Historya powszechna Kościoła Katolickiego. T. 18

Zeszyt 57 i 58 


Wrzesień i Październik 1905 


., ---- 


l. 
t-. 
.... , BIBhIOTEKA 
 ..::.:
 

 
, , , 
DZIEŁ CHRZ ESCIJ ANSKICH 
'"' 
...J.--- -- - 
(
 -- 
 . ---- '-- 
-............ 
} 
( \) 
\ 
" -\ 

 

 . I .... -.. 
-- ła... 
.- 

 \ K .J 
- 

1- 


.. 


Jozef }{ard. Jłer
enrother 



 


Historya Powszechna 
KOŚCIOŁA 
KATOLICKIEGO 


.t 


\ 


".. 
. .. 4 
C.\. 
r
 '" 


Tom XVIII i XIX 



 


"' Redaktor i wydawca 
KS. ZYGMUNT CHEŁMICKI 


, 
\ \. 
1 ., 
, 
'\ 


---.. 


\ 


\"' 


4P


 WARSZAWA 



 


: p =t
I'V
. Pnrlw
lp?7 dP A tłm;ni
łro)tnrOJ ur I( Ct;n
..""; (t,,&...łL......... : 1IJ Altl.
>>>
"r arunlri pl-'enllmeraty 
81 B L lOT E K I D ZI E Ł C H R Z E Ś C I J A Ń s K I C H 


w Warszawie: 
Rocznie . . . . rub. 6- 
w oprawie " 8.40 
Półrocznie . .. " 3 - 
w oprawie " 4.20 
w EFaRowie i we Lwowie: 
Rocznie . koron 18- 
w opra\vie n 24 - 
Półrocznie ,,9 - 
w oprawie n 12 - 
w Poznaniu: 
Rocznie. Mk. 16 
w oprawie ,,21 
Półrocznie . . .. " 8 
w oprawie " 11 


z przesY/Rq pocztq: 
Rocznie . . . . rub. 8-- 
\v oprawie ,,10.40 
Półrocznie . . . " 4 - 
w oprawie " 5.20 
z przesy/.kq pocztq: 
Rocznie. . korou 20 - 
w oprawie " 26- 
Półrocznie ,,10 - 
w oprawie " 13 - 
z przesy/Aq pocztq: 
Rocznie Mk. 21 
" 26 
" 11 
" 13 


w oprawie 
Półrocznie . . . . 
w oprawie 


\ 


Stosując się do wielokrotnie wyrażonych żądań, posta- 
nowiliśmy "Bibliotekę Dzieł Chrześcijańskich" dostar- 
czać także w oprawie 
DOPŁATA ZA OPRAWĘ: 
Rocznie rub. 2.40-Koron 6-Mk. 5. Pólr. rub. 1.20-Koron 3 -Mk. 3 


ttna pojedynczego tomn Bibtioteki DzieJ Chrześdjań8k
h w sprzedazy księgarskiej rnb. ł, w oprawie 1.20 


Adres redakcyi: Podwale .M 27 
}Ihgpeó
c
a główna w 
;;ięgarni @e6et1inero i lqolfJo 
w 1r{arg
awie i @. @e6eflinera i $-
i w 
al
owie 
Prenumerata przyjmuj, taUe wszystkie kSiauarnie . kraju I zaoranie,
>>>
. 


. 


. HISTORYA POWSZECHNA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.
>>>
.. 


. 


Druk Piotra Lastauera i S-ka w Warszawie.
>>>
I I 
WYDA WNICTWO BIBLIOTEKI DZIEŁ CHRZESCIjANSKICH 


HlSTORY A POWSZECHNA 


Kościoła Katolickięgo 


TOM XVIII. 


WARSZAWA 
Skład główny w Księgarni Gebethnera i Wolffa 
Kraków G. Gebethner i S-ka. 


- 
1905.
>>>
GJi
oo 


)1;o3Bo:zeHO I{eH3ypOIO 
BapmaBa, 8 ABrYCTa 1905 r.
>>>
to, 


" 


" 


. 
. 


. 


.. 


. 


. 


. 


Kardynal józe{ Hergenrother. 


.
>>>
" 


.
>>>
I 


Kardyn
 Józef Hergenrtither
 


@ ózef Adam Gustaw Hergenrother przyszedł na świat w sto- 
5
1 licy dolnej Frankonii, w Wiirzburgu, 15 września 1824 r. 
cNł'(. Ojciec jego dr. Jan J akób H. (1793 -1855) pochodził z Bi. 
schofsheimu nad Renem i był profesorem medycyny w uniwers. 
wyrcburskim, matka Ewa Marya (1801-1870), rodem z Wyrcburga 
była córką profesora i radcy 
drowia dra Filipa Józefa Horscha. 
Nowonarodzone dziecko ochrzcił w domu rodzicielskim proboszcz 
katedralny dr. Kacper Hubert; ojcem chrzestnym chłopca był 
stryj matki - asesor rządowy Zangl. Oprócz Józefa mieli Her- 
genr6therowie 13 dzieci, z których połowa, a w tem pierworo- 
dny Jerzy Jan Chrzciciel, zmarła w kwiecie wieku. Z pozostałych 
przy życiu Kacper był prawnikiem i umarł 1871, jako asesor 
królewskiego sądu w Dettelba.ch, Filip był księdzem i profeso- 
rem teologii w liceum biskupiem w Eichstatt; najmłodszy z ro- 
dzeństwa Franciszek, dr prawa, był sekretarzem kardynala, a obe- 
cnie jest kanonikiem kapituły katedralnej wyrcburskiej; siostry: 
Teresa i Elżbieta mieszkaly przy bracie Filipie w Eichstatt, 
a Tekla przy kardynale w Rzymie. Wszyscy czł0nkowie rodziny 
Hergenr6therów odznaczali się niezwyklymi przymiotami umy- 


l) Przy pisaniu tego życiorysu korzystałem gł6wnie z prac: Der Episco- 
pat der Gegenwart. Cardinal Hergenrother von P. L. Steiner, \Viirzburg 1882; 
Hergenrothers Abschied von \Viirzburg, \Viirzburg 1879; Trauerrede beim 
Leichenbegangni.;:;se des Cardinais Hergenrother von J. Zobl, Feldkirch; ZUlU 
Gediichtnisse Card. Hergenrothen
, Rede von Stamminger, Freiburg 1892.
>>>
VIII 


słu. W r. 1832, kiedy przyszły książę Kościoła liczył lat 8, oj- 
ciec był zmuszony, wskutek wypadków politycznych, opuścić ka- 
tedrę profesorską i przenieść się na mieszkanie do miasteczka 
Marktheidenfeldu, leżącego na drodze z W yrcburga do Frankfur- 
tu, a liczącego zaledwo 2,000 mieszkańców, gdzie objął posadę 
fizyka, czyli lekarza miejskiego. - I tutaj to w miejskiej szkole 
młod y Hengenr6ther otrzymał pierwsze wy kształcenie. Naukę 
szkolną uzupełniały domowe wykłady, szczególniej łaciny i gre- 
ki, dawane przez ojca i miejscowego proboszcza Jerzego Chry- 
styana Uhriga (umarł 1878 r. w "\Viesenfeldzie). I ,ze szkoły, 
i z tych wykładów chłopiec niemaly widać wyniósł pożytek, 
skoro w r. 1838 mógł zdać jako ekstern egzamin do piątej kla- 
sy gimnazyum wyrcburskiego, które po czterech latach jako 
uczeń celujący ukończył. Teraz trzeba było pomyśleć ostudyach 
wyższych. Hergenr6ther postanowił je odbyć w rodzinnem mie- 
ście i w tym celu zapisał się na wydział filozoficzny miejsco- 
. wego, starego, bo przed 300 blizko laty przez biskupa Juliusza 
Echtera z Mespelbrum,' założonego uniwersytetu. Oprócz głów- 
nych przedmiotów filozoficznych słuchał tu jeszcze Hergenr6- 
ther i niektórych teologicznych wykładów, jak dogmatyki dra 
Deppischa, egzegezy (Izajasza) dra Wal. Reismanna (późniejsze- 
go biskupa wyrcburskiego um. 1875), hebrajskiego- brata poprze- 
dniego dra Sebastyana Reismanna, zmarłego jako dziekan kapitu- 
ły wyrcburskiej. Słuchanie tych przedmiotów teologicznych do- 
wodziło, że młody akademik nosił w duszy zamiar poświęcenia 
sięBogu w stanie duchownym. W ciągu dwuletnich studyów na fa- 
kultecie filozoficznym odbył Hergenr6therwszystkie, w owym czasie 
wielce pedantyczne egzaminy półroczne, a imię jego, jako ce: 
lującego studenta, zawsze pod koniec semestru błyszczało na 
czarnej desce, na którą tylko nazwiska wzorowych i naj zdol- 
niej szych uczniów się dostawały. Jeszcze w gimnazyum rozpo- 
czął Hergenr6ther pisanie poematu dramatycznego p. t. "Papst 
Gregor VII". Utwór ten dokończony w uniwersytecie i wydany 
w r. 18-11 w Wyrcburgu nie nadawał się na scenę, ale zapo- 
wiadał w młodocianym piewcy walki o niepodległość Kościoła- 
przyszlego szermierza i obrońcę dogmatów katolickich. Słowa 
poematu: 


"Du heiliges Bild, geleite mich durchs Leben, 
Du schoner Anklang aus der besserll 'Veit!
>>>
IX 


Zu dir empor will sich mein Geist erheben 
Den noch der Erde Rtrenge Fessel halt! 
Lass deine \Veihe auf mich niederschweben 
Die meine Geistes Fi'1sterniss erhellt, 
Und gib mir Kraft, mich gHiubigem V ertrauen , 
Dir gleich an .:\.Iuth zu Gott empor zuschauen. 


byly modlitwą jego calego życia. 
Kiedy Hergenrother oddawal się z zapałem studyom filo- 
zoficznym, na stolicy biskupiej wyrcburskiej zasiadal byly wy- 
chowaniec Collegium Germanicum w Rzymie. a następnie pro- 
fesor dogmatyki na uniwersytecie w Wyrcburgu, dr Jerzy An- 
toni von Stahl (um. w lipcu 1870 r. podczas koncylium waty- 
kańskiego w Rzymie). Dostojnik ten Kościoła widząc, że prze- 
ważna większość wydziałów teologicznych w Niemczech wiele 
ma niedostatków pod względem prawomyślności katolickiej, 
starał się zdolniejszych i dzielniejszych młodzieńców uchronić 
od zarazy protestanckiego liberalizmu i wysylać do stolicy świa- 
ta katolickiego, gdzie nauka wiary w całej swej czystości była 
podawana żądnej światła młodzi przez najznakomitszych profe- 
sorów. Wysłal on byl już przedtem do Germanicum dwie pó- 
źniejsze gwiazdy nauki teologicznej niemieckiej: Denzingera 
i Hettingera, a teraz zwróci! oczy i na Hergenrothera. Poslusz.. 
ny woli swego pasterza, opuści l Hergenrother W yrcburg i 7 pa- 
ździernika 1844 r. zapisal się do kolegium niemieckiego, znaj- 
dującego się wówczas przy kościele J 
zuitów al Gesu, a będą- 
cego pod dyrekcyą ojca de la Croix, rodem flamandczyka. Ko- 
legium liczyło w owym czasie do pięćdziesięciu wychowańców 
z różnych dyecezyj Niemiec. 
Jakkolwiek Hergenrother sluchal już dwa lata filozofii, po- 
stanowil słuchać jej rok jeszcze trzeci i zapisal się na wykłady 
logiki i metafizyki ojca Forna, hiszpana. Gruntowne to przygo- 
towanie filozoficzne Hergenrothera bylo znakomitą podstawą je- 
go późniejszej, zdumiewającej wiedzy teologicznej. 
W jesieni r. 18-15 widzimy Hergenrothera na wydziale teo- 
logicznym. Fakultet ten uniwersytetu papieskiego zdobiły wte- 
dy takie nazwiska,. jak Perronego, Passaglii, Tomei, Ballerinie- 
go, Patriziego i Mazia. Pierwsi dwaj wykładali teologię do- 
gmatyczną, Tomei-moralną, Ballerini - historyę Kościoła, Pa- 
trizi-egzegetykę i języki wschodnie, a Mazio-prawo kanonicz-
>>>
x 


ne. Hergenrother nie odznacał się nigdy silnem zdrowienl; 
w R.zymie częściej, niż gdzieindziej ulegał różnym niedyspozy- 
cyom, pomimo to jednak był wzorem dla kolegów nietylko cno- 
ty, lecz i postępów w naukach. Wyróżniano go te
 wszędzie. 
Kiedy przyszło zło
yć hołd nowemu papieżowi Piusowi IX, 
w kilka miesięcy po jego wyniesieniu na Stolicę apostolską, 
kolegium rzymskie wybrało I-Iergenrothera do spełnienia tej 
zaszczytnej misyi, z której wywiązał się znakomicie. Egzamin do- 
ktorski z filozofii zdał świetnie, będąc w febrze, na którą dłuższy 
.. czas chorowal. Gdy tak w towarzystwie dobranych kolegów, 
pod kierunkiem uczonych i świętobliwych przewodników kształ- 
cił rozum i serce, zbliżał się ów nieszczęśliwy rok 1848. Już za 
panowania Grzegorza XVI rewolucyoniści coraz wyżej podnosili 
głowy, to też wszystkie więzienia były nimi przepełnione. Kiedy 
Pius IX objął rządy, chciał ich dobrocią i łagodnością zniewolić 
i więzienia kazał na oścież otworzyć. Skutek tego zarządzenia 
był smutny: rewolucya, tająca się dotychczas, zaczęła występo- 
wać jawnie, coraz gwałtowniej i agitować naprzód przeciw Je- 
zuitom, naj,viększym, jej zdaniem, wro&om konstytucyi i wol- 
ności. Kolegium jezuickie al Gesu było przedmiotem częstych 
napaści sfanatyzowanego przez rewolucyonistów i masoneryę 
pospólstwa. Wprawdzie religijni i przywiązani do Jezuitów Tras- 
teweranie występowali w obronie "dobrych ojczul
ów", ale 
mszcząc się na radykałach, niszczyli i pustoszyli ich kawiar- 
nie na Corso. Nie obeszło się przytem i bez drobniejszych kra- 
dzieży, co jeszcze bardziej podniecało radykałów do podburza- 
nia pospólstwa przeciwko Jezuitom i przypisywania im wszyst- 
kiego złego. 
Coraz częściej można było słyszeć na ulicach Rzymu okrzy- 
ki próżniaczej zgrai: "Morte ai Tedeschi! morte ai Gesuiti" 
(śmierć Niemcom! śmierć Jezuitom!). Pius IX zagrożony przez 
rewolucyonistów, zmuszony był CoHegium Romanum i Germa- 
nicum zamknąć, a Jezuitom oświadc7.Yć, ażeby pomyśleli o swo- 
jem bezpieczeństwie i szukali go poza Rzymem. W takich wa- 
runkach i Hergenrother musiał przerwać swoje studya teologicz- 
ne. Opisuje on w swoich "Szkicach z rzymskiej rewolucyi 
1848" ("Skizzen aus der romischen Revolution 1848" w "Hi- 
storisch - politische Blatter" 1850, t. 1 i 2) zamknięcie Kole- 
gium rzymskiego. Większość wychowańców wraz z Hergenro- 
therem postanowiła opuścić Rzym z ojcami.
>>>
XI 


Jezuici nie pozwalali swym wychowańcom święcić się przed 
ukończeniem studyów, teraz jednak w przewidywaniu niezwy- 
kłych wypadków, odstąpili od tego zwyczaju i już słuchaczom 
trzeciego kursu teologicznego dali zezwolenie na przyjęcie świę- 
ceń kapłańskich. Hergenrother już przedtem przyjął byl w ba- 
zylice św. Jana Lateraneńskiego z rąk kardynała Patriziego 
święcenia niższe i subdyakonat, święceń na dyakona i kaplana - 
tych ośtatnich 26 marca 1848 r.-udzielił mu w kaplicy fran- 
cuskich zakonie, w willi Lande na ulicy Lungara na Zatybrzu, 
patryarcha konstantynopolitański, a zarazeln kanonik watykań- 
ski, Canali. Pierwszą
mszę św. celebrowal nowy kapłan 30 mar- 
ca w kaplicy św. Ignacego w kościele al Gezu, drugą przed 
wielkim ołtarzem w t.ymże kościele dnia następnego. Wrażenia 
swoje z blisko czteroletniego pobytu w wiecznem mieście od- 
malował Hergenrother w mowie wypowiedzianej do kleru i oby- 
watelstwa, gdy żegnał Wyrcburg, udając się już jako książę 
Kościoła, w r. 1879, na stały pobyt do Rzymu. Wrażeni3 te były 
podniosłe, a korzyści wyciągnięte ze studyów w stolicy kato- 
licyzmu przechodziły wszystko co można było wynieść z naj- 
lepiej uposażonych pod względem naukowym niemieckich uni- 
wersytetów. I nie dziw, w miastach niemieckich światlo na- 
uki było ześrodkowane we wszechnicach, w Rzymie na każ- 
dym niemal kroku można się było uczyć. Pomijając bowiem 
już to, że profesorowie w Kolegium rzymskiem, w przeciwień- 
stwie do niemieckich uczelni, nie z jednej pochodzili narodowo- 
ści - co wykluc7.ało pewnego rodzaju jednostronność w nauce - 
ileż to tam można odnieść było pożytku, patrząc co dzień na 
skarby sztuki starożytnej i nowożytnej, nagromadzone po mu- 
zeach i świ
tyniach, zwiedzając pomniki pierwotnego chrześci- 
stwa, stykając się z ludźmi wszelkich krajów i narodowości! 
To też Hergenrother, opuszczając ostatniego marca Rzym, wy- 
nosił z niego, jak się powiedziało, w sercu pel no wzniosłych 
uczuć i wrażeń, w głowie zasób wiedzy niemały i, co najważ- 
niejsza, zapał do nauki dla pożytku braci swych ludzi, i dla 
chwały Kościoła. 
Ojcowie wraz uczniami swymi wsiedli w Civitavecchia na 
okręt, udając się przez Livorno, Genuę do ltłlarsylii. 
W Marsylii podró
ni podzielili się na grapy, z których 
każda ruszyła w swoją stronę. Hergenr6ther w towarzystwie 
obecnego eichsteckiego biskupa, dr. Franciszka Leopolda barona
>>>
Xlr 


von Leonroda i prałata eichsteckiej kapituły dr. Jana Prunera 
podą
ał do Wyrcburga. Jechali przez Str8.sburg i Heidelberg. 
'V tem ostatniem mieście widzieli próbkę rewolucyi badeńskiej. 
Z Wyrcburga udał się Hergenr6ther do Marktheidenfeldu, do 
rodziców. Tu w parafialnym kościołku, w samą niedzielę wielka- 
nocną, odprawił trzecią mszę św. 
Niedługo wszakże danem było odpoczywać młodemu ka- 
płanowi w domu rodzicielskim; po feryach wielkanocnych trzeba 
było wstąpić do seminaryum, będącego wówczas pod kierunkieGl 
dr. Diixa, i dokończyć studyów uniwersyteckich. Chodził więc 
Hergenr6ther w letniem półroczu 1848 i w zimowem 1849 na 
wykłady dogmatyki prof. Deppischa, prawa kościelnego, wykła- 
danego w duchu narodowym bawarskim, prof. Schwaba i eko- 
nomii prof. Herbergera. Nie zaniedbywał też i pracy na polu 
praktycznej działalności kapłańskiej. Pomagał więc często w nie- 
dziele i święta proboszczom w parafiach Rossbrunn, 1farktheiden- 
feld, Esselbach i innych. 
'V marcu 1849 r. otrzymał Hergenr6ther od biskupa no- 
minacyę na wikaryusza parafii Zellingen. odległej trzy godziny 
drogi od W yrcburga. Tu w doskonałej zgodzie ze swoim pro- 
boszczem, Piotrem Gschwenderem (um. 1877), pracował niezmor- 
dowanie nad ludem. Posiadając znakomity talent kaznodziejski, 
bywał często zapraszany z kazaniami na odpusty do sąsiednich 
parafij Retzbach, Retzstadt, Karlstadt i Karlburg. Spowiadał też 
nie mało. Zdarzało się. że będąc często w słynnym z pielgrzy- 
mek Retzbachu, przesiadywał w konfesyonale do północy; raz 
zemdlał z wyczerpania. 
Biskup von Stahl nie na pracę parafialną zamierzał skazać 
Hergenr6thera; wysyłając go do Zellingen, myślał ju
 dla nie- 
go o karyerze naukowej; to też polecił mu zdawać egzamin na 
stopień doktora teologii jeszcze z wikaryatu. Egzamin ten od- 
był się w uniwersytecie monachijskim 18 lipca 1800 r. Hergen- 
r6ther wykazał w dyspucie publicznej tak wielką ,viedzę teolo- 
giczną, mówił tak pięknie i płynnie po łacinie, że rektor uni- 
wersytetu dr v. Bayer i dziekan fakultetu teologicznego dr 
Reithmayr nie mogli ukryć swego podziwu dla młodego uczo- 
nego, a ponieważ i dysertacya doktoratu p. t. "Die Lehre von 
der g6ttlichen Dreieinigkeit nach Gregor von Nazianz" (.Nauka 
o Trójcy św. według Grzegorza N anzyanzeńskiego), drukowana 
w Ratysbonie 1850 r., dowodziła wie]kiego oczytania autora, an-
>>>
XII( 


tagonizmu zaś pomiędzy tak zwanym "germanizmem" a ,,1'0- 
manizmem" reprezentowanym przez Hergenr6tbera wtedy jesz- 
cze tak wielkiego nie było, przeto wydział teologiczny uni wer- 
sytetu monachijskiego zaproponował młodemu uczonemu pry
at- 
docenturę teologii. 
Hergenr6ther propozycyę przyjął i zimę z 1850 na 1851 r. 
poświęcił na pisanie rozprawy habilitacyjnej "De catholicae ec- 
clesiae prim.ordiis" (O początkach Kościoła katolickiego). Roz- 
prawa byla skierowana przeciwko tubińskiej szkole teologów, 
usiłującej dowieść niezgody pomiędzy tak zwanym przez nich 
petrynizmem i paulinizmem, czyli chrystyanizmem św. Piotra 
i św. Pawła. Ponieważ i wykład ten wstępny powiódł się Her- 
genr6therowi, przeto minister Ringelmann zatwierdził go w ma- 
ju 1851 na prywatdocenta wydziału teologicznego. Tytuł zupeł- 
ny wspomnianej rozprawy habilitacyjnej, drukowanej w Ratys- 
bonie . był następujący: "De c
tholicae Ecclesiae primordiis recen- 
tiorum Protestantum systemata ". 
Kiedy Hergenróther rozpocza) swą pracę naukową w uni- 
wersytecie monachijskim w 27 roku 
ycia wykładami patrolo- 
gii, dysputami z teologii dogmatycznej i moralnej i prelekcyami 
de virtutibus theologicis, fakultet teologiczny tej wszechnicy 
zdobili tacy ludzie, jak egzegeta Reithmayrs, kanonista Perma- 
neder, moralista Fuchs, Haneberg i naj znakomitszy z nich, smut- 
nej sławy, D611inger. Niedługo jednak,1 bo t.ylko trzy półrocza 
wykladał młody uczony na wszecbnicy stołecznej. Wkrótce 
miał go pozyskać rodzinny Wyrcburg, a stało się to w taki 
sposób. W uniwersytecie miejscowym wykładał historyę kościel- 
ną wspomniany już Jan Chrzciciel Schwab; był to umysł przenikli- 
wy, wysoce wykształcony, lecz w swych zapatrywaniach na dzieje 
Kościoła zbyt sceptyczny. Niektóre jego poglądy zbyt ryzykowne, 
przytem dosyć niejasno wyrażone obudziły nieufność władzy dye- 
cezyalnej ku niemu, a wreszcie spowodowały usunięcie go z kate- 
dry profesorskiej. Do tego usunięcia najwięcej przyczynił się 
D611inger, który też na miejsce Sch waba zaproponowal władzy 
duchownej i fakultetowi teologicznemu Hergenr6thera. Propozy- 
cya podobała się sferom miarodajnym i młody docent otrzymał 
3 listopada 1852 nominacyę na nadzwyczaj nego profesora histo- 
ryi kościelnej, prawa kanonicznego i patrologii na uniwersyte- 
cie wyrcburskim, a 15 maja 1855 r. został zwyczajnym profe- 
sorem tychże przedmiotów.
>>>
XIV 


IIergenr6ther wyraził się raz, że studyum historyi kościel- 
nej nara
a prawowierność uczącego się i badacza na ciężkie 
pokusy. I miał słuszność, Kościół bowiem nietylko jest. instytu- 
cyą boską, lecz i ludzką zarazem, tak, że patrzący jednostron- 
nie widzą w niej albo same świetlane struny, albo też same cie- 
mne. On uniknął tych krańcowości dzięki temu tylko, że posia- 
dał umysł trzeźwy i znajomość dogmatyki niepowszednią. Taki- 
mi obdarzony przymiotami wzia) się z zapałem do pracy. W da- 
wnych wychowańcach Collegium Romanum, a obecnie swoich 
kolegach, profesorach Denzingerze i Hettingerze, znalazł serdecz- 
nych i niezmiennych przyjaciół. Był też i czwarty doctor roma- 
nus profesorem w \Vyrcburgu -a tym był Hahnlein. Okres pro- 
fesoratu tych czterech uczonych był okresem najświetniejszego 
rozwoju wyrcburskiego wydziału teologicznego. Ze wszystkich 
stron Niemiec płynęła młodzież do "\Vyrcburga, aby módz słu- 
chać Denzingera, HetIingera i Hergenr6thera. Hergenr6ther, ja- 
ko profesor, pociągał do siebie swoją uczonością, swym żywym 
wy kładem, oraz interesowaniem się rozwojem duchowym ucz- 
'\. 
niów; umial też w nich obudzać chęć i zapał do pracy nauko- 
wej. Jak niegdyś M6hler, nie bał się i on poznać lepszych pro- 
testanckich historyków; ślady tych. jego studyów widoczne byly 
w jego wykładach, a są jeszcze widoczne w jego pismach. To 
też go uczniowie nietylko podziwiali, lecz i kochali szczerze, 
a kochali zwłaszcza dla tego, 
e się nie zamykał przed nimi, 
brał udział w ich towarzyskich rozrywkach, jednem słowem po- 
trafił być dobrym akademikiem " Biirgeremt;. Kiedy w r. 1864 
powstało stowarzyszenie katolickie studentów, pod nazwą" Wal- 
halIa" , w celu budzenia życia religijnego, naukowego i towa- 
rzyskiego pośród młodzieży akademickiej, a później drugie ta- 
kież stowarzyszenie pod nazwą "Markomannia u, Hergenr6ther 
często bywał na ich zebraniach i nieraz zabierał głos, aby za- 
palić młódź do wszystkiego co piękne, szlachetne i dobre. 
Jako profesora spotykały go zaszczytne odznaczenia i tak: 
w latach 1857 i 1861, a następnie co cztery lub sześć lat był 
wybierany na dziekana fakultetu teologicznego. Był też wybie- 
ny i na senatora i dopiero od r. 1871 z powodu, i
 stanął w opo- 
zycyi względem D611ingera, który mial wielu zwolenników i w uni- 
wersytecie wyrcburskim, niedokonano jego wyboru. Z racyi te
 
opozycyi, pomimo tego, że był jednym z najstarszych i najza-
>>>
xv 


służeńszych profesorów, większość senatu akademickiego nie 
chciała go nigdy mieć rektorem. 
Sfery rządowe niechętnym okiem patrzały na profesorów, 
którzy się w Rzymie kształcili. Znamiennym pod względem tych 
zapatrywań rządowych jest epizod z dziejów uniwersytetu wyrc- 
burskiego z r. 1865. Jak widzieliśmy, oprócz Hergenr6thera, 
w Wyrcburgu uczyło trzech innych profesorów, niegdyś ucz- 
niów Collegium Romanum, których w przeciwieństwie do "no- 
wej szkoły monachijskiej" nazywano "scholastykami". Kiedy je- 
dnego z tych profesorów, dla pewnych racyj, choć nie państwo- 
wej natury, -rząd usunął, pozostawiając mu jednak pensyę, za- 
wakowała katedra. Minister wyznań von Koch, nie chcąc, aby 
na te katedrę dostał się znowu jaki "doctor romanus", przedsta- 
wił dwudziestoletniemu królowi Ludwikowi II niebezpieczeństwo, 
jakie może wyniknąć z powiększenia liczby profesorów byłymi 
wychowańcami kolegium rzymskiego. ,,\V zakladzie tym, mówił, 
w ciągu czteroletniego kursu uczą tylko dogmatyki, seholastyki, 
teologii moralnej, kazuistyki, traktującej o rozmaitych wypad- 
kach na spowiedzi, ćwiczeń kaznodziejskich i trochę prawa ka- 
nonicznego. Nauk biblijnych tam nie masz. Brakuje więc tym 
sposobem studyum, które w Niemczech 'jest podstawą całego 
teologicznego wykształcenia i które najlepiej chroni od zbo- 
czeń ultramontanizmu. Z dziejów Kościoła tylko niektóre spor- 
ne kwestye bywaj
 wykładane; wykładów systematycznych 
historyi kościelnej w planie naukowym niema. Kurs schola- 
styczno - dogmatyczny trwa cztery lata i tworzy jądro całej 
jezuickiej teologii, obejmującej wszystkie chrześcijańskie do- 
gmat.y i tysiące ludzkich mniemań stolicy rzymskiej". 
"Pod wzgłędem kościelno - politycznym stawia się wycho- 
wańcom niemieckiego kologium za zadanie działać w Niemczech 
w interesach systemu rzymskiej omnipotencyi i największej cen- 
tralizacyi, aby tym sposobem przygotować Jezuitom drogę. 
Nauki niemieckiej, czyli naukowego traktowania jakiegoś przed- 
miotu, w Collegium Germanicum próżnoby szkukać. W ychowań- 
cy rzymskiego jezuickiego kolegium dają przyrzeczenie, że jak 
tylko który z nich osiągnie jakie wyższe kościelne stanowisko, 
będzie usilnie się starał, by popierać tylko swoich na wszyst- 
kie naukowe posady w uniw-ersytetach, liceach, gimnazynch. Przed 
16 mniej więcej laty wpływ rzymski był w Niemczech niewiel- 
ki, sporadycznie tylko się przejawia!. Obecnie, gdy liczba rzym-
>>>
XVI 


