Materiały do dziejów kultury i sztuki Bydgoszczy i regionu, z.4

, 
ATERIAlY DO DZIEJOW 
KULTURY I SZTUKI 
:YIGI CZY I REGIONU 


","
1 rł.l. J1 I pOPUł-Ą 
. ł9 y ._ 
. 
 't ....."
>>>
MATERIAŁY DO DZIEJÓW 
KULTURY I SZTUKI 
BYDGOSZCZY I REGIONU
>>>
.
>>>
PRACOWNIA DOKUMENTACJI 
I POPULARYZACJI ZABYTKÓW 
WOJEWÓDZKIEGO OŚRODKA 
KULTURY W BYDGOSZCZY 


, 
MATERIAŁY DO DZIEJOW 
KULTURY I SZTUKI 
BYDGOSZCZY I REGIONU 
zeszyt 4 


Bydgoszcz 1 999
>>>
Komitet redakcyjny: 
BOGNA DERKOWSKA-KOSTKOWSKA 
DARIA BRĘCZEWSKA-KULESZA 
KRZYSZTOF BARTOWSKI 


Redaktor naukowy: 
prof. dr hab. ZYGMUNT KRUSZELNICKI 


Zrealizowano przy pomocy finansowej 
Urzędu Miasta Bydgoszczy 


Wyższa Szkoła Pedagogiczna 
 
w Bydgoszczy 
Biblioteka Główna 


ISSN 1427-5465 



.92t 


Opracowanie graficzne: 
ZBIGNIEW PAPKE 
Redakcja: 
ZOFIA WACHOWIAK 


Wydawca: 
WOJEWÓDZKI OŚRODEK KULTURY 
w Bydgoszczy 


Skład i druk: 
Zakład Poligraficzny "SPRINT" Tomasz Toczkiewicz 
łamanie: Krzysztof Pawłowski 
ul. Libelta 8, 85-080 Bydgoszcz, teL/fax (O-52) 321 37 39 
e-mail: sprint@cps.pl 


Wyd. I, nakład 500 egz.
>>>
Spis treści 


Krzysztof Bartowski, Wstęp ......................................................................................................... 7 


BYDGOSZCZ 


MAREK ROMANIUK 
Pomnik konny cesarza Wilhelma I w Bydgoszczy............................................................... 11 
DARIA BRĘCZEWSKA - KULESZA 
Bydgoskie realizacje Heinricha Seelinga ............................................................................. 15 
BARBARA CHOJNACKA 
Franciszek Konitzer - malarz, grafik, konserwator i pedagog. Szkic do biografii ................39 
MARIA GRZYBOWSKA, ZOFIA WERNEROWSKA 
Przyczynki do historii architektury zespołu naukowych Instytutów Rolniczych 
w Bydgoszczy ...................................................................................................................... 60 
BOGNA DERKOWSKA - KOSTKOWSKA 
O założeniu Sielanki - bydgoskiego miasta ogrodu .............................................................72 


REGION 


JOLANTA I JÓZEF ŁOSIOWIE 
Ochrona dziedzictwa archeologicznego 
w działalności Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy...........................................................89 
JOLANTA I JÓZEF ŁOSIOWIE 
Badania archeologiczne w dolinie fordońskiej ................................................................... 106 
ROBERT TOMASZEWSKI 
O drewnianej zabudowie Żnińskiego Ostrowa ................................................................... 114 
lECH ŁBIK 
Święty Bruno z Kwerfurtu a relikty wczesnośredniowiecznego kościoła grodowego w Kałdusie 
koło Chełmna ............. ................... ............ ............ ............. ......................... ............. .......... 125 
WITOLD GARBACZEWSKI 
"Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu" - późnośredniowieczny fresk z kościoła św. Katarzyny 
w Golubiu - Dobrzyniu ....... ...... .... ........ .......... ...... ...... .......... .................... ................. .......... 134 
GRZEGORZ J. BUDNIK 
Rzeźba gotycka na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej - próba analizy rozmieszczenia na tle 
uwarunkowań historycznych ........ ...... ............ ...... .............. ............. ....... ..... ................... .... 150 
EMANUEL OKOŃ 
Ostromecko, czy Ostromęczyn? Z badań źródłowych nad Ostromeckiem .......................169 


KOMUNIKATY 


Sesja naukowa "Rozwój przestrzenny i architektoniczny Nakła nad Notecią ......................... 179
>>>
l/olejny 4 zeszyt jaki obecnie Państwu prezentujemy zawiera poblemtykę dotyczqcq nie 
f\ tylko Bydgoszczy, ale i obszaru obecnego województwa kujawsko-pomorskiego. 
Zespół autorski składajqcy się z pracowników Pracowni Dokumentacji i Popularyzacji 
Zabytków oraz z innych placówek naukowo-badawczych Bydgoszczy i regionu przygoto- 
wał dla Państwa obszerny materiał, który mamy nadzieję zainteresuje nie tylko specjalistów 
ale i osoby pasjonujqce się historiq kultury I sztuki. Obecny zeszyt w przeciwieństwie do 
poprzednich edycji zawiera stosunkowo dużo informacji zwiqznych z regionem. Tradycyj- 
nie jednak rozpoczynamy od Bydgoszczy. 
W swojej ponad 7 letniej pracy naukowo-badawczej sięgamy do mało znanych doku- 
mentów ukazujqcych zagadnienia wcześniej nie poruszane. Takim przykładem jest proble- 
matyka archItektoniczno-urbanistyczna, która w trakcie tegorocznych prac nad *Studium 
historyczno-konserwatorskim śródmieścia Bydgoszczy* objęła rejon Placu Weyssenhoffa i 
okolice ulicy Sielanki. Przybliżamy Państwu historię i ideę zabudowy w tej części miasta, a 
istotnym uzupełnieniem jest zaprezentowany udział tzw. *berlińczyków* na przykładzie twór- 
czości Heinricha Seelinga. Ponadto kontynuujemy tematykę bydgoskich pomników ukazu- 
jqc rys historyczny niezachowanego monumentu cesarza Wilhelma II. Mamy nadzieję, że 
zaprezentowanym materiałem, wzbogaconym interesujqcymi ilustracjami, przełamiemy do- 
tychczasowe milczenie zwiqzane z rozwojem Bydgoszczy podczas zaboru pruskiego. 
Temtatykę malarstawa omawiamy na przykładzie postaci Franciszka Konitzera zwiqza- 
nego z Bydgoszczq i Pomorzem oraz na późnośredniowiecznym fresku w farze golubskiej. 
Okres średniowiecza zawarty w tym zeszycie przedstawia nieliczne przykłady rzeźby gotyc- 
kiej z jej rozmieszczeniem na terenie Kujaw i ziemi dobrzyńskiej. 
Problematyka regionu to również zagadnienia archeologiczne zwiqzane z ochron q dzie- 
dzictwa archeologicznego realizowanego przez Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy oraz 
prace badawcze w dolinie fordońskiej. Natomiast odkrycia dokonane na terenie Żnińskie- 


7
>>>
go Ostrowa jak i w Kałdusie k/Chełmna sq uzupełnIeniem średniowIecznej karty w pozna- 
niu dziejów tych dwu miejscowości. 
Końcowym artykułem z regionu jest tekst zwiqzany z kompleksem pałacowo-parkowym 
w Ostromecku gdzie skorygowane zostały błędne analogie z Ostromęczynem. 
W drugiej połowie 1998 roku zespół Pracowni Dokumentacji i Popularyzacji Zabytków 
rozpoczqł prace badawcze nad dziejami i architekturq Nakła nad Notecią. Bezpośredniq 
przyczynq była 700 -letnia rocznica nadania praw miejskich przypadajqca w bieżqcym, 
1999 roku. Dała ona przyczynek do bardziej szczegółowego poznania historii tego jednego 
z najstarszch miast Krajny. W trakcie prac odkryliśmy liczne materiały archiwalne, które wcze- 
śniej nigdy nie były analizowane i publikowane. Po kilkumiesięcznych badanich rozpoczę- 
te zostały przygotowania do prezentacji zebranego materiału. Bezpośredniq okazjq była 
sesja naukowa, która z dużym udziałem Pracowni D i PZ zaprezantowała ciekawe fakty z 
rozwoju przestrzennego i architektonicznego Nakła n/Noteciq. Pełny tekst zaprezentowa- 
ny będzie w osobnej formie wydawniczej przygotowywanej przez Muzeum Ziemi Krajeń- 
skiej w Nakle. 
W obecnej 4 edycji 2eszytu* jak i w następnych będziemy się starali przybliżyć mało 
znane fakty zwiqzane z Bydgoszczq i nowym województwem. 


Życzymy przyjemnej lektury 
Krzysztof Bartowski
>>>
BYDGOSZCZ
>>>
Marek Romaniuk 


Stawianie pomników wybitnym po- 
staciom historycznym z całą pewnością 
nie było zwyczajem nadużywanym w 
Bydgoszczy. Tak było pod zaborem pru- 
skim, ale i następne dziesięciolecia w 
dziejach miasta także nie przyniosły 
większych zmian w tym zakresie. Przez 
blisko 150 lat panowania pruskiego mia- 
sto "dorobiło się" zaledwie dwóch pomni- 
ków - rzeźb figuralnych, poświęconych 
pruskim monarchom. lepiej było z mniej- 
szymi formami. W parku, obok wieży ci- 
śnień, w 1844 roku usytuowano popier- 
sie Carla Christiana Ferdinanda von WiB- 
manna, prezydenta Regencji w Byd- 
goszczy.1 W ogródku, przy śluzie miej- 
skiej, w 1894 roku ustawiono popiersie 
Balthasara Sch6nberga von Brencken- 
hoffa, budowniczego Kanału Bydgoskie- 
gO.2 Na obecnie nie istniejącym cmen- 
tarzu ewangelickim przy ul. Jagielloń- 
skiej w 1900 roku wzniesiono pomnik 
nagrobny Theodora Gottfrieda von Hip- 
pela, prezydenta Regencji w Bydgosz- 
czy (1900).3 Specyficznym pomnikiem 
była wzniesiona w hołdzie "żelaznemu 
kanclerzowi" w 1913 roku tzw. wieża Bis- 
marcka. Była to budowla z kamienia, przy- 
tłaczająca ciężarem i dość ponura, którą 
ustawiono na Wzgórzu Wolności 4. 
Pierwszy pomnik figuralny przedsta- 
wiał króla pruskiego, Fryderyka" Wiel- 
kiego w pozycji stojącej. Autorem pro- 
jektu był ludwig Eduard Uhlenhut, rzeź- 


Pomnik konny 
cesarza Wilhelma I 
w Bydgoszczy 


. I 
.." 
\ t 
 
t \ I: ' 
t, ::ł.

' ", 
 
 
il _, 
-, ..'
:

). 

.:'}1 1 F'l/ii' 
. "',
,,:,",,rr "'....A':..s « -'. 
.

....--:
 
J 
'.
, ../
,,
",,":,," .. 
t" :".t.'/'ł
..'" 
 ...).
, 
. ".'.:.łi 
 

;.; .. '-.-. "'.. 
,....
. 7'" .. 
f ;...... ':

....:. .
-. - -. ." 
. . 

.'-.,
.
:ł..:'
.'1;,....1 _..... , 
,,
.. 
........ "j .;",-' ': 
'...." ....- 
o'.,;. 'J.'.
"..' ',
 ..... 
 . i- 
\.' .)1'''1. ".\.'" 
. .

.,::. 
f :
 .......
.'l" :., · '.. 

.,:"
. . ..: tł-;
. :..
". 
y.: 
....
... ,', ");
:}.; . ';'
"" 
.:::" 
-'.
"'


 
'
 
/:.;,

 
. .:. . 114.",,' :
, 
.
 .
, .;{_
t.."iJj","..... 
.,... .  ...... 
 _
.r 
.; 


",.
 . 
'- 



 7'-(' 


.. 


,- 
. 


- 
T 


-- 


r nt 


, ł.., 


I " 



.-' 
 


'Ił4- 


-

 
_t..' 
 ' 
.,; 
.. .
'\r'" 
 :I 
'Ą. 
. '"'VI} 
\..
 
 :ta 
. }; ..:. 

k 
. 
 .. 
.. " -. . , ... ;o. 


...\. 
 . 

',l ';" ., '
. 

 .--- ...... 
. \ ,:.

 
., . 
.- 
'ł. 
 
;f 

 . " 

1id';'; :/ 
I '. .. .' ,.. 
ł )" . " .. . h' 
ł\ .... 
.
 -' _ ....,;t... 
. ..... .:J:"t"
:' 


ol 


.. 
, 


- 
1'1 
¥ 


Pomnik cesarza Wilhelma I w Bydgoszczy (pocztówka: J. The- 
maI, Posen, brak daty - ze zbiorów Wojciecha Banacha, Ar- 
chiwum PSOZ - Bydgoszcz, negatyw nr 628) 


11
>>>
biarz i nauczyciel rysunku z Berlina, który w latach 1857-1858 uczył w szkole realnej w Bydgosz- 
czy. Pomnik ustawiono na środku Starego Rynku. Odsłonięto go w 1862 roku, a w 1919 roku 
został ewakuowany do Piły. Powrócił na bydgoski Stary Rynek w 1940, skąd został usunięty w 
1945 roku. 5 
Drugim pomnikiem figuralnym był konny posąg cesarza Wilhelma I. Jego postawienie było 
związane ze śmiercią niemieckiego monarchy (9 "I 1888 r.). W bydgoskim ratuszu 15 marca tego 
roku odbyła się uroczystość żałobna. Z okolicznościowymi mowami pożegnalnymi wystąpili prze- 
wodniczący Rady Miasta Bydg9sZCZY ludwig Kolwitz oraz nadburmistrz miasta Julius Bachmann. 
To on pierwszy wystąpił z propozycją wzniesienia pomnika zmarłego cesarza, jako hołdu dla 
twórcy" Rzeszy Niemieckiej i ojca narodu. Władze miejskie podjęły pomysł proponując zarazem, 
aby ze względu na niedobory w kasie miejskiej zrezygnować z pomnika konnego i ograniczyć się 
do skromniejszej formy - postaci stojącej.6 25 III 1888 r. ukonstytuowała się grupa inicjatorów 
budowy pomnika, wśród których znaleźli się louis Aronsohn, Heinrich Dietz, Hermann Franke, 
Gustav i Paul Hege, ludwig Kolwitz, Karl 
Wenzel i Georg Werckmeister. Trzy dni 
później w winiarni Hermana Krausego 
odbyło się pierwsze robocze spotkanie 
grupy. Wiadomo było, że miasta nie stać 
na ufundowanie pomnika konnego, sko- 
ro o wiele skromniejszy posąg Frydery- 
ka II i tak już kosztował 6093 talary. Ura- 
dzono zatem, aby przeprowadzić spe- 
cjalną zbiórkę na ten cel. Wysokość 
składki ustalono od 100 do 500 marek. 
Zgromadzony fundusz miał nadzorować 
nadburmistrz Bachmann, a pieniądze 
jako masa depozytowa trafić do głów- 
nej kasy miejskiej. 28 XI 1888 r. prze- 
prowadzono wybory specjalnego komi- 
tetu organizacyjnego ds. budowy pomni- 
ka Wilhelma I. W jego skład weszło 61 
I ! , osób, wybranych spośród reprezentan- 
. tów władz państwowych, miejskich, wla- 
ścicieli ziemskich i przedsiębiorców, 
przedstawicieli elity społecznej miasta i 
okolic. Bezpośredni nadzór nad przebie- 
giem działań spoczywał w rękach rady 
wykonawczej.7 Na pierwszym posiedze- 
niu wspomnianego komitetu, które od- 
było się 8 XII 1888 roku wydano propa- 
gandową odezwę na rzecz wspierania 
funduszu odwołując się do zasług mo- 
narchów: Fryderyka" i Wilhelma I, któ- 
rzy związali miasto z Królestwem Prus, 
a następnie z Rzeszą Niemiecką. Na 
miejsce lokalizacji pomnika wybrano 
wówczas pl. Wolności. 8 W końcu 1889 
roku na koncie funduszu było blisko 15 
tys. marek. Miasto ustanowilo również 
dodatkowy fundusz rezerwowy w wyso- 


'":- 1 
- - 


.. 


t 




 
.£
. 
;;;r
 tł 
 

:. :. 


- -- 
==::- I 
- - 

 


. 
ł' 


. 


", 


, 

J
 
!.. 


. 
. . .
\- 
I ;

 
\.ł 


 
,: 
 rr1 -\1: 10 

 ł_ 
---- 


t;, . 
.
'r_ 
=
 _ 

a. 
wf. D.I
1
""'B;"" ! 
I 

- -:::....t---: 
- ..'
 


-. 


--- 


( 
- /Y#II 


.'" 


'- 


. 
.y

 
..."... 



 
=.11:.' 
..,. 


-. ! 


ił 


:( 
: iiI f . - 
'.. 
I J . 
:. I-
' 


lU 


u 


"h 


K ..er \J.' It:lm.[knkrn I 


Pomnik cesarza Wilhelma I w Bydgoszczy (pocztówka: C. 
Mauve, Bromberg, 1900 - ze zbiorów Muzeum Okręgowego w 
Bydgoszczy. sygn. MBW H/F 1321/PT 14, Archiwum PSOZ - 
Bydgoszcz. negatyw nr 1117) 


12
>>>
kości 15 tys. marek, przeznaczony na sfinansowanie budowy pomnika. W sumie do końca marca 
1890 roku zebrano 50404,02 marek. Na rzecz funduszu przekazywano wszystkie dochody z 
przedstawień teatralnych, cyrkowych oraz występów chórów. 9 Już wcześniej, bo w 1888 roku 
ogłoszono konkurs na wykonanie projektu pomnika. Nadeszło kilka ofert, a władze miejskie zdecy- 
dowały się zaproponować zlecenie Alexandrowi Callandrellemu. IO Pochodził on z rodziny włoskie- 
go stalorytnika osiadłego w Niemczech. Po ukończeniu Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie prakty- 
kował w atelier F. Drake i F.A. Fischera. Karierę artystyczną rozpoczął niewielkimi pracami wykony- 
wanymi w srebrze. Rychło jednak zwrócił się w kierunku prac monumentalnych, osadzonych w 
tradycji stylistyki rzeźby antycznej. Debiutował posągiem generała Vorka. Jego pracami były także 
pomniki Fryderyka I i cesarza Wilhelma I w Brandenburgii n/Hawelą oraz Fryderyka Wilhelma III w 
Kolonii. Posąg konny Fryderyka Wilhelma IV jego autorstwa stanął w Galerii Narodowej w Berlinie. 
Podejmując się zadania Calandrelli był już rzeźbiarzem znanym. 1 11891 roku przedstawił władzom 
miasta model swojego projektu, który od 21 stycznia do 3 lutego 1891 r. był wystawiony na widok 
publiczny w sali bydgoskiego ratusza. Uzyskał akceptację zleceniodawców i ostatecznie 10.V1.1891 
r. zawarto z rzeźbiarzem formalną umo- 
wę na wykonanie pomnika. Kamień 
węgielny pod pomnik wraz ze stosow- 
nym dokumentem intencyjnym położo- 
no 24 VIII 1893 roku. 
Odlew z brązu wykonała znana fir- 
ma odlewnicza A G Bildgiesserei z 
Friedrichshagen koło Berlina (dawniej 
,-ł-Gladenbeck & Sohn, która wykona- 
ła bydgoski pomnik Fryderyka 11).11 
Pomnik przedstawiał cesarza siedzą- 
cego na kroczącym stępa koniu. Ca- 
łość miała okolo 4 m wysokości. Jego 
statyczny i monumentalny charakter, 
właściwy rzeźbie klasycznej, uosabiał 
ideał wodza i monarchy. Pomysł nie byl 
oryginalny, lecz sięgał do archetypu 
zaczerpniętego z tradycji antyku. '2 
Callandrelli niewątpliwie wzorował się 
na klasycznym, kapitolińskim pomniku 
Marka Aureliusza w Rzymie wzniesio- 
nym w II w.n.e. Z wzorca tego korzy- 
I' . _ · 
stano zreszt
 wielokrotnie, gdy do łask .
 ", 
wracała rzezba klasyczna. Tak było w ! 
okresie renesansu, by przypomnieć 
prace Donatella (pomnik kondotiera 
Gattamelaty) i Verocchia (pomnik kon- 
dotiera Colleoniego), ale i baroku lub 
neoklasycyzmu, jak w przypadku prac 
B.Thorvaldsena (pomnik ks.Józefa 
_ 
Poniatowskiego). Ostateczne koszt 
wykonania i montażu pomnika w Byd- 
goszczy wyniósł około 73 tys. marek. 
Ustawiono go na murowanym cokole 
obłożonym granitowymi płytami. Na 
płycie czolowej umieszczono dekora- 


ł:1romberg 


,. 
. 
.. 
" to 

 

 


- 

 ':1 
1W j 1 

':J 1 


- , 
..' 


, _l 
" 
..--. . 


f 



', 



 
,., 
, 


.. 


--- . 


Q 
H Wrine!m DH.ł.'!'!!. 


l, 


2\...... 

" 
_ Jr-,; 


J. ,i 
ł, 



 ..". 
--. 
. c ' 
 . 
,,;t.. 

' 
" , 


... 


@s rf1"
 
,; ....---- 
 ' 
..... , 


. .-.... 


....
. .. ł"- 
.' .. ...---.. 


....-- ':, 


.- 


.;:t .-:_ . 


. .. \ . 

 
. 
0;1' "\.,; 
'oj 
J 
. 
. "'łt 
. \j... 
, , 


,. 


\
 
.l 


-- 


- 


,;-- 


. . 
f 


:,. 


,.... 



- 


.t!'.. 



..'" 
,- 


r- . . ,. 
.- 
_. 


0- 


11 ' 
... . , . 
.,... ....
L. 
. 
--- 


............. 


r ...'- 
I' 


Pomnik cesarza Wilhelma I w Bydgoszczy (pocztówka: brak au- 
tora, ok. 1910-1914 - ze zbiorów prywatnych Krzysztofa Go/ań- 
czyka) 


13
>>>
cyjną tablicę z imieniem cesarza. Cokół otaczała niewielka posadzka z płyt kamiennych.' 3 
Uroczystość odsłonięcia pomnika 17 IX 1893 roku poprzedził uroczysty pochód, który wyru- 
szył o godzinie 11 z Nowego Rynku przez Wełniany Rynek, ulicami Długą, Jana Kazimierza, 
Starym Rynkiem, Mostową i Gdańską do pl. Wolności. Uroczystość odsłonięcia pomnika rozpo- 
częła się o godz. 12. Uczestniczyli w niej przedstawiciele nadprezydenta Prowincji Poznańskiej, 
prezydenta tutejszej Królewskiej Regencji i władz miasta. Na wstępie wystąpił chór pod dyrekcją 
louisa Bauera. Poświęcenia pomnika dokonał superintendent kościoła ewangelickiego i bydgo- 
ski proboszcz August Saran. Następnie wykonano hymn cesarstwa "Dem Kaiser und Reich". Z 
kolei nastąpiło uroczyste przekazanie pomnika władzom Bydgoszczy i jego odsłonięcie przy dźwię- 
kach hymnu narodowego. Uroczystość zakończyła defilada i pochód powrotny ulicami Gdańską, 
Śniadeckich, Sienkiewicza, Dworcową, Warmińskiego, Marszałka Focha i pl.Teatralnym na Stary 
Rynek. Tam pochód zakończył się zatrzymaniem przy pomniku Fryderyka " i oddaniem hołdu 
monarsze.' 4 
Wkrótce po odsłonięciu pomnika, już w październiku 1893 roku, konieczna była jego napra- 
wa. Okazało się, że niedostatecznie mocno umocowano w cokole kopyta końskie stanowiące 
punkty oparcia dla znacznego przecież ciężaru pomnika. W 1894 roku z kostki brukowej ułożono 
alejki spacerowe okalające pomnik. Zainstalowano tam także latarnie gazowe i posadzono krze- 
wy róż. Niebawem cokół ogrodzono ozdobnym, kutym łańcuchem rozwieszonym na 14 kamien- 
nych słupkach. Pośrodku każdego z odcinków łańcucha zawieszono medaliony z pruskim orłem. 
W następnych latach dokonywano drobnych napraw i konserwacji pomnika.' 5 W związku z po- 
stępującą urbanizacją miasta zmieniało się nieco otoczenie pomnika. lecz sam monument stał 
się miejscem wielu oficjalnych uroczystości państwowych. 
Jego żywot okazał się jednak dość krótki. W lipcu 1919 roku, po przesądzonym postanowie- 
niami traktatu wersalskiego powrocie miasta do Polski, został zdemontowany i wywieziony do 
Międzyrzecza. Z pewnością pomnik cesarza Wilhelma I był osobliwością pruskiej Bydgoszczy. 


Przypisy: 
1 S. Błażejewski, J.Kutta, M.Romaniuk. Bydgoski słownik biograficzny (dalej: BSB), t. 5, Bydgoszcz 1998, s. 
120-121. 
2 BSB. t. 1, Bydgoszcz 1994, s. 30-32. 
3 BSB, t. 1. Bydgoszcz 1994. s. 58-60. 
4 APB. Akta miasta Bydgoszczy, sygn. 902-905. 
5 APB, Akta miasta Bydgoszczy. sygn. 896-897. 
6 Bromberger Tageblatt. nr 65 z 12 1111888, nr 73 z 26 III 1888; Ostdeutsche Presse, nr 65 z 16 III 1888, nr 72 
z 24 III 1888. 
7 nBromberger Tageblatt
 nr 306 z 31 XII 1888; "Ostdeutsche Presse". nr 306 z 31 XII 1888: "Stadt-Anzeiger" 
nr 101 z 31 XII 1888. 
8 APB. Akta miasta Bydgoszczy, sygn. 892. 
9 Ibidem. 
10 Meyers Konversations-Lexicon, t. 3. Leipzig 1906, s. 694. 
11 APB, Akta miasta Bydgoszczy. sygn. 892, 894. 
12 M. W. Ałpatow. Historia sztuki, t. 3, Warszawa 1977. s. 39; T. Dobrowolski, Rzeźba neoklasyczna i roman- 
ty
zna w Polsce. Wroclaw 1974, s. 125-125; A. Ligocki, Sztuka renesansu. Warszawa 1973, s. 70-71; 
HIstory of Art. New York 1986, s.187. 
13 APB, Akta miasta Bydgoszczy, sygn. 894. 
14 APB. Akta miasta Bydgoszczy, sygn. 894. 
15 Ibidem, sygn. 894-895. 


14
>>>
Daria Bręczewska - Kulesza 


Bydgoskie realizacje 
Heinricha Seelinga 


Gmach Teatru Miejskiego w Bydgoszczy był jednym z najbardziej reprezentacyjnych obiek- 
tów miasta przełomu XIX i XX wieku. Zaprojektowany przez Heinricha Seelinga i ukończony w 
1896 roku, szybko stał się wizytówką miasta. Wizerunek teatru umieszczany był na wielu, nie- 
rzadko bardzo ozdobnych kartach pocztowych. Był także częstym tematem prac miejscowych 
artystów. Kolejnymi "bydgoskimi" obiektami Seelinga były dwa protestanckie kościoły, przy czym 
jeden z nich - nowa fara ewangelicka - miała także reprezentacyjny charakter. Znane są jeszcze 
dwie realizacje architekta - kamienica mieszkalna zbudowana dla bydgoskiego kupca Emila 
Werckmeistra usytuowana w sąsiedztwie teatru oraz willa radcy Henryka Dietza. 


,... 
! ) 
" 


, 


. 


1,. 


- 
r " 
.., 
" 
\ ...,- 


'at.« 
., 


re 
.. 
ol, 



 
l 



 
, 

 
" 
-;:\ 
/. I I ,. " 
I."). --. - 
..t{'
. ..:-

-.,- - 


.r 


,
 
 .. 
""-!
 
.f 
liP . 

 .; 
'r 
9

 '. 


i.. 
Ir 


vi 


-c; I
:. - _ r .!Ił 
r.
 11:_ p.. 1 
Ił ,f'! . " 
.. _ .J 
. 
 
,..- :
t-:, 
J , ol 
I

. t- u.. ... 
; 
ut 
-'- 
-.--- 
- 


'" .ł 
r.r 


... 


Q 


\ 


- 
; ":;C. . 
lA-r- ł. . 


I . 
. , J. 
- 


. 


" 


I 


fi 
l. 


.. --- 


1"- 


1"\ ...
.,.. -..." P e"'J- ... 


Teatr Miejski w Bydgoszczy (pocztówka, Kunstverlag, C.Mauve). Zbiory P. Ploskiego. 


Repr. P. Grajek. 


15
>>>
Celem tego artykułu nie jest dokładne przedstawienie twórczości Heinricha Seelinga ani hi- 
storii budynku teatru miejskiego bądź innych obiektów. Myślę, że Heinrich Seeling był architek- 
tem o tak dużym dorobku, że można by poświęcić jego osobie odrębną monografię. Pozwoliłyby 
na to również, w stosunku do teatru, bardzo obszerne materiały archiwalne. 1 W poniższym arty- 
kule chciałabym przybliżyć nieco postać berlińskiego architekta wybranego przez radę miejską 
do zbudowania tak reprezentacyjnej budowli miasta i na tym tle umieścić "bydgoskie" projekty 
architekta. Najwięcej miejsca, siłą rzeczy, zostalo poświęcone gmachowi teatralnemu. Była to 
pierwsza i najbardziej prestiżowa budowla Seelinga w Bydgoszczy, dzięki której, jak sądzę, otrzy- 
mał kolejne, dość nietypowe w jego dorobku zlecenia. Poza tym chciałabym przybliżyć czytelni- 
kowi obraz tej niestety nie istniejącej już budowli. 2 
Królewski radca budowlany Heinrich Christian Seeling urodził się 1 października 1852 roku w 
Zeulenroda, w Turyngii, w rodzinie mistrza murarskiego Christiana Seelinga, wyznania ewange- 
licko - luterańskiego 3 . Już jako chłopiec praktykował rzemiosło murarskie u ojca. Następnie ukoń- 
czył trzy semestry zimowe w szkole budowlanej w Holzminden nad Wezerą. W 1870 roku udał się 
do Berlina, gdzie pracował w warsztacie budowlanym i wstąpił jako wolny słuchacz na tamtejszą 
Akademię Budownictwa. Po trzyletnich studiach udał się, w celu dalszego kształcenia, w podróż 
na południe Niemiec. Następnie pojechał do Wiednia, gdzie dalej pracował i studiował. Koło 
Wielkanocy 1874 roku powrócił do Berlina. Wtedy zaczął brać udział w różnych konkursach ar- 
chitektonicznych i budowlanych, między innymi w konkursie na projekt budynku zw. Rothaus w 
Hamburgu, niestety bez powodzenia. Planował również podróż do Włoch, lecz tymczasem za- 
trzymał się w Dusseldorfie, u swego przyjaciela Stillera, dyrektora tamtejszej Szkoły Rzemiosł 
Artystycznych. Następnie, do 1876 roku pracował w berlińskim atelier Hugo Lichta, naczelnego 
miejskiego radcy budowlanego w Lipsku. W następnym roku wyjechał na półroczny pobyt studial- 
ny do Włoch. Pod koniec tegoż roku powrócił do Berlina i rozpoczął pracę jako pierwszy architekt 
w biurze budowlanym pałacu Brossig, które prowadzil Herman Ende. Tu rozwinął pełną działal- 
ność zawodową. Projektował również liczne prace kowalskie dla Eduarda Pulsa. Potem działał 
jako asystent Enda w Akademii Budowlanej. Nadal brał udział w konkursach budowlanych. W 
styczniu 1878 roku uzyskał " nagrodę w konkursie na ratusz w Kalau, który zrealizowano w 
latach 1880 - 1881. Z kolei w 1882 roku otrzymał" nagrodę w konkursie na jedną z budowli 
związanych z kompleksem Reichstagu. Konkursem, który zaważył na rozwoju kariery architekta 
było zdobycie " nagrody za projekt teatru w Halle. Budynek został zaprojektowany zgodnie z 
najnowszymi, wówczas, tendencjami architektonicznymi i wymogami technicznymi. Widownia 
mieszcząca 1141 miejsc w trzech kondygnacjach, składała się z amfiteatralnie rozwiązanego 
parteru z miejscami dla 551 widzów oraz dwóch kondygnacji balkonów. W obu zastosował loże 
prosceniowe, natomiast w skrzydłach umieścił jedynie 10 lóż w I kondygnacji balkonowej, redu- 
kując je zupełnie w kolejnej. Widownię ujęły szerokie korytarze z dogodnymi dojściami do klatek 
schodowych. Budynek sceniczny mieścił szeroką na 20 m i głęboką na 15 m scenę z dużym 
zasceniem (łączna powierzchnia 350 m 2 ), o całkowitej wysokości 25 m. Otaczał ją szereg po- 
mieszczeń pomocniczych jak garderoby dla artystów, magazyny, biblioteka itp. Scena wyposażo- 
na została w nowoczesne maszyny umożliwiające szybką zmianę dekoracji, poruszane za pomo- 
cą urządzeń hydraulicznych. Otwierała się na widownię szerokim proscenium, oddzielonym ze 
względów bezpieczeństwa żelazną, hydraulicznie opuszczaną kurtyną. W budynku zastosowano 
także elektryczne oświetlenie 4 . Dodajmy, że za realizację tego obiektu, zbudowanego w latach 
1884 - 1886, Seeling został uhonorowany Orderem Królewskim IV Klasy. 
Od tej pory glównym polem działania architekta stały się obiekty teatralne. Na wystawie sztuki 
w Monachium został ponownie odznaczony tym samym orderem, za projekt królewskiego teatru 
w Sztokholmie, natomiast w 1891 roku zdobył złoty medal za projekty na wystawie sztuki w Ber- 
linie. Wynikiem kolejnego wygranego konkursu było stworzenie Teatru Miejskiego w Essen (1890 
-1892), którego projekt dzięki nowatorskim rozwiązaniom zarówno wnętrza jak i fasady, był publi- 
kowany w czołowych czasopismach architektonicznych Niemiec i stanowił inspirację dla wielu 


16 


-., 
.. . I 
 


=ł I
>>>
późniejszych teatrów 5 . Obiekt ten zaprojektowany został dla potrzeb miasta o specyficznej struk- 
turze społecznej. Wśród 74000 mieszkańców - 44000 stanowili robotnicy. Teatr ten opisywany 
jako "teatr ludowy" był fundacją jednego z przemysłowców i stawiał przed architektem specyficz- 
ne zadanie. Zaprojektowany amfiteatralnie parter widowni, został niejako podzielony na dwie 
części do których prowadziły osobne wejścia. W rozwiązaniu wyższych kondygnacji architekt 
zastosował formę systemu zredukowanych balkonów, scalających tylną część widowni i nie pro- 
wadzących do proscenium. 6 Część frontowa budynku mieściła owalny westybul oraz usytuowa- 
ne po bokach klatki schodowe prowadzące na I i " piętro. Na każdą z kondygnacji prowadziły po 
dwie osobne klatki schodowe. W narożnikach westybulu usytuowanych przy głównym wejściu 
umieszczone zostały kasy. Troje drzwi prowadziło z westybulu do foyer, ujętego po bokach bufe- 
tami, a dalej do szatni umieszczonych po obu stronach widowni. Ta z kolei otwierała się na scenę 
o szerokości 17 m i głębokości 13,5 m, wyposażoną w nowoczesne urządzenia sceniczne 7 . Sce- 
nę obiegały garderoby i inne pomieszczenia pomocnicze. Na osi zakończonego półkoliście bu- 
dynku scenicznego umieszczono magazyn i kolejną klatkę schodową oraz tylne wyjście. W kom- 
pozycji fasady Seeling zastosował umieszczony na osi ryzalit z portalem flankowanym podwójny- 
mi kolumnami, dźwigającymi trójkątny przyczółek 8 . Motyw ten w różnych wersjach był wielokrot- 
nie stosowany. Portal wykonano z piaskowca. 
Następnym, bardzo trudnym architektonicznie gmachem teatralnym zaprojektowanym przez 
Seelinga byl Neue Theater am Schifbauerdamm w Berlinie (1891 - 1892). W 1893 roku według 
jego projektu powstał ratusz w Elberfeld, a rok później mieszczący 1000 miejsc Teatr Miejski w 
Rostoku, gdzie powtórzył kompozycję fasady zastosowaną w Essen. Na zlecenie domu banko- 
wego Schickler zbudował grupę domów przy Schiklerestrasse w Berlinie. Zastosował tu rozmaite 
rozwiązania nowoczesnego budownictwa mieszkalnego i handlowego. W jednym z berlińskich 
hoteli wybudował salę balową. W latach 1894 - 1896 wykonał projekt i kierował budową Teatru 
Miejskiego w Bydgoszczy. W tym samym roku wygrał konkurs na budowę ratusza w Hanowerze 
oraz został mianowany członkiem Akademii Królewskiej w Berlinie. Następną realizacją Seelinga 
była budowa kościoła Chrystusa Króla w Bydgoszczy. W tym czasie powstalo też kilka domów 
mieszkalnych i willi. 9 W 1901 r. zajmował się rozbudową Teatru Miejskiego w Aachen, gdzie 
jeszcze bardziej uwidoczniła się forma teatru balkonowego, z widownią parteru ukształtowaną w 
formie litery U i całkowicie zabudowanymi balkonami. Frontowa część budynku została posze- 
rzona i umieszczono tam wystające ponad nie zmieniony portyk, klatki schodowe. Teatr mieścił 
1014 miejsc. 10 W roku następnym projektował i budował Teatr Miejski we Frankfurcie nad Me- 
nem, mieszczący 1200 miejsc oraz teatr dworski w Gerze. W 1903 roku znów "powrócił" do Byd- 
goszczy tworząc drugi i ostatni w swej karierze kościół miejski. Nadal w glównym kręgu jego 
zainteresowań pozostawały teatry. I tak w latach 1904 - 1910 zajmował się kolejno rozbudową 
teatru dworskiego w Braunschweig na 1700 miejsc, budową Teatru Miejskiego w Nurnberg,ll 
Teatru Miejskiego w Kiel oraz we Frieburgu w Briesgau, gdzie w konkursie brały udział najlepsze 
atelier projektujące teatry (między innymi Fellner i Helmer, Heilman i Litmann). Bardzo interesują- 
cym projektem był teatr freiburski, z górującą nad miastem sylwetką kopuły, nawiązujący w formie 
do niemieckiego renesansu. W tym czasie także we współpracy z R.Seel'em powstał gmach 
domu handlowego AEG w Berlinie l2 . Seeling uczestniczył również w konkursach na projekty 
teatrów w Krakowie i Kijowie, gdzie zdobył dwie" nagrody. W 1908 roku został wybrany miejskim 
radcą budowlanym w Charlottenburgu, gdzie w następnych latach wedlug jego projektów po- 
wstało wiele obiektów, między innymi: szkoły, szpitale, mosty, sanatorium, a także wieża ciśnień. 
Dziełem wieńczącym jego osiągnięcia była budowa Deutches Opernhaus w Charlottenburgu (1911 
-1912), z najnowocześniejszą na owe czasy instalacją sceniczną oraz oryginalnymi rozwiązania- 
mi architektonicznymi. Widownia, mogącą pomieścić 2300 widzów, została zaplanowana w pię- 
ciu kondygnacjach, w formie mocno rozbudowanego teatru balkonowego. Parter wypełniało 28 
rzędów krzeseł, umieszczonych amfiteatralnie. Po obu stronach westybulu z 5 wejściami umiesz- 
czono rzędy klatek schodowych, komunikujących wszystkie kondygnacje. Widownia otoczona 


Wyższa Szkoła Pedagogiczna 
w Bydgoszczy 
Biblioteka Główna 


17
>>>
została szerokimi korytarzami, z szatniami i przestronnymi foyer. Do dekoracji wnętrz użyto ele- 
mentów płaskorzeźby, ornamentów oraz kolumn o bardzo zróżnicowanym charakterze. Z rów- 
nym rozmachem zaprojektowany został budynek sceniczny mieszczący, oprócz sceny, cały sze- 
reg innych pomieszczeń. Zastosowanie nowoczesnych urządzeń do zmiany inscenizacji wyma- 
gało mocno rozbudowanego nadscenia i podscenia. Fasada teatru skomponowana została w 
formie pseudoportyku z belkowaniem i podwojonymi kolumnami, nad którym umieszczono stoją- 
ce rzeźby figuralne. Pozostałe elewacje utrzymano w podobnym, klasycyzującym charakterze. 
Dla Charlottenburga powstał także, niestety niezrealizowany, projekt kompleksu łaźni miejskich, 
który byłby największym w tym czasie kompleksem rekreacyjno - wypoczynkowym w Europie. 
W dorobku H.Seelinga znajdują się różne typy budowli począwszy od will czy kamienic, po- 
przez budynki użyteczności publicznej jak szkoły czy szpitale. Chociaż, jak widać, był wszech- 
stronnym architektem, jednak najbardziej znaczące w jego dorobku pozostały, jakże piękne i 
reprezentacyjne, budowle teatralne i za te właśnie był najbardziej ceniony. Z pewnością wiele 
wniósł w kształtowanie nowoczesnego budynku teatralnego, odpowiadającego wymogom za- 
równo wygody i bezpieczeństwa publiczności, jak i rosnących potrzeb inscenizacji scenicznych. 
Potwierdzeniem prestiżu architekta były otrzymane wysokie odznaczenia i tytuł królewskiego radcy 
budowlanego. Heinrich Christian Seeling zmarł 15 lutego 1932r. w Berlinie. 
W " połowie XIX wieku bardzo wzrosło znaczenie teatru jako sztuki. Odgrywał on ważną rolę 
w życiu niemieckiej społeczności miejskiej, wyznaczoną i docenianą przez władze państwa pru- 
skiego, co widoczne bylo w wielu miastach dawnego zaboru pruskiego np. w Poznaniu. 13 Na 
skutek pożaru w 1890 roku budynek Teatru Miejskiego w Bydgoszczy został doszczętnie znisz- 
czony. Postanowiono więc rozpocząć starania o budowę, na miejscu starego, nowego gmachu. 
Przy okazji rozebrano wieżę byłego kościoła Karmelitów. Sprawą rozeznania kosztów oraz wstęp- 
nego wyboru kandydatów do wykonania projektu teatru zajął się miejski radca budowlany Meyer. 
Zasięgał opinii o architektach, kosztorysach oraz innych sprawach związanych z budową gma- 
chów teatralnych w miastach, w których takie obiekty niedawno powstały, kierując w tej sprawie 
pisma do magistratów. I tą drogą w odpowiedzi otrzymał między innymi pismo z Essen, dotyczące 
teatru wykonanego przez Seelinga l4 . 
Postanowieniem magistratu z dnia 7.01.1891 r. zlecono miejskiemu radcy budowlanemu Meye- 
rowi przedsięwziąć podróż w celu zapoznania się z nowymi gmachami teatralnymi oraz uzyska- 
nia potrzebnych informacji. W sprawozdaniu z podróży Meyer dokonał zestawienia, w którym 
opisał pokrótce 7 budynków teatralnych, przedstawiając koszty budowy, wielkości budynków, 
wykonawców itp.15. W podsumowaniu sprawozdania zawarł w punktach następujące wnioski: a) 
teatr na 800 miejsc musi być przygotowany zgodnie. z zarządzeniem policji budowlanej z 25 
listopada 1889 roku któremu podlegają mniejsze teatry oraz należące do nich budynki i urządze- 
nia, b) proponował mimo większych kosztów (ok.50000 marek) założenie oświetlenia elektrycz- 
nego, c) postulował urządzenie w budynku teatralnym restauracji oraz miejsc na lokale handlowe 
od strony ulicy, z których dochód miałby być przeznaczony na utrzymanie teatru, d) po podsumo- 
waniu umiejętności architektów, zaproponował albo ogłoszenie konkursu na projekt teatru, albo 
kierując się niższymi kosztami takiego rozwiązania, zlecenie Seelingowi wykonania wstępnych 
projektów i przybliżonego kosztorysu. Rada miejska przychyliła się do ostatniej propozycji i usta- 
liła wstępną sumę kosztów budowy na 350000 marek. Ogólne założenia programu budynku te- 
atralnego opracował Meyer. W piśmie z dn. 20 lutego 1891 roku poproszono Seelinga o wykona- 
nie wstępnego projektu teatru na około 800 miejsc, mieszczącego się w kosztach 350000 marek. 
Miał on zawierać 4 rzuty poziome w skali 1 : 200, 1 przekrój podłużny w skali 1 : 100 oraz 2 szkice 
fasad w skali 1 : 100 lub 1 : 200. Następnie, w 1892 roku, po ustaleniu programu i wielkości 
?udynku oraz podniesieniu kosztów budowy do 450000 marek 16 Seeling wykonał pierwszy pro- 
Jekt gmachu teatru. Odpowiadał on oczekiwaniom rady miejskiej zarówno pod względem arty- 
stycznym jak i funkcjonalnym oraz technicznym, przekraczał jednak finansowe możliwości mia- 
sta. Koszt teatru według projektu wynosił 480000 marek, a miasto dysponowało na ten cel mak- 


18
>>>
symalnie kwotą 440000. W 1894 roku podpisano z Seelingiem umowę na wykonanie projektu i 
nadzór budowy teatru, w której na wstępie zawarto prośbę o dokonanie zmian w projekcie umoż- 
liwiających obniżenie kosztu budowy do 440000 marek. 17 Suma ta miała pokrywać całkowite 
koszty budowy włącznie z wyposażeniem. W kwocie tej miał zmieścić się koszt urządzeń sce- 
nicznych, mebli, elektrycznego oświetlenia i urządzeń do niego potrzebnych itd. Wyłączone miały 
być jedynie prace związane z umieszczeniem lokali handlowych, budową placu i ulicy. Teatr miał 
mieścić od 720 do 800 miejsc. Paragraf 2 umowy dotyczył terminów realizacji poszczególnych 
etapów budowy. I tak w najbliższym czasie miały być dostarczone projekty i dokumenty dla policji 
budowlanej. Prace ziemne miały zostać rozpoczęte jeszcze jesienią 1894 roku, a dowóz i przygo- 


:i).'-f' - J 
 
 l ii 1-=:- :,..... 
"/ " 
.1}:t .---. 
'- .... --_._-;
 . . 
)2 .--..------ J L . 81JIi.'II:&.F :....;....., Sl
\
rr
,..,I
i. J.-.... :i3.."IJIf.l'151'.. 
. . . '1R'I.'lu,.-r...,
.....,.,.:-...i
",_ 
. --........-.. ".. _ . H.oJ5..1.R.. 
. . . 


,.."#.,:.. !i:...".... 


urrnr . 
 - 


I 


/ 



.:r-.....
......._ 


,0........ 


-,- 


:!- 


...
 
. 


'-- 


Plan sytuacyjny Teatru Miejskiego w Bydgoszczy, 1892 r. (niewykonany). Zbiory APB 


-:\....'f......'.......r,. 


/ 


j 
L 
'=1 


"j1. " 


19
>>>
Brom hlOrg 
S'adtll'f'..ł
 r 


nyJ
OS7C7 
Teatr MiejskI 


, 


mm 


't' 


UJ m 


.,. 


, ..- 
.' -,..- " 
..:r' 
 
.' 
'. 
'" 


- 


-. 
.- 


-- 


-- 
 
111 j 'I. ... 
Ą 


. 


. 


I .... ,- 
lo I' 111 -__ 
l '& .11 111 
l., 
 
4 ! 


. 
'-- 
.... 


.f 


, 
,.. 
I :"..;. 


.. 


ł 


, . , 


: l 


,.. 
.- 



. 

 


'ł 
ł
 
: ) 


-r 
"11 



 


- 


, 


" 


:t 
Teatr Miejski w Bydgoszczy- widok od strony Brdy (pocztówka). Zbiory Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki 
Publicznej w BydgOszczy, sygn. 626 Repr. P.Grajek. 


towanie materia/ów budowlanych miało się zacząć od października tegoż roku. Architekt zobo- 
wiązywa/ się do rozpoczęcia prac murarskich najpóźniej do 18 marca 1895 roku. Obiekt w stanie 
surowym miał być oddany 1 listopada 1895 roku. całkowite zakończenie budowy natomiast miało 
nastąpić 1 października 1896 roku. Ustalone wynagrodzenie dla architekta wynosi/o 18000 ma- 
rek włącznie z wypłaconymi już 2000 za wstępne projekty. Po podpisaniu umowy miał otrzymać 
kolejne 1000 marek, a po oddaniu wszystkich projektów następne 8500. Reszta wynagrodzenia 
miała zostać wypłacana w miarę posfępów budowy według uznania magistratu. na wniosek Se- 
elinga l8 . Ustalono również zwrot kosztów podróży z Berlina do Bydgoszczy i z powrotem przys/u- 
gujący Seelingowi i jego wspólnikowi Juliusowi Knupferowi za przejazd pociągiem I klasą i dietę 
40 marek za dobę. Seeling podpisał umowę 31 maja 1894 roku w Berlinie, natomiast w Bydgosz- 
czy została podpisana przez członków rady miejskiej 12 lipca 1894 roku. Nowy, poprawiony pro- 
jekt teatru powstał na prze/omie 1894/95 roku. W tym projekcie zlikwidowano lokale handlowe 
oraz salę restauracyjną umieszczoną przy placu i połączoną z budynkiem teatru za pomocą przej- 
ścia w bocznej elewacji, od strony Brdy. Według starszego projektu za restauracją miał znajdo- 
wać się taras otwierający się na ogród restauracyjny. Według nowego restauracja została umiesz- 
czona w głębi placu, a przed nią znajdował się pas zieleni. Projekty różni/y się również rozmiesz- 
czeniem pomieszczeń i klatek schodowych w budynku scenicznym. W związku z koniecznością 
zmniejszenia kosztów budowy zaplanowano też skromniejszy wystrój wnętrza. Wieża budynku 
scenicznego została znacznie obniżona, a także zmieniono dach części frontowej, zastępując 
lamany dach z otworami doświetlającymi widownię, dachem dwuspadowym. Również uprosz- 
czono nieco dekoracje elewacji bocznych. Natomiast nad częściami elewacji frontowej miesz- 
czącymi klatki schodowe dodano wieżyczki. 
Nowy gmach teatralny zwrócony został fasadą w stronę Placu Teatralnego, z bokami rozwi- 
niętymi wzdłuż Brdy i ulicy z drugiej strony. W układzie wnętrz można było zauważyć wyodrębnio- 
ne przez Sempera (II opera w Dreźnie) cztery podstawowe funkcje budynku teatralnego 19 . Gmach 


20
>>>
. eRa.ctttfua.U1.- 
a3tQH&:.t..
 
o (1 .- ., 
'l"
"J1..."'''''
1..
r"",at 
-J;. 
-'1'_"".-'". ..... ,_.t.ai.r
.a...łoj
C._..,.__ 
.......... 1Jo.::,........._.!"'Jl.....; 
; 


--. 
 
,
 tfał
. %

_" 


." 


.._n

_ 

,...!'-_-_.
-----=--::
."..- . 


I 
. . . - i 
_
.--.:.a.....
o,(.":.!:.:

_"'..L......P_ _
..__ _h___ .__ _."_ ._.._______ . 
I _ c..j_i:......N... I ..J:'............
_ I
"" 

 . Q._.
.._......,......#... .... 

 
..... - 

_:..:.:

;u.:- . . _.:.._-

:; -...-. 7iI
 


Przekrój poprzeczny budynku teatru z westybulem i foyer, projekt z 1894r. Zbiory Wojewódzkiej i Miejskiej 
Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy 


teatru składał się niejako z dwóch części. W pierwszej mieściła się widownia wraz innymi po- 
mieszczeniami potrzebnymi dla wygody publiczności. Drugą część stancwił budynek sceniczny 
mieszczący scenę wraz z całym szeregiem pomieszczeń pomocniczych. Rozplanowanie wnętrz 
w budynku widowni pomyślane zostało z myślą o dogodnej dla publiczności komunikacji widowni 
z innymi pomieszczeniami i wyjściami. Wejście główne poprzez troje drzwi prowadziło do obszer- 
nego westybulu, gdzie na osi, naprzeciwko wejścia, znajdowała się kasa, a po jej obu stronach 
drzwi do foyer. W bocznych ścianach westybulu umieszczono przejścia do klatek schodowych na 
następne kondygnacje. Wewnętrzne schody prowadziły na I piętro, natomiast schody umiesz- 
czone w wieżach flankujących wejście główne komunikowały z " kondygnacją balkonów i miały 
dodatkowo osobne wejścia od Placu Teatralnego. Na osi foyer znajdowało się wejście na widow- 


21
>>>
.
 
", .'11 
't (? ',;:. ł', 
ł' \.i f J\

 
 O'" 
, - · . t 
I 
, .J . 
I . 
 Jłł,.
 
.1.. \ 


\ 


t. 


J 
. 
'. \ 
 I ł 
. .- 
l
 61. 
.j 
.0- 
I 


\ 


". 
IJ :1' 
I ," to- ..... 
'I- ł' 


I. 


- 


.. I 


f 


. 


ł 


-.... 


- 
.. 
-
 
..... 
" "" 


Wnętrze teatru - foyer I piętra (tot. Wurck. Foto. Bromberg). Zbiory Oddzialu Wojewódzkiego Slużby Ochrony 
Zabytków w Toruniu, Delegatura w Bydgoszczy, nr neg. 597 


nię (II miejsca parteru). Po bokach otaczały ją szerokie korytarze mieszczące szatnie i po dwa 
kolejne wejścia na widownię (I miejsca). Na końcu korytarzy znajdowały się toalety i wejścia do 
lóż prosceniowych. Na I piętrze, nad westybulem, umieszczono obszerne foyer (7,20 m szerokie, 
13,80 m długości), z bufetem, do którego prowadziło troje drzwi. Widownię obiegały korytarze z 
szatniami i wejściami. Po bokach ulokowano wejścia do lóż w skrzydłach, a na osi i na końcu 
szczytu widowni, wejścia prowadzące na balkon. Toalety i przejścia do lóż prosceniowych umiesz- 
czono jak na parterze. Podobnie zostało rozwiązane II piętro. Z korytarza dodatkowo prowadziły 
schody na galerie. Takie rozmieszczenie korytarzy, przejść i klatek schodowych było jasne, czy- 
telne i wygodne dla widzów. Projekt widowni zakładał redukcję lóż w balkonach, z położeniem 
szczególnego nacisku na loże prosceniowe. Parter mieścił 333 miejsca rozmieszczone amfite- 
atralnie w 13 rzędach miejsc I i 4 rzędach miejsc II. Kondygnacja dolnego balkonu mieściła 163 
miejsca. loże zostały zredukowane do 4 z każdej strony i umieszczone w skrzydłach. Tył widowni 
zajmowało 117 miejsc umieszczonych amfiteatralnie w 5 rzędach. W górnym balkonie całkowicie 
zrezygnowano z lóż, na rzecz scalonego amfiteatralnego tyłu widowni. Mieścił on 116 miejsc w 5 
rzędach oraz po 28 miejsc w skrzydłach. Nad balkonem dodatkowo umieszczono galerię miesz- 
czącą 70 miejsc. Podsumowując, jednocześnie przedstawienie mogło oglądać około 800 widzów. 
Scenę od widowni odzielało szerokie proscenium oraz kurtyna z malowaną przez Maxa Kocha z 
Berlina dekoracją przedstawiającą zawody śpiewaków w Wartburgu. Koszt jej wykonania wyniósł 
7000 marek, a ufundowana została przez niemieckich obywateli miasta. Druga część budynku 
mieściła centralnie ulokowaną scenę o szerokości 16 m, głębokości 13,5 m i wysokości 8 m (bez 
nadscenia). Za sceną znajdowała się tzw. scena wewnętrzna połączona przejściem z magazy- 
nem. Dookoła rozmieszczone zostały w trzech kondygnacjach różne pomieszczenia pomocnicze 


22
>>>
komunikowane przez dwie klatki schodowe z wyjściami bocznymi w strefie parteru. Na wszyst- 
kich kondygnacjach znajdowały się garderoby, damskie po prawej stronie, męskie po lewej oraz 
pomieszczenia higieniczne. Oprócz tego parter mieścił rekwizytornię, magazyn oraz pokój konfe- 
rencyjny. W tylnej części II kondygnacji mieściły się pomieszczenia administracji - gabinet dyrek- 
tora, kancelaria, a oprócz tego biblioteka. W III kondygnacji umieszczone zostały sala prób i 


Płan des Bromberger Stadttheałers 


. ':- 


G.ale.He. . 


Galerie 


Plan widowni Teatru Miejskiego w Bydgoszczy. Zbiory Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Byd- 
goszczy 


23
>>>
magazyn kostiumów. Pozostałe pomieszczenia pomocnicze ulokowano w kole
nych budynka
h. 
Do wystroju wnętrza, dla nadania mu bardziej reprezentacyjnego charakteru, uzyto płasko
zezby 
E. Westphala. loże prosceniowe pokryto ornamentem o motywach geometrycznych. Takle roz- 
planowanie widowni zgodne było z panującymi w tym okresie tendencjami w budownictwie te- 
atralnym. 
W " połowie XIX w. wykształciły się nowe formy kształtu widowni. Przybrały one formy 3/4 
koła, bądź obciętego półkola ze wznoszącymi się rzędami miejsc. Wczesnym przykładem takie- 
go rozwiązania był projekt teatru w Aachen wykonany przez Dubuta w 1813 roku. W latach dwu- 
dziestych XIX powstawały kolejne teatry kontynuujące ten schemat, np. teatr w K61n z rzędami 
miejsc ciągnącymi się do szczytu widowni, czy teatr Kremera w Aachen. Kolejnym etapem była 
postępująca redukcja lóż na rzecz mieszczących więcej widzów amfiteatralnych balkonów, co 
było istotne w nowej roli teatru - "teatru ludowego". Pociągało to za sobą również powiększenie 
foyer i klatek schodowych. Jako wzory budynków służyły realizacje Sempera i Wagnera. Dążyli 
oni także do wyraźnego zaakcentowania w formie zewnętrznej widowni i części scenicznej. Rów- 
nież w projektach Seelinga widać odbicie tych tendencji. Architekt poszedł dalej rozbudowując 
jeszcze balkony i dążąc do scalenia tylnej części widowni. Ta zasada znalazła zastosowanie w 
innych teatrach, np. w teatrze Sheringa w Dusseldorfie {1905) czy DOIfera w Duisburgu (1911). 
Takie rozwiązanie architekt zastosował także w teatrze bydgoskim. 
Rozwiązanie bryły gmachu teatralnego jak i elewacji odzwierciedla ich funkcje wewnętrzne. 
Elewacje skomponowane zostały w stylu historycznym, nawiązującym do motywów nowożytnych 
i klasycystycznych, z widoczną dążnością do zestawień eklektycznych. Widać tu także użycie 
pewnych charakterystycznych dla Seelinga motywów dekoracyjnych. Kompozycja fasady nawią- 
zuje w pewnym stopniu do wcześniejszych realizacji Seelinga i jest niejako kontynuacją wzorca 
wypracowanego w projektach teatrów z Halle, a szczególnie z Essen. Nie jest jednak powtórze- 
niem tamtych i zawiera wiele nowych rozwiązań, np. zastosowanie wież flankujących elewację i 
przestających ponad portal. Wejście główne umieszczono w wysuniętym z lica ryzalicie, podzie- 
lonym na 3 części, za pomocą 2 płaskich pilastrów i flankowanym nieznacznie szerszymi. We- 
wnętrzne pilastry, nieco wysunięte, ozdobiono w górnej części płycinami z płaskorzeźbami masz- 
karonów i ornamentem o motywach kartuszowych. W przyziemiu fasady znajdowały się drzwi 
wejściowe, nad nimi natomiast wysokie wnęki zwieńczone łukiem pełnym, przerwanym na osi 
zwornikiem z maszkaronem. We wnękach znajdowały się drzwi i ażurowe balustrady z motywami 
koła z promieniami (schematyczny motyw solarny) wpisanymi w prostokątne ramy. Był to motyw 
bardzo często używany przez Seelinga. Na poziomie" kondygnacji, w skrajnych wnękach umiesz- 
czono popiersia dramaturgów (prawdopodobnie Goethego i Schillera). Powyżej drzwi umiesz- 
czono wysokie okna. Nad wnęką na osi znajdował się napis STADTTHEATER. Całość wieńczył 
trójkątny fronton z tympanonem w którym umieszczono rzeźby Westphala. Na osi znajdowała się 
tarcza z orłem pruskim, trzymającym w szponach herb miasta, ujęta rzeźbami przedstawiającymi 
postacie alegoryczne, personifikujące prawdopodobnie przemysł i rolnictwo. Elewacje wież flan- 
kujących portal rozwiązano analogicznie (do wys. frontonu) jednak bez głębokich wnęk, zamiast 
których umieszczono płyciny z kolejnymi, usystuowanymi w środku, zamiast okien, zwieńczony- 
mi trójkątnymi frontonami. Na wysokości frontonu znajdowały się kolejne okna z drzwiami w for- 
mie prostokąta i balustradą o tych samych motywach. Wieżyczki zwieńczone były łamanymi da- 
chami. W elewacjach bocznych zastosowano podział ścian za pomocą płaskich pilastrów i umiesz- 
czonych między nimi okien wykonanych analogicznie do fasady, różnicując jedynie okna w par- 
tiach klatek schodowych i zaznaczając wyraźnie podział na trzy kondygnacje w części scenicznej 
budynku. Wszystkie elewacje zostały wykończone wykonanym w tynku boniowaniem w układzie 
pasowym. Taka artykulacja ścian nadała nieco lekkości przysadzistej bryle gmachu teatru. Nad 
całością górowała część gmachu mieszcząca scenę, kryta czterospadowym, łamanym dachem, 
analogicznym do wieżyczek. Była to szersza część budynku przestająca z lica elewacji bocz- 
nych. W teatrze zainstalowano nowoczesne urządzenia do zmiany dekoracji, które zaprojektował 


24
>>>
C.KortOm. Wykonawcą projektu zosta'a znana bydgoska firma budowlana W.Jenisch & Scheit- 
hauer. W teatrze za'ożono elektryczną instalację oświetleniową20 . 
Gmach teatru by' bardzo udaną realizacją. Dzięki dobrej lokalizacji szybko wtopi' się w krajo- 
braz miasta i sta' się jego integralną częścią. Jak bardzo spodobał się bydgoskim radnym niech 
świadczy fakt wystosowania przez nich pisma w sprawie nadania Seelingowi tytu'u królewskiego 
radcy budowlaneg0 21 . 
Kolejnymi obiektami zaprojekto- 
wanym; przez Heinricha Seelinga "dla 
Bydgoszczy" były dwa zbory ewange- 
lickie. Pierwszy z nich, kośció' pod 
wezwaniem Chrystusa Pana, zlokali- 
zowany zosta' przy Karlstrasse (dzi- 
siejsza ul.Warszawska) niedaleko 
dworca kolejowego, na terenie daw- 
nego cmentarza. Projekt wykonany 
r rzez Seelinga datowany jest na 21 
marca 1894 roku 22 . Wstępny koszto- 
rys opiewa' na sumę 120000 marek. 
W trakcie realizacji projekt zosta' nie- 
znacznie zmieniony, a kosztorys prze- 
kroczony o 20000 marek. Kamień 
węgielny pod budowę świątyni poło- 
żono 19 maja 1896 roku, natomiast w 
roku następnym 27 października na- 
stąpi'o poświęcenie obiektu i nadanie 
mu wezwania Chrystusa Pana 23 . 
Drugi kośció' to nowa fara ewan- 
gelicka, pod wezwaniem Św. Krzy- 
ża 24 , zbudowana na terenie dawnej 
wyspy grodowej i zamkowej, użytko- 
wanej do 1901 roku jako ogród. Pro- 
jekt powsta' między 1899, a 1901 ro- 
kiem 23 . Rysunki i obliczenia konstruk- 
cyjne wykonał w 1901 roku inż. O. 
leitholf z Berlina, na zamówienie ate- 
lier Seelinga. 21 czerwca 1901 roku 
gmina ewangelicka otrzyma'a zezwo- 
lenie na budowę, natomiast 22 paź- 
dziernika 1903 roku nastąpi' odbiór 
budynku w stanie surowym 26 . 
Te dwa kościo'y bydgoskie by'y 
jedynymi obiektami o charakterze sakralnym zaprojektowanymi przez Seelinga. Obydwa zbudo- 
wane zostały w stylu historycznym, z przewagą elementów neogotyckich. Prezentują typ archi- 
tektoniczny budownictwa protestanckiego wypracowany i skodyfikowany w II po'owie XIX w. Mają 
jednak nieco odmienny charakter. W architekturze zboru farnego widać jednoznaczne określenie 
budowli jako "gotyckiej", w drugiej świątyni natomiast przy czytelnym neogotyckim charakterze 
zaznacza się pewne zubożenie poziomu historyzacji. Obydwa jednak mieszczą się w granicach 
ceglanego kościo'a jednowieżowego funkcjonującego w XIX wieku jako typ niemiecki. Projekty te 
musia'y być także podporządkowane przeznaczonym obu kościo'om odmiennym funkcjom, co 
warunkowa'o użycie określonych środków wyrazu. 


. I 


lJrof":'ber
 


l. .... ...
u sir ',- "e 


t
 
'\ 't 
I 



 


-. . 
"" 


'" I 
. ł 


. 
I
 
. _ '" t \ 
, - . . 
-:...:::-'-' t - . I' 
 
Ił _ __ · 
-- 
lł  


.. 



 


. "'IT
: 
. -
 "- 



 


-- 
a' 
\ 
I . 
", 


. 


, . 
\() 

 . 
.' -(. . 
, i 
.

 


"" . J 
 
-
,. 
......-.. .... 


,1 


. 
 
 


, 
.r;" 
....
 
I ....
....... 
...... '.. *' . 
_",. .'. w 
,.......' . . 


:' 


... 


.
. ". 
... ,,5Ii
).. 
. ,. \'" 

 
. 
. 



 
o., 
0' " 


.
...

. 


".- ". 


.. 


- .J.'o 


Kościół p.w. Chrystusa Pana - ob. p.w. Zbawiciela (pocztówka: 
Reinicke & Rubin, Magdeburg 1908), Zbiory P. Płoskiego 
Repr. P.Grajek 


25
>>>
" 

 


, 


, 


r 



. 


l' 


" 


" : ,\ 


, 


"'.- - 
 
. , 
...... \, 
... ..... ł . . 
." . - 
. 
. 


a 


. 

..... 


, . 


-
. 


.' 


, 


"'. 
.. 


I 


-, 
,.. 


i 
 ; 
e("
 I
 'It. 
.. . . 


-
 


, f 


I 


r 



 


- 


Kościół p.w. Chrystusa Pana - ob. p.w. Zbawiciela - widok od strony południowo - wschodniej Fot. P.Grajek 
. 


Kościół pod wezwaniem Chrystusa Pana, o znacznie skromniejszym charakterze, związany 
był z proletariacko - garnizonową dzielnicą miasta, położoną w bezpośrednim sąsiedztwie dwor- 
ca kolejowego. Stąd jego prosty, ale zarazem dość monumentalny wyraz. Rzuca to także światło 
na obraz ówcześnie panujących stosunków społecznych wyrażonych językiem urbanistyczno - 
architektonicznym 27 . Kościół założony został na planie krzyża łacińskiego, z nieznacznie zazna- 
czonymi ramionami transeptu, przy czym jedno ramię zostało skrócone w stosunku do projektu. 
Na rysunku rzutu poziomego partii przyziemia przedłużone ramię transeptu umieszczono od stro- 
ny północnej, a odwrotnie na rysunku strefy empor. Nad zwartą bryłą budynku od strony zachod- 
niej górowała nieco przysadzista wieża, kryta dwuspadowym dachem o kalenicy poprzecznej do 
osi korpusu. W elewacjach wieży wykorzystano formę wysokich lancetowatych blend z otworami 
dzwonnymi w górnej partii. Nawa, prezbiterium oraz ramiona transeptu zostały przykryte osobny- 
mi dachami. Wejście główne zaprojektowano w formie domku portalowego z mozaiką przedsta- 
wiającą Dobrego Pasterza umieszczoną w rozecie w szczytowej partii portalu. Ściany elewacji 
bocznych zostały podzielone uskokowymi szkarpami oraz przeprute, na poziomie empor, potęż- 
nymi, pięciodzielnymi oknami. Takie okno umieszczono również w prezbiterium. Elementy lance- 
towatych, wysokich blend powtórzone zostały w szczytach oraz w kształcie podziałów okien, co 
nadało bryle kościoła nieco lekkości. Wnętrze jednoprzestrzennej, szerokiej nawy, z wciągnięty- 
mi do środka przyporami, obiegały połączone z chórem muzycznym, drewniane empory. Nadwie- 
szono je na kroksztynach, a zachodnia, nieco szersza, dodatkowo wsparta została na dwóch 
drewnianych filarach. Poszczególne przęsła nawy wydzielono przez wydatne gurty drewnianych, 
pseudo kasetonowych sklepień o przekroju kolebkowym. Większość drewnianych elementów 
świątyni (sklepienia, empory wraz z balustradami i podniebieniem) pokryto polichromią o mot y- 


26
>>>
..IA 
"Ą.
 J
 
\ '

 \ .'/ 
 \. 
I. / I " C"\.... 
. . t_X-J ;( : . . rt 
J ! . 
 
!f1 h . - i I ... . .. :b: 
 
 :; 

G _  " , . i -! - : - '-1 
-:- i I -.-; ;- -: I ..:
 . :; 
 
- . 
.
 _.. -I 
:
 I .. _ OO 

.
 
 
. !'ó,u.: :' '" .
 
 

. . ;r.:1-. . : . 
 -,
' 'I 


 
 
- -. - -... - .iij 
." .L
';' l. ,- -I - 
 
.. rr',; _. - 
..,"F
..s I I. ....J-'. ł-io :},-... 
. r, '}/ r.:ł= -' _ I _ "'"j1".tJ ....:EI' 

 
. I I ł I 1.:'. 
 
 
'1" 
 I .
. 
 
. ..; _ _ 
..;
 :L 
-" -ł:
 S 
 
 

 

 '" 

; t-'t 

 ; ,1 f .
 
, r. . ko- 
j-. .-'!' 
I
: I
 
 
I 

 
iij ,. 



 


'- 
I _: -- - 
'
Ie - 
- ..s '
 } - .- 
1\ I 


I 
-. - 
, I 
: I .. 
.. 
. ,. ł"" 
LI Ił- 
I - 1- 
!
 I ," 
- 
.... ł -., 
" 


, 
Ił. 
"t- .1 i. 1 



 .J 

 
 1 

' 

ł- .. 
 : .
"_. - 
ł J' l\; I 
V . 
. - -
t-j 
...... 
. . . I '-: 

 I
 - - 
 
 
: II/Il 
-= . _ 
J _ 
 
- 
 -
- . 

. .
 


f 


I 


I 



 


TT 


( 


.
J. 
O
,:] 

 ':::::: 
 . 
1r
.1j 7!Jn\
. 
"R

"
 --I P 

 ., 
e..,.. 
- 
.. --9j 


?-l-r-f 
.-- -. 
) 


. 


11--.:'... 


-- 


..., 


_ t 
I 


t.. 


t.... 
. 
N 
VI 


.. 

 



 
-.1 


.., 


.l 


---- 


Kościól p.w. Chrystusa Pana - ob. p.w. Zbawiciela - rzut poziomy przyziemia, projekt z 1894r.; Zbiory Archi- 
wum Państwowego w Bydgoszczy 


27
>>>
n-'
Ii
 .-;
r
 :iiinrN ..:. 

_ . 

il: 
l

 


en 
Q 
'« 

 
.2 

 
..;: 
v 
_ _ a _ O 
ex 
N 

 
Q) 
.0' 
a. 
ci 
C 
N 
U 
O 
.CI 
ra 
.u 
ra 
:: 
Q) 
Qj 
ra 
Qj 
"1:5 
.
 
ra 
.CI 
N 

 
a. 
.ci 
O 
ra 
C 
ra 
a.. 
ra 
(f) 
:J 
UJ 

 
.£; 
O 

 
a. 
:o 
.(3 
-(f) 
O 

 


28
>>>
wach roślinnych i geometrycznych. Nawa oddzielona została od prezbiterium i chóru muzyczne- 
go szerokimi, sfazowanymi łukami ostrymi. Od południowej strony, w łuk tęczowy, wkomponowa- 
no drewnianą kazalnicę, wspartą na ośmiobocznym filarze, do której wejście prowadziło po scho- 
dach przez zakrystię. W prezbiterium znajdował się architektoniczny, ceglany ołtarz z ażurowym 
prześwitem, zaprojektowany również przez Seelinga. Nawa wraz z ramionami transeptu mieściła 
miejsca siedzące dla 434 wiernych. Empory skomunikowane zostały z partią przyziemia poprzez 
klatki schodowe umieszczone w aneksach przywieżowych. W projekcie przewidziane były dodat- 
kowe klatki schodowe usytuowane po obu stronach prezbiterium. Empory według projektu miały 
mieścić miejsca siedzące dla 295 osób, w tym 134 w części chóru muzycznego, skąd organy 
przeniesiono do południowego ramienia transeptu. Jako elementu dekoracji użyto zarówno we 
wnętrzu jak i w elewacjach połączenia faktury płaszczyzn tynkowanych z płaszczyznami cegla- 
nymi. 


. .. 


'Ił 


tl, . 


.
 .. 


1 



 


. 


.. 


t 


i
, 


-....;" -'. ... .. . . . ... 
. .'.-. : -. . - , 
. h l, ';-'::"-
: .
. 
.-. = .:- -.: : .. .---- .... 
III .- - · 
i . 


Kościół p.w. Chrystusa Pana - ob. p.w. Zbawiciela - wnętrze - widok w kierunku prezbiterium Fot. P.Grajek 


Zbór prezentował typ jednonawowego, ceglanego kościoła emporowego z drewnianym skle- 
pieniem i drewnianymi emporami, łączącego prostotę z wrażeniem pewnej monumentalności. 
Obiekty takie spotykane były w architekturze niemieckiej od lat 70 - tych XIX wieku, na przykład w 
Ult - Kugelwitz (1880), Warpuhnen (1880 - 82), Gross-luman (1882), Assendorf (1887 - 89)28. 
Stosunkowo proste rozwiązanie wieży, odwołujące się do wież małych średniowiecznych kościół- 
ków z terenów północno - niemieckich i nadbałtyckich, stosowane było w II połowie XIX w. do 
skromnych założeń małomiasteczkowych i wiejskich. Bryła i wnętrze odznaczają się także daleko 
idącą skromnością. Sposób rozwiązania konstrukcji wnętrza oraz stosunek szerokich okien do 
ścian budowli może nawet przywodzić na myśl niektóre rozwiązania współczesnych kościołowi 
hal wystawowych 29 . Taka architektura świątyni dostosowana była ściśle do jej lokalizacji, a także 


29
>>>
pełnionej funkcji. Zadecydowało to o rezygnacji z elementów reprezentacyjnych, na rzecz skrom- 
nego i funkcjonalnego charakteru. 


Kościół farny typologicznie stano- 
;:: wi analogiczne rozwiązanie, jednak w 
odróżnieniu od poprzedniej świątyni 
jego forma architektoniczna zmierza- 
:, ła do osiągnięcia, ze względu na funk- 
, .. cję, jak najbardziej reprezentacyjne- 

 go charakteru. Udało się to dzięki 
wzbogaceniu architektonicznemu bry- 

 ły, a także detalu oraz wnętrza kościo- 

 . 
ła. To uwarunkowało też skonkretyzo- 
:: wanie historyzacji obiektu w kierunku 

 form "gotyckich" 6 Kościół założony 
został na planie zbliżonym do prosto- 
kąta z dobudowaną kaplicą konfirma- 
cyjną i prosto zamkniętym prezbite- 
, 
rium. Zwarta bryła kościoła zdomino- 
..... 
.':- wana została, podobnie jak w po- 
przednim obiekcie, w części zachod- 
-. niej, wysmukłą wieżą, zwieńczoną igli- 

 cą flankowaną czterema nadwieszo- 
:-- nymi wieżyczkami. Korpus nawowy 
zaprojektowany został w typie pseu- 
.t- dobazylikowym z rytmem czterech 
pseudokaplic prostopadłych do osi 
kościoła. Prezbiterium, niższe od partii 
nawowej, zostało wraz z aneksami 
.. przykryte osobnym dachem, również 
.. jak korpus, dwuspadowym. Elewacja 
.-it zachodnia miała charakter zbliżony do 
I ' .
 .'" J / 
._ (' ... fasady poprzedniego obiektu, była 
.,.... -, (' Ct t Ic h ." !
 -- jednak bardziej rozbudowana co 
I ,. 
 r" -., .-, nadało jej reprezentacyjności. Wejście 
główne zostało, podobnie jak w po- 
przednim zborze, zaprojektowane w 
formie domku portalowego z analo- 
gicznie umieszczoną mozaiką. Portal został dodatkowo ozdobiony piramidalnie rozmieszczony- 
mi wąskimi blendami z okulusami i zwieńczony podwojonymi sterczynami oraz flankowany poje- 
dynczymi. Ta forma została konsekwentnie powtórzona we wszystkich szczytach obiektu. Wieża, 
z lancetowatymi blendami przechodzącymi w otwory dzwonne, zakończona została trójkątnymi 
szczytami w części wschodniej i zachodniej. Na projekcie takie szczyty z zegarami umieszczone 
były we wszystkich elewacjach wieży. Elewacje boczne korpusu nawowego pOdzielone uskoko- 
wymi szkarpami zdominowane zostały rytmem czterech pseudokaplic, o podobnie rozwiązanych 
szczytach. Ich ściany zostały przeprute, w II kondygnacji, dużymi otworami okiennymi zamknięty- 
mi łukiem ostrym i dzielonymi lancetami. W projekcie, w otworach okiennych, dodatkowo umiesz- 
czone zostały centralnie okulusy z wpisanymi czterolistnymi rozetami. Formy te powtórzono w 
elewacji wschodniej, gdzie umieszczono okno z siedmiodzielnym witrażem. Liczne okna z wąski- 
mi lancetowatymi podziałami oraz wysmukła wieża dodały bryle kościoła wrażenia wertykalności. 
Wnętrze zboru z wąskimi, przejściowymi pseudonawami bocznymi obiegały murowane empory, 


\ en(' P

. PfłITrkirchp 


I 
.J ,ł 
I .1.. 


J 


,lo. 


.. 


1 


.. 


. 
- I 
' 1.. 1 I 
1" I 
I, .:, II 
. , Hl 


. 
' 


tłU- . 
ł
. 
. 
 I 


. 
; 


II 


-- 


Brombl-'r., 


a. 


'" 
 


'y' 
... ( 
" (J l 
ł- tt- 7.") A , 
, . 
1 " '" ,., 
 I 
-£ :. .I 


, 
1;_ CI l ( 


, 


I) 


h, 


r 


Farny kościół ewangelicki p.w.Świętego Krzyża - ob. kościół kat. 
p.w. św. Andrzeja Boboli (pocztówka). Zbiory P. Płaskiego 
Rep'- P.Grajek 


30 


... 
t:
>>>
_,._Ił. -:---.-i' 
.._

 
," ": l
 
if 


, ., 

 
. .--:. 
- r .... ... 

 
I -- ', err  . .,. :
::, .' , .",., 0 0 
 ..' · -i-f' ""'
 oi 
_ .... I r..' t. _t: ' I ' I ".. I. .. .t. ,.. tl...:.r;
; .. ...... . 
 
I .' .. rl o' 
.....,'t.
' r. . .. . . .... 
 . . .
-:..ł. o" 0 0 
 et!' l 
...:...:. J.: ..(i
 . ,;t;j';:1. .fi ! !.'!;;.;;. ,t 

. ,.
!.""!:,
.,.': ...
'
"'_..' 
 I . 
cf
.I......;

 ",

i;f 
..łi
f:dJUmljłk
 i 
 .!;
-,riiJ



r:;
I,
,
łUk

: i.i. ą . 1 .'.
. 
.. ."'.!: . .rF.ol 
" r 
II"' ;. .7r.s' ;:. .;.. _. .. . 
\IB'. . :-
,... :.1....." : J . 
.. ., ....... .H 1 'J:1YI' 'L.. ''''''-
 J .''' I. I f ' 
'" ."-=
.łIł'::==;'.-:;..:_i('.

..C;;7'.' '--"' :AII .. ..- "" 
 
 .".;.

,
:
:.
- '-:".-- -.' 
 
. 
. . 1 ---' -..... . ,,_,
,"'o:,._..- . J e(-. .....;.,',- ..... t 
- ... " 
:...';f
. __-.. ..1.;. 
I :ł.
::;".!"

_"


 _ ' __..r....... . -\; .
. ';'.."i-J... .. .. i. I  
':'..- -
_..,.- . . .: - ._..!t.
.1 ,....:...,.'ł.....'.I

-.

 :..1"';"0" ....'!
........,... :
_:''':'' t . '1 
._ ., . . , . f.:
 
:' "
: ..' . . .....
 . u:.. 
 ;:
' .. ':. ,
.

 
.......,....r
;J ...

.?:f. !' ;.:...! 
ł \ -=. '" . 
;c ." . .

.
...'h .__u_ I' ł 

n .. .) 
J 
:'
 
 
 . -1 .: '". 
 ..
_ _ -. 
}-,,
." J : 
;..:.: 

f
: . :t: ; .: .-- 
: 
 ! ,
t' D
:: . ::: : : ! i
 : 
f'r '''''
 . J 
,.,i: jji: 
 . 
 . :,f
 . ::::: y, j-; . :.o ,; ";
 ';di.-.' , 

.
'.

 I t: ':
: J ,. ... 
 : . : : ; .- ; ; :.:; : ; : : ;. ,-., / . ::-: : . '.. : : ' ! . tri
 ' 1 .;' .:. I 
. 
..r...1 ;' 1 . " I ,. I.J . 1 . I 
: . I '1 . . 
 . 

 . 1 . I 1 , ':. L 
 I . I I 1. I L I I I I I I I 
 
.
 =-
 II 
 
:-. ł , . I I I I I I . 11 1 I . I I I Jr. :.1., .' . : . ."'t.. - I 
... _,.... ..: p 
 ; . , . ; .. ;T'
 . ; '. ;l '-l 
.. r, : ", I . i . ..
 . , LLI..J...( '
_, l. 
. la:.::.... J..-LI.I.
..i.
;.I.:I.:J..
.11 rr l '.!:. 
 . II 
 II .
 I . : _ 
 ' 
 '. /I rrr:J 
..._;: l' 
.: .:."
 I '_ : 
 I I ) .1 I 
 1 \ - I I I I I f l' I . I I I - I I . I ' I I I I 'J ::.

.;.. - J I 
.,::

".. ..o' .. :.f: 
.
.h
='

''-:.
....: _. ...

:;.:"ł:i:
:
.
._..H
 
.: 1 .'. .. : .. . l1"\ . "" . ,..", :. , . , 'i-; li..:.d
 I ':
.:::'--. .
 l , 
;... ; . : 
 : t... I , , J . ł . " . . .'".. ,... I

 i l .... ' l 
... ! .... . .... i bA J I i I . , I I I ' 
 i' 
 U __ _ __ _
__ 
..t.J; . r: . I . 
I : 
I . 
 " '': 
 ' . :-;' [ .! r 
'-' --;- . . '. .
.! - :.. j ., 
il'
! 
ll'I""'''.'II'I .. .'. ':711. 
. ,.(..::. J.j , I...;.:,..'/,.t?


