/Licencje_053_03_001_0001.djvu

			KAROL CORSKI 


.. .. 
UW AGIO ZRODŁACH 
BUDZISŁA WSKICH 


K.RAKOW 1957 
w y D A W N I C T W O ;,N A S Z A P R Z E S Z ŁOŚ b\
		

/Licencje_053_03_002_0001.djvu

			ODBITKA Z "NASZEJ PRZESZŁOSCI" 
TOM V. 1\157 



 


Drukarnia Związkowa ..... Kraków, ul. Mikołajska 1
 


-
		

/Licencje_053_03_003_0001.djvu

			G;. 

 J 'JJJ-.Ą 4J} .fi /, 
 '" 
I A' .- Tfi
" 
J{. 'Ii liJdJMAvh.ł.1ł.,. 
.; I , ll
('r ,,A dW(h- 


--
		

/Licencje_053_03_004_0001.djvu

			.d 
ł 
'4C 
... 
-. ......
		

/Licencje_053_03_005_0001.djvu

			B 1 


 


KAROL GORSKI 


, , 
UWAGlOZRODŁACH 
.BUDZISŁA WSKICH 


KRAKOW 1957 


. 
WYD A W N I C T W O "NASZ AP R ZE S ZŁ OŚĆ"
		

/Licencje_053_03_006_0001.djvu

			KAROL GORSKI 


c 


UWAGI O ZRODLACH BUDZISLAWSKICH 


W nr 9-10 r. IX "Przeglądu Zachodniego" z r. 1953 uk'azała 
się rozprawa prof. J. Widajewicza "Rodowód Piastówny Ade- 
lajdy" oparta częściowo na niedrukowanym żywocie, pocho- 
dzącym z Budzisławia. Odpisu dostarczył mgr H. Kapiszewski 
z Krakowa, który go dostał od amatora-hagiografa J. St. Pie- 
trzaka (ur. 6. II. 1882, zm. w Toruniu 24. VI. 1954). W odpo- 
wiedzi na arty
uł J. Widajewicza ukazał się w nr 11-12 "Prze- 
glądu Zachodniego" z tegoż r. 1953 list prof. Z. Kozłowskiej- 
Budkowej, w którym odrzuca a limine wartość tego źródła 
(s. 791-792). Ponieważ otrzymałem swego czasu od J. Pietrzaka 
zarówno tekst żywotu Adelajdy, nieco odmienny od tekstu 
mgr Kapiszewskiego jak i tekst żywatu św. Benedykta-Stoj- 
sława, napisałf'm rozprawkę, która z przyczyn ode mnie nie
a- 
leżnych dopiero teraz może ukazać się w druku. Czynię to tym 
więcej, ze miałem upoważnienie od śp. Pietrzaka na ogłoszenie 
tych tekstów i przeprowadziłem nad nimi badania krytyczne_ 
Prof. Z. Budkowa negując wartość źródła wiąże trafność sfin- 
gowania imion słowiańskich z hipotezami Wł. Semkowicza. 
Stan. Kętrzyńskiego lub Stan. Zakrzewskiego, które mogli wy- 
sunąć w rozmowach z L. Pierzchałą, nauczycielem emerytem. 
który pierwszy ogłosił wiadomość o źródłach budzisławskich. 
Przez niego pomysły te dotarły do "kogoś, który im zapragnął 
nadać konkretną formę". Autorka nie precyzuje zarzutu, ale 
chyba ma na myśli J. St. Pietrzaka, któremu tedy zarzuca pod- 
robienie żywotu. Zarzut t. 

ga jednak gruntownegO' 
uzasadnienia tym więcej, 

tł
 alsyfikatu wówczas żył 
· 'oRU.n\3 


K, '1'

J re 


.....
		

/Licencje_053_03_007_0001.djvu

			,--- 



 


{21 


UW AGI O ZRODLAC'H BUDZISLA WSKICH 


35 


jeszcze a samo podrobienie źr6dła miałoby być dokonane nie- 
jako na naszych oczach. Autorka jest zdania, że żywot znał 
nie tylko Wł. Semkowicz ale prawie napewno St. Kętrzyński 
1 obaj je odrzucili. Takie postawienie sprawy nie mogło jednak 
wyjaśnić ani wszystkich okoliczności, ani rozwiać wszystkich 
wątpliwości, tak iż dla wielu sprawa pozostała nadal sporna, tym 
więcej, że "Synopsis", znane z opracowania L. Pierzchały, było 
właściwie niedostępne. Autor niniejszego artykułu postanowił 
sprawę o ile możności ostatecznie wyjaśnić. 
Budzisław jest wsią kIościelną położoną nad samą dawną 
granicą prusko-rosyjską w pow. konińskim, na południe od 
Gniezna. a w odległości 8 km od Kazimierza Biskupiego, gdzie 
istnieją tradycje o pobycie 5 braci męczenników z czasów 
Chrobrego. o 10 km zaś od klasztoru kamedułów w Bieniszewie, 
założonego w r. 1663. Tu w Budzisławiu, istniał stary drewniany 
kościół, zbudowany w XVIII w. na miejscu innego dawniejsze- 
go, parafia bowiem powstała w średniowieczu jako fundacja 
rycerska. Uposażenie jej -znane jest z Liber Beneficiorum Las- 
kiego. Kościół drewniany dziś nie istnieje, zostal on zburzony 
przez okupantów w czasie ostatniej wojny. Otóż na strychu 
w tym kościele w końcu XIX w. znaleziona została księga 
metryczna zaczęta ok. r. 1601, a na początKowych jej kartach 
zapisane były żywoty św. Stojsława-Benedykta, towarzysza 
żyjącego w czasach Chrobrego pustelnika św. Andrzeja-Świ- 
rada, oraz Adelajdy. Księgę tę znalazł organista Walenty Korab- 
Kowalski, który w r. 1895 przeniósł się z ówczesnym probosz- 
czem ks. Grabińskim do Stawiszyna l, gdzie zmarł 18.XII.1900 '. 
Miał on być uczniem Moniuszki i kapelmistrzem opery war- 
szawskiej a na starość 'został organistą. Wiadomości o Korab- 
Kowalskim nie udało mi się potwierdzić. W 11. 1904-5 probosz- 
czem w Budzisławiu został ks. Marcin Makowski, który zaczął 
tłumaczyć żywoty z łaciny na język polski. a wziął do pomocy 
pochodzącego z tejże wsi .J. St. Pietrzaka, od którego posiadamy 


I Informacje J. Pietrzaka. 
· J. St. Pietrzak, Zycie O. Bolesława Gwidona Jaśniewicza... Kra- 
ków ] !l30. 86.
		

/Licencje_053_03_008_0001.djvu

			36 


KAROL GORSKI 


te wiadomości. "MłodziutkI" wówczas wedle własnych słów 
J. St. Pietrzak był w owym czasie uczniem gimnazjalnym 3. Po 
śmierci ks. Makowskiego, którego informator uważa za "uczo- 
nego" 4, następcy jego nie interesowali się żywotami. W czasie. 
pierwszej wojny światowej kwaterowały na plebanii wojska 
niemieckie i wówczas to miała zniknąć owa księga, o czym pisze 


J Józef Stanisław Pietrzak ur. w r. 1882, rodem z Budzisławia, 
uczęszczał przez 2 lata do gimnazjum rządowego w Kaliszu, potem do 
gimn. św. Jacka w Krakowie. NastQpnie studiował historię na Uniw. 
Jagiellońskim. ale studiów nic ukończył. 
ł Ks. Marcin MakowsJd ur. 7. I. 1848, rodem z Gdańska, rozpoczął 
studia w seminarium duchownym w Pelplinie w r. 1875, w r. 1876 jako 
słuchacz II roku filozofii występuje we Włocławku, dok małych zdolnokiach. D31c;za 
kariera przedstawia się skromnie: 1879-80 był wikarym w Opatówku 
koło Kalisza, w następnym w Ossjakowie koło Wielunia, w następnym 
znó
 w Zadzimiu koło .Sierad7..a, potem w Klonowej koło Sieradza. 
W 1. 1883-5 był wikarym w Pyzdrach. W 1. 1885-1888 był administra- 
torem Konopnicy koło Wie1unia, VJ l. 1888--1890 w Kamienicy polskiej 
koło Częstochowy, w 1. 1890-92 w Janiszewie pod Kołem, w 1. 1892--7 
w Broniszewie, w 1897-1900 w Straszewie, w 1900-1902 w Rossoczycy, 
w 1903-1905 w Budzisławiu, gdzie zmarł 23. I. 1905. Są to wszystko pa- 
rafie licho uposażone z wyjątkiem Rossoszycy. Wikarego ks. Makowski 
nie posiadał. Ciągle przenosiny z miejsca na miejsce nie dadzą się wy- 
tłumaczyć złym uposażeniem. Niewątpliwie występuje tu trudność zżycia 
się pJ:Zybysza z otoczeniem; ale może i pe}Vien niepokój wewnętrzny, 
który może był przyczyną tak póżncgo rozpoczęcia studiów w semina- 
rium (26 lat). Ciągła zmiana miejsca pobytu wyklucza poważne zajmowa- 
nie się studiami. Śmierć ks. M. nie po
ostawiła śladów w słowie dru- 
kowanym, mimo, iż wedle J. St. Pietrzaka miał on ogłaszać dru.kiem 
swe kazania po polsku i niemiecku. Ks. Józef Kruszyński, rektor K. U. L. 
który przelotnie znał ks. M. w swej młodości a słyszał o nim jako o ka- 
płanie sumiennym i zacnym, nie uważał go w żadnym fazie za czło- 
wieka uczonego. 
Akta personalne ks. M spłonęły w czasie pożaru pałacu biskupiego 
w r. 1920. 


IL.. 