skich doktorów dochodzi do 400, zasługują oni na największą 
uwagę rządu, a to tembardĘiej, że są ze sobą naj ściślej połą- 
czeni i działają w kierunku, który w państwie parytety
znem, 
jakiem jest Bawary a, bynajmniej nie jest zbawienny. Gdyby te 
polityczne względy, w kwestyi powiększenia liczby profesorów 
uniwersytetu wyrcburskiego doktorami rzymskimi i wychowań- 
cami jezuickimi nie mogły być decydujące, to powinien od 
takich nominacyj powstrzymać wzgląd na interesa nauki, na 
interesa kleru dolno - frankońskiego i opinię ludności wyrcbur- 
skiej. Naznaczając jakiegoś rzymskiego doktora na stanowisko 
profesora do Wyrcburga, wprowadza się na fakultet jednostron- 
ność. -. Liczni już i tak wychowańcy Germanicum na wydziale 
teologicznym wyrcburskim każ
 duchowień
twu dyecezyalnemu 
mniemać, że ten fakultet tylko dla dokt.orów rzymskich prze- 
znaczony. Niejeden młody kapłan z niemieckiem wykształce- 
niem, z dolnej Frankonii już tem samem nie będzie mógł po- 
święcić się karyerze uniwersyteckiej; wskutek też tego panują 
pomiędzy klerem dyecezyalnym, a fakultetem teologicznym sto- 
sunki naciągnięte, co nie jest pożądane, choćby ze względu 
na to, że rzeczony fakultet jest przecie szkołą kształcącą dol- 
no - frankoński kIer. - Nieporozumienie będzie usunięte lub 
przynajmniej złagodzone, gdy katedra teologii moralnej na wy- 
dzią.le teologicznym uniwersytetu wyrcburskiego będzie powie- 
rzona księdzu z wykształceniem teologicznem niemieckiem." 
I jakiż mogło mieć wpływ to pełne kłamstw przedstawie- 
nie w sprawie nominacyi ciała naukowego na fakultetach teo- 
logicznych i w ogóle w :zakładach naukowych? Oto ten, że 
i obecnie wychowańców kolegium rzymskiego wyjątkowo tylko 
powołuje się na katedry profesorskie. Z tego widać, że stano- 
wisko Herger6thera i jego rzymskich kolegów nie należało do 
łatwiejszych i nie było bez cierni. Wyższy jednak nad te wszyst- 
kie małośtki, iż nie zrażał się trudnościami i przeciwnościami, a obok 
pracy ściśle naukowej, brał czynny udział w rozwoju i ożywia- 
niu ducha katolickiego i katolickiej świadomości Niemiec. 
Jak widzieliśmy, już na parafii odznaczał się Hergenr6ther 
talentem kaznodziejskim i jako profesor kazać nie zaprzestał, 
lecz dosyć często występował na ambonach różnych świątyń 
W yrcburga, głosząc słowo Boże i opowiadając chwałę Świętych 
pańskich. W latach 1862 i 1863 łącznie z prof. Hettingerem, 
kaznodzieją katedralnym Schorkiem i dr. Steigerwaldem miał
>>>
XVII 


cykl konferencyj w kościele franciszkańskim. Mówił o poganiz- 
mie w historyi
 o Objawieniu w historyi, o wiarogodności histo- 
ryi ewangelicznej i jej źródeł i o nowoczesnych hypotezach, co 
do pochodzenia Ewangelii. W szystkie te konferencye były dru- 
kowane. W następnych latach konferencyj tych z powodu sła- 
bego zdrowia i przeciążenia pracą już nie miewał. 
Kiedy katolicy niemieccy rozpoczęli się zjeżdżać :na wiece, 
nigdy tam prawie nie brakowało i Hergenr6thera. W r. 1863 na 
zjeździe we Frankfurcie nad Menem, jego głównie głos skłonił 
wiecowników do odbycia następnego zebrania w Wyrcburgu. 
Kiedy zaś to zebranie rzeczywiście doszło do skutku we wrześ- 
niu 1864 r. rozentuzyazmował, wspaniałą mową o położeniu 
Kościoła na niem wygłoszoną, wszystkich wiecowników. Szcze- 
gólniej oklaskiwano następujący końcowy ustęp mowy: 
"Tak więc i te burze, w których się obecnie znajdujemy, 
przejdą, przejdą tak, jak przechodzą burze w świecie fizycznym, 
za powiadając nową, jeszcze piękniejszą pogodę; naruszona zew- 
nętrzna harmonia wraca znowu, wewnętrzna tylko nigdy nie 
ustaje. Tak, jak w fizycznym kosmosie wielkie prawo natury 
trwa niezmienne, choć zjawiska mogą się zmieniać, podobnie 
i w Kościele zdarzenia i wypadki przechodzą, lecz prawo wszyst- 
ko obejmującej i odkupującej miłości trwa mocno, gdyż zostało 
wlane w serca nasze przez Stwórcę, aby przenikało całe nasze 
jestestwo, jako dech życia. Zszeregowani w tej katolickiej mi- 
łości, około Ojca św. i tworząc z nim jedno serce i jedną duszę, 
będziemy przedstawiać, nie już refleks, odbicie, lecz prawdziwą 
i żywą część tego wielkiego organizmu, tego universum, któ- 
rym jest jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół; będziemy 
tworzyć ów mikrokosmos w makrokosmosie, mały świat w świe- 
cie większym, owszem największym, dojrzewając do owego uwiel- 
bienia, jakie nam prześwieca w wiecznym Pierwowzorze, jako 
królestwo doskonałości, królestwo niebieskie.« 
Podobnież na zebraniach katolików w Bambergu r. 1868, 
we Fryburgu r. 1875, w Monachium 1'. 1876 i po raz wtóry 
w W yrcburgu 1877 r. występował Hergenr6ther, ze świetnemi 
mowami; w ostatnie m z tych miast mówił o wolności sumienia. 
W październiku 1870 r. wziął udział w zebraniu w Fuldzie 
i z polecenia tego zebrania ułożył wyczerpujący memoryał (dru. 
kowany jako anonimowy), w którym omawia gwałt i rabunek 


Historya kościoła.- Tom XVIII.
>>>
XYIII 


dokonany 20 września tegoż roku na Stolicy apostolskiej i przy- 
tacza racye za doczesną władzą Ojca św. 
Kiedy 18 czerwca 1876 r. katolicy \V yrcburga urządzili 
"\v ogrodzie Platza uroczysty obchód trzydziestej pierwszej rocz- 
nicy pontyfikatu Piusa IX, nie kogo innego, jedno Hergenr6- 
thera zaprosili, aby wystąpił z mową. Wywiązał się jak zwykle 
z tej zaszczytnej misyi świetnie. Szczególnie zwykł się był Her- 
genr6ther zapalać, gdy mu przyszło mówić o wielkości Kościo- 
ła i o miłości Ojca św. 
Lecz jakkolwiek wielkie były zasługi Hergenr6thera na 
katedrze profesorskiej, na mównicach kościelnych i wiecowych, 
to wszakże największe poło
ył na polu naukowem i literackiem. 
Y,l szystkie jego prace odznaczają się wielką erudycyą, przenikli- 
wością niezwykłą sądu i wykończeniem doskonałem. 
Już jako kandydat filozofii w 'Vyrcburgu był on czynny 
na polu literackiem, biorąc udział w redagowanem przez dra 
Saffenreutera piśmie p. t. " Religion und K£rchenj'reundlJ.. Od roku 
1850 pomieszczał swoje artykuły w następujących pismach: Hi- 
storisch politische BHitter,1850 r.; Tiibinger Theologische Quar- 
talschrift, 185
 i 1858; Wiirzburger Katolische W ochenschrift, . 
1
53 i następ.; Chilianeum, 1862 i następ_; Katholik, 1859 i nast.; 
Oesterreichische Vierteljahrschrift fiir katholische Theologie, 1862 
i nast.; Bamberger PastoraIblatt, 1864 i nast.; Theo]ogisches Ll- 
teraturblatt., 1860-1870; Literarischer Handweiser; Literarische 
Rundschau, 1876 i nast. W zbiorowem wydaniu Ojców Kościoła, 

Iigne'a 4 tomy pisarzy greckich, - po większej części poraz pierw- 
szy drukowanych, wyszły 'W opracowaniu Hergenr6thera. Sławę 
jednak wszechświatową uczonego dogmatyka i historyka zdobyl 
sobie Hergenr6ther, epokowem, trzechtomowem dziełem p. t. 
Photius, Patriarch von Konstant£nopel. Se£n Leben, seine Schn/- 
tell und das griechisc/le Schisma. .J.Vach handschrfltlichen und ge- 
dructen Quellen'" (Focyusz, patryarcha kOIlstantynopolitański. 
Jego 
ycie, jego pisma i odstępstwo greckie). 'V przedmowie 
tak Hergenr6ther pisze o tym bądź co bądź niezwykłym czło- 
wieku i uczonym: "Mąż, którego życie i dzieła, którego ducha 
i charakter postaraliśmy się skreślić, nie pod jednym względem 
wzbudza interes i uwagę badacza historyi. Jego liczne pisma 
zdradzające wszechstronne wykształcenie, jego jeszcze zagadko- 
wa osobistość pomimo wielu obszernych studyów, różność wy- 
głoszonych o nim sądów, wielokrotna zmiana w jego zewnętrz-
>>>
XIX 


nych losach, godne pożałowania 'wypadki przywiązane do jego 
imienia, ślady do dziś dnia jeszcze niezgładzone jego kościel- 
nej i politycznej działalności - wszystko to jest dostateczne do 
zapewnienia mu tego interesu i tej uwagi i w miarę tego, jak 
źródła historyczne się pomnażają, zachodzi potrzeba coraz to 
nowych opracowań tyle razy opowiadanej już jego historyi. 
"W Focyuszu nie pojedyncza tylko je
t osobistość, lecz 
uosabia się w nim jak w nikim innym cała narodowość, zasada, 
idea. Focyusz to osobistość, w którą się najdoskonalej wcielił 
ł byzantynizm IX wieku; w swych wielkich i jasnych, podobnie 
jak i w swych złych i odrażających właściwościach, jest on do- 
skonałem wyrażeniem i typem zwyrodniałego hellenizmu swego 
czasu; jest typem tego zmodernizowanego hellenizmu z jego 
prze biegłością i śmiałością, z jego subtelną, doświadczoną, lecz zara- 
\ zem wykrętną i obłudną polityką, z jego barbarzyństwem o ze- 
wnętrznej politurze, z jego jasnym, obliczającym 
awsze rozumem, 
zepsutem sercem; jest on najzdolniejszym i najczynniejszym 
przedstawicielem tego życiowego i duchowego kierunku, który 
przenikał na długo przed nim wyższe i niższe warstwy ludno- 
ści we wschodnim państwie Rzymskiem, który w nim doszedl 
prawie do punktu kulminacyjnego i od" niego coraz bardziej się 
utwierdza i coraz szersze zatacza koła. Jeżeli Focyusz, jako 
człowiek i chrześcijanin, jako biskup i nauczyciel kościelny nie 
jest wolny od wielkich moralnych wad; jeżeli dziejopisarstwo, 
żasługujące na to miano, nigdy nie będzie mogło wygładzić 
piętna., jakie na jego imieniu wyryło jego publiczne życie i je- 
go działalność: to z drugiej strony jako uczony i pisarz, jako 
Jiterat, filozof i teolog okazuje on się w jasnem świetle, a na tę 
jego sławę wszyscy oddawna jednozgodnie przystają". O for- 
malnej stronie swej pracy, Jllówi Hergenr6ther: "Nadzwyczaj 
trudne było badanie pojedynczych dzieł Focyusza. Gdybyśmy 
tu mogli z rękopiśmiennych, jeszcze nie zużytkowanych źródeł 
· wiele luk w dotychczasowych pracach zapełnić, wyszłoby tona dobre 
pod niejednym względem i pozostałym dziełom, lecz do zrozu- 
mienia niektórych z tych dzieł nie dalo się od
zukaó 
adnych no- 
wych dokumentów. Co przy ograniczony
h środkach, ze znaczne- 
mi ofiarami, z niemałym blyskiem, przy ciągłych dolegliwo- 
ściach cielesnych, po wielu poszukiwaniach w większych biblio- 
tekach (Monachium, Wiedeń, Wenecya, Medyolan, Rzym, Paryż) 
mOZDa było zrobić, to ofiarujemy czytelnikowi. Autor starał się 


. 


.
>>>
xx 


usilnie, aby nie wykroczyć przeciwko wymaganiom nauki wobec- 
nym jej st.anie, oraz prawdzie i wierności. Praca nasza ma 
cel czysto historyczny i ściśle naukowy i nie stoi w żadnym 
związku z praktycznymi celami przywrócenia katolickiej unii 
pomiędzy Wschodem i Zachodem; pomimo to bardzo byJibyśmy.. 
radzi, gdyby przynajmniej pośrednio mogla 'być pożyteczną 
dziełu, które przez wielu czcigodnych, gorliwych w wierze 
i uczonych mężów za dni naszych popiera się z takim za- 
palem u . 
Już od r. 1854 był zajęty Rergenrother ustaleniem i oce- 
ną dziel Focyusza, praca ta jednak, wobec wielostronnego zaję- 
cia się autora innemi dziełami, powoli posuwała się naprzód. 
W r. 1869 wyszedł z pod prasy drukarskiej trzeci i ostatni tom 
uczonego dzieła., które, rozumie się, spotkało się z najróżnoro- 
dniejszą krytyką, na co autor był przygotawany. 
"Rzadko, mówi Hergenrother w przedmowie do tego to- 
mu, może krytyk, mający przed sobą już uporządkowany mate- 

 
ryał, postawić się w położeniu autora, który traci często na- 
pró
no wiele godzin w kurzu bibliotek, aby wzbogacić swoje 
źródła. Przytem cale miesiące nieraz wskutek innych prac, aka- 
demickich obowiązków, bywa odrywany od dzieła, które tylko 
po dłu
szych pauzach, po zwyciężeniu wielu przeszkód może na- 
powrót 1?odejmować i z wysiłkiem . największym woli i energii 
dalej prowadzić. u lO J 
Przygotowaniem do tego dzieła byly już poprzednio wy- 
dane przez Hergenrothera prace,. jak: «Photii liber de Spiritus 
sanctz' mystagogza nunc primum editus, Regensburg 1857; Prole- 
g01nena in Photzi' A1JlPhiloch£a, we wspomnianem już wydaniu 
Ojców Kościoła Migne'a; Becci Reputatz'o Photz'i de Spiritusane- 
to, tam
e. Po wydaniu Focyusza wydrukował Hergenrother 
w Ratysbonie u Manza: «Monu111enta graeca ad Photz'um f!iUS- 
ąue hzstorzam pertinentza». 
Przyjęcie, jakiego doznał "Photius" w świecie uczonym · 
było w ogóle przyjazne, pełne uznania i przeszło nawet oczeki- 
wania autora. Uwzględniali tę pracę wielokrotnie i uczeni 1'0- 
. . 
sYJ scy l greccy. 
Zajęty głównie Focyuszem, wydawał Hergenrother w tym 
czasie i inne poważne studya i tak: w r. 1860 ogłosił u Herde- 
ra we Fryburgu: Der I1rchellstaat seit der /ranzos'ische11 Revo- 
lutz'on; w r. 1862 w "Archiv fur Katholisches Kirchenrecht": 
«Die Rechtsverhiiltnisse der orientalische1z Riten»; w r. 1863 
. 


.
>>>
XXI 


w Wiedniu u Braunmiillera: «Hippolitzts oder lVova!i'anP .1Voch- 
1nals der Vcrfasser der Philosoph'lt1Jztna» , w której to pracy 
przytacza gruntowne racye, przemawiające za autorstwem św. 
Hipolita sławnych Philosophumenów. 
Gdy tak Hergenr6ther był zajęty ściśle naukową pracą, 
kierunek liberalny, tak zwany liberalizm kościelny, coraz wyra- 
źniej i coraz śmielej, zwłaszcza w Niemczech; zaczął podnosić 
glowę. Na zebraniu uczonych w Monachium 1863 r. D611inger 
wypowiedzial mowę o przeszłości i obecnym stanie teologii ko- 
ścielnej, w której między innemi potępiał 
ałą ówczesną litera- 
turę włoską. Hergenr6ther w odpowiedzi na to wydrukował 
w "Chilaneum" szereg artykułów o literaturze wloskiej z lat 
1854 - 1862 i w pracy swej dowiódł, że fałszem jest, jakoby 
\Vłochy na wszystkich polach wiedzy były zupelnie zacofane, ja- 
koby d uchowieńsswo włoskie odznaczało się nieuctwem i bez- 
czynnością. Przeciwko zaś wolnomyślnym poglądom D611ingera 
na stosunek Kościoła do państwa, Hergenr6ther na zebraniu ka- 
tolików we Frankfurcie zaprotestowal razem z Heinrichem, 1lou- 
fangiem, Y. Scbii-zlerem, Ha:ffnerem, Philippsem, Hettingerem 
i Scheebenem. Kiedy niedlugo potem, z racyi tego zebrania, Ol'. 
Michelis wystąpił w obronie DolIingera w broszurze "Kzrche 
oder Par!ei" i rozdział jaki się już przedtem zanaczył pomiędzy 
teologami liberalnymi i tak zwanymi rzymskimi jeszcze pogłę- 
bil i przed całym światem odkrył, wciągając do walki partyj- 
nej Kościół, Hergenr6ther od powiedział wyborną broszurą: «Kir- 
clze - und nich! Par!e£». W broszurze tej odpowiada, jak to 
starano się ze strony liberalnej fakultet teologiczny tubingski po- 
różnić z "Wyrcburczykami"; wykazuje, jak wielbicielę D611in- 
gera swojemi nietaktownemi wystąpieniami ośmieszają tylko mi- 
strza; dowodzi że I(ościół nie jest stronnictwem, lecz stoi nad 
stronnictwami, jak niegdyś znaleźli w nim ll}iejsce Aleksandryj- 
czycy i Antyocheńczycy, Arystotelicy i Platończycy, Tomiści 
i Skotyści, tak i teraz mogą ją znaleźć Germaniści i Romaniści; 
teologia katolicka. i w Niemczech musi być rzymską; przeci- 
wieństwa w poglądach być mogą, byle tylko była gotowość 
poddania 
ię decyzyi naukowej Kościoła. Kończy broszurę slo- 
w8Jmi: "Kościół nie potrzebuje ani pana A, ani pana B, ani pa- 
na C. My mizerni ludzie wszyscy kiedyś zbutwiejemy, a Ko- 
ściół Bo
y jest i będzie tenże sam sine macula, sine ruga, - za- 
wsze zwycięzki nad wszystkiemi głupstwami i namiętnościami 
ludzkiemi" .
>>>
XXII 


Dnia 8 grudnia 1864 r. Pius IX wydał znaną encyklikę 
potępiającą błędy współczesne. Encyklika ta wywołała wielką 
burzę w obozie liberalnynl. Hergenrother wystąpił w jej obronie 
w pracy: "Die lrrth'iillltr der .1Vcuzeit gcrichtet durch den heili- 
gen Stuhl». Lecz to wszystko bylo dopiero porologiem do wal- 
ki, jaka się rozpoczęła po otwarciu koncylium watykańskiego, 
na które i Hergenrother w r. 1868 został powołany. Wiadomo, 
jakich to ogłoszenie dogmatu nieomylności papieskiej znalazło 
wrogów w łonie Kościoła katolickiego i po za nim. Wrogowie 
ci dzielili się na dwie kategorye: jedni napadali na ogłoszony 
dogmat z nienawiści "do papiestwa, drudzy w obawie, że ogło- 
szenie to sprowadzi nieobliczone szkody dla Kościoła i narazi 
go na naj straszniejsze walki. Hergenrother, który wziąl sobie z.a 
hasło życia: wszystko dla prawdYl nic przeciw niej; wszystko 
dla .Kościoła Bożego i z nim-od początku koncylium stanął po 
stronie swego biskupa. Kiedy obawy rządu bawarskiego, doty- 
czące koncylium zostaly obalone dwoma wywotywywanemi opi- 
niami fakultetu teologicznego wyrcburskiego, z których to opinij 
pierwsza była zredagowana przez Hergenrotbera i Hettingera, 
a druga wyłącznie przez Hergenrothera, wypadło bronić Ko- 
ścioła przeciwko napaściom DolIingera, Friedricha, Hubersa 
i Schultego. Hergenrother podjął mężnie tę walkę. Dollinger li- 
czył na mnóstwo zwolenników, to też powiedział raz, pewien 
poparcia: "Tysiące z pośród kleru i setki tysięcy z pośród świec- 
kich, myślą jak ja". Omylił się jednak: z pośród księży poszli 
za nim tylko pojedynczy, a z ludu - tylko garstka. Pomimo to 
występować przeciwko nestorowi uczonych katolickich niemiec- 
kich nie było rzeczą łatwą. Hergenrother bronił tu wcześniejsze- 
go D611ingera przed D611ingerem późniejszym, który wszystkich 
mógł zwyciężyć, tylko nie siebie. \Vszystkie bowiem dzieła Dol- 
lingera przeciwko Kościołowi nie przyćmiewają i nie gaszą tych, 
które były napisane w jego obronie tak, że uczony ten pod pe- 
wnym względem zawsze pozostanie Praeceptor Germaniae. Prze- 
ciwko wydanemu pod jesień 1869 r. przez. Hubera dzielku: 
«Der Papst und das C01lcil 'l!on Jallus» wystąpił Hergenrother 
w końcu tegoż roku ze swoim «A nti-Januselfl », który wkrótce 
został przetłumaczony na język angielski i włoski. Dziełko Ja- 
nusa było pełne inwektyw, napaści i podejrzeń na Hergen- 
rothera; ten odpowiedział na nie zupełnie objektywnie. Dwa ra" 
zy występował Hergenrother wprost przeciwko Dullingerowi:
>>>
XXIII 


raz gdy będących na soborze w większości przeszlo 400 bisku- 
pów posądził o nieuctwo pod względem teologicznym i histo- 
rycznym; drugi raz, gdy wezwany przez swego biskupa, aby 
wyjaśnil swoje stanowisko względem koncylium, odpowiedział, 
że dogmatu nieomylności nie może przyjąć ani jako chrześci- 
janin, ani jako teolog, ani jako historyk, ani jako obywatel. 
Ty tul pierwszej z tych odpowiedzi Hergenr6thera: Die lrr- 
tkamer von mehr aIs 400 Bischijen und illr theologischer Cen- 
sor, drugiej: "Kritik der v. DiJllz1zger'schel1, Erkliirung ,;'onz 28 
AIarz /870." I przeciwko kanoniście dr. v. Schultemu, najza- 
palczywszemu wrogowi papieża pomiędzy apostatami, wystąpił 
w szeregu artykułów, drukowanych w "Archiv fiir katholisches 
Kirchenrecht" i w osobnej odbitce p. t. Eine Erstlingifrucht der 
.1V'ltrnberger Conferellz. Znalazl też czas na napisanie i wydanie 
dla szerszego kola czytelników pracy o czci Najświętszej 
laryi 
Panny w pierwszych dziesi
ciu wiekach p. t. "Die rll.1arżenver- 
ehrung in den. zehn ersten Jallrhunderten der Kirche. \Vidząc. 
że małe polemiczne utarczki z poszeczególnymi przeciwnikan1i 
papiestwa nie przynoszą należytego pożytku, a walkę samą ty 1- 
ko zaostrzają, postanowił na wszystkie zaczepki i napaści odpo- 
wiedzieć dzielem zupełnie objektywpem i gruntownem i wziął 
się do usilniejszej jeszcze pracy. Owocem jej bylo dzielo, praw- 
dziwie znakomite, \vydane w r. 1872 p. t. KatllOlische I
irche 
zuzd clu'rstlicher Staat in ihrer geschichtlzche1z Ent'ifJzckelung und 
in ihrer Beziehu1lg au} die Fragen der Gegen'ifJart. (Koś- 
ciól katolickii i państwo chrześcijańskie w swoim historycz- 
nym rozwoju i w swoim stosunku do k\vestyj wspólczenych). 
Dzieło to pod względem naukowym stoi może najwyżej ze 
wszystkich prac Hergenr6thera, a bezwąpienia ma największą 
praktyczną donioslość. Jest ono prawdziwym arsenałem ar- 
gumentów i dla historyka, i dlą. kanonisty, i dla publicysty, 
i dla męża stanu we wszystkich poruszonych w niem kwestyach; 
szczególniej znakomicie są tu zbite wszystkie zazruty prze- 
ciwko nieomylności papieża i rzekomego jej niebezpieczeństwa 
dla państwa. Przetłumaczono je na język włoski i angielski. Nie. 
spożytą siłę ducha Hergenr()thera przy pisaniu tego dziela tern 
bardziej trzeba podziwiać, że to było niedlugo po wiekopom- 
nych wypadkach 1870 r. i po bolesnej stracie matki i brata. 
Krytyka przeciwników ograniczyla się ty]ko na wymyślaniach.
>>>
XXIV 


. 


W r. 1876 wyszlo jedno z największych dzieł Hergen- 
r6thera w trzech wielkich tomach: "Handbuch der allgemez'nen 
Kz'rch engeschz'ch te " . (Podręcznik historyj powszechnej Kościola). 
Jest ono niejako ujęciem i st.rzeszczeniem wszystkich poprzed- 
nich jego prac. Do wydania tego podręcznika skłoniły Hergen- 
r6thera usilne nalegania jego przyjaciół i sluchaczy. Nie wiado- 
mo, co w tem dziele więcej podziwiać, czy moc wyzyskanych 
samodzielnie źródel i przeobfitej literatury historycznej, czy też 
znakomite tych źródeł i tej literatury opanowanie. Praca ta już 
czwartego doczekala się wydania w niemieckim języku i zosta- 
la przetłumaczona na kilka innych języków. "BibJioteco dziel 
chrżeścijańskich" należy się wdzięczność, iż ją polskiej litera tu- 
rze kościelnej przyswoiła. Książki tego rodzaju nie prędko się 
starzeją. Hergenr6ther marzył oddawna o napisaniu historyj 
Kcścioła XVIII wieku, marzenia te się nie ziścily, ale owocem 
pracy nad t.ym okresem byly dwie albo raczej trzy monografie: 
"Cardinal A:faury/" "Pie1llonts Verhandlzt1zgen nzi! dem Ileiligen 
Stuhle im I8 JahrhuudertJ. i "Spaniens V erhandlungen 11/# 
de171 jJajJstlichen Stuhle." Poprzedziła nieco te prace monografia: 
"Athanasius der Grosse". Kiedy Herder postanowil podjąć się 
drugiego powiększonego i krytycznego wydania Encyklopedyj ko- 
ścielnej Wetzera i W eltego
 nie widział odpowiedniego uczone- 
go, którego kierunkowi móglby tę wielką pracę powierzyć, nad 
Hergenr6thera. Jakoż Hergenr6ther przyjął na siebie obowiązki 
glównego redaktora Encyklopedyi, lecz tylko kilka zdolał wy- 
dać zeszytów, gdyż zostal powołany do zasiadania w świętem 
Kolegium kardynaIskiem; do kontynuowania rozpoczętego przez 
się wielkiego dziela sam wybral ks. dr. Kaulena. 
Już w r. 1877 papież Pius IX zas7.czycil Hergenr6thera 
godnością domowego swego pralata, Leon XIII, niedlugo po 
swojem wyniesieniu na tron papieski, pomyślał o wyższem od- 
znaczeniu znakomitego uczonego. W r. 1879 rozeszla się po 
pismach pogloska, że wielki ten papież zamierza powołać 
w kolegiumu kardynalskiego uczonych kaplanów różnych narodo- 
wości. \V Niemczech, obok Herg
nr6theral jako kandydatów 
purpury wymieniano: Hettingera z łVyrcburga, Maufanga z 110- 
guncyi i Jansena z Frankfurtu, lecz w krótce rzecz się .wyja- 
śnila, gdy Hergenr6ther otrzymal komunikat urzędowy od se- 
kretaryatu stanu Ojca św., że na najbliższym konsystorzu zo- 
stanie mianowany kardynalem św. I{ościoła Rzymskiego. Posy-
>>>
xxv 


pały się tysiące powinszowań i telegramów. Wszystkie katalic- 
kie eropejskie i pozaeuropejskie pisma pomieściły artykuły o no- 
wym purpuracie, prasa antyklerykalna nawet odzywała się o nim 
z uznaniem. Niemcy katolickie, a w szczególności Ba warya cie- 
szyły się najbardziej z tego wyniesienia swego syna. Radość 
tę powiększała okoliczność, że dotychczasowi kardynałowie nie- 
mieccy byli to albo książęta kościelni--biskupi, albo książęta 
krwi; Hergenr6ther pierwszy był zwyczajnym księdzem i pro- 
fesorem. Przed wyjazdem do Rzymu nowego dostojnika !{o- 
ścioła urządzono na jego pożegnanie kiJka zebrań w Wyrcburgu. 
Żegnali go księża, żegnali go katolicy W yrcburgą Przy tej spo- 
sobności wypowiedziano wiele pięknych mów wydrukowanych 
później w broszurze p. t.. Hergenrothers Abscllied 7!01Z lfztrz- 
burg. Hergenr6therowi nie uśmiechała się wysoka godność do 
której go powoływano, to też w odpowiedzi jednemu z mówców, 
rzekł: "ojciec każe, syn iść musi
; życzenie papieża było tu 
więc dla niego decydującym rozkazem. 
Dnia 21 kwietnia 1879 r. opuścił Hergenr6ther rodzinne 
miasto i przez Monachium, gdzie byl na audencyi u ministra 
wyznan v. Lutza i ministra spraw zewnętrznych v. Pfretzsch- 
nera, udał się do Rzymu. Dnia 12 maja tegoż roku na tajnym 
konsystorzu był kreowany kardynalem dyakonem. Razem z Her- 
genr6therem byli kreowani Józef Pecci, brat Leona XIII, New- 
mann i Zigliara, wszyscy znakomici uczeni. Po kilku dniach zo- 
stal kardynal Hergenr6ther mianowany czlonkiem rozmai- 
tych kongregacyj, jak: Koncylium, Indeksu, Nadzwyczajnych 
spraw kościelnych i Studyów. Dnia 6 grudnia 1879 objął w po- 
siadanie tytularny swój kościół św. Mikołaja in carcere TalIiano, 
który w r. 1888 zamienił na S. Maria in via lata. W r. 1881 
zamianował go Ojciec św. protektorem szwajcarskich Sióstr zwa- 
nych Teodozyankami, których protektorem był później kardy- 
nał Ledóchowski. Wcześniej jeszcze, tenże papież, chcąc archi- 
wum watykańskie uczynić dostępnem dla studyów i nauki, usta- 
nowił -godność kardynała archiwaryusza i dnia 10 czerwca 
1879 r. powierzył ją Hergenr6therowi z- tytulem prefekta. archi- 
wum apostolskiego. Pismo papieskie z 1t; sierpnia 1883 r. o stu- 
dyach historycznych, wystosowane do kardynałów de Luca, Pi- 
tra i Hergenr6thera, znalazło w tym ostatnim rozumnego tłu- 
macza i sumiennego wyk0I?-awcę. 'Vziął się z zapałem młodzien- 
czym do dziela; pomagali mu w pracach archiwalnych uczony
>>>
XXVI 