 
: I .' i, ; " .. . ; '. , ' ;
, '.. 
 .. ; 
 .: ", : 1 .1"...",(:..- '. 
.. ;':. . n. J J{--i.. :.;:';.!/"i.:.: 
 ;. . 1.' .. 
 .. ' ' ,: ; :' ' . ' ' . .' _ ' .' .' ' . ' ..
: .00 1 1' ';. ..: .. l i i' 
,.-.:
. .'I
t: li
 l 



 .;"; ;. i
' " . , : .. .. , I" . I . 

 :
 ...-:(t

.:. 
.. .:
 
. ..: I t-::....d:.:::u... .....;--..;;..'$...
.. 

-n .."'. 
 :
.,... ". --"' 1 ' I ,. 
. 
. '._"'aI .."....es.... :'..'1]. .
. . r . . 
... ;l ...;. ....... -.. ':er. .
' :-. :' . . .' ...;. -i'--'.. 
. 
'.:1" --':.,' '. .. ---::ti
. I . .ł
. -.rr'T . 
 . 
 
 ..:.: 
. . :'- . 
.'.;1'. . .-.",.,. .-. -o' . I. ' l :. 
 .," . .-. 
..- .. l. 
__ . .
i: . 


C8.:;:n ;:1.: :::'1: 
 
 ! I I I I I J I
 . : .......;-...':fo.... l .
I I .;. 
' 1 . ...-.. Me .
.. ... ! '.I
'. 

....u,
. ....
 ':. :iJ;
ii...,.... Ił 
. ....... ..- t"-. f z"
....
...-ł
........_.._.- -,-,-",,,., ... 
. '.,r .
 - .. -: ..¥iłi":

:- - :i:

.,
!;'


:
ł..:"'. :'-1 cwi-".
.. '... . I I 
 
- I . . _ ...
._- '., -..--... ,.--
-_._., ....-.-
.,... . . -1.'" . ---:t. . 
;. : 
;: .:
; ,


Efil.

.:

..

."i1;
. . ';.:""1: ._
_.
": 
-". .:. ;::L.:- .:::;....
:},

 
 i':JI


.: o-v.: i 
I ,' 0., '-
.',.' ..;, 

. ..: .: . --, .. 
 - - ;.;;;;;-- .:'
"";"'
\\"Ulii .':;i:'
":
 . \ : 
..: ..). 
 :t
t!:...:..: ._:..;..i""i,",-,-, ió .
'

.
.:..e.
\\\II.?:
i;
ń l ..

"
' 
 ' ' I .' : 
.,.,.::'::
):.. .
: ... . '.
I, (
.I)' 
 
 .. I .:. j . .. I \,: 
 l "'::.' 1 . . -: _ l' . 
ol n";(
';j rhl'\'tlrm...:.
 ..
- . .. ;,....
 '. I t..... .... .. :1. 
 ... r 
.:...&;.:r;;.aw::r n .'., ,I r.'. '..... ;;.1 . ,:
.. '. .' l". '. ; ./,'. , 
.'.i
'
:

:

..;
J ;
.
:..'.' ;;':
,,;;
 ..
i;'; :::': 


 . 
.:.. :.:;

i:


f
:: 
;
'.:...
£:;!. :.:. : 
 
. " ... ......I.t .'-. ,.._;). . ,'1JiIft. .... .;'.'-'_.
.".._." f (r.;r.
.,,.. 
 
-:..' .' t..1:.\:.:...:.........,.';
...-... ,.\:)::\.
.

:

 . ".
-:-.
 -
 .: I 
. ',a' f "
'.=::
: '
.'.'

""';.:', ... j 
:
 
' IF ""
.. 
;i::. 
"":'If : . , 
'. ::ł- 

__:t..i 7
..
 -
.n -;ł l. 


.l 


... 
, 


Farny kościół ewangelicki p.w. Świętego Krzyża - ob. kościół kat. p.w. św. Andrzeja Boboli - rzut poziomy 
przyziemia, projekt z 1899 r. Zbiory APB 


31
>>>
.B 


!,;.:l.,: I i:';:. 



 
- r...-.... 


"T."""--tL.'f"ł'. 
Farny kościół ewangelicki p.w.Świętego Krzyża - ob. 
kościół kat. p.w. św. Andrzeja Boboli - elewacja za- 
chodnia, projekt z 1899 r. Zbiory APB 


32 



'I 


wsparte na masywnych ceglanych filarach z ce- 
glanymi balustradami. W partii chóru muzyczne- 
go zostały poszerzone i wsparte na czterech do- 
datkowych kolumnach. Nawa główna otwierała 
się szerokim sfazowanym łukiem tęczowym do 
podwyższonego prezbiterium. Jak w poprzednim 
obiekcie, w filar łuku tęczowego wkomponowano 
kazalnicę. W nawach oraz prezbiterium zastoso- 
wano sklepienie kryształowe, dzielone gurtami. 
Podniebienia empor i chóru muzycznego zostały 
sklepione sieciowo. Empory skomunikowano z 
przyziemiem klatkami schodowymi usytuowany- 
mi po bokach prezbiterium oraz jedną do strony 
masywu wieżowego. Po drugiej stronie w partii 
przyziemia umieszczona została poczekalnia dla 
nowożeńców, w partii empor natomiast gardero- 
ba dla chóru. Za prezbiterium zaplanowano do- 
datkowe pomieszczenie na sprzęty ołtarzowe, a 
po jego bokach mieściła się zakrystia i pomiesz- 
czenie dla kościelnego. W kościele znajdowało 
się 1200 miejsc siedzących, w tym 800 w przy- 
ziemiu i 400 na emporach. W prezbiterium 
umieszczono architektoniczny ołtarz z stojącymi 
rzeźbami aniołów, zaprojektowany przez Seelin- 
ga. Tu również, jak w poprzednim kościele, po- 
służono się skontrastowaniem płaszczyzn tynko- 
wanych z płaszczyznami ceglanymi. 
Zbór ten z kolei prezentował typ trójnawowe- 
go ceglanego, jednowieżowego kościoła empo- 
rowego, z wąskimi, przejściowymi nawami bocz- 
nymi, powszechnie stosowany w architekturze 
niemieckiej od lat 80 - tych XIX wieku, np. kościół 
św. Marcina w Bernburgu (1884-86) i św. Stefa- 
na Rhuden (1885 - 86) oba według projektów ar- 
chitekta Hafe, kościół Pokoju w Berlinie (1889 - 
91) zaprojektowany przez Ortha, czy kościół pod 
wezwaniem Dobrego Pasterza w Friedenan 
(1891 - 93) projektu Dolfeina 30 . 
W obu kościołach można zauważyć wiele 
wspólnych elementów, zarówno w układzie bryły 
i rzutu poziomego, jak i w kompozycji elewacji 
oraz wnętrza obiektów. Zastosowanie dużych 
okien w kondygnacjach empor, ażurowych wież 
czy też umieszczenie podwójnych otworów wej- 
ściowych w domkach portalowych, z mozaiką na 
osi to zapewne cechy łączące elewacje obu zbo- 
rów. Podobieństwo widoczne jest także w osa- 
dzeniu wież czy prostym zamknięciu prezbiteriów. 
Do wspólnych elementów wnętrza można zali- 
czyć oddzielenie prezbiterium od korpusu nawo-
>>>
t 


- - 


... 


I t 


....
.v. ł....
.
lv. 
--- ----- 


,. 
I 
..
. 
 
 ...".... 
..v..v..:::-........ 
 .-/li. 


.. 
s 
ł , . 


... 


I 


..
... 
\ łhlłt 


, 


, 
:1 


.v............ .
v..v..v.. 


... 


I 


ł\ 


. , 


. 1 . 


.- 


.. 


a. 


.- 



 


Farny kościół ewangelicki p.w.Świętego Krzyża - ob. kościół kat. p.w. św. Andrzeja Boboli - wnętrze - widok 
w kierunku wschodnim Fot. K.Milanowski 


wego podobnymi w formie szerokimi, sfazowanymi łukami tęczowymi, zdobionymi polichromią, z 
umieszczonymi przy nich kazalnicami oraz zastosowanie skontrastowanych płaszczyzn faktur 
cegły i jasnego tynku. Pomimo to oba kościoły odznaczają się zupełnie innym charakterem, a 
także przemawiają innymi środkami wyrazu artystycznego, wynikającymi z odmiennych funkcji i 
zadań. W pierwszym zasadniczą rolę w budowli odgrywały elementy konstrukcyjne, nadające jej 
pewną surowość, natomiast nawiązanie do stylu "gotyckiego" było ogólne, wyrażające się po- 
przez zastosowanie cegły jako budulca, formy łuków, kształtu rzutu i bryły. W drugim natomiast 
oprócz tych cech ogólnych widać bardziej jednoznaczne podkreślenie zastosowania elementów 
neogotyckich, chociażby przez wzbogacenie bryły pseudokaplicami. Kościoły prezentują wiele 
cech wspólnych i można by dopatrywać się tu pewnych znamion stylu Seelinga 31 . Jednak trudno 
znaleźć tu jakieś cechy wspólne z innymi zaprojektowanymi przez architekta obiektami. Nadto 
były to jedyne kościoły zaprojektowane przez Seelinga, można więc stwierdzić, że praca nad 
architekturą sakralną miała w jego twórczości charakter incydentalny. 
Dwa kolejne obiekty zostały zbudowane, w przeciwieństwie do poprzednich, na zamówienie 
prywatnych inwestorów. Były to kamienica mieszkalna bydgoskiego kupca Emila Werkmeistra i 
willa radcy miejskiego Henryka Dietza. 
Budynek kamienicy powstały w latach 1910 - 1912 został usytuowany przy lowenstrasse, 
dzisiejszej ulicy Jagiellońskiej 4, w bliskim sąsiedztwie teatru 32 . Dwupiętrową kamienicę z fron- 
tem od ulicy Jagiellońskiej, z poddaszem i mieszkalną mansardą w północno - zachodnim naro- 
żu, postawiono w miejscu rozebranych wówczas spichlerzy. Kamienicę pokrywał dwuspadowy 
dach, kryty dachówką. U zbiegu ulic Jagiellońskiej i Pocztowej znajdował się dwukondygnacyjny 
wykusz nadwieszony na poziomie II kondygnacji. Od południa do kamienicy przylegały dwie rów- 
noległe, zestawione ze sobą oficyny, zajmujące północną część parceli. Kolejne dwie, parterowe, 


33
>>>
'" 


""-"'" 


t 


. . 


- 


. '1 
II. I 


j 




 

j' 

,
, 
1111' '
', 
'I I . 

 ll -' l - '" l i.. 
Ih 
'
-- 1 '::1
 l, I rt
 
I I 

 II 
"ł ,I f ,
 

 
. - 
 :1:
.,
, J (fu 
I 


t I I 


I 
I I J 


J I 


./ I 


. .1 I 
..
 


; I 


, 


. 


. 


f-. 


ff 


I I 


I 


Ir 


"'. 
. 


Kamienica E.Werkmeistra - następnie gmach Komunalnej Kasy Oszczędnościowej miasta Bydgoszczy - 
widok od strony ob. ulic Jagiellońskiej i Pocztowej, ok. 1930 r. Zbiory Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy 
Fot. P. Wiszniewski 


oficyny usytuowano równolegle do ulicy Jagiellońskiej. Budynki przylegały wzajemnie do siebie 
oraz do kamienicy frontowej i były przykryte osobnymi dachami dwuspadowymi 33 . 
W projekcie budynku architekt użył eklektycznych zestawień form historyzujących - neoma- 
nierystycznych i neobarokowych. Cały gmach obiegał wysoki cokół, wyłożony marmurowymi 
płytami w pasy poprzecznego boniowania, użytego również w strefie parteru lecz wykonanego 
w tynku. W elewacji od strony ulicy Jagiellońskiej zastosowano szeroki ryzalit wydzielony pio- 
nowymi pasami boniowania (obecnie zastąpionymi płaskimi pilastrami) i zwieńczony ozdob- 
nym szczytem w partii poddasza. W I kondygnacji umieszczono duże, zamknięte odcinkowo 
otwory okienne oraz wejściowe. Partia II kondygnacji wydzielona została gładkim fryzem pod- 
okiennym, z okrągłymi blendami. Prostokątne okna" i III kondygnacji, ujęte od dołu gzymsem 
kordonowym, zestawiono w grupy po dwa okna w ryzalicie oraz jedną grupę z pięcioma oknami 
flankowaną grupami po dwa okna w drugiej części budynku. W przestrzeniach międzyokien- 
nych ryzalitu zastosowano bogatą dekorację sztukatorską, na osi natomiast prawdopodobnie 
umieszczono pełnoplastyczną rzeźbioną dekorację, nad którą w następnej kondygnacji znaj- 
dowała się płycina z kartuszem z napisami. Grupy okien III kondygnacji podkreślono płycinami 
podokiennymi z bogato dekorowanymi kolistymi blendami. Motywy te powtórzono w fryzie pod 
gzymsem koronującym. Nad wejściem głównym na osi budynku usytuowany był balkon, w miej- 
scu dzisiejszej markizy, z oknem balkonowym zwieńczonym trójkątnym szczytem. W elewacji 
od strony ulicy Pocztowej użyto analogicznych motywów dekoracyjnych, jednak w skromniej- 
szej skali. Bryłę budynku urozmaicono dwukondygnacyjnym wykuszem, w elewacji którego 
dodatkowo umieszczono płyciny z nakładkami z opisanym wcześniej (przy teatrze) graficznym 


34
>>>
---. 
 
-}..... 


, 


,,,- 
""t.... .....
.
 
.. '".. 


.. ." 

. '. 


, 


.' 
 


", 


t'''' 
. -"I 



 


;
1 
.J I' _ 


I 


p 
,. 


" -- 
]1 
 .

 -
 l - 
I ,_
 - :: 


1't.
 
;..""'

\
 
a --..-..:='" 



 
'
i
 
iT
 
_W'ł1" 
", L.
 - 
 - -, 
-'==- ---.- 


.40 


.;..... 
t\ 


. '. 
-.,. "6.!"v. 
" ....,.. 41 
!! . . . ,. J 
. .;. 


.: 


-+- 


t . 


ł. 


. 


.- 


. 



, 


. 


... .1.j 


- 


....... 


---- 


Kamienica E.Werkmeistra - ob.gmach Banku Gdańskiego - widok od strony ulic Jagiellońskiej i Pocztowej 
Fot. K.Milanowski 


motywem solarnym, często stosowanym przez Seelinga. Motyw ten został wykorzystany rów- 
nież w innych częściach elewacji (prawdopodobnie w szczycie, fryzie podokapowym). W partii 
poddasza, wykuszu oraz ryzalitu, umieszczono okrągłe okienka z szczeblinami o analogicz- 
nym rozwiązaniu. Wykusz przykryty został hełmem cebulastym z iglicą. Seeling w swoim pro- 
jekcie elewacji budynku zastosował bogate formy dekoracyjne, przez co obiekt miał bardziej 
reprezentacyjny charakter niż obecnie. 
W 1920 roku budynek został zakupiony przez Komunalną Kasę Oszczędności miasta Byd- 
goszczy34. Wykonano wtedy wewnętrzne prace modernizacyjne. W 1938 roku budynek rozbudo- 
wano poprzez nadbudowanie skrzydła i oficyn według projektu Jana Kossowskiego, tworząc jed- 
nolity, zamknięty kompleks bankowy. Obecnie w budynku mieści się siedziba Banku Gdańskiego. 
Willa "Dietza", powstała prawdopodobnie według projektu Seelinga, zbudowana została w 
latach 1897 - 98 dla rodziny radcy miejskiego Henryka Dietza i do 1937 roku pozostawała w 
rękach spadkobierców 35 .Obecnie znajduje się tam Rozgłośnia Polskiego Radia Pomorza i Ku- 
jaw. Budynek wzniesiono w stylu eklektycznym z elementami neogotyckimi i neorenesansowy- 
mi. Obiekt założony został na nieregularnym rzucie, z częścią główną zbliżoną do prostokąta. 
Dwukondygnacyjną bryłę urozmaicono licznymi ryzalitami i wykuszem. Ponad elewację fronto- 
wą (zachodnią) przestawał trójkondygnacyjny ryzalit z balkonem, ulokowany na osi i przykryty 
dwuspadowym dachem naczółkowym. Drugi ryzalit umieszczony na skraju budynku, mieścił 
loggię krytą dachem pulpitowym. W murowanych balustradach balkonu i loggi zastosowano 
ażurowy detal z motywem neogotyckiego trójliścia z kwiatonem na osi, wpisanego w kwadrato- 
wą ramę. Motyw ten powtórzony został w elewacji wschodniej. Główne wejście do budynku 
mieściło się w elewacji północnej, ozdobionej ornamentem geometrycznym. W elewacji wschod- 


35
>>>
----r 
ii 
III 
 
 
I.. ' , 
.;'
 
00 
n 
J ..... 
'1 oM' 
1 


--.. 


-, 
'-- 


-. 


_l n. t: 
"
t 
-...: 
, t-- 
I -,' 
. 


ł-. 


u 
. 


... 
 


i 


.. 



 


. 
.- I 
 
.-. 

 , 
. . 

 
---- 


!. ,. 
..... 


. .' 
jIo 



 
,,"
 . 


.-'Ii 


I 
" 


'r- 
- - i 1 '" 

.. ł. - I 1 
 -'. - 
- .' ..', . 
o I - J I 
... 


« li 


,J' 


111 


ol . 


. 
'"( 


.. 


... 


. 


.. 


- 


- 
-- 


.- 


- 


Willa Dietza - ob. budynek Polskiego Radia Pomorza i Kujaw, widok w kierunku południowym Fot. P.Grajek 


niej znajdowały się ryzality rozmieszczone analogicznie do zachodniej. Środkowy, jednokondy- 
gnacyjny poprzedzony został murowanymi schodami z powtórzonym motywem trójliścia. W gór- 
nej części umieszczono taras ogrodzony metalową balustradą. Do dekoracji elewacji użyto ele- 
mentów spływów wolutowych oraz sterczyn w kształcie obelisku. Powyższy opis dotyczy budyn- 
ku w kształcie dzisiejszym. Brak oryginalnych projektów architekta oraz dokumentacji ewentual- 
nych przebudów i prac modernizacyjnych nie pozwala stwierdzić na ile willa odpowiada zamy- 
słom projektanta. Można jedynie przypuszczać, że budynek uległ niewielu zmianom. 
Zarówno w gmachu teatralnym jak i powyżej opisanej kamienicy, można zauważyć wiele ele- 
mentów występujących w innych obiektach zaprojektowanych przez Seelinga. Również poprzez 
zastosowanie określonych historyzujących form oba obiekty swym charakterem i klimatem odpo- 
wiadają stylowi architekta. Wiadomo również, że Seeling zajmował się w latach 90 - tych innymi 
willami. Niestety nie są mi znane ich projekty w związku z czym trudno umieścić na tym tle willę 
bydgoską. 
Na koniec warto jeszcze zwrócić uwagę na sam fakt zlecenia Seelingowi, który był w owym 
czasie jednym z najlepszych "specjalistów" od budowy teatrów, pełni odpowiedzialności za reali- 
zację i wykonanie teatru bydgoskiego. Świadczy to niezbicie o dbałości bydgoszczan o piękno 
miasta, a zwłaszcza obiektów reprezentacyjnych, do jakich niewątpliwie należał teatr. Budowle 
takie przecież wpływały na wyobrażenia o ośrodkach miejskich. Zwraca to także uwagę na chęć 
pOdniesienia rangi miasta przez bydgoszczan, między innymi, przez kształtowanie jego wizerun- 
ku wyrażonego nowoczesną i zaprojektowaną na wysokim poziomie architekturą. Z drugiej stro- 
ny zatrudnianie znanych i cenionych architektów, zarówno do budowy obiektów użyteczności 
publicznej, kościołów jak i prywatnych kamienic czy willi, świadczy o dobrej sytuacji gospodarczej 
miasta i jego znaczeniu w dawnym zaborze pruskim. 


36
>>>
Przypisy: 
1 W zbiorach Archiwum Państwowego w Bydgoszczy (dalej: APB): Akta miasta Bydgoszczy 1775-1920, 
(dalej: Ak. m.B.) sygn.427-479, w tym dotyczące budowy, sygn. 445-466; Dokumentacja Techniczna 
miasta Bydgoszczy, sygn. 14-25, w tym projekty Seelinga, sygn. 17-18; Akta budowlane miasta Bydgosz- 
czy, (dalej: Ak.bud.m.B.) sygn. 7952. W zbiorach Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Byd- 
goszczy: Zbiory Specjalne, sygn. D.ż.s.XIV3. 
2 Budynek teatru częściowo zniszczony podczas II wojny światowej rozebrano wiosną 1946 roku na mocy 
decyzji samorządu miejskiego, przy sprzeciwie konserwatora wojewódzkiego, który zdecydował o jego 
odbudowie. 
. 3 Życiorys opracowano na podstawie: APB, Ak. m.B., 1775 - 1920, sygn. 448 (życiorys pisany przez Se- 
elinga datowany 25.X.1896 roku); Hans Schliepmann. "Bertiner Architekturwelt", R.1913, s.473-51 O; U.Thie- 
me, F.Becker, Algemeines Lexikon der bildenden Kunstler, Lipsk1936, t. XXX, s. 432; St. Łoza, Architekci 
i budowniczowie w Polsce, Warszawa 1954, s. 277; Kunst des 19 Jahrhunderts in Reihland. Architektur II 
Profane Bauten und St8dtebau, praca zbiorowa, s. 549. 
4 Realizację bardzo szeroko opisał bydgoski radca budowlany Meyer w sprawozdaniu dla rady miasta. Ten 
projekt oraz teatru w Essen, także opisany w tym sprawozdaniu, sprawiły, że zaproponowano Seelingowi 
wykonanie projektów wstępnych teatru bydgoskiego. 
5 B. Mansfeld, K. Wajda, Teatr w Toruniu, Warszawa - Poznań - Toruń, 1978, s.34 - 35. 
6 H. Zielske, Deutsche Theaterbauten bis zum Zweiten Weltkreig, Berlin, 1971, s.47. 
7 APB, Ak. m.B. sygn. 445. 
8 I.Schild, Theater, [w:] Kunst des Jahrhunderts... op. cit., s. 188. 
9 Seeling w życiorysie napisał, że obecnie kieruje budową Teatru Miejskiego w Bydgoszczy oraz kilku 
domów mieszkalnych i willi według własnych projektów. APB, A. m.B. sygn. 448. 
10 I. Schild, op. cit., s.188. 
11 Das neue Stadttheater in Nurnberg, red. O. Sarrazin, F. Schultze, " Zentralblatt der Bauwerwaltung", R. 
1905, s.638 - 644. 
12 F. Schultze, Wettbewerb um EntwOrfe zu einem Geschaftshause der Algemeinen Elektrizitats - Gesel- 
schaft in Berlin,,, Zentralblatt..." R.1905, s. 113 - 116. 
13 J. Skuratowicz, Architektura Poznania 1890 - 1918, Poznań 1991, s.222. 
14 APB, Ak. m.B. sygn. 445. 
15 Meyer opisał następujące teatry: zaprojektowany przez Hude i Hemicke Lessing Theater w Berlinie zbu- 
dowany w latach 1887/88, mogący pomieścić 1170 widzów, budynek wolnostojący, koszt 900000 marek; 
teatry zaprojektowane przez Hofbaumeistra Schnitgera: Teatr Miejski w Getyndze (1889/90), na 750 
miejsc, koszt 350000 marek, Bertiner Theater w Bertinie oraz Hoftheater w Oldenburgu (1880r.) - 900 
miejsc, koszt 300000 marek, w tym 600 urządzenia sceniczne; Mellini Theater w Hanoverze w trakcie 
budowy, dla 2000 widzów, koszt 600000 marek; teatry Seelinga: teatr w Halle, któremu poświęcił najwię- 
cej uwagi - 1141 miejsc, koszt 1285268,87 marek, Teatr Miejski w Essen w trakcie budowy - 800 miejsc, 
koszt ok. 400000 marek - APB, Ak. m.B. sygn. 445. 
16 Według kosztorysu Meyera - APB, Ak. m.B. sygn. 445. 
17 APB, Ak. m.B. sygn.447. 
18 Rozliczenie wypłat - APB, Ak. m.B. sygn. 447. 
19 Funkcje wyodrębnione w szkicach Sempera to: recepcyjno - komunikacyjna, widowni, sceny, pomiesz- 
czeń do pracy personelu teatralnego; B. Mansfeld, K. Wajda, op. cito s. 22. 
20 Od 1889 roku w państwie pruskim zabroniono stosowania gazu w teatrach ze względów przeciwpożaro- 
wych. 
21 APB, Ak. m.B. sygn. 448. 
22 APB, Ak.bud.m.B. sygn. 7482. 
23 Do ważniejszych pozycji bibliograficznych należą: Herrman, Hochbauten [w:] Neuere Bauwerke und Bauten 
in Bromberg und Historischer Ruckblick: Zur Geschichte des Netzedistrikts und des Bromberg Kanais, 
Bromberg 1913, s.37; G.Mienhardt, Die ewangelische Kirche bis zum Jahre 1920 [w:] Aus Bromberg 
Vergangenheit. Ein Heimatbuch rurden Stadt- und Landkreis, pr. zbior. pod red. G.Meinhardta, Wilhelm- 


37
>>>
shaven 1973. s.203; J.Szach, T.Vogel, Bydgoskie świątynie, "Kalendarz bydgoski", R.XVI: 1983, s.46-47; 
B.Rogalski, Architektura sakralna Bydgoszczy - dawniej i dziś, "Kronika bydgoska", T.XII,Bydgoszcz 1990, 
s.58-59; Bydgoszcz. Studium Historyczno - Konserwatorskie, Śródmieście cz.3, tlX, Bydgoszcz 1995/ 
96, s.13-22, oprac. E.Okoń, maszynopis zbiory Pracowni Dokumentacji i Popularyzacji Zabytków Woje- 
wódzkiego Ośrodka Kultury w Bydgoszczy (dalej: PDiPZ); M. Hesekiel, Zur Hundert Jahrfeier der Brom- 
berg Christuskirche, "Bromberg", Wilhelmshaven, 1997, nr 113, s.2; A.Billert, Architektura kościołów ewan- 
gelickich XIX i pocz. XX wieku w Bydgoszczy. Wartości kulturowe i propozycje orientacji badań, maszy- 
nopis w archiwum parafii kościoła ewangelicko - augsburskiego w Bydgoszczy, s. 3.; I.Kuberska, Archi- 
tektura sakralna w Bydgoszczy w okresie historyzmu, "Materiały do dziejów kultury i sztuki Bydgoszczy i 
regionu", zeszyt 3, Bydgoszcz 1998, s.67-69; Karta ewidencji zabytków architektury i budownictwa oprac. 
D.Bręczewska Kulesza, P.Grajek, Bydgoszcz 1999, zbiory Odziału Wojewódzkiego Służby Ochrony Za- 
bytków w Toruniu, Delegatura w Bydgoszczy. 
24 Ważniejsze pozycje bibliograficzne: J.Wiśniewski, Problemy kształtowania się rewaloryzacji zespołu sta- 
romiejskiego w Bydgoszczy, "Kronika bydgoska", R: VI, 1982, s.42; A. Billert. po. cit., s.2; Bydgoszcz. 
Studium... op. cit., Stare Miasto, cz. 1 , tllI, Bydgoszcz 1997, maszynopis zbiory PDiPZ, s.11-16; S.Pastu- 
szewski, Pierwsze Świątynie ewangelickie, Kalendarz bydgoski, t.25 (1992r.), s.196-200; Rogalski, op. 
cit., s.59; Karta ewidencji zabytków architektury i budownictwa oprac. K.Kulpińska, P.Dąbrowski, Byd- 
goszcz 1998, zbiory Odziału Wojewódzkiego Służby Ochrony Zabytków w Toruniu, Delegatura w Byd- 
goszczy; I.Kuberska, op. cit., s.68-69. 
25 Pierwsze rysunki, w tym rzut poziomy, przekrój wzdłużny i poprzeczny, elewacje boczna i frontowa, dato- 
wane są 15.05.1899 r., (APB, Dokumentacja Techniczna miasta Bydgoszczy, sygn.192), kolejne lipiec 
1900 r. - elewacja boczna, frontowa i prezbiterium, sala katechetyczna i mieszkanie dla służby kościelnej, 
plan sytuacyjny, rzuty poziome, a ostatni - przekrój poprzeczny części ołtarzowej i przekrój podłużny - 
8.07.1901 r (Ak.bud.m.B. sygn. 3059). 
26 APB, Ak.bud.m.B. sygn. 3059. 
27 A.Billert, op. cit., s.3. 
28 Kirchenbau des Protestantismus, praca zbiorowa, Berlin 1893, s. 300. 
29 Billert, op. cit.,s.3. 
30 Kirchenbau des Protestantismus, op. cit., s.302-304. 
31 I.Kuberska, op. dt.,s.69. 
32 J.Umiński, Bydgoszcz. Przewodnik, Bydgoszcz 1996, s.1 03; Bydgoszcz. Studium... op.cit., Stare Miasto 
cz.1, T.XVI., kwerenda archiwalna L.Łbik, oprac. naukowe P.Winter, maszynopis zbiory PDiPZ. 
33 Ibidem. 
34 Ibidem. 
35 Ważniejsze pozycje bibliograficzne: Herman, op. cit., s.37; Z.Hojka, Ulica Gdańska, "Promocje Pomor- 
skie", R.1994, nr 6, s.52-53; Karta ewidencyjna zabytków architektury i budownictwa, oprac. A.Majchrzak, 
Bydgoszcz 1994 r., zbiory Odziału Wojewódzkiego Służby Ochrony Zabytków w Toruniu, Delegatura w 
Bydgoszczy; Atlas historyczny Miast Polskich, t.2: Kujawy, pod red. A.Czacharowskiego, z.1 : Bydgoszcz, 
oprac. hist. E.Okoń, J.Tandecki, Toruń 1997, s.13; Bydgoszcz. Studium... op. cit. Śródmieście, cz.5, red. 
E.Okoń, oprac. B.Derkowska - Kostkowska, I.Gołębiewska, Bydgoszcz 1997, s.31-312.
>>>
Barbara Chojnacka 


Franciszek Konitzer 
- malarz, grafik, konserwator i pedagog. 
Szkic do biografii 


Inspiracją do podjęcia zagadnienia podanego w tytule, stały się nieliczne znane z autopsji 
grafiki Franciszka Konitzera, artysty związanego z miastami pomorskimi - Czerskiem, Chojnicami 
i Grudziądzem, a następnie, najdłużej - z Bydgoszczą. Tymczasem grafik okazał się przede wszyst- 
kim malarzem, z tym, że jego dorobek malarski jest właściwie w dalszym ciągu mało znany, 
znacznie łatwiejsze było zebranie fragmentarycznej spuścizny graficznej. 
Stan badań nad twórczością F. Konitzera ogranicza się do biogramów w wydawnictwach słow- 
nikowych, katalogów wystaw oraz wzmianek w opracowaniach ogólnych i prasie. Z literatury o 
charakterze ogólnym na uwagę zasługują cenne dla późniejszych badań wzmianki z okresu mię- 
dzywojennego: M. Orłowicza z 1924 r. o polichromii kościoła w Czersku, L. Sobocińskiego z 1930 
r. na temat działalności artysty w Pomorskiej Szkole Sztuk Pięknych w Grudziądzu i B. Makow- 
skiego z 1932 r. podkreślającego rolę pejzażu pomorskiego w twórczości F. Konitzera ' . Informa- 
cje współczesnych o artyście świadczą ponadto o ich zainteresowaniu sylwetką twórcy i zauwa- 
żalnych już wówczas, wyróżniających się sferach jego działalności. Duże znaczenie dla pozna- 
nia rozwoju twórczości artysty posiadają katalogi wystaw wymieniające prezentowane dzieła. 
Nieraz stanowią one jedyny ślad po wykonanych pracach, które uległy rozproszeniu lub zaginęły. 
Niestety, niepełne noty katalogowe, pozbawione datowania i wymiarów oraz brak ilustracji nie 
zawsze pozwalają na identyfikację i dokładne umiejscowienie danej pracy w ouvre artyst y 2. Spo- 
śród biogramów w słownikach artystycznych i biograficznych najwcześniejsza jest nota Z. Strom- 
skiego z 1986 r. przypominająca sylwetkę artysty wywodzącego się z regionu 3 . Większe znacze- 
nie posiada opracowanie S. Poręby z tego samego roku, w którym autor podaje najważniejsze 
fakty z życia artysty, charakteryzuje zakres tematyczny i technikę wykonywanych prac oraz wy- 
mienia nieliczne znane dzieła i wystawy". Późniejsza nota biograficzna autorstwa S. Poręby z 
1994 r. wnosi zaledwie kilka uzupełnień 5 . J. Mulczyński, bazując na poprzedniku w zakresie bio- 
grafii, poszerzył swoje opracowanie o podanie kilku ekspozycji i wybiórcze wymienienie prezen- 
towanych grafik. Słusznie zwrócił uwagę na identyfikowanie artysty z Fryderykiem Kunitzerem 6 . 
Obecny artykuł ma na celu przybliżenie sylwetki F. Konitzera i próbę usystematyzowania zna- 
nych dotychczas prac malarskich, rysunkowych i graficznych. Na obecnym etapie badań nie 
stanowi zamkniętego opracowania monograficznego, a raczej szkic do biografii. Dotychczasowy, 
skromny stan wiedzy oraz zespół prac, które udało się zlokalizować w kolekcjach muzealnych, 
bibliotecznych oraz zbiorach prywatnych dzięki życzliwości wielu osób, nie pozwala na określe- 
nie całokształtu twórczości artysty. Kwerenda, przeprowadzona w zbiorach państwowych, ujaw- 
niła niewiele dzieł F. Konitzera, są to zazwyczaj pojedyncze plansze graficzne 7 . Podobnie sytu- 
acja przedstawia się w odniesieniu do osób prywatnych, związanych wcześniej z artystą lub 
innych posiadaczy jego prac. Należy jednak stwierdzić, że nie udało się dotrzeć do wszystkich 


39
>>>
obecnych właścicieli dzieł F. Konitzera, na pewno w posiadaniu osób prywatnych znajdują się 
jeszcze obrazy, rysunki i grafiki artysty. Już teraz można stwierdzić, że znaczna część dorobku 
uległa rozproszeniu, a część zaginęła. Z relacji wielu osób wynika, że artysta chętnie rozdawał 
swoje prace w prezencie osobom zaprzyjaźnionym. 
Istotnym wkładem do poznania drogi twórczej i osoby samego artysty są relacje osób, które 
zetknęły się z nim bezpośrednio lub też przekazały wspomnienia osób już nieżyjących. Szczegól- 
nie cenne są wspomnienia Zbigniewa Gierszewskiego z Bydgoszczy, który był uczniem F. Konit- 
zera w jego prywatnej Szkole Sztuki Malarskiej w Bydgoszczy, dotyczące lat trzydziestych. Infor- 
macjami na temat rodziny artysty w Czersku podzielił się mieszkający tam Jerzy Rogański. Zofia 
Łukowicz, bratanica znanego w Chojnicach w okresie międzywojennym lekarza Jana Łukowicza, 
wniosła kilka faktów dotyczących przyjaźni lekarza z malarzem. Etapu bydgoskiego w twórczości 
F. Konitzera dotyczą ponadto wspomnienia Jerzego Grudzińskiego, syna Franciszka, bankowca 
zaprzyjażnionego z artystą w latach trzydziestych, który posiadał niewielki zbiór grafik podarowa- 
nych przez twórcę. Długoletnią przyjaźń między Franciszkiem Konitzerem, a Marianem Mokwą 
zachowała w pamięci jego córka, Maria Obertyńska z Gdańska. W tym miejscu chciałabym ser- 
decznie podziękować za udostępnienie prac artysty osobom, bez życzliwości których niniejsze 
opracowanie byłoby wprost niemożliwe: Zbigniewowi Gierszewskiemu, Zofii Łukowicz, Jerzemu 
Grudzińskiemu, Wiesławowi Dreasowi, Ryszardowi Sobczyńskiemu, Marii Malarskiej oraz Woj- 
ciechowi Banachowi. 
Franciszek Konitzer urodził się 11 sierpnia 1882 roku w Czersku koło Chojnic. Jego ojciec Jan 
był drzewiarzem, pracował w składnicy drewna, matka Rozalia z domu Gola, zajmowała się wy- 
chowywaniem synów. Nazwiska niektórych członków rodziny Konitzer pojawiają się kilkakrotnie 
w literaturze, m. in. z uwagi na zaangażowanie w sprawy społeczne i patriotyczne. Postacią 
zasłużoną był starszy brat Franciszka - Paweł, ksiądz, dziekan świecki, działacz społeczny na 
terenie Pomorza 8 . Rodzina Konitzerów była dość znana w Czersku i Chojnicach - Aleksander, 
stryj Franciszka, był wziętym budowniczym, a jego syn Paweł cenionym sędzią. Hildegarda Ko- 
nitzer z Czerska zapisała się w lokalnej historii jako czynnie działająca patriotka i założycielka 
miejscowej biblioteki 9 . W Czersku przyszły artysta ukończył szkołę powszechną, a następnie 
uczył się w gimnazjum chojnickim. Okres studiów artystycznych nie jest dobrze znany, w literatu- 
rze wspomina się, że studiował malarstwo w Antwerpii, Monachium i Krakowie' o . W opracowaniu 
dotyczącym artystów polskich w środowisku monachijskim F.Konitzer został wymieniony w wyka- 
zie "Uczniów Akademii, szkół artystycznych oraz pracowni prywatnych", jednak nie jest to infor- 
macja oparta na źródłach Akademii, a zaczerpnięta z literatury" . Warto dodać, że część studiują- 
cych w Monachium Polaków, szczególnie pod koniec XIX w. i na początku XX w. wybierała szkol- 
nictwo prywatne lub naukę w pracowniach poszczególnych artystów, pomijając Akademię. Nale- 
ży przypuszczać, że już wówczas artysta poznał tajniki warsztatu graficznego, grafika była bo- 
wiem w programie Akademii Monachijskiej oraz kilku innych szkół artystycznych. W czasie poby- 
tu za granicą F.Konitzer odbył podróże artystyczne po południowych Niemczech, m. in. Bawarii, 
wyjeżdżał także do Paryża. Wiadomo, że w Bawarii wykonywał pejzaże i portrety oraz sceny z 
polowań realizowane w technice gwaszu, m. in. przedstawienia ptaków. Wtedy też, jak wspomina 
Z. Gierszewski wyjeżdżał do Berlina, gdzie spotykał się z Marianem Mokwą'2. Olejny motyw z 
Dalmacji zatytułowany "Ombla - Dalmacja" znany jest natomiast jedynie z katalogu wystawy'3. 
Można przypuszczać, że obraz ten wiąże się z okresem wędrówek artystycznych. Po studiach, 
prawdopodobnie ok. 1905 roku F.Konitzer zamieszkał w Chojnicach, gdzie podjął pierwszą pracę 
pedagogiczną ucząc rysunków w miejscowym gimnazjum. W tym czasie utrzymywał kontakty z 
rodzinnym Czerskiem, współpracując z Towarzystwem Gimnastycznym ..Sokół" i Kółkiem Mu- 
zycznym. 
Z przedwojennym etapem twórczości związany jest współudział przy polichromii stropu ko- 
ścioła parafialnego p.w. św. Marii Magdaleny w Czersku. Kościół został wzniesiony w latach 1910 
- 1913 w stylu neogotyckim, wówczas też zyskał wyposażenie z doby baroku i rokoka'4. Malowi- 


40
>>>
dła stropu stylistycznie nawiązują do wystroju wnętrza. Twórcą koncepcji polichromii i wyko- 
nawcą z zastrzeżonymi prawami autorskimi było rodzinne Atelier malarstwa na szkle braci Otto 
i Rudolfa Linnemann z Frankfurtu, zajmujących się również malarstwem dekoracyjnym, firmo- 
wane nazwiskiem ojca, profesora Aleksandra Linnemanna l5 . Kwestia zakresu współpracy ma- 
larzy z Czerska - Franciszka Konitzera i Kazimierza Jasnocha obecnie nie jest możliwa do 
wyjaśnienia. M. Orłowicz, a następnie B. Makowski wspominają o współudziale tych malarzy, 
nie określają jednak jego zakresu l6 . Realizacja tak dużego przedsięwzięcia malarskiego wy- 
magała zorganizowanej pracy zespołowej. Z zachowanej korespondencji, prowadzonej przed 
przystąpieniem do wykonania malowideł, między braćmi Linnemann, a radcą budowlanym Schult- 
zem wynika, że artysta w kwietniu 1912 roku zwracał się z prośbą o znalezienie i "zatrudnienie" 
odpowiedniego malarza pomocnika. W maju 1912 roku Linnemann prosi ponownie o miejsco- 
wego malarza do pomocy17. W dokumentach nie wymieniono jednak zatrudnionych malarzy, 
których współpraca nie podlega bynajmniej kwestionowaniu. Nie wyjaśniony pozostaje jednak 
zakres prac wykonywanych przez F.Konitzera i K.Jasnocha. Można przypuszczać, że znaczne 
partie malowideł artyści ci wykonali samodzielnie według projektów i kartonów Linnemanna. 
Wobec braku materiału porównawczego w postaci prac malarskich F.Konitzera trudno pokusić 
się o interpretację malowideł i przypisywanie malarzom poszczególnych malowideł lub trag- 
mentów l8 . 
Z okresem pobytu artysty w Chojni- 
cach związana jest jeszcze jedna realiza- 
cja malarska, a mianowicie obraz wyko- 
nany w technice pastelu, przedstawiają- 
cy Kozaka galopującego na koniu, po- 
wstały w 1915 roku l9 . Obraz ten, obecnie 
w posiadaniu Zofii Łukowicz, został poda- 
rowany przez autora Janowi Łukowiczo- 
wio Pani Zofia wspomina, że jej stryj bar- 
dzo cenił i szanował F.Konitzera. Przy- 
puszcza ponadto, że znajdujące się w 
domu J. Łukowicza portrety członków ro- 
dziny, m. in. wizerunek matki Hipolita Łu- 
kowicza, namalowane zostały także przez 
F. Konitzera 20 . Obraz, utrzymany w kon- 
wencji realistycznej, ukazuje zakompono- 
waną centralnie postać jeźdźca we 
wschodnim stroju, na tle rozległego ste- 
pu. Sylwetkę Kozaka na rumaku, wypeł- 
niającą znaczną część pola obrazowego, 
cechuje silny dynamizm podkreślony eks- 
presyjnymi skrótami perspektywicznymi. 
Obraz kształtowany jest płaszczyznami 
modelowanymi walorowo i światłocienio- 
wo, detale akcentowane są swobodną kre- 
ską, miejscami dekoracyjnie stylizowaną. 
Przedstawienie charakteryzuje jasna, 
chromatyczna gama barwna, oparta na K k k " 1915 t I 
" oza na oniu, r., pas e 
zasadzie kontrastu sceny figuralnej utrzy- 
manej w kolorach ciepłych z dominującym 
brązem, ugrem i oranżem, a pejzażem w zimniejszej skali kolorystycznej - podłoże w zieleni i 
brązie, niebo w tonacji błękitów z rozjaśnionym fioletem i akcentami ciepłego oranżu. 


.. 


. 



 


\- 


J. 

 -' 


.......... 


. ' 


.
 


Fot. B. Chojnacka 


41
>>>
W chwili wybuchu I wojny światowej F.Konitzer, nie chcąc służyć warmii niemieckiej, uciekł do 
Francji, gdzie wstąpił do legii Cudzoziemskiej21 . Według innej wersji, podawanej w literaturze, 
artysta po rozpoczęciu wojny przeniósł się do Francji, a następnie do Algerii i tam wstąpił do 
legii 22 . Po zakończeniu wojny zdezerterował z armii. Prawdopodobnie wracając z Algerii przeby- 
wał na Sycylii, z pd. - wsch. części wyspy, z Ragusa pochodzą bowiem motywy dwóch akwarel, 
zaprezentowanych na wystawie w Grudziądzu w 1921 roku - "Z Raguzy Wecchji I" oraz "Z Ragu- 
zy Wecchji 11"23. Po powrocie na Pomorze, przypuszczalnie początkowo zamieszkał w Chojni- 
cach, a następnie, najpóźniej w 1920 roku przeniósł się do Grudziądza. 
Nie wiadomo, czy dwie znane do- 
tąd, niedatowane grafiki, związane 
tematycznie z Chojnicami powstały 
podczas pobytu artysty w tym mieście, 
czy też stanowią późniejszą realiza- 
cję, opartą np. na wcześniejszych ry- 
sunkach lub związaną z wyjazdami 
artysty. "Brama Człuchowska w Choj- 
nicach", wykonana w technice akwa- 
forty z akwatintą, znajduje się w zbio- 
rach Muzeum Historyczno - Etnogra- 
ficznego w Chojnicach 24 . Przedsta- 
wienia zabytkowej architektury będą 
często powtarzały się w twórczości 
graficznej F.Konitzera. Druga z grafik 
- "Konwikt poaugustiański", zrealizo- 
wana w tej samej technice, znana jest 
jedynie ze współczesnej odbitki ze 
zbiorów Muzeum Okręgowego w Byd- 
goszczy25 . Obie ryciny posiadają bli- 
skie analogie w zakresie obrazowa- 
nia tematu i warsztatu graficznego. 
Obiekty architektoniczne, znajdujące 
się w centrum zainteresowania twór- 
cy, stanowią odzwierciedlenie stanu 
faktycznego gotyckich budowli z po- 
łożeniem nacisku na ich cechy cha- 
rakterystyczne. Pod względem formal- 
nym sceny kształtowane są na zasa- 
dzie kontrastu partii architektonicz- 
nych, wykonanych akwafortową kreską, a fragmentów podłoża i nieba modelowanych miękko 
plamami akwatinty. F.Pabich podaje, że artysta wykonał wiele prac graficznych, których tematem 
były Chojnice, a także ich okolice 26 . 
W Grudziądzu F.Konitzer kontynuował działalność pedagogiczną, pracując w dwóch szko- 
łach. W latach 1920 - 1924 uczył rysunku w Państwowym Gimnazjum Matematyczno - Przyrodni- 
czym 27 . Równocześnie, od 1922 roku wykładał w Pomorskiej Szkole Sztuk Pięknych, którą pro- 
wadził Wacław Szczeblewski 28 . Ważnym wydarzeniem artystycznym w życiu kulturalnym Gru- 
dziądza było zorganizowanie "Wystawy Sztuk Pięknych Artystów Pomorskich" urządzonej przez 
Radę Pomorską w Grudziądzu w Muzeum przy ulicy Lipowej 28. Dr Aleksander Majkowski we 
wstępie do katalogu tejże wystawy podkreśla, że jest to ,,(...) pierwsza wystawa Sztuk Pięknych 
na Pomorzu, złożona z dzieł pędzla wyłącznie dzieci tej ziemi", a jej celem "(...) jest dążenie 
Pomorzan pokazania Polsce, że nie wchodzimy do zjednoczonej ojczyzny z próżnemi rękami''29. 



 


\ 
\ 
. 
. 
\ 
\ 

 


.7
- 


.' 


II - '- 
- . 


.ił' 


_..
 


,. , 


. 
 .:.... 
. .......
-.. 


.... --.- .; .:. 


zr 


"Brama Człuchowska w Chojnicach", przed 1920 r. (?), akwa- 
forta z akwatintą, Pracownia fotograficzna Muzeum Historycz- 
no - Etnograficznego w Chojnicach Fot. A. Bramański 


42
>>>
Prestiż ekspozycji podnosiła obecność Naczelnika Państwa Marszałka Józefa Piłsudskiego, któ- 
ry dokonał jej uroczystego otwarcia. Na wystawie zaprezentowano 165 dzieł malarskich i rysun- 
kowych artystów, którzy na trwałe związali się ze sztuką pomorską okresu międzywojennego, m. 
in. Stanisława Brzęczkowskiego, Stanisława Chlebowskiego, braci Władysława, leona i Kazi- 
mierza Drapiewskich, braci Brunona i Feliksa Gęstwickich, Wacława Gromka, Franciszka Konit- 
zera, Mariana Mokwy, Antoniego Piotrowicza i Wacława Szczeblewskiego. F.Konitzer wystawił 
pięć obrazów, z których żaden nie jest obecnie znany - dwie wcześniej wspomniane akwarele 
związane tematycznie z Sycylią oraz trzy obrazy olejne - "Krajobraz w powiecie Wejherowskim", 
"Aleja Rucewska" i "Kowal"30. 
Krótko po otwarciu wystawy w Grudziądzu powstało Stowarzyszenie Artystów Pomorskich, 
skupiające członków zwyczajnych - artystów malarzy, do którego to kręgu należał także F.Konit- 
zer oraz członków nadzwyczajnych - miłośników sztuki i regionu, działaczy kultury i popularyza- 
torów sztuki. Założenia programowe stowarzyszenia skupiały się na zapewnieniu artystom opieki 
i pomocy, organizacji wystaw oraz pośredniczeniu w sprzedaży ich dzief3 1 . Zaangażowanie grupy 
artystów grudziądzkich oraz przychylność władz i środowiska wpłynęły na powstanie w 1922 roku 
Pomorskiej Szkoły Sztuk Pięknych, pierwszej szkoły artystycznej w dziejach Pomorza. Głównym 
organizatorem i równocześnie kierownikiem szkoły był artysta malarz, pedagog i propagator re- 
gionalizmu Wacław Szczeblewski. Szkoła zlokalizowana została na II piętrze budynku Muzeum 
Miejskiego. Krystalizująca się w okresie grudziądzkim koncepcja szkoły opierała się na powiąza- 
niu sztuki z regionem pomorskim, a program nauczania obejmował dwa zasadnicze działy - sztu- 
kę "czystą" czyli malarstwo, rysunek, grafikę i rzeźbę oraz sztukę "stosowaną", a więc rzemiosło 
artystyczne. Prowadzone były także zajęcia z zakresu przedmiotów teoretycznych - historia sztu- 
ki, ornament w sztuce profesjonalnej i ludowej. perspektywa i anatomia. Większość zajęć prak- 
tycznych z zakresu sztuki "czystej" prowadził W.Szczeblewski 32 . Z powodu ograniczonych fundu- 
szów szkoła nie mogła utrzymywać stałych wykładowców i angażowała ich tylko dorywczo, pro- 
ponując etaty kontraktowe. F.Konitzer, utrzymujący bliskie kontakty ze szkołą, zatrudniony był na 
stanowisku nauczyciela kontraktowego, wykładał w szkole "o stylach", jak podaje L. Sobociński, 
natomiast Z. Stromski określa, że pod koniec 1922 roku został nauczycielem malarstwa 33 . W 
późniejszej literaturze podano, że artysta wykładał tam historię sztuki 34 . Na podstawie najwcze- 
śniejszej informacji L. Sobocińskiego należy przyjąć. że w pierwszych latach istnienia szkoły 
nauka o stylach była równoznaczna z historią sztuki i prowadził ją F.Konitzer mieszkający wów- 
czas na stałe w Grudziądzu. Natomiast później wprowadzono historię sztuki, którą tylko przez 
pewien czas prowadził przyjeżdżający z Warszawy Roman Zrębowicz, historyk sztuki. publicysta 
i redaktor "Wiadomości Artystycznych". 
Na obecnym etapie wiedzy z grudziądzkim okresem twórczości F.Konitzera możemy związać 
nieco więcej prac, głównie rysunkowych i graficznych. Obrazy znane są jedynie z literatury. W 
tym miejscu należy wspomnieć o miedziorycie "Giewont" z 1920 roku, wymienionym w katalogu 
Zbiorów Specjalnych Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy, nie znanym 
jednak z autopsji. Grafika ta jest o tyle istotna, że informuje o pozaregionalnej tematyce. a także 
o zastosowaniu rzadkiej w twórczości F.Konitzera techniki graficznej35. W latach dwudziestych w 
dziedzinie grafiki i rysunku nadal dominowała zabytkowa architektura i widoki miasta. W 1922 
roku artysta wykonał cykl rysunkowy piórkiem w tuszu "Stary Grudziądz". Trzy rysunki z tego 
cyklu opublikowała poznańska "Ilustracja Polska" w 1922 roku w artykule "Grudziądz - przeszłość 
i teraźniejszość"36 . Reprodukowane w czasopiśmie rysunki noszą tytuły: "Stary Grudziądz. Część 
Starego Rynku z fragmentem ul. Zamkowej", "Stary Grudziądz. Schody wiodące z ul. Szkolnej 
nad Wisłę" oraz "Widok Grudziądza z tzw. mostu wojennego, dziś już nie istniejącego". Wszystkie 
rysunki są sygnowane i datowane 37 . Pola obrazowe rysunków wyznaczają linearne ramki, stoso- 
wane przez artystę również w niektórych planszach graficznych. Dwie pierwsze prace stanowią 
fragmentaryczne wycinki starej miejskiej zabudowy. Od strony formalnej cechuje je kompozycja 
otwarta, wieloplanowość i silny kontrast światłocieniowy podkreślający iluzję przestrzeni. Pomi- 


43
>>>
mo fragmentów opracowanych nawarstwiającym się szrafowaniem, tworzącym płaszczyzny, w 
rysunkach dominują walory linearne, przy czym twórca wykorzystuje neutralną tonację papieru. 
Swobodna, zróżnicowana kreska modeluje bryły budowli, ogólnie realistyczne, ale pozbawione 
zbędnej drobiazgowości. Pewne cechy dekoracyjnej stylizacji wprowadza sposób kształtowania 
płaszczyzny nieba. Ostatni z opublikowanych w "Ilustracji Polskiej" rysunków "Widok Grudziądza 
z tzw. mostu wojennego" stanowi ujęcie panoramiczne miasta od strony Wisły. Praca ta różni się 
od omówionych rysunków dynamizmem kompozycyjnym oraz silną ekspresją kreski, tworzącej 
odmiennie ukształtowane powierzchnie, znakomicie oddaje piętrzącą się zabudowę osłoniętą 
połaciami roślinności. Artykuł ilustrowany rysunkami EKonitzera uzupełnia owalna fotografia przed- 
stawiająca artystę w stroju jeździeckim na koniu, podpisana "Artysta malarz, prof. EKunitzer, 
twórca cyklu p.t. "Stary Grudziądz"38. 


Motyw panora- 
micznego widoku 
Grudziądza artysta 
podejmował jesz- 
cze dwukrotnie w 
technice rysunko- 
wej i graficznej. 
Rysunek "Widok 
na Górę Zamko- 
wą", wykonany tu- 
szem w 1922 roku, 
znany jest z repro- 
dukcji przechowy- 
wanej w Muzeum 
w Grudziądzu 39 . 
Wymienione wer- 
sje tematu różnią 
się w niewielkim 
stopniu kompozy- 
cją, detalem oraz 
charakterem ry- 
sunkowego mode- 
lowania. Trzecia 
wersja tematu, za- 
tytułowana "Gru- 
dziądz", zobrazowana została w suchej igle i prawdopodobnie powstała także w 1922 roku. Plan- 
sza przechowywana jest w Zbiorach Graficznych Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu 40 . Przy 
porównaniu z rysunkami grafika ukazuje panoramiczny widok miasta, zakomponowany na więk- 
szej powierzchni pola obrazowego. Rozbudowana została partia nadbrzeża po lewej stronie i 
płaszczyzna nieba, natomiast główny motyw przesunięto nieco w głąb, dzięki czemu odczuwa się 
przestrzeń rozległego pejzażu. Rycinę cechuje większa dbałość o realistyczny rysunek, silniej 
zróżnicowany modelunek walorowo - światłocieniowy i precyzja umiejętnie stopniowanej kreski. 
Partia nieba z dekoracyjnie skłębionymi obłokami, modelowanymi finezyjną kreską, harmonizuje 
z nadbrzeżem Wisły i kontrastuje ze spiętrzoną, lekko zgeometryzowaną zabudową. 
Z tematyką grudziądzką związana jest jeszcze jedna rycina, zatytułowana "Grudziądz - za- 
ułek", powstała prawdopodobnie przed przybyciem artysty do Bydgoszczy w latach 1925 - 1929, 
wykonana w technice akwaforty z akwatintą. Dwie znane odbitki przechowywane są w zbiorach 
Muzeum Okręgowego w Bydgoszczył1 . Rycina ta w odróżnieniu od wcześniej omówionych grafik 
posiada walory malarskie. Osiągnięte zostały one przede wszystkim wprowadzeniem dużych 


jJ '.. 
. 
, 
... -,.-: 

 .-..... 


-4 ;;- 
_fr
 '
 


--=-- 


"''-' - 

\-; '\ 
f . ' II'
' \ /---r 

 
 j -,., ..- 

I '\, '." ł.ł ( 
- '.". 
 

1."":'
-"f - 
:}\" r .' -- 
.. 
,
 


5--- 


",' 



- '? 


, 


" 
\....;, "ł" 
Ig)"
 ""- 
---- 


-" , ;; 




, 
 


'- 


\ 
'=
, 


- ---..,- 


-- 
- 


-- - 

 - - ---- 

-- - 


, h:---- ----- 
'ł.

0/-'- -:-'!' "-'-- - 
i- . 
 
 ł"
_ 
l, 
.;:-- 
 
1.-  
 -, - .'.1 

 '\. ,".... .";

 


"Grudziądz", 1922 r. (?), sucha igła, Pracownia fotograficzna Biblioteki Uniwersytec- 
kiej UMK w Toruniu 


44
>>>
płaszczyzn pierwszoplanowej, ciemnej szarości, silnie zróżnicowanej walorowo z jasnoszarą, 
świetlistą plamą ściany w głębi. W obrębie płaszczyzn artysta operuje plamami akwatinty oraz 
gęstą, nawarstwiającą się kreską. Niektóre partie modelowane mechanicznym szrafowaniem, 
znakomicie oddają fakturę cegły, zniszczonego tynku, drewna i ulicznego bruku. Tajemniczy kli- 
mat zaułka podkreśla ciepły odcień papieru współgrający z rozbudowaną gamą szarości. Bliskie 
analogie stylistyczne i formalne wiążą tę rycinę z "Wisłą na Pomorzu", nie datowaną, wykonaną 
także w technice akwaforty z akwatintą, znajdującą się w zbiorach Jerzego Grudzińskiego z Byd- 
goszczy42. W znanym dotychczas, niepełnym ouvre graficznym F.Konitzera, zdominowanym przez 
widoki architektoniczne Chojnic, Grudziądza i Bydgoszczy, rycina ta wyróżnia się przede wszyst- 
kim tematem, zbliżonym do realizacji malarskich. Ukazuje pozamiejski, rozległy pejzaż ze sztafa- 
żem. Po prawej stronie kompozycji znajduje się partia nadbrzeża ze smukłymi, bezlistnymi pnia- 
mi drzew i krzewami, usiana drobnymi, rozrzuconymi liśćmi. Fragment ten posiada silne walory 
jekoracyjne. Przy brzegu zacumowana jest łódź żaglowa tzw. szkuta. Około 1/2 wysokości pola 
0brazowego wypełnia tafla wody modelowana miękko plamami akwatinty, jedynie fragmenty pod- 
kreślone są akwafortową kreską. Na Wiśle wydłużona tratwa, na której znajduje się kilka szała- 
sów i niewielkie sylwetki ludzkie. W oddali pejzaż zamyka półkolista linia horyzontu porośnięta 
drzewami i krzewami. Partię nieba tworzą miękko nawarstwiające się ciemne obłoki, modelowa- 
le walorowo, skłębione, podkreślone wyraźną kreską. Należy tutaj dodać, że w zbiorach Mu- 
zeum Okręgowego w Bydgoszczy znajduje się przycięta przez artystę metalowa matryca tej gra- 
fiki z fragmentem pierwszoplanowej partii nadbrzeża 43 . Sposób przycięcia i oszlifowania płytki 
wskazuje, że była przygotowana do wykonywania odbitek. 
Z grudziądzkim okresem twórczości należy też powiązać nie datowaną akwafortę "Elektrow- 
nia Żur na Pomorzu (Turbiny)", znaną jedynie z przedwojennej fotografii 44 . Grafika, obrazująca 
wnętrze elektrowni z turbinami, powstała w oparciu o fotografię zamieszczoną w artykule "Prze- 
bieg prac elektryfikacyjnych na Pomorzu w czasie dziesięciolecia 1920 - 1930"45. Prawdopodob- 
nie autorem fotografii jest sam F.Konitzer, który profesjonalnie zajmował się fotografią46 . 
Data przybycia artysty do Bydgoszczy nie jest znana, w literaturze podaje się, że w tym mie- 
ście zamieszkał ok. 1925 roku i podjął pracę w Państwowej Szkole Przemysłu Artystycznego 47 . 
Jednak nazwisko F.Konitzera nie występuje w "Księgach Adresowych miasta Bydgoszczy" przed 
1929 rokiem. Dopiero w "Książce Adresowej" na 1929 rok pojawia się informacja o profesji i 
I miejscu zamieszkania - profesor malarstwa artystycznego, ul. Gdańska 43 (dawna numeracja)48. 
Informacja o działalności pedagogicznej w PSPA jest trudna do ustalenia z uwagi na brak mater- 
iałów archiwalnych dotyczących tejże placówki. W 1925 roku, kiedy artysta miał przybyć do Byd- 
goszczy, PSPA była już po reorganizacji na Państwową Szkołę Przemysłową, w obrębie której w 
latach 1924 - 1927 działał Wydział Grafiki Przemysłowej, później zreorganizowany na dwuletnią 
Szkołę Graficzną, działającą jeszcze w 1931 roku 49 . Kwestia stwierdzenia, czy F.Konitzer praco- 
wał w tejże Szkole Graficznej, pozostaje otwarta. 
W 1926 roku artysta wziął udział w "Wystawie Wiosennej Artystów Toruńskich", zorganizowa- 
nej przez tamtejszy związek5°. Trudno ustalić jednoznacznie datę powstania akwafortowego, 
dużego formatu "Ex librisu Biblioteki Miejskiej w Bydgoszczy", przechowywanego w Zbiorach 
Specjalnych WiMBP w Bydgoszczy, zapisanego w katalogu z datą - 1928 r. 51 . Znanych jest po- 
nadto kilka innych wersji tego exlibrisu wykonanych w technice cynkografii w różnych wersjach 
kolorystycznych52. Warstwa treściowa exlibrisu została silnie rozbudowana - pierwszoplanowa 
sylwetka mężczyzny w bibliotecznym wnętrzu z szeroko otwartym oknem, za którym rozciąga się 
panoramiczny widok Bydgoszczy. W dolnej partii pola obrazowego umieszczony został herb mia- 
sta w dekoracyjnym, roślinnym obramieniu. Rycina modelowana jest silnie nawarstwiającą się 
kreską, niektóre płaszczyzny opracowane gęstym, różnokierunkowo ułożonym szrafowaniem, a 
fragmenty architektury w głębi kształtowane linearnie. 
Już w 1929 roku F.Konitzer pracował w Gimnazjum Humanistycznym, gdzie prowadził zajęcia 
z rysunku 53 . W tym samym roku artysta został członkiem powstałego wówczas Związku Zawodo- 


45
>>>
III J wego Plastyków Pomorskich. Z 1929 ro- 
kiem wiąże się kilka udokumentowanych 

 ' 
i datowanych prac F.Konitzera. Mało zna- 
ną stronę działalności twórcy stanowi 
restauracja dzieł sztuki, której jednym z 
nielicznych jak dotąd przykładów jest 
konserwacja manierystycznego obrazu 
"Sąd Ostateczny" z przełomu XVI i XVII 
wieku, wiązanego z kręgiem Antoniego 
M611era 54 . Obraz stanowił wówczas wy- 
posażenie kościoła starofarnego p. w. 
Św. Stanisława Biskupa w Świeciu. Zle- 
cenie konserwacji obrazu związane za- 
pewne było z faktem, że Paweł Konitzer 
od 1911 roku był proboszczem w kościele 
pobernardyńskim p. w. Niepokalanego 
Poczęcia N. P. Marii w Świeciu. 
W zbiorach graficznych Muzeum 
Okręgowego w Toruniu przechowywane 
są dwie datowane akwaforty, powstałe 
w 1929 roku, interesujące z uwagi na 
odrębne potraktowanie widoku architek- 
tonicznego, a w drugim przypadku na 
tematykę, dość wyjątkową w zespole 
dotychczas znanych grafik. Niewielka 
rycina "Zaułek" przedstawia starą zabu- 
dowę usytuowaną przy biegnącej w głąb 
uliczce 55 . Uproszczone, zgeometryzowa- 
ne formy budynków, kształtowane swo- 
bodną kreską zdają się świadczyć, że nie 
jest to architektoniczny widok określone- 
go miasta, a wytwór artystycznej wyobraźni. Druga z grafik nieukończona, stanowi druk próbny i 
obrazuje parę łosi na tle rozległego, bliżej nieokreślonego pejzażu 56 . W pracy tej uwagę przycią- 
ga ciekawa kompozycja, doskonały rysunek zwierząt ukazanych w naturalistycznych pozach oraz 
finezja delikatnej kreski. 
Z 1929 roku pochodzi jeszcze jedna rycina obrazująca podmiejski widok architektoniczny z 
nieokreślonej miejscowości, znajdująca się w zbiorach prywatnych 57 . W grafice tej interesujące jest 
kompozycyjne zestawienie fragmentarycznie ukazanej, nieokreślonej zrujnowanej budowli z zabu- 
dową mieszkalną przedstawioną w mniejszej skali. Odmienna substancja architektoniczna opraco- 
wana została na zasadzie kontrastu swobodnej kreski i nieco sztywnego, gęstego szrafowania. 
Ważną pozycję w twórczości graficznej F.Konitzera tworzy zespół widoków Bydgoszczy wy- 
konanych w technice akwaforty z akwatintą. Dotychczas udało się zlokalizować jedenaście rycin 
o tematyce bydgoskiej, rozproszonych w zbiorach państwowych i prywatnych. Większość tych 
grafik nie jest datowana, spośród datowanych najwcześniejsza powstała w 1929 roku. Grafiki 
tworzące obecny zespół prawdopodobnie nigdy nie stanowiły zamkniętego cyklu, chociaż zbliżo- 
ne wymiary niektórych plansz oraz analogie formalne wskazują, że artysta mógł stworzyć samo- 
dzielną tekę. Świadczy o tym ponadto numer podany obok tytułu jednej z rycin - "Bydgoszcz, 
Kościół św. Trójcy I Nr. S". Większość z omawianego zespołu plansz nie była dotąd odnotowana 
w literaturze. Można przypuszczać, że istnieją jeszcze ryciny, których ujawnienie wpłynie na uzu- 
pelnienie wątku bydgoskiego w twórczości artysty. 


. '. 
, J
fl,lt.J . . - . :.:'., 
:
 I : .,..:1:. 
..... ,,'f.'i' ....... _ '. 
;).. I'" -..' -.
 

_ .,"t' '-"
k

 ił!. '", 
. -.-.,.: .----
".. .. 
 
.

 P I-J . ,; . : . 
l:
\ , 

{,:'
'
'" 
'- . ,. . 

.::.
 
t - . .. 
.,
- / 

 ., 
,
' h :.
i ;


}::..:'/
' . 

 -- - '1Joc t. .
\
 't,..... .- '.' 

'"';' .
':;,

 :::,,;. p . 
: -. .,'

 '. 

 .
- 
 . 

i
' ...
 
 
.., 
. '. '\'."
' "",""',,' , .,' ,., - '. . 
" . "



... . 
 
.. .. '.;..,,
,'i'i

,\ '\+", '.. 
.""';.



:.
",
,
 
,
 . .., 
'" t., 
6rm. 

.., ,.- 


t.-Zw. -...::z.:.:;.;r.I77
{f/.f jJ(;-;-"':j77.- 
. 
 .....u

 - - ., 

 I': "ł.
' 

 J't,;',' 
I 
 '

": . 
lo . 
,I ,i 
. l 1 . 

:-1.' ... 
 l ,: ,i' 
I ' i" ,r"..,;:-. 
.. I '.Ą 
I I d,l tb. 
; t,tl .' 
: 1 1 " l . 
. \; .....
 .:
 
'. r---'-' -:t:': \ 
'::.1" 


...... 
i -"L:. 
'fi'''. . 
I ,w,./,,' 
jC- , : 
1
)' 
;,

' 
I
 
1.- 
 
.,.1;-:- , 
'
'.
t_ . 


',,,, . 


1- ;'''.
 
I d.
 
. . t. 
 
(Ii' . 
II ' 
I I p 1: 
:, . 
,I 
. 


-'
, 


. .
.'&'
' b;"
r

ł:
 
 .: 
ł_ .:. :' 
 ,
Jg,;,q1.Q

:;;

,-. '
' 


- ,'
- .1;;.
... A1
 ... ,
,,-W
,,' 


:'
 . 
i.;" -- 
 ., .... ( .. "_-m, 
 ,o-o' 
.Ml@ \S: '. ;: r
 ' . ,
. -. 
:--;, -,,
,- _ 

.. "..)oo
 W 
.'"_" - 
 

, .. ..' 'c'...., ,I . }J:..., " -
.- 
,
 
, I
 1k:r
fLa
'
 ,.


".:.. ..' _ 
 
 

 
 

" "
' .#,.,.j/.,.",
 ,. /;"...0 ,.
..,..,.
,;"''''../"...
.v..; 


"Ex - libris Bibljoteki Miejskiej w Bydgoszczy", 1928 r. (?), 
akwaforta Fot. Ł. Maklakiewicz 


46
>>>
Warto tutaj wspomnieć, że grafiki EKonitzera z widokami miasta znajdowały się w zbiorach 
Muzeum Miejskiego, a następnie także w Stadtmuseum. Do 1945 roku w bydgoskich zbiorach 
było dziewięć plansz, z których sześć uległo zniszczeniu podczas działań wojennych. W 1936 
roku muzeum zakupiło od artysty trzy grafiki - "Bydgoszcz - Kościół Klarysek", "Bydgoszcz - We- 
necja" oraz "Grudziądz"58. W przedwojennych zbiorach znalazło się także kilka odbitek "Herbu 
miasta Bydgoszczy", które artysta podarował w związku z realizacją muzealnego zamówienia, 
prawdopodobnie w 1932 roku 59 . W 1943 roku Stadtmuseum nabyło w księgarni muzycznej kilka 
grafik artystów polskich, między którymi znajdowało się pięć rycin EKonitzera - "Kościół Klarysek 
w Bydgoszczy", "Koronowo nad Brdą", "Brzeg Wisły" (dwie plansze), "Bydgoszcz. Kościół garni- 
zonowy" (dwie plansze) oraz "Bydgoszcz - Wenecja" (dwie plansze)6o. W 1943 roku z Miejskiego 
Wydziału Kultury (Stadtkulturamt) ówczesne muzeum otrzymało grafikę "Stara Bydgoszcz. Frag- 
,nent nad Brdą". Na odwrociu oprawionej planszy artysta zamieścił dedykację: "Der Stadt Brom- 
berg gewidmet FrKonitzer, Bromberg 30.1X.1943"61. W zbiorach muzeum bydgoskiego nie znaj- 
dowała się żadna praca malarska. W okresie powojennym zbiór grafik EKonitzera uzupełniony 
został dwiema rycinami i matrycami; w 1945 roku artysta podarował "Portret mężczyzny", a trzy 
lata później dziesięć metalowych matryc. W 1972 roku drogą daru kolekcja wzbogaciła się o 
kolejną odbitkę grafiki "Grudziądz - zaułel('62 . 
W krótkiej charakterystyce zespołu rycin o tematyce bydgoskiej w oparciu o trzy plansze dato- 
wane zastosowano podział na grupy grafik o zbliżonych cechach formalnych i wymiarach co 
sugeruje, że powstały w krótkim przedziale czasowym, w latach 1929 - 1934, tylko jedna z plansz 
została wykonana po 1940 roku. Tytuły poszczególnych rycin są autorskie. 
Najwcześniejszą, datowaną ryciną jest "Stara Bydgoszcz. Fragment nad Brdą" z 1929 roku, 
znana z trzech odbitek, z których dwie przechowywane są w zbiorach Muzeum Okręgowego w 
Bydgoszczy, trzecia datowana znajduje się w posiadaniu Marii Malarskiej z Bydgoszczy63. Ma- 


. 
 .. l.

";\ 
T.. .. =- y 
i
 .;. r - _\ .. f:- '- 
- -
. ,'
 
"Stara Bydgoszcz. Fragment nad Brdą", 1929 r., akwaforta z akwatintą 


, /f""''' :
 ....- .' .. 
 J! ,,?;. 
 \'ł / J 
--,-.r ! .i.;1'....... I. " 'filo - ) 
 . 

 
.,. t: 't ... . " ... i: I ,.., 
'-. " ..._,'
 '.. -r.-,','., ".... ';'- 
_ . u )lo' I - . t 
 -." '. . 
,
 . . ' p ' , . .;
.., i... ' 
 ,(' f{...., , 1ł ' 
,...- 01-' ,. -' 
 , _ ,/
" 

 .. . ,;.. ".J. -,.. . " "¥ " " - ' , ' 
"I, i. . ,,
:. ,.tAl
' '.'" ., . .1: - . , ' ,', . .,., 
.' 1,1 r:::=:'
 ----=- 
I. -:":
 ' ( "'- 1ł' fI4-"? . '
.. 
!J.... 
i . I II! . .; '
 ,t! .
t . .. 
 ,,", .:-
. 
. \.,.." " '\T

I' "" 
:':\' I "- 1 ,.l

 
 ,
,:. 
;
l 
;;'; " 
. ll
,.
, )' 
 1
 ".


f
'.'
:
1 
\ 
, l' i' }' ' I'.?. .1//..' 
- R " .... . 
., ' .

, .... '1 - .-'.
 ' 
I ,:  ,.' 
 
 ..: 


 ,

;
 . r "\ - " . r.
 
 'l 
4 " '. .. {
 
n." 11'U.
'I:.t ;
 .l:1f \,r::rf

 't: . r- ,.. ' \ 

 '\ 
 ' :
-t..:r i A
'" 
' 
 .' 1 ,A. J
" I"


 f . ,'.: 
 \ " \ 
 . 
 , . , . 
:, ! r I' _ ' . '_ . 1'1- , . , " i 'f ..'
: :j . I II;
 .., I I .'.,.. 
't
 ,,--.  ,'lil l 'l l i' _ i ":',::. J '
"!.IiO. \ ',.' \ ' 
. l . 
 .1- , -.- , -j,. 

I l ' . 
,ol łLP,1 ,"-= 
 .

=£"O--- '. _ ' -
I 1 
, '. 1 .1 , _ _ _ . ... 
 -.. r 
_ 'ł! Tr:".
 
 ł- 
..-ł 
.--:, --ł:-
 
.
 :- ---- 

 &. t."t L-=--_ 
 tJ. 1 
"- ""- 
_, - , '::1.: 'P' _'
 . 
-
.
 - --
._
 """ '. "---= -- --
: 



 
""" _.- . 

 . -
 
- _ - r 
 =. .... 
- ' łf: J
 {'; -- -. --
 .. -.. -- ,. 
..... ....... - --0=..- - --==- .\ -..
-- - \ 
, J
' "'" -_
 _...\..,
 
- ! - ¥ , - 
-:....;- - ...::.. " ' 
, -, 
., .;""!\.." 
: 0.:-';. .
.
' 
1. .,. lo' 
- 
 , 
. r.:'",
 . '.:
 


1 - 


. .... 


........ 

 ._. 

--=- .J 


. 
 ..... 
":.'- \. 



 . \ 
-:s
 
 A. 
. łł........... '... : 
...-J -A.:' ,..- ..
 

 .' . 
 ¥'" ,........ 
, . .

,
_,
 ''''I...,;..«o'''
 
". 
...ł..[".,.,... -
" """. ..... 
Fot. Ł. Maklakiewicz 


47
>>>
lownicza rycina obrazuje widok Wenecji bydgoskiej w rzadkim dla ikonografii ujęciu tematu - "'" 
stronę mostku łączącego Wyspę Młyńską z ulicą Ku Młynom z punktu widzenia usytuowanegc 
nad Brdą Młynówką, w pobliżu tzw. Białego Spichlerza. W przedstawieniu tym występują cechy, 
które pojawią się w kilku kolejnych grafikach - wieloplanowa kompozycja, głębia przestrzeni osią- 
gnięta silnym zróżnicowaniem akwafortowej kreski, rozbudowany modelunek walorowo - światło- 
cieniowy i kontrastowy światłocień. Partie architektoniczne opracowane są drobną, zagęszczoną 
kreską, niektóre przy użyciu zróżnicowanego szrafowania. Ciekawą, jakby samodzielną kompo- 
zycję, tworzy grupa drzew w głębi po prawej stronie, kształtowana w odmienny sposób. Subtelne, 
giętkie linie pni i konarów oddają naturalne formy drzew, podobnie jak zróżnicowane walorowo 
partie listowia, modelowane plamami akwatinty i drobnymi, swobodnymi kreseczkami. Efekt świe- 
tlistości tafli wody artysta osiągnął przy pomocy kontrastu płaszczyzn białych i powierzchni mo- 
delowanych lekko falującą, rytmicznie powtarzającą się linią. 
Kolejne trzy ryciny, tworzące najbardziej jednolitą grupę, zbliżone pod względem formalnym i 
wymiarami do omówionej planszy, 
--= .:-"" 
mogły powstać mniej więcej w tym 
samym czasie, od 1929 roku do wy- 
konania planszy "Fragment starej 
Bydgoszczy" z ok. 1933 roku. "Fara 
w Bydgoszczy", znajdująca się w zbio- 
_. rach prywatnych J. Grudzińskiego, 
ukazuje kościół w ujęciu zza Brdy, od 
strony pn. - zach., częściowo osłonięty 
wysokimi drzewami 64 . Scena została 
opracowana na zasadzie podobnego 
kontrastu między architekturą, a ro- 
ślinnością. "Fragment starej Bydgosz- 
czy", grafika ze zbiorów Wiesława 
Dreasa z Bydgoszczy, prezentuje wy- 
cinek Wenecji bydgoskiej w ujęciu z 
Wyspy Młyńskiej w stronę ulicy Przy- 
rzecze z wieżami kościoła Jezuitów w 
głębi 65 . W pracy tej uwagę przyciąga 
znaczne zróżnicowanie planów przy 
umiejętnym użyciu stopniowania kre- 
ski - od silnie nakładającej się, two- 
rzącej plamki czerni na pierwszopla- 
nowym pniu drzewa do delikatnej, lek- 
ko zarysowanej linii kościelnych wież. 
Rycina "Bydgoszcz, Stara śluza", 
mieszcząca się w tym samym zbio- 
rze, ukazuje widok na nie istniejący 
jaz farny i kościół farny w głębi, w uję- 
_"; 
 ciu od strony północnej66. Podobnie 
__
7." 
... _'.- jak w poprzedniej rycinie kompozycja 
jest wieloplanowa, a odczucie prze- 
strzenności tworzy silne zróżnicowa- 
I.:J nie akwafortowej kreski. Dalszy plan 
przedstawienia z bryłą kościoła kształ- 
tują miękko rozpływające się plamy 
akwatinty, tylko nieliczne detale wy- 



 


I 
i -"K 
¥/?/ 


 , 
, ..j 
y. . 
t',h · 

$., /
/h -: 


.=
 


r 



, -= , 
" . 
'
1:.; 
:::

\,.. 
. 
 ,. i:.r .'- 


...... 


L. 


.. 


..(
'...
 

 f 

... 
-., 
!" . 
. .. ;
. 


." ł, I 





 
c-
 
,J.. 4
' .' 



:i,j,,::,.:; , 
1
' 
 

1
 .


., .::r A 
'" ,'.';
. '".,.:' ."* /.rI J 
..1." -t": " '" ' 
,.!t.J.( ..... 
,.'/ 

.'. -..
J... 
\i ":.., 
I; 
:\.:" ,
'I 
"... '. . 


. '
J1

' . _ -,_.J 
:,..,\. ..
 ': 
'11'
 . rł'4
' - -"'",:
..'.. 
!
,:. ,ił ) :\ .' 
 .., ..'.' i.' 
-, l".}:.:Jt.. ". . J 
1 
 ",,"j: \
 ' -. .... i .'ł;'
:". 
. . . ,.. ': .'"1 1\ ł:""; J I'
" 
. . 4,)"1. : . ." -: .\!I_' _).., " ,
 
.
 . -
'. 'Ir':"'..,,o "'.1-'7)' 
.(' ,W.. \- \ , - - *;{.'. ,
tll" 
, , . (I ' l.:i,.t ; 
 .. . 
 
..'7'i'I 
': " \. 1-:: J 'l

ct. 
.-,' ". 
\.- :- - 
: .{
: 
':;J :" 
,
" _-o ""
 _....'.:..


. 


...- . 
. ' 
: '":ł,'.
 
I' ł'" 
-,,,."1" ,.
. 
'.,/'r:-; 
\. 
-'A' 
r. 
pt;.: 
-;'1 

!

:. 
., 
t:" . ,........ 
"11 j", 
i,' 
.j; /i' ,tr 
'/f . 
'o,.. 
.,
 '. . 

 



 , 
. 


-
 


i 

 :.
' 
r.
t'i,' 
. ,

;,....t: 
. 
.( l



' 
, 
 ;fi 
 "
r

ł-ł- 
_ 
. r.':"".:t:;;-V-: 
,
 
:;,..-,:;.
 h. ,,",'o 
-!;. ,.,...,., t,j',-, : ,. 

 :;;-
 -- 


.: 


:: 


..... .._
 


_..;
.-. --



 

- 

-:
 
 
-
 - 
 

 - 
 
. -
 
....:=... -- 
""5" 



 
7r'_ _ _= 


-'=- 


,flit 


----- . --- 


"Fara w Bydgoszczy", 1929 - 1933 r., akwaforta z akwatintą 
Fot. Ł. Maklakiewicz 


48
>>>
znacza wyraźniejsza linia. Należy podkreślić, 
że występujący w tej grafice plastyczny spo- 
sób kształtowania naturalistycznych drzewo 
walorach dekoracyjnych będzie jeszcze kilka- 
krotnie występował w innych planszach EKo- 
nitzera. 
Do omówionej grupy rycin, z uwagi na pew- 
ne analogie, zaliczyć można "Klaryski Byd- 
goszcz", dwie znane odbitki tejże grafiki znaj- 
dują się w kolekcji Muzeum Okręgowego w 
Bydgoszczy oraz zbiorze Zbigniewa Gierszew- 
skiego 67 . Na planszy przedstawiono kościół w 
najbardziej typowym ujęciu, mianowicie od stro- 
ny pd. - zach., w głębi po prawej stronie wi- 
doczny jest ciąg zabudowy ulicy Gdańskiej. 
Podobnie jak we wcześniejszej rycinie, artysta 
wprowadził tutaj większe płaszczyznyakwatin- 
ty, na tle których rysuje się wyraźna bryła ko- 
ścioła, nieco schematyczna od strony południo- 
wej. 
Kolejna rycina wyróżnia się bardziej reali- 
styczną interpretacją motywu, dużym formatem 
i wprowadzeniem akwatinty na większą skalę. 
Plansza "Bydgoszcz, Kościół Św. Trójcy", znaj- 


..,.-- 

 


. 


