Gazeta Toruńska 1887, R. 21 nr 243

Nr. 243. 


....... 


do 
1& 
d.. 
,f., 
laj. 
31) 
n
 
91 
2lr 
r/i- 

k. 
08. 
na 

n- 
06 
i i 

/3 
67 

I 


Toruń, sobota 22 października 188 7. 

 


Rok XXI. 


.t! 


;,j,T O'r. Wl1ska. 
, ,U ., " , 
" 


Gazeta 



 


uur I : ',li 911 
GAZETA TORUŃSKA I OGŁOSZENIA 
"Wychodsi clulziennie z wyj,tkiem poniedziałków i dni poświętnych. - Przedpłata we wsz1st
ch jlfzykach pr£ljmuje się. za opła
ą 15 fen. od w
e
za petytow:eg o : - 
W miej liCU . przyniesieniem do doau kw&ttalllie 2 mrk. 50 fen. - Przedpłata kwar- TłómaczeD1a na Język POliki bezt'łatnie. - L
sty do 
tlakcYI I E.ksped;ycYI 
nny 
taJna na pocztach prullkieh 3 mrk. - Egzemplarze pojedylicze sprzedaj" się w Eks- I być fran

wane. - Za .p8przedDlem przelIłamem !'Iarki pocztOW
t o
blera Się 
d 
pedycyi (drukarnia J. Buszczyńskiego, Tomń, ulica 2'eglarska 105) po 10 fen;ygów. RedakcYI I Eksp. odpowIedź frankowaną. - RękopISów nadesłanyc nie zwraca Sl
 
..... 
Agentury do przyjmowania ogłoszeń: 
, W Berlinie: Rudolf Mosse. - W Berlinie, Hamburgu, Bazylei, Fraukfurcie n. M. i Królewcu: Haasenstein et Vogler. - W L
psku, Bernie i Stutgard
ie: SachsN- 
 Co
p 
_ W Hamburł{U i Medjolanie: Adolf SteiRer. - W Warszawie: Itajchman i }'rendler, ulica Senatorska Nr. 18. - W F
ankfurOłe n. M.: G. L. Daube & Cemp. - lj aryzu 
. . Towarzystwo Hans Laffite & Comp., place de la Boune Nr. 8. - W Golublu Austen. 

 - .. ----- 


które młodym latoroślom nowoczesnej szkoły wy- 
żerają Pli:dy. Według niej agituje "tysiące ducho- 
wnych" zapami
tale przeciw szkole i nauczycielom. 
Zali sie ona na tos owych biednych nauczycieli, 
którzy "pod taką egidą" przez całe życie zostawać 
muszą, i to tym gorzej, jeieli ów "nieszcz
śliwy 
jest wolnom)'ślnym." I nietylko duchowni katoliccy 
sił solą, w obu dla t)'ch jegomościów; z protestancki- 
mi pastorami nie obchodzi si
 "Lehrzeitung" leo 
piej. ponieważ oni zaopatrzyć chl
ą szkoly "w ka- 
techizm i bibli
." 
Po takich st'rdecznych wynurzeniach woła pi- 
smo to z emfazą: "Stan duchowny jako taki, jako O dytychczasowej działalności komisyi koloni- 
urodzony inspektor szkoły ludowej, utracił swe zacyjnej znajduje si
 w "Zeitscbrift des landwirth- 
dominujące stanowisko, według zdania uczonych, scbaftlichen Central.Verein fur Scbleswig.Holstein" 
przez swą zasadniczą (?) nienawiść do samodziel- nast
pujące sprawozdanie: 
nego i wolnego rozwoju szkoły." Do tych uczonych .,Zadanie komisyi kolonizacyjnej było połączone 
należą naturalnie tylko nienawidzący duchownych z wielkiemi trudnościami. Najpierw trzeba było 
i nauczyciele wypierający si
 Boga i ludzi. zakupić majątki i obj'lć je wraz z organizacYlł i 
Drugi organ nauczycieli ludowych "Badische administracyą gospodarczą, nastepnie rozparcelo- 
Scbulzeitung;' nie jest gorszy od wspomnianej ko- wać takowe i na końcu zabrać si
 do właściwej 
leżanki swej. "Schulbote f tir Hessen" nie szcz
dzi koloaizacyi. Zakupionych, zorganizowanych i prze- 
tak2e słów wzgardy dla duchowit'ństwa, gdy pisze: j
tych w administracYIl zostało dotąd 48 większych 
Jest słusznem, jeżeli si
 nawołuje państwo i to- majątków, po wi
kszej cześ ci dóbr rycerskich oraz 
;'arzystwo, a2eby ono wyrwało jadowity ząb nUra- stanowiących osobne włości. Nadto zakupiono 17 
montanizmowi i protestanckiemu starowierstwu. gospodarstw, wogóle 25 163 hektarów za 14 729000 
To wrogie dla kościoła usposobienie w kołach marek. Przy zakupnie zwracano zawsze główną u- 
nauczycielskicb nie objawia si
 w jednej prowincyi wage na dobroć gruntu i starano sie o ile możno- 
lub sporadycznie, lecz bywa gorliwie kolportowane ści nabywać grunta średnie, po których bez wiel- 
w całej libl'ralnej prasie nauczycietskiej. Najmniej- kich melioracyi moina si
 spodziewać korzyści. 
sze niezuacznc pisemko nauczycielskie nie może Prócz tego starano si
 o zakupno łąk, w które 
pominąe sposobności, by, jak ów odważny osioł nie obfitują bardzo obie prowincyl'. Z melioracyi 
w bajce. nie kopnąć umierajl}cego lwa. O ile prze- przedsi
brał rz,d głównie odwadnianie i drenowa- 
siąkło liberalne nauczycielstwo dążeniem" wyeman- nie. Trudniejszem od samej parcelacyi było w,ja- 
cypowania si
 od duchowieństwa" i nie cbce nicze- śnienie stosunków prawnych majątków mających 
go wiedzieć o kościele, dowód mamy w owych być parcelowane mi oraz unormowanie ich komu- 
wyuzdanych napaściach, gdy tylko pokaże 8i
 jakie naluych i innych zobowilJszań. Wskutek bistory- 
widmo powrotu do dawnego porządku. Francuski cznego rozwoju w tych dzielnicach kruju składaj
 
historyk i mąt stanu Thiers powiedział w roku si
 prawie wszystkie wieksze majątki z cześci. 
1848 o nauczycielach francuskich: "Mamy 40000 które dawniej należały do rÓ2nych gmin i na któ- 
nauczycieli ludowycb. i taką, samą liczb
 plzeci- rych róine osobne stosownie do tego cilłż
 zobo- 
wników duchowicń:;twa." Wspomnijmy jeszcze cie- willzania. 
kawe ldanie Bluntschliego: "Jest to bard1:o wa- "Przy ustawianiu planów kolonizacyjnych u- 
Kwesty
 zasadniczą nieszczesnej walki przed- inem doświadczeniem" - pisze on - "że w roz- wzgl
dnia si
 równocześnie przyszłe stosunki szkol- 
si
wzi
tej przez "liberalizm" przeciw kościołowi maitych państwach europejskich wielka cz
ść nau- ne, nietylko przez budowe i utzl}dzenie szkół., ale 
- tak pisze.. Westpr. Volksbt." - staDowi spór czy cieli przeciwko kl)ściołowi i państwu niekiedy nadto przez wymierzenie gruntu jako majątku 
o szkoł
. W roku mniej wi
cej 1862 wypowiedział public?nie, wi
cej jednakże skrycie działali i roz- gminy, z którego dochód ma w przyszłości zmniej- 
jUi w sejmie profesor Sybel co nastepuje : "Kto szerzali w niższych warstwach społeczeństwa prlld szyć ci
żal'Y szkolne i inne gminne. Kto zna tru- 
posiada szkołe, tego jest panowanie nad pr
yszło- negujący i rewolucyjny, stawszy si
 ścisłym korpu- dne stosunki komunalno. podatkowe w wsehodnich 
ścią i nad światem. Podług mego przekonania po. sem posiłkowym dla anarchij i rozpr
żenia. Tego prowincyach na wsi, ten musi pnyznać, że komi- 
siadać bt;dzie państwo w przyszłości szkoł
, i przez doświadczf'nia nie powinno now02ytne państwo sya kolonizacyjna musiała na nie bacznf1 zwrócić 
to naleiyć bedzie do państwa panowanie nad du- lekcewdyć, ponie....at grunt, na którem ono stoi, uwag
. Dotl}d ustawiono 8 planów kolonizacyjnych 
chem i nad przyszłością." Przez ustaw e o nadzo- zostajc nieznacznie podkopywany i zielskiem zasie- i 5 majątków rozdano pomi
dzy 100 rodzin kolo- 
rze szkotnym przyznano w Prusach państwu pra- wany, że trudno bedzie go wyplenić, jeteli już nistów. Wieksza cz
ść tych kolonii jest już .za- 
wo, mianować bez uwzgl
dnienia kościoła, inspe- wzejdzie." mieszkałą. budowa budynków gospodarczych Jest 
kto rów szkolnych. "Duchowa wyprl\wa przeciw Zwróćmy dzisiaj uwag
 na ukształtowanie rze- w 
iegu i zbiory tegoroczne rozdano mi
dzy ko- 
Rzymowi", - jak si
 nKreuz Ztg." wyraziła - czy od czasu wydania ustawy o dozorze Izkóloym. }ODłStÓW.. .. .. . 
). })rzeciw "wrogiemu dla państwa duchowieństwu" Przeszliśmy "wolnomyślny rozwój szkoły," a "eman-' . "NOWI kolomścl..s'ł po CZęŚCI synami chłopskI- 
urzeczywistniła si
 nietylko w Prusach, ale i w cypacya od nadzoru lokalnego" odbywlł sie ciągle mI. z 
taryc
 kolom." które pozakładał Fryder

 
lIesyi. Badenii itd. Zdobyta dotychczas pozycya przed naszemi oczami. Jeteli _ Bogu dzięki - WIelkI. Wlelu.
 
lłch przyb.
ło z B
andeo
urglł, 
jeEt tylko etapem; liberalizm dąży do zdobycia posiadamy jeszcze wielu nauczycieli, ktoo-zy w Szll}ska., SaksonII I Pomera!m. KoloDlzowame od- 
jednej twierdzy po drugiej, by stać si
 jedynym i wykształceniu młodzieiy post
pujll r
ka w r{)k
 z bywa Sl
 w s
os
b nastt;puJący:. . 
Qieo
r
niczonym panem sZk?ły. 
r
z
1l jest wy: duchowieństwem, to znajdujemy jedoakte antidu- . "Po usta!'łleDłU planu k?loDłZaC!
Dego przesyła 
8t
plen
e to tylko echem. D1eusta
lłceJ ! ws
r

i1eJ chownych tak pomiedzy nauczycietami wieiskie
i. Sl
 do kO
ODlstów,. którzy SIC; zgłostll.. cy
ku.lal'z.z 
agItacYI,. podtrzymrwa
eJ przez. hbcrahzm I hb
- jak i nauczycielami gimnazyalnemi! prdesorami. odnośneml danemI. . 
 reflektantami spl
uJ.e S!
 
ra.1I!Y ŚWIat DauczycI
lskl.. Choclal. "z pe.wnoścllł Czy mog
 jednak2e rodzice cbrześciaiłScy powie- ;punktacya i w. t
rml.Dłe o
Da
zonym oddaje Im 91
 
WIcin duchownycb, Jako przewodmezący dozorów rzyć bez obawy dzieci swe nauce takich ludzi? parcele. KolomśCI mIeszkaJ!) tymczasowo w budyn- 
szkolnych gorliwie i umiej
tnie na korzyś
 sZkoły kach wsi lub barakach z drze"a. Zaru po tem 
działali", jak to nieprzyjaciete przyznajIł, to mimo rozpoczyna sit; budowa gospodarstwa. :Furmanki 
to usuni
to owych "urodzonych" inspektorów B k . k . do bqdowy dostawia ladministracya majątku oraz 
Szkolnych całemi masami od obowitlzlrów inspe-" I afł ZlemS l. bierze na siebie upraw
 roli i Spl'z
t zbota. Zoi- 
,kto rów lokalnych i okr
gowych. By stworzyć dla ) 
 'u. UJ -, - wo rozd'ziela 6iom
dzy kolonistów, tak ił ci przez 
,tej agitacyi podstaw
, został staD duchowny zdif- Komitet galicyjskicdla spraw Banku 1.iemskiego krótki czai tylko tyj, z własoej kieszeni. Uprawa 
lamowany i oświadczono.' te OD W "nowej erze" w Poznaniu otrzymał od komitetu powiatowego jesienna gruntu do nich nalety. Najwieksza tru. 
nie zdolnym jest mieć inspekcJ
 oad szkołami. przemyskiego pismo nast
pując(': . dność dla przybywającego kolonisty l
źy w budo- 
W tym wzgl
dzie idzie na czele "Bayerische "Komitet powiatowy przemyski dla Banku ziem- wie "łallll'f'
G 
ospoda!8twa. Ponie
aI trudności 
Lehrzeitung" organ zwi"zku ludowych nauczycieli skiego poznauskiego, na posiedzeniu swem obli- te o
strasEaJ' wIelU .dz
C!lnycb 
OI0
18t?W od zgła- 
bawarskicb. W niej znajdujemy bardzo miłe po- czył, i
 w powiecie przemyskim pomi
hy pogia'- 8zamB siO' do komlsYI kolo"lzacYJneJ przeto. Da 
równania duchown,.eh "z tłustemi g"sienicami", dłościlJJ wiejsklJJ powinno by sie subskrypcYIJJ zebrat prób
 ma być wybudowanych około 8 gospoda

tw 


W szystkie urzędy pocztowe 
przyjmują teraz przedpłatę dwu- 
miesięczną na Gazetę Toruńską 
która wynosi 2 mrk. 


rk. 


k.
 
ilo 



 


to- 
34 


Telegrafowany kurs giełdy berlil\skiej. 


lilia.. T.I. W.III"..I 


:cu 
ad 
ill
. 
rk. 


t;'aplerJ': Tendencya bez tycia. ,21 pddź. 20 paidź. 