[3J 



 


Mo-
		

/Licencje_053_03_009_0001.djvu

			.- 


[4 


UWAGI O 2RODLACH BUDZISLAWSKICH 


37 


w swej broszurze L. Pierzchała 5. J. SL Pietrzak pozostał w po- 
siadaniu odpisu i tłumaczenia. Pokazał je. jak mi oświadczył, 
O. Balzerowi, który przeczytał i oddał ze słowami: "Zawsze się 
zastanawiałem, j.akie słowiańskie imię miała Adelajda". Nie zra- 
żony tym J. SL Pietrzak przekazał materiały L. Pierzchale, 
a jak wynika z rozprawy pro£. Widajewićza. także mgr Kapi- 
szewskiemu (Zywot Adelajdy). W czasie drugiej wojny świato- 
wej J. St. Pietrzak przebywał w obozie koncentracyjnym 
w Niemczech. papiery jego w Krakowie uległy zagubieniu. 
Udało mu się odnaleźć zrazu tylko przekład obu żywotów. który 
mi dał w r. 1949. W r. 1951 odnalazła się także cz£:ść tekstu 
łacińskiego. którego jednak nie chciał mi J. St. Pietrzak 
pokazać. 
Oba żywoty zapisane były w tej samej księdze, to też należy 
zagadnienie ich autentyczności i wartości dla b2.daczy traktować 
łącznie. Tekst który otrzymałem pisany jest na kilku arkuszach 
papieru podaniowego, żywot Adelajdy obejmuje dwa arkusze. 
Na takim samym papierze i atramentem tego samego koloru 
spisane są notatki J. St. Pietrzaka o proboszczach budzisław- 
skich. które mi dał do przejrzenia. Kończą się one na r. 1935. 
Notatki te uzupełniał J. St. Pietrzak po r. 1945, co widać z dat 
dodanych i odmiennego koloru atramentu tych późniejszych 
dopisków. Sądzę, że odpisy obu żywotów które miałem w ręku, 
pochodzą z tego samego czasu. Nie są to w.ięc pierwsze kopie. 
Znajdują się na nich poprawki ołówkiem rękią J. St. Pietrzaka, 
co zasługuje na uwagę. Otrzymałem również egzemplarz bro- 
szury L. Pierzchały z poprawkami J. St. Pietrzaka 6. 


lO P i e I' z c h a ł a L., Wszerad-Andrzej i Stojsław-Benedykt, naj- 
starsi swięci polscy. Zakopane 1934 (nakł. autora). 
6 Poprawki poczynione są atramentem i olowkiem. te ostatnie zdaje 
się pozniejsze. Poprawki te uzupełniają imiona zgodnie z Synopsis. Na 
str. 5 na uwagę zasługuje dopisanie ołówkiem "Mieczysław I (Adeo skre- 
slone) Deodatus. Bolesław Feliks". Na str. 6 atramentem ..Ochrzczony 
jest Gej za, król Stefan urodził się 971 roku w€ole Bogusława Maura". 
Zestawiony przez J. St. Pietrzaka spis proboszczów budzisławskich oparty 
Je
t na Korytkowskim, epitafiach dawnego kościoła w Budzisławiu, wi- 
zytacjach gnieźnieńskich i księgach metrycznych. oraz na tradycjach 
miejscowych (XIX w.).
		

/Licencje_053_03_010_0001.djvu

			38 


KAROL GORSKI 


[51 


Po otrzymaniu żródeł zająłem się poszukiwaniami. celem 
znalezienia śladów księgi metrycznej z Budzisławia. W ar chi- 
. wum diecezjalnym we Włocławku dotarłem do księgi metry- 
cznnej z lat 1751 -:- 1777 i innych 7. W archiwum 
Archidiecezjalnym w Gnieźnie przejrz'ałem niedrukowane 
wizytacje. Oto skromny wynik tych poszukiwań. Naj- 
starsza wzmianka o kościele w Budzisławiu z Liber Bene- 
ficiorum Laskiego mówi tylko o uposażeniu kościoła, nic nie 
wspomina o istnieniu lokalnego kultu św. Benedykta-Stojsława, 
którego wyrazem jest żywot 8. Nie wspomina o nim również 
wizytacja z r. 1608 przeprowadzona przez Wincentego de Seve. 
Od lipca 1600 proboszczem był Albertus a Graboszewo. Metryka 
była prowadzona "diligenter" oraz "secundum formam". U dołu 
karty J. St. Pietrzak dopisał ołówkiem kopiowym: "Ibi natus 
est S. Benedictus Stoslaus Eremita 940 A. D., Socius S. Andreae 
Sw.". Przy kościele istniała kaplica, przyczem patroni nie zostali 
podani. Na cmentarzu była kostnica: "ossorium visitatum fre- 
quenti processione cum oratianibus consuetis et aspersione 
aquae benedictae". Była to kaplica pogrzebowa, wezwania jej 
nie podaje wizytacja, nie ma też żadnej wzmianki o św. Bene- 
dykcie-Stojsławie i Andrzeju-Świradzie. Proboszcz uzyskał na- 
ogół dobrą ocenę, ale książki zalecone w statutach synodalnych 
czytywał rzadko i nie był mocny w teologii moralnej. Ponieważ 
nie śpiewał w niedzielę jutrzni i nieszporów, a stan kościoła był 
zaniedbany, powstała adnotacja, że kult Boży jest zaniedbany 9. 
Wizytacja Strzałkowskiego z lat 1639
1640 zastała jeszcze 
na probostwie Alberta Graboszewitę. Kościół był pod wezwa- 
niem Wniebowzięcia, były też relikwie pięciu braci męczenni- 
ków. Ważną jest wiadomość o metryce: "Metrica tam baptisa- 
torum, quam copulatorum ab A. 1601 ad A. 1639 bene scripta". 
Założył ją ks. Albert. Nie było więc starszych ksiąg metrycz- 
nych. Wątpić należy, by na jej początku wpisał ks. Albert owe 


7 Księgi metryczne z 1. 1751-1777. 1778-1797, metryki chrztów 
1797-1806, i księga zgoI1ów i ślubów 1798-1812. 
8 Ł a ski. Libcr BenefiC'iorum, 194-195. 
g Arch. Archidj. w Gnieźnie E. 40 k. 200 -201. 


....
		

/Licencje_053_03_011_0001.djvu

			(6: 


OW AGI O ZRODLACH BUDZISLA WSKICH 


39 


żywoty, skoro wizytacja zaznacza, że książki pozyczał od sąsied- 
nich proboszczów. Widocznie zainteresowań intelektualnych nie 
wykazywał. Kostnica wymagała naprawy. I tu niema wzmianki 
o kulcie św. Benedykta-Stojsława i św. Andrzeja-Świrada 10. 
Wizytacja z r. 1699 podaje, że kosciół był zamknięty a proboszcz 
wydalony z dieceżji, mieszkał u chłopa 11. Ważną jest wizytacja 
2 r. 1 ';136. Poda
e ona. że 1mściół zbudowany zosbł na nowo 
w r. 1748, była przy nim kaplica, druga także nowa stała na 
cmentarzu. Starej księgi metrycznej, zaczętej w r. 1600, już 
nie było. "Libros metrices baptisatorum, copulatorum et mor- 
tuorum ab anno 1751 connotari inchoatos produxit parochus, 
qui ab anno 1746 ad memoratum annum non sunt connotati". Co 
się stało ze starą k.sięgą do r. 1746 - nie wiadomo. Proboszczem 
był ks. Adam Pryliński, którego wymienia też fragment wizy- 
tacji z lat 1738-1759 12 . Widocznie ks. Pryliński nie interesował 
się księgami metrycznymi i nie on wpisał zapewne żywot do 
starszej z nich. Zadnych wiadomości o obu kultach lokalnych 
wizytacja nie podaje. Zresztą wydaje się, że ks. Pryliński nie 
wykazywał specjalnej gorliwości. 
Nie znajdujemy też żadnej wzmianki o kulcie lokalnym 
w księgach metrycznych zachowanych we Włocławku, aczkol- 
wiek jedna z nich podaje szczegółową wiadomość o ograbieniu 
kościoła przez maruderów w nocy z dn. 7. na 8. IV. 1812 13. 
Księgi te nie wspominają też o zburzeniu przez przechodzące 
wojska kaplicy cmentarnej, gdzie wedle J. St. Pietrzaka był 
obraz św. Stojsława. Nic też o kulcie nie wspomina wizytacja 
Raczyńskiego z lat 1811-1816 choć wymienia obrazy święte 
w ołtarzach. Metryka prowadzona była od r. 1751, nie było ani 
bractwa, ani szkoły (która istniała za ks. Alberta Graboszewity), 
ani biblioteki 14. Opis rubrycelli włocławskiej z r. 1877 nic nie 


10 I b i d. E 3. Relikwie 5 braci były w srebrnym krzyżu i w drew- 
nianym relikwiarzu w kształcie ręki. 
11 I b i d. E. 6. 
12 I b i d. E. 18, E. 49. Relikwii 5 braci już nie było. 
13 Arch. akt. dawnych diec. Włocławskiej, Budzisław, księga zgo- 
nów 1798-1812. 
te Arch. Archidj. w Gnieźnie E. 35. Są tu podane uprawnienia ma- 
jątkowe.
		

