Rocznik Toruński 2 (1967)

li ,teka 
fi 
/II\. 
r
,--rnń 


9 


\ 


,) 


:. 


""''110 
.... 


". 


... 


.' .. 
..... .. 


... 
I - 
;" 
... .. 




 


,.. 

.. '.. 


... 


:..
,. 


.. 


.. ",," 


.... 


.
....' 


,- 



. 



"" . 


. _\. 
, 


-. 


" --.
 


.. 


... 


. . 



- 


" 


,.... 
'-.': 


.
 


, 
't 


-.,. 


" . 



. 


."- 


*. 


.
 
... 
.....
 .." 


. 
- 


, 



 
} 


..: 
,
 
II 



. 
:
...... 
. 



 



 


\ 


,40.. 
'JOr.... 


") . 
-ł- 
A 
......... 
.. ..' 


" 


- 
. 


T 


... 


'OJ, 
-. . 


\ 
, 


. 



- ".. 
ł. 
l - " 

.:- 


ł 


. 
. 


\' 


, 
, 


.- 
.. 


" 


... 


-"'---. 


,','\- 


.." 


" 


'4, 

t .
- 
1.. 
 -t. 
,",,\ 



 
.
... 

' 


. 


.J' 


..;,-
 
3.. 


. 


. 


.. \ 



 


,,; - 


"'" 
J,' 
......... 
, -. 
.. "11 


., 


Ił 


. 




 



 ""'- 


-. 
-# ..... 



 



 



 
........ , 
.- -
... 
 
" -.. ..... 
'. 
..- 
, . 
. 
":s. 
'- 


" 



' 


-- 


-t' 
.
 
'.... 
, ... 


... 


ł". 


, 
." 


\.. 


- \.. ...... 
. ... 
:-. 
. 


'L. 


;", 


" 


r . , 

 ... 1 .. 
..... 

 ,,
 

. 
_. 
," 


:, 


" 


... 


'" """,. 
-.. - 
\ .... 
" 


., 


.. 
-
, 
.,....
-. .." 
.. ,.,. "'-
- 
" . 


. 


. . 
... 
 . , 
... '" 
\. 
" "\ " - 
. 
" 
 
.
>>>
( 


ROCZNIK 
TORUŃSKI 
2
>>>
- 


1 


j 
I' 
ł 

 


t 
I
>>>
(f) z,-Ht 3'1 


012,"3:7 
//9 G 'ł 


TOWARZYSTWO MIŁOŚNIKÓW TORUNIA 


ROCZNIK 
, 
TORUNSKI 


2 


1967
>>>
Komitet Redakcyjny 
Zygfryd Gardzielewski. Jerzy Kasprzyk (sekretarz), Bronislaw 
(przewodniczący), Bohdan Rymasz,l?jwski, Eugeniusz Synak, 
Zieliński 


Graficznie opracował 
Zygfryd Gardzielewski 


Adres Redakcji: 
Toruń, Uniwersytet Mikołaja Kopernika, ul. Fosa Staromiejska 3 
Siedziba TO-MI-TO: Toruń, ul Kopernika 


Nadolski 
Henryk 


Wydano z dotacji Wydziału Kultury Prezydium Miejskiej Rady Narodowej 
w Toruniu O 
 'f-ą .3 9 . 
Prlnted In Poland 


..... 


/. · 11f1 / 
8 


f.
>>>
Urbanistyczny rozwój Torunia 
do 1980 roku 


Kazimierz Gregorkiewicz 


Silne procesy urbanizacyjne, których zewnętrznym objawem 
jest systematyczne zwiększanie się udziału ludności miejskiej 
w stosunku do ogółu mieszkańców kraju, występują w całym 
współczesnym świecie. Proces przemieszczania się ludności wiej- 
skiej do miast następuje w wyniku stałego rozwoju przemysłu, 
lokalizowanego z reguły w miastach, oraz w wyniku stałego roz- 
woju materialnych i niematerialnych usług dla ludności. Cha- 
rakterystyczną cechą współczesnej urbanizacji jest nie tylko stałe 
zwiększanie się odsetka ludności miejskiej, lecz przede wszyst- 
kim zwiększanie się ludności miast dużych i średnich. 
W procesie urbanizacji naszego kraju uczestniczy w zdecydo- 
wany sposób Toruń. Miasto w okresie powojennym nieomal po- 
dwoiło swą ludność i pod względem liczby mieszkańców zajmuje 
22 pozycję w grupie 23 miast polskich liczących powyżej 100 ty- 
sięcy mieszkańców (Rocznik statystyczny 1966). 
Urbanistyczny rozwój miasta przedstawiony został w ogól- 
nym planie jego zagospodarowania przestrzennego. Plan ten 
określa w sposób wszechstronny i kompleksowy podstawowe kie- 
runki rozwoju miasta oraz zasady zagospodarowania terenu 
w jego granicach administracyjnych, jak również określa pro- 
gram i sposób zagospodarowania przestrzennego w bieżącym pla- 
nie wieloletnim. 
Ogólny plan zagospodarowania prze.strzennego opracowany 
został w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Toruniu w latach 
1963-1965 przez zespół projektowy, kierowany przez autora 
i zatwierdzony Uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodo- 
wej w Bydgoszczy nr 8/12/66 _ z dnia 21 marca 1966 r. Zespoł 


5
>>>
ten otrzymał w 1966 r. nagrodę państwową Ministra Budownic- 
twa i Przemy,słu Materiałów Budowlanych za wybitne osiągnięcia 
twórcze w projektowaniu dla potrzeb budownictwa i zagospoda- 
row.ania przestrzennego. 


I't 


Podstawowe funkcje miasta 


Pod względem administracyjnym Toruń należy do wojewódz- 
twa bydgoskiego, jest miastem wydzielonym z powiatu, będąc 
również siedzibą powiatu toruńskiego. Jako drugie co do wiel- 
kości miasto w województwie odgrywa w nim niewątpliwie po- 
ważną rolę. Ulega wyraźnemu przekształceniu z ośrodka o do- 
tychczasowej funkcji usługowej w ośrodek o wyraźnie skrystali- 
zowanych funkcjach przemysłowo-usługowych. Dane z 1965 r. 
świadczą, że Toruń należy już uznać jako poważny ośrodek prze- 
mysłowy. Zatrudnienie w przemyśle i rzemiośle wynosiło około 
26 tysięcy osób, co stanowiło 46,8% ogółu zatrudnionych w mie- 
ście, a roczna wartość produkcji globalnej wynosiła 7,25 mld 
złotych. Przewiduje się, że do 1970 r. zatrudnienie w przemyśle 
wzrośnie do 34,0 tysięcy osób, a wartość produkcji globalnej. 
mierzonej w cenach porównywalnych, osiągnie prawie 14 mld 
złotych. Do 1980 r. nastąpi dalszy wzrost potencjału przemysło- 
wego miasta. 
Funkcja Torunia jako ośrodka kulturalno-naukowego wiąże się 
ściśle z istnieniem w mieście uniwersytetu o dużych tendencjach 
rozwojowych, licznych szkół zawodowych oraz różnorodnych 
obiektów kulturalnych (muzea, teatry, biblioteki itp.), oddziału- 
jących na inne środowiska wojewódzkie i krajowe. Niewątpliwy 
wpływ ma tu wytworzone środowisko intelektualne, którego 
prężność przekracza znacznie miarę miasta powiatowego. Plasty- 
cy, fotograficy, architekci prezentują swe prace na wystawach 
krajowych i zagranicznych, zdob
ają nagrody i wygrywają 
konkursy . 
W Toruniu istnieją liczne zabytki historyczne. Po Krakowie 
znajduje się tutaj najwięcej obiektów zabytkowych zaliczonych 
do grupy zerowej, a więc najcenniejszych w skali światowej. Są 


., 


6
>>>
-, 


"..-- 
 


'. 
I 



 


". 


'" , 


..'l- 


, '. 
l" ,-,' 
. .,' 
,', '..
 u. r ' 


" "Il 


.. 


. ..0 


I.' ... 


, ".,,,."11 


, .' .,. i
;-- .' 


-... 
 


-' , 
":'..... 


.-. 


. 


 .." 


Panorama Torunia od strony Wisły 


to: układ urbanistyczny Starego i Nowego Miasta, kościół pod 
wezwaniem św. Jana, kościół pod wezwaniem św. Jakuba, zespół 
klasztorny pofranciszkański (kościół pod wezwaniem Najświęt- 
szej Panny Marii) i Ratusz Miejski. Uznano również jako zabytki 
dalsze 339 obiektów zachowanych na terenie miasta. Zabytkowy 
charakter Torunia i jego położenie na głównych szlakach tury- 
stycznych wpłynęły na wykształcenie się funkcji turystycznej, 
podnosząc znaczenie i rangę miasta w skali krajowej. 
W zakresie usług handlowych Toruń pełni funkcję ośrodka 
ponadpowiatowego i obsługuje powiaty leżące we wschodniej czę- 


7
>>>
ści województwa. Poważnie rozbudowany węzeł kolejowy i dro- 
gowy oraz powiązanie z Wisłą pozwala zaliczyć do ważn
'ch 
funkcji miastotwórczych również funkcję komunikacyjną. 


Zaludnienie Torunia 


W 1960 r. ludność Torunia liczyła ogółem 110 tysięcy miesz- 
kańców, przewiduje się, że w 1970 r. powinna przekroczyć 135 ty- 
sięcy, w 1980 r. 145 tysięcy mieszkańców. Charakterystyczną ce- 
chą ludności miasta jest jej młodość, co potwierdza wysoki od- 
setek uczącej się i studiującej młodzieży. 
Zmiany zachodzące w strukturze zatrudnienia świadczą o po- 
stępującej poprawie sytuacji gospodarczej w Toruniu. Do 1960 r. 
sytuacja w zakresie zatrudnienia, szczególnie zatrudnienia ko- 
biet była bardzo trudna zarówno dla ludności miasta, jak i oko- 
licznych powiatów. Decyzja o budowie w Toruniu dwóch dużych 


1 


f 


T::łbela I 
Struktura zatrudnienia 
1960 r. 1966 r. 
Zatrudnieni 
liczba % liczba % 
Ogółem 54000 100 82000 100 
W przemyśle budow- 
nictwie 31000 58 49000 58 
W rolnictwie 2000 3 30()0 2 
W transporcie usłu- 
gach 21000 39 30000 40 


zakładów przemysłowych i rozbudowie dalszych kilkunastu po- 
zwoliła na znaczne zwiększenie aktywności zawodowej ludności 
miasta i .podregionu toruńskiego. 
Strukturę zatrudnienia w końcu 1965 r. w zespolonych dzia- 
łach gospodarki narodowej przedstawia tabela l. 
Zawodowo czynni stanowili 44,9% liczby osób zameldowa- 
nych w mieście. Przewiduje się, że w 1980 r. stanowić oni będą 
46,0
/o stałej ludności miasta, a struktura zatrudnienia w porów- 
naniu z rokiem 1965 ulegnie dalszym przeobrażeniom. 


8 


(
>>>
_
 
F 


. 
 


__1',:- . 
 .' .. 


.-. 
.. ". 
J 



 
., - 


-- "', 


- . 



 .. 


- 


.. 


fl
'- 


... 
I... .. 
- -"-.. 


'. ,

 
__j ...
_: 
.l.. 
j . .
. 

 ....- 


I 


..: 


.) 
 



 , 


:).


, 



 
..I" . 
t.
" 
: :,
 


Hale fabryczne Toruńskiej Przędzalni Czesankowej "Merinotex" 


Przemysł 


W okresie międzywojennym rola Torunia sprowadzała się do 
funkcji usługowych, a przemysł ograniczał się do charakteru 
usługowego. Dopiero w nowym ustroju uprzemysłowienie miasta 
zadecydowało o jego dynamicznym rozwoju. Toruń uznany został 
jako miasto nie wykorzystanych do tej pory doskonałych warun- 
ków i możliwości rozwoju gospodarczego, w wyniku czego zloka- 
lizowano tu szereg nowych zakładów przemysłowych. Oto naj- 
ważniejsze z nich: Toruńskie Zakłady Włókien Sztucznych "Ela- 
na", Toruńska Przędzalnia Czesankowa "Merinotex", Pomorskie 
Zakłady Wytwórcze Aparatury Niskiego Napięcia, Zakłady Elek- 
tronowe "Toral" , Toruńskie Zakłady Sprzętu Okrętowego. 
W wyniku intensywnej rozbudowy istniejących zakładów 
przemysłowych i budowy nowych nastąpił do 1965 r. poważny 
Wzrost wartości i wielkości produkcji. Wartość produkcji global- 


9
>>>
nej w 1965 r. w cenach porównywalnych w przemyśle uspołecz- 
nionym wynosiła 7,25 mld złotych. W stosunku do wartości pro- 
dukcji w 1960 r., wynoszącej 2,07 mld złotych, jest to wzrost 
ponad 3,5-krotny. 
Zmienił się układ gałęziowy toruńskiego przemysłu. Dzięki 
"Elanie" wzrósł poważnie udział przemysłu chemicznego, a "Me- 
rinotex" przesunął przemysł włókienniczy do czołowych gałęzi 
przemysłu w mieście. 
Dalszy rozwój przemysłu w mieście jest w znacznym stopniu 
zdeterminowany. Nie przewiduje się w zasadzie budowy nowych 
dużych zakładów przemysłowych, natomiast część istniejących 
ulegnie dalszej rozbudowie i modernizacji. Dotyczy to przede 
wszystkim zakładów przemysłu chemicznego, maszynowego 
i elektrotechnicznego oraz włókienniczego. Dla zaspokojenia po- 
trzeb mieszkańców przewiduje się również poważną rozbudowę 
przemysłu usługowego i dalszy wzrost usług rzemieślniczych. 


Osiedla mieszkaniowe 


Toruń szczęśliwie uniknął zniszczeń wojennych i poza drob- 
nymi ubytkami w zasobach mieszkaniowych zachował stan okre- 
su przedwojennego. W pierwszych latach powojennych z uwagi 
na duże ruchy migracyjne, a przede wszystkim nie zniszczone 
zasoby mieszkaniowe, Toruń nie odczuwał braku mieszkań. Stąd 
też realizacja nowego budownictwa mieszkaniowego w pierw- 
.szych latach powojeIU1ych była znikoma i ograniczała się jedy- 
nie do indywidualnego budownictwa jednorodzinnego. Dopiero 
zwiększenie nakładów inwestycyjnych na rozwój przemysłu po- 
-ciągnęło za sobą przyznanie środków na osiedlowe budownictwo 
mieszkaniowe. 
W latach 1956-1960 wybudowano na terenie miasta 6735 izb 
mieszkalnych, z czego już 71% stanowiło budownictwo mieszka- 
niowe wielorodzinne. W tym czasie rozpoczęto budowę osiedli 
mieszkaniowych: Kaszownik, Reja, Zjednoczenia, Armii Ludo- 
wej, Młodych. W następnym okresie planu go.spodarczego w la- 
tach 1961-1965 oddano do użytku ludności miasta 10 330 izb 


... 


ł' 


10
>>>
'. 



 


J' 

nnor ,.
. 


. ...,..... . . ." 
. ., 
. 


...... 


""'" 


f 


'"'II' 


1If1' 
. . 'J.. 


!' 


..,io., 


. ,,, 


11' ł . 


. ,. .
. 


. r, 
1. , 
, 


,. 
r", .. 
,. 


o.f 


-,..
-. 


.- 


.) 


:;., ... 



 



 


Wieżowce na Osiedlu Młodych w Toruniu 


mieszkalnych, w tym w uspołecznionym budownictwie wieloro- 
dzinnym 87,20/0. Stanowiło to dalszy wzrost realizacji uspołecz- 
nionego budownictwa mieszkaniowego. 
Bieżący wieloletni plan gospodarczy zakłada wybudowanie na 
terenie miasta około 14700 izb tj. 5000 mieszkań. Dzięki temu 
wielkiemu wysiłkowi inwestycyjnemu problem mieszkaniowy nie 
powinien już tak ostro występować, lecz jego całkowite rozwią- 
zanie przewiduje dopiero plan perspektywiczny. 
W latach 1971-1980 planuje się znaczne na/silenie realizacji 
budownictwa mieszkaniowego. Liczba izb, które wybudowane 
będą w tym okresie. wyniesie około 80 tysięcy, a przeciętna licz- 
ba osób na 1 izbę osiągnie w 1980 r. wskaźnik 1,1 osoby, co 


11
>>>
w porównaniu z 1960 r., w którym wskaźnik ten wynosił 1,50, 
stanowić będzie znaczną poprawę sytuacji mieszkaniowej. 
Budownictwo mieszkaniowe realizowane będzie przede 
wszystkim w formie budownictwa osiedlowego o wysokicJ;l 
w.skaźnikach intensywności zabudowy. Przykładem takiej mo- 
delowej jednostki mieszkaniowej obliczonej dla około 10 tysięcy 
mieszkańców jest realizowane obecnie osiedle Chrobry. Osiedla 
tego typu zawierają pełne wyposażenie w usługi dziecięce i pod- 
stawowe usługi ogólne, a dzięki swej optymalnej wielkości stały 
się podstawowym modułem urbanistycznym, stosowanym w pla- 
nach zagospodarowania przestrzennego miast. 
Szeroki program budownictwa mieszkaniowego powoduje ko- 
nieczność realizacji wielkich zespołów osiedli mieszkaniowych. 
W Toruniu zespół taki powstanie jako nowa dzielnica mieszka- 
niowa "Rubinkowo" położona we wschodniej części miasta. Ze- 
spół ten projektowany jako jednostka miejska o hierarchicznie 
ukształtowanej strukturze przestrzennej daje możność zaspoko- 
jenia w szerokim zakresie potrzeb materialnych i kulturalnych 
mieszkańców, od podstawowych usług osiedlowych do dzielnico- 
wego ośrodka społeczno-usługowego, zawierającego szeroki wa- 
chlarz różnorodnych usług i instytucji kulturalnych. 
Przestrzenne rozmieszczenie mieszkań dla ludności miasta spo- 
woduje, że w 1980 r. w poszczególnych dzielnicach zamieszkiwać 
będzie: 


Sródmieście - 47 000 mieszkańców 
Bydgoskie - 46 000 " 
J akubskie - 35 000 " 
Chełmińskie - 25 000 " 
Podgórz - 25 000 " 
Około 75% ogółu ludności mieszkać będzie w trzech najwięk- 
szych dzielnicach mieszkaniowych, położonych na prawym brze- 
gu Wisły w układzie równoległym do rzeki, pozostała ludność 
zamieszka zespoły osiedlowe Chełmińskiego i Podgórza, w któ- 
rych dominować będzie zabudowa o niskim wskaźniku intensyw- 
ności. 


12
>>>
Urządzenia usługowe 


Stopień zagpokojenia potrzeb ludności w zakresie urządzeń 
usługowych jest bardzo zróżnicowany i mimo poważnych nakła- 
dów na rozwój usług nie osiągnięto jeszcze stanu w pełni zado- 
walającego. W porównaniu z pozostałymi miastami wydzielonymi 
woj. bydgoskiego wyposażenie w usługi w Toruniu jest korzyst- 
ne, przede wszystkim w dziale oświaty w zakresie szkół podsta- 
wowych i średnich, a w dzial
 kultury w zakresie sal widowisko- 
wych. Natomiast bardzo trudna sytuacja występuje w hotelar- 
stwie, szpitalnictwie, handlu, gastronomii i rzemiośle oraz w za- 
kresie wypoczynku i urządzeń sportowych. 
Realizowane obecnie obiekty usługowe, a mianowicie nowy 
szpital miejski przy ul. Św. Józefa, hotel turystyczny i basen ką- 
pielowy przy ul. Nadbrzeżnej, szereg obiektów handlowych, ga- 
stronomicznych i rzemieślniczych, po oddaniu ich w użytkowanie 
społeczeństwu wpłyną na poprawę trudnej sytuacji w tym za- 
kresie. 
Plan perspektywiczny zakłada znaczny rozwój usług zarówno 
w sensie ilościowym, jak i prawidłowym rozmieszczeniu tych 
usług na terenie rozbudowującego się miasta. Dla pełnego zaspo- 
kojenia potrzeb mieszkańców miasta w zakresie urządzeń usłu- 
gowych ponieść trzeba będzie nakłady w wysokości około 2,2 mld. 
złotych. Z uwagi na ograniczone środki inwestycyjne na obiek- 
ty typu usługowego w bieżącym planie gospodarczym, ponad 
75% realizacji w tym dziale przewidziane jest na lata 1971-- 
-1980. Oprócz usług wpływających bezpośrednio na poprawę 
wskaźników zaspokojenia potrzeb ludności budowane są obiekty, 
których funkcje przekraczają znacznie obszar miasta lub regionu, 
a obejmują swym zasięgiem cały kraj. 
Uniwersytet Mikołaja Kopernika wkracza w bieżącym roku 
w nowy etap swego rozwoju. Na ob.szarze około 80 ha, w pół- 
nocnej części Bydgoskiego Przedmieścia powstaje ośrodek uni- 
wersytecki, którego rozwiązanie funkcjonalno-przestrzenne 
uwzględnia najnowsze zdobycze nauki i techniki. Rozbudowa 
Uniwersytetu wraz z zapleczem socjalno-bytowym dla studentów 


13
>>>
zapewni możliwość zwiększenia liczby studiujących stacjonarnie 
do 6500 osób i 6000 studiujących zaocznie. 
W oparciu o powiększającą się stale kadrę naukową przewi- 
duje się utworzenie w Toruniu szeregu instytutów naukowo-ba- 
dawczych. Tak więc gród Kopernika rozwijać będzie chlubne tra- 
dycje naukowe godne imienia wielkiego rodaka. 


Urządzenia wypoczynku i rekreacji 


Mimo bardzo dobrych warunków naturalnych, dużych obsza- 
rów leśnych i wód w mieście i okolicy, niewiele jest urządzonych 
miejsc wypoczynku. Brak elementarnych urządzeń na terenach 
wyznaczonych planem i trudny dojazd do miejscowości, gdzie 
istnieją duże rezerwy terenów rekreacyjnych ogranicza możli- 
wość racjonalnego wypoczynku ludności miasta. 
Zmiana istniejącej sytuacji wymaga zabezpieczenia i urządze- 
nia terenów wypoczynku i turystyki tak w granicach miasta jak 
i w podregionie toruńskim. Poza podstawowymi terenami zieleni 
wypoczynkowej w postaci ogrodów dziecięcych i osiedlowych, 
będących integralną częścią osiedli mieszkaniowych, pozostałe 
tereny wypoczynku rozmieszczono zgodnie z właściwościami kh 
funkcji i kompozycji przestrzennej, zasadą powszechności, dostęp- 
ności i sezonowości poszczególnych terenów i obiektów wypo- 
czynkowych. 
W 1980 r. mieszkańcy miasta mieć będą do dyspozycji około 
1500 ha terenów urządzonej zieleni, ogólnodostępnych i przysto- 
sowanych parków leśnych, plaż, biwaków itp. Wielkość tych te- 
renów łącznie z obiektami sportowymi i rozrywkowymi zabezpie- 
 
czy w pełni wypoczynek codzienny i częściowo świąteczny miesz- 
kańcom miasta. Pozostałe tereny wypoczynku świątecznego znaj- 
dować się będą w strefie podmiejskiej. Ilość osób korzystających 
z wypoczynku poza miastem wzrastać będzie w miarę rozwoju 
motoryzacji i zamożności społeczeństwa oraz potrzeb wypoczyn- 
ku w odmiennym środowisku przyrodniczym. 


14
>>>
Układ przestrzenny miasta 


Plan zagospodarowania przestrzennego miasta zakłada, że To- 
ruń w okresie planu perspektywicznego przeobrazi w zasadniczv 
sposób swoją strukturę przestrzenną. Proces ten rozpoczął się już 
kilka lat temu. 
Układ przestrzenny miasta z koncentryczneg? przemienia się 
w układ pasmowy, równoległy do rzeki. Na krańcach tego układu 
zlokalizowano 2 duże zespoły przemysłowe: zachodni zespół prze- 
mysłowy w rejonie Szosy Bydgoskiej i portu rzecznego, oraz 
wschodni, którego dominantę stanowią rozbudowujące się w dal- 
szym ciągu Zakłady Włókien Sztucznych. Pośrodku układu roz- 
rasta się poza obręb zespołu staromiejskiego ogólnorniejski osro- 
dek usługowy. Ośrodek ten wchłania nowe tereny położone na 
północ od Starego Miasta, a rezerwy terenowe pozwalają na rea- 
lizację nowego centrum przy minimalnych wyburzeniach istnie- 
jących budynków, co ma niemałe znaczenie przy bieżącym suk- 
cesywnym wkraczaniu nowych inwestysji na ten teren. 
Wykształcają się dzielnice mieszkaniowe, wyra żnie wyodręb- 
niające się funkcjonalnie i przestrzennie. Plan przewiduje roz- 
wój pięciu dzielnic mieszkaniowych: Śródmieścia, Bydgoskiego 
i Jakubskiego jako jednostek mieszkaniowych o wysokiej inten- 
sywności zabudowy, oraz 2 dzielnic: Chełmińskiego i Podgórza 
o przewadze budownictwa mieszkaniowego o niskiej intensyw- 
ności zabudowy. Każda dzielnica zawiera w sobie kilka osiedli 
mieszkaniowych, przy czym każde osiedle posiada pełny program 
usług podstawowych, niezbędnych do prawidłowego funkcjono- 
wania osiedla. Również każda dzielnica mieszkaniowa posiada 
własny ośrodek usługowy. Ośrodki te położone są centralnie 
wokół otaczających je osiedli mieszkaniowych. Podstawę ośrod- 
ków dzielnicowych stanowią usługi kulturalne, handlowe, gastro- 
nomiczne i rzemieślnicze. Tak więc z dwustopniowego układu 
obsługi ludności plan zakłada układ trzystopniowy, gwarantujący 
najdogodniejszą formę obsługi ludności miasta i regionu. 
Dynamiczny rozwój przemysłu, obserwowany szczególnie 
w ostatnich latach, spowodował powstanie nowych zgrupowań 


15
>>>
przemysłowo-składowych. Natomiast likwidacji ulegną przesta- 
rzałe i źle zlokalizowane zakłady przemysłowe i składowe, przede 
wszystkim na terenie zabytkowego zespołu staromiejskiego. 
W oparciu o wnioski studium komunikacyjnego zmienia się 
i rozbudowuje węzeł komunikacji drogowej. Przyszłościowy 
układ komunikacyjny wyznaczają dwie podstawowe arterie ruchu 
__ 
przyspieszonego. Trasa W-Z łączy Toruń z Bydgoszczą i Warsza- r 
wą, natomiast nowa trasa mostowa - z Łodzią i Wybrzeżem, przy 
czym arterie te łączą również wszystkie dzielnice miasta. Ten 
podstawowy układ komunikacji kołowej uzupełniony jest siatką 
ulic normalnych, łączących wszystkie osiedla mieszkaniowe, zgru- 
powania przemysłowo-składowe i tereny wypoczynkowe. 
Przewiduje się również reorganizację toruńskiego węzła ko- 
lejowego. Funkcje dworca dalekobieżnego pełnić będzie dworzec 
Toruń Główny, natomiast ruch podmiejski obsługiwać będą 
dworce: Toruń Wschodni i Toruń Miasto. 
W zakresie żeglugi śródlądowej całkowitej przebudowie uleg- 
nie istniejący basen portu drzewnego, który przystosowany zo- 
.stanie do nowej roli rzecznego portu śródlądowego. 


Możliwości rozwojowe miasta 


Studia nad możliwościami rozwojowymi miasta, aczkolwiek 
jeszcze niep€łne, wykazały, że Toruń ma znaczne perspektywy 
rozwojowe zarówno gospodarcze, jak i przestrzenne. 
Przeprowadzone prace badawcze dotyczyły następujących wę- 
złowych problemów związanych z zasięgiem przestrzennym 
miasta: wpływu warunków zainwestowania w strefie przymiej- 
skiej, możliwości rozbudowy ogólnomiejskiego ośrodka usługo- 
wego, możliwości zaopatrzenia miasta w wodę, możliwości zrzutu 
ścieków zarówno przemysłowych, jak i sanitarnych i możliwości 
obsługi nowo zainwestowanych terenów miejską komunikacją 
masową. 
Gospodarcze kierunki rozwoju miasta przedstawiono w wy- 
tycznych regionalnych opracowanych przez Pracownię Planów 
Regionalnych przy Wojewódzkiej Komisji Planowania Gospo- 


I 


16 


l
>>>
'-.:-- 


£ . -ł. 
. . I "-. 



..c._ 


-. . _____ fi. 


, : t {i
Ult 


-. 
..... 


". 



. 1 


IQ ' łll 
-2 

 .. 


ł _ '''--
- 
r .. .. ! :L ::::-: 


J 


.. . ... 


J '. 
,0. 
I I ..: . 


. ....... 


-' . L 


...-...., '" 


)I. 


,
 



.....- 



 '"- 



- 


. , 
;..... 


Zabudowania Zakładów Włókien Sztucznych "Elana" 


dar czego. Wskazania te podkreślają, że tempo rozwoju Torunia 
powinno ulec po 1980 r.: przyspieszeniu w stosunku do okresu 
perspektywicznego. Wpływa na to centralne usytuowanie miasta 
w województwie, a głównie wyjątkowe walory lokalizacyjne. 
Funkcje miasta rozwijać będzie się nadal w sposób wszech- 
stronny, ze szczególnym położeniem nacisku na rozwój przemysłu 
maszynowego, elektrotechnicznego, włókienniczo-odzieżowego 
i spożywczego, na dalszy rozwój usług wyższego rzędu: nauki 
i kultury, na rozwój transportu, przede wszystkim wodnego, oraz 
na rozwój turystyki. Realizacja powyższych zadań gospodarczych 
spowoduje zwiększenie ludności miasta, a liczba mieszkańców To- 
runia, określona na 400 tys. osób osiągnięta może być bez więk- 
szych trudności. 
Analiza warunków przyrodniczych środowiska geograficznego 
wykazała, że bez przystosowania nowych terenów obszar zain- 
westowania miejskiego można zwiększyć do około 5300 ha. Za 


2 - Rocznik Toruński 


17
>>>
najbardziej prawidłowe kierunki przestrzennego rozwoju układu 
miejskiego należy przyjąć: 
_ pasmo nadwiślańskie prawobrzeżnej części miasta od Por- 
tu Drzewnego do ujścia Drwęcy, 
- pasmo południowe na Podgórzu, 
_ kierunek północno-zachodni - tereny obecnego lotniska. 
_ kierunek północny - obszar między Szosą Chełmińską 
i Szosą Grudziądzką ograniczony od północy linią lasu. 
Centralny ośrodek usługowy mający znaczne możliwości roz- 
wojowe nie wymaga dyslokacji, natomiast nowym dzielnicom 
mieszkaniowym należy zabezpieczyć silne ośrodki usługowe dru- 
giego stopnia. 
Podstawowym środkiem komunikacji masowej byłby w dal- 
szym ciągu tramwaj, uzupełniony taborem autobusowym, przy 
czym istniejący układ można odpowiednio do potrzeb wydłużać 
w tych kierunkach, w których tereny będą sukcesywnie intensy- 
fikowane. 
Zaopatrzenie miasta w wodę oparte będzie już w najbliższych 
latach o nowe ujęcia w rejonie rzeki Drwęcy. gdzie zasoby są 
według wstępnych rozeznań, tak znaczne, że z nadwyżką zabez- 
pieczą zapotrzebowanie miasta, a nawet pozwolą na zlokalizowa- 
nie dużych, wodochłonnych zakładów przemysłowych. 
Hipsometryczny układ terenów miasta i jego okolic pozwala 
na grawitacyjny zrzut ścieków do projektowanej oczyszczalni 
miejskiej nad Wisłą poniżej terenów osiedleńczych. 
Opracowanie planu kierunkowego wymaga dalszych, pogłę- 
bionych studiów, które będą kontynuowane w następnych latach. 
Jednak już dzisiaj na podstawie dotychczasowego rozeznania roz- 
woju gospodarczego i środowiska geograficznego z dużym praw- 
dopodobieństwem można przypuszczać, że Toruń będzie miastem 
o silnej dynamice rozwojowej i stanowić będzie ważny ośrodek 
gospodarczy w rejonie dolnej Wisły jako jedno z jego najważniej- 
szych ogniw. 


I 


--
>>>
Zakłady Włókien Sztucznych "Elana" 
z dziejów powstania i pierwszych lat rozwoju 


Albert W ojtkowski 


Rola i znaczenie "Elany" w uprzemysłowieniu Torunia. 


Powszechnie wiadomo, że od kilku lat zdobyły rynek świato- 
wy w przemyśle odzieżowym materiały z włókien poliestrowych. 
Dynamiczny rozwój produkcji tych włókien nastąpił w 1956 r. 
Gigantem w tej dziedzinie przemysłu chemicznego okazał się 
angielski koncern Imperial Chemical Industries Itd. (!.C.!.), który 
wybudował dużą wytwórnię włókien z politereftalanu glikolo- 
wego o nazwie handlowej terylene. Na jego licencji uruchomiono 
produkcję włókien poliestrowych między innymi w takich kra- 
jach, jak NRF, Włochy, Holandia, Japonia. Włókna te znane są 
na całym świecie pod różnymi nazwami handlowymi, jak: dacron 
(USA), terital (Włochy), trewira, diolen (NRF), tergal (Francja), 
teteron (Japonia). Polskim odpowiednikiem tych włókien jest 
właśnie elana. 
Z uwagi na swoje dobre własności chemiczne i fizyko-mecha- 
niczne włókna poliestrowe znajdują coraz szersze zastosowanie 
nie tylko w pokryciu potrzeb konsumenta indywidualnego, ale 
także przemysłu. Włókna elanowe zyskały sobie dobrą markę 
zwłaszcza w przemyśle lekkim. Niedobór surowców potrzebnych 
temu przemysłowi powodował od szeregu lat konieczność impor- 
tu wełny i innych surowców wełnopodobnych. Stale rosnące za- 
potrzebowanie przemysłu włókienniczego na te surowce uzasad- 
niało zwiększający się import tak włókna syntetycznego, jak i na- 
turalnego. Konieczność zaoszczędzenia cennych dewiz dla roz- 
wijającej się gospodarki narodowej spowodowała, że w 1959 r. 
zapadła decyzja o budowie w Toruniu Zakładów Włókien Sztucz- 


19
>>>
nych "Elana", które miały dostarczyć gospodarce naszego kraju 
tak bardzo potrzebnych włókien poliestrowych. Po wydaniu 
w pierwszym kwartale 1960 r. decyzji o lokalizacji, powołano 
w miesiącu maju Dyrekcję Budowy, której pierwszym zadaniem 
było przygotowanie inwestycji do realizacji od strony dokumen- 
tacji i wykonawstwa, gdyż niezbędnym warunkiem przystąpienia 
do budowy było opracowanie dokumentacji projektowo-kosztory- 
sowej. 
Należy podkreślić, że programowanie tej wielkiej inwestycji, 
jaką była budowa Zakładów "Elana", cechowała zasada jedności 
programu inwestycyjnego. Posiadał on charakter kompleksowy 
i stanowił prawidłową i skoordynowaną część ogólnego programu 
rozwoju gospodarki narodowej. Zgodnie z tą zasadą komplekso- 
wości zadania inwestycji głównej obejmowały wiele obiektów in- 
nych, jak budowę linii kolejowej, linii elektrycznej, dróg, wodo- 
ciągów, hotelu robotniczego. Zakład został zlokalizowany kilka 
kilometrów od centrum Torunia, na obszarze 44 ha. Na piaszczy- 
stych wydmach podmiejskich powstał nowy obiekt przemysło- 
wy o nowoczesnej lekkiej architekturze. Toruń szczycić się może 
tym, że Zakłady "Elana" pretendują do miana jednego z najład- 
niejszych zakładów tego typu w skali światowej. Wszystkie 
obiekty, począwszy od gmachu administracyjnego poprzez kon- 
strukcje aparatury produkującej włókna są lekkie, z dużą ilością 
szkła i światła. W halach produkcyjnych, których klimatyzacja 
opracowana została według najnowszych wymogów techniki, 
mieszczą się urządzenia techniczne oraz aparatura kontrolno-po- 
miarowa, odpowiadające aktualnym standartom światowym. 
Wybudowanie tak nowoczesnego zakładu produkcyjnego 
przyniosło miastu szereg korzyści ekonomicznych. Powstała 
przede wszystkim możliwość wykorzystania dużych rezerw siły 
roboczej, zwłaszcza w zakresie zatrudnienia kobiet. Tak więc 
liczący ponad 120000 mieszkańców Toruń, do niedawna znany 
jako "miasto emerytów i szkół", staje się obecnie ośrodkiem no- 
woczesnego przemysłu. Jednoznaczna i nieomal symboliczna jest 
wymowa faktu, że właśnie w miejscu, gdzie w okresie między- 
wojennym stały lepianki, zamieszkiwane przez bezrobotnych, 


20
>>>
dziś wyrósł i rozbudowuje się socjalistyczny obiekt przemysłowy 
o najnowszym profilu produkcyjnym, w którym znalazło pracę 
ponad 2000 osób, a w przyszłości liczba ta wzrośnie do 4000. 
Przynosi też miastu poważne korzyści wkład "Elany" w inwe- 
stycje komunalne, mieszkaniowe i socjalne. I tak zbudowano 
nową betonową drogę - ulicę Curie-Skłodowskiej o długości 
3 km - wraz z uzbrojeniem terenu. Na przedmieściu Mokre 
powstało nowe zakładowe osiedle mieszkaniowe, składające się 
z kilkunastu budynków mieszkalnych wraz z pawilonami usłu- 
gowymi i przedszkolem. "Elana" daje również miastu kilku- 
nastomilionowy wkład finansowy na rozbudowę sieci komu- 
nikacyjnej w dwóch dzielnicach miasta, a mianowicie Mokrem 
i J akubskiem. Zakłady będą partycypować w kosztach inwesty- 
cyjnych budowy i rozbudowy Technikum Chemicznego w Toru- 
niu, zabezpieczając sobie w ten sposób ciągły dopływ młodych 
wyszkolonych kadr technicznych, a począwszy od 1969 r. także 
w kosztach budowy nowych obiektów dla Katedr Chemii UMK 
oraz w częściowym ich wyposażeniu. Katedry te nawiążą w za- 
mian stałą współpracę w zakresie pomocy naukowej i przygotują 
odpowiednią ilość wysoko wykwalifikowanych kadr fachowych. 
Szybki rozwój przemysłu w Toruniu spowodował trudności 
w należytym zaopatrzeniu miasta w wodę, dlatego też podjęto 
decyzję o doprowadzeniu wody z Drwęcy. Jest to wspólna inwe- 
stycja, w której uczestniczy oprócz niektórych zakładów prze- 
mysłowych także Wydział Gospodarki Komunalnej Prezydium 
Miejskiej Rady Narodowej w Toruniu. "Elanę", jako jednego 
z głównych inwestorów-użytkowników, Prezydium Wojewódz- 
kiej Rady Narodowej w Bydgoszczy wyznaczyło inwestorom za- 
stępczym na odcinku Drwęca-"Elana" który dla tej inwestycji 
przygotowuje dokumentację projektow
kosztorysową i sprawo- 
Wać będzie nadzór inwestorski nad robotami budowlano-monta- 
żowymi. 


Historia powstania Zakładów. 
W dniu 19 kwietnia 1961 r. wmurowano akt erekcyjny 
W miejscu, gdzie dziś stoi główna hala produkcyjna. Projekt 


21
>>>
wstępny budowy zatwierdzony przez Przewodniczącego Komisji 
Planowania przy Radzie Ministrów dnia 19 maja 1961 r. przewi- 
dywał budowę w dwóch etapach. W pierwszym, wyznaczonym na 
lata 1961-1965, zakładano uzyskanie pierwszej produkcji w roku 
1964, a pełnej zdolności produkcyjnej w 1965 r. Drugi etap bu- 
dowy, którego realizację przewiduje się zakończyć w 1970 r., 
obejmuje uruchomienie dalszych ciągów produkcji włókna cię- 
tego oraz przystąpienie do produkcji nowego włókna ciągłego 
pod nazwą handlową torlen. Władysław Gomułka na V Plenum 
PZPR, uwzględniając wysoką efektywność tej inwestycji o cha- 
rakterze antyimportowym, postawił budowniczym "Elany" zada- 
nie skrócenia cyklu budowy o jeden rok. Wykonanie tego bardzo 
trudnego i odpowiedzialnego zadania wymagało olbrzymiego 
wysiłku całej załogi. Zostało ono w pełni wykonane, a w usuwa- 
niu piętrzących się trudności oraz w rozwiązaniu trudnych pro- 
blemów inwestycyjnych odegrały znaczną rolę oprócz władz nad- 
rzędnych przede wszystkim Komitety PZPR: Miejski w Toruniu 
i Wojewódzki w Bydgoszczy. 
Generalnym wykonawcą inwestycji było Bydgoskie Przedsię- 
biorstwo Budownictwa Przemysłowego w Bydgoszczy. W jej rea- 
lizacji wzięło również udział 17 specjalistycznych przedsię- 
biorstw, jak np. Instalacje Przemysłowe z Gdańska, Elektromon- 
taż również z Gdańska, Mostostal z Poznania, Energomontaż 
z Warszawy i wiele innych. Część maszyn i urządzeń skompliko- 
wanej aparatury nadeszła z Anglii, część wyprcdukowano w kra- 
ju, w tym między innymi w Toruńskich Zakładach Budowy Urzą- 
dzeń Chemicznych, w Łódzkiej Fabryce Maszyn Jedwabniczych, 
w Bielskiej Fabryce Maszyn Włókienniczych oraz w fabrykach 
w Raciborzu i SosnowcU. Oprócz tego sprowadzono niektóre urzą- 
dzenia ze Związku Radzieckiego, Niemieckiej Republikii Demo- 
kratycznej, Czechosłowacji, Węgier, Bułgarii, Francji, Niemiec- 
kiej Republiki Federalnej, Austrii i Włoch. Trzeba zaznaczyć, że 
tylko pierwsze dwa ciągi produkcyjne sprowadzone zostały z An- 
glii, natomiast dalsze urządzenia i maszyny wykonane zostały już 
w kraju i pod względem sprawności technicznej i jakości nie ustę- 
pują importowanym. W 1961 r. położono fundamenty pod budo- 


22
>>>
r= 
. 


r / 
- . 


f /'. 
. - 
. 



 


- T " 


.. .. 


.... 


p.r.. .... 



 ' 

 
q 
ii , U 
. 

 , 
I, 
 t ił 
0' 11 . ł 
. 
. 
'.' I . .. 
I 
'. -. . , 
"'
. "- ".;-- -' - - . 


, 
. 


... -\. 
" ...; ... - 


. .
 -'1:' .;:. '-- .t 


" 


..' -" . 
 :... - 


",'. 


..,-: 
--"..... .. 


Stalowe konstrukcje przy budowie Zakładów "Elana" 


wę takich obiektów, jak polimeryzacja, elektrociepłownia i war- 
. sztaty. W pierwszym kwartale 1963 r. przystąpiono do montażu 
maszyn i innych urządzeń technicznych, które sprowadzone były 
niemal z wszystkich krajów Europy. Ostra zima bardzo poważnie 
opóźniła prace w pierwszym kwartale, w związku 
 tym w dru- 
gim nastąpiło spiętrzenie robót. Zaległości zostały jednak nadro- 
bione w stopniu pozwalającym na terminowe przygotowanie za- 
kładu do eksploatacji. W czwartym kwartale 1963 r. przystąpiono 
sukcesywnie w poszczególnych obiektach do rozruchu mecha- 
nicznego, a w ostatniej fazie do rozruchu technologicznego. 
Przedsięwzięcia podjęte przez inwestora dzięki wysiłkowi ca- 
łej załogi zakładu oraz aktywnej pomocy Ministerstwa Przemysłu 
Chemicznego, Zjednoczenia Przemysłu Włókien Sztucznych, Ko- 
mitetu Miejskiego PZPR - spowodowały, że w dniu 25 grudnia 
1963 r. na wydziale chemicznym przeprowadzono pomyślny roz- 
ruch technologiczny. W dniu tym uzyskano po raz pierwszy po- 


23
>>>
limer włóknotwórczy dla włókien poliestrowych. Dnia 26 grudnia 
1963 r. w wyniku uruchomienia przędzarek, wyprodukowano 
pierwsze włókno poliestrowe. W celu dokonania odbioru i prze- 
kazania do użytku obiektów i urządzeń zakładów "Elana" w To- 
runiu, których początkową zdolność produkcyjną określono licz- 
bą 3500 t rocznie włókna ciętego poliestrowego, Komisja Rzą- 
dowa, powołana przez Prezesa Rady Ministrów decyzją z dnia 
20 grudnia 1963 r. i działająca pod przewodnictwem mgr inż. 
H. Miernika, podsekretarza stanu w Ministerstwie Przemysłu Che- 
micznego, i jego zastępcy mgr inż. Z. Ciesielskiego, dyrektora do 
spraw inwestycji w Zjednoczeniu Przemysłu Włókien Sztucznych, 
zebrała się dnia 30 grudnia 1963 r. i oceniła, że prace budowlane 
i montażowe zostały dobrze wykonane zarówno pod względem ja- 
kości, jak i kompleksowości. Kompleksowy odbiór całości został 
przez Komisję dokonany po zakończeniu odbioru przez inwestora 
poszczególnych obiektów od wykonawców. Poświęcone tej sprawie 
posiedzenie Rządowej Komisji Odbioru Zakładów "Elana" odbyło 
się w dniu 15 lipca 1964 r. 
Komisja, uznając kompleks budynków, instalacji i urządzeń 
o nominalnej zdolności produkcyjnej 3500 ton rocznie włókna 
ciętego poliestrowego za należycie przygotowany do eksploatacji, 
stwierdziła również, że zakupiona technologia licencyjna została 
w pełni opanowana. Tak więc obiekt został przekazany do eks- 
ploatacji. Należy podkreślić, że budowa Zakładów przebiegała 
szybko i zgodnie z przyjętymi planami i kosztorysem. Pod tym 
względem "Elana" jest przykładem właściwie prowadzonej inwe- 
stycji, mieszczącej się w pierwotnie zaprojektowanych kosztory- 
sach budowy. 


Pierwsze lata istnienia i perspektywy rozwoju "Elany". 


Już pierwsze lata istnienia Zakładów potwierdziły opłacalność 
tej inwestycji. Ilustruje to wymownie tabela 1, w której przed- 
stawiono roczną wielkość i wartość produkcji podstawowej w la- 
tach 1964-1967. 


24
>>>
Jeśli przYJąc, ze miernik akumulacji jest odzwierciedleniem 
efektywności inwestycji, to zakład wrócił już państwu środki, 
jakie otrzymał dotychczas na budowę. 
Wskazano wyżej, że przez stopniowe uruchamianie poszcze- 
gólnych ciągów produkcyjnych w latach 1963-1965, uzyskano wy- 
soką zdolność produkcyjną. W celu dalszego zapewnienia postępu 
w dziedzinie produkcji włókna położono duży nacisk na urucho- 
mienie zaplecza naukowo-technicznego. Doceniając należycie 


Tabela ! 
Wielkość produkcji podstawowej w latach 
Procent 
wzrostu 
produkcji 


1964-1967 · 


Rok 


Tony 


Wartość wg cen 
zbytu w zł 


1964 
1965 
1966 
1967 


3025 
6385 
8368 
11500 


100 
211 
277 
380 


435 000 000 
890 000 000 
1215000000 
l 646000000. 


. Wedłul( cen z 1966 r. 


ważność tego zagadnienia zbudowano oddzielny obiekt, w któ- 
rym zlokalizowano laboratorium badawcze, halę półtechniki 
i laboratorium analityczne. Prace produkcyjne prowadzone są 
tam na skalę laboratoryjną i półtechniczną. Laboratorium, któ- 
rego zadaniem jest ulepszenie metod i jakości produkcji, na bie- 
żąco opracowuje i rozwiązuje aktualne problemy. W hali pół- 
techniki przeprowadzane są prace w zakresie przeestryfikowania 
i polimeryzacji oraz badania 'krajanki 'polimeru i włókna. Metody 
analityczne oparte zostały o normy angielskie z wykorzystaniem 
fotochemii, spektrofotometrii i chromatografii. Warto dodać, że 
laboratorium badawcze wraz z półtechniką chemiczną i włókien- 
niczą jest wyposażone w nowoczesną aparaturę produkcji krajo- 
wej i zagranicznej. 
Obecnie Zakłady weszły w II etap realizacji planu budowy. 
Etap ten, przypadający na okres 1966-1970, przewiduje dalszy 
poważny wzrost zdolności produkcyjnej, która wyniesie 24 000 
ton włókna elana, w tym 6000 ton włókna ciągłego torlen. 
W planach perspektywicznych uwzględnia się już możliwość dal- 


25
>>>
szego zwiększenia potencjału produkcyjnego., przekraczającego 
znacznie II etap budowy. W trzecim kwartale 1967 r. uruchomiono 
2 ciągi produkcyjne włókna ciągłego tarlen. Jego wytwarzanie 
w różnych asortymentach wzbogaci poważnie wachlarz włókien 
syntetycznych produkowanych w Zakładach. Według apinii od- 
biorców i licencjodawcy jakaść włókna ciągłego, która adpowia- 
da swaimi własnościami włóknu angielskiemu terylene, uzyskała 
poziom standartu światowego. Znajdujemy się więc w czołówce 
producentów włókna poliestrowego.. 
Podstawawymi surowcami przy produkcji włókien poliestro- 
wych są dwumetylotereftalan, zwany w skrócie DMT, wytwarzany 
w kraju w Blachowni Śląskiej oraz glikol etylenowy, który do cza- 
su uruchomienia jego produkcji w kraju w Zakładach Petroche- 
micznych w Płocku w 1969 r., jest obecnie importowany. 
Wspomniany wyżej wzrost produkcji włókien poliestrowych 
spowoduje zwiękjszenie zapotrzebawania na podstawowy surowiec 
DMT, wobec czego powstaje konieczność budowy zakładu produ- 
kującego DMT, gdyż Blachownia, jedyny krajowy dostawca, nie 
jest w stanie pokryć potrzeb "Elany". Decyzją Komisji Planowania 
Gospodarczego zakupiono licencję na wytwórnię DMT, którą zlo- 
kalizowana w Toruniu przy ZWS "Elana". Licencja obejmuje 
kampleksową dostawę maszyn i urządzeń oraz najnowszą techno- 
logię z gwarancją postępu technicznego. dla całej wytwórni DMT. 
Nie trzeba dodawać, że lokalizacja tego. nawego zakładu w Toruniu 
pozwoli na uzyskanie wysokich efektów ekonomicznych oraz 
wpłynie na poprawę jakości polimeru i włókna. 
Produktem finalnY1ID Zakładów są włókna poliestrowe cięte 
w postaci zbelowanej i to w następujących asortymentach: 1) włók- 
no cięte typu bawełnianego, 1,5 den o dł. cięcia 38 mm, 2) włókno 
cięte typu wełnianego., 3,4 den o dl. cięcia 57, 63, 76, 87, 100, 
114 mm, 3) taśma konwertowana, pakowana w kartonach wasor- 
tymencie 3 i 4 den, przeznaczona da różnych asortymentów przę- 
dzalniczych, jak czesankawy, zgrzebny, bawełniany i lniarski. 
Włókna elanowe odznacza się doskonałymi własnościami użyt- 
kowymi, jak: niegniotliwość, trwałaść, przyjemny dotyk. Posiada 
ono także niską chłonność wilgoci, dużą odporność na temperaturę, 


26
>>>
i 


'/ 


. -. 


',. 
, l' . 
I l, i. .... 
mm- 

 


.............
 
. . 
. I I 
.... ,.6 
I' ."j : 
II'" ł: 


.ł " ,,: 
t . .:' ,.' 



; 

 r I 


. ,.----:---:- , 


,;. 


Fragment nowoczesnych budowli w Zakładach "Elana" 


dużą wytrzymałość mechaniczną, dobrą odporność na działanie 
czynników chemicznych. Charakteryzuje się również zdolnością 
trwałych odkształceń pod wpływem ciepła oraz dobrymi własnoś- 
ciami dielektrycznymi. Z uwagi na w
ystkie te własności znalazło 
też włókno elanowe szybkie i szerokie zastosowanie w przemyśle 
włókienniczym, dziewiarskim oraz elektrotechnicznym. Stosowa- 
ne je3t także w mieszankach z innymi włóknami naturalnymi lub 
syntetycznymi. Włókno cięte typu wełnianego używane jest do 
produkcji lekkich i średnich tkanin, przy czym najlepsze efekty 
otrzymuje się przy stosowaniu mieszanki włókien poliestrowych 
z wełną. Włókna typu bawełnianego łączone są z bawełną, two- 
rząc korzystną mieszankę do produkcji tkanin bieliźnianych oraz 
całej konfekcji lekkiej. Włókna poliestrowe, uszlachetniające 
włókna naturalne, zwłaszcza w mieszance z wełną, bawełną lub 
wiskozą, pozwalają na uzyskanie i rozszerzenie asortymentów 
wyrobów gotowych o wysokiej jakości. 
Uruchomienie nowej produkcji włókien ciągłych pod nazwą 
"torlen" umożliwi pełniejsze zaopatrzenie rynku we włókna po- 


27
>>>
liestrowe. Torlen ze względu na posiadane własności użytkowe 
wzbogaci nasz handel o szereg nowych atrakcyjnych towarów, 
które na rynku cieszyć się będą niewątpliwie dużym powodzeniem 
i zadowolą wymagania odbiorców. Włókno to będzie miało zasto- 
sowanie w przemyśle jedwabniczym i dziewiarskim, gdzie służyć 
będzie do wyrobów firanek, skarpet, krawatów, bielizny damskiej 
i męskiej oraz wielu rodzajów efektownych tkanin dekoracyjnych 
i innych artykułów. 
Biorąc pod uwagę z$tosowanie elany i torlenu można stwier- 
dzić, że toruńskie włókna poliestrowe zdobędą właściwą pozycję 
zarówno na rynku krajowym, jak i światowym. Wysoka jakość 
włókien poliestrowych, uzyskana między innymi dzięki właściwej 
współpracy z przemysłem lekkim oraz pełnej realizacji planów po- 
prawy jakości, a potwierdzona na rynkach zagranicznych wielo- 
krotnie przez naszych odbiorców, spowodowała, że już od 1966 r. 
ZWS "Elana" przystąpiły do produkcji eksportowej. Przedmiotem 
eksportu są wszystkie asortymenty produkowanych włókien oraz 
półproduktu - polimeru. I tak polimer włóknotwórczy ekspor- 
tuje się do Francji, Anglii, zaś włókno do takich krajów, jak: 
Belgia, Turcja, Francja, Szwajcaria, Węgry, JugQSławia, Anglia, 
Maroko. 
Na uwagę zasługuje też włókno typu bawełnianego, które ze 
względu na swą atrakcyjność jest bardzo poszukiwane na rynku. 
Opanowanie procesu wytwarzania tego włókna było bardzo trudne 
i wymagało przeprowadzenia wielu wstępnych prób, a także stwo- 
rzenia bazy przerobowej w przemyśle włókienniczym. Pełne opa- 
nowanie produkcji włókna bawełnianego oraz jego przerobu za- 
gwarantowała właściwa współpraca z zakładami przemysłu włó- 
kienniczego. Należy tu podkreślić szczególnie ścisłą współpracę 
z Zakładami Przemysłu Bawełnianego "Fasty" w Białymstoku 
i zakładami w Andrychowie. Powołano także specjalny zespół do 
poprawy przędliwości, składający się z przedstawicieli Zjednocze- 
nia Przemysłu Bawełnianego i Zjednoczenia Przemysłu Włókien 
Sztucznych. Włókno wyprodukowane według własnej technologii, 
w oparciu o doświadczenia tego Zespołu odpowiada wymaganym 
kryteriom, stawianym przez przemysł bawełniany. O bardzo trud- 


28
>>>
nym opanowaniu wyrobu tego typu włókna świadczy fakt, że 
w Anglii produkcja włókna bawełnianego 1,5 den została urucho- 
miona dopiero po pięciu latach doświadczeń przemysłowych, 
osiągniętych przy produkcji włókna wełnianego, i to mimo posia- 
dania szerokiego poligonu doświadczalnego i zaplecza naukowego. 
ZWS "Elana", znajdujące się w 1965 r. dopiero w drugim roku 
eksploatacji, nie dysponowały jeszcze odpowiednim zapleczem ba- 
dawczym i tylko należycie pojęta współpraca przyczyniła się do 
tak pozytywnych efektów w pokonaniu trudności i opanowaniu 
produkcji. Ukoronowaniem tych wysiłków jest wprowadzenie 
technologii nowego asortymentu, a mianowicie włókna bawełno- 
podobnego, które pod nazwą C 6 zdobywa rynek krajowy i zagra- 
niczny. W celu śledzenia dalszego rozwoju tej gałęzi produkcji na 
rynku światowym nawiązano Wlspółpracę z zagranicą w dziedzinie 
gospodarczo-technicznej i postępu technicznego. 
Należy podkreślić, że utrzymując dotychczasowe tempo roz- 
woju, w niedalekiej przyszłości Zakłady Włókien Sztucznych 
"Elana" będą mogły sprzedać niejedno rozwiązanie technologiczne 
zakładom zagranicznym. Będzie to tym bardziej realne, gdyeks- 
port naszego włókna poliestrowego zdobywać będzie coraz to więk- 
szy rynek zagraniczny, o co Zakłady ubiegają się bardzo inten- 
sywnie. 
ZWS "Elana" powstały i weszły obecnie w II etap realizacji 
budowy dzięki zbiorowemu wysiłkowi całej załogi. Poważny 
w tym udział mają też wykonawcy i projektanci, gdyż właśnie 
ich praca pozwoliła generalnemu wykonawcy - Bydgoskiemu 
Przedsiębiorstwu Budownictwa Przemysłowego w Bydgoszczy re- 
alizować zadania rytmicznie i zgodnie z ustalonym harmonogra- 
mem. 
Jednym z podstawowych elementów prawidłowego funkcjono- 
wania przedsiębiorstwa była młoda i dojrzała kadra. Właściwy po- 
ziom fachowy tej kadry zadecydował w sposób zasadniczy o wy- 
nikach i osiągnięciach pracy Zakładów. Załoga "Elany" liczy obec- 
nie 2600 pracowników, rekrutujących się z różnych warstw 
społecznych. Jej ofiarności i wyrobieniu społeczno-politycznemu 
należy zawdzięczać, że postawione przez Partię i Rząd zadania 


29
>>>
produkcyjne zostały w pełni wykonane. Niemała w tym również 
zasługa czynników politycznych, reprezentowanych przez Pod- 
stawową Organizację Partyjną, Radę Zakładową oraz Dyrekcję, 
które potrafiły wytrwałą pracą umiejętnie pokierować całokształ- 
tem zadań, wychować załogę, wyrobić w niej nie tylko chęć do 
ofiarnej pracy, ale także świadomość polityczną i społeczną. 
Wpływ na wykonanie zadań miała też młodzież "Elany", zrzeszO- 
na w szeregach ZMS. W wielu wypadkach należy właśnie jej za- 
wdzięczać liczne inicjatywy w podejmowaniu cennych zobowią- 
zań. 
W trosce o stałe podnoszenie kwalifikacji pracowników odby- 
wają się szkolenia załogi zarówno w zakładzie macierzystym, jak 
i w zakładach o zbliżonym profilu produkcyjnym. Część inżynie- 
rów i techników odbywa praktyki zawodowe w ramach zawiera- 
nych kontraktów z krajami zachodnimi. Trzeba również podkreślić 
stałą troskę Zakładów o najlepsze warunki pracy dla całej za- 
łogi i ustawiczne dążenie do rozbudowy urządzeń socjalnych. Pro- 
jektowana jest budowa Przychodni Lekarskiej, a w ramach akcji 
socjalno-bytowej stale rozbudowuje się własne osiedle mieszka- 
niowe. W celu zaś zapewnienia swym pracownikom właściwych 
form wypoczynku zbudowano piękny ośrodek wypoczynkowy 
w Przyjezierzu, z domkami campingowymi i wyposażeniem 
w sprzęt do sportów wodnych, oraz ośrodek wczasowy nad mo- 
rzem w Chłapowie. Projektuje się również budowę domu wczaso- 
wego w Bukowinie Tatrzańskiej, Domu Młodego Chemika w To- 
runiu, w odległości 1/ 2 km od osiedla mieszkaniowego, a w 1970 r. 
także hali sportowej oraz krytego basenu pływackiego.
>>>
Nowa funkcja terenu zamku krzyżackiego 
w Toruniu 


Bohdan Rymaszewski 


10 września 1966 r. w ramach uroczystości 500-lecia II pokoju 
toruńskiego wicepremier PRL Eugeniusz Szyr dokonał na toruń- 
skim zamku pokrzyżackim odsłonięcia tablicy pamiątkowej. Umie- 
szczony na niej napis głosi: "Ruina zamku krzyżackiego - Pomnik 
II Pokoju Toruńskiego. Zamek został zburzony w 1454 r. przez 
mieszczan toruńskich na początku powstania antykrzyżackiego 
z rozkazu ówczesnej rady miasta. Nie odbudowany przetrwał jako 
symbol zwycięstwa i przestrogi. Zagospodarowany w czynie spo- 
łecznym, oddany do użytku w 500 rocznicę zawarcia II Pokoju 
Toruńskiego 1466-1966". Przytoczony tekst akcentuje przy- 
wrócenie współczesnej używalności obiektowi, związanej zresztą 
ściśle z jego wymową historyczną. Dlatego też zanim omówimy 
nową funkcję toruńskiego zamku musimy w skrócie przypomnieć 
jego dzieje. 
W latach trzydziestych XIII w. - tuż nad Wisłą - w miejscu, 
gdzie dziś znajduje się centrum Torunia, Krzyżacy rozpoczęli 
wznosić swoją warownię. Powstała ona jako jeden z pierwszych 
zamków Zakonu na terenach polskich. Wbrew utrzymywanym 
przez wiele dziesiątków lat twierdzeniom historyków niemieckich, 
rycerze Zakonu nie byli w Toruniu pierwszymi pionierami, zago- 
spodarowującymi głuchą puszczę. Zlokalizowali oni swój zamek 
na miejscu osady polskiej. Prawowici władzcy tych ziem gospoda- 
rowali tu już od 1100-700 r. przed n. e., a przed przybyciem Krzy- 
żaków mieli znaczny gród, otoczony wałem o konstrukcji drew- 
niano-ziemnej. Wybudowano go w IX w. i egzystował on do 
momentu przybycia rycerzy zakonnych. Pierwsze zabudowania 
Krzyżacy wykonywali z drewna i kamiepia polnego. Mniej więcej 


31
>>>
od połowy XIII w., gdy na terenie Starego Miasta wznoszone były 
ceglane budowle, na zamku powstawały również z cegły mury 
obwodowe, wieża i inne budynki. W tej technice ukształtowano 
ostatecznie krzyżacką twierdzę, która aż do momentu zburzenia 
w 1454 r. podlegała ciągłym rozbudowom i przebudowom. Tworzy- 
ła ona potężny system obronny, na który oprócz zabudowań zamku 
głównego składały się otoczone murem przedzamcza, gdzie umiesz_ 
czono zaplecze gospodarcze, a więc młyny, piekarnie, browar, 
spichlerz zbożowy, kuźnię, magazyn odzieży i moderunku, wypo- 
sażenia taborów, wozownie, siodlarnie, masztelernie, stajnie. 
wreszcie plac drzewny oraz zagrody dla świń i bydła. Tak zagospo- l 
darowany teren tworzył rodzaj klina, wciskającego się pomiędzy 
dwa sąsiadujące ze sobą zespoły Starego i Nowego Miasta.. W pew- 
nym sensie odzwierciedlało to sytuację polityczną - stałą ten- 
dencję podsycania sporów między obu miastami. Również sylwetka 
architektoniczna krzyżackiego kasztelu odbijała stosunki panujące 
w mieście. Wyniosłe skrzydła zabudowań zamku głównego, a po- 
nad nimi wyrastająca wieża miały wysunąć się w panoramie na 
plan pierwszy - dominować nad zabudową miasta. 
W praktyce dzięki ambicji mieszczan, aby nie ustępować na 
polu świetności fundowanych budynków, zamek nie był w stanie 
przytłoczyć masywów ratuszy i kościołów. Niemniej z racji cen- 
tralnego położenia stanowił aż do momentu zburzenia jeden 
z głównych akcentów panoramy miasta. Zagładę zamku poprze- 
dziły wypadki wyraźnie zarysowujące postawę Torunia wobec 
Krzyżaków. 
W 1410 r. dzięki pomocy mieszkańców twierdzę zakonną prze- 
jęła załoga polska. Jednakże na krótko, bo kiedy z powodu roz- 
topów Jagiełło odstąpił spod Malborka, Krzyżakom ponownie uda- 
ło się zdobyć zamek toruński. Po tym epizodzie nastąpiły krwawe 
represje w stosunku do torunian, co pogłębiło jeszcze bardziej ich 
i tak żywą nienawiść do Zakonu. W 1420 r. wybuchł na zamku 
pożar, wówczas mieszczanie, zamiast spieszyć na pomoc panom 
feudalnym, urządzali z nich drwiny, wyraźnie ciesząc się z ich 
nieszczęścia. Innym wymownym momentem było wystąpienie 
burmistrza toruńskiego, który w 1440 r. na czele delegatów Związ- 


32
>>>
. .... 


'.- 


..... - 



: 


_" o . 


ł: 


., .1, 
'. 


. 


...h 


, "in: I 



 
I I T I 


.. 
, ..- 


.. 

 


'II 


l
 


o. t(
. 


.. 
" . 
..
 
..!.. , . . I . 
o-\. O'
o_o 
..! ,. -r.- '
. 
",.,. .;!(. "L 
L 
. . 0-" 


.. 


. 



ł 


o.Y 


.t 


- 


-.... '." 


\ 


I ..ł-, 
.- 


'. 
.. 
. , 



 


.....
....-6_ . 



 o 


";-.. 


Wejście na teren ruin zamkowych 


ku Pruskiego przebywając na zamku, zażądał od władz zakonnych 
zaprzestania wojen z Polską pod groźbą poszukania sobie innego 
pana, co zresztą nastąpiło kilkanaście lat później, a rozpoczęło się 
właśnie od ataku na toruński kasztel. 
6 lutego 1454 r. delegacja rady miasta Torunia zażądała podda- 
nia zakonnej twierdzy. Po odmowie, na drugi dzień przystąpiono 
do regularnego oblężenia. Atak ten stał się hasłem do powstania 
ogólnokrajowego, które przerodziło się w wojnę trzynastoletnią, 
zakończoną ostatecznie zawarciem II pokoju toruńskiego. Przy- 
pieczętował on powrót Torunia i innych miast pruskich do Króle- 
stwa Polskiego. Po jednodniowym oblężeniu załoga krzyżacka pod- 
dała się. Dla odprowadzenia jej na ratusz, rada musiała uciec się 
do pomocy zdyscyplinowanych wojsk najemnych, aby. uchronić 


3 - Rocznik Toruński 


33
>>>
- 


jeńców przed zlinczowaniem przez wzburzone tłumy. Zaraz potem 
na rozkaz rady przystąpiono do regularnego burzenia zamku. Ruj- 
nowano zarówno urządzenia obronne, jak i pomieszczenia repre- 
zentacyjne.Był to akt przezorności, ale tkwiła w nim także żywio- 
łowa symbolika. Oddaje to może najlepiej fakt, że z głównego 
kompleksu zamkowego jedyna budowla gdanisko - czyli po pro- 
stu miejsce ustępowe, pozostało nietknięte, w czym możemy do- 
szukać się intencji pozostawienia urągliwego świadectwa o dawnej 
potędze Zakonu. Na terenie zamku właściwego w następnych la- 
tach i wiekach rada miejska nie dopuszczała nie tylko do odbu- 
dowy, lecz nawet zabudowy. Teren ten wykorzy;;tywano więc na 
ogrody, używano do suszenia farbowanych sukien, wreszcie w cza- 
sach zaboru stał się on strefą wojskową, a na początku naszego 
stulecia tworzył rejon składowisk, niedostępny szerszemu ogóło- 
wi. Innymi słowy w połowie XV w. w najbardziej atrakcyjnym 
punkcie miasta obszar reprezentacyjnej budowli zsunął się do ran- 
gi marginesu miejskiego. Jego wartość zabytkową doceniano już 
w połowie XIX w., a w naszym stuleciu położono także nacisk na 
konieczność zagospodarowania tego obiektu dla celów współcze- 
snych. 
Pierwsze prace wykonano w latach 1919-1921. Polegały one 
na uporządkowaniu otoczenia, połączonego z dokonaniem drobnych 
zabiegów konserwacyjnych oraz na zapoczątkowa.niu - w skrom- 
nym zresztą zakresie - badań archeologicznych. Rozpoczęto wów- 
czas także urządzać w gdanisku lapidarium, na które złożyły się 
zebrane na terenie zamku elementy architektoniczne. W latach 
1937/1938 sprawami zamku zajął się konserwator mgr J. Chy- 
czewski i architekt miejski inż. L Tłoczek. Działali oni pod auspic- 
jami sekcji Ochrony Zabytków Towarzystwa Przyjaciół Torunia. 
W ramach opracowanego przez nich programu, chciano usunąć 
szpecące budynki oraz wszelkiego rodzaju rudery i płoty. Prze- 
widywano prowadzenie badań i ujawnienie oraz wyeksponowanie 
odkrywanych fragmentów, które mogłyby pokazywać pierwotne 
rozplanowanie zamku. Zamierzano także sporządzić odpowiedni 
projekt ogrodniczy, przeprowadzić konserwację już wówczas wi- 
docznych elementów architektonicznych, co w sumie pozwoliłoby 


34
>>>
..... 


' 


-, . 


-.. - 
 - 


- -ł.'..- , 


I .. 
'. . 


'-I' - 



i I. 


,j' -' 


'- i..,;' - -..:.' 

-'!:.- -{ 
 

"- 


4ft- 


'..Ifł... 


.....""'1.
 '\ 


. -- - '_-
}
"'
'. 


eł _ 




 ". 


"W. '. ,. 


.JJ.. 


.. !
. 


t,'1 ' 


.
 - 



 . 


-. i 


. ,.' '! "," 
 . 


Widok ogólny ruin zamkowych od strony zachodniej 


I 
r 


na rozwiązanie tego terenu jako rodzaju parku-ruiny. Program 
ten tylko częściowo udało się zrealizować do wybuchu drugiej 
wojny światowej. Rozebrano wówczas kilka szpecących ruder 
oraz wykonano sondażowe wykopy archeologiczne. Trzeba przy- 
znać, że zakres prac pomyślany był ze znacznym rozmachem. Wy- 
starczy powiedzieć, że przewidywano np. wyburzenie budynku 
szpitala przy ulicy Przedzamcze, na co wyraziła swą zgodę rada 
miejska. Od momentu opracowania tamtej koncepcji do prac na 
większą skalę trzeba było czekać dwadzieścia lat, gdyż dopiero 
w 1958 r., w ramach przygotowań do obchodu Tysiąclecia Państwa 
Polskiego, Prezydium Miejskiej Rady Narodowej zabezpieczyło 
środki finansowe na prace archeologiczne. W tym celu został po- 
wołany przez Miejskiego Konserwatora Zabytków zespół, na któ- 
rego czele stał początkowo mgr. A Michałowski, a później mgr 
J. Chudziak owa i mgr R. Domagała. Jako konsultanci występo- 
wali prof. K. Zurowski w zakresie archeologii i mgr J. Frycz w za- 
kresie badań architektonicznych. 
Już po pierwszym roku prac wykopaliskowych okazało się, że 


, 


35
>>>
wzgórze zamkowe stanowi przykryte gruzem i ziemią ruiny par- 
teru zamku, o nadspodziewanie wielkiej ilości ciekawych elemen- 
tów architektonicznych. Odkrycie ich rzucało nowe światło na 
historię architektury tego obiektu, przysporzyło również jednak 
pc.ważnych kłopotów. Fragmenty ceglane przechowywane przez 
500 lat pod ziemią, otulone gruzem i śmieciami, świetnie zasymilo- 
wały się z otoczeniem i mimo licznych korzeni i działania kwa- 
sów humusowych nie podlegały większej destrukcji. Dopiero po 
odkopaniu poszczególnych części, niejednokrotnie posiadających 
dekoracje malarskie lub glazurowane, okazało się, że elementy 
te w pierwszych dniach "świeżo wyglądające" po kilku tygodniach 
gwałtownie rozsypywały się. Rozpadowi podlegały zarówno deli- 
katne fragmenty z kolorystycznym wystrojem, jak i duże partie 
murów. Aby zachować ruinę, naj prościej byłoby zaraz po jej zba- 
daniu i zinwentaryzowaniu ponownie ją przysypać, co w praktyce 
badań architektonicznych przy podobnych obiektach stosowano 
nieraz. Rozwiązanie takie nie odpowiadało jednak założeniom, 
w których przyjmowano konieczność udostępnienia społeczeństwu 
ruiny przez wyeksponowani
 jej jako dokumentu historycznego, 
co nakładało obowiązek ograniczenia ingerencji w stosunku do 
poszczególnych jej fragmentów. Celem stało się pokazywanie ich 
w zastanym stanie, przez co mogły opowiedzieć o wypadkach, któ- 
re rozegrały się tu przez pięciu wiekami. W trakcie prac wykopa- 
liskowych napotkano wielokrotnie ślady tamtych wydarzeń z po- 
łowy XV w. Nieomal można było przeprowadzić ich rekonstrukcję, 
posługując się odkopywanymi, martwymi elementami jako świad- 
kami. W studni tkwiły spalone części jej drewnianej konstrukcji, 
świadczące o pożarze i to w ostatnich dniach "życia zamku", bo 
przecież gdyby miał on miejsce wcześniej takie elementy zostały- , 
by usunięte. Odnajdowano także pociski specyficznie usytuowa- 
ne, świadczące o kierunkach, z których bombardowano zamek. 
Nawet ułożenie fragmentów wysadzonej wieży ze śladami gniazd 
do zakładania ładunków prochowych stanowiło przekaz opowiada- 
jący o burzeniu krzyżackiej twierdzy. Na marginesie warto do- 
dać, że na zamku odkryto też "pamiątkę" z czasów ostatniej wy- 
prawy krzyżackich spadkobierców. W trakcie plantowania terenu 


36
>>>
na międzymurzu półnacnym, między budynkiem Generałówki 
a murem abwodawym, spychacz zaczepił a wydatny przedmiot 
metalowy. Okazała się nim bomba z 1939 r. zapewne z serii zrzu- 
conych przez samoloty niemieckie na most. Nie sposób oczywiście 
było eksponować takiego świadectwa wojny, możliwości takie da- 
tyczyły jedynie wydarzeń zbrojnych sprzed pięciu stuleci. Między 
innymi pozostawiono na miejscu adkrycia patężny głaz. Spadł on 
na mury zamkowe w połowie XV w., a został wystrzelony przez 
machinę oblężniczą torunian. Nie rezygnując z takich naturalnych 
efektów uznano jednocześnie konieczność dakanania pewnej adap- 
tacji ruiny. Przede wszystkim zniszczone w 90%, a odkopane 
w trakcie prac wykapaliskowych sklepienia piwniczne zastały zre- 
konstruowane, przez co. uzyskaliśmy efektowną ponad 300-metro- 
wą przestrzeń dla celów wystawienniczych. Została ana wypełnio- 
na ekspozycją, tematycznie dotyczącą historii zamku. Obejmuje 
ona okres przedkrzyżacki, poprzez czasy krzyżackie, dzieje po 
zburzeniu zakonnej twierdzy i czasy najnowsze - tj. lata 1958- 
-1966, w których to obiekt został zagospodarowany. Ta ostatnia 
część wystawy, stanowiąca radzaj fatarepartażu z rabót, umiesz- 
czana zastała w Gdanisku, równie przeznaczanym na cele ekspo- 
zycyjne. Oprócz ilustrawanych fotakapiami dakumentów do dzie- 
jów kanfliktu miast pruskich z krzyżakami, w którym Taruń i za- 
mek adegrały paważną ralę, w piwnicach zastały wystawiane 
elementy wydobyte w trakcie wykapalisk. Między innymi kule 
z czasów ablężenia araz narzędzia, które pasłużyły do razbierania 
krzyżackiej twierdzy. 
W pewnym stapniu wystawą są same ruiny, pasiadające wiele 
ciekawych szczegółów, spośród których specjalnie warta chyba 
wymienić średniawieczny prajekt akna narysowany na tynku. 
Jest to atrakcja niezwykle rzadka i cenna, a o jej autentycz- 
naści świadczy to, że fragment ten był panad pięćset lat 
pad ziemią. 
Urządzenie zamku głównego., stanawiącega główny akcent ze- 
spału, łączy się z realizacją zagaspodarowania całego terenu. Wy- 
kanano ją według projektu inż. F. Polakawskiego. z zakładu taruń- 
skiega Pracawni Kanserwacji Zabytków. Realizacja ta podjęta za- 


37
>>>
stała w 1966 r. i wykonana mm eJ więcej w ciągu 9 miesięcy 
w ramach czynu społecznego przez młodzież studencką i szkolną, 
wojsko oraz to"ruńskie zakłady i instytucje. Na miejscu robo- 
tami kierował M. Lewandowski, a organizacją całości "czynu" 
zajmował się Społeczny Komitet Zagospodarowania Terenu Zam- 
ku, na czele którego stał E. Binduga, a członkami prezydium byli 
Z. Machowski, M. Rissmann i S. Malec. W pracy wydatnej pomocy 
udzielały zarówno Komitet Miejski PZPR, jak i Prezydium Miej- 
skiej Rady Narodowej. O zakresie robót najlepiej mogą świadczyć 
cyfry. Otóż w ramach porządkowania rozebrano 10 budynków 
i kilka płotów, wiat itp. o łącznej kubaturze 8500 m 3 , a w ramach 
odkopywania ruiny i plantowania terenu usunięto z terenu zam- 
kowego około 35 000 m 3 gruzu i ziemi. Dla lepszego zilustrowania 
warto dodać, że w wielu partiach, gdzie odsłaniano fragmenty ar- 
chitektoniczne, usunięto ośmiometrową warstwę gruzu i ziemi. Mi- 
mo to tak przygotowany teren nie powrócił w pełni do średnio- 
wiecznej konfiguracji. Jego ukształtowanie stanowi kompromis 
między istniejącym stanem ulic i zabudowy południowej części, 
nie podlegającej na tym etapie porządkowaniu, a możliwościami 
ekspozycyjnymi ruiny. Na zamku głównym bruk określa poziom 
średniowieczny, lecz i w tym wypadku jest to ostatnia warstwa 
z czasów egzystowania życia na zamku. Pod nią mniej więcej na 
głębokości 2,3 m znajduje się pierwszy XIII-wieczny brukowany 
dziedziniec. Tymczasem poziom międzymurza i przedzamcza zo- 
stał obecnie ukształtowany nie w stosunku do określonego etapu 
historycznego, IJ.p. XV wieku, lecz wyznaczony został stosownie do 
nowej funkcji. Zniwelowano go w stopniu gwarantującym dosta- 
teczne bezpieczeństwo spacerowiczom, których chronią przed wy- 
padkiem mury obwodowe międzymurza. Podobnie zresztą w par- 
tiach północnych wytyczono wysokość dróżek i trawników sto- 
sownie do możliwości pokazania partii istniejących tu średnio- 
wiecznych murów. Zgodnie z planem zagospodarowania ustalono 
bowiem, że cały obiekt ma stanowić "zielony trójkąt", łączący się 
z buwarem i z pasem placów zabaw, planowanym i realizowanym 
wzdłuż ulicy Podmurnej. Jedynie ruina zamku głównego przezna- 


iii 
.; 


38
>>>
., 


,- 
c 
, 
, 
1 
I I 1 
'It .1. I 
,f , 
f . ło..
 
J, I t 
I ' , I .!.... 
lł
 f'I 
;, 
I f - '. 
. 
ł I 
. ., , '; .. 
( .
.. " , . 
- 1:'. .... 
. 
.1 1 
 
.... 
 
. ", . , 
. 
I 
 
.. . ....:, 
, 
: I "-- 
:I" 
" I " , 
. t, 
., : .
 
