Ziemia Dobrzyńska : Zeszyty Historyczne Dobrzyńskiego Oddziału WTN, VI

.
 


I 
II'. 


STANISŁAW KARNKOWSKI h JUNOSZA (1520 - 1603), ARCYBISKUP GNIEŻNIENSKI. PRYMAS POLSKI 


radykalny charakter, a tymczasem, usunął z biskupiego Wolborza Frycza Mo- 
drzewskiego, który miał tam wójtostwo otrzymane jeszcze z woli bpa kujawskie- 
go Jana Drohojowskiego (Karnkowski wykupił je za 1000 zł), po czym szczególnie 
duże zaangażowanie wykazał w walce z protestantami zamieszkującymi północ- 
ną, pomorską część diecezji i w Gdańsku. Nie ograniczał się jednak tylko do 
zwalczania innowierców, bowiem czynił także usilne starania o podniesienie sta- 
nu gospodarki w posiadłościach biskupich, które wydzierżawiał także na dużą 
skalę szlachcie nie sprzyjającej reformacji, a także otaczał opieką swoją stolicę 
biskupią - Włocławek. W dniu 7 stycznia 1577 roku nadał miastu przywilej, mocą 
którego erygowano Nowe Miasto i przekazano na własność miasta wodociągi bę- 
dące dotąd w posiadaniu biskupów. 
Zacietrzewienie kontrreformacyjne, które coraz bardziej uwidaczniało się 
w postępowaniu Karnkowskiego, sprowadzało go nieraz na niebezpieczne nawet 
dla powagi tronu, ścieżki. Wyrazem braku umiaru były niektóre sugestie zawarte 
w projekcie kampanii przeciw innowiercom, który przygotował bezpośrednio po 
sejmie 1570 roku. Doradzał bowiem, obok projektów unormowania stosunków praw- 
nych między duchowieństwem a innymi stanami Rzeczypospolitej, aby zagrozić 
nawet klątwą papieską w przypadku jego opieszałego działania przeciw kace- 
rzom. Nic też dziwnego, że tak daleko idące sugestie zawarte w projekcie kampa- 
nii wywołały przerażenie nawet samego kardynała Hozjusza. Nadszarpnął rów- 
nież Karnkowski powagę tronu polskiego, kiedy także bez umiaru wystąpił prze- 
ciw Zygmuntowi, gdy ten w 1572 roku chciał poślubić Barbarę Giżankę. 
Wystąpienia te nie powinny jednak sprawiać wrażenia, że Karnkowski był 
antyregalistą, realizującym własną wizję ułożenia spraw w Rzeczypospolitej, bo- 
wiem w sprawach polityki bałtyckiej okazał się mądrym politykiem i oddanym 
sprzymierzeńcem króla. Zorientowany doskonale w sprawach Pomorza i docenia- 
jący wagę problemów morskich istotnych dla Rzeczypospolitej, stał się Karnkow- 
ski jednym z głównych animatorów porozumienia zażegnującego spór króla 
z gdańszczanami. Powołany 18 września 1568 roku na przewodniczącego komi- 
sji królewskiej mającej unormować te stosunki, doprowadził po dwóch latach pra- 
cy komisji do ustanowienia ustaw, tzw. statua seu constitutiones carncovianae, 
które zmierzały do demokratyzacji ustroju miasta, ale jednocześnie wzmacniały 
władzę królewską nad Gdańskiem. Ustawy te były również wyrazem troski Karn- 
kowskiego o utrzymanie zwierzchności Korony nad Prusami, o czym przypominał 
i w późniejszych latach, ostrzegając np. w 1603 roku króla Zygmunta III przed 
groźbą odłączenia się Prus od Rzeczypospolitej. 
Dużo energii i zaangażowania wykazał Karnkowski w czasie bezkrólewia 
po śmierci w 1572 roku Zygmunta Augusta, kiedy faktycznie był nieoficjalnym 
organizatorem stronnictwa katolickiego i dyskretnym animatorem poczynań pry- 
masa - interrexa Jakuba Uchańskiego. Ale skąd wzięło się to nagłe zbliżenie 


,\ 


103 


! 
r I
>>>
I, ' 


ANDRZEJ SZCZEPAŃSKI 


!, 


dwóch dostojników Kościoła i polityków, którzy nie darzyli siebie szczególną przy- 
jaźnią? Wydaje się, że w obliczu zamętu politycznego przed wyborem króla, stron- 
nictwo katolickie na czele z Hozjuszem i nuncjuszem papieskim Commendone 
uznało Karnkowskiego za jedynego godnego polityka, mającego zresztą dosko- 
nałą opinię w kurii papieskiej, zdolnego do skutecznego kontrolowania poczynań 
interrexa Uchańskiego (powszechnie znana była podejrzliwość Watykanu do pry- 
masa Uchańskiego). Stąd zapewne wysunięto go na nieoficjalnego przywódcę 
stronnictwa, stąd też zmiana stosunku Karnkowskiego do Uchańskiego, którego 
powagi prymasowskiej starał się teraz nie uszczerbiać, a przeciwnie podnosi! 
jego godność jako interrexa. Świadomy wielkiej roli jaką miał wypełnić w czasie 
konwokacji, Karnkowski był bardzo mocno zaangażowany w pracach komisji, która 
w czasie sejmu miała ustalić sposób obioru króla, ba, przedstawił nawet swój 
projekt zbieżny z koncepcją Jana Zamoyskiego. Przewodniczył też komisji opra- 
cowującej artykuły dotyczące praw i przywilejów szlacheckich, które miał zatwier- 
dzić przyszły król. 
Opierając się na szlachcie mazowieckiej, wśród której miał znaczne wpływy, 
dążył do ograniczenia wpływów protestantów i opowiadał się za wyborem nowego 
króla poprzez głosowanie w obrębie poszczególnych województw, a nie przez 
powszechny udział szlachty w elekcji, czyli tzw. elekcji viritim. W styczniu 1573 r, 
sejm konwokacyjny przyjął jednak zasadę elekcji viritim, po czym zawiązano 
konfederację całej Rzeczypospolitej, która zobowiązywała szlachtę do utrzyma- 
nia pokoju wewnętrznego i przestrzegania tolerancji religijnej. Zawiązanie konfe- 
deracji wywołało sprzeciw episkopatu, a tymczasem Karnkowski niespodziewa- 
nie wyjechał z Warszawy, unikając w ten sposób publicznego wypowiedzenia się 
w tej sprawie. 
Szlachta, która tłumnie przybyła w kwietniu na pole elekcyjne we wsi 
Kamień pod Warszawą, dokonała wyboru na króla polskiego Henryka, księcia 
Andegaweńskiego (Walezego). Wybór ten był po myśli Karnkowskiego, gdyż już 
wcześniej opowiadał się za wyborem Walezego i jak pisze heraldyk Dzielnością 
swoją siłą Henrykowi Królowi do tronu Polskiego dopomógł. Toteż po jego elekcji 
starał się szybko zdobyć królewskie zaufanie m.in. poprzez zaprezentowanie 
swoich poglądów i koncepcji w ważnych dla państwa sprawach. W traktatach 
przesyłanych królowi (m. in. de iure provinciali terrarum maiorumque civitatum prus- 
siae) wykładał swój stosunek do polityki Polski nad Bałtykiem, wyjaśniał proble- 
my stosunku Korony do Prus i Gdańska, sugerował zwiększenie zainteresowania 
flotą i handlem morskim. Odnosi się wrażenie, że Karnkowski nawet nachalnie 
starał się wejść w łaski króla. Na przykład w mowie powitalnej wygłoszonej do 
monarchy, w sposób jawny przestał kokietować szlachtę, a czynił to w okresie 
bezkrólewia, twierdząc, że Rzeczpospolita składa się z trzech stanów: króla, któ- 
ry rozkazuje, sef]atorów, którzy doradzają i szlachty, która słucha. Wyrazem schle- 


'1 


JI 
" 


I 
I 
.I 
., 


II 
I 


104
>>>
-1 


STANISŁAW KARNKOWSKI h. JUNOSZA (1520 - 1603), ARCYBISKUP GNIEŻNIEŃSKI, PRYMAS POLSKI 


l 
I 


biania królowi może być również jego traktat pisany w formie listu do Marcina 
Kromera de modo et origine electionis novi regis, który de facto był penegirykiem 
na cześć tego władcy. 
Wszystkie zabiegi Karnkowskiego oraz nadzieje, które wiązał z nowym 
królem zostały zaprzepaszczone jednej fatalnej nocy z 18 na 19 czerwca 1574 
roku, kiedy to na wieść o śmierci króla francuskiego, Henryk Walezy w tajemnicy 
uciekł z Polski. Dla Karnkowskiego była to osobista porażka tak gorzka, że chciał 
wycofać się z życia politycznego, a nawet zrzec się godności biskupiej. Nic też 
dziwnego, że przez cały okres kolejnego bezkrólewia, aż do elekcji Stefana Bato- 
rego nie przejawiał inicjatywy politycznej mimo, że walka polityczna o sukcesję 
po Walezym była bardzo ostra 3 . Z politycznego marazmu wyciągnęła Karnkow- 
skiego dopiero elekcja Batorego. W dziwnej sytuacji, gdy Polska miała dwóch 
kandydatów - elektów, Maksymiliana i Batorego, opowiedział się Karnkowskim 
za tym ostatnim, a przeciw Maksymilianowi i rozpoczął próby przekonania pryma- 
sa Uchańskiego, aby odstąpił od popierania kandydatury Habsburga. Gdy wysiłki 
te nie dawały rezultatu, sam, tylko z eskortą żołnierzy udał się do Jędrzejowa, 
gdzie zebrało się na zjazd pospolite ruszenie szlachty i jako jedyny duchowny 
senator (Uchański odmówił udziału) przyjął obowiązek kierowania obradami. Po 
zjeździe, na którym zgromadzona szlachta poparła kandydaturę Batorego, powia- 
domił o tym króla - elekta i poczynił starania na dworze papieskim, aby nakłonić 
Maksymiliana do rezygnacji z korony polskiej. Ponieważ urażony w swojej dumie 
i ciągle obstający za Maksymilianem Uchański nie zamierzał wcale przybyć do 
Krakowa na uroczystości koronacyjne, Karnkowski pełnił obowiązki interrexa i osta- 
tecznie on, a nie prymas, włożył korony na głowy Anny Jagiellonki i Stefana Bato- 
rego Szczere oddanie swych usług nowemu królowi i konsekwentne doprowadze- 
nie do koronacji, tak wzmocniły pozycję Karnkowskiego na dworze, że stał się 
jednym z najbliższych doradców monarchy. Zamyślano nawet powierzyć mu ar- 
cybiskupstwo gnieźnieńskie, które zamierzano odebrać Uchańskiemu. Mając tak 
wysokie uznanie na królewskim dworze, próbował Karnkowski łagodzić spory mię- 
dzy Batorym a zwolennikami Habsburga oraz nie ustawał w dalszym ciągu w wy- 
siłkach o zmianę stosunku prymasa do nowego władcy. Istotną rolę odegrał rów- 


I 
!II 


J Przed elekcją nowego króla starły się dwie zasadnicze koncepcje. Obóz magnacki 
dążył do wprowadzenia na tron samego cesarza Maksymiliana II Habsburga. czemu sprzeciwiała 
się szlachta i część senatorów z obawy o wciągnięcie Polski w wojnę z Turcją- Natomiast 
przywódca szlachecki Mikołaj Sienicki forsował koncepcję osadzenia na tronie - Polaka. Wobec 
tak przeciwstawnych dążeń doszło do paradoksalnej sytuacji - do podwójnej elekcji. 12 grudnia 
1575 roku prymas Uchański ogłosił wybór Maksymiliana. a kilka dni póżniej Siemcki obwołał królem 
Polski podeszłą w latach Annę Jagiellonkę (siostrę Zygmunta Augusta), którą postanowiono wy- 
dać za mąż księciu siedmiogrodzkiemu Stefanowi Batoremu. Całą sprawę rozstrzygnęła szlachta 
zebrana na zjeżdzie pod Jędrzejowem (18 - 28 stycznia 1576 r.) i rychła śmierć Maksymiliana 


105
>>>
ANDRZEJ SZCZEPANSKI 


I 
I 
J 


nież W kwestii złamania oporu Gdańska i stanów pruskich wobec uznania Batore- 
go jako króla polskiego. Od dawna wprowadzony w problemy Gdańska i stanów 
pruskich, był Karnkowski najbardziej predestynowany do prowadzenia rokowań. 
Gdy jednak rokowania nie dawały żadnego rezultatu, 23 marca 1577 roku na zjeź- 
dzie senatorów we Włocławku przyrzekł królowi uzyskać zgodę duchowieństwa 
na wyłożenie pieniędzy na wOjnę z Gdańskiem. Sprawę tą chciał załatwić na 
synodzie prowincjonalnym, którego zwołaniu przeciwny był prymas Hozjusz, a na- 
wet nuncjusz papieski. Mimo to udało się przekonać adwersarzy i w maju tegoż 
1577 roku synod zwołany do Piotrkowa wyraził zgodę na wyasygnowanie znacz- 
nej kwoty pieniędzy na prowadzenie wojny. Był to osobisty sukces Karnkowskie- 
go. 
Ambitny biskup - polityk szukał sukcesów nie tylko w polityce, bowiem 
po wielu latach poświęcania się sprawom państwa i Kościoła rozpoczął z wielkim 
zaangażowaniem starania o otrzymanie godności arcybiskupa gnieźnieńskiego. 
Celowi temu podporządkował swoje umiejętności i zaangażował wiele wysiłku, 
prowadząc m. in. bardzo zręcznie swoistą propagandę wokół swojej osoby, jak np. 
w 1578 roku publikując wybór swojej korespondencji z lat 1567 - 78, gdzie niejako 
zaświadczał o dużych zasługach osobistych wobec Rzeczypospolitej i Kościoła. 
Dobrą opinię o sobie ugruntował również wydaniem własnym sumptem w 1579 
roku zbioru prawa prowincjonalnego, który to zbiór stał się na całe dziesięciolecia 
obowiązującą normą prawną dla Kościoła katolickiego w Polsce 4 . W sierpniu 1581 r., 
mimo kłopotów wywołanych w kurii papieskiej przez nuncjusza Jana Andrzeja 
Calligari (posądzenie Karnkowskiego o popieranie królewskiego planu rozwodu 
z Anną Jagiellonką), otrzymał Karnkowski za wstawiennictwem pary królewskiej 
i kardynała di Como, papieskie zatwierdzenie na stolicę arcybiskupią w Gnieźnie. 
Uroczysty ingres do archikatedry odbył się dopiero 23 kwietnia 1583 roku. Upra- 
gniona godność została osiągnięta. 
Wraz z objęciem stanowiska arcybiskupa gnieżnieńskiego stał się Karn- 
kowski jedną ze znaczących osobistości polskiego życia politycznego. Obok kró- 
la Stefana Batorego, znakomitego wodza i przewidującego polityka realizującego 
własne koncepcje polityczne, błyszczała również w tym czasie pełnym blaskiem 
postać "trybuna ludu szlacheckiego" - Jana Zamoyskiego, od 1578 roku kancle- 
rza wielkiego koronnego, a wkrótce potem i hetmana wielkiego (od 1580 roku). 
Dobre z początku stosunki z kanclerzem Zamoyskim zaczęły się psuć, gdy poli- 
tyka zagraniczna prowadzona przez kanclerza coraz bardziej odbiegała od zamie- 
rzeń Karnkowskiego. Między obu politykami powstały rozdźwięki tak głębokie, że 


I ' 


· Zbiór prawa prowincjonalnego wydany przez Karnkowskiego był po statutach kalisko 
- wieluńskich znowelizowanych przez Jana Łaskiego, drugą kodyfikacją statutów prowincjonal- 
nych. 


I I 


! 
 
J 


106
>>>
STANISŁAW KARNKOWSKI h. JUNOSZA (1520 - 1603), ARCYBISKUP GNIEŹNIENSKI, PRYMAS POLSKI 


Kamkowski znalazł się nawet w opozycji do kanclerza, gdy ten wraz z królem 
opracował plan wojny z Moskwą o odzyskanie Inflant. 
Animozja do Zamoyskiego doprowadziła Karnkowskiego w 1583 roku do 
zbliżenia się do przywódcy różnowierców, wszechwładnego wojewody poznań- 
skiego - Stanisława Górki, z którym stosunki układały się dotąd bardzo źle. Trze- 
ba tu jednak zauważyć, że zbliżenie do Górki nastąpiło jak się wydaje w związku 
ze sprawą Samuela i Krzysztofa Zborowskich 5 . Górka, zagorzały przeciwnik Za- 
moyskiego, stanął w obronie oskarżonych Zborowskich, co również uczynił i Kam- 
kowski, prosząc króla na sejmie w 1585 roku o odstąpienie od sądu nad Krzysz- 
tofem i jego ułaskawienie. Antagonizm Karnkowskiego w stosunku do Zamoyskie- 
go miał jednak granice, gdyż jako prymas świadomy był roli pierwszego senatora 
w Koronie, toteż jednocześnie próbował załagodzić drastyczną sytuację, m.in. 
dążąc do zgody między Górką a Zamoyskim. Nie chciał również dalej irytować 
króla i ściągnąć na siebie posądzenie o sprzyjanie Zborowskim, dlatego gdy przy- 
szło do głosowania, co prawda "z płaczem", ale oddał swój głos za wyrokiem 
skazującym. 
Wzajemne niesnaski między Karnkowskim z Zamoyskim dało się od- 
czuć szczególnie po śmierci Batorego (12 grudnia 1586 roku), kiedy to Karnkow- 
ski został faktycznie odpowiedzialny za sprawy państwa jako interrex . Zwołany na 
2 lutego 1587 roku sejm konwokacyjny stał się widownią burzliwych wystąpień 
różnowierców, inspirowanych przez Górkę, domagających się ograniczenia wła- 
dzy hetmańskiej Zamoyskiego. W tej sytuacji Karnkowski demonstrował dwu- 
znaczne zachowanie. Najpierw, jeszcze przed konwokacją odradzał Zamoyskie- 
mu przybycie na sejm (dlaczego? - może chodziło o przysłużenie się Górce?, 
a może obawiał się bezpośredniego starcia Górki z Zamoyskim?), a gdy sejm już 
obradował, wymawiając się chorobą powierzył kierowanie biegiem wydarzeń arcy- 
biskupowi lwowskiemu J. D. Solikowskiemu. Wyczekujące stanowisko zajmował 
również w czasie elekcji. Zachowanie się Karnkowskiego sprawiało wrażenie, że 
nie miał dokładnie sprecyzowanego poglądu, który z licznych kandydatów powi- 
nien otrzymać koronę polską- Próbował pertraktować ze zwolennikami Maksymi- 
liana Habsburga, to znów cara Fiodora, a nade wszystko starał się łagodzić kon- 
flikt między sponiewieranymi za czasów Batorego Zborowskimi a Zamoyskim. 
Wszystkie te zabiegi nie dały jednak żadnego rezultatu, bowiem szlachta skupio- 
na wokół Zamoyskiego obwołała 19 sierpnia 1587 roku, królem polskim siostrzeń- 
ca Anny Jagiellonki - Zygmunta Wazę, gdy tymczasem obradujące oddzielnie 
koło elekcyjne skrzyknięte przez Zborowskich opowiedziało się za arcyksięciem 


· Samuel Zborowski - banita, zostal na polecenie Zamoyskiego ujęty, a następnie ścięty. 
Krzysztof natomiast, postawiony został przed sądem sejmowym w 1585 roku, za spiskowanie 
przeciw królowi. Skazany został za to na banicję i konfiskatę dóbr. 


107 


l, 
I :
>>>
" 


ANDRZEJ SZCZEPAN SKI 


I 
II 


Maksymilianem. A Karnkowski? Ten, zapewne kierując się doskonałym wyczu- 
ciem zaistniałej sytuacji opowiedział się ostatecznie po stronie Zygmunta, a więc 
znalazł się w jednym szeregu z Zamoyskim. I nie pomylił się, Podwójna elekcja 
doprowadziła bowiem do wojny domowej, której kres położył Zamoyski rozbijając 
pod Byczyną w 1588 roku wojska Maksymiliana, a jego samego biorąc do niewoli. 
W takiej sytuacji, pod osłoną armii Zamoyskiego ogłosił Karnkowski królem pol- 
skim Zygmunta Wazę. Natychmiast po elekcji drogi obu polityków rozeszły się 
definitywnie. Karnkowski energicznie zaczął zabiegać o ograniczenie władzy Za- 
moyskiego, bardzo popularnego wśród szlachty. Cała sprawa miała dwa aspekty: 
po pierwsze chodziło o uzyskanie wpływu na nowego króla Zygmunta III, stworze- 
nie możliwości kształtowania decyzji królewskich, po drugie Karnkowski z całą 
zawziętością szykował się do generalnej rozprawy z różnowiercami, a tych prze- 
cież popierał Zamoyski m.in. na sejmie r. 1589. 
Istotnym elementem działalności Karnkowskiego w tym okresie był jego 
narastający coraz bardziej wrogi stosunek do wszelkiej maści różnowierców. Zna- 
mienny był tu właśnie ów rok 1589, kiedy po starciu z dysydentami w czasie 
obrad sejmu, Karnkowski przystąpił do zdecydowanej kontrakcji. Powstały wtedy 
postulaty kontrreformacyjne oraz różne projekty, nieraz o wprost zastraszającej 
wymowie, jak np. utworzenie ligi katolickiej państw mającej na celu zniszczenie 
dysydentów. Postulaty te były przedmiotem zainteresowania synodu prowincjo- 
nalnego, który zwołany został przez Karnkowskiego do Piotrkowa na dzień 2 paź- 
dziernika 1589 roku. Wtedy to, niejako wprowadzając w czyn swój program, wy- 
stąpił Karnkowski do króla z żądaniem wszczęcia represji przeciw różnowiercom, 
oraz, doceniając już wcześniej wybitną rolę jaką miał spełniać zakon jezuitów 
w dziele kontrreformacji, poparł go w staraniach o przejęcie Akademii Krakow- 
skiej. Zresztą w ogóle udzielał temu zakonowi szczególnej protekcji i wsparcia. 
Układ sił politycznych w państwie w czasie panowania Zygmunta III spra- 
wił, że dwaj najbardziej wpływowi dygnitarze tego czasu - prymas Karnkowski 
i kanclerz Zamoyski - stanęli naprzeciwko siebie. Oni to, wielcy antagoniści kształ- 
towali panoramę polityczną Polski, a ich posunięcia mające często aspekt osobi- 
stej urazy miały reperkusje nawet o zasięgu ogólnopaństwowym, jak np. na sej- 
mie 1590 roku, który stał się widownią walki stronnictw politycznych i starcia tych 
potężnych rywali. Rzecz cała zaczęła się zgoła niewinnie. Wyjazd króla do Szwe- 
cji i uporczywa plotka o rychłej abdykacji uaktywniły dawnych stronników Habs- 
burgów, po których stronie opowiedział się choć z oporami, również i Karnkowski. 
Wydaje się, że Karnkowskim kierowały dwie racje - obawa, by korony nie otrzy- 
mał bardzo popularny wśród szlachty Zamoyski, oraz zbytnia uległość wobec 
argumentów prohabsbursko nastawionego nuncjusza Annibala z Kapui. Zamoyski 
natomiast stał na czele tej części dygnitarzy koronnych, którzy domagali się tzw. 
ekskluzji, czyli wykluczenia domu austriackiego przy staraniach o objęcie tronu 


J 


I 
I 
I 
I 


108
>>>
STANISŁAW KARNKOWSKI h. JUNOSZA (1520 - 1603), ARCYBISKUP GNIEŻNIENSKI, PRYMAS POLSKI 


polskiego. Tak diametralne opcje prezentowali obydwaj znacznie wcześniej, gdyż 
już na sejmie 1589 roku rozbieżność ta stała się przyczyną ostrego starcia. Teraz 
jednak walka o wpływ na politykę państwa była o wiele bardziej agresywna, a obaj 
adwersarze reprezentując różne koterie i orientacje polityczne nie byli skłonni do 
ugody, mimo zabiegów senatorów. W dniu 12 kwietnia 1590 roku, w czasie obrad 
sejmu zapadły dwie ważne decyzje: Karnkowski, w imieniu duchowieństwa wyra- 
ził zgodę na uchwalenie pogłó,,:,nego na wojnę z Turcją, a Zamoyski przeforsował 
uchwalenie ustawy o ekskluzji domu austriackiego. Cały wysiłek Karnkowskiego 
współdziałającego z H. Rozrażewskim, S. Maciejowskim i nuncjuszem papie- 
skim, a skierowany przeciw podjęciu ustawy o ekskluzji, poszedł na marne. Dla 
Karnkowskiego był to sądny dzień, toteż demonstracyjnie opuścił obrady sejmo- 
we i pośpieszył do Łowicza. Stąd, 23 kwietnia tegoż 1590 roku wniósł protest 
przeciw dopiero co uchwalonej konstytucji sejmowej, która jak uważał, otwierała 
możliwość objęcia tronu polskiego przez różnowiercę. Rozgoryczenie pogłębiała 
również świadomość niefortunnej decyzji o podatku pogłównym, przeciw uchwale- 
niu którego zaoponowali przeciwnicy kanclerza, widząc w wojnie z Turcją dogod- 
ną okazję do przejęcia władzy przez Zamoyskiego. Karnkowski nie załamywał 
jednak rąk. Odnowił sojusz z wojewodą poznańskim Stanisławem Górką, dzięki 
czemu udało się w Wielkopolsce wywołać ogólny protest szlachty przeciw po- 
głównemu. Jednocześnie, od połowy czerwca 1590 roku zabronił Karnkowski ka- 
pitule gnieźnieńskiej ściągania tego podatku. Zaistniała dziwna sytuacja, gdzie 
Karnkowski akceptując początkowo projekt podatku, teraz stał się inicjatorem 
jego bojkotowania. Taka zmiana stanowiska, jak również reakcja szlachty, spowo- 
dowały niepewność na dworze królewskim, którą sprytnie wykorzystał prymas. 
Udało mu się bowiem przekonać króla o grożącym niebezpieczeństwie ze strony 
Zamoyskiego i jego stronników. Zjazd w Kole obradujący 10 sierpnia 1590 roku, 
a który inspirowany był przez Górkę i Karnkowskiego, stał się manifestacją przy- 
wiązania do osoby króla, a jednocześnie wyrazem sprzeciwu wobec polityki Za- 
moyskiego. Domagano się również anulowania obu uchwał z kwietnia 1590 roku 
tj. o pogłównym i ekskluzji Habsburgów. 
Sprawa ewentualnego zrzeczenia się przez Zygmunta korony polskiej była 
nadal aktualna. Wywołało to oczywiście różne reakcje wśród dygnitarzy koron- 
nych. Polityczne oblicze Karnkowskiego w tym czasie nie jest jasne, bowiem 
w swych działaniach demonstrując lojalność wobec króla, prowadził jednocześnie 
zakulisowe rozmowy z przedstawicielami dworu Habsburgów w sprawie ewentual- 
nej elekcji na króla Polski - w przypadku ustąpienia Zygmunta - kogoś z tej 
dynastii. O dwuznaczności działań świadczy również jego postawa wobec zjazdu 
różnowierców w Radomiu (23 - 25 października 1591 roku), kiedy to oskarżył 
inicjatorów zjazdu o próbę sprowokowania wojny domowej i chęć usunięcia Zyg- 
munta z tronu, mimo że na płaszczyźnie politycznej sympatyzował z organizato- 


I 
I i 1 
I 
I 
il 


I: 


109 


'I
>>>
I II 


ANDRZEJ SZCZEPANSKI 


'I ! 
", I 


rami. To prokrólewskie stanowisko zajmował Karnkowski niedługo. Faktem jest, 
że jeszcze w maju 1591 roku udzielił Zygmuntowi ślubu z arcyksiężniczką Anną, 
po czym bez zgody sejmu włożył jej na głowę koronę, ale już niedługo potem, 
w trakcie przygotowań do sejmu inkwizycyjnego jak i w czasie jego trwania zajął 
pozycje antykrólewskie. W swoim wotum senatorskim pozwolił sobie nawet na 
gwałtowny atak na króla, żądając dochodzenia w sprawie wykrycia zakulisowych 
machinacji wokół tronu polskiego. Sprawę zażegnała dopiero deklaracja króla 
z 28 września, w której Zygmunt oświadczył, że nie zamierza zrzec się korony 
polskiej. Karnkowski spuścił z tonu i przejął funkcję mediatora między zwolenni- 
kami króla, ajego adwersarzami. 
Wydarzenia tego okresu, a zwłaszcza sejm inkwizycyjny, wpłynęły na 
pogorszenie się pozycji Karnkowskiego, lecz jednocześnie sprowadziły go na drogę 
większego umiaru i rozwagi. Świadomie coraz bardziej odsuwał się od dworu i dą- 
żył do zachowania stanowiska neutralnego, czemu dał wyraz w wystąpieniu na 
sejmie roku 1593. Nie mniej jednak nie było to odejście definitywne. Na sejmach, 
jak również w publikowanych broszurach dawał wyraz swojego zaangażowania 
w sprawy Polski, jak np. w broszurze exorbitancje i naprawa koła poselskiego 
(1596), gdzie domagał się zwiększenia odpowiedzialności posłów za sprawy pań- 
stwa. Traciła coraz bardziej na agresywności postawa wobec Zamoyskiego, a po- 
garszający się stan zdrowia skłaniał Karnkowskiego do ustępstw. Powoli sła 
wpływ Karnkowskiego na życie polityczne w kraju. 
Ostatnie lata życia poświęcił Karnkowski porządkowaniu zaniedbanych 
spraw we własnej archidiecezji. Zaabsorbowanie sprawami państwa sprawiało, że 
rządy w archidiecezji sprawował poprzez swoich zaufanych, m.in. Jana Tarnow- 
skiego, czy Bernarda Maciejowskiego (obaj byli nieformalnymi jego koadiutora- 
mi), a to siłą rzeczy musiało wywoływać spory i nieporozumienia. Rzadko uczest- 
niczył w posiedzeniach kapituły, delegując na nie nawet swoich świeckich pełno- 
mocników, co było zarzewiem kolejnych nieporozumień. Nadużywał swoich upraw- ' 
nień w sprawach jurysdykcji, co udało się dopiero zażegnać w 1600 roku, kiedy to 
kapituła wymogła na Karnkowskim układ o podziale prerogatyw sądowniczych. 
Powszechnie znanym było nieliczenie się z kapitułą i samowolne podej- 
mowanie decyzji, co nie zawsze w sprawach polityki kościelnej było bezkrytycz- 
nie przyjmowane przez ogół kanoników. Otaczał opieką kler, szkołę katedralną 
i własny kościół katedralny. Był szczodry w fundacjach. Jeszcze jako biskup ku- 
jawski Zamek Włocławski w wygodniejsze mieszkanie przysposobił, wiele no- 
wych budynków przyczyniwszy, w Grabowie pałac, w Niesołkowie na wzgórku dwór 
obszerny postawił, i w Smarżewicach nad rzeką Pilicą. W Karnkowie dziedzicz- 
nych swoich dobrach, drewniany kościół zrzuciwszy, inny z fundamentu wymuro- 


j' 
" 


r 


I 
11.\ 


II 
I 
!' I 


I 
, , 


110
>>>
1:1 


STANISŁAW KARNKOWSKI h JUNOSZA (1520 - 1603), ARCYBISKUP GNIEŻNIENSKI, PRYMAS POLSKI 


wal'. Po przeniesieniu na arcybiskupstwo gnieźnieńskie., .kościół Kamiński wy- 
murował (...) Bazylikę Gnieźnieńską już bogatym apparatem, już kosztownym 
pędzlem (co też i Kujawskiej uczynił) .. Pałac w Gnieźnie wystawił, drugiego w Ło- 
wiczu od Uchańskiego (biskup kujawski, potem prymas - przypis AS) zaczętego 
dokończył, i wałem opasał (. ..) W Kaliszu Kollegium Soc. Jesu fundowawszy, nie 
tylko go sowicie w dobra uposażył, ale też kościół, szkoły, kollegium, jego szka- 
tułą (...) z fundamentu wyprowadził. Budowę gmachów Kolegium i kościoła dla 
Jezuitów, o których pisze Niesiecki, realizowano w latach 1583 - 96, a po roku 
1601 również w Kaliszu, rozpoczęto z jego fundacji budowę szpitala bractwa miło- 
sierdzia. 
Mimo ogromnego wysiłku finansowego, który pociągał za sobą tak liczne 
fundacje, Kamkowski nie przejawiał większego zainteresowania gospodarką w swo- 
ich dobrach. Spoczywało to wszystko na kapitule i oddanych współpracownikach. 
Oprócz fundacji finansował Karnkowski różne wydawnictwa oraz działalność kontr- 
reformacyjną; łożył poważne sumy na bibliotekę, wspomagał jezuitów i co nie jest 
bez znaczenia, utrzymywał iście pański, wielki dwór. Na dworze skupił wokół 
siebie grono wybitnych pisarzy, polityków i duchownych, w tym przyszłych bisku- 
pów - szermierzy kontrreformacji, jak m.in. Macieja Pstrokońskiego, Bernarda 
Maciejowskiego czy Wawrzyńca Gembickiego. Sporo pieniędzy wyłożył na swo- 
ich krewniaków, nad wychowaniem których sprawował opiekę. Umarł ten przezac- 
ny prałat r. 1603 (dokładnie 8 czerwca w Łowiczu - przypis AS), lat mając więcej 
niż óśmdziesiąt, ojczyźnie wielce zasłużony, kiedy pod czas dwojga interregnum, 
zdrowie jej i całość troskliwie piastował. Ciało prymasa Stanisława Karnkowskie- 
go złożono w kościele umiłowanego przez niego zakonu jezuitów w Kaliszu. 
Szymon Starowolski napisał 30 lat po śmierci Karnkowskiego: Stanisław 
Karnkowski, niegdyś arcybiskup gnieźnieński, mąż tak znajomością spraw pu- 
blicznych i niepospolitym wykształceniem, jak też roztropnością, nieskazitelno- 
ścią i innymi przymiotami w Rzeczypospolitej sławny. 


j 


6 W 1887 roku ksiądz W. Leonowicz tak opisuje budowę kościoła w Karnkowie: ...Wy- 
stawił go w siedem tygodni jako w swej wsi ojczystej i poświęcił śp. Stanisław Karnkowski, 
arcybiskup gnieźnieński i prymas, będąc wówczas biskupem kujawskim we Włocławku; dawny 
zaś dębowy przeniósł do miasteczka królewskiego Podgórze, naprzeciw Torunia (dziś przedmie- 
ście Torunia - przypis AS). Tradycja w rodzie Karnkowskich przechowywana podaje, iż gdy raz 
król uczynił biskupowi przymówkę, że cierpi w swej majętności koścIół drewniany, biskup na- 
tychmiast mial oświadczyć, "że prosi króla na konsekracyą nowego murowanego". Na to król 
odpowiedział, "iż chętnie się na to zgadza, gdy będzie wracał z Gdańska za 7 tygodni". Biskup, 
mimo tak trudnego warunku, nie cofnął słowa i w siedem tygodni w Karnkowie zbudowano kościół 
murowany Ściąga się to zapewne do króla Stefana (Batorego), jadącego na wyprawę do Gdań- 
ska, lub do daty 18 sierpnia 1576 roku, kiedy tenże monarcha podróżował z Warszawy do 
Torunia. 
Zatem jeśli wierzyć tradycji budowla ta stanęła w 49 dni! Tempo zadziwiające. 


111
>>>
: I 
I I 


ANDRZEJ SZCZEPANSKI 


Trudno w jednym zdaniu ocenić tę postać. Była to bowiem postać barwna, 
nie pozbawiona silnych cech indywidualnych, lecz również nie wolna od ludzkich 
słabości. Niejednokrotnie powolny mglistym ambicjom, jak w sprawie habsbur- 
skiej, drugi raz nieugięty, jak w sporze z Zamoyskim. Bez umiaru i rozwagi, gdy 
atakował majestat królewski i zaślepiony, gdy chodziło o walkę z różnowiercami. 
Arbitralny i samowolny w sprawach jurysdykcji, ale czuły na sprawy władzy w 
państwie. Wszechstronnie wykształcony, świetny mówca, opiekun przyszłych 
polityków, a jednocześnie pogromca kacerzy. Niewątpliwa indywidualność XVI 
wieku. 


I- 


Ważniejsza literatura: 
F ij a ł e k J., Ustalenie chronologii biskupów włocławskich, Kraków 1894. 
G i e r o w s kiJ. A, Historia Polski 1505 - 1864, Warszawa 1978. 
Katalog zabytków sztuki w Polsce. Włocławek i okolice, Warszawa 1988. 
Kra j e w s k i M., Karnkowski Stanisław h. Junosza, [w:] Słownik biograficzny 
ziemi dobrzyńskiej (do 1945 roku), Lipno 1992 (tamże obszerna bibliogra- 
fia). 
K o wal s k a H., Stanisław Karnkowski, PSB t. 12/1, z. 52 (tamże obszerna 
bibliografia). 
Kuj a w s kiW., Stanisław Karnkowski, biskup włocławski, arcybiskup gnieź- 
nieński i prymas Polski, [w:] Zasłużeni dla Włocławka XIII - XX wiek, 
Włocławek 1991. 
M o r a w s k i M., Monografia Włocławka (Włocławia), Włocławek 1933. 
N i e s i e c k i K., Herbarz Polski. 
O I e j n i k U., Stefan Batory 1533 - 1586, Warszawa 1988. 
S o b i e s kiW., Trybun ludu szlacheckiego, Warszawa 1978. 
S t a r o w o I s k i S., Polska, albo opisanie położenia Królestwa Polskiego, 
Kraków 1976. 
S z c z e p a ń s k i A., Karnkowo. Zabytkowy Kościół p. w. św. Jadwigi, Biuletyn 
Przewodnicki PTTK nr 98: 1987. 
T o P o I s kiJ., Dzieje Polski, Warszawa 1976. 


, - 
: 


!, 


I I 
I 
i 
I 


112
>>>
MAREK WOJTKOWSKI 


li 


bulla papieża Grzegorza IX z 28 października 1228 r., która nadania księcia za- 
twierdza i wyszczególnia? Według tych aktów Konrad Mazowiecki nadał Ryce- 
rzom Chrystusowym gród Dobrzyń B wraz z całym obszarem między rzeczkami 
Kamienicą i Chełmicą (wpadającymi do Wisły trzynaście i pół kilometra od siebie) 
aż do Prus, część wsi Dąb po lewej stronie Wisły oraz wieś Siedlce pod Inowro- 
cławiem. Miejscowość Dąb, w dokumencie Konrada nazwana Quercus, znajduje 
Się po lewej stronie Wisły w odległości około czterech kilometrów od Dobrzynia 9 . 
Większy problem sprawia umiejscowienie Siedlec ("Sedlce"), gdyż taka nazwa 
aktualnie nie występuje na tym terenie. Z. Guldon, J. Powierski przypusz
zają, że 
albo chodzi tu o jakąś wieś w bezpośrednim sąsiedztwie Inowrocławia i Rogowa, 
wchłoniętą przez tą ostatnią, albo wieś, która została zamieniona na Murzynowo 
- później w posiadaniu krzyżackim 1O . 
Duże zainteresowanie w literaturze budzi sprawa dokładnego określenia 
granic ziem nadanych zakonowi. O ile nie ma żadnych wątpliwości co do połu- 
dniowej granicy uposażenia, gdyż tę stanowi Wisła, o czym informuje dokument 
biskupa płockiego Guntera z 2 lipca 1228 roku (a Wysla usque in Prusciamj11, to 
poważny problem sprawia ustalenie granicy wschodniej i zachodniej. Na zacho- 
dzie teren Rycerzy Chrystusowych ograniczony był rzeczką Chełmicą (Chelmeni- 
ca, Cholmeniza, Celemenicaj12. Wpływa ol")a do Wisły na zachód od Zarzeczewa, 
a powstaje niewiele wyżej Uej bieg wynosi około dwunastu kilometrów) w wyniku 
połączenia się strumieni, z których jeden wypływa z jeziora pod Wielgiem, a drugi 
z Jeziora Ostrowickiego. Ze względu na to, że Chełmica jest położona nad stru- 
mieniem najbardziej wysuniętym na zachód, W. Polkowska - Markowska przyję- 
ła, że to właśnie o nim jest mowa w dokumencie Guntera 13 . Inaczej sądząZ. Gul- 
don i J. Powierski, według których chodzi o strumień wschodni 14 . Wydaje się 
jednak, że problem nie jest wart bliższej analizy, gdyż Chełmica w XIII wieku prze- 


1 Ibidem, nr 258, 259. 
B Chodzi tutaj z pewnością o Dobrzyń nad Wisłą, a nie Drwęcą. Dostatecznie udowodnili 
to: A. L. E wal d, Die Eroberung Preussens durch die Deutschen, Bd. 1, Halle 1872, s. 116 - 120; 
S. Kuj o t, Usque in Prusciam..., Roczniki Towarzystwa Naukowego w Toruniu, t. 24: 1909, s. 4. 
, Z. G u I d o n, J. P o w i e r s k i, Podziały administracyjne Kujaw i ziemi dobrzyńskiej 
w XIII - XIV wieku, Warszawa - Poznań 1974, s. 6, 111, 117, 118, 155, 169, 225. 
10 Ibidem, s. 173 - 174. 
" CDCMG, nr 265; zob. także: Z. G u I do n, J. P o w i e r s k i, op. cit., s. 155 - 156; 
A. B o g u c k i, Uwagi o kasztelaniach wschodnio - kujawskich i dobrzyńskich (XI - XIV w.), 
Zapiski Kujawsko - Dobrzyńskie, t. 6: 1987, s. 81. 
12 CDCMG, nr 256. 
13 W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, Dzieje Zakonu Dobrzyńskiego. Przyczynek do 
kwestii krzyżackiej, Rocznik Historyczny, t. 2: 1926, s. 179. 
,. Z. G u I d o n, J. P o w i e r s k i, op. cit., s. 156 


10 


Ill_
>>>
R VI 


ZIEMIA DOBRZYNSKA 


1999 


Marian Duchnowski (Lipno) 


LRELACJA Z UROCZYSTOŚCI ODSŁO.NIĘCI
 I POŚWIĘCENIA 
POMNIKA KU CZCI OFIAR SYNOW I CO REK ZIEMI 
DOBRZYŃSKIEJ W OBORACH W SZEŚĆDZIE51ATĄ 
ROCZNICĘ WYBUCHU WOJNY 1939 ROKl!J 


Staraniem wspólnym Dobrzyńskiego Oddziału Włocławskiego Towarzy- 
stwa Naukowego, Wspólnoty Francusko - Polskiej i Biblioteki Polskiej w Paryżu, 
Wyższej Szkoły Humanistyczno - Ekonomicznej we Włocławku i Klasztoru Oj- 
ców Karmelitów w dniu 4 września 1999 r. na terenie Kościoła i Klasztoru Ojców 
Karmelitów w Oborach odbyła się niecodzienna uroczystość z okazji 60 - tej 
rocznicy wybuchu II wojny światowej połączona z odsłonięciem pamiątkowej tabli- 
cy. 
Początek uroczystości, któremu nadano podtytuł "Spotkanie rocznico- 
we", stanowił sesję popularno - naukową. Część wstępna sesji, obok oficjalnego 
przywitania gości przybyłych na tę uroczystość, zawierała jednocześnie wystą- 
pienie mec. Stanisława Modrzejewskiego, który starał się rozwinąć przesłanie 
ofiar II wojny światowej a także odczytać testament poległych i zamordowanych 
synów i córek ziemi dobrzyńskiej, abyśmy dzisiaj w ten lub podobny sposób mo- 
gli pamięć ich czcić a także cieszyć się wywalczoną przez nich wolnością. Głów- 
ną część sesji popularno - naukowej stanowił wykład prof. dr hab. Mirosława 
Krajewskiego na temat: Martyrologia mieszkańców ziemi dobrzyńskiej w XX wieku. 
Monodram poetycki Kiedy się w ludziach miłość śmiercią stała - w wykonaniu 
Danuty Wiśniewskiej zakończył sesję popularno - naukową 
Bezpośrednio po zamknięciu sesji w Klasztorze Ojców Karmelitów w Obo- 
rach została odprawiona koncelebrowana Msza Święta w intencji poległych, za- 
mordowanych i walczących za Ojczyznę. Mszy przewodniczył jako główny kon- 
celebrans ks. prałat Zenon Kawiecki z Dobrzynia n. Drwęcą w asyście ks. prała- 
ta Czesława Chojeckiego z Rypina, o. Andrzeja Zonko z Krakowa oraz prze- 
orów z Klasztoru Ojców Karmelitów w Oborach i w Trutowie. O. Andrzej Zonko, 
karmelita, syn ziemi dobrzyńskiej wygłosił okolicznościową homilię poświęconą 
miłości do Ojczyzny. 


.. 


113
>>>
J. ,. 
I.,' 


. Trzecia część uroczystości, poprowadzona przez autora niniejszej relacji, 
dokonywała się na zewnątrz oborskiego kościoła. Przy alejce okalającej na ze- 
wnątrz mury kościoła, w bliskim sąsiedztwie misyjnego krzyża organizatorzy dzi- 
siejszej uroczystości zbudowali okazały pomnik - tablicę, upamiętniający ofiary 
synów i córek ziemi dobrzyńskiej, poległych w obronie wiary, wolności i niepodle- 
głości Polski. Pamiątkową tablicą odsłanianą w 60 - tą rocznicę wybuchu II wojny 
światowej uczczono pamięć ofiar złożonych na ołtarzu Ojczyzny nie tylko pod- 
czas ostatniej z wojen. Tablicą tą upamiętniono poległych żołnierzy P.0.w., Le- 
gionów 1914 -18, wojny polsko- bolszewickiej 1920 - 21, wojny obronnej 1939, 
Polski Walczącej 1939 - 45 a także poległych i pomordowanych po zakończeniu 
wojny 1945 - 56. Upamiętniono również ofiarę męczeńską poniesioną tutaj, w mu- 
rach klasztoru oborskiego przez księży diecezjalnych i zakonnych. 


" I 


. ....- 
 :"ł.. 
'1.'" 
--.....:..,:;. .... , 
. .. . - - 


 . ', ct
 , ,
 . 
'" 11" " 
..c 
.' , · . "'1 :\
:'\t=U 
.
_:
:
 
;
/
..'; 
! 
 ',r ;\ 
f h' 't' 
 'VI 
\ '
""'." Ił. !t. , - 

.... -

 

-=. . r 

 . 
T£*k l. \
 ,'i
,ł . . 
"
@

 (t;r,t

 \ :;!,,:'i 

; '
\f . " ,. 1,.. Je t:.k 

 
 :___-.....
, 1*; '. -
; ( ;:,
 
.,,:¥ ....: 
. '.
. '..





' :::j
."
- 
.' 



/ 


,
#

 " . 


;;"m 


Zdj. 1. Jego Magnificencja Rektor WSHE prof. dr hab. Mirosław Krajewski wygłosił wykład oko- 
licznościowy nt. Martyrologii mieszkańców ziemi dobrzyńskiej w XX w. 


Przystępując do poprowadzenia tej części uroczystości upamiętniającej 
60 - tą rocznicę wybuchu II wojny światowej nie omieszkałem wyrazić osobistej 
wdzięczności prof. Mirosławowi Krajewskiemu, rektorowi WSHE we Włocławku 
za zaproszenie mnie do wzięcia udziału w tej uroczystości i przewodniczenia 
czynnościom odsłonięcia i poświęcenia tablicy pamiątkowej. 


.1 
I I [ 


114 


I .
>>>
'[ 
I 


Uroczystości odsłonięcia i poświęcenia tablicy pamiątkowej w Oborach 
były zorganizowane głównie przez Wspólnotę Francusko - Polską w Paryżu oraz 
Dobrzyński Oddział WTN we Włocławku, dlatego też przystępując do ceremonii 
odsłonięcia tablicy pamiątkowej poproszeni zostali Leszek Talko - prezes Wspól- 
noty Francusko - Polskiej i Teofil Jurkiewicz - rzecznik Wspólnoty 
Francusko - Polskiej w Lotaryngii w asyście profesorów Szymona Kubiaka - 
prezesa WTN we Włocławku i Mirosława Krajewskiego - rektora WSHE. 
Aktu poświęcenia odsłoniętej tablicy pamiątkowej dokonał ks. kanonik 
Jerzy Bieńkowski - dziekan Dekanatu w Dobrzyniu n. Drwęcą. 
Kolejnym punktem uroczystości było zapalenie znicza, który oznacza 
więź łączącą żywych z umarłymi. Światło zapalone na płycie tego pomnika było 
symbolem życia i śmierci, pojednania wszystkich ofiar poległych za wolność zie- 
mi dobrzyńskiej niezależnie od dzielących ich wewnętrznych podziałów, czy po- 
glądów. Światło, symbolicznie zapalonego znicza przez osobę, która tego aktu 
dokonała było symbolem przekazania wiedzy, wspomnień i tragicznych doświad- 
czeń tamtych lat wojny i okupacji a także żywą lekcją historii patriotyzmu dla 
młodego pokolenia Polaków i wszystkich mieszkańców ziemi dobrzyńskiej. Sym- 
bolicznego zapalenia znicza na płycie pomnika dokonał więzień więzienia Selbst- 
chutzu i gestapo w Rypinie oraz Obozu Przejściowego (1939 - 1940) w Oborach, 
Stefan Kluba z Chrostkowa. 
Cokół pamiątkowej tablicy i pomnika pokryły wiązanki kwiatów złożone 
przez uczestników tej uroczystości, delegacje miejscowych, lokalnych i powiato- 
wych władz samorządowych, Starostwa Powiatowego w Rypinie i w Golubiu - 
Dobrzyniu, organizacji społecznych, kombatantów biorących czynny udział w tam- 
tych pamiętnych wydarzeniach lat 1939 - 45. Obok kwiatów zapalone zostały 
liczne lampiony i znicze. 
Organizatorzy tej uroczystości przewidzieli czas na wygłoszenie okolicz- 
nościowych wystąpień, dlatego też głos kolejno zabierali: Leszek Talko - prezes 
Wspólnoty Francusko - Polskiej w Paryżu, Władysław Skrzypek - poseł na 
Sejm RP z Kujaw i ziemi dobrzyńskiej, Jan Jagodziński z Dobrzynia n Drwęcą 
- żołnierz II wojny światowej, prof. Mirosław Krajewski - rektor WSHE i ponow- 
nie Leszek Talko 
Na zakończenie całej uroczystości piszący tę relację se
decznie podzię- 
kował wszystkim zebranym za przybycie i wzięcie udziału, za okolicznościowe 
wystąpienia, za kwiaty i znicze oraz za dowody pamięci złożone ofiarom wojen, 
zwłaszcza ostatniej, której 60 - tą rocznicę aktualnie obchodzono. Słowa ser- 
decznych podziękowań były także skierowane do wszystkich darczyńców, zwłasz- 
cza do Gospodarstwa Ogrodniczego Janusza Malinowskiego z Czernikowa za 
kwiaty i posadzone iglaki wokół pomnika. 


I 
II 
, 


I 
I. 
, 


115 


I, 
.11 i',
>>>
Hymnem Boże coś Polskę.,. zakończono tę niecodzienną uroczystość, 
połączoną z odsłonięciem i poświęceniem tablicy pamiątkowej w 60 - tą rocznicę 
wybuchu II wojny światowej. 
Relację z uroczystości poświęconej 60 - tej rocznicy wybuchu II wojny 
światowej uzupełniają w załączeniu teksty przemówień osób, które zabierały glos 
podczas sesji popularno - naukowej, homilii o. Andrzeja Zonko, przemówień wy- 
głaszanych przed płytą pomnika i tablicą pamiątkową podczas ceremonii jej od- 
słaniania i poświęcenia. Przed uroczystością odsłonięcia tablicy pamiątkowej uka- 
zały się doniesienia prasowe i informacyjne zapowiadające tę uroczystość a tak- 
że wzmianki o ziemi dobrzyńskiej, martyrologii jej mieszkańców i o Klasztorze 
Ojców Karmelitów w Oborach. 


, ,I 


116
>>>
l' 


Stanisław Modrzejewski (Kikół) 


WPROWADZENIE 


Otwieram sesję popularno - naukową poświęconą 60 - tej rocznicy wybu- 
chu II wojny światowej. Witam wszystkich przybyłych na dzisiejszą sesję, w szcze- 
gólności pragnę powitać pana Leszka Talko - prezesa Wspólnoty Francusko - 
Polskiej i Dyrektora Biblioteki Polskiej w Paryżu, pana Teofila Jurkiewicza, rzecz- 
nika Wspólnoty w Lotaryngii, duchowieństwo dekanatu dobrzyńskiego, lipnow- 
skiego i rypińskiego z księdzem prałatem Czesławem Chojeckim i ks. prałatem 
Zenonem Kawieckim na czele. 
Witam pana Władysława Skrzypka, posła na Sejm III Rzeczpospolitej, 
pana prof. dr. hab. medycyny Szymona Kubiaka - prezesa Włocławskiego Towa- 
rzystwa Naukowego we Włocławku i pana dr. Stanisława Kunikowskiego, sekreta- 
rza generalnego tegoż Towarzystwa. 
Witam panią Lidię Hanak, Dyrektora Departamentu Wyznań w Minister- 
stwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, pana Grzegorza Frankowskiego dy- 
rektora Departamentu Edukacji, Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkow- 
skiego w Toruniu. Witam więźniów obozów koncentracyjnych i żołnierzy wojny 
1939 - 1945 i ich rodziny. Witam przedstawicieli samorządu terytorialnego Woje- 
wództwa Kujawsko - Pomorskiego przybyłych z powiatów: brodnickiego, golub- 
sko - dobrzyńskiego, rypińskiego, lipnowskiego oraz gmin w tych powiatach. 
Witam dyrektorów i prezesów firm oraz instytucji, które życzliwie odno- 
sząsię i pragną pomóc miejscowemu konwentowi. Witam lokalne i ponadlokalne 
media informacyjne oraz wszystkich uczestników tej uroczystości. 


Proszę Państwa! 
Nim rozesłane zostały zaproszenia na dzisiejszą uroczystość w tej pięk- 
nej świątyni na terytorium klasztoru oborskiego rozważaliśmy w gronie Dobrzyń- 
skiego Oddziału Włocławskiego Towarzystwa Naukowego z prof. dr. hab. Mirosła- 
wem Krajewskim na czele jak uczcić tych, którzy dali daninę krwi i poświęcili 
życie dla niepodległości naszej Ojczyzny - POLSKI. Pamięć o tych, którzy czy- 
nili coś dla innych jest czymś wyjątkowo wzniosłym. Daje nam poczucie dumy, 
że mamy prawo stać w szeregach żyjących i tych, którzy pragną dobra Ojczyzny. 


117
>>>
l' 


II' 
I 


Tak się składa, że właśnie te smutne uroczystości organizowane są w związku 
z 60 - tą rocznicą wybuchu II wojny światowej w 1939 r. 
Nie pisaliśmy w zaproszeniach, że w związku z uroczystościami dla 
uczczenia 60 - tej rocznicy wybuchu wojny. Czcić wybuchu wojny, czegoś co 
niszczy człowieka, nie można - o tym należy pamiętać jako o groźnym memento 
dla żyjących, ażeby to więcej się nie powtórzyło! 
Pamiętać należy o tych, którzy w 1939 r. oddali swe życie, byli ranni, 
wzięci do niewoli, w obozach jenieckich, te ofiary naszych rodziców, starszych 
braci i sióstr, bo należę do pokolenia, które właśnie pamięta armaty w okolicach 
Mławy o świcie w dniu 1 września 1939 r., w piątek. I pamiętam te pierwsze bomby 
lecące nad miasteczko, w którym mieszkałem. Pamiętam popłoch ludzi i ucieka- 
jących dla ratowania życia i zdrowia oraz dobytku. Pamiętam ten czas, gdy moi 
bracia, moi koledzy, POLACY, poniewierani, a ja wśród nich, byliśmy zmuszani- 
dzieci i młodzież w określonym niskim wieku do pracy ponad siły fizyczne, Ten 
czas się pamięta. 


-J 
'. - 


, ' - 'J!: 
.., ';',1''';' ___ 
." . ..łI!. '".J 

" ,., j,:. 



 
;f: 


...... : 
:i-.:;: :!. 
'. 1
l:'":':"''7'' 
. { i J. .:-. " ; ; 
 
':
 :
:j/. ,'. :", r.;:.
 ':ił 
.,", i;-ił",,;"
.1 : ., 
 ',,"', 
.... .j'
,-
 "« , {. . 1 '" , ' "", . . . 
" 
;
_. \ - ..' Ji'-

 
 
...... .' .
... __ 
:;
 a 
':' ;
...'.. t ,i' 1'" f' \ f::
, II 


,'-'
-,


.;
: 
,:.t ł .;;
, ,:{)':',:
 . fi.łl 

, ,::r-i-Y'" '..,".,' . - )" -,Ci Ś . H' ;/' , ,-'
 
L-?'''
,'
 

';.,
'.'

Y;T
--;::' ... =- i" Y"
', d 
 . :
. 


I. 


. ,.! 


Zdj. 2. Uroczysta Msza Św. koncelebrowana w klasztorze 00. Karmelitów w Oborach 


, I 


Rozważając życzenie pana Rektora WSHE we Włocławku prof. Mirosła- 
wa Krajewskiego w sprawie otwarcia dzisiejszej uroczystej sesji popularno - na- 
ukowej zastanawiałem się, sięgnąłem pamięcią wstecz i prześledziłem przebytą 
drogę 60 - ciu lat. Jakże to długo, jak dokładnie widać, jak na kanwie tamtych lat 
życia oczekiwało się na to coś, czym była nadzieja, bo podeptano wówczas god- 
ność człowieka. 
Pamiętam hasło z tamtych lat, gdy Polacy na Mazowszu żyli z roku na 
rok nadzieją i jednocześnie rozważałem, jak wielkim czynnikiem była ta nadzieja 
w okresach niedoli i niewoli. Była nadzieja, że skończy się tragedia, skończą się 


I 
l 


118 


I '
>>>
nieszczęścia i przyjdzie to, czego człowiek oczekuje. W czasie wojny mówiono, 
że: ,..im słoneczko wyżej, tym Sikorski bliżej... I tak naród trwał z roku na rok 
w nadziei, że przetrwa, zmobilizuje swoje siły fizyczne i przetrwa nieszczęście. 
Ile ofiar kryje nasze ziemia, ile nieszczęścia. Kiedy wypadło mi mówić 
przed kilku laty na temat odzyskania niepodległości w 1918 r. z okazji 11 - go 
listopada, zagłębiłem się w historię ostatnich 200 lat naszego kraju. Poddałem 
analizie, dlaczego to wielkie nieszczęście I rozbioru Polski nas spotkało. Prze- 
cież każdy uczciwy, znający fakty historyczne powie wprost: przyczyną rozbio- 
rów było - skłócenie narodu, upadek gospodarki, zawiść..,. I dziś, gdy z perspek- 
tywy kolejnego odcinka historii patrzymy wstecz, musimy dostrzegać tych i my- 
śleć o tych, którym Polska jest bliska, bliski każdy człowiek w Polsce, a w szcze- 
gólności młode pokolenia, które niosą w sobie coś, że muszą tworzyć to czego 
oczekują, popada człowiek w zadumanie, w troskę o to, żeby zło więcej się nie 
powtórzyło. 
Skończyła się wojna. Polacy strzelali do siebie zza węgłów, były niepo- 
trzebne ofiary, dlatego też dziś chciałem powiedzieć jedno, żebyśmy podjęli decy- 
zję, żeby słowa te rozeszły się po całym kraju z przesłaniem, aby Polak do Pola- 
ka nie kierował lufy karabinu, nie strzelał. Nie może być już więcej ofiar. Historia 
nauczyła nas, że tylko jako naród możemy być silni, jeżeli o naszej sile będzie 
decydować jedność, przyjaźń, wysiłek dla wspólnego dobra, oczywiście też wysi- 
łek dla dobra własnego. 
Spotykamy się dziś na uroczystości dotyczącej rocznicy martyrologii ziemi 
dobrzyńskiej, tej ziemi, którą tak pięknie dokumentuje Dobrzyński Oddział WTN, 
organizuje wiele imprez, które można nazwać "znakami czasu". 
Z okazji 200 - nej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 - go Maja tu na 
terytorium tego Klasztoru odbyła się uroczysta sesja. Wspominaliśmy o wielkich 
ludziach, twórcach Konstytucji 3 - go Maja. Dla tych ludzi pierwszą powinnością 
było to co możliwe dla ratowania Ojczyzny. Nie pieniądz, nie mamona a dobro 
Ojczyzny, a ratowanie upadającego kraju mieli na uwadze a potem znów zrywy 
następnych pokoleń w okresie zaborów, powstania listopadowe i to styczniowe, 
tak pięknie uczczone w styczniu 1993 r. pamiątkową tablicą. To tamta sesja po- 
święcona powstaniu styczniowemu, synom ziemi dobrzyńskiej walczącym w po- 
wstaniu przyniosła owoc w postaci tablicy pamiątkowej, to podczas tamtej sesji 
rozważana była "kwestia chłopska" jako przyczynek, czyli tzw. kwestia agrarna, 
która ciągnęła się jako nierozstrzygnięta, a w konsekwencji nie została zrealizo- 
wana tak jak być powinna. 
Proszę Państwa! 
Dziś, w czasie zadumy nad tymi, którzy polegli, serca nasze za nimi 
płaczą, nie ma ich wśród nas. Należy postawić pytanie: o czym myśleli ci, którzy 
ginęli dla dobra Ojczyzny, dla niepodległości? Chciałbym właśnie trwając w tej 


119 


II 
, 
I 


"
>>>
zadumie nad ofiarami II wojny światowej sięgnąć do testamentów tych, którzy 
oddali życie i sprawdzić, czy nie było tam zapisów i wezwań nawołujących, by- 
śmy dziś mogli w ten sposób do siebie przemawiać, żebyśmy mogli ich w ten 
sposób czcić. 
-( Dojdziemy do jednego wniosku, że nikt z Polaków, uczciwych Polaków 
nie p
inien doprowadzać do skłóceń i do waśni. A modne stają się nam współ- 
czesnym wojny etniczne, wyniszczenia, sąsiad napada na sąsiada, brat zabija 
brata. Tego być absolutnie nie powinno, te gorzkie doświadczenia powinny raz na 
zawsze tego rodzaju odczucia zawiści z ludzi wyeliminować. Dzisiaj jest ku temu 
okazja, żeby czcząc poległych, synów ziemi dobrzyńskiej, w tym miejscu, na 
terytorium Klasztoru w Oborach, zwanego również golgotą ziemi dobrzyńskiej pod- 
jąć postanowienie: postaram się być UCZC j ' i dobry, nie będę przede wszystkim 
skłócał i nie będą się do tego przyczyniał- . . 
Niech hasło: pracy dla drugich i własnej satysfakcji przyświeca nam w każ- 
dym dniu! 


120
>>>
.., 


Mirosław Krajewski (Rypin) 


MARTYROLOGIA MIESZKAŃCÓW ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ 
W XX WIEKU 


(...) Człowiek odnosi się z ogromnym szacunkiem do swojej przeszłości, 
stara się je poznać, ocenić, zrozumieć; uważa za swoje własne dzi'edzictwo, któ- 
rego zdradzać nie wolno. Trzeba się tego dziedzictwa trzymać sercem I pazurami, 
jak ongiś czynił to Drzymała! 


