Poradnik Bibliotekarza 2008, nr 6

PORADNIK 
BIBLIOTEKARZA 


Pismo dla bibliotek publicznych, szkolnych i pedagogicznych 


6/2008 


KATARZYNA DETTLAFF-LUBIEJEWSKA: Rola biblioteki 
w edukacji czytelniczej osób starszych 


MI ROSł.,AWA DOBROWOLSKA: KNT..., czyli biblioteka bez ksiąi:ek 


IRENA BORECKA: Są takie ogrody. Program terapeutyczny dla sl'niorów 
ELŻBIETA TROJAN: Drama metodą twórczej edukacji 


,\ 


\L\Olł'.. 



 


:=;;; , I 
- 

 
I I 
I:' r 

 


= 


'_0 


\ 


I 


.... --- 
I 
p u . - II' 


I. la 


.' '.. 


.. 


,x..,,, I 


"--
>>>
II , ,"n.ł'I


 


Aktualności z rynku książki w przystępnej formie: 


Wydarzenia 
relacje z imprez branżowych, 
spotkań promocyjnych, 
informacje o konkursach, 
festiwalach książki, 
nagrodach literackich 


Rynki 
. 
zagraniczne 
co się wydaje, sprzedaje 
i czyta za granicą 


Porady 
prawne 
przygotowane pod kątem 
branży wydawniczo- 
-księgarskiej 


Analizy 
różnych sektorów 
rynku wydawniczego 


Rozmowy 


z uznanymi pisarzami 


Recenzje 


nowości wydawniczych 


ks- 




---I 


4. 


. 





-==; 

EI
 

 


:./ 


- .- 



 . 


. 


. 


1io J 
v ::'t 


::J 



 

 


. . 
" . 


.. . . 


I 
h . "
".'''.. 


.. ,
::ii::'-= 
,., "- 
."-:L.- 
(".. "' / 

 - 


- 
- _..... 


iC 


.' . 


""""'nIIdwiIny 
 CiI:!."1II
'III!W g 


-- .. I 
-:- -;'!iIII'=i.. -- 
.. 
::i :="-=:_" :: 


.. 
!!;!;'" 


- 

"!" 


::::-:=-..ctst' 
f. 
- !::
" I 
!¥-r 

- 
 


::I
 


" H
I
f';!
in'I
11 
9 7'2J41
2DO
" 


www.rynek-ksiazki.pl
>>>
Poradnik BIBLIOTEKARZA nr 6 (699), 2008 


Ukazuje się od roku 1949 


W NUMERZE: 



 


Jadwiga Chruścińska 2 Od redaktora 
PROBLEMY. DOŚWIADCZENIA. OPINIE 


Katarzyna Dettlaff-Lubiejewska 3 
Miroslawa Dobrowolska 7 
Hanna Hall 9 


PRAWO W BIBLIOTECE 
Krystyna Kuźmińska 13 
RELACJE 
Miroslawa Dobrowolska 
Jadwiga Chruścińska 


KSIĄŻKA 
Targi książki 
Tomasz Kasperczyk 
Moje lektury 
Jadwiga Chruścińska 


Kalejdoskop 
Bogdan Klukowski 21 
BIBLIOTEKA. ŚRODOWISKO 
Stanislaw Kaszyński 22 
Nowe obiekty biblioteczne 
Genowefa Dżula 24 
Malgorzata Grudzińska 25 
Justyna Bździuch 27 
Z WARSZTAT U METODYKA 
(Irena Boreckal 29 
Elżbieta Trojan 32 
Pożegnania 
Danuta Tomczyk 


Wi@domości 
Dodatek 
ŚWIAT KSIĄŻKI DZIECIĘCEJ nr 6 


Rola biblioteki w edukacji czytelniczej osób starszych 
KNT..., czyli biblioteka bez książek 
Projektowanie strategii marketingowej w organizacjach nie- 
komercyjnych na przykładzie biblioteki. Część trzecia 
Wynagrodzenia nauczycieli w 2008 r. 


14 Gdańska aktywna jesień życia 
16 Biblioteki szkolne i pedagogiczne wobec wyzwań XXI w. 
Konferencja prasowa inaugurująca Tydzień Bibliotek 2008 
ph. "Biblioteka miejscem spotkań" 


18 Poznańskie Dni Książki Naukowej 


19 Kompendium wiedzy o bibliotece dla dzieci 
20 Książki, które pomogą w pracy, które warto przeczytać! 
Oprac. Jadwiga Chruścińska 


Czy śmierć książki? 


W służbie środowiska 


Powiatowa Biblioteka Publiczna w Bełchatowie 
"Autor na żądanie - magiczna Ola" 
"Malowane poezją" 


Są takie ogrody. Program terapeutyczny dla seniorów 
Drama metodą twórczej edukacji. Zestawienie bibliogra- 
ficzne 


36 
37 


Antonina Ludmiła Holtzer 1914-2007 


Na okładce "PB": 
nowy budynek Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Bełchatowie 



 


1
>>>
Od Redaktora 


Majjest najbardziej bibliotekarskim miesiącem roku, związany z Dniem Bibliotek i Bi- 
bliotekarza (8 maja) oraz Tygodniem Bibliotek. Tegoroczne święto bibliotek, obchodzone 
z powodzeniem od 2004 r. poświęcone było tym razem bibliotece jako miejscu spotkmi. W każ- 
dym roku zwraca się uwagę na kolejne aspekty dzialalności współczesnej placówki biblio- 
tecznej. Wybór tego hasła podkreśla konieczność popularyzacji różnych form pozyskiwania 
czytelników i upowszechniania czytelnictwa. Biblioteki organizujące spotkania autorskie, 
wernisaże, konkursy, akcje czytelnicze i regionalne, inscenizacje teatralne, lekl-Je bibliotecz- 
ne, doradztwo zawodowe stają się coraz częściej miejscem ważnych iprzyjaznych spotkań 
środowiskowych. Właśnie ten walor biblioteki podkreślił organizator majowego przedsię- 
wzięcia, Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, dając bibliotekom okazję do zaprezentowa- 
nia swoich działań, dorobku intelektualnego, edukacyjnego, kulturalnego środowisk lokal- 
nych. Tydzień Bibliotekjest odpowiednim momentem do promocji bibliotekl
 wskazania na 
jej rozległą i różnorodną działablOść oraz na bliskie kontakty bibliotekarza z czytelnikiem. 
Jak przebiegał w tym roku Tydzie,i Bibliotek? Jest jeszcze za wcześnie na rzetelną ocenę. 
Jednak na podstawie napływających doniesień, materiałów trzeba powiedzieć, iż biblioteki, 
jak zwykle, poważnie podeszły do tegorocznego wyzwania. Imprezy były na bieżąco relacjo- 
nowane przez lokalne media (radio, telewizja, prasa). Knżdego roku Stowarzyszenie wybiera 
określony typ bibliotek, który pełni nadrzędną rolę w promocji działalności placówek biblio- 
tecznych i ich funkcji. Tym razem były to biblioteki szkolne i pedagogiczne. Pierwsze 
z nich wzmagają się z wieloma problemami, związanymi z sytuacją oświaty w Polsce, poli- 
tyką rządu, resortu MEN w sprawie bibliotekarstwa szkolnego, a raczej braku jakiejkolwiek 
sensownej, zwartej refleksji nad przyszłością i roZ'Wojem tych placówek. Gdyby nie wdrażane 
projekty unijne dotyczące organizacji w bibliotekach szkolnych multimedialnych centrów 
informacji można by mówić o stagnacji, a nie postępie. Zresztą samo środowisko nauczyciel- 
skie traktuje bibliotekę szkolną po macoszemu, a nauczyciela bibliotekarza jako człowieka 
do wszystkiego. W świadomości nauczycieli pokutuje wizenmek biblioteki jako miejsca, 
gdzie wypożycza się uczniom lektury. Trzeba powiedzieć, że ten stereotyp powoli ulega zmia- 
nie. Aktywność bibliotekarzy szkolnych kruszy niedostępne bariery. Dzięki inwencji, wzmo- 
żonej energii i samozaparciu w proponowaniu nowychform promocji bibliotekl
 upowszech- 
niania czytelnictwa stają się O1le poważnymipartnerami dla dyrekcji szkół i ciała pedago- 
gicznego. Takim pozytywnym przykładem może być aktywna działalność Barbary Michalak 
- nauczyciela bibliotekarza ze szkoły Podstawowej nr 109 w Warszawie-Wawrze, która orga- 
nizując różnorodne formy upowszechniania czytelnictwa wpisała się na stałe w harmonogram 
prac szkolnych. Z kolei budującym przykładem unowocześniania zakresu działania bibliotek 
pedagogicznych jest Pedagogiczna Biblioteka w Toruniu, która może pochwalić się prze- 
stronnym, nowoczesnym (po modernizacji) budynkiem, szerokim zakresem działania, a także 
serw
sem internetowym "Biblioteka Pedagogiczna", od l maja br.firmowanym przez SBP. 
Swiętowanie bibliotekarzy to jest jedna strona medalu, druga - mniej widoczna - to za- 
niepokojenie sytuacją płacową, która od lat nie ulega zmianie. Bibliotekarze, mimo dobrego 
wykształcenia są wciąż najmniej zarabiającą grupą zawodową. Np. średnie wynagrodzenie 
bibliotekarza w Wałbrzychu to 1100 zł, a w innych regionach też nie jest dobrze (średnia kra- 
jowa ok. 1800 zł). O nienajlepszych nastrojach świadczą telefony do redakcji, zapytania do 
Biura ZG Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, próby oddolnego tworzenia związków za- 
wodowych (Białystok). Zaniepokoj01le tą sytuacją SBP wystosowało stanowisko w sprawie 
uposażeń bibliotekarzy i pracowników bibliotek wszystkich szczebli do decydentów w Z'Wiąz- 
ku z pogarszającą się sytuacją płacową bibliotekarzy, pauperyzacją środowisk bibliotekar- 
skich - przesłane do resortów MKiDN, MEN, MNiSW, komisji sejmowych, PAP, mediów. 
Natomiast bibliotekarze wałbrzyscy w ramach protestu nie zaprosili na swoje święto władz 
lokalnych. 
Bibliotekarze, w tej sytuacji łączmy się, twórzmy lobby na rzecz poprawy wanmków wy- 
konywania naszego zawodu. Warto. 
Z majowym pozdrowieniem 


JADWIGA CHRUŚCIŃSKA 


2 


-
>>>
PROBLEMY · DOŚWIADCZENIA. OPINIE 
Rola biblioteki w edukacji czytelniczej osób starszych 


KATARZYNADETILAFF-LUBIEJEWSKA 


Coraz liczniejsza rzesza osób starszych, nie 
rzadko odsunięta od aktywności zawodowej 
oczekuje pomocy i wsparcia społecznego 
w zaspokajaniu potrzeb edukacyjnych, kultu- 
ralnych, uczestnictwa w życiu społecznym, po- 
litycznym etc., aby jak najdłużej podtrzymać ak- 
tywność i samodzielność warunkującą za- 
chowanie zdrowia, niezależności i godności. 
Większość osób starszych nie pracuje i nie 
uczy się, dlatego też takim najbardziej przyja- 
znym miejscem do poznawania nowych form 
aktywizacji twórczej, edukacji w zakresie ob- 
sługi nowych mediów, czy integracji między- 
pokoleniowej może być biblioteka. 
Aktywizacja twórcza wprowadza ożywienie 
w środowiskach ludzi starszych, rozwija ich 
zainteresowania, ma na celu promowanie 
i wspieranie uzdolnionych artystycznie osób 
w zakresie twórczości literackiej, malarstwa, fo- 
tografii, etc. Biblioteka powinna realizować 
różnorodne działania w tym kierunku, np. wy- 
stawy prac i spotkania z twórcami - seniorami, 
konkursy twórczości literackiej. Są to działa- 
nia, które aktywizują środowisko, pozwalają na 
głębsze zrozumienie problemu starości oraz 
podniesienie ogólnej wiedzy i świadomości 
społeczeństwa na temat zdolności twórczych 
osób starszych. 
Biblioteki, które chcą skutecznie zachęcać 
seniorów do korzystania z nowoczesnych me- 
diów wybierają różne opcje. Pierwsza, bardzo 
popularna w USA, polega na prowadzeniu 
szkoleń przez osoby z tej samej grupy wieko- 
wej, druga stawia na integrację międzypokole- 
niową i wykorzystuje młodych czytelników- 
-wolontariuszy do prowadzenia zajęć i udziela- 
nia konsultacji. Trzeci kierunek propaguje 
tworzenie zespołów o podobnych zaintereso- 
waniach np. wędkarstwo, historia sztuki 
i wspólne wyszukiwania w Internecie. 
Nowoczesne środki przekazu mogą stać się 
płaszczyzną wymiany umiejętności i poglą- 


- 


dów. Edukacja w zakresie obsługi nowych 
mediów pomaga ponadto w przełamywaniu 
bar!er międzypokoleniowych. Seniorzy zy- 
skuJą nowy temat do rozmowy ze swoimi dzieć- 
mi i wnukami, a ich pozycja w rodzinie wyraźnie 
wzrasta. 
Istotnym aspektem działań biblioteki na 
rzecz osób starszych mogą stać się spotkania 
integracyjne. Wspólne działania aktywizują 
seniorów, sprawiają, że czują się oni przydatni 
i pomagają nawiązać porozumienie międzypo- 
koleniowe. Istotne jest aby znaleźć płaszczy- 
zny, które łączą pokolenia, np.: zwyczaje, ob- 
rzędy, historia regionu, taniec, tradycje kulinar- 
ne, nowoczesne technologie, literatura. 
W tych projektach często wykorzystywane są: 
książka, dokumenty, szeroko pojęta fotografia, 
spektakle, audycje, reportaże w gazecie, czy 
strony internetowe. 
Warto także podjąć współpracę z instytu- 
cjami ułatwiającymi nawiązanie kontaktu: z klu- 
bem seniora, domem spokojnej starości, z do- 
mem dziecka, lub lokalną rodziną zastępczą, 
czyli wszędzie tam, gdzie potrzeba kontaktów 
międzypokoleniowych jest najbardziej nieza- 
spokojona l . 
NaleŻ)' również pamiętać, że ludzie starzy nie 
stanowią całkowicie odrębnej grupy społecz- 
nej i ani oni sami, ani poziom ich kultury czytel- 
niczej nie zmieniają się drastycznie w chwili 
osiągnięcia wieku emerytalnego. Gdyż zasad- 
niczo nie wiek, tylko poziom wykształcenia 
i zawód, jak też wpływ domu rodzinnego, decy- 
dują o czytelnictwie także i w tej grupie wieko- 
wej. 
Czytanie, kontakt z książką i biblioteką po- 
zwala ludziom starszym pozostać aktywnym 
i zorientowanym w tym, co dzieje się w ich śro- 
dowisku i we współczesnym świecie 2 . 
Żeby scharakteryzować polskich seniorów 
jako czytelników posłużę się wynikami sonda- 
żu, który przeprowadziłam w filiach Woje- 


I Biblioteki wobec potr=eb star=ejqcego się spole- 
c=eństll'a. Konferencja w Bydgos=c=y /8-/9.09.2006 r. 
Materialy konferencyjne. Warszawa 2006. s. 19-20. 
2 Ibid., s. 5. 


3
>>>
wódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej 
w Gdańsku w ramach projektu "Aktywna je- 
sień życia - rola bibliotek w aktywizacji 
i przeciwdzialaniu osamotnieniu osób star- 
szych", dofinansowanego ze środków Mini- 
sterstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego 
w ramach Programu Operacyjnego "Promocja 
Czytelnictwa". Badania ankietowe na temat 
"Rola czytelnictwa w życiu czlowieka star- 
szego" były anonimowe i służyły przede 
wszystkim poznaniu oczekiwań, potrzeb 
i zainteresowań czytelniczych seniorów, a tak- 
że roli jaką powinna spełniać biblioteka wobec 
osób starszych. 
W gronie 209 respondentów, od których 
otrzymano wypełnione arkusze ankiet przewa- 
gę stanowiła grupa kobiet ( I 51 osób), zaś męż- 
czyźni stanowili mniejszość (58 osób). Re- 
spondenci mieścili się w przedziale wiekowym 
od 47 do 86 lat. 
Większość ankietowanych miała wykształ- 
cenie średnie (103 osoby), wykształceniem 
wyższym legitymowały się 84 osoby, wykształ- 
cenie zawodowe miało 16, a podstawowe 
6 osób. 
W sondażu większa połowa badanych nie 
chciałaby korzystać z książki mówionej 
(161 osób), tylko 43 osoby z grupy 209 osób 
skorzystałoby z innej formy przekazu treści, 
natomiast 5 osób nie udzieliło żadnej odpowie- 
dzi. 
Niemal wszyscy ankietowani uznali, że czy- 
tanie książek ma dla nich bardzo duże znacze- 
nie (154 osoby) lub duże (52 osoby). Tylko trzy 
osoby z grupy respondentów wskazały, iż czy- 
tanie książek i czasopism ma małe znaczenie 
w zaspokajaniu ich wewnętrznych potrzeb. 
Kilkanaście osób dodatkowo uzasadniło dla- 
czego tak duże znaczenie ma dla nich lektura 
książek i czasopism. Odpowiedzi były nastę- 
pujące: 
- "dzięki czytaniu książek mogę poznać róż- 
ne problemy, nie nudzę się", 
- "czytanie wypełnia wolny czas, uczy, po- 
szerza horyzonty", 
- "czytanie i turystyka to największe pasje 
mojego życia", 
- "nie ma takiego pytania, na które nie było- 
by odpowiedzi w książce", 
-"czytanie pomaga mi wyciszyć się", 
- "czytanie daje oderwanie od codzienno- 
ści, pomaga zrozumieć życie i sytuacje, które 
dotyczą mnie i moich bliskich", 


4 


-"dzięki czytaniu pogłębiam swoją wiedzę 
i relaksuję się", 
- "niektóre przeżycia i losy bohaterów utoż- 
samiam z własną sytuacją i czerpię z nich pora- 
dy na życie", 
-"czytanie pozwala mi oderwać się od rze- 
czywistości" . 
Dla większości osób (182 osoby) przeczyta- 
ne książki były przedmiotem dyskusji prowa- 
dzonych z rodziną lub w kręgu najbliższych 
znajomych. Wielu respondentów chętnie roz- 
mawia na temat przeczytanych książek z biblio- 
tekarzem. 
Tylko 27 osób nie dyskutuje na temat prze- 
czytanych książek. 
Na pytanie: czy wolisz czytać książki czy 
czasopisma, tylko kilka osób odpowiedziało, 
że preferuje bardziej czasopisma, reszta re- 
spondentów, a więc przeważająca większość 
podała, że woli lekturę książek. 
Z kolei na pytanie, jakie czasopisma czy- 
tasz najchętniej, respondenci wymienili kilka- 
dziesiąt tytułów, w których znalazła się 
przede wszystkim prasa codzienna ("Dziennik 
Bałtycki", "Gazeta Wyborcza"), a także ilustro- 
wane tygodniki i miesięczniki tj.: "Wprost", 
"Polityka", "Newsweek", "Angora", "Fakty", . 
"przekrój", "Twój Styl", "Viva", "Gala", "Clau- 
dia", "Przyjaciółka", "Pani" i in. Z czasopism 
fachowych wymieniono: "Świat Nauki",,, Wie- 
dzę i Życie", "Wędkarza". 
Wyniki badań nad czytelnictwem prasy 
z uwzględnieniem płci ujawniły, że respondent- 
ki są głównymi odbiorcami czasopism o tema- 
tyce kobiecej i magazynów ilustrowanych. Na- 
leży zaznaczyć, że zainteresowanie magazyna- 
mi o tematyce kobiecej stanowi ważny element 
czytelnictwa wśród kobiet. Jest zjawiskiem po- 
wszechniejszym niż czytelnictwo książek. Wie- 
le dziedzin życia poruszanych na łamach tych 
pism ciękawi kobiety niezależnie od braku lub 
nadmiaru doświadczeń życiowych. Moda, 
sprawy sercowe, problemy związane z wycho- 
wywaniem dzieci i wnuków, racjonalne żywie- 
nie, nowinki ze świata artystycznego (głównie 
filmowego) interesują kobiety i to niezależnie 
od stopnia wykształcenia. Kolorowymi maga- 
zynami interesują się też mężczyźni. Ciekawi 
ich: barwna ilustracja, różnorodność tematyki, 
krótkie opowiadania i reportaże. 
Analizując ankietę wyraźnie zaznacza się 
wpływ wykształcenia respondentów na rodzaj 
wybieranego czasopisma. lm wyższy stopień
>>>
wykształcenia, tym większe zainteresowanie 
dziennikami, tygodnikami społecmymi i czaso- 
pismami fachowymi. 
Faktem jest, 
e warunkiem recepcji tych 
pism jest wykształcenie przynajmniej średnie. 
Podsumowując uzyskane wyniki dotyczące 
czytelnictwa czasopism w grupie osób star- 
szych, uwidacmia się rola biblioteki, która po- 
winna przede wszystkim dbać o dobre zaopa- 
trzenie w interesujące tytuły, a także zachęcać 
do częstego ich czytania. Sam proces odbioru 
prasy mógłby polegać na wyborze określone- 
go zagadnienia, przejrzeniu ciekawych artyku- 
łów, czy na zapomaniu się z treścią reporta
u. 
Byłby to już ważny krok ku większej aktywno- 
ści czytelniczej. 
Na podstawie uzyskanych informacji mo- 
głam również zauważyć, że większość ankieto- 
wanych (153 osoby) poświęca na czytanie 
książek powyżej jednej godziny dziennie, nato- 
miast tylko jedną godzinę dziennie czyta 44 
osoby, a poniżej jednej godziny 12 osób. 
Ten optymistyczny wynik zawdzięczamy 
być może temu, iż respondentami byli czytelni- 
cy biblioteki, czyli osoby zainteresowane czy- 
taniem książek lub prasy. 
Większość respondentów stara się czytać 
książki codziennie ( 151 osób), co drugi dzień 
czyta książki 37 osób, raz w tygodniu 13 osób, 
zaś 8 osób - raz w miesiącu poświęca swój 
czas na lekturę książki. 
Ankietowani przychodzą do biblioteki 
chcąc wypożyczyć książkę najczęściej jeden 
raz w tygodniu (55 osób) lub raz w miesiącu (54 
osoby) i prawie podobna liczba (51 osób) kilka 
razy w miesiącu. Podsumowując te dane moż- 
na zauważyć, 
e częstotliwość korzystania 
z biblioteki jest zbliżona ilościowo w każdym 
przedziale wiekowym. Kilka razy na tydzień od- 
wiedza bibliotekę 26 respondentów, zaś kilka 
razy do roku przychodzi wypożyczyć książkę 7 
osób, a rzadziej niż kilka razy w roku -4 osoby. 
W badanej grupie czytelnicy wypożyczali 
książki nie tylko z biblioteki, ale korzystali rów- 
nież z innych źródeł. Najwięcej respondentów 
kupuje książki w księgarni (91 osób), 89 osób 
(niewiele mniej) wypożycza książki od znajo- 
mych, zaś 62 osoby wskazało rodzinę, a 14 
osób pozyskuje książki z innych źródeł (Inter- 
net, antykwariaty, prezenty). Tylko 41 osób 
zdobywa książki z jednego źródła jakim jest bi- 
blioteka. Optymistycmie nastraja fakt, 
e naj- 
większa grupa respondentów (91 osób), będą- 



 


cychjuż być może na emeryturze i mających 
niezbyt wysokie emerytury może pozwolić so- 
bie na kupno nowej, ciekawej lektury w księ- 
garni. 
Nie wszyscy ankietowani udzielili odpowie- 
dzi na pytanie: podaj przykłady najciekaw- 
szych książek przeczytanych ostatnio. Osoby, 
które zdecydowały się odpowiedzieć wymieni- 
ły następujące tytuły: Heban R. Kapuścińskie- 
go, Podróże z Herodotem R. Kapuścińskiego, 
Imperium R. Kapuścińskiego, Alchemik 
P. Coelho, Jedenaście minut P. Coelho, Kod 
Leonarda da Vinci D. Browna, A lasy wiecznie 
śpiewają T. Gulbranssena, Biała Masajka 
C. Hofmanna, Samotność w sieci J. Wiśniew- 
skiego, Poczwarka D. Terakowskiej, Akty wia- 
ry E. Segala, Dom nad rozlewiskiem M. Kali- 
cińskiej, Ostatnia wieczerza P. Hellea, Wielki 
Rybak L. C. Douglasa, Nim nadejdzie lato 
M. E. Remarquea, Syn cyrku J. Irwinga, Cień 
wiatru C. R. Zafona, Zamach T. A. Kisielew- 
skiego, Dzienniki S. Kisielewskiego, Świa- 
dectwoS. Dziwisza, SyberiaJ. Pałkiewicza. 
W badanej grupie sonda
owej tylko 53 
osoby wskazały rodzaj literatury, który nie 
spełnia ich oczekiwań. Wśród wymienionych 
znalazły się: horrory, kryminały, romanse 
"harlequiny", fantastyka, thrillery. Niektórzy 
ankietowani wskazali na konkretną książkę lub 
autora tj.: Dżuma A. Camus, Spóźnieni ko- 
chankowie W. Wharton, powieści.K. Grocho- 
li, S. Żeromskiego, F. Dostojewskiego, D. Ma- 
słowskiej. 
Ważnym elementem badań było poznanie 
zainteresowań czytelniczych osób starszych. 
Respondenci na pytanie: jakie książki lubisz 
najbardziej, mieli możliwość wskazania rodzaju 
literatury, po którą najczęściej sięgają. Naj- 
większym zainteresowaniem cieszą się powie- 
ści obyczajowe, tę literaturę wskazało III 
osób i biografie (100 osób), a tuż za nimi powie- 
ści historyczne (95 osób) oraz reportaże z pod- 
róży (93 osoby). 
Poczytność książek biograficznych jest zja- 
wiskiem pozytywnym, gdyż w trakcie czytania 
tego typu lektury następuje częściowe utożsa- 
mianie się czytelnika z bohaterem, którego 
zmagania z losem i osiągnięcia mogą stać się 
źródłem optymizmu i wiary w siebie. Książki 
podróżnicze też mają duże znaczenie dla star- 
szych ludzi, gdyż odprężają, absorbują w ła- 
godny sposób i kierują myśli czytających we 
właściwym kierunku. 


5
>>>
Do ulubionych grup książek zaliczono także 
literaturę współczesną (68 osób), prawie 
porównywalnie z kryminałami (62 osoby) 
oraz literaturą sensacyjną (57 osób). Naj- 
mniejszą popularnością wśród seniorów 
cieszy się literatura popularnonaukowa (39 
osób) oraz poezja (32 osoby). Ten mały pro- 
cent zainteresowania tego typu literaturą po- 
pularnonaukową daje się wytłumaczyć być 
może niezbyt wielkim wyborem najpopulamiej- 
szych pozycji niebeletrystycznych w bibliote- 
ce oraz nastawieniem respondentów raczej na 
literaturę rozrywkową, nie wymagającą wysiłku 
intelektualnego. 
Reasumując preferencje czytelnicze badanej 
209 osobowej grupy sondażowej, należy 
stwierdzić, że większość osób starszych czyta 
literaturę beletrystyczną, tylko niektórzy re- 
spondenci sięgają po literaturę popularnonau- 
kową(\8,6%). 
Na pytanie, czy masz swojego ulubionego 
bohatera, większość ankietowanych udzieliła 
odpowiedzi przeczącej (158 osób), pozostałe 
osoby wymieniły następujące postacie literac- 
kie: H. Castorp(CzarodziejskaGóraT. Mann), 
Ramzes 1Il, Scarlett O'Hara (Przeminęło 
z wiatrem M. Mitchell), Anna Karenina 
(Anna Karenina L. Tołstoj), Egipcjanin Sinu- 
he (EgipcjaninSinuhe M. Waltari), Pan Woło- 
dyjowski z Trylogii H. Sienkiewicza, Spartakus 
(Uczniowie Spartakusa H. Rudnicka), Kry- 
styna (Krystyna córka Lawransa S. Undset). 
Natomiast o tym, że wybrane książki warto 
przeczytać, seniorzy dowiadywali się głównie 
od bibliotekarki/bibliotekarza (108 osób), a tak- 
że od znajomych (96 osób). Mniejsza grupa 
osób ( 56 osób) informacje o ciekawych książ- 
kach uzyskiwała z radia i telewizji, zaś 40 osób 
z innych źródeł tj.: Internet, prasa (recenzje). 
Respondenci mieli również udzielić odpo- 
wiedzi, czy tylko książka zachęca ich do odwie- 
dzenia biblioteki. Po podsumowaniu wyników 
okazało się, że dla większości osób starszych 
książka jest głównym czynnikiem przyjścia do 
biblioteki (147 osób), zaś dla 62 osób jeszcze 
inne ważne czynniki decydują o tym, aby udać 
się do biblioteki. Są to przede wszystkim: miły, 
uprzejmy personel potrafiący doradzić ciekawe 
książki, przyjemna atmosfera biblioteki, atrak- 
cyjne spotkania z interesującymi ludźmi, wy- 
stawy fotograficzne, spotkania klubowiczów, 
możliwość korzystania z Internetu i z codzien- 
nej prasy. 


6 


W podjętych przeze mnie badaniach ważną 
kwestią były motywy czytelnicze osób star- 
szych korzystających z biblioteki. W ankiecie, 
którą przeprowadziłam wśród czytelników 
w "trzecim wieku" zadałam pytanie: dlaczego 
czytasz książki, zjakich powodów? Po podsu- 
mowaniu wyników okazało się, że motywami, 
dla których czytelnicy sięgają po książkę są: 
- wypełnienie wolnego czasu, rozrywka, 
przyjemność, 
- chęć oderwania się od rzeczywistości, 
ucieczka od codzienności życia, 
- poszukiwanie wiadomości, nauka, 
- potrzeba znalezienia pomocy w rozwiązy- 
waniu problemów, między innymi problemów 
o charakterze światopoglądowym, 
- poradnictwo w zakresie rozwiązywania 
trudności życia codziennego. 
Osoby starsze, mówiąc o swoim stosunku 
do książki ujawniły swoje zainteresowania, 
pragnienia i potrzeby. A oto kilka charaktery- 
stycznych wypowiedzi ankietowanych: 
- "czytanie -jest to dla mnie najlepszy spo- 
sób spędzania wolnego czasu, książka uprzy- 
jemnia mi codzienną drogę do pracy i czas 
podróży" , 
- "czytanie opóźnia proces starzenia się 
mózgu", 
- "czytając poznaję otaczającą rzeczywi- 
stość, przeszłość i teraźniejszość. Książki uczą 
i skłaniają do refleksji", 
-"zamiłowanie do poezji, muzyki i wszyst- 
kiego, co dotyczy sztuki wyniosłam od dziecka, 
z domu rodzinnego. Czy można żyć bez powie- 
trza ?" 
. , 
- "książki poszerzają wiedzę, dostarczają ra- 
dości, wzbudzają emocje, rozwijają wyobraź- 
nię", 
-"Iubię czytać książki, to część mojej co- 
dzienności" , 
- "czytanie to nawyk od naj młodszych 
lat, wzbogaca moją wiedzę o świecie i lu- 
dziach", 
- "bez książki nie potrafię prawidłowo funk- 
cjonować" , 
- "lubię czytać, bo jak ktoś powiedział, kto 
czyta ten właściwie żyje dwa razy", 
- "książki poszerzają moje horyzonty myślo- 
we, wzbogacają moją wiedzę; dzięki nim po- 
znaję inne kraje, ich historię i losy znanych lu- 
dz ." 
l, 
-"książkajest mi potrzebna jak kawałek 
chleba. Dzień bez przeczytanej książki, cho- 


I 


-
>>>
'f 


ciażby parę stron, jest dla mnie niepełny. 
Książa mnie wzbogaca, rozwija i pozwala na 
oderwanie się od niewesołej rzeczywistości", 
- "książki są niezbędne dla mojego samopo- 
czucia. Jestem od nich uzależniona". 
Podsumowując wyniki sondażu można za- 
uważyć, że nastawiają one optymistycznie do 
pracy z seniorami, zaś wiele zależy od inspiracji 
i inicjatywy z zewnątrz. Biblioteka zaś będąc 


miejscem spotkań, dyskusji, miejscem efek- 
tywnego zagospodarowania czasu wolnego, 
staje się niewątpliwie idealnym miejscem roz- 
wijającym zainteresowania i osobowość szcze- 
gólnie osób starszych. 


Katarzyna Dettlaff-Lubiejewska 
kierownik filii w WojewódzkieJ 
i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Gdańsku 


KNT..., czyli biblioteka bez książek 


MIROSŁAWA DOBROWOLSKA 


Jedną z form udostępniania zbiorów w bi- 
bliotekach publicznych na terenie Warszawy 
jest usługa zwana "książka na telefon". W skró- 
cie określana jest ona jako KNT lub KaN aT. 
KaNaT funkcjonuje m.in. w placówce biblio- 
tecznej przy ul. Częstochowskiej 26 w dzielnicy 
Ochota. 
KNT jest usługą dla czytelników świad- 
czoną również przez punkt biblioteczny 
w Śródmieściu, zlokalizowany przy ul. Święto- 
jańskiej 5, w samym sercu warszawskiej Starów- 
ki. Głównymi odbiorcami tej formy udostępnia- 
nia zbiorów są osoby starsze, niepełnospraw- 
ne, w dużym stopniu niedowidzące. mające 
trudności w poruszaniu się, a tym samym w do- 
tarciu do biblioteki. Prócz seniorów, czyli użyt- 
kowników trzeciego wieku i inwalidów, dla któ- 
rych właściwie została powołana KNT, z usługi 
tej korzystają także studenci i osoby pracujące. 
Te dwie ostatnie grupy zamówione pozycje od- 
bierają sami oraz płacą 6-8 zł za każde zamówie- 
nie, obejmujące 3 pozycje książkowe. 
KNTpowołanow listopadzie 2001 r. zinicja- 
tywy Barbary Stępień -dyrektor Biblioteki Pu- 
blicznej Dzielnicy Śródmieście. Wiązało się to 
z faktem, iż większość placówek bibliotecz- 
nych dzielnicy śródmiejskiej jest zlokalizowa- 
nych na piętrach, przeważnie na piętrze pierw- 
szym. Takie usytuowanie placówki jest już wy- 
starczającą barierą dla osób starszych, unie- 
możliwiającą im dotarcie do biblioteki, a tym sa- 
mym dotarcie do książki. 
Jak pisze Ludmiła Milc, kierowniczka KNT 
i osoba rozwijająca tę usługę od początku: 


- 


"Nie bez znaczenia jest też fakt osobistego 
kontaktuzczytelnikiem. Są to najczęściej ludzie 
przewlekle chorzy, raczej w podeszłym wieku, 
o różnym stopniu sprawności. Dla nich możli- 
wość przeczytania podnoszącej na duchu lite- 
ratury, w dodatku dostarczonej do domu za 
darmo, jest nie do przecenienia"'. Tu warto 
zauważyć, że na terenie warszawskiego Śród- 
mieścia,jak podaje Rocznik statystyczny War- 
szawy 2006, zamieszkuje ponad 135 tys. ludzi, 
z których ponad 115 stanowią osoby powyżej 
60 roku życia 2 i to one stanowią potencjalną, 
liczną grupę użytkowników placówek biblio- 
tecznych. 
Do punktu KNT, mieszczącego się na 4 pię- 
trze w pięknie odrestaurowanej staromiejskiej 
kamieniczce, dotrzeć można z ...lekką zadyszką. 
Przy okazji wspinaczki, podziwiać można wido- 
ki z okien na sąsiadujące z biblioteką domy sto- 
jące przy ul. Piwnej. . 
W kamieniczce przy ul. Swiętojańskiej 5 
swoją siedzibę mają także: Czytelnia Naukowa 
nr 7, Wypożyczalnia dla Dorosłych i Młodzie- 
ży nr 43 oraz Biblioteka dla Dzieci i Młodzie- 
ży nr 24. W szatni, na dole budynku znajduje 
się podnośnik, umożliwiający skorzystanie 
z zasobów tych bibliotek użytkownikom po- 
ruszającym się na wózkach inwalidzkich. Bu- 
dynek mieszczący tyle placówek bibriotecz- 
nych niestety nie posiada windy, prawdopo- 
dobnie wynika to z zabytkowego charakteru 
kamieniczki, uniemożliwiającego przeprowa- 
dzanie gruntownych zmian w konstrukcji 
domu. 