'..,". .
 - 
. 
. . ... , 
, 


Nowoczesna kawiarnia wśród zabytkowych murów 


iii 
.; 


czona została na cele muzealne, jako część zamknięta. Zaplecze 
techniczne umieszczone w budynku tzw. Generałówki, gdzie zlo- 
kalizowano między innymi aparaturę do seansów tzw. światła 
i dźwięku. Urządzenie to skonstruowane przez inż. E. Chrystke, 
podobne do stosowanych powszechnie na terenie zachodniej Eu- 
ropy, wykonano również w czynie społecznym w Pomorskich Za- 
kładach Wytwórczych Aparatury Niskiego Napięcia. Służy ono 


39
>>>
do stwarzania możliwości nadawania programów dźwiękowych 
synchronizowanych z efektami świetlnymi, uzyskiwanymi przez 
rozstawione w ruinach reflektory. Przyjmując, że zagospodarowa- 
nie zamku jest tylko pierwszym etapem ogólnego uporządkowa- 
nia dzielnicy staromiejskiej zorganizowano na międzymurzu za- 
chodnim plac zabaw dziecięcych, który będzie służył mieszkańcom 
Starego Miasta. Równolegle do niego usytuowana fosa przezna- 
czona została na trakt pieszy, jednakże z możliwością ustawienia 
estrady i ławek, przez co tworzy się w niej teatr letni. Doceniając 
wyjątkową atrakcyjność obiektu i jego nową funkcję, w której ro- 
la turystyczna stanowi jeden z zasadniczych momentów, zdecydo- 
wano zlokalizować w tym obszarze nowoczesny pawilon kawiar- 
niany. Został on zaprojektowany jako budynek parterowy z ta- 
rasem na dachu, który stanowi rodzaj trybuny widokowej na 
ruiny zamku, przeciwległy brzeg Wisły i panoramę Starego Mia- 
sta. Przy tej realizacji, wykonanej według projektu F. Polakow- 
skiego, przyjęliśmy zasadę, że obiekt musi reprezentować współ- 
czesną architekturę, kontrastującą z otoczeniem. Dla podkreślenia 
odmienności użyty został inny materiał, a więc w partiach nie 
przeszklonych wykładzina piaskowca względnie jasne lastriko 
płukane, wyraźnie odcinające się od czerwieni gotyckich partii. 
Kawiarnia oprócz parteru uzyskała dwie kondygnacje piwniczne, 
przy czym w najniższej wykorzystano i wyeksponowano średnio- 
wieczne mury dawnej fosy. W partiach podziemnych umieszczono 
zaplecze gospodarcze i administracyjne kawiarni, winiarnię oraz 
pomieszczenie używane na co dzień do składowania estrady i ła- 
wek, zamienialne na garderobę dla aktorów. Dla obsługi poważnej 
liczby zwiedzających wykonano nieopodal wejścia na teren zam- 
kowy podziemny WC, który podobnie jak kawiarnia i wspomnia- 
na Generałówka otrzymał zda la czynne centralne ogrzewanie. 
W przyszłości zasili ono także Dwór Mieszczański - budynek, któ- 
ry powstał w końcu XV w. jako letnia rezydencja Bractwa Kur- 
kowego, a który w najbliższym czasie zostanie przeznaczony na 
schronisko młodzieźowe. Cały teren zamku otrzymał instalację 
oświetleniową, przy czym lampy typu parkowego usytuowano je- 


40
>>>
....-,... 


l\, . 
"'-- ... 


- - 
.... -" 


.... - 
 ' 

j.;..7;!! i,.........."'" ,
. 
-t.. _ .' 
- 'Ą
....
, . ' 
., 



: 
. -.I: 
, 
 


,.' 
.
 
'.."'", .....,...-...... 
:.... 
A
 ; ' vr

-):
.
. 


r::
 -w:- 
-'''''' 


'a 


.ot 


......(.. f' 
....\. 


-.,- 


... 


..... 


.f':I-- 
. 


\ 


w- 
. 


. 
. J. 



..... '. 
".......- 


... 


-:. . ł. ! 
.. 
..-..... 


\ 


, 


... :" 


.. 


J . 


..... 



, 


". 


Tereny zamkowe od strony północnej 


dynie na dolnym przedzamczu, a w najbliższym otoczeniu zamku 
głównego jedynie niskie oprawy o wysokości 1,10 m, rzucające 
światło na dróżki, dzięki czemu nie ma kolizji z iluminacją ruin. 
W obszarze zamku głównego ustawiono wyłącznie reflektory i tak 
je zainstalowano, że mogą być przesuwane w zależności od zmian 
programu "światła i dźwięku". 
Jak już wspomnieliśmy, przedzamcze południowe łączyć się 
będzie ściśle z bulwarem nadwiślańskim, stanowiąc jego pieszą 
część, podczas gdy trakt dla ruchu kołowego umieszczony zostanie 
tuż nad rzeką, poza XIX-wiecznym murem. Dla skomunikowania 
wizualnego części pieszej z Wisłą dokonano obniżenia na pewnym 
odcinku wspomnianego XIX-wiecznego muru, przez co jego pier- 
wotny układ jest zachowany, a substancja zabytkowa naruszo- 
na jedynie w pewnej partii. W planie perspektywicznym przewi- 
duje się także połączenie bezpośrednie terenu zamku z obszarem 
Nowego Miasta przez zburzenie użytkowanego obecnie przez szpi- 
tal baraku, stojącego na międzymurzu północno-wschodnim. Tym 


41
>>>
samym otworzy się przeJscle w kierunku ul. Wielkie Garbary. 
Operacja ta powiększy znacznie atrakcyjność dziś już zielonego 
i pełnego słońca trójkąta, który pięć wieków temu z woli miesz- 
czan toruńskich przestał był groźnym dla miasta klinem. 


'y.- , 
. " 


" 
 ' 
4t. k ;';" ,." 
" ,,
t '110 oL... .. 
. ,.........: '.'" 


.... 


.C --..- 
. 


\; 


.' . 
.". 
 


.. 

. 


'II. 


..
>>>
Studencki twórczy ruch 
kulturalny na UMK 


Artur Howzan 


Omówienie dwudziestoletniego dorobku studenckiego twórcze- 
go ruchu kulturalnego w Toruniu będzie musiało być z koniecz- 
ności potraktowane w sposób niepełny, bowiem materiały archi- 
walne Rady Uczelnianej ZSP uległy zniszczeniu raz w 1960 r. na 
skutek pożaru baraku, w którym znajdowały się biura organizacji, 
a drugim razem, kiedy to piwnice w jednym z domów stu- 
denckich zalała woda. Tak więc zwięzły zarys tego ruchu musie- 
liśmy oprzeć na pracy H. Galooa Ruch studencki w Toruniu w la- 
tach 1945-1960, materiałach prasowych, częściowo zachowanych 
aktach Rady Uczelnianej ZSP, relacjach działaczy uniwersytec- 
kich organizacji młodzieżowych oraz w odniesieniu do ostatnich 
lat na własnych obserwacjach autora. 


Ji1otografia 


Historia studenckich sukcesów w dziedzinie fotografiki arty- 
stycznej rozpoczyna się właściwie od 1957 r., kiedy to powstał stu- 
dencki Foto-Klub zorganizowany przez Bohdana Olechnickiego. 
Związał on swoim statutem przeważnie studentów Wydziału 
Sztuk Pięknych, a zwłaszcza konserwatorstwa, gdzie umiejętność 
fotografowania należy do obowiązków słuchaczy. Foto-Klub 
w ciągu trzech lat swego istnienia zorganizował kilka wystaw 
prac swoich członków. Jedna z nich eksponowana była w Klubie 
Międzynarodowej Książki i Prasy w Toruniu, trzy pozostałe na 
terenie uczelni. Chociaż klub nie stał się nigdy rewelacją, a jego 
działalność znana szerszemu ogółowi, to jednak właśnie w Foto- 


43
>>>
-Klubie pierwsze lekcje dobrej roboty otrzymali ci, którzy później 
w innych grupach i zespołach twórczych sięgnęli po sukcesy. 
J tak wiosną 1961 r. kilku ambitnych fotografików stwierdzając, 
iż zaczynają od zera, założyło pod patronatem Rady Uczelnianej 
ZSP grupę twórczą "Zero - 61". W jej skład weszli: Jerzy War- 
dak, Czesław Kuchta, Józef Robakowski, Lucjan Oczkowski, Wie- 
sław Wojczulanis, Romuald Chomicz, Jan Siennik i Andrzej Ró- 
życki. Początkowo był to luźny związek młodych ludzi, nie skon- 
solidowany i o nieprecyzyjnie określonym profilu. Dopiero 
w trakcie pracy nastąpiło ściślejsze powiązanie i samookreślenie. 
Częste dyskusje nad fotogramami, wymiana doświadczeń, możli- 
wość konfrontacji poprzez wystawy - wszystko to stworzyło wa- 
runki do zespolenia sił, a co ważniejsze do tworzenia w myśl 
określonych idei twórczych. 
Pierwsza wspólna wystawa miała miejsce w listopadzie 1961 r. 
i wyeksponowano na niej 50 prac pięciu autorów. Wystawa wzbu- 
dziła duże zainteresowanie, a jej efektem było powstanie drugiej 
grupy fotograficznej "Rytm", która stała się w pewnym sensie 
zespołem konkurencyjnym. Pierwszym wyjściem poza środowisko 
uczelniane był udział w plenerze na ziemi koszalińskiej, zorgani- 
zowanym dla "Zero-61" przez Prezydium PRN w Człuchowie 
(1962), podczas którego powstał cykl zdjęć, eksponowanych na- 
stępnie na wy
tawie pt. Pejzaż. W tym samym roku przy pomocy 
RU ZSP grupa zorganizowała w Toruniu J Festiwal Studenckiej 
Fotografii Artystycznej Swiat w oczach studenta. J mimo że na- .. 
desłano ogółem 700 prac 106 autorów, reprezentujących wszystkie 
środowiska akademickie w kraju, autorzy toruńscy uzyskali w ko- 
lejności: drugą nagrodę - W. Wojczulanis, trzecią nagrodę - 
Cz. Kuchta i L Oczkowski, wyróżnienia - R. Chomicz, J, Roba- 
kowski i J. Wardak. Po tym pierwszym sukcesie prace członków 
grupy stają się coraz dojrzalsze, bardziej wyrafinowane, stoją na 
coraz wyższym poziomie artystycznym i technicznym. Wzbudzają 
też żywe zainteresowanie. Po dwóch kolejnych wystawach (1962, 
1963) na spotkaniach z "Zero-61" ponad sto osób duskutuje z au- 
torami kontrowersyjnych fotogramów. Młodymi twórcami zaczy- 
na zajmować się prasa; pojawiają się pierwsze recenzje na łamach 


44 


.-..
>>>
.. 


"Pomorza", "Gazety Toruńskiej", "Głosu Wybrzeża". Oceny nie 
zawsze są zgodne ale wszyscy recenzenci podkreślają świeżość 
i ostrość spojrzenia poszczególnych fotografików, wysoką techni- 
kę i swobodę w operowaniu materiałem, duży ładunek pomysło- 
wości i ekspresji. Maj 1964 r. przynosi pierwszą wystawę tema- 
tyczną pn. Portret, na której wyeksponowano 32 fotogramy. Wi- 
dać, że grupa narzuciła sobie pewne rygory, bo oprócz tematycz- 
nego (portret) daje się zauważyć zdyscyplinowanie techniczne, 
wyrażające się m. in. w ujednoliceniu formatów prac. 
Swój pierwszy mały jubileusz - 5 lat istnienia - zerowcy 
postanawiają uczcić wystawą retrospektywną, sumującą dorobek 
twórczy. Sześćdziesiąt pięć fotogramów wybranych z najlepszych 
złożyło się na wystawę, która po raz pierwszy w całości zostaje 
zaprezentowana miastu na dziedzińcu Collegium Maius. Ciekawa 
sceneria, wykorzystanie architektonicznych elementów budynku 
i naturalnego światła dziennego - wszystko to dało doskonały 
efekt. To właśnie po tej wystawie w obszernym artykule Feno- 
men Zero 61 pisał na łamach "Kultury" (R. IV, nr 25) J. Gar- 
stecki: .....A teraz, w 03tatnim 5-leciu - coś naprawdę wyjąt- 
kowo ciekawego: toruńska amatorska grupa "Zero-61". Amator- 
ska? Prawnie: Tak. Faktycznie: Pięć dojrzałych, okrzepłych indy- 
widualności artystycznych z własnymi propozycjami estetycznymi, 
z własnym widzeniem rzeczywistości i autentycznym talentem 
opowiadania o niej widzowi." W podobnym tonie utrzymane były 
wszystkie recenzje zamieszczone w prasie pomorskiej. 
Kolejnym eksperymentem była szósta z kolei wystawa zorga- 
nizowana przez grupę (grudzień, 1966) w KMPiK w Toruniu. Tym 
razem młodzi fotograficy za moment organizujący całość ekspo- 
zycji obrali pewien klimat uczuciowy obrazów. Idąc szlakiem eks- 
perymentu jeszcze dalej, zawarli przymierze z poezją, umieszcza- 
jąc pod każdym fotogramem fragmenty wierszy młodego poety 
Janusza Zernickiego. W ten sposób uzyskano ciekawy efekt; stro- 
fy poetyckie spięły liryczną klamrą cykl dość różnorodnych i nie- 
jednolitych tematycznie fotografii w jedną bardzo uczuciową ca- 
łość. 
Cykl wystaw zbiorowych w Toruniu, Gdańsku, Łodzi, War- 


45
>>>
szawie i Wrocławiu nie przeszkodził członkom grupy w indywi- 
dualnym eksponowaniu prac na przeróżnych festiwalach, kon- 
kursach i salonach fotograficznych w kraju i za granicą. Wymień- 
my tylko najważniejsze sukcesy indywidualne: Cz. Kuchta - 
nagrody i wyróżnienia bądź udział w wystawach i salonach 
międzynarodowych w Helsinkach, Uppsali, Edynburgu, Berlinie, 
Rostocku, Winnipeg, Barreiro, Budapeszcie; J. Wardak - Helsin- 
ki, Bristol, Rostock, Edynburg, Camberley, Winnipeg; W. Wojczula- 
nis - Budapeszt, Uppsala, Wiedeń; L. Oczkowski - Uppsala, Ber- 
lin. Nie sposób wyliczyć wszystkich nagród i medali. Sukcesy 
członków grupy zamykają się zorganizowaniem 6 wystaw zbioro- 
wych, udziałem w 18 ekspozycjach międzynarodowych, 12 wysta- 
wach ogólnopolskich i 14 środowiskowych, w trakcie których ogó- 
łem przyznano młodym fotografikom 49 międzynarodowych i kra- 
jowych nagród, medali i wyróżnień. Ukoronowaniem sukcesów 
było złożenie egzaminów i wstąpienie do Związku Polskich Arty- 
stów Fotografików czterech członków grupy: J. Wardaka, Cz. 
Kuchty, J. Robakowskiego i A. Różyckiego, którzy wraz z L. Ocz- 
kowskim stanowili i stanowią do dziś trzon "Zero-61". 
Początek 1962 r., jak już wspomniano, to data założenia 
Studenckiej Twórczej Grupy Fotograficznej"Rytm". W jej skład 
weszli: J. Gruss, W. Łubiniecki, E. Maciejowicz, A. Mikołajczyk, 
A Ryżow i R. Wencjus. Członkowie grupy nie określili swego pro- 
gramu, nie próbowali zespolić się w jedną całość, która reprezen- 
towałaby określony kierunek we współczesnej studenckiej foto- 
grafice. Dowodem tego były ich doroczne wystawy, które prezen- 
towały indywidualny dorobek poszczególnych autorów. Stąd duża 
dowolność w wyborze tematyki, indywidualizmu, a jednocześnie 
samodzielność i swoboda w operowaniu tworzywem. Zbiorowo 
grupa "Rytm" eksponowała swoje prace na czterech wystawach 
w Toruniu, dwukrotnie w Łodzi, raz w Szczecinie i w Zduńskiej 
Woli. W styczniu 1967 r. najlepsze prace "Rytmu" wystawiane 
były w klubach studenckich Sarajewa, z którym to ośrodkiem 
akademickim Jugosławii Rada Uczelniania ZSP utrzymuje stałe 
kontakty. Indywidualne sukcesy członków grupy to nagroda. 
R. Petrajtisa na konkursie ogólnokrajowym Pieśń o ziemi naszej, 


46
>>>
wyróżnienie A. Mikołajczyka na wystawie w Katowicach, udział 
J. Grussa w międzynarodowym salonie w Uppsali i jego indywi- 
dualna wystawa W portach Azji Mniejszej, eksponowana w War- 
szawie, udział R. Petrajtisa i A. Mikołajczyka w międzynarodo- 
wym konkursie w Warszawie. Ogółem na koncie grupy "Rytm" 
zapisać można zorganizowanie czterech wystaw zbiorowych, eks- 
ponowanych w kilku miastach kraju i raz za granicą, jednej wy- 
stawy indywidualnej, udział w trzech ekspozycjach międzynaro- 
dowych, pięciu ogólnopolskich i ośmiu środowiskowych. 
"Zawiązanie grupy artystycznej następuje albo z konieczności 
wspólnego frontu poszukiwań formalnych, albo na zasadzie zacho-. 
wawczej, albo też z racji wspólnego zorientowania na określoną . 
rzeczywistość, z dużą dowolnością indywidualnych, często we- 
wnątrz grupy kontrastowych poszukiwań twórczych. Ostatni przy- 
padek przyrównać można do penetrowania jednego kontynentu 
przez rozpierzchłych po wylądowaniu poszukiwaczy lub zdobyw- 
ców. Ostatni przypadek jest naszym przypadkiem" - mówią 
członkowie grupy "Krąg", której zawiązanie nastąpiło podczas 
zjazdu absolwentów Wydziału Sztuk Pięknych UMK w 1965 r. 
Nazwa "Krąg" jest o tyle znamienna, że w grupie poprzez jej 
członków reprezentowana jest twórczość z różnych dziedzin sztu- 
ki; z fotografiki i filmu, malarstwa, grafiki i rzeźby, poezji. Okreś- 
lonego programu grupa nie miała. Zastępował go cytat Egona Er- 
wina Kischa, służący jako motto: "Nie ma nic bardziej frapującego 
ponad prawdę, nic bardziej egzotycznego od naszego otoczenia. 
nic bardziej fantastycznego niżeli nasza rzeczywistość i nic na 
świecie nie jest bardziej sensacyjne niż czas, w którym żyjemy..." 
Zorganizowano dwie wystawy - rzecz znamienna - obie pierw- 
szego kwietnia (1966, 1967) z rozmachem, polotem i fantazją. Były 
to ciekawe studia zachodzącego powinowactwa między różnymi 
dziedzinami sztuki. Zgromadzono na nich malarstwo i grafikę, 
rzeźbę i fotografię, poezję i film, a ekspozycję uzupełniały rupie- 
ciarnie najrozmaitszych przedmiotów nieplastycznych. Organiza- 
torzy potrafili jednak ustrzec się przed zabawianiem widza czysto 
formalnymi gierkami, banalnością i pustotą. W sumie w obu wy- 
padkach powstał jeden przedmiot, ciekawy w swym wyrazie jed- 


47
>>>
nolity obraz składający się z dzieł cząstkowych. Intencją człon- 
ków grupy jest proponowanie nowej możliwości percepowania 
dzieł reprezentujących różne dziedziny sztuki, zadziorne posianie 
wątpliwości w umysły przyzwyczajonych już do pewnego stereo- 
typu ekspozycyjnego widzów. Eksperyment niewątpliwie się po- 
wiódł, a dowodem tego były niezwykle pochlebne recenzje praso- 
we w "Pomorzu", "Gazecie Pomorskiej", "Głosie Wybrzeża" i in- 
nych. 
Grupa "Krąg", w skład której wchodzą absolwenci i studenci 
UMK, bardziej i mniej znani malarze, graficy, poeci, fotograficy, 
filmowcy (J. Zernicki, N. Kowalów, Cz. Kuchta, J. Wardak, K. Pę- 
. ciński, E. Zamel, A. Mikołajczyk, W. Wojczulanis, B. Kraśniew- 
ski, H. Failhauer, K. Szalewska, J. Robakowski, A. Różycki, 
J. Słobosz, W. Milewicz, L. Oczkowski) postanowiła wystawiać 
rokrocznie swoje prace w podobnej atmosferze ciekawej propo- 
zycji, artystycznego dowcipu i eksperymentu. 


Plastyka 


Studencka twórczoŚĆ plastyczna pojawiła się na Uniwersyte- 
cie Mikołaja Kopernika już na początku istnienia uczelni. Przeglą- 
dem dorobku w tej dziedzinie były organizowane dorocznie wysta- 
wy prac studentów Wydziału Sztuk Pięknych. Największą, naj- 
bardziej bogatą i różnorodną tematyc2JIlie tego typu wystawą by
a 
ekspozycja prac studentów i absolwentów wydziału zorganizowana 
w salach muzeum toruńskiego w styczniu 1956 r. z okazji lO-lecia 
UMK. Jednakże ambitni i co zdolniejsi studenci postanowili samo- 
dzielnie i publicznie wystąpić ze swoją twórczością. Tak powstały 
studenckie grupy plastyczne: ,,17 Młodszych", ,,3/59", i "Alibu- 
nady". 
Do najbardziej znanych należy niewątpliwie grupa ,,17 Młod- 
szych" założona w 1956 r. przez 17 studentów, nad którymi roz- 
toczyli opiekę prof. Jerzy Hoppen i prof. Stanisław Borysowski. 
W skład grupy weszli m. in. J. Gaca, H. Garbiec, B. Głowacka, 
K. Jułga, S. Kościelecki, M. Michałkówna (Olechnicka), W. Ogó- 
rowski, B. Olechnicki, Z. Żerdzicki. Młodzi plastycy stwierdzili, 


48 


.......
>>>
że program studiów plastycznych nie daje im możliwości pozna- 
nia wiedzy o sztuce, nie rozwija w pełni umiejętności plastycz- 
nych, a nade wszystko nie zaspakaja ich osobistych zamierzeń 
i zainteresowań artystycznych. Założenie grupy miało zaspokoić 
ich chęć wspólnego poszukiwania nowych dróg i form w plastyce 
poprzez dyskusję i konfrontację prac i poglądów. ,,17 Młodszych" 
zadebiutowało w czerwcu 1957 r. wystawą grafiki i malarstwa 
w Collegium Maximum. Przychylne jej przyjęcie, nie tylko zre- 
sztą przez środowisko uczelniane, skłoniło grupę do występowania 
na szerszym, miejskim forum. Po kilku wystawach i uczestnictwie 
w paru konkursach młodzi malarze i graficy wystawiali swoje 
prace w KMPiK w Toruniu, potem w Klubie Studentów Wybrze- 
ża "Zak" w Gdańsku, w hallu Teatru Ziemi Pomorskiej w Toru- 
niu. Poważnym sukcesem było zakwalifikowanie czterech prac 
członków grupy na wystawę plastyczną zorganizowaną we wrze- 
śniu 1958 r. w Strasburgu we Francji z okazji odbywającego się 
tam Międzynarodowego Studenckiego Festiwalu Kulturalnego. 
Wystawiono dwie grafiki S. Kościeleckiego, temperę B. Olechnic- 
kiego oraz drzeworyt S. Siemianowskiego. W tym samym roku 
Wydział Kultury Prezydium MRN przyznał ,,17 Młodszym" na- 
grodę specjalną za całokształt działalności kulturalnej. W 195'9 r. 
grupa wystawiała swoje prace w świetlicy Domu Studenckiego 
nr 3 oraz na wystawie zorganizowanej z okazji odbywającego się 
w Krakowie festiwalu kulturalnego studentów. Organizatorzy 
festiwalu wyróżnili grafiki S. Kościeleckiego i prace malarskie 
J. Gacy. W listopadzie grupa wystawiała prace w klubie "Od 
Nowa", a w grudniu w KMPiK, za którą ponownie otrzymała na- 
grodę MRN. Rok 1960 przynosi natomiast kolejno pięć wystaw: 
w Akademii Sztuk Plastycznych w Krakowie, w Państwowej Wyż- 
szej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, w klubie ZMS 
"Salamandra" w Bydgoszczy, w KMPiK w Olsztynie, w klubie 
"Od Nowa" w Szczecinie. 
Dynamiczna działalność ,,17 Młodszych" nie ograniczała się 
jedynie do urządzania wystaw. Jesienią 1957 r. grupa zorganizo- 
wała cykl cieszących się dużą popularnością prelekcji i dyskusji 
o sztuce. Kilku członków grupy w latach 1958/1960 reprodukowało 


4 - Rocznik Toruński 


49
>>>
swoje prace w uczelnianym piśmie "Głos Uczelni", a także we 
"Współczesności", "Pomorzu" i piśmie studenckim "Od Nowa". 
Efektem zorganizowanej szkółki plastycznej dla dzieci Grębocina 
była wystawa najlepszych prac tych dzieci w klubie "Od Nowa". 
W ciągu 4 lat istnienia grupą kierował znany działacz kulturalny 
Stefan Kościelecki. 
Druga grupa plastyczna ,,3/59" powstała w kwietniu 1959, a jej 
założycielem był Szymon Szumiński. Grupę tworzyli: E. Banach, 
S. Dudzik, H. Filipowicz, C. Janeczek, J. Jankowska, M. Koko- 
szyński, D. Plucińska i B. Przybyliński. W ciągu dwóch lat istnie- 
nia młodzi plastycy wystawiali swoje prace sześciokrotnie, m. in. 
w Dworze Artusa, w KMPiK i w świetlicach zakładów pracy 
w Toruniu, w KMPiK w Bydgoszczy. C. Janeczek i B. Przyby- 
liński uzyskali ponadto nagrody indywidualne za prace ekspono- 
wane na wystawie organizowanej podczas Festiwalu Krakowskie- 
go. Po zamknięciu wystawy w KMPiK w Bydgoszczy 12 z 40 eks- 
ponowanych prac zakupiło Towarzystwo Przyjaciół Sztuki i Za- 
rząd Okręgowy Związku polskich Artystów Plastyków. 
"Alibunady" - to nazwa trzeciej grupy plastycznej utworzona 
z drugich liter imion jej członków. Założył ją w grudniu 1959 r. 
S. Mydlak wraz z A. Bartowskim, A. Domańską, G. Klaryską, 
E. Kreftem, B. Ostrowską, Z. Papke, J. Skowrońskim i M. Smer- 
kiem. W trzy miesiące później "Alibunady" wystawiały swoje pra- 
ce na pierwszej wystawie w klubie "Od Nowa". Rok 1960 przy- 
niósł trzy kolejne, duże wystawy w Wojewódzkim Domu Kultury 
w Białymstoku, w KMPiK w Bydgoszczy i w salach Centralnego 
Biura Wystaw Artystycznych w Dworze Artusa. Na tym grupa 
zakończyła swoją działalność. 
W latach 1961-1964 nastąpił pewien zastój w rozwoju plastyki 
studenckiej. W tym okresie po latach owocnej pracy, nie istniała 
żadna grupa twórcza, organizowano znikomą ilość wystaw młodym 
plastykom toruńskim, a raczej eksponowano prace studentów in- 
nych uczelni krajowych. I tak w Toruniu dwukrotnie wystawiali 
studenci PWSSP z Gdańska, ASP z Warszawy i Krakowa. Dopiero 
w 1965 r. A. Mikołajczyk i B. Pietruszkiewicz założyli grupę ma- 
larską "Lege Artis", do której przystąpili: M. Sawaniuk, B. Ka- 


50
>>>
Plen um Rady 
Uczelnianej ZSP 


'

 - 


L- 


. " 


..- . 


. 
'. . 


. ".. 


t. 


r - 


"0.": 


, \ 


J.., 


1. ....; ". 


.{- 


. 
, 


Wystawa fotogra- 
fii studenckiej W 
klubie UMK 


-, 
.l' 


, 

:. 


."L - . 


f 


.'::,' 


mińska i R. Uzarska. W tym samym roku grupa dwukrotnie wy- 
stawiała swoje prace w studenckim klubie "Nawojka" i KMPiK. 
W tym ostatnim indywidualną wystawę miała także B. Kamińska, 
na której zaprezentowała oryginalne gwasze i monotypie. 
Wiosną 1966 r. studenci UMK odnieśli duży sukces na Ogólno- 
polskiej Wystawie Marynistycznej w Gdańsku, gdzie Ewaryst Za- 
meI i Antoni Mikołajczyk za wystawione prace uzyskali nagrody. 
Obrazy ZameIa, Mikołajczyka i Pietruszkiewicza, które weszły 
w skład tejże marynistycznej wystawy, prezentowane były następ- 


51
>>>
nie w Łodzi, Wrocławiu i innych miastach. W grudniu 1966 dwa- 
naście prac członków grupy "Lege Artis" - Uzarskiej, Pietrusz- 
kiewicza i Mikołajczyka eksponowanych było na małych wysta- 
wach w Sarajewie i Belgradzie. 
Ostatnie lata przyniosły studenckiej plastyce szereg sukcesów 
indywidualnych, z których wszystkich nie sposób w tym miejscu 
wymienić. Do ciekawych należy zdobycie pierwszej nagrody przez 
F. Zbysińskiego w konkursie na winietę "Głosu Szczecińskiego". 
W tymże konkursie wyróżnienia uzyskali ponad to J. Janowski 
i A. Aszkiełowicz. Toruńskie ZSP dawało studentom szansę spraw- 
dzenia swych umiejętności także w dziedzinie plakatu. W konkur- 
sach na plakat z okazji Dnia Wojska Polskiego (1964, 1965), 20-lecia 
UMK (1965), 15-lecia ZSP (1965), V Juvenaliów (1966) wzięło 
udział łącznie 86 młodych plakacistów. Najbardziej wartościowe 
plakaty wystawione były w salach ratusza, (1965), a dwa najlepsze 
z konkursów 15-lecia ZSP i V juvenaliów były drukowane. 


Film 


Początki studenckiego ruchu filmowego przypadają w Toruniu 
na lata 1956-1957. Zapoczątkowało go powstanie w listopadzie 
1956 r. Uniwersyteckiego Dyskusyjnego Klubu Filmowego, popu- 
larnego UDKF, którego założycielami byli dzisiaj już pracownicy 
naukowi doc. dr Lech Dubikajtis i dr Sławomir Kalembka. Za cel 
postawiono sobie popularyzację i podnoszenie kul tury filmowej 
poprzez projekcje filmów artystycznie i ideowo wartościowych 
i zapoznanie studentów z największymi osiągnięciami polskiej 
i światowej kinematografii oraz zagadnieniami teorii i historii 
sztuki filmowej. Poza projekcjami, poprzedzanymi krótkim sło- 
wem wstępnym, przygotowywanym przez członków zarządu, 
w ciągu 10 lat swego istnienia klub zorganizował kilkaset dyskusji 
na temat wyświetlanych filmów, kilkadziesiąt małych festiwali 
i przeglądów filmowych, seminariów, spotkań z wybitnymi znaw- 
cami tej dziedziny sztuki, reżyserami, operatorami i aktorami. 
W roku akademickim 1960/61 staraniem UDKF na Wydziale Hu- 
manistycznym UMK otwarto Studium Wiedzy o Filmie, prowa- 


52
>>>
dzone przez prof. Jewsiewidzkiego. W nadobowiązkowych zaję- 
ciach uczestniczyła spora grupa studentów. 
Z uniwersyteckiego DKF w 195'6 r. wyłoniła się Sekcja Filmu 
Amatorskiego, która w rok później przekształciła się w Amator- 
ski Klub Filmowy, przechodząc pod patronat Rady Uczelnianej 
ZSP i otrzymując wszelkie przywileje i uprawnienia wynikające 
z faktu przynależności do Polskiej Federacji Amatorskich Klubów 
Filmowych. Jest to jeden z pierwszych klubów studenckich o tym 
profilu w kraju. Obecną nazwę - Studencki Twórczy Klub Filmo- 
wy "Pętla" przyjął klub w 1959 r. Pomysłodawcami i jednocześnie 
założycielami "Pętli" byli studenci Wydziału Sztuk Pięknych, 
którym przewodził obecny adiunkt PWSTiF w Łodzi Mieczysław 
Lewandowski. Od początku swego istnienia klub prowadził nie- 
zwykle żywotną działalność nie tylko na terenie uczelni, ale 
i w placówkach kulturalnych miasta. Był i jest organizatorem in- 
teresujących prelekcji i spotkań z młodymi reżyserami i operato- 
rami polskiej kinematografii, aktorami i krytykami filmowymi. 
Do szczególnie ciekawych i cieszących się dużą popularnością na- 
leżał cykl projekcji filmów prezentujących twórczość wybitnych 
malarzy: Matisse'a, Brague'a, Van Gogha, Maneta i innych, oraz 
przegląd wybitnych filmów Berta Haanstry'ego i McLarrena. 
Głównym jednak zadaniem klubu było i jest rozwijanie zainte- 
resowań twórczych, związanych z samodzielną realizacją filmów. 
Zaopatrzeni przez władze uczelni i ZSP w odpowiedni sprzęt reali- 
zatorski członkowie "Pętli" skoncentrowali swą uwagę głównie 
na realizowaniu filmów krótkometrażowych, fabularnych i oświa- 
towych oraz etiud filmowych. Pierwszą pozy'cją była krótkometra- 
żówka Toruński piernik nakręcona w fabryce "Kopernik", a potem 
przyszły dalsze: film z życia harcerzy, parę kronik akademickich 
oraz etiud filmowych. 
Pierwsze poważne sukcesy przyszły w 1960 r., kiedy to po- 
wstał film zatytułowany Warmia, traktujący o historii tego regio- 
nu, a nagrodzony Złotą Iglicą na Festiwalu Filmów Studenckich 
i Szkolnych we Wrocławiu. Od tego momentu " Pętla " kręci dwa 
do czterech filmów rocznie, z których każdy wyświetlany i dysku- 
towany był kilkakrotnie w środowisku studenckim przed wysła- 


53
>>>
niem na krajowe bądź międzynarodowe festiwale i konkursy. 
Każdy nowy film stawał się wydarzeniem; członkowie klubu zdo- 
bywali coraz większe doświadczenie, a do Torunia raz po raz na- 
pływały wiadomości o zdobytych nagrodach czy wyróżnieniach. 
Szczególny rozwój nastąpił po objęciu kierownictwa klubu przez 
Józefa Robakowskiego (1961), który skupił wokół siebie utalento- 
wanych młodych filmowców-amatorów: R. Dąbka, A. Mikołajczy- 
ka, L. Oczkowskiego, A. Ryżowa, M. Romanowskiego i wielu in- 
nych. 
Pod koniec 1962 r. powstaje 6.000.000 - niezwykle Olstra, dyna- 
miczna i pełna ekspresji etiuda filmowa, której tematem jest pro- 
blem strat poniesionych przez nasz kraj w czasie n wojny świa- 
towej. Opierając się na materiale dokumentalnym, okres spokoju 
i bezpieczeństwa realizatorzy ujęli dla kontrastu w negatywie 
(pejzaż, ptaki, para trzymających się za ręce dzieci). Obrazy te 
przeciwstawione są dokumentom pełnym brutalnej wojennej rze- 
czywistości. Umiejętnie dokomponowany dźwięk nieustannie biją- 
cego dzwonu potęguje nastrój grozy. Film uzyskał następujące na- 
grody i wyróżnienia: n nagroda na Ogólnopolskim Festiwalu Fil- 
mów Studenckich (Toruń 1963), nI nagroda na n Ogólnopolskim 
Konkursie Filmów Amatorskich (Gdańsk 1963), wyróżnienie spe- 
cjalne - I ogólnopolski Konkurs Filmowy Tradycje - Kraj 
(Warszawa 1964), nagroda specjalna - n Ogólnopolski Festiwal 
Filmów Studenckich (Toruń 1965), nagroda za wybitne walory 
artystyczne - I Przegląd Filmów Amatorskich (Gliwice 1966). 
W kilka miesięcy później "pętlowcy" kręcą Smierć Andersena, 
przenosząc na grunt filmowy utwór poetycki Konstantego Ildefon- 
sa Gałczyńskiego o tym samym tytule. Agonia człowieka przery- 
wana jest tu pełnymi ekspresji obrazami z jego dotychczasowego 
życia. Poetyckie przenośnie, świetna metaforyka (ptaki odlatujące 
z gniazd, symboliczny obraz drogi, cofający się czas) oraz świetnie 
dobrany i przetworzony dźwięk, wprowadzający widza w specy- 
ficzny nastrój - to zasadnicze cechy filmu, który powstał pod 
wpływem egzystencjalistycznych krótkometrażówek francuskich. 
Nagrody: n na I Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Studenckich 
(Toruń 1963), n nagroda na n Ogólnopolskim Konkursie Filmów 


54
>>>
Amatorskich (Białystok 1963), wyróżnienie specjalne - II Ogólno- 
polski Festiwal Filmów Studenckich (Toruń 1965). 
Początek 1965 r. przynosi nowy film zatytułowany Tymon. 
Jest to krótkometrażówka o życiu i twórczości profesora i artysty 
z UMK Tymona Niesiołowskiego. W czasie gdy kamera pokazuje 
słynnego malarza podczas pracy twórczej, słyszymy jego głos re- 
lacjonujący wspomnienia z obfitującego w sukcesy życia arty- 
stycznego, omawiający poszczególne okresy twórczości oraz dzia- 
łalność w Toruniu. Film posiadający wysokie walory dokumental- 
ne zdobył m. in. I nagrodę na I Międzynarodowym Festiwalu Fil- 
mów Studenckich (Warszawa 1965), I nagrodę na Ogólnopolskim 
Przeglądzie Filmów Amatorskich (Gliwice 1966). 
Nie sposób omówić wszystkich filmów nakręconych przez mło- 
dych filmowców; przykładowo wymieniliśmy trzy charaktery- 
styczne pozycje dla repertuaru klubu. Łącznie w ciągu 10 lat dzia- 
łalności "Pętla" zrealizowała aż 37 filmów, a podane wyżej 3 wska- 
zują, jak różnorodna była ich tematyka. Do najlepszych, najcie- 
kawszych zaliczyć można ponadto następujące filmy: Na wspom- 
nienia fali, Jezioro łabędzie, Bohater, Hans Memling - Sąd Osta- 
teczny, Piaskarze, Kujawskie Koło, Wojsko. Zdobyły one w sumie 
49 nagród i wyróżnień, a wyświetlane były także w Paryżu (Pia- 
skarze), w Helsinkach (6.000.000) Mariańskich Łaźniach (Bohater), 
Budapeszcie (Na wspomnienia fali), Sarajewie (6.000.000 i Bohater) 
oraz Rouen (6.000.000 i Smierć Andersena), gdzie w silnej między- 
narodowej konkurencji uzyskały kilka nagród i wyróżnień, wzbu- 
dzając duże zainteresowanie u krytyków filmowych i uznanie na 
łamach prasy zagranicznej. 
Za całokształt działalności klub otrzymał w 1964 r. nagrodę 
specjalną Ministra Kultury i Sztuki, a w roku ubiegłym dw'a ze 
zrealizowanych filmów (Tymon i Na wspomnienia fali) zakupiła 
telewizja polska, dwukrotnie wyświetlając je na ekranach tele- 
wizorów. 
Wielu byłych "pętlowców", pracuje dziś w kinematografii pol- 
skiej - np. M. Lewandowski, W. Słowikowski, czy R. Kuziem- 
ski - inni po ukończeniu studiów zajęli się popularyzacją filmu 
amatorskiego. Dzięki ciągłemu napływowi nowych adeptów ama- 


55
>>>
torskiej sztuki filmowej STKF "Pętla" nie umiera śmiercią natu- 
ralną, tak jak wiele innych studenckich grup twórczych. Każdy 
rok przynosi nowe filmy nowych członków grupy, obfituje w ko- 
lejne sukcesy w postaci realizacji jeszcze lepszych, ambitniejszych, 
na wyższym poziomie stojących filmów, 


Czasopiśmiennictwo - Literatura 


Tradycja twórczej działalności literackiej studentów Torunia 
rozpoczyna się już w 1945 r., a więc od momentu powstania UMK, 
a w nim studiów polonistycznych. Studenckie utwory zarówno 
poetyckie, jak i prozatorskie publikowało pierwsze czasopismo 
uniwersyteckie "AIma Mater Thoruniensis" wychodzące w latach 
1945-1947. Zamknięcie pisma spowodowało pewne zamarcie ru- 
chu literackiego, a w każdym razie studenckich publikacji aż do 
1952 r., kiedy to jednocześnie powstało nowe czasopismo pod na- 
zwą "Głos Uczelni" i - z inicjatywy Jarosława Szymkiewicza 
i Dariusza Czaplickiego - założono Koło Młodych Pisarzy. Me- 
cenasami "Głosu Uczelni" były Rada Uczelniana ZSP i Związkowa 
Organizacja Zakładowa ZNP. Pierwszy numer ukazał się 1 paź- 
dziernika 195'2 r. jako jednodniówka i aczkolwiek dążono do tego, 
aby "Głos" był miesięcznikiem, to jednak do systematycznego, cy- 
klicznego wydawania nigdy nie doprowadzono. 
Organizatorami pisma byli m. in. J. Baryczówna, D. Czaplicki, 
A. Białoszyński, L. Jankowski, J. Makowski, W. Rogowski, L. Si- 
kora. W ciągu siedmioletniego okresu istnienia pismo wiele miejsca 
poświęcało zagadnieniom życia studenckiego, pracy organizacji 
młodzieżowych, działalności kulturalnej i naukowej, dając jedno- 
cześnie szeroką informację z działalności katedr i zakładów nau- 
kowych, sprawozdania z uroczystości uniwersyteckich oraz dzia- 
łalności ZOZ ZNP. "Głos" używał także swych łamów dla stu- 
dentów, młodych poetów i prozaików, którzy coraz częściej publi- 
kowali tam swoje utwory. 
Po chwilowym przebudzeniu nastał jednak dla poezji okres jej 
nie sprzyjający, czas martwoty i uśpienia. Dopiero po kilku latach 
środowisko (zwłaszcza polonistyczne) ożywiło się i w listopadzie 


56 


i 
ł 
l 
I 
I
>>>
( 


1956 r. zawiązał się Klub Młodych Twórców Literackich, który 
przez dwa lata prowadził niezwykle ożywioną działalność. Nale- 
żeli do niego m. in. Jan Jerzy Czarnecki, Jacek Głażewski, Jerzy 
Koperski (pseudonim Leszin), Edward Stachura, Jerzy Żelazny, 
Janusz Kwiatkowski (pseudonim Żernicki) i Wojciech Roszewski. 
Owocem ich energicznych poczynań stał się numer "Helikonu" 
z 3 grudnia 1956 r., w którym Żernicki, Leszin, Stachura i inni 
przytoczyli we wstępie program "Skamandra" ze stycznia 1920 r., 
gdzie czytamy: "u.wierzymy we wstającą nową sztukę, która bę- 
dzie krzykiem tego pokolenia, a świadectwem o nas przed potom- 
nymi, żeśmy naprawdę byli [.u], nie chcemy więcej słów, chcemy 
wielkiej poezji, wówczas każde słowo stanie się wielkie." Coraz 
częściej w "Głosie Uczelni" pojawiała się studencka poezja i proza, 
ale łamy pisma okazują się za małe. Powstaje więc specjalna 
wkładka - co prawda na krótko - "Nowe Żagary", gdzie człon- 
kowie Klubu Młodych Twórców Lterackich publikują swoje wier- 
sze, przeprowadzają dyskusje o literaturze i sztuce, prowadzą co- 
raz wszechstronniejszą działalność publistystyczną. Rozpoczynają 
się wieczory i spotkania autorskie, czasami bardzo burzliwe, prze- 
ciągające się do późnych godzin nocnych. Srodowisko studenckie 
w pełni zaakceptowało istnienie grupy Młodych Twórców, którzy 
zresztą szybko wyszli i poza Toruń, redagując przez pewien czas 
"Młode Pomorze", wkładkę do pisma "Współczesność". 
Z tego pokolenia wyrośli twórcy, których nazwiska liczyły 
i liczą się w młodej poezji polskiej lat powojennych. W Małej Bi- 
bliotece Pomorza tomiki poezji wydali: Wiesław Rogowski, (Balla- 
dy i wiersze - 1960), Andrzej Baszkowski (Pory - 1962), Miro- 
sław Kasjan (Ognisko i ciemny wiatr - 1962). Nieco później tomi- 
kiem Szept przez wiatry (Iskry, 1964) debiutował Janusz Żernicki, 
jeden z późniejszych przywódców warszawskiej orientacji "Hy- 
brydy", w tym samym roku Stefan Połom wydał zbiór Przymierze 
ob loków, a J. L. Ordan Cialem Ziemi. Osobną pozycją wśród uni- 
wersyteckich twórców zajmuje Maria Kalota-Szymańska, która 
najwcześniej, bo już w 1957 r. wydała bibliofilską książkę Minia- 
tury zwierzęce z drzeworytami T. Jakubowskiej, w trzy lata póź- 
niej tomik poezji Koleiny, zaś w 1964 r. zbiór Sezon w Tatrach 


57
>>>
ł mne wiersze. Wszystkie te pozycje wydane zostały rówmez 
w Małej Bibliotece Pomorza, podobnie jak tomik Krawędź Kazi- 
mierza Jułgi, absolwenta (1960) Wydziału Sztuk Pięknych, a człon- 
ka grupy poetyckiej "Wymiary". 
Grupa "Wymiary" powstała w 1959 r. niejako na miejsce Klubu 
Młodych Twórców Literackich, który rozpadł się rok wcześniej. 
W jej skład weszli: Zygmunt Flis, Kazimierz Jułga, Krystyna Kar- 
pińska, Jerzy Z. Maciejewski, Krzysztof Nowicki i Jerzy Palacz. 
"Wymiary" miały historię gwałtowną i już początki działalności 
zrzeszonych poetów wskazywały, że grupa nie będzie kilkumie- 
sięczną poetycką efemerydą. To właśnie z inicjatywy "wymiarow- 
ców" ZSP zorganizowało cztery kolejne imprezy tzw. Toruńskie 
Maje Poetyckie (1961-1962-1963-1964), a więc zlot młodych 
poetów pomorskich na autorskie wieczory, spotkania, dyskusje 
o literaturze i sztuce. Głównymi punktami "poetyckich majów" 
były przeróżne konkursy dla młodych, np. na zestaw utworów poe- 
tyckich, turniej jednego wiersza itp. Członkowie grupy opubliko- 
wali też znaczną ilość swoich utworów nie tylko w "Głosie Uczel- 
ni", ale także i w takich pismach, jak "Kierunki", "Współczesność" 
i "Pomorze". Poza tym ich głównym organem prasowym stała się 
"Młoda Myśl" - studencki kwartalnik naukowy. 
"Młoda Myśl", założona staraniem Rady Uczelnianej ZSP 
w 1958 r. przez ówczesnych działaczy tej organizacji Henryka Ga- 
lusa, Eugeniusza Synaka, Janusza Małłka i innych, oprócz prac 
i artykułów członków kół naukowych publikowała także utwory 
literackie pisane najczęściej przez członków grupy "Wymiary". 
Z pismem współpracowało około 80 studentów, a ogółem ukazało 
się 7 numerów tego starannie redagowanego i bardzo popularnego 
nie tylko w środowisku akademickim Torunia pisma całkowicie 
uprofilowanego na problematykę humanistyczną. 
Oprócz indywidualnych wieczorów autorskich na terenie uczel- 
ni niektórzy poeci z "Wymiarów" występowali na spotkaniach 
w Bydgoszczy, Częstochowie, Ciechocinku, Poznaniu i Gdańsku. 
Cała zaś grupa występowała zbiorowo na wieczorach autorskich 
w KMPiK w Bydgoszczy i Toruniu oraz klubie "Od Nowa", stając 
się popularnym zespołem młodych twórców na terenie całego Po- 


58
>>>
mO'rza. W 1959 r. w jednym z numerów "Młodej Myśli" Bohdan 
Kubicki pisał: "Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Pomorze byd- 
goskie nie może pochwalić się żadną silną i młodą indywidualno- 
ścią poetycką, a ma natomiast kilku poetów, którzy są jednak 
poetami pomorskimi w ogóle, docenimy ważność ofensywy jaką 
podjęli »wymiarowcy«, aby wyjść ze swoimi wierszami poza krąg 
bydgosko-toruński. W grupie są znacznie silniejsi i bardziej wi- 
doczni. Napisałem, że można to już sprawdzić. Istotnie, przecież 
w stO'sunkowO' krótkim czasie »Wymiary« zyskały sobie popu- 
larność na Pomorzu. Ba, zwróciła na nią uwagę nawet stolica, 
czego dowodem fakt umieszczenia grupy na mapie kulturalnej 
młodych we Współczesności. Jak dotąd nie udałO' się to żadnemu 
młodemu poecie ani z BydgO'SZCZY, ani z Torunia". 
Dzisiaj z perspektywy czasu rzec można, że pięcioletnia dzia- 
łalność grupy zamknęła się w 1963 r. poważnym dorobkiem. 
Własne tomiki poezji, oprócz wspomnianej już Krawędzi K. Jułgi 
wydali Zygmunt Flis (Łamanie psalmów - 1962) i Krzysztof No- 
wicki (Zbliżenia - 1963). I chociaż prawie wszyscy członkowie 
grupy odeszli już ze środO'wiska studenckiego, to zarazili bakcylem 
poezji całe szeregi młodych, niemniej utalentowanych adeptów 
literatury. 
TO' właśnie z "Wymiarów" wyłoniła się inna grupa poetycka, 
która powstawszy w 1963 r. przybrała nazwę "Kadyk", a w jej 
skład weszli: Edmund Puzdrowski, Wojciech Roszewski, Adrianna 
Szymańska i Erwin Kruk. Czas pOWistania tej grupy nie sprzyjał 
już młodym poetom; w całym kraju następował powolny zmierzch 
tego rodzaju ugrupowań twórczych. Wprawdzie "Kadyk" urządził 
kilka spotkań i wieczorów autorskich, i chociaż publikował sto- 
sunkowo dużo, tO' jednak grupa ta nie potrafiła związać się silniej. 
Przyczyna tkwi tu niewątpliwie w charakterze i indywidualno- 
ściach poszczególnych poetów, z których każdy reprezentował in- 
ne spojrzenie na problemy literatury i sztuki. Członkowie grupy 
osiągnęli za to sporO' sukcesów indywidualnych: tomiki poezji Er- 
wina Kruka (Rysowane z pamięci), Edmunda Puzdrowskiego 
(Kolo) i Wojciecha Roszewskiego (Przez ogień) - spotkały się 
z bardzo pochlebnymi recenzjami w pismach literackich. Wszyscy 


59
>>>
publikowali swoje utwory m. in. w "Kulturze". "Życiu Literac- 
kim". "Współczesności". "Pomorzu", "Tygodniku Kulturalnym" 
i lokalnej prasie codziennej. Rewelacją wśród młodych stał się 
Erwin Kruk. student. a od 1966 r. absolwent polonistyki, zdobyw- 
ca nagrody "Pióra" w gdańskim dorocznym konkursie "Czerwonej 
Róży" za najlepszy debiut poetycki 1965 r. W tym samym roku 
E. Kruk uzyskuje II nagrodę w ogólnopolskim konkursie na po- 
wieść regionalną o tematyce Warmii i Mazur utworem Drogami 
o świcie, a w roku ubiegłym w silnej konkurencji krajowej I na- 
grodę w konkursie poetyckim Nike Warszawska. 
O ile od początku swego istnienia Uniwersytet dysponował za- 
wsze lepszym czy gorszym, ale własnym pismem uczelnianym, 
o tyle od 1964 r. faktycznie UMK pozbawione jest. tak przecież 
koniecznego organu prasowego. Nie może go zastąpić biuletyn 
SAl F (Studencka Agencja Informacyjno-Fotograficzna) wydawa- 
ny przez Radę Uczelnianą ZSP okazjonalnie. przeciętnie cztery 
razy do roku w nakładzie około 800 egzemplarzy. SAl F redagowa- 
ny jest bardzo starannie i ciekawie graficznie. Na jego łamach 
prezentują swą twórczość nie tylko poeci, ale i graficy. malarze 
i fotograficy. O SAIF-ie wartykule Podziemia literatury pisał 
w "Kulturze" (styczeń 1967) Andrzej K. Waśkiewicz: "Wśród pod- 
ziemnych czasopism wybija się na czoło SAIF, wydawany przez 
ZSP w Toruniu. Pełna nazwa pisma brzmi: »Studencka Agencja 
Informacyjno-Fotograficzna« - i zgodnie z nazwą przynosi obfitą 
ilość reprodukcji fotograficznych. a ostatnio także i plastycznych. 
Nas jednak interesuje przede wszystkim literatura. Z wierszami 
sprawa jest prosta, drukują tu sprawdzeni autorzy. Z prozą o wiele 
gorzej". Biuletyn wychodzi jednak od okazji do okazji, pod płasz- 
czykiem różnych świąt i rocznic (np. 20 lat UMK. 15 lat ZSP), 
a Rada Uczelniana ZSP mimo starań nie uzyskała dotąd zezwole- 
nia na systematyczne i cykliczne wydawnictwo. mimo iż dyspo- 
nuje na te cele środkami finansowymi. 
W tymże SAIF-ie publikuje swoje wiersze najmłodsza gene- 
racja poetów UMK: J. Kryszak. W. Paźniewski, J. Dąbrowa-Ja- 
nuszewski, W. Gutowski oraz prozaicy: B. Dzitko, J. Waksmański 
i inni. Grupy twórcze raczej się nie zawiązują. Była wprawdzie 


60 


........
>>>
próba stworzenia grupy poetyckiej, której nadano nazwę "Zestro- 
je", ale po kilkumiesięcznym istnieniu jej członkowie (Z. Pruss, 
W. Pażniewski, J. Kryszak, M. Słota i Z. Jaskulska) zaniechali 
pracy zespołowej, kładąc raczej nacisk na działalność indywidu- 
alną. 
W 1965 r. Uniwersytet Mikołaja Kopernika obchodził uroczy- 
ście 20-lecie swego istnienia. Z tej okazji Rada Uczelniana ZSP 
wydała drukiem Almanach poezji - Utwory poetów studiujących 
na UMK w latach 1945-1965. Opracowany przez E. Kruka Alma- 
nach, po raz pierwszy zebrał po kilka utworów zarówno tych poe- 
tów, którzy zetknęli się z uniwersytetem przed rozpoczęciem pracy 
twórczej, jak i tych, którzy mieli już za sobą debiutanckie publi- 
kacje. Na kartach Almanachu spotkały się poetyckie dziś już sławy 
z tymi, którzy po studiach złamali pióro, starsza z młodszą genera- 
cją, poloniści z fizykami, historycy z chemikami. Oto nazwiska 25, 
których utwory widnieją w zbiorku: A. Baszkowski, Z. Flis, 
W. Gutowski, Z. Herbert, K. Jułga, M. Kalota-Szymańska, K. Kar- 
pińska-Jóżwiak, M. Kasjan, J. Koperski-Leszin, J. Kotlica, 
E. Kruk, J. Kryszak, J. Maciejewski, K. Nowicki, J. L. Orda n, 
W. Pażniewski, S. Połom, E. Puzdrowski, Z. Pruss, W. Rogowski, 
K. Rojszyk, W. Roszewski, A. Szymańska, J. Tyrankiewicz, 
J. Zernicki. 
Ostatni rok w ruchu literackim na UMK przyniósł szereg za- 
biegów organizatorskich mających na celu danie młodszym, a nie 
znanym jeszcze twórcom szansy zaprezentowania swojej twórczo- 
ści. Są to przeróżne konkursy na małe formy literackie, ogłaszane 
przez ZSP lub ZMW, przy której to organizacji założony został 
w 1965 r. Korespondencyjny Klub Młodych Pisarzy, działa- 
jący coraz prężniej i efektywniej. Nagradzane utwory drukujE' 
SAIF. 
Wiosna 1967 r. przyniosła dwa dalsze sukcesy: Edmund Puz- 
drowski zdobył wyróżnienie w międzynarodowym konkursie lite- 
rackim organizowanym przez Międzynarodowy Fundusz Literacki, 
działający przy centrali Federacji Penclubów w Londynie, a Jerzy 
Waksmański - II nagrodę w ogólnopolskim konkursie na powieść, 
organizowanym przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą. 


61
>>>
Teatr 


Pierwsze próby stworzenia studenckich zespołów dramatycz- 
nych zauważyć można w 1953 r., kiedy to Hanna Bączkowska zgru- 
powała wokół siebie kilkunastu studentów, przeważnie polonistów, 
tworząc Studencki Zespół Dramatyczny. W jego skład weszli 
m. in.: T. Dominiak, L. Czerwińska, F, Szałach, B. Rymaszewski, 
L. Wabia. Przy pomocy Mariana Szula, aktora Teatru Ziemi Po- 
morskiej, przygotowali oni sztukę A. Maliszewskiego pt. Wczoraj 
i przedwczoraj, której premiera odbyła się w pażdzierniku 1953 r. 
na scenie Baja Pomorskiego. Przychylne przyjęcie spektaklu przy- 
spieszyło pracę nad nową sztuką, a mianowicie Przyjaciółmi 
A. Uspieńskiego, wystawionymi w marcu 1954 r. w reżyserii akto- 
ra M. Wikołaskiego. W tym samym roku Studencki Zespół Dra- 
matyczny opracował jeszcze fragmenty dramatu R. Świerczyńskiej 
Odezwa na murze, G. Zapolskiej Pannę Maliszewską i w grudniu 
L. Rachmanowa i E. Ryssa sztukę Okno w lesie. W tej ostatniej 
wzięli także udział nowi członkowie zespołu E. Marczuk, J. Nie- 
siobędzki, M. Kasjan i Z. Zawadzki. W 1955 r. młodzi aktorzy 
przygotowali i wystawili dwie dalsze sztuki. Pierwsza to dramat 
R. Vaillanda Pułkownik Foster przyznaje się do winy, w którym 
zespół odniósł duży sukces artystyczny. Ta pięcioaktowa sztuka, 
reżyserowana przez aktora T. Tusiackiego, cieszyła się dużą po- 
pularnością i wystawiana była sześciokrotnie. Druga to Ożenek 
M. Gogola, ostatnia pozycja w repertuarze tego ambitnego teatru 
studenckiego, który w latach 1954-1955 zaliczany był do czo- 
łówki tego typu zespołów w kraju. Dowodem tego jest fakt, że do 
ogólnopolskiego konkursu studenckich zespołów dramatycznych 
dopuszczone zostały po wielu eliminacjach aż dwie sztuki przygo- 
towane przez toruńczyków, a mianowicie Pułkownik Foster przy- 
znaje się do winy i Okno w lesie. 
W tym samym czasie istniały w środowisku studenckim dwa 
inne zespoły, których żywot nie był wprawdzie zbyt długi, ale 
za to działalność dość prężna. Mowa o Studenckim Zespole Saty- 
rycznym i Studenckim Zespole Recytatorskim. Założycielem i kie- 
rownikiem pierwszego był Emil Marczuk, który wraz z Marianem 


62
>>>
Szu lem przygatawał zespół da premiery pragramu Co bądź... Była 
ta składanka sławno-wokalna-muzyczna, zaprezentawana publicz- 
ności w kwietniu 1954 r. W rak później adbyła się premiera pro- 
gramu drugiegO', padabnegO' w swym charakterze da paprzedniegO'. 
I ten pragram, noszący tytuł Proszę wsiadać, ruszamy reżyserawał 
M. SzuI. TylkO' dwukratnie wystąpił także Studencki Zespół Recy- 
tatarski pracujący pad kierunkiem Grażyny Karsakow, który 
przygatawał Pieśni a Carze Iwanie Wasyliczu M. Lermantawa, 
a w kwietniu 1955 r. wystąpił z inscenizacją fragmentów Pana 
Tadeusza Mickiewicza. 
Tak więc lata 1952-1955 abfitawały w sukcesy amatarskiega 
studenckiegO' ruchu teatralnego. Opracawanie 11 sztuk i dwudzie- 
staparakratne ich wystawienie, przy dużym zainteresawaniu nie 
tylko śradawiska akademickiegO', jest tegO' wystarczającym dawa- 
dem. Od paławy 1955 r. ruch ten zastał jednak gwałtawnie za- 
hamawany, by ażyć dapiero pa czterech latach w farmie teatrzyku 
studenckiegO' bardziej dojrzałegO', częsta agresywnegO' i pabudza- 
jącego do dyskusji. Próby adradzenia padejmawał Akademicki 
Teatr Dramatyczny załażony w 1957 r., patem Studencki Teatrzyk 
Eksperymentalny, który powstał w 1958 r. i Studencki Zespół 
Estradowy, istniejący 4 miesiące. Wszystkie próby kańczyły się 
jednak niepowadzeniem, bawiem pa jednym, a najwyżej dwóch 
pragramach zespały razpadały się i przestawały istnieć. Ich sła- 
baścią był niewątpliwie brak umiejętnaści daboru odpawiedniega 
repertuaru, który odpawiadałby możliwaściam aktarskim mła- 
dych adeptów sceny, a także pewne kłap aty techniczne. 
Dapiera rak 1959 wyjaśnił sytuację. W ciągu kilku miesięcy 
paw stały trzy teatrzyki, które same razwinęły szeraką działalnaść, 
a jednacześnie ich człankowie stali się później załażycielami no- 
wych zespałów, które przetrwały po kilka lat, a dwa z nich istnieją 
do dnia dzisiejszegO'. W kwietniu 1959 r. załażany zastał przez 
studentów palanistyki Studencki Teatrzyk Paezji prawadzany 
przez aktara Jana Tesarza. Debiut sceniczny nastąpił w pół raku 
później, a przygatawany pragram nasił tytuł Polacy nie gęsi 
(powtórzanO' gO' pięciakratnie). Swietnie wypadł teatrzyk w maju 
1960 r. padczas juvenaliów, dając w Teatrze Ziemi Pomarskiej 


63
>>>
bardzo efektowny spektakl poswlęcony twórczości poetyckiej 
J. Czechowicza. Większość członków zespołu kończyła jednak 
w tym roku studia i Studencki Teatrzyk Poezji zamilkł na kilka 
miesięcy, by wiosną 1961 r. odrodzić się w nowej szacie - Stu- 
denckiej Estradzie Poezji, która powstała z inicjatywy E. Chart, 
H. Marzejon, i M.' Lipińskiego. Zespołem przez długi czas opieko- 
wał się aktor H. Majcherek. 
Na pierwszym spektaklu Estrada Poezji zaprezentowała Liryki 
Goethego (marzec 1962), potem dano program składający się z re- 
wolucyjnej poezji radzieckiej i polskiej (kwiecień 1962), trzeci - 
to wiersze młodych poetów nagrodzone na II Toruńskim Maju 
Poetyckim. Sukcesy zespołu rozpoczęły się właściwie od programu 
czwartego, na który złożyły się wiersze Cypriana Kamila Norwida 
(kwiecień 1962). W skład zespołu wchodzili wówczas: E. Chart, 
L. Drabik, E. Kisielewska, J. Oleradzka, M. Jordanowski, J. Ko- 
złowski, Wł. Sawrycki, i ta grupa przez najbliższe dwa lata sta- 
nowiła trzon zespołu, którego kierownikiem literackim był R. Kor- 
dziński, scenografem W. Wojczulanis, a opiekunem H. Majcherek. 
Sukcesy i popularność Estrady wywodzą się przede wszystkim 
stąd, iż zespół stanowił rzeczywiście zwartą grupę uzdolnionych 
i ambitnych młodych recytatorów, którzy obok czystej deklamacji 
stosowali szereg środków pozarecytatorskich (np. gest, mimika), 
balansując na granicy teatru poezji i małej scenki dramatycznej. 
Zródłem sukcesów był także ciekawy dobór repertuaru, bowiem 
Estrada postawiła sobie za cel popularyzację trudnych gatunków 
poezji zarówno krajowej, jak i obcej. 
Udaną próbą syntezy muzyki i poezji był program z cyklu Jazz 
i poezja - Jesień kilkakrotnie prezentowany na terenie miasta 
pod koniec 1963 r. Dwa następne programy to Liryki Safony 
i Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (kwiecień 1964) i Sonety 
Szekspira (czerwiec 1964). Od tego momentu kierownictwo zespołu 
przejmuje Jadwiga Oleradzka, studentka polonistyki, która przy- 
gotowała bardzo interesującą poezję staroegipską Pieśni rozwese- 
lające serce, kilkakrotnie przedstawiane w pierwszych miesiącach 
1965 r. W tym samym roku z cyklu Jazz i poezja powstaje program 
zatytułowany Wietnam walczy, do którego muzykę skomponował 


64
>>>
Janusz Trzciński, a w kilka miesięcy później (maj 1966) program 
dziesiąty - maleńki jubileusz - Mutacje, wiersze poetów fran- 
cuskich. Każdy z tych programów prezentowany był przeciętnie 
trzy do czterech razy, w większości na terenie środowiska stu- 
denckiego, a rzadziej w mieście czy województwie. Dzisiaj Estrada 
liczy 14 członków i profil jej nieco się zmienia. Ostatnią próbą, 
zresztą bardzo udaną, było opracowanie sztuki Sławomira Mrożka 
Strip-Tease, nie wystawianej dotąd przez teatr studencki. Nowe, 
różne od teatru zawodowego ujęcie (prymat słowa nad gestem. 
współdziałanie słowa ze światłem, dźwiękiem i ruchem), ciekawe 
potraktowanie problemu, podbudowane rzetelną, a jednocześnie 
pełną fantazji i polotu grą, dały interesujący efekt. Przychylne 
recenzje prasowe i akceptacja przez wymagające środowisko stu- 
denckie skłaniają zespół do kontynuowania tej nowej drogi poszu- 
kiwań. 
Studencka Estrada Poezji to grupa świetnych recytatorów, 
mających na swym koncie szereg sukcesów indywidualnych. I tak 
J. Oleradzka - I miejsce na Ogólnopolskim Konkursie Recyta- 
torskim (1963), II miejsce na tymże konkursie i nagroda specjalna 
krytyki za najwybitniejszą indywidualność artystyczną w 1965 r., 
II miejsce w 1966 r.; E. Kisielewska - dwukrotnie II miejsce na 
wojewódzkich eliminacjach Ogólnopolskiego Konkursu Recyta- 


. 
ł 
d 
fi 


VVręczenie nagród 
na I Ogólnopolskim 
Festiwalu Fotografii 
Studenckiej 


.. 


... 


" 



 


5 - Rocznik Toruński
>>>
torskiego; E. Chart - dwukrotnie II miejsce na wojewódzkich 
eliminacjach tego samego konkursu. 
W roku 1959, szczęśliwym dla studenckiego ruchu teatralnego, 
po kilku nieudanych próbach utworzenia charakterystycznego dla 
środowisk akademickich w kraju kabaretu, założony został Kaba- 
ret Studencki "Globusik". Utworzyli go m. in. T. Brzeska, M. Do- 
pierała, J. Konieczny, W. KościeIski, T. Wiśniewska, a kierowni- 
kiem został A. Kolarski. Żywot kabaretu nie był jednak zbyt długi. 
Po opracowaniu i wystawieniu pierwszego programu zatytułowa- 
nego Miłość ??? - Gdzieżeś cnoto... (premiera w lutym 1960 
w Dworze Artusa). "Globusik" wystąpił jeszcze dwukrotnie z nieco 
zmienionym programem i na tym jego działalność zakończyła się. 
Zespół spełnił jednak funkcję inspiratorską, powodując większe 
zainteresowanie środowiska tym gatunkiem studenckiego teatru. 
Z tego zainteresowania zrodził się "Lutynek" - kabaret studen- 
cki, którego założycielem, kierownikiem artystycznym, reżyserem, 
a czasem i wykonawcą był W. Kowalczyk, student, a od roku 1965 
absolwent Wydziału Prawa UMK. "Lutynek" prezentował swoje 
kolejne programy w oparciu o teksty własne, pisane przez młode- 
go, obiecującego satyryka, studenta polonistyki Zdzisława Prussa. 
Od momentu powstania kabaretu (luty 1961) aż do jego rozwiąza- 
nia (luty 1966) opracowano 6 programów: Proponujemy, Straszny 
dwór i opłotki, Rewia mody, Zabawy iluzyjne, Ubodzy krewni 
i 300 dinarów za słowo. Ze wszystkich studenckich teatrzyków 
Torunia "Lutynek" zdobył niewątpliwie największą popularność. 
Sprawiły to doskonałe teksty, odnoszące się wprawdzie w więk- 
szości do spraw własnego środowiska, ale dotykające także czasami 
w groteskowy sposób spraw ogólnomiejskich i społecznych, ich 
aktualność i prostota, z programu na program swobodniejsza i doj- 
rzalsza gra aktorska, opracowana w szczegółach reżyseria. Zespół 
wielokrotnie brał udział w ogólnopolskich przeglądach i konkur- 
sach teatralnych, a w 1964 r. na przeglądzie teatrów amatorskich 
otrzymał nagrodę specjalną za inscenizację programu Ubodzy 
krewni. W odróżnieniu od innych teatrzyków "Lutynka" cechowa- 
ła duża częstotliwość występów. I tak w ciągu 5 lat zespół dał 76 
spektakli w ośrodkach akademickich Warszawy, Olsztyna, Wrocła- 


66 


. 



 


I 
.
>>>
. 



 


wia i Bydgoszczy, ciesząc się wszędzie dużą popularnością. W grud- 
niu 1965 r. "Lutynek" występował w Sarajewie i Belgradzie (Ju- 
gosławia) zdobywając uznanie studenckiej prasy i publiczności 
specjalnie opracowanym programem 300 dinarów za slowo. 
"Scena 59" to teatrzyk założony pod koniec 1960 r. przez grupę 
studentów Wydziału Humanistycznego, a pracujący pod kierow- 
nictwem początkowo Stanisława Różyckiego, następnie Jadwigi 
Adamowicz. Jako pierwszą wybrała "Scena 59" Miłość i gniew 
Johna Osborne'a - sztukę o bardzo atrakcyjnej problematyce, 
świetnie napisaną, aczkolwiek bardzo trudną dla teatru amator- 
skiego, teatru, który z przyczyn właśnie swego amatorstwa takimi 
środkami jak teatr zawodowy nie dysponuje. "... Główne założenia, 
jakie przyjęliśmy razem z reżyserem, biorąc na warsztat sztukę 
Osborne'a, polegało na wyeskponowaniu tych momentów, które 
były nam najbliższe, zważywszy niewielką różnicę wieku, jaka 
dzieli nas od bohaterów, których przeżycia chcieliśmy pokazać [...J 
Chodziło nam o przekazanie pewnych spraw w sposób świeży, nie- 
konwencjonalny, wolny od gry aktorskiej w ścisłym tego słowa 
znaczeniu" - piszą w wydrukowanym programie członkowie ze- 
społu. Premiera odbyła się w lutym 1960 r. w Baju Pomorskim 
przy dużym zainteresowaniu nie tylko środowiska studenckiego. 
Pochlebne recenzje prasowe, dyskusje i spotkania z aktorami przy- 
spieszyły prace przygotowawcze do wystawienia następnej sztuki. 
Po pięciu spektaklach Miłości i gniewu "Scena 59" zaprezentowała 
sztukę T. Karpowicza Cavernus. Była to pozycja niejako podwój- 
nie atrakcyjna: nie była jeszcze wówczas wystawiana przez żaden 
teatr i intrygowała zajmującą treścią - "obala mity XX wieku"- 
jak określił sztukę sam autor. Wybór konwencji oscylował tym 
razem ku teatrowi propozycji i może właśnie dlatego uznano spek- 
takt Cavernusa za słabszy. 
Po prawie rocznej przerwie, podczas której zespół nie potrafił 
wyjść ze stadium prób, zamierzeń i rozmów przygotowawczych, 
w maju 1964 r. "Scena 59" zaprezentowała prawie jednocześnie 
trzy sztuki - Zbigniewa Herberta: Jaskinię filozofów i Drugi po- 
kój oraz Krzysztofa Choińskiego Cedrowy dwór. Wybór obu sztuk 
Z. Herberta o tyle był trafny, że interesujące te utwory stanowią 


I 

 


57
>>>
. 


taki typ poszukiwań twórczych, który w zasadzie wyklucza możli- 
wość ich realizacji na scenie profesjonalnej. Podobnie jak sztukę 
Osborne'a i nowe inscenizacje środowisko przyjęło bardzo przy- 
chylnie; kilkakrotnie wystawiano wszystkie trzy sztuki na scenie 
Baja Pomorskiego przy pełnej sali. Tymi spektaklami "Scena 59" 
praktycznie zakończyła trzyletnią działalność. W 1966 r. próbo- 
wano wprawdzie odnowić zespół, opracowując J. Broszkiewicza 
Koniec księgi VI, ale próba zakończyła się niepowodzeniem. Zasłu- 
gą "Sceny 5'9" jest niewątpliwie to, że opracowane przez młodych 
aktorów spektakle prezentowały ważny, a mało znany nurt dra- 
maturgii współczesnej, oraz fakt, że powodowały one pewien ruch 
w środowisku studenckim, pobudzały do dyskusji nad problemami 
sceny. 


.. 


Muzyka 


Historię ruchu muzycznego na UMK należy podzielić na dwa 
zupełnie różne dziesięciolecia, a mianowicie 1945-1956 i od 1956 
 
po dzień dzisiejszy. Na pierwszy okres złożyła się przede wszyst- 
kim działalność chóru akademickiego oraz zespołów tanecznych 
i wokalnych, których liczba wzrosła szczególnie w latach 1950- 
1955. Istniały one na kilku wydziałach, a nawet kierunkach stu- 
diów, ale niestety, nie reprezentowały wysokiego poziomu arty- 
stycznego. Stosunkowo najlepsze wyniki osiągnęły dwa zespoły 
pracujące pod patronatem RU ZSP: zespół taneczny, który pro- 
gram swój opracował na podstawie tańców ludowych, i chór aka- 
demicki, opierający swój repertuar na masowych pieśniach ludo- 
wych polskich i radzieckich. Zarówno zespół taneczny, jak i chór 
akademicki przestały jednak istnieć w 1955 r. W następnych latach 
ZSP kilkakrotnie podejmowało próby ponownego utworzenia 
chóru, ale różnego rodzaju trudności stanęły temu na przeszkodzie. 
Powiodła się natomiast próba założenia zespołu wokalnego. 
Wiosną 195'6 r. żeński tercet wokalny złożony z Anny Bauermann, 
Zofii Kotowskiej i Barbary Klimińskiej, a prowadzony przez 
Andrzeja Mroczyńskiego zadebiutował na toruńskich estradach. 
Pomyślny przebieg pierwszych występów i przychylne przyjęcie 


68
>>>
lo 



 


spowodowały, iż tercet systematycznie doskonaląc swoje umiejęt- 
ności zaczął zdobywać popularność nie tylko w swoim środowisku. 
W grudniu 1957 r. w Szczecinie zespół zdobył II miejsce na ogólno- 
polskim przeglądzie studenckich zespołów wokalnych i instrumen- 
talnych, w następnym roku dwukrotnie wystąpił przed kamerami 
poznańskiej telewizji, a ponadto dokonał wielu nagrań dla byd- 
goskiej i szczecińskiej Rozgłośni Polskiego Radia. Przyszedł jednak 
moment ukończenia studiów i po wzięciu udziału w krakowskim 
festiwalu studentów (maj 1959) - tercet rozpadł się. 
° wiele krótszy żywot, nie przeplatany w dodatku sukcesami, 
miały inne zespoły-efemerydy. Należy do nich np. zespół jazzowy 
Bogusława Mielczarka "Swing-Combo", który po kilku występach 
rozpadł się definitywnie, czy kwartet taneczny A. Bartosza, który 
zaraz po pierwszym występie w Dworze Artusa postanowił nie 
kontynuować działalności. Z rozmachem rozpoczął pracę utworzo- 
ny jesienią 1957 r. Studencki Jazz-Club, którego kierownikiem 
został Marian Jankowski. W ciągu kilku miesięcy zorganizowano 
wiele imprez jazzowych oraz cykl prelekcji poświęconych. temu 
rodzajowi muzyki, ale rozpędu szybko zabrakło i na 6 długich lat 
klub przestał istnieć. 
Reaktywowano działalność Jazz-Clubu, zmieniając w 1963 r. 
jego profil, a mianowicie grupując w klubie nie tylko biernych 
miłośników jazzu, ale i czynnych muzyków. Zaczęły powstawać 
zespoły jazzowe, które koncertowały przeważnie w klubie "Od 
Nowa". Wiosną 1964 r. jeden z tych zespołów "Kwartet Witolda 
Burkera" wziął udział w I Ogólnopolskim Festiwalu Jazz nad Odrą 
64, uzyskując wyróżnienie, co stało się poważnym bodźcem dla 
pracy klubu. Pod koniec 1965 r. patronat nad jazzmenami obej- 
muje "Od Nowa" i od tej chwili Jazz-Club "Od Nowa" zarejestro- 
wany jest w Polskiej Federacji Jazzowej. Wzrasta ilość koncertów, 
powstają coraz to nowe zespoły tradycyjne i nowoczesne, do To- 
runia zjeżdżają najlepsi prelegenci, krytycy i znawcy jazzu na 
spotkania i dyskusje. Z miesiąca na miesiąc rozszerza się w stu- 
denckim środowisku krąg miłośników muzyki jazzowej. 
Pod koniec 1965 r. powstaje zespół reprezentujący nowy nurt 
w jazzie, a mianowicie "Trio" Jacka Bednarka, które po 6 miesią- 


69
>>>
cach pracy bierze udział w III Festiwalu Jazz nad Odrą 66. Mimo 
bardzo silnej konkurencji toruński zespół odnosi olbrzymi sukces 
zdobywając I nagrodę. Równocześnie basista, a zarazem kierownik 
zespołu Jacek Bednarek uznany zostaje przez jury drugim instru- 
mentalistą festiwalu, uzyskując jednocześnie nagrodę za aranżację. 
Niedługo potem "Trio" występuje w Filharmonii Narodowej na 
koncercie z cyklu Jazz w Filharmonii, a w październiku 1966 r. 
staje się rewelacją słynnej międzynarodowej imprezy jazzowej 
Jazz-Jamboree 66 w Warszawie, co zgodnie podkreślali krytycy 
jazzowi na łamach "Kultury", "Jazzu", "Liter" i wielu innych. 
Należy zaznaczyć, że prawie od początku swego istnienia "Trio" 
wykonywało kompozycje własne Jacka Bednarka. Toruńskiemu 
zespołowi wiele miejsca w audycjach jazzowych poświęciły roz- 
głośnie radiowe USA, Szwecji, Francji, Finlandii, Węgier i CSRS. 
W listopadzie 1966 r. "Trio" Jacka Bednarka i tradycyjna grupa 
Bogdana Ciesielskiego reprezentowały UMK na Przeglądzie Uni- 
wersyteckich Zespołów Muzycznych w Warszawie zdobywając ex 
equo I miejsce i nagrodę specjalną dla Jazz-Clubu "Od Nowa". 
Następne tygodnie przynoszą występy Jacka Bednarka w telewizji 
warszawskiej i nagrania "Tria" dla kilku krajowych rozgło
ni. 
Na IV Festiwalu Jazz nad Odrą 67, który odbywał się we Wro- 
cławiu w marcu 1967 reprezentowały Jazz-Club "Od Nowa" trzy 
zespoły. Dwa z nich wzięły udział w konkursie plasując się na 
czołowych miejscach. I tak wśród 30 zespołów reprezentujących 
wszystkie środowiska akademickie w kraju kwintet Janusza, 
Trzcińskiego zdobył I miejsce w pionie zespołów nowoczesnych, 
a sekstet tradycyjny Henryka Łysiaka wyróżnienie wśród zespo- 
łów tradycyjnych. Ponadto jury uznało H. Łysiaka drugim instru- 
mentalistą festiwalu, przyznając mu jednocześnie wyróżnienie 
specjalne za aranżację. W międzynarodowym koncercie laureatów 
wystąpiło "Trio" J. Bednarka, któremu w myśl regulaminu zwy- 
cięstwo na festiwalu w roku poprzednim nie pozwoliło wziąć 
udziału w konkursie. Jazz-Club "Od Nowa" był rewelacją festi- 
walu, a krytycy podkreślali wysoki poziom muzyczny zaprezen- 
towany przez wszystkie trzy zespoły. Sukces ugruntował pozycję 
toruńskiego środowiska jazzowego w ścisłej krajowej czołówce. 


70 


. 



 


lo
>>>
. 


\o 



 



 


Z działalności hitlerowskiego Sądu 
Specjalnego (Sondergericht) w Toruniu 
1942-1943 


...... 