 Rosyjskie banknoty . . . . . . . .. 180.30 . 180.25 
Weksle na Warszawę. . . . . . .. 179.75 17965 
Res. 5% poźycjl;ka z r. 1577 ... 98.40 9830 
Pol. Listy zast. 5"1. . . . . . . . . . 55.50 55.GO 
1'01. List}' likw. ........... 50.50 50.60 
.Zach. Prus. d" 3%%. . . . . . .. 97.80 97.80 
!Sowe 4% Poznańskie. . . . . . .. 102.00 102.00 
AU6tryackie banknoty. . . . . . . . [ 162.85 162.95 
"S."UICR Młta na pażdt listopad. 153.00 152.50 
Cli. kwiec!.-maj . . . . . . . . . . .. 163.00 162.75 
New-York. . . . . . . . . . . . . . . 1 81.25 83.50 
1:7to: w miejscu. . . . . . .. . . .. i:4.110 113.00 
na październik-listopad . . . . . . . 113.50 113.20 
na listopad-grudzień ........ i 113.50 I 11350 
na kwiedeu.-ml1j . . . . . . . . . . . \ 120.75 i 122.50 
Olej rzeplowJ': na paźdź..libtop. 48.80 I 48.80 
na kwiecieil-mllj . . . . . . . . . . . I 49.70 49.
0 
Okowiła.: w miejscu. . . . . . . . .: 96.50 i 96.30 
1111. listopad.grudt. . . . . . . . . . . \ 96.20 
 96.00 
irudzietJ.styczeń . . . . . . . . . . . 97.10 96.90 
, 
na kwiecień.maj . . . . . . . . . .. 100.00 99.90 
Dyskonlo od weksli 3 °i.. lembard 3'/ 1 , resp. 4°/0. 


rk. 
el. 
kil. 
,7[). 


- 



 


'p- 
nu 
'ek 
em 
3n. 
'yĆ 
:yź 


- 


-_o 
 
 


- 
 - 


ej 
a 
03 


Toruń. dnia 21 patdz;ernika 


1 
Nowocześni antidllchowni. 


. 


,ch 



o 
się 
:93 
. 


" 
.. 


{ 



. 
m- 
l. 
I, 
'" 


- 


do 60 akcyi po 1000 marek dla Banku poznań- 
skiego. 
"Komitet uprasza o zatwierdzenie powyższego 
preliminarza, aby mógł jak najspieszniej potrzebne 
kroki przedsi
wziąść. 
"P rze myś l, 15-go października 1887. 
(pod p.) Adam Lubomirski." 


. I{olonizacya.
>>>
LXX .tio.H 


..'SBl ;.JiH. ,[}\ 2 [:
 s'11 Jo 


rfn 1 \ T 


- - 


tolickich. Hr. Ballestrem powitał ks. Biskupa prze- 
mow
, na którą ten
e odpowiedział, 
e niewygasła 
pami\)ć dyecezyan dla ś. p. ks. Biskupa Herzoga 
ułatwia mu przybycie do nowej swej stolicy. Od 
dworca towarzyszyło pojazdowi biskupiemu około 
80 powozów. Ze wszystkich kościołów odezwały si
 
dzwon).. Przy kościele na Piasku wysiadł ks. biskup 
z powozu i udał sie pieszo przez pięknie udekoro- 
wane ulice do bramy tryumfatnej, gdzie go powitał 
ks. dziekan Boer, wskazując na dotychczasową 
działalność ks. Biskupa na p01u kościelno. polity- 
cznem. W odpowiedzi rzekł ks. Biskup, 
e to nie 
ZIEM IE POLSKIE. jego zasługa, lecz zawdzięczać to należy cesarzo\\i, 
Ojcu św. i ludowi katolickiemu. Przy katedrze 
_ Piszą z Warszawy do "Gaz. Narod.":. . powitał nowego zwierzchnika mową łaciilskl} pro- 
Pomimo znacznej liczby straży pogrsD1czneJ boszcz Kapituły, ks. dr. Kayser, i!llienit'm Kapi- 
dla celów cłowych i zaostrzonej kontroli, kwitnie tuły katedralnej, na co ks. Biskup także po łaci- 
przemytnictwo z Niemiec i Austro- 
 ęgier do Kró- nie odpowiedział. Miasto było pięknie udekorowa- 
lestwa jak przedtem. Wysłano WIęC z Warszawy ne; zjechało sie mnóstwo szlachty szląskiej i du- 
do Petersburga do Wisznegra
zkieęo wnioski. i chowieństwa. 
projekta, maj,::e na celu. o
ra
lczem
 pr
emytm- - .,Heichsanzeiger" donosi z Baden-Baden: 
ctwa ad minimum i porlmesleme kra]owt'J produ- ..Para cesarska przyjmowała przed południem ks. 
kcyi. I tak: majlł: być niek
óre towary, a. w szcze- Wilhelma, który prz}'bywajl}c z Baveno, przywiózł 

ólności spirytus, wino, pIWO, towary Jedwabne, ztamtą.d zadowalniające wiadomości. 
wełniane hawełniane, w końcu wyroby 
elazne, - Według "Kreuz Ztg." nastąpi zwołanie 
przychodzl}ce z zagranicy, tylko przez ki
ka naj: parlamentu na czas od 22 do 24 listopada. . 
wa
niejszych komor wpuszczane. Używame brom - Wczoraj o godzinie 10 przed południem 
palnej przeciw przemytnikom, i w. ogóle przecIw odbyła się w uroczyście przystrojonej katedrze 
osobom podejrzanym o przemytmctwo, ma być w Wrocławiu intronizacya ks. biskupa. Po skoń- 
dozwolonem. Kary za przemytnictwo, za prze- czonych ceremoniach przystąpił ks. biskup do od- 
kroczenia ustaw cłowych, mają. być zaostrzone, a grodzenia presbiteryalnego i w przemowie do dye- 
do obcych poddanych w najwyższym wymia- cezan ślubował źe obowillzkom swym. wiero)'m 
rze zaraz za pierwszą razI} stósowane. Osoby, pozostanie. Prosił gminę, 
eb,. do niego się przy- 
znane notarycznie przemytnictwa, oraT. ich rodziny, garn
ła, ażeby arcypadterz, pasterze i trzoda jedno 
mają być usunięte z plwiatów nadgranicznych. "Yi staDowiły. Uroczystość zakończyła się solennem 
razie niestosowania się do tego rozporządzema, nabo
eństwem celebrowanem przez biskapa. Obecni 
ma nastąpić wydalenie na Sybir. SurowoŚć prawa byli głowy władz, pomiędzy temi generał komen- 
ma być szczególnie stósowaną do żydów, którzy 
erujący, naczelny prezes, pierwszy burmistrz i 
podlegać będll formaluemu 
ozorowi ze. strony rektor uniwersytetu. 
władz a kary pieniężne wymIerzone na Olch, ma- - O stanie zdrowia cesarzewicza nicmieckiego 
ją w 
azie nieściągalności, płacić tychże rodziny, nadszedł następujl}cy telegram 7. Londynu: "Dzi- 
w ostatecznym razie, nawet 0\Dośne gminy ży- siejsze sprawozdanie brzmi kompletnie zadawal- 
dowskie. . niajl}co, mimo to nie pozostanie ks. następca tronu 
Rozporządzenia te, będące dotąd w projekci
, długo w Bavenie. Przyszle przesiedlenie do Ri- 
wywołały zadowolenie między kupcami, fabrykan- viery jeszcze nie zostało zadecydowane. Królowa 
tami i przemysłowcami. Ministerstwo finansów Wiktorya, która odbiera codziennie depesze o 
opracowuje zresztą projekt nowych ceł przywozo- stanie zdrowia ks. nast
pcy tronu, kazała przez 
wych od towarów zagranicznych, a to na podsta- lekarza swego wezwać dr. Mackenzie, ażeby tenże 
wie wniosków i życzeń, które mu przedłożyli kupcy przy wyborze przyszłego miejica pobytu dla jej 
nowogrodcy. zięcia dołożył jak największej staranności. 


i od tej próby zależeć bedzie, czy system ten bt;: 
dzie nadal praktykowanym. Wedle dotychczasowej 
praktyki żąda komisya koloBizacyjna 
d tych, k.tó: 
rzy koloniI} chcą nabyć 
a .włllsn?śc, aby mIel! 
dosyć pieni
dzy na postawlen
e sobl
 budYD
óv.: I 
zakupno inwentarza. W takIm razIe oddaje Im 
gospodarstwo za 3 procentowlJi rcnt
. Dla uwzgl
- 
dnienia wszakże także mniej zamo
nych kolonistów 
oddaje im komisya w dzierżaw
 _kolonie i sama 
stawia im budynki." 


NIEMCY. 
_ O ingresie ks. biskupa Koppa we Wro
ła- 
wiu donosi depesza "Kur. Pozn." następuJl}ce 
szczegóły: . . 
Księcia-Biskupa powItał w KohlfurcIe ks. pro- 
boszcz Anter imieniem dekanatu lubańskiego, da- 
lej poseł do sejmu hr. Matuszka wraz z deputa- 
cyą wrocławsk'ł. We Wrocł
wiu powitali księcia- 
Biskupa na dworcu posłowIe do parlamentu hr. 
Ballestrem i dr. Porsch, poczem ot.lprowadzono go 
do salonu, gdzie zgromadzili się reprezentanci za- 
konu maltańskiego, zakładów katolickich, profeso- 
rów, dozorów kościelnych i kilku kongregacyi ka- 


ROSY A. 
- Na znany artykuł "Kreuz Ztg." ó odbudo- 
waniu Polski bez prowincyi zostając}'ch pod ber- 
łem pruskiem, pisze "Swiet" w dopisku do tele- 
gramu, podajl}cego treść artykułu "Kreuz Ztg.": 
"Komunikując powyższl} depesze, dodaj
my od 
siebie, i
 w Rusyi nikt nie wl}tpi o możebności 
istnienia podobnego planu. Naiwni sil ci tylko, 
którzy chcieliby odłączyć przyjaźń niemieckI} od 
niemieckiego fałszu." 
Dopiero w następnym numerze gazeta peters- 
burgska odpowiada szerzej organowi niemieckiemu. 
Z tego artykułu pomieszczamy poniżej wyjlł tki . 


karmiła, a potem na rękach kołysała swe paro. 
miesieczne dziecko. 
- Wesołe u was wieczornice, - zacz
ł. 
- A we!ołe, - odpowiedziała. 
- Dawno wyszłaś za Alcksego? 
- A już na przyszłego Piotra cztery lata be- 
dzie. 
- A wieleż teraz masz lat? 
(Ciąg dalszy.) Uśmiechn4i)ła sie i wstydliwie głow
 pochyliła. 
- Czy ja wiem? Musi na Jerzego dwadzieścia 
Nie odpowiedział. Czy
by. zadrzemał? W
zyscy skończ
.... 
jednak wiedzieli, że st
ry MI
uła os.pa!
m Ole .by!, _ Phi! - gwizd n l1 ł gość, - stara z ciebie 

e długie, gwarne wleczor
lce lubIł 1 uprzejmIe kobietka. - No, a dobrze ci tu żyć? 
na pozdrowienie gości odpowIadał, a czasem na- _ Czemu nie dobrze? l bardzo dob.J.:ze. daj 
wet, cho
 rzadko, grubym śmiechem wtórzył. swa- Bo
e kab tak do wieku było. b. 
wolom młodzieży. Dziś milczał. R
ka z fajkIl u _ Aleksy dobry, a? nie bije? 
piersi mu zawisła i w.szystkie fałdy wiel
iego czoła Zarumieniła się. lU 
w dół sit; osunęły, c)
żklł chmur, WISZ
C. nad 
krzaczystemi brwiami. Spał, czy duma
? gDlewa
 - Jeszcze tcgo nie było, - nieco gniewnie 
3i
, czy wspominał? Chłopcy do .komlDa odesz
1 sarkn
ła. 
i za dziewcz
tami stanllwszy, papIerosy zapalali; - A lubi? 'Ut.il 
Nastula znowu na przewróconych nieckach usiadła . Teraz zachichotała zcicha i zamiast odpowie- 
i gadała, gadała, suchemi ramionami roz.machu- dzi, niemowl
 głośno w czoło pocałowała. 
jli c ; kołowrotki zaturkotały chóreI?' huc
Dle; nad - Chleb w chacie zawsze jest? - zapytał 
ich turkotem szumne, wesołe wZDlosły 81
 rozmo- jeszcze. 
wy. W izbie zrobiło sit; bardzo gor
co i duszno. -. Chwała Bogu, jest. - Je.szcze tego nie 
U ściany przeciwległej tej, pod którll siedział było, ze
y chleba zabrakło. Czego Ole ma, a chleb 
stary Mikuła, w cieniu, na zydlu, u którego zawsze Jest. , . jrwo '( : 
końca, przy samych już prawie .drzwiach stała - Bednarz pewno du
o zarabIa? · 
beczułka, woń kWtll5zonej kapusty wydająca, to- - A zarabia. I mój zarabia i baćko zarabia... 
czyłs si
 rozmowa, turkotem kołowrotków i gwa- jak przy gospodarstwie roboty nie ma, z Jaśkiem 
rem wesołych głosów głuszona. Przybyły siedział ryby w rzece łapie i w miasteczku sprzedaje; 
tam obok Jelenki, która, żadnego udziału w na- wprzódy sam jeden na ryby cbodził, a teraz ze 
pełniajl1 c ych izb
 swawolach i żartach nie biorlłc. pwa już roki jak z Jaśkiem chodzi.... IJ). 


fi) 
W ZIMOWY WIECZOR. 