/Licencje_053_03_012_0001.djvu

			40 


KAROL GORS KI 


[7] 


wspomina o kulcie św. Benedykta. Jednak milczenie źródeł 
kościelnych w stosunku do kultu oficjalnie nie uznawanego nie 
jest jeszcze dowodem ostate<:znym. Pierwsza wzmianka o kulcie 
bł. Bogumiła w Dobrowie występuje dopiero w wizytacji 
r. 1712, może pod wpływem żywotu Damalewicza 1:;. Wizytacje 
nic nie wspominają o kulcie św. Prokopa w Kłóbce pod Włoc- 
ławkiem w kaplicy na cmentarzu, mimo że kult ten sięgać 
musiał czasów bardzo odległych. może nawet XI w. 
Wyniki badań powyższych nie mogą dostarczyć dowodu 
pozytywnego, że podawane przez J. St. Pietrzaka wiadomości 
o odpuście na św. Andrzeja-Swirada i Benedykta-Stojsława, 
obchodzonym dn. 21. lipca jeszcze za proboszcza ks. Granickiego 
w 1. 1826-28, przyczem kapłan święcił wody i orzechy wedle 
formuły zapisanej w starym mszale 16, są prawdziwe, podobnie 
jak wiadomo
ć, że kaplica cmentarna była pod wezwaniem 
św. Benedykta, była murowana, a kamienie z ruin wydobywano 
do r. 1863 l,. Wszystko to się opiera na świadectwie jednego 
człowieka, ale wszystko jest możliwe do przyjęcia, tym więcej, 
że w niedalekim Bieniszewie w stallach w kościele kamedułów 
wymalowano portrety św. Andrzeja-Świrada i Benedykta-Stoj- 
sława. Obrazy te pochodziły z pierwszej połowy XVIII W. 18 , 
klasztor założony został w r. 1663 19 . Jest to jedyna pewna data 
i pewna wiadomość. Ona też musi być punktem wyjścia przy 
dalszych rozważaniach. 
Nie ulega wątpliwości, że istniała księga metryczna. zało- 
żona w r. 1600, zagubiona po 1'. 1738 lub 1746. Mogła ona się 


15 I b i d. E. 9a k. 349v. D a m a l e w i c z, Vita S. Bogumili, Rzym 


1661. 
16 P i e I' z c h a ł a, o. c., 12 p. 2. Wedle uprzejmej informacji ks. 
prof. Józefa Nowackiego z Poznania stary rytuał piotrkowski z XVII 
i XVIII w. nie zawiera takich modlitw. J. SL Pietrzak w spisie pro- 
bOSł:CZÓW budzisławskich zapisał wiadomość zaczerpniętą z ustnej tra- 
dycji, że ostatnim proboszczem, który święcił wodę i orzechy był ks. 
Granicki ok. r. 1826. 
17 Ustna informacja J. St. Pietrzaka. 
18 P i e I' z c h a ł a, o. c., 11 i autopsja. Tych stall dziś nie ma. 
JU Z a I' e w i c z L., Zakon Kamedułów, jego fundacje i dziejowe 
wspomnienia w Polsce i Litwie, Kraków 1871, 38.
		

/Licencje_053_03_013_0001.djvu

			I81 


UW AGI O ZRODŁACH BUDZISLA WSKICH 


41 


odnaleźć w końcu XIX w. Tylko co w niej mogło się znajdować7 
Niewątpliwie żywoty pochodząc
 z przełomu XVII i XVIII w. 
Początek XVII w. nie sprzyjał tworzeniu się kultów świętych. 
przez kościół oficjalnie nie uznawanych. Dopiero naśladowcy 
Skargi, jak Baroniusz :!O, Pruszcz 21 i Damalewicz 22 zachęcili do 
poszukiwania polskich świętych. Szczytowym punktem tego 
ruchu stało się dzieło Jaroszewicza "Matka Świętych Polska" 
(1767), zawierająca życiorysy więcej niż 365 świątobliwych 
osób, przy czym autor bez skrupułów przerabiał biografie ludzi 
znakomitych (jak Lwa Sapiehy) na żywoty świątobliwych 23. Na 
tle tego właśnie zjawiska należy rozpatrywać możliwość po- 
wstania obu żywotów budzisławskich. Zywotu św. Benedykta- 
Stojsława nie znali ani Baroniusz, ani Skarga, ani Pruszcz, ani 
Damalewicz, na Jasnej Górze w XVII opierano się tylko na 
autentycznym żywocie Maura z XI w. i na jego podstawie ma- 
lowano obrazy, przy czym Benedykta-Stojsławem nie nazywa- 
no 24 . To też datę napisania tego żywotu należy przesunąć na sam 
koniec XVII w. lub na W. XVIII, na lata przed r. 1738, kiedy 
to zapewne proboszczem w Budzisławiu został ks. Pryliński, 
nie okazujący żadnego zainteresowania dla starej księgi 
metrycznej. Co do żywota Adelajdy, to pierwszy pomieścił ją 
wśród świętych polskich Pruszcz :!5. Ograniczył się on przy tym 
do samych ogólników. Śladami jego poszedł autor żywotu 
budzisławskiego, przy tym dodał jeoynie wiadomości lub do- 
mysły z żywotu św. Benedykta-Stojsława. PrzYjęcie żywota 
Pruszcza jako pierwowzOlu jest tu niewątpliwe. Jedyną wia- 
domością, zasługującą na uwagę, która ma charakter zagadkowy, 
jest wzmianka, iż Adelajda zmarła w wieku lat 78. Wygląda 
to na wzmiankę z klasztornego Liber Mortuorum, przy czym 
nie m
 pewności. że autor nie pomieszał księżnej Adelajdy z ja- 


.0 B a I' o n i u s z M., Vitae S. Quattuor Fratrum Polonorum eremi- 
tarum O. Camald. Kraków 1609. 
u p I' U S Z C Z P. H. Fortcca duchowna, Kraków 1662. 
22 Vita S. Bogumili, Rzym 1661. 
29 Zbiory Czartoryskich w Krakowie, rękopis nr 1266. 
!I Por. reprodukcję obrazu z Jasnej Gór\' u Pierzchały, o. c., 10. 
"" P r li s z c z, o. c. Kraków 1662.
		

/Licencje_053_03_014_0001.djvu

			42 


KAROL GORSKl 


19. 


kąś inną. Cała reszta jmt "uczoną robotą" z XVII-XVIII w. 
Nawet bowiem zachowane słowo z tytułu łacińskiego - "Syno- 
psis" - wskazuje na łacinę nowożytną 26. 
Dowodem "roboty uczonej" jest również datacja, która 
w obu żywotach operuje latami panowania papieży i to niezwy- 
kłe obficie. Cała literatura pokarolińska IX, X i XI wieku nace- 
chowana jest lekceważeniem daty. podczas gdy "Synopsis" 
i żywot Adelajdy naszpikowane są datami. Pisarze pokarolińscy 
z reguły podają lata od Narodzenia Chrystusa, czasem wystę- 
pują lata panowania cesarzy, rzadziej papieży %7. Jesztze 
w żywocie św. Bernarda prawie nie ma dat. Nie ma też datacji 
wedle lat rządów papieży, patriarchów czy biskupów w żywocie 
św. .Metodego, należącym do kręgu kultury bizantyńskiej. 
Natomiast datacja wedle 'lat panowania papieży występuje 
u Marcina Polaka z Opawy, więc w połowie XIII w. Autor opie- 
ra się na "Cronica Damasii Papae" czyli "Liber Pontificalis'\ 
zwany też "Gesta Pontificum Romanorum" 28. Ale już w drugiej 
połowie XIII w. w kontynuacjach nawet włoskich owych list 
papieży stosowano obok liczby lat panowania także datę naszej 
ery. Jedynie w Anglii trzymano się czasem samej liczby lat 
rządów 20. W Polsce lata rządów biskupów kruszwickich były 
zapisywane :10. Mimo to wszystko ilość dat w obu żywotach jest 


28 Informacja prof. dr M. P l e z i, za którą uprzejmie dziękuję. 
Są jeszcze dwie inne, mniej pewnc wskazówki. J. S1. Pietrzak poka- 
zał mi kartę papieru pochodzącą z owego rękopisu. Jest to papier raczej 
XVIII wieku, z filigranem antykwą "Semitempero" i herbem: w tarczy 
dwudzielnej w polu prawym krzyż na kuli, w polu lewym trzy poziomt'" 
pasy murów. Drugą wskazówką jest wiadomość "Synopsis" o kulcie św. 
Andrzeja nad Gopłem. Dziś nie ma tam tego kultu, natomiast w XVI w. 
lud tłumnie się schodził do Witowa (22 km od Gopła) na uroczystośe 
tego świętego (Mon. hist., dioec. Wladislav. XXI, 101). Na tym zapewne 
fakcie autor żywotu zbudował swą opowieść o "chrześcijanach św. An- 
drzeja" w Polsce na wzór ..chrześcijan św. Tomasza" w Indiach. 
!7 M. G. H. XV, 2, s. 849 (Ex miraculis S. Amandi). 
28 I b i d. XXII, 391 i n. 
:e I b i d. XXX, 711-715. 
lO G u m o w s k i M., Biskupstwo kruszwickie w XI w. Prace kom. 
hist. T. p. N. w Pozn. t. II (1921).
		