. 
, 


ł' 


, 1 
. --. . 


, 


_ ł. 
1-. , . 
, ' 1 
.--' -" 




 .łt 


..... 


-- 


,.'
 .' 
ł "_ol 
t;I 
1/11 .' 
. ..' 
-;o¥ 

 . 



 '1' 
 .... 
t1 


i
 
u;' 


, l:.!.. 
, I, 


\ 'r..... 
. c .. , 


" 



..... 
----- -... 
 
"Bydgoszcz, Kościół Św. Trójcy", 1929 -1933 r., akwa- 
forta z akwatintą Fot. Ł. Maklakiewicz 


* t 


t 
 " ... 

.i..!&o 41"". 
_." 
 ",:

. 


. r · 
,,"" .i 
. 
'\.
. ItT-. . 
O( _t " , :'t.. ' 
...
 ....j)g.- "'tł

.: 
, ł-..'i--.t]
.' . ."- -' 
... 
 "11"
::;,..
' '_" 
" 
 ..
- ... 
 . 
 
 ..... 
... I' . 
 


:-. 


. 

)
 


:.

.
- 


- 


. .".. 


" , 


" 


, "1\ I" 


,.. 
, 



), "..\ - 
_
 .
" /I 


WL 
 \j, 

 
'i 


--;; 


\
 
" 


-" 


,I 


,. . 

 .... . .. 



 
.

., 
ł r.4 . ., 
 .. .,. -. ..J.."" 
 

- . _" _.:.. .lIII.... 
.
::;,.r 
.
... . j.l"t 

 Ir f . , "'. I ,;.I' 
 I _ 
, =-\" 
\ ," I. 
\.Y-
 
iH
 -.I" IM' 
=- 
:. t

...._ I .;----:""-

, I Ja 
_ n I


 L -1 :
- . , . . 

- .._---. -I. -:
... r.,... 
 
 
! , 
'
 ",,,
. 
-_ - 
 _.. 
 "''';.. .1..- h - 
r_ 
 '" '}.,..........-
 
,'..:!-*"..-.."..,,

:. .41" I *
.':"'.

 


-' 


.. 


... 


-.. 


"'"lJ,j. #PO.". 
cł..;. ..
. 


"Bydgoszcz. Stara śluza", 1929 - 1933 r., akwaforta z 
akwatintą Fot. Ł. Maklakiewicz 



 
J' 


dująca się w zbiorach prywatnych W.Dreasa 
oraz Z. Gierszewskiego, przedstawia widok na 
świątynię, ukazaną od strony fasady wraz z naj- 
bliższym otoczeniem 68 . Plansza stanowi nie- 
mal architektoniczne studium kościoła, uroz- 
maicone swobodniejszym potraktowaniem 
drzewa po prawej stronie oraz partii nieba za- 
snutego obłokami, opracowanego miękko w 
akwatincie. Dokładny rysunek wiernie odtwa- 
rza proporcje budowli i bogactwo podziałów 
architektury. 
Następne trzy plansze z zespołu dotych- 
czas znanych rycin F.Konitzera posiadają 
znacznie mniejsze formaty, odmienna jest tak- 
że ich stylistyka. "Kościół pobernardyński w 
Bydgoszczy", znajdujący się w zbiorze J. Gru- 
dzińskiego, prezentuje budowlę od strony pd. 
- wsch. wraz z najbliższym otoczeniem 69 . Gra- 
fika ta częściowo mieści się jeszcze w scha- 
rakteryzowanej wcześniej koncepcji formalnej. 
Uwagę zwraca uproszczenie pierwszoplanowej 
partii podłoża, niemal płaskiej, silnie skontra- 
stowanej z bryłą kościoła modelowaną kreską 


t I ł II 


, 
'.. 


49
>>>
i miękko opracowaną partią obłoków. Dwie kolejne ryciny wyróżniają się zdecydowanie z oma- 
wianego zespału cechami formalnymi, a podany pośrednio rok wykonania na jednej z plansz 
pozwala określić datowanie na ok. 1933 rok. Grafika zatytułowana "Fragment starej Bydgosz- 
czy", znana jest z dwóch odbitek, z których jedna znajduje się w zbiorach Biblioteki Narodowej w 
Warszawie, druga w zbiorze prywatnym W.Dreasa 7o . Druga z tych odbitek jest o tyle istotna, że w 
dolnej partii planszy umieszczono nadruk "Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Bydgoszczy 
swoim członkom w roku 1933". Grafika obrazuje widok Wenecji bydgoskiej w ujęciu z mostku w 
stronę ulicy Przyrzecze i kościoła farnego. W wieloplanowym, rozległym przedstawieniu nie od- 
czuwa się, jak wcześniej, sugestywnej głębi przestrzennej. Krótka, ekspresyjna kreska jest mniej 
zróżnicowana pod względem duktu i natężenia. Formy budynków zostały zgeometryzowane, mo- 
delowane są silnym kontrastem światłocieniowym. Kolejny motyw bydgoskiej Wenecji prezentuje 
plansza o tym samym tytule "Fragment starej Bydgoszczy" ze zbiorów W.Dreasa 71 . Na niewielkiej 
rycinie ukazany został widok na spiętrzoną zabudowę ulicy Przyrzecze z pierwszoplanową partią 
wody i szczytem fary w głębi. Plansza ta stanowi najbardziej schematyczną, linearną grafikę w 
znanym dorobku artysty. Zgeometryzowane, nieco uproszczone budowle modeluje silny, kontra- 
stowy światłocień. Dominuje ostra, wyraźna kreska, w niektórych partiach ekspresyjna, znacznie 
zróżnicowana pod względem duktu. 


Wyjątkową pozycją na tle przed- 
stawionych dotąd grafik jest malar- 
skie, nokturnowe ujęcie "Spichrzy i 
Starego Miasta" z ok. 1934 roku, znaj- 
dujące się w zbiorach W.Dreasa 72 . W 
dolnej partii planszy mieści się nadruk: 
"Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięk- 
nych w Bydgoszczy! swoim członkom 

 
 .. za rok 1934". Ciemną, rozświetloną 
4.i.. .L -.. t.- }
(.: 
 blikami płaszczyznę Brdy i ciemniej- 
:tł.; ._,,
 - . .,',," itt - 
. . ,,... 
 i J -. . ., szą płaską partię nieba dzieli prawo- 
'., ..łill;lii..\ . I
 -_ Y ',.- ,- 
 
; -IIiI., 
14 .'" i..' ,:!,
..... . , .. f" I '
- ,- \ brzeżna zabudowa - pi ę ć spichlerz y , 
" . .5".",,." ol ,... -'-'0 . "'
' ... 
11'4",,,t
l.t'

j

.nr
/', ;.
'..I'!
';'. -. awgłębinarożne kamienice przy uli- 
: . 
 .Ił '

H

:



'1'.:. .. . ;:, ł 
.?-. ;.
 .. '.' L. cy Mostowej, wyburzone w 1940 roku. 
,. . 
 '\ 
 
 j' 
-:'
 ., , '.'. ,-' ';t ,. '.-:. -. Scena O p racowana została mi ę kko 
: - ;". ;U:.c."5
\61 0'0..: J . , . L;. .'.. 
..,' !) t.i ., Po . "0' ..::... ,.. r' . ., .- ,. zlewającymi się plamami akwatinty, 

.
 ..:.\.,"
: 
 
 ,::-. :.'

:'i
-:
-:;: 
 które na dalszym planie ogólnie mo- 
.:-';. _
 ". , __..... - 1'- 
, delują formy budowli. Tylko nieliczne 
.;..._ .... .'. .:. , . 
"'
 
;j!? ":: 
- 3' fragmenty - fasady spichlerzy i reflek- 
:.o-"\-
 .

1 ...., 
'" . . sy na wodzie podkreślono wyraźną, 
. .i:-;."': ',- .!1IJ(.
-7 -
.,
.. '-.- akwafortow ą kresk ą . 
. " i¥'.
. 
- ,.2-; ł-. ....;
:}.......?.- Ostatnia. najpóźniejsza rycina z 
-. .ł"'
 . .
--
... 
 ---
..,,-. zespołu - "Bydgoszcz Spichlerze", 

 }..
 '
i
;'. - 
. - 
 . 
 powstała po 1940 roku, znana jest z 
.- ..
. 
- -?:- '_o:.
 dwóch odbitek , z któ ry ch J 'edna zna J '- 
A . t' ._.:.;:..
_ Z '. 
 -:-' 
- duje się w zbiorach Muzeum Okręgo- 
-. 
 
:,;:'. :

;..
 
i;-



,
:
I

- :



ć 


r

:


ki



. 



;
 
"Spichrze i Stare Miasto", ok. 1934 r., akwaforta z akwatintą ponowana w poziomie grafika obra- 
Fot. Ł. Maklakiewicz zuje widok z ulicy Stary Port w stronę 
Starego Miasta, z pięcioma spichle- 
rzami, w głębi widoczny fragment zabudowy ulicy Mostowej i wschodni szczyt kościoła farnego. 
Obok cech formalnych występujących we wcześniej omawianych grafikach, tutaj uwagę zwraca 


50
>>>
różnorodność fakturalna sugestywnie oddająca strukturę szachulcowych ścian, dachówkowe 
pokrycia, kamienne nadbrzeże, lśniącą płaszczyznę wody i zasnute obłokami niebo. 
W tym miejscu warto przypomnieć jeszcze jedną realizację EKonitzera związaną tematycznie 
z miastem. W 1932 roku Deputacja muzealna Muzeum Miejskiego w Bydgoszczy zleciła artyście 
wykonanie "odbitek akwafortowych widoków bydgoskich (Józefa Pieniążka) z 10 płyt w ilości 6 
sztuk z każdej". Z zapisków inwentarzowych wynika, że wówczas w muzeum podjęto zamiar 
oprawienia albumów "Widoki Bydgoszczy" J. Pieniążka w oprawy skórzane i płócienne oraz włącze- 
nia do albumów "Herbu miasta Bydgoszczy", wykonanego przez EKonitzera 74 . 
Z latami 1929 - 1934, kiedy powstały ryciny o tematyce bydgoskiej, należy powiązać pracę 
"Widok na Koronowo", znajdującą się w zbiorach Z. Gierszewskiego 75 . Grafika obrazuje podmiej- 
ski pejzaż Koronowa z odległym widokiem na położone w dolinie miasto. Zasadniczym tematem 


t . f) : .;:;.rt..: ..
 .:'. 
i

:'f';Ji...t.
 N " '" ,. ,,"..' . 

-:.;
.; 
- .rĄ':' ." 'TV l
 . ;.. ""'.'t
r .' ;fl7
 
 r;f'
 _ ,,'f;'łk
: 
........ .t,

'4,.\ '(" .'l-j'Io,'l.-W..
 4., .. '"'l': 
..,,

",,: t .'. "
, 
. 
 -.., ...
 1 
.. ';' 't f c. \\.t. " '.' 
4wr'J,- . .,.,. 1$""
":J" t..t..',( 
 " 't I . . 
,
,. Joj;. J;
.,:f..,....... Ił-. i:

 , ",I ". · ''9. 
.. 1!S1
.. ..r.l. \-. 
'..'r., ",,ł
\ ...ł' 
':..:;I":
.;£- ;' J . .;I..v. .
:fZ: 
 
;'\
 ,
...
. 'j.. . 
: . 
 .

4;"",' ..ł, r
", 
..'tfi. '
I ł \

ł"l'''' {'J..t(:, 
: ''1.....) .iV" Ił.;'.... I. 
.':.. 
 : I::
 ;.
.. '$.
!ł-' 
. !': .
 _ "
..\. 
,I.
J '" # 1.'''-' 
,
..;:; .. ''j "rf..tłJ..:!':.;. , 
"t
.!. ,f...''(.'. 
 '.' ;, t 
,.. "-"'!:\io" '?"vł.:".
.,... ..;t;.' .\
 !(.... j 
. 
. 
'!.
, f,;;; 
 
 ...) ,,:r.\.
'. ,,. . 
..\ " ;.J"1'- -f,...- - ,.' . ,." 
) r. ... f I' 
,-;. 'y' ..'t j r ./'" Z'... "'» I 
"; I. 
l,;,j.j. f.f2 "1 ':'
 ;, .
. ".... 1= f"'
. .
,'
. 't'. 'h i . I..... 
)lil.lł!h' t
. :i'. "':'J\:.' 
 . y . - ,'o: ' . J. 
.
,"
!.

:d_: .,.
, 

;1"...', _."; 
 _... __'. 
a ':-'ot. 
.... "'". ł).. l i. .,.,{. 'J ",. .1. r ł.-' ,..łf.... .......,J t;:.łr' ." 

;.'
:::.11;'
°f.łl'.' I ".o _ "
' 
 ' 
 .i','8 1 f"'.£'.. ..= .. !lo.... ł- ...... .::::..:....w ',- ..OJ 
, .-ł


"'
 .'7'i\, '
 1',1.: ,,.1 i J\.,: 
;.!... t; -I . .:' ,,""';, " :) . '"r. 
: ,v:::;.,.r
,..""
 ,I'
 i 

.' JJ' :+'J'*.. "


 

.'.
 , 
 

:'
: ły;, . _ .f l 
'.. 
 J.
t 
ł" f
;;,. 4

o, 
t: ", "
ł' t . ,.:\"." .J "',' ;.,I. . *9. n 
..I '. 
Jr;.
 
.

\ ' .'\ \'..1- _ _ '! . "o, , .:..-_ . "'.._.J....'
; , . _.... .1' .',;';.. 

:J),:t
.': r _
_ t. -:.-=--',\ ,I . . 

 .ł... r; '" +. .

:.
 
....Z:...;'\.,ic".
-......,f.. -- iI. ',I; l , 
 ..' - " I .o.i 
".

":

.
{';t
:
;.
l -
 "-.!:. [2 I'.t .
 
...... ',. .to. ..
.'?S-:J.IJr
.
...
 :; ' , ' , .\ 
-
:; 
, r..Jo' .t: , ""
łY
5-
4"1' . 
't, . ...."lś

;,.,I". . 
.
 . io -- 
;. . łoI. ul" - 

.
 I
 ;. "" . \.
 ..:..ł.:' 
....... ----, 
'1 l l..".;;:; .,

o. ::. .:-.'
:(
''-'' - 

 - 
. .',....ij.,.r: .. " .. . . 
':
'
.

"'" .C" tt....:, 
. ..' o_II 
 - 

".:.o ,.,::.-..
?tf(,'.'f;... 
 __ - 
. \ ... . . V'; _.. f
t' IJ!.IIł;J 
-\ł lito 
....,. .. -:.0........ - . )-...
, '-o J:o ......,." "'ł 
"fi i:"'

 .
. ."1_ 
 _
'.d
\\
"'.""'''''w. 
. 
 . ,k'. ,;;'J,r .!"'.. 
 . . ._
.;tJ
,
.,.M. 
. .' t.
/.i. . ... ,'\- __'... .. ?
:
r ,,

:-,*I'''' 
. '''ł., ,

'łi.
..

.?
Jt
',


:;:,:rl.

,
:

,
. "":' ..... '
 \
i'..w
' ...



'. 


,.,- :..; I l, 
(...
. ....'
. .: t ' 
J' .... '1t
. I 
,... 
....\ " 
. 

.I', - .: 


10 


.. 


,. 


" 


,.&- 


.. 
& 


"Widok na Koronowo", 1929 - 1934 r., akwaforta z akwatintą 


Fot. Ł. Maklakiewicz 


ryciny jest jednak przyroda ukazana interesująco pod względem kompozycyjnym. Po obu stro- 
nach polnej drogi rozmieszczone są wysokie drzewa, przedstawione w silnym skrócie perspekty- 
wicznym, kształtowane znaną już giętką, nieco dekoracyjną linią. Po prawej stronie w głębi, po- 
między drzewarf'li, otwiera się widok na Koronowo z górująca bryłą kościoła pocysterskiego, usy- 
tuowanymi w pobliżu zabudowaniami klasztornymi i zarysami domów mieszkalnych. Scena opra- 
cowana została na zasadzie kontrastu partii drzew i architektury, wykonanych akwafortową kre- 
ską, a fragmentami podłoża i nieba modelowanymi miękko plamami akwatinty. 
W 1935 roku powstała jedna z nielicznych, datowanych rycin EKonitzera ukazująca popiersie 
nieznanego mężczyzny, przechowywana w zbiorach Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy76. Z 
nieokreślonego, akcentowanego swobodnym szrafowaniem, tła wyłania się popiersie starszego 
mężczyzny ukazanego w ujęciu en trois quarts w lewo. Podobnie jak tło, potraktowany został 
ubiór - marynarka i biała koszula z krawatem. Zupełnie odmiennie opracowano natomiast oblicze 


51
>>>
o wyrazie powagi i pewnej surowości. Walorowo - światłocieniowy modelunek twarzy określają 
delikatne, cier,iutkie kreski, ułożone różnokierunkowo, łagodnie nawarstwiające się. W technice 
akwaforty artysta wykonał jeszcze jeden portret - biskupa Stanisława W. Okoniewskiego, znany 
tylko z relacji Z. Gierszewskiego. Na zakończenie prezentacji znanych prac EKonitzera warto 
wspomnieć jeszcze o dwóch realizacjach, exlibrisie, którego autorstwo przypisywane artyście 
oparte jest na informacji inwentarzowej oraz o nieznanym dotąd widoku "Bydgoszcz w 1860 wg 
C. Wolffa"; obie prace ze Zbiorów Specjalnych WiMBP w Bydgoszczy. "Exlibris Gimnazjum i Li- 
ceum M. Kopernika w Bydgoszczy", wykonany w technice cynkografii, ukazuje uproszczoną syl- 
wetę astronoma, otoczoną napisami rozmieszczonymi wzdłuż krawędzi 77 . Exlibris nie jest sygno- 
wany, a jego stylistyka, podyktowana jednak specyficzną formą księgoznaku, odbiega od zna- 
nych prac artysty. Zaginiona rycina "Bydgoszcz w 1860 wg C. Wolffa", wg zapisu stanowi replikę 
lub autorską interpretację panoramicznego widoku miasta ze scenami rodzajowymi. Nieznana 
jest technika, podobnie jak i data powstania 78 . 
Franciszek Konitzer uczestniczył w niewielu wystawach, które można udokumentować. W 
literaturze podaje się, że obrazy wystawiał w Monachium. Berlinie i Rudolfstadt. nie wiadomo 
jednak kiedy odbyły się te ekspozycje i jakie prace artysta prezentowaF9. Można przypuszczać, 
że miały miejsce krótko po studiach artystycznych. Udokumentowane katalogami są nieliczne 
wystawy, z których pierwszą jest wspomniana ekspozycja w 1921 roku "Wystawa Sztuk Pięknych 
Artystów Pomorskich w Grudziądzu", w 1926 r. "Wystawa Wiosenna Artystów Toruńskich", w 
1936 r. ekspozycja "Związku Zawodowego Plastyków Wielkopolsko - Pomorskich" w Bydgosz- 
czy, na przełomie 1936/1937 r. "Salon Bydgoski" w Muzeum Miejskim, dwie wystawy z 1943 r. - 
"Kunstschau Ausstellung" oraz "Bromberger Kunstausstellung" w Bydgoszczy8° . Na wystawie 
"Związku Zawodowego" w 1936 r.. na której zaprezentowano ponad 100 eksponatów około dwu- 
dziestu artystów, EKonitzer wystawił dwa obrazy olejne "Nad kanałem bydgoskim" i "Widok ze 
Smukały", znane jedynie z zapisu katalogowego oraz cztery akwaforty: "Elektrownia Żur - Pomo- 
rze", "Widok z Grudziądza", "Szachista" oraz "Widok z Bydgoszczy". Z podanych grafik jedynie 
przedstawienie wnętrza elektrowni znane jest z fotografii, pozostałe ryciny z uwagi na zapis nie 
są możliwe do identyfikacji. natomiast akwaforta "Szachista" jest nieznana. W ramach I "Salonu 
Bydgoskiego" twórca przedstawił trzy pejzaże olejne: "lato", "Przed burzą" i "Poranek jesienny", 
które jeden z recenzentów określił "olejnymi studiami krajobrazowymi"; żaden z obrazów nie jest 
zn any 81. Na wystawie "Kunstschau Ausstellung", prezentującej zbiory muzealne w salach Bazy- 
liki, przedstawiono jedną z grafik artysty - "Bydgoszcz - Klaryski". Kolejna ekspozycja "Bromber- 
ger Kunstausstellung", połączona ze sprzedażą dzieł, przynosi tytuły kolejnych, nieznanych już 
dzisiaj obrazów olejnych E Konitzera. Obok wspomnianego wcześniej widoku z Dalmacji zapre- 
zentowano następujące prace: "Stary dąb - okolice Bydgoszczy", "Wisła przy Fordonie - spojrze- 
nie na Ostromecko", "Brzeg Wisły w Brdyujściu" i "Nad Jeziorem Ostrzyckim". Recenzent wysta- 
wy podaje. że prezentowaną serię obrazów cechuje silne podkreślenie kolorów8 2 . 
Mieszkając w Bydgoszczy EKonitzer kilkakrotnie zmieniał miejsce zamieszkania. W 1933 
roku mieszkał na ulicy Wesołej 11/2 (obecnie L. Wyczółkowskiego), następnie w latach 1936 - 
1937 wymieniony został w spisie mieszkańców przy ulicy Pomorskiej 22/3 83 . Wiedzę o twórczo- 
ści i działalności artysty w latach trzydziestych uzupełniają wspomnienia Zbigniewa Gierszew- 
skiego, ucznia artysty. W 1938 roku EKonitzer otworzył bowiem prywatną Szkołę Sztuki Malar- 
skiej, która mieściła się w nie istniejącym obecnie budynku przy ulicy Marszałka Focha 32. Artysta 
wraz z rodziną, żoną Marią i trzema córkami - Marią, Aleksandrą i Heleną, mieszkał wówczas w 
trzypokojowym mieszkaniu przy ulicy Chwytowo 6. Informacja o szkole pojawiła się w "Dzienniku 
Bydgoskim" - "Franciszek Konitzer Pomorzanin. otworzył Szkołę Sztuki Malarskiej, przyjmuje na 
kurs wieczorowy". Istotne, i jakże właściwe dla postaci artysty. jest określenie Pomorzanin, wyra- 
żające przywiązanie do rodzinnej ziemi, z którą związał swoje życie i twórczość. Szkoła mieściła 
się w pracowni artysty, usytuowana była w dwuskrzydłowym budynku od strony podwórza, na I 
piętrze, w przystosowanym do tego celu dawnym magazynie o powierzchni ok. 180 m 2 . W okresie 


52
>>>
międzywojennym bardzo często 
pracownie były równocześnie sie- 
dzibami prywatnych szkół i kursów 
artystycznych. Na ścianie kamieni- 
cy usytuowanej przy ulicy Marszał- 
ka Focha umieszczony był szyld 
informujący o istnieniu szkoły. Jak 
wspomina Z. Gierszewski wejście 
frontowe na piętrze prowadziło do 
obszernej pracowni rysunkowo - 
malarskiej, usytuowanej w skrzydle 
tylnym. W głębi tej sali mieściła się 
wydzielona pracownia fotograficz- 
na i zaplecze socjalne z umywal- L 
nią. Obok znajdowały się drzwi do 
dużej pracowni graficznej artysty 
umieszczonej w skrzydle fronto- 
wym. Rozstawienie sprzętów w 
pracowni EKonitzera i jej wyposa- 
żenie było dostosowane do wyko- 
nywania zarówno prac malarskich 
w różnych technikach, jak i graficz- 
nych. Do sprzętów o przeznacze- 
niu ogólnym należała m. in. duża, 
modernistyczna szafa biblioteczna, 
wypełniona książkami, przede 
wszystkim niemieckimi, bogato ilu- 
strowanymi monografiami słynnych 
artystów. Na ostatniej półce szafy, 
jak wspomina Z. Gierszewski, sta- 
ły wypalane wazy, stanowiące re- 
kwizyty do ćwiczeń rysunkowych. 
Naczynia te artysta otrzymywał od 
zaprzyjaźnionego garncarza, któ- 
ry w sąsiednim budynku prowadził 
warsztat garncarski. Drugim charakterystycznym meblem była wysoka, wąska szafa, w której 
EKonitzer przechowywał różne materiały do wykładów w szkołach, m. in. teki z rysunkami. Nale- 
ży dodać, że wówczas artysta nauczał w Gimnazjum Żeńskim T.S.J. przy ulicy Kujawskiej. Po- 
środku pracowni znajdował się duży stół, który służył m. in. do rozkładania i suszenia odbitek 
graficznych po wydrukowaniu. Na przedłużeniu krótszego boku stołu, między oknami, usytuowa- 
na była ruchoma prasa graficzna o konstrukcji częściowo zmodyfikowanej przez artystę. W pobli- 
żu znajdował się pulpit graficzny z ukośną deską przeznaczony do wykonywania pracy w pozycji 
stojącej. Kolejnym sprzętem w pracowni graficznej był kawiarniany stolik z marmurowym blatem, 
na którym stała kuweta do moczenia papieru. Zbigniew Gierszewski wspomina, że papier moczo- 
no dzień przed drukowaniem grafik, aby osiągnął odpowiednią wilgotność. Dopełnieniem wypo- 
sażenia pracowni graficznej były typowe przybory i narzędzia graficzne - porcelanowe naczynia 
do ucierania farby, wałki, dłuta i rylce, szkła powiększające itp. Na ścianach pracowni wisiały 
obrazy EKonitzera, m. in. dużego formatu "Pejzaż pomorski", a między oknami akwaforta Rem- 
brandta "Faust", odbita w Państwowej Drukarni w Berlinie. W pracowni graficznej znajdowało się 
wydzielone zaplecze magazynowe gdzie między innymi artysta przechowywał teki z rysunkami i 



 


I 


r 


I ł I 



. 


Wnętrze pracowni F. Konitzera, przy sztalugach F. Konitzer (z pale- 
tą) i Z. Gierszewski, 1111939 r. Zbiory prywatne Z. Gierszewskiego 


53
>>>
grafikami oraz narzędzia i przybory niezbędne do pracy. W sali przystosowanej do zajęć z rysun- 
ku i malarstwa umieszczone były różnego typu sztalugi, zarówno typu akademickiego o masyw- 
nej, stabilnej konstrukcji, jak i lekkie sztalugi plenerowe i specjalne sztalugi do pasteli. Ponadto w 
pracowni znajdowały się drewniane schodki z poręczami przystawiane podczas malowania obra- 
zów o dużych rozmiarach, a także wykorzystywane podczas malowania wnętrz. Tutaj należy 
dodać, że jedną z takich realizacji była polichromia w willi Stanisława Ciszewskiego, właściciela 
fabryki artykułów elektrotechnicznych. Sprzętem o specjalnej funkcji była drewniana kaseta z 
ramami przeznaczona do przenoszenia w plenerze obrazów olejnych, do której można było wło- 
żyć dwie prace jednego formatu. Obok typowych dla pracowni malarskiej przyborów znajdowały 
się duże drewniane kaszty do pasteli. 
Kilkunastoletni wówczas Zbigniew Gierszewski przygotowywał się do zawodu poza syste- 
mem kursów wieczorowych. Asystował artyście przy wykonywaniu różnego rodzaju realizacji pla- 
stycznych, zarówno z zakresu malarstwa, jak i grafiki, poznając tajniki warsztatu graficznego w 
obrębie technik metalowych. 
W systemie kursów wieczorowych na zajęcia z rysunku i malarstwa do Szkoły Sztuki Malar- 
skiej F.Konitzera uczęszczało zazwyczaj kilka osób, byli to m. in. dekoratorzy teatralni i nauczy- 


" .. 
 , 
, f 
\ ( , 
. 
\ i 
. 
. 
l- i 
 
 
r f) 
'. t . 
\ -... I - --.." 

 


'" 
. 


.. 


"- 
Uczestnicy kursu wieczorowego w Szkole Sztuki Malarskiej EKonitzera, pierwszy od lewej Romuald Cichoc- 
ki, pierwszy od prawej Aleksy Gajewski. Fot. F.Konitzer, 1938 r. Zbiory prywatne Z.Gierszewskiego 
Repr. Ł. Maklakiewicz 


ciele rysunków w szkołach. Z. Gierszewski zapamiętał Romualda Cichockiego, nauczyciela bio- 
logii i rysunku w gimnazjum oraz Aleksego Gajewskiego, rzeźbiarza specjalizującego się w me- 
blarstwie. Na korekty do artysty przychodził także Tadeusz Tarkowski. Można przypuszczać, że 
grono uczestników kursu tworzyły osoby pracujące w różnych zawodach, które pragnęły pogłębić 
swoje umiejętności manualne i zainteresowanie sztuką. Z zajęć praktycznych w szkole wykony- 
wano m. in rysunkowe studia z natury ołówkiem i węglem oraz kompozycje malarskie w różnych 
technikach. 


54
>>>
W atelier F.Konitzera spotykali się artyści i przedstawiciele pokrewnych zawodów, częstymi 
goŚĆmi byli malarze: Jerzy Rupniewski, Kazimierz i leon Drapiewscy, Wacław Krystoszek, Tade- 
usz Mokrzycki, rysownik ilustrator Paweł Skrzypczak, malarz i kreślarz Zygmunt Myszkorowski. 
Zbigniew Gierszewski podczas pobytu w pracowni F.Konitzera widział obrazy, znane obecnie 
tylko z jego relacji, których tematyka oraz technika wykonania przybliżają twórczość malarską 
artysty. Do obrazów olejnych należały: ,,Pejzaż pomorski", "Widok na Jezioro Charzykowskie", 
"Jezioro Wdzydzkie" oraz nieukończony obraz "Św. Teresa", malowany na zlecenie parafii. W 
technice gwaszu wykonane były wizerunki czterech Ewangelistów i portret Józefa Piłsudskiego z 
buławą, malowany prawdopodobnie na konkurs. Preferowaną przez artystę techniką był zapew- 
ne pastel, pojawiający się w różnych etapach jego twórczości, znany też ze wspomnień ucznia, 
który zapamiętał owalny portret żony z córkami oraz wizerunek św. Andrzeja Boboli, wykonany w 
1938 roku dla kościoła w Świeciu. Dodać tutaj należy, że jeszcze jeden pastel, przedstawiający 
wieżę zamku w Grudziądzu posiadał w spuściźnie po ojcu J. Grudziński. Relacje Z. Gierszew- 
skiego, który z pracowni F.Konitzera zapamiętał płótna znajdujące się w restauracji, m. in. dużego 
formatu scenę ze stojącym rycerzem oraz "Boże Narodzenie", potwierdzają fakt, że artysta zaj- 
mował się także konserwacją malarstwa. 
Krótką, niespełna dwuletnią działalność Szkoły Sztuki Malarskiej, prowadzonej przez F.Konit- 
zera, przerwał wybuch wojny. Artysta otrzymał od władz okupacyjnych nakaz opuszczenia miesz- 
kania przy ulicy Chwytowo 6, a następnie pracowni. Przeprowadził się na ulicę Zduny 11/5, gdzie 
jeden z pokoi przeznaczył na pracownię. W okresie powojennym F.Konitzer ciężko chorował, 
wykonywał niewiele prac, nie uczestniczył w wystawach. Z tym okresem działalności wiąże się 
cykl dwunastu rysunków wydanych w formie widokówek po 1945 roku przez Spółdzielnię Wy- 
dawniczą "Zryw" w Bydgoszczy; seria widokówek znajduje się w kolekcji Wojciecha Banacha z 
Bydgoszczy. Dwubarwne rysunki, utrzymane w tonacji jasnego i ciemnego brązu, przedstawiają 
widoki Bydgoszczy, z których część nawiązuje do motywów z przedwojennych grafik artysty. Są 
to następujące prace: trzy wersje związane tematycznie z bydgoską Wenecją, zatytułowane "Frag- 
ment Wenecji", "Kościół Klarysek", "Fara" oraz "Spichrze". Można przypuszczać, że pozostałe 
motywy zobrazowane na rysunkach - "Zaułek", ,,Państwowe Średnie Szkoły Techniczne", "Przy- 
stań Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego", "Spichrze" oraz "Hala Targowa" powstały także w 
oparciu o nieznane dotychczas grafiki. 
F.Konitzer zmarł w 7 VIII 1952 roku w Bydgoszczy i został pochowany na cmentarzu Serca 
Jezusowego w tym mieście. 
Znane dotychczas realizacje plastyczne Franciszka Konitzera, które nie stanowią reprezenta- 
tywnego zespołu, nie pozwalają na pełną analizę jego twórczości. Zasadniczą dziedziną twórczej 
wypowiedzi było dla artysty malarstwo, obecnie właściwie znane jedynie z katalogów wystaw i 
wspomnień. Informacje te pozwalają tylko na stwierdzenie, że pod względem tematyki w malar- 
stwie dominował pejzaż pomorski. Istotnym nurtem twórczości był zapewne portret, znany także 
w grafice. Kwestia dzieł o tematyce sakralnej, a także konserwacja malarstwa powinny wyjaśnić 
się w miarę postępu prac inwentaryzacyjnych na terenie województwa bydgoskiego. Kolejny 
wniosek, który można wyciągnąć ze skąpych informacji, dotyczy operowania różnymi technikami 
malarskimi - olejem, akwarelą, gwaszem i pastelem. W obrębie twórczości graficznej, spośród 
ponad dwudziestu znanych prac, wyróżnia się zaprezentowany zespół jedenastu plansz o tema- 
tyce bydgoskiej. zrealizowany w dominującej u artysty technice akwaforty z akwatintą. Zespół ten 
w obrębie tematyki obrazuje motywy charakterystyczne dla miasta, chętnie przedstawiane przez 
bydgoskich twórców. Jednak w sposobie ujęcia większości miejskich widoków zauważalna jest 
indywidualna koncepcja zarówno w zakresie kompozycji, środków formalnych, jak i warsztatu 
technicznego. Działalność F.Konitzera jako grafika w okresie międzywojennym w Bydgoszczy 
jest istotna jeszcze z innego powodu. Obok Karola Mondrala, Piotra Chmury, Stefana Szmaja i 
Stanisława Brzęczkowskiego, jest on jednym z nielicznych reprezentantów ówczesnego środo- 
wiska graficznego. 


55
>>>
Przypisy: 
1 M. Orlowicz, Ilustrowany przewodnik po województwie pomorskim. Lwów-Warszawa 1924, s. 391; L. 
Sobociński, Pomorska Szkoła Sztuk Pięknych w Grudziądzu, [w:] Księga Pamiątkowa Dziesięciolecia 
Pomorza, Toruń 1930, s. 372; B. Makowski, Sztuka na Pomorzu, Toruń 1932, s. 221. 224. 
2 Wystawa Sztuk Pięknych Artystów Pomorskich urządzona przez Radę Pomorską w Grudziądzu. Od 7 VI 
do 1 IX 1921 r., Muzeum, Grudziądz 1921, s.8-9; Wystawa Wiosenna Artystów Toruńskich, Toruń 1926; 
Związek Zawodowy Plastyków Wielkopolsko-Pomorskich, Muzeum Miejskie w Bydgoszczy, Bydgoszcz 
1936. b. s., poz. 30-35; Salon Bydgoski, Muzeum Miejskie w Bydgoszczy, grudzień 1936 - styczeń 1937, 
Bydgoszcz 1936, s. 6, poz. 31-33, wstęp: M. Turwid; Kunstschau Ausstellung aus den Bestanden des 
Stadtmuseums der Stadt Bromberg vom 6. Febr. bis 28 Febr. 1943. Bromberg 1943, s. 7, poz. 37; Brom- 
berger Kunstausstellung 1943 der Stadt Bromberg, 27.11-19.12. Bromberg 1943, b. s., poz. 56-60. 
3 Z. Stromski, Pamięci godni. Chojnicki słownik biograficzny 1275-1980, Bydgoszcz 1986, s. 56-57. Po- 
nadto notę o artyście zawiera- F. Pabich, Mały leksykon chojnicki, Chojnice 1987, s. 42. 
4 Słownik Artystów Polskich i obcych w Polsce działających. Malarze, rzeźbiarze, graficy. oprac. zbiorowe 
pod red. J. Maurin-Białostockiej i J. Derwojeda, t. IV, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1986, s. 
87, oprac. S. Poręba. 
5 Słownik Biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, t. 2, G-K, Gdańsk 1994, oprac. S. Poręba, s. 432-433. 
6 J. Mulczyński, Słownik Grafików Poznania i Wielkopolski XX wieku urodzonych do 1939 roku, Poznań 
1996, s.186-187. Błędna identyfikacja- Polskie życie artystyczne w latach 1915-1939. Praca zbiorowa 
pod red. A. Wojciechowskiego, Wroclaw-Warszawa-Kraków- Gdańsk 1974, s. 366, 421. 
7 Zbiory Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy, Muzeum Okręgowego w Toruniu, Muzeum w Grudziądzu, 
Muzeum Historyczno-Etnograficznego w Chojnicach, Biblioteki Narodowej w Warszawie, Wojewódzkiej i 
Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy, Zbiory Graficzne Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu. 
8 W. Look, Strajk szkolny w Czersku 1906-1907, [w:] "Zeszyty Chojnickie", nr 2: 1965, s. 45; Ks. H. Mross, 
Słownik biograficzny kapłanów Diecezji Chełmińskiej wyświęconych w latach 1821-1920, Pelplin 1995, s. 
143. Kwestia zawodu Jana Konitzera wymaga wyjaśnienia, ks. H. Mross podaje, że był cieślą i dyrekto- 
rem Banku Ludowego w Czersku; Budowniczy z Czerska - J. Konitzer wymieniony [w:] Katalog Zabytków 
Sztuki w Polsce, t. XI: Dawne województwo bydgoskie, z. 17: Tuchola i okolice, Warszawa 1979, s. 23; 
Czersk. Przeszłość i teraźniejszość, praca zbiorowa pod red. S. Kalembki. Bydgoszcz 1989, s. 106. 
9 Informacje ustne J. Rogańskiego z Czerska. 
10 Słownik Artystów Polskich, op. cit., s. 87; Slownik Biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, op. cit., s. 
432; J. Mulczyński, op. cit., s. 186. 
11 H. Stępień, M. Uczbińska, Artyści polscy w środowisku monachijskim w latach 1828-1914. Materiały 
źródlowe, Warszawa 1994. s. 45. 
12 Informacje ustne Z. Gierszewskiego. 
13 Bromberger Kunstausstellung 1943, op. cit., poz. 57. Nota katalogowa nie zawiera daty powstania i wy- 
miarów. 
14 Katalog Zabytków Sztuki w Polsce, t. XI: Dawne województwo bydgoskie, z. 5: Chojnice. Czersk i okoli- 
ce, oprac. P. Palamarz i J. T. Petrus, Warszawa 1979. s. 35. Malowidła nie zostały wymienione. 
15 U. Thieme, F. Becker, Allgemeines Lexikon der Bildenden KOnstler von der Antike bis zur Gegenwart. t. 
XXIII, Leipzig 1929, s. 256. Podana w literaturze wcześniej informacja, że autorem malowideł był prof. A. 
Unnemann nie jest ścisła ponieważ artysta zmarl w 1902 r.; Urzędy budowlane 1818-1920: Neubau der 
Katholischen Kirche in Czersk Kreis Konitz 1911-1913, Archiwum Państwowe w Bydgoszczy. nr inw. 17; 
E. M. Połan, Kości61 w Czersku kJChojnic, praca mag.. Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych, 
Poznań 1987. 
16 M. Orlowicz, op. cit., s.391; B. Makowski, op. cit., s. 221. 
17 Neubau der Katholischen, op. cit. 
18 Zasadnicze tematy scen, wyodrębnionych podziałami architektonicznymi, w transepcie "Narodzenie Je- 
zusa", "Ukrzyżowanie" otoczone medalionami z wizerunkami Ojców Kościoła oraz "Zmartwychwstanie" z 
postaciami świętych w medalionach, w nawie głównej "Wniebowstąpienie Pańskie" i "Zielone Świątki" ze 
scenami starotestamentowymi, w prezbiterium "Przenajświętszy Sakrament" w postaci monstrancji z 
hostią otoczonej klęczącymi cherubinami. 
19 "Kozak na koniu", 1915 r., pastel, papier, wym. 100 x 70 cm, sygn. I. d.: F. Konitzer/1915. 


56
>>>
20 Los tych obrazów nie jest znany. Według informacji p. Z. lukowicz po śmierci spadkobierców Jana luko- 
wicza z Gdańska kolekcja uległa rozproszeniu. 
21 Słownik Artystów Polskich, op. cit., s. 87; Slownik Biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, op. cit.. s. 
432; J. Mulczyński, op. cit., s. 186. 
22 Z. Stromski, op. cit., s.56. 
23 Wystawa Sztuk Pięknych Artystów Pomorskich, op. cit., poz. 81, 82. Obecnie obrazy nieznane. Nota 
katalogowa nie zawiera daty powstania i wymiarów. 
24 "Brama Człuchowska w Chojnicach", b. r., akwaforta z akwatintą, karton kremowy, wym. 18,8 x 12,8 cm, 
sygn. oł. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Brama Człuchowskal w Chojnicach. W notach katalogowych 
wymienianych w przypisach grafik podano tytuły autorskie, w wypadku gdy tychże brak, tytuły nadane w 
poszczególnych zbiorach. Wymiary dotyczą kompozycji, pominięto odcisk matrycy. 
25 "Konwikt poaugustiański", b. r., akwaforta z akwatintą, karton jasnokremowy, wym. 15.2 x 10,0 cm, nie 
sygn. Matryca w zbiorach Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy (dalej: MOB), GM/20. 
26 F. Pabich, Wędrówki po dziejach chojnickiej plastyki, [w:] "Zeszyty chojnickie", nr 3: 1967, s. 71; Z. Strom- 
ski, op. cit., s. 56. 
27 Slownik Artystów Polskich, op. cit., s. 87; J. Mulczyński, op. cit., s. 186. 
28 Podawana dotychczas w literaturze data 1921, jako rok rozpoczęcia zajęć przez F. Konitzera jest mylna, 
ponieważ szkołę otwarto w 1922 r.- zob. K. Fabijańska-Przybytko, Pomorska Szkoła Sztuk Pięknych 
Wacława Szczeblewskiego w Gdyni, [w:] "Gdańskie Studia Muzealne", I: 1976. s.101; P. Klugowski. Po- 
morska Szkoła Sztuk Pięknych Wacława Szczeblewskiego w Grudziądzu (1922-1933), praca mag., Wy- 
dział Sztuk Pięknych UMK, Toruń 1985. 
29 Wystawa Sztuk Pięknych Artystów Pomorskich, op. cit., s.3. 
30 Ibidem, s.8-9, poz. 79-83. Noty katalogowe nie zawierają dat i wymiarów. 
31 L. Roppel, O Wacławie Szczeblewskim. W 50-lecie założenia PSSP w Grudziądzu i Gdyni, 1974, s. 3; P. 
Klugowski, op. cit., s. 32. 
32 K. Fabijańska-Przybytko, op. cit., s. 105-106; P. Klugowski. op. cit., s. 47. Dział sztuki "stosowanej" 
prowadził Bronisław Murawski, anatomię dr Josse. 
33 L. Sobociński, op. cit., s. 372; Z. Stromski, op. cit., s. 56; P. Klugowski, op. cit., s. 47. 
34 Słownik Biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, op. cit., s. 432. 
35 "Giewont", miedzioryt, Bydgoszcz (?), 1920, nr inw. Gr. 121. Plansza zaginiona. 
36 "Ilustracja Polska", R: 1922, nr 15, 9 XII, s. 211. W literaturze, zob.: Słownik Artystów Polskich, op. cit., s. 
87; Słownik Biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, op. cit., s. 432; J. Mulczyński, op. cit., s. 186, podaje 
się, że artysta wykonał dwa cykle rysunkowe "Stary Grudziądz" oraz "Grudziądz- przeszłość i teraźniej- 
szość". Przypuszczać jednak należy, że jest to informacja błędna powstała w wyniku podania tytułu 
artykułu. W tekście "Ilustracji Polskiej" zamieszczono informację, że w następnym numerze ukaże się 
druga część materiału nadesłanego z Grudziądza. Jednak w kolejnych numerach z 1922 oraz w roczniku 
1923 brak wspomnianych materiałów. 
37 Sygnowane kolejno: FrKonitzer/ 19221 Grudziądz; FrKonitzer 19221 Grudziądz; FrKonitzer/ 1922. Rysun- 
ki znane tylko z reprodukcji. 
38 W pisowni nazwiska pojawił się błąd powtórzony jeszcze kilkakrotnie w późniejszej literaturze. 
39 "Widok na Górę Zamkową", 1922 r., rysunek piórkiem powielony w offsecie, wym. 17,0 x 26,5 cm, sygn. 
na komp. I. d.: FrKonitzer/ 1922, nr inw. MG/G/51O. Rysunek wymieniony w katalogu wystawy- J. Droz- 
dowska, Widoki Grudziądza, Muzeum w Grudziądzu, Grudziądz 1992, poz. 19. 
40 "Grudziądz". 1922 r. (?), sucha igła, karton kremowy, wym. 9,1 x 12,2 cm, sygn. oł. pod ryc. p. d.: FKonit- 
zer, I. d.: Grudziądz, nr inw. G.2644. 
41 "Grudziądz-zaulek", ok. 1925 r. (?), akwaforta z akwatintą, karton żółtawy, wym. 12,5 x 17,4, sygn. oł. pod 
ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Grudziądz "Zaułek", nr inw. MOB/GW/506. Druga odbitka w nieco ciemniejszej 
tonacji- j. w., nr inw. MOB/GW/1417. 
42 "Wisła na Pomorzu", ok. 1925 r., akwaforta z akwatintą, karton ciemnokremowy, wym. 17,5 x 28,2 cm, 
sygn. oł. pod ryc. p. d.: FKonitzer, I. d.: Wisła na Pomorzu. 
43 "Fragment znad Wisły", odbitka współczesna, wym. 17,8 x 12,1 cm. Matryca- GM/21. 
44 "Elektrownia Żur na Pomorzu (Turbiny)", ok. 1925 r., akwaforta. Fotografia w dokumentacji Działu Grafiki 


57
>>>
MOB. Grafika prezentowana była w 1936 r. na wystawie, zob. katalog- "Związek Zawodowy Plastyków 
Wielkopolsko-Pomorskich", op. cit., b. s., poz. 32. Zapisy katalogowe nie zawierają daty powstania i 
wymiarów. 
45 Księga Pamiątkowa DZiesięciolecia Pomorza, Toruń 1930, s. 299. 
46 Informacja ustna Z. Gierszewskiego. F. Konitzer miał m. in. wykonać fotografię załogi fabryki elektrotech- 
nicznej S. Ciszewskiego w Bydgoszczy. 
47 Słownik Artystów Polskich, op. cit., s. 87; Słownik Biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, op. cit., s. 
432; J. Mulczyński, op. cit., s. 186; Z. Stromski, op. cit., s. 56, jako datę przybycia artysty do Bydgoszczy 
podaje 1924 r. 
48 Książka adresowa miasta Bydgoszczy 1929, oprac. W. Weber, s. 46, 59,187. 
49 O reorganizacjach PS PA wspomina Z. Zagórowski, Spis nauczycieli szkół wyższych, średnich, zawodo- 
wych, seminariów nauczycielskich oraz wykaz zakładów naukowych i władz szkolnych, Warszawa-Lwów 
1926, s. 462; J. Mulczyński, op. cit., s. 262. 
50 Wystawa Wiosenna Artystów Toruńskich, op. cit.; "Sztuki Piękne", R. II, 1925/26, s. 363. 
51 "Ex-libris Bibljoteki Miejskiej w Bydgoszczy", 1928 r. (?), akwaforta w tonie sepii, karton kremowy, wym. 
17,1 x 12,1 cm, sygn. na ryc. śr. d.: F K, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, nr inw. 215/a. Należy tutaj 
wspomnieć, że autorstwo tego exlibrisu pomyłkowo przypisano Karolowi Mondralowi, twórcy innego exli- 
brisu tejże biblioteki z 1928 r., zob.- J. Podgóreczny, W służbie książki i prasy polskiej. Bydgoszcz XIX-XX 
w., Bydgoszcz 1979, s. 58. 
52 Wersje cynkograficzne: czarno-biała, Zbiory Specjalne WiMBP w Bydgoszczy, nr inw. 2490; czarno-biała, 
Zbiory Graficzne Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu, nr inw. G. 4240; w tonie ciemnej zieleni, zbiory j. w., 
nr inw. G. 6231; w tonie brązu, zbiory j. w., G. 6265. Ponadto wersja kolorystyczna w tonie ciemnego 
blękitu zamieszczona [w:] Na Dziesięciolecie Bibljoteki Miejskiej w Bydgoszczy 1920-1930, Bydgoszcz 
1931, tabl. I. Exlibris wymieniony w pozycjach: Z. Klemensiewicz, Bibliografia exlibrisu polskiego, Wro- 
cław 1952, s. 68, poz. 503; P. Michałowski, Exlibrisy wielkopolskie, Muzeum Narodowe w Poznaniu, 
Poznań 1958, s. 10, poz. 26; tenże, Exlibrisy z widokami Wielkopolski, Muzeum Narodowe w Poznaniu, 
Poznań 1961, poz. 4. 
53 Dokumentacja wystawy "Wystawa jesienna artystów malarzy i rzeźbiarzy z Bydgoszczy i Pomorza", 
1929 r., Muzeum Miejskie w Bydgoszczy, teczka 30. F. Konitzer nie brał udziału w tejże ekspozycji, 
jednak jest wymieniony na wstępnej liście uczestników z adresem do korespondencji - Gimnazjum Hu- 
manistyczne. . 
54 Katalog Zabytków Sztuki w Polsce, t. XI: Województwo bydgoskie, z.15: Powiat świecki, pod red. T. 
Chrzanowskiego i M. Korneckiego, Warszawa 1970. s. 46, 64. Obecnie obraz znajduje się w Muzeum 
Diecezjalnym w Pelplinie. 
55 "Zaułek", 1929 r., akwaforta, papier kremowy, wym. 9,2 x 7,3 cm, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer 1929, 
nr inw. MT/4827. 
56 ,,Para łosi", 1929 r., akwaforta, papier kremowy, wym. 19,3 x 15,8 cm, sygn. ot. na ryc. p. d.: FrKonitzer, I. 
d.: Druk próbny. 
57 ,,Podmiejski widok architektoniczny", 1929 r., akwaforta, akwatinta w tonie sepii, karton kremowy, wym. 
13,8 x 21,0 cm, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer 1929. 
58 Dawny inwentarz grafiki, poz. 403, 404, 405, tytuły wg zapisów. Prace te zaginęły podczas działań wojen- 
nych. 
59 MOB/GWn97/1-7. 
60 Dawny inwentarz grafiki, poz. 536-540, tytuły wg zapisów. Plansze, oprócz "Kościoła Klarysek w Byd- 
goszczy", zaginęły podczas wojny. 
61 Dawny inwentarz grafiki, poz. 544. 
62 MO B/GW/802 , MOB/GM/13-22, MOB/GW/1417. 
63 "Stara Bydgoszcz. Fragment nad Brdą", 1929 r., akwaforta z akwatintą w tonie brązu, karton kremowy, 
wym. 12,5 x 18,5, sygn. na ryc. p. d.: FK (monogram wiązany), sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Alt 
Bromberg Partie an der Brahe, nr inw. MOB/H/1594 (zob. przypis 6'1); "Bydgoszcz. Przy młynach", akwa- 
forta z akwatintą w tonie brązu, karton jasnokremowy, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Bydgoszcz! 
Przy młynach, nr inw. MOB/H/2498; Odbitka z datą: "Fragment starej Bydgoszczy". sygn. ot. pod ryc. p. 
d.: FrKonitzer 1929, I. d.: Fragment starej Bydgoszczy. Matryca w zbiorach MOB- GM/16. 


58
>>>
64 "Fara w Bydgoszczy", 1929-1933 r.. akwaforta z akwatintą, karton ciemnokremowy, wym. 18,3 x 13,4 cm, 
sygn. na ryc. p. d.: FK (monogram wiązany w kwadracie powtórzony w odbiciu lustrzanym), sygn. ot. pod 
ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Fara w Bydgoszczy. Matryca w zbiorach MOB, GM/15. 
65 "Fragment starej Bydgoszczy', 1929-1933 r., akwaforta z akwatintą, karton kremowy, wym. 18,7 x 14,3 
cm, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Fragment starej Bydgoszczy. 
66 "Bydgoszcz, Stara śluza", 1929-1933 r., akwaforta z akwatintą. karton ciemnokremowy, wym. 18,6 x 14,4 
cm, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Bydgoszcz "Stara śluza". 
67 "Klaryski Bydgoszcz", 1929-1933 r., akwaforta z akwatintą, papier jasnokremowy, wym. 16,9 x 10,4 cm. 
sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Klaryski Bydgoszcz, nr inw. MOB/H/1595. Matryca w zbiorach 
MOB- GM/14; Druga odbitka- "Bydgoszcz Kości61 Klarysek", sygn. oł. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: 
Bydgoszcz! Kościół Klarysek. 
68 "Bydgoszcz, Kościół Św. Trójcy", 1929-1933 r., akwaforta z akwatintą, karton ciemnokremowy, wym. 25,2 
x 19,0 cm, sygn. na ryc. p. d.: FK (monogram wiązany), sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Byd- 
goszcz, Kościół św. Trójcy/ Nr. 5; Druga odbitka- j.w. (bez numeru przy tytule), w tonie brązu, karton 
kremowy. 
69 "Kości61 pobernardyński w Bydgoszczy",1929-1933 r., akwaforta z akwatintą, karton ciemnokremowy, 
wym. 7,5 x 10,9 cm, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Kości61 pobernardyński/ w Bydgoszczy. 
Matryca w zbiorach MOB- GM/18. Według informacji Z. Gierszewskiego artysta wykonał jeszcze jedną, 
większą planszę z tym samym motywem. 
70 "Fragment starej Bydgoszczy", ok. 1933 r., akwaforta z akwatintą w tonie brązu, karton kremowy. wym. 
7,4 x 11,0, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Fragment starej Bydgoszczy. nr inw. BNW, G.56.947; 
Druga odbitka- j.w., karton ciemnokremowy, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Fragment starej/ 
Bydgoszczy. 
71 "Fragment starej Bydgoszczy", ok. 1933 r., akwaforta z akwatintą, karton jasnokremowy, wym. 12,6 x 8,4 
cm. sygn. ol. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Fragment starej/ Bydgoszczy. Matryca w zbiorach MOB- GM/ 
19. 
72 "Spichrze i Stare Miasto", ok. 1934 r., akwatinta z akwafortą, karton ciemnokremowy, wym. 17,0 x 12,8 
cm, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer. 
73 "Bydgoszcz Spichlerze", po 1940 r., akwaforta z akwatintą, karton kremowy. wym. 18,5 x 16,5 cm, sygn. 
pod ryc. na płycie I. d.: F. Konitzer Bydg (napis odwrócony). sygn ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: 
Bydgoszcz, Spichlerze. nr inw. MOB/H/1596. Druga odbitka- j. w.. karton ciemnokremowy. Matryca w 
zbiorach MOB- GM/13. 
74 Dawny inwentarz grafiki, poz. 279, 280. Z poźniejszego dopisku wiadomo, że w 1937 r. F. Konitzer po- 
nownie wykonał odbitki akwafort J. Pieniążka. "Herb miasta Bydgoszczy", ok. 1932 r., akwaforta z akwa- 
tintą w tonie sepii, karton kremowy, wym. 12,7 x 8,2 cm, sygn. na płycie p. d.: FK (monogram wiązany), nr 
inw. MOB/GWn97/1-7. 
75 "Widok na Koronowo", 1929-1934 r., akwaforta z akwatintą w tonie brązu, karton kremowy, wym. 17,1 x 
11,8 cm, sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer, I. d.: Widok na Koronowo. Matryca w zbiorach MOB- GM/22. 
76 "Portret męski", 1935 r., akwaforta, karton kremowy. wym. 22,8 x 17,7 cm, sygn. na ryc. p. d.: FrK (Fr- 
odwrócone), sygn. ot. pod ryc. p. d.: FrKonitzer 1935 r, nr inw. MOB/GW/802. 
77 "Exlibris Gimnazjum i Liceum M. Kopernika w Bydgoszczy", przed 1939 r., cynkografia, papier jasnokre- 
mowy, wym. 10,2 x 8,2 cm, nie sygn., nr inw. 1458. 
78 "Bydgoszcz w 1860 wg C. Wolffa". b. r., wym. 35,0 x 50 cm, nr inw. Gr. 437. 
79 Słownik Artystów Polskich, op. cit., s. 87; Słownik Biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, op. cit., s. 
432; J. Mulczyński, op. cit.. s. 186. 
80 Katalogi wystaw- zob. przypis 2. 
81 Dokumentacja muzealna wystawy, teczka 75; "Salon Bydgoski" w Muzeum Miejskim, "Orędownik", 25 XII 
1936; H. Kuminek, Pierwszy "salon bydgoski", "Dziennik Bydgoski", 10 11937, nr 7, s. 8. 
82 M. Hepke, Eroffnung der Bromberger Kunstausstellung, ,,Deutsche Rundschau Bromberg", 29. 11. 1943, 
N. 282. s. 5; Ein Gang durch die Bromberger Kunstausstellung, "Deutsche Rundschau Bromberg", 15. 
12. 1943,nr296,s.4. 
83 Książka adresowa miasta Bydgoszczy na rok 1933. oprac. W. Weber, s. 139; Książka adresowa miasta 
Bydgoszczy, Rocznik 1936/37. s. 320. 


59
>>>
Maria Grzybowska, Zofia Wernerowska 


Przyczynki do historii architektury 
zespołu naukowych Instytutów Rolniczych 
w Bydgoszczy 


W 2 poło XIX powstał projekt utworzenia w Bydgoszczy wyższej uczelni. W 1873 r. Magistrat 
wystosował w tej sprawie petycję do rządu w Berlinie, jednak idea ta nie doczekała się aprobaty. 
Uzasadnieniem odmowy było stwierdzenie, że miasto nie posiada wystarczającej liczby absolwen- 
tów szkół średnich. Wkrótce władze pruskie podjęły decyzję utworzenia wyższych uczelni w Gdań- 
sku i Poznaniu, natomiast w Bydgoszczy stanowiącej centrum silnie rolniczo rozwiniętego regionu 
widziały potrzebę założenia placówki naukowo - badawczej zajmującej się produkcją rolniczą. Pro- 
gram naukowy tej placówki skonsultowano z podobnym Instytutem działającym w Berlinie. 
W dniu 15 listopada 1902 r. odbyła się konferencja z udziałem Komisarzy Ministerstwa Robót 
Publicznych oraz Finansów i Rolnictwa, dotycząca spraw organizacyjnych związanych z założe- 
niem Instytutu. 1 Władze miejskie Bydgoszczy zobowiązały się oddać pod budowę placówki teren 
na północno - wschodnim obrzeżu miasta (na tzw. Hempelschen Felden) i wytyczyć tam nowe 
ulice - Hohenzollernstrasse i BOlow Platz (dzisiejsze ALOssolińskich i Plac Weyssenhoffa). Mia- 
sto podjęło się również doprowadzenia wody i gazu oraz w niedalekiej przyszłości przekazania 
majątku dla celów doświadczalnych. Natomiast w grudniu 1902 r. w Ministerstwie Robót Publicz- 
nych zapadła ostateczna decyzja w sprawie budowy, a na początku 1903 r. radca budowlany 
Delius sporządził projekt wstępny zespołu 2 , przygotowano również kosztorys budowy. 


. jJ IJ 
. a ? mm mm j ,m .ij,.'
'
.
:J.i; m. : · I 
 , a .
 ; : m: ' "') m -
 
 . \ fth I( " m i \;., A

_I t':'''' m ! .t,', lA 'iI , (1.;., .'HI.' A 
 · I :,1'. IIi 
, " ," 'I' - 
 " , ." 1 i" ," -. -I' 1--' ... 
, ,/ 


, :,';


: :-;
"i.;;c-,,':Eb
 c '
..-,. :

I. '.
j.

:'f .
I

}::. .;..
': ..;\ ::.;..0 .,.J. ' 
. :
...' 
._ 
_ -'.-'.o-
'-'. 1- .;
. ,ot - '

;j(": J "-": ',".
 
-
.\., "I"' lllit,,;:- l" '... '-_J.(:.- :
:t,....J:':"""""''''fiti .1:'....." ::. 
'.,;..a' ..... ..-l;..=.: 
:.,''';'-'':t'.:
-_
I
'JI.'.' .L".".łrir
=-rI4;L.
;:.c.u.:;;'J6.]iD
rY:\"'::J ?
 


:'tt....'5f"- 


Budynek główny - elewacja frontowa od PI.Weyssenhoffa. proj. z 1903 r., za "Zeitschrift ...n. 


60
>>>
Projekt opracowany przez Deliusa przewidywał powstanie 3 budynków mieszczących instytu- 
ty naukowe. Były to: 
1. Budynek główny z Instytutami Patologii Roślin i Melioracji (Pflanzenpatchologische und 
Meliorationenstechnische Institut) 
2. Budynek Instytutu Higieny Zwierząt (Tierhygienisches Institut) 
3. Budynek Instytutu Rolniczo - Chemicznego i Bakteriologicznego (Agrikultur - Chemisches 
und Bakteriologisches Institut). 
Obok nich Delius zaprojektował obiekty o charakterze pomocniczym: dwa budynki inwentar- 
skie, dwie szklarnie, stodołę oraz trzy domy mieszkalne. W kwietniu 1903 r. rozpoczęto wstępne 
prace budowlane. Równocześnie opracowywane były projekty techniczne dla poszczególnych 
budynków. które sporządzili radca budowlany Andrae i krajowy inspektor budowlany Hirt. 3 Reali- 


- - 
 - - - 
-- 
. 
.------ _u_.._ 
G-to'I'inW_N..p/łM 
.ł..-J 

[.' .---- 
oc;, .- 

- .'., '\- 
P.- ''" ' -.... 

 
':' 
- r;:

- jł 
.. 


- 
&
 - -- _. 


-ł--ł, 


J\hh. I- 
l.agpplul\. 
I : 1600. 
tiulu..! f i i __1. J _--Lu.i _ J9_ .1'__ .r ;" 


Plan sytuacyjny zespołu, proj. z 1903 r., za "Zeitschrift ...... 


61
>>>
_-__&t;;,-IJI-?1.
. 


':;'-c,ił 
-£ 
Budynek glówny. przekrój podłużny, projekt wykonawczy z 1906 r. 


zacja zespołu trwała trzy lata - do Wielkanocy 1906 r.; otwarcie Instytutu nastąpiło 11 czerwca 
tego roku. Z dniem 1 lipca 1904 r. kierownictwo Instytutu w Bydgoszczy powierzono prof. dr 
Gerlachowi z Rolniczej Stacji Doświadczalnej w Poznaniu. 4 W kwietniu 1905 r. prof. dr Gerlach 
przeniesiony został do Bydgoszczy i mianowany dyrektorem tej placówki naukowej. Pierwotna 
nazwa Instytutu brzmiała landwirtschatUiche Versuchs und Forschunganstallten, we wrześniu 
1906 r. została zmieniona na Keiser Wilhelms Instituts tor landwirtschaft, którą to nazwę Instytut 
nosił do końca I wojny światowej. 
Od 1908 r. Instytut przedstawiał swój dorobek naukowy w 4 - 6 zeszytach rocznie. które uka- 
zywały się pod tytułem ..Mittelungen des Keiser Wilhelms Instituts tor landwirtschaft zu Brom- 
berg". 
W 1913 r. zatwierdzony został projekt zagospodarowania terenów leżących po przeciwnej 
stronie alei Ossolińskich, przeznaczonych na tereny wystawowo - handlowe Instytutu Rolnicze- 
go. Powstały wówczas projekty poszczególnych pawilonów. Jednak wybuch I wojny światowej 
przerwał te prace i zamierzenie pozostało niezrealizowane. 
Od 1921 r. placówka funkcjonowała jako Państwowy Instytut Rolniczy. W 1927 r. stała się 
oddziałem Państwowego Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego w Puławach i obejmowała instytut 
chorób roślin, dział rybacki, zakład badania hodowli ziemniaka, zakład badania żywności. gleby, 
pracownie rozpoznawczo - weterynaryjną, chorób ryb i pszczół oraz poletka doświadczalne, hale 
wegetacyjne, mały park i stację meteorologiczną PIM.5 W tych ramach organizacyjnych Instytut 
działał do 1939 r. W pierwszych miesiącach okupacji hitlerowskiej kadra Instytutu poniosła dotkli- 
we straty - z rąk okupantów zginęło wielu pracowników, a wśród nich dyrektor - prof. dr Włodzi- 
mierz Kulmatycki. Po wojnie działalność placówki została wznowiona i trwa do chwili obecnej, 
pod nazwą Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin (lHAR). 
Zespół Instytutu usytuowany w północno - wschodniej części śródmieścia, zajmuje kwartał 
ograniczony od północy i zachodu Placem Weyssenhoffa i wychodzącymi z niego ulicami AI.Osso- 
lińskich i Powstańców Wlkp., od południa ulicą Szymanowskiego i terenem ogródków działko- 
wych od wschodu. Teren zespołu podzielony został funkcjonalnie i kompozycyjnie na dwie czę- 
ści: zachodnią - zabudowaną budynkami Instytutu i wschodnią zajętą przez pola wegetacyjne. 
W części zachodniej zaprojektowano zabudowę obrzeżl'Ją, wzdłuż ulic. 6 Reprezentacyjny 
budynek główny poprzedzony placem Weyssenhoffa usytuowano w zamknięciu osi widokowej 


62
>>>
A- 
'" 
. J
. 
fil 

 , J r 
l! 'I · . I
 I 
f I, , I I 
I l. 
 ltt 
 I. I 
Ił I II /I 
. ł 
... I , 
-- 
. . 


Budynek glówny - fasada od PI. Weyssenhoffa, stan obecny 


Fot. Z. Wemerowska 


AI.Mickiewicza. Stanowi on dominantę zespołu. Pozostałe dwa Instytuty i domy mieszkalne wzno- 
szą się wzdłuż ALOssolińskich i ul.Powstańców Wlkp. Ulice te i plac wytyczone zostały krótko 
przed budową Instytutu, tworząc wraz z nim zespół urbanistyczny o dużych walorach kompozy- 
cyjnych. W głębi parceli umieszczone zostały budynki pomocnicze - inwentarskie, szklarnie i 
stodoła. 
Teren Instytutu ogrodzono od strony ulic żeliwnym ogrodzeniem na ceglanej podmurówce z 
bramami i furtkami. 
Wewnątrz zaprojektowano brukowe dojazdy do wszystkich budynków i żwirowe ścieżki pie- 
sze o swobodnej linii, biegnące wśród zieleni. 
Instytut wzniesiono na gruntach, które cechuje nierównomierna wytrzymałość, mogąca powo- 
dować spękania budynków Zjawisko to widoczne jest w późniejszej zabudowie Sielanki. W związku 
z tym zamiast typowych fundamentów kamiennych budynki Instytutu otrzymały fundamenty wy- 
konane z ubijanego betonu (cement portlandzki + piasek + żwir w proporcjach 1 :3:6) zbrojonego 
płaskimi szynami. Wokół ścian piwnic wykonano opaskowy drenaż z warstwy żwiru gł. 50 cm z 
rurkami drenarskimi odprowadzającymi wodę do miejskiej sieci kanalizacyjnej. Ponadto ściany 
piwnic pokryto od zewnątrz lepikiem, tworząc izolację przeciwwilgociową. 
Ściany budynków wymurowano z cegły ceramicznej na zaprawie wapiennej. Cokół głównego 
budynku został pokryty płytkami ze śląskiego granitu, pozostałych z betonu ze szlichtą cemento- 
wą. Okna wykonano z drewna sosnowego, jako 3-poziomowe, część kwater podzielono szczebli- 
nami na drobne pola, a w oknach piwnic wstawiono kute kraty. Opaski wokół okien wykonano z 
kształtek ceglanych. Dachy o konstrukcji wzniesionej z belek sosnowych, pokryte zostały da- 
chówką ceramiczną mnich - mniszka firmy Falk u.Ko. z Grudziądza, natomiast hełmy i opierzenia 
wykonano z blach cynkowych oraz częściowo miedzianych. Nad piwnicami wprowadzono stropy 
ceglane na łuku odcinkowym, powyżej płaskie Ackermanna, a w poddaszu i domach mieszkal- 
nych - drewniane. 


63
>>>
Wszystkie budynki są całkowicie podpiwniczone, piętrowe i kryte wielospadowymi dachami. 
Mają one charakter secesyjny - zastosowano rozczłonkowanie brył za pomocą ryzalitów, wyku- 
szy i wieżyczek. 
W opracowaniu elewacji użyto skontrastowanych partii czerwonej cegly i jasnego tynku. Pięk- 
nym elewacjom odpowiadają starannie zaprojektowane i wyposażone wnętrza. 
Budynek główny pełnił funkcje reprezentacyjno - administracyjne, a jednocześnie mieścił In- 
stytuty Patologii Roślin i Melioracji. Wzniesiony centralnie, przy Placu Weyssenhoffa jest najwięk- 
szym obiektem zespołu. Bryła budynku rozczłonkowana została ryzalitami - środkowym i skrajny- 


- 



 


\ 


- - 


.--- 


:t -- 


.. 


..
. 
"-... 


, 


---- ,., ; .
 


,.,-- 


........ 
- 


....- 

 


t -" 


""_' 


- 


" 


. 


Kartusz z symbolami rolnictwa nad wejściem do budynku głównego 


Fot. Z. Wemerowska 


mi, zwieńczona wysokim dachem z wieżyczkami o baniastych hełmach. Środkowa wieżyczka 
zastąpiona została tarasem widokowym, który wykonano w związku z planowanym urządze- 
niem terenów wystawowo - handlowych wokół Instytutu. Reprezentacyjny charakter budynku 
podkreśla symetryczna kompozycja elewacji frontowej. Elewacja tylna natomiast otrzymała układ 
asymetryczny. W środkowym ryzalicie elewacji frontowej usytuowano zachowane do chwili 
obecnej, piękne, dębowe drzwi główne z owalnym nadświetlem o kryształowych szybkach. Na 
ślemieniu umieszczono neobarokowy kartusz z symbolami rolnictwa - są to: ul z pszczołą, 
narzędzia rolnicze - łopata motyka, pług. Kartusz ujęto po bokach rogami obfitości z wysypują- 
cymi się owocami. Zgodnie z projektem w piwnicach budynku znajdowała się kotłownia, maga- 
zyny szkła i chemikaliów, skład węgla, mieszkanie służby i palacza. Parter o charakterze repre- 
zentacyjnym mieścił centralny hall ze schodami, gabinet dyrektora, pomieszczenie administra- 
cji, bibliotekę, laboratoria zoologiczne, chemiczne i botaniczne z zapleczami oraz salę mikro- 
skopów. Pomieszczenia dostępne były z obszernego korytarza biegnącego w trakcie od dzie- 
dzińca. Na piętrze znajdowały się sale wykładowe na 126 i na 188 miejsc oraz duża amfiteatral- 
na sala na 190 miejsc, wyposażona w stół doświadczalny i rzutnik. Okna tej sali posiadały 
możliwość zaciemniania. Prócz tego na piętrze znajdowały się - pokój konferencyjny, biblioteka 


64
>>>
podręczna, sala rysunków oraz stacja meteorologiczna. Na poddaszu zaś pracownia fotogra- 
ficzna z ciemnią oraz od frontu dwa mieszkania dla asystentów. Reprezentacyjny hall i koryta- 
rze nakryte zostały sklepieniami krzyżowymi. We wnętrzu zachowała się kuta balustrada klatki 
schodowej dekorowana stylizowanymi liśćmi akantu, wielobarwne lastrikowe posadzki o deko- 
racji geometrycznej, w auli zaś drewniany kasetonowy strop. Koszt realizacji budynku wyniósł 
212 tys. marek. 


-


 J" . 
 - 
= -- . 


www uw 


- - I -_::L .

 
Instytut Higieny Zwierzat - elewacja frontowa od uL Powstańców Wlkp., proj. z 1903 r.. za "Zeitschrift ...". 


Instytut Higieny Zwierząt zajmował się zwalczaniem epidemii wśród zwierząt. kształceniem 
weterynarzy i rolników, a także produkcją szczepionek i surowic. Budynek instytutu usytuowa- 
ny został po lewej stronie budynku głównego przy obecnej ul. Powstańców Wlkp. Obiekt wyróż- 
nia się elegancją, proporcjonalnym kształtem bryły oraz malowniczością elewacji. Pólkolisty 
tylny ryzalit klatki schodowej przypomina swym kształtem basztę. Instytut mieścil w piwnicach 
mieszkanie służby, kotłownię, chłodnię, pomieszczenie dla małych zwierząt doświadczalnych, 
wirówki inkubatory, mały piec utylizacyjny oraz pomieszczenie sterylizacji. Na parterze znajdo- 
wały się - sala wykładowa, sala operacyjna, laboratorium chemiczne, pomieszczenie wagi, la- 
boratorium asystentów, kuchnia pożywek, pokój aseptyczny. Na piętrze - biblioteka z magazy- 
nem, preparatornia, pokój zbiorów, pomieszczenie makro- i mikrofotografii z ciemnią oraz dwa 
mieszkania asystentów. Na poddaszu umieszczono magazyny. 
Projekt wstępny przewidywał reprezentacyjne wejście główne z hallem w środkowym ryza- 
licie elewacji frontowej od strony ulicy. W trakcie realizacji zrezygnowano z tego, tworząc na 
parterze dużą salę operacyjną, pozostawiając jedynie wejście tylne, od wewnętrznego dzie- 
dzińca. Wewnątrz zachowały się schody z kutą balustradą o neobarokowej dekoracji. Koszt 
realizacji budynku wyniósł 112 tys. marek. 


65
>>>
l 



 

ł _'f':'1'....
1' . 


u 


ł
 




IIIiti.._ 


.di
.... 


u 


- - .- 
- -- --_:. :.
- . .":
'-'
; .:.-=_-:-:..;.:--:-=.;
--:..- ".- - 
:.;: --:-.:..- -:- . 


- _31,:_ 1 . 
.L;::::Lr [, ::1- -? 
Instytut Rolniczo - Chemiczny i Bakteriologiczny - elewacja frontowa od ALOssolińskich, proj. z 1903 r.. za 
"Zeitschrift ...". 


Zadaniem Instytutu Rolniczo - Chemicznego i Bakteriologicznego było badanie karmy dla 
zwierząt, próbek ziemi i nawozów oraz badanie nawożenia roślin. Obiekt usytuowany został po 
prawej stronie budynku głównego, przy obecnej AI.Ossolińskich. Architektura tego Instytutu o 
masywnej ciężkiej bryle, różni się od pozostałych brakiem rozczłonkowania i oszczędniejszym 


... 


.. 
'. . 
.. ":.:--Ą
_:
,,' 
" 
. , 


nO 
",'
"':...... 
'." .
. . 
. . 
,
 
t" .: 


.. 
. [ 


, 


-,. 


--- 


-. ,.. 


. 
.. .. ., 
...., '"" 

 
 ..:. - l' 
.' 
-... - . 
.- 
. . ł 

 I 


 . J. r 
\- 
.. 
. "- 
, 1'.'1 
 () 
i S 
r .. 
. 
.. 


Instytut Rolniczo - Chemiczny i Bakteriologiczny - elewacja tylna, stan obecny 


Fot. Z. Wemerowska 


66
>>>
detalem. W piwnicach znajdowały się - kotłownia, magazyn szkła i chemikaliów, obszerna zmy- 
walnia z szafami do suszenia szkła, maszynownia z elektrycznymi maszynami wibracyjnymi słu- 
żącymi do przygotowywania próbek. Połączono je krętymi schodami i windą z parterem i piętrem 
budynku. W piwnicach znajdowały się urządzenia do destylacji wody firmy Bitter - Bielefeld o 
nadciśnieniu 1/2 atm. na kocioł parowy. Woda ogrzewała szafy suszące szkło, docierała instala- 
cją na strych gdzie się skraplała w miedzianej chłodnicy i spływała grawitacyjnie do poszczegól- 
nych laboratoriów. Na parterze znajdowały się pomieszczenia administracyjne przełożonego In- 
stytutu, podręczna biblioteka z laboratorium chemicznym, duże główne laboratorium połączone z 
pomieszczeniami badań nad azotem i kwasem fosforowym, laboratoria dla praktykantów i laborato- 
rium do badania cukru. Nie było tu korytarza środkowego, a pomieszczenia dostępne były z glów- 
nego laboratorium. Na piętrze umieszczono pokój pracy bakteriologii, salę mikrokopiowania, pokój 
sterylizacji, laboratorium hodowli roślin - z oknami zwróconymi na północ, wykonanymi bez słupka 
środkowego, aby zapobiec dodatkowemu zacienianiu. Na piętrze znajdowała się również pracow- 
nia elektrolityczna z trzema tablicami rozdzielczymi prądu, podręczna biblioteka, sala zbiorów. sala 
wykładowa na 52 miejsca z zapleczem, zaopatrzona w wodę, instalację gazową i elektryczną, 
wyposażona w stół doświadczalny i rzutnik, okna tej sali były zaciemniane. Na poddaszu znajdowa- 
ły się mieszkania asystentów i magazyny. Wewnątrz zachowała się balustrada klatki schodowej 
dekorowana wicią roślinną oraz znajdująca się przy wejściu na parterze mozaikowa posadzka z 
datą budowy ,,1904 - 1905" i przedstawieniem węża owiniętego wokół płodów rolnych. 
Budynek dla owiec i świń usytuowany został w głębi wewnętrznego dziedzińca, w sąsiedztwie 
Instytutu Higieny Zwierząt. Podzielono go funkcjonalnie na oddział zwierząt chorych i zwierząt 
zdrowych, z salą operacyjną zlokalizowaną pośrodku, pomiędzy oddziałami. Pomieszczenia dla 
zwierząt podzielone były na boksy ściankami murowanymi z cegły. W bocznych częściach bu- 
dynku mieściły się kuchnie - oddzielne dla obydwu oddziałów oraz pomieszczenia na uprząż. 
Obiekt posiadał 4 wybiegi dla zwierząt. Zapewne już w czasie budowy powiększono go od połud- 
nia o piętrową część przeznaczoną dla administracji. 
Budynek dla koni i bydła wzniesiono w głębi dziedzińca, w sąsiedztwie Instytutu Higieny Zwie- 
rząt. równolegle do budynku dla owiec i świń. Analogicznie do poprzedniego był on podzielony na 



, 
 
.t. 


''- 


'.. 



r. I/ I 
I 
- - 
., 
.- 
.. 
.. 


'- 


Budynek dla koni i bydła - fasada 


-
 


- 
' 
-""""""'!" 
 . 
. . ... - .. 
;.
: -#o.. .:--... . 
., ""' 
.. .- - 4' " 

. '"T' ) 



 - 

;:, . 

___
 \II. 

 .' 

 
 
;;; -', 

 ;::s.,,,
 _
. 


 '"' 
 


 ::::;;;:. 
 
-- ,....---=.. 



 


.... 
- 


.
ł;:
. 
 1": 
... 
: .
-' 


. 



 "I 


l- 

 


'''\ 


, .... 


...0:; ---- 
... 


.. 
... 
':"o. 
- :;.; 
." 


'"'\ 


---- I 
.,'" a 
J 


. 


I 


Ił 


67
>>>
dwie części - dla zwierząt chorych i zdrowych. Pomieszczenie dla koni rozdzielone zostało na 
boksy za pomocą dębowych, zbrojonych do połowy ścianek o wys. 1,35 m. Koryta dla bydła 
wykonano z ceramiki glazurowanej, natomiast żłoby dla koni z emaliowanego żeliwa. 
Obydwa budynki dla inwentarza pomimo zmiany funkcji zachowały zasadniczy układ wnętrz, 
bryłę i elewacje. Architektura tych budynków w swoim charakterze nawiązuje do kompozycji ar- 
chitektury Instytutów, jest jednak oszczędniejsza w kształtowaniu brył i detalu. 
Na terenie Instytutu znajdują się dwie szklarnie. Większa, usytuowana centralnie w głębi dzie- 
dzińca, należała do Instytutu Rolniczo - Chemicznego i Bakteriologicznego, mniejsza w części 
północno wschodniej do Instytutu Patologii Roślin. Szklarnia Instytutu Rolniczo - Chemicznego i 
Bakteriologicznego rozciąga się w kierunku wschód - zachód. Od północy znajdowała się muro- 
wana kancelaria i magazyn, otoczone po bokach i od południa szklarniami. Trzy szklarniowe 
pomieszczenia poprzedzone były wiatą i grządkami przekrytymi siatką zabezpieczającą przed 
ptakami. Szklarnie wyposażone zostały w szyny kolejki polnej dla małych wózków umożliwiają- 
cych wywożenie donic na zewnątrz, dachy przekryte były szkłem zbrojonym drutem. 
Szklarnia Instytutu Patologii Roślin rozciągnięta była wzdłuż osi północ południe. Po stronie 
północnej znajdowała się murowana część obiektu mieszcząca kancelarię i magazyny. W połu- 
dniowej części znajdowała się szklarnia z szeregiem zamkniętych komór szklanych w trakcie 
wschodnim - dla przeprowadzania prób infekcji i wpływu temperatury na wzrost roślin. Szklarnia 
poprzedzona była od południa żwirowym placem osłoniętym siatką. Jak poprzednia i ta została 
wyposażona w szyny do przesuwu wózków. Budynek przekryto siodłowym dachem przeszklo- 
nym we wschodniej części, wyposażonym w klapy do wentylacji. Ogrzewanie poprowadzono z 
kotłowni przybudowanej do domu mieszkalnego ogrodnika. Rury z ciepłą wodą biegły pod stoła- 
mi wzdłuż ścian bocznych. Ponadto instalacja grzewcza poprowadzona została również wzdłuż 
dachu, w celu topienia zalegającego śniegu. 
W zespole zaprojektowano trzy domy mieszkalne. Dwa pierwsze, usytuowane przy ALOsso- 
lińskich mieściły - każdy po dwa mieszkania dla wyższych urzędników, natomiast trzeci przy 



.
 
. 
-
 
) 

 
 
...' 



 .. 
"" ... .. 
;I ...
 
 

 l.. 
.. 
 
t ...


 " . 
: 

 ... 
... 


l 
--- 


.11 


lUli 


'" 


1" 


.MIk. 


Dom mieszkalny urzędników przy ALOssolińskich 8/10 - elewacja frontowa 


Fot. Z. Wemerowska 


68
>>>
ul. Powstańców Wlkp. przeznaczony był dla głównego ogrodnika i głównego księgowego. 
Na podstawie projektu archiwalnego domu przy ALOssolińskich 4/6 można odtworzyć pier- 
wotny układ wnętrza, nieco przekształconego w późniejszym czasie, gdy dość obszerne miesz- 


i. 
- .
 