N"O
ELL.A. 


przez 


Eliz
 OrzeszkoWĄ. 



 


.C
g .'1 


"Podany przez nas wczoraj telegram z Berlina · 8k 
rozpoczyna "Swiet" - robi przygn
biajlłCe 5
 
wra
enie, rysujllc we właściwem świetle "przyjaźń 7
 
niemiecką." Rozumie sie samo przez się, iż groźbY bE 
"Kreuz Ztg." dla nikogo nie sil straszne. Wszy- p 
scy wiedzIł, że idea "odbudowania Polski z go- d 
bernii nadwiślańskich" jelit najczystszym nonsen- ZI 
sem. Wszyscy wiedzlł również, i
 Rosya powstanie I)} 
cała, jako jeden mą:l:, skoro tylko bt;dzie mowa o B
 
najmniejszem niebezpieczeństwie groż!}cem jej cało- C2 
ści terytoryalnej: Europa doświadczyła tego 1863 rE 
roku. Na szczeście społeczeństwo polskie zdążyło liI 
nauczyć si
 wiele w ostatnich 20-25 latach i te- d
 
raz, z wyjątkiem nie wielu, mieszkaj!}cych za gra- 1 pl 
nic!} magnatów, którzy marzą, o odbudowaniu c
 
szlachecko-jezuickiego Królestwa, cała zdrowo my- c 
śląca część społeczeństwa polskiego, porzuciwszy n; 
podobne ituzye, myśli tylko o spokojnym rozwojU 
cywilizacyjnym i ckonomicznym swej ojczyzny. b. 
Niemniej wszakże byłoby łudzeniem sit; f.: naszej w 
strony, gdybyśmy ukrywali, 
e zupełnego porozu- Ol 
mienia sit; pomi
dzy Ruskimi a Polakami dotą,d :::Iie , o' 
ma, 
e zatem podobne bezsensowe artykuły wpły. d, 
wowych gazet niemieckich, w rodzaju powyższej, 
mogą mieć pewien wpływ na niektórych lekko- 
myślnych ludzi. r. 
I dalej znów mówi ,,
wiet:" 
Przypuszczamy jednak, że zastanawiajlłc siO 
gł
biej nad historyą Polski od czasu jej rozbioru, 
Polacy zrozumieją, 
e Rosya była haniebnie oszu- 
kaną przez swych pozornych sprzymierzeńców i 
przyjaciół - Niemców, którzy dobr:ł;e pojmowali co 
robią, oddajl}c Rosyi t)'lko część tego, co jej si
 nale- 
żało z prawa (?). Zakomunikowana nam w drodze 
telegraficznej opinia "Kreuz Ztg.'; z zupełnI} otwar- 
tością wypowiada to, o czem od dawna już prze- 
myśliwa daleko widzący kanclerz niemiecki. Wy- 
pędzenie Polaków z Poznańskiego i d!łżcnie do 
zgermanizowania pruskiej Potski przedstawia siO 
teraz w nowcm oświetleniu. Jasncm jest, 
e ucz- 
ciwy mak ter myśll}c o zupełncm wykorzenieniU 
:l:ywiołu polskiego w Prusach, wskazuje Polakom 
na Warszawę. Spodziewa sie on wejść w układY 
z Polakami, wypt;dziwszy ich z gniazd rodzinnych 
i proponując natomiast to, co należy do "państwa 
przyjaznego. " 
Kończy zaś "Swiet" tak: . 
 
Oczywiście Polacy nie dadzą sie złowić na 
w
dkę, lecz zawsze nadszedł już czas odkryć pod- 
stępny plan p(\lityków berliński eh. Należy im dać 
poznać, że kopiąc pod innymi dołki, sami wpaśĆ 
w nie mogą. Niemcy, popierające aspiracye polio 
tyczne Polaków, są czemś tak monstrualnem, 
e 
nawet najzajadlejsi Polacy na tem sie poznajl/i. 
Lecz biada naszym przeciwnikom, jt'że1i Rosya. 1: 
podtrzyma legalne żlldania Polaków, znajdujących;. (J 
się obecnie w jarzmie niemieckiem. ł 
- Ciekawą historyę finansowych układów Ho" 
 
syi z FrancYI} podają ..Birżew. Wiedom.": s 
"Przy końcu maja - pisze dziennik rzeczonY I 
- do petersburskiego banku dyskontowego i PO" 
życzkowego, nadeszła od poważnych firm bankier' 
skich w Paryżu propozycya, dotycząca przyjeciII 
przez te firmy na siebie, do spółki z bankiem dy" 


n 
CI 
n 
s1 
d 
d 
k 
" 
\\ 
n 
n 
g 
.r 
.n 
d 
r: 
z 
d 


,. 
d 
J] 
IJ 
t: 


11 
t 
( 
1] 
s 


..... 


I 


'!' 


- Z Jaśkiem cłaodzi - powtórzył gość, _ 
 
ziemi
 patrzeć zacz!}ł i umilkł. 
U komina, z turkotem kołowrotków i gwareJJ1 
głosów zmięszały si
 chrzlijsty rozkl}sywanych orze' 
chów i łuszczonych ziarn słonecznikowych. ChłopcY, 
z za koszul wyjmow li okrl}głe gniłki i czestowall 
niemi dziewczęta; one dro
yły si
. przysuwane iJJ1 
pod same twarze garście z przysmakiem odpychałY, 
a pot
m, nie chcl}c niby, przyjmowały, jadły i od' 
wzajemniały sie chłopcom, orzechy i ziarna na nicb 
rzucając. Ile razy rzucony orzech ugodził kogo f 
czoło lub policzek, albo garść ziaren rozsypała siC 
po czyim baranim kołnierzu, tyle r&zy z za kołO' , ' I 
wrotków wybuchały śmiechy. Jeden z parobkó
! 
za Hanulkl} wcilłż stoj!}cy, najmniejszy w swawoli 
udział przyjmował, wcili
 coś dziewczynie do ucb
 
szepc
c. Wielka Ulana, mi
dzy dziewcz
tami rej 
wiodllca zawołała na niego, aby zagadke ja
ł 
powiedział. Wiedzieli wszyscy, że nikt tyle i t8
 
pi
knych zagadek nie umie, co kr
py Damian, f. 
głowił okrytlł włosami tak czarnemi j kędzierZ' t 
wemi, :l:e zlewały si
 one prawie w jednI} całO Ś . 
z czarnym baranim kołnierzem kożucha. W tej 
kruczej gestwinie włosienia czerwieniły si
 tylllO 
tłuste policzki i świeciły czarne błyszczlłce oczY. 
- Kiedy zagadki, to niechaj będ
 zagadki, 
na natarczywe wezwanie dziewczl}t odpowiedział 
wyprostował się, na całl} izb
 chrzl1kn
ł, wiOC
 
jeszcze policzki wydl}ł i z jedną, rlijklł na kł
bl 
opartlł, zaczął: lU 
LU - Jedu, jedu, 
'!
 111m' II Ni dorobi, ni śledu, 
ł O "
ft Konia biczom pohaniaju, 
. 
 - Na śmierć pohladaju. 


"" 
., 


l:
>>>
,jna . 
Iłce 
aźń 
źby 
iZY- 
gu- 
,en- 
,nie 
a o 
:ło- 

63 
:ył o 
te- 


8kontowym, realizacyi na giełdacb francuskich 
5°/o-wej renty metalicznej na nominolnll wartość 
7
 milionów rubli, znajdujących sie w portfelu 
banku państwa. Tele
r8ficzne układy prowadzone 
pomiliJdzy Pary
em a Petersburgiem. doprowadziły 
do tego, 
e ju
 w pierwszych dniach czerwca pan 
Zak, dyrektor banku dyskontowego, mógł złoiyć 
ministrowi skarbu pełnomocnictwo firm francu- 
skicb, do nabycia na ich rachunek renty wyż rze- 
Czonej podług kursu dma notowanego dla 5%-wej 
renty z r. 1884 na giełdach ptJtersburskiej i ber- 
lińskiej. W ofercie było wymienione, te renta b
- 
dzie nealizowaną u bankierów francuskich, że 
propozycya uczynionIl zostaje bez 
adnych ograni. 
czeń i 
e ma znaczenie zupdnego zobowiązania 
Co do zrealizowania renty podług kursu wymie- 
nionego. " 
P. Wysznegradzkij, uwzgl
dniając potrzeby 
banku państwa i skarbu, odrzucił propozycye. Nie 
widział bowiem konieczności realizowania renty, 
od której sk8rb państwa nie płacił procentów, a 
, odmową swojlł zerwał układy a
 do września, czyli 
do chwili pobytu p. Zaka w Paryżu. "Ten ostatni 
- słowa "Bir
ew. Wied." - bawiąc w Pary
u, 
nie zaniedbał sposobności ku wysondowaniu fran- 
cuskiego rynku pieni

nego pod wzglc;:dem zdol- 
ności jego do wziliJcia udziału w przyszł)"ch rosyj- 
skich operacyach emisyjnych. Rozprawy prowa- 
dzone na ten temat z głównemi instytucyami kre- 
dytowemi Pary
a i z tllmtejszemi domami ban- 
kierskiemi, doprowadziły do wniosku, 
e wszyscy 
wybitniejsi działacze francuskiego świata finanso- 
wego gotowi są do przyjliJcia l1a siebie realizacyi 
nowej po
ycztd ruskiej, z warunkiem, że podpisy 
Da takową będl} si
 przyjmowały wyłącznie na 
giełdach francuskich i rosyjskich, i 
e w takim 
razie pożyczka wolną bc;:dzie od kosztów zapisu 
.na giełdzie. O tak;m rezuttacie układów p. Zak 
doniósł natychmiast ministrowi skarbu. Ministe- 
ryum zapewniło sobie mo
ność korzystania w ra- 
zie potrzeby z propozycyj francuskich." Powie- 
dzieliśmy - w razie potrzeby, bo, jak twierdzą 
"Bir
. Wied." - zdaniem miuistra skarbu nie zaj- 
dzie potrzeba wciekania si\) do zagranicznej pożyczki 
metaliczn('j, gdyż przewidywania kasowe ministra u- 
poważniaj/} do tych pomyślnych wniosków. "Rezul- 
ta t wysondowania paryskich stosunków finansowych 
- kończy "Birż. Wiedom." - jest takim, 
e na 
przyszłość większość operacyjno. misyjnych rosyj kich 
towarzystw akcyjnych będzie zawieraną za pośre- 
dnictw('m francuskiego świata finansowego, który 
uczynił w tym kierunku bardzo poważne i korzy- 
stne oferty." 
- Z dobrze poinformowanych kół donoszą, że 
'Cesarz Aleksander, dowiedziawszy siliJ z "Figara" 
o owym rz
komym toaście w. ks. Mikołaja Micha- 
łowicza, zapytał si\) tego w drodze telegraficznej; 
w. ksią
fJ odpowiedział" 
e wszystko to jest czy- 
stym wymysłem "Figara", i że w. ksi/}
fJ żadnej 
mowy na statku nie wypowiedział. 