Czcigodni Kapłani! 
Szanowni Państwo - uczestnicy tej uroczystości! 
Słowa te w dniu 6 stycznia 1981 r. wypowiedział Prymas Tysiąclecia Ste- 
fan Kardynał Wyszyński. To dziedzictwo to klasyczne sumnum bonum (najwięk- 
sze dobro). Jak podkreślił we wprowadzeniu mecenas St. Modrzejewski spotyka- 
my się tu w Oborach, by przypomnieć, a nie uczcić, sześćdziesiątą rocznicę 
wybuchu drugiej wojny światowej. Tak się składa, że wypada ona w kończącym 
się dwudziestym wieku, wieku straszliwych wojen, dziś powszechnie potępia- 
nych trzech totalitaryzmów, wieku największego zniewolenia człowieka. 
Nie bez powodu więc pragniemy najpierw tym skromnym wystąpieniem 
zasygnalizować martyrologię mieszkańców naszej ziemi - ziemi dobrzyńskiej. 
Dlaczego więc na to dobrzyńskie spotkanie wybraliśmy to ustronne miejsce? Od- 
powiedział na to pytanie pan Mecenas. Tę odpowiedź można by oczywiście roz- 
szerzać. 
Martyrologia - słowo to wzięte z greckiego martyros, tj. świadek, mę- 
czennik, czy też średniowiecznej łaciny: martyrologium - oznacza po prostu cier- 
pienie, męczeństwo. Zatem najwłaściwszym wydało się sformułować ten temat 
jako martyrologia mieszkańców tej ziemi, mojej ziemi. 
Aby była pełna jasność: ludzie tej ziemi cierpieli od wrogów od początków 
państwowości. Początek XX wieku bynajmniej nie przyniósł ulgi. Nasilająca się 
rusyfikacja, tylko częściowo zelżała po rewolucji 1905 - 1907. Naród, cierpiąc; 
próbował różnymi sposobami trwać przy polskości, pamiętając przede wszystkim 
o polskiej kulturze, języku i swojej tożsamości, swoim dziedzictwie. 


121
>>>
li 


. I 


A kiedy wybuchła pierwsza wojna światowa i mocarstwa rozbiorowe po 
raz pierwszy od blisko 120 lat stanęły przeciwko sobie, także i światli mieszkańcy 
tej ziemi zrozumieli szybko, że nadarzyła się okazja do wybicia się na niepodle- 
głość. Tworzono więc grupy i komórki Polskiej Organizacji Wojskowej, a kiedy 
komendant Legionów ogłosił do nich zaciąg, nie zabrakło w ich szeregach dobrzy- 
niaków. 
Wojna spowodowała duże ofiary. Ich symbolem mogą być: Jan Gniaz- 
dowski, kierownik szkoły z Tuczy Małej, oficer POW, rozstrzelany przez Niem- 
ców w Płocku w październiku 1918 r. i Kazimierz Trzaskaiski, żołnierz POW spod 
Lubicza. Pierwsza wojna światowa to także zniszczenia majątków i dworów, bez- 
robocie, wywóz na przymusowe roboty do Niemiec, głód, grabież mienia, w tym 
m. in. kościelnych dzwonów, chociażby z tego kościoła, pochodzących z XVII wie- 
ku. 


I I 


I 
I 


Lud dobrzyński nie tracił wiary w odzyskanie niepodległości. Pewnie tak- 
że o nim pisał Jan Kasprowicz, poeta i profesor Uniwersytetu Lwowskiego: 
Błogosławieni, którzy w czasie gromów 
Nie utracili równowagi ducha, 
którym na widok spustoszeń i złomów 
Nie płynie z serca pieśń rozpaczy głucha, 
którzy wśród nocy nieprzebytej cieni 
Nie tracą wiary w blask rannych promieni- 
Błogosławieni! 
Do nich dziś po latach chciałbym zaliczyć m.in. Władysława .2:ółkowskie- 
go - żołnierza POW i Legionów z Macikowa, dziadka obecnego tu pana Marka 
Jurkiewicza oraz urodzonego także w 1897 r. Leona Brzuskiewicza z Ruża, POW 
- iaka i legionistę, żołnierza Wojska Polskiego, ojca pana Teofila Jurkiewicza 
(o zmianie nazwiska nieco później), odznaczonego Krzyżem Legionowym, czyn- 
nego członka Związku Legionów Polskich, którego prochy od 1936 r. spoczywają 
tu na oborskiej Kalwarii. 
Ojczyzna, a w niej ziemia dobrzyńska, po odzyskaniu niepodległości 
w 1918 r. krótko cieszyła się spokojem. Wojna polsko - rosyjska 1919 - 1921 
mogła okazać się śmiertelnym zagrożeniem. Ludność tej ziemi ponownie zaczęła 
organizować się, składać ofiary (nawet z obrączek, pierścionków i rodzinnych 
pamiątek) i stawać w szeregi wojska. Nie zabrakło tu nawet nieletnich chłopców 
i dziewcząt - harcerzy, np. I Rypińska Drużyna im. S. Czarnieckiego do wojska 
wystawiła 21 skautów. W czasie walk śmierć poniósł Stanisław Rumianek. Wobro- 
nie Ojczyzny stanął 16 -letni Heniek Orszt z Kikoła, uczeń Seminarium Nauczy- 
cielskiego w Wymyślinie. 
Dowodów przelanej krwi znajdziemy więcej. Niech za wszystkie ofiary 
przemówią choćby losy zamordowanych przez bolszewików Jerzego Starzyńskiego 


. ' 


,j i 


II 
I 
II 
I 
, II 
I. 
I, ! : I 


122
>>>
UPOSAŻENIE RYCERZY CHRYSTUSOWYCH W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ W LATACH 1228 - 1235 


pływała przez obszar słabo zaludniony, W związku z tym, orientacyjnie należy 
przyjąć ją za zachodnią granicę uposażenia Zakonu Dobrzyńskiego. 
Kontynuację granicy zachodniej w kierunku północnym stanowi tzw. Lo- 
cum Kamen 15 , a dalej jezioro Rudusk i wypływający z niego Ruziec. Wschodnią 
granicę uposażenia Zakonu stanowi rzeczka Kamienica (Chamenica, Camenica) 
o długości około dziesięciu kilometrów l6 . Bierze ona swój początek z bagien zwa- 
nych Czartowo położonych między Bądkowem a Sobowem, a następnie płynie 
w okolicach wsi Kamienica i wpada do Wisły pod Soczewką powyżej Dobrzynia. 
Przedłużeniem granicy wschodniej w kierunku północnym jest rejon parafii tłu- 
chowskiej oraz rzeka Skrwa 17 . Najwięcej wątpliwości przedstawia jednak sprawa 
północnej granicy dóbr otrzymanych przez Dobrzyńców w 1228 roku. Zwrot w do- 
kumentach, że nadana im ziemia sięga "aż do Prus" (usque in prusciamPB, był 
w historiografii różnie interpretowany. S. Kujot przyjął, że w dokumentach zaszła 
pomyłka, a "in Prusciam" powstało z "in Rusciam", tzn. że terytorium dobrzyńskie 
sięgało do Rużca a nie do Prus l9 . Interpretacja ta jest jednak mało prawdopodob- 
na, gdyż wymagałaby poprawienia kilku dokumentów. W. Polkowska - Markow- 
ska w związku z tym doszła do wniosku, że ziemie nadane Dobrzyńcom w 1228 
roku, sięgały wąskim zalesionym pasem wzdłuż Skrwy i Wkry aż do południowej 
granicy Ziemi Lubawskiej (Prus)20. Przeciw tej tezie przemawia jednak dokument 
z 1233 roku, w którym Ekbert, prepozyt z Dobrzynia, oddał w lenno kościołowi 
mogunckiemu grody Dobrzyń i Mokowo oraz 1/3 część pozostałej ziemi, zawartej 
między Wisłą a Mieniem, darowanej Rycerzom Chrystusowym przez Konrada 
Mazowieckieg0 21 . Wynikałoby z tego, że obszar posiadany przez zakon liczyłby 
tylko 24 mile długości i 12 -14 mil szerokości i nie wykraczałby poza rzekę Mień, 
a tym bardziej nie sięgałby Prus usque in Prusciam. W. Polkowska - Markowska 
tłumaczy tę nieścisłość w ten sposób, że Ekbert pisząc o terenie między Wisłą 
a Mieniem miał na myśli swoją parafię i wymienił w swoim dokumencie jej dłu- 
gość, szerokość oraz granicę południową i północną. Nie wspomniał nic o grani- 
cach wschodniej i zachodniej, gdyż te według niego, pokrywały się z granicami 
uposażenia zakonneg0 22 . 


15 "Locum Kamen" nie oznacza żadnej miejscowości, jest to naj prawdopodobnieJ bliżej 
nieokreślony punkt topograficzny albo większy nie zaludniony obsżar, nazwany od takiego punktu 
- przypuszczalnie oznacza obszar lasów na lewym brzegu rzeki Mień; Z. G u I d o n, J. P o w i e r s k i, 
op. Git., s. 160. 
16 CDCMG. nr 265. 
17 Z. G u I d o n, J. P o w i e r s k i, op. cit., s. 155. 
18 CDCMG, nr 265. 
19 S. Kuj o t, op. cit., s. 3 - 8. 
20 W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, op. cit., s. 183 - 189. 
21 CDCMG, nr 330. 
22 W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, op. cit., s. 180 -182. 


11
>>>
n 


z Maliszewa koło Lipna, czy też poległego w dniu 16 sierpnia 1920 r. w walce 
oddziałem Gaj - chana Antoniego Borzewskiego, właściciela nieopodal położone- 
go stąd Ugoszcza, którego prochy spoczywają także na tutejszym cmentarzu. 
Nie sposób jednak nie wspomnieć o szeregowych żołnierzach, poległych w wal- 
kach w czasie tej strasznej wojny z parafii Dulsk, którym, miejscowe społeczeń- 
stwo wyraziło już wcześniej swoją wdzięczność i pamięć. 
A potem, zaledwie po 18 latach względnego spokoju, bo przecież po dro- 
dze była Bereza Kartuska, wybuchła wojna, straszna wojna, zgotowana przez 
nazistowskie Niemcy w ostatniej chwili zbratane ze Związkiem Radzieckim, gdzie 
wszechwładnie rządził Stalin. 
Jak bolesne były już pierwsze dni wojny 1939 r. dla ziemi dobrzyńskiej, 
mogli przekonać się zarówno mieszkańcy wsi, jak również miast tego obszaru. 
Bombardowano przede wszystkim drogi przepełnione uciekinierami. Ofiary nalo- 
tów odnotowano w samym Rypinie. Naoczny świadek tych wydarzeń ks. Stani- 
sław Grabowski już w 1947 r. napisał: Porozrywane zwłoki dzieci i kobiet, wysypa- 
ne wnętrzności, ucięte nogi.., Przykro było patrzeć na jedną dziewczynkę przy 
zabitej matce, dziecko wołało na mamę, szarpało rączkami... 
Zaraz po wkroczeniu Wehrmachtu we wrześniu i pierwszych dniach paź- 
dziernika 1939 r. w wielu miejscowościach niemieckie wojsko dokonywało maso- 
wych mordów mieszkańców dobrzyńskich wsi, które miały być odwetem za prze- 
prowadzoną w pierwszych dniach wojny ewakuację aktywnych politycznie Niem- 
ców - obywateli polskich. Wymieńmy tutaj zbrodnie w Lipnie 24 września i w lesie 
pod Ośmiałowem koło Radomic 8 października 1939 r. 
Eksterminacji, tzn. zagładzie, wyniszczeniu, na ziemi dobrzyńskiej, po- 
dobnie jak w całym zajętym przez okupantów kraju, poddano głównie tzw. war- 
stwę kierowniczą, do której ideolodzy totalitarni zaliczali m.in. nauczycieli, du- 
chownych katolickich, ziemian, kupców, prawników, urzędników oraz aktywnych 
politycznie i społecznie przedstawicieli chłopstwa i robotników. Dotychczasowe 
badania nad bezpośrednią eksterminacją warstwy kierowniczej są dość dobrze 
udokumentowane i upowszechnione. Nigdy jednak dosyć przypomnień tej tra- 
gicznej karty narodowych i dobrzyńskich dziejów. 
Spośród miejsc szczególnie krwawo wpisanych do tych wydarzeń trzeba 
zaliczyć więzienia Selbstschutzu i gestapo w Rypinie i Lipnie oraz miejsca maso- 
wych kaźni, tj. przede wszystkim lasy skrwileńskie, Lasek Rusinowski, Lasek 
Karnkowski. W ilości rozstrzelanych i pogrzebanych przodują lasy skrwileńskie, 
gdzie mogło znaleźć swój koniec co najmniej dwa tysiące osób. Nikt bowiem, 
a przede wszystkim miarodajne czynniki państwowe, nie zdołał ustalić dokładnej 
liczby ofiar. 
Do każdego miejsca zagłady prowadziła dłuższa lub krótsza droga. Dla 
nauczycieli powiatu rypińskiego zaczęła się ona od rzekomej konferencji zwołanej 


I 
I 

 

 


123
>>>
l, I 


21 października 1939 r., dla niektórych od aresztowań w ich domach, często wo- 
bec małoletnich dzieci. Podobnie było w powiecie lipnowskim. Ci pierwsi najpraw- 
dopodobniej na skutek wyjątkowej gorliwości aktywistów z niemieckiej "Samo- 
obrony" (Selbstschutzu) w większości zginęli w rypińskim więzieniu przy ul. War- 
szawskiej 20 (nazwanym zaraz przez miejscową ludność "domem kaźni"), bądź 
wspomnianych lasach skrwileńskich. Pedagodzy lipnowscy poprzez Włocławek 
trafili do obozów w Hohenbruch i Działdowie. 
O stratach najlepiej mówią liczby. W więzieniach, miejscach masowych 
egzekucji, wreszcie w obozach koncentracyjnych i sowieckich łagrach śmierć 
poniosło co najmniej kilkanaście tysięcy najlepszych synów i córek tej ziemi, 
mojej ziemi dobrzyńskiej. Z pewnością w tej szacunkowej liczbie znajduje się 
blisko 150 nauczycieli obydwu powiatów, 28 księży rzymsko - katolickich, ponad 
40 ziemian i ich najbliższych członków rodzin, kilkudziesięciu urzędników, poli- 
cjantów, wreszcie tysiące osób poległych w walkach w czasie kampanii wrześnio- 
wej, obozach przejściowych, obozach pracy, obozach koncentracyjnych, na robo- 
tach przymusowych, na frontach tej strasznej wojny, w ugrupowaniach partyzanc- 
kich'w czasie bezpośredniej walki. Taki jest zatem przybliżony, bo trudno nawet 
za największą cenę o dokładne liczby, bilans okupacji narzuconej przez nazizm 
i stalinizm. 
Martyrologia mieszkańców ziemi dobrzyńskiej wyznaczona została, jak 
powiedziano to wyżej, wieloma miejscami na tej ziemi, w różnych częściach oku- 
powanego kraju, wreszcie w wielu zakątkach Europy i świata. Przesączona krwią 
dobrzyńska kraina począwszy od czasów najazdów Prusów, potem Krzyżaków, 
Szwedów, Prusaków i Rosjan, na tej Golgocie największe świadectwo ofiary mu- 
siała dać m.in. w więzieniu Selbstschutzu i Gestapo w Rypinie głównie z powodu 
katusz i śmierci nauczycieli, duchownych, ziemian i lydów - obywateli polskich. 
Zbrodnie dokonane przez aktywistów Selbstschutzu na czele Z Augu- 
stem Nikolaiem i Knieffalem tylko w części zostały udokumentowane i to głównie 
za przyczyną ich świadków, którzy często cudem ocaleli z tej otchłani. Mówiła 
o tym Mieczysława Klubińska, nauczycielka z Likca i ks. Stanisław Dulczewski, 
proboszcz z Rogowa, świadek na procesie Alberta Forstera. To właśnie ks. Dul- 
czewski, jakby pragnąc wypowiedzieć całą prawdę i tylko prawdę, o zbrodniach 
w rypińskim więzieniu powiedział: Wróg dał świadectwo prawdzie. Widać nauczy- 
cielstwo spełniło swoje zadanie, widać umiało wychować i wszczepić prawdziwy 
patriotyzm u młodego pokolenia, kiedy wywołało u barbarzyńskiego najeźdźcy 
taką wściekłość teutońską. 
Długa i znana jest lista pedagogów, którzy ponieśli śmierć w rypińskim 
więzieniu lub lasach skrwileńskich. Wymieńmy niektórych: Wacław Malanowski 
- kierownik szkoły z Rypina, Michał Cezak - rypiński inspektor oświaty, Romuald 
Strużyński - kierownik szkoły w Oborach, gdzie dziś spotykamy się w 60 - tą 


. ! 


, 
'I 
I 
 
J I 


I 
l, 


I I 


124 


I I
>>>
rocznicę tej tragicznej jesieni, Juliusz Kraśnicki - kierownik szkoły z Chrostkowa, 
Ludwik Bejgrowicz - kierownik szkoły z Radzynka, sąsiad Nikolaia z pobliskich 
Somsior, Bolesław Rumianek z Nadroża. 
Przecież to byli młodzi, zdolni, pracowici i dobrzy ludzie. Kierownik miej- 
scowej szkoły R. Strużyński osierocił dwoje maleńkich dzieci, w tym czteroletnie- 
go Mirusia, obecnego tu dzisiaj z nami. Najmocniej, z całego serca Panu, Panie 
Mirosławie i Pańskiej Małżonce kłaniam się, dziękując, że jest Pan tutaj w tym 
miejscu, w tym klasztorze, który jesienią 1939 r. po aresztowaniu Pańskiego ojca 
dał Panu, maleńkiej Pana siostrzyczce i Pana matce - Marii Strużyńskiej, schro- 
nienie. To wielki znak czasu. Kiedy przed kilkoma tygodniami spotkaliśmy się na 
oborskiej Golgocie mówił Pan: przecież mogli aresztować i zamordować także 
moją matkę. A może tak chciał Stwórca. Zamordowali przecież samotną Sabinę 
Skowrońską - Waszą domową niańkę, bo matka też uczyła oborskie dzieci. Przede 
wszystkim jednak Wam była potrzebna. 
A przecież nie tylko nauczyciele stanęli na drodze hitlerowskim opraw- 
com spod znaku Selbstschutzu i Gestapo. Wrogość, graniczącą z bestialską 
nienawiścią okazali hitlerowcy także w stosunku do księży. Najpierw po areszto- 
waniu osadzono ich także w rypińskim więzieniu. Tam zamordowano nestora du- 
chowieństwa dekanatu rypińskiego ks. kanonika Stanisława Gogolewskiego, tam 
wyznaczono krzyżową drogę dla proboszcza ze Świe9ziebni, ks. Władysława 
Gajewskiego, aktywnego działacza Polskiego Związku Zachodniego, rozstrzela- 
nego w końcu października 1939 r. w lesie skrwileńskim. 
W rypińskim więzieniu przez kilkanaście dni więziono także dwóch ojców 
tego klasztoru Antoniego Szymona Busztę i Pawła Makowskiego. Ten pierwszy 
w nocy z 27 na 28 października został zmuszony do wykonywania funkcji katow- 
skiej wobec maltretowanego na kilka godzin przed śmiercią ks. Gogolewskiego. 
Ten ostatni zaświadczył o tym w relacji złożonej swemu wikariuszowi przed śmiercią: 
Gdy mnie sprowadzili do biura, to ks. Gajewski leżał przed drzwiami nieprzytomny 
i lano na niego wodę. Mnie kazali rozebrać się i położyć na skrzyni. Zarzucali, że 
ja buntowałem ludzi przeciw Niemcom. Zawołali zakonnika, dali mu bat do ręki, 
ażeby bić. Czy nie miał odwagi, czy też siły, dość, że według ich zdania, bił za 
słabo. W pewnym momencie zawołałem: Przyznaję się! Przestali bić, ale ja nie 
wiedziałem do czego się przyznać. 
Podobnych relacji o kaźni w Rypinie i Skrwilnie i innych miejscach zbrod- 
ni nazistowskich na ziemi dobrzyńskiej można by przytaczać więcej. Niech jed- 
nak wszystkie te słowa pieczołowicie zebrane przez historyków i miłośników re- 
gionu zwieńczą strofy poezji rypińskiej nauczycielki, Jadwigi Gumińskiej: 


II 
I 
I 


125
>>>
I lochu mrok, i chłód piwnicy, 
I straszny, przeraźliwy lęk. 
A potem knut, krzyk ulicy, 
I ludzi mordowanych jęk. 


I krew się lała strumieniami 
i wciąż, bez przerwy świszczał bat. 
Kobiety chciały się włosami chociaż osłonić. 
Nie dał kat! 


Potem ich wszystkie wywleczono, 
kłuto bagnetem resztki ciał. 
W lasy skrwileńskie wywieziono, 
gdzie wiatr nad nimi szumieć miał. 


I' 
, 


I szumi dotąd o ich męce, 
o tej przelanej. polskiej krwi. 
I prochy leżą tam dziewczęce, 
rosną nad nimi leśne bzy. 


t I 


Te "prochy dziewczęce" to młode nauczycielki z Rypina i.powiatu: Teodo- 
zja Łapkiewicz, Janina Grabowska, Janina Kordylewska, Zofia Domeradzka, Ja- 
dwiga Betlejewska, Maria Dembowska, Zofia Hurdowicz, Marta Karolkiewicz ze 
Zbójna k. Obór, Anna Każmierkiewicz, Janina Kopczyńska, Łucja Kulczewska, 
Helena Malczyk, Helena Ogińska, Eufemia Wojciechowska i Władysława Woj- 
nowska. 
Rypińskie więzienie nie mogło istnieć zbyt długo. Rozwiązano Selbst- 
schutz i trzeba było zmienić taktykę unicestwienia grup przywódczych. Rozstrze- 
lani nie mogli być nawet niemymi świadkami. Pozostałych przy życiu duchow- 
nych w liczbie 56 osób skierowano do Obór, gdzie to ustronne miejsce Knieffal 
i Nikolai uznali za właściwe do zorganizowania obozu przejściowego. 
Obóz przejściowy dla duchowieństwa. Co to znaczy? A to przede wszyst- 
kim urągające człowieczeństwu warunki bytowania, głód, niepewność jutra, szy- 
kany i wyzwiska ze strony selbstschutzów, sprawowanie ofiary eucharystycznej 
w otoczeniu uzbrojonych strażników itd. 
Dobrzy ludzie, wierni z poszczególnych parafii, głównie z Rypina i Skrwil- 
na organizowali pomoc, przede wszystkim żywnościową dla uwięzionych w Obo- 
rach duchownych. Na szczególne słowa wdzięczności zasłużyła sobie Augusty- 
na Ufniarz - gospodyni rypińskiego prefekta Bolesława Pędzicha, Stanisław Li- 



 


126
>>>
'I'
 


szewski ze Skrwilna oraz Wacław Witkowski wraz z Franciszkiem Laudenckim 
z Rypina. 
Minęło Od tych wydarzeń blisko 60 lat. Pozostali ostatni już świadkowie - 
z jednej strony więzień Obór i Rypina, ówczesny nowicjusz w Zakonie 00. Kar- 
melitów, obecny tutaj Stefan Kluba z Chrostkowa, z drugiej organizator pomocy - 
pan Wacław Witkowski z Rypina. 
22 lutego 1940 r. obóz w Oborach zlikwidowano, zamieniając klasztor na 
szpital dla chorych na gruźlicę. Wszystkich księży wywieziono poprzez więzienie 
w Grudziądzu, Gdańsk, Sachsenhausen do Dachau, gdzie powitał ich szyderczy 
napis na obozowej bramie: Praca czyni wolnym. 
Dla innych, co przeżyli (poza duchownymi), okupanci zgotowali także 
obozy przejściowe, pracy i obozy koncentracyjne. W nich śmierć poniosło co 
najmniej kilkanaście tysięcy osób - mieszkańców ziemi dobrzyńskiej. Byli tam 
także nauczyciele, przede wszystkim z powiatu lipnowskiego. Tytułem przykładu 
wymieńmy tutaj Stanisława Aprila z gimnazjum w Lipnie, który został utopiony 
przez gestapowca w dole kloacznym w 1940 r. w Mauthausen - Gusen i Wincen- 
tego Winnickiego - kierownika szkoły w Lipnie, zamordowanego w Sachsenhau- 
sen. Czy także dla nich aktualne było przesłanie wypowiedziane w tym ostatnim 
obozie przez prof. Stanisława Estreichera przed swoją śmiercią: Pamiętajcie, że 
z tego obozu może nikt nie wrócić, ale honor i godność n
uki polskiej musi wyjść 
stąd cało? 
W obozach koncentracyjnych śmierciągłodową, śmiercią spowodowaną 
pseudomedycznymi eksperymentami, śmiercią w komorach gazowych swoją ziem- 
ską, przerwaną wędrówkę kończyli również księża z naszej ziemi, m.in. ks. Sta- 
nisław Andrzejczak z Trutowa, Włodzimierz Kuzio i Jan Ryglewicz z Lipna oraz 
12 księży z dekanatu rypińskiego, na czele 42 -letnim ks. kapelanem WP, histo- 
rykiem regionalistą Czesławem Lissowskim. 
Współtowarzysz obozowy ks. Kazimierz Krzyżanowski ur. w Żałem na 
pożegnanie męczennikowi tej ziemi napisał: 


Jesienne kładły się liście 
W alei całunem złotym 
Gdyś raz ostatni z plantacji 
Z swej dziennej wrócił roboty 


127
>>>
, I 


Ostatni raz Cię widziałem 
Mój Drogi Przyjacielu 
Gdyś umęczony i blady 
Stał na wieczornym apelu. 


A kiedyś konał w rewirze 
Najdroższy mój Przyjacielu 
Nikt łez przy Tobie nie ronił 
I nie dzwoniono w kościele. 


't 


A kiedy Ci pot ścieralny 
Po bladej toczył się skroni 
Nikt Ci na pożegnanie 
Przyjaźnie nie ściskał dłoni. 


;-... 


',' 


, '
.f.;
¥- 




 '.
' 
 


1 


.... 1 1 :- 

 'I,- .-:j.,{' . 
,/
'
'łt 
-ł* .. 
,£.
.. '., -- .' 


., ., 
. . .. . 


; J
' ,: 
:":
 . ' 

j

 . 
 . : 

 
.;
' 
"j.' 
! 


\, 


: j 


.
', 
 .. 


.. + 'l_'- 

 .
: ;"
' 


J) 


!.'"".'" 


i 


'. ,jt. 


l. 
. , 
. ."--' 


" f 


. 


. .. 


. . 
"-" 
 - ....4 1- 
-¥' ; 
.' .«'-"".... 
. ""
....-!t 


, '", 
i, 


Jy' 
,..::,,,, 


. . 


''''F.' 


t,

, .
':':
 
 +....,......,J 


Zdj. 3. Ksiądz kanonik Jerzy Bieńkowski - dziekan Dekanatu Dobrzyń n. Drwęcą dokonuje aktu 
poświęcenia odsłoniętej tablicy pamiątkowej 


Pamiętajmy jednak, że martyrologia to nie tylko śmierć zgotowana w dro- 
dze bezpośredniej zagłady. To także, zgodnie zresztą z etymologią tego słowa, 
cierpienie. Cierpienie spowodowane pozostawieniem na pewien czas, częściej 
jednak na zawsze, swoich najbliższych. Dotyczyło to żołnierzy tej ziemi walczą- 
cych w szeregach Wojska Polskiego, tych którzy zaczęli swoją służbę przed 
wrześniem 1939 r. i tych, którzy stawiali sięw pułkach brodnickim, toruńskim, czy 
włocławskim, gdy nadchodziła godzina. Już nikt nie jest w stanie zliczyć i zapisać 
we wspólnej księdze żołnierzy kampanii wrześniowej 1939 r. i wszystkich frontów 
wojny 1939 - 1945, których wykarmiła ta ziemia - ziemia dobrzyńska, żołnierzy 


128
>>>
poległych, rannych, więzionych w oflagach i stalagach. A może niech w ich wszyst- 
kich imieniu stanie tu z nami na tym wzgórzu żołnierz spod Monte Cassino Józef 
Pawłowski - wierny czciciel tego miejsca, którego szczątki ubogacają oborską 
golgotę, a może trzeba wezwać na ten apel Tadeusza Solarskiego z Rypina, który 
zgłosił się w połowie 1939 r. w obliczu śmiertelnego zagrożenia ojczyzny do Le- 
gionu Żywych Torped, a może wspomnieć choćby należy o kilkudziesięciu innych 
uczestnikach bitwy o klasztor na wzgórzu Monte Cassino: plut. Wincentym Szal- 
kowskim, plut. Henryku Słupkowskim ze Zbój na, czy wreszcie poległych w tej 
bitwie por. Wilhelmie Sommerze, ppłk. Karolu Fanzlau, przed których grobami 
stają kolejne zastępy turystów, także z naszych okolic. 
Martyrologia mieszkańców tej ziemi nie zakończyła się bynajmniej z chwilą 
wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej. Dla kilkuset, osobowej grupy żołnierzy 
Armii Krajowej i ich rodzin rozpoczęła się walka z narzuconym ustrojem komuni- 
stycznym. Na terenie ziemi dobrzyńskiej swój udział zaznaczyło co najmniej kil- 
ka grup, które swój rodowód wywodziły z szeregów AK. Na szczególną uwagę 
zasługuje działalność powstałego wiosną 1942 r. w powiecie rypińskim Tajnego 
Związku Krwawej Ręki, od września 1943 r. w składzie Armii Krajowej. Po 21 stycz- 
nia 1945 r. organizacja powróciła do swojej poprzedniej nazwy i rozpoczęła dzia- 
łalność przeciwko formującemu się ustrojowi. grupując kilkadziesiąt osób. Jej dzieje 
i losy członków zasługują na oddzielne wystąpienia i opracowania. 
Dzisiaj chciałbym jedynie powiedzieć, że po 60 latach od wybuchu wojny 
i prawie 55 latach od aresztowania i osadzenia w więzieniu UB w Brodnicy grupy 
18 członków TZKR, na tym spotkaniu obecny jest komendant grupy Henryk Gó- 
recki ps. "Grom" zam. wtedy w niedalekim stąd Dulsku. Jest wreszcie, wymienio- 
ny w akcie oskarżenia na 11 - tej pozycji, Ludomir Brzuskiewicz ps. "Biel" (także 
rocznik 1925), zam. wtedy w pobliżu tego klasztoru - w Głęboczku, dzisiaj w Lo- 
taryngii - legenda polskiej emigracji, jednak od 1947 r. pod nazwiskiem Teofil 
Jurkiewicz. 
Być może zadaniem tych młodych wówczas ludzi było wypełnienie słów 
wersetu z wiersza Kamila Baczyńskiego: 


I) 


1\ 


Wyuczyli Cię, Syneczku, Ziemi Twej na pamięć... 
Odchowali Cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg. . . 
Przemierzyłeś po omacku najwstyd/iwsze z ludzkich dróg. . . 


Takie były losy młodych ludzi, którzy z własnego wyboru nie zgodzili się 
z powstałą po 1945 r. rzeczywistością. Przesłuchania przez funkcjonariuszy UB, 
więzienia, przepadek majątku, ryzyko śmierci w czasie ucieczek z więzień, przy- 
musowa emigracja, brak kontaktu z rodziną i ojczyzną aż do 1989 r. - to także 
cierpienie, to także martyrologia. 


129
>>>
I 
l, 


Niech zatem i im dane będzie być zaliczonymi do pięknych kart walki 
wyzwoleńczej tej ziemi. Prorok Habakuk mówił: Albowiem i kamień na murze 
płacze. Niech zatem przemówią kamienie np. w brodnickim klasztorze francisz- 
kanów - w latach powojennych zamienionym na więzienie UB, niech o tym mówią 
groby najbliższych darczyńcy tej ziemi Teofila Jurkiewicza - jego ojca Leona, 
żołnierza POW i Legionów i matki Pelagii - żołnierza AK, znajdujące się na obor- 
skiej kalwarii. 
Niech do kart najnowszej historii ziemi dobrzyńskiej włączone zostaną 
także losy ludzi z okresu zbrodni stalinowskich, w szczególności zaś deportacji 
żołnierzy i sympatyków AK masowo wywożonych do Związku Radzieckiego z po- 
czątkiem 1945 r. W tym miejscu tytułem symbolu przywołajmy do pamięci Stani- 
sława Suszyńskiego i Jana Grajkowskiego - wówczas mieszkańców Dobrzynia 
n. Drwęcą, Józefa Wiśniewskiego, Marii Sobocińskiej i Stanisława Drzewieckiego 
z powiatu lipnowskiego. 
Konstatując słowa Jana Pawła II, które świadomie wybraliśmy jako motto 
na odsłanianej dziś tablicy, wypada zauważyć, że ziemia dobrzyńska stała się 
w XX wieku obszarem szczególnie odpowiedzialnego świadectwa. Z pewnością 
było to świadectwo bezgranicznego patriotyzmu, największej ofiary, czyli życia 
ludzkiego, martyrologii. 
W kończącym się tragicznym wieku XX winniśmy różnymi sposobami 
utrwalać to narodowe, dobrzyńskie dziedzictwo. Nie bez powodu więc nasza ini- 
cjatywa zmierzała do upamiętnienia ofiar trzech powszechnie potępianych totali- 
taryzmów i żołnierzy wszystkich formacji, którzy, składając przysięgę, byli świa- 
domi rzymskiego zawołania: ginący za ojczyznę zdobywają nieśmiertelność. Może 
właśnie tu, w Oborach powinna umacniać się pamięć o tym wszystkim. Niech to 
wzgórze na wzór ewangelicznej Golgoty - w materialny, a nie tylko duchowy spo- 
sób, stanie się Golgotą tej ziemi - Golgotą ziemi dobrzyńskiej. 
Powiedziano w tych dniach dużo pięknych i mądrych słów Niech za wszyst- 
kie wystarczą tylko te: pamiętamy i każdego dnia chciejmy przebaczać i wyzby- 
wać się ksenofobii i antysemityzmu. Pamięć powinna być ożywiana, szczególnie, 
gdy dotyczy, jak mówił poeta, przeszłości ołtarzy, przypominając na wieczne cza- 
sy: 


,. .Nie depczcie przeszłości ołtarzy, 
choć macie sami doskonalsze wnieść. 
Na nich się jeszcze święty ogień żarzy, 
I miłość ludzka stoi tam na straży 
i im winniście cześć! 


130
>>>
O. Andrzej Zonko (Kraków) 


UKOCHAĆ TĘ ZIEMIĘ. (HOMILIA) 


l' 


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! 
Może na samym wstępie chciałbym bardzo serdecznie podziękować panu 
prof. dr. hab. Mirosławowi Krajewskiemu, że mogę tu z Wami czcigodni goście 
celebrować tę piękną uroczystość, że mogę z Wami śledzić dzieje tej dobrzyń- 
skiej ziemi, tak przebogatej w córki i synów, którzy dla niej na ołtarzu złożyli 
swoje życie. Dziękuję Bogu za to, że po 35 latach mogę wygłosić tu słowo Boże 
i mogę dziękować za wszystko co mnie dotyczy jako dziecko Tej ziemi, powie- 
dzieć Bogu i ludziom d z i ę kuj ę za wszystko dobro, które otrzymałem, za ży- 
cie rodziców, za wiarę 00. Karmelitom z o. Jerzym na czele, za wiedzę moim 
nauczycielom - pani Strużyńskiej i pani Kwiatkowskiej, dziękuję współziomkom 
za to, że umiem kochać. Pamiętam tych ludzi pracy, tych otwartych, tych szcze- 
rych, dlatego też tutaj muszę powiedzieć: dziękuję. 
W moim słowie mało będzie historii, gdyż to już było powiedziane. Ja 
skupię się wyłącznie na miłości do Ojczyzny. 
Czcigodni goście! Zaproszeni! (nie będę wymieniał), Bracia w kapłaństwie, 
Bracia zakonni, wszyscy zgromadzeni. Przyszliśmy na to wzgórze oborskie, aby 
w czasie tego eucharystycznego spotkania, w 60 - tą rocznicę II wojny światowej 
zadumać się nad przeszłością i z Bogiem i z jego Matką spojrzeć w przyszłość 
z nadzieją i radością. Wpatrując się w przeszłość święcimy pamiątkową tablicę 
i pomnik ku czci tych, którzy dla tej Ziemi z miłości oddali swoje życie, a wybiega- 
jąc w przyszłość, chcemy uzbroić się w miłość do Ojczyzny, dla której jako na- 
szej matki powinniśmy być gotowi oddać wszystko. 
Obory, położone w samym sercu ziemi dobrzyńskiej, mocno związane 
z historią Rzeczpospolitej, miejsce Madonny Bolesnej, Matki cierpiącej ze swoim 
ludem, Matki powstrzymującej ten lud, Matki prowadzącej ten lud do prawdziwej 
wolności. Ziemia dobrzyńska - moja "mała Ojczyzna". Kiedyś ks. kardynał Karol 
Wojtyła powiedział: .. . kiedy myślę Ojczyzna - wówczas wyrażam siebie i zako- 
rzeniam, mówi mi o tym serce i jakby ukryta granica, która ze mnie przebiega ku 
innym, aby wszystkich ogarniać, przeszłość dawniejszą, z niej się wyłaniam gdy 
myślę Ojczyzna... Ojczyzna daje mi przeszłość, uczucie oparcia, zakorzenienia, 


131
>>>
. 
J 
,"I 
, I 


przynależności, tożsamości, dziedzictwa, uczucia tego, że nie pochodzę znikąd, 
że nie wszystko zaczyna się ode mnie i nie muszę poznając siebie, świat, także 
Boga wyważać drzwi otwartych. 
Ojczyzna, oto mam w niej umiłowanie. Miłości do Ojczyzny uczy nas 
swoim przykładem Jezus. Kiedyś stanął na Górze Oliwnej i swoimi boskimi oczy- 
ma zobaczył przyszłość tego kraju, wówczas zapłakał i rzekł: ...0 gdybyś i ty 
(Jeruzalem) poznało w ten dzień to, co służy pokojowi... Tymi słowami, tą ser- 
deczną miłością poucza nas, byśmy i my kochali swoją Ojczyznę, naszą Ojczy- 
znę. Ojczyzna! - tak często powtarza się dzisiaj to słowo, ale jakże często nie 
rozumie się go lub rozumie się źle. Najpierw Ojczyzna - to nasza ziemia polska, 
ziemia od Tatr do Bałtyku, od Odry do Bugu i dalej. Bogata jest ta nasza ojczysta 
ziemia. Ta ziemia pokryta jest wyspami, wysepkami miast, miasteczek i wsi. 
Wśród nich i te nasze rodzinne: Dobrzyń n. Wisłą, Rypin, Lipno i ta maciupka 
wysepka - Obory. Wszystkie one opowiadają naszą starą, tysiącletnią bogatą 
przeszłość tej ziemi. Ta nasza ziemia przesycona na wskroś potem całych poko- 
leń Polaków, które ją uprawiały, aby rodziła chleb, aby karmiła, aby nie było głod- 
nych, obdartych, dlatego ojcowie nasi nazywali ziemię ojczystą "matką karmiciel- 
ką". Opowiadają, że kiedy Polacy udali się do papieża Piusa IX po święte relikwie, 
papież im powiedział: ., po co wam relikwie ode mnie, każda gruda waszej ziemi 
to święte relikwie... Można za papieżem dodać, a każda gruda Tej Ziemi przesiąk- 
nięta krwią męczenników, krwią tych, którzy ją ukochali aż do ostatniej kropli krwi, 
którą przyjęła ziemia, święta ziemia a zatem święta relikwia. 
Jak nie kochać tej Ziemi? Nawet jeśli trudno, ciężko, źle, choćby jak dziś, 
nawet wtedy trzeba się wczepić w tę kochaną ziemię, ramionami ją objąć i trwać, 
trwać bo to przecież ojczyźniana ziemia. Ziemia ojców, ziemia ocalona potem 
i krwią. Maleńka wysepka. Jak już powiedziałem, ledwo zaznaczona na mapie 
polskiej. Obory, i z tą Bolesną, która jakby uciekła z Bydgoszczy, wróciła ponow- 
nie tu i świeci, by tulić, może to sentyment, ale tak jest. 
Mówimy historia. Ta Ziemia, ten Klasztor! I przyszedł swój czas jako wię- 
zienia w czasie zaborów i w czasie okupacji i szpital, ale kościół i ludzie, którzy tu 
byli, uczyli się miłości i miłości do Ojczyzny. 
Moi Kochani! Miłowanie Ojczyzny nie może wisieć w powietrzu, ani też 
być jakąś przystawką do życia, gdy ma stanowić integralny element życia religij- 
nego jednostki i społeczeństwa. Nie postawimy wszystkiego na patriotyzm. Sta- 
wiać będziemy na chrześcijańskość swojego życia. Patriotyzm, natomiast okaże 
się naturalną jego konsekwencją. I my Polacy śledząc swoje losy, widzimy tak 
bardzo mocno zawsze jakąś golgotę, krzyż, boleść i cierpienie. Broniąc tej Ziemi 
to zawsze związane jest z Tą Bolesną, bo przecież historia zna przeróżne dewia- 
cje laickich patriotyzmów, uprawianych z dala od nauki przez Boga objawionej. 
Wielkość Ojczyzny rośnie ofiarą, poświęceniem i oddaniem jej córek i synów. Aby 


132
>>>
MAREK WOJTKOWSKI 


I 


Koncepcja W. Polkowskiej - Markowskiej nie wydała się przekonująca 
dla Z. Guldona i J. Powierskiego, według których w zwrocie: .. .usque in Prusciam, 
Pruscia oznacza ziemię na północ od górnego Mienia i Ruźca 23 . Motywują to tym, 
że w latach 1228 - 1233 obszar ten był okupowany przez Prusów i dlatego w do- 
kumencie Ekberta został określony jako Prusy. J. Bieniak uznał ten pogląd za 
nieprawdopodobny, gdyż analizując drugi dokument Guntera z 1230 roku, w któ- 
rym biskup płocki zezwolił na założenie kościoła koło Świecia nad Drwęcą na 
obszarze zabudowanym 24 , doszedł do wniosku, że gdyby w istocie tak było, jak 
postulująZ. Guldon i J. Powierski, to biskup Gunter nie wyraziłby zgody na budo- 
wę nowego kościoła 25 . Badacz ten posuwając się dalej w swoich rozważaniach 
logicznie rozwiązał pozorną niezgodność między dokumentem Guntera z 4 lipca 
1228 roku 26 , a dokumentem Ekberta z 1233 roku 27 , Sądzi on mianowicie, że inny 
zasięg miały posiadłości Zakonu Dobrzyńskiego w 1228 roku, a inny w 1233 roku 28 . 
Według niego, Rycerze Chrystusowi między rokiem 1228 a 1233 zwrócili księciu 
mazowieckiemu ziemie na północ od Mienia, a w zamian otrzymali od niego ob- 
szar położony na zachód od Chełmicy. Wniosek ten jest prawdopodobny, gdyż 
północna część kasztelani dobrzyńskiej znana była ze swej nieurodzajności 29 , 
a także z częstych najazdów pogan i dlatego mogła ona stracić wartość dla za- 
konników, którzy postanowili się jej pozbyć. Za taką możliwością przemawia rów- 
nież wzmianka z dokumentu z 1252 roku o zaniku chrześcijaństwa na terenie 
Zaborowa 3o , jak i informacja z 1239 roku, o zagrożeniu klucza świeckiego przez 
Prusów 31 . 
J. Bieniak odrzuca więc koncepcję Z. Guldona i J. Powierskiego, jedno- 
cześnie wnioskując, że terytorium Dobrzyńców z 1228 roku sięgało przypusz- 
czalnie do południowej granicy Ziemi Lubawskiej, która w dokumencie legata pa- 
pieskiego Wilhelma z Modeny z 1240 roku, uznana została za część Prus 32 , choć 
formalnie należała do księstwa mazowieckiego. Pogląd ten wydaje się prawdopo- 
dobny, ponieważ pozostaje w zgodzie ze wszystkimi znanymi w tej sprawie doku- 


II 
II 
I 


23 Z. G u I d o n, J. P o w i e r s k i, op. cit., s. 159. 
24 CDCMG. nr 286. 
25 J. B i e n i a k, Studia nad dziejami ziemi che/mińskiej w okresie piastowskim, Rocznik 
Grudziądzki, t. 5 - 6: 1970, s. 61. 
26 CDCMG, nr 266. 
27 Ibidem, nr 330. 
28 J. B I e n i a k, op. cit., s. 61. 
29 W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, op. cit., s. 188. 
30 Dokumenty kujawskie i mazowieckie przeważnie z XIII wieku (dalej: DKM), wyd. 
B. U I a n o w s k i, Archiwum Komisji Historycznej Akademii Umiejętności, t. 4: 1888, nr 11, 
s. 157 - 158. 
31 CDCMG, nr 384. 
32 CDCMG, nr 402. 


12 


\......
>>>
. "-ll 


.
 
." ".1_ 


::..r-". :..... 


\ ' .,-
."'
 .' 
._.... 
.......
 


j. : -"!,, 


- -!". 


. 
 ,.. 



 . 


-...
._

 
:&
;... . 
:.... oL 


...;- 


.
 


,';: .:j_

..;- J:::
. 


.;1' 




 .'_.' :.,,:;,: _

 .''1: 
-:"r. -...... 


. 


..:...., .
 
,
 '., 
f/';:;-; .':"
.'" ;;,,' 


- 


... 


......""";
; 
!:J'. . .. . 
. ...'\ - : "\ ,,
. 

 r:' .ł
\ "_
 f
 
f - - . G.. ,...'i,;!:' ,,
 
''f.-'' .:-,,
,
 
''':oM . 
. 'F .. 

 .. - :
:' " , ,'. 
. ..... J _ .
tn 
:

.... . :, 
, 
. '. . , . .:.. .. 

;:


...
., -.f
 ... :",,:
. 
,. ,,
.
 


Zdj. 4. Stefan Kluba z Chrostkowa - więzień Selbstschutzu i gestapo w Rypinie oraz obozu 
przejściowego w Oborach zapala symboliczny znicz pod tablicą pamiątkową 


Polska mogła żyć, każdy Polka musi w nią zainwestować ! Ktokolwiek kocha 
Polskę musi ją karmić, aby z głodu nie umarła... 

a marginesie mojej homilii powiem, że 60 - ta rocznica wybuchu II wojny 
światowej, tu w Oborach jest dla mnie 55 - tą rocznicą, kiedy rozpoczynałem 
pierwszy rok szkolny za czasów pani Strużyńskiej, w szkole, którą założyli Niem- 
cy w 1943 roku. W latach wojny szkoła niemiecka, bojkot szkoły przez dzieci i ich 
rodziców Polak analfabeta, chociaż wychowany przez Klasztor na patriotę. I dzi- 
siaj, gdy dowiedziałem się, że tu skasowano szkołę, to powiem szczerze, że 
zapłakałem! Niemcy, tyle lat! A myśmy się bali, że trochę pieniędzy stracimy? 
Przeor Klasztoru powiedział mi, że ta ziemia niedługo odłogiem będzie stała, bo 
nie będzie ludzi mądrych, wykształconych, wszyscy uciekną. Gdzie są ludzie 
myślący? Trzeba może drogi zablokować, zboże palić, może wtedy usłyszą? 
Prawdziwi Polacy mają Polskę w sercu, a źli - właśnie, w pobliskim nosie. Trzeba 
Polskę kochać nie połową, ale całą duszą, a tego żadne ustawy nie wymuszą. 
Tego trzeba się nauczyć, właśnie w pierwszej szkole, w ramionach ojca i przy 
piersi matki. Nie na słowach umiłowanie Ojczyzny polega, ale na wytrwałym jej 
dźwiganiu. 


133
>>>
, I 
'1 
t 


Kto z nas ma prawo do nazwy Polaka? 


". To nie każdemu tak wolno się zwać, 
bo sama mowa wspólna, jednaka, 
nie może jeszcze za piętno nam stać 
mowa, to tylko zewnętrzna poznaka, 
to ciało, w które trzeba ducha wlać.,. 
(autor nieznany, 1861 r) 




 


Aby go wlać, tr?eba go mieć! I nie mieć,aby być, ale być, aby mieć- 
słowa Ojca Św. Jana Pawła II. Wiara i Ojczyzna to jeden wielki ołtarz a człowiek to 
źdźbło mirry, którego przeznaczeniem jest spalać się na chwałę ołtarza - napisał 
Henryk Sienkiewicz. 
Przodkowie nasi kochali Ojczyznę. Wspomnę tu jeszcze raz panią Stru- 
żyńską, ojca Szymona, tych nieżyjących już, którzy wzbogacili Tę Ziemię. Zdało 
się głupim, że pomarli, słyszeliśmy dzisiaj te Boże natchnione słowa, a oni żyją. 
Ta tablica też o tym świadczyć będzie, i ta i tamta, poświęcona w 1993 roku. 
Moi Kochani! Nie ostudziły żaru tych ludzi, ich miłości ani kraty kazama- 
tów, ani lody Syberii, ani druty kolczaste, czy krematoria. Znosili oni wszystko 
z miłości do kraju, z miłości do Ojczyzny. 
Mówiąc o przeszłości musimy myśleć również o przyszłości. Już to wspo- 
mniałem, psalmista Pański mówi: .. .Jeruzalem, jeśli zapomnę o Tobie, niech 
uschnie moja prawica, niech język przylgnie do podniebienia, jeśli nie będę pa- 
miętał o Tobie, jeśli nie postawię Jeruzalem ponad większą radość.. . Niech uschnie 
moja prawica, jeśli zapomnę o Tobie, moja Ojczyzno, ziemio ojczysta. Ziemia 
przesiąknięta krwią tylu pokoleń Polaków, niech nie pójdzie na marne i tu i tam. 
Nie wolno nam zapomnieć! 
To dzisiejsze dziękczynienie niech będzie początkiem pracy, ciężkiej pracy 
dla dobra Ojczyzny. Wy, dajecie świadectwo, jaką Polska była i jaką powinna 
być. .. - powiedział Ojciec Św. Jan Paweł II. Wiele razy traciliśmy naszą wolność, 
wiele razy odchodziliśmy jako naród od przyrzeczeń, które złożyliśmy Bogu. Niech 
historia uczy, nas jak strzec swojej matki - Ojczyzny. Może wspomnę Konstytu- 
cję 3 - go Maja, jaka była reakcja sąsiadów po jej uchwaleniu. Caryca Katarzyna 
nie mogąc zemścić się na Polakach, uwikłana w wojny z innymi narodami, czeka- 
ła na to, by zniszczyć dzieło Konstytucji. Mówiła Polakom .. . każcie namalować 
sobie obraz Konstytucji 3 - go Maja, a na jego spodzie umieścić niezapominajki, 
bowiem sądziła, że z Konstytucji tej nic nie zostanie oprócz tych kwiatów i tylko 
ten obraz. Jeszcze gorsza była reakcja z Berlina, który w pierwszym momencie 
składał gratulacje, a nieco póżniej odrzucił ustawy Konstytucji, gdyż była uchwa- 
lona bez jego zgody i bez jego wiedzy. A co się stało? Nie wiem? Ale jesteśmy! 


,Ii I 
,I I 


134
>>>
'-' 


,J 


V)ł 

, .';ł "'t


.:;/
; , rk,. 

 9: ;
 .
. ,

'} 
. 
 
 ł};.. _:

.

. 
:;, , 


-.-=.....:.
_..._. 
,_y.
,,-- 
-, 


,a;;.;.. ' 


"""'gi

 
F. :\i 


.(.,;;.  


't: 



-..
""- "'- 


.


-.- 


'
f 

 


.Y' _, 
Zdj. 5. eeOfil Jurkiewicz (Leopold Brzuskiewicz) z Francji przed pomnikiem - tablicą w oboracJ 


. .. 
.. 
: :[,:-
 


1918 rok - wolna Rzeczpospolita. Im się później też nie spodobało. 
1919 - 1921 rok, późniejsze walki i krew broniąca wolności Ojczyzny przed jadem 
bolszewizmu, i ten 39, tragedia Ojczyzny, tragedia milionów a po skończonej 
wojnie - 45 r., czyli wolna, Rzeczpospolita - nie, podobnież Ludowa i bez swojej 
historii i bez chrześcijańskiej tradycji, i znowu wolna dziś, niepodległa i znowu 
chyba "cud nad Wisłą", bez rozlewu krwi, bez strzału, pod sztandarem biało - 
czerwonym i z orłem, który swymi ramionami obejmuje całą właśnie biało - czer- 
woną 
Bóg - Honor - Ojczyzna! I budzą mi się nieraz wątpliwości, czy czasem 
komuś nie zależy na tym, aby znowu była zniewolona, jakieś walki, jakieś podjaz- 
dy. Nie rozumiem! 


Moi Kochani! 
My musimy tę wolność zagospodarować Nie wolno nam w kłótniach i za- 
wiści nietolerancji jej zniszczyć. Mówię to tym, by przy ołtarzu odkryć źródło 
naszej mocy. Polska z punktu widzenia społecznego, ekonomicznego i politycz- 
nego nie będzie w stanie oprzeć się potęgom, które są obok niej. Jesteśmy za 
słabi, ale potrzeba nam takiej mocy, która wszystko zwycięży. Nasza wielkość 
musi być wielkością naszego ducha. I tu nie ma na co czekać, na żadne układy 
zewnętrzne. Tu trzeba po prostu samemu zawierzyć. Trzeba doświadczyć życia 
wolności, jakim cieszy się człowiek wierzący Bogu. Tego trzeba doświadczyć, 
trzeba odkryć, że potrzebna jest nam Matka, która wychowuje, a ona jest tu. Tu 
króluje, tuląca swego syna do łona. Jeżeli potrafimy z nią współpracować, wyro- 
sną ludzie mądrzy i wielcy. Ludzie, którzy nigdy nie pozwolą na to, aby Polska 
została znowu zmiażdżona przez obcy naród. Niech właśnie ta Eucharystia bę- 
dzie tym zadumaniem, będzie tym zaproszeniem prawdy a zarazem przeżyciem 
wolności oraz przeżyciem miłości do tej wolności. Amen. 


J 


135
>>>
.1 


l'olskil stala sir w lIoszych CZiJsach 
ziemiq szcugólnie odpowiedzialnego świnekdwa 


Jan P8WBf II 
2.06.1979 r. Warszawa, Plac Zwycięstwa 


HATIiO BOLESNA! TOBIE POLE(AHf 
OFIAR\' 
SYNÓW I (ÓREIi Z zIEm DOBRZYŃSKIEJ 
(lASÓW BOLSZEWIZHIJ, NAIIIHU, SIAlINIIHU 
I ]1'(0, tiIÓRIY l TEGO tiLASZIORIJ W 1939 ROtiU 
ROlPO£Z
LI DROG
 KRZYŻOWĄ lA POUIi
 I WIAR
 
ŻOłNIERZY 
P.O. W., LEGIONÓW 1914-1918, WOJNY 1919-1921, 
PO um WAL£lĄ£Ej 1939-1945 
I OPOlUJI ANTYHOHUNISTYfZNEj 1944-1956 


w 50-tą rocznicę wybuchu wojny 1939 r, 


Wspólnota Polsko-Francuska 
i Dobrzyński Oddział 
Włocławskiego Towarzystwa Naukowego 


wrzesień, 1999 r. 


Treść tablicy pamiątkowej na pomniku w Oborach, odsłoniętego w dniu 4 września 1999 roku. 


136
>>>
Leszek Talko (Paryż) 


PRZEMÓWIENIE PREZESA WSPÓLNOTY 
FRANCUSKO - POLSKIEJ 
I DYREKTORA BIBLIOTEKI POLSKIEJ W PARYŻU 


Z ogromnym wzruszeniem zabieram głos przed tą tablicą, przed tym po- 
mnikiem upamiętniającym na wszystkie czasy, dla przyszłych pokoleń, które przy- 
jęli ofiarę najwyższą, złożoną przez córki i synów ziemi dobrzyńskiej na rzecz 
wolności, niepodległości Polski, którzy zrobili wszystko, aby Polska była Polską. 
Zabieram głos w imieniu Wspólnoty Francusko - Polskiej razem z moim 
przyjacielem Teofilem Jurkiewiczem, działaczem ogromnie zasłużonym na niwie 
niepodległościowej i społecznej w Polsce, a który wraz ze mną działa także w ra- 
mach Wspólnoty Francusko - Polskiej i jest jej rzecznikiem w Lotaryngii. 
Zabieram głos w imieniu Wspólnoty, liczącej kilkaset tysięcy dusz, dążą- 
cej do utrwalenia ducha polskiego, dążącej do utrwalania zwłaszcza w młodym 
pokoleniu ducha miłości dla ojczyzny ojców i dziadów. 
Zabieram głos, jako Prezes Towarzystwa Historyczno - Literackiego, naj- 
starszej polskiej instytucji tego typu poza granicami kraju, stworzonej w latach 
30 - tych ubiegłego stulecia, kiedy po upadku powstania listopadowego, w którym 
uczestniczyli również żołnierze z ziemi dobrzyńskiej. Około 6 tysięcy Polaków 
opuściło kraj, udając się poprzez Niemcy do Francji, aby tam walczyć o niepodle- 
głość Polski. 


Proszę Państwa! 
Biblioteka Polska przed kilku miesiącami miała honor i przyjemność go- 
ścić delegację z Polski pod przewodnictwem pana profesora Mirosława Krajew- 
skiego, rektora Wyższej Szkoły Humanistyczno - Ekonomicznej we Włocławku. 
Wizyta ta stała się przyczynkiem zmierzającym do zacieśnienia więzi łączących 
tę instytucję z ziemią dobrzyńską, ziemią naszych ojców i braci, bowiem stąd 
biorą się moje i mojego przyjaciela korzenie. 
Tutaj z głębokim wzruszeniem chciałbym przypomnieć, że jednym z za- 
łożycieli Biblioteki Polskiej w Paryżu był Fryderyk Chopin, który był w tym zakąt- 
ku ziemi dobrzyńskiej, który jako kilkunastoletni chłopiec koncertował w Szafarni 


137
>>>
r 
" , 
" 


,: 


k. Dobrzynia n. Drwęcą oraz tutaj, w tym karmelitańskim klasztorze. To Fryderyk 
Chopin jest na zawsze związany z Biblioteką Polską w Paryżu i z Towarzystwem 
Historyczno - Literackim, a także i z ziemią dobrzyńską. Jest to fakt historyczny 
i patriotyczny, jest to jedna z głównych więzi, które nas łączą. 
Dzisiaj, w bardzo pięknych przemówieniach, w bardzo mądrej i wzrusza- 
jącej homilii podkreślana był 60 - ta rocznica agresji hitlerowskiej. Nawała sił 
lądowych, powietrznych i morskich zalała nasz kraj a jednocześnie w kilka tygo- 
dni póżniej zdradziecki napad Armii Czerwonej sprawił, że kraj nasz całkowicie 
pogrążył w chaosie, terrorze i w cieniu kilkuletniej okupacyjnej nocy. Te dwie połą- 
czone siły wytrąciły w momencie agresji broń z rąk polskich bojowników walczą- 
cych o suwerenność swego kraju. Jednak ich upór i opór nigdy nie ustał. Myśląc 
i marząc o wolności i suwerenności własnego kraju żołnierz polski rozpoczął wal- 
kę w podziemiu, walczył o wolność na wszystkich frontach II wojny światowej. Ja 
również miałem honor walczyć o wolność dla naszej Ojczyzny, dla Europy, bo- 
wiem walczyłem w I Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Myśmy mieli ten 
przywilej, że lądowaliśmy w roku 1944 i po raz pierwszy w tej wojnie odnosiliśmy 
zwycięstwa. Odnosiliśmy zwycięstwa nad naszym przeciwnikiem nazistowskim, 
a na każdym z etapów naszej wojennej wędrówki wypisywaliśmy na drogowska- 
zach ile kilometrów, dzieli nas od Polski i od Warszawy. Myśmy w naiwnej naszej 
wierze myśleli, że być może uda nam się przyjść z odsieczą obrońcom Warsza- 
wy. Niestety, wyzwalaliśmy setki miast i miasteczek francuskich, belgijskich i ho- 
lenderskich, aż dotarliśmy do niemieckiego portu Wilhelmshaven i tam zawiesili- 
śmy flagę biało - czerwoną. Nie udało nam się przynieść wolności do Polski 
w 1944 r., czy z wiosną 1945 r. Ogromna większość z nas walczących została na 
emigracji, by tam walczyć dalej, by móc nawiązywać normalne kontakty i stosun- 
ki z krajem. Stajemy tutaj dzisiaj razem przy odsłoniętym pomniku ramię w ramię 
my - emigranci i wy - Drodzy Rodacy w jednym i wolnym kraju i cieszy nas to, że 
możemy rozmawiać jednym językiem, że nasze cele, które nam przyświecają są 
nasze, są wspólne. 


l, 
I 


tl ;' 
I 


Proszę Państwa! 
Wczoraj dostałem program dzisiejszej uroczystości. W nim dostrzegłem 
zamieszczony przepiękny wiersz syna ziemi dobrzyńskiej Jerzego Pietrkiewicza. 
Chcę powiedzieć, że ja go znam, jestem z nim bardzo zaprzyjażniony, traktuję go 
jako jednego z najlepszych wśród żyjących poetów polskich. To on przetłumaczy! 
na język angielski całość literatury i poezji polskiej. Jerzy Pietrkiewicz jest bardzo 
wysoko cenionym zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w pozostałych krajach anglo- 
saskich. Chcę wrócić jednak do wiersza. Napisał bowiem wiersz Pochwała ziemi 
dobrzyńskiej, niezwykły wiersz, w którym jego strofy wypełniają nazwy miejsco- 
wości leżące na ziemi dobrzyńskiej, a każda miejscowość wymieniona w wierszu 


138
>>>
. t. 


'o
j'

;7
r

)"{
 
..... 


. .
 -. 


.. 
};
 


f i" ',. 


.),..... .{._
..... ....... 


.. 

 .
. 


.ir,* 


10\. 


'-j"" '.' 
.., 


/:'.' ;-. , 



 

'.: 


'
., 



 


..; 


..-.... 
 . _'. i":,J.:....... 

 - I
..;.;..:
 '" 
- ..-
; .i, J. 
:;;.. )Ił, t .: ,."'., 
.n .
:c..' :r. -:. 
::-:''ł 

':
?- .
 t .' :o-..... ... J 
.) 
.' v--' j: -
 
,. ', ,,: " 


;, 


j. 


'.z:.. 


'."b 


"- :"'_.:i 
:;;". 


ł . .', , .. 
t.. . . 
,.. 


. :

...-.... '.' 


:':i '"... 


..,'-"'.;..' 
''::'' "';'.' 


., «, . 
."'. . 


; "'
 


';'.', 
'''C''_xs 


Zdj. 6. Mr Leszek Talko wręcza Rektorowi WSHE dar ze zbiorów Biblioteki Polskie w Paryżuj _ 
zestaw akwarel przedstawiających Warszawę z początków naszego stulecia 


niesie za sobą bagaż historii setek i tysięcy ludzi, którzy tam żyli i pracowali, 
którzy także walczyli. Ten niezwykły wiersz kończy się słowami: .. .na północy 
Dobrzyń n. Drwęcą, na południu Dobrzyń n. Wisłą i to jest noc i dzień. .. Noc jest 
już za nami, dzień natomiast przed nami. Chodzi o to, aby ten dzień był słonecz- 
ny, a idąc dalej, aby ten dzień oznaczał wolność, że po tym dniu Polska na za- 
wsze pozostanie Polską. Chodzi o to, aby Polska była zawsze wolna, demokra- 
tyczną, sprawiedliwą, nad którą zawsze panowałoby słońce i aby nigdy nie było 
nocy. 