/Licencje_053_03_015_0001.djvu

			{10, 


UWAGI O ZRODł..ACH BUDZISLAWSKICH 


43 


tak niezwykła, iż badacz przyjąć musi celową robotę autora. 
który znalazłszy jakieś fr6dła operujące właśnie datami panowa- 
nia papieży, konsekwentnie je zastosował w obu swych dzie- 
łach. Wskazywałoby to istnienie jakiegoś źródła z XIII w., któ- 
rym się posługiwał autor piszący na przełomie XVII i XVIII w., 
znalazł on tam jakieś daty tak określone i dorobił resztę. Czy 
byłby to jakiś trzynastowieczny żywot Adelajdy? Nie mamy na 
to żadnych dowodów. Raczej należałoby szukać takich źródeł 
przy żywocie św. Benedykta-Stojsława. Niemniej datacja obu 
żywotów nie budzi zaufania. 
N a uczoną robotę, która podkopuje mufanie do podanych 
wiadomości wskazuje też konsekwentne dublowanie imion: do 
imienia chrześcijańskiego dodane jest imię słowiańskie i to 
w późnej, dwuczłonowej, "szlacheckiej" formie. Jeszcze u Dama- 
lewicza imiona są pojedyncze 81. To samo powiedzieć należy 
o imionach rodziców. W żywotach XI w. podawane są one 
rzadko, np. w "Vita Adelheidis" 32. Zwykle podawano przodków 
tylko wtedy, gdy byli znakomitego rodu. Zdaje się, że imiona 
rodziców zaczynają się pojawiać częściej od XIII w. (żywoty 
św. Stanisława). Zdaje się, że stało się pod wpływem przepisów 
przewodu kanonizacyjnego. Dlatego też imiona rodziców św. 
Andrzej a-Świra da, Benedyk1ta-Stojsława i Justa są niewątpli- 
wie późnymi amplifikacjami. Dodajmy, Że dublowanie imion 
przeprowadzono w żywocie budzisławskim tak mechanicznie. 
że Wawrzyniec-Andrzej ma aż dwa imiona chrześcijańskie, 
rzecz niespotykana bodaj przed. XVII w. Nawet jeden z pięciu 
braci męczenników, Barnaba, który był Włochem, otrzymał 
imię słowiańskie Janisław 13. Bolesław-Józef nOBi imię rodowe 
Piastów, nie używane poza ich rodem. Dlatego też do ampbfi- 
kacji należy zaliczyć wszystkie owe imiona Wacława-Jana 
z Krakowa, Grzymisława-Feliksa z Poznania, Bolesława-Józefa 
z Gniezna, Nieznamierza-Bartłomleja z Kruszwicy, Zdzisława- 


31 D a m a l e w i c z, o. c. passim. 
a2 M. G. H. XV, 2, 8. 757. 
.. Autor korzystał niewątpliwie z B3roniu8za, Vitae S. Quattuor 
Fratrum. Kraków 1609.
		

/Licencje_053_03_016_0001.djvu

			44 


KAROL GORSKI 


lU! 


Andrzeja z Budzisławia, Wawrzyńca-Andrzeja, oraz 4 zakonnic 
z Budzisławia 34 i męczenniczki z Kanina. Dodajmy do tych 
uwag, że cudowność w obu żywotach nie O'dchyla się od pow- 
szechnych form, występujących w legendach świętych 35. 
Pozostaje pytanie, czy autor żywotów, piszący jak staraliśmy 
się wykazać u s
hyłku XVII lub w początkach XVIII w., posłu- 
giwał się jakimiś imlymi, 'dawniejszymi źródłami. Co do żywota 
Adelajdy staraliśmy się wykazać, że znał on tylko Pruszcza 
i żywot św. Benedykta-Stojsława. Jedynie cyfra lat życia 
Adelajdy wydaje się zaczerpnięta z innego, nieznanego źródła p 
przy czym nie wiadomo. czy nie odnosi się O'na do innej osoby 
tegO' samego imienia. Pozostaje zbadać jeszcze żywot św. Bene- 
dykta-Staj sława. 
Zasadniczym zrębem był tu żywot, napisany w I. 1060- 
'-1070 przez Maura, biskupa Pięciukościołów na Węgrzech dla 
ks. Gejzy. Zywot ten był wielokrotnie odpisywany w średnio- 
wieczu i drukowany w Polsce już w początkach XVI w. Zywot 
ten podaje odmienie pochodzenie św. Andrzeja-Świrada: 
wedle Maura pochO'dził on "ex rusticitate", wedle budzisław- 
skiego żywotu - z rodu królewskiego. Jedynie tylko zaginiO'ny 
dziś rękopis pożoński żywotu Maura ma ,;de stirpe regia" 36. 
Ta rozbieżność pozwoli nam na przeprowadzenie dalszych 
badań. Poza tym żywot budzisławski pomija umartwienia. 
polegające na przywiązywaniu kamieni do korony z drzewa. 
aby nie usnąć oraz dQdaje trzeci cud - wskrzeszenie Zenona. 
W każdym razie korzystanie z żywot u Maura przez autora 
z XVII w. nie ulega wątpliwości. Sama nazwa żywotu - 
"Synopsis" - wskazuje zresztą na korzystanie z różnych 
źródeł. Autor znał też jak się zdaje żywoty św. Wojciecha. 


:ił Wedle relacji J. S1. P i e t I' Z a k a w Budzisławiu istnieje trady- 
cja o klasztorze żeńskim i miejscu, gdzie miał stać. Istotnie w r. 1648/49 
mieszkały tu karmelitanki bose lubelskie, 2ywot Barbary Teresy od 
Nąjśw. Sakramentu, karm. b., rkps w klasztorze ss. karmelitanek bosych 
w Krakowie. 
3ft G li n t e I' H., Psychologie der Legende, Freiburg 1949. 
18 M a d z s a I' E.,.Legemla' SS. Zoerardi et Benedicti, SS. reI'. Hun- 
garicarum, t. II, Budapest 1938, s. 347-356. rr.
' -
		

/Licencje_053_03_017_0001.djvu

			[121 


UWAGI O ZRODLACH BUDZISLA WSKICH 


45 


Utożsamił nawet uczestnika wyprawy do Prus, księdza Bene- 
dykta z Benedyktem-Stojsławem, aczkolwiek nigdzie nie 
wspomina, aby pustelnik przyjął święcenia kapłańskie. Z tego 
samego źródła pochodzi wiadomość o studiach w Magdeburgu. 
Wątpić należy, by autor "Synopsis" korzystał z oryginałów: 
wystarczy przyjąć, ze znał żywoty Skargi. Dodał jedynie trze- 
ciego towarzysza św. Wojciecł:ła, nigdzie nie zapisanego 
Wawrzyńca. Zywot pięciu braci znalazł swe odbicie w przy- 
toczeniu ich imion z wyjątkiem Krystyna, który bronił się 
polanem i zrazu był pochowany poza kościołem. Wszyscy owi 
męczennicy byli rzekomo uczniami Benedykta-Stojsława 
i wszyscy mieli drugie imię słowiańskie, nawet Włoch Barn3.ba. 
Autor korzystał tu zapewne z Baroniusza. Z Damalewicza 
zaczerpnął postać Justa, którego uczynił uczniem Benedykta- 
Stojsława :17. 
Czy autor posiadał jakieś nieznane nam źródła rękopiś- 
mienne? Pierzchała podaje, że żywot Bogusława, mnicha zakJ)nu 
benedyktyńskiego (w tekście podanym mi przez J. St. Pietrzaka 
Bogusław-Maur) został w r. 1240 przepisany przez Augustyna, 
kanonika regularnego z Trzemeszna, a w r. 1302 przez Sędzi- 
woja, plebana budzisławskiego :łH. Nie widzę żadnych żródło- 
wych podstaw do takiego twierdzenia. Niemniej w żywocie 
budzisławskim występuje zjawisko powtarzania się: dwa razy 
jest mowa o urodzeniu Świrada. o zawieszeniu zbroi czy też 
znaku rycerskiego w kościele, pomocy wojskcm, układanie 
przez Bene
ykta poezji kn ;.zci Matki Bo
ej. Qbaj pustelnicy 
mieli osiąść na Słowaczyźnie po pOWTocie z wesela Adelajdy 
i poselstwa na Węgry, z czym pozostaje w sprzeczności wiado- 
mość o delegowaniu ich na Słowaczyznę przez Chrobrego dla 
doglądania "kJraju w górach" i Moraw. Może są to skutki błędów 
konstrukcji, ale wypada się zapytać. czy nie istniał poza żywo- 
tem Maura jakiś. inny żywot św. Andrzeja-Świrada, z którego 
mógł korzystać autor "Synopsis". Otóż posiadamy dowody, że 
żywot taki istniał. W r. 1468 biskup wrocławski Rudolf 


'7 O kulcie J lIsta w Sądeczyźnie, P i e r z c h a ł a. o. c. 6. 
Sił P i e r z c h 3. ł al o. C., 1.
		

/Licencje_053_03_018_0001.djvu

			46 


KAROL GORsKI 


v. Rudesheim przeniósł prebendę altarysty ze zburzonej kaplicy 
św. Świrada w Oławie na ołtarz w kościele św. Błażeja tamże. 
Kaplica ta została w r. 1429 zburzona przez husytów wraz z ist- 
niejącym przy niej szpitalem. Fundacja była "ad honorem Sancti 
Soehardi confessoris ex stirpe regia progeniti, qui ut in historiis 
continetur, dies suos in hac lacrimarum valle per certum tempus 
sub heremitica vi ta prope oppidum Olaviam et in eius districtu 
consumpsit et in Italia canonizatus existit" 39. A więc wspom- 
niany w dokumencie Rudolfa żywot ("ut in historiis contine- 
tur") zawierał szczegóły nieznane Maurowi: pochodzenie kró- 
lewskie, pobyt na Śląsku, może udanie się do Włoch ("et in 
Italia canonizatus existit"). Na podstawie tej wzmianki powstał 
w XIX w. amplifikowany żywot Knoblicha. nie mający zresztą 
punktów stycznych, poza owym pochodzeniem królewskim, 
z budzisławskim żywotem 40. W Oławie istniał stary kult 
św. Andrzeja-Świrada. Już w bulli z r. 1201 wymieniony jest 
!kościół (albo dwa kościoły?) św. Błażeja i Speratusa, co jak 
słusznie przypuszcza Jungnitz, jest włoską przeróbką imienia 
"Sveratus". W r. 1206 wymienione są osobno kościoły św. Bła- 
żeja i św. Zoeharda .Imię to zapisano w r. 1303 jako Swarhar- 
dus, w r. 1378 Swararzinus, Swaracius, w r. 1468 Soehardus 41 . 
Otóż jest tu ważny szczegół: Oława w 1. 1149-1202 nale- 
żała z daru Piotra Własta do klasztoru promonstratensów 
św. Wincentego we Wrocławiu i w nekrologu tego klasztoru, 
pisanym pod koniec XIII w. zamieszczony został pod datą 
22. XII. - św. Świrad: "Thomas prior, Zoerad, Joh. Sacerdos 


3. J u n g n i t z J., S1. Zoerard u. d. Hospital in Oehlau, Zeitschr. 
d. Vel'. !lir Gc
h. Schlesiens. t. L (1916), 57-67. 
Oli Bonifacius-Kalender X Jg., Berlin 1872. 
.\ J u n g n i t z, o. C., 60, H o f f m a n n Hcrman, Der Heilige Zoe- 
rard, Arch. f. Schlesische Kirchenge3chichte, III (1938), 283-286, por. 
też E i s e I' t K, Zur Verehrung der H. Seohardus (Zoerardus) in Schle- 
sien, Ibid VI, 57. Bollandyfci nie uwzględniają całej 1fteratury nicmie
ka- 
śląskiej (Jungnitz, Hoffmann, Eisert oraz B u c h wal d R., Der hl. Ein- 
siedler Sechard v. Oehlau, SchL PastoraIblatt LVIII (1917), podobnie 
pra= Madzsara, natomiast zamieszczają recenzje pracy H o l i n k i. Sv. 
Svorad a Bcnedikt Svetci Slovenska. BraUslava 1934. 