I L. Milc: Ksią::ka na telefon. "Poradnik Bibliote- 
karza" 2003 nr 10 s. 3 I. 
2 Roc=nik statystyc=ny Wars=awy 2006. Warszawa 
2007 s. 3, s. 92-93. 


7
>>>
Aktualnie w KNT są zatrudnione dwie mło- 
de, sympatyczne i kompetentne bibliotekarki, 
otwarte na potrzeby tej szczególnej kategorii 
użytkowników, jakimi są seniorzy, w większo- 
ści przypadków osoby dysfunkcyjne, niepeł- 
nosprawne. To one w 2006 r. 756 razy udały się 
do domów swoich czytelników. Dla porówna- 
nia, w roku 2005 zarejestrowano 668 wizyt. 
Ten wzrost liczby odwiedzin w domach czytel- 
ników dobitnie świadczy jak istotną rolę od- 
grywa biblioteka publiczna w aktywizowaniu 
osób starszych i chorych, dla których książka 
oraz krótka wizyta bibliotekarki stanowią istot- 
ne wydarzenie. Niejednokrotnie wręczjest to 
jedyny kontakt osoby starszej z otaczającym 
jąświatem. 
Pracownice KNT w swoich siatkach i tor- 
bach na kółkach podróżują autobusami i tram- 
wajami (placówka nie dysponuje samocho- 
dem) i dostarczają czytelnikom książki oraz ka- 
sety magnetofonowe, płyty CD, MP3. Placów- 
ka KNT jako taka nie posiada własnego księ- 
gozbioru. Nagrania, czyli kasety i płyty CD dla 
czytelników KNT są wypożyczane z Centralnej 
Biblioteki Związku Niewidomych, natomiast 
książki bibliotekarki uzyskują z zasobów całej 
sieci warszawskich bibliotek publicznych oraz 
z innych placówek bibliotecznych. 
Użytkownikiem KNTmoże być każdy miesz- 
kaniec Warszawy, nie tylko zamieszkały na te- 
renie Śródmieścia. Dowóz materiałów biblio- 
tecznych dla osób niepełnosprawnych oraz 
powyżej 70 roku życia, zamieszkałych na tere- 
nie Śródmieścia jest bezpłatny, natomiast 
mieszkańcy pozostałych dzielnic stolicy płacą 
5 zł (emeryci i renciści) oraz 2,50 zł (niepełno- 
sprawni i powyżej 70 roku życia). Jeśli książki 
są sprowadzane z innych bibliotek opłaty te 
wynoszą 2,50 zł dla emeryta i rencisty oraz 1,50 
zł dla osoby niepełnosprawnej i liczącej sobie 
ponad 70 lat. 
Punkt KNT przy ul. Świętojańskiej 5 jest 
czynny od poniedziałku do piątku w godz. 
8-16. Dyżur telefoniczny w godz. 11-13 jest peł- 
niony pod numerem 0-22 831 32 13 oraz pod 
numerem komórkowym 0-504 530281. Podczas 
dyżuru są zbierane zamówienia seniorów 
i osób niepełnosprawnych na interesujące ich 
książki czy nagrania. Do przywożonych mate- 
riałów są dołączane tzw. przypominajki, czyli 
karteczki, na których dużym drukiem wyekspo- 
nowano numery kontaktowe z KNT oraz okre- 
ślono termin zwrotu książek lub kaset. Przypo- 


8 


minajki mają kolorowy, wyraźny akcent związa- 
ny z aktualną porą roku, a więc np. latem jest to 
złociste słońce. 
Dużym powodzeniem wśród czytelniczek, 
bowiem one stanowią zdecydowaną więk- 
szość użytkowników KNT, cieszą się pozycje 
książkowe z dużym drukiem oraz z miękkimi 
okładkami. Jest to istotne zwłaszcza dla osób 
leżących, dla których twarda okładka książki 
jest bardzo niewygodna w użyciu. 
Co czytają seniorzy? Głównie literaturę 
piękną, chętnie wracają do ulubionych auto- 
rów z czasów młodości. Powodzeniem cieszą 
się biografie oraz romanse a także nowości 
wydawnicze. Osoby będące na emeryturze czy 
rencie, np. lekarze czy naukowcy chętnie wy- 
pożyczają literaturę fachową i w ten sposób 
starają się być na bieżąco z tym co pisze się i co 
dzieje się w bliskich im dziedzinach wiedzy. Po- 
przez lekturę czytelnicy KNT rozwijają własne 
zainteresowania i hobby, na które w ciągu życia 
zawodowego po prostu nie mieli czasu, zaab- 
sorbowani pracą, wychowywaniem dzieci 
i wnuków. 
Jak już wspomniano, prócz książek w formie 
tradycyjnej, czyli drukowanej, seniorzy i nie- 
pełnosprawni w punkcie KNT wypożyczają 
nagrania, głównie na kasetach magnetofono- 
wych. Chętnie słuchają powieści czytanych 
przez najwybitniejszych polskich aktorów. 
Odtwarzają te nagrania w domach na magneto- 
fonach kasetowych, bo przeważnie takim 
sprzętem dysponują, a wynika to ze szczupło- 
ści portfela emeryta. Choć zdarzają się i tacy 
czytelnicy, którzy dysponują nowoczesnym 
sprzętem odtwarzającym i w pełni mogą korzy- 
stać z nagrań na CD czy MP3. 
O swoich czytelnikach-seniorach KNT pa- 
mięta nie tylko wtedy, gdy dostarcza im zamó- 
wione książki czy nagrania. Wysyłane są do 
nich życzenia świąteczne z okazji Bożego Na- 
rodzenia i Wielkanocy, a w Dniu Książki obda- 
rzani są czerwoną różą. Jest ona nagrodą dla 
najaktywniejszych czytelników. Dla potrzeb 
swoich czytelników-seniorów bibliotekarki 
KNT przygotowały krzyżówkę literacką - wy- 
kreślankę, w której po zakreśleniu wszystkich 
wyrazów ukazuje się rozwiązanie: "książka na 
telefon", 
W ramach działalności aktywizującej osoby 
starsze i mogące poruszać się samodzielnie 
placówka przy ul. Świętojańskiej organizuje 
przed południem tzw. środowe spotkania przy 


-
>>>
"lr 


herbacie. Ostatnia impreza z tego cyklu była 
poświęcona histori i herbaty oraz sposobom jej 
parzenia i połączona została z degustacją tego 
najbardziej powszechnego w Polsce napoju. 
O tym jak bardzo potrzebny jest punkt KNT 
świadczą sami jego użytkownicy. Jedna z nich, 
osoba niepełnosprawna, poruszająca się na 
wózku. napisała za pośrednictwem "Życia 
Warszawy" podziękowanie dla bibliotekarek 
za ich pracę. W liście starsza pani oceniła dzia- 
łania KNT bardzo pozytywnie, napisała wręcz: 
"Uważam tę instytucję za wysoce humanitamą 
i potrzebną"]. Inna czytelniczka, mieszkanka 
Starówki, również niepełnosprawna, która 
w liście do dyrekcji biblioteki określa sięjako 


) H. Wiśniewska: Lektura na telefon. "Życie War- 
szawy" 2005 nr 237 z dnia I Ipażdziernika 2005. 


osoba, która "kocha książki" a "czytanie to 
coś, co wypełnia mi życie"; dziękuje za pracę 
bibliotekarek z punktu KNT, które "z własnej 
inicjatywy wybierają książki z rodzaju, który ja 
lubię". . 
Jak widać placówka KNT na warszawskiej 
Starówce wpisała się trwale w pejzaż stołecz- 
nych bibliotek i dobrze służy ich czytelnikom, 
czym udowadnia banalne być może stwierdze- 
nie, iż samotność i choroba nie zawsze musi 
być nieodłącznym towarzyszem starości. 


Mirosława Dobrowolska 
Instytut Ksiąlki i Czytelnictwa 
Biblioteki Narodowej 


· Fragment listu czytelniczki, napisanego w mar- 
cu 2006 r., znajdujący się w dokumentach KNT. 


Projektowanie strategii marketingowej 
w organizacjach niekomercyjnych na przykładzie biblioteki 


Część trzecia * 


HANNA HALL 


Celem artykułu jest przedstawienie kolej- 
nych etapów procesu projektowania strategii 
marketingowej w organizacjach niekomercyj- 
nych, ze szczególnym uwzględnieniem biblio- 
tek. Skoncentrowano się przede wszystkim na 
zagadnieniach związanych z: analiząSWOT, 
formułowaniem opartych na wizji i misji strate- 
gicznych celów biblioteki, określaniem rynku 
docelowego oraz istotą i znaczeniem kompozy- 
cji instrumentów marketingowych. 
Aby wyniki analizy otoczenia organizacji 
ijej zasobów (zaprezentowane w poprzednim 
artykule) umożliwiły ocenę jej aktualnej sytu- 
acji i aby mogły być z pożytkiem wykorzystane 
do zaprojektowania skutecznej strategii mar- 
ketingowej, muszą zostać uporządkowane. 
Można w tym celu wykorzystać wiele narzędzi 
i technik. Uniwersalną metodą kompleksowej 
oceny sytuacji danej organizacji, uwzględnia- 
jącą zarówn o jej zewnętrzne otoczenie, jak 
· Cz. I. "PB" nr 7-8; cz. 2. "PB" nr 12/2007. 


- 


i środowisko wewnętrzne, jest analiza 
SWOT ' . Jej nazwajest akronimem angielskich 
słów wyrażających mocne (Strenghts) i słabe 
(Weaknesses) strony organizacji oraz szanse 
(Opportunities) i zagrożenia (Threats) płyną- 
ce z zewnątrz. Metodę tę, określaną również 
jako algorytm procesu analizy strategicznej, 
można wykorzystać nie tylko do oceny całej 
organizacji, ale także jej poszczególnych 
funkcji2. 
Wszystkie czynniki brane pod uwagę 
w analizie S WOT można podzielić ze względu 
na miejsce ich powstawania oraz sposób od- 


I W literaturze przedmiotu spotkać te:t mo:tna inną 
kolejność liter w skrócie: TOWS (autor tej koncepcji- 
H. Weihrich. uwa:ta, :te punktem wyjścia tej koncepcji 
powinno być oszacowanie otoczenia przedsiębior- 
stwa). WOTS (autor: A Sharplin kładzie nacisk na 
prognozowanie rozwoju organizacyjnego na podstawie 
wykorzystania szans w otoczeniu oraz minimalizowa- 
nia zagro:teń). Por. H. Weihrich: The TOWS Matrix. 
A Toolfor Situatonal Analysis. "Long Range Planning" 
1982 nr 2 oraz A Sharplin: Strategie Management. 
New York 1985, [za:] G. Gierszewska, M. Romanow- 
ska: Anali=a strategie=na pr=edsiębiorstwa. Warszawa: 
PWE, 1997, s. 206. 
l G. Gierszewska, M. Romanowska..., op. cit, s. 206-207. 


9
>>>
działywania na organizację. Według pierwsze- 
go z kryteriów wyróżnia się czynniki we- 
wnętrzne (mocne i słabe strony organizacji) 
oraz zewnętrzne (szanse i zagrożenia). Według 
drugiego - czynniki wywierające pozytywny 
wpływ na organizację (mocne strony organiza- 
cji i szanse płynące z otoczenia) oraz czynniki 
wywierające wpływ negatywny (słabe strony 
i zewnętrzne zagrożenia). Uwzględniając oby- 
dwa kryteria, można wyodrębnić cztery katego- 
rie czynników: pozytywne wewnętrzne (mocne 
strony), negatywne wewnętrzne (słabe stro- 
ny), pozytywne zewnętrzne (szanse) oraz ne- 
gatywne zewnętrzne (zagrożenia)]. Wszystkie 
rozpoznane szanse i zagrożenia pochodzące 
z otoczenia organizacji oraz mocne i słabe stro- 
ny organizacji prezentuje się w czteropolowej 
macierzy. 


Graficzna forma analizy SWOT 


... 
c 
t 
r 
:s! 
 
'i: 
r: 

 
U 
 
.... 
i 

 


Szanse 


Zagrożenia 


Mocne 
strony 


Słabe 
strony 


pozy1ywne negatywne 
Czynniki 
Źródło: M. Romanowska: Strategie ro=woju i kon- 
kurencji. Warszawa: Wydaw. CI M, 1998, s. 79. 


Do głównych obszarów mocnych i słabych 
stron bibliotek należą: personel Gego kwalifi- 
kacje, doświadczenie, zaangażowanie w reali- 
zację statutowych i pozastatutowych celów 
bibl ioteki, lojalność, przedsiębiorczość - także 
w zakresie pozyskiwania środków pozabudże- 
towych m.in. z funduszy unijnych), zasoby fi- 
nansowe i pozafinansowe (budżet, budynki, 
księgozbiór, wyposażenie, w tym sprzęt - kom- 
putery i oprogramowanie, umeblowanie), orga- 
nizacja, zarządzanie, marketing (m.in. procesy 
wewnętrzne jak: gromadzenie i opracowywa- 
nie zbiorów, struktura organizacyjna bibliote- 


3 M. Witek-Hajduk: Metody oceny firmy. "Marke- 
tmg w Praktyce" 1999 nr 5 wrzesień/pażdziernik. 


10 


ki, jej wizerunek, świadczone usługi informa- 
cyjne i dydaktyczne, współpraca z innymi bi- 
bliotekami; organizacja wystaw, konferencji, 
kiermaszy itp., organizacja i skuteczność dzia- 
łań promocyjnych). 
Szanse i zagrożenia mieszczą się w ramach 
obszarów makro- i mikrootoczenia, omówio- 
nych w poprzednim artykule ("PS" 2007 nr 12). 
Ogólne wytyczne analizy SWOT: unikać 
zagrożeń, wykorzystać szanse, wzmacniać 
słabe strony a opierać się na mocnych, w prak- 
tyce nie zawsze są tak oczywiste i nieskompli- 
kowane,jak sugeruje ich brzmienie. 
Analiza SWOT, przy której opracowywaniu 
dla biblioteki bardzo ważne jest, żeby współ- 
pracowali pracownicy wszystkich jej działów, 
stanowi punkt wyjścia do formułowania jej 
strategicznych celów oraz planowania opty- 
malnych sposobów ich osiągnięcia. Na etapie 
[ormulowania celów następuje rozwarstwienie 
dalszego procesu projektowania strategii mar- 
ketingowej na dwa nurty - skierowanego do 
klientów oraz- podmiotów finansujących or- 
ganizację. W dalszej części artykułu skoncen- 
trowano się na kolejnych etapach pierwszego 
z nich. 
Cele każdej organizacji powinny być ściśle 
związane zjej wizją i misją. Wizję określić moż- 
na jako obraz przyszłości, którą uczestnicy or- 
ganizacji chcą wykreować 4 . Pojęcie "wizja" 
wśród profesjonalnych menedżerów budzi 
często negatywne odczucia, ze względu na jej 
kojarzenie z mrzonką i czymś, co nie przystoi 
kierującym poważną instytucją. W tzw. "do- 
brych firmach" i organizacjach niekomercyj- 
nych, w krajach wysoko rozwiniętych, nie- 
zbędność posiadania wizji dla sprawnego pla- 
nowan ia strategicznego jest jednak uznawana 
za oczywistą i nie budzi żadnych wątpliwości s . 
Określenie misja używane jest zazwyczaj 
dla wyrażania dążeń organizacji. Poprawnie 
sformułowana misja powinna spełniać trzy za- 
sadnicze warunki. Powinna być: wykonalna, 
motywująca oraz odróżniająca organizację od 
innych. W literaturze spotkać można opinię, że 
najlepsze misje oparte są na wizji lub nawet na 
marzeniach 6 . 


· K. Obłój: Strategia organi=acji. Warszawa: PWE, 
1998, s. 235. 
, P. Dominiak, K. Leja: C::y uniwersytet potr=ebuje 
strategii. "Nauka i Szkolnictwo Wy't.sze" 2000 nr 2 s. 16. 
· Por. P. Kotler: Marketing. Anali=a. planowanie, 
wdra::anie, kontrola. Warszawa: Gebethner & Ska, 
1994, s. 62. 


-
>>>
Misja biblioteki powinna wyjaśniać - po 
co ona jest,jaką rolę odgrywa w otoczeniu, jaki 
jest ogólny kierunek jej działania. Obecnie wie- 
le bibliotek fonnułuje misje, w których central- 
nym punktem jest czytelnik i jego potrzeby. 
Określane one bywają bardzo różnie, krótko 
i ogólnie, np.: dostosowanie zbiorów i usług 
biblioteki do potrzeb naszych czytelników, lub 
szczegółowo i precyzyjnie, jak w przypadku 
"Misji Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Śród- 
mieście m.st. Warszawy": 
. Promowanie infonnacji, edukacji oraz ak- 
tywności kulturalnej poprzez udostępnianie 
książek, czasopism, książek mówionych oraz 
materiałów bibliotecznych na różnych nośni- 
kach z uwzględnieniem powszechnego i bez- 
płatnego dostępu do Internetu mieszkańcom 
dzielnicy Śródmieście i Miasta Stołecznego 
Warszawy. 
. Tworzenie przyjaznej biblioteki i spełnia- 
nie oczekiwań wszystkich jej użytkowników. 
. Zapewnienie twórczego rozwoju jed- 
nostki. 
. Życzliwe traktowanie wszystkich tych, 
którzy chcą korzystać z oferty biblioteki. 
. Zapewnienie czytelnikom dostępu do 
wszelkiego rodzaju informacji. 
. Stwarzanie warunków i umacnianie nawy- 
ków czytelniczych wśród dzieci od lat najmłod- 
szych. 
. Otaczanie szczególną troską użytkowni- 
ków niepełnosprawnych oraz tych, którzy 
znajdują się w trudnej sytuacji społecznej. 
. Udział w budowaniu społeczeństwa oby- 
watelskiego i dbanie o zachowanie tożsamości 
kulturowych. 
. Dbanie o stały rozwój zatrudnionych w bi- 
bliotece pracowników, dążenie do doskonale- 
nia środowiska zawodowego oraz wspieranie 
koleżanek i kolegów w rozwijaniu kompetencji 
zawodowych. 
Formułowane zgodnie z misją cele tworzą 
system celów, które porządkuje się w sposób 
hierarchiczny - od najważniejszych do naj- 
mniej ważnych. Cele powinny odzwierciedlać 
kierunek dążeń biblioteki w znaczeniu ogólnym 
- cele kierunkowe (ogólne) oraz odnoszące się 
do nich, ale bardziej sprecyzowane - cele kon- 
kretne (szczegółowe). 
Cele kierunkowe mają charakter opisowy, 
fonnułowane są w tzw. otwarty sposób i wska- 
zująna dążenia określone w deklaracji misji. 
Celem kierunkowym może być np. przyciągnię- 


- 


cie większej liczby czytelników, zwiększenie 
ich zadowolenia z usług czytelni, tworzenie 
wizerunku najlepiej wyposażonej biblioteki 
w mieście, pozyskanie środków z Unii Europej- 
skiej na rozbudowę i rozwój biblioteki. 
Cele konkretne natomiast (formułowane 
w sposób tzw. zamknięty) określa się nie tylko, 
co do ich istoty, ale także" wielkości" oraz cza- 
su realizacjj7. Cele konkretne odnoszące się do 
celu ogólnego, jakim jest zwiększenie zadowo- 
lenia czytelników z usług czytelni mogą być 
wyrażone przykładowo jako: 
. wydłużenie czasu pracy czytelni o godzi- 
nę dziennie; 
. skrócenie czasu obsługi czytelnika po- 
przez umożliwienie zamawiania i rezerwacji 
książek i czasopism przez Internet; 
. organizacja miejsc do cichej pracy i grupo- 
wych dyskusji; 
. organ izacja (poszerzenie) wolnego dostę- 
pu do półek ze zbiorami; 
. organizacja kawiarenki. 
Kolejnym etapem projektowania strategii 
marketingowej jest wybór rynku docelowego. 
Jego podstawąjest segmentacja rynku, pole- 
gająca na podziale heterogenicznego rynku na 
homogeniczne grupy - segmenty. Mogą być 
one wyodrębnione np. pod względem wieku 
(dzieci, młodzież, dorośli), wykształcenia, za- 
wodu. Wybór rynku docelowego, na którym 
biblioteka skoncentruje swoją działalność, do 
którego przede wszystkim będzie kierowała 
swoją ofertę i z którym będzie kojarzona, powi- 
nien opierać się na ocenie poszczególnych 
segmentów pod względem: 
. ich aktualnej wielkości, 
. tendencji rozwojowych, 
. dostępności (związanej m.in. z intensyw- 
nością konkurencji), 
. opłacalności, 
. zgodności z dotychczasową strategią or- 
ganizacji. 
Na kolejnym etapie projektowania strategii 
marketingowej należy ukształtować opty- 
malną kompozycję instrumentów marketin- 
gowych.Istota tego etapu wynika zjednej stro- 
ny z charakterystycznych cech marketingu, 
jakąjestjego systemowy charakter. Wyraża się 
on w całościowym, zintegrowanym ujęciu in- 
strumentów i działań marketingowych, które 


1 R. Niestrój: Zar::qcl=anie marketingiem. Aspekty 
stralegic=ne. Warszawa-Kraków: PWN. 1999, s. 130. 


11
>>>
dzięki takiemu właśnie traktowaniu mogą 
korzystnie wpłynąć na ostateczne efekty dzia- 
łań organizacji, wywołując efekt synergii. 
Efekt ten wyraża się w uzyskiwaniu lepszych 
rezultatów z zastosowania kombinacji wszyst- 
kich instrumentów, niż z sumy efektów, jakie 
można by było otrzymać, stosując je oddziel- 
nie. Do instrumentów tych, tworzących tzw. 
marketing - mix, według najpopularniejszej 
koncepcji ,,4P" autorstwa McCarthy'ego, za- 
licza się: produkt (product), cenę (price), dys- 
trybucję (place) i promocję (promotion)8. 
Na instrumenty te, według nowoczesnego po- 
dejścia do marketingu, stosujące je organizacje 
powinny "spojrzeć oczami nabywcy", ponie- 
waż od tego, w jaki sposób nabywca będzie 
je postrzegał, będzie zależeć skuteczność ich 
oddziaływania. Takie podejście do instrumen- 
tów marketingowych wyraża form ula ,,4C". 
Kolejne jej elementy to: wartość dla nabywcy 
(customer value), koszt jaki musi ponieść, 
chcąc skorzystać z danej oferty (cost), wygoda 
nabycia (convenience) oraz wzajemne komu- 
nikowanie się ze sprzedawcą (communica- 
tion)9. 
Celem kształtowania optymalnej kompozycji 
instrumentów marketingowych jest osiągnię- 
cie jak największej skuteczności projektowa- 
nej strategii, tzn. umożliwiającej pełnąrealiza- 
cję zamierzonych celów. O trafności konstruk- 
cji zmiennych marketingu-mix decyduje po- 
ziom ich dostosowania do wymagań wybrane- 
go, docelowego segmentu rynku. 
Tradycyjne instrumentarium ,,4P", w przy- 
padku wszelkiego rodzaju organizacji świad- 
czących usługi, ulega modyfikacji - rozszerze- 
niu. W literaturze przedmiotu najczęściej pre- 
zentowaną koncepcją instrumentów marketin- 
gowych dla usług jest koncepcja pięcioele- 


· Tradycyjne instrumentarium ,,4P" pochodzi ze 
znacznie dłu:/:szej listy instrumentów marketingo- 
wych, opracowanej w latach 60. XX w. w Harvard Bu- 
siness School. Oryginalny spis zawierał dwanaście ele- 
mentów: produkt, cenę, markę, kanały dystrybucji, 
sprzeda:/: bezpośrednią, reklamę. promocję, opako- 
wanie, prezentację. obsługę, eksploatację, ustalanie 
faktów i analizę. Z czasem, poszczególne elementy 
połączono w cztery główne grupy. Por. B. H. Booms, 
M. J. Bitner: Marketing Strategies and Organi=ation 
Structures Jor Service Firms. IW:] Marketing oj Se- 
rvices. Pod red. J. DonneIly i W. R. Georgie. za: M. 
Pluta-Olearnik: Marketing usług. Warszawa: PWE. 
1994, s. 38. 
9 L Penc-Pietrzak: Strategic=ne zar=ącl=anie mar- 
ketingiem. Warszawa: Key Text, 1999. s. 20. 


12 


mentowa, w której piąte "P" pochodzące od- 
people, dotyczy personelu organizacji 10. 
Tworzenie odrębnego w przypadku usług 
zespołu instrumentów marketingowego od- 
działywania wynika przede wszystkim z cech 
usług (zostaną one omówione w kolejnym ar- 
tykule z tej serii). W rzeczywistości każda 
z "rozszerzonych koncepcji" jest wynikiem 
dezagregacji podstawowych czterech instru- 
mentów marketingowych. Elementem instru- 
mentarium marketingowego dla usług, którego 
odrębne traktowanie wydaje się być najbar- 
dziej uzasadnione jest wspomniany personel. 
Jego rola wynika z faktu, że to właśnie jakość 
pracy pracowników świadczących usługi oraz 
ich zaangażowanie i utożsamianie z organi- 
zacją decyduje o zewnętrznym wizerunku or- 
ganizacji, realizacjijej misji i celów, jak również 
przyczynia się do wzmocnienia konkurencyj- 
nej pozycji, uzyskania przewagi rynkowej i po- 
parcia społecznego. Personel zajmuje ponadto 
honorowe miejsce w koncepcji marketingu re- 
lacyjnego Gego istota zaprezentowana została 
w pierwszym artykule tego cyklu), którego 
praktyczne stosowanie przez organizacje nie- 
komercyjne, przynieść im może istotne korzy- 
ści w postaci stałych, lojalnych klientów (two- 
rzących jej atrakcyjny image), ale także w for- 
mie trwałych, partnerskich więzi z donatorami 
i sponsorami. 
Uznanie roli czynnika ludzkiego jako szcze- 
gólnie istotnego w działalności usługowej, 
zwłaszcza tzw. osób pierwszego kontaktu, do- 
prowadziło do powstania koncepcji marketin- 
gu wewnętrznego I I . Stosowanie marketingu 
wewnętrznego oznacza, że efektywność działal- 
ności usługowej wymaga odpowiedniego do- 
boru, szkolenia, motywowania, kontroli i oceny 
pracy zatrudnionych pracowników oraz trakto- 
wania ich jako szczególnego rodzaju "rynku 
wewnętrznego" lub "wewnętrznego klienta"I2, 


lU W innej, siedmioelementowej koncepcji, w mar- 
ketingowym instrumentarium występują ponadto - 
materialne warunki procesu uslugowego (physicał evi- 
dence), tłumaczone te:/: jako materialne świadectwo 
bądź materialne dowody oraz proces świadczenia usłu- 
gi (process). 
" Marketing wewnętrzny wraz z marketingiem 
zewnętrznym oraz interakcyjnym tworzą całość - 
system marketingu danej organizacji. Szerzej: B. 
Iwankiewicz-Rak: Marketing organi=acji niedocho- 
dowych. Wrocław: Wydaw. Akademii Ekonomicznej, 
1997, s. 77. 
12 Por. M. Pluta-Olearnik: Marketing usług. War- 
szawa: PWE, 1994, s. 43.
>>>
Skuteczny marketing wewnętrzny powodu- 
je, że w konsekwencji jego stosowania - zado- 
wolony z pracy pracownik biblioteki, pracują- 
cy w otoczeniu zaufania, zrozumienia, mogący 
liczyć na wsparcie i wspólne z innymi pracow- 
nikami rozwiązywanie problemów, ma zwykle 
również lepszy stosunek do czytelników, 
wpływając na spełnienie ich oczekiwań oraz 


satysfakcję, co z kolei jest warunkiem realizacji 
misji i celów biblioteki. 
Personelowi bibliotek i innym instrumentom 
marketingowym poświęcona zostanie uwaga 
w kolejnym - ostatnim artykule tego cyklu. 


dr Hanna Hall 
adiunkt Uniwersytetu Rzeszowskiego 



 PRAWO W BIBLIOTECE 


Wynagrodzenia nauczycieli 
w 2008 r. 


Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej 
z dnia / / marca 2008 r. zmieniające rozporządze- 
nie w sprawie wysokości minimalnych stawek wy- 
nagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych 
warunków przyznawania dodatków do wynagro- 
dzenia zasadniczego oraz wynagrodzenia za pracę 
w dniu wolnym odpracy (Dz. U. Nr42, poz. 257) 
określiło wysokość minimalnych stawek wynagro- 
dzenia zasadniczego (w załączniku do rozporzą- 
dzenia). 
Zgodnie z zasadami decentralizacji kompetencji 
państwa, o wynagrodzeniu nauczycieli i podwyż- 
kach decydują organy prowadzące szkoły, tj. jed- 
nostki samorządu terytorialnego, dla których zada- 
nia w zakresie oświaty są zadaniami wlasnymi, 


a także właściwi ministrowie. np. minister właściwy 
ds. kultury w odniesieniu do szkól artystycznych. 
W ustawie z dnia 26 stycznia 1982 r., Karta Na- 
uczyciela (Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674, z późno 
zm.) oraz w rozporządzeniu Ministra Edukacji Na- 
rodowej z dnia 3/ stycznia 2005 r. w sprawie wyso- 
kości i minimalnych stawek wynagrodzenia zasad- 
niczego nauczycieli. ogólnych warunków przyzna- 
wania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego 
oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od 
pracy (Oz.U. Nr 22, poz. 181, z późno zm.) okre- 
ślone są jedynie minimalne wysokości płac na- 
uczycieli i ich coroczny minimalny wzrost. Ustala- 
nie wysokości wzrostu minimalnych plac nauczy- 
cieli związane jest z określeniem corocznie nowej 
kwoty bazowej, której wysokość za pośrednic- 
twem wskaźników określonych wart. 30 ust.3 i 4 
ustawy - Karty Nauczyciela przesądza o kwoto- 
wym ustaleniu średnich wynagrodzeń na czterech 


Wysokość minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego w złotych' 


Stopnie awansu zawodowego 
Poziom wykształcenia Nauczyciel Nauczyciel Nauczyciel Nauczyciel 
statysta kontraktowy mianowany dyplomowany 
Tytuł zawodowy magistra z przygotowaniem 1418 1644 2014 2380 
pedagogicznym 
Tytuł zawodowy magistra bez przygotowania 1248 1440 1755 2072 
pedagogicznego. tytuł zawodowy licencjata 
(intyniera) z przygotowaniem pedagogicznym 
Tytuł zawodowy licencjata (intyniera) bez 1101 1270 1540 181 I 
przygotowania pedagogicznego, dyplom 
ukończenia kolegium nauczycielskiego lub 
nauczycielskiego kolegium języków obcych 
Pozostałe wyksztalcenie 948 1091 131 I 1536 


I Podstawę do ustalenia minimalnej stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela stanowi najwytszy posiadany przez nauczy- 
ciela poziom wykształcenia. 


- 


13
>>>
-, 


Średnie wynagrodzenie nauczycieli z uwzględnieniem 
poszczególnych stopni awansu zawodowego w 2008 r. (w zlotych) 
Kwota bazowa Nauczyciel Nauczyciel Nauczyciel Nauczyciel 
dla t'" t kontraktow y mianowan y d yp lomowan y 
nauczycieli s aLYs a 


2074, I 5 


1701 


stopniach awansu zawodowego nauczycieli. Na- 
stępnie na podstawie ustalonych średnich wynagro- 
dzeń nauczycieli jednostki samorządu terytorialne- 
go (organy prowadzące szkoły) kształtują osta- 
teczną wysokość wynagrodzenia w taki sposób, 
aby conajmniej osiągnąć wysokość średnich wyna- 
grodzeń nauczycieli na poszczególnych stopniach 
awansu zawodowego. Kwota bazowa w 2008 r. zo- 
stała ustalona w wysokości 2074. I 5 zł i jest wyż- 
sza o 10% od ubiegłorocznej kwoty bazowej. 
Minimalne wynagrodzenie zasadnicze jestjed- 
nym z kilku składników wynagrodzeń nauczycieli, 
które są bilansowane w stanowionych przez orga- 
ny prowadzące Uednostki samorządu terytorialne- 
go) średnich wynagrodzeniach ogółem na 2008 r. 
Rozporządzenie przewiduje kwotowy wzrost 
stawek wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 
200 zł dla nauczyciela stażysty i kontraktowego 
oraz 185 zł dla nauczyciela mianowanego i dyplo- 
mowanego. 
Wyższy wzrost stawek dla nauczycieli staży- 
stów i kontraktowych oznacza podwyższenie 
atrakcyjności finansowej zawodu nauczycielskiego 
dla osób rozpoczynających pracę w szkole. 

 


2126 


2977 


3827 


Wejście w życie rozporządzenia i ustalenie mini- 
malnych stawek wynagrodzenia zasadniczego na- 
uczycieli ustala podstawę dla prac prowadzonych 
nad regulaminami wynagradzania i ustalaniem no- 
wych stawek dodatków pozostających w kompe- 
tencjijednostek samorządu terytorialnego (moty- 
wacyjnego, funkcyjnego i za warunki pracy). Do- 
datki te powinny wzrosnąć tak. aby w łącznym 
rozliczeniu (we wszystkich składnikach wynagro- 
dzenia) osiągnięta została łączna wysokość pod- 
wyżki co najmniej na poziomie wysokości wzro- 
stu kwoty bazowej i odpowiednio co najmniej usta- 
lone średnie wynagrodzenie na poszczególnych 
stopniach awansu zawodowego. 
Stosownie do art. 30 ust. I I ustawy - Karta Na- 
uczyciela podwyższenie wynagrodzenia dla na- 
uczycieli następuje w ciągu trzech miesięcy po 
ogłoszeniu ustawy budżetowej, z wyrównaniem 
od dnia I stycznia danego roku. 


KRYSTYNA KUŹMIŃSKA 
[k.kuzminska@chello.pl] 


RELACJE 


Gdańska aktywna jesień życia 


7 grudnia 2007 r. odbyła się w Wojewódzkiej 
i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Gdańsku konfe- 
rencja "Aktywna jesień życia - rola bibliotek w ak- 
tywizacji i przeciwdziałaniu osamotnieniu osób 
starszych", podsumowująca realizację projektu, 
skierowanego do osób starszych. przeprowadza- 
nego po raz pierwszy na tak dużą skalę w pomor- 
skich bibliotekach publicznych. 
Projekt ten, którego inicjatorem była gdańska 
książnica, dofinansowało Ministerstwo Kultury 
i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu 
Operacyjnego "Promocja Czytelnictwa". Jego 
głównym celem jest stały wzrost czytelnictwa 
w Polsce, realizowany przez zmniejszenie różnic 
regionalnych w dostępie do usług bibliotecznych. 
poprawajakości zbiorów bibliotek i ich dostępno- 
ści, wspieranie wydawnictw, promocja książki 
w kraju i za granicą. 
Adresatami gdańskiego projektu "Aktywnaje- 
sień życia" byli seniorzy oraz instytucje i osoby. 