dominikanin Denifle i o. Ehrle. Pierwszym owocem tych prac 
bylo wywiązanie się z przyrzeczenia -lanego niegdyś HefeJeIllU, 
kontynuowania jego pomnikowego dziela "Conciliengeschz'chte." 
Wykończył Hergenr6ther ósmy i dziesiąty tomy tej pracy, za- 
wierającej właściwie historyą przygotowania tylko do koncylium 
Trydenckiego i pierwsze lata pontyfikat.u Pawła III. Dalszym 
owoc.em pracy archiwalnej Hergenr6thera, było wydanie Reges- 
tów Leona X aż do r. 1515, które okazaly tego papieża w lep- 
szem świetle, niż go się widzieć przyzwyczajono. W ostatniej 
tej pracy pomagał uczonemu kardynalowi brat jego Franciszek. 
Jako prefekt archiwum apostolskiego Hergenr6ther nietylko 
zaslużył się nance przez swoje wydawnictwa, lecz także przez 
uprzejmość, z jaką za wsze przyjmowal uczonych rozmaitych na- 
rodowości, udzielając im rad i potrzebnych informacyj. Cenil go 
też za to caly świat uczony wielce. . 
Zdrowiem, jakeśmy to już wspon1nieli, kardynal Hergen- 
r6ther nigdy się nie cieszył. Jako profesor, wskutek przy- 
krości od przeciwników, nadmiernej pracy, cierpiał stale na 
nerwy, oprócz innych delegliwości. 
iedy przyjechał do Rzymu 
i jako kardynał zamieszka l w wiecznem mieście, stan zdrowia 
się jeszcze pogorszy!. W r. 1882, kiedy się wybierał d. 24 lute- 
go na kazanie wielkopostne do Watykanu, dostal ataku parali- 
tY9 zne g o , który się później często powtarza!. Czlowiek ten, tak 
z natury ruchliwy, musiał odtąd o lasce chodzić. Do cierpień 
fizycznych przylączyły się i duchowe. Niedlugo po stracie brata 
Filipa, nastąpiła strata d wóch sió
tr. Jedna z tych sióstr Teresa 
byla mu pomocą w pracy naukowej, odczytując i przepisując 
greckie rękopisy. Przyzwyczajony do życia ze swemi ukochane- 
mi, żył on już teraz osamotniony, jakby w innym świecie. Zaw- 
sze modlił się gorąco za umarłych, lecz w ostatnich Jatach ze 
szczególną gorliwością odmawiał za nich codziennie Dies irae 
i inne modlitwy. W lecie miał zwyczaj, dla odetchnienia i na- 
brania sil, wyjeżdzać w Alpy i do rodzinnego kraju. Uczynił to 
i w r. 1890. Odwiedzil grób brata, odpocząl i wracając do Rzy- 
nlU wstąpil po drodze, jak to i dawniej czyniI, do Cystersów 
w 1łlehereau. Szukał u tych świętobliwych synów św. Bernarda 
gospody, a znalazł śmierć. W wieczór d. 2 października o 5-ej 
godzinie powiedział do ostatniego z odwiedzających go: ,.,Już 
nic nie mam do roboty tylko brewiarz odmówić." I rzeczywi- 
ście nie mial już nic ,vięcej zrobić. W godzinę później nastąpił
>>>
XX YIr 


paraliż, a następnego dnia po 8. ej godzinie wieczór - śmierć. 
Umierającemu nadesłał Ojciec św. ostatnie błogosławieństwo. 
Na pogrzeb zmarłego księcia K:ościola zjechali się biskupi 
z Monachium, 2' Brixen, z St. Gallen, z Linzu, z Bazylei i z Chur, 
delegowani od fakultetu teologicznego z W yrcburga i mnóstwo 
inteligencyi i ludu. Piękną mowę żalobną wypowiedzial dr. Jan 
Zobl biskup Ewaryjski in partibus infidelium. Ojciec św. na 
wiadomość o śmierci Hergenrothera, wyrzekI, że przez jęgo zej- 
ściu Kościół zostal pozbawiony kardynała odznaczającego się 
i cnotą i nauką wielką. I rzeczywiście nauka katolicka straciła 
\v Hergenrotherze bardzo \viele, a więcej jeszcze straci l jego 
kraj rodzinny - Niemcy. Czem bowiem w epoce reformacyi był 
bl. Piotr Kanizyusz, tem był w drł:lgiej polowie dziewiętnastego 
wieku, w walce ze starokatolicyzmem, zmarly kardynał. Przez 
jego pisma błądzący byli pouczeni, chwiejni i niezdecydowani- 
wzmocnieni i pokrzepieni, upartym wrogom zostal wytrącony 
oręż z ręki i zdjęta aureola nauki z głowy. Słusznie też na je- 
go grobowcu można bylo wyryć. zaproponowane przez jednego. 
kaplana wyrazy: lIfagistro disciPult: Filio palna, Decori SZlO 
Clerus. 


CliS. JJan @djROLCSRi. 


.
>>>
. 


"
>>>
. 


DOKOŃCZENIE HISTORYI KOŚCIELNEJ.
>>>
. 


, 


.
>>>
OD ĘEDAKCYI. 


Pragnąc czytelnikoln dać całokształt "P o 'v s z e c h - 
nej historyi !{ościoła katolickiego", 
uprosiliśmy ks. Antoniego R e 'v erę, profesora sen}ina- 
ryull1 sando1l1ierskiego, o zebranie i zesta,vienie szcze- 
gółó,v dotyczących dziejó,v Kościoła ostatnich lat, zbie- 
ga jących się z\vłaszcza około' wielkiej postaci Leona 
XIII. Naturalnie nie n10że tu być n10wy o historyi 
'v 
cisłem znaczeniu, gdyż szczegóły o\ve nie przed- 
sta,viają się nam jeszcze w perspekty\vie czasu, ,yielu 
z nich byliśmy naocznyn1i ś,viadkalni, lub też dzi- 
siaj jeszcze nie dobiegły swego kresu; słowem na sąd 
historyczny o nich jeszcze nie czas. Praca więc księ- 
dza Re\very ma przeważnie charakter kronikarski i ja- 
ko taka jedynie ocenianą być może. Nien1niej u\yaża- 
my ją za ,vysoce pożyteczną, gdyż ,vskrzesza ,y na- 
szej pamięci, lub sta,via przed oczy nasze \vypadki 
pier,vszorzędnej doniosłości, których echo tętni ,vśród 
nas, a także nawiązuje łączność z ,viekopomnelD dzie-
>>>
xxx 


łem nieodżało\vanego kar d y n a ł a H e r g e n r 6 - 
t h e r a. Aby tę łączność uczynić tern wyraźniejszą, 
autor \v podziale treści i ułożeniu jej trzYlnał się ukła- 
du poprzedniego. 


REDfiKCYA 


"JJih/iolehi fi)zieł @hrześcijańsRich". 


...
>>>
PONTYFIKAT LEONA XIII. 


. 


1.--:; 
1. 

 
 
nia 7 lutego 1878 r. zgasł _Pius IX, papież Wstąpienie 
.
I 
 
ze wszech miar wielki - papież, który wsku-- na tron. 

 tek przebytych walk i boleści za sprawę krzyża Chry- 
stusowego, będącego środowiskiem wiary chrześcijańskiej, speł- 
nil na sobie najzup
lniej przepowiednię: "krzyż z krzyża", "- pa- 
pież, który dlugością swego pontyfikatu przewyższył pontyfikat 
w Rzymie pierwszego z Namiestników Chrystusowych, - papież 
wyzuty z dziedzictwa Piotrowego i będący więźniem w Waty- 
kanie, - papież, który niewypowiedzianą dobrocią serca swego 
podbił sobie serca ludów wszystkich i przez to sprawił, że Glo- 
wa Kościola, dotąd czczona, poczęła być kochana. Po papieżu 
wielkiego serca, następuje papież wielkiego umysłu, na którym 
sprawdza się przepowiednia "światłość z nieba t& . 
Następcą Piusa IX został obrany Wincenty Joachim Pecci, 
arcybiskup Perugii, kardynał-kamerling, urodzony w Carpinetto 
d. 2 marca 1810 r. W dwa tygodnie po śmierci Piusa IX zajął 
on katedrę św. Piotra, pod imieniem Leona XIII, w d. 20 lute- 
go 1878 r. Konklawe zatem, na którem za
iadło 64 kardynałów 


Historya Kościo}a - Tom XVIII. . 


1
>>>
2 


w d. 18 lutego trwało zaledwie dwa dni. Wybrany na następcę 
św. Piotra przyjął imię Leona, przez pamięć na Leona XII, na 
którego w młodocianych latach patrzal i dla którego zawsze 
w swe m sercu chował cześć wielką. 
2. Koronacya odbyła się d. 3 marca. Prasa li- 
I p
:::;::YdaZie. beralna pełna była poglosek, że nowy papież pogo- 
la n
w.ego dzi siA z obecnem P ołożeniem rzecz y i P O J 'edna Ko- 
papleza. 
 
ściół ze zjednoczonemi i liberalnemi Włochami. Tym- 
czasem sami zaborcy wiecznego miasta sprawili to, że wszyst- 
kie owe pogłoski okazały się mylnemi, owszem przekonali naj- 
wymowniej wszystkich o tern, że papież nie jest u siebie, że jest 
więźniem. Rząd wIoski popełnił wtedy gruby błąd polityczny, 
dając znać w Watykanie, że nie bierze na siebie odpowiedzial- 
ności za porządek, jeżeli ceremonia koronacyi odbędzie się u św. 
Piotra. Istotnie doszło do wiadomości Ojca św., że sekciarze go- 
towali się do wywołania zamieszania porządku przez okrzyki: 
"Niech żyją Włochy! Niech żyje połączenie!" Rzym katolicki 
świetną illuminacyą obchodził dzień konoracyi Leona XIII, 
Rzym zaś akatolicki, nie mogąc znieść tego objawu przywiązania 
do papieża, uciekł się do ulicznych awantur, gTadem kamieni 
wybijając okna oświetlone. Policya p. Crispi'ego, ministra spraw 
wewnętrznych, obojętnie przyglądała się tym zajściom, zapowia- 
dając tylko wichrzycielom, aby się tym razem zadaleko nie po- 
suwali. Było to dowodem, jak dalece rząd piemoncki zapewniał 
cześć i poszanowonie dla Głowy Kościoła. Wszystkie też dwory 
przesłały gorące życzenia więźniowi watykańskiemu. Wkrótce 
ze wszystkich stron świata zaczęli napływać pielgrzymi, aby no- 
wemu Ojcu św. złożyć swój hołd. 
Pierwszy publiczny konsystorz odbył się 28 marca. Na nim 
Leon XIII oddał zasłużone pochwały swemu poprzednikowi, który 
jego zdaniem, nietylko uświetnił Stolicę apostolską rozgłosem 
swych cnót, ale jeszcze tak dalece zjednał sobie miłość po- 
wszechną, że o ile przewyższył wszystkich biskupów rzymskich 
długością swego pontyfikatu, o tyle, więcej może niż którykol- 
wiek inny papież, otrzymał dowodów stałego przywiązania i posza- 
nowania powszechnego. Następnie zaznaczył krytyczny sta.n sto- 
sunków społecznych Kościoła kato1ickiego, a nadewszystko Sto- 
licy św., odartej przez przemoc brutaln
 z władzy doczesnej 
i doprowadzonej do tego polożenia, że się czuje skrępowaną 
w pełnieniu swego najwyższego urzędu. Potem oświadczył, że
>>>
3 


najbardziej będzie mu chodziIo o u trzymanie prawi interesów 
Kościoła i Stolicy apostolskiej, oraz o zbawienie wszystkich i że 
dla tego celu będzie gotów podjąć wszelką pracę, wszelki trud. 
"\V końcu prosił św. Kolegium o pomoc i współudział w tych przed- 
sięwzięciach i oznajmił o wysłaniu listów p.postolskich pod 
dniem 4 marca, w sprawie przywrócenia hierarchii kościelnej 
w Szkocyi. 
3. Jak tylko objął w posiadanie tron apostolski, 
Leon XIII zabrał się do P rze p rowadzenia P ewn y ch Plerw
z
 ret- 
formy I pJerli\. 
reform, których domagało się obecne położenie Sto- sze Ó w k s.ka- 
z w I. 
licy św. Odmówjl mianowicie gratyfikacyi, jaką pa- 
pieże zazwyczaj da wali przy wstąpieniu na tron gwardzi
tom 
szwajcarskim. Ojciec św. sam żyjąc z jałmużny wiernych, uwa- 
żał sobie za powinność być oszczędnym ich szafarzem. Tam je- 
dnak, gdzie widział potrzebujących wsparcia lub położone za- 
slugi, które domagały się nagrody, umiał być hojnym. To też 
zaraz na początku swych rządów zapewnił dawnych urzędników 
cywilnych
 którzy pracowali w urzędach papieskich, że im bę- 
dzie wypłacana nadal pensy$J., jaką im przyobiecał ś. p. Pius IX. 
Dalej zreformował różne kolegia prałatów, mających urzęda tylko 
nominalne, bez przywiązanych do nich zajęć, mianowicie kolegium 
Roty i protonotaryuszów apI., kamery apl., Sygnatury papie.. 
skiej, abrewiatorów i powyznaczał im różne zajęcia. Kiedy zaś 
wszystkie kolegia prałackie przybyły złożyć mu przy nad. 
chodzącym Nowym Roku hołd i życzenia, w odpowiedzi na 
adres, rzekI do nich te słowa: iż' nie chcąc, aby się marnowalo 
tyle talentów, które za doczesnego panowania papieskiego mia- 
ły pole do działania w różnych zaszczytnych urzędach, a teraz 
skutkiem złości ludzkiej narażone były na bezczynność, zrefor. 
mował rzeczone kolegia, iżby mogły z pożytkiem służyć spra- 
wie Kościoła św. Nowy papież, ze względu na zmianę sto- 
sunków, Spowo30waną zaborem pi8monckim, zwrócił też baczną 
uwagę na wybór biskupów włoskich. Sprawę tę zlecił komisyi, 
złożonej z pięciu kardynałów. Leon XIII sam niezmiernie pra- 
cowity, pilnował aby wszyscy około niego pracowali. Stąd no- 
wym zapałem do pracy natchnął wszystkie kongregacye, wszyst- 
kie biura, domagając się od wszystkich doskonałego wypełnienia 
obowiązków, pilnego załatwiania spraw. Troskliwość jego około 
załatwiania spraw dotyczących Stolicy św. i Kościoła, była wprost 
zdumiewająca, niestrudzona.
>>>
4 


Sekretarze 4. K ajważniejszym i najbliższym doradcą i za- 
stanu. razem wykonawcą planów każdego papieża jest 

ardynał sekretar:ll stanu, do którego to urzędu zawsze przy- 
wiązane bylo kierownictwo sprawami kościelno - politycznemi. 
To też Leon XIII zwłaszcza na to stanowisko staral się wybie- 
. 
rać mężów pod każdym względem godnych, mężów, którzyby 
chcieli i umieli dzialać wedlug jego myśli, według jego na- 
tchnienia. 
Pierwszym z kardynałów, któremu powierzył sekretaryat sta- 
nu, był Aleksander Franchi. Ojciec św. powołał go na ten urząd 
nazajutrz po swej koronacyi. Kard. Franchi, znany w kraju na- 
szym, jako członek poselstwa papieskiego na koronacyę ces. 
Aleksandra II w r. 1855, pelnił różne urzęda kościelne, a E=zcze- 
gólnie urząd nuucyusza mardyckiego, poczem otrzymał godność 
kardynalską w r. 1873, a w następnym stanął na czele kongr. 
Propagandy. Jako sekretarz stanu zajął miejsce ostatniego sekreta- 
rza stanu Piusa IX kard. Simeoni'ego, który objął opuszczoną prze- 
zeń prefekturę Propagandy. Na nowem stanowisku kard. Franchi 
odznaczył się w d wóch szczególnie sprawach, mianowicie w irlandz- 
kiej i w dotyczącej katolików \V schodu. Przez odbycie podróży 
do Irlandyi, poznał na miejscu nieszczęśliwy stan tego kraju 
i tym sposobem mógł należycie objaśnić Ojca św. w tej mierze. 
Następnie świetny odniosla sku
ek jego nota dyplomatyczna, 
wysłana na kongres berliński, na który StoJica św. wcale nie 
byla zapro
zoną. \V tej nocie domagał siQ kardynał polepszenia 
położenia katolików na. Wschodzie. Kongres przyjął ją z usza- 
nowaniem, należnem przedstawicielowi najwyższej na świecie 
powagi i w artykule 5-ym swych uchwał, postanowił, że kato- 
licy tak w Turcyi, jako też w Bulgaryi, w Czarnogórzu, w Ser- 
bii i w Rumunii lnają z całą swobodą wyznawać swą wiarę 
i mogą bez żadnej przeszkody znosić się ze swymi zwierzchni- 
kami, a urządzenie hierarchii różnych o brządków nie ma być 
krępowane. Jednak dzielnemu kardynałowi nie danem było dłu- 
go pozostawać na urzędzie sekretarza stanu, bo go Pan powo- 
lał do sieb.ie 13 Jipca 1878 r. 
Jego następcą zostal kardynal Wawrzyniec Nina, serdeczny 
przyjaciel zmadego i powiernik jego zamiarów i myśli. Na to 
stanowisko przeszedł z prefekta ekonomicznego Propagandy. 
Ojciec św. pod d. 27 sierpnia 1878 r. wystosował doń list pu- 
bliczny, który n.abrał niezmiernego rozgłosu, gdyż zawierał nie.
>>>
- 
;) 


jako program polityki papieskiej. Oświadcza w nim Leon XIII, 
że Kościół jedynie ma środki i moc leczenia chorób, jakie tra- 
pią społeczeństwo, i dlatego wjkaryusz Jezusa Chrystusa zwraca 
się ku rządcom narodów z wezwaniem, aby skorzystali z dobro- 
dziejstw, jaki8 im Kościół ofiaruje. Nadto wyraża pragniAJlie 
doczekania się pokoju religijnego w Niemczech. Wspomina, że 
troska się niemało o krainy Wschodu. Najbardziej zaś leży 
mu na sercu uzyskanie we Włoszech i w Rzymie zupełnej 
swobody dla religii katolickiej i wykonywania praw Stolicy św. 
Kardynał Nina pełnił czynności sekretarza stanu do r. 1881, 
w którym umarł. 
Po nim Ojciec św. powołał do swego boku kardynała Lu- 
dwika Jacobiniego. Jako nuncyusz wiedeński od r. 1877 pro- 
wadził on rokowania nietylko z dworem wiedeńskim, ale i z dwo- 
rem berlińskim i petersburskim i wtedy to ujawnił wielkie zdol- 
ności dyplomatyczne, takt i roztropność. 'V r. 1879 został kar- 
dynałem. W ciągu lat sześciu sŁał na czele sekretaryatu stanu. 
Ojciec św. po jego śmierci (umad 28 lutego 1887 r.) odezwał 
się o nim: ,,\V ciągu krótkiego ale czynnego żywota potrafił od- 
dać Stolicy św. liczne i znakomite usługi u. Po jego śmierci sekre- 
taryat stanu przeszedł w ręce świeżo kreowanego kard. 
Jaryana 
RampolIi deI Tindaro, w których pozostawał aż do zgonu Ojca 
św. Jako nuncyusz madrycki doprowadził on do przyjęcia po- 
średnictwa papieskiego w sporze o wyspy Karolińskie i pozy- 
skał pokój dla Kościoła w Hiszpanii. Kardynał RampolIa dnia 
22 czerwca wysłał do nuncyuszów poufne pismo, w którem zwra- 
cał ich uwagę na to, aby przedstawiali dworom, przy których 
byli uwierzytelnieni, przykre położenie Ojca św., wyzutego przez 
rząd piemoncki z władzy doczesnej. Cała działalność ostatniego 
sekretarza stanu, który nigdy nie przestał się cieszyć zaufanienl 
Leona XIII, lwielce się przyczyniła do podniesienia znaczenia 
i wpływu Stolicy św., a jednocześnie wzmożenia powagi i wpły- 
wu Kościoła św. i jego rozwoju we wszystkich krajach kato- 
lickich. To też nic dziwnego, że na konklawe po śmierci Leona 
XIII znaczna liczba kardynałów chciała go wynieść na stolicę 
Piotrową. 
5. Nieprzyjaciele Kościoła pochlebiali sobie, że Pius Poloienie Ko- 
IX J . eżeli nie ostatnim to P rz y na j ' mnie J ' J . ed y n y m b y ł ściola. z 
hwiią 
. 7 wstąplema na 
Jeszcze papieżem, który, dzięki wielkiej powadze swe- tron Leona XIII. 
go imienia, był w możliwości zachować dla Kościoła resztki po-
>>>
6 


wagi i wpływu na świat. Katolicy zaś, jakkolwiek pewni obiet- 
nicy nieomylnej Chrystusa Pana, nie bez trwogi pytali się sa- 
mych siebie, co przyszłosć przyniesie, a pytali się o to, czy cza- 
sem śmierć Piusa IX nie rozpocznie dla Kościoła jednej z owych 
epok upadku i ciemności, jakie dusze pogrążają w glęboki nie- 
pokój.- Za przykładem swego poprzednika Grzegorza VII papież 
Pius IX mógl był umierając powiedzieć: "Umiłowałem sprawie- 
dliwość a nienawidziłem nieprawości i dlatego umieram w nie- 
woli i opuszczony przez wszystkich &O. Istotnie wszystkie wielkie 
mocarstwa: Francya, Niemcy, Rosya, Włochy były nieprzychyl- 
nie usposobione dla katolicyzmu. Kiedy umad Pius IX, po ludzku 
sądząc, zdawało się, że nie pozostaje nic innego, jeno zawołać: 
"Spełniło się!" Już ustała moc Kościoła i papiestwa na świe- 
cie! Lecz Opatrzność boska, czuwająca nad Kościołem i nad 
jego Głową; nie dopuściła, aby to miało nastąpić, owszem za 
pontyfikatu Leona XIII, jak to już wyżej powiedzieliśmy, za- 
pewniła Kościołowi tryumf. Leon XIII, wstępując na Stolicę 
Piotrową, zastał szczególnie smutny stan owczarni Chrystusowej 
w Niemczech, gdzie szalała burza prześladowcza pod nazwą 
kulturkampfu, jak gdyby Kościół katolicki, który wypielęgno- 
wał cywilizacyę chrześcijańską, był wrogiem nauki i postępu. 
\V Szwajcaryi też był uprawiany kulturkampf, za przykładem 
Niemiec, z brutalnością właściwą małym tyranom. \V Rosyi po- 
łożenie Kościoła było opłakane, zwłaszcza od czasu zerwania 
stosunków dyplomatycznych, o czem Pius IX powiadomił 
wszystkie dwory okólnikiem kardynała sekretarza stanu Simeo- 
ni 'ego z d. 20 października 1877 r. 
Leon XIII nie mógł liczyć na pomoc któregokolwiek 
z mocarstw katolickich, gdy
 naprawdę nie znalazło się ani je- 
dno, któreby było de jure i de .facto katolickiem. Ufny przeto 
jedynie w pomoc Bożą wziął sobie za zadanie zapewnić KOścio- 
lowi zaszczytny pokój. Wprawdzie w alokucyi, mianej dnia 
i 28 marca, okazał się niewzruszonym pod względem .zasad, 
mimo to ta jego niewzruszoność i stałość nie wykluczala cał- 
kiem powolności na żądania przeciwnej strony, posuniętej pra- 
wie do ostatecznych granic, na ile pozwalala godność Stoli- 
cy świętej, ilekroć chodziło o pozyskanie dobra Kościołowi 
i przyświecała nadzieja osiągnięcia dlań pokoju. Tak więc nowy . 
papież zaniechał polityki swego poprzednika, streszczającej się
>>>
7 


w słowie "non possumus, CI która za jego pontyfikatu była po- 
trzebną, a rozpoczął politykę ugodową, pozwalającą na wzno- 
wienie stosunków dyplomatycznych z różnemi państwami. Skut- 
kiem tego pierwszy wyciągnął rękę do zgody, pisząc listy do 

esarza rosyjskiego, niemieckiego i do prezydenta szwajcarskiego, 
donosząc im o swym obiorze i wyrażając chęć porozumienia się 
w sprawach kościelnych. Ale nie chciał on przez to naganić sposobu 
postępowania Piusa IX, lecz tylko pragnął skorzystać z na.darza- 
jącej się chwili. W liście do cesarza Aleksandra 1[, po oznaj- 
mieniu mu o swem wyniesieniu na tron papieski, zanosi do 
niego prośbę za katolickimi jego poddanymi, prosząc o przywró- 
cenie im swobody sumienia, obiecując mu natomiast ich wzglę- 
dem niego wierność i uległość. Podobny list wyslal do cesarza 
Wilhelma I. Jednocześnie zwrócił się także z naglącem wezwa- 
niem do prezydenta szwajcarskiego, aby katolicy w tern pań- 
stwie na równi z protestantami byli uważani. Te trzy listy, noszące 
datę 20 lutego, a zatem dnia obioru Leona XIII, były jakby 
wstępem do rokowań, które potem zostały rozpoczęte przez 
Stolicę św., a wyniki których okazały się pocieszającymi dla 
Ojca chrześcijańBtwa i korzystnymi dla jego dziatek. Powiado- 
miwszy wszystkie dwory i rządy, nawet akatolickie, o swero 
wstąpieniu na Stolicę Piotrową, Leon XIII ze wszystkiemi na- 
wiązal stosunki. Pominął tylko jednego króla włoskiego, z któ- 
rym, jako z zaborcą Rzymu i państwa kościelnego, nie mógł 
wchodzić w żadne stosunki. Stronnik polit.yki pokojowej nowy 
papież nie był wcale za polityką słabości. Przekonano się o tern 
w Paryżu. Kiedy gabinet odwołał ambasadora przy Stolicy św. 
barona Baude'a, z zamiarem nie przysłania innego na jego miej- 
sce, wtedy Leon XIII kazał powiadomić gabinet, że w takim ra- 
zie on odwoła swego nuncysza we Francyi. Natychmiast zamia- 
nowano ambasadora, miłego papieżowi, markiza de Gabriac'a. 
6. Nieprzyjaciele Kościoła lubili robić porówna- 
nia P omi ę dz y Piusem IX a J . ecro nast ęp c ą i P owta- C
y. zachod
i 
b r6lnlca pomu
. 
rzali że Leon XIII nie P rowadzi w dalsz y m ci ąg u dlY L.eonem XIII 
, .L I Plusem IX. 
dzieła Piusa IX. Razu pewnego sam Leon XIII ode- 
zwał się w tej materyi: "Ci ludzie, krótkowidze, nie pojmują te- 
go, że mnie, napadanemu tak samo, jak Pius IX był napadany, 
Pan Bóg udzieliłby :aski bronienia Kościoła w podobny sposób, 
jak to on czyni!. Jeżeliby Pius IX przyszedł po mnie, tak sa- 
moby korzystał z początku swego panowania
 aby wyciągnąć rę-
>>>
s 


cę ku całemu światu. Im więcej który papież jest na krzyżu, 
tern bardziej jego ręce są wyciągnięte i otwart.e; lecz mimo to 
krzyż zjednywa przebaczenie tylko tym, którzy przed nim uklę- 
kną". Leon XIII podobnie jak Pius IX zwalczał rewolucyę an. 
tyreligijną, ujawniającą się pod różnymi kształtami. Jego ::;ław- 
ny list z d. 26 czerwca 1888, wystosowany do kardynała - wika- 
rego Monaco La Valetta, wykazał niebezpieczeństwo szkoły bez 
Boga i silnie na nią napadał. Spowodował go dekret z d. 26 
czerwca rady municypalnej miasta Rzymu, która w myśl gabi- 
netu Depretisa, przeprowadzającego t. z. "laicizacyę szkól", znio- 
sła naukę katechizmu w szkołach miejskich. Otóż Ojciec św. to 
zarządzenie nazwał nowym zamachem na religię i pobożność 
ludu rzymskiego i oświadczył, że za żadną cenę nie można od- 
nawiać nad dzieckiem sądu Salomona i rozcinać je na dwie części, 
skutkiem nierozumnego i okrutnego rozdzialu jego umysłu i woli; 
pracując nad pierwszym trzeba jednocześnie kierować i drogą ku 
osiągnięciu cnót i celu ostatecznego. Wykazal czczość i marność 
moralności t. zw. cywiJnej i przyrodzonej, gdyż jest niedosta- 
teczną dla czlowieka, jako 
stoty religijnej. Wreszcie po- 
'. 
tępiwszy dekret, zachęcał do użycia wszelkich śr0dków, zapobie- 
gających odchrześcijanieniu Rzymu, rozdał hojne wsparcia szko- 
łom katolickim i dodał odwagi nauczycielom i uczniom do kro- 
czenia zawsze drogą dobrą. Szkoły były szczególniejszYln przed- 
miotem jego troskliwości. To też czuwał nad wyborem profeso- 
rów, zwiększał liczbę katedr w seminaryach: Piusowem, św. Pio- 
tra i św. Apolinarego; nastawał zaś na to, aby w wykładach, 
tak samo jak na uniwersytecie Gregoryańskim, zastosowano je- 
dnakowe nauczanie, oparte na naukach filozoficznych, na nie- 
śmiertelnej metodzie św. Tomasza z Akwinu. 
Gabinet Depretisa w dalszym rozwinięciu swej polityki an- 
tychrześcijańskiej posunął się wreszcie do wyrządzenia papieżo- 
wi i wszystkiemu w osobie jego światu katolickiemu nieby- 
wałej zniewagi, której celem miało być nastraszenie papie- 
ża i nakłonienie go do ustąpienia z drogi bezbożnym zamiarom 
rządu wloskiego i rządzących nim sektom antyreligijnym. Urzą- 
dzono mianowicie świętowanie stuletniej rocznicy śmierci Woltera, 
tuż pod bokiem Namiestnika Chrystusowego. Kiedy we Francyi 
rząd pod naciskiem opinii publicznej zmuszony był odmówić 
swego udziału w uroczystości woIteryańskiej, rząd wIoski, aby 
tylko dokuczyć papieżowi, czynnie ją popierał w samym Rzy-
>>>
n 