[131 


l 
\ 


) 
\
		

/Licencje_053_03_019_0001.djvu

			l 
, 


J 
\ 


114
 


UWAGI O ZRODl.ACH BUDZISLAWSKICH 


47 


in Strelna". Za świętego nie był tu uważany u. To naprowadza 
nas na myśl, że premonstratensi mogli skomponować ów żywot, 
wzmiankowany przez biskupa Rudolfa mimo, że nie będąc 
pewni, czy św. Świrad jest kanonizowany, zamieścili go wśród 
zwykłych zmarłych. Tradycja przypisywała Piotrawi Włastowi 
fundację zarówno kościoła ad Świradum w Oławie 43 jak i (błęd- 
nie) opactwa prem.onstratem.ów w Strzelnie. Przez stosunki 
macierzystego klasztaru św. Wincentego z filią w Strzelnie 
mógł się żywot św. Świrada dostać da Strzelna. Mogło ta nastą- 
pić w kańcu XV w., w związku z ożywieniem kultu. a którym 
świadczy dakument Rudolfa. Dodajmy, że Baroniusz podaje 
zagadkową wiadomość o kanonizacji św. Andrzeja-Świrada 
przez Kaliksta III (1455-1458). podczas gdy w istocie kanani- 
zacja nastąpiła w r. 1083 44 . 
Wszystkie te dane wskazują, że Strzelno magła być miejscem 
skomponowania na przełamie XVII i XVIII w. żywotu, zapi- 
sanego w starej księdze metrycznej. Sądzę, że należy przyjąć 
istnienie w Budzisławiu starega kultu i Andrzeja-Świrada 
i Benedykta-Stajsława, które nie były przez kościół oficjalnie 
uznane 45. Ale jaką dla historyka mogą mieć wartość oba zapi- 
sane w księdze metrycznej żywoty, zachawane w przekładach 
J. St. Pietrzaka? 
Amicus Plato, sed magis amica veritas. Nie kwestionuję pra- 
wości J. St. Pietrzaka, ale stosunek jego da tekstu przekładu 
..::echuje taka dezynwoltura, na jaką się zdobyć może ktoś nie 
należący do zawodawega cechu historyków. Na tekście, który 
mi dał, przekreślił ołówkief!1 drugie imię Mieszka Deodignus 
i paprawił je na Adeodatus. Kiedy zwróciłem mu uwagę, że ta 
jega pismo i dlaczego ta uczynił, .oświadczył lekko zakłapotany, 
że Adeodatus jest "lepsze". Porównałem tekst opublikowany 
przez prof. J. Widajewicza z tekstem dostarczonego mi odpisu: 


.. H o f f ID a n n, o. c., 283. 
.3 E i s e I' t, o. C., 52. F I' i e d b e r g M., Ród Łabędziów, R. T. Her. 
VII, 91. 
.4 B a r o n i u s z M., o. c., 29. 
'5 S e m k o w i c z Wł.. W P. S. B. I. 100-101.
		

/Licencje_053_03_020_0001.djvu

			, 


48 


KAROL GORSKI 


r15! 


tekst drukowany 


str. 39 wiersz 
tekstu 


l 
3 
8 


urodziła 
urodziła 
dwadzieścia lat więcej 
starszy 
gdy 
A nic się bez niej 
w tym kraju nie d!.ialo 
z czasem 
mądrze chowała 


13 
23 


str. 60 27 
29 


42 w nauce bożej utwier- 
dzali 
43 zupełnego WGgrów . 
47 ojczyzny swej dla' na- 
wiedzenia 
48 Przeczystej Dziewicy 
słynącej w Budzisławiu 
53 na obcej 
58 po "Adelajdzie" OplISZ- 
czono: 


tekst mój 


narodziła 
narodziła 
dwadzieścia 
starszy 
gdzie 
A nic bez 
nie działo 
za czasem 
mądrze ucząc go za!wnu bożego 
i czci Matki Dziewicy przeczystej 
chowała 
w nauce utwierdzali 


może 


wię
ej lat 


niej w tym kraju się 


1 
\ 
" 


WGgrów zupełnego 
ojczyzny dla nawiedzenia 


Przeczystej Dziewky w Budzis a- 
wiu 
na tej obcej 
Swiętych pańskich także czciła 
osobliwie świętych Piotra i An- 
drzeja i Szczepana, który jej syna 
zapowiedział, Jana Chrzciciela 
i Aniołów Stróżów. 


Czy to opuszczenia czy amplifikacje? Porównajmy tekst 
Synopsis z broszurą Pierzchały; z zachowaniem podanych 
u Pierzchały cudzysłowów: 


L. Pierzchała 


str. 4 Swirad był synem Zdzisława 
..mężnego rycerza i chrześcija- 
nina oddawna". W mlodości był 
ry
erzem, później ..pustelnikiem 
w siermiędze dla uniknięcia czci 
ludzkiej"", 
str. 6 ,.Swirad wraz z krewnym 
swoim (consanguinetls) Stojsla- 
wem towarzyszyli Włodzisławie- 
Adelajdzie (siostrze Mieszka I) 


Synopsis dostarczone przez J. ST. P. 


Nie ma tych słowo Zdzisławie 
..pustelnikiem w siermiędze ostał 
dla uniknięcia czci ludzkiej się 
tając'. 


, 


Nie ma słów, iź Świrad był krew- 
nym Stojslawa, ale występuje ta 
wiadomość dwukrotnie w innym 
kontekście innymi słowami
		

/Licencje_053_03_021_0001.djvu

			\ 
" 


, 


[16 J 


UWAGI O ZRODLACH BUDZISLAWSKICH 


49 


na uroczystość jej zaślubin z ks. 
Gejząh, 
str. 9 ..Tutaj (IW Budzis
awi
) uro- .,Tento Benedykt Stosław nasz 
dził się w r. 940 św. Stojsław- urodził się w drugim roku pano- 
Benedykt, eremita, męczennik, wania naj św. papieża Stefana IX 
pierwszy poeta polski, autor pi e- w grodziszczu ojca swego Budzi- 
śni »Bogurodzica Dziewica',. po- sławiu" 
dziwienia godny, sławny na Wt;.- 
grzech" , 
str. 10 Kapłan Antoni przybył Nie ma o Dalmacji 
z Dalmacji. Stojsław przyśpieszył 
nawrócenie ,.krewnego swojego" Nie ma, że był krewnym Mieszka I 
Mieszka I. Biograf jego Bogusław 
nadmienia, że Stojsław był ..stał się fundamentem pustelni- 
.,ojcem" pustelników polskich, kow" 
żywot eremity zaczął bowiem 
wieść wcześniej od Świrada, lubo To samo innymi słowami 
był młodszym od niego, 
str. 11 ..Do kraju wrócił... z tytułem Nie ma o tytule mistrza 
mistrza".. 
str. 12 Zywociarz jego powtarza Nie ma dosłownego przekładu tych 
z lubością ,.Sanctus Benedictus słów. 
mar.tyr eremita Polonus ex Bu- 
dyslaviae", 
str. 12 ..Syna Stefana... Stojsław 
ochrzcił także, bierzmował zaś 
św. Wojciech", 


..Syna, którego tenże Benedykt 
ochrzcił Stefanem a potem wielki 
męczennik Wojciech bierzmowar'. 