:ra- 1 
lniu 
my- 
'szy 
'oju 
my. 
szej 
IZU- 
:::Iie 

ły- 
,zej, 
:ko- 


si
 
)ru, 
!zu- 
'w i 
i co 
ale- 
Idze 
var- 
rze- 
Wy- 
! do 
siO 
lCZ- 
miu 
1\0111 

adY 
Iych 
itwa 


na 

od- 
dać 
paśĆ 
io}i' 

e 
lajl/i. 
osya. 
cych. , 
Ro' 


'lODY 
po' 

ier. 
ie cill 
) dY' 

 
:, 
 


AUSTRO - WĘGRY. 
- W Wiedniu :.\resztowano - jak o tem ju
 
pisaliśmy - rosyjskiego nihilist
 Leona Jasowicza, 


. . -- 


Umilkł i wszyscy milczeli. Pare kołowrotków 
umilkło. " 
- No sztoz heto? - kpi
cym tonem zapytał 
mlj,dry Damian. 
Nikt słowa zagadki znaleźć nie umiał. Dziew- 
cz
ta z zakłopotaniem ku sobie zerkały, chłopcy 
lekcewaząco i 
adnej niby wagi do nierozwiązalnej 
im zagadki nie przywil}zuj/ic, papierosy palili i 
końcami nóg przytupywali. Damian drugI} rc;:ką 
wzią.ł sie w boki: 
- A toz czółno I - wzgardliwym tonem wy- 
mówił. · 
- A prawda! - chórem zawołało kilka Kło- 
sów i wszyscy, słowa zagadki powtarzają,c, zadzi- 
wili si
. 
- A-a-a a! jedu, jedu. ni dorohi, ni śledu... 
Wiadomo, na wodzie... konia biczom pohaniaju... 
znaczy wiosłem wod
... a-a-a! prawda! taki to 
-czółno I · · 
- Czemut ty Damian po cichu mnie nie po- 
wiedział co to; 
ebyć powiedział, to jabym zgadła, 
- półgłosem zagadała Hanulka. 
- Dobra, to ja. jeszcze jednll powiem. 
Znowu po
iczki wydął, chrzlj,knlłł i zaczą,ł: 
- Pełen chlewiec, . 
'" .ht
'1 Biełych owiec, 
-n.» ., .. Odin baron bleje. 
Skończywszy nachylił sie niby to orzech z ziemi 
podniósł, a Hanulce w same ucho szepnął: 
- J
zykl r' ł 
- J\izyk! - wśród powszechnego milczenia 
zawołała dziewczyna. I". ",1 
[f_ A-a-a-al - zadziwili sie znowu wszyscy; - 
prawda I nie ma col.... prawda I.... Ot, rozumna I 


il.feJl1 
DrZe. 
:opcy' 
)wa ll 
e iJl1 
hal', 
i od' 
nich 
go f 

a siC 
kołO' 
,kó
! 
awal. 
ucb
 
)i rej 
ja
ł 
i t8
 
LO, f. 
erz J ' 
:ałoŚ
 
rv tej 
tylllO 
czy. 
d, 

zi81 
lVitjC
J 
d
bl 



 



 


3 


. 
którego władze rosyjskie uwatajlj, za jednego z mor- 
derców cara Aleksandra II. Obecnie donoszlj" 2e 
aresztowany nie nazywa si
 Leonem Jasowiczem; 
prawdziwego jego nazwiska nie podajlj, jeszcze ze 
wzg 1 e du na toczlłce si e chwilowo śledztwo i układy 
co do wydania go wład:r:om rosyjskim. K westya, 
dla czego Jasowicz przybył do Wiednia, została 
wyjaśnioną. Nie miał OD zamiaru pozostać w stolicy 
austryackiej, ani, jak dawniej twierdził, szukać 
tam
e zaj
cia. WiedeR był dla niego tylko przy- 
stankiem, celem jego była Rumunia, ale dla cho- 
roby musiał si
 w Wiedniu zatrzymać" Wielki in- 
teres wzbudzHy dwa listy, które u rzekomego 
Jasowicza znaleziono. Pil!ane sił rf;)k
 pułkownika 
Ławrowa z Paryża, w j
zyku rosyjskim, z polece- 
niem do przywódzców rosyjskich nihilistów w Ru- 
munii. W jednym z tych l stów napisano mi
dzy 
innymi: "Oddawca jest jednym z naszych, za- 
sługuje na zupełne zaufanie i należy go pod ka- 
żdym wzglliJdem wspierać." W drugim liście znaj- 
duje siliJ osobliwy ustliJP: "Jestem w zdumieniu, że 
chociaż brat nasz (nie można następnego słowa 
odcyfrować) już dawno tam si
 znajduje, nie sły- 
chać niczego o ruchach rewolucyj.ych." Zresztą 
zawierajlj, łisty te niektóre ustępy, których żadnll 
miarą odcyfrować nie można. 
FRANCY A. 
- "Nat. Ztg." dowiaduje sie z Pary
a, it 
Wilson zamierza wkrótce opuścić "Elysee", prze- 
nieść Bi
 wraz z rodziną do pysznego wystawio- 
nego dtań pałacu przy Avenne Jena, by zniweczyć 
twierdzenia wrogich mu dzienników, 
e eksptoa- 
tuje wspólne z prezydentcm zamieszkanie dla swych 
interesów prywatnych. 
_ "Gaulois" wystf;)puje z projektem, by w ra- 
zie usunic;:cia siliJ Grevego, obrać powtórnie Mnc- 
Mahona na prezydenta. 
- Z Pary
a donoszą, 
e prawica fnncuskił'j 
Izby deputowanych oświadczy przy zagajeniu se- 
syi przez usta Larochefoucaulda i Mackaua, że z 
zasady nie zwatcza żadn('go rządu i nie wejdzie w 
sojusz ze skrajnIl lewic
; popierać ona rllc,;ej bfJ- 
dzie każde rninisteryum w wa1c::e przeciwko rady- 
kalizmowi, ł(tóry jest dta Francyi najwiliJkszem 
niebezpieczeństwem. Prawica trzymać si
 widocznie 
będzie dotychczasowej polityki pojednawczej. Przy- 
puścić llależy, że i hr. Paryża na tc;: polityk
 si
 
zgodzi. 
- Minister wojny Ferron powrócił z podróży 
swej nad granic
 wschodnilj, i bedzie w najbłi
- 
szych dniach przewodniczył (Jajwy
szej radzie wo- 
jennej i obronnej. Chodzi o uzbrojenie granicy 
wschodniej, odnośnie o powiększenie z3łog na tt'j- 
że granicy. Ufortyfikowania Nancy, które miało 
otrzymać wieniec wysuni\)tych fortów. zaniechano 
ostatecznie. W miejsce baraków, w których obe- 
cnie umieszczono jeden pułk piechoty i cztery ba- 
terye artyler}'i, majll być wybudowane kosz tI ry. 
TURCY A. 
_ "Polit. Corr." donosi: Sułtan wydał "hat- 
humajum," zarządzają.ce reorganizacy
 armii ture- 
ckjej a względnie pomnozenie dość znaczne jej 


Taka młodzieńka, a taka rozumna!... Czy tylko 
tobie Damian nie powiedział? Pewno powiedział!... 
"praudu ska
yl" I' łł 
Dziewczyna jak piwonia czerwona, kryjąc si
 
za klj,dziel, błagalnie ku mądremu parobkowi oczy 
wznosIła. 
- Nie powiedziałem! - wykrzykn
ł Damian, 
_ breszcie! nic nie powiedziałem. I jakby chciał 
burz
 nowych zapytań od siebie i ulubionej dzie- 
wczyny odpliJdzić, zaraz dodał: 
- Chcecie? to jeszcze jednI; powiem! 
Filuterny uśmiech rozsuwał tłuste jego P li- 
czki, z czarnych oczu śmiech tryskał: 
Maleńkaja, czarnieńkaja, I 
Wsiu kołouu woroczajll. 
_ Nu, szto heto? - zapytał, garści
 usta za- 
krywając. "re 
Nastula w szerokim śmiechu bezz
bne usta o- 
tworzyła i .ramionami ku niemu zamachała: \ 
_ Oj, kab ty skis z zagadką takli! Oj nie raz 
i nie dwa słyszała jut ja t
 zagadk
1 'fot to... 
pchła! . 
Głosem duszonym przez garść, którą usta za- 
krywał, potwierdził: ",. 
..' 
- A toż pchła! · 
Czarne jak w
giel oczy nad wielkq, r
klł bły- 
szczały, śmiały sic;:, po chichocących dziewcz
tach 
z tryumfem spogll}dały. Drugą, rlJką, pokryjomu o- 
bejmował kibić Hanul i, granatowym kaftanem 
ściśni
tą. I ł 
Przybyły, obok milczącej Jelenki siedzlj,c, za- 
gadek i towarzyszlj,cych im żartów słuchał ze szcze- 
góln
 pilności Ił i ciekawością. Dłoni
 na kol!lnach 
oparł i cały naprzód pochytony uśmIechać Sl
 ze,- 
101, !1; ilU U 


liczebnej siły bez powilJkszenia cic;:tarów, dotych- 
czas przez państwo ponoszonych. Pierwszy i drugi 
kontYiJgens redyfów połączono w jeden. Liczebny 
stan batalionów zyskuje przytem na sile, a armia 
wogóle na jednolitoici. B111.

! bIJą , 
.,. . . (: 
 "'l." 
.111111 BUł:.GARY A. r, 
, " 
- Wychodźcy bułgarscy z retersburga wysła- 
li pismo do przew6dzców opozycyi bułgarskiej, w 
którem wywodzI}. że wprawdzie mi
dzynarodowe 
traktaty przeszkadzaj., Rosyi miezzać si
 do we- 
wDf;)trznych spraw Bułgaryi i do wyboru ksiecia
 
jako kwestyi milJdzynarodowej. Rosya wszelako w 

aden sposób nie może się zrzekać przywrócenia 
porządku w Bułgaryi. To jest wewn
trznlł kwe- 
styą słowia6sklj,. Powstrzymać ingerencY4; niemie- 
ckI} i walczyć przeciw stronnictwu austryacko-ka- 
tolickiemu - otn obowiązek kaMego patryoty l" 
Na taką plew
 nikogo w Bułgaryi rusofile nie 
złapią. 
- Czynili si
 w Rnszczuku przygotowania dla 
przyj
cia na czas dłu
szy ks. Ferdynanda; nato- 
miast Sil wszelkie pogłoski o wyjeździe księcia za 
granice zmyślone. 
1 SERBIA. 
- Z Białogrodu donoszll pod dniem 19 bm.: 
Pod Mawricą, nad graniclł serbską skoncentrowało 
si
 od wczoraj o
oło 500 arnautów. Pod MaterowIj, 
napadli arnauci trzy posterunki pograniczne ser. 
bskie. Po dłuższej walce odparto arnautów. Po 
stronie serbskiej było d wóch rannych, strata ar- 
n8utów nieznana. 


Kronika i Rozmaitości. 
li J 
q 
- Pelplin. W orędowniku kościelnym Biskupi ge- 
neralny wikaryat pod dniem :25 sIerpnia b. r. zwraca uwag
 
dozorów kościelnych na to, teby "przy zawieraniu kontra- 
któw, wypożyczauiu kapitałów, zapisywaniu w ksiątce grun. 
towej i t. d. oznaczano jako uprawnione nie g-miny kościelne, 
lecz odnośne kościoły, probostwa, jako tet beneficia." Albo- 
wiem wedle prawa Kościoła katolickiego majlłtek kościelny 
nie nalety do gmin, lecz darowsny jest na pewne cele ko- 
ścielne i gminy teraz w skutek ustawy państwowej maj, 
przez dozory kościelne i reprezentllcye parafialne tylko pe- 
wne prawa co do zarzlłdzania majątkiem kościelnym. Z 
tego wynika tet, te dozory kościelne i rady parafialne "ie 
maj" prawa dowolnie zarzlłdzać maj"tkiem kościeloym, lecI: 
tylko w myśl Kościoła katolickiego, reprezentowanepo przez 
Zwierzchność duchown... - We wtorllk 18 b. m. odb)'ła si
 
uroczysta introdukcya ks. proboszcz81 Jakóba Bialka na 
probostwo w Langnowie. 
 łS 
- Karty ległtYDlReYJne. W uzupełnieniu wyda- 
nych rnzporz=łdzeń co do udzIelania kart le«itymacyjnych 
na wyjazd do Rosyi, postanowił p. miniiIter spraw wewne- 
trznych okólnikiem z dnia l b. m., te do wydawania kart 
mają, być odt"d przez landratów upowaźnieni tylko urzę- 
dnicy administracyi pogranicznej celnej, i zawiauowcy po- 
licyi miejskich i wiejskich, w którym to celu otrzymaj, 
blankiety legitymacyjne. Natomiast nie jest dozwolonem 
wydawanie blankiet6w przełożonym okręgów gminnych lub 
dóbr rycerskich albo osobom prywatnym w celu ich wypeł. 
niania i udzielania ich osobom trzecim. 
_ Broduiea. 19 pa:!dziernika. Wydział powiatowy 
podaje do publicznej wiadomości. że lekarzowi praktycz- 
nemu p. dr. Karwatowi poruczone zostały funkcye lekarza 
kasowego egzystujlłcego w powiecie brodnickim gminne«o 


czął, naprzód słabo i niewyraźnie, potem coraz 
szerzej i jakby rozkoszniej. Ile razy u komina 
wymówiono rozwiązanie jednej z zagadek, 
łowlł 
ruch p(ltwierdzajllcy czynił; komuś, ktoby na nie- 
go patrzył, zdawaćby sie mogło, 
e wszystko, co 
mówiono, było mu dobrze znanem, tylko zapom- 
nianem zostało i przypominało sie teraz, przypo- 
minało natarczywie, rój wspomnień za sobl} wio- 
dąc. Nikt przecie
 w tej chwili uwagi na niego 
nie zwr8cnł; wkrótce też i sam uśmiechać sif2 
przestał, na slisiadke znowu spojrzał. 
- Czemu
 ty tam nie idziesz bawić sie ze 
wszystkimi? - zapytał., . 
Wraz z niemowl
ciem kołysz/ic -slt;} tg w tył, 
to naprzód, odpowiedziała: _ 
. _ Nie chce... niechaj sobie bawili si
 zdrowi! 
_ A mówiłaś, te dobrze ci 
yć..., to czegó! 
smutna? Musi Aleksy niedobry , a I pewno uiedo- 
bry? Musi tak jut w rodzie u nich, 
e wszyscy 
niedobrzy? . 
Z chciwlł ciekawości, w młod'ł kobiet
 oczy 
wlepił. Ona nie na niego, ale w przestrzeń patrzlłC 
i kołysać sit;} nie przestając odpowiedziała: II. 
- Ej, nie. I Aleksy dobry i wszyscy dobrzy, 
tylko ja nadto Mikołajka mego odżałować nie 
moge... I." '(,11 K . I .1. .iU1' W 
. ....,. Ił . ..1110"10'1' 
- JakIego MikołaJka? rr r:J r"\ 
- A synka. 
I;a:: \.. ł l 
 lJ 
- {Ci,g dalszy nast,pi.) '., l,'. I 
I n CI. ' " - ,u
ł OG n') , 
m I I. · .. - {- ,t, 
· .1 ,)J'i J lIit llJ,l'ia

 
".1 t1f . . .,\ IJ Oh ł v
>>>
.. 