14 


podejmujące działania na rzecz środowisk osób 
trzeciego wieku. Celem projektu było "zaktywizo- 
wanie osób starszych, zmobilizowanie ich do dzia- 
łania poprzez pogłębianie wiedzy, rozwijanie zain- 
teresowań, a także działania charytatywne"., a tak- 
że próba przeciwdziałania izolacji i osamotnieniu 
osób starszych, dzięki skierowaniu do nich cieka- 
wych i kształcących form spędzania wolnego cza- 
su. Projekt ten promował umiejętności i zdolności 
seniorów, wykorzystywał ich mądrość życiową. 
Wszystkie te elementy mają duże znaczenie w bu- 
dowaniu więzi międzypokoleniowej. 
Projekt "Aktywnej jesieni życia" proponował 
następujące formy i metody pracy z osobami star- 
szymi: konkurs literacki dla seniorów, warsztaty 


I K. Detlaff-Lubiejewska: Aktywnajesień =ycia _ 
rola bibliotek w aktywi=acji i pr=eciwd=iałaniu osa- 
motnienia osób stars=ych. "Poradnik Bibliotekarza" 
2007 nr 7-8 s. 18. 


-
>>>
komputerowe pod haslem "Człowiek starszy wo- 
bec dostępu do informacji", spotkania z psycholo- 
gami, zajęcia prozdrowotne oraz akcję "Seniorzy- 
seniorom, czyli pasję i nowych przyjaciół możesz 
znaleźć w każdym wieku". Akcja "Seniorzy - se- 
niorom" to wizyty osób starszych w domach opie- 
ki społecznej. Pomorscy seniorzy w bibliotekach 
publicznych spotykali się z dziećmi i młodzieżą 
w ramach budowania więzi międzypokoleniowej. 
W toku realizacji programu bibliotekarze woje- 
wództwa pomorskiego uczestniczyli w warszta- 
tach "Metodyka pracy z seniorami". Program "Ak- 
tywnajesień życia" zainaugurowano 27 kwietnia 
2007 r. w Czytelni Seniora, na gdańskim osiedlu 
Przymorze. Spotkanie uświetniła obecność Ewy 
Polińskiej-Mackiewicz - poetki. socjologa i wy- 
kładowcy gdańskiego Uniwersytetu Trzeciego 
Wieku. 
Na grudniowej konferencji, podsumowującej 
działalność projektu "Aktywna jesień życia", 
uczestników spotkania serdecznie powitał zastęp- 
cadyrektora Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki 
Publicznej w Gdańsku - Paweł Braun. Zostały wy- 
głoszone trzy referaty. 
Pierwszym z nich bylo wystąpienie dr Iwony 
Zachciał z Uniwersytetu Gdańskiego na temat 
"Funkcjonowanie książki wśród osób starszych 
(na podstawie badań przeprowadzonych w Zakla- 
dzie Nauki o Książce Uniwersytetu Gdańskiego)". 
Autorka na początku swego wystąpienia przedsta- 
wiła cztery postawy osób trzeciego wieku wobec 
starości: postawę lęku i buntu. postawę rezygnacji 
(będącej w konsekwencji izolacją emocjonalną 
i społeczną), postawę rozsądnej i emocjonalnej ak- 
ceptacji starości oraz postawę refleksji nad przeby- 
tym już odcinkiem drogi życiowej. 
Dr I. Zachciał zauważyła. iż w naszym społe- 
czeństwie gloryfikuje się młodość, natomiast "czlo- 
wiek starszy budzi często litość, współczucie a nie 
chęć niesienia pomocy, ulżenia w cierpieniu"2. Au- 
torka stwierdza, iż starość nie musi być straconym 
okresem życia, bowiem to czas korzystania z mą- 
drości życiowej i doświadczenia, to swoista doj- 
rzalość, to w końcu wolny czas, który można po- 
święcić sobie, własnym zainteresowaniom i upo- 
dobaniom. Na seminarium magisterskim. prowa- 
dzonym pod kierunkiem Iwony Zachciał. powsta- 
ły 4 prace dotyczące roli książki w życiu osób trze- 
ciego wieku. Z badań magistrantów wynikalo, że 
seniorzy najchętniej oglądają telewizję, słuchają 
radia, dopiero w następnej kolejności czas wolny 
poświęcają lekturze książek. Czytający, będący 
w mniejszości, pytani o to, czym jest dla nich 
książka. odpowiadali, że to ..przyjaciel" towarzy- 


2 I. Zachciał: Funkcjonowanie ksią::ki wśród osób 
stars=ych (na podstawie badań pr=eprowad=onych 
w Zakład=ie Nauki o Ksią::ce Uniwersytetu Gdańskie- 
go) s. 2 [maszynopis wystąpienia na konferencji). 


-- 


szący im w różnych etapach ich życia, dzięki które- 
mu mogą sobic radzić w trudnych chwilach, ucie- 
kać do innego świata. a czasem nawet aktywnie 
i efektywnie działać. Nierzadko w losach bohate- 
rów książek odnajdywali samych siebie z czasów 
młodości, czy z lat dojrzałych. Dlatego chętnie 
czytali wspomnienia czy biografie, nawiązujące do 
wspólnej, z bohaterami książek, przeszłości. 
Książki niosły im nadzieję i optymizm. Dla wielu 
z nich ważnym momentem w lekturze był kontakt 
z biblioteką i bibliotekarzem. bo można było wów- 
czas po prostu. porozmawiać z życzliwą osobą. 
Jedna z magistrantek zrealizowała program bi- 
blioterapeutyczny w Domu Pomocy Społecznej. 
polegąjący na wspólnym czytaniu i omawianiu tre- 
ści książek. Pensjonariusze domu chętnie dyskuto- 
wali o książkach, przy okazji poznawali się wza- 
jemnie. 
Katarzyna Detlaff-Lubiejewska z WiMBP 
w Gdańsku wyglosiła referat o "Roli biblioteki 
w edukacji czytelniczej osób starszych (od teorii 
do działań praktycznych)". Autorka na początku 
przytoczyła dane dotyczące prognozy demogra- 
ficznej Polski, z której wynika, że w 2010 r. co 
czwarty senior będzie liczył ponad 80 lat. Jest to 
tendencja ogólnoeuropejska i charakterystyczna 
dla krajów rozwiniętych. Osoby starsze wolny 
czas spędzają zazwyczaj biernie, siedząc w wy- 
godnym fotelu przy telewizji, czy słuchając radia 
lub czytając prasę. Biblioteki, z racji .pełnienia 
swojej publicznej funkcji. mogą realizować różno- 
rodne formy dzialania na rzecz aktywizacji osób 
starszych. Biblioteka powinna być miejscem przy- 
jaznym dla seniorów, którzy z powodu swojego 
wieku czują się niejednokrotnie odsunięci "na bocz- 
ny tor". To między innymi ich określa się mianem 
społeczności wykluczonej. Osoby starsze trudno 
akceptują zmiany, które pojawiają się wokól nich, 
są zaniepokojone i pelne obaw. kiedy muszą ko- 
rzystać z nowoczesnej techniki. Ogromnym wy- 
zwaniem jest dla nich np. wypłata pieniędzy 
z bankomatu. czy zaprogramowanie pilota do tele- 
wizora, nie mówiąc już o obsłudze komputera. Aby 
przeciwdziałać tym stanom osamotnienia i ułatwić 
codzienne funkcjonowanie, biblioteki włączyły się 
w akcję "oswajania" seniorów z nowoczesnymi 
środkami technicznymi. Placówki biblioteczne sa- 
morzutnie rozpoczęly organizowanie bezpłatnych 
-co w sytuacji materialnej osób starszych ma nie- 
bagatelne znaczenie - kursów komputerowych dla 
seniorów. Dzieci czy wnuki nie zawsze mają cier- 
pliwość do nauki własnego dziadka czy babci. 
gdy ci wykazują zainteresowanie komputerem, 
a zwłaszcza Internetem. Natomiast bibliotekarki 
chętnie uczą osoby starsze obsługi komputera, cier- 
pliwie i z uśmiechem pozwalają opanować trudną 
sztukę posługiwania się myszką komputerową. 
Bardzo cenne z punktu widzenia podtrzymania 
aktywności seniorów są imprezy organizowane 


15
>>>
w bibliotekach z okazji świąt. czy ważnych rocz- 
nic i wydarzeń. Istotną rolę pełnią także spotkania 
z pisarzami, lekarzami czy psychologami. którzy 
mogą starszym osobom pomóc w ich problemach. 
Biblioteki publiczne organizują także wystawy 
prac starszych czytelników, którzy chętnie pre- 
zentują swoje wyroby - namalowane obrazy, wy- 
haftowane serwety, czy też inne prace artystyczne 
przygotowane z wielkim oddaniem. W bibliotece 
przy okazji organizowanych imprez osoby starsze 
spotykają się nie tylko ze swoimi rówieśnikami, 
ale także z dziećmi, młodzieżą, przekazują im 
swoje doświadczenia. opowiadają o przeszłości. 
Nie czują się wtedy osamotnieni. wręcz przeciw- 
nie są potrzebni i ważni. 
Katarzyna Detlaff-Lubiejewska omówiła wyni- 
ki sondażu przeprowadzonego wśród gdańskich 
seniorów, korzystających z usług bibliotek, które- 
go celem było poznanie oczekiwań osób starszych 
wobec swoich placówek bibliotecznych. Wyniki 
badań potwierdziły, że seniorzy przypisują czyta- 
niu książek duże znaczenie. Dzięki nim poszerzają 
swe horyzonty, lepiej rozumieją życie a także 
łatwiej odrywają się od często smutnej rzeczywi- 
stości. Respondenci o przeczytanych książkach 
rozmawiają z rodziną i znajomymi. Chętnie czytają 
prasę, ale zdecydowanie wolą książki. Kobiety, 
które stanowiły większość respondentów sonda- 
żu. preferują literaturę piękną, interesują się modą 
oraz nowinkami ze świata artystycznego. Na uwagę 
zasługuje fakt, iż osoby z wyższym wykształce- 
niem chętniej sięgają do tygodników społecznych 
i czasopism fachowych. Ankietowani na lekturę 
książek poświęcają powyżej jednej godziny dzien- 
nie. Biblioteki są dla nich źródłem informacji o lek- 
turach i dlatego przychodzą do nich przynajmniej 
raz w tygodniu. Najchętniej czytanym polskim 
autorem jest Ryszard Kapuściński a z literatury 
obcej - Paulo Coelho. Do biblioteki seniorzy przy- 
chodzą, bo tu mogą nie tylko wypożyczyć książ- 
kę, ale porozmawiać o niej. lub-też spotkać się ze 
znajomymi na wspólnych imprezach. To bibliote- 
ka publiczna umożliwia osobom starszym skorzy- 
stanie z usług internetowych. tu mogą np. zyskać 


pomoc przy założeniu poczty elektronicznej, by 
móc skontaktować się z przebywającą za granicą 
rodziną. Ale to właśnie jednak książka tradycyjna 
jest dla seniorów najważniejsza. Jedna z respon- 
dentek wspomnianego wyżej sondażu. tak określi- 
ła książkę i czytanie "książkajest mi potrzebna jak 
kawalek chleba". 
Ostatni referat to wystąpienie "Biblioterapia 
sposobem uaktywniania osób starszych". Jego 
autorkami są: dr Lidia Ippoldt z Akademii Pedago- 
gicznej w Krakowie oraz Małgorzata Radecka- 
Pawlik z Podgórskiej Biblioteki Publicznej w Kra- 
kowie. Autorki zaprezentowaly program bibliote- 
rapeutyczny, który prowadziły z mieszkańcami 
kilku bloków na jednym z krakowskich osiedli. 
Bloki te funkcjonują na zasadzie domu opieki. za- 
mieszkują w nich osoby starsze, schorowane. ma- 
jące w nich samodzielne pokoje, wspólną łazienkę 
i kuchnię. W trakcie programu okazało się, że senio- 
rzy mieszkający tak blisko siebie, praktycznie nie 
znali się. Dlatego zajęcia rozpoczął psycholog, 
który ułatwił mieszkańcom domu wzajemne po- 
znanie się. Osoby starsze przedstawiały się i opo- 
wiadały o sobie. Następnie przez pół roku objęci 
programem terapeutycznym seniorzy wspólnie 
dyskutowali. pisali wiersze i opowiadania, wspo- 
minali swoje pierwsze czytelnicze fascynacje, 
a zaproszony lekarz rozmawiał z nimi o choro- 
bach, które ich często trapią. Zainspirowani progra- 
mem biblioterapeutycznym podgórscy seniorzy 
obecnie sami organizują w bibliotece wieczory lite- 
rackie. poświęcone na przykład twórczości księ- 
dza Mieczysława Malińskiego czy piosenkom 
Edith Piaf( Dzięki tym aktywizującym działaniom 
zostały zawl!rte nowe znajomości i przyjaźnie, 
a starsi ludzie przestali być dla siebie anonimowi. 
Konferencję zakończylo wręczenie nagród lau- 
reatom-seniorom. którzy uczestniczyli w konkur- 
sie literackim "Książka, która dała mi siłę i nadzie- 
ję", zainspirowanym przez program "Aktywnaje- 
sień życia". gdzie opisywali swoje doświadczenia 
i fascynacje lekturowe. 


MIROSŁAWA DOBROWOLSKA 


Biblioteki szkolne i pedagogiczne wobec wyzwań XXI w. 
Konferencja prasowa inaugurująca Tydzień Bibliotek 2008 pod hasłem 
"Biblioteka miejscern spotkań" 


Konferencja prasowa inaugurująca Tydzień Bi- 
bliotek 2008 odbyła się w Zespole Szkół nr 2 im. 
Wandy Rutkiewicz w Warszawie w dniu 5 maja 
2008 r. Tematem tegorocznego spotkania były "Bi- 
blioteki szkolne i pedagogiczne wobec wyzwań 


16 


XXł w.", zaś organizatorem Stowarzyszenie Bi- 
bliotekarzy Polskich. 
Zaproszonych gości powitały: dyrektor Zespo- 
łu Szkół nr 2 Janina Semik i przewodnicząca SBP- 
Elżbieta Stefańczyk. Janina Semik przedstawiła
>>>
działalność szkoły (podstawowej i gimnazjum) 
w Wilanowie oraz rolę biblioteki szkolnej weduka- 
cji dzieci i mlodzieży. O programie tegorocznego 
Tygodnia Bibliotek - ogólnopolskiego przedsię- 
wzięcia Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, 
realizowanego od 2004 r. poinformowała Elżbieta 
Stefańczyk, wskazując iż założenia merytoryczne 
majowych Dni Bibliotek podkreślają nową funkcję 
bibliotek (publicznych, szkolnych, pedagogicz- 
nych, naukowych i in.) jako miejsca spotkań. Wy- 
bór tego hasła umożliwia zwrócenie uwagi polskie- 
go społeczeństwa na popularyzację różnych form 
pozyskiwania czytelników przez biblioteki. 
Współczesna biblioteka - mówiła prezes SBP - 
,jest coraz częściej miejscem prezentacji twórczo- 
ści artystycznej, edukacji, doradztwa, rozwoju za- 
interesowań, czyli przyjaznym miejscem spotkań 
różnych osób, nie tylko czytelników". 
Zaplanowane zgodnie z programem konferencji 
wystapienia miały charakter prezentacj i multime- 
dialnych przygotowanych przez nauczycieli bi- 
bliotekarzy; dotyczyły one aktualnych proble- 
mów bibliotekarstwa szkolnego i pedagogicznego, 
w kontekście przekształceń biblioteki szkolnej 
w centrum dydaktyczne szkoły. 
Jako pierwszy głos zabrał Andrzej Kubrak 
nauczyciel bibliotekarz z Zespołu Szkół Ekono- 
micznych i Ogólnokształcących nr 6 w Łomży, 
przedstawiając najważniejsze problemy związane 
z przekształcaniem bibliotek szkolnych w multi- 
medialne centra infonnacyjne, na wzór państw Eu- 
ropy Zachodniej. Organizowanie MCI zapewnia 
nowąjakość bibliotece szkolnej. poszerza i unowo- 
cześnia zakres jej działania. Czytelnia jest bowiem 
znakomitym miejscem dla działalności MCI. a na- 
uczyciel bibliotekarz jest odpowiednim przewod- 
nikiem po świecie technologii komputerowych 
i informacji. Referent omówił realizację ostatniego 
etapu programu MEN dotyczącego rozwoju cen- 
trów multimedialnych. 
Dr Renata Sowada - nauczyciel bibliotekarz 
w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyj- 
nymi nr 53 w Częstochowie - kontynuowała pro- 
blem centrów multimedialnych w swoim wystą- 
pieniu pt. "Nawigator wiedzy. Nauczyciel biblio- 
tekarz opiekunem internetowego centrum infonna- 
cji multimedialnej" zwracając szczególną uwagę na 
praktyczne aspekty organizacji centrów w szko- 
łach. Referentka omówiła sylwetkę zawodową 
opiekuna centrum, czyli nawigatora wiedzy, wyko- 
nywane zadania. problem doskonalenia a także ze- 
spół procedur niezbędnych do uruchomienia 
i prowadzenia centrum. Wskazała na kwestię ob- 
ciążenia nauczyciela bibliotekarza dodatkowymi 
obowiązkami, brak nowych etatów. 
Do hasła Tygodnia Bibliotek nawiązywał tytuł 
wystąpienia Aldony Zawalkiewicz z Biblioteki 
Pedagogicznej w Toruniu "Spotkania w Bibliotece 
Pedagogicznej w Toruniu". Placówka działa od 


. = :. 


111M' 
" 
"' 


. 


III! 


.. 


. 


1921 r. i jest naj starszą książnicą pedagogiczną 
w Polsce. W nowym. przestronnym gmachu. no- 
wocześnie wyposażonym biblioteka udostępnia 
100 tys. skatalogowanych dokumentów, 49 kom- 
puterów, zapewnia dostęp do Internetu. Oferuje 
także spotkania autorskie. wystawy. imprezy dla 
uczniów. Referentka podala także informacje nt. 
Serwisu Biblioteki Pedagogicznej, istniejącego od 
2002 r.. który od ł maja br. funkcjonuje w ramach 
Sekcji Bibliotek Pedagogicznych i Szkolnych Sto- 
warzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Fakt ten po- 
zwoli podnieść prestiż portalu oraz umożliwi jego 
dalszy rozwój. - 
Ostatnia prezentacja pt. "Aktyw"na biblioteka 
(-rka)" autorstwa Barbary Michałek ze Szkoły Pod- 
stawowej nr I 09 im. Batalionów Chłopskich 
w Warszawie pozwoliła na bliższe przyjrzenie się 
działalności aktywnej biblioteki szkolnej i pozna- 
nie różnorodnych form z czytelnikiem dziecięcym 
w zakresie upowszechniania czytelnictwa i stwo- 
rzenia przyjaznego dla uczniów miejsca,jakimjest 
biblioteka szkolna. Pasja zawodowa Barbary Mi- 
chalek została dostrzeżona nie tylko przez jury 
konkursu "Aktywna biblioteka" zorganizowanego 
przez Polską Izbę Książki (wyróżnienie) w 2008 r., 
ale także przez uczestników konferencji prasowej. 
Biblioteka szkolna aktywnie włączyła się w orga- 
nizację imprez szkolnych, rocznicowych i czytel- 
niczych, zaznaczając tym samym swoje miejsce 
w szkole. 
Końcowym elementem spotkania z okazji inau- 
guracji Tygodnia Bibliotek było zwiedzanie biblio- 
teki w Zespole Szkół nr 2 w Wilanowie pod kierun- 
kiem Henryki Świderskiej - kierownika biblioteki. 
Cieszy fakt, że w tym dniu biblioteki szkolne 
i pedagogiczne były dostrzeżone, co, być może, 
pomoże im w trudnych negocjacjach z władzami 
o należne miejsce, prestiż, środki tinansowe na 
działalność i rozwój. 


JADWIGA CHRUŚCIŃSKA 


17
>>>
( 


1 


KSIĄŻKA 


Poznańskie Dni Książki Naukowej 


T 
A 
R 
G 
I 


Targi przedstawiane na łamach bie
cego nume- 
ru "Poradnika Bibliotekarza" sąjuż czwartymi tar- 
gami promującymi publikacje naukowe, jakie opi- 
sujemy. Liczba to spora, jeśli się weźmie pod uwagę 
fakt, że łączna liczba liczących się imprez ksią1:ko- 
wych w Polsce zamyka się w granicach 10-12 spo- 
tkań. Skąd więc tak silne zainteresowanie wydaw- 
ców akademickich promowaniem ksią1:ki poprzez 
prezentacje podczas targów? Według danych Bi- 
blioteki Narodowej w 2006 r. na 24 tys. wydanych 
tytułów książek, aż 9255 to książki naukowe. Ta 
ogromna liczba pozycji pozbawiona jest praktycz- 
nie reklamy, słabo widoczna na półkach większości 
księgarń. W wielu wypadkach taka promocja nie 
miałaby nawet sensu, przyczyną są skromne moż- 
liwości wydawców naukowych - w porównaniu 
z ich komercyjnymi odpowiednikami. Tymczasem 
potrzeba promocji tych książek i informacji na ich 
temat jest ogromna. Potrzebie takiej wychodzą na- 
przeciw i niejako ją zaspokajają właśnie targi, stwa- 
rzające możliwość przedstawienia ukierunkowanej 
oferty edytorów szerszemu środowisku studenc- 
kiemu i naukowemu. 
Dni Książki Naukowej odbywają się w stolicy 
Wielkopolski, która jest rozbudowanym ośrod- 
kiem akademickim. a także największym w Polsce 
ośrodkiem targowym. Miasto dysponuje także 
silną bazą kulturalną w postaci Centrum Kultury 
ZAMEK. będącym jedną z największych tego ro- 
dzaju organizacji w kraju. Każdego roku odbywa 
się tu około 700 imprez: wystaw, koncertów, sean- 
sów filmowych, spektakli teatralnych, spotkań, 
warsztatów edukacyjnych. Właśnie ta instytucja, 
razem z Wydawnictwem Naukowym Uniwersyte- 
tu im. Adama Mickiewicza i we współpracy z Pol- 
skim Towarzystwem Wydawców Książek, jest 
organizatorem Dni Książki Naukowej. Impreza 
odbywa się cyklicznie każdego roku, w pierwszej 
połowie października, w pięknym gmachu Cen- 
trum Kultury Zamek - byłą rezydencją cesarską. 
Taka lokalizacja. tellTlin otwarcia umiejscowiony na 
początku kalendarza akademickiego (czyli w paź- 
dzierniku). a także bliskie sąsiedztwo budynków 
Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Akademii 
Ekonomicznej, Akademii Medycznej i Akademii 
Muzycznej pozytywnie wpływają na popular- 
ność imprezy. 
PDKN są typową imprezą promocyjną o zna- 
czeniu ponadlokalnym i ugruntowanej już kilkuna- 
stoletniej renomie (w 2008 r. odbędzie się dwuna- 
sta edycja). Gromadzą liczne grono wydawców 
książek naukowych, popularnonaukowych. mu- 


K 
S 
I 
Ą 
Ż 
K 
I 


18 


.. ...., 
.: .... 
 
.11 . 


. l;.:. _ 


-- 


zycznych, oferujących podręczniki, słowniki, en- 
cyklopedie, wydawnictwa artystyczne, albumy, 
eseistykę i literaturę piękną. Znakomita większość 
wystawców to oficyny szkół wyższych oraz in- 
stytucji naukowych, nie brak jednak i dużych pro- 
fesjonalnych wydawców komercyjnych. Na tar- 
gach pojawiają się także poznańskie organizacje 
z branŻ)' księgarskiej oraz kulturalne. W sumie targi 
każdego roku gromadzą ok. 70 różnych instytucji 
(pierwsza edycja gościła ich 45), co przy spadku 
frekwencji, dotykającym konkurencyjne imprezy, 
jest wynikiem całkiem dobrym. 
Cechą charakterystyczną PDKN są wspólne 
stoiska wielu wydawców. Zjednej strony obnażają 
one kruche podstawy finansowe akademickich wy- 
dawców. jednak z drugiej strony - pozwalają zapre- 
zentować dorobek wydawniczy oficynom, które 
w innym wypadku na kosztowny przyjazd na targi 
nie moglyby sobie pozwolić. Z dobrodziejstwa ta- 
kiego rozwiązania korzystają przede wszystkim 
edytorzy akademii muzycznych, a także politechni- 
ki, również w tym celu wspólną wystawę organizuje 
podczas książkowych uroczystości Stowarzysze- 
nie Wydawców Szkół Wyższych. 
Znakomitym pomysłem doświadczonych orga- 
nizatorów jest także sprzężenie targów z innymi 
wydarzeniami kulturalnymi. W zeszłym roku 
PDKN towarzyszyły II Poznańskie Dni Kultury 
Prawosławnej "Sacrum - Profanum" oraz XI Po- 
znański Festiwal Nauki i Sztuki. Połączenie takich 
spotkań daje szansę na zebranie większej i różno- 
rodnej publiczności, zwłaszcza w okresie zmniej- 
szonego zainteresowania czytelnictwem. 
Tradycyjnie, oprawę targów stanowią dyskusje 
panelowe, wystawy i spotkania z autorami. Trze-
>>>
ba zauważyć, że spotkania takie są także polem 
dyskusji dla wydawców i bibliotekarzy, czego 
przykładem może być uczestnictwo w ostatniej 
edycji targów Marleny Solak z Oddziału Informa- 
cji Naukowej Biblioteki Uniwersyteckiej w Pozna- 
niu. Wzięła ona udział w dyskusji toczącej się 
wokół najważniejszych spraw związanych z wy- 
dawaniem i sprzedażą książek, takich jak: marke- 
ting ksią2:ki akademickiej, prawo autorskie, egzem- 
plarz obowiązkowy, książka audio, druk cyfrowy, 
księgarnie i biblioteki internetowe, targi książki 
akademickiej, druk na życzenie, VAT. Wizyta bi- 
bliotekarzy na takich spotkaniach wydaje się nie 
tylko wskazana, ale wręcz potrzebna, gdyżjest to 
świetna i rzadka okazja do wymiany doświadczeń, 
opinii, a może i nawiązania współpracy. Tym bar- 
dziej smucić może fakt, że obecność bibliotekarzy 
na takich imprezachjest często niezauważana lub' 
wręcz pomijana, również same środowisko biblio- 


logów nie wydaje się specjalnie aktywne na tym 
polu. 
Żadne targi nie mogą odbyć się bez wręczenia 
nagrody. PDKN od zeszłego roku dysponują dwo- 
ma wyróżnieniami dla wydawców. Jest to Kon- 
kurs na Najlepszą Książkę Akademicką. a także 
Konkurs na Najlepszy Podręcznik Akademicki, 
organizowany przez Stowarzyszenie Wydawców 
Szkół Wyższych im. Księdza Edwarda Pudełko. 
Ponadto do wyróżnień należy także Nagroda 
Dziennikarzy. 
Nowe pomysly i zaangażowanie organizatorów 
pozwalają podejrzewać, że Poznańskie Dni Książ- 
ki Naukowej mają przed sobą długą przyszłość 
i drogę rozwoju, a Wielkopolska pozostanie waż- 
nym punktem w kalendarzu wydawców akademic- 
kich. 


TOMASZ KASPERCZYK 


Moje lektury 


Kompendium wiedzy o bibliotece dla dzieci 


Wzrost zainteresowania książką dziecięcą 
w ostatnich latach XX i początkach XXI w. wpły- 
wa zdecydowanie na poprawę wizerunku biblio- 
tek dla dzieci i młodzieży. Co prawda, w porówna- 
niu z 1989 r., ich liczba w Polsce spadła, ale dzięki 
realizacji programu MKiDN "Promocja czytelnic- 
twa" są one bardziej wic;łoczne w społeczeństwie 
i wykazują się większą aktywnością. W 2006 r. 
działało w kraju 1009 placówek dla dzieci i mło- 
dzieży, w tym 149 na wsi. Znaczna część tych in- 
stytucji intensywnie promuje czytelnictwo, sta- 
wiając na rozwój i promocję nowych form pracy 
z młodym czytelnikiem. inne się do tego przedsię- 
wzięcia przymierzają. Dobrze zatem się stało, że 
Grażyna Lewandowicz wykorzystała swoje boga- 
te doświadczenie zawodowe w tym zakresie, 
przygotowując kolejną publikację dla biblioteka- 
rzy pracujących z dziećmi. tym bardziej, że zmie- 
niły się funkcje współczesnej biblioteki i ich rola 
w społeczeństwie informacyjnym. Od ukazania 
się poprzedniego poradnika tej autorki minęło ok. 
14 lat (G. Lewandowicz: O bibliotece dla dzieci. 
Warszawa 1994) i wiele zawartych w niej treści 
okazało się nieaktualnych. 
Niniejsza książka. jak pisze G. Lewandowicz 
we wstępie "została pomyślana jako podręcznik 
grupujący w jednym miejscu dotychczasową wie- 
dzę i stan badań nad bibliotekami dla dzieci i mło- 
dzieży w Polsce i na świecie - z perspektywy hi- 
storycznej i w ujęciu współczesnym". Na treść 
książki składają się 4 rozdziały: I) Przepisy praw- 



 


ne dla bibliotek dla 
dzieci, 2) Początki 
bibliotekarstwa dla 
dzieci, 3) W biblio- 
tece dla dzieci i 4) 
Przykłady pracy 
bibliotek dla dzieci. 
W rozdziale pierw- 
szym autorka oma- 
wia w zarysie bi- 
blioteczne ustawo- 
dawstwo dla dzie- 
ci, najpierw w Pol- 
sce, a później na 
świecie. Swój wy- 
kład wywodzi od 
dekretu o bibliotekach z 1946 r.. następnie omaw1R 
ustawy o bibliotekach z 1968 r. i 1997 r., szerzej 
koncentrując się na Wskazówkach dla bibliotek dla 
dzieci (1957. 1974), pełniących swojego czasu 
funkcje uzupelniające do podstawowych dla na- 
szej dziedziny aktów prawnych. Zwraca uwagę, że 
obecnie nie ma żadnych osobnych regulacji działań 
bibliotek dla dzieci, placówki te pracują bowiem 
w oparciu o zindywidualizowane zasady, same 
ustalając zakres działalności. Kolejna partia mate- 
riału dotyczy ustawodawstwa zagranicznego. Czy- 
telnik może zapoznać się z omówieniem najważniej- 
szych dokumentów międzynarodowych, czyli 
Konwencją o prawach dziecka ONZ, Manifestem 
bibliotek publicznych IFLNUNESCO, wytyczny- 


Grd,... LAw_dow:I..-N--.I 


BIBLIOTEKI DLA DZIECI 
WCZORAJ I DZIŚ 


Poradnik 


C!5"' 


BIBLlOTEC"ZKA 
Por.dnlb 
Blbllotł'knza 
II 


19
>>>
mi IFLA w sprawie bibliotek dla dzieci i mlodzieży. 
Rozdzial drugi to krótka historia bibliotek dla dzie- 
ci w Polsce i na świecie - od ich powstania na prze- 
łomie XIX i XX w. W Polsce jest to 1921 r.. czyli 
okres, w którym powstał plan utworzenia biblio- 
tek dla dzieci w Łodzi a w konsekwencji rok póź- 
niej pierwsza w Polsce biblioteka dla dzieci. Proces 
powstawania tych placówek za granicą autorka 
omawia na przykładzie wybranych krajów, takich 
jak: Belgia, Francja, Niemcy, Norwegia, Rosja, Sta- 
ny Zjednoczone AP. Wielka Brytania. Praktyczne 
wiadomości nł. działalności biblioteki dla dzieci za- 
wiera rozdział trzeci, który ma charakter typowo 
poradnikowy. Przedstawia wachlarz zagadnień po- 
cząwszy od definicji biblioteki dla dzieci ij
j funk- 
cji. poprzez organizację (lokal, zbiory, zakupy. se- 
lekcję. klasyfikację. warsztat informacyjny, rekla- 
mę, sprawozdawczość po formy pracy z czytelni- 
kiem. Właśnie formom pracy realizowanym we 
współczesnej bibl iotece dla dzieci autorka poświę- 
ciła w swojej książce najwięcej miejsca. Szkoda, że 
skoncentrowała się w większym stopniu na pre- 
zentacji tradycyjnych form, marginalizując te no- 
woczesne, związane z technologią komputerową. 
A może warto poświęcić tym problemom odrębną 
publikację? Wśród wymienionych form G. Lewan- 
dowicz zwraca uwagę na nowe sposoby współ- 
działania bibliotekarza z czytelnikiem jak booktal- 
king, praca z komputerem, kluby filmowe. koncer- 
ty muzyczne w bibliotece. 


Ostatni rozdzial jest prezentacją działalności 
bibliotek dla dzieci i mlodzieży w Polsce i na świe- 
cie. Przykładowo zostaly przedstawione wybrane 
placówki polskie (Jelenia Góra, Katowice. Kielce, 
Legnica, Lublin, Olsztyn. Oświęcim, Płock, Ra- 
dom, Sopot. Warszawa-Ursus, Wrocław oraz za- 
graniczne zarówno z Europy, jak innych krajów 
(Egipt, Japonia. Korea Południowa). Całość roz- 
ważań zamyka podrozdział o programach między- 
narodowych ("Książka dla Wszystkich" IFLAI 
UNESCO i "Międzynarodowa Cyfrowa Bibliote- 
ka dla Dzieci" ) oraz bibliografia przedmiotu. Cen- 
nym walorem książki są kolorowe zdjęcia bibliotek 
dla dzieci w Polsce. 
Szkoda, że publikacja ukazała się w dosyć 
skromnej. jak na omawiany temat, szacie edytor- 
skiej. Ale myślę. że w dobie epoki obrazkowej. 
czas profesjonalnych wydawnictw zawodowych 
dla bibliotekarzy o charakterze bardziej edytorsko 
wysublimowanym jeszcze przed nami. Ale już te- 
raz warto przeczytać publikację Grażyny Lewan- 
dowicz-Nosal. 


JADWIGA CHRUŚCIŃSKA 


G. Lewandowicz-Nosal: Biblioteki dla dzieci 
wczoraj i dziś. Warszawa: Wydaw. Stowarzysze- 
nia Bibliotekarzy Polskich, 2008 - s. 116; il. 
Biblioteczka Poradnika Bibliotekarza. 11. 


Książki, które pomogą w pracy, które warto przeclJltać! 


Malgorzata Pietrzak: Rola teatru w edukacyjnej pracy biblioteka- 
rza i nauczyciela. Warszawa: Wydaw. Stowarzyszenia Biblioteka- 
rzy Polskich, 2007 -160 s.: ił. Biblioteczka Poradnika Bibliote- 
karza.10. 


an-.