mie. Tym sposobem pod opieką krzyża sab3.udzkiego świętowa- 
no stulecie tego, kt.óry myślał odchrystyanizowac świat cały, 
i kwiatami wieńczono bluźniercę Chrystusa! 
Na wezwanie papieża odprawiono wtedy modly wynagra- 
dzające w kościołach Włoch i Francyi. 'V mowie, rnianej do 
związku bractw rzymskich, pod nazwą "federacyi Piusowej .., 
który wtedy wystąpił do Ojca św. z uroczystym protęstem prze- 
ciwko temu bezbożnemu obchodowi, w imieniu katolików rzym- 
skich i wszystkich \Vłochów, Leon XIII między innemi wyrzekł, 
że uczczenie 'V oH era, szydercy z wiary i z jej boskiego Autora, 
jest obrazą wiary, sumienia, pobożności wszystkich chrześcijan 
i zachęcał wszystkich wiernych do protestów przeciwko po- 
dobnym bezwstydom, a szczególnie Rzymian, jako miesz- 
kańców miasta, będącego środowiskiem boskiej religii Chry- 
stusa i stolicą wikaryusza tego, przeciwko któremu ten bluźnier- 
ca wypowiedział najpotworniejsze zniewagi. \Vidok działalności 
katolickiej, rozwijającej się pod rozmaitemi formami we \Vloszech f ' 
Francyi, Belgii i w innych krajach był niemalą pociechą wśród 
chwil bolesnych dla Leona XIII. Na. przyjęciu akademików Ar- 
kadyjskich, uprawiających umiejętność i sztuki, Ojciec św. wy- 
raził się, że "obecna walka przeciwko Kościołowi i papiestwu 
prowadzona jest w imieniu nauki i postępu, których, jak to 
chcą nieprzyjaci
le wszystkim wmówić, Kościół i papieże rzym- 
'Scy są nieubłaganymi wrogami. Lecz rozum i historya tylu wie- 
ków zadają uroczysty fałsz tym kłamliwym twierdzeniom". 
7. Ludzie nieprzyjaźni papiestwlJ. używają wszel- 
kich środków, aby mu szkodzić. Ten a nie inny był ŚWIQtopiełrze. 
powód, że przy wstąpieni u na Stolicę Piotrową Leo- 
na XIII prasa nieprzyjazna rozpuściła
 słuch, że środki mate- 
ryalne pozostawione swemu następcy przez Piusa IX, czynily" nie- 
potrzebnem dzieło grosza św. Piotra. N a krótko przed swą śmiercią 
znakomity biskup orleański Dupanloup ogłosił przepiękny list 
pasterski, w którym potrzebę tego dzieła opatrznościowego, jako 
daleko większą niż kiedykolwiek była, znakomicie wyłożył. Leon 
XIII wystosował doń z tego powodu breve 1 września, w któ. 
rem odsłonił intrygę sekty. W listopadzie arcybiskup z Aix, 
Foryade poddał pod zatwierdzenie papieża, w imieniu wielu in- 
nych biskupów plan, zmierzający do scentralizowania na przy- 
szłość i zrobienia bardziej metodycznego i bardziej jednostaj-
>>>
10 


npgo dzieła zbierania świętopietrza. W imieniu Ojca św. odpo- 
wiedział mu kardynał Nina, sekretarz stanu. Udzieliwszy po- 
chwał znakomitym zamiarom autorów projektu, kardynał oświad- 
czył jednak, że "nic nie może być bardziej niemiłego dla 
Ojca wszystkich wiernych, jak być posądzonym o to, że nie. 
tylko naklada na nich ofiary, ale jeszcze przepisuje sposób i 
miarę, według jakiej winny być składane. " Wolałby więc Oj- 
ciec św., aby tę rzecz pozostawić inicyatywie biskupów i miło- 
sierdziu wiernych, którzy zawsze umieli się utrzymać na wyso- 
kości potrzeb Stolicy św. W końcu listu wyliczone byly obecne 
potrzeby Najwyższego pasterza. Istotnie papież, zwłaszcza od 
zaboru państwa kościelnego, w calem tego słowa znaczeniu ży- 
je z jałmużny wiernych. Jałmużna ta rok rocznie za pontyfika- 
tu Leona XIII napływała dość obficie do 'Vatykanu, zwłaszcza 
z Francyi, chociaż w ostatnich latach zaczęła się zmniejszać tak, 
że prasa katolicka widzila się zmuszoną tł! sprawą się zająć i świat 
katolicki do dawania grosza święt
pietrza zachęcać. 
8. Dyplomaci wszelkich szkół rozprawiali długo 
L:Oo

y
r.I. i wymownie niekiedy o polityce Leona XIII. Szukali 
w niej tajników zręczności. Tymczasem była to sztu- 
k:\ zbawienia jak największej liczby dusz. Oto jest klucz wszyst- 
kich czynów, wszystkich przedsięwzięć Leona XIII, przyczyna dla 
której był umiarkowanym, ugodowym względem książąt i ludów; 
gorzał on żądzą przyciągnięcia ich do Jezusa Chrystusa. Niecier- 
pliwi, nieumiarkowani nieraz wyrazili pragnienie, aby papież. 
zerwał z pewnymi rządami prześladowczymi, lecz czas uspra- 
wiedliwił wyczekiwanie i cierpliwość tego, który musi rządzić du- 
szami po ojcowsku, i pokazał, że- jego postępowanie było na- 
tchnione roztropnością i mądrością. Tej polityce mądrej za- 
wdzięczał Leon XIII wiele zwycięztw nad przemożnymi nie- 
przyjaciołmi Kościola. Dzięki jej podniósl wysoko znaczenie 
w świecie dyplomatycznym Stolicy apostolskiej i nakazał dla niej 
szacunek i poważanie tam, gdzie niedawno jeszcze lekceważono 
ją i gdzie się z nią wcale nie liczono. 
9. Jednym z większych dowodów geniuszu dyploma- 
Kwestya t y czne g o Leona XIII, w ciR g u P ierwsz y ch czterech lat 
rzymska. 
 
pontyfikatu, było poruszenie t. zw. sprawy rzymskiej 
i postawienie jej na porządku dziennym u wszystkich mocarstw 
Europy. W chwili jego wstąpienia na tron Francya i Belgia 
były w sieciach masoneryi; Niemcy prześladowały bez miłosier-
>>>
11 


dzia Kościół św.; Anglia protestancka i Rosya byly dlań nie- 
przyjazne. Tymczasem wkrótce potem zapewniał cesarz Wil- 
helm I przez usta swego przedtawiciela przy Watykanie 
Schloezera: "Nie chcę umrzeć nie zapewniwszy pokoju religij- 
nego całym Niemcom". Anglia zaś przez usta p. Gladstone'a 
()świadczyła: "Rząd angielski jest przekonany od długiego 
czasu, że papiestwo jest wielką potęgą społeczną"; Rosya twier- 
dziła, że "swoboda papieża leży w interesie wszystkich narodów, 
mających poddanych katolickich"; powoli wszystkie narody zwra- 
cają się z szczerą sympatyą ku papiestwu. Pewien znakomity 
mąż stanu.rzekł: "Papiestwo zużywa wszystkich nieprzyjaciól; 
vVlochy powinny były już to zrozumieć". Według słynnego zda- 
nia, jeśli Turcy rozłożyli się tylko obozem w Europie, to prze- 
dewszystkiem rząd królów włoskich obozuje w Rzymie; - nie 
uszło to uwagi najlepszych przyjaciół nowego rządu. Na posie- 
dzeniu Izb włoskich d. 10 marca 1881 r. depo Crispi zawołał: 
"Rzym został ogłoszony stolicą królestwa d. 27 września 1861 
roku, alesmy go naprawdę zajęli d. 20 września 1870 r. Wcho- 
dząc do Rzymu znaleźliśmy tam stolicę katolicyzmu i ta oko- 
liczność, jeżeli przedsta \Via korzyści, przedstawia także niedogo- 
dności. Nam nie jest wygodnie w Rzymie. Jest to dla nas ra- 
czej hotel, niż miasto". 
Po latach z górą trzydziestu w niczem nie uległ zwianie 
wzajemny stosunek Watykanu do K wirynalu, bo ten ostatni sta- 
wszy. się wykonawcą woli i intencyi masoneryi, ustawicznie wy- 
stępuje w duchu wrogim Kości.ołowi, popiera hasła i zasady an- 
tychrześcijań
ie i ani myśli cofnąć się z błędnej drogi. Dyna- 
stya sabaudzka i królestwo zjednoczonych 'Vłoch, to parawan, 
za którym prowadzą się knowania sekciarskie, dą
ące do obale- 
nia skały Piotrowej i stojącego na niej Kościoła. Dowodem te- 
go cały szereg zamachów na zakony, na uniwersytet Grego- 
ryański, bezkarne znieważenie zwłok Piusa IX, zabór majątku 
Propagandy, posta wienie pomnika na cześć Giordana Bruno 
i urągająca przy jego odsłonięciu Watykanowi manifestacya, 
wykluczenie papieża od udziału w konferencyi w Hadze, będą- 
ce owocem zabiegów dyplomacyi kwirynalskiej, forsowanie 
projektu prawa o rozwodach, popieranie szkół i propagandy pro- 
testanckiej w samym Rzymie, skierowane ku temu, aby papie- 
ża uczynić biskupem in partibus infidelium i t. d. Leon XIII
>>>
12 


po dwakroc zamierzał opuścić Rzym i szukać schronienia gdzie.. 
dziej. Po znieważeniu zwłok Piusa IX czyniono faktycznie przy- 
gotowania do wyjazdu. Możliwość tego kroku zaznaczył w a11o- 
kucyi konsystoryalnej Leon XIIId. 24 marca 1884 r., wyglo- 
szonej po dekrecie przeniesienia zarządu Propagandy poza W:o- 
chy. Ostatnie słowa papieskie ta
 brzmiały:. "Bolesnem jest to 
wszystko (t. j. co Włochy zjednoczone uczyniły dla skrępowania 
jego władzy i misyi), ale jeszcze boleśniej
ze rzeczy przewidu- 
jemy i do ich przecierpienia gotowi jesteśmy. Wiemy bowiem, 
że wrogowie postanowili póty papiestwo krzywdzić i niem po- 
niewierać, aż trudności zewsząd napiętrzone zmuszą je, jeśli być 
może, do ostateczności. Niecny to i szalony zamiar, odpowiedni 
dla niewolników sekty... ale żadną miarą dla tych, co prawdzi- 
wie ojczyznę kochają... i wiedzą, jak dalece moc i majestat pa.- 
piestwa dobroczynnemi są dla wszystkich narodów, a nadewszyst- 
ko dla Włochów". Ostatecznością, o której mówił papież, bylo 
opuszczenie Rzymu: wynikało to z całej treści allokucyi, a także 
z okoliczności, w jakich je wygłosił i z jasnego komentarza, poda- 
nego póżniej w"Monteut' de Rome" . Jednak Leonowi XIII, jako 
włochowi, a zwłaszcza jako biskupowi Rzymu, trudno bylo się 
zdobyć na ten krok ostateczny, któryby na Rzym i na 'Vłocby 
sprowadził rewolucYę i klęski. Nie przestał jednak upominać się 
o swe prawa i protestować przeciw zakusom nieprzyjaciół Ko- 
ścioła. Dnia 26 grudnia 1886 roku podniósl głos uroczyście na 
konsystorzu, ażeby na nowo założyć protest, kiedy rząd. wło- 
ski zamierzał obrać do .reszty Kościół z dochodów, będących 
w jego posiadaniu, kiedy zaczął. się mieszać w rzeczy ko- 
ścielne i pracować nad obaleniem pierwszeństwa Najwyższego 
pasterza, którego ośmielono się .publicznie podać za nieprzy- 
jaciela Włoch i miotać nań obelgi. W roku 1887 przygoto- 
wano nową napaść ze strony rządu, w imieniu którego Crispi 
w liście pisanym do Adryana Lemmi,.wielkiego mistrza masone- 
ryi, wyraził zgodę na wzniesienie pomnika na cześć głośnego 
apostaty Giordana Bruno, w centrum Rzymu. A kiedy Ojciec 
św. zabierał się do odnowy bazyliki św. Jana na Lateranie, 
rząd włoski usiłował temu przeszkodzić, odmawiając przez to 
pra wa biskupowi rzymskiemu odnowienia wlasnej katedry. Te 
i tym podobne wybryki masońskiego rządu wywołały noty dy- 
plomatyczne, w których Leon XIII skarżył się przed rządami 
zagranicznymi na gwałty mu zadawane. Z polecenia Ojca św.
>>>
13 


kardynał RampolIa, otrzymawszy odeń list z protestem, wysto- 
sował d. 22 czerwca 1887 r. noty do nuncyuszów. Wtedy cały epi- 
skopat włoski i katolicy świata całego przywtórzyli tym prote- 
stacyom. Pierwszędni dyplomaci w Anglii, Francyi, Hiszpanii, 
Austryi i t. d. w artykułach i listach publicznych podnosili po- 
trzebę niezależności papieża od któregokolwiek rządu. Istotnie, 
papiestwo kierujące 250 milionami katolików nie może stano- 
wić sprawy wewnętrznej Włoch, ale musi obchodzić żywo na- 
rody katolickie świata całego oraz rządy europejskie i nieuropejskie, 
mające poddanych katolickich. 
W r. 1900 po tragicznym zgonie króla Humberta i wstą- 
pieniu na tron jego syna Wiktora Emanuela II, papież pono- 
'wił protest przeciwko zaborowi Rzymu i odjęciu władzy docze- 
snej. Na konsystorzu 17 grudnia wystąpił przeciwko sile, która 
złupiła najwyższego pasterza z jego słusznego i prawowitego 
panowania, ściśle związanego ze swobodą jego świętego urzędu, 
i która ciążąc na nim, trzyma go pod panowaniem wrogich lu- 
dzi i wydaje na ich samowolę. 
W 15 dni potem, przybyły na czele angielskiej pielgrzym- 
ki książe N orfolk, na uroczystem posluchaniu, stał się echem 
tych dochodzeń praw swoich przez Leona XIII. Prasa włoska 
podniosła wielki alarm, lecz nie mogla przeszkodzić, aby niezależ- 
ność doczesna Stolicy św. nie była sprawą międzynarodową, pow- 
szechną, którą wszystkie narody świata mają się prawo zajmo- 
wać. Prawie w tejże samej chwili dzienniki amerykańskie po- 
dały treść mowy arcybiskupa z St.-Paul z 1Iinnesoty, lreland'a, 
wygloszonej w kościele Sw.. Patryka w Waszyngtonie, w któ- 
rej dowodnie wykazał nieodzowną potrzebę posiadłości docze- 
snej da niezależności Ojca św. 
10. Leon XIII dla uproszenia błogosławieństwa 
Bożego początkowi swego pontyfikatu ogłosił pow- Mi'I



we 
szechny jubileusz, który miał być odprawiony 
w pierwszą rocznicę jego obioru. \V liście apostolskim, z tego 
powodu napisanym d. 15 lutego 1879 r. między innemi wyra- 
ził nadzieję, że "Ojciec niebieski wejrzy na pokorę swego ludu 
i zmieni na lepsze bieg rzeczy," 
W r. 1881 encykliką z 12 marca ,,
Ii]itans Dei Ecclesia" 
został ogłoszony drugi jubileusz. Rok bowiem 1880 był dość 
burzli wy i obfitował w liczne ważne prace i trudności dyploma- 
tyczne, przeto Leon XIII uczuł potrzebę uciec się na nowo do
>>>
14 


powszechnych modłów Kościoła. W encyklice jubileuszowej przed- 
stawił smutny obraz przykrego stanu Kościoła, szczególnie 
w stolicy awiata chrześcijańskiego, gdzie najwyższy pasterz "po- 
zba wiony swych praw słusznycą i krępowany tysiącznymi spo- 
sobami w wykonywaniu swego najwyższego urzędu, posiada 
czczy obraz królewskiego majestatu, jaki mu pozostawiono na 
szyderstwo. " 
W encyklice "Quod auctoritate" z d. 22 grudnia ]885 ob- 
wieścił trzeci z kolei jubileusz, drugi nadzwyczajny na rok 1886, 
po którym spodziewał się wielkich owoców duchowych. Wreście 
d. 11 maja 1899 ogłosił list apostolski zapowiadający jubile- 
usz uroczysty i powszechny na r. 1900, który następnie rozcią- 
gnął na pół roku dla calego świata, po jego ukończeniu w Rzy- 
mie.. "Wiek dobieg3. swego końca, mówił papież, Pan Bóg po- 
zwolił, aby życie nasze objęlo go prawie cały. Chcemy teraz 
postanowić uroczystość, któraby się stala źródłem zbawienia dla 
ludu chrześcijańskiego i któraby, że tak powiem, zamknęła sze- 
reg trosk, jakiemi zaznaczone jest sprawowanie raszego najwyż- 
szego biskupstwa. u Jako przygotowanie do uroczystości, które 
miało poprzedzić obchód miłościwego lata, Leon XIII w ency- 
klice z dnia 25 maja 1899 r. polecił biskupom świata całego 
dopełnić poświęcenia. rodzaju ludzkiego Sercu Jezusowemu. Z wo- 
li Ojca św. dzień II-go czerwca 1899 był wyznaczony, aby we 
wszystkich kościołach świata odczytaną byla formuła tego po- 
święcenia. 
1Iiłościwe lato rozpoczęło się uroczyście d. 2-1 grudnia 1899 
r. przez ceremonię otwarcia drzwi świętych bazyliki św. Piotra., 
której dopełnił osobiście papież. 'V ciągu tego roku świętego od- 
bylo się w Rzymie wiele wspaniałych uroczystości, na które 
napływały nieus
annie pielgrzymki. Rzym widział przybywają- 
ce "setki tysięcy ludzi, należących do wszystkich warstw społecz- 
nych i do wszyskich narodów, które z radością i z wielkim za- 
pałem starały się o pozyskanie świętego odpustu." Rok miło- 
ściwy kończył stare stulecie, a po nim zbliżał się wiek nowy- 
XX. Korzystając z tej okoliczności, Leon XIII przestał całemu 
światu encyklikę o Jezusie Chrystusie Zbawicielu z d.1 listopada 
1900 r. Przypomina on w niej tytuły Jezusa Chrystusa do kró- 
lestwa wszyskich wieków. Jezus Chrystus dla narodów calych 
zarówno jak dla jednostek jest "drogą, prawdą i życiem." Od- 
wrócić się od Niego, jest to błądzić w zamieszaniu i nieszczę'
>>>
16 


ściu, aby skończyć upadkiem. Dążenie ludzkości do postępu, po- 
mnażającego swobodę, IDłldrość, pomyślność prywatną i pnblicz- 
ną nie da się urzeczywistnić inaczej, jeno przez poznanie 
Jezusa Chrystusa, posłuszeństwo Jego prawom, kierownictwo 
w duchu ewangelii instytucyami społecznemi. Papież chciałby 
nabożeństwo ku boskiemu Zbawicielowi przekazać testamentem 
wiekowi następnemu, jako zakład lepszej epoki. Ceremonia zam- 
knięcia drzwi sw. w bazylice watykańskiej dopełniona była 24 
grudnia 1900 r., a dopełnił jej sam Leon XIII, szczęśliwy, że 
mu danem było dożyć tylu chwil radosnych. 
11. Papież Leon XIII, którego możnaby nazwać 
. S J "t . ł ,. Nabożeństwa. 
papIeżem erca ezusowego, w zupe1noścI zas użył. 
sobie także na miano papieża Różańca św., a tu dzięki kilkunastu 
encyklikom, poświęconym nabożeństwu różańcow.emu, dla odpra- 
wiania którego wyznaczył miesiąc październik. Pierwsza encykli- 
kaw w tym przedmiocie "Supremi ap08tolatus" ukazała się d. 
1 września 1883 r. Odfąd rok rocznie ukazywaly się encykliki, 
dotyczące nabożenstwa różańcowego do Naj świętszej Maryi 
Panny, które to nabożeństwo przyjęło się w całym świecie ka- 
tolickim i wiele skutków zbawiennych zrodziło. Różaniec zatem 
był orężem Leona XIII, którym zwalczał herezye i blędy, ude- 
rzające na Kościół, którym poniżał pysznych prześladowców ko- 
ścioła, bo mial za sobą królowę Różańca św. Wśród trudnych 
okoliczności, w jakich się ludzkość znajdowała, wobec za- 
wichrzeń i niepokojów, uważał, że tego jeszcze nie dosyć. Zało- 
ży ł w RzymiA. "Adoracyę wynagradzającą narod9w katolickich, LL 
aby Pan Jezus utajony w Najśw. Sakramencie odbierał usta- 
wiczną dań hołdów i zadośćuczynienia. W tym celu odbywają się 
czterdziestogodzinne nabożeństwa w kilku kościołach Rzymu, 
a wszystki
 narody katolickie są wezwane do wzięcia udziału 
w tej krucyacie duchowej. - Zaprowadził też nabożeństwo do 
św. Rodziny, aby się na niej wzorowały rodziny chrześcijańskie. 
Aby zachęcić wiernych do tego nabożeństwa w liście (20 listo- 
pada 1890 r.) do kardynała Bausa, arcybiskupa florenckiego 
ogłosił formułę poświęcenia rodzin katolickich św.. Rodzinie. 
\V r. 1893 ustanowił szczególne święto pod tern wezwaniem i hy- 
mny odpowiednie sam ułożył. 
12. Na rok 1884 przypadło siódmie s
ulecie na- 
Uroczyste 
rodzin św. Franciszka z Assyżu. Ojciec św. 7. tego obchody 
kościelne. 
powodu ogłosił d. 17 września encyklikę, w której
>>>
16 


wszystkim katolikom podał do naśladowania przyklad tego 
Swiętego i pobudził do zapisywania się w poczet milicyi fran. 
ciszkańskiej trzeciego zakonu, która jego zdaniem i za naszych 
czasów potężnie się przyczynić może do dobra społecznego. Dnia 
4 października wz.niesiono w Assyżu pomnikśw. Franciszkowi z na- 
pisem: "Naj znakomitszemu obywatelowi obywatele w siedmio- 
wiekową rocznicę jego urodzin." Jednocześnie prawie Hiszpa- 
nia obchodziła trzechsetlecie śmierci błogosławionej swej pa- 
tronki św. Teresy. Z tego powodu odbywały się pielgrzymki do 
Rzymu z różnych prowincyj hiszpańskich. Leon XIII wysłał 
w tej materyi d. 8 grudnia 1882 r. list apostolski do biskupów 
tego królestwa, w którym przedewszystkiem starał się zwrócić 
ich uwagę na to, ażeby dla polityki nie tracili z oczu spraw 
religijnych i wskazal regułę postępowania duchowieństwu, a od- 
wołując się przytem do wiary i gorliwości wszystkich katolików 
hiszpańskich, wzywał ich do obrony Kościoła. Biskupi hiszpań- 
scy odpowiedzieli pięknym zbiorowym listem z d. 6 stycznia 
1883 r. Dnia 12 września 1883 r. przypadała dwóchsetnia ro- 
cznica zwycięztwa pod \Viedniem, odniesionego przez króla Jana 
Sobieskiego nad Turkami. Austrya i Polska gotowały się do rado- 
snego obchodu tej rocznicy narodowej, Leon XIII przesłał wte- 
dy list do arcybiskupa wiedeńskiego Ganglbauera. \Vspomniał 
o zabiegach Innocentego XI, pragnącego ratować katoli- 
cyzm, zagrożony przez nawałę turecką, i o doprowadzeniu do 
skutku przymierza pomiędzy cesarzem Leopoldem I a królem 
Janem Sobieskim, które uwieńczone zostalo świetnym tryumfem, 
następnie przypomniał światu wiekopomną usługę, oddaną przez 
Polskę światu chrześcijańskiemu i udzielił łask duchowych 
uczestnikom obchodu. \V Krakowie zaś pozwolił wtedy na ko- 
ronacyę cudownego obrazu 1Iatki Boskiej na Piaskach w ko- 
ściele 00. Karmelitów, u stóp której król Jan III błagał o opie- 
kę z nieba dla swego rycerstwa, wyruszającego na obronę \Vie- 
dnia. 
Sam Leon XIII był inicyatorem święcenia trzynastowie- 
kowej rocznicy obioru na papieża Grzegorza W., będącego chlu- 
bą :Kościola i Rzy
u, którego był dzieckiem, i zasługującego na 
cześć i wdzięczność wszystkich narodów, albowiem dzięki jego 
pracy liczne ludy wy'dobyte zostały z ich błędów a królestwa 
odszczepieńcze doprowadzone do wiary prawdziwej. Przyjmując 
św. Kolegium d. 2 marca 1891 r. w przemowie swej do kardy-
>>>
17 


nałów zaznaczył punkty styczne pomiędzy wiekiem św. Grzego- 
rza a wiekiem obecnym. Wykazał mianowicie to podobieństwo, 
że Kościół i papiestwo wtenczas, jak i obecnie, miały nieprzyjaciół 
zewnętrznych i wewnętrznych, lecz jak wówczas tak i teraz na- 
paść jednych i drugich nie wzięły i nie wezmą góry nad opoką, 
na której w boski sposób założony jest Kościół. 
Tego samego roku d. 23 czerwca przypadała trzechsetlet- 
nia rocznica śmierci św. Aloizego Gonzagi. Od naj wcześniejszej 
młodości przywykły do oddawania szczególnej czci św. młodzie- 
niaszkowi, Leon XIII ogłosił list apostolski pod datą 1 stycz- 
nia 1891 r., aby pobudzić cały świat do uroczystego obchodu 
tej rocznicy. Niepodobna podać młodzieży do naśladowania wzoru 
bardziej doskonałego nad św. Aloizego Gonzagę, posiadającego 
w wysokim stopniu cnoty, stanowiące i w niej ozdobę najpożą- 
dańszą. 
W tym samym czasie obchodzono wielkie uroczystości we 
Francyi, z powodu ósmego stulecia narodzin św. Bernarda, któ- 
ry dzięki głębokości i podniosłości swej nauki bywa porównywa- 
ny do czterech wielkich doktorów Kościoła łacińskiego: "UIti- 
mus inter Patres, sed primis certe non impar". Leon XIII w li- 
ście napisanym do biskupa z Dijon powiedział, że jest szczę- 
śliwym, iż wznowiono pamięć św. Bernarda i przypomniano 
chwalebne jego zasługi, iż wskrzeszono jego powagę i głos, któ- 
ry niegdyś był poczytywany za głos Pana "gruchocącego ce- 
dry", t. j. czoła pysznych i "rozrywającego płomienie", t. j. 
sprawy, które rozdzielaly i na nieszczęście wywoływały swego 
czasu walkę jednych przeciw drugim. "Przystoi więc, koń- 
czy papież, ażeby twoja dyecezya, która miała ten zaszczyt, 
że wydała światu takiego człowieka, oddała mu z zapałem naj- 
wspanialsze oznaki czci". Obchód tej rocznicy trwał w 0iągu 
kilku dni, począwszy od 14 czerwca 1891 r. Właściwa uroczy- 
stośą wypadła 17 czerwca w Fontaines-Ies-Dijon, miejscu urO- 
dzenia św. Bernarda, w zamku, który był jego kolebką. 
Rok 1898 sprowadził trzechsetletnią rocznicę śmierci blog. 
Piotra Kanizyusza, którą katolicy niemieccy, austryaccy i szwaj- 
carscy postanowili uroczyście obchodzić. Leon XIII napisał in1 
w tym przedmiocie encyklikę, która miała skutek wielki. Naj- 
pie oddał pochwały życiu i dziełom apostolskim tego błogl)- 
.5,,' ió:r!J , potem wysta wił go za przy kład i domagał się od 

katąlikók by nie szczędzili największych starań około chrze- 
... B-1.bhot.e
 ..".. 
- dtlł
 K
 iola. - Tom XVIII. 
· O 
 
ł. . 
.1J y ci a fi) 


2
>>>
18 


ścijańskiego wychowania dzieci i młodzieży w szkołach, kole- 
giach i uniwersytetach. Oprócz tego zachęcał ich, aby się nie 
oali wyprzedzać nieprzyjaciołom wiary chrześcijańskiej na polu 
naukowem i tym sposobem wyrwali im broń, z pomocą której 
usiłują potargać wszystkie związki między Bogiem a człowif'- 
kienl. 
13. Lf10n XIII przy swym geni uszu wszech. 
ca
eng