.. .
 ... 
..- i 
 ...: 
'" .. 
I .. 
 !... 

- ... 
 
.. ... -;ł 
.1 
 
 

 
 
}- 
. 
:-- 


I 
C=.---. 
r 
.-- 


:: 
'" 
Ol 


_._ .
.(" ____e.. 


H
 __o 


.. 

e f 
4--" 
I l 
i- 
I- 
I 
Ol 
.. 
.... 



 ł. 
,
! 
 

 


\ 
I
: . 
.. , :0:, 


___
. -----.--y
.;1_ 

 I 
;: " 
. -;---o
, -..-
.I-;'"['!
 


.-' 



. 
I 
I 
I : T 
'st.-t 


- I 


'-- 


.t 
I 


k 
ó:\ -! :: 
Ol :: 
 

 - 



l 


 

, 
.i 


,. 


I ; 
I ! 
.
.r
 


" 
.. 
... 


,. 
I 
i 
. 
I 
. 
. 
! 


J 


-t- 
r ..- 


, 


r,» . 



 


...., 


Dom mieszkalny urzędników przy ALOssolińskich 4/6 - rzut parteru 


(. 

 

J 

 
 
i: 

 
 
t

. 
.
 
 .; 
i')
 
 

 .
 


. 


 


. 
. 


) 


I 

 -"... 


69
>>>
kania podzielono na mniejsze. Budynek zaprojektowano w formie bliźniaka - każde mieszkanie 
zajmowało piwnicę, parter i piętro, a także posiadało oddzielne wejście z zewnątrz. Na parterze 
mieściły się - jadalnia, pokój pań, pokój panów, kuchnia ze spiżarnią i w.c. oraz hall ze schodami 
na piętro. Na piętrze - trzy sypialnie, pokój gościnny, łazienka i pokój służącej. Wszystkie budynki 
mieszkalne zaprojektowano jako podpiwniczone, piętrowe z użytkowym poddaszem, kryte wyso- 
kimi wielospadowymi dachami. Malowniczość bryły uzyskano wprowadzając wykusze, balkony. 
loggie i ryzality. Asymetryczne elewacje o secesyjnym charakterze zakomponowano jako dwu- 
barwne - z cegły i tynku, z fragmentami muru pruskiego w poddaszach. 
Cały zespół oddzielony był od ulic ogrodzeniem na podmurówce z cegły o wysokości ok. 70 
cm z narożnymi słupami. Powyżej znajdowała się kuta krata o wys. 1,55 m z prostych prętów 
zakończonych różnymi elementami zdobniczymi (ostrzami, grotami, lilijką, płomieniami. wolutami 
i dzbanuszkiem). Najciekawsze secesyjne formy ma krata przy domach mieszkalnych od strony 
AI.Ossolińskich. W ogrodzeniu o długości 392 m, umieszczono 3 bramy i 6 furtek. Zrealizowane 
zostało kosztem 14 900 marek. Ogrodzenie zachowane jest w dobrym stanie, z wyjątkiem frag- 
mentu przed budynkiem głównym - przekształconego przy zmianie układu ulicy i chodnika. 
Pola doświadczalne w tylnej części zespołu ogrodzone zostały od strony ulic siatką. We- 
wnątrz poprowadzono brukowe drogi dojazdowe o szerokości 4 m prowadzące do wszystkich 
budynków. Wybrukowano je granitowym "kocim łbem". Obok dróg dojazdowych zaprojektowano 
żwirowe ścieżki piesze o szerokości 2,5 m. W obrębie zespołu wprowadzono swobodnie zakom- 
ponowaną zieleń, związaną integralnie z architekturą. Zasadzono różnorodne gatunki drzew - 
dęby, buki, kasztanowce, klony, świerki, tuje, oraz wiele odmian krzewów. 


Zespół Naukowych Instytutów Rolniczych w Bydgoszczy jest kompleksem o wysokich walo- 
rach urbanistycznych i architektonicznych, jest również świadectwem wysoko rozwiniętej myśli 
technicznej początku naszego wieku. Działalność naukowa Instytutu w ciągu 90-ciu lat jego ist- 


L"'- 

,. 
, :.' . . 


, . 


.., :
. 
, I 
.t 


, f 


.. 


."''It. 
.." 
. 


--." . ... 'Ił-- 
'I... ".; 
'. .... 
.L.., 
..1 
 '. 
-:::. b-.. 

.":,,t"\"f 
A .. .
!" .. 
 .. -. ') _
 

.. \. '.. tJIf'" .... ..., "., 

 -... " V..' .' 4. 
.... o" .. .......' 
.. "'.... 
{, 


J ' 


:'01. 


..'1 


,:
 
1.' 
. 


'."} 
 
to 



 


- 
I .", 
I , 

.".' .. 

 
...:-.. t
': . 
I 
, 
, ,. I !
.. 


.. 


o: '!' 
\'
 


" 


Dom mieszkalny urzędników przy ALOssolińskich 4/6 - fasada 


Fot. Z. Wemerowska 


70
>>>
nienia wpisała się w dorobek kulturalno - naukowy Bydgoszczy. Ważne jest zatem jego zachowa- 
nie i w przyszłości związanie również z działalnością naukową i dydaktyczną naszego miasta. 


Przypisy: 
1 Keiser - Wilhelm - Institut fUr Landwirtschaft in Bromberg. [w:] Zeitschrift fUr Bauwesen. nr 57/1907 r.. s. 
322 - 340. 
2 Ibidem. 
3 Projekty wykonawcze. 1906 r. [w:] Dział Budowlany IHAR Bydgoszcz, PI.Weyssenhoffa 11. 
4 M.Domeradzka. Przyczynek do historii Naukowych Instytutów Rolniczych w Bydgoszczy, [w:] Biblioteka 
Rolnicza IHAR Bydgoszcz, PI.Weyssenhoffa 11. 
5 Ibidem. 
6 Keiser - Wilhelm - Institut .... s.322-340.
>>>
Bogna Derkowska - Kostkowska 


o założeniu Sielanki 
- bydgoskiego miasta ogrodu 


Bydgoskie dzielnice willowe, do których należy Sielanka, oczekują na opracowanie historii, 
układu urbanistycznego oraz architektury. Stąd zrodził się pomysł naszkicowania w oparciu o 
Akta budowlane miasta Bydgoszczy' i stan istniejący problematyki związanej z powstaniem, roz- 
planowaniem i zabudową, położonego w północno - wschodniej części bydgoskiego śródmie- 
ścia, wspomnianego osiedla willowego zwanego Sielanką - dzielnicy wytyczonej na przysłowio- 
wym "pniu". 
Na początku naszego stulecia Gmina miejska Bydgoszcz posiadała rozległy teren ograniczo- 
ny Alejami Ossolińskich 2 i ulicami Markwarta, Staszica przechodzącą w Paderewskiego, a dalej 
Alejami Mickiewicza i Placem Weyssenhoffa. Obszar ten wraz z przyległymi gruntami, jak ozna- 
czono na Planie Bydgoszczy z 1900 roku, pozostawał całkowicie niezagospodarowany. Jedynie 
od południa przebiegała wstępnie wyznaczona linią przerywaną uLMarkwarta. Około 1901 roku 
wytyczono ALOssolińskich, a następnie po ich wschodniej stronie wybudowano kompleks powo- 
łanego w 1906 roku Królewskiego Instytutu Rolniczego im. Cesarza Wilhelma (Konigliches Ka- 
iser-Wilhelm-Institut fUr landwirthschaft)3 . W tym czasie dla interesującego nas obszaru obowią- 
zywał tymczasowy. prowizoryczny plan regulacyjny z 1905 roku 4 . 
Wspomnijmy, że w tym czasie powstawała już zabudowa ul. Paderewskiego. U zbiegu z uLKo- 
pernika stanął w latach 1905 - 1907 gmach Szkoły Realnej (Realschule, obecnie Technikum 
Kolejowe). na przeciwległym narożniku z ALMickiewicza wybudowano kamienicę mieszkalną, 
zaś pośrodku pierzei dwie okazałe. wolnostojące wille. Na koniec w latach 1910 - 1912 wzniesio- 
no przy ul. Staszica siedzibę Szkoły Obywatelskiej dla chłopców (BOrgerschule, obecnie Liceum 
Ogólnokształcące nr VI). Pozostały obszar władze magistrackie przeznaczyły pod zabudowę 
mieszkaniową, przy czym założono, że dzielnica zostanie zaprojektowana zgodnie z nowocze- 
snymi potrzebami, prowadzącymi w kierunku tworzenia spokojnych osiedli mieszkaniowych. 5 
Opracowanie koncepcji, a zarazem szkicu rozplanowania przyszłej Sielanki, Magistrat w 1912 
roku powierzył tajnemu radcy, dr inż. Hermannowi Josephowi StObbenowi 6 (1845 - 1936). archi- 
tektowi wykształconemu w Akademii Budowlanej w Berlinie. Podówczas, w latach 1904 - 1920 
należał on do Technicznej Rady Przybocznej pruskiego ministerstwa finansów oraz był przewod- 
niczącym komisji rozbudowy Poznania. Warto przy tym dodać, że StObben będąc uznanym archi- 
tektem i urbanistą, był autorem wielu planów zabudowy między innymi dla takich miast jak: Akwi- 
zgran, DOsseldorf, Kolonia, luksemburg, Madryt, Poznań, Rostok, Warszawa, a za generalny 
plan zabudowy wielkiego Wiednia w międzynarodowym konkursie otrzymał pierwszą nagrodę? 
Dla Bydgoszczy StObben wykonał szkic, który stał się podstawą planu wykreślonego przez 
miejskiego radcę budowlanego Heinricha Metzgera i zaprzysiężonego mierniczego Bernharda 
Hirscha. Plan ten był gotowy w grudniu 1912 roku, zaś w pierwszej połowie roku następnego 


72
>>>
uprawomocnił się i stał się obowiązującym planem zagospodarowania omawianego obszaru. 8 
Siatka naturalnie przebiegających ulic podzieliła teren na siedem kwartałów o nieregularnym 
kształcie. Pięć z nich przewidziano pod zabudowę willową, z tym, że kwartał zawarty między 
ulicami Asnyka i Paderewskiego tylko w połowie, bowiem, jak zaznaczono, od strony uLPaderew- 
skiego istniała już wspomniana zabudowa. Natomiast kwatery od strony ul. Staszica: jedna z 


i
!
 !!--' - I 

 __ _
.__
 ._. _
.o.
____
 


S"',rU':Jł'ł' 


..t;- l'-- fol r-'lJJ-ł::/' 

 _..prnrr_ 
rOI 
 -rr-- 

 
...;;' .-.. rr-: 

-7:
 '-:'::" H/--* 


 

 .r.-
Jl-;WW.ł-. 
.&
 
,..

 



 'L:,p 
. r
 
.lJ,4ł'r1.
 _ --'


 n.rJt. 
tLJ:..X#o/;:"'
 s,
..:;'
. 
1:: 1H -"r..,;.-'1-
r-: ..
,-J-ł-"
....ł. 
7
, _J."
rr---r- 




:
 

JvV-4I 


-. '/t-.__ 
- 



 
- 
H...bJ-IJM..- 
...........,-...v-- 
J" r.:...t. '1lN 



- 
J&
 
""""- . 


Plan Sielanki z 1912 r. rys. wg koncepcji H.J.Stubbena. Zbiory APB. Akta m.Bydgoszczy. sygn. 958 


73
>>>
gmachem szkoły. a druga u zbiegu z ul.Markwarta, z gruntem należącym do Prowincji poznań- 
skiej (obecnie skwer im.leszka Białego) pozostały wolne. Biorąc pod uwagę, że Stobben w kom- 
pozycji urbanistycznej dzielnicy kierował się stworzoną przez Ebenezera Howarda ideą miasta 
ogrodu, to taki układ kwater był uzasadniony. 
Howard skonkretyzował tendencje urbanistyczne rozwijające się w 2 poło XIX wieku i stworzył 
koncepcję miasta ogrodu zakładającą budowę organizmów miejskich na planie centralnym z wła- 


Plan sytuacyjny Sielanki. stan aktualny 


74
>>>
snym ośrodkiem usługowym, położonym w środku publicznym terenem zieleni rekreacyjnej, z 
pierścieniami zabudowy mieszkalnej skupionej na małych działkach z zabudową jednorodzinną, 
z satelitarnie rozmieszczonymi względem osiedla mieszkaniowego budynkami użyteczności pu- 
blicznej, a dalej zakładami produkcyjnymi. Niekontrolowany rozwój miasta miał być ograniczony 
przez otaczające je tereny zielone i wolne przestrzenie. Podkreślić należy, że idea ta tworzyła nie 
tylko program urbanistycznego kształtowania zespołów miejskich ale obejmowała również ocze- 
kiwania i potrzeby społeczne. Zamysł Howarda spopularyzowała zwłaszcza książka jego autor- 
stwa pt."Garden Cities of Tomorrow" wydana w 1902 roku. Ogólne założenia programowe wyko- 
rzystywane w mniejszym lub większym stopniu i dostosowywane do lokalnych potrzeb stanowiły 
podstawę licznych realizacji miast- i dzielnic - ogrodów. 
Zgodnie z powyższą ideą projektodawca usytuował między blokami zabudowy, w centrum, 
skwer osiedlowy (obecnie plac im. Mariana Turwida) przecięty jedną alejką zakreślającą nieregu- 
larny owal i łączącą się czterema krótkimi dojściami z ciągami przyległych ulic. Niestety pierwot- 
na forma skweru została zmieniona w 1925 roku przez Mariana Guntzla, który stworzyl nowe 
założenie ogrodowe, okolone żywopłotem z morwy białej i dostępne trzema wejściami. 9 Jego 
dzisiejsza kompozycja poddana późniejszym korektom. nawiązuje w pewnym stopniu do tego 
właśnie układu. 
Wspomnijmy jeszcze, że ALOssolińskich, do której przylegały cztery kwartały zabudowy 
willowej, zamykał od północy trójkątny wówczas skwer umiejscowiony na PI.Weyssenhoffa. 
Natomiast według informacji z 1927 roku u zbiegu tejże Alei i ul.Markwarta również miał być 
usytuowany zieleniec 10 . Dziś w tym miejscu wznosi się pięciokondygnacyjny dom, którego bu- 
dowę rozpoczęto w 1949 roku, niszcząc tym samym układ i perspektywę widokową tej części 
zespołu urbanistycznego. Drugi teren zielony rozlokowany był w naprzeciwległym końcu uLMar- 
kwarta - wzmiankowany wcześniej skwer im.leszka Białego, którego czas założenia pozostaje 
na razie nie ustalony. Podobnie jak nieznana jest data wytyczenia zieleńca między posesją 
Szkoły Obywatelskiej dla Chłopców a uLKopernika. Podsumowując, zespół Sielanki wpisany w 
kształt zbliżony do trójkąta otrzymał centralnie usytuowany skwer, a każde z jego naroży zosta- 
ło zamknięte terenem zielonym. Układ zieleńców, a także rozparcelowanie gruntu na różnej 
wielkości działki z równej szerokości przedogrodami oddzielającymi domy od ulicy, zakaz two- 
rzenia zabudowy gospodarczej na zapleczach will, oraz prowadzenia w obrębie posesji działal- 
ności handlowej i wytwórczej, świadczy o realizowaniu koncepcji urbanistycznych i programo- 
wych charakterystycznych dla miast - ogrodów. Nawiązuje do nich również, będące bardziej 
dziełem przypadku niż świadomego kształtowania otoczenia, rozmieszczenie budynków uży- 
teczności publicznej i zakładów przemysłowych w układzie satelitarnym względem osiedla. w 
sąsiedztwie którego znalazły się także wolne nie zabudowane przestrzenie. Warto zasygnali- 
zawać, że w Polsce angielskie tendencje budowy miast - ogrodów znalazły swój wyraz w pIa- 
nach urbanistycznych takich kompleksów miejskich jak: Ząbki pod Warszawą (1912 r.), Podko- 
wa leśna (1925 r.) czy Gdynia (1925 r.). 
Z chwilą wytyczenia osiedle w dokumentach z czasów pruskich zyskało miano Gartenstadt 
(miasto - ogród), dla określenia całej dzielnicy używano też nazwy Eigenheimviertel, przy czym 
na planie miasta Bydgoszczy z 1915 r. w jej obrębie występują pierwsze nazwy konkretnych 
ulic: Eigenheimplatz przemianowany następnie na Mackensenplatz (ulice Sielanka, Wyspiań- 
skiego), Eigenheimstrasse A późniejsza Hindenburgstrasse (ul. Kopernika) i Eigenheimstrasse 
B (ul. Asnyka). Zaznaczmy, że początkowo obowiązywała ciągła numeracja parcel. Następnie 
równolegle z nią zaczęto korzystać z numeracji odrębnej dla poszczególnych ulic, ta kilkakrot- 
nie zmieniana przyjęła się na stałe w 1931 roku. Dodajmy jeszcze, że ostateczne ustalenie 
nazewnictwa ulic w obrębie Sielanki nastąpiło w końcu 1926 roku. 
W wyniku parcelacji kwartałów uzyskano około 50 działek budowlanych, w większości pro- 
stokątnych, a także o nieregularnych czworobocznych i wielobocznych kształtach i powierzch- 
niach wahających się od około 600 do około 1400 m 2 . 


75
>>>
W 1914 roku wytyczone parcele Magistrat zaczął przydzielać w drodze sprzedaży prywatnym 
właścicielom, Którzy w nowej, spokojnej dzielnicy pragnęli wznieść swoje jednorodzinne domy. W 
tym samym roku poczęła postępować zabudowa pierwszych działek, trwająca do 1917 roku. 
Wówczas wybudowano pięć will, a do realizacji dwu kolejnych nie doszło. Wybudowane domy 
oraz nie zrealizowane projekty świadczą o istnieniu programu precyzującego ogólne zasady kszta- 
łtowania architektonicznego obiektów mających powstać w nowej dzielnicy. Być może autorem 
założeń określających formę zabudowy był StUbben, który jak wspomniano stworzył koncepcję 
układu urbanistycznego Sielanki. Niestety w obecnej fazie badań nie natrafiono na materiały 
pozwalające na rozwinięcie tegoż tematu. 
Pierwsze domy stanęły na parcelach położonych po obu stronach skweru. przy ul. Wyspiań- 
skiego nr 8, 6, i 4 oraz ul. Sielanka nr 14. Nadto jeden o odmiennym rozplanowaniu wnętrza 
wybudowano przy uLKopernika nr 5. 11 Wszystkie wille, choć zaprojektowane przez różnych ar- 
chitektów, w ukształtowaniu bryły zewnętrznej oraz rzutu poziomego wykazują cechy wspólne. 
Potwierdza to konieczność dostosowania się projektodawców do wymogów stawianych przez 


::-..: 


.,.. 


\
 
., 
.- ---.) 
. 
... 
 


.' 



 
-,
 
'- 
 
..h {.: '.ot 
:... 

 
, .. 
 ..,. 


» 


r 


.'- 
I. 


, 


.. 


ł 


- 
. 


----==-----= - 


--
- 


" 
I 
I 
. 
- ....- 


,'IL . 
r .
'Ir,,:.-
 


- -- 


),. 


" 


.... 


r 


! 

 
 


\. 
J 


, 


r 


, 
., 



. 
 


L 


¥l lir 

 
....... 


- 
-.. 


-.......1'-- 


--; 


. 


.\ 
\f _ 


.. 
1- 
.... 


Widok will na ul. Wyspiańskiego nr 8. proj. T. Patzwald. w głębi nr 6 proj. R. Kern 


Fot. P. Grajek 


Magistrat dla tychże realizacji. Porównując plany domów nasuwa się skojarzenie, że są one li 
tylko modyfikacjami projektu standardowego. Projektowane wille zakładano na rzucie czworobo- 
ku, były one parterowe, podpiwniczone, z możliwością urządzenia w strefie piwnic mieszkania 
dla dozorcy, nakryte wysokim dachem mansardowym z wystawką, ujmującym kondygnację miesz- 
kalnego piętra wpiętego w partię poddasza. Na parterze skupiającym funkcje reprezentacyjne, 
mieściły się trzy pokoje z kuchnią oraz weranda przy czym przeznaczenie pokoi w każdej z will 
było w zasadzie identyczne: jadalnia, salonik - pokój przyjęć i gabinet. 
Architektura tych jednorodzinnych domów nawiązuje do form historyzujących neoklasycy- 
stycznych i neobarokowych, co jest widoczne w okazałej willi własnej architekta Theodora Pat- 


76
>>>
. {.... - 
- 1
- 
."". ,'y .\.-,......}P..""\ .' 
""_v "(1' '

. 

 .', ., 
* "...1'. 
.... -.. ... 
. . ,- -Jlf-', _ 
 - 
... 


\ ' '\ 
....}I c 
,(A A. 
1.

.'ll"'
 
I . 


-'j 


\.-- 


) 


p 
, 


" 
-
 
... 


II . 


'\ ""':.. ". . y.,tl,,' . 
; '\
 .
 , t 
 \. 
 I 

 ...
1\. . 
'. ,,
..... .. ',J 
.
, ... . !'
'\' ,n 
" -- /o" .",' . 
, , 
 1"i,....: r 
."w."-. """." 1Iao" ...:
 \ l' 
.( 
 . 
'" 
- 


.r." 

'..,," 
..  ol' 
.t ' 
. ....'- ..... 
. ...... 


'" 



-- --
 Ir.' 


. 


" 


'. . 


. 
- - 
'f 
.. 

 

 
....... 
" :t- 
..... 
r -f 


,. , \- ' 
-:-\ 


..... k 
.Jo, ; 


. 
- ...
- 


!'" 


.
 


.. . 



 


.--.-.- 


 


, \ 
- " 
 . f 


 
\' 


.-"'';-' 


"'. 


-- .

" , 
__r... 


.. 


).. . 
.1' 


-....: \. 
 


( '-.- 
.... .... 


,
\- 


.:. I 


." t 
\ 
.. . 


'- 
::t 
 


.jII 

 
-, 


., 


y 


.1 


,t ._ t'! 


. ł ł 1 
,11ł- . I .'1 ,
) \", J- 
,t . ° " 


- 


-:aJ.:;- I." 


.........., 


:-'o 


. 
\ 
r
. 


"-- ,I I 
.,. 1i!o" 
{ "1\., 

 ... 


, 


" 



 . 
 


II.' ... 

 



 


I
;; 
rł
ł 
'. 


Ti' ;- 
, ' 
Ą 
I..r I
 
-ł C 


"j..
'1 .-- 


I I l.-' 
.. I f 
- Ud". 


- 


- 


'- 



-- 


- 


Willa ul.Kopemika nr 5. proj. R. Kem. 1914 r. 


Fot. P. Grajek 


zwalda (ul. Wyspiańskiego 8) oraz sąsiedniej, nieco skromniejszej, zaprojektowanej przez Ru- 
dolfa Kerna dla kupca Kurta Seidlera (ul. Wyspiańskiego 6). Natomiast wspomniana willa przy 
uLKopernika 5 również autorstwa R. Kerna, budowana dla sekretarza regencji Ernesta Wernera, 
otrzymała dodatkowe piętro. W założeniu była budowlą dwurodzinną mieszczącą w kondygnacji 
parteru i piętra 5 pokojowe mieszkania oraz usytuowane w suterenie mieszkanie dla stróża. Nad- 
to analogicznie do pozostałych will, dom ten otrzymał wystawkę, tak iż poddasze w części za- 
adaptowane dla celów mieszkalnych przyjęło formę " piętra. 
Po wybudowaniu tych kilku pierwszych will nastąpił dziesięcioletni okres zastoju związany z 
zaistniałą sytuacją polityczno - społeczną i gospodarczą. Dopiero wprowadzenie nowych regula- 
cji prawnych przez władze polskie przyczyniło się do przerwania impasu w zakresie budownictwa 
mieszkaniowego, co wyraźnie widoczne jest na przykładzie omawianej Sielanki. 
Ożywienie ruchu budowlanego w tej części bydgoskiego śródmieścia, i nie tylko, nierozerwal- 
nie wiąże się z ustawą z dn.29.IV.1925 r. O rozbudowie miast. Dz.U.R.P. Nr 51 poz.346. która 
nałożyła na Gminy miejskie obowiązek poprawy sytuacji mieszkaniowej i stworzyła preferencyjne 
warunki dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego m.in. typu willowego. W świetle przepisów 
ustawy w większych miastach sprawy zapobieżenia brakowi mieszkań przejmował Komitet Roz- 
budowy Miasta. będący urzędem miejskim podległym Magistratowi. Komitet składał się z 4 - 12 


77
>>>
członków powoływanych przez radę miejską, a zamieszkałych na stałe w mieście, na jego 
czele stał prezydent miasta. Zadaniem komitetu było ożywienie ruchu budowlanego, wspoma- 
ganie, pomaganie w budowie domów m.in. przez odstępowanie gruntów np. drogą sprzedaży 
czy dzierżawy. Równocześnie ustawa dawała prawo wywłaszczania w sytuacjach. kiedy wła- 
ściciel na wezwanie nie kończył lub nie rozpoczynał budowy. Jednak wywłaszczenie mogło 
nastąpić tylko, jeśli Magistrat wniósł cenę odszkodowania. Realizacja tych zadań miała nastę- 
pować m.in. przez kredyty budowlane udzielane w czasie budowy z Państwowego Funduszu 
Gospodarczego, na okres do 1,5 roku i do wysokości 80% kosztów budowy z wartością placu. 
Kredyty te udzielane na wniosek komitetu mogły być zastępowane kredytami amortyzacyjnymi 
długoterminowymi do lat trzydziestu. Nadto w ustawie znalazły się zapisy określające ulgi po- 
datkowe sprzyjające inwestorom. Szczegółowe zasady udzielania kredytów zostały zawarte w 
Rozporządzeniu Ministra Skarbu z 20.V.1925 r. Dz.U.R.P. Nr 56 poz.401, który gospodarowa- 
nie funduszem państwowym przeznaczonym na ten cel powierzył Bankowi Gospodarstwa Kra- 
jowego. Ustali! też korzystne oprocentowanie kredytów dla osób podejmujących się budowy 
domów mieszkalnych na poziomie 6 %. 
Uzupełnieniem wspomnianej ustawy było Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 
22.IV.1927 r. o rozbudowie miast. Dz.U.R.P. Nr 42 poz. 372, które nakazywało tworzenie miesz- 
kań w celu zaspokojenia głodu mieszkaniowego i tworzyło Państwowy Fundusz Budowlany 
oraz Państwowy Fundusz Rozbudowy Miast. Pierwszy z funduszy został przeznaczony na krót- 
koterminowe kredyty udzielane na czas budowy osobom fizycznym do 75 % kosztów budowy. 
Jednocześnie ustalono, że Gmina miejska będzie solidarnie odpowiadała wobec Banku za ter- 
minową spłatę rat i odsetek od przyznanych w obrębie Gminy pożyczek krótko- i długotermino- 
wych. W związku z powyższym w księgach wieczystych dokonywano wpisu hipoteki zabezpie- 
czającej na nieruchomości na rzecz Gminy miasta Bydgoszcz. Równie istotne dla rozwoju bu- 
downictwa były regulacje prawne precyzujące przepisy o ulgach budowlanych oraz podatko- 
wych przysługujących osobom wznoszącym domy mieszkalne. 12 Obok tych obowiązujących w 
całej Rzeczypospolitej przepisów, z których warunki kredytowe były dla inwestorów najistotniej- 
sze, nie bez znaczenia pozostawały zarządzenia lokalnych władz miejskich. W Bydgoszczy 
takie regulacje prawne zostały wprowadzone wraz z utworzeniem przy Magistracie Komitetu 
Rozbudowy Miasta. W tym miejscu wspomnijmy, że od grudnia 1922 roku przez wiele lat funk- 
cję zastępcy przewodniczącego komitetu. którym był prezydent miasta, pełnił inżynier architekt 
Bogdan Raczkowski. 13 Drugą bardzo istotną rzeczą, która odcisnęła wyraźne piętno na kształ- 
cie osiedla było uchwalenie przez Magistrat 8 stycznia 1925 roku "Statutu dotyczącego sprze- 
daży parceli budowlanych położonych na terenach m.Bydgoszczy należących do gminy"14 okre- 
ślającego zasady pozyskania placu pod budowę, wymogi stawiane inwestorom oraz przysługu- 
jące im ulgi. Nadto statut zawierał bardzo ważne dla tworzącego się zespołu urbanistycznego 
ustalenia precyzujące formę architektoniczną domów. Wytyczne pozwoliły projektantom na 
komponowanie brył budynków podporządkowanych funkcji mieszkalnej, zróżnicowanych styli- 
stycznie i kompozycyjnie, które stopniowo realizowane, w efekcie końcowym złożyły się na 
jednorodny kompleks zabudowy. 
Korzystne warunki stworzone przez ustawodawstwo państwowe oraz samorząd lokalny przy- 
ciągnęły zwłaszcza średnio zamożnych inwestorów, których zasoby gotówkowe tylko w części 
pokrywały koszty budowy. Pierwszym krokiem było nabycie parceli, tu z pomocą przychodził 
Magistrat. któremu zależało na pozyskaniu dużej ilości nowych, brakujących mieszkań. Jak 
zostało wspomniane, obszar Sielanki stanowił własność Gminy miejskiej, która sprzedawala je 
osobom prywatnym na bardzo dogodnych warunkach. Jednakowe dla wszystkich nabywców 
zasady uiszczania wartości działki były zawarte w kontrakcie kupna. Na mocy zapisanych w 
nim ustaleń budujący dom, który ukończył go i oddał mieszkania do użytku przed upływem dwu 
lat zyskiwal całkowite umorzenie ceny działki, a jeśli dokonał tego w ciągu trzech lat to jej 
wartość była obniżana o 50%. Pozostali inwestorzy cenę parceli spłacali w ratach amortyzacyj- 


78
>>>
nych. rozłożonych nawet na okres do 30 lat, przy czym ich spłata rozpoczynała się po upływie 
6-go roku od daty nabycia, a do tego momentu płacono tylko dzierżawę. 
Drugą sprawą ważną dla przystępujących do budowy domu było otrzymanie ustawowo za- 
gwarantowanej, nisko procentowej pożyczki z kontyngentów funduszy państwowych. W wypad- 
ku Sielanki korzystanie z kredytów było regułą, i tylko nieliczni ubiegali się o mniejsze kwoty niż 
przysługujące im 75 % wartości budowy. Z tym, że wniosek kredytobiorcy najpierw był rozpatry- 
wany i opiniowany przez Komitet Rozbudowy Miasta, a dopiero później trafiał do Banku Gospo- 
darstwa Krajowego, dysponującego środkami przeznaczonymi na ten cel. W tym miejscu za- 
znaczmy, że przyszli kredytobiorcy dokumentowali potrzebę pożyczki ilością zainwestowanych i 
posiadanych środków własnych oraz rentownością swoich domów w przyszłości. A co najciekaw- 
sze podpisywali deklarację, w której zobowiązywali się do zatrudniania pracowników miejsco- 
wych przyjętych za pośrednictwem Państwowego Urzędu Pośrednictwa Pracy. W rezultacie kre- 
dytobiorca zyskiwal korzystną pożyczkę, a kredytodawca miejsca pracy. Tyle ogólne przepisy 
stanowiące tło dość istotne dla rozwoju i kształtu osiedla mieszkaniowego. 
Wspomniany wcześniej ..Statut" zawierał nadto bardzo ważny passus określający formy za- 
budowy mogącej powstawać w obrębie Sielanki, a brzmiał on następująco: 
"e)J5 dopuszczczalna jest budowa domów czynszowych trzypiętrowych zwartych to jest wysoki 
parter, dwa pełne piętra i oprócz tego poddasze mieszkalne, 
f}'6 dopuszczalna jest budowa tylko will wolnostojących lub bliźniaczych o conajmniej 5 pok. 
mieszkaniach z przynależnemi ubikacjami, tj. kuchnią, pokojem dla służby, spiżarką, łazienką i ustę- 
pem. Wille te nie powinny być wyższe nad 2 piętra pełne (parter i I piętro) oraz 3/4 piętra pod 
dachem. Urządzenie mieszkań w suterenach może nastąpić tylko za specjalne m zezwoleniem Magi- 
stratu i mieszkania te mogą być użyte tylko jako mieszkanie dla stróża domu. 
Tylny front budynków nie powinien przekraczać 16 m. od ulicznej linji zabudowania. Werandy i 
inne przebudówki można posunąć jeszcze na 4 metry w głąb. Poza tą linją nie wolno budować bez 
osobnego zezwolenia Magistratu nawet altan i t.p. 
Wysokość budynku do gzymsu głównego na przednim froncie nie może przekraczać tejże wyso- 
kości od ogrodu. 
Wszystkie przednie, boczne i tylne fronty również oparkanienia (także ze strony tylnej i bocznej 
granicy) muszą być wykonane według planów i materjałów oraz w kolorach zatwierdzonych przez 
Magistrat. 
Urządzenie składów jest dozwolone tylko od Al. Ossolińskich i to za osobnem zezwoleniem Magi- 
stratu. 
Prowadzenie procederu, któryby sąsiadom zakłócał spokój lub w inny sposób ich niepokoił, nie 
jest dopuszczalne. Czy proceder taki zachodzi rozstrzyga ostatecznie Magistrat. Urządzenie stajen 
nie jest dozwolone. 
Wywieszenie reklamowych lub firmowych szyldów może mieć miejsce tylko za osobnem zezwole- 
niem Magistratu. 
Zakładanie stałych śmietników do składania popiołu i śmieci jest niedozwolone, wszyscy właści- 
ciele realności są zobowiązani do założenia skrzyń i wywożenia wszelkich śmieci przezde-wszyst- 
kiem przez Tabor Miejski." 


Powyższe ustalenia, jak też wskazania zawarte w Regulaminie dla Komitetów Rozbudowy, 
mówiły o tym, że kredyty wyasygnowane przez Rząd mają zapobiec głodowi mieszkań dlatego 
winny być przeznaczane na budowę mieszkań tanich, pierwszej potrzeby 1, 2 i 3 pokojowych, 
zaś powstawanie większych 4 i 5 pokojowych powinno być ograniczane, tak aby ich liczba nie 
przekraczała 10 % ogólnej liczby budujących się mieszkań. 
W takim klimacie od 1927 roku poczęła powstawać zabudowa Sielanki. Dlatego nie może 
nikogo dziwić fakt, iż w dzielnicy określanej mianem willowej de facto nie wznoszono will tylko 
budynki utrzymujące ich charakter dwu-, trzy- i cztero - mieszkaniowe. Stąd zespół zabudowy 


79
>>>
, 


::: 


-1 
-
 
'=' 
-" 
=1 
I) - ł ' 
-. 

l. .. =1 
, · }'.. ., i 

 '. 
l' 
I 
oli IL' I
I -p. 
I I ! I 
J. . . l=- .\ 

 .. .- 
-..:. 
L". 


../ 


,,* i 
-iLL. 



 
\. 
.- 


. . 
". . f_ 
y 

 
- -
 
&-..... 
.-
 
... :
.. :I
-
 

,..
 - 
".j .: 



, 


.., 


.. 


':I 


-- 
-'1 


Dom przy ul. Kasprowicza nr 4 z 1.1933-1934, proj. B. Polakiewicz 


Fot. P. Grajek 


nabrał cech bardzo specyficznych, bowiem projektanci stawali przed trudnym zadaniem tworze- 
nia mniej lub bardziej okazałych domów o bryłach zewnętrznych będących willami i wnętrzach 
odpowiadających potrzebom budynków lokatorskich. Powstało też kilka obiektów stanowiących 
zminiaturyzowane wersje wolnostojących kamienic. jak też o rozwiązaniach typowych dla will 
jednorodzinnych, w tym względzie wszystko zależało od umiejętności i inwencji architekta. 
Dążenia Komitetu Rozbudowy Miasta preferującego budowę will wielomieszkaniowych najle- 
piej oddaje historia realności przy ul. Kasprowicza nr 4, gdzie odstąpiono od wzniesienia kameral- 
nej, dwurodzinnej willi na rzecz budynku o znacznie większych gabarytach mieszczącego cztery 
mieszkania. 17 
Narastanie zabudowy na Sielance, na którą składa się 49 budynków o charakterze willowym 
(w tym jeden po 1945 roku), oddaje zestawienie zezwoleń budowlanych wydanych na obiekty 
zrealizowane: 


rok wystawienia 1914 1927 1930 1931 1932 1933 1934 1935 1937 1939 
zezwolenia 
iloŚĆ wydanych 5 15 3 1 9 8 1 1 1 1 
zezwoleń 


Warto jeszcze zaznaczyć, że w 1927 roku wystawiono jeszcze 4 zezwolenia, które utraciły 
ważność i w rezultacie w latach późniejszych wybudowano domy, ale już według nowych projek- 


80
>>>
.... 


. 
. '",
 

,I ," t. f 
, 
 


'.
!J'f . 
.
. "\', 'A,
 
- 
/", - ' ) .,.,' 
, - , ". 
I\o; 'I 
_'1:..... ," , I. 
_ ..-
 Y\J_. .1 ." 
j.. .....
 ł J.!.l 
.;, 
 
 . j"z.,.. . 

 


"\ 



 



 'tli ., 


f: 'j ": ,,' 
0,,,1-,,,, 
,LO.... .. 
. . y 
. ... 


'". 


- " 
.'; 


..". 


:. 


- 


. 


.' 
;t 
"""11 



 li 


dl 


11fT. 


oj 


.. 
 
.,' 

1 
.. 
· ;. ł!I .,
 
j 11 I. l, 
-'I I II .L 
- . 
" '_I 


- 


, 


11- ., 


.,;!' jr II 


, 
. 


'-....- - 


. 


I" 


.... 


'..:-- 
- 
 


'-... - ':t.;.. - 
-,,
 


- 
.. 


Widok ul.Asnyka z willami nr 7 i 5. proj.B.Jankowski, 1927 r. Fot. P. Grajek. 
tow. W oparciu o powyższe zestawienie można wyróżnić dwa etapy pow stawa m a zabudowy. 
Etap I to budynki, których projekty zatwierdzono w 1927 roku. wśród nich dominuje typ budynku 
dwurodzinnego o formach architektonicznych nawiązujących do historyzmu. W tej grupie znajdu- 
je się aż dziewięć realizacji Bronisława Jankowskiego, z których dwie przy ALOssolińskich nr 7 i 



!


t;::


¥.
'-"'r""C'. 


.-') 
-0:..,.:".. ,
 
.'
\
(- 
. ..-

ijr#.,J;itóblYiBJ:;;i,,"';;:;?;!'.
 
';' F,jH,c"A "i
1-:",\;
.;:;;t::'.f:3;' 
Fasada willi. ALOssolińskich nr 7, proj. B.Jankowski, 1927 r. Zbiory APB, Ak.bud.m.B. sygn. 5086 


81
>>>
.r
U# 
.8.rt'.
' %¥ 


 



 


s: z C. ZyT. 


EJ El ITI OJ 

 C 

7r7YT P
7"Kk 


Projekt elewacji willi przy ul.Markwarta nr 7, J.Grodzki. 1926 r. Zbiory APB, Ak.bud.m.B. sygn.4201 


nr 25, utrzymane w formach klasycyzmu akademickiego, zasługują na szczególną uwagę. W 
nieco innym duchu, acz również pokrewnemu historyzmowi, zostały utrzymane cztery projekty 
Józefa Grodzkiego. Obaj wpłynęli na kształt architektoniczny osiedla w fazie pierwszej. Drugi 
etap to lata 1932-1933; został on zdominowany przez działalność Bolesława Polakiewicza (9 
realizacji) i Jana Kossowskiego (4 realizacje). Budynki pierwszego z nich stanowią przykłady 
funkcjonalizmu, są kubiczne, zestawione z form prostopadłościennych w układach wzmagają- 
cych efekty plastyczne przez wielooglądowość. Realizacje Kossowskiego należą bardziej do nurtu 
modernizmu ekspresyjnego, projektowane są z większym rozmachem, łącząc w sobie formy kan- 
ciaste z ćwierć i półkolistymi oraz naturalnie wykorzystującymi zestawienia materiałów elewacyj- 
nych: tynk skontrastowany z okładziną klinkierową. 
Jednak przeanalizowanie rozwiązań architektonicznych i stylistycznych will, osadzenie ich w 
lokalnym pejzażu i w nurcie rozwojowym polskiej architektury interesującego nas czasu wkracza 
w obszary nowego tematu, który czeka na opracowanie. Jedno jest pewne, bydgoska Sielanka 
stanowi przykład dzielnicy mieszkaniowej wyrażającej ideę howardowskiego miasta ogrodu i choć 
jest założeniem niewielkim, to wśród polskich realizacji zasługuje na uwagę. 
Na koniec jako swoiste podsumowanie rozwoju osiedla, przedstawiam będące wynikiem prze- 
prowadzonej przeze mnie kwerendy archiwalnej, zestawienie will wybudowanych na Sielance, w 
układzie alfabetycznym i numerycznym ulic z podaniem autora projektu i lat budowy, wyznaczo- 
nych datami zezwolenia na budowę i odbioru końcowego (niekiedy odbywał się z wyłączeniem 
tynków zewnętrznych, wówczas dom całkowicie wykończano nawet po kilku latach, jednak wszyst- 
kie ukończono do 1939 r.): 


82
>>>
, 
I 


-/ 
./ 
/ 
/ 


. ,:l 
... /'0 / '., 

 / -. .: I 
. _ / .--- .;;-/:... ;.0. 
. , 
O , 
. ,..0"' 
/" /_. 
", /'.- ".
- 
.".--::...
. .. 


! 


i 
/l 
I 
.,/. 
/ 


.' 


.- 


,. 


.. 


".1 t" ....-. 
:.":. ";4 
o. . 


. .";-.,.- \ I: 


-, . .-: 


Projekt willi Al. Ossolińskich nr 5, J. Kossowski. 1934 r. Zbiory APB, Ak.bud.m.B. sygn. 5085. 


Adres Projektant lata budowy 
Asnyka 1 Raczkowski Bogdan, inż. architekt 1932 
Asnyka 1 [a] Raczkowski Bogdan, inż. architekt 1939 
Asnyka 2 Polakiewicz Bolesław, budowniczy 1933 - 1934 
Asnyka 3 Polakiewicz Bolesław, budowniczy 1933 - 1934 
Asnyka 4 Eysymontt Witold, inż. architekt 1932 - 1933 
Asnyka 5 Jankowski Bronisław, inż. architekt 1927 - 1931 
Asnyka 6 Kossowski Jan, architekt, Bydgoszcz, 1933 - 1934 
Asnyka 7 Jankowski Bronisław, inż. architekt 1927 - 1928 
Kasprowicza 2 Jankowski Bronisław, inż. architekt 1927 - 1930 
Kasprowicza 4 Polakiewicz Bolesław, budowniczy 1933 - 1934 
Kopernika 3 Wawrzon Paweł, budowniczy 1933 - 1935 
Kopernika 5 Kern Rudolf, architekt 1914 - ok.1915/16 


83
>>>
Kopernika 7 Polakiewicz Bolesław, budowniczy 1933 - 1935 
Kopernika 9 Polakiewicz Bolesław, budowniczy 1932 - 1933 
Kopernika 10 Mańkowski Stanisław, budowniczy 1930 - 1931 
Kopernika 12 Knauff A. inż.architekt, Warszawa 1933 - 1936 
Ks.Markwarta 7 Grodzki Józef, architekt budowniczy, 1927 - 1928 
Ks.Markwarta 9 Grodzki Józef, architekt budowniczy, 1927 - 1929 
Ks.Markwarta 11 Kossowski Jan, architekt 1937 - 1938 
Ossolińskich 5 Kossowski Jan, architekt 1935 
Ossolińskich 7 Jankowski Bronisław, inż. architekt 1927 - 1929 
Ossolińskich 9 Stecewicz Edward, inż. 1927 - 1931 
Ossolińskich 11 Misterek Henryk 1932 - 1933 
Ossolińskich 17 Polakiewicz Bolesław, budowniczy, 1932 - 1933 
Ossolińskich 19 Polakiewicz Bolesław, budowniczy 1932 - 1933 
Ossolińskich 21 Polakiewicz Bolesław, budowniczy 1932 - 1933 
Ossolińskich 25 Jankowski Bronisław, inż. architekt 1927 - 1929 
Sielanka 1 Polakiewicz Bolesław, budowniczy 1930 - 1933 
Sielanka 2 Jankowski Bronisław, inż. architekt 1927 - 1928 
Sielanka 3 nieokreślony 1933/4 - 1935 
Sielanka 4 Jankowski Bronisław, inż. architekt 1927 - 1930 
Sielanka 6 Kadereit Paul, architekt 1930 
Sielanka 8 Jankowski Bronisław, inż. architekt 1927 - 1929 
Sielanka 8 [a] Kossowski Jan, architekt, 1933 
Sielanka 10 Jankowski Bronisław, inż. architekt 1927 - 1928 
Sielanka 12 nie ustalony 1931 - 1934 
Sielanka 14 Brech Otto, architekt 1914 - 1916 
. . 
Sielanka 16 Eysymontt Witold, inż. architekt 1932 - 1933 
Sielanka 16 [a] Eysymontt Witold, inż. architekt 1932 - 1933 
Sielanka 18 Grodzki Józef, architekt budowniczy 1927 - 1930 
Weyssenhoffa 6 Dzieliński Konstanty 1934 - 1935 
Wyspiańskiego 2 Mieczkowski Tadeusz, inż. 1927 - 1928 


84
>>>
Wyspiańskiego 4 Bruschat Gustaw, architekt, 1914 - 1915 
Wyspiańskiego 6 Kern Rudolf. architekt 1914 
Wyspiańskiego 8 Patzwald Theodor, architekt 1914 - 1917 
Wyspiańskiego 10 Grodzki Józef, architekt budowniczy 1927 - 1930 


Przypisy: 
1 Archiwum Państwowe w Bydgoszczy (dalej: APB). Akta Budowlane miasta Bydgoszczy (dalej: Ak.bud.m.B), 
sygn. 1-12; 2702-2706; 2881-2891; 4201-4204; 5083-5090; 5093-5100; 6089-6107; 7541-7542; 7772- 
7778. 
2 Z uwagi na czytelność podawane są obowiązujące nazwy ulic i numery parcel. 
3 Historia Bydgoszczy, t. 1. pod red. M.Biskupa. Warszawa-Poznań 1991. s. 596. 
4 APB, Akta miasta Bydgoszczy. sygn. 958. 
5 Ibidem. 
6 Ibidem. 
7 Allgemeines Lexikon der bildenden Kunstler von der Antike bis zur Gegenwart, pod. red. H.Vollmer. t. 
XXXII. Leipzig 1938. s.235. 
8 APB. Akta miasta Bydgoszczy, sygn. 958. 
9 R. Kuczma, Zieleń w dawnej Bydgoszczy, Bydgoszcz 1995. s.98. 
10 Por. APB. Ak.bud.m.B, sygn.5100. 
11 APB, Ak.bud.m.B. sygn. 2884. 
12 Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 12.1X.1930 r. Dz.U.R.P. Nr 64 poz. 508 oraz Ustawa z 
24.111.1933 r. Dz.U.R.P. Nr 22 poz. 173. 
13 S. Blażejewski. J.Kutta, M.Romaniuk. Bydgoski Slownik Biograficzny. Bydgoszcz 1997. t.4. s.86. 
14 "Orędownik Urzędowy miasta Bydgoszczy". bezplatny dodatek do "Dziennika Bydgoskiego". 
R.XXXXII:1925. nr 7, s. 7-12. 
15 Dotyczy ALOssolińskich. 
16 Dotyczy calej Sielanki. 
17 APB. Ak.bud.m.B. sygn. 2702. 2705 i 2706.
>>>

>>>
REGION
>>>
ł
>>>
Jolanta i Józef Łosiowie 


Ochrona dziedzictwa archeologicznego 
w działalności Muzeum Okręgowego 
w Bydgoszczy 


Celem artykułu jest zasygnalizowanie problematyki związanej z ochroną obiektów archeolo- 
gicznych na terenie dawnego województwa bydgoskiego. Większość aspektów tutaj poruszo- 
nych posiada zakres ogólnopolski dlatego też w pierwszej części piszemy ogólnie o niektórych 
zagrożeniach dla współczesnej archeologii. Następnie przedstawiamy rys historyczny ochrony 
dziedzictwa archeologicznego na terenie województwa oraz obecne działania archeologów byd- 
goskich zaangażowanych w realizacje zadań Działu Archeologii tutejszego muzeum na rzecz 
ratowania zagrożonych stanowisk. Uzupełnienie opisu tych starań stanowi katalog stanowisk, na 
których prowadzono prace archeologiczne w ostatnim dziesięcioleciu. 
Ze wszystkich zabytków kultury najbardziej zagrożone jest dziedzictwo archeologiczne 1 . Nie 
powinniśmy utożsamiać go tylko z zabytkami ruchomymi. przedmiotami będącymi wytworami 
człowieka w przeszłości, a obecnie znajdującymi się w ziemi. Należy pamiętać, że składają się na 
nie również warstwy ziemi, w których tkwią rozmaite ślady działalności człowieka 2 . Odkrywamy je 
w czasie żmudnych pracochłonnych działań terenowych. a później przy wykorzystaniu różnych 
kosztownych ekspertyz i analiz staramy się odtworzyć obraz minionych dziejów. Konwencja o 
Ochronie Dziedzictwa Archeologicznego sporządzona przez Radę Europy na Malcie w 1992 roku, 
a ratyfikowana przez Polskę w grudniu 1995 roku, dziedzictwo archeologiczne definiuje jako "źró- 
dło wspólnej europejskiej pamięci", uznając za nie "wszystkie pozostałości i obiekty oraz wszel- 
kie inne ślady ludzkości z minionych epok"3. 
W preambule tej ustawy czytamy, że "europejskie dziedzictwo archeologiczne będąc świa- 
dectwem starożytnej historii jest poważnie zagrożone na skutek rosnącej liczby planów rozwoju 
gospodarczego. zagrożeń naturalnych, nielegalnych, bądź nienaukowo prowadzonych wykopa- 
lisk oraz niedostatecznego poziomu świadomości społecznej"4. Wymienione zagrożenia. rozwój 
gospodarczy i inne zjawiska społeczne typowe dla przemian zachodzących w Polsce stwarzają 
coraz więcej niebezpieczeństw dla reliktów naszej przeszłości. W związku z tym Muzeum Arche- 
ologiczne w Poznaniu zorganizowało w 1997 roku ogólnopolską konferencję naukową poświęco- 
ną aktualnym zagrożeniom dziedzictwa archeologicznego w Polsce. W referacie wstępnym Ge- 
neralny Konserwator Zabytków Z. Kobyliński zasugerował podział tych zagrożeń na zewnętrzne 
i wewnętrzne 5 . W pierwszej grupie wymienił przede wszystkim prace ingerujące w wewnętrzne 
układy kolejnych nawarstwień ziemi. Są nimi zarówno wielkie inwestycje liniowe takie jak budowa 
tranzytowego gazociągu z półwyspu Jamał do Europy Zachodniej, oraz planowana budowa sieci 
autostrad i dróg szybkiego ruchu. Stanowią je również inne zabiegi związane z szeroko pojętą 
infrastrukturą. takie jak inwestycje budowlane na terenie całego kraju, przebudowa centrów wiel- 
kich miast, rozwój budownictwa mieszkaniowego na obrzeżach wielkich aglomeracji oraz prace 
remontowo-kanalizacyjne w małych miejscowościach. Do tej kategorii zaliczamy również inten- 


89
>>>
sywne prace rolnicze i melioracyjne niszczące pozostałości archeologiczne. Z powodu nieumie- 
jętności przestawienia się niektórych placówek naukowych na prace ratownicze, a także czasami 
z powodu zbyt małej ilości archeologów angażuje się prywatne firmy archeologiczne. Placówki 
badawcze, a konkretnie muzea, które ustawowo są zobligowane do gromadzenia zabytków z 
danego terenu, często nie są przygotowane do przyjmowania masowo napływających materia- 
łów. W konsekwencji prowadzi to do rozproszenia zbiorów, a lokalną społeczność pozbawia śla- 
dów ich przeszłości. 
Zagrożenia określane jako wewnętrzne dotyczą w głównej mierze samego środowiska ar- 
cheologicznego odpowiedzialnego za stan archeologii polskiej. Wśród tych zagrożeń widoczny 
jest brak spopularyzowanej w społeczeństwie potrzeby ochrony dziedzictwa archeologicznego. 
Ślady przeszłości odkryte w ziemi, stanowią nie tylko ważny element w procesie poznawczym, 
ale są również poważnym utrapieniem dla wielu osób i instytucji. Rolnicy obawiają Się wyłączenia 
gruntów spod upraw, inwestorzy wstrzymania prac, a lokalne władze finansowania prac arche- 
ologicznych. Chociaż popularyzacja archeologii w Polsce ma już długoletnią tradycję, to sensa- 
cyjny sposób jej przedstawiania w mediach, zbliżony jest do opowieści o poszukiwaczach skar- 
bów - "syndrom Indiany Jonesa", jak to określił Z. Kobyliński 6 . W prasie natomiast brak artykułów 
nawołujących do ochrony ginącego dziedzictwa i przedstawienia go jako części naszej tożsamo- 
ści kulturowej, z której wynika przeszłość danego regionu. Takie ukazanie prahistorii z pewnością 
budziłoby zainteresowanie lokalnej społeczności najodleglejszymi dziejami swojej "małej ojczy- 
zny". Archeolodzy poznają przecież przeszłość nie dla siebie samych. ale po to, by służyła społe- 
czeństwu. któremu jako właścicielowi dziedzictwa archeologicznego należy się wiedza o zabyt- 
kach archeologicznych na danym terenie. Jednak stan wiedzy prehistorycznej w naszym społe- 
czeństwie nie jest imponujący, aczkolwiek świadoma ochrona dziedzictwa archeologicznego nie 
jest możliwa bez udziału i zrozumienia społeczeństwa. Należy więc rozwijać archeologiczną edu- 
kację poprzez rozmaite formy popularyzatorskie np. lekcje muzealne, stałe i czasowe wystawy 
archeologiczne prezentujące odkrywane stanowiska i zabytki archeologiczne. Jednym z przykła- 
dów edukacji naj młodszego pokolenia jest odbywający się od kilku lat Festyn Biskupiński. Na 
jego wzór organizowane są imprezy o podobnym charakterze w różnych miejscach Polski. m. in. 
w Brodnicy, Sopocie, Kaliszu, Warszawie. Cieszą się one sporym zainteresowaniem mieszkań- 
ców, a także przyciągają turystów. Ważną rolę w tym procesie spełniają publikacje archeologicz- 
ne, nie tylko naukowe, lecz również popularyzatorskie. Powinny one docierać do szerokich krę- 
gów społeczeństwa, a zwłaszcza do nauczycieli, inwestorów i wykonawców prac budowlanych, 
rolników, ponieważ najczęściej oni są odkrywcami i jako pierwsi mają kontakt ze znaleziskami 
archeologicznymi. W dobrze wyedukowanym społeczeństwie można by ponownie podjąć próby 
organizowania rezerwatów archeologicznych udostępnianych zwiedzającym w miejscach doko- 
nania odkryć, tak bardzo popularnych w innych krajach Europy. Być może udałoby się odnowić 
ruch społecznych opiekunów zabytków, którzy pełniliby straż nad znanymi obiektami, a jednocze- 
śnie informowaliby o nowych odkryciach. Wielką przeszkodę w ochronie dziedzictwa archeolo- 
gicznego stanowi brak odpowiednich aktów prawnych ustalających m.in. finansowanie badań na 
terenie inwestycji. Europejskie normy podsuwają tu zasadę "kto niszczy ten płaci"7. To kryterium 
w pewnym sensie uwzględniała ustawa ..O ochronie dóbr kultury i o muzeach"ll z roku 1962. 
Jednak wobec braku jednoznacznych rozporządzeń, występowały rozbieżności w jej egzekwo- 
waniu w obrębie różnych województw. Stąd każdorazowo zachodziła konieczność przekonywa- 
nia inwestora o potrzebie nadzoru archeologiczneg0 9 . 
Muzeum Okręgowe im. leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy wpisało się w świadomość 
społeczną jako instytucja zajmująca się badaniami archeologicznymi. Często zdarza się, że wia- 
domość o nowym odkryciu zgłaszana jest do muzeum a nie do Konserwatora Zabytków koordy- 
nującego wszelkie prace związane z obiektami zabytkowymi, w tym także archeologicznymi. 
Pozytywny wizerunek zawdzięcza muzeum prawie 80 letniej aktywności. Powołane do życia w 
1923 roku skorzystało z dorobku i doświadczeń Towarzystwa Nadnoteckiego (Historische Ges- 


90
>>>
selschaft...) działającego wcześniej jako Towarzystwo Historyczne w Bydgoszczy (Historische 
Verein zu Bromberg). Przejęło także jego kolekcję. w której niemałą część stanowiły zabytki ar- 
cheologiczne pozyskane od przypadkowych ofiarodawców, a także pochodzące z badań wła- 
snych Towarzystwa. Wyniki archeologicznych dokonań publikowano w wydawanych rocznikach 10, 
a ilustracje wybranych zabytków wykonywał znany artysta malarz P. B. Jaekel. Towarzystwo nie 
skupiało w swym gronie archeologów lecz miłośników starożytności, stąd też nie wszystkie bada- 
nia posiadały charakter w pełni naukowy. Szczególnie zaangażowani w działalność archeolo- 
giczną byli E. Schmidt, M. Schultze, P. Hoerner. Należy również pamiętać o badaniach polskiego 
archeologa G. Ossowskiego, który jako pierwszy w latach 1875-78 prowadził badania na tym 
terenie rozkopując cmentarzyska kultury pomorskiej w Gościeradzu. Muzeum miejskie przez dłu- 
gie lata nie zatrudniało archeologa, ale gromadziło napływające z terenu dary, a także uczestni- 
czyło w zabezpieczaniu zagrożonych stanowisk archeologicznych przez pracujących tu kustoszy 
K. Boruckiego i K. Kothego. Prowadzenie prac archeologicznych o szerszym zakresie powierza- 
no archeologom z innych ośrodków. Z osób wpisanych w historię badań na tym terenie wymienić 
należy m. in. Z. Zakrzewskiego, J. Delektę, Z. Rajewskiego, T. Wieczorowskiego. Do wybuchu II 
wojny światowej zgromadzono pokaźną kolekcję zabytków archeologicznych, w której wyróżnia- 
ły się znaleziska związane z kulturą pomorską. W wyniku działań wojennych zaginęła znaczna 
ich ilość. Porządkowanie i systematyzowanie zachowanych zbiorów rozpoczął w latach pięćdzie- 
siątych archeolog C. Potemski, założyciel Działu Archeologii w bydgoskim muzeum. Ukoronowa- 
niem jego pozytywistycznej pracy stała się monografia "Pradzieje Bydgoszczy i powiatu bydgo- 
skiego". do dziś stanowiąca podstawowe źródło do poznania najdawniejszych dziejów tego re- 
gionu. W latach późniejszych C. Potemski wraz z W. Kuczkowskim zorganizowali. zgodnie z 
wymogami ustawowymi, naukowy magazyn zbiorów archeologicznych będący podstawą funk- 
cjonowania nowoczesnego muzeum. Wraz z powstaniem działu teren inwigilacji tutejszych ar- 
cheologów skupił się głównie na Bydgoszczy, najbliższej okolicy oraz na Wysoczyźnie Krajeń- 
skiej. W mieście, przy Wojewódzkim Konserwatorze Zabytków, zaistniało Biuro Badań i Doku- 
mentacji Zabytków, które realizowało swój program badawczy. W innych rejonach dawnego woje- 
wództwa bydgoskiego prace badawcze prowadziły inne ośrodki archeologiczne m.in. Poznań. 
Toruń. Łódź. Apogeum rozwoju Działu Archeologii stanowiły początki lat osiemdziesiątych, kiedy 
prowadzono liczne prace wykopaliskowe. Aktualnie działalność działu koncentruje się na bada- 
niach interwencyjnych i zabezpieczających. Kierując się zaleceniami konserwatorskimi i brakiem 
środków finansowych nie prowadzi się systematycznych wykopalisk wg naukowych programów 
badawczych. Śledząc badania archeologiczne ostatnich lat w naszym regionie zauważa się na- 
dal znaczny udział ośrodków pozabydgoskich w pracach badawczych na terenie dawnego wo- 
jewództwa. Potwierdziła to ostatnia sesja sprawozdawcza z badań archeologicznych w latach 
1995-1996, gdzie na 21 komunikatów i sprawozdań aż 14 wygłosili archeolodzy z Poznania. 
Torunia. Łodzi i Warszawy. Fakt ten podnosi naukową rangę tych prac, gdyż prowadzą je głównie 
instytucje akademickie. Jednak z punktu widzenia lokalnej społeczności jest niekorzystny. Czę- 
sto wyeksplorowany materiał wywozi się z miejsc ich odkrycia, do odległych miejscowości, gdyż 
zobowiązane do gromadzenia, konserwowania i udostępniania zbiorów muzeum nie ma takich 
możliwości. Obecnie utrudnienie w gromadzeniu i eksponowaniu zabytków powoduje remont 
spichrzy nad Brdą, gdzie mieściły się sale ekspozycyjne i magazyny Działu Archeologii. 
Na obszarze dawnego województwa bydgoskiego zarejestrowano znaczną ilość stanowisk 
archeologicznych. Wiele z nich dostarcza kluczowych informacji do poznania procesów osadni- 
czych i zmian kulturowych na przestrzeni dziejów na obszarze Niżu Polskiego. a nawet środko- 
wej Europy. Dużą rolę tego regionu w historii osadnictwa zauważył już w latach przedwojennych 
ojciec polskiej archeologii Józef Kostrzewski 11 . Również dzisiejsze badania na Wysoczyźnie 
Świeckiej oraz na Kujawach wykazują, że ziemie te stanowią archeologiczne eldorado. Potwier- 
dzają to wyniki z badań ratowniczych na trasie gazociągu tranzytowego, gdzie trzy spośród czte- 
rech najbardziej spektakularnych stanowisk odkryto na interesującym nas terenie. Do tych od- 


91
>>>
. 


--. 


Rechta, gm. Kruszwica. Wyposażenie grobu. Przekaz Państwowej Służby Zabytków Fot. Ł. Maklakiewicz 
kryć należy zaliczyć: centrum odzyskiwania soli z solanek na terenie osady kultury przeworskiej 
w Chabsku, gm. Mogilno; kompleks świątyń z I wieku n. e. z grobami zwierząt ofiarnych w Sław- 
sku Wielkim gmina Kruszwica; osady neolitycznych długich domów w Bożejewicach, gm. Strzel- 
no, Kuczkowie i Siniarzewie, gm. Zakrzew0 12 . Istotną rangę posiadają również odkrycia zespołu 
drewnianych obiektów kultury przeworskiej z Karczyna, gm. Kruszwica '3 i kurhanów z palisadą z 
Kuczkowa, gm. Zakrzew0 14 . 
W ostatnim dziesięcioleciu archeolodzy z Muzeum Okręgowego im. L. Wyczółkowskiego nie 
prowadzili systematycznych wykopalisk, a także nie uczestniczyli w pracach archeologicznych 
przy obsłudze wielkich inwestycji. Dokonano jednak kilku interwencji i badań ratowniczych o istot- 
nym znaczeniu dla poznania najdawniejszych dziejów regionu. Zainspirowało to nas do zapre- 
zentowania odkrytych w tym czasie stanowisk archeologicznych w formie katalogu. Nie jest to 
pełna lista odkryć, gdyż nie obejmuje znalezisk dokonanych w ramach ogólnopolskiego progra- 
mu Archeologicznego Zdjęcia Polski. Dział Archeologii w ramach tej akcji prowadził prospekcję 
terenową głównie na Wysoczyźnie Krajeńskiej. Nie uwzględniono również w tym rejestrze stano- 
wisk o małym nośniku informacji oraz zgłoszeń zweryfikowanych negatywnie. Należy wspomnieć. 
że zbiory archeologiczne powiększają się dzięki darom ofiarowywanym przez przypadkowych 
odkrywców prowadzących prace ziemne oraz przekazywanym przez inne muzea. Jednak więk- 
szość pozyskanego materiału pochodzi, o czym pisaliśmy powyżej, z wykopalisk ratowniczych i 
interwencyjnych. Jako wykopaliska ratownicze rozumiemy tu - za Philipem Barkerem 15 - prace 
prowadzone w warunkach w mniejszym lub większym stopniu zbliżonych do badań systematycz- 
nych. Przy zachowaniu analogicznego warsztatu metodycznego prowadzi się badania wykopali- 
skowe na stanowiskach zagrożonych zniszczeniem w niedalekiej przyszłości. Głównym kryte- 
rium rozróżniającym je jest tempo prowadzonych prac, nie pozwalające na testowanie nowych 
technik badawczych. Natomiast wykopaliska interwencyjne polegają na próbie ocalenia ze sta- 
nowiska bądź obiektu, tego co możliwe, tuż przed zniszczeniem lub w jego trakcie 16 . W praktyce 
najczęściej zdarza się, że archeolodzy powiadamiani są o znaleziskach w momencie zaawanso- 
wanej dewastacji stanowiska. W błyskawicznym tempie trzeba eksplorować obiekty, dokumento- 
wać nawarstwienia odkryte przez maszyny na okres kilku godzin. Chociaż prowadzone w wąskim 
zakresie, o ograniczonym stopniu obserwacji, mogą dostarczyć cennych informacji. Tego typu 


92
>>>
działania podejmuje się również podczas pIa- 
nowych nadzorów archeologicznych, gdzie 
mimo stałej obecności archeologa nie ma moż- 
liwości na prowadzenie badań szerokopłaszczy- 
znowych. 
Dzięki tym badaniom oraz darom Dział Ar- 
cheologii pozyskał pokaźną ilość zabytków do 
celów wystawienniczych oraz bazę źródłową o 
dużym nośniku informacji naukowych. Ujmując 
rzecz chronologicznie wystąpiły stanowiska z 
różnych epok. Zgodnie ze specyfiką tego tere- 
nu najwięcej odkryć stanowią groby ludności 
kultury pomorskiej z wczesnej epoki żelaza. Po- 
zwala to z jednej strony sądzić o dogodnych 
warunkach osadniczych w tym okresie oraz o 
licznej populacji grup ludzkich zamieszkLjących 
wówczas te tereny. Z drugiej zaś strony na ilość 
dokonywanych przypadkowo znalezisk sepul- 
kralnych wpływa specyfika konstrukcji grobo- 
wej. Są to najczęściej rodzinne grobowce w for- 
mie skrzyń zbudowanych z dużych płyt kamien- 
nych. do których wstawiano popielnice zawie- 
rające ludzkie szczątki kostne. Ten typ odkryć 
I 


o 
I 


50 cm 
I 


Miastowice, gm. Kcynia. Plan płaski grobu Rys. Jolanta Łoś 


o saCM 
I . . . . I 


Milewo. gm. Nowe. Grób skrzynkowy 
Rys. Józef Łoś 
jest trafnie rozpoznawany nawet przez od- 
krywców będących laikami w sprawach ar- 
cheologii. A sama forma konstrukcji powo- 
duje, że wiele pochówków odnajdujemy w 
stanie nienaruszonym. Pozwala to niekie- 
dy na pozyskiwanie jedynych w swoim 
rodzaju naczyń przeznaczonych tylko dla 
celów pogrzebowych - popielnic twarzo- 
wych, których liczącą się w skali kraju ko- 
lekcję posiada bydgoskie muzeum. Zna- 
miennym dla tego okresu jest fakt, że w 
stosunku do dużej ilości źródeł grobowych, 
zdecydowanie rzadziej natrafiamy na śla- 
dy po osadach. Wynika to zapewne ze 
znacznego stopnia rozkładu organicznych 
pozostałości po konstrukcjach mieszkal- 


93
>>>
. 


. 


a 


. 


,. 
I 



 



 : 
. 


. 


r--- 
. 
.1 

 --.-. 


. 


. 


'0 


'-- . " 


.- 
. J 


,- 
, 
, 
, 
, 
I 
\ 
\ 
, 
, 
, 
, 
, 


I
 


\ 


\ ' , 
, ' , 
, ' , 
, ' , 

:
 / 


o 


2.5em 


o 


1-2 


Żerniki. gm. Kruszwica. Plan płaski (a) i profil wykopu (b) oraz wyposażenie grobu Rys. Józef Łoś 


94
>>>
nych i gospodarczych oraz niedoskonałości technologicznej ceramiki użytkowej, która na prze- 
strzeni wieków uległa silnemu rozdrobnieniu. 
Kilka spośród odkryć dokonanych w minionym okresie zasługuje na szczególną uwagę ze 
względu na duży walor poznawczy. Wyjątkowe miejsce wśród nich zajmuje grób ludności kultury 
ceramiki sznurowej z Żernik gm. Kruszwica. To niecodzienne znalezisko stało się udziałem Alek- 
sandra Górnego, który wykonywał prace ziemne związane z budową kanału w garażu. Interwen- 
cji archeologicznej dokonano w sytuacji, kiedy znaczna część warstwy kulturowej i szkieletu zo- 
stały wyeksplorowane. Ponieważ odkrycia dokonano wewnątrz użytkowanego, wybetonowane- 
go budynku, prace i obserwacje archeologiczne ograniczały ramy wykopu o wymiarach 3.25 x 0,9 
m. Tylko w miejscu zalegania szkieletu wykop nieco poszerzono. Kości ludzkie znajdowały się na 
spąg u warstwy ciemnej, brunatno-szarej próchnicy o miąższości 60-70 cm, pod którą zalegal 
calec w postaci zbitej, żółtoszarej gliny. Analiza antropologiczna przeprowadzona przez dra An- 
drzeja Florkowskiego z Katedry Antropologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wykaza- 
ła, że kości pochodziły ze szkieletu dobrze zbudowanego mężczyzny, o wzroście 172-173 cm 
zmarłego w wieku ok. 30-40 lat. Wydzielenie pojedynczej kości innego osobnika sugeruje możli- 
wość znalezienia pochówku wieloosobowego17. Niestety nie znaleziono czaszki, pomimo roz- 
szerzenia wykopu w miejscu gdzie jej zaleganie było najbardziej prawdopodobne. Fakt ten może 
wynikać z naturalnego rozkładu niektórych kości, z ograniczonego zasięgu eksploracji, jak i naru- 
szenia grobu podczas pradziejowych procesów antropogenicznych. Na podstawie układu odkry- 
tych kości można przypuszczać że mężczyzna leżał w pozycji skurczonej na boku. z lekkim od- 
chyleniem od osi północ-południe. Wyposażenie grobowe stanowiło: 1 - naczynie gliniane w for- 
mie pucharu, zdobionego 20-21 rzędami odcisków sznura dwudzielnego, zamkniętych odciskami 
prostokątnego stempelka; 2 - wiór krzemienny; 3 - fragmenty kościanego przedmiotu - klamry do 
pasa(?) z jedną zdobioną płaszczyzną. O ile puchar i wiór krzemienny należą do standardowego 
wyposażenia w tradycji kultury ceramiki sznurowej, to do zjawisk wyjątkowych należy zaliczyć 
kościaną klamrę. Pierwotnie posiadała ona formę stylizowanej litery "T" z wywierconymi w górnej 
części otworami, powierzchnia zdobiona nacięciami. W pobliżu szkieletu znaleziono pokaźny 
kamień narzutowy. Ponadto z grobu i warstwy pozyskano drobne fragmenty ceramiki z różnych 
okresów pradziejów. Analiza 14C wykonana w ramach grantu nr 1 H01 G 018 10, finansowanego 
przez Komitet Badań Naukowych, wykonana w laboratorium Radiowęglowym Narodowej Aka- 


t 



 
f( 


Toninek, gm. Sośno. Popielnice twarzowe. Przekaz Muzeum Zamkowego w Malborku Fot. Ł. Maklakiewicz 


95
>>>
vaaka wyUpu - lu 



 



 


!l- 
e J 


E 


. . . .......... ............ . . 
. . . . . 


.. . - . 
. . ............................. 
. . . 


1- mm 


2-
 


D .. 
3- .....-: 
. . . 
.. .. .. .. 


a 
I . I 


1.- 
I J 


4-
 
 
Ton;nek, gm. Sośno a- L!..J a_ I" ....1 
brunatna ziemia, 3 __ 

rhan - plan płaski i przekr" 
p szczysty calec, 4 _ kamie

 z 
zęŚCiową rekonstrukcją. 1 
. _ przepalone kości IUd;kie
 


yp ziemny, 2 - szaro- 
ragmenty ceramiki 
96 Rys. Jolanta Loś
>>>
demii Nauk Ukrainy datuje grób na początek XXVII wieku p.n.e.. a konkretnie ok. 2690 roku l8 . 
Znalezisko to niewątpliwie należy uznać za wyjątkowe nie tylko dla terenu Kujaw ale także w skali 
interregionalnej. 
W związku z dewastacją stanowiska po wieloletniej przerwie wznowiono prace na cmentarzy- 
sku kultury pomorskiej w Toninku. Dzięki badaniom z poprzednich lat zyskało ono sobie pocze- 
sne miejsce wśród stanowisk z tego okresu. Podczas ostatnich sezonów badawczych prace sku- 
piły się głównie na zadokumentowaniu grobów w znacznej mierze wyrabowanych przez przypad- 
kowych odkrywców. Nową jakością było odkrycie na skraju cmentarzyska z wczesnej epoki żela- 
za kurhanu z epoki brązu. Tuż pod humusem uchwycono kamienie różnych rozmiarów ułożone 
na planie koła. Część wewnętrzna konstrukcji nie wypełniona kamieniami wynosiła ok. 1.5 x 2.0 
m. Szerokość pasa kamieni wynosiła ok. 1,0 m. To dało średnicę całości ok. 3.5 x 4,0 m. Kamienie 
zalegały w układzie stożkowatym - wewnętrzne znajdowały się tuż pod humusem, zewnętrzne 
głębiej. To nasuwa wniosek o ułożeniu ich na ziemnym kopcu. Brak kamiennego płaszcza w 
centrum pola może wiązać się ze zniwelowaniem górnej partii obiektu. W trakcie eksploracji za- 
obserwowano ciemne przebarwienia o średnicy kilkudziesięciu cm i miąższości ok. 20 - 30 cm. Z 
wypełnisk, które stanowiła szarobrunatna ziemia z zawartością drobnych węgli drzewnych pozy- 
skano nieliczne fragmenty przepalonych kości ludzkich i ułamki naczyń. Pozyskany materiał ce- 
ramiczny wykonany w stylistyce wczesnobrązowej wykazuje zbyt mały nośnik informacji aby 
wnioskować o przynależności kulturowej obiektu. Tereny Pomorza we wczesnych okresach epo- 
ki brązu wykazywały znaczną odrębność od terenów rozciągających się na południe od Pradoliny 
Toruńsko - Eberswaldzkiej. Jednakże forma pochówku świadczy o przenikaniu wpływów z połud- 
nia i zachodu, gdzie zjawiska kulturowe były bardziej wyraziste l9 . 
Interesującego przyczynku do po- 
znania kultury pomorskiej dostarczy- 
ło odkrycie z Twardej Góry (Milewo). 
Wyeksplorowano tu grób skrzynkowy 
zbudowany z płyt kamiennych i pol- 
nych okrąglaków zorientowany na osi 
północ-południe. Z grobu pozyskano 
9 naczyń i fragmentów naczyń, z tego 
7 stanowiło popielnice. Na uwagę za- 
sługuje fakt, że naczynia skupione 
były w północnej części grobu. Część 
południowa, bez zawartości materia- 
łowej wypełniona była jasnożółtym 
piaskiem. Układ płyt tworzących ko- 
morę grobowca rodzinnego narzuca 
wniosek o dwuetapowej budowie. Gdy 
zaczęło brakować miejsca dla złoże- 
nia szczątków kolejnych zmarłych roz- 
budowano grób w kierunku południo- 
wym. Podobne spostrzeżenia poczy- 
niono także podczas badań na innych 
cmentarzyskach ludności kultury po- 
morskiej, na których wystąpiły groby 
skrzynkowe 20 . 
Istotnego spostrzeżenia dla po- 
znania sfery wierzeniowej i światopo- 
glądowej dokonano w Samociążku 
podczas odkrycia grobu podkloszo- 


- . 
.J' 


'" 
"' 
. ''';..; .......... 


l,, 



 
.( 
(--
 
.-/ 


4 


... 
.. 


, 


ił- 


. 
.i:ł1. 
. .
.... -L- 
:5: '
. . 
. -
i"'\p. ....! .1".. 
.

 
,.. 


. .- 


" 


'.' 


Samociążek, gm. Koronowo. Rekonstrukcja grobu podkloszowe- 
go Fot. Ł. Maklakiewicz 


97
>>>
wego z okresu lateńskiego. Popielnica ze szczątkami kostnymi przykryta misą i dużym naczy- 
niem zasobov.ym - kloszem, ustawiona była na uszkodzonym żarnie. Zjawisko wykorzystywania 
żaren do konstrukcji grobowych. chociaż znane, nie należy do powszechnych. 
Do znaczących odkryć z Doliny Fordońskiej należy zespół palenisk datowanych na przełom 
okresu lateńskiego i wczesnego okresu rzymskiego oraz grób popielnicowy z ceramiką typu pra- 
skiego ze starszej fazy wczesnego średniowiecza. 
Badania archeologiczne na terenach wielkich inwestycji nie wydają się być czymś nowym, 
gdyż w wielu regionach miały one miejsce również w latach poprzedzających transformację 
gospodarczą. Najbardziej znanym przykładem ogólnopolskim jest chociażby budowa Nowej 
Huty. W naszym regionie takie prace prowadzono, głównie siłami ośrodka poznańskiego, na 
terenie rynny jeziora Pakoskiego. Analogiczną sytuację stwarzała budowa Zbiornika Koronow- 
skiego, niestety przy realizacji tej inwestycji badań archeologicznych nie przeprowadzono. Zde- 
cydowana większość prac prowadzona przez ośrodek bydgoski miała charakter interwencyjny. 
Najczęściej podejmowano je po otrzymaniu informacji o niszczeniu stanowiska. Dziś większość 
prac prowadzonych przez archeologów z muzeum ma podobny charakter. Aby były one zgodne 
z obowiązującymi zasadami metodycznymi i dostosowane do współczesnych potrzeb należy 
realizować nowy program ratownictwa archeologicznego. Wśród zasadniczych priorytetów na 
plan pierwszy wysuwa się konieczność stworzenia odpowiednich regulacji prawnych. Chcąc 
zapewnić pożądaną ochronę dziedzictwa archeologicznego powinno się stworzyć, w oparciu o 
badania powierzchniowe i fotografię lotniczą, regionalną bazę danych stanowisk archeologicz- 
nych. Byłaby ona wykorzystywana w planach zagospodarowania przestrzennego. W sytuacji 
kiedy inwestycje kolidowałyby ze stanowiskami archeologicznymi nieodzowny stawałby się 
nadzór archeologiczny, a w miarę możliwości wykopaliska wyprzedzające. Współpraca inwe- 
storów z archeologami jest możliwa, nawet w okresie transformaji prawa, co pokazała realiza- 
cja budowy gazociągu Jamał - Europa Zachodnia, gdzie został przeprowadzony wzorcowy pro- 
gram ratownictwa archeologiczneg0 21 . Mamy nadzieję, że doświadczenia tam wypracowane 
zostaną zastosowane w środowisku bydgoskim. 


Katalog stanowisk 


Bydgoszcz - Pałcz, stan. nr 353 
Położenie: na nadzalewowej, piaszczystej terasie Wisły, ok. 30-50m na wschód od stano- 
wiska przepływa bezimienny ciek 
Badania: interwencyjne, W. Kuczkowski, J. J. Łosiowie 1991 r. 
Rodzaj znaleziska: punkt osadniczy 
Inwentarz: 1 - narzędzia krzemienne; 2 - paleniska, fragmenty ceramiki 
Chronologia: 1 - paleolit schyłkowy (?); 2 - okres lateńskVwpływów rzymskich 
Zbiory: WKZ w Bydgoszczy 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 231 


Bydgoszcz - Grochol 
Położenie: w żwirowni, piaszczysty pagórek na stoku ok. 100 m na północ od szosy For- 
don - Myślęcinek i ok. 200 m na zachód od drogi granicznej Czarnówko - Grochol 
Badania: interwencyjne, J. Łoś, R. Paczuski 1996 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: fragmenty popielnicy twarzowej, przepalone kości ludzkie 
Chronologia: kultura pomorska, Hallstatt D 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, A - 5602 
Archiwum: Dział Archeologii, teczka nr 234 


98
>>>
Bydgoszcz - Łoskoń, stan 383 
Położenie: stanowisko o ekspozycji wschodniej położone jest na nadzalewowej terasie 
Wisły, ok. 600 m na zachód od rzeki i ok. 300 m od starorzecza 
Badania: interwencyjne, J. Łoś, R. Paczuski 1995 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: ciałopalny grób popielnicowy, fragmenty dwu naczyń, m. in. naczynia typu 
praskiego - popielnicy, przepalone kości ludzkie 
Chronologia: starsza faza wczesnego średniowiecza, wśród ceramiki wyróżniono także 
fragmenty wykonane w stylistyce łużyckiej 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 5604 
Literatura: J. Łoś, R. Paczuski, Domniemany wczesnośredniowieczny grób ciałopalny z 
Bydgoszczy - Łoskonia, Wielkopolskie Sprawozdania Archeologiczne, t.5, 1999, Iw druku/o 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 235 


Bydgoszcz - Łoskoń, stan 385 
Położenie: ok. 150 m na połudriowy zachód od stan 383 
Badania: interwencyjne, J. Łoś 1995 r. 
Rodzaj znaleziska: 1 - osada, 2 - cmentarzysko (?) 
Inwentarz: 1 - liczne ułamki naczyń pozyskane z warstwy kulturowej, sierp z brązu, nóż 
żelazny, przęślik gliniany; 2 - pozostałości grobu (?) 
Chronologia: 1 - kultura łużycka, 2 - okres halsztacki 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 5603,5605 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 235 


Bydgoszcz - Osowa Góra 
Położenie: ul. Kormoranów 
Badania: lustracja terenowa, J. Łoś, R. Paczuski 1997 
Rodzaj znaleziska: osada 
Inwentarz: 4 jamy osadnicze, ułamki naczyń 
Chronologia: horyzont łużycko-pomorski 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 5611 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 242 


Bydgoszcz - Śródmieście, stan. 296 
Położenie: w centrum Starego Rynku 
Badania: interwencyjne, W. Kuczkowski, J. Łoś 1990 r. 
Rodzaj znaleziska: 1 - ratusz miejski, 2 - warstwy osadnicze 
Inwentarz: 1 - relikty ratusza, 2 - fragmenty ceramiki, kości zwierzęce 
Chronologia: 1 - XVI wiek, 2 - okres nowożytny (XV-XX w.) 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy MOB/A - 4630 
Literatura: E. Dygaszewicz, Ze studiów nad zasiedleniem mezoregionu bydgoskiego w 
pradziejach i czasach historycznych w świetle dotychczasowych badań, Komunikaty Ar- 
cheologiczne, t. VI, 1994, s.33, J. J. Łosiowie, Szesnastowieczny ratusz bydgoski w świe- 
tle badań archeologicznych, Materiały do dziejów kultury i sztuki Bydgoszczy i regionu, 
1998, z.3,s. 11-15 
Archiwum: Dział Archeologii, teczka nr 226 


Buszkowo, gm. Koronowo, stan. 56 
Położenie: na łagodnie opadającym w kierunku północno-wschodnim stoku rozległego 
wyniesienia, na gruntach leśnictwa Kadzionka przy gospodarstwie użytkowanym przez 


99
>>>
Marka Gwizdałę 
Badania: interwencyjne, W. Kuczkowski, J. Łoś, P. Olszewski 1998 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: grób skrzynkowy zawierający 4 częściowo zachowane popielnice, przepalone 
kości ludzkie 
Chronologia: kultura pomorska, okres halsztacki D / wczesny okres lateński 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 5940 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 245 


Dębionek, gm. Sadki, stan. 60 
Położenie: na gruntach Spółdzielni Rolniczej, na piaszczystym pagórku, którego teren 
opada ku południowemu wschodowi do doliny rzeki Orli, od której znajduje się ok. 500 m 
na północ i ok. 400 m na wschód od polnej drogi. 
Badania: interwencyjne, W. Kuczkowski, J. Łoś 1996 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: grób skrzynkowy, popielnica we fragmentach, przepalone kości ludzkie 
Chronologia: kultura pomorska, Hallstatt D/laten A 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOBlA - 5598 
Archiwum: Dział Archeologii, teczka nr 238. 