139 


I 
I
>>>
Jan Jagodziński (Go/ub - Dobrzyń) 


SZEŚĆDZIESIĄ TA ROCZNICA 


(podczas tego dzisiejszego zgromadzenia widzę w przeważającej części 
osoby, które były świadkami tragicznego polskiego września. Do tego grona oczy- 
wiście I ja należę. Pragnę, korzystając z okazji złożyć hołd wszystkim pomordo- 
wanym i poległym w czasie ostatniej wojny światowej. Hołd ten wyrazić pragnę 
strofami mojego skromnego, amatorskiego wiersza, któremu nadałem tytuł: Sześć- 
dziesiąta rocznica) 


Był pierwszy wrzesień, w słońcu skąpany, 
Dzieci do szkoły wtedy nie poszły, 
Bo wróg z zachodu zerwał szlabany 
I butnie wkroczył w granice Polski. . . 


Chmura bombowców niebo zasnula, 
Gradem pocisków kraj pustoszyła: 
Bezbronna ludność groźbę poczuła, 
Wtrwodze, domostwa swe opuściła. 


A słońce dalej kraj nasz złociło, 
Choć zniewoliła go przemoc wroga, 
Polska zginęła, to się nie śniło, 
Zamknięta była wolności droga.. 


Po pierwszym wrześniu, siedemnastego, 
Rosja sowiecka też cios zadała, 
Zdradziecko, w plecy ludu polskiego - 
Razem z Niemcami atakowała. 


II 


140
>>>
Te dwie totalne, wrogie nam siły, 
Wspólną agresję zaplanowały- 
W mecnym zamyśle brutalnie tkwiły, 
By zniszczyć Polskę, jej naród cały 


Siłą oręża nas zniewolili, 
Burząc co polskie, dla kraju święte: 
Łupem znad Wisły się podzielili - 
To barbarzyństwo wręcz niepojęte!. . . 


Nastały srogie dni okupacji - 
Terror, łapanki, obozy śmierci, 
Zsyłki i łagry - niszczenie nacji... 
Mamy to dotąd wszyscy w pamięci. 


Ziemia spłynęła krwią swoich synów, 
Znikąd ratunku, ani pociechy- 
Polską władało plemię Kainów, 
$mierć zaglądała pod nasze strzechy.. 


Szumiące lasy, cieniste bory, 
Ileż tajemnic w sobie kryjecie?- 
Ileż w was grobów do tejże pory 
Jest nie odkrytych? - Wy o tym wiecie. . . 


Dziś, w Polsce wolnej i niepodległej, 
Cześć oddajemy swoim rodakom, 
Którzy w tej wojnie, już tak odległej, 
Padli od kuli wrogich żołdaków 


Pamięć ich znaczą krzyże przydrożne. 
Spiż oraz granit - pomniki chwały, 
Przy których kwiaty, modły pobożne, 
Składa w ofierze dziś naród cały! - 


141
>>>
ł I 


Słońce, jak w owym pamiętnym roku, 
Polskę swym blaskiem wciąż opromienia, 
A krew poległych w niewoli mroku, 
Ojczystą ziemię chlubnie przemienia!. .. 


Już lat sześćdziesiąt od wojny mija, 
A pamięć "Września"jest wiecznie żywa. 
Wolność i pokój Ojczyźnie sprzyja: 
Niech nam rozkwita Polska szczęśliwa! - 


"Giną narody co pamięć tracą 
O swej przeszłości. . ." - tak prymas głosił. 
Niechaj te słowa cel nam wyznaczą, 
Jak czcić Ojczyznę, trud dla niej znosić. 


Na sześćdziesiątą rocznicę" Września" 1939 r. 


l 
I 
"I 
: ! 


\;

 
F
.
 , J;
' 

 "7_ .

.) _:; 
1 



 ;. o:. 


, . ..;&. 

_ 'ł"".
 


'J
 


,I 
, I 


.
:


'f}. 
. :;/ .. ..i-f.- ('lo .......". 


,! /. 

... 


o;: l' 


, . 


L"t'::

 


:"'.' 


Zdj. 7. Składanie wieńców pod monumentem. Wśród składających Teresa Grudzień z Ruża 


I . 


142
>>>
UPOSAlENIE RYCERZY CHRYSTUSOWYCH W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ W LATACH 1228 - 1235 


mentami. Ponadto wynika on jednoznacznie z dokumentu prepozyta dobrzyń- 
skiego Ekberta z 1233 roku, który wspomina, że Konrad Mazowiecki nadał Ryce- 
rzom Chrystusowym całą ziemię totam terram między Mieniem a Wisłą33. Wobec 
powyższych rozważań należy wysunąć wniosek, że północną granicę terytorium 
Zakonu Dobrzyńskiego zarówno w 1228 roku, jak i 1235 roku stanowiły okolice 
Rypina. Świadczą o tym wzmianki o granicy na Ruźcu i Drwęcy z 1236 roku oraz 
o granicy z Prusami (Ziemią Lubawską) z 1228 roku 34 . Zgodnie z koncepcją A. Bo- 
guckiego należy przypuszczać, że książę Konrad Mazowiecki nadał Dobrzyńcom 
w 1228 roku całą późniejszą kasztelanię dobrzyńską (w granicach według doku- 
mentu z 1236 roku)35. Dooacja całej kasztelani nie wymagała dokładnego opisy- 
wania granic, dlatego też Konrad określił je w sposób ogólnikowy ("aż do Prus"). 
Prawdopodobny wydaje się także wniosek J. Bieniaka o zamianie ziem między 
księciem mazowieckim a Zakonem Dobrzyńskim. 
Darowizna Konrada Mazowieckiego składała się z dwóch odrębnych czę- 
ści: ze zwartego kompleksu dóbr kasztelani dobrzyńskiej z Dobrzyniem oraz dwóch 
wsi po lewej stronie Wisły (Dąb i Siedlce). Wydaje się, że takie nadanie księcia 
dla zakonu było przedsięwzięciem przemyślanym, gdyż ziemie na prawym brze- 
gu Wisły były ciągle zagrożone najazdami pogan, natomiast Wisła stanowiła dla 
Prusów naturalną przeszkodę. W związku z tym obydwie miejscowości na lewym 
brzegu Wisły, stanowiły dla Dobrzyńców bezpieczne schronienie na wypadek oku- 
pacji przez pogan pozostałej części ziemi dobrzyńskiej36. 
Uzupełnieniem darowizny Konrada Mazowieckiego dla Zakonu Dobrzyń- 
skiego były nadania biskupa płockiego Guntera oraz kanoników włocławskich. 
Biskup płocki w dokumentach z dnia 4 lipca 1228 i 2 lipca 1228 roku 3 ? nadał 
zakonowi wieś i tzw. Kępę Dobrzyńską (niewielką wysepkę na Wiśle, położoną 
naprzeciw Dobrzynia). Dyplomy Guntera niestety nie precyzują o jaką wieś cho- 
dzi. Podobna sytuacja istnieje w przypadku darowizny kanoników włocławskich 
dla Dobrzyńców. Wprawdzie dokument z 4 lipca 1228 roku informuje, że chodzi 
o wieś Wyszyn (Wissin), którą kanonicy odstąpili zakonnikom po dokonaniu z księ- 


33 Ibidem, nr 330. 
34 A. B o g u c k i, op. cit., s 82. 
35 Ibidem, s. 82. 
36 Konrad Mazowiecki podobnie postąpił z Krzyżakami, dając im oprócz ziemi chełmiń- 
skiej parę wsi w spokojniejszym terenie - na Kujawach. Zob. M. B I S k u p, G. L a b u d a, Dzieje 
Zakonu Krzyżackiego w Prusach, Gdańsk 1988, s. 120. 
37 CDCMG, nr 265, 266; dokumentom tym został postawiony zarzut nieautentyczności, 
gdyż w dokumencie późniejszym z 4 lipca 1228 roku, Gunter występuje jako elekt płocki, natomiast 
w dokumencie wcześniejszym z 2 lipca 1228 roku, Gunter był już biskupem płockim. Wiarygodno- 
ści tych dyplomów broni W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, op. cit., s. 152 -169. 


13
>>>
.
 


Mirosław Krajewski (Rypin) 


WYSTĄPIENIE KOŃCOWE 


Ja, tylko jedno słowo chcę jeszcze powiedzieć. Wobec niemożności wspól- 
nego pobytu razem z nami, wieloletniego kustosza Sanktuarium Maryjnego w Obo- 
rach, znanym wielu tu osobom, Ojca Mateusza chcę wyrazić wdzięczność jemu 
za ostateczny kształt tej tablicy. Przed trzema tygodniami drogą telefoniczną i fa- 
xem trwały gorączkowe uzgodnienia ostatecznej wersji tekstu. O. Mateusz chciał 
bardzo być tutaj razem z nami, lecz niestety coraz bardziej traci wzrok, widzi 
i odczytuje tylko duże litery komputerowe i przy użyciu dodatkowo szkieł powięk- 
szających. Myślę, że O. Andrzej Zonko przekaże Jemu serdeczne słowa świad- 
czące o naszej więzi, a także szczere podziękowania za to, co uczynił w sprawie 
treści tablicy. 
Pragnę wyrazić jeszcze jedno podziękowanie. Serdecznie dziękuję za 
specjalny trud panu Leszkowi Talko, który specjalnie przyjechał do Polski i do 
Obór na tę uroczystość. I pomyśleć, że tak jak ponad 150 lat temu polscy emi- 
granci w chlebakach swoich wywozili pierwsze książki, które stały się podstawą 
pięknej Biblioteki Polskiej, w której przed rokiem doznałem prawdziwej uczty du- 
chowej oraz wielkiej gościnności, tak dzisiaj chciałbym prosić pana Prezesa 
Wspólnoty Francusko - Polskiej a jednocześnie Dyrektora Biblioteki Polskiej 
w Paryżu, Prezesa Towarzystwa Historyczno - Literackiego, które jest inicjatorem 
sprowadzenia prochów Cypriana Kamila Norwida do Polski z cmentarza pod Pary- 
żem, aby zechciał przyjąć do zbiorów Biblioteki Polskiej piękną książkę pt. "Kar- 
melici w Polsce - Duch, historia, legenda". 


143
>>>
l 
_L 
. 


Leszek Talko (Paryż) 


AD VOCEM DO WYPOWIEDZI 
PROF. MIROSŁAWA KRAJEWSKlEGO 


l, 


Dążymy, dążymy do tego, aby odszukać prochy Cypriana Kamila Norwi- 
da, aby mogły być sprowadzone do Polski, na Wawel i aby mogły na wieki spo- 
cząć obok prochów Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Jak Państwo 
wiecie, Cyprian Kamil Norwid został pochowany w bardzo dramatycznych okolicz- 
nościach, ciało jego zostało wrzucone do wspólnej mogiły wraz z innymi zmarłymi 
Polakami i spoczywa na pod paryskiej nekropolii. Do chwili ob.ecnej nie mamy 
stuprocentowej pewności, w której mogile znajdują się prochy poety. Jesteśmy 
przekonani, że je odnajdziemy. Będzie wtedy wielka, naprawdę wielka uroczy- 
stość narodowa. Do dziś sprawa ta leży nam bardzo na sercu. 
Ojciec Święty, gdy był ostatnio na spotkaniu z młodzieżą na błoniach pod 
Paryżem zwrócił się do abp Paryża, ks. kard. Lestigen mówiąc mu: .. .słuchaj, 
mój bracie - zainteresuj się Norwidem, to jest wspaniały nasz wielki poeta. .. Oj- 
ciec Św. zawsze, od młodości był wielkim entuzjastą poezji C. K. Norwida. Po tej 
uroczystości otrzymaliśmy w Bibliotece Polskiej w Paryżu telefon z sekretariatu 
abp Lestigen z prośbą o to, że chciałby otrzymać po francusku curriculum vitae 
Norwida a także tłumaczenie jego poezji. Abp Paryża pojechał także na grób 
Norwida i tam długą chwilę przebywał nad domniemaną mogiłą naszego wieszcza. 
Pragnę Państwa zapewnić, że dołożę wszelkich osobistych starań, aby 
prochy Cypriana Kamila Norwida znalazły się na Wawelu i aby tam mogły być 
równe prochom królewskim. 
Jeszcze jedna rzecz. Chciałbym ze zbiorów Biblioteki Polskiej w Paryżu 
przekazać dar, dar związany z wojną bolszewicką, wojną rosyjsko - polską z 1920 
roku. Przy boku armii dowodzonej przez marszałka Józefa Piłsudskiego była 
misja francuska, której przewodził gen. Weygand. Po zwycięskiej bitwie pod Ra- 
dzyminem społeczeństwo Warszawy ofiarowało dar generałowi jako votum dzięk- 
czynne za uratowanie stolicy i całej Polski przed zalewem bolszewizmu. Generał 
otrzymał wówczas zbiór akwarel, przedstawiających Warszawę z początków na- 
szego stulecia. Akwarele te, zgodnie z wolą generała po jego śmierci trafiły do 
Biblioteki Polskiej w Paryżu. Dzisiaj przy okazji tak doniosłej i wspaniałej uroczy- 


II 


! I 


l : :1 
, II 


144
>>>
--, 


'5 
 :0- . . ' . y':Y",. 
'.r:".
;,_ 
" :+i
:?':
 
:; 


,. 
$1 
.,,' 

" 
.'oC ł 


, r .. 


-

$ -
. 


'I " 

 
 
, 
 


" 


.... 


. -.f.:.. 


--..
.t:. _ 


""'; . :
i: 
 ' 


..... "", 




'l, 


:-. I
,
'.
 


-
 


_
t .
 


;'
."; 


-'
-.;. :' /' 1 '::'\ 
."_ '. -f'o 


_:'. 

. I' 


, '. .",. 
".,.i
 ..:::i . fil,; -..- :
:
' ". .,,;...:. 
u 
 ... 

;, . ..- 'C'-'-"'
\t ..;
it.. '
ł-"
' 

. . 
::: 
:'
'," '

",

. - , 


t.. 


", 


Zdj. 8. Anna i Marek Jurkiewiczowie z Nowogrodu, kuzyni T. Jurkiewicza z Francji przed tablicą 
- pomnikiem 


stości pragnę przekazać ten zbiór akwarel w zaszczytne i godne ręce pana prof 
Mirosława Krajewskiego na rzecz Wyższej Szkoły Humanistyczno - Ekonomicz- 
nej we Włocławku. 
Na zakończenie mojego wystąpienia chciałbym ząprosić każdego z Pań- 
stwa, kto będzie w Paryżu niech wstąpi i zwiedzi Bibliotekę, która była zawsze 
twierdzą polskości, była fortecą, która walczyła w obronie niepodległości, o wol- 
ność kultury polskiej, polskiego słowa, która tę misję spełniała i spełnia w dal- 
szym ciągu, służąc jednocześnie przyjaźni francusko - polskiej, nauczaniu języ- 
ka polskiego, polskiej nauki, polskiej kultury w dobie budującej się teraz zjedno- 
czonej Europy, a której Polska stanie się wkrótce prawowitym członkiem. 


145
>>>
R VI 


ZIEMIA DOBRZYNSKA 


1999 


RECENZJE I OMÓVVIENIA 


Paweł Ptaszyński, ZAKON BOŻOGROBCÓW NA ZIEMI 
DOBRZYŃSKIEJ. ZARYS DZIEJÓW, 
Rypin - Warszawa 1999, ss. 134. 


Zakon Kanoników Regularnych Stróżów Świętego Grobu Jerozolimskie- 
go, czyli zakon Grobu Bożego, zwany bożogrobcami w 1999 roku w Polsce ma 
powód do szczególnej satysfakcji. Najpierw ukazała się cenna monografia oma- 
wiająca dzieje zakonu i jego odrodzenie w Polsce 1. W drugiej połowie roku nato- 
miast w Warszawie 2 wyszła drukiem niewielka książka Pawła Ptaszyńskiego, 
ur. w 1969 r. w Rypinie, z wykształcenia lekarza medycyny. Recenzję wydawni- 
czą powierzono prof. Henrykowi Gapskiemu oraz dodatkowo pracę poddano kon- 
sultacji dra Mariusza Affek. Obydwoje zresztą zajmowali się przeszłością bożo- 
grobców 3 . 
Pracę poprzedza przedmowa, której autorem jest recenzent pracy. Na- 
stępnie autor książki wstęp poprzedza słowem od siebie, w którym podejmuje 
próbę krytycznego spojrzenia na dotychczasowy stan badań nad dziejami bożo- 
grobców na ziemi dobrzyńskiej. Znajdujemy tu co najmniej kilka niekonsekwencji, 
poczynając od stwierdzenia iż nie tak dawno, mało kto słyszał na ziemi dobrzyń- 


1 Bożogrobcy w Polsce, pr. zbiorowa pod red., Miechów - Warszawa 1999. 
2 Praca ukazała się wspólnym wysiłkiem Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie i Studia 
Wydawniczego Familia w Warszawie (ul. Mielczarskiego 1/74) a subsydientem zamierzenia był 
Urząd Miejski w Rypinie. Przy sposobności warto zauważyć, że jest to kolejna praca poświęcona 
Rypinowi i szerzej - ziemi dobrzyńskiej. W 1997 r. właściciel wydawnictwa Piotr Mysłakowski 
wydał w nakładzie bibliofilskim - jak sam nazywa - "portret" rodu Mysłakowskich w ziemi do- 
brzyńskiej pl. Mysiakowscy z ziemi dobrzynskiej. W górę rzeki. Wspomnienia, teksty i materiały, 
(ss. 218, format A 4). W 1998 r. kolejno ukazały się dwie pozycje tegoż autora: Opowieści 
rypińskie. Dzieje. ludzie, obyczaje parafii Rypin w okresie staropolskim, (ss. 196, format A - 5), 
a następnie Materiały genealogiczne szlachty parafii Rypin 1675 - 1808, (ss. 236, format A - 4). 
, M. A f f e k, Długie a chwalebne dzieje zakonu bożogrobców w Ziemi $więtej i w Eu- 
ropie, [w:) Jerozolima w kulturze europejskiej, red. P. P a s z k i e w i c z i T. Z a d r o ż n y, 
Warszawa 1997: H. G a p s k i, Miechowici w czasach nowożytnych XVI- XVIII w., [w:) Bożogrob- 
cy w Polsce, Miechów - Warszawa 1999. 


147
>>>
. I 
'I! 
I[ 


skiej o zakonie bożogrobców (s. 11). W przypisie autor nie omieszkał zaprzeczyć 
swojemu twierdzeniu, słusznie przywołując prace A. Sławenko - Sławińskiego 
z 1856 roku oraz nowsze F. Dłutka (1989) oraz P. Mysłakowskiego (Opowieści 
rypińskie, 1998). Wymienione wyżej prace, a szczególnie pierwsza z nich znana 
jest wszystkim interesującym się historią ziemi dobrzyńskiej, obawiam się, że 
również uczestnikom szkolnego kółka historycznego. Na tej samej stronie znaj- 
dujemy uwagę, że opracowanie bibliograficzne piszącego te słowa 4 , "niezwykle 
cenne (...) okazało się mało przydatne w poszukiwaniach". Dziwne, bowiem w bi- 
bliografii dołączonej do swojej pracy w dziale "źródła drukowane" i "opracowania" 
autor ujął wszystkie przydatne sobie prace, które są wykazane w rzeczowej bi- 
bliografii, a które ukazały się drukiem przed jej ogłoszeniem, jak chociażby prace 
J. Bieniaka, Z. Guldona, J. Powierskiego, K. Jasińskiego, A. Boguckiego, A. Ro- 
jewskiego, Cz. Lissowskiego, czy też A. Sławenko - Sławińskiego wymienionej 
w pełnym zapisie bibliograficznym na stronie 52, pod pozycją 845 (zob. także 
poz. 41). Słowem, nie można dokonywać dowolnej oceny faktów, bo jak wiadomo 
z nimi się nie dyskutuje. 
Zasadniczą część książki autor podzielił na cztery, logicznie ujęte roz- 
działy: - początki zakonu na ziemi dobrzyńskiej (ss. 23 - 40); - przeniesienie 
szpitala ze Starego do Nowego Rypina. Lata największego rozkwitu placówek 
zakonnych (1349 - 1600) - (ss. 41 - 59), upadek konwentu rypińskiego (lata 
1600 - 1700) - (ss. 61 - 94), - ślady i zabytki po zakonie bożogrobców na ziemi 
dobrzyńskiej (ss. 94 - 107). Nie budzi uwag zawartość i tytuły pierwszych dwóch 
rozdziałów. Gorzej jest z rozdziałem trzecim, zatytułowanym - Upadek konwentu 
rypińskiego, gdzie autor podaje informacje przemiennie o funkcjonowaniu placó- 
wek w Górznie, Rypinie, ponownie Górznie i Suminie. Nie znajduje także uzasad- 
nienia podana w tytule rozdziału cenzura czasowa, tj. 1600 -1700. Nie zmienia to 
jednak faktu, że czytelnikowi dostarczył autor podstawowych informacji o funkcjo- 
nowaniu placówek miechowitów na ziemi dobrzyńskiej aż do ich całkowitego upadku 
(w Rypinie - rok 1826, w Górznie - 1830). 
Bardzo cenny dla miłośników regionu może okazać się także czwarty 
rozdział pracy omawiający ślady i zabytki po bożogrobcach na ziemi dobrzyń- 
skiej. Wypada zgodzić się z autorem, który podaje, że najwięcej zabytków zacho- 
wało się w Górznie. Spośród zabytków ruchomych zwracają uwagę głównie: obraz 
w zwieńczeniu ołtarza głównego w kościele pod wezwaniem św. Krzyża w Górz- 
nie, rzeźby - postacie miechowitów w ołtarzu bocznym w tym kościele, pacyfikał 
w kościele w Suminie z drugiej połowy XVI wieku, czy też monstrancja z krzyżem 


I 
f 
'I 


· M. Kra j e w s k i, Materiały do bibliografii historycznej ziemi dobrzyńskiej, Włocławek 
1986, 3683 poz. bibliograficznych. Autorowi nieznana jest druga część tych materiałów - Rypin 
1993, 1469 poz. 


.1 
I' 


148 


,I
>>>
I 


bożogrobców z tego kościoła z około 1758 roku oraz podobna z tego okresu w ko- 
ściele górznieńskim. W rozdziale tym brakuje jednak analizy i opisu tych zabyt- 
ków, tym bardziej że Katalog zabytków sztuki w Polsce, t. 11: powiat lipnowski 
został wydany w 1969 roku, powiat rypiński - w 1971 roku. Oczywiście lepiej jest 
z dostępnością opisów zabytków Górzna, a to głównie za przyczyną pracy A. Mietza 
i J. Pakulskiego 5 . 
Cała praca została wzboga'colla o istotne elementy, które w naturalny 
sposób podnosząjej zawartość. Oprócz bibliografii (archiwalia, źródła drukowane, 
opracowania) autor dołączył tekst obiaty dokumentu Trybunału św. Roty w Rzy- 
mie z 9 lutego 1753 roku dotyczącego sporu pomiędzy rypińskimi bożogrobcami 
a Mikołajem J. Podoskim, wojewodą płockim (w języku łacińskim z tłumaczeniem 
na język polski). W tym miejscu trzeba przypomnieć, że Trybunał św. Roty pod- 
trzymał wyrok sądu biskupiego płockiego, który spór między stronami rozstrzy- 
gnął na korzyść Podoskiego. 
Pracę uzupełniają niezłej jakości ilustracje, których opisy zostały dodat- 
kowo zestawione na stronach 117 - 118. Niewątpliwym atutem pracy jest przej- 
rzyście i dość starannie wykonany indeks osób. Szkoda tylko, że książka została 
fatalnie zszyta i oprawiona. Rzuca się także w oczy brak fachowości w projekcie 
okładki, gdzie brakuje nawet ISBN (International Standard Book Number). 
Niestety w pracy pojawiają się także błędy bibliograficzne: przypis 76- 
artykuł Cz. Lissowskiego, Jak giną pamiątki historyczne. .., ukazał się ponad wszel- 
ką wątpliwość w 1935 roku, a nie sto lat wcześniej. To nie jest błąd korektorski, bo 
w wykazie literatury (str. 114) jest ten sam zapis. Nie dość dokładnie wykonana 
została korekta bibliografii: nie zachowany układ alfabetyczny w nazwach archi- 
wów, brak wyjaśnień ich nazw, w pracach w wydawnictwach zwartych należy wska- 
zać strony od - do, artykuły z prasy codziennej powinny być uzupełnione o numer 
kolejny czasopisma. 
Wreszcie, co trzeba także podkreślić, w wykazie bibliograficznym znaj- 
duje się kilkanaście prac, które nie były wykorzystane przez autora w tekście 
podstawowym, co należy zapisać na konto jego nierzetelności. Niektóre zapisy 
w bibliografij są zupełnie niejasne, z którymi nie poradzi sobie przeciętny badacz, 
np. cenne skądinąd opracowanie M. Bulińskiego, czy też Z. Piłata i W. Urbana. 
Te uwagi (warsztatowe i wydawnicze), częściej odnoszące się do redak- 
tora niż bezpośrednio do samego autora, nie umniejszają w zasadniczy sposób 
wartości recenzowanej pracy. Historiografia ziemi dobrzyńskiej wzbogaciła się 
o kolejną publikację porządkującą rozproszoną dotąd wiedzę o bożogrobcach w tej 


s A. M i e t z, J. P a k u I s k i, Górzno. Zarys dziejów, Toruń 1989. 


149
>>>
I : 
II 
i! 
! 


części Rzeczypospolitej. Należy sądzić, że autor kontynuować będzie swoje ba- 
dania które w istotny sposób pogłębią jego wiedzę w tej mierze. 


Mirosław Krajewski (Rypin) 


'j 
1 
'I 


Andrzej Mietz, Jan Pakulski, Zofia Waszkiewicz, 
NADWIŚLAŃSKA GMINA CZERNIKOWO. PRZESZŁOŚĆ - 
RELIGIJNOŚĆ - TOŻSAMOŚĆ, 
wyd. Rada i Urząd Gminy Czernikowo, 
Toruń 1998, ss. 398. 


1[, , 
[[I 


;, I 


Monografia miejscowości należy do trudniejszych dzieł pisanych przez 
historyków. Skomplikowana struktura tego typu pracy przeplata bowiem elementy 
chronologii z układem rzeczowym, tła epoki z elementami biografii bohaterów. 
Trudne okazuje się również określenie terytorium, które obejmuje wymieniona w ty- 
tule miejscowość. Bo cóż oznacza Czemikowo dla autorów recenzowanej pracy? 
Nie znajdujemy odpowiedzi na tak postawione pytanie we wstępie do monografii, 
ponieważ praca nie posiada żadnego wstępu. Od wydawcy dowiadujemy się, że 
zamysłem Rady i Zarządu Gminy było przybliżenie mieszkańcom historii Czerni- 
kowa i okolicy. Jak daleko sięga ta okolica? Szkice Jana Pakulskiego i Andrzeja 
Mietza na ogół dotyczą najbliższych okolic Czernikowa, chociaż nie wiemy do 
końca, jaki teren dokładnie obejmują. 
Trudne do przyjęcia pod tym względem są natomiast rozdziały opracowa- 
ne przez Zofię Waszkiewicz, ponieważ w zdecydowanej części jest to monografia 
powiatu lipnowskiego. W większości tabel, zestawień i tekście, opracowanym 
przez autorkę, nie znajdujemy wiadomości, których należałoby oczekiwać, a wy- 
nikających z tytułu pracy. Trudno również określić, czy zasięg terytorialny książki 
związany jest z mapką zamieszczoną na okładce. W kilku szkicach znajdujemy 
wiadomości dotyczące Zębowa, Łążyna, Działynia, w innych, autorzy trzymają 
się ściśle terytorium obecnej gminy, co również wydaje się mało zasadne, gdyż 
jest ona tworem sztucznym i mającym niezbyt długą historię. Wiele przykładów, 
a nawet fragmentów tekstów żródłowych, na poparcie przemian kulturowych i go- 


:! 
 
=', 


1[' 


[l; 



 
I 


150
>>>
IJ'
 
III 


spodarczych w okolicach Czernikowa, dotyczy całej ziemi dobrzyńskiej, a nawet 
Kujaw i Pomorza, co wydaje się mało przekonujące (np. s. 54 - 56). 
Recenzowana praca składa się z trzech części w układzie rzeczowym. 
W pierwszej, podzielonej na cztery rozdziały, autorzy w układzie chronologicz- 
nym przedstawili dzieje Czernikowa i okolic. Bardzo wysoko należy ocenić szkice 
J. Pakulskiego, dotyczące okresu od średniowiecza do końca XVIII wieku. Szcze- 
gólnie cenne są materiały pochodzące z kwerendy przeprowadzonej w AGA D 
w Warszawie, w zespole Archiwum Skarbu Koronnego. Odnalezione przez autora 
opisy wsi oraz rejestry pogłównego z połowy XVII wieku były dotychczas tylko 
w znikomym stopniu wykorzystywane w historiografii ziemi dobrzyńskiej. Zabra- 
kło jednak w tym rozdziale kilku przedstawicieli takich rodów, związanych z bada- 
nym terenem, jak: Zboińskich, właścicieli Osówki w XVI- XVIII wieku (szczególnie 
Jakuba, kasztelana dobrzyńskiego (1667 -1686), Wojciecha, podkomorzego do- 
brzyńskiego (1690 -1702), Jakuba, kasztelana dobrzyńskiego (1738 -1748) i kil- 
ku innych) oraz Zielińskich herbu Świnka. Brak usystematyzowanego wykazu 
właścicieli wsi badanego terenu, spowodował kilka błędów popełnionych w tym 
rozdziale. Autor myli m.in. Józefa Nałęcza chorążego dobrzyńskiego z innym Jó- 
zefem Nałęczem (s. 74), chociaż powołuje się na prawidłowe dane zamieszczone 
w wydawnictwie Urzędnicy dawnej Rzeczpospolitej. Gabriel Karwosiecki posiadał 
Ostrowite, ale nie k. Rypina, lecz k. Lipna (s. 76), podobnie Kabno to Kawno 
(s. 48). 
Bardzo szczegółowo, z wykorzystaniem interesujących źródeł i literatury, 
opracowany został szkic A. Mietza, dotyczący czasów niewoli narodowej w Czer- 
nikowie i okolicy. Zabrakło jednak kilku problemów lub zostały one poruszone 
w stopniu, naszym zdaniem, niewystarczającym. Zupełnie pominięty został okres 
napoleoński i I wojna światowa. Brak jest również problemu uwłaszczenia, cho- 
ciaż znane są autorowi księgi hipoteczne wsi badanego terenu, w których proces 
ten jest bardzo dokładnie przedstawiony. Dyskusyjne jest także umieszczenie 
powstania styczniowego w rozdziale VI, omawiającym problemy kościoła i religij- 
ności. Zbyt mało miejsca poświęcono rodzinie Nałęczów, tak bardzo związanej 
z tym terytorium, szczególnie z Mazowszem, Niedźwiedziem, Zębowem, Steklin- 
kiem, Hornówkiem i Czernikowem. Pominięta została prawie zupełnie rodzina Ro- 
mockich herbu Ślepowron, która posiadała w XIX wieku majątki w gminie Czerni- 
kowo. Autor sygnalizuje tylko krótko te zagadnienia w rozdziale zespołów podwor- 
skich, ale naszym zdaniem, ze względu na zasługi tych osób w tworzeniu gospo- 
darki i kultury badanego terenu, w sposób niewystarczający. 
Rozdział poświęcony okresowi międzywojennemu dotyczy właściwie 
w znacznej części powiatu lipnowskiego. Z. Waszkiewicz próbuje usprawiedliwić 
takie ujęcie tematu twierdząc, że skąpe źródła uniemożliwiają odtworzenie dzie- 
jów gminy czernikowskiej w okresie dwudziestolecia międzywojennego oraz próż- 


151
>>>
no szukać o niej obszerniejszych wzmianek w literaturze h,istorycznej i wspomnie- 
niowej. Za dobrze opracowany należy uznać problem straży pożarnej, dekanatu 
czernikowskiego (rozdz. IX) oraz eksterminacji społeczeństwa gminy Czernikowo 
jesienią 1939 roku. Zabrakło natomiast zupełnie problemów gospodarczych wsi 
okolic Czernikowa, zwłaszcza struktury społeczno - ekonomicznej, produkcji rol- 
nej i przemysłowej, parcelacji, likwidacji serwitutów, folwarków itp. Braki te wi- 
doczne są tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, iż autorce znane były 
materiały ksiąg wieczystych majątków i gospodarstw gminy Czernikowo, Obrowo 
i Mazowsze przechowywane w AP Włocławek (zob. bibliografia, s.380), zawiera- 
jące szczegółowe dane w tym zakresie. Wydaje się również, że nie do końca 
zostały wykorzystane materiały GUS i prasy lipnowskiej z okresu międzywojen- 
nego. Trudno usprawiedliwić także zupełny brak wiadomości o Leonie i Karolu 
Lissowskich z Kijaszkowa i Stekiinka, Romanie Góreckim z Obrowa, Witoldzie 
Święcickim, właścicielu Osówki, Wacławie Dmochowskim, właścicielu majątku 
Niedźwiedź, Walentym Zielińskim z Łążyna, Stanisławie Puzynie, mężu Kazimie- 
ry, a nie Kazimierza Puzyny (zob. s. 155; podobnie właścicielem majątku Działyń 
był Bolesław Chaciński, a nie Chałaciński), właścicielki Zębowa i wielu innych 
osobach zasłużonych dla rozwoju tych terenów w dwudziestoleciu międzywojen- 
nym. Akta Kulturamt Thorn, również znane autorce (zob. bibliografia, s. 380), a zu- 
pełnie nie wykorzystane w tej części pracy, znacznie mogły poszerzyć problem 
gospodarki wsi rejonu Czernikowa w czasie okupacji niemieckiej. Zbyt długie wy- 
dają się również fragmenty tekstu poświęcone historii Polski. 
Cześć drugą, poświęconą kościołom, wspólnotom wyznaniowym i ducho- 
wości chrześcijańskiej, należy uznać za najlepiej opracowaną w całej monografii 
Czernikowa. J. Pakulski, wykorzystując głównie akta wizytacji przechowywane 
w Archiwum Diecezjalnym w Płocku, przedstawił bardzo szczegółowo dzieje pa- 
rafii w Czernikowie i Mazowszu od średniowiecza do czasów przedrozbiorowych 
(rozdz. V). Zabrakło może tylko interesującego z punktu widzenia tych zagadnień 
artykułu Z. Guldona, Dochody duchowieństwa w powiecie lipnowskim w końcu XVIII 
wieku, Zapiski Kujawsko - Dobrzyńskie t. 9: 1995, s. 67 - 77. Równie cenny jest 
szkic A. Mietza, oparty na wspomnianych źródłach i materiałach z parafii w Czer- 
nikowie, dotyczący kościoła w latach 1793 - 1918 (rozdz. VI - VIII). W wielu 
miejscach pełni on rolę doskonale opracowanego tekstu źródłowego. Brak mate- 
riału archiwalnego spowodował natomiast, że Z. Waszkiewicz ponownie posługu- 
je się, czasami nadmiernie, porównaniami do całego powiatu lipnowskiego, anali- 
zując życie religijne w dekanacie czernikowskim w latach 1918 -1945 (rozdz. IX). 
Na uwagę zasługuje także opracowany przez A. Mietza Katalog zabyt- 
kówgminy Czemikowo (rozdz. XI). Szczególnie interesujące są inskrypcje z cmen- 
tarzy tego terenu. Szkoda tylko, że autor nie przybliżył czytelnikowi postaci, któ- 


152
>>>
rych nazwiska występują na nagrobkach. Na krótkie notki biograficzne zasłużyli 
zwłaszcza Romoccy, Li n owscy, Urbańscy, Góreccy, Lissowscy i Dmochowscy. 
Książkę zamyka bardzo bogata bibliografia, która odzwierciedla ogromną 
pracę włożoną w opracowanie monografij gminy Czernikowo. Na uwagę zasługują 
fotografie, szczególnie z okresu międzywojennego oraz przedstawiające zabytki 
gminy Czernikowo, rozmieszczone równomiernie w tekście. 
Wydaje się, że mankamentem książki jest brak numeracji tabel i ciągłość 
przypisów w całej pracy. Niezbyt trafnie, moim zdaniem, zostało również dobrane 
zdjęcie na okładkę. Recenzowana praca została wydana z funduszy gminy Czer- 
nikowo. 


Piotr Gałkowski (Rypin) 


Tadeusz Pawłowski, TŁUCHOWO. RYS GEOGRAFICZNO - 
HISTORYCZNY, Tłuchowo 1996, s. 132; 
tegoż, GMINA TŁUCHOWO - MAŁA OJCZYZNA. 
Tłuchowo 1998, s.. 152. 


Historyczna ziemia dobrzyńska posiada liczne opracowania dotyczące 
swojej przeszłości. Takimi opracowaniami są wspomniane dwie książki autorstwa 
Tadeusza Pawłowskiego, nauczyciela z powołania a historyka z zamiłowania. Ta- 
deusz Pawłowski urodził się w 1931 r. i z Tłuchowem związany jest od kilku poko- 
leń. Wierny rodzinnej tradycji, poświęcił swoje siły, wiedzę i doświadczenie kształ- 
ceniu dzieci i wychowaniu młodzieży. 
Pasjąjego życia jest badanie dziejów swojej małej ojczyzny - Tłuchowa. 
Ta świadomość przynależności do tego rodzinnego miejsca pozwoliła zachować 
mu tożsamość i wyzwoliła pasję poznania przeszłości swojej małej ojczyzny. 
Tłuchowo - piękny zakątek ziemi dobrzyńskiej - ma swoisty urok i boga- 
tą historię. Malownicze położenie na wschodnich rubieżach ziemi dobrzyńskiej 
sprawiło, że miejscowość ta stała się przedmiotem badań historyczno - geogra- 
ficznych Tadeusza Pawłowskiego. Dawny i obecny obraz Tłuchowa autor przed- 
stawił w 16 rozdziałach i na 132 stronach. Autor opisuje środowisko geograficzne, 


153
>>>
MAREK WOJTKOWSKI 


ciem mazowieckim jakiejś zmi any 38, jednak nie wiemy, gdzie ta wieś była umiej- 
scowiona i o jaką zamianę chodziło. 


Charakter prawny nadania ziemi dobrzyńskiej 
oraz przywileje otrzymane przez Rycerzy Chrystusowych 
od księcia Konrada i biskupa Guntera 


W toku rozważań nad Zakonem Dobrzyńskim należałoby rozważyć kwe- 
stię, w jakim stosunku prawno - publicznym znalazło się terytorium zakonne po . 
1228 roku. Zagadnienie to jest o tyle ważne, ponieważ pozwoli rozpatrzyć charak- 
ter prawny poszczególnych nadań dla Rycerzy Chrystusowych. Głównym funda- 
torem Dobrzyńców był książę Konrad Mazowiecki, który w dokumencie z dnia 
4 lipca 1228 roku nadał zakonowi "dziedzicznie, na wieczne posiadanie przez 
niego i przez jego następców na pełnym prawie wolności" gród Dobrzyń z pert y- 
nencjamj39. Ponadto książę uwolnił zakon od ceł lądowych i wodnych na całym 
obszarze swego państwa 40 , a także zwolnił mieszkańców darowanej im ziemi od 
sądownictwa książęcego, pozostawiając je tylko dla swojej czeladzi 41 . Widzimy 
więc wyraźnie, że Rycerze Chrystusowi otrzymali od Konrada prawo do wszyst- 
kich przywilejów książęcych (danin, posługi rycerskiej, stróży itp.) związanych 
z grodem. W. Polkowska - Markowska uważa, że książę nadał im immunitet 
gospodarczy, który był częściej stosowany i poprzedzał z reguły immunitet sądo- 
wy. Nadanie więc zakonowi immunitetu sądowego dowodziłoby, że wcześniej lub 
równocześnie otrzymali oni immunitet gospodarczy42. Dla przykładu autorka po- 
równuje dokument fundacyjny Konrada dla Dobrzyńców z analogicznymi dyplo- 
mami tegoż księcia dla Krzyżaków z 23 kwietnia 1228 roku (bieckim) oraz z 1230 
roku 43 . W pierwszym z nich Konrad odstąpił Krzyżakom ziemię chełmińską 
z wszystkimi jej przynależnościami, a więc z wodami, niwami, lasami nie za- 
strzegając dla siebie żadnego z niej pożytku tak teraz jak i na przyszłość. We- 


36 CDCMG, nr 266; zob. także: W. P o I k ows k a-M a rk ows k a. op. cit., s. 177 -178. 
39 CDCMG, nr 266. 
40 Ibidem: ".. .Absolvi etiam eos ab omni solucione theleniorum ubicumque pertransie- 
rint, sive per terram, sive per aquam". 
41 Ibidem: .....Statuimus etiam quod nullus habeat ius iudicandi inhabitatores earumdem 
terrarum nisi idem frates excempta tantum familia ducis". 
42 W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, op. cit., s. 189 -190; podobne stanowisko zajął 
G. L a b u d a. Stanowisko ziemi chełmińskiej w państwie krzyżackim w latach 1228 - 1454, 
Przegląd Historyczny, t. 45: 1954, s. 284. 
43 CDCMG, nr 264, 296 (bez określonego miejsca i daty dziennej); zob. także: 
W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, op. cit., s. 190. 


14 


11..."",,--
>>>
'II 


'r 
I 


dzieje wsi, parafii, gminy, a także historię pocz,ty, szkoły, życie społeczno - kultu- 
ralne i polityczne. 
Na kartach tej książki przewijają się też niepospolici ludzie Tłuchowa i oko- 
lic. W ciągu wieków przez dzieje wsi przewinęło się wiele wybitnych postaci god- 
nych pamięci. Należą do nich m. in. Roman Czarnomski, powstaniec, generał 
Komuny Paryskiej, Hipolit Dunin - Wąsowicz, prezes Towarzystwa Rolniczego 
Ziemi Dobrzyńskiej, Antoni Kutermankiewicz, nauczyciel, ofiara zbrodni hitlerow- 
skich oraz wielu innych zacnych obywateli. 
Książka Tadeusza Pawłowskiego jest wynikiem wieloletniej pracy, a jej 
celem jest przypomnienie, a w wielu przypadkach wydobycie z mroków zapo- 
mnienia wielu wybitnych tłuchowian, którzy wnieśli poważny wkład w rozwój pol- 
skości i patriotyzmu. Praca jest jednocześnie hołdem dla tych, którzy swym ży- 
ciem i pracą przyczynili się do rozwoju Tłuchowa. 
Autor pisząc o Tłuchowie podkreśla, że na prZestrzeni swego życia zaob- 
serwował wiele zmieniających się zjawisk i dokonań ludzi. To właśnie skłoniło go 
do zajęcia się opisem wsi. 
Cennym uzupełnieniem książki jest bibliografia i liczne zdjęcia. Praca 
ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Gminy Tłuchowo, a jej wydanie 
stanowi, jak się wydaje, przykład właściwego zrozumienia ciągłej potrzeby sięga- 
nia do korzeni historii "małych ojczyzn", gdyż one stanowią o tożsamości narodu 
i państwa. 
Druga książka Tadeusza Pawłowskiego Gmina Tłuchowo - mała ojczy- 
zna składa się z przedmowy (napisał Zenon Góźdź), wstępu, 7 rozdziałów, zakoń- 
czenia, bibliografii i zdjęć. Ukazuje ona problematykę tłuchowskiej małej ojczyzny 
jako świata pięknej przyrody, światłych ludzi i zasobnych sołectw. 
Autor na tle bogatej historii gminy ukazuje przeszłość, która jest obecna 
we wszystkim, co stworzyli i zbudowali przodkowie. Wiele miejsca autor poświę- 
cił oświacie, kulturze, organizacjom społecznym. Wśród tych ostatnich wiele miej- 
sca poświęcono tajnym organizacjom kobiecym związanym z Polską Organiza- 
cją Wojskową z pierwszej wojny światowej, strażom pożarnym w gminie i związ- 
kom kombatanckim. 
Rozdziałem, na który warto zwrócić uwagę jest opis 20 sołectw. Autor 
opisuje ich dzieje i dzień dzisiejszy. Czytelnik znajdzie tu cenny materiał o daw- 
nych właścicielach wsi i roli jaką odegrali w gminie. 
Gmina Tłuchowo leży we wschodniej części ziemi dobrzyńskiej. Historia 
odcisnęła tu swoje piętno, świadczą o tym liczne zabytki i pamiątki, które tak 
skwapliwie opisał Tadeusz Pawłowski w swoich książkach. Wędrując po okoli- 
cach Tłuchowa spotkać można miejsca pamięci narodowej, krzyże i kapliczki, 
które stały się trwałym elementem pejzażu tego regionu. 


l' 
., 



 t I 


II i 


, 
, 
, 
r 
l" 
I' 


I 
, 
I 


154
>>>
Prace Tadeusza Pawłowskiego traktować należy również jako przejaw 
zdrowego lokalnego patriotyzmu. Tu na przestrzeni dziejów były wydarzenia pięk- 
ne i dramatyczne. Tu historia splata się z dziełami ludzi, a ich czyny znane są nie 
tylko w okolicy, ale ceni i podziwia kraj. 
Prace wydane są w pięknej szacie graficznej z licznymi kolorowymi zdję- 
ciami. Wydawcą jest Urząd Gminy w Tłuchowie. 


Zenon Góźdź (Lipno) 


Mirosława Blachowska, Jolanta Kuczkowska, 
Krzysztof Kuczkowski, 
KIKÓt I OKOLICE NA TLE DZIEJÓW ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ, 
(I wyd. Rypin - Kikół 1997; II wyd. Rypin - Kikół 1998), 
ss. 151. 


w ciągu ostatnich kilku lat zainteresowania historyków regionalistów w zie- 
mi dobrzyńskiej skierowały się na badanie dziejów miejscowości z tego terenu. 
Swoje nowe monografie lub szkice otrzymały miasta: Lipno " Rypin 2 , Skępe 3 oraz 
wioski z otaczającą ich najbliższą okolicą: Osiek 4 , Dobrzejewice 5 , Tłuchow0 6 , Gło- 
dowo] , Brzeźn0 6 , Skrwiln0 9 i Czernikowo 10. Zestawienie to poszerza praca zbioro- 


1 Z. G ó ź d Ź, Lipno. Zarys dziejów, Lipno 1991, ss. 88. 
, Rypin. Szkice z dziejów miasta, pod red. M. Kra j e w s k i e g o, Rypin 1994, ss. 448. 
3 M. Kra j e w s k i, Skępe. Zarys dziejów i obraz współczesny, Rypin - Skępe 1996, ss. 200. 
4 M. M. G r z y b o w s k i, A. M i e t z, J. P a k u I s k i, M. P a w I a k, Osiek Rypiński. 
Z dziejów parafii i gminy, Osiek Rypiński - Toruń 1994, ss. 188. 
5 S. G i z i ń s k i, Historia Dobrzejewic i straży ogniowej 1894 - 1994, Obrowo 1994, ss. 110. 
6 T. P a w ł o w s k i, Ziemia Dobrzyńska. Tłuchowo. Rys geograficzno - historyczny, 
T1uchowo 1996, ss 124. 
7 R. S p e c j a I s k i, Głodowo. Materiały do monografii wsi, cz. 1, Włocławek 1993, cz. 2, 
Lipno 1996. 
B Tenże, Brzeżno. Szkice monograficzne, Włocławek 1997, ss. 42. 
9 R. P i o t r o w s k i, Skrwilno i okolice (od czasów najdawniejszych do 1945 roku), 
Skrwilno 1997, ss. 204. 
10 A. M i e t z, J. P a k u I s k i, Z. Was z k i e w i c z, Nadwiślańska gmina Czemikowo. 
Przeszłość - religijność - tożsamość, Toruń 1998, ss. 398. 


II 


155
>>>
I, 


wa Kik6ł i okolice na tle dziejów ziemi dobrzyńskiej, wydana z subwencji Urzędu 
Gminy w Kikole. 
Recenzowana książka, została pomyślana przez autorów jako praca na- 
ukowa. Zawiera bowiem 265 przypisów, bogatą bibliografię i aneksy. Składa się 
ona ze wstępu i dwóch głównych części, podzielonych na rozdziały w układzie 
chronologiczno - tematycznym. Podobnie jednak jak większość z wymienionych 
wyżej monografii miast i wsi ziemi dobrzyńskiej, niestety nie posiada bliżej spre- 
cyzowanego określenia "okolice". Czytelnik nie może się zorientować jaki teren 
wokół Kikoła autorzy omawiają, czy jest to obszar gminy, ale z jakiego okresu? 
Jakie miejscowości oznacza tytuł Kikół i okolice? Problem ten należało poruszyć 
we wstępie. 
l!a zbę
ny, lub nadmier
ie r
z
ud
wany w,st
s
nku do całej pracy, nale- 
ży uznac rozdział I, dotyczący hlstQrII Ziemi dobrzynsklej (s. 13 - 41). Wprawdzie 
autorzy w tytule zastrzegli sobie, że jest to praca obrazująca Kikół na tle dziejów 
ziemi dobrzyńskiej, ale posiadamy już wiele publikacji na ten temat, a zwłaszcza, 
iż rozdział ten został opracowany przez autorów na podstawie szeroko znanej 
literatury. Zabrakło natomiast w tej części omówienia przynależności administra- 
cyjnej Kikoła na przestrzeni dziejów, co ułatwiłoby dalszą analizę tekstu. 
Cenna jest natomiast druga część pracy "Z przeszłości Kikoła i okolic". 
Prawidłowo wykorzystana literatura i źródła pozwalają czytelnikowi poznać wiele 
nieznanych dotąd faktów z historii tej miejscowości. W przypisach znajdujemy 
kilka nieznanych dotychczas w literaturze artykułów, które znacznie wzbogacają 
tekst książki. Zbyt skromnie jednak opracowano część archeologiczną. Należało 
chyba szerzej potraktować wiadomości o grodziskach w Kikole, Su minie, Stekli- 
nie - Niedźwiedziu, zwłaszcza, że autorom znana była praca L. Kajzera i A. Ho- 
ronziaka, Budownictwo obronne ziemi dobrzyńskiej. Wstęp do badań, Włocławek 
1995. Brak jest zupełnie okresu napoleońskiego, powstań narodowych na opisy- 
wanym terenie i innych istotnych zagadnień. Zagadkę stanowi także brak proble- 
mu uwłaszczenia, skoro autorzy dotarli do ksiąg hipotecznych Kikoła i okolicz- 
nych wsi, tak dokładnie przedstawionego w tych materiałach archiwalnych. Do- 
brze został opracowany okres międzywojenny oraz wojny i okupacji niemieckiej 
na bazie niepublikowanych dotychczas źródeł przechowywanych w Archiwum Pań- 
stwowym we Włocławk
 Zbyt pobieżnie została jednak chyba przejrzana prasa, 
szczególnie Gazeta Urzędowa na Obwód Lipnosko (!) - Rypiński, Tygodnik Urzę- 
dowy Powiatu Lipnowskiego (1928-1931) oraz Gazeta Lipnowska (1929-1934), 
gdzie można znaleźć wiele informacji o Kikole. Brak również wiadomości o wielu 
zasłużonych dla tego terenu osób, np. Eugeniuszu Olszewskim z Ciełuchowa, 
Stanisławie Landie z Lubina, Władysławie Duszyńskim z Zajeziorza. Szkoda rów- 
nież, że czytelnik nie dowiedział się o wizycie Prezydenta RP Ignacego Mościc- 
kiego w Kikole 11 lipca 1928 roku, wspaniałym powitaniu i defiladzie. 


156
>>>
Bardzo dobry jest natomiast podrozdział dotyczący Zboińskich i Nałę- 
czów. Po wykorzystaniu nieznanych dotychczas w historiografii żródeł, czytelnik 
otrzymuje doskonale usystematyzowaną genealogię tych rodów do czasów współ- 
czesnych. 
Istotnym uzupełnieniem pracy jest wykaz żródeł i literatury wykorzysta- 
nej przez autorówjNśród wielu ciekawych, dotychczas zupełnie niewykorzysty- 
wanych materiałów, zabrakło jednak kwerendy przeprowadzonej w Archiwum Głów- 
nym Akt Dawnych w Warszawie, gdzie znajdują się dokumenty dotyczące Kikoła 
w okresie napoleońskim i Królestwie Polskim oraz opisy wsi z okolic tej miejsco- 
wości, pochodzące z XVII - XVIII wieku.
korzystana w pracy literatura jest 
imponująca i zawiera kilka nieznanych dotychczas w historiografii ziemi dobrzyń- 
skiej publikacji. Niestety autorzy nie UWZ 
 I dnili innych ważnych pozycji, które 
zapewne wzbogaciłyby znacznie ich książk Zabrakło m.in. pracy T. Świeckiego 
i F. Wybulta, Mazowsze płockie w czasac wojny światowej i powstania państwa 
polskiego, Toruń 1932; M. Krajewskiego, Powstanie styczniowe między Skrwą 
a Drwęcą, Włocławek 1994; kilku szkiców zawartych w publikacji W 75 - lecie 
Bitwy Warszawskiej 1920. Materiały z konferencji naukowej 30 XI- 1 XII 1995 r. 
i uroczystości w dniu 20 sierpnia 1995 r. pod Pomnikiem Poległych Obrońców 
Wisły 1920 roku, pod red. M. Wojciechowskiego, Włocławek 1997. Natomiast 
zasadniczym przeoczeniem jest niewykorzystanie artykułu A. Mietza, Nowożytne 
zabytki epigraficzne Kikoła i okolicy. Stan zachowania i wartość źródłowa, Ziemia 
Dobrzyńska. Zeszyty Historyczne Dobrzyńskiego Odqziału WTN, t. 1, 1989, 
s. 19 - 32. 
1!ekst główny doskonale uzupełniają aneksy. Szczególnią dobrze i drobia- 
zgowo zostały opracowane tablice genealogiczne Zboińskich i Nałęczów, które 
korygują liczne błędy występujące dotychczas w historiografii. Ciekawe okazują 
się również wykazy radnych gminy Kikół. W kolejnym aneksie autorzy, wykorzy- 
stując niepublikowane dotychczas materiały z Archiwum Państwowego we Wło- 
cławku, ustalili bardzo dokładną listę osób z terenu gminy Kikół zamordowanych 
przez Niemców i więzionych w obozach koncentracyjnych. Za zbędną w tego typu 
pracy można natomiast uznać tablicę "Władztwo ziemi dobrzyńskiej od Statutu 
Bolesława Krzywoustego" oraz mapkę przedstawiającą produkcję mleka w powie- 
cie lipnowskim w 1954 roku. Wydaje się, że walory pracy i jej przejrzystość pod- 
niosłoby kalendarium. 
Wartość recenzowanej książki powiększa 49 ilustracji. Niestety znaczna 
część z nich pozbawiona została w opisach chronologii, co zupełnie dezorientuje 
czytelnika. Enigmatycznie brzmi podpis pod fotografią nr 12 "Siedziba Urzędu 
w Kikole dawniej" Uak dawno?). Nie wiemy, z którego roku pochodzi zdjęcie przed- 
stawiające defiladę "Strzelca", orkiestrę szkolną, ulice Kikoła, wycieczkę szkolną 
strażaków i wiele innych. 


157
>>>
"I 
I 


. Zarówno pierwsze, jak i drugie wydanie, nie jest pozbawione błędów litero- 
wych. Należało szczególnie zadbać o prawidłowe brzmienie nazwiska p. Sławo- 
mira Borsa, który w kilku miejscach występuje jako Borys, a ma również znaczny 
wkład w powstanie tej publikacji. 
Książka Mirosławy Blachowskiej, Jolanty Kuczkowskiej i 
rzysztofa Kucz- 
kowskiego jest przykładem pozytywnej roli, jaką w popieraniu regionalnych badań 
może spełnić samorząd terytorialny. Pracę wydano bowiem z subwencji Urzędu 
Gminy w Kikole. Na uwagę zasługuje także doskonała szata edytorska, w jakiej 
książkę tę wydrukowało P. H. U. "Multikram" w Rypinie. 


Piotr Gałkowski (Rypin) 


"1 


158
>>>
"\ .
, 


R VI 


ZIEMIA DOBRZYNSKA 


1999 


KRONIKA NAUKOVVA 


Zenon Góźdź (Lipno) 


KALENDARIUM WYDARZEŃ NAUKOWYCH 
NA ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ 
W OKRESIE OD PAŻDZIERNIKA 1996 R. DO WRZEŚNIA 1999 R. 


1996 


październik 


10 - Towarzystwo Miłośników Ziemi Rypińskiej zorganizowało spotkanie z An- 
drzejem Drozdowskim, dyrektorem Gostynińsko- Włocławskiego Par- 
ku Krajoznawczego nl. Ochrona krajobrazu i rola parków krajobrazo- 
wych. 
15 - W DObrzyniu nad Wisłą Stowarzyszenie Gmin Ziemi Dobrzyńskiej zorga- 
nizowało spotkanie z przedstawicielami kuratoriów oświaty z Płocka, 
Torunia i Włocławka na temat nauczania regionalizmu. 
17 - W Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie Kazimierz Grążawski wygło- 
sił odczyt nl. Wyniki badań na grodzisku wczesnośredniowiecznym 
w Osieku Rypińskim w świetle prac archeologicznych Muzeum Regio- 
nalnego w Brodnicy 
25 - W Klubie Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad Wisłą 
odbyło się spotkanie z Jakubem Chojnackim, przedstawicielem TNP 
i Biblioteki im. Zielińskich w Płocku. 
- Ukazała się publikacja Zenona Goździa pl. Lipno w XX wieku, cz. I 
Drogi do niepodległości (ss. 32). 


159
>>>
-I: 


- Ukazała się książka M. Krajewskiego i A. Mietza pl. Zabytki ziemi 
dobrzyńskiej. Przewodnik bibliograficzny (ss. 380). Praca wydana 
z pomocą finansową Komitetu Badań Naukowych w Warszawie i Urzę- 
du Wojewódzkiego we Włocławku. 


I 
r 
I, 


listopad 


9 - W Skępem odbyła się uroczystość III edycji nagrody im. ks. Cz. Lis- 
sowskiego. Nagrodę naukową otrzymał prof. dr hab. Włodzimierz Fijał- 
kowski. Organizatorami uroczystości były: Ośrodek Kultury Dobrzyń- 
skiej Stowarzyszenie "Civitas Christiana" z Rypina, Ojcowie Bernardyni 
ze Skępego i Rada Gminy Skępe. 
20 - W Bobrownikach odbyła się sesja popularnonaukowa nl. Średniowie- 
cze na ziemi dobrzyńskiej, podczas której wygłoszono referaty: prof. 
Janusz Bieniak "Średniowiecze na ziemi dobrzyńskiej", Beata Herdzin 
"Średniowiecze ziemi dobrzyńskiej w zasobach Archiwum Państwowe- 
go w Toruniu", Adam Wróbel "Etymologia nazw miast i gmin ziemi do- 
brzyńskiej", Kajetan Zawidzki "Historia gminy Bobrowniki", Elżbieta Bu- 
dzanowska "Historia powstania, zbiory i działalność Muzeum Ziemi Do- 
brzyńskiej w Rypinie". Organizatorami sesji były: Stowarzyszenie Gmin 
Ziemi Dobrzyńskiej z Dobrzynia nad Wisłą, UMK z Torunia, Archiwum 
Państwowe z Torunia, Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej z Rypina i władze 
gminy Bobrowniki. Sesję prowadził Zenon Góźdź. 
28 - W Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie odbyła się promocja książki 
Zabytki ziemi dobrzyńskiej. Przewodnik bibliograficzny autorstwa Mi- 
rosława Krajewskiego i Andrzeja Mietza. 
29 - W Klubie "Żak" Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad 
Wisłą odbył się odczyt Adama Wróbla nt Gwara dobrzyńska. 


grudzień 


5 - W Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie odbyło się spotkanie z red. 
Cezariuszem Papiernikiem nl. Kawiarnie wiedeńskie jako instytucje kul- 
tury mieszczańskiej. 


160 


...........-
>>>
12 - OKD Stowarzyszenia "Civitas Christiana" w Rypinie we współpracy 
z Urzędem Miejskim i Urzędem Gminy w Rypinie zorganizował spotka- 
nie z prof. Włodzimierzem Fijałkowskim. 
20 - W Klubie "Żak" Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad 
Wisłą odbyło się spotkanie Zofii Czyżyńskiej nl. Obrzędowość bożona- 
rodzeniowa na Ziemi Dobrzyńskiej. 
- Ukazała się druga część publikacji Zenona Goździa pl. Lipno w XX 
wieku. Okres międzywojenny (ss. 46). 


1997 


styczeń 


1 - Rada Ministrów przywróciła prawa miejskie Skępemu. 
3 - Klub Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej i władze Dobrzynia nad Wisłą zorga- 
nizowały koncert świąteczno - noworoczny połączony z wręczeniem 
nagrody im. Adama Adamandego (II edycja) ks. dr. dziekanowi Ryszardo- 
wi Kamińskiemu. Słowo o Patronie wygłosił prof. dr hab. Mirosław Kra- 
jewski, a prezentację Laureata ks. dr Tadeusz Rutowski . 
26 - W Klasztorze 00. Karmelitów w Trutowie, Dobrzyński Oddział WTN 
w Rypinie i Powszechny Bank Gospodarczy SA w Łodzi Oddział w Lip- 
nie zorganizowały spotkanie promocyjne noweli Marii Konopnickiej 
W Oborach, wydaną przez Wydawnictwo "Verbum" z Rypina. 


luty 


15 - W Wymyślinie odbyły się uroczystości związane z odzyskaniem praw 
miejskich przez Skępe. Referat o dziejach Skępego wygłosił Stanisław 
Ostrowski. 
20 - W Miejskim Centrum Kultury w Lipnie odczyt nl. Twoja mowa cię zdra- 
dza, czyli o ludowej gwarze dobrzyńskiej wygłosił dr Adam Wróbel. 
26 - W Wielgiem odbyło się zebranie sprawozdawcze Stowarzyszenia Gmin 
Ziemi Dobrzyńskiej z siedzibą w Dobrzyniu nad Wisłą, podczas które- 
go historię Wielgiego, Czarnego i Zadusznik przedstawił Marek Grzy- 
mowlcz. 