Kazimierz Przybyszewski 


Polityka eksterminacji wobec ludności polskiej 


Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie zarysu dzia- 
łalności Sądu Specjalnego (Sondergericht) w Toruniu, który po- 
wstał dnia 16 I 1942 r., a uległ likwidacji z dniem 31 XII 1943 r. 
Temat ten nie był dotychczas opracowany, zaś niniejsza praca jest 
właśnie pierwszą próbą jego przedstawienia. · 
Po zakończeniu kampanii wrześniowej i po krótkotrwałym za- 
rządzie wojskowym władzę nad okupowanymi ziemiami przejęła 
niemiecka administracja cywilna na mocy wydanego 8 X 1939 r. 
dekretu Adolfa Hitlera, wcielającego zachodnie ziemie Polski do 
Rzeszy. 
Z terenu Pomorza Gdańskiego utworzono Okręg Rzeszy 
Gdańsk-Prusy Zachodnie (Reichsgau Danzig-Westpreussen), na 
czele którego stał namiestnik (Reichsstatthalter) Albert Forster, 
który był zarazem kierownikiem okręgowym partii hitlerowskiej 
(Gauleiter der NSDAP). Okręg dzielił się na regencje a te z kolei 
na powiaty miejskie i wiejskie. Toruń wchodził w skład regencji 
bydgoskiej. 
Celem władz niemieckich było całkowite i ostateczne zniemcze- 
nie Pomorza w ciągu najbliższych lat. Zamierzano to osiągnąć po- 
przez: l) osłabienie polskości i 2) umocnienie niemczyzny. Osłabie- 
nie polskości starano się realizować przede wszystkim przez maso- 
wą eksterminację fizyczną ludności polskiej i akcję wysiedleńczą, 


· Ze wzilędu na charakter publikacji nie podaję źródeł i opracowań. 


71
>>>
natomiast umocnieniu niemczyzny miała służyć niemiecka lista 
narodowa (Deutsche Volkslist e) i akcja osiedleńcza Niemców. 
Już w połowie października 1939 r. władze hitlerowskie w To- 
runiu nakazały tajnym pismem sporządzenie przy udziale dyrek- 
tora policji i gestapo spisu ludności Torunia według następującego 
podziału: 1) volksdeutsche, 2) rzemieślnicy i inni wykwalifikowani 
pracownicy, 3) osoby, które po powstaniu w 1920 r. państwa pol- 
skiego wraz z członkami rodzin przyjechały na Pomorze, oczywi- 
ście o ile nie są narodowości niemieckiej, 4) element aspołeczny
 
5) Żydzi. Spis ten stał się następnie podstawą działalności hitle- 
rowskiej. Masowe wysiedlanie elementu napływowego oraz lud- 
ności miejscowej, głównie inteligencji, to pierwszy etap. Jedno- 
cześnie prowadzona akcja represyjno-polityczna powodowała, że 
niezależnie od zasiedziałych Niemców także niektórzy Polacy, 
część kupiectwa, emeryci, wdowy, a więc ludzie, których podsta- 
wa egzystencji została podcięta, dla ratowania zagrożonego życia 
wnieśli prośbę o wydanie im tzw. Volksdeutsche lub Deutschge- 
sinnte Ausweise. 
Niemcy w pierwszym rzędzie starali się unieszkodliwić inte- 
ligencję oraz ludzi mogących wywierać wpływ na społeczeństwo 
pomorskie. Już w połowie października 1939 r. przygotowali oni 
dla tej grupy ludności położony za miastem fort VII jako miejsce 
odosobnienia dla około 1500 osób. Początkowo opiekę nad fortem 
sprawowało wojsko, następnie przeszła ona w ręce gestapo i selbst- 
schutzu - organizacji policyjnej podległej dowódcy policji po- 
rządkowej. Szefem selbstschutzu w Toruniu był Leo Preuss, wła- 
ściciel drukarni przy ul. Rabiańskiej. O nastawieniu, z jakim 
przystąpił selbstschutz do pracy, mówi sprawozdanie prasowe z te- 
renu toruńskiego: "Wczoraj w południe o godzinie 12 odbył się 
pierwszy wielki apel utworzonego z volksdeutscherów tego terenu 
członków selbstschutzu, który powołany jest w pierwszej linii do 
zagwarantowania porządku w Toruniu..." SS Oberfiihrer v. AI- 
vensleben, dowódca na okręg bydgoski, powiedział między innymi: 
"Nie zapomnimy nigdy o wdzięczności dla naszych niemieckich 
armii, które wywalczyły na powrót tę prastarą niemiecką ziemię. 
Nie zapomnimy nigdy krzywd, jakie nam na tej niemieckiej ziemi 


72
>>>
J 


wyrządzono [...] Jeżeli wy, moi ludzie, jesteście mężczyznami 
(KerZe), to żadnemu Polakowi w tym niemieckim mieście nie 
wpadnie więcej na myśl mówić po polsku..." 
W dniach 17-19 X 1939 r. urządzono w Toruniu wielką obła- 
wę. We wczesnych godzinach rannych przejeżdżające ulicami sa- 
mochody wojskowe obwieszczały, iż mężczyznom nie wolno pod 
karą śmierci opuszczać domów. Przy pomocy aparatu policyjnego 
oraz wojska urządzono rewizje domowe pod pretekstem szukania 
broni. Przy tej sposobności odbyły się masowe aresztowania Po- 
laków. Aresztowanych przewożono samochodami do fortu VII, 
gdzie urzędowała komisja złożona z miejscowych volksdeutschów 
oraz gestapo. Wśród członków komisji zauważono kupców braci 
Heyerów, braci Wallisów, adwokata Kohnerta, inż. Wiesego i in- 
nych. Komisja ta przeprowadzała wstępne badania aresztowanych. 
Decyzja, czy doprowadzony winien być zatrzymany czy zwolnio- 
ny, zależała od jego zawodu i stanowiska. Powodem zatrzymania 
mogło być stwierdzenie, że aresztowany urzędnik zarabiał ponad 
300 zł miesięcznie, albo należał do jakiejś organizacji polityczno- 
-społecznej. Największym "przestępstwem" była przynależność do 
Polskiego Związku Zachodniego. Wyżej wspomniana Komisja po- 
sługiwała się w badaniach wykazem członków PZZ. Wśród aresz- 
towanych znajdowali się księża, wyżsi urzędnicy Urzędu Woje- 
wódzkiego i Zarządu Miejskiego, pracownicy Dyrekcji Kolei, 
Lasów Państwowych, nauczyciele, adwokaci, sędziowie, lekarze, 
inżynierowie i inni. Wśród zatrzymanych znajdowało się także 
kilka kobiet-działaczek społecznych, między innymi kierowniczka 
Archiwum Miejskiego Torunia Helena Piskorska. Aresztowano 
wtedy około 1000-1200 osób. Ówczesny przywódca gestapo toruń- 
skiego, Obersturmbannfiihrer Zaporowicz, scharakteryzował gre- 
mium zamkniętych w forcie Polaków następującym powiedzeniem: 
"Udało mi się zamknąć całą polską inteligencję Torunia i wszyst- 
kich przywódc6w miejscowego społeczeństwa". Oprócz obywateli 
miasta Torunia w forcie tym umieszczono r6wnież mieszkańców 
powiatu toruńskiego. 
Warunki bytowe w forcie były ciężkie; więźniowie otrzymywali 
na śniadania i kolacje tylko czarny chleb i kawę, a na obiad roz- 


73
>>>
wodni oną . zupę. Za posłanie służyła im rozrzucona na podłodze 
słoma. O życiu i śmierci więźniów decydowała wspomniana już 
wyżej komisja, tzw. Mordkommission, do której wchodzili także 
Zaporowicz i komendant fortu Strauss. Przyczyną skazania na 
śmierć mógł być np. wypadek, że Polak sprowokowany przed 
wojną przez Niemca w toku sprzeczki obdarzył go jakimś niewin- 
nym epitetem. To było powodem stracenia inżyniera Bogusza 
i księdza Pronobisa z Grębocina. Skazanie Jana Donimirskiego 
z Łysomic, prezesa Pomorskiej Izby Rolniczej, nastąpiło na skutek 
nieprawdziwego zarzutu, iż miał być wtajemniczony w prace przy- 
gotowawcze, których celem było ustalenie listy szkodliwych Niem- 
ców na Pomorzu. Powodem skazania na śmierć mogło być nawet 
samo wykonywanie obowiązków obywatelskich Polaka. Tak zgi- 
nęli: adwokat dr Ossowski, Franciszek Więcek z dwoma synami, 
wiceburmistrz Leśniewicz, Jerzy Gajdus, Ludwik Makowski, Mie- 
czysław Ziółkowski i wielu, wielu innych. Przeznaczonych na 
śmierć zamykano w celi śmierci (TodeszeHe) nr 22, następnie wy- 
wożono samochodami toruńskiej firmy Jaugsch na Barbarkę i tam 
rozstrzeliwano. Egzekucji dokonywało tzw. T-Kommando, składa- 
jące się z miejscowych Niemców: wymienionego już wyżej Straus- 
sa, adwokata Kohnerta, braci Heyerów, Wallisów i innych. Ogółem 
stracono w lasach toruńskich i na Barbarce około 1200 Polaków 
z Torunia i okolicy. Obóz w forcie VII uległ likwidacji w dniu 
8 I 1940 r., kończyła się bowiem pierwsza faza okupacji. którą cha- 
rakteryzowała eksterminacja masowa prowadzona z pominięciem 
wszelkich - chociażby tylko rozumianych pozornie - norm 
prawnych. 


Cel i struktura organizacyjna sądów specjalnych 


. 


Jednym ze środków prowadzących do eksterminacji ludności 
polskiej była działalność hitlerowskich sądów specjalnych. 
Sądy specjalne w Rzeszy zostały utworzone na podstawie roz- 
porządzenia z 21 III 1933 r. Zadaniem ich było orzekanie w spra- 
wach o przestępstwa antypaństwowe. Postępowanie przed nimi 
było w istocie postępowaniem doraźnym. Kompetencje tych sądów 


74
>>>
""...{ 
.\ '_.:
 -
. 


" 
"' 
. ,- 


'1 ..-. 


-.:
 ..j 'f' -.., 
--- :.. 


.'b- '. -..g
- .-... r '.:
' 
. 


", 
.... 


r. 



 


". . 
. .
 ..- 



.. 


., 


.....,.. I 


,. 


C. .o'!. 
'-- . :-, 
.', 
.... .t" 
.'\1 
- . 
. 
.. 


.\ . . 



;. 
:...
..- 


--2' 


\.. 


., ' 


'- 


r- 
f 


"...., 


M!" 'l .... 
'IjI'L

; 


:_' _ _._
'
t 


. ., 


-' 


.t-".' -;". 
. 
........... ...... ... 
-
 ',f "" 
 
... \" 


,- 
. . 


r 


_. ,. 


'I' 
'. '1 



,;( 


,. .'" -,'. 


:" -" - . 


I - 
., 


.;. . ;
.
.. 
= . -. . 


,'- 



'1' . ".; 
 _.-r 


-
. , 


":.-' 


"ł w-". 
.
 

Y... . 


Fort nr 7 - miejsce kaźni 


z biegiem czasu wzrastały. Pierwsze rozszerzenie ich zakresu mia- 
ło miejsce już 6 V 1933 r., a od chwili wybuchu wojny nastąpiły 
jeszcze dalsze zmiany w tym kierunku. W czasie wojny sądy spe- 
cjalne przejęły większość spraw karnych. Kompetencje ich zostały 
ściślej sprecyzowane zarządzeniem z 21 II 1940 r' I zgodnie z któ- 
rym Sondergericht rozpatrywał sprawy przestępstw i wykroczeń 
przeciwko ustawie o zdradzieckim atakowaniu państwa i partii 
i o ochronie munduru partyjnego, ustawie o szkodnikach społecz- 
nych, sprawy dotyczące przestępstw dokonywanych z bronią w rę- 
ku oraz przeciw ustawie regulującej życie gospodarcze podczas 
wojny. Poza tym kompetencje sądów specjalnych rozciągały się 
jeszcze na inne przestępstwa i wykroczenia. Decyzja w kwestii od- 
dania sprawy do rozpatrzenia sądowi specjalnemu należała do 
prokuratora, o ile uznał on za konieczne natychmiastowe skazanie 
przez Sondergericht ze względu na to, że popełniony czyn mógłby 


75
>>>
"podburzyć OpInIę publiczną, szkodzić porządkowi i bezpieczeń- 
stwu publicznemu". 
Kompetencja terytorialna sądów specjalnych rozciągała się po- 
czątkowo na obszar Oberlandesgericht (Sąd Krajowy), później 
obszar jednego lub kilku Landgerichte (Sąd Okręgowy). Obsadę 
personalną Sondergericht regulowało wspomniane już wyżej za- 
rządzenie z dnia 21 II 1940 r. W Sondergericht orzekali sędziowie- 
-radcy Landgericht. Oskarżał prokurator sądu specjalnego, który 
zwykle pełnił również funkcje prokuratora Landgericht. Przewod- 
niczącym i zastępcą przewodniczącego Sondergericht byli prze- 
ważnie dyrektorzy Landgericht. Członków Sondergericht powoły- 
wał prezydent Oberlandgericht. Zarządzenie ministra sprawiedli- 
wości Rzeszy z 9 XII 1935 r. polecało skupienie w jednym ręku 
spraw karnych, należących do kompetencji Sondergericht. Oprócz 
tego dla usprawnienia postępowania przed sądem specjalnym za- 
lecano w porozumieniu z nadprokuratorem wydać zarządzenie, aby 
Sondergericht i placówka prokuratury wraz z siłami kancelaryj- 
nymi urzędowały w jednym pomieszczeniu. 
Hitlerowskie sądy specjalne na terenach okupowanych tworzo- 
ne były już w pierwszych dniach września 1939 r. Powstawały 
one w myśl zarządzenia głównego dowódcy wojskowego z dnia 
5 IX 1939 r. 
Sytuacja prawna ziem wcielonych - pisze historyk zachodnio- 
niemiecki Martin Broszat - określana była w pierwszym rzędzie 
przez falę terroru, jaka ogarnęła te ziemie po zakończeniu kam- 
panii wrześniowej. Szczyt tej fali przypadł na okres między za- 
kończeniem administracji wojskowej (25 XI 1939 r.) a ostatecznym 
utworzeniem administracji cywilnej (wiosna 1940 r.). W tej fazie 
daleko idącego braku administracji i praw, pomijając sądy woj- 
skowe i pojedyncze, już od września powstające sądy specjalne, 
praktycznie biorąc na wcielonych ziemiach wschodnich nie było 
regularnego państwowego wymiaru sprawiedliwości. 
Pierwszy Sondergericht na terenie Pomorza powstał w Byd- 
gO'3zczy. Jego kompetencja terytorialna była bardzo rozległa, bo- 
wiem oprócz Landgericht Bydgoszcz i Toruń rozciągała się ona 
także na Landgericht Grudziądz i Chojnice. Stwarzało to w kon- 


76 


---.....
>>>
sekwencji duże trudności w normalnym funkcjonowaniu tego sądu. 
Wynikały one przede wszystkim z powodu zbyt dużej nieraz od- 
ległości od miejsca przestępstwa, czy też liczby rozpatrywanych 
spraw. Trudności te wpłynęły na utworzenie w okręgu Gdańsk- 
-Prusy Zachodnie dalszych sądów specjalnych. I tak 1 XII 1940 r. 
utworzono odrębny Sondergericht przy Landgericht Grudziądz. 
Dalsze dwa sądy specjalne w Chojnicach i Toruniu powstały 16 I 
1942 r. Sondergericht w Toruniu obejmował swą kompetencją 
Amtsgericht: Toruń, Wąbrzeźno, Golub. Chełmno. Chełmża, Lipno, 
Rypin i Kowalewo. 
Przewodniczącym sądu specjalnego w Toruniu był Landge- 
richtsdirektor Breier, jego zastępcami byli: Landgerichtsrat Dei- 
ke, Landgerichtsrat dr von Grosschopff, Landgerichtsrat dr 
Zwanziger, Landgerichtsrat Schmidt oraz Amtsgerichtsrat Butz 
i Amtsgerichtsrat Thomson. o.;;karżali prokuratorzy: dr Kempft, 
dr Felmy, Rosendahl, Halbrock i WendeI. Obrońcami z urzędu 
byli: Kurt Kohnert i Walter Thiemke z Torunia. 
Analiza akt Sądu Specjalnego w Toruniu (które znajdują się 
w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Bydgoszczy) wyka- 
zuje, że doniesienie i ewentualne wstępne dochodzenie przeprowa- 
dzone przez gestapo czy kripo, przesyłano do Amtsgericht. Stąd 
sprawę przekazywano do prokuratora, gdzie zapisywano ją w re- 
jestrze Is (Vorverfahren - postępowanie wstępne). Następnie 
zakładano dla niej teczkę z sygnaturą np. 6 Js 122/42, jeżeli cho- 
dziło o zwykłą sprawę karną, lub 4 Sg Js 122/42, jeżeli sprawę 
rozstrzygnąć miał Sondergericht. Decyzja należała do prokura- 
tora, który mógł sprawę umorzyć względnie zarządzić postępowa- 
nie główne (Hauptverfahren) i wyznaczyć termin rozprawy głów- 
nej (Hauptverhandlung). W tym wypadku rejestrowano sprawę 
w rejestrze Kls, jeżeli sprawa dotyczyła zbrodni względnie prze- 
stępstwa, lub KMs gdy chodziło o wykroczenia. Zakładano wów- 
czas nową teczkę i nadawano sygnaturę, np. 4 Sg Kls 122/42. 
Sprawa wędrowała następnie do sądu, który przeprowadzał roz- 
prawę. Po uprawomocnieniu wyroku, sprawa wracała do prokura- 
tora, który czuwał nad jego wykonaniem i dołączał do sprawy 


77
>>>
nową teczkę wykonawczą {Vollstreckungsheft}, a akta przecho- 
wywał w prokuraturze. 
Natomiast jeżeli chodzi o strukturę organizacyjną i podział 
czynności w prokuraturze to regulowane były one zarządzeniem 
generalnego prokuratora w Gdańsku. Ustalenie zaś czynności dla 
poszczególnych prokuratorów należało do nadprokuratora przy 
Landgericht. W 1942 r. prokuratura w Bydgoszczy posiadała 7 wy- 
działów (Abteilungen): 
Wydział l - administracja ogólna, sprawy tajne, zażalenia 
urzędników policyjnych, opłaty sądowe. 
Wydział 2 - rejestr karny, administrowanie materiałami piś- 
miennymi. 
Wydział 3 - sprawy karne zwykłe, litera A-Z z wyjątkiem 
spraw oddziału 4. 
Wydział 4 - przestępstwa gospodarcze, przekroczenia praw 
autorskich, pożary, wypadki śmiertelne (Leichensachen). 
Wydział 5 - przestępstwa przeciwko rozporządzeniu regulu- 
jącemu życie gospodarcze podczas wojny (Kriegswirtschaftsver- 
brechen). 
Wydział 6 - wszystkie inne polityczne sprawy Sądu Specjal- 
nego. 
Wydział 7 - egzekucyjny - wykonanie kary na Polakach, 
Żydach i Niemcach, o ile chodzi o karę przekraczającą trzy mie- 
siące więzienia. 
W prokuraturze toruńskiej struktura organizacyjna i podział 
czynności przedstawiał się podobnie jak w Bydgoszczy. Prokura- 
tura w Toruniu posiadała sześć wydziałów; sprawy Sądu Specjal- 
nego w Toruniu załatwiał wydział 4. 
Zespół Sondergerichtu toruńskiego dzieli się na dwie zasadni- 
cze grupy: l) akta spraw karnych, 2) akta dochodzeń karnych. 
Brak natomiast całkowicie akt ogólnych. Zachowało się tylko kilka 
teczek spraw tajnych prokuratury bydgoskiej, zawierających za- 
rządzenia dotyczące postępowania karnego, spraw wojskowych 
oraz jedna teczka zarządzeń ewakuacyjnych i zarządzeń dotyczą- 
cych podziału czynności z 1944 r. Zespół Sondergericht Toruń nie 
posiada żadnych pomocy archiwalnych. Jednakże poprzez analizę 


ł 


" 


) 


78
>>>
ł 



 



 


5tibne fUr morter unb 10b 
)frrti' im SfoJe. grgrn lIir ISrl'rilllłn'lfdJałl IIrs 8lu'morlllJrs Iborn. IDor\d)oD 
21 100tslt'ri'r, cinml. ItrfdJiirtlrs 5lraUagrr. 16 3rriipriid)e 
. ..1.. k. 
'.ellO"'
 Def Drlli 
.IIDrrll'" I in/kr.., 1'i".DeheP, .ł.bD .r.. l "'.lnDi. 
.ulll I. fI.....lI!rll.llrllD PIO'D". 2Dlhlr. f"'llOr., i. t{Jdr". 1III'"la.' ...." ,,'a..&le.'Ic, 
DD. 1II.......DII.d'QIID. D" n.' 'r. tlIar.. I Ua"lr.. II. l' ,rU... $i.ro..jli, 7. '
D",a.D 
1lI.""1K. tI,.lmo"d? .'.Jrrairrl' 3:'r.ł'd/r. 
ll.lidi ". 
i'lI'n'b .'olllliod;, 
 !in'. "' 
W1!" ,rl r. .II
 ił'" ",.,"It.rt..c fll.II.I.. ... iII aall ,(rl.",ifI. I". '"....11'1'. Wf."". II. 
tI/'!lk.IIID.lln, ",-dudli.. ł......r. Ii'
r.. ;\f..1 :r1.rlall"..lIi. It. .'10.... iIIIDłu".. 
....,. o. 
liI"' .... .... III IIlIf ..or, I.'. :łbiflaOIII "nida, Ił. 
hołU'" 
!"""I. 
ar.... ł... Urlrtl _rllo.kl. "!,'lcfJ.. ""r. '.'111 I:.. 
... 
.'"P..lfi. II. .\r.., 11011.""11, I;. 
I....': .'fI,,1 l\\fU" ..r ;\!'Ict I. '!fbl.1i t 
nrQI :!""hllli/i, I'. .t".""1II 'hba.i.., I"'. 
H. 1'olr.tt,a'.tt..h."!II _rH. :1 trr fi.. f..'..... ("IO"ltlllie.l. tli. lIalillli. ,.ili,,'łi ..ł 
..U.,""" ,"'" l"tr ..r.rlr,II, a.' IRlar tł. \.f D"'".. :J.'I..i'DOUUi. 
H.. 
'aD.!a....łI...,r I. ,'.. 3'f "Rli."I, lO"!' I . 
i. 
.lIrrt,!.'rr ;\I.i".i.I1O ti 101. rrlliU 
."lIIu 
'.DPlm..D. 
",..II'trarr ... ;1... , 'u., .)oft" 1łC'rul:arilre 
".II.lIrr. Dlt ubri, 
..............Ir AD.' rhf.., t. ,'thr :11III1O"If" I ' lir,! II; 'II...UOIII'II ..nłr. Irti..ripr.... 
""ł",,,"'I. 
 1101...1011.. w.IaJ.....IIi. ,'el.. ;['.m"tllt1!"Io'r 'AII, litr 'II ,,"a. ..." 
_lorI u.. :ł...rrma.., ł. :t/
...... 3'"., 
laA'''..łDllllt oalr ''''II' Ario."" 
 l.tt," 
en.'AD' ... iIIau.rr, 

 :H.. i flrelf,. ."r,lr. ,: ."t'lpr""a.,,n 


Ogłoszenie wyroku Sądu Specjalnego w jednej 7 gazet niemieckich 
(z archiwum ZBOWiD w Toruniu) 


jego akt i wspomnianych już wyżej akt ogólnych prokuratury byd- 
goskiej można było, aczkolwiek w dużym skrócie, pokusić się 
o odtworzenie działalności tego sądu. 
Zachowały się akta zaledwie 609 spraw stanowiących około 
5,5'% ogółu spraw sądzonych przez Sondergericht w Toruniu. Stan 
ich zachowania ilustruje załączona tabela. Wynika z niej, że aż 
427 spraw ma akta niekompletne; stanowią one 70% całości za- 
chowanych akt. Trudno ustalić przeto liczbę wyroków wydanych 
w latach 1942-1943 (zwłaszcza chodzi tu o wyroki śmierci). Można 
jedynie przyjąć, że zarówno sprawy zakończone wyrokiem, jak 
i dochodzenia karne szły w tysiące. 
Do najcięż3zych kategorii przestępstw, za które groziła Pola- 
kom kara śmierci lub wieloletnie obostrzone obozy karne, na- 
leżały takie sprawy, jak posiadanie broni, wroga propaganda, de- 
zercja z wojska, uderzenie lub okaleczenie Niemca itp. Surowo 
karano też za przestępstwa natury gospodarczej, jak np. nielegalny 
ubój, za który wymiar kary dochodził do 15 lat obostrzonego obozu 


79
>>>
karnego, a nawet wydawano wyroki śmierci. Wysokie kary groziły 
też za nielegalny handel artykułami pierwszej potrzeby, za oszu- 
stwa kartkami żywnościowymi i odzieżowymi. Wszystkie te prze- 
stępstwa określano jako Kriegswirtschaftsverbrechen, a ich spraw- 
ców jako V olksschadlinge. Trudne warunki bytowe ludności 
polskiej zmuszały ją do zdobywania odzieży czy środków żywności 
drogą kradzieży. Prócz czysto kryminalnych spraw, w których 
przestępców uznawano za pospolitych rabusiów (Gewohnheitsver- 
brecher) i z reguły karano śmiercią, były również i takie, które 
kończyły się skazaniem na długoletnią karę więzienia ewentualnie 
obozu za drobną kradzież drobiu, owoców czy warzyw z ogrodu. 
Miarą hitlerowskiej sprawiedliwości może być fakt, że wszyscy 
zwolnieni z więzienia po odbyciu kary lub uniewinnieni wyro- 
kiem sądowym, a nawet tacy, którym w śledztwie nie można było 
udowodnić winy i których sprawę umorzono - oddawani byli do 
dyspozycji gestapo. Tam na miejscu niektórych likwidowano, in- 
nych wysyłano do obozów koncentracyjnych na okres "bis zum 
Kriegsende" . 


Przykłady procesów i wyroków sądów specjalnych 


Omówię teraz kilka wybranych spraw, reprezentatywnych dla 
zachowanych akt, a przedstawiających typowe przestępstwa, roz- 
patrywane przez sąd będący przedmiotem niniejszego artykułu. 


SPRAWA PRZECIWKO ALFONSOWI JURKIEWICZOWI 
Alfons Jurkiewicz, krawiec z Chełmży, lat 38, żonaty, oskarżony o nie- 
legalne posiadanie broni. Dnia 27 III 1942 r. złożył wniosek o przyjęcie 
do III grupy niemieckiej listy narodowej. W kwietniu t€goż roku urząd po- 
licji w Chełn1ŻY otrzymał anonim twierdzący, że Jurkiewicz posiada broń. 
W czasie rewizji znaleziono u niego wiatrówkę oraz sztylet. Jurkiewicza 
aresztowano i osadzono w areszcie śledczym w więzieniu toruńskim. Po 
przygotowaniu oskarżenia jurkiewicz stanął w dniu 12 I 1943 r. przed są- 
dem, który orzekł przestępstwo przeciwko rozporządzeniu o prawie karnym 
dla Polaków. Oskarżony posiadając broń był niebezpieczny dla otoczenia. 
Jurkiewioza skazano na 4 lata i jeden miesiąc obostrzonego obozu karnego. 
Po wyroku skazującym osadzono gO w więzieniu koronowskim. W aktach 


80
>>>
znajduje się pismo z datą 8 II 1943 r., wysłane z więzienia koronowskiego 
do prokuratury to.ruńskiej, w którym władze więzienne dono.szą o śmierci 
więźnia Jurkiewicza. 


SPRAWA PRZECIWKO FRANCISZKOWI ZDZIEBŁO 
Franciszek Zdziebło, 60-letni ksiądz katolicki z Chełmna, oskarżDny 
o wrogą propagandę i antypaństwo.we WYPo.wiedzi. Do.niesienie zo.stało zło- 
żo.ne przez Niemca Hermana Ho.ffmana, ogrodnika pracującego w ogrodzie 
klasztornym. Hoffman słyszał ro.zmo.wę księdza Zdziebły z Po.lakami; ksiądz 
przepowiadał klęskę Niemiec, których pokona głód. Oskarżony użył po.nadto 
wyrażenia: "jak mo.gli Niemcy być tak głupi i prowadzć wojnę z Rosją". 
Mówił też D przewadze Ameryki, która posiada większe siły lądowe i po- 
wietrzne; wypowiadał się także nieprzyjażnie o osiedleńcach niemieckich, 
którzy bezprawnie zajmują miejsca wysiedlanych Polaków. Powyższe donie- 
sienie było przyczyną aresztowania księdza Zd2Jiebły i osadzenia go w aresz- 
cie śledczym w więzieniu toruńskim. Po zakończeniu docho.dzenia o.dbyła 
się ro.zprawa przed sądem specjalnym w Toruniu. Sąd na posiedzeniu w dniu 
23 III 1943 r. o.rzekł, że oskarżony dopuścił się przestępstwa przeciw rozpo- 
rządzeniu o prawie karnym dla Po.laków i skazał go. na 4 lata o.bo.strzonego. 
obozu karnego. W uzasadnieniu wyroku powiedziano, że oskarżony jako. 
ksiądz jest szczególnie niebezpieczną osobą, bowiem posiada duży wpływ 
na większość Po.laków. Z tego Po.wodu musi po.nieść bardzo dotkliwą karę. 


SPRA W A PRZECIWKO MARII SITKIEWICZ 
Maria Sitkiewicz, 23-letnia robotnica rolna z powiatu rypińskiego, oskar- 
żona D wrogą pro.pagandę. OskarżDna Sitkiewicz w liście do. znajomych 
z powiatu rypińskiego opisała wypadki, jakie miały miejsce w tym po.wie- 
cie. List ten zo.stał przejęty przez gestapo i stał się następnie dowo.dem 
o.skarżenia. Autorka listu wspo.mina o "zbiórce" odzieriy i żywno.ści, w wy_ 
niku której ludno.ść pozbawiono środków do życia. Najważniejszy i naj- 
bardziej wstrząsający jest zawarty w liście tej prostej kobiety (niepo.- 
prawna pisownia, prymitywizm wyrażania myśli) opis rozstrzelania grupy 
osób przed spędzo.nym tłumem znajo.mych i krewnych. Sąd Specjalny w To.- 
runiu na posiedzeniu w dniu 23 VI 1942 r. orzekł, że o.skarżo.na dopuściła 
się przestępstwa przeciwko ro.zPo.rządzeniu o prawie karnym dla Polaków. 
Sąd skazał oskarżoną na półtora roku obozu karnego i pokrycie kosztów 
po.stępowania sądowego. W uzasadnieniu wyroku powiedziano, że oskarżDna 
przekazuje fałszywe pogłoski. Oskarżona zbiórkę ciepłej odzi.eży dla wal- 
czących niemieckich żo.łnierzy na froncie wschodnim nazywa rabunkiem 
i wyraża się wzgardliwie ("Schwarzen und Gelben") o oso.bach, które do- 
konywały tej zbiórki. Tak więc uprawiała ona wysoce szkodliwą wrogą 
propagandę. Wyro.k sądu jest tak łagodny ponieważ list nie do.tarł do rąk 
adresata, nie uczynił tym samym większej szkody mo.ralnej. 


6 - Rocznik Toruński 


81 


--
>>>
SPRAWA PRZECIWKO WACŁAWOWI MISZAŁOWSKIEMU 
Wacław Miszałowski 25-letni robotnik z powiatu toruńskiego, oskarżo- 
ny o rozmyślne skaleczenie się (Selbstverstummelung). Mieszałowski w lu- 
tym 1942 r. ożenił się z Agnieszką Drawz, osobą przynależącą do III grupy 
niemieckiej listy narodowej, sam także złożył wniosek o przyjęcie go do 
III grupy. Dnia 2 kwietnia 1942 r. został do niej przyjęty i otrzymał dowód 
nr 611285. W miesiąc po otrzymaniu dowodu został Miszałowski powołany 
do służby WOjskowej. Chcąc uniknąć wysłania na front obciął sobie roz- 
myślnie palec lewej ręki. Aresztowano go i osadzono w więzieniu toruńskim. 
Po zakończeniu śledztwa oskarżony stanął przed Sądem Specjalnym w To- 
runiu dnia 15 X 1942 r. Sąd orzekł, że oskarżony przez rozmyślne okalecze- 
nie się dopuścił się przestępstwa przeciw rozporządzeniu o stosowaniu 
specjalnego prawa karnego w czasie wojny (KriegssOnderstrajrechtsv,e,rord_ 
nung) i skazał go na karę śmierci oraz utratę praw cywilnych i honoroWYCh 
na zawsze. Oskarżony złożył prośbę o łaskę, lecz przewodniczący sądu spe- 
cjalnego nie znalazł żadnych okoliczności łagodzących. (Brak wiadomości 
o wykonaniu wyroku). 


SPRAWA PRZECIWKO KONRADOWI SZYMAŃSKIEMU 
Konrad Szymański 28-letni robotnik kolejowy, żonaty, zamieszkały 
w Toruniu, oskarżony o kradzieże. W czasie rewizji przeprowadzonej przez 
funkcjonariuszy policji w mieszkaniu Szymańskiego znaleziono towary po- 
chodzące z kradzieży. Policja sporządziła ich wykaz: dwie pary obuwia, 
cztery pary obuwia dziecięcego, 25 funtów mąki, cztery puszki konserw, 
butelka francuskiego koniaku, cztery paczki tabaki, pół pudełka cygar, 52 
kartki na tłuszcze itp. Szymańskiego aresztowano i osadzono w więzieniu 
toruńskim. Po zakończonym śledztwie Szymański stanął przed Sądem Spe- 
cjalnym w Toruniu. Rozprawa sądowa odbywała się w dniach 16 i 17 lutego 
1943 r. Sąd orzekł, że oskarżony dopuścił się przestępstwa przeciw rozpo- 
rządzeniu o szkodnikach narodu w połączeniu z ustawą o przestępstwach 
gospodarczych w czasie wojny ( Kriegswirtschaftsverordnung). W uzasadnie- 
niu wyroku powiedziano, że dopuścił się on kradzieży w dwunastu wypad- 
kach. Przestępstwa te są szczególnie ciężkie i w myśl powyższego rozpo- 
rządzenia skazuje się oskarżonego na karę śmierci. Sąd nie znalazł w sto- 
sunku do Szymańskiego żadnych okoliczności łagodzących. Nie skorzystał 
też z prawa łaski minister sprawiedliwości Rzeszy, do którego apelował 
obrońca oskarżonego. Wyrok śmierci wykonano dnia 26 III 1943 roku 
w Poznaniu przez ścięcie. 


, 


SPRAWA PRZECIWKO HENRYKOWI PODOLSKIEMU I ROMANOWI 
BLACHOWSKIEMU Z POWIATU LIPNOWSKlEGO 
Henryk Podolski, 25-1etni pomocnik rzetnicki i Roman Blachowski, 29- 
-letni robotnik rolny, oskarżeni o nielegalny ubój. Sąd specjalny w Toruniu 


82 


.
>>>
., 


na posiedzeniu z dnia 18 czerwca 1942 r. orzekł, że oskarżeni dopuścili się 
przestępstwa przeciwko ustawie o przestępstwach gospodarczych w czasie 
wojny. Sąd skazał oskarżonego H. Podolskiego na karę śmierci, a oskarżo- 
nemu R. Blachowskiemu sąd wymierzył karę 3 lat obostrzonego obozu kar- 
nego i grdywnę w wysokości 300 marek. W uzasadnieniu wyroku H. Podol- 
skiego stwierdzono, że oskarżony skupując od okolicznych gospodarzy świ- 
nie, a następnie sprzedając mięso po wysokich cenach działał na szkodę 
gospodarki Rzeszy. Przestępstwo było tym cięższe, że oskarżony nie posia- 
dał pozwolenia na ubój i nie płacił podatków. Oskarżenie udowodniło zakup 
9 świń o wadze ok. 100 kg każda. 
Oskarżony po wyroku złożył prośbę o łaskę a jeszcze z aresztu śledczego 
napisał do sądu prośbę o pozwolenie służenia w wojsku niemieckim, był 
to bowiem jeden ze sposobów uniknięcia kary. W aktach sprawy H. Podol- 
skiego znajduje się odpis pisma podpisanego przez Alberta Forstera. Na- 
miestnik Forster nie znalazł w sprawie skazanego na śmierć H. Podolskiego 
żadnych okoliczności łagodzących i nie skorzystał z przysługującego mu 
prawa łaski. Wyrok śmierci przez ścięcie wykonano dnia 14 VII 1942 r. 
w Poznaniu. Prokurator polecił opublikowanie ogłoszenia wyroku i egze- 
kucji. Ogłoszenie to miało być rozklejone w miejscach publicznych - na 
stacjach kolejowych, urzędach niemieckich itp. jako przestroga. W sprawie 
oskarżonego Blachowskiego sąd wziął pod uwagę fakt, że został on namówio- 
ny do czynu przestępczego przez oskarżonego Podolskiego i tym samym 
wymierzył mu karę odpowiednio mniejszą. 
Dokładne przedstawienie działalności hitlerowskiego Sądu Spe- 
cjalnego w Toruniu jest, jak już wspomniano, z braku źródeł nie- 
możliwe. Jednakże po dokonaniu analizy działalności Sonderge- 
richtu toruńskiego możemy stwierdzić, że najwięcej spraw roz- 
patrywanych przez ten sąd to sprawy o przestępstwa przeciwko 
ustawie regulującej życie gospodarcze podczas wojny, np. tajny 
ubój, pokątny handel, oszustwa dotyczące kart żywnościowych 
i odzieżowych itp. Było to spowodowane trudną sytuacją material- 
ną ludności polskiej, która nie mając możliwości legalnego zaspo- 
kojenia podstawowych swych potrzeb łamała zarządzenia władz 
hitlerowskich. Tego typu "przestępstw" dopuszczali się nie tylko 
Polacy, ale i Niemcy. Z 228 zachowanych akt spraw o przestępstwa 
gospodarcze aż 65 spraw wytoczono osobom narodowości niemiec- 
kiej. Wyroki orzekane w stosunku do Polaków były bardzo suro- 
we - od 3 lat obostrzonego obozu karnego do kary śmierci włącz- 
nie. Na drugim miejscu znajdowały się sprawy uznane za prze- 
stępstwa przeciwko racji stanu Rzeszy (deutschfeindliche 


I 
I" 


83 


.
>>>
... 


Tabela l 


Przestępstwa sądzone przez Sąd Specjalny w Toruniu 


Liczba osób 
C1S,.!: . . EJ 
Lp. Rodzaje przestępsw CJ 
.c ClI CJ EJ ClI 
N N C1S N 
.
 () 'O ClI C1S 


 p.. Z r::t:: 
l Wrogość wobec Niemców (Angriff gegen Deut- 15 13 l 14 
sche) 
2 Posiadanie broni (Waffenbesitz) 12 9 6 14 
3 Naruszenie spokoju publicznego (Landfriedens- 13 13 13 
bruch) 
4 Uszkodzenie ciała (Korperverletzung) 6 4 2 6 
5 Sabotaż (Sabotage) 18 9 6 14 
6 Wroga propaganda (Heimtilcke) 128 113 19 132 
7 Pirzestępstwo radiowe (Rundfunkverbrechen) 8 6 2 8 
8 Podpalenie (Brandstiftung) 19 U 3 14 
9 Morderstwo (Mord) 21 12 2 14 
10 Gwałt (Notzucht) 5 2 l 3 
11 Rabunek (Raub) 3 2 2 
12 Kradzież (Diebstahl) 79 47 6 53 
13 Dezercja (Fahnenflucht) 2 l l 2 
14 Wykroczenie przeciw wojennym zarządzeniom 188 163 65 228 
gospodarczym (KriegswiTtschaftsverordnung) 
16 Sprzeniewierzenie (Untreue) 16 10 6 16 
16 Inne 16 16 l 16 


R a z e m: 


I 649 I 430 IU5 I 545 I 


j 


Ausserungen, Heimtiicke), czyli antypaństwowe wypowiedzi i wro- 
ga propaganda. Charakterystyczne jest to, że urzędy niemieckie 
sprawdzały treść listów pisanych przez Polaków i o ile było w nich 
coś obraźliwego w stosunku do Niemców czy chociażby skarga na 
ciężką sytuację, to autorów pociągano do odpowiedzialności są- 
dowej. 
W rejencji bydgoskiej urzędowały sądy specjalne w Bydgoszczy 
i Toruniu. Interesujący nas Sondergericht w Toruniu działał dwa 
lata (styczeń 1942 - grudzień 1943). Trzeba wyraźnie stwierdzić, 
iż działalność jego była skierowana głównie przeciwko ludności 
polskiej. Zadaniem sądu było szerzenie terroru i jak największe 


.. 


84 


ł
>>>
(Sondergericht) (dane wg posiadanych fragmentów tródeł) 


Sprawy niekompletne I Sprawy zakończ. Kara śmierci I Inne wyroki 
» » » E » E » E 
» t) E t) » t) » t) 
t) E t) E t) E t) E 
CI! CI) CI! CI) CI! CI) CI! CI) 
'O .
 CI) N 'O CI) N 'O CI) N 'O CI) N 
Z CI! Z 
 Z CI! Z CI! 
Il ..... p:: Il Il p:: Il p:: 
9 l l 11 4 4 4 4 
8 2 l 11 l 2 l l 
11 11 2 2 l l l 1 
4 2 6 l l l l 
4 4 5 13 5 5 5 5 
78 15 93 35 4 39 35 4 39 
6 l 7 l l l l 
11 7 3 21 
10 8 2 20 2 2 2 2 
2 2 l 5 
2 l 3 
27 32 3 62 21 l 22 6 6 15 l 16 
l l l l l l 
82 7 47 136 80 18 !J8 3 3 77 18 95 
8 6 15 2 2 2 2 
11 l l 12 4 4 l l 3 3 
273 I 65 I 89 427 158 24 182 17 17 141 24 165 



 


zastraszenie Polaków. Uwidaczniało się to w wydawaniu nadmier- 
nie surowych wyroków w stosunku do rangi przestępstwa. Karal- 
ność taka była też jednym ze sposobów zmuszenia ludności polskiej 
do absolutnego posłuszeństwa. Obozy karne dla Polaków były nie- 
mniej ciężkie jak osławione polityczne obozy koncentracyjne. 
W większości wypadków kara nie kończyła się odbyciem wyroku. 
Osoby zatrzymywano na stałe w obozie lub II:iekiedy przekazywano 
do dyspozycji gestapo. Z pewnym prawdopodobieństwem możemy 
stwierdzić, że przez gestapo toruńskie w okresie działalności Sądu 
Specjalnego przeszło około 7 tys. osób. 
Istotnym narzędziem akcji eksterminacyjnej wobec Polaków 


t 


85
>>>
było hitlerowskie prawo karne. Prawo to stanowiło w państwie 
hitlerowskim szczególny pretekst do prześladowań politycznych. 
Istotą prawa karnego są sankcje. Można było więc karać za czyny, 
które z moralnego punktu widzenia nie były przestępstwem, można 
było też powiększać sankcje karne do niezwykłych rozmiarów. 
Wszystkie te możliwości hitlerowcy zawsze wyzyskiwali. 


.. 



.
>>>
Działalność społeczna 
Ottona i Heleny Steinbornów w Toruniu 


Janina Steinbornowa 


.. 


W 1848 r. w Moabicie, więzieniu berlińskim, przebywali mię- 
dzy innymi i polscy działacze wolnościowi, jak Karol Libelt i Lud- 
wik Mierosławski (uwięzieni w 1846 r.); uwolniła ich 18 marca 
rewolucja, jaka wybuchła w Berlinie. Wiosna Ludów trwała tu 
jednak krótko, a w stosunku do uczestników rozruchów zastoso- 
wano represje. Wśród studentów berlińskich, którzy za udział 
w uwalnianiu więźniów Moabitu relegowani zostali z tzw. wilczym 
biletem z uniwersytetu, spotykamy nazwisko J ohanna Steinborna. 
Przypominamy tu ów berliński epizod z życia ojca Ottona 
Steinborna dlatego, że wydaje się dość znamienny. Spolszczenie 
rodziny Steinbornów nastąpiło bowiem nie drogą powiązań ro- 
dzinnych (Johann Steinborn ożenił się bowiem z córką osadników 
fryderycjańskich w Borach Tucholskich, zwanych koschneidrami, 
Elżbietą Klemp) ani też w wyniku długoletniej asymilacji przyby- 
sza wśród ludności miejscowej. Trudno też przypuszczać, aby wy- 
bór nowej ojczyzny podyktowała jakaś fascynacja mocarstwem: 
rosła wówczas przecież potęga Prus, a państwo polskie nie istniało 
od pół wieku na mapach Europy. Zachowaniem studenta Stein- 
borna pokierował raczej odruch prawego charakteru, reagującego 
na niesprawiedliwość i bezprawie. I chyba to zadecydowało o jego 
późniejszej postawie; i tu chyba, w sferze zjawisk psychologicz- 
nych szukać należy przyczyn, dla których jego syn, choć otrzymał 
jeszcze imię cesarzy niemieckich, stał się świadomym patriotą 
polskim. 
Johanowi Steinbornowi udaje się znaleźć zatrudnienie w cha- 
rakterze korepetytora w majątku Dąbskich koło Kościerzyny. Czy 
wrócił na Pomorze, ponieważ stąd pochodził (księgi parafialne 



 


'\I 
I 


87
>>>
w Kamieniu Krajeńskim notują nazwisko Steinborn od końca 
XVIII w.) czy też - jak głosi inna wersja - pochodził z Nadrenii 
i znalazł się wówczas w Polsce po raz pierwszy - nie wiadomo. 
Przy pomocy Dąbskich uzyskał Steinborn posadę nauczyciela wiej- 
skiego w Wielkiej Cerekwicy (powiat tucholski), później został 
kierownikiem szkoły w Nowych Suminach (powiat tucholski), 
gdzie 26 maja lB6B r. urodził się najstarszy jego syn Otton An- 
drzej. Musiał być on chłopcem zdolnym, skoro ojciec mógł go 
przygotować do czwartej klasy gimnazjum, do którego wstąpił 
w 12 roku życia, w Pelplinie. Przypuszczać wolno, że wyróżniał 
się wśród uczniów szczególnym zamiłowaniem do ksiąźek, jeżeli 
wychowawca powierzył mu uporządkowanie gimnazjalnego zbio- 
ru bibliotecznego; słusznie teź tradycja rodzinna widziała w pel- 
plińskim "wyczynie" zalążek późniejszej działalności bibliotekar- 
skiej Ottono Steinborna. Szkoła w Pelplinie nie posiadała wszyst- 
kich klas gimnazjalnych, rodzice przenieśli więc syna do Chełm- 
na. Gimnazjum tamtejsze, o wysokim poziomie nauczania, było 
na tych terenach jedynym zakładem, który prowadził jeszcze 
lekcje języka polskiego; zespół uczniów rekrutował się głównie 
z dzieci sąsiednich polskich dworów i dworków. Skierowanie sy- 
na do tego właśnie gimnazjum nie wydaje się przypadkowe. Jan 
Steinborn ucząc w polskich wsiach nauczył się już języka pol- 
skiego, a bismarkowskie metody germanizacji, prowadzonej wów- 
czas na Pomorzu, musiały budzić w nim sprzeciw. Czy chciał sy- 
na przeobrazić całkowicie w Polaka, czy teź kierowały nim tylko 
względy praktyczne: konieczność biegłego opanowania języka spo- 
łeczeństwa, wśród którego przyszło źyć - trudno rozstrzygnąć. 
Swiadomie natomiast zadecydował o swej politycznej przynależ- 
ności młody Otton. Jego oceny kwartalne wykazują lepsze stop- 
nie z języka polskiego aniżeli niemieckiego, a w lBB2 r., w czter- 
nastym roku życia, przyjęty został do tajnego stowarzyszenia Fi- 
lomatów. Celem stowarzyszenia było samokształcenie w historii 
i literaturze polskiej, tajne nauczanie tych przedmiotów w okolicz- 
nych wsiach. W ściśle zakonspirowanej organizacji Filomatów jej 
członków obowiązywała przysięga. Może warto tu przypomnieć 
rodzinną anegdotę, która jest też ilustracją nastrojów i postawy 


.. 


v 


8B
>>>
. 


=" 


Polaków w zaborze pruskim. Z przysięgi filomackiej Otto Stein- 
born zwolniony został dopiero po uzyskaniu niepodległości Polski, 
z okazji pierwszego Zjazdu Filomatów w Chełmie w 1921 r. Na 
zjeździe spotkał się nieoczekiwanie ze swymi synami, wówczas 
już studentami, Witoldem i Adamem; okazało się bowiem, że wszy- 
scy trzej należeli do Filomatów, nie wiedząc o sobie nawzajem - 
wiernie dotrzymując przysięgi tajności stowarzyszenia. 
Filomacką działalność w chełmińskim gimnazjum przerwały 
w 1889 r represje władz zaboru wobec tak polskiej orientacji 
szkoły; dochodzenia wykryły stowarzyszenie, którego członków - 
po przeprowadzeniu pokazowego procesu - wyrzucono z gimna- 
zjum. Ostatnią klasę gimnazjalną i egzamin abituriencki złożył 
Otton w gimnazjum w Demmin (Niemcy) w 1891 r. 
Prześladowania chełmińskich Filomatów umocniły Steinbor- 
na w buncie przeciwko przemocy władz pruskich wobec narodu 
polskiego, a młodzieńczy idealizm skłonił go do wyboru studiów 
teologicznych; widział zapewne swe powołanie w krzewieniu 
"polskiej wiary katolickiej" wśród Kaszubów, którą w tamtych 
czasach identyfikowano z patriotyzmem. Po roku jednak prze- 
niósł się na medycynę; studiował w Berlinie (tu należał do To- 
warzystwa Naukowego Polaków), Monachium, Rostoku; roczną 
praktykę odbył w Poznaniu, a specjalizację i doktorat ukończył 
w Lipsku w 1899 r. Kosztowne studia uniwersyteckie umożli- 
wiło Ottonowi Steinbornowi stypendium Towarzystwa Pomocy 
Naukowej w Poznaniu; występując o jego przyznanie Janta-Poł- 
czyński tak pisał w uzasadnieniu: "u. Steinborn jest synem nau- 
czyciela Niemca któren będąc przychylnym Polakom, dzieciom 
swoim dał wychowanie polskie. Otton zupełnie poprawnie mówi 
po polsku i chce być Polakiem [...] Szkodaby było gubić młodą 
siłę, która z obcych szeregów w nasze wstępuje". 
Po złożeniu doktoratu, w tymże roku, młody lekarz osiedlił się 
w Toruniu. Przypomnijmy, że ówczesny Toruń był miastem gra- 
nicznym między dwoma zaborami, ufortyfikowany, z silną załogą 
pruskiego wojska; dawno stracił znaczenie ośrodka handlowego 
i spadł do rzędu małego miasta. Tym bardziej znamienne jest, że 
właśnie Toruń w końcu XIX w. był w pewnym sensie stolicą kul- 


89
>>>
II'" 


turalną społeczeństwa pomorskiego. W 1848 r. zawiązała się tutaj 
Liga Polska, która obejmowała swą działalnością wszystkie dzie- 
dziny życia społecznego; rozwiązana została przez władze pruskie 
w latach sześćdziesiątych. W 1875 r. powstało w Toruniu Towa- 
rzystwo Naukowe, istniało też od 1872 r. Towarzystwo Przemy- 
słowe. Do obu tych towarzystw przystąpił Otton Steinborn, oba 
stwarzały możliwości różnorakiej działalności narodowej i spo- 
łecznej. Był pewnie pożądanym członkiem, grupa bowiem czynnej 
inteligencji polskiej w Toruniu nie była liczna, gdyż większość 
urzędników, kupców i nauczycieli rekrutowała się z Niemców, 
przybyłych tu w ramach kolonizacyjnej działalności władz pru- 
skich. Tak więc umysłowe i kulturalne życie polskie w Toruniu 
musiało się opierać na aktywności społecznej, która organizowała 
czy to imprezy dochodowe na cele charytatywne, czy przedsta- 
wienia amatorskie, mające zastąpić teatr (toruński teatr jako nie- 
miecki bojkotowany był przez Polaków). Na jednym z takich spot- 
kań poznał Otton Steinborn siostrzenicę aptekarza Kawczyń- 
skiego z Apteki Radzieckiej pannę Helenę Kawczyńską z Pozna- 
nia; w październiku 1900 r. wzięli ślub. 
Toruński dom Steinbornów był w najpełniejszym tego słowa 
znaczeniu domem rodzinnym, tradycyjnie patriarchalnym; jedno- 
cześnie był miejscem spotkań swoistego sejmiku, który dyskuto- 
wał, projektował, omawiał właściwie wszystkie aktualne, bieżące 
poczynania obywatelskie torunian na niwie kulturalnej, społecz- 
nej, a czasem i naukowej oraz politycznej. Harmonijne zestawienie 
tych pozornie przeciwstawnych elementów sprawiało, że gość czuł 
się tu jak w zaciszu rodzinnym i znajdował jednocześnie tyle 
różnorakich podniet umysłowych. Dom Steinbornów w Toruniu 
stworzyła Helena Steinbornowa, bez niej byłby on po prostu nie .. 
do pomyślenia. Ona sama bowiem łączyła w sobie cechy solidnej 
gospodyni z postawą aktywnej działaczki społecznej, jej zaś zami- 
łowania artystyczne nadały mieszkaniu przy ulicy Łaziennej sta- 
ranną oprawę. Placówka ta - bo chyba wolno tak nazwać dom 
Steinbornów - rozwinęła swą działalność, gdy była najbardziej 
potrzebna, w czasach zaboru. Dlatego wydaje się koniecznym po- 
święcić kilka słów osobie Heleny Steinbornowej. 


90
>>>
Urodziła się 10 II 1875 r. w Czamkowie (woj. poznańskie), 
była córką Bronisławy z Winieckich i urzędnika sądowego Juliana 
Kawczyńskiego, który przygotował ją do szkoły, kształtując 
w dziewczynce jednocześnie głębokie poczucie świadomości naro- 
dowej. W życiorysie, napisanym z inspiracji H. Piskorskiej, pod- 
kreślała to Helena Steinbornowa, pisząc: "Liczyłam zaledwie lat 
pięć, kiedy byłam świadkiem tajnego rozdzielania książek pol- 
skich, potem organizacji obchodów ku czci Jana Sobieskiego [..,]. 
W dziewiątym roku życia, dla braku odpowiedniej szkoły w Koro- 
nowie (gdzie Kawczyńscy wówczas mieszkali) oddali mnie rodzice 
do internatu przy szkole licealnej pp. Danysz w Poznaniu, które- 
go ideologia pogłębiła uczucia patriotyczne wyniesione z domu 
rodzicielskiego". Po ukończeniu szkoły panien Danysz część uczen- 
nic dokształcała się dalej w stowarzyszeniu "Warta", którego za- 
łożycielką była Helena Rzepecka, a w którego organizowaniu He- 
lena Kawczyńska brała udział. Członkinie prowadziły również 
tajne krusy języka polskiego. Nauczycielką Heleny Kawczyńskiej 
w urządzaniu imprez kulturalnych, wieczorków, odczytów, przed- 
stawień i tym podobnych form działalności społecznej była profe- 
sorowa Jaroczyńska, żona malarza, u której też młoda Helena 
uczyła się śpiewu. Na innych prywatnych lekcjach poznawała 
historię sztuki i uczyła się - jak to wówczas nazywano - sztuki 
stosowanej. Owo dość wszechstronne jak na mieszczańską pannę 
tamtych lat wykształcenie oraz wdrażanie się do pracy kultural- 
no-oświatowej (jakbyśmy to dziś nazwali) zaważyło decydująco 
na pracy społecznej H. Steinbornowej i jej zasługach dla Torunia. 
Na czym polegała praca społeczna Steinbornów w czasach za- 
boru? Trudno ją uszeregować, ponieważ w warunkach okupacji, 
.. których naj wymowniejszym przykładem było tzw. prawo kagań- 
cowe (zakaz publicznego posługiwania się językiem polskim), każ- 
.da działalność społeczna prowadzona świadomie przez Polaków 
stawała się działalnością patriotyczną, narodową. Tak było i w To- 
runiu. Tu od stu prawie lat nie uczono się w szkołach ani języka 
polskiego, ani historii literatury i historii polskiej. Dlatego upow- 
.szechnianie najprostszych nawet wiadomości z tego zakresu było 
potrzebne, dlatego również - dziwne trochę dla nas - wystawie- 


91
>>>
nie tzw. żywych obrazów z Bitwą Racławicką było dla niejednego 
widza okazją do zapoznania się po raz pierwszy z insurekcją koś- 
ciuszkowską. W pracy Polaków istotne były formy organizacyj- 
ne, które trzeba było tak układać, aby stanowiły jednocześnie 
i oficjalną, legalną firmę, i sprawny aparat konspiracyjnych po- 
czynań. Tak np. Polskie Towarzystwo Naukowe (powstałe 
w 1875 r. jako Polnischer Wissenschaftlicher Verein) było przez 
władze zaborcze dozwolone, oficjalnie bowiem skupiało nieszko- 
dliwych "miłośników starożytności", krajoznawców, turystów 
nieomal. Owczesny wszakże prezes Towarzystwa, ks. St. Kujot, 
a z nim Steinbornowie (dr Steinborn był sekretarzem, biblioteka- 
rzem, a później wiceprezesem Towarzystwa) prowadzili pod osło- 
ną tej organizacji szeroką działalność. Organizowano w Toruniu 
i na Pomorzu odczyty z historii i literatury polskiej, prowadzono 
badania nad historią Pomorza, publikując materiały we własnych 
wydawnictwach (Roczniki od 1878 r., Fontes, materiały źródłowe- 
od 1897 r. oraz kwartalnik Zapiski Tow. Naukowego od 1908 r.). 
W Towarzystwie Naukowym dr Steinborn zajął się przede wszy- 
stkim biblioteką, którą skatalogował, której zasoby powiększał, 
uzupełniając braki, rozszerzając zakres zbiorów. Czasem - jak 
z uśmiechem wspominał później - udawało mu się powiększać 
zasoby biblioteki Towarzystwa drogą '" perswazji, kiedy prowo- 
kował pomorskich bibliofilów do odpowiednich zapisów w testa- 
mentach. W 1916 r. księgozbiór liczył 5 tysięcy tomów, a w 1917 r. 
wszyscy domownicy i goście Steinbornów cieszyli się spełnieniem 
wieloletniego marzenia doktora - nabyciem Estreicherowskiej 
Bibliografii. Towarzystwo Naukowe mieściło się przy ul. Wysokiej 
nr 16; z powodu zgromadzonych tu niewielu, ale "starożytnych 
eksponatów", tj. znalezisk archeologicznych z terenu Pomorza _ 
dom nazwany był "Muzeum"; w kamienicy tej działo się jednak 
znacznie więcej niż oficjalnie głosił szyld a ożywienie siedziby 
Towarzystwa w dużej mierze było zasługą Steinbornów. 
Bywało, że w klubie-restauracji, na parterze, delegowany 
przedstawiciel Towarzystwa zabawiał przy zastawionym stole 
cenzora policji niemieckiej Hampla, aby w sali na piętrze bezpiecz- 
nie przebiegać mogła kolejna impreza kulturalna, oczywiście 


ł 


ł 


92
>>>
Dr med. Otton 
Andrzej Steinborn 


-. 
'-."("-=-.- 


.:"..
 
.
i 


_'I.;;. . 


" 


. ,--'! . 
_:
. '- - ' 
 . ;'

" ,'.: :-;. 
.. .....y
 


:I 


", 


..t - -I' -. 


". 
 . 
'" 


-
- , 


'" 


o patriotycznym charakterze. Tu odbywały się owe "żywe obra- 
zy", nieme przedstawienia, ulubiona dziedzina Heleny Steinbor- 
nowej, która była ich "kierownikiem literackim" i reżyserem. 
.. Były to aranżowane sceny ilustrujące sławne wydarzenia z histo- 
rii Polski najczęściej wedle obrazów Jana Matejki. Pamiętne było 
przedstawienie Kazania Skargi; Zamoyskiego wyobrażał (bo trud- 
no powiedzieć "odgrywał") krawiec Bolesław Makowski (później- 
szy dowódca tajnej Organizacji Wojskowej "Pomorze"), malarz 
W. Sulecki był Skargą, dr Steinborn, z powodu brody, Zygmuntem 
Wazą. Przy kolejnym podniesieniu. kurtyny Zamoyski-Makowski, 
rozgrzany nastrojem sali złamał regułę niemego przedstawienia 


93
>>>
i krzyknął "niech żyje Polska", a organizatorzy nasłuchiwali, czy 
siedzący w gmachu "alibi" imprezy, cenzor Hampel nie posłyszał 
okrzyków. Chociaż dziś imprezy takie mogą nam się wydać nieco 
naiwnym środkiem walki przeciw germanizacji, miały one jednak 
duże znaczenie, bo przy pomocy wrażeń wzrokowych utrwalały 
widzom tematykę historyczną, a przede wszystkim świadomość 
narodową. Poza "Muzeum" urządzano żywe obrazy w sali "Wik- 
toria", gdzie np. w 1917 r., w rocznicę śmierci Kościuszki odbyły 
się różne akademie i przedstawienia. 
Przed wybuchem I wojny światowej oraz w czasie jej trwa- 
nia wrzała w Toruniu praca społeczna i narodowa. Organizacji 
polskich było wiele, wiele też form działalności. Nieomal we 
wszystkich poczynaniach Steinbornowie byli zaangażowani, 
doktor bardziej w naukowych i politycznych, jego żona w spo- 
łecznych. Jeśli sama nie urządzała imprezy to współdziałała 
w innych, jej aktywność i gotowość pomocy była dobrze znana. 
Wspólne dyskusje w domu Steinbornów dawały z jednej strony 
możliwość przemyślenia nowych pomysłów, a z drugiej stwarzały 
rękojmię ich powodzenia, bo przy owym słynnym owalnym stole 
przy Łaziennej gromadzili się przedstawiciele różnych ugrupo- 
wań, różnych organizacji Torunia. Wspólnie z poznańskim Zarzą- 
dem Towarzystwa Czytelni Ludowych, Wandą Szuman i Haliną 
Urbańską utworzyła w 1917 r. Helena Steinbornowa toruńską fi- 
lię Towarzystwa (z agendami w terenie), która wchłonęła istnie- 
jącą wcześniej Bibliotekę Czytelni Kobiet i ożywiła mniej aktyw- 
ne z dotychczasowych bibliotek TCL. Nowa placówka pn. Zjed- 
noczone Czytelnie w Toruniu, pod kierunkiem zasłużonej na polu 
tajnego nauczania polskiego Haliny Urbańskiej, prowadziła i wy- 
pożyczalnie, i czytelnie, nie ograniczając się do pożyczania "ro- 
mansowej" beletrystyki, a podsuwając czytelnikom właściwe 
książki. Helena Steinbornowa wprowadziła do czytelni na ul. Ze- 
glarskiej publiczne czytanie gazet z komentarzami, mającymi na 
celu uświadomienie narodowe. W tej czytelni brała czasem udział 
w zajęciach z dziećmi, prowadzonych przez Wandę Szuman, opo- 
wiadając bajki, ilustrowane własnoręcznie malowanymi przezro- 
czami. Bajki te zresztą nie zawsze spotykały się z uznaniem wła- 


94 


--
>>>
snych dzieci, przydawała im bowiem scenerii z rzeczywistości, 
z krajobrazu pomorskiego; Czerwony Kapturek np. wędrował nie 
przez zaczarowany las, a po prostu przez Barbarkę. Chodziło bo- 
wiem o równoczesne rozbudzenie zainteresowania dla własnej zie- 
mi. Dla dorosłych, zwłaszcza dla kobiet prowadzono tu popular- 
ne wykłady z zakresu historii i literatury polskiej oraz cykle, któ- 
re byśmy nazwali dziś "praktycznej pani", o racjonalnym odży- 
wianiu itp. Helena Steinbornowa opracowała także broszurę 
z przepisami kulinarnymi, dostosowanymi do wojennych trud- 
ności żywnościowych. Te odczyty z broszurą wędrowały do filii. 
w okolicznych miasteczkach czy osadach. 
Okres wojny uaktywnił jeszcze bardziej pracę społeczną Toru- 
nian. Rozwiniętą akcję pomocy dla ofiar wojny, rodzin żołnierzy, 
przesiedleńców, sierot prowadziło towarzystwo "Wełnianka". Za- 
łożone w 1915 r. skupiało kobiety zajmujące się legalnie tryko- 
tarstwem i szyciem bielizny dla żołnierzy (rozwinięta sieć orga- 
nizacyjna pozwalała ich przesyłkom docierać i do odległych miej- 
scowości zaboru carskiego). Prócz tego jednak "Wełnianka" pro- 
wadziła do 1920 r. szeroko zakrojoną akcję oświatową. Również 
z tą organizacją ściśle współpracowała Helena Steinbornowa. 
Dom na Łaziennej w tych latach często przemieniał się w war- 
sztat drobnego przemysłu chałupniczego, np. zabawek na choinkę 
lub pisanek wielkanocnych, które sprzedawano potem na baza- 
rach dobroczynnych, uzyskane pieniądze przeznaczając na akcję 
dla bezdomnych ze zniszczonych wojną terenów Królestwa Kon- 
gresowego. 
Helena Steinbornowa wymogła u niemieckich władz Komitetu 
Pomocy Wojennej (Kriegswohlfahrtspfleger) w 1915 r. szereg 
uprawnień dla żołnierzy-Polaków, którzy przymusowo byli zmo- 
bilizowani do wojska pruskiego (równouprawnienie języka pol- 
skiego w dziale porad prawnych dla rodzin, w drukach urzędo- 
wych Komitetu, w kursach dla gospodyń), a w 1917 r. - pozwole- 
nie na jawną naukę języka polskiego dla dorosłych i młodzieży 
(do szkoły tej prowadzonej przez "Wełniankę" uczęszczało około 
1000 osób). 
Należy widzieć w tych wszystkich poczynaniach nie tylko wy- 


95
>>>
raz "społecznikowstwa " , ale i głębszą myśl polityczną. Wydarze- 
nia lat 1918-1920 burzliwe i dla Torunia, który przeżywał 
również niemiecką rewolcję 1918 roku - wykazały, że cały okres 
poprzedni był i dla Steinbornów niejako orientowany na dzień 
wyzwolenia. Zanim powstała Polska Rada Ludowa (główny obok 
Rady :Żołniersko-Robotniczej, polsko-niemieckiej, organ ruchu 
narodowego), jej organizatorzy od dawna przygotowali swą dzia- 
łalność na tajnych zebraniach nad zakrystią kościoła Panny Marii, 
pod którym emocjonowali się ustawieni na straży zebrania kil- 
kunastoletni harcerze, wśród nich synowie Steinbornów. Dr Stein- 
bom był tym z założycieli Rady Ludowej, który przyczynił się, 
by niemieckie władze miasta uznały jej legalność. Oboje z żoną 
weszli do pierwszego zarządu Rady, wybranego 14 XI 1918 r., 
a dr Steinborn stanął na czele utworzonego w grudniu tegoż roku 
Komitetu dla Wyzwolenia Pomorza. Jego żona była współtwór- 
czynią programu działalności oświatowej Poznańskiej Rady Na- 
rodowej, utworzonej w listopadzie 1918 r. 
Przewodnicząc Komitetowi Powitania Wojsk Polskich w To- 
runiu przygotowała tę uroczystość, rozwijając swój talent organi- 
zatorski. Projektowane przez nią kilkanaście bram powitalnych 
szykowane były przez różne cechy rzemieślnicze i organizacje spo- 
łeczne już wcześniej, w ukryciu. Podobnie już wcześniej, też przy 
owalnym stole, powstał projekt nazw ulic, w większości do dziś 
aktualnych. Wcześniej też Komitet współpracował przy planie 
zakwaterowania żołnierzy. Ostatnie oddziały wojsk niemieckich 
(grenzschutzu) opuściły Toruń 18 stycznia 1920 r. o godzinie 8 ra- 
no; natychmiast ustalone wcześniej grupy ustawiły owe bramy 
powitalne na trasie od dworca kolejowego przez Rynek Nowo- 
miejski do Ratusza. Harcerze, wśród nich oczywiście synowie 
Steinbornów, dostali kubły z klejem oraz kartoniki z polskimi 
nazwami ulic i ruszyli przemianowywać miasto. Na gmachach 
urzędowych zawieszono polskie flagi. Z całą tą pracą uporano się 
do południa, tak że wkraczające wojsko polskie zobaczyło Toruń 
uroczyście udekorowany. Witał je przed mostem kolejowym 
w imieniu społeczeństwa toruńskiego Jan Brejski i dr Steinborn. 
Dowódca wojsk, płk St. Skrzyński przekazał w Ratuszu dr Stein- 


. 


96
>>>
bornowi klucze miasta, mianując go komisarycznym prezydentem 
Torunia l. Urząd ten zresztą dr Steinborn przyjął warunkowo, do 
czasu znalezienia osoby kwalifikowanej, którą jego zdaniem po- 
winien być prawnik lub ekonomista. Do 1933 r. pozostał jednak 
w radzie miejskiej, a do końca życia pracował w Komisjach: mu- 
zealnej, teatralnej i bibliotecznej. 
W wyzwolonym Toruniu jawnie już i legalnie uczestniczyli 
Steinbornowie nadal w życiu społecznym miasta, kontynuując 
przedsięwzięcia podjęte wcześniej, dostosowując je do nowych za- 
dań. Polityczne zaangażowanie dr Steinborna kazało mu współ- 
organizować Narodową Partię Robotniczą. Partia ta działająca tyl- 
ko na Pomorzu, wyrosła z tradycji pomorskiej walki z zaborcą, 
a jej program opierał się m. in. o toruńskie doświadczenia współ- 
pracy klas inteligencji i robotników, sprawdzone właśnie w ma- 
łomiasteczkowej atmosferze w różnych akcjach patriotycznych. 
Była to typowa, jak się zdaje, partia centrystyczna, z ramienia 
której dr Steinborn był senatorem w latach 1928-1933, mimo iż 
nie zawsze zgadzał się z przywódcami (chodziło o ich orientację 
katolicką, który to czynnik uważał zawsze dr Steinborn za oso- 
bistą sprawę, nie mogącą być elementem politycznym). 
Bibliotekarska pasja dr Steinborna, jak każda jego działal- 
ność, podporządkowana była interesowi ogólniejszemu. Po wojnie 
udało mu się wraz ze Stefanem Demby, naczelnikiem wydziału 
bibliotek w Ministerstwie Oświaty i Wyznań Religijnych dopro- 
wadzić do połączenia czterech najważniejszych księgozbiorów 
Torunia: słynnej od XVI w. biblioteki gimnazjalnej, zbiorów Bi- 
blioteki Miejskiej, (d. Ratsbibliothek), Polskiego Towarzystwa 
Naukowego i niemieckiego Copernicus Verein fUr Wissenschaft 
. und Kunst. Decyzja utworzenia Książnicy Miejskiej im. M. Ko- 


l Opis wydarzeń podają: H. S t e i n b o r n o w a, Gar
ć wspomnień 
z dni wkroczenia wojsk polskich do Torunia, Tygodnik Toruński, 12 I 1924, 
s. l; Wielkopolska Ilustracja, 19. I 1930, s. 4; Dzień Pomorski, 18 I 1935; 
Dzień 18 stycznia 1920 roku w Toruni.u, wywiad z pierwllzym polskim 
prezydentem miasta dr Ottonem Steinbornem 18 stycznia 1920 roku, Głos 
Robotnika, 18 I 1948; K. D z i e m b o w s k i, Jak przed 40 laty wyzwo- 
lono Bydgoszcz i Toruń, Za i Przeciw, 17 I 1960, s. 9. 


7 - Rocznik Toruński 


97 


--
>>>
pernika, w dawnym lokalu Towarzystwa Naukowego przy ul. 
Wysokiej 16, jaka zapadła ostatecznie w lutym 1923 r., była tym 
większym sukcesem, że musiała przełamać opory innych radnych 
miasta, którzy nie widzieli w tej reorganizacji pożytku, wymagała 
też zgody na przyznanie przez władze centralne odpowiednich 
kredytów. Na czele tej naj bogatszej biblioteki pomorskiej stanął 
dyrektor Zygmunt Mocarski, któremu też jako fachowcowi 
dr Steinborn przekazał wszystkie agendy biblioteki Towarzystwa 
Naukowego, a przede wszystkim wprowadził w specyfikę zbiorów 
pomorskich. Do końca życia jednak nie zaprzestał starań o po- 
większenie zbiorów Książnicy. Nie słabnącemu przywiązaniu do 
książki dał wyraz, kiedy w 1926 r. wraz z dyrektorem Mocarskim 
założył pomorski oddział Towarzystwa Bibliofilów. 
Te doświadczenia pracy społecznej czy narodowej z czasów za- 
boru kazały mu dążyć do zjednoczenia pojedynczych wysiłków, 
rozproszonych pomiędzy drobniejsze grupy działaczy. Podobnie 
jak udało mu się podnieść znaczenie i funkcjonalność zbiorów 
książek przez stworzenie jednej większej placówki - tak również 
zamierzał, od 1929 r. jako przewodniczący Komitetu Organizacyj- 
nego Pomorskiego Instytutu Naukowego, do zespolenia Książnicy 
z Archiwum i Muzeum Pomorskim w jeden większy ośrodek ba- 
dawczy. Doczekał się, 19 II 1931 r., powstania Muzeum Pomor- 
skiego, które wchłonęło kolekcje muzeum miejskiego w Ratuszu 
(założonego w 1861 r., prowadzone dawniej przez niemieckiego 
historyka A. Semraua) i zbiory Polskiego Towarzystwa Naukowe- 
go. Już wcześniej w 1929 r. przeprowadził dr Steinborn w radzie 
miejskiej decyzję o zaangażowaniu konserwatora zabytków, histo- 
ryka sztuki dr Gwidona Chmarzyńskiego ( w tej sprawie decydu- 
jącą rolę odegrała Helena Steinbornowa, o czym jeszcze wspom- 
nimy). Dr Chmarzyński był też pierwszym kustoszem Muzeum 
Pomorskiego, on to zorganizował nowoczesną ekspozycję muzeal- 
ną połączonych zbiorów, które do tej pory stanowiły raczej skład- 
nicę zabytków. 
Interesujące jest, że Otto Steinborn, lekarz z zawodu, tyle miał 
zrozumienia nauk historycznych, rozumiał jak ważny jest dla ba- 
dacza warsztat, a więc źródła archiwalne, obiekty zabytkowe, 



 


98
>>>
książki. Również za jego sprawą toruńska rada miejska zaanga- 
żowała w 1927 r. archiwistę Helenę Piskorską, dla fachowego za- 
bezpieczenia i uporządkowania dawnych akt miejskich. Dr Stein- 
born sam wydobył ukryte przez uciekających Niemców księgi ce- 
chów toruńskich i podsunął do naukowego opracowania prof. 
Stanisławowi Herbstowi. Wiele starań poświęcił stworzeniu w To- 
runiu uniwersytetu, którego wstępną formą miał być wspomnia- 
ny Pomorski Instytut Naukowy 2. W wyniku tych zabiegów po- 
wstała w 1932 r. Komisja Zbiorów Pomorskich (początkowo 
wcielona do Instytutu Bałtyckiego, którego dr Steinborn był 
członkiem honorowym i długoletnim skarbnikiem), a w r. 1934 _ 
Rada Zrzeszeń Naukowych, Kulturalnych i Artystycznych. Były 
to placówki inicjujące badania naukowe, pozyskujące dla Torunia 
naukowców, prowadzące Powszechne Wykłady Uniwersyteckie. 
Poczynania te miały przygotować założenie uniwersytetu w To- 
runiu, którego dr Steinborn już nie oglądał, choć planował nawet 
miejsce pod przyszłe budynki, przy ul. Chopina. 
Mimo choroby serca, na którą poważniej zapadł w 1932 r. (był 
to stan przedzawałowy, rodzina już wówczas próbowała go od- 
ciągnąć od spraw publicznych), brał jeszcze w 1933 r. czynny 
udział w przygotowaniach do obchodów 700-lecia Torunia, zaini- 
cjowanych zresztą w domu Steinbornów. Z okazji jubileuszu na- 
pisał rozprawę pt. Polskość Torunia w ubieglym 700-leciu, a na 
Zjazd Lekarzy, urządzony wówczas, przygotował referat "Leka- 
rze w mieście Toruniu" 8; inspirował też wydanie monografii 
Dzieje Torunia. 
Podsumowując te wszystkie zajęcia trzebapamiętać, że były to 
funkcje honorowe, prowadzone na jakże rozbudowanym margine- 

 sie pracy zawodowej. Dr Steinb
rn był lekarzem dermatologiem. 


I Publikował też na ten temat artykuły: Toru1\, Nauka Polska, t. 5, 
1925, s. 189-196, oraz Ruch Naukowy w Toruniu, Nauka Polska, t. 16, 
1932, s. 75-78. 
I O. S t e i n b o r n, PolskoAć Torunia w ubiegłym 700-leciu, Toruń 
1933; maszynopis referatu o lekarzach Torunia znajduje się w Bibliotece 
Towarzystwa Lekarskiego w Warszawie - w 1939 r. przedstawił go na 
posiedzeniu Polskiej Akademii Nauk dr Wrzosek z Poznania. 


99
>>>
- 


Prowadził praktykę prywatną (w jego gabinecie zainstalowano 
pierwszy aparat roentgenowski w Toruniu) i był lekarzem miej- 
skim. Ale i w tej dziedzinie doszedł do głosu jego zmysł społecz- 
ny. W ścisłej współpracy z żoną organizował w latach 1920-1921 
Lecznicę Dobrego Pasterza w Toruniu. Założycielką zakonu była 
Maria Karłowska w Poznaniu, która uzyskała zgodę władz ko- 
ścielnych na leczenie przez zakonnice kobiet chorych wenerycznie. 
Steinbornowie postarali się o przyznanie na potrzeby toruńskiej 
Lecznicy szpitala na przedmieściu Mokre, a później dwóch ma- 
jątków poniemieckich w Topolnie i Sempolnie (powiat grudziądz- 
ki). Myślą Sjteinbornów było, aby połączyć leczenie chorych ko- 
biet i dziewcząt z równoczesną rehabilitacją moralną, psychiczną; 
siostry prowadziły naukę różnych zawodów. Dr Steinborn był do 
1927 r. naczelnym lekarzem Zakładu. Publikował kilka artyku- 
łów z zakresu swej specjalności, a przede wszystkim - traktując 
choroby weneryczne jako problem społeczny - wiele czasu po- 
święcał na pracę oświatową (odczyty z tej dziedziny). Był preze- 
sem Pomorskiego Towarzystwa do Walki z Gruźlicą, współzało- 
życielem i wiceprezesem Poznańsko-Pomorskiej Izby Lekarskiej, 
współzałożycielem, a później prezesem i członkiem honorowym 
Toruńskiego Towarzystwa Lekarskiego. 
Te rozliczne funkcje nie uczyniły z dr Steinborna człowieka 
zabieganego, nerwowego, nie mającego czasu dla najbliższych. 
Zona jego również po wojnie dopóki choroba w 1920 r. nie ogra- 
niczyła jej działalności nadal brała udział w życiu Torunia. Była 
jeszcze w 1919 r. współzałożycielką, a w latach 1921-1923 pre- 
zesem Pomorskiego Okręgu Polskiego Czerwonego Krzyża, w któ- 
rego zarządzie pozostała do 1935 r (w 1924 r. odznaczona pierw- , 
szym stopniem odznaki honorowej PCK). Współpracowała też 
z Wojewódzką Radą Opieki Społecznej. Oczywiście nie było już 
potrzeby organizowania przedstawień amatorskich, Toruń miał 
swój własny polski teatr, ale przy każdej sposobnej okazji, jak 
400 rocznica urodzin Kopernika, jubileusz 50-lecia istnienia To- 
warzystwa Naukowego w Toruniu, Helena Steinbornowa znów 
działała, organizując, radząc, projektując. W gronie Steinbornów 


100
>>>
Helena z 
czyńskich 
bornowa 


Kaw- 
Stein- 


.. 


_ i 


" 
. . 


,. 


,. 
...., ł,". 
.'" , , 


..... 


". 
...
 


i _.'
 ' 


" 


'Os' 


":". 