Kcynia, gm. loco, stan. 46 
Położenie: ul. Sądowa 
Badania: interwencyjne, E. Dygaszewicz, J. Łoś 1990 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: grób skrzynkowy zawierający popielnicę z pokrywą, przepalone kości ludzkie 
Chronologia: kultura pomorska, okres halsztacki 
Zbiory: Izba Pamięci Liceum Ogólnokształcącego w Kcyni 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 248 


Leszcze, gm. Złotniki Kujawskie, stan. 30 
Położenie: na stoku rozległego piaszczysto-gliniastego wyniesienia, na polu Henryka Dą- 
browskiego, ok. 50 m na południowy-wschód, 70 m na południe od drogi polnej i 20 m na 
zachód od granicy pól, ok. 500 m na północ od Jeziora Tuczno. 
Badania: interwencyjne, W. Kuczkowski, J. Łoś 1991 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: grób skrzynkowy zawierający 4 popielnice z przepalonymi szczątkami kostny- 
mi 
Chronologia: okres halsztacki D/okres lateński 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 6055 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 249 


Miastowice, gm. Kcynia, stan. 9 
Położenie: na gliniastym wyniesieniu, w pobliżu niewielkiego stawu, ok. 700 m na północ- 
ny wschód od drogi Miastowice - Kcynia i ok. 1000 m na południe od szosy Szubin - 
Kcynia 
Badania: interwencyjne, J. J. Łosiowie 1996 r. 
Rodzaj znaleziska: dwa cmentarzyska 
Inwentarz: 1 - grób skrzynkowy zawierający 6 popielnic i 4 naczynia spełniające rolę 
pokryw, szpila żelazna z tarczowatą główką, przepalone kości ludzkie, 2 - kości z pochów- 
ków szkieletowych 


100
>>>
Chronologia: 1 - kultura pomorska, Hallstatt D/laten A, 2 - okres nowożytny 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 5600 
Archiwum: Dział Archeologii, teczka nr 233 


Mrocza, gm. loco, stan. 2 
Położenie: na piaszczystym wyniesieniu, ok. 100 m na zachód od drogi polnej Mrocza- 
Wiele. ok. 600 m na wschód od rzeki Rokitki, okolica obfituje w tereny podmokłe 
Badania: ratownicze, W. Kuczkowski I. 1983-1998 (z przerwami), ponadto w niektórych 
sezonach badań udział wzięli J. Łoś i P. Olszewski 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: ponad 100 obiektów, w tym ok. 30 grobów skrzynkowych, kilkadziesiąt grobów 
jamowych, groby podkloszowe, groby popielnicowe i jamy o nieokreślonej funkcji 
Chronologia: okres halsztacki D - obiekty najstarsze, faza B2 okresu rzymskiego obiekty 
najmłodsze 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 2229 - 2230, 2318 - 2330,2573 - 
2593,2882-2898,4625-4627,4634-4643,4645-4661,4663-4671,4673-4692,4948 
- 4951, 5934 - 5937 
Literatura: W. Kuczkowski, Z pradziejów Iw:1 Mrocza. Z dziejów miasta i gminy, red. B. 
Rogalski, Bydgoszcz 1993, s. 10-22; W. Kuczkowski, Badania archeologiczne w Mroczy 
na stanowisku nr 2, Komunikaty Archeologiczne, t. VII, 1995, s. 95-108 
Archiwum: Dzial Archeologii MOB, teczka nr 159 


Sadki - Sadkowski Młyn, gm. Sadki stan. 1 
Położenie: w lesie, na piaszczystym północno-zachodnim stoku, ok. 100 m na południe 
od meandrującej rzeki Orli 
Badania: interwencyjne, W. Kuczkowski, J. Łoś, P. Olszewski 1998 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: ułamki naczyń, przepalone kości ludzkie 
Chronologia: kultura pomorska, Hallstatt D - laten A 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOBlA - 5939 
Archiwum: Dział Archeologii, teczka nr 244 


Samociążek, gm. Koronowo, stan. 22 
Położenie: na równinnym piaszczystym terenie, ok. 300 m na wschód od rzeki Brdy i ok. 
100 m na południe od kanału łączącego Brdę z Jeziorem Białym 
Badania: interwencyjne, J. J. Łosiowie 1997 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: paleniska, 2 groby ciałopalne, 3 naczynia częściowo zachowane, ułamki na- 
czyń, przepalone kości ludzkie, część nieckowatego żarna, jama(?), paleniska 
Chronologia: wczesny okres lateński 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 5607-5610 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 241 


Smolniki, gm. Szubin 
Położenie: tuż przy szosie Szubin - Łabiszyn, po jej południowej stronie, oddalone ok. 
100 m na południowy-zachód od gospodarstwa Jerzego Lisa, odkrywcy i właściciela pola. 
Okolica obfituje w cieki wodne i tereny podmokłe, od strony południowej i zachodniej przy- 
legające do stanowiska 
Badania: interwencyjne, J. Łoś 1994 r., w I. 1997-98 badania prowadził dr J. Woźny z 
Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy 


101
>>>
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: 3 naczynia, ułamki naczyń, przepalone kości ludzkie (nie uwzględniono badań 
z I. 1997-1998) 
Chronologia: kultura pomorska, wczesny okres lateński 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOBIA - 6056 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 227 


Śmielin, gm. Sadki, stan. 25 
Położenie: na wschodnim stoku niewielkiego, rozległego wyniesienia o piaszczysto-gli- 
niastej glebie, zlokalizowano je przy polnej drodze, po jej wschodniej stronie, ok. 500 m na 
północ od szosy Bydgoszcz - Piła. Pobliskie tereny obfitują w "oczka wodne". 
Badania: interwencyjne, W. Kuczkowski, J. Łoś, P. Olszewski 1998 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: ułamki naczynia pozyskane z grobu w kamiennej obstawie i z płaszczem ka- 
miennym 
Chronologia: schyłkowy neolit, kultura amfor kulistych 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOBIA - 5938 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 243 


Świecie - Przechowo, gm. Świecie, stan. 29 
Położenie: na równinnym terenie w dolinie Wisły, ok. 100 m na południe od szosy prowa- 
dzącej od Przechowa do centrum miasta i ok. 70-100 m na wschód od zabudowań gospo- 
darskich, jego południowe krańce zachodzą na teren Biologicznej Oczyszczalni Ścieków 
Badania: interwencyjne, J. Łoś 1989 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 11 - grób ciałopalny. 2 - jama-palenisko (?)I 
Inwentarz: mała popielnica z częściowo zachowanym naczyniem przykrywającym, ułam- 
ki naczynia zasobowego - klosza, przepalone kości ludzkie 
Chronologia: kultura pomorska, okres halsztacki D I wczesny okres lateński 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOBIA - 4622 
Literatura: J. Łoś, R. Paczuski, Nowe odkrycia: Świecie. gm. Świecie. stan. I, Pomorania 
Antiqua Iw druku/o 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 230 


Świecie, gm. loco, stan. 30 
Położenie: w żwirowni, na południowym stoku piaszczystej terasy Wisły, po północnej 
stronie ul. Wodnej oraz ok. 50 m na południe od budynków Zakładu Energetyki Cieplnej 
Badania: interwencyjne, J. Łoś, R. Paczuski 1995 r. 
Rodzaj znaleziska: osada - warstwa kulturowa o miąższości 15-30 cm oraz jama z ułam- 
kami naczyń i bryłkami polepy 
Chronologia: kultura pomorska, okres halsztacki D - wczesny okres lateński 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOBIA - 4943-4945 
Literatura: R. Paczuski, J. Łoś, Nowe odkrycia: Świecie, gm. Świecie, stan. II, Pomorania 
Antiqua Iw druku/o 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 228 


Świecie, gm. loco, stan. 31 
Położenie: na południowym stoku piaszczystej terasy doliny Wisły, przy ul. Wodnej, po jej 
północnej stronie oraz ok. 150 m na południowy-wschód od zabudowań Zakładu Energe- 
tyki Cieplnej 
Badania: interwencyjne, J. Łoś, R. Paczuski 1995 r. 


102
>>>
Rodzaj znaleziska: osada - warstwa kulturowa 
Inwentarz: ułamki naczyń, bryłki polepy, fragment przedmiotu kamiennego. kości zwie- 
rzęce 
Chronologia: okres wczesnośredniowieczny - XI-XIII w. 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB!A - 4946 
Literatura: J. Łoś, R. Paczuski, Nowe odkrycia: Świecie, gm. Świecie, stan. III, Pomorania 
Antiqua Iw druku/o 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 229 


Szubin, gm. loco, stan. 23 
Położenie: ul. Młyńska, ul. Rynek, ul. Winnica, ul. Rynek, ul. Paderewskiego, ul. Kościuszki 
Badania: interwencyjne - nadzory archeologiczne J. J. Łosiowie I. 1997-1999 
Rodzaj znaleziska: osada 
Inwentarz: relikty obiektów drewnianych, m. in. studnie, ulica, budynki gospodarcze, ułamki 
naczyń, fragmenty obuwia, kości zwierzęce 
Zbiory: Muzeum okręgowe w Bydgoszczy, MOB! A - 6057 
Literatura: J. J. Łosiowie, Drewniane konstrukcje z dawnego Szubina, Materiały do dzie- 
jów kultury i sztuki Bydgoszczy i regionu, Bydgoszcz 1998, s. 11-16 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 119 


Tonin, gm. Sośno, stan. 1 
Polożenie: na piaszczystym pagórku o średnicy ok. 120 m, na stoku południowym i połu- 
dniowo-zachodnim, ok. 200 m od stanowiska przepływa ciek wodny - Krówka. pole należy 
do Henryka Kobylskiego 
Badania: ratownicze, J. Zegarliński 11.1988 r., J. J. Łosiowie VI1.1988 r., J. Łoś 1989 r. 
Rodzaj znaleziska: 1 - osada, 2 - cmentarzysko 
Inwentarz: 1 - jamy osadnicze, dołki posłupowe, fragmenty ceramiki, kilkadziesiąt wytwo- 
rów krzemiennych, 2 - groby skrzynkowe, groby popielnicowe, groby podkloszowe, 
Chronologia: 1 - neolit, kultura pucharów lejkowatych, 2 - kultura pomorska, okres halsz- 
tacki D - wczesny okres lateński 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 4428, 4533-4612 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 239 


Toninek, gm. Sośno, stan. 1 
Położenie: w lesie, na południowo-zachodnim stoku piaszczystego wyniesienia, ok. 50 m 
na wschód od szosy Wąwelno-Sośno, na wysokości ostatnich zabudowań wsi. 
Badania: ratownicze,1.1994-1995J. J. Łosiowie, wcześniej m.in. C. Potemski 1.1972-1976 
Rodzaj znaleziska: cmentarzyska 
Inwentarz: 1 - kurhan, 2 - groby: skrzynkowe, podkloszowy, jamowy; paleniska 
Chronologia: 1 - epoka brązu, 2 - kultura pomorska, okres halsztacki, 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOBI A - 1628-1632, 1638-1644, 1746-1750. 
1830-1831 
Literatura: C. Potemski, Badania ratownicze na cmentarzysku kultury wschodniopomor- 
skiej w Toninku, pow. Sępólno Krajeńskie w 1972 r., Komunikaty Archeologiczne, Badania 
archeologiczne na terenie województwa bydgoskiego w latach 1971-1972, Bydgoszcz, s. 
41-50; J. Łoś, Badania archeologiczne na cmentarzysku kultury pomorskiej w Toninku, 
gm. Sośno, Komunikaty Archeologiczne, t. VII, 1995 s. 89-94. 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 121 


103
>>>
Twarda Góra - Milewo, gm. Nowe, stan. 9 
Położenie: na piaszczystym wzniesieniu, ok. 500 m na południowyzachód od zabudowań 
Spółdzielni Rolniczej, przy magistrali kolejowej. przy wschodniej stronie torów; okoliczny 
teren obfituje w bezimienne cieki i oczka wodne 
Badania: ratownicze W. Kuczkowski, J. Łoś V. 1996 r.; J. J. Łosiowie 1998 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: grób skrzynkowy z popielnicami, przepalone kości ludzkie, grób z obwarowa- 
niem kamiennym 
Chronologia: kultura pomorska, okres halsztacki D/wczesny okres lateński 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 5599 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 237 


Wilcze, gm. Koronowo, stan. 2 
Położenie: na piaszczysto-gliniastym wyniesieniu między dwoma "oczkami wodnymi", ok. 
180 m na północny wschód od zabudowań gospodarstwa Jana Grockiego 
Badania: interwencyjne, W. Kuczkowski, J. Łoś 1989 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: grób skrzynkowy zawierający dwie popielnice zachowane fragmentarycznie, 
przepalone kości ludzkie 
Chronologia: okres halsztacki D/okres lateński 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 4621 
Archiwum: Dział Archeologii MOB. teczka nr 246 


Zakrzewska Osada, gm. Więcbork, stan. 1. 
Polożenie: piaśnica, na piaszczystym pagórku pola należącego do Agencji Rynku Rolne- 
go 
Badania: lustracja, J. J. Łosiowie 1999 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko 
Inwentarz: grób popielnicowy, paleniska, naczynie gliniane, fragmenty ceramiki, przepa- 
lone kości ludzkie 
Chronologia: kultura wielbarska 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy. MOB/A - 6054 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 250 


Żerniki, gm. Kcynia 
Położenie: stanowisko zlokalizowano na rozległym wyniesieniu. które otaczają tereny pod- 
mokłe i bezimienne cieki, w obrębie zabudowań gospodarczych Stanisława Górnego 
Badania: interwencyjne, J. J. Łosiowie 1996 r. 
Rodzaj znaleziska: cmentarzysko, osada 
Inwentarz: grób szkieletowy, fragmenty pucharu, mikrołuskany wiór krzemienny, ułamki 
naczyń z warstwy osadniczej 
Chronołogia: schyłkowy neolit, kultura ceramiki sznurowej - grób. kultura amfor kulistych 
- warstwa osadnicza 
Zbiory: Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, MOB/A - 5601 
Literatura: J. Czebreszuk. J. Łoś. Grób kultury ceramiki sznurowej w Żernikach, gm. Krusz- 
wica, pow. Inowrocław, Sprawozdania Archeologiczne. t. 51, 1999,/w druku/; A. Florkow- 
ski, Ekspertyza antropologiczna grobu szkieletowego pochodzącego z okresu neolitu z 
Żernik, gm. Kruszwica, Sprawozdania Archeologiczne, t. 51, 1999, Iw druku/o 
Archiwum: Dział Archeologii MOB, teczka nr 232 


104
>>>
Przypisy: 
1 K. Jażdżewski, Ochrona zabytków archeologicznych. Zarys historyczny. Warszawa 1966. s. 96. 
2 Z. Kobyliński. Aktualne zagrożenia dziedzictwa archeologicznego w Polsce, [w:] Aktualne zagrożenia 
dziedzictwa archeologicznego. Materiały z konferencji ogólnopolskiej. Poznań 1997. s. 9. 
3 Europejska konwencja o ochronie dziedzictwa archeologicznego. Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Pol- 
skiej, 1996, Nr 120. poz.564. 
4 Ibidem. 
5 Z. Kobyliński. op. cit., s.7. 
6 Z. Kobyliński, op. cit.. s.12. 
7 np. Międzynarodowa Karta Ochrony i Zarządzania Dziedzictwem Archeologicznym ICAHM - ICOMOS 
zwana Kartą Lozańską z 1989 roku, art. 3; jak dotąd nie ratyfikowana przez stronę polską. 
8 Ustawa o ochronie dóbr kultury i o muzeach, Dziennik Ustaw. 1962, Nr 10. poz. 48. 
9 W lipcu 1996 roku Urząd Generalnego Konserwatora złożył projekt rozporządzenia jednoznacznie wpro- 
wadzającego zasadę "kto niszczy ten płaci", jednak do dzisiaj jeszcze nie obowiązuje. 
10 Od 1885 roku Towarzystwo wydaje własny rocznik - Jahrbuch des Bromberger Historischen Vereins fUr 
den Netzedistrikt zu Bromberg. od 1889 pt. Jahrbuch der Historischen Gesellschaft fUr den Netzedistrikt. 
W 1900 roku połączono go z analogicznym pismem w Poznaniu, które odtąd nosi nazwę Zeitschrift der 
Historischen Gesellschaft fUr die Provinz Posen zugleich Zeitschrift der Historischen Gesellschaft fUr den 
Netzedistrikt zu Bromberg. Informacje o celach i poczynaniach Towarzystwa zamieszczano także w pra- 
sie. 
11 J. Kostrzewski. Pradzieje Bydgoszczy, Przegląd Bydgoski. R. 1. Bydgoszcz 1933. s. 5 - 19. 
12 K. Adamczyk, M. Gierlach. Archeologia gazociągu tranzytowego: idea - koncepcja - praktyka. [w:] Gazo- 
ciąg pełen skarbów archeologicznych. Poznań 1998. s. 16. 
13 J. Bednarczyk. Życie codzienne w okresie rzymskim. [w:] Gazociąg pełen skarbów archeologicznych, 
Poznań 1998, s. 73. 
14 J. Czebreszuk. Hodowcy i pasterze u schylku epoki kamienia i w początkach epoki brązu, [w:] Gazociąg 
pełen skarbów archeologicznych, s. 40. 
15 P. Barker. Techniki wykopalisk archeologicznych. Warszawa 1994. s. 75. 
16 Ibidem. 
17 A. Florkowski. Ekspertyza antropologiczna grobu szkieletowego pochodzącego z neolitu z Żernik. gm. 
Kruszwica, Sprawozdania Archeologiczne, t. 51. 1999./w druku/o 
18 J. Czebreszuk. J. Łoś, Grób kultury ceramiki sznurowej w Żernikach. gm. Kruszwica, pow. Inowrocław. 
Sprawozdania Archeologiczne. t. 51, 1999, /w druku/o 
19 M. Gedl. Uwagi na temat starszych okresów epoki brązu na Pomorzu, [w:] Najnowsze kierunki badań 
najdawniejszych dziejów Pomorza, Szczecin 1985. s. 101 - 102. 
20 W. Kuczkowski, J. Niedźwiedzki. Rezerwat archeologiczno - etnograficzny w Osieku nad Notecią, Piła 
1988. s.4; I. Skrzypek, Cmentarzyska ludności kultury pomorskiej w Gwieździnie. gm. Rzeczenica. woj. 
Słupsk. stan. 9. 52, 53, Koszalińskie Zeszyty Muzealne. t. 20, 1996. s. 40. 
21 M. Chodnicki. L. Krzyżaniak, Gazociąg pełen skarbów archeologicznych. [w:] Gazociąg pełen skarbów 
archeologicznych, Poznań 1998, s. 21. 


105
>>>
Jolanta i Józef Łosiowie 


Badania archeologiczne 
w dolinie fordońskiej 


Dolina Fordońska zajmuje południową część Doliny Dolnej Wisły, na północy sięgając Chełm- 
na i Kotliny Grudziądzkiej, na południu Fordonu. Szerokość Doliny Fordońskiej jest różna. w 
odcinku przełomowym pod Fordonem wynosi ok. 3 km, w okolicach Unisławia dochodzi do 8 km 1 . 
W artykule naszym omawiamy badania na lewobrzeżnym odcinku Wisły, którego rubieże wyzna- 
czają grodziska w Fordonie i Strzelcach Dolnych. Formy geograficzne oraz występowanie mate- 
riału archeologicznego, a właściwie jego brak, sugerują zamknięcie mikroregionu osadniczego 
terenami zalewowymi w okolicy Strzelc i krawędziami wysoczyzny. W przyszłych studiach osad- 
niczych przy wytyczaniu regionów chcielibyśmy oprzeć się o prymat wnioskowania na podstawie 
źródeł archeologicznych. Mniejsze znaczenie przypisalibyśmy wnioskowaniu opartemu na anali- 
zie stosunku zespołów osadniczych do różnych elementów środowiska geograficznego. Realiza- 
cja tych zamierzeń jest utrudniona. ponieważ wiele stanowisk położonych jest na terenach agra- 


1: 


1t 


;. 


"- 


Bydgoszcz - Niecponie. Popielnice z badań Towarzystwa Historycznego 


Fot. Ł. Maklakiewicz 


106
>>>
dowanych. Powierzchnia terenu ciągle się tu podnosi, co stwarza sytuację, że zasób źródeł ukry- 
tych pod ziemią jest bardziej kompletny niż mogłoby to wynikać z rozpoznania powierzchniowe- 
go. Przyszła analiza porównawcza materiału archeologicznego po prawej stronie Wisły pozwoli 
stwierdzić czy powinniśmy rzekę potraktować jako granicę czy też oś mikroregionu Imezoregio- 
nu/. 
Zainteresowanie dziejami omawianej części Doliny Fordońskiej trwa już prawie 120 lat. Pierw- 
sze prace wykopaliskowe przeprowadzili na tym terenie w 1881 roku członkowie Towarzystwa 
Historycznego w Bydgoszczy IHistorische Verein zu Brombergl pod kierunkiem dra Hugo Con- 
wentza dyrektora Zachodniopruskiego Muzeum Prowincjonalnego w Gdańsku. W Niecponiach 
koło Fordonu odkryto wówczas 16 popielnic, z których część przykryta była misami. Wśród szcząt- 
ków kostnych znaleziono przetopione przedmioty brązowe 2 . Zaproszenie H. Conwentza zapew- 
niło pomoc merytoryczną Towarzystwa, które skupiało miłośników starożytności nie posiadają- 
cych odpowiedniego przygotowania do prowadzenia badań. Zapewnił on także stałe kontakty z 
podobnym Towarzystwem lNaturferschende Geselschaftl w Gdańsku 3 . Najbogatszą historię ba- 
dań posiada grodzisko "Wyszogród" w Fordonie - niegdyś najważniejszy gród kasztelanii wyszo- 


- ---- 



 


/) 


Bydgoszcz - Łoskoń. Bransolety ze skarbu ludności kultury łużyckiej 


Fot. Ł. Maklakiewicz 


grodzkiej. Pierwsze planowe badania przeprowadził tu w roku 1886 A. Lissauer, a następne w 
1889 r. E. Schmidt, który rozkopał oba pierścienie wałów obronnych, stwierdzając w zewnętrz- 
nym umocnienia kamienne. Odkrył ułamki naczyń z ornamentem linii falistej, kości zwierząt i 
przedmioty żelazne 4 . W 1932 roku T. Wieczorowski badał południowo-zachodnią część grodzi- 
ska znajdując m.in. dużo fragmentów ceramiki i rogi ze śladami obróbki. Po stronie wewnętrznej 
wału natrafił na konstrukcję drewnianą ciągnącą się wzdłuż jego korony. W niewielkiej odległości 
na północny wschód od grodziska odkrył cmentarzysko szkieletowe. Brak materiału datującego 
w grobach nie pozwolił dokładnie określić chronologii pochówków5 . W latach 1958 - 60 kontynu- 
owano prace badawcze na Wyszogrodzie. J. L. Rauchutowie i C. Potemski odsłonili kolejne relik- 
ty zabudowy wewnętrznej grodu i przebudowy wałów, pozyskano dużą ilość materiału archeolo- 
gicznego, głównie fragmentów naczyń i przedmiotów rzemiosła wojenneg0 6 . Mimo długoletnich 
przerw między badaniami wykopaliskowymi, liczba odkryć archeologicznych z okolic Fordonu 
stale powiększała się o pojedyncze znaleziska. Nie wszystkie jednak trafiły do kolekcji Towarzy- 
stwa. Narzędzia krzemienne z badań przeprowadzonych w 1938 roku włączono do zbiorów Mu- 
zeum Archeologicznego w Poznaniu 7 , toporek kamienny do zbiorów Muzeum w Szczecinie, na- 
golennik z brązu do zbiorów Muzeum Prowincjonalnego w Gdańsku 8 . Chronologicznie znalezi- 


107
>>>
" 


- --- ------ 
I 
I 
I 
I ;,rł 

 383 ł1.\O 
Bydgoszcz -Łoskoń 
 
o 
. .
fło 
_ Ae ct 
385" I'" 



I 
"" I 
. / 
. / 
. I 

1- 
I 


. 


,--- 
/ 
I 
3 
 0 m I 
I -- - - 


- - ...... ....- 


.... 
\ 
,-_&1 
r--- 
I 
/ 
I 
/ 


- 
------ -- -- 
e-- -- -- 


. 

 -_. " 
--- 
-e-----e_ .0 
Byd oszez - Palez I I I 


Bydgoszcz - Łoskoń. Szkic sytuacyjny z lokalizacją stanowisk archeologicznych 


Rys. Józef Łoś 


ska archeologiczne w tej części Doliny Fordońskiej reprezentowały różne okresy pradziejów i 
wczesnego średniowiecza. Z okresu drugiej wojny światowej pochodzi jedno znajciekawszych 
znalezisk z tego regionu. W roku 1943 K. Kothe znalazł w Łoskoniu skarb brązowy kultury łużyc- 
kiej z V okresu epoki brązu składający się z 6 całych i 16 ułamków bransolet spiralnych 9 . Znale- 
zisko zaznaczono dokładnie, jak na owe czasy, na planie wykonanym wg mapy sztabowej 2974 
/1807/ w skali 1: 25000, jednak zmiany jakie nastąpiły w krajobrazie do dnia dzisiejszego nie dają 
możliwości pewnej lokalizacji cennego depozytu. Badania na tym terenie wznowiono na przeło- 
mie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. W ramach badań nad początkami państwa polskiego 
wznowiono prace na Wyszogrodzie. W 1962 roku podczas badań powierzchniowych M. Kobusie- 
wicz i C. Potem ski zlokalizowali 4 stanowiska z epoki kamienia. Badania prowadziły połączone 
ekspedycje Muzeum Archeologicznego w Poznaniu i Muzeum im. L. Wyczółkowskiego w Byd- 
goszczy. Ze względu na wartość poznawczą pozyskanych źródeł niemalże natychmiast po odkry- 
ciu zafunkcjonowały one w literaturze przedmiotu 10 . Rok 1965 dostarczył kolejnych odkryć, tym 
razem w Pałczu. Podczas eksploracji grobu ludności kultury łużyckiej z IV okresu epoki brązu 
zlokalizowano osadę z epoki kamienia 11. Badania wykopaliskowe o charakterze ratowniczym, 
które prowadzili B. Maciukiewicz - Czarnecka, C. Potemski i G. Wilke, pozwoliły zarejestrować 
pozostałości domostwa, palenisko, dołki posłupowe, wyroby krzemienne i gliniane z fazy wiórec- 
kiej kultury pucharów lejkowatych. Ponadto znaleziono kilka ułamków naczyń z kultury ceramiki 
wstęgowej rytej - pozostałości po najwcześniejszych rolnikach na tym terenie 12 . Na północnej 
rubieży interesującego nas obszaru znajdują się stanowiska związane z osadnictwem wczesno- 
średniowiecznym, badane w latach sześćdziesiątych 13 . W latach 1965 - 67 i 1969 - 70 ekspedy- 
cja bydgoskiego muzeum pod kierownictwem C. Potemskiego prowadziła badania archeologicz- 


108
>>>
-- 
ń- 
 
 ""-- , 
"- 
h.ld. 
 
,..... - 
. n 
.13 .. +1 
. P .4 .5 
10 
.12 .t! . 
.. 
." .' +2 
--- .......... -""- 
..-- - 
--. 
h.w. --- --- -- 
..-
 - 
O 80 ... 
I I 


- po&iom I"I"N 


Bydgoszcz - loskoń. Plan sytuacyjny i przekrój wykopu w miejscu powstania wału przeciwpowodziowego; 1 
_ grób wczesnośredniowieczny. 2 - grób /?I halsztacki. 3 - warstwa kulturowa. s - sierp, p - przęślik. n - nóż. 4- 
13 - inne obiekty Rys. Józef Łoś 


ne na najważniejszym obiekcie z tego kompleksu stanowisk - grodzisku w Strzelcach Dolnych 14 . 
W trakcie pięciu sezonów badawczych uzyskano pełny przekrój przez grodzisko. W czterech 
miejscach uchwycono wał obronny, co pozwoliło poznać jego konstrukcję. W warstwach osadni- 
czych rozpoznano ślady domostw. Podczas badań pozyskano liczne fragmenty naczyń, przed- 
mioty żelazne, kościane, kamienne oraz dirhem arabski i skarb siekańcowy z 1 połowy X wieku. 
Na podstawie form naczyń określono, że gród funkcjonował od V liN III wieku do początku XII 
wieku 15 . Kolejny etap penetracji omawianego terenu to rok 1977. Wtedy to badania powierzch- 
niowe w okolicach Bydgoszczy prowadził W. Stoczkowski. W czasie prospekcji terenowej natrafił 
na rozpoznane w 1962 roku stanowiska uzupełniając zasób źródeł o kolejne schyłkowopaleoli- 
tyczne i mezolityczne materiały krzemienne. Nie mając pewności czy są to rozpoznane już wcze- 
śniej stanowiska, nadał im nową numerację16. Badania sondażowe na stanowisku 123 w Pałczu 
Izlokalizowanym już w roku 1962 jako Pałcz 21 przeprowadził J. Woźny w roku 1987, dokonując 
odkrycia licznych narzędzi i odpadów krzemiennych 17 . Prospekcja terenowa okolic Pałcza w 1991 
roku pozwoliła na zlokalizowanie w ścianach wykopu kanalizacyjnego ciągów palenisk. Przepro- 
wadzona przez archeologów bydgoskiego muzeum eksploracja obiektów dostarczyła materiału 
ceramicznego tylko z jednego paleniska. Wypełniska pozostałych stanowiła smolistoczarna zie- 
mia bez zawartości materiałowej. W obiektach najczęściej nieckowatego kształtu znajdowały się 
fragmenty zwęglonego drewna i duża ilość kamieni. Na podstawie nielicznych fragmentów cera- 
miki chronologię stanowiska określono na przełom okresu późnolateńskiego i wczesnorzymskie- 
go. Ponadto w wykopie i na powierzchni stanowiska znaleziono kilka wytworów krzemiennych. 
Pozytywną weryfikację większości stanowisk z epoki kamienia w Pałczu przyniosły badania po- 
wierzchniowe w ramach Archeologicznego Zdjęcia Polski, które przeprowadzili w 1994 r. J. J. 
Łosiowie i R. Paczuski. Inwestycje prowadzone w Bydgoszczy - Fordonie spowodowały znaczne 
zniszczenie stanowiska 123 w Bydgoszczy - Pałczu. Eksploatacja piasku wymusiła przeprowa- 
dzenie badań ratowniczych w 1995 roku. Pracami wykopaliskowymi kierował J. Woźny z Zakładu 


109
>>>
. 


: -: .' : .I!((!/I/ % o . 
. 
 '" . . . + . / /
 
.. ..... Io.¥......,:..:..:.. 
.. .. .. ......... .. 
.. .. .. .. .. .. .... .. .... 
r::.:... .. . .. .' 
. 
 :::
. o .: . .:::.:.:/::-
:
:.t:
. / : 
..::: :....:.+:.......: 
% .., 
 . '..:;.:::. .. + " .':-.' 
0 . ............ 
 .. 
. ..:;' 
 '. :::. 
//... .... 
. // "D.D" 
.: 
!$ 


. 


-, ... 
(. . .. 
,: ....: 
/ / / / / / // / / / / / / / , .1 
9/// 
///////
/.I 
/ / //,1' I 


QI!] 1 



3 
L....:!:....:tJ 


I: : ::: : :' -:j 5 
.." .. lo .. .. .. 


SGcm 


EZZ2l1 


1
/1 4 



 

6 



7 


Bydgoszcz - loskoń. Plan płaski i przekrój grobu wczesnośredniowiecznego z częściową rekonstrukcją; 1- 
warstwy humusowe, 2 - ciemnobrunatna ziemia, 3 - przepalone kości ludzkie. 4 - fragmenty ceramiki łużyc- 
kiej. 5 - szarobrunatna ziemia, 6 - calec, 7 - fragmenty ceramiki wczesnośredniowiecznej Rys. Józef Łoś 


110
>>>
Archeologii i Historii Starożytnej WSP w Bydgoszczy, dokonując odkrycia nie tylko kolejnych 
materiałów z epoki kamienia ale także z najstarszej fazy wczesnego średniowiecza NI - VII W./ 18 . 
W tym samym roku podczas badań przyrodniczych B. R. Paczuscy przypadkowo odkryli obiekty 
z okresu pradziejowego i wczesnośredniowiecznego, na prowadzonej bez nadzoru archeologicz- 
nego budowie wału przeciwpowodziowego. Dzięki interwencji archeologicznej natrafiono na cia- 
łopalny, wczesnośredniowieczny (?) grób popielnicowy, zadokumentowano warstwę kulturową, 
którą należy wiązać z osadnictwem ludności kultury łużyckiej, resztki wypchniętego na hałdę 
grobu (?) z okresu halsztackiego, sierp brązowy z IV okresu epoki brązu, nóż żelazny z brązowy- 
mi nitami w rękojeści, przęślik gliniany, wytwory krzemienne, kilkanaście obiektów o nieokreślo- 
nej funkcji i chronologii oraz pozyskano liczne fragmenty ceramiki głównie z okresu pradziejowego. 
Na szczególną uwagę zasługuje odkrycie ciałopalnego grobu popielnicowego ze starszej 
fazy wczesnego średniowiecza. Jego eksplorację i dokumentację przeprowadzono niejako w 
dwóch etapach. W dniu odkrycia w ciemnobrunatnej ziemi rysującej się jako owalny obiekt 
zarejestrowano fragmenty ceramiki tworzące kolisty zarys. Po wykonaniu dokumentacji rysun- 
kowej wyeksplorowano kilka fragmentów ceramiki, stanowiących górną partię naczynia. Drugi 
etap badań stanowiła eksploracja obiektu przeprowadzona następnego dnia. Niestety przed 
przybyciem na budowę archeologa dokonano 
dalszej dewastacji. Spychacz zniwelował grób o 
kilkanaście centymetrów. W przekroju obiekt 
posiadał kształt łukowaty a wypełnisko grobu sta- 
nowiła szarobrunatna próchnica z zawartością 
przepalonych kości ludzkich. Pozyskano frag- 
menty dna, partii przydennych i brzuśca rozpo- 
znanego wcześniej naczynia. Zewnętrzną część 
grobu stanowiły fragmenty ceramiki pochodzą- 
ce z innego naczynia. Z analizy ceramiki wyni- 
ka, że naczynie stanowiące popielnicę może- 
my datować na fazy AlB wczesnego średnio- 
wiecza NI - VII w./. Na tej podstawie pochówek 
ten należy zaliczyć do najstarszego horyzontu 
grobów popielnicowych na Niżu Polskim. Po 
rozważeniu różnych hipotez najbardziej praw- 
dopodobne wydaje się, że fragmentami drugie- 
go naczynia, datowanego na okres halsztacki, 
wyłożono w sposób intencjonalny dno jamy gro- 
 
bowej19. 
Znaleziska z poddanego obserwacji odcinka 
wałów wskazują na nałożenie się, na niewielkim 
terenie. osadnictwa z różnych okresów pradzie- 
jów i wczesnego średniowiecza. Stosunkowo głę- 
bokie zaleganie obiektów wynika z pozytywne- 
go skutku procesów geologicznych. Te na ogół 
przyczyniające się do degradacji stanowisk w 
tym przypadku wpłynęły na ich dobre zachowa- 
nie. Położone na niskiej terasie Doliny Wisły, na 
w miarę równinnym terenie, nie podlegały pro- 
cesom stokowym. Wylewy rzeki, nawiewanie pia- 
sków i wymywanie stromych stoków pobliskiej 
krawędzi doliny stworzyło warstwę ochronną dla 
położonych poniżej stanowisk 20 . 


J""---..... 


J"--.-.. 


[h 



 \.. .."..-J
,.",...... -;;e- .."'" -;:.. · "'" 

"'1
_ ""'-""- 
- c..,,,, "- 


J

 

 


(j a... 

.
 
....:...::..... 


dD 


o 
I 


5cm 
I 


Bydgoszcz - loskoń. Wybór zabytków 
Rys. Józef Łoś 


111
>>>
Okolice Fordonu w dzisiejszych czasach poddane są intensywnemu zasiedlaniu przez rozbu- 
dowę osiedli mieszkaniowych i niezbędnej infrastruktury. Realizacja tych inwestycji łączy się z 
totalnym odkształceniem części krajobrazu. Stwarza to tym samym duże niebezpieczeństwo dla 
reliktów przeszłości ukrytych w ziemi, a dotąd nierozpoznanych. Chcąc uratować chociaż część 
zagrożonego dziedzictwa archeologicznego należy teren ten objąć szczególną ochroną i poddać 
badaniom archeologicznym. Proponujemy tu zastosowanie. w skali mikroregionalnej. modelu 
wypracowanego dla terenu Kujaw 21 . Ramowy program takich badań wyglądałby następująco: 
1. Etap przygotowawczy: badania powierzchniowe zasadnicze i uzupełniające, kwerenda archi- 
walna, przygotowanie kartoteki stanowisk. plany szczegółowych badań powierzchniowych 
stanowisk, planigrafia punktów osadniczych, wiercenia sondażowe, plany warstwicowe, ana- 
liza źródeł. 
2. Etap podstawowy (analityczno konstrukcyjny): wykopaliska, studia taksonomiczne, opraco- 
wania źródłowe, opracowania problemowe, opracowania syntetyzujące. 
3. Badania sprawdzające. konkretyzujące - różnozakresowe; studia taksonomiczne, opracowa- 
nia różnozakresowe. synteza kultury regionu, próba rekonstrukcji rozwoju kultury regionu. 
Realizację pierwszego etapu rozpoczęto badaniami powierzchniowymi w 1992 roku oraz wcze- 
śniejszymi. W efekcie powstała kartoteka stanowisk dla tego terenu. Realizację programu ba- 
dawczego w szerszym, interdyscyplinarnym zespole powołanym głównie w oparciu o bydgoską 
kadrę pragnęlibyśmy połączyć z postępem prac inwestycyjnych. odpowiednio je poprzedzając 
badaniami archeologicznymi. Podzielamy tu bowiem zdanie Barkera, że te stanowiska. które 
mają ulec kompletnemu zniszczeniu przez zewnętrzne czynniki muszą uzyskać pierwszeństwo w 
programie badań całkowitych, jeśli uda nam się dotrzeć do nich na czas. Wymaga to planowania, 
być może wiele lat przed ich destrukcją, jeżeli chcemy prowadzić wykopaliska ratownicze z za- 
chowaniem procedury badawczej i tempem dyktowanym przez archeologa a nie przedsiębiorcę 
budowlanegd 2 . 


Przypisy: 
1 L. Roszko, Rzeźba, [w:] Województwo bydgoskie. red. A. Swinarski. Poznań 1973. s. 17-19, tu szersza 
literatura; por. też J. Woźny, Fordon w świetle źródeł archeologicznych. [w:] Dzieje Fordonu i okolic. red. 
z. Biegański. Bydgoszcz 1997. s. 9. 
2 C. Potemski, Pradzieje Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego. Bydgoszcz 1963. s. 113 - 115; w katalogu W. 
Massa. Mapy osadnictwa przedhistorycznego Wielkopolski. Przegląd Archeologiczny. t. 3. z. 2. 1926, 
s. 144 i 146. Niecponie wymienione są wśród znalezisk z okresu kultury łużyckiej i kultury grobów skrzyn- 
kowych Idziś nazywanej kulturą pomorskąl. nie ma jednak podstaw by sądzić. że są to różne stanowiska. 
3 G. Ohlhoff, Towarzystwo Historyczne dla Dystryktu Nadnoteckiego w Bydgoszczy IHistorische Gesell- 
schaft fUr den Netzedistrikt zu Brombergl, [w:] Kronika bydgoska. t. XVI. r. 1995. s. 109 - 112. 
4 W. Kowalenko. Grody i osadnictwo grodowe Wielkopolski wczesnohistorycznej lod VII do XII wieku/. 
Poznań 1938. s. 201- 203, tu wcześniejsza literatura. 
5 T. Wieczorowski, Kilka słów o pracach wykopaliskowych na grodzisku pod Fordonem, Przegląd Bydgo- 
ski. R. 1, Bydgoszcz 1933, s. 69 - 70. 
6 L. Rauchut. J. Rauchutowa. C. Potemski,Sprawozdanie z prac wykopaliskowych na grodzisku "Wyszo- 
gród" w Fordonie, pow. Bydgoszcz w 1960 r.. Wiadomości Archeologiczne. t. 28. z. 3.1962. s. 251 - 267, 
oraz sprawozdania za lata 1958 i 1959. 
7 C. Potemski. op. cit., s. 89 - 90. 
8 Ibidem. s. 90. 
9 Archiwum Muzeum Archeologicznego w Poznaniu, teczka pow. bydgoski. 
10M. Kobusiewicz, C. Potemski, Nowe materiały do znajomości epoki kamiennej w powiecie bydgoskim. 
Prace Komisji Historii BTN, t. II. 1964, s. 5 - 31. 
11 C. Potemski, G. Wilke, Nowe stanowiska archeologiczne w miejscowości Pałcz, pow. Bydgoszcz, Wiado- 


112
>>>
mości Archeologiczne. t. XXXII. z. 1 - 2,1966. s. 252. 
12 B. Maciukiewicz - Czarnecka. Materiały z osady kultury pucharów lejkowatych na stan. 5 w Pałczu. pow. 
Bydgoszcz. Fontes Archeologici Poznanienses. t. XXI. 1972. s. 23 - 49. 
13 G. Wilke. C. Potemski. Źródła archeologiczne do studiów nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym z 
terenu Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego cz II, Prace Komisji Historii BTN. t.15. 1985. s.17 - 20. 
14 W starszej literaturze określane jako Strzelce Górne. por. W. Kowalenko. Grody i osadnictwo grodowe 
Wielkopolski wczesnośredniowiecznej, Poznań 1938, s. 303. 
15 C. Potemski, Wyniki badań wykopaliskowych na grodzisku wczesnośredniowiecznym w Strzelcach Dol- 
nych. pow. Bydgoszcz. Komunikaty Archeologiczne, Badania wykopaliskowe na terenie województwa 
bydgoskiego w latach 1973 - 1979. 1982. s. 181 - 189. 
16 W. Stoczkowski. Schyłkowo paleolityczne i mezolityczne materiały krzemienne z okolic Bydgoszczy, 
Komunikaty Archeologiczne. Badania wykopaliskowe na terenie województwa bydgoskiego w latach 1973 
- 1979. 1982, s. 5 - 81. 
17 J. Woźny. Pracownia krzemieniarska kultury pucharów lejkowatych w Bydgoszczy - Pałczu, stan. 123 - 
wyniki badań sondażowych. Komunikaty Archeologiczne. t.VII, 1995, s. 75 - 87. 
18 J. Woźny. Pałcz stan. 123, osada wielokulturowa, referat wygłoszony 5 XII 1996 na sesji archeologicznej 
w Bydgoszczy. 
19 J.loś. R. Paczuski. Domniemany wczesnośredniowieczny grób z Bydgoszczy -loskonia, Wielkopolskie 
Sprawozdania Archeologiczne, t. 5. 1999, Iw druku/o 
20 Szerzej o następstwach zmian rzeźby terenu pisze H. Jankuhn, Wprowadzenie do archeologii osadnic- 
twa. Warszawa 1984. s. 31 - 34. 
21 A. Cofta - Broniewska. Metodyka badań regionalnych na Kujawach. [w:] Kontakty pradziejowych społe- 
czeństw Kujaw z innymi ludami Europy. 'nowroclaw 1988. s. 15 - 27. 
22 P. Barker, Techniki wykopalisk archeologicznych, Warszawa 1994, s. 69.
>>>
Robert Tomaszewski 


o drewnianej zabudowie 
Żnińskiego Ostrowa 


W lipcu 1996 roku Państwowa Służba Ochrony Zabytków w Bydgoszczy została powiadomio- 
na o pracach ziemnych prowadzonych w Żninie przy ulicy 700 - lecia w związku z budową kolek- 
tora ściekowego. Była to kontynuacja wykopów kanalizacyjnych z 1993 roku, zlokalizowanych na 
skrzyżowaniu ulic Parkowej, Wf. lewandowskiego i 700 - lecia we wschodniej części Starego 
Miasta. Inwestorem robót był Urząd Miejski w Żninie, a wykonawcą Hydrobudowa Poznań od- 
dział w Gnieźnie. Projekt budowy sieci kanalizacyjnej zakładał wykonanie wykopu o szerokości 
1, 6 - 1, 7 m. wzdłuż ulicy 700 - lecia. Rozpoczynał się on od studzienki kanalizacyjnej S 22 
zlokalizowanej w pobliżu obecnego mostu przez Gąsawkę i kończył się wykonaniem krótkiego 
przekopu w poprzek ulicy w stronę budynku nr 16. Takich odgałęzień w kierunku budynków po 
stronie parzystej przewidziano jeszcze trzy. Ponadto do studzienki kanalizacyjnej S 22 założono 
wykonanie niewielkiego wykopu biegnącego równolegle do koryta rzeki Gąsawki. 
Wykopy ziemne powstały na obszarze tzw. Ostrowa. Dawny Ostrów leżał w widłach rzeki i 
starorzecza Gąsawki. Od południa ograniczony był brzegiem jeziora Czaple. W okresie od VI do 
XJ)(I wieku pełnił on rolę osady targowej w stosunku do grodu i podgrodzia usytuowanego w 
odległości 500 - 600 m. w kierunku północnym, nad brzegiem jeziora Wielkiego.' Z początkiem 
XI wieku nastąpiło przesunięcie ośrodka grodowego z podgrodziem na dwunastohektarowy ob- 
szar półwyspu bronionego z trzech stron wodami jeziora Czaple. 2 Od tego momentu funkcja 
targowa Ostrowa z działającą tam tawerną zaczęła powoli ustępować sakralnej. Świadczy o tym 
lokalizacja świątyni wraz z cmentarzem na znacznej części wcześniejszego placu targoweg0 3 . 
Zdaniem Świechowskiego był to kościół romański wzniesiony w pof. XII wieku, przypuszczalnie 
pod wezwaniem Św. Floriana lub Najświętszej Marii Panny4 . Kościół ten pełnił funkcję parafialnej 
świątyni Żnina. Usytuowanie w tym miejscu obiektu sakralnego było jedną z przyczyn przejęcia 
przez obecną ulicę 700 - lecia roli głównej drogi komunikacyjnej łączącej kościelny Ostrów przez 
most na Gąsawce ze świeckim grodem i podgrodziem 5 . Prócz kościoła znajdowała się tam także 
siedziba dworu biskupiego oraz administracja klucza majątkowego. Ostrów od początku XIII wie- 
ku stanowił odrębną jurydykę kościelną z funkcją komunikacyjną, obronną, sakralną i administra- 
cyjną6. Po pierwszej lokacji miasta w roku 1262, lub nieco później, dwór arcybiskupi przeniósł się 
z Ostrowa do miasta. W roku 1443 arcybiskup Wincenty formalnie przyłączył Ostrów do Żnina 7 . 
Najwięcej informacji o zabudowie Ostrowa czerpiemy z relacji wizytacyjnej J. laskiego z 1511 - 
1512 roku, oraz K. Buszyńskiego z 1548 roku 8 . Głównym traktem komunikacyjnym była ulica 
Zduńska, która wiodła od murowanej Bramy Toruńskiej na zachodzie, do drewnianej Bramy Ostrow- 
skiej stojącej u wylotu na groblę, w północno - wschodniej części Ostrowa. Przed Bramą Toruń- 
ską po stronie Starego Miasta znajdował się most zwodzony przez Gąsawkę. Zaraz za nim, po 
prawej stronie ulicy Zduńskiej, stał niewielki szpital dla ubogich oraz drewniana kaplica Św. Du- 


114
>>>
::-3 
1:1 
-
 


8 
,;. 
" 
p. 


D 


o 
 =+--- - 


CI- 

 

 
o 
.. 
p. 
.. 
p 


T 


,o O 


==1 


o 


000 


Ci; [ 
c::J c= 
iO 
Q; 

 


c: 



 


Szkic sytuacyjny fragmentu miasta z zakreskowanym przebiegiem wykopów kanalizacyjnych prowadzonych 
w czerwcu i lipcu 1996 r. Rys. R. Tomaszewski 


115
>>>
:G 


+e- 
lu 
- 

 10' 
O..., 
lu 
0- 
;;;
 
..., 

 
. 
. 
. 


ł 
 f S!i. . 
.
 i 
 a)i 

:t: 
 C 


 ,.. 
 
 i;; 
 
 co 

 
 3.
 ,c: 
 
 i 
 
 
W'
S$ 
"",;:s;t (3 ł 
""i!......-ł::...;:so ;i:
 
;II! "' 
 j3-- 0:5.... OC:li ;I:: 
"'50:: 

"2::::1t;:'I:
=f' 
...- ,c::-i
O"-:i:-':£ 








:S

.
 

_u... 
 
 
.



 ;;; 
::


,.:s
...::;1

 
do.l
n:

':::!-ł'4!

e! M' 


:!
 i l .ł
 -j 
.
 
... i" i o 
.::;
 i '" ::si.
 

;:j'C: 

-
t( 
i 
:I

 




:s

 

 
.
 
 
 
 .,. 

 
 
 
 
ł 
 
.;;; :: 
 
 
 :: ... 3: - 
Q
"""""'- 

""ł.;;:
 
8:!


 

;"'a
:!; 3 
i i 
 
 
 
 
 
 
 

 
 

! ł, 
...'" ",,"'''''':)1 


lł.I 
o'" 
r.
 
o i:: 
-..... 
....
 
lU 
., 



 
 
Plan odtworzonego ukladu przestrzennego Żnina w okresie od XIV do XVI w. wg Z.Schmidta 


cha. Po obu stronach ulicy znajdowały się parcele z drewnianą zabudową mieszkalną. Następnie 
ulica Zduńska przechodziła w plac targowy o trójkątnym kształcie. Od niego w kierunku południo- 
wym odchodziła ulica Ostrowska z szeregiem wydzielonych działek. Natomiast w północnej czę- 
ści targu stał orientowany kościół gotycki p. w. NMP, wybudowany prawdopodobnie na pocz. XV 
w. W pobliżu kościoła znajdował się cmentarz. a z drugiej strony plebania. Naprzeciwko kościoła 


116
>>>
usytuowana była komandoria. Działkę najbliżej Bramy Ostrowskiej zajmowała drewniana gospo- 
da plebańska, która sąsiadowała ze stajnią zajezdną. Według Schmidta, tak ukształtowany układ 
przestrzenny zachował się w nie zmienionym kształcie do końca XVIII wieku 9 . 
Z przeprowadzonej kwerendy archiwalnej wynika, że w trakcie prac ziemnych przekraczają- 
cych momentami nawet 3, 5 metra, powinno dojść do odsłonięcia reliktów drewnianej zabudowy 
dawnego Ostrowa. 
W pierwszym etapie robót wykopano dół głębokości prawie 4 metrów pod betonowe kręgi 
studzienki kanalizacyjnej S 22. Jednocześnie przeprowadzono krótki, kilkumetrowy wykop od 
studzienki w stronę rzeki. Powyższe prace rozpoczęły się przed powiadomieniem służb konser- 
watorskich o planowanych robotach ziemnych i zostały szybko zakończone. Z ustnych relacji 
robotników wynikało, że podczas ich wykonywania wykopano kilka sztuk (2 - 4) pionowo wbitych 
okrągłych pali, prawdopodobnie dębowych. Końce wszystkich słupów były spiczasto ociosane i 
osadzone w gytipo . Z powyższych względów nie udało się wykonać pomiarów słupów oraz zdjąć 
układu stratygraficznego, w którym zalegały. Kolejne etapy robót przebiegały już pod ścisłą kon- 
trolą konserwatorską. Jej wynikiem było uchwycenie na odcinku 11 metrów kilku poziomów drew- 


# , 


. 



 


. 


9 


- 


- 
 


1 


- 


. 


, - 
,
...... - 


- 


"*' 


- 


. 


--
 


- 
-- 


- ..... 



 
. . 


.". 


- ,. 


Trzy poziomy drewnianej drogi - dawnej ul. Zduńskiej widok w kierunku zachodnim, 1996 r. Fot. R. Tomaszewski 


nianych konstrukcji. Najbardziej istotnym, nie budzącym żadnych wątpliwości rezultatem nadzo- 
rów archeologicznych było odkrycie drewnianego szlaku komunikacyjnego. Składał się on z kilku 
kolejnych, dających się wyróżnić warstw. Najniżej, na głębokości 78, 9 m n.p.m. zalegała warstwa 
faszyny. Tworzyły ją gałęzie brzozowe o średnicy 4 - 7 cm. Miąższość tej warstwy wynosiła około 
50 cm. W spągu tej warstwy, na głębokości 79,25 - 79,38 m n.p.m. wystąpiły w dużym nieładzie 
sosnowe belki i gałęzie. Niektóre były popękane lub połamane. Najbardziej uporządkowany układ 
na odkopanym odcinku wykopu reprezentowany był przez 5 belek przechodzących w poprzek 


117
>>>
... 


..1' 



 


, 



 . 


.6 


), . 


.. 



 
'::"' 



 


..... 



),': 

 ' 

. 
... 
. 


.. 


.... 
"'- : 
, 
--:::... .." 


..

 ... 

 . 


.

 


r
 
, 


. 
. 


,- 


" 


... 
.. - 
.. '...ł: 


- 



 . 


. 



 


Rząd półokrąg laków w profilu południowym 


Fot. R. Tomaszewski 


wykopu. na osi północ - południe. W warstwie tej. na głębokości 79,4 - 79,5 m n.p.m. znajdowała 
się ponadto belka dębowa o przekroju czworobocznym i wymiarach boków 24 - 27 cm. Kilkana- 
ście centymetrów powyżej tej warstwy na głębokości 79,5 m n.p.m. zalegały w niewielkich odle- 
głościach od siebie, ułożone w rzędzie, sosnowe płaszczaki. Ich grubość wynosiła 5 - 7 cm, a 
szerokość nieco ponad 20 cm. Na siedmiometrowym odcinku ich występowania odsłonięto 25 
sztuk. Częściowo zalegały w warstwie szarego, drobnoziarnistego piasku jeziornego. Był to drugi 
poziom konstrukcyjny drogi. Powyżej pojawiły się masywne, sosnowe półokrąglaki o szerokości 
21- 32 cm i wysokości maksymalnej 10-11 cm. Zalegały one na głębokości 79,6 m n.p.m. Dalej 
na kilkumetrowym odcinku pomiędzy drugim i trzecim poziomem drogi wystąpił pojedynczy rząd 
faszyny z gałęzi brzozowych. 
Natomiast na początku wykopu pojawiły się drewniane elementy mostu. Stanowiły je pionowo 
wbite w podłoże, dębowe pale o różnej długości. Ich średnica wahała się w granicach 20 - 25 cm. 
Dolne końce dwóch odsłoniętych bali były spiczasto ociosane. Pomiędzy nimi zalegały dwie duże, 
także dębowe belki o wymiarach 20 x 30 cm. Ułożone były w poprzek wykopu, równolegle wzglę- 
dem siebie. ale na różnych wysokościach. Najniższa na poziomie 79,34 m n.p.m.. a druga na 
79,5 m n.p.m. Kilkanaście centymetrów wyżej w podobnym układzie na głębokości 79,6 - 79,66 
m n.p.m. wystąpiła belka dębowa. Do drewnianych elementów konstrukcyjnych mostu należy 
również zaliczyć grupę kilku sosnowych belek o półokrągłym przekroju. Widoczne są tylko w 
profilu południowym. na wysokości 80,7 - 81.0 m n.p.m. Poza drewnem zarejestrowano także 
kamienie polne widoczne w obu profilach, w postaci kilku skupisk. 
Ze względu na niezaprzeczalny związek miejsc odkryć po obydwu stronach rzeki Gąsawki, 
nieodzowne jest w tym momencie nakreślenie w skrócie rezultatów wcześniejszych nadzorów. 
Prace archeologiczne prowadzone były w czerwcu 1993 roku pod kierunkiem prof. J. Ostoi-Za- 


118
>>>
górskiego z Instytutu Archeologii i Etnografii PAN w Poznaniu. W badaniach uczestniczyli rów- 
nież mgr Tomasz Sawicki z Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie i mgr Joanna 
Sawicka z IAiE PAN w Poznaniu 11 . W trakcie kilkutygodniowych prac ratowniczych zarejestrowa- 
no fragmenty konstrukcji kamienno-ceglanych i drewnianych z okresów średniowiecza i czasów 
nowożytnych. Najbardziej spektakularnym osiągnięciem dokonanym przez archeologów było 
odkrycie ceglanych fundamentów z dobrze zachowanymi arkadami (środkową i południową). 
Ewentualna trzecia arkada uległa całkowitemu zniszczeniu w trakcie prac ziemnych. Odsłonięte 
obiekty odkrywcy interpretują jako relikty późnośredniowiecznej Bramy Toruńskiej12. Ponadto zlo- 
kalizowano dwie drewniane rury wodociągowe oraz drewniany zespół pali z towarzyszącymi im 
kołkami i fragmentami legarów. Według archeologów powyższa konstrukcja stanowiła prawdopo- 
dobnie ślad po trakcie wzmocnionym palowaniem z okresu nowożytnego (XVI-XVIII W.)13 . Z punktu 
widzenia opisywanych odkryć na Ostrowie najistotniejsze są odsłonięte fragmenty dwóch obiek- 
tów drewnianych funkcjonalnie związanych z przeprawą przez Gąsawkę. Pierwsza konstrukcja 
zalegała na głębokości 78,9 m n.p.m., na warstwie faszyny przykrywającej gytię rzeczną. Składa- 
ła się z równolegle ułożonych względem siebie czworobocznych, dębowych belek o wymiarach 
boków 20 x 35 cm. Usytuowane były w poprzek wykopu, na osi wschód - zachód i spoczywały na 
drewnianych legarach. Odkrywcy znalezisko uznają za pozostałość drewnianej kładki o trudnej 
do ustalenia chronologii. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że archeologiczny materiał zabytkowy 
został pozyskany przede wszystkim z penetracji hałd ziemi pochodzących z wykopów i tym sa- 
mym nie mógł służyć do datowania reliktów architektury drewnianej i murowanej14 . W pobliżu tej 
kładki zarejestrowano przęsła mostu wyko- 
nanego z 7 dębowych bali o średnicy 40 
cm. Według relacji robotników takich bali 
było więcej. Powyżej bali na głębokości 
80,95 m.n.p.m. znajdowała się poprzeczna 
belka o wymiarach 40x40 cm. legar ten 
prawdopodobnie podtrzymywał nawierzch- 
nię mostu 15 . 
Z powyższego sprawozdania wynika, że 
pierwszą konstrukcję drewnianą ze Stare- 
go Miasta należy funkcjonalnie i zapewne 
chronologicznie łączyć z trzema pozioma- 
mi drogi po przeciwnej stronie Gąsawki. 
Najstarszy poziom drogi zalegał na zbliżo- 
nej wysokości w podobnym układzie stra- 
tygraficznym, również na warstwie faszyny 
z gałęzi brzozowych. Ze względu na wła- 
ściwości drewna brzozowego warstwa ta 
pełniła funkcję izolacji przeciwwilgociowej16 . 
Pierwsza nawierzchnia drogi mogła opierać 
się między innymi na 5 odkrytych belkach 
sosnowych o szerokości 18 - 22 cm. Prze- 
chodziły one w poprzek wykopu i ułożone 
były równolegle względem siebie, w odle- 
głościach 115 - 125 cm jedna od drugiej. 
Droga ciągnęła się najprawdopodobniej do 
najniższej dębowej belki, która zalegała na 
poziomie 79.34 m n.p.m. Niewykluczone, że 
z tą fazą budowy należy wiązać pierwszy z Fragment naprawionej drogi, widok w kierunku wschod- 
pionowo wbitych pali dębowych, którego nim - dawnej ul. Zduńskiej Fot. R. Tomaszewski 


11 


. 
, 


. . 


r \ 


... 


.r 


. 


119
>>>
koniec sięga na wysokość 79,7 m n.p.m. Droga musiała ulec zniszczeniu na co wskazuje cha- 
otyczny układ drewnianych elementów. Natomiast początkowy odcinek mógł zostać nawet roze- 
brany. Świadczy o tym kilka belek zgrupowanych w jednym miejscu, przy jednoczesnym braku 
kolejnych belek na przestrzeni ponad 1,5m z obu stron tego zespołu. Natomiast wyżej położone 
płaszczaki wiążą się z drugim etapem budowy drogi. W tym czasie położono również dwie pozo- 


)\ 


\ 


ł 

 


...... 


. , 
., " 



 
- Ol 
.. 
c 
. 


_. 


,;. 
. 


- 
.;;o.;. 



 
--- 


. 
',-III_...
 
. ) 


"" 


... 
... 


-.., -- 


.. 



 


:- 


..... 


4 


. 


Pionowo wbity pal i trzy poziomy czworobocznych belek w profilu południowym wykopu. 1996 r. 
Fot. R. Tomaszewski 


stałe masywne czworoboczne belki dębowe. Obydwie znajdują się na poziomie płaszczaków tj. 
79,5 m n.p.m., których brakuje na całym odcinku pomiędzy dębowymi belkami. Płaszczaki wystę- 
pują dalej, a- niektóre z nich osadzone są w warstwie drobnoziarnistego piasku jeziornego. Naj- 
prawdopodobniej ten odcinek drogi uległ podtopieniu, a w jego wyniku częściowemu zniszcze- 
niu. O zalewaniu gruntów przy fosach podczas podnoszenia wody do młynów i wynikających z 
tego sporach między mieszczanami i młynarzami wzmiankuje relacja z 1511-12 roku 17 . Znamien- 
ne, że w warstwie popielatego piasku znajdują się najbardziej zniszczone egzemplarze płaszcza- 
ków. Droga na zniszczonym odcinku uległa naprawie przez nałożenie 10 masywnych półokrągla- 
ków sosnowych. Biegną one dokładnie nad soczewką piasku pochodzenia jeziornego. Wcze- 
śniej, na całej długości podtopionej drogi w celu jej dodatkowego zabezpieczenia położono rząd 
brzozowych gałęzi. Powyższe prace drogowe spowodowały podniesienie początkowego frag- 
mentu nawierzchni o kilkanaście centymetrów. Zmusiło to budowniczych do wyrównania pozio- 
mu drogi z wjazdem na most. Różnicę wysokości uzupełniono przez dodanie dwóch kwadrato- 
wych belek dębowych, które osiągają wysokość 79,6 m n.p.m. Układ ten jest doskonale czytelny 
w profilu północnym, w którym dołożone belki spoczywają bezpośrednio nad masywną belką 
wcześniejszego poziomu drogi. Dodatkowe belki biegną nieco ukośnie i w przeciwległym profilu 
nie znajdują się już bezpośrednio nad dużą belką. W pobliżu znajduje się pionowo wbity pal 


120
>>>
.
x,....".:p,-:'..';-l."..;;
J I.-u..'-.
... .....,' . .,; ... i[', -'ł .... :".:,
... ',..- '
nt7:(:'/f(". .- 
 l,) 
':.
.;'.';f. y '...-=//..-{f-"';'-J
.:.f;.:.. \r--.4-Ł..'..... I .L
'...ł :........":', . ;."."j, r _  _ . - . __. ;... .. . 

;:.. .
..:. :' d.I.;t/'j,--.-. ,-:.-;-,:_r li ..... " .;. .:--:, ...
. J ,- .r 

 .. . 
 ' -:J . '-",i:'t
;''.!i.'-'--'"$-.
 . 
.- ":'
 .  ..., {.'.'r
.' ':
.-.-' 
;; ..... ." 
."(f 
;0

-:. "... : 'or.-{. , -';C. .
;.". \ . . ....:;;'. /.: 
:: 'f"";ł';'"L.-' 
.. .. ....,:A.
'.;. 
 
 . ...;.. ..
:'... "-.,..'
 . ....."Vr. '-", F:..f?,..y;:. .
- 
,
 .( t-:;Ir-:...,\'.
'._""'*::'",':.wa .
...,.' :.:1l;
 ... . . Af:
'. 
"'
i-

/
; ;.r.r,.
 . 
:_._ .: ...,- :..:r1
1.*eX'';J.}...
\ 
 .',.'

it
 . '.;';' ii:
'
i:. . . , i-
 . :
.-!...t.. .,;.r,i'rr...;-.-::: f7/':Jr 
. . . -=-;::I;l
.
r: .


i.-


 ,) :If!.
--;;;

 . 
 

i'

I:' II . 'T., ';.. '
¥.....
J.
." ' 
f' ,'- .,,,,,,
,-;;-_,,,,,, \ _C'?:/"';'/."?':'''.'''-W-' ..
!J:.":t')., '.. ""S"
 '. 

,. '0.,.'£4 " .' 
. -J
"': .
...",..
':.
;,/,.%
.:-:.?{.;,
 '.iJ,--.. ....j.t 
..\frJ.)...
r"-.
.. . ;
"- 
-"".'- =:J1 .-..... .

I
ł.
J"",.' 
'I ..
 rr ."" ..
\(
...:'ł,,'T.....\'.
,'\)."'... t'.."
ł"').
:"1 
...\j,..-... :t
. f ... 
'" .-0 ...


 '. 
...:L -- . 
. ---;... 
...,
.
.
:s..,
't
'\

 'Cli....
.:Q4''i/ .:.

.

W,
 .-;.t,- ""'.-.........-.r I 4'. h' 

 

:. .
. . '.- _....
.
c


:';.;;:.

.
;

."'f.l:. 
'. 
Z\
....

 .. 
".,..
:,. 
.
,.:.. 
 .... .
. . -:
.. -.' 
.. ':'.' -. ., .
. 
....:,.. ';-"'i .
; '.
-
\ir:


!', '-;ł' 
".
.f
'.!f.-'-'-!; . i/ 
:.. .
' -. .:.!.-.. - .
'. 



:
:
.!y:.;:

;
;


; 1
iA
 
 '.::;.7. " 




:--: .
r
.. 
.
. ;,f:'

' ?'
 
:'.
'
 ,. ..
/
 
l-
"

.. . 
.
._
.,. .. .. 
 /, 
..'(t",
 "'
 -" ..'.
".' . " 


."'''.I

'_''''''

'':':';
:'''';''...'


;'

''';

;
:';:;
''I 
 
*'f:.'j", 7';-: \.. ..- :..:.:':'
:.'.. .:' . _.1-t' 
..,-' 
. "=--
.'-'; ._...
.;...,.-..
:..,.;.,
 .
'f!
..
;,.,.i:ł'. !t '.. :. 
 1iI:
'. . ..i. .... . ., - .'.. ..... t .. f 
.. 
 
";#.' ."f".......... . ._,y.
 _ ..' "'.... h-

. :w. " ".,.. .5 ." .j", - . c,,., "". 
. 


-K. ...,.....
.. .,.i...:.... .....

\ ?,
:'

.':'''' -I.
 . ....... j.J.-. -=_...:i. #- :..... 


 ,,"'.. ., .{"t
.'.......;.. 
.;.......
J'/;.
t.'.. ;,'?'. 
 

...: 
 . - ... r¥I-Ił":!'f,,"
 Jo_ .:.,. Al. 'il:ł ---... 
..
...
 ... 
_. \ :.:-;-;':";,''':. 
 ':;\ "'t;

"'
...:' (.:: 


 . ___. }.:. j ;-:--. ',. 
;.
 ...;j' . g"'

: :".ł-.:.. "!l(H:
F 
..
;t;- . 
., '
: :" .":
.;

 .:.:, : ,.ł -.':. { , ',. 
 :':i,
 :f.... .--rJ - .'. 1'./ 
-1 .
.,. -ł 
 ,. .
. .C " ..
. 
.(1"'I'q (C,. '.' ...... .'"' 
r. .... ."") . ';w.', \---. .. 
. -r-- --
f-. 
. 
 . -- 
 .r ;.
..
:"
:...:..
 -! ..:.;:!(.'\
..
 
 . ,'X

. 
1 '
f:
":' \ ....;-,

 
 '. .'-'"!;
.

;::ł.rf;:r '.-i
 
.. . 
 _ . _
 ,....... 

.'. ."1" 
,.';..,.., .' , ...,,"os . ..- "-1''' -nlL-.... 1 '7; r-:
----'1'" 
.,.-...'''' 
_
-:r i:I ,..i.................. -.:

 ,
I,"
 '. ł.
'" . tii"- '. ',':;.;':"',. -' ....?"2JoC.... .. . 
. ':;::4--{' .i; . .' ... :..' '-.. i'.
l. JIo,'''''' .- . .. ..... . « . . ;;0-:-:,.. 
 q. 'fI. .... !,.. 
-. "/;f:J/
-... 1Jj..:
.
.' .... 
':... 
;i.:.r;
"'.
..,..,,1&l . .
. .:. ::';; l . . '" :},.
.., . ...- .i .. 
- .- f&. .-ioi.... . . { . .. 
I'r
 .
.. .t;o.ł-l .1.:.,- ..!; .. . 
 ... . 
:.."oP"..., ł-£;-,y. 
'f;d

".'-1.d..;;.
........'!..'....ł.VI...:-1I . ... ;:.,::. ...., 1 .
 
 :J7
 ' .¥O. --", 

 ., /. .',;'.: ."r.' .,
.:.;;i

..iił ';j

.\
"ł..
'I. 
:",,::».;
 
.. 
" '
;ł

 
:

 f:
{f-'jl:
,l'-
-:.:.: 11[' ._
. -.. 
ol; , w .:
..:..

_..
...:t,,

 1 
 :""'.';:.c' . ,

'\


ł'" - - . ..
..... 'T
 '.
- :
:

-: 
 
::ł':
"'.... 
.;""'-,l ...,.
.,. 
.- 
 ."' & ' T _ "'....
.,-:. . 
 . ,:. 
 
 .. 
 r
' .. '.M
--" . \ " .'?' o/ .' '" .... 
'':i'I'- 
 -':', 
'-
.,
 .. 
_... ..... "h'-;'
' .- '- 
 Jf.'.'" 


.N .. 
 4e"'. .
')-...,...""i..,:.:..- 
,;
. i'JJ.I'.. ,. #-
' "
 .'


.. 'I.. 
..'" '
"" 4'. ..:.fł"r....rji' 
,,:....
:,.... '; ;.. 
."


 ... :
..........: r
"""""
"

:"'. '.. 
i;.:./, 
 '.. ._ .
,
;
"
 '
.:-I '
.
....
 

 '/" .
.oę,.
_
_ łI.' 9 't"
 
4....'r-ł, 
...
.....-.Q..} ::=i.. ., 
ł.-...l'!,r 
/""':.L.}" 
:::-.
...''It";. 
',,'
,j"
,,;,
, ..
. ..' 
 
.
 ".
 c,....1it 
 
 l::'
-=:

-.,(
':"':-$
\::.!.:' .. 

"._ .....+- . 
, .. -.' J

:/!;!. 
J!.;::.t{'1'.:'::'f ." .0...... 'I
.......'" ...
, - r
 
.
... ". .. ..rJ:.
 
 -. ......'';
-.:... ...:
 '''
 



 :. , .:-;:'ł::.:..._"'_ .... - 

.
,:.r"
1,;..,.4 :
........"..;-t
!..?!
"-:':
":.1.łIiii Ił\:...... ..
 
 
t.f 0___

"':-'. :;:....:.... 
f._.. h... .......
 '..-,. t::"""';(Q'" '
-L''f. ...r."....... ._
. .. .' .$
I r. .... 
...... -
.. 

7!2t
\{..ii
j
; .i
&!
?
i
 



i
::
:_:., 


Żnin, plan Galla z 1842 r. 


dębowy, który klinuje belki czworoboczne dwóch poziomów. Z wcześniejszych badań archeolo- 
gicznych przeprowadzonych przy Bramie Toruńskiej pochodzą również informacje o wydobytych 
palach, które miały być elementem pierwotnych konstrukcji mostowych 18 . Niewątpliwie również z 
konstrukcją mostu łączą się trzy poziomy czworobocznych belek ułożonych na osi północ-połud- 
nie. Może na tych masywnych legarach opierała się płaszczyzna zwodzonego mostu 19 . Argu- 
mentem przemawiającym za zastosowaniem wyżej wymienionych obiektów w konstrukcji mostu 
jest gatunek drewna, z którego zostały wykonane. Ze względu na małą higroskopijność i dużą 
wytrzymałość stosowano dębinę między innymi na pale w budowlach mostowych. młyńskich i 
tężniach solankowych 20 . 
Do konstrukcji nowożytnego mostu odkrytego w trakcie nadzorów archeologicznych przed 
pięciu laty odnoszą się pozostałe drewniane fragmenty odkopane na terenie dawnego Ostrowa. 
Są to trzy dębowe pale o średnicy 16 - 22 cm, głęboko osadzone w mule rzecznym. Dwa z nich 
widoczne w profilu północnym zostały odsłonięte na długość 1.6 m. W górnej części zostały 
wyraźnie naruszone przez biegnącą wzdłuż wykopu rurę wodociągową. Natomiast w profilu połu- 
dniowym zachował się tylko jeden również uszkodzony pal dębowy. Wystawał z warstwy gytii na 
długość 1.7 metra. Ponad nim widoczne są belki poszycia płaszczyzny mostowej. Z okresem 
budowy mostu nowożytnego związanych jest kilkanaście kamieni polnych. które mogły posłużyć 
do wzniesienia ewentualnych przyczółków. Z czasem funkcjonowania tego mostu należy łączyć 
także pale, które zostały wydobyte w całości z krótkiego wykopu biegnącego w stronę Gąsawki. 
Miały one osiągnąć długość ponad 4 m. Dla porównania zarejestrowana długość pali z przeciwle- 
głego brzegu rzeki wyniosła 2,8 m 21 . Niewykluczone. że wszystkie odkryte przęsła oraz fragmen- 
ty nawierzchni są pozostałością mostu, który widnieje na planie Galla z 1842 r 22 . 


121
>>>
Ostatni etap nadzorów przy ulicy 7oo-lecia dotyczył kilkumetrowego przekopu na wysokości 
wjazdu do szkoły. Jego wykonanie dostarczyło dodatkowych cennych informacji. Przede wszyst- 
kim na podstawie zachowanych w profilu wschodnim fragmentów płaszczaków można pokusić 
się o ustalenie przybliżonej szerokości drogi. Wynosiła ona co najmniej 3 m. Była więc wystarcza- 
jąco szeroka do prowadzenia w miarę swobodnego dwukierunkowego ruchu kołowego. Znane są 
bowiem z wykopalisk na terenie Polski przykłady całych osi o długości od 140 do 160 cm. Roz- 
staw kół w takich przypadkach powinien wynosić 100 - 110 cm 23 . Koresponduje to z informacją 
podaną przez O. Kolberga w odniesieniu do części Wielkopolski znajdującej się pod zaborem 
pruskim - "dawniej były tu wozy drożne, takie jakie i dziś widzieć się daje w Krakowskiem i w 
Kongresówce, który tu już dziś powszechnie jest przyjętym"24. Według stelmacha z Grotnik w 
powiecie leszczyńskim, J. Skorupińskiego, dróżniaki miały metrowy rozstęp kół, zaś półtoraki 
1,25 m 25 . Zadziwiający jest dobry stan nawierzchni, która nie ma wyraźnych śladów kolein. Moż- 
na przypuszczać. że w użyciu były wozy z kołami "bosymi", które w przeciwieństwie do "okuwa- 
nych" nie niszczyły tak drewnianych belek. Wczesnośredniowiecznych egzemplarzy obręczy 
metalowych nie dostarczają również wykopaliska 26 . Na terenie Poznańskiego koła "bose" były 
dopiero w stadium zaniku w drugiej połowie XIX wieku 27 . Na dobry stan drogi miała też wpływ 
gruba, ponad półmetrowa warstwa faszyny z gałęzi brzozowych. Ponadto przestrzenie między 
belkami drugiego poziomu były szczelnie wypełnione korą brzozową. 
Porównanie archeologicznych obiektów zabytkowych z pisanymi źródłami historycznymi wska- 
zuje, że w wyniku nadzorów został odkryty fragment ulicy Zduńskiej. Wzmiankowana jest pod tą 
nazwą w relacji wizytacyjnej J. Łaskiego z 1511-1512 r 28 oraz w rejestrach poborowych z 1618- 
1620 r 29 . Te ostatnie podają nawet liczbę 18 domów stojących przy tej ulicy. podlegających opo- 
datkowaniu. Była to prawie połowa wszystkich dymów na całym Ostrowie. Niewykluczone, że 
ulica Zduńska nie biegła na odkrytym odcinku w linii prostej. Przy końcu wykopu głównego dwa 
ostatnie płaszczaki są przesunięte w kierunku południowym o 1 metr w stosunku do wcześniej- 
szych. Ponadto w wyniku naprawy ulicy przez nałożenie masywnych półokrąglaków musiało na- 
stąpić u wylotu mostu przewężenie. Jest to doskonale widoczne w profilu północnym. Szczęśli- 
wym trafem w wykopie uchwycono koniec półokrąglaków w linii profilowej. Natomiast ułożone 
nad nimi płaszczaki wchodzą zdecydowanie głębiej. Tego rodzaju rozwiązanie komunikacyjne na 
głównych ulicach przelotowych było podyktowane względami militarnymi. Ułatwiało ono miesz- 
kańcom obronę bram miejskich poprzez koncentrację na małej przestrzeni znacznej ilości wojsk 
nieprzyjaciela. Przykłady przewężeń czytelne są także w układzie przestrzennym Starego Mia- 
sta, u wylotów ulic Wielkiej (obecnie Śniadeckich) i Farnej (obecnie 700- lecia) w stronę Rynku 30 . 
W trakcie prowadzonych nadzorów pozyskano w znacznej ilości materiał zabytkowy, który 
pozwala ustalić zasadnicze ramy chronologiczne zabudowy Ostrowa. Tradycyjnie na stanowi- 
skach miejskich przeważają fragmenty ceramiki. Wstępna analiza materiału ceramicznego po- 
zwala wyróżnić formy średniowieczne od około XI w. do XlIIIXIV w. W tej grupie przeważają 
naczynia całkowicie obtaczane, zdobione dookolnymi żłobkami. Zalegały one najniżej, głównie w 
spągu warstwy faszyny i w pierwszym poziomie ulicy. Zdecydowanie liczniejszy zbiór ceramiki 
pochodzi z XIV - poło XVII w. Wśród nich najwięcej jest późnośredniowiecznych naczyń barwy 
stalowoszarej i czarnej. Dominujące formy to dzbany, garnki i misy. Występowały w warstwie 
płaszczaków i półokrąg laków. Pośrednią wskazówką przemawiającą za ustaleniem dolnej grani- 
cy chronologicznej tego poziomu jest moment wynalezienia piły trackiej, który przypada na pierw- 
szą połowę XIV wieku 31 . Przy pomocy tego narzędzia najprawdopodobniej musiały być wykona- 
ne oba rodzaje nawierzchni ulicy. Najliczniejszy jest zbiór fragmentów naczyń z okresu nowożyt- 
nego, od pol. XVII - XIX w. Pozyskane zostały glównie z warstwy, w której zalegały kamienie i 
belki mostowe. 
Spośród zabytków poza naczyniowych wymienić należy gliniany przęślik oraz fragment rogo- 
wego grzebienia. Na szczególną uwagę zasługują bardzo liczne zabytki ze skóry reprezentowa- 
ne przez różne typy obuwia, części odzieży, rzemienie i odpady produkcyjne. Niektóre są zdobio- 


122
>>>
ne aplikacjami i obszyciami. Z gotowych wyrobów najwięcej fragmentów pochodzi z różnych czę- 
ści obuwia. Dominują męskie, kilkuwarstwowe podeszwy średnich i dużych rozmiarów. O istnie- 
niu szewców w Żninie dowiadujemy się już z dokumentu wójtowskiego z 1350r., a następnie z 
przywileju dodatkowego z 1387 r. 32 Analiza składu zawodowego ludności Żnina z lat 1583 - 1634 
dowodzi, że szewcy stanowili połowę wszystkich rzemieślników trudniących się wykonywaniem 
wyrobów ze skóry. Dla przykładu w roku 1591 było w mieście: 3 czapników, 1 farbierz, 13 kuśnie- 
rzy, 1 powroźnik, 2 rymarzy, 20 szewców 33 . Niewątpliwie największa liczba warsztatów szewskich 
znajdowała się przy ulicy Szewskiej, w zachodniej części Starego Rynku. Zdecydowanie najlicz- 
niej wyroby i odpady skórzane zalegały między płaszczakami, a przede wszystkim w warstwie 
pomiędzy nimi i półokrąglakami. Znalazły się one na złożu wtórnym, ale wydaje się, że w sposób 
intencjonalny. W trakcie eksploracji zauważalne było szczelne wypełnienie przestrzeni między 
kolejnymi płaszczakami. Skóry były wręcz wciskane i powtykane pomiędzy brzozowe gałęzie 
oraz sosnowe półokrąglaki. Pełniły razem z korą brzozową funkcję uszczelniającą, zwłaszcza na 
podtopionym odcinku ulicy. Za takim ich przeznaczeniem przemawia duża liczba skór o znacz- 
nym stopniu zniszczenia. Niezamierzonym, a wręcz przypadkowym efektem ich umieszczenia w 
podłożu ulicy mogło być zabezpieczenie drewna przed działaniem wysokich temperatur. Warun- 
kiem było garbowanie w ałunie glinu 34 . Roztwór ałunu stosowany był już w starożytnej Grecji jako 
środek przeciwogniowy dla ochrony budowli drewnianych 35 . Warto w tym miejscu zaznaczyć, że 
pomimo dużej liczby odnotowanych w mieście pożarów, tylko kilka drewnianych belek nosiło 
ślady powierzchownego nadpalenia. 
Na zakończenie warto odnotować wyniki nadzorów archeologicznych prowadzonych równo- 
legle przy obecnej ulicy Św. Floriana. Przyniosły one wynik negatywny. Powodem było wykony- 
wanie wykopów o głębokości zaledwie 1 metra. Jedynie w głębszym wykopie naprzeciwko ko- 
ścioła osiągnięto poziom warstw średniowiecznych datowanych przez kilkanaście fragmentów 
ceramiki. Jesienią 1996 roku, pod nadzorem archeologicznym, zdecydowanie głębiej były prowa- 
dzone prace ziemne na ulicy Szkolnej. Z wyjątkiem niewielkiej ilości średniowiecznego i nowożyt- 
nego materiału ceramicznego na dawnej ulicy Ostrowskiej nie stwierdzono żadnych śladów drew- 
nianych konstrukcji. Najwyraźniej ulica Zduńska na Ostrowie pełniąca funkcję przelotowej "magi- 
strali" była jedyną spoza ulic w obrębie Starego Miasta, która posiadała nawierzchnię pokrytą 
dylowaniem 36 . 