161
>>>
I I 
I 


marzec 


13 - OKD Stowarzyszenie "Civitas Christiana" w Rypinie zorganizował spo- 
tkanie z Januszem Kryszakiem z UMK w Toruniu nl. Nasi nobliści - 
Czesław Miłosz i Wisława Szymborska. 
21 - Klub "Lak" Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad Wi- 
słą zorganizował spotkanie z Jerzym Kalinowskim, który omówił układ 
urbanistyczny Dobrzynia nad Wisłą na przestrzeni dziejów. 


kwiecień 


10 - W Wojewódzkiej Bibliotece Publicz:nej we Włocławku odbyło się spo- 
tkanie Bogdana Balcerowicza, regionalisty, literata i działacza Dobrzyń- 
skiego Oddziału WTN. 
18 - W Zespole Szkół Mechanicznych im. "Ziemi Dobrzyńskiej" w Lipnie 
odbyło się Dobrzyńskie Forum Gospodarcze, podczas którego referat 
pl. Lipno - dzieje i ludzie wygłosił Zenon Góźdź. 
25 - Klub "Lak" Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad Wi- 
słą zorganizował spotkanie z Krystyną Bielecką nl. Historia kościoła 
w Dobrzyniu nad Wisłą. 


maj 


8 - W redakcji "Gazety Lipnowskiej" i Towarzystwie Miłośników Ziemi Do- 
brzyńskiej odbyło się uroczyste spotkanie i promocja noweli M. Konop- 
nickiej W Oborach. 
17 - W Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie odbyła się promocja wydawnic- 
twa Bogdana Chełmickiego Powiat rypiński 1905 - 1939. Kartki z pa- 
miętnika. 
23 - Wojewoda włocławski Władysław Kubiak wręczył Zenonowi Goździowi 
nagrodę "Twórcy Kultury". 
- Dobrzyński Oddział WTN w Rypinie i Rada Miejska w Skępem zorgani- 
zowały w ramach "Dni Skępego" sesję popularnonaukową, na którą zło- 
żyły się wystąpienia: Stanisław Modrzejewski Słowo wprowadzające, 
Mirosław Krajewski Skępe - od fundacji po odzyskanie praw miejskich, 
Piotr Śliwiński Pięć wieków Sanktuarium Maryjnego w Skępem, Anna 


162
>>>
, 
--- 


Maria Stogowska Człowiek epoki - Gustaw Zieliński ze Skępego, Zofia 
Ewa Szczęsna Skępe w mojej poezji. 


czerwiec 


13 - Miejska Biblioteka Publiczna w Rypinie zorganizowała spotkanie autor- 
skie nl. Przeszłość Rypina i ziemi dobrzyńskiej w publikacjach prof 
dra hab. Mirosława Krajewskiego. 
- Nakładem Domu Wydawniczego "Verbum" w Rypinie ukazała się bio- 
grafia ks. kan. dr. Antoniego Podlesia autorstwa prof. Mirosława K
a- 
jewskiego. 
- W ramach "Dni Dobrzynia nad Wisłą" Klub Miłośników Ziemi Dobrzyń- 
skiej PTTK zorganizował wystawę wydawnictw dobrzyńskich. 


lipiec 


3 - W czasie zebrania Rady Stowarzyszenia Gmin Ziemi Dobrzyńskiej 
w Rypinie historię i dzień dzisiejszy gminy Rypin przedstawił wójt Ry- 
szard Potwardowski. 
- Wyższa Szkoła Pracy Socjalnej we Włocławku (obecnie Wyższa Szkoła 
Humanistyczno - Ekonomiczna) wydała I tom Zeszytów Naukowych 
WSPS, w którym znalazły się m.in. szkic historyczny Mirosława Kra- 
jewskiego Polacy i Europa. Doświadczenia historyczne i Anny Marii 
Stogowskiej Gustaw Zieliński - sylwetka potencjalnego patrona Wy- 
ższej Szkoły Pracy Socjalnej we Włocławku. 
- Nakładem Stowarzyszenia Gmin Ziemi Dobrzyńskiej w Dobrzyniu nad 
Wisłą ukazała się publikacja Z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej pod red. 
Zenona Goździa (zob. 20 XI 1996 r.). 


sierpień 


11 - Włocławskie Towarzystwo Naukowe wydało książkę W 75 -lecie Bitwy 
Warszawskiej 1920, która zawiera referaty i wystąpienia uczestników 
konferencji naukowej (30 XI - 1 XII 1995 r.). Wśród autorów są m.in. 
historycy z rejonu dobrzyńskiego. Jest tu referat prof. dr. hab. Mirosła- 
wa Krajewskiego Społeczeństwo ziemi dobrzyńskiej i Kujaw Wschod- 


163
>>>
UPOSAŻENIE RYCERZY CHRYSTUSOWYCH W ZIEMI OOBRZYNSKIEJ W LATACH 1228 - 1235 


dług W. Polkowskiej - Markowskiej oznaczało to zrzeczenie się przez Konrada 
władzy w ziemi chełmińskiej44. W drugim dokumencie księcia mazowieckiego dla 
Zakonu Krzyżackiego, Konrad, wyszczególniając prawo do polowania, do metali, 
do bicia monety, nic nie wspomniał o przelaniu na Krzyżaków prawa do pobierania 
danin i posług grodowych. W. Polkowska - Markowska uważa, że prawo to tkwiło 
już w samym akcie nadania całego obszaru z grodami, jako ośrodkami admini- 
stracyjnymi oraz w określeniu cum omni utilitate et omnimoda Iibertate 45 . Jest 
więc bardzo prawdopodobnym, że podobna sytuacja zaistniała z dokumentem 
Konrada dla Zakonu Dobrzyńskiego z dnia 4 lipca 1228 roku. 
W tym miejscu należałoby jeszcze raz wrócić do immunitetu sądowe
o, 
a właściwie wspomnieć o zastrzeżeniach księcia mazowieckiego, że czeladź miała 
być wyjęta spod sądownictwa mnichów excempta tantum familia ducis 46 . Zapis 
ten jest dowodem, że Konrad obdarowując własną ziemią, nie wyzbywał się nad 
nią władzy i nie wyłączał jej ze swego państwa. Nie wiemy natomiast, co książę 
zamierzał uczynić ze sługami, którzy zostali wyłączeni spod jurysdykcji zakonu. 
G. Labuda domyśla się, że mieli oni być we właściwym momencie przeniesieni do 
innych posiadłości książęcych 47 . Tak więc charakter darowizny księcia mazowiec- 
kiego dla Zakonu Dobrzyńskiego był prywatnoprawny a nie publicznoprawny, o czym 
świadczy fakt nadania zakonowi przez Konrada własnych dóbr wraz z należącą 
do nich ludnością (oprócz czeladzi). Z darowizny została wyłączona własność 
rycerska i kościelna, co do której książę obiecał własnym kosztem wyjednać 
u biskupa płockiego oddanie Rycerzom Chrystusowym niższej jurysdykcji kościel- 
nej, z prawem obsadzania parafii od nich tylko zależnym klerem oraz odstąpienie 
wsi i posiadłości na tym terenie 48 . Poza prz¥puszczalnym immunitetem gospo- 
darczym, zakon z pewnością wszedł w posiadanie immunitetu sądowniczego, 
dzięki któremu zyskał jedno z podstawowych uprawnień książęcych. Natomiast 
zwolnienie zakonników od cła na terenie wszystkich ziem książęcych, miało na 
celu ułatwienie im komunikowania się z zagranicą, skąd mogli czerpać korzyści 
handlowe oraz sprowadzać kolonistów do ziemi dobrzyńskiej. 
Kolejnym dokumentem niezbędnym do określenia nadań dla Rycerzy Chry- 
stusowych jest akt Guntera z 2 lipca 1228 roku 49 . Fundacja ta była następująca: 
1. biskup Gunter wraz z całą kapitułą nadał Dobrzyńcom wszystkie folwarki 
i posiadłości z ziemi darowanej im przez księcia; 


44 Ibidem, s. 190. 
45 Ibidem, s. 190. 
46 CDCMG, nr 266. 
41 G. L a b u d a, op. cit., s. 284. 
48 CDCMG, nr 266; W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a nie zauważyła tego ustępu 
w dokumencie książęcym. 
49 CDCMG, nr 265. 


15
>>>
nich wobec najazdu bolszewickiego w 1920 r. i wypowiedź Zenona Goź- 
dzia Wojna 1920 r. w Lipnie. 
19 - W Urzędzie Gminy w Bobrownikach odbyła się promocja wydawnictwa 
Z dziejów ziemi dobrzyńskiej (zob. 20 XI 1996 r.). 


wrzesień 


6 - W Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie odbyła się promocja wydaw- 
nictwa Piotra Gałkowskiego pl. Genealogia ziemiaństwa Ziemi Dobrzyń- 
skiej XIX - XX w. Publikację wydało Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Ry- 
pinie ss. 291. 
15 - Dobrzyński Oddział WTN w Rypinie patronował wydawnictwu Ryszarda 
Specjalskiego pl. Lipno i okolice. Materiały do monografii (ss. 108). 
21 - Zmarł prof. zw. dr hab. Stanisław Leszek Bagdziński, prezes WTN, prze- 
wodniczący Rady Naukowo - Programowej WSHE we Włocławku. 
30 - W Klubie Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad Wisłą 
odbyła się prelekcja Zenona Bigoszewskiego nl. Dobrzyń nad Wisłą na 
przestrzeni dziejów. 


październik 


I 
,I 
I' 


2 - W Osieku nad Wisłą odbył się "Sejmik kultury gmin Ziemi Dobrzyń- 
skiej", podczas którego referaty wygłosili: Ryszard Kukier Kultura ludo- 
wa ziemi dobrzyńskiej, Zbigniew Jabłoński Znaczenie regionu ziemi 
dobrzyńskiej dla kultury narodowej. W dyskusji wystąpili: Kazimierz 
Skarżyński Działalność kulturalna w szkołach średnich na przykładzie 
L. O. w Lipnie, Regina Sznajder Działalność kulturalna w szkołach pod- 
stawowywch na przykładzie SP w Osieku nad Wisłą, Andrzej Mielcza- 
rek Zajęcie kulturalno - oświatowe w DPS na Skarpie we Włocławku, 
Joan na Schab Znaczenie towarzystw kultury dla regionu ziemi dobrzyń- 
skiej, Stanisław Modrzejewski Działalność Towarzystwa Miłośników ziemi 
dobrzyńskiej w Lipnie, Stanisław Giziński Działalność kulturalna OSP 
na ziemi dobrzyńskiej, Tadeusz Chojnicki Znaczenie bibliotek dla kul- 
tury regionu dobrzyńskiego, Zenobia Rogowska Kulturotwórcza działal- 
ność organizacji katolickich na przykładzie "Civitas Christiana" w Rypi- 


164 


;[ 


------
>>>
nie, Kazimiera Wożny Informacja o gminie Obrowo. Sejmik przygoto- 
wało Stowarzyszenie Gmin Ziemi Dobrzyńskiej w Dobrzyniu nad Wisłą- 
24 - W Klubie Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad Wisłą 
prelekcję nl. Historia ziemiaństwa - Płomiany wygłosił Jerzy Kalinow- 
ski. 
25 - W Liceum Ogólnokształcącym w Lipnie odbyła się uroczystość 80 -lecia 
tej szkoły. Referaty o dziejach szkoły wygłosili Jerzy Ziemlewicz i Kazi- 
mierz Skarżyński. 
- Ukazała się publikacja Ryszarda Specjalskiego Brzeźno. Szkice mo- 
nograficzne, (ss. 42). 
- Ukazała się książka pl. Monografia Szkoły Podstawowej w Radzynku 
autorstwa Iwony Zielińskiej. 


listopad 


6 - W Radzikach Dużych odbyła się sesja popularnonaukowa $redniowie- 
cze na ziemi dobrzyńskiej. Referaty wygłosili: prof. Janusz Bieniak $re- 
dniowiecze Ziemi Dobrzyńskiej, Zenon Góźdź ziemia dobrzyńska w za- 
sięgu krzyżackiego miecza, ks. Tadeusz Żebrowski ziemia dobrzyń- 
ska w archiwaliach płockich, dr Adam Wróbel Rodowód polszczyzny 
dobrzyńskiej, Zbigniew Żuchowski Historia Radzik Wielkich. Organiza- 
torem sesji było Stowarzyszenie Gmin Ziemi Dobrzyńskiej w Dobrzyniu 
nad Wisłą. 
7 - W Kikole odbyła się sesja popularnonaukowa, podczas której referaty 
wygłosili: prof. Mirosław Krajewski Ród Zboińskich na tle wybitnych 
postaci historycznych ziemi dobrzyńskiej i Krzysztof Kuczkowski Dzieje 
Kikoła i okolic. 
10 - Szkoła Podstawowa w Kikole otrzymała imię Ignacego Antoniego Zbo- 
ińskiego. 
20 - W Zespole Szkół Rolniczych w Skępem odbyła się sesja historyczna 
nl. Walerian Łukasiński patronem naszej szkoły. Referaty o Patronie 
wygłosili uczniowie tej szkoły. 
28 - W Klubie Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad Wisłą 
odbyła się prelekcja Z. Koprowskiego nl. Biblioteka publiczna w Do- 
brzyniu nad Wisłą. 


165
>>>
- Ukazała się publikacja Kikół i okolice na tle dziejów ziemi dobrzyńskiej 
autorstwa M. Blachowskiej, J. Kuczkowskiej i K. Kuczkowskiego 
(ss. 140). 
- Ukazała się trzecia część publikacji Zenona Goździa pl. Lipno w XX 
wieku. Lata wojny i okupacji 1939 - 1945 (ss. 36). 


grudzień 


19 - W Klubie Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad Wisłą 
odbyła się prelekcja Z. Czyżyńskiej nl. Historia ziemiaństwa - Dyblin. 
- Nakładem Dobrzyńskiego Oddziału WTN w Rypinie ukazał się czwarty 
tom zeszytów historycznych "Ziemia Dobrzyńska" (ss. 136). W tomie 
znalazły się następujące artykuły: Badania archeologiczne grodziska 
wczesnośredniowiecznego w Osieku Rypińskim, stanowisko 1 (K. Grą- 
żawski), Najstarsze siedziby Roliców w ziemi dobrzyńskiej i na Kuja- 
wach (B. Nowak), Najazdy krzyżackie na ziemię dobrzyńską (Z. Góźdż), 
Skępe - w poszukiwaniu właściwego herbu (P. BOkota), Działalność 
Okręgowego Towarzystwa Rolniczego ziemi dobrzyńskiej (M. Błaszkie- 
wicz). W dziale materiały jest opowiadanie T Korszenia Rozłączenie. 
W tomie znalazły się też recenzje i omówienia prac: M. Krajewskiego 
Skępe zarys dziejów i obraz współczesny (w oprac. Z. Gożdzia), M. Kra- 
jewski, A. Mietz Zabytki Ziemi Dobrzyńskiej (w oprac. R. Specjalskie- 
go). Jest także kronika naukowa za okres od stycznia 1955 r. do wrze- 
śnia 1996 r. (w oprac. Z. Goździa). Tom zamyka Pro memoria poświę- 
cone pamięci: Władysława Drzewieckiego (1912 - 1995), Stanisława 
Suczyńskiego (1925 - 1996), Mieczysława Cieplińskiego (1916 -1996) 
i ks. Antoniego Podlesia (1934 -1997). Tom ukazał się w 1997 r. i zo- 
stał antydatowany na 1996 r. 
- Nakładem DO WTN w Rypinie ukazał się piąty tom zeszytów histo- 
rycznych "Ziemia Dobrzyńska" (ss. 152). Tom poświęcony jest dekana- 
towi rypińskiemu. Materiał zebrał, do druku przygotował i wstępem opa- 
trzył ks. Michał Marian Grzybowski. 


166 


.........
>>>
r 



 


1998 


styczeń 


7 - W Dobrzyniu nad Wisłą odbyła się III edycja wręczenia nagrody im. 
Adama Adamandego Kochańskiego, którą otrzymał Zenon Bigoszew- 
ski. Słowo o Patronie wygłosił prof. M. Krajewski, a Laureata zaprezen- 
tował Z. Góźdź. 
15 - W Wielgiem odbył się konkurs historyczny pl. Historia i dzień dzisiej- 
szy ziemi dobrzyńskiej, zorganizowanej przez SGZD w Dobrzyniu nad 
Wisłą. 


luty 


12 - W Kikole odbyło się zebranie sprawozdawcze Stowarzyszenia Gmin 
Ziemi Dobrzyńskiej. 


marzec 


5 - W Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie otwarto wystawę pn. Symbo- 
le służby i walki - polskie ordery, odznaczenia i wyróżnienia zaszczyt- 
ne. 
- Ukazała się czwarta część publikacji Zenona Goździa Lipno w XX wie- 
ku. Czasy najnowsze (ss. 48). 


" 


kwiecień 


- Stowarzyszenie Gmin Ziemi Dobrzyńskiej wydało sześć widokówek 
o ziemi dobrzyńskiej autorstwa Marka Grzymowicza, według projektu 
Grzegorza Ryczkowskiego. 


maj 


- Dzięki Stowarzyszeniu Gmin Ziemi Dobrzyńskiej i TV "Polonia" ukazał 
się film pl. Ziemia z tajemniczym herbem prezentujący historię, zabytki 
i krajobraz ziemi dobrzyńskiej. 


167
>>>
czerwiec 


5 - W Fabiankach odbyło się spotkanie z Jerzym Pietrkiewiczem, poetą 
urodzonym w Fabiankach, a przebywającym w Londynie. 
8 - W Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie odbyła się promocja książek 
Piotra Mysłakowskiego Ludzie i obyczaje z dziejów parafii św. Trójcy 
w okresie staropolskim i Materiały genealogiczne szlachty parafii Rypin 
1675 - 1808 na podstawie ksiąg metrykalnych. 
13 - W ramach Dni Rypina Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie zorga- 
nizowało sesję popularnonaukową poświęconą dziejom Zakonu Bożo- 
grobców na Ziemi Dobrzyńskiej. Referat o dziejach Zakonu wygłosił prof. 
Henryk Gapski z KUL. 
22 - W Urzędzie Miasta Dobrzynia nad Wisłą prelekcję nl. Dzieje Dobrzynia 
nad Wisłą wygłosił Zenon Bigoszewski 
24 - W Urzędzie Miasta Lipna prelekcję nl. Lipno na tle dziejów ziemi do- 
brzyńskiej wygłosił Zenon Góźdź. 


lipiec 


- Zenon Bigoszewski wydał przewodnik pl. Dobrzyń nad Wisłą z ilustra- 
cjami Piotra Drużyńskiego 


wrzesień 


18 - W Lipnie odbyło się II Forum Gospodarcze poświęcone ziemi dobrzyń- 
skiej połączone z wystawą i sesją popularnonaukową Referaty wygło- 
sili: Wojciech Kodłubański Mały i średni biznes i Zenon Góźdź Ziemia 
dobrzyńska i jej gospodarka. Organizatorem II Forum było SGZD i wła- 
dze Lipna. 


październik 


I 
[ , 


17 - W Klubie Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad Wisłą 
Tadeusz Pawłowski wygłosił prelekcję nl. Tłuchowo - mała dobrzyńska 
ojczyzna. 


168
>>>
listopad 


9 - Włocławskie Towarzystwo Naukowe wspólnie z Wyższą Szkołą Hu- 
manistyczno - Ekonomicznązorganizowało sesję naukową poświęco- 
ną 80 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Referat pl. 
Ziemi dobrzyńskiej droga do niepodległości wygłosił prof. dr hab. Miro- 
sław Krajewski. 
- W Zespole Szkół Rolniczych w Skępem odbyła się sesja popularno- 
naukowa nl. Ta co nie zginęła. Referaty o drodze do niepodległości 
opracowała młodzież pod kierunkiem Jolanty Skibickiej. 


grudzień 


12 - W Złotorii odbyła się sesja popularnonaukowa nl. Średniowiecze na zie- 
mi dobrzyńskie}. Referaty przedstawili: prof. Janusz Bieniak Powstanie 
sieci parafii, urzędów i sądów na ziemi dobrzyńskiej, Stanisław Giziń- 
ski Złotoria w historii i legendzie, Adam Wróbel Mowa i gwara dobrzyń- 
ska, Katarzyna Kluczwajd Skarb ze Skrwilna, Marek Olszewski Histo- 
ria i dorobek gminy Lubicz oraz Barbara Kisielewska Historia Szkoły 
Podstawowej w Złotorii. Organizatorem sesji było SGZD. 
- Ukazał się drugi zeszyt historyczny pl. Z dziejów ziemi dobrzyńskiej 
(zob. listopad 1997 r.). 


1999 


styczeń 


1 - Powstały powiaty lipnowski i rypiński. 
6 - W Dobrzyniu nad Wisłą odbyła się IV edycja wręczenia nagrody im. 
A. A. Kochańskiego, którą otrzymał Zenon Góźdź. Słowo o Patronie 
wygłosił Zenon Bigoszewski, a Laureata przedstawił Tadeusz Chojnic- 
ki Pośmiertnie nagrodę otrzymał Jan Kamiński. 
12 - W Dobrzyniu nad Wisłą odbyły się wybory do władz Stowarzyszenia 
Gmin Ziemi Dobrzyńskiej. Przewodniczącym Rady został Antoni Koło- 
dziejczyk z Czernikowa a prezesem Ryszard Bartoszewski z Dobrzy- 
nra. 


169
>>>
luty 


- Towarzystwo Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej w Lipnie wydało kalendarz 
650 lat miasta Lipna z wierszami i rysunkami Jadwigi Jałowiec. Redak- 
torem wydania jest Marian Duchnowski 


marzec 


- Ukazała się książka Stanisława Gizińskiego Złotoria w historii i legen- 
dzie (s. 233). 


kwiecień 


- Ukazała się książka Nadwiślańska Gmina Czernikowo. Przeszłość- 
religijność- tożsamość, której autorami są: Jan Pakulski, Andrzej Mietz 
i Zofia Waszkiewicz (ss. 498). 
1 - W Klubie Miłośników Ziemi Dobrzyńskiej PTTK w Dobrzyniu nad Wisłą 
prelekcję nl. Obyczaje i zwyczaje wielkanocne na ziemi dobrzyńskiej 
wygłosił ks. Ryszard Kamiński. 
14 -15- W Lipnie odbyły się uroczystości związane z 650 lokacji miasta, pod- 
czas których referat nl. Lokacja miasta Lipna, wygłosił prof. Janusz 
Bieniak. 18 osób otrzymało tytuły "Zasłużony dla miasta Lipna", otrzymali 
je m.in. członkowie DO WTN Tadeusz Chojnicki i Zenon Góźdź. 


maj 


18 - W MCK w Lipnie odbyła się sesja popularnonaukowa z okazji "Dnia 
Bibliotekarza i Bibliotek". Referaty wygłosili: Zenon Góźdź Lokacja mia- 
sta Lipna, Tadeusz Chojnicki Historia bibliotek w powiecie lipnowskim, 
Mirosław Przybytek Miejsce powiatu lipnowskiego w życiu społecznym. 


czerwiec 


19 - Zespół Szkół Ogrodniczych w Nadrożu otrzymał imię Ziemi Dobrzyń- 
skiej i sztandar. 


170
>>>
- Ukazała się publikacja Włocławskie Towarzystwo Naukowe 1979 - 1999, 
w którym znajdują się materiały Zenona Goździa i Stanisława Modrze- 
jewskiego o DO WTN. 


lipiec 


29 - Odbyło się zebranie Zarządu DOWTN, na którym postanowiono wydać 
VI tom zeszytów historycznych "Ziemia Dobrzyńska" i ufundować 
w klasztorze w Oborach tablicę pamiątkową poświęconą ofiarom i żoł- 
nierzom walczącym w XX wieku. 


sierpień 


14 - W Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie odbyła się promocja książki 
Piotra Gałkowskiego Ziemianie i ich własność w ziemi dobrzyńskiej 
w latach 1918-1947. 


wrzesień 


4 - W klasztorze 00. Karmelitów DO WTN, Wspólnota Polsko - Francu- 
ska i Wyższa Szkoła Humanistyczno - Ekonomiczna odsłoniły tablicę 
pamięci ofiar i żołnierzom dwóch wojen światowych. Referat o martyro- 
logii mieszkańców ziemi dobrzyńskiej wygosił prof. dr hab. Mirosław 
Krajewski. 


171
>>>
R VI 


ZIEMIA DOBRZYNSKA 


1999 


PRO MEMORIA 


. 
 
., " 


w:. 


.
. 4..a 
:":; ..". ,. 


'.- 


" 


BONIFACY TUŁODZIECKI 
(1929 - 1999) 


W dniu 5 maja 1999 roku zmarł nagle Bonifacy Tułodziecki - emerytowa- 
ny nauczyciel, dyrektor i inspektor oświaty w Lipnie. Urodził się w Wólce w powie- 
cie lipnowskim, gdzie skończył szkołę podstawową. Po ukończeniu szkoły śred- 
niej w Krakowie podjął studia na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Mikoła- 
ja Kopernika w Toruniu. 
W 1957 roku jako młody magister historii rozpoczął pracę w Szkole Pod- 
stawowej w Lubiczu. Cztery lata później przeniósł się do pracy w Kikole w swoim 
rodzinnym powiecie. Tu szybko dał się poznać jako wzorowy nauczyciel i organi- 
zator. Toteż inspektor szkolny powierzył mu funkcję instruktora metodyka historii 
w powiecie, a już w 1962 roku objął kierownictwo Szkoły Podstawowej nr 2 w Lip- 
nie, którą kierował nieprzerwanie 12 lat. W latach sześćdziesiątych wykładał do- 
datkowo historię w Liceum Ogólnokształcącym dla Pracujących, a słuchacze tej 
szkoły długo wspominali niezwykłe lekcje z profesorem Tułodzieckim. 


173
>>>
t., " 


W 1974 roku Minister Oświaty i Wychowania powołał kolegę Tułodziec- 
kiego na Inspektora Szkolnego powiatu lipnowskiego, a po reformie terenowych 
organów administracji państwowej w 1975 roku pracował na stanowisku Inspekto- 
ra Oświaty w Wychowania w Urzędzie Miejskim w Lipnie. 
Był wymagającym przełożonym wobec pracowników oświaty, ale sam 
dawał przykład pracowitości, sumienności i odpowiedzialności. Znał bardzo do- 
brze problemy lipnowskiej oświaty i w miarę posiadanych środków zaspokajał 
potrzeby szkół i przedszkoli miejskich. W swoich działaniach zawsze na pierw- 
szym miejscu stawiał dobro dziecka i ucznia. Chętnie pomagał młodym nauczy- 
cielom, jako instruktor metodyk służył im wszechstronną pomocą. Pełniąc funk- 
cję inspektora oświaty i wychowania zachęcał pracujących nauczycieli do podej- 
mowania studiów w systemie zaocznym. 
W 1988 roku na własną prośbę przeszedł na stanowisko wicedyrektora 
Szkół nr 3 i 4 w Lipnie i kierował szkołą specjalną. Za swoją długoletnią niestru- 
dzoną pracę pedagogiczną i oświatową był wielokrotnie wyróżniany i nagradzany. 
Otrzymał Medal Komisji Edukacji Narodowej, Złoty Krzyż Zasługi i Krzyż Kawa- 
lerski Orderu Odrodzenia Polski. Po przejściu na emeryturę w 1990 roku żywo 
interesował się zagadnieniami oświaty i życiem nauczycieli, był członkiem zarzą- 
du sekcji emerytów ZNP. 
Tak nagłe odejście z grona żyjących, było dla nas ogromnym zaskocze- 
niem, będzie Go nam brakowało w życiu rodzinnym, co
ziennych koleżeńskich 
spotkaniach, szczególnie wśród nauczycieli emerytowanych. 
Dnia 7 maja 1999 roku liczni mieszkańcy Lipna, młodzież szkolna, pocz- 
ty sztandarowe miejscowych szkół, koleżanki, koledzy, nauczyciele przybyli z wielu 
miejscowości powiatu, przyjaciele, sąsiedzi i znajomi oddali ostatni hołd swojemu 
Inspektorowi Oświaty. Po Mszy św. żałobnej odprawionej w kościele Wniebowzię- 
cia NMP ciało Zmarłego spoczęło w grobie na miejscowym cmentarzu. 
Długo będziemy wspominać naszego Kolegę Inspektora. 


Stanisław Kacprowicz (Lipno) 


; I 
, I 


I 
:r 
I 


174 


.....
>>>
MAREK WOJTKOWSKI 


I 'I 
I 


2. pozwolił Braciom budować na ich ziemi kościoły, a także nadał im prawo 
patronatu oraz zezwolił na ustanowienie kandydatów w kościołach, z zastrze- 
żeniem, że mieli być zatwierdzeni przez biskupa lub archidiakona; 
3. biskup uwolnił Rycerzy Chrystusowych, kolonistów niemieckich, jak i wszel- 
kich obcokrajowców od opłaty dziesięciny biskupiej, zachowując tylko dla 
siebie dziesięciny od Polaków; 
4. biskup postanowił, aby ludność podległa zakonnikom nie była karana pienięż- 
nie za łamanie postów i dni świątecznych, lecz aby była strofowana tylko 
specjalnym ostrzeżeniem kościelnym (przywilej ten miał zachęcać do osia- 
dania w dobrach zakonu). 
Dokument Guntera był niejako poszerzeniem nadań Konrada, a przede 
wszystkim spełnieniem jego zobowiązań z własnego aktu fundacyjnego. W związku 
z tym, że obydwa dyplomy zostały posądzone o fałszerstw0 50 należałoby wrócić 
jeszcze do dokumentu Konrada z 4 lipca 1228 roku. Wprawdzie W. Polkowska _ 
Markowska skutecznie broni ich autentyczności, jednak wydaje się, że nie uwzględ- 
nia podstawowego argumentu. Głównym zarzutem stawianym obu dokumentom 
była ich datacja. Podczas gdy na dyplomie Konrada z 4 lipca 1228 roku Gunter 
występował jako elekt płocki, to na dokumencie Guntera datowanym na 2 lipca 
1228 roku był już biskupem. Skąd to nieporozumien
e? W. Polkowska - Markow- 
ska wyjaśniła tę sprzeczność przypuszczając, że dokument Konrada, jakkolwiek 
opatrzony datą 4 lipca, musiał powstać znacznie wcześniej51. Przytacza na tę 
okoliczność szereg dowodów, z którymi nie sposób się nie zgodzić. Wydaje się 
jednak, że badaczka ta pominęła w swych przypuszczeniach jeden argument, 
który jest najważniejszy, a który został już zasygnalizowany wcześniej. Mianowi- 
cie, Konrad w swym dokumencie datowanym na 4 lipca 1228 roku zobowiązał się 
wobec Dobrzyńców wyjednać im u biskupa płockiego niższąjurysdykcję kościel- 
ną oraz odstąpienie im wsi i posiadłości, należących na ich terenie do kapituły 
płockiej52. Z kolei, w akcie Guntera z 2 lipca 1228 roku zostało potwierdzone, że 
zobowiązania Konrada w całości zostały wypełnione. Świadczy to, że mimo myl- 
nej datacji, dokument Konrada został sporządzony wcześniej (być może nawet 
o kilka miesięcy). Argument ten w pełni zgadza się z wnioskiem W. Polkowskiej- 
Markowskiej i jednoznacznie przemawia za autentycznością rzeczonych doku- 
mentów 


. I 
. J 


I 
I 
I 
, ' 
li I 
I 
I 


50 Dokumenty te zostały posądzone o fałszerstwo przez: W. K ę t r z y li s k i e g o, 
O powolaniu Krzyżaków przez kSięcia Konrada, Rozprawy Akademii Umiejętności Wydziału Hi- 
storyczno - Filozoficznego, t. 45: 1904, s. 212 - 217; oraz S. Kuj o t a, Najnowsze prace dra 
Kętrzyńskiego o biskupie Chrystianie i o Krzyżakach, Przegląd Historyczny, t. 7: 1905, s. 421 - 422. 
5' W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, op. Clt., s. 169. 
52 COCMG, nr 266. 


16 


lA
>>>
". 
7/-"f;""'*tJS' 


'. 
j. 
 
:

 
:-x. 

 

 


. ." +-. 


, 
. 
'. .,""::- 

'" :
. .
...t /-t"' 
:i: ... ,I 
. 


 


ZDZISŁAW ANTONI BORZEWSKI 
(1909 - 2000) 


Zdzisław Antoni Borzewski urodził się w dniu 20 kwietnia .1909 w Warsza- 
wie jako syn Artura Zdzisława (1876 - 1938) i Wandy z Popławskich. Jego ojciec 
od 1904 roku był właścicielem dóbr Długie koło Rypina, które nabył od hrabiego 
Broel Platera. W okresie międzywojennym majątek ten liczył ponad tysiąc hekta- 
rów. W czasie wojny polsko - bolszewickiej w 1920 roku służył w 4 pułku ułanów 
armii ochotniczej. Był wiceprezesem Cukrowni Ostrowite. W latach 1934 - 1935 
prezesował rypińskiemu oddziałowi Związku Ziemian. Zasłużył się jako organiza- 
tor życia społeczno - gospodarczego powiatu rypińskiego. 
Zdzisław Antoni ukończył Gimnazjum św. Stanisława w Warszawie. Stu- 
dia wyższe kontynuował we Francji, najpierw w Lourain (wydział rolnictwa), a na- 
stępnie w Paryżu (wydział ekonomii Sciences Politiques). 
Od 1937 roku gospodarzył w Długiem, a po śmierci ojca w 1938 roku 
został właścicielem tego majątku. Był także ostatnim właścicielem majątku 
Ugoszcz z zapisu testamentowego Heleny Sumińskiej z 27 listopada 1943 roku 
(córki Julii z Borzewskich i Stefana Sumińskiego herbu Leszczyc - Bróg, adopto- 
wanej przez Helenę Konstancję z Grotowskich Borzewską - zmarłą w 1939 roku 
w Warszawie). Wzorem swojego ojca oraz stryja - Anton iego (1868 - 1920), wła- 
ściciela Ugoszcza i założyciela Cukrowni Ostrowite, pełnił wiele różnych funkcji 
społeczno - gospodarczych. Był m.in. członkiem rady nadzorczej Spółdzielni 
Rolniczo - Handlowej w Rypinie, zarządu gminy w Wąpielsku, zarządu rypińskie- 
go oddziału Związku Ziemian oraz komisji rewizyjnej Cukrowni Ostrowite. Był ak- 


175
>>>
tywnym członkiem Towarzystwa Zachęty do Hodowli Koni w Polsce oraz Klubu 
Myśliwskiego w Warszawie. 
W 1939 roku wobec zagrożenia życia opuścił majątek Długie i przeniósł 
się do Warszawy, a następnie na teren Sandomierszczyzny. Tam wstąpił i został 
zaprzysiężony jako żołnierz Armii Krajowej, przyjmując pseudonim organizacyjny 
"Jurand". Będąc rządcą majątków. zbierał wśród ziemian Sandomierskiego skład- 
ki na potrzeby podziemnej armii. Z Dywizją Sandomierską AK przeszedł szlak 
partyzancki od Sandomierza po Włoszczowę. Był uczestnikiem Akcji "Burza". Za 
działalność w AK został odznaczony przez Rząd Polski na Emigracji Krzyżem 
Armii Krajowej. 
Po wojnie pracował w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym w Toruniu 
a następnie w różnych instytucjach w Warszawie. Przez szereg lat mieszkał w sto- 
licy przy ulicy Łowickiej. W 1990 roku uczestniczył wraz Synami w uroczysto- 
ściach zorganizowanych w Ugoszczu dla przypomnienia siedemdziesiątej roczni- 
cy "cudu nad Wisłą". Z tej okazji wsparł finansowo niewielkie wydawnictwo biogra- 
ficzne pl. Borzewscy herbu Lubicz z Ugoszcza w ziemi dobrzyńskiej". Ostatnie 
lata życia wraz z rodziną spędził w Zaborowie koło Warszawy na obrzeżach Pusz- 
czy Kampinowskiej. 
Ożeniony z Marią Ludwicką Wereszczaka, pozostawił dwóch synów - 
Artura i Antoniego. 
Zmarł po ciężkiej chorobie w dniu 9 stycznia 2000 roku w rodzinnej posia- 
dłości w Zaborowie. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się Mszą Świętą odpra- 
wioną w kościele Sióstr Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie 
w dniu 15 stycznia. Następnie były one kontynuowane na rodzinnej ziemi do- 
brzyńskiej w kościele Ojców Karmelitów w Oborach koło Rypina w powiecie go- 
lubsko - dobrzyńskim. Mszę Świętą odprawił i homilię żałobną wygłosił o. Grze- 
gorz Kudrej, przeor i proboszcz miejscowego klasztoru i parafii, należącej do de- 
kanatu Dobrzyń n. Drwęcą. Po mszy doczesne szczątki Zmarłego przeniesiono 
do rodzinnej kaplicy grobowej pod wezwaniem św. Antoniego na tzw. Kalwarii 
Oborskiej (miejscu pierwotnej fundacji kościoła i klasztoru), zbudowanej w 1863 
roku przez Jego dziadka, Zdzisława Borzewskiego (1833 - 1884). Nad trumną 
wspomnienia o życiu Zmarłego skierował do Rodziny, przyjaciół i znajomych przed- 
stawiciel Towarzystwa Ziemian Juliusz Kajski, właściciel majątku Włostów. Mówił 
o Jego wielkim sercu, uczciwości, prostolinijności oraz skromności. Szczególnie 
ciepło wspominał wspólnie spędzone lata w czasie wojny, podkreślając dar miło- 
ści do bliźnich, którym obdarzał ś.p. Zdzisław A. Borzewski wszystkich spotka- 
nych na drogach swego życia. Doświadczał tego także piszący te słowa, szcze- 
gólnie w latach osiemdziesiątych, kiedy odwiedzał On swoje rodzinne strony (Dłu- 
gie, Ugoszcz, Radzynek i Obory). 


176
>>>
S.p. Zdzisław Antoni Borzewski. podobnie jak jego cała Rodzina, bezgra- 
nicznie kochał swoją ziemię. Mówił o tym w kontaktach osobistych a także w kie- 
rowanych do piszącego te słowa listach. Swoim życiem zaświadczał słowom wy- 
powiedzianym przez A. Exupery'ego: Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniej- 
sze jest nie widzialne dla oczu. Przez całe życie czuł więc więź łączącą (.. .) z jego 
początkiem. Nie musiał jej przeto znajdować... 


Mirosław Krajewski (Rypin) 


Podstawowa literatura 


A. Boniecki, Herbarz Polski, cz. I. Wiadomości historyczno - genealogiczne o ro- 
dach szlacheckich, t. 2. Warszawa 1900, s. 66; 
p. Gałkowski, Genealogia ziemiaństwa ziemi dobrzyńskiej XIX - XX wieku (do 
1939 roku), Rypin 1997, s. 28 - 31; tegoż, Ziemianie i ich własność w zie- 
mi dobrzyńskiej w latach 1918 - 1947, Rypin 1999, s. 363 - 365; 
CM. Krajewski, Ugoszcz i okolice. Rys historyczny - ludzie - zabytki, Ostrowite 
1980, s. 9 - 12, 16 - 17; tegoż, Kościół i klasztor Ojców Karmelitów 
w Oborach, Obory 1986, s. 21 - 23; tegoż, Borzewscy herbu Lubicz 
z Ugoszcza w ziemi dobrzyńskiej, (Rypin) 1990, s. 9 - 12; tegoż, Słownik 
biograficzny ziemi dobrzyńskiej (do 1945 roku), Lipno 1992, s. 44 - 
 
A. Maciesza, Borzewski Antoni (1868 - 1920), Polski Słownik Biograficzny, t. 2: 
1936, s. 362; 
J Waśniewska - Gawin, Morituri de salutant, ave Patria, Kurier Płocki 1920, n - ry 
89 - 92. 


177
>>>
DOTYCHCZAS NAKŁADEM DOBRZYŃSKIEGO ODDZIAŁU 
WŁOCŁAWSKIEGO TOWARZYSTWA NAUKOWEGO 
W RYPlNIE UKAZAŁY SIĘ: 


1. Pamiętnik Założycielskiego Zjazdu Dobrzyńskiego Oddziału Włocławskiego 
Towarzystwa Naukowego w Rypinie (26 paździemika 1985 r), opr. i red. M. Kra- 
jewski przy współudziale E. Budzanowskiej, Rypin 1986, ss. 28, nakład 500 
egz. 
2. M. Krajewski, Gustaw Zieliński - syn ziemi dobrzyńskiej (1809 - 1881), Rypin 
1986, ss. 8, nakład 1000 egz. 
3. Polska Partia Robotnicza na ziemi dobrzyńskiej (byłe powiaty Lipno i Rypin) 
w latach 1942 - 1948, pod red. M. Krajewskiego, wstęp A. Z. Małkowski. 
Rypin 1987, ss. nakład 400 egz. 
4. M. Krajewski, Bene merentes (dobrze zasłużeni) dla Rypina. Rypin 1988, 
ss. 32, nakład 1000 egz. 
5. Gustaw Zieliński - życie i dzieło. Materiały z sesji popularnonaukowej w Skę- 
pem w dniu 20 maja 1986 r., pod red. M. Krajewskiego, wstęp S. Jankowski, 
Rypin 1988, ss. 147, nakład 500 egz. 
6. Inwentarze lustracyjne królewszczyzn w ziemi dobrzyńskiej 1774- 1777, wyd. 
Z. Górski i A. Mietz, Miscellanea do dziejów ziemi dobrzyńskiej, t. I, Rypin 
1988, ss. XXI + 44, nakład 400 egz. 
7. Ziemia Dobrzyńska. Zeszyty Historyczne Dobrzyńskiego Oddziału WTN, opr. 
red. A. Mietz, t. I, Rypin 1989, ss. 176, nakład 1000 egz. 
8. F. Dłutek, Rys historyczny szpitalnictwa regionu rypińskiego (1323 - 1923), 
Rypin 1989, ss. nakład 500 egz. 
9. M. Krajewski, Byli z Ojczyzny mojej, Zagłada ludności żydowskiej ziemi do- 
brzyńskiej w latach drugiej wojny światowej (1939 - 1945), Rypin 1990, ss. na- 
kład 500 egz. 
10. M. Krajewski, Borzewscy herbu Lubicz z Ugoszcza w ziemi dobrzyńskiej, 
Rypin 1990, ss. 16, nakład 500 egz. 
11. Rypin, A imię ich godnym będzie, pod red. M. Krajewskiego, Rypin 1991, 
ss 28, nakład 1000 egz. 
12. M. Krajewski, Za wiarę i polskość. Duchowieństwo ziemi dobrzyńskiej w po- 
wstaniu styczniowym i walce o wolność narodu i Kościoła po jego upadku, 
wstęp Z. Góźdź, Lipno 1992, ss. 36, nakład 600 egz. 
13. M. Krajewski, Słownik biograficzny ziemi dobrzyńskiej (do 1945 r.), Lipno 
1992, ss. 424, nakład 1000 egz. 
14. Ziemia Dobrzyń
ka. Zeszyty Historyczne Dobrzyńskiego Oddziału WTN, t. II, 
pod red. M. Krajewskiego, Rypin 1992, ss. 278, nakład 600 egz. 


178
>>>
15. M. Krajewski, Materiały do bibliografii historycznej ziemi dobrzyńskiej, cz. II, 
Rypin 1993, ss. 88, nakład 150 egz. 
16. Rypin. Szkice z dziejów miasta, pod red. M. Krajewskiego, Rypin 1994, ss. 448 
+ XXXVIII, nakład 1500 egz. 
17. M. Krajewski, Powstanie styczniowe międzySkrwą a Drwęcą, Włocławek 1994. 
ss. 284, nakład 1200 egz. 
18. M. Krajewski, W cieniu wojny i okupacji. Ziemia dobrzyńska w latach 1939- 
1945, Rypin 1995, ss. 416, nakład 1000 egz. 
19. Ziemia Dobrzyńtjka. Zeszyty Historyczne Dobrzyńskiego Oddziału WTN, t. III, 
pod red. M. Krajewskiego, Rypin 1995, ss. 110, nakład 500 egz. 
20. Miscellanea do dziejów ziemi dobrzyńskiej, t. II. Corpus inscriptionum Polo- 
niae, t. IV: Województwo włocławskie, zeszyt 2: Ziemia dobrzyńska, Suple- 
ment, opr. i wstępem poprzedził A. Mietz, Rypin 1995. ss. 64, nakład 500 
egz. 
21. Rypin w poezji, wybór i opr. M. Krajewski, Rypin 1995, ss. 44, nakład 200 egz. 
22. M. Konopnicka, W Oborach, przypisy do tekstu i wprowadzenie M. Krajew- 
ski, wyd. 2, Rypin 1996, ss. 28, nakład 400 egz. 
23. Ziemia Dobrzyńska. Zeszyty Historyczne Dobrzyńskiego Oddziału WTN, t. 4, 
pod red. M. Krajewskiego, Rypin 1996, ss. 136, nakład 300 egz. 
24. R. Specjalski, Lipno i okolice. Materiały do monografii, Rypin 1997, ss. 108. 
nakład 300 egz. 
25. Ziemia Dobrzyń
ka. Zeszyty Historyczne Dobrzyńskiego Oddziału WTN. t. 5: 
Dekanat rypiński. Z archiwaliów diecezjalnych płockich XIX wieku, zebrał do 
druku, przygotował i wstępem opatrzył ks. M. M. Grzybowski, Rypin 1997, 
ss. 152, nakład 300 egz. 


179
>>>
UPOSAŻENIE RYCERZY CHRYSTUSOWYCH W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ W LATACH 1228 - 1235 


Ewentualne nadania biskupa pruskiego Chrystiana 
i Świętopełka pomorskiego 


Z analizy dokumentów Konrada i Guntera wynika, że byli oni fundatorami 
Rycerzy Chrystusowych. Istniejąjednak pewne poszlaki, które wskazują na obec- 
ność jeszcze innych osób W znanych nam dokumentach dotyczących Zakonu 
Dobrzyńskiego ważną pozycję zajmuje bulla papieża Grzegorza IX z dnia 27 sierpnia 
1230 roku 53 . Jest ona skierowana do mistrza i braci zakonu, którym papież za- 
twierdza posiadłości i inne dobra otrzymane od Konrada Mazowieckiego i biskupa 
pruskiego. Z bulli wynikałoby, że biskup pruski Ch rystian , będący inicjatorem po- 
wołania Dobrzyńców, byłby jednocześnie ich fundatorem. W. Polkowska - Mar- 
kowska przypuszcza, że w dokumencie zaszła pomyłka i nie jest w nim mowa 
o biskupie pruskim Chrystianie, lecz o biskupie płockim Gunterze 54 . Wątpliwości 
swoje opiera na braku dokumentów dowodzących istnienia nadań Chrystiana dla 
Dobrzyńców, chociaż dobrze są znane dokumenty fundacyjne Guntera dla zako- 
nu. Ponadto dziwnym się jej wydaje zwrot użyty w bulli episcopus pruxiensis, 
ponieważ we wszystkich znanych dokumentach papie
kich dotyczących Chry- 
stiana forma taka nigdy nie występuje - powszechnie używany jest zwrot episco- 
pus Pruscie, a nawet episcopus Prutenorum . W związku z tym badaczka ta wy- 
sunęła sugestię, że pruxiensis zostało użyte zamiast plocensis. Domysłu W. Po- 
Ikowskiej - Markowskiej nie można wykluczyć jako nieprawdopodobnego, jednak 
równie dobrze można przyjąć, że zwrot użyty w bulli papieskiej dotyczy jednak 
Chrystiana Oznaczałoby to, że w poczet fundatorów Zakonu Dobrzyńskiego nale- 
żałoby włączyć również jego założyciela czyli biskupa pruskiego. Nie jest nam 
znany dokument fundacyjny Chrystiana i fakt ten można wytłumaczyć ewentual- 
nym zaginięciem dyplomu. 
W tej sytuacji należałoby się jeszcze zastanowić, czy Chrystian posiadał 
podstawy prawne, żeby nadać zakonowi jakieś terytorium. Chcąc udzielić odpo- 
wiedzi na to pytanie, należy cofnąć się w rozważaniach do okresu z lat 1215/1216, 
kiedy to kształtowało się jego władztwo terytorialne w Prusach. Analiza dokumen- 
tów papieskich dowodzi, że Chrystian mógł to uczynić. Wprawdzie biskup pruski, 
jako osoba duchowna nie posiadał sprawności lennej i nie mógł stworzyć w pełni 
suwerennego państwa w znaczeniu średniowiecznym, ale mógł sprawować wła- 
dzę terytorialną na zasadzie delegacji z ramienia innej pełnoprawnej władzy pań- 
stwowej, czy to świeckiej (cesarza, króla, księcia), czy też duchownej (papieża, 
biskupa)55. W tym przypadku Chrystian był przedstawicielem Stolicy Apostolskiej 


53 Ibidem, nr287. 
54 W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, op. cit., s. 192. 
55 G. L a b u d a, op. cit., s. 282 - 283. 


17
>>>
I 
I 
:"1 


MAREK WOJTKOWSKI 


na terenie Prus i w ramach swoich kompetencji mógł tam władać w imieniu papie- 
ża. Pozwalały mu na to kolejne bulle papieskie, na podstawie których został naj- 
pierw mianowany biskupem misyjnym (1215/1216), a później włodarzem Prus 
(1217/1218)56. Pełnią władzy biskup pruski mógł się zadowolić dopiero po 1219 
roku, kiedy to papież zwolnił z legacji pruskiej arcybiskupa gnieźnieńskiego Hen- 
ryka Kietlicza. Sam akt protekcyjny miał miejsce dopiero 3 stycznia 1225 roku 57 , 
jednak instytucja protekcji papieskiej nie jest w literaturze dostatecznie zbadana, 
więc nie można kategorycznie stwierdzić, na ile była w tym czasie zaawansowa- 
na 5a . 


W związku z tym należałoby przedstawić wniosek, że wbrew domysłom 
W. Polkowskiej - Markowskiej, bulla papieska z 1230 roku dotyczyła prawdopo- 
dobnie biskupa pruskiego, a nie płockiego. Ze względu na nieznajomość doku- 
mentu nie wiemy, jakie dobra papież zatwierdził. Możemy tylko domyślać się, że 
chodziło o nadania na terenie Prus, które w latach 20 - tych XIII wieku formalnie 
należały do papiestwa i Chrystian pośrednio sprawował w nich władzę. Z rozwa- 
żań tych należałoby wykluczyć ziemię chełmińską, w której Chrystian w latach 
1219, 1222 i 1223 uzyskał wprawdzie od Konrada Mazowieckiego klucz dóbr 59 , 
jednak prawnie należały one do księcia i to on sprawował nad nimi zwierzchnictwo 
terytorialne. Wynika z tego, że biskup Chrystian faktycznie mógł być pierwotnym 
fundatorem Rycerzy Chrystusowych z okresu konstytuowania się zakonu. Na dowód 
można przytoczyć analogiczne dokumenty fundacyjne Chrystiana dla Krzyżaków 
z 1230 i 1231 roku, w których biskup pruski nadał im określone dobra w Prusach 
i ziemi chełmińskiej60. Wydaje się, że podobna sytuacja mogła mieć miejsce kilka 
lat wcześniej na rzecz Zakonu Dobrzyńskiego. 
Należałoby jeszcze rozpatrzyć dokument Swiętopełka pomorskiego dla 
Rycerzy Chrystusowych, w którym książę nadał zakonowi pełną swobodę działa- 
nia w swojej ziemi oraz nakazał swoim poddanym, aby w niczym mu nie prze- 
szkadzali 61 . Był to więc akt biorący w opiekę Zakon Dobrzyński. Poważne wątpli- 
wości do tego dokumentu zgłosiła W. Polkowska - Markowska, której zastrzeże- 
nia dotyczyły przede wszystkim formy, w jakiej został sporządzony62. Trudno z niego 
wyciągnąć jakieś wnioski, gdyż wiarygodność tego dyplomu poważnie została 


i II 
I 


56 PUB, t 1, nr 15,22,26. 
" Ibidem, s. 54. 
58 G. L a b u d a, Charakter prawno - publiczny państwa krzyżackiego w ziemi chełmiń- 
skiej i w Prusach w latach 1226 - 1243, Sprawozdania Poznańskiego Towarzystwa Naukowego 
Wydziału Historycznego i Nauk Społecznych, nr 95: 1977, s. 18 - 19. 
59 M. B i s k u p, G. L a b u d a, op. cit., s. 89. 
60 PUB, t. 1, nr 73, 83. 
61 Ibidem, nr 70. 
62 W. P o I k o w s k a - M ark o w s k a, op. cit., s. 193. 


18 


'l
>>>
UPOSAŻENIE RYCERZY CHRYSTUSOWYCH W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ W LATACH 1228 - 1235 


zachwiana. Wydaje się jednak, że nawet gdyby dokument Świętopełka był auten- 
tyczny, to byłby raczej aktem o drugorzędnym znaczeniu, gdyż ograniczałby się 
tylko do opieki książęcej nad Dobrzyńcami na terenie Pomorza. 
Wobec powyższych rozważań należy stwierdzić, że uposażenie Zakonu 
Dobrzyńskiego można określić na podstawie dokumentów z 1228 roku, uznanych 
w historiografii za fundacyjne. Nadania Konrada Mazowieckiego dla Rycerzy Chry- 
stusowych zawierały się w następujących granicach: na południu granicę stano- 
wiła Wisła; granica zachodnia darowizny była oznaczona na rzece Chełmicy, któ- 
rej kontynuacją w kierunku północnym było tzw. Locum Kamen, jezioro Rudusk 
i rzeka Ruziec; granica wschodnia przebiegała nad rzeką Kamienicą, a dalej w kie- 
runku północnym przez parafię tłuchowską i rzekę Skrwę; granica północna upo- 
sażenia znajdowała się w okolicach Drwęcy, Rypina i południowej części ziemi 
lubawskiej (Prus). Za prawdopodobny należy uznać wniosek J. Bieniaka, że w la- 
tach 1228 - 1233 została dokonana zamiana ziem między księciem Konradem 
a Zakonem Dobrzyńskim, który w zamian za ziemie położone na północ od Mie- 
nia, otrzymał tereny między Chełmicą a Mieniem. 
Rycerze Chrystusowi otrzymali od Konrada immunitet gospodarczy i są- 
dowy oraz obietnicę wykupu od kapituły płockiej własności kościelnej. Akt funda- 
cyjny biskupa płockiego Guntera jest dowodem, że książę dotrzymał zobowiązań. 
Darowizna Konrada miała charakter prywatnoprawny, a nie publicznoprawny, a jej 
poszerzeniem był dokument nadawczy biskupa Guntera. Z analizy obydwu dyplo- 
mów wynika, że są one autentyczne. 
Należy oddalić zastrzeżenie W. Polkowskiej - Markowskiej co do funda- 
cji Chrystiana dla Zakonu Dobrzyńskiego. Sytuacja prawna biskupa pruskiego 
. w latach dwudziestych XIII wieku pozwalała na darowiznę, o czym zdają się świad- 
czyć analogiczne dokumenty Chrystiana dla Zakonu Krzyżackiego z 1230 i 1231 
roku. 


19
>>>
I I : \ -t'ł
. 
 nOI U:, 
HI I" :w.:w r-I 'li II :1i i'
 'IW' 
 :\IJ: I tll'
r-I 



 

 I:. : I 


p ł 
., 


I I 


. 
I 


. 


ł 
 


ł A 


Ji.. ł. ł. . I I ł Ji
' I " 
II" , "ł' -h .. 


Ii ii ł
' , 
. \, \. , . 



hl I I I 



 I 'i t · 
 
 


, 


: I' I I
 
 
 =
>>>
R. VI 


ZIEMIA DOBRZYNSKA 


1999 


Jan Smoliński (Rypin) 


BOŻOGROBCY WRYPINIE 


Mija właśnie 900 lat od wyzwolenia Jerozolimy przez chrześcijańskie woj- 
ska pierwszej wyprawy krzyżowej. W tym samym 1099 roku jeden przywódców 
wyprawy, książę Dolnej Lotaryngii, Gotfryd z Boulion ustanowił zbrojną Straż dla 
Bazyliki Bożego Grobu. Straż tę stanowiło 20 kanoników świeckich, którym przed 
1114 rokiem patriarcha Jerozolimy Arnulf z Rohez nadał regułę św. Augustyna. 
Zakon przyjął dewizę wypraw krzyżowych - Deus lo vult (Bóg tak chce). Trzon 
zakonu stanowili kanonicy, ale obok była grupa braci rycerzy - być może Templa- 
riuszy - związanych początkowo z Zakonem Grobu Chrystusowego. W tym okre- 
sie na terenie Palestyny powstało kilka zakonów, których ideą było: rycerz w wal- 
ce, w klasztorze mnich. Zadaniem wszystkich tych zakonów była walka z muzuł- 
maninami, obrona miejsc świętych dla chrześcijaństwa i ochrona licznych wów- 
czas pielgrzymów oraz budowa domów noclegowych i szpitali. 
Do Polski zakon ten, popularnie zwany bożogrobcami, sprowadził w 1163 
roku Jaksa z Miechowa. Nadał im w posiadanie Miechów i ufundował pierwszy 
klasztor. Do Polski przybyła tylko linia kanonicka, tworząc zakon pomocniczy. 
Propagując kult Męki Pańskiej oraz zakładając szpitale szybko ogarnęli swoim 
działaniem znaczne obszary Europy środkowo - wschodniej. 
Bożogrobcy, zwani w Polsce również miechowitami, jak podaje ks. Jerzy 
Tyc w Krzyżem, mieczem i piórem (Princeton (USA), 1998) zostali sprowadzeni 
do Starego Rypina około 1240 roku przez Konrada Mazowieckiego. Autor nie wska- 
zuje jednak żródła tej informacji. Najstarszym dokumentem dotyczącym zakonu 
bożogrobców w Starym Rypinie jest przywilej wydany przez książąt dobrzyńskich 
Władysława i Bolesława. Jest on datowany w Rypinie na dzień św. Jana Chrzci- 
ciela 1323 roku. Podany przez Aleksandra Sławenkę - Sławińskiego (Rypin i jego 
kościoły, Warszawa 1856) i brzmi: My, Władysław i Bolesław książęta dobrzyńscy 
z najmilszą matką naszą Anastazją, ku wspomożeniu duszy ojca naszego księ- 
cia Ziemowita i innych naszych poprzedników, a także dla uproszenia odpuszcze- 
nia grzechów naszych, zważając cierpienia innych, zakładamy fundamenta szpi- 
tala w Rypinie, nadając mu 30 włók, tj. 12 w rzeczonym Rypinie pod nowym Zam- 


21
>>>
JAN SMOLlŃSKI 


'"', 


:
0 


. 
 
 
."':" 
, 

'. 


j 
'. '" 


-' &r d ' . 
.. . 

.
 t : 
 i_-nJ 
..... -'. 
. .....- '?"" 
.

?1t--o' . 


Zdj. 1. Tzw. trofeum wojenne pOdkreślające militarny charakter nowożytnego Zakonu Bożogrob- 
ców (Bożogrobcy w Polsce, praca zbiorowa, Miechów - Warszawa 1999) 


111 


kiem, 6 płós nad rzeką Rypienicą i 18 włók we wsi Roskowo (dziś Ruszkowo) do 
granic wsi Płonno. Nadajemy wolność pastwisk, łąk, lasów, rzek i prawo własności 
ze wszystkimi jej użytkami jakie są i być mogą na korzyść rzeczonego szpitala, 
w którym naznaczamy proboszcza i rektora, wyjmujemy te dobra od wszelkich 
opłat i powinności, obecnie zaś zarząd szpitala oddajemy pierwszym fundatorom 
kościoła Panny Maryi i św apostołów Piotra i Pawła ojcom Wollemarowi i Piotrowi. 
Nowy Rypin po zniszczeniu zamku przez Krzyżaków otrzymał nową 10- 
kacjęw 1345 roku. W Archiwum Watykańskim znajduje się dokument, przytoczo- 
ny w pracy Bożogrobcy w Polsce (praca zbiorowa, Miechów - Warszawa 1999) 
dotyczący fundacji klasztoru w Nowym Rypinie. Jest to prośba skierowana do 
papieża Klemensa VI (pontyfikat 1342 -1352) z datą 18 listopada 1347 roku: Na 
prośbę Elżbiety królowej Węgier, aby Władysławowi księciu dobrzyńskiemu, bra- 
tu jego stryja, udzielono władzy fundowania bez zezwolenia diecezji miejscowej 
domu, czyli klasztoru w Nowym Rypinie księstwa swojego dobrzyńskiego dla Bra- 
ci Grobu Pańskiego Zakonu Jerozolimskiego Dodana adnotacja: Może fundować 
i wyposażyć według oceny diecezjalnej. 
Fundacja nastąpiła w 1349 roku, o czym świadczy przywilej nadany bo- 
żogrobcom w Bobrownikach. Książę Władysław zamienił grunty z przełożonym 
konwentu w Starym Rypinie, Mikołajem. Mocą tej umowy Mikołaj za 7 włók ziemi 
w Ruszkowie oddał pola przy drodze ze Starego do Nowego Rypina. Miechowici 
otrzymali również górę zamkową, ogrody pod górą, młyn pod byłym zamkiem 


11'1 


22 


...... .
>>>
BOlOGROBCY WRYPINIE 


- - 
z--. . 
"., . 
 
:

. '...:f-. 
J:




t 
.a:,,:j; 

"",' 

-... 


J!i!::ltc.'1!/'-" . ",.. ....... o: 
',' ''''. 

.'. .;-
.- 



 


tł-
,: . 
. . - 
. 
..:. 
1".. 

 - 
--01(" 
. ./ 


, 


"'. ". 


IC 
::" 


,- 


-
..
 

. 
'.$!f" . 


...:::..-... 
-:;
-"_.',. 


;i: 



 . ...c. 0 . 


. ; . 


_
.__
 4
_- . 


ol 


"'
- 


, ' 



 ';.' 
 -. ,.- . 
. .- ...
1f', 



,,
;
;( 
' ,ł::.:' 


Zdj. 2. Ruiny kościoła św. Piotra i Pawia w Starorypinie 


wraz z 2 morgami ziemi, łąkę w Ogniewniku i 8 morgów ziemi pod Nowym Rypi- 
nem. Nadania te zobowiązały do budowy kościoła, utrzymania 3 księży zakonni- 
kóww konwencie oraz 12 chorych w szpitalu. 
Od tego czasu istniały dwa ośrodki bożogrobców: w Starym i Nowym 
Rypinie. W Starym Rypinie pozostał szpital oraz kościół pw. Panny Ma- 
ryi i św. Piotra i Pawła, fundowany w latach 1310 -1320, jak podaje M. Krajewski 
w pracy Rypin - szkice z dziejów miasta (Rypin 1994). Fundatorami byli wymie- 
nieni w przywileju Wollemar i Piotr. Opiekę sprawował tam tylko jeden zakonnik. 
Przeniesienie ośrodka miejskiego na nowy teren spowodowało ograniczenie dzia- 
łalności w pierwotnych obiektach. Jak pisze F. Dłutek w Rysie historycznym szpi- 
talnictwa regionu rypińskiego (Rypin 1989), nie zachowały się żadne dane, kiedy 
szpital ten zakończył działalność. Wiadomo, że kościół i konwent istniały dalej, 
gdyż pod koniec XV wieku kanonik konwentu starorypińskiego zasiadał w stallach 
katedry płockiej. 
Podczas potopu szwedzkiego w latach 1626 - 29 konwent i kościół zo- 
stały zrujnowane. Potwierdza to historyk zakonny S. Nakielski w Miechowii, wy- 
danej w 1634 roku. W aktach wizytacji z 1694 roku jest wzmianka tylko o koście- 
le, z czego można wnosić, iż konwent i szpital już nie istniały. Cytowany już 
Sławenko przytacza opis tego kościoła z akt diecezjalnych z datą 1 października 
1758 roku: Kościół murowany św. Piotra i Pawła pod Staro- Rypinem od naszych 
fundowany, potem przez Szwedów zrujnowany i przez długi czas niereperowany, 
gdy cudownym wypadkiem niejaki pan Ostrowski pustelnik o cztery mile w nocy 
na też mury zdezelowanego kościoła był przyniesiony, wyreperował, którego JW Mi- 


23
>>>
JAN SMOLINSKI 


kołaj Podolski, wojewoda płocki, dziedzic Rusinowa, z tego miejsca wygnał i jako 
wiele temu kościołowi w gruntach odebrał tak i reperacyi tegoż kościoła nie po- 
zwalał, skąd jak jest ten kościół ubogi i odarty tak też żadnego inwentarza nie 
ma, a gdy się tam nabożeństwo odprawuje to potrzeba brać wszystko od $w. Du- 
cha. 