 


np. powstał projekt edycji pierwszych polskich znaczków z wi- 
zerunkiem Kopernika. Nadal więc w domu przy ul. Łaziennej 
odbywały się spotkania coraz bogatsze w ciekawych gości - przy- 
byszów, którzy już swobodnie mogli przyjeżdżać z ośrodków sto- 
łecznych. Pisarz Artur Górski i jego żona Janina, Julian Fałat, 
Eugeniusz Gross, dyrektor Dybizbański, organizator teatru, Ed- 
ward Ligocki bywali częstymi gośćmi; wespół z doktorem stwo- 
rzyli oni "konkurencyjną" placówkę, jaką była Konfraternia Ar- 


101
>>>
- 


tystów w Ratuszu toruńskim ł. Spotkania u Steinbornów nadal 
więc były żywe, częste i owocne. 
Od czasu powstania w 1935 r. Pomorskiej Rozgłośni Radiowej 
aż do wybuchu ostatniej wojny Helena Steinbornowa prowadziła 
w radio stałe audycje, w których opowiadała o historii Torunia, 
jego zabytkach, wspominała czasy niewoli i walkę o zachowanie 
polskości na Pomorzu. Potrafiła łączyć, .trafiającą do młodych 
i dorosłych, bezpośrednią formą gawędy z przekazywaniem słu- 
chaczowi istotnej wiedzy historycznej dotycżącej regionu. Wy- 
głaszała też praktyczne porady dla pań domu. "Jeśli Rozgłośnia 
Pomorska stała się kimś, jeśli miała swoją sylwetę, swoją osobo- 
wość - pisała M. Ziembińska w swym wspomnieniu o Helenie 
Steinbornowej - zawdzięczamy to w olbrzymiej mierze pani He- 
lenie 8teinbornowej." Ostatni swój referat, który wygłosiła przez 
radio w 1946 r. poświęcony był rocznicy wyzwolenia Polski. 
Tak jak najbardziej osobistą pasją doktora były książki - tak 
jego żonę pociągała zawsze sztuka, czy w owym kształcie sztuki 
stosowanej (czyli użytkowej), czy też sztuka dawna. Swe amator- 
skie, ale prawdziwe uzdolnienia plastyczne wykorzystywała przy 
rozlicznych okazjach, od projektów zabawek na bazary gwiazd- 
kowe do "scenografii". Wrażliwość artystyczna wpłynęła mi jej 
zamiłowanie do zabytków. Jeszcze w czasach zaboru wspólnie 
z historykiem A. Semrauem zabiegała o ratowanie niektórych ni- 
szczejących obiektów, uratowała wówczas m. in. zabytkową bra- 
mę kamienicy przy ul. Łaziennej nr 16, organizowała wykopali- 
ska na terenie zamkowym, interweniowała przeciw rozbiórce 
murów zamku. Zdarzyło się jej popadać w konflikt z władzami 
kościelnymi, kiedy broniła dawnych urządzeń wnętrz, kiedy _ 
bezskutecznie zresztą - domagała się zabezpieczenia i przenie- 
sienia z empory w kościele Panny Marii porzuconego tam polip- 
tyku gotyckiego z ok. 1390 r. (obecnie w Warszawskim Muzeum 
Narodowym). 
Odkąd przeniósł się do Torunia w 1921 r. dr G. Chmarzyński 



 
t 


· w. O s trę g a (Toruń), Konfraternia Artyst6w w Toruniu, Świato- 
wid, 11 V 1935, s. 21; E. L e w a n d o w s k a, Konfraternia Artyst6w w To- 
runiu, ZN UMK, Zabytkoznawstwo i Konserwatorstwo III, Toruń 1967. 


102
>>>
t 


znalazała w jego o
.obie oparcie. Udało jej się też załatwić prze- 
niesienie figury słynnej Pięknej Madonny gotyckiej z kąta nawy 
bocznej do prezbiterium kościoła Św. Jana. 
Tętniące rytmem spraw miasta życie na Łaziennej przerwała 
śmierć dr Steinborna 4 VIII 1936 r. Zdążył jeszcze latem tego 
roku, już bardzo chory i chyba w nastroju pożegnania, pojechać 
w rodzinne strony do Borów Tucholskich. Więź z kaszubskim 
krajobrazem, odczuwał zawsze, każdy "Borowiak" był mu zawsze 
bliski jako brat-ziomek. Wyraził to przywiązanie życzeniem, by 
w miejsce jakiegoś pomnika położyć na jego grobie kamień na- 
rzutowy, z tych tak często na Pojezierzu spotykanych. Pogrzeb 
Ottona Steinborna był wzruszającą manifestacją całego społe- 
czeństwa toruńskiego. 
Helenę Steinbornową czekały trudne czasy. Względy material- 
ne zmusiły ją do przeprowadzki do skromnego mieszkania na 
Bydgoskim Przedmieściu (dr Steinborn nie pozostawił żadnego ma- 
jątku ani innych zasobów); gorsze chwile nadeszły z wybuchem 
II wojny światowej. Zaraz po zajęciu miasta przez wojska hitle- 
rowskie przyjechało do mieszkania gestapo po Ottona Steinborna, 
był bowiem na liście Polaków-patriotów, którzy mieli być likwi- 
dowani. Odpowiedź wdowy, że dr Steinborn nie żyje od trzech 
lat gestapowcy skwitowali wymownym okrzykiem: "schade". 
Schorowana, stara kobieta widać ich mniej interesowała. Roz- 
poczęły się wszystkie trudy życia w okupowanym kraju, powięk- 
szone o smutek oddzielenia od dzieci i niepokój o nie (Witold był 
w obozie jenieckim w Woldenbergu, Bogna i Adam z swymi rodzi- 
nami "za granicą", w Generalnej Gubernii). Szczególnie dotkliwy 
bYlł przymusowy kwaterunek oficerów niemieckich, którzy za- 
władnęli mieszkaniem. Helena Steinbornowa nie poddała się jed- 
nak ani na chwilę rezygnacji, przeciwnie, na miarę swych skrom- 
nych możliwości, przeciwstawiała się obcej władzy w ukochanym 
Toruniu. Pod pretekstem udzielania młodzieży lekcji języka nie- 
mieckiego, przesuwając się w naj dalsze od drzwi "lokatorów" 
kąty pokoju, prowadziła lekcje z zakresu histarii i literatury pol- 
skiej. W pokoju na Bydgoskim nigdy nie zachwiała się wiara 
w odzyskanie niepodległości, może dlatego nie zagościła w nim 


103 
,
>>>
- 


samotność, był bowiem chętnie odwiedzany przez znajomych. 
Bardzo jednak schorowana witała Helena Steinbornowa wyzwo- 
lenie, nie mogła też wrócić do aktywnego życia. Jedną z ostatnich 
jej radości była pieczołowicie opracowana przez Helenę Piskorską 
biografia męża. 
Doświadczenia pracy oświatowej w czasach zaboru i II wojny 
światowej były zapewne powodem, dla którego Helena Steinbor- 
nowa tak lubiła i przede wszystkim rozumiała młodzież. Postawa 
nauczyciela młodzieży cechowała ją od pierwszych poczynań spo- 
łecznych aż po ostatnie dni życia. Dla każdego, kto ją znał nie 
było więc zaskoczeniem, że kiedy w sierpniu 1952 r. chora na 
serce znalazła się w szpitalu na przemieści u Mokre poprosiła 
o przeniesienie do sali z młodzieżą, jak wspominają jej towarzysz- 
ki, dopóki była przytomna nie przestawała zajmować się dziew- 
czętami. Opowiadała o historii i zabytkach Torunia, nie szczędziła 
siebie, gdy szukały wyjaśnień, doradzała lekturę, pożyczała wła- 
sne książki. 
Zmarła 23 X 1952 r., pochowano ją na cmentarzu św Jerzego 
obok jej męża i matki. 
Otton i Helena Steinbornowie chociaż nie ukształtowali histo- 
rii Torunia, ale jego losy w XX wieku były treścią ich życia i dla- 
tego najlepsze cechy swego usposobienia, charakteru i swoje 
umiejętności wykorzystywali świadomie dla pozaosobistych ce- 
lów. 
Chyba to uwzględniła Rada Narodowa miasta Torunia przy- 
wracając po ostatniej wojnie nazwę ulicy "dr Ottona Steinborna" 
(usuniętą przez Niemców w 1939 r.) i kiedy w 1964 r. - w uzna- 
niu zasług również jego żony - przemianowała ulicę na "Heleny 
i Ottona Steinbornów".
>>>
Zygmunt Mocarski 
jako historyk kultury polskiej 


Jerzy Kasprzyk 



 
.' 


W liczącym z górą sto pozycji bibliograficznych dorobku nau- 
kowym Zygmunta Mocarskiegc poważną część stanowią prace 
o tematyce pomorzoznawczej. Fakt to całkiem zrozumiały, zwa- 
żywszy, że od 1923 r. Mocarski jako dyrektor toruńskiej Książ- 
nicy Miejskiej im. M. Kopernika, poświęcił swoją wielostronną 
działalność organizacyjną, naukową i społeczną właśnie Pomo- 
rzu. Piastując szereg eksponowanych stanowisk w pomorskim 
ruchu społeczno-naukowym, że wspomnimy tu przykładowo funk- 
cję prezesa założonego z jego inicjatywy w 1926 r. Towarzystwa 
Bibliofilów im. Lelewela, od 1930 r. stanowisko sekretarza Toruń- 
skiego Towarzystwa Naukowego, od 1934 r. obowiązki sekretarza 
Rady Zrzeszeń Naukowych, Kulturalnych i Artystycznych Ziemi 
Pomorskiej, od 1935 r. członkowstwo Komisji Historycznej Po- 
znańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, wreszcie urząd prezesa 
Towarzystwa Czytelni Ludowych w Toruniu - nie zaniedbywał 
nigdy pracy naukowej, uważając ją za istotną część składową 
działalności bibliotekarskiej. Należał bowiem Mocarski do tej ge- 
neracji bibliotekarzy, dla której biblioteka była nie tylko tere- 
nem prac techniczno-organizacyjnych, lecz stawała się także war- 
sztatem samodzielnych poczynań naukowo-badawczych. 
W początkach lat dwudziestych, gdy Mocarski zaczął prowa- 
dzić swoje badania w zakresie pomorzoznawstwa, dorobek nauki 
polskiej w tej dziedzinie, mimo już kilkudziesięcioletniej działal- 
ności TNT, był raczej skromny w zestawieniu z wynikami historio- 
grafii niemieckiej. Zważywszy więc względy naukowe i polityczne 
(tendencyjność wielu interpretacji niemieckich), zainteresowania 
badawcze w zakresie problematyki pomorskiej wymagały posze- 


105
>>>
rzenia i pogłębienia. Oczywiście zdawał sobie z tego sprawę przy- 
szły autor Kultury umysłowej na Pomorzu, który na IV Zjeździe 
Historyków Polskich w Poznaniu w 1925 r. w referacie O bada- 
niach dziejów Pomorza Polskiego i Prus Książęcych przedstawił 
zaniedbania nauki polskiej na polu badań pomorzoznawczych 
i szkicowo nakreślił plany zmierzające do zmiany panującego stanu 
rzeczy. Słusznie wskazał wówczas Mocarski potrzebę podjęcia pew- 
nych prac przygotowawczych, których efektem byłaby między 
innymi pełna monografia bibliograficzna źródeł i opracowań do- 
tyczących przeszłości Pomorza. Postulował również konieczność 
scalenia wysiłków nauki polskiej w dziedzinie naukowego pozna- 
nia dziejów Pomorza, zwracając przy tym uwagę na ważne kwe- 
stie podstaw materialnych i ram organizacyjnych tak szeroko po- 
jętej inicjatywy. Rzucił też wtedy szereg szczegółowych dezyde- 
ratów badawczych, z których pewne w miarę swych możliwości 
realizował sam lub zachęcał do ich podjęcia innych uczonych, bo 
był Mocarski w Toruniu lat międzywojennych - jak napisał 
o nim Tadeusz Mikulski - "postacią czynną, rozdającą szczodrze 
bodźce i pomysły". Szczęśliwie do dziś zachowana jego korespon- 
dencja poświadcza, ile w tym stwierdzeniu prawdy, co krok bo- 
wiem w lekturze adresowanych do niego listów napotyka się wy- 
powiadane przez ich autorów wyrazy wdzięczności za ciekawe 
inspiracje, życzliwe rady, czy wreszcie cenne informacje biblio- 
graficzne, których dyrektor toruńskiej Książnicy nigdy nikomu 
nie szczędził. 
Interesujący nas.w niniejszym artykule pomorzoznawczy do- 
robek naukowy Mocarskiego obejmuje około pięćdziesięciu po- 
zycji, wśród których znajdują się rozprawy, artykuły i recenzje 
ogłaszane między innymi w takich czasopismach i wydawnic- 
twach seryjnych, jak: Zapiski TNT, Roczniki TNT, "Tygodnik To- 
ruński", "Ziemia", "Jantar", "Mestwin", "Teka Pomorska", "Re- 
formacja w Polsce" i "Wiadomości Literackie", a także w wy- 
dawnictwach zbiorowych, jak np. Polski Słownik Biograficzny 
czy Słownik Geograficzny Państwa Polskiego. Terytorialnie prace 
te dotyczą terenu Pomorza Gdańskiego, niekiedy także Warmii 
i Mazur, chronologicznie uwzględniają zaś okres od średniowie- 


106
>>>
cza po czasy współczesne, co wystarczająco zdaje się świadczyć 
o rozległości horyzontów badawczych ich autora. 
Pierwszą z ważniejszych publikacji w biografii naukowej Mo- 
carskiego jest Kultura umysłowa na Pomorzu, wydana w ramach 
"Pamiętnika Instytutu Bałtyckiego" w serii Balticum, z. 2, nadto 
w osobnej odbitce w 1931 r. Ambicją autora było przedstawienie 
w niej syntetycznego zarysu dziejów kultury umysłowej na ob- 
szarze Pomorza Gdańskiego, czyli dawnych Prus Królewskich. 
Zamiar ten miał swoje uzasadnienie w aktualnym zainteresowa- 
niu szerokiego ogółu przeszłością Pomorza i tym też należy tłu- 
maczyć decyzję Mocarskiego podjęcia się tak odpowiedzialnego 
zadania, mimo że brak nowszych opracowań analitycznych nara- 
żał go na liczne niebezpieczeństwa pomyłek i potknIęć. Wspomnia- 
ne tu szerokie zainteresowanie historią Pomorza skłaniało zresztą 
do podobnych przedsięwzięć wielu innych autorów, którzy od- 
rzucając naturalny porządek rzeczy, dawali chłonnemu czytelni- 
kowi najpierw syntetyczny obraz dziejów Pomorza, na przyszłość 
odkładając szczegółowe badania analityczne. Tak więc jako wynik 
konkretnego zamówienia społecznego powstały na przełomie lat 
dwudziestych i trzydziestych zbiorowe publikacje: Gdańsk - 
przeszłość i teraźniejszość pod redakcją Stanisława Kutrzeby 
(1928) czy Polskie Pomorze redagowane przez Józefa Borowika 
(1931). 
Na ogół wszyscy autorzy takich syntetycznych ujęć nie ustrze- 
gli się błędów i pomyłek, których przy braku opracowań szcze- 
gółowych nie sposób w takich wypadkach uniknąć. Zdawał sobie 
sprawę z tego rodzaju niebezpieczeństw Mocarski, gdy charakte- 
ryzując we wstępie swej Kultury umysłowej stan badań nad dzie- 
jami przeszłości kulturalnej Pomorza, stwierdził: "Cały szereg 
tematów, dotyczących Pomorza, czeka jeszcze na zbadanie i bez- 
stronne naukowe wyświetlenie. Luki, jakie obecnie istnieją, nie 
pozwalają dziś na wytworzenie takiej syntezy, jaka byłaby możli- 
wa do przeprowadzenia po napisaniu wielu szczegółowych mono- 
grafii. Szereg autorów jest znanych dotąd tylko bibliograficznie, 
nikt ich nie omówił szczegółowiej, zwłaszcza z regionalnego punk- 
tu widzenia, więc dopiero dalsze przyszłe badania będą mogły dać 


107
>>>
szczegółową i dokładną ocenę historii piśmiennictwa na Pomo- 
rzu". (s. 8). Praca Mocarskiego nie jest jednak tylko zarysem dzie- 
jów piśmiennictwa pomorskiego, jak by to z końcowego sformuło- 
wania powyższego przytoczenia wynikało, obejmuje bowiem także 
dzieje "różnych gałęzi wiedzy oraz historię produkcji umysłowej 
na Pomorzu z częściowym uwzględnieniem historii wychowania." 
(s. 7). Zakres tematyczny Kultury umyslowej na Pomorzu jest 
więc niezwykle szeroki, to samo można powiedzieć również o jej 
zasięgu chronologicznym, który najlepiej określają tytuły roz- 
działów: pierwszego - "Czasy przedkrzyżackie i okres państwa 
krzyżackiego" i ostatniego - "Nauka polska na Pomorzu", w któ- 
rym autor zawarł ugólne uwagi na temat polskiego ruchu nauko- 
wego przełomu XIX i XX w. Podjął się - jak widać - Mocarski 
zadania bardzo trudnego i można powiedzieć, że przy sygnalizo- 
wanej wyżej nikłości wyników badań analitycznych, prawie nie- 
wykonalnego. Stąd też nietrudno pod adresem jego pracy wysu- 
nąć szeregu zastrzeżeń, dotyczących zarówno samej koncepcji, jak 
i sformułowań szczegółowych. I tak wydaje się, że zamiast dą- 
żyć do przedstawienia głównych tendencji charakteryzujących 
pomorski ruch umysłowy, Mocarski nazbyt często ograniczał się 
jedynie do zwykłej rejestracji faktów i nazwisk ważnych dla kul- 
tury pomorskiej. Wydaje się również, że autor niepotrzebnie po- 
szerzał i tak już dostatecznie rozległy zakres pracy, wprowadza- 
jąc do niej często uwagi o pisarzach i uczonych z przeszłością 
kulturalną Pomorza nie związanych. W takich rozdziałach, jak: 
"Pomorzanie w piśmiennictwie polskim XVII wieku (s. 25-29), 
"Pisarze polscy XVIII wieku" (s. 35), czy "Pisarze polscy poza 
Pomorzem" (s. 44) rejestrował bowiem nazwiska przedstawicieli 
literatury i kultury, których poza urodzeniem nic właściwie z Po- 
morzem nie łączyło, a którzy swoją pożyteczną działalność prowa- 
dzili w innych regionach kraju. Wymownym przykładem może 
tu być książę Adam Kazimierz Czartoryski, zasłużony teoretyk 
teatru i dramaturg, który jakkolwiek urodził się w Gdańsku, 
z Pomorzem związany nie był. Trzeba wszakże podkreślić, że jest 
w Kulturze umyslowej wiele szczegółów i nazwisk przedtem nie 
znanych, które autor odszukał w toku żmudnych kwerend archi- 


108
>>>
ZygmlUłt Mocar- 
ski, dyrektor 
Książnicy Miej- 
skiej im. M. Ko- 
pernika w To- 
runiu (rysunek 
E. Karnieja) 


-:,.. 


" 


'.
 ;;:..-., 



.-
.. 


, 
" .' 


. . 


. 
, ' 



 .. 


j' 


" 


walnych i bibliotecznych. Właśnie bogactwo zgromadzonegD ma- 
teriału i próba jego systematyzacji pozwalają pracę Mocarskiego 
ocenić wyżej aniżeli ogłoszoną parę lat wcześniej rozprawę Ta- 
deusza Grabowskiego Literatura polska na Pomorzu (Roczniki To- 
warzystwa Miłośników Historii, 1927), materiałowo o wiele uboż- 
szą i nie pozbawioną chaosu. Wartość publikacji Mocarskiego pod- 
nosi również zamieszczona w niej na końcu "Bibliografia kultury 
umysłowej na Pomorzu", obejmująca prawie 450 pozycji, w tym 
obok opracowań ogólnych, także ważniejsze opracowania szcze- 
gółowe ułożone według epok, poczynając od średniowiecza aż po 
wiek XX. 
W bibliografii prac Mocarskiego pozycję najwartościowszą 
stanowi studium Książka w Toruniu do roku 1793, ogłoszone 


109
>>>
w księdze zbiorowej Dzieje Torunia, wydanej z okazji 700-lecia 
miasta w 1933 r. Systematyzując w swoim "zarysie dziejów" 
chronologicznie materiał, obejmujący czasy od średniowiecza po 
ostatnie lata doby stanisławowskiej, autor wyodrębnił cztery 
okresy rozwojowe książki toruńskiej. Charakteryzując pierwszy, 
zajął się książką średniowieczną, związaną z kościołem i klasz- 
torem (biblioteki przy kościołach Św. Jana i Św. Wawrzyńca oraz 
przy klasztorach franciszkanów i dominikanów), przedstawił dzia- 
łalność księgarzy i introligatorów, by wreszcie podkreślić rolę 
książki w kolportażu "nowinek" religijnych w związku z propa- 
gandą protestantyzmu od lat dwudziestych XVI w. Cezurą wyj- 
ściową dla drugiego okresu, który Mocarski słusznie nazywa 
"złotym okresem" kultury toruńskiej, jest rok 1568, tj. data po- 
wstania pierwszej drukarni w Toruniu. Cechą znamienną tego 
okresu, który sięga - zdaniem autora - mniej więcej do lat dwu- 
dziestych XVII w., jest zwielokrotnienie możliwości kulturalnych 
miasta między innymi dzięki rozwojowi reformacji i wielostronnej 
działalności burmistrza Henryka Strobanda, reformatora gimna- 
zjum, inicjatora wydawnictwa Institutio Literata, a nade wszyst- 
ko mecenasa uczonych i pisarzy. Okres trzeci, omówiony w roz- 
dziale "W epoce baroku i polihistoryzmu", ocenia autor sceptycz- 
nie, dostrzegając zarówno w piśmiennictwie, jak i drukarstwie 
tego czasu symptomy wyraźnego upadku. Wreszcie okres czwarty, 
obejmujący czasy saskie i stanisławowskie p
zedstawia się w uję- 
ciu Mocarskiego wcale bogato i interesująco, zwłaszcza w zestawie- 
niu z przysłowiowym saskim marazmem kulturalnym na terenie 
innych regionów kraju. Ten pobieżny przegląd treści omawianej 
pracy Mocarskiego wskazuje, że należy w niej widzieć ważne i in- 
teresujące studium dla poznania dziejów kultury Torunia. Nie na- 
leży bowiem Książka ID Toruniu do roku 1793 do tzw. literatury 
specjalnej, gdyż obiektem swych badań uczynił autor nie tylko 
sprawy czysto techniczno-drukarskich aspektów książki, tj. proce- 
su jej powstawania, ale w miarę możliwości starał się także prze- 
śledzić jej oddziaływanie, wychodząc ze słusznego założenia, że 
właśnie książka stanowi pierwszorzędny czynnik kształtujący ży- 
cie umysłowe. Takie podejście do książki jako przedmiotu studiów 


, 


110 


--
>>>
postulował u progu lat trzydziestych Kazimierz Piekarski (Książka 
w Polsce XV i XVI wieku, Kraków 1932), uważając, że badania 
nad nią, traktowaną "jako zjawisko życia zbiorowego", mogą dać 
niezwykle cenne wyniki dla poznania całej naszej przeszłości kul- 
turalnej. Metoda badawcza zalecana przez Piekarskiego, jakkol- 
wiek gwarantująca interesujące rezultaty dla innych dyscyplin 
naukowych (np. historia kultury, socjologia itp.), jest jednak nie- 
zwykle trudna w konsekwentnej realizacji. Wiadomo bowiem, że 
nie zawsze ilość do dziś zachowanych starodruków, niepełne dane 
o dawnych edycjach książek, ich rozsiewie terytorialnym i zakresie 
oddziaływania, pozwalają badaczowi przeszłości książki na skon- 
struowanie pełnego obrazu jej życia w minionych wiekach. Nie ba- 
cząc jednak na takie trudności pokusił się Mocarski o odtworzenie 
dziejów książki toruńskiej w oparciu o lekturę dokumentów archi- 
walnych i rzetelne poznanie druków toruńskich, znajdujących się 
w Książnicy Miejskiej lub sprowadzonych z innych bibliotek kra- 
jowych czy zagranicznych. Zebrany materiał umożliwił autorowi 
rozpatrzenie takich kwestii, jak: powstawanie książki, pośrednic- 
two między pisarzem a czytelnikiem i wreszcie konsumpcja książki. 
, W tych partiach pracy, które dotyczą problematyki powstawania 
książki przedstawił działalność poszczególnych drukarń, poczyna- 
jąc od pierwszej oficyny Stanisława Worffschauffla poprzez kolej- 
nych typografów - Melchiora Neringa, Andrzeja Koteniusza, 
Augustyna Ferbera. Franciszka Schellbotza, Michała Karnalla, 
Jana Ludwika Nicolai i innych aż po Adama Kimmla, oraz omó- 
wił - o ile na to pozwalały wyniki badań - pracę toruńskich 
warsztatów introligatorskich i papierni. Działalność kolejnych dru- 
karzy poznajemy głównie (oczywiście poza przekazami archiwalny- 
mi) przez charakterystykę ich produkcji książkowej, usystematy- 
zowanej według przyjętych grup piśmienniczych (np. publikacje 
naukowe, druki religijne, literatura okolicznościowa itp.), przy 
czym Mocarski nie dąży do kompletności, bo nie jest jego zamia- 
rem zestawienie bibliografii druków toruńskich, lecz traktuje 
zgromadzony materiał jako egzemplifikację, pozwalającą prze,lm- 
nująco nakreślić główne kierunki rozwojowe kultury umysłowej 
w Toruniu. Wiele jest wśród cytowanego materiału faktów i na- 


111
>>>
zwisk uprzednio nie znanych i pominiętych nawet w pomnikowej 
Bibliografii Polskiej Karola Estreichera. Wystarczy zresztą zajrzeć 
do przypisów, gdzie co krok napotykamy notatki: "druk nieznany" 
lub "nie opisany bibliograficznie" (np. s. 30, 44, 45, 56, 60, 61, 62, 
65,74, 79 itd.), by przekonać się, w jakim stopniu praca Mocarskie- 
go wzbogaciła wiedzę o przeszłości toruńskiej książki. 
Omawiając zagadnienie pośrednictwa książki Mocarski skupia 
uWagę na działalności księgarzy i nakładców, którymi zresztą przez 
długie lata byli w Toruniu drukarze (pierwszym toruńskim nakład- 
cą w nowożytnym znaczeniu był dopiero Jan Chrystian Laurer), 
w zakresie zaś interesującej autora problematyki konsumpcji rze- 
czowo informuje o księgozbiorach prywatnych zbieraczy (np. bur- 
mistrz Henryk Stroband, prezydent Gerard Thomas, senior Krzy- 
sztof Andrzej Geret) i księgozbiorach publicznych, jakimi były 
w pewnym sensie biblioteki gimnazjalna i radziecka. W obrębie 
obu tych kręgów tematycznych dokonał również Mocarski szeregu 
interesujących odkryć. I tak na przykład zbadanie zachowanych 
inwentarzy i katalogów aukcyjnych pozwoliło mu ustalić zawar- 
tość niektórych prywatnych księgozbiorów, a żmudne odczyty- 
wanie zapisek proweniencyjnych w wielu przechowywanych 
w Książnicy drukach umożliwiło stwierdzenie istnienia takich 
prywatnych zbiorów książek, jak np. Hartknocha czy B6ttichera, 
O czym uprzednio nie wiedziano. Właśnie suma wszystkich tego 
rodzaju spostrzeżeń, opartych na rzetelnej znajomości badanego 
materiału i nade wszystko konsekwencja w zastosowaniu nowo- 
czesnej metody księgoznawczej, opracowanej na gruncie polskim 
przez Kazimierza Piekarskiego, zadecydowały o przychylnej opi- 
nii, z jaką ówczesna krytyka przyjęła omawianą publikację. Ta- 
deusz Mikulski, recenzując ją w "Pamiętniku Literackim" 
(R. XXXIII, 1935, z. 3/4), stwierdził: "Studium Mocarskiego 
z rzadką gruntownością i całkowitym opanowaniem źródeł przed- 
stawia najważniejsze zagadnienia księgoznawstwa na materiale 
toruńskim", a Stanisław Herbst, omawiając w Zapiskach Towa- 
rzystwa Naukowego w Toruniu (t. X, 1935-37) wszystkie prace 
zawarte w księdze zbiorowej Dzieje Torunia, nie omieszkał zauwa- 
żyć, że autor "dał w swojej pracy nie zarys, jak to skromnie zazna- 


112
>>>
, 
\ 


'.. 


.# 


Fragment Starego Miasta 


8 


-- 


. i 


j - 


" 



(- ......... 


;-.1 


,c. 



 


" 

 


"1, \. 


.,.!. ".: 


\, 


"" 


, - 
",,". ..-" ',. 


. ,.\ 
- .
. 


" ,. 
 
i : . 
, ;.  
! ... 


-'
 


.., 


lo! '.. 



-)- 
''- ł 


;;I" 


.":-. - 


...
>>>
czył w podtytule, lecz obszerne przedstawienie wielostronnej kul.. 
tury umysłowej miasta na tle produkcji książek i czasopism, 
a także bibliotekarstwa, bibliofilstwa, wypożyczalnictwa książek". 
Mocarski - jak wynika z jego listu do Tadeusza Mikulskiego- 
zachęcony sukcesem pragnął opracować dalszy ciąg historii 
książki toruńskiej, twierdził nawet, że "będzie to najpoważniejsza 
rzecz, którą dotąd dał". Niestety nie udało mu się tego zamierze- 
nia zrealizować, podobnie zresztą jak i zamysłu napisania mono- 
grafii o bibliotece burmistrza Strobanda i szeregu innych projek- 
tów naukowych. Z ważniejszych całości powstały jeszcze pod ko- 
niec lat trzydziestych obszerny artykuł Nauka i oświata na 
Warmii i Mazurach (1938), zawierający syntetyczne omówienie 
dziejów kultury umysłowej tego terenu w okresie od średniowie- 
cza po czasy współczesne i rozprawa Z zagadnień piśmiennict.'l.l'a 
polskiego na Mazurach Pruskich (1939), w której autor szkicowo 
przedstawił najważniejsze zjawiska piśmiennictwa polskiego tego 
regionu. Oczywiście nie sposób w naszym sumarycznym omówie- 
niu nie wspomnieć o licznych mniejszych artykułach naukowych 
Mocarskiego, jak np. Druki reformacyjne w Książnicy Miejskiej 
im. Kopernika w Toruniu, Z okolicznościowej poezji toruńskiej, 
Druki toruńskie XVI wieku, Polskie kalendarze toruńskie XVI w., 
Wkład Pomorza do ogólnej kultury umysłowej Polski, Wartości 
regionalne druków pomorskich, Toruń w historii drukarstwa 
i Szkoła drukarska prof. Patra w Gdańsku oraz szereg biogramów 
w Polskim Słowniku Biograficznym (np. Gotfryda Cent nera, An- 
drzeja Chr. Dittmanna, Dawida Brauna, Jakuba Breyna, Józefa 
Buszczyńskiego). We wszystkich tych pracach dał się autor po- 
znać jako badacz niezwykle sumienny, który czytelnikowi prezen- 
tował zawsze wzorowe studium szczegółu i rzetelną informację 
w zakresie tła ogólnego. Nie można jednak omówienia zasług Mo- 
carskiego dla poznania przeszłości kulturalnej Pomorza ograni- 
czać jedynie do oceny jego własnego dorobku naukowego, trzeba 
bowiem pamiętać, że ważnym rozdziałem jego biografii była także 
działalność organizatorska na polu naukowym, którą jako dyrek- 
tor Książnicy i sekretarz Toruńskiego Towarzystwa Naukowego 
prowadził z rzadko spotykaną energią i poświęceniem. 


. 


114
>>>
Teatr toruński 
za dyrekcji Karola Bendy 


Stanislaw Kwaskowski 


Niniejszy artykuł l obejmuje omówienie fragmentu dziejów 
teatru toruńskiego z lat 1924-1926 i 1930-1932 ze szczególnym 
uwzględnieniem działalności jego ówczesnego dyrektora - Ka- 
rola Bendy. 
Urodzony 17 lutego 1893 r. w Warszawie i zmarły nagle w cza- 
sie spektaklu w teatrze "Komedia" w Warszawie 25 sierpnia 
1942 r. -'- Karol Benda -to pseudonim sceniczny, który naro- 
dził się w czasach studiów akademickich na Wydziale Filozofii 
Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdy był czynnym członkiem stu- 
denckiego teatru klasycznego w Krakowie. Do przybrania sobie 
tego pseudonimu posłużyły młodemu amatorowi sceny opowiada- 
nia zasłyszane o znanym i utalentowanym aktorze sceny krakow- 
skiej Feliksie Bendzie, bracie słynnej Heleny Modrzejewskiej. 
Rodowe nazwisko dyrektora z Torunia brzmiało: Karol von Spitz- 
bart, baron kurlandzki. 
Ojcem jego był wielce zamożny architekt warszawski, wów- 
czas człowiek leciwy i schorowany, przykuty od lat do łóżka. Ma- 
jątek ojca dawał gwarancję Zarządowi Miasta, że nowy dzierżaw- 
ca teatru nie zawiedzie w sprawach finansowych, stanowiących 
wieczną bolączkę każdego magistratu. Patrzono więc na młodego 
i miłego "ewentualnego" spadkobiercę z sympatią i nadzieją. 
Również przeszłość artystyczna wzbudzała zadowolenie i doda- 
wała otuchy rajcom miasta. 
Kariera artysty poczęła się w Krakowie i tam też przyszły 
aktor pobierał pierwsze nauki o sztuce scenicznej u doskonałego 


l Artykuł ten jest oparty na materiale z nie wydanej drukiem mojej 
pracy pt. "Teatr polski w Toruniu z lat 1920-1939". 


115
>>>
pedagoga i aktora krakowskiego Stanisława Stanisławskiego. Za- 
debiutował Karol Benda na scenie teatru im. J. Słowackiego 
w 1913 r. w roli Pana Młodego w Weselu St. Wyspiańskiego. Po- 
czątki pierwszej wojny światowej spędził Benda w Wiedniu, gdzie 
też brał udział w przedstawieniach Teatru Polskiego pod kierow- 
nictwem Tadeusza Rittnera. Następnie już po wojnie znalazł się 
w Warszawie i tu nabrał szlifu artystycznego oraz zdobył uzna- 
nie, pracując pod opieką wytrawnych i pomysłowych reżyserów. 
Początkowo jest członkiem teatru "Reduta" Juliusza Osterwy, 
którego wybitna indywidualność wywarła na Bendzie duży i wi- 
doczny wpływ. 
Następnym jego etapem jest przodująca scena polska teatru 
"Rozmaitości", zaludniona dostojnym areopagiem mistrzów naj- 
większej klasy. 
Wykształcony, dobrze ułożony, elokwentny, o miłej powierz- 
chowności, nieco lekkomyślny, dobrze zapowiadający się aktor, 
o tzw. emploi lekkiego amanta komediowego, a jednocześnie am- 
bitny wykonawca takich ról, jak Hamlet, Romeo, Irydion, Kor- 
dian, Don Juan, Orlątko itp., interesuje się również reżyserią, 
w realizacji której częstokroć można zauważyć ciekawą i pomy- 
słową inwencję. W sposobie interpretacji i udzielania wskazówek 
wykonawcom widoczny był wpływ innych twórczych reżyserów, 
których podświadomie naśladował. Rzutki i przedsiębiorczy jako 
administrator teatru wykazywał Benda na tym stanowisku dużą'"' 
inwencję, często nazbyt jednak ryzykowną. 
Tak można by scharakteryzować sylwetkę ówczesnego młode- 
go dyrektora. Toteż z młodzieńczym ferworem - nie jak wy- 
trawny gracz-zdobywca, zajmujący teren krok za krokiem- 
jeszcze niedoświadczony sternik nawy toruńskiej Melpomeny rzu- 
cił się na spiętrzone fale. Towarzyszyli mu w tym skoku, młodzi 
jak i on doradcy-przyjaciele. 
Miarą żywotności każdego teatru jest wartość repertuaru i po- 
ziom artystycznego wykonania. W sezonie, w którym Benda objął 
rządy przewidywany repertuar składał się z dramatów, komedii 
i zamiast dotychczasowego wodewilu z operetki. Znaczna więk- 
szość zespołu artystów z poprzedniego okresu opuściła Toruń, 


116 


--
>>>
Karol Benda 



 



';.-- 


. ' 


"':" -.. 


trzeba było więc szybko kompletować nowy zespół. Powstałe 
braki uzupełniano gościnnymi występami, przeważnie znanych 
lub wybitnych sił, jak Helena Larys-Pawińska czy Laura Dunin- 
-Osmól ska w dramacie oraz znakomity tragik sceny narodowej 
Józef Kotarbiński, który wystąpił w roli Derwida w tragedii 
Lilla Weneda. J. Słowackiego. Pobyt warszawskiego gościa wnosił 
do teatru jakąś 1,lroczystą dostojność i powagę. Gdy słuchano gło- 
su i dykcji w pięknie i szlachetnie mówionych wierszach Słowac- 
kiego, można było uwierzyć, że ten aktor był jednym z wielu 
z ówczesnego grona uczestników niestety minionego złotego okre- 
su dawnego teatru "Rozmaitości" w Warszawie czy też dawnego 


117
>>>
świetnego teatru krakowskiego. Wysoki, postawny, potężnej 
struktury starzec, o pięknie postawionym głosie, z wyrazistym 
okiem pomimo podeszłego wieku. Aktor wybitnie inteligentny, 
wykształcony i kulturalny. Tworzył Kotarbiński wspaniałą po- 
stać Derwida, któremu się wierzyło, że powinien być takim 
właśnie. 
Dział muzyczny reprezentowany był przez operetkę, w której 
największym powodzeniem cieszyła się sławna diva operetkowa 
Wiktoria Kawecka, wielce kasowa primadonna operetki war- 
szawskiej "Nowości". Wielka sława i rozgłos również poza grani- 
cami kraju, piękny jeszcze głos, słynne gwizdanie ił la słowik, wy- 
soka klasa, gromadziły liczne rzesze zwolenników wesołej i pod- 
kasanej nieco muzy. Teatr był za każdym razem przepełniony. 
Bez wątpienia przyczyniły się do tego fantastyczne ploteczki 
i opowieści na temat słynnej biżuterii primadonny. Prócz wystę- 
pów Kaweckiej odbywały się również występy drugiej reklamo- 
wanej znakomitości, lecz o znacznie mniejszym kalibrze - Olgi 
Orleńskiej. 
Głównym aranżerem wokalno-operetkowych popisów był 
aktor, śpiewak i reżyser Witold Zdzitowiecki, koronny doradca, 
a równocześnie współtwórca linii repertuarowej, składającej się 
z utworów i przedstawień może za często zbyt frywolnych, a na- 
wet zatrącających nie zdrowym erotyzmem. Prócz tych niefortun- 
nych wyjątków, dyrektor Benda starał się w możliwie najlepszym 
wykonaniu wprowadzić na scenę wartościowy dramat (np. Iry- 
dion Z. Krasińskiego, Lilla Weneda J. Słowackiego) oraz komedie 
(Fircyk w zalotach F. Zabłockiego, Ptak J. Szaniawskiego). 
Nieraz przed premierą kierownictwo stosowało oryginalną 
reklamę, starając się w ten sposób obudzić u obywateli miasta 
większe zainteresowanie teatrem. Tak na przykład miało to miej- 
sce, kiedy wystawiono komedię Ptak Jerzego Szaniawskiego na 
jubileuszową uroczystość 35-lecia pracy scenicznej aktora i re- 
żysera Lucjana Wiśniewskiego. Dostojny jubilat wystąpił w czo- 
łowej roli burmistrza, a dyr. Benda grał studenta, jednocześnie 
reżyserując tę świetną satyrę. Sztuka J. Szaniawskiego wzbudziła 
rzeczywiście duże zainteresowanie i zaciekawiła nie tylko z racji 


118
>>>
samego utworu czy też jubileuszu cenionego i lubianego aktora. 
lecz w pewnej mierze również dzięki dowcipnej reklamie i roz- 
siewanym plotkom na temat rzekomo skarykaturyzowanych 
i ośmieszonych toruńskich radców miejskich na czele z prezyden- 
tem miasta, sportretowanych jakoby na scenie przez aktorów. 
Reklama polegała na tym, że na rynku miasta w dniu premiery 
rozplakatowano czerwone afisze z tekstem ze sztuki, obwieszcza- 
jącym o "locie jakiegoś dziwnego ptaka". 
Zanim przejdziemy do dalszej działalności teatru, należy 
wspomnieć o założeniu przy teatrze studia teatralnego, szkoły 
aktorskiej, której kurs obliczony był na dwa lub trzy lata. Otwar- 
cie szkoły nastąpiło 16 X 1924 r., a na kurs zgłosiło się około 
10 osób. Wykładowcami i nauczycielami byli miejscowi reżyserzy 
i poloniści gimnazjalni. Studium to miało przede wszystkim za 
zadanie dostarczyć teatrowi pewnej liczby osób, które pełniłyby 
w zespole funkcje pomocnicze, wykonywałyby drobne epizody, 
śpiewały w chórze i tańczyły w operetkach. W ten sposób przyszli 
adepci mieli praktycznie od podstaw zaznajomić się z trudną pra- 
cą zawodową aktora. Na drugim planie postawiono wykłady teo- 
retyczne, zresztą w mikroskopijnej dawce. 
Pierwszy sezon 1924-1925 pod dyrekcją Karola Bendy nosił 
cechy przypadkowego i niezdecydowanego repertuaru. W 40 pre- 
mierach wystawionych VI tym czasie było 30 sztuk dramatycz- 
nych oraz komediowych, a 10 operetek. 
Gdy w następnym sezonie (1925-1926) Zarząd Miasta powie- 
rzył nadal prowadzenie teatru Bendzie, ambitny i przedsiębiorczy 
młody kierownik śmiało podejmuje decyzję reorganizacji struk- 
tury i działalności teatru. Według swej nowej koncepcji inicjuje 
połączenie trzech scen miast Torunia, Bydgoszczy i Grudziądza 
w jedną całość organizacyjną pod nazwą Zjednoczone Teatry Po- 
morskie. W Toruniu mieś'ciłby się główny sztab koncernu teatral- 
nego oraz byłaby tu stała baza teatru muzycznego, operetki i na- 
wet opery. Bydgoszcz posiadałaby dramat i komedię wielkiego 
repertuaru, a Grudziądz specjalizowałby się w sztukach kameral- 
nych o małej obsadzie. W ten sposób każde z miast drogą okólną, 
zamienną, korzystałoby z spektakli, prezentowanych kolejno przez 


119
>>>
trzy samo.dzielne zespoły. Każde miasto. o.glądało.by przeciętnie pa 
5 premier w ciągu 3 tygodni. 
Kierawnictwo. artystyczne opery dyrekto.r Benda po.wierzył 
Jerzemu Bo.jano.wskiemu, do.tychczaso.wemu dyrygento.wi o.pery 
po.znańskiej, a głównym reżyserem o.pery został Ko.nstanty Kru- 
gło.wski, baryto.n i reżyser o.pero.wy. Jerzy Bo.jano.wski należał do. 
grona mło.dych, lecz już cieszących się świetną opinią muzyków; 
utalento.wany dyrygent o.pero.wy i symfoniczny, pełen entuzjazmu J 
i mło.dzieńczej energii zabrał się do two.rzenia, na razie w ramach 
niewielkiego. zespo.łu śpiewaków, orkiestry, chóru i baletu pierw- 
szej o.pery po.morskiej w Toruniu. Z wyko.nawców zaangażo.wa- 
ni w pierwszym rzucie zo.stali: sopran - Aleksandra Lubicz, bo- 
haterski teno.r - Michał Ho.łyński, teno.r liryczny - Tadeusz La- 
sko.wski, baryto.n - Ko.nstanty Krugłowski, bas - Jan Po.piel 
i baryto.n Bo.lesław Bolko.. Rzecz o.czywista, że nie o.beszło się bez 
go.ścinnych występów sławnych i mniej wybitnych śpiewaków 
i śpiewaczek. Z ważniejszych wyko.nawców-gości wystąpili na 
scenie to.ruńskiej: Ignacy Dygas, Stanisław Gruszczyński, Jan Kie_ 
pura, Matylda Palińska, Halina Skwarecka, Irena Cywińska, Berta 
Gravfo.rd, Maria Gado.mska i in. Repertuar o.perowy musiał być 
przysto.sowany do. warunków i sił miejsco.wych. Mimo. to jednak 
w tym sezo.nie udało. się z po.wodzeniem wystawić aż 10 o.per: 
Halkę, Straszny dwór, Carmen, Rigo.letto., Fausta, Aidę, To.SCę, 
Madame Butterfly, Pajace, Cyrulika sewilskiego.. Inauguracyjną 
premierą opery w To.runiu (5 IX 1925) była oczywiście Halkd 
Mo.niuszki, która od pierwszego przedstawienia zdo.była so.bie 
wielkie uznanie, cieszyła się wielkim po.wcdzeniem i grano ją 
16 razy. 
Trzeba bezstronnie przyznać, że ryzyko.wna i śmiała decyzja 
mło.dego. dyrektora stworzenia placówki opero.wej, cho.ćby w naj- 
skro.mniejszych ramach, w mieście liczącym 60000 mieszkańców, 
niezbyt zamo.żnym, na razie udała się. Nie każde miasto. w Po.lsce 
mo.gło się na nią zdo.być. Toruń, zawdzięczając zabiego.m KarDla 
Bendy, zdo.był się jednak, ku zazdrości innych miast, na tak pre- 
stiŻo.Wą i pro.pagującą kulturę muzyczną instytucję, jaką była 
o.pera na Po.mo.rzu. Czyn ten należy z całym uznaniem zapisać na 


120
>>>
dobro i pochwałę dyrektora. Niestety, jak to zwykle bywa, sam 
entuzjazm dla słusznej sprawy bez realnych podstaw material- 
nych i pomocy innych, na długą metę nie mógł wystarczyć. Od 
początku kalkulacja finansowa była wadliwa, bo przecież nie. 
można było liczyć na tak dużą frekwencję publiczności, aby, dys- 
ponując pięcioma premierami w ciągu trzech tygodni, na każdej 
z nich była kompletnie zapełniona sala. 
Również utrzymanie kosztownej opery i operetki bez. więk-- 
szych dotacji rządowych i miejskich musiało być deficytowe,. 
a przyrzeczone .solennie subwencje ministerstwa z Warszawy 
skreślono w ostatniej chwili z budżetu i nie doszły do wyczekują- 
cych rąk dyrekcji. Teatr zbankrutował i mimo nadludzkich wy- 
siłków dyrekcji i osobistych dopłat z prywatnych funduszów ro- 
dzinnych, dyr. Benda zmuszony był zrezygnować z prowadzenia 
teatru jeszcze przed końcem kadencji. 
Zanim to nastąpiło, w lecie 1926 r. teatr przeżył swój wielki 


r-'" . 
I.
 J TEATR 


MIEJSKI =7. 


... -.-.....4: .......01.... .""D" 


.. - _ lI...... '...... _ I... ł--, 
 
NJan Wy.t_py gO.CI"". lrIMiIn 

Włktorji Kaweckieł
 


MAnfWRY Jf
lfnnf 


...... . -- 


--- 


- -- 
E:::.:- 
;.:o--- I ;::-.

... _ 
-- 
a::::::::-- ' 1 1::':'-- .:.t'_...t:"" -
- 
=--=---=., =:-=.. === E--7=- 
-----. -=- __ ... -.-. .......ł-ł:==:-.. .............. 
.. ..-..-...,.-..... .- ----- 
 
. ....-............---....-.......----ł-ł. - 
1&::"..- i 
..- -.
-.'łF.......,...Ił!- 
:::::::::= .,a:::::.....a: :I." C' :::
... 
1:I
;.:r,.._ 1e:.£
.:..."I !.. 
7..:... :: 
-"-- -......-..- --... 
..
::-.:;::-...::r ł--'P .-.... W1 'O:- ......... ........... 
. -. - ..-,...... 
 -......-..-- 
....---==:-'.::;:
 -............------- 

..... ...--
 . ..-.. -
--_..__.,....,..._- 


.............. 
.

..::,... .,-::-ł- 
 ._- 


Afisz teatralny reklamujący go- 
ścinne występy Kaweckiej w To- 
runiu 


_. ...,... "1 


121
>>>
dzień, bowiem na dziedzińcu ratuszowym pewnego lipcowego wie- 
czoru rozegrała się przed rzeszami widzów genialna tragedia 
o królewiczu Hamlecie. Przy dźwiękach fanfar i sennym głosem 
wybijanych godzin na zegarze wieżycy, w świetle reflektorów 
i autentycznego blasku księżyca i gwiazd, na tle surowych murów 
starego ratusza, ukazano nieśmiertelną wizję dzieła Wiliama 
Szekspira. Inscenizatorem i reżyserem, a zarazem wykonawcą 
wspaniałej roli Hamleta był Karol Benda. Barwne widowisko re- 
nesansowe stało się wydarzeniem wprost wyjątkowym w dziejach 
sceny toruńskiej, oczarowało zapełnioną po brzegi widownię sta- 
rego dziedzińca ratuszowego. 
Obfitość oglądanych w sezonie 1925-1926 premier dziś osza- 
łamia nas; liczba 61, z czego 10 oper, 22 operetki, 17 komedii 
i fars oraz 12 dramatów jest tu dostatecznie wymowna. To 
wszystko w czasie 12 miesięcy. Sprawozdawcy teatralni ledwo 
mogli nadążyć z recenzjami z oglądanych co kilka dni spektakli 
o szerokim wachlarzu rodzajów i gatunków utworów teatralnych. 
Dodajmy, że wówczas Toruń posiadał trzy czasopisma codzienne, na 
łamach których ukazywały się stale notatki z teatru. Pracowitość 
recenzentów została jednak prześcignięta przez wytrzymałość, 
kondycję i zapał twórczy całego zespołu wykonawców scenicz- 
nych, na czele z młodymi solistami operowymi. Z wielkim sza- 
cunkiem i uznaniem należy więc podziwiać pracowitość i wy- 
trwałość tych zapaleńców, którzy w tak krótkim czasie potrafili 
przygotować i opanować tyle nowych dla nich partii. 
Z operą konkurowała operetka, dając liczbę prezentacji wprost 
rekordową. Na szarym końcu znalazł się pod tym względem dra- 
mat, szczególnie z repertuarem wielkim. Poza udanym Hamle- 
tem, kilka pozycji, jak Balladynę i Marię Stuart J. Słowackiego r 
czy Zbójców Schillera - oceniono bardzo nieprzychylnie i grano I 
bez powodzenia. Na usprawiedliwienie pewnych niedociągnięć 
w spektaklach tego rodzaju można by wziąć pod uwagę szalone 
tempo następujących po sobie premier i występów większości ze- 
społu, boć prawie co tydzień, bez wolnego dnia i odpoczynku. 
W takiej konfiguracji dramat czy komedia, nawet dając solidne 
spektakle, nie były w stanie konkul"Ować pod względem frekwen- 


122 


l 


........
>>>
cji z operetką czy operą. Również należy wziąć pod uwagę roz- 
bałamucenie publiczności różnymi nader częstymi atrakcyjnymi 
występami, podniecanymi nie zawsze wybredną reklamą i oczeki- 
waniem na wciąż nowe ukazywanie nowości w zQyt nieraz eks- 
centrycznej formie. 
Nieunikniona katastrofa finansowa teatru nastąpiła jeszcze 
przed końcem sezonu. Sytuacja, w jakiej znalazł się teatr i jego 
kierownictwo, nie dała dyrekcji możliwości zaspokojenia należ- 
nych i zaległych pretensji finansowych pracowników teatru. Dy- 
rektor Benda początkowo starał się polubownie załatwić sprawę 
niewypłacalności, a gdy nie mógł tego osiągnąć w stosunku do 
części zespołu artystycznego, złożył dymisję Komitetowi Teatral- 
nemu przy Zarządzie Miasta. 
Zjednoczone Teatry Pomorskie zakończyły swój krótki, bo za- 
ledwie jednosezonowy żywot. Dyrektor Benda opuścił Toruń, 
wyjeżdżając do Warszawy. Ż tą chwilą szkoła przy teatrze rów- 
nież zakończyła swoją egzystencję po dwóch sezonach bytowania. 


r::-. 
-. . 


TEATR ".' MIEJSKI 
...,......"""u 
.... ...-.. "'-'- ...... - 


-.;z
 'I.... 
 


. - 


W piątek, 1

 wrzejni. b. r. 
Przedstawienie inauguracyjne 


-- 


I 


_............ ł.-. ____ ....-, ....... 


- 
'!. 


- 
.,- 
\ 


-. 


. .. -:::..1.- 


.
...
-=-.:o
..
..__ 


.... 



 


Afisz teatralny o rozpoczęciu se- 
zonu teatralnego 1924/1925 



 ., 



... ..... 


-- 


123
>>>
w ciągu następnych kilku lat Karol Benda nie zrywa za dzierż- 
gniętych węzłów przyjacielskich z teatrem w Toruniu. Jest często 
i chętnie zapraszanym gościem, występuje osobiście lub reżyse- 
ruje szereg interesujących utworów. Z repertuaru wielkiego 
realizuje Kordiana i Horsztyńskiego. J. Słowackiego, kilka współ- 
czesnych komedii oraz sztukę historyczną Orlę Edmunda Rostan- 
da, w której kreuje tytułową rolę. 
W międzyczasie, korzystając z funduszów własnych i szkatuły 
ojca, odwiedza wraz z Witoldem Zdzitowieckim Paryż. W stolicy 
Francji spotyka gromadkę znajomych aktorów i aktorek i zaczyna 
działać, ożywiając miejscowy zespół amatorski Towarzystwa Mi- 
łośników Sceny Polskiej. W ciągu kilkumiesięcznego pobytu orga- 
nizuje przedstawienia, między innymi wystawiając Snieg S. Przy- 
byszewskiego. WIeści i notatki prasowe na ten temat przedostają 
się do Torunia i odgrywają pewną rolę w czasie starania się o po- 
nowne objęcie dyrekcji teatru w Toruniu. Rzecz zresztą zupełnie 
zrozumiała, iż ojcowie miasta skwapliwie i z zadowoleniem przyj- 
mują ofertę "posażnego" konkurenta do ręki nadobnej, choć ub 0- I . 
giej, toruńskiej Melpomeny. I tak po czterech latach teatr toruń- 
ski znowu wraca pod berło Karola Bendy. 
Nowy gospodarz teatru, mając za dewizę - "Scena polska - 
dla sztuki polskiej!", układa repertuar pod tym kątem i planuje 
wystawienie szeregu sztuk przede wszystkim klasycznych, z wiel- 
kiego repertuaru. Sezon zaczyna 12 IX 1930 r. Hamletem w cał- 
kowicie nowej obsadzie. Tym razem warunki dzierżawne są mniej 
korzystne finansowo, a więc pozwalają jedynie na prowadzenie 
teatru w znacznie skromniejszych ramach, bez możliwości wy- 
stawienia oper, z utrzymaniem jednak w repertuarze operetek 
mniej kosztownych, bez przepychu kostiumowego i dekoracyjne- 
go. Pod wpływem pobytu w Paryżu, reżyser Zdzitowiecki wpro- 
wadza na scenę toruńską rodzaj skromniutkiej rewii, składającej 
się z różnych scenek, piosenek inscenizowanych z towarzY:5zeniem 
niezbyt okazałego baleciku w wykonaniu boyów i girls, wzorowa- 
nych na varietes paryskich. Widoczny wpływ zagraniczny zauwa- 
żyć można było w pewnych chwytach inscenizacyjnych i pomy- 


124
>>>
L 
 

 
: 
, 
...r. -r _J 
- 
.... 
, \.: 


"",.. 


t 


\. 
,,, 


y 


,'.' .. 


'"'" 


r 
.
. '., 
. ,"." 
-. . 


o'" '. 


, 



L 


..;.. 
;
 


... 


, 
I. : . 


,. 
.. 


.-tL' 


--
.:..
. 


: 


. .... 


I . 


Zespół artystyczny Teatru Miejskiego w Toruniu pod dyr. K. Bendy 
w sezonie 1927/28 


słach reżyserskich, jak na przykład, w wystawionej rewii w 24 od- 
słonach, pod szumnym tytułem Wielka Parada, która wypadła ra- 
czej skromnie, gdyż teatr nie rozporządzał odpowiednimi siłami 
ani aktorskimi, ani technicznymi. 
W tym roku przypadały dwie rocznice, które teatr chwaleb- 
nie uczcił w godny sposób. Na uroczystość 100-lecia powstania 
listopadowego wznowiono Kordiana J. Słowackiego, w reżyserii 
i z udziałem w roli tytułowej Bendy, oraz na obchód rocznicy 
lO-lecia Teatru Polskiego w Toruniu wystawiono sztukę Tamten 
G. Zapolskiej, cieszącą się znacznym powodzeniem. Zapowiedzia- 
ny plan repertuarowy w sezonie został na ogół wykonany. Scena 
toruńska pokazała kilka wartościowych realizacji z wielkiego re- 
pertuaru, wykonanych w interesującej oprawie, starannie przy- 
gotowanych reżysersko i aktorsko. Osobistym sukcesem mógł się 
poszczycić Benda w roli Don Juana w tragedii J. Zorilli, w auto- 
ryzowanym przykładzie S. Miłaszewskiego, następnie w Romeo 


125
>>>
i Julii W. Szekspira, grając rolę Romea. Mimo nieudanej roli 
Julii w wykonaniu młodej, poc:oi:ątkującej aktorki, oba utwory 
grane były przy pełnej widowni 12 razy, co w owych czasach na- 
leżało do sukcesu. W dziale komediowym duże powodzenie zdo- 
była sobie miła komedyjka B. Conersa Roxy, grana aż 25 razy 
w tym sezonie. 
Zbliżał się koniec sezonu 1930-1931. Coraz częściej w całym 
kraju we wszystkich wojewódzkich urzędach i przedsiębiorstwach 
miejskich poczęto przymusowo stosować kompresję budżetów. 
Kryzys ekonomiczny w całym państwie dosięgał szczytu. Odbiło 
się to w katastrofalny sposób na teatrze. Do Torunia dochodziły 
smutne wiadomości o zamykaniu i likwidacji placówek opero- 
wych w Polsce. Chęć likwidacji i tak przecież niewielu scen ope- 
rowych w kraju rzuca cień na tych, od których zależało życie 
oper, placówek kultury narodowej, które bez pomocy rządu i sub- 
wencji nie mogą istnieć. Chcąc ratować swoją kieszeń, miasto, a za 
nim prywatni przedsiębiorcy teatralni zaatakowali obowiązujące 
warunki pracy i wynagrodzenia aktorów i reżyserów. Zaczęło się 
od Teatru Wielkiego w Poznaniu, rozszerzając i na inne ośrodki 
teatralne. Związek Dyrektorów Teatrów postanawia solidarnie 
zamknąć wszystkie teatry aż do odwołania. Zrzeszeni w Związku 
Zawodowym Artystów Scen Polskich aktorzy, poparci przez ze- 
społy techniczne, proklamują generalny strajk. Od l września 
teatry są zamknięte. W tym czasie aktorzy teatru toruńskiego 
organizują przedstawienia własne na marginesie, jak zresztą 
i w innych teatrach. W ten sposób zatarg nie naruszył dobrych sto- 
sunków z dyrektorem Bendą, a pozwolił zespołowi przetrwać 
okres kryzysu. Solidarna postawa aktorów w końcu zwyciężyła 
i Związek Dyrektorów Teatrów zmuszony był skapitulować. Tea- 
try wracają do swej przymusowo przerwanej działalności. Teraz 
znowu zaczynają się pertraktacje dyrektora Bendy z Zarządem 
Miasta na temat dzierżawy teatru w przyszłym sezonie. W końcu, 
mimo znacznie pogorszonych warunków finansowych i ogranicze- 
nia subwencji do minimum, dyr. Benda podejmuje decyzję pro- 
wadzenia dalej teatru w Toruniu. Nauczony smutnym doświadcze_ 
niem, nie dowierzając różnym obietnicom władz, stara sią ostroż- 


. t 


128 


--
>>>
, 


nie, w miarę sił zespołu, wystawiać przeważnie wypróbowane na 
innych scenach sztuki, licząc na wpływy kasowe. W dalszym ciągu 
utrzymuje politykę zniżonych cen biletów, licząc, że organizujące 
się w Toruniu Koło Przyjaciół Teatru przyjdzie z pomocą finanso- 
wą teatrowi, co rzeczywiście w krótkim czasie nastąpiło. 
Na inaugurację sezonu przygotował Benda Wieczór trzech 
króli W. Szekspira. W zespole znalazło się dwóch znanych i cenio- 
nych reżyserów Ryszard Wasilewski i Józef Cornobis, którzy oka- 
zali się wielce pomocni w realizacji 44 premier dramatycznych 
i komediowych. Z bardlliej udanych i wartościowych pozycji reper- 
tuarowych zanotowano: T. Rittnera Głupi Jakub; S. Fredry Doży- 
wocie, wystawione w reżyserii K. Bendy na uroczystość jubileu- 
szową 30-lecia pracy aktora i reżysera Józefa Cornobisa, który 
wykonał czołową rolę Łatki; K. H. Rostworowskiego U mety, 
B. G. Shawa Pigmalion, Klabunda Kredowe kolo oraz polską pra- 
premierę kroniki historycznej Zdzisława Arentowicza Plowce. 
Treścią dramatu Plowce jest walka Zakonu krzyżackiego z Polską 
za czasów króla Łokietka. Utwór zawierał w sobie aktualne war- 
tości propagandowe w czasie, gdy na zachodzie Europy zaczęły się 
pojawiać has
a krzyżackie i dążenia odwetowe, które z czasem 
miały zamienić czarne. krzyże w swastykę hitlerowską. Trzeba 
przyznać, że publiczność pomorska oprócz zainteresowania tea- 
trem, odznaczała się poczuciem patriotyzmu i umiała solidarnie 
manifestować przywiązanie do .swojej ojczyzny i jej historii. Po- 
ważna sztuka, pisana niełatwym wierszem, została przyjęta go- 
rąco. W sezonie tym również odbywały się gościnne występy, lecz 
tym razem byli to reżyserzy dramatów - Janusz Nowacki z Po- 
znania i Edward Zytecki z Łodzi. 
W ciągu całego letniego ,sezonu odbywały się częste wizyty 
teatru muzycznego nowo zorganizowa.nego przez spółkę Karol 
Benda - Witold Zdzitowiecki pod firmą "Operetka Zdrojowa 
w Ciechocinku". Był to zespół operetkowy w większości znany 
z czasów muzycznego teatru w Toruniu. Niestety nie znane są 
szczegóły organizacji i "podszewki" finansowej owej spółki tea- 
tralnej z Ciechocinka. Natomiast wiadomo, że w materiałach sta- 
tystycznych dyrekcji teatru miejskiego w Toruniu z tego okresu 


127 


-- 


J
>>>
podane są wszystkie premiery i występy Operetki Zdrojowej jako 
przedstawienia teatru toruńskiego. Głównym kierownikiem i re- 
żyserem tej imprezy był Witold Zdzitowiecki, kapelmistrzem 
W. Sirota, baletmistrzem Helena Gr03sówna (torunianka), a głów- 
ną atrakcją primadonna operetki warszawskiej Elna Gistedt, 
przybyła niedawno z Szwecji. Występy odbywały się na zmianę 
z przedstawieniami dramatu. Wśród 9 pozycji muzycznych Ope- 
retki Zdrojowej niespodzianie znalazła się nawet opera, miano- 
wicie Rigoletto G . Verdiego. 
Sezon teatralny 1931-1932 dobiegał do mety, zobowiązania 
.dzierżawne dyrektora Bendy również zbliżały się do końca. Pro- 
ponowane przez władze miejskie nowe warunki finansowe znowu 
się pogorszyły. Jakie będą losy teatru? Takie pytanie zadawano 
nie tylko w środowisku ludzi teatru, lecz i wśród licznych przy- 
jaciół i stałych, zaprzysiężonych bywalców teatru, których rok- 
rocznie przybywało. Dwunastoletnia działalność sceny polskiej 
w Toruniu i na Pomorzu zapuściła głęboko swe korzenie w spo- 
łeczeństwie. Widowiska teatralne stały się konieczną potrzebą 
kulturalną. Stąd też za każdym razem, gdy następowały zmiany 
w kierownictwie i zespole artystycznym, powstawało wśród oby- 
wateli miasta zaniepokojenie i troska o przyszły los placówki, 
która zdobyła sobie zaufanie i wdzięczność. Wkrótce też nadeszła 
odpowiedź. Czytający codzienną miejscową prasę zauważyli na- 
stępujące wyjaśnienie: "Dowiadujemy się, iż dyrektor Karol Ben- 
da uznał za niemożliwe zawarcie umowy o wydzierżawienie teatru 
miejskiego na sezon 1932-33 na warunkach ustalonych przez 
korporacje miejskie i zrezygnował z dalszego prowadzenia teatru. 
Dyrektor Benda z dniem 1 października opuszcza Toruń, a 30 
września odbędzie się jego pożegnalny występ w komedii Omal 
nie noc poślubna. Toruń, zpając dyr. Bendę bardzo dobrze z jego 
kilkuletniej działalności, [....] żegnać go będzie ze szczerym żalem. 
Teatr zamierza podobno objąć Zrzeszenie Artystów." 
Nasza cpowieść o przeszłości Teatru Polskiego w Toruniu 
z okresu działalności dyrektora Karola Bendy dobiega końca, lecz 
nie byłaby całkowicie pełnym obrazem, gdyby nie wspomnieć 
o wzruszającym pożegnaniu na przedstawieniu w dniu 30 września 


128 


.........
>>>
1932 r. w komedii W. Ellisa Omal nie noc poślubna, o owacjach 
zgotowanych przez licznie przybyłą publiczność, o wyrazach sym- 
patii dla aktora i kierownika artystycznego sceny toruńskiej, 
a także twórcy pierwszej na Pomorzu i Toruniu opery narodowej. 
To wszystko znalazło swój głęboki i szczery wyraz w przemówie- 
niach, wygłoszonych na scenie, oraz kwiatach ofiarowanych art y- 
IŚcie opuszczającemu Toruń, tym razem już bezpowrotnie. 


o - Rocznik Toruński 


........ 


.. 


....
>>>
Toruń w latach I wojny światowej 
1914-1918 


Mieczyslaw Wojciechowski 


Ostatnie lata pokoju 


r 


Ostatnie lata przed wojną 1914-1918 charakteryzowały się 
rozwojem gospodarczym miasta oraz wzrostem jego znaczenia 
w południowej części prowincji Prusy Zachodnie. Równocześnie 
był to okres znacznych sukcesów ruchu polskiego, co nadawało 
Toruniowi rangę centrum życia polskiego w tej części zaboru 
pruskiego. 
W okresie rządów pruskich Toruń był przede wszystkim twier- 
dzą wojskową, odgrywającą doniosłą rolę w planach strategicz- 
nych niemieckiego sztabu generalnego. Miała ona spełnić funkcję 
bastionu wypadowego przeciw Rosji w chwili wybuchu konfliktu 
zbrojnego między obu państwami. Od 1877 r. przystąpiono do sy- 
stematycznej rozbudowy twierdzy toruńskiej, co pociągnęło za 
sobą wzrost liczebny toruńskiego garnizonu. Proces ten ilustrują 
dane za lata 1910 i 1914. W tym okresie wzrosła liczba samodziel- 
nych jednostek wojskowych w Toruniu z 4 (trzy pułki piechoty 
i pułk artylerii) do 6 (cztery pułki piechoty, dwa pułki artylerii, 
sztaby, wojska techniczne). W 1911 r. oddano do eksploatacji 
lotnisko wojskowe w Toruniu. Łącznie w latach 1910-1914 liczba 
żołnierzy garnizonu toruńskiego wzrosła z 5687 do około 50 000 
w momencie wybuchu wojny. 
Liczny garnizon wojskowy w Toruniu nadawał miastu specy- 
ficzne oblicze. W 1910 r. około 12'0/ 0 mieszkańców pośrednio lub 
bezpośrednio pozostawało w związku ze służbą wojskową. Dodać 
jeszcze należy, że był to element napływowy, niemiecki, który 
sztucznie obniżał odsetek ludności polskiej Torunia w tym okre- 
sie. 


131
>>>
. 
Rozbudowa twierdzy toruńskiej, uzyskanie korzystnych połą- 
czeń kolejowych w latach 1862-1883, budowa stałego mostu ko- 
lejowego przez Wisłę (1872 r.) zadecydowały o szybkim rozwoju 
gospodarczym miasta w ostatnich latach przed wybuchem wojny. 
W 1910 r. istniało w Toruniu wiele dobrze prosperujących zakła- 
dów przemysłowych. Urzędowe sprawozdanie za ten rok wymie- 
nia m. in.: 2 fabryki maszyn (Born und Schiitze, Drewitz), 2 fa- 
bryki obuwia, 7 tartaków, 2 młyny wodne, młyn parowy, 2 bro- 
wary, 7 drukarń, fabrykę pierników, mydła, świec, cygar, gorzel- 
nię i inne. W tymże roku zarejestrowano na terenie miasta 546 
warsztatów rzemieślniczych z 748 czeladnikami i 577 uczniami. 
Ponadto w Toruniu znajdowały się siedziby wielkich firm prze- 
wozowych, zbożowych i drzewnych. 
Wraz z rozwojem gospodarczym miasta następowała rozbudo- 
wa jego urządzeń komunalnych. Już w 1859 r. miasto uzyskało 
oświetlenie gazowe, a w 1898 r. elektryczne. W dniu 1 lutego 
1899 r. pojawił się na ulicach Torunia pierwszy tramwaj o na- 
pędzie elektrycznym. 
W przededniu wojny zaborca zakończył budowę szeregu wiel- 
kich gmachów koszarowych i szkolnych w rejonie obecnej ulicy 
Sienkiewicza, oraz siedziby Szkoły Przemysłowej przy Fosie Sta- 
romiejskiej (obecnie Collegium Maius UMK). 
Rozbudowa miasta i twierdzy toruńskiej oraz wyraźne oży- 
wienie życia gospodarczego w ostatnich latach przed wybuchem 
wojny sprawiły, że Toruń stał się w tym okresie największym 
pod względem liczby mieszkańców, miastem regencji kwidzyń- 
skiej oraz trzecim co do wielkości (po Gdańsku i Elblągu) ośrod- 
kiem miejskim prowincji Prusy Zachodnie. Według danych po- 
wszechnego spisu ludności Rzeszy z 1910 r. Toruń liczył 40525 
mieszkańców. W tej liczbie poważny odsetek stanowiła ludność 
polska. Oficjalna niemiecka statystyka spisowa za 1910 r. do- 
nosiła, że w Toruniu zamieszkuje 15722 Polaków, co stanowiło 
38,8 0 /D ogółu ludności. Cyfra ta budzi jednak poważne wątpliwości 
i stanowi wyraźną próbę zamazania faktycznego obrazu sto,un- 
ków ludnościowych miasta. Nieprawidłowości zaistniałe w czasie 
spisu oraz fałszywe określenie przez organa spisowe przynależno- 


132
>>>
ści narodowej części mieszkańców miasta (kategoria "dwujęzycz- 
nych") pozwalają wątpić w zgodność danych spisowych ze sta- 
nem faktycznym. Nieprawidłowości te występują szczególnie ja- 
skrawo w porównaniu ze spisem dzieci szkolnych z roku następ- 
nego. Korelacja obu spisów dokonana przez znanego polskiego 
uczonego E. Romera, wykazuje, że odsetek ludności polskiej w To- 
runiu w 1910 r. kształtował się w granicach 57,8 % ogółu miesz- 
kańców miasta i wynosił w liczbach absolutnych 23 620 osób. 
Dane przytoczone przez E. Romera zasługują na zaufanie i akcep- 
tację. 
. Przewaga liczebna ludności polskiej w Toruniu, czołowa rola 
miasta pod względem gospodarczym w regencji kwidzyńskiej oraz 
bliskość kontaktów z Poznaniem - ówczesnym centrum życia 
polskiego zaboru pruskiego - uwarunkowały przodującą rolę To- 
runia w rozbudzaniu i utwierdzaniu polskiej świadomości naro- 
dowej na Pomorzu. 
Już w drugiej połowie XIX w. powstały tu polskie organizacje 
polityczne, kulturalne i gospodarcze, które swoim zasięgiem pro- 
mieniowały daleko poza granice miasta. Do takich należy zali- 
czyć: Towarzystwo Rolnicze Polskie (założone w 1862 r.), Towa- 
rzystwo Moralnych Interesów (1869 r.), drukarnię braci Busz- 
czyńskich (1866 r.), "Gazetę Toruńską" (1867 r.), Towarzystwo 
Przemysłowe (1872 r.), Towarzystwo Naukowe (1875 r.), Towarzy- 
stwo Pomocy Naukowej dla Dziewcząt (1878 r.) i Kółko Śpiewa- 
ków Polskich (1882 r.). Na niwie narodowej pracowało także kilka 
stowarzyszeń katolickich, z których przykładowo można wymie- 
nić Towarzystwo Wzajemnej Pomocy Robotników i Rzemieślni- 
ków pod opieką św. Wojciecha, założone w 1895 r. 
Ważną rolę wśród organizacji polskich odegrało Towarzystwo 
Gimnastyczne "Sokół" założone w Toruniu w 1894 r., z prezesem 
Janem Brejskim. Członkowie toruńskiego gniazda sokolego, obok 
krzewienia kultury fizycznej, włączyli się czynnie do polskiej 
działalności propagandowej. Wszelkie poczynania "Sokoła" były 
bacznie obserwowane przez władze pruskie, które nie bez słusz- 
ności dopatrywały się w jego pracy elementów paramilitarnych. 
W 1906 r. władze pruskie oficjalnie uznały "Sokoła" za organizację 


133 


--
>>>
" 


polityczną. Od następnego roku do prac "Sokoła" w Toruniu włą- 
czyły się także kobiety. 
Na polu wiejskim aktywną działalność narodową rozwinęły 
przede wszystkim Towarzystwa Ludowe (zakładane w końcu 
XIX w.) oraz organizacje o charakterze gospodarczym. 
Wśród toruńskiej klasy robotniczej działało ze strony polskiej 
Zjednoczenie Zawodowe Polskie (ZZP); ze strony niemieckiej So- 
cjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD). Pierwszą filię ZZP 
w Toruniu założono w 1906 r. W tymże roku zainicjował swoją 
działalność na terenie miasta i powiatu Polski Związek Rolny, 
związany ideologicznie i częściowo organizacyjnie z ZZP. 
W 1912 r. Toruń był siedzibą biura Oddziału Robotników i Rze- 
mieślników ZZP. Brak materiałów nie pozwala na szersze omó- 
wienie wpływów ZZP w środowisku toruńskim. Podkreślić jesz- 
cze należy, że ZZP było organizacją zawodową, ideologicznie obcą 
ruchowi socjalistycznemu. 
Główny trzon toruńskiej organizacji SPD stanowili robotnicy 
niemieccy, chociaż znane są wypadki udziału polskich robotników 
w jej pracach. Pewnym wskaźnikiem wpływów SPD na gruncie 
toruńskim są niewątpliwie wyniki wyborów do Parlamentu Rze- 
szy (Reichstag) w okresie przed pierwszą wojną światową. Po raz 
pierwszy wystawiono listę wyborczą SPD w czwartym okręgu 
wyborczym regencji kwidzyńskiej (obejmującym miasta i powia- 
ty: toruński, chełmiński i wąbrzeski) w 1893 r. Padły na nią wów- 
czas 152 głosy. W następnych latach widać systematyczny wzrost 
liczby głosów socjaldemokratycznych w tym okręgu. W 1903 r. 
kandydat SPD uzyskał już 998 głosów, w 1905 r. zanotowano spa- 
dek liczby głosów do 458, przy ponownym wzroście w 1912 r. do 
1109 głosów. Można przypuszczać, że większość głosów socjalde- 
mokratycznych w 4 okręgu wyborczym padła w największym 
skupisku robotniczym na tym terenie - Toruniu. Dziełem SPD, 
a częściowo także ZZP, były strajki blacharzy i stolarzy w Toru- 
niu w 1914 r. 
Ożywiona działalność polskich organizacji w Toruniu pod ko- 
niec XIX w. i w pierwszych latach wieku następnego, budziła 
niepokój władz pruskich. Słusznie dopatrywał się zaborca pruski 


134
>>>
w Toruniu polskiego ośrodka kierowniczego na całe Prusy Za- 
chodnie. Już w 1885 r. pruski minister spraw wewnętrznych Put- 
tkamer mówił w sejmie pruskim o istnieniu w Prusach Zachod- 
nich "propagandy polskiej dyrygowanej z 
orunia". Znana jest 
także "mowa toruńska" Wilhelma II z dnia 23 października 
1894 r., w której mówca wskazał na "niebezpieczeństwo polskie" 
istniejące w Toruniu. 
Przeciw akcji polskiej w Toruniu wystąpiły władze pruskie, 
dążąc poprzez nasilenie działalności germanizacyjnej do załama- 
nia i podważenia jej osiągnięć. Główną rolę na tym polu odgry- 
wał reakcyjny, polakożerczy Związek Marchii Wschodnich 
(Ostmarken Verein). Celom germanizacyjnym miał służyć zbu- 
dowany w 1904 r. teatr miejski, pomyślany jako ośrodek promie- 
niowania niemieckiego słowa w Toruniu. Od 1908 r., na mocy tzw, 
ustawy kagańcowej, wprowadzono zakaz używania języka pol- 
skiego na zebraniach publicznych, a specjalne zarządzenie prezy- 
denta regencji w Kwidzynie uzależniało organizowanie polskich 
przedstawień teatralnych i występów zespołów chóralnych od 
zgody władz regencyjnych. Całkowicie wyrugowano język polski 
ze szkolnictwa wszystkich szczebli. Dzielnie sekundowały tej 
akcji lokalne gazety niemieckie: "Thorner Zeitung" i "Die Pres- 
se". 


Próby osłabienia życia polskiego w Toruniu drogą szykan i za- 
kazów nie odniosły zamierzonych skutków. Dowodzi tego wyraź- 
ny wzrost aktywności polskiej na wszystkich frontach w ostatnich 
latach pokoju. Ilustracją tego zjawiska mogą być wyniki do wy- 
borów parlamentarnych we wspomnianym uprzednio 4 okręgu 
wyborczym regencji kwidzyńskiej w latach 1890-1912 (tabl. 1). 
Z tabeli tej wynika, że mimo usilnej propagandy antypolskiej, 
strona polska poniosła tylko nieznaczne straty w ostatnich przed 
wybuchem wojny wyborach do Parlamentu Rzeszy. 
W przededniu wybuchu wojny Toruń był terenem aktywnej 
działalności polskiej. Owocną działalność rozwinęło w tym okre- 
sie towarzystwo Gimnastyczne "Sokół". Poważne sukcesy zano- 
towało Towarzystwo Czytelni Ludowych (TCL), które w 1911 r. 
dysponowało w Toruniu i powiecie siedmioma bibliotekami. Duże 


135 


. 


--
>>>
uznanie zdobył sobie wśród mieszkańców Torunia chór "Lutnia". 
Symbolicznym dowodem tego uznania był ufundowany przez pol- 
skie społeczeństwo miasta sztandar, wręczony w 1912 r. temu ze- 
społowi. Wymienić także należy Towarzystwo Przemysłowe, kie- 
rowane w 1914 r. przez J. Wojciechowskiego, oraz Towarzystwo 
Polskich Gospodyń Wiejskich, działające na gruncie wiejskim, 
z Czarlińską z Zakrzewka jako przewodniczącą w 1911 r. 


Tahela 1 
Wyniki wyborów parlamentarnych w 4 okręgu wyborczym regencji 
kWidzyńskiej w latach 1890-1912 
Rok Głosy polskie I Głosy niemieckie 


1890 
1903 
1907 
1912 


11783 
139fi2 
14894 
13913 


10991 
13407 
1608-1 
17274 


Proces wyraźnego okrzepnięcia i trwałej stabilizacji zaznaczył 
się w tych latach także wśród polskich organizacji o charakterze 
gospodarczym. W maju 1914 r. założono w Toruniu filię Banku 
Związku Spółek Zarobkowych, która załatwiała wszelkie sprawy 
finansowo-bankowe związane z działalnością polskich Spółek Za- 
robkowych Prus Zachodnich. Filia nawiązała również stosunki 
z niektórymi polskimi instytucjami gospodarczo-finansowymi za- 
boru rosyjskiego. Dobrze prosperował w tym okresie polski Bank 
Ludowy w Toruniu, skoro stać go było w początkach 1914 r. na 
kupno domu przy ul. Mostowej za sumę 60 000 marek, z przezna- 
czeniem na własne biura. 
Przykładem prężności organizacyjnej polskiego toruńskiego 
środowiska gospodarczego była niewątpliwie wystawa rzemieślni- 
cza, zorganizowana w Toruniu w dniach 16-31 sierpnia 1913 r. 
w salach i ogrodzie "Wiktorii". W wystawie wzięło udział 115 wy- 
stawców z zaboru pruskiego, z niektórych ośrodków Niemiec 
centralnych (Berlin, Frankfurt n. Odrą), a także z innych zaborów 
(Zakopane, Mińsk Mazowiecki). 
Wybuch wojny światowej zastał społeczeństwo polskie w To- 


f 

 


136 


*
>>>
runiu na drodze dynamicznego rozwoju i umacniania swoich 
wpływów. Był to również etap skutecznego przeciwstawiania się 
pruskiej polityce germanizacyjnej. 