'


i

a. stroI1nym obejmował świat cały i jego potrzeby, 
. wszystkie ludy i ich sprawy tak, iż nie było żadnego 
ważni
jszego zadania, żadnej palącej sprawy. którejby się nie 
dotknął, której by nieporuszył i nierozwinął znakomicie. Stąd 
głosu 'Vatykańskiego więźnia nasłuehiwaly pilnie wszystkie na- 
rody i ten głos nie rozbrzmiewał napróżno, ale wywierał wszędziA 
wpływ zbawienny. Tą wszechstronną troskliwość ujawnił Leon XIII 
'v swoich encyklikach. Kometa w herbie Peccich zwiastowała 
niejako, iż nowy pasterz Kościoła podniesie swój głos wysoko i oka- 
że się jednym z .opatrznościowych doktorów XIX stulecia i przy- 
szłych stuleci. Istotnie Leon XIII podniól głos, który dał się 
słyszeć w całym świecie. Usłyszeli go katolicy i niekatolicy. Je- 
go wspaniałe encykliki
 omawiające najważniejsze zagadnienia 
ludzkości, stały się niejako gwiazdą północną, lata.rnią morską 
wśród ciemności błędów i pojęć współczesnych, oświecały one 
j
dnostki i narody w sprawach dotychczas spornych lub zawi- 
łych. Pierwszą z nich była "Inscrutabili Dei consilio", ogłoszo- 
na 21 kwietnia 1878 r. Napisana piękną łaciną, sprawiła w świe- 
«je katolickim głębokie wrażenie. Zrobił w niej nacisk na nie- 
porządki powtarzające się w pańs"twach i na niepokój ogarnia- 
jący dusze, których przyczynę widzi w obojętności i pogardzie 
powagi św. Kościoła. Kościół jest macierzą prawdziwej cywili- 
zacyi i kiedy ona utr-ł:ymuje, że nie może się pogodzić z jego 
naukami i prawami, jest to dowodem, iż cywilizacya ta jest fał- 
!';zywą i próżną. Bez Kościola caly świat popadłby w niewolę 
lub w błoto zepsucia. Papież dalej przypomniał Włochom, co są 
winne Stolicy św
; że ich chwała i sZGzęście wzięły początek 
swój pod cieniem tej ojcowskiej opieki. Wreszcie wskazał środ- 
ki na zło istniejące: przywrócenie biskupowi rzymskiemu jego 
wolności i dostojeństwa, zjednoczenie umyslów i serc wszystkich 
katoJików świata całego z ich biskupami i z biskupem bisku- 
pów, wierne zachowanie praw kościelnych, odnośnie do m ałżeń , 
stwa i powinności rodzinnych. W tej encyklice Leon XIII za-
>>>
19 


kreślił sobie obszerny i wspanialy plan, który postanowił usku- 
tecznić. 
Dnia 20 kwietnia 1884 r. ukazała się encyklika "Huma- 
Dum genusf' o masoneryi. Sekta ta, będąca uosobieniem ant y- 
chrystanizmu takiego, jaki się ukazywał od początku istnienia 
Kościoła i jaki się rozwijał w ciągu wieków, byla poraz pierw- 
szy uroczyście potępiona przez Klemensa XI; potem to potępie- 
nie było odnawiane i potwierdzane przez papieży: Benedykta 
XIV, Piusa VII, Leona XII, Piusa VIII, Grzegorza XVI i Piu- 
sa IX. Leon XIII na nowo zwrócił uwagę świata katolickiego 
na tę klęskę, która zagraża całemu porządkowi społecznemu 
chrześcijańskiemu i chce na jego miejscu podstRwió instytu- 
cye oparte jedynie na naturalizmip. Jako środki na tę klęskę 
Ojciec św. wskazał: rozszerzenie filozofii chrześcijańskiej, rozwój 
apologetyki wśród duchownych i świeckich, rozpowszechnienie 
nauczania religijnego, rozprzestrzenienie Trzeciego Zakonu św.. 
Franciszka, konferencyj św. \Vincentego a Paulo, stowarzyszeń 
opiekuńezych nad robotnikami, młodzieżą, dziećmi i t. d. 
Zanim Ojciec święty potępił tę sektę, będącą "potęgą 
dnia dzisiejszego", wystt\pil wpierw przeciw socyalizmowi, po- 
tędze również wielkiej a niebezpiecznej dla chrystanizmu i po- 
rządku społecznego. Uderzając w socyalizm nie mógł pomi- 
nąć i pokrewnych mu stowarzyszeń przewrotowycb: komunizmu 
i nihilizmu. Stąd encyklika z d. 28 grudnia 1878 r. "Quod apo- 
stolici muneris" rozprawia o tych trzech spktacb. 'Vedług zda- 
nia papieża sekty te zwalczają wszystko: władzę, rodzinę i wła- 
sność, gdyż głoszą rokosz przeciw wszelkiemu porządkowi pań
 
st.wowemu, poniewierają małżeństwem i węzeł małżeński, na 
którym głównie polega społeczność doczesna, rozluźniają, albo zgo- 
ła rozpuście na pastwę o.ddają a t::lkże zaprzeczają prawa własno- 
ści i żróde: onegoż - spadku dziedzicnego, pracy, oszczędności. 
Gdyby ci, którzy są postawieni na czele narodów, szanowali na- 
ukę Kościoła katolickiego i powagę papieży, to zamiary i..plany 
związków tajnych bylyby się rozbiły i poszły w niwecz. Jako 
środek na socyalizm zalecił naukę ewangeliczną. Jeżeli ona na- 
kłada posłuszeńst.wo poddanym, to domaga się także umiarko- 
wania od tych, którzy rządzą. Opiekuje się nierozerwalnością 
małżeństwa, przypomina wzajemne powinności rodziców i dzieci, 
panów i sług. Nakazuje poszanowanie cudzej własności. Szanuje 
i broni ubogipgo, zalccajac bogatym obowiązek milosierdzia.
>>>
20 


Wreszcie Leon XIII, zwracając się do narodów i książąt, za- 
chęca ich, aby się zwrócili do Kościoła i przyjęli prawdę, której 
w imieniu Pana Boga naucza i aby Kościołowi przywrócili 
swobodę działania, tak niezbędną dla ratunku społecznego. 
Jednym z wypadków doniosłego znaczenia w r. 1885 było 
ogłoszenie encykliki "Immortale Dei" o chrześcijańskim ustroju 
państw. Jest to prawdziwy kodeks polityki chrześcijańskiej, nad 
którym powinni by rozmyślać wszyscy mężowie stanu. Leon XIII 
bowiem streszcza w niej pra wa tegoczesnego społeczeństwa 
i omawia jego stosunki ze Stolicą św. i Kościołem. Treść tej wiel- 
kiego znaczenia encykliki według turyńskiej "Unita" da się podzie- 
lić na cztery części: 1) zasady tegocz€snego społeczeństwa; 2) za- 
sady społeczeństwa rewolucyjnego; 3) niedorzeczność zasad rewo- 
lucyjnych; 4) postępowanie katolików w obecnych czasach. Rządy 
winny przyjąć prawdziwą religię, która znajduje się w Kościele 
katol. albowiem I. Kościół jest społecznością doskonałą, mającą pra- 
wo do zupełnej wolności. Dwie władze - duchowna i świecka-są 
urządzone przez Pana Boga i mogą, a na wet powinny postępować 
zgodnie, aby się przyczyniały do uszczęśliwienia ludów, które to 
uszczęśliwienie możebne jest jedynie w społeczności chrześcijań- 
skiej. II Reforma, a raczej pseudo-reforma XVI w. skierowana 
była przeciwko religii chrześcijańskiej; przec10stała się ona do filo- 
zofii, potem do polityki i wstrząsnęła światem przez zaprowadze- 
nie t. z. "prawa nowego." Zaprowadziła mniemaną równość, nie- 
zależność, swobodę myślenia, właści wie zaś ateizm społeczny, samo- 
wolę pospólstwa, którego książe jest.tylko pelnomocnikiem, i swa- 
wolą prasy. Kościół wtem społeczenstwie rewolucyjnem uważany 
jest za zwykłą społeczność, prawa jego są wzgardzane, wykluczono 
go od nauczania; jego jurysdykcye ograniczono a dobra skradziono; 
konkordaty z nim za warte pogwałcono; rozdzielono Kościół od pań- 
stwa; wzięto się do jego prześladowania, wreszcie złupiono jego 
głowę z władzy doczesnej, zagrożono mu zupelnem zniszczeniem. 
III. W trzeciej części Ojciec św. wykazał niedorzeczność wszech- 
władztwa ludu, ateizmu państwowego, obojętności religijnej, 
wolności bezwzględnej prasy, oraz rozdzialu Kościoła i państwa. 
Wreszcie stawił przed oczy wszystkim następstwa wynikłe z pod- 
dania w niewolę Kościoła. IV część rozprawia o tern, że żadna 
forma rządu nie sprzeciwia się katolicyzmowi; może on bowiem 
istnieć pod wszystkimi rządami. Kościół nie potępia wolności, 
a nawet cierpi wolność religii. Nie zmusza też nikogo do wie-
>>>
21 


rzenia i przyjm1;Jje prawdziwy postęp. Katolicy zatem l-e co do 
opinij: winni się podać sądowi Sto]icy św. w tern, co dotyczy 
tegoczesnych swobód; pod zlym rządem mają znosić czyny, po- 
tępiać zasady. 2-e Co do czynów: katolicy winni w życiu pry- 
watnem żyć po katolicku, kochać Kościół, bronić go i rozszerzać; 
w życiu publicznem, przyczyniać się do wyborów administracyj- 
nych i zarządów Iniejskich, aby do administracyi i municypal- 
ności weszli Judzie przeniknięci duchem chrześcijańskim. Dobrą 
i pożyteczną jest rzeczą przyczyniać się do wyboró
 p olitycz- 
nych, wyjąwszy pewne kraje. Można brać udział w rządzie, 
szukając jego polepszenia. Trzeba się chlubić z tego, że się jest 
katolikiem i iść zgodnie z papieżem i biskupami. Nie można mieć 
innego postępowania w życiu prywatnem, a innego w publicz- 
nem. Nie trzeba mieć za niekatolików tych, którzy się z nami 
nie zgadzają w rzeczach spornych. Pomieścił też papież szcze- 
gólną uwagę dla dziennikarzy katolickich, którym zalecił, aby 
się gromadzili około Kościoła, wspierali go w rozszerzeniu wia- 
ry i stali się pożytecznymi dla społeczeństwa świeckiego, odpy- 
chając odeń nauki niebezpieczne. 
Ponieważ pod względem pojęcia wolności zapanowały fał- 
szywsze poglądy, najopaczniejsze przekonania, przeto Leon XIII 
z właściwą sobie jasnością sprawę wolności ludzkiej rozwinął 
w encyklice z 20 czerwca 1888 r. "Libertas. " Jej to zwłaszcza 
zawdzięczał, że go nazwano papieżem światłości. Sięgając aż do 
źródeł praw ludzkich i społecznych, wykazuje, że pod jakim- 
kolwiek kątem widzenia, w jednostkach zarówno jak w cia- 
łach społecznych, w rządach jak w rządzonych, wolność 
ludzka jest z istoty swej podporządkowaną pod rozum wie- 
kuisty i najwyższy, którym jest powaga Boga, nakazującego 
dobro a zabraniającego zła. I ta powaga tak prawowita, daleka 
jest od zniszczenia lub umniejszenia wolności; przeciwnie zabez- 
piecza ją i udoskonala. Istotnie, doskonałość każdego bytu po- 
lega na dążeniu do celu i na jego osiągnięciu; lecz cel najwyż- 
szy, do którego winna wzdychać wolność ludzka, jest Bóg... 
Wolność, godna tej nazwy, nie polega na działaniu według 
swego upodobania, ale jedynie zależy, dzięki pomocy i poparciu 
pra w świeckich, na możności postępowania bez przeszkód i za- 
wad według przykazań prawa wiekuistego. Takie pojęcie wol- 
ności głosi prawdziwy liberalizm. Przeciwnie liberalizm taki,
>>>
C)' 
-.... 


jak go pojmują umysły napojone falszywą niezależnością, nie 
ogląda się wcale na prawo wiekuiste i w porządku cywilnym 
i moralnym stosuje zasady naturalizmu i racyonalizmu. \V olno- 
ści nowoczesne są wynikiem historycznym zerwania jedności 
religijnej. Papież przebiegając różne systemy liberalne nie lękał 
się po mistrzowsku rozbierać wszystkich praw, odnoszących się 
do swobody wyznań, do swobody prasy, nauczania i do swo- 
body. sumienia, a rzuciwszy na nie światlo prawdy ewangelicz- 
nej, rozwiał wiele uprzedzeń i przesądów. Kościół nie jest 
przeciwnikiem wolności, lecz nię znosi swa woli, która jest na- 
dużyciem prawdziwej wolności i staje się przyczyną wiela złego. 
Kończąc, papież prosi Pana Boga, aby udzielił ludziom światła 
swej rady, iżby "w tych sprawach tak ważnych mogli poznać 
prawdę i do niej z nie.wzruszoną stałością zastosować swe ży- 
cie prywatne i publiczne." 
 \Viek XIX, w którym tyle się 
mówiło o wolności, a tak mało się ją rozumiało i praktykowało, 
nie mógl bez zadziwienia i zdumienia patrz€ć na papieża z wiel- 
ką jasnością rozprawiającego o tym przedmiocie. Nawet pisma 
wrogie skłoniły głowę przed taką mądrością i jasnością. Nigdzie 
jednak takiego, jak w Anglii, w tym klasycznym kraju wolno- 
ści cywilnej, encyklika nie obudzila zainteresowania. 
Do niej bardzo zbliżoną jest encyklika "Sapientiae chri- 
stianae" wystosowana do biskupów całego świata dnia 10 
stycznia 1890 roku. Przedmiot jej stanowią główne obowiązki 
chrześcijan. Uzupełnia ona encyklikę o wolności i stanowi 
wraz z nią zbiór nauk najważniejszych dla wszystkich wier- 
nych. Można ją uważać za ustawę życia i polityki chrześcijań- 
skiej. Leon XIII zaznacza w niej wielkie postępy w porządku mate- 
ryalnym, pod względem przyjemności i dobrobytu ciała, ale 
zwraca uwagę, że natura zmysłowa, pomnażająca wygody i tro- 
ski życia nie wystarcza, aby nasycić duszę przeznaczon'l do więk- 
szych rzeczy. Najwyższa prawda, Bóg sam zdoła zadowolić du- 
szę stworzoną dla prawdy. Spoglądać ku Bogu i dążyć doli, to 
jest najwyższe prawo życia człowieka. To samo rozumieć n
]e- 
ży o społeczności tak duchownej, jako też świeckiej. Spełnianie obo- 
wiązków chrześcijańskich jest konieczne, aby odpowiedzieć po- 
trzebom osobistym i społecznym i aby oddalić grożące nam 
nieszczęścia. Miłować. dwie ojczyzny-ziemską i niebieską - ale 
w teń sposób, aby miłość ojczyzny niebieskiej przeważała nad 
miłością pierwszej i aby nigdy prawa ludzkie nie szły przed
>>>
23 


prawem Bożem, ta jest istotna powinność chrześcijan, z której. 
jako ze źródła wypływają wszystkie inne obowiązki. Kato- 
licy powinni strzedz i wzmacniać swą wiarę, wyznawać ją z od- 
wagą, rozkrzewiać ją, bronić jej; powinni pozostawać zjednocze 
ni między sobą umysłem i sercem i przyjmować kierunek dany 
im przez zwierzchników kościelnych. Prawa Kościoła winny być 
strzeżone w każdej okoliczności. Kościół ma prawo do istnienia. 
i do zachowania siebie za pomocą instytucyj i praw stosownych 
do jego natury. Kościół, będąc społeczeństwem wyższem ponad 
wszelkie społeczeństwa ludzkie, nie może służyć stronnictwom po- 
litycznym i naginać się do zmiennych wymagań polityki. Jest 
on obojętny co do różnych form rządu i instytucyj świeckich 
państw chrześcijańskich i te wszystkie systematy rządu uznaje, 
które szanują religię i moralność chrześcijańską. Taką jest regu- 
ła, do której każdy katolik winien zastosować swe uczucia i czy- 
ny. "\V polityce, która nie da się oddzielić od praw moraln0ści 
i obowiązków religijnych, należy przedewszystkiem służyć spra- 
wom bożym. Kiedy one są zagrożone, wtedy ustać winna 
wszelka niezgoda wśród katolików, aby zjednoczeni, skutecznie 
przyszli z pomocą religii, dobru powszechnemu i najwyższemu, 
do którego wszystko inne winno się odnosić. 
Godną jest zaznaczenia encyklika z d.. 15 sierpnia 1889 r. 
o czci "św. Józefa" patrona Kościoła powszech., w której poru- 
szone są dwa niejako bieguny urządzenia społecznego chrześci- 
jańskiego: wychowanie młodzieży i uświęcenie życia rodzinnego. 
Encyklika "Rerum novarum" o położeniu robotników uka- 
zała się 15 maja 1891 r. i stanowi datę w historyi Kościoła. Le- 
on XIII przez lat 13 badał położenie świata i po upływie tych 
łat, przekona wszy się, że przyszłość należeć będzie do demokra- 
cyi, śmiało zwrócił się ku niej i w stronę świata robotniczego. 
Encyklika ta da się podzielić na trzy części: W pierwszej części 
papież zbija. zasady socyalizmu a ustala prawo własności. W dru. 
giej dowodzi, że sprawa robotnicza da się rozwiązać jedynie 
przez wpływ religii i Kościoła. W trzeciej rozważa ludzkie 
środki, dające się użyć do tego samego celu. Określa też rolę 
państwa w tej mierze i wskazuje granice, w których się ono 
obracać powinno. \Vreszcie rozprawia o stowarzyszeniach wza- 
jemnej pomocy, o patronatach, a szczególnie o stowarzyszeniach 
robotniczych. Niema tam nic pominiętego. Leon XIII stwierdza 
poraz już niewiadomo który to, że Kościół nie daje się tak da-
>>>
24 


Jece pochłonąć trosce o dusze, ażeby mial zaniedbać potrzeby 
życiowe) doczesne. Po wskazaniu, co państwo zdziałać może 
w sprawie klas roboczych i czego się słusznie odeń spodziewać 
należy w tej mierze, papież rozprawia o bezrobociu, o odpoczyn- 
ku niedzielnym, o pracy niewiast i dzieci i o ust.aleniu płacy. En- 
cyklika "Rerum novarum" , poruszająca tak żywot.ne i ta.k palące 
sprawy współczesne i wskazująca nadzwyczaj na nie skut.eczne 
środki, nie mogła nie sprawić olbrzymiego wrażenia w całym świe- 
cie i to nietylko katolickim ale i niekatolickim. Katolicy na da- 
ne hasło ze Stolicy Piotrowej wzięli czynny udział w tern, co 
nazwano katolickim ruchem społecznym. We Francyi, Belgii, 
w Niemczech, w St.anach Zjednoczonych słowo papieskie wywo- 
łało utworzenie lub postęp licznych dzieł robotniczych. Widzia- 
no t.worzące się prawie wszędzie katolickie kółka robotnicze, 
syndykaty, kongresy, konferencye; prasa zajęła się popieraniem 
sprawy socyanalnej w myśl Namiestnika Chrystusowego; d ucho- 
wieństwo też zrozumiało, że jego działalność musiała uledz od- 
+. 
mianie z nastaniem innych potrzeb społecznych, że mu praco- 
wać należy bezustanku i wszelkimi sposobami nad polepszeniem 
doli maluczkich, tych, którzy w pocie czoła pracują dla otrzymania 
zapłaty. Robotnicy zrozumieli jak wielkiego opiekuna i ojca mają 
w Leonie XIII, postanowili przet.o wyra'lić mu swą wdzięcz- 
ność za encyklikę z dnia 15 maja. We Francyi utworzyła się 
w jesieni 1891 r. wielka pielgrzymka robotnicza. 
.Leon XIII nieustannie żywił pragnienie doprowadzenia 
wszystkich ludów chrześcijańskich do jedności wiary. Wyrazem 
tego pragnienia jest jego encyklika o "Duchu św." ogłoszona 9 
maja 1897 r. "Dziś, kiedy widzimy zbliżający się kres życia na- 
szego, mówi papież, doświadczamy daleko żywiej niż niegdyś 
pragnienia, aby polecić Duchowi św., będącemu miłością ożywia- 
jącą dzieło naszego apostolatu". W sposób wzniosły a zarazem 
pełen prostoty Ojciec święty w tem piśmie apostolskiem stre- 
szcza wszyst.ko, co Pismo święte i teologia nauczają o Duchu 
świętym. 
W encyklice z d. 18 stycznia 1901 r. "Graves de commu- 
ni" o demokracyi chrześcijańskiej Leon XIII wykazuje, że de- 
mokracya socyalna i demokracya chrześcijańska nie mają ze so- 
bą nic wspólnego i okreś]a, co katolicy mają sądzić o tych do- 
ktrynach i tych nazwach, a następnie podaje pewne wskazówki, 
któreby mogły pogłębić działalność katolików. Pierwsza, odrzu.
>>>
25 


ciwszy porządek nadnaturalny, dąży wyłącznie do osiągnIęcIa 
dóbr cielesnych i doczesnych i w ich pozyskaniu i użyciu zakła- 
da cał
 szczęśliwość człowieczą. Skutkiem tego stara się, aby 
władza w państwach przeszła w ręce ludu, aby po zniesieniu 
różnic stanowych i zrównaniu obywateli, zaprowadzona została 
równość ekonomiczna, tak iżby ustała własność prywatna, 
a wszystko było wspólnem dziedzict.wem ogółu. Przeciwnie dru- 
ga oparta na zasadach chrześcijańskich, radzi o potrzebach ma- 
luczkich w taki sposób, iż doskonali ich dusze, stworzone dla 
dóbr niebieskich, miłuje nadewszystko sprawiedliwość, przestrze- 
ga prawa własności, zachowuje różnice stanów, jako właściwe 
dobrze urządzonemu społeczeństwu, wreszcie stara się o nadanie 
społeczności ludzkiej tego kształtu i charakteru, jakie jej nadał 
boski jej Twórca. 
Dnia 29 maja 1902 r. ukazała się encyklika "Mirae cari- 
tatis" w sprawie czci Najśw. Sakramentu. Pozostaje ona w ści- 
slym związku z ofiarowaniem rodu ludzkiego Sercu Jezusowemu 
i z listem apostolskim o Jezusie Chrystusie Odkupicielu. Jest 
zaś jakoby testamentem wielkiego papieża. 
14. Jedną z najważniejszych encyklik w zakresie 
reformy nauki kościelnej jest "Aeterni Patris" z d. Nauka i sztuki 
4 . . 1879 d ,' d , fil fi Leona XIII i św. 
sIerpnIa r. o o nOWlenIU stu yow ozo CZ- Tomasz z Akw. 
nych. Pracował nad nią Leon XIII przez czas dłuższy. 
Chcąc powstrzymać tę powódź nieszczęść zalewającą ludzkość, 
potrzeba obok ufności w pomoe Bożą, własny też umysł z błę- 
dów otrząsnąć i skłonić go ku poznaniu prawdy: tego zaś tylko 
prawdziwa nauka dokonać jest w stanie. \V słowach tych za- 
wiera się myśl, którą Ojciec św. postawił sobie jako punkt wyjścia 
w swojej odezwie. Prawdziwa filozofia jest odpowiednim środ- 
kiem, aby się oprzeć skutecznie prądowi złego, które faJami nie- 
szczęść zalewa i pustoszy ziemię. Następnie papież wykazuje wie- 
lorakie korzyści i owoce pra wdzi wej filozofii, pod względem 
ukształcenia rozumu i pod względem wiary. Lecz gdzie można 
znaleźć taką prawdziwą, zdrową filozofię? Leon XIII wskazując 
ją, opisuje jej szczególną cechę, po której ją niezawodnie poznać 
można. Cechą tą jest jej pokorne poddanie się pod światło 
wiary. Potęga wiary i rozumu zgodnie połączone, objawila się 
w tych wielkich ludziach, których Kościół nazywa swoimi ojca- 
mi i doktorami: w Justynie, Ireneuszu, Klemensie Aleksanrdyj-
>>>
26 


skim, Orygenesie, Tertulianie, Arnobiuszu. Laktancyuszu, św. 
Atanazym, św. Chryzostomie, św. Bazylim, w dwóch Grzego- 
rzach w św. Augustynie, w św. Janie Damasceńskim, w Boe- 
cyuszu i w św. .Anzelmie, w Scholastykach, a przedewszystkiem 
w pierwszym z pomiędzy nich, w św. Tomaszu z Akwinu. Nie- 
słusznie w tych ostatnich czasach oddalano się od jego filozofii. 
Powrót do niej uważa Leon XIII za bardzo korzystny dla wy- 
chowania i nauczania młodzieży, a przedewszystkiem młodzieży 
duchownej, dla sprostowania pojęć u tych, których fałszywa wie. 
dza oddaliła od wiary, dla dobra rodziny i społeczeństwa, dla 
postępu wszystkich umiejętności, a nawet umiejętności fizycz- 
nych. W końcu zachęca biskupów, aby uczącej się młodzieży 
ułatwili nabycie nauk tomisty
znych, które ją uzbroją lJależycie 
do roztropnej i umiejętnej obrony sprawy religijnej. 
Leon XIII pierwszy wprowadził w czyn swą encyklikę 
o św. Tomaszu, zaprowadzając jeg? filozofię w Rzymie po se- 
minaryach i zakładając Akademię świętego Tomasza z Akwinu, 
a by czuwała nad rozszerzeniem i oceną jego dzieł i przygoto 
waniem pięknego ich. wydania. 4 sierpnia 1880 r. na prośbę li- 
cznych biskupów, towarzystw naukowych ogłosił Doktora Aniel- 
skiego patronem wszystkich szkół katolickich. Wpływ encykliki 
"Aeterni Patris" był w całym świecie wielki i spowodował od- 
nowę nauk filozoficznych i zwrot społeczeństw w stronę chry- 
styanizmu. 
15. Oprócz św. Tomasza, papież miał w wielkiej 
LnO:J XII
 i ś
. czci inn y filar nauki koscielnej-św. Alfonsa de Li- 
Alfons L'guorl. " 
guoń. Kiedy grono uczonych zajęło się przetłumacze- 
niem dzieł tego wielkiego teologa na język francuski, w liście do 
nich napisanym wyraził pragnienie, aby ich praca. znalazła się 
w rękach wszystkich. Dlaczego? Dlatego, powiada, że niemasz 
w Syllabusie ani jednej propozycyi potępionej, którejby przed- 
tem nie zbił ten święty biskup, owszem można twierdzić, że on 
'\v zasadzie, w zarodku. podkopał wszystnie błędy wspólczesne. 
Zresztą ponieważ on szedl za św. Tomaszem, przeto jego powa- 
ga i przykład zachęca do studyowania i trzymania się nauki 
tomistycznej. 
16. Dnia 18 siernia 1883 r. Leon XIII w liście 
Studya histo- do kardynała Luca, Pietra i Hergenr6thera "Saepenu- 
ryczne. 
mero considerantes" oznajmia o otwarciu Biblioteki 
watykańskiej historykom wszelkiej narodowości i poleca im pie-
>>>
27 


lęgnowanie studyów historycznych kościelnych. Uczonych zaś 
wzywa do korzystania ze źródeł watykańskich i do bronienia na 
ich podstawie prawdy. Chcąc ułatwić zbadanie starożytnych po.. 
mników historycznych, od 'wieków nagromadzonych w Watyka- 
nie, kazał przedsięwziąć nowe urządzenie archiwów. Dla pożytku 
zaś m10dego duchowieństwa zalożył specyalną szkolę paleografii 
i historyi porównawczej. Watykan stal się ogniskiem umysło- 
wem niezmiernie czynnem. Historycy ze wszystkich krajów pe1ną 
dłonią czerpią skarby z jego archiwów. \Vyniki poszukiwań 
utworzyly poważny dział w literaturze historyczl1ej, dotyczącej 
już to calego Kościoła, już to pojedynczych kościołów, lub po- 
szczególnych ]1:rajów. I polscy historycy znaleźli tam niemało 
cennych dokumentów, które rzuciły wiele światła na fakta nie 
do
ó wyjaśnione w historyi Polski. 
17. Z powodu spornych zdań uczonych katolic- 
kich odnośnie do natchnienia K8iąg św. i ich wykladu, 8


,1
:. 
ukazala się d. 18 listopada 1893 r. encyklika "Provi- 
den
issimus Deus" o studyowaniu Pisma św. Jest ona mistrzow- 
skim traktatem o Biblii. Omawia w niej papież metodę studyo- 
wania, nauczania, tłumaczenia ksiąg św., które powinny wywie- 
rać swój wpływ na wszystkie studya teologiczne i' stać się du- 
szą wiedzy świętej. Usilnie poleca naukę starożytnych języków . 
wschodnich i semickich i tego, co mianują krytykłł biblijną. Powin- 
no też duchowieństwo uprawiać starannie nauki przyrodnicze i hi- 
storyę. Pomiędzy teologią a wiedzą powinna istnieć zgoda. Ra- 
dzi kształcić się w szczególnych działach nauk biblijnych, aby 
się wytworzyli mistrze, mogący z chwałą odeprzeć pociski, skie- 
rowane przeciw Pismu św. przez wrogą wiedzę. Co się tyczy 
uczonych, encyklika wskazuje im drogę i metodę, jakiej się trzy- 
mać mają. W końcu zawiera się w niej zachęta gorąca dla bi- 
skupów i wszystkich duchownych, aby należycie podtrzymy- 
wali honor studyów biblijnych, ażeby je doprowadzili do kwit- 
nącego stanu i takie w nich uczynili postępy, któreby się sku- 
tecznie przyczyniły do obrony i chwały prawdy katolic
iej. En- 
yklika papieska uspokoiła wszystkie umysły i dala potężną 
podnietę do studyów biblijnych. Nauka szczególnie francuska 
wyróżniła się w tym ruchu. Niedość na tern Leon XIII, nie.. 
zmordowany w coraz to nowych, a zawsze nader żywotnych 
i praktycznych inicyatywach dla dobra Kości01a, w r. 1902
>>>
28 


ustanowił komisyę dla studyów biblijnych, złożoną z kardyna- 
łów i z uczonych z różnych krajów, cieszących się światową 
sławą. 
18. Leon XIII wrócił też baczną uwagę i na przed- 
K:l;;::ł
. miot pokrewny ze studyami nad Pismem św., miano- 
wicie na wymowę kaznodziejską. Z jego rozkazu 
i w jego imieniu św. Kongregacya biskupów i zakonników ro- 
zesłała list ogólny dow szystkich rządców dyecezyj we Wloszech 
i do przelożonych zakonów i zgromadzeń religijnych (31 lipca 
1894 r.) o tym przedmiocie. 
19. Istniała w Rzymie Akademia liturgiczna 
I


:r

:. założona przez Benedykta XIV. Otóż Leon- XIII do: 
dał jej nowego bodźca, jak to widać z okólnika kar- 
dynała Monaco La Valetta, w którym wyluszczoną zostala myśl 
papieża, co do posiedzeń i prac tej instytucyi, a także co do 
duchownych, aspirujących na urząd ceremoniarzy papieskich, 
którzy winni mieć świadectwo, że co najmniej przez lat pięć 
na Akademię liturgiczną uczęszczali i korzyści pożądane z jej 
ćwiczeń odnieśli. 
Z liturgią ściśle się wiąże sprawa śpiewu ko- 
Muzyk
 ko,ściel- ścielne g o i fi uz y ki kościelne;. Pod t y m wz g l ę dem we 
na I śpiew. J 
wszystkich krajach wkradły się wielkie nadużycia, bo 
muzyka i śpiew kościelny ześwietczały. Nawet Włochy, owszem 
Rzym sam, uległy temu fatalnemu wpływowi. Nie oparła się mu 
i słynna kapela. sykstyńska. Leon XIII nie pominął tej tak ważnej 
sprawy i na skutek jego rozkazu wydane było rozporządzenie 
do wszystkich biskupów półwyspu, aby powrócono do poważ- 
nych.j świętych melodyi liturgicznych, aby usunięto melodye 
niestosowne lub świeckie, aby popierano szkoły dla kształcenia 
śpiewaków, organistów i mistrzów kapeli. W samym Rzymie 
szkoła liturgicznego śpiewu tak. zw. Schola Gregoriana stała się 
poważnem ogniskiem ścisle kościelnego śpiewu i muzyki. 
Należy też wspomnieć, że z woli Leona XIII 
b
:




. podjętą zostala praca bardzo ważna, w celu reformy 
i oczyszczenia brewiarza. Już oddawna dawały się 
słyszeć głosy, aby lekcye brewiarza i zawarte w nich żywoty 
Świętych poddać ścislej rewizyi w świetle odkryć na polu hi- 
storyi, archeologii i hagiografii, dokonanych w ciągu ubiegłego 
stulecia. Od czasów Piusa V jest to najgruntowniejsza i najda- 
lej idącą rewizya brewiarza, jaka kiedykolwiek była dokonana.
>>>
29 


Obok komisyi dla studjów biblijnych powolal 
P a p ież do Ż y cia dru gą J . eszcze inst y tuc yę P odobn ą Komisya 
isto- 
, ryczno-lJtur- 
mianowicie komisyę historyczno-liturgiczną, wsklad giczna. 
której weszli mężowie zasłużeni na polu prac historycznych, 
archeologicznych i liturgicznych. 
Staraniem Leona XIII Akademia historyczno- 
nra wna założona w mie J ' sce dawne g o uniwers y tetu Akademia histo- 
r- , ryczno-prawna. 
rzymskiego, zniesionego przez rewolucyę, została na- 
nowo urządzona. 
Niezmordowan y w swe J ' trosce o S p raw y i do. A 
kademia dla 
bro Kościoła P a p ież zwrócił baczn ą uwa g e i na du- rektorów i oj- 
.. ców rluchow. 
chową stronę wykształcenia kleru. Aby seminarya nych. 
duchowne postawić na wysokim poziomie życia duchowego, po- 
stanowil, ażeby w Rzymie powstała Akademia, w którejby się 
kształcili przyszli kierownicy młodzieży duchownej: rektorowie 
i ojcowie duchowni. Otwarcie tego zakładu pod nazwą "Col- 
legium apostolicum Leoninum, u nastąpiło w r. 1901. 
20. W końcu wymienić należy trzecią komisyę, 
której P a p ież nadal miano komis y i P raeservationis Komisy
 dla.za. 
" chowama wiary 
fidei, u a której zadaniem bronić wiary św. przed napa- 
ściami i zarzutami wrogów Kościoła, obierających sobie zwłasz- 
cza Rzym za bezbożną swoją redutę. 
21. Rozszerzenie presbyteryum w bazylice La- 
teraneńskie J ' dokonane z inic y at y w y i kosztem Leona L
on X!" jako 
, pisarz I poeta. 
XIII, odnowienie apartamentów Borgia w Watykanie, 
malowanych przez Pinturricchia, postawienie wspaniałego gro- 
bowca Innocentemu III w bazylice Lateraneńskiej, udzielenie hojnej 
pomocy dla dokończenia robót przy bazylice Sancta Maria 
fag- 
giore i :popieranie artystycznych robót przez udzielanie nagród 
konkursowych, stawia tego papieża w liczbie pierwszorzędnych 
opiekunów sztuk pięknych. Na tern miejscu należy też wspom- 
nieć, że Leon XIII otoczył niebywałym blaskiem papiestwo 
nietylko jako uczony teolog, niepospolity filozof, wszechświato- 
wy mą
 stanu, gruntowny znawca historyi i mędrzec daleko 
sięgający w przyszłość, ale i jako pisarz łaciński i poeta w ca- 
łem tego słowa znaczeniu. 
Znając wielkie znaczenie w obecnym świecie prasy, otoczył on 
opieką prasę katolicką i przez nią pragnął umysłami kierować. 
W tym celu dawa.ł jej wskazówki, jak ma slużyć sprawie Kościoła 
i papiestwa, nie szczędził zachęty do prowadzenia walk w obronie
>>>
30 


chrześcijańskich ideałów, oraz pochwaly zasłużonej. Gdy zaś 
wynikały spory w jej lonie, które ją osłabiały i od właściwego 
celu od wracały, starał się je łagodzić, zalecając zgo
ę i jedność, 
a nawet niekiedy publicznej udzielał jej nagany. "Oservatore 
ROlnano", urzędowy organ papieski pomieścił notę, naganiającą 
zacięte polemiki i zabraniającą ich calkiem, gdyż taką byla 
wola Ojca św. 
22. Dnia 1 stycznia 1888 r. przypadł złoty jubi- 



II:
:i

 leusz kapłański Leona XIII. BJł on holdem od 200 
z górą milionów katolików dla Namiestnika Jezusa 
Chrystusa na ziemi, a także holdem od narodów heretyckich 
i pogańskich dla najwyższej siły moralnej na świecie, której 
uosobieniem jest papież. Jeżeli go uważać będziemy pod wzglę- 
dem religijnym, to był on tryumfem jedności katolickiej, która 
natenczas okazala się w całym blasku. Jeżeli zaś patrzeć nań 
będziemy z punktu widzenia politycznego, to byl on pewnego 
rodzaju plebiscytem wszechświatowym, odbytym na rzecz pa- 
piestwa i pierwszeństwa papieskiego. Nowego blasku uroczy- 
stościom jubileuszowym dodały ceremonie towarzyszące sze- 
ściu beatyfikacyom i kanonizacyom, siedmiu założycieli zako- 
nu Ser witów i trzech zakonników z Towarzystwa Jezusowego: 
Piotra Klawera, Jana Berchmansa i Alfonsa Rodrigueza. Koro- 
ną jubileuszu była encyklika do biskupów świata katolickie- 
go.: "Exeunte iam anno" z dnia 25 grudnia 1888 r., w której 
papież dzięki składa Panu Bogu za pociechy, jakie mu przy- 
niósł rok jubileuszowy. 
Dnia 19 lutego 1893 r. przypadała 50-ta rocznica konse- 
kracyi biskupiej Leona XIII. \Vierni całego świata nie omiesz- 
kali skorzystać z tak pięknej sposobności, aby znowu, jak 
przed pięciu laty, okazac swemu ojC1ł cześć i miłość, zło- 
żyć mu hołdy i życzenia. Z tego powodu rozpoczął się cały 
szereg wspaniałych uroczystości jubileuszowych, które były do- 
wodem ogromnego wpływu papiestwa na świat, okazaniem ży- 
wotności i katolickości Kościola rzymskiego, nie7.aprzeczonem 
świadectwem serdecznego i potężnego związku pomiędzy naj- 
wyższym pasterzem a jego owczarnią. Wśród innycb wspania- 
łyćh darów jubileuszowych najwspanial
zym był dar w postaci 
kościoła św. Joachima, wzniesionego z powodu godów zlotych 
Ojca św., w jednej z ubogich dzielnic RZYffiU, której na koście-
>>>
31 


le zbywało, w Prato di Castelli. N a budowę tego znakomitego po- 
mnika złożył się cały świat katolicki. 
Z dniem 20 lutego 1902 r. przypadała 25-ta rocznica obio- 
ru na Stolicę Piotrową Leona XIII, a z dniem 3 marca tegoż 
roku 25 rocznica jego panowania. Tym sposobem drugi z kolei 
papież, skutkiem zrządzenia Boskiej Opatrzności, wykazał bez- 
zasadność onej przepowiedni: Nie będziesz oglądał lat Piotro- 
wych. Te jubileusze, połączone z obchodem miłościwego lata 
w r. 1900 w Rzymie, n. na całymświocie\v r.1901zjednałyLeo- 
nowi XIII, nawet u akatolików, miano "papieża jubileuszowego". 
Uroczy
tości, jakich świadkiem był Rzym w d. 21 lutego, a szcze- 
gólnie 3 marca 1902 r. odbiły się radosnem echem po obu pół- 
kulach świata i stanowily dla wyznawców I{ościoła katolickiego, 
wśród ciężkich przejść, jaśniejszy moment, który ich pokrzepił 
i dodal otuchy na przyszłość. \V tych uroczystościach wzięły 
uoział wszystkie narody i wszyscy prawie monarchowie i na- 
czelnicy państw, przysyłając do wiecznego miasta liczne rzesze 
pielgrzymów, życzenia z darami przez posłów stałych, w charak- 
terze nadzw.yczajnym, lub przez osobne, un1yślnie wyprawione 
poselstwa. Na właściwy obcbód jubileuszowy przybyło do Rzy- 
mu przeszło 100,000 pielgrzymów. Wielki ten papież, który swo- 
jem panowaniem ziścił przepowiednię "lumen de coel£s"., uwiel- 
biany przez miliony katolików, podziwiany przez świat cały
 
zgasł w r. 26 swego pontyfikatu d. 20 lipca 1903 r. a roku ży- 
cia 93-im. Dnia 9 sierpnia na odbytem konklawe obrany zostal 
następcą Leona XIII kardynał Józef Sarto, patryarcha wenecki
 
który przyjął imię Piusa X. 


stan Kościoła w poszczególnych państwach. 


a. Niemcy. 


23. W chwili wstąpienia na Stolicę Piotrową 
Leona XIII położenie I{ościoła w Niemczech było 




:


 
opłakane. Był on bowiem prześladowany w imię cy- 
wilizacyi i jej orężem, co nazwano kuIturkampfem, czyli walką 
cywilizacyjną. Pod płaszczykiem cywilizacyi chciano zniszczyć 
lub przynajmniej ujarzmić Kościół, podając go za wroga postępu
>>>
. 


. 


32 


i oświaty. Ujarzmienie Kościoła) "aby połączyć w jednem ręku 
dwa miecze", zawsze :Stanowi pokusę dla wszechpotężnych poli- 
tyków, ilekroć w katolicyzmie widzą instytucyę ty]ko ludzką. 
Po Napoleonie I i tylu i.1lnych ks. Bismarck uległ tej niebezpie- 
cznej pokusie. Wypowiedział więc wojnę Kościołowi i to w chwili, 
która zdawala się bardzo odpowiednia- podczas w9jny francu- 
sko-pruskiej, kiedy Napoleon III odwołał swe wojska z Rzymu. 
a rewolucya włoska wdarła się do miasta wiecznego, papież stał 
się więźniem w Watykanie wtedy; gdy Prusom dostawała się 
przewaga w Niemczecb, a Niemcom przewaga w świecie. Jeżeli 
w Europie nikt nie śmiał dać jednego więcej wystrzału armat- 
niego bez zezwolenia cesarza Wilhelma I, to któż w Prusach 
ośmieliłby się oprzeć woli ks. Bismarcka? Jednak ka- 
Bismarck. tolicy niemieccy pomni na słowa Chrystusowe: "Od- 
dajcie co jest cesarkiego cesarzowi, a co jest Boże- 
go Bogu", o ile byli posłuszni cesarzowi w rzeczach doczesnych, 
i podobnie jak protestanci, okazywali się dobrymi patryotami, 
o tyle w rzeczach sumienia, wiary, Kościoła okazali się nieposłusz- 
nymi zarządzeniom świeckiej władzy. Korzystając z praw poli. 
tycznych i z urny wyborczej, wybrali oni do izby pruskiej i do 
parlamentu niemieckiego dzielnych posłów, którzy od samego 
początku utworzyli liczne i silne stronnictwo pod nawzą "Cen- 
trum" . Jego wodzem stał się Ludwik Windhorst b. minister b. 
królestwa Hanowerskiego. Dzięki jego geniuszowi Centrum do- 
brze prowadzone i zorganizowane, górowało nad stronnictwem rzą- 
dowców i liberalnem, zatem odważnie i bez trwogi podjęło 
rzuconą sobie rękawicę, stając w obronie sprawy katolickiej, 
praw Kościoła i Stolicy św" oraz mniejszości prześladowanych. 
Ks. Bismarck nie mogąc sam obezwładnić Centrum, chciał użyć 
Piusa IX za swoje narzędzie; prosił więc go o wdanie się w tę . 
spra wę, a mianowicie o sklonienie stronnictwa katolickiego do zmia- 
ny swojej dotychczasowej postawy względem polityki rządu. Pius 
IX odpowiedział mu, że Kościół nie wdaje się w wewnętrznespra- 
wy państw, chyba o tyle, o ile. wchodzą w grę sprawy katolickie. 
Urażony do głębi taką odpowiedzią papieską, postanowił poru- 
szyć wszystko, użyć całej potęgi państwowej, aby katolików 
królestwa pruskiego i cesarstwa niemieckiego całkiem ujarzmić, 
lub .oddzieliwszy ich od Rzymu, utworzyć z nich kościół narodowy, 
któryby się stał służką powolnym państwa. Do prowadzenia prze- 
ciwko nim walki nieubłaganej dotyczasowy minister wyznań
>>>
33 


wydał mu się za bojaźliwym, za umiałrkowanym, więc go 
. zastąpił człowiekiem gotowym na wszystko, nie krępuj
cym się 
żadnymi względami, byleby przi3prowadzona została idea wszech- 
potęgi państwowej i w dziedzinie spraw kościelnych. Był nim 
elr. Falk (styczeń 1872 r.). Zaraz ukazał się cały szereg praw 
lub dekretów drakońskich, wymierzonych przeciw Kościołowi. 
Odebrano zakonom męskim i żeńskim szkoły, wydalono Towa- 
rzystwo Jezusowe iinne "zakony pokrewne". Wreszcie na skutek 
projektu Falka uchwalono cztery prawa (z d. 11, 12, 13 i 14 
maja 1873 r.) t. zwane majowe. Dotyczyły one za- 
równo Kościoła katolickiego i P rotestanckie g o, z t ą. Prawa 
majowe. 
tylko różnicą, że w społeczeństwie protestanckiem 
wyz'walały świeckich z pod wplywu pastorów, a w Kościele kato- 
lickim godzily w t. zw. ultramontanizm. Przez jego zgniecenie 
prawodawcy kulturkampfowi zamierzali uwolnić katolików nie- 
mięckich od mniemanej tyranii Rzymu i ukrócić władzę bisku- 
pów, pod pozorem udzielania klerowi niższemu należnej swobo- 
dy. Kształcenie młodzieży duchownej miało być wyjęte z pod 
wpływu biskupów. Klerycy winni się kształcić w szkolach pań- 
stwowych i dlatego seminarya są niepotrzebne. Państwo tylko 
mogło sądzić o zdolnościach kaplanów na jakikolwiekbądź urząd 
kościelny. Po wydaniu tych pra w deputowany Reischenpserger 
powiedzial: "Poco tyle paragr
fów, jeden wystarczy: zabrania 
się w Prusach wyznawać religię katolicką". 
Biskupi przeciwko prawom majowym zaprotestowali z całą 
stanowczością, oświadczając przytem, że w obronie wiary go- 
towi są znosić najsurowsze przesladowania rządu. Rrząd też, 
w odpowiedzi na protest, zaczął więcej obostrzać prawa, bi- 
skupów prze
ladować, jednych z pomiędzy nich wtrącając do 
więzienia (jak arcybiskupa gnieźnieńsko - poznańskiego Ledó- 
chowskiego do więzienia w Ostrowie); innych usuwając z ich 
stolic, (jak biskupa paderberneńskiego Martina); innych wreszcie 
skazując na kary pieniężne. Oprócz tego małżeństwo cywilne 
uczynił obowiązkowem; na kapelanów i nauczycieli religii na- 
rzucał starokatolików, których biskupa Reinkensa uznał za bi- 
skupa katolickiego niemieckiego; urząd dyplomatyczny przy 
Stolicy św. zniósł. Ponieważ przewidywał, że wskutek praw ma.. 
jowych wynikną rozmaite sprawy, przeto powodowany "pruską 
przezornością" nie przepomnial i o trybunale dla spraw kościel- 
nych, któryby proces a ze spraw tych wynikłe wedle myśli rZłl do - 
Historya kosciol:t. - Tom XVIII. 3
>>>
34 


wej sądzi!. Trybunał ten odegrał bardzo smutną rolę w walce 
kulturnej, usuwając biskupów z ich stolic n księży z zajmo- 
wanych posad i beneficyów a mianując na ich miejsce własną 
powagę księży niegodnych. Pierwszą ofiarą rzeczonego try- 
bunału był ksiądz arcybiskup Ledóchowski. Dlatego, że się 
.okazał biskupem apostolskim został zamknięty w więzieniu i 
następnie d. 9 czerwca 1874 roku złożony ze stolicy prymasow- 
skiej a kapituły gnieźnieńska i poznańska wezwane do wyboru 
nowego arcybiskupa. Ks. Bismarckowi niedość było walki z Ko- 
ściołem w Niemczech, usiłował inne państwa do niej wciągnąć. 
Jedna Szwajcarya usłuchała go. Cała Europa ze zdumieniem 
przyglądała się walce bezbronnego Kościoła z najpotężniejszem 
-wówczas mocarstwem i kiedy ludziom slabej wiary zda.wało się, 
że on już ulegnie przemocy nieprzyjaciela, dał się słyszeć głos 
z Watykanu, który świadczył o jego 
ile i potędze niezłomnej. 
Pius IX w encyklice 25 lutego 1875 r. ogłosił wszystkie prawa 
przeciwne boskiemu ustanowieniu Kościoła za żadne, a na świę- 
tokradców, przywłaszczających sobie posłannictwo kościelne 
rzucił większą ekskomunikę. Zaprotestował wreszcie przeciwko 
zniewagom, uczynionym episkopatowi i duchowieństwu, wyno- 
sząc 15 maja 1875 r. do purpury więźnia w Ostrowiu. Złość 
promotorów kultur kam pfu nie miała granic. Działalność że- 
laznego kanclerza skierowała się do prześladowania, skazywa- 
nia na kary, wtrącania do więzień, wydalania na wygnanie, 
rujnowania biskupów, księży, zakonników, ubogich niewiast, 
bezbronnych dziennikarzy... ,y szyscy biskupi, z wyjątkiem trzech, 
byli stopniowo więzieni i skazywani na wygnanie; probostwa 
pozbawiono proboszczów, kościoły, zmazane skutkiem gospodaro- 
wania w nich 
tarokatolików, opuszczone przez wier.ąych. Taki był 
Pierwsze kroki stan niemieckiego I{ościoła w chwili wstąpjenia na kate- 
Leona XIII. drę św. Piotra Leona XIII. Następca Piusa IX starał się 
bez zwłoki przynieść ratunek prześladowanemu Kościołowi i pierw- 
szy zrobił krok w celu nawiązania stosunków z Berlinem, oznajmia- 
jąc ces. "'''i1helmowi I o swym obiorze (20 lutego 1878 r.) i wyra- 
żając żal z powodu zerwania stosunków dyplomatycznych Nie- 
miec ze Stolicą św. W swej odpowiedzi, podpisanej przez ks. 
Bismarcka, cesarz wyraził nadzieję, że "Jego Świętobliwość 
użyje swego wielkiego wpływu, jaki mu nadaje konstytucya. 
jego Kościoła na ministrów tegoż Kościoła, aby ci, którzy do- 
tychczas tego zaniedbali, za. przykładem ludności, której wy-
>>>
35 


chowanie duchowne jest im powierzone, byli posłuszni pra- 
WOln krajów, przez nich zamieszkiwanych u (24 marca). Pa- 
pież wkrótce (17 kwietnia) napisał drugi list, w którym prosił 
cesarza, aby prawa pruskie zostały odmienione
 stosownie do 
wymagań dogmatyp-znych Kościoła. Cesarz jeszcze nie zdą- 
żyl odpisać na ten list, kiedy Ojciec św. napl:;.ał doń z powodu za- 
machu Nobilinga, winszując mu ocalenia (2 czerwca 1878). Ten 
list ostatni dał początek rokowaniom, które, choć 
były długie, pracowite i czasami zawieszane, powoli 
doprowadziły do pożądanego końca. Pierwsze porozu- 
mienie nastąpiło za pośrednictwem nuncyusza monachijskiego 
Monsignora Alojzego Mazelli. Dalsze zaś rokowania prowadzone 
były pomiędzy sekretarzem stanu kardynałem J acobini'm a p. 
Hubnerem. Usunięcie fanat.ycznego ministra Falka, a zamiano- 
wanie na jego miejsce pokojowo usposobionego Puttkamera, ula- 
t.wiło niemało zbliżenie się stron obu. Ks. Bismarck wszakże nie 
działał szczerze. Obiecywał jedynie pokojowe stosowanie praw 
majowych, ale o ich od wołaniu ani myślał. Przemiana kultur- 
kampfu ostrego, jawnego, na kulturkampf lagodny, ukryty: taka 
była myśl ks. kanclerza. Nie tego oczekiwali Leon XIII i Cen- 
trum. To też Windthorst oświadczył na głośnem posiedze- 
niu parlamentu z d. 8 maja 1880 r., że jego stronnictwo po- 
przysięgło tak długo nie podtrzymywać rządu, jak długo bę- 
dzie trwało prześladowanie z powodu wiary, 15 milionów pod- 
danych katolickich. Centrum energicznie domagało się przywró- 
cenia katolikom ich praw. 
24. Rokowania ciągnęły się pomiędzy Watyka- 
nem a BerlInem za pośrednictwem d-ra Schloezera, Rokowania. 
umyślnie wysłanego do Rzymu. Na sejmie w r. 1880 
i 188] były porobione pewne ustępstwa na rzecz Kościoła. Powoli 
obsadzone Ęostały wszystkie biskupstwa, kilkaset probostw otrzy- 
mało duszpasterzy. W końcu uchwalony był kredyt na wgno- 
wienie poselstwa przy Stolicy św. i posłem zamianowano SchJoe- 
zer'a, który d. 24 kwietnia 1882 r. przedstawił się Ojcu św. 
i wręczył mu swe listy uwierzytelniające. Wreszcie cesarz pod- 
czas otwarcia sejmu pruskiego d. 14. listopada wyraził się 
w mowie tronowej, że między nim a papieżem nastały serdecz- 
ne stosunki. \V r. 1883 d. 30 stycznia Leon XIII wystosował 
list do cesarza, prosząc go o odmianę prawa polityczno-kościel- 
nego. Rokowania stały się coraz więcej przychylne sprawie ka- 


Zwrot.
>>>
36 


tolickiej, lecz dopiero od wizyty księcia-cesarskiego Fryderyka 
w Watykanie, złożonej 18 grudnia 1883 r., państwo pruskie 
zmieniło swój kierunek. 
Kiedy ks. Bismarck, wbrew swej zapowiedzi, wygloszonej 
w r. 1880, że rewizya praw majowych jest niemożebna, w czte- 
ry lata potem 1884 r." zmuszonym się widział okolicznościami od- 
mienić swe zdanie i poważnie rozmyślał, jakby przystąpić do 
tego dzieła, niespodziewany zaszedł wypadek, który go skłonił 
do zbliżenia się więcej do Watykanu i w końcu do zadosyć- 
uczynienia jego żądaniom, oraz domaganiom się katolików. Byl 
to spór o wyspy Karolińskie, w którym Niemcy i Hiszpania, 
wy brały papieża, jako sędziego polubownego. Z tej okazyi Le- 
on XIII nadał ks. Bismarckowi order Chrystusa, ten zaś odpo- 
wiedział sławnym listem do Ojca św., który wzbudził zdumienie 
całego świata a do rozpaczy doprowadził rewolucyę włoską. 
Cesarz Wilhelm I ze swej strony chciał wy- 
Pojednanie. razić Leonowi XIII wysokie · swe zadowolenie z po- 
wodu ukończenia pośrednictwa i wraz z listem od- 
ręcznym przesłał w darze wspaniały krzyż napierstny na pa- 
miątkę tego szczęśliwego wypadku. Aby przyśpieszyć chwilę 
upragnioną pokoju, Leon XIII wystosował 6 stycznia 1886 r. 
encyklik
 do biskupów pruskich, której treścią bylo przedsta- 
wienie im swego postępowania względem państwa. Biskupi w swt)j 
odpowiedzi zapewnili Ojca św. o swej dlań wierności i ścisłej 
z nim łączności i wyrazili nadzieję oglądania wkrótce pokoju. Wod- 
powiedzi na to rozk
zem Wilhelma I (18 stycz. 1886 r.) ks. Kopp, 
biskup z Fuldy, zamianowany został członkiem izby panów. Po 
raz to pierwszy his kup katolicki miał tam zająć miejsce. Drugi 
wypadek był następujący: 22 stycznia Schloezer doręczył Waty- 
kanowi tekst nowego prawa kościelnego o wychowaniu ducho- 
wieństwa i o juryzdykcyi biskupów. Pomimo poprawek było ono 
niedostateczne. Kardynał J acobini dał do zrozumienia mini- 
strowi wyznań, że Stolica apostolska chce, aby w niedalekiej 
przyszłości rząd dokonał całkowitej rewizyi praw majowycb, 
ona zaś gotowa jest udzielić mu prawa veto w nominacyach na 
probostwa, jakie wtedy były osierocone. Dzięki wzajemnym 
ustępstwom doszło do skutku nowe prawo kościelne, zmieniające 
rzeczywiście dotychczasowe prawodawstwo antykościelne w Pru- 
sach. Przeszło ono w izbie pruskiej d. 9 maja 1886 r., a król 
Wilhelm sankcyonował je uroczyście d. 21 tegoż miesiąca.
>>>
37 


W kilka mlesH
cy potem na kongresie katolików niemiec- 
kich we Wroclawiu Windthorst ogólne położenie spraw kościel- 
nych przedstawił w ten sposób, że jest ono na dobrej drodze, ale 
nie należy ustawać w dążeniu do odzyskania "statum quo ante." 
Ze swej strony biskupi, zebrani w Fuldzie, ulożyli program, 
w którym oświadczyli, iż będą się ustawicznie domagać aż do 
skutku: wolności dla Kościoła i niezależności
 do jakiej ma on 
prawo, swobody dla siebie w mianowaniu na urzędy kościelne 
i na parafie, swobody w wychowaniu kleru i młodzieży świec- 
kiej, charakteru wyznaniowego dla szkoly początkowej, swobody 
w wykonywaniu kultu i działalności zupełnej i całkowitej życia 
religijnego. 
RTząd pruski, wobec zachmurzonego horyzontu polityczne- 
go chciał mieć wolne ręce w kraju; z początkiem więc r. 1887 za- 
cząl okazywać, że pragnąłby przyśpieszyć urządzenie stosunków 
wewnętrznych kościelno - politycznych. Rokowania, prowadzone 
w Rzymie przez Schloezera, miały doprowadzić do zupełnej 
odmiany praw majowych. Lecz zaszedl wypadek. który sprawił, 
że ugoda uległa odwloce. W styczniu 1887 r. ks. Bismarck sta- 
rał się o pozyskanie papieża dla swej polityki, w kwestyi prze- 
prowadzenia budżetu wojskowego na lat siedem, czyniąc od niej 
zależną ugodę kościelną. Chociaż kardynał J acobini, za pośred- 
nictwem nuncyusza monachijskiego m-gra di Pietro, zapewnił 
Windt.horsta, że ostateczna rewizya praw majowych nastąpi, byleby 
Centrum poparło projekt siedmiolecia wojskowego, dzielny wódz 
jednak, nie dowierzając rządowi i sądząc, że nota za wiera 
radę 
 nie rozkaz, i to radę dotyczącą nie rzeczy religijnej lub 
moralnej ale czysto świeckiej, głosował ze swoim hufcem za trzech- 
leciem. Skutkiem tego nastąpiło rozwiązanie reichstagu niemiec- 
kiego. Dopiero druga nota kardynala sekretarza stanu, 'zawiera- 
jąca objaśnienie pierwszej i przedstawiająca Centrum sprawę 
siedmiolecia, nie jako czysto świecką, ale jako ściśle związaną 
z innemi sprawami, mającemi znaczenie religijne i moralne, mia- 
nowicie z pomyślnem zalatwieniem rewizyi praw majowych 
a więc z dobrem Kościoła niemieckiego i z pozyskaniem cesarza 
Wilhelma dla sprawy polepszenia stanu Stolicy Apostolskiej, 
sprawiła, że Cent.rum, stosownie do życzenia Ojca świętego 
głosowało za siedmioleciem, które też przez reichstag zosta- 
ło uchwalone. Książę Bismarck, dla którego sprawy wojskowe 
posiadaly doniosłość pierwszorzędną, czuł wdzięczność dla pa-
>>>
38' 


pieza. Rokowania odtąd postępowały raźno naprzód i doprowa- 
dzily do prawa, znoszącego większość oslawionych ustaw ma- 
jowych. W wypracowaniu pięciu nowel do prawa, uwzględnia- 
jącego słuszne żądaniał katolików, wielce się zasłużył dla religii 
i dla państwa biskup Kopp z Fuldy, jako członek izby pa- 
nów. Przybycie nuncyusza wiedeńskiego, jako nadzwyczajnego 
posla papieskiego m-gra Galimberti'ego do Berlina na obchód 
90-letniej rocznicy urodzin cesarskich (17 marca 1887), przyczy- 
nilo się ostatecznie do zupełnego porozumienia między Stolicą 
Apostolską, a rządem niemieckim. Nowe prawo zostało przy- 
jęte przez izbę panów i przez izbę poselską i 29 kwietnia król 
zatwierdził je jako prawo państwowe. Owocem tego prawa było: 
obsadzenie stolic biskupich, otwarcie wydzialów teologicznych 
katolickich i seminaryów, przywrócenie zakonów i możność dla 
Kościola prowadzenia znowu życia prawidłowego i zagojenia 
ran, zadanych mu podczas walki kulturnej. Nie oby lo się wszak- 