Ostatecznej dewastacji dokonały w 1812 roku wojska napoleońskie. Opis 
z 1813 roku potwierdza ruinę kościoła: Kościół.. .zupełnie pusty bez drzwi, okien, 
kaplicę rozebrano, zakrystyę rozwalono, dachu tylko kawałek, podbitkę i szczyt 
z tarcic sąsiedzcy chłopkowie rozebrali i nieco wiązarka. Ruiny te przetrwały do 
połowy XIX wieku, o czym świadczy skarga proboszcza rypińskiego, ks. Michała 
Mazurkiewicza z roku 1855 przytoczona przez M. Krajewskiego. W skardze tej 
napisano m.in.: na gruncie, do kościoła. ..należącym, pod Rypinem stał kościół 
.. .który Gabriel Podoski, dziedzic Rusinowa rozebrał, pozostała tylko wieża i fa- 
cjata, które dotąd stoją. Ruiny te ostatecznie zlikwidowano w 1868 roku, a z cegły 
rozbiórkowej postawiono parkan wokół cmentarza przy kościele Św. Ducha w Ry- 
pinie. Ogrodzenie to istnieje do dziś. Zachowane resztki wyposażenia przeniesio- 
no również do kościołów rypińskich. Po rozbiórce ruin wzgórze zaorano i zginął 
ostatni widoczny ślad po bożogrobcach w Starorypinie. Dziś bez badań archeolo- 
gicznych nie można tego miejsca dokładnie zlokalizować. 


Zdj. 3. 
I. 
I 
, 
24 



 


Bożogrobiec w habicie chórowym, polski Bożogrobiec z księgą, Bożogrobiec w stroju 
wyjściowym. Ryciny z 1847 r., (Bożogrobcy w Polsce, Miechów - Warszawa 1999)
>>>
BOŻOGROBCY WRYPINIE 


o powstaniu nowego ośrodka bożogrobców świadczy też zachowany w ar- 
chiwum klasztoru miechowskiego dyplom pergaminowy. Czytamy w nim: Szpital 
w 1349 roku został przeniesiony do Nowego Rypina, a po spaleniu w 1409 roku 
przez Krzyżaków został odbudowany na innym miejscu. Oprócz przywileju funda- 
cyjnego z 1349 roku książę Władysław już dwa lata później, bo w 1351 roku 
zezwolił zakonowi na utrzymywanie własnych rzemieślników: kowala, szewca, 
tkacza, rybaka, rzeźnika i młynarza. Zabronił też zakładania młynów w odległości 
nie mniejszej niż pół mili od młyna zakonników, w którym do mielenia zboża zobo- / 
wiązana była pod groźbą kary miejscowa ludność. 
Dziedzic Rusinowa Waśko wraz z synami Henrykiem i Józefem w 1385 
roku powiększyli posiadłość szpitala. Tegoż roku wydali dwa przywileje, którymi 
nadali Miechowitom ogród, łąki, pozwolenie na korzystanie z lasu, obwałowaną 
kępę oraz grunt, zwany Meryka. Dyplom pergaminowy mówi, że po spaleniu szpi- 
tal został odbudowany na innym miejscu. Tym "innym miejscem" był zapewne 
grunt "Meryka" otrzymany w 1385 roku. 
Z akt wizytacji biskupich wynika, że przełożeni szpitala. nie zawsze wy- 
pełniali zobowiązania nałożone w przywileju fundacyjnym z 1349 roku. Proboszcz 
parafii św. Trójcy w październiku 1606 roku oskarża miechowitę .. .że mu nie po- 
maga, rzadko celebruje, ostatnio nie ma go ani w święto ani w dzień powszedni, 
nie chowa żadnego ubogiego. .. I nna sytuacja panuje w latach 1793 - 94 " .jest 
wprawdzie szpital, ., . mieszkają w nim starcy... Ubodzy chorzy na początku XIX 
wieku przez pewien czas zajmowali izbę. Przy wytyczaniu nowej ulicy (dziś Ko- 
ściuszki) w 1822 roku szpital znalazł się na jej środku i został rozebrany. 
W przytoczonym już wyżej dyplomie pergaminowym z archiwum mie- 
chowskiego czytamy dalej: Bożogrobcy mieli drewniany kościółek pod wezwa- 
niem Świętego Ducha za murami grodu. Przełożeni szpitala opiekowali się ko- 
ściołem parafialnym w Suminie od 1325 roku. Kościół, którego pierwszy drukowa- 
ny opis znajduje się w pracy Rypin i jego kościoły A. Sławenki - Sławińskiego, był 
już czwartym, kolejnym wystawionym w tym samym miejscu. O dwu pierwszych 
wiadomo tylko, że istniały i były wielokrotnie przebudowywane i odnawiane. T rze- 
ci z nich jak podaje Sławenko w roku 1711 lub 1713 ...po pogorzeli kościółka, 
wystawił go na nowo kanonik Cyrylli Lenarski, a w d. 30 ky.;ietnia 1715 roku przez 
Ludwika Załuskiego biskupa płockiego konsekrowany W roku 1815 przystawio- 
no nową facyatę i wieżę. . . 
W pierwszej połowie XVIII wieku rypińscy Miechowici prowadzili długo- 
trwałe procesy z Mikołajem Podoskim, wojewodą płockim, który zajął część dóbr 
należących do uposażenia Sw. Ducha. Proces ten w 1748 roku oparł się o sąd 
papieski. 
Kościół wystawiony w latach 1711 - 13 przetrwał do 1823 roku kiedy to 
runął i tegoż samego roku został odbudowany co odnotował A. Sławenko: ...w daw- 


25
>>>
I 


JAN SMOLINSKI 



 


nem miejscu na nowo odbudowany, o czem świadczy umieszczony na belce dźwi- 
gającej starą, bo pochodzącą z pierwszego kościółka, drewnianą statuę ukrzyżo- 
wanego Chrystusa i Maryi Magdaleny, następujący napis: (po łacinie, który w tłu- 
maczeniu brzmi) Ten kościół został na nowo zbudowany w 1823 roku i poświęcony 
przez Konstantego Plejewskiego, biskupa pomocniczego i oficjała płockiego. 
Przy budowie kościółka, dzwony i drzwi wzięte od starego kościoła apo- 
stołów św. Piotra i Pawła na Staro Rypinie. Trud odbudowy podjął ostatni rypiński 
miechowita o. Rafał Wietrzykowski. 
Ks. W. Załuski w Szkicu monograficznym kościołów dekanatu rypińskie- 
go (Płock 1909) tak ten kościół opisuje: Zbudowany z drzewa w"zrąb", nie oszalo- 
wany, o dachu spadzistym, pokryty drobnym kleńcem i o małym okapie, podbitym 
zwyczajnymi deskami, o jednej nawie i prezbiterium, które jest niższe od główne- 
go korpusu kościoła i dlatego pokryte osobnym dachem. Przy zakończeniu da- 
chu głównej nawy, tuż nad dachem prezbiterium, wyłania się wieżyczka sygnatur- 
kowa o 4 ścianach, z otworami, daszkiem pokryta i krzyżykiem zakończona, 
gdzie mieści się sygnarek. Wejście jest z frontu i drugie ze szczytu do zakrystii, 
umieszczonej za dużym ołtarzem w prezbiterium ... Oświeca się czterema okien- 
kami, nawa ma długości 16 ł., szerokości 11 ł., wysokości 7,5 ł., prezbiterium 
dł. 8,5 ł., szerok. 8 ł., wys 7,5 ł., . Podłoga z desek, równoległa z gruntem, sufit 
z desek, równy w nawie jak i w prezbiterium. '. . Ołtarz wielki, najprostszej roboty, 
ma pod zasuwą M. B. na płótnie. .. Dwie statuetki snycerskie, $. Jana Chrzciciela 
i $. Jana Nepomucena, na tym ołtarzu stojące, pochodzą z dawnego kościoła 
$$ Piotra i Pawła. Na lewo., .ambona także snycerskiej roboty, staroświecka. 
Car Aleksander I skierował do papieża wniosek o kasatę zakonu. Amba- 
sador Rosji w Rzymie, Andrzej Jakowlewicz Italiński wynegocjował bullę Ex impo- 
sita nobis, ogłoszoną 30 kwietnia 1818 roku przez papieża Piusa VII. W bulli tej 
wyrażona była zgoda na supresję zakonów - bez sprecyzowania, które mają ulec 
likwidacji. W Królestwie Polskim kasaty zakonów bożogrobców, cystersów i be- 
nedyktynów dokonał prymas Franciszek Skarbek - Malczewski. W kwietniu 1819 
roku, na wniosek ministra w Królestwie Polskim, Stanisława Potockiego, powoła- 
na została Deputacja Spraw Zniesionych Instytutów Duchownych. Komisja ta pod 
kierunkiem Stanisława Potockiego, wielkiego mistrza loży masońskiej, zajęła się 
przejmowaniem majątku po kasacie zakonów. 
W Rypinie w 1819 roku zarząd nad szpitalem i prebendą Św. Ducha prze- 
jął burmistrz miasta. Proboszczem kościoła pozostał nadalo. Rafał Wietrzykow- 
ski, który zmarł 30 grudnia 1826 roku. Jest to końcowa data działalności bożo- 
grobców na terenie Rypina. 
Już w 1827 roku, proboszcz parafii św. Trójcy ks. Paweł Gryszpanowicz, 
wystosował do Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, 
prośbę o przyłączenie probostwa szpitalnego i prebendy Św. Ducha do parafii 


I 
I 
I 
I I 


26 


'-..........
>>>
BOlOGROBCY WRYPINIE 


Sw. Trójcy. Komisja w składzie: burmistrz Obrębski, dziekan rypiński ks. Smoliń- 
ski, przedstawiciel dozoru kościelnego Bruzdewicz i ławnik Urzędu Miasta, 27 sierp- 
nia 1827 roku dokonała spisu majątku zakonnego i przekazała go w tymczasową 
dzierżawę proboszczowi Św. Trójcy. W 1832 roku rząd wyraził zgodę na trwałe 
połączenie Św. Trójcy i Św. Ducha. 


-.A. 


':l
 


.... 


, ;f . 
_ t 


.
 


..

 


. 
- .': .A.....,__. 


"f 


. .. 


Zdj. 4. Kościół i kaplica św. Ducha - widok z ul. Kościuszki (J. Tyc, Parafia św. Trójcy...) 


Kościół Św. Ducha pełniąc funkcję filialną staraniem dziekana rypińskie- 
go ks. kan Mariana Wilkowskiego został w 1908 roku odrestaurowany. Około 
roku 1890 przed ścianą frontową kościoła, rodzina Piwnickich pobudowała z cegły 
kaplicę grobową o cechach gotyckich. Obie budowle rozebrali hitlerowcy. Źródła 
podają dwie różne daty - rok 1940 i 1941. 
Pisząc o zakonie i jego działalności, należy dodać kilka słów również 
o stroju, jaki nosili. Cytowany już wielokrotnie A. Sławenko tak pisze: Tradycja 
ustna zakonu podaje założycielem jego, apostoła Jakuba mniejszego, w skutek 
natchnienia Najświętszej Patmy, podczas zdjęcia z krzyża ciała Pańskiego.. .gdy 
widząc twarz Syna zmienioną. . .niemającą dawnego podobieństwa do twarzy Ja- 
kuba, objawiła mu, że zostanie stróżem grobu Pańskiego i na pamięć zrobiła 
krwią zbawiciela na sukni Jakubowej naprzeciwko serca znak krzyża, podobny 
do tego, na którym Chrystus był zawieszony, a nad nim w miejscu gdzie był napis 
J. N. K. Ż. dodała drugi mniejszy krzyżyk. Symbol ten pozostał na ubiorze zakon- 


27
>>>
JAN SMOLINSKI 


ników, O których mówimy: nosili oni pierwiastkowie suknię czarną z dwoma krzy- 
żami czerwonemi. Suknia, jak objaśnia Długosz, była na kształt zakonników 
św. Benedykta, t.j. czarna tunika, a na niej płaszcz z dwoma rzeczonemi krzyża- 
mi z materji czerwonej .. .od 1661 używano ubioru takiego jaki noszą obecnie 
kanonicy świeccy t.j. mieli rokietę, mucet i mantolet, niczem więc co do ubioru nie 
różnili się od księży świeckich. Tyle legenda. Natomiast faktem jest, że krzyż na 
habitach zakonnych był krzyżem patriarchy jerozolimskiego. 


, .' 
ł. 
 


\i' 
\i 



 




 


l; 
t 
} 
 

..
 l. :. 

? .
.. ? 

. 


\ 
\ , 
: '.. 
,: ,
 
et.. .\.. 


--=-- --
...;:..;:., 
.. _,-P ___- 


:f

 L'
-.. 



,
 


Zdj. 5. Bożogrobiec w habicie i płaszczu 
wYJściowym. Rycina z 1711 r. 


Zdj. 6. Bożogrobiec w habicie domowym 
Rycina z 1707 r. 


Prepozyt miechowski ks. Maciej Łubieński, późniejszy prymas, zwołał 
w 1619 roku kapitułę generalną, na której wypracowano konstytucję zakonu. W niej 
znajduje się opis stroju: Habit skromny, ale nie przesadny, przepisany naszemu 
zakonowi jako właściwość na poprzednich kapitułach wyznaczony niech wszyscy 
noszą, zwłaszcza płaszcz rozdzielony i nakładany na ramiona i krzyżem czerwo- 
nym podwójnym ozdobiony 
W tradycji polskiej trwałym śladem po zakonie Bożogrobców jest symbo- 
liczny Wielkopiątkowy Grób Chrystusa w naszych kościołach, którzy jako pierwsi 


28 


I 
I I 


I I
>>>
BOŻOGROBCY WRYPINIE 


wprowadzili ten obyczaj. Na ziemi dobrzyńskiej pozostały po nich kościoły w Górz- 
nie i Suminie. 
Pisząc o współczesnych Bożogrobcach należy wrócić do średniowiecza 
i Palestyny. Rycerski odłam Braci, prawdopodobnie w formie oblatury przetrwał do 
upadku ostatniej twierdzy krzyżowców w Akkon w 1291 roku. Przywrócony do 
życia w 1304 roku w postaci honorowego wyróżnienia dla rycerzy, którzy odbyli 
pielgrzymkę do Grobu Chrystusowego. 


....... ...
 


;.;: 
.... " 


.. 
 
 f 
. ',,' 


t" 
 Ą 
\ . \ 


.p. 


. , 


,. 


'. .
 ;

JIS:
 
L,
'-- ," 
l 
;' ,} ; 1 ' 
 " 
£ 
. 1" I I 
\ , 
i,:-, :: L 
"'1,1' 
 


.tI:. 
-+r 



 
l. 


Zdj. 7. Współczesna chorągiew Zakonu Bożogrobców podczas uroczystości inwestytur no- 
wych kawalerów i dam w Warszawie A D. 1997, Na pierwszym planie dotychczasowy 
wojewoda kielecki, a obecny starosta miechowski Zygmunt Szopa, kawaler Zakonu 
(fot. Wojciech Środoń), (Bożogrobcy w Polsce, Warszawa 1999) 


Zakon Bożogrobców w postaci typowo rycerskiej został reaktywowany 
w 1847 roku, przejmując ideę Deus lo vult. Zmieniono znak podwójnego krzyża na 
znak pięciu krzyży, które symbolizują pięć ran Chrystusa. Zmieniono również strój. 
Dekretem Wielkiego Mistrza, którego mianuje papież, 6 października 1995 
roku powołane zostały struktury zakonu w Polsce. Prymas, ks. kardynał Józef 
Glemp został Wielkim Przeorem, a siedzibą ponownie Miechów. Dziś do zakonu 


29
>>>
JAN SMOLINSKI 


należą osoby duchowne i świeckie obojga płci. Damy i kawalerowie zakonu;._teJ 
bardzo często znani politycy oraz osobistości ze świata kultury i biznesu. Do' 
struktur zakonu bożogrobców na całym świecie należy około 19 tysięcy osób. 
Wzorem swoich poprzedników prowadzą oni głównie działalność charytatywną. 
,"jbFC 
 


" I 
i 


30
>>>
ZIEMIA DOBRZYŃSKA 
VI
>>>
R. VI 


ZIEMIA DOBRZYNSKA 


1999 


Zenon Góźdź (Lipno) 


WAROWNIE OBRONNE NA ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ 
W ŚREDNIOWIECZU 


Początki ziemi dobrzyńskiej giną w pomroce dziejów. Nie wiemy, kiedy 
człowiek pojawił się na tym terytorium. Pierwsze ślady osadnictwa datuje się na 
12000 lat p.n.e. 1 Od tego okresu nastąpił znaczny rozwój gospodarczy, który 
doprowadził do wykształcenia grupy wielkich posiadaczy i ludności zależnej. Po- 
częły powstawać regionalne wspólnoty terytorialne z grodami Jako siedzibami wła- 
d zy 2. 
Mówiąc o początkach organizacji państwa polskiego, skazani jesteśmy 
na domysły i w części legendarne informacje, m. in. Galla Anonima, wspominają- 
cego D 12 książętach stanowiących radę Bolesława Chrobreg0 3 . Można się domy- 
ślać, że byli to zwierzchnicy prowincji, gdyż 12 chorągwi niesiono podczas koro- 
nacji, jak i pogrzebu władcy. Głównym ośrodkiem władzy był dwór książęcy, a po- 
stacią pierwszoplanową był pala tina tus, z czasem zastępujący księcia w spra- 
wach sądowych i wojskowych, od tej ostatniej funkcji nazwany wojewodą. Więk- 
szymi jednostkami prowincjonalnymi, a dawnymi terenami plemiennymi, zarzą- 
dzali namiestnicy książęcy. Takimi prowincjami były ziemie, m. in. mazowiecka 
i od XIV w ziemia dobrzyńska. Ta ostatnia posiadała własne urzędy (ale bez woje- 
wody) i sejmiki ziemskie 4 . 
Początki ziemi dobrzyńskiej sięgają czasów wczesnDpiast9wskich. W IX w. 
poczęły powstawać wspólnoty regionalne z grodami jako siedzibami władz. Gród 
- jak podaje Zygmunt GIDger - pierwotnie oznaczał warownię, czyli miejsce ogro- 


l K. Żur o w s k i, Pradzieje powiatu, [w:] Szkice rypińskie, Bydgoszcz 1967, s. 19. 
2 J. P a k u I s k i, Wieś i parafia w Polsce przedrozbiorowej, [w:] Osiek Rypiński. Dzieje 
parafii i gminy, Osiek Rypiński - Toruń 1994, s. 9. 
3 A K o c i s z e w s k i, Podziały terytorialne w dziejach Polski, [w:] Regionalizm a ustrój 
państwa polskiego, Ciechanów 1995, s. 37. 
4 Tamże, s. 41. 


31
>>>
r 


jll 


ZENON GOŹDŹ 


,I 


dzone wałem, przykopami i palisad ą 5. W czasach piastowskich gród służył za 
schronienie dla okolicznej ludności w czasach zagrożenia napadu. 
W krajobrazie dobrzyńskim od początku pojawienia się obronnej formy 
osiedla dominowały warownie małych rozmiarów. Nieliczne grody datowane są na 
okres między VIINIII- a pierwszą połową X wieku. Następna faza rozwoju osad 
obronnych przypada na XI w. 6 Grody o stosunkowo niewielkim wnętrzu, odzwier- 
ciedlające militarne przeznaczenie, wznoszono w XI w. Wartość systemu obron- 
nego zwiększano często przez fosy (suche i mokre) umiejscowione na bezpo- 
średnim przedpolu wałów. 
Osiedla dobrzyńskie charakteryzowały się różną złożonością organizacji 
przestrzenno - funkcjonalnej. Wyznaczono osiedla jednoczłonowe lub dwuczło- 
nowe, złożone z grodu i osady nieufortyfikowanej, usytuowanej na bezpośrednim 
jego przedpolu. W strefie dobrzyńskiej warownie obronne zaczęto wznosić głów- 
nie w XI w., co było efektem niezależnej akcji budowlanej i obronnej. 
Na interesującym nas terenie rysują się bardzo wyraźnie trzy skupiska 
grodów. Pierwsze w południowo - wschodniej części ziemi dobrzyńskiej, obejmu- 
jące grody powstałe na terenie płockiego skupiska osadniczego (Brudzeń Duży), 
a potem skupiska dobrzyńskie (Dobrzyń, Parzeń, Zarzeczewo i Mokowo). Wszyst- 
kie one (oprócz Brudzenia Dużego) powstały prawdopodobnie z inicjatywy wład- 
ców i funkcjonowały jako warownie państwowe. Drugie skupisko, nad górnym Mie- 
niem, łączyć można z centrum osadniczym w rejonie Lipna. Najstarszym, bo 
sięgającym XI w., jest tu gród w Slępem, a sądzić można, że rubież ta stała się 
szczególnie ważna w XIII w., ze względu na zagrożenie najazdami pruskimi i po- 
czątkami formowania się lipnowskiego zespołu osadniczego. Największe jednak 
skupisko obiektów obronnych znajdowało się na północnych rubieżach ziemi do- 
brzyńskiej. Większość z nich powstała z inicjatywy władców i wiązała się z najaz- 
dami Prusów, Litwinów i Krzyżaków. Skupisko północne, zamknięte Drwęcą i do- 
rzeczami Gnilszczyzny i Rypienicy, jest największym skupiskiem wczesnośre- 
dniowiecznych grodów na ziemi dobrzyńskiej. Znane są tu grody w Górznie, Księ- 
tem, Osieku, Tadajewie i Skrwilnie nad Skrwą na granicy mazowieckiej? 
Ziemia dobrzyńska, obszar położony między rzekami: Wisłą, Skrwą i Drwę- 
cą, była w okresie średniowiecza narażona na najazdy obcych ludów. Przechodzi- 
ła ona z rąk do rąk. Początkowo należała do Mazowsza, a jej trzonem była kasz- 
telania z ośrodkiem w Dobrzyniu nad Wisłą. Następnie stopniowo włączano ją do 
Kujaw, zaś około 1287 r. na okres kilkunastu lat ziemia dobrzyńska trafiła po raz 


. j I 


I 
I 
I li 
ł I I, 


5 Z. G log e r, Encykl9pedia staropolska, Warszawa 1972, s. 215. 
6 W. C h u d z i a k, Zasiedlenie strefy chełmińsko - dobrzyńskiej we wczesnym 
średniowieczu (VII- XI wiek), Toruń 1996, s. 155 i n. 
1 L. K a j z e r, A. H o r o n z i a k, Budownictwo obronne ziemi dobrzyńskiej, Włocławek 
1995, s. 70. 


1 1 ,11 


32 



 ...-
>>>
WAROWNIE OBRONNE NA ZIEMI DOBRZYNSKIEJ W ŚREDNIOWIECZU 


pierwszy W ręce Krzyżaków, którzy od tej pory wielokrotnie podejmowali próby jej 
podboju. W połowie XIV w., po wymarciu Piastów dobrzyńskich, ziemia dobrzyń- 
ska wcielona została do Korony, a w latach 1370 - 1377 znalazła się ona jako 
lenno pod panowaniem Kaźka, księcia słupskiego. W 1392 r. Władysław Opol- 
czyk zastawił ziemię dobrzyńską Krzyżakom. W 1404 r. wykupiona przez Włady- 
sława Jagiełłę, ale w 1409 r. znowu znalazła się w posiadaniu Zakonu. Dopiero 
w 1411 r., na mocy pOkoju toruńskiego, na stałe została włączona do Korony8. 
Najniższąjednostkę organizacji terytorialnej stanowiło opole, sięgające 
okresu plemiennego, a którego ślady utrzymały się do XV w. W niektórych z nich 
wykształciły się (lub zostały założone ze względów strategicznych) grody z pod- 
grodziami, stając się centrami okręgów grodowych, zwanych od łacińskiej nazwy 
grodu castella - kasztelaniami 9 . W okresie wczesnośredniowiecznym aż po wiek 
XIII kasztelanie były podstawowymi jednostkami podziału i zarządu terytorialnego. 
Do kasztelana należała władza wojskowa, skarbowa i sądowa, zarówno nad miesz- 
kańcami grodów jak i wsi znajdujących się w obrębie kasztelanii. 
Pierwsze wzmianki o kasztelanach na ziemi dobrzyńskiej pochodzą z XIII w. 
Kasztelan słoński wymieniony został po raz pierwszy w 1241 r. 1O , dobrzyński 
w 1252 r. 11 i rypiński w 1297 r. 12 
Niektórzy historycy sądzą, że grody w Kikole i Słońsku były ośrodkami 
jednej kasztelanii'3. Na przełomie XIII i XIV w. Kikół należał do księstwa dobrzyń- 
skiego, a jego grody w Steklinie i Kikole dowodzą, że istniała kasztelania kikol- 
ska '4 . Gród w Kikole przestał być ośrodkiem kasztelanii prawdopodobnie około 
połowy XIII w. Być może został zniszczony w czasie najazdów pruskich. W skład 
kasztelanii ki kolskiej wchodziły następujące parafie znane ze źródeł XIV wieku: 
Nowogród, Działyń, Mazowsze, Dobrzejewice, Łążyn, Czernikowo, Wola, Sumin, 


" B. H e r d z i n, Losy zIemi dobrzyńskiej w średniowieczu w świetle dokumentów 
z zasobu Archiwum Państwowego w Toruniu, [w:] Z dziejów ziemi dobrzyńskiej. Materiały z sesji 
populamonaukowej, pod red. Z. G oż d z i a, Dobrzyń nad Wisłą 1997, s. 27. Ponadto dziejami ziemi 
dobrzyńskiej zajęli się m. in.' J. B i e n i a k, Kształtowanie się terytorium ziemi dobrzyńskiej 
w średniowieczu, Zapiski Historyczne, t. 51: 1986, z. 3, s. 7 - 46; Z. G u I d o n, J. P o w i e r s k i, 
Podziały administracyjne Kujaw i ziemi dobrzyńskiej w XIII - XIV wieku, Warszawa 1974. 
9 A. K o c i s z e w s k i, s. 39. 
10 Z. G u I d o n, J. P o w i e r s k i, s. 130. 
11 Tamże, s. 155. 
12 Tamże, s. 140. 
13 J. B i e n i a k, Studia nad dziejami ziemi chełmińskiej w okresie piastowskim, Rocznik 
Grudziądzki, t. 6: 1970, s. 49 - 50. Zdaniem tego autora, po nadaniu grodu słońskiego kościołowi 
włocławskiemu przejściową kontynuacją kasztelanii słońskiej była utworzona po 1185 r. kasztela- 
nia kikolska. 
,. A. B o g u c k i, Kasztelania kikolska w XIII wieku, [w:] Ziemia Dobrzyńska. Zeszyty 
Historyczne DO WTN, Rypin 1989, s. 13; Z. G ó ż d Ż, Z kart historii regionu Kasztelania kikolska, 
Włocławski Tydzień 1997, nr 1, s. 2. 


33
>>>
r I 
f 


ZENON GÓŹDŹ 


I
 
I 
I 


Kikół, Lipno, Wierzbick, Karnkowo, Skępe, Chrostkowo i część parafii Ruże'5. 
Sądzić należy, że w latach 1248 - 1252 większa część kasztelanii ki kolskiej 
została przyłączona do kasztelanii dobrzyńskiej, a reszta do kasztelanii słoń- 
skiej. 
Kasztelania dobrzyńska była tworem sztucznym, związana z grodem w Do- 
brzyniu nad Wisłą położonym na Górze Zamkowej, wzmiankowanym w dokumen- 
tach z lat 1228 - 1236. W końcu XIII w. Dobrzyń był stolicą ziemi dobrzyńskiej'6. 
Składała się z dwóch zespołów osadniczych: dobrzyńskiego i rypińskiego, od- 
dzielonych lasami nad Mienią. W skład kasztelanii dobrzyńskiej w 1236 r. wcho- 
dziły tereny na wschód od Rużca i Chełmicy, tj. prawie całe późniejsze powiaty 
dobrzyński i rypiński oraz okolice Ligowa. Granicą wschodnią była rzeczka Ka- 
mienica, a około 1300 r. Skrwa'7. 
Ważnym ośrodkiem w ziemi dobrzyńskiej był Rypin jako siedziba kaszte- 
lana. Swoją pozycję zawdzięczał położeniu na szlakach handlowych. Kasztelania 
rypińska obejmowała północną część ziemi dobrzyńskiej'8. Dawny gród rypiński 
położony był w Starorypinie, gdzie pozostało po nim grodzisko datowane na IX - XII w. 
Na początku XIII w. kasztelanię rypińskąprzyłączono do kasztelanii dobrzyńskiej19. 
Teren ten w XIV w. tworzył powiat lipnowski. 
Pojęć kasztelan i kasztelania używano na oznaczenie okręgów zarządu 
lokalnego Polski w XI - XIII w. i określały one okręg grodowy i jego naczelnika. 
Kasztelan - jak podaje Z. Gloger - organizował obronę kasztelanii i okolicy, pobie- 
rał też daniny, dbał o porządek i sądownictw0 20 . 
Okres późnego średniowiecza był na terenie ziemi dobrzyńskiej czasem 
generalnego obumierania starych warowni, do czego przyczyniła się zapewne wojna 
polsko - krzyżacka i poczynione w jej trakcie poważne zniszczenia wielu obiek- 
tów Od połowy XIV w. powstawać zaczęły na terenie ziemi dobrzyńskiej nowe 
warownie obronne, fundowane głównie przez prywatnych posiadaczy ziemskich. 
To one określają specyfikę budownictwa obronnego ziemi dobrzyńskiej w późnym 
średniowieczu. 
Tu wówczas powstało pięć zamków: Bobrowniki, Radziki Duże, Rypin, 
Sadłowo i Złotoria. Dwa zamki łączyć można z mecen
tem rodów możnowład- 
czych (Radziki Duże i Sadłowo), pozostałe powstały w wyniku działań królów 
i książąt i miały znaczenie państwowo - militarne. 


J 


I 
I 


i I 


L, 
I I 

 
I 


15A.Bogucki,s 12. 
16 Z. G u I d o n, J. P o w i e r s k i, s. 154 - 155. 
17 Tamże, s. 159. Z. G ó ż d Ż, Z kart historii regionu. Kasztelania dobrzyńska, Włocław- 
ski Tydzień 1997, nr 4, s. 2. 
16 Z. G ó ż d Ż, Kasztelania rypińska, Włocławski Tydzień 1997, nr 4, s. 2. 
,. Z. G u I d o n, J. P o w i e r s k i, op. cit., s. 162. 
20 Z. G log e r, op. cit., s. 215. 


34 


" 
'I 
II 


...........
>>>
WAROWNIE OBRONNE NA ZIEMI DOBRZYNSKIEJ W ŚREDNIOWIECZU 


, "'/ 
- ,. ___ y; / ) I 
"-; 

:_:"''!łł 
. :if.- 
i;p,'i' '1.:; '.; i;]j: 
r
'\ '- ;\i . 1 . 
:
'
- 
..t.
 ... 


. . \ , r \ 
 ł"' , 
-, 
 ; J 
',,', .""" . ,I: 
. "
';':;'"",,-, l. Iy 
-

}/ ,-
 
.:::.c 
 .'-'" '0 / ' 
. 
 ... f y'r" 
- '.J'. ,. t l i :;: " 
.ł. ,'. 

 --r . . 
.. t . . .-i"o 0- ..' j' 
i -l'- __
__r , 
:'
K .; 
-


; .
, 1'2 
,:

.
 
;}li.
;
" i' '.-. 
_ .:y.J::.
 :'" - 1" 
.. .
I..:::":. - :' J 


,i:
' ,
t 
.;t ",o"L'" ,.., :.:-:
.
'.,. - " 
. . .:_,
!., .-'-:,; 
':;.?,':::":"'
- , 
. ..j,
 ,"hi.' . . ...,
 {\ '''
: tf
 
\. ,],,';;;, ., \; .... "'1' ,
 ..
' 
\i 
 ' ,. 
(
"..;4,
".' :ł.'" J- F :-
:r,:'..,:
- 
'\"_ !-.,t-" (,,''\.'
 
'r .:-. 
'. 1'. 
J:t
; , 
..
 _ 
 .' ....
tŁJ ł:J(j "_'
' 
#!Io,'.- .....-!"$łl'-. -ł .-...... -Aj.\
t

';,;.;'i.'(_ .1 
.

...... "'....:.

...
.... fi. ..
.-=:..;... 
....", . __o _._","';-'.' 


..J:.t,).,;:.ł,,,, . 


Zdj. 1. Ruiny zamku w Złotorii 


Budowę zamku W Złotorii wiązać należy z późnymi latami rządów Kazi- 
mierza Wielkiego, który docenił walory strategiczne miejsca leżącego nad Wisłą 
i Drwęcą, z którego skutecznie kontrolować można było poczynania Krzyżaków 
w Toruniu 21 . Powierzchnia Złotorii wynosiła około 1750 m 2 . Budowę zamku podjął 
Kazimierz Wielki w połowie XIV w. Po jego śmierci zamek zajął przejściowo pre- 
tendent do korony Polskiej książę Władysław Biały i podczas walk o tę warownię 
został śmiertelnie ranny Kaźko Słupski, przeznaczony przez Kazimierza Wielkie- 
go na nowego sukcesora. Walki te miały miejsce w 1377 r. 22 Kolejne dzieje zamku 
związane są z sytuacją polityczną ziemi dobrzyńskiej. W latach 1379 - 1392 nale- 
żał on do Władysława Opolczyka, który zastawił zamek i całą ziemię dobrzyńską 
Krzyżakom. 1404 r. wykupiony został przez Władysława Jagiełłę na mocy ugody 
w Raciążku. W 1409 r., po ośmiodniowym oblężeniu, dostał się ponownie Krzyża- 
kom. Wówczas wielki mistrz Ulryk von Jungingen urządził widowisko rycerskie. 
Zaprosił niewiasty i dziewice z Torunia i w ich oczach, przy dźwiękach muzyku, 
przypuszczano szturm do zamku 23 . W dniu 2 września zamek został opanowany 
przez Krzyżaków, którzy opuścili go w 1411 r. Drugi pokój toruński (1466 r.) przy- 
czynił się do utraty przez Złotorię znaczenia militarnego i przyśpieszył opuszcze- 


21 L. K a j z e r, A. H o r o n z i a k, s. 86; M. Kra j e w s k i, A. M i e t z, Zabytki ziemI 
dobrzyńskiej. Przewodnik bibliograficzny, Włocławek 1996, s. 217; Zabytki architektury woje- 
wództwa bydgoskiego, Bydgoszcz 1974, s. 281. 
22 L. K a j z e r, A. H o r o n z i a k, op. cit., s. 86 i 215. 
23 S. M. K u c z y ń s k i, Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim w latach 1409 - 1411, 
Warszawa 1987, s. 135. 


MUZEUM ZIEMI DOBRZfŃSKIEJ 
87-500 Rypin, ul, Warszawska 20 
tel, (O-54) 280 2514 


35
>>>
ZENON GÓŹDŹ 


nie zamku, którego ruiny rozebrano w XIX w. Zamek ten przez blisko sto lat był 
jedną z ważniejszych warowni w strefie konfliktów polsko - krzyżackich. Był on 
budowlą o charakterze gotyckim z cegły. Wzniesiony na planie prostokąta, skła- 
dał się z budynku mieszkalnego oraz zamkniętego murem dziedzińca. Zachowały 
się fragmenty budowli z kwadratową wierzą w dwóch kondygnacjach, część mu- 
rów obwodowych ze szkarpami i fragment murów na podzamczu. Od strony wschod- 
niej otoczony był fosą. Na północ od zamku znajdowało się przedzamcze. 


1ft 


I. 
I 


'I 
I 
I 


u 
I 
:1 
II 
I 
,II 


Zdj. 2. Zamek w Bobrownikach (Rekonstrukcja wg J. Sławińskiego, 1980 r.) 


Bobrowniki - leżące na prawym brzegu Wisły - były świadkiem wielu 
ważnych wydarzeń politycznych na ziemi dobrzyńskiej. Wieś wzmiankowana 
w drugiej połowie XIII w., a znajdujący się tu gród odgrywał ważną, strategiczną 
rolę w regionie dobrzyńskim. Pierwszy dokument pisany, w którym jest mowa 
o zamku w Bobrownikach pochodzi z 1349 r. 24 Dokument ten to nadanie praw 
miejskich dla Lipna przez księcia Władysława. Z dokumentu tego dowiadujemy 
się, że był on spisany na zamku w Bobrownikach. Zamek, o którym mowa, był 
prawdopodobnie drewniany i wzniesiony przez wspomnianego już Władysława, 
księcia dobrzyńskiego i łęczyckiego. Zamek z cegły w stylu gotyckim zbudował 
około 1398 r. wielki mistrz Konrad von Jungingen na miejscu wcześniejszego. 


24 K. Z a w i d z k i, Bobrowniki - przeszłość i stan dzisiejszy, [w:] Z dziejów ziemi 
dobrzyńskiej, s. 62. 


36 


i I' 
I" 
... 
......
>>>
WAROWNIE OBRONNE NA ZIEMI DOBRZYNSKIEJ W ŚREDNIOWIECZU 


W latach 1392 - 1404 w posiadaniu Krzyżaków. W 1409 r., w czasie najazdu 
krzyżackiego na ziemię dobrzyńską, poważnie zniszczony. W czasie tej wojny 
Krzyżacy oblegali zamek bobrownicki. Obrońcy nie otrzymawszy pomocy z pobli- 
skiego Mazowsza i mający uszkodzone mury przez ostrzał artylerii postanowili 
go po czterech dniach poddać 25 . Od 1411 r. zamek był siedzibą starostwa grodo- 
wego. 
Zamek bobrownicki wzniesiono na planie zbliżonym do kwadratu o boku 
46,5 m 26 . Główny budynek mieszkalny, o wymiarach 46 x 15 zlokalizowano w skrzy- 
dle zachodnim. Był to obiekt trzykondygnacyjny, podpiwniczony, kryty dachem 
dwuspadowym. Zamknięcie całego obwodu murami połączone zostało z jedno- 
czesnym wymurowaniem wieżowego budynku o wymiarach 10,5 x 11,5 m. Po- 
wierzchnia zamku wynosi w obrysie murów wewnętrznych około 2160 m 2 . Obec- 
nie ruina, zachowały się m. in. resztki czworobocznej wieży w narożu wschodnim. 
r Informacje o istnieniu grodu w Starorypinie czerpiemy z dokumentu 
z 1323 r., a za datę pojawienia się zamku rypińskiego przyjąć należy 1348 r. 27 
Sądzić należy, że zamek rypiński posiadał bardzo skromną formę budowlaną. 
Pierwsza wzmianka o zamku w Rypinie z 1348 r. wyklucza jako fundatora księcia 
Władysława, gdyż okres od 1343 r. był zbyt krótki na zbudowanie warowni 28 . Uwa- 
ża się, że zamek ten powstał po 1329 r., w okresie panowania krzyżackiego na 
ziemi dobrzyńskiej. Zamek zlokalizowany był prawdopodobnie w północno - wschod- 
niej pierzei rynku 29 . W XV w. obiekt ten utracił swe pierwotne funkcje. Był on 
prawdopodobnie rodzajem dworu miejskiego. 
Natomiast zamek w Radzikach Dużych był warownią prywatną i zacho- 
wa/ się do dziś w stanie otwartej i generalnie czytelnej ruiny. Położony jest na 
niewielkim wzniesieniu, Zamek gotycki, budowany z cegły, założony na planie 
kwadratu o długości boku 28,8 m. Składał się z wielkiego, piętrowego domu miesz- 
kalnego od strony północno - wschodniej, pozostałą część dziedzińca zamykał 
z trzech stron mur obwodowy. Wjazd do zamku prowadził od północnego - zacho- 
du. Zamek był typowym obiektem rycerskim 30. 
Powstanie zamku datuje się na lata 1405 -1466, czyli na okres po pokoju 
w Raciążku do końca wojny trzynastoletniej. Radziki należały do rodu Ogończy- 


25 S M. K u c z y ń s k i, Bitwa pod Grunwaldem, Katowice 1985, s. 36. 
26 T. J. H o r b a c z, Zamek w Bobrownikach. Dzieje i konserwacja. Zarys problematyki, 
[w:] Stolica i region. Włoclawek i jego dzieje na tle przemian Kujaw i ziemi dobrzyńskiej, Włocła- 
wek 1995, s. 147; Katalog zabytków sztuki w Polsce, t. XI, z. 9, Powiat Lipnowski, Warszawa 
1969, s. 2 - 3. 
27 L. K a j z e r, A. H o r o n z i a k, op. cit., s. 88. 
28 P. G a ł k o w s k i, Kiedy został zbudowany i jak wyglądał rypiński zamek?, Ziemia 
Dobrzyńska 1994, nr 3, s. 2. 
29 Tamże, s. 2. 
30 L. K a j z e r, A. H o r o n z i a k, op. cit., s. 177. 


37
>>>
ZENON GÓŻDŻ 



 
II 


Zdj. 3. Plan ruin zamku w Radzikach Dużych (RekonstrukCJa wg E. Gąsiorowskiego, 1956 r.) 


ków, których potęga przypadała na okres późnego średniowiecza. Przez ponad 
pół wieku trzymali w swym posiadaniu najznaczniejszy urząd dobrzyński - kasz- 
telanię, a byli nimi: Piotr (1350 - 1364), jego syn Andrzej (1367 - 1398), wnuk 
tego - Janusz (1400 -1406). W 1413 r., w wyniku podziału dóbr, Radziki Duże 
dostały się Jakuszowi, przodkowi Radzikowskich 31 . Wówczas to prawdopodobnie 
rozpoczyna się budowa zamku. W 1510 r. zamek został przebudowany przez 
Mikołaja Radzikowskieg0 32 . W czasie wojen szwedzkich poważnie został uszko- 
dzony i stracił swoje znaczenie obronne. 
Radziki zainspirowały nowego właściciela wsi (od 1838 r.) Franciszka 
Salezego Dmochowskiego, który wydał książkę "Przekleństwo matki"33. Jest to 
powieść, w której pojawia się stary zamek, a akcja dotyczy rodziny Przeciszew- 
skich, poprzednich właścicieli Radzik Dużych. 
Znacznie słabiej zachowany jest zamek w Sadłowie koło Rypina, po któ- 
rym pozostał tylko kopiec, traktowany jako grodzisko. Wzgórze założenia obron- 
nego o wymiarach 40 x 70 m znajduje się około 80 m na zachód od drogi wiodącej 
z Rypina do Sadłowa. Zamek zbudowany został w końcu XIV w. przez przedstawi- 
cieli dobrzyńskiego rodu Świnków 34 . W I połowie XV w. znacznie powiększony 


Ji' 


3' Tamże, s. 90. 
32 Zabytki, s. 201. 
33 F. S. D m o c h o w s k i, Przekleństwo matki, Płock 1935 
34 M. Kra j e w s k i, A. M i e t z, op. ci!., s. 149. 


I 
l , 
I . 
II, U 


38 


...łł---
>>>
WAROWNIE OBRONNE NA ZIEMI DOBRZYNSKIEJ W ŚREDNIOWIECZU 


"l. .::. 



 


(:
. 
, 'f. 

 .. 
..;,
 . 


'
'.'i";;"'" 
 

_

 t 

' 
.,. ..:. 


" :
i 


'.
' . 
,. 


t.. 


- "\ 



.. 


. :tE'.,,:. 


""-- . -'-' ..- 
 . 



:
.: 
 
 
: 

.T. 


Zdj. 4. Ruiny zamku w Radzikach Dużych 


i przebudowany. Zamek funkcjonował prawdopodobnie do połowy XVII w. i został 
doszczętnie zniszczony W czasie "potopu". Zamek sadłowski składał się z dwóch 
doklejonych do siebie prostokątnych członów. W pierwszym (starszym), o wy- 
miarach 25 x 38, stała we wnętrzu "kamienica wielka" (ok. 14 x 26) otoczona 
międzymurzem, w drugim, o wymiarach 26 x 29 m, znajdowało się pomocnicze 
skrzydło z bramą i drewnianymi zabudowaniami gospodarczymj35. 
Niejasnajest sprawa drewnianego zamku w Lipnie, który wymieniony jest 
w dokumencie z 1330 r jako zamek - castrum 36 . Prawdopodobnie znajdował się 
on w okolicy tzw. góry św. Antoniego, który to kopiec z określeniem "Antonius 
Berg" znajduje się na planie Lipna z 1799 r. Ponadto w Lipnie przechowała się 
legenda, że jakoby Władysław Łokietek goniąc rozproszonych i uciekających po 
bitwie w 1331 r. Krzyżaków, zatrzymał się na górze św. Antoniego i jako wyraz 
dziękczynienia Bogu za zwycięstwo została odprawiona msza święta. Ponadto 
rozkazał gród otoczyć wałem obronnym 37 . 
Podobnie rzecz się ma z Dobrzyniem nad Wisłą. Grodzisko z II połowy 
X - pocz. XV w., zwane miejscowo Górą Zamk ową 38, położone tuż nad Wisłą 
miało charakter warowni obronnej. Zachowały się fragmenty wału i gruz ceglany. 
Gród był ośrodkiem administracji terytorialnej i został spalony przez Krzyżaków 


35 L. K a j z e r, A. H o r o n z i a k, op. cit., 5. 93. 
36 L. K a j z e r, Warownie Kujaw i ziemi dobrzyńskiej w świetle nowszych badań, [w:] 
Stolica i region, 5. 111. 
37 K. K e II e r, Materiały do monografii miasta Lipna, Toruń 1932, 5. 16. 
38 M. Kra j e w 5 k i, A. M i e t z, op. cit., 5. 32 - 33. 


39
>>>
r 


ZENON GOŹDŹ 


_../ 


Zdj. 5. Plan Lipna z 1799 r. 


w 1409 r. Warownia ta była tak ufortyfikowana, że ani siłą ani podstępem zdobyć 
jej nie podobna 39 . Dwie mocne baszty strzegły jej boków. Dziedziniec otoczony 
był parkanem z ostrokołów4°. Miasto 20 sierpnia 1409 r. zostało zdobyte sztur- 
mem, załoga wycięta w pień, zamek spalony, ludność wymordowana, a obrońca- 
starosta Jan Chełmicki z Płomian - został ścięty mieczem na rozkaz wielkiego 
mistrza 41 . Odtąd starosta dobrzyński urzędował we wzniesionym w jego miejscu 
dworze. 
Na interesującym nas terytorium powstało w późnym średniowieczu sze- 
reg kościołów. Były to budowle murowane, które w czasie obcych najazdów za- 
mieniono w twierdze obronne. Znajdowały się one w Osieku, Radzikach Dużych, 
Strzygach, Rypinie, Czernikowie, Suminie, LiR,(lie, Dobrzyniu (kościół i klasztor)42. 
Z powyższego zestawienia wynika, że dynamika rozwoju architektury mu- 
rowanej o charakterze obronnym w późnym średniowieczu na ziemi dobrzyńskiej 


39 Z B i g o s z e w s k i, O przeszłości Góry Zamkowej, Ziemia Dobrzyńska 1996, nr 4 
(15), s. 9. 
'0 Tamże. s. 9. 
., M. Kra) e w s k i, Słownik biograficzny ziemi dobrzyńskiej (do 1945 r.), Lipno 1992, 


s 64. 


'2 L K a j z er, A. H o r o n z i a k, op. cit., s. 93 - 94. 


II 


40 


LI , 
-."'"
>>>
DWUDZIESTA SZÓSTA PUBLIKACJA 
DOBRZYŃSKIEGO ODDZIAŁU 
WŁOCŁAWSKIEGO TOWARZYSTWA NAUKOWEGO 
WRYPINIE
>>>
WAROWNIE OBRONNE NA ZIEMI DOBRZYNSKIEJ W SREDNIOWIECZU 


! . ,'! . 
u 
 ' 

 /-ł I !
 l
 
! Ik
 ,:::-
 @ )-- t#' '''' j) oj 
. 

, W
j' k I
 
.; /r'.
 "''-t:iliIli
. ' -Jlid, (, 
" J'
 A T1--;::-.u , " , -"'V .tf: 

 / '/ f I 
 .
 

,"J.
!lJ
..1
"'-:::,

.. . 
 f
 
'7 ' ,j !.y: 
 R "'

;:'':r-::-::'

 ' " ',--- 
.1 
; 
 V
, 

:..i:
;JIoiU; \ 1 ....... 
'\ l... j; I:
/
'_; 
', \£(

 l 
O 
 

 !/ J l 
7J:"'
J'o '
n1)
. fi ) :t;' i £' 
 ' 

 I I t'-::'; 
J"i"'!Jr"n'--'
_,r,w- nł:: / 
 'K r::: 
I I :,J I::t --'
-,-.i
::J!rfiJ:,;'f.

m

_ _E /tJ f/ 
/ A 
- -......t....:..
;,

:?;"V r7:
 r, 
"--.:/,' ,,, 
 ,,, .:;;:.:..-'/,1; It: 
_' ;..
. 'Jt 
 ! --- -./ ! . 
/I
' ' .' 
:'1 l 
/'/ 
 11 ; 
, "- t ,---....---' i 
/ 

-- 


LI Pt\C 


"m 


Zdj. 6. Góra św. Antoniego w Lipnie (szkic obiektu) 


nie była wielka. Grody miały zabezpieczać ten teren od północy i przeciwdziałać 
najazdom plemion pruskich, szczególnie aktywnych w początkach XIII w. Nato- 
miast wojny polsko - krzyżackie przyniosły wielkie zniszczenia nie tylko budyn- 
ków i starych centrów osadniczych, ale przyczyniły się do odbudowy odzyskanej 
po pokoju kaliskim (1343 r.) ziemi dobrzyńskiej. Władysław, książę dobrzyński 
i łęczycki lokował Rypin i Lipno. Wznoszono warownie obronne i zamki, których 
przykładem są m. in. Bobrowniki. 
Wiek XV przyniósł falę wygaszania działań inwestycyjnych, zaś najwięk- 
szą budowlą jest przeprowadzona przez Władysława Jagiełłę modernizacja sys- 
temu obronnego i rozbudowa zamku w Bobrownikach. 
Okres od XIII do XV w. Miał niezwykle istotne znaczenie dla ziemi do- 
brzyńskiej nie tylko ze względu na wykształcenie się istniejącej do dzisiaj sieci 
osadniczej, ale przede wszystkim dla struktury przestrzennej większości miast 
i wsi. Organizując osadnictwo wytyczano miejsce na kościół, który sytuowany 
był na ogół w narożnym bloku przyrynkowym. Układy przestrzenne średniowiecz- 
nych miast dobrzyńskich świadczą o ich charakterze obronnym. Z reguły sytu- 
owane one były w terenie trudno dostępnym, często na wniesieniu lub w miej- 
scach otoczonych wodą, jako naturalną ochroną. Tak funkcjonowały też liczne 
grody i osady targowe. 
Obronność za czasów Kazimierz Wielkiego cechowała duża jednolitość 
i sposób rozplanowania przestrzennego, np. zamek w Złotorii. Zamki, jako warow- 


41
>>>
r 


ZENON GGŻDŻ 


Zdj. 7. "Góra Zamkowa" w Dobrzyniu n. Wisłą 


I 
I
 
'I 
I 


nie obronne, budowane były w obrębie murów, mających wspólny narys umocnień 
z fortyfikacjami. Formy urbanistyczne wykształcone w XII' i XIV w. trwały nadal 
w XV w., a nawet póżniej43. Wiele szkód i zniszczeń poczyniły tu głównie wojny 
polsko - krzyżackie. 
Warownie średniowieczne miały określoną chłonność ludności. Wokół gro- 
dów powstawały więc podgrodzia, a zamków podzamcza. Gród był w miarę uforty- 
fikowany, otoczony fosą wypełnioną wodą. Zaś obronność zamków wzmacniały 
liczne baszty i silnie umocnione bramy, zazwyczaj z mostami zwodzonymi. For- 
tyfikacje nie były budowane równocześnie z lokacją miast, czego przykładem jest 
Rypin, Lipno, Bobrowniki. 
Trzeba mieć nadzieje, że rozpoczęty w latach osiemdziesiątych naszego 
wieku program archeologiczno - konserwatorskich prac zaowocuje powstaniem 
pełnej monografii dotyczącej problematyki budownictwa obronnego i obronno _ 
rezydencjonalnego na ziemi dobrzyńskiej. 


I
I 
I 
r 1 


43 Zabytki urbanistyki i architektury w Polsce. Odbudowa i konserwacja Miasta histo- 
ryczne, pod red. W. Z i n a, t. 1, Warszawa 1986, s. 20 i n. 


f 


42 


............
>>>
R VI 


ZIEMIA DOBRZYNSKA 


1999 


. I 


Piotr Gałkowski (Rypin) 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA 
W ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ 


Ziemia dobrzyńska należała do terenów o jednym l większych w skali 
Rzeczpospolitej zagęszczeniu szlachty. Niezbyt często występowały tu majątki, 
gdzie właściciel posiadał kilka, a zupełnie sporadycznie kilkanaście wsi. Sytuacja 
taka ukształtowała się już w XVI wieku. Na niespotykane w skali ówczesnej Pol- 
ski rozdrobnienie tej grupy społecznej zwracał uwagę już A. Pawiński, pisząc: 
Największa przewaga żywiołu szlachty zagrodowej przypada na ziemię dobrzyń- 
ską, której trzy powiaty zajmują naczelne miejsca w szeregu bezwzględnym. (...) 
Gdyby wypadło przedstawić kolorem na mapie stopień natężenia ludności drobnej 
szlachty w stosunku do żywiołu chłopskiego, to najjaskrawszą barwą, najwyż- 
szym tonem trzeba by odmalować ziemię dobrzyńską, jako posiadającą acz nie 
bezwzględną przewagę nad innemi ziemiami co do ilości szlachty zagonowej, to 
jednak bezwzględnie w stosunku do żywiołu chłopskiego, a przeto i szlachecko- 
folwarcznego1. 
Do terenów o największym zagęszczeniu szlachty w ziemi dobrzyńskiej 
należały okolice Rogowa, szczególnie wsi Rojewo, Rogówko, Borowo. Znaczna 
ilość szlachty drobnej, której warunki materialne niewiele odbiegały od przeciętnej 
rodziny chłopskiej, ale podkreślającej swoje pochodzenie społeczne, jeszcze w nie- 
dalekiej przeszłości była przyczyną powstawania drwiącego określenia "szlach- 
cicz Rojewa". 
Geneza rozdrobnienia wsi okolic Rogowa jest trudna do ustalenia. Po- 
czątki osadnictwa rycerskiego na tym terenie należy datować prawdopodobnie na 
koniec XIV wieku. Według A. Boguckiego tereny wokół Rogowa osadzane były już 
w pol. XIII wieku dla obrony przed Prusamj2. Tezy tej jednak nie można w sposób 


l Polska XVI wieku pod względem geograficzno - statystycznym, t. 1 - Wielkopolska, 
wyd. A. P a w i ń s k i, Źródła Dziejowe, t. 12, Warszawa 1883, s. 148 - 149 (dalej: PoIska XVI 
wieku). 
2 A. B o g u c k i, Grody a osadnictwo drobnorycerskie w ziemi dobrzyńskiej, Przegląd 
Historyczny, t. 63: 1972, z. 2, s. 232 - 233, mapa - s. 237. 


43 


I,
>>>
I 'I 


PIOTR GAlKOWSKI 


!I,\ 


przekonujący obronić, ponieważ brak jest wyraźnych śladów istnienia miejscowo- 
ści wymienianych przez autora w tym okresie. Metoda zastosowana przez A. Bo- 
guckiego, a polegająca na odniesieniu stanu osadnictwa z połowy XVI wieku (wy- 
kazu poborowego z 1564 roku 3 ) do czasów wcześniejszych, nie pozwala się sku- 
tecznie uzasadnić. A. Bogucki przyznaje w innym miejscu, że gospodarstwa za- 
grodowe na nieurodzajnych, lesistych terenach w południowej części powiatu ry- 
pińskiego, a zatem w okolicach Rogowa, miały genezę osadniczą, a nie wojsko- 
wą i powstawały dopiero w XIV i XV wieku 4 . Za tworzeniem tych osad w późnym 
średniowieczu przemawia również fakt, że nie leżały one w bezpośrednim są- 
siedztwie granicy pruskiej. Brak jest także źródeł datujących początek tych wsi 
na XIII wiek. Prawdopodobnie osadnictwo drobnorycerskie prowadzone było, ale 
tylko w bliskim sąsiedztwie grodów w Żałem i Rypinie. Należy zatem przyjąć tezę 
B. Śliwińskiego, iż największy rozwój posiadłości rycerskich nastąpił dopiero w XIV 
wieku, a na słabych, lesistych glebach, jak w przypadku okolic Rogowa, być 
może dopiero w XV stuleciu 5 . 
W połowie XVI wieku wioski interesującego nas terenu zamieszkiwała już 
znaczna ilość drobnej szlachty. Brak jest natomiast własności królewskiej i ko- 
ścielnej, która zapewne nie wykazywała większego zainteresowania słabymi, nie- 
urodzajnymi terenami. 
Księgi poborowe z 1564 roku wymieniają właścicieli majątków, kmieci, 
czyli chłopów pańszczyźnianych, zagrodników osiadłych na kilku morgach oraz 
komorników posiadających z reguły tylko kilka zagonów. Analizując wykazy po- 
borowe z okolic Rogowa, można stwierdzić wyraźny brak większych właścicieli 
na tym terenie w II poło XVI wieku. Przeważały bardzo drobne gospodarstwa szla- 
checkie, wielkości 0,5 do 1,5 łana. Poszczególne wioski podzielone były między 
kilku szlachciców zagrodowych. Była to szlachta drobna, nie piastująca w ziemi 
dobrzyńskiej żadnych urzędów i nieznana z innych źródeł. Jakub Rogowski go- 
spodarzył w Rogowie z wnukiem na 1 łanie ziemi i prawdopodobnie uprawiał ją 
własnymi siłami. Małgorzata Borowska z sąsiednich Kowalk posiadała w Borowie 
zaledwie trzech zagrodników, a Piotr Grzębski na 2,5 łana tylko dwóch zagrodni- 
ków 6 . Najbiedniejsza szlachta zamieszkiwała wieś Czumsk, gdzie na połowie łana 
ziemi gospodarowało po kilka osób, bez kmieci i zagrodników]. Prawdopodobnie 


I 
l,' 


,I 
, 


3 Polska XVI wieku. S. 269 - 332. 
· A. 8 o g u c k i, Grody, s 235. 
5 8. Ś I i w i ń s k i, Kształtowanie się własności rycerskiej w północnej części ziemi 
dobrzyńskiej w XI/I i XIV wieku, Zapiski Historyczne, t. 50: 1985, Z. 4, S. 22 - 23 
6 Polska XVI wieku, S. 290. 
7 Tamże, S. 304. 


44
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


bez pomocy chłopów uprawiali ziemię również Rogowscy w Rogówku i Rojewscy 
w Rojewie 8 . 
Do najbardziej zamożnych przedstawicie"li szlachty folwarcznej (posiada- 
jącej kmieci) w okolicach Rogowa należeli Pręczkowscy. Jak wynika z rejestru 
z 1564 roku, należała do nich wieś Pręczki. Andrzej Pręczkowski dziedziczył 
w Pręczkach 5 łanów ziemi, Walenty Pręczkowski posiadał 5 - łanowy dział w tej 
wsi 9 . Do bogatszej szlachty należeli także w II pot XVI wieku Kobrzyńscy, za- 
mieszkujący Kobrzyniec Nowy. Mateusz i Jan Kobrzyńscy gospodarowali na trzech 
łanach przy pomocy kmieci i jednego zagrodnika. Posiadali także w Kobrzyńcu 
karczmę Jednym z bogatszych właścicieli ziemskich w 1564 roku w okolicach 
Rogowa był również Wojciech Nadroski. W Nadrożu posiadał 3 łany ziemi z kmie- 
ciami oraz karczmarza (tabernator), rzemieślnika (faber) i jednego zagrodnikalO. 
Majątki naj bogatszej szlachty okolic Rogowa odbiegająjednak znacznie od więk- 
szych fortun szlacheckich w ziemi dobrzyńskiej. Michał Działyński posiadał w tym 
czasie 85 łanów, a Grzegorz Kretkowski 72 łany ziemj11. Najbardziej zamożnych 
właścicieli ziemskich tego terenu możemy zaliczyć niewątpliwie do drobnej szlachty. 
W XVII i XVIII wieku nastąpił na interesującym nas terenie jeszcze więk- 
szy proces rozdrobnienia ziemi, pozostającej w posiadaniu szlacheckim. Rejestr 
poborowy sporządzony w 1789 roku wykazał znaczne podziały własności ziem- 
skiej. W okresie tym zanikły rodziny: Borowskich, Charszewskich, Czambskich, 
Kobrzyńskich, Pinińskich, Rogowskich i Świeżawskich. Ziemia przeszła w posia- 
danie nowych rodów: Bromirskich, Cetkowskich, Czermińskich, Czachorowskich, 
Łempickich, Mioduskich, Niekraszów, Orłowskich, Ostrowickich, Rzeszotarskich, 
Trzcińskich i Zboińskich. Pozostało natomiast kilka starszych rodzin: Brzeskich, 
Grzembskich i Nadroskich. 
Według wspomnianego rejestru z 1789 roku zanotowano: w Blinnie: czę- 
ści Bartłomieja Zboińskiego, Czermińskiego, Orłowskiego, Mioduskiego; w Boro- 
wie: część P. Strupino, część Franciszka Zakrockiego; w Brzeszczkach Dużych: 
część Brzeszczkiego, część Stanisława Czachorowskiego; w Brzeszczkach Ma- 
łych: część Brzeszczkiego, część Stanisława Czermińskiego; w Kobrzyńcu No- 
wym: część Mazowieckiego, część Rakowskiego; w Nadrożu: 6 części Nadro- 
skich, część Szymona Charszewskiego; w Pininie: 3 części Pinińskich; w Roje- 
wie: część Cetkowskiego, część Rakowskiego, część Rojewskiego; wRogowie 


, Tamże, s. 290. 
g Tamże, s. 288. 
10 Tamże, s. 292; A. B i I i ń s k i, Szlachta ziemi dobrzyńskiej za ostatnich Jagiellonów, 
Warszawa 1932, s. 118; S. U r u s k i, A. K o s i ń s k i, A. W ł o d a r s k i, Rodzina. Herbarz szlachty 
polskiej, t. 12, Warszawa 1915, s. 7. 
11 Z. G u I d o n, Mapy ziemi dobrzyńskiej w drugiej polowie XVI wieku, Roczniki TNT, 
R. 73: 1967, z. 1, s. 28. 