Toruń w latach wojny 


ł 
\' 


Rozwój wydarzeń międzynarodowych w końcowych dniach 
lipca 1914 r. wskazywał na nieuchronność wybuchu wojny. Przy- 
czyniło się to do wzrostu nastrojów niepewności i chaosu w mieście. 
tym bardziej że twierdza toruńska, położona w bezpośrednim są- 
siedztwie granicy rosyjskiej, zdawała się być przede wszystkim 
narażona na działanie wojenne. To spowodowało popłoch wśród 
mieszkańców Torunia, co wyraziło się m. in. w nagłym wzroście 
cen artykułów żywnościowych. Pogłoski o rzekomym zbliżaniu 
się oddziałów kozackich do Torunia oraz nagły powrót 176 pułku 
piechoty z placu ćwiczeń w Grupie do twierdzy toruńskiej przy- 
czyniły się do dalszego wzrostu nastrojów niepewności w mieście. 
W dniu 1 sierpnia 1914 r. ogłoszono w Toruniu stan oblężenia, 
a na jego murach pojawiły się po raz pierwszy od wielu lat afisze 
w języku polskim dotyczące mobilizacji. Przypomniały sobie miej- 
scowe władze pruskie, że połowę mieszkańców miasta stanowią 
Polacy. 
W tych bogatych w wydarzenia dniach nie zabrakło także gło- 
su polskiego. Na łamach "Gazety Toruńskiej" ukazał się w dniu 
l sierpnia 1914 r. artykuł redakcyjny Przestroga, w którym nawo- 
łuje się ludność polską do zachowania rozwagi i spokoju, unikania 
prowokacji oraz do wzajemnej pomocy. W artykule tym czytamy 
m. in.: "Niech ustaną waśnie osobiste, a nastanie bezgrankzna 
życzliwość. Wspierajmy i kochajmy się. Zalęknionych grozą wc- 
jenną i strapionych pocieszać, osuszać łzy, rękę bratnią podawać, 
nosić wysoko honor obywatela i Polaka". Tym sposobem starała 
się redakcja "Gazety Toruńskiej" uspokoić ludność polską oraz 
ustrzec ją przed ewentualnymi represjami ze strony niemieckiej, 
która - jak wynika z innych materiałów źródłowych - była 
w pełni przygotowana do krwawego stłumienia antywojennych 
wystąpień ludności polskiej. 


137
>>>
Pierwsze zarządzenia władz wojskowych w Toruniu szły w kie- 
runku zapobieżenia ewentualnym zamieszkom wywołanym przez 
stronę polską. Roztoczono nadzór nad czołowymi działaczami pol- 
skimi, już uprzednio zewidencjonowanymi przez miejscowe wła- 
dze pruskie. W dniu 31 lipca 1914 r. komendant twierdzy w To- 
runiu w piśmie do redakcji "Gazety Toruńskiej" zarządził, "aże- 
by od dnia dzisiejszego nic nie ogłaszano o sprawach wojskowych. 
Przestępstwa będą karane i pociągną za sobą rozporządzenie przy- 
musowe". Po trzech dniach ukazało się zarządzenie dowódcy 
17 Korpusu Armijnego w Gdańsku, zakazujące ukazywania się 
wszystkich gazet polskich w Prusach Zachodnich, w tym także 
"Gazety Toruńskiej". 
Pierwsze tygodnie wojny wykazały, że ludność polska posłu- 
chała głosu swoich przywódców i zachowała całkowity spokój. 
Bez entuzjazmu ze strony ludności polskiej przebiegała w Toruniu 
powszechna mobilizacja. W dniu 25 sierpnia 1914 r. ukazał się 
pierwszy "wojenny" numer "Gazety Toruńskiej", w którym re- 
dakcja wyjaśnia, że zakaz ukazywania się gazety cofnięto "wobec 
spokojnego i rozwagę cechującego stanowiska ludności polskiej". 
Z pierwszymi tygodniami wojny należy związać fakt ukazania 
się w Toruniu "Gazety Wojennej" - jedynej bodajże w skali Rze- 
szy gazety niemieckiej w języku polskim. Był to "organ urzędowy 
niemieckiej głównej komendy wojskowej", ukazujący się tygod- 
niowo od początku września 1914 r. "Gazeta Wojenna" była prze- 
znaczona dla "żołnierzy-Polaków w wojsku pruskim", z wyraźnym 
zadaniem zjednania stronie niemieckiej sympatii Polaków w pru- 
skich mundurach. Na łamach tego tygodnika, który przestał się 
ukazywać w końcu 1914 r., referowano przede wszystkim rzekome 
"zbrodnie" francuskie i rosyjskie na frontach, aby w ten sposób 
utwierdzić Polaków w sympatii do Niemiec. 
Wybuch wojny wprowadził zasadnicze zmiany w życiu gospo- 
darczym Torunia oraz w położeniu ekonomicznym jego mieszkań- 
ców. Wojna odbiła się niekorzystnie na sytuacji przemysłu pracu- 
jącego na potrzeby cywilne. Dotyczyło to głównie przemysłu ma- 
teriałów budowlanych, w wyniku zastoju w budownictwie cywil- 
nym już od pierwszych dni wojny, oraz przemysłu spożywczego. 


133
>>>
Trudności te wiązały się w głównej mierze z narastającymi - wraz 
z przedłużaniem się wojny - trudnościami surowcowymi oraz 
powszechnym brakiem węgla, szczególnie od 1916 r. począwszy. 
Trudności gospodarcze wywołane przez wojnę szczególnie bo- 
leśnie dotknęły toruńskie rzemiosło. Wiele zakładów rzemieślni- 
czych zostało unieruchomionych na okres wojny z powodu braku 
odpowiednich sił do pracy (powołanie właścicieli warsztatów i cze- 
ladników do wojska), niedostatków surowcowych oraz braku za- 
mówień. Wyżej wymienione trudności powodowały zamykanie 
wielu zakładów pracy w Toruniu i powiecie. W, samym tylko 
1916 r. zamknięto w powiecie toruńskim łącznie 10 zakładów pro- 
dukcyjnych (fabrykę lokomobili, osełek, młyn, 2 mleczarnie, 5 ce- 
gielni). 
Brak węgla był przyczyną zakłóceń w rytmicznej pracy szeregu 
zakładów produkcyjnych w Toruniu. Jak podaje w swoich wspo- 
mnieniach O. Wach s, kierownik miejskiego urzędu węglowego 
w Toruniu, w ostatnich latach wojny zabrakło węgla dla elektrow- 
ni, gazowni, młynów, piekarń i szkół, co było przyczyną czasowego 
przerwania ich działalności. Wystąpiły także poważne niedobory 
węgla jako materiału opałowego, Charakterystyczne w tej spra- 
wie jest wezwanie zamieszczone w "Gazecie Toruńskiej" w dniu 
14 marca 1917 r., w którym zaleca się opalać tylko jeden pokój 
w mieszkaniu oraz udostępniać go także sąsiadom. Pod koniec 
października tegoż roku 6000 gospodarstw domowych w Toruniu, 
na ogólną liczbę 11 000, nie posiadało żadnego zapasu węgla na 
nadchodzącą zimę. 
Wojna pociągnęła za sobą pogorszenie warunków pracy. Już 
w dniu 5 sierpnia 1914 r. minister przemysłu i handlu wyraził 
zgodę na pracę niedzielną w przemyśle pracującym na potrzeby 
wojenne. W następnych latach kompetentne władze niemieckie 
zezwalały na pracę kobiet i młodocianych w nocy i w święta. 
Ogólne pogorszenie warunków życiowych mieszkańców Toru- 
nia, jakie nastąpiło w latach 
ojny, szczególnie boleśnie dotknęło 
rodziny, których zapomogi były bardzo niskie i wynosiły w pierw- 
szych miesiącach wojny 9 marek na żonę oraz 4-6 marek na 
ka
de dziecko. Kolejne podwyżki doprowadziły wysokość zapomóg 


139 


I 
...,j 


---
>>>
w 1918 r. do 30 marek na żonę oraz 20 marek na każde dziecko. 
W nieco lepszej sytuacji były rodziny pracowników zakładów 
i instytucji państwowych, gdzie żonie przysługiwało 25% płacy 
męża, a na każde dziecko przypadało 6% płacy. Łącznie jednak 
zapomoga nie mogła przekraczać 50% płacy męża. 
W tej sytuacji żony żołnierzy były zmuszone podjąć pracę za- 
robkową. Było to tym ważniejsze, że w latach wojny nastąpił bar- 
dzo szybki wzrost cen artykułów pierwszej potrzeby. Bardzo po- 
wolny wzrost płac nominalnych nie był w stanie rozładować nega- 
tywnych następstw szybko rosnącej drożyzny. Przykładowo można 
wymienić, że w ciągu pierwszych 16 miesięcy' wojny stawka go- 
dzinna toruńskich robotników budowlanych wzrosła zaledwie 
05 fe?igów, podczas gdy ruch cen był kilkakrotnie szybszy. 
Dane dla powiatu toruńskiego dla lat 1914 i 1918, aktualne 
w ogólnych zarysach także dla Torunia, pozwalają stwierdzić wy- 
soki wzrost cen artykułów pierwszej potrzeby. Przykładowo można 
podać ceny następujących artykułów we wspomnianych, krańco- 
wych latach wojny: 0,5 kg mięsa wołowego: 1 marka - 2,40 ma- 
rek; 50 kg ziemniaków: 2,50 - 7,00; 0,5 kg mąki pszennej: 0,20 - 
- 0,25; 0,5 kg masła: 1,30 - 3,00; 1 jajko: 0,08 - 0,27. Były to 
ceny oficjalne, przy czym handel pokątny posługiwał się cenami 
niewspółmiernie wyższymi. 
Trudności aprowizacyjne, jakie dały o sobie znać już w drugim 
roku wojny, były powodem wprowadzenia systemu kartkowego. 
W połowie marca 1915 r. objęto tym systemem chleb i mąkę, 
a w listopadzie tegoż roku - mleko. W następnym roku wprowa- 
dzono w Toruniu racjonowanie cukru, mięsa, masła i ziemniaków. 
Tygodniowe racje żywnościowe na jedną osobę przedstawiały się 
bardzo skromnie i z biegiem czasu ulegały dalszym zmniejszeniom. 
Tygodniowy przydział chleba na jedną osobę, wynoszący w 1915 r. 
2 kg, został w kwietniu 1917 r. obniżony do 1,4 kg. Tygodniowa 
norma ziemniaków na jedną osobę wynosiła w Toruniu na wiosnę 
1917 r. zaledwie 1,5 kg. W 1918 r. zabrakło w toruńskich sklepach 
okresowo nawet ziemniaków objętych systemem kartkowym. 
Znacznie podrożały także artykuły branży obuwniczo-tekstylnej. 
Pod koniec wojny obuwie było przeciętnie 4-6 razy droższe niż 


140
>>>
w 1914 r., a ceny materiałów tekstylnych w 1917 r. kształtowały 
się 5-7 razy wyżej niż w czasach pokojowych. 
W tej sytuacji chroniczne niedożywienie i głód, szczególnie 
wśród rodzin robotniczych Torunia, były zjawiskiem codziennym. 
Nie były w stanie rozładować tego problemu specjalnie utworzone 
"kuchnia wojenna" (listopad 1916) i "kuchnia ludowa" (paździer- 
nik 1917 r.), w których wydawano obiady za niską opłatą przy 
równoczesnym złożeniu odpowiednich kartek żywnościowych. 
W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje stwierdzenie 
nadburmistrza Torunia Hassego z października 1918 r., że wzrost 
przestępczości w mieście w drugim półroczu 1918 r., w tym głów- 
nie kradzieży warzyw, owoców i ziemiopłodów z pól i ogrodów, 
należy tłumaczyć głodem i nędzą panującą wśród ludności. 
Na tle ogólnego niezadowolenia z przedłużającej się wojny oraz 
stale rosnących trudności ekonomicznych mas pracujących, doszło 
do znacznych zaburzeń głodowych w powiecie toruńskim. W dniach 
11, 14 i 15 maja 1917 r. wybuchły w Chełmży "rozruchy głodowe", 
których przyczyną był wprowadzony przez miejscowe władze 
krzywdzący Polaków podział żywności. Wkrótce rozruchy chełm- 
żyńskie nabrały bardzo wyraźnego zabarwienia antyniemieckiego 
.oraz klasowego. Stumiono je przy pomocy oddziałów wojskowych 
sprowadzonych z Torunia i pobliskiej Brodnicy, Wśród uczestni- 
ków zajść dokonano licznych aresztowań. Przed sądem stanęły 
33 osoby, z których 31 skazano na łączną karę 26 lat i 4,5 miesiąca 
w
ęzienia oraz l rok twierdzy. Zachowany akt oskarżenia stwier- 
dza wyraźnie, że podstawą zaburzeń, obok trudności aprowizacyj- 
nych, był antagonizm polsko-niemiecki. 
Niekompletnie zachowane materiały archiwalne pozwalają 
ustalić, że w związku z narastającymi trudnościami ekonomiczny- 
mi, w Toruniu i powiecie pojawiły się pierwsze w okresie wojny 
próby agitacji strajkowej. Agitację taką zanotowano w styczniu 
1916 r. wśród robotników rolnych powiatu toruńskiego, a w maju 
1917 r. wśród załóg toruńskich zakładów amunicyjnych. 
Wybuch wojny światowej wywarł decydujący wpływ na dalsze 
losy organizacji polskich w Toruniu. Pobór Polaków do wojska 
pruskiego osłabił pracę wielu z nich, dotychczas aktywnie pra- 


141
>>>
cujących albo też doprowadził do chwilowego zawieszenia ich 
działalności. Taka sytuacja zaistniała np. w toruńskim gnieździe 
"Sokoła", gdzie w pierwszych dniach wojny do wojska powołano 
m. in. naczelnika, sekretarza i skarbnika. Dodatkowe trudności 
stwarzał obowiązujący w Toruniu stan oblężenia, który krępował 
swobodę działania poszczególnych organizacji, poprzez roztocze- 
nie ścisłego nadzoru wojskowo-policyjnego nad wszelkimi śmiel- 
szymi przejawami pracy organizacyjno-politycznej. W warunkach 
wzmożonego nacisku kół niemieckich oraz ograniczenia swobód 
politycznych, zawiesiły swoją działalność także miejscowe pla- 
cówki TCL, chóru "Lutnia" i szeregu innych ośrodków ruchu 
polskiego w Toruniu. Okres wyraźnego osłabienia życia polskiego 
w Toruniu objął w przybliżeniu pierwsze dwa lata wojny, przy 
czym r. 1916 posiadał w tym zakresie przełomowe znaczenie. 
Wybuch wojny nie był jednak równoznaczny z całkowitym za- 
wieszeniem pracy na niwie narodowej. Szereg organizacji pol- 
skich zwycięsko przetrwało okres dezorientacji i wzmożonego na- 
cisku antypolskiego i nieprzerwanie, chociaż w sposób ograniczony, 
prowadziło swoją działalność. Widać to dobitnie na przykładzie 
Towarzystwa Naukowego w Toruniu, które regularnie odbywało 
doroczne walne zebrania. W sprawozdaniu za rok 1914, wygłoszo- 
nym na walnym zebraniu w dniu 23 lutego 1915 r., podkreślono, 
że szeregi Towarzystwa wzrosły o 28 członków (do stanu 574 
członków). W czasie kolejnego walnego zebrania w dniu 14 marca 
1916 r. liczba członków Towarzystwa podniosła się o dalsze dwie 
osoby, a wartość całego jego majątku wynosiła 22 023,23 marek, 
wobec 21 370 marek w 1914 r. W 1915 r. Towarzystwo Naukowe 
w Toruniu zainicjowało zbiórkę pieniężną na fundusz im. ks. Ku- 
jota. W przeciągu jednego roku zebrano łącznie na ten cel 3000 
marek. 
Nie przerwało swojej pracy Towarzystwo Pomocy Naukowej 
dla Dziewcząt w Toruniu. Opublikowane na łamach "Gazety To- 
ruńskiej" sprawozdanie za okres od l kwietnia 1915 r. do l kwiet- 
nia 1916 r. świadczy o aktywnej działalności Towarzystwa, 
a szczególnie jego zarządu. W tym okresie Towarzystwo zebrało 
łącznie sumę 2226,60 marek i nadal poważne kwoty przeznaczało 


142
>>>
na stypendia. Akcją stypendialną w okresie sprawozdawczym ob- 
jęto 20 dziewcząt. 
Na polu robotniczym żywą działalność prowadziło Towarzy- 
stwo Wzajemnej Pomocy Robotników i Rzemieślników, które 
w początkach 1916 r. liczyło łącznie 274 członków. Skąpe przekazy 
źródłowe pozwalają także na stwierdzenie istnienia nieprzerwa- 
nej działalności toruńskiej organizacji ZZP. W latach 1914-1915 
odbywały się zebrania następujących oddziałów ZZP w Toruniu: 
budowlanych, metalowców, murarzy i cieśli. 
Zmienione warunki polityczne i gospodarcze wpłynęły także 
hamująco na pracę polskich organizacji o charakterze gospodar- 
czym. Widać to dobitnie na przykładzie toruńskiej filii Banku 
Związku Spółek Zarobkowych, która była zmuszona ograniczyć 
znacznie zasięg swoich manipulacji finansowo-bankowych. Nieza- 
leżnie od powyższego filia już w początkach 1915 r. mogła stwier- 
dzić, że przezwyciężyła trudności związane z wybuchem wojny, 
a w jej rozwoju zaznaczył się "dalszy, stały postęp i staje się [ona] 
tu na kresach coraz silniejszą i poważniejszą odnogą swej cen- 
trali [w Poznaniu]". 
Ważną rolę w procesie kształtowania opinii społeczeństwa pol- 
skiego Torunia odegrała w pierwszych latach wojny "Gazeta To- 
ruńska". Ną jej łamach publikowano artykuły, które walnie przy- 
czyniały się do podtrzymania ducha polskiego w okresie sukcesów 
militarnych oręża pruskiego na frontach pierwszej wojny świato- 
wej. W tym kontekście do rangi symbolu urasta fakt zamieszczenia 
w numerze 178 "Gazety Toruńskiej" z dnia 28 sierpnia 1914 r. 
artykułu Przepowiednie Wernyhory o wskrzeszeniu Polski. W ar- 
tykule przytoczono pełny tekst "przepowiedni", zapowiadających 
utworzenie niepodległego państwa polskiego. W komentarzu re- 
dakcja stwierdziła lakonicznie: "Bieg wypadków gna z szaloną 
szybkością. Oby potoczył się tak, jak to przepowiedział Wernyho- 
ra". Określ
ną wymowę polityczną posiadają także liczne artykuły 
omawiające sytuację i położenie ludności polskiej zaboru rosyj- 
skiego. W ten sposób redakcja "Gazety Toruńskiej" podkreślała 
jedność narodową Polaków wszystkich zaborów. Odważne wystą- 
pienia "Gazety" w sprawach narodowych były podstawą licznych 


143
>>>
interwencji cenzury na jej łamach. Dowodzą tego między innymi 
"białe plamy" w poszczególnych numerach (np. nr 248, 266 i 277 
z 1914 r.). 
Dużo uwagi poświęcała "Gazeta Toruńska" sprawie powiększe- 
nia liczby stałych abonentów, trafnie widząc w nowych czytelni- 
kach szermierzy sprawy polskiej. Redakcja zalecała także przeka- 
zywanie przeczytanych już egzemplarzy sąsiadom, jeżeli nie by li 
abonentami "Gazety", oraz wysyłanie ich do żołnierzy Polaków na 
front. 
Przez cały okres wojny borykała się "Gazeta Toruńska" z po- 
ważnymi trudnościami materiałowymi (szczególnie dotkliwy był 
brak papieru) oraz trudnościami stwarzanymi przez miejscowy 
urząd cenzorski. Redakcja była zmuszo.na drukować oficjalne ko- 
munikaty niemieckie o. sytuacji na frontach, obwieszczenia władz 
cywilnych i wojskowych (nieraz w języku niemieckim), urzędowe 
"zachęty" do. podpisywania kolejnych pożyczek wojennych itp. 
Władze określały także format tych ogłoszeń, wielkość czcionki 
oraz usytuowanie w obrębie poszczególnego numeru. Na podkreśle- 
nie zasługuje, że redakcja podała powyższe zarządzenia władz cen- 
zorskich do wiadomości publicznej, oczyszczając się w ten sposób 
z ewentualnego zarzutu współpracy z zaborcą. Komunikaty wo- 
jenne publikowane na łamach "Gazety" były pozbawione wszel- 
kich komentarzy redakcji, podobnie jak wykazy żołnierzy po- 
ległych i odznaczo.nych za zasługi na polu bitwy. 
Charakterystykę nastrojów ludności polskiej Pomorza pod ko- 
niec 1915 r. zawierają półroczne sprawozdania sytuacyjne, przesy- 
łane przez naczelnego prezesa prowincji Prusy Zachodnie w Gdań- 
sku v. Jagowa do pruskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych 
w Berlinie. Sprawozdania z dnia 25 maja i 18 października 1915 r. 
podkreślają, że Polacy z Prus Zachodnich wykonali swoje obo- 
wiązki wypływające z racji ogłoszonej mobilizacji oraz wojny, 
uczynili to jednak bez cienia entuzjazmu. W postaci dowodów 
autor przytacza, że Polacy uchylają się od podpisywania pożyczki 
wojennej, nie wywiesili chorągwi z okazji dnia urodzin cesarza, 
bardzo mało Polaków zgłosiło się ochotniczo do wojska pruskiego, 
oraz że młodzież polska sabotuje organizowane w prowincji szko- 


144.
>>>
lenia wojskowe. Jagow bardzo silnie podkreśla, że Polacy z Po- 
morza nie wyrzekli się myśli o utworzeniu :niepodległego państwa 
polskiego. 
Pod koniec 1915 r., a szczególnie w początkach 1916 r. zaznaczy- 
ło się w Toruniu wyraźne ożywienie ruchu polskiego, które utrzy- 
mało się aż do momentu militarnego załamania się państw central- 
nych w listopadzie 1918 r. Szczególną rolę w procesie odrodzenia 
działalności organizacji polskich w Toruniu odegrała akcja zbiórki 
pieniędzy i odzieży dla głodnych i bezdomnych w zaborze rosyj- 
skim. Narodziła się ona w związku z zajęciem znacznej części ziem 
polskich zaboru rosyjskiego przez wojska niemieckie w połowie 
1915 r. Powstała w ten sposób możliwość komunikowania się obu 
zaborów umożliwiła wszczęcie akcji pomocy dla Polaków znajdu- 
jących się pod okupacją niemiecką. Ruch pomocy dla zaboru' ro- 
syjskiego był również ważnym momentem w zbliżeniu ludności 
polskiej, oddzielonej dotychczas granicami wytyczonymi przez 
traktaty rozbiorowe. 
W połowie 1915 r. zawiązał się w Toruniu specjalny Komitet 
Niesienia Pomocy Królestwu Polskiemu, który koordynował pracę 
wszystkich organizacji polskich na polu zbierania funduszów i da- 
rów materialnych dla Polaków z przyległych ziem Królestwa 
Polskiego. Komitet ten organizował także koncerty na rzecz głod- 
nych i bezdomnych w Królestwie Polskim. W ruchu tym wzięły 
udział z terenu Torunia między innymi: Stowarzyszenie Personelu 
Żeńskiego w Handlu i Przemyśle, Towarzystwo Ziemianek. Towa- 
rzystwo Św. Wincentego ił Paulo i inne. Dary pieniężne składano 
także bezpośrednio do redakcji "Gazety Toruńskiej" i fil1i Banku 
Związku Spółek Zarobkowych w Toruniu. Specjalny "bazar 
gwiazdkowy" zorganizowany w Toruniu na przełomie 1916 i 1917 r. 
przyniósł łącznie 82 415,77 marek czystego zysku, który przezna- 
czono dla potrzebującej pomocy ludności Królestwa Polskiego. 
W okresie od 1 czerwca 1915 r. do 1 stycznia 1917 r. Komitet Nie- 
sienia Pomocy dla KrÓlestwa Polskiego z siedzibą w Toruniu ze- 
brał sumę 54 730,92 marek oraz 90 000 sztuk odzieży, obuwia itp., 
które przekazano do Królestwa Polskiego. 
Ważną rolę w akcji pomocy dla ludności polskiej byłego zaboru 


10 - Rocznik Toruński 


145
>>>
pruskiego odegrał miesięcznik "Żebraczek Bezdomnych", ukazu- 
jący się w Toruniu w latach 1916-1919 pod redakcją H. Piskor- 
skiej. 
Doniosły wpływ na rozwój życia polskiego w Toruniu w końco- 
wych latach wojny wywarły, uroczyście w całym zaborze pruskim 
obchodzone rocznice związane z wybitnymi postaciami, zasłużony- 
mi dla Polski, jak: T. Kościuszko, H. Sienkiewicz i H. Dąbrowski. 
Szczególnie imponujących rozmiarów nabrały obchody ku czci 
T. Kościuszki, którego setną rocznicę śmierci obchodzono w dniu 
15 października 1917 r. Uroczystości kościuszkowskie w Toruniu 
odbyły się w dniach 11, 13, 14 i 21 października 1917 r., przy 
ogromnej frekwencji ludności polskiej miasta. Zbiórka pieniężna 
zorganizowana w czasie tych uroczystości przyniosła w efekcie 
4002,85 marek, przy czym kwotę tę przeznaczono na specjalny fun- 
dusz imienia T. Kościuszki. W dniu 16 grudnia 1917 r. obchód 
rocznicy kościuszkowskiej zorganizowano na Podgórzu. 
Dodatkowym elementem, wpływającym na przyspieszenie tętna 
życia polskiego w Toruniu był akt z 5 listopada 1916 r. wydany 
przez cesarzy Niemiec i Austrii, proklamujący utworzenie państwa 
polskiego na obszarze b. zaboru rosyjskiego. Także niepowodzenia 
militarne państw centralnych na froncie zachodnim w 1917 r. oraz 
włączenie się Stanów Zjednoczonych do wojny po stronie ententy, 
wywarły poważny wpływ na rozwój ruchu polskiego w Toruniu. 
Zaktywizowanie się życia polskiego w Toruniu począwszy od 
1916 r. wyraziło się głównie w formie rozwoju działalności orga- 
nizacji i towarzystw polskich, które istniały w Toruniu przed wy- 
buchem wojny: 
W 1916 r. i w latach następnych prowadziły nieprzerwaną dzia- 
łalność: Towarzystwo Naukowe, Stowarzyszenie Personelu Żeń- 
skiego w Handlu i Przemyśle, Zjednoczenie Zawodowe Polskie, 
Towarzystwo Wzajemnej Pomocy Robotników i Rzemieślników, 
Towarzystwo Pomocy Naukowej dla Dziewcząt oraz szereg innych. 
Poważne trudności wystąpiły w tym okresie w filii Banku Związ- 
ku Spółek Zarobkowych w Toruniu w związku z nadużyciami fi- 
nansowymi wykrytymi w połowie 1916 r. W następnym roku trud- 
r ności te zostały przez kierownictwo Banku przezwyciężone. 


l':i:6
>>>
Na fali ożywienia działalności organizacji polskich w Toru- 
niu, wznowił zajęcia w sierpniu 1916 r. chór "Lutnia". Nowo wy- 
brany zarząd z J. Suleckim jako przewodniczącym, pokiero- 
wał dalszą pracę chóru, którego występy m. in. uświetniły wyżej 
wspomniane obchody kościuszkowskie w Toruniu. W 1917 r. re- 
aktywowało swoją pracę TCL, które zjednoczyło wszystkie swoje 
agendy w obrębie gmachu "Muzeum" (przy ul. Wysokiej). Z inicja- 
. I tywy H. i O. Steinbornów połączono księgozbiór TCL i Towarzy- 
stwa Kobiet w jedną Zjednoczoną Czytelnię TCL, która w tymże 
roku została otwarta. Pierwszą kierowniczką tej połączonej biblio- 
teki została H. Urbańska. Również w 1917 r. zawiązało się w Toru- 
niu Towarzystwo Muzealne. 
Znacznego rozgłosu nabrała w miesiącach wiosennych 1918 r. 
sprawa nielegalnego szkolnictwa polskiego w Toruniu. Jak wynika 
z akt pruskich ministerstw Spraw Wewnętrznych i Wyznań Reli- 
gijnych, chodziło o nielegalne nauczanie dzieci polskich, prowa- 
dzone w Toruniu od sierpnia 1917 r. Według oficjalnych danych 
władz pruskich nauczaniem objęto łącznie 600-800 dzieci polskich, 
podzielonych na klasy. Lekcje odbywały się w zakrystiach i ple- 
baniach trzech katolickich kościołów w Toruniu i obejmowały 
m. in.: naukę czytania, pisania, śpiewu, pisania wypracowań oraz 
recytację polskich wierszy. Centralne władze pruskie, na wniosek 
regencji w Kwidzynie, rozwiązały wspomniane szkoły, uznając je 
jako przejaw "staatsfeindliche Bestrebungen". Osobom prowadzą- 
cym zajęcia na lekcjach zagrożono sankcjami w razie ponownego 
ich podjęcia. Sprawa szkolnictwa polskiego w Toruniu odbiła się 
szerokim echem w prasie polskiej. Również "Gazeta Grudziądzka" 
oceniła decyzję władz pruskich jako bezprawną. 
W latach 1917-1918 wystąpił w Toruniu bardzo wyraźny 
wzrost nastrojów antywojennych. Zjawisko to dobitnie ilustrują 
poufne raporty nadburmistrza Torunia Hassego, przesłane do pre- 
zydenta regencji w Kwidzynie. Kolejne raporty donoszą o wzrasta- 
jących nastrojach antywojennych wśród ludności Torunia. Raport 
z dnia 18 kwietnia 1918 r. stwierdzał, że wśród ludności Torunia 
"tęsknota za pokojem wzrosła niepomiernie. Jedynie dzięki usilnej 
pracy wyjaśniającej i wielkim sukcesom na,szych wojsk [niemiec- 


147 


--
>>>
kich] należy zawdzięczać, że ludność w sposób otwarty nie mani- 
festuje swojej woli pokoju". Ostatni z zachowanych raportów 
Hassego z dnia 8 października, przyznaje otwarcie, że "niższe war- 
stwy społeczne miasta żądają tylko pokoju, który rozwiąże kwestię 
żywnościową. Są one do tego stopnia syte wojny, że żadne wyjaś- 
nienia do nich nie docierają. Tęsknota za pokojem dominuje u nich 
ponad wszelkimi [innymi] zastrzeżeniami". 
Wspomniane raporty Hassego zawierają także sporo interesu- 
jącego materiału dotyczącego postawy Polaków w Toruniu w ostat- 
nich latach wojny. Raporty te, nie budzące wątpliwości co do ich 
merytorycznej zawartości, są dobitnym przykładem patriotycz- 
nej postawy ludności polskiej Torunia w latach 1917-1918. 
Cytowany raport z kwietnia 1918 r. stwierdza, że Polacy w Toru- 
niu otwarcia demonstrują swoje poglądy i nadzieje na powstanie 
wielkiej, trójzaborowej Polski (Grosspolnisches Reich). Dalej w ra- 
porcie tym czytamy, że młodzież polska uchyla się od ćwiczeń 
w "kompanii młodzieżowej" (Jugendkompagnie), a ludność polska 
prawie zupełnie zbojkotowała różnego rodzaju niemieckie pożyczki 
wojenne (Kriegsanleihe, U-Bot t Spende, Kriegsgefangenen Spende 
i inne). Podkreśla się w nim także, że kobiety polskie demonstra- 
cyjnie przebywają na ulicach w polskich strojach narodowych, 
a cała ludność polska używa w miejscach publicznych ostentacyj- 
nie języka polskiego.' W zakończeniu autor raportu dochodzi do 
wniosku, że jeżeli władze niemieckie energicznie nie zajmą się 
sprawą polską w Toruniu, to wówczas "Polacy przejmą inicjatywę, 
a wtedy bezpowrotnie zostaną stracone sukcesy niemieckiej pio- 
nierskiej działalności na tym terenie". 
Ostatni ze wspomnianych raportów Hassego (8 październik 
1918 r.) przytacza dalsze szczegóły, świadczące o ofensywnej po- 
stawie ludności polskiej Torunia w przededniu załamania się mo- 
narchii pruskiej. W raporcie tym podkreślono między innymi 
energiczną akcję Polaków na polu gospodarczym. Wyrażała się 
ona w postaci skupywania gospodarstw i ziemi niemieckiej, z czym 
m. in. wiązało się wycofywanie przez Polaków pieniędzy z kas 
i banków niemieckich. Autor raportu wspominał także o wyzywa- 
jącej postawie ludności polskiej oraz o ożywionej działalności or- 


14R 


---
>>>
ganizacji polskich Torunia, czego dowodzą m. in. liczne zebrania 
polskie w sali "Wiktorii" (przy ul. Grudziądzkiej), połączone 
z występami artystycznymi. 
Cechą charakterystyczną ruchu polskiego w Toruniu w 1918 r., 
obok wspomnianej już ofensywności, było pojawienie się organi- 
zacji o ograniczonym paramilitarnym charakterze. Już w połowie 
1918 r. zawiązała się w Toruniu organizacja harcerska, której 
struktura organizacyjna oraz metody działalności posiadały zna- 
miona zbliżone do wojskowych. Brak materiałów nie pozwala na 
bliższe określenie zasięgu oddziaływania tej organizacji na, grun- 
cie toruńskim. Została ona rozwiązana w lipcu 1918 r. w oparciu 
o zarządzenie dowództwa 17 Korpusu Armijnego w Gdańsku 
z dnia 6 lipca 1918 r., które zakazywało organizowania harcer- 
stwa, noszenia mundurów i rogatywek, sztandarów harcerskich 
itp., widząc w tym przejaw narodowo-wyzwoleńczych tendencji 
strony polskiej. 
Podobny charakter miało działające przed wojną w Toruniu 
Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", którego członkowie w paź- 
dzierniku 1918 r. częściowo znajdowali się już w Toruniu. W tym 
właśnie miesiącu dr Roszak, W. Bobowska, A. Brejski i J. Sulecki 
podjęli starania zmierzające do reaktywowania toruńskiego gnia- 
zda sokolego. W pierwszych dniach rewolucji listopadowej w To- 
runiu l "Sokół" wystąpił już jako zorganizowana siła polityczna. 
W pażdzierniku i w początkach listopada 1918 r. klęska mili- 
tarna Niemiec w toczącej się wojnie była rzeczą przesądzoną. 
W tej sytuacji realne stawały się perspektywy powstania państwa 
polskiego w pełni niepodległego, jednoczącego ziemie polskie 
trzech zaborów. W walce o taką Polskę nie zabrakło także głosu 
toruńskiego. W dniu 11 października 1918 r. organizacje polskie 
oraz redakcje gazet polskich zaboru pruskiego opublikowały zna- 
ne oświadczenie w sprawie utworzenia zjednoczonej Polski z do- 
stępem do morza "jako jednego z warunków sprawiedliwego po- 
rządku międzynarodowego". Pod oświadczeniem znalazły' się tak- 


I Zob. M. Woj c i e c h o w s k i, Toruń w latach rewolucji listopado- 
wej 1918-1919, Rocznik Toruński, l, Toruń 1966, s. 103-129. 


149 


--
>>>
że podpisy gazet toruńskich: "Gazeta Toruńska", "Gazeta Co- 
dzienna" i "Przyjaciel". 
Ostatnie dni wojny w Toruniu stały pod znakiem rosnącego 
niezadowolenia mas z przedłużającej się wojny. Skrajnie nacjo- 
nalistyczny działacz niemiecki z Torunia Max KrauSG w swoich 
wspomnieniach z tego okresu stwierdził, że niezadowolenie to 
szczególnie wyraźnie wystąpiło wśród żołnierzy toruńskiego gar- 
nizonu, gdzie w ostatnich dniach wojny zaznaczył się zupełny 
brak dyscypliny i "wszystko było zgniłe i pożałowania godne". 
Sukcesy polskie w Toruniu oraz rozwój sprawy polskiej na are- 
nie międzynarodowej poważnie zaniepokoiły niemieckie władze 
miejskie. Już w dniu 30 października 1918 r., a więc 12 dni przed 
zakończeniem działań wojennych, magistrat i radni wysłali do 
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rzeszy protest przeciwko 
przyłączeniu Torunia do Polski. 
Koniec wojny światowej zastał ruch polski w Toruniu na dro- 
dze pełnego rozwoju, przygotowany do prowadzenia akcji poli- 
tycznych na rzecz powrotu miasta i całego Pomorza do Polski. 


j 
, 


.......
>>>
Wśród rękopisów i starodruków 
Książnicy Miejskiej 


Alojzy Tujakowski 


Z dziejów toruńskich bibliotek 


..... 


. 


Do kart z historii kultury naszego miasta dorzućmy i te 
z mniej znanego świata rękopisów i starych książek, skrzętnie od 
wielu lat gromadzonych na półkach bibliotecznych. "Habent sua 
fata libelli" - to łacińskie przysłowie ma swoją wymowę, gdy 
przypomnimy jak dziwnie nieraz układają się losy książek, spla- 
tając się z losami ich twórców i właścicieli, jakimi drogami do- 
cierają do różnych zakątków świata, by znaleźć wreszcie schro- 
nienie w zacisznych murach bibliotecznych. Szczery podziw 
i zdumienie budzą w nas średniowieczne rękopisy, każda strona 
jest prawdziwym dziełem sztuki w artystycznym bogactwie swo- 
ich iluminacji i precyzji cierpliwego kopisty, lata całe i życie spę- 
dzającego nad kartami pergaminu. Tę samą troskę o piękno swego 
dzieła widać w drukowanych w późniejszym okresie foliałach, 
gdy od połowy XV w. Gutenberg utorował drogę szybkiemu roz- 
powszechnianiu sztuki drukarskiej. Książka stanowiła dumę ofi- 
cyny wydawniczej, była też najlepszym dowodem kultury danego 
okresu historycznego. 
Dzieje rękopisu i książki były zawsze związane z historią ogól- 
noludzkiej kultury, bo jedynie w piśmie - czy to na blokach 
kamiennych, glinianych tabliczkach, papirusowych zwojach czy 
kartach pergaminu i papieru - utrwalał człowiek cały dorobek 
współczesnej myśli filozoficznej, dawał wyraz swoim poglądom 
politycznym czy uczuciom osobistym. Fascynujący jest świat ksią- 
żek. Ich koleje losu tak bardzo związane z ludzką dolą i niedolą 
urzekają swoją wielkością lub tragizmem, bo odsłaniają przed 
czytelnikiem to wszystko, co się działo wiele lat temu na naszej 


, 


151
>>>
ziemi i w naszym mieście, z kart książek przychodzą do nas żywi 
ludzie, przekazując skomplikowany świat swoich uczuć i myśli. 
Dzieje książki w Toruniu to równocześnie świetna karta hi- 
storii kultury naszego miasta. Całe wieki złożyły się na bogactwo 
spuścizny piśmienniczej, którą szczęśliwym zbiegiem okoliczności 
posiadamy po dziś dzień. Z wdzięcznością wspominamy odnoto- 
wane w historii drukarstwa nazwiska pierwszych nakładców to- 
ruńskich: Worffschauffla, Neringa, Coteniusa i tylu innych, którzy 
tę historię tworzyli. Miłośnikom i znawcom książki, którzy całe 
życie poświęcili na zbieranie pamiątek przeszłości, zawdzięczamy 
tak cenne księgozbiory. Mam tu na myśli wielkiego społecznika 
i opiekuna biblioteki dr Ottona Steinborna i znakomitego historio- 
grafa i bibliofila Zygmunta Mocarskiego. Im to bowiem zawdzię- 
czamy zgromadzenie bezcennych zasobów piśmienniczych pod goś- 
cinnym dachem Toruńskiego Towarzystwa Naukowego. Powszech- 
nie znane prace Z. Mocarskiego, poświęcone historii kultury i książ- 
ki, dają syntetyczny obraz dziejów książki na Pomorzu, a szcze- 
gólnie w Toruniu. Cenne materiały z historii druku uzupełnia 
w nich autor szeroką informacją o zbiorach Książnicy Miejskiej, 
przedstawiając czytelnikowi wiele najbardziej interesujących dru- 
ków. Prace te, sprzed lat kilkudziesięciu, przedziela kataklizm II 
wojny światowej, straszliwy w skutkach także dla zbiorów biblio- 
tecznych. Tysiące naj cenniejszych rękopisów i druków spłonęło 
w murach Warszawy, Poznania, Gdańska. Bardziej łaskawie ob- 
szedł się los ze zbiorami w naszym mieście, bo mimo translokacji 
wojennych, przeważająca część zbiorów bibliotecznych nadal po- 
zostaje w murach toruńskiej Książnicy. Toteż wydało się nam 
konieczne zapoznać czytelników z obecnym zasobem jednej z naj- 
ciekawszych bibliotek naszego regionu, z zabytkami piśmiennictwa, 
które obok architektury naszego pięknego miasta najlepiej oddają 
jego charakter, są świadectwem jego losów, przedstawiają nam 
ludzi, którzy tu przed nami kiedyś żyli i pracowali. 
Budynek Towarzystwa Naukowego przy ul. Wysokiej 16, nie- 
gdyś okazale prezentujący się swoją pięknie skomponowaną fa- 
sadą, spełniał w ciągu wielu ubiegłych lat (zbudowany w 1881 r.) 
różnorodne funkcje. W okresie największego nasilenia akcji ger- 


. 


I 

 


152
>>>
manizacyjnej pod zaborem pruskim był ostoją wszystkiego, co 
miejscowy żywioł polski mógł przeciwstawić najlepszego. Tu kon- 
centrowało się polskie życie naukowe, organizowane poprzez To- 
warzystwo, tu zapoczątkowano tak bogate obecnie zbiory muzeal- 
ne, tu również znalazły schronienie wszelkie zbiory piśmiennicze, 
scalone w późniejszym okresie z innymi zbiorami miejskimi pod 
wspólną, do dziś tradycyjnie używaną nazwą. 
Książnica Miejska jest, biorąc pod uwagę jej tradycje histo- 
ryczne, jedną z naj starszych bibliotek na Pomorzu. Na zorgani- 
zowanie tak wielkiej biblioteki regionalnej złożyło się szereg czyn- 
ników, związanych w przeszłości ze świetną historią miasta. 
Zasadniczą część zbiorów stanowią księgozbiory biblioteki gim- 
nazjalnej i radzieckiej, które datami fundacji sięgają XVI w. Rok 
1594 - data założenia przez Henryka Strobanda biblioteki gim- 
nazjum - przyjmuje się za podstawowy w historii rozwoju bi- 
bliotek toruńskich. Była ona, prócz celów szkolnych, pierwszą bi- 
blioteką publiczną jako "Bibliotheca Publica Mariana". 
Wspaniały rozkwit kultury renesansowej Torunia znalazł swój 
wyraz nie tylko w architekturze miasta i wysokim poziomie kul- 
tury materialnej. Wpłynął on na rozwój kultury umysłowej, na 
rozwój drukarstwa (pierwszy druk toruński Worffschauffla 
z 1569 r.) i utrwalenie się kultury bibliotecznej. Najlepszym tego 
dowodem jest pomnażanie księgozbiorów darami profesorów gim- 
nazjum i patrycjatu toruńskiego, zakupy dzieł z funduszów miej- 
skich, wprowadzenie jednego z najwcześniejszych w Polsce syste- 
mu egzemplarza obowiązkowego, wreszcie powstanie obszernej 
literatury bibliologicznej, reprezentowanej przez tak znakomite 
nazwiska jak: Ulryk Schober, Christian Wernicke, Samuel Geret 
czy Piotr Jaenichius. 
Późniejsze dzieje biblioteki toruńskiej w okresie rozbiorów 
wiążą się od 1875 r. z działalnością Toruńskiego Towarzystwa Nau- 
kowego. Z jego inicj.atywy organizuje się polskie życie naukowe 
pod zaborem pruskim. Towarzystwo prowadzi różnokierunkową 
działalność badawczo-naukową i kulturalną. Między innymi, 
w gmachu Towarzystwa przy ul. Wysokiej 16, powstaje bibliote- 
ka naukowa, w skład której wchodzą zbiory: Stanisława Węclew- 


153
>>>
skiego, Walentego Wolskiego, Józefa Zielińskiego, Walentego 
Fiałka, ks. Stanisława Kujota i innych. Właściwą opiekę nad zbio- 
rami bibliotecznymi przejmuje w 1907 r. niestrudzony działacz 
społeczny i bibliofil dr Otton Steinborn. Jego dziełem jest znaczna 
rozbudowa biblioteki, systematyzacja zbiorów, wreszcie utworze- 
nie w 1923 r. scalonej biblioteki miejskiej pod nazwą "Książnica 
Miejska im. Kopernika", jako szczególnej formy uczczepia 450 
rocznicy urodzin Wielkiego Toruńczyka. W jej skład weszły księ- 
gozbiory czterech oddzielnie istniejących na terenie miasta biblio- 
tek, z których dawna Biblioteka Gimnazjum i Rady Miasta sta- 
nowiły obok zbiorów Towarzystwa Naukowego zasadniczy i naj- 
cenniejszy trzon nowo kreowanej instytucji. Rzecz ciekawa i god- 
na podkreślenia, że Książnica Miejska do chwili obecnej utrzymuje 
z całym pietyzmem podział księgozbioru, odpowiadający pewnym 
etapom historycznym swego rozwoju. 
Księgozbiór archiwalny, w dużej części zachowany z okresu 
świetności gimnazjum toruńskiego, stanowi nieocenioną skarbni- 
cę dla badaczy naukowych nie tylko Polski, ale jak mamy okazję 
się przekonać, całego świata kulturalnego. Doskonale zachowane 
starodruki, cenne rękopisy, zbiory kartograficzne służą do wielu 
opracowań z zakresu historii kultury, a zwłaszcza do badań nad 
przeszłością Pomorza, historii książki i druków toruńskich. Znaj- 
dują się w niej cenne zbiory dawnych druków polskich i Polski 
dotyczących, bogaty dział historii, zwłaszcza niemal kompletne 
materiały do historii Pomorza. Obok tego, Książnica posiada naj- 
większy zbiór druków toruńskich od XVI w. (w tym wyjątkowo 
dużą ilość druków ulotnych) i starannie uzupełniane "copernica- 
na" z kolejnymi wydaniami dzieł Kopernika, kolekcją globusów, 
zbiorami kartograficznymi, ciekawymi pozycjami z zakresu mate- 
matyki i astronomii. Bardzo okazale prezentują się zbiory czaso- 
pism, w wielu wypadkach cenne komplety roczników, zwłaszcza 
pomorskich, polskich i niemieckich z XIX w. Mało są na ogół zna- 
ne i dlatego nie doceniane zasoby biblioteczne, w których tylko 
stosunkowo nieliczna grupa pracowników naukowych orientuje 
się poprzez stare i nowe opracowane katalogi. Tym cenniejszą 
może okazać się informacja o jej zasobach, o bogactwie starych 


ł 
I 


154 


..-.
>>>
- 


ł 
I 


druków i rękopisów przechowywanych z pokolenia na pokolenie. 
Najnowsza historia Książnicy wiąże się, jak wiele innych ele- 
mentów naszego życia, z odradzaniem się polskości na terenach 
Polski północnej. Rugowane przez cały okres II wojny światowej 
polskie słowo i pismo nabrało znów praw obywatelskich. Jakże 
potrzebna była i z jaką radością witana polska książka w 1945 r. 
w naszym mieście może stwierdzić historia naszego czytelnictwa. 
Książnica Miejska bezpośrednio po zakończeniu działań wojen- 
nych podejmuje swoją działalność, stawia do dyspozycji swoje bo- 
gate zbiory wszystkim mieszkańcom miasta, wszystkim placów- 
kom oświatowym i naukowym, zwłaszcza powołanemu do życia 
Uniwersytetowi M. Kopernika. Toruń powojenny, jak wiele in- 
nych miast polskich, jest miastem szkół i uczącej się młodzieży. 
Poprzez szkolnictwo podstawowe, ogólne średnie, rozbudowane 
szkolnictwo zawodowe do Uniwersytetu włącznie miasto tętni ży- 
ciem, jest ośrodkiem nauki i kultury o coraz szerszym zasięgu od- 
-działywania na cały region Polski północnej. Współczesna atmo- 
sfera miasta sprzyja rozwojowi bibliotek i czytelnictwa. 
Naszą wędrówkę po bogatych zbiorach Książnicy Miejskiej 
zacznijmy od ich przeglądu liczbowego. Wśród 220 tysięcy zare- 
jestrowanych zbiorów Centrali naj ciekawszą część stanowią sta- 
rodruki w liczbie ponad 26 tysięcy woluminów. Dla porównania 
można przypomnieć, że nasza naj starsza Biblioteka Jagiellońska 
legitymuje się zasobem 90 tysięcy, co w skali porównawczej naj- 
lepiej świadczy o bogactwie pięknych zbiorów toruńskich. Małe 
ilościowo - 733 pozycje - są zbiory rękopiśmienne, ale jak się 
okaże, są one niezwykle cenne i różnorodne. Z innych zbiorów 
specjalnych wymienić należy bardzo ciekawą kartografię - 1554 
pozycji - z globusami, zespołem map i atlasów, pokaźne zbiory 
z zakresu sztuki, ikonografii i nieco muzykologii. Wyjątkowo du- 
że są zbiory czasopism, obliczane w t!Jmach i jednostkach na po- 
nad 43 tysiące. Jest to rzadko spotykany w bibiotekach polskich 
zbiór "starych gazet", jak to zwyczajnie się określa, ale jakże 
wszechstronnie użyteczny. Korzystają z niego pracownicy nauko- 
wi z okazji różnorodnych badań, politycy, publicyści, dziennika- 
rze - każdy znajduje w nich kopalnię materiałów politycznych, 


155
>>>
gospodarczych i kulturalnych. W sumie, zbiory Książnicy dają 
przegląd piśmiennictwa od XV do XX w. Kryje się w nich całe 
bogactwo i różnorodność form życia naszego miasta i kraju, nie- 
mal od czasów najdawniejszych po dzień dzisiejszy. 


Od średniowiecznego kodeksu do maszynopisu 


Rękopisy w zbiorach Książnicy są reprezentowane przez nie- 
zwykłej wartości XV-wieczne kodeksy obce i polskie, zbiory 
XIX-wieczne, autografy i listy. Szczęśliwym zbiegiem okoliczno- 
ści zachował się wyjątkowo cenny dla historii bibliotek, a toruń- 
skiej w szczególności, oryginalny dokument biblioteki gimnazjal- 
nej Descriptio Bibliothecae Scholae ThoTunensis z 1594 r. Ten opis 
założonej przez Henryka Strobanda, jak się okazało, świetnie po- 
prowadzonej przez konrektora i działacza kulturalnego Torunia 
Ulryka Schobera l biblioteki, jest niezwykle cennym świadectwem 
nie tylko funkcji, jaką powierzono tej instytucji w procesie nau- 
czania i wychowania w szkole, ale także jej pozycji jako biblioteki 
w oczach Rady i obywateli miasta Torunia. Było to chyba znamię 
owych czasów renesansowych, gdy poezją, retoryką czy historią 
interesowali się nie tylko wychowankowie i profesorowie gimna- 
zjum. Cała społeczność miejska żyła sukcesami swoich przedsta- 
wicieli w sympozjach czy uczonych dysputach. Rękopis i coraz 
częściej ukazujący się druk stanowił równie cenny dorobek mia- 
sta, jak i inne, płynące galarami z całej Polski bogate towary. 
Owo niemal 400 lat liczące Descriptio podaje nie tylko bardzo 
dokładny opis pomieszczeń bibliotecznych, głównej sali i pięk- 
nych sprzętów. Jest również systematycznym przeglądem dzia- 
łów, w jakich były rozmieszczone wszystkie zbiory. Układ meto- 
 
dyczny działów jest w każdym wypadku uzasadniony i poparty 
właściwą maksymą, jak na przykład: "Chcesz wiedzieć, czym pań- 
stwo szczęśliwe, czym zaś nieszczęśliwe? Czytaj te książki, do- 
wiesz się!" (dział IX - politycy), albo inne: "Ty, który żyjesz od- 


1 S. T y n c, Slązak Vlryk Schober konrektor i działacz kulturalny 
tCY/'uński, Wrocław 1960 (zawiera m. in. przedruk tekstu "Descriptio"). 


156
>>>
- 


iJtSC
PTJ o 

IB L IOTHfC 



 


SCHo 
TH O
Nf
_ 
Jl11111' 
1f11ni 
J f .J +. 


.,... . 
, .. 


,
 
.

 


Rękopis z 1594 r., pierwszy opis biblioteki gimnazjalnej 


wiecznymi pomnikami dziejów, wychowywać będziesz ród ludzki 
ich przykładami" itp. 
Projektowany na rok przyszły obchód 400 rocznicy założenia 
Toruńskiej Akademii-Gimnazjum będzie również okazją do ob- 
szerniejszego, bardziej analitycznego przedstawienia historii i do- 
robku jej biblioteki. Rękopis Descriptio będzie jednym z najcie- 

 kawszych dokumentów z tą historią związanych. 
Historii gimnazjum dotyczy także inny rękopis - foliał po- 
kaźnych rozmiarów - metryka szkoły. Świetna przeszłość na- 
szego miasta staje przed oczyma, gdy śledzimy dziesiątki nazwisk 
rektorów, profesorów i uczniów Gimnazjum. Ciągnęli do niego 
uczniowie i uczeni nie tylko z całej Polski. Szerokim strumieniem 
płynęły rzesze pobratymców Czechów i Węgrów, którzy cenili 
wysoki poziom nauki toruńskiej uczelni. Jest w tej księdze i zapis 


157
>>>
znakomitego toruńczyka Samuela Bogumiła Lindego, który anno 
domini 1783 był uczniem klasy trzeciej, a w dwadzieścia lat póź- 
niej oddał do powszechnego użytku opracowany przez siebie naj- 
cenniejszy i dotychczas najbogatszy materiał polskiego języko- 
znawstwa w formie sześciotomowego Słownika języka polskiego 2. 
Prawdzi wą perłą rękopiśmiennych zbiorów Książnicy jest ko- 
deks Naldiusa z biblioteki króla węgierskiego Macieja Korwina. 
Osobna to i bardzo szczególna historia, którą warto przypomnieć. 
Wiążą się z nią bowiem dzieje europejskiego Renesansu i jego 
znakomitego przedstawiciela - światłego władcy, miłośnika sztu- 
ki i ksiąg, króla Pannonii, Macieja. 
Matthias de Hunyadi wstąpił na tron w 1458 r. Jego ojciec, 
Jan Hunyadi, przyjaciel Zygmunta Luksemburczyka, przydał 
swemu synowi świetnych wychowawców - swego sekretarza 
Jana Vitezia i Polaka, ocalonego w bitwie pod Warną, Grzegorza 
z Sanoka. Obaj głęboko wykształceni, przesiąknięci duchem wło-. 
skiego humanizmu, żyli w świecie książek, a miłość wszechstron- 
nie pojętej nauki, poezji i sztuki potrafili przelać na swego królew- 
skiego wychowanka. To też panowanie Matthiasa jest, mimo 
wewnętrznych buntów możnowładców i ustawicznie prowadzo- 
nych przez króla wojen, najwspanialszym okresem rozkwitu wę- 
gierskiego Renesansu. W tym czasie Dunaj był niezmiernie ważną 
arterią komunikacyjną między Europą i Azją. Wszystkie bogac- 
twa płynęły rzeką do Budy. Zamożne rady włoskie - Portinari, 
Capponi, Milanesi de Prato i wiele innych - zakładały swoje I 
wspaniałe siedziby w stolicy naddunajskiej. Inni, jak Filippo Sco- 
lari, wstępowali tam w związki małżeńskie i wnosili styl budowli i 
florenckich do Węgier. Malarze - Masolino de Panicale, intar- 
sista Manetto Ammunetini - zakładali tu swoje pracownie. Świa- 
tły król zapraszał artystów, by przydać świetności Budzie i przy- 
ozdobić swój pałac, jeden z najwspanialszych renesansowych za- 
bytków. 
Związki węgiersko-włoskie zacieśniły się jeszcze bardziej 


II H. P i s kor s k a, Linde z Torunia, Toruń 1960; F. P r z y ł u b- 
s k i, Opowidć o Lindem i jego słowniku, Warszawa 1955. 


158
>>>
- 


, l, 
 ..J;
llkj': " ";:
, 
...:&
.h.. ł .
 
...
if.. .. - "-' 
. f 
r ... . .. '. -

. " .- 
.., "Jy:.
;t{ 

 
 

 
.;,r' 'o.
'." ." ':::- 
. , 
ł' .
\... J... ". "; 4.c ...11_"_ ł... 

 :;"-"'" & ..... -'--" 
.
 " I
 l i:;
 . r::: 
 

"

:" 


'. . 
! I' _
:

,,-_, 
. . -f _T . 
';:' .,..,.. - .' 


....
 '" ". . . 
'.-ł..-. .:'",,, jf': 
.
 r.J!.:: 
-. .


:.. ..
 "i/
" 
':?
:.:-'t'

:. . 
..: .J: 
.. 


I_
 


P'"'" 


-_: .
..., - ,! 


. 



' 


Rękopis pergaminowy z XV w. ze zbiorów Biblioteki Macieja Korwina 



 


z chwilą poślubienia przez Macieja w 1476 r. córki władcy neapo- 
litańskiego Beatryks Aragońskiej. Władca Pannonii staje wtedy 
u szczytu potęgi, przyjmuje przydomek Corvinus. Włoski huma- 
nista Bonfini na podstawie wizerunku kruka w królewskim her- 
bie rodzinnym udowadnia, że przodkiem Hunyadich jest Rzymia- 
nin Valerianus Corvinus, którego ród wywodzi się wprost od Jo- 
wisza 3. Maciej Korwin jest prawdziwym mecenasem nauki i sztu- 
ki. Umiłowanie mądrych i pięknych ksiąg sprowadzanych z Italii 
zaszczepione przez znakomitych wychowawców króla, a później 
przez długoletniego współpracownika i doradcę, "gwiazdę poezji 
łacińskiej" - Janusa Pannoniusa, znajduje ujście w namiętnej 
pasji zbierania cennych, bogato zdobionych rękopisów. W tym 
czasie Florencja jest centrum sztuki pisarskiej. Najsłynniejszym 


3 I. B e r k o v i t s, CorViniana, Wrocław 1964. 


159
>>>
zaś dostawcą manuskryptów jest Vespasiano da Bisticci, który 
na dwór węgierski i znakomite dwory włoskie dostarcza wiele, 
niezwykłej wartości rękopisów. Na królewskim dworze w Budzie 
przebywają już w tym czasie ludzie wysokiej kultury jak wspo- 
mniany, znakomity humanista węgierski Janus Pannonius i przy- 
bysze z Włoch: Galeotto Marzio, Taddeo Ugoletto z Parmy, którzy 
poszukują i odnajdują rzadkie i nieznane rękopisy w Szwaj- 
carii, Francji, Niemczech i przystępują do zorganizowania biblio- 
teki królewskiej w Budzie. Wysiłki uczonych i artystów doprowa- 
dzają do zgromadzenia ponad 25 000 niezwykle cennych dzieł. Za- 
sobem swoim biblioteka Korwina dorównuje księgozbiorom dwo- 
rów włoskich Cosima de Medicis, Aleksandra Sforzy i tylu innym 
znakomitych amatorów sztuki. Wprawdzie zaginęły, opracowane 
przez Thomasa de Savrano, katalogi biblioteczne księgozbiorów 
renesansowych, to jednak skład biblioteki Corvinianum możemy 
odtworzyć na podstawie unikatowego w literaturze europejskiej 
dzieła bibliologicznego, jakim jest zachowany w toruńskiej Książ- 
nicy rękopis. Poeta, florentyńczyk Naldius "na chwałę biblioteki 
króla Macieja", w pięknej formie łacińskiego poematu w czterech 
księgach podaje opis znajdujących się w Budzie księgozbiorów. 
Doniosłość informacji naukowych podanych przez Naldiusa 
w swoim poemacie mogą ocenić badacze kultury Renesansu, któ- 
rzy potrafią określić poziom życia umysłowego poprzez znajdują- 
cą się w ówczesnym środowisku literaturę piśmienniczą. Co za- 
wierała owa naj słynniejsza w tym czasie biblioteka? A więc, dzie- 
ła teologiczne ojców Kościoła, biblie, mszały, psałterze, dzieła 
klasyków gramatyki, retoryki, filozofii, poezji, wreszcie dzieła 
z zakresu medycyny, geografii, architektury, matematyki i astro- 
nomii. Była również bogato zaopatrzona w rękopisy wschodnie, 
greckie i hebrajskie. Zywe stosunki Korwina z Bałkanami, Wscho- 
dem i Egiptem dawały okazję do stałego powiększania zbiorów. 
Biblioteka Korwina zawierała zatem wszystko, co ówczesny świat 
cywilizowany i na nowo odkrywany świat hellenistyczny mógł 
dać najlepszego. 
Taki opis różnorodnych, cennych zbiorów Korwina podaje ła- 
ciński poemat Naldiusa. Ale nie tylko treść tego rękopisu jest wy- 



 

 


160
>>>
jątkowo ciekawa. Wystarczy spojrzeć nawet na czarno-białą re- 
produkcję karty tytułowej, która nie oddaje całego piękna inten- 
sywnej, kapiącej od szczerego złota, kolorowej ornamentyki 
iluminacji, by stwierdzić, że jej kunszt artystyczny jest wyjąt- 
kowej i to bardzo wysokiej klasy. Iluminacje rękopisu reprezen- 
tują bowiem najlepszą szkołę włoską, a wyszły z ręki mistrza 
Attavantego z Florencji (1452-1517), słynnego miniaturzysty 
i nadwornego artysty króla Macieja. Niezwykle kunsztownie wy- 
konane iluminacje karty tytułowej zawierają całe bogactwo de- 
likatnego rysunku motywów roślinnych, tak często spotykanych 
w różnych powiązaniach na kartach średniowiecznych rękopisów. 
Tu jednak owe flowitury, wypunktowane szczerym złotem, sta- 
nowią na karcie przedtytułowej piękne obramowanie zawartego 
w okolu tytułu. Na głównej karcie tytułowej wiążą się natomiast 
ze wspaniałymi miniaturami, królewskim herbem i symbolicznymi 
elementami figuralnymi. Każdy z nich ma swoje uzasadnienie 
w humanistycznej metaforyce - studnia oznaczała wnikliwość, 
beczka - oszczędność a smok - odwagę. Renesansowe putti pod- 
trzymują tarczę herbową i w swoisty sposób wiążą ornamentykę 
w zamkniętą całość. Rękopis ten, wyjątkowej wprost wartości ze 
względu na niezwykłą treść i bogatą oprawę znalazł się, ofiaro- 
wany przez jednego z toruńskich patrycjuszy już w roku założe- 
nia biblioteki, w jej zbiorach. Po bitwie pod Mohaczem 29 sierp- 
nia 1526 r. gdy Peszt został zdobyty przez Turków ł, wiele książek 
szczególnej piękności, zdobionych złotem i srebrem, wywieziono 
do Stambułu, część uległa rozproszeniu tak dalece, że po śmierci 
Korwina w 1490 r. w Wiedniu, cenne rękopisy znalazły się w znacz- 
niejszych bibliotekach różnych państw. W Polsce znajdują się 
obecnie dwa corviniana: w Bibliotece Czartoryskich w Krakowie 
i drugi w Toruniu. 
Ozdobą zbiorów toruńskich jest drugi kodeks średniowieczny 
z połowy XVI w. Jest to rękopis czeski Reci z mudrcu pohan- 
skych jako! i z Petrarky vybrane... tytuł zresztą nadany kodek- 


4 Biblioteka została przeniesiona do założonego przez Korwina w 1465 r. 
uniwersytetu w Peszcie i obejmowała ponad 25 000- tomów. 


11 - Rocznik Toruński 


161
>>>
.. 
sowi później przez Truhlava 5. Zawiera wybór 33 tekstów klasy- 
ków, starannie i ze znawstwem materiału dobranych. Przepyszne 
iluminacje 46 kart pergaminowych zdumiewają bogactwem ko- 
lorystyki. Zdobione inicjały, pomysłowo, z dużym smakiem ar- 
tystycznym i świetną techniką rysunku komponowane iluminacje, 
przeważnie w ulubionych motywach roślinnych liści akantu, ota- 
czają precyzyjnie wykonane przez kopistę kolumny gotyckiego 
pisma. Pokaźny tom pergaminowego rękopisu budzi szczery za- 
chwyt dla średniowiecznej sztuki rękopiśmiennej. 
Niesłusznie zapomniany i nie opracowany dotychczas jest bar- 
dzo ciekawy rękopis XVI W., zbiór traktatów matematyczno-fi- 
zycznych pod wspólnym tytułem Problematum Euclidis explica- 
tio, zawierający traktaty o geometrii znakomitego matematyka 
angielskiego ThomaSla. Bradvardina. Rękopis ten zainteresował ka- 
tedrę matematyki w Wiscontin i z przesłanych mikrofilmów przy- 
gotowano tam dysertację naukową, którą otrzymała Książnica 
w darze 6. 
Wśród rękopisów polskich (z lat 1506-1519?) nieustannym 
źródłem badań językoznawczych jest zbiór kazań Jana z Szamo- 
tuł "Paterkiem" zwanego 7. 
Charakterystykę zbiorów rękopiśmiennych wypadnie zakończyć 
rejestrem niektórych przynajmniej nowszych zespołów, które wy- 
magają jeszcze pełnego opracowania. Są to materiały rękopiś- 
mienne z XIX w. ze zbiorów działacza, drukarza i wydawcy cheł- 
mińskiego Walentego Fiałka, który cały swój bardzo cenny księ- 
gozbiór i rękopisy przekazał w testamencie Towarzystwu Nau- 
kowemu. Są to ciekawe tłumaczenia na język polski różnorodnych 
tekstów przerabianych na użytek wydawnictw popularnych. Sta- 
nowią one materiał do badań nad działalnością ówczesnych pisarzy 
dla ludu. Jest to również jeszcze jedna karta walki o mowę polską 


fi T r u h l a
, Katalog czeskich rękopisów Biblioteki Uniwersyteckiej 
w Pradze, Praga 1844. 
· L. C r o s b y, Thomas of Bradvardine n. Wiscontin Press 1955. 
7 L. M a l i n o w s k i, Magistra Jana z Szamotuł dekret6w doktora 
Paterkiem zwanego kazania o Maryi Pannie czystej z kodeksu toruńskiego, 
Spr. Kom. Język. AU., t. 1. Kraków 1880. 


162
>>>
! .'" .. 
J.. t
. 
;:';ti$;1 


""r" 

 

 
r::.7'';;''''
:i .";.16 r"
 J
""'" 
1'''
'H..1I

,'' ('ł 
I:-

d:,
 
 
f" ,-J: 
?7
 
/ 1!; ,.eA64;J...,:::::? JC'4.P'f / 

 4 
,.
..c

, 7:1 .,{,(;';'-.ł ,..:; 
 
, " t 


... 
. . 


. 


, 


Autograf Mikołaja Kopernika 


w zaborze pruskim. Skuteczną bronią w tej walce była pieśń pol- 
ska rozpowszechniana przez organizowane po wsiach i miastecz- 
kach towarzystwa śpiewacze. W rękopisach Walentego Fiałka 
znajdują się materiały z procesów wytaczanych mu przez władze 
pruskie za drukowanie i rozprowadzanie polskich pieśni patrio- 
tycznych. Godny wydania byłby zebrany przez dr. Floriana Cey- 
nowę Sbjór pjeśnj śvjatovich, które naród slovjanskj v krolestvje 
pruskjm śpjewać lubj. Spiewnik ten zawiera wiele zanotowanych 
przez doskonałego znawcę kaszubszczyzny pieśni ludowych, utwo- 
rów dotąd nigdzie nie drukowanych. 
Rękopisy Towarzystwa Naukowego dostarczają wiele materia- 
łów do badań pomorzoznawczych. Członkowie i współpracownicy 
przekazywali Towarzystwu swoje zbiory i prace, ale jak dotąd 
materiały te były dość mało wykorzystywane. 
Nie bez słusznej dumy szczycimy się posiadaniem ciekawego 
zbioru autografów. Niezwykle cennym unikatem jest reproduko- 
wany fragment tekstu "manu propria" ręką Mikołaja Kopernika 
pisany. Jest to jedyny zachowany w rodzinnym jego mieście au- 
tograf, najbardziej szacowna pamiątka w Instytucji, która ma za- 
szczyt nosić jego imię. 
Prócz tego, w zbiorze autografów znalazły się, między inny- 


163
>>>
mi: list A. Mickiewicza do Niewiarowicza z 1844 r., listy Goszczyń- 
skiego, Zaleskiego, pisma Kraszewskiego, Deotymy, Kasprowicza, 
Przybyszewskiego i innych. Zrozumiałe zainteresowanie budzi 
zawsze zeszyt szkolny Kasprowicza z jego pierwocinami poetyc- 
kimi. Ostatnio zdeponowano w naszych zbiorach listy S. Przyby- 
szewskiego, a ich otwarcie, zgodnie z życzeniem testatorów, usta- 
lono na dzień 1 stycznia 1990 r.. 
Tak mniej więcej prezentują się zbiory rękopiśmienne naszej 
toruńskiej, starej biblioteki. Od niezwykłej wartości średnio- 
wiecznych kodeksów do nowszych, ale z różnych względów nie- 
mniej interesujących materiałów. Niniejszy ich przegląd można 
zakończyć życzeniem, by jak najszybciej można było opublikować, 
zdawna już przygotowany, pełny katalog rękopisów, zasadniczy 
przewodnik po dość mało znanych jeszcze zasobach. 


Białe kruki sztuki drukarskiej 


Starodruki w zbiorach Książnicy stanowią wyjątkowo, jak 
wspomnieliśmy, duży, ponad 26000 liczący zespół woluminów od 
XV do XVIII w. Nie sposób w krótkim szkicu scharakteryzować 
całego zbioru. Jego bogactwo utrwaliło sławę tpruńskiej biblio- 
teki, do niej bowiem zewsząd płynęły znakomite dary autorskie 
i drukarskie, nie szczędziła też nigdy grosza na ich zakupy rada 
miejska. 
Najstarszą część druków stanowią XV-wieczne inkunabuły, 
tak bardzo obecnie cenione we wszystkich bibliotekach. Mają one 
specyficzny charakter pierwszych prób drukarskich, w których 
łączy się ozdobność średniowiecznego rękopisu ze starannie wy- 
konywanym drukiem okresu Gutenberga. Nierzadko trafia się też 
druk nie ukończony, bez ozdobnych inicjałów, stosowanych po- 
wszechnie w inkunabułach. 
Spośród 67 posiadanych w zbiorach Książnicy najstarszych 
druków z lat 1473-1500 przeważają włoskie, inne pochodzą z naj- 
lepszych drukarń owych czasów. Na kartach tytułowych widnieją 
oficyny Norymbergii, Augsburga, Lipska, Bazylei... Już sam ze- 
staw tych miast świadczy o żywych kontaktach, jakie nawiązy- 


164
>>>
....,,- 


A C R O S'T I C H.I . " 

m
1fa1CgO t
po6ra
mt1. 5t
 ",(dfitae 
&oflt(
rWi(
ol 9 vr
\1ib&t\Vr oplf6ntt łpołO' 

0J1'1 pI"),r
"
nI4; ."'11....,11I' 
-ł/ 4.IT4b.....,cb . 
. -,OOfl) 
 .pron. 7.yCtr)łfd'l/' ł(OI1cł ... 9bt( f MO, 1'0. 
. """"1 t.1f
łVic Ob4'.tc nwjel ...111 .Iuli-. dał. ni&.J 'i 
p'''''''' "rO
'IłIU mO
lWl1tu p
l:łntJu...łł ca.a" 
IIJł1ti' J J.e}t!!I, nltrnąO\Citł!łł- "'0'"' bJłJ J J. 
flOOQ...IO"C T lit' bfil "'J&.I"- 

*CO 


. 



 
., 


..J - 


l '. 
o 


,.' 


1-- 
'" ,
 

 ..'O!\.", ..., 
to . .1"
"':J' 

Q:"Y"J- 
 


\ ;'!::.- 
.' 
t\.." . 


,\ ,. 


'. :i 


"._..-1' 


- .""- 


-..1'\" 


.... . 


I 


r 


. 


-.. 


Karta tytułowa dzieła W. Neothebela Acrostichis..., wydanego w Toruniu 
w 1581 r. 


wała toruńska uczelnia z ośrodkami nauki i kultury europejskiej, 
o szerokich zainteresowaniach ludzi, którzy te książki do Torunia 
sprowadzali. Wyraża się to również w doborze zachowanych dzieł. 
Prócz biblii znalazły tu swoje miejsca dzieła klasyków: Arystote- 
lesa, Cycerona, Seneki, poetów greckich i rzymskich, dzieła me- 
dyczne i astronomiczne. Spośród 21 druków weneckich szczegól- 
nie cenne pochodzą z dwóch znakomitych oficyn drukarskich AI- 


165
>>>
dusa Manutiusa i Mikołaja Jensona. W drugiej połowie XV w. 
Wenecja stała się znanym ośrodkiem drukarstwa, zwłaszcza gdy 
rozwinęli tam swoją działalność wydawniczą Mikołaj J enson, 
twórca nowej, pięknej czcionki - antykwy i Erhard Ratdolt, 
twórca inicjałów i renesansowej ornamentyki tekstów. Druki Jen- 
sona, wyróżniające się szlachetną prostotą czcionki, były najlep- 
szym wzorem estetycznego druku, szybko też znajdowały odbior- 
ców w całej Europie. Oglądając weneckie inkunabuły, w dość do- 
brym stanie do dziś zachowane, można w nich wyróżnić zastoso- 
wanie dwóch form czcionki: literaturę klasyczną (Seneca Opera 
omnia 1492, Seneca Tragoediae 1493, Cicero De inventione 1483, 
Cicero Epistolarum Familiarum 1485, Vergilius Opera 1495) tło- 
czono w pięknych kolumnach antykwą, dzieła zaś prawnicze i teo- 
logiczne składano ozdobnym gotykiem. Warto chyba przypomnieć, 
że tradycje dawnej szkoły J ensona odżyły w naszej współczesnej 
toruńskiej antykwie, której twórcą jest Zygfryd Gardzielewski. 
Piękno, czystość linii, przejrzystość i estetyka druku zawsze jest 
naczelną zasadą sztuki drukarskiej. Tym wszystkim wymogom 
odpowiadają zarówno druki weneckie J ensona, jak i stosowana 
w drukarstwie polskim antykwa toruńska. 
Drugim oryginalnym twórcą weneckim, któremu zawdzięcza- 
my wprowadzenie kursywy łacińskiej, był Aldus Manutius. Jego 
oficyna, działająca od 1495 r. kierowana przez gruntownie wy- 
kształconego wydawcę i drukarza wydała w ciągu swego stulet- 
niego istnienia wiele druków pierwszej jakości. Z jego prasy po- 
siadamy kilka dzieł, w tym jedno szczególnie ciekawe: Firminus 
Maternus Julius Scriptores astronomici veteres Wenecja 1499. 
Z dzieł medycznych wymienić można: Petrus Argellata Chirurgia 
Wenecja 1492, Joannes Ketham Fasciculum medicina Wenecja 
1495 - próby pokazania tajemnic ludzkiego ciała i sposobów jego 
leczenia. Duża ilość zachowanych dzieł medycznych dowodzi zna- 
czenia tej naj ważniejszej dyscypliny naukowej. Druki te, jak 
wszystkie inne dostojne foliały z zakresu medycyny, zawsze są 
wyjątkowo starannie i z całym pietyzmem dla ich treści, wyda- 
wane. Ilustracją tekstu są elementy drzeworytnicze, wykresy, 
ozdobniki, ułatwiające pojmowanie bardzo zawiłych dróg ów- 


I 

 
6 


166
>>>
( 

 
6 


czesnej wiedzy medycznej, z wielkim trudem przecierającej ścież- 
ki do poznania człowieka. 
Wśród posiadanych w Książnicy inkunabułów nie brak dru- 
ków z kolebki europejskiego drukarstwa - Norymbergii. Z war- 
sztatu najbardziej popularnego drukarza Antoniego Kobergera 
zachowało się sześć druków, w tym najsławniejsze: Hartmanna 
Schedla Liber chronicorum - Kronika świata z 1493 r. Ze wzglę- 
du na swoją bogatą treść i formę drukarską Kronika budzi szcze- 
gólną ciekawość. Podaje mianowicie ogromną ilość wiadomości 
historyczno-kronikarskich, biografie panujących władców i ksią- 
żąt, dane geograficzne, obyczajowe, słowem wszystko, co ówcze- 
sny historiograf mógł powiedzieć o znanym sobie świecie. Znalazł 
się w niej również rozdział Polski dotyczący "De regno Poloniae 
et eius initio" z planami miast Krakowa; Wrocławia i Nysy. Bo- 
gatą treść Kroniki uzupełnia ogromna liczba (ponad 1800 ilustracji, 
drzeworytów, przygotowanych przez najznakomitszych rytowni- 
ków: nauczyciela Diirera, Michała Wohlgemutha i Wilhelma 
Pleydenwurffa. Są to widoki opisywanych krain, plany miast, 
portrety w zdumiewającej ilości. Egzemplarze Kroniki świata dają 
pojęcie o ogólnym stanie ówczesnej wiedzy i bardzo już w tym 
czasie dużych możliwościach czarno-białej sztuki drukarskiej. 
Duże zainteresowanie budzą w nas zawsze dzieła astronomicz- 
ne. Znajdujemy wśród zbioru inkunabułów takie pozycje, jak: Ho- 
norius Augustodunensis De imagine mundi Norymberga 1475, 
Georg. Peuerbach Theoricae novoe planetarum Norymberga 1473, 
z pięknymi kolorowymi figurami geometrycznymi, czy wreszcie 
druk wenecki Joannes de Sacrobosco Sphaera mundi... 1499. Druki 
XV w. ze względu na swoją różnorodną treść i formę stanowią 
bogaty materiał do badań naukowych. Mają również ogromne 
znaczenie dla historii drukarstwa, są to bowiem pierwsze druko- 
wane wydania średniowiecznych tekstów rękopiśmienniczych. 
W technice wykonania mają jeszcze wspólne elementy z rękopi- 
sami przez stosowanie kolorowych inicjałów i ornamentyki tekstu, 
które powoli zanikają w miarę upowszechniania druku. 
Dalsze etapy rozwoju sztuki drukarskiej reprezentują w zbio- 
rach Książnicy; starodruki z lat następnych w pięknym wyborze 


167
>>>
różnorodnych w treści i w formie woluminów. Katalog oficyn 
wydawniczych, z których owe druki pochodzą, obejmuje niemal 
wszystkie bardziej znane ośr0c!ki drukarstwa w Europie. Toteż 
spróbujmy przedstawić kilka zaledwie grup druków, których po- 
siadanie w ośrodku toruńskim najbardziej winniśmy doceniać. 
Mamy na względzie druki toruńskie, copernicana i zachowane 
cenne polonica, zwłaszcza z pierwszych oficyn polskich. 
Toruń drugiej połowy XVI w., owych lat powstania i świetnego 
rozwoju gimnazjum, był znanym już ośrodkiem sztuki drukar- 
skiej. Już od 1569 r., gdy Worffschauffel wydał, znajdujący się 
obecnie w naszych zbiorach, pierwszy druk Erazma Glicznera 
Assertiones aliquot breves ac dilucidae pro baptismo infantium..., 
drukarstwo toruńskie niezmiernie szybko się rozwinęło. Z inicja- 
tywy i pod opieką Henryka Strobanda działa od 1581 r. drukarnia 
Melchiora Neringa. Jego następcy Andrzej Cotenius, Jan Nicolai 
i inni 'Vykazują się równie pięknym dorobkiem. Intensywny ruch 
religijny znajduje wyraz w drukowanych przez protestantów 
rozprawach i ulotkach. Toruń staje się ośrodkiem wojującego pro- 
testantyzmu. Z drugiej strony oficyna toruńska jest ściśle zwią- 
zana z życiem i działalnością gimnazjum. Drukuje się w niej pod- 
ręczniki szkolne, naukowe dysertacje profesorów, mnóstwo dru- 
ków ulotnych, panegiryków i okolicznościowych wierszy. Kie- 
runki życia społecznego i kulturalnego Torunia znajdują swoje 
odbicie w działalności drukarń. Wiek XVI i XVII przynoszą dużą 
ilość zachowanej do dziś religijJlej literatury protestanckiej, bę- 
dącej wynikiem żywej polemiki religijnej, a obok tego literatury 
naukowej ze świetnymi nazwiskami Glicznera, Gereta, Schobera, 
Praetoriusa, i innych uczonych Pomorza. Warto tu wymienić 
choćby Szymona Musaeusa Catechistisch Examen 1569 r. Glicz- 
nera Chronieon regum Poloniae [...] a Lecho usque ad Sigismun- 
dum III... 1597 r. Z okresu działalności Neringa (wydał łącznie 
43 druki) wymieńmy najważniejsze: zbiór regionalnego prawa 
chełmińskiego Das alte Colmische Recht, po raz pierwszy wy- 
dany w Polsce w 1594 r., Joh. Sturma Poematicum vol. 1-6 
z 1584 r. Podejmowane też są próby drukowania drzeworytowych 
portretów kolorowych, z których jeden, Stefana Batorego, do dziś 


, 
. 