 
że bez ofiar. Papież nie zdołał utrzymać kardynała Ledóchow- 
skiego, ani biskupa sufragana Janiszewskiego, jak i arcybiskupa 
kolońskiego; przyjął więc ich rezygnacye. Na stolicy św. Woj- 
ciecha, na prymasowskiej stolicy polskiego Kościoła zasiadl bi- 
skup, sprowadzony z innego kraju wosobie arcybiskupa Juliusza 
Dindera. Gniezno i Poznań nie otrzymały seminaryów. Rząd 
pruski chciał, żeby nawet ta. ugoda z Kościołem slużyla mu da 
dzieła zagłady polskiego plemienia i ducha. Było to bolesnem 
dla narodu polskiego. Jednak arcybiskupa Dindera przyjął ten 
naród z uległością i uszanowaniem, bo go papież przysyłał. 
Potem zaś poznawszy jego wartość i prawość, dzięki którym nie 
chciał być narzędziem rządu w dziele germanizacyi swych 
owieczek, wielce go szanował w ciągu jego czterechletniego pa- 
sterzowania (1886-1890). Leon XIII nie opuścił Polaków i nie 
wydal Wielkopolski na zagładę; nie mogąc inaczej, pod formą 
wprawdzie przykrą, przywrócił jej prawidlowe życie kościelne 
i zabezpieczył jej przyszłość. 
25. Zmiany osób panujących nie pozostały bez 
. Frt:deryk III W p ł y wu na bie g W yp adków kościeln y ch Po śmierci 
I Wilhelm II. . 
ces. Wilhelma (w d. 10 marca lEt;8 r.) i paromiesięcz- 
nem panowaniu jego syna Fryderyka III, który umarł 15 czerwca 
1888 r. wstąpił na tron królewski i cesarski jego wnuk, a syn 
zmarłego Fryderyka III, Wilhelm II. Z pierwszych jego czy- 
nów mo
na bylo wnosić, że w polityce kościelnej chce iść śla-
>>>
39 


darni swego dziada i ojca. \V przemowIe na otwarciu sejmu 
pruskiego (landtagu) rzekł: "Ze szczególną przyjemnością widzę, 
że świeże prawodawstwo polityczno - kościelne zaprowadziło 
zmianę w stosunkach pomiędzy państwem a Kościołem katolickim 
i jego Głową duchowną w sposób możliwy do przyjęcia dla 
stron obydwóch. Będę się starał utrzymać w moich państwach 
pokój religijny." Jakby na poparcie tych słów Wi]helm II, pod- 
czas bytności w Rzymie złożył 'wizytę Ojcu 
w., z zachowa- 
niu całego ceremoniału, odpowiadającego drażliwemu położeniu 
Głowy Kościoła. Cesarz całem swem dalszem zachowaniem się 
nie zaprzeczył pierwszym swym 
łowom urzędowym, starając 
się być sprawiedliwym względem katolików. Kiedy zaś zwołał 
konferencyę międzynarodową do Berlina na 15 maTca 1890 r. 
w sprawie robotniczej, powiadomił o niej Ojca św. osobnYlll li- 
stem, w którym mówi między innemi, że zadanie tej konferen- 
cyi byłoby ułatwione, jeśliby Ojciec św. zechciał teIllU dziełu 
udzielić swego dobroczynnego poparcia i że jego przedsta wi- 
cielem na tern zeLraniu będzie książe biskup wroclawski Kopp," 
podzielający najzupelniej zamiary Ojca św.. Leon XIII w swym liś' 
cie, podziękowawszy cesarzowi za powiadomienie go o konferencyi 
i wyraziwszy swe zadowolenie z zaproszenia na nią księcia-bi- 
skupa ICoppa, w roli delegata cesarskiego, położył nacisk na tę 
okoliczność, że sprawa robotnicza da się załatwić jedynie przy 
zobopólnem działaniu państwa i Kościoła. 
Śmierć Windhorsta, nieustraszonego szermierza pra,v Ko- 
ścioła i sprawiedliwości (17 stycznia 1891 r.), była ciężkim cio- 
sem dla. Kościoła i potężnego stronnictwa Centrum. Niemniej 
hufiec ten utrzymał nadal swoją karność i hasła. Ostatniemi 
czasy, skutkiem przejawów skłoDllości niektórych członków Cen- 
trum ku hakatystycznyn1 prądom, dążącym do wytępienia ży- 
wiołu polskiego, nastąpiło jawne oslabienie wieloletniego sto- 
sunku tego stronnictwa z kolem polskiem. Jest jednak nadzieja, 
że lepsze żywioły Centrum, pomnąc na tyloletnie brAterstwo 
z Polakami, nie dopuszczą do faktycznego zerwania. 
W r. 1893 ces. Wilhelm II zuów zaznaczył swe
przyjazne uspo- 
sobienie dla Kościoła, skladając poraz drugi w Rzymie wizytę jego 
Głowie. Był to czas t. zw. "nowego kursu" w polityce wewnętrznej 
i znwnętrznej młodego cesarza. Dzięki "nowemukursowi ", po śmier- 
ci arcybiskupa Dindera, gnieznieńsko - poznańska archydyecezya 
otrzymała, arcypasterza polaka, w osobie wzorowego kapłana
>>>
40 


i bardzo wybitnego posła polskiego w Berlinie, ks. Floryana 
Stablewskiego. Niestety. cesarz powrócił znowu do starego kursu 
w stosunku do Polaków. W ostatnich czasach walka religijna 
w Prusach zamieniła się na prześladowanie wszystkiego co pol- 
skie, w czem też czynny udział bierze i część duchowieństwa 
katolickiego niemieckiego. Arcybiskup Stablewski za "nowego 
kursu" był persona grata u cesarza i rządu, teraz zaś uważany 
jest za naj niebezpieczniejszą osobistość dla państwa niemieckie- 
go. Ponieważ \Vielkopolanie, w Kościele szukając obrony i prze- 
wodnict.wa, skupili swe siły koło stolicy arcypasterza i powró- 
cili pod godło krzyża, przeto wrogie Polakom żywioły, a szcze- 
gólnie hakata, nie posiadają się z gniewu i całą swą nienawiść 
wylewają na arcybiskupa. Położenie jego jest nadzwyczaj trud- 
ne i przykre. Jego dyecezye, wraz z chełmińską i 'warmińską, z
- 
rażone również trądem antypolskości, jedyne w Prusach nie otrzy- 
mały prawa powrotu dla wygnanych zakqnów. i nietylko ani je- 
den zakonnik, ale na,vet żaden z żeńskich zakonów nie otrzy- 
mał prawa osiedlenia się na nowo. Nietylko więc nie powrócili 
Jezuici i Reformaci, ale i Sercanki, Urszulanki, a nawet czysto 
kontemplacyjne Franciszkanki i Karmelitanki nie mogą nawet 
marzyć o powrocie. Tak samo i w szkołach: podczas, gdy w re- 
szcie Niemiec inspektorami szkół katolickich są przeważnie księ- 
ża, w Poznańskiem są nimi najczęściej pastorowie, księża zaś 
bezwarunkowo wykluczeni są od tego ważnego posterunku, 
a Kościół niema urzędowego wpływu.w sprawach szkolnych. W ca- 
lych Niemczech istnieje fatalny. przez Kościół bezustannie zwalcza- 
ny, obyczaj uczenia po szkołach religii przez świeckich nauczycieli, 
bez misyi kanonicznej ze strony władzy duchownej. Na kate- 
drach uniwersyteckich, we wszechnicach o ściśle katolickim cha- 
rakterze, jakiemi winny być wszechnice w 1Ionachium, Wiirz- 
burgu, Fryburgu, Bonn i Wrocławiu, poza teologicznym wy- 
działem, bywa najwyżej dwóch lub trzech profesorów katoli- 
ków. \Vydzialy zaś teologiczne wskutek rządowych nominacyj 
profesorów, zostawiały. a poniekąd zostawiają dotąd nie malo 
do życzenia pod względem prawowierności. Fakultety w W 1'0- 
clawiu, Monachium i Bonn były ogniskiem starokatolicyzmu, 
a i dziś jeszcze znany profesor dogmatyki w Wiirzburgu, dr. 
Schell otrzymał ze strony młodzieży uczęszczającej na teologię 
gorącą owacYę z powodu umieszczenia paru jego dzieł na in- 
deksie. Wychowanie młodzieży duchownej w Niemczech na teo-
>>>
41 


logicznych wydziałach, poza obrębem seminaryów, szkodliwie 
oddzialywa na jej urobienie duchowe. Pocieszającym objawem 

ywotności I(ościoła niemieckiego są synody dyece- . 
.. , . Synody I konIe. 
zyalne l prowIncyonalne, ktore zaczęto w ostatnIch cza- rencye bisku. 
sach odbywać. Szczególnie zasługuje na uwagę synod pÓW. 
prowincyonalny we Fryburgu badeń.skim. Ważną roję odgrywa- 
ją w życiu kościelnem Niemiec konferencye biskupie, odbywane 
przy grobie św. Bonifacego w Fuldzie, gdyż dzięki im, episko- 
pat porozumiewa się z sobą i dziala jednomyślnie. Również 
bardzo ważną rolę odgrywają kongresy katolickie, odbywane co 
pewien czas w różnych miastach niemieckich. Sp. L. "\Vindthorst 
nazywał je "jesiennemi manewrami u, ponieważ ułatwiają poro- 
zumiewanie się katolików co do różnych spraw
 kościelno - poli- 
tycznych i dają możność zrobienia niejako przeglądu sił kato- 
lickich. Jedną ze spraw, najcz
ściej poruszanych na wiecach, 
a następnie w parlamencie, jest sprawa o zniesienie banicyi Je- 
zuitów. \\T niosek ten corocznie, wracający i corocznie przez par- 
lament niemiecki przyjmowany, rozbija się o opór pruskiego 
rządu. Ostatecznie, wskutek jego ponawiania przez Centrum, 
w r. 1903 hr. Biilow, kanclerz, oświadczył, że rządy związkowe nie 
zgadzają się wprawdzie na zniesienie bp..nicyi, ale odtąd pozwalają 
poszczególnym członkom Towarzyst. Jezusowego przemieszkiwać 
w charakterze prywatnym. Jest to wyłom w prawie wyjątko- 
wem, za którym może niedługo pójdzie zniesienie zakazu same- 
go. Niemcom katolikom należy się sprawiedliwe uznanie, że ka- 
tolicyzm w żadnym chyba narodzie nie jest tak silnie zorgani- 
zowany, jak u nich, bo też może w żadnym nie jest on tak grun- 
towny i konsekwentny. Niema też kraju, w którym prasa kato- 
licka byłaby tak doskonale prowadzona, tak licznai tak szeroko 
wśród mas ludowych rozpowszechniona jak w Niemczech. 
26. Drugiem państwem po Prusach w cesar
twie 
niemieckiem jest Bawarya. Drugie też miejsce jej się Bawarya. 
należy ze względu na liczbę ludności katolickiej. Kie- 
dy Prusy na ogólną cyfrę 19 milionów katolików, w r. ]898 li- 
czyły ich 11 milionów, na Bawaryę przypadało 4,115,000 ka- 
tolików. Pomimo to w czasie walki kulturalnej, rząo bawar3ki 
zaciekle popierał usiłowania ks. Bismarcka, owszem walka w Ba- 
waryi przybrała wyjątkowo ostry charakter. Prezes bowiem mi- 
nistrów bawarskich od r. 1880 Lutz, katolik z imienia, był wier- 
nym wykonawcą rozkazów nadchodzących z Berlina. Nastąpił
>>>
42 


szereg starć, w których ks. regent Luitpold usiłował podtrzy- 
mać wrogie Kościołowi czyny swego rządu, pod wodzą osła- 
wionego Lutza. Nie pomogła encyklika Leona XIII "Officio 
sanctissimo" do biskupów bawarskich (1887 r.), ani memoryał 
tychże biskupów do księcia regenta, ani adres kongresu katolic- 
kiego w Monachium 1889 r.; rząd aczkolwiek w drobniejszych 
spra.wach widział się zmuszony do ustępstw, w glównej jednak 
zasadzie wrogiej Kościołowi polityki nie zmienił. Z chwi- 
lą ustania kulturkampfu w Prusach i w Bawaryi zapanowa.ły 
stosunki znośniejsze. Dnia 9 września 1890 r. umarł Lutz. Przed 
nim, w styczniu tego samego roku, bez uczynienia aktu 
wiary i bez pojednania się z .Bogiem i Kościołem, bez publicz- 
nego poprawienia danego zgorszenia, zeszedł z tego świata, ks. 
dr. Doelinger, przywódca i twórca starokatolicyzmu niemiec- 
kiego. Po śmierci Lutza prezesem ministrów został bar. Craas- 
heim. Choć protestant, okazywał ,przez jakiś czas pewną wzglę- 
Jność dla większości izby, zwłaszcza od czasu objęcia ministe- 
ryum ośwjaty przez p. Landmanna rząd zaczął dawać dowody 
nietyle życzliwości, ile bezstronności w ocenianiu żądań katoli- 
ków. Niemniej i teraz od czasu do czasu rząd czerpiąc natchnie- 
nie z Berlina, dopuszczał się krzywd względem katolików. Zbyt 
szorstkie wystąpienie cesarza Wilhelma obaliło ,vreszcie pruso- 
filski gabinet, a ster rządu ujęło ministeryum barona Podewilsa, 
przez co wzmocniła się partya an
ypruska u dworu, grupująca 
się w sprzeciwieństwie do niedolężnego i pozbawionego zasad 
ks. Luitpolda, okola osoby. energicznego i niecierpiącego Pru- 
saków, następcy tronu ks. Ludwika, szczerego katolika. ]'Ii- 
nisteryum obecne, jakkolwiek nie jest jeszcze katolickim rzą- 
dem, poraz pierwszy od lat wielu jest ono rządem, starającym 
się w części przynajmniej spełnić żądania katolików i traktują- 
cym ich jako równouprawnionych, a nie, jak dotąd, jako mniej 
wartościowych obywateli. 
Jak Bawarya była ogniskiem starokatolicyzmu, który wsku- 
tek protekcyi rządu mógł w ciągu dwudziestu lat grabić ko- 
ścioły i dobra katolików, tak się też stala ogniskiem tak zwa- 
nego "katolicyzmu reformowanego", ruchu nowego ale bardzo 
niebezpiecznego. Objawia się on głównie na polu. naukowem, 
a sięga wprost do podstaw wiary . Na czele jego stoją ludzie 
niew
tpliwie szlachetnych aspiracyj. Do nich należą profeso-
>>>
-:13 


rowie Erhardt, SchelI, MiilIer. "Reformiści" wygłaszają swe teo- 
rye na katedrach fakultetów teologicznych w 
lonachium i 
w \Viirzburgu i na konferencyach apologetycznych, wypowiada- 
nych nawet po piwiarniach. Chodzi zaś im o to, aby rozbudzić 
ducha religijnego wśród inteligencyi
 celem, jak mówią, pogodzenia 
kultury nowoczesnej z Kościołem. I{ierunek ten, robiący ustęp- 
stwa na rzecz wolnej myśli i zboczeń współczesnej kultury, pod- 
kopuje gmach wiary i Kościoła. Episkopat ba warski zdobył się 
na energię, występując prz
ciwko ruchowi Schella w 1899 r. 
Zebrawszy się na konferencyę do Fresingen, biskupi ułożyli 
wspólną deklaracyę, potępiającą, bez wymienienia niczyjego na- 
zwiska, nauki, popierane przez Schella i przez kilka dzienników 
liberalnych. Przedtem zaś św. I{ongregacya Indeksu (23 lutego 
1899 r.) pomieściła w liczbie pism zakazanych wszystkie dzieła 
dra Schella. Prasa liberalna i protestancka zrobiła wszystko, co 
było w jej mocy, aby go nakłonić do odstępstwa, nazywając go 
"mędrcem niemieckim", "geniuszem", który nie powinien się ugiąć 
wobec obcej władzy. Ale dr. Schell nie zapomnial, że był księ- 
dzem i poddał się dekretowi indeksu z całem posłuszeństwem 
i z całem należnem uszanowaniem. 
27. W królestwie Wirtemberskiem w r. 1898 na 
blisko dwa miliony ludności przypadało 620,00 kaio- Wirtemberg. 
lików. Ponieważ konkordat ze Stolicą św. zawarła 
tylko Bawarya, przeto we wszystkich innych palistwach Związ- 
ku Niemieckiego, a więc i w królestwie Wirtemberskiem prawa 
Kościoła katolickiego są takie tylko, jakie mu poszczególne pań- 
stwa w sweU1 prawodawstwie zechciały przyznać, a przyznały 
ich niewiele. .W 'Virtembergu "placet" królewskie względem po- 
stanowień Stolicy św. i miejscowych władz kościelnych jest ści- 
śle wykonywane. Zakladanie domów zakonnych zależne jest od 
dobrej woli rządu. }'Iimo to katolicy nie przestali nigdy cieszyć 
się względną przynajmniej swobodą, jakkolwiek od wplYwu na 
sprawy publiczne konsekwentnie są usuwani, a rząd w niektó- 
rych rzeczach ciaśniejszy jest nawet od pruskiego, żeby tJ 7 lko 
wspomnieć o wykluczeniu z kraju męskich zakonów lub kapła- 
nów, którzy słuchali teologii li Jezuitów. W r. 1898 stronnic- 
two katolickie w sejmie wirtemberskim przedstawiło różne pro- 
jekty praw, zlnierzających do uzyskania pozwolenia na osiedla- 
nie się zakonów, powiększenia praw biskupich w przedmiocie
>>>
4-1: 


nauczania religijnego we wszystkich szkołach i zamieszczenia 
w konstytucyi dodatku, że szkoły winny być wyznaniowemi. 
Jednak te projekty zostały odrzucone 58 glosami przeciwko 22. 
W 1901 r. katolicy urządzili manifestacyę, przechodzącą roz- 
miarami i wspaniałością wszystko, co się dotąd widziało. Był 
to wiec prowincyonalny, odbyty w protestanckim mieścio Ul- 
mie. Zgromadził on nie kilka tysiący, jak to bywało na innych wie- 
cach, ale aż 30 tysięcy uczestników z całego kraju. Dwudziesta 
część katolickiej ludności z Wirtembergu pośpieszyla do Ulmu, 
dając zdumiewające świadectwo organizacyi, energii i ofiarno- 
ści katolików tamecznych. Wiec między innemi zalecił wszyst.- 
kim katolikom królestwa, aby przyłączyli się 'do ludowego sto- 
warzyszenia katolickiego, popierali dobrą prasę i literaturę, ce- 
chowe stowarzyszenia i organizacyę katolicką robotników. 
28. Wielkie księstwo Badeńskie ze względu na 
Badenia. liczbę katolikó
 zajmuje trzecie miejsce pośród państw 
- związkowych i powinno być państwem katolickiem. 
W r. 1898 liczyło 1,050,000 katolickiej ludności, 600,000 prote- 
stanckiej. Tymczasem w kraju tym, w dwóch trzecich katolickim, 
dwór i rząd tak wylącznie są protestanckie, że katolik absolut 
nie o wyższej kary erze marzyć nie może. Religia mniejszości 
jest tam w całem słowa tego znaczeniu religią państwową. W Ba- 
denii, podobnie jak w innych państwach Związku, rządzonych 
przez panujących protestanckich, na mocy ugody ze Stolicą św. 
mianowania na stolice biskupie dzieją się w ten sposób, że ka- 
pituła katedralna ustanawia liczbę kandydatów, którą przedsta- 
wia rządowi; ten ma prawo wykluczyć tych, którzy mu są nie- 
przyjemni, poczem kapituła wedlug listy zatwierdzonej, wybiera 
w sposób kanoniczny tego, który ma zasiąć na osieroconej sto- 
licy, po uzyskaniu z Rzymu instytucyi kanonicz
ej. W ogóle 
rząd głuchy jest na słuszne żądania katolików i w dotkliwy 
sposób Claje im uczuć ich upośledzone stanowisko. We Frybur- 
gu w Bryzgowii przy uniwersytecie ist.nieje wydział teologicz- 
ny katolicki, który w 1903 r. liczył słuchaczy 205. Istnieje też 
w tern mieście "Stowarzyszenie naukowe katolickie" od r. 1899, 
założone przez duc
owieństwo archydyecezyalne. Celem tego 
stowarzyszenia jest wspieranie materyalne i moralne akademi- 
ków katolickich w Badenii, zwłaszcza tych, którzy chcą się po- 
święcić wyższym studyom.
>>>
45 


.. 


29. Królestwo Saskie w r. 1898 miało 140 ty- 
sięcy katolików na 1,500,000 protestantów. Wpraw- Saksonia. 
dzie dynastya jest katolicką, od czasu przyjęcia kato- 
licyzmu przez elektora, a potem króla polskiego Fryderyka Au- 
gusta II, lecz prawo odsuwa króla od wpływu na kwestye ko- 
ścielne, któremi protestanci rządzą samowładnie. W skutek "fana- 
tyzmu, jakim są ożywieni tameczni luteranie i bezsilności kato- 
lickich wladców, katolicy są tu źle traktowani i pozostają na 7.yjąt- 
kowych prawach. Na mocy tych praw, powagą ostatniej instancyi, 
która decyduje, z wykluczeniem wszelkiego odwołania się do 
Rzymu, o wszystkich sprawach kościelnych jest trybunał wika- 
ryatu saskiego, albo według tytułu urzędowego "wikaryatu apo- 
stolskiego w królestwie saskiem". Składa się on z trzech czlon- 
ków świeckich i trzech duchownych; lecz dwaj pierwsi są pro- 
testantami. W Saksonii skladki na rzecz kościołów i budowa 
nowych świątyń są zakazane. Księża katoliccy, którzy odbywali 
studya w seminaryach, kierowanych przez Jezuitów, lub inne 
"pokrewne" im zakony, nie mogą być na żadne stanowisko za- 
mianowani. Publiczne posługi religijne nie mogą się od bywać 
bez zgody rządu. Członkowie zakonów zabronionych, nawet po- 
jedynczo przybywajl1cy, mają zakazane pełnienie obrządków 
kapłańskich. Nie wolno jest zakładać kaplic, ani domów modli- 
twy bez specyalnego pozwolenia ministeryum. Z tego widać, 
jak nieznośnem jest położenie Kościoła katolickiego w Saksonii. 
Z żeńskich zakonów w dziedzicznych krajach są czynne tylko 
siostry ze zgromadzenia Św. Elżbiety, Boromeuszki z Kongre- 
gacyi śląskiej i Urszulanki erfurckie. Jako dowód nietolerancyi re- 
ligijnej można podać kampanię prowadzoną przez protestantów 
przeciwko księciu }Iaksowi, najmłodszemu synowi królewskiemu, 
który przed kilku Jaty wyświęcony został na księdza. Fanatyzm 
protestancki nie pozwala mu mieszkać przy rodzicach. Książę 
ten od chwili, gdy przywdział suknię kapłańską, zmuszony jest 
przebywać poza granicami swej ojczyzny. Nie dopuszczono go 
nawet do odprawiania publicznie żałobnego nabożeństwa na po- 
grzebie stryja swego, króla Alberta. Przebywał on, jako gorli- 
wy apostoł w Londynie, zajmując się duszpasterstwem niemiec- 
kiej kolonii, potem w Norymberdze, teraz zaś jako profesor teo- 
logii pastoralnej, kształci młodzież na wszechnicy fryburskiej 
w Szwajcaryi. Po śmierci kardynala Krementza kapituła koloń-
>>>
46 


ska chciala go wybrać na arcybiskupa. Cesarz jednak, niechętnie 
usposobiony dla saskiej rodziny, przeszkodził temu. 
30. W zasadzie prawo różnych państw cesar- 
i :

I
S
b

9. stwa niemieckiego przyznaje katolikom swobodne wy- 
znawanie ich wiary i wykonywanie ich kultu. Dwa 
jednak państwa stanowią w tej mierze wyjątek, mianowicie księ- 
stwa Brunszwickie i Meklemburskie. W nich jedynym' pra wnym 
kościołem jest kościól protestancki, a katolicyzm jest tylko cier- 
piany, i to z licznemi zastrzeżeniami, na mocy szczególnego 
ustępstwa, zawsze odwołalnego przez naczelnika państwa. 
W dwóch księstwach łtleklemburskich t. j. Meklebmurg - Strelitz 
i Mekl. - Szweryn jest około 5,600 katolikó,v na 660,000 prote- 
stantów, w księstwie zaś Brunszwickiem jest 16,000 katolików 
na 383 tys. protestantów. W Brunszwiku, z prawa naieżącym 
00 księcia Kumberlandu, a rządzonym z ramienia Prus przez re- 
genta księcia Alberta pruskiego, niesprawiedliwość względem 
katolików jest najbardziej krzycząca. Dopiero skandaliczne od- 
Tzucenie przez radę związkową ustawy tolerancyjnej, (1901 T.), 
proponQwanej przez Centrum, uchwalonej przez parlament, stało 
się powodem polepszenia cokolwiek oplakanych stosunków tam- 
tejszych, zniesiono przynajmniej przepisy krępujące swobodę re- 
ligijną. Jeżeli katolicy nie uzyskali zupełnego równouprawnienia 
to przynajmniej są jako tako tolerowani. Również i w Meklem- 
burgu od tego czasu datuje nawe
 poprawa stosunków. 
Nie Jllniej opłakane było położenie Kościoła w innych 
m[\iejszych księstwach niemieckich, jak Koburg Gotha, Schwarz- 
burg Sondershausen i in. w kierunku usamowolnienia katoli- 
cyzmu. Dopiero nowy kodeks cywilny CeSi:lstwa z d. 1 stycznia 
1900 r. wprowadzony w życie, dał wszystkim państwom zrze- 
szonym prawo cywilne jednostajne, zawierające pewne zmiany 
na lepsze, odnośnie do małżeństw katolickich i stowarzyszeń, 
swobody religijnej, nieważności kontraktów z warunkami nie- 
moralnymi, obowiązku ojca naturalnego co do utrzymywania 
i wychow
nia swego dziecka i t. d.. 


Położenie 
Kościoła. 


Austro-Węgry. 
A ustry a. 
31. Austrya wedlug sporządzonego w r. 1893 
popisu miała w Cislitawii 22,203,492 ludności kato- 
lickiej, niekatolickiej zaś t. j. protestantów i żydów
>>>
47 


liczyła 485,69-1. Obecny cesarz Franciszek - Józef I, panujący od 
r. 1848, jest pobożny i do Kościoła przywiązany, dla Papieża 
żywiący miłość i cześć synowską, choć niezawsze potrafił się 
utrzymać na stanowisku panującego katolickiego. Pozornie są- 
dząc zdawałoby się, że pod bedem jedynego cesarza katolickie- 
go, rządy i cały kierunek monarchii rakuskiej jest katolicki, że 
stan Kościoła austryackiego jest świetny. Niestety, Austrya jest 
więcej pozornie mocarstwem katolickiem i stan w niej Kościoła 
jest dalek:i od świetności. Wprawdzie położenie katolicyzmu obec- 
ne w Austryi jest lepsze, niż było w pierwszej połowie XIX w. 
niż nawet w pierwszej połowie rządów ces. Franciszka - Józefa, 
bo wszędzie prawie budzi się duch katolicki w ludach austry- 
ackicb i rośnie w nich świadonlOść katolicka, ale daleki jesz- 
cze jest czas, kiedy urządzenia państwowe staną się katolickie- 
mi, kiedy stosunek państwa do Kościoła będzie oparty na za- 
sadach chrześcijańskich i kiedy Kościół swobodny będzie mógł 
rozwijać wszechstronnie swą działalność dobroczynną i osiąg- 
nąć to położenie, jakie mu się w Austryi słusznie należy. 
W zasadzie stosunki Kościoła i państwa urządzone są przez 
konkordat z d. 18 sierpnia 1854 r., przez który młody cesarz 
chciał położyć kres wolnomyślnemu i biurokratycznemu ducho- 
wi józefinizmu, zatruwającemu wszystkie źródła wiary, a tem 
samem całe życie religijne cesarstwa. Ten konkordat jest istot- 
nie bardzo korzystny dla Kościoła: zapewnia mu bowiem wol- 
ność i samorząd, zatwierdza prawo kanoniczne, odnośnie do mał- 
żeństw, uznaje jurysdykcyę kościelną, zakładanie szkół wyłącz- 
nie katolickich pod kierunkiem Kościoła. Na nieszczęście nie 
był on nigdy wykonany 'v całej swej rozciągłości, a w rzeczy- 
wistości jest silnie podkopany. Artykuły 15-17 praw konsty- 
tucyjnych z d. 21 grudnia 1867 r. przyznaly !(ościołowi jedy- 
nie jurysdykcyę co do spraw" wewnętrznych u i odsunęły szkołę 
z pod jego kierunku. Prawo z d. 25 maja 1868 r. pozwala na 

zkoły międzywyznaniowe i odbiera Kościolowi prawo s
dzenia 
spraw małżeńskich. Zaraz po ogłoszeniu dogmatu nieomylności 
papieskiej, minister spraw zewnętrznych posunął się aż do wy- 
stosowania depeszy do Rzymu z oznajmieniem, że konkordat 
"sam przez się upadł i został odwołany, ponieważ jeden z za- 
wierających go, z powodu nieomylności, jaka mu została przy- 
znana, nie jest już tym samym. u \V końcu prawo 27 maja 
1874 r. oświadczyło, że konkordat zostal całkiem zniesiony. Mi.
>>>
48 


mo to wbrew logice utrzymano wszyskio ustępstwa porobione 
przez Stolicę apostolską
 takie np. jak konieczność zez
olenia 
l'ządu na wszystkie nominacye na probostwa i beneficya. Leon 
XIII z właściwą sobie przenikliwością poznał, że Austrya ma 
wiele warunków, dzięki którym mogłaby zająć jedno z pierwszych 
miejsc wśród państw katolickich i oddać Kościołowi wielkie 
usługi. Aby rozbudzić ducha prawdziwie katolickiego napisał 
list do biskupów austryackich d. 3 Inarca 1891 r. \V tym liście 
zakreślił szerokie linie dla działalności katolików w Austryi. Udzie- 
liwszy biskupom pochwały za ich gorliwość, zachęcił ich do 
zbierania się corocznie na wspólne narady dla roztrząśnięcia 
różnych spraw kościelnych. Następnie zalecił inl, aby się po- 
starali o zakładanie pism peryodycznych, gdyż w Austryi pra- 
wie cała prasa jest na usłudze bezbożności. W końcu zwrócił 
uwagę biskupów na kwestyę socyalną i radził, aby wiernym 
swoim wdrażali zasady sprawiedliwości i miłości, a t.akże, aby 
zadosyć czynili potrzebom klas robotniczych. 
B Re d fo k r t ma 6 List ten miał doniosłe znaczenie dla Ż y cia ko- 
ene ) yn w. 
ścielllego Austryi, a także i dla politycznego. Na dwa lata przed 
tym listem Leon XIII zajął się reformą klasztorów benedyktyń- 
skich i franciszkańskich w Austryi. N a jego rozkaz odbyła się 
w Salcburgu kapituła generalna wszystkich opatów i przeorów 
zakonu Benedyktynów, na którą wysłał umyślnego delegata 
w osobie kardynała Seraf. Vanutelli'ego. Zgromadzenie odbyło 
się bardzo uroczyście. Po ukończeniu obrad opaci napisali list 
do Ojca św., prosząc go o zatwierdzenie nowych reguł. W od- 
powiedzi papieskiej z d. 7 lipca 1889 r. między innemi było po. 
wiedziane: ,,\\T asze narady i wasze czyny każą nam się spodzie- 
wać, że ogólna karność zakonu wzrośnie, co będzie zbawiennem 
nietylko dla każdego z jego czlonków, ale także dla chwały 
i pożytku całego zakonu". Celem Ojca św. było przez przerobje
 
nie reguł różnych gałęzi zakonu i zaprowadzenie jednolitej kar- 
ności
 połączyć je w jedno zgromadzenie, któreby przy wielkich 
materyalnych środkach służyło pożytecznie sprawie Kościoła. 
W r. 1897 Austrya obchodziła 500-letnią rocznicę śmierci błogo 
Piotra Kanizyusza. Komitet do obchodu tej uroczystości, skła- 
dający się z przedstawicieli arystokracyi aus
ryackiej, w ode- 
zwie swej przypomni al zasługi tego sługi Bożego około utrzy- 
mania wiary kat
lickiej w ówczesnenl państwie rzymsko - kato. 
lickiem, dzięki czemu otrzymał zaszczytną nazwę "apostoła Nie-
>>>
49 


miec", a także jego prace apostolskie w Wiedniu, Peszcie, Ty- 
rolu i Czechach, z powodu których katolicy austryaccy nie 
mniejszy mają powód nazwania go "apostołem Austryi". Ency- 
klika papieska o błogo Kanizyuszu była niemałego znaczenia 
dla Kościoła austryackiego. Szerząca się zaraza pojedynkowa 
spowodowała episkopat austryacki w r. 1890 do napisania w tej 
sprawie listu do Ojca św. Biskupi donoszą mu o licznych wy- 
padkach pojedynków i z wielką boleścią stwierdzają, że te go- 
dne ubolewania walki uznane hywają także w sferach mienią- 
cych się ka tolickiemi, jako instytucya prawna, oparta na zwycza- 
jach. Pisząc to, mieli oni na myśli szczególnie armię austryacką 
w której pojedynek jest obowiązujący tak dalece, że oficer nio 
przyjmujący go zasluguje na degradacyę. Biskupi prosili Ojca 
św., aby swą najwyższą powagą wystąpił przeciw tak zgubnemu 
błędowi. Papież przesłał do biskupów list "Pastoralis officii" 
z dnia 12 września 1891 r., napominający icb, aby wpajali 
w wiernych nauki Kościoła św., co do pojedynku, aby stawili 
przed oczy, jak pojedynek jest bezrozumnym i nieodpowie- 
. 
dni m środkiem zadośćuczynienia. \V sku tek tego biskupi w po- 
daniu do n1inisteryum z d. 14 listopada. 1891 r. zwrócili uwagę 
rządu na zgubny, niemoralny zwyczaj pojedynku. N astęp- 
nie po pierwszej konferencyi w Wiedniu, odbytej d. 11 listopa- 
da 1900 r. wystosowali o pojedynku list zbiorowy do wszyst- 
kich wiernych. List papieski i starania episkopatu nie pozostały 
bez skutku, bo w Wiedniu zawiązała się liga przeciw pojedyn- 
kom, do której przystąpiło bardzo wiele osób ze sfer najwyższej 
arystokracyi, niemniej jak zpośród członków parlamentu, wyższych 
urzędników i przodowników inteligencyi w stolicy i krajach 
koronnych. 
Iinisteryum wojny zdobyło się niestety tylko na 
półśrodek, mianowicie na rozporządzenie, nakazując oficerom 
przed pojedynkiem otrzymać zezwolenie pułkownika. Jednym 
z nader smutnych objawów doby ostatniej jest roz- Los von Rom. 
wijająca się pod hasłem: "Los von Rom" agitacya antykatolicka. 
Źródła jej szukać należy w namiętności walk stronniczych i w nieza- 
przeczonej dążności niemieckich szowinistów w Austryi do zje- 
dnoczenia się z Niemcami. Agitacya ta, prowadzona przez pasto- 
rów, wysyłanych z Prus, bezwyznaniowych nauczycieli i inne ży- 
wioły. nie bez współudziału pieniędzy pruskich nie osiągnęła 
swoich wybujałych celów. Ogółem obliczają obalamuconych na 
20,000. Smutną stronę tej agitacyi stanowi bezradność rządu 


Historya Kościoła. - Tom XYIII. 