45
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


I 
 


Kościelnym: 3 części Dobrskich, część Czermińskiego, część Niekraszów; w Ro- 
gówku: część Ostrowidzkiego, część Trzcińskiego, część Cetkowskiego; w Świe- 
żawach: część Józefa Niekrasza, część Antoniego Niekrasza l2 . 
Sporządzony w tym samym czasie Spis majątków ziemskich w ziemi 
dobrzyńskiej podług lustracyi z roku 1789, wymienia w kilku wioskach jeszcze 
większą liczbę majątków należących do szlachty. W Brzeszczkach Dużych spo- 
tykamy już 6 części braci Brzeskich i trzy części innej szlachty; w Brzeszczkach 
Małych 4 części szlacheckie; w Borowie 4 części szlacheckie, część Bromirskie- 
go, Grzębskiego i Bielawskiego. W Świeżawach oprócz braci Niekrasz spotyka- 
my także części szlacheckie Koziebrodzkiego i Dzieżyńskiego l3 . 
Jednocześnie w XVIII wieku następuje częściowa koncentracja ziemi w kil- 
ku wioskach tego terenu. Czumsk przechodzi w I poło tego stulecia w posiadanie 
rodu Jeżewskich. W końcu XVII i na początku XVIII wieku Pręczki wykupili od 
cząstkowych właścicieli Rutkowscy, ale wkrótce majątek ten przeszedł w posia- 
danie rodu Łempickich. Sosnowo w I poło XVIII wieku stało się w całości własno- 
ścią Świeżawskich, wywodzących się z drobnej szlachty, a pod koniec tego stu- 
lecia wieś tę odziedziczyli Machczyńscy. Folwarki jednowioskowe okolic Rogowa 
nie należały jednak do silniejszych w ziemi dobrzyńskiej. Były to przeważnie do- 
bra leśne, o nieurodzajnych glebach. 
W I poło XIX wieku obserwujemy dalszy podział cząstek szlacheckich we 
wsiach interesującego nas terenu. Sporządzony w 1848 roku spis własności ziem- 
skiej, wymieniał w Rojewie: 5 części Ostrowickich, część Jakuba Trzcińskiego, 
Hipolita Czastkowskiego, Franciszka Rakowskiego, Teodora Chlebowskiego, Pawła 
Grzembskiego, Walerego Brzeskiego, Macieja Bromirskiego, Andrzeja Germana, 
Barbary i Kazimierza Gołębiewskich, Wojciecha Mioduskiego; w Brzeszczkach 
Dużych: część Juliana Brzuskiego, Felicjana Brzuskiego, Antoniego Sulińskiego, 
Stanisława Brzeskiego, Macieja Trzcińskiego, Ignacego Rywockiego, Michała Kor- 
nowskiego, Walentego Olszewskiego, Mariana Brzeskiego, Damazego Kozickie- 
go; w Rogówku: część Bartłomieja Rzeszotarskiego, Mikołaja Księżopolskiego, 
Bartłomieja Olszewskiego, Marcina Kraszewskiego, Jakuba Kornowskiego, Bar- 
bary Trzcińskiej, Piotra Rogowskiego, Juliana Księżopolskiego, Doroty Księżo- 
polskiej, Wojciecha Bromirskiego, Karola Dopieraiskiego, Kazimierza Czartoryń- 
skiego, Teofila Czernickiego, Stanisława i Kunegundy Przeradzkich l4 . Przejścio- 


K 



 


I I 
II I 


12 Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie (dalej: AGAD), Akta Grodzkie Bo- 
brownickie, Ofiara wieczysta z dóbr ziemskich, duchownych i miejskich na powiększenie sił 
krajowych w ziemi dobrzyńskiej powiecie lipińskim leżących wyciągnięta w 1789 roku, k. 12. 
13 Spis majątków ziemskich w ziemi dobrzyńskiej podług lustracyi z roku 1789 (aneks 
do pracy); M. B o r u c k i, Ziemia kujawska pod względem historycznym, jeograficznym, archeolo- 
gicznym, ekonomicznym i statystycznym opisana, Włocławek 1882, S. 45 - 46. 
1. AGAD, Akta Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych, Akta tyczące 


I, 
I III 

II 
III I 


46
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


we próby zahamowania procesu podziału ziemi, podejmowane przez kilku właści- 
cieli, nie przynosząjednak rezultatu i szlachta w tych wioskach ulega coraz więk- 
szemu rozdrobnieniu. 
W źródłach określani są zwykle jako "cząstkowa szlachta", "dziedzic cząst- 
ki szlacheckiej", lub "właściciel cząstkowy". W statystykach władz rosyjskich 
ujmowani byli najczęściej jako samodzielna grupa społeczna, ale zdarzało się, że 
łącznie z ludnością chłopską. Po reformie uwłaszczeniowej drobny szlachcic wła- 
ściwie już nie różnił się pod względem praw własnościowych od chłopa. Trudno 
jest ocenić liczebność drobnej szlachty w okolicach Rogowa, ze względu na brak 
danych statystycznych. Jest to jednak niewątpliwie obszar zwartego osadnictwa 
drobnoszlacheckiego. W skali Królestwa Polskiego, w I poło XIX wieku, grupa ta 
stanowiła około 5% całej ludności rolniczej, a w guberni płockiej posiadała około 
10.000 gospodarstw l5 . W II połowie tegoż stulecia obszar ziemi zajmowany przez 
własność drobnoszlachecką wynosił odpowiednio 5,9 i 15,6%. W powiecie rypiń- 
skim powierzchnia ta wynosiła jednak zaledwie 2,3%, a w lipnowskim 5,1 % 16. 
Przed I wojną światową własność drobnoszlachecka w ziemi dobrzyńskiej zmniej- 
szyła się jeszcze bardziej, uzyskując w powiecie rypińskim 1,9 i w lipnowskim 
3,1% ogólnej powierzchni gruntów'?, Znaczna ilość ziemi w posiadaniu drobnej 
szlachty w okolicach Rogowa stanowi zatem szczególny przypadek w skali ziemi 
dobrzyńskiej. 
W XIX wieku następuje jednocześnie wzmocnienie szlachty folwarcznej 
jednowioskowej. Pręczki przechodzą w posiadanie rodu Dembińskich, Sosnowo 
trzymają Machczyńscy. Wykupiona zostaje przez Orłowskich z rąk drobnych wła- 
ścicieli wieś Blinno i Likiec, Charszewo przez Wojciecha Bronisza, Kobrzyniec 
Nowy przez rodzinę Brauerów, Kobrzyniec Stary przez Święcickich, Rogowo przez 
Jana Dobrskiego, Świeżawy przez Jana Bromirskiego. Nieudane próby połącze- 
nia rozbitego na części Nadroża, podjął również Adam Nadroski, a następnie, 
zakończone powodzeniem, Wilhelm BartheP8. 


się dóbr ziemskich w powiecie lipnowskim. Wykaz dóbr ziemskich żadnej hipoteki nie mających, 
których szacunek dowolnie przez posiadaczy dzisiejszych jest zamieszczony, sygn. 6560. 
15 H. C h a m e r s k a, Drobna szlachta w Królestwie Polskim 1832 - 1864, Warszawa 
1974, S. 10 - 25; Gospodarstwo wiejskie w guberni plackiej, Gazeta Handlowa 1849, nr 39, S. 1. 
16 R. C h o m a Ć, Struktura agrarna Królestwa Polskiego na przełomie XIX i XX wieku, 
Warszawa 1970, S. 70 - 71, 212 - 213. 
17 S. R o s ł o n i e c, Samorzutne scalanie gruntów wśród mazowieckiej i podlaskiej 
szlachty zagrodowej, Warszawa 1928, s. 48 - 50. 
16 Archiwum Wydziału Ksiąg Wieczystych przy Sądzie Rejonowym w Rypinie (dalej: 
AWKW Rypin), Księga Hipoteczna (dalej: KHip.), Pręczki, Sosnowo, Blinno, Likiec, Charszewo, 
Kobrzyniec Nowy, Kobrzyniec Stary, Rogowo, Świeżawy, Nadróż. Proces odkupywania ziemi od 
drobnej szlachty w XIX wieku zob. I. R Y c h I i k o w a, Ziemiaństwo polskie 1789 - 1864. 
Zróżnicowanie społeczne, Warszawa 1983, S. 125 - 126. 


47 


,j
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


I
 


W XIX wieku obserwujemy proces kurczenia się obszaru ziemi posiada- 
nego przez drobną szlachtę. Jest to zjawisko powszechne w skali ziemi dobrzyń- 
skiej. Sprzedaż "fortun" i emigracja do miast widoczna jest szczególnie po uwłasz- 
czeniu. Czasami cząstki przejmowane były przez szlachtę folwarczną w wyniku 
zadłużenia. Dziedzice cząstek ulegali deklasacji zostając nawet żebrakami. Księgi 
metrykalne parafii Rogowo, szczególnie z II poło XIX wieku, wymieniają nazwiska 
Świeżawskich, Trzcińskich, Czermińskich, Rogowskich z określeniem pisarz we 
dworze w Sosnowie, służący w Pręczkach, ogrodnik w Świeżawach, wyrobnica 
itp. Wsie drobnoszlacheckie znikały na terenach atrakcyjnych, gdzie były wyku- 
pywane przez bogatszych właścicieli, pozostawały natomiast tam, gdzie wystę- 
powały zwartą masą, a przede wszystkim na lichych ziemiach z nieużytkami, 
a więc w okolicach Rogowa. 
Stan własności ziemskiej na interesującym nas terenie, utrwalony w poło- 
wie XIX wieku, utrzymał się do reformy rolnej po II wojnie światowej. Pomijając 
proces parcelacji przeprowadzanej w końcu XIX wieku i w okresie międzywojen- 
nym majątki jednowioskowe pozostawały w posiadaniu jednego właściciela. Jed- 
nocześnie następował silny podział wcześniej rozdrobnionych wsi, szczególnie 
Rojewa i Rogówka. W II połowie XIX wieku, a zwłaszcza w dwudziestoleciu mię- 
dzywojennym zatarte zostały różnice społeczne między dawną drobną szlachtą, 
a nowymi gospodarzami, którzy nabywali ziemię w tych wioskach. O wcześniej- 
szym pochodzeniu szlacheckim świadczyły już tylko nazwiska: Bromirskich, Brze- 
skich, Mioduskich, Świeżawskich, Trzcińskich, Płacheckich, które występują na 
tym terenie do dnia dzisiejszeg0 19 . 
Niniejszy szkic ma na celu zasygnalizowanie zagadnienia drobnej szlachty 
na niewielkim obszarze okolic Rogowa. Problem ten wymaga głębszych badań 
archiwalnych w zakresie liczebności, sytuacji prawnej, ekonomicznej oraz kultury 
tej grupy społecznej. Poniżej zamieszczam krótką analizę o charakterze genealo- 
gicznym najważniejszych rodzin drobnoszlacheckich okolic Rogowa. W wykazie 
tym umieściłem także kilka rodów, posiadających majątki jednowioskowe, czasa- 
mi niewiele różniących się od drobnej szlachty z Rojewa, Rogówka czy Borowa. 
Niektóre, jak np. Dembińscy, Łempiccy, Orłowscy, starały się podkreślać własną 
sytuację materialną, dzielącą ich od dziedziców cząstek wsi. Rodów tych nie 
można wprawdzie zaliczyć do drobnej szlachty, w rzeczywistości jednak, na inte- 
resującym nas terenie, wchodziły one często w zależności ekonomiczne, a cza- 
sami koligacje rodzinne z drobną szlachtą. W wyniku przeprowadzonych podzia- 
łów majątku powstawały także z dużych dóbr niewielkie folwarki (np. Karbowizna, 
Szymkowizna, ZOłnowo), w których dwór niewiele różnił się od chłopskiej chałupy, 


l' 


I 
I 


I I 
III 
!I 
I II , 
..I. 
I 
'II 
l 


19 Zob. M. B i e r n a c k a. Wsie drobnoszlacheckie na Mazowszu i Podlasiu. Tradycje 
historyczne a współczesne przemiany, Wrocław 1966. 


48
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


a status materialny właściciela, wywodzącego się ze znacznego rodu, podobny 
był do drobnego szlachcica z Rojewa. Rody te miały ogromny wpływ na sytuaCję 
ekonomiczną i kulturową właścicieli cząstek szlacheckich i nie sposób ich pomi- 
nąć w niniejszej analizie. Majątki ich powstawały również z wykupywanych go- 
spodarstw drobnej szlacht y 20. 
Brak źródeł uniemożliwił natomiast opracowanie danych dotyczących kil- 
ku rodzin drobnej szlachty występujących na tym terenie. Należy wspomnieć tu 
D CetkDwskich, Rzeszotarskich, Księżopolskich, Mioduskich, Płacheckich, któ- 
rych genealogii nie udało się ustali. W określeniu Rogowo i okolice przyjąłem 
teren należący w różnych okresach do parafii i gminy Rogowo. 


Borowscy herbu niewiadomego 21 


Prawidłową identyfikację rodziny Borowskich utrudnia występowanie dru- 
giej w ziemi dobrzyńskiej miejscowości o tej samej nazwie. Borowscy (prawdopo- 
dobnie herbu Ogończyk lub Jastrzębiec) z Borowa w parafii Mokowo koło Dobrzy- 
nia występują bowiem częściej w źródłach i są myleni przez heraldyków z rodziną 
zamieszkującą w parafii Rogowo. 
Po raz pierwszy Borowskich widzimy w 1497 roku, kiedy za niestawienie 
się na wyprawę wojenną uległ konfiskacie majątek w Borowie Bartłomieja z Boro- 
wa i jego żony Anny z Rakowa 22 . Prawdopodobnie w wyniku tego ożenku weszli 
wówczas Borowscy w posiadanie Rakowa. Gałąź ta zaczęła używać nazwiska 


20 Z większych rodów, występujących w okolicach Rogowa, uwzględniłem tylko Dem- 
bińskich, Łempickich i Orłowskich, chociaż zaliczenie ich do szlachty folwarcznej jest problema- 
tyczne, ponieważ w wielu okresach, przedstawiciele tych rodzin posiadali cząstki wsi. Pominą- 
łem natomiast rodzinę Barthel, Jeżewskich, Machczyńskich i Piwnickich, których dzieje zawarte 
są we wcześniejszej pracy (zob. P. G a ł k o w s k i, Genealogia ziemiaństwa ziemi dobrzyńskiej 
XIX - XX wieku (do 1939 roku), Rypin 1997). Rodzina Rutkowskich herbu Po bóg ze Szpetala, 
uzupełniona została o linię występującą w okolicach Rogowa. W tekście wyróżniono w formie 
rozdziałów rodziny szlacheckie występujące na omawianym terenie w dłuższym okresie lub 
szczególnie znane i zasłużone. 
21 Herb Jastrzębiec nadaje Borowskim z Borowa A. B i I i ń s k i, Szlachta, s 26, 
powołując się na B. P a p r o c k i e g o, Herby rycerstwa polskiego zebrane i wydane w r. p. 1584, 
Kraków 1858 (wyd. K. J. Turowskiego), s. 186, gdzie prawdopodobnie chodzi jednak o Borow- 
skich z Borowa pod Dobrzyniem n/Wisłą. Problemu tego nie wyjaśniają inne herbarze. A. B o n i e c ki, 
Herbarz, t. 2, s. 54 wyraźnie oddziela ich od Borowskich Jastrzębców, nie podając jednak herbu. 
W literaturze występują także błędnie jako Ogończykowie (np. S. K o z i e r o w s k i, Badania nazw 
topograficznych na obszarze dawnej wschodniej Wielkopolski, t. 1, Poznań 1926, s. 31). 
22 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 144. 


49
>>>
1,1 


PIOTR GAŁKOWSKI 


Rakowscy. Jeszcze jednak w 1564 roku Mateusz Rakowski określany był przy- 
domkiem Borowczyk 23 . 
W I połowie XVI wieku weszli Borowscy w koligacje z Brzeskimi z sąsied- 
nich Brzeszczek Wielkich. Ze związku Doroty Borowskiej (zm. 1554) i nieznane- 
go z imienia Brzeskiego, syn Jakub, zwany Krzakiem, występujący w żródłach 
w latach 1535 - 1564, właściciel po matce Borowa i Korzeniewa, a po ojcu Brzesz- 
czek i Sosnowa. Prawdopodobnie braćmi jego byli Jan i Paweł posiadający także 
w tym czasie części Borowa. Siostra ich Katarzyna Borowska, była żoną Piotra 
Grzembskiego z Rypina 24 . Można przypuszczać, że część tej wsi przeszła wów- 
czas w posiadanie rodziny Grzembskich. 
Zapewne w końcu XV wieku Borowscy weszli także w koligacje z Kowal- 
kowskimi herbu Przeginia z pobliskich Kowalk. Mateusz Kowalkowski w 1497 
roku utracił bowiem w wyniku konfiskaty część majątku w Borowie 25 . W 1540 roku 
Błażej i Wawrzyniec Borowscy posiadali część Kowalk, a w 1564 roku nieznana 
bliżej Małgorzata Borowska była właścicielką części Borowa i Kowalk 26 . 
Brak żródeł uniemożliwia dalsze odtworzenie genealogii Borowskich z Bo- 
rowa. Prawdopodobnie zamieszkiwali w tej wsi jeszcze na początku XVIII wieku. 
Legitymujący się pochodzeniem drobnoszlacheckim Walenty Borowski, ożenIo- 
ny z Marianną z Ossowskich, zamieszkiwał w Borowie w 1712 roku 27 . W ciągu 
XVII i XVIII stulecia licznie rozrodzeni Borowscy stali się natomiast właścicielami 
części w Czyżewie, Godziszewach, Kowalkach, Rakowie, Rusinowie i Świeża- 
wach 28 . W Borowie rodzina ta zanika prawdopodobnie w końcu XVIII wieku. 
W drugiej połowie XVII wieku spotykamy w Borowie także rodzinę Bromir- 
skich. Właścicielem części wsi był wówczas Walenty Bromirski, który pozostawił 
dwóch synów: Jana i Marcina 29 . Prawdopodobnie potomkiem ich był właściciel 
cząstkowy w tej wsi, nieznany z imienia Bromirski, o którym wspomina rejestr 
poborowy z 1789 roku 30 , Do końca XVIII wieku utrzymała się w Borowie również, 
wspomniana wyżej, drobnoszlachecka rodzina Grzembskich. W 1750 roku część 
tej wsi posiadał Wojciech Grzembski 31 . W 1789 roku Borowo znajdowało się w po- 


23 Tamże, s. 144. 
24 Tamże, s. 28 - 29 
25 Tamże, s. 28 - 29. 
26 Polska XVI wieku, s. 290: Margareta Borowska de medio manso in Kovalkovy et de 
Borowo a medietate mansi et a tribus hottulanis. Wlaścicielem 2,5 lana w Borowie był również 
w tym samym roku Mikolaj Zakrocki, a 0,5 lana posiadał Piotr Grzembski. 
27 p. M Y s I a k o w s k i, Materiały genealogiczne szlachty parafii Rypin 1675 - 1808, 
Warszawa 1998, nr 181,191. 
26 Tamże, nr 177 - 190 
29 Tamże, nr 234, 242, 251. 
30 Spis majątków, s. 46. 
3' P. M Y s I a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 987. 


50
>>>
DOBRZYŃSKI ODDZIAŁ 
WŁOCŁAWSKIEGO TOWARZYSTWA NAUKOWEGO 


ZIEMIA 
, 
DO B RZYN SKA 


ZESZYTY HISTORYCZNE 
DOBRZYŃSKIEGO ODDZIAŁU WTN 


VI 


pod redakcją 
MIROSŁAWA KRAJEWSKlEGO 


RYPIN 1999
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


siadaniu drobnej szlachty: Stefana Piotrowskiego, Bromirskiego, Grzembskiego 
i Bielawskieg0 32 . 


Bromirscy herbu Pobóg 


Rodzina ta wywodzi się z Bromierza pod Płockiem. W ziemi dobrzyńskiej 
Bromirscy pojawili się prawdopodobnie dopiero w końcu XVII wieku. Aleksander 
Bromirski, późniejszy sędzia dobrzyński, został wybrany posłem na elekcję 1697 
roku 33 . Zapewne w tym samym czasie pojawili się w okolicach Rogowa. W II poło 
XVII wieku właścicielem Borowa pod Rogowem był Walenty Bromirski, który po- 
zostawił dwóch synów: Jana i Marcina 34 . W XVIII wieku następuje silne rozrodze- 
nie Bromirskich na tym terenie. W aktach metrykalnych parafii Rogowo spotyka- 
my wielu przedstawicieli tej rodziny, posiadających cząstki szlacheckie, szcze- 
gólnie w Rogówku i Rojewie 35 . W 1789 roku część Borowa trzymał nieznany z imienia 
Bromirski 3s . W I poło XIX wieku rodzina Bromirskich należy do najsilniej rozrodzo- 
nych w okolicach Rogowa. W 1818 roku zmarł w Sosnowie Jan Bromirski, prze- 
znaczając znaczną sumę pieniędzy dla kościoła w Rogowie, dla Bernardynów 
w Skępem i Karmelitów w Oborach. Suma zabezpieczona była na hipotece dóbr 
Kobrzyniec St ary 37. W II poło XIX wieku obserwujemy stopniowe zanikanie tej ro- 
dziny w źródłach badanego terenu. 


Brzescy herbu niewiadomego 


Rodzina szlachty zagrodowej wywodząca się z Brzeszczek Dużych i Ma- 
łych, licznie rozrodzona w tej miejscowości już w II połowie XV wieku. W 1497 
roku kilka części należących do Brzeskich w Brzeszczkach zostało skonfiskowa- 


32 Spis majątków, S. 46. 
33 Lauda sejmików ziemi dobrzyńskiej, wyd F. K I u c z y c k i, Acta historica res gestas 
POloniae iIIustrantia, t. 10, Kraków 1887, S. 173; Urzędnicy dawnej Rzeczpospolitej XVII- XVIII 
wieku. Spisy, pod. red. A. G ą s i o r o w s k i e g o, t. 6, Z. 2, Kujawy i ziemia dobrzyńska, oprac. 
K. M i k u I s k i, W. S t a n e k, przy współudziale Z. Gór s k i e g o i R. K a b a c i li s k i e g o, 
Wrocław 1990, nr 1632; A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 2, S. 133. 
34 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 234, 242, 251. 
35 AP Włocławek, K. Metr. Par. Rogowo, Summariusz urodzonych od roku 1781 do 1808, 
Księga zmarłych od 1791 do 1806 roku. 
36 Spis majątków, S. 46. 
37 AWKW Rypin, KHip. Sosnowo. 


51
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


I · 


nych za niestawienie się na wyprawę wojenną i oddanych Wojciechowi Kobrzyń- 
skiemu, dworzaninowi królewskiemu z pobliskiego Kobrzyńca 38 . W XVI wieku uży- 
wali przydomków Barcik, Kleszcz, Krzak, Pękala, Spinek i Sroka. 
Spokrewnieni z Borowskimi z sąsiedniego Borowa, wchodzili w posiada- 
nie majątków należących do tej rodziny. Jakub Brzeski, właściciel Brzeszczek 
Wielkich i Sosnowa w latach 1535 - 1546 odziedziczył po matce Dorocie Borow- 
skiej Borowo i Korzeniew0 39 . Siostra Jakuba, Katarzyna z Brzeskich, posiadająca 
zapewne Borowo, była żoną Pawła Grzembskiego z Rypina 40 . 
Majątek Brzeskich ulegał w tym czasie znacznym podziałom. W 1503 
roku Jan Brzeski z Brzeszczek Małych sprzedał część swojej ziemi Mikołajowi 
z Brzeszczek Dużych, ojcu Jana Brzeskiego Kleszcza z Brzeszczek. W 1564 
roku w Brzeszczkach Dużych występuje 11 właścicieli z rodziny Brzeskich. Za- 
pewne bracia Wojciech i Krzysztof Brzescy posiadali po 0,5 łana ziemi, inni, Piotr, 
Wojciech, Szymon i Jan również po 0,5 łana, natomiast Konrad, Zachariasz, Zyg- 
munt i Jan po 1 łanie 41 . W Brzeszczkach Małych, zwanych też w źródłach Mako- 
wymi, występuje w 1540 roku szlachcic Marcin Brzeski, zwany Srok ą 42. 
W połowie XVII wieku Brzescy zaczęli prawdopodobnie używać herbu Ja- 
strzębiec. Jan i Ludwik Jastrzębce podpisali elekcję Jana Kazimierza z ziemi 
dobrzyńskiej. Na elekcji Augusta II w 1697 roku widzimy Bartłomieja, Jana i Stani- 
sława Brzeskich 43 . 
Prawdopodobnie majątek Brzeszczki pozostawał w posiadaniu rodziny 
Brzeskich w XVIII wieku. W 1789 roku sześciu braci Brzeskich wysiewało 
w Brzeszczkach Dużych 48 korcy żyta 44 . Zapewne ci sami, znani z imienia: Ka- 
rol, Melchior i Michał, brali udział w tumulcie szlacheckim na sejmiku w Lipnie 
w 1790 roku 45 . W 1825 roku Piotr Brzeski z Brzeszczek Dużych zgłosił w parafii 
rogowskiej urodzenie syna Łukasza z żony Antoniny Niekrasz 46 . Znaczne roz- 
drobnienie tej szlachty spowodowało, że w XIX wieku spotykamy w tym samym 
czasie po kilku Brzeskich "dziedziców na cząstkach" w Rojewie, Rogówku 



 


l. 


38 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 28, 84. 
39 Tamże, s. 28 - 29 
40 Tamże, s. 29. 
41 Polska XVI wieku. s. 290. Nieznany bliżej Wojciech Jarczewski posiadał 0,5 łana 
w Brzeszczkach Dużych. 
42 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 29. 
43 A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 2, s. 167, gdzie Brzescy z ziemi dobrzyńskiej występują 
pod Brzeskimi herbu Jastrzębiec z Brzozy w powiecie piotrkowskim. 
.. Spis majątków, s. 46. 
45 Lauda, s. 402. Kilku Brzeskich zamieszkiwało w tym czasie pobliskie wioski: Pręczki 
i Kowalki (zob. P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 265 - 272). 
46 APaL Rog. Księga akt stanu cywilnego z 1825 roku, wpis nr 137. 


52 



m'
>>>
/
 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


i Brzeszczkach Dużych 47 . Niewielkie gospodarstwa potomkowie tej rodziny za- 
chowali w tych wsiach do czasów nam współczesnych. 


Charszewscy herbu Cholewa 


Czasami w źródłach występująjako Charszowscy lub Karszowscy z Kar- 
sowa 4B . Pierwszych Charszewskich Cholewów widzimy w tej wsi dopiero w I poło- 
wie XVI wieku. Prawdopodobnie w XV wieku Charszewo (Karszewo) należało jesz- 
cze do Ogończyków. Przedstawicielem ich był zapewne Trojan z Karszewa 49 . 
W I połowie XVI wieku Wawrzyniec Charszewski (zm. 1547) żonaty z Anną, córką 
Jana Radomińskiego i Doroty Grodzeńskiej, właścicielką po ojcu części Radomi- 
na, pozostawił synów: Łukasza, Piotra, Daniela, Wyszka i córkę Annę. Prawdo- 
podobnie Charszewo przejął Daniel, a następnie jego potomstw0 50 . W 1564 roku 
źródła wymieniają w Charszewie tylko Jana Charszewskiego (prawdopodobnie syna 
Daniela), posiadającego młyn 51 . 
W XVI wieku Charszewscy posiadają również części Radomina. W posia- 
danie tej wsi wszedł wspomniany Wawrzyniec Charszewski (zwany również w źró- 
dłach jako Radomiński), prawdopodobnie w wyniku zawartego małżeństwa z pierw- 
szą, nieznaną bliżej żoną. Zrodzony z tego związku syn Grzegorz (1546 - zm. 
1566) określany jest jako Radomiński z Radomina 52 . Na pewno z Radomina po- 
chodziła również druga żona Wawrzyńca Charszewskięgo, Anna. W 1564 roku 
posiadała ona, jako Charszewska, jeden łan w Radominie 53 . Nieznany bliżej Wa- 
lenty Charszewski był właścicielem jednego łana w Zdunach koło Swiedziebni 54 . 


47 Zob. AP Włocławek, KMetr. Par. Rogowo z I poło XIX wieku. Szczególnie znani w źró- 
dłach to: Brzeski Mateusz (ur. ok. 1763), Jakub (ok. 1760), Piotr (ok. 1800), Łukasz (1825), Ignacy 
(ur. 1835), Paweł (ur. 1841), Stanisław (ur. ok. 1866), Zygmunt (ur. 1898). 
48 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 32. K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 3, S. 17 tWierdzi, że 
prawidłową formą jest Charczewscy; B. P a p r o c k i, Herby, S. 352 pisze o nich jako Charszow- 
skich. 
49 J. B i e n i a k, Elita ziemi dobrzyńskiej w późnym średniowieczu i jej majątki, [w:] 
Stolica i region. Włocławek i jego dzieje na tle przemian Kujaw i ziemi dobrzyńskiej, Włocławek 
1995. S. 47. 
50 A. B i I i ń s k i, Szlachta, S. 32. 
51 Polska XVI wieku, S. 291. Właścicielem młyna w Charszewie był również nieznany 
bliżej Zbyszek (Sbissek) (zob. Z. G u I d o n, Mapy' s. 48). Jan Charszewski posiadał również łan 
ziemi w Blinnie i 3 łany w Wąpielsku (polska XVI wieku, S. 300, 304). 
52 A. B i I i ń s k i, Szlachta, S. 141. 
53 Polska XVI wieku, S. 296. 
5 Tamże, S. 307. 


53
>>>
p 
:,1 
'111 


PIOTR GAŁKOWSKI 


1 


Według A. Bonieckiego Jan Charszewski, prawdopodobnie najbardziej za- 
możny w rodzinie, właściciel młyna w Charszewie, części Blinna i Wąpielska 
w 1564 roku, przeniósł się w sandomierskie, gdzie w końcu XVI wieku występuje 
jako kasztelan żarnowski. Zmarł w 1600 roku 55 . Potomstwo Jana z Charszewa 
piastowało wysokie urzędy w południowej Polsce. Sebastian Franciszek Char- 
szewski pełnił urząd starosty cieszkowskiego i od 1696 roku podstolego sanoc- 
kiego. W 1722 roku pojawił się na Kujawach, gdzie został kasztelanem słońskim. 
Funkcję tę pełnił do 1735 roku. Zmarł w 1737. Urząd kasztelana słońskiego otrzy- 
mał w 1744 roku bratanek Sebastiana, Jan Charszewski, wcześniej znany jako 
miecznik przemyski 56 . Wnukowie tegoż Jana, Michał i Walenty Charszewscy, 
otrzymali w 1783 roku od cesarza Józefa II tytuł hrabiowski z dodatkiem do herbu 
Cholewa korony hrabiowskiej, umieszczonej nad rękojeścią miecza, a na hełmie 
w koronie pięć piór strusich, których pierwsze, trzecie i piąte czerwone a drugie 
i czwarte złote 57 . 
Kariery politycznej nie zrobiła natomiast linia rodu, która pozostała w Char- 
szewie. Przedstawicieli tej drobnej szlachty widzimy w połowie XVII wieku. Jan 
i Marcin Charszewscy podpisali elekcję Jana Kazimierza w 1648 roku, a Marcin, 
Józef i Seweryn Augusta II z ziemi dobrzyńskiej58. Jest to prawdopodobnie ostatni 
ślad pobytu Charszewskich herbu Cholewa w Charszewie. W końcu XVIII wieku 
wieś tę z młynem użytkuje już nieznany bliżej Wojciech Bronisz 59 . Do końca XVIII 
wieku spotykamy Charszewskich, jako drobną szlachtę, w pobliskich Kowalkach, 
Rakowie i Ostrowitem 60 . 


'I, 


I' 
'I j
 
'I III 
!I, 
:'
!: 
 
) 
I 

I 


Czaki herbu Aleksander - Pan v. Skanderbek 


L' 


'II ł 
"I 


W końcu XVIII i na początku XIX wieku Świeżawy i Rogowo należały do 
Czaki, rodu pochodzenia węgierskiego. Pierwszym, znanym szerzej w źródłach 
przedstawicielem tej rodziny był Franciszek Florian Czaki, kartograf i inżynier 
królewski. Od 1765 roku mieszkał na zamku królewskim w Warszawie i pełnił 


I, 


55 A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 2, s. 344. W Wąpielsku spotykamy Charszewskich jeszcze 
na początku XVIII wieku (zob. P. M y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 438) 
56 A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 2, s. 344; Inwentarze królewszczyzn. s. 30; 
K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 3, s. 17 - 18; S. U r u s k i, Rodzina, t. 2, s. 148; Urzędnicy, nr 1826, 
1828. 


, I 
l' 
l, ' 
'II \ 


4 1 
1 


57 S. U r u s k i, Rodzina, t. 2, s. 148 - 149. 
58 K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 3, s. 17. 
59 Spis majątków, s. 46. Prawdopodobnie Wojciech Bronisz herbu Wieniawa, syn Igna- 
cego (zob. S. U r u s k I, Rodzina, t. 2, s. 7). 
60 P. M y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 434 - 442. 


II' 
J :'!
 
, I 
,,1 ' 


54
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


funkcję geografa Stanisława Augusta Poniatowskiego Opracował wiele map ów- 
czesnej Rzeczpospolitej. Ożeniony z Ludwiką Nowodworską pozostawił synów: 
Jana Nepomucena, Franciszka Kajetana, kapitana artylerii koronnej i Antoniego, 
szambelana królewskieg0 61 . 
Jan Nepomucen Czaki jest najbardziej znanym Z synów Franciszka. W 1780 
roku, występując jako kapitan pontonierów wojska polskiego, kupił od braci Jana 
i Józefa Niekrasz część majątku Świeżawy i Rogowo Kościelne za sumę 19.800 
tynfów. W tym samym roku dokupił również część Rogówka od Anny Bęklewskiej 
za - 500 tynfów 62 . Prawdopodobnie nie mieszkał wówczas w Świeżawach, gdyż 
w 1781 roku pełnił funkcję geometry przysięgłego i komornika granicznego brze- 
sko - litewskiego. W 1786 roku otrzymał nominację na geometrę królewskiego, 
a w 1792 roku na majora wojska litewskiego. Brał aktywny udział w powstaniu 
kościuszkowskim. Zasłużył się szczególnie w walce z wojskami pruskimi wobro- 
nie Narwi w czerwcu -lipcu 1794 roku 63 . 
Po upadku powstania kościuszkowskiego Jan Czaki osiadł w Świeża- 
wach i zajął się gospodarowaniem w majątku. W 1795 roku występuje w źródłach 
jako chrzestny dziecka w Czyzewie 64 . W 1804 roku zaciągnął w Banku Głównym 
Berlińskim znaczną pożyczkę w wysokości 10.000 marek pod zastaw dóbr Świe- 
żawy65. Służbę w wojsku polskim podjął ponownie w okresie Księstwa Warszaw- 
skiego, ale w 1808 roku, w randze pułkownika, osiadł już na stałe w Świeżawach. 
W 1812 roku zasiadał jako radca w Radzie Powiatowej Lipnowskiej66. W 1820 
roku procesował się z Wojciechem Niekraszem o granice swoich dóbr6 7 . Zmarł 


I, 


I: 
! 


61 K. B u c z e k, Czaki Franciszek Florian, PSB, t. 4, Kraków 1938, s. 161 - 162; 
A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 3, s. 265: S. U r u s k i, Rodzina, t. 2, s. 353. Czasami w literaturze 
błędnie przyjmowane jest nazwisko Czacki. 
62 AWKW Rypin, KHip. Świeżawy. W lustracji majątków z 1789 roku jako wlaściciele 
Świeżaw występują jeszcze: Józef Niekrasz, Dzieżyński i Koziebrodzki (zob. Spis majątków, 
s.46). Prawdopodobnie Czaki nabył w 1780 roku tylko część tej wsi. Wojciech Niekrasz, syn 
Józefa, posiadal część Świeżaw jeszcze w 1820 roku. Rodzina Bęklewskich występuje w żró- 
dłach okolic Rogowa już od XVII wieku (zob. P. M Y s I a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 89, 
92,101). 
63 K. B u c z e k, Czaki. s. 162: A. S k a I k o w s k i, Z dziejów Insurekcji 1794 r., 
Warszawa - Kraków - Lublin 1926, s. 67, 72 - 76, 86, 89 - 93, 101 - 102. 
.. P. M Y s I a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 598. 
65 A. E i s e n b a c h, D. R z e p n i e w s k a, Zadłużenie własności ziemskiej w okresie 
1795 - 1806. Dłużnicy i wierzyciele sum bajońskich. Spoleczeństwo polskie XVIII i XIX wieku. 
Studia o uwarstwieniu i ruchliwości spolecznej, t. 4, pod red. W. K u I i i J. L e s k i e w i c z o w e j, 
Warszawa 1970, s. 188, 271. Kredyt ten, w postaci tzw. sum bajońskich, przejęty zostal w 1808 
roku przez rząd Księstwa Warszawskiego. 
66 A. K o c i s z e w s k i, Mazowsze w epoce napoleońskiej, Ciechanów 1984, s. 407, 


482. 


67 AWKW Rypin, KHip. Świeżawy (dokument z 1820 roku). 


55 


I' ,
>>>
I.n 
. I iii" 
I" 


PIOTR GAŁKOWSKI 


I 
l' 


w 1821 roku 68 . W 1826 roku, za niespłacone sumy bajońskie, Świeżawy zostały 
przejęte przez Bank Berliński 69 . 
Jan Nepomucen Czaki ożeniony był z Józefą Rożańską. Pozostawił sy- 
nów: Mikołaja, Józefa, właściciela nieznanych bliżej dóbr Kuciny oraz Romana 
i Aleksandra 70 . 
Mikołaj Czaki, syn Jana Nepomucena, urodził się w Świeżawach w 1786 
roku. W 1807 roku brał udział w kampanii Napoleona przeciw Rosji. Po utworzeniu 
Księstwa Warszawskiego podjął służbę w 4 Pułku Piechoty w randze podporucz- 
nika. Od maja 1808 roku skierowany został do Legii Nadwiślańskiej w Sedanie na 
terenie Francji. Wkrótce awansował do stopnia porucznika, a od 1810 roku kapita- 
na 4 pułku Legii. W latach 1809 - 1812 przebywał w Hiszpanii. Walcząc po stronie 
francuskiej dostał się do niewoli w bitwie po Penaranda de Duero. Do Francji wrócił 
w sierpniu 1814 roku i stanął ponownie po stronie Napoleona w czasie "Stu Dni", 
służąc w 3 pułku cudzoziemskim. W 1816 roku wrócił na ziemie polskie i wstąpił 
do armii Królestwa Polskiego w stopniu kapitana. Prawdopodobnie brał udział w po- 
wstaniu listopadowym 71 . Ożeniony był z Katarzyną Okęcką, z której pozostawił 
synów: Zachariasza, urzędnika w Dyrekcji Głównej Towarzystwa Kredytowego Ziem- 
skiego oraz Bonifacego 72 . 
Aleksander Czaki, drugi syn Jana Nepomucena i Józefy Rożańskiej, uro- 
dził się w Świeżawach około 1805 roku. Ożeniony był z Adelajdą Brauer, córką 
Henryka i Julii Brauerów, właścicieli sąsiedniego majątku Kobrzyniec Nowy. Ze 
związku tego urodził się syn Ferdynand 73 . W 1833 roku Aleksander Czaki wziął 
udział w partyzantce "Zemsty Ludu", w oddziale Kaliksta Borzewskiego i Artura 
Zawiszy, na terenie ziemi dobrzyńskiej. Za czyn ten został skazany w 1834 roku 
na osiedlenie na Syberii i utratę praw stanu. Od 22 marca 1835 roku przebywał we 
wsi Gorska w okręgu jenisejsklm. W marcu 1837 roku zbiegł, lecz wkrótce został 
schwytany na Syberii zachodniej. Sądzony był w Tomsku. Dalsze jego losy nie są 
znane 74 . 


II 
I 


I 
II 
p'!1 


68 AP Włocławek, KMetr. Par. Rogowo, Księga zmarłych z 1821 r. 
69 AWKW Rypin, KHip. Świeżawy. 
70 A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 3, s. 263 - 264; S. U r u s k i, Rodzina, t. 2, s. 353; Spis 
szlachty, s. 34. W 1839 roku występuje w żródłach "Józef Czaki, były kapitan wojsk polskich, 
zamieszkały w Żołnowie", wsi pod Rogowem (AWKW Rypin, KHip. Kobrzyniec Stary). Trudno 
jednak stwierdzić, czy jest on synem Jana Nepomucena. 
7' R. B i e I e c k i, Słownik biograficzny oficerów powstania listopadowego, t. 1, Warsza- 
wa 1995, s. 318; S. Kir kor, Legia Nadwiślańska, Londyn 1981, s. 162, 164,401. 
72 A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 3, s. 263 - 264; S. U r u s k i, Rodzina, t. 2, s. 353; Spis 
szlachty, s. 34. 
73 AWKW Rypin, KHip. Kobrzyniec Nowy; A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 3, s. 263 - 264; 
S. U r u s k i, Rodzina, t. 2, s. 353; Spis szlachty, s. 34. 
7 M. Kra j e w s k i, Słownik biograficzny ziemi dobrzyńskiej (do 1945 roku), Lipno 


" I 



I, 
I 


56
>>>
. ,I 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


Ferdynand Czaki, syn Aleksandra i Adelajdy z Brauerów, urodził się przed 
1834 rokiem. W 1851 roku przejął po wuju Wilhelmie Brauerze dobra Kobrzyniec. 
Majątek ten sprzedał przed 1858 rokiem Wilhelmowi baronowi Sonsfeld 75 . Praw- 
dopodobnie nie opuścił okolic Rogowa i związał się z działalnością konspiracyjną 
przed wybuchem powstania styczniowego. Współpracował z Ignacym Chełmic- 
kim, właścicielem Balina, Lasot i Rejek. W pierwszych miesiącach powstania był 
członkiem sądu Rządu Narodowego zorganizowanego we dworze w Balinie. Aresz- 
towany został przez wojska rosyjskie 12 maja 1863 roku. Wkrótce został zwolnio- 
ny i wrócił do dworu w Balinie. Ponownie aresztowany w 1866 roku 76 . Dalsze losy 
Ferdynanda Czaki nie są znane. Jest to prawdopodobnie ostatni ślad pobytu ro- 
dziny Czaki w okolicach Rogowa. 


Czampscy herbu Grzymała 


Herbarze znają tę rodzinę również jako Czambskich, Cząpskich, Cząmp- 
skich, Cząbskich, Cząmbskich. Gniazdem Czampskich jest wieś Czumsk, zało- 
żona według A. Bilińskiego w czasach Władysława Jagiełły przez jakiegoś Czam- 
bora v. Sambora z rodu Rogalów 77 . Występuje on w dokumencie z 1434 roku, 
poręczającym następstwo tronu dla jednego z synów Jagiełły78. W XVI wieku Czamp- 
scy zmienili prawdopodobnie herb, gdyż B Paprocki zna ich jako Grzymalitów 79 . 
W 1564 roku Czamscy, drobna szlachta zagrodowa, posiadali podzielony 
na części Czumsk (Czambsk). Andrzej, Jan i Adam Czampscy posiadali po 1 ła- 
nie ziemi, Stanisław, Feliks i Paweł z synami po 0,5 łana. Prawdopodobnie An- 
drzej Czampski był również właścicielem 1 łana w Gójsku i 1,5 łana w Podlesiu 80 . 
Większy majątek wskazuje, że jest on tym samym Andrzejem Czampskim, który 


1992, 5. 79 - 80; Społeczeństwo polskie i próby wznowienia walki zbrojnej w 1833 roku, red. 
W. Oj a k ow, S. K i e n i ew i cz et al., Wrocław 1984, s. 50-51, 149, 151,707 -708, gdzie błędnie 
nazwisko Czacki. 
75 AWKW Rypin, KHip. Kobrzyniec Nowy; A. B o n i' e c k i, Herbarz, t. 3, s. 263 - 264; 
5. U r u 5 k i, Rodzina, t. 2, s. 353. 
76 M. Kra j e w s k i, Powstanie styczniowe między Skrwą a Drwęcą, Włocławek 1994, 
5.128 -129,210; C z. L i s s o w 5 k i, Powstanie styczniowe w ziemi dobrzyńskiej, Płock 1938, 
5 155 
n A B i I i ń s k i, Szlachta, s. 41. 
7' Kodeks Dyplomatyczny Polski, wyd. L. R z Y s z c z e w s k i, A. M u c z k o w s k i i inni 
(dalej: KOp), Warszawa 1847 - 1887, t. 2, nr 578. 
79 B P a p r o c k i, Herby, s. 173. Herb Grzymała nadają Cząpskim, prawdopodobnie za 
B. Paprockim, również K. N i e s i e c k i. Herbarz, t. 3, s. 265; S. U r u s k i, Rodzina, t. 2, 5. 360. 
M Polska XVI wieku, s. 303, 304. 


57
>>>
, I 


PIOTR GAŁKOWSKI 



 

I 
II 
IIII 
II 


w latach 1576 - 1596 sprawował urząd podsędka dobrzyńskiego, kilkakrotnie był 
posłem na Sejm z ziemi dobrzyńskiej, a zmarł w 1602 roku BI . 
W połowie XVII wieku widzimy w źródłach po raz ostatni Czampskich 
z Czumska. Wikariuszem w parafii Skrwilno był Walerian Czampski, urodzony 
w Czumsku. Zamordowany został w kościele skrwileńskim w czasie najazdu 
szwedzkiego w 1658 roku B2 . W I połowie XVIII wieku Czumsk należy już do rodziny 
Strupczewskich i Orłowskich, a w połowie tego stulecia przechodzi w posiadanie 
Jeżewskich herbu Jastrzębiec B3 . 


I 
li' 
I 


Czermińscy herbu Cholewa 


I 
I 
I 


Drobnoszlachecka rodzina Czermińskich wywodzi się z Czermina, wsi 
położonej w sąsiadującej z Rogowem parafią sadłowską. W XVI wieku dziedziczy- 
li w Czerminie i Godziszewach B4 . Prawdopodobnie druga z tych miejscowości sta- 
ła się główną posiadłością rodzinną, gdyż w źródłach metrykalnych XVII - XVIII 
wieku spotykamy kilkudziesięciu Czermińskich, dziedziczących na cząstkach 
w Godziszewach B5 . Trudno ustalić, kiedy pierwsi przedstawiciele tej rodziny poja- 
wili się w okolicach Rogowa. W końcu XVIII wieku, w aktach metrykalnych parafii 
rogowskiej, spotykamy licznie występujących Czermińskich, posiadających cząstki 
szlacheckie szczególnie w Brzeszczkach Małych, Rogówku i Rojewie B6 . Nie od- 
grywali oni jednak większej roli gospodarczej i politycznej na tym terenie. W I poło 
XIX wieku rodzina ta należy do najsilniej rozrodzonych w okolicach Rogowa. W II po- 
łowie tego stulecia obserwujemy jednak stopniowe zanikanie Czermińskich w źró- 
dłach badanego terenu. 


I, 


,II 

' 


8' K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 3, s. 169: A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 3, s. 265; S. U r u 5 k i, 
Rodzina. t. 2, 5. 360; Urzędnicy, nr 1582. 
62 M. Kra j e w s k i, Słowmk, s. 80; R. p i o t r o w s k i, Skrwilno i okolice (od czasów 
najdawniejszych do 1945 roku), Skrwilno 1997, s. 43 - 44; T. Ż e b r o w 5 k i, Zabójstwo księdza 
Cząpskiego w Skrwilnie w 1658 roku, Notatki Płockie 1961, nr 20,5.34 - 35. 
63 P. G a ł k o w s k i, Genealogia. 5. 79: S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, 5. 5. 
64 A. B i I i ń 5 k i, Szlachta, 5. 41. 
65 P. M Y s ł a k o w 5 k i, Materiały genealogiczne, nr 612 - 700. 
66 AP Włocławek, K. Metr. Par. Rogowo, SummariU5Z urodzonych od roku 1781 - 1808, 
Księga zmarłych od 1791 do 1806 roku. 



IIIII 
II 
IIII
I 
I 
I 
II II 
" ; I 

 I 'I 


58
>>>
I, 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ 


Dembińscy herbu Rawicz 


Rodzina Dembińskich, wywodząca swoje pochodzenie z Dembian pod 
Skalbmierzem w tarnowskiem, związana jest w XIX wieku z wsią Pręczki. Jako 
pierwszy pojawił się na interesującym nas terenie Ignacy Dembiński, syn Toma- 
sza i Pelagii z Ossowskich urodzony w 1797 roku 87 . Przed 1825 rokiem poślubił 
Mariannę, córkę Felicjana Łempickiego z Godziszew. Występuje już wówczas 
jako dzierżawca dóbr Pręczki 88 . Majątek ten należał wówczas do Jana Łempickie- 
go, syna Ignacego i Jana Łempickiego syna Felicjana, brata Mari anny 89. W 1826 
roku został przepisany na Mariannę Łempicką i stał się własnością Dembińskich 90 . 
W latach trzydziestych w Pręczkach pojawili się bracia Ignacego Dem- 
bińskiego. Ksawery, urodzony w 1799 roku, otrzymał folwark Szymkowizna, a Ja- 
kub Drozdowo, wchodzące w skład dóbr Pręczki 91 . W latach 40 - tych i 50 - tych 
Ignacy Dembiński sprawował urząd Sędziego Pokoju Powiatu Lipnowskiego. Z mał- 
żeństwa z Marianną z Łempickich pozostawił syna Henryka (ur. 1821 r.), uczest- 
nika powstania styczniowego w partii Antoniego Sumińskieg0 92 , i córki: Nepomu- 
cenę (1827 - 1860), Wiktorię i Joannę. W 1845 roku, po śmierci żony, Ignacy 
Dembiński stał się jedynym właścicielem Pręczek. Majątek ten dziedziczył do 
1869 roku, kiedy to właścicielem dóbr stał się jego syn Henryk 93 , Ignacy Dembiń- 
ski zmarł około 1875 roku 94 . W 1872 roku Henryk Dembiński sprzedał Pręczki 
i znika ze żródeł tego terenu. Jest to ostatni ślad pobytu Dembińskich herbu Ra- 
wicz w okolicach Rogowa. 


87 APar. Rogowo Księga akt stanu cywilnego za rok 1825, wpis nr 169: A. B o n i e c k i, 
Herbarz, t. 4, s. 233. 
.. APar. Rogowo Księga akt stanu cywilnego za rok 1825, wpis nr 169. 
89 LIsta w/aśclclell, nr 166, 167. 
90 AWKW Rypin, KHip. Pręczki. 
91 AWKW Rypin, KHip. Pręczki; A. B o n i e c k i. Herbarz. t. 4, s. 233; Spis szlachty, s. 42. 
Folwark Szymkowizna Ksawery Dembiński sprzedał na początku lat 70 - tych Antoniemu Cac- 
kowskiemu i Janowi Nadolskiemu. 
92 M. Kra j e w s k i, Powstanie, s. 211. 
93 Marianna z Łempickich Dembińska zmarła 8 marca 1845 roku (AWKW Rypin, KHip. 
Pręczki, dokumenty, akt zgonu). Prawdopodobnie wówczas rozpoczęto budowę kaplicy z kryptą 
grobową dla rodziny Dembińskich na cmentarzu przykościelnym w Pręczkach (zob. M. Kra j e w s ki, 
A. M i e t z, Zabytki ziemi dobrzyńskiej. Przewodnik bibliograficzny, Włocławek 1996, s. 125). 
Stan zachowania grobowca i brak tablic nagrobnych uniemożliwia stwierdzenie, kto z Dembiń- 
skich został w nim pochowany. 
94 A B o n i e c k i, Herbarz, t. 4, s. 233. Prawdopodobnie ostatnie lata życia spędził poza 
Pręczkami. 


59
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


Dobrscy herbu Jastrzębiec 


Rodzina Dobrskich pojawiła się na interesującym nas terenie prawdopo- 
dobnie dopiero w końcu XVIII wieku. Spis majątków z 1789 roku wykazał w Rogo- 
wie trzy części nieznanych z imienia Dobrskich 95 . Jednym z nich był zapewne 
Antoni Dobrski, występujący w żródłach parafii rypińskiej w połowie XVIII wieku. 
Prawdopodobnie wkrótce później całą wieś lub jej część wykupił, lub odziedziczył 
Jan Dobrski. Urodzony w 1751 roku, syn Antoniego i Magdaleny z Cieleckich 
Dobrskich, poślubił Marcjannę Czermińskąz Godziszew 96 . Ze związku tego uro- 
dzili się synowie: Antoni (ur. 1787), proboszcz w parafii Skrwilno w latach 
1815 -1826, Romuald (ur. 1796) i Hipolit(ur. 1789)97. Jana Dobrskiego widzimy 
w tumulcie szlacheckim na sejmiku w Lipnie w 1790 roku 98 . Zmarł w 1822 roku, 
a majątek przeszedł w posiadanie jego synów: Hipolita i Romualda. W trzy lata 
później Hipolit występuje już jako jedyny właściciel Rogowa, Romuald natomiast 
nabył cząstkę szlachecką w Brzeszczkach Małych 99 . 


Grzembscy herbu Jastrzębiec 


Rodzina Grzembskich wywodzi się ze wsi Grzemby k. Świedziebni, gdzie 
występuje już w połowie XVI wieku 10o . Prawdopodobnie w tym czasie jako pierw- 
szy z rodziny Grzembskich pojawił się w okolicach Rogowa Piotr Grzembski. 
W wyniku zawartego małżeństwa z Katarzyną Borowską odziedziczył części Bo- 
rowa. Potomkowie Piotra zamieszkiwali w tej wsi jeszcze w końcu XVIII wieku. 
W 1750 roku właścicielem cząstki w Borowie był "urodzony" Wojciech Grzemb- 
ski 101 . W 1789 roku Borowo znajdowało się w posiadaniu drobnej szlachty: Stefa- 


95 Spis majątków, s. 45. 
96 AP Włocławek, KMetr. Par Rogowo z 1822 r.; P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały 
genealogiczne, nr 740,742. A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 4. s. 332 i S. U r u s k i, Rodzma, t. 3, s. 195 
twierdzą, że Jan Dobrski był synem Jana, właściciela dóbr Łempinki i Cieciersko koło Raciąża. 
Prawdopodobnie Jan i Antoni, którego jako ojca wymienia akt zgonu z 1822 roku, lo jedna osoba 
97 A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 4, s. 332; S. U r u s k i, Rodzina, t. 3, s. 194 - 195; 
R. P i o I r o w s k i, Skrwilno, s 167; Spis szlachty, s. 45. 
96 Lauda, s. 401. 
99 AP Włocławek, KMetr. Par. Rogowo z 1822 r., gdzie Jan Dobrski występuje jako 
"zmarły, kollalor kościoła rogowskiego"; AWKW Rypin, KHip. Brzeszczki Małe; Lista właścicieli, 
nr 445. 
100 Polska XVI wieku, s. 307; A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 65 - 66: A. B o n i e c k i, Herbarz, 
t. 7, s. 163; S. U r u s k i, Rodzina, t. 5, s. 38. 
101 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 987. 


60 


I
>>>
Redaktor Naczelny Wydawnictw WTN 
Mieczysław WOJCIECHOWSKI 


Koncepcja okładki 
Andrzej MIETZ 


Skład i łamanie 
Maciej KOLANOWSKI 


Opracowanie techniczne 
Iwona ZIELIŃSKA 


Korekta 
Elżbieta GOŁEMBIEWSKA 


Projekt okładki 
Regina MAGIER 


MUZEUM ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ 
87-500 Rypin, ul. Warszawska 20 
tel. (O-54) 280 2514 


ISSN 0867 - 1907 


)629 


Wydano z pomocą finansową 
Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu 


Wydawca 
Dobrzyński Oddział 
Włocławskiego Towarzystwa Naukowego 
ul. Warszawska 20,87-500 Rypin 


l
>>>
, "1 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


na Piotrowskiego, Bromirskiego, Bielawskiego i nieznanego z imienia Grzemb- 
skiego l02 . Silne rozrodzenie Grzembskich W okolicach Rogowa nastąpiło w I poło 
X/X wieku. Spotykamy ich jako dziedziców cząstek w Rojewie, Rogówku i Boro- 
wie. W II poło tegoż stulecia następowała jednak stopniowa deklasacja tej rodziny. 
W 1861 roku Paweł Grzembski, syn Pawła, dziedzica cząstki w Rojewie, wystę- 
puje już jako morgownik w tej miejscowości l03 . 


Kobrzyńscy herbu Rogala 


Rodzina Kobrzyńskich występuje w herbarzach pod herbem Rogala lO4 . 
A. Biliński twierdzi jednak, że w Kobrzyńcu Starym i Nowym w XVI wieku miesz- 
kali Kobrzyńscy używający Trzaski i kilku innych herbów l05 . Według B. Paproc- 
kiego przybyli oni w okolice Rogowa z Mazowsza 106. 
W 1497 roku Piotr Kobrzyński utracił swoją część w Nowej Wsi za uchy- 
lanie się od wzięcia udziału w wyprawie wojennej 107. Jednocześnie Wojciech Ko- 
brzyński, właściciel części Kobrzyńca i Dierzna, dworzanin Władysława Jagiełły, 
otrzymał skonfiskowane liczne posiadłości w ziemi dobrzyńskiej (m.in. Chudzewo 
i Brzeszczki)IOB. W 1549 roku znani są bracia Jan, Marcin i Wawrzyniec, właści- 
ciele Kobrzyńca Wielkiego i Małego l09 . 
Według rejestru poborowego ziemi dobrzyńskiej z 1564 roku w Kobrzyń- 
cu Nowym mieszkał Andrzej Kobrzyński, szlachcic zagrodowy, który posiadał 
2 łany ziemi. Na 3 łanach gospodarowali Mateusz i Jan Kobrzyńscy, którzy posia- 
dali włościan: Dzyganika, Raczkę i Raczkowicza. Drobną szlachtę z rodziny Ko- 
brzyńskich widzimy w źródłach ziemi dobrzyńskiej jeszcze w końcu XVIII wieku. 
Barbara, Jan Ewangelista Mateusz i Wawrzyniec mieszkają w Kowalkach, a Mag- 
dalena, Marianna i Marcin w DylewieIlo. W XIX wieku Kobrzyńscy nie występują 
już w znanych nam źródłach. 


102 Spis majątków, 5. 46. 
'03 AP Włocławek, K. Metr. Par. Rogowo z 1836, 1861 roku. 
lO' Herb Rogala nadaje Kobrzyń5kim B. P a p r o c k i. Herby, 5. 664 a za mm A. B o n i e c k i, 
Herbarz, t. 10,5. 234; K. N i e 5 i e c k i, Herbarz, t. 5.5. 136 i S. U r u 5 k i, Rodzina. t. 7, 5. 53. 
105 A B i I i ń 5 k i, Szlachta, 5. 84. 
106 B. P a p r o c k i, Herby, 5. 664. 
107 A. B i I i ń 5 k i, Szlachta, 5. 84. 
108 Tamże, 5. 28, 84. 
109 S. U r u 5 k i, Rodzina, t. 7, 5. 53. 
"O P M Y 5 ł a k o w 5 k i, Materiały genealogiczne, nr 1203 - 1213. 


61
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


Łempiccy herbu Junosza 


W okolicach Rogowa rodzina Łempickich pojawiła się w I połowie XIX wie- 
ku W 1728 roku Tomasz Łempicki (1), syn Jana, znany w źródłach jako porucznik 
wojsk koronnych, kupił część wsi Giżynek. Ożeniony z Barbarą Raczyńską pozo- 
stawił pięciu synów, z których Szymon (2) i Mateusz (3) osiedlili się na interesują- 
cym nas terenie i zapoczątkowali dwie linie tego rodu (zob. tabela)111. 


Linia Mateusza 
Mateusz Łempicki (3) urodził się przed 1711 rokiem. Praw
opodobnie jako 
pierwszy z tej rodziny nabył dobra Pręczki (lub ich część), gdyż w 1731 roku 
występuje w źródłach jako mieszkający w tej miejscowości"2. Ożeniony z Teresą 
Marszewską pozostawił dwóch synów: Józefa (5) i Teodora (6). Zmarł po 1731 
roku 113. Pręczki otrzymał starszy zapewne syn Józef, który występuje jako właści- 
ciel tej wsi już 1747 roku"4. Po jego śmierci Pręczki przeszły na drugiego syna 
Mateusza, Teodora (6). Urodzony przed 1721 rokiem, Teodor Łempicki znany jest 
w źródłach jako wojski rypiński. Z tytułem tym występuje w 1782 roku"5. Prawdo- 
podobnie wkrótce zmarł, gdyż już w 1789 roku właścicielem Pręczek był F ranci- 
szekŁempicki (8)"6. 


Linia Szymona 
Szymon Łempicki (2), urodzony przed 1713 rokiem, w 1731 występuje 
jako mieszkający w Kowalkach świadek na chrzcie i ślubie zawartym w parafii 
rypińsklej. Zamordowany został na drodze do Kowalk przez sąsiada Wojciecha 
Sielskiego w 1742 roku i pochowany w kościele parafialnym św. Trójcy w Rypi- 
nie 117 . Pozostawił syna Antoniego (4), właściciela po ojcu części Kowalk. Antoni 


111 Szerzej początki rodu Łempickich w ziemi dobrzyńskiej zob. P. G a ł k o w s k i, 
Genealogia. s. 100 oraz A. B o n i e c k i, Herbarz. t. 15, s. 299 - 300; S. U r u s k i, Rodzina, t. 9, 
s, 321 - 322. 
112 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1623. Właścicielem części Pręczek 
był w tym czasie również Jakub Rutkowski herbu Pobóg. 
113 S U r u s k i, Rodzina, t. 9, s. 322. 
114 AWKW Rypin. KHip. Pręczki (dokument rady familijnej z 1848 roku, przedstawiający 
genealogię Łempickich). 
115 p. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1626. Według Urzędnicy, nr 1801, 
1805 funkcję wojskiego mniejszego rypińskiego pełnił w tym czasie Rajmund Rościszewski, a woj- 
skiego większego Jan Kuczkowski 
116 Spis majątków, s. 46. 
"i P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1625. 