168
>>>
Karta tytułowa 
Fraszek Jana 
Kochanowskiego 


i.. 
li. o . rl 

(;. 


. \ ..: 

" 
" 
'1 
..J
' 


+ 


'1:
 


1-. 


FRASZ KI rym fM
Jr
bji(
: ttO 
fre puśći n4 nic 
'X)fcm 1i 1\'}'m "
Ttiemt 
 frAjtl nic 
fltinie. 


-.Ir..' 
_. 


" 


. , . 
'0--1- 
':
 


t. 



 



 f(rafot»ic! 
t" J:lauf.inu !"
r3owły/2\ófp poinft 
1)'84- 


, .
 
".0 .... rA7
;'

 " 
''"\. 
 
, . 
 J 
 
 :\.
 
.... .... - ..:r;; - 
f1" ł \ "U_ 
'iJ


'?,,
jłt-.
- 
\:;. 
. ::--1 .
'_ 
i - " 
 '1'
1A.: 
 
"
)' ., 
 l':;''' W 





. 
 'H f "":' 
;?i'Z!
,
"J' .... 'Y 'r.JK.... u ;:'1 

 L .
: . .11 '-¥ Al (..... 
 -- -.. . 


się zachował. Do ciekawszych polskich druków toruńskich należą: 
jeden z druków mało znanego poety Jana Rybińskiego Wiersze 
żałobliwe opisujące żywot Jana Hrabie z Ostroroga 1583 r., Piotra 
Artomiusa (Krzesichleba) Kazania bądź nauki krześcianskie .., 
1588 r" Ruoffa Przestroga gwiazdziarska i druk anonimowy Krzy- 
sztofa Opalińskiego luvenalis Redivivus, to iest satyry albo prze- 
strogi do naprawy rządu y obyczaiów w Polszcze należące w We- 


ł
9
>>>
netiy [Toruń] 1698 r. Są to oczywiście drobne przykłady różno- 
rodnych, posiadanych w zbiorach Książnicy druków toruńskich. 
Wprowadzenie szlachetnego prawa obyczajowego składania przez 
drukarnie po jednym egzemplarzu swoich dzieł bibliotece, a od 
XVII w. usankcjonowany uchwałą Rady Miasta obowiązek zasi- 
lania drukami zbiorów gimnazjum, przyczyniły się do prawidło- 
wego kompletowania miejscowej produkcji wydawniczej. W efek- 
cie na przestrzeni wielu lat dorobek miasta w tej dziedzinie przed- 
stawia się naprawdę imponująco. 
Zrozumiałym obowiązkiem biblioteki toruńskiej było i jest 
gromadzenie możliwie wszystkich druków z zakresu nauk astro- 
nomicznych, a szczególnie dzieł Kopernika, i całej, związanej 
z nim literatury. Zbliżające się obchody 500 rocznicy jego urodzin 
budzą coraz większe zainteresowanie pamiątkami tego okresu. 
Równolegle przygotowuje się nowe wydanie całości dzieł Koper- 
nika, do czego z pewnością posłużą zachowane w bibliotekach 
egzemplarze. Książnica, począwszy od pierwszego wydania Nicolai 
Copernici Thoruniensis, De revolutionibus orbium coelestium 
Norimberga 1543, poprzez wszystkie następne, posiada jedenaście 
dotychczasowych wydań tego wiekopomnego dzieła. Równie bo- 
gata jest literatura o Koperniku: monografie, traktaty, wizerunki, 
pamiątki rocznic i obchodów, opracowania związane z osobą Ko- 
pernika i okresem Odrodzenia w Polsce. Nauka Kopernika, dalej 
rozwijana przez uczonych całego świata, znajduje swoje odbicie 
w ogromnej literaturze astronomicznej. Wiele znakomitych dzieł 
znajdujemy w toruńskich zbiorach: Petrus Apianus Cosmographia 
Paryż 1553 i Antwerpia 1564, Tabulae Frisicae Lunae-Solares 
Alkmar 1611, Johannes Keppler Epitome Astronomiae Copernica- 
nae Frankfurt 1625, Pet rus Gassendus Tychonis Brahei Astrono- 
 
morum Coryphaei vita Paryż 1654, Galileo Galilei Systemia cosmi- 
cum 1635, Dialogus de systemata mundi 1635 i wiele innych. Póź- 
niejszy okres świetnego rozwoju astronomii polskiej reprezentują 
w zbiorach Książnicy dzieła gdańskiego uczonego Jana Heweliusza. 
Kilka z nich ofiarował autor osobiście toruńskiej bibliotece dając 
szlachetnie brzmiącą dedykację na karcie tytułowej swego dzieła 
Machina Caelestis Gedanii 1673: "Machinam hanc Coelestium Lau- 


170
>>>
Karta tytułowa dzieł 
Jana Kochanowskiego 


"J.
 I ' ,"..' ., '.
'."" ',,; . . 
.- 
.),b_-, :".." .....ł-="'.

 ": : . 
 
;
J.';' 
.» 
 


. .., 
.t:łł
..;;, 


.
 



' T 
Je: .
 J 


.
 ' 
)ft 
k 


łAN 
KOCHAN O\VS Kt 


, .\ 
io 


'. .1 
I ..'i' 

!. 
r4 
- o...: _ 


) 
l 
;} 
'1
' 
.., ,- 

. 


..,,::-.. 
. A'
":' 
.1. ,,,; t. ' 
,
 . '! Ił,f 


- 


1, . 


,'
\ 
, I::',': 



 ,. C 
.; It 1'ł
i ,/ ' 
.. .,. 


I. 


" 


,.t 
.:.

' 
./
' 


, 
. 
lit 


., 


- 'I, 


" . 
.... 



 


'1 

. 


',. 


.,,-" . , 
 .:.:..:' 

 
 
 - ';"-. J. 
 _ -
 _ 


'. i 

"k ' 


W KRAKOWIE. ł.... 
... Drukarni LazarLO'W'ĆY, ' 
, 

" ł 1600. r;! 

 '
 ' 

 .. ." , _ 
 _..' ,.-. :w--ł,''I' .... 
, 11':" '!'ou_., .. _-' (' , ......£.....r..:.
" ..:a. 
, 
+;;.':,: \ 'f!" -y 
 ,.I'
TI(""';",'1' .-.:,. 
. P'=Jtdl:: J-
. 

o-.:!..1;:.,'l-r...I "" 
 J._: " 

. 
J 


 ;.r(

;" -;:.,; 



 
# 
.

. 
 ł-. J
-
 
 'L -,'
..:: I 


datissimae et Celeberrimae Bibliothecae Thoruniensi iucundi re- 
, cordationibus ergo, cum voto omnino de felicitati3 dono mittit 
Autor". Opis przyrządów astronomicznych, używanych współcześ- 
nie do badań, poparty odpowiednimi rysunkami, dobrze nas orien- 
tuje o stanie tak ważnej dziedziny wiedzy i możliwości dalszego 
rozwoju ówczesnej nauki o wszechświecie. Wyniki swojej pracy 
podaje Heweliusz w innych dedykowanych Toruniowi dziełach. 
Jego Selenographia z 1647 r., Cosmographia z 1668 r., Annus Cli- 
mactericus z 1685 r., Catalogus stellarum fixarum z 1690 r. są opsr- 


171
>>>
\" 
te o wyniki długoletnich badań astronomicznych. Dedykowana 
królowi Sobieskiemu nowo odkryta konstelacja gwiezdna, którą 
nazwał "Janina", herbowym zawołaniem króla Jana na jego cześć, 
czy odkrycia i ustalenia nazw powierzchni księżyca, katalog 
gwiazd, obserwacje pór roku i wiele innych - oto wszechstronny 
dorobek Heweliusza, zawarty w bogatej literaturze, którą po sobie 
zostawił. Dużą część tłoczonych w Gdańsku, w swojej prywatnej 
drukarni dzieł przechowuje się w murach toruńskiej biblioteki. 
Dodajmy nawiasem, że bardzo żywe były zawsze związki obu tych 
miast. Z polskiego portu przenikały do Torunia najnowsze zdoby- 
cze z dziedziny kultury materialnej, w ślad za nimi szła kultura 
umysłowa, zawarta w przywożonych z dalekich krajów pięknie 
oprawnych foliałach. Związki te często zacieśniały się także przez 
pokrewieństwa rodów, co zwłaszcza w owych niezliczonych dru- 
kach okolicznościowych ślad swój znalazło. 
Wreszcie należy oddzielnie chyba zaprezentować naj ciekawsze 
druki polskie. Obok wymienionych druków toruńskich dodajmy 
znane powszechnie dzieła naszych klasyków, drukowane w naj- 
starszych oficynach polskich. Communa incliti Polonia e regni pri- 
vilegium z 1506 r. - statuta Jana Łaskiego zawierają po raz 
pierwszy drukowany pełny tekst polski Bogurodzicy. Szacowny 
druk krakowski Hallera jest jednym z nielicznych druków polskich 
tego czasu. Statuta i konstytucje często pojawiają się w druku 
w różnych okresach czasu i posiadamy ich liczne egzemplarze. 
Jedne z naj starszych to Constitucie y Przywileie od 1550 do 1569 
roku - Kraków 1569, M. Scharffenberger i Jan Herburt Statuta 
y Przywileie Koronne w wersji łacińskiej (1567) i polskiej (1570) 
ca Ustawy prawa polskiego z 1563 r. Z kronik obok Macieja Mie- 
chowity Chronica Polonorum z 1585 r. istnieje tekst polski Macieja 
Bielskiego Kronika Polaków z 1597 r., bardzo bogato ilustrowany, 
z dużą ilością drzeworytów, scen bitewnych, portretów królów 
i herbów. 
Literaturę polską okresu Odrodzenia w największym wyborze 
tłoczy w swojej krakowskiej oficynie Maciej Wierzbięta. Pierwot- 
nie katolik, przeszedł na kalwinizm, chętnie przyjmował do druku 
w Krakowie drukowane. Jest również druk Daubmana z Królew- 


172 


.....
>>>
f 


f) 
 'l, ł- 
I

- \ 
..;;,; ,,:., k ' 


 L
 I'
" 
 r Y JJr1t)J..J. 
$,
'
 \;J.
 ""'1' , 
jl}-, ", .t...;J,,' 1 / 
:

 k . 
\) .Ił. /. V", l. 
..A.- ; t "" ł,f
 
 . ' 
I.... , ""I r .. ....4. . 7"- . '" 
A"
 ' · ?'7'1".tA. . ł t( trl..7' '" "'7:ZZ'" 
J. [ +ł ' 14;.'0 I.. . -,....1.. . 
,"" 
...."" . .... '" 
 o,' .71' (.JdJ'Y
 
l/A* . r r "';/ 
1 l..., 
1' ....,
 
:r-.

 ':':.. 
 : 
,'" "
1.
' \.. ( I

 T 
 
 "V i...,:y..
:.. 
, 'J. .. "/ ("'). _ \ "'i
'... . 
J.& .. ..... 
. /. . 
/,..J"Io. '. :.J 
 
i"" ,r f, ., . . -:,:\ . '&" II J 
;':i; 
E:/JtJJl.' - \!.J 
/,.....,. 1,)"1 ._'.-' ł 
lt- 

.. .... &,fJ'ł" r..,..u..... 

 ';J",..- l " 
..,:. I . ........:......... 
,r
.'r..ł '.i p' .,"'" 


t 


Fragment zeszytu szkolnego Jana Kasprowicza 


dzieła innowierczego pisarza Mikołaja Reja. Później w.
zystkie naj- 
lepsze dzieła tego złotego okresu naszej poezji drukuje u siebie, 
utrwalając na długie wieki sławę swojej typografii. W zbiorach 
toruńskich znalazły się niektóre druki Wierzbięty, zwłaszcza Reja 
Apokalipsis, to jest dziwna sprawa... Kraków 1565, Zwierciadło 
albo kształt, w którym każdy stan snadnie się może swym sprawom 
jako we zwierciadle przypatrzyć, Kraków 1568, PostiUa polskim 
językiem... wykładana Kraków 1571. Mamy również z tej samej 


173
>>>
drukarni Wierzbięty Psałterz Dawida w przekładzie J. Lubelczy- 
ka - Kraków 1558. Z innej, zasłużonej drukarni krakowskiej 
Scharffenbergerów pochodzi Biblia wydana w 1561. Wszystkie te 
dzieła są nieocenionym materiałem do badań języka polskiego, 
zachodzących w nim zmian i jego historycznego rozwoju. 
Dzieła Jana Kochanowskiego pochodzą z drukarni Łazarzo- 
wej - również z Krakowa - Fraszki 1584, Dzieła 1600, Psałterz 
Dawidów 1601, Fragmenta albo pozostałe pisma 1604, Z edycji 
późniejszych zachowały się szczególnie cenne wydania Piotrkow- 
czyka:.F'raszki Jana Kochanowskiego z 1629 r. i Dworzanin Pol- 
ski... Łukasza Górnickiego - z 1639. Pierwsze tłumaczenie polskie 
Cypriana Bazylika dzieła Andrzeja Frycza Modrzewskiego O po- 
prawie Rzeczypospolitej księgi czwore mamy w wydaniu z Łaska 
z 1577 r. Znalazła się nawet interesująca kronika, wydana po raz 
pierwszy u Wierzbięty w 1578 r., dyplomaty włoskiego Gwagnina 
Kronika Sarmacyey - Kraków 1611, w której jest "wszystkich 
materii dziwne pomieszanie", ale tym niemniej ciekawe spojrzenie 
na Polskę i państwa ościenne oczami włoskiego przybysza. 
Podany rejestr druków polskich XVI w. nie obejmuje oczywi- 
ście wszystkich znajdujących się zasobów starych druków Książ- 
nicy. Różnojęzyczne teksty, z przewagą dominującego w staro- 
drukach języka łacińskiego, przedstawiają całe bogactwo treści 
uprawianych wówczas dyscyplin naukowych. Złoty okres litera- 
tury, żywe związki z ośrodkami polskiej kultury i wysoki poziom 
nauki w toruńskiej uczelni - to wszystko bardzo korzystnie od- 
bija się na szybkim rozwoju piśmiennictwa. Dowodzą tego nie- 
zwykle starannie przygotowane druki. Piękna forma książki cał- 
kowicie odpowiada pięknu jej treści. 
Przechowywane przez wieki bezcennej wartości dzieła są 
prawdziwym skarbem narodowym, są dumą naszego miasta, w któ- 
rym zabytki piśmiennictwa zawsze budzą szczere zainteresowanie. 
Nasz przegląd naj starszych zabytków w zbiorach Książnicy 
Miejskiej, jakkolwiek nie pretenduje do przedstawienia wszyst- 
kich, w dużej ilości posiadanych starodruków, niech będzie jesz- 
cze jedną kartą z historii kultury Torunia, poświęconą książkom - 
wspaniałym dokumentom przeszłości narodowej. 


\ 


.......
>>>
Karty z dziejów Odrodzenia 
w Toruniu 


Bronislaw Nadolski 


5*. Działalność literacka Ulryka Schobera 


Zjawił się Ulryk Schober w Toruniu w 25 roku życia, w sam 
dzień Bożego Narodzenia 1584 r., by objąć obowiązki profesora 
łaciny i greki oraz konrektora gimnazjum toruńskiego. Był rodem 
z śląskiego Lubina, synem tamtejszego wyrobnika, który ciężko 
fizycznie pracował na wyżywienie rodziny, co we wspomnieniu 
pośmiertnym krótko odnotował przyjaciel jego w Toruniu Maciej 
Nizolius: "loboribus assiduis, manuariis victum sibi suisque compa- 
rabat". Początki nauk odebrał we Wrocławiu, w tamtejszym gim- 
nazjum Św. Elżbiety; szczególnie wiele zawdzięczał Piotrowi Vin- 
centiusowi, Melchiorowi Weiglerowi i Kasprowi Pridmannowi. 
Doszedł tu do pewnej wprawy w łacinie i grece, układał wiersze 
i mowy łacińskie. Jesienią 1577 r. udał się na dals,ze studia do 
Lipska. Poświęcał się tam z zapałem łacinie, grece, studiował filo- 
zofię, odbywał na uniwersytecie publiczne dysputy, występował 
z deklamacjami. Wszedł Schober wtedy w krąg ludzi idących wy- 
raźnie z Odrodzeniem, w krąg owych "akademików lipskich" 
(academici Lipsenses), wśród których znaleźli się: doktor Jan 
Oetwin, niestety przedwcześnie zmarły, doktor Wawrzyniec Fin- 
ckelthusius, miłośnik poezji, z czasem syndyk w Lubece, doktor 
teologii Zachariasz Schilter, rektor uczelni z okresu, gdy się tam 
wpisał Schober, Maciej Dresser, profesor łaciny i greki, szczegól- 
nie Schoberowi bliski, i Mikołaj Liszka, Polak z Ołomuńca, wy- 
próbowany przyjaciel, z którym przyjaźń utrzymać można było 


.. Cykl ten zapoczątkowano w t. I Rocznika TOIl"uńskiego. 


175
>>>
do grobowej deski. Nie pociągała Schobera za lat uniwersyteckich 
jakaś zbytnia wolność studencka, żadne ponęty światowe ani też, 
jak notował Nizolius, żaden diabeł; szedł zawsze prostą, zacną 
drogą życia. 
Siedem lat bez mała spędził Schober na studiach w Lipsku. 
Dał się tam poznać nie tylko z dysput, z których jedna, odbyta 
wiosną 1584 r., została wydrukowana, ale też z gratulacyjnych 
wierszy, dla kolegów uzyskujących na początku 1583 r. tytuł ma- 
gistra filozofii, i z wiersza dla uczczenia urodzin syna elektora 
saskiego, które to Carmen genethliacum sam recytował w uni- 
wersytecie. W tece literackiej miał też inne poezje, które przy- 
wiózł ze sobą do Torunia i tu je wydał wraz z innymi późniejszy- 
mi. 
Duchowy jego portret przeziera wcale wyraźnie z tych wier- 
szy, a w ogólnych rysach podany został przez Nizoliusa we wspom- 
nianym już jego pośmiertnym wspomnieniu. Jako przyjaciel naj- 
bliższy, świadom trudów i wysiłków Schobera, podnosił jego 
szczególne prace dla gimnazjum toruńskiego w wprowadzaniu 
młodzieży w arkana pięknej poezji, w sztukę pięknego pisania po 
łacinie, czym w krótkim czasie zwrócił na siebie uwagę wszyst- 
kich. "Jak słońce światłem swym gasi wszystkie gwiazdy - po- 
wiada o nim Nizolius - tak on przyćmił wszystkich swoich kole- 
gów". Wyróżniał się wielką gorliwością i pilnością w wypełnianiu 
swoich obowiązków. Był wielkim miłośnikiem starożytności, tę 
miłość także u innych widział i podziwiał. Szedł stale śladami 
dawnej, starożytnej nauki, jaką stworzyli Grecy i Rzymianie. Tę 
drogę uważał za doświadczoną i najwięcej obiecującą. Dawał mło- 
dzieży podstawy greki i łaciny, zachęcał do lektury poetów i hi- 
storyków. Odrzucał naukę scholastyczną, miał dla niej słowa lek- 
ceważenia i pogardy. Był chwalcą pięknego stylu Cycerona, jego 
bogactwa i jasności, naśladował go i sam uchodził za wielkiego 
mistrza w łacinie. Podziwiano go przemawiającego w murach gim- 
nazjum. U chodził także za doskonałego znawcę greki i udzielał 
jej w gimnazjum. Czytał z młodzieżą Iliadę Homera, psalmy po 
grecku, listy greckie św. Pawła, dzieła Ksenofonta, Sokratesa 
i innych autorów greckich. 


176 


--
>>>
Poematy Schobera wydane 
w Toruniu w 1542 r. 


POEMĄTVM 


, 


M. HVLDRICI 
SCHOBERI 
LIBRI Ul. 
hoc dl, 
t 11 A R I S7 t'." IORF M. 
._ #'t.p....,,;.;, A.,u./m,.ł. 
S A C J; O J..P M. 
f li 2'{ J:.1!1 L,I AC0"l,f' M. 
Quibus 
PRJ£M I SSA-'ś-V N T E LO. 
(j l.... T O R \I N.I AK łJ O '" \I I. - 
CorumJec Sfn'1itul fiurdem . 
V rbl.. 


T orunij Excu
c:błł Am1ru, CotłnJUI! 
aA7{1t0 
. 21. XCII. 


Nizolius podkreślił jego głęboką religijność. Można go było za- 
stać rano i wieczorem na modlitwach, rozczytanego w Biblii, śpie- 
wającego psalmy, siedzącego nad poezją religijną. Szczególnie ulu- 
bił sobie psałterzowe parafrazy Buchanana, uważał je za najcen- 
niejszy zabytek "nauki niebiańskiej", za zbiór najwspanialszych 
modlitw, próśb, dziękczynień, pocieszeń i proroctw. Był gorliwym 
wyznawcą zreformowanej nauki kościelnej, tę uważał za praw- 
dziwą. Nie chciał sporów i sprzeczek w religijnych sprawach, ma- 
rzył o jedności i zgodzie w Kościele i do tej zgody ręki przykła- 
dał. Nie lubił ludzi, którzy dla własnych zysków a nieraz próżnej 
sławy szerzyli nowe poglądy religijne, odeszli od Kościoła pierw- 
szych chrześcijan. Przystępował do sakramentów, uważnie słu- 
chał kazań, uprawiał poezję religijną. Był nadzwyczaj oczytany, 


12 - Rocznik Toruński 


177
>>>
wszelki czas wolny poświęcał czytaniu książek i zgromadził pięk- 
ną własną bibliotekę, na której powiększanie nie skąpił grosza, 
Spotykały go różne zaszczyty, choć nigdy o nie nie zabiegał. 
Posiadał wielką wiedzę, ale się ostentacyjnie nią nie popisywał. 
W stosunku do innych był niezwykle ludzki i zabiegał o zgodę 
i miłość między ludźmi. Nie z każdym się przyjaźnił, ale z kim 
zawarł przyjaźń, zachował ją na zawsze. Głośno było o nim na 
Pomorzu, także na Śląsku, gdzie jednym z protektorów jego był 
znany mecenas nauk Jakub Monau. Gdy w 1594 r. zmarł tam rek- 
tor znakomitej zgorzelskiej szkoły Wawrzyniec Ludovicus, ofia- 
rowano Schoberowi to stanowisko, ale nie chciał opuszczać Toru- 
nia, który się stał drugą jego ojczyzną. Zmarł w czasie zarazy 
w 1598 r., nie dożywszy nawet lat czterdziestu. 
W TorunIu przebywał lat trzynaście. Przyczynił się w wielkim 
stopniu do rozkwitu gimnazjum toruńskiego, które za jego czasów 
przeżywało swą pierwszą świetność. Najwięcej zasłużył się współ- 
pracując ściśle z burmistrzem Strobandem około podniesienia kil- 
kuklasowego gimnazjum do rangi gimnazjum akademickiego 
(gymnasium academicum), z klasą przed uniwersytecką (classis 
suprema) dla nauczania języków, teologii, filozofii, medycyny 
i prawa. Podjął myśl Strobanda i w oparciu O' jego fundusze wy- 
dał w Toruniu trzy roczniki (1586, 1587, 1588) pierwszego na 
świecie czasopisma pedagogicznego Institutio Literata (o którym 
bliżej była mowa w t. 1. Rocznika Toruńskiego). Przykładał ręki 
do różnych wydawnictw szkolnych, gdy chodziło 0' dostarczenie 
młodzieży podręczników szkolnych. Podjął pracę, znowu za spra- 
wą burmistrza Strobanda, około zorganizowania biblioteki miej- 
skiej. Wrósł, jak nikt drugi, w koła inteligencji toruńskiej, nawią- 
zał z tymi ludźmi żywe kontakty, stał się poetą, upamiętniającym 
drobne zdarzenia z ich życia, czego nie uczynił przed nim żaden 
inny poeta toruński, a i później nie łatwo znalazł się ktoś podobny, 
który by tak wiele pisał o Toruniu i jego ludziach. Stąd poezja 
jego, po wiekach odczytana, budzi jeszcze zaciekawienie, bo trudno 
by było szukać w niej jakichś innych wartości. 
Pierwszym literackim wystąpieniem Schobera na terenie To- 
runia była elegia żałobna na śmierć Jana Strobanda, kiedyś bur- 


178 


------....
>>>
grabiego królewskiego, ojca burmistrza Henryka Strobanda, czło- 
wieka szczególnie zasłużonego około uzyskania w 1558 r. królew- 
skiego patentu religijnego. Edykt ten wpłynął w Toruniu, jak 
i w innych większych miastach pruskich na swO'bodę przekO'nań 
religijnych, a przez to umO'żliwił napływ do miasta równowierczej 
inteligencji, co podkreślił jeszcze silniej w kazaniu pogrzebO'wym 
Marcin Trisner. Potem pisał wiersze na zgon króla Stefana Ba- 
torego, dla którego Toruń żywił wiele uznania i nieraz dawał wy- 
raz swym uczuciom dla tego mO'narchy. Później znów, gdy nowy 
król-nominat Zygmunt III zdążał poprzez Toruń na koronację 
i zjawił się w mieście w O'toczeniu swej siO'stry Anny i świty kró- 
lewskiej z pO'dkanclerzem szwedzkim Erykiem Sporre, miasto 
powitało go wierszami gratulacyjnymi, pióra swego poety Scho- 
bera, niestety, dość szablonO'wymi, z przywołaniem wszystkich 
muz, z których każda wypowiadała jakieś życzenia i wota nowe- 
mu królowi. Tak wprzęgał się poeta w okolicznościową poe- 
zję, którą tu także przed nim uprawianO', ale nie na tak 
wielką skalę. 
W latach 1586, 1587, 1588, jak wspomniano, podjął się Schober 
wydania trzech roczników czasopisma Institutio Literata; do 
czwartegO' zgromadzO'no już materiał, ale do wydania jego nie 
doszło. Wydawnictwo tO' nie miało sobie równych w całej Euro- 
pie, a i dziś jeszcze należy do najbogatszych zbiO'rów różnych sta- 
tutów i planów nauk w szkołach różnowierczych. Zawiera ponadto 
w roczniku pierwszym kilka najwartościowszych dzieł wielkiego 
reformatDra szkolnictwa reformacyjnego, Jana Sturma. Bliżej nie 
wchodzimy tu w ocenę tego czasopisma, tylko dodamy, że Schobe- 
rowe autorstwo wstępów do trzech rO'czników potwierdził Nizo- 
lius, można więc bez większych dalszych dociekań przyjąć, że on 
był redaktorem całego 
ego wydawnictwa. MiałO' ono być pomocą 
naukową dla nauczycielstwa w pełnieniu dydaktycznych zadań, 
o czym mówił sam burmistrz Stroband w swej pamiętnej mowie 
na introdukcji rektorskiej Kaspra Friesego w 1584 r. Zwłaszcza 
tom pierwszy tego wydawnictwa stał pod znakiem Jana Sturma. 
Niedługo potem Sturm zmarł (7 marca 1589), opłakiwał więc 
Schober zgon jego w Threni et epicedia domino Joanni S\urmio 


179
>>>
scripta (1589), gdzie mając na uwadze jego wielki wkład w naucza- 
nie literatury nazwał go "odnowicielem studiów wymowy i litera- 
tury pięknej". Jeszcze tego samego roku wyszły wiersze jego na 
ślub drukarza toruńskiego Coteniusa. Pamiętał też dobrodziejstwa 
wyświadczone mu przez Jakuba Monau i wydał w 1589 r. Symbo- 
lum Jacobi Monavii versibus elegiacis expressum, dodając także 
wiersz pochwalny dla teologa Adama Bucholcera, zajmującego się 
chronologią. 
Ponad te okolicznościowe wiersze wzniósł się Schober w mo- 
wie pochwalnej po śmierci asesora toruńskiego Jakuba Hiibnera, 
Qratio de vita domini Jacobi Hubneri assessoris judicii Torunien- 
sis. Zmarły pochodził z Wrocławia i to dało mówcy asumpt do 
wielkiej pochwały Śląska, jako siedziby nauk i ziemi rozkwitają- 
cej talentami wielu ludzi. Mówca przywołał na pamięć także 
swoich wrocławskich profesorów: Wincentiusa, Weiglera, Prid- 
manna, Stilla, LangegO'. Potem przypomniał dziadka zmarłego 
z linii matki, pierwszego drukarza wracławskiego, związał z Hiib- 
nerami także początki drukarstwa w Toruniu. Znalazły się w mo- 
wie niektóre jeszcze dane dotyczące rodziny Hiibnerów, a osoba 
zmarłego asesora zarysowała się jak żywa przed słuchaczami. Po- 
kazana go jako człowieka wykształconego, wymownego, troskli- 
wego ° rozwój gimnazjum toruńskiego, o dobór profesorów. Do- 
wiedzieliśmy się przy tym, że cieszył się on niemałym poparciem 
burmistrza Strobanda, dzięki niemu został eforem w Toruniu, 
przejął troskę o ludzi biednych, był przełożonym kościoła Św. 
Marii, którą to funkcję pełnili w mieście jedynie znakomitsi oby- 
watele. Dowiedzieliśmy się z mowy, że pracował w kolegium sądu 
podmiejskiego, był jego przewodniczącym przez lat dwadzieścia, 
poczem przeszedł na asesora w sądzie staromiejskim. W osobie 
zmarłego asesora dostrzegł mówca różne zalety dobrego sędziego 
i uwydatnił je w całej pełni. Mowa była doskonałym płodem ora- 
torskiej sztuki, musiała się podobać na akademii żałobnej ku czci 
zmarłego, świadczyła dobrze o zwyczaju żegnania mowami znacz- 
niejszych obywateli miasta, jaki się zaczął upowszechniać. Otwie- 
rała się odtąd przed profesorami retoryki w gimnazjum możliwość 
występowania z publicznymi mowami i uświetniania nimi pamięci 


180 


........
>>>
'6 
...,. 
llrS&AI, ł-JCCVDIEIAT 
II IM "' _ 1»1...... 
-":A-.-;-;--.. .. a Co I I I 
/tA #./,,'ł 
 II ":HI.'
. ':':-'''''
 c.- 
..:,,.,.;. .....,"r. '" ".,,,, ,..,ł.a""'n 
_ r../.. R_..w.i" C. -f. Sr. IłP 


.. 
M. Huldrici Schob(ri 
NI$CELLANtA 1'0d rc ,. 
AD \lIIt \T
ł- A I\'1
 
) L I S S. D N. Ci [: O R G I V 1\1. 
"'rn
rdlłm. md\"tz Rcirubh\.ł' h'r\.nicr.f. 
BurggullJum & .onrwcm. 
(!J) 6
S
H;łI" 
 



 , .
...
 
:t- 
(.. 

 

 
l') ',,( n)\' 
r',?-
. ..''''.'' ..l
) 

. , :\\ 't.. 
7t ; -'-} 

 
, " ... 
, . 
, "J 
(
 

 
. -- :

 
( 


...v
 


Zbiór wierszy Schobera wydany 
w Lipsku w 1543 r. 


ludzi zmarłych. Szkoda tylko, że tego rodzaju utworów retorycz- 
nych zachowało się niewiele do naszych czasów. 
Minął rok jeden i drugi, gdy Schober postarał się w 1592 r. 
o wydanie zbioru poezji Poematum libri tres. Znalazły się tu wier- 
sze różnej treści: charisteria, propemptika, sacra, genetliaka, 
elogia. 
Propemptika - to wiersze-posłania na drogę, gdy z grona 
przyjaciół i znajomych wyrywa się ktoś drogi i miły i udaje się 
w daleką podróż, może pełną niebezpieczeństw, przed którymi 
chcieliby go przyjaciele przestrzec i życzyć mu wszystkiego co 
najlepsze; mogą się w te wiersze wplątać inne także treści, bo 


181
>>>
j 


przed odjeżdżającym przyjacielem malować można uraki i pięk- 
naści takiej padróży; mażna mu kazać pozdrawić znajamych lu- 
dzi, wyrażać wiarę w powodzenie i szczęście na nawej placówce 
życia, ba stać się ta maże dzięki jegO' zaletam umysłu i serca. 
Takich prapemptikanów namnożyło się w kołach humanistów za 
Odradzenia bardzo dużo, wędrowano bowiem w tamtych czasach 
wiele, a uczucia przyjaźni przejawiały się częsta właśnie w chwi- 
lach rozstania. Gdy Schaber decydował się Lipsk opuścić i udać 
się do Tarunia, próbawana gO' wierszami od tegO' przedsięwzięcia 
pawstrzymać, zwłaszcza że nadchadziła zima i przewidywano 
różne utrudnienia na nowej drodze jego życia. Szereg tych pra- 
pemptikonów zamieścił Schober w zbiorze swych Poematów, 
przesłał też ich autorom, już z Torunia może, swaje charisteria, 
wiersze z padziękawaniami za udzielanie mu nauk, za głębaką 
ich wiedzę, za te przejawy przyjaźni, jakich mu nie skąpili. Była 
to jedna z akazji, by. wracać myślą da swych przeżyć lipskich, 
da awych academici Lipsenses i składać im wyrazy wdzięcznaści. 
Byli wśród nich: daktar prawa i filozofii Finckelthusius, medyk 
Bartłamiej Hiibner, daktor filazafii i medycyny Dresser, prafesar 
paezji Albinus, prafesor etyki i polityki Walther, dalej Samuel 
Reinhard, który zdołał się zainstalawać na dwarze brandenbur- 
skim, Uthmann, Rorhard, Liszka, Zigler, Custas. 
Osobny dział w zbiO'rze Poematum z 1599 r. zajęły poezje re- 
ligijne. Nie była tegO' dużo, parę parafraz psalmawych, parę mo- 
dlitw do Ducha św. i do Chrystusa, kilka wierszy pasyjnych i na 
niektóre święta, w sumie jakichś 40 utwarów, jakie paeci szkalni 
nieraz pisali, nie zarzucając nigdy pióra swegO' w tej dziedzinie. 
Dedykawał poeta poszczególne utWO'ry burmistrzawi Strabando- 
wi, pastO'rawi Trisnerowi, pastarawi Graserowi, prafesarawi J a- 
nawi Hiibnerawi czy Mikałajawi Liszce. 
Osobna zebrane zastały także wiersze urO'dzinowe: genetliaka. 
Paeta zaprzyjaźniony z kilku radzinami zapraszany bywał na ura- 
czystaści urodzinawe, dO' damów swych przyjaciół. Tak się spra- 
wa miała, gdy się urodził burmistrzowi Henrykawi Strabandowi 
syn Fryderyk, pastarawi TriSlIlerO'wi syn Jan, innym razem syn 
drugi Andrzej, rektarowi gimnazjum Friesemu córka Anna, Mar- 


182
>>>
cinowi Jenderowi, miłośnikowi poezji, u którego poeta zamieszkał 
po przybyciu do Torunia, syn Andrzej. Nie mnożymy tych przy- 
kładów. Wśród tych genetliaków jest dłuższa elegia na urodziny 
syna elektora saskiego, którą recytował Schober na uroczystości 
uniwersyteckiej w Lipsku w 1585 r. 
Zamieścił wreszcie Schober w Poematach pochwały Torunia, 
Elogia Toruniae, wyniósł też w pochwałach dostojników miej- 
skich około dwadzieścia osób,: burgrabiego, radnych, ławników, 
syndyka, sekretarzy miejskich, a więc burgrabiego Henryka Stro- 
banda, radnych: Franciszka Eske, Jerzego Amanda, Jakuba Riidi- 
gera, dalej Christiana Schottorfa, Wawrzyńca Schwagera, Salo- 
mona Goldnera, Jerzego Scholtza, Krzysztofa Geringa, Łukasza 
Kriigera, Konrada Mollera, syndyka doktora praw Grzegorza He- 
siusa i sekretarzy: Jerzego Hoffmanna, Jakuba Coye, Jerzego Nais- 
sera, Andrzeja Baumgarta i in. Jak Rej w Zwierzyńcu lub Paprocki 
w Gnieździe cnoty dali całe albumy szlachty sobie znanej i usi- 
łowali wychwalać na różne sposoby, tak tu robił to samo Schober, 
przedstawiając czytelnikowi całą galerię radnych i sekretarzy to- 
ruńskich. Nie można powiedzieć, by zarysowane zostały wyraź- 
nie ich fizjognomie i portrety duchowe, pisarz bowiem silił się 
zaznaczać cnoty, jakie tych ludzi zdobić winny były, niekiedy 
tylko przydał jakieś ciekawsze szczegóły z ich studiów, zaintere- 
sowań umysłowych czy odmiany losu. Widać, że poeta znał tych 
ludzi, że chciał potomności przekazać ich literackie portrety, po- 
zbawione najczęściej jakichś bardziej indywidualnych właści- 
wości. 
Tego samego roku (1592) wydał Schober w Lipsku osobliwy 
zbiór wierszy o szczęśliwości państwa-miasta (civitas) pt. Olbio- 
polis seu civitas beata, poświęciwszy go burgrabiemu Strobando- 
wi. Poeta jedną i tę samą myśl, że naprawdę szczęśliwe miasto 
jest to, które nie tylko szuka swego wzmocnienia w murach, ale 
i w dobrych rządach wewnętrznych i w sprawiedliwości - posta- 
nowił wyrazić na tysiąc sposobów, coraz to inaczej ją przedsta- 
wiając, w innych słowach; w innych tropach i figurach stylistycz- 
nych, w innych miarach wierszowych. W dziełku doliczyć się 
można pół tysiąca tych odmian, rzeczy więc imponujące], praw- 


183
>>>
dziw ego wirtuozostwa, najmniej jednak w nim poezji i jakiegoś 
natchnienia poetyckiego. Wiadomo, w szkołach uprawiano takie 
warianty myślowe dla wpraw stylistycznych i wersyfikacyjnych 
i Schober chyba w tej myśli to dzieło napisał. Wprowadził w nim 
bez mała wszystkie miary wierszowe w różnych ich zestawach, 
dał przykłady na około sześćdziesiąt rodzajów figur i tropów poe- 
tyckich. Pełniło więc to dzieło jakąś rolę dydaktyczną, było po- 
niekąd pewną pomocą w nauce wersyfikacji i stylistyki, ale więk- 
szą wartość poetycką trudno mu przyznać. 
Sypały się tymczasem wiersze Schobera, jak z rogu obfitości. 
W 1593 r. wyszedł w Lipsku ich zbiór Miscellanea poetica, 
w 1595 r. inny zbiór, wydany w Toruniu, Paralipomena. Do Mis- 
celaneów dostały się wiersze młodzieńcze i późniejsze toruńskie. 
Wprowadzają nas one w krąg jego przyjaciół i znajomych, zawie- 
rają ślady lektury dzieł różnych, dowodzą, że pisarz ten pisał 
i wiersze o książkach. Było w zwyczaju w tamtych czasach takie 
wiersze na książki pisać i prosić o nie niektórych przyjaciół. 
W Miscellaneach pełno śladów zainteresowań Schobera książ- 
kami. To w darze przysyła przyjacielowi Liszce głośne, znako- 
mite dzieło Skaligera Poetices libri septem, kiedy indziej sam 
otrzymuje w darze od Strobanda jakieś dzieło Plutarcha i nie 
może się go nachwalić. Długich lat życia i szczęścia, trafienia na 
dobrego protektora życzył Marcinowi Thuburnowi za jego Preca- 
tiones. Od przyjaciela Liszki musiał dostać jakieś religijne, uczo- 
ne wiersze, kiedy wspomniana jego "pias et eruditas Musas". Mu- 
siał być blisko lekarza toruńskiego i profesora gimnazjum Tidi- 
caeusa, kiedy wierszem powitał w 1592 r. jego satyrę na 
nadużywanie medycyny, zauważając przy tym, że kto nie umie 
korzystać z porad lekarskich, temu i medycyna nie pomoże. Kiedy 
indziej, kiedy Tidicaeus wydał dzieło o zarazie, znowu pochwalił 
je Schober kilku wierszami. Zachwalał także słownik szkolny No- 
menclator Piotra Artomiusa, kompozycje muzyczne przyjaciela 
swego, toruńskiego nauczyciela Grzegorza Vorberga, bliżej nie 
znane dzieło Jerzego Rose, który pismami swymi przyczynił się 
do odnowienia muzyki. Interesował się Schober podręcznikami 
szkolnymi Jana Volandta, który m. in. przedrukował w 1592 r. 


184
>>>
dzieło mistrza swego Michała Neandra De re poetica Graecorum, 
wydał swe własne dzieło Phraseologia Graeca, napisał też po- 
chwałę Neadra z Ilfelda. Wszystkie te dzieła Schober gorąco za- 
chwalał. Cenił także publikację Jana Barcaeusa, De studio linguae 
Graecae, gdzie wskazał na grekę, jako źródło prawdziwej kultury. 
Dodać by tu należało wiersze Schobera z pochwałą lekarza Jana 
Reuscha, autora dzieła łacińskiego o zarazie, oraz lekarza toruń- 
skiego Jana Corpiusa jakieś nieznane wiersze o kalumnii. 
Ale w Miscellaneach znalazły się wiersze jeszcze innego po- 
kroju. Był tu, dziwny jak u różnowiercy, skłon głowy do biskupa 
chełmińskiego Piotra Kostki, protektora nauk, "wizerunku cnót 
różnych" ("virtutum variarum illustris imago"). Były gratulacje 
dla nowego burgrabiego królewskiego Jerzego Amanda, powitanie 
scholarchy Henryka Strobanda po jego powrocie z sejmu war- 
szawskiego, było inne powitanie trzech scholarchów, Strobanda, 
MolIera, Behra, wracających latem do ojczystego miasta. Składa 
kiedy indziej poeta wotum za pomyślne wybory do rady miej- 
skiej, podnosi chwałę Torunia za popieranie miejscowego gimna- 
zjum, pisze wiersz na szczęśliwie ugaszony pożar w podmiejskiej 
posiadłości Strobanda, dziękuje pastorowi Trisnerowi za wspania- 
łomyślny dar, wychwala go za popieranie uczonych. Dla przyja- 
ciela Joachima Pika, wyjeżdżającego z Lipska, układa poeta 
krótkie propemptikon. W Stefanie Felbringer widzi prawdziwego 
przyjaciela i usiłuje mu przekazać pewną maksymę o prawdziwej 
przyjaźni. Nie zabrakło wiersza i dla rektora toruńskiego Frie- 
sego za pracę jego na "ojczystym Helikonie", i dla Adama Tobol- 
skiego, zapomnianego poety toruńskiego, w pięknym epitalamium 
na ślub Jerzego LataIskiego z Anną Leszczyńską, któremu towa- 
rzyszył na jego dworze. Pochwały spłynęły także dla doktora to- 
ruńskiego Pyrnesa, wielkiego miłośnika poezji, i dla Bartłomieja 
Cuneliusa, gdy napisał epitalamia na ślub Schobera z córką Pyr- 
nesa. Obdarzał wierszami także magistra Jakuba ZolInera, nauczy- 
ciela gimnazjum, wspominając przyjacielskie przyjęcie w dniu 
jego imienin. Z wierszy tych drobnych, przygodnych złożyć można 
kroniczkę życia poety, dostrzec go w dniu codziennym, wśród 
przyjaciół, znajomych, w pracy nad sobą, wśród książek na różne 


185
>>>
tematy. Widać z nich, że w Toruniu ukształtowało się jakieś życie 
literackie, są tu protektorowie ludzi nauki, są pisarze; Trisner, 
Tidicaeus, Artomius, Cupius, Vorberg, Tobolski, Frisius, a ponad 
nimi wszystkimi on, najpłodniejszy z nich wszystkich, upamięt- 
niający wierszami to literackie towarzystwo. 
Paralipomena z 1594 r. charakterem podobne do Miscellane- 
ÓW, to również wiersze drobne, okruchy literackie, rzeczy sercu 
poety miłe, pełne wspomnień o różnych ludziach, jakich w swym 
życiu spotkał i którym zostawił jakąś pamiątkę literacką. W pod- 
tytule podane zostały pewne grupy tej poezji: sacra, insignia, sym- 
bola, varia. Niewielki zbiorek wierszy religijnych, poważnych 
w tonie, należał do tego rodzaju poezji, jaki dość powszechnie 
uprawiali nauczyciele w szkołach różnowierczych. W Gdańsku 
każdy nauczyciel poezji pisał takie utwory. Wśród owych Carmi- 
na sacra Schobera znalazł się Hymn aniolów, Pieśń chłopięca na 
dzień Ducha św., Modlitwa Pańska, Chrześcijanie, Przeciw here- 
zji i in. Wyjątkowo trafił się tu jakiś przekład obcego utworu 
(np. Pawła Eberta), albo wiersz związany z jakimś przejściem ro- 
dzinnym, jak De coemiteriis piorum, gdzie rozpamiętując śmierć 
sióstr Urszuli i Barbary oraz braci Samuela i Dawida sięgnął 
poeta w pośmiertne życie i wyraził przeświadczenie, że się ze 
zmarłymi spotka na innym świecie 
Liczniejsze były wiersze na herby pt. Insignia, rozpowszech- 
nione w tamtych czasach, kiedy nie spotkało się książki z dedy- 
kacją, bez wiersza na herb adresata. Kto pisywał wiersze dla róż- 
nych znakomitości i protektorów swoich, ten zdobywał się i na 
koncept jakiś, by napisać wiersz na insignium przyjaciela czy 
swego mecenasa. Były to wiersze krótkie, dystychy, tetrastychy, 
trafiały się jednak i wiersze dłuższe, do pół setki wersów. Znaj- 
dował się w nich opis herbu, czasem tłumaczenie jego znaczenia, 
w co wplątana była i pochwała reprezentanta rodu. Spod pióra 
Schobera wyszły insignia dla elektora saskiego, kasztelana byd- 
goskiego Adama Balińskiego, barona Schleinitza, burgrabiego 
gdańskiego Konstantego Giese, burmistrzów toruńskich Henryka 
Strobanda i Jerzego Amanda, lekarzy toruńskich Pyrnesa i Jana 
Cupiusa, doktora lipskiego Wawrzyńca Finckelthiusa, teol
ga 


186 


.......
>>>
Paralipomena Schobera dedy- 
kowane Giziuszowi 


J.

'






'

' .... 
..
W
. n
h;,'
)\. l
\ł""'f.:b\.!

l.
 
.
 1\1. HVLDRRICI SCHf'JltlU:
 
ił . 'J. 
.: P:\RALll)O
1El'\A: :'
 
" I".HG:-1 .\: ST"lbOL
: V J\RIA: 

 
." .'11 .. :IIł 
AD MAGNIFICV;'l:
 
, .;;: 
v:-,. C o N S T A:' T!:O V.M li U I\.u ;"A 
'- ł.Io'I.'
'"'' oJ '::"J' D_a[,
,.. .. 'ł: 
. . 
- 
) t' t
"
 
 :
 
\:
;t,., 
 
:\ f
 .
 LA, 
" 
 -)'
j
k
- ;:; 

 .1 - "



 
 
I; --' 
,,
} 
 
; ...,,


 
.. I 
 
 "\". 

 
"""- - -- 


 

 .
 

.

. 

' 
 
r; X "\ J 
 
 
- ., I.... 

 _ - ..:;...--:c.' .' 
 
- 10:- ;;. . 
 
........ . ......-
 ..'"")1 . . 

 j,:.:'...::'1.:.: ... 0;'" 

 "-' 
't, 
. )- 7 
" A Ił Ił O ,.. o. 

Cł'" -.,
 
\'M


i 






j(! 

5


- 


śląskiego Abrahama Bucholzera, poety gdańskiego Henryka Mol- 
Iera i brata jego, toruńskiego scholarchy Konrada Mollera, poety 
cesarskiego Salomona Trentzela. I w tych wierszach trafiają się 
ciekawe szczegóły. Oto w insignium dla kasztelana Balińs
iego 
dowiedzieliśmy się, że w młodym wieku udał się on na studia, że 
znalazł się na Litwie, gdy Zygmunt August gotował wyprawę na 
Moskwę, w końcu został senatorem za Zygmunta III. W insigniach 
dla Pyrnesów znajdujemy pochwałę toruńskiego lekarza Pyrnesa, 
którego córkę wziął sobie Schober za żonę; nadto z rodziny tej 
pochwalono kanonika wrocławskiego Melchiora Pyrnesa. 
Inna grupa wierszy w Paralipomenach to Symbola, wiersze- 
-dewizy życiowe, jakie sobie różni ludzie wybrali jako zasady 
i kierowali się nimi w swym życiu. Taką dewizą samego Schobera 


187
>>>
było: "Nie umrę, lecz żyć będę i opowiadać o czynach Pana" 
("Non moriar, sed vivam et narrabo opera Domini"). Kaznodzieja 
toruński Artomius obrał sobie dewizę życiową z Psałterza: "Sile 
Domino et formare ei", pastor Trisner zaś: "In silentio et spe". 
Maksymą burmistrza Strobanda było: "Christo duce et auspice 
Christo", Jerzego Amanda: "Spero meliora lapsis". Dla protek- 
tora swego na Śląsku Monaua napisał poeta kilka haseł i wydał 
je drukiem w 1589 r. Symbolem Jacobi Monavii versibus elegiacis 
benevolentiae causa expressum. 
Najciekawszą grupą wierszy była bliżej nie określona, nazwa- 
na Varia. Pochodziły one z różnych czasów, lipskich i toruńskich. 
Nie brakło w nich szczegółów z życia poety. Tak np. wysyłał on 
wierszowane gratulacje z daleka, z Torunia do przyjaciela swego 
Samuela Reinharda, gdy ten zdobył w Lipsku tytuł magistra i sta- 
nął przed nową drogą życia. Z innym kolegą lipskim, Tomaszem 
Goedike, późniejszym profesorem uniwersytetu, także odnawiał 
Schober węzły przyjaźni poprzez swe wiersze. Znalazłs w wier- 
szach odbicie przyjaźń poety z sekretarzem toruńskim Jerzym Nei- 
sserem. Za żywą pamięć o sobie odwdzięczał się poeta teologowi 
Bucholzerowi pięknym jego encomium. Hołdem dla uwielbianego 
historyka Jana Sambuka był epitaf na śmierć jego. Pamiątką 
rozstania z kolegą Grzegorzem Vorbergiem był wiersz na jego 
wyjazd z Torunia. Epitafiami żegnał poeta zgony: burmistrza Jana 
Strobanda, scholarchy Jerzego Behra, pastora toruńskiego Joa- 
chima Gerstenkorna, humanisty i reformatora szkolnictwa różno- 
wierczego w Strasburgu Jana Sturma. Nie wpadał poeta w tych 
wierszach w wielkie lamentacje i rozpacze, ze spokojem przyjmo- 
wał to rozstanie ludzi z życiem, wyrażał przeświadczenie, że 
zmarli zbożnym życiem na ziemi, wielkimi swoimi cnotami zdo- 
byli sobie wieczną szczęśliwość. Ta nuta pogrzebowa przeważała 
w wierszach Schobera, rzadko tylko na ustach jego zjawiał się 
ton żartobliwy. 
Z nazwiskiem Schobera związanych jest jeszcze kilka pozy- 
cji, wszystkie prozą: dwie mowy z r. 1594, gdy reorganizowano 
gimnazjum toruńskie w gymnasium academicum, z tego samego 
roku Opis Biblioteki szkoły toruńskiej (Descriptio Bibliothecae 


188
>>>
scholae Torunensis), wreszcie traktat religijnej treści z 1596 r. 
De causis ac remediis. 
Z dwóch przemówień Schobera na otwarcie gimnazjum akade- 
mickiego, ogłoszonych drukiem obok przemówień innych profeso- 
rów w publikacji Orationes decem, szczególniejszego znaczenia 
była mowa "O przyczynach i pracach nowej klasy" (De causis 
atque operis novae curiae). Chodziło tu o ową nową klasę, którą 
dodano gimnazjum, by w niej przygotowywać młodzież do stu- 
diów uniwersyteckich w kierunku filozofii, teologii, medycyny 
i prawa. Mówca składał tu władzom miejskim podziękowanie za 
jej wprowadzenie i prosił zarazem, by miasto miało ją w swej 
opiece. Za szczęście i wielki dar Boży poczytywał okoliczność, że 
się w Toruniu znalazło tylu ludzi uczonych, tylu miłośników 
nauk, którzy przejawiają troskę o zachowanie "czystej nauki". 
Znaczyło to określenie, że nie brak ludzi w Toruniu, którzy za- 
biegają o prawdziwie chrześcijańską, luterską naukę, której oczy- 
wiście, przeciwstawiał jako nieprawdziwą naukę katolicką, jezu- 
icką. Uczelnia miała więc wybitnie wyznaniowy charakter i za- 
biegała o jego utrzymanie. Poza tym mówca z całą dobitnością 
podkreślił, że najpierwszym obowiązkiem władzy państwowej 
czy miejskiej jest troska o dobro państwa (salus civitatis), że za- 
daniem owej przydanej właśnie klasy jest wychowywać młodzież 
w tej myśli. Uczyć się w niej będzie filozofii, logiki, owych pod- 
staw innych nauk, dalej elementów matematyki, fizyki, medy- 
cyny, etyki, polityki, prawoznawstwa. Mówca tłumaczył się, że 
co prawda szerzy się powszechnie pogląd, iż każdy z nas powinien 
być poniekąd teologiem, ale nie na teologii, a na filozofii oprzeć 
należy założenia wychowawcze w gimnazjum toruńskim. Warto 
na to zwrócić uwagę, bo tę samą myśl głosić będzie niebawem 
znakomity filozof gdański Keckermann, który praktycznie świet- 
nie ją realizował na terenie gimnazjum gdańskiego. Stąd i Scho- 
ber wyznaczał w toruńskim systemie wychowawczym niemałe 
znaczenie nauce filozofii praktycznej, etyce, polityce, także hi- 
storii. Mówca silnie to podkreślał, że nie każdy może być zawo- 
dowym teologiem, kto zaś nim zostać chce koniecznie, ten będzie 
musiał przejść w gimnazjum przygotowawcze studium teologicz- 


189
>>>
net będzie musiał pogłębić swą znajomość języka łacińskiego, 
greckiego, przyswoić sobie jakieś początki hebraistyki i przejść 
kurs teologii Melanchtona Examen theologicum. Zaznaczył też 
mówca. że Toruń nie doszedł do uniwersytetu, ale przygotował 
drogę do niego. J ak widać, ta właśnie mowa, nie żadna inna 
z owych dziesięciu wydanych w 1594 r.. najlepiej mówiła o cha- 
rakterze świeżo zreformowanego gimnazjum, o owej przeduni- 
wersyteckiej klasie. Stąd jej szczególnie doniosłe znaczenie. 
Druga mowa Schobera. o bibliotekach Oratio de bibliothecis 
dała szerokie spojrzenie mówcy na rozwój bibliotek od czasów 
starogreckich aż do dni ostatnich. Była tu wzmianka o wielkich 
bibliotekach greckich za Ptolemeuszów, potem o powstawaniu bi- 
bliotek przy uczelniach i szkołach, o bibliotekach zakonnych. 
Mówca zdobył się na uznanie dla niektórych papieży: Mikołaja V, 
Leona X za ich poczynania na tym polu i zasługi około utworze- 
nia Biblioteki Watykańskiej. Znał Schober i głośniejsze prywatne 
księgozbiory, nadmieniał co znaczniejsze biblioteki we Francji. 
w Hiszpanii. we Włoszech. w Niemczech, na Węgrzech. w Polsce. 
wspomniał też o bibliotekach w Azji. w Afryce. W mowie zna- 
lazły się cenne wynurzenia na temat roli i znaczenia bibliotek 
w gromadzeniu wyników dociekań myśli ludzkiej, w szerzeniu 
prawdy i nauki Chrystusa. Mówca wypowiadał się przeciw ogra- 
niczaniu wolności słowa. przeciw katolickim indeksom książek 
zakazanych. W ogóle widać było. że mówca był doskonale zapo- 
znany z zagadnieniem bibliotek i że posiadał na ten temat obszer- 
ną wiedzę. 
Złożył tego dowody w Opisie biblioteki szkoly toruńskiej (De- 
scriptio Bibliothecae scholae Thorunensis), który dopiero niedaw- 
no (w 1960 r.) wydano z rękopisu drukiem. Owa Descriptio ucho- 
dzi za osobliwość w świecie bibliotekarskim. Okazuje się, że dotąd 
nikt tak pomysłowego opisu biblioteki nie dał. bo tu autor zajął 
się omówieniem samego już gmachu biblioteki. jej wewnętrznego 
urządzenia. opracowaniem różnych inwentarzy i katalogów, do- 
konaniem podziału książek na różne klasy (rozeznawał ich 25). 
sporządzeniem różnych indeksów. bo i praw bibliotecznych i obo- 
wiązków bibliotekarskich, listy dobroczyńców biblioteki. księgi 


190
>>>
nabytków, oporządzeń introligatorskich, katalogów, map, obrazów, 
zabytków muzealnych, gdyż i te się miały znaleźć w bibliotece. 
Objętościowo Descriptio jest drukiem niewielkim, w wydaniu 
Tynca wynosi 18 stron druku, ale jest wynikiem bardzo rzetel- 
nego przemyślenia szczegółów prowadzenia biblioteki i wystawia 
autorowi świadectwo fachowości pierwszej klasy. 
Zaszczyt przynosi mu również pismo De causis ac remediis dis- 
sensionum et turbarum in religione scripta duo (Dwa pisma 
o przyczynach i lekarstwach w różnicach i turbacjach w religii). 
Schoberowe autorstwo tej publikacji nie zostało wyrażnie dowie- 
dzione, z tego wszystkiego jednak, co zdołano zebrać o stosunku 
tego pisarza do tolerancji religijnej, dociec można, iż on był jej 
autorem. Nastały czasy, czytamy tam, kiedy w Polsce religia go- 
ręcej, z jakąś większą siłą jest zaczepiana, zwalczana jest kon- 
federacja warszawska, wzniecane są tumulty dla pognębienia 
prawdziwej religii. Podejmowane są starania, by na Pomorzu ga- 
sić światło Ewangelii, by wywołać tu te same tragedie wojen re- 
ligijnych, jakie niszczyły Francję, Belgię. A tak chcą niektórzy 
doprowadzić państwo polskie do zupełnej ruiny. Ślepota to poli- 
tyczna wielka. Domagał się więc pisarz zgody religijnej nie tylko 
między zwaśnioną stronę katolicką i różnowierczą, ale także 
w łonie samych różnowierców, gdzie różnice religijne zaznaczały 
się bardzo ostro. Te pokojowe, irenistyczne dążności w Toruniu 
szczególnie wyraźnie się przejawiały pod koniec XVI w. Nad uło- 
żeniem w pokoju stosunków religijnych usilnie pracował bur- 
mistrz Stroband, a Schober był wielkim propagatorem tej idei 
i w tej myśli właśnie pisał to swoje ostatnie dzieło. 
Pominięto tu pomniejsze jego wiersze oddzielnie wydane, bo 
albo są one niewielkiego znaczenia, albo się dostały do wymienio- 
nych zbiorków: Poematum libri tres, Miscellanea poetica, Parali- 
pomena. O poezji jego wyrażaliśmy się tu bez większej aprobaty. 
. Dziś wartość jej wydaje się już tylko historyczna. Uprawiał Scho- 
ber przeważnie poezję okolicznościową, uwieczniał w niej pewne 
miejscowe zdarzenia, utrwalał wspomnienia o Judziach, których 
spotkał w życiu, do których się zbliżył, którym miał wiele do za- 
wdzięczenia. Odtworzyliśmy na początku portret jego duchowy, 


191
>>>
tak jak go skreślił przyjaciel Nizolius. Ale ten sam portret zary- 
sowuje się nam z wierszy Schoberowych: jest on w nich religijny, 
jest człowiekiem rozczytanym i kochającym się w książkach, jest 
nauczycielem troskliwym o podręczniki dla uczniów; widoczne tu 
ludzkie podejście jego do ludzi, jest przyjacielem dozgonnym, 
utrzymującym przyjaźnie, organizatorem nauk w gimnazjum. 
Żaden inny pisarz z końca XVI w. na terenie Torunia nie wprowa- 
dził do poezji tylu ludzi Torunia, całej jego ówczesnej inteligencji, 
co on. Toruń żyje w poezjach Schobera, choć do ludzi tego miasta 
w tych odrodzeniowych czasach docierać można drogą uciążliwą, 
poprzez lekturę tej drobnej, rozproszonej poezji.
>>>
Bibliografia 
prac magisterskich, doktorskich 
i habilitacyjnych 
Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Mikołaja 
Kopernika związanych z tematyką pomorską 
(1945 - marzec 1967) 


Bożena Garszczyńska 


Bibliografia mmeJsza obejmuje prace wyłącznie o tematyce 
pomorskiej. W opracowaniu korzystano przede wszystkim z ma- 
teriałów zgromadzonych w Archiwum UMK oraz z katalogu prac 
doktorskich znajdującego się w Bibliotece Głównej UMK. Prace, 
które nie znajdują się w Archiwum UMK i opis ich nie mógł być 
dokonany z autopsji, oznaczono gwiazdką. W wypadku, gdy praca 
w całości lub w wyjątkach była publikowana, podano jej opis bi- 
bliograficzny 


Wykaz niektórych skrótów 


BTN - Bydgoskie Towarzystwo Naukowe Prom. - Promotor 
GTN - Gdańskie Towarzystwo Naukowe Sem. - Seminarium 
TNT - Towarzystwo Naukowe w Toruniu 


Prace magisterskie 


Historia 


l. ANGERHEFER Agnieszka: Partykularyzm Prus Królewskich, 1454- 
-1569. (1955), ss. 63. 
Sem. doc. dr Jana Gerlacha. 
2. BARANOWSKA Zofia: Rola polityczna Gryfiny. (1951), ss. 74. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 


13 - Rocznik Toruński 


193
>>>
3. BASZYŃSKI Czesław: Osadzenie zakonów rycerskich na pograniczu 
polsko-pomorskim w XIII w. (1950), ss. 59. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
4. BAR Ernest: Powiat chełmiński w starożytności. (1967), ss. 230. 
Sem. prof. dr Kazimierza 2urowskleRo. 
5.. BEDNAROWICZ Włodzimierz: Organizacja cechów rzemieślniczych 
i handlowych w Bydgoszczy od XV-XVII wieku (1964). 
SEm. prof. dr Leonida 2ytkowicza. 
6. BERNADT Ewa: Dzieje archiwum toruńskiego w latach 1927-1951. 
(1965), ss. 71. 
Sem. doc. dr Andrzeja Tomczaka. 
7. BERNAS Dionizy: Prawo składu Torunia 1454-1537. (1955), ss. 106. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
8.. BIAŁEK Władysław: Państwowa Szkoła Morska w Tczewie. 1920- 
-1930. (1962). 
9. BIERNAT Czesław: Organizacja i technika handlu zbożowego Gdań- 
ska w latach 1660-1700. (1952), ss. 179. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowllklego. 
10. BISKUP Marian: Jan Cegenberg współtwórca Związku Pruskiego. 
1390-1456. (1948) ss. 21. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
Druk.: Zap. TNT, t. 111 : 1949 z. 1-2 cz. 1, s. 73-122; t. 15 : 1950 z. 
 cz. 2, s. 27-78. 
11. BŁAZEJEWSKI Tadeusz: Gospodarka morska Polski w latach 1926- 
-1929. (1965) ss. 163. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
12.. BOBIŃSKA Justyna: Konrad II Mazowiecki - książę czerski. 1250- 
-1294. (195(;
. 
Sem. prof. dr Bronisława włodarsklego. 
13. BRISEMAJSTER Andrzej: Ostromecko, jego właściciele i zespół po- 
dW
rski. (1959) ss. 55. 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza. 
14. BRZECZKOWSKI Tadeusz: Ziemia chełmińska w wojnie trzynasto- 
letniej, 1454-1466. (1963) ss. 132. 
Sem. prof. dr K8'I'ola Górskiego. 
15.. BRZYCKI Józef: Bogusław X, książe pomorski a Polska. (1950). 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
16. BUCHOLZ Wojciech: Ustrój kościelny i polityczny Warmii do 
r. 1454. (1949). 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
17. BUCZEK Aleksander: Konfederacja toruńska 1767 r. (1966) ss. 150. 
Sem. doc. dr Jana Gerlacha. 
18. BUŁAWA Józef: Toruń w okresie potopu szwedzkiego w latach 
1655-1660. (1958) ss, 79. 
Sem. prof. dr Mariana Biskupa. 


194
>>>
19. BYKOWSKI Henryk: Agresja Brandenburgii wobec Pomorza Gdań- 
skiego w II połowie XIII wieku (do roku 1308). (1963) ss. 96. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarskiego. 
20. BYKOWSKI Roman: Gospodarstwo wiejskie w królewszczyznach 
Prus Królewskich w drugiej połowie XVII w. Na podstawie lustracji Prus 
Królewskich z 1664 r. (1957) ss. 84. 
Sem. prof. dr Leonida Zytkowicza. 
21*. CHEŁMINIAK Elżbieta: Organizacja szkolnictwa powszechnego na 
Pomorzu w latach 1919-1939 w świetle zespdłu akt inspektoratu szkolnego 
w Chełmnie. (1965). 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza. 
22. CHMIELEWSKI Zdzisław: Akta rolniczych spółdzielni produkcyj- 
nych powiatu toruńskiego w latach 1949-1959. (1966) ss. 72. 
Sem. doc. dr Andrzeja Tomczaka. 
23. CHROŚNIAK Kazimierz: Odbicie powstania styczniowego na terenie 
miasta Włocławka. Lata 1864-1866. (1952) ss.58. 
Sem. prof. dr Bronisława Pawłowskiego. 
24. CHYLIŃSKI Adam: Archiwa zakładowe na terenie Torunia w la- 
tach 1945-1965. (1966) ss. 84. 
Sem. doc. dr Andrzeja Tomczaka. 
25*. CIECWIERZ Mieczysław: Ruch ludowy na terenie województwa 
pomorskiego w latach 1926-1931. (1964). 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
26. CIEŚLAK-KOLARSKA Helena: Przeszłość administracyjna ziem 
województwa bydgoskiego w XIX i XX wieku. (1965) ss. 76. 
Sem. doc. dr Andrzeja Tomczaka. 
27*. CZACHAROWSKI Antoni: Walka o przyłączenie ziem lęborskiej 
i bytowskiej do Polski. 1454-1526. (1955). 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 
28*. CZAJKOWSKA Maria: Społeczna i kulturalna działalność sejmików 
ziemi kujawskiej i ziemi dobrzyńskiej w XVI-XVIII w. (1961). 
29*. CZAJKOWSKI Tadeusz: Działalność Polskiej Partii ,Robotniczej 
w Grudziądzu w latach 194
1948. (1963). 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
30. CZYZ Jan: Urządzenia pocztowe w Polsce z uwzględnieniem Prus 
Królewskich. XVI-XVIII. (1964) ss. 184. 
Sem. doc. dr Jana Gerlacha. 
31*. CZYZEWICZ Jan: D:ziałalność Polskiej Partii Robotniczej w To- 
runiu w latach 194
1948. (1962). 
32. DĄBROWSKI Jan: Morskie Towarzystwo Zeglugowe w Polsce w la- 
tach 1926-1939. (1964) ss. 76. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
33. DERKOWSKI Stanisław: Dzieje ziemi dobrzyńskiej do 1376 r. (1951) 
ss. 120. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 


195
>>>
34. DOBBEK Maria: Osadnictwo ziemi tucholskiej w średniowieczu. 
(1960) ss. 138. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
35. DOLIŃSKA Ewa: Stanowisko podskarbiego w Prusach Królewskich, 
jego uprawnienia i znaczenie 1454-1772. (1965) ss. 78. 
Sem. doc. dr Jana Gerlacha. 
36. DOMERACKA Maria: Zagadnienia narodowościowe Wielkopolski 
i Pomorza w okresie Bismarcka. (1951) ss. 48. 
Sem. prof. dr Bronisława Pawłowskiego. 
37. DOROSZEWSKA Barbara: Stosunki społeczno-gospodarcze ludności 
w dobrach kujawskich biskupstwa włocławskiego i ziemi dobrzyńskiej 
w latach 1582-1622. (1955) ss. 85. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
38. DOROZYŃSKI Ryszard: Polacy z Gau Danizg-Westpreussen w wehr- 
machcie. (1963) ss. 98. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
39. DRABIŃSKI Norbert: Elbląg pod okupacją szwedzką w latach 1626- 
-1635. (1958) ss. 75. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
40*. DRACZYŃSKA Wiktoria: Aspekty społeczno-polityczne oświaty 
pozaszkolnej w woj. pomorskim w latach 1920-1939. (1962). 
41. DREŻEWSKI Rysz.ard: Powstanie i działalność Wojewódzkiej Rady 
Narodowej w Bydgoszczy w latach 1945-1956. (1966) ss. 86. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
42. DRYGALSKA Klaudia: Poglądy społeczno-ekonomiczne szlachty 
krakowskiej, kujawskiej i dQbrzyńskiej w poło XVI i XVII w. (1955) ss. 67. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
43. DRZYCIMSKI Andrzej: Stosunek książąt zachodniopomorskich do 
Polski i zakonu krzyżackiego w XIV wieku. (1965) ss. 112. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
44. DUDA Bożena: Stosunki Pomorza Gdańskiego z Wielkopolską w dru- 
giej połowie XIII wieku. (1963) ss. 91. 
Sem. prof. dr Bronisława włodarsklego. 
45. DUSZYŃSKI Stanisław: Ruch robotniczy w Fordonie w latach 
1890-1914. (1955) ss. 70. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
46*. DZIEDZICOWA Maria: Obyczaje mieszczańSltwa toruńskiego 
w XVII w. (1952). 
Sem. prof. dr Bronisława Pawłowskiego. 
47*. DZIEKAN Tadeusz: Działalność grenzschutzu na Pomorzu Gdań- 
skim 1918-1920. (1962). 
48. DZIERZAK Stanisław: Z dziejów Komunistycznej Partii Polski 
w Gdyni. 1926-1939. (1964) ss. 217, 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 


196
>>>
" 


ELWERT Krystyna: Nacjonalizacja przemysłu w Grudziądzu W latach 
1945-1947. (1966) ss. 72. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
50. FATZ Henryk: Stosunki gospodarczo-społeczne w ekonomii mal- 
borskiej od 1700-1772 r. (1956) ss. 78. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
51. FEDYNA Mirosława: Elbląg podczas wielkiej wojny z zakonem krzy- 
żackim w l. 1409-1411. (1963) ss. 57. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
52. FIGALSKI Marian: Małgorzata Samborówna na tle procesów dzie- 
jowych Pomorza Gdańskiego i Danii w XIII wieku. (1962) ss. 88. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
53. FILASIŃSKA Anna: Materiały do dziejów żeglugi wiślanej w XIX 
i XX wieku w archiwum toruńskim. (1962) ss. 102. 
Sem. dr Franciszka Paprockiego. 
54.. FRYCKOWSKI Edmund: "Kronika toruńska" Jakuba Henryka 
ar- 
neckiego. (1960). 
55. GAJEWSKI Włodzimierz: Militarne znaczenie powstania kościusz- 
kowskiego na Pdmorzu i Wielkopolsce. (1965) ss. 87. 
Sem. doc. dr Jerzego Wojtowicza. 
56. GAJKOWSKA Krystyna: Przymierze polsko-pruskie w historiografii 
polskiej i niemieckiej. (1962) ss. 113. 
Sem. prof. dr Jadwigi Lechickiej. 
57. GALUS Henryk: Toruń w okresie Sejmu Czteroletniego. 1788-1792. 
(1961) ss. 75. 
Sem. prof. dr Bronisława Pawłowskiego. 
58. GASIUK Weronika: Walka Komunistycznej Partii Polski o front 
ludowy w województwie pomorskim w latach 1935-1938. (1964) ss. 67. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
59. GĄSKA Czesława: Archiwa kościelne diecezji włocławskiej. (1962) 
ss. 101. 
Sem. dr Franciszka Paprockiego. 
60. GIERSZEWSKI Stanisław: Zegluga transport Elbląga w latach 
1760-1815. (1952) ss. 150. 
Sem. prof. dr Stanlslawa Hoszowskiego. 
Fragm. druk. pt.: Sródlądowa tegluga Elbląga w latach 1761-1820. Zap. Hist. 
t. 21 : 1955 7.. "'-4 !I. 4:;-:82. Tow. Nauk. w Toruniu. 
61. GLlŃSKI Mirosław: Dzieje Pomorza Gdańskiego na przełomie XIII 
i XIV wieku. 1295-1309. (1964) ss. 86. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarskiego. 
62. GŁOWIŃSKI Hentyk: Stosunki społeczno-gospodarcze w starostwie 
człuchowskim, woj. pomorskiego w latach 1530-1765. (1960) ss. 177. 
Sem. prof. Leonida Zytkowlcza. 
63. GODLEWSKA Anna: Struktura społeczno-gospodarcza wsi pomor- 
skiej w XVI i XVII wieku. (1955) ss. 91. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 


197
>>>
M. GORAL Antonina: Państwowe Archiwum w Bydgoszczy. (1955) ss. 42. 
Sem. prof. dr Ryszarda Mieniecklego. 
65. GORNIEWSKI Dionizy: Dyscyplina pracy wśród pracowników sta- 
łych i sezonowych w Warmińskich Zakładach Przetwórstwa Owocowo-Wa- 
rzywnego w Kwidzyniu. (1965) ss. 83. . 
Sem. prof. dr Tadeusza Szczurklewlcza. 
66. GORNY Kazimierz: Stosunki ludnościowe miasta Torunia w XVIII 
wieku. (1965) ss. 81. 
Sem. doc. dr Jerzego Wojtowlcza. 
67. GORSKI Wacław: Stosunki prusko-mazowieckie w II połowie XIII 
wieku. (1956) ss. 43. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 
68. GRĄDZKA Teresa: Materiały źródłowe do dziejów ziemi dobrzyń- 
skiej w archiwach polskich. (1961) ss. 106. 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza. 
69. GREINERT Jan: Rzemiosło wiejskie na Pomorzu w XVII-XVIII w. 
(1955) ss. 112. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowskiego. 
70: GRĘŹLIKOWSKI Zygmunt: Zatrudnienie dzieci i robotników mło- 
docianych w przemyśle regencji bydgoskiej w latach 1870-1903. (1955) 
ss. 63. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
71. GRZEGORZ Maksymilian: Kancelaria biskupstwa chełmińskiego. 
Studium z dyplomatyki i administracji państwa krzyżackiego w Prusach 
1245-1454. (1962) ss. 102. 
Sem. prof. dr Mariana Biskupa. 
72. GRZONKA Henryk: Stosunki polityczne Pomorza Gdańskiego z Ku- 
jawami w drugiej połowie XIII wieku. (1966) ss. 150. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 
73. GULDON Romana: Polskie organizacje w Wolnym Mieście Gdańsku 
w latach 1920-1926. (1964) ss. 106. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
74. GUMOWSKI Ryszard: Z dziejów Gimnazjum Toruńskiego. 1772- 
-1815. (1957) ss. 92. 
Sem. prof. dr Jlldwlgi Lechickiej. 
75. HAFTKA Alfred: Działalność Towarzystwa Czytelni Ludowych 
w województwie pomorskim w latach 1920-1939. (1966) ss. 148, 25 zał. 
w teks., ilustr. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
76. HAUFA Henryk: Milicja Obywatelska w województwie pomorskim 
(bydgoskim) w okresie: styczeń 1945 - styczeń 1947. (1965) ss. 174. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
77*. HOŁYSIAK Irena: Polska Rada Ludowa w Toruniu 1918-1920. 
(1962). 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 


I 
J 
I 


198
>>>
-I 


78. IGNYŚ Izabella: Akta miasta Chełmży w latach 1920-1939. (1962) 
ss. 68. 
Sem. dr Franciszka Paprockiego. 
79*. JAKUBOWSKI Edmund: Pomorze Zachodnie w I pol. XII w. 
w stosunku do reszty ziem polskich. (1958). 
80. JANICKA Maria: Państwowe Seminarium Nauczycielskie im. Kró- 
lowej Jadwigi w Toruniu w latach 1920-1935. (1957) ss. 61. 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza'. 
81. JANKOWSKA Janina: Sytuacja polityczna ludności polskiej w po- 
wiecie chojnickim w latach 1939-1945. (1963) ss. 74. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
82. JASTRZĘBSKI Włodzimierz: Niemiecka lista narodowa w' okręgu 
Gdańsk-Prusy Zachodnie w latach 193&-1945 ze szczególnym uwzględnie- 
niem Bydgoszczy. (1963) ss. 127. 
Sł!m. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
83*. JĘDRZEJCZAK Jerzy: Stanowisko bartników w systemie pań- 
szczyźnianym Prus Królewskich. (1962). 
84. JĘDRZEJEWSKI Hieronim: Obchody święta pierwszomajowego 
w regencji bydgoskiej w latach 1890-1914 w świetle raportów policji pru- 
skiej. (1959) ss. 74. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
85. KABACIŃSKI Ryszard: Polityczno-społeczne dzieje Księstwa 
Gniewkowskiego. (1963) ss. 76. " 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarskiego. 
86. KAJRAJTISOWNA Zofia: Walenty Fiałek i jego drukarnia w Cheł- 
mnie w latach 1885-1919. (1948) ss. 62. 
Sem. prof. dr Ryszarda Mlenleckiego 
87. KALINOWSKA Danuta: Miejskie Gimnazjum Zeńskie w Toruniu 
w okresie międzywojennym. (1957) ss. 53. 
Sem. dr Franciszka Paprockiego. 
88. KALISKA Jadwiga: Powstanie i działalność Polskiej Partii Ro- 
botniczej w powiecie inowrocławskim w latach 1945-1948. (1966) ss. 82. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
89. KAMIŃSKI Stanisław: Ród Święców. (1948) ss. 103. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
90. KERNER Maria: Pierwotne zalesienie i granice włości w Pomezanii. 
(1952) ss. 63. 
Sem. prof. ar Bronisława Włodarskiego. 
91. KILANOWSKA Danuta: Pomorze w procesie polsko-krzyżackim 
w Warszawie 1339. (1961) ss. 140. 
Sem. prof. dr Bronisława włodarskiego. 
92. KISIELEWSKI Walenty: Strajki robotników rolnych na Pomorzu 
w 1925 r. (1962) ss. 105. 
Sem. prof. dr Witolda ŁUkaszewicza. 


199
>>>
93. KISZKURNO Janina: Polityczne dzieje Pomorza Słupskiego od mo- 
mentu włączenia go do Pomorza Gdańskiego do roku 1317. (1965) ss. 66. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 
94.. KLESINSKA Wanda: Repolonizacja wsi chełmińskiej w XV 
i XVI w. (1951). 
Sem. prof. dr Karola G6rsklego. 
95. KŁOCZOWSKI Jerzy: Dominikanie prowincji polskiej na Pomorzu 
w XV wieku. (1948) ss. 119. 
Sem. prof. dr Karola G6rsklego. 
96. KNAPIŃSKA Danuta: Położenie ludności wieśniaczej w Prusach 
Królewskich w XVI wieku. (1963) ss. 53. 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza. 
97. KOBA Teresa: Księgi sądu zamkowego w Starogardzie. (1958) ss. 75. 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza. 
98. KOLA Tadeusz: Powiat toruński od paleolitu do hallstattu. (1966) 
ss. 269. 
. Sem. prof. dr Kazimierza Zurowsklego. 
99. KOŁOMYJEC Aleksandra: Akta miasta Nieszawy. (1962) ss. 86. 
Sem. dr Franciszka Paprockiego. 
100. KOMASZYŃSKI Michał: Stosunki handlowe między miastem 
Gdańskiem a Francją od połowy w. XV do r. 1793. (1952) ss. 106. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
101. KUCZMA Rajmund: Centralizm i partykularyzm w stosunkach 
Prus Królewskich z Koroną 1480-1488. (1958) ss. 103. 
Sem. prof. dr Karola G6rsklego. 
102. KURAS Zbigniew: Rozwój przemysłowy województwa pomorskie- 
go w latach 1924-1929. (1964) ss. 76. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
103.. KWIATKOWSKI Zygmunt: Realizacja reformy rolnej w powiecie 
radziejowskim 1945-1947. (1962). 
104. LASKOWSKA Barbara: Stosunki społeczno-gospodarcze w kró- 
lewszczyznach woj. chełmińskiego i malborskiego w latach 1624-1664. 
(196
) ss. 132. 
Sem. prof. Leonida Zytkowlcza. 
105;;'. LEWICKI Mieczysław: Realizacja dekretu PKWN o reformie rol- 
nej na terenie powiatu toruńskiego w latach 1945-48. (1962). 
106. LEWICKI Tadeusz: Udział miast mniejszych w życiu sejmikowym 
Prus Królewskich 1554-1772. (1966) ss. 94. 
Sem. doc. dr Jana Gerlacha. 
107.. LIPKOWSKA Halina: Jan Bażyński, pierwszy gubernator Prus. 
(1949). 
Sem. prof. dr Karola G6rskleeo. 
108. LITAROWICZ Maria: Organizacja szkolnictwa w obwodzie szkol- 
nym chełmińskim w latach 1945-1950. (1958) ss. 56. 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza. 