 


M.l&on:aIa Pietrzak 


Współczesne biblioteki coraz częściej w działalności kulturalnej 
i edukacyjnej wykorzystują w praktyce bibliotekarskiej różne formy 
teatralne (drama, happening, inscenizacja, performance). Wiedza o te- 
atrze (pracy aktora, reżysera czy kreowania roli) nie była dotychczas 
uwzględniana w programach kształcenia bibliotekarzy. Często jest to 
wiedza obca, niezrozumiała dla pracownika biblioteki. Stąd pomysł au- 
torki książki - będącej aktorką i zarazem wykładowcą w Instytucie In- 
formacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych UW, aby w jednej pracy 
zaprezentować narzędzia teatru i praktyczne ich wykorzystanie 
w pracy nad tekstem, z uwzględnieniem analizy materiału ijego wyko- 
rzystania przed publicznością. Książka sklada się z 5 rozdzialów po- 
święconych retoryce jako sztuce rozumienia teatru. roli teatru w rozwo- 
ju kulturowym człowieka, specyfiki literatury dla dzieci i młodzieży 
(wykonawcy literatury dla dzieci: dzieci, rodzice, nauczyciele, bibliotekarze, aktorzy amatorzy, aktorzy 
zawodowi, praca nad tekstem na wybranych przykładach), projekty - inscenizacje (na przykładzie sce- 
nariuszy) i rola teatru w świadomości kulturowej i zawodowej bibliotekarza (rola teatru w opinii bibliote- 
karzy). Jest adresowana do nauczycieli. bibliotekarzy, instruktorów teatralnych. czyli grup zawodowych, 
które w swojej pracy chcą wprowadzić i udoskonalić proces twórczej kreacji teatralnej. (J. Ch.) 


ROlA TEATRU 
W EDUKACYJNEJ PRACY 
BIBLIOTEKARZA I NAUCZYCIELA 


75 


Q '.'.'i'i" 
 ..".i. 
Porad.lk_ 
Rlbllotf'kar.la 
10 


20 


--
>>>
.. , 

.J 
. L tJ 

 , 
 
o '- 
::. . . .. ..ta. 
... 

- al II 


- 
- 
- 
- 


Dodatek do PORADNIKA BIBLIOTEKARZA ł-IIiiii 
nr62008 


 

 


--, 


!:POLANO 


PROBLEl\1Y 


Przypomnijmy autorkę 
Ani Z Zielonego W:górza* 


Lucy M. Montgomery urodziła się 30 listopada 
1874 r. w Clifton (obecnie New London) na Wyspie 
Księcia Edwarda. najmniejszej z kanadyjskich pro- 
wincji. Jej matka, z domu Klara Woolner Macneill. 
wcześnie osierociła córeczkę. Ojciec. łlugh John 
Montgomery, oddał dziecko na wychowanie teś- 
ciom. Od tej pory to dom dziadków. Aleksandra 
i Lucy Woolner Macneill, znajdujący się w pobliskim 
Cavendish. stał się domem rodzinnym Lucy Maud. 
Nawiasem mówiąc. nie lubiła ona imicnia Lucy. za- 
wsze używala drugiego - Maud. Później, jako pisar- 
ka. chciała. by na stronie tytulowej drukowano po 
prostu: L. M. Montgomery. 
To właśnie do Cavendish będą po latach przyjeż- 
dżać miłośnicy twórczości Montgomery w poszuki- 
waniu śladów Avonlea z Ani z Lie/onego Wzgórza, 
a dom dziadków uważać będą za prototyp Zielonego 
Wzgórza. Oczywiście, sprawa nie wygląda tak pros- 
to. nie jest jednak przypadkiem. że akcja większości 
utworów Montgomery dzieje się na ukochanej Wy- 
spie. Uważalają bowiem zawsze za najpiękniejsze 
miejsce na świecie i miłości tej dała wyraz w swej 
twórczości. 
Pisać zaczęla wcześnie. Już w dzieciństwie pró- 
bowala swych sił ukladąjąc wiersze i opowiadania. 
Prowadziła też dziennik i robiła to przez całe życie. 


· Pierwodruk artykl
u. ,)'oradnik Bibliotekarza" 2002 nr 9. 


-- 


STULECIE POWIEś::!T 
 
Z; Z"ekJII(YO 1fy(/rza 


Pierwsze znane jego zapiski pochodzą z ł 889 r., ale 
wspomina w nich o zniszczeniu wcześniejszych. 
możemy zatem przyjąć, że regularne notatki ze 
swojego życia prowadziła już dużo wcześniej. Wyda- 
ny w wiele lat po śmierci pisarki wybór dzienników 
pozwolił lepiej poznać tę niezwykłą kobietę. Dwa 
pierwsze tomy. obejmujące lata 1889-1910. sąjuż 
dostępne po polsku (Krajobraz dzieciństwa. War- 
szawa: NK. 1996 i Uwięziona dusza. NK. 1996). 
Montgomery nie tylko miała pomysły na nowe 
utwory. Chcialaje też widzieć wydrukowane. Po- 
czątkowo nie udawało jej się to, ale w 1891 r. gazeta 
"Patriot'" z Charlottetown (stolicy wyspiarskiej 
prowincji) opublikowała wiersz Maud. Autorka 
przysłała go aż z Prince Albert w Saskatchewan. 
gdzie bawiła wówczas z dłuższą wizytą u ojca i jego 
drugiej żony. Hugh Montgomery opuścił bowiem. 
już na stałe. rodzinną wyspę. Od tej pory różne cza- 
sopisma zaczęły zamieszczać wiersze. opowiadania 
i artykuły młodej literatki. Najpierw rzadko, z cza- 
sem coraz częściej. Było to miłe i satysfak- 
cjonujące. nic jednak nie zapowiadało jeszcze przy- 
szłego sukcesu. Wydawało się, że Maud pozostanie 
tylko jedną z wielu piszących kobiet, zapełniających 
regularnie łamy czasopism. Tworzenie opowiadań 


S\\ iat książki dJ:i('cif\Cl'j
>>>
przestało jej jednak wy- 
starczać. W latach 1904- 
1905 pracowała nad po- 
wieścią. Była to właśnie 
Ania z Zielonego Wzgó- 
rza. Ostateczna jej wersja 
powstała na przełomie 
t lat 1906-ł907. Ponieważ 
powieść początkowo 
odrzuciło kilku wydaw- 
ców, Montgomery nie 
wiązała z nią wielkich 
nadziei. Jednak w liście 
z maja 1907 r., pisanym do przyjaciela, zamieściła in- 
formację, że wydawnictwo L. C. Page z Bostonu 
przyjęło książkę. Minął jeszcze rok, zanim wreszcie 
została wydana. I nagle wszystko się zmieniło. Po- 
wieść okazała się niewiarygodnym sukcesem. Poja- 
wiła się sto lat temu. w czerwcu 1908 r., ajuż w listo- 
padzie ukaza10 się szóste wydanie. Czytelnicy na- 
tychmiast pokochali rudowłosą dziewczynkę obda- 
rzoną bujną wyobraźnią i poszukującą pokrewnych 
dusz. 
Sukces ten i ucieszył, i zaskoczył Montgomery. 
Był spełnieniem marzeń, ale nie mogła przewidzieć, 
co będzie dla niej w przyszłości oznaczał. A miało to 
być nie tylko uwielbienie czytelników. ale i pewne 
oczekiwania-zarówno ich, jak i wydawców. Ania 
z Zielonego Wzgórza stała się bestsellerem. wszyscy 
domagali się więc dalszego ciągu losów bohaterki. 
Przez cale życie, choć jeszcze tego nie wie, nie uwolni 
sięjuż L. M. Montgomery od tej pierwszej i najbar- 
dziej kochanej przez czytelników bohaterki. Po- 
wstaną kolejno: w 1909 r. Ania z Avonlea. w 1915 r. 
Ania na uniwersytecie. w 19I7r. UjlmarzonydomAni. 
w 19 I 9 r. Dolina Tęczy i w 192 I r. Rilla ze Złotego 
Brzegu. a potem jeszcze: w ł 936 r. Ania z Szumią- 
cych Topoli (chronologicznie czwarta część cyklu) 
i w 1939 r. Ania ze Złotego Brzegu (część szósta). Na- 
leżaloby tu również wymienić opowiadania zawarte 
w zbiorach Opowieści z Avonlea (1912) i Pożegnanie 
z Avonlea (1920), które zwykle dołącza się do cyklu 
oAni Shirley,jako związane z nim tematycznie. 
Od debiutu pisarskiego do wydania Ani z Zielone- 
go Wzgórza upłynęło siedemnaście lat. Były one 
wypełnione ważnymi dla Maud wydarzeniami. 
W jakiś czas po powrocie z Prince Albert rozpoczęła 
naukę w college'u Prince ofWales w Charlottetown. 
Szkołę ukończyła w 1894 r. Podjęła pracę nauczy- 
cielki i była nią w latach 1894- ł 897. W latach 190 I- 
ł 902 pracowała w redakcji ..Daily Echo" w I łalifax 
w Nowej Szkocji. W 1902 r. musiała jednak powró- 
cić na stałe do Cavendish. by zająć się owdowiałą 
babką. Wśród innych obowiązków przejęła też po 
niej prowadzenie miejscowej poczty. 
Liczne i różnorodne zajęcia nie oderwały bynaj- 
mniej L. M. Montgomery od pisania. Wszystko. co 
tworzyła w tym okresie, było w jakimś stopniu 


LuCY M"UD 
MONTGOMERY 
--:-{,',(' --- 
z 
Zid""f'lO 1ItS"-""z" 


" 



 


2 Świat książki dziecięcej 


przygotowaniem do napisania Ani z Zielonego Wzgó- 
rza. To właśnie ta powieść miala zapewnić pisarce 
miejsce w historii literatury dziecięcej, a przede 
wszystkim w sercach pokoleń czytelników, którzy 
dołączyli ją do grona swoich ulubieńców. Sama 
Montgomery nie żywiła do Ani aż tak ciepłych 
uczuć. Za ulubioną bohaterkę przez siebie wykreo- 
waną uważała Emilkę Starr, występującą w trzech 
tomach cyklu: Emilka z Księżycowego Nowiu (1923). 
Emilka szuka swojej gwiazdy (1925) i Dorosłe życie 
Emilki (1927). Dlaczego wybrała tę postać? Może 
uważala, że właśnie jej dała wyjątkowo dużo z sie- 
bie? Emilka ma wszak ambicje pisarskie poparte ta- 
lentem, podobnie jak Maud, a jej perypetie z redak- 
cjami czasopism i wrażenia związane z wydaniem 
pierwszej powieści bardzo przypominają doświad- 
czenia samej pisarki. Ania Shirley też, co prawda, 
pisuje (wspomina się o tym w dalszych tomach 
cyklu. a w Ani na uniwersytecie jej zmagania z materią 
słowa i nadzieje na stworzenie wartościowej książki 
są dość szczegółowo opisane), jednak to nie talent 
literacki decyduje o tym, kim jest Ania i za co ją ko- 
chamy. 
A właśnie, za co kochamy rudowłosą, gadatliwą 
i uroczą Anię Shirley? To pytanie. na które każdy 
czytelnik (a właściwie czytelniczka. bo Ania należy 
do ulubienic dziewcząt) musi odpowiedzieć sobie 
sam. Powstały niezliczone prace dotyczące zarówno 
Ani.jak ijej twórczyni, ale czyż uczucia można pod- 
dać analizie? Dlaczego jednych bohaterów kochamy 
i pozostajemy im wierni przez cale życie, a o innych 
zapominamy szybko? Mówi się, że decydujący jest 
talent pisarza. Tak. ale był taki czas, że u Montgome- 
ry tego talentu nie doceniano i uznawano ją po pro- 
stu za jedną z wielu autorek poczytnych powieści 
dla dziewcząt. Więc może najważniejszy jest boha- 
ter? Tak. ale przecież postaci podobnych doAni w li- 
teraturze dziewczęcej było i jest sporo; bohaterki 
urocze i szlachetne - choćby Złota Elżunia autorstwa 
Eugenii Marlit.. trzpiotowate panny - choćby Prze- 
kora Emmy von Rhoden, sieroty, których złote serce 
i pogoda ducha pokonywały nieprzyjazne otoczenie 
- choćby Pollyanna Eleanor H. Porter. łstnieje też 
wreszcie, bardzo podobna do Ani, Rebeka Rowenna 
Randal1, czyli Rebeka ze Słonecznego Potoku Kate 
Douglas Wiggin. ponoć jedna z ulubionych książek 
młodych Amerykanek. Dlaczego jednak to Ania - nic 
nie ujmując innym heroinom. lubimy je przecież tak- 
że-od tylu lat zajmuje ważne miejsce w sercach ty- 
sięcy dziewcząt? I nie tylko dziewcząt. przecież 
wielu kobietom Ania z Zielonego Wzgórza towarzy- 
szy przez całe życie. Obok Baśni H. Ch. Andersena, 
Alicji w Krainie Czarów Lewisa Carrolla, Kubusia 
Puchatka A. A. Milne'a czy Pippi Pończoszanki 
Astrid Lindgren. 
Może powiem po prostu. dlaczego ja pokochałam 
Anię Shirley. 


-
>>>
Gdy po raz pierwszy przeczyta lam Anię z Zie- 
lunego Wzgórza, miałam jedenaście lat. dokładnie 
tyle. iłe bohaterka, gdy Mateusz Cuthbert przywozi 
ją do Avonlea. Chociaż mieszkałam w Warszawie, 
wszystkie wakacje spędza lam na wsi. takiej praw- 
dziwej polskiej wsi. wśród bujnej przyrody. 
Wszystko mnie tam zachwycało: pola. lasy. podmo- 
kle łąki. ogródki, w których obok grządek jarzyn 
kwitły staroświeckie kolorowe kwiaty. jakich w mie- 
ście nie spotykałam. W ciągu roku szkolnego tęskni- 
łam do tych barw. zapachów, rozległych przestrze- 
ni... I oto nagle. gdy otworzyłam książkę w zielonej 
płóciennej okładce. znalazłam się w innym świecie. 
ale przecież tak podobnym do tego. który był mi bli- 
ski: to samo bogactwo natury. ci ludzie. ciężko pracu- 
jący. ale żyjący zgodnie z rytmem. jaki wyznaczają 
pory roku. Urzekła mnie Wyspa Księcia Edwarda i jej 
mieszkańcy. wydawalo mi się wówczas. że bez tru- 
du mogłabym się odnaleźć w ich świecie. A sama bo- 
haterka? To dopiero było odkrycie! Nie jakaś pięk- 
ność. idealnie dobra i obca: po prostu zwykła dziew- 
czynka.jakże jednak miła i pogodna! Od razu zdoby- 
ła moją sympatię. 
Autorka postanowiła, że Ania Shirley przybędzie 
na Wyspę Księcia Edwarda jako sierota wzięta 
z przytułku. Montgomery nie uległa pokusie, by od- 
naleźć po latach bogatych krewnych Ani. czy choć- 
by pozwolić jej wyjść za mąż za milionera. Zatem to 
wszystko. co przydarza się rudowłosej i piegowatej 
dziewczynce - kłopoty w domu i w szkole, walka ze 
swoimi wadami. ale i z niezrozumieniem ze strony 
bliźnich - mogłoby przydarzyć się każdej z czytel- 
niczek. również mnie. Albo jej naiwne marzenia. by 
stać się ..bosko piękną" i bardziej już realna tęsknota 
do bufiastych rękawów - zrozumie je przecież każda 
dziewczyna! 
Nie bardzo sobie wtedy uświadamiałam. zro- 
zumiałam to dużo później. po wielokrotnej lekturze 
powieści. co mnie jeszcze zachwyciło w tej książce. 
Była to umiejętność cieszenia się zmiennością pór 
roku. rozmową z przyjaciółmi i smakiem ciasta pod- 
czas podwieczorku, miękkim futerkiem kota - a więc 
różnymi urokami życia. Uważamy je za coś oczywi- 
stego i rzadko doceniamy ich wartość. póki są nam 
dostępne. Ania potrafiła je dostrzec i smakować- 
cieszyć się każdą dobrą chwilą - również w naszym 
imieniu. To ważna nauka. jakiej nam udziela Ania: 
cieszmy się tym. co mamy. każdą chwilą życia! 
Trzeba powiedzieć. że polskie czytelniczki nie 
czekały zbyt dlugo na odkrycie wszystkich uroków 
tej powieści. Już w 19 ł 2 r.. a więc w cztery lata po 
pierwszym wydaniu. ukazało się wydanie polskie, 
w tlumaczeniu Rozalii Bernsteinowej. Ten właśnie 
przekład wznawiano przez długie lata i na nim wy- 
chowywały się pokolenia polskich czytelniczek. 
Życie osobiste Lucy Maud Montgomery nie 
ulożyło się tak pogodnie.jak to zdarzyło się Ani Shir- 
ley. Wyszła za mąż w lipcu 1911 r. za pastora Ewana 
Macdonalda. Miała trzydzieści sześć lat, poważny 
wiek dla panny młodej w owych czasach. Prawda. że 


- 


okres narzeczeński trwał dlugo. Jednak nie mogla i nie 
chciała opuścić babki. Dopiero po jej śmierci Maud 
zdecydowała się założyć własną rodzinę. Czy to 
małżeństwo dało jej szczęście? Pastor nie przypo- 
minał księcia z bajki. nigdy też nie ukrywała. że nie 
wyszła za niego z wielkiej miłości. Jednak lubiła go 
i miała nadzieję na dobre i spokojne życie u jego 
boku. Ale musiała opuścić Wyspę. ponieważ pleba- 
nia. jej nowy dom, znajdowała się w Leaskdale 
w Ontario. Miała tam spędzić piętnaście lat. Tam 
urodzili się i wychowali jej dwaj synowie: Chester 
i Stuart. Następnym miejscem pracy pastora Mac- 
donalda było Norval. również w prowincji Ontario. 
Ostatnie lata życia pisarka spędziła z emerytowa- 
nym mężem w Toronto. Nigdy na stałe nie wróciła 
na Wyspę. choć odwiedzała ją. gdy liczne obowiązki 
domowe, społeczne i literackie pozwalaly na to. 
W małżeństwie nie znalazła. być może tego. 
o czym marzyła będąc młodą dziewczyną, ale jako 
pastorowa była osobą ważną i potrzebną w swoim 
środowisku. Dni miała wypełnione pracą dla miejs- 
cowej społeczności. Dużo czytała. prowadziła liczną 
korespondencję. podejmowała też zobowiązania wy- 
nikające z faktu, że była pisarką lubianą i poczytną- 
jeździła na spotkania z czytelnikami. udzielała się 
towarzysko. Była też troskliwą matką i znakomitą 
panią domu. No i pisala nadal: powieści. opowiada- 
nia, wiersze. 
Choć nie wszystko ułożyło się w życiu po jej myśli. 
czemu dawała wyraz w dzienniku. Mont
omery ni- 
gdy nie dopuści/a. by prywatna gorycz i smutek prze- 
niknęły na karty jej książek. Postanowiła ukazywać 
w nich wyłącznie piękną stronę życia. ł zawsze. na- 
wet jeśli wystawiala swych bohaterów na ciężkie 
próby. dążyła do szczęśliwego zakończenia ich dzie- 
jów. Czy bylo to z korzyścią dla literackiej wartości 
utworów? Tu zdania krytyków są podzielone. Czy- 
telnicy jednak przyznali rację pisarce. 
Oprócz cyklu o Ani Shirley Montgomery napisała 
jeszcze następujące powieści: wspomniany już cykl 
o Emilce. a także dwie dylogie - o rodzinie Kingów 
(Jtalwcje na starej/armie i Złoty gościniec) oraz o Pat 
Gardiner (Pat ze Srebrnego Gaju i Pani na Srebrnym 
Gaju). Ponadto: Kilmeny ze starego sadu. Błękitny 
Zamek, Czary Marigold. Dzban ciotki Becky i Jane 
ze Wzgórza Latarni. Do t
i ostatniej powieści próbo- 
wała pod koniec życia dołączyć drugi tom. ale nigdy 
go nie skończyła. 
Zmarła po ciężkiej chorobie 24 kwietnia 1942 r. 
w Toronto; pochowana została na ukochanej Wyspie 
Księcia Edwarda. Tam. gdzie toczy się akcja więk- 
szościjej powieści i opowiadań. 
Nie była szczęśliwa? Nie spełniła się do końca jako 
pisarka? Ąle przecież to dzięki niej maleńka wyspa 
w Zatoce Swiętego Wawrzyńcajuż na zawsze będzie 
jawić się czytelnikom z różnych stron świata jako 
oaza piękna i spokoju w burzliwym świecie - ni- 
czym Arkadia. I może tylko to jest ważne. 


LIDIA BŁASZCZYK 


Ś" iat ksiąiki dl:iccięccj J
>>>
TWÓRCY KSIi)1:KI 


Różnorodny świat 
Teresy Wilbik 


Teresa Wilbik otrzymała w grudniu ubiegłego 
roku Medal Polskiej Sekcji IBBY za całoksztah twór- 
czości. To bardzo cenne wyróżnienie przyznawane 
jest tym spośród twórców książki dziecięcej. którzy 
wywarli olbrzymi wpływ najej kształt, wygląd oraz 
widoczną i od lat cenioną obecność na rynkach mię- 
dzynarodowych. Przypomnijmy poprzednich laure- 
atów: 2006 - Elżbieta Gaudasińska, 2005 - Adam 
Kilian. 2004 - Bohdan Butenko, 2003 - Janusz Stan- 
ny. 2002-JózefWilkoń. 200ł -Zdzisław Witwicki. 
2000 - Olga Siemaszko. Znaleźć się w takim gronie to 
jest naprawdę coś!... 
Ubiegłoroczna laureatka prestiżowej nagrody 
Polskiej Sekcji IBBY ukończyła warszawskąAkade- 
mię Sztuk Pięknych. Studia rozpoczęła na Wydziale 
Malarstwa, choć dziś wyznaje, że interesowało ją ra- 
czej aktorstwo i moda, a do egzaminów na Akademię 
przygotowywała się w ostatniej chwili. Przez dwa 
lata studiowała malarstwo w pracowni profesora 
Eugeniusza Eibischa. Na trzecim roku przeniosła się 
na Wydział Grafiki i została studentką profesora Jana 
Marcina Szancera. Teresa Wilbik tak wspomina zmia- 
nę pracowni i artystycznego opiekuna, sprawę, która 
zaważyła na jej późniejszej artystycznej drodze: 
Względy ekonomiczne odegrały tu rolę - po grafice 
łatwiej było o pracę. Długo ukrywałam swój zamiar 
przed proftsorem Eibischem. Kiedy się dowiedział- 
był wściekły. Krzyczał, że zawiodłam pokładane we 
mnie nadzieje. Było mi przykro, ale nigdy tej decyzji 
nie żalowałam I. Być może artystka nie odczuwała 
tęsknoty za porzuconym malarstwem. dlatego że, 
tworząc swoje ilustracje w książkach dla dzieci, wca- 
le nie przestawała malować. Jej ilustracje. pełniąc 
swoją ilustracyjną funkcję. nie przestawały być 
(w znakomitej większości) obrazami. Musiala, co 
prawda. szukać innych środków wyrazu niż ulubio- 
ne przez nią i uważane za najszlachetniejszą technikę 
malarską farby olejne. których nie da się użyć do 
tworzenia ilustracji. Na szczęście udawało się jej 
z powodzeniem wprowadzać w życie własne pomy- 
sły. nazywane przez nią sztuczkami (.. . żeby farbę 
wodną uczynić bardziej świetlistą - wypłukiwałam 
kolor wodą, aż prześwitywało papierowe podłoże- 
plama koloru zyskiwała głębi ę 2). Artystka, próbując 
rozmaitych malarskich sztuczek, zilustrowała do- 
tychczas, bagatela, pięćdziesiąt osiem książek dla 
dzieci. Jej pierwsza praca (nie licząc dyplomu. któ- 
rym były ilustracje do Przygód barona M/
nchhause: 
na, gdzie duże, szare, o różnym natężemu szaroścI 
płaszczyzny, narysowane ołówkiem. uzupełnione 
zostały złotą i srebrną farbą) to ilustracje do książki 
Mieczysławy Buczkówny Toni (o małym słoniątku), 
I Wi/bik. Katalog Polskiej Sekcji mOy. Wydano przy 
pomocy finansowej Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz 
wydawnictwa "Nowa Era". Projekt graficzny: Gralka Lan- 
ge. Druk: VIRGO Poligrafia, Radom 2007. 
z Ibid. 


4 Świat książki d7iecił:cej 


wydanej w 1963 r. przez "Naszą Księgarnię", ostat- 
nia - jak dotąd - pozycja to antologia Niezapomniane 
wiersze dla dzieci, która ukazała się w 2007 r. nakła- 
dem "Świata Książki". Teresa Wilbik jest zatem obec- 
na w świadomości drugiego (a może i trzeciego) po- 
kolenia młodych czytelników. Pamiętam ze swego 
dzieciństwa egzotyczne ilustracje do Toniego (eg- 
zemplarze tej książki często wypożyczałam młod- 
szym koleżankom i kolegom ze szkolnej biblioteki, 
gdzie, jako pilna uczennica, miałam tzw. dyżury), 
pamiętam gorące (nasycone purpurą, czekoladowy- 
mi brązami i różnymi odcieniami złota) obrazki towa- 
rzysząc
 afrykańskim Bajkom matki Sirabilli Le- 
onarda Zyckiego ("Ruch" 1964). Mam przed oczy- 
ma postaci dzikiego dzika i grzecznego (a tak na- 
prawdę-okropnie smutnego) misia z książki Jana 
Brzechwy ZOO ("Nasza Księgarnia" 1966). Moje 
dzieci ogromnie lubiły Moje próżnowanie (wiersze 
Joanny Kulmowej, wydane w 1979 r. przez "Kra- 
jowąAgencję Wydawniczą"), gdzie na okładce buja 
się w modnym w owych czasach fotelu rudowłosa, 
pyzata dziewuszka w obcisłych, podwiniętych dżin- 


.1 
I 


I 


I 


I 


"l 
'\fi 


ł;' 


ol 


Ilustracja z ksią:l:ki Jana Brzechwy pt. ZOO 
sach, pasiastych skarpetach i zabójczych drewnia- 
kach. W Moim próżnowaniu wierszom poetki towa- 
rzyszą pełne nasyconych barw (nie zdołała ich po- 
psuć nawet ówczesna, doŚĆ nędzna poligrafia) malar- 
skie wiz.je czerpiące z tradycji surrealizmu: szybujące 
ptaki-drzewa, przedziwne ryby-wyspy, rozwalone 
w babcinych fotelach dziwaczne. leniwe, brzuchate, 
ubrane w skarpety koty. chłopcy z zawieszonymi 
pod niebem koszami jabłek. zadumane bądź wesołe. 
pełne nieuchwytnego czaru dziewczynki... W ilu- 
stracjachjest tu co najmniej tyle samo poez.ii i uroku. 
co w pięknych wierszach Joanny Kulmowej. Mojej 
wnuczce. oprócz zabytkowego egzemplarza Mojego 
próżnowania. mogę podarować którąś z książek 
wydanych już w XXI w. (wybiorę chyba Konika 
Garbuska i inne bajki wydawnictwa "MEA" z 200 I r. 
a może Oślą skórkę i inne bajki Charlesa Perraulta, 
także wydawnictwa ..MEA" z 2002 r.). 
Dzięki Teresie Wilbik młody czytelnik od wielu 
już lat dostąje do ręki książki. które stanowią nie tyl- 
ko skończoną całość artystyczną (gdzie obraz dosko- 
nale przystaje do tekstu. widać pełną ich adekwat-
>>>
" -. 
., " 

 
,. , 
, 
"I' 
I 
.1' 


., 
I 


Ilustracja z ksi
ki Wandy Chotomskiej 
pt. Leonek i Lew 
ność). ale są małymi arcydziełami. niebywale różno- 
rodnymi, pełnymi zaskakujących pomysłów. przy- 
kuwającymi uwagę. pelnymi ulotnego czaru i olśnie- 
wającego piękna (głównie za sprawą owych malar- 
skich sztuczek z kolorem, do którego autorka przy- 
wiązuje ogromną wagę, ale. parokrotnie, i za sprawą 
wysmakowanej czarnej kreski). To prace wyraziste. 
zabawne i głęboko zapadąjące w pamięć (nie potrafię 
uwolnić się od obrazu grzecznego-smutnego misia. 
smętnie i z rezygnacją spoglądającego spoza krat 
swojej klatki; już pewnie zawsze tak będę go widzia- 
ła. gdy usłyszę wierszyk Brzechwy). Widać, że ar- 
tystka przywiązuje olbrzymią wagę do koncepcji 
książki, że nie ma tu nic przypadkowego. Dobrym 
przykładem spójnego myślenia o książce jako o cało- 
ści wizualnej, treściowej i kulturowej jest niezwykle 
wysmakowany graficznie zbiór chińskich opowia- 
dań Córka smoka (wybór i tłum. Ewa Witecka. Wy- 
daw. "ALFA" 1990), książka wykonana niezwykle 
pracochłonną. finezyjną techniką (rysunek był tu 
przenoszony rylcem na tekturkę. a potem z tekturki 
na bibułkę). Artystka doskonale wyczuwa, czego 
trzeba książce jako całości. Gdy trzeba egzotyki. po- 
jawia się ona za sprawą tak ważnej kolorystyki (go- 
rące, jakby pulsujące ogniem barwy łączą się 
z Afryką - w Bajkach matki Sirabilli Leonarda Zyc- 
kiego. czy też Indiami - w książce Osiołek Dżangli 
i potwór leśny Janiny Loth -"Ruch" 1964) i rysun- 
ku. inspirowanego sztuką kręgu kulturowego, 
z którym wiąż
 się tekst (tak się dzieje na prz
kła
 
w książeczce Swięty krokodyl Wacława Korabtewl- 
cza-,.Ruch" 1966). Gdy trzeba humoru. widać go na 
przykład w narysowanej wyrazistą kreską. pełnej 
ekspresji. postaci. Przykładem - uroczy. wesoły 
i sympatyczny diabełek Rokiś z czarno-białych ilu- 
stracji do książek Joanny Papuzińskiej -A gdzieja 
się bledniuteńki podzieję ("Nasza Księgarnia" 198 I). 
Rokiś i Kraina Duchów (..Nasza Księgarnia" 1984) 
i Rokiś ("Nasza Księgarnia" 1988). Kto raz zobaczyl 
Rokisia narysowanego przez Teresą Wilbik. już go 
nie zapomni. Już nigdy nie przestanie go lubić. To 
pewne. Inny przykład humoru w twórczości artyst- 
ki to zabawni. biało-czarni bohaterowie dość malo. 
niestety. znanej książki niemieckiego pisarza Jamesa 
Kriissa Latarnia na skale homarów ("Nasza Księgar- 
nia" 1969). 
Wszystkie ilustracje w tych ponad pięćdziesię- 
ciu książkach opracowanych graficznie przez artyst- 
kę - zarówno te rozrzutnie operujące kolorem, jak 


i te oszczędne. czarno-białe. czy też te wesołe, nasy- 
cone słońcem Uak w Straganie Pani Jesieni Barbary 
Lewandowskiej, książce, która, pozbawiona ilustra- 
cji Teresy Wilbik, byłaby po prostu zbiorkiem wier- 
szyków jakich wiele...; Biuro Wydawnicze "Ruch" 
1969;), te nostalgiczne Uak w Czarodziejskim młynie 
Aliny i Jerzego Afanasjewów, Biuro Wydawnicze 
,.Ruch" I 970). i te tajemnicze a także pełne ironii Uak 
w Bezimiennym kocie Frances i Richarda Lockrid- 
ge'ów, "Nasza Księgarnia") mająjedną wspólną ce- 
chę: uruchamiają wyobraźnię. Operują elementami 
twórczo przekształcającymi rzeczywistość. jednak- 
że jakoś znajomymi dziecku. Daje mu to poczucie 
bezpieczeństwa i jednocześnie ekscytujące przeży- 
cie dotykania tajemniczości i dziwności. Ułatwia 
obcowanie z czystą. ulotną. ujętą w obrazy poezją. 
Ostatnio Teresa Wilbik znowu zajmuje się malar- 
stwem, co jest. zapewne, powrotem do częściowo 
tylko zrealizowanych marzeń młodości. Tworzy ob- 
razy inspirowane bąjkami La Fontaine'a, a więc litera- 
tura nadal pozostąje tłem jej artystycznych działań. 
Wydaje się, że Teresa Wilbik może się uważać za 
artystkę spełnioną. Przez wiele lat była obecna 
w domach, gdzie czyta się dzieciom książki. Była 
(ijest) to obecność żywa i ważna. Jej artystyczne do- 
konania zostały zauważone i docenione stosunkowo 
wcześnie. Już w 1971 r. otrzymała Srebrny Medal na 
Międzynarodowej Wystawie Sztuki Edytorskiej 
w Lipsku, w 1978 r. została uhonorowana presti- 
żowąNagrodąPrezesa Rady Ministrów. w 1979 r. - 
za książkę Leonek i lew z tekstem Wandy Chotom- 
skiej - otrzymała nagrodę Złotego Jabłka na bardzo 
ważnym dla książki dziecięcej Biennale Ilustracji 
w Bratysławie (BIB). Moje próżnowanie zostało 
wpisane w 1980 r. na Honorową Listę IBBY (co jest 
jednym z ważniejszych zaszczytów. jakie mogą 
przypaść w udziale twórcy książki dziecięcej). Ubie- 
głoroczny Medal Polskiej Sekcji IBBY jest zwień- 
czeniem pracy - wyjątkowo szlachetnego dzieła na 
rzecz budowania dobrego smaku i wrażliwości kolej- 
nych pokoleń. 