62
>>>
I 1 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


Łempiccy herbu Junosza 


1 
Tomasz 
(Ba-ba-a Raczyńska) 


2 
Szymon 
(KMalki) 


3 
Mateusz 
(Teresa Marszewska) 


4 
Antoni (t1759) 
(z Marianna Starorypińska) 
(KcwalkJ, Godziszewy) 


5 
Józef 
(pręczki) 


6 
Teodor 
(Pręczkl) 


7 
Felicjan(1751- 1825) 
(z Juhanna Sta-orypińska 
1753 - 1833) 
(Godziszewy, Dylewo) 


8 
Franciszek 
(z WiktOrIa Zakrzewska) 
(Pręczki? - 1819) 


9 
Ignacy 


10 
Marianna (1801 - 1845) 
(m Ignacy Dembiński) 
(pręczki 1826 - 1869) 


11 
Jan 
(GodZISzewy, Pręczkl 
1819 - 1826) 


12 
Jan 
(Pręczkl 1819 - 1826) 


ożeniony był z Joanną Starorypińską. Pozostawił trzech synów: Felicjana (7), 
Franciszka (8), Ignacego (9) i Karola oraz córkę Katarzynę. Zmarł w 1759 roku 
i pochowany został w kościele parafialnym św. Trójcy w Rypinie, przed głównym 
ołtarzem 118. 
Franciszek Andrzej Łempicki (8), syn Antoniego i Marianny Starorypiń- 
skiej urodził się przed 1753 rokiem w Kowalkach 119 W żródłach określany jest 


11e A. B o n i e c k i, Herbarz. t. 15, s. 308; S. U r u s k i, Rodzina, t. 9, s. 322; 
P M y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1613. 
19 P. M y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1616 Autor prawdopodobnie 


63
>>>
'I 


l 


PIOTR GAŁKOWSKI 


I 
\ 


często jako były porucznik kawalerii jazdy polskiejl20. Przed 17.89 rokiem był wła- 
ścicielem dóbr Pręczki, które otrzymał od Teodora Łempickiego (6) W okresie 
rządów pruskich, w 1801 roku, zaciągnął pożyczkę w wysokości 12.000 talarów 
pod zastaw dóbr Pręczki u bankiera Meyera Bernhardta z Frankfurtu n. Od rą 121. 
Około 1806 roku ufundował w Pręczkach drewnianą kaplicę św. Erazma, którą 
oddano pod opiekę proboszczom z Rogowa 122 . W 1812 roku zasiadał jako radca 
w Radzie Powiatowej Lipnowskiej123. W 1819 roku dobra Pręczki zapisał w testa- 
mencie swoim bratankom: Janowi (11), synowi Felicjana i Janowi (12), synowi 
Ignacego. Ożeniony był z nieznaną bliżej Marianną, a następnie z Wiktorią z Za- 
krzewskich (zm. 1829). Franciszek Łempicki zmarł po 1819 ale przed 1822 ro- 
kiem, gdyż występuje wówczas w źródłach jako osoba nieżyjąca 124 . 
Felicjan Onufry Łempicki (7), syn Antoniego, znany jest jako komornik 
ziemski dobrzyński w 1784, 1786 i 1803 roku. W 1792 roku kupił dobra Godzisze- 
wy od Szymona Starorypińskiego. Właścicielem tego majątku był do około 1825 
roku l25 . Z żony Julianny Starorypińskiej (1753 -1833), córki Jana i Anny z Rości- 
szewskich l26 , pozostawił synów: Edwarda i Jana Pawła (11), któremu zapisał do- 
bra Godziszewy oraz córkę Mariannę (10). W 1819 roku Jan otrzymał od stryja 
Franciszka (8) współwłasność dóbr Pręczki. Właścicielem tej wsi był do 1826 
roku, kiedy swoją część sprzeda! siostrze Mariannie 127 . 
Ignacy Łempicki (9), syn Antoniego, urodzi! się w 1750 roku w Kowal- 
kach 128. Znany jest w źródłach z 1790 roku jako wiceregent grodzki bobrownicki. 


'I, 



 


" 
l' 
'I
 
I 


błędnie odczytał datę urodzin Franciszka (1753), gdyż w 1765 roku pełnił on już urząd wojskiego 
mniejszego rypińskiego (zob. Urzędnicy, nr 1799), a w 1768 roku występował jako ..towarzysz 
kawalerii narodowej" (zob. A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 15. s. 308; S. U r u s k i, Rodzina, t 9, 
s. 322). 
120 AWKW Rypin, KHip. Pręczki. 
121 A. E i s e n b a c h, D. R z e p n i e w s k a, Zadłużenie własności ziemskiej w okresie 
1795 - 1806. Dłużnicy i wierzyciele sum bajońskich, Społeczeństwo polskie XVIII i XIX wieku. 
Studia o uwarstwieniu i ruchliwoścI społecznej, t. 4, pod red. W. K u I i i J. L e s k i e w i c z o we j, 
Warszawa 1970, s. 239, 272. 
122 Diecezja Płocka. Informator. Płock 1977, s. 361. 
123 A. K o c i s z e w s k i, Mazowsze, s. 407, 482. 
124 AWKW Rypin, KHip. Pręczki; Spis majątków, s. 46; A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 15, 
s. 308; S. U r u s k i, Rodzina, t. 9, s. 322; P M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1616, 
1617 
125 AWKW Rypin, KHip. Godziszewy; Lista właścicieli, nr 164; P M Y s ł a k o w s k i, 
Materiały genealogiczne, nr 1615. 
'26 AP Włocławek, KMetr. Par. Rogowo z 1833 r. 
127 AWKW Rypin, KHip. Pręczki: P M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1611, 
1614, 1615. AP Włocławek, Summanusz urodzonych w parafii Rogowo w latach 1781 - 1808, 
gdzie występują jeszcze synowie Felicjana: Onufry (ur. 1793), Franciszek (ur. 1796) I Melchior 
(ur. 1798), o których nie posiadamy innych wiadomości. 
126 p M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1618. 


J 
II, 


64
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


Prawdopodobnie nie posiadał majątków w ziemi dobrzyńskiej. Pozostawił syna 
Jana Nepomucena Bonifacego (12)'29. 
Jan Nepomucen Łempicki (12), znany jest jako pułkownik wojsk polskich, 
kawaler Krzyża Virtuti Militari i Orderu św. Stanisława. Był właścicielem dóbr Sto- 
jeszyn w guberni lubelskiej, gdzie pełnił funkcję radcy Towarzystwa Kredytowego 
Ziemskiego. W 1819 roku otrzymał od stryja Franciszka (8) współwłasność mająt- 
ku Pręczki. Dobra te sprzedał po kilku latach użytkowania Mariannie z Łempic- 
kich Dembińskiej (10)'30. 
Prawdopodobnie Jan Łempicki (11) zmarł bezpotomnie. W 1804 roku wy- 
stępuje w źródłach jeszcze jako kawaler 131 . Jan Nepomucen (12), mieszkał w gu- 
berni lubelskiej i nie był związany z ziemią dobrzyńską. Ostatnią zatem osobą, 
z silnie rozrodzonego w XVIII w. w okolicach Rogowa rodu Łempickich, była Ma- 
rianna Angela (10), córka Felicjana. Urodziła się w 1801 roku Godziszewach, a jej 
rodzicami chrzestnymi byli: Stefan Romocki, szambelan królewski, właściciel dóbr 
Sad/owo i nieznana z imienia Starorypińska, pisarzowa dobrzyńska, właścicielka 
wsi Zasad y 132. Przed 1824 rokiem wyszła za mąż za Ignacego Dembińskiego. 
Naby/a wówczas od brata Jana (11) i bratanka Jana (12), syna Ignacego dobra 
Pęczki. Wieś ta przeszła wówczas w posiadanie rodziny Dembińskich. Marianna 
z Łempickich Dembińska zmarła w 1845 roku. Pozostawiła nieletnie dzieci: Hen- 
ryka, Nepomucenę, Wiktorię i Joannę'33. Od II połowy XIX wieku rodzina Łempic- 
kich nie występuje w okolicach Rogowa. 


,I 
., 


" I 


I 
.' 


Nadrowscy herbu Nabram'34 


W XVI wieku rodzina ta używała nazwiska Nadroski. Od XVII wieku wystę- 
puje już forma Nadrowski. Przedstawiciele tej drobnej szlachty zagrodowej za- 
mieszkiwali okolice wsi Nadróż, skąd wzięli nazwisko, od XVI do XIX wieku. Pierw- 
szych Nadrowskich widzimy na tym terenie za ostatnich Jagiellonów. Źródła wy- 
mieniają w latach 1537 - 1554 Jana Nadroskiego, właściciela części w Nadrożu 


I!I 


129 AWKW Rypin, KHip. Pręczki; Spis szlachty, s. 138; A. B o n i e c ki. Herbarz. t. 15, 
s. 308: S. U r u s k i, Rodzina. t. 9, s. 323. 
130 AWKW Rypin, KHip. Pręczki; Lista właścicieli, nr 165; Spis szlachty. s. 138: 
A. B o n i e c k i, Herbarz, t. 15, s. 308; S. U r u s k i, Rodzina. t 9, s. 323. 
131 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1619. 
132 Tamże, nr 1611. 
133 AWKW Rypin, KHip. Pręczki. 
134 S. U r u s k i, Rodzina, t. 12, s. 7 nadaje Nadrowskim herb Ogończyk. Adam, syn 
Bartłomieja, wylegitymował się jednak ze szlachectwa w Królestwie Polskim w 1842 roku pod 
herbem Nabram (zob. Spis szlachty. s. 163). 


65
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


I 
I. 


II 


i Dylewie, żonatego z Barbarą Starorypińską, dzierżawiącą połowę wójtostwa w Ry- 
pinie, a w latach 1540 - 1544 Piotra, Grzegorza i Mateusza z Nadroża 135 . Jan 
Nadroski pozostawił syna Wojciecha dziedziczącego w 1564 roku 3 łany w Nadro- 
żu, 9,5 łana w Dylewie i 5 łanów w Starorypinie 136 . Tenże Wojciech razem z bratem 
Jerzym otrzymali, zapewne po matce, połowę wójtostwa rypińskiego w 1588 roku 137 
Współwłaścicielem Nadroża pozostawał również w 1564 roku wspomniany Mate- 
usz Nadroski, posiadający 3 łany ziemi. W latach 1564 - 1567 widzimy w Nadro- 
ŻU także Łukasza i Andrzeja Nadroskich 138 . 
W połowie XVII wieku występują w żródłach Jan i Sebastian Nadrowscy, 
synowie Piotra. Wawrzyniec był elektorem z ziemi dobrzyńskiej w 1648 roku, 
a Jan pełnił urząd skarbnika płockiego w 1661 roku. Mateusz, syn Andrzeja, wnuk 
Łukasza, elektor 1697 roku z ziemi dobrzyńskiej, z żony Marianny Żółtowskiej 
pozostawił syna Józefa. Marcin Nadrowski, syn Andrzeja, żonaty z Dorotą Rokic- 
ką, podpisał z bratem Mateuszem elekcję 1697 roku 139 . 
W początkach XVIII wieku części Nadroża pozostawały w posiadaniu Jana, 
a następnie jego syna Rocha Nadrowskich 140. Maciej Nadrowski podpisał elekcję 
1764 roku 141 . W końcu XVIII wieku rozdrobnienie Nadroża było prawdopodobnie 
znaczne, gdyż w lustracji z 1789 roku zanotowano w tej wsi 7 części szlachec- 
kich i część braci Nadrowskich 142 . Prawdopodobnie byli to Jakub, Kazimierz i Ma- 


\1 


l' 


'35 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s 118; W I poł. XV wieku Nadróż znajdował się jeszcze 
w posiadaniu szlachty pieczętującej Się herbem Belina. Martini de Nadrosze clenodio Bylina 
występuje w dokumencie z 1434 roku, poręczającym następstwo tronu przez szlachtę dobrzyń- 
ską dla jednego z synów Jagiełły (KOP, t. 2, nr 578). W I poł. XVI wieku w Nadrożu mieszkała 
jeszcze szlachta dwóch herbów: Belina i Nabram. Według J. B I e n i a k a, Od wójtów Rypina do 
rodu szlacheckiego (Starorypińscy w XIV i XV stuleciu), [w:] Rypin. Szkice z dziejów miasta, pod 
red. M. Krajewskiego, Rypin 1994, s. 68, Jan Nadroski, żonaty z Barbarą Starorypińską, pieczęto- 
wał się herbem Belina. Trudno jest określić, kiedy wymarli Nadroscy Belinowie lub zaczęli używać 
herbu Nabram. 
136 Polska XVI wieku, s. 292. Wieś Nadróż była w poł. XVI wieku znacznie rozdrobniona, 
ponieważ oprócz Nadroskich dziedziczyli wówczas po kilka łanów Jakub, Tomasz i Piotr Balińscy 
z sąsiedniego Balina oraz Anna i Andrzej Kretkowscy. 
'37 S. U r u s k i, Rodzina, t. 12, s. 7. 
'3B A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 118. 
139 S. U r u s k i, Rodzina. t. 12, s. 7. Mateusz Nadrowski zmarł w 1709 roku (AP 
Włocławek, Summariusz ogólny urodzonych, zaślubionych i zejścia parafii Żałe od roku 1700 do 
roku 1808). 
140 P M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1814; K. N i e s i e c k i, Herbarz 
t. 6, s. 509; S. U r u s k i, Rodzina, t. 12, s. 7. 
'4' K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 6, s. 509; S. U r u s k i, Rodzina, t. 12, s. 7. Według 
p M Y s ł a k o w s k i e g o, Materiały genealogiczne, nr 1813 Maciej Nadroski był właścicielem 
majątku w Godziszewach. 
'42 Spis majątków. s. 47. 


I 
 


,
t I 
I 


, 
I 
II, I' 
jl / 
,lItd ' 


66
>>>
'. I. 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


ciej Nadrowscy, których W rok później widzimy na sejmiku W Lipnie, biorących 
udział w tumulcie szlacheckim 143. 
W pierwszej poło XIX wieku obserwujemy przejściowy proces koncentracji 
majątku w Nadrożu. Po 1812 roku znaczną część wsi wykupił Adam Andrzej 
Nadrowski (ur. 1786), syn Bartomieja i nieznanej bliżej Marianny. W 1819 roku 
adoptował nieletnią córkę Jakuba Bromirskiego, Brygidę (póżniejszą żonę Fran- 
ciszka Starorypińskiego, zmarłą w 1830 roku) i w ten sposób wszedł w posiadanie 
ostatniej części Nadroża 144 . Założona w 1822 roku księga wieczysta uznaje go 
jedynym właścicielem tych dóbr, wycenionych wówczas na 59 tys. zł p 145. W 1825 
roku posiadał także części Pi nina i Kordyszewa 146 . Adam Nadrowski ożeniony był 
z Marianną Pęszyńską. Wylegitymował się ze szlachectwa przed Heroldią Króle- 
stwa Polskiego w 1842 roku pod herbem Nabram. Zmarł prawdopodobnie w tym 
samym roku, a dobra Nadróż przeszły wówczas w posiadanie jego dzieci: Maria- 
na Franciszka Wojciecha, Marianny Justyny, Anny Anieli, Adama Mariana i Bogu- 
miły Katarzyny. Prawdopodobnie niektóre z dzieci Adama Nadrowskiego były 
małoletnie ponieważ jako opiekun występuje nieznany bliżej Józef Ostrowicki 147 . 
Ożeniony był z Joanną, prawdopodobnie siostrą Adama Nadrowskiego i wszedł 
w ten sposób w posiadanie niewielkiej części Nadroża. W połowie lat 40 - tych 
sprzedał jednak swoją część Gabrielowi Chlebowskiemu, a ten z kolei nieznane- 
mu bliżej Franciszkowi Góreckiemu. 
Po śmierci Adama Nadrowskiego nastąpiło ponowne, silne rozdrobnienie 
dóbr Nadróż. Marianna z Nadrowskich wyszła za mąż za Antoniego Pęszyńskie- 
go i zamieszkała w Sulkowie w powiecie mławskim, a swoją część sprzedała 
bratu Marianowi. Ten jednak niefortunnie ożenił się z Brygidą Gockowską z pobli- 
skiego L:ałego, zapisując jej połowę majątku. Brygida zmarła już w rok po ślubie, 
w 1843 roku i prawo do spadku po niej zgłosili Wit, Sylwester, Antoni, Ludwik, Jan 
i Franciszka Gockowscy z L:ałego. Gockowscy procesowali się przed Sądem 
Pokoju Powiatu Lipnowskiego z Marianem Nadrowskim. Część dóbr Nadróż nale- 
żała również do Anieli, córki Adama Nadrowskiego, która wyszła za mąż za Albi- 
na Szatkowskiego oraz jej siostry Anny, żony Albina Rostkowskieg0 148 . 


"3 Lauda, s. 393, 401. Kazimierz Nadroski znany jest również w żródłach metrykalnych 
parafii św. Trójcy w Rypinie jako chrzestny dziecka w Kowalkach (zob. P. M Y s ł a k o w s k i, 
Materiały genealogiczne, nr 1812). 
,.. AP Włocławek, Summariusz: AWKW Rypin, KHip. Nadróż. 
145 AWKW Rypin, KHip. Nadróż. 
146 Lista właścicieli, nr 319 - 321 . 
147 Prawdopodobnie tenże Józef Ostrowicki herbu Dołęga wylegitymował się ze szla- 
chectwa przed Heroldią Królestwa Polskiego w latach trzydziestych XIX wieku (zob. Spis szlach- 
ty, s. 175). 
148 AWKW Rypin. KHip. Nadróż. 


67
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


Rozdrobnienie majątku Nadróż w połowie XIX wieku spowodowało znacz- 
ne jego osłabienie. Już w 1851 roku część należącą do Anieli Szatkowskiej nabył 
Paweł Kirszensztejn, geometra rządowy z Sierpca. W rok później w jego posiada- 
nie przeszłą część Anny Rostkowskiej. W latach 1853 -1854 wszystkie części 
Nadroża, należące do Karola Ki rszen sztej na, Franciszka Góreckiego i pozosta- 
łych Nadrowskich wykupił Wilhelm Fryderyk Barthel, stając się jedynym właści- 
cielem tego majątku '49 . 
Rodzina Nadrowskich zanika w źródłach II poło XIX wieku. W latach 60 - tych 
spotykamy Ludwika Nadrowskiego, pisarza dworskiego w Pręczkach, a Piotra 
Nadrowskiego jako gospodarza w Rogówku '50 . 


II. 


Niekrasz herbu Klamry 


I j 


W 1756 roku część wsi Świeżawy i należące do tego majątku Rogowo 
Kościelne kupił od Stanisława Chalińskiego Franciszek Niekrasz, herbu Klamry. 
Pochodzenie rodziny Niekrasz, wcześniej nie występującej w źródłach ziemi do- 
brzyńskiej, trudne jest do określenia. Krótką genealogię tego rodu przedstawił 
tylko S. Uruski '5' . Wspomniany Franciszek Niekrasz pozostawił trzech synów: 
Antoniego, Jana i Józefa, którzy odziedziczyli po nim części w Świeżawach. An- 
toni ożeniony z Agatą Machczyńską zmarł ok. 1800 roku. Pozostawił synów: 
Józefa, Łukasza i córkę Agatę 152. W 1816 roku zmarła w Świeżawach Joanna 
Niekrasz, córka Łukasza i Katarzyny Nadrowskiej'53. W 1825 roku Piotr Brzeski 
z Brzeszczek Dużych zgłosił w parafii rogowskiej urodzenie syna Łukasza z żony 
Antoniny Niekrasz '54 . Jest to prawdopodobnie ostatni ślad pobytu tej rodziny w oko- 
licach Rogowa. 
Józef Niekrasz, syn Franciszka, z nieznanej bliżej Justyny, pozostawił 
syna Wojciecha. W 1780 roku razem z bratem Janem sprzedał część Świeżaw 
Janowi Nepomucenowi Czaki. Wojciech Niekrasz, syn Józefa, urodził się w Świe- 
żawach w 1780 roku. W 1807 roku wstąpił do 6 Pułku Jazdy Wojsk Księstwa War- 


I 

I 


'4. AWKW Rypin, KHip. Nadróż; P. G a I k o w s k i, Genealogia, s. 23; tenże, Szlachta 
i ziemiaństwo okolic Rypina. Nadroscy herbu Nabram, Kronika RYPlńska 1996, nr 7/8, s. 9. 
'50 AP Wlocławek, KMetr. Par. Rogowo 1861, 1867 r. 
151 S. U r u s k i, Rodzina, t. 12, s. 88. 
152 AWKW Rypin, KHip. Świeżawy (dokumenty). Łukasz Niekrasz, syn Antoniego, wzmian- 
kowany jest jako biorący udzial w tumulcie szlacheckim na sejmiku w Lipnie w 1790 roku (Lauda. 
s. 402). 


, I 


153 AP Włocławek, KMetr. Par. Rogowo z 1816 roku. 
154 APar. Rog. Księga akt stanu cywilnego z 1825 roku, wpis nr 137. 


! I 


68 


l
__
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


szawskiego i brał udział W kampanii austriackiej 1809 roku, a następnie w wypra- 
wie Napoleona na Rosję w 1812 roku, gdzie awansował do stopnia podporucznika. 
W 1813 roku walczył w Saksonii, a w 1814 we Francji. Za udział w walkach napo- 
leońskich otrzymał Legię Honorową i Złoty Krzyż Virtuti Militari 155 . 


Orłowscy herbu Lubicz 


Rodzina Orłowskich należy do najstarszych i najdłużej występujących 
rodów w żródłach ziemi dobrzyńskiej156. Pierwszym znanym przedstawicielem tego 
rodu był Trojan, w początkach XV wieku właściciel Orłowa i Kisielewa. Pozostawił 
syna Mikołaja, po którym syn Jakub, dziedziczący Orłowo. Synem Jakuba był 
Mikołaj, miecznik dobrzyński w latach 1543 - 1566 157 . Linia ta weszła w posiada- 
nie dóbr Oleszno, które odziedziczył syn Mikołaja, Walenty, cześnik dobrzyński 
w latach 1584 - 1587 156 . Syn Walentego, również Walenty (1), pisarz ziemski 
dobrzyński (1596 -1604), a następnie sędzia ziemski dobrzyński (1604 -1606)159, 
właścicielOleszna, żonaty z Jadwigą Nasięgniewską, pozostawił synów: Jana, 
Walentego, Mikołaja i Wojciecha (2)160. 
Wojciech Orłowski (2), syn Walentego, właścicielOleszna, Wildna i praw- 
dopodobnie Likca, w latach 1659 - 1667 pełnił urząd pisarza ziemi dobrzyńskiej 161. 
Zmarł w 1673 roku. Z żony Zofii Domasławskiej pozostawił synów: Wojciecha, 
który odziedziczył Oleszno oraz Michała (2), któremu w wyniku działów rodzin- 
nych przypadły dobra Likiec. W 1683 roku Michał jako żupnik ziemi dobrzyńskiej 
pełnił urząd marszałka na sejmiku w Lipnie 162 . Z żony Anny Karskiej pozostawił 
synów: Wojciecha (4), Joachima Antoniego (5) i Pawła (6)163. Po śmierci Michała 
Likiec stał się wspólną własnością jego synów. Bracia dokupili prawdopodobnie 


155 AWKW Rypin, KHip. Świeżawy (dokumenty); S. U r u s k i, Rodzina, t. 12, s. 88. 
AP Włocławek, Summariusz urodzonych w parafii Rogowo w latach 1781 - 1808, gdzie występu- 
je jeszcze Franciszek (ur. 1785), syn Józefa i Justyny. 
156 Dokładną genealogię rodu Orłowskich przedstawił K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 7, 
5.129-130; S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, s. 2 -11. 
'57 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 123; Urzędnicy, nr 1486; S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, s. 3. 
158 Urzędnicy, nr 1410; S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, s. 3. 
'59 Urzędnicy, nr 1514,1623. 
'60 S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, s. 3. 
'61 Urzędnicy, nr 1520; S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, s. 3. 
'62 Lauda, s. 132, 135. Wydawca myli w indeksie Michała (2) z jego stryjem Mikołajem, 
również żupnikiem i podkomorzym dobrzyńskim w latach 1659 - 1671, zmarłym w 1689 roku (zob 
Urzędnicy, nr 1562). 
'63 S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, s. 5. K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 7, s. 129 przypisuje 
Micha/owi urząd żupnika już w 1674 roku. 


69 


I 
I[ 
II
>>>
II 


PIOTR GAŁKOWSKI 


( : 



 .......-....- 


Orłowscy herbu Lubicz 


1 
Walenty 
(ż. Jadwiga Naslęgm6'VVska) 


2 
Wojciech (t 1673) 
(ż. Zofia Domaslm,;ska) 
(Widno. Oleszno, liklec?) 


3 
Micha! (t 1689) 
(z. Anna Karska) 
(likiec, Bhnno?) 


I 
4 
Wojci ech 
(LIkiec, Blinno) 


I 
7 
Stanisław 
(Czumsk 1720 - ?) 


5 
Joachim Antoni 
(LIklec, Bhnno 1694 - ?) 


10 
Wincenty 
(Bhnno 1815 - 1828) 


I 
12 
Józef 
(Blinno 1847 - 1873) 


8 
Antoni 
(z Marianna Kobylenska) 
(LIklec, Bhnno) 


9 
Jan (1752-1815) 
(liklec, Blinno? - 1815) 
I 


11 
Antoni (t 1852) 
(ż Elżbieta KossakOl'iska) 
(liklec 1815 - 1852, Bhnno 1828 - 1847) 


13 
Alfons 
(likiec 1852 - 1877, Blinno 1873 - 1882) 


14 
Jan 
(Bhnno 1882 - 1886) 


70 


15 
Stanisław 
(LIklec 1877 - 1880) 


I 
6 
Paweł 
(Liklec, Bhnno? - 1694)
>>>
Spis treści 


ARTYKUŁY 


Marek Wojtkowski 
UPOSAŻENIE RYCERZY CHRYSTUSOWYCH W ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ 
W LATACH 1228 -1235 .....,..................,...............................,....,.........".........,.. 9 


Jan Smoliński 
BOŻOGROBCY W RYPlNIE . .......................................................,.................,.21 


Zenon Góźdź 
WAROWNIE OBRONNE NA ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ W ŚREDNIOWIECZU ...31 


Piotr Gałkowski 
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ .............43 


Mirosław Krajewski 
OKUPACJA NIEMIECKA NA KUJAWACH WSCHODNICH 
I W ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ (1939-1945). ZARYS PROBLEMATYKI .,...,_......89 


MATERIAŁY 


Andrzej Szczepański 
STANISŁAW KARNKOWSKI H. JUNOSZA (1520 -1603), 
ARCYBISKUP GNIEŻNIEŃSKI, PRYMAS POLSKI..................................,.... 101 


Marian Duchnowski 
RELACJA Z UROCZYSTOŚCI ODSŁONIĘCIA I POŚWIĘCENIA POMNIKA 
KU CZCI OFIAR SYNÓW I CÓREK ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ W OBORACH 
W SZEŚĆDZIESIĄTĄ ROCZNICĘ WYBUCHU WOJNY 1939 ROKU ............. 113 


5
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


części wsi Blinn0 164 . W 1694 roku całość tych dóbr wykupił od braci Joachim 
Antoni Orłowski. Po ojcu odziedziczył również urząd żupnika ziemi dobrzyńskiej. 
Z tytułem tym występuje jeszcze w 1699 roku 16s . Ożeniony z Katarzyną Błoci- 
szewską pozostawił synów: Stanisława (7), właściciela sąsiednich dóbr Czumsk 
po 1720 roku, Antoniego (8) oraz nieznanego bliżej Piotra 166 . 
Antoni Orłowski (8), właściciel dóbr Blinno i Likiec, występuje w 1743 roku 
jako komornik oraz podkomorzy dobrzyński 167 . Prawdopodobnie posiadał również 
leżący w pobliżu Zakrocz 168 . Z pierwszej żony Marianny Kobyleńskiej pozostawił 
syna Jana (9), z drugiej Marianny Łempickiej, Antoniego 169. 
Jan Baptysta Alojzy Orłowski (9), urodził się w 1752 roku w Zakroczu 17o . 
Przed 1789 rokiem odziedziczył po ojcu Likiec 171 i prawdopodobnie Blinno Wła- 
scicielem tych dóbr pozostawał do śmierci w 1815 roku 172. W 1790 roku brał udział 
w tumulcie szlacheckim na sejmiku w Lipnie 173 . Ożeniony był z Małgorzatąz Jaź- 
wińskich. Pozostawił synów: Wincentego (10), Antoniego (11), Stanisława, Piotra 
i Marcina 174 . Wincenty Orłowski wykupił części dóbr Blinno od Bartłomieja Zboiń- 
skiego w 1815 roku. Zmarł bezpotomnie w 1828 roku i majątek swój przekazał 
bratu Antoniemu 175. 
Antoni Marcin Józef Orłowski (11) urodził się w 1799 roku. W 1815 roku, 
po śmierci ojca, przejął dobra Likiec. Majątek ten wyceniono wówczas na 
100.000 złp. W 1825 roku wykupił znaczną część wsi Brzeszczki Duże od Miko- 
łaja Łukowskiego, a w 1828 roku odziedziczył po bracie Wincentym Blinno. Pozo- 
stałe części tej wsi wykupił od Józefa Czermińskiego i Stanisława Chełstowskie- 


16' S. U r u s k i, Rodzina. t. 13, s. 5. 
165 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1968; S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, 


5.5. 


'66 S. U r u s k i, Rodzina. t. 13, s. 5. 
16' P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1963 Prawdopodobnie Antoni 
używał także tytułu cześnika dobrzyńskiego (zob. Urzędnicy, nr 1420). 
'68 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1963, 1964. 
169 Tamże, nr 1963, 1964. Antoni znany jest jako żupnik ziemi dobrzyńskiej i sędzia 
kapturowy na sejmiku w Lipnie w 1764 roku (zob. Lauda. s. 327). 
"O P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1967. 
17, Spis majątków, s. 38. 
172 AP Włocławek, KHip. Likiec; AWKW Rypin, KHip. Blinno. 
'" Lauda, s. 393. 
m AP Włocławek, KHip. Llkiec; AWKW Rypin, KHip. Blinno; Spis szlachty, s. 173. W 1820 
roku (AP Włocławek, KHip. Likiec) Piotr Orłowski określany jest jako "bywszy kapitan pułku 6 Infan- 
teryi Polskiej mieszkający przy bracie Wincentym w Blinnie". Jako nieżyjący wspomniany jest 
także wówczas syn Jana, Maciej, "który pod chorągwiami narodowemi w obronie kraju życie 
bezpotomnie utraci/". 
'75 AWKW Rypin, KHip. Blinno; Lista właścicieli, nr 40. 


71
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


go W latach 1838 - 1842 176 . W pierwszej połowie XIX wieku był jednym z więk- 
szych właścicieli ziemskich okolic Rogowa. Ożeniony z Elżbietą z Kossakow- 
skich pozostawił synów: Józefa (12) i Alfonsa (13) oraz córki: Leonię zamężną 
Gockowską, Olimpię zamężną Białowiejską, Leokadię i Emilię. Zmarł w 1852 
rok u 177. 


W drugiej połowie XIX wieku Blinno i Likiec pozostawały w posiadaniu 
rodziny Orłowskich. W 1847 roku, na mocy zapisu hipotecznego, właścicielem 
Blinna został Józef Orłowski. Prawdopodobnie zmarł bezpotomnie, gdyż w 1873 
roku dobra te przejął brat Alfons (ur. 1828). W 1882 roku Blinno odziedziczył syn 
Alfonsa, Jan (14). Majątek prosperował niezbyt dobrze i w cztery lata później 
został sprzedany na licytacji za długi zaciągnięte w Towarzystwie Kredytowym 
Ziemskim. Nabywcą był Tomasz Cissowski 17B . Likiec traktowany był przez Orłow- 
skich jako dobra rodowe. Umierając w 1852 roku, Antoni Orłowski zakazał w te- 
stamencie sprzedaży tego majątku. Do 1877 roku zarządzał w Likcu jego syn, 
Alfons (13). Według zapisu hipotecznego z 1867 roku na uposażenie włościan 
przekazał 847 morgów ziemi. W latach siedemdziesiątych XIX wieku z niezna- 
nych powodów rozprzedał znaczną cZęść dóbr. Z dziedzictwa Orłowskich odpadło 
wówczas Antoniewo (w 1872 r.), Turka (w 1874 r.), tworząc odrębne, niewielkie 
folwarki. Prawdopodobnie w końcu XIX wieku podzielono także Likiec na części, 
tworząc Likiec Nowy (Nowiny). W 1877 roku, po śmierci Alfonsa Orłowskiego, 
dobra Likieckie objął jego syn Stanisław (15), a w 1890 roku tegoż spadkobiercy. 
W 1908 roku Orłowscy sprzedają Likiec i znikają ze źródeł tego terenu 179 . 


Ostrowiccy herbu Dołęga IBO 


Rodzinę Ostrowickich zaliczyć można do drobnej szlachty zamieszkują- 
cej Rojewo i Rogówko. Pierwszych Ostrowickich herbu Dołęga w okolicach Ostro- 


l! I
 
I 
d 


l' 
I 
I 


176 AP Włocławek, KHip. likiec; AWKW Rypin, KHip. Blinno; Lista wlaścicieli, nr 254. 
177 AP Włocławek, KHip. likiec. 
170 AWKW Rypin, KHip. Blinno. Tomasz Cissowski był właścicielem Półwieska i Tomkowa 
W jego posiadaniu Blinno pozostawało do 1893 roku (zob. P. G a ł k o w s k i, Genealogia, s. 52). 
179 AP Włocławek, KHip. likiec; SGKp, t. 4, s. 230. 
'.0 Występowanie dwóch miejscowości o nazwie Ostrowite (w okolicach Rypina i lip- 
na) w ziemi dobrzyńskiej, utrudnia genealogiczne uporządkowanie Ostrowickich. A. B i I i ń s k i, 
Szlachta, s. 128 - 129 nadaje Ostrowickim z lipnowskiego herb Ogończyk. Według S. U r u s k i e g o, 
Rodzina, t. 13, s. 93, który myli szlachtę dwóch herbów z lipnowskiego i rypińskiego, ale wymienia 
Ostrowickich z Ostrowitego i Borzymina k. Rypina, posiadali oni herb Dołęga. Prawdopodobnie 
Ostrowiccy, posiadający majątki w okolicach Rypina, używali zatem herbu Dołęgi, a Ostrowiccy 
lipnowscy pieczętowali się Ogończykiem. 


72
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


witego w parafii trąbińskiej, spotykamy w połowie XVII wieku 181 . Jan Ostrowicki 
w 1659 roku występuje jako dziedzic Ostrowitego 182 . Jego potomkami byli syno- 
wie Michała: Stanisław, posiadający pobliski Borzymin i Józef, którzy wylegitymo- 
wali się w Królestwie Polskim ze szlachectwa pod herbem Dołęga 183 . Należy przy- 
puszczać, ze względu na bliskie położenie tych wsi, że Ostrowiccy, którzy wystę- 
pują w okolicach Rogowa już w początkach XVIII wieku, stanowią gałąź Ostrowic- 
kich z Ostrowitego. Adam Ostrowicki z Rogowa ożeniony z nieznaną bliżej Ma- 
rianną, pozostawił syna Pawła, urodzonego w 1721 roku, którego rodzicami chrzest- 
nymi byli: Szymon Bęklewski z Rojewa i Cecylia Rogowska z Rogowa 184. Syn 
Antoniego i Heleny z Orłowskich, Wojciech Ostrowicki (1782 -1838) był najwięk- 
szym posiadaczem ziemskim w rozdrobnionym przez wieki Rojewie. W latach 
1797 - 1826 wykupił od okolicznej drobnej szlachty połowę tej wsi. W kronice 
parafii w Rogowie znajdujemy zapis: .. .kościół parafialny znajdujący się w złym 
stanie, został w 1836 roku przez Wojciecha Ostrowickiego z Rojewa kompletnie 
wyrestaurowany, okożuchowany (czyli obity deskami - dop. aut.) i kleńcem pobi- 
ty18S. Wojciech Ostrowicki ożeniony z Marianną ze Szczawińskich, pozostawił 
syna Antoniego i córkę Balbinę, którzy odziedziczyli cząstki szlacheckie w Roje- 
wie 186 . 


:, 


Pinińscy herbu Jastrzębiec 


I 
I 
I 


Pierwszych właścicieli Pinina poznajemy w dokumencie z 1379 roku, kie- 
dy nieznane bliżej Magdalena i Jadwiga sprzedały część tej wsi Andrzejowi, sę- 
dziemu dobrzyńskiemu 187, który według J. Bieniaka używał herbu Dołęga 188 . Wy- 


'BI Prawdopodobnie Ostrowiccy, o których pisze A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 128, i którym 
nie potrafi przyporządkować herbu, nie byli protoplastami Ostrowickich zamieszkujących Ostro- 
wite w XVII - XVIII wieku. 
'B2 p M y s I a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1994: S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, 


s. 93 


'B3 Spis szlachty, s. 175; S. U r u s k i, Rodzina, t. 13, s. 93. Stanislaw Ostrowicki 
występuje w źródlach z określeniem magnificus, co znacznie podnosi pozycje tej rodziny (zob. 
p M Y s I a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 2006). 
'B' P My s I a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 107, 1991. 2004. 
'B5 APar. Rogowo, Kronika Parafii w Rogowie, spisana od czasów najdawniejszych do 
1873 roku. 
'06 AWKW Rypin, KHip. Rojewo (dokumenty); P M y s I a k o w s k i, Materiały genealo- 
giczne, nr 2009. 
'B7 KDP, t. 2, nr 530. Wcześniej Andrzej posiadał sąsiedni Kobrzyniec. 
IBB J. B i e n i a k, Elita, s. 37 - 38 twierdzi, źe Andrzej Slup, sędzia dobrzyński w latach 
1364 - 1413 byl synem Myślibora, któremu nadaje herb Dolęga; Z. L a s o c k i, Dostojnicy 


1 


73 


i.
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


raźne określenie jego pokrewieństwa z późniejszymi właścicielami Pinina nie jest 
możliwe. Wprawdzie w połowie XVI wieku Pinińscy używali różnych herbów 189 , ale 
nie można jednoznacznie stwierdzić, że byli to potomkowie Andrzeja, sędziego 
dobrzyńskiego. Prawdopodobnie nie był on spokrewniony z późniejszymi Piniń- 
skimi Jastrzębcami. Wykaz poborowy z 1564 roku wymienia jako właścicieli czę- 
ści Pinina: Annę Jakuba i Mateusza Pinińskich 190 . 
Pierwszych Pinińskich Jastrzębców poznajemy dopiero w końcu XVI wie- 
ku. Paweł (1), właściciel Pinina i Kawęczyna w ziemi dobrzyńskiej, wzmiankowa- 
ny w 1582 roku, pozostawił synów: Wojciecha (2) i Wawrzyńca (3), protoplastów 
dwóch gałęzi tego rodu (zob. tabela genealogiczna Pinińskich h. Jastrzębiec) 191. 


!' 
I 
l' 


Linia WOjciecha (2) 
Wojciech (2), wzmiankowany w 1605 roku, otrzymał po ojcu Pinino i Ka- 
węczyn. Ożeniony z Zuzanną Gozdowską, pozostawił syna Stanisława (4), po 
którym z Katarzyny Ugoskiej trzech synów: Wojciech (6), Jan (7) i Stefan (8) 
Wojciech (6), właściciel po ojcu Pinina i Kawęczyna w 1678 roku, pozostawi! 
synów: Wawrzyńca Stanisława (10) i Andrzeja, kanonika włocławskieg0 192 . 
Wawrzyniec (czasami występujący jako Stanisław), był właścicielem Ka- 
węczyna. Prawdopodobnie mieszkał w Pininie, ponieważ występuje w 1689 roku, 
w źródłach parafii rypińskiej, jako chrzestny dziecka w Rusinowie 193 . W 1692 roku 
pełnił funkcję administratora podatku czopowego w ziemi dobrzyńskiej. W 1697 
roku sejmik w Lipnie mianował go posłem na sejm elekcyjny do Warszawy. Pię- 
ciokrotnie w latach 1703 - 1704 pełnił funkcję marszałka sejmiku ziemi dobrzyń- 
sklej. W 1703 roku został wybrany konsyliarzem konfederacji wielkopolskiej, w której 
wzięła udział szlachta dobrzyńska. Ostatnie wzmianki o Stanisławie Pinińskim 
pochodzą z 1715 roku, kiedy jako żupnik ziemi dobrzyńskiej został wysłany do 
podskarbiego królewskiego ze skargą na dostawy soli 194 Ożeniony z Agnieszką 
Magnuszewską, pozostawił syna Józefa (15). 
Józef Piniński (15), syn Stanisława odziedziczył dobra Kawęczyn. Brak 
jest wiadomości, aby posiadał Pinino. W 1697 roku razem z ojcem posłował na 
elekcję z ziemi dobrzyńskiej. Prawdopodobnie wkrótce później przeniósł się na 


III 
I 


III 
II 
I 
I 


i urzędnicy, s. 11 - 12. 
'89 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 133. 
190 Polska XVI wieku, s. 293. A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 133 nie jest pewien czy 
pieczętowali się oni Jastrzębcem. 
191 S. U r u s k i, Rodzina, t. 14, s. 16. 
192 Tamże, t. 14, s. 18. 
193 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 2053. 
194 Lauda. s. 152, 173, 197, 206 - 214.253 - 255. 


74 


...
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


CJ 
.
 
oC 
CI' 

 
.. 
II) 
ni 
""') 
:J 
oC 

 
CI) 
.s::. 
- 
CJ 
II) 
'c: 
c: 
a.. 


e: 
- 
- N 
.. V 


I' 
!'d 
 
0..::,;:: 


lU 
U;::"' .::s:. 
.
 g 
- 


 eO'g 
').... --I,() !'dO:: c: 
3: .
 ""') !:Q a:: 
!'de: :;- 


 N 

 


N 
co 
I,() 


o 
£ 
e: 
a:: 


-Li) 
(\JO 
-;:iw 

- 
o . 
s:."'O
 

 !:! tj 
"'0 0 1' 
'0' (\J 
 

2::';:: 
(\J _ 
N O 
'" e: 
N- 
e: 

a:: 


ro_ 
.Y e: 
"'- 
O N 

 cn V 
.!!

 
- " 'E 

 
!'d t:! - 
.... ro O 
(1)1\)£ 
::,;:: .£ 
CL 


 


ro 
.Y 
'" 

 

 
'

g 
- eT -t; 0 .c 
e (\J'- 
«
 e:. 
'S 
UJ 
!::!. 


ro 
.Y 
'" 
Q) 
E- 
1:J
 
eQ)w 
!'dt:!
 
co
CLo" 
(;)
£; 
E £ 
",CL 
8'
 
(O 


lU 
.Y 
'" 
.0_ 
e 0 g 
r- cu ro"c 
""');;:':0:: 
g- 
l- 



 



 


ro 
.Y 
'" 
'!j5 
N 
V_ 

b 
-":ii
£ 
'O:"'""'ro£ 
cna. 


 
...., 

 


(ij' 
-" 
'" 
.e: 
.s:; £ 

6° 

 ._ c: 
- 
 .
 
 .
 
o e: a. 

!:Q
 

 

 



 


(ij' 
.Y 
V 
'" 
B_ 


 
_ O W 
" 
::,;:: 
 
T""" ftI 
 0- 
o.. 
.
 
ro .- 
-a. 
"'
 
8 
::,;:: 



 


..... 
.. 

 N 

 '0 
""') 


(ij' 
co 

 

 :
O 
J: C - .


 

jj W@
 
w'u 1'_0 u
 
 
'o
 -r-.
 tj 

::,;:: 

 
 
o" .... 8J «J 

 
c: 
 
o:: 

 



 


-'" 
.. - 
N ('-. 
UJ O 
o -- c: 
,u- 
e £ 
!'dCL 
u:- 


lU 
.Y 
'" 
.e: 
"N_ 
Q) 
 
N') 
rJ:ił'-- 
O :a (t] '0:"'""_ 
-- -"") "g- .
 
ro e: 
t; o::: 
8
 
::,;:: 



 


'E 
co o 

t: 
« 


ro 
.Y - 
..c
o 



 

 :
 
 ci 
o c: £: 



 

 


'0;- 
N 
W .... 

"'C 
e 
« 


N 
V 
I' 
-'5 

z'2 

(t]
 
I.[)-ł-"'OV 
_ __cO' 
.;- 
 5 
 
NQ)::,;:: 
'o c: __ 
""') '" 
::,;:: 



 


75
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


r I 


Kujawy, gdyż występuje jako łowczy brzesko - kujawski, a w 1733 roku jako 
poseł na elekcję z województwa brzesko - kujawskiego. Ożeniony z Kunegundą 
Nałęcz pozostawił synów: Feliksa i Walentego 195. 
Jan Piniński (7), syn Stanisława (4), żonaty z Teofilą Górską, pozostawi! 
syna Pawła (12), który odziedziczył po ojcu część Pinina. Jako właściciel tego 
majątku występuje w 1684 roku. Ożeniony z Konstancją Kossobudzką, pozosta- 
wił synów: Andrzeja (16), kapitana gwardii koronnej w 1735 roku i Wojciecha (17), 
który występuje jako właściciel Pinina w 1701 roku. Wojciech ożeniony z Anną 
Rokicką pozostawił syna Józefa 196. 
Stefan Piniński (8), syn Stanisława (4), występuje jako właściciel Pinina 
w 1664 roku. Ożeniony z Bogumiłą Przedmieską pozostawił syna Wojciecha (13), 
właściciela Pinina, po Którym z Marianny Dydyńskiej, synowie: Antoni (18) i Jan 
(19). Jan w krótkim okresie posiadał Pinino i po 1731 roku, przeniósł się w bydgo- 
skie, gdzie występuje jako burgrabia, a następnie łowczy bydgoski (1754 r.). Anto- 
ni (18) prawdopodobnie nie dziedziczył Pi nina i już w 1724 roku sprawował urząd 
burgrabiego nakielskiego, a w latach 1761 -1766 podstolego kowalskiego. Zmarł 
w 1768 roku l97 . 


1'1 1 


" 


" 
l I 
I 
I 


łl 


Linia Wawrzyńca (3) 
Wawrzyniec (3), syn Pawła (2), dziedziczył część na Pininie w 1601 roku. 
Pozostawił syna Jana (5), właściciela Pi nina, po którym z Zofii Rojewskiej syn 
Andrzej19B, Andrzej Piniński (9) odziedziczył po ojcu część Pinina. W 1632 roku 
został wybrany posłem elektorem z ziemi dobrzyńskiej199. Ożeniony z Eufemią 
Gostkowską, pozostawił syna Jana (14), elektora z ziemi dobrzyńskiej w 1697 
roku, żonatego z Jadwigą Moszczeńską. Synem Jana był Franciszek (20), zwo- 
lennik rządów Stanisława Leszczyńskiego, a następnie elektor z ziemi dobrzyń- 
skiej w 1733 roku 20o . Jest to prawdopodobnie ostatnia wiadomość, świadcząca 
o obecności Pinińskich w Pininie. 


I 
I 
I 


'I 


.95 S. U r u s k i, Rodzina, t. 14, s. 18. 
'96 Tamże, t. 14, s. 17. Wnuk Wojciecha (17), Jerzy Piniński otrzymał w 1778 roku tytuł 
hrabiowski w Galicji. 
'97 S. U r u s k i, Rodzina, t. 14, s. 18; Urzędnicy, nr 1009. 
'96 Tamże, t. 14, s. 19. 
199 J. D u n i n - B o r k o w s k i, M. D u n i n - B o r k o w s k i, Elektorowie królów 
Władysława IV, Michała Korybuta, Stanisława Leszczyńskiego I spis stronników Augusta /1/, 
Rocznik Polskiego Towarzystwa Heraldycznego, t. 1, Lwów 1910, s. 166. 
200 Tamże, s. 166; K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 7, s. 309; S. U r u s k i, Rodzina, t. 14, s. 19. 


li I 


76
>>>
: I 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


Pręczkowscy h. Prus II - Wilczekosy 


Pierwszym, znanym właścicielem wsi Pręczki był Johannis de Prancz- 
kow herbu Prus, który w 1434 roku poręczał następstwo tronu dla jednego z sy- 
nów Jagiełły201. Według B. Paprockiego, Pręczkowscy to dom na ziemi dobrzyń- 
skiej starodawny i znaczny, mężowie sławni z tego domu bywal1 202 . Potomkami 
wspomnianego Jana z Pręczek byli prawdopodobnie Pręczkowscy, występujący 
w wykazach poborowych ziemi dobrzyńskiej z XVI wieku. Wykaz szlachty pobo- 
rowej powiatu rypińskiego z 1541 roku wymienia Katarzynę z Praczkowów. An- 
drzej Pręczkowski z przydomkiem Żyła, żonaty z Barbarą Chudzewską, pozosta- 
wił synów: Wojciecha, Walentego i Pawła, którzy odziedziczyli Pręczki. Inny An- 
drzej Pręczkowski z przydomkiem Świder, występujący w źródłach z lat 1545 - 1567 
posiadał części w Pręczkach i Wąpielsku. Po 2 łany w Wąpielsku posiadali rów- 
nież w połowie XVI wieku Daniel i Stanisław Pręczkowscy203. 
Odtworzenie dalszych losów Pręczkowskich, na bazie dostępnych źró- 
deł, nie jest możliwe. S. Uruski wymienia Andrzeja Pręczkowskiego, jako pisarza 
ziemskiego płockiego w 1630 roku 204 . W XVII wieku rodzina ta utraciła prawdopo- 
dobnie Pręczki, gdyż nie występuje już w aktach metrykalnych parafii rypińskiej, 
w skład której wchodziła wówczas wieś. Pręczkowskich spotykamy jeszcze na 
tym terenie, lecz jako chłopów. W 1815 roku w aktach metrykalnych parafii rogow- 
skiej występuje m.in. Paweł Pręczkowski, komornik z Borowa 20s . 


1:1 


l, 
I 


I 
'I 


,t 


Rojewscy herbu Cholewa 


Rodzina drobnoszlachecka Rojewskich wzięła nazwisko od wsi Rojewo. 
Nie odegrali oni większej roli w dziejach ziemi dobrzyńskiej, ale już od początku 
XVI wieku piastowali urzędy poza jej terytorium. W 1504 roku Michał z Rojewa 
herbu Cholewa występuje jako podstoli inowrocławski a następnie do 1510 roku 
chorąży bydgoskj206. W źródłach z I połowy XVI wieku występuje kilku Rojewskich 


III 
I 


201 KOP, t. 2, nr 578, s. 860. A. S ł a weń k o - S ł a w i ń s k i, Rypin i jego kościoły, 
Pamiętnik Religijno - Moralny, t. 15: 1856, nr 2, s. 137 wymienia Jankowa z Pręczkowa, występu- 
jącego jako śWiadek w nadaniu wystawionym przez Waśka z Rusinowa dla Bożogrobców 
w Rypinie w 1385 roku. Dokumentu tego nie znamy jednak w oryginale. 
202 B. P a p r o c k i, Herby, s. 529. Podobnie K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 7, s. 496. 
203 A. B i I i ń s k i, Szlachta. s. 138 - 139; Polska XVI wieku, s. 288, 300 - 301. 
20' S. U r u s k i, Rodzina, t. 14, s. 338. 
205 AP Włocławek, KMetr Par. Rogowo z 1815 roku. 
206 S. U r u s k i, Rodzina, t. 14, s. 227; Urzędnicy, nr 383,758. 


ILI 
I 
I 


77 



II ' 
, 

 
\ 
l!
>>>
Im IJ 


l' 
I 


PIOTR GAŁKOWSKI 


1: 


pieczętujących się herbem Cholewa 207 . W 1564 roku niewielkie gospodarstwa we 
wsi Rojewo posiadali: Andrzej, Mateusz, Paweł, Tomasz, Wojciech i Jan Rojew- 
scy20S. Piotr ROJewski w 1600 roku brał udział w wyprawie Jana Zamojskiego na 
Wołoszczyznę209. 
W XVII i XVIII wieku prawdopodobnie jedna z linii Rojewskich przeniosła 
się na południe Polski, nie tracąc jednak kontaktu z ziemią dobrzyńską. Jakub 
Rojewski pełnił w latach 1666 - 1684 urząd cześnika dobrzyńskiego i brał udział 
w elekcji Michała Korybuta Wiśniowieckiego z ziemi dobrzyńskiej2'°. Od 1684 roku 
występuje jednak jako kasztelan wiślicki 2" . Jego córka wyszła za mąż za wojewo- 
dę czernichowskiego. Linia ta kontynuowana była na terenie Galicji jeszcze w po- 
czątkach XIX wieku 212 . 
Trudno określić, jak długo rodzina Rojewskich dziedziczyła w Rojewie. 
Stanisław Rojewski pełnił urząd cześnika dobrzyńskiego w latach 1697 - 1703, 
ale jednocześnie był elektorem z województwa sandomierskiego w 1697 roku. 
Urząd cześnika dobrzyńskiego przejął po nim w latach 1703 - 1714 Franciszek 
Rojewski 213 . Prawdopodobnie tenże sam Franciszek występuje jednak również 
jako starosta drohowyski 214 . Zapewne od końca XVII wieku następowała deklasa- 
cja Rojewskich, którzy pozostali w ziemi dobrzyńskiej. Szymon Rojewski okre- 
ślony został w 1690 roku jako famulus vexiliferi dobrinensi (służący chorążego 
dobrzyńskiego)215. W XVIII wieku Rojewscy stopniowo zanikają w znanych nam 
źródłach ziemi dobrzyńskiej2'6. 


I 
II 
[ 


I II 


II 


l' 



 
J 
, 



 I 


II 
r 


207 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 148. 
208 Polska XVI wieku, s. 290. 
209 K. N i e s i e c k i. Herbarz, t. 8, s. 129: S. U r u s k i, Rodzina, t. 15, s. 227. 
210 J. D u n i n - B o r k o w s k i, Elektorowie, s. 189. 
211 S. U r u s k i, Rodzina, t. 15, s. 227; Urzędnicy, nr 1415. 
212 K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 8, s. 129: S. U r u s k i, Rodzina. t. 15, s. 227. 
213 Urzędnicy, nr 1417. 
21. S. U r u s k i, Rodzina. t. 15, s. 227. 
21S P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 1111, 2221. 
216 R. B i e I e c k i, Słownik, t 3, s. 393, wymienia Marcina Rojewskiego, urodzonego 
w Rojewie k. Rypina w 1800 r., uczestnika powstania listopadowego, w stopniu kapitana w bi- 
twach pod Grochowem, Wawrem, Dębem Wielkim, Ostrołęką, kawalera orderu Virtuti Militari. Na 
bazie żrodeł metrykalnych parafii Rogowo nie można jednak udowodnić jego urodzenia w Roje- 
wie. Zob. także J. P e z d a, Rojewski Marcin, PSB, t. 30, s. 517. 


78
>>>
I' 
I 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


Rogowscy herbu niewiadomego 


Rodzina Rogowskich z Rogowa występuje w źródłach ziemi dobrzyńskiej 
w krótkim okresie. Należy do szlachty zagrodowej i nie odegrała większej roli 
w dziejach badanego terytorium. Nie występuje również w żadnym ze znanych 
nam herbarzy. Pierwszych Rogowskich spotykamy w I połowie XVI wieku wokoli- 
cach Rogowa i Rogówka. Używali przydomków Pakosz, Podawca i Rożek. W okre- 
sie rządów Zygmunta Starego w Rogowie posiadali zagrody: Mikołaj (1535 r.), Jan 
(1540-1541), Piotr (1544), Jakub (1538 -1543), Wojciech (1543 -1546), a w Ro- 
gówku: Jan (1535 -1547), Jakub (1538), Szymon (1546). Za czasów Zygmunta 
Augusta w Rogówku siedzieli: Jan, Mateusz i Szymon, a w Rogowie: Jakub, Pa- 
weł, Walenty i Jan Rogowscy217. W 1564 roku Jan Rogowski był właścicielem 
1 łana ziemi w Rogowie. Niewielkie zagrody posiadali w tym czasie w Rogówku 
Jan, Mateusz i Wojciech Rogowscy218. 
Drobna szlachta Rogowscy występuje w okolicach Rypina jeszcze w końcu 
XVIII wieku 219 . Trudno jednak określić, czy byli to potomkowie wyżej wspomnia- 
nych właścicieli cząstek wRogowie. 



 
I. 


II 


Rutkowscy herbu Pobóg 


Rodzina Rutkowskich zamieszkiwała okolice Rogowa w XVII i XVIII wieku. 
Ród ten wywodzi swoje pochodzenie z Goszczyna pod Przasnyszem. W 1526 
roku synowie Jana z Goszczyna sprzedali majątek i przenieśli się do Rutkowic 
pod Oziałdowem, zmieniając nazwisko z Pobóg - Goszczyńskich na Pobóg - 
Rutkowskich. W ziemi dobrzyńskiej pojawili się prawdopodobnie w połowie XVII 
wieku. Przedstawiciele linii rodu zapoczątkowanej przez Olbrachta (2), osiedlili 
się w części południowej, w okolicach Szpetala. Majątki na tym terenie dziedzi- 
czyli do 1939 roku 220 . Brat Olbrachta, Andrzej Rutkowski (3), zapoczątkował linię 
rodu, która osiedliła się w części północnej ziemi dobrzyńskiej, w okolicach Rogo- 
wa. 


'1 


Andrzej Rutkowski (3) z żony Anny Nickiej pozostawił syna Szczęsnego 
(4), po którym z Małgorzaty Żmijewskiej syn Szczęsny (5), ożeniony z nieznaną 


217 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 147 -148. 
21. Polska XVI wieku, s. 290. 
219 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 2208 - 2217. 
220 Linia szpetalska Rutkowskich zob. szerzej P. G a ł k o w s k i, Genealogia, s. 178 - 183. 


79 


II.
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


Rutkowscy herbu Pobóg 


1 
Wojciech (I poł XVI w) 


I 
2 
Olbracht 
(zob linia ze Szpetala 
p GaIkooski, Genealogia. 
s 178-183, 276) 


3 
Andrzej 
(z Anna Nlcka) 
I 


4 
Szczęsny 
(ż. Małgorzata Zmljewska) 


5 
Szczęsny 
(z N Zbolńska) 


6 
Stanisław 


I 
7 
Tomasz Kazimierz 
(ż Zofia Grochooalska) 
(CllOjnO 1680 - ?) 
I 
10 
Wojciech (t 1760) 
(z. Teresa Kltnooska) 
(CllOjno? - 1730) 


80 


8 
Stanisław 
(ż N Potocka) 
(Pręczkl) 


11 
Przecław 
(z Teofila Cllarszewska) 
(Pręczkl, Zakrocz) 


9 
Michał 


12 
Wawrzyniec 
(ż Ma-ianna Karska) 
(Pręczkl, Czyż ewo) 


13 
Jakub 
(z Rozalia Łempicka) 


14 
Antoni
>>>
Stanisław Modrzejewski 
Wprowadzenie __.................... 


.. ..... ..,.,..,...".................."..,...,......"........ 117 


Mirosław Krajewski 
Martyrologia mieszkańców ziemi dobrzyńskiej w XX wieku. ...............121 


O. Andrzej Zonko 
Ukochać tę ziemię. (Homilia) ...................................................................... 131 


Leszek Talko 
Przemówienie Prezesa Wspólnoty Francusko - Polskiej 
i Dyrektora Biblioteki Polskiej w Paryżu .......__............ 


......P...... 137 


Jan Jagodziński 
Sześćdziesiąta rocznica. (Poezja) ........................................__....__.,. .,...... 140 


Mirosław Krajewski 
Wystąpienie końcowe ....".............,......,...................,. ,......... ...,.". ,.,...,........ 143 


Leszek Talko 
Ad vocem do wypowiedzi prof. Mirosława Krajewskiego ... ...____............ 144 


RECENZJE 


OMÓWIENIA 


Mirosław Krajewski 
Paweł Ptaszyński, ZAKON BOŻOGROBCÓW NA ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ. 
ZARYS DZIEJÓW, Rypin - Warszawa 1999. ...,.................,.,.................... 147 


Piotr Gałkowski 
Andrzej Mietz, Jan Pakulski, Zofia Waszkiewicz, 
NADWIŚLAŃSKA GMINA CZERNIKOWO. PRZESZŁOŚĆ- 
RELlGIJNOŚĆ- TOŻSAMOŚĆ, Toruń 1998.................................,..............150 


Zenon Góźdź 
Tadeusz Pawłowski, TŁUCHOWO. RYS GEOGRAFICZNO- 
HISTORYCZNY, Tłuchowo 1996; tegoż, GMINA TŁUCHOWO- 
MAŁA OJCZYZNA, Tłuchowo 1998.__.........................................................153 


6 


I 
l. ,",
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


bliżej Zboińską. Szczęsny (5) pozostawił syna Stanisława (6), po którym Z nie- 
znanej żony trzech synów: Tomasz (7), Stanisław (8) i Michał (9)221. 
Tomasz Kazimierz Rutkowski (7) od 1680 roku występuje jako właściciel 
Chojna 222 . Zapewne w kilka lat później rozpoczął spory graniczne z Karmelitami 
z sąsiedniego klasztoru Obory. Po kilku najściach i walkach stoczonych z ludźmi 
oborskimi podczas większych uroczystości w pobliżu kościoła (1688 - 1689), 
wyrokami sądów nie właściwych, zmusił biednych zakonników do podpisania krzyw- 
dzącej klasztor umowy, posuwającej granice Chojna pod sam kościóP-23. Prawdo- 
podobnie wkrótce później spory te zakończyły się, gdyż w 1699 roku Tomasz 
Rutkowski przekazał z upadłego w Chojnie kościoła dzwon do klasztoru Ojców 
Karmelitów w Oborach 224 . 
W latach 1673 -1699 Tomasz Rutkowski znany jest jako pisarz ziemski 
dobrzyński 225 . W 1672 roku, na sejmiku w Lipnie, wybrany został posłem na Sejm 
z ziemi dobrzyńskiej. Występuje wówczas jako Tomasz z Rutkowa Rutkowski 226 . 
W 1697 roku brał udział w elekcji Augusta II na tron polskim. Zmarł przed 7 grud- 
nia 1699 roku 22B . Ożeniony z Zofią Grochowalską, pozostawił syna Wojciecha 
(10)229. 


221 K. N i e s i e c k I, Herbarz, t. 8, s. 200 - 201 i S. U r u s k i, Rodzina, t. 15, s. 72 
wymieniają tylko Tomasza i Stanisława, synów Stanisława: T Ż y c h I i ń s k i, Księga. t. 4, s. 234, 
którego wersję przyjmujemy, gdyż wskazują na to żródła (zob. P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały 
genealogiczne, s. 162 - 163), podaje jeszcze trzeciego syna, Michała (9). 
222 M. S m o I e ń s k i, Kościoły, s. 59 na podstawie znanych mu dokumentów klasztoru 
w Oborach twierdzi, że Tomasz Rutkowski odziedziczył Chojno. Wcześniej majątek ten należał do 
Sumińskich herbu Leszczyc. 
223 M. S m o I e ń s k i, Cztery kościoły w ziemi dobrzyńskiej, Lwów 1869, s. 59 - 60. 
224 Corpus Inscriptionum Polonia e, t. 4: Województwo włoclawskie, opr. A. M i e t z, 
J. P a k u I s k i, cz. 2 Ziemia dobrzyńska, Włocławek 1987. s. 245. 
225 K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 8, s. 201; S. U r u s k i, Rodzina. t 15, s. 321: Urzędnicy, 


nr 1521. 


226 Lauda, s. 113. 
227 Tamże, s. 173 
22. Urzędnicy, nr 1521. Dotychczasowa literatura myli Tomasza Kazimierza Rutkowskie- 
go (7) z innym Kazimierzem Rutkowskim, wojskim dobrzyńskim w latach 1703 - 1721, właścicie- 
lem Szpetala w latach 1695 - 1724, zmarłym w 1724 roku. Błąd ten popełnia F K I u c z y c ki, 
(Lauda, s. 449 - indeks), a za nim M. Kra j e w s k i, Słownik, s. 308 - 309. który dodatkowo łączy 
w jednym biogramie trzy osoby: Tomasza (7), jego syna Wojciecha (10) i Kazimierza, wojskiego 
dobrzyńskiego. Zob. Urzędnicy, s. 265, gdzie Tomasz i Kazimierz to dwie różne osoby; Zob. także 
S. C a c k o w s k i, Recenzja pracy M. Kra j e w s k i, Słownik biograficzny ziemi dobrzyńskiej, 
Zapiski Kujawsko - Dobrzyńskie 1993, t. 8, s. 226 oraz P. G a ł k o w s k i, Genealogia, s. 136, 178, 
gdzie również błędnie podałem jakoby Tomasz w 1730 roku sprzedał Chojno FranciszkowI Plą- 
skowskiemu. 
229 p. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 2321, 2325; K. N i e s i e c k i, 
Herbarz, t. 8, s. 201; S. U r u s k i, Rodzina, t. 15, s. 321; T. Z Y c h I i ń s k i, Księga, t. 4, s. 234. 