200
>>>
100. LUBKOWSKA Teresa: Pomorska Izba Rzemieślnicza w latach 
1920-1939. (1957) ss. 67. 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza. 
110. MACIĄZEK Halina: Poddaństwo chłopów na terenie Prus Królew- 
skich w XVII i XVIIIw. (1955) ss. 89. 
Sem. prof. dr Leonida Zytkowlcza. 
111. MAKOWSKA Felicja: Fryderyk hr. Skarbek w opracowaniu ma- 
teriałów toruńskich. Przyczynek do biografii Skarbka jako historyka. (1950) 
ss. 78. 
Sem. prof. dr Bronisława Pawłowskiego. 
112. MAKOWSKA Maria: Dziejopisarstwo ziemi chełmińskiej do r. 1939. 
(1965) ss. 84. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
113. MALINOWSKI Benedykt: Magistrat miasta Chełmna od r. 1772 do 
lat 50 XIX wieku. (1958) ss. 66. 
Sem. prof. dr WOjciecha Hejnosza. 
114. MAŁŁEK Janusz: Dzieje sejmu Prus Książęcych 1566 r. (1960) 
ss. 231. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
Fragm. druk. pt.: Geneza sejmu 1566 r. w Prusach Książęcych. Kom-II maZUT.- 
-wann. 19112 nr 3 fi. 581-68. 
115. MARCZYNSKI Teodor: Ruch robotniczy W Bydgoszczy w latach 
1920-1926. (1963) ss. 99. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
116. MARKIEWICZ Jan: Wieś pomorska w latach 1920-1926. (1964) 
ss. 100. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
117. MAZUR Stanisław: Organizacja władzy ludowej w Toruniu w la- 
tach 1945-1947. (1966) ss. 147. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
118. MICHAŁKIEWICZ Aleksandra: Stosunki Łokietka z Giedyminem 
odnośnie do kwestii krzyżackiej. (1952) ss. 58. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 
119. MIELCAREK Mieczysław: Problematyka historyczna w dodatkach 
naukowych toruńskiego tygodnika "Thornische Wochentliche Nachrichten 
U. Anzeigen" 1760-1772. (1965) ss. 116. 
Sem. doc. dr Jerzego WojtoWicza. 
120. MIELCZARSKI Stanisław: Rolnictwo i hodowla w starostwie tu- 
cholskim od XV do XVIII wieku. (1967) ss. 79. 
Sem. prof. dr Leonida Zytkowlcza. 
121. MŁODECKA Bożena: Akta miasta Włocławka w latach 1795-1918 
(1962.) ss. 155. 
Sem. dr Franciszka Paprocklelto. 
122.. MROZEK Zdzisław: Rola Pelplina w ruchu umysłowym, literackim 
kulturalnym na Pomorzu Gdańskim w II połowie XII w. (1959). 


201
>>>
123. NARAZIŃSKI Mieczysław: Rozwój wielkiej własności klasztoru 
w Mogilnie do XIV wieku. (1955) ss. 68. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 
124. NOWAK Zenon: Górne Prusy w Związku Pruskim. (1957) ss. 95. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
125. OBERLAND Tadeusz: Udział Inflant w wojnach polsko-krzyżackich 
w latach 1409-1466. (1961) ss. 95. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
126. ODYNIEC Wacław: Upadek Kościoła Katolickiego na Pomorzu Za- 
chodnim 1478-1535. (1948) ss. 121. . 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
127. OJCZYK Michał: Hitlerowski obóz w Potulicach w latach 1941- 
-1945. (1963) ss. 71. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
128. OSAK Anna: Stosunki mazowiecko-krzyżackie w latach 1454-1525. 
(1962) ss. 132. 
Sem. dr Franciszka Paprockiego. 
129. OSET-SZWEDOWSKA Krystyna: Księgi sądu ławniczego w Kowa- 
lewie. (1956) ss. 29. 
Sem. prof. dr Wo'clecha Hejnosza. 
130.. PAPRZYCKI Jerzy: Archiwum miasta Torunia do roku 1939 (ze 
szczególnym uwzględnieniem okresu lat 1920-1939). (1957). 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza. 
131. PARIS IzabeUa: Po!mżenie klasy robotniczej miasta Grudziądza 
w latach 1920-1929. (1964) ss. 55. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
132.. PAWEŁCZYK Edward: Andrzej Olszowski, biskup chełmiński, 
podkanclerzy koronny i prymas arcybiskup gnieźnieński. (1949). 
Sem. prof. dr Ryszarda Mlenlcklego. 
133. PEPŁOWSKA Maryla: Zjazd stanów w Prusach krzyżackich w la- 
tach 1466-1525. (1961) ss. 114. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
134. PIĄTKOWSKI Jan: Ruch oporu na Pomorzu w latach 1939-1945. 
(1963) ss. 177. 
Sem. prof. dr witolda Łukaszewicza. 
135. PIECHOTA Franciszek: Strajki robotników w regencji bydgoskiej 
w latach 1890-1914. (1955) ss. 83. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
136. PIECHOWICZ Barbara: Stosunki kulturalne prusko-niderlandzkie. 
(1965) ss. 59 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
137. PILARSKA Maria: Dziejopisarstwo polskie na Pomorzu do roku 
1914. Ks. St. Kujot - jego poprzedni;cy i uczniowie. (1965) ss. 84. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
138. PNIEWSKA Jadwiga: Ustrój miasta Brodnicy. (1961) ss. 75. 
Sem. prof. dr Karols Górskiego. 


262
>>>
139. PODLASZEWSKA Krystyna: Ziemia śliwińska na Pomorzu Zachod- 
nim (1957) ss. 57. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
140. POŁOM Halina: Nabytki terytorialne miasta Gdańska od XV do 
XV1I w. (1964) ss. 75. 
Sem. prof. (lr Karola Gór"kle
o. 
141.. PORiĘBSKA Krystyna: Rozmieszczenie większej własności na War- 
mii w XVI i XVII w. i jej pochodzenie (1951). 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
142. POWIERSKI Jan: Agresja krzyżacka wobec Pomorza Gdańskiego do 
1308 r. (1963) ss. 151. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 
143. POZERSKA Zofia: Rządy zakonu krzyżackiego na ziemi dobrzyń- 
skiej (1960) ss. 117. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
144. PRZYBYSZEWSKI KAZIMIERZ: Działalność hitlerowskiego sądu 
specjalnego (Sondergericht) w Toruniu od I 1942 r. do XII 1943 r. (1963) 
ss. 92. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
145. REKOWSKI Ryszard: Działalność związków zawodowych w woje- 
wództwie pomorskim (bydgoskim) w latach 1945-1948. (1966) ss. 84. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
146. RESZKOWSKI Edmund: Podłoże społeczno-ekonomiczne, przebieg 
i analiza powstania gdańskiego 1523-1525. (1952) ss. 58. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
147. ROBACZEWSKI Zbigniew: Stosunki społeczno-gospodarcze w ma- 
łych miastach województwa pomorskiego w latach 1660-1772. (1956) ss. 99. 
Sem. doc. dr Jana Gerlacha. 
148. ROGOWSKI Sławomir: Charakterystyka ustrojowa i działalność 
okręgu pomorskiego PCK w okresie międzywojennym. (1957) ss. 86. 
'. Sem. dr Franciszka Paprockielto. 
149. ROHLOFF Roman: Agresja krzyżacka wobec Polski od momentu 
sprowadzenia zakonu do zajęcia Gdańska. (1957) ss. 61. 
Sem. prof. dr Kazimierza Jasińsklelto. 
150. ROZIO Franciszek: Stosunki polsko-niemieckie w świetle polskiej 
prasy pomorskiej 1918-1920. (1966) ss. 101. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
151. ROŻYCKI Stanisław: Rola grodów pogranicza wielkopolsko-po- 
morskiego do połowy XIII wieku. Grody w dolinie Noteci i Warty. (1966) 
ss. 133. 
Sem. doc. dr Tadeusza Grudzińskiego. 
152. RUKOWICZ Andrzej: Zjazdy stanów Prus Królewskich w l. 1466- 
-1469. (1963) ss. 89. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 


203
>>>
153*. RUMIŃSKI Józef: Mapa wielkiej własności komturstwa brodnic- 
kiego w XV w. (1950). 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
154. SARNOWSKA Anna: Gimnazjum Chełmińskie w latach 1837-1882. 
(1949) ss. 88. 
Sem. prof. dr Bronisława Pawłowskiego. 
155. SCHEFFS Agnieszka: Dzieje Kamienia Krajeńskiego w XIV i XV w. 
do 1466 r. (1962) ss. 146. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklelto. 
156. SIKORA Janina: Gospodarka folwarczna w własności ziemskiej 
miasta Torunia w XVlII wieku. (1955) ss. 63. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowskiego. 
157. SIKORSKI Jerzy: Spór Kazimierza J.agiellończyka z Łukaszem 
Watzenrode o biskupstwo warmińskie. 1489-1492. (1960) ss. 151. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
158*. SKĄPSKI Michał: Polska Marynarka Wojenna w latach 1926- 
-1935. (1964). 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
159. SKOMOROWSKA Anna: Działalność Polskiej Partii Socjalistycz- 
nej na terenie województwa pomorskiego w latach 1920-1926. (1964) ss. 74. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
160. SKOWROŃSKI Mieczysław: Odbudowa i rozbudowa aparatu ad- 
ministracyjnego w powiecie grudziądzkim w latach 1945-1950. (1965) ss. 248, 
mapa. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
161. SŁOMSKI Mieczysław: Włocławska "Celuloza" w latach 1929-1939. 
(1963) ss. 149. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
162. SŁOWIŃSKI Stefan: Struktura organizacyjna władz miasta Włoc- 
ławka w okresie 2(?.lecia Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. (1966) ss. 75. 
Sem. doc. dr Andrzeja Tomczaka. 
163. SMOLEŃSKA Teresa: Położenie, stosunki społeczne i polityczne 
Zmudzi na przełomie XIV i XV wieku w świetle jej powiązań z zakonem 
krzyżackim. (1966) ss. 85. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
164. SOBECKI Czesław: Wpływ rewolucji 1905-1907 roku na ruch ro- 
botniczy w zaborze pruskim (Wielkopolska i Pomorze Gdańskie). (1959) 
ss. 144. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
165. SOBEK Kazimierz: Oddziaływanie rosyjskiej rewolucji 1905-1907 
roku n
 Niemcy i zabór pruski w świetle źródeł wydanych w NRD. (1957) 
ss. 94. 
Sem. pr&ł. dr Witolda Łukaszewicza. 
166. SPORS Józef: Agresja brandenburska na ziemie polskie w dru
iej 
połowie XVIII wieku. (1965) ss. 113. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarskiego. 


204
>>>
167. SPYT Józef: Akta zasobu archiwalnego "Magistrat Sensburg" z lat 
1442-1444. (1965) ss. 198. 
Sem. doc. dr Andrzeja Tomczaka. 
168. STASZEWSKI Jacek: Dywersyjna rola agentur Watykanu w ruchu 
robotniczym na terenie ziem polskich zaboru pruskiego w latach 1891- 
-1914. (1955) ss. 111. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
Fragm. druk. pt.: Rola kleru katolickiego w ruchu robotniczym na terenie Wiel- 
kopolski i Pomorza (1891-1914). Zesz. Nauk. UMK, Nauki Humanistyczno-Społeczne. 
1957 z. 1 !I. 123-169. 
169. STASZYŃSKI Stanisław: Stosunki społeczno"-gospodarcze na wsi 
w dobrach ekonomii malborskiej i biskupstwa chełmińskiego w XVII wieku. 
(1956) ss. 160. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
170. STEFAŃSKA Marianna: Tumult toruński z r. 1724. (1955) ss. 62. 
Sem. prof. dr J8'dwigl Lechickiej. 
171. S'11ĘPKOWSKI Tadeusz: Działalność Związku Zawodowego Trans- 
portowców w Gdyni w latach 1928-1939. (1964) ss. 84. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
172. STRYCHALSKI Jerzy: Obrona Torunia w 1813 roku. (1961) ss. 55. 
Sem. prof. dr Bronisława Pawłowskiego. 
173. SUJETA Apolinary: Walka Związku Wieleckiego z agresją nie- 
miecką w latach 929-982. (1962) ss. 7iOl 
Sem. prof. dr Bronisława Wlodarsklego. 
174. SULIK Alfred: Toruńskie akta cechowe z okresu feudalizmu do 
roku 1795 (1956) ss. 102. 
Sem. prof. dr Wojciecha Hejnosza. 
175. SUŁKOWSKI Wacław: Handel Torunia w drugiej połowie XIX wie- 
ku. (1952) ss. 61. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
176. SZA1..PATOWSKI RYSZARD: Udział Prus Królewskich w obronie 
Rzeczypospolitej w latach 1454-1772. (1966) ss. 159. 
Sem. doc. dr Jana GerIacha. 
177. SZCZUR Piotr: Dwa procesy o zdradę stanu Krystiana Ludwika 
Kalksteina. (1965) ss. 172. 
Sem. prof. dr J8'dwlgl Lechickiej. 
178. SZILING Jan: Hitlerowska polityka osadnicza w Reichsgau Dan- 
zig-Westpreussen ze szczególnym uwzględnieniem regencji bydgoskiej (1963) 
ss. 85. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
Fragm. druk. pt.: Hitlerowska polityka osadnicza w regencji bydgoskiej w la- 
tach 1939-1943. Prace Kom. Hist. BTN t. 2: 1964 s. 127-:17. 
179*. SZMOŃ Stanisław: "Krwawa niedziela" w Bydgoszczy w świetle 
prasy hitlerowskiej na Pomorzu 1939-1941. (1964). 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 


205
>>>
180. SZULC Henryk: Obchody święta l Maja w Bydgoszczy w latach 
1920-1939. (1961) ss. 159. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
181. SZUMER Edward: Ludowe Wojsko Polskie w okresie referendum 
i wyborów do sejmu ustawodawczego w latach 1946-1947 na terenie wo- 
jewództwa pomorskiego. (1966) ss. 108. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
182. SZYMANOWSKI Romuald: Pomorze w konfederacji barskiej. (1958) 
ss. 57. 
Sem. prof. dr Jadwigi Lechickiej. 
183. SZYMECKI Edward: Monarchia polska a stany Prus Królewskich 
w latach 1470-1474. (1965) ss. 109. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
184. ŚWIĄTKOWSKA Cecylia: Ekspansja niemiecka na ziemie wielec- 
kie i rozwój marchii Brandenburskiej do końca XII wieku. (1960) ss. 101. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarskiego. 
185. TARGOWSKA Barbara: Pomorze w obronie Leszczyńskiego 1733- 
-1736. (1957) ss. 80. 
Sem. prof. dr Jadwigi Lechickiej. 
186. TOMASZ Jerzy: Działalność Związku Polaków na terenie Wolnego 
Miasta Gdańska w latach 1933-1939. (1964) ss. 103. 
Sem. doc. dr DonaIrla SŁeyera. 
187. TRZECIAK Bohdan: Ludność Prus Królewskich w drugiej połowie 
XVI w. (1952) ss. 79. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowskiego. 
18ę. WANDOWSKI Henryk: "Thornische Wochentliche Nachrichten und 
Anzeigen" na tle prasy okresu Oświecenia. (1965) ss. 100. 
Sem. doc. dr Jerzego Wojtowlcza. 
189. WASIK Zofia: Powstanie styczniowe w północno-wschodniej części 
województwa a"ugustowskiego (pow. kalwaryjski, mariampoIski i sejneń- 
ski). (1965) ss. 117. 
Sem. dr Władysława Lewandowskiego. 
190. WASILEWSKI Zenon: Dzieje pogranicza mazowiecko-pruskiego 
w pierwszej połowie XIII wieku. (1963) ss. 103. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarskiego. 
191. WAWRZYNIAK Teresa: Wpływ agresji niemieckiej na przemiany 
społeczne na Pomorzu Zachodnim w I poło XIII wieku. (1966) ss. 96. 
Sem. doc. dr Tadeusza Grudzińskiego. 
192. WĄSIK Aniela: Materiały do dziejów Pomorza Gdańskiego w Pań- 
stwowych Archiwach Polskich do roku 1772. (1961) ss. 228. 
Sem. pro'. I1r Wojciecha Hejnosza. 
193. WĘCŁAWSKI Jerzy: Polskie Rady Ludowe we wschodniej części 
regencji kWidzyńskiej. 1918-1920. (1962) ss. 124. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 


206
>>>
194. WICZYNSKI Konrad: Realizacja reformy rolnej PKWN w powie- 
cie lubawskim w latach 1945--1947. (1966) ss. 111. 
Sem. doc. dr nonalrla SŁeyera. 
195. WIECZOREK Barbara: Stosunek społeczeństwa Pomorza Zachod- 
niego do wypraw misyjnych Ottona Bamber-skiego. (1966) ss. 68. 
Sem. doc. dr Tadeusza Grudzińskiego. 
196. WIERZBA Bogdan: Osadnictwo na Zuławach i Mierzei do końca 
XV w. (1961) ss. 51. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
197*. WIŚNIEWSKI Józef: Pierwsza lokalizacja Gdańska. (1963). 
198. WIŚNIEWSKI Kazimierz: Historiografia misji polskich w Prusach 
w języku pOlskim i niemieckim. (1947) ss. 70. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
199. WOJCIECHOWSKI Jan: Stan gospodarczy królewszczyzn w Pru- 
sach Królewskich w połowie XVII w. (1951) ss. 20. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
200. WOJEWODZKA Maria: Działalność naukowa Krzysztofa Hart- 
knocha na tle nauki historycznej. (1955) ss. 93. 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
201. WOJTKOWICZ Wiesław: Spis ludności w powiecie chojnickim 
3-5 grudnia 1939 r. (1963) ss. 53. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
. 202*. WOJTOWICZ Jerzy: Przedsiębiorstwo handlowe Samuela Edward- 
sa hurtownika toruńskiego w XVII w. (1951). 
Sem. prof. dr Stanisława Hoszowsklego. 
Druk, pt.: Toruńskie przedsiębiorstwo handlowe Samuela Edwardsa w XVII w.. 
Rocz. Dziejów spol. ł "osp. t. 14: 1952 B. 203-244. 
203. WOLANSKI Stanisław: Wzrost znaczenia i potęgi Pomorza Gdań- 
skiego za czasów panowania Świętopełka. 1257-1266. (1955) ss. 97. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 
204.. WRZASKOWSKI Zbigniew: Przebieg akcji wpisu na niemiecką 
listę narodową w powiecie bydgoskim w latach 1941-1944. (1963) ss. 79. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
205. WRZESINSKI WojciecJl: Ruch robotniczy w Solcu Kujawskim 
w latach 1890-1914. (1955) ss. 94. 
Sem. prof. dr Witolda Łukaszewicza. 
206. WRZESINSKI Zenon: Zespół toruńskich akt cechowych archiwum 
miasta Torunia. (1963) ss. 74. 
gem. prof. dr Wo1clecha He1nosza. 
207*. WRZESZCZ Stanisław: Prasa polska w Gdańsku od listopada 1918 
do stycznia 1920 roku ze szczególnym uwzględnieniem stosunku do Rewo- 
lucji Listopadowej w Niemczech. (1962). 
208*. WULTANSKI Jerzy: Rola ziemi chełmińskiej w powstaniu i roz- 
woju Związku Pruskiego. (1962). 


207 


..ł....
>>>
i 


209. WYCZYŃSKI Jerzy: Osadnictwo w północnej części ziemi chełmiń- 
skiej w średniowieczu. (1959) ss. 187. 
Sem. prof. dr Karola Górskiego. 
210. ZASADZIŃSKI Jan: Osadnictwo rolne w powiecie Kołobrzeg w la- 
tach 1945-1947. (1964) ss. 216. 
Sem. doc. dr Donalda Steyera. 
211. ZAWADA Stanisław: Położenie chłopów w państwie krzyżackim 
w pierwszej połowie wieku XV. (1958) ss. 75. 
Sem. prof. dr Leonida Zytkowicza. 
212*. ZIELONKA Bonifacy: Powiat wyrzyski w czasach przedhistorycz- 
nych. (1950). 
Sem. prof. dr Ryszarda Jakimowieza. 
213. ŻURAKOWSKI Janusz: Geneza układów kępińskiego i milickiego, 
zawartych w 1282 roku przez Mszczuja II księcia Pomorza Gdańskiego. 
(1964) ss. 77. 
Sem. prof. dr Bronisława Włodarsklego. 
214. ZUROWSKA Renata: Pojęcie Prusaka w XV i XVI w. w Prusach 
Królewskich i Koronie. (1964) ss. 60. 
Sem. prof. dr Mariana Biskupa. 


Filologia polska 


215. ANTONOWICZOW A Kalina: Gwara kujawska wsi Orle w pow. 
aleksandrowskim. (1950) ss. 154. 
Sem. prof. dr Stefana Hrabca. 
216.. BARANOWSKA Adela: Fleksja gwary chełmińskiej. (1952). 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
217.. BARTOSZEWICZ Antonina: O pierwszych powieściach obyczajo- 
wych Fryderyka Skarbka. (1951) 
Sem. prof. dr Bronisława Nadolsklego. 
218. BRAJCZEWSKI Jan: Recepcja sztuk sezonu teatralnego 1961/1962 
w teatrze im. W. Horzycy w Toruniu. (1963) ss. 202. 
Sem. prof. dr Bronisława NadolskleJl:o. 
219. CZARNECKA Maria: Słownictwo inwentarza dóbr biskupstwa cheł- 
mińskiego z 1646 r. (1960) ss. 105. 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
220. Friedel Teresa: Opis fonetycki dialektu chełmińskiego. (1955) ss. 41. 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
221.. GAZDA Halina: Opis gwary wsi Ząbia w powiecie olsztyńskim 
i Kurek w powiecie ostródzkim. (1949). 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
222. JANKOWSKA Maria: Ocena sezonu teatralnego 1962/1963 teatru 
im. W. Horzycy. (1964) ss. 73. 
Sem. prof. dr Bronisława Nadolsklego. 
Druk. pt.: Charakterystyka sezonu 1962-1963 w teatrze Im. Wil1ama Horzycy, 


208
>>>
Roczn!k Kulturatny KUjaw t Pomorza. t. 1: 1963-1964 s. 98-120. Wyd. Kujawsko- 
-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne w Bydgoszczy. 
223*. JASIŃSKA Irena: Elementy niemieckie w dialekcie ostródzkim. 
(1952). 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
224. JEZIERSKA Marianna: Porównanie pewnych działów słownictwa 
na Kociewiu i w Borach Tucholskich. (1962) ss. 113. 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
225. KASPRZYK Jerzy: Efraim Oloff i Gotfryd Lengnich jako przed- 
stawiciele historii literatury i historiografii na tle źycia umysłowego swoich 
czasów. (1955) ss. 53. 
Sem. prof. dr Bronisława Nadolskiego. 
226. KOCHANOWICZ Wanda: Gwara wsi Bilno w pow. włocławskim. 
(1965) ss. 124. 
Sem. doc. dr Leszka Moszyńskiego. 
227. LEŚNICKA Halina: Wilam Horzyca jako krytyk teatralny. (1963) 
ss. 46. 
Sem. prof. dr Artura Hutniklewicza. 
228. LISIECKA-GĄSKA Krystyna: Ideologia narodowo-wyzwoleńcza 
w piśmiennictwie pomorskim okresu Wiosny Ludów. (1955) ss. 90. 
Sem. prof. dr Andrzeja Bukowskiego. 
229*. MACIEJEWSKI Jerzy: Izoglosy gwarowe na pograniczu chełmiń- 
sko-Iubawsłtim. (1955). 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
230. MAJKOWSKA Damrota: Ks. Leon Heyke jako liryk. (1959) ss 54. 
Sem. prof. dr Konrada Górskiego. 
231. MATELSKA Jadwiga: "Nadwiślanin" ze szczególnym uwględnie- 
niem problematyki społecznej i narodowej. (1955) ss. 99. 
Sem. prof. dr Andrzeja Bukowskiego. 
232. MIKUCKA Wanda: Pogranicze dobrzyńsko-mazowieckie (charak- 
terystyka językowa). (1962) ss. 177. 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
233. MINIKOWSKA Teresa: Słownictwo utworu Walentego Neothebela 
..Acrostichis własnego wyobrażenia kniazia wielkiego moskiewskiego...... 
Toruń 1581. (1966) ss. 155. 
Sem. doc. dr Leszka Moszyńsklego. 
Druk.: zesz. nauk. UMK. FUot. pot. VII 1967 (w druku). 
234*. NALlKOWSKI Wincenty: Chełmno jako ośrodek polskiej kultury 
i literatury w latach 1850-1870. (1962). 
235*. NOWAK Zbigniew: Jan Rybiński, twórczość polska. (1958). 
Sem. prof. dr Bronisława Nadolskiego. 
236. OBREMSKA Maria: Analiza komedii Williama Szekspira pt. ..Wie- 
czar trzech króli" oraz inscenizacja sztuki w teatrze im Wilama Horzycy 
w Toruniu. (1965) ss. 103. 
Sem. dr Edwarda Csat:'l. 


14 - Rocznik Toruński 


209 


.........
>>>
237. PARCHOMICZ Helena: Charakterystyka działu literackiego w"Ga- 
zecie Toruńskiej" w latach 1867-188(1. (1956) ss. 97. 
Sem. prof. dr Bronisława Nadolskiego. 
238. SAKOWA ALINA: Chełmiński "Przyjaciel Ludu" w latach 1860- 
-1870. (1955) ss. 67. 
Sem. prof. dr Andrzeja Bukowsklego. 
239.. SMUŁEK Elżbieta: Fleksja dialektu polskiego na podłożu biało- 
ruskim (opis porównawczy fleksji polskiej wsi Sokole i okolicy w powiecię 
białostockim. (1955). 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
240. STILDT-KRECZKO Luiza: Zycie literackie Torunia w latach 1945- 
-1960. (1963) ss. 157. 
Sem. prof. dr Bronisława Nadolsklego. 
241. SYNAK Eugeniusz: Elementy kaszybskie w "Dokładnym słowniku 
niemiecko-polskim" K. C. Mrongowiusza. (1960) ss. 92. 
Sem. prof. dr Haliny Turskiej. 
242. SZKULMOWSKA Wanda: Zyciorys literacki Franciszka Becińskie- 
go, poety ludowego z Pilichowa. (1963) ss. 136. 
Sem. prof. dr Bronisława Nadolsklego. 
243. SZMACIŃSKA-BARClKOWSKA Halina: Rozwój piśmiennictwa 
na Pomorzu w dobie Odrodzenia, ze słownikiem biograficznym pisarzy tego 
okresu. (1955) ss. 78. 
Sem. prof. dr Bronisława Nadolsklej(o. . 
244. SZMAŃDA Edward: Nazwy miejscowe ziemi chełmińskiej w XVIII 
wieku. (1952). 
245. WALUSZEWSKA Janina: Maciej Rybiński, człowiek i autor psał- 
terza. (1952) ss. 65. 
Sem. prof. dr Konrada Górskiego. 
246. ZARACH Sylwia: Słownictwo z zakresu gospodarstwa wiejskiego 
w "Inwentarzu dóbr biskupstwa chełmińskiego" z r. 1676. (1965) ss. 74. 
Sem. doc. dr Leszka Moszyńskiego. 


Pedagogika 


247. FIGURSKA Lucyna: Kształcenie nauczycieli szkół powszechnych 
na Pomorzu w latach 1918-1939. (1964) ss. 187. 
Sem. doc. dr Kazimierza Kubika. 
248. GŁOWACZYŃSKA Krystyna: Dzieje wychowania szkolnego dziew- 
cząt miasta Torunia w XIX w. (1952) ss. 58. 
Sem. pr
f. dr Kazimierza Sośnicklej(o. 
249. HEJNICKA Teresa: Kształcenie dziewcząt w Toruniu w latach 
1920-1939. (1964) ss. 124. 
Sem. doc. dr Kazimierza Kuhlka. 
250. JUDYCKI Tadeusz: Publikacje więźniów-pracowników radiowęzła 


210
>>>
więziennego i ocena tych publikacji przez pozostałych więźniów w Cen- 
tralnym Wiezieniu wIławie. (1963) ss. 100. 
Sem. prof. dr Andrzeja Lewickiego. 
251. KAMIŃSKA Ewa: Problemy oświatowe i wychowawcze w prasie 
miasta Torunia w latach 1867-1914. (1964) ss. 124. 
Sem. doc. dr Kazimierza Kubika. 
252. KARASIŃSKI Gerard: Analiza prac stypendystów Pomorskiego 
Towarzystwa Pomocy Naukowej 1848-1898. (1965) ss. 206. 
Sem. 'Ioc. dr Kazimierza Kubika. 
253. KONIECZNY Kazimierz: Kształcenie nauczycieli szkół podstawo- 
wych na terenie województwa bydgoskiego. (1952) ss. 129. 
Sem. prof. dr Kazimierza Sośnickiego. 
254. KURKIEWICZ Bogdan: Analiza metod wychowania nieletnich prze- 
stępców w Zakładzie Poprawczym w Kcyni. (1963) ss. 91. 
Sem. prof. 'Ir Andrzeja Lewickiego. 
255. MACHEL Henryk: Wpływ kar dyscypl'.;:1arnych na w!ętniów mło- 
docianych w Ośrodku Pracy Więżniów w Łęgnowie. (1963) ss. 78. 
Sem. prof. 'Ir Andrzeja Lewlcklel!;o. 
256*. MACIEJEWSKI Tadeusz: Polityka Niemiec w szkolnictwie na Po- 
morzu od 1772 do 1914 r. (1952) 
Sem. prof. dr Kazimierza Sośnickiego. 
257. MICKIEWICZ Janina: Pomorskie Towarzystwo Opieki nad Dziećmi. 
1918-1939. (1965) ss. 102. 
Sem. doc. dr Kazimierza Kubika. 
258. MODRZYŃSKI Jan: Trudności wychowawcze występujące w toku 
nauczania nie letnich przestępc6w w Zakładzie Poprawczym w Kcyni. 
(1963) ss. 76. 
Sem. prof. dr Andrzeja Lewlcklel!;o. 
259. PTASZYŃSKI Bogdan: Oświata dorosłych na Pomorzu Toruńskim 
w latach 1848-1918. (1964) ss. 209. 
Sem. doc. dr Kazimierza Kubika. 
260. SIUDZIŃSKI Stanisław: Szkolnictwo zawodowe Pomorza w latach 
1918-1939. (1964) ss. 164. 
Sem. doc. dr Kazimierza Kubika. 
261. WIERCZYŃSKA Zofia: Kalendariologia na Pomorzu Toruńskim 
w XVIII i XIX wieku. (1964) ss. 117. 
Sem. doc. dr Kazimierza Kubika. 
262. WROBLEWSKA Maria: Towarzystwo Wiedzy Powszechnej woje- 
wództwa bydgoskiego w latach 1950-1964. (1965) ss. 124. 
Sem. doc. dr Kazimierza Kubika. 


Etnografia 


263. BŁASZKOWSKI Wojciech: Podcienia w budownictwie ludowym 
Pomorza. (1951) 1'5. 62. 
Sem. prof. dr Bo:i:eny Stelmachowsklej.. 


211
>>>
264. DOMASZEWICZ Witold: Technika wczesnych wyrobów ceramicz- 
nych ludu na Kaszubach. (1953) ss. 90. 
Sem. prof. dr Bożeny Stelmachowskiej. 
265. DAMURAT Henryk: Chata jako geneza budownictwa kultowego 
Pomorza. (1951) ss. 57. 
Sem. prof. dr Bożeny StelmachowskieJ. 
266.. KLONOWSKI Franciszek: Budownictwo drewniane w powiatach 
chojnickim i bytowskim jako wyraz kultury słowiańskiej i polskiej. (1949). 
Sem. prof. dr Bożeny Stelmachowskiej. 
267. LEWANDOWSKA Anna: Wóz i jego regionalne odmiany w powie- 
cie toruńskim. (1949) ss. 60. 
Sem. prof. dr Bożeny Stelmachowsklej. 
268. ROMAHN Eugenia: Wątki etnograficzne dotyczące legend maryj- 
nych na Pomorzu. (1948) ss. 58. 
Sem. prof. dr Bożeny Stelmachowsklej. 
269. ROMPSKI Jan: Smętek kaszubski. (195l
. 
Sem. prof. dr Bożeny Stelmachowsklej. 
270. WIECZERZAK Józef: Kultura materialna ludu a w szczególności 
budownictwo drewniane niziny zalewowej Wisły w pow. toruńskim. (1952) 
ss. 195. 
Sem. prof. dr Bożeny Stelmachowsklej. 
271. WILCZEWSKI Herbert: Budownictwo wiejskiej Warmii Zachodniej 
i jego analogia z Kaszubami. (1952) ss. 135. 
Sem. prof. dr Bożeny Stelmachowsklej. 


Prace doktorskie 
Historia 


272. BIENIAK Janusz: Państwo Miecława. Studium analityczne. (1960) 
ss. 132+75+140+52+15 nlb. 
Prom. prof. dr Bronlsla'W Włodarski. 
Druk. pt.: Państwo Miecława. warszawa 1963 PWN ss. 225. 
273. BIERNA T Czesław: Studia nad handlem - gdańskim w XVII-XVIII w. 
(1961) ss. 422. 
Prom. prof. dr Stanisław Hoszowskl. 
Druk. pt.: Statystyka obrotu towarowego Gdańska w latach 1651-1815. Warszawa 
1962 PWN sS. 343, 2 nlb., tab., bll1ogr. Inst. Hlst. PAN - Zródła do Dziejów Handlu 
i ZeJ(luJl;I Gtiańska l. 
274. BISKUP Marian: Stosunek Kazimierza Jagiellończyka do Gdańska 
w dobie wojny trzynastoletniej 1440-1466. (1950) ss. 247. 
Prom. prof. tir Karol Górski. 
Druk.: Toruń 1952 HR. 23R. .Rocz-ł TNT. R. 56 z. l. 
275. CACKOWSKI Stefan: Stosunki społeczno-gospodarcze w dobrach 
biskupstwa i kapituły chełmińskiej w XVII-XVIII w. (1960) ss. 676. 
Frc.m. prof. dr Stanisław Hoszowskl. 


212 



 
I
>>>
Druk. pt.: Gospodarstwo wiejskie w dobrach biskupstwa I kapituły chełmińskiej 
w XVII-XVIII w. Cz. 1: Gospodarstwo chłopskie. Toruń 1961 ss. 280. Rocz-t TNT. 
R. 64 Z. 2. Toż. Cz. 2: Gospodarstwo folwarczne t stosunkt rynkowe. Toruń 1963 
ss. 245, mapa. Rocz-I TNT, R. 67 z. 1. 
276. CZACHAROWSKI Antoni: Uposażenie klasztoru norbertanek w Zu- 
kowie od XIII do połowy XV wieku. (1960) ss. 231. 
Prom. prof. dr Bronishiw Włodarski. 
Druk. pt.: Uposażenie i organizacja klasztoru norbertanek w :2:ukowle od XIII 
do połowy XV wieku. Toruń 1963 ss. 136. Rocz-t TNT. R. 68 z. 2. 
277. DAROSZEWSKI Zenon: Przestępczość gospodarcza w wybranych 
przedsiębiorstwach przemysłowych województwa bydgoskiego. (1965) ss. 286. 
Prcm. prof. t'tr Tat'teusz Szczurklewicz. 
278. DZIEDZIC Czesław: Katedra chełmżyńska. (1951) ss. 120. 
Prom. prof. dr Kazimierz Hartleb. 
279. GIERSZEWSKI Stanisław: Elbląski przemysł okrętowy w latach 
1570-181.5. (1959) ss. 476. 
Prom. J;rof. dr Stanisław Hoszowskl. 
Druk.: Gdańsk 1961 ss. 239, l nlb, 12 planów, 5 tabl., bibl1ogr. GTN. Wydz. l 
Nauk Spol.-Hum. 
280. Gł..ĘBOWICZ Bogdan: Przemysł i rzemiosło gdańskie w latach 
1770-1815. Zagadnienia kształtowania się elementów układu kapitalistycz- 
nego. (1958) ss. 276. 
Prcm. prof. dr J"adwl
a Lechicka. 
281*. GRYGIER Tadeusz: Konfederacja dysydencka w Toruniu w 1767 r. 
(1951). 
Prom. prof. dr Bronisław PawłowskI. 
282. GULDON Zenon: Struktura i rozmieszczenie własności ziemskiej 
na Kujawach i ziemi dobrzyńskiej w II pol. XVI wieku. (1961) ss. 160+ 112. 
Prom. prof. dr Leonid :2:ytkowicz. 
Druk. pt.: Rozmieszczenie własności ziemskiej na Kujawach w II połowie 
XVI w. Toruń 1964 ss. 122, 2 mapy. Rocz-t TNT. R. 69 Z. 2. 
283. JANISZEWSKA Barbara: Stronnictwo polskie w Prusach KsiąŻf;- 
cyc h w latach 1603-1626 (1960 ss. 256. 
Prom. prof. dr Karol Górski. 
284. JANOSZOWNA Irena: Stosunek Kazimierza Jagiellończyka i Polski. 
do Torunia w okresie wojny trzynastoletniej. (1951) ss. 215. 
Prom. prof. dr Karol Górski. 
Druk. pt.: Rola Torunia w Związku Pruskim i wojnie trzynastoletniej. Toruń 
1965 ss. 177. Rocz-t TNT. R. 70 z. 3. 
285. JĘDRZEJKO Marian: Polityczna rola sanacji w województwie po- 
morskim w latach 1926-1939 (1964) ss. 447. 
Prom. doc. dr Donald Steyer. 
286. KRZYKAŁA Franciszek: Badanie procesów wrastania młodej kadry 
oraz przestępczości gospodarczej w wybranych zakładach przemysłowy\:h 
ziemi lubuskiej. Kostrzyń n/Odrą. (1965) ss. 514. 
Prom. prof. dr Tadeusz Szczurklewlcz. 



 


213
>>>
287. LOCH Ryszard: Szkolnictwo artyleryjskie w Polsce międzywojen- 
nej. Ośrodek toruński. (1964) ss. 376. 
Prom. prof. dr Witold Łukaszewicz. 
288. MAŁł..EK Janusz: Geneza i powstanie ustawy Regimentsnottel z ro- 
ku 1542. Studium z dziejów przemian społecznych i politycznych w Prusach 
Książęcych XVI w. (1964) ss. 406. 
I'-rom. prof. dr Karol Górski. 
Druk. pt.: Ustawa o rządzie (Regimentsnottel) Prus Kslą:tęcych z roku 1542. 
Toruń 1967. 
289. MAŃKOWSKI Teodor: Przestępczość gospodarcza w wybranych 
sektorach handlu uspołecznionego województwa bydgoskiego. (1965) ss. 357. 
Prom. prof. dr Tadeusz Szczurkiewicz. 
290. MIENICKI HaraId: Ludność Torunia w poło XIX w. (1960) ss. 168. 
Prom. prof. dr Stanisław Hoszowskl. 
Fragm. druk. pt.: Struktura narodowościowa ludności Torunia w I połowie 
XIX W. Studia demograficzne t. 1: 1963 z. 3 s. 107-118. 
291. MOSSAKOWSKI Józef: Zasięg lasów i zabagnień oraz układ rejo- 
nów zasiedlenia na wyspie Ranie na przełomie XII/XIII wieku (1959). Cz. 1: 
Stan badań - tródła - metoda - kilka paginacji. Cz. 2: Próba odtworze- 
nia - kilka paginacji. 12 tab., 28 map. 
Prom. doc. dr Tadeusz Grudziński. 
MYŚLIBORSKI-WOŁOWSKI Stanisław: Udział Prus Zachodnich w po- 
wstaniu styczniowym. (1965) ss. 340. 
Prom. prof. dr Witold Łukaszewicz. 
293. ODYNIEC Wacław: Starostwo puckie w l. 156
1678. (1960) ss. 230'. 
Prom. prof. dr Karol Górski. 
Druk.: Gdańsk 1981 ss. 224, 2 nlb, mapa, tab., bibl1ograf. GTN Wydz. I Nauk 
Społ.-Hum. 
294. PRZYTARSKI Jan: Wpływ organizacji społeczno-politycznych na 
wydajność i wyniki pracy w wybranych zakładach przemysłowych woje- 
wództwa bydgoskiego. (1965). A. Procesy badawcze ss. 341. B. Tabele - 
lOR tabel. 
Prom. prof. dr Tadeusz Szczurkiewlcz. 
295. SADOWSKI Sergiusz: Ludność stosunki narodowościowe miasta 
Chełmna, (1950) ss. 234. 
Prom. prof. dr KlIroI Górski. 
296. SARNOWSKA-PERLIŃSKA Anna: Działalność Komunistycznej 
Partii Polski na terenie województwa pomorskiego w latach 1920-1938. 
(1963) ss. 300. 
Prom. prof. dr Witold Łukaszewicz. 
297. SZALEWSKI Jan Kazimierz: Hitlerowska polityka osadnicza na 
terenie Reichsgau Danzig-Westpreussen od 1939-1945 r. (1965) ss. 271. 
Prom. prof. dr Witold Łukaszewicz. 
298. ŚLASKI Kazimierz: Dzieje ziemi kołobrzeskiej do czasów jej ger- 
manizacji (1947) ss. 111. 
Prom. prof. dr Kazimierz Hartleb. 
Druk.: Toruń 1948 IS, 116. Rocz-ł TNT, R. 51 z. 1. 


214
>>>
299. WA
GA Stanisław: Geneza procesu Łukasza Konopki z miastem 
Toruniem o membran Behmowy. (1949) ss. 150. 
Prom. prof. dr Kazimierz Hartleb. 
300. WOJCIECHOWSKI Mieczysław: Rady robotniczo-żołnierskie 
w Gdańsku i Toruniu 1918-1920. (1961) ss. 276. 
Prom. prof. dr Witold Łukaszewicz. 
Fragm. druk. w: Łukaszewicz W., Staszewski J., Wojciechow- 
s k I M.. Z dziejów rad robotniczo-żołnierskich w Wielkopolsce i na Pomorzu Gdań- 
skim 1918-1920. Poznań 11162 s. 217-258. 
301. WOJTOWICZ Jerzy: Stosunki Irzemysłowe miasta Torunia 
w XVIII w. (1958) ss. 238. 
Prom. prof. dr StanlRław HOllzowskl. 
Druk. pt.: Studia nad kRztałtowaniem się układu kapitalistycznego w Toruniu. 
Stosunki przemysłowe mlastao Torunia w XVIII w. Toruń 1960 ss. 231. Prace Inst. 
Htst. UMK nr 3. 
302. WROBLEWSKA Elwira: Feliks Józef Zieliński (Izet-Bey), 1809- 
-1878 (1960) ss. 164. 
Prom. prof. dr Witold ł-uk,",szewlcz. 
Druk: Toruń 1963 ss. 153. .
ocz-t TNT. R. 68 z. 1. 
303. ZIELINSKA Krystyna: Zjednoczenie Pomorza Gdańskiego z Wiel- 
kopolską pod koniec XIII w. i jego geneza. (1964) ss. 220. 
Prom. prof. (!r Bronisław Włodarski. 
Druk.: Toruń 1967. 


Filologia polska 


304. KASPRZYK Jerzy: 2ycie literackie i naukowe Gdańska w pierw- 
szej połowie XVIII wieku. (1965) ss. 210. 
Prom. prof. dr Bronisław NadoIski. 
Fragm. druk. pt.: Z dziejów gdańskiej literatury politycznej pierwszej połowy 
XVIII wieku. Zesz. nauk. UMK, Ftlol. pot. VI, 1966 s. 159-173. Inny fragm. druk. pt.: 
Gdańskie czasopiśmiennictwo naukowe i moralne pierwszej połowy XVIII w. Rocz. 
Gda1\skt XXVI: 1967. Stres
czenie całości: Biuletyn POlonistyczny IX : 1968, z. 26-27, 
S. 109-112. 
305. KONIECZNY Jerzy: Literatura polska na Pomorzu Gdańskim 
w dobie zaboru. (1965) ss. 238. 
Prom. doc. dr Bożena Osmólska-Plskorska. 
306. MACIEJEWSKI Jerzy: Porównawczy słownik gwary chełmińskiej 
i dobrzyńskiej. Cz. 1: Wstęp, słownik w układzie rzeczowym. ss. 417. Cz. 2: 
Indeks alfabetyczny i zestawienie porównawcze. s. 418-634. (1964). 
Prom. prof. dr Haollna Turska. 


Peda
ogika 


3m. KOWALSKI Zygfryd: Polityka kulturalno-oświatowa narodowego 
socjalizmu na Pomorzu w l. 1930--1945. (1951) ss. 186. 
Prom. prof. dr Kazimierz Sołnlckl. 


215 


.......
>>>
Etnografia 


308. KLONOWSKI Franciszek: Drewniane budownictwo wiejskie na 
I\Iazurach i Warmii. Studium etnograficzne. (1963) ss. 230. 
Prcm. prof. dr Marla Znamierowska-Prtifferowa. 
309*. KRAJEWSKI Klemens: Tradycyjne budownictwo chałup ziem' 
chełmińskiej (1967). 
Prcm. prof. dr M
ria Znamlerowska-Prtifferowa. 


Prace habilitacyjne 
Historia 


310. Gł..ĘBOWICZ Bogdan: Realizacja reformy rolnej Polskiego Komi- 
tetu Wyzwolenia Narodowego w województwie pomorskim w latach 1945- 
-1948. Toruń 1967. UMK ss. 298, 12 map, tab. 
311. GULDON Zenon: Związki handlowe dóbr magnackich na prawo- 
brzeżnej Ukrainie z Gdańskiem w XVIII wieku. Toruń 1966. UMK ss. 202, 
mapa. 
312. STEYER Donald: Organizacje robotnicze na terenie województwa 
pomorskiego w latach 192(-1939. Toruń 1961. UMK ss. 238. 
313. SZTUMSKI Janusz: Kształtowanie się i funkcjonowanie bodźców 
ekonomicznych i pozaekonomicznych wpływających na wydajność pracy 
w przemyśle na przykładzie wybranych przedsiębiorstw przemysłowych 
miasta Torunia. Toruń 1966. UMK ss. 243. 
314. TOMCZAK Andrzej: Kancelaria biskupów włocławskich w okresie 
księgi wpisów. Toruń 1964 ss. 292, 10 wkładek. Rocz-i TNT, R. 69 z. 3. 
315. WAPIŃSKI Roman: Narodowa demokracja na Pomorzu w latach 
1920-1939. Gdańsk 1964, WSP ss. 282. 
316. WOJTOWICZ Jerzy: Narastanie kapitalizmu w rolnictwie ziemi 
chełmińskiej. Majorat ostromecki w latach 1772-1880. Toruń 1962. UMK 
ss. 247. 
317. ZIELIŃSKI Ludwik: Reforma rolna i osadnictwo w województwie 
gdańskim w latach 1945-1947. Gdańsk 1965. WSP ss. 252, 6 tab. 


Pedagogika 


318. PLEŚNIARSKI Bolesław: Szkolnictwo departamentu bydgoskiego 
w okresie Księstwa Warszawskiego. Toruń 1965 UMK ss. 360. 


216
>>>
INDEKS NAZWISK 


Angerhefer Agnieszka l 
Antonowiczowa Kalina 215 


Baranowska Adela 216 
Baranowska Zofia 2 
Bartoszewicz Antonina 217 
Baszyński Czesław 3 
(Bażyński Jan) 107 
Bar Ernest 4 
(Beciński Franciszek) 242 
Bednarowicz Włodzimierz 5 
Bernadt Ewa 6 
Bernas Dionizy 7 
Białek Władysław 8 
Bieniak Janusz 272 
Biernat Czesław 9, 273 
Biskup Marian 10, 274 
Błaszkowski Wojciech 263 
Błażejewski Tadeusz 11 
Bobińska Justyna 12 
(Bogusław X) 15 
Brajezewski Jan 218 
Brisemajster Andrzej 13 
Brzeczkowski Tadeusz 14 
Brzycki Józef 15 
Bucholz Wojciech 16 
Buczek Aleksander 17 
Buława Józef 18 
Bykowski Henryk 19 
Bykowski Roman 2(1 


Cackowski Stefan 275 
(Cegenberg Jan) 10 
Chełminiak Elżbieta 21 
Chmielewski Zdzisław 22 
Chrośniak Kazimierz 23 
Chy liński Adam 24 
Ciećwierz Mieczysław 25 
Cieślak-Kolarska Helena 26 
Czacharowski Antoni 27, 276 


Czajkowska Maria 28 
Czajkowski Tadeusz 29 
Czarnecka Maria 219 
Czyż Jan 30 
Czyżewicz Jan 31 


Daroszewska Barbara 32 
Daroszewski Zenon 277 
Dąbrowski Jan 33 
Derkowski Stanisław 34 
Dobbek Maria 35 
Dolińska Ewa 36 
Domaszewicz Witold 264 
Domeracka Maria 37 
Domurat Henryk 265 
Dorożyński Edward 38 
Drabiński Norbert 39 
Draczyńska Wiktoria 40 
Dreżewski Ryszard 41 
DrygaIska Klaudia 42 
Drzyciński Andrzej 43 
. Duda Bożena 44 
Duszyński Stanisław 45 
Dziedzic Czesław 278 
Dziedzicowa Maria 46 
Dziekan Tadeusz 47 
Dzierżak Stanisław 48 


lEdwards Samuel) 202 
Elwert Krystyna 49 


Fatz Henryk 50 
Fedyna Mirosława 51 
(Fiałek Walenty) 86 
FigaIski Marian 52 
Figurska Lucyna 247 
Filasińska Anna 53 
Friedel Teresa 220 
Fryckowski Edmund 54 


217
>>>
Gajewski Włodzimierz 55 
Gajkowska Krystyna 56 
Galus Henryk 57 
Gasiuk Weronika 58 
Gazda Halina 221 
Gąska Czesława 59 
(Giedymin) 118 
Gierszewski Stanisław 6o., 279 
Gliński Mirosław 61 
Głębowicz Bogdan 280, 310 
Głowaczyńska Krystyna 248 
Głowiński Henryk 62 
Godlewska Anna 63 
Goral Antonina 64 
Górniewski Dionizy 65 
Górny Kazimierz 66 
Górski Wacław 67 
Grądzka Teresa 68 
Greinert Jan 69 
Grężlikowski Zygmunt 70 
(Gryfina) 2 
Grygier Tadeusz 281 
Grzegorz Maksymilian 7l 
Grzonka Henryk 72 
Guldon Romana 73 
Guldon Zenon 282, 311 
Gumowski Ryszard 74 


Haftka Alfred 75 
(Hartknoch Krzysztof) 200 
Haufa Henryk 76 
Hejnicka Teresa 249 
(Ks. Heyke Leon) 230 
Hołysiak Irena 77 
(Horzyca Wiliam) 227 
Ignyś Izabella 78 
.Jakubowski Edmund 79 
Janicka Maria 8(\ 
Janiszewska Barbara 283 
Jankowska Janina 81 
Jankowska Maria 222 
.Janoszówna Irena 284 
.Jasińska Irena 223 


218 


Jastrzębski Włodzimierz 82 
J ezierska Marianna 224 
Jędrzejczak Jerzy 83 
Jędrzejewski Hieronim 84 
J ędrzejko Marian 285 
Judycki Tadeusz 250 


Kabaciński Ryszard 85 
Kajrajtisówna Zofia 86 
Kalinowska Danuta 87 
Kaliska Jadwiga 88 
(Kalkstein Krystian Ludwik) 177 
Kamińska Ewa 251 
Kamiński Stanisław 89 
Karasiński Gerard 252 
Kasprzyk Jerzy 225, 304 
(Kazimierz Jagiellończyk) 157, 274, 
284 
Kerner Maria 90 
Kilanowska Danuta 91 
Kisielewski Walenty 92 
Kiszkurno Janina 93 
Klesińska Wanda 94 
Klonowski Franciszek 266, 308 
Kłoczowski Jerzy 95 
Knapińska Danuta 96 
Koba Teresa 97 
Kochanowicz Wanda 226 
Kola Tadeusz 98 
Kołomyjec Aleksandra 99 
Kom8szyński Michał 100 
Konieczny Jerzy 3('5 
Konieczny Kazimierz 253 
(Konopka Łukasz) 299 
(Konrad II Mazowiecki) 112 
Kowalski Zygfryd 307 
Krajewski Klemens 309 
Krzykała Franciszek 286 
Kuczma Rajmund 101 
(ks. Kujot Stanisław) 137 
Kuras Zbigniew 102 
Kurkiewicz Bogdan 254 
Kwiatkowski Zygmunt 103
>>>
Laskowska Barbara 104 
(Lengnich Gotfryd) 225 
Leśnicka Halina 227 
Lewandowska Anna 267 
Lewicki Mieczysław H5 
Lewicki Tadeusz 106 
Lipkowska Halina 107 
Lisiecka-Gąska Krystyna 228 
Litarowicz Maria 108 
Loch Ryszard 287 
Lubkowska Teresa 109 


Machel Henryk 255 
Maciejewski Jerzy 229, 306 
Maciejewski Tadeusz 256 
Maciążek Halina 110 
Majkowska Damrota 23C' 
Makowska Felicka 111 
Makowska Maria 112 
Malinowski Benedykt 113 
Małłek Janusz 114, 288 
Mańkowski Teodor 289 
Marczyński Teodor 115 
Markiewicz Jan 116 
MateIska Jadwiga 231 
Mazur Stanisław 117 
Michałkiewicz Aleksandra 118 
Mickiewicz Janina 257 
(Miecław) 272 
Mielcarek Mieczysław 119 
Mielczarski Stanisław 120 
Mienicki Harald 290 
Mikucka Wanda 232 
Minikowska Teresa 233 
Młodecka Bożena 121 
Modrzyński Jan 258 
Mossakowski Józef 291 
(Mrongowiusz K. C.) 241 
Mrozek Zdzisław 122 
(Mszczuj II) 213 
Myśliborski- W ołowski Stanisław 
292 


Nalikowski Wincenty 234 
Naraziński Mieczysław 123 
(Neothebel Walenty) 233 
Nowak Zbigniew 235 
Nowak Zenon 124 


Oberland Tadeusz 125 
Obremska Maria 236 
Odyniec Wacław 126, 293 
Ojczyk Michał 127 
(Oloff Efraim) 225 
'Olszowski Andrzej) 132 
Osak Anna 128 
Oset-Szwedowska Krystyna 129 
(Otton Bamberski) 195 


Paprzycki Jerzy 130 
Parchomicz Helena 237 
Paris Izabella 131 
Pawełczyk Edward 132 
Pepłowska Maryla 133 
Piątkowski Jan 134 
Piechota Franciszek 135 
Piechowicz Barbara 136 
Pilarska Maria 137 
PIeśniarski Bolesław 318 
Pniewska Jadwiga 138 
Pod
aszewska Krystyna 139 
Połom Halina 140 
Porębska Krystyna 141 
Powierski Jan 142 
Pożerska Zofia 143 
Przybyszewski Kazimierz 144 
Przytarski Jan 294 
ptaszyński Bogdan 259 


Rekowski Ryszard 145 
Reszkowski Edmund 146 
Robaczewski Zbigniew 147 
Rogowski Sławomir 148 
Rohloff Roman 149 
Romahn Eugeni
 268 
Rompski Jan 269 


219
>>>
Rózio Franciszek 150 
Różycki Stanisław 151 
Rukowicz Andrzej 152 
Rumiński Józef 153 
(Rybii'lski Jan) 235 
(Rybiński Maciej) 245 


Sadowski Sergiusz 295 
Sakowa Alina 238 
(Samborówna Małgorzata) 52 
Sarnowska Anna 154 
Sarnowska-Perlińska Anna 296 
Scheffs Agnieszka 155 
Sikora Janina 156 
Sikorski Jerzy 157 
Siudziński Stanisław 260 
(Skarbek Fryderyk) 111, 217 
Skąpski Michał 158 
Skomorowska Anna 159 
Skowroński Mieczysław 16(; 
Słom ski Mieczysław 161 
Słowiński Stefan 162 
Smoleńska Teresa 163 
Smułek Elżbieta 239 
Sobecki Czesław 164 
Sobek Kazimierz 165 
Spors Józef 166 
Spyt Józef 167 
(Stanisław Leszczyński) 185 
Staszevvski Jacek 168 
Staszyński Stanisław 169 
Stefańska Marianna 170 
Steyer Donald 312 
Stępkowski Tadeusz 171 
Stildt-Kreczko Luiza 240 
Strychalski Jerzy 172 
Sujeta Apolinary 173 
Sulik Alfred 174 
Sułkowski Wacław 175 
Synak Eugeniusz 241 
Szalewski Jan Kazimierz 297 
Szarpatowski Ryszard 176 
Szczur Pietr 177 


220 


(Szekspir William) 236 
Sziling Jan 178 
Szkulmowska Wanda 242 
Szmacińska-Barcikowska Halina 243 
Szmańda Edward 244 
Szmoń Stanisław 179 
Sztumski Janusz 313 
Szulc Henryk 180 
Szumer Edward 181 
Szymanowski Romuald 182 
Szymecki Edward 183 


Ślaski Kazimierz 198 
Świątkowska Cecylia 184 
(Świętopełek) 2(13 


Targowska Barbara 185 
Tomasz Jerzy 186 
Tomczak Andrzej 314 
Trzeciak Bohdan 187 


Waluszewska Janina 245 
Wałęga Stanisław 299 
Wandowski Henryk 188 
Wapiński Roman 315 
Wasik Zofia 189 
Wasilewski Zenon 190 
(Watzenrode Łukasz) 157 
Wawrzyńczak Teresa 191 
Wąsik Aniela 192 
Węcławski Jerzy 193 
Wiczyński Konrad 194 
Wieczerzak Józef 270 
Wieczorek Barbara 195 
Wierczyńska Zofia 261 
Wierzba Bogdan 196 
Wilczewski Herbert 271 
Wiśniewski Józef 197 
Wiśniewski Kazimierz 198 
(Władysław Łokietek) 118 
Wojciechowski Jan 199 
Wojciechowski Mieczysław 300 
Wojewódzka Maria 200
>>>
Wojtkowicz Wiesław 200 
Wojtowicz Jerzy 202, 301, 316 
Wolański Stanisław 203 
Wróblewska Elwira 302 
Wróblewska Maria 262 
Wrzaskowski Zbigniew 204 
Wrzesiński Wojciech 205 
Wrzesiński Zenon 2(16 
Wrzeszcz Stanisław 207 
Wultański Jerzy 208 
Wyczyński Jerzy 209 


Zarach Sylwia 246 
Zasadziński Jan 210 
Zawada Stanisław 211 
Zielińska Krystyna 303 
(Zieliński Feliks Józef Izet-Bey) 302 
Zieliński Ludwik 317 
Zielonka Bonifacy 212 


(Zarnecki Jakub Henryk) 54 
Zurakowski Janusz 213 
2,urowska Renata 214
>>>
I 
I 
.........
>>>
Kalendarz imprez kulturalno-oświatowych 
w Toruniu 1960-1966 


zestawił Eugeniusz Synak 


Wydarzenia i fakty kulturalne, które zostały tu zebrane i po- 
niżej zestawione, elementy o większym lub mniejszym ciężarze 
gatunkowym, winny w sumie wytworzyć pewien obraz tego, co 
w zakresie kultury działo się w Toruniu w przeciągu lat 1960- 
-1965. Obraz ten jest jednak z całą pewnością niepełny, a to 
z dwóch przede wszystkim powodów: po pierwsze, wiele faktów, 
które miały miejsce w przeciągu tych lat, ze względu na szczup- 
łość miejsca nie mogło zostać uwzględnionych; zresztą, nie miały- 
by one istotnego wpływu na prawdziwość obrazu, po drugie, wiele 
rzeczy minionych nawet już w ciągu tak krótkiego okresu czasu 
uległo zatarciu i zapomnieniu, nie zostało w swoim czasie skrupu- 
latnie zanotowanych i trudno dziś o ich odtworzenie. A więc ma 
się tu do czynienia z trudnością natury obiektywnej, której po- 
konanie wymaga żmudnych i czasochłonnych prac przygotowaw- 
czych. 
Powstaje zatem oczywisty wniosek, że w przyszłości trzeba 
więcej dbałości i systematyczności, tak, aby możliwe było coroczne 
przygotowanie wyczerpującej kroniki życia kulturalnego naszego 
miasta. I Redakcja Rocznika ma właśnie te ambicje. 


Baj 
BW A 
CAF 
DDK 
DKF 
Estrada 
FP 
GOP 


Wykaz skrótów 


Państwowy Teatr Lalki i Aktora "Baj Pomorski" w Toruniu 
Biuro Wystaw Artystycznych w Toruniu 
Centralne Archiwum Filmowe w Warszawie 
Dzielnicowy Dom Kultury w Toruniu 
Dyskusyjne Kluby Filmowe w Toruniu 
Przedsiębiorstwo Imprez Estradowych "Estrada" w Bydgoszczy 
Filharmonia Pomorska im. I. Paderewskiego w Bydgoszczy 
Galeria i Ośrodek Plastycznej Twórczości Dziecka w Toruniu 


223
>>>
GKO 
Iskra 
KM 
KOS 
KMPiK 
KPTK 
ME 
MO 
Od nowa 
Opera 
Pętla 
PTM 
PTMA 


TO-MI-TO 
TPPR 


TRZZ 


TTF 
TWH 
UMK 
WKul 


WZK 
ZDK 
ZLP 
ZPAF 


ZPAP 


ZPZ 


ZSP 


Styczeń 


224 


Garnizonowy Klub Oficerski w Toruniu 
Klub Młodzieżowy "Iskra" w Toruniu 
Książnica Miejska im. M. Kopernika w Toruniu 
Kuratorium Okręgu Szkolnego w Bydgoszczy 
Klub Międzynarodowej Prasy i Książki w Toruniu 
Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne w Bydgoszczy 
Muzeum Etnograficzne w Toruniu 
Muzeum Okręgowe w Toruniu 
Studencki Klub "Od nowa" w Toruniu 
Państwowy Teatr Muzyczny Opery i Operetki w Bydgoszczy 
Studencki Twórczy Klub Filmowy "Pętla" w Toruniu 
Pomorskie Towarzystwo Muzyczne w Toruniu 
Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii Oddział w Toru- 
niu 
Towarzystwo Miłośników Torunia 
Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej Zarząd Miejski 
w Toruniu 
Towarzystwo Rozwoju Ziem Zachodnich Zarząd Wojewódzki 
w Toruniu 
Toruńskie Towarzystwo Fotograficzne 
Teatr im. W. Horzycy w Toruniu 
Uniwersytet Mikołaja Kopernika 
Wydział Kultury Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w To- 
runiu 
Wojewódzki Zarząd Kin w Bydgoszczy 
Zakładowy Dom Kultury PZWANN w Toruniu 
Związek Literatów Polskich Zarząd Okręgu w Bydgoszczy 
Związek Polskich Artystów Fotografików Delegatura w Byd-' 
goszczy 
Związek Polskich Artystów Plastyków Zarząd Okręgu w To- 
runiu 
Zjednoczenie Polskich Zespołów Śpiewaczych i Instrumental- 
nych Zarząd Okręgu w Toruniu 
Rada Uczelniana Zrzeszenia Studentów Polskich przy UMK 
w Toruniu 


ROK 1960 


5 Wręczenie wojewódzkich nagród za upowszechnienie kultury J. Gar- 
dzielewskiej, Z. Gardzielewskiemu, I. Jaworczakowej, T. Niesiołow- 
skiemu i T. Tusiackiemu.
>>>
12 Wiecz6r humoru kaszubskiego, spotkanie z poetą kaszubskim Janem 
Piepką - KMPiK. 
14 Oże
 M. Gogola, reż. T Aleksandrowicz - Teatr Dramatyczny 
Koszalin. 
15 15-lecie radiostacji toruńskiej. 
17 Otwarcie wystawy fotografiki E. Hartwiga - ZPAF, BWA. 
Otwarcie wystawy grafiki Grupy 3/59 (C. Janeczek, I. Jankowska, 
D. Plucińska, Sz. Szumiński) - KMPiK. 
Zgaduj-Zgadula z udziałem A. Rokity i W. Przybylskiego - GKO. 
21 Wieczór autorski Seweryny Szmaglewskiej (Cykl: Czwartki literac- 
kie) - WKul, KPTK, ZLP. 
28 Najnowsza literatura francuska - odczyt Hieronima Michalskiego 
(Cykl: Czwartki literackie) - WKul., KPTK, ZLP. 
30 Koncert symfoniczny (Brahms, KOdaly, Martin), dyr. K. Wiłkomir- 
ski, sol. E Statkiewicz (skrzypce) - FP. 
31 Pierwszy dzień wolno.łci L. Kruczkowskiego, reż. H. Moryciński, 
Państwowy Teatr Ziemi Pomorskiej, Bydgoszcz. 


Lu ty 


4 Wieczór autorski Jerzego Sito (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, 
KPTK, ZLP. 
8 W małym dworku St. I. Witkiewicza, reż. H. Konieczka (zespół), 
Państwowy Teatr Ziemi Pomorskiej, Bydgoszcz. 
12-14 Domek trzech dziewcząt F. Schuberta, reż. D. Baduszkowa, Państwo- 
wy Teatr Operetki, Gdańsk - GKO. 
14 Antygcm.a J. Anouilh'a, reż. T. Kozłowski, Teatr Dialogu - To-Mi-To. 
Otwarcie wystawy plastycznej środowiska warszawskiego - ZPAP, 
BWA. 
15 Inauguracja Festiwalu Filmów Radzieckich - GKO. 
17 Recital fortepianowy Jose Kahana (Meksyk) - GKO. 
18 Wieczór autorski Alfreda Kowalkowskiego (Cykl: Czwartki literac- 
kie) - WKul, KPTK, ZLP. 
21 W pustyni i w puszczy H. Sienkiewicza, reż. S. Stapha - Baj. 
Koncert symfoniczny (R. Strauss, Mahler, Blacher), dyr. Z. Chwed- 
czuk, sol. J. S. Adamczewski - FP. 
23 Sesja Leninowska (w 90 rOCznicę śmierci) referaty: prof. dr W. Ha- 
gmajer, prof. dr T. Szczurkiewicz, dr Z. Poniatowski - UMK. 
24 Uroczystość jubileuszowa 50-lecia pracy aktorskiej Teodory Rapac- 
kiej - Teatr im. W. Horzycy.- 
25 Zycie i tw6rczo.łć Alberta Camusa - odczyt Henri Ehret (Cykl: 
Czwartki literackie) - WKul, KPTK, ZLP. 


15 - Roc
nlk Toruński 


225
>>>
Marzec 


3 Nasze kochane dziatki N. Manzariego (premiera), reż. Z. Karczew- 
skiego. 
H
 Wsp6łczesny tk
tr amerykański - odczyt prof. dr I Sławińskiej 
(Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK, ZLP. 
11 Wieczór autorski Janusza Zernickiego - Od nowa. 
17 Wrażenia z Mongolii - spotkanie z J. M. Gisgesem (Cykl: Czwartki 
literackie) - WKul, KPTK, ZLP. 
20 Otwarcie wystawy K. Wróblewskiej (grafika) i J. Szancenbacha (ma- 
larstwo) z Krakowa - ZPAP, BWA. 
21 Kwiaty Warszawy - impreza rozrywkowa z udziałem B. Bittnerów- 
ny iW. Grucy - GKO. 
Balkon J. Geneta (premiera), reż. T. Witt, Teatr Dialogu - To-Mi-To. 
24 Moje wrażenia literackie z Włoch - spotkanie z Krystyną Grzybow- 
ską (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK, ZLP. 
25 Recital chopinowski Ku-Shen-ing i Lin-Ling (Chiny) - FP. 
31 Wieczór autorski Juliana Przybosia (Cykl: Czwartki literackie) 
WKul, KPTK, ZLP. 


Kwiecień 


l Lenin W. Majakowskiego, reż. T. Tusiacki (Dni Leninowskie) 
WKul, KMPiK. 
Otwarcie wystawy malarstwa Z. Gostomskiego (Warszawa) - Od 
nowa. 
2 Recital chopinowski D. Mehta (India) i J. C. Morrela (Francja) - FP. 
3 Święto pieśni polskiej (Cykl: .Nasze Tysiąclecie) - ZPZ. 
4-5 Występy Polskiego Zespołu Tańca, kier. E. Papliński. 
7 Sladami Słowackiego i Orzeszkowej - spotkanie z M. Warneńską 
(Cykl: Czwartkj literackie) - WKul, KPTK, ZLP. 
6-13 Cellestyna F. de Rojasa, reż. J. Chojnacka - Teatr Ziemi Pomor- 
skiej, Bydgoszcz. 
8 Żołnierz królowej Madagaskaru S. Dobrzańskiego, 'reż. A. Gąssow- 
ski - Teatr Ziemi Pomorskiej, Grudziądz. 
18 Otwarcie wystawy malarskiej Stefana WOjciechowskiego (Toruń). 
20 Miłość i wyobraźnia S. Szmaglewskiej, reż. T Kozłowskiego. 
28 Wieczór autorski Jalu Kurka (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, 
KPTK, ZLP. 
29 Otwarcie Klubu Przyjaźni przy Zarządzie Miejskim TPPR. 


226
>>>
Maj 


3 Otwarcie czytelni na wolnym powietrzu - DDK. 
5 Wieczór autorski Z. Bieńkowskiego (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KPTK, ZLP. 
8 Kr6lewna Sn
k
 J. Grimma (premiera), reż. B. Rychłowska-Kuli- 
kowska - Baj. 
Otwarcie wystawy o tematyce Ziem Zachodnich - TRZZ. 
11 Wieczór autorski S. R. Dobrowolskiego (Cykl: Czwartki literackie)- 
WKul, KPTK, ZLP. 
12 Pokoj6wka E. Geneta (premiera), reż. T. Witt - Teatr Dia- 
logu - To-Mi-To. 
Francja po dwudziestu latach. spotkanie z A. L. Czerny (Cykl: 
Czwartki literackie) - WKul, KPTK, ZLP. 
15 Otwarcie wystawy grafiki duńskiej - ZPAP, BW A. 
Otwarcie wystawy Dzieje Polski nad Bałtykiem - TPPR. 
16 Podjęcie prac wykopaliskowych na terenie zamku krzyżackiego. 
19 Tw6rczość Williama Faulknetra - odczyt H. Michalskiego (Cykl: 
Czwartki literackie) - WKul, KPTK, ZLP. 
28 Koncenrt symfoniczny (Haydn, Beethoven), dyr. K. Missona, sol. 
D. Matthews (Anglia) - FP. 
29 Otwarcie wystawy malarstwa Grupy 3/59. 
Popis uczniów Społecznego Ogniska Artystycznego (Cykl: Nasze Ty- 
siąclecie). 


Czerwiec 


2-9 I Festiwal Teatrów Lalkowych Polski Północnej z udziałem Gdańska, 
Olsztyna, Słupska, Szczecina i Torunia (10 spektakli). 
5 Otwarcie Muzeum Kopernika przez Przewodniczącego Rady Państwa 
PRL Aleksandra Zawadzkiego. 
8 Czerwony Kwiatuszek A. Baszkowskiego (premiera), reż. S. Stapf - 
Baj. 
10 Recital fortepianowy J. GOdziszewskiego (Bach, Chopin, Prokofiew, 
Schoenberg, Strawiński, Szymanowski) - PTM. 
12 Otwarcie III okręgowej wystawy Grupy Toruńskiej - ZPAP, BW A. 
12-26 II Festiwal Teatrów Polski Północnej z programem: 
Białystok - Z przeszłości M. Konopnickiej 
Bydgoszcz - Kordian J. Słowackiego 
Ucieczka M. Bułgakowa 
Gdańsk - Nosoroż,ec E. Ionesco 
Zabawa jak nigdy W. Saroyana 
Ożenek M. Gogola (Scena Objazdowa) 


227
>>>
- Niemcy L. Kruczkowskiego 
Powr6t Posła J. U. Niemcewicza 
- Balladyna J. Słowackiego 
Hamlet W. Szekspira 
- Pamiętnik Anny Frank Goodricha i Hacketta 
Pierwszy dzień wolno
ci L. Kruczkowskiego 
- Widok z mO$tu A. Millera 
- Bunt na USS Caine H. Wouka 
Tatuowana r6ża T. Williamsa 
26 Wierna rzeka S. Zeromskiego, reż. Malwina Szczepkowska - Teatr 
Rapsodyczny Gdańsk. 


Grudziądz 


Koszalin 


Olsztyn 


Szczecin 
Toruń 


Lipiec 


3 Zgaduj-Zgadula z udziałem A. Rokity, W. Przybylskiego, J. Ofier- 
skiego, M. ZałuckieJZo - GKO. 
4 Poranek poetycki pamięci Heleny Bychowskiej (w l rocznicę śmier- 
ci) - Wojewódzka Biblioteka Publiczna. 
9 Smierć komiwojażera A. Millera, reż. H. Moryciński. 
14 Premiera filmu Dawny Toruń, reż. E. Pałczyński. 
16 Otwarcie wystawy malarstwa E. Jagaciak-Baryłko (Gdańsk) 
ZPAP, BWA. 
27-28 Występy Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk". 


Sierpień 


7 Wesoły rejs, impreza rozrywkowa z udziałem D. Rinn, K. Tomaszew- 
skiej, C. Szewczyka - GKO. 
12 Kleopatra L. H. Morstina (prapremiera), reż. T. Kozłowski. 
22 Nie jesteśmy aniołami K. Feher, reż. S. Staszewski - Teatr Ziemi 
Łódzkiej, Łódź. 
23 Na wsch6d od Paryża R. Długosza, reż. E. Nowowiejski - Operetka 
Sląska, Gliwice. 


Wrzesień 


5 Występ zespołu jazzowego Jana Walaska z udziałem Carmen More- 
no, Rene Glenneau, W. Antkowiaka - GKO. 
7 Otwarcie wystawy Ceramika - wczoraj, dziś i jutro - MO. 
11 Otwarcie VII Okręgowej Wystawy Fotografiki - ZPAF, BWA. 
17 Rewia piosenki Bal na Gnojnej, reż. A. Bardini i L. Sempoliński - 
GKO. 


228'
>>>
23 Lato T. Rittnera, reż. E. ŁadosiównR - Teatr Polski Bydgoszcz. 
26 Kobieta morza K. Ibsena, reż A. Gąssowski - Państwowy Teatr 
Popularny, Grudziądz. 
Inauguracja cyklu spotkań pn. Poznajmy ludzi teatru - GKO. 


Pażdziernik 


. 3 Fontanna Bachczyseraju B. Asafiewa, reż. R. Sobiesiak - Opera. 
9 Otwarcie IV okręgowej wystawy Grupy Toruńskiej - ZPAP, BWA. 
13 Wieczór autorski Janusza Przymanowskiego - GKO. 
14 Otwarcie klubu Studium Nauczycielskiego SFINKS. 
15-30 Dni Kultury Francuskiej - KMPiK. 
17 występy chóru JARA (Olsztyn) - Estrada. 
18 Toruń literacki w okresie Odrodzenia 1550-1630, odczyt prąf. dra 
B. Nadolskiego (Cykl: Nasze Tysiąclecie) - KMPiK. 
19 Wręczenie nestorowi toruńskich plastyków Eugeniuszowi Przyby- 
łowi jubileuszowej nagrody Ministerstwa Kultury i Sztuki. 
20 Wiecwr autorski Sławomira Siereckiego (Cykl: Czwartki literac- 
kie) - WKul, KPTK, ZLP. 
27 "Marchołt" jako synteza tw6rczości J. Kasprowicza przed okTl?sem 
powstania "Księgi ubogich" - odczyt prof. dra K. Górskiego. (Cykl: 
czwartki literackie) - WKul, KPTK, ZLP. 
28 Henryk VI na łowach W. Bogusławskiego, reż. T. Kozłowski. 


Listopad 


3 Tw6rczość M. Konopnickiej dla dzieci, odczyt K. Kulikowskiej 
(Cykl: Czwartki literackie) ..... WKul, KPTK, ZLP, 
6 Otwarcie wystawy malarstwa i grafiki Izoldy, Józefa i Zygmunta 
Kotlarczyków - ZPAP, BW A. 
g Koncert muzyki radzieckiej, dyr. kpt Z. Grad - GKO, KMPiK. 
13 Wieczór autorski I. G. Kamińskiego (Cykl: Czwartki literackie) 
WKul, KPTK, ZLP. 
15 Otwarcie zakładowego klubu Toruńskiej Fabryki Wodomierzy. 
17 Koncert symfoniczny (Mussorgski, Rachmaninow, Rimski-Korsa- 
kow), dyr. K. Missona, sol. A. Wąsowski (Wenezuela) - FP. 
18 Wieczór autorski Wandy Dobaczewskiej (Cykl: Czwartki literac- 
k:e) - WKul. KPTK. 7.T.P. 
PolitYka rewizjonistyczna Niemieckiej Republiki F\efleralnej, odczyt 
red. M. Podkow:.ńskiego - KMI1K. 
20 Przyjaciel wesołego diabła. K. Makuszyńskiego, reż. W. Jarema - 
Baj. 


229
>>>
,- 


Grudzień 


l Tw6rczość Saint John Persa, odczyt A. L. Czerny (Cykl: Czwartki 
literackie) - WKul, KPTK, ZLP. 
Koncert zespołu muzycznego Jana Matuszkiewicza z udziałem N. Zyl- 
skiej, H. Rek, Z. Kurtycza - Estrada. 
5 Recital słowno-muzyczny T. Witta i J. Libery. 
6-11 Ptak J. Szaniawskiego, reż. H Moryciński - Teatr Polski, Bydgoszcz. 
R Kraszewski nieznany. odczyt prof. dra S. Swierzyńskiego (Cykl: 
Czwartki literackip) - WKul, KPTK, ZLP, 
15 Powiązania artystyczne między powięścią współczesną a filmem, od- 
czyt K. Eberhardta (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK, 
ZLP. 
16 Koncert symfoniczny (Dworzak, Haydn, Mozart), dyr. J. Katlewicz, 
sol. I. Ozim (Jugosławia) - FP. 
18 Koncert chórów amatorskich ku czci Zygmunta Moczyńskiego - 
WKul, ZPZ. 
21 Uroczysty wieczór w 100 rocznicę urodzin Jana Kasprowicza (referaty 
wygłosili prof. dr K. Górski i doc. dr A Hutnikiewicz) - Towarzystwo 
Literackie im. A Mickiewicza. 


ROK 1961 


Styczeń 


7 Halka St. Moniuszki, reż Z. Szcz.epański - Państwowa Opera Objaz- 
dowa. 
Otwarcie Międzyzakładowego Klubu Pracowników Poligrafii. 
8-11 Traviata G. Verdiego, reż. Z. 
zczepański - Państwowa Opera Ob- 
jazdowa. 
13 Wieczór autorski Jarosława Iwaszkiewicza - WKul, Iskra. 
15 Otwarcie wystawy malarstwa Wacława Taranczewskiego (Warsza- 
wa) - BWA, ZPAP. 
Wieczór wspomnień Stanisława Grzesiuka (humor i piosenka war- 
szawskiej ulicy) - Iskra. 
18 Burza A. Ostrowskiego, reż H. Moryciński. 
22 Poranek poetycki poświęcony pamięci K. I. Gałczyńskiego - WKul, 
KMPiK. 
Otwarcie wystawy Badania archeologiczne dawnego Radomia 
Instytut Historii Materialnej PAN, PMRN Radom. 
29 Otwarcie wystawy fotografiki O. Gałczyńskiego Ludzie Chin 
ZPAF, KMPiK. 