HANNA DmUSZKO 


\
 


RECENZJE 


Opowieść Śmierci 
o życiu codziennym 
w Niemczech 1932-1945 


Jak to było możliwe? Jeden z najbardziej cywili- 
zowanych narodów świata stoczył się w niewyobra- 
żalne. krwawe barbarzyństwo, nieporównywalne 
chyba z niczym. co historia dotychczas widziała... 
Niemcy w latach 1933-1945. Jak to było możliwe? 
Pełnej odpowiedzi na pytanie o źródła krwawego fe- 
nomenu nazizmu nie przyniosły dotychczas ani 
wyrafinowane analizy socjologiczne. ani rozważania 
filozofów, ani dzieła mistrzów literatury czy sztuki. 
Powieść australijskiego autora Markusa Zusaka 
Złodziejka książek nie stawia sobie aż tak niedosięż- 


Świat książki dziecięcej 5
>>>
nego celu. niemniej jej 
powstanie dowodzi, że 
ludzkość jeszcze ciągle 
nie pogodziła się z bru- 
natną plamą w swojej 
historii. że szuka spo- 
sobów najej zrozumie- 
nie. Jak więc jeszcze 
można próbować opo- 
wiadać o tamtych cza- 
sach i tamtym miejscu? 
U Zusaka historię tytu- 
łowej "złodziejki", Lie- 
sel,jej przybranej rodzi- 
ny i przyjaciół. prezentuje najbardziej kompetentny 
narrator; ten, który najwięcej ma do powiedzenia 
o czasach nazizmu, ten. który był wtedy najbardziej 
zapracowany. Jedyny narrator. który w owych cza- 
sach mógł zasługiwać na miano "wszechwiedzące- 
go": Śmierć. 
Relacja TAKIEGO Narratora jest więc z natury 
rzeczy chłodna i zdystansowana, nieomaiże pozba- 
wiona osobistych uprzedzeń czy namiętności. Cho- 
ciaż i on pozwala sobie na narzekanie: był w tamtych 
czasach zdecydowanie przemęczony pracą. 
Śmierć opowiada więc historię o dzieciństwie, do- 
rastaniu, przyjaźni, miłości w III Rzeszy, o walce 
o przetrwanie. Nieuchronnie bierze też w niej udział. 
Czyż można się zresztą dziwić. że właśnie Śmierć 
opowiada o życiu córki zamordowanych komuni- 
stów. przygarniętej przez rodzinę. która zdecydo- 
wała się na ukrywanie w swojej piwnicy Żyda? Prze- 
rażający Narrator jest cały czas blisko swoich boha- 
terów. ociera się o nich. Symbolem pragnienia uciecz- 
ki przed Narratorem są właśnie książki. Ten wątek 
w powieści jest arcyciekawy. chociażjednocześnie 
niełatwy do jednoznacznej interpretacji. Książki dla 
Liesel to obiekt obsesyjnego pożądania. Pragnie je 
mieć, nawet za cenę ogromnego ryzyka. Czytelnik 
Zusaka zauważa jednak ze zdziwieniem, że dla boha- 
terki mniej liczy się treść upragnionych książek. 
Ważne jest samo czytanie, które staje się swoistą 
komunią. To czynność rodząca i podtrzymująca 
wspólnotę między ludźmi. Liesel czyta bowiem na- 
prawdę mało ważne teksty! Dobrym przykładem 
ilustrującym tę tezę może być jej pierwsza książka: 
Podręcznik grabarza. wydany przez Bawarskie To- 
warzystwo Cmentarne. Seanse wspólnego, nocnego 
czytania tego cokolwiek upiornego podręcznika bu- 
dująjednak zręby naprawdę głębokiej wspólnoty po- 
między bohaterką ajej przybranym ojcem. Głośne 
odczytywanie w schronie przeciwlotniczym innej 
mało ważnej książki - Świstaka - uspokaja ludzi, 
przynosi im ulgę. Liesel kradnąc. czytając. posiadając 
książki, usiłuje zapewnić sobie odrobinę ciepła pły- 
nącego z bliskości emocjonalnej z drugim człowie- 
kiem. Ciepła niezbędnego do przetrwania w świecie, 
którego narratorem jest Śmierć. Tworzenie książek 
staje się też sposobem na przetrwanie: ukrywający 


IIAIIKU," 7.łJ'"'' 


rl 
.-.. 
, 


zlodzicjka 
ksi:t żck 


IIh';'l 


6 Świat książki dJ:iecięce.i 


si
 w piwnicy Żyd, Max Vandenburg zapełnia swój 
czas, przygotowując prezent dla swojej małej przy- 
jaciółki: szczególny palimpsesL Na zamalowanych 
na biało i ponownie zszytych kartach z Mein Kampl 
rysuje i pisze węglem opowieść o sobie - Zbędny 
człowiek. Zacytowana w całości praca Maxa to bar- 
dzo symboliczny i wzruszający komponent Zło- 
dziejki książek. Spod nieporadnych. ale wstrząsają- 
cych obrazków i odręcznego pisma wyzierają druko- 
wane litery tekstu Hitlera. Ledwo widoczne słowa 
arcyzbrodniarza tworzą - dosłownie i w przenośni - 
tło dla tragicznej. holokaustowej historii. 
Ale Złod=iejka książek to nie tylko opowieść 
o heroizmie i męczeństwie. Książkę Zusaka można 
także czytać jako fascynującą relację. która mogłaby 
nosić tytuł "życie codzienne w Niemczech w czasie 
drugiej wojny światowej'". Ten wątek mocno przy- 
kuwa uwagę czytelnika. Niewielejest powieści. które 
pokazywałyby ten aspekt historii: tragiczna co- 
dzienność niemieckiego. wojennego dzieciństwa. na- 
piętnowanego zbiorową a niezawinioną osobiście 
karą głodu. czy wreszcie śmierci. Dzieciństwa spę- 
dzanego przeważnie bez ojców. w nazistowskiej 
szkole. w szeregach Hitlerjugend czy Bund Deut- 
scher Madej, w schronach. w nieustannym lęku. Pa- 
miętając o polskiej czy żydowskiej martyrologii. 
warto też mieć świadomość, najaki los skazali nazi- 
ści swój własny naród. 
Zawiodą się czytelnicy. którzy będą szukali w tej 
powieści odpowiedzi na pytania o korzenie faszy- 
zmu. Zusak nie umie jednak wiele wnieść nowego do 
dyskusji. dlaczego jedni Niemcy dali się uwieść 
FOhrerowi a inni. nicliczni. pozostali wierni dobru 
i prawdzie. Od strony formalnej potrafi za to niekie- 
dy zirytować czytelnika pretensjonalnym, udziw- 
nionym językiem swej opowieści. niespodziewa- 
nym i nie zawsze zręcznym uderzaniem w po- 
etycką strunę. 
Dość trudno jest zresztą określić potencjalnego 
czytelnika Złodziejki książek. Zbyt dużo nagroma- 
dzonych tutaj drastycznych scen, zbyt wyrafinowa- 
na narracja, by oddać książkę w ręce dzieci. nawet 
starszych; nastolatków zniechęcąnajprawdopodob- 
niej małoletni bohaterowie. Dla dorosłych powieść 
będzie zapewne zbyt infantylna. 
Pomimo tych słabości. jest jednak w Złod=iejce 
książek jakaś wewnętrzna prawda. która przykuwa 
uwagę i wzrusza. która chyba przybliża do zrozu- 
mienia czasów pogardy. Zdecydowanie warto zmie- 
rzyć się z tą powieścią. warto ją polecić... może co 
bardziej oczytanym gimnazjalistom? 


MICHAŁ ZAJĄC 


D Markus Zusak: Złodziejka książek. Warsza- 
wa: Nasza Księgarnia, 2008. 


-
>>>
Dla szkół i bibliotek rabaty do 35% 

 rJ Agnieszka Frączek Ewa Chotomska 
.' ' 

 J. _ BANIALlIKI łł PIOS£NNIK 
.. ".;".'.'. do zabawy i nauki · Ciotki Klotki 
. d'VIL - Zh ' ,. . , .. 
.... . I.or wters
y wYJas- Zhiór znanych piosenek na- 

JaJący
h ta
te 
yrazy. pisanych dla zespołu Fasol- 
Jak:koclokwtk.ł.ksum- 
 -... ki. Książka zawiera nuty do 
-d
rdum. a.ndrony. Do 
:

 L . samodlielnego gmnia i płytę 
kaldego wlcrsza dołą- VI" CD l piosenkami Fasolek. 
Clona jest de{) nicja da- 221.' 
nego słowa. 
Wydawnictwo Literatura 90-731 Łódź, ul. Wólczańska 19 
tel/faks (0-42) 6302381. www.wyd-literatura.com.pl 


Dębowa kołyska 


Pomysł przyszedl z województwa świętokrzy- 
skiego od nieocenionej Malgorzaty Grodzickiej. 
W tamtejszych bibliotekach dla dzieci tworzone są 
przy okazji selekcji "pólki dawnej książki", tytuł 
może b
ć oczywiście inny według wlasnego pomy- 
sIu. Wiadomo, że wśród wielu książek zawsze 
znajdą się takie, których z różnych względów wyrzu- 
cić nie sposób - niekiedy będzie to osoba autora, cie- 
kawe ilustracje. temat książki. wreszcie samo wyda- 
nie, może sentyment. Te pozycje, ustawione na pół- 
kach razem z nowościami, często rażą. nie są wypo- 
życzane. a przeniesione na specjalne miejsce mogą 
jeszcze kogoś zainteresować. Możnaje wykorzystać 
do wystawek. lekcji bibliotecznych. mogą służyć 
osobom starszym, które chcą wrócić do wydań 
sprzed lat. Oto kilka przykladów: Badaiska Wiera 
Osiołek Bury NK 1969. Bechlerowa Helena Zają- 
czek z ro
bitego lusterka NK 1983, Hartwig Julia 
Zguba Michałka NK 1969. Iłłakowiczówna Kazi- 
miera Co dzieci wiedzą Wydaw. Poznańskie 1970 
J
nczarski Czesław Strzelba zajączka Biuro Wydaw: 
mcze,.Ruch" 1967. PapuzińskaJoanna TygryskiNK 
1966. Szuchowa S
efania Przygoda z małpką NK 
1970. Szwed Leon Zółw listonosz NK 1964. Kulmo- 
wa Joanna Co piszczy w trawie NK 1961 1 . W każdej 
bibliotece podobne książki na pewno się znajdą. . 
Zainspirowana pomysłem świętokrzyskim. się- 
gnęlam na moją pólkę z książkami dzieciństwa. Jako 
pierwsza wpadła mi w ręce Dębowa kołyska Anny 
Kamieńskiej z ilustracjami Adama Kiliana. Od razu 
przyznam - nie należała do moich ulubionych. od- 
krywam ją dopiero teraz, razem z córką. na której 
wiersze Kamieńskiej wywierają ogromne wrażenie. 
Pierwsze wydanie ukazało się w 1967 r. Uuż 40 lat 
temu) 
rugie w 1973 r. (a więc 35 lat temu). Od tamtej 
pory ctsza... 


I Lista ksią1:ek sporządzona przez Malgorzatę Gro- 
dzicką z WBP w Kielcach. 


... 


- 


Ten zbiór 17 krótkich wierszy stanowi niejako 
zapis matczynych zabiegów wokół niemowlęcia, 
wyraża też pierwsze dziecięce doznania i przeżycia. 
W tym dziecięcym świecie marzenia i rzeczywistość 
splatają się ze sobą w sposób nierozerwalny. Swoim 
bohaterom Kamieńska nadaje tradycyjne polskie 
imiona, jest więc Wojtek, Kasia, Agnieszka, Jaś, ale są 
też bohaterowie określani jedynie przez płeć - có- 
reczka, synek. Nie bardzo wiemy, jak wyglądają- 
Kasia ma warkoczyk ptasi; możemy się domyślać, 
że Wojtuś. po swoim obfitym śniadanku ma odpo- 
wiednią wagę - za to na pewno są ruchliwi i ciekawi 
świata. Dziecięcy świat wypełnia przecież zabawa. 
Najpierw ta proponowana przez mamę w formie 
kolysanek, rymowanek, zabaw paluszkowych (Pal- 
ce), nazywania części twarzy (Twarz). poprzez zaba- 
wy slowem, wreszcie ruch - taniec, bieganie polączo- 
ne ze śpiewem. Dwie inne najważniejsze czy
ności 
m
łego dziecka, którym poświęca się zawsze najwię- 
ceJ czasu, to sen i jedzenie. W Dębowej kołysce, co 
sygnalizuje już tytuł. jest wiele utworów przezna- 
czonych specjalnie do wyciszania. usypiania dzieci- 
Kołysanka. Kołyska, Idzie miś, Luli-luli, Jeleń - to 
typow
 kolysa
ki. ale wycisz
niu przed snem mogą 
slużyć Jeszc,ze mne utwory - Spiewanie, Agnieszka, 
Urodziny. Spiewanie dziecku jest traktowane na 
równi z pielęgnacją, "podlewaniem", żywieniem nie- 
mowlęcia. przecież "dziecko nie urośnie jak mu się 
nie śpiewa". Nieco mniej dowiemy się o zjadanych 
potrawach. Kasia zajada kaszkę z mlekiem, Wojtuś 
ma bardzo duży apetyt i pewnie każda mama chcia- 
łaby, aby jej maluch lubil sobie solidnie podjeść. 
Oswajaniu niechęci do jedzenia może służyć wiersz 
Idzie talerz. Podmiot liryczny. zapewne matka, 
przywoluje talerz, garnuszek, łyżeczkę, aby przy- 
szły. bo dziecko będzie jadlo i piło. 
Kolejna grupa wierszy to oswajanie ze światem 
(Ogień), przestroga, żeby nie odchodzić za daleko 
(Wędrowniczek), zaspokajanie ciekawości dziecka 
(Co jest za domem?). To także porównanie palców 
mamy i paluszków córki. Te pierwsze umieją wiele 


'W"I"
 


Świat książki d7il'ci\,cej 7
>>>
.. 


'
 
f 
 


...... 
'-' 
\ 


.' ' 


.' 


\." 


Anna Kamleil.ka . Dębowa koly.ka 
.... 


rzeczy. te drugie wielu muszą się dopiero nauczyć. 
Miejscem. gdzie to wszystko się odbywa, jest dom. 
Tujest bezpiecznie, nie ma niedźwiedzia i wilczura 
co macha jęzorem, jest mama. kołyska, śpiewanie. 
Nie ma, oczywiście, bo być nie może, konkretnego 
czasu ani przestrzeni w tych wierszach. choć Ka- 
mieńska lekko stylizuje je na ludową lirykę, piosenki 
z wiejskiej chaty. Wskazuje na to wyposażenie 
domu,jego umiejscowienie. zwierzęta, archaizacja 
języka. Ten element folkloru został mocno podkre- 
ślony przez ilustracje Adama Kiliana nawiązujące do 
obrazów na szkle i ludowych wycinanek. 
Ważnym elementem wierszy jest słońce, które pa- 
tronuje narodzinom dziecka (Urodziny). jest źró- 
dłem życia i siły. bo ..gdyby słońce nie świeciło. nie 
byłoby małej Kasi..... (Gdyby). Ale zanim się maluch 
narodzi, potrzebna jest modlitwa o dziecko. Za taką 
można uznać wiersz Agnies=ka. w którym podmiot 
liryczny prosi o rzeczy wydawałoby się niemożliwe 
do spełnienia - sukienkę ze śpiewania. pierścionek ze 

rebrnego śmiechu. buciki z wiosennego grzmotu, 
I maleńkąAgnieszkę z białej stokrotki. 
Wiersze Kamieńskiej nie nudzą, nie są byle jaką 
rymowanką. możnaje powtarzać ciągle i ciągle na 
nowo odkrywać ukryte w nich obrazy i znaczenia. Są 
po prostu poezją najwyższej próby. dotykającą 
umy

u i serca. dotykającą głębi człowieczej egzy- 
stenCJ
. Szkoda. że współczesne dzieci nie mąjąprak- 
tyczme szansy na spotkanie z nimi. Jeżeli gdzieś 
w bibliotece te wiersze ocalały, to chronić je trzeba 
bezwzględnie. A może znajdzie się życzliwy wy- 
dawca? Pomarzyć można... 


GRAŻYNA LEWANDOWICZ-NOSAL 


D Kamieńska Anna: Dębowa Iwły.
ka. II. Adam 
Kilian. Wyd. I . Warszawa: Biuro Wydawnicze 
"Ruch", 1967, s. 35. 


H Śniat J..siljiki d,i
cięcej 


$ 

 


WYDARZENIA 


Duży Dong dla Znaku 


Polska Sekcja IBBY w konkursie ,.Dziecięcy Best- 
seller .Roku 2007" nagrodziła Dużym Dongiem Wy- 
dawmctwo Znak. Wyróżnienie zostało przyznane 
"za znakomite i pełne życiowej mądrości książki". 
Statuetka Dużego Donga trafi zatem do Znaku za 
Szukając Alaski Johna Greena (dla młodzieży) oraz 
A w Wigilię przyjdzie Niedźwiedź Janoscha (dla dzie- 
ci), a także za Dziesięć stron świata Anny Onichi- 
mov.-:skiej, Pompona w rodzinie Fisiów Joanny 
Olech. Czarno na białym i biało na czarnym Marcina 
Brykczyńskiego. 
O przyznaniu nagrody zadecydowało jury w skła- 
dzie: Irena Bolek (przewodnicząca), Maria Ekier, 
Maria Kulik, Krystyna Liszyk, Hanna Szeliga. 
To nie pierwszy Dong dla Wydawnictwa Znak. 
W 2007 r. Dużego Donga otrzymała Sztuka nie tylko 
dla dzieci, zaś w 2006 jury wyróżniło Nowe przygody 
Mikołajka Rene Goscinny'ego i Jean-Jacques'a 
Sempego. 
Nagrody w konkursie "Dziecięcy Bestseller Roku 
2007" przyznają dwa niezależne zespoły jurorów: 
jury profesjonalne (Duży Dong) i jury dziecięce 
(Mały Dong). Nagrodami są wykonane przez dzieci 
statuetki Donga (według projektu Bohdana Buten- 
ki). Celem konkursu, którego organizatoremjest PoI- 
ska Sekcja IBBY.jest promowanie mijciekawszych. 
polskich i zagranicznych, pozycji książkowych dla 
dzieci i młodzieży w danym roku. 


W NUMERZE: 


PROBLEMY: Przypomnijmy autorkę Ani z Zielone- 
go WzgÓrzu (Lidia Hlaszczyk); TWÓRCY KSIĄŻKI: 
RM'norudny świat Teres
 Wilbik (Hanna Diduszko); 
RECENZJE: Opowieść Smierci o życiu codziennym 
w Niemczech 1932-1945 (Michał Zając), Dębowa 
kołyska (Grażyna Lewandowicz-Nosal); WYDA- 
RZENIA: Duży Dong dla Znaku. 


lI.umitct redakc
jny: dr Gr7egorz Leszc'yński 
(pr7cwodnicJ'ący). Lidia HIaszc:ryk, Hanna DidusL- 
ku, Maria Kulik. dr Grażyna Lcwandowicz-Nosal, 
dr Michał Zając. 
Redakcja: Jadwiga Chruścińska. Dorota Grahowska. 
Ewa Gruda. Eli'hicta Matusiak. 


fIJ Lrca.1i7owano w ramach Programu Ope- 
racYJnego Promocja CLytelnictwa oglo- 
sJ'onego pr7cL Ministra Kultury i DJ'ie- 
dJ'ictwa Narodowcgo.
>>>
K 


p 


BOGDAN KLUKOWSKI 


Czy śmierć książki? 


Jak wiadomo, kalda epoka ma swoje strachy. 
Najpierw straszono ludzi książki powszechnie roz- 
winiętym radiem, potem telewizją, wreszcie infor- 
macją elektroniczną i produktami offline i wreszcie 
Internetem. czyli produktami online. Kilka lat 
temu Bill Gates zapowiadał śmierć prasy drukowa- 
nej. alejakoś tego nie widać;jej wydawcy dołączają 
do swoich tytułów - o zgrozo - drukowane książki. 
Ba, książka, jako produkt, który się nie psuje, jest 
oferowana w sprzedaty przez nową ekonomię 
(e-economy) i handel (e-commerce) chętnie zajął 
się sprzedalą ksiątek, czego spektakularnym przy- 
kładem jest stworzona w 1995 r. przez JefTa Bezosa 
globalna księgarnia Amazon.com. Doszukiwanie się 
śmierci ksiątki w takim zdarzeniu. osiągającym mi- 
liardowe obroty ze sprzedaty książek drukowanych 
jest nieuzasadnione. 
Książka kodeksowa zostala wymyślona o tysiąc- 
lecie wcześniej nit sam druk, pierwotnie były to 
pudła ze zwojami i wreszcie z kartami papieru. Za- 
częla się rozwijać jako poręczne narzędzie do wspo- 
magania rytualów religijnych chrześcijaństwa (mo- 
dlitewniki, mszały, kancjonały, pieśni nabotne) 
i utrwalania wiedzy czlowieka o sobie i otaczającej 
go rzeczywistości. Wystarczyło ją trzymać pod su- 
tanną lub za pazuchą i wyciągnąć na zewnątrz w od- 
powiednim momencie. I tak to trwa do dziś. Ponie- 
wat naszym współczesnym fetyszem jest gospodar- 
ka i nauka, Internet zaczęto zagospodarowywać 
tworzonymi bazami danych o tematyce ekono- 
micznej i naukowej. Jednak przywiązanie do tekstu 
drukowanego jest tak dute, te aby porządnie prze- 
czytać to, co zostało znalezione w Internecie, chęt- 
nie go sobie drukujemy przy utyciu inteligentnej 
i szybkiej drukarki, która od lat towarzyszy kompu- 
terom. Dotyczy to tekstów niezbyt obszernych. 
haseł encyklopedycznych, aktualizowanych co- 
dziennie serwisów informacyjnych, ale tet i całych 
ksiątek. zamawianych przy pomocy Internetu 
w firmach świadczących usługi druku na zamówie- 
nie. W Europie i USA rozwinął się "rynek" ksiątek 
book on demand, przy pomocy którego w ciągu 
kilku godzin posiadacz Internetu mote otrzymać 
zamówioną książkę: zarówno będącą na skladzie 
hurtowni, jak i taką, którą wydal maly wydawca 
w niewielkim nakładzie. 
Internet nie nadąje się do wielogodzinnego czy- 
tania, jut bardziej do poszukiwania czegoś ciekawe- 
go i do oglądania. Motna go, w niczym nie ujmując, 
porównać do prasy kolorowej, którą się bardziej 
ogląda nit czyta. Nieodtałowanej pamięci Stanisław 
Lem, budowniczy fabularnych światów wirtualnych. 
nazwał Internet śmietnikiem. Czasem zabawnym, 
gdy wykorzystują go do wlasnych celów i tekstów 
politycy jako bloggerzy. kiedy indziej gro:tnym, gdy 


--- 


słuty do szerzenia wciąż obecnej w naszej kulturze 
wieloaspektowej nienawiści i niczym nie usprawie- 
dliwionej pedofilii. Motna powiedzieć, te w druku 
tet motna być nienawistnym i obleśnym. Prawda. 
ale nie da się swoich obsesji bezkosztowo przekazy- 
wać innym. A w Internecie - hulaj dusza! 
Od lat Umberto Eco twierdzi, te przy pomocy 
Internetu motemy się zabawiać hipertekstowo, 
tworzyć rótne i dowolne warianty fabularne świa- 
towej klasyki literackiej lub fałszować znane od stu- 
leci encyklopedie. a dodatkowo podawać niespraw- 
dzone informacje do wikipedii. A przy tym wszyst- 
kim kolejni twórcy Internetu starają się naśladować 
książkę: stąd m.in. dodawane dżwięki szelestu kar- 
tek, towarzyszące przeglądaniu w Internecie ucyfro- 
wionych rękopisów i starodruków będących w zaso- 
bach wielkich bibliotek świata. Czytby rewolucja, 
którą nam przygotowali wynalazcy elektronicznej 
komunikacji była kontynuacją wynalazku prasy 
drukarskiej przez niejakiego Jana G. z Moguncji? 
Ktoś nawet napisał, te współczesne narzędzia kom- 
puterowo-internetowe motna porównać do wielo- 
funkcyjnej i wielokolorowej kopiarki. 
Komputer okazał się poręcznym narzędziem do 
składu i redakcji tekstów przygotowywanych do 
druku i w tej roli wielu nas jut nie wyobrata sobie 
maszyny do pisania i "skladu gorącego" nawet na 
najbardziej wyszukanych linotypach. Natomiast 
Internet jest bardzo atrakcyjny dla pojedyńczego 
człowieka. szybki i pojemny od strony zawartości 
i nie motna go lekcewatyć w edukacji i całym tyciu 
społecznym. Budowane przewodniki i mapy wędró- 
wek w elektronicznej przestrzeni wraz z gotowymi 
propozycjami rejestracji i identyfikacji wszystkich 
produktów elektronicznych, pozwolą na racjonalne 
i potyteczne korzystanie z narzędzia, które sobie 
wymyśliliśmy. Na dodatek ułatwia tycie biblioteka- 
rzom a sprawne komputery czynią przyjemnym 
nawet sam proces katalogowania. 
A napisałem to. co powytej dlatego, te (bez In- 
ternetu!) natrafiłem na świetą publikację znanego 
w branty książkowej dziennikarza i autora dwóch 
powieści - Łukasza Gołębiewskiego. To intrygujący 
tytuł: Śmierć ksiq=ki - noJuture book. Autor kreśli 
obraz nowych ludzi, tyjących za pan brat z Interne- 
tem. To ciągle atrakcyjna i nowoczesna zabawka, 
która zmienia człowieka, tak jak przesiadka z kare- 
ty do samochodu. Wydaje się jednak, te za chwilę 
wszyscy będą tyć w towarzystwie nowych techno- 
logii. Ludzkość tak się do tego przyzwyczai, te za- 
pragnie nawrotu do tego, co ma urok patyny i prze- 
szłości. Mote dlatego biblioteki. muzea i teatry 
przetrwają, niektóre mają przeciet kilka tysiącleci. 
Nie bójmy się Internetu, ale bójmy się razem z Gołę- 
biewskim o książkę kodeksową. o tradycyjne księ- 
garnie, bo to doświadczenia wielu pokoleń. Mote 
nasi następcy. e-ludzie, nie uczynią nam i sobie 
krzywdy. ta niegro:tna e-zabawa za chwilę ich znu- 
dzi. . 


21
>>>
BIBLIOTEKA · ŚRODOWISKO 


W służbie środowiska 


Powiedzieć: biblioteka w slużbie czytelnika. 
to wodniesieniu do Biblioteki Publicznej Miasta 
i Gminy w Barcinie (powiat Żnin) zbyt mało. 
Świętująca niedawno swoje 60-lecie biblioteka 
w 8-tysięcznym miasteczku. dzięki różnorodnym 
działaniom, chlubi się zasłużonym mianem pla- 
cówki służącej całemu środowisku, nie tylko czy- 
telnikom. Mieszkańcy dobrze znają swoją biblio- 
tekę, odwiedzają ją nie tylko przy okazji wypoży- 
czania książek, są z niej dumni. 
Systematycznie zwiększające się zasoby 
BPMiG obejmują obecnie 96 205 woluminów ksią- 
żek i 200 jednostek zbiorów specjalnych. W roku 
minionym kosztem ponad 85 tys. zł wzbogaciły 
się one o 4856 woluminów i 71 jednostek zbio- 
rów specjalnych. Korzysta z nich 3592 czytelni- 
ków, w tym w bibliotece głównej 2199. Trzydzie- 
stomiejscowa czytelnia w wielofunkcyjnej wypo- 
życzalni miała 3966 odwiedzin i udostępniła 6636 
woluminów książek, 28 jednostek czasopism 
oprawnych i 4966 jednostek gazet i czasopism. 


Narodziny biblioteki 


Początki barcińskiej biblioteki ściśle łączą się 
z uznanym już przed wojną robotniczym pamięt- 
nikarzem Jakubem Wojciechowskim (1884-1958), 
laureatem Zlotego Wawrzynu Polskiej Akademii 
Literatury za Życiorys własny robotnika. Zgro- 
madzony przez niego w okresie międzywojennym 
księgozbiór, głównie dzięki darom zaprzyjaźnio- 
nego z nim Tadeusza Boya-Żeleńskiego, w 1947 r. 
stał się podstawą obecnej biblioteki. Początkowo 
dysponowała ona jednym pokojem w Przedszkolu 


tf- 


bUeua1. . 


'" Burclnie 


" 


-{ 



 


-
..
 -'\ 


[)awni i obecni pracownicy barcińskiej biblioteki 


22 


- 


Miejskim przy ulicy 4 Stycznia 9. W pierwszym 
roku jej działalności pod kierownictwem J. Wojcie- 
chowskiego 98 mieszkańców Barcina dokonało 921 
wypożyczeń. 
W 1969 r. bibliotece nadano imię jej sławnego 
założyciela, a cztery lata później obecną nazwę 
Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy im. Jakuba 
Wojciechowskiego w Barcinie. Dziś obejmuje ona 
także 3 filie: w Barcinie, Piechcinie i Mamliczu oraz 
punkt biblioteczny w barcińskim Domu Pomo- 
cy Społecznej. Niedawno, dzięki porozumieniu 
z Miejskim Domem Kultury, otwarto nowe punk- 
ty biblioteczne w świetlicach wiejskich w Dąbrów- 
ce Barcińskiej, Wolicach i Młodocinie. 
Patron biblioteki żywo obecny jest w świado- 
mości tego środowiska i cieszy się częstą uwagą 
mediów. W 1975 r. krakowski aktor, reżyser i pro- 
fesor PWST Tadeusz Malak zaprezentował telewi- 
zyjną adaptację Życiorysu własnego robotnika. 
natomiast w 1992 r. znakomitego pamiętnikarza 
Andrzej Barański przypomniał filmem fabularnym 
"Kawalerskie życie na obczyźnie", 


Więzi ze środowiskiem 


Od lat normą w dzialalności BPMiG w Barcinie 
i jej filii jest wyjątkowo bliska więź z mieszkańca- 
mi miasta i gminy. Systematyczna współpraca 
łączy bibliotekę ze szkołami podstawowymi, 
Gimnazjum nr l, Miejskim Domem Kultury, śro- 
dowiskowym Domem Samopomocy, Domem Po- 
mocy Społecznej i Uniwersytetem Trzeciego Wie- 
ku. a także z telewizją lokalną, redakcją miesięczni- 
ka ..Pogłos Barcina" i wieloma organizacjami poza- 
rządowymi, ajest ich tu ponad trzy- 
dzieści. 
Długoletnimi i twórczymi sprzy- 
mierzeńcami placówki są m.in.: miej- 
scowa poetka, autorka kilku tomi- 
ków Jadwiga Stróżykiewicz, twórca 
Izby Pamięci i Honorowy Obywatel 
Gminy Barcin Czesław Cieślak, au- 
tor książki Szkice z przeszłości Bar- 
cina. wyróżniony tytułem "Zasłu- 
żony dla Gminy Barcin" dr Jerzy 
Krzyś. 


'! 


Ciekawi goście 


Stałą i uznaną formą zaspokajania 
różnych zainteresowań środowiska 
są w Barcinie spotkania z pisarzami 


--
>>>
i dziennikarzami. wieczory poetyckie, koncerty 
muzyczne i wokalne, konkursy, wystawy itp.. nie- 
mal zawsze tematycznie powiązane z tym regio- 
nem. 
W maju 1995 r. bibliotekę odwiedził wybitny 
językoznawca prof. Jan Miodek. Zachwycony 
przyjęciem w Barcinie, jeden ze swoich progra- 
mów telewizyjnej "Ojczyzny-polszczyzny" po- 
święcił analizie pochodzenia nazwy tego miastecz- 
ka. Później ślady tego spotkania zawarł w książce 
Rozmyślajcie o mowie polskiej. Goszczący tu 
w następnym roku krakowski pisarz i podróżnik 
Zbigniew Święch, autor Szkatuły z odkryciami 
i cyklu "Klątwy, mikroby, uczeni", w bibliotecznej 
księdze pamiątkowej napisał: "Zamoczyłem pióro 
w miodzie i z serdecznością wspominam interesu- 
jące spotkanie w Bibliotece". Nie dziwi mnie ich 
zauroczenie tym miejscem i jego atmosferą, bo sam 
tego również doświadczyłem, mówiąc o literaturze 
i sztuce Krakowa, paryskich polonikach czy dzien- 
nikarskich podróżach z prezydentem RP po Ame- 
ryce Południowej i krajach Półwyspu Arabskiego. 
Ale tradycje wizyt wybitnych gości w tym mia- 
steczku sięgają lat międzywojennych. W lipcu 
ł 931 r. przebywał tu Tadeusz Boy-Żeleński w to- 
warzystwie Ireny Krzywickiej, a nieco wcześniej 
mieszkający w nieodległym Słaboszewku pisarz 
Kazimierz Zdziechowski. W czerwcu 1937 r. do 
Barcina przyjechał Witold Gombrowicz, a wraz 
z nim Jerzy Andrzejewski i Paweł Zdziechowski. 
W felietonie U pana Jakuba opublikowanym 
19 sierpnia w warszawskim "Kurierze Porannym" 
autor Ferdydurke napisał: "Nieprawdopodobne są 
miasteczka w tych stronach, gdyż żadnego zasko- 
rupienia w brudzie, pod błękitem niebios ciche mia- 
steczko mieszkalne, przy którym Grójec wygląda 
jak brudas". 


Troska o mlodych 


Młodzi mieszkańcy Barcina budzą szczególną 
troskę pracowników biblioteki. Jej przejawemjest 
starannie dla nich gromadzony księgozbiór. a także 
liczne i różnorodne imprezy, konkursy, wystawy, 
spotkania. W każdy piątek Oddział dla Dzieci za- 
prasza na pogadanki o wybranym pisarzu. warsz- 
taty plastyczne oraz konkursy literackie i pla- 
styczne. Bardzo ciekawym doświadczeniem jest tu 
majowy "Tydzień Młodego Bibliotekarza". w trak- 
cie którego młodzi czytelnicy i sympatycy stają 
się gospodarzami biblioteki i z przejęciem wypo- 


życzająksiążki. udzielają informacji i profesjonal- 
nie rejestrują swojc dokonania. W każde ferie bi- 
blioteka organizuje dla nich ciekawe zajęcia i wy- 
cieczki, np. do Biskupina czy pobliskiej cemen- 
towni. W codziennej pracy biblioteki ważną i bar- 
dzo pożyteczną rolę pełnią młodzi wolontariusze, 
wywodzący się głównie z Gimnazjum nr I. To 
dzięki nim popularna usługa "Książka na telefon" 
skutecznie wspomaga czytelników niepełno- 
sprawnych, chorych czy mieszkających na pery- 
feriach. Od dziesięciu lat młodzi czytełnicy z zacie- 
kawieniem podziwiajązmieniane co miesiąc tema- 
tyczne wystawy "Artyści gminy prezentują". 
Często towarzyszą im piesze wycieczki pozwala- 
jące poznać z bliska warsztat garncarza, bednarza, 
metaloplastyka, rzeźbiarza, hafciarki itp. Z podob- 
nym powodzeniem przyjmowana jest akcja "Cała 
Polska czyta dzieciom", umożliwiła wysłuchanie 
lektury czytanej przez radnego, listonosza, pieka- 
rza, burmistrza, pielęgniarki, szewca. Od l lutego 
br. uzupelniająkonkurs ,.Czytanie rodzinne" prze- 
widziany dla opiekunów odwiedzających bibliote- 
kę z dziećmi do lat siedmiu. 


Zaslużeni bibłiotekarze 


Po Jakubie Wojciechowskim kierowanie bar- 
cińską biblioteką przejęła miejscowa nauczycielka 
Jadwiga Leszczyńska, a potem Teresa Wiśniewska 
i Maria Czajkowska, pełniąca tę funkcję do \957 r. 
Później aż przez 33 lata biblioteka rozwijała się 
pod pieczą Elżbiety Pankowskiej. Od stycznia 
\99\ r. dyrektorką Biblioteki Publicznej Miasta 
i Gminy im. Jakuba Wojciechowskiego w Barcinie 
jest Grażyna Szafraniak, absolwentka Liceum 
w Żninie i kierunku organizacja i zarządzanie 
w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Pradze. Zwią- 
zek z tą biblioteką rozpoczęła ona kilka lat wcze- 
śniej organizując w niej Oddział dla Dzieci. 
W marcu br. Grażyna Szafraniak świętowałaju- 
bileusz 25-lecia pracy w barcińskiej bibliotece. Jest 
ona również zasłużoną działaczką Stowarzyszenia 
Bibliotekarzy Polskich, które wyróżniłojąmeda- 
lem "W dowód uznania". Zjej inicjatywy w Ił poło- 
wie czerwca br. biblioteka organizuje konferencję 
naukową poświęconą Jakubowi Wojciechowskie- 
mu w związku z 50. rocznicą śmierci tego wybitne- 
go pamiętnikarza, bibliotekarza i długoletniego 
mieszkańca Barcina. 


STANISŁAW KASZYŃSKI 


"Poradnik Bibliotekarza" ma nowe logo 



 


Najpopularniejsze czasopismo zawodowe "Poradnik Bibliotekarza" 
coraz częściej jest patronem medialnym różnych imprez bibliotekarskich. 
Obecnie firmowane jest przez nowe logo opracowane przez Katarzynę 
Stanny - autorkę również projektu graficznego okładki "PB" . 


-- 


23
>>>
NOWE OBIEKTY 
BIBLIOTECZNE 


Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna 
w Bełchatowie 


Jest październikowa niedziela 1934 r. Posiedzenie 
(w niedzielę!) Miejskiej Komisji Oświatowo-Spo- 
łecznej w Bełchatowie. Kilku gentlemanów pod- 
chwytuje myśl wicebunnistrza Stanisława Millera- 
"zakładamy bibliotekę miejską". Nadchodzi wiosna 
i prima aprilis 1935 r., poniedziałek. Nastąpiło 
otwarcie biblioteki w zaadaptowanym dla niej, ma- 
leńkim lokalu w budynku Związku Rezerwistów. 
Brak dokładnych danych o wielkości tamtego po- 
mieszczenia, ale znana jest liczba książek, 1188 egz. 
Taki księgozbiór nie wymagał wiele przestrzeni. 