Zapytany o te różnice J. St. Pietrzak oświadczył, że dał 
tekst łaciński do wglądu L. Pierzchale, a ten robił sobie wyciągi 
(które nazwał notatkami O. Pietrzaka). Wyciągi te nie były zbyt 
dokładne. Pierzchała odpisywał też teksty łacińskie, choć 
łaciny nie znał, a więc praca jego nie zasługuje na pełne zaufa- 
nie (zdaniem J. St. Pietrzaka). Opuszczał on imiona chrześci- 
jańskie i imiona rodziców. Zapytany, skąd L. Pierzchała mógł 
mieć wiadomości o dalmatyńskim pochodzeniu Antoniego, 
informator zaprzeczył, by to miało uzasadnienie. 
Nie sądzę, by w dzisiejszym stanie oba żywoty budzisław- 
skie mogły być traktowane jako źródło, na którym badacz 
może się opierać. Wiadomości w nich zawarte należą do dzie- 
dziny rzeczy możliwych. i nie powinny służyć w tym stanie 
rzeczy za podstawę sądów czy też hipotez. Tak historyk może
		

/Licencje_053_03_022_0001.djvu

			50 


KAROL GORSK[ 


l171 


czasem skorzystać z sugestii dzieł literatury pięknej. I tak też 
jest z zagadkowymi tekstami z Budzisławia. Zywotopisarze 
XVII i XVIII wieku rozpadają się na' dwie grupy: jedna z nich 
zasługuje na miano historyków. gdyż biografie, kltóre tworzy, 
zdradzają dążenie do ścisłości w opisie wydarzeń; druga upra- 
wia hagiografię jako twórczość budującą, rodzaj literacki, 
w którym obok kanwy faktów wplatają także fikcję. Do tej dru- 
giej grupy zaliczyć należy autora żywotów budzisławskich. 
Aby więc położyć kres dyskusji, która jak sądzę. nie będzie 
owocna, załączam tekst "Synopsis". 


l' 


Rejestr (synopsis) życia świętych Stoslawa Benedykta Budzi- 
slawskiego, pustelnika, męczennika. towarzysza św. Swirada 
Jędrzeja wyznawcy. cudotwórcy. 
L In Nom.ine Domini Amen. Ja Bogusław Maur ZalConu 
św. O. Benedykta profes, zaczynam pisać rejestr życia, acz nie 
obszernie, chwalebnego męczennika Pańskiego przedtem pustel- 
nika, apostoła i cudotwórcy zakonu naszego, któregorn znał 
i jednegom z nim rodu jest, niegodny pisarz życia, tak jego, 
jak i towarzyszów, jako jest poniżej wypisano krótko, wiernie. 
2. Ten to Benedykt Stosław nasz urodził się w drugim roku 
panowania najśw. papieża Stefana IX 1 W grodziszczu ojca swego 
Budzisławiu, niedaleko Gniezna a blisko puszczy, gdzie umę- 
czono pięciu braci naszego zakonu. Był on Stosław wyproszony 
u Matki Niebieskiej przez niepłodnych rodziców, więc synem 
pierworodnym Zbyluta Jędrzeja. rycerza książęcia i Bogumiły 
Anny, należących obojga do rodu panów tej ziemi. Bóg go 
naznaczył imieniem prześw. MatId Zbawiciela Pana, z którym 
to znakiem na piersi narodził się. Tenże potem Benedyktem 
nazwany, na chrzcie w Budzisławiu otrzymał imię a Stosław 
Jan, na znak, że imię Matki-Dziewicy po świecie wsławić miał; 
jako i imperium narodu tego, któremu panuje Bolesław Felix I. 


l' 


, 14. VII. 939-X. 942. 
/I Dodane ołowkiem ..imię" ręką J. Sto Pietrzaka, od ktorego pocho. 
dzf też numeracja ustępów.
		

/Licencje_053_03_023_0001.djvu

			lO 


1> 


[181 


UWAGI O ZRODLACH BUDZISLAWSKICH 



ł 


Co potem ziściło się w nim nauką zdobnym, gdy i poetą szcze- 
gólnym tej ziemi był. 
3. Onże wiele hymn6w na cześć Boga i Matki-Dz.iewicy 
przeczystej, Przeświętej Bogurodzicę opisał i melodiami sławił 
z innymi, lud i rycerzy jej ucząc w języku krajowym, jako 
i tego hymnu wojskowego: "Bogurodzica D.ziewica, Bogiem 
wsławiona", której piękności i wzniosłości Otton III cesarz na- 
dziwić się nie m6gł b a kt6ry, tęskniąc za krajem ojczystym, 

 Magdeburgu napisał był Stosław. Wielu językami Benedykt 
on mówił, a to z Ducha sw. daru się stało i dar bilokacji miał od 
Boga i Pana naszego. Wiele też i cudów nadzwyczajnych czynił, 
gdy chorych uzdrawiał, ślepym wzrok, mowę niemym znakiem 
Krzyża św. przywracał. Gdy wody wielkie za księcia Mieczy- 
sława Deodigna I c kraj wielki zalały, Benedykt ze Swiradem 
tak długo się za ludem głodnym modlili, aż wody opadły i ku 
podziwowi wszystkich i zboża i zwierzęta żadnej szkody nie od- 
niosły d, owszem, urodzaj był tern obfitszy. Przez cały ten czas 
pustelnicy oni nic do ust nie wzięli, jedno "Panie, zmiłuj się" 
wołali do Boga i pomocy Maryi i św. Andrzeja, apostoła kraju 
naszego wzywali. I pomoc przyszła na głos sprawiedliwych bo- 
żych sług. Na powietrze bywał Stosław Benedykt czasu modli- 
twy wzniesiony i ogniem z piersi zionął, co i mnogie ludy oglą- 
dały ze strachem i podziwem i nawracali się do prawdziwej 
wiary; w tym i pogańscy kapłani. 
4. A był ten Stosław prawnukiem sławnego rycerza chrze- 
ścijanskiego Budzisława Andrzeja, który z Karolem Wielkim do 
papieża najśw. Leona l! jechał. Był on na jegoż koronacji obec- 
ny, po k;tórej uroczystości od tegoż najwyższego pasterza Leona 
pozwolenie wziął Budzisław on i wraz kapłana Piotra, który 
przy kościele przezeń wystawionym na miejscu pogańskiej 
świątyni w Budzisławiu, a to zaraz w lecie po koronacji i ku 


b Na marginesie ołówkiem ręką tą samą: ..Obejmując które miło- 
ściwie jakby z imionami duszy aż ku wam wydłużonymi". 
c Poprawione ołówkiem tą samą ręką: "Adeodata". 
d PoprawiOile ołówkiem tą samą ręką: "pOl!1ios.ły". 
s Leon III 195-816.
		

/Licencje_053_03_024_0001.djvu

			52 


KAROL GORSKI 


ligI 


uczczeniu wniebowziętej Bagarodzicy Dziewicy, osadzony zo- 
stał. Z czasem wielką i wspaniałą świątynię zbudawał, przy któ
 
rej zakonników osadził i tak kult Światowida i Dziewanny wy- 
korzenił, a zaszczepił i ugruntował pobożny i błogosławiany 
Budzisław cześć Bogaradzicy, której apiece i ród swój i kraj 
i ziemię zlecił. Tenże Budzisław Andrzej z całym domem swO'im 
i rycerstwem swoim apostolskie - chociaż i od apostolskich 
czasów chrześcijanie tu w tej ziemi żyli. acz nieliczni - prowa- 
dził dzieło, długO' bardzo i świątobliwie żyjąc, bo dopiero za Wi- 
nowania papieża Farmozousa e;l życia świętego f dokonał i po- 
grzebiany pod kaściołem swej fundacji. Był .on z chrześćjan An-: 
drzeja św. apostoła. Tego to Budzisława syn Lech Piotr i wnuk .. 
Zbylut Andrzej byli heraldami chrześcijaństwa, po św. An- 
.d.rżeju apostole pewnie największymi i najdzielniejszymi w zie- 
mi Polaków. Jako mniemam. nagradził ich przeto Bóg tern to 
.Stosławem, cO' się stał fundamentem pustelników w tymże kraju 
sławnym ze swym krewnym, najdziwniejszym pustelnikiem 
Świradem Andrzejem, który już też umarł i jak za życia, tak 
i pa śmierci cudami wielkimi słynie i sławnym jest w chrześci- 
jaństwie mężem. A o nim niżej pisać będę. 
5. Oni to mnóstwa nawrócili Palan, Węgrów, Prusów i in- 
nych ludów i Słowian i nauką i cudami. Ow Świrad błogosła- 
wiony starszy był, ba się on w drugim roku papiestwa naj św. 
Jana XI4 narodził w Opatowcu, zamku, ale że Benedykt tpn 
pierwiej życie pustelnicze zaczął, bo już w dwunastym raku ży- 
cia swego na puszczy asiadł nad wadą wielką blisko grodziszcza 
swego ojca, tedy mu pierwszeństwo i ta dla wielkich darów Ba- 
żych i niewidzianej poklary jego należy. 
6. Zywność mu postną, co tydzień na puszczę nasiła wspom- 
niana Bogumiła Anna matka jego, niewiasta prawdziwie święta 
i rzadko widzianej cnoty, dobroci i miłosierdzia chrześcijań- 
skiego, tudzież nabożeństwa do przeczystej Matki Zbawiciela 


e Dopisane ołówkiem tą samą ręką: ..891-896". 
3 6. X. 891-4. IV. 896. 
f Poprawione ołówkiem tą 'samą ręką: "świątobliwego". 
4 931-1.-936.
		

/Licencje_053_03_025_0001.djvu

			120J 


UWAGI O ZRODŁACH BUDZISŁAWSKICH 


53 


. 


.świata. Na puszczy tęsknoty wielkie miał i pokusy młodzienia- 
szek i płakał. ale, że pilnie słuchał kapłana Antoniego, męża 
wielkiej cnoty i świętego także, w wielką przeto urósł mądrość 
i świętość. 
7. Cnoty Stosława Benedykta, błogosławionego męczennika 
te były szczególne i wielkie, choć i innych nie mało z łaski Bożej 
dorobił się ów pustelnik. Czystości nieskalanej był. Miłość Pana 
Boga i bliźniego nie doopisania, jako. świadczył ów Antoni i inni 
i sam Św
ra.d, wielką miał. Wiarę Piotrowi równą a stateczną, 
roztropnąąć 
ro
u godną. Pokorę zaś taką miał, iż taił swe wiel- 
kie pochodzenie, naukę, zasługi, cnoty i stan i cuda. Aleć to 
wszystko Bóg odkrywał, nawet ust Y niemowląt, które pojawia- 
jącego się Benedykta sławiły, nawet w cudzych krajach, jak 
w Magdeburgu i Rzymie. 
8. Sami też czarci ryczeli ze złości na widok jego i w gruzy 
i drzazgi bożkowie pogańscy lub drzewa im poświęcone waliły 
się, gdy je krzyżem ten to nasz Benedykt żegnał. Był cudo- 
twórcą i na ręk.ach anielskich - jak i Świrad wielki - często 
z miejsca na miejsce przenoszony, gdy potrzeba tego słusznie 
wymagała, lub wojska nasze w opresji i z królem były. Anioła 
.swego zawsze widział przy sobie. a to od czternastego roku ży- 
cia swego, gdy tęsknił scbie pustelniczek on młody. Pokucie sro- 
giej oddany, sroższego jeszcze Świrada Jędrzeja, który rycerski 
.znak przy obrazie Matki Dziewicy przeczystej, przeświętej 
w Budzisławiu zawiesił i pustelnikiem w siermiędze ostał dla 
uniknięcia czci ludzkiej się tając, uczniem być chciał Benedykt 
i był i dosięgnął go w końcu, lubo to cudem żył on Świrad prze- 
dziwny i święty. A nie dziwo to, gdy go w,;;pierlll widomie 
święty apostoł Chrystusowy, a brat Piotra, Andrzej, z którym 
często rozmowy miewał Świrad i polecenia odeń brał. Miał on 
też zawsze w komórce swej obraz tegoż świętego cudami nad 
Gopłem wsławiony wielce. 
9. W Magdeburgu, acz pierwej uczony Stosław uczył się 
jeszcze u biskupa z podziwieniem jego. 
10 W Rzymie trzykroć był. Mniskie odzienie z rąk opata 
Romualda wziął i profesję też złożył w jego r
ce czcigodne, co
		