81 


I 
ł
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


Wojciech Rutkowski (10), syn Tomasza, odziedziczył po ojcu majątek 
Chojno. Rozpoczął również spory z Karmelitami z Obór nowe czyniąc zabory, 
role, młyn Brożek, domki, sam szpital i cmentarz z kapliGą św. Krzyża, gdzie był 
pierwszy kościół, zagarnął, kopiec graniczny wśród wsi usypał, a występujących 
na obronę i proszących przynajmniej o cmentarz zakonników z krzyżem na czele 
zelżył i odepchnął. Na zajętych gruntach wystawił kilka domków i Chojenkiem 
nazywać kazał, na karczmie zaś dotąd klasztornej w pobliżu kościoła położonej, 
dla większej zniewagi karmelitów, osadził :Lyda 230 . Przeciągające się spory z za- 
konnikami zmusiły zapewne Wojciecha do sprzedania majątku. W 1730 roku Chojno 
kupił za 35.000 tynfów Franciszek Pląskowski 231 , 
W latach 1710 -1724 Wojciech sprawował urząd skarbnika dobrzyńskie- 
go, a od 1724 do 1756 występuje jako wojski dobrzyńskj232. W 1733 roku został 
wybrany posłem z ziemi dobrzyńskiej na sejm elekcyj ny 233. Ożeniony był z Teresą 
Kitnowską, herbu Cholewa, córką Bogusława, chorążego michałowskiego. Pozo- 
stawił pięć córek. Zmarł przed 3 września 1760 roku 234 . 
Stanisław Rutkowski (8), drugi syn Stanisława (6), znany jest w żródłach 
z 1660 roku jako pisarz grodzki bobrownicki i marszałek sejmiku ziemi dobrzyń- 
skiej235. Posiadał wówczas wieś Pręczki. Ożeniony z nieznaną bliżej Potocką, 
pozostawił syna Przecława (11)236. 
Przecław Rutkowski (11), urodzony przed 1655 rokiem, odziedziczył po 
ojcu wieś Pręczki. Ożeniony był dwukrotnie: z Anną Rutkowską, pozostawił syna 
Bartłomieja i córkę Kunegundę, a z Teofilą Charszewską syna Piotra Stanisława 
i cztery córki. Zmarł po 1727 roku 237 . Prawdopodobnie Pręczki przeszły wówczas 
w posiadanie Wawrzyńca Rutkowskiego (12), 
Trzeci syn Stanisława (6), Michał (9), osiedlił się prawdopodobnie w Piór- 
kowie koło Radomina 238 . Syn Michała, Wawrzyniec (12) odziedziczył po 1727 roku 
Pręczki. Ożeniony był z Marianną Rościszewską, a następnie z Marianną Kar- 
ską. Pozostawił synów: Jakuba (13) i Macieja 239 . Jakub (ur. przed 1732 r., zm. po 


! I 


230 M S m o I e ń s k i, Kościoły, s. 60. 
231 Tamże, s. 61. Autor myli Wojciecha (10) z jego ojcem Tomaszem (7). 
232 Urzędnicy, nr 1654, 1718. 
233 Lauda, s. 285. 
2" P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 2321, 2325; K. N i e s i e c k i, 
Herbarz, t. 8, s. 201; S. U r u s k i, Rodzina, t. 15, s. 321; Urzędnicy, nr 1718; T. Ż y c h I i ń s ki, 
Księga, t. 4, s 234. 
235 Lauda, s. 14. 
236 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne. nr 2319: S. U r u s k i, Rodzina. t. 15, 
s. 321: T. Ż y c h I i ń s k i, Księga. t. 4, s. 234. 
237 P. M Y s ł a k o w ski. Materiały genealogiczne, nr 2319. 
238 T. Ż y c h I i ń s k i, Księga, t. 4, s. 234. 
239 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 2322, 2323. 


I 
II 


82
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


1766 r.), syn Wawrzyńca, odziedziczył po ojcu Pręczki lub część tej wsi. Ożenio- 
ny Z Rozalią Łempicką, pozostawił syna Antoniego (14), urodzonego w 1752 roku 240 . 
Dalszych losów tej linii Rutkowskich nie można odtworzyć na bazie dostępnych 
źródeł. W połowie XVIII wieku Pręczki lub część tej wsi znajdują się już w posiada- 
niu rodziny Łempickich. Rodzinę Rutkowskich spotykamy w Pręczkach jeszcze 
na początku XIX wieku 241 . W 1808 roku zmarł w Pręczkach, w wieku 80 lat, bliżej 
nieznany "urodzony" Franciszek Rutkowski. W 1817 roku "urodzony" Walenty Rut- 
kowski "possesor z Pręczek" zgłosił urodzenie syna Franciszka 242 . 



I 
I 
! 


Sosnowscy herbu niewiadomego 243 


Rodzina drobnoszlachecka posiadająca w krótkim czasie Sosnowo. W koń- 
cu XV wieku wieś tę dziedziczyła nieznana z imienia Sosnowska, której skonfi- 
skowano dobra za niedostarczenie ludzi na wyprawę wojenną w 1497 roku 244 . Jest 
to prawdopodobnie ostatni ślad tej rodziny w Sosnowie. Na początku XVI wieku 
wieś ta przeszła w posiadanie Brzeskich z sąsiednich Brzeszczek. Jakub Brze- 
ski, właściciel Brzeszczek Wielkich występuje również jako dziedzic Sosnowa 
w latach 1535 - 1546 245 . 
Rodzinę drobnoszlachecką Sosnowskich spotykamy w źródłach parafii 
rypińskiej w początkach XVIII wieku 246 . Trudno jednak określić, czy są to potomko- 
wie dawnych właścicieli Sosnowa. 


I 
I, 


,I 
f I 
l 


.
 


II 
i 
I 


240 Tamże, nr 2309. 
24' Tamże, nr 2313. 
242 AP Włocławek, KMetr. Parafii Rogowo z 1808, 1817 roku. 
243 K. N I e s I e c k i, Herbarz, t. 8, s. 463 prawdopodobnie błędnie nadaje Sosnowskim 
herb Godziemba i wywodzi z ziemi dobrzyńskiej. Twierdzi również, że rodzina Sosnowskich 
dziedziczyła na tym terenie do XVII wieku i następnie przeniosła się na Litwę Brak śladów tego 
rodu w żródłach ziemi dobrzyńskiej prawdopodobnre wyklucza tę wersję. Podobnie w wątpli- 
wość poddawał przekaz Niesieckiego A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 163. 
244 A. B i I i ń s k i, Szlachta. s. 163. 
24S Tamże, s. 28 - 29. 
246 P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały genealogiczne. nr 2449 - 2451. 


83 


I 
I
>>>
: I 
 


PIOTR GAŁKOWSKI 


Świeżawscy herbu Paprzyca 247 


'II 


I 
I, 
I 
I 


Drobna szlachta, która nazwisko wzięła od Świeżaw k. Rogowa. Czasami 
występują w źródłach również jako Śnieżawscy. Pierwszych przedstawicieli tej 
rodziny poznajemy w pierwszej połowie XVI wieku. Stanisław ŚWleżawski dziedzi- 
czył na zagrodzie w latach 1531 - 1545, a jego brat Andrzej posiadał wówczas 
części w Świeżawach, Brzeszczkach i Blinnie. Synem Andrzeja był Melchior, 
podstarości grodzki bobrownicki (1564 - 1568), żonaty z Anną, córką Dobiesława 
z Radomina. Wojciech i Kacper posiadali w latach 1564 - 1565 części w Radomi- 
nie 248 . 
Według wykazu poborowego z 1564 roku, Wojciech i Andrzej Świeżaw- 
scy byli właścicielami części Świeżaw, a wspomniany wyżej Melchior posiadał 
3 łany w Radominie 249 , 
W XVII wieku spotykamy Świeżawskich w Kowalkach, a w XVIII już w Ba- 
linie, Dylewie, Głowińsku, Pręczkach i Zakroczu. Szczególnie znany w źródłach 
jest Stanisław Świeżawski. W pierwszej połowie XVIII wieku był właścicielem 
Świeżaw (1714), Sosnowa i prawdopodobnie Dylewa 250 . W 1709 roku sejmik szla- 
checki obradujący w Skępem mianował go posłem do wojewody kijowskiego. 
W 1713 roku otrzymał funkcję komisarza do spisu szkód poczynionych w powie- 
cie rypińskim przez przemarsz wojsk rosyjskich w czasie wojny północnej. W 1714 
roku sejmik lipnowski wysłał go do króla Augusta II z wiernopoddańczym oświad- 
czeniem od szlachty ziemi dobrzyńskiej251. Stanisław Świeżawski z żony Marian- 
ny pozostawił dwie córki: Łucję i Katarzynę. Zmarł po 1729 roku. Łucja otrzymała 
Dylewo, a Katarzyna Sosnowo. Prawdopodobnie trzeciej, nieznanej z imienia cór- 
ce Stanisława, przypadły w podziale Świeżawy. Zapewne wyszła ona za mąż za 
Stanisława Chalińskiego, który występuje jako właściciel tych dóbr do 1756 roku 252 . 


l, 
I' 


247 K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 8, s. 588 zna tylko Świeżawskich herbu Paprzyca. Nie 
wynika jednak jasno, że chodzi o rodzinę ze Świeżaw k Rogowa. Przypuszczenia dotyczące 
herbu Świeżawskich można oprzeć Jedynie na wiadomości A. B i I i ń s k i e g o, Szlachta. s. 180, 
który twierdzi, że rodzina ta wylegitymowała Się ze szlachectwa, przed Heroldią Królestwa 
Polskiego, jako pochodzący z ziemi dobrzyńskiej. 
248 A. B i I i ń s k i, Szlachta, s. 180. 
249 Polska XVI wieku. s. 291, 296. 
250 AWKW Rypin, KHip. Sosnowo (dokument sprzedaży dóbr z 1799 roku, przedstawia- 
jący krótki wywód genealogiczny Świeżawskich); Lauda, s. 248; P. M Y s ł a k o w s k i, Materiały 
genealogiczne, nr 2782, przyjmuje datę urodzin Stanisława Świeżawskiego przed 1702 rokiem. 
251 Lauda, s. 217, 246, 248. 
252 S. U r u s k i, Rodzina, t. 12, s. 88. 


84 


I 
}
>>>
. " 


1 
I 


DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


Sosnowo przeszło w posiadanie rodziny Machczyńskich, w wyniku małżeństwa 
Katarzyny, córki Stanisława Świeżawskiego, z Piotrem Machczyńskim 253 . 
W końcu XVIII i na początku XIX wieku właścicielem Wy
ęby, z przyległo- 
ściami w Balinie, był Jan Świeżawski 254 . Występuje on wielokrotnie w źródłach 
parafii rypińskiej w latach 1750 -1807 z określeniem magnificus lub generosus 255 . 
Ożeniony był z Józefinąz Kozickich. Zmarł w 1808 roku 256 . Są to prawdopodobnie 
ostatnie wiadomości o ŚWiezawskich, jako właścicielach majątków w ziemi do- 
brzyńskiej. W drugiej pot XIX wieku spotykamy Świeżawskich jako gospodarzy 
w Brzeszczkach Dużych i Rogówku 257 . 


Trzcińscy herbu niewiadomego 258 


, I 


1'1 


Jednym z najliczniejszych rodów drobnoszlacheckich, występujących 
w okolicach Rogowa, byli Trzcińscy. W ziemi dobrzyńskiej rodzina ta występuje 
w źródłach już w II poło XVII wieku 259 . W latach 1734 -1748 Adam Trzciński piasto- 
wa! urząd kasztelana rypińskiego, a następnie do 1758 roku kasztelana dobrzyń- 
skiego. Benedykt występuje jako miecznik rypiński (1776 - 1778), a następnie 
miecznik dobrzyński (1778 - 1790) i łowczy rypiński (1790 - 1793)260. Znaczne 
rozdrobnienie tej szlachty spowodowało, że w I pot XIX wieku spotykamy po kilku 
Trzcińskich, właścicieli części w Rojewie, Rogówku i Borowie 261 . Niewielkie go- 


253 AWKW Rypin, KHip. Sosnowo; P G a I k o w s k i, Genealogia, s. 109; S. U r u s k i, 
Rodnn
 t. 10, s. 83. 
254 AWKW Rypin, KHip. Wyręba. 
255 p M Y s I a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 2778. 
256 AWKW Rypin, KHip. Wyręba. 
257 AP Wloclawek, KMetr. Par. Rogowo z 1855, 1878 r. 
258 Ustalenie herbu rodziny Trzcińskich, posiadającej od XVII do XX wieku drobne cząstki 
w okolicach Rogowa, nie jest możliwe. Urzędnicy, nr 1446, 1507, 1759, 1774 za K. N i e s i e c k i m, 
Herbarz, t. 9, S. 127, nadają Trzcińskim występującym w XVIII w ziemi dobrzyńskiej, herb Leliwa. 
Adam Trzciński, kasztelan dobrzyński, znany jest jednak również pod herbem Ślepowron (zob. 
K. N i e s i e c k i, Herbarz, t. 9, S. 130). 
259 P M Y s I a k o w s k i, Materiały genealogiczne, nr 2844,2845,2846,2852,2862,2865, 
2866. W XVIII i XIX wieku Trzcińscy posiadali również liczne części Cetek i Kowalk. 
260 Urzędnicy, nr 1446, 1507, 1759, 1774. 
261 Zob. AP Wloclawek, KMetr. Par. Rogowo z I pol. XIX wieku. Szczególnie często 
występują: Trzciński Antoni, syn Tomasza i Marianny, ur. 1786, Trzciński Wojciech syn Antoniego 
i Katarzyny, ur. 1789, Trzciński Mateusz, syn Tomasza i Marianny, ur. 1789, Trzciński Jakub syn 
Antoniego i Katarzyny, ur. 1791, Trzciński Gerard, syn Franciszka i Marianny, ur. 1796, Trzciński 
Antoni, syn Szymona i Elżbiety, Uf. 1797, Trzciński Józef, syn Szymona i Elżbiety, ur. 1799, Trzciń- 
ski Ignacy, syn Szymona i Elżbiety, ur. 1803, Trzciński Tadeusz, syn Antoniego i Katarzyny, Uf. 1804. 


Ił 


85
>>>
PIOTR GAŁKOWSKI 


spodarstwa potomkowie tej rodziny zachowali we wsiach okolic Rogowa do cza- 
sów nam współczesnych. 


Drobna szlachta okolic Rogowa według rejestru poborowego z 1564 roku 


Waściciel Welkość 
Nazwa osady osady 
Michael Blinski 11. z 
Andreas, Gregorius et Joannes Blymsczy 31.z 
Bhnno 
Joannes Charsewskl 1 ł 
.Andreas Szmlezawski 1 , 
lvIargareta Borowska 1 I z 
Borowo Petrus Grzembskl 2,51 z 
r'
icdaus Zakrockl 0,51 z 
Albertus et Chnstoterus Brzesczy 0.5 ł z 
Petrus, Albertus, Simon et Joannes Brzesczy 0,5 I z 
Brzesz cz ki Conradus, Zachanas, Slglsmundus, Joannes Brzesczy 1 I. z. 
Andreas Brzeski 0,51. z. 
Albertus Jarczewski 0,51 z 
Charszewo Joannes Charssewskl mlyn 
Sbissek mlyn 
Andreas Czambskl 1 zagr 
Felix Czambskl 0,51 z 
Czumsk Duzy Paulus Czambskl 0,5 ł z 
Stanislaus Czambskl 0,5 ł z 
Joannes et Adam Czambsczi 1 ł 7 
Andreas Kobrzynskl 2 I. z. 
Kobrzymec NOł¥Y Mathias et Joannes Kobrzynskl 31 z 
Szwlathek 0,51 z. 
I\obrzymec Stary Venceslaus Kukawskl (151 - 
Jakobus Balymskl 2 ł 
Petrus Bahmski 1 ł 
Thomas Balymski 1 ł 
r'
a dróż Anna Kretkowska 21 z 
Andreas cum tratnbus suis Kretkowsczy 31 z 
Mathlas Na dros ki 4 ł 
.Ąlbertus r'
adroskl 31 
.Anna Plnlnska 1 ł z 
Plnlno Jacobus Pininskl 1 ł z 
Mathlas Plninski 1 I 


86 


...
>>>
DROBNA SZLACHTA OKOLIC ROGOWA W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ 


Constantiea Balymska 31 
Pręczki Andreas Przeczkowski 51. 
Valentinus Przeczkowski 51. 
Rogowo Jacobus Rogowski 11. z 
Joannes Rogowski 1 I. z. 
Rogówko Mathias Rogowski 0,5 I. z. 
Albertus Rogowski 1 I. z 
Andreas, Mathias, Venceslaus Royewsczy 1,51. z. 
Rojewo Paulus et Thomas Rojewsczy 2 I. z. 
Albertus et Joannes Rojewsczy 2 I. z. 


Źródlo: Polska XVI wieku pod względem geograficzno - statystycznym. t. I - Wielkopolska. 
wyd. A P a w i ń s k i, Źródla Dziejowe, t. 12, Warszawa 1883, s. 288. 290 - 293, 304; 
Z. G u I d o n, Mapy ziemi dobrzyńskiej w drugiej połowie XVI wieku. Roczniki TNT. 
R 73: 1967, z. 1, Toruń 1967, s. 46 - 54 


ł -Ian ziemi, osiadly chlopski; z - szlachta zagrodowa, nie posiadająca kmieci i zagrodników. 


87
>>>
------, 


R VI 


ZIEMIA DOBRZYŃSKA 


1999 


Mirosław Krajewski (Rypin) 


OKUPACJA NIEMIECKA NA KUJAWACH WSCHODNICH 
I W ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ (1939-1945). 
ZARYS PROBLEMATYKI 


Przedmiotem sygnalnych rozważań pragniemy uczynić zagadnienie oku- 
pacji niemieckiej na Kujawach Wschodnich i ziemi dobrzyńskiej w latach drugiej 
wojny światowej. Kujawy Wschodnie to powiat włocławski z Włocławkiem i nie- 
szawskim oraz ziemia dobrzyńska z powiatami rypińskim i lipnowskim. 
W ujęciu potocznym okupację niemiecką należy datować już od wkro- 
czenia pierwszych patroli Wehrmachtu do poszczególnych miast i wsi tego regio- 
nu, choć wiadomo, że formalnie pojęcie "okupacja" należy odnieść do momentu 
ustania rządów wojskowych i przejęcia terenu w końcu października 1939 roku 
przez niemiecki zarząd cywilny. 
Najwcześniej wojska hitlerowskie dotarły na krańce połu9niowe i północ- 
no - wschodnie ziemi dobrzyńskiej, tj. w dniach 7 - 8 września (Rypin, Lipno), 
9 - go zajęto Radziejów i tego samego dnia patrol niemiecki wkroczył do Ciecho- 
cinka. Do Włocławka Wehrmacht wkroczył 14 września 1939 roku. W wyniku 
nalotów, ostrzałów do uciekającej ludności cywilnej w regionie zginęło kilkaset 
osób, w samym Włocławku ok. 250, w Aleksandrowie Kuj. - 74. Przez teren 
Kujaw Wschodnich przebiegała linia frontu. stąd w wielu miejscowościach odnoto- 
wano starcia z wojskami niemieckimi, m.in. w Lubaniu, Wieńcu, Lubrańcu, Kru- 
szynie, Choceniu i Boniewie. W okolicach Śmiłowic w walce zginęło 71 żołnierzy. 
W kampanii wrześniowej - jak obliczył płk Jan Czyżewicz - wzięło udział 1512 
żołnierzy służby zasadniczej i rezerwistów pochodzących z Włocławka, a wśród 
nich m.in. Jadwiga Jurzysta (43 pp) i kpt. Tadeusz Sławiński (14 pp). 
Po zajęciu terenu pierwsze czynności wojsk hitlerowskich zmierzały do 
likwidacji oznak państwowości polskiej, usuwania napisów, zmian nazw miast 
i obsadzania stanowisk miejscowymi, a następnie przysłanymi z Rzeszy Niem- 
cami. Tak było w Ciechocinku, gdzie burmistrzem został Otto Leschner, z zawodu 
nauczyciel. We Włocławku już w pierwszej fazie zarządu cywilnego prezydentem 


89
>>>
I I 


MIROSŁAW KRAJEWSKI 


'I 
'II 


miasta (Staadkommissar) mianowano Hansa von Cramera. Jego następcą miano- 
wano aktywnego politycznie Maxa Dunkhorsta - mieszkańca Włocławka, przed- 
stawiciela mniejszości niemieckiej. Radziejów z Aleksandrowem i Ciechocinkiem 
oraz całą okolicą włączono do utworzonego przez Niemców Kreis Hermannsbad 
(Powiat Ciechocinek) - należącego do Kraju Warty (Wartheland). Do kraju warty 
należał także Włocławek z powiatem. Powiaty ziemi dobrzyńskiej (lipnowski i ry- 
piński) włączono natomiast do Okręgu Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie (Gau 
Danzig- Westprensen). 
Wszystkie miasta i większe wsie natychmiast nazwano po niemiecku. 
Włocławek przemianowano na Leslau, Lipno na Leipe, Rypin na Rippin, Radzie- 
jów - na Radenberg, a później - na Radschan, Ciechocinek - Hermannsbad. 
11 października 1939 r. wychodzący we Włocławku niemiecki "Lesianer Bote" do- 
nosił: "Wszelkie napisy w języku polskim oraz wszelkie napisy firmowe w języku 
polskim znajdujące się na budynkach muszą być natychmiast usunięte". 
Pierwsze dni i tygodnie wojny obronnej zaznaczyły się terrorem i gwałta- 
mi ze strony wojsk niemieckich. W Radziejowie żołnierze Wehrmachtu rozstrze- 
lali członków Obrony Narodowej. Podobnie postąpiono z grupą polskich jeńców 
w okolicy Lubania i Józefowa oraz grupą rannych żołnierzy, przebywających w szpi- 
talu polowym w Ciechocinku. Wehrmacht wymordował kilkudziesięciu mieszkań- 
ców Piotrkowa Kuj., Konecka i Bądkowa. We wsi Księża Kępka patrol wojska 
niemieckiego zakłuł bagnetami 7 rolników. Podobnej zbrodni dopuszczono się 
w majątku Wichrowice. Niemcy po wkroczeniu do Lubrańca rozstrzelali 20 miesz- 
kańców miasteczka, natomiast w Wistce Królewskiej rozstrzelano ok. 50 miesz- 
kańców okolicznych wsi. W dniu 13 września 1939 roku woźny szkoły w Grabko- 
wie k. Kowala za wywieszenie na budynku biało - czerwonej flagi został rozstrze- 
lany przez Wehrmacht. 
Najokazalsze domy prywatne, plebanie, siedziby policji polskiej zarekwi- 
rowano na pomieszczenia dla dowódców Wehrmachtu, a potem żandarmerii, Selb- 
stschutzu i Gestapo. W Radziejowie gestapo rozlokowało się w domu notariusza 
Gustawa Około - Kułaka, a piwnice posesji stały się miejscem mordów miesz- 
kańców miasta i jego okolicy powszechnie nazwanym później "Domem Kaźni". 
W Rypinie w budynku policji polskiej przy ul. Warszawskiej 20 Selbstschutz i Ge- 
stapo urządziło więzienie dla aresztowanych, a już w pierwszych dniach paździer- 
nika 1939 roku przywódców tzw. warstwy kierowniczej, tj. nauczycieli, duchow- 
nych rzymskokatolickich, urzędników, ziemian oraz licznie zamieszkujących w tym 
mieście Żydów. 
We Włocławku masowa fala terroru rozpoczęła się od are?ztowania i uwię- 
zienia w charakterze zakładników 50 najbardziej znanych i szanowanych miesz- 
kańców miasta, na czele z prezydentem Witoldem Mystkowskim, których na- 
stępnie rozstrzelano w lasach widuńskich. Wśród ofiar terroru skierowanego prze- 


I 
.1 I 
I ł i 


I 
, 


l. 
I: I 


90 


I I
>>>
, l. 


OKUPACJA NIEMIECKA NA KUJAWACH WSCHODNICH I W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ (1939 - 1945) 


I 
I 


ciwko polskiej grupie przywódczej była grupa 231 osób z Włocławka stracona 
w lasach na Widuniu. W dniu 24 września 1939 roku Niemcy we Włocławku pod- 
palili kilka budynków mieszkalnych oraz trzy synagogi, posądzając o to, podobnie . 
jak to miało miejsce w innych miastach, miejscowych lydów. 
Terror wobec ludności żydowskiej w całym regionie rozpoczął się już we 
wrześniu 1939 roku. We Włocławku pierwsze aresztowania miały miejsce w nocy 
Z 25 na 26 września 1939 roku. W nieistniejącym już dziś budynku, w więzieniu 
przy ul. Wojska Polskiego, Niemcy stłoczyli jednorazowo około 1200 lydów. W kilka 
dni później Niemcy strzelali do Żydów na ulicach, a na podwórzu przy ul. Łęgskiej 
kilka osób tej narodowości Niemcy zakopali żywcem. 
Pod koniec 1939 roku część ludności żydowskiej Włocławka Niemcy wy- 
wieźli do gett w Kutnie, Żychlinie. 500 osób narodowości żydowskiej z Włocławka 
wywieziono do Ożarowa, innągrupę skierowano do Zamościa i Włoszczowej. Po- 
zostałą ludność żydowską w liczbie około 3 tys. osób osiedlono w zorganizowa- 
nym we Włocławku getcie. Getto ostatecznie hitlerowcy zlikwidowali w kwietniu 
1942 roku a jego mieszkańcy trafili do obozu w Chełmie n. Nerem. 
Po prawie całkowitej likwidacji ludności żydowskiej dopuścili się Niemcy 
na całym obszarze Kujaw i ziemi dobrzyńskiej. W bestialski sposób rozprawiono 
się z lydami w Radziejowie. W drodze do obozu'w Chełmie zostali oni w 1942 
roku zatruci gazami spalinowymi w specjalnych samochodach. 
Na przełomie listopada i grudnia 1939 roku wysiedlono także lydów za- 
mieszkujących niektóre wsie regionu. W Rojewie w Rypińskiem rodziny żydow- 
skie wysiedlono w ciągu jednego dnia. Michał Swieżawski po latach tak wspomi- 
nał ten dzień: Stary Szmul Lichtenstein, jakby godząc się z wyrokiem, obszedł 
w odrętwieniu dom i ucałował każdy narożnik. To zrobiło ogromne wrażenie. Poiry- 
towany żandarm tylko zaklął. zamachnął się kolbą karabinu, ale nie uderzył. Lu- 
dzie mówili potem, że stary handlarz końmi dobrze wiedział, jaki los czeka żydow- 
skich wysiedleńców 
Najokrutniejszych zbrodni dopuszczali się miejscowi Niemcy, zrzeszeni 
w organizacji Selbstschutz, to znaczy obłudnie "Samoobrona". Spośród wszyst- 
kich miejsc kaźni w całym omawianym tu regionie, a także Pomorzu, w sposób 
wyjątkowo krwawy zapisało się więzienie w Rypinie, gdzie śmierć jesienią 1939 
roku mogło ponieść ok. 1100 osób. Większą liczbę, poprzez to więzienie, skiero- 
wano do odległych o kilkanaście kilometrów lasów skrwileńskich. Szacuje się, że 
w październiku i listopadzie 1939 roku na terenie powiatu rypińskiego zamordowa- 
no ponad 2 tys. osób. 
Najokrutniej w rypińskim więzieniu obchodzono się z nauczycielami, może 
dlatego, że zastępcą powiatowego komendanta Selbstschutzu był tu kierownik 
niemieckiej szkoły z Somsior August Nikolai. W Rypinie na miejscu rozstrzelano 
ponad 70 pedagogów, w tym kilkanaście kobiet. 



'l 


II 
'1 


I', 
1 1 


, 

 


11 
1'1 
, 


91 


II
>>>
Piotr Gałkowski 
Mirosława Blachowska, Jolanta Kuczkowska, Krzysztof Kuczkowski, 
KIKÓŁ ł OKOLICE NA TLE DZIEJÓW ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ, 
(I wyd. Rypin - Kikół 1997; II wyd. Rypin - Kikół 1998) ............................155 


KRONIKA NAUKOWA 


Zenon Góźdź 
KALENDARIUM WYDARZEŃ NAUKOWYCH NA ZIEMI DOBRZYŃSKIEJ 
W OKRESIE OD PAŻDZIERNIKA 1996 R. DO WRZEŚNIA 1999 R. .............. 159 


PRO ME MORIA 


. 


Stanisław Kacprowicz 
BONIFACY TUŁODZIECKI (1929 -1999) .........,.............,.......__.........____......... 173 


Mirosław Krajewski 
ZDZISŁAW ANTONI BORZEWSKI (1909-2000) ..........................................175 


7
>>>
MIROSŁAW KRAJEWSKI 


I 
II 
I 


Jesienią 1939 roku miejscowi Niemcy przy udziale gestapo w bestialski 
sposób zamordowali ponad 200 Polaków w szopie w Aleksandrowie Kujawskim; 
w grupie tej były także dzieci. 
W świeżej wciąż pamięci naj starszych mieszkańców Włocławka należy 
masakra przeprowadzona w dniu 1 grudnia 1939 roku przez hitlerowców, polegają- 
ca na likwidacji naj biedniejszej dzielnicy Włocławka - Grzywna, w której mogło 
mieszkać około 7 tys. osób. 
Spośród "warstwy kierowniczej", jak określali przywódcy nazistowscy, 
szczególnie niebezpieczni okazali się duchowni. W 1947 roku ks. Stanisław Li- 
browski, dziś nestor duchowieństwa włocławskiego w przedmowie do swojej cen- 
nej pracy źródłowej (Ofiary zbrodni niemieckiej spośród duchowieństwa diecezji 
włocławskiej 1939 - 1945, Włocławek 1947) napisał: Wśród tych, którzy stali się 
żertwą zbrodni hitlerowskich znajdują się kapłani nasi, krew z krwi i kość z kości 
narodu. Wróg rozpoczął niszczenie kraju naszego od podstaw. od fundamentów, 
więc po nich najprzód niecną dłoń wyciągnął, bo byli wodzami narodu. 
Jak wtedy obliczył autor tej książki spośród 433 księży diecezji włocław- 
skiej, 219 zostało zamordowanych w różny sposób przez nazistów. W dniu 7 li- 
stopada 1939 roku aresztowano biskupa pomocniczego diecezji włocławskiej Mi- 
chała Kozala oraz 21 profesorów i 22 alumnów Seminarium Duchownego we Wło- 
cławku, konsekrowanego co dopiero 13 sierpnia tegoż roku. Najpierw więziony (do 
16 stycznia 1940 roku) we włocławskim więzieniu, potem w pocysterskim klasz- 
torze w Lądzie n. Wartą i od 3 kwietnia 1941 roku poprzez więzienia w Inowrocła- 
wiu, Poznaniu, Halle, Weimarze, Norymberdze w dniu 25 kwietnia tego roku trafił 
do obozu w Dachau. Tutaj powitał go szyderczy napis na obozowej bramie: Arbeit 
macht frei, gdzie otrzymał numer 24544 zamiast własnego nazwiska. Po prawie 
dwóch latach szykan i tortur moralnych zmarł na rewirze w dniu 26 stycznia 1943 
roku. Niech ta bardzo skrócona notka biograficzna stanowi rodzaj symbolu i pa- 
mięci o krwi męczeńskiej duchowieństwa tej ziemi przelanej w latach II wojny 
śWiatowej. 
Można mówić o każdym z aresztowanych z osobna, choćby o ks. Fran- 
ciszku Drzewieckim orioniście, zamordowanym w Dachau 13 września 1942 roku, 
w wieku zaledwie 34 lat, ogłoszonym pośród 108 heroicznych bohaterów błogo- 
sławionych przez Jana Pawła II w dniu 1306.1999 r. a także o ks. Franciszku 
Korszyńskim - rektorze włocławskiego seminarium, któremu dane było przeżyć 
i opisać gehennę Dachau (Jasne promienie w Dachau). 
Okres okupacji hitlerowskiej na Kujawach Wschodnich i ziemi dobrzyń- 
skiej to także realizacja kolejnego celu polityki narodowościowej nazizmu, a mia- 
nowicie "tworzenie przestrzeni życiowej" dla Niemców i w związku z tym masowe 
wysiedlenia ludności polskiej i żydowskiej. We Włocławku proces wysiedleń roz- 
poczęty już jesienią 1939 roku, trwał do lata 1944 roku. Szacuje się, że z tego 


,I 


I 
I 


. ( 
l' 


92
>>>
I 


OKUPACJA NIEMIECKA NA KUJAWACH WSCHODNICH I W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ (1939 - 1945) 


miasta Niemcy wysiedlili ponad 20 tys. osób, a 7033 skierowano na roboty przy- 
musowe do Niemiec, 
W Radziejowie pierwszą, 100 - osobową grupę mężczyzn na roboty przy- 
musowe wywieziono z tzw. łapanki ulicznej. W czasie kolejnego transportu, skła- 
dającego się głównie z młodzieży, harcerka Danuta Wiśniewska zaintonowała 
hymn narodowy, który następnie podjęła cała grupa. 
Ustalenie dokładnej liczby wysiedlonych z gospodarstw, domów, warsz- 
tatów, wywiezionych na roboty przymusowe zarówno do Rzeszy, jak i do tzw. 
Prus Wschodnich, jest niestety niemożliwe. Szacuje się, że do końca 1942 roku, 
czyli w okresie największego nasilenia akcji z omawianych tu obszarów Niemcy 
wywieźli ponad 40 tys. osób, z czego ponad 16 tys. z Włocławka i powiatu wło- 
cławskiego, a z ziemi dobrzyńskiej około 6,5 tys. Polaków. Większość. z tych 
liczb stanowiła ludność wiejska. 
Wysiedlenia, oprócz bezpośredniej akcji eksterminacyjnej, były jednąz naj- 
okrutniejszych form represji i terroru. Akcję wysiedleńczą tak relacjonował po la- 
tach mieszkaniec Szpetala Górnego: W 1940 roku Niemcy opanowali wszystko, 
tak że Polak był niczym dla nich, jak tylko bydłem roboczym. Zaczęły się łapanki 
na roboty Młodzież chowała się po stodołach i po lasach, i to nic nie pomogło, co 
mieli zrobić, to zrobili. (.,.) W 1942 roku wysiedlili wszystkich, od największego 
do najmniejszego. Połowę ze wsi wywieźli do Niemiec na roboty, resztę zatrzymali 
na miejscu za robotników dla miejscowych Niemców. Każdego wypędzali z miesz- 
kania i przewozili z jednego do drugiego, aby nie mieszkał w swoim domu. 
Istotną formą eksterminacji pośredniej ludności polskiej tego obszaru była 
niemiecka lista narodowa (Deutsche Volksliste). W ramach tej akcji władze nie- 
mieckie wciągały Polaków na listę. Część rodzin znalazła się w sytuacji przymu- 
sowej do złożenia wniosku o przyjęcie DVL. Spośród dwóch powiatów ziemi do- 
brzyńskiej największe sukcesy odnieśli hitlerowcy w pow. lipnowskim, gdzie wg 
ich sprawozdań w styczniu 1944 roku na niemieckiej liście było ponad 21 tys. 
osób, w pow. rypińskim zaś - blisko 12 tys. osób. 
Kolejnym przejawem hitlerowskiej polityki narodowościowej była eksplo- 
atacja siły roboczej. Przymus pracy został wprowadzony tu już od pierwszych 
miesięcy okupacji i rozciągnięto go również na dzieci i młodzież. Na Kujawach 
i ziemi dobrzyńskiej dzieci w wieku 10 - 14 lat grupowano w tzw. Kinderkolonien 
i zatrudniano w niemieckich gospodarstwach rolnych. Surowo karane były wszel- 
kie przejawy uchylania się od pracy. 
Oprócz tego od 1944 roku na terenie ziemi dobrzyńskiej organizowano 
obozy pracy przy umocnieniach tzw. Einsatslager, m.in. Chalinie, Kłobukowie, 
Kępnie, Krojczynie, Łochocinie, Malanowie, Nasiegniewie, Tłuchówku, Wielgiem, 
Zadusznikach i Złowodach. Przez obozy te przeszło ponad 20 tys. osób. 


93
>>>
MIROSŁAW KRAJEWSKI 


I 

 I 


Politycy hitlerowscy, głosząc hasło "germanizacji ziemi", rozumieli je nie 
tylko jako jej przywłaszczanie, ale również należącego do Polaków całego pozo- 
stałego majątku. Stąd od pierwszych dni wojny a potem okupacji Niemcy rekwiro- 
wali wiele polskich i żydowskich sklepów, dzwony z kościołów, a potem przedsię- 
biorstwa i warsztaty oraz lokalny przemysł tj. cegielnie, młyny, gorzelnie, tartaki 
i mleczarnie a także dobrze prosperujące instytucje finansowo - kredytowe we 
Włocławku, Upnie i Rypinie. 
Przegrana kampania wrześniowa 1939 roku postawiła także przed miesz- 
kańcami Kujaw Wschodnich i ziemi dobrzyńskiej nowe wyzwania. Nastała okupa- 
cja i wtedy, choć nikt nie zakładał, że będzie trwała tak długo i z taką dokliwością, 
trzeba było podjąć opór przeciwko polityce hitlerowskiego okupanta. 
Z punktu widzenia metodologicznego opór ten należy podzielić na: 
spontaniczny opór ludności przeciwko okupantowi, 
zorganizowany ruch oporu. 
Gdy chodzi o ten pierwszy, to trzeba z całą mocą wskazać na demonstro- 
wanie różnymi sposobami przeciwko polityce okupanta. Odzwierciedleniem ta- 
kich postaw ludzi tu mieszkających była relacja jednego z mieszkańców podwło- 
cławskiej wsi, udzielona po wojnie: Terror był wielki, wróg był silny, ale za słaby, by 
wszystkie jego zakazy były wykonane. 
Do stosowanych, często podświadomie, form oporu na tym terenie trzeba 
zaliczyć: 
opieszałe wykonywanie pracy, 
stosowanie zamaskowanego sabotażu, 
odmowy przyjęcia pracy, 
niedostarczanie na czas i w pełnej ilości wyznaczonych kontyngentów, 
wzajemna wobec Polaków pomoc materialna, 
wysyłanie paczek do obozów koncentracyjnych. 
Osobnym wyrazem oporu przeciwko okupantowi była pomoc ludności pol- 
skiej na Kujawach i ziemi dobrzyńskiej dla prześladowanych lydów. Tak czyniono 
we Włocławku i w całym terenie. W Skępem rodzina Skowrońskich przez całą 
wojnę przechowywała dwoje żydowskich dzieci, Feli i Abrama Strykowskich. Jó- 
zef Kolasiński z Rypina wraz ze swoją matką pomagał lydom w getcie warszaw- 
skim. W Rojewie Trojanowski od stycznia 1940 roku przez całą wojnę przechowy- 
wał dwóch młodych Żydów, którzy uciekli z transportu kierowanego do obozu. 
Społeczeństwo omawianego tu obszaru podjęło akcję samopomocy, wy- 
rażającą się przede wszystkim w tajnym nauczaniu języka ojczystego z elemen- 
tami historii narodowej. Na terenie Włocławka tajne nauczanie związane było głów- 
nie z działalnością Szarych Szeregów. Kierownictwo akcji na poziomie szkoły 
średniej spoczywało w rękach Marii Woźnickiej, a w zakresie szkoły podstawowej 


I 
I 
I 
I 


I 
I, 


94
>>>
']1 


OKUPACJA NIEMIECKA NA KUJAWACH WSCHODNICH I W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ (1939 - 1945) 


- Wacława Tomaszewskiego. W powiecie nieszawskilT) jego organizatorem był 
Franciszek Pobereszko, organizując tajne komplety m.in. w Służewie, Chrustach, 
Rożnie, Podgaju, Przybranowie, Ostrowąsie, Tucznie, Plebance i Aleksandrowie 
Kuj. 
W Aleksandrowie Kuj. na szczególne słowa uznania w tajnej edukacji 
zasłużyła Helena Grzybowska. Przez jej szczupłe mieszkanie przewijało się co- 
dziennie ok. 60 dzieci, głównie dziewcząt. które poprzez prace ręczne (szycie, 
cerowanie) maskowały naukę języka polskiego i matematyki. Co najmniej kilku- 
nastu nauczycieli zaangażowanych było na tajnych kompletach w Radziejowie, 
m.in. cała rodzina Dulewiczów. 
Tajne nauczanie prowadziły także nauczycielki w podwłocławskich wsiach 
m.in. Janina Skibińska w Więsławicach w pow. lipnowskim tajne komplety m.in. 
Jadwiga Placek w Trutowie, Maria Chełminiak w Lipnie, Jerzy Jabłoński w Mocho- 
wie, Stanisława Opolska w Wymyślinie. W Rypinie w tajnej edukacji zaangażo- 
wani byli: Maria Białka, Jan Eysmont i Fryderyk Karls. 
Na omawianym terenie w czasie okupacji hitlerowskiej odnotowano także 
przypadki heroicznej obrony książki polskiej. Tak było m.in. w klasztorze Ojców 
Karmelitów w Oborach, gdzie brat zakonny Alojzy Misiniec uratował cenny księ- 
gozbiór biblioteki klasztornej. Nauczyciel Stanisław Arent w Okalewie w czasie 
wywożenia cennej biblioteki Chełmickich zdołał uratować kilka tysięcy książek. 
Z kolei w Józefkowie k. Skępego trzy kobiety (J. Walewska, Z. Zbytniewska 
i S. Opolska), po uratowaniu książek z czterech miejscowych bibliotek, urucho- 
miły k
iracyjną bibliotekę i czytelnię. 
. t:. pewnością do pięknych kart ratowania polskiej kulttJry zaliczyć trzeba 
m.in. poCjjęte z determinacją czyny zabezpieczenia przed profanacją zabytko- 
wych figur Matki Boskiej Bolesnej w Oborach (brat Alojzy Misiniec) 
atki Bożej 
Skępskiej (brat Budzyński) i kościoła p. w. św. Jadwigi w Nieszawie,J 
Oprócz spontanicznych postaw i zachowań skierowanych świadomie i pół- 
świadomie przeciwko polityce okupanta hitlerowskiego od pierwszych tygodni oku- 
pacji społeczeństwo Kujaw i ziemi dobrzyńskiej organizowało się w ramach lokal- 
nych i ponad lokalnych organizacji oporowych. 
Z braku miejsca trudno omówić powstanie, strukturę organizacyjną i dzia- 
łalność poszczególnych organizacji. W związku z tym wymieńmy tylko ich nazwy 
i obszary działania: 
- Tajny Związek Młodzieży Wiejskiej "Młody Las" - utworzony w październiku 
1939 roku we wsi Rojewo k. Rypina, który od wiosny 1941 roku rozwinął swoją 
działalność na terenie Powiśla, gdzie trafiła większość członków organizacji 
w ramach wywózki na roboty przymusowe; 


II 


II 


II 

 
I 


II 
j I 


I
I 


95
>>>
MIROSŁAW KRAJEWSKI 


,I . 
I ' 
I 


Polska Organizacja Wolności - zorganizowana w kilku gminach powiatów 
rypińskiego i lipnowskiego w pierwszych tygodniach wojny (rozbita wiosną 
1940 roku przez gestapo z Rypina); 
Komenda Obrońców Polski - ogólnopolska organizacja oporowa, której ko- 
mórki powstały w pierwszych tygodniach wojny we Włocławku, Brześciu Ku- 
jawskim oraz Lipnie i Czernikowie. KOP - owcy na terenie Włocławka kolpor- 
towali m.in. ulotki o treści: "Chwytajcie za broń", "Precz z Hitlerem", "Niech 
żyje Polska". W krótkim czasie miejscowe gestapo aresztowało 160 Pola- 
ków, członków i sympatyków tej organizacji; 
Legion Orła Białego - utworzony wiosną 1941 roku we wsi Zduny w powiecie 
rypińskim, rozbity w 1943 roku; 
Wolność i Sprawiedliwość - utworzona przez żołnierzy. kampanii wrześnio- 
wej, którzy uniknęli niewoli, we wsi Jastrzębie k. Lipna w październiku 1939 
roku. Jej członkowie w 1940 roku zasilili szeregi ZWZ; 
Polska Armia Powstania - utworzona spośród byłych podoficerów w styczniu 
1940 roku w Toruniu, posiadała swoje komórki w Aleksandrowie Kujawskim 
(komendant Paweł Klugowski), Nieszawie (nauczyciel Bogdan Zieliński) i w Ryc 
pinie, rozbita w sierpniu 1943 roku przez gestapo w Toruniu; 
Tajne Harcerstwo - Szare Szeregi, posiadające swoje komórki i struktury 
w Rypinie (Bonifacy Łukowski), powiecie lipnowskim, a przede wszystkim we 
Włocławku. Tutaj najpierw pod nazwą Harcerskiego Pogotowia Wojennego na 
czele z Teofilem Woźnickim, a potem struktury hufcowej Szarych Szeregów 
pod kryptonimem "Rój" z kolejnymi komendantami: Tadeuszem Kuderskim, 
Czesławem Sidorem i Ryszardem Sztemborowskim w łącznej liczbie około 
100 osób; 
Kujawski Związek Polityczno - Literacki, występujący niekiedy pod nazwą 
Kujawskiego Stowarzyszenia Literacko - Społecznego "Zew", wywodzącym 
się z młodzieży katolickiej w ramach przedwojennej Akcji Katolickiej (Euge- 
niusz Kłosowski, Henryk Promis, Stanisław Mazurek, Władysław Magierski 
i Janina Lech), utworzony w marcu 1940 roku we Włocławku, rozbity przez 
gestapo w styczniu i lutym 1941 roku; 
Tajny Związek Krwawej Ręki - organizacja utworzona w kwietniu 1942 roku 
przez Henryka Góreckiego w rejonie Dulska, Ruża, Chrostkowa i Zbójna w po- 
wiecie rypińskim, która w 1943 roku weszła w skład AK; 
Polska Organizacja Zbrojna "Znak" - organizacja działająca od 1940 roku 
w powiatach rypińskim i lipnowskim, podporządkowana III Okręgowi "Mazow- 
sze", gdzie ważną rolę odgrywał mjr Mieczysław Roman Teodorczyk, która 
w 1943 roku weszła do Armii Krajowej; 
Związek Walki Zbrojnej - Armia Krajowa - organizacja, która przeszła drogę 
ewolucji i na omawianym obszarze zdołała wykształcić struktury powiatowe 


I 
I" 
l, 


96
>>>
I, . 


OKUPACJA NIEMIECKA NA KUJAWACH WSCHODNICH I W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ (1939 - 1945) 


W 1943 roku członkowie AK na Kujawach Wschodnich i ziemi dobrzyńskiej 
wchodzili W skład Inspektoratu Rejonowego Włocławek, który grupował na- 
stępujące obwody (odpowiadające powiatom rządu polskiego na emigracji) 
tj. obwód Włocławek, Aleksandrów, Lipno i Rypin. W 1944 roku obwody te 
posiadały następujące kryptonimy: Włocławek -"Grzęda", Aleksandrów (Nie- 
szawa) - "Kwietnik", Lipno - "Sad", "Inspekta" Rypin - "Rafineria" (wcześniej- 
"Borowiki"). AK na terenie całego inspektoratu została poważnie osłabiona 
aresztowaniami wiosną 1943 roku. 
W ramach AK w całym inspektoracie, głównie jednak w lipnowskim 
aktywne formy pracy konspiracyjnej osiągnęła Wojskowa Służba Kobiet, na 
czele z Marią Sobocińską z Wymyślina, która kierowała sprawami WSK w ca- 
łym Inspektoracie Włocławskim. 
Polska Partia Robotnicza, której komórki powstawały już od 1942 roku we 
Włocławku oraz w powiatach rypińskim i lipnowskim. Ich bazą byli dawni człon- 
kowie KPP z okresu międzywojennego, utrzymujący z racji przynależności 
administracyjnej kontakty z Mazowszem, bowiem do 1938 roku powiaty te 
należały do województwa warszawskiego. 
PPR utworzyła swoje ramiona zbrojne, najpierw Gwardię Ludową, 
a w 1944 roku - Armię Ludową. Komórki tych ugrupowań zbrojnych utworzo- 
no m.in. w tartakach włocławskich, Brześciu Kujawskim, najsilniejsze jednak 
w związkach z północnym Mazowszem istniały w pow. rypińskim. 
W różnych organizacjach oporu przeciwko hitlerowskiemu okupantowi na 
całym obszarze dominowali młodzi ludzie, dla których często członkostwo wor- 
ganizacji zbrojnej, czy w ogóle konspiracyjnej, było wyzwaniem lub wyborem mię- 
dzy wyjazdem na przymusowe roboty a "pójściem do lasu". W tym kontekście 
oddzielnego potraktowania wymagałaby walka z ruchem oporu, prowadzona sys- 
tematycznie przez niemieckie siły policyjne. Dla wszystkich uczestników ruchu 
oporu, dzieci wojny i okupacji zdaje się swoje słowa skierował K. K. Baczyński: 


,I 
ej 


'I 


Wyuczyli Cię, syneczku, 
Ziemi Twej na pamięć... 
Odchowali Cię w ciemności, 
odkarmili bochnem trwóg. . . 
Przemierzyłeś po omacku 
najwstydliwsze z ludzkich dróg.., 


A ilu poległo w walce? A ilu zginęło w więzieniach, obozach i miejscach maso- 
wych straceń rozsianych na ziemi kujawsko - dobrzyńskiej, miejsc ostatnio jakby 


111 
I I 


97
>>>
MIROSŁAW KRAJEWSKI 


nieco zapomnianych, miejsc nie do końca jasno przypominanych, miejsc jeszcze 
nie upamiętnionych? 
Ryszard Kiersnowski W Testamencie poległych, myśląc zapewne o la- 
tach pokoju i spokoju, pisał: 


Nie legendą, lecz pracą i powszednim chlebem. 
Trzeba głodnych nasycić i uczyć ich synów, 
Aby złoto pszeniczne szumiało pod niebem, 
By więcej było zboża, niż liści wawrzynów. 


Prezydent Ignacy Mościcki mówił: rocznicę należy święcić mocnym po- 
stanowieniem czynów. Niedawno przebrzmiała sześćdziesiąta rocznica wybuchu 
drugiej wojny światowej oraz zbliżaj
a się 55 rocznica zakończenia tej strasznej 
gehenny (8 maja 2000 roku) mogą stać się okazją do podjęcia tego zagadnienia 
w formie całościowego, szerszego opracowania. Patronem tej idei może z pewno- 
ścią być Włocławskie Towarzystwo Naukowe, tak skutecznie rozwijające swoją 
działalność naukową i popularyzatorską w regionie Kujaw Wschodnich i ziemi 
dobrzyńskiej. 


Podstawowa literatura 


:1 


C i e c h a n o w s k i K., Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim 1939 - 1945, 
Warszawa 1972. 
Dzieje Radziejowa Kujawskiego, pod red. J. D a n i e I e w i c z a, Bydgoszcz 
1982. 
G a ł k o w s kiP., Ziemianie i ich własność w ziemi dobrzyńskiej w latach 
1918-1947, Rypin 1999. 
G ó ź d ź Z., Eksterminacja nauczycieli z Lipnowskiem 1939 - 1945, Lipno 
1990. 
G ó ź d ź Z., Ziemia lipnowska w okresie wojny i okupacji hitlerowskiej 1939 - 1945, 
Lipno 1988. 
G r a b o w s k i S., Pójdź za mną, Redwood (1994). 
G r o d z i c k a M., Wśród polskich pól przed laty Wspomnienia, Włocławek 
1999. 
J a s t r z ę b s kiW., Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do 
Rzeszy 1939 - 1945, Poznań 1969. 
J a s t r z ę b s kiW., Terror i zbrodnia. Eksterminacja ludności polskiej i żydow- 
skiej w rejencji bydgoskiej w latach 1939 - 1945, Warszawa 1974. 


II 


l, 
I 


98
>>>
I ,----, 


OKUPACJA NIEMIECKA NA KUJAWACH WSCHODNICH I W ZIEMI DOBRZYNSKIEJ (1939 - 1945) 


K D wal e W s k a A., Powiat włocławski w okresie II wojny światowej, [w:] 
Monografia powiatu włocławskiego, Włocławek 1985. 
Kra j e w s k i M., Byli z Ojczyzny mojej. Zagłada ludności żydowskiej ziemi 
dobrzyńskiej w latach drugiej wojny światowej (1939 - 1945), Rypin 1990. 
Kra j e w s k i M., Eksterminacja nauczycieli ziemi dobrzyńskiej (b. powiaty 
Rypin i Lipno) w latach okupacji hitlerowskiej 1939 - 1945, Ostrowite 1977. 
Kra j e w s k i M., Skępe. Zarys dziejów i obraz współczesny, Rypin 1996. 
Kra j e w s k i M., Słownik biograficzny ziemi dobrzyńskiej (do 1945 roku), 
Lipno 1992. 
Kra j e w s k i M., W cieniu wojny i okupacji. Ziemia dobrzyńska w latach 
1939-1945, Rypin 1995. 
L e w a n d o w s kiR., Martyrologia powiatu lipnowskiego w latach 1939 - 1945, 
Lipno 1984. 
L i b r o w s k i S., Ofiary zbrodni niemieckiej wśród duchowieństwa diecezji 
włocławskiej 1939 - 1945, Włocławek 1947. 
M i e t z A., P a k u I s kiJ., Was z k i e w i C z Z., Nadwiślańska gmina 
Czernikowo. Przeszłość - religijność - tożsamość, Toruń 1998. 
P a C z k o w s k i S., Służewo na Kujawach Wschodnich. Zarys dziejów, Włocła- 
wek 1999. 
p i D t r o w s k i R., Skrwilno i okolice (od czasów najdawniejszych do 1945 
roku), Skrwilno 1997. 
Rypin. Szkice z dziejów miasta, pod red. M. Kra j e w s k i e g o, Rypin 1994. 
S z i I i n g J., Ziemia dobrzyńska w latach okupacji hitlerowskiej (1939 - 1945), 
[w:] Studia z dzie;ów ziemi dobrzyńskiej (XV - XX wiek), pod red. 
M. Woj C i e C h o w s k i e g o, Warszawa - Poznań - Toruń 1987, 
s. 157 - 208. 
Ś m i g i e I K., Kościół katolicki w tzw. Okręgu Warty 1939 - 1945, Lublin 1979. 
Walka z okupantem hitlerowskim na Kujawach i ziemi dobrzyńskiej, Włocławek 
1985. 
W i t k o w s k i A., Nieukarana zbrodnia, Warszawa 1995. 
Zapiski Kujawsko - Dobrzyńskie, t. 7 (1990), t. 13 (1999). 
Zasłużeni dla Włocławka (XIII- XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, 
Włocławek 1991. 
Ziemia Dobrzyńska, pod red. M. Kra j e w s k i e g o, t. 1 (1989), t. 2 (1992), 
t. 3 (1995), t. 4 (1996). 


99
>>>
R VI 


ZIEMIA DOBRZYNSKA 


1999 


MATERIAŁY 


Andrzej Szczepański (Włocławek) 


II 


STANISŁAW KARNKOWSKI H. JUNOSZA (1520 -1603), 
ARCYBISKUP GNIEŹNIEŃSKI, PRYMAS POLSKI 


Na ziemi dobrzyńskiej w Karnkowie, dziś niewielkiej zapomnianej wsi, 
urodził się 10 maja 1520 roku Stanisław Karnkowski, jeden z tych o których się 
mówi, że był ben e merentes (dobrze zasłużony) dla Ojczyzny i Kościoła katolic- 
kiego. Wśród znakomitych dostojników Kościoła którzy kiedykolwiek zasiadali na 
kujawskiej stolicy biskupiej, właśnie jemu należy się miejsce szczególne, był 
bowiem postacią wybitną chociaż nieraz i kontrowersyjną, ale nie pozbawioną 
wyraźnego indywidualizmu. Stanowczy w zwalczaniu prądów reformatorskich i in- 
nowierców zyskał sobie nawet pejoratywny przydomek "młota kacerzy". 
Stanisław był jednym z trzech synów Daźboga (Tadeusza) Karnkowskie- 
go, dziedzica Karnkowa i Elżbiety Olszewskiej z Kanigowa. Pod opieką Jana 
Karnkowskiego, biskupa kujawskiego wychowywał się w Krakowie, gdzie również 
w 1539 r. rozpoczął studia na Akademii Krakowskiej. Finansowa pomoc biskupa 
umożliwiła Stanisławowi studia w Padwie, gdzie uzyskał doktorat oraz w Witen- 
berdze w Niemczech. W 1550 roku rozpoczyna Stanisław Karnkowski swoją, jak 
się później okaże wspaniałą, działalność publiczną od skromnej posady kancle- 
rza bpa chełmskiego Jana Drohojowskiego (od 1551 roku biskupa kujawskiego), 
po czym w 1553 roku zostaje notariuszem publicznym. W 1555 roku jest już 
jednym z sekretarzy w kancelarii dworu Zygmunta Augusta i przy tym dworze 
pozostanie na długie lata. W 1558 roku mianowany został referendarzem koron- 
nym, a w 1563 - sekretarzem wielkim. Jako sekretarz królewski zetknął się Karn- 
kowski bardzo szybko z kardynałem Stanisławem Hozjuszem, czołowym przy- 
wódcą kontrreformacji w Polsce. On to wprowadzał Karnkowskiego w zawiłe arka- 
na polityki i walki z reformacją, za co wdzięczny sekretarz króla odwzajemniał się 


101 


lU
>>>
ANDRZEJ SZCZEPANSKI 


Hozjuszowi pośredniczeniem do króla, był również stałym informatorem kardyna- 
ła. 


Wraz z pełnieniem ważnych funkcji na dworze, gromadził Karnkowski 
coraz to nowe funkcje kościelne, jako to kanonię gnieźnieńską, którą otrzyma! 
17 lutego 1558 roku, czy scholasterię - również w Gnieźnie (tegoż samego roku). 
Dwa lata potem, w 1560 roku otrzymał w Gnieźnie kantorię oraz został koadiuto- 
rem kanonika Stanisława Dąbrowskiego w kapitule krakowskiej. Przez kilka mie- 
sięcy w 1562 roku trzymał kanonię warszawską, ale z niej zrezygnował. 
Po pierwszej samodzielnej misji dyplomatycznej, którą odbył w 1562 roku 
do Kowna 1 posłował Stanisław Karnkowski w 1564 roku do Wiednia, m.in. w trud- 
nej do rozwiązania i drażliwej sprawie rozwodu Zygmunta Augusta z Katarzyną 
Austriaczką. Z tej misji musiał się zresztą tłumaczyć przed nuncjuszem papie- 
skim J. F. Commendone i duchowieństwem, które przybyło na sejm piotrkowski 
w 1565 roku. Składając oświadczenie, że jest przeciwny rozwodowi króla, oddali! 
od' siebie podejrzenia o sprzyjaniu królewskim zamysłom rozwiązania małżeń- 
stwa. 


'I 
r 
I 


W końcu 1564 roku otrzymał Karnkowski wyższe święcenia kapłańskie, 
a trzy lata potem, w 1567 roku został mianowany na opróżnione przez bpa Miko- 
łaja Wolskiego biskupstwo kujawskie. Zatwierdzenie na tę wysoką godność otrzy- 
mał od papieża Piusa V bardzo szybko i już w styczniu 1568 roku był konsekro- 
wany. Odtąd skupiał całą swoją energię na sprawach diecezji. Pozostając pod 
osobistym urokiem Hozjusza i za jego poradą, a wbrew woli prymasa Jakuba 
Uchańskiego, z którym stosunki układały się od samego początku nienajlepiej, 
dokonał Karnkowski wizytacji diecezji i już w marcu 1568 roku zwołał synod die- 
cezjalny, na którym omawiano realizację uchwał soboru trydenckiego. Niewątpli- 
wie najistotniejszym postanowieniem synodu było podjęcie na wniosek Karnkow- 
skiego decyzji o utworzeniu we Włocławku seminarium duchownego, które erygo- 
wał 16 sierpnia 1569 roku 2 . 
Bliskie kontakty z liderem kontrreformacji Hozjuszem, r,nusiały siłą rze- 
czy odcisnąć się piętnem na działalności bpa Karnkowskiego na polu walki z re- 
formacją. Z czasem jego działalność kontrreformacyjna przybierała coraz bardziej 


I I 
l 
I I l' I 
I 
I 


l Misja dyplomatyczna do Kowna związana była ze sfinalizowaniem układów w spra- 
wie ożenku królewny Katarzyny z księciem Janem finlandzkim. 
2 Chodzi tu o erygowanie w 1569 roku seminarium duchownego we Włocławku, które 
wzorowane było na starszym o kilka lat Hozjańskim Seminarium w Braniewie. Erekcję seminarium 
potwierdził papież Pius V bullą wydaną w 1571 roku. Na początku, jak podaje Niesiecki, w semina- 
rium pobierało nauki 24 kleryków. Kłopoty finansowe z jakimi borykało się seminarium spowodo- 
wały, że po 20 latach (w 1589 roku) zawieszono jego działalność, a alumnów przeniesiono do 
Poznania. W roku 1617 staraniem bpa Pawła Wołuckiego nastąpiło reerygowanie seminarium, 
które po dzień dzisiejszy istnieje we Włocławku. 


102
>>>
R. VI 


ZIEMIA DOBRZYNSKA 


1999 


Marek Wojtkowski (Lubraniec) 


UPOSAŻENIE RYCERZY CHRYSTUSOWYCH W ZIEMI 
DOBRZYŃSKIEJ W LATACH 1228 -1235 


W rozważaniach nad genezą Zakonu Dobrzyńskiego niezwykle ciekawą 
kwestią są nadania dla tego zgromadzenia. Zagadnienie to, tak różnie interpreto- 
wane przez historykow, jest ważne nie tyle ze względu na potencjalną pozycję 
Rycerzy Chrystusowych na ziemiach polskich, ile na ich inkorporację przez Za- 
kon Krzyżacki w 1235 roku oraz konsekwencje prawne, które wyniknęły z tego 
faktu dla ziemi dobrzyńskiej. Uposażenie Dobrzyńców składało się z dwóch czę- 
ści: z dóbr materialnych (ziem, wsi) oraz z określonych praw czy to publicznych, 
czy to prywatnych, które przysługiwały zakonnikom na nadanych im ziemiach. 
Według aktów z 1228 roku, uznanych za fundacyjne dla Zakonu Dobrzyńskiego, 
głównym darczyńcą zakonu, choć nie jedynym, był książę mazowiecki Konrad 1 . 
Obok niego dokumenty wymieniająjeszcze biskupa płockiego Guntera 2 , kanoni- 
ków włocławskich 3 , biskupa pruskiego Chrystiana 4 i księcia pomorskiego Święto- 
pełka s . 


Nadania księcia Konrada Mazowieckiego, biskupa płockiego Guntera 
oraz kanoników włocławskich 


Podstawą dla określenia uposażenia Zakonu Dobrzyńskiego jest doku- 
ment Konrada Mazowieckiego z dnia 4 lipca 1228 r. 6 , a uzupełnieniem do niego 


l Codex diplomaticus et commerationum Masoviae generalis (dalej: COCMG), t. 1, 
wyd. J. K o c h a n o w s k i, Warszawa 1919, nr 266. 
2 Ibidem, nr 265,266. 
3 Ibidem, nr 266. 
4 Ibidem, nr 287. 
5 Preussisches Urkundenbuch Politische Abteilung (dalej: PUB), t. 1, hrsg. von 
C. p. W o e I k y, A. S e r a p h i n s, Koningsberg 1882, nr 70. 
6 COCMG, nr 266. 


9
>>>