-::- 


Mijają dwa lata. Znowu jest wiosna, piątek 12 
marca 1937 r. Posiedzenie Zarządu Miejskiego. 
Uchwalają statut. (chyba) postanawiają o zmianie 
lokalu. W kwietniu biblioteka trafia do nowo wy- 
budowanej kamienicy, w sąsiedztwo pomieszczeń 
magistratu. Dysponuje już dwiema, choć też nie- 
wielkimi izbami. 
Trwa tam do wojny. Ma ok. 1500 skatalogowa- 
nych książek. Niewiele, ale i tak ludzie płaczą. kie- 
dy w środę 6 września 1939 r. widząje płonące na 
stosie. 
Kolejna wiosna, marzec 1945 r. Znów niedziela. 
Tego dnia wpisywane są pierwsze książki do in- 
wentarza. Biblioteka odradza się w pomieszcze- 
niach nowego, wybudowanego dopiero co przez 
Niemców, budynku przy ul. Kościuszki 13. Pod 
tym adresem trwa, trwa i trwa... 57 lat. Do końca 
września 200 1 r. 
Jest skromna, bo ciągle - niezależnie czy ma je- 
den tysiąc książek czy pięćdziesiąt tysięcy, czy 
odwiedzają stu czytelników, czy piętnaście tysię- 
cy - nie wychodzi ponad 202 m 2 powierzchni. 
Ma 22 lata kiedy zaczynajej to przeszkadzać. 
W 1956 r. powstaje więc pierwsza filia osiedlowa. 
Potem dochodząjeszcze cztery oraz Oddział dla 
Dzieci. Każda z tych agend ma dziś swoją historię 
przeprowadzek i ewolucję lokalową. Połowa 


24 


1. 


z nich doświadczyła pracy w piwnicach bloków 
mieszkalnych (Oddział dla Dzieci. F2 i F4). Druga 
część zaczynała wyżej, ale też na znacznie mniej- 
szych niż obecne powierzchniach. 
Liczne przeprowadzki w 73-letniej historii bi- 
blioteki głównej ijej agend świadczą, że biblioteka- 
rze nieustannie czynili starania o polepszenie wa- 
runków lokalowych. Ale jeśli coś uzyskiwali. to 
zazwyczaj marne minimum. Aż przyszla wiosna 
2000 r. a z nią konkretna decyzja inwestycyjna sa- 
morządu - ,.budujemy bibliotekę!". 
Dzięki tej inicjatywie dzisiaj. po blisko 73 latach 
oczekiwania, biblioteka pracuje w wielofunkcyj- 
nej, nowoczesnej, ciekawej w formie architekto- 
nicznej i przestrzennej, przyjaznej czytelnikom 
siedzibie. 
Nowy budynek biblioteki zlokalizowany jest 
w centrum miasta. Budowlę wznoszono 16 miesię- 
cy, od czerwca 2000 r. do października 2001 r. Za- 
projektowała ją łódzka firma "METOPA". Gene- 
ralnym wykonawcą było Bełchatowskie Przedsię- 
biorstwo Budownictwa Ogólnego. 


I,'. 


..J 


.. 


'" 


i
,. 


Powierzchni użytkowej ma 1876.31 m 2 (całko- 
wita powierzchnia zabudowy 1918 m 2 na działce 
o powierzchni 4229.6 m 2 ) a kubatury II 360,4 m 3 . 
Dla przypomnienia i porównania - dotychczas 
funkcjonowała na zaledwie 202 m 2 . Wnętrza 
utrzymane są w przyjaznych, pastelowych bar- 
wach seledynowo-żółto-niebieskich. Z kolory- 
styką wnętrz współgra nowoczesne wyposażenie 
meblowe zaprojektowane przez bełchatowiankę 
A. Galewską, a wykonane przez wrocławską finnę 
"smART". W oknach zastosowano szkła pochła- 
niające promienie podczerwone i nadfioletowe. Po- 
mieszczenia bez okien są doświetlane przez świe- 
tliki dachowe. 
W chwili obecnej (po połączeniu zbiorów bi- 
blioteki głównej, Działu dla Dzieci i Filii nr 5) na 


--
>>>
nowej powierzchni mieści się księgozbiór ok. 
103 000 egz. 


... 


Ola porównania: w roku 2000/200 I biblioteka 
główna (w starej siedzibie) oferowala (na 202 m 2 ) 
44 787 egz. 
W nowym obiekcie mieszczą się dzialy dla do- 
rosłych i dla dzieci. Dział Udostępniania Zbiorów 
i Informacji dla Dorosłych ma: 
- przestronną (527 m 2 ) wypożyczalnię książek 
z bezpośrednim dostępem do półek, 
- czytelnię prasy i zbiorów podręcznych (167 
m 2 ) z 44 miejscami czytelniczymi oraz 4 stanowi- 
skami z dostępem do Internetu. 


- wypożyczalnię zbiorów multimedialnych 
(53 m 2 ) z fonoteką dla niewidomych i niedowidzą- 
cych. kasetami wideo, plytami CD. DVD, DVD-R. 
autolektorem, 3 stanowiskami do odsłuchu fonote- 
ki oraz stanowiskiem do odtwarzania kaset i płyt. 
Natomiast Dział Udostępniania Zbiorów i In- 
formacji dla Dzieci to: 
. obszerna (218 m 2 ) wypożyczalnia książek, 
. atrakcyjnie umeblowana czytelnia (120 m 2 ), 
przygotowana do wypełniania obowiązków we- 
dlug najnowszych trendów współczesnego biblio- 
tekarstwa. Ta czytelnia ukierunkowanajest nie tyl- 
ko na czytelnika piszącego referaty, ale również na 
maluchy. które rodzic zechce zostawić pod opieką 
bibliotekarza. Jest tu miejsce na poznawanie ksią2:- 
ki poprzez zabawę. 
Biblioteka posiada parking na II samochodów, 
w tym jedno miejsce dla osoby niepelnosprawnej. 
Osoby niepdnosprawne ruchowo mają też odpo- 
wiedni podjazd do budynku. a wewnątrz sanitariat 
i drogi komunikacyjne. Wszystkie pomieszczenia 
o funk"jach bibliotecznych znajdują się na parterze. 
Tutąj jest również szatnia. Piętro to pomieszczenia 
administracyjne i archiwalne. Wszystkie działy bi- 
blioteki są skomputeryzowane. Dzialalność mery- 
toryczna odbywa się za pośrednictwem Programu 
Komputerowej Obsługi Bibliotek ,.SOWA". 
Zapraszamy do MiPBP w Bełchatowie. 
GENOWEFA DŻULA 
kierownik Opracowania Zbiorów 
i Bibliografii Regionalnej MiPBP w Bełcl1atowie 


"Autor na żądanie - magiczna Olga" 


Mocnym akcentem rozpoczęła tegoroczną dzia- 
lalność Miejska Biblioteka Publiczna w Świebo- 
dzicach. W ramach cyklu "Autor na żądanie" 
styczniowym gościem biblioteki była Olga Tokar- 
czuk. Znakomita polska pisarka. urodzona w Sule- 
chowie. mówi o sobie, że jest dzieckiem wsi i uni- 
wersytetów ludowych, gdzie uczyli jej rodzice. 
Wieś jest zresztą cudownym miejscem skłaniają- 
cym do autorefleksji i uczącą kultury refleksji. 
W Sulechowie Olga Tokarczuk mieszkała do 
dziesiątego roku życia. A potem - jak mówi - 
w różnych miejscach Dolnego Śląska. Wystawila 
naszemu regionowi. z którym się zresztą identyfi- 
kuje, bardzo wysoką ocenę. Dotyczyło to zarów- 
no języka jakim poslugują się Dolnoślązacy. jak 
i mentalności w ogóle. Powiedziala, że ponieważ 
jest tu większość ludności naplywowej, stanowią- 
cej zlepek różnych regionów, więc z konieczności 
stworzyła się taka specyficzna i ujednolicona baza 
językowa, pozbawiona naleciałości regionalnych 
i zbliżona najbardziej do języka literackiego. To 
opinia, którą naukowym. językoznawczym auto- 
rytetem wspiera również profesor Miodek. 


-- 


Podobnie zresztą z mentalnością, moralnością 
i kulturą. W wielu kwestiach społecznych. kultu- 
rowych i politycznych. mieszkańców Dolnego 
Śląska cechuje duża otwartość i tolerancja, czego 
nie widzi się w innych regionach naszego kraju. 
Niestety tak wspaniała cenzurka wystawiona 
naszemu regionowi nie idzie w parze z wykorzy- 
staniem niezwyklego bogactwa przyrodniczego 
i kulturowego tych terenów. Raport Banku Świato- 
wego, który cytowała. będąca pod dużym jego 
wrażeniem pisarka. jest dla tak niezwykłego miej- 
scajak Kotlina Klodzka wręcz miażdżący. Skoń- 
czyi się już boom na kupowanie domów w Kotlinie 
Klodzkiej a turystycznie też jest ona zagrożona. 
N iestety. samo bogactwo naturalne jakim jest przy- 
roda, niepowtarzalne krajobrazy i niezwykłe 
ukształtowanie terenu nie wystarczy. Musi być 
prowadzona sensowna polityka, dzięki której lu- 
dzie znajdą zatrudnienie i perspektywy życiowe 
a turyści atrakcyjne warunki do spędzania wolne- 
go czasu. A niektóre miejscowości w Kotlinie 
Kłodzkiej są obecnie wręcz wyludnione. 


25
>>>
- LITERA'. oJRA 
POI'ULAR"'().NAUKOWA 


LlriRAłURA - 
-" 


,. 
q. , i
t I I 
. 
 
- 
'- - 
 
l; 
-...... 


I. 


i:; 


. 


Olga Tokarczuk w MBP w Świebodzicach 
Czas mieszkania autorki w Kotlinie Kłodzkiej 
był okresem niezwykle twórczym a fascynacja do- 
mem była tak niezwykle inspirująca. że powstała 
tam jedna z najlepszych książek Olgi Tokarczuk 
Dom dzienny, dom nocny Hybryda powieściowa, 
jak mówią o niej krytycy literatury, wielość opo- 
wieści i wątków, z włączoną legendą chrześci- 
jańską o św. Kummernis. 
Tak zresztą postrzega nowoczesną formę po- 
wieści pisarka. Trudno. żeby współczesne powieści 
wyglądały tak jak Buddenbrokowie albo Czaro- 
dziejska Góra mówiła Olga Tokarczuk. Zmienił się 
świat, zmienili się czytelnicy i zmieniła się forma 
powieści. Współczesnym czytelnikiem nie jest uper- 
fumowana dama czytająca powieści na szezlongu. 
Dzisiaj czyta się wszędzie - na przystanku. w tram- 
waju. w autobusie. przy jedzeniu a nawet w toale- 
cie. J ta dzisiejsza powieść musi przystawać do 
współczesnego czytelnika i do jego postrzegania 
świata. 
Autorka uważa, że to krótka forma, czyli opo- 
wiadanie jest przyszłością literatury. Wzoremję- 
zykowego mistrzostwa pozostaje dla Olgi Tokar- 
czuk Jarosław Iwaszkiewicz. I to pewnie wrodzo- 
na skromność nie pozwoliła autorce podzielić się 
z uczestnikami spotkania wieścią, że scenariusz 
najnowszego filmu Andrzeja Wajdy "Tatarak", 
z Krystyną Jandą w roli głównej, powstał na pod- 
stawie prozy Iwaszkiewicza i właśnie Olgi Tokar- 


czuk. Informację tę podały media dwa dni później, 
w związku ze śmiercią Edwarda Kłosińskiego, 
który z pewnością byłby autorem zdjęć do tego fil- 
mu. 
A to co opisuje Ołga Tokarczuk w swoich powie- 
ściach to nic innego jak ludzkie doświadczenia. Na 
pewno pomaga jej w tym psychologiczne wy- 
kształcenie (ukończyła psychologię kliniczną na 
Uniwersytecie Warszawskim) alejak sama mówi, 
źle się czuła w roli psychologa. Moja osobowość 
jest bardziej osobowością pacjenta niż terapeuty- 
śmieje się pisarka. A to co wykorzystuje w swojej 
twórczości to umiejętność słuchania ludzi. W ide jej 
opowieści jest autentycznych choć mogą się wyda- 
wać nieprawdopodobne -jak chociażby fakt kar- 
mienia piersią przez mężczyznę (U)ispa) czy otru- 
cie syna przez matkę, która zmarła kilka miesięcy 
wcześniej (Przetwory na życie). 
A z zamiłowania Olga Tokarczuk jest "starą 
astrolożką" jak mówi o sobie. Temat - jak wywo- 
ływanie duchów - pojawił się przy okazji rozmo- 
wy o książce E. E. Na pytanie czy wierzy w duchy, 
pisarka odpowiedziała: jeśli ktoś mówi. że widział 
ducha to trudno z tym polemizować. Nie dyskutuje 
się z cudzym doświadczeniem. Są sprawy. które 
bardzo daleko wykraczają poza racjonalne wyja- 
śnienia. Czasami po prostu nie starcza namjęzyka. 
żeby dać nim świadectwo czegoś. co przekracza 
nasze doświadczenie. Pisarce bardzo podobała się 
adaptacja teatralna Marii Zmarz Koczanowicz 
z Agatą Buzek w roli tytułowej. Reżyserka precy- 
zyjnie trzymała się tekstu a nawet korzystała ze 
wskazówek autorki a zjawiskowa Agata Buzek 
była wręcz wymarzona do tej roli. 
Laureatka wielu nagród literackich najbardziej 
zadowolona jest ze swojej ostatniej książki Biegu- 
ni. To co było dla niej inspiracją dla tej książki to 
podróże, ruch i czas. Olga Tokarczuk ma zresztą 
silne poczucie przemijania. Jak mówi, duże wraże- 
nie robiły na niej zawsze opowieści jej babci. która 
tak zaczynała: kiedy lipy były jeszcze małe albo kie- 
dy pałac był jeszcze taki piękny A dla mnie pozosta- 
wały już tylko resztki - mówi pisarka, lipy to są stare 
drzewa a pałac od dawnajest w ruinie. Czas jest 
zresztą dla Olgi Tokarczuk podstawowym wymia- 
rem psychologicznym. I z tym m.in. zmierzyła się 
autorka w swojej najnowszej powieści. Naduży- 
ciem byłaby próba opowiedzenia tej książki. Do- 
świadczanie świata widziane oczami i piórem ge- 
nialnej pisarki. 


MAŁGORZATA GRUDZIŃSKA 
dyr. Miejskiej Biblioteki Publicznej w Świebodzicach 


Nie zapomnij o prenumeracie! 


26
>>>
-
 
I 


"Malowane poezją" 


Gminna Biblioteka Publiczna wspólnie ze 
Szkołą Podstawową im. Dzieci Zamojszczyzny 
i Gimnazjum im. Kard. Stefana Wyszyńskiego 
w Aleksandrowie zorganizowała konkurs pla- 
styczny pn. "Malowane poezją" o zasięgu ogólno- 
polskim dla uczniów szkół podstawowych i gim- 
nazjów na przełomie 2007 i 2008 r. Patronat hono- 
rowy nad nim objęli: Minister Kultury i Dziedzic- 
twa Narodowego oraz Instytut Książki, natomiast 
patronat medialny: "Guliwer", "Poradnik Bibliote- 
karza" i "Nowa Gazeta Biłgorajska". 
Celem konkursu było zachęcenie młodych ludzi 
do czytania poezji oraz jej interpretowania, nie tyl- 
ko słowem, ale także poprzez wrażliwość pla- 
styczną. Konkurs stwarzał również możliwość in- 
tegracji uczniów z różnych środowisk lokalnych 
naszego kraju poprzez wspólną zabawę i konfron- 
tację dokonań artystycznych. 
Cieszymy się ogromnie, że nasza inicjatywa 
spotkala się z uznaniem dzieci i młodzież)' oraz 
nauczycieli. bibliotekarzy i instruktorów. Swiad- 
czył o tym fakt. że na konkurs wpłynęło z 60 róż- 
nych instytucji 5 I 5 prac w trzech kategoriach wie- 
kowych z terenu całej Polski (szkół, bibliotek, 
świetlic, domów kultury). Większość prac repre- 
zentowała wysoki poziom artystyczny oraz do- 
bre zrozumienie tematu. Zadziwiała różnorodność 
wykorzystanych technik plastycznych i poszuki- 
wania literackie. 
Komisja Konkursowa w składzie: przewodni- 
cząca Maria Stefania Szeliga (instruktor MiPBP 
w Biłgoraju). członek Halina Ewa Olszewska (po- 
etka, dziennikarka, malarka, Biłgoraj), członek: Do- 
rota Kusztykiewicz (malarka, poetka. Górecko 
Stare) przyznała nagrody następującym osobom: 


I kategoria (klasy I-III szkoły podstawowej) 


I. I miejsce - Katarzyna Pali mąka. Szkoła Pod- 
stawowa w Radziejowicach 
2. II miejsce - Julia Rybak. Szkoła Podstawowa 
im. M. Romanowskiego w Józefowie 
3. III miejsce - Adam Ciecierski, Młodzieżowy 
Dom Kultury nr I w Tychach 
4. wyróżnienie - Maciej Kwiatkowski, Zespół 
Szkół nr I im. Jana Brzechwy w Pile 
5. wyróżnienie - Julia Klonowska, Szkoła Pod- 
stawowa nr 8 w Malborku 
6. wyróżnienie - Monika Drozdowska, Zespół 
Szkół w Księżpolu 
7. wyróżnienie - Sylwia Matysiak, Szkoła Pod- 
stawowa w Chmiel ku 
8. wyróżnienie - Ewa Azikiewicz. Zespół Szkół 
w Księżpolu 
9. wyróżnienie - Dominika Narbut, Szkoła Pod- 
stawowa w Radziejowicach 
10. wyróżnienie - Maja Stawicka-Pipowska, Szko- 
ła Podstawowa nr I w Pile 


I I. wyróżnienie - Natalia Kozera. Zespół Szkół 
nr l, świetlica szkolna, kólko plastyczne w Pile 
12. wyróżnienie - Anna Michrowska. Szkoła Pod- 
stawowa nr 8 w Legionowie 
13. wyróżnienie - Weronika Sowińska, Szkoła 
Podstawowa nr 8 w Malborku 
14. wyróżnienie - Martyna Kryń, Szkoła Podsta- 
wowa w Chmielku 


II kategoria (klasy IV-VI szkoły podstawowej) 


I. I miejsce - Anna Pawłowska, Zespół Szkół nr I 
w Pile 
2. II miejsce - Paulina Stuchlik, Szkoła Pod- 
stawowa nr I im. Adama Mickiewicza w MarkIowi- 
cach 
3. II miejsce - Patrycja Wojtkowska, Zespół 
Szkół w Legionowie 
4. III miejsce - Magdalena Sternat. Zespół 
Szkolno-Przedszkolny Wilamowice 
5. III miejsce - Patrycja Styk, Szkoła Podstawo- 
wa w Gródkach 
6. wyróżnienie - Żaneta Majewska, Szkoła Pod- 
stawowa nr 7 w Legionowie 
7. wyróżnienie - Magdalena Kamińska, Szkoła 
Podstawowa nr 7 w Legionowie 
8. wyróżnienie - Daria Krajewska, Zespół Szkół 
nr I im. Jana Brzechwy w Pile 
9. wyróżnienie - Małgorzata Mielniczek. Szkoła 
Podstawowa w Józefowie 
10. wyróżnienie - Olga Ossowska. Szkoła Podsta- 
wowa nr 48 w Łodzi 
I I. wyróżnienie - Weronika Bartnik, Szkoła Pod- 
stawowa nr 48 w Łodzi 
12. wyróżnienie - Kinga Pobereżko. Szkola 
Podstawowa im. Dzieci Zamojszczyzny w Aleksan- 
drowie 
13. wyróżnienie - Patrycja Strzecha, PSP Wy- 
socko 
14. wyróżnienie -Artur Herbik, Szkoła Podstawo- 
wa nr 48 w Łodzi 
15. wyróżnienie - Aleksandra Basaj. Zespół Szkół 
w Legionowie 


III kategoria (klasy I-III gimnazjum) 


I. I miejsce- Izabela Padjas, Gimnazjum Publicz- 
ne im. Róży Zamoyskiej w Zwierzyńcu . 
2. I miejsce - Angelika Dobosz, Gimnazjum 
im. Kard. S. Wyszyńskiego w Aleksandrowie 
3. I miejsce - Patrycja Dubina, Gimnazjum Sa- 
morządowe nr 2 w Bolesławcu 
4. II miejsce - Paulina Maciejec, Salezjańskie 
Gimnazjum im. św. Jana Bosko w Legionowie 
5. II miejsce - Sylwia Kapka, Zespół Szkoły 
Podstawowej i Gimnazjum w Dąbrowicy 
6. III miejsce - Karolina Marek, Gimnazjum Pu- 
bliczne w Goraju, Gminna Biblioteka Publiczna w Go- 
raju 
7. III miejsce - Ewelina Składanek. Salezjańskie 
Gimnazjum im. św. Jana Bosko w Legionowie 


27
>>>
... 


, 
\ ' 
4- 
\ 


Laureaci konkursu 


8. wyr61:nienie - Monika Nieśpiał, Gimnazjum 
im. Henryka Sienkiewicza w Józefowie 
9. wyrótnienie - Amanda Burda, Gimnazjum 
w Majdanie Nepryskim 
10. wyr61:nienie - Dominika Pulapa, Gimnazjum 
Zespół Szkół w Majdanie Starym 
I I. wyr61:nienie - Milena Stańczak, Zespół Szkół 
w Legionowie Gimnazjum nr 4 im. Aleksandra Ka- 
mińskiego 
12. wyrótnienie - Anna Materska, Salezjańskie 
Gimnazjum im. św. Jana Bosko w Legionowie 
13. wyrótnienie - Joanna Grzyb, Gimnazjum Pu- 
bliczne im. Róty Zamoyskiej w Zwierzyńcu 
14. wyr6tnienie - Agnieszka Pulapa, Zespól Szkół 
w Majdanie Starym 
I S. wyrótnienie - Agata Barnat, Zespół Szkół 
w Dąbrowicy 
16. wyrótnienie - Katarzyna Chmielewska, Gim- 
nazjum Publiczne im. R6ty Zamojskiej w Zwie- 
rzyńcu 
17. wyr6tnienie - Dominika Mackiewicz, Zespół 
Szkół Gimnazjum nr 2 w Jędrzejowie 
18. wyr6tnienie - Karolina Kisiel, Zespół Szkół 
Gimnazjum nr 2 w J
drzejowie 


:'
.I 


Komisja nagrodziła i wyróżniła 47 
uczestników. Uroczyste podsumo- 
wanie konkursu odbyło się 16 kwiet- 
nia br., na którym gościliśmy laure- 
atów, opiekunów, zaproszonych 
gości, sponsorów, władze gminy 
i media. Uświetnili je swoimi wystę- 
pami: Ludowy Zespół Śpiewaczy 
"Aleksandrowiacy", uczniowie 
Szkoły Podstawowej im. Dzieci Za- 
mojszczyzny, Zespół Wokalny "Pic- 
colo" i uczniowie Gimnazjum im. 
kard. Stefana Wyszyńskiego w Alek- 
sandrowie. Później nastąpiło uro- 
czyste wręczenie nagród, dyplomów 
i podziękowań. Następnie wszyscy 
mogli posmakować specja1ów kuchni aleksan- 
drowskiej. Spotkaniu towarzyszyła wystawa na- 
grodzonych i wyróżnionych prac. 



 


Patronat medialny: ..Poradnik Bibliotekarza" 


Wszystkim uczestnikom konkursu, ich opieku- 
nom składamy serdeczne podziękowania. Gratulu- 
jemy laureatom i życzymy jeszcze wielu sukce- 
sów. Dziękujemy władzom Gminy Aleksandrów, 
dyrektorom aleksandrowskich szkół. sponsorom, 
Ludowemu Zespołowi Śpiewaczemu "Aleksandro- 
wiacy", młodzieży z Koła Przyjacj.ół Biblioteki za 
otwarte i gorące serca oraz wsparcie tej inicjatywy. 
Cieszymy się, że udało nam się zachęcić dzieci 
i młodzież do czytania poezj i oraz jej interpreto- 
wania poprzez sztukę. 


JUSTYNA BŹDZIUCH 


Apel bibliotekarzy bibliotek białostockich 
do wszystkich bibliotekarzy w Polsce 


Apelujemy o zjednoczenie się wszystkich bibliotekarzy, różnych typów bibliotek 
i utworzenie spójnej grupy zawodowej w celu podjęcia działań zmierzających do po- 
prawy statusu bibliotekarzy i ich sytuacji finansowej. 
Biorąc pod uwagę obecną sytuację bibliotekarzy, powinniśmy utworzyć Ogólno- 
polski Związek Zawodowy Bibliotekarzy, który broniłby interesów wszystkich pracow- 
ników bibliotek i działał na rzecz poprawy ich sytuacji ekonomicznej i społecznej. 
W związku z tym proponujemy zorganizowanie spotkania w Bibliotece Uniwersy- 
teckiej w BiałymstOku przedstawicieli bibliotekarzy bibliotek naukowych, publicznych 
i szkolnych, w celu wypracowania wspólnego stanowiska. 


28 


Bibliotekarze białostoccy 


--
>>>
Z WARSZTATU METODYKA 



 


Są takie ogrody 
Program terapeutyczny dla seniorów 


o biblioterapeutycznej funkcji Ogrodów Marii 
Borowej pisałam już kilkakrotnie., ale dotychczas 
skupiałam się głównie na możliwości zastosowania 
ich w terapii osób niepełnosprawnych fizycznie 
i dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. W tym roku ząję- 
łam się także skonstruowaniem programów dla se- 
niorów. Jeden ze scenariuszy był prezentowany na 
czerwcowym ogólnopolskim spotkaniu w siedzibie 
Polskiego Towarzystwa we Wrocławiu a wcześniej 
publikowano go w "Biblioterapeucie"l. 
Książka Marii Borowej Ogrody, to cenne narzę- 
dzie w rękach biblioterapeuty. Autorka ukazuje, 
bowiem trzy ogrody, w których dokonuje się psy- 
chiczna przemiana bohaterów. Dziś skupimy się 
tylko na dwóch z nich. Na ogrodzie starszego pana. 
Zygmunta Ziębiewicza i sąsiadującego z nim, za- 
niedbanym ogrodzie państwa Zagórskich. 
Ten ogród, przez lata pielęgnowany przez Zię- 
biewicza sad, zostaje skazany na zagładę. przez 
wdzierające się w niego miasto. W każdym ob- 
umierającym drzewie kryje się ból właściciela, bez- 
radnie patrzącego na ginące rośliny. Wieczorami. 
kiedy nikogo w pobliżu nie było. wchodził po drabi- 
nie na dach. Ciemną ścianę bloków widać było 
i z dołu. ale chciał taksować po swojemu. ponad 
ogrodem. nie przez gałęzie. nie z ziemi. Widziana 
z góry, jaką dawały cztery metry domku. zdawała 
się mniej groźna, do zniesienia. Nie zagrażająca 
takjego wyspie, nie włażąca czarnymi myślami we 
wszystko. co dotąd było spokojem i czekaniem. Na 
zbiory i kiedyś własne odejście (...). Odjęło mu mia- 
sto prawie trzysta[ metrów]; nie przekonał. policzy- 
li dziewięćdziesiąt pod żywopłot od strony chodni- 
ka przed ostatnim blokiem w mozaikęjakby ułożo- 
nego(...). Nie kłócił się (...). Posadził i on swój, z tej 
strony. Karagenę syberyjską. grochowik. a nie 
żaden ligustur. niby działkowicz byle jaki. czy kto 
(s. 87-88). 
Ten ogród, to nie tylko starzejący się razem 
z nim. świadek jego samotności, bo obumarła go już 


I I. Borecka: O zajęciach biblioterapeutycznych in- 
spirowanych utworem.. Ogrody" Marii Borowej. ..Bi- 
blioterapeuta" 2000 nr 3 s. 10-13; O zajęciach biblio- 
terapeutycznych inspirowanych utworem .. Ogrody" 
Marii Borowej. W: I. Borecka: Biblioterapia w szkole 
podstawowej i gimnazjum. Materiały dydaktyczne dla 
naucZ}'cieli i bibliotekarzy. Walbrzych, 2002, s. 63-73. 
2 I. Borecka: O terapeutycznej funkcji.. Ogrodów" 
Marii Borowej. W ogrodzie Pana Ziembiewicza. ..Bi- 
bl ioterapeuta" 2007. 


-- 


żona i córka, a wnuczka nąjpierw rzadko go odwie- 
dzała, a później nawet nie chciała przyjeżdżać 
z prawnuczką po przepyszne jabłka. I tak został 
sam. z dnia na dzień coraz bardziej samotny, coraz 
bardziej zgorzkniały. Potem wiosną przyszedł Teo- 
fil. Teofila właściwie mu ktoś podrzucił. W najgor- 
szym czasie, po chorobie i po tym, kiedy wyciął 
i porąbał wiśnię pierworódkę, a garść owoców 
sczerniałych w torebce od lipca. wgniótł obcasem 
w ziemię (m). Kociak kulił się podjaśminem. zbyt 
mały i słaby. żeby odejść. Stary człowiek zgiął się 
sztywno i wziął szarobiałą kulkę w ręce (s. 90). 
I tak narodziła się przyjaźń Ziębiewicza z małym, 
bezdomnym kotem nazwanym Teofilem. To jedy- 
na przyjazna mu istota w coraz bardziej samotnym 
życiu. Przez trzy lata obaj nie chorowali. Teofil 
i ogród mu wystarczali. a dom nie pozwalał na 
nudną bezczynność (...). W nocy spał dobrze. zmę- 
czony pracą i długim dniem. z kotem na piersi; wie- 
czorami gładził lekko ciepły jedwabisty i{rzbiet. 
opierając o niego kolejny tom Sienkiewicza (...) 
(s. 91). 
Teofil zachorował latem. Jego śmierć była 
ogromnym ciosem dla starego czlowieka. Ale także 
boleśnie dotknęła zaprzyjaźnione z nim dzieci Za- 
górskich. Ogród wchodził klinem w parcelę Zagór- 
skich (...). Bliźnięta przyszły nazajutrz. Nie przela- 
zły w dziurę w płocie jak zwykły czynić zawsze. we- 
szły od strony ulicy.furtkq (s. 95). I choć to spotka- 
nie nie wróżyło dalszych kontaktów z dziećmi, to 
już zapowiadało pewne zmiany w życiu starego 
człowieka. Nie przestraszyły się jego mrukliwości 
i jawnej niechęci. Kot był dla nich tak ważny, że 
starały się zbliżyć do tego starca. 
Trzeci ogród. ogród Zagórskich to terytorium 
wspomnianych bliźniaków (...) Był nietknięty od 
czasów Adama i Ewy. dzieci łaziły po nim jak psiaki 
(s. 156). Choć zaniedbany dostarczał im pom,y- 
słów do zabaw, inspirował do fantastycznych 
przygód. Ten ogród a ogród Ziębiewicza, to dwa od 
siebie odległe światy. Jednak do wypielęgnowane- 
go uporządkowanego ogrodu Ziębiewicza wkradał 
się mimo wiosny, a potem i lata, wszechogarniają- 
cy smutek przemijania. Jeden samotny człowiek 
i drzewa - świadkowie jego pracy i zgodnego, har- 
monijnego życia. Ten drugi. mimo że zaniedbany, 
pełen chaszczy i chwastów, przyciągał swoją ta- 
jemniczością naj młodszych. Był nie tylko miej- 
scem zabaw rodzeństwa, ich fantastycznym świa- 
tem, ale także miejscem pracy Marka Szydłow- 


29
>>>
skiego, który w czasie wakacji próbował go upo- 
rządkować. Praca była ciężka. tak żc chlopiec na- 
wet początkowo myślał o tym, aby ją porzucić, 
ale (...) Pomału. pomału wciągnął go zielony spo- 
kój drzew (s. 156). Ten spokój był mu bardzo po- 
trzebny. W jego skołatanym umyśle tak wiele było 
pytań i wątpliwości związanych zjego jakże nie- 
pewną życiową sytuacją. 
To właśnie podczas tych prac zawiązała się 
przyjaźń pomiędzy dziećmi a Markiem, kiedy to 
prowadzili długie rozmowy. siedząc na markowej 
świeżo upranej bluzie pod krzakiem przekwitłego 
jaśminu (s. 157). On tak samo jak bliźniaki potrze- 
bował bowiem wsparcia, odrodzenia sił, nabrania 
zaufania do samego siebie, aby pozostać wiernym 
swoim przekonaniom. aby nie dać się wciągnąć 
w wir życia z uzależnionym od alkoholu ojczy- 
mem. Takjak plewi i porządkuje ogród Zagórskich, 
tak musi uporządkować swoje życie. Po śmierci 
ojca nigdy nie znalazł oparcia w ojczymie, ani 
w zniewolonej przez niego matce. Marek kochał ją 
i przyrodnich braci, ale nienawidził pijaństwa oj- 
czyma. Samotny, uwikłany w konflikt wewnętrz- 
ny i boleśnie odczuwający własne dojrzewanie stał 
się, ten młody chłopak. przysłowiowym "kołem ra- 
tunkowym" dla osamotnionych dzieci. Sam po- 
trzebujący ciepła rodzinnego i miłości zastępuje im 
zapracowanych rodziców: matkę i ojca. Stał się ich 
powiernikiem i przyjacielem. Był bowiem bardzo 
dojrzały jak na swój wiek. Miał wspaniałąpedago- 
giczną intuicję i kiedy chorowity i bojaźliwy Fil nie 
umie radzić sobie z trudnościami, Marek staje się 
jego życiowym przewodnikiem. 
Ale i on otrzymuje swoją szansę. Pan Ziębiewicz 
potrzebował wprawdzie sporo czasu aby nabrać do 
chłopca zaufania i zaproponować mu mieszkanie 
u siebie. ale kiedy to się już stało czytelnik mógł 
mieć nadzieję, że losy bohaterów będąjuż toczyły 
się spokojniejszym nurtem, że nastąpi czas wza- 
jemnego zrozumienia, wspierania się i przyjaźni. 


* * * 


Wykorzystując te wątki napisałam program Są 
takie ogrody dla seniorów, który ma na celu: 
. uświadomienie uczestnikom zajęć zmian za- 
chodzących w psychice starzejącego się człowieka, 
. rozpoznawanie własnych reakcji na pojawia- 
jące się ograniczenia wynikające z wieku, 
. wyrażanie emocji i lęków towarzyszących 
starości, 
. znajdowanie sposobów radzenia sobie z przy- 
krościami z nich wynikających, 
. uczenie się proszenia o pomoc i przyjmowa- 
nia pomocy. 
. uświadamianie sobie roli przyjaźni w codzien- 
nym życiu seniorów, 
. uświadomienie sobie terapeutycznej funkcji 
aktywizacj i kulturalnej. 