Przypisy: 
1 Żnin, [w:] J.Leśny, Słownik Starożytności Słowiańskich. t. 6. Warszawa 1964. s. 261. 
2 Z. Schmidt. Rozwój układu przestrzennego miasta. jego architektura i sztuka. [w:] Żnin - 700 lat dziejów 
miasta. Bydgoszcz 1965. s. 17. 
3 Ibidem. s. 19. 
4 Żnin. [w:] J. Leśny. op. cit.. s. 261. 
5 Z. Schmidt. op. cit., s. 19. 
6 Ibidem, s. 21. 
7 J. Widawski, Źnin, [w:]Miejskie mury obronne w państwie polskim do początku XV wieku. Warszawa 
1974. s. 571-518. 
8 B. Ulanowski. Visitationes, bonorum archiepiscopatus necnom capituli gnesnensia saeculi XVI. t. I. Kra- 
ków 1920, f. 275. 1511/12, f. 698, 1548/57. 
9 Z Schmidt, op. cit., s. 26. 
10 ciemny muł jeziorny z szczątkami organicznymi, pochodzącymi głównie z planktonu, [w:] słownik wyra- 
zów obcych, PWN, Warszawa 1980, s. 264. 
11 J. T. Sawiccy, Ziemia odsłania tajemnice dawnego Żnina, [w:]Żnińskie Zeszyty Historyczne, z. 9, Żnin 


123
>>>
1993. s. 20. 
12 J. Ostoja-Zagórski. Wyniki nadzorów archeologicznych na terenie Starego Miasta w 1993r.. [w:]Najdaw- 
niejsze dzieje Żnina w świetle naj nowszych odkryć archeologicznych. Żnin 1993. s. 19. 
13 Ibidem. s. 21. 
14 T. J. Sawiccy. op. cit., s. 17. 
15 Ibidem, s. 16. 
16 I. Tłoczek. Polskie budownictwo drewniane, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1980, s. 19. 
17 B. Ulanowski, op. cit.. f. 285 i in., 1511-1512. 
18 Z. Schmidt. op. cit.. s. 29. 
19 B. Ulanowski. op. cit., 275. 689. 
20 I. Tłoczek, op. cit., s. 20. 
21 J. T. Sawiccy, op. cit., s. 16. 
22 H. Munch. Geneza rozplanowania miast wielkopolskich XIII i XIV wieku, Kraków 1946. tab I. LXVIII. 
23 W. Hensel. Słowiańszczyzna wczesnośredniowieczna, Warszawa 1987. s. 253. 
24 O. Kolberg. Lud. W. Ks. Poznańskie. seria IX. s. 109. 
25 J. Burszta. Transport i komunikacja. [w:] Kultura ludowa Wielkopolski. t. II, red. J. Burszta. Poznań 1964. 
przypis 28. 
26 W. Hensel, op. cit.. s. 624. 
27 J. Burszta, op. cit., s. 675. 
28 B. Ulanowski. op. cit., f. 276. 
29 E. Callier. Kronika żałobna utraconej w granicach W. X. Poznańskiego Ziemi Polskiej. Powiat Żniński. 
Poznań 1893. s. 234. 
30 Z. Schmidt. op. cit.. s. 26. 
31 R. Reinfuss. Ludowe skrzynie malowane. Warszawa 1954, s. 13. 
32 Z. Schmidt. po. cit., s. 60. 
33 Ibidem, s. 56. 
34 T. Turnau. Garbarstwo na ziemiach polskich w XVI-XVIII w., Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1975. 
s.112. 
35 I. Tłoczek. op. cit.. s. 16. 
36 Z. Schmidt. op. cit.. s. 23, dyl-gruba tarcica, gruba deska. belka. bal, pień drzewny (przepiłowany wzdłuż; 
z nm. Diele«deska. tarcica«. [w:] WI. Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury. PWN 1985. s. 232.
>>>
Lech Łbik 


Święty Bruno z Kwerfurtu 
a relikty wczesnośredniowiecznego 
kościoła grodowego 
w Kałdusie koło Chełmna 


Największe grodzisko na historycznej ziemi chełmińskiej, zajmujące prawie trzy hektary po- 
wierzchni, znajduje się na obrzeżu niewielkiej wioski o nazwie Kałdus, w odległości trzech kilo- 
metrów na południowy zachód od Chełmna!. leży na szczycie wyniosłej skarpy wschodniego 
zbocza szerokiej doliny Wisły, a dzisiejsza jego nazwa: Góra Świętego Wawrzyńca, upamiętnia 
wezwanie ośmiobocznej kaplicy publicznej z muru pruskiego. istniejącej na grodowym majdanie 
w latach 1691-1836. Kaplicę ufundował biskup chełmiński. Kazimierz Jan Opaliński, gorliwy czci- 
ciel rzymskiego diakona Wawrzyńca, zamęczonego za wyznawanie chrześcijaństwa przez sie- 
paczy cesarza Waleriana (253-260)2. Na ślady fundamentów tej budowli natrafiono podczas ba- 
dań archeologicznych w 1957 roku 3 . Grodzisko w Kałdusie uznawane jest powszechnie za pozo- 
stałość piastowskiego Chełmna, przeniesionego w połowie XIII wieku na zajmowane obecnie 
miejsce przez brodatych mnichów rycerskiego zakonu krzyżackieg0 4 . 
Drewniano-ziemna warownia chełmińska stanowiła bardzo ważny węzeł drożny, wyznaczony 
przez zbieg szlaków z południa na północ oraz ze wschodu na zachód: z Małopolski, wschodniej 
Wielkopolski i Ku- 
jaw nad Bałtyk, tu- 
dzież z Rusi po- 
przez Mazowsze 
na Pomorze. U stóp 
wałów grodu i w 
jego niedalekim są- 
siedztwie przebie- ' , 
gały też trakty z 
Wielkopolski i Ku- 
jaw do pruskiej Po- 
rnezanii w okoli- 
"'-. 
cach późniejszego . 
 
Kwidzyna, Sztumu 
 _.
 ;'"..... I. 
i Malborka. Szero- . ,. ...;.: ,,:;.. _.
 .. . .'
- 
ko rozlana Wisła :- . " _ " 

 -. - .. .. _ , ...... ...... 
. --« .,'';:'', 'L. -;-
 
uzupełniała sieć : =:

 :.,:-..\ ' ._,
.,- "":...' 
.. '. 
 :"':".o
l.,j.. '. f'..,.
.
":
 . ,,
'
:..1- 
szlaków lądowych. -."' ';':J"
__. ..
. .. 
 . -:...... _,.-.... .,
.
. '-
 
Położenie na prze- 
"."'.-..::;7.0..:
.;.: -:&

"t;--;,;:.... .i......;i;-
.:-.'1._. -v:{
...
 __
:.. 
cięciu dróg o du- - . . -, 
. .-..--.'.... '.: Po - 'Q";' 
żym znaczeniu Kałdus. Wał wczesnośredniowiecznego grodziska. Widok od wschodu Fot. L. Łbik 


A 


. 
'1 


, I 
· "J 


- 
-... 


.4; 


125
>>>
strategicznym i handlowym uwarunkowało rozwój wczesnośredniowiecznego Chełmna jako sil- 
nego ośrodka gospodarczego i polityczno-administracyjneg0 5 . Najpóźniej od XII wieku mieściło 
się w nim centrum zarządu rozległej kasztelanii chełmińskiej. funkcjonowały tam również karcz- 
my, w sąsiedztwie których organizowano okresowe targi 6 . 
Światło na koleje losu i zabudowę tej warowni rzuciły systematyczne prace wykopaliskowe. 
przeprowadzone przez archeologów z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W latach 1967- 
1973 kierował nimi Andrzej Kola, natomiast w roku 1996 wykopaliska w Kałdusie podjęła ekspe- 
dycja Wojciecha Chudziaka. która aktualnie kontynuuje rozpoczęte wtedy badania. Wynika z 


'PRUSY 


Grucxno Wa.bc% 
e e 
Topolno eKAŁDUS 
e 
.e 
e ZygLq.d 
Uni.s.ta.w 
hetmżQ 


, 
SWLeci.e n. Os
 
. 
3aguszewLce 
Wqbrzeźno e 
· Bobrowo 


Napo le 
e 


o 15 km 
I 


Gród w Kałdusie na tle grodów pogranicza Prus z ziemią chełmińską i Pomorzem Gdańskim na przełomie 
X i XI wieku (według Wojciecha Chudziaka) Rys. L. Łbik 


nich, że gród powstał w drugiej połowie X lub na przełomie X i XI stulecia z inicjatywy ówczesnych 
władców państwa gnieźnieńskich Polan: Mieszka I (przed 965-992) lub Bolesława Chrobrego 
(992-1025). Na południe od grodu urządzono cmentarz. Już w pierwszej połowie XI wieku, za- 
pewne w drugiej ćwierci tego stulecia, twierdza została zniszczona. Z ruin dźwignięto ją po dłuż- 
szej przerwie, trwającej co najmniej do schyłku XI wieku. Około roku 1216 warownię spalili po- 
gańscy Prusowie. Po kilku latach gród częściowo odbudowano, by ostatecznie porzucić w 1282 
roku 7 . 
Gdy Andrzej Kola kończył siedmiołetnie badania archeologiczne w Kałdusie, dokonał nieco- 
dziennego odkrycia. Otóż na południowym obrzeżu grodowego majdanu, u podnóża potężnego 
wału chełmińskiej warowni, dokopał się na głębokości jednego metra do niewielkiego fragmentu 
kamiennego muru fundamentowego, spojonego zaprawą wapienną. To, co znalazł, poczytał za 
relikt murowanego kościoła grodowego. Ocenił, że świątynię zbudowano na początku XI wieku, a 
zniszczono około 1216 roku wespół z warownią w następstwie najazdu wojowników pruskich 8 . 
Dalszych prac poniechał, toteż całkowite odsłonięcie oraz dokładne określenie czasu budowy i 


126
>>>
funkcjonowania od- 
krytego przed laty 
obiektu należało od 
początku do głów- 
nych zamierzeń 
kierowanej przez 
Wojciecha Chu- 
dziaka kałduskiej 
ekspedycji arche- 
ologicznej. 
W latach 1996- 
1998 zrealizowano 
dużą część przyję- 
tych zadań. wsku- 
tek czego wielkie 
odkrycie z roku 
1973 przerodziło 
się w naukową sen- 
sację. Odsłonięto 
bowiem fundamen- 
ty orientowanej, 
trójnawowej świąty- 
ni w typie bazyliki. zakończonej od wschodu trzema półokrągłymi absydami ołtarzowymi. Bezwie- 
żowy kościół liczy blisko 40 metrów długości i 17 metrów szerokości, przy grubości murów docho- 
dzącej do 2 metrów. Do budowy obiektu użyto kamienia łamanego (granit, wapień, piaskowiec), 
wiązanego zaprawą wapienną i glinianą. W odległości kilku metrów od zachodniej fasady kościo- 
ła odkryto dół wypełniony wapnem i zaprawą. W dole tym znaleziono dirhem arabski, najprawdo- 
podobniej z początku XI wieku, tudzież denar krzyżowy, także z tego stulecia. Obecność samych 
fundamentów pozwala wysnuć wniosek, że monumentalną inwestycję przerwano na etapie wstęp- 
nym, co i tak kosztować musiało kilkaset kilogramów czystego srebra. Fundamenty wkopano w 
warstwy kulturowe, datowane na drugą połowę X oraz przełom X i XI wieku. z czego wynika, że 
do prac murarskich przystąpiono nieco później, niewątpliwie jednak w ciągu XI stulecia. Mury 
nieukończonej świątyni zasypano najpewniej w pierwszej połowie XII wieku, gdyż z tego czasu 
pochodziła większość materiału zabytkowego, występującego w warstwie rumowiskowej, która 
przykrywała kamienne relikty9. 
Tak dużego kościoła z tak odległych czasów nikt się w Kałdusie nie spodziewał! Odsłonięto 
przecież relikty najstarszej budowli murowanej w ogromnej strefie terytorialnej, obejmującej nie 
tylko stosunkowo niewielką ziemię chełmińską. ale również obszerne Pomorze i równie rozlegle 
Mazowsze. Co więcej, monumentalna bazylika w pierwotnym Chełmnie odpowiadała swą wielko- 
ścią największym świątyniom jedenastowiecznej Polski: katedrom w Poznaniu, Gnieźnie i Krako- 
wie, kościołom klasztornym w Tyńcu i Mogilnie 10 . Któż tedy, po co, kiedy i dla kogo postanowił 
wznieść ją na majdanie peryferyjnej warowni. pełniącej straż na "gorącym" pograniczu monarchii 
Piastów z krainą bałtyckich Prusów? 
Na obecnym etapie badań Wojciech Chudziak wysunął tezę, że roboty budowlane podjęto w 
jakiś czas po roku 1000, przed pierwszym zniszczeniem kałduskiego grodu. Kataklizm ów wy- 
znacza skrajny moment przerwania inwestycji. Na pierwsze dziesięciolecia XI wieku wskazywać 
ma nie tylko archaiczny układ przestrzenny kościoła, lecz także zastosowanie takiej samej tech- 
niki i materialów (kamień łamany, zaprawy wapienna i gliniana), jakimi posłużono się przy wzno- 
szeniu wczesnoromańskich budowli na Ostrowie lednickim, w Poznaniu, Gieczu, Łęczycy, Kra- 
kowie i Przemyślu 11 . Rozważając z kolei kwestię przeznaczenia grodowej świątyni. doktor Chu- 



 


. I, 


" }: i ł 
'h, 
J} {. 



 


,/ 
" 


I 
, .( . 


t ,I · 
! 'Ih 't 
 
'J
 -, 
"; 
 , 


:,.- 
.,
; 


f 
' 


'ł " 


. 
,. ..Ja. '.

 
..-I' 
: ! _ .
. ") ;,ł' 
....... . - 

 ;; 


..
\ 


r 

t- .-'.... .. 


. , 


- " 



--
 


__o 

 .. - , .-...;. 
t- \.ł-. ,.., 

 
 

..:
. 
....... ..;.:

.
. 
'-: 

 

" 
.,.... iN(:a. fil'!"':. 
. 
...-' "e:' .
.. . 
". '
'-. 
..
!.......
 .....1 


. 
.: "? .... 


.

 
. 

 
.
.. 
.. :- _. .....::'. "ł'''''''; 
. 
. 


.' 


... 


, 
.Rfł
....... . :"_ 
.:.":'"
 '-
...:ii...l"" 
. - - -- ..

"( 
. -'.- - 
..... '- - - -\-. . 
......
 -
..... .. . 

..... '
'- 


. 


J . 


.. 
_.
. 


..... 
. 


.' 


... 
ą ...a. 

- 


t 


Kałdus. Widok Z majdanu grodziska na wał od strony południowej. Strzałką oznaczo- 
na strefa zalegania fundamentów romańskiego kościoła Fot. L. Łbik 


127
>>>
dziak opowiedział się ostrożnie za katedrą biskupią. która mogła kontynuować krótki żywot kate- 
dry pomorskiej diecezji kołobrzeskiej, upadłej w najbliższych latach po roku 1000. Z czasem. jak 
przypuszcza. siedzibę wypędzonych przez Pomorzan biskupów kołobrzeskich przeniesiono z 
ziemi chełmińskiej na Kujawy, do Kruszwicy i Włocławka. Za fundatora kościoła uznaje jednego z 
trzech władców ówczesnej Polski: Bolesława Chrobrego, Mieszka" (1025-1034) bądź Kazimie- 
rza Odnowiciela (1034-1058)12. 
Tyle wybitny archeolog z Torunia po trzech latach wykopalisk w Kałdusie. Nie ma powodu 
wątpić, że odkrył katedrę, ale czy na pewno biskupów z Kołobrzegu? Znamy bowiem zaledwie 
jednego ordynariusza kołobrzeskiego, Reinberna (zmarł około 1015 r.), który opuścił swą diece- 
zję w latach 1004-1012. W roku 1013 udał się na Ruś, gdzie resztę życia spędził jako kapelan 
córki Bolesława Chrobrego, wydanej za księcia kijowskiego Świętopełka. O jego następcach. 
choćby tylko tytularnych, nikt nigdy nie słysza"3. a dalsze losy pomorskiej organizacji diecezjal- 
nej - podobnie jak kujawskiej - należą już do dziejów XII stulecia 14 . Trop "kołobrzeski" nie wyczer- 
puje jednak możliwości wyjaśnienia tajemnic kałduskiej bazyliki. Całkiem inny obraz domniema- 
nych zdarzeń przedstawiłem niedawno na łamach gdańskiej "Pomeranii"15. Pora i miejsce, by 
rozwinąć i udokumentować wyrażone tam poglądy. 


* * * 


Kiedy z perspektywy stulecia Anonim Gall sławił czasy panowania Bolesława Chrobrego. w 
swej kronice książąt polskich odnotował zdawkowo, że za rządów owego władcy Polska miała aż 
dwóch metropolitów, czyli arcybiskupów. z podległymi im sufraganami. czyli biskupamj16. Jak 
powszechnie wiadomo, jeden z tych metropolitów stał na czele ustanowionej w roku 1000 pol- 
skiej prowincji kościelnej. Rezydował w stołecznym Gnieźnie, skąd sprawował władzę duchowną 
nad diecezjalnymi biskupami z Kołobrzegu, Poznania, Wrocławia i Krakowa l7 . Długą listę gnieź- 
nieńskich arcybiskupów otwiera Radzim-Gaudenty (zmarł po 1011 r.), czeski mnich z benedyk- 
tyńskiego klasztoru pod wezwaniem świętych Bonifacego i Aleksego na rzymskim Awentynie, 
przyrodni brat, a w roku 997 również świadek męczeńskiej śmierci pierwszego apostoła pogań- 
skich Prusów, świętego Wojciecha l8 . 
Drugiego metropolity z Gallowej kroniki upatrywać należy w osobie Brunona (około 974-1009). 
potomka niemieckiego wielmoży z saskiego Kwerfurtu (Querfurt koło Halle)l9 . Dzieciństwo i wcze- 
sną młodość spędził Bruno w świetnej szkole przy katedrze w Magdeburgu. gdzie po zakończe- 
niu nauki osiągnął godność kanonika. Zdolny, pełen energii i nadzwyczaj pobożny kanonik rychło 
został kapelanem młodego króla Niemiec, Italii i zarazem cesarza rzymskiego. Ottona III (983- 
1002), lecz w życiu dworskim nie gustował. W roku 998, gdy wespół z Ottonem znalazł się w 
murach Wiecznego Miasta, opuścił swego władcę i przywdział habit mnisi w słynnym klasztorze 
Świętych Bonifacego i Aleksego na Awentynie. Przyjął tam zakonne imię Bonifacego. Niebawem 
jednak związał się z wielkim reformatorem życia zakonnego. świętym Romualdem z Camaldoli, i 
zamieszkał w założonej przez niego pustelni Pereum koło Rawenny. Już wtedy zapewne zamy- 
ślał udać się z misją do pogańskich Prusów. śladami świętego Wojciecha. swego starszego kole- 
gi ze szkolnej ławy w Magdeburgu i konfratra z klasztoru w Rzymie. Wierzył bowiem głęboko, że 
tylko męczeńska śmierć za wiarę gładzi grzechy i stanowi rękojmię pewności zbawienia. 
Pierwsza sposobność ku temu nadarzyła się w roku 1001. kiedy z inicjatywy Ottona III. gorli- 
wie popartej przez Brunona, a z dużymi oporami przez jego mistrza, Romualda z Camaldoli. 
wyruszyli do Polski dwaj pustelnicy z Pereum, Benedykt i Jan. Przyjęci gorąco przez Bolesława 
Chrobrego, osiedli w Międzyrzeczu nad Obrą bądź w Kaźmierzu pod Szamotułami. Bruno, zło- 
żywszy obietnicę, że rychło do nich dołączy, pozostał na razie w Italii, by podjąć starania o uzy- 
skanie formalnego zezwolenia papieża Sylwestra II na prowadzenie akcji misyjnej wśród pogan. 
Stosowne zezwolenie otrzymał jesienią 1002 roku razem z paliuszem, oznaką godności arcybi- 
skupiej. Mógł więc wyruszyć do Polski, ale jego plany pokrzyżował wybuch wojny między Chro- 


128
>>>
brym a nowym królem Niemiec, Henrykiem II (1002-1024). Wojna ta, rozdzielana okresowymi 
rozejmami i umowami pOkojowymi, zajęła obu władcorn szesnaście lat i dobiegła końca dopiero 
w roku 1018. 
Wskutek wojennych powikłań nie zdołał dotrzeć na czas do swych włoskich konfratrów. Ci 
bowiem w roku 1003, wraz z trzema polskimi to- 
warzyszami, ponieśli śmierć z rąk żądnych łupu 
złoczyńców. Rychło ich kanonizowano. W roku 
1004 arcybiskup magdeburski, Taginon, udzielił 
Brunonowi sakry jako misyjnemu arcybiskupowi 
pogan, z prawem wyświęcania biskupów dla lu- 
dów spoza wspólnoty krajów chrześcijańskich. 
Świeżo upieczony arcybiskup nie miał ani stałej 
siedziby, ani określonego terytorium działania. I 
jedno. i drugie musiał zdobyć sam, znojnym tru- 
dem i brawurą. Nie zwlekając przeto skupił wokół 
siebie grono pełnych misyjnego zapału duchow- 
nych niemieckich i razem z nimi udał się na Wę- 
gry, gdzie głosił Ewangelię tak zwanym Czarnym 
Węgrom, osiadłym nad rzeką Cisą. Później spo- 
tykamy go na Rusi, skąd w porozumieniu z księ- 
ciem kijowskim, Włodzimierzem Wielkim, wyruszył 
na stepy czarnomorskie, docierając ze Słowem 
Bożym do okrutnych. koczowniczych Pieczyngów. 
Wobec licznych nawróceń, wyświęcił dla nich bi- 
skupa, którego obarczył zadaniem kontynuowa- 
nia zainicjowanej pracy. Być może już w latach 
1005-1006 bawił w Polsce, na pewno zaś w roku 
1008 i na początku 1009, kiedy wyświęcił misyj- 
nego biskupa dla pogańskich jeszcze Szwedów 
oraz podjął ostatnią wyprawę. Podczas długich 
wędrówek wręcz nie wypuszczał pióra z ręki. Na- 
pisał "Żywot świętego Wojciecha", i to w dwóch 
redakcjach: obszernej i skróconej, "Żywot Pięciu 
Braci Pustelników" - tych z Międzyrzecza lub Kaź- 
mierza, wreszcie słynny "List do króla Henryka II", 
w jakim podjął się roli mediatora w krwawym kon- 
flikcie polsko-niemieckim. 
Zimą 1009 roku, gdy pruskie bagna i jeziora skuła gruba warstwa lodu, spełnił swe wieloletnie 
marzenia. Zginął 9 marca. jak podają niemieckie roczniki. Warto w tym miejscu oddać głos świad- 
kowi tragicznych wydarzeń: "Niech dowie się cały lud Boży, że ja, Wipert, sługa sług bożych, dla 
odpuszczenia grzechów mych, z polecenia pana mego, najświętszego męczennika Chrystuso- 
wego, biskupa Brunona, mając w pogardzie wszelkie dobra moje, towarzyszyłem mu w kraju 
pogan, który się nazywa Prusy. Ów zaś biskup i męczennik Chrystusa, Bruno, opuściwszy bi- 
skupstwo wraz z trzodą jemu powierzoną, z kapelanami swymi wkroczył do Prus, by nawracać 
ludy pogańskie na najświętsze chrześcijaństwo. (m) Imiona kapelanów, którzy z nim podążyli na 
męczeństwo, są takie oto: Tiemik, Aik, Hezich, Apich, na koniec ja, Wipert. Cóż więcej? Kiedy 
ojczyznę opuściliśmy, wkrótce przed króla nas przyprowadzono. Biskup ze swymi kapelanami 
przystąpił zaraz do odprawiania mszy i głoszenia słów ewangelicznych, czyli apostolskich. Wy- 
słuchawszy wszystkiego, król ów, imieniem Nethimer, rzekł: «My bogów mamy, którym cześć 
oddajemy i którym ufamy. Słów zatem twoich słuchać nie chcemy». Słysząc taką mowę, biskup 


I
 
.
, 

 I - I . '
'., 

 . 
 

.... 
 
1j1 


::
.:;.---..
r

 
:_


'ł4""V
. 
-
 .
:....
.; 
 - S-
 
.H. 
"»1
'--ł$ "f,
....'ł 
'. . .:..........-. 
 


Sześciometrowy krzyż nad jeziorem Niegocin koło 
Giżycka, postawiony w 1910 roku w domniemanym 
miejscu kaźni świętego Brunona z Kwerfurtu przez 
giżycką parafię ewangelicką Rys. L. Łbik 


129
>>>
nakazał królowi przynieść wizerunki pogańskich bożków i w jego obecności cisnął je w ogień z 
największą odwagą. Ogień zaś strawił te wizerunki. Poirytowany król wykrzyknął w ogromnym 
gniewie: «Schwytajcie biskupa czym prędzej i w mej obecności wrzućcie do ognia! Jeśli go ogień 
spali i pożre. poznacie, że jego kazanie było kłamliwe, jeśli zaś nie, to w jego Boga uwierzymy 
natychmiast». Polecił więc rozpalić ogień wielki i wtrącił weń biskupa. Biskup natomiast, odziany 
w szaty biskupie, siedzenie do ognia wniósł i w ogniu tak długo na nim siedział, jak długo kapelani 
nie odśpiewali siedmiu psalmów. Król zaś, widząc to zdarzenie cudowne, razem z trzystu mężami 
zawierzył Bogu natychmiast i skruszony przyjął chrzest. Później książę owej ziemi, przepełniony 
złością diabelską, przygalopował konno do biskupa i zamęczył go wraz z kapelanami, bez żadnej 
z jego strony skargi. Głowę biskupa kazał odciąć, kapelanów wszystkich powiesić, a moje oczy 
wykłuć. Następnie, za przyczyną Chrystusa, objawiły się przy ciałach widzenia, znaki niezliczone 
oraz cuda; teraz zaś ponad tymi ciałami wzniesiono «monasteria»lf.o. 
Pod łacińskim określeniem "monasteria" kryć się mogły we wczesnym średniowieczu klaszto- 
ry albo wysokiej rangi światynie katedralne czy kolegiackie, skupiające wieloosobowe zespoły 
duchownych 21 . Z kolei święty Piotr Damiani (1007-1072), autor napisanego około 1040 roku "Ży- 
wotu świętego Romualda", mówi o jednym tylko kościele, postawionym nad mogiłą Romualdowe- 
go ucznia i towarzysza z włoskiego pereurJY!2 . Jego relacja o misji pruskiej Brunona, nazywanego 
konsekwentnie Bonifacym, pokrywa się zasadniczo z relacją Wiperta. Pisząc jednak z włoskiego 
oddalenia. Damiani myli notorycznie Prusy z Rusią, zapewne za sprawą zbliżonego brzmienia 
łacińskich nazw obu krajów: "Prussia" i "Russia"23. 
Nieco inaczej rzecz przedstawił krewniak i kolega Brunona ze szkoły w Magdeburgu, kroni- 
karz i biskup saskiego Merseburga, Thietmar (975-1018). Podał, że głosząc słowo Boże, Bruno 
przemierzał Prusy z osiemnastoma towarzyszami. W swej wędrówce misjonarze mieli dotrzeć aż 
na pogranicze ziem pruskich z Rusią, gdzie 14 lutego 1009 roku poganie ścięli im głowy. Morder- 
cy pozostawili zwłoki dziewiętnastu męczenników bez pochówku. Gdy doniesiono o tym Bolesła- 
wowi Chrobremu, ten "wykupił je i w ten sposób - jak powiada kronikarz - przysporzył swemu 
domowi błogosławieństwo na przyszłość'24. Tytułem komentarza wtrącić należy, że orientacja 
Thietmara w geografii ziem pruskich była z pewnością więcej niż skromna. Z tej przyczyny infor- 
mację o dotarciu Brunona na pogranicze prusko-ruskie potraktować należy wyłącznie jako stwier- 
dzenie faktu długiej drogi, jaką pokonał od momentu przekroczenia granicy Prus do miejsca mę- 
czeńskiej śmierci. Donieść Chrobremu o tragedii mógł tylko ociemniały Wipert. Z kolei różnicę w 
liczbie uczestników wyprawy w stosunku do relacji okaleczonego misjonarza wytłumaczyć moż- 
na zawężeniem uwagi Wiperta do kręgu kapelanów arcybiskupa, tworzących z pewnością jego 
kapitułę. albowiem kapelanami ("capellani") nazywano również kanoników wczesnośredniowiecz- 
nych kapituł katedralnych i kolegiackich 25 . Niewykluczone jednak, że w orszaku arcybiskupim, 
prócz kapelanów-kanoników, podążyła do Prus także grupa sług i duchownych niższych świę- 
ceń. 
Zamęczonego arcybiskupa rychło kanonizowano. Wydaje się, że uczyniono to poza Rzy- 
mem, na co zezwalało ówczesne prawo kanoniczne, przyznające kompetencje w tym zakresie 
nie tylko kurii papieskiej, ale także diecezjalnym biskupom. Wynieść Brunona na ołtarze mógł 
więc zarówno ordynariusz diecezji Halberstadt, do której należał Kwerfurt, jak również tamtejszy 
metropolita, czyli arcybiskup Magdeburga, bądź wreszcie arcybiskup Gniezna, Radzim-Gauden- 
ty26. 
Jakkolwiek było, pewne jest, że najpóźniej w 1008 roku usytuowano w Polsce centralny, ina- 
czej mówiąc katedralny ośrodek ogromnej, misyjnej metropolii Brunona, sięgającej od Skandyna- 
wii po ziemie Pieczyngów na północnym wybrzeżu Morza Czarnego. W Polsce powstała więk- 
szość prac literackich kwerfurckiego Sasa 27 , z Polski wysłał do Szwecji nieznanego z imienia 
biskupa, któremu za towarzysza misji przydał mnicha Rodberta 28 . Z Polski na ostatek wyruszył 
do Prus. atoli wątpić należy, by wyszedł z Wizny koło Łomży, jak sądzą niektórzy hist orycy 29 , gdyż 
tamtejszy gród powstał dopiero w XII wieku 30 . Nie bez przyczyny jego kapelan, Niemiec Wipert, 


130
>>>
uważał kraj Bolesława Chrobrego za własną ojczyznę. Sam Bruno w pismach swych sporo miej- 
sca poświęcił osobie polskiego władcy, którego szczerze podziwiał i uważał za osobistego przy- 
jaciela. Znaczący jest pewien ustęp "Listu do Henryka II", gdzie Bruno wspomina o "nowym Ko- 
ściele': jaki to Kościół z pomocą Boga i świętego Piotra zaczął zakładać pośród "surowego po- 
gaństwa". Nadmienił przy tym, że "książę Bolesław, który siłami ducha i ciała, z największą goto- 
wością, chciał mi dopomóc do nawrócenia Prusów i postanowił wcale nie żałować pieniędzy na 
ten cel, oto [teraz] uwikłany w wojnę, którą mądry król [Henryk II] uznał za konieczność, ani nie 
ma czasu, ani nie może dopomóc mi w rozkrzewianiu Ewangelii'81. Niejedno jednak od księcia 
otrzymał. Jak bowiem odnotował Thietmar, Chrobry i możni dostojnicy jego dworu nie szczędzili 
Brunonowi hojnych darów, które arcybiskup dzielił między kościoły, ludzi ze swego otoczenia 
oraz ubogich, niczego nie zatrzymując dla siebie 32 . Jego śmierć pogrzebała widoki na utworzenie 
w Polsce drugiej, obok gnieźnieńskiej, prowincji kościelnej, o ściśle oznaczonych granicach. 
W kraju Chrobrego spoczęły ciała świętego misjonarza i jego towarzyszy, co prócz Thietmara 
potwierdzają pośrednio relacje Wiperta i Piotra Damianiego, w jakich mowa o kościele czy ko- 
ściołach postawionych nad ich grobami. Nikt nie wie wszak, gdzie książę kazał pochować ciała 
wykupionych męczenników. Z góry wykluczyć należy Gniezno, Poznań i w ogóle całą Wielkopol- 
skę, bo tam cenne relikwie padłyby łupem Czechów. Ci przecież w roku 1038 wywieźli do Pragi 
wszystkie czcigodne szczątki, jakie podczas najazdu na ziemie polskie udało im się zdobyć. 
Mowa tu o zwłokach świętego Wojciecha, Radzima-Gaudentego i świętych Braci Pustelników33. 
Miejsce pochówku Brunona lokowało się zatem poza stołecznymi grodami państwa gnieźnień- 
skich Polan. Część relikwii świętego trafić mogła w formie daru lub drogą sprzedaży do Kwerfur- 
tu 34 . W rodzinnym mieście misjonarza jego kult trwał bowiem do czasów reformacji, ogniskując 
się przy kolegiacie, jaką Bruno ufundował za swego życia 35 . W Polsce natomiast kult ów zamarł 
najpóźniej w połowie XI stulecia. Nie potwierdzają go najstarsze z zachowanych kalendarzy, po- 
chodzące z lat panowania Kazimierza Odnowiciela (1034-1058) i Bolesława Śmiałego (1058- 
1079), w jakich próżno szukać Brunona, znanego też ówczesnym pod zakonnym imieniem Boni- 
faceg0 36 . 
Upadek kultu wytłumaczyć można utratą relikwii. Coś takiego przydarzyło się Pięciu Braciom 
Pustelnikom po rabunku ich ciał przez Czechów, gdy w ciągu kilku dziesięcioleci zupełnie o nich 
w Polsce zapomniano. Kult Pięciu Braci odrodził się w naszym kraju dopiero w późnym średnio- 
wieczu, pod wpływem religijności czeskiej37. Okazji do zatraty Brunonowych relikwii nie brakowa- 
ło, zwłaszcza w latach 1030-1047, kiedy monarchią polską wstrząsały dramatyczne konflikty w 
rodzinie rządzących Piastów, bunty polityczne, społeczne i antykościelne, najazdy ruskie, nie- 
mieckie, czeskie, pomorskie i niechybnie pruskie 38 . Spustoszono wtedy wiele grodów, nie wyłą- 
czając warowni chełmińskiej. Ostatnie badania archeologiczne ujawniły ślady jej zniszczenia i 
wyludnienia w pierwszej połowie XI wieku. Zasiedlono ją ponownie dopiero po upływie kilkudzie- 
sięciu lat, po czym zasypano mury nie ukończonej bazyliki 39 . 


* * * 


Skojarzywszy dane archeologiczne z historycznymi, te natomiast z faktami z życia i działalno- 
ści misyjnego arcybiskupa pogan, Brunona z Kwerfurtu, uznać można śmiało chełmiński gród w 
Kałdusie za okresową stolicę Brunonowej metropolii. Blisko stąd było do granic Prus, blisko też 
do kujawskich i wielkopolskich centrów monarchii pierwszych Piastów. Co istotne, arcybiskup i 
skupiony przy nim kler potrzebowali nie tylko dogodnej bazy do działań misyjnych, ale również 
stosownej archikatedry, jakiej upatrywać można w odkrytych reliktach kałduskiej świątyni. Jeśli 
zaczęto ją wznosić za życia drugiego po świętym Wojciechu apostoła Prusów, to dzieło budowy 
przerwano być może na wieść o jego śmierci. Jeśli jednak świątynię zaczęto stawiać już po 
zgonie misjonarza, to wyznaczono jej zapewne rolę monumentalnego mauzoleum grobowo- 
pielgrzymkowego dla relikwii świętego arcybiskupa i zamęczonych z nim towarzyszy. Niewyklu- 


131
>>>
czone, że w grodzie chełmińskim zamierzano utworzyć przy tej okazji stały ośrodek dalszych 
misji pruskich, do czego władców polskich obligowały niejako misje Wojciecha i Brunona, które 
głośnym echem odbiły się w całej Europie. Kryzys monarchii wczesnopiastowskiej pokrzyżował 
jednak wszelkie zamierzenia. W przypadku pierwszej z przedstawionych interpretacji fundatorem 
kałduskiej bazyliki mógł być jedynie Chrobry, w przypadku drugiej - w rachubę wchodzi także 
osoba Mieszka II. Obaj władcy, ojciec i syn, uchodzili przecież w opinii swych współczesnych i 
potomnych za budowniczych licznych kościołów, opiekunów duchowieństwa, obrońców i krzewi- 
cieli chrześcijaństwa 40 . 


Przypisy: 
1 A. Kola, Kałdus, gmina Chełmno. [w:] Wczesnośredniowieczne grodziska ziemi chełmińskiej. Katalog 
źródeł, Toruń 1994. s. 85. 
2 J. Fankidejski. Utracone kościoły i kaplice w dzisiejszej diecezji chełmińskiej. Pelplin 1880. s. 15-17. 
3 W. Matuszewska-Kola. A. Kola, Sprawozdanie z prac wykopaliskowych prowadzonych na grodzisku w 
Kałdusie. powiat Chełmno, w latach 1970-1972, "Komunikaty Archeologiczne". t. 2. Bydgoszcz 1978, s. 
216. 
4 J. Bieniak. Studia nad dziejami ziemi chełmińskiej w okresie piastowskim, "Rocznik Grudziądzki". t. 5-6. 
1970, s. 51-53; J. Powierski. Hugo Butyr. Fragment stosunków polsko-niderlandzkich w XII w., "Zapiski 
Historyczne", t. 37.1972, z. 2. s. 26; A. Kola. Wczesnośredniowieczne Chełmno w świetle źródeł arche- 
ologicznych. Problem pierwotnej lokalizacji, "Sprawozdania Towarzystwa Naukowego w Toruniu", nr 29, 
Toruń 1977. s. 54-55. 57; T. Jasiński, Pierwsze lokacje miast nad Wisłą. 750 lat Torunia i Chełmna, Toruń 
1980. s. 22. 32-33, 44-45. 
5 J. Bieniak. op. cit., s. 52; J. Powierski, op. cit., s. 23-24. 26; A. Kola, Wczesnośredniowieczne Chełmno..., 
s. 56; W. Chudziak, W kwestii istnienia wczesnopiastowskiego szlaku lądowego Kujawy - Pomezania. 
"Acta Universitatis Nicolai Copernici", Nauki Humanistyczno-Społeczne. z. 286. 1995, Archeologia 23. s. 
3 nn.; idem. Wczesnośredniowieczny szlak komunikacyjny z Kujaw do Prus - studium archeologiczne, 
[w:] Wczesnośredniowieczny szlak lądowy z Kujaw do Prus (XI wiek). Studia i materiały. pod red. W. 
Chudziaka, Toruń 1997, s. 19 nn. 
6 J. Bieniak. op. cit., s. 37 nn., 67-68; J. Płocha. Najdawniejsze dzieje opactwa benedyktynów w Mogilnie. 
Wrocław 1969, s. 88-99. 
7 A. Kola. Wczesnośredniowieczne Chełmno.... s. 56-57; idem, Kałdus..., s. 90; idem. Grody ziemi cheł- 
mińskiej w późnym średniowieczu. Toruń 1991, s. 176-177; W. Chudziak. O chronologii wczesnośrednio- 
wiecznego grodu in Culmine (uwagi na podstawie wyników analizy ceramiki naczyniowej). ,,Acta Univer- 
sitatis Nicolai Copernici", Nauki Humanistyczno-Społeczne, z. 286. 1995. Archeologia 23. s. 21-22, 26 
nn.; idem, Zasiedlenie strefy chełmińsko-dobrzyńskiej we wczesnym średniowieczu (VII-XI wiek). Toruń 
1996. s. 238; D. Piasek, Sensacyjne odkrycie w Kałdusie, "Pomerania", 1997, nr 10, s. 49; T. Jasiński. op. 
cit.. s. 22-25. 
8 A. Kola. Wczesnośredniowieczne Chełmno..., s. 55-56; idem, Kaldus..., s. 86. 
9 W. Chudziak. Badania wczesnośredniowiecznego zespołu osadniczego w Kałdusie, województwo toruń- 
skie (1997 rok). "Archaeologia Historica Polona", t. 6. Toruń 1997. s. 292; Pierwsza katedra biskupów 
kujawsko-pomorskich. O badaniach archeologicznych w Kałdusie pod Chełmnem z dr. hab. Wojciechem 
Chudziakiem z Instytutu Archeologii i Etnologii UMK w Toruniu rozmawia Dariusz Piasek, "Pomerania", 
1998. nr 10. s. 19-21. 
10 Z. Świechowski, Sztuka romańska w Polsce. Warszawa 1982, s. 15-16. 19.241-242,244-246; W. Kras- 
sowski. Dzieje budownictwa i architektury na ziemiach Polski. t. 1, Warszawa 1989, iI. 137, 141, 159. 161. 
176,237. 
11 Pierwsza katedra.... s. 20-21. Por. W. Borusiewicz, Budownictwo murowane w Polsce. Zarys sztuki struk- 
turalnego kształtowania do końca XIX wieku. Warszawa - Kraków 1985. s. 21 nn. 
12 Pierwsza katedra.... s. 21-22. 
13 G. Labuda, Początki diecezjalnej organizacji kościelnej na Pomorzu i na Kujawach w XI i XII wieku, 
"Zapiski Historyczne". t. 33.1968, z. 3. s. 29-35; P. Nitecki. Biskupi Kościoła w Polsce. Słownik biograficz- 
ny. Warszawa 1992. s. 178. 


132
>>>
14 G. Labuda. op. cit.. s. 34 nn.; K. Maleczyński. Bolesław III Krzywousty. Wrocław 1975. s. 278 nn.; H. 
lowmiański. Początki Polski. t. 6. cz. 1, Warszawa 1985. s. 370-377; L. lbik, Między legendą a historią. 
czyli o początkach romańskiej kolegiaty Świętego Piotra w Kruszwicy. "Materiały do Dziejów Kultury i 
Sztuki Bydgoszczy i Regionu", z. 2, Bydgoszcz 1997, s. 96-98. 
15 L. lbik, Kalduska zagadka, ..Pomerania", 1999, nr 4, s. 40-42. 
16 Galii Anonymi Cronica et gesta ducum sive principum Polonorum. wyd. K. Maleczyński. [w:] Monumenta 
Poloniae Historica (dalej: MPH), seria 2. t. 2, Kraków 1952, ks. 1, rozdz. 11. s. 30. 
17 G. Labuda. O najstarszej organizacji Kościoła w Polsce. "Przegląd Powszechny". 1984. nr 6, s. 373 nn.. 
zwłaszcza 388-396. 
18 P. Nitecki. op. cit.. s. 63; W. Za/eski, ŚWięci na każdy dzień, wyd. 4. Warszawa 1996, s. 631-633; W. 
Abraham. Organizacja Kościoła w Polsce do połowy wieku XII, wyd. 3. Poznań 1962, s. 141. 142 i przyp. 
119. 
19 W. Abraham, op. cit.. s. 138-142. Zamieszczoną poniżej biografię Brunona kreślimy na podstawie nastę- 
pujących prac: A. Kolberg, Der hl. Bruno von Querfurt. zweiter Apostel von Preussen. "Zeitschrift fUr die 
Geschichte und Altertumskunde Ermlands". t. 8, 1886, s. 1-108; H. G. VOig1, Brun von Querfurt. Monch. 
Eremit. Erzbischof der Heiden und Martyrer. Stuttgart 1907; W. Meysztowicz, Szkice o świętym Brunonie- 
Bonifacym. [w:] Sacrum Poloniae Millennium. t. 5, Rzym 1958. s. 445-501; J. Swastek. Święty Bruno 
(Bonifacy) z Kwerfurtu. [w:] Polscy święci, t. 6, Warszawa 1986, s. 11-38; J. Strzelczyk. Apostołowie 
Europy. Warszawa 1997, s. 210-229. 
20 Wipert. Hystoria de praedicatione episcopi Brunonis cum suis capellanis in Pruscia. et martirio eorum. 
wyd. A. Bielowski, [w:] MPH, t. 1. Lwów 1864. s. 229-230. 
21 Du Cange. Glossarium mediae et infimae latinitatis. t. 5. Paris 1938. s. 454-458. 
22 Z Damianiego Żywot u św. Romualda, wyd. A. Bielowski, [w:] MPH, t. 1, rozdz. 27. s. 329. 
23 Ibidem. rozdz. 26 i 27, s. 326. 327-329. 
24 Kronika Thietmara, wyd. i tłum. M. Z. Jedlicki, Poznań 1953, ks. 6. rozdz. 95, s. 452. 453. 
25 W. Abraham. op. cit.. s. 186-187. 
26 A. Kolberg, op. cit.. s. 79 nn.; H. G. VOig1, op. cit., s. 301-302. 
27 J. Karwasińska. WstęP. [w:] Piśmiennictwo czasów Bolesława Chrobrego. Warszawa 1966. s. 10. 12 nn. 
28 Epistola Brunonis ad Henricum regem, wyd. J. Karwasińska, [w:] MPH, seria 2. t. 4. cz. 3. Warszawa 
1973. s. 105. 
29 M. Ejsmont. Sympozjum naukowe poświęcone życiu i dzialalności św. Wojciecha i Św. Brunona z Kwer- 
furtu - Olsztyn. 6-8 V 1981. "Studia Warmińskie", t. 19. 1982. s. 7. 
30 A. Wędzki. Wizna. [w:] Slownik starożytności słowiańskich. t. 6, pod red. G. Labudy i Z. Stiebera. Wro- 
claw 1977. s. 509-510. 
31 Epistola Brunonis..., s. 103; Piśmiennictwo czasów..., s. 258-259 (przekład polski K. Abgarowicza). 
32 Kronika Thietmara, ks. 6, rozdz. 94, s. 452, 453. 
33 J. Nowacki. Z dziejów kultu św. Wojciecha w Polsce, [w:] Święty Wojciech 997-1947. Gniezno 1947. s. 
141-142. 
34 Analogii dostarczają dzieje relikwii św. Wojciecha. Wiadomo bowiem, że ramię pierwszego apostoła Pru- 
sów Chrobry podarował cesarzowi Ottonowi III, ten zaś podzielił je na części. które przekazał kilku ko- 
ściołom niemieckim i włoskim. J. Strzelczyk. op. cit.. s. 204. 
35 A. Kolberg, op. cit.. s. 82. 86 nn.. 106-108; H. G. VOig1, op. cit.. s. 302.467.474-477; J. Swastek. op. cit., 
s.35. 
36 Chronologia polska, pod red. B. Włodarskiego. Warszawa 1957, s. 201 nn.; J. Swastek. op. cit.. s. 34-35; 
W. Jemielity. Św. Brunon z Kwerfurtu, "Studia Warmińskie", t. 19, 1982. s. 51. 
37 J. Strzelczyk, op. cit.. s. 219-220; G. Labuda, Szkice historyczne jedenastego wieku. I. Najstarsze klasz- 
tory w Polsce. .,Archaeologia Historica Polona", t. 2, Toruń 1995, s. 40-47. 
38 H. lowmiański. op. cit., t. 6. cz. 1. s. 51-97; G. Labuda, Pierwsze państwo polskie. Kraków 1989. s. 52-54; 
idem, Korona i infuła. Od monarchii do poliarchii, Kraków 1996, s. 3-4. 50-51 . 
39 W. Chudziak. O chronologii.... s. 27-30; idem, Badania wczesnośredniowiecznego zespołu.... s. 292; D. 
Piasek, op. cit., s. 49. 
40 Galii Anonymi Cronica.... ks. 1. rozdz. 11, s. 30-31; List Matyldy do Mieczysława II, wyd. A. Bielowski. [w:] 
MPH, t. 1. s. 323-324. 


133
>>>
Witold Garbaczewski 


"Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu" 
- późnośredniowieczny fresk 
z kościoła św. Katarzyny 
w Golubiu - Dobrzyniu 


Nie wszystkim wytworom artystycznym przeszłości dane jest doczekać się należnej im uwagi 
ze strony historyków sztuki. Niektóre z nich z różnych względów wychodzą - całkiem niesłusznie 
- poza główny nurt naukowego zainteresowania. Do tej niezbyt szczęśliwej kategorii zaliczyć 
można malowidło ścienne "Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu" z kościoła farnego p. w. św. Katarzyny 
w Golubiu - Dobrzyniu. Górujący nad miastem renesansowy zamek przytłacza - dosłownie i w 
przenośni - pozostałe zabytki grodu nad Drwęcą, przyciąga nieodparcie uwagę specjalistów, któ- 
rzy o niedokończonym fresku z czternastowiecznej świątyni wypowiadają się krótko i ogólnikowo. 
Jeszcze w czasie studiów za sprawą prof. J. Poklewskiego przyszło mi zapoznać się z polichro- 
mią golubską, której oryginalność ikonograficzna wydała mi się na tyle ciekawa, aby poświęcić jej 
osobne studium'. Oryginalność ta, rozumiana jako niespotykana kontaminacja znanych skąd- 
inąd elementów, stawia fresk z kościoła św. Katarzyny w rzędzie tych dzieł, którym przyjrzeć się 
powinniśmy z większą uwagą. 
Fara golubska jest budowlą jednonawową z trójprzęsłowym, wielobocznie zamkniętym pre- 
zbiterium. Przy przęśle zachodnim od strony północnej posiada zakrystię na planie zbliżonym do 
kwadratu, od południa natomiast małą neogotycką kruchtę. Do czteroprzęsłowego prostokątnego 
korpusu przylegają z obu stron niewielkie przybudówki - kaplica Św. Krzyża (dwa zachodnie 
przęsła od północy) oraz kaplica grobowa rodziny Kostków (pierwsze przęsło wschodnie od po- 
łudnia). Od zachodu świątynia posiada kwadratową wieżę z cylindryczną wieżyczką schodową. 
Kościół wzniesiony został w stylu gotyckim 2 . Początek jego budowy odnieść należy do 1293 
r., kiedy to rozpoczęto stawianie obecnego prezbiterium, przy którym prace ukończono na przeło- 
mie lat 20. i 30. XIV w. 3 Zapewne istniało tu pierwotne założenie drewniane, które zniszczone 
zostało częstymi najazdami Prusów. Nawę korpusu wraz z drewnianym stropem wybudowano w 
latach 1320 - 1350. W tym czasie postawiono też wieżę obronną oraz dwie przylegające do nawy 
kaplice. W roku 1414 w związku z polsko - krzyżackimi działaniami wojennymi kościół spalono, 
jednak staraniem biskupa chełmińskiego Arnolda został on w krótkim czasie odrestaurowany, 
otrzymując nowe sklepienia, dach i wieżę. Kolejna dewastacja miała miejsce w roku 1442. W 
wieku XVI kościół uległ zniszczeniu raz jeszcze w wyniku pożaru, który objął znaczną część 
miasta, jednak w tym samym stuleciu odbudowano go ponownie, przebudowując jednocześnie 
kruchtę południową na kaplicę Kostków. W roku 1689 uderzenie pioruna poczyniło w świątyni 
znaczne szkody, co stało się pretekstem do gruntownego jej odnowienia staraniem ówczesnego 
proboszcza Szeflera. Ostatnie prace konserwatorskie miały tu miejsce w latach 1966 - 68, przy 
czym skupiono się wówczas głównie na renowacji wnętrza. 
Najstarszą malarską ozdobą kościoła jest odkryty w 1955 r. fresJ4, przedstawiający scenę 
"Modlitwy Chrystusa w Ogrójcu", znajdujący się na północnej ścianie nawy korpusu, w ostrołuko- 


134
>>>
,.. 


,. 


. v:iJ..- 
\; I 

 
,.-,- l ... -:ł"'. .... \
 ... 
.
 

 . -\. 
-.... ' f"- 
1'.. L.. ' ... ,.... "ł,.
 
.); 
 
. 
-
 
. h' 
;J." 
,. o  
, k,J
' '1 -L ,- 
. Jl' ....---.,.;:;.- 
I l 
 

 
 
. I t I 
i . , 
-
). . 
.- .... 
 .., - 
-. 
. \- 
.... 

'\..
 , '1" I;,
 '\ 
r 
 
,.. . .f 
'" I 
\ 
'. t 


..) 


"Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu" - fresk z kościoła św. Katarzyny w Golubi:J - Dobrzyniu 
Fot. w: Garbaczewski 


wej wnęce ograniczonej ceglanym występem. Na pierwszym planie po stronie lewej umieszczo- 
na została wśród skał grupa trzech śpiących apostołów, po prawej podążająca wzdłuż ogrodze- 
nia w kierunku środka kompozycji trudna do zidentyfikowania postać. Motywem centralnym sce- 
ny jest monumentalna sylwetka klęczącego Zbawiciela. zwrócona w kierunku stylizowanego skal- 
nego masywu, nad którym unosi się anioł z krzyżem i kielichem w ręku. Po prawej stronie anioła 
pojawia się niewielka półpostać Boga Ojca, poniżej - w obrębie ogrodzenia - ukazany został 
żołnierz prawdopodobnie w chwili nagłego upadku na ziemię. Scena główna rozgrywa się w prze- 
strzeni ograniczonej drewnianym płotem. Tło obejmuje wielowątkową kompozycję, w skład której 
wchodzi: wkroczenie prowadzonych przez Judasza zbrojnych, symboliczny widok Jerozolimy (zróż- 
nicowane elementy architektury), wzgórze Golgoty z trzema krzyżami oraz samobójstwo zdrajcy 
Chrystusa (Mt 27,5). W górnej części polichromii umieszczono mięsisty roślinny ornament. Fresk 
przygotowany do nałożenia kolorów (z drobnymi barwnymi wyjątkami obejmującymi mało zna- 
czące motywy tła. postać Boga Ojca i częściowo szatę Jezusa) nie został prawdopodobnie nigdy 
ukończony. 
Malowidło z kościoła św. Katarzyny od czasu odkrycia, aż do chwili obecnej nie doczekało się 
opracowania monograficznego. Wspominają je w 1973 r. T. Chrzanowski i M. Kornecki, słusznie 
doszukując się tu analogii z grafiką niemiecką (Mistrz E. S., Martin Schongauer), zwracając też 
uwagę na podobieństwo przedstawienia golubskiego do fragmentu ,.pasji" z kościoła św. Mikołaja 
w Gdańsku 5 . W przewodniku pod redakcją M. i E. Gąsiorowskich czas powstania fresku ustalony 
zostaje na początek XVI w. 6 Na polichromię uwagę zwraca następnie J. Domasłowski, publikując 
w "Ochronie Zabytków" wyniki inwentaryzacji malowideł gotyckich w Polsce północno - wschod- 
niej7. Ten sam badacz wzmiankuje ją krótko w wydanej w 1981 roku pracy pod redakcją A. Kar- 


135
>>>
łowskiej - Kamzowej, podzielając zdanie T. Chrzanowskiego i M. Korneckiego co do czasu po- 
wstania fresku (koniec XV W.)8 . Obiekt wymieniany jest potem w publikacjach na temat malarstwa 
ściennego w Polsce 9 i na Pomorzu Wschodnimlo. Informacje o malowidle znajdujemy też w wy- 
daniu "Pomników sztuki w Polsce" pod red. J. Łozińskiego l1 oraz w pracy T. Chrzanowskiego 
"Sztuka w Polsce Piastów i Jagiellonów', gdzie autor stwierdza jedynie wyraźny wpływ wzorów 
grafiki niemieckiej końca XV w. 12 Jednym z ostatnich zabierających głos w sprawie fresku golub- 
skiego był M. Kornecki, który zwrócił uwagę na jego znaczenie dla ikonografii budownictwa drew- 
nianego w Polsce l3 . 
Przedstawienie oparte jest na tekstach ewangelicznych (Mt 26,36 - 46; Mk 14, 32 - 42; Łk 22, 
39 - 46; J 18, 1 - 11). Temat modlitwy Jezusa w ogrodzie Getsemani pojawia się po raz pierwszy 
w mozaikach kościoła San Apollinare Nuovo w Rawennie (2 pol. VI w.), na kolumnach tabernaku- 
lum bazyliki św. Marka w Wenecji oraz w rękopisach (ewangeliarze z Rossano i Cambridge)14. 
Motyw ten przywędrował do Europy ze wschodu i rozpowszechnił się dzięki miniaturom staro- 
chrześcijańskim. Sporadycznie spotykamy go również na bizantyjskich pomnikach i freskach (San 
Angelo w Formis). Od XI stulecia przedstawienie to wzbogaca się o postać anioła - pocieszyciela, 
który asystuje z woli Boga Ojca umartwiającemu się Chrystusowi (tablica kościana z Museo Civi- 
co w Bolonii). Rękopisy niemieckie czasów Ottonów konsekwentnie pomijają scenę Modlitwy, 
chętnie eksponując inne wątki Pasji. Motyw ten pojawiać się zaczyna na tym terenie od wieku 
XIV, a ważnym novum ikonograficznym jest kielich towarzyszący zatopionemu w modlitwie Jezu- 
sowj15. Od tego momentu ustala się też wzór rozgrywającej się akcji, która dzieje się zazwyczaj 
na trzech płaszczyznach: najniżej spoczywają śpiący apostołowie, wyżej klęczy Chrystus zwró- 
cony w kierunku skały, na której znajduje się kielich lub krzyż, w tyle natomiast pojawia się postać 
Judasza prowadzącego za sobą uzbrojoną straż. Redakcja taka zyskuje w Niemczech ogromną 
popularność, szczególnie na przełomie XV i XVI stulecia, a jedną z najlepszych Gór Oliwnych 
tego typu jest nie istniejące obecnie przedstawienie z Ulm (powstałe w 1474 r.). Za kolebkę sceny 
Modlitwy na terenie Niemiec uważać można Szwabię i Frankonię, gdzie niemal we wszystkich 
miastach znaleźć można jej znakomite przykładyl6. 
Przedstawienie to rozpowszechniło się szczególnie w grafice, która spełniała wówczas ogromną 
rolę jako przedstawicielka naj nowszych poszukiwań formalnych oraz czynnik modernizujący pra- 
cownie prowincjonalne poprzez zaznajamianie ich z twórczością wybitnych przedstawicieli sztuki 
zachodnio - europejskiej. Na popularność rycin wpływały nowatorskie rozwiązania przestrzeni 
(poprawna perspektywa) i coraz bardziej realistyczne przedstawianie anatomii ludzkiego ciała. 
Korzystanie ze wzorów graficznych przez twórców prowincjonalnych sporadycznie tylko sprowa- 
dzało się do bezkrytycznego kopiowania. Najczęściej wybierali oni subiektywnie i wykorzystywali 
poszczególne elementy kompozycji, interpretując je dodatkowo na swój sposób. Częste w póź- 
nym średniowieczu wędrówki cechowe artystów, rozkwitający handel dewocjonaliami i coraz więk- 
sza popularność obiegowych książek ilustrowanych - wszystko to zasadniczo wpłynęło na asymi- 
lowanie się wzorów niemieckich w Europie Środkowej17 . 
Wysoki stopień zauroczenia działających w Polsce artystów lokalnych późnośredniowieczną 
grafiką niemiecką potwierdzi bliższa analiza polichromii z Golubia, która jest jednym z najbardziej 
wyrazistych przykładów silnych niemiecko - polskich więzi artystycznych w tym czasie. 
Głównym środkiem potęgowania ekspresji naszego przedstawienia jest graficzna kreska. Prze- 
strzeń jest stopniowo pogłębiana, począwszy od grupy pierwszoplanowej, aż do dalekich zabu- 
dowań Świętego Miasta widocznych na horyzoncie z prawej strony, dzięki czemu scena główna 
dosyć harmonijnie łączy się z tłem. Postacie mają prawidłowe proporcje, jednak sylwetka Zbawi- 
ciela, na którą położono główny akcent, została wyolbrzymiona w stosunku do pozostałych. Uczest- 
nicy akcji ukazani są w ruchu, co dodaje malowidłu dynamiki, która przejawia się szczególnie w 
postaci spływającego z nieba anioła, upadającego mężczyzny czy wkraczającej właśnie do ogro- 
du straży z Judaszem na czele. Twarze najważniejszych osób przedstawienia kształtowane są 
realistycznie, chociaż zwraca tu uwagę pewien schematyzm wypływający z ogólnie rozpowszech- 


136
>>>
nionych wzorów (rodzaj uczesania Jezusa, 
łysina św. Piotra). Elementem charaktery- 
stycznym fresku jest również sposób zapeł- 
nienia powierzchni niszy, przejawiający się 
niechęcią do pozostawiania pustego miejsca 
(horror vacui), czego przejawem jest umiesz- 
czenie dekoracyjnego ornamentu w górnej 
części ostrołukowej wnęki. 
Wszyscy badacze wspominający malowi- 
dło w kościele św. Katarzyny zgodni są, że 
bezpośrednich wzorów dla tego przedstawie- 
nia szukać należy w grafice niemieckiej koń- 
ca XV w. Autor fresku nie uległ jednak całko- 
wicie wzorom z Zachodu i niektóre elementy 
kompozycji potraktowal w dość oryginalny 
sposób. 
Znajdująca się w centrum postać Chry- 
stusa wykazuje pod względem formalnym 
daleko idące podobieństwo do "Modlitwy w 
Ogrodzie" Martina Schongauera (brak nim- 
bu. złożone dłonie, widoczna spod fałdów 
płaszcza naga stopa). U tego ostatniego jed- 
nakże odmienny jest sposób traktowania sza- 


. .....:

,. ,;: '. !:"\. 
....

:
?;f
.." 
'.. . /"\(!- 
"Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu" - miedzioryt Marti- 
na Schongauera (reprodukcja wg: The lIIustrated 
Bartsch, t. 8, opr. J. C. Hutchison, New York 1980) 


ł 
 " ".1. ." ,f.. .. /' I 
i " 
 L '..: - ; '{. ..'-::;':- - - --- ".,.-..... 
- "0 
 \ ' (- ... - - - - ---' "' , 
ł .. '- . .... 
: :'..=. 
.:: - - - - - \",. 

 .. I 
_:,
--

--
 --c';ł(f . ..:......,-1. 
- I 
_. .' ' 1t ' 
:;;: 
 =-, ,.. 
,....... 
 -o. lo. 
{ \f, '
 ;; 
 
 !.. \ ..:; 
 ,- 
'
'''1 
;: '
,..

-_
 , li 
 

 
.. I "" 
....." -. ' - 
.. .""..' \- '/' 


 . 
,. . _. .........11. 

"\\ 
 . ,",.' 
).. ," . l,;
., f. ( 
 
 
. ." (" 
"-...,.. " __ ' fJi) ... 
'-Y \ ' "". 1J'
:
 ,i' ',.... , .... 

 1 
· .,
...... .., l' 
./ "..1 . 
.." .../ ...a 
. 


'

 ,r 
 '/ " 
\".... a 
 I , . 
.. ...... . 
r' ' 
...;;.
 ' , .
 \ ," ..,. ....
 
 , 

 
"Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu" - miedzioryt Mistrza E. 
S. (reprodukcja wg: The IlIustrated Bartsch. t. 8, opr. J. 
C. Hutchison, New York 1980) 


}. 
, 


1 


.- .", 
, 


, 


ty, której fałdy ostro załamują się stwarzając wra- 
żenie. że Jezus odziany jest w sztywne płótno. 
Podobnie motyw ten przedstawiał już wcześniej 
Mistrz E. S., później również liczni naśladowcy 
Schongauera 18 , w Golubiu natomiast widzimy 
znaczne uproszczenie w ukazaniu tuniki zakła- 
dając nawet, że malowidło ścienne pozostawia 
twórcy znacznie mniejszy stopień swobody w 
operowaniu narzędziem niż grafika. Zafałdowa- 
nia rękawów (niezwykle szerokich, przywodzą- 
cych na myśl sztychy Albrechta Durera i Jacoba 
Cornelisza van Oostsanena z początku XVI w.) 
zaznaczone są paroma kreskami. na plecach sza- 
ta spływa ku dołowi kilkoma prostymi, skupiony- 
mi przy sobie liniami, układając się przy ziemi w 
prawie regularne łuki, powstałe przez lekkie wy- 
sunięcie do przodu kolan Chrystusa. Jego dłonie 
o długich i nienaturalnie złożonych palcach są 
wyraźnie za duże w stosunku do innych części 
ciała, co wskazywać może na inspiracje malar- 
stwem miniaturowym l9 . Zauważyć się też daje 
pewna nieporadność w kształtowaniu rysów twa- 
rzy, szczególnie w przypadku nazbyt szerokie- 


137
>>>
go. jak gdyby złamanego nosa oraz nienaturalnie wydłużonej środkowej części zarostu (swoistej 
..koziej bródki"). W sposobie rysowania skał zarówno tych, przy których klęczy Chrystus, jak i 
stanowiących otoczenie grupy apostołów, występuje tendencja do nadmiernego zaokrąglania 
kształtów. Odnajdujemy ją również w sztychach dolnoreńskiego sztycharza Israhela van Mecke- 
nema, którego - w związku z trudnością wyśledzenia podobnej maniery u innych grafików 2 poło 
XV w. - wypada chyba uznać za artystę, który wywarł największy wpływ na przedstawienie form 
skalnych w kościele św. Katarzyny2o. Okrągłe masy kamieni pojawiają się również później, nie 
jest to jednak - wobec wzrostu popularności kierunku naturalistycznego - prąd dominujący. 
W kompozycji golubskiej szczególnie rozwinięty jest motyw zstępującego z nieba anioła, któ- 
ry pociesza i podtrzymuje na duchu bolejącego Jezusa (Łk 22. 43). Ukazuje się on w górnej 
części fresku, ponad najwyższą skałą, dzierżąc w dłoniach kielich, z którego wystaje krzyż w 
kształcie litery -pl . Postać ta przedstawiona jest w silnym ruchu z szeroko rozpostartymi skrzy- 
dłami i ekspresyjnie powiewającą z tyłu szatą. Charakterystyczny sposób rozłożenia skrzydeł 
anioła pojawia się w pracach graficznych na początku XVI stulecia. Jako jeden z wcześniejszych 
przykładów przywołać tutaj można drzeworyt Albrechta DOrera "Modlitwa w Ogrójcu" z cyklu "Ma- 
łej Pasji" (ok. 1510), w którym posłaniec Boży trzyma dodatkowo - po raz pierwszy wśród prac 
graficznych, z którymi udało mi się zapoznać - krzyż św. Antoniego. Schemat ten powielany jest 
następnie przez kolejnych artystów (Jacob van Oostsanen, Hans Brosamer, Augustin Hirschvo- 
gel), miejsce krzyża zajmuje teraz jednak kielich. Forma skrzydeł anioła w Golubiu - mocno 
gotycyzująca, bardziej "ostra" - pozwala raczej domyślać się pozagraficznych wzorów dla tego 
motywu 22 . Za najbardziej znaczący uznać tu możemy z pewnością dawny ołtarz główny katedry 
fromborskiej, na którego skrzydle wśród innych malowideł przedstawiono m. in. wzorowaną bez- 
pośrednio na sztychu M. Schongauera "Modlitwę Chrystusa w Ogrójcu" (1503 - 1509)23. Motyw 
niebiańskiego posłańca pod każdym niemal względem (kształt kielicha, krzyża, ich wyolbrzymio- 
ne proporcje w stosunku do niosącej je postaci) jest taki sam, jak u jego odpowiednika w Golubiu, 
inaczej tylko rozłożone są anielskie skrzydła. Niezwykłe podobieństwo omówionych motywów 
implikuje niezaprzeczalny związek między tymi dwoma dziełami. Ołtarz z Fromborka pozwoli w 
dalszej części pracy ustalić prawdopodobną datę powstania naszej polichromii i przybliży nieco 
postać jej twórcy. Ciekawostką we fresku golubskim jest umieszczenie obok postaci anioła same- 
go Boga Ojca. Stan zachowania malowidła uniemożliwia dokładne rozróżnienie szczegółów, jed- 
nak wyraźnie widoczna jest brodata twarz z wyciągniętą do przodu ręką i rzadkie linie szaty. 
Zawarcie w jednym przedstawieniu zarówno posłańca, jak i tego, który posyła, jest bardzo rzadko 
stosowanym rozwiązaniem kompozycyjnym. 
Warto zwrócić w tym miejscu uwagę na jeszcze jeden zastanawiający szczegół. Otóż modlą- 
cy się Chrystus zdaje się nie zauważać przedmiotów mających związek z Jego męką, bardzo 
ważnych w tej scenie symboli - krzyża (odkupienie) i kielicha (nadzieja życia wiecznego). Kieruje 
za to wzrok na skałę, z której wychodzą tajemnicze promienie, oznaczające zapewne Boskie 
światło. Sytuacja to gdzie indziej nie spotykana 24 . Obecnie możemy jedynie domniemywać. czy 
była ona wynikiem przemyślanego działania, czy wystąpiła na skutek niedopatrzenia artysty. 
W lewym dolnym rogu usytuowana została grupa trzech śpiących apostołów. Stosunkowo 
najlepiej zachował się siedzący pośrodku Jakub, który lewą ręką podpiera opadającą na bok 
głowę. prawą położywszy swobodnie na kolanie. Obok niego po stronie prawej półleży Piotr, 
prawą ręką podtrzymując rękojeść miecza, który posłuży mu później do ucięcia ucha słudze arcy- 
kapłana (J 18, 10). Jest to atrybut, który towarzyszy Piotrowi w przytłaczającej większości przed- 
stawień tej sceny Pasji Chrystusa. Postać trzeciego z mężczyzn - św. Jana - uległa procesom 
niszczącym do tego stopnia, że możliwych do rozpoznania jest zaledwie kilka partii tej części 
malowidła. Jego rysy twarzy są zupełnie niewidoczne, zachowała się jednak leżąca na kolanach 
księga przytrzymywana lewą dłonią, wychodzącą spod obfitych fałdów płaszcza. Uczniowie Je- 
zusa rozlokowani są wśród niewysokich skał, reprezentujących te same obłe formy, co masyw w 
centrum kompozycji. Wszyscy trzej zaopatrzeni są w charakterystyczne wysunięte w górę nimby, 


138
>>>
które spotykamy również w sztychach Mistrza E.S. i innych bazujących na nich pracach. Oddzia- 
ływanie bezpośrednie artysty górno niemieckiego możemy jednak wykluczyć, gdyż zbyt dużo wy- 
razistych elementów różni obie redakcje (inne zakomponowanie sceny, formy skał. sposób ryso- 
wania postaci, brak nimbu krzyżowego w przypadku Chrystusa z Golubia). Najwięcej podobień- 
stwa w tym względzie - chociaż nie możemy mówić tutaj o dokładnym odwzorowaniu - przejawia 
fresk golubski do wspomnianej już niejednokrotnie "Modlitwy" M. Schongauera. Wydaje się, że 
twórca z kościoła św. Katarzyny potraktował na swój sposób również i ten fragment sceny, dlate- 
go trudno jest wskazać w tym wypadku jakiś konkretny wzorzec. 
Ogród Getsemani, w którym rozgrywa się akcja, ograniczony został drewnianym płotem, skła- 
dającym się ze ściśle przylegających do siebie, ułożonych pionowo i ściętych górą w klin desek, 
złączonych za pomocą poprzecznych listew. W lepiej zachowanych jego partiach widoczne są 
próby odtworzenia słojowania drewna, potwierdzające realistyczne skłonności autora fresku. 
Podobne ogrodzenie znajdujemy w "Modlitwie" Mistrza E. S., jednakże jest tu ono zdecydowanie 
bardziej prymitywne i zajmuje niewielką tylko przestrzeń. Najbardziej rozpowszechnionym na 
grafikach niemieckich typem jest płot złożony z przeplecionych pomiędzy wbitymi w ziemię paty- 
kami wiklinowych gałęzi 25 . Typ ogrodzenia z kościoła św. Katarzyny spotykany jest tylko spora- 
dycznie, a pojawienie się go w Golubiu prawdopodobnie związane jest z inspiracją miejscową. 
Wśród ówczesnych grafik zachodnioeuropejskich niewiele można znaleźć przykładów. w któ- 
rych przestrzeń ogrodu jest tak wyraźnie wyodrębniona, jak na polichromii w Golubiu. Drewniany 
płot ze wszystkich stron ogranicza miejsce przebywania Chrystusa i apostołów wytyczając ob- 
szar, którego sacrum zakłócone zostanie za chwilę wtargnięciem zbrojnych 26 . Miejsce, przez 
które akt ten się dokona - brama Ogrodu Oliwnego - zostało przez artystę potraktowane ze 
szczególnym pietyzmem. Widzimy tutaj niezwykle rozbudowaną, trójkondygnacyjną zapewne 
konstrukcję (część dolną zasłania rysunek płotu), przypominającą raczej dom mieszkalny niż 
bramę. Każda kondygnacja - przedzielona poziomą belką stropową - posiada po dwa niewielkie 
prostokątne okna, a dwuspadowy dach kryty jest dachówką karpiówką w układzie "rybia łuska". 
Budowli tej nie da się porównać z żadnym wcześniejszym wzorem graficznym. Genezy takiej 
redakcji szukać należy zapewne wśród konstrukcji miejscowych, a twórca malowidła użył jako 
wzorca być może jakiejś istniejącej wówczas w Golubiu lub jego okolicy budowli, na co wskazy- 
wałaby duża dokładność w oddaniu poszczególnych elementów konstrukcji. Inwencja artysty z 
kościoła św. Katarzyny przejawiła się też w innym dosyć oryginalnym motywie. Poprzez przepły- 
wający nieopodal bramy potok Cedron (J 18, 1) przerzucony został niewielki mostek ze zgrabną 
drewnianą poręczą, który w takim kształcie nie pojawia się na żadnym innym znanym mi przed- 
stawieniu "Modlitwy w Ogrójcu"27. 
Na dalszym planie po lewej stronie za postacią klęczącego Jezusa pojawia się odziany w 
długą tunikę Judasz, trzymający w prawej ręce worek ze srebrnikami - atrybut świadczący o 
zdradzie. Postać ta charakteryzowana była podobnie w pracach niemieckich grafików. W latach 
70. XV wieku worek zawieszony był jeszcze na szyi Judasza, potem pojawia się przeważnie w 
jego ręku (Schongauer, Brosamer, Schaufelein). Zdrajcy Chrystusa towarzyszy wzburzony tłum, 
stłoczony za płotem w pobliżu bramy. Jeden z żołnierzy próbuje przedostać się przez ogrodzenie, 
nie czekając na swoją kolej przy wejściu. Zły stan zachowania malowidła nie pozwala na dokład- 
niejsze ustalenie szczegółów, widać jednak, że większość postaci uzbrojona jest w piki i ubrana 
w średniowieczne zbroje. Element ten - jak również zabudowania architektoniczne w tle - uwi- 
dacznia charakterystyczną dla ówczesnych twórców tendencję do uwspółcześniania wydarzeń 
rozgrywających się w przeszłości. 
Z prawej strony kompozycji wzdłuż ogrodzenia przedstawiono inną grupę zbrojnych prowa- 
dzoną przez jadącego konno, bogato odzianego, brodatego mężczyznę. Za nim podąża zapew- 
ne jeszcze jeden jeździec2 8 , a nad głowami ludzkiego zbiorowiska wznosi się las halabard, cho- 
rągwi i pik. Wiele wspólnego - biorąc pod uwagę ten element - ma fresk golubski ze "Zdradą 
Judasza" Israhela van Meckenema, gdyż również u tego ostatniego znajdujemy konnych prowa- 


139
>>>
dzących przeciw 
Jezusowi woj- 
sk0 29 . Duże podo- 
bieństwo daje się 
też zauważyć w 
broni i typach 
zbroi, w które 
ubrani są żołnie- 
rze. 
W związku z 
omówioną wyżej 
grupą zbrojnych 
pozostaje prawdo- 
podobnie postać 
uwidoczniona w 
prawej części 
kompozycji, tuż 
pod płotem w ob- 
rębie ogrodu. 
Uwagę zwraca 
szczególnie jej 
dziwnie wykręco- 
na pozycja, z gło- 
wą i wyciągniętymi 
rękami u dołu oraz 
"rozfikanymi" no- 
gami u góry. Ten 
tajemniczy osob- 
nik trzyma trudny 
do rozpoznania 
podłużny przed- 
miot (miecz ?), do 
pasa ma przypiętą 
pochwę, obok na- 
tomiast leży najwy- 
raźniej jego hełm. 
Byłby to więc chy- 
ba jeden z żołnie- 
rzy. który w swoim 
"Zdrada Judasza" - miedzioryt Israhela van Meckenema (reprodukcja wg: The Ulu- zapale wyprzedził 
strated Bartsch. t. 9, opr. F. Koreny. J. C. Hutchison. New York 1981) pozostałych i prze- 
liczył się nieco z 
siłami przy forso- 
waniu ogrodzenia. Trudno przypuścić, aby przedstawienie go lecącego "na łeb, na szyję" było 
próbą artysty wprowadzenia do tej niewesołej przecież w swej wymowie sceny szczypty bardzo 
"nie kanonicznego" humoru. Być może chodzi tutaj po prostu o dosłowne uwidocznienie upadku 
człowieka, który odważył się sprzeciwić swemu Zbawicielowi. 
Z prawej strony, w dolnej części polichromii, widzimy jeszcze jedną zagadkową postać. Za- 
równo ubiór, jak i atrybut nie pozwalają na stawianie ostatecznych wniosków co do jej tożsamo- 
ści. Zapewne jest to trzymający długą pikę kolejny żołnierz, zachodzący Chrystusa od przeciw- 


........... .... 


.
..' ..:
 


'.
 - 


140
>>>
, 


""'Ił 



 


. 
":t 
ł-
..... / t 
. 
t . 


\
 



 \
 

\ 
('\ '\ 
, . 


.Ą. 



 ... 

 


-, . - 

 '.AA. 
.-i_.-U 
 _ 

 
---. -, y "'L!' :; 'ł' 7 . 
,,4 I" 
, n ,,"'-,....,.. -;-
- 
, 
 .w... t 
, .,' I I 
.... - -... . 


, 
... 


,,- 


",""","':"- 
f r;;; \ 
1..-4 1 
-t-r 
'T"
 
 
10- 
." 


j 


\ 


'\, .. . 
"" .
, 
- -; 
:i' .,.... 
· ł ' " ( . 
... I ,.. ,\ 
.-,1 1 .... ,. 1".. 
., -'
 - 
.1' I 
-Il
lil\
: 
 
... 


, 

 
-, ' 


--a 


ł 



 


I 
Architektura w tle po lewej stronie 


J. 


...., 


.. 


. . 


o,:! '''1 


t 

. 


l 


!- 


.. 


Ji 


. 
\. " 


'... 


,ł 


',\ . 
).\ 
- ł 
 .)f. 
. . 
:' 9:4. \ ' ł . 
f..", 
...
 'L 
. ł 
 


\ 


& 
, 


Fot. W Garbaczewskl 


nej, w stosunku do grupy głównej, strony. Brak nimbu i podobieństwo okrycia głowy do zbroi 
kolczej utwierdzałoby w tym mniemaniu, jednak zbyt długa, sięgająca połowy łydek szata, stwa- 
rzać może pewne wątpliwości. Kwestia identyfikacji pozostaje więc w tym wypadku sprawą otwartą. 
Poddając analizie malowidło z kościoła św. Katarzyny szczególną uwagę zwrócić trzeba na 
elementy tła. Inwencją twórcy było wprowadzenie motywu Golgoty. na której znajdują się trzy 
krzyże. Równie oryginalnym szczegółem wydaje się być zamek umiejscowiony bezpośrednio za 
wzniesieniem. Jego wysoka brama flankowana dwoma murowanymi wieżami o namiotowych 
dachach posiada rozciągniętą pomiędzy nimi galeryjkę, na której widoczna jest postać wznoszą- 
ca w górę długą lancę. Po prawej stronie pojawia się zwieńczona iglicą trzecia wieża zamku o 
dziwnym "kapeluszowym" dachu. Założenie to wzbogacone było jeszcze przynajmniej o okrągłą 
basztę z flankami, z której obecnie zachowały się ledwie widoczne resztki. Obok budowli biegnie 
mur, za którym stoją budynki mieszkalne bądź spichrze. Z pewnością nie jest to architektura 
Ziemi Świętej pierwszych lat naszej ery. Uwidocznienie wielu szczegółów w rysunku zamku - 
podobnie jak w przypadku budowli bramnej - zwraca uwagę na możliwość korzystania z jakiegoś 
bezpośredniego wzoru. Czy mógł to być zamek golubski? Biorąc za podstawę dokonaną przez I. 
Sławińskieg0 30 rekonstrukcję jego średniowiecznego wyglądu, pogląd taki należy odrzucić, po- 
nieważ ani kształt wież i dachów, ani wygląd głównej bramy wejściowej nie odpowiadają sobie w 
obu przypadkach. Po prawej stronie fresku w oddali widoczna jest dalsza część zabudowań Jero- 
zolimy, których formy nie odbiegają od konwencjonalnych przedstawień tego rodzaju w grafice 
niemieckiej (Mistrz E. S., Israhel van Meckenem). W pobliżu miasta, na górce otoczonej szpale- 
rem zabarwionych na zielono drzew, przedstawiona została scena samobójstwa Judasza (Mt 27, 
3 - 5). 


141
>>>
-!
 


..... 


} 
... 
 
... -ł 
ł 
;;- ..:e- 

 


\ 


'- 


.. 


- 


.... 


!"" 


......", 


... 


.c . 



 


... 


.... 



 . 


*' 


# '. , 
., \- 

 - 
 " 


¥. y 
ł-.:"" ' . 4 
.,""A..,- 
 
"' 
'- '- ,
 

 --""J, .,. 
( '. . 
." - 
, j;;.,-- 

't- -'" .. .. 
-f ' 


'1" 
. 
. 
\
 


, ..\' 


.
 


1 

 ... 
\ .. 
, 
" 
.. 
ił 
 
, , 
. \ 


\ 
., 



 ) 


r \ 
-. 
. 
. . 
. ,
 ł- 
"i 


.. 