} 

 


230
>>>
l 


Lu ty 


4 Koncert symfoniczny (Beethoven, Faure), dyr. Z. Chwedczuk, sol. 
J. Romańska sopran, A. Hiolski baryton, J. Murai (Jugosławia) for- 
tepian - FP. 
5 Domek kotki J. S. Marszaka, reż. B. Rychłowska-Kulikowska - 
Baj. 
Otwarcie retrospektywnej wystawy fotografiki J. S. Dorysa - WKul, 
ZPAF, BWA. 
9 Wieczór autorski Tadeusza Petrykowskiego - DDK. 
11 Stosunki kulturalne niemiecko-polskie w XVIII w, odczyt prof dra 
Edwarda Wintera (Uniwersytet im. Humboldta w Berlinie) - Insty- 
tut Historyczny UMK, Zarząd Wojewódzki TRZZ. 
15 Sen nocy letniej W. Szekspira, reż. M. d'Alphonse. 
Otwarcie III wystawy plastycznej prac Teresy Jakubowskiej 
ZDK. 
16 Nowości prozy polskiej 1961\ prelekcja Henryka Berezy (Cykl: 
Czwartki literackie) - WKul, KPTK. 
19 Otwarcie wystawy grafiki W. Jakubowskiego i R. Krzywki oraz wy- 
stawy rzeźby W..Marciniaka - BW A, Towarzystwo Bibliofilów im. 
J. Lelewela. 
20 Uroczysta wieczornica w 488 rocznicę urodzin M. Kopernika - 
PTMA, WKul, KMPiK. 
23 Wieczór autorski Jerzego Putramenta (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KPTK. 
26 Otwarcie wystawy grafiki Teresy Jakubowskiej - KMPiK. 
28 Spotkanie z Redakcją Magazynu "Dookoła Świata" - Iskra. 


Marzec 


l Otwarcie wystawy Co Toruń daje światu - WKul, Komenda Hufca 
ZHP. 
5 Wieczór muzyki dawnej - Spółdzielnia Pracy Pracowników Przem. 
Metalowego, KMPiK. 
j Uroczysty koncert w 60-lecie chóru "Lutnia". 

 Koncert muzyki polskiej (S. Moniuszko) w wykonaniu uczniów Pań- 
stwowej Średniej Szkoły Muzycznej (Cykl: Nasze' Tysiąclecie). 
7 Henryk Stroband - burmistrz, humanista toruński, odczyt prof. dra 
B. Nadolskiego (Cykl: Wieczory toruńskie) - TO-MI-TO. 
12 Poranek poezji twórców pomorskich - WKul, KMPiK. 
13 Kr6l włóczęg6w J. H. McCarthy'ego reż. E. Turska - Teatr Popu- 
larny Grudziądz. 
14-19 Wystawa arrasów wawelskich - MO. 


231 


........
>>>
15 Otwarcie IV wystawy plastycznej prac Bohdana Olechnickiego _ 
ZDK. 
16 Wpływy polskie w literaturze europejskiej, odczyt J. E. Płomień- 
skiego (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
18 Koncert symofniczny (Bach, Beethoven, Szymanowski) dyr. J. Wil- 
komirski, sol. prof. H. Pischner (NRD) - FP. 
20 Z dziej6w pierwszego wolnego miasta Gdańska, odczyt dra M. Pu- 
ciaty (cykl: Nasze Tysiąclecie). 
21 Recital fortepianowy T_ Zmudzińskiego (Beethoven, Brahms) _ 
PTM. 
23 W labiryntach Camusa, odczyt W. Natansona (Cykl: Czwartki lite- 
rackie) - WKul. KPTK. KMP
K. 
25 Uroczystość jubileuszu 30-lecia pracy inspicjenta Teatru im. W Ho- 
rzycy - Piotra Maruszaka. 
Wieczór autorski Juliana Przybosia - Iskra. 
Otwarcie wystawy Czasopiśmiennictwo Polski P6łnocnej - Biblio- 
teka Główna UMK. 
26 Otwarcie wystawy malarstwa Stefana Kościeleckego - WKul, 
KMPiK. 


Kwiecień 


2 Otwarcie wystawy rzeźby Józefa Stasińskiego (Poznań) - ZPAP, 
BW A. 
Bar Wszystkich Swiętych J. Broszkiewicza, reż. B. Czechak - TWH. 
8 Heloiza i Abelard R. Vaillanda, reż. T. Kozłowski - TWH. 
9 Otwarcie wystawy malarstwa, rzeźby, grafiki i rysunku zespołu t:J- 
ruńskich artystów....plastyków - WKul 
Miś Michałek B. Matwiejewa, reż. B. Kulikowska - Baj. 
10 Matka K. Czapka, reż. i insc. M. Szczęsna - Teatr Popularny, Gru- 
dziądz. 
17 Otwarcie wystawy malarstwa K. Dąbrowieckiej-Zimnej i Z. Rybiań- 
skiej-Michałek (Bydgoszcz) - ZPAP, BW A. 
23 Otwarcie wystawy amatorskiej fotografiki artystycLnej Grupy 
"Oko" - ZPAF, KMPiK. 
Poranek poetycki pamięci J. Tuwima - WKul, KMPiK. 


11 aj 


3 Otwarcie wystawy Socjalizm obudził narody - zmienia się oblicze 
świata - WKul, KM. 
5 Wieczór autorski Władysława Broniewskiego - WKul, Iskra. 


232
>>>
6-14 Wyprawa po szczękie A. Grzymały-Siedleckiego, reż I. Górska - 
Teatr Kameralny, Bydgoszcz. 
7 Uroczysty koncert z okazji 40-lecia chóru "Dzwon". 
Koncert poetycki Poranek majowy, opr. T. Witta - WKul, KMPiK. 
10 Recital fortepianowy Joachima Gudla (Beethoven, Brahms, Haydn. 
Chopin) - PTM. 
11 Inauguracyjny program kabaretu "Goździk", kier. T. Korzeniow- 
ski - TO-MI-TO. 
13-14 I Toruński Maj Poetycki - WKul, ZSP. 
14 Spotkanie z Józefem Prutkowskim - GKO, KMPiK. 
Otwarcie wystawy grafiki C. Wiśniewskiej i H. Moszczyńskiej 
ZPAP, BWA. 
16 Kuglarze Z. Skowrońskiego, reż. M. d'Alphonse - TWH. 
17 Recital Barbary Konckiej (sopran) i Jerzego Libery (fortepian) 
PTM. 
19 Spotkanie z redakcją tygodnika "Walka Młodych" - Iskra. 
23 Otwarcie wystawy książek naukowych - Państwowe Wydawnictwo 
Naukowe. 


Czerwiec 


l Impreza rozrywkowa z udziałem bułgarskiego zespołu "Warna". 
3 Walne zebranie wyborcze Towarzystwa Miłośników Torunia. Preze- 
sem Towarzrstwa wybrano Zbigniewa Sobolewskiego. 
4 Popis uczniów klasy baletowej Społecznego Ogniska Artystycznego. 
9 Występ kabaretu "Wagabunda" z udziałem M. Koterbskiej, L. Wy- 
sockiej, B. Kobieli, J. Przybory, M. Wojnickiego, M. Załuckiego 
GKO. 
10 Otwarcie wystawy prac malarskich L. Zamela - KMPIK. 
11-25 III Festiwal Teatrów Polski Północnej z programem: 
Białystok - Jegor Bułyczow i inni M. Gorkiego 
Maria Stuart J. Słowackiego 
Bydgoszcz - Błękitny patrol Whalla 
Becket, czyli honor Boga J. Anouilh'a 
Gdańsk - Indyk S. Mrożka 
Bracia Z. Wróbla 
Wesele S. Wyspiańskiego . 
Grudziądz - Matka K. Czapka 
Kr6l włóczęg6w J. H. Me Carthy'ego 
Koszalin Ludobójca A. Jareckiego 
Łaźnia W. Majakowskiego 
Olsztyn - Noc cud6w K. I. Gałczyńskiego 
Kres wędr6wki R. C. Sheriffa 


233 


......
>>>
- 
I 


Człowiek, kt6ry umarł młodo W. Rogowskiego 
Szczecin - Więźniowie z Altony J. P. Sartre'a 
Zemsta A. Fredry 
Opera za trzy grosze B. Brechta 
Toruń - Bar Wszystkich świętych J. Broszkiewicza 
13 Wieczór autorski Andrzeja Jareckiego - Iskra. 
15 Wieczór autorski Wiesława Rogowskiego - Iskra. 
Rozdarte serce J. N. Nestroya, reż. Z. Wojdan - TWH. 
22 Wieczór autorski Sławomira Mrożka - Iskra. 


Lipiec 


17 Spotkamy się za rok - impreza estradowa z udziałem J. Danka, 
J. Gniatkowskiego - GKO. 


Sierpień 


2 Łowcy gł6w M. Regniera, reż. Z. Karczewski - Teatr Kameralny, 
Bydgoszcz. 
22 Otwarcie wystawy fotografiki marynistycznej - Klub Marynistów 
Ligi Przyjaciół Zołnierza, ZPAF. 
22-24. Achilles i panny A. M. Swinarskiego, reż K. Tyszarska - Teatr im. 
A. Fredry, Gniezno. 
27-28 Alchemik Ben Jonsona, reż. E. Aniszczenko - Teatr im. A. Fredry, 
Gniezno. 


Wrzesień 


1-7 Festiwal Filmów Polskich - WKul, ZDK. 
6 Intryga i miłość F. Schiller!ł, reż. T. Kozłowski - TWH. 
9-30 Przegląd Filmów Polskich - WZK. 
10 Otwarcie VIII Okręgowej Wystawy Fotografiki - ZPAF, BWA. 
12 Cie choroba - impreza rozrywkowa z udziałem R. Bielskiej, J.Ofier- 
skiego, M. Pawlikowskiego - Estrada. 
17 Cztery mile za piec M. Kownackiej, reż. W. Iwanicki - Baj. 
Podr6ż do zielonych cieni F. Methlinga, monodram w wykonaniu 
· D. Zybalanki. 
Recital fortepianowy Ireny Skabar (Bach, Paderewski, Szymanowski, 
Debussy, Chopin) - KMPiK. 
18 Eugenia Grandet H. Balzaca, insc. i reż. A. Gąssowski - Teatr Po- 
pularny, Grudziądz. 
18-27 Cykl odczytów Od armaty do pojazdu kosmicznego - Iskra. 
23 Wielki koncert chórów amatorskich z programem pieśni Lachmana, 


234
>>>
Moniuszki, Nowowiejskiego, Kołaczkowskiego, Moczyńskiego i Sy- 
gietyńskiego. Sol. R. Sauk (Cykl: Nasze Tysiąclecie) - WK ul, ZPZ. 
Swiętoszek Moliera - Rosyjski Teatr Dramatyczny (Leningrad) - 
GKO. 
24 Otwarcie wystawy Architektura amerykańska - Stowarzyszenie Ar- 
chitektów Polskich, Polski Związek Inżynierów i Techników, WKul, 
Iskra. 


Październik 


l Koncert poetycki w 140 rocznicę urodzin C. K. Norwida w wykona- 
niu D. Zybalanki, T. Witta (recytacja) i J. Libery (fortepian) - 
WKul, KHPiK. 
8 Otwarcie wystawy S. Szumińskiego - ZSP, KMPiK. 
12 Wkład Młode; Polski do literatury powszechnej, odczyt prof. dra 
K. Wyki - WKul, KPTK. 
14 Występ orkiestry Filharmonii z Gottwaldowa (Martinu, Dworzak, 
Janacek, Suk, Prokofiew), dyr. E. Fischer - FP. 
18 W słońcu L. H. Morstina, re.ż. M. d'Alphonse. 
20 Wieczór poetycki Grupy ..Wymiary" - Iskra. 
22 Złota rybka M. Tarachowskiej, reż. B. Kulikowska - Baj. 
Spotkanie z prof. Henrykiem Szletyńskim - Iskra. 
Otwarcie wystawy fotograficznej Grupy "Zero-61" - Od nowa. 
24 Koncert Poznańskiego Chóru Chłopięcego pod dyr. J. Kurczewskiego, 
sol. A. Utrecht (fortepian) - PTM. 
28 Koncert symfoniczny (Czajkowski, W. R. Bach, Brahms), dyr. 
Z. Chwedczuk. sol. I Sijałowa (fortepian) - FP. 


Listopad 


3-30 Dni Filmu Radzieckiego - WZK, GKO. 
4 Koncert symfoniczny (Sibelius, Mozart, Szostakowicz), dyr. M. Ba- 
ranowski, sol. G. Babinowa (ZSRR) - FP. 
6 Wieczór poezji rewolucyjnej - Iskra. 
D Spotkanie z Bronisławem Zielińskim na temat twórczości E. He- 
mingwaya - Iskra 
12 Otwarcie wystawy grafiki Józefa Gielniaka (Wrocław) - ZPAP, 
BWA. 
Poranek poetycki Grupy "Wiatraki" (M. Kalota, A. Baszkowski, M. 
Kasjan) - KMPiK. 
15 Otwarcie V wystawy plastycznej amatorów - ZDK. 
18 Koncert symfoniczny muzyki polskiej i rosyjskiej, dyr. Marcel Dau- 
tremrer, sol. L. Kozubkówna (fortepian) - FP. 


235
>>>
2(,' Wieczór autorski Józefa Hena - GKO. 
22 Dom bez klamek Z. Wojdana, reż. H. Moryciński - TWH. 
24 Otwarcie VI wystawy plastycznej prac H. Gillas - ZDK 
26 Spotkanie z Aleksandrem Bardinim - Iskra. 
Występ amatorskiego Zespołu Regionalnego Pieśni i Tańca Ziemi 
Pałuckiej (Cykl: Nasze Tysiąclecie) - TO-MI-TO. 
30 Wspcmnienia o Janie Kasprowiczu, spotkanie z Marią Kasprowi- 
czową (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK. 


Grudzień 


2 Łgarz C. Goldoniego, reż. M. d'Alphonse - TWH. 
3 Piękny i nieczuły J. Cocteau, reż. T. KoLlowski - Estrada Poe- 
tycka TO-MI-TO. 
Historia toruńskich piernik6w, prelekcja mgra J. Kruszelnickiej 
(Cykl: Wieczory Toruńskie) - TO-MI-TO. 
5 Piosenki na dzi
, impreza rozrywkowa z udziałem S. Przybylskiej, 
K. Sienkiewicz, zespołu muzycznego K. Komedy-Estrada. 
7 Od Kochanowskiego do Mrożka, odczyt W. Natansona (Cykl: Czwart- 
ki literackie) - WKu
, KPTK. 
10 Gignol w tarapatach L. Moszczyńskiego i J. Wilkowskiego, reż. 
B. Kulikowska - Baj. 
12 Oddanie do użytku nowego gmachu Muzeum Etnograficznego. 
15 Koncert muzyki polskiej w wykonaniu uczniów Państwowej Śred- 
niej Szkoły Muzycznej (Cykl: Nasze Tysiąclecie). 
21 Najwybitniejsza powieść wloska ostatniej doby, odczyt prof. dra 
K. Górskiego (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK 


ROK 1962 


Styczeń 


11 Moje podr6Ż1e do Ameryki, spotkanie z Michałem Rusinkiem (Cykl: 
Czwartki literackie) - WKul, KPTK. 
12 Otwarcie wystawy Działalność Polskiej Partii Robotniczej w woj. 
bydgoskim (pomorskim) - UMK. 
13 Koncert symfoniczny (Britten, de FaIla, Gershwin, Haendel, Mozart, 
Gluck), dyr. Z. Wendyński, sol. P. Raptis (tenor) - FP. 
14 Otwarcie wystawy malarstwa prof." S. Borysowskiego - ZPAP, 
BWA. 
16 Recital fortepianowy M. Bujańskiej i M. Koreckiej (Bach, Scarlatti, 
Paderewski, Ravel) - PTM. 


236
>>>
17 Kierunki wsp6łczesnej reżyserii, odczyt J. Grudy - WKul, Grupa 
Literacka "Pomorze". 
18 Koncert muzyczny J. Chwedczuka (organy) i J. Artysza (teno:') - 
FP. 
22 Otwarcie wystawy W dwudziestą rocznicę powstania Polskiej Partii 
Robotniczej - Miejski Komitet obchodu XX-lecia PPR. 
23 Powstanie klubu plastyków-amatorów. 
25 Wieczór autorski Jerzego Sulimy-Kamińskiego (Cykl: Czwartki li- 
terackie) - WKul, KPTK. 
26 Jazz w Związku Radzieckim, gawęda R. Waschko - Iskra. 
27 Koncert symfoniczny (Chaczaturian, Respighi, Rossini), dyr. Z. Szo- 
stak, sol. Z. Szymonowicz (fortepian) - FP. 
30 Moralność Pani Dulskiej G. Zapolskiej, reż. T. Kozłowski - TWH. 


Lu ty 


l Moje paryskie wraż
ątia teatralne, spotkanie z Henrykiem Voglerem 
(Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK. 
2 Uroczysta wieczornica z okazji XVII rocznicy wyzwolenia miasta - 
4 Spotkanie z I Sekretarzem Ambasady Kuby Izraelem Gomezem - 
Miejski Komitet Frontu Jedności Narodu - Iskra. 
Recital skrzypcowy Igora Bezrodnyja (Schubert, Franck, Szostako- 
wicz, Saiillt-Saens) - FP. 
8 Spotkanie z Kazimierzem Krukowskim - Iskra. 
Wieczór autorski Stanisława Wygodzkiego (Cykl: Czwartki literac- 
kie) - WKul, KPTK. 
11 Spotkanie z redakcją magazynu informacyjnego "Z kraju i ze świa- 
ta" - Iskra. 
Otwarcie wystawy plakatu politycznego XV-lecie PRL - ZPAP, 
BWA. 
12 Si6dma jesień, montaż poezji J. Tuwima, reż. K. Ziembiński - 
Iskra. 
14-17 Odwety L. Kruczkowskiego, reż. Z. Karczewski. Teatr Polski, Byd- 
goszcz. 
15 Spotkanie z redakcją magazynu "Dookoła Świata" - Iskra. 
Wieczór autorski Marii Kaloty-Szymańskiej (Cykl: Czwartki lite- 
rackie) - WKul, KPTK. 
16 Pisarze niemieccy a rozw6j dZiejoW1/ w wieku XX, odczyt doc. dra 
M. Kofty (UAM Poznań) - KMPiK. 
18 Trudny kolor czerwieni opr. A. Baszkowskiego, reż. T. Kozłowski-- 
Iskra. 
Założenie koła Miłośników Teatru przy UMK. 


237 


.......
>>>
- 
j 
20 Wieczornica w 489 rocznicę urodzin M. Kopernika - WKul, PTMA, I 
KMPiK. 
21 Recital wokalno-instrumentalny M. Fołtynówny (sopran) i J. Wę- 
sławskiego (wiolonczela) - PTM. 
22 Premierowy pokaz dokumentalnych filmów o tematyce sportowej 
i turystyczno-krajoznawczej - Iskra, Centrala Filmów Oświatowych 
"Filmos". 
Spotkanie z redakcją "Gazety Toruńskiej" - Iskra. 
24 Koncert symfoniczny (Schumann, Bełza, Albeniz), dyr. Z. Chwed- 
czuk, sol. R. M. Ormezowski (Włochy) wiolonczela - FP. 
25 Spotkanie z redakcją magazynu "Panorama Północy" - Iskra. 
Otwarcie wystawy współczesnej plastyki użytkowej - PP Pracownie 
Sztuk Plastycznych. 
26 Spotkanie z redakcją tygodnika ",Polityka"- KMPiK. 
Spotkanie z redakcją "Dziennika Wieczornego" - Iskra. 
Koncert poetycki poświęcony Władysławowi Broniewskiemu 
WKul, KM. 
Miłość i gniew J. Osborne'a, reż. Tesarz - "Scena-59". 
28 Otwarcie wystawy fotografiki artystycznej B. Olechnickiego - WKul, 
TTF, KMPiK. 
Dzieje Torunia do roku 1466, odczyt dr I. Biskupowej (Cykl: Wie- 
czory toruńskie) - TO-MI-TO. 


Marzec 


3 Koncert symfoniczny (Saint-Saens, Debusse, Dworzak), dyr. Z. La- 
tuszewski, sol. R. Renoli (Włochy) fortepian - FP. 
7 Recital fortepianowy R. Augustyniak (Haendel, Beethoven, Chopin, 
Brahms) - PTM. . 
8 Recital organowy L F. Tagliaviniego - FP. 
9 Wieczór autorski Stanisława Piętaka (Cykl: Czwartki literackie) _ 
WKul, KPTK, Od nowa. 
11 Otwarcie wystawy malarstwa J. Wodyńskiego (Warszawa) - ZPAP, 
BW A. 
15 Dlaczego nie rozumiemy pcle.Zji odczyt prof. dra A- Hutnikiewicza 
(Cykl: Czwartki lit.erackif') - WKul, KPTK. 
18 Otwarcie szkolnego klubu ZMS "Niezapominajka" - Państwowe Li- 
ceum Pielęgniarstwa. 
20 Recital fortepianowy J. Godziszewskiego (Chopin, Szymanowski) _ 
PTM. 
25 Koncert zakładowych zespołów muzycznych z Bydgoszczy, Grudzią- 
dza, Inowrocławia i Torunia - Zarząd Okręgu Związku Zawodowego 
Metalowców, ZTK. 


238
>>>
Wieczór muzyczny poświęcony Robertowi Schumannowi w wykona- 
niu L. Galona - WKul, KMPiK. 
27 Spotkanie z gen. Leszkiem Krzemieniem (autorem książki Kropla 
w potoku) - Iskra. 
Wieczór poezji Bertholda Brechta - DDK. 
29 Wieczór autorski Adama Ważyka (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KTPK. 
31 Koncert kameralny (muzyka XV, XVII, XVIII w.), Capella 'Bydgo- 
stiensis, dyr. S. Gałoński. 


..wiecień 


1 Planeta nadziei J. Broszkiewieza, reż. L. ŚmigieIskiego - Baj. 
Otwarcie wystawy twórczości malarskiej R. Tagore - Towarzystwo 
Przyjaźni Polsko-Indyjskiej. 
2 Wieczór liryk J. W. Goethego - Od nowa. 
4 Toruń a Rzeczpospolita na przestrzeni dziej6w, odczyt dra J. Woj- 
towicza (Cykl: Wieczory toruńskie) - TO-MI-TO. 
4-6 Prometeusz w okowach Ajschyl06a, reż. S. Bugajski, Teatr Polski, 
Bydgoszcz. 
5 Sladami Wyspiański:ł?Oo we Francji, odczyt prof. dra L. Ploszewskie- 
go (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK. 
7 Uczta morderc6w A. Wydrzyńskiego, reż. M. d'Alphonse - TWH. 
Koncert symfoniczny (Baird, Haydn, Bruckner), dyr. K. Missona, sol. 
B. Michelin (Francja) wiolonczela - FP. 
8 Kr6lewna Marysia, widowisko baletowe wg K. Makuszyńskiego - 
TWH. 
Otwarcie wystawy malarstwa i rysunku H. Skurpskiego - ZPAP. 
BWA. 
9 Wieczór autorski Małgorzaty Hillar z montażem poezji Krople słońca, 
reż. K. Ziembiński - Iskra. 
11 Spotkanie z redakcją tygodnika ..Współczesność" - Iskra. 
Czarna legenda S. Obrazcowa, reż, L. Śmigielski - Baj. 
12. Pamiętniki żolnierza Corteza, odczyt dra A. L. Czerny. Cykl: Czwart- 
ki literackie) - WKul, KPTK. 
Wieczór autorski Eugeniusza Kabatca - Szkolny klub ZMS "Stono- 
ga", 
Wieczór autorski Bohdana Drozdowskiego - Iskra. 
13 Skandal w Hellbergu J. Broszkiewicza, reż. H. Moryciński - TWH. 
15 Otwarcie wystawy fotografii artystycznej W. Szulca - WKul, TTF, 
KMPiK. 
Uroczysta wieczornica w 92 rocznicę urodzin Lenina - WKul, 
KMPiK, TPPR. 


239: 


......
>>>
25 Toruń w okresie Prus Królewskich, odczyt doc. dr H. Piskorsk-iej 
(Cykl: Wieczory toruńskie) - TO-MI-TO. 
28-29 II Zjazd Społecznych Opiekunów Zabytków z terenu woj. bydgo- 
skiego - Wojewódzki Konserwator Zabytków, Polskie Towarzystwo 
Turystyczno-Krajoznawcze. 


Maj 


4 Otwarcie festiwalowej wystawy fotograficznej - Komitet Organi- 
zacyjny I Festiwalu Studenckiej Fotografii Artystycznej. 
5 Koncert sekstetu Jana Wala ska - GKO. 
6 Poranek poetycki laureatów II Toruńskiego Maja Poetyckiego 
WKul, ZSP. 
8 Rodzynek w słońcu L. Hansberry'ego, reż. T. Kozłowskiego - TWH. 
12 Koncert symfoniczny (Mozart, Szostakowicz), dyr. O. Durian (ZSRR), 
sol. R. Smendzianka (fortepian) - FP. 
13 Zycie paryskie J. Offenbacna, reż. Z. Szczepański - Opera. 
Koncert muzyki ludowej Warmii i Mazur - Młodzieżowy Dom 
Kultury. 
14 Przegląd szkolnych zespołów dramatycznych - KOS. 
14-15 II Festiwal Szkolnych Etiud Filmowych - DKF. 
16 Otwarcie przeglądu Toruńskiego Informatora Fotograficznego 
Iskra. 
Otwarcie szkolnego klubu ZMS "Cukrownik" - Technikum Cu- 
krownicz'e. 
16-23 I Toruński Maj Klubowy - Iskra. 
17 Wieczornica z okazji XX rocznicy powstania Polskiej Partii Robot- 
niczej - Iskra. 
18 I Pomorskie seminarium krytyki plastycznej - Od nowa. 
23 Spotkanie ze Zbigniewem Lengrenem - Iskra. 
26 Koncert symfoniczny (Grieg, Mendelsohn, Raspighi), dyr. Z. Chwed- 
czuk sol. V. Warlev (Dania) fortepian - FP. 
27 Stranitzky i bohater narodowy F. Diirrenmatta, reż. E. Studencka _ 
Teatr Dialogu - TO-MI-TO. 
Popis uczniów 
połecznego Ogniska Artystycznego. 
28 Irkucka historia A. Arbuzowa, reż. A. Obidniak - Teatr im. A. Fre- 
dry, Gniezno. 


Czerwiec 


2 Uroczysty koncert z okazji XV-lecia powstania chóru Harfa _ 
ZPZ. 
4 Romain Rolland et la conscience de l'Europe, odczyt REmi! Che- 
val - KMPiK. 


240 



 ł 


ł
>>>
\. 


i 


'A 


8-21 IV Festiwal Teatrów Polski Północnej z programem: 
Białystok - Farsa o mistrzu Piotrze Patelinie, opr. A. Polewka 
Sumienie K. Simonowa 
Bydgoszcz - Prometeusz w okowach Aischylosa 
Portret J. P. Gawlika 
Gdańsk Strip-tease i inne. S. Mrożka 
Frank V F. Durrenmatta 
Most J. Szaniawskiego (Scena Objazdowa) 
Grudziądz Dwie Ewy M. Rusinka 
Ostry dyżur J. Lutowskiego 
Koszalin Igraszki z diabłem J. Drdy 
Niecierpliwe serce J. Patricka 
Herakles M. Matkoviła 
Olsztyn - Geniusz i szaleństwo A. Dumasa 
Barbara Radziwiłł6wna A. Felińskiego 
Szczecin Drewniana miska E. Morrisa 
Damy i huzary A. Fredro 
Kordian J. Słowackiego 
Toruń - Swięta Joanna G. B. Shawa 
Dom bez klamek Z. Wojdana 
Rodzynek w słońcu L. Hansberry'ego 
8-13 III Festiwal Lalkowy Teatrów Polski Północnej z udziałem Białe- 
gostoku, Gdańska, Lublina, Olsztyna i Torunia. 
9 I Ogólnopolskie Sympozjum Teatralne Studentów - ZSP. 
13 Otwarcie wystawy prac Grupy Toruńskiej - ZPAP, BWA. 
15 Poranek poezii polskiej ze słowem wstępnym prof. dra Konrada 
Górskiego. 
17 Odsłonięcie tablicy pamiątkowej ku czci Zygmun'ta Moczyńskiego 
w XV-lecie chóru Harfa - ZPZ. 
24 Koncert chórów i zespołów śpiewaczych (Cykl: Nasze Tysiąclecie)- 
ZPZ. 


. 


Lipiec 


7-8 Dwie Ewy M. Rusinka. reż. A. Gąssowski - Teatr Ziemi Pomor- 
skiej, Grudziądz. 
10--15 Klub Kawaler6w M. Bałuckiego, insc. i reż. C. Strzelecki - Teatr 
Ziemi Pomorskiej, Grudziądz. 
22 Występ chóru Bradlan (Czechosłowacja) - WKul, PTM. 
23. Występ reprezentacyjnego Zespołu Pieśni i Tańca Armii Radzie- 
ckiej - TPPR. 
23-24 Kochany kłamca J. Kilty'ego. wyk. I. Eichlerówna i W. Hańcza. 


16 - Rocznik Toruński 


241
>>>
Sierpień 


30 Zemsta A. Fredro, reż. T. Kozłowski - TWH. 


Wrzesień 


2-15 Dni Filmu Polskiego - WZK. 
9 Otwarcie wystawy grafiki H. Tucholskiego (Berlin) - SP AP, BW1\.. 
Odsłonięcie tablicy pamiątkowej ku czci ofiar hitleryzmu w Forcie 
nr VlI. 
15 Otwarcie wystawy poświęconej S. Wyspiańskiemu - WKul, KM. 
16 Skarby kr6la Dropsy J. Skwarnickiego, reż. B. Kulikowska - Baj. 
Koncert poezji F. G. Lorca - WKul. 
21 Carmen G. Bizetta, dyr. B. Lewandowski - Państwowa Opera Ob- 
jazdowa. 
27 Wieczór autorski Mariana Brandysa (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KP'I'K- 


.. 


Październik 


1 Wesołe kumoszki z WindsoTU W. Szekspira, reż. M. d'Alphonse - 
TWH. 
3 FortYfikacje toruńskie, prelekcja mgra Z. Nawrock
ego, (Cykl: Wie- 
czory toruńskie) - WKul, TO-MI-TO 
7 Otwarcie IX Okręgowej Wystawy Fotografiki - ZPAF, WKul, 
BWA. 
8 Kocha, lubi, szanuje T. Kożusznika, reż. Benoit - Teatr Ziemi 
Łódzkiej. 
9 Otwarcie wystawy grafiki studentów Wydziału Sztuk Pięknych - 
ZSP: 
10 Ratusz Staromiejski, prelekcja mgra E. Gąsiorowskiego (Cykl: Wie- 
c;;:ory toruńskie) - WKul. TO-MI-TO. 
n Wieczór autorski Wiesława Rogowskiego (Cykl: Czwartki literackie) 
- WKul, KPTK, Od nowa. -1 
15 Występ rewiowego zespołu "Allegro" (Bułgaria) - GKO. 
Poranek poetycki erotyk M. Hillar My z drugiej połowy XX wieku, 
reż. T. Witt - WKul, Iskra. 
17 Rzeżba nowożytna Torunia i Gdańska, prelekcja mgra T. Krzyża- 
nowskiego (Cykl: Wieczory toruńskie) - WKul, TO-MI-TO. 
21 Koncert poezji Poetycki kalejdoskop Pomorza, ze słowem wstępnym 
mgra K. Nowickiego - WKul. 
24 Kamienice i spichlerze Torunia, prelekcja mgra B. Rymaszewskiego 
(Cykl: Wieczory toruńskie) - WKul, TO-MI-TO. 


242 


l 


---
>>>
Halka S. Moniuszki, reż. Z. Szczepański, sol. B. Paprocki i L. Sko- 
wron - Opera. 
27 Premiera programu kabaretu "Transatlantyk", reż. J. Tesarza - 
Iskra. 


Listopad 
3-18 Festiwal Filmów Radzieckich - WZK. 
4 Jubileuszowy koncert z okazji 60-lecia działalności śpiewaczej chóru 
Lutnia - ZPZ, Towarzystwo Śpiewacze "Lutnia". 
Otwarcie wystawy malarstwa J. Kotlarczyka - ZPAP, BWA. 
Poranek literacki członków Grupy "Wymiary" - WKul, Od nowa. 
9 Recital fortepianowy Lejosa Telekyego (Węgry) - PTM. 
10 Występ Cygańskiego Międzynarodowego Zespołu Pieśni i Tańca 
"Roma" - GKO. 
Otwarcie wystawy George M elies - twórca widowiska filmowego - 
CAF, WKul, Iskra. 
11 Otwarcie wystawy studenckiej grupy fotograficznej "Zero-61" 
(C. Kuchta, L. Oczkowski, J. Robakowski, J. Wardak, W. Wojczula- 
nis) - Od nowa. 
Pluskwa W. Majakowskiego, reż. T. Kozłowski, Teatr Dialogu 
WKul, TO-MI-TO. 
12 Lubow Jarowaja
. Treniewa, reż. H. Moryciński - TWH. 
14 Zamek krzyżacki w Toruniu, prelekcja mgra J. Frycza (Cykl: Wie- 
czory toruńskie) - WKul, TO-MI-TO. 
17 Paryżanka H. V. Becque'a, reż. Z. Wojdan - TWH. 
19 Premiera programu kaóaretu piosenki "B-moil", reż. T. Kozłow- 
ski - Iskra. 
25 Tajemnicza szuflada W. Wolskiego, reż. J. Owczarzak - Baj. 
Poranek poezji rewolucyjnej, reż. L. Śmigielski - WKul. 
Koncert kameralny utworów Karola Szymanowskiego (w 25 rocz- 
nicę śmierci), sol. B. ZagórzanKa (śpiew) i I. Skabar (fortepian) - 
WKul, PTM. 
26 Wieczór poetycki z okazji 125 rocznicy śmierci Aleksandra Pusz- 
-={ kina - WKul, KM. 
28 Dzieje lewobrzeżnego Torunia, odczyt dr I. Biskupowej (Cykl: Wie- 
czory toruńskie) - WKul, TO-MI-TO. 
Otwarcie wystawy malarstwa E. Markowskiego (Warszawa)- 
ZPAP, BWA. 


Grudzień 
1-7 Dni klubowe z okazji 5-lecia istnienia Klubu Młodzieżowego "Iskra", 
10 Dwoje na huśtawce W. Gibsona, reż. T. Witt, Teatr Dialogu 
WKul, TO-MI-TO. 


243
>>>
11 Koncert kameralny (Rachmaninow, Schubert, Mendelsohn) sol. 
L Galon (fortepian), J Rezler (skrzypce), J. Szolc (wiolonczela) _ 
PTM. 
12 Wieczór pieśni polskiej w wykonaniu chóru "Harfa" - Międzyzakła- 
dowy Klub Pracowników Poli2rafii. 
16 Otwarcie wystawy grafiki T. Jakubowskiej i malarstwa R. Drze- 
wieckiego - ZPAP, BWA. 
19 Koncert kwartetu Giergella (utwory kompozytorów rosyjskich) 
WKul, ZSP. 
20 Mały tygrysek H. Januszewskiej, reż. B. Kulikowska - Baj. 
Koncert uczniów Średniej Szkoły Mu
ycznej (Cykl: Nasze Tysiąc- 
lecie). 


ROK 1963 


S t y c z_e ń 


5 Gwiazda Sewilli Lope de Vegi, reż. M. d'Alphonse - TWH. 
6 Otwarcie wystawy malarstwa S. Szumińskiego - WKul, KMPiK. 
16 Romeo i Julia S. Prokofiewa - Opera. 
17-20 Impreza rozrywkowa z udziałem zespołu Niebiesko-Czarni' _ 
Estrada. 
20 Otwarcie wystawy Rysunki z podr6ży M. Wejmana - ZPAP, BWA. 
22 Otwarcie wystawy malarskiej H. Horosza (Olsztyn) - KMPiK. 
23 Miejski Sejmik Kultury z referatem wprowadzającym przewodni- 
czącego Komisji Kultury MRN prof. dra B. Nadolskiego. 
Igraszki z diahłem J. Drdy, reż. T_ Kozłowski - TWH. 
25 Wieczór autorski Romana Samsela - Klub Literacki "Pomorze". 
27 Wieczór muzyki i poezji o Toruniu (w XVIII rocznicę wyzwolenia 
miasta) - TO-MI-TO. 


Luty 
2 Otwarcie Klubu Technika. 
3 Otwarcie jubileuszowej wystawy fotografiki A. Czarneckiego 
(w 7(r-rocznicę urodzin) M6j Toruń - ZPAF, WKul, BW A. 
5 Zebranie organizacyjne Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kul- 
turalnego. W skład Zarządu weszli: prof. dr A. Swinarski, prof. 
dr B. Nadolski, prof. dr M. Znamierowska-Priifferowa, mgr J. Wą- 
sowicz, L. ŚmigieIski. 
9 Spotkanie z poetą Mirosławem Cervenką (Praga) i krytykiem 
Oskarem Cepanem (Bratysława) - Klub Literacki "Pomorze". 
14 Wieczór współczesnej poezji radzieckiej - KMPiK. 


244
>>>
17 Poranek poezji Władysława Broniewskiego - WKul. 
lR Uroczyda 
teczornica w 490 rocznicę urodzin M. Kopernika 
WKul, PTMA. 
19 Walne zebranie Towarzystwa Naukowego. Prezesem wybrany zo- 
stał prof. dr Konrad Górski. 
26 Spotkanie z Haliną Snopkiewicz- Gałka - Iskra. 


Marzec 


3 Koncert poezji i piosenki poświęcony twórczości Marii Jasnorzew- 
skiej-Pawlikowskiej - WKul. 
10 Otwarcie wystawy grafików środowiska warszawskiego - ZPAP, 
BWA. 
16 Otwarcie wystawy estońskiej sztuki stosowanej - TPPR, KPTK. 
ME. 
21 Koncert zespołu Capella Bydgostiensis (L. Marenzio, ROhaczewski, 
Vivaldi i Haydn), dyr. Gałoński. 
22-23 Ogólnopolskie seminarium archeologów - Wojewódzki Konserwa- 
tor Zabytków. 
23 Koncert symfoniczny (Szymanowski, Karłowicz, Franek), dyr. K. 
Mi:;sona, sol. Z. Czapczyński (skrzypce) - FP. 
24 Trz;ech tłu
ciochów J. Oleszy, reż. W. Iwanicki - Baj. 
27 Noc listopadO'WQ. S. Wyspiańskiego, reż. H_ Moryciński - TWH. 
Otwarcie klubu Stowarzyszenia Polskich Aktorów Teatru i Filmu. 
28 Nowa fala w literaturze polskiej, odczyt dr A. Lisieckiej (Cykl: 
Czwartki literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
30-31 Występy teatru studenckiego klubu "Hybrydy" z programem 
. U
miechnięta gęba stabiUzacji - ZSP. 


Kwiecień 


l Kondukt i Klatka B. Drozdowskiego, reż. T. Kozłowski, Teatr Dia- 
logu - TO-MI-TO. 
4 Spotkanie autorsKie z Jerzym Putramentem - Od nowa. 
Dzieje opery polskiej, prelekcja J. Waldorffa - ZSP. 
5 Koncert symfoniczny (Rossini, Beethoven, Respighi), dyr. Arka- 
diusz Basztoń, sol. H. Petermandl (Austria) fortepian - FP. 
Wieczór auorski grupy poetyckiej "Wiatraki" (A. Baszkowski, J. Gó- 
rec-Rosiński, M. Kasjan, K. Nowicki, Z. Polsakiewicz) - Od nowa. 
7 Otwarcie wystawy grafiki i rzeźby C. Wiśniewskiej i H. Brzusz- 
kiewicz - ZPAP, BW A. 
8 Otwarcie wystawy norweskiej sztuki ludowej - ME. 
18 Dwa skrzydła literatury wsp6łczesnej: zaangażowanie etyczne 


245
>>>
-- -- 


i eksperymentatorstwo, odczyt W. Natansona (Cykl: Czwartki lite- 
rackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
21 Koncert utworów S. Moniuszki (w 90 rocznicę zgonu) - PTM. 
28 Otwarcie wystawy malarstwa Z. Petrykowskiego - KMPiK. 


Maj 


4 II Przegląd Filmów Amatorskich - Pętla. 
Montaż poezji C. K. Norwida, reż. J. Tesarz, Studencka Estrada 
Poezji - WKul, ZSP. 
7 Tw6j przyjaciel i sąsiad nad Odrą i Nysą, spotkanie z redaktorem 
naczelnym rozgłośni berlińskiej G. Edelmanem - WKul, GKO. 
Premiera programu poezji R. Tragore, opr. H. Sobolewska i Z. Krau- 
ze - WKul. 
9 Oddanie do użytku Sali Mieszczańskiej Ratusza. Podczas uroczysto- 
ści wystąpił zespół Capella Bydgostiensis z programem dawnej 
muzyki słowiańskiej. 
13 Sm.ierć na wybrzeżu Artemidy R. Brandstaedtera, reż. T. Kozłow- 
ski Teatr Dialogu - TO-MI-TO. 
14-16 Występy Centralnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego - 
GKO. 
17 Fizycy F. Diirrenmatta, reż. T. Kozłowski - TWH. 
Ubodzy krewni, reż. T. Korzeniowski, Kabaret Studencki "Lutynek" 
- Od nowa. 
18 Otwarcie wystawy prac malarskich i graficznych S. Kościeleckiego 
. - WKul, KMPiK. 
23 Wieczór autorski Stefana Arskiego (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KPTK, KMPiK. . 
25 Obrona Ksantypy L. H. Morstina, rez. M. d' Alphonse - TWH. 
26-31 I Ogólnopolskie Studenckie Seminarium Krytyki Artystycznej - 
ZSP, Komitet Uczelniany Związku Młodzieży Socjalistycznej, WKul. 
28 Otwarcie I Ogólnopolskiej Wystawy Grafiki Studenckiej - ZSP. 
30 Recital fortepianowy J. Godziszewskiego - KM. 
31 Ogólnopolski Festiwal Sudenckich Etiud Filmowych - ZSP, Pętla. 


Czerwiec 


8 Przygody kapitana Guliwera H. Belaka, reż. B. Kulikowska - Baj. 
8-12 IV Festiwal Teatrów Lalek Polski Północnej z udziałem: Białego- 
stoku, Gdańska, Olsztyna, Szczecina, Torunia. 
16-24 V Festiwal Teatrów Polski Północnej z programem: 
Białystok Koriolan W. Szekspira 
Bydgoszcz Hamlet W. Szekspira 


246 



 .,..... 
. ,
>>>
Kaukaskie Kredowe Koło 'B. Brechta 
Sen srebrny Salomei J. Słowackiego 
KowaZ, pieniądze i gwiazdy J. Szaniawskiego 
Tr
tan i Izolda wg J, Bediera 
Teatr Klary Gazul P. Merimee'go 
N agi kr6l E. Szwarca 
Piąta kolumna E. Hemingwaya 
Wesele S. Wyspiańskiego 
Fizycy F. Durrenmatta 
Noc listopadowa S. Wyspiańskiego 
16-24 Otwarcie VI wystawy plastycznej Grupy Toruńskiej - ZPAP, BWA. 
20 Otwarcie wystawy fotografii W. Januszkowskiego - WKul, TTF, 
Iskra. 
28-29 Ogólnopolski Zjazd Konserwatorski - 
ojewódzki Konserwator 
Zabytków. 


Gdańsk 


Grudziądz 


Koszalin 
Olsztyn 


Szczecin 
Toruń 


Lipiec 


10-11 Tristan i Izolda w
 J. Bediera, reż. A. Gąssowski - Teatr Popularny, 
Grudziądz. J 
28 Fircyk w zalotach F. Zabłockiego, reż. T. Kozłowski - TWH. 
30 SZuby panieńskie A. Fredro, reż. H. Moryński - TWH. 


Sierpień 


8 Otwarcie Wystawy Fotograficznej O. Gałdyńskiego Paryski spacer - 
ZPAF, MO. 
15--18 Dziewiąty sprawiedliwy J. Jurandota, reż. B. Czechak - Teatr 
Polski, Bydgoszcz. 


Wrzesień 


12-19 Tydzień Kultury Bułgarskiej - Iskra. 
14 Recital fortepianowy J. Libery (LIszt, Chopin, Moniuszko, Albeniz, 
Rachmaninow) - WKul. 
17 Początki Toruni.a, prelekcja mgr a B. Rymaszewskiego (Cykl: 
Wieczory toruńskie) - TO-MI-TO. 
23 Madame Sans Gene W. Sardou, reż. A. Konic - Teatr popularny, 
Grudziądz. 
25 Architektura 71UJ'numentalna Torunia, prelekcja mgra Z. Nawrockie- 
go (Cykl: Wieczory toruńskie) - TO-MI-TO. 



 


24;
>>>
Pażdziernik 


4 Koncert symfoniczny (Beethoven, Bacewicz), dyr. Z. Chwedczuk, 
sol. L. Skowron, K. Szostek-Radkowa, Z. Klimek, B. Paprocki - FP. 
6 Kr6lowa śniegu wg J. Ch. Andersena, reż. B. Kulikowska - Baj. 
Otwarcie wystawy grafiki S. Szumińskiego - WKul, KMPiK. 
Otwarcie wystawy Afryka nieznanQ a bliska - Muzeum Kultury 
i Sztuki Ludowej Warszawa - ME. 
10 Perspektywy rozwoj-u poZsk
ej literatury, odczyt J. Wilhelmiego 
(Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KMPiK. 
16 Sredniowiecznk? rzeżby Torunia, prelekcja mgr J. Kruszelnickiej 
(Cykl: Wieczory toruńskie) - TO-MI-TO. 
16-30 Dni KlIlh
ry Radzieckiej - TPPR. 
17 Wręczenie Alojzemu Czarneckiemu dyplomu honorowego Federacji 
Stowarzyszeń Fotograficznych. 
18 Historia archiwum toruńskiego, odczyt dr I. Biskupowej (Cykl: 
Wieczory toruńskie) - TO-MI-TO. 
Otwarcie wystawy plastycznej prac A. Bunscha (Kraków) - ZPAP, 
BWA. 
25-27 Międzynarodowa konferencja poświęcona badaniom nad kamienica- 
mi staromiejskimi i adaptacji do współczesnych potrzeb. 
26 Koncert symfoniczny (Brahms, Hindem.ith, Mozart), dyr. Z. Chwed- 
czuk sol. Tibor Gasparek (Czechosłowacja) - FP. 


Listopad 


ł' 


2 Uczeń diabła B. Shawa, reż. H. Moryciński - TWH. 
3 JUbileuszowy koncert z okazji 50-lecia pracy artystycznej prof. 
A. Kuryłły, pierwszego dyrektora Konserwatorium Muzycznego 
w Toruniu - PTM. 
9 Adela i stressy P. Barillota i J. P. Grody'ego, reż. M. d'Alphonse _ 
TWH. 
10 Czerwony kur L. Śmigielskiego,-rez. L. Śmigielski - Baj. 
11-14 Seminarium filmowe poświęcone twórczości A. J. Dowżenki 
DKF. 
14 Wieczór autorski Zbigniewa Załuskiego (Cykl: Czwartki literac- 
kie) - WKul, KPTK, Od nowa. 
17-25 Drugi Festiwal Filmów Niemych "Pro Arte Muta" - CAF.- 
20 Wieczór autorski ltiiny i Czesława Centkiewiczów - Iskra. 
23 Koncert symfoniczny (Fresobaldi Lutosławski, Creston, Dworzak) 
dyr. Paul Douglas Freeman (USA) - FP. 
24 Otwarcie wystawy 20-lecie PPR w grafice i rysunku - KPTK, 
BWA. 


248 


'"
>>>
28 Wrażenia z Ameryki, spotkanie z M. F. Rakowskim (Cykl: Czwartki 
literackie) - WKul, KPTK, Od nowa. 


Grudzień 


4 Ratusz i jego muzeum, prelekcja prof. J. Remera. (Cykl: Wieczory 
toruńskie) - TO-MI-TO. 
5 Afryka bliska i nieznana, odczyt dra W. Korabiewicza. (Cykl: 
C
wartki literackie) - WKul, PKTK, Od nowa. 
7 Koncert symfoniczny' (Brahms, Honegger, Wieniawski), dyr. 
Z. Chwedczuk, sol. W. Wiłkomfrska - FP. 
Kaligula A. Camusa, Słoweński Teatr Narodowy. 
8 Koncert utworów Verdiego, Moniuszki, Chopina w wykonaniu Jana 
Kusiewicza, Elwiry Hodinarowej (Czechosłowacja) i Krystyny Koń- 
czewskiej - PTM. 
13-16 II Ogólnopolski Zjazd Studenckiego Ruchu "Pro Musica" - Sto- 
warzyszenie Polskich Artystów Muzyków, -ZSP. 
14 Otwarcie wystawy malarstwa S. Gierowskiego i S. Kościeleckie- 
go - KMPiK, ZSP. 
Problemy teatru XX wieku (Quelques themes du theatre du XX 
siecle) odczyt Marka Bochet - KMPiK. 
15 Otwarcie wystawy grafiki i ceramiki S. Dretler-Flin, Z. Flina 
i A. Młodzianowskiego - ZPAP, BWA. 
utwarcie wystawy plakatu studenckiego (XX lat Ludowego Wojska 
Polskiego) - ZSP, Oficerska Szkoła Artylerii im. Gen. J. Bema. 
16 Wieczornica poetycka w H. rocznicę śmierci K. I. Gałczyńskiego 
i J. Tuwima - KMPiK. 
HI Fryderyk Skarbek, odczyt dr A. Bartoszewicz (Cykl: Wieczory to- 
ruńskie) - TO-MI-TO. 
Koncert uczniów Państwowej Średniej Szkoły Muzycznej (Cykl: 
Nasze Tysiąclecie). 
21 Przygody Gwiazdki L. Milczyńskiego, reż. B. KuIikowska - Baj. 
31 Romans z wodewilu W. Krzemińskiego, reż. T. Kozłowski - TWH. 


ROK 1964 


Styczeń 


12 Wieczór autorski Romana Samsela (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KPTK, KMPiK. . 
14 Otwarcie wystawy fotografii prasowej Agencji "Nowosti" - TPPR, 
KMPiK. 


249
>>>
19 Otwarcie wystawy malarstwa na tkaninach H. Rzaniak-Kostrzew- 
skiej i O. Kulikowskiego - ZPAP, BWA. 
23 Przekazanie przez J. Gardzielewską dla Muzeum Okręgowego 40 eks- 
ponatów związanych z życiem, twórczością i kultem Mikołaja Ko- 
pernika. 
25 Sługa dw6ch pan6w C. Goldoniego, reż. B. Litwiniec - TWH. 
30 Problemy wsp6lczesnej literatury polskiej, odczyt prof. dra R. Matu- 
szewskiego (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 


Luty 


2 Otwarcie wystawy grafiki M. Wąsowskiej - WKul, KlVIPiK. 
Otwarcie wystawy fotografii A. Czarneckiego Toruń - miasto i lu- 
dzie - Iskra. 
7 Występ węgierskiego zespołu wokalno-muzycznego Bellami Quintet- 
GKO. 
9 Otwarcie wystawy malarstwa, rzeźby i grafiki środowiska szcze- 
cińskiego - ZPAP, BWA. 
10 Wieczór poezji Władysława Broniewskiego w wykonaniu H. Sobo- 
lewskiej i. T_ Witta - KMPiK. 
17-22 Tydzień Zdarzenia i problemy tOspOlczesności - WKul, Zarząd 
Uczelniany ZMW, Od nowa. 
18 Uroczysta wieczornica w 491 rocznicę urodzin Mikołaja Koper- 
nika - WKul, PTMA, ME. 
22 Koncert symfoniczny (Debussy, Haydn, Penderecki), dyr. H. Czyż, 
sol. A. Orkisz (wiolonczela) - FP. 
23 Piękna Galatea F. Suppe'go, reż. T. Małgoża - Opera. 
25 Recital fortepianowy Barbary Muchenberg - PTM. 
27 Od Prusa do Wańkowicza, prelekcja S. Kozickiego (Cykl: Czwartki 
literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
28 Otwarcie Klubu Międzyzakładowego Pracowników Handlu i Spół- 
dzielczości. 


Marzec 


l Wieczór autorski Jana Izydora Sztaudyngera - Iskra. 
Otwarcie wystawy medali B. ROInańczuk i grafiki W. Jakubow- 
skiego - ZPAP, BWA. 
3 Szatan z VII klasy K. Makuszyńskiego, reż. M. d'Alphonse - TWH. 
5 Wieczór autorski grupy literackiej "Wymiary" (B. Dzitko, Z. Flis, 
J. Ordan) - Od nowa. 
8 Otwarcie pośmiertnej wystawy malarstwa A. Wróblewskiego (Kra- 
ków) - WKul, KMPiK. 


. 


250 


ł 


ł 
l 


n. 


I
>>>
I 


11 Seminarium poświęcone twórczości Tarasa Szewczenki (w 150 
rocznicę urodzin) - TPPR. 
14-15 Cud w Alabamie W. Gibsona, reż. T. Zukowski, Teatr Polski Byd- 
goszcz. 
15 Koncert uczniów Państwowej Średniej Szkoły Muzycznej na XX- 
lecie PRL. 
16 Inauguracja działalności Uniwersytetu Kultury - MO. 
19 Wieczór poetycki poświęcony twórczości Stanisława Piętaka - DDK. 
21 Koncert Symfoniczny (Brahms, Dąbrowski, Rachmaninow), dyr. 
Z. Chwedczuk, sol. Kiyoko Tanaka (Japonia) - FP. 
22 Otwarcie wystawy grafiki T. Jakubowskiej i R. Drzewieckiego - 
ZPAP, BWA. 
24 Z problematyki sztuki polskiej XX-lecia .PRL, spotkanie z drem 
A. Wojciechowskim (Warszawa) - GKO 
Wieczór autorski grupy poetyckiej. "Zestroje" (Z. Jaskulska, J. Kry- 
szak, W. Kazmierski, Z. Pruss, M. Słota) - Od nowa. 
25 Wiecz6r Trzech Kr6li W. Szekspira, reż. T. Kozłowski - TWH. 
27 Wieczór autorski Wiesława Rogowskiego - DDK. 


Kwiecień 


4 Koncert symfoniczny (Dantremer, Debussy, Ibert, Lalo, Tomasi). 
dyr. M. Dantremer, sol. G. Gourdet (Francja) - FP. 
5 Otwarcie wystawy malarstwa i rysunku T. Dominika - KMPiK. 
9 Otwarcie wystawy twórców samorodnych - ME. 
11 Scieżka zbawienia J. Andradego, reż. H. Moryciński - TWH. 
12 Sprawozdawczo Wyborczy Zjazd Wojewódzki Związku Teatrów 
Amatorskich. Prezesem wybrano J. Orszta. 
Cudowna lampa Aladyna F. Waganta i Franta, reż. L. Śmigielski - 
Baj. 
Otwarcie wystawy studenckiej grupy fotograficznej "Rytm" - Od 
nowa. 
14 Spotkanie z redakcją tygodnika "Kraj Rad" - TPPR, KMPiK. 
15 Dawne widoki Torunia do XIX Wieku, odczyt doc. dra Z. Kruszel- 
nickiego (Cykl: Wieczory toruńskie) - To-Mi-To. 
16-17 Koncert muzyki rozrywkowej zespołu Czerwono Czarni - GKO 
19 Walne zebranie Towarzystwa Miłośników Torunia. Prezesem wy- 
brano Z. Sobolewskiego. 
Spotkanie z Tymonem Niesiołowskim, połączone z premierą filmu 
Tymcm. J. Robakowskiego - Od nowa. 
22 Straszny dwór S. Moniuszki, reż. Z. Wendyński i Z. Szczepański - 
Opera. 
24 Tw6rczość i wpływy poetyckie J6Żj!la Czechowicza, prelekcja J. Śpie- 
waka - Klub Literacki "Pomorze". 


251
>>>
28 Otwarcie wystawy dokumentów zbrodni hitlerowskiej wobec Pol- 
ski - Zarząd Miejski ZBOWiD. 
30 Wieczór autorski studenckiej grupy poetyckiej Kadyk (E. Kruk, 
E. Puzdrowski, W. Roszewski, A. Szymańska); (Cykl: Czwartki lite- 
rackie) - WKul, KMPiK. 


Maj 


2 Słowo o Jakubie Szeli B. Jasieńskiego, reż. L. Śmigielski - WKul, 
KMPiK. 
3 Inauguracja Dni Oświaty Książki i Prasy. Odznaki Zasłużonych 
Działaczy Kultury otrzymali doc. dr J. Kozłowski i mgr A. Tuja- 
kowski. 
6 Działalnotć otwiatowa w Toruniu w XIX wieku, prelekcja doc. dr 
H. Piskorskiej (Cykl: Wieczory toruńskie) - To-Mi-To. 
7 Wieczór autorski grupy literackiej "Wymiary" - GKO. 
10 Otwarcie wystawy grafiki H. Chrostowskiej (Warszawa) - KMPiK. 
13 Recital fortepianowy J. GOdziszewskiego (Bach, Brahms, Franck, 
Messiaen, Liszt) - PTM. 
Wieczór autorski Tadeusza Petrykowskiego - KM. 
15 Jaskinia filozof6w, Teatr Studencki "Scena-59". 
17 Poranek poezji XX-lecia i piosenki radzieckiej - WKul, KMPiK. 
Kiermasz książki z udziałem B. Drozdowskiego, S. Leca, M. Pat- 
kowskiego i J. Śpiewaka - PP Dom Książki, ZSP. 
21 Film polski w latach 1944-1964, odczyt K. T. ToepIitza (Cykl: 
Czwartki literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
24 Otwarcie wystawy malarstwa B. Steyer - ZPAP, BWA. 
26 Występ artystów radia i telewizji NRD. 
27 Rok 1944 J. Kuśmierka, reż. T. Kozłowski - TWH. 
30 Koncert symfoniczny (Chopin, Liszt, Ravel, Szabelski), dyr. Z. 
Chwedc7uk, sol. H. Czerny-Stefańska - FP. 
31 Farfurka kr6lowej Bcm.y A. Świrszczyńskiej, reż. B. Kulikowska - 
Baj. 
Popis uczniów Społecznego Ogniska Muzycznego. 


Czerwiec 


7-8 Dedykujemy państwu, Wagabunda - Estrada. 
11 Wieczór autorski Antoniego Olchy (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KPTK, KMPiK. 
13-22 VI Festiwal Teatrów Polski Północnej z programem: 
Białystok Burza W. Szekspira 
Bydgoszcz Andorra M. Frischa 


252 


... 


'\ 


, 
p
>>>
Kr6l Henryk VI W. Szekspira 
Komu bije dzwon E. Hemingwaya 
BaLik gospodarski F. Zabłockiego 
Biała zaraza K. Capka 
Oskarżeni A. Jareckiego i A. Osieckiej 
Juliusz Cezar W. Szekspira 
Uwaga: Durnie ... A. Ala i A. Rakowa 
Bracia Z. Wróbla 
Makbet W. Szekspira 
Scieżka zbawienia J. Andradego 
Rok 1944 J. Kuśmierka 
17-21 V Festiwal Teatrów Lalek Polski Północnej z udziałem: Białegostoku, 
Gdańska, Olsztyna, Słupska, Szczecina, Torunia i Warszawy. 
19 Był sobie kr6l A. Baszkowskiego, reż. L. Śmigielski - Baj. 
27 Ogólnopolski Zjazd Towarzystwa Filologicznego. W czasie obrad re- 
feraty wygłosili m. in.: pro£. dr B. Nadolski (Rozw6j humanizmu na 
Pomorzu) i doc. dr Z. Abramowicz (Najnowsze kierunki w badaniach 
homeryckich). 
28 Otwarcie odrestaurowanego gmachu Muzeum Okręgowego (Ratusza 
Staromiejskiego) z udziałem członka Biura Politycznego KC PZPR, 
wiceprezesa Rady Ministrów Eugeniusza Szyra, członka Rady Pań- 
stwa Jana Dąb-Kocioła, ministra Kultury i Sztuki Tadeusza Galiń- 
skiego, I sekretarza KW PZPR w Bydgoszczy Mariana Miśkiewicza, 
przewodniczącego Prez. WRN Aleksandra Schmidta. 


Gdańsk 
Grudziądz 


Koszalin 


Olsztyn 


Szczecin 
Toruń 


Lipiec 


6 Występ zespołu rozrywkowego Niebiesko-Czarni - GKO. 
7 Występ zespołu rozrywkowego "Filipinki" (Szczecin) - Estrada. 
12 Otwarcie wystawy B. Narębskiej-Dębskiej Toruń w grafice - WKul, 
KMPiK. 
24 Impreza rozrywkowa Parada przeboj6w, w wykonaniu artystów za- 
granicznych - GKO. 
25 Garść piasku J. Przeździeckiego, reż. J. Radwan - TWH. 
29 Gwałtu, co się dzieje A. Fredro, reż. H. Moryciński - TWH. 


, 
p 


Wrzesień 


13 Otwarcie wystawy prac L. Zamela i S. KościeIskiego - ZPAP, BWA. 
14 Ladacznica z zasadami J. P. Sartre'a, reż. T. Witt, Teatr Propozycji- 
WKul, KPTK. 
15-21 W pustyni i w puszczy H. Sienkiewicza, reż. A. Gąssowski - 
Teatr Ziemi Pomorskiej, Grudziądz. 


- 


253
>>>
-
 


20 Otwarcie wystawy malarstwa S. Szumińskiego - WKul, KlVIPiK. 
21 Uroczysta premiera filmu Prawo i pięść, reż. J. J. Hoffman i E. Skó- 
rzewski, z udziałem G. Houlobka, H. Skarżanki i Z. Mrozowskiej. 
23 Wieczór autorski Marii Kaloty-Szymańskiej i Andrzeja Baszkow- 
skiego (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 


Październik 


l Wieczór autorski Mariana Turwida (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KPI'K, KMPiK. 
5 Otwarcie studenckiego Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki 
"Pod 3". 
11 Otwarcie X Okręgowej Wystawy Fotografiki - ZPAF, BWA. 
13 Malowana lala, program poezji ludowej w wykonaniu W. Siemiona- 
Od nowa. 
14 Recital fortepianowy Marii Koreckiej (Chopin) - PTM. 
18 Złota antylopa J. Abramowa, reż. T. Kulikowska - Baj. 
21 Wieczornica w 100 rocznicę urodzin Stefana Zeromskiego - KMPiK. 
24 Koncert symfoniczny (Debussy, Hindemith, Mozart), dyr. Z. Chwed- 
czuk, sol. K. Jakowicz (skrzypce) - FP. 
25 Recital wiolonczelowy Witolda Hermana (Cykl: Toruńczycy swemu 
miastu) - To-Mi-To. 
26 Inauguracja Dni Filmu Radzieckiego - WZK. 
29 Spotkanie autorskie z Ludwikiem Jerzym Kernem - Od nowa. 


.4 


Listopad 


2 Wieczór poświęcony Mikołajowi Ostrowskiemu - TPPR, KM, DDK. 
5 Spotkanie z krytykiem literackim Andrzejem Kijowskim (Cykl: 
Czwartki literackie) - WKul, KPTK. KMPiK. 
7 Rewizor M. Gogola, reż. H. Moryciński - TWH. 
10-11 Seminarium poświęcone twórczości Sergiusza Eisensteina - DKF. 
11 Otwarcie wystawy rysunków teatralnych B. Jonscher - KPTK, 
KMPiK. 
12-19 III Festiwal Filmów Niemych - CAF, DKF. 
15 Otwarcie wystawy 20 lat PRL w twórczości plastycznej - ZPAP, 
BWA. 
18 Historia zamków ziemi chełmińskiej, prelekcja mgra I. Sławińskiego 
(Cykl: Wieczory toruńskie) - To-Mi-To. 
19 Wieczór autorski Bohdana Dzitko (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KPTK, KMPiK. 


254 


-
>>>
- 


- 


Grudzień 


4-t1 Na dnie M. Gorkiego, reż. T. Zukowski, Teatr Polski, Bydgoszcz. 
6 Grzech S. Zeromskiego, reż. M. d'Alphonse - TWH. 
Otwarcie wystawy malarstwa Z. Kotlarczyka - ZPAP, BWA. 
Recital fortepianowy J. Godziszewskiego i skrzypcowy S. Jankow- 
skiego (Cykl: Toruńczycy swemu miastu) - To-M i-To, 
9 Rozw6j przestrzenny miasta w XX-leciu Polski Ludowej, prelekcja 
mgra inż. C. Mathesa (Cykl: Wieczory toruńskie) - To-Mi-To. 
10 Wieczór autorski Henryka Berezy (Cykl: Czwartki literackie) 
WKul, KPTK, KMPiK. 
11-13 Dni Warmii i Mazur - WKul, Komitet Uczelniany ZMS, ZSP. 
12 Otwarcie wystawy grafiki Z. Hermanowicz (Olsztyn) - WKul, ZSP. 
13 Kaputt C. Malapartego - Teatr im. S. Jaracza, Olsztyn. 
16 Recital fortepianowy Władysława Kędry (Chopin, Liszt) - PTM. 
17 Wieczornica poświęcona twórczości Stefana Żeromskiego (w setną 
rocznicę urodzin) - WKul. 
20 Tygrysek i piraci H. Januszewskiej, reż. B. Kulikowska - Baj. 


ROK 1965 


Styczeń 


3 Myszy i ludzie J. Steinbecka, reż. J. Krasowski - TWH. 
9 Dom otwarty M. Bałuckiego, reż. T. Kozłowski - TWH. 
10 Otwarcie wystawy monotypii E. Szczech i rzeźby H. Siwickiego - 
ZPAP, BWA. 
12 Wieczór autorski poety esperanckiego S. Nemere (Węgry) - Iskra. 
21 Wieczór autorski Kazimierza Hoffmana (Cykl: Czwartki literackie) - 
WKul, KPTK, KMPiK. 
22 Cedrowy dw6r K. Choińskiego i Drugi pok6j Z. Herberta - Teatr 
Studencki ,.Scena-59". 
24 Pułapka na samotnego mężczyznę R. Thomasa, Teatr Kameralny, 
Bydgoszcz. 
25 Koncert symfoniczny (Beethoven, Handel, Copeando), dyr. Z. Chwed- 
czuk, sol. L. Parker (USA) - FP. 
Otwarcie wystawy grafiki P. Firleja - WKul, KMPiK. 
Wieczór humoru i piosenki w opracowaniu red. M. Dopierały 
Iskra. 
31 Otwarcie wystawy pokonkursowej Zabytki w fotografii artystycz- 
nej - ZSP. 
Otwarcie wystawy Droga zwycięstw i czyn6w (z okazji XX rocznicy 
wyzwolenia miasta) - WKul, KM, BWA. 


255 


-
>>>
Luty 


l Otwarcie wystawy polskiego plakatu filmowego - Iskra. 
7 Recital J. Kusiewicza (tenor) i J. Szymańskiego (bas); (Cykl: Toruń- 
czycy swemu miastu) - To-Mi-To. 
11 Spotkanie z redakcją tygodnika "Zycie Literackie" (Cykl: Czwartki 
literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
14 Recital fortepianowy Jerzego GOdziszewskiego _ KMPiK. 
17 Bajeczny świat Tatr wg K. Tetmajera, wieczór słowno-muzyczny 
dra J. Młodziejowskiego - PTM. 
Toruń w dobie Odrodzlernia, referat prof. dra B. Nadolskiego _ MO. 
19 Występ zespołu muzycznego Zygmunta Wicharego - Od nowa. 
19-21 Bracia Z. Wróbla, reż. Z. Wojdana - Teatr Polski, Bydgoszcz. 
22 Spotkania z Zbigniewem Cybulskim - Iskra. 
Uroczysta wieczornica w 492 rocznicę urodzin Mikołaja Koperni- 
ka - PTMA, WKul, ME. 
23 Przegląd filmów Studio Małych Form "Semafor" (Łódź) - Od nowa. 
25 Zemsta nietoperza J. Straussa, reż. Z. Wendyński - Opera. 
Wieczór autorski Alfreda Kowalkowskiego (Cykl: Czwartki lite- 
rackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
26 Zwyczaje ludowe ziemi łowickiej, odczyt K. Skłodowskiej-Anto_ 
nowicz - ME. 
28 Armia-wyzwolicielka lUd6w, montaż słowno-muzyczny, reż. T. Tu- 
siackiego (w 47 rocznicę powstania Armii Radzieckiej) _ TPPR, 
WKul, KMPiK. 


A 


Marzec 


7 Awantura w teatrze lalek E. Borysowej, reż. B. Kulikowska _ Baj. 
Otwarcie wystawy plastycznej prac F. Michałka - ZPAP, BWA. 
10 Król wichrów F. Nowowiejskiego, reż. Z. Szczepański _ Opera. 
11 Wieczór autorski Z. Wróbla (Cykl: Czwartki literackie) _ WKul, 
KPTK, KMPiK. 
12 Szaleństwo Ch. de Peyret Chapuis, reż. M. d'Alphonse _ TWH. 
20-21 II Ogólnopolski Festiwal Filmów Studenckich _ ZSP. 
21 Otwarcie wystawy fotograficznej T. KorzeniowSkiego Impresje 
w szwajcarskim obiektywie - KMPiK. 
25 Wieczór autorski Ernesta Brylla (Cykl: Czwartki literackie) _ WKul, 
KPTK, KMPiK. 
27 Dziady A- Mickiewicza, reż. H. Moryciński - TWH. 
28 Festiwal chórów amatorskich O laur XX-lecia PRL - WKul, ZPZ. 
Sposób bycia K. Brandysa, reż. T. Witt, Teatr Propozycji - WKul, 
KMPiK. 


256
>>>
Kwiecień 


. 3 Otwarcie Zakładowego Klubu Toruńskich Zakładów Urządzeń Okrę- 
towych. 
4 Koncert na obój w wykonaniu R. Brążkiewicza (Cykl: Toruńczycy 
swemu miastu) - To-Mi-To. 
8 Co modne. i tradycyjne we wsp6lczesnej prozie polskiej, odczyt 
J. Pragier (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
9 Koncert Zespołu Madrygalistów Capella Bydgostiensis Pro Musica 
Antiqua, dyr. S. Gałoński - ZSP. 
11 Otwarcie wystawy prac B. Kieszkowskiego (Warszawa) - ZPAP, 
BWA. 
15 Spotkanie z redakcją tygodnika społeczno kulturalnego "Kultura" 
(Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
24 Koncert utworów fortepianowych J. S. Bacha w wykonaniu W. An- 
drzejewskiego, J. Jasińskiego, J. Libery, J. Poradowskiego, z towa- 
rzyszeniem orkiestry Filharmonii Pomorskiej, dyr. M. Tunicka - FP. 
26 Sytuacja plastyki w środowiskach Polski p6łnocnej, prelekcja mgra 
J. Frycza - ZPAP, BWA. 


Maj 


2 Recital poezji W. Majakowskiego w wykonaniu Z. Jakubca - TPPR. 
WKul, KMPiK. 
3 Wieczór tańca, muzyki i poezji (inauguracja Dni Oświaty, Książki 
i Prasy) - WKul. 
6 Rozw6j wsp6lczesnej literatury polskiej, odczyt prof. dra S. Zół- 
kiewskiego (Cykl: Czwartki literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
7 Koncert Zespołu Capella Bydgostiensis Pro Musica Antiqua, dyr. 
S. Gałoński - FP. 
7-8 Występ zespołu jazzowego London Beats - GKO. 
8 Otwarcie wystawy grafiki T. Jakubowskiej - ZPAP, BWA. 
9 Piernikowy błazen T. Petrykowskiego, reż. L. Śmigielski - Baj. 
Otwarcie wystawy grafiki B. Krasnodębskiej-Gardowskiej (Kra- 
ków) - ZPAP, BW A. 
Otwarcie wystawy fotografiki O. Gałczyńskiego Impresje sportowc- 
ZPAF, Miejski Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki. 
23 Impreza rozrywkowa Mikrofon dla wszystkich - Polskie Radio. 
27 Uroczy taras J. M. Mecha, reż. K. Braun - TWH. 


Czerwiec 


4 Otwarcie wystawy malarstwa dzieci - GOP, Baj. 
8 Z zagadnień przekładu poetyckiego, odczyt dra Hermanna Budden- 


17 - Rocznik Toruński 


257
>>>
siega (tłumacz Pana Tadeusza na język niemiecki) - Towarzystwo 
Literackie im. A. Mickiewicza. 
9 Obraz w czarnej ramie J. Langera, reż. M. d'Alphonse - TWH. 
12 Zmarł Tymon Niesiołowski. 
12-20 VII Festiwal Teatrów Polski Północnej z programem: 
Białystok Operacja trwa S. Aloszyna 
Przerwa w podr67.Y T. KarDOwicza 
Bydgoszcz Tango S. Mrożka 
 
Książę niezłomny J. Słowackiego 
Gdańsk Kto się hoż Wirgini Woolf? E. Albeego 
Grudziądz Kataki czyli wr6g S. Mincelberga 
Koszalin Skandal w Hellbergu J. Broszkiewicza 
Sodoma i Gomora J. Giraudoux 
Olsztyn Smiertka na gruszy W. Wandurskiego 
Szczecin Miłość i gniew J. Osborne'a 
Przychodzę opowiedzieć J. Broszkiewicza 
Toruń Dziady A. Mickiewicza 
13 Otwarcie wystawy prac malarstwa i projektów scenograficznych 
M. Bogusza - WKul. KMPiK. 
Otwarcie VIII wystawy Grupy Toruńskiej - ZPAP, WKul, BWA. 
17 Spotkanie sztuk plastycznych z teatrem wsp6łczesnym, prelekcja 
art. pIast. M. Bogusza - WKul, KMPiK. 
23 Wieczór autorśki Zbigniewa Załuskiego - GKO. 
27 Koncert chórów amatorskich wojew. bydgoskiego - ZPZ, Pomorski 
Związek Śpiewaczy. 
28 Koncert muzyki indyjskiej w wykonaniu artystów hinduskich - 
Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Indyjskiej. 
30 Traviata G. Verdiego, reż. Z. Wendyński - Opera. 


Lipiec 


8 Występ Reprezentacyjnego Zespołu Armii Radzieckiej - TPPR. 
19 Zrodziła nas Ziemia Mazurska, wieczór poezji patriotycznej, reż. 
T. Tusiacki - DDK. 
26 Otwarcie wystawy fotograficznej A. Romskiego Zamek w Malbor- 
ku - KMPiK. 
31 Pan Damazy J. Blizińskiego, reż. H. Moryciński - TWH. 


Sierpień 


l Otwarcie wystawy grafiki środowiska poznańskiego - ZPAP, BWA. 
5 Piękna nasza Polska cała, występ Centralnego Zespołu Artystycznego 
Wojska Polskiego, dyr. płk K. Magnowski - GKO. 


258
>>>
20 Otwarcie wystawy malarstwa j rysunku o tematyce toruńskiej - 
Iskra. 


Wrzesień 


5 Czerwcm.e pantofelki wg H. Ch. Andersena, reż. T. Tusiacki - TWH. 
II Występ Reprezentacyjnego Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Bydgoskiej 
dyr. E. Gorzaniak - WKul. 
17 Most J. Szaniawskiego, reż. M. d'Alphonse - TWH. 
23 Kreacja powieści politycznej odczyt A. Brauna (Cykl: Czwartki lite- 
rackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 


Patdziernik 


3 Bitwa na szachownicy I. Dobaczewskiej, reż. B. Kulikowska - Baj. 
9 Drzewa umierają stojąc A. Casony, monodram w wykonaniu M. Cwi- 
klińskiej - GKO. 
10 Koncert symfoniczny (Brahms), dyr. Z. Chwedczuk, sol. B. Ringeis- 
sen (Francja) - FP. 
Otwarcie wystawy malarstwa S. Szumińskiego - WKul, GKO, 
KMPiK. 
12-17 Występy Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca "Mazowsze". 
17 Otwarcie X Okręgowej Wystawy Fotografiki - ZPAF, BW A. 
21 Teatr nowogrecki, odczyt K. Brauna (Cykl: Czwartki literackie) 
WKul, KMPiK. 
22-24 Ptaki Arystofanesa i Persow!'if\ Aischylosa - Teatr Artystyczny 
(Ateny). 
24 Szarada prof. Greniusa A Baszkowskie
o, reż. L. Śmigielski - Baj. 


Listopad 


3-5 Tango S. Mrożka, reż. T. Zukowska - Teatr Polski, Bydgoszcz. 
3-17 Dni Filmu Radzieck:ego - WZK. 
4 Wieczornica poezji i muzyki rosyjskiej - WKul, KMPiK. 
11 Najnowsza literatura radziecka, odczyt mgra K. Nowickiego (Cykl: 
Czwartki literackie) - WKul, KPTK, KMPiK. 
13 Otwarcie wystawy Odznaczenia, mcm.ety, medale - MO. 
13-21 IV Festiwal Filmów Niemych - CAF, DKF. 
. 22 Otwarcie wystawy malarstwa dziecięcego Teatr w oczach dziecka - 
GOP, KMPiK. 
22-26 VI Festlwal Teatrów Lalek Polski Północnej z udziałem Białego- 
stoku, Hradca Kralove, Łodzi, Olsztyna, Poznania, Szczecina i To- 
runia. 


259
>>>
25 Poetyka teatr6w lalek, odczyt A. Baszkowskiego (Cykl: Czwartki 
literackie) - WKul, KMPiK. 


Grudzień 


12 Bardzo starzy oboje K. Brandysa, reż. T. Witt, Teatr Propozycji _ 
WKul, KMPiK. 
15 DZieje sceny toruńskiej, prelekcja S. Kwaskowskiego (Cykl: Wieczory 
toruńskie) - To-Mi-To. 
16 Otwarcie wystawy fotografii amatorskiej - ZPAF, Zarząd Okręgu 
Związku Zawodowego Chemików, Zakłady Włókien Sztucznych 
Elana. 
17 Otwarcie pośmiertnej wystawy prac plastycznych E. Przybyła _ 
ZPAP, BW A. 
18 Koncert symfoniczny (Bach, Strawiński, Wiłkomirski), dyr. K. Wił- 
komirski, sol. E. Głąbówna (fortepian) - FP. 
19 Całe życie J. de Hartoga, reż. H. Moryciński - TWH. 


l, 
I 


. . 


!
>>>
SPIS TREŚCI 


J 


Klemens Gregorkiewicz. Urbanistyczny rozwój Torunia do 1980 r.. 5 
Albert W ojtkowski, Zakłady Włókien Sztucznych "Elana" - Z dzie- 
jów powstania i pierwszych lat rozwoju 19 
Bohdan Rymaszewski, Nowa funkcja terenu zamku krzyżackiego 
w Toruniu 31 
Artur Howzan, Studencki twórczy ruch kulturalny na UMK . 43 
Kazimierz Przybyszewski, Z działalności hitlerowskiego Sądu Spe- - 
cjalnego (Sondergericht) w Toruniu 1942-1943 . 
 
Janina Steinbornowa, Działalność społeczna Ottona i Heleny Stein- 
bor nów w Toruniu 87 
Jerzy Kasprzyk, Zygmunt Mocarski jako historyk kultury polskiej 105 
Stanisław Kwaskowski, Teatr toruński za dyrekcji Karola Bendy 115 
Mieczysław Wojciechowski, Toruń w latach I wojny światowej 1914- 
-1918 131 


Alojzy Tujakowski, Wśród rękopisów i starodruków Książnicy 
Miejskiej 151 
Bronisław Nadolski, Karty z dziejów Odrodzenia w Toruniu 175 
Bożena Garszczyńska, Bibliografia prac magisterskich, doktorskich 
. i habilitacyjnych Wydziału Humanistycznego UMK związanych 
z tematyką pomorską (1945 - marzec 1967) 193 
Eugeniusz Synak, Kalendarz imprez kulturalno-oświatowych w To- 
runiu 1960-1966 223 



 


Zdjęcia wykonali: 


CZESŁAW DASZKIEWICZ - s. 23,27. JANINA GARDZIELEWSKA - 
okładka i s. 7, 33, 35, 39. 41, 42, 113. ANDRZEJ RYCZEK s. 9, 17. JERZY 
W ARDAK - s. 5111 i 2, 65. BOGDAN WEŁNIAK - s. 11, 75. 


261 


- 


j
>>>
Biblioteka Główna UMK 


111111111111111111111111\\\ 111111111111111111111111111111111111111111\ 
300000715632 


ERRATA 


Stro- / 
na Wiersz 


Powinno być 


Jest 


105 w tytule 
172 1 od dołu 
176 2 od dołu 
177 2 od góry 
181 2 od góry 
261 2 od góry 


kultury polskiej 
powinien być wierszem 
Sokratesa 
w 1542 r. 
w 1543 r. 
Klemens Gregorkiewicz 


kultury pomorskiej 
10 od dołu 
Isokratesa 
w 1592 r. 
1593 r. 
Kazimierz Gregorkiewicz 


Rocznik Toruński 2 


PAŃSTWOWE WYDAWNICTWO 
NAUKOWE 
ODDZIAŁ W POZNANIU 
Wydanie I Nakład 1000+80 egz. 
Ark. wyd. 14. Ark. druk. 16,375. 
Papier !lustr. III kl. 80 g, 61X88 
Podpl-sano do druku 12. XII. 1967. 
Druk ukończono w grudniu 1967 r. 
Zam. nr 1978 - L-l4 - Cena zł 30.- 
ZAKŁADY GRAFICZNE 
W TORUNIU
>>>