4 


. 


,,',_lo ahl .. 
lIbeapieczenia c.horJcb. - WCloraj umuł w SzczDce w 
wieku lat 65 nauczyciel Zlonczewski. Zmarly byl w samej 
Szczuce 4(, lat czynnym. Zachorowawszy przed dwoma mie. 
siącami wniósł zmarly o .merytur
; gmina zamierzał. ue.. 
cić zasługi jego podwyiszeaiem 'merytury. - P. Kopaflski 
sprzedal folwark swój w W. Gorczenicy, obszaru 430 mor- 
gów p. Janowi l'.yskowskiemu za 75000 mrk. 
_ - Swlee1e. Przed kilku dniami otrzymał jeden z 
kupców tutejs:t)'ch od księdza katolickiego z powiatu lwie. 
cklego asygoac)'ę poczto", na 4 mrk. Na zllp1tanie. jakie 
zllacunie ma owa prZ8&yłka, otrzymał odpowl.dt. te pi.. 
ni
e te slu.zDi. mu ail) nalet,. Widocznie, ie jakiś po- 
kutaj,cy grzesznik wynagrodził przez spowiedt krzywdę 
'Wyrz,dzon.. _ 
- Złapaoo pta.zk6w. Wielk. plag
 w Królestwie 
Polskiem i w prowincyach t n. ubranych ""'nowi, konio- 
krady, kt(,rzy dla telJo niejednokrotnie r.'JI:\io&ło swe bez- 
karnie pr6wad,., le im zarzuconej zbrodni dowieść nie mo. 
:tpa: procedura s,dowa wymaga zawsze zeznań kilku "świe- 
diteli" (świadków), a tych trudno najczęści.j dostarczy!!. 
Zdarzały si, juł wypadki, le poszkodowani wymierzali sobie 
umi sprawiedliwość, gdy s,d takich złodzieji uuiewinial. 
W niektórych okolicach potworzyly się bandy koaiokradów. 
które jako "ogólnie znane" nosiły nazwy od miejscowości, 
gdzie się zorganizowały. Do band tych naldą powainie 
tydzi. Obecoie udało sit; władzom wyśledzić niektóre z tych 
gniazd złodziejskich a członków ich odd
 w ręce sprawie- 
dliwości, jak o tem mówi art)'kul wyjęty z "Kur. Poran.", 
który niniejszem podajemy: 
"Zaledwie skończyła się w izbie sprawa koniokradów 
bandy zambrowskiej, gdy zaraz ten sam departamf'nt II 
kryminalny izby, wczoraj s'ldził dwie inne bandy oddzielne 
z wj sam.j gubernii łomiyńskiej. 
"Banda nurska" gospodarowala przez lat ó od r. 1819 
do 1885. w którym wykrytlł została. 
Polem j.j działalności była osada Nur w 'POWieCIe o. 
etrowskim. która stanowi la główny punkt do przeprowadze. 
nia koni kradzionych w guberniach: lomi) ńSkiej, siedlec- 
kiej i grodzieńskiej. 
Czlonkowie tej baody, do której naldalo głównie 8 
osób: Juszka i Icek Pasternaki, Chaim i Abram Lustigi, 
Szajba i Lejba Korytniccy, Józef i Boleslaw MorawIlcy, we. 
dle wyrdenia lołtJsa Zdrodowskif'go, byli l1lisC)' ze sob, 
,,jak jedna dusza", prowadzili handel końmi z koniokrada- 
mi i innych miejscowości, ściągali za pomocą pogróiek z 
mieszkańców haracze, z łatwością dostawili .wiadectwa na 
skradzione konie i ukrywali konie w uroczysku l'.eng, około 
przewozu nad Bugiem lub 11' budynkach u osób trzecich. 
JUllzka Pasternak zajmuj,cy się od lat 15 kradzietą 
końmi. byl glówn, figur, w bandzie i przed nim mieszkań- 
ey wsi okolicznych drteli jak ,.bść osikowy." 
Wedle zeznania straf;uika ziemskiego Konrada, kudzie- 
je trudno było wykryć, gdyi poszkodowani zbyt późno 
znać dawali, a wielu mieszkańców dopomagało złodziejom 
ukry!! koni.. 
Około izby Korytnickich w Łengu. odbywał aię formal- 
DY jarmark końmi, a Szajba Korytnicki chodzil zawsze u- 
zbrojony w pistolet i rewolwer. 
S,d okrt;gowy lomtyński, skazal wszystkich osbrto. 
Dych na osiedlenie w Syberyi, jednych w więcej. drugich 
w mniej odległych miejscowościach, a tylko Józefa Moraw- 
skieł\o na 4 lata rot aresztanckich poprawczych. 
Izba sądowa po wy&luchaniu stanu sprawy, wyrok ten 
w zupelności zatwierdziła i przeszła zaraz do os,dzenia 
splawy bandy ciechaoowskiej, w której bierze udział 24 
koniokradców z Dawidem Gołębiem na czele. 
Baoda ta zajmowała się kradzidą koni i rabunkami w 
osadzie Ciecbanowcu w powiatach mazowieckim i bielskim 
i w)'krJtlł zOlitala w 181\4 r. 
Wedle zeznllń świadków, słodzil'je utworzyli wosadzie 
Ciechanowcu jakby oddziłdn. ustBW4;. a człookowie bandy 
mieli swój iargon, niezrozumiały dla obcych ludzi. Niektó- 
rzy świadkowie utrzymują, ie banda ta istniala jui na wet 
od lat 20. Gol,b tak du10 miał kartofli i drzewa, otrzymJ. 
wanych jako danina, że nawet Je 8pr
edawał. 
Niektórzy mieszkańcy podawah do wladzy prośby o 
przeniesienie si4; na zamieszkanie w innych mif'jscowościnch 
nie mogąc wytrzymać pod bokiem bandy złodziejskiej. Zło- 


. . 


p. M. 185-:91: 
]80-]9() . 
60- 
 
60- 
 


dsieje Ci,gD
li .nieraz los1, k0'l1U rzeczy zagrabione zwr'clf. 
a komu nie. l 
- :. Oskartolly Goł.b. wedle zeznania świadk6w. jetdzil 
konoo po wsiach "po kolendaie" i zwoził slomt, liano i 
kartofte, które, jak .am mówił, sprzedawał. 
S,d okr4;gowy łomtyoski. skazal wszystkich oskarto. 
nych na kary, pocz,wszy od osiedlenia na Syberyi w bar- 
dziej odległych mifljscowościach, at do zamkni4;cia w wit" 
zieniu. 
Izba s.dowa i w tej sprawie takte wyrok s,du okr
. 
gowPgo całkowicie zatwierdziła. . 
- Prz7powleścl Salomooa dl" prenullle- 
rator6w. Roztropoy syn sprawia radość ojcu; ale prenu- 
merator. płacący za gazet" :I góry, jeszcze wi"ksq wy- 
dawcy. Wszy-stko, co czlowiek według własnego przekona- 
nia czyni, jest dobrem, z wyjątkiem, jdeli uwata za stó- 
sowne za gazet
 nie zapłacić. Lepszym jest człowiek ubogi, 
a sprawiedliwy i płac,cy la gazett;, nii bogaty, a odpo. 
wl&daj,cy, te pótniej zapłaci. Kto ion
 bierze. cayni dobrze 
a kto gazetl;. jeszcze lepiej. - Kto żonę opuszcza, grzeszy; 
a jeszczt!. bardziej ten, kto przestaje prenumerować gazetę. 
- Swl-:tokradztwo w tornle płockim. W 
tych dniach okradli zloczyńcy skarbiec w tumie pl6ckim 
eraz zabrali cz
ść wotów. wisz.cych na wielkim ołtarzu. Z 
tej przyczyny policya odbywała rewizye na .tatkach paro- 
w)'ch, przychodzących z Włocławka do Warszawy. Rewizye 
te, jak równie! posznkiwania we Warszawie, ładnego do- 
błd nie wydały rezultatu. 
- Ploruo. Dnia 19 wrzeinia, gdy iydzi zgromadzeni 
w aynagodze obchodzili dzień Now.go Roku, uderzył piorun 
w dach bóźnicYI w Sławucie. Uderzeniem pioruna ratonych 
zostalo 14 ludzi; z tych jcden zabity, inoych pótoiej otrze. 
źwiono z czasowego ogluszenia. W synagodze i domach mo- 
dlitwy miewa obecnie religijne konferencye uczooy cadyk z 
Litwy, bawiący" Sławucie. 
- Nowa droga wocloa. "Korespondeot Płocki" 
donosi. ie spółka kapitalistów zagraniczoych, przewainie 
Irancuzkich, stara sil; o konceiY
 na pol,czenie stał, ko. 
munikacy'ł wodoą morza Bałtyckiego w Czarnem. Poł,cze- 
nie to nasłłpić ma. wegług projektu, przez uaplawienie dla 
większych statków handlowych Wisly, ujAcia Narwi, nast\:- 
pnie Bugu i jut istniejQcych pol,czeń jego z Dnieprem. Na 
całej dlugości tej drogi, od granicy pruskiej do Kijowo. Naj- 
większ.m miastem nadbrzeżnem byłby Plock, zk,d też 1IIi11- 
sto to jako port nabrałoby niemaleJCo znaczenia i znakomi. 
te ciągnQćby moglo korzyści, gdyby zwlaszcza projekt ów 
świetny urzeczywistnił się kiedy. 
- Kaleoclar_. Sobota, 22 patdziernika Korduli p. 
Wschód elońca o ggdz. 639. zach. 449. 
Wschód księiyca we dnie, zach. 918. 


Rzepak grubo.ziarD. . . . . . . . . . . , . . 
Rzepik . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
Łubinu niebiesko . . . . . . . . . _ . . . . . 
Łubinułółt. ................. 
Gdań.k. 20 patdziernika 1881. 
Powietrze: pochmurno. deszcz. 
W i a t r: południowo.zachodni. 
Pszenica. Na krajow, byl przebieg spokojny przy 
niezmienionych cenach. Transitowa poqdana a ceny peł. 
ne atale. 
Płacono za krajow'ł pstł. mocno obsadD'ł ]29/0 £UDł. 
140 mrk., pstr, 126 funt. 1ł6 mrk., ]
9/0 funł. 148 mrk.. 
dobrze pstrą 12617 funt. ]45'/, mrk., 132/3 funt, la) mrk., 
jasno.pstr, 128 funt. 148 mrk., 129, 131/2 funt. 150'/, 
mrk., biał!} 129 funt. 149 mrk.. 183 tunt. 160 mrk., czer- 
won,]W funt. ]48 mrk., jar. 138 funt. 150'i, mrk. 
za tonę. 
Za polską transitową murzonkowat'ł 119/0 funt. UO 
mrk., 12.'i/6 funt. Ul mrk., pstr. lekko obsad n, 126 funt. 
ll!l mrk., dobrze pstrą 129/0 funt. 122 mrk.. jasno-pstr'ł 
12:; i 126 funt. 123 mrk., IBl funt. 125 Dlrk, szklistł 
128 funt. 125 mrk., 131 funt. ]21 mrk., wysoko-pstr, 128 
fUDt. 121 mrk. za ton
. . 
Za rosyjsq transitow. cy.
rwoną pstr'ł 133/4 funt. 12!t 
mrk., pstr, 125/6 funt. 120 'mrk., girkę 127/8 funt. 116 
mrk. za tonę. ' 
Terminy październik-listopad krajowa 141 mrk. ofiar., 
transito 123'/, mrk. iąd., 123 mrk. ofiar _ Iistopad.grudziełi 
transito 123'/, mrk. ilłd., 123 mrk. ofiar., kwiecień.maj 
krajowa ]ab l }, mrk. ofiar., transito 13! mrk. plac., maj- 
czerwiec transito ]32 mrk. płac. Cena regulacyjna kra- 
jowa 141 mrk., transito 122 mrk. 
Zy to tylko krajowy towar [po pełnych ceoach han
 
dlowano. 
Płacono za krajowe 117/2 funt. 99 mrk., mocno obsa- 
doe 124 funt. 92 mrk.. wszystko pr. ]20 funt. za ton
. 
Terminy październik-listopad dolno. polskie 71 1 /, mrk. 
płac., transito 1:; mrk. płaco, kwiecieo.maj krajowe 108 1 /,_ 
mrk. iąd_, 108 mrk. ofiar, transito 79 1 /, mrk. ilłd., 19 
mrk. ofiar. Cena regulacyjnakr ajowe 99 mrk, dolno-pol- 
skie 16 mrk., transito 74 mrk. 
J ę c z m i e ń targowano krajowy maly 104 fuot. 83 
mrk. wielki tólty 103/4 funt. 86 mrk., ] 10 funt. 93 mrk., 
110/1 funt 110 mrk., 111/2 fuot. lI1 mrk., 111 funt. U2 
mrk" 119 funt 115 wrk.. rgsyjski transitowy 111 funt. 75 
mrk.. jasny 1060 funt. 18 mrk., 116(7 fuot. 
6 mrk. 
ZD tom;. 
O w i e s krajowy 88-93 mrk. za tooę płac. 
Groch krojowy wrzący 130 mrk. za tonę handl. 
Rzep krajowy 200 mrk, polski traneitowy latowy In 
mrk. za tont; plac. 
Rzepik polski transitowy 19
, 193 mrk. za tonę pl. 
Rydz rosyjski transitowy 116 mrk., piękny 127'/.. 13S 
mrk. za tonę płac. 
Okowita w miejscu oclona 96 mrk tąd., na Iisto- 
pad.grndzień na kontyngent 45 mrk. placono, transito 34 
mrk. płacono. 
Kr6lewlec, 19 paździeruika. 
Okowita za 10 000 htr. JIfOC. bpz hf'czki w miejscu 
93 1 /, mrk. iąd., na październik 93 1 /. mTk. ofiar., na listopad 
tl4 mrk. iąd" na grudzień 9.1 mrk. łąd., lIa wiosll
 