\ 


Anioł - pocieszyciel wraz z Bogiem Ojcem, u góry ornament floralny, w tle konni prowadzący wojsko 
Fot. W Garbaczewskl 


Górną część łuku, w który wpisane jest malowidło, wypełnia ornament floralny, w niektórych 
partiach nieczyteiny. Dobrze widoczne są jego główne, najgrubsze pędy, skręcające się w okręgi 
i spirale. Wychodzące z nich cieńsze odrosty zwijają się mocno w kierunkach przeciwnych do 
skrętu wici, z której wychodzą. Gdzieniegdzie widoczne są płaty dużych, postrzępionych liści, 
których boki zginają się ku środkowi. Projekty skomplikowanych ornamentów roślinnych stanowi- 
ły stały składnik ouvre późnośredniowiecznych grafików. Z malowidłem golubskim największą 
zbieżność wykazuje "Ornament winny" Martina Schongauera i to do tego stopnia, że wydaje się 
bardzo prawdopodobny jego bezpośredni wpływ na polski odpowiednik. Elementy floralne z ko- 
ścioła św. Katarzyny charakteryzują się jednak znacznym uproszczeniem formy w stosunku do 
pierwowzoru - być może z braku miejsca artysta nie mógł w pełni zaprezentować swoich możli- 
wości. 
Niezwykłe nasycenie treścią "Modlitwy" z Golubia prowokuje pytanie o jej miejsce wśród dzieł 
o podobnej tematyce na obszarze wzmożonego oddziaływania prądów późnogotyckich Europy 
Zachodniej. 
Najbliższej tematycznie malowidłu golubskiemu pojedynczej kompozycji szukać należy w 
We lawie (obecnie Znamiensk w obwodzie kaliningradzkim na terytorium Rosji)31. Jednak poza 
wyborem tematu i przedstawieniem go w oderwaniu od schematu cyklu pasyjnego fresk ten nie 
wykazuje żadnych znaczących powiązań z naszą polichromią. Charakterystyczną cechą sztuki 
Pomorza było uwidacznianie w malarstwie monumentalnym pojedynczych scen Pasji (ze szcze- 
gólnym upodobaniem do "Ukrzyżowania"), przy pewnym braku zainteresowania w umieszczaniu 
na ścianach całego cyklu męczeństwa Jezusa 32 . Freski z Golubia i Welawy nie są więc w tym 
względzie rozwiązaniem oryginalnym, zastanawia natomiast wybór mało popularnego wątku Pasji. 


142
>>>
Z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć można. że główną rolę odegrały względy dydaktyczne. 
gdyż dostęp do innego wzoru graficznego w przypadku zdecydowania się fundatora na zaprezen- 
towanie jakiegoś odmiennego epizodu, nie powinien nastręczać w tym czasie większych proble- 
mów. Decydującym kryterium doboru tematu stała się więc teologiczna wymowa sceny Modlitwy33 . 
Zapewne też nie mniej ważną sprawą był fakt, że zastosowanie rzadziej spotykanego wątku mę- 
czeństwa umożliwiało artyście uwolnienie się do pewnego stopnia od obowiązującego wzorca i - 
jak w przypadku Golubia - rozwinięcie własnej inwencji, która przejawiła się wprowadzeniem do 
kompozycji elementów ikonograficznych o genezie lokalnej (ławka, płot, architektura). 
Na podobieństwo przedstawienia Modlitwy w Golubiu do symultanicznej kompozycji Pasji z 
bazyliki św. Mikołaja w Gdańsku zwrócili uwagę T. Chrzanowski i M. Kornecki. Polichromia gdań- 
ska umieszczona została na północnej ścianie prezbiterium i należy do tzw. drugiej fazy dekoracji 
malarskiej świątyni (ok. 1430 - 1440)34. Do dzisiaj zachowało się jedynie ok. 50% powierzchni 
malowidła, przy czym do najlepiej rozpoznawalnych scen należą "Ukrzyżowanie" i "Modlitwa Je- 
zusa w Ogrójcu". Ta ostatnia - interesująca nas tutaj szczególnie - zbudowana została na wzo- 
rach, jakie rozpowszechniły się w ikonografii tego tematu od XIV stulecia. Chrystus, klęczący ze 
złożonymi rękami. kieruje wzrok w stronę skały, na której stoi kielich. Po Jego prawej stronie 
usytuowana jest grupa apostołów, w tle pojawia się Judasz prowadzący ze sobą uzbrojoną ko- 
hortę. Scena rozgrywa się w ograniczonej drewnianym płotem przestrzeni, która z rzadka poro- 
śnięta jest karłowatymi drzewkami. Postacie ukształtowane zostały realistycznie, jednak nie za- 
chowano prawidłowych proporcji pomiędzy nimi a otoczeniem. 
Kompozycja z gdańskiej bazyliki swoim artystycznym klimatem antycypuje rozwiązania, które 
szczyt popularności osiągną pół wieku później. Wykazujące tendencje realistyczne szczegóły tła 
(nie związane z akcją postacie ludzkie, elementy architektury, motywy roślinne), dążenie do uchwy- 
cenia znanych z autopsji motywów i sytuacji to wymowny dowód, że anonimowemu twórcy fresku 
nieobce były osiągnięcia sztuki niderlandzkiej pierwszej połowy XV w. 35 
Na powstające w tym miejscu pytanie czy fresk z bazyliki św. Michała mógł w jakikolwiek 
sposób oddziałać na malowidło w Golubiu, musimy - biorąc pod uwagę układ sceny i sposób 
zakomponowania przestrzeni - dać raczej negatywną odpowiedź. Przesunięcie formacji skalnej 
na skraj przedstawienia czy brak zasygnalizowania kluczowej roli Chrystusa w zaprezentowanej 
scenie (nie uwzględnienie wyraźniejszej hierarchizacji postaci) to te główne cechy malowidła 
gdańskiego, które znacząco odbiegają od rozwiązań zastosowanych na polichromii z kościoła 
św. Katarzyny. Ta ostatnia jest też dużo bogatsza ikonograficznie, na co głównie złożył się zapew- 
ne fakt, że w Gdańsku scena ta jest częścią większej symultanicznej kompozycji, w Golubiu 
natomiast stanowi samodzielną całość. Inaczej w bazylice św. Mikołaja ukształtowane zostały też 
skały. Są to tutaj zwarte bryły, ograniczone grubą kreską konturu, w obrębie których dopiero 
zaznaczone są liniami powierzchnie wypukłe i wklęsłe. 
Na podobieństwo obu kompozycji wskazują tylko mało znaczące elementy sztafażu, jak np. 
otaczający miejsce modlitwy drewniany płot. W kościele gdańskim jest on jednak przedstawiony 
w sposób daleko bardziej schematyczny, bez zwracania uwagi na szczegółowe elementy łącze- 
nia czy usłojenie drewna. Dalekie echa podobieństwa odnajdujemy również w architektonicznych 
motywach tła, gdyż zarówno w Gdańsku, jak i w Golubiu obecne są interesujące przykłady bu- 
downictwa drewnianego oraz oryginalne rozwiązania murowane. 
Źródło, z którego czerpali twórcy obu dzieł było niewątpliwie to samo, jednak sposób interpre- 
tacji wzorca, ich skala indywidualności zdecydowanie się od siebie różniły. U twórcy polichromii z 
Gdańska wyraźnie zaobserwować się daje zespół cech bliższy pracom Mistrza E. S. czy współ- 
czesnych mu grafików i malarzy niderlandzkich. Tworzącego kilka pokoleń później artystę znad 
Drwęcy ukształtowały już inne okoliczności, które wpłynęły na jego eklektyczny styl. Wyczuć się 
da w nim wahanie pomiędzy siłą gotyckiej tradycji, a świeżością nadchodzącego renesansu. 
Zjawiska artystyczne, w których partycypuje malowidło golubskie zostały już wcześniej rozpo- 
znane i opisane. Wspomniana popularność grafik niemieckich znalazła swój wyraz w powstawa- 


143
>>>
niu dzieł, które - według M. Walickiego - podzielić możemy na dwie zasadnicze grupy, w zależno- 
ści od stopnia uzależnienia artysty od graficznego oryginału 36 . Do pierwszej należą prace, w 
których uzależnienie to widoczne jest już na pierwszy rzut oka, a ewentualne przekształcenia w 
duchu indywidualizmu pojawiają się w przypadku mało znaczących motywów tła. Grupa druga to 
malowidła, w których wzór graficzny traktowany jest tylko jako środek pomocniczy, na którym 
bazuje subiektywna wizja twórcy. Wydaje się, że fresk z kościoła św. Katarzyny zaliczyć możemy 
do zespołu drugiego, uwzględniając przy tym swobodę w operowaniu przez artystę motywami 
ikonograficznymi, jego niewątpliwą znajomość różnych tradycji artystycznych (wpływy południo- 
woniemieckie, niderlandzkie) czy próbę zastosowania rozwiązań wypracowanych przez innych 
zachodnioeuropejskich mistrzów rylca Oak np. Israhel van Meckenem)37. 
W stylu malarza golubskiego dostrzec możemy charakterystyczne dla dzieł późnego średnio- 
wiecza ścieranie się elementów symbolicznych z realistycznymi. Przełom, w którym piękno ota- 
czającego świata zostało nie tylko dostrzeżone, ale również pojawiać się zaczęło tu i ówdzie w 
wytworach artystycznych, dokonał się w pierwszych latach XV stulecia 38 . Naturalistyczne prądy 
rozprzestrzeniły się z niderlandzkiego matecznika po całej środkowo - wschodniej Europie, a 
tłumiony dotąd indywidualizm. możliwość swobodnego przekształcania skostniałych od wieków 
motywów, dochodzić począł coraz bardziej do głosu. Te realistyczne elementy stanowią - jak 
wykazała powyższa analiza - jedną z charakterystycznych cech ..Modlitwy" z Golubia, która rów- 
nież pod tym względem dobrze wpisuje się w artystyczny pejzaż późnogotyckiego Pomorza. 
Zderzenie się ze sobą w ostatnich latach XV w. potężnych artystycznych światopoglądów - 
wygasającego powoli na Zachodzie, w Polsce jednak (głównie północnej) przeżywającego wów- 
czas swój największy triumf 39 , późnego średniowiecza i coraz mocniej promieniującego od 
południa renesansu wytworzyło sytuację, w której powstające dzieła sztuki spajały w sobie te 
dwa kierunki i stawały się nawet czasami zalążkami stylu lokalneg0 40 . Czerpanie z grafiki nie- 
mieckiej późnego średniowiecza charakterystyczne było nie tylko dla północnych ziem nasze- 
go kraju, ale również innych jego regionów, w tym szczególnie dla Małopolski Zachodniej i 
Śląska 41 . Na te jednak tereny wzory takowe, jak się zdaje, w przeważającej mierze dostawały 
się z północy, a szerzycielami ich byli przede wszystkim kupcy pochodzący z miast, których 
rozległe kontakty handlowe, gospodarcze i artystyczne pozwalały na podtrzymywanie moc- 
nych więzów z bogatymi zachodnimi partnerami. Samo Pomorze ze swymi kulturalno - ekono- 
micznymi centrami (Gdańsk, Toruń, Królewiec, Elbląg) w dobie współistnienia prądów odrodze- 
nia i gotyku pozostawało w orbicie późnogotyckich rozwiązań artystycznych północnego za- 
chodu Europy. Ziemie Dobrzyńska i Chełmińska (wraz z położonym na ich styku Golubiem) 
były przez te centra ożywiane i zasilane artystycznymi nowinkami zarówno w kwestii rozwiązań 
architektonicznych 42 , jak i realizacji programów malarstwa monumentalnego. Asymilowaniu 
wzorów zachodnich sprzyjał napływ na te tereny ludności niemieckiej od czasu przybycia tu 
Zakonu Krzyżackieg0 43 . W drugiej połowie w. XIV kolonizacja ta przybrała szczególnie duże 
rozmiary, jednak związane z nią w pewnej mierze upowszechnianie rozwiązań malarstwa nie- 
mieckiego zahamowane zostało w znacznym stopniu przez uaktywnienie kontaktów politycz- 
nych i kulturalnych z Czechami za rządów Karola IV luksemburskiego (1347 - 1378), kiedy to 
Praga odgrywać zaczęła rolę głównego ośrodka artystycznego w środkowo - wschodniej Euro- 
pie 44 . Więzi z naszymi południowymi sąsiadami uległy zacieśnieniu w epoce Jagiellonów, teraz 
jednakże coraz bardziej ograniczać się poczęły do południowej części państwa polskiego. Po- 
morze poprzez kontakty handlowe weszło w ściślejszy związek z Niderlandami i Niemcami, w 
związku z czym, począwszy od połowy stulecia XV produkcja artystyczna tego regionu pozo- 
stawała pod wyraźnym wpływem późnego gotyku 45 , czego potwierdzeniem jest m. in. fresk z 
Golubia. 
Reasumując przytoczone powyżej wywody analityczno - porównawcze. biorąc pod uwagę 
scharakteryzowaną sytuację artystyczną dla czasu i terenu, w którym powstał golubski fresk, 
pokusić się możemy o uściślenie daty jego powstania i próbę nakreślenia sylwetki jego twórcy. 


144
>>>
Nie ulega wątpliwości. że - zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami - późnośredniowieczna 
grafika niemiecka stała się tu głównym źródłem inspiracji. "Modlitwa w Ogrójcu" Martina Schon- 
gauera z cyklu "Pasji" w kolekcji monachijskiej - praca. która zrobiła w naszym kraju zawrotną 
"karierę" - posłużyć może za najbardziej prawdopodobny wzór. szczególnie w przypadku modlą- 
cego się u skały Chrystusa. któremu towarzyszy anioł oraz grupa trzech śpiących apostołów. 
Indywidualność mistrza z Kolmaru. najwybitniejszego przedstawiciela sztuki niemieckiej 2 pol. 
XV w. oddziałała w ogromnej mierze nie tylko na Polskę. ale i inne kraje zarówno środkowej. jak 
i zachodniej Europy. Schongauer "przełamał utrzymującą się w malarstwie i grafice południowo - 
zachodnich Niemiec niepewność stylistyczną. doprowadzając do kompromisu między bardziej 
plastycznym południowoniemieckim. a bardziej przestrzennym niderlandzkim sposobem malo- 
wania i rysowania"46. Grafiki odznaczające się świeżością ujęcia. nowatorsko podchodzące do 
problemu światła i przestrzeni. przysporzyły Schongauerowi niebywałej wprost popularności i 
krążyły po warsztatach Starego Kontynentu jeszcze długo po jego śmierci w 1491 r. Na popular- 
ność tę złożyły się również liczne kopie prac artysty47 i być może właśnie jedna z nich posłużyła 
jako prototyp do "Modlitwy" z fromborskiego ołtarza. stając się jednocześnie inspiracją dla twórcy 
z Golubia. 
Podnoszone przez T. Chrzanowskiego i M. Korneckiego wpływy Mistrza E. S. nie wydają się 
w naszym przypadku znaczące. Ten wybitny południowoniemiecki sztycharz był jedną z tych 
artystycznych osobowości. które nadały sztuce graficznej nowych jakości. przyczyniając się do 
tego. że miedzioryt doceniony został przez kulturalnie aktywne warstwy średniowiecznego społe- 
czeństwa 48 . Czerpiąc początkowo z dworskiej sztuki burgundzkiej. rychło wpadł Mistrz E. S. w 
orbitę bardziej realistycznego kierunku niderlandzkiego tworząc styl. dzięki któremu jego prace 
stały się najczęściej kopiowanymi wzorami. aż do r. 1467 (przypuszczalna data śmierci artysty). 
Mistrz E. S. zainspirował wielu późniejszych miedziorytników i właśnie w takim sensie przede 
wszystkim - w sensie "ojcostwa duchowego" - mówić możemy o jego ewentualnych wpływach 
na malowidło golubskie. 
Najbardziej podatnym na wzory Mistrza E. S. był jeden z jego uczniów. Israhel van Meckenem 
(ok. 1440 - 1503)49. Uważany przez wcześniejszą literaturę niemiecką za mało kreatywnego. lecz 
niezwykle pilnego epigona, jawi się on nam obecnie coraz bardziej jako artysta. który nie tylko 
potrafił czerpać z bogatego katalogu form, ale też przetwarzać je na własną modłę. będąc czasa- 
mi autorem oryginalnych prac 50 . Doskonałe opanowanie graficznej techniki połączone z nieby- 
wałą pracowitością zjednały van Meckenemowi szeroką klientelę. Jego prace odbijane tysiącami 
z ponad 600 płyt jakie po sobie zostawif5 1 docierały do wielu zakątków Europy. niosąc z sobą 
mniej lub bardziej nowatorskie rozwiązania. Trudno jest wskazać jakieś konkretne dzieło Israhe- 
la. które bezpośrednio wpłynęłoby na kompozycję nad Drwęcą. nie ulega jednak wątpliwości. że 
artysta z Golubia znał sztychy mistrza z Bocholt. a niektóre zawarte w nich elementy przyswoił i 
wykorzystaf5 2 . 
Nie wzór graficzny jednak pozwoli w większym stopniu ukonkretnić dane odnoszące się do 
naszej polichromii. Jedna z kwater ("Modlitwa w Ogrójcu") wspomnianego już dawnego ołtarza 
głównego katedry diecezji warmińskiej we Fromborku mogła w decydujący sposób oddziałać na 
fresk z Golubia. Świadczy o tym zarówno wzmiankowane już podobieństwo w obu dziełach grupy 
anioła - pocieszyciela. jak i bliźniacza. zaokrąglona forma skał. mniej jednak monumentalna we 
Fromborku. co też wynikało z innego charakteru tamtejszego malowidła. Ołtarz katedralny. czer- 
piący z tych samych źródeł ikonograficznych. powstał w latach 1503 - 1509 i był dziełem warszta- 
tu Mistrza Ołtarza św. Wolfganga (ok. 1502 - 1506) z katedry św. Janów w Toruniu. Założycielem 
tego atelier był najprawdopodobniej - jak wykazał J. Domasłowski - malarz czynny przy końcu 
XV w. na Pomorzu (najpewniej w Toruniu). pochodzący z południowych Niemiec. jednak dosko- 
nale orientujący się w ówczesnej produkcji artystycznej Europy północno - zachodniej (głównie 
Niderlandów) i "łączący w syntetyczny sposób osiągnięcia obu tych środowisk"53. Wiązane są z 
nim obrazy pasyjne z katedry toruńskiej (ok. 1495. obecnie w Muzeum Diecezjalnym w Pelplinie), 


145
>>>
jak również wiele dzieł malarskich z terytorium Kujaw. Warmii i ziemi chełmińskiej54. pochodzą- 
cych z czasów późniejszych niż ołtarz fromborski. Rozwiązania stosowane przez pracownię dzia- 
łającą prężnie nie tylko w Toruniu. ale i na prowincji. zrzeszającą w swych szeregach twórców 
różnych nacji i scalającą rozmaite zachodnioeuropejskie prądy artystyczne musiały oddziałać na 
artystę. który stworzył polichromię w Golubiu. odległym zaledwie o ok. 35 km drogą wodną od 
drugiego wówczas co do znaczenia centrum kulturalnego Pomorza. 55 Być może był on nawet 
osobą blisko związaną z kręgiem mistrza z katedry św. Janów. Nie dziwiłaby więc w tym wypadku 
obecność niektórych takich samych motywów zarówno na ścianie świątyni nad Drwęcą. jak i na 
skrzydle ołtarza we Fromborku. Polichromia golubska powstała najprawdopodobniej równocze- 
śnie z ołtarzem fromborskiej katedry. bądź krótko po jego konsekracji w 1509 r. 56. Być może 
powracający wówczas do Torunia jeden z artystów wynajęty został do przyozdobienia kościoła 
św. Katarzyny. Kształcony w artystycznym środowisku nadwiślańskiego miasta. zawarł on w swo- 
jej kompozycji rozwiązania rodem z południowo - i północno - zachodniej Europy. dodając wiele 
elementów lokalnych. stawiających go w rzędzie interesujących twórczych indywidualności. pró- 
bujących w miarę możliwości wyłamać się z odgórnie narzuconych ograniczeń formalnych. Po- 
znać w nim możemy uważnego obserwatora swego otoczenia w czasach. w których przyszło mu 
żyć i pracować. 
Bogactwo rzadko spotykanych w innych tożsamych tematycznie przedstawieniach motywów 
każe zastanowić się nad ewentualnym oddziaływaniem na polichromię golubską późnośrednio- 
wiecznej literatury apokryficznej. W tego typu utworach w pełni dochodziła do głosu ludowa wy- 
obraźnia. akcja wzbogacała się o nowe sytuacje i dialogi. a swoiste "uludowienie" zwiększało 
dydaktyczne oddziaływanie apokryfów. Pisane w językach narodowych opowieści biblijne lepiej 
trafiały do zwykłego członka średniowiecznej społeczności, któremu "nie wystarczały ewangelie 
kanoniczne. pisma ojców Kościoła. uczone traktaty teologiczne i medytacje. [i któremu trzeba 
było] dać. jako strawę duchową. również element fantastyczny. który by pobudzał jego wyobraź- 
nię. a nadto i taki. w którym mógłby odnaleźć bliski sobie pogląd na świat. swe własne ogólno- 
ludzkie wierzenia i dążenia"57 . Na literaturze apokryficznej oparte' były również popularne widowi- 
ska pasyjne. które oddziaływać mogły na ikonografię scen związanych z męczeństwem Chrystu- 
sa 58 . W jakim stopniu czynniki te wpłynęły na polichromię w Golubiu pozostaje. jak sądzę, tema- 
tem odrębnych badań. 
Patrzącemu na malowidło z kościoła św. Katarzyny narzuca się zaraz pytanie dlaczego zosta- 
ło ono pozostawione bez wykończenia. Prace przerwano zapewne nagle. gdyż fresk przygotowa- 
ny był całkowicie do nałożenia barw (co też w niektórych jego partiach miało miejsce). Być może 
niekorzystna sytuacja polityczna zmusiła ówczesne władze kościoła do zaprzestania realizacji. 
być może wpłynęła na to jakaś klęska w rodzaju zarazy lub zniszczenie świątyni pociągnęło za 
sobą zmianę programu wystroju przy jej odbudowie - obecnie możemy tylko domyślać się przy- 
czyny. 
Modlitwa golubska konserwowana w 1959 r. domaga się obecnie ponownego odnowienia. 
Wiele linii uległo zatarciu i jeśli szybko nie zatrzyma się tego procesu. fresk stracić może niektóre 
charakterystyczne dla siebie motywy ikonograficzne. 


Przypisy: 
1 Powstala wówczas (1993 r.) praca seminaryjna. której ustalenia stały się punktem wyjścia do napisania 
niniejszego artykułu. 
2 Informacje co do rozwiązań architektonicznych świątyni golubskiej podaje: T. Mroczko. Architektura go- 
tycka ziemi chełmińskiej. Warszawa 1980. s. 278 - 280. 
3 A. Reiske, Golub na przestrzeni dziejów. Wąbrzeźno 1939. s. 96 
4 Rok 1955 jako datę odkrycia malowidła podają wszyscy wzmiankujący je autorzy, jednak według Doku- 


146
>>>
mentacji konserwatorskiej (Archiwum WKZ Toruń. syg. W/298, s. 1) polichromię zamurowaną w nieokre- 
ślonym czasie odkryto podczas wymiany tynków w 1956 r. Konserwacji poddano ją trzy lata później (1959 
r.). 
5 Katalog Zabytków Sztuki w Polsce (dalej: KZSP), t. XI: woj. bydgoskie, z. 6: powiat golubsko - dobrzyń- 
ski, opr. T. Chrzanowski, M. Komecki. Warszawa 1973, s. VII. 
6 Zabytki architektury województwa bydgoskiego. red. M. i E. Gąsiorowscy. Bydgoszcz 1971. s. 123. 
7 A. Karłowska - Kamzowa, J. Domasłowski, M. Komecki, H. Małkiewicz6wna, Gotyckie malowidła ścienne 
w Polsce. Wyniki badań przeprowadzonych w latach 1974 - 1979, "Ochrona Zabytków", XXXIII, 1980. s. 
138. 
8 J. Domasłowski, Polska północno - wschodnia [w:] Materiały do katalogu gotyckich malowideł ściennych 
w Polsce. red. A. Karłowska - Kamzowa, Poznań 1981, s. 46. 
9 J. Domasłowski. A. Karłowska - Kamzowa, M. Komecki. H. Małkiewicz6wna, Gotyckie malarstwo ścien- 
ne w Polsce (dalej: Gotyckie malarstwo ścienne), Poznań 1984. s. 134. 
10 J. Domasłowski. A. Karłowska - Kamzowa. A. S. Labuda. Ma/arstwo gotyckie na Pomorzu Wschodnim 
(dalej: Malarstwo gotyckie), Warszawa - Poznań 1990, s. 49. 
11 Pomniki sztuki w Polsce, t. II, cz. I: Pomorze. red. J. Łoziński. Warszawa 1992. s. XLI, 405. iI. 129- 
datowanie na koniec XV w. 
12 T. Chrzanowski. Sztuka w Polsce Piastów i Jagiellon6w. Warszawa 1993. s. 289. 
13 M. Kornecki. Ikonografia budownictwa drewnianego w Polsce. Zasoby i znaczenie [w:] Sarmatia Semper 
Viva. Zbiór studiów ofiarowanych przez przyjaciół prof. drowi hab. Tadeuszowi Chrzanowskiemu, War- 
szawa 1993, s. 184. Nadmieńmy, że polichromię golubską wzmiankuje Dehio - Handbuch der Kunstdenk- 
maler West - und OstpreuBen. Die ehemailigen Provinzen West - und OstpreuBen (Deutschordensland 
PreuBen mit BOtower und Lauenburger Land. opr. M. Antoni, Berlin 1993, s. 211. Zawarte tu informacje 
są jednak wysoce nieścisłe. Fresk "przeniesiony" został na ścianę południową nawy. datowany na ok. 
1600 r.. a temat określony został ogólnikowo ("scena Pasji Chrystusa"). 
14 K. KOnstle, Ikonographie der Christlichen Kunst. t. 1. Prinzipienlehre. Hilfsmotive. Offenbarungstatsa- 
chen, Freiburg i. B. 1928. s. 425. 
15 Ibidem. s. 426. 
16 Ibidem. s. 427. 
17 M. Walicki. Pierwowzory graficzne sztuki polskiej w XV i XVI w.. Warszawa 1935. s. 19. 
18 Jak np. Wenzel van OlmUtz (czynny ok. 1481 - 1500) lub tworzący w bardziej indywidualnym duchu 
Mistrz A. G., rytownik ze szkoły niemieckiej 2 poło XV w. Reprodukcje [w:] The lIIustrated Bartsch (dalej: 
Bartsch). t. 9: Early German Artists (Israhel van Meckenem. Wenzel van OlmUtz and Monogrammists). 
opr. F. Koreny. J. C. Hutchison. New York 1981. s. 277. 319. 
19 Kontakty artystyczne Pomorza Wschodniego w zakresie iluminatorstwa omawia A. Karłowska - Kamzo- 
wał Gotyckie rękopisy iluminowane na Pomorzu Wschodnim. Problemy badawcze. Zeszyty Naukowe 
KUL. R. 27: 1984, nr 2 (106), s. 37 - 53. Autorka stwierdza. że na interesującym nas terenie "tradycje 
iluminatorstwa średniowiecznego przetrwały (u.) co najmniej do XVII wieku". 
20 Podobnie ukształtowane skały znajdujemy na kwaterze ołtarza z katedry we Fromborku są to jednak 
formy bardziej filigranowe. 
21 Jest to tzw. crux commissa (krzyż złączony) lub "krzyż św. Antoniego". nazwany tak na pamiątkę kształtu 
laski. jaką podpierali się mnisi - D. Forstner, Świat symboliki chrześcijańskiej, tłum. W. Zakrzewska. P. 
Pachciarek. R. Turzyński. Warszawa 1990. s. 13 - 14. 
22 Anioły z rozłożonymi skrzydłami i kielichem (a nawet dwoma) w dłoniach często spotykane są w przed- 
stawieniu "Chrystusa na Krzyżu". Pełnią tu one jednak odmienną funkcję - zbierają wyciekającą z ran 
Zbawiciela krew. co jednak nie wyklucza wpływu formalnego na przedstawienie golubskie. Jednym z 
ciekawszych przykładów jest "Ukrzyżowanie" (ok. 1420 - 1430) z Muzeum w Pelplinie. malowidlo tempe- 
rą na desce, silnie powiązane z kręgiem westfalsko - mogunckim. Reprodukcja [w:] Klejnoty sztuki znad 
Renu. Malarstwo starokolońskie ze zbiorów Wallraf - Richartz - Museum w Kolonii. Katalog wystawy. 
Muzeum Narodowe w Gdańsku, opr. Cz. Betlejewska. J. Szwed, Gdańsk 1993, s. 16 - 17. 
23 Malarstwo gotyckie. s. 159 - 160. il. 86. 
24 Chrystus. poza wypadkami gdy leży na ziemi lub ukrywa twarz w dłoniach pogrążony w modlitwie. za- 
wsze zwraca się w kierunku anioła lub kielicha. Jest to postawa wskazująca na dialog prowadzony mię- 
dzy Zbawicielem a Bogiem Ojcem. W niektórych wypadkach ze względów kompozycyjnych anioł pojawia 


147
>>>
się ponad postacią Jezusa. odwróconego tyłem do skały. na której stoi kielich wraz z krzyżem. Takie 
rozwiązanie spotykamy w scenie Modlitwy w Ogrójcu na poliptyku z kościoła Augustianów w Krakowie 
(1468 r.), dziele Mikołaja Haberschracka, reprodukcja [w:] M. Walicki, Polska. Malarstwo XV wieku. Paris 
1964, tab. XXIII. W przypadku Golubia nie było żadnych tego typu przeciwwskazań, aby zaistniał kontakt 
wzrokowy na linii Chrystus - anioł. 
25 Występuje on m. in. u Mistrza E. S., Mistrza A. G.. Israhela van Meckenema, Albrechta DOrera. Jacoba 
van Oostsanena. Lucasa Cranacha Starszego i in. 
26 Być może jest to skutek dosłownego odwzorowania polskiego słowa "ogród" (miejsce ogrodzone). co 
stanowić może przeslankę do upatrywania w twórcy fresku artysty polskiej narodowości. 
27 Na kilku anonimowych drzeworytach z 2 poło w. XV znajdujemy w tej scenie wąski strumyk z łączącą jego 
brzegi prostą deską. Sam motyw strumienia jest w pracach graficznych spotykany rzadko (najbardziej 
wyraziście u Antona Woensama czynnego w Kolonii w latach 1528 - 1541), być może dlatego. że wspo- 
mina go tylko jedna ewangelia. 
28 Zły stan zachowania fresku w tym fragmencie nie pozwala na pewną identyfikację. 
29 Pomimo tego. że jeźdźcy pojawiają się czasami w innych scenach Pasji ("Kalwaria z jeźdźcami" Mistrza 
I. A. M.. "Duże niesienie Krzyża" Schongauera). to jednak w przedstawieniu wydarzeń Męki sprzed poj- 
mania Jezusa konnych żołnierzy udało mi się znaleźć tylko w przytaczanej już "Zdradzie Judasza" Isre- 
hela van Mecknema. Sama Biblia relacjonując wydarzenia w Ogrodzie Oliwnym nic nie wspomina o 
uzbrojonych jeźdźcach. 
30 I. Sławiński, Zamek w Golubiu, Warszawa - Poznań - Toruń 1976, wklejka po s. 32. 
31 Malowidła z kościoła parafialnego powstałe ok. 1400 r. reprezentowały - według J. Domasłowskiego- 
"bohemizujący nurt »realistyczny"". Zostały zniszczone podczas II wojny światowej - Malarstwo gotyc- 
kie. s. 28 - 29; Gotyckie malarstwo ścienne. s. 129. 
32 Malarstwo gotyckie. s. 55. 
33 Ks. Jakub Wujek w "Naukach i przestrogach" do XXVI rozdziału ewangelii Mateusza z przetlumaczonego 
przez siebie Nowego Testamentu (szczególnie do Mt 26. 39) zauważa: "Doskonały przykład posłuszeń- 
stwa y oddania nas samych y woley naszey pod wola y zrządzenie Boże. we wszytkich trudnościach: a iż 
nic doczesnego żądać ani prosić od Boga nie mamy. jedno z tym dokładem woley Bożey y upodobania 
iego" - Nowy Testament w przekładzie ks. dr. Jakuba Wujka T. J. z roku 1593. opr. ks. dr Wf. Smereka, 
Kraków 1966. s. 116. Scena ta uczyłaby więc całkowitej ufności w Bogu i przestrzegała przed gonieniem 
za złudnymi rozkoszami życia. Nie można wykluczyć, że "Modlitwa w Ogrójcu" wiązała się ściśle z nieist- 
niejącą polichromią prezbiterium golubskiej świątyni. o której "wzmiankowały przekazy historyczne" - 
KZSP. s. VII. 
34 Do fazy pierwszej należy kompozycja typu Scala Salut;s na wschodniej ścianie kaplicy św. Józefa z ok. 1 
ćw. XV w. Do fazy trzeciej - "Zwiastowanie" w nawie głównej nad łukiem tęczowym z w. XV (obecnie 
zatynkowane). do fazy czwartej natomiast "Biczowanie" i fragment "Ukrzyżowania" z ok. 1500 r. (również 
zatynkowane) - J. Domaslowski, Polska północno - wschodnia. s. 45. 
35 Ibidem. s. 45. 
36 M. Walicki, Inspiracje graficzne polskiego malarstwa na przełomie XV i XVI wieku, Biuletyn Historii Sztuki. 
R. XXIV: 1962. nr 3/4. s. 398. 
37 M. Walicki zwraca uwagę. że artysta nie koniecznie musiał mieć w ręku gotowy wzór. z którego czerpał 
inspirację. Za cechę wyobraźni twórczej ówczesnego polskiego malarza uważa wręcz "operowanie poję- 
ciowym kapitalem poszczególnych. konkretnych rozwiązań. zaobserwowanych w dziełach malarstwa 
[tyczy się to również grafiki - W. G. ] zachodnio - europejskiego" - M. Walicki, Z badań nad problemem 
narodowości i rozwojem indywidualizmu w polskiem malarstwie gotyckiem. "Życie Sztuki". T. I. Warszawa 
1934. s. 95. 
38 J. Starzyński. M. Walicki, Malarstwo monumentalne w Polsce średniowiecznej. Warszawa 1929. s. 13. 
39 Ibidem. s. 30. 
40 Na odrębność malarstwa ściennego Pomorza Wschodniego w stosunku do innych terenów Europy środ- 
kowo - wschodniej zwraca uwagę J. Domasłowski. Gotyckie malarstwo ścienne. s. 132. 
41 J. Starzyński. M. Walicki. op. cit.. s. 48 - 49; M. Walicki, Z badań. ... s. 97; Dużo przykladów czerpania z 
grafiki niemieckiej podaje M. Walicki. Inspiracje graficzne. . ., s. 383. Odnośnie terenu Śląska tematykę tę 
omawia A. M. Olszewski. Wzory graficzne gotyckiej plastyki śląskiej. Biuletyn Historii Sztuki, R. XXXI, 
1969, Nr 4. s. 431 - 433. 


148
>>>
42 J. Chyczewski. O wpływach Pomorza na sztukę Kujaw. Ziemi Dobrzyńskiej i północnego Mazowsza, 
"Teka Pomorska", R. III: 1938. nr 1 - 2 (9 - 10), s. 18 - 22. 
43 R. Kukier. Z zagadnień etnografii Ziemi Dobrzyńskiej (w:] Z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej. Materiały z sesji 
popularno - naukowej na 900 -lecie istnienia Dobrzynia nad Wisłą. Toruń 1966. s. 40 - 51. 
44 Gotyckie malarstwo ścienne, s. 131; A. Kartowska - Kamzowa, Kontakty artystyczne z Czechami w 
malarstwie gotyckim Śląska, Pomorza Wschodniego, Wielkopolski i Kujaw. ..Folia Historiae Artium". T. 
XVI: 1980, s. 39 - 66. 
45 Gotyckie malarstwo ścienne, s. 134. 
46 W. Hutt. Niemieckie malarstwo i grafika późnego gotyku i renesansu. tłum. S. Blaut. Warszawa 1985. s. 
48. 
47 Patrz przyp. 19. 
48 H. A. MOlier, H. W. Singer, Allgemeines KOnstler - Lexikon. Leben und Werke der berOhmtesten bildenden 
KOnstler (dalej: Allgemeines). Frankfurt am Main 1922. t. III. s. 160; U. Thieme, F. Becker. Allgemeines 
Lexikon der bildenden KOnstler von der Antike bis zur Gegenwart (dalej: Thieme - Becker), t. XXXVII, 
Meister mit Notnamen und Monogrammisten. Leipzig 1950, s. 389 - 391. 
49 Z 318 znanych prac Mistrza E. S. Israhel van Meckenem skopiował 145 - Thieme - Becker. t. XXIV. s. 
325. Z innych artystów. pod których wpływem pozostawal, wymienić należy przede wszystkim M. Schon- 
gauera. Mistrza Księgi Domowej i A. DOrera - Allgemeines, t. II. s. 236. 
50 Wykonal m. in. pierwszy w historii grafiki niemieckiej autoportret z żoną. Reprodukcja (w:] Bartsch. t. 9, s. 
9. 
51 I. Chilvers. Coincise Dictionary of Art & Artists, London - New York 1996. s. 332 - 333. 
52 Pracą najczęściej w niniejszym artykule przywoływaną jest miedzioryt "Zdrada Judasza" z Pasji znajdu- 
jącej się w Rosenwald Collection (Waszyngton). "Modlitwy w Ogrójcu" van Meckenema nie wydają się 
źródłem inspiracji dla artysty z Golubia. Wcześniejsza z nich wiele ma jeszcze wspólnego z Mistrzem E. 
S.. późniejsza - przedstawiona w lewym górnym rogu sztychu "Chrystus umywający nogi apostołom" z 
Pasji Rosenwald (Bartsch. t. 9. s. 20) - również nie wykazuje żadnych znaczących podobieństw z poli- 
chromią z kościoła św. Katarzyny. 
53 Malarstwo gotyckie. s. 157. Należy zwrócić uwagę na fakt, że podobnie charakteryzowany bywal Martin 
Schongauer. 
54 Ibidem. s. 158. 
55 Toruń przeżywał wówczas rozkwit gospodarczy i artystyczny dzięki uczestnictwu w strukturach Hanzy. 
które umożliwiało mu szerokie kontakty z ówczesnymi centrami kulturalnymi pobrzeża Bałtyku - H. Sam- 
sonowicz. Sztuka Hanzy około roku 1500 - dzieli. czy łączy kraje nadbałtyckie? (w:] Sztuka około 1500. 
Materiały Sesji Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Gdańsk, listopad 1996. Warszawa 1997. s. 15 - 21. 
Przyczyny silnej pozycji Torunia w regionie omawia M. Arszyński, Ważniejsze aspekty problematyki arty- 
stycznej i historycznej wystawy - część wstępna (w:] Kultura artystyczna Ziemi Chełmińskiej w czasach 
Kopernika. Katalog wystawy. Muzeum Okręgowe w Toruniu. Toruń 1973. s. 18 i n. Autor ten przedstawia 
sytuację artystyczną interesującego nas obszaru na przełomie XV i XVI stulecia. zwracając m. in. uwagę 
na inspirowany filozofią nominalistyczną wzrost realizmu po 1450 r.. współistnienie elementów symbo- 
licznych i realnych, szczególnie w rozwijającym się stylu lokalnym oraz dużą rolę mecenatu mieszczań- 
skiego. 
56 Brak wyraźniejszych wpływów prac Albrechta Durera oznaczać może, że polichromia w Golubiu powstala 
przed r. 1509. kiedy to. po powrocie ze swojej drugiej w10skiej podróży i krótkiej fascynacji malarstwem. 
artysta z Norymbergii wkroczył w dojrzalą fazę twórczości graficznej. zyskując na tym polu niebywałą 
popularność. Powstały wówczas m. in. drzeworyty Małej Pasji - w tym "Modlitwa Jezusa w Ogrójcu" (ok. 
1510) - chętnie kopiowane i popularyzowane przez późniejszych artystów (Lambrecht Hopfer). nie znane 
jednak. jak się wydaje. twórcy z Golubia - Katalog rycin Biblioteki Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. 
Szkoła niemiecka XV i XVI wieku, opr. M. Bóbr. K. Krużel. red. M. Macharska. Wrocław - Warszawa - 
Kraków - Gdańsk - Łódź 1987. s. 19 - 26. 
57 Rozmyślania o żywocie Pana Jezusa tzw. przemyskie. Podobizna rękopisu. opr. Sto Vrtel - Wierczyński. 
Warszawa 1952. s. XIV. Ciekawy wybór tekstów staropolskich, w tym kilka przedstawiających epizody 
męczeństwa Chrystusa w pracy: Cały świat nie pomieścilby ksiąg. Staropolskie opowieści i przekazy 
apokryficzne. wyd. W. R. Rzepka, W. Wydra. Warszawa - Poznań 1996. 
58 M. Walicki, Z badań. . .. s. 88. 96; J. Starzyński. M. Walicki, op. cit.. s. 15. 


149
>>>
Grzegorz J. Budnik 


Rzeźba gotycka 
na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej 
- próba analizy rozmieszczenia 
na tle uwarunkowań historycznych 


Badacz zajmujący się dziejami sztuki określonego regionu staje przed istotnymi problemami 
natury metodologicznej1 . Bez wątpienia uznać trzeba - co podkreślał E. Panofsky - iż nieodzow- 
nym w pracy historyka sztuki jest analizowanie zjawisk artystycznych w ich "czasowo-przestrzen- 
nych systemach odniesień" (raum-zeitliches Bezugssystem)2. Tak więc podstawowym zadaniem. 
które rysuje się przed badaczem. jest jasne określenie kryteriów. w oparciu o które można wyodręb- 
nić dane terytorium jako pole dla badań. 
Naczelnymi celami geografii sztuki są: z jednej strony analizowanie wpływów różnych czynni- 
ków warunkujących rozwój sztuki w danym regionie. a więc poszukiwanie środowiskowych deter- 
minantyw3. z drugiej zaś wyszukiwanie - w oparciu o istniejące zabytki - typowych jakości for- 
malnych i motywów tematycznych właściwych dla wydzielonego środowiska. W drugim wypadku 
zasięg "środowiska" kulturowego. nie musi się pokrywać z przebiegiem granic politycznych. ko- 
ścielnych. etnicznych. Dla obu aspektów rysują się odmienne "optyki" generowania strategii ba- 
dawczych w zakresie geografii sztuki. Pierwsza - podkreślająca znaczenie uwarunkowań geo- 
graficznych - stawia sobie za pOdstawową wartość podmiotowy aspekt zaistniałych artefaktów i 
procesów artystycznych. Pod pojęciem "podmiotowy" rozumiem tu jako związany ze sprawcami 
zjawisk kulturowych - w pierwszym rzędzie fundatorami. ale również wykonawcami dzieł sztuki. 
Celem drugiej strategii badawczej jest konstatacja ..przedmiotowego" aspektu sztuki - a więc 
analiza pod kątem formalno-ikonograficznym istniejących zespołów zabytków. występujących na 
wydzielonym terenie. 
Na pozaartystycznych determinantach rozwoju sztuki określonego regionu skupiali się przed- 
stawiciele "niemieckiej szkoły" geografów sztukj4. Wielką pokusą było w tym wypadku dążenie do 
tego, aby zjawiska artystyczne ujmować w sposób "totalny", z tendencją do uniwersalizacji - na co 
uwagę zwrócił J. St. Kębłowski 5 . Jego zdaniem bezpieczniejszym jest tworzenie hipotetycznych 
"sekwencji struktur modelowych". które odzwierciedlałyby skorelowane konfiguracje różnorakich 
czynników odnoszących się do określonego środowiska, przedziału czasowego i zakresu przed- 
miotowego. 
Skupiona na wydzielonym przedziale czasu procedura badań sztuki danego regionu uwzględniać 
powinna - poza ustaleniem charakterystycznych dla danego obszaru determinant. związanych z 
czynnikami natury geograficznej. społecznej i kulturowej - pełne rozpoznanie zachowanego materia- 
łu zabytkowego. z określeniem jego stopnia kompletności w stosunku do stanu pierwotnego. Umożli- 
wia to dokonanie oceny. na ile wyniki analiz formalno-tematycznych mogą odzwierciedlać faktyczne. 
toczące się w przeszłości procesy artystyczne na terytorium będącym obszarem badań. 
Ilościowy stan zachowania gotyckich dzieł sztuki sakralnej na ziemiach polskich jest we 
wszystkich środowiskach szczątkowy. Przyczyniły się do tego działania wojenne. uszczupla- 


150
>>>
jące w znacznym stopniu pierwotne wyposażenie wnętrz kościołów. Nie bez znaczenia były 
tu też akcje modernizacji świątyń i towarzyszące im wymiany sprzętów kościelnych - zgodnie 
ze zmieniającymi się modami. W tej sytuacji historyk sztuki skazany jest na bardzo ostrożne 
wyciąganie wniosków. Niemniej wydaje się. iż wyniki badań formalno-ikonograficznych wzmac- 
niać może analiza i interpretacja rozmieszczenia istniejących obiektów. uwzględniająca tak- 
że czas ich powstania. Korelacja uzyskanych danych z politycznymi i społeczno-gospod
łr- 
czymi aspektami rozwoju regionu pozwoliłaby stwierdzić. czy zjawiska natury artystycznej 
zbieżne są ze zjawiskami pozaartystycznymi. Analogie sugerować mogą. iż mimo zafałszo- 
wania rzeczywistego obrazu zachodzących procesów w rozwoju sztuki przez niekompletnie 
zachowany materiał zabytkowy, to jednak zespół obiektów które przetrwały. może być repre- 
zentatywny w takim stopniu. iż w oparciu o niego da się rekonstruować - przynajmniej na 
zasadzie hipotetycznej - przemiany ikonograficzne i stylistyczne w interesującej badacza 
dziedzinie sztuki. 
Celem powyższego artykułu jest analiza rozmieszczenia - istniejących lub znanych z prze- 
kazów ikonograficznych - gotyckich realizacji rzeźbiarskich na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej 
w aspekcie wybranych politycznych i społeczno-gospodarczych uwarunkowań rozwoju sztuki 


Rozmieszczenie gotyckich realizacji rzeźbiarskich na Kujawach 
i Ziemi Dobrzyńskiej (obiekty powstale w XIV w.) 
Oprac. G. J. Budnik 



 


"" 


G 
, /" 
B tfF' 
,/
;'
:
f 


151
>>>
Rozmieszczenie gotyckich realizacji rzeźbiarskich na Kujawach 
i Ziemi Dobrzyńskiej (obiekty powstałe w 1 poło XV w.) 
Oprac. G. J. Budnik 


Kamieni 


.r- 
'Z,. ; -.:. .-'
,
,""' 
& j' 

 .'C 
'ł. 
 
e f,[r 

 rU /J;'. 
.'r-. 
 i1
 
-o. .' ..:,. 
0:;" -- . 
,.
V' 
. :

 


G 


gotyckiej. Ustalenie istnienia takich zależności dałoby asumpt dla prowadzenia badań formal- 
nych i ikonograficznych nad plastyką kujawską i dobrzyńską z przeświadczeniem. iż wyniki te 
można by uznać za reprezentatywne dla rzeczywistego obrazu z okresu gotyku. 
W przypadku Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej, tak jak i na większości terytoriów. układ ten nie 
jest równomierny (zob. mapy na s. 151-153)6. 
Jednym z pomocnych elementów częściowo - przynajmniej na zasadzie hipotetycznej - 
wyjaśniających ten stan rzeczy. jest analiza różnych aspektów życia gospodarczo-społeczne- 
go danego terytorium, między innymi rozwoju osadnictwa i kształtowania się sieci parafialnej - 
co ma związek z ruchem budowlanym. a w konsekwencji z inicjatywą w zakresie wyposażania 
świątyń w utensylia. Czynniki te w sposób obiektywny oddziaływały na fundatorów. stwarzając 
im podstawy ekonomiczne i mobilizując do podejmowania inicjatyw na polu sztuki. 
Prace badawcze nad rozwojem osadnictwa na Kujawach w okresie od schyłku XIII do XVI 
wieku prowadzili S. Utrat - dla powiatów brzeskiego. inowrocławskiego. kowalskiego. przedec- 
kiego i radziejowskieg0 7 oraz K. J. Hładyłowicz - dla powiatów bydgoskiego i kruszwickieg0 8 . 
a zestawili je Z. Guldon i J. Powierski 9 . Brak jest analogicznych badań obejmujących Ziemię 
Dobrzyńską. 


152
>>>
Rozmieszczenie gotyckich realizacji rzeźbiarskich na Kujawach 
i Ziemi Dobrzyńskiej (obiekty powstałe w okresie 4 ćw. XV-XVI w.) 
Oprac. G. J. Budnik 


Parlin 
. 


Porównując dynamikę kształtowania się sieci osadniczej w interesującym nas przedziale cza- 
su na Kujawach brzeskich i inowrocławskich. stwierdzić należy. iż nieco silniejszy ruch osadniczy 
miał miejsce na terytorium Kujaw brzeskich. Dystans między obydwoma obszarami widoczny był 
około 1400 roku (na Kujawach brzeskich na 1 osadę przypadało 11.79 km 2 ; na Kujawach inowro- 
cławskich - 15.03 km 2 ). a pogłębił się na przestrzeni XV stulecia (ok. 1500 r. na Kujawach brze- 
skich na 1 osadę przypadało 7.59 km2; na Kujawach inowrocławskich - 12.71 km 2 ). Dopiero po 
1500 roku różnica nieznacznie się zniwelowała. ale i tak nie osiągnęła ona stanu z około 1400 
roku (Kujawy brzeskie - na 1 osadę 6.04 km 2 ; Kujawy inowrocławskie - 10.19 km 2 - dane z 
1.1566-1583). 
Na Kujawach brzeskich do obszarów. w których około 1400 roku najlepiej rozwinięta była sieć 
osadnicza zaliczyć należy późniejszy powiat kruszwicki (średnio powierzchnia na osadę wynosi- 
ła 8,4 km 2 ). Nasycenie było tu na tyle silne. że w XV wieku obserwujemy niższy niż na pozosta- 
łych terenach przyrost osad (ok. 1500 r. zagęszczenie wynosiło 5.9 km 2 na osadę). a w XVI 
stuleciu łączna liczba siedlisk uszczupliła się o 1 osadę (stąd też zagęszczenie nieznacznie spa- 
dło do 6 km 2 na osadę). Sieć osadnicza rozwinięta była równie dobrze w powiatach brzeskim i 
radziejowskim (w powiecie brzeskim: ok. 1400 r. - 8.99 km 2 na osadę; ok. 1500 r. - 5.78 km 2 ; 


153
>>>
1566-1583 - 5,03 km 2 ; zaś 
w powiecie radziejowskim: 
ok. 1400 r. - 9,04 km 2 ; ok. 
1500 r. - 6.6 km 2 ; 1566- 
1583 - 4,97 km 2 ). W XV 
wieku zagęszczenie sieci 
osadniczej w późniejszym 
powiecie brzeskim było 
nieco wyższe niż w nie- 
znacznie lepiej rozwinię- 
tym stulecie wcześniej te- 
rytorium odpowiadającym 
powiatowi kruszwickiemu. 
Ta niewielka przewaga 
utrzymała się także w XVI 
wieku. Spośród wszystkich 
wymienionych obszarów w 
końcu XVI stulecia najle- 
piej rozwinięte było osad- 
nictwo w powiecie radzie- 
jowskim. Około 1400 roku 
słabszy ruch osadniczy 
znamionował późniejszy 
powiat przedecki, a naj- 
słabszy - późniejszy po- 
wiat kowalski (na teryto- 
rium powiatu przedeckiego 
- na osadę przypadało 
10.10 km 2 ; kowalskiego - 
22,44 km 2 ). U schyłku XVI 
stulecia gęstość rozmiesz- 
czenia osad w powiecie 
przedeckim porównywalna 
była z powiatem radziejow- 
skim (na osadę 4.61 km 2 - 
Fot. J. Sieraczkiewicz nieco mniej nawet niż w 
powiecie radziejowskim). 
Natomiast powiat kowalski. 
mimo stopniowego zmniejszania dystansu. posiadał w końcu XVI wieku najsłabiej rozwinięte 
osadnictwo (przyrosty osad wyrażone w procentach wynosiły tu: ok.1400 r. w stosunku do stanu 
z ok.1300 r. - 87.50 %; ok. 1500 r. - 73.33 % najwięcej spośród wszystkich powiatów; 1.1566- 
1583 - 34.61 % zdecydowanie mniej niż w powiecie przedeckim i niewiele mniej niż w inowro- 
cławskim; w okresie 1566-1583 powierzchnia na 1 osadę wynosiła 9.61 km 2 ). 
Na Kujawach inowrocławskich najlepiej pod względem osadniczym stała południowa ich część 
(późniejszy powiat inowrocławski) przypadało tu ok. 1400 r. - 10.76 km 2 na osadę; ok. 1500 r. - 
8,12 km 2 ; zaś w latach 1566-1583 - 5.98 km 2 . Na początku XV wieku dystansowały ją obszary 
Kujaw środkowych (późniejsze powiaty kruszwicki. brzeski. radziejowski) oraz południowe obrzeża 
Kujaw (późniejszy powiat przedecki). U schyłku XVI stulecia zmniejszyły się różnice. a w zesta- 
wieniu z powiatem kruszwickim lepiej przedstawiała się sieć osadnicza w powiecie inowrocław- 
skim. Najgorzej spośród wszystkich terenów na Kujawach rozwinięte było osadnictwo w powiecie 


,. 


. 


-- 


"', 


---- 
-- 


-- 



 


t.\ 


--
 
)
 


- 



 
-...... 
ł-- 

$ 


, 
,.'- 
. . . 
,. ...\\. 

,
 



f 
\ - 


,'4 


- 


.. 
"" 



, 

 " 
r
 



il 
k 


{.
 


'':' 



 


.\"" 


(\ 


"- 


\ 


'\ 


\. 


':
 

, 
( - .,' ,f.P J .;.. .. t ' ) 

 .;.. 
, ,:- 
 ' ,. ._. -..,1 
, ,":oo.c 
pC
 ' . 
, .
J
J" I
'. 
'
.
-I 

I C' 
_' '--...... "
 ł . 
- ...!." c::t 
\ 
, Ij a \. ",' 
., 


f'" 
" .ff
 : 
C" 'L- 
- : .} .łJ'. · \ 
, 
..... IJ O" Co _ 
\ .i, I .,:;: "'. 
\ 
 ... '\. 1[;.. 
" I 
 
/A---- J' 
ł 

 
,

;i i 
. 


. ' 


.. 


...... . 


......- 


. 
-- 


-I
""""" 


Inowrocław. Krucyfiks. Ok. poło XIV w 


154 


!'-
>>>
bydgoskim (ok. 1400 r. - 19.3 km 2 na osadę - lepiej tylko niż w późniejszym powiecie kowalskim; 
ok. 1500 r. - 17.3 km 2 - dynamiczny rozwój osadnictwa w powiecie kowalskim doprowadził do 
zepchnięcia powiatu bydgoskiego na ostatnie miejsce; w I. 1566-1583 - 14,4 km 2 ). 
Zagadnieniem rozwoju sieci parafialnej na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej w okresie późnego 
średniowiecza zajmowali się między innymi Z. Guldon i J. PowierskPo . 
Około 1327 roku najlepiej rozwinięta była sieć parafialna na Kujawach brzeskich, słabiej na 
Kujawach inowrocławskich. a najsłabiej na Ziemi Dobrzyńskiej11. Takie zestawienie zafałszowuje 
jednak rzeczywisty obraz - jako że ośrodki parafialne nie były rozmieszczone równomiernie w 
granicach poszczególnych terytoriów. I tak duże zagęszczenie występowało na Kujawach środ- 
kowych - obszary odpowiadające późniejszym powiatom: radziejowskiemu (49.1 km 2 na para- 
fię), brzeskiemu (56,6 km 2 ), inowrocławskiemu (63.4 km2) i kruszwickiemu (65,4 km 2 ). Słabo roz- 
winięta była natomiast sieć parafii na obrzeżach Kujaw (na obszarze późniejszego powiatu przedec- 
kiego - 105.2 km 2 na parafię; kowalskiego - 168.2 km 2 ; bydgoskiego - 212.5 km2) oraz na Ziemi 
Dobrzyńskiej (szczególnie na terytorium późniejszych powiatów rypińskiego - 234,4 km 2 i lipnow- 
skiego - 178,9 km 2 ; w mniejszym stopniu dobrzyńskiego - 105.6 km 2 ). 


.. 


"'" 



, 


.' 
....ł: 
, 
). 

 
. .. 
'.. t 
te 


... 


- 
. 


- 


" 


"}. 
, ,. 
... 


" 

. 
ot 


" 


.- 
. 


. - . 
o\. 


. . 



 
,. ... 
'
\' ---
 


ł 


.... 


" 


\. 


., 
.
 
:'" 


"I 



 


',
.
 




 . 


", 


, 


. 


\'- 


.. .' 

 


" ' 



 


" 


, , 


..... 


.
, 


.. 


. .. 



 


., \., 


" 


ot 
 


I ...... 
,
 
'.. 
 
.
. 
'
'. 


: 



 .."' . 
'\ 


I .. 


" '.. 


-J-:.- 


1-' \ 
"- 


Ą 




 
 


'--E 


-- 


Liszkowo. Kwatera retabulum szafiastego ze sceną Zaśnięcie NMP. 3 ćw. XIV w. 


Fot. J. Sieraczkiewicz 


155
>>>
Sytuacja uległa częściowej zmianie w okresie 
1327-1527. Około 1527 roku gęsta sieć parafial- 
na utrzymywała się w powiecie radziejowskim (34.3 
km 2 na parafię). Bardzo duże zagęszczenie wy- 
stępowało również w powiatach: kruszwickim (36.3 
km 2 ), a także brzeskim (42.0 km2) i inowrocław- 
skim (46.7 km 2 ), a nadto na Ziemi Dobrzyńskiej w 
powiatach dobrzyńskim (48,0 km2) i rypińskim (48,8 
km 2 ). Słabszą natomiast dynamikę przyrostu pa- 
rafii obserwujemy na obrzeżach Kujaw (powiaty: 
kowalski - 63.6 km2; przedecki - 75.1 km 2 i byd- 
goski - 94.6 km2) oraz w powiecie lipnowskim na 
Ziemi Dobrzyńskiej (56,9 km 2 ). 
Z przytoczonych powyżej danych wynika. iż 
dobrze pod względem osadniczym. jak i zagęsz- 
t czenia parafii. prezentowały się w XV i XVI stule- 
ciu tereny środkowych Kujaw (odpowiadające póź- 
niejszym powiatom kruszwickiemu - bardzo do- 
brze rozwiniętemu już w okresie przed 1400 r. - a 
także brzeskiemu i radziejowskiemu - intensyw- 
nie rozwijającym się szczególnie w XIV. mniej zaś 
w XV i najmniej w XVI stuleciu). Dosyć dobrze ry- 
sowała się sytuacja w południowej części Kujaw 
inowrocławskich. Szczególnie korzystny stan sie- 
ci osadniczej miał tam miejsce około 1300 roku - 
wówczas najgęstsza sieć osadnicza na całych Ku- 
jawach. Powolniejszy jednak przyrost osad w XIV 
stuleciu. a szczególnie w XV wieku spowodował. 
iż wyprzedziły ten obszar terytoria obejmujące 
późniejsze powiaty kruszwicki. brzeski i radziejow- 
ski. Niemniej osłabienie dynamiki powstawania 
osad odrobione zostało w XVI stuleciu tak, iż dy- 
stans pomiędzy tym powiatem a powiatami brze- 
skim i kruszwickim został zmniejszony. a powiat 
kruszwicki stał nawet nieznacznie słabiej. Na tych obszarach dobrze rozwinięta była również sieć 
parafialna. 
W XV i XVI wieku obserwujemy intensywny przyrost liczby osad na południowych obrzeżach 
Kujaw - w granicach późniejszego powiatu przedeckieg0 12 . ale przyrostowi temu nie odpowiadał 
wzrost ilości parafii. 
Korelacja rozwoju sieci osadniczej z parafialną dla Ziemi Dobrzyńskiej nie jest możliwa, ze 
względu na brak danych odnoszących się do osadnictwa na tym terenie - o czym już wyżej 
wspomniano. 
Należy jednak zachować szczególną ostrożność w zestawianiu powyższych danych. zwa- 
żywszy na niepełne wykorzystanie materiałów źródłowych odnoszących się do rozwoju osadnic- 
twa. co podkreślali Z. Guldon i J. Powierskj13. Nie zawsze również. tak jak w przypadku powiatu 
przedeckiego. dynamika rozwoju osadnictwa odzwierciedla analogicznie zachodzący przyrost 
liczby parafii. 
Trudno oprzeć się pokusie. aby przeprowadzić porównanie pomiędzy rekonstruowanymi sta- 
nami sieci parafialnej i osadniczej. a przestrzennym rozmieszczeniem zachowanych realizacji 
rzeźbiarskich z okresu gotyku. Zastrzec tu trzeba. iż obecny stan plastyki gotyckiej jaki rysuje się 


" 


- 
. ...... 


.. 
, 


ł 



 


.. 


... 
t 
i 
. ! 
; 
.I ( 


..... 


.. 


- 


I 


A. 
Siedlimowo. Madonna z Dzieciątkiem. Ok. 142
 
1430 Fot. G. J. Budnik 


156
>>>
w oparciu o istniejące realizacje rzeźbiarskie. od- 
biega znacznie od stanu pierwotnego i trudno jest 
nawet szacunkowo określić jaki procent materiału 
zabytkowego przetrwał. Podstawowym źródłem w 
oparciu o które można dokonać ogólnego zesta- 
wienia wyposażenia kościołów są wizytacje para- 
fii, pochodzące z 2 połowy XVI lub w niektórych 
przypadkach z początku XVII wieku 14 . Zawarte w 
nich informacje o ołtarzach często odnoszą się 
tylko do ogólnej ich liczby lub też ograniczają się 
do wymienienia ołtarzy z wezwania; rzadziej zna- 
leźć można dane o częściach składowych ołtarzy: 
malowanych tablicach. elementach snycerskich. 
Wykorzystując wzmianki o uposażeniu ołtarzy lub 
też - rzadziej występujące - o czasie ich fundacji, 
możliwym jest w wielu przypadkach ustalenie. które 
ze wzmiankowanych ołtarzy powstały w okresie 
rozwoju sztuki gotyckiej, a których powstanie na- 
leży wiązać z epoką kontrreformacyjną. kiedy do- 
konywano wymiany sprzętów kościelnych. nieod- 
powiednich dla świątyń. zgodnie z postanowienia- 
mi Soboru Trydenckiego. 
Podkreślić trzeba. iż wnioski wysuwane z ana- 
lizy porównawczej sieci parafialnej i osadniczej z 
obecnym stanem rozmieszczenia rzeźb gotyckich 
na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej mają charakter 
hipotetyczny. 
Najstarsze znane nam realizacje rzeźbiarskie z 
terenu Kujaw pochodzą z Koronowa (elementy 
wystroju architektonicznego kościoła Cystersów z 
1 ćw. XIV w.). Inowrocławia (krucyfiks z ok. poło XIV 
w. z kościoła św. Mikołaja oraz reprezentująca nurt 
tzw. "Madonn na lwie" figura Marii z Dzieciątkiem z 
ok. 1370-1380 z kościoła NMP). Strzelna (krucy- 
fiks z 3 ćw. XIV w.). Orla (Madonna z Dzieciątkiem 
również związana z nurtem "Madonn na lwie"; wykonana ok. 1370 r.) i Liszkowa (kwatera skrzydła 
nieistniejącego tryptyku z przedstawieniem sceny Zaśnięcia Marii. datowana na 3 ćw. XIV w.). 
Na przełom XIV i XV wieku datowane są Piety - z Piotrkowa oraz pierwotnie pochodząca z 
kościoła Karmelitów w Bydgoszczy (od 1605 r. w kościele Karmelitów w Oborach na Ziemi Do- 
brzyńskiej15 ). 
Na Ziemi Dobrzyńskiej naj starsze znane nam rzeźby pochodzą z kościołów skupionych w 
północnej części tegoż terytorium. w niewielkiej odległości od Drwęcy - krucyfiksy ze Złotorij16. 
Radzików Dużych 17 i Szczutowa (wszystkie z 4 ćw. XIV w.). a także współczesna im figura św. 
Wojciecha - pierwotnie z kościoła parafialnego w Złotorii (ob. w kościele w nieopodal leżącym 
Kaszczorku). 
Tak więc zachowane realizacje rzeźbiarskie. powstałe w XIV i na przełomie XIV oraz XV 
wieku. skupiają się na terenach nadgoplańskich - posiadających w tym czasie najgęstszą sieć 
osadniczą i parafialną oraz stojących na wysokim poziomie rozwoju gospodarczego. Duży wpływ 
na rozwój sztuki w tym regionie u schyłku XIV i na początku XV wieku wywarł trakt handlowy 
prowadzący z Wrocławia przez Poznań - Gniezno. a następnie przez ośrodki Kujaw Zachodnich 


tł' 
,. ' 
\,',

 . 


.......... 


..,.". 


. 


ł 




' 
-""'I 
ł .' 
... 


\ 
 


ot 


'h- 


. 
" 


ł 


...... 



 


'\ 



 



 


... 


Bydgoszcz (ob. Obory). Pieta. 1 pol. XV w. 
Fot. J. Sieraczkiewicz 


157
>>>
Strzelno - Kruszwicę - 
Inowrocław - Gniewko- 
wo - Dybów zmierzają- 
cy w kierunku Torunia i 
dalej Chełmna oraz 
Gdańska 18 . Szlak ten. 
łączący Śląsk z Pomo- 
rzem. odegrał szcze- 
gólną rolę w rozprze- 
strzenianiu się w 2 po- 
łowie XIV wieku stylu 
"Madonn na lwie" oraz 
w końcu XIV i w 1 poło- 
wie XV wieku stylu 
"Pięknych Madonn". 
Od XIV wieku coraz 
większe znaczenie zy- 
skiwał handel wiśla- 
n y 19. W XV oraz w XVI 
stuleciu znalazło to 
swój wyraz w zmianach 
orientacji artystycznych 
wywierających wpływ 
na plastykę kujawską i 
dobrzyńską. Nadto w 
okresie tym ważną rolę 
na gruncie mecenatu 
artystycznego odgry- 
wały klasztory Cyster- 
sów w Koronowie oraz 
Norbertanek w Strzel- 
nie. a także największe 
ośrodki miejskie - Ino- 
wrocław oraz Byd- 
goszcz. Inowrocław w 1 
połowie XIII stulecia 
pełniący rolę centrum 
politycznego Kujaw - 
Okolice Radziejowa (ob. Warszawa). Pieta. Ok. 1420-1430 przede wszystkim w 
Fot. J. Sieraczkiewicz okresie rządów Kazi- 
mierza I. w 2 połowie 
tegoż stulecia i w 1 połowie XIV wieku tracił swoją uprzywilejowaną pozycję na rzecz rozwijające- 
go się Brześcia. a następnie od 2 połowy XIV wieku - również Bydgoszczy. 
Na Ziemi Dobrzyńskiej z kolei znane nam realizacje rzeźbiarskie skupiają się tylko na obsza- 
rze w bliskim sąsiedztwie Drwęcy. 
Niestety - nie przetrwało nic z pozostałych. odgrywających kluczową dla Kujaw i Ziemi Do- 
brzyńskiej. ośrodków miejskich. Nie znamy żadnych przykładów rzeźbiarskich realizacji z katedry 
włocławskiej. ukończonej w zasadniczym zrębie w roku 1383 przez biskupa Zbyluta z Gołańczy. 
Nie są nam znane rzeźby z kościołów parafialnego i Dominikanów w Brześciu Kujawskim. a także 
parafialnego i Franciszkanów w Radziejowie. Nie znamy również żadnych przykładów. pocho- 


. 
.'. 
o) 



 


. 
, 


":&........ 



 


, 
" 


,. 



" # 


..... 


\
 


" 


l 


..-- 


" 



 


.;. 


" 


.... 


... 


»."'" 


."'" . 


.... -" 



 


'-ł 


, 
, 


, . 


. 


1- 


ł 



 


..... 


. 


158
>>>
dzących ze świątyń. znajdu- 
jących się w ważnych ośrod- 
kach miejskich Ziemi Do- 
brzyńskiej: Dobrzynia oraz 
lokowanych w XIV stuleciu 
Rypina (1345 r.) i Lipna 
(1349 r.). Zubaża to w znacz- 
nym stopniu nasz stan wie- 
dzy o plastyce gotyckiej in- 
teresującego nas obszaru. 
Zachowane rzeźby po- 
chodzące z 1 połowy XV wie- 
ku wskazują, iż nadal tereny 
Kujaw nadgoplańskich utrzy- 
mywały swoją znaczącą po- 
zycję. Świadczą o tym zabyt- 
ki snycerskie z kościołów w 
Sławsku Wielkim i w leżącym 
opodal wielkopolskim Siedli- 
mowie. a także charaktery- 
zująca się wysokim pozio- 
mem wykonania rzeźba z 
kościoła w Skulsku oraz wią- 
zana z okolicami Kujaw po- 
łudniowych Pieta (ob. jako 
depozyt znajduje się w zbio- 
rach Muzeum Narodowego 
w Warszawie 20 ) - wszystkie 
datowane na lata ok. 1420- 
1430. 
Z tego czasu znamy też 
pierwsze rzeźbiarskie dzieło 
z katedry włocławskiej. du- 
żych rozmiarów figurę Ma- 
donny z Dzieciątkiem, repre- 
zentującą najbardziej "klasyczną" redakcję Pięknej Madonny. Nadto wspomnieć należy o rzeź- 
bie Tronującej Madonny z pałacu biskupiego we Włocławku. Realizacja ta powstała ok. 1420- 
1430. posiada elementy minionego już wówczas stylu "Madonn na lwie" oraz elementy stylu 
pięknego; nie jest ustalone jej pochodzenie. ale możliwym wydaje się przypuszczenie. iż po- 
wstała w kręgu mecenatu biskupiego i być może pochodzi z Włocławka. Te realizacje wraz z 
figurą Chrystusa Zmartwychwstałego z Kruszyna 21 pozwalają domniemywać. iż aktywny był w 
tym czasie obszar Kujaw brzeskich. 
Dopiero w 2 połowie XV i w 1 połowie XVI stulecia mamy do czynienia z szerokim rozpo- 
wszechnieniem rzeźby na terytorium całych Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej. Nadal utrzymywala się 
znacząca pozycja południowo-zachodnich Kujaw. W okresie późnego gotyku kształtowały się 
na pograniczu kujawsko-wielkopolskim lokalne warsztaty. znane nam z umieszczanych na bel- 
kach tęczowych Pasji. ze snycerskich wizerunków Chrystusa Zmartwychwstałego. Chrystusa 
Frasobliwego. jak również kontynuujących tradycję stylu pięknego kultowych przedstawień 
Madonny z Dzieciątkiem (Strzel no - 4 ćw. XV w. i Koronowo - pocz. XVI w.; także datowana na 
pocz. XVI w. figura z Orla). 


-. 


r 
,\. 
. 
.. 
" 


.. 


; Ol-I 


\ 


'1\ 
, 


'\ 


" 


- ł 


i 


t \ . 
- '"-' 


...' 


" 


;,..." 


.. 

 


. 
I 


i 


'... 


, 
,
 



 


. ,... 


4v 


, 


\ , . 


, . 


\ ...... 


.... 


, 


\ 
\'l 


.. 


, . 


..... 


.... 



 


\ \ 


.. 


, 



 


.
 


\ 


( 


Strzelno. Św. Maria Magdalena unoszona przez aniołów. K. XV lub pocz. 
XVI w. Fot. J. Sieraczkiewicz 


159
>>>
Generalnie stwierdzić należy w tym czasie ilościowy wzrost aktywności artystycznej. Intensy- 
fikacji produkcji artystycznej towarzyszył spadek poziomu wykonawstwa. choć pojawiały się w 
tym czasie również dzieła wybitne - ale będące importami. 
Późnogotyckie kujawskie realizacje rzeźbiarskie - w przeważającej mierze snycerskie - zna- 
ne są nam z Brześcia (część środkowa tryptyku ze sceną Pokłon Trzech Królów z ok. 1520 r.), 
Dąbia (grupa Pasji z XVfXVI w.), Gębic (spalone w 1945 r. predella ze sceną Opłakiwanie Chry- 


i l.. ł 


,\ 


!;". 
 , 
.1 

 '- . 


\. 


.. 


1 


\ 


"",. 
, " 


., 


,-  .
.
 -010 
...
....."
 "' .. 
"' t... . 
,. .. .. 
" 
 

 
--..- ..- 4" 
 

 
...... " 
.. ",-" .'i\. 
\ ... 
- + , 


... ". . I 


.. 


'. 



. ł 
- 
., 
. a 


;. 


'"" 


.... 
" 


."... 


.,.
_.._::;".:;... 


.. 


... 


. 


Kruszwica (ob. Gniezno). Predella ze sceną Opłakiwanie Chrystusa. Pocz. XVI w. 


Fot. G. J. Budnik 


stusa i figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem z 1 ćw. XVI w.), Jaksic (figura Chrystusa Frasobliwego 
z pocz. XVI W.)22. Koronowa (figura Marii z Dzieciątkiem z pocz. XVI W.).23 Kościelca (krucyfiks z 
1 pol. XVI w.), Kościeszek (figura Matki Boskiej Bolesnej z pocz. XVI W. 24 , zaginiony krucyfiks 
tworzący wraz z nadmienioną rzeźbą grupę Pasji, rzeźba Św. Anna Samotrzecia z 1 ćw. XVI w.). 
Kruszwicy (predella ze sceną Opłakiwanie z pocz. XVI w. 25 . grupa Pasji z 1 ćw. XVI w. oraz figura 
Chrystusa Zmartwychwstałego z 2 ćw. XVI w.). lubrańca (figura Madonny z Dzieciątkiem z ok. 
1520 r. oraz zaginiony krucyfiks z 1 pol. XVI w.). Nieszawy (predella ze sceną Ostatnia Wieczerza 
z 1505 r.)26 . Orla (figura Madonny z Dzieciątkiem z pocz. XVI w.). Ostrowa koło Janikowa (krucy- 
fiks z XVI w.?).Przypustu (krycyfiks z XVI w.?), Sadlna (rzeźba Matki Boskiej Bolesnej z 1 pol. XVI 
w.), Straszewa (grupa Pasji z ok. pol. XVI w.), Strzelna (figury Madonny z Dzieciątkiem z I. 1470- 
148()27. figura Ukrzyżowanego z ok. 1520 r. 28 , rzeźba Chrystusa Frasobliwego z XVI w.?, pięć 
tablic z przedstawieniem Męki Pańskiej - być może z 1 tercji XVI w.? dwie płaskorzeźbione 
tablice z przedstawieniem Św. Marii Magdaleny unoszonej przez aniołów oraz Komunii Św. Onu- 


;; 
t 
' 
'. 
( .. 
l ... 


, 
- 


4' 


\ 


, 


, \ 


.... 


_, 
o,,- 


- 


." 


- 


" 


1,. 


I 
i I 



 


ł 


.-.... 


( 


.:.# 


Nieszawa (ob. Włocławek). Predella ze sceną Ostatnia Wieczerza. 1505 


Fot. J. Sieraczkiewicz 


160
>>>
frego z k. XV lub pocz. XVI w.) i Włók (figura św. Katarzyny z 1 poło XVI W.)29. zaś po stronie 
wielkopolskiej - Kamieńca (krucyfiks z 1 poło XV W. 3D oraz rzeźby Chrystusa Frasobliwego. Chry- 
stusa Zmartwychwstałego i grupa Pasji datowane na 1 ćw. XVI w.). Linówca (figura Chrystusa 
Zmartwychwstałego z 4 ćw. XV w.). Parlina (krucyfiks z 1 pol. XVI w.). Siedlimowa (grupa Pasji z 
4 ćw. XV w.) i Wylatowa (rzeźby Chrystusa Zmartwychwstałego z 4 ćw. XV w. oraz Chrystusa 
Frasobliwego z pocz. XVI w.). Nadto wymienić należy tablicę erekcyjną z kościoła z lubrańca (po 
1498 r.). nagrobek tumbowy Piotra z Bnina z katedry włocławskiej (przed 1496 r.). medalion na- 
grobny Rafała leszczyńskiego z kościoła Dominikanów w Brześciu Kujawskim (ok. 1501 r.). oraz 
ceramiczne plakiety. wmurowane w szkarpy kościoła w Gębicach (pocz. XVI w.). 
Z kolei z terenów Ziemi Dobrzyńskiej znamy przykłady pochodzące z Księtego (zaginiona 
figura z przedstawieniem niezidentyfikowanego św. biskupa. datowana na 1 pol. XVI w.). Nowo- 
grodu (dwie rzeźby z przedstawieniem św. Mikołaja i św. Wawrzyńca z pocz. XVI w.). Rogowa 
(krucyfiks z XVI w.), Rypina (krucyfiks z XVI w.). Skępego (figura Marii Służebnicy Świątyni z 1496 
r.. krucyfiks seraficki z ok. poło XVI w. oraz figura Chrystusa ukazującego rany z pocz. XVI w.), 
Sumina (krucyfiks z 1 tercji XVI W.)31 i Żałego (płaskorzeźba z przedstawieniem Rodziny Marii z 
pocz. XVI W.)32. 
Większego zasięgu rzeźby późnogotyckiej nie sposób wyjaśnić tylko przypadkowym zacho- 
waniem materiału zabytkowego. Mimo znacznych ubytków. obecny stan uwidacznia. iż u schyłku 
średniowiecza aktywność na polu mecenatu artystycznego stała się zjawiskiem powszechnym i 
obejmowała nie tylko głównych animatorów kultury w regionie - biskupów. kapituły katedralną i 
kolegiacką. przełożonych klasztorów. nielicznych przedstawicieli możnych właścicieli ziemskich. 
ale i innych reprezentantów warstw społecznych - coraz powszechniej szlachtę i mieszczaństwo 
- co znajduje swój wyraz w terytorialnym rozpowszechnieniu się rzeźby gotyckiej. 
Analiza przestrzennego rozmieszczenia zabytków pociąga za sobą konieczność uwzględnie- 
nia także czasu ich powstawania. Rysujący się obraz momentów wzrostu aktywności w zakresie 
importów. a następnie produkcji przez lokalne warsztaty rzeźbiarskich elementów wystroju wnętrz 
kościelnych, aczkolwiek tworzony na niekompletnym materiale zabytkowym. przez fakt zbieżno- 
ści z innymi regionami artystycznymi, wydaje się odzwierciedlać stan rzeczywisty. 
Z 1 połowy XIV stulecia znane nam są tylko nieliczne fragmenty architektonicznej dekoracji 
kościoła Cystersów w Koronowie. Bez wątpienia rzeźba kamienna - architektoniczna i samoistna 
_ analogicznie jak w Wielkopolsce - nie była na Kujawach. a tym bardziej na Ziemi Dobrzyńskiej 
zjawiskiem powszechnym. Ów stan wynikał ze znacznych kosztów. nie pozwalających miejsco- 
wym fundatorom na podejmowanie takich przedsięwzięć. Potwierdza to w znacznej mierze popu- 
larność na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej - tak jak i w Wielkopolsce oraz na Mazowszu - drew- 
nianego budownictwa kościelnego. Całkiem prawdopodobnym jest jednak, iż płaskorzeźba ogra- 
niczona do niektórych elementów - zworniki. wsporniki, fryzy. być może także oszczędna dekora- 
cja portali (np. archiwolt) - istniała również w kościołach klasztornych Franciszkanów w Inowro- 
cławiu. Dominikanów w Brześciu i Radziejowie. a także zapewne w katedrze we Włoclawku. 
Od połowy XIV wieku obserwujemy rozwój snycerstwa. Najstarsze znane nam realizacje tego 
typu to krucyfiksy z Inowrocławia i Strzelna. dające się powiązać z nurtem mistycznym. Ostatnie 
trzy dekady XIV stulecia owocują zwiększeniem się liczby rzeźb. Były one importami z terenów 
pruskich. Popularyzuje się w tym czasie nurt "Madonn na lwie" reprezentowany przez relikty 
nieistniejących już w całości retabulów szafiastych - kwatera ze sceną Zaśnięcia Marii z Liszko- 
wał figury Marii z Dzieciątkiem z Inowrocławia oraz z Orla. 
Na 4 ćwierć XIV wieku datowane są także pierwsze znane nam realizacje snycerskie z pół- 
nocnych terenów Ziemi Dobrzyńskiej - krucyfiksy ze Złotorii. Szczutowa i Radzików Dużych (po- 
krewne realizacjom związanym z kręgiem warsztatowym Mistrza Toruńskich Ukrzyżowań) oraz 
pokaźnych rozmiarów rzeźba z przedstawieniem św. Wojciecha. pochodząca pierwotnie z ko- 
ścioła parafialnego w Złotorii - stanowiącą import z Ziemi Chełmińskiej. Dużą rolę w związkach 
artystycznych Ziemi Dobrzyńskiej. a także Kujaw z państwem zakonnym odegrały - poza blisko- 


161
>>>
ścią bardzo dobrze rozwiniętego środowiska artystyczne- 
go - również kontakty handlowe. W XIV i XV wieku handel 
na Kujawach opanowany był przez mieszczan toruńskich. 
pośredniczących między tą ziemią. a także Wielkopolską - 
szczególnie jej wschodnią częścią - oraz Ziemiami Łęczyc- 
ką i Sieradzką a państwem zakonnym w handlu bydłem. 
zbożem. drewnem. wełną. skórami i piwem. 
Świadectwem bardzo żywych kontaktów z Krzyżakami 
są spisy faktorów wielkiego szafarza zakonu w Królewcu. 
w którym pojawiają się także mieszczanie niektórych ośrod- 
ków kujawskich 33 . O intensywnie przebiegającym handlu 
zaświadczają również liczne znaleziska brakteatów krzy- 
" żackich. 
Na Kujawach zmonopolizowanych przez kupców po- 
chodzących z obszaru państwa zakonnego. miejscowe 
mieszczaństwo tak kreowało swoją aktywność. aby zapew- 
nić sobie dochody z handlu lokalnego. aczkolwiek podej- 
mowało ono również próby przełamania dominującej po- 
zycji przede wszystkim Torunia w handlu dalekosiężnym. 
Przykładem może tu być lokacja Bydgoszczy w 1346 roku 34 . 
Mimo tego i innych przedsięwzięć Toruń nadal pozostawał 
ważnym ośrodkiem dla gospodarki Kujaw i Ziemi Dobrzyń- 
skiej. Miało to również swój oddźwięk w obszarze sztuki. 
W warsztatach toruńskich zamawiano też najbardziej am- 
bitne realizacje plastyczne fundowane między innymi przez 
mieszczaństwo. bogacące się w okresie stabilizacji po po- 
koju toruńskim w 1466 roku. 
Kolejnym ważnym dla plastyki kujawskiej momentem byl 
przełom XIV i XV wieku oraz lata 1420-1430. Na przełomie 
XIV i XV stulecia wygasają tradycje stylu "Madonn na lwie" 
oraz pojawiają się pierwsze zwiastuny stylu pięknego (piety 
z Piotrkowa or
 kościoła Karmelitów w Bydgoszczy). Z ko- 
lei na lata 1420-1430 datowane są pierwsze znane nam 
rzeźby reprezentujące styl piękny. Dominują przedstawie- 
nia Madonny z Dzieciątkiem - ze Sławska Wielkiego oraz z 
nieopodal położonego. na pograniczu wielkopolsko - kujaw- 
skim. Siedlimowa. Z tego też czasu znamy najstarsze przy- 
kłady gotyckiej plastyki z Kujaw brzeskich - dużych rozmia- 
Nowogród. Św. WawlZYniec. Pocz. XVI w. rów figura Madonny z Dzieciątkiem z katedry we Włocławku 
Fot. J. Sieraczkiewicz 
(najbardziej "klasyczna" reprezentantka stylu pięknego). a 
także nieznanego pochodzenia. wykazująca jeszcze nikle 
echa stylu "Madonn na lwie" płaskorzeźba Marii z pałacu biskupiego we Włocławku. jak również 
reprezentująca odmienny temat - figura Chrystusa Zmartwychwstałego z Kruszyna. Z terenów Kujaw 
południowych znamy dwie realizacje z przedstawieniem Piety - ze Skulska (z ok. 1420-1430) oraz 
rzeźba wiązana z okolicami Radziejowa. obecnie znajdująca się jako depozyt w zbiorach Muzeum 
Narodowego w Warszawie (datowana na 1 poł. XV wieku). Niestety nie znamy żadnych realizacji z 
tego czasu pochodzących z Ziemi Dobrzyńskiej. 
Upowszechnienie się snycerstwa. szczególnie na Kujawach i na Ziemi Dobrzyńskiej w ostat- 
niej tercji XIV stulecia odpowiada ogólnej sytuacji. z jaką mamy do czynienia w innych środowi- 
skach: na Śląsku. w Małopolsce. Wielkopolsce oraz na Pomorzu. Aczkolwiek w niektórych regio- 


-, 


,:. 
, 
' 


( 


'\ . 


f
 1 


. . 