30 


Uczestnikami zaproponowanych zajęć mogą 
być emeryci i renciści powyżej 65 roku życia, ci 
którzy czują się samotni, odrzuceni, nieszczęśliwi. 
Zajęcia można realizować w przystosowanych 
do tego salach, ale z mojej praktyki wynika, że bar- 
dzo dobrze udają się w plenerze (w parku lub ogro- 
dzie). Zaproponowany i dotychczas przeze mnie 
realizowany cykl obejmuje tylko cztery spotkania. 
Pierwsze o charakterze integracyjnym zatytułowa- 
ne "Znam takiego seniora" ma na celu poszukiwa- 
nie sposobów przeciwdziałania samotności osób 
starszych. Drugie spotkanie "W ogrodzie Pana 
Ziembiewicza" ma na celu uświadomienie analogii 
pomiędzy życiem pana Ziembiewicza a losami jego 
ogrodu i szukanie odpowiednich rozwiązań, aby 
los ten odmienić. 
Trzecie spotkanie ..Przyjaźń potrzebna jest każ- 
demu" oparte jest o motywy przyjaźni pana Zyg- 
munta z kotem Teofilem i stopniowo rodzącej się 
więzi między starszym panem ajego małymi sąsia- 
dami i Markiem Szydłowskim. Celem tego spotka- 
niajest przede wszystkim uświadomienie uczest- 
nikom. że przyjaźń potrzebna jest człowiekowi 
w każdym okresie życia, że jego wartość podnosi 
umiejętność dzielenia się z innymi nie tylko dobra- 
mi materialnymi, ale także dobrym słowem i wła- 
snym doświadczeniem. 
Spotkanie czwarte "I ja mogę być tobie potrzeb- 
ny" to kontynuacja tematyki poprzednich zajęć. 
Chodzi tu przede wszystkim o znalezienie odpo- 
wiedzi w jaki sposób starszy człowiek może czuć 
się innym przydatny, w jaki sposób może zarekla- 
mować się na rynku pracy. Kiedy może czuć się 
wartościowym pomocnikiem i doradcą? 


Spotkanie I 
Znam takiego seniora 


Cel: 
- poszukiwanie sposobów przeciwdziałaniu 
samotności starych osób, 
- uświadomienie uczestnikom roli zainteresowań 
w ich życiu jako motywu do aktywnego życia, 
- próba zwrócenia uwagi na przyjaźń w życiu 
seniorów. 
I. Zajęcia integracyjne 
1.1. Wprowadzenie do zajęf: wysłuchanie pio- 
senki Jonasza Kofty "Pamiętąjcie o ogrodach" 
1.2. Powitanie i przedstawienie się uczest- 
ników 
1.3. Technika niedokończonych zdań 
- Najbardziej lubię... 
- Najchętniej czas wolny spędzam z... w... 
- Na zajęciach jestem ponieważ... 
2. Moje dni 
2.1. Zlote myśli. Prowadząca rozdaje uczestni- 
kom" złote myśli (zal. nr I) różnych osób, które 
dożyły późnej starości i prosi o chwilę zastanowie- 
nia się nad ich przesłaniem. 


--
>>>
2.2. Dzień jak co dzień. Uczestnicy opowiadają 
o swoim przeciętnym dniu i zastanawiają się, którą 
z odczytanych "złotych myśli" mogą odnieść do 
siebie samego. 
3. Biblioterapia. Prowadzący odczytuje frag- 
menty utworu M. Borowej dotyczące sposobu 
życia pana Ziembiewicza. 
3.1. Dyskusja nad przeczytanym fragmentem. 
Uczestnicy próbują ocenić ten sposób życia. 
3.2.Znam takiego człowieka. Uczestnicy 
opowiadają o znanych im przykładach osób po- 
dobnych do pana Ziembiewicza. 
3.3. Panie Zygmuncie, radzę Panu... uczest- 
nicy tworzą listę porad dla pana Ziembiewicza do- 
tyczących m.in.: nawiązania kontaktu z wnuczką, 
stosunków z sąsiadami itp. 
3.4. Zakończenie. Prowadząca próbuje tak 
podsumować zajęcia, aby uczestnicy doszli do 
wniosku, że w życiu pana Ziembiewicza brakuje 
przyjaciół i zapowiada, że na następnych zaję- 
ciach będą zajmować się tym problemem. 
Ewaluacja. Uczestnicy dzielą się swoimi spo- 
strzeżeniami i doświadczeniami z zajęć. 


Spotkanie 2 
W ogrodzie pana Ziembiewicza 


Cel: 
- uświadomienie uczestnikom analogii pomię- 
dzy losami ogrodu a życiem bohatera, 
- szukanie odpowiednich rozwiązań wpływają- 
cych pozytywnie na zmianę losu pana Ziembiewicza. 
I. Zajęcia integracyjne 
1.1. Wprowadzenie do zajęt: wysłuchanie pio- 
senki Jonasza Kofty "Pamiętąjcie o ogrodach" 
1.2. Powitanie uczestników 
1.3. Technika niedokończonych zdań 
- Na ostatnich zajęciach najbardziej... 
- Chciałbym Wam opowiedzieć co wydarzyło 
mi się ostatnio... 
- W tym tygodniu byłem w... u... 
- Na tych zajęciach jestem ponieważ... 
2. Moje ogrody. Swobodna rozmowa na temat 
własnych lub cudzych ogrodów działkowych lub 
przydomowych. 
3. Biblioterapia 
3.1. Ogród pana Ziembiewicza. Prowadząca 
odczytuje (lub opowiada) wybrane fragmenty 
utworu M. Borowej dotyczące tego ogrodu. 
3.2. Dyskusja o roli tego ogrodu w życiu boha- 
tera. 
3.3. Szukanie analogii pomiędzy ogrodem 
a życiem pana Ziembiewicza. Prowadząca na za- 
kończenie ćwiczenia podkreśla, że należy robić 
wszystko aby samotność nie odebrała radości życia. 
3.4, Praktyczne porady dla bohatera. 
Zakończenie: Prowadząca prowadzi wykład 
(ok. 30-45 min.) ilustrowany zdjęciami i materiałem 
filmowym znanych zabytkowych polskich i zagra- 


-- 


nicznych ogrodów, podkreślając ich rekreacyjną 
i kulturową funkcję. 
Ewaluacja uczestnicy dzielą się swoimi spo- 
strzeżeniami i doświadczeniami z zajęć. 


Spotkanie 3 
Przyjaźń potrzebna jest każde m u 


Cel: 
- docenianie roli zwierząt w samotnym życiu 
starych ludzi. 
- przekonywanie uczestników o konieczności 
dzielenia się swoimi umiejętnościami, doświadcze- 
niem i czasem wolnym z innymi ludźmi jako spo- 
sobie na pozyskiwanie przyjaciół. 
I. Zajęcia integracyjne 
1.1. Wprowadzenie do zajęt: wysłuchanie pio- 
senki Jonasza Kofty "Pamiętajcie o ogrodach" 
1.2. Powitanie uczestników 
2. Moje ułubione zwierzęta. Uczestnicy opo- 
wiadają o swoich ulubionych zwierzętach. przede 
wszystkim o tych. które mają w domu. 
3. Bibłioterapia. Prowadząca odczytuje frag- 
menty dotyczące kota Teofila. 
3.1. Dyskusja nad rolą tego zwierzęcia w życiu 
pana Ziembiewicza. 
3.2. Można zaprzyjaźnić się z dziećmi. Pro- 
wadząca odczytuje fragmenty dotyczące odwie- 
dzin Teo i Fila, a uczestnicy dyskutują nad tym jak 
różne, starsze, znane im osoby odnoszą się do dzie- 
ci, pełniąc funkcje opiekuńcze i wychowawcze. 
Dają też przykłady niechęci do małych dzieci 
i przykłady, kiedy dzieci zmieniły stosunek star- 
szej osoby do otaczającego go świata. 
Zakończenie. Prowadząca odczytuje myśl 
Grenville Kleiser: 
"Nie pozwól. 
aby błahostki zakłócały spokój twych myśli... 
Życie jest zbyt cenne, aby je tracić na to, 
co nie jest istotne 
lecz przemijające... 
Zignoruj to, 
co jest bez znaczenia". 
Ewaluacja: uczestnicy dzielą się swoimi spo- 
strzeżeniami i doświadczeniami z zajęć. 


Spotkanie 4 
I ja mogę byt Tobie potrzebny 


Cel: 
- ukazywanie w jaki sposób człowiek starszy 
może wspomagać inne osoby w ich trudnej sytuacji 
życiowej. 
I. Zajęcia integracyjne 
1.1. Wprowadzenie do zajęt: wysłuchanie pio- 
senki Jonasza Kofty "Pamiętajcie o ogrodach" 
1.2. Powitanie uczestników 
2. Kiedy czuję się samotny to... Uczestnicy 
opowiadają o sposobach radzenia sobie ze swoją 
samotnością lub osamotnieniem. 


31
>>>
3. Biblioterapia. Prowadząca streszcza frag- 
menty dotyczące Marka Szydłowskiego 
3.1. Scenki dramowe: 
- pan Ziembiewicz znajduje kota, 
- pan Ziembiewicz opiekuje się Teofilem, 
- spotkanie Marka z panem Ziembiewiczem, 
- pan Ziembiewicz zastanawia się jak może po- 
móc Markowi. 
3.2. Dyskusja. Uczestnicy rozmawiają o tym, 
w jaki sposób zachowaliby się na miejscu pana 
Ziembiewicza. Mówią o swoich doświadczeniach 
w udzielaniu pomocy innym ludziom. 


3.3. Zakończenie 
Ewaluacja: uczestnicy dzielą się swoimi spo- 
strzeżeniami i doświadczeniami z ząjęć. 
Motywem przewodnim wszystkich spotkań 
była piosenka Jonasza Komy, która wprowadziła 
nastrój powagi i budziła refleksje. Chociaż program 
ten adresowany był do osób starszych, to można 
na takie spotkania zaprosić także młodych ludzi, 
aby im stosunkowo wcześniej pokazać drogę ku 
starości, aby ich uczyć dojrzałego dochodzenia do 
okresu późnej dorosłości. 
dr IRENA BORECKA 
biblioterapeuta 


ZESTAWIENIE BIBLIOGRAFICZNE 


Drama metodą twórczej edukacji 


Słys=ałem i =apomniałem, 
Wid::iałem i =apamiętałem. 
Zrobiłem i =ro=umiałem. 
Konfucjusz 


Drama (grec. drao - działam, usiłuję) jest to 
metoda rozwijania sprawności umysłowej oraz 
osobistych zainteresowań przez doświadczenie 
i przeżywanie. Jako metoda pedagogiczna posiada 
szerokie zastosowanie zarówno o charakterze edu- 
kacyjnym.jak i wychowawczym. Służy rozumie- 
niu i interpretacji tekstów literackich, wydarzeń hi- 
storycznych, sytuacji wychowawczych. Uczy 
negocjowania, podejmowania decyzji, komuniko- 
wania się. Jej zaletąjest to, że może być stosowana 
bez względu na poziom intelektualny uczestni- 
ków. 
Krystyna Pankowska określa dramę jako 
"... metodę dydaktyczno-wychowawczą angażu- 
jącą w działanie ucznia całąjego wiedzę o świecie 
oraz wykorzystujących: wyobraźnię, emocje, 
zmysły, intuicje, w celu zdobywania bądź pogłę- 
biania wiedzy o świecie, o sobie, o innych...'. 
Niniejsze zestawienie bibliograficzne zawiera 
wybór najnowszego piśmiennictwa - wydawnictw 
zwartych i artykułów z czasopism, ukazujących 
możliwości dramy w kontekście wspólczesnej 
edukacji (pedagogika dramy - teoria i praktyka, 
techniki dramy, zasady prowadzenia zajęć dramo- 
wych; wykorzystanie metody dramy w praktyce 
szkolnej - w edukacj i wczesnoszkolnej, czytelni- 
czej i medialnej, regionalnej, lingwistycmej, na lek- 
cjachjęzyka polskiego, historii, religii, chemii. fizy- 
ki, matematyki, wychowania fizycznego; drama 


, Zob. K. Pankowska: Pedagogika dramy. TeorIa 
i praktyka. Warszawa 2000. 


32 


- 


jako metoda terapii i zastosowanie jej w profilakty- 
ce uzależnień i agresji. programy i scenariusze zajęć 
dramowych ). Adresowana jest do szerokiego grona 
nauczycieli, wychowawców, bibliotekarzy róż- 
nych typów bibliotek oraz instruktorów prowa- 
dzących zajęcia teatralne z dziećmi i młodzieżą. 


WYDAWNICTWA ZWARTE 


l. Baw się i ucz z nami: scenariusze zajęć 
dramowych dla szkoly podstawowej I Danuta 
Jóźwik, Renata Szymonek. - Kielce: "Mac", 2000. 
-48s.: il.; 20cm 
2. Drama a wychowanie I Anna Dziedzic.- 
Wyd. 3. - Warszawa: Wydaw. CODN - Centralny 
Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli, 2000. - 118 s.; 
24 cm 
3. Drama i arteterapia w szkole: programy 
i scenariusze zajęć I Irena Borecka, Maria Widerow- 
ska, Joanna Walczak. Ewa Wilamowska. - Wałbrzych: 
Wydaw. Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej 
im. Angelusa Silesiusa, 2005. - 204 s.; 25 cm 
4. Drama i happening w edukacji przed- 
szkolnej I Maria Królica. - Kraków: ,.Impuls", 
2006. - 151 s.: il.; 24 cm 
5. Drama jako metoda wspomagania rozwoju 
osobowości dziecka w wieku szkolnym I Lucyna 
Maksymowicz. - Słupsk: Wydaw. Uczelniane 
PAP, 2002. - 150 s.; 25 cm 
6. Drama na lekcjach historii I Anna Dzie- 
dzic, Wiesława Elżbieta Kozłowska. - Wyd. 2.- 
Warszawa: Wydaw. Szkolne i Pedagogiczne, 1999. 
- 315, [I] s.: il., fot.. I portr.; 21 cm 
7. Drama na lekcjach języka polskiego i za- 
jęciach wychowawczych w liceum I Wiesława 
Młynarczyk. - Płock: "Korepetytor" M. Galczyń- 
ski, 2001. -70 s.; 23 cm 


---
>>>
8. Drama na lekcjach języka polskiego 
w gimnazjum / Agnieszka Matus, Otylia Wi- 
śniewska. - Płock: "Korepetytor" M. Gałczyński, 
2002. - 58 S.; tab.; 24 cm 
9. Drama w gimnazjum: propozycje lekcji 
języka polskiego do podręczników Zrozumieć 
słowo Anity Gis: klasa I i II gimnazjum / Maria 
Gudro. - Poznań: "Arka", 2000. - 80 S.; 23 cm 
10. Drama w gimnazjum: propozycje lekcji 
języka polskiego do podręczników Zrozumieć 
słowo Anity Gis: klasa III gimnazjum I Maria 
Gudro. - Poznań: ,.Arka", 2002. -70 S.; 23 cm 
11. Drama w ksztalceniu pedagogicznym I 
Teresa Lewandowska-Kidoń. - Lublin: Wydaw. 
Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, 2003.- 
161 S.; 24 cm 
12. Drama w ksztalceniu zintegrowanym / 
Grażyna Duszyńska [et aL]. - Płock: "Korepety- 
tor" M. Gałczyński, 200 I. - 102 s.; faks., fot., rys., 
tab.; 23 cm 
13. Drama w przedszkolu I pod red. Celiny 
Marszałek. - Legnica: Wojewódzki Ośrodek Do- 
skonalenia Nauczycieli. 1999. - 119, [2] s.; il.; 21 
cm 
14. Drama w przekraczaniu granic niepel- 
nosprawności I Krystyna Pankowska, Aneta Ma- 
dziara, Hanna Jastrzębska-Gzella. - Warszawa: 
Wydaw. Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. 
Grzegorzewskiej, 2006. -143 s.; 24 cm 
15. Drama w szkolnej edukacji historycznej: 
opis metody i technik nauczania oraz przykla- 
dowe scenariusze lekcji na poziomie szkoly 
podstawowej i gimnazjum w zakresie edukacji 
historycznej / Ireneusz Malec. - Toruń: "Bea-Ble- 
ja",2002.-145 s.; il.; 21 cm 
16. Dramowa interpretacja lektur szkol- 
nych: scenariusze zajęt w klasie pierwszej I 
Barbara Przybylska-Matula [et al.]. - Wyd. 2.- 
Warszawa: "Nowa Era", 2005. - 134, [I] s.; rys.; 
24 cm 
17. Edukacja przez dramę / Krystyna Pan- 
kowska. - Warszawa: Wydaw. Szkolne i Pedago- 
giczne, 1997. - 118. [2] s.; fot.; 21 cm 
18. Inscenizacje na lekcjach matematyki I 
Teresa Czerklańska. - Opole: "Nowik", 1999.- 
66 s.; rys.; 21 cm 
19. Jak uczy t metodami aktywnymi / Irena 
Dzierzgowska; aut. Maria Kotowska. - Warszawa: 
"Fraszka Edukacyjna". 2005. - 56 s.; 21 cm 
20. Możliwości i ograniczenia dramy jako 
metody ksztaltowania rozumienia pojęt mo- 
ralnych I Elżbieta Jezierska- Wiej ak. - Toruń: Wy- 
daw. Adam Marszałek. cop. 2004. - 229 s.: fot. 
kolor.. rys.. tab., wykr.; 24 cm 
21. Pedagogika dramy: teoria i praktyka I 
Krystyna Pankowska. - Warszawa: "Żak", 2000.- 
282 s., [I] s.; 20 cm 
22. Pokażę ci świat: twiczenia, zabawy, 
etiudy teatralne / wybór i oprac. Maria Schejbal. 


-- 


Bielsko-Biała: Bielskie Stowarzyszenie 
Artystyczne "Teatr Grodzki". 2002. -83 s.; il.; 21 
cm 
23. Proszę pani, czy będzie dziś drama?: sce- 
nariusze lekcji języka polskiego w klasach IV- 
VI I Agnieszka Matus. Otylia Wiśniewska. - Płock: 
"Korepetytor" M. Gałczyński, 2000. - 75 s.; 24 
cm 
24. Są takie chwile...: (poradnik) I Jadwiga 
i Bogdan Lipińscy. - Lublin: Polonijne Centrum 
Nauczycielskie. 2004. - 103 s.: il.; 21 cm 
25. Spróbujmy inaczej: metody aktywizują- 
ce w wychowaniu przedszkolnym / Ryta Fole- 
jewska. Irena Zarzycka. - Warszawa: Wydaw. 
Szkolne i Pedagogiczne, cop. 2005. - 80 s.; 
24 cm 
26. Teatr i edukacja / Anna Dziedzic. - Poznań: 
"Arka", 2001. - 188 s.. [4] s. tabl., [I] k. tabl. kolor. 
zloż. luz.: il.; 24 cm 
27. Teatr przebudzenia: strategie milowego 
kroku: praktyczny przewodnik dla instrukto- 
rów prowadzących zajęcia teatralne z mlo- 
dzieżą I Sara Clifford. Anna Herrmann; tl. Renata 
Van de Logt. - Łódź: "Mała litera"; Warszawa: 
"Cyklady", 2003.-261, [3] s.: il.; 23 cm 
28. Teatr - terapia, edukacja, asertywnośt, 
twórczośt, rozwój: praca zbiorowa I pod red. Mi- 
rosława Glinieckiego i Lucyny Maksymowicz. - 
Słupsk: Słupski Ośrodek Kultury; Koszalin: Teatr 
"Stop", 2004. - 196, [I] s.: fot. (w tym kolor.), 
portr.; 24 cm 
29. Techniki dramy w teorii i praktyce: nie 
tylko dla nauczycieli bibliotekarzy I Mariola 
Antczak. - Warszawa: "Sukurs", 2004. -71 s.: tab.; 
24 cm 
30. Techniki teatru improwizacji w progra- 
mach szkoleniowych / Kat Koppett; [przel. Grze- 
gorz Łuczkiewicz]. - Kraków: Oficyna Ekono- 
miczna. Oddział Polskich Wydawnictw Profesjo- 
nalnych. 2003. - 251 s.: il.; 24 cm 
31. Zabawy dramowe w edukacji wczesnosz- 
kolnej I Aleksandra MateIska. - Poznań: Ośrodek 
Doskonalenia Nauczycieli: Oficyna Współczesna. 
2001.-111, [I] s.: il.; 21 cm 
ARTYKUŁY Z CZASOPISM 


32. "Baw się bezpiecznie" -scenariusz zajęt 
dla dzieci 6-letnich z elementami dramy / Ja- 
dwiga Kaczmarek II .' Wiadomości Przedszkolaka". 
-2004. nr 9, s. 12-14 
33. Dlaczego glottodrama? / Wioletta Piegzikll 
"Języki Obce w Szkole". - 200 l, nr 2, s. 40-44 
34. Dobre wychowanie w szkole: przymus 
kultury czy animacja: propozycja zajęt dramo- 
wych z mlodzieżą / Jan Tatarowicz/I ,.Drama".- 
2003. z. 44. s. 12-16 
35. Drama I Malgorzata KuśpitII "Remedium". 
-2003,nr5,s.16-17 


33 


.J
>>>
36. Drama a "Male Ojczyzny": o zastosowa- 
niu w edukacji regionalnej I Jan Tatarowicz II 
"Drama". - 1999. z. 30, s. 13-15 
37. Drama dla chlopców (wraz z projektem 
scenariusza zajęć pt.: "Czlowiek silny i slaby") 
I Jan Tatarowiczll "Drama".-2002, z. 38, s. 8-12 
38. Drama - dobra i dla uczniów i dla na- 
uczycieli I Alicja Pruszkowska II "Drama". - 2003, 
z. 44. s. 3-5 
39. Drama i teatr I Jolanta Maksymiuk-Jankie- 
wicz, Anna Taracha II " Wychowanie w Przedszko- 
lu". - 2005, nr 2, s. 48-50 
40. Drama i teatr jako terapia I Jolanta Kwa- 
śniowska II ,.Polonistyka". - 2003, nr 9. s. 551-555 
41. Drama i wychowanie: eJementy metody- 
ki pracy z grupą (klasą szkolną). Cz. 2 I Dorothy 
Heathcote II "Drama", z. 33, s. 7-9 
42. Drama i wychowanie: przedmiot czy sys- 
tem? Progi bezpieczeństwa efektywnych zajęć 
dramowych. Cz. 11 Dorothy Heathcote II "Dra- 
ma".-1999. z. 32, s. 6-8 
43. Drama jako metoda edukacyjno-rozwo- 
jowa I Maria Chmielewska. - Bibliogr.1I "Pedagogi- 
ka Społeczna", - 2004, nr 4. s. 111-115 
44. Drama jako metoda nauczania I Ewa Szaj- 
nikli "Katecheta". -2003. nr 6. s. 49-52 
45. Drama jako metoda oparta na kreacji 
uczniów I Joanna Krasoń II "Wiadomości Histo- 
ryczne". -2001, nr 3, s. 184-185 
46. Drama metodą całościowego rozwoju 
dziecka I Maria Gudro II "Forum Humanistów".- 
2000, nr I, s. 35-37 
47. Drama - metodą twórczej edukacji I Alicja 
Gałązka II "Chowanna".-1999. t. 1-2, s. 54-68 
48. Drama na Dzień Ziemi: (scenariusz za- 
jęć w klasie II) I Alina Odrzywolska II "Aura".- 
2003, nr 3, dod. "Dodatek Ekologiczny dla Szkół", 
nr 102. s. 9 
49. Drama na lekcjach języka polskiego 
w szkole podstawowej: (przyklady scenariuszy 
lekcji dla klas l-VI) I Justyna Mikuła, Eugeniusz 
Szymik. - Streszcz. w jęz. ang. II "Nauczyciel 
i Szkoła".-2004, nr 3-4, s. 309-315 
50. Drama na lekcjach przyrody I Urszula 
Grygier II "Biologia w Szkole". - 2000, nr 4, s. 180- 
182; "Nowa Szkoła" 2000. nr 7, s. 39-41 i 2002 
nr 6, s. 14-18 
51. Drama na zajęciach teatralnych dla dzie- 
ci i mlodzieży I Alicja Pruszkowska II "Drama".- 
2003/2004. nr 48, s. 3-5 
52. Drama sprecyzowana I Wioletta Gołygow- 
ska II "Wiadomości Historyczne", - 2004, nr 4, 
s. 52-56 
53. Drama -to jedna z metod "zdrowej" edu- 
kacji I Bożena Respondek II "Nowa Szkola". - 
2003, nr 6, s. 60-61 
54. Drama w doskonaleniu wspóldzialania 
nauczycieli z rodzicami uczniów I Jan Tataro- 
wiczll "Drama". -2000, z. 35, s. 12-15 


34 


- 


55. Drama w edukacji wczesnoszkolnej I 
Włodzimierz Goriszowski, Piotr Kowolik II 
"Z Doświadczeń Pedagoga". - 2000, nr 2, 
s.37-55 
56. Drama w glottodydaktyce I Alicja Gałązka 
II "Innowacje w Edukacji Akademickiej". -2003, 
nr I, s. 27-38 
57. Drama w klasach integracyjnych I Urszu- 
la Grygielll "Edukacja i Dialog". - 2002. nr I, s. 43- 
47; 2002, nr 6, s. 14-18 
58. Drama w klasach integracyjnych I Urszu- 
la Grygier II "Biologia w Szkole". - 2003, nr 3, 
s.146-149 
59. Drama w edukacji wczesnoszkolnej I Ka- 
mila Witerska. - Bibliogr.1I "Przegląd Edukacyj- 
ny". - 2002. nr 5, s. 2-4 
60. Drama w klasach integracyjnych I Urszu- 
la Grygier II "Edukacja i Dialog". - 2002,nr I, 
s.43-47 
61. Drama w nauce przedmiotów szkolnych 
i w zespole teatralnym I Halina MachuIska II 
..Drama". - 2006, z. 51, s. 5-9 
62. Drama w pracy pedagogicznej z uczniem 
niepelnosprawnym intelektualnie I Justyna 
Juszczakll "Drama".-2001. z. 39, s. 9-11 
63. Drama w procesie edukacji wczesno- 
szkolnej I Paweł Pindera, Michał Pinderall "Na- 
uczyciel i Szkoła". -2002, nr 3-4, s. 161-174 
64. Drama w szkole - fajna rzecz! I Katarzy- 
na Baumann II "Edukacja i Dialog". -2004. nr 3, 
s. 58-62 
65. Drama w wychowaniu I Urszula Grygier II 
"Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze". - 2002, 
nr 6, s. 38-43 
66. Drama w wychowaniu fizycznym dzieci I 
Izabela Czos. - Bibliogr.1I "Wychowanie Fizyczne 
i Zdrowotne", - 2005, nr 5, s. 22-24 
67. Drama wykorzystywana do celów eduka- 
cyjnych w katechezie I Joanna Figarska II "Ze- 
szyty Formacji Katechetów".-2002. nr4, s. 65-74 
68. Drama wyzwala aktywność I Urszula Gry- 
gier II "Edukacja i Dialog". - 2004. nr 6, s. 2 I -25 
69. Dramowe fascynacje folklorem I Anna 
Bargielska II "Drama". - 2006. z. 49, s. 15-20 
70. Ja, posel sejmu dziecięcego, proponuję 
następującą ustawę dotyczącą rodziny...: scena- 
riusz lekcji z języka polskiego z wykorzysta- 
niem metody dramy I Henryka Jenek II "Nauczy- 
ciel i Szkoła". - 2003. nr 1-2, s. 393-397 
71. Jak nauczam metodą dramy przedmiotu 
"Ochrona i kształtowanie środowiska" I Mie- 
zianko-Pieper II "Drama". - 2003, z. 43, s. 23-24 
72. Jaka jest różnica między inscenizacją 
a dramą? I Zbigniew Paweł Maciejewski II "Kate- 
cheta".-2002. nr 11, s. 59-61 
73. Kontrast czy dopelnienie -czyli co mogą 
spowodować przeciwstawne cechy osobowości? 
(zajęcia dramowe w gimnazjum) I Elżbieta So- 
chall "Drama".-2002, z. 38, s. 15-19 


--
>>>
74. Ku autokreacji poprzez dramę I Lucyna 
Maksymowicz. - Bibliogr. Streszcz. w jęz. ang. II 
"Edukacja". - 2004, nr I, s. 33-44 
75. Lekcje chemii w formie dramy I Danuta 
Babczonek-Wróbelll "Chemia w Szkole".- 1999, 
nr 5, s. 282-283 
76. Metoda dramy a poczucie podmiotowości 
uczniów klas pierwszych III i XI Liceum Ogól- 
nokształcącego w Kielcach I Marek Świeca, 
Agnieszka Zegadlo II "Kieleckie Studia Pedagogicz- 
ne i Psychologiczne". - T. 13 (2000), s. 89-99 
77. Metoda dramy w nauce komunikacji I 
Maria Gudro-Puischel II "Język Polski w Szkole 
dla klas IV-VI".-2006/2007, nr2, s. 15-22 
78. Metody aktywizujące jako sposób mode- 
lowania zachowań prozdrowotnych ucznia I 
Zofia Kubińska, Jolanta Danielewicz II "Wycho- 
wanie Fizyczne i Zdrowotne". - 2003, nr 2, 
s. 17-20 
79. Metody aktywne w pedagogicznym 
ksztalceniu studentów - drama I Krystyna Dy- 
mek-Balcerekll "Prace Naukowe. Pedagogika I Po- 
litechnika Radomska im. Kazim ierza Pulaskiego" . 
-2004. nr I, s. 121-124 
80. Metody dramowe sposobem aktywizacji 
w katechezie I Ewa Pajestka. - Bibliogr.1I "Zeszy- 
ty Fonnacji Katechetów".-2004. nr 2, s. 58-63 
81. Metody gier dydaktycznych a techniki 
dramowe I Kamila Witerska. - Streszcz. w jęz. 
ang. II "Zeszyty Naukowe". Wyższa Szkoła Huma- 
nistyczno-Ekonomiczna w Łodzi, Ser. 2 - z. 4. - 
(2003), s. 65-70 
82. Możliwości dramy w kontekście nowych 
zadań wspólczesnej edukacji I Krystyna Pan- 
kowska. - Streszez. w jęz. ang. II "Zeszyty Nauko- 
we I Wyższa Szkola Suwalsko-Mazurska w Suwał- 
kach". - nr 6. - (2002), s. 81-90 
83. Nie tylko o reklamie w dramie: techniki 
dramowe na zajęciach edukacji czytelniczej 
i medialnej I Anna Żarów II "Biblioteka w Szko- 
le". - 2002, nr 3, s. 18-19 
84. Polacy i Niemcy obok siebie: (scenariusz 
lekcji przeprowadzonej metodą dramy w li- 
ceum)1 Alina Rzepeckall "Wiadomości Historycz- 
ne".-2002,nr2,s.79-82 
85. Polskie źródla wspólczesnej dramy edu- 
kacyjnej I Dorota Ciechanowska II "Toruńskie 
Studia Dydaktyczne" nr 15. - (2000), s. 218-221; 
nr 17 (2001), s. 109-112 
86. Powiedzcie, gdzie szukać pomocy: scena- 
riusz zajęć I Iwona Ambroziak. Ewa Piwczyk II 
"Biblioteka w Szkole".-2002. nr4, s. 11-12 
87. Przewodnik po dramie I Halina Machuiska 
II "Drama". -2003. z. 44. s. 5-11 
88. Refleksje o dramie I Anna Woś II "Nowy 
Biuletyn Szkolny" (Opole). - 2004. nr 5, s. 6-7 


-- 


89. Rola dramy w twórczej, przyspieszonej 
edukacji lingwistycznej I Alicja Galązka II "Cho- 
wanna" . - 2002, t. 2, s. 70-86 
90. Scenki na powtórzenie I Ewa Królczyk II 
"Fizyka w Szkole", -20m, nr 3, s. 166-/68 
91. Slowiańskie ślady (z dramą w tle)1 Anna 
Dziedzic II "Drama". - 2006, z. 52, s. 19-20 
92. Techniki dramowe na lekcjach języka 
polskiego w gimnazjum I Karina Borowiec II "Ję- 
zyk Polski w Szkole - Gimnazjum". - 2001/2002, 
nr4, s. 36-48 
93. Terapia dramą I Monika Just II "Życie 
Szkoły". -2004. nr 2, s. 21-26 
94. Tworzenie programu wychowawczego 
szkoly - udzial dramy I Anna Bargielska II ,.Dra- 
ma". - 1999, z. 29, s. 7-13 
95. Uczymy się zasad ruchu drogowego: (za- 
jęcia zintegrowane metodą dramy) I Marzanna 
Skonieczna II "Drama". - 2002, z. 38, s. 20-22 
96. Umysl jako szafa grająca: rzeczywistość 
i fikcja dramy I John Somers ; tł. z ang. Kaja Króli- 
kowskalI "Opieka, Wychowanie. Terapia".-2003, 
nr4,s.17-21 
97. Wejść w rolę...: koncepcja wykorzystania 
dramy w praktyce szkolnej I Ewa Fritzkowskall 
"Język Polski w Liceum". - 2003/2004 nr I, 
s. 42-48 
98. Wędrówki z dramą - po wspólnej Europie 
I Alicja Pruszkowska II "Drama". - 2006, z. 52, 
s.3-4 
99. Wykorzystanie ćwiczeń dramowych 
w nauczaniu wczesnoszkolnym I Grażyna 
Łebecka, Lilianna Mańka II ,.życie Szkoly". - 2000, 
nr 8, s. 492-496 
100. Wykorzystanie dramy I Teresa Cyran, Li- 
dia Łukasik II "Życie Szkoly". - 2002, nr 7, 
s. 423-425 
101. Wykorzystanie dramy w edukacji wcze- 
snoszkolnej I Kamila Witerska. - Streszcz. w jęz. 
ang. II "Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Huma- 
nistyczno-Ekonomicznej" (Łódź). - 2002, nr 3, 
s. 85-96 
102. Zasady prowadzenia zajęć dramowych I 
Halina MachuIska II "Drama", - 2006, z. 50, 
s. 15-20 
103. Znaczenie dramy dla rozwoju wyobraź- 
ni dziecka I Marek Świeca II "Nauczanie Począt- 
kowe". - 2006/2007, nr 3, s. 60-64 
104. Znaczenie dramy i swobodnego tekstu 
w profilaktyce uzależnień i agresji I Bożena 
Koperny II "Życie Szkoly". - 2001, nr I, s. 30-31 


ELŻBIETA TROJAN 
nauczyciel bibliotekarz 
w PBW w Opolu 


35 


.J
>>>
Pożegnania 


Antonina Ludomiła Holtzer 
1914-2007 


W dniu II kwietnia 2007 r. środowisko bibliote- 
karskie z Radomia oraz rodzina i przyjaciele poże- 
gnali Antoninę Ludomiłę Holtzer, która spoczęła 
w rodzinnym grobowcu na cmentarzu przy ul. Li- 
manowskiego. 
Antonina Ludomiła Holtzer z domu Rywacka 
urodziła się 6 kwietnia 1914 r. w Radomiu w rodzi- 
nieAntoniego i Kazimiery Kustosz. Tu ukończyła 
szkołę podstawową i prywatne gimnazjum żeńskie 
im. Marii Konopnickiej w 1936 r. Studiowała na 
Wydziale Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubel- 
skiego, tam poznała Andrzeja Kazimierza Holtzera 
także studenta prawa i w 1941 r. zawarli związek 
małżeński. Początkowo mieszkali w rodzinnych 
stronach męża w majątku Siemnice w powiecie to- 
maszowskim woj. lubelskiego. W 1943 r.A. Ludo- 
miła i Andrzej odmówili podpisania volkslisty 
i w tymże roku zostali wysiedleni ze swego mająt- 
ku. Do 1945 r. A. Ludomiła zajęła się wychowaniem 
dwóch córek: Teresy i Ewy. Po wyzwoleniu nie 
wrócili już do Siemnic lecz zamieszkali w Węgo- 
rzewie. Od 1946 r. do 1949 r. A. L. Holtzer praco- 
wała w Węgorzewie, gdzie założyła Miejską i Po- 
wiatową Bibliotekę Publiczną. W 1949 r. urodziła 
syna Mariusza i wtedy wróciła do rodzinnego mia- 
sta Radomia. 1 marca 1955 r. podjęła pracę w Miej- 
skiej Bibliotece Publicznej w Radomiu na stanowi- 


36 


I 
- 


sku dyrektora i na długie lata związała się z tą in- 
stytucją. W 1965 r. Ministerstwo Kultury i Sztuki 
przyznalo Jej stanowisko starszego kustosza. 
W 1975 r. z chwilą utworzenia województwa ra- 
domskiego została powołana na stanowisko dyrek- 
tora Wojewódzkiej Biblioteki Publicmej i pelniła tę 
funkcję do 30 listopada 1976 r. do czasu przejścia 
na emeryturę. 
Pod Jej kierownictwem nastąpił dalszy rozwój 
biblioteki, powstały nowe placówki, poprawiła się 
baza lokalowa, nastąpił wzrost specjalistycznej 
kadry, zwiększył się stan księgozbioru i wzrosło 
czytelnictwo. Praca w bibliotece dawała Jej wiele 
satysfakcji, odznaczała się systematycznością 
i starannością w jej wykonywaniu. Emanowała 
wysoką kulturą osobistą, była osobą elegancką, 
opanowaną i uprzejmą. 
Była nie tylko bibliotekarzem, ale też oddanym 
działaczem społeczno-kulturalnym, autorką wielu 
interesujących publikacji oraz artykulów z zakresu 
bibl iotekarstwa, upowszechniania czytelnictwa, 
regionalizmu. Opracowała kilka haseł biograficz- 
nych do Słownika pracowników książki polskiej 
zarówno wydania podstawowego (1972), jak i su- 
plementu (1986). Do trzytomowego wydawnic- 
twa Znani i nieznani ziemi radomskiej (1980, 1988, 
1990) opracowała ponad 25 biogramów, a w mono- 
grafii Radom: dzieje miasta w X/X i X¥ w. (Warsza- 
wa 1985) była m.in. współautorem rozdziałów: 
Biblioteki radomskie i Drukarnie i księgarnie w la- 
tach 18/5-/969. 
Za osiągnięcia w pracy zawodowej i społecznej 
wielokrotnie wyróżniana i odznaczana. Posiadała 
m.in. odznaki "Zasłużony Działacz Kultury", "Za 
zasługi dla Kielecczyzny", Stowarzyszenia Biblio- 
tekarzy Polskich. W 1979 r. została udekorowana 
Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. 
Aktywnie uczestniczyła w pracach Radomskie- 
go Towarzystwa Naukowego, pełniąc funkcję 
przewodniczącej Komisji Rewizyjnej. Na30-lecie 
RTN otrzymała godność Honorowego Członka 
a w roku 1993 medal RTN "BENE MER ITI". 
Zmarła 5 kwietnia 2007 r. Przeżyła 93 lata. Pozo- 
stawiła dwie córki, syna, sześć wnuków i dwóch 
prawnuków (mąż zmarł w 1960 r.). Odeszła świa- 
doma, pozostawiając pamiątki drogim Jej sercu naj- 
bliższym i przyjaciołom, do których zalicza się 
autorka niniejszego artykułu. 