/Licencje_053_03_026_0001.djvu

			54 


KAROL GORSKI 


[211 


. 


potem i Swirad Bonifacy dostąpił, otrzymawszy imię Andrzeja. 
ukochane w kraju Polan. Wziął też za sprawą Romualda Bene- 
dykt ze Świra dem misję od papieża Jana XIII ó nawracania 
gromadnego Polan, Prusów i Węgrów i innych też ludów 
i plemion" 
11. Z Wojciechem potem w czas długi po raz trzeci do Pru- 
saków II już szedł i z Gaudentym i Wawrzyńcem i ubity był, 
ale żywy wrócił na ten raz. Z miejsca na miejsce przenosić się 
musiał, jak opat Romuald, bo tylu uczniów doń się garnęło. 
12. Towarzyszów też niektórych godnych miał. Oto ich 
imiona oboje: Skarbimierz Jus! w Giewartowie narodzony 
z ojca Kazimierza i matki Salomei w pierwszym roku najśw. 
papieża Agapita II 6, Barnaba Janisław z Konina, Urban Krze- 
simierz z Krakowa, Wacław Jan z Dobrosława, Grzymisław 
Feliks z Poznania, Bolesław Józef z Gniezna, Nieznamierz 
Bartłomiej z Kruszwicy, Zdzisław Andrzej h z Budzisławia. 
Izaak Przemysław i 'Mateusz Jacław, obaj bracia rodzeni 
i męczennicy z Gniezna, by li i inni i ja niegodny do mch nale- 
żałem z radością. Jednak tamci i Wawrzyniec Andrzej I z Kali- 
sza są błogosławieni od Boga i Stworzyciela ich. 
13. Tenże Stosław Benedykt i Bogu poświQcone dL'.iewice 
reguły św. O. Benedykta blisko BudzIsławia nad jeziorem osa- 
dził. Tam dwie siostry błogosławionych Izaaka i Mateusza 
święcie żyły: Jargoniewa .Ą..nna i Przezdre'Wa j Wiktoria oraz 
...... k Cecylia i Kazimiera Elżbieta siostry Mieczysława Deo- 
digna I księcia pierwej z Adelajdą od brata Chrystusowi slu- 
2ące, co od matki swej wzięły. 
14. Tegoż Mieczysława Benedyk!t wraz ze Świradem do 
przyjęcia chrześcijaństwa skłonił, ile że pełno już dookoła było 
wyznawców Boga prawdziwego, jedno książęta, rycerze i nie- 


& 965-6. IX. 972. 
e 946-956. 
II Poprawione ołówkiem tą samą ręką: ..do Prusaków po raz trzeci", 
h Poprawione' ołówkiem tą samą ręką: "Jędrzej'". 
k Zamazane imię na 6 liter. 
Poprawione ołówkiem tą samą ręką: "Brzezdrewa". 


, 



 


-
		

/Licencje_053_03_027_0001.djvu

			[221 


UWAGlOZRODŁACH BUDZISŁAWSKICH 


,. 


wolniCY uparcie w błędach trwali i ze złości do Niemców, złych 
chrześćjan. Od tegoż Mieczysława Benedykt z Andrzejem l 
i innymi do papieża Benedykta V 7 posłem był. Świątynie ku 
czci Bogurodzicy Dziewicy żarliwie stawiał i onęż Bożą Matkę 
sławiły ust y, pieśnią i mową i myślą samą m. 
15. Włodzisławę Adelajdę, którą jeszcze przed Mieczysławem 
księciem ochrzcił kapłan Antoni ową świątobliwą dziewicę 
i apostołkę w Gnieźnie i Węgrzech wedle życzenia brata jej 
i Jana XIII papieża skłonił do małżeństwa z Gejzą księciem 
Węgier n na trzy lata przed śmiercią tegoż najwyższego pasterza 
świata. A urodziła się ta księżna Adelajda na dwa lata przed 
śmiercią 'Mariusa II 8 papieża i w chrześćjańskiej wierze cho- 
waną była. Tęż urodziwą mądrą i świątobliwą dziewicę na 
panią Węgier przywiózł Benedykt ze Swiradem i wielu innymi 
kapłanami i dworem niemałym i skarbami, aby naród księcia 
Gejzy Chrystusowi pozyskać Jakoż ochrzcił Benedykt Gejzę 
i zaślubił, a potem we dwa o lata uprosił z Adelajdą u Boga 
pożądanego i wyczekiwanego syna, któregoż tenże Benedykt 
ochrzcił Szczepanem, a potem wielki męczennik Wojciech bierz- 
!mOwał. 
Nawróciwszy w państwie Gejzy i Adelajdy wielu panów 
i ludu i wojska i utwierdziwszy w wierze, ku żalowi niezmier- 
nemu księżny Adelajdy i chrześćjan, pustelnicy nasi do ojczyz- 
ny powrócili, ucząc po drodze ludy. Przedtem atoli otworzyli 
więzienia węgierskie, gdzie mnogo ludzi za długi uwięzionych 
było, na co Gejza zezwolił wspaniały. 
16 Odprawiwszy poselstwo swoje w góry się udali rzeką 
Dunajcem i Popradem i tam życie pustelnicze prowadzili, nie 
zaniedbując pouczać pobliskich ludów. Zycie ich pełne cudów 
było, bo Bóg chciał mocno w wierzp ten naród słowiański 



 


l Poprawione ołówkiem tą samą ręką: ..Jędrzejem". 
7 964. 
m Poprawione ołówkiem tą samą ręką: ..i ust Y i pieśnią". 
n Dodano ołówkiem tą samą ręką: o.a to". 
8 X. 942-V. 946. 
<> Poprawiono ołówkiem tą samą ręką: "trzy". 


- 


55
		

/Licencje_053_03_028_0001.djvu

			56 


KAROL GORSKI 


23 1 


pewno nie bez przyczynienia się św. apostoła naszego Andrzeja 
- w wierze i świątobliwości umocnić. Dłużej mieszkali pustel- 
nicy nasi wśród Ślęzan, Opatowcu (sic), Budzisławiu i indziej, 
jako to wszystkim wiadomo, boć sławniejsi są oni .od królów 
samych. 
17. Toteż cesarzowi Ottonowi III do Gniezna towarzyszyli. 
18. Poczem za panowania Jana XVII II papieża .osiedli na 
zawsze w opactwie św. Hipolita w górach i tamże już do 
śmierci trwali, jedno na świ
to Wniebowzięcia w uk.ochanym 
sw.oim gr.odziszczu Budzisławiu zjawiał się on wielki Benedykt 
St.osław czasem ze Świra dem Andrzf'jem p i kazania o B.ogu- 
rodzicy przeczystej miał, bo do niej i do teg.o miejsca świętego 
miał afekt. Tamże, na górze Z.obor naz:w'anej P.odlegali opat.owi 
Filipowi, bo przedtem do inneg.o .opactwa należeli oni, ale 
i zref.ormowali klasztor tf'n wkrótce i inne, z czego wielkie 
prześladowanie od złych q .odnieśli. Tędy się odd7ielili i w skal- 
nem wyżłobieniu za pczwolenicm i błog.osławieństwem tegoż 
opata .osiedli. A gdy bardz.o głodem zm.ożeni byli - orzeł im 
JX>siłek przynosił. Z puszczy często tam zach.odził Benedykt, 
bo mł.odszy był, gdy Swil'ad cierpiący był sr.odze, a w niczym 
sobie nie folgował, ku żałości towarzysza i .opata. Benedykt ów 
zad (sic) za ucznia Świrada uchodził, ch.ociaż z początku Swirad 
.odeń nauki brał, gdy w zak.onie ad opata Romualda imię 
Andrzeja wziął. 
19. Tenże Świrad był synem Dysława Marka i Dobrosławy 
Agnieszki, świętej niewiasty i krewnej bł. Skarbimierza Justa. 
Mialei on i siostrę Bogu poświęconą Cieczysławę Agatę, która 
z palmą męczeńską od pogan zabita za Benedykta VII papieża 10, 
d.o nieba w Koninie poszła. 
Ten t.o czcigodny Świra d rycerzem najgodniejszym był na 
dw.orze cesarza rzymskiego, a potem z księciem Mieszkiem 


· 3. VI.-7. XII. 1003. 
p Poprawione ołówkiem tą samą ręką: ..Jędrzejem". 
q Dodano ołówkiem tą samą reką: ..ludzi". 
10 974-X. 983. 