) .I. 



.' 
"'- 


l · 


\ 
" 


'\ . 


. , . 
. 


., 
 
, 


r 


" 


l, 


4- 


, . 
.ol 
i 


-'I : 
. . -$- .' 



. 


... .'" 


162 


..
>>>
-1 


, 
 
( 
'" . 
,. 
- 
. r 
. \ 
.. --
 I 
., 
.. \ , 

 
\ ., 
, . 4/ 
 o t 
" \ I 1\ 
I .(. \, , \\\ l II 
I h 
-- j I, 

; . ( 
- 
, 
, 
, 
I 
f ł ł 
oj 
'- , 
. 
.- , \ 
\- - --- -----. 
- - 


Brześć Kujawski. Część środkowa tryptyku ze sceną Poklon Trzech Królów. Ok. 1520 
Fot. J. Sieraczkiewicz 


nach znane są nam przykłady datowane na okres wcześniejszy35. Mamy więc do czynienia w 
przypadku Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej z nieznacznymi zapóźnieniami. bądź też nie przetrwały 
starsze obiekty pozwalające przesunąć nam powstanie najwcześniejszych realizacji na czas przed 
połową XIV wieku. 
Powszechniejszym importom na Kujawy i Ziemię Dobrzyńską towarzyszył rozwój gospodar- 
czy tych terytoriów po wojnie z zakonem krzyżackim (1327-1332). W czasie jej trwania zniszczo- 
nych zostało wiele ośrodków miejskich 36 . 
W XIV stuleciu obserwujemy aktywnie prowadzoną akcję zakładania nowych osad wiejskich. 
jak również intensywną lokację miast kujawskich i dobrzyńskich 37 . Zauważyć można także w tym 
czasie ożywienie ruchu budowlanego w zakresie fundacji kościołów. Istniały więc w 2 połowie 
XIV wieku korzystne warunki ekonomiczne dla podejmowania akcji związanej z wyposażeniem 


163
>>>
świątyń w ołtarze. rzeźbę 
mobilną i innego typu uten- 
sylia. 
W ostatniej tercji XIV 
wieku co prawda Kujawy 
oraz Ziemia Dobrzyńska 
doświadczyły niepokojów. 
ale - poza okupacją Ziemi 
Dobrzyńskiej - były to wy- 
darzenia epizodyczne. nie 
wywierające znaczącego 
wpływu na sytuację gospo- 
darczą38. 
Poważne skutki wywo- 
łała dopiero. szczególnie 
na Ziemi Dobrzyńskiej, 
Wielka Wojna z Zakonem 
Krzyżackim (1409-1411). 
W 1409 roku Krzyżacy 
wtargnęli na Ziemię Do- 
brzyńską. Spalili Dobrzyń i 
wymordowali jego ludność. 
Zdobyli również Rypin. Lip- 
no. Bobrowniki oraz Złoto- 
rię. W 1409 roku opanowali 
także Bydgoszcz. Jeszcze 
w tym samym roku Byd- 
goszcz została odzyskana 
przez Władysława Jagiełłę. 
Ziemia Dobrzyńska zaś po- 
wróciła do Korony w 1411 
roku na mocy postanowień 
traktatu pokojowego w To- 
runiu 39 . Kolejny najazd Za- 
konu na Kujawy i Ziemię 
Dobrzyńską miał miejsce w 
roku 1431. Krzyżacy wtar- 
gnęli na Ziemię Dobrzyń- 
ską. Spalili Rypin i Lipno 
oraz Dybów. Jeszcze w 
tym samym roku dokonali agresji na Kujawy. Omijając silnie ufortyfikowaną w tym czasie Byd- 
goszcz, skierowali się do Radziejowa, a po jego opanowaniu podjęli nieudaną próbę opanowania 
Brześcia. Następnie zniszczyli Włocławek, po czym rozpoczęli odwrót w stronę Torunia. Spośród 
wszystkich działań zbrojnych w konfliktach z Zakonem. w wyniku wojny z lat 1431-1435 najmoc- 
niej zniszczony został potencjał gospodarczy terytorium kujawskieg0 4o . Natomiast akcje. toczące 
się w czasie Wielkiej Wojny. oszczędziły Kujawy. Istniały tu więc odpowiednie warunki dla rozwo- 
ju rzeźby gotyckiej. ewoluującej płynnie od stylu "Madonn na lwie" do stylu pięknego. Punktem 
kulminacylnym tej ostatniej fazy stylowej wydają się być lata 1420-1430. Na tę dekadę przypadła 
także zwiększona liczba lokacji ośrodków miejskich na Kujawach 41 - powstało wówczas pięć 
miast. z tym że w przypadku dwóch były to odnowienia dokumentów lokacyjnych. Do roku 1460 


'\
' " 


l!t
 


\ 
. io ... \. "'ł . 
 
"\ . . 
 
," "\.(:ł.. ł,;:.. 
.'-ł- 
 ' \ 


-ł- 



 f, . r 


" 


.... 


, 
\. 
 
 


Skępe-Wymyślin. 
Krucyfiks seraficki. 
Ok. poło XVI w. 
Fot. J. Sieraczkiewicz 


164
>>>
założono jeszcze dwa miasta: w 1442 roku - Chodecz i Kościelec. a w 1450 roku "odnowiono" 
lokacje Gniewkowa i Inowrocławia. Zbieżny z tym faktem jest brak znanych nam realizacji rzeź- 
biarskich. które datować można by na okres od 1430 roku do początków ostatniej tercji XV wieku 
- poza. być może. Pietą z okolic Radziejowa, której powstanie przypisuje się na 1 połowę XV 
wieku - możliwe jednak. że i ona nie powstała później niż do 1430 roku. Wyraźnym cenzusem dla 
rozwoju plastyki kujawskiej fazy stylu pięknego jest więc napad Zakonu w roku 1431. 
Brak na Ziemi Dobrzyńskiej jakichkolwiek realizacji rzeźbiarskich nieomal z całego XV stule- 
cia, zdaje się odzwierciedlać zdecydowanie gorszą niż na Kujawach sytuację gospodarczo-kultu- 
rową tego terytorium. Ziemia Dobrzyńska była terenem działań wojennych w latach 1409-1411 
oraz 1431-1435. Doświadczyła także napadów w czasie wojny trzynastoletniej (1454-1466). Nie 
mogło to pozostać bez wpływu na gospodarkę. jak i na sztukę tego regionu. W XV stuleciu loko- 
wano na Ziemi Dobrzyńskiej jedynie dwa ośrodki miejskie: w 1422 roku - Lipno (lokacja powtór- 
na) i w 1445 roku - Skępe (w tym czasie na Kujawach 9 lokacji miejskich)42. 
Pokój toruński. zawarty między Polską a Zakonem w 1466 roku, przyniósł stabilizację poli- 
tyczną oraz gospodarczą Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej. Kształtuje się odpowiednia koniunktura dla 
rozwoju handlu, podnosi się standard życia wszystkich warstw społecznych. Odzwierciedleniem 
kondycji materialnej jest wzrost liczby inicjatyw związanych z budowaniem. a także wyposaża- 
niem kościołów w nowe sprzęty, w tym również w rzeźby. 


Przypisy: 
1 Na temat zagadnień związanych ze strategiami badawczymi geografii sztuki i jej znaczeniem w szerokim 
polu badań historii sztuki por. J. St. Kęb/owski. Kilka uwag na temat badań tzw. geografii sztuki, [w:] 
Sztuka pograniczy Rzeczypospolitej w okresie nowożytnym od XVI do XVIII wieku. Materiały Sesji Sto- 
warzyszenia Historyków Sztuki. Warszawa. pażdziernik 1997. Warszawa 1998. s. 25-42. 
2 E.Panofsky. Zum Problem der historischen Zeit. [w:] Aufsatze zur Kunstwissenschaft, Berlin 1992 [pier- 
wodruk: 1927]. s. 77-83. 
3 Taką opcję badawczą przyjął m. in. Z. ŚWiechowski, Regiony w późnogotyckiej architekturze Polski, ['N:] 
Późny gotyk. Studia nad sztuką przełomu średniowiecza i czasów nowych. Warszawa 1965, s. 113-140. 
W pracy tej wyodrębnił kategorie wpływające na wykształcanie się regionalnych odmian sztuki (s. 118- 
119) - zaliczył do nich: podłoże geograficzne, zasięgi granic podziałów politycznych. kościelnych, etnicz- 
nych. obecność w danym regionie ośrodków rzemieślniczych. miejscową tradycję kulturową określającą 
preferowane wątki formalne i ikonograficzne. 
4 Ze starszych publikacji m. in.: K. Gestenberg. Ideen zu einer Kunstgeographie Europas. Leipzig 1922; H. 
Hassinger. Ober Beziehungen der Geographie und Kulturwissenschaften. Freiburg 1930; P. Piper. Kunst- 
geographie. Verzuch einer Grundlegung. Berlin 1936; D. Frey, Geschichte und Probleme der Kultur und 
Kunstgeographie. ,,Archeologia geographica". t. 4.1955, z. 3-4. s. 90-105; z późniejszych - H. Hochhol- 
zer, Raumwirkung und Raumgestaltung der Kulturen. "Forschungen und Forschritten". t. 34.1960, s. 7- 
9; Kunstgeographie - Aufgaben. Grenzen, Moglichkeit, "Reinische Vierteljahrsblatter". t. 34. 1970. z. 1- 
4, s. 158-171; H. Lehmann. Zur Problematik der Abgrenzung von Kunstlandschaften. "Erkunde", t. 15, 
1961. s. 249-264; G. Von der Osten. Der Genius loci. "Kunst in Hessen und Mittelhein", t. 8. 1968. z. 8 - 
szerzej na ten temat zob. M. Kutzner. Spoleczne warunki kształtowania się cech indywidualnych sakral- 
nej architektury gotyckiej na Warmii. [w:] Sztuka pobrzeża Bałtyku. Materiały Sesji Stowarzyszenia Histo- 
ryków Sztuki. Gdańsk, listopad 1976. Warszawa 1978, s. 51-53. 
5 J. St. Kębłowski. op. cit.. s. 30. 
6 Mapy opracowano w oparciu o kwerendy terenowe oraz kwerendy w zasobach muzeów państwowych i 
kościelnych: Muzeum Narodowego w Warszawie (1 obiekt), Muzeum Narodowego w Poznaniu (1). Mu- 
zeum Okręgowego w Toruniu (2). Muzeum Archidiecezjalnego w Gnieźnie (4). Muzeum Diecezjalnego w 
Płocku (2) i Muzeum Diecezjalnego w Pelplinie (1) - łącznie zarejestrowano 68 pojedynczych i zespolów 
obiektów; z tym. że według przekazów 2 obiekty z Gębie spłonęły w 1945 r., kolejne 3 zaginęły w ostatnim 


165
>>>
czasie (Kościeszki. Księte i Lubraniec); poza 11 obiektami znajdującymi się w kolekcjach muzealnych, 
dalszych 6 zmieniło swoje pierwotne miejsce. O rozwoju rzeźby gotyckiej na Kujawach i Ziemi Dobrzyń- 
skiej por. G. J. Budnik. Rzeźba gotycka na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej. Katalog wystawy Muzeum 
Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku. Włocławek 1998 (tam też stan badań). 
7 S. Utrat, Studia nad zmianami krajobrazu Kujaw od końca XIII do początku XX wieku. Lwów 1935 [foto- 
kopia rękopisu. Zbiory Towarzystwa Naukowego w Toruniu. sygn. 63/XIX]. 
8 K. J. Hładylowicz. Zmiany krajobrazu i rozwój osadnictwa w Wielkopolsce od XIV do XIX wieku, Lwów 
1932, s. 78. tab. 5. 
9 Z. Guldon. J. Powierski. Podziały administracyjne Kujaw i ziemi dobrzyńskiej w XIII-XIV wieku, Warsza- 
wa-Poznań 1974, s. 59. tab. 4. 
10 Ibidem, s. 12-60. także tab. 1-3. Przed nimi badania w tym zakresie prowadzili: S. Kujot. Kto założył 
parafie w dzisiejszej diecezji chełmińskiej? cz. 1-2, Toruń 1903-1904 - okolice Bydgoszczy i Wyszogro- 
du oraz północny skrawek Ziemi Dobrzyńskiej; S. Kozierowski. Szematyzm historyczny ustrojów parafial- 
nych dzisiejszej archidiecezji gnieźnieńskiej. Poznań 1934 - obszary diecezji kujawskiej włączone w XIX 
w. w granice archidiecezji gnieźnieńskiej; S. Librowski. Wizytacje diecezji włocławskiej. cz. 1, Wizytacje 
diecezji kujawskiej i pomorskiej, t. 1. Opracowanie archiwalno-źródłoznawcze. z. 2. Wizytacje w latach 
1123-1421. ..Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne". t. 10. 1965. s. 33-200 - całe terytorium diecezji w 
latach 1123-1421; po publikacji Z. Guldona i J. Powierskiego rozwojem sieci parafialnej w diecezji wlo- 
cławskiej do k. XV w.. bez archidiakonatu pomorskiego, zajmował się W. Kujawski. Sieć parafialna diece- 
zji włocławskiej od czasów najdawniejszych do końca XV wieku. Warszawa 1971 [mps. Biblioteka Wy- 
ższego Seminarium Duchownego we Włocławku]; zaś w diecezji płockiej - K. Pacuski. Rozwój sieci 
parafialnej diecezji płockiej w XI-XVI w. Komentarz do mapy. "Studia Płockie", t. 3, 1975, cz.1, s. 59-65. 
11 W Kujawach brzeskich na parafię przypadał w tym czasie obszar 88.9 km 2 ; Kujawach inowrocławskich - 
137,05 km 2 ; na Ziemi Dobrzyńskiej -172.97 km 2 . 
12 W ok. 1400 r. w stosunku do okresu z ok. 1300 r. - 372.72% wzrostu liczby osad; w XV w. - 46.15% 
(więcej tylko w późniejszych powiatach kowalskim - 73.33% i brzeskim - 55.55%); w XVI w. - 50% (a 
więc najwięcej, tak jak i w XIV stuleciu). 
13 Z. Guldon, J. Powierski. op. cit., s. 59-60. 
14 Dla większości kościolów diecezji kujawskiej - publikowane [w:] Monumenta historica dioeceseos Wladi- 
slaviensis, ed. Z. i S. Chodyńscy. t. 18-23, Vladislaviae 1899-1907; uzupełnieniem dla niektórych parafii, 
które w XIX w. włączono w granice archidiecezji gnieźnieńskiej. są wizytacje znajdujące się w Archiwum 
Metropolitalnym w Gnieźnie: Acta Visitationis 1584 - J. Galeziński. sygn. E. 1; Acta Visitationis 1585 - 
Gaspar Gronovium, sygn. E. 1; dla interesujących nas parafii. naleźących w okresie średniowiecza do 
archidiecezji gnieźnieńskiej (w zbiorach Archiwum Metropolitalnego w Gnieźnie) - Acta Visitationis 1608 
- Vincentium a Seue. sygn. E. 40; dla parafii należących do diecezji płockiej wizytacje w zbiorach Archi- 
wum Diecezjalnego w Płocku - Akta wizytacji Archidiakonatu Dobrzyńskiego - Akta wizytacji 1591. sygn. 
1; Michał Czompski 1599. sygn. 2; Akta wizytacji 1606. sygn. 4 i Decanatus Rypinensis visitatio a Martino 
Kroiński 1623. sygn. 14. 
15 O dziejach figury i kultu m. in.: W. Załuski. Cudowna figura Matki Boskiej w Oborach 1605-1905. Pamiąt- 
ka 300-ej rocznicy sprowadzenia cudownej Figury Matki Boskiej Bolesnej z Bydgoszczy do Obór, Płock 
1906; M. Krajewski. Sanktuarium Maryjne w Oborach. Zarys dziejów. architektury i kultu. Obory 1983; 
idem. Kościół i Klasztor Ojców Karmelitów w Oborach. Obory 1986. 
16 Realizacja ta od 1974 r. stanowi własność Muzeum Okręgowego w Toruniu - nr inw. MT/Rz/104/SN. 
17 W zbiorach Muzeum Diecezjalnego w Płocku od 1998 r. - nr inw. MDPł 1/343. 
18 S. Lewicki. Drogi handlowe w Polsce w wiekach średnich. Kraków 1906. mapa w załączniku; S. Weyman. 
Da i drogi handlowe w Polsce piastowskiej. Poznań 1938; zob. teź J. Bieniak, Rola Kujaw w Polsce 
Piastowskiej. ,,Ziemia Kujawska". t. 1. 1963. s. 59-60. 
19 R. Gierszewski. Wisła w dziejach Polski. Gdańsk 1982. s. 22-120. 
20 Do Muzeum przekazana w charakterze depozytu w 1996 r. - nr depo 2602. 
21 Od 1988 r. w kościele św. Witalisa we Włocławku - Od wieków ksztalci pasterzy. Wyższe Seminarium 
Duchowne we Włocławku. pod red. J. Bagrowicza i in.. Włocławek 1994. s. 97. 
22 Obecnie w Muzeum Archidiecezjalnym w Gnieźnie - nr inw. 891. 


166
>>>
23 Obecnie w zbiorach Muzeum Diecezjalnego w Pelplinie - nr inw. 143/1/RZ/MD. 
24 Obecnie w Muzeum Archidiecezjalnym w Gnieźnie - nr inw. 780. 
25 W zbiorach Muzeum Archidiecezjalnego w Gnieźnie - nr inw. 937. 
26 Za biskupa Wincentego Teofila Popiela (1875-1883) sprowadzona do katedry włocławskiej - zob. M. 
Borucki, Ziemia kujawska pod względem historycznym. geograficznym. archeologicznym i statystycz- 
nym opisana. Włocławek 1882. s. 288-289. 
27 Od 1630 r. w Markowicach - o dziejach figury i kultu zob. m. in.: K. J. Łabiński. Bezcenny skarb Ziemi 
Kujawskiej. Sanktuarium Matki Boskiej Pani Kujaw Królowej Miłości i Pokoju. Markowice 1987; J. Nowak. 
Kult Matki Boskiej w sanktuarium markowickim, Lublin 1994 [m ps. Katolicki Uniwersytet Lubelski]. 
28 Od 1946 r. w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu - nr inw. P-20. 
29 W zbiorach Muzeum Okręgowego w Toruniu - nr inw. MT/Rz/6/SN. 
30 Obecnie w Muzeum Archidiecezjalnym w Gnieźnie - nr inw. 906. 
31 Obecnie w zbiorach prywatnych w Krakowie - za informacje o tym obiekcie oraz fotografię pragnę po- 
dziękować Panu Prof. dr hab. Tadeuszowi Chrzanowskiemu. 
32 W zbiorach Muzeum Diecezjalnego w Płocku - nr inw. MDPł 1/18. 
33 Publikowane [w:] Handelsrechnungen des Deutschen Ordens. wyd. C. Sattler. Konigsberg 1887; wystę- 
pują tam licznie mieszczanie inowrocławscy wzmiankowani w latach 1400- 1404- m. in. były wójt An- 
drzej Strauws. jego krewny Tomasz Strauws. wójt Bertoid. Jakub i Mikołaj Scherer. rajca Trojan, rajca 
Mikolaj Piperman, kupiec Jan Dalesz (Dalisch). sukiennik Herman Weynman, Złotnik Miś (Myss) i in. oraz 
później - np. wójt Bertold (1423), Mikolaj Rechinberg z Radziejowa (1430). Tomasz Strauws (1430) - pelen 
wykaz przedstawił E. Mikolajczak. Mieszczaństwo Inowrocławia w średniowieczu (Wybrane zagadnienia). 
cz. 1-2. .,Ziemia Kujawska". t. 11, 1995. s. 35-51 i t. 12. 1997. s. 81-99. a szczególnie zamieszczony na 
końcu wykaz. W latach 1400-1404 dług u szafarza królewieckiego zaciągnęła cała rada miejska Inowrocla- 
wia - M. Biskup. Dzieje miasta w średniowieczu (od końca XII w. do 1466 r.), (w:] Dzieje Inowrocławia, pod 
red. M. Biskupa. t. 1. Do 1919 r.. Warszawa-Poznań- Toruń 1978, s. 202. Nadto w spisach występują 
również mieszczanie bydgoscy: Andrzej z Bydgoszczy (1400), burmistrz Franciszek (1404) - zob. Historia 
Bydgoszczy. t. 1. Do roku 1920. pod red. M. Biskupa. Warszawa-Poznań 1991, s. 111 i 120; w 1403 r. 
wzmiankowanych jest 9 mieszczan bydgoskich, którzy zbiorowo zaciągnęli dług u szafarza królewieckiego 
- zob. F. Mincer. Historia Bydgoszczy do roku 1806, Zielona Góra 1992, s. 81-82. 
34 Historia Bydgoszczy ... . t. 1. s. 115; F. Mincer, op. cit., s. 38. Była to jedyna kujawska lokacja Kazimierza 
Wielkiego. Główną rolę w handlu bydgoskim odgrywała Wisła. W 2 pol. XIV i w XV w. Bydgoszcz była 
regionalnym centrum handlowym dla Krzyżaków, miast Hanzy oraz miejskich ośrodków pruskich.Od po- 
czątku XV stulecia wiązaia się ściślejszymi kontaktami z Wielkopolską (trakt łączący Poznań z Gdań- 
skiem przez Nakło). W latach 30-40 XV w. kupcy bydgoscy oraz nieszawscy uznawani byli za najpoważ- 
niejszych konkurentów miast pruskich. Stąd też represje wymierzone przeciwko nim ze strony krzyżac- 
kiej: liczne skargi z lat 1412-1413 o przejmowaniu statków poruszających się po Wiśle oraz atakowaniu 
kupców przemierzających z towarami drogi lądowe - publikowane [w:] Lites ac res gestae inter Polonos 
Ordinemque Cruciferorum. Sprawy i spory pomiędzy Polakami a Zakonem Krzyżackim, t.1-3. Poznań- 
Warszawa 1890-1935 (zob. Historia Bydgoszczy ... . t. 1. s. 116 i przypisy 24-29; represje ze strony 
krzyżackiej. wynikające z tej samej przyczyny dotykały także biskupa kujawskiego - zob. przypis 24). O 
pewnych sukcesach lokalnego mieszczaństwa świadczą m. in.: skargi Torunian adresowane przeciwko 
mieszkańcom Starej Nieszawy (1426) i już po pokoju toruńskim wniesione przez posłów toruńskich na 
zjeździe w Piotrkowie Trybunalskim w 1466 r.. uzyskanie przez mieszkańców Nieszawy prawa do nie- 
ograniczonego spławiania Wisłą statków i tratw (1505), wcześniej handel ograniczony był do 14 statków 
rocznie - A. Mietz. J. Pakulski, Świadectwa przeszłości Nieszawy. Rzeźby. Pomniki. Nagrobki. Tablice. 
Włocławek 1989, s. 11-12 i 15-16; powolanie w Bydgoszczy w 1487 r. Bractwa Szyprów. a więc tym 
samym formalizacja i stworzenie odpowiednich ram dla ochrony interesów właścicieli statków - Historia 
Bydgoszczy .... t. 1, s. 176-177. Szerzej o organizacji handlu na Kujawach w okresie XIV-XVI w. - zob. 
W. Kowalenko, Polska żegluga na Wiśle i Bałtyku w XIV i XV wieku, "Roczniki Historyczne". t. 17. 1948. 
z. 2; M. Biskup, Handel wiślany w latach 1454-1466. "Roczniki Dziejów Spolecznych i Gospodarczych". 
t. 14.1952; R. Gierszewski, op. cit., s. 22-120. 
35 Z terenu Malopolski - Pieta z Wojnicza z 1 ćw. XIV w. oraz Pieta z Biecza z 2 ćw. XIV w. - zob. J. E. 
Dutkiewicz, Małopolska rzeźba średniowiecza 1300-1450. Kraków 1949. s. 97-98. poz. kat. nr 1-2; T. 
Chrzanowski, M. Kornecki, Sztuka ziemi krakowskiej. Kraków 1982. s. 108; na Pomorzu - tors Chrystusa 


167
>>>
ze Starogardu Gdańskiego z ok. 1320 r. i krucyfiks z kości ola Norbertanek w Żukowie z 1 ćw. XIV w. - 
zob. J. E. Dutkiewicz. Rzeźba. [w:] Histońa sztuki polskiej, pod red. T. Dobrowolskiego i W. Tatarkiewicza. 
t. 1. Sztuka średniowiecza, Kraków 1962, s. 258; T. Chrzanowski, Sztuka w Polsce Piastów i Jagiellonów. 
Zarys dziejów, Warszawa 1993. s. 255; w Wielkopolsce - figura Madonny z Ołoboku z ok. 1320 r. - zob. 
J. E. Dutkiewicz. Rzeźba ..., s. 258; Z. Białlowicz-Krygierowa. Rzeźba. [w:] Dzieje Wielkopolski. pod red. 
Cz. Łuczaka. t. 1. Do roku 1793, pod red. J. Topolskiego. Poznań 1969. s. 397; być może i na Śląsku - o 
ile uznać datowanie przez T. Chrzanowskiego Piety z Lubiąża na pocz. 2 ćw. XIV w. - zob. T. Chrzanow- 
ski. sztuka w Polsce.... s. 261 i 264. 
36 W 1329 r. Zakon zajął całą Ziemię Dobrzyńską. przekazaną mu przez Jana Luksemburskiego. W tym 
samym roku Krzyżacy uderzyli na Kujawy - spalone zostały Włocławek i Raciąż; bezskutecznie obIega- 
no Brześć. zdobyto Wyszogród i Bydgoszcz. następnie spalono zamek w Raciążu i Radziejów. Kolejna 
wyprawa zorganizowana została w 1331 r. - Krzyżacy zajęli ponownie Bydgoszcz. następnie podjęli 
próbę zdobycia Inowrocławia, po czym skierowali się w stronę Kruszwicy i Strzelna, a następnie wtargnęli 
na terytorium Wielkopolski. W czasie drugiej fazy wojny zdobyli spalony wcześniej Radziejów i bezsku- 
tecznie próbowali opanować Brześć. Trzecia wyprawa miała miejsce w 1332 r. - zdobyto Brześć, poddały 
się Inowroclaw. Gniewkowo. Raciąż. Solec. Służewo. Wyszogród i Bydgoszcz. Ocalał tylko Włocławek. 
Kujawy inowroclawskie odzyskał Kazimierz Wielki w 1337 r.. zaś Ziemię Dobrzyńską i resztę Kujaw w 
1343 r. na mocy postanowień traktatu pokojowego w Kaliszu - o konfliktach z Zakonem w XIV-XV w. zob. 
M. Biskup. Wojny Polski z Zakonem Krzyżackim (1308-1521), Gdańsk 1993 (o działaniach zbrojnych w 
I. 1329-1332 - s. 19-37). 
37 Na Kujawach lokowano w latach 1339-1409 10 miast: 1339 r. - Wlocławek (lokacja powtórna). 1346 r.- 
Bydgoszcz, ok. 1356 r. - Strzelno. 1359 r. - Pakość. ok. 1363 r. - Przedecz, 1368 r. - Koronowo, ok. 1370 
r. - Kowal, 1382 r. - Wyszogród. 1394 r. -Izbica. 1409 r. - Skulsk; na Ziemi Dobrzyńskiej w latach 1345- 
1403 5 miast (w tym jedna lokacja nieudana): 1345 r. - Rypin. 1349 r. - Lipno. 1356 r. - nieudana lokacja 
w dobrach Księte, Janowo. Rokitnica i Świedziebna. 1375 r. - Górzno, 1403 r. - Bobrowniki (zob. Z. 
Guldon, Lokacje miast kujawskich i dobrzyńskich w XIII-XVI w.. "Ziemia Kujawska". t. 2.1968. s. 26-29, 
tab. 1). 
38 W 1373 r. Władysław Biały opanował krótkotrwale Inowrocław. Gniewkowo i Złotorię, ponownie w 1375 r. 
- Złotorię i Gniewkowo. W 1382 r. Litwini opanowali Brześć i przekazali go za okup księciu mazowieclie- 
mu Ziemowitowi IV. W 1391 r. Władysław Opolczyk przekazał całą Ziemię Dobrzyńską - poza Bobrowni- 
kami - Zakonowi Krzyżackiemu; w ich rękach terytorium to pozostawało do 1405 r. 
39 M. Biskup, Wojny Polski.... s. 44-047. 
40 Ibidem, s. 145-150. 
41 1420 r. - Przedecz (powtórna). 1422 r. - Kruszwica (powtórna). 1424 r. - Fordon. ok. 1425 r. - Gębice. 
1431 r. - Nieszawa pod Toruniem - zob. Z. Guldon. op. cit.. s. 26-29. tab. 1). 
42 Ibidem, s. 26-29. tab. 1. 


168
>>>
Emanuel Okoń 


Ostrornecko, czy Ostrornęczyn? 
Z badań źródłowych nad Ostrorneckiem 


Późnobarokowy pałac w Ostromecku stanowi jeden z nielicznych przykładów rezydencji miesz- 
kalnej z tego okresu na ziemi chełmińskiej i od dawna budzi zainteresowanie badaczy co zaowo- 
cowało, m. in. powstaniem jego monografii pióra Tomasza de Rosseta 1 . Zanim jednak wzniesio- 
no w drugiej połowie lat pięćdziesiątych XVIII wieku staraniem Pawła Michała Mostowskiego 
zachowaną do dziś budowlę istniał tu wcześniej dwór szlachecki. Widok tej rezydencji ukazał na 
powstałej w latach 1738-1744 panoramie miejscowości Jerzy Fryderyk Steiner 2 . 
W źródłach pisanych spotykamy niewielkie wzmianki o tej budowli. Wiadomo. że w pierwszym 
okresie wojny północnej. 27 maja 1708 r., oddział wojsk szwedzkich spalił Ostromecko wraz ze 
znajdującym się tu dworem szlacheckim 3 . Z roku 1714 zachował się znany inwentarz dóbr ostro- 
meckich, w którym odnotowano istniejący tu Dwor budowany o osmiu pokoiach, o trzech skle- 
pach [tj. piwnicach], dachowką nakryty otoczony ogrodem w stylu włoskim 4 . Ten skromny zapis 
źródłowy przez wiele lat pozostawał jedynym znanym opisem rezydencji poprzedzającej powsta- 
nie dzisiejszego pałacu i wykorzystany został przez Barbarę Sadurską oraz Tomasza de Rosseta 
przy próbach jej rekonstrukcji 5 . Przeprowadzone ostatnio badania nad właścicielami Ostromecka 
wykazały, że wspomniany inwentarz powstał pod koniec życia Jana Jakuba z Krowiczyna Dor- 
powskiego, ostatniego przedstawiciela rodu. który od około 1624 r. władał miejscowością6. 
Dopiero w roku 1983 leszek Kajzer opublikował nieznany dotychczas szczegółowy opis "dworu 
w Ostromecku" z 1718 r. odnaleziony w zbiorach Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warsza- 
wie 7 . Materiał ten posłużył następnie autorowi do rekonstrukcji miejscowej rezydencji na począt- 
ku XVIII w., a później wykorzystano przy interpretacji wyników przeprowadzonych wokół pałacu 
sondażowych prac archeologicznych B . 
Jednak konfrontując przytoczone przez archeologów źródło z danymi historycznymi i analizą 
materiału ikonograficznego należy podejść do niego z dużą rezerwą. Wedle wspomnianego opi- 
su w jednym z reprezentacyjnych pokoi piano nobile znajdował się herb Imci Pana Wojewody 
[sic!] przy podniebienit.! . Nieodłącznie nasuwa się pytanie herb jakiego wojewody umieszczono 
w fasecie? Zwłaszcza. iż leszek Kajzer przyjął za starszą literaturą. że w roku 1710 Ostromecko 
nabył król August II Mocny. a dopiero od 1745 r. było ono w posiadaniu Teodora alias Bogdana 
Mostowskieg0 10 . Miejscowość ta jednak nigdy nie wchodziła w skład dóbr królewskich. ani dzie- 
dzicznych Wettynów. Jedynym wojewodą będącym właścicielem tutejszych włości i ostromeckie- 
go dworu, a później pałacu był urodzony około 1721 r. Paweł M. Mostowski herbu Dołęga. Miano- 
wany zresztą dopiero w roku 1758 wojewodą pomorskim. Wcześniej żaden z dziedziców Ostro- 
mecka nie piastował tego urzędu 11 . Również Teodor Mostowski będący w tym czasie. tj. w 1718 
r. potwierdzonym źródłowo właścicielem miejscowoścj12. Nie wydaje się bowiem prawdopodob- 
ne. aby w reprezentacyjnym apartamencie tutejszej budowli znajdował się herb nie związany z 


169
>>>
. . 

. -. 

. .
t' 
;"1 
i 
 

: 
I:.:. 

'. 
.1 

 
,ł.

. 


I 
; 
1: 
, 
{':... 

f: . 

IC.' 

'" 


I 
I 
I 
I 
I 
I; 
1(. 


I i 
:;
t,

'l: t.; 
I . 
;::::.

t 
I ' .,. 
I 
ł 


170 


! 1 1.::.,,
.- 
Oj '1;-... 
.j,':
.,; 

. ".';:' .. 
-...:- . I ."\
. 


.'.'
W'
 
 
I . 
 ." t . ,.;' ,ytj \ ' .'-' 
 l

'-i.( '. 
.;f!r
 
'4.,..-: :ł:.: 1 '.' 
"1)".. I 
',;}


1jJ '

j 
).;. 
. .;':t.,.
';
\:;j!. "
., 
 
'):. 
.
 
 r.. . 
r;v.:
, \ '1
". 
. .(.:.. 
i

'


\ :\ i;, .
.. 
, ;..,
?:]
? :.{ w"'.' !..... 
.{I:
:';".1
\ii
: 
'.

h I . A;.
/ . . . .':' 


 . . 
',:


- . 
 '. :
Ah\W -- 
.. 
1 :
'

1""'.".1.',\." oJ łr.. 
,. '\:
!:iI
.II I '
:
i
i\
f) ! t!1
:
 

." 
 ";' :
.
: 'p.  ..-' 
t i.
ll1 : ;:\
' ,,'.;/ :\
'ł{ ,'- 
 . ,, :;. . . . ., ; , 
 
 ). . ' . ' , :
 , , _ r _ . ., : . _ . . _ . . . . . :- : . . ; 
'ł

 ,':
.. 
rt,i. .¥
.. :'.' 
:,ł':l:....
 /' 
,... t,:,. .' 

:,of/: _' ł
, 
J. 
:" 11... 
.. ;.- 

.; 


: .:t:S

 
t.. I
 t/
\:
 :. . ;. , .;." 
r?:' .... :\:' ,,,{'i:--. \:. " .
.:.::

. 

:;"''''. '-ł 
.

.. J ,. '. .;, ."-' 
+i;1 :.
;

:,:. ;':i
1r\f.' E /
; 
,.., 'i 
. I! .'-.'.'\.;\;L..' ,.' .. t,f';-, 

 . 
t1
'}J't..':-- : 13., 
'
{1f
;: ;
, 

ot
';, 
. . If-'
I; 
 
: 
L'''''':'; v.; ./... ., .,,;
. 
. ;- ,.1, 
. ł'-; \ t.. \i t: 'iii .
(' . i 
...... 
X. .ł.
r.,
t . . I .'. .
(:ln: ' . ::-t
. 

 "" ;:':1- :'1- .! . -J.".,":'.
 : i.. . o " 
:. I .,. -""*ł!,""}
' , li...:{i', t "l \ ' , '
 e., 
4

'_
. .j-'." r. 1 
 
.. 
A I:.., : 
 .. r. " '.::... " I I. ,; jij.
. 
 ł- " .t.t: . 
' I ." '. '.:. .-';' 
,'ł..#: l' . I ,..':';!J 
. '-I' :
'... .:
 
.!J,..' ., 11:. 
.
 ,'o d}..' 
 \
-'!.. :(
, . b..... __ 
 ::'.. '::. . 
=/' i"I' 'ł' . "L(;Y'
'" , 
..);- ,,fi. ,I ..... -- - , ..'I'} . Ii 

J' .:"J 
 ' 
 .!. ;' , :. .,
/. - 
, 
;... 

. \' · I', ił ::.. '
ł.._ iU.".. 
!.\
 ' \ 
 fi . -i i" 
,:. 
 tt;;."  ". ., 
. . . · n 
 . . .
 ł 5.- 
*

! łrA; 
11" . .1.. 
..7d . I, '1'\- /.' 
.-:::. .; 

-ł I'" i" '\ I - i
f:J..'. 
.;.! \ .
 .' . : ,. 
.;l,.t ,
- \: " .,;;, ' 

 : 
 . \ . 
 ,
. 
:: 
, \,. ;'1' 

:.: 
i
\\/ ) '. 
 .-t

.; [ 
'. . .. \. t . .' . 
r .' . 
'ę., "I . 
 . Il '" 4-' ..... Ir . 1,

;: j 
tI' t:
., 
 
f.

'...- I 
.: 
 . ł\.:
 .! 
. i 

 ."" . .if ..::. ł 
"
t
 j. '
l' , : . 'i _ ' I ' 
,
\ \; \ . - 
'fj.-'l; ,. I 
:; t 
( I 
.' , I 
.:1 I 
" I 
" .I 


i;' ; 
.
. 
.;...'t-'.....,;,. 


..... :
.- 


,. 
l' .' 


... 
rt. 


\: 


osobą ówczesnego lub po- 
przedniego jej właściciela. 
Także pozostała część 
opisu nasuwa dalsze wąt- 
pliwości. zwłaszcza rozbu- 
dowana bryła i ilość po- 
mieszczeń zdecydowanie 
różni się od opisu dworu z 
roku 1714 oraz jego wido- 
ku na panoramie Jerzego F. 
Steinera. Wszystko to zmu- 
sza do weryfikacji przyto- 
czonego przez L. Kajzera 
tekstu źródłowego. 
Po dokładnej jego anali- 
zie stwierdziłem. że jest to 
uwierzytelniony odpis inwen- 
tarza dóbr ostromęczyń- 
skich, w skład których 
oprócz wsi Ostromęczyn 
wraz z opisanym dworem, 
czy raczej pałacem wchodzi- 
ły: folwark Chłopków, wieś 
Kisielów i osada pszcze- 
larska Włochy. wpisany 5 
kwietnia 1719 r. do wieluń- 
skich ksiąg grodzkich. Spi- 
sany on został w związku z 
planowanym przekaza- 
niem ich za zgodą Trybu- 
nału Koronnego z 18 paź- 
dziernika 1718 r. zakonowi 
paulinów. którego zgroma- 
dzenie prowincji odbyte 
przypuszczalnie 18 marca 
tego samego roku pod 
przewodnictwem m. in. ów- 
czesnego prowincjała ojca 
Konstantego Moszyńskie- 
go. przeora jasnogórskiego 
ojca Anastazego Kiedrzyń- 


Panorama Ostromecka z lat 
1738-1744 od strony pólnocno- 
zachodniej. Rys. Jerzy Fryde- 
ryk Steiner. Według: Toruń i 
miasta ziemi chelmińskiej na 
rysunkach Jerzego Fryderyka 
Steinera z pierwszej polowy 
XVIII wieku (tzw. Album Steine- 
raj, pod red. M. Biskupa. Toruń 
1998 r.
>>>
skiego i prokuratora prowincji ojca Teodora Żeligowskiego zaaprobowało powyższą fundacj ę l3. 
Wymienione w nim miejscowości nigdy nie wchodziły w skład dóbr ostromeckich ani nie leżały 
w XVIII wieku na terenie ziemi chełmińskiej14 . Opis ten dotyczy bowiem dóbr i wsi Ostromęczyn 
na Podlasiu położonych wraz z miejscowościami Chłopków i Kisielew w obecnym powiecie 
łosickim (gmina Platerów) w województwie mazowieckimIs . 
Zakon paulinów planował sprowadzić do Ostromęczyna kanonik warszawski ksiądz Michał 
Józef Krasowski. Jednak ostatecznie fundacja ta nie doszła do skutku, bowiem w roku 1722 
odstąpił on od tego planu zapisując niejako w rekompensacie tylko pewną kwotę na rzecz 
warszawskiego klasztoru tegoż zgromadzenia l6 . Szlachcic Michał J. Krasowski był właścicie- 
lem pięciu wsi w pobliżu Siemiatycz: Buczyna. Duplewic. Łyskawic. Ostromęczyna i Podlodo- 
wa. Po cudownym objawieniu wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej stał się jednym z naj- 
bardziej ofiarnych i żarliwych działaczy kościoła katolickiego. W 1713 r. objął probostwo w 
Siemiatyczach i doprowadził w ciągu 6 lat do osadzenia tu księży misjonarzy. Następnie zrezy- 
gnował na ich rzecz z probostwa. przeznaczając zarazem sumę 80 tysięcy złotych na budowę 
klasztoru 17 . Nie bardzo w związku z powyższym wiadomo kto był podczas sporządzania wspo- 
mnianego inwentarza właścicielem miejscowości. Przyjmuje się bowiem w literaturze. że około 
1690 r. dobra ostromęczyńskie przez małżeństwo Angeli z Koszowskich z Janem Chryzosto- 
mem Pieniążkiem herbu Odrowąż (ok. 1630 r. - ok. 1712 r.) przeszły w jego posiadanie. Ten 
gorliwy katolik. znany z fundacji na rzecz klasztoru paulinów na Jasnej Górze. sprawował w 
latach 1683-1710 urząd wojewody sieradzkiego. Po jego śmierci żona Angela wstąpiła do klasz- 
toru karmelitanek bosych w lublinie. Niezbyt jasne są dalsze losy Ostromęczyna. Być może 
kanonik M. J. Krasowski tylko pośredniczył w planowanej fundacji. Wiadomo bowiem. że w 
latach pięćdziesiątych XVIII stulecia włości te należały do hrabiego Karola Józefa H. Sedlnic- 
kiego. który przypuszczalnie otrzymał je po matce Marii Kazimierze. córce Jana Ch. Pieniążka 
i jego drugiej żony Anny T. Warszyckiej. Ona to w roku 1699 poślubiła Karola Juliusza Sedlnic- 
kiego (1653-1731) posła austriackiego na dworze polskim, gubernatora księstwa oławskiego i 
brzeskiego. mianowanego w 1695 r. hrabią Rzeszy. Ich syn Karol Józef H. Sedlnicki (1703- 
1761), podskarbi wielki koronny. posiadał na Podlasiu dobra Witulin. Kozierady, przemianowa- 
ne na Konstantynów i właśnie Ostromęczyn 18. Można więc przyjąć. że wzmiankowany w opisie 
"herb wojewody" znajdujący się w pałacu ostromęczyńskim to herb Odrowąż związany z woje- 
wodą sieradzkim Janem Ch. Pieniążkiem. Niestety budowla ta nie zachowała się do chwili 
obecnej i nie można zweryfikować powyższej hipot ezy l9. Zresztą pałac istniejący w pierwszej 
ćwierci XVIII w. został zapewne rozebrany. albo kompleksowo przebudowany już w połowie 
tego stulecia. Wiadomo bowiem. że w roku 1753 Jan Henryk Klemm, oficer i architekt działają- 
cy głównie na usługach hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego wykonał 
projekt nowej rezydencji dla ówczesnego właściciela Ostromęczyna. wspomnianego już K. J. 
H. Sedlnickiego. Informuje o tym list podskarbiego wielkiego koronnego do J. K. Branickiego z 
tego czasu 20 . Pisze o tym również L. Kajzer przytaczając treść korespondencji i próbując złą- 
czyć go bezpodstawnie także z Ostromeckiem 21 . 
Widać więc, iż wszystkie ustalenia powstałe w oparciu o powyższe źródło z 1718 r.. m. in. 
rekonstrukcja bryły i rozplanowania dworu w Ostromecku wzniesionego jakoby na "kopcu" oto- 
czonym wałem ziemnym i fosą okazały się błędne 22 . Przy próbie rekonstrukcji wcześniejszej 
siedziby dworskiej dalej podstawowym źródłem pisanym pozostaje skromny jej opis z roku 
1714. a późniejszym. ikonograficznym. panorama miejscowości wykonana przez Jerzego F. 
Steinera. 
Na zakończenie można wspomnieć. iż także do Ostromecka zamierzano sprowadzić zakon 
paulinów. Starania w tym względzie podjął w roku 1767 ówczesny wojewoda mazowiecki i dzie- 
dzic tutejszych włości Paweł M. Mostowski. który planował przekazać im miejscową świątynię. 
Jednak tak jak w przypadku Ostromęczyna i one nie zostały uwieńczone powodzeniem 23 . 


171
>>>
ANEKS 


Inwentarz dóbr ostromeckich z roku 1714. 
Oryginał: Archiwum Państwowe w Bydgoszczy. zespół Archiwum Alvenslebenów z Ostromecka. 
Rep. 35. sygn. 691: "Nutzungsanschliige von den Ostrometzkoschen GOterrl'. brak pag. 


Status Ma;ętnosci Ostromę[cka]. 
Ostromęck opisuie się Primario Budynki. 1714. 
1 mo. Koscioł Murowany przy ktorym iest Pleoboania dachowką nakryta. 
2do. Dwor budowany o osmiu pokoiach, o trzech sklepach, dachowkq nakryty. 
Około ktorego Dworu Ogrod Włoski we dwa gradusy Założony y drzewem 
roznym zasadzony, Parkanem w koło otoczony. W ktorym Ogrodzie, 
Budynek Ogrodowego w Pruski Mur postawiony y dachowkq nakryty. Przez 
ktory Ogrod idzie kanał od sadzawki do sadzawki, a z sadzawki w Rury, 
rurami zas w Ruruwki woda idzie do Gorza/ni. 
Z drugiey strony Dwora, Folwark budowany o czterech izbach y o czterech 
komorach z kominami dwiema y sklepem murowanemi, dachowkq nakryty. 
Gorza/nia w Pruski mur z garcami dwiema y z fasami, z kominem murowanym 
dachowkq nakryta. Przy teyże Gorza/ni na bydło będqce na wywarze, 
staynia budowana dachowkq nakryta. 
Budynek dla Arędarza Gorza/ni, Browaru y karczem w Pruski mur budowany z 
komorq y sklepem murowanym dachowkq nakryty. 
Przy tymże budynku staynia na konie y na drobny Inwentarz budowana 
dachowkq nakryta. 
Browar w ktorym izba, spodem sklep murowany, w sieni komin murowany y 
kociał do piwa maiqcy w sobie cztery Beczki. W rogu Browaru ozd, piec 
murowany w Nim, dachowkq nakryty. 
Owczarnia w Pruski mur budowana, stodoły, Wołownia, krownia, trzy staynie y 
spichrz nad niemi. T udziesz na Inwentarz drobny kurniki nowo 
wybudowane Dworskie. 
Spichrz w zdłusz łokci sto maiqcy, wszerz łokci osiemnascie, w pruski mur 
budowany, na dole cztery komory, na drugim piętrze drugie cztery komory 
a na trzeciey kondygnacyi Gora przez wszytek spichrz idzie, Dachowkq 
pokryty z szczytami zamurowanemi, z wszelkim Zamknięciem. 
Karczma z Izbami na rogach dwiema o dwoch komorach, dwoch murowanych 
kominach z wiazdem. 
W ktorey wsi Mieszkancow alias budynkow znayduie się 12. 


Do tey wsi sq dwa Młyny ieden wodny, drugi wiatrak y łqk utnie według 
urodzaiu Roku for na cztery konie 170 az do 200. for. 
Cegielnia z szopą y piecem murowanym y Budynek dla strycharza. 
Ta wies ma swoy Bor. / / 


[Dr]uga wies Izbice nazwana. 
Ma Folwark z kominem y sklepem murowanemi z Izbą y dwiema komorami. 
Stodoła nowa o dwoch klepiskach budowana. 
Owczarnia zas w pruski mur budowana, karczma w Pruski mur także murowana z 
kominem murowanym. 
Budynkow ma w sobie 15. 


172
>>>
Także y ta wies ma swoy Bor. 


Trzecia wies Reptowo nazwana. 
W ktorey iest Folwark w Pruski mur budowany, Owczarnia z stodołą w 
Wiązarek. 
Mieszkancow ma w sobie 6. 
Folwark, stodoły, owczarnia, szopa w pruski mur, wszy[s]tkie budynki dobre. 
Także y ta wies ma swoy Bor. 


Na tych trzech Folwarkach iest wysiewu zyta łasztow 11. Pszenicy łasztow 2. 1 
1/2. Secundum Mu/titudinem Consternorationis Rot demptis expensis. Z 
tey krescencyi bywa spustu do Gdanska zyta łasztow 20. [-]18. Pszenicy 
łasztow 8. [-] Z [o] 6. naymniey, według urodzaiu. 
Po tych trzech Folwarkach iest według potrzeby drobiazgu na Pakt u Dworkbu b . 
Młyny dwa daią zyta łasztow 4. a zatym Rachuiąc ad Minimum zyta łaszt fi. 100. 
facit fi. 2200. Pszenicy łasztow 6. po fi. 180/bo iest biała/ facit fi. 1080. 
Expens na Gospodarstwo w tych Dobrach Folwarkowych nie Wielki, ponieważ 
tak 'udzie w Nich Mieszkaiący, Robią roczne szarwarki, iako y Niemcy 
nie posledni tak ręczną Robotą iako y sprzęzaiami robią Zacciągc. 


Czwarta Wies Kępa. 
Na ktorey siedzi Ho/ędrow 11. 
Ta czynsz płaci y szarwark tak sprzęzaiem iako tez ręczną robotą robi. 


Piąta Wies Strzyzawa. 
Na ktorey siedzi Ho/ędrow 13. 
I ci czynsze płacą y ręczną iako tez sprzęzaiem robotę robią. Na ktorey wsi przy 
wisIe karczma z kominem y sklepem murowanymi z wiazdem. Gdzie y 
przewoz iest. 


Szosta Wies Mozgowina. 
Na ktorey siedzi Ho/ędrow 8. 
G czynsze płacą y ręczną tylko robotę robią. / / 


Siedma wies Strzyzawa ma[ła]. 
Na ktorey komornikow Ho/ędrow siedzi 14. 
Czynsze płacą y ręczne szarwarki odprawuią y na posłudze Dworsk[i]ey są. 


Percepta tych Majętnosci 
1 mo. Gorza/nia z Browarem y karczmami arędy daie 
do tego na Folwarkową potrzebę karmi wywarem wieprzow pietnascie y 
dwoie bydła na Panską kuchnią. 
2do. Owczarze na dwoch Owczarniach będący daią co Rok 
3tio. Trzecia owczarnia w Ostromęcku, owiec Inwentarskich czterysta zawarło 
się na Zimę numerant[is] od nich proventy 
4to. Czynsze gorne z przewozem daią co Rok 
5to. Czynsze od Niemcow wszy[s]tkich na swiątki przynoszą 
6to. Cegielnia importuie demptis expensis na Rzemies/nika 
7mo. Krowy Ho/ęderskie ktorych iest 50, od kazdey rachuiąc po dwa achtle 
Masła y dwie kopy sera, kazdy zas ach tel masła y kopa Gomołek 


fi. 1500. 


fi. 360. 


fi. 400. 
fi. 233. 
fi. 1500. 
fi. 400. 


173
>>>
rachuiąc po fi. 6. facit fi. 1200. 
8vo. Wyszszą ut supra wyrażoną ad numerando za oziminną quaterni 
krescencye Perceptę, y z Młynami facit summa 
fI. 3280. 
Jarzynna krescencya non numerat[a], a to in vim expensy Gospodarskiey. 


A zatym Computatis Computandis wszy[s]tkiego prowentu facit summa 8873. 


Sadzawek w tey Ma;ętnosci Znayduie się sied[e]m. Z ktorych w czterech 
są sadzone karpie, w trzech zas Ryby varis generis. 
Jest in super Jeziorko y brzeg wis/[a]ny do łowienia ryb. 


Notandum. Rozległość tych Dobr extenditur in longitudinem nad wisłą blisko 
Mili, in latitudinem rożnie, pułmili, y trzy cwierci mile. II 


Inwentarz Bydła y Koni. 
Wołow do Roboty rachuiąc do kazdego pługa odmiennego wołow dziewięc, in 
summa iest Sztuk 54. 
Koni cugow[ych] os[ie]m roboc[z]ych po Folwarkach y ieden nad to, iest in 
summa wszy[s]tkich 33. 
Kurow, Jędykow, Gęsi, Kaczek y Swini według potrzeby na Folwarkach ktore 
maią Dworki oddane sobie na Pakt. 


Niemcy na Kępie siedzący gdy im Prawo wyidzie wkupnego alias Godsweniku od 
ponowienia Prawa daią fi. 3000. 
Niemcy na Strzyzawie siedzący Godsweniku daią fi. 2000. 
Muzgowianie y Strzyzawa mała daią Godsweniku dubelt czynsz. 
Młynaż daie Godsweniku fi. 300. 


Status Bonorum 
Ostromęcka in 
Anno 1714 Conscrip[tus] 


a-a poprawiono literę "p" na "b" 
b-b nadpisano 
c-c dopisano dołem 


Przypisy: 
1 T. de Rosset, Późnobarokowy pałac w Ostromecku. Bydgoszcz 1987. Wyniki badań tegoż autora powtó- 
rzono w opracowaniach: A. Sucharska, Czas jak strumień... Z dziejów Ostromecka, Bydgoszcz 1990, 
passim i J. Wojtowicz. Krótki zarys dziejów Ostromecka. Gospodarka, właściciele, życie codzienne. Byd- 
goszcz 1990. s. 17-18. Ze starszej literatury warto wspomnieć nie publikowane studium historyczno- 
konserwatorskie: B. Sadurska, Ostromecko, woj. bydgoskie. zespół pałacowy. Dokumentacja historycz- 
no-architektoniczna opracowana na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Bydgoszczy. 
mps. Toruń 1976. zbiory Oddziału Wojewódzkiego Służby Ochrony Zabytków w Toruniu. Delegatura w 
Bydgoszczy. sygn. 0/6. 
2 Toruń i miasta ziemi chełmińskiej na rysunkach Jerzego Fryderyka Steinera z pierwszej połowy XVIII 
wieku (tzw. Album Steinera). pod red. M. Biskupa, Toruń 1998. iI. 115 (s. 163). Rysunki J. F. Steinera 
powstały zasadniczo w I. 1738-1745. jednak zachowany projekt karty tytułowej wraz ze spisem treści 


174
>>>
planowanej edycji "Albumu" z 1744 r. uwzględniający widok Ostromecka pozwala zawęzić czas jego 
powstania do I. 1738-1744. Por. M. Woźniak. Jerzy Fryderyk Steiner - życie i dzieło. [w:] Toruń i miasta 
ziemi chełmińskiej..., s. 25 n. 
3 Archiwum Państwowe w Toruniu. Akta miasta Kowalewa. sygn. 8: "Prothocollon Actorum Civilium Scabi- 
nalium Kovaleviensium (1694-1715)". f. 13. 
4 Archiwum Państwowe w Bydgoszczy. zespół Archiwum Alvenslebenów z Ostromecka. Rep. 35. sygn. 
691: "Nutzungsanschlage von den Ostrometzkoschen Gutern". brak pag.: (Inwentarz dóbr ostromeckich 
z 1714 r.). Źródło to pierwszy wykorzystał J. Wojtowicz. Narastanie kapitalizmu w rolnictwie ziemi cheł- 
mińskiej. (Majorat ostromecki w latach 1772-1880). Toruń 1962, s. 74-75. Inwentarz ten w niepełnym 
brzmieniu i z błędami zamieściła: B. Sadurska. op. cit., s. 64-68. aneks 2. a następnie z podobnymi 
uwagami: A. Sucharska. op. cit.. s. 28-32. Nadto jego fragmenty opublikował: J. Wojtowicz. Krótki zarys 
dziejów Ostromecka.... s. 17-18 i A. Perlińska, Jeszcze raz o Ostromecku i jego właścicielach. "Kalen- 
darz Bydgoski". R. XXIV: 1991. s. 231-232. Dlatego też autor załączył w aneksie powyższe źródło w 
pełnym brzmieniu. 
5 B. Sadurska. op. cit.. s. 28-30; T. de Rosset. op. cit., s. 26. Ten drugi badacz posłużył się również przy jej 
rekonstrukcji wspomnianym rysunkiem J. F. Steinera. Ich ustalenia powtórzyła później w popularnym 
opracowaniu dziejów Ostromecka: A. Sucharska. op. cit.. s. 34-35. 
6 E. Okoń, Właściciele Ostromecka i ich rezydencja w XVIII stuleciu w świetle żródeł pisanych i ikonogra- 
ficznych, [w:] Architectura et historia. Studia Mariano Arszyński septuagenario dedicata. red. M. Woź- 
niak, Toruń 1999. s. 207-229. 
7 L. Kajzer. Z badań nad starszym założeniem obronnym w Ostromecku, woj. bydgoskie. "Acta Universita- 
tis Lodziensis", Folia Archaeologica, Nr 4: 1983. s. 146-151. 
8 Ibidem s. 151 i 153-154; T. Grabarczyk. L. Kajzer, K. Walenta, Sprawozdanie z badań pałacu w Ostro- 
mecku gm. Dąbrowa Chełmińska. woj. bydgoskie, w 1981 r.. "Acta Universitatis Lodziensis". Folia Archa- 
eologica. Nr 5: 1984. s. 117-119 i 127. 
9 L. Kajzer. op. cit.. s. 149. 
10 Ibidem. s. 142-143. 
11 T. de Rosset. op. cit.. s. 10-15; A. Sucharska. op. cit.. s. 15-41; J. Wojtowicz. Krótki zarys dziejów Ostro- 
mecka.... s. 9-18. Szerzej na temat postaci P. M. Mostowskiego zob. W. Konopczyński. Mostowski Paweł 
Michał. [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. 22; Wroclaw-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1977, s. 68-71; J. 
Dygdała. Mostowski Paweł, [w:] Slownik biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, pod red. S. Gierszew- 
skiego. t. 3: pod red. Z. Nowaka. Gdańsk 1997. s. 260-261. 
12 E. Okoń. op. cit.. s.209 - 210. 
13 Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie (dalej: AGAD). zespól Ksiąg Grodzkich i Ziemskich Wie- 
luńskich (Castrum Vieluniensis. Relationum). sygn. 68. f. 318-324 v. 
14 Por. mapa rozmieszczenia i zróżnicowania osadnictwa w wOjewództwie chełmińskim w 1772 r. stanowią- 
ca załącznik do pracy: S. Cackowski. Struktura społeczna i gospodarcza wsi województwa chełmińskie- 
go w okresie pierwszego rozbioru Polski. Osadnictwo i ludność chłopska, Toruń 1985. 
15 Wykaz urzędowych nazw miejscowości w Polsce. t. 1: A-J, Warszawa 1980. s. 224; ibidem. t. 2: K-P, 
Warszawa 1981, s. 76 i 654. Miejscowość Kisielew nosiła w 1967 r. nazwę Kisielów, identyczną jak we 
wspomnianym inwentarzu. Zob. Spis miejscowości Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Warszawa 1967. 
s. 469. Natomiast osada pszczelarska Wiochy to być może leżąca w ich pobliżu dzisiejsza wieś Pasieka. 
16 S. Ch[odyński]. Paulini w Polsce. [w:] Encyklopedia kościelna podług teologicznej encyklopedji Wetzera 
i Weltego z licznymi jej dopełnieniami przy wspólpracownictwie kilkunastu duchownych i świeckich osób. 
wyd. przez X. Michała Nowodworskiego. t. XVIII; Warszawa 1892, s. 512; J. H. Zbudniewek. Katalog 
domów i rezydencji polskiej prowincji paulinów. "Nasza Przeszłość", t. 31; Kraków 1969. s. 215; A. Jaś- 
kiewicz. Z dziejów mecenatu artystycznego i kulturalnego o. Konstantego Moszyńskiego. "Studia Claro- 
montana". t. 4; Częstochowa-Jasna Góra 1983, s. 391; B. Kubica, O. Konstanty Moszyński. paulin - 
biskup, "Studia Claromontana". t. 9; Jasna Góra 1988, s. 173 i 179. 
17 R. Zdziarska. Kościół i klasztor misjonarzy w Siemiatyczach w pierwszej polowi e XVIII w., "Kwartalnik 
Architektury i Urbanistyki". t. XXXVI: 1991. z. 2. s. 105 i 109; Katalog Zabytków Sztuki w Polsce. Seria 
Nowa, t. XII: Województwo białostockie. pod red. M. Kałamajskiej-Saeed. z. 1: Siemiatycze. Drohiczyn i 
okolice. oprac. M. Kałamajska-Saeed. Warszawa 1996, s. 58-68. 


175
>>>
18 K. Przyboś. Pieniążek Jan Chryzostom. (w:) Polski Słownik Biograficzny, t. 26; Wrocław-Warszawa-Kra- 
ków-Gdańsk-Łódź 1981. s. 93-98; R. Aftanazy. Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej. 
wyd. 2. przejrzane i uzupełnione. t. 2: Województwa brzesko-litewskie. nowogródzkie. Wrocław-Warsza- 
wa-Kraków 1992. s. 154-156; H. Palkij. Sedlnicki Karol Józef Hiacynt, (w:) Polski Słownik Biograficzny. t. 
36; Warszawa-Kraków 1995. s. 144-147. 
19 Katalog Zabytków Sztuki w Polsce. t. X: Województwo warszawskie. pod red. I. Galickiej i H. Sygietyń- 
skiej. z. 6: Powiat łosicki. inwentaryzację przeprowadzili I. Galicka. H. Sygietyńska i D. Kaczmarzyk. 
Warszawa 1965. s. 20; E. Gąsiorowski. B. Kaczyńska. O. Puciata. Województwo warszawskie. "Bibliote- 
ka Muzealnictwa i Ochrony Zabytków". Seria A. t. VII: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. z. 15. 
Warszawa 1972. s. 53; Zabytki architektury i budownictwa w Polsce, t. 2: Województwo bielskopodlaskie. 
pr. zb.. Warszawa 1984. s. 144. 
20 AGAD. Archiwum Ordynacji Roskiej Stefana hr. Potockiego. sygn. XX1l1. 
21 L. Kajzer. op. cit.. s. 143. przyp. 20. gdzie podano jednak jego błędną sygnaturę. Odpis tego źródła także 
w tekach Glinki. Por. Katalog Tek Glinki. cz. 1: Kata/og osobowy. oprac. T. Zielińska. "Biblioteka Muzeal- 
nictwa i Ochrony Zabytków". Seria B. t. XXVI; Warszawa 1969. s. 146; ibidem. cz. 2: Katalog geograficz- 
ny. oprac. T. Zielińska. "Biblioteka Muzealnictwa i Ochrony Zabytków". Seria B. t. XXVI; Warszawa 1970. 
s.132. 
22 Por. przyp. 8. 
23 S. Ch(odyński). op. cit.. s. 513; J. H. Zbudniewek. op. cit.. s. 215. gdzie mylnie podano dane ówczesnego 
wojewody mazowieckiego jako M. Ostrowskiego. zamiast P. M. Mostowskiego.
>>>
KOMUNIKATY
>>>
Lech Łbik 


Sesja naukowa 
"Rozwój przestrzenny i architektoniczny 
Nakła nad Notecią" 


W roku 1299 książę Władysław Łokietek lokował w krajeńskim Nakle miasto na prawie mag- 
deburskim. Chcąc uczcić jubileusz siedemsetlecia istnienia nakielskiej gminy miejskiej. miejsco- 
we Muzeum Ziemi Krajeńskiej zorganizowało 28 maja 1999 roku sesję naukową. Tematyka sesji 
koncentrowała się na zagadnieniach pomijanych w dotychczasowych badaniach nad dziejami 
tego ośrodka. a związanych z zachodzącymi na jego obszarze procesami osadniczymi. kształto- 
waniem się przestrzeni miejskiej i jej zabudową. w tym miejscową architekturą monumentalną. 
reprezentowaną przez budowle użyteczności publicznej i obiekty sakralne. Ogromny wkład w 
przygotowanie i merytoryczny dorobek nakielskiej sesji wniosła Pracownia Dokumentacji i Popu- 
laryzacji Zabytków Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Bydgoszczy. W roli prelegentów wystąpił 
bowiem niemal cały zespół tejże Pracowni (mgr Bogna Derkowska-Kostkowska, mgr Daria Brę- 
czewska-Kulesza. mgr lech Łbik. mgr Krzysztof Milanowski. mgr Krzysztof Bartowski, mgr Piotr 
Winter oraz mgr Robert Tomaszewski. zarazem kierownik Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle). 
wygłaszając dziewięć z czternastu przygotowanych referatów. Grono referentów dopełniło sze- 
ściu badaczy. reprezentujących nakielskie Liceum Ogólnokształcące (dr Andrzej Kinderman). 
Instytut Archeologii i Etnologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (dr Dariusz Poliński). 
Archiwum Państwowe w Bydgoszczy (dr Marek Romaniuk). tudzież Oddział Wojewódzki Służby 
Ochrony Zabytków w Toruniu (mgr Maciej Obremski. mgr Maria Grzybowska i mgr Zofia Werne- 
rowska). 
I tak Andrzej Kinderman scharakteryzował nakielskie środowisko przyrodnicze. Omówił poło- 
żenie miasta. jego budowę geologiczną. rzeźbę terenu. gleby. szatę roślinną. warunki klimatycz- 
ne i hydrograficzne. O powstaniu i przyszłości Nakła jako węzła ważnych dróg lądowych i twier- 
dzy (drewniano-ziemny gród. później murowany zamek). kontrolującej ruch na przebiegających 
tutaj szlakach. zadecydowała przed wiekami rzeźba terenu i miejscowe stosunki hydrograficzne. 
Na wysokości miasta obszerna Pradolina Toruńsko-Eberswaldzka. wypełniona niegdyś bagnami 
i mokradłami nadnoteckimi. zwęża się bowiem do 2 kilometrów. tworząc bramę dolinną. zwaną 
bramą nakielską. 
Robert Tomaszewski zanalizował pozyskane dotąd źródło archeologiczne z terenu gminy Nakło 
i na ich podstawie dokonał rekonstrukcji głównych procesów osadniczych. zachodzących na ob- 
szarze tejże gminy od schyłkowego paleolitu po wieki średnie. Podkreślił przy tym istnienie wielu 
"białych plam" w rysującym się obrazie najstarszych dziejów Nakła. Braki będzie można usunąć 
dopiero po przeprowadzeniu rozległych. systematycznych badań wykopaliskowych. gdyż te, ja- 
kie miały miejsce przed kilkudziesięciu laty. objęły zaledwie niewielki fragment wczesnośrednio- 
wiecznego grodu i podgrodzia. 
Z referatem Tomaszewskiego korespondowało wystąpienie Dariusza Polińskiego. poświęco- 


179
>>>
ne przedstawieniu wyników badań wykopaliskowych na grodzisku w strefie placu Zamkowego. 
Badania te przeprowadzono w latach 1958-1960 i 1963-1965. najpierw pod kierunkiem Eleonory 
i Stanisława Tabaczyńskich. a następnie Krystyny Przewoźnej. Odsłonięto wtedy mnóstwo zabyt- 
ków. nierzadko o walorach unikatu. datowanych na czas od drugiej połowy X wieku do przełomu 
XV i XVI stulecia. Wskazują one na rolniczo-hodowlany i rzemieślniczy charakter zajęć miesz- 
kańców ówczesnego Nakła. ich względną zamożność oraz prawdopodobne kontakty handlowe z 
Rusią. Wołyniem i Czechami. W świetle wspomnianych badań. które - niestety - nie doczekały się 
dotąd monograficznego opracowania. wczesnośredniowieczne. grodowe Nakło jawi się nie tylko 
jako kluczowa twierdza na pograniczu Wielkopolski i Pomorza. ale również jako ośrodek życia 
gospodarczego o znaczeniu regionalnym. 
W kolejnym referacie Robert Tomaszewski poruszył dwa problemy. Jeden dotyczył rozbieżne- 
go datowania dokumentu lokacyjnego miasta Nakła przez jego wydawców. Heinricha Wuttke 
(Stadtebuch des landes Posen. leipzig 1864. nr 12) i Ignacego Zakrzewskiego (Kodeks dyplo- 
matyczny Wielkopolski. t. 2. Poznań 1878. nr 810). Dokument ów wystawiono podczas trwania 
oktawy Wniebowstąpienia Pańskiego roku 1299. co w zgodzie z obowiązującym do schyłku XVI 
wieku kalendarzem juliańskim Zakrzewski wydatował na okres od 29 maja do 3 czerwca. Wuttke 
sięgnął natomiast po późniejszy kalendarz gregoriański i przyjąwszy datę Wielkanocy dla roku 
1864. określił czas trwania wzmiankowanej oktawy na dni od 6 do 12 maja. Metoda. jaką zastoso- 
wał. gwałci wszelkie reguły rozwiązywania dat średniowiecznych dokumentów. Drugim z podję- 
tych problemów była sprawa wprowadzenia do użycia herbu miasta. przedstawiającego mur for- 
teczny z rozwartą bramą i stojącym w niej na straży rycerzem. Herb ten zastąpił pierwotne godło 
Nakła. ukazujące samą wieżę bramną. Moment pojawienia się nowego wizerunku herbowego 
odnoszono zazwyczaj do czasów porozbiorowych. atoli - jak obwieścił Tomaszewski - w zbiorach 
Archiwum Państwowego w Poznaniu znajduje się żelazny tłok pieczętny z tymże wizerunkiem. 
datowany na połowę XVII stulecia. 
lech lbik zabierał głos dwukrotnie. Pierwsze wystąpienie odnosiło się do siedemnastu doku- 
mentów. jakie w latach 1299-1766 nakielska gmina miejska otrzymała z rąk swych panów teryto- 
rialnych i właścicieli: książąt i królów polskich. Określiły one terytorialne. gospodarcze i prawno- 
ustrojowe warunki egzystencji nadnoteckiego miasta. Nie wszystkie z monarszych dyplomów 
zachowały się do naszych czasów. TreŚĆ i orientacyjne daty wystawienia kilku z nich udało się 
jednak zrekonstruować w oparciu o zdawkowe wzmianki w pozostałych dokumentach oraz po- 
średnie przesłanki źródłowe. W drugim referacie prelegent skupił się na obrazie staropolskiego 
Nakła (XIII-XVIII w.). Omówił granice miasta. strefy i elementy jego zabudowy. Zrewidował utrwa- 
lone w literaturze przedmiotu poglądy na temat lokalizacji tak ważnych obiektów. jak gród. pod- 
grodzie. zamek czy parafialny kościół Świętego Wawrzyńca. Wysunął tezę. że lokacyjne miasto i 
powołana z nim do życia wioska na prawie magdeburskim (późniejsze przedmieście) usadowiły 
się pierwotnie u zbiegu obecnych ulic Kościelnej i Kilińskiego. w rejonie dzisiejszej plebanii parafii 
Świętego Wawrzyńca. gdzie w latach 1255-1256 funkcjonował tak zwany nowy gród nakielski. 
Na obszar dawnego podgrodzia. usytuowanego w rejonie późniejszego placu Zamkowego. osad- 
nictwo miejskie zaczęło przenikać dopiero po doszczętnym zniszczeniu starego grodu przez Krzy- 
żaków w 1330 roku. 
Marek Romaniuk przedstawił rozwój terytorialny Nakła w czasach przynależności miasta do 
Królestwa Pruskiego. Cesarstwa Niemieckiego. II Rzeczypospolitej i III Rzeszy Niemieckiej (1772- 
1945 r.). Na początku rządów pruskich granice miasta zostały okrojone w stosunku do stanu z 
epoki staropolskiej. Z terytorium miasta wyłączono wtedy podmiejskie osady Bielawy. Rudki i 
Paterek. z których dwie pierwsze znalazły się ponownie w granicach Nakła w latach międzywo- 
jennych. 
Wpływem transportu wodnego i kolejowego na rozwój miasta zajął się Krzysztof Bartowski. 
Inwestycje z dziedziny transportu rozpoczęły się w latach 1773-1774. gdy z inicjatywy króla Fry- 
deryka Wielkiego przekopano Kanał Bydgoski. W 1851 roku Nakło uzyskało połączenie kolejowe 


180
>>>
z Bydgoszczą i Krzyżem. skąd przez Szczecin z Berlinem. W następnych latach przez miasto 
poprowadzono drogi żelazne do Chojnic i Gniezna. W roku 1893 uruchomiono wąskotorową 
Wyrzyską Kolej Powiatową. którą dwa lata później sprzężono z pobliską Bydgoską Koleją Powia- 
tową. Inwestycje te przyczyniły się - co oczywiste - do rozwoju ludnościowego miasta. zapewnia- 
jąc dopływ licznych. nieźle sytuowanych grup zawodowych. związanych z transportem wodnym i 
kolejowym. Skutkowały nie tylko inwestycjami w dziedzinie budownictwa przemysłowego (spi- 
chlerze. magazyny. młyny. cukrownia). ale również mieszkaniowego. zdolnego zaspokoić potrze- 
by szybko wzrastającej populacji miejskiej. 
Blok referatów poświęconych architekturze Nakła w XIX i pierwszej połowie XX wieku otwo- 
rzyło wystąpienie Bogny Derkowskiej-Kostkowskiej. która mówiła o ówczesnych budowlach sa- 
kralnych. Do naszych czasów przetrwały zaledwie cztery takie budowle: kościół rzymsko-katolic- 
kiej parafii pod wezwaniem świętego Wawrzyńca (wzniesiony w latach 1844-1847 w stylu klasy- 
cystycznym. rozbudowany w latach 1923-1928 w formach neobarokowych według projektu Ro- 
gera Sławskiego z Poznania); dawny kościół ewangelicko-unijny przy ulicy Piotra Skargi (neogo- 
tycki. poświęcony w 1887 r.. obecnie w posiadaniu rzymsko-katolickiej parafii pod wezwaniem 
świętego Stanisława); dawny kościół gminy staroluterańskiej przy ulicy Bartkowskiego 1 (z 1910 
r., projekt: nakielski architekt Otto Mette. obecnie - po gruntownej przebudowie - siedziba Miej- 
skiej Biblioteki Publicznej); dawna kaplica baptystów przy ulicy Hallera 21 (pobudowana w 1914 
r. według projektu miejscowego mistrza murarskiego Artura Karsunke i już w 1926 r. zdesakrali- 
zowana). Nie zachowała się natomiast żydowska synagoga z lat 1855-1858. Przepadły też naj- 
starsze kościoły protestanckie: ewangelicko-unijny z lat 1821-1824 i staroluterański z 1852 roku. 
Żadna z wymienionych świątyń nie posiadała wybitnych walorów artystycznych. 
Daria Bręczewska-Kulesza przyjrzała się budynkom wyznaniowych szkół powszechnych (ka- 
tolickiej. ewangelickiej. żydowskiej) i średnich. działających w mieście od połowy XIX do począt- 
ku XX stulecia. Starsze obiekty. parterowe z użytkowym poddaszem. mieściły na parterze trzy lub 
cztery klasy lekcyjne. na piętrze zaś mieszkania służbowe dla nauczycieli. Późniejsze przybytki 
szkolne. wznoszone w stylach historycznych. były znacznie większe. wyższe. o przestronniej- 
szych i jaśniejszych klasach. Niektóre. jak gmachy miejskiego gimnazjum. żeńskiej szkoły wy- 
działowej i szkoły ewangelickiej. zaopatrzono w skrzydła boczne i sale gimnastyczne. łącząc 
monumentalną formę z wysokimi walorami użytkowymi. 
Garnizon wojskowy pojawił się w Nakle tuż po pierwszym rozbiorze Polski i funkcjonował do 
roku 1871. Garnizonową przeszłoŚĆ miasta upamiętniają pozostałości koszar 3 szwadronu Dra- 
gonów Nowomarchijskich przy ulicy Sądowej 1-3 i 9. Jak dowiódł Krzysztof Milanowski. koszary 
powstały w pierwszej połowie XIX wieku. Do dzisiejszego dnia przetrwał budynek dawnej stajni 
oraz reprezentacyjny gmach dowództwa szwadronu o cechach klasycyzujących. stanowiący obec- 
nie siedzibę Sądu Rejonowego. 
Zofia Wernerowska i Maria Grzybowska przybliżyły słuchaczom historię i architekturę dwóch 
zakładów przemysłowych - cukrowni i rzeźni miejskiej. Cukrownię postawiono w 1881 roku na 
terenie majątku Rudki-Młyn (dziś w granicach miasta). Modernizowano ją w 1920 i 1929 roku. 
wskutek czego większość zachowanych budynków fabrycznych pochodzi z czasu ostatniej mo- 
dernizacji. Rzeźnię wzniesiono w latach 1910-1912 na terenach wojskowych. przejętych przez 
gminę miejską przy obecnej ulicy Sądowej. Zespół zabudowań rzeźni wyróżniały stylowe cechy 
secesyjne. Unikalną architekturę tego zespołu zniszczyły prawie całkowicie przekształcenia. prze- 
budowy i rozbiórki. przeprowadzone po drugiej wojnie światowej. Swoistą apokalipsę przetrwała 
jedynie secesyjna willa weterynarza na obrzeżu terenu zakładu. 
Piotr Winter zreferował swe studia nad architekturą mieszkaniową Nakła w XIX i na początku 
XX wieku. Stwierdził. że w pierwszej połowie XIX stulecia dominował w pejzażu miasta wywodzą- 
cy się z budownictwa wiejskiego typ domu parterowego. przeznaczonego na własny użytek wła- 
ściciela parceli (np. ul. Hallera 9 i 36. Powstańców Wielkopolskich 8. Bydgoska 46). U zarania 
drugiej połowy owego wieku zaczęły się pojawiać budynki wyższe. zrazu piętrowe. z mieszkania- 


181
>>>
mi do wynajęcia i pomieszczeniami sklepowymi bądź usługowymi na parterze. Fasady stają się 
coraz bogatsze, a bryły domów i kamienic czynszowych nawiązują do form architektury minio- 
nych epok: klasycystycznych. renesansowych i barokowych (np. Rynek 9 i 9a. ul. Hallera 19. 
Dąbrowskiego 15 i 30). W miarę upływu czasu upowszechnia się architektura eklektyczna (np. ul. 
Bydgoska 48. Dąbrowskiego 26. 29 i 40). a wielokondygnacyjne kamienice z początku XX wieku 
wykorzystują w dekoracji i podziałach architektonicznych elementy secesyjne i modernistyczne 
(np. ul. Bydgoska 15. 32. 40 i 52). W okresie tym powstało też sporo ciekawych założeń willo- 
wych. zwłaszcza przy ulicy Piotra Skargi. Były to budowle na wysokim poziomie. reprezentatyw- 
ne dla naj bogatszych miast powiatowych wschodnich prowincji niemieckich. choć Nakło statusu 
miasta powiatowego nie osiągnęło. Autor referatu wyodrębnił ponadto liczny krąg miejscowych 
mistrzów murarskich. przedsiębiorców budowlanych i architektów. 
Obrady zamknął wojewódzki konserwator zabytków. Maciej Obremski. Wypowiadając się w 
kwestii ochrony zespołu staromiejskiego w Nakle. podkreślił dużą wartość substancji zabytkowej 
z czasów pruskich. Wśród konserwatorskich postulatów. jakie zgłosił. pojawiło się zagadnienie 
należytej ekspozycji charakterystycznych dla pejzażu miasta spichlerzy. Generalnego uporząd- 
kowania wymagają tereny śródblokowe. ze znaczną ilością prowizorycznych budynków o prze- 
znaczeniu gospodarczym. Należałoby także stworzyć program funkcjonalnego "ożywienia" naj- 
starszej części Nakła. położonej w rejonie placu Zamkowego. gdyż już od dawna stanowi ona 
strefę peryferyjną w stosunku do współczesnego centrum administracyjno-handlowego i komuni- 
kacyjnego przy Rynku. ulicy Dąbrowskiego i Bydgoskiej. 
Licząca grubo ponad setkę lat refleksja nad historią Nakła ograniczała się najczęściej do 
prezentacji dziejów politycznych tego ośrodka na tłe dziejów politycznych Krajny. W perspektywie 
wielkich procesów historycznych z pola widzenia znikało samo miasto. z jego klimatem. charak- 
terem zabudowy i barwną mozaiką zamieszkującej je społeczności. Referaty wygłoszone na se- 
sji przełamały uświęcony tradycją schemat. Eksponując niegdysiejsze i aktualne oblicze nadno- 
teckiego miasta. właśnie poprzez zmiany owego oblicza pozwoliły śledzić zmienne koleje dziejo- 
wych losów. Z tej tylko przyczyny merytorycznego dorobku sesji nie sposób przecenić. Na margi- 
nesie dotychczasowych rozważań pozostaje ciągle dawny nakielczanin. z jego nadziejami i lęka- 
mi. radościami i smutkiem. wizją świata i drugiego człowieka. lecz i on doczeka się z czasem 
żywego zainteresowania. być może w związku z wielką fetą na przyszły jubileusz l50-lecia mia- 
sta... Materiały z sympozjum będą ogłoszone drukiem późną jesienią 1999 roku. nakładem orga- 
nizatora imprezy: Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle. 


Wyższa Szkoła Pedagogiczna 
w Bydgoszczy 
Biblioteka Główna
>>>
I
>>>