DANUTA TOMCZYK 
emerytowany dyrektor 
Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Radomiu 


---
>>>
"'i@domości 


Dzień Bibliotekarza i Bibliotek - 
tym razem w Radom iu 


. Święto to obchodzone zawsze 8 maja, zakorzeni- 
lo się w tradycji bibliotekarzy. Jest akcentowane w bi- 
bliotekach i uroczyście obchodzone, a nawet celebro- 
wane. W organizacji tego święta istotną rolę odgrywa 
Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich i jego okręgi. 
Jest to znakomita okazja do podkreślenia roli i prestitu 
biblioteki, jej funkcji w społeczeństwie, trudnej pracy 
bibliotekarza. Tego Dnia władze samorządowe, resort 
kultury, organizacje zawodowe wyrótniają biblioteka- 
rzy odznaczeniami państwowymi i stowarzyszeniowy- 
mi, dostrzegając ich wysiłek w procesie upowszechnia- 
nia kultury. edukacji, czytelnictwa. 
Wśród wielu bibliotek w Polsce Dzień Biblioteka- 
rza i Bibliotek odbył się równiet w Miejskiej Bibliote- 
ce Publicznej w Radomiu. Zaproszeni bibliotekarze 
mieli motliwość wysłuchania przemówień Anny Sku- 
bisz - dyrektora ksią1:nicy radomskiej i dr. Michała 
Strąka - dyrektora Biblioteki Publicznej m.st. War- 
szawy- Biblioteki Głównej Województwa Mazowiec- 
kiego oraz wykładu Joanny Pasztaleniec-Jarzyńskiej 
pt. "Biblioteka 2.0 żr!dłem inspiracji dla biblioteka- 
rzy i czytelników". Swięto Bibliotekarza stało się 
okazją do uhonorowania zasłutonych bibliotekarzy 
odznaczeniami i wyrMnieniami. W części artystycz- 
nej zaproszeni goście wysłuchali koncertu piosenek 
do tekstów Zygmunta Wojdana w wykonaniu Izabeli 
Bejtkop-Frączek i Iwony Pienią1:ek (śpiew) oraz Ja- 
dwigi Stępkowskiej (pianino). Obchody zakończono 
uroczystym toastem. Podobne uroczystości odbyły 
się w innych bibliotekach. (J. Ch.) 


Wspólpraca MBP w Jaśle 
i Uniwersytetu Trzeciego Wieku 


. Coraz większe zainteresowanie komputerem 
i Internetem jako środkiem komunikacji sprawiło, te 
do tego świata chcą przynaleteć nie tylko ludzie mło- 
dzi, ale równiet starsi. dla których w większości jest 
to nowe narzędzie i medium technologiczne. 


.. 


II 


\
 
I 


M.. 
lo!!!' 


W dniach 14-17 stycznia br. Miejska Biblioteka 
Publiczna w Jaśle na prośbę Ireny BecIi z UTW, zor- 
ganizowała warsztaty z obsługi komputera i porusza- 


-- 


nia się w sieci Internet dla studentów Uniwersytetu 
Trzeciego Wieku. W spotkaniu uczestniczyło 9 osób. 
Uczestnicy warsztatów poznali podstawowe zasady 
korzystania z komputera i edytora tekstu. Kuda 
z osób pracowała na ..swoim" stanowisku komputero- 
wym. Po krótkiej prezentacji uczestnicy oswajali się 
z klawiaturą i myszką. poznali sposoby tworzenia pli- 
ków i folderów, operacje na oknach w systemie Win- 
dows. Przedstawiono podstawowe informacje o spo- 
sobach dostępu i komunikacji komputerów w Inter- 
necie oraz informacje o przeglądarkach interneto- 
wych i sposobach wyszukiwania informacji. Na za- 
kończenie wszyscy załotyli sobie konta e-mail, wysy- 
łali i odbierali pocztę, poznawali motliwościjakie daje 
komunikowanie się przez Internet. 
W związku ze zbyt małą dostępnością kursów kom- 
puterowych, zwłaszcza tych bezpłatnych przeznaczo- 
nych specjalnie dla seniorów, biblioteka zorganizuje po 
raz kolejny bezpłatne warsztaty, które pomogą senio- 
rom w oswojeniu się w kontakcie z komputerami i no- 
woczesnym medium jakim jest Internet - mówiła 
Małgorzata Piekarska dyrektor MBP. 
(Wg informacji MBP w Ja.f/e) 


Pilskie Dni Literatury dla Dzieci 
i Mlodzieży 


. Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna im. 
Pantaleona Szumana w Pile zorganizowała na przeło- 
mie III dekady maja i I dekady czerwca br. IX Pilskie 
Dni Literatury. 
Pilskie Dni Literatury dla Dzieci i Młodzidy to 
kontynuacja sprawdzonego i uznanego przez czytel- 
nika od 1979 r. działania promującego wartościową li- 
teracko i graficznie ksią1:kę dla dzieci i młodziety 
oraz jej twórców. Na program IX Dni składały się: 
ogólnopolska konferencja "Zaczarowanie słowem. 
O literaturze dla młodszych i nieco starszych", wysta- 
wa "Salon Ilustratorów", wystawa fotograficzna 


Patronat medialny: "Poradnik Bibliotekarza" 


",- 
I' 


"Dzieci świata" Piotra Krysiaka, 30 spotkań autor- 
skich, warsztaty literackie i plastyczne. z uznanymi 
twórcami ksią1:ek, konkursy: plastyczny "Moja ksią- 
teczka", recytatorski "Przyjaźń. dobro i marzenia", 
zajęcia interaktywne i działania z elementami biblio- 
terapii "Dziecięca Akademia Literatury". Przedsię- 
wzięcia były realizowane w siedzibie biblioteki przy 
ul. Buczka 14 i 9 filiach zlokalizowanych na terenie 
miasta Piły, w Biurze Wystaw Artystycznych i Usług 
Plastycznych w Pile, bibliotekach publicznych, 
przedszkolach, szkołach, domach kultury subregionu 
pilskiego. Udział w nich wzięło ok. 6500 mieszkańców, 
w tym 6000 dzieci i młodziety. Promocja Pilskich Dni 
była szeroka i intensywna, realizowana poprzez druki 
informacyjne: plakat, afisz, żaproszenia. kartka z au- 
tografem. strony internetowe - własnej biblioteki oraz 
Starostwa Powiatowego i Urzędu Miasta w Pile, Funda- 
cji ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom. informacje 
w ogólnopolskich serwisach kulturalnych. mediach lo- 
kalnych i regionalnych. 
Projekt uzyskał wsparcie Ministra Kultury i Dzie- 
dzictwa Narodowego w ramach Programu Operacyj- 
nego "Promocja Czytelnictwa". 


Maria Bochan 
dyrektor PiMBP w Pile 


37
>>>
Laureaci konkursu PIK na najbardziej 
aktywną bibliotekę i księgarnię w 2007 r. 


. Ogłoszono wyniki konkursu organizowanego 
przez Polską Izbę Książki na najbardziej aktywną bi- 
bliotekę i najbardziej aktywną księgarnię w 2007 r. 
W jury zasiadała m.in. kol. Joanna Pasztaleniec-Ja- 
rzyńska - skarbnik SBP. 
W konkursic PIK na najbardziej aktywną bibliotekę 
w 2007 r. I miejsce zdobyla Biblioteka "Ksią:tnica 
Beskidzka" z Bielska-Białej. Dwie równorzędne 
nagrody: Miejska Biblioteka Publiczna w Tychach 
oraz Miejska Biblioteka Publiczna w Sopocie. Jury 
podjęło decyzję o uhonorowaniu dodatkowo 7 biblio- 
tek: Biblioteka Szkoły Podstawowej nr 109 w Warsza- 
wie, Krośnieńska Biblioteka Publiczna, Miejska Bi- 
blioteka Publiczna im. M. Dąbrowskiej w Choszcznie, 
Biblioteka Miejska w Puławach, Biblioteka Publiczna 
Gminy Stare Miasto, Miejska Biblioteka Publiczna 
w Katowicach, Biblioteka Śląska w Katowicach. 
W konkursie na najbardziej aktywną księgarnię 
w 2007 r. I miejsce zdobyła Księgarnia Agora z Bole- 
sławca. Dwie równorzędne nagrody uzyskali: Anty- 
kwariat naukowy z Kielc oraz Księgarnia "Galeria 
z Bajki" w Poznaniu. 
Wręczenie nagród miało miejsce 23.04.2008 r. 
podczas uroczystej gali z okazji Światowego Dnia 
Książki, w Filharmonii Narodowej w Warszawie. 
Laureatom obu konkursów ..erdecznie gratulujemy 


Miejska Biblioteka Publiczna w Katowicach 
super lodolamaczem 


. W ogólnopolskim konkursie ŁodoIamacze 2008 
Kapituła Etapu Regionalnego przyznała Miejskiej Bi- 
bliotece Publicznej w Katowicach statuetkę Super 
Lodołamacza. Nasza Biblioteka została doceniona 
za szczególną wrall iwość społeczną i odpowiedzialną 
politykę personalną uwzględniającą potrzeby osób 
niepełnosprawnych. 
Lodołamacze 2008 to ogólnopolski konkurs obję- 
ty honorowym patronatem przez Małtonkę Prezy- 
denta Rzeczypospolitej Polskiej - Marię Kaczyńską. 
Ideą konkursu jest nagradzanie firm, przedsiębiorców 
i osób prywatnych wybitnie angalujących się w roz- 
wiązywanie problemów osób nie pełnosprawnych, 
tworzących nowe i coraz lepszej jakości miejsca pracy 
oraz dostrzegających sens i konieczność ich aktywi- 
zacji zawodowej. 
Miejska Biblioteka Publiczna jest instytucją 
otwartą na potrzeby i problemy osób niepełnospraw- 
nych. Zatrudnia osoby z rótnego typu dysfunkcjami, 
które realizują się na stanowiskach administracyj- 
nych i merytorycznych. Są wśród nich: główna księ- 
gowa, bibliotekarze. operator urządzeń komputero- 
wych oraz pomocnik biblioteczny ds. plastycznych. 
Nasza instytucja prowadzi takte stale pracownicze 
dla podopiecznych Warsztatów Terapii Zajęciowej 
przy Śląskim Stowarzyszeniu "Ad Vitam Dignam" 
oraz praktyki zawodowe dla podopiecznych Warszta- 
tów Terapii Zajęciowej "Promyk". 
Poza promocją zatrudnienia osób niepełnospraw- 
nych. zgodnie z "Miejskim Programem Dzialań na 
rzecz Osób Niepełnosprawnych" Miejska Biblioteka 


38 


Publiczna podejmuje takte szereg prac, które mają na 
celu zwiększenie udziału osób niepelnosprawnych - 
dzieci, młodziety. osób starszych i chorych w tyciu 
kulturalnym. artystycznym i sportowym oraz rekre- 
acji i turystyce. Dzialania te są realizowane poprzez 
aktywne uczestnictwo osób niepełnosprawnych w im- 
prezach kulturalnych. artystycznych oraz poprzez 
promowanie i prezentację ich twórczości. 
W ubiegłym roku. przygotowaliśmy 267 imprez. 
w których wzięło udział ponad 4800 osób niepełno- 
sprawnych. Zalety nam na przekazywaniu informacji 
wszystkim zainteresowanym, poniewal stwarza to 
największą szansę włączenia osób w działania kultural- 
ne. Wierzymy, it nasze działania przyczynią się do 
przełamania barier w dostępie do słowa i kultury. 
Serdecznie zapraszamy Czytelników do udzialu we 
wszystkich naszych inicjatywach! 
(Wg informacjI MB/' w Katowicach) 


Edukacyjne projekty w MBP 
w Oświęcimiu 


. Bibliotekarze z MBP w Oświęcimiu przygotowali 
dwa projekty popularyzujące ksiątkę i czytelnictwo 
oraz pomagające, głównie rodzicom, w doborze wła- 
ściwej lektury. programu telewizyjnego czy czasopi- 
sma. 
Projekt "Rodzice i dzieci - wychowanie do me- 
diów" - przygotuje jego uczestników, czyli rodziców 
(opiekunów) i dzieci, do właściwego wykorzystania 
mediów w procesie wychowawczo-kulturalnym oraz 
wskazuje i uświadamia edukacyjne i wychowawcze 
walory literatury. 
Drugi projekt "Ogólnopolska Nagroda Literac- 
ka im. Kornela Makuszyńskiego" - organizowa- 
ny przez oświęcimską bibliotekę - promuje warto- 
ściową literaturę dla dzieci i pozwala spojrzeć na bi- 
bliotekę nie tylko z pozycji miejsca gromadzącego 
skarby kultury narodowej i regionalnej, ale takte 
miejsca - organizatora wydarzenia literackiego. 
W tym roku to jut 15 - jubileuszowa edycja Nagrody. 
Patronat honorowy przyjął Minister Kultury i Dzie- 
dzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski. 
Nagroda Literacka im. Kornela Makuszyńskiego 
została ustanowiona w 1994 r. przez Fundację "Książ- 
ka dla Dziecka" i redakcję czasopisma o ksiątce dla 
dziecka "Guliwer" w hołdzie dla znakomitego, popu- 
larnego polskiego pisarza dla dzieci i młodziety, któ- 
rego książki cechuje humor i silna wiara w prymat 
dobra. Od 2004 r. organizacja Nagrody Literackiej 
im. Kornela Makuszyńskiego przekazana została 
przez Fundację "Ksiątka dla Dziecka" Miejskiej Bi- 
bliotece Publicznej im. Łukasza Górnickiego - Filii 
dla Dzieci i Młodziety w Oświęcimiu. 
Jest przyznawana co rok tyjącemu polskiemu au- 
torowi za wyrótniającą się podobnymi cechami 
książkę literacką dla dzieci młodszych, opublikowaną 
po raz pierwszy w roku poprzedzającym kolejną edy- 
cję nagrody. 
Oba programy znalazły akceptację komisji powo- 
łanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Naro- 
dowego oraz Instytut Książki, oceniającej nowator- 
skie oraz ciekawe formy promocji książki i czytel- 
nictwa. Cieszymy się z tego sukcesu równiet dlatego. 
te działania naszej biblioteki zostały docenione. 
Mariola Talewiez 


..-...
>>>
Obchody Dnia Bibliotekarza w Walbrzychu 
bez wladz samorządowych 


Pracownicy Biblioteki pod Atlantami w Wal brzy- 
chu, do niedawna jednej z najlepszych w kraju. są 
zrozpaczeni kicpską sytuacją finansową. Pieniędzy 
nie ma na podwytki i nowe ksiątki. Mimo obietnic. 
władze od 5 lat nie zrobily nic. by rozwiązać problem. 
Mamy jedną z najlepiej wyksztalconych i zarazem 
najgorzej zarabiających kadr bibliotekarskich w Pol- 
sce - mówi Krystyna Kucharska, przewodnicząca 
Związku Zawodowego Pracowników Bibliotek Pu- 
blicznych Ziemi Wałbrzyskiej. Ale średnie wynagro- 
dzenie w naszej placówce wynosi ok. 1100 zł. Nato- 
miast bibliotekarz rozpoczynający pracę mote liczyć 
na niespełna 900 zł. Przez niskie pensje i brak per- 
spektyw na podwytkę. placówkę zaczynają opusz- 
czać kolejni pracownicy. Część została przyjęta 
z otwartymi ramionami w bibliotekach wrocław- 
skich. Desperacja innych była tak wielka, te wyjechali 
do pracy za granicą. 
Tylko w ostatnich tygodniach trzy nasze koletanki 
wzięly bezpłatne urlopy i pojechały zbierać warzywa 
w Holandii - opowiada Krystyna Kucharska. Prawdo- 
podobnie nie wrócąjut do biblioteki. 
Rezygnacja dyrektora. Ten przykład szokuje tym 
bardziej, te niespełna 10 lat temu Biblioteka pod 
Atlantami była uwatana za jedną z najlepszych w kra- 
ju. Miała dwie renomowane galerie. w których wysta- 
wiali swoje prace światowej sławy artyści m.in. Franci- 
szek Starowieyski. Jako jedna z pierwszych utworzyła 
równiet dział zbiorów audiowizualnych i pracownię 
regionalną. Był nawet projekt przekształcenia jej 
w siedzibę wojewódzką. Decyzja sprzed 5 lat o pozba- 
wieniu Walbrzycha statusu powiatu grodzkiego, prze- 
kreśliła te plany i byla początkiem problemów finanso- 
wych placówki. Władze powiatu i gminy spierały się, 
kto ma finansować bibliotekę. Kiedy wypracowały 
kompromis i uzgodniły, te dotacja będzie płacona po 
połowie, okazało się, te suma jest bardzo niska. 
Na 2008 rok dostaliśmy lącznie 2,8 mln zł. Dolna 
granica finansowa dla naszej placówki to 3 mln zł. 
W miastach wielkością zblitonych do Wałbrzycha. 
roczny budtet bibliotek to 5 mln zt - wyjaśnia Cezary 
Kasiborski, szef biblioteki. Władze nie dostrzegają 
jednak problemu. Dlatego złotyłem w Urzędzie Miej- 
skim rezygnację z funkcji. Jestem jut zmęczony zaci- 
skaniem pasa. 


(KomumkoI nade.dala Gra
yna Bil..ka) 
Żywa biblioteka w WBP w Krakowie 


Od 15 do 17 maja br. w Wojewódzkiej Bibliotece 
Publicznej w Krakowie oprócz tradycyjnych wolumi- 
nów wypotyczać motna tywe ksiątki. 
Zywa biblioteka to nic innego jak wypotyczalnia. 
w której zamiast ksiątek motna wypotyczać... ludzi. 
Ksiątką mote być Zyd, Niemiec, Ormianin, Koreań- 
czyk czy Arab. Wypotyczającym zaś mógł być kat- 
dy, ktoodwiedzil WBPod 15 do 17 maja. Zywabiblio- 
teka stwarza szansę bezpośredniego dotarcia do osób 
zamkniętych w przer6tnych stereotypach i zweryfi- 
kowania wielu krzywdzących i falszywych przekonań 
na ich temat. 
Jak to dziala? Po prostu - przychodzimy do tywej 
biblioteki ijeśli wiemy, kto nas najbardziej interesuje, 
udajemy się do bibliotekarza. Na czym polega czyta- 
nie? W tym przypadku na dialogu. Motemy zapytać 
się wypotyczonej osoby o nurtujące nas kwestie. 
Sprawdzić u źródeł. czy faktycznie jest tak, jak nam 
się wydawało. Dziala to oczywiście i w drugą stronę: 


-- 


nasz partner tahc przeciet mote chcieć się czegoś 
dowiedzieć. Na tym wlaśnie polega idea tywej biblio- 
teki zrozumienie poprzez dialog. Oprócz samej bi- 
blioteki miały miejsce rozmaite warsztaty. spotkania, 
pokazy fotografii i filmów. które wiązały się z tema- 
tyką praw człowieka i rótnorodnością kulturową. 
Organizatorem akcji było Stowarzyszenie Edukacji 
Nieformalnej ..Meritum", a współorganizatorami 
Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie, In- 
stytut Studiów Regionalnych UJ, PoiskaAkcja Huma- 
nitarna oraz Małopolskie Centrum Wolontariatu, 
Rada Kół Naukowych UJ, Koło Naukowe Studentów 
Kulturoznawstwa Międzynarodowego UJ. 
(Wg. komunikalu Jerzego Woźmaklewicza 
z WBP w KrakowIe) 


ZAPROSILI NAS... 


. Proboszcz parafii pw. św. Chrzciciela i Biblioteka 
Parafialna w Trzciance na uroczystość jubileuszową 
z okazji 25-lecia Biblioteki Parafialnej. 19.04.2008 r. 
oraz XXV Tydzień Kultury Chrześcijańskiej. Trzcian- 
ka 13-20.04.2008 r. 
. Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Lopa- 
cińskiego w Lublinie na spotkanie autorskie Zbignie- 
wa Masterniaka i Stefana Chwina - z okazji Świato- 
wego Dnia Ksiątki i Praw Autorskich. 23.04.2008 r. 
. Miejska Biblioteka Publiczna w Radomiu. Stowa- 
rzyszenie Bibliotekarzy Polskich Zarząd Oddziału 
w Radomiu na uroczyste spotkanie z okazji Dnia Bi- 
bliotekarza i Bibliotek. 8.05.2008 r. 
. Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Lopa- 
cińskiego na Tydzień Bibliotek 5- I I .05.2008 r. "Bi- 
blioteka miejscem spotkań". . 
. Dyrektor Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy- 
Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego 
dr Michał Strąk na uroczystość z okazji Dnia Kierbe- 
dziów. Święta Bibliotekarzy i Bibliotek. 12.05.2008 r. 
. Atomedia Consulting wydawca informatorów 
"Skarb Rodzica" i "Branta Dziecięca" na ogólno- 
polską konferencję "Jak zrozumieć świat dziecka - 
współczesne spojrzenie na tradycyjne metody peda- 
gogiczne". Centrum Kultury we Wrocławiu. 12-13. 
05.2008 r. 
. Miejska Biblioteka Publiczna w Jaśle. Stowarzy- 
szenie Bibliotekarzy Polskich Oddział Jasło na uro- 
czystość wręczenia nagród XIII Konkursu Literackie- 
go Twórczości Dzieci i Młodziety. 13.05.2008 r. 
. Muzeum Ksiątki Dziecięcej Biblioteki Publicz. 
nej m.st. Warszawy, Instytut Słowacki, Międzynaro- 
dowy Dom Sztuki dla Dzieci BIB lANA na otwarcie 
wystawy "Biennale Ilustracji Bratysława 2007". 
14.05.2008 r. 
. Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich Zarząd 
Oddziału we Wrocławiu, Miejska Biblioteka Publiczna 
we Wrocławiu, Dolnośląska Szkoła Wytsza we Wro- 
cławiu na Dzień Bibliotekarza i Bibliotek. 14.05. 
2008 r. 
. Frankfurckie Targi Ksiątki i Punkt Informacji 
o Rynku Ksiątki w Warszawie - Books from Germa- 
ny na spotkanie pt. "Niemiecka Ksiątka dla dzieci 
i młodziety na 53. Międzynarodowych Targach Ksiąt- 
ki w Warszawie". 15.05.2008 r. 


Za =apros=enia d=iękujemy! 


39 


...
>>>
$ 


azymut 


Ogólnopolski System Dystrybucji Wydawnictw Azymut Sp. z 0.0. 
Wiodący dystrybutor książek w Polsce! 
Oferta ponad 800 oficyn wydawniczych! 
Ponad 40 tysięcy tytułów w ciągłej sprzedaży! 
ZAPRASZAMY DO ZAKUPÓW U NASI 


Oferujemy: 


. możliwość funkcjonalnego dokonywania zakupów przez internet w naszym magazynie 
wirtualnym lub bezpośrednio z codziennego mailingu o nowościach, dodrukach 
i rekomendacjach 
. kategoryzację biblioteczną książek 
. profesjonalną obsługę przetargów na dostawę i sprzedaż książek 
. bezpłatne dostawy zakupionych książek 
. krótki czas realizacji zamówień 
. codzienny serwis mailowy o nowościach i zapowiedziach wydawniczych 
. Internetowe Forum Azymutu 


Zapraszamy na naszą stronę www.azymut.pl! 


Kontakt do nas: 
e-mali: bibllotekarz@azymut.pl 
tel. (22) 847 20 02 w. 123 lub 112 
fax: (22) 847 20 02 w. 220 


Poradn ik BIBLIOTEKARZA 


Miesięcznik Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich 
Ukazuje się od roku 1949 


Komitet Redakcyjny: Elżbieta Barbara Zybert (przewodnicząca). Mirosława Majewska (sekretarz), 
Maria Bochan. Wiesława Borkowska-Nichthauser, Barbara Budyńska, Ewa Gruda, Piotr Jankowski, 
Bogdan Klukowski, Grażyna Lewandowicz, Robert Miszczuk, Barbara Stępniewska. Michał Zając 


Redakcja "Poradnika Bibliotekarza" - e-mail: poradnikbibliotekarza@wp.pl 
Redaktor naczelny: Jadwiga CHRUŚCIŃSKA tel. 0505-078-945; e-mail: jchruscinska@gmail.com 
Sekretarz redakcji: Dorota GRABOWSKA tel. (22) 552-02-26. 0600-505-662; e-mail: dgrabo@wp.pl 
Redaktor techniczny i opracowanie graficzne: Elżbieta MATUSIAK tel. (22) 827-52-96 
Projekt graficzny okładki: Katarzyna STANNY, tel. 0602391675, e-mail: zinamonik@wp.pl 
Honoraria autorskie: Kazimiera KRAWCZAK tel. (22) 825-54-25; e-mail: biurozgsbp@wp.pl 
Redakcja zastrzega sobie prawo do opracowania redakcyjnego i skracania tekstów. 


Współpracują z redakcją: Lucjan Biliński. Grażyna Bilska, Zdzisław Bieleń, Henryk Hollender, Małgo- 
rzata Kisilowska, Bogdan Klukowski, Maria Kulik, Krystyna Kużmińska 
Wydftwnictwo Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich 
00-335 WARSZAWA, ul. Konopczyńskiego 517, tel.lfax 827-52-96 
Dyrektor Wydawnictwa - Janusz NOWICKI 
e-mail: wyd.sbp-portal@wp.pl 
Konto SBP: Millennium 70 11602202 0000 0000 2814 5355 


WYDAWNICTWO 
UJ 


Skład i łamanie: Renard Hawryszko. Druk i oprawa: Zakład Poligraficzny PRIMUM s.c.. Kozerki, 
ul. Marsa 20, 05-825 Grodzisk Mazowiecki. Nakład: 5300 egz. ISSN 0032-4752. Indeks 369594. 


40 


--
>>>
WARUNKI PRENUMERATY 
"PORADNIKA BIBLIOTEKARZA" 


"RUCH" S.A 


Wpłaty na prenumeratę przyjmowane są tylko na okresy kwartalne. Cena prenumeraty 
krajowej na I I kwartał 2008 r. wynosi 36,00 zł, a cena prenumeraty ze zleceniem dostawy za 
granicę jest o 100% wyższa od krajowej. 
l. Prenumerata krajowa: 
. Przedpłaty na prenumeratę przyjmująjednostki kolportażowe "RUCH" S.A właściwe 
dla miejsca zamieszkania. Termin przyjmowania wpłat na prenumeratę krajową i za- 
graniczną do 5 każdego miesiąca poprzedzającego okres rozpoczęcia prenumeraty. 
2. Prenumerata zagraniczna: 
. Wpłaty przyjmuje jednostka "RUCH" S.A Oddział Krajowej Dystrybucji Prasy na kon- 
to: PEKAO S.A IV Ol Warszawa 68124010531111000004430494 lub kasa Oddziału. 
. Informacji o warunkach prenumeraty udziela ww. Oddział - O 1-248 Warszawa, ul. Jana 
Kazimierza 31/33. Tel: (prefiks) (0-22) 53-28-731, 53-28-816, 53-28-819, 53-28-820, 
. infolinia 0-800-1200-29, w internecie http://www.ruch.pol.pl 
. Adres do korespondencji: "RUCH" S.A O.K.D.P., ul. Jana Kazimierza 31/33, 01-248 
Warszawa 


POCZTA POLSKA 


I. Przyjmowanie przed piat od prenumeratorów, we wszystkich urzędach pocztowych 
w calym kraju w terminach: 
a. do 25 listopada - na prenumeratę realizowaną od I stycznia następnego roku, 
b. do 25 lutego - na prenumeratę realizowaną od l kwietnia bieżącego roku, 
c. do 25 maja - na prenumeratę realizowaną od I lipca bieżącego roku, 
d. do 25 sierpnia - na prenumeratę realizowaną od l października bieżącego roku. 
2. Urzędy pocztowe wlaściwe dla miejsca zamieszkania lub siedziby prenumeratora 
przyjmują przed piaty odpowiednio: 
a. do 30 listopada - na prenumeratę realizowaną do stycznia następnego roku, 
b. do końca lutego - na prenumeratę realizowaną od l kwietnia bieżącego roku, 
c. do 31 maja - na prenumeratę realizowaną od l lipca bieżącego roku, 
d. do 31 sierpnia - na prenumeratę realizowaną od l października bieżącego roku. 
. Przedpiaty na prenumeratę są przyjmowane przez listonoszy i doręczycieli (od osób 
niepełnosprawnych w miastach) od wszystkich mieszkańców wsi i małych miasteczek 
gdzie dostęp do urzędu pocztowego jest utrudniony. 
. Prenumerata prasy obejmuje pełne okresy kwartalne. 
. Wpłaty na prenumeratę są przyjmowane bez pobierania dodatkowych opłat, bez obo- 
wiązku wypełniania blankietów wpłat. 
. Zaprenumerowane egzemplarze są doręczane do miejsca zamieszkania prenumeratora 
lub jego siedziby bez pobrania dodatkowych opłat. 
STOWARZYSZENIE BIBLIOTEKARZY POLSKICH 


Prenumeratę można również zrealizować w Dziale Promocji i Sprzedaży Biura ZG 
SBP, Al. Niepodległości 213, 02-086 Warszawa, tel. (0-22) 825-50-24, fax: (022) 
825-53-49, e-mail: sprzedaz_sbp@wp.pl 


-- 


.II
>>>
Cena z112,00 (w tym VAT 0%) 



(f5'o 


DO WSZYSTKICH TYCH, KTÓRZY SIĘ KSZTAŁCĄ LUB DOSKONALĄ 


Życzymy Wam sukcesów w nauce 
Pamiętajcie o tym, że WYDAWNICTWO SBP jest dla Was. Publikujemy 
większość literatury Wam potrzebnej. Autorami tych książek są sprawdzeni 
praktycy, dydaktycy i naukowcy. Co roku wydajemy kilkanaście pozycji 
książkowych. Z każdym rokiem nasza oferta jest bogatsza. 


Polecamy nasze czasopisma 
Znajdziecie w nich wszystko co aktualne i najważniejsze w bibliotekarstwie 
i informacji naukowej. 


BIBLIOTEKARZ 
Indeks 352624. Miesięcznik o charakterze fachowym i naukowym. 
Ukazuje się od 1929 r. Czasopismo wydawane przez SBP oraz Bibliotekę Publiczną m.st. Warszawy. 


PORADNIK BIBLIOTEKARZA 
Indeks 369594. Miesięcznik instrukcyjno-metodyczny. 
Ukazuje się od 1949 r. Czasopismo wydawane przez SBP. 


ZAGADNIENIA INFORMACJI NAUKOWEJ 
Od 1993 r. czasopismo wydawane przez Instytut Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych 
Uniwersytetu Warszawskiego oraz SBP, jako półrocznik. 


PRZEGLĄD BIBLIOTECZNY 
Czasopismo naukowe ukazujące się od 1927 r. niezbędne 
dla całego środowiska bibliotekarskiego. Od 2004 r. wydawane wyłącznie przez SBP. Kwartalnik. 


EBIB. Elektroniczna BIBlioteka i Biuletyn EBIB 
Wychodzi w formie elektronicznej od 1999 r. Działa w strukturze SBP od 200 I r. 
Adresy: http://www.ebib.infoebib.redakcja@oss.wroc.pl 


KAŻDĄ KSIĄŻKĘ I CZASOPISMO NASZEGO WYDAWNICTWA 
możesz zamówić: 
Pisemnie: Dział Promocji i Kolportażu 
02-086 Warszawa, Al. Niepodległości 213 
Telefonicznie: (022) 825 5024, 608 28 26; Faks: (022) 825 53 49 
e-mail: sprzedaz_sbp@wp.pl 


Oferujemy Państwu także sprzedaż odręczną w dwóch punktach: 
w Wydawnictwie SBP Warszawa, ul. Konopczyńskiego 5/7 
oraz w Dziale Promocji i Kolportażu Al. Niepodległości 213. 
Staramy się zważywszy na status materialny środowiska bibliotekarskiego utrzymywać ceny 
na poziomie niskim i średnim. a część pozycji wydajemy na zasadzie non profit. 


KUPUJCIE U NAS! 
BEZ NASZYCH KSIĄŻE:K ŚWIAT BIBLIOTEKARSKI BYŁBY UBOŻSLY 


Projekt graficzny: Katarzyna Stanny, tel.: 060239 1675, e-mail: zinamonik@wp.pl
>>>