-
		

/Licencje_053_03_029_0001.djvu

			[24 


UWAGlOZRODŁACH BUDZISŁAWSKICH 


57 


okrutnego Gerona wojował dzielni.e, nim zawiesił zbroję 
u ołtarza Bogurodzicy na rozkaz sw. Apostoła Andrzeja. 
20. Zostawszy Swirad mnichem, apostołem stał się takim 
i pokutnikiem, że ledwo kto słyszał o podobnym w chrześcijaii- 
stwie. Z natchnienia to Bożego było a w intencji nawrócenia 
całego rodu Słowian i .uwolnienia ich od Niemców srogich, któ- 
rych okrucieństwa sam doznał i oglądał. Toteż potem czasu 
wojen Bolesława króla z nieprzyjaciółmi, którzy chrześćjań- 
stwu bardzo przeszkladzali, u boku jego jakby cherubini z mie- 
czami ognistymi od Niemców i naszych widziani są, co do 
zwycięstwa naszym pomagało. Toż i teraz, po śmierci dwa razy 
już uczynili. ukazując się wojsku naszemu. 
21. Jak ciężkie i pokutnicze życie z miłości ku Boga prowa- 
dził Świrad Andrzej T pokazuje się i z tego, iż nawet spoczywa- 
jąc trapił ciało swe wielce. żelaznym łańcuchem mocno opasan, 
oparty o kolczaste drzewo, tarzając się w cierniu, z czego że 
nie umarł dziw wielki i cud prawdziwy. gdy to długie lata 
trwało. Widać była ta ofiara za lud swój przyjemna Bogu naj- 
wyższemu i łaską Wszechmocnego go chroniła. 
22. Dziwne on z Benedyktem umiał łączyc pokutę tak srogą 
z apostolstwem i służbą panującemu panu swojemu, c.o i to 
bez łaski Najwyższego nie było. Toć nieraz z kryjówek puszczy 
wydobywali go panowie tej ziemi i biskupi, by przed nimi mó- 
wił, radził i pomagał. Prosili, by pokój jednał. Czynił też wiel- 
kie cuda. Zapieklonych w grzechach nawracał. 
23. Ręczną, ciężką pracę miłował dla pokuty, w czem mu 
nieraz anioł pomagał i :z ran leczył jak Tobiasza i podpierał 
w starości, a nawet z miejsca na miejsce go przenosił. jako i do 
obrazu umiłowanego Maryi Dziewicy przeczystej, gdzie był 
zbroję swą zostawił i wszystkie godności i nadzieje ziemskie. 
Patrzył na to Benedykt Stosław, widziałem i ja niegodny nieraz. 
co Bóg z nim czynił. 
24. Szatan, ów zazdrośnik, nie mogąc Świrada skusić, stra- 
szył go okropnie w pustyni; to zjawiał się jako poseł od księ- 
cia, radż'ąc, by zrzucił mniską kapicę a zbroję wziął i ratował 


r Poprawiono ołówkiem tą samą ręką: ..Jędrzej".
		

/Licencje_053_03_030_0001.djvu

			58 


KAROL GORSKI 


[251 


od okrutnych Niemców Flaród swój, to opowiadał, że cały kraj 
ginie od nieprzyjaciół; gdy te sztuki szatańskie nie pomogły - 
bił go i ze skały zrzucił Andrzeja i byłby zabił, gdyby Anioł 
Boży nie otoczył ramieniem swym. Był to zjawiający się Michał 
ŚW., którego obronie polecił państwo swoje Bolesław króL 
A wołał doń o pomoc i Bogarodzicy patronki kraju tego Świrad 
z głębi serca przerażony wieścią złą. Nie wiedział bowiem 
z początku, iż to szatan był. Dopiero, gdy wezwał na pomoc 
Bogarodzicy Dziewicy i św. Michała, ujrzał szkaradnego sza- 
tana. I Benedykt też podobne boje prowadził z tym potworem 
piekielnym. 
25. Gdy Bolesław król posłał owych dwuch pustelników, 
a z nimi innych, do kraju górskiego odzierżonego s przez sieblie, 
by tam misję sprawowali i wglądali w sprawy kraju tego i Mo- 
raw, oni to wiernie wypełniwszy, w pokucie swej i na modlitwie 
trwali, śląc posły do opata Romualda o nowych misjonarzy do 
pracy, bo sami sterani już byli i niemocni. Tam do nich zbie- 
gali się rycerze i pospólstwo po naukę i uzdrowienie. 
26. I odnieśli zdrowie Godzisław i Częstobór rycerze znaczni, 
a już dogorywający, gdy nad nim ręce podniósł wielki on Świ- 
rad. Toż i Czcirad i J aropełk książęta za sprawą u Boga Sto- 
sława czcigodnego. I sam chory opat Filip t i inni. Miał też nad 
nim opat ów opiekę i chronił ich pokorę. 
27. Nawiedził ich na górze Zobor Gejza książe i Adelajda 
i Stefan królewicz i rycerstwo węgierskie jako swych chrzci- 
cieli i ojców i dary złożyli, które oni zaraz przy Gejzie opatowi 
zwrócili nie tykając się złota. Wśród tej pokuty i pracy zawsze 
widziani byli wesołymi i cieszącymi drugich. Nawet dla łotrów 
byli łaskawi i miłosierni. 
28. Gdy jeszcze byli apostołowali na wyspie Rujanie, ubici 
obaj srodze, do więzienia wtrąceni, przez anioła, który ich na 
świecie (sic) skazanych uwolnił przy wielkim szumie wiatru 
do Bolesława odwiezieni są. Po wodach suchą nogą jak po 
ziemi szedł Świrad sędziwy, gdy mu do kościoła trzeba było. 


& Skreślone i zamazane słowo. 
t Skreślone ołówkiem i dodane tą samą ręką: ..Hipolit".
		

/Licencje_053_03_031_0001.djvu

			[26i 


UW AGI O ZRODŁACH BUDZISŁAWSKICH 


59 


29. Opisać życie tych pustelników całe trudno, bo wiele by 
ksiąg zawierać musiało. Anioł by to potrafił. Mnie nędznemu, 
gdym też już starości doszedł, a i nie wszystkie sprawy ich 
znam, bo skryte je mieć ci mężowie boscy chcieli, trudno. Aleć 
i tego dość na chwałę i wysławienie Boga. którego oglądać 
poszedł 16 lipca w asyście aniołÓw, św. Michała i Andrzeja 
apostoła tudzież samej patronki tego kraju i monarchini naj- 
wyższej Bogarodzicy, jako to Benedykt i opat Filip i inni 
widzieli byli. A stało się w pierwszym roku panowania Ser- 
giusza IV \I papieża. A śmierć jego opłakiwał król Bolesław 
i kraj ogromny jego. 
30. Po nim żałosny Benedykt zamieszkał pustelnię Świra- 
dową i też same narzędzia, co Andrzeja, raniły i jego święte 
ciało. Zył już niecałe trzy lata i za tegoż najśw. ojca Sergiusza 
panowania, przed śmiercią onegoż umęczony za wiarę od pogan 
tegoż kraju jest. 
31. Chcieli oni w księgach, jakie pisał uczony Benedykt, 
znaleźć skarby opackie. Aleć ubogi był męczennik i tylko księgi 
i narzędzia pok!Utne znależli oni i na ciele jego mocno stortu- 
rowanym, jak było i ciało Swirada. Męczennik - jako jest od 
łotrów owych wiadomo, gdyś ci zdjęci strachem w czas niejaki 
nawrócili się - modlił się słowami Szczepana św. i błogosła- 
wił zabijających go i do pokuty ich namawiał, by wiecznie nie 
zginęli. Stało się to przed świętem Wniebowzięcia na dwadzieś- 
cia i pięć dni. 
32. Wnetże po męczeństwi.e pięć gwiazd otoczyło li i jasność 
i śpiewanie dziwne ptasząt. Zlecieli się i orłowie wielcy, czem 
okrutnie przerażeni mordercy utopili święte ciało męczennika 
Chrystusowego i apostoła tej i wielu innych ziem Bolesławo- 
wych i księcia Gejzy w rzece, Wag nazwanej. Aleć i tam orło- 
wie a raczej aniołowie w ich postaci, strzegli męczennika, który 
jak orzeł sam bystry był i radą panującym służył. Po śmierci 
Benedykt Stosław okazywał się nad kościołem w Budzisławiu 
i Gnieźnie wśród pięciu płomieni z rękami wzniesionymi jakby 


11 1009-16-22. VI. 1012. 
li Dodane ołówkiem tą samą ręką: ..Benedykta".
		

/Licencje_053_03_032_0001.djvu

			60 


KAROL GORSKI 


[27) 


do błogosławienia a przed nim była korona królewska. Stąd 
zaraz o jego przejściu do nieba dGwiedzieli się rodacy i król 
i rycerstwo. 
33. Rychło cuda wielkie sprawił Bóg na grobie obu pustel- 
ników. Trzem umarłym życie zwrócone jest na ich grobie, 
w tern jednego mnicha naszego, imieniem Zenona. 
34. Tyle na teraz o nich. którym to obu męczennikom, boć 
i Świrad prawdziwie nim był, polecam siebie. króla, zakon 
i naj miłościwszego papieża Benedykta VIII 12, który oby żył 
długo i sprzyjał Bolesławowi królowi. Amen. 


RE S UM)':; 


R£'marques sur les ..Vies des saint,,' trouvees ol Budzi"ław. 


Une vie de saint Benoit - Stojsław, eremite mort au dł.::but 	
			

/Licencje_053_03_033_0001.djvu

			--
		

/Licencje_053_03_034_0001.djvu

			Biblioteka Główna UMK 
11111I11111111111111111111111111I11111111111I1111111111 
300045269068 


--
		

/Licencje_053_03_035_0001.djvu

			-
		

/Licencje_053_03_036_0001.djvu

			Biblioteka 
Główna 
UMK Toruń 


4537e u 
- 


Biblioteka Główna UMK 
1II11I111111111111111111111111111111111111111111111111I 
300045269068 


l