!t8 mrk. ofiar., lIa patdziernik kontingentowaoy 4? mrk. 
ofiar., niekontingentowany 35 wrk. pł._ 
Magdeburg. 19 października. 
. 
ukier.. Ziarnisty excl. 92% Rendem. 20,15 mrk. 
Zlarlllsty excl. 88 % Relldl'm. 19,75 mrk. Po'ledni excl. 
16% Rendem. 11,50 mrk. Zastój. Mialka Rafinada z wor- 
kiem 26,25 mrk. Melis I z workiem 24,75 mrk. Stale. 


Gospodarstwo. przemysł i handel. 


Toroń. 21 Jlatdziernika 1881. (BaBk Kredytowy Doni- 
mirski, Kalkstein. l'.yskowski i Sp.) 
Płaceno za 1000 kilogramów: 
Plzenica transito ..... 118-133 funt. p. M. 
Pszeoica kraj. pstra. _ . . 120-128 funt. 
Pszenica . . . . i 26-131 funt. 
Pszenica kraj. jasna ... 120-126 funt, 
Pszenica wyhorowa . . . . 128-133 funt. 
Zyto transito . . . . . 120-I:e5 funt. hol. 
Zyto krajowe. . . . . 115-124 funt. hol. 
Zyto krajewe. . . . . 126-128 funt. hel. 
Jęczmień transito ... . . . . . . . . . . . 
JęczmietJ krajowy . . . . . . . . _ . . . . . 
Owies rosyjski ... . . . . . . . . . . . . . 
Owil'
 krajowy . . . . . . . . . . . . . . . . 
Groch transitow. . . . . . . . . . . . . _ . . 
Groch na pasz" ...... . . . . . . . . . 
Groch wrz.cy ......... _ . . . . . . 
Groch Victoria . . . . . . . . . . . . . . . . 
R1.ppuk transito ........... 


100-115 
130-133 
132-135 
132-138 
- . 138-140 
65- 72 
95- 98 
100-]03 
60-100 
15-120 
65- 80 
75- 95 
75-115 
90- 95 
100-125 
120-140 
110-180 


Redaktor odpowiedzialny: 
Dr. Karol Gra'" w Toruolu. 


- 


Bawełniane patentowe pasy angielskie 
szczególni
i dla mlockarni parowych 
Fischer & Nickei w Gdańsku. 


W,gle 


Mieszkam w ulicy 
Szerokiej 456 
naprzeciw ulicy MostoweJ 
G R O N I dentysta 
ałlfot.owaoy w K,ról. Belgii. 403 


na opał w dobrym gatuuku poleca 363- 
, J. W
rdacki, To
uń.. 
WiD' "flgierskie lecznic. I 
pod ciągt,. 
kODtrol, 
Dra. 
C. BiSthoffi 
w Berlinie. 
Wprost od! 
Towarz)'_ 
stwa eks- 
portu WiD 
w
gler- 
skleb w lIa- 
doo pod Wie- 
dniem; Z&le-' 
cane przez 
najslynniejszych lekarzy jako Dajlepszy śro. 
dek wzmacniaj'łcy dla cbor)'cb I dzlecl_ 
Mu!na je dla nizkie.i ceny UtYWBĆ eodaien- 
nie jako napój wZlDacniający i deserowy. 
Sprzedai po __aeb or),KIDalo)'eb w 
handlu 1.ldGra NU.erlilteloa w Go-' 
lublu. 21' 


. ' ..; Ij 
 'HANDEL 
ItrDj6w, tawar.w ..zlUIkleraklch I wlł.lanych 
. pod tir.oJ'ł: 
. Siostry BallJiskie 
w Toruniu prz, ul. Garbarskie) lir, 290 
zaopatrzony w towary modne, poleca sie 
względom łaskawej publicznoAci S9S 


Milohkannengasse 20. 


219 


Najno.szy podziwu godny wynalazek!! 
Ano iel s kie " 
..- Tylko ! 
.
. 
-.,j;r 


I ręczne 
MASZY 


10 MareK 


'1ft 


NY 


,r
. ' 


Karto8e 


l.. 



.) 


'I 


do szycia 
przez c. k. wiedeńsklł władzll celn, uznane 
za prawdziwe maszYBY do szycia. 
Zszywa wllystkie tkaniny 
począwszy od .ajdelikalniljszlgo .zyfonu do najgrubsz
go sukna.. 
K t . t I k M k 1 O zpostumentem ł Ze 8)n;zyn- 
osz Uje y o r. kl\, zaraz do uzytku. . 
'''yłl\czny skład dla :Nientiec 
M. RUNDBAKIN . TABORSTRASSE 28 Wiedeń. 
Wysyłka dłtaliczna oclona za zaliczką pocztową. 
.. 
 
Druk i naklad J. BUllczJńlkieso W TorwUu, 


kupuj" w kaidej ilośei i wydaj4; zaliczenia. 
389 B. Hozakowski. J,
U-'. 


, , - 


A W drukarni .J. Bo.zcz)'......lego 
W G T E oru N OłU D nB.b y YĆ mO:.
I"'I_1 
oRgI6w-'a- 
mi (oa kaMy 
dzień etronnica), oprawl'eo w płólno. - 
ł:eoa 
o feD. - Od6przedąjacy otrzy- 
muj!} rabat. - RoZ8y
 uakntecznia. si4; 
2& poprzedniem nadesłamem nalef:ytoŚCI. 
__ Na porto dołlłCZYć nalety 10 fen. 


-- 'J 
Karty wizyto.we 
począwsay od l marki leO drnkuje 
J. :Bulzczynski w Toruniu.-
>>>
.... . Y' 


.... 


. 


Nr. 42. 


Toruń, 22 Października 1887. 


Rok XVI. 


Z.pl.y...e moill. n. ....,..tklch ur.,- 
dAch pocato..yeh .. a....y nl_mleckl_J .. 
eo ten. k...rtalnle. 
W Ekzpedyeyl .. Toruniu (.. druk.rnl 
p. Ba..e.ya.ki.go) 50 Cen. k...rt.lul_ 
be. pr.e._łkl. Z pr.y..łk... R....y Nle- 
mleckl.J I do Au.tryl 03 ten. 
Eg.empl.r.e poJedyaelO _przed.J. .1, 
do 10 ten. . 


GOSPODARZ. 


N. 8:r6Ie.t..o Poliki_ I c_..utwo ra. 
.,.j.lle pr.yJmuJe pr.numerat, kllfgar- 
ni. Oebethn_r. I WolU. ..W.nsa- 
wte. - PreDumerata w Warl.awł. YfJ. 
11081 roca"le 1 r... u. prowlll.yl 1 lir. 
70 kop. 
Oglo.ae"l. prayjmuJ. .1, .. opł.t. 
15 ren. od ..I_ra.a p.tyto.._co 1-1''''0. 
we
o 19b aa JIIIO mlej.c.. 
Toruniu co sobota. 


Pismo rólnicze ,vychodzące w 
Organ Towarzystw rólniczych Zachodniopruskich, 
Kółek .włościailskich Wielkiego Księstwa Poznańskiego i Towarzystwa ról niczego 
dla Księstwa , Cieszyńskiego. .,1 d"bytflk .. dom "romadal, 
A o Jntr..e 
1.,Je rad:l.I". W. P.ł' 



 


SPIS RZECZY: Zbiór kartofli. - (Dokończenie). - Biegunka u z"..ierząt. - Jak uprawiać grunta lekkie. - Śp. Jan Kruszka ze 
. Słebomirza (Dokończenie.) - Ber liń ski targ na bydło. - Ogłoszenia. 
Redakcya I ekspedycya w Toruniu. ul. Szewlka nr. 353. - Adnl do 11I16w Ilelegrall6w: GOIlipodarz, Thorn. 


Zbiór kartofli. odzownem staje się wyorywanie, Kopce usypują się na powier7.chni 
tem też lepiej ono się opłaca. gruntu, lub w wybranych do 24 
(Dokończenie.) Czynność bowiem zmudnego praco- cali wkl
słościach. Ten ostatni 
Ludzie nasi _ utrzymują gospo- 
ania w ziemi. m?tyką. redukuje f3ystem oszczędza nieco materyału 
darze - za nic by nie zgodzili się SIę do pr
ega
męcIa. tyl
o wyorB;- używanego na okrycie, może jednak 
kopać na korce. Jll?go rzą(tka I w
Z
Ier
m
 ka
to
I. być stosowanym tam tylko, g(lzie 
Przyznajemy chętnie, że zmiana Połmoc ta na, lekI eJ .zIemI 
J

J
 zupełnie nie grozi podmakanie. 
zakor7.eniollego zwyczaju nie może po ,owę prac). rę?z
eJ, na cIę
kIf'J Na ułożony kopiec narzuca się 
iść gładko, niemniej jednak. powoli zas dalek
 
IęceJ Jeszcze przynosI na 5-7 cali gruba warstwa słomy, 
wykorzeniać go trzeba, ile że cięż- os
czędno
Cl. Z tego po,,:odu wszę- albo co nierównie taniej w.rniesie, 
kie obecnie czasy na tolerowanie dZIe, 
dzIe prowadzI SIę upr
wa mech luh łęciny, i okrywa cienką 
dawnych błędów dłużej niepozwa- kar,
o
I na 
Iększą skalę, znaJdo- warstwą ziemi. 
lają. Dla tf'm łatwiejszego osiągnię- w8;c. SIę powmny wYf'rywac
e Sac
a, Wielu bardzo producentów uważa 
cia celu, należy umówić zdolniej- ktollch. robotę ty.lko baId
o me- lufty w kopcach za niezbędne dla 
szych robotników i wyznacz.rć im dok adn
e zastęp
Ją so
b
 I radła. odparowywania jakoby wilgoci. 
taką cene, aby przy gorliwej pracy, O kaIto
ach me. mowIm
, nl;\- Lufty te robią oni albo z rur dre- 
więcej od przeciętnego dziennego szem .zdaUlem bO
Iem P?tIz
buJą nowych, albo poprostu z drągów 
najemnika zarabiać mogli. Do tej l one tJ lu d
?o
nych. waI
nko
 
 okręcanych słomą. Ze podobnemi 
wybranej szczupłej gromadki przy- tvlc prz\d

awIaJą 
Iedo
.ła
noscI kanałami para wodna uchodzi, nie 
łączać się będą dobrowolnie inni, I w obecn
J IC
 budowIe, ]
. z
 .po- ulega kwestyi, ale i to również jest 
pilniejsi robotnicy, zr:tzu powoli, ,,:szech
le uzyteczlle uwazac Ich pe":ll
m, iż 

ra ta skr31pla. się 
 
potem coraz liczniej, aż z czasem me mozpa... . CZę
CI w pobbzu kanałow l .psuJe 
wszyscy do nowego rzeczy porządku . DodaJem
 tu, ze przedpotopowej umIeSZCZOl1
 ta.m .kł
by, od kto
'y
h 
przywykną I będzie im z tem nie- konstrukcYI motyka nasza" w.r

- zuo
u .psuJą su
 lllne w zetkmęclU 
zawodnie lepiej. straty bowiem, gałaby . 

wl1ych ul
pszen, Ja
I
 I z Ulem] będące. 
jakie w obec dziś panującego sy- da
n.o J
z. wprowadzono w meJ Aby tego wszystkiego uniknąr., 
stemu wynikają, nie idą bynajmniej gdz
elIldzIeJ. . . najlepiej urządzać się tak, iżby 
na korzyść robotnika. Rzecz bar- . Co .do;3:g0. Prze.chu,,:y.waJ\
e wI
I- żadne lufty nie były potrzebne. 
dzo prosta, że koniecznem jest kIcl
 lluSCI kartoflI mOZ
Iwe .1e
t Je: Daje się to łatwo osiągnąr. w ten 
pracę kopania ręcznego ułatwiar., dyme w kopcach, po.mewaz IloSCl sposób, że kopcujemy kartotle w 
za pomocą wyorywania kartofli t
 
ymagl1;ły
y .takIego obszaru stanie możliwie wysuszonym. Kie 
radłem, sochą, . albo najlepiej odpo- pIwmc'iI na 
ak
e 
adne. gospodar- jest to zadanie zbyt trudne, jeRli 
wiedi.iem narzędziem Sacka. Na- stwo z..obyc SIę. I?Ie !DOZO. Zresztą tylko jakotako dopisuje pogoda. 
rzędzie to okazało się nader prak- w kopcac
 ul!ueJętme zsyp

ych, Wówczas sypane w kopce kartofle 
tycznem, a nawet na ostatniej pró- przech.
wuJą .SIę. kartofle lepIej na- wystawia się co najwyżej na dzia- 
bie kopaczek w Niemczech, przy- wet mz w pl
n

ach.. łanie powietrza. 
znano mu pierwszeństwo przed Odąłach mOWIC nawet me warto. Przy okrywaniu kopców ziemią, 
wszelkiemi kartoflarkami, z których, Przy wielkiej produkcyi, naj- należy jeszcze zostawić jakich 2 
jak brzmi sprawozdanie, "żadna praktyczniejszemi są kopce pry- stopy u wierzchu niezakryte i te 
nieodpowiadała w zupełności sta- zmowa dowolnej długości, szerokośti co rano, w czasie pogody, na cały 
wianym wymaganiom". Im z po. 5 łokci, a wysokości 2 łokcie ma- dzień, do późnej jesieni odsłaniać. 
wodu danych warunkow (ścisłość jące. Wymiary te należy nieco zre- W ten sposób wyparuje wszelka z 
gleby, zachwaszczenie), trudniej- dJkować, gdy kartofle nie są zu- kopców wilgo(\ a zakryte na zimę 
szem jest kopanie, tem więeej nie- pełnie zdrowe. grubą warstwą ziemi kartofle, bez
>>>
oB 


żaduych kanałów przechowują ię 
doskonale. 
Gdy pora mrozów nadcbodzi, o- 
krywają się kopce grubą warstwą 
ziemi, któraby Je w zupełnosci od 
zmarzuięcia ochronić była w stanie. 
Przedtem jednak wypada" zrewido- 
wać słomę u wierzchołków; jeżeli 
okazuje ona ślady nadpsucia, po- 
winna być zastąpiona świe1.ą. 


Biegu:Jka U zwierząt. 


Ze zmianami powietrza, w czasie 
przejścia z jeduej pory roku do 
drugiej, zjawiają się u zwierząt zbo- 
czenia chorobliwe, które niejeden- 
krotnie groźny przybrać mogą prze- 
bieg. Znaną to jest ogólnie rzeczą, 
że z nastaniem dżdżystej i zimnej 
pory jesiennej, zjawiają się t. n. 
niedyspozycye, zapalenia błon ślu- 
zowych, t. u. katary, a z tych o- 
statnich naj niebezpieczniejszą jest 
biel:!unka. 
Biegunka, jestto bardzo gwałto- 
wul', do owrzodzeń doprowadzić 
mogące zapalenie błony śluzowej je- 
lita grubego, które zjawia się rza- 
dziej u koni, częściej u świń, a naj- 
częściej, i to zwykle epizootycznie, 
u zwierząt przeżuwających i zwie- 


. 


167 ' 


rząt młodych przy piersi matki bę- 
dących. Ze zwierząt starszych, pod- 
padają biegunce przedewszystkiem 
osobniki dobrze odżywiane. Biegun- 
ka zjawia się głównie na wiosnę, 
przy rozpoczęciu pasania pastwisko- 
wego, a epizootycznie - w jesieni, 
z nastaniem pory zimnej. 
Przyczyną biegunki jest zaziębie- 
nie przy raf)townej zmianie tempe- 
ratury, powietrze dżdżyste, zimne 
pójło, pasanie na łąkach bagnistych, 
zaszlamionych lub też oszronionych, 
spożywanie siana spleśniałego lub 
paszy zepsutej, picie wody zgniłej 
z rowów. kałuż. lub też z wód sto- 
jących. Umieszczenie w budynkach 
wilgot:;::ych, dusznych, ciemnych i 
nieczystych, a u zwierząt młodych 
zaziębienie i spożywauie mleka za- 
nadto posilnego, a stąd trudno stra- 
wnego, następnie niewłaściwe do- 
datki do pójła w miejsce mleka, 
wszystko to wywołać może także 
bipgunkę. Prócz tego, z powodu 
wytwarzania się w zwierzętach na 
biegunkę chorych istoty zarazkowej, 
która z odchodami się wiąże, zara- 
zić się mogą inne zwierzęta od od- 
chodów przez chore wyrzuconych, 
rzadziej natomiast bezpośrednio od 
zwierząt chorych. 
Biegunka zjawia się bez uprze- 


, żałobą. Jak życie jego było poczci- 
S P . Jan Kruszka ze Słabomirza. we i chrześciańskip. taki był i ko- 
niec tego życia. Wcześnie przyjął 
(Wspomnienie pośmiertne.) sakrampnta św. torujące drogę do 
szczęśliwej wieczności; wreszcie gdy 
(Dokończenie.) przeczuwał, iż zbliża się ostatnia 
Po w3zystkich tych pracaclI, chwila, kazał zwołać domowników 
trudach i zabiegach dla dzieci i sąsiadów, aby wspólnie czynili 
swych, gminy swojej, współparafian modlitwę dla niego, a sam konają- 
i bliższego sąsiedztwa podjętych, cą już ręką uchwycił gromnicę, 
gdy śp. Jan Kruszka nareszcie z którą w zdrowej" ręce tyle lat no- 
żoną rozpoczął prowadzić życie ja- sił przy uroczystościach kościelnych 
ko chlebobiórca, zdawało się, że i z ufnością w miłosierdzie Boskie 
długo jeszcze pożyje. cieszac się zakończył przykładny i iście chrze- 
przy 67 latach stósunkowo czer- ściański żywot. 
stwem zdrowiem, i że przez dłuższy Wiadomość o śmierci tej lotem 
jeszcze czas będzie tak dzieciom błyskawicy rozeszła się po parafii 
jak sąsiadom służył radą i przy kła- i w okolicy sąsiedniej, a nawet po- 
dem. Tymczasem gdy w niedzielę d. przednią chorobą śp. Jana Kruszki 
7 sierpnia r. b. był jeszcze na na- interesowało się całe sąsiedztwo. 
bożeństwie, już nazajutrz choroba Tak na eksportacyą do kościoła 
powaliła go na łoże, a zapalenie parafialnego w Gorzycach jako i 
płuc nie pozwoiiło mu już powstać na pogrzeb w dniu 27 sierpnia rb. 
i wyzdrowieć, wskutek czego w zebrało się, można powiedzieć, cała 
dniu 24 sierpnia r. b. piękną swą parafia i publiczność ze sąsiedztwa. 
duszę Panu Bogu oddał, a rodzinę Przy tych uroczystościach pogrze- 
i sąsiedztwo -bliższe i dalsze okrył bowych brało udział około 10 ka- 


.. 


T 


dnich t. z. przedwstępnych objawów 
i zaznacza się gorączką (febrą), bo- 
leściami brzucha, częstem wyrzuca- 
niem kału płynnego, cuchnącego, 
szybkiem schudnieniem i znikaniem 
sił w chorym. Zwierzęta chore na 
biegunkę są smutne, zdradzają cier- 
pienie, stoją zgarbione z podstawio- 
nemi pod tułów nogami i z podnie- 
sionym jak do wyrzucania kału o- 
gonem; odłączają się od innych i 
unikają towarzystwa, pokładają się 
często, lecz leżą niespokojnie, a 
wtedy odchody są częste, płynne, 
gorące, wydające parę, w ogóle od- 
mienne. Początkowo są one mięk- 
kie, papkowate. odmiennej jak zwy- 
kie barwy, później dopiero wodni- 
ste, śluzowate, zawierające raz po 
raz niestrawione części paszy; w 
końcu są cuchnące, a nawet wstrę- 
tnie śmierdzące. Przytem zjawia się 
często bolesne parcie do wyrzuce- 
nia kału, a w końcu wydostają się 
mimowolnie od;:hody ropniowe. 
Brzuch jest zaciśnięty, później odę- 
ty i zdradzający przy nadymaniu 
się bol
ści; owca chora beczy czę- 
sto, a bek jej zdradza obawę i bo- 
leść, u koni zjawiają się lekkie ob- 
jawy kolki. W końcu znika apetyt 
i ustaje przeżuwanie, a zjawia si
 
silne pragnienie. Gorączka to warzy- 


- - 


płanów, a gdyby pogrzeb nie był 
przypadał w sobotę, to i z dalszych 
stron byłoby ich więcej przybyło. 
Z obywateli wiejskich powiatu wą- 
growieckiego i szubińskiego przy- 
były oddać nieboszczykowi ostatnią 
przysługę osoby takie, jak 1\10- 
szczeński na Słębowie, Guttry na 
Piotrkowicach, Unrug na Sielcu, 
Ponikiewski na Chrapiewie (rodem 
ze Słabomirza), Rogaliński na Kró- 
likowie, :l'tIalczewski na Młodosinie, 
Brzeski na Krotoszynie itd., niektó- 
rzy nawet z rodzinami. Po odśpie- 
waniu wigilli żałobnych odprawił 
syn nieboszczyka X. Szymon uro. 
czystą żałobną mszą św., po której 
X. O. wygłosił budującą jak zwy- 
kle mowę pogrzebową bardzo za- 
stosowaną do okoliczności, poczem 
pod przewodnictwem tegoż X. Szy- 
mona odprowadziliśmy zwłoki śp. 
Jana Kruszki na cmentarz para- 
fialny w Gorzycach ku wiecznemu 
spoczynkowi, i zmówiliśmy pobo- 
żnie ,,'Vieczny odpoczynek." 
Charakterystycznem było odzy-
>>>
-a 



 


168 


, 
zy chorobie od sam'3go począ1 ku, roba przeciągnąć do kilku tygodni I częćć.) 4-5 razy dziennie, do któ- 
i to na razie w postaci zapalnej fe- a nawet miesięcy, końiZY jednakże rego dodaje się za każdym razem, 
bry; później przechodzi jednakże w w naj,zęstszych razach wzmagają- dla koni i bydła po 2 gramy, dla 
stan zupełnego osłabienia, z obni- ccm się schudnieniem, gorączką tra- owiec po 0,5 gr., dla świń po 1 gr. 
żeniem się temperatury. wiącą, zaczcmidzieśmierć niechybna. kalomelu; przyczem jednakże w ra- 
Z innych objawów pobocznych, - Co do leczenia biegunki, to, wo- zie pokazania się ślinotoku (wyrzu- 
wyliczamy jeszcze następujące: skó- bęc szybkiego przebiegu, starać się cani piany ślinowej), zaprzestać na- 
ra wierzchnia jest suchą a włos na- przedewszystkiem winniśmy o u- leży doiszego zadawania. 
jeżony, ciepłota ciała uie je!l!t w po- mieszczenie zwierząt chorych w (Dokończenie nastąpi.) 
ł1zczególnych częściach ciała jedna- miejiiicu ciepłem, następnie dawać 
ką, język jest suchy, niejako zwię- należy, obok zup z mąki lub z 0- 
dły, gęba pokryta g
stym, lepkim trąb w stanie letnim, w małej ilo- Jak uprawiat grunta lekkie? 
śluzem, prócz tego zjawia się od- ści paszę łatwo strawną, przewodu 
bijanie i wypieranie zapalonej i krwią pokarmowego nie drażuiącą, nie wo- Celem uprawy ziemi jest przy- 
"Zabiegłej kiszki odchodowej i t. d.; gnistą; szczególnie dawać należy gotowanie jej takie, aby uprawiane 
w razie niekorzystnego przebiegu szrut, otręby gotowane kartofle i na niej rośliny znalazły jak najko- 
choroby, zjawia się ogóln
. słabość, nieco delikatnego, zdrowego siana. rzystniejsze warunki do wydania 
niezdolność stania na nogach, zi- Dobrze jest okryć ciało chorego najwyższego plonu. Przedsiębrane 
runo w odnożach, drżenie nerwo- zwierzęcia kocami, brzuch wytrzeć w tym celu roboty za pomocą roz- 
we i t. d. okowitą z kamforą i dawać lewaty- mai tych narzędzi, polegają na spul- 
Przebieg biegunki jest szybki, de- wy klcjkowate z dodatkiem czyste- chnianiu, odwracaniu, mieszauiu i 
,.yzya I1astępuje po 2-3, najpóźniej go kwasu karbolowego w stosunku równaniu cząstek roli. Spulchnienie 
po 8-10 dniach; chore zwierzę jak 1 :200. spoistego gruntu jest potrzebne, 
rzadko kiedy wraca do zdrowia, W początkach choroby zadaje się aby go uczynić dostępnym dla po- 
ł1zczególnie w wypadkach z szyb- wewnątrz olej rycinowy w ciągu wietrza, ciepła i wilgoci, dla uła- 
kim przebiegiem, dla tego progno- 5-6 godzin w 3--4 dawkach, by- twi
nia odbywania się w nim che- 
za jest wątpliwą. Na korzystny dłu i koniOI.ll 400 gramów, owcom micznych działalI i dania możności 
przebieg zanosi się, jeżeli odchody 100 gramów, świniom 60 gramów, korzonkom roślin do rozpostrze- 
rzadziej się zjawiają, jeżeli się puls a to w tym celu, ażeby chore jeli- nienia się w nim w rozmaitych 
podnosi i jeżeli się zjawia wejrze- ta wyrzuciły jak naj prędzej dra7.nią- kierunkach. Przytem jednak grunt 
nie weselsze i apetyt. cą zawartość. Zamiast ricinusu, da- nie powinien być doprowadzony do 
Często następują przy biegunce wać można kleik olejny (szrut ję- stanu zbytecznie sypkiego, gdyż 
ł'ecydywy, a wtenczas może się cho. czmienny 1 części, siemię lniane 1 wtedy nie stanowiłby dość mocnej 
dla roślin podstawy i łatwoby się 
wanie się kapłanów WI acających ckiego na to, że studium nad ży- pozbywał potrzebnej wilgoci. Każdy 
od świeżego grobu: "szkoda, że ja wotem śp. Jana Kruszki i to ile grunt z czasem się zsiada, najwię- 
nie mam Kruszki w mojej parafii". możności na miejscu w Słabomirzu cej gliniasty, I1l\jmniej piasczysty; 
Śp. Jana Kruszki było zasadą, ko- w celu opisania jego sposobu go- po sprzęcie zatem każdego plonu, 
rzystać w uczciwy sposób z każdej spodarowania i postępowania, a na- należy dokładnie zbadać stan, w 
sposobności, okoliczności i każdł'go stępnie doczekania się tak świe- jakim się znajduje i ,podług tego, 
zdarzenia, .i (lla tego przy pomocy tnych rezultatów swej pracy było- stosownie do wymagan następneg'o 
Bożej stósunkowo wielkich rzeczy by bardzo pożytecznem, i mogłooy plonu, należy obrać naj właściwszy 
dokazał pomimo skromnych środków. posłużyć jako temat do wielce po- sposób spulchnienia gruntu. 
J my korzystajmy ze śmierci śp: uczającego odczytu na posiedzeniach Odwracanie warstwy ornej po- 
Jana Kruszki, rozważajmy życie i naszych Kółek włościańskich. Do- trzebne jest dla tego, że uprawiane 
"Zasady jego, podawajmy je za przy- póki to się nie stanie, niechże pi- rośliny w czasie swego wzrostu 
kład kmieciom i wszystkim na sma nasze publiczne bez wyjątku silniej wyzyskują powierzchnią, niż 
mniejszym kawałku roli pracującym, będą łaskawe podać do wiadomści głębsze warstwy roli; aby więc 
a tak ta śmierć, która nas pra- swym czytelnikom powyższe wspo- powołać do działania uśjlone w 
wdziwie zasmuciła, nie minie bez mnienie pośmiertne chociaż ostate- nich materye pożywne, dobywamy 
korzyści. Na powiatowych zebra- cznie w skróceniu. spodnie warstwy na wierzch i 
niach rólniczych odbywały się i Do synów śp. Ja.na Kruszki po- tworzymy z nich nową powierzchni/\ 
odbywają odczyty celem powiado- zwolę sobie odezwać się w kOlicu, roli. Ponieważ rośliny tern lepiej 
mienia członków o znakomitych aby jak szanowali ojca za życia rosną, im jednost
jniej materye po- 
rólnikach tak ojczystych jak obcych, jego, tak aby tym więcej szanowali żywne rozdzielone są w gruncie, 
a wizerunki takich Chłapowskich, go po jego śmierci, mianowicie przez zatem zmieszanie z sobą składowych 
Theerów i innych zdobi/\ często wstępowanie w jego ślady. Wszak- części gruntu jest również pożyte- 
mieszkania rólników. A.la pozwa- że kapłani wracający od grobu ich czne, jak spulchnienie i odwrócenie 
lam sobie zwrócić uwagę Prezesów ś. p. ojca ubolewali, że nie mają warstwy ornej. Przez odwracanie. 
Kółek włościańskich, jako i wielce Kruszki w swych parafiach. części surowe, jeszcze nierozłożone, 
szanownego prelegenta p. Choyna- __-- d
stają się z głębi na powierzchni/\.
>>>
i tutaj, pod wpływem procesu wie- I Weźmy najprzód pod uwagę u- I na wierzchu. Przez kopanie i od- 
trzenia., stają się zdolnemi do po- prawę poprzedzającą za
iew. wracanie grunt się spulchnia. Sko- 
brania przez korzenie roślin. Na- Uprawa ręczna. Uprawa taka u- pana ziemia powinna przed5tawiać 
wóz, pozostałości pożniwne, chwa- skutecznia się za pomocą szpadla, równą powierzchnię. 
sty i nasiona uprawnych roślin zo- łopaty, motyki, wideł do kopania, W gruncie kamienistym, zamiast 
stają zagrzebane w ziemi. Niekiedy grabi i walca ręcznego. szpadla używaną bywa motyka 
przedlSiębranem bywa spulchnienie Bezzaprzeczenia, uprawa gruntu albo oskard, czasem w połączeniu 
spodnich warstw bez wydobywania za pomocą ręcznych narzędzi, mia- ze szpadlem. 
ich na powierzchnią. no wicie szpadla, jest najlepszą i (Ciąg dalszy nastąpi,) 
Wyrównanie i wygładzenie po- naj
oskonalszą, ale przytem i. n
j- 
wierzchni potrzebne jest ze wzglę- drozszą; podczas gdy zao
a
ne J
- 
du na jednostajny . porost roślin i dn
go mo
ga na głębokosCl 6-ClU 
na ułatwienie sprzętu; służy też cah ko
ztuJe . 

oło rs: 1 kop. 50! 
ono do uregulowania zasobu wilgoci skopame takIeJze same] p

e
trz
n
 
w spulchnionym gruncie. . wym
ga .około rs. 6, pomIJaJąc JUZ 
. to, ze SIę robota odbywa bazdzo 
Tak WI
C, 
rzez 
prawę.gruntu powoli i że do jej wykonania zwy- 

taramy SIę o
Iągnąc rO
!llalte cele, kle braknie sił roboczych. Stąd o 
lako to .: dZlUrkowatos
! 'Yładzę uprawie ręcznej mowa być tylko 
absor
cy)ną, ,:"łosk
wa!osc,. s!łę po- może na niewielkich przestrzeniach 
chłamam8:. ciepła. I ,,:1lg:0Cl l t. d. i przy dostatecznej liczbie robot- 
'yprawdzle do oSIągmęcla t
cb ce- nika. Z powodu niezaprzeczonych 
low sama 
ylko uprawa I?Ie wy- korzyści takiej uprawy. starano 
sta
cz
, d?plerO w połącze
lU z. 
a' się wyprowadzić ją nietylko w o 
wozemem l u
rawą 
amyc
ze 
osha, grodach, ale i na pulu, przy upra- 
cel t
n moze. bJ:c 
sląg?lętym. wie roślin handlowych, lub hodowli 
Sro

I te wywIerają d
Iała
Ie spul- nasion, na przemiany z robotą 
chm8:]ące, rozpu
z
Z
]ąc
 l wzbo- sprzężajem. O ile to zna1e:i.ć może 
gaca]ące, podobmez ,Jak I sama u- zastosowanie w praktycn, zależeć 
p
awa ma w'pły.w 
I
tylk() mecha- będzie od miejscowych warunków. 
mczny, ale l uzyzmaJą
y. 
 teg
 Taka uprawa, przedsiębrana w 
zate!ll powod,u, w
z:ystkle te s
'odkI celu głębokiego spulchnienia gruT1tU, 
powmny. byc w sCIsłym 
omIędzy zmieszania z sobą warstw jego, 
sobą zW}ązku,. gdr. chodzI o wy- wyzbierania kal'lieni. usunięcia ko- 
twor
eme na].,,:łascIwsze.go dla u- rzeni albo przebicia żelazistego, 

rR
Iany.ch roslm sta
owlska. J
k- twardego podłoża, może znale7.ć 
ze SH
 WIęC zachow
]e. grunt pIa
 zastosowanie i na piasczystym 
sczysty 
 obec '."ymIemonych wy
 gruncie. Nie braknie przykładów, 
wymagan, stawIanyc
 spOS
bOWI że jednorazowa. taka uprawa po- 
uprawy? Gn
n
 takI cIerpI. o
 prawiła grunt na czas bardzo długi. 
zbytku sypkosc
, ws
utek ktorej Powtarzana jednak corocznie rę- 
łatwo wysycha l tracI zasoby uro- r:zna. uprawa może się okazać ko- 
dzajnoś
i. . Z.byteczne zatem jego rzystną tylko na bardzo małych 
spulchmeme Jest. stanowczo szko- przestrzeniach albo na gruntach 
d1iwem. G:.ł"
nt 
aki potrzebuje. da- bardzo trudnych do uprawy. Sko- 
Jeko rzadzIeJ. byc poruszany
 l na pywanie, jako podstawa ręcznej 
,,:
ływ powIe
rza. wy
taw]anym, uprawy, odbywa się szpadlem, al. 
mz powszechme mmema.Ją; zbyte
 bo umyślnie do tego celu służącemi 
pod tym względe
 za
sze pr
ynosI widłami o pięciu zębach. Przy ko- 
szk.odę. Drobn?
larmsty 
Iase.k, paniu, trzeba. uważać, aby się szpa- 
maJl\e
 skłon
osc do zl
gallla. s
ę! deI o ile możności pionowo zagłę- 
powIme
 byc 
prawdzIe. cz
scIeJ biał w gruncie, aż do 25 cent y- 
spul
bmany, m
 grubo,zIar
Iasty, metrów głębokości, i aby płat 
ale l w, tym razIe trzeba SIę wy- ziemi, w połowie tak szeroki jak 
sb zegac przesady. długi, oderwany został u spodu 
"Cprawł' gruntu może się odby- przez robotnika i przez stosowny 
wać za pomocą narzędzi ręcznych, obrót 8zpadla wrzucf,ny został do 
lub też pociągowych; czas jej na- wybranego otworu, tak, aby 8trona 
stępowac może przed zasiewem, wierzehnia, porosła murawą, przy- 
lb . ' 1 ' dł . d d . . l ł a.dAktor od10wied.i_łnJ K..imion Swit (w n- 
a o w czaSIe wzrostu ros m. pa a na spo, spo ma zas eża a ottpotW" w Tor....i.). 



....:IIi-;"lI."i' 1"
 5,.
. 
 


- 


169 


I .-:-- 
 


II 


.1 




.;- 
. . . 


!'i".g 

 


- Berliński -targ na bydło. Berlin 
18 pa
dziernika. (Centralna hala. 
miejska). Urzędowe sprawozdanie dy- 
rekcyi. Na targ spędzono: 3117 szt. 
bydła 12384 świń, 1121 Bakonów. 
1296 cieląt i 9347 skopów. 
Handel b y d ł e m IJrzeszedł przy 
obfitej podaży lepszego towaru sła- 
bo i wolno a ceny spadły. 'fowar 
gorszy osiągał łatwo zeszłotygodnio- 
we ceny. Zostało nieco niesprzeda- 
nego. Płacono za la 48-52, lIa 
45-48, lila 37-43, IVa 32-36 
mrk. za 100 funt. wagi rze
niczej. 
W handlu świńmi był eksport 
ożywiony; najlepszy towar, które- 
go było mało osiągał z łatwością 
ceny zeszłotygodniowe; towar gor- 
szy był w zaniedbaniu. Nie uprzą- 
tnięto wszystkiego. Płacono la ł 7 
mrk., w niektórych wypadkach i 
wyżej, lIa 45 -46, IIla 40--44 mrk. 
za. funt. przy 20 proc. tary. Bako- 
ny 42-44: marek z 50 funtów tary 
na. sztuce. 
Handel cielę tarni przeszedł spo- 
kojnie. Ceny niezmienione. Płacono 
la 48-53 fen., IIa 38-48 fen., za 
funt wagi rzeźniczej. 
Handel skopami był gorszy jak 
przed tygodniem a ceny spadły. Po- 
zostało ban1zo wiele niesprzedanego. 
Płacono la 46-53, IIa 34-4-1 fen' 
za funt wagi rzeźniczej. 


W drukarni J. BlIszczyi...klego 
W G T E oru N llill D I1ab y YĆ mo:n:
18kiD.li 
nRgl6wka- 
IUI (na każdy 
dZIeń stronnica), oprawne w płótno.- 
(;ena 50 Celi. - Odsprzedąjacy otrzy- 
mują rabat. - ROlI!:syłka uskutecznia Bi
 
za poprzedniem nadesłaniem naldytości. 
__ Na porto dołączyć należy 10 ten. 


!'lakładca Ignacy Danielewski w Toruniu - Druk J. Buszczyńskiego w Toruniu.
>>>