. 


4.
>>>
óO 


wiedeńskiego, który nie tylko sam nie zdobył się na kroki sta- 
. nowcze, lecz katolikom sam stawiał przeszkody w ich usiłowa- 
niach do ścisłego połączenia się z Rzymem. Pierwszym krokiem 
wyraźniejszym ze strony rządu bylo wystąpienie arcyksięcia 
Franciszka Ferdynanda, następcy tronu, który przyjmując w r. 
1901 przedstawicieli katolickiego związku szkolnego, oświadczył 
nie dwuznacznie, iż hasło "Los von Rom", znaczy to samo, co 
"Los von Oestreich". Ostatnimi czasy agitacya ta straciła na 
sile rozpędowej i zdemaskowana wobec opinii publicznej prze- 
stała niepokoić katolików. 
32. Niezmiernie pocie
zającym objawem rozwoju 
ka

f
:ie. życia katolickiego w niemieckiej Austryi i prawdzi- 
wie kościelnego d ucha w jej klerze są częste 
i coraz to wspanialsze zebrania eucharystyczne kapłanów i 
świeckich. Szczególniej jest to widoczne w Dolnej Austryi, 
gdzie ruch i rozrost katolicyzmu szybkim postępuje kro- 
kiem. Obok eucharystyczllego ruchu nader pocieszającym w Au- 
stryi objawem jest żywa i szeroka dzialalność stowarzyszeń i kó- 
. 
łek, zbierających fundusze na katolicką wszechnicę w Salcbur- 
gu. Do jej założenia zachęcał katolików Leon XIII w osobne m bre- 
ve. W Wiedniu dr. Luger zreformowal szkoły za pomocą po- 
dzialu na równolegle chrześcijańskie i żydowskie, przez co usku- 
tecznił chrześcijański charakter wychowan.ia. Następnie zmienił 
personel nauczycielski, przez usunięcie wszystkich wszechniemców 
i socyalistów, a zastąpienie ich wyraźnymi chrześcijanami. Cen- 
tralne stowarzyszenie katolickich nauczycie1i, majł\ce filie w calej 
monarchii, oraz inne stowarzyszenia nauczycielskie z charakterem 
chrześcijańskim skutecznie zwalczają stowarzyszenia nauczycieli 
bezwyznaniowych. Do całości obrazu dodać należy dobrze się rozwi- 
jające stowarzyszenie uczonych imienia Leona XIII zwane Leo- 
nowem, założone na wzór stowarzyszenia Gorresowego w Niem- 
czech, a także wzrost prasy katolickiej. Sluszność na.kazuje wy- 
znać, że \Viedeń wraz z Dolną Austryą dają wielu prowincyom 
monarchii przykład żywotności katolickiej. Kraje alpejskie pod 
tym względem przedstawiają się dobrze, bo w nich wcześnie 
zorganizował się opór przeciwko liberalizmowi. Tyrol za- 
wsze był i jest niezdobytą warownią katolicyzmu. Kler tam- 
tejszy jest gorliwy, uczony i bardzo liczny, a lud gorąco do 
wiary przywiązany. W Salcburgu stan katolicyzmu jest podo- 
bny. Górna Austrya, dzięki apostolskiemu biskupowi Riidigero- 
WI, wcze.śnie oparła się liberalizmowi i jest zupełnie katolicką.
>>>
51 


Natomiast Styrya pomimo apostolskich biskupów w Grazu, nie- 
potrafiła się otrząsnąć z józefinizmu, który zbyt glębokie zapu- 
ścił korzenie w klerze i ludzie. Kar y n t y a obok . 
. ... k .. .' C h . . d Karyntya, KraJ. 
BukowIny l nIem1eC lej CZęSCl zec, Jest Je n
 na, Morawy, 
. 1 . h . d . b l ' b l . I Czechy. 
Z uprzywI eJowanyc SIe ZI 1 era Izmu. tu szerzy 
się agitacya "Los von Rom". Złemu na wszelki sposób sta- 
ra się- zaradzać gorliwy i energiczny książę biskup Celowca 
(Klagenfurt) ks. Kahn, przeciw któremu zwraca się wciąż nie- 
nawiść różnego gatunku "wszechnien1ców". Zrobił już wiele dla 
podniesienia katolicyzmu, ale jeszcze wiele pozostaje do zrobie- 
nia. Sejm miejscowy i władze rządowe i krajowe paraliżują je- 
go działalność i ułatwiają propagandę protestancką, obok szowi- 
nizmu pruskiego. !(rii i n a, mimo silnych radykalnych prądów, 
pod względem katolickim przoduje całej poludniowej Slowiań- 
szczyźnie. Zawdzięczając pracy dzielnego biskupa Lublany 
oraz niedawno osiadłych tam Jezuitów i Lazarystów, . kraińscy 
Słoweńcy, stanowi
cy szczep słowiański nie zbyt wielki, ale bar- 
dzo inteligent y, czynny i wyksztalcony, może ze wszystkich 
Słowian, obok Polaków, są najbardziej ugruntowani w wierze. 
Kongresy katolickie odbywane w Lublanie (Lai bach) przy- 
czyniły się bardzo do ożywienia ruchu katolickiego w Krainie. 
Lublana jest ogniskiem katolickiego życia i bardzo silnego ru- 
chu stowarzyszeń. Duchowieństwo słoweńskie nader korzystnie 
odbija od reszty austryackiego kleru gorliwością i duchem ofia- 
ry. W Dalmacyi liczącej jEdnę metropolię Zadarską i pięć bi- 
skupstw na blizko 400 tysięcy katolickiej ludności, katolicyzm 
stoi dość silnie, a to dzięki licznym dyecezyom, gorliwym zako- 
nom, misyom Towarzystwa Jezusowego i prowadzonym przez 
te ostatnie kolegiom w Zarze (Zad ar) iRaguzie. 
Na pólnocy stosunkowo najsilniej życie katolickie rozwinę- 
ło się w M o r a w i i. N a Ślą s k u za to i w C z e c h a c h sto- 
sunki są o wiele gorsze. Lud czeski, morawski i śląski, choć z na- 
tury przedsiębiorczy i energiczny i co do kultury wysoko stojący, 
pod względem religijnym bardzo wiele pozostawia do życzenia 
i odznacza się obojętnością religijną. Na Morawaah Slowianie 
zarówno jak Niemcy utworzyli potężne stronnictwa katolickie, 
które rozwinęły się szczególniej po wiecach, odbytych w Oło- 
muńcu iKromieryżu (Kremsier) w 1901 r. W r. 1902 odbył się 
wiec katolickich niemieckich mężów zaufania z calej Morawii, 
celem zorganizowania w tej prowincyi chrześcijańsko - ludowego
>>>
52 
stronnictwa. Na drugie walne zebranie zawiązującego się- stron- 
nictwa zaproszono i nien1ieckich katolików ze Śląska. Smutny 
ohraz przedstawia Ślą s k, gdzie Niemcy w całości należą do 
skrajnie narodowego obozu i katolikami są tylko z imienia, po- 
dobnie jak w Czechach. Związek katolików śląskich, liczący kil- 
kuset członków, domagał się od rządu równouprawnienia języka 
polskiego i czeskiego na Śląsku i przyznania prawa puhlicznośći 
gimnazyum polskiemu w Cieszynie. Do główniejszych działaczy 
śląskich zaliczyć należy do księży: Londzina i Świeżego oraz pp. 
Ciemiałę i KreizeJa. Z tych ks. Świeży już się przeniósł do wie- 
czności w 1902 r. Był to dzielny bojownik przeciw niemczyznie 
na kresach i przeciw protestantyzmowi. Śląsk nazywany przez 
pastorów klasycznym terenem protestantyzmu, dzięki energii 
grona ludzi dobrej woli, na których czele stał ks. Świeży, stał 
się warownią Słowiańszczyzny. Sprawa też katolicka zrobiła po- 
stęp, bo wszystko prawie co polskie, to i katolickie. Hasło "precz 
z Rzymem", jako od Niemców pochodzące, wśród Niemców 
Śląska bardzo wielu znalazło zwolenników. Reakcya katolicka 
snać zaniepokoiła protestantów, gdyż sprawozdanie roczne cen- 
tralnego zarządu stow. Gustawa-Adolfa szczególną uwagę zwra- 
ca na Śląsk austryacki, gdzie widzi potrzebę budowy całego 
szeregu kościołów i szkół, aby ratować'" protestantyzm od cofa- 
nia się. !{ościół c z es ki znajduje się w stanie pozostawiającym 
wiele do życzenia. Pomimo słusznych usiłowań arcybiskupów 
pragskich Schonborna, obecnie pasterzującego kardynala Skry- 
beńskiego, oraz innych biskupów ślady Jó.zf:finizmu co od kleru 
nie zostały zatarte. Skutkiem tego lud czeski opanowany jest przez 
skrajnych radykałów i husytów, którzy w ostatnich czasach od- 
grzebali z zapomnienia Husa i krzewią jego kult, lud zaś nie- 
miecki ślepo słucha haseł prusko-luterskich, bo niedość przez swych 
pasterzy bywa oświecany i zagrzewany. Zakonów malo, z nich 
starsze, poczęści niereformowane, wpływu dodatniego nie wy- 
wierają. Sióstr po szkołach, ochronach i szpitalach znacznie 
mniej, niż w tak biednej Galicyi. 'V kraju liczącym 6 milionów 
ludności, zamiast istniejących czterech dyecezyj, należałoby co 
najmniej drugie tyle ustanowić. Gdy 
ię doda do tego wszyst- 
kiego zacięte walki, płynące z głębokiej nienawiści pomiędzy Cze- 
chami a Niemcami, będziemy mieli obraz nad wszelki wyraz 
smutny tamecznych stosunkó\v kościelno-politycznych. Dla prze- 
ciwdziałania protestanckiej i wybujało narodowej propagandzie,
>>>
53 


2amierzano urządzać misye i rekolekcye, założyć katolickie 
komitety dla szkolnej młodzieży, wydawać dzienniki'i pisma 
polemiczne, oraz utworzyć nowe dyecezye. Wiele z tych 
zamiarów pozostało w krainie marzeń. Zaledwie zrobiono tyle, 
że metropolita praski otrzymał dwóch nowych sufraganów, 
niemca i czecha do pomocy, których zadaniem jest wizytować nie- 
tylko praską dyecezyę, liczącą półtrzecia miliona katolickiej lud- 
ności, ale i inne dyecezye, należące do metropolii. Zamęt w po- 
jęciach wciąż rosnący skłonił jednego z biskupów, księcia arcy- 
biskupa olomunieckiego, że ten udał się z prośbą do Leona XIII 
aby zabrał głos w tej sprawie i uspokoił swą najwyższą powa- 
gą. wzburzone umysły. Ojciec św. nie omieszkał wysłać listów do 
duchowieństwa obojga narodów w Czechach. W liście tym pa- 
pież wystąpił jako obrońca prawa -przyrodzonego, ażeby każdy 
naród chwalił Pana Boga swoinl językiem i według tej zasady 
wytknął jasną drogę, na której duchowieństwo w posłudze ko- 
ścielnej nie znajduje żadnego powodu do narodowych waśni, 
zalecając mu przedewszystkiem najważniejszy obowiązek szerze- 
nia ducha miłości i zgody, oraz solidarności w walce ze wspól- 
nym wrogiem czy to husytyzmem, czy luterstwem,czyzsocyalistycz- 
l1ą bezwyznaniowością. To też przyznać należy, że ostatnimi cza- 
sy objawiać się zaczyna zmiana na lepsze. Dowodem tego 
wspaniałe wiece katoJików odbyte w r. 1902 w Kralowym Hrad- 
cu (Konigsgraetz), Bilinie i Budziejowicach (Budweis). Świadczą 
one o wzroście uświadomienia katolickiego w Czechach. 
33. Galicya nie uniknęła zabójczego wpływu 
józefinizmu, który 'opanował w niej zarówno ducho- Galicya. 
wieństwo świeckie jak i zakonne. Biskupi galicyjscy 
wraz z innymi biskupami austryackimi w myśl rządu swego 
należeli n
 soborze watykańskim do opozycyi przeciw dogmato- 
wi nieomylności papieża. A kiedy na koronacyę obrazu Naj św. 
11. P. w Starej W si zjechał nuncyusz wiedeński J acobini, nie 
mógł, czy nie chciał przybyć tamże żaden biskup ł-aciński. Sy- 
nody były nieznane, wizyty pasterskie rzadkie. To też lud 
w dalszych zwłaszcza parafiach od stolic biskupich nigdy nie 
widział biskupa. Za przykładem biskupów zaniedbywało się 
w pracy duszpasterskiej duchowieństwo parafialne. Obecnie jest 
inaczej. Zwrot ku lepszemu rozpoczął się, kiedy na krakowskiej 
stolicy zasiadl biskup Albin Dunajewski, a na tarnowskiej bi- 
skup Łoboz, sufraganem zaś lwowskim został. ks. Jan Puzyna.
>>>
54 


Ten ostatni wielce się przyczynił do rozbudzenia gorli wości 
wśród kleru W schodnej Galicyi, który wziął się do katechizacyi, 
do budowy kaplic, zakładania ochron i osadzania przy nich słu- 
żebniczek i innych zakonnic. Obecny sklad galicyjskiego epi- 
skopatu jest taki, jakiego dawno Galicya nie widziała. Składają 
się nań pastel'ze według Serca bożego. którzy tę odrobinę do- 
brego, jaka już była zrobiona, swą pracą apostolską na wszyst- 
kich polach życia kościelnego ogrolllnie pomnożyli i wciąż po- 
mnażają. Pod wpływem episkopatu dziś już wieje wśród kleru 
duch inny, niż dawniej, duch poświęcenia i gorliwości. Przyczy- 
nia się też do tego niemało, cechująca wszystkich biskupów, 
a zwłaszcza arcybiskupa lwow. Bilczeskiego, przystępność, do- 
broć, otaczanie się nieustanne klerem i zżycie się z nim, a zarazem 
i częsty stosunek ze świeckiem społeczeństwem, oraz ze 
wszystkiemi zjawiskami życia publicznego. Biskupi częstemi wi- 
zytami i zetknięciem się bezpośredniem z ludem wiele już na- 
prawili zlego, jakie mu bylo wyrządzone przez agitacye prze- 
wrotowe, szczególnie we Wschodniej Galicyi. Oprócz tego zrefor- 
mowali seminarya, a brakowi powołań starają się zapobiedz 
przez założenie mniejszych seminaryów, które powstały w Kra- 
kowie, Tarnowie, Przemyślu i Lwowie. Duchowieństwu świec- 
kiemu skutecznie dopomagają w pracy zakony, męskie i żeń- 
skie, których rozwój w ostatnich 40 latach jest nadzwyczajny. 
Galicya mimo ubóstwa kraju, okryła się zakonnymi zakładami, 
wśród których wiele jest nowych jak: Niepokalanki, założone 
przez J ózefę I{arską, Nazaretanki przez Siedliską, Córki Bożej 
Miłości, Zmartwychwstanki, Służebnice Serca Pana Jezusa, któ- 
rych założycielem obecny biskup przemyski ks. Pe]czar. Do 
tych dodać należy tercyarzy i tercyarki brata Alberta i Salezya- 
nów, niedawno osiadłych w Oświecimiu. Dzięki zakonom kraj 

ały został przeorany misyami. Rekolekcye dawane przez za- 
konników dla kapłanów i świeckich osób różnych stanów spra- 
wiły bardzo dużo dobrego. 'Vychowanie młodzieży w szkołach 
średnich wiele pozostawia do życzenia, ponieważ są one przesy- 
cone liberalizmem) pozytywizmem. Jednak i pod tym względem 
zrobiono pewien postęp. Porównywując szkoły galicyjskie ze 
szkołami w reszcie Astryi słuszność nakazuje wyznać, że są one 
lepsze od innych. Wydzialy teologiczne, istniejące przy oby- 
d wóch wszechnicach, we Lwowie i Krakowie, choć jak wszyst- . 
kie inne im podobne na uniwersytetach austryackich, nie do-
>>>
55 
równywują pod względem ruchu umysłowego teologiCiznym wy- 
dzialom w Niemczech lub Francyi, a nawet niżej stoją od wy- 
działów świeckich z powodu macoszego ich traktowania przezrząd, 
który nadto zachowuje sobie ich wyłączny zarząd z wykluczeniem 
wpływu biskupów, odznaczają się one jednak obecnie duchem 
katolickim i liczą w gronie profesorskiem kilku mężów wybit- 
nych, z liczby których niektórzy zasiedli na stolicach biskupich 
i stali się ozdobą episkopatu galicyjskiego. Listy pasterskie by- 
lego rektora uniwersytetu lwowskiego, a obecnie arcybiskupa 
we Lwowie ks. J. Bilczewskiego czy to o eucharystyi, czy to 
sprawach społecznych, czy też o bezrobociu znajdują uznanie 
w całem społeczeństwie polskiem. Synod, odb
ty w Przemyślu 
w r. 1902 przez biskupa J. Pelczara b. profesora uniwersytetu 
Jagielońskiego, stawia tego pasterza wysoko, bo nawiązał on 
nić odwiecznej tradycyi synodów dyecezalnych. zerwaną wsku- 
tek nieszczęśli wych warunków epoki i długoletniego wpływu 
józefinizmu. Za tym pięknym przykładem pójdą inne dyecezye. 
Wspaniałe obchody jubileuszów papieskich w Galicyi, oraz piel- 
grzymki urządzane do l{zymu przyczyniły się niemało do roz- 
budzenia ducba katolickiego w narodzie, wdzięcznym bardzo 
Leonowi XIII za jego wiekopomną encyklikę do biskupów pol- 
skich "Caritatis providentiaeq ue. 1& Doniosłym także faktem 
dla Galicyi jest zawiązanie się dwóch klubów pod katolickiem 
hasłem: Centrum polskiego w Wiedniu. w parlamencie, w łonie 
koła polskiego i Unii chrześcijańsko -ludowej w lwówskim sej- 
mie, obok stronnictwa katolicko - narodowego we Lwowie. Dla 
zabezpieczenia niewiasty z ludu i Inieszczaństwa przed źle zro- 
zumianymi i fatalnie kierowanymi prądami emancypacyjnymi 
t. z. feminizmem powstało katolickie czasopismo nNiewiasta 
polska. u Przynajmniej na tern polu katolicy niedali się wyprze- 
dzić radykałom. 
S G . k Rusini. 
tan Kościoła Grecko - Unickiego w alicYI, s ład a- 
jącego się z metropolii lwowskiej i dwóch biskupstw sufragalnycb, 
przemyskiego i st
nisła wowskiego, nie może uchodzić za kwitnący. 
Józefinizm przez kasatę większości klasztorów bazyliańskich, 
których, w cbwili przyłączenia Galicyi do Austryi, było 63, jak 
wykazał ks. prał. Chotkowski na podstawie dokumentów w ar- 
chiwum wiedeńskiem, i pozostawienie zaledwie kilku, oraz przez 
zgubne oddziaływanie na kler świecki i zakonny, porobił wiel- 
kie spustoszenia w Cerkwi ruskiej. Osłabł duch wia.ry w narodzie
>>>
56 


ruskim, a w klerze przywiązanie do Stolicy św. Lepiej nieco 
dziać się zaczęło za rządów metropolity Michała Lewickiego, 
(1815-1856), który dla swego przywiązania do Unii najczęściej 
mieszkał w Uniejowie, jak pisze o nim ks. Kajsiewicz. Był on 
pierwszym kardynałem po Bessaryonie i Izodorze, kreowanych 
na soborze Florenckim. Za jego późniejszych rządów weszli Ru- 
sini galicyjscy w zatargi z żywiołem polskim; występował prze- 
ciwkotemu Lewicki,który sam ułożył modlitwę błagalną o wzmocnie- 
nie VI wierze, którą rozesłał po wszystkich cerkwiach z naka. 
ze m, aby po nabożeństwie niedzielnem odmawiali ją księża wraz 
z ludem. Za następców jego Jachimowicza, Litwinowicza i Jó- 
zefa Sembratowicza wprawdzie wiele się robiło dla podniesienia 
narodowości ruskiej i narzecza ludowego na polu literatury, 
lecz pod względem podniesienia życia kościelnego nie wiele. 
To też metropolita Józef Sembratowicz zmuszony był zrezygno- 
wać, a rządy objął jego synowiec ks. Sylwester Sembratowicz 
w r. 1885. Jego działaLność była bardzo korzystna okolo pod- 
niesienia duchowieństwa i zaradzenia potrzebom ludu. Do epo- 
kowych prac w tym kierunku należy dalszy ciąg reformy 00. 
Bazylianów, rozpoczętej za jego poprzednika. Zakon ten, który 
pięknie się zapisal na kartach Unii, wskutek wpływów józefiniz- 
mu, ostygl w swyrn zapale zakonnym i począł szwankować 
pod względem prawowierności. Mimo to wśród Bazylianów 
ujawniła się dążność do podniesienia się z upadku, żądza bar- 
dzo żywa reformy. Leon XIII skorzystał z dobrej woli zakon- 
ników i 00. Jezuitom poruczył dzieło naprawy. 
Nowicyat w Dobromilu stał się szkołą, z której wy.. 
chodzą zastępy żarliwych zakonników, a których przykład i duch 
ich ożywiający, doprowadzają powoli klasztory bazyliańskie do 
czystości reguły ich świętego zakonoda wcy. Bazy lianki też re- 
formują się; reforma kwitnie już w trzech ich klasztorach. Za 
rządów metropolity Sylwestra i przy jego poparciu przyszlo do 
skutku utworzenie dyecezyi stanisławowskiej, wydzielonej z me- 
tropolii lwowskiej, co niezmiernie ułatwiło prawidłowe rządy obu 
dyecezyami. Owocem jego niestrudzonefgorliwości było odprawie- 
nie grecko-katolickiego synodu prowincyonalnego we Lwowie 
w 1'.1891, na który oczekiwano od dwóch prawie stuleci. Uchwały 
tego synodu, któremu przewodniczył w charakterze legata papie- 
skiego kardynał Ciasca, sympatyczny ruskiemu klerowi, potwier- 
dzone zost.ały przez Stolicę apostolską. Liczne metropolita
>>>
57 


odbywał z władykami sufragalnymi konferencye i częste narady 
z dziekanami, mające na celu dobro Kościoła. Zalożył kilka stowa- 
rzyszeń religijnych. Dbał on nietylko o dobro materyalne swegodu- 
chowieństwa, lecz, dobro religijno-moralne i oświata ludu leżały mu 
najbardziej na sercu. Jego potrzeby poznawał na miejscu w czasie 
wizyt pasterskich. Ten lud wiódł kilkakrotnie do Namiestnika Chry- 
stusowego, aby tern więcej ożywić jego wiarę i przywiązanie 
do Stolicy Piotrowej. \V r. 1895 spotkało go najwyższe uznanie 
ze strony Ojca św., który go powolał do św. Kolegium. Leon 
XIII, pragnąc aby lllłodzież duchowna ze wszystkich krajów 
i narodów w stolicy świata katolickiego czerpała wiedzę teolo- 
giczną i ducha kościelnego, założył za jego arcybiskupstwa, łącz- 
nie z ces. Franciszkiem Józefem. I, kolegium rusińskie w Rzy- 
mie. Po kardynale Sembratowiczu w r. 1899 zasiadl na stolicy 
lwowskiej ks. biskup Julian Kuiłowski, ale na krótko, bo rok 
tylko pasterzował. Jego następcą na biskupstwie stanisławowskiem, 
a potem metropolii został ks. Szeptycki. Po krótkiem paste- 
rzowaniu w Stanisławowie Stolica św. osadziła go na metropo- 
litalnej stolicy, na której przed dwoma wiekami zasiadał metro- 
polita Izydor Szeptycki. Zadanie jego jest ciężkie, z powodu 
prądów kiełkujących wśród duchowieństwa i ludu ruskiego 
i z powodu zaciętej walki, jaka się toczy między duchowień- 
stwem łacińskiem i unickiem po parafiach i nienawiści Rusinów 
do Polaków. Ostatnie wypadki, jak gremialne opuszczenie uni- 
wersytetu lwowskiego przez semi
arzystów rusińskich, oraz wy- 
wołane w 1902 r. przez socyalistów bezrobocie rolne we wscho- 
dniej Galicyi, charakteryzuje wymownie et.yczny stan tego kraju. 
34. Ormiańskie arcybiskupstwo lwowskie jest je- 
dynem w Austryi. \Viernych liczy bardzo malo, bo O
:i
Cj::i. 
zalędwie około 4 tysięcy, znaczna bowiem część Or- 
mian opuściła swój obrządek a przeszła na łaciński i z tych 
połowa zaspokaja swe potrzeby duchowne w bliższych parafiach 
łacińskich. Duchowieństwo składa się z arcybiskupa, z kapituły 
mającej jednego prałata i trzech kanoników gremialnych, oraz 
czterech kanoników honorowych. Cały zaś kler liczy prócz ar- 
cybiskupa, tylko 20 kapłanów. Parafie położone są we wschodniej 
Galicyi i na Bukowinie. Istnienie tej starodawnej pamiątki, po 
bardzo zacnych i pożytecznych synach przybranej ich ojczyzny, 
jakimi byli i są Ormianie, jest bardzo szacowne i drogie dla 
{3 alicyi. Ormianie, względnie do ich ogólnej liczby, dostarczyli
>>>
b8 


I{ościołowi polskiemu i sp.oleczeństwu, wielu znakomitych ka- 
płanów i biskupów, pisarzy, uczonych i wybitnych, a przytem 
zasłużonych obywateli. I teraz z pomiędzy nich Galicya ma zna- 
czny procent inteligencyi miejskiej i wiejskiej. Dzięki arcybi- 
skupowi Cyrylowi Samuelowi Stefanowiczowi (um. 1858 r.) któ- 
ry dopiero w 88 roku życia otrzymał sakrę biskupią, a przeżył 
lat 106, duchowieństwo ormiańskie nie poddało się duchowi jó- 
zefinizmu. Umiał on w swoim klerze wznieci
 tego ducha katolic- 
kiego, jakim się do dziś odznacza. Tego d ucha katolickiego wznie- 
cił i krzepił i poza swoją owczarnią, bo wszystko, co wtedy by- 
lo religij nem, skupiało się koło jego osoby. Na rządy Leona 
XIII przypada pasterzowanie arC'ybisknpów Grzegorza Józefa 
Romaszkana (um. 1881 r.), Izaaka Mikolaja Isakowicza i obec- 
nego arcybiskupa Teodorowicza. Ks. Romaszkan postarał się 
o zwiększenie uposażenia kleru swego we Lwowie. Odbył w r. 
1879 wizytę kanoniczną na Bukowinie tak ormiańskich jak i ła- 
cińskich parafij, (tych ostatnich na mocy upoważnienia arcybi- 
skupa łacińskiego Ksawerego Wierzchlejskiego). Jego następca 
był z pewnością najpopularniejszą postacią w Galicyi i najbardziej 
przez wszystkich opłakiwaną. Obecny arbp Teodorowicz należy 
niewątpliwie do najsympatyczniejszych i niepodzielnie uznaniem 
ogółu cieszących się postaci w Galicyi. Przepiękne są listy pa- 
sterskie ks. arcybiskupa Isakowicza, zwlaszcza jeden, napisany 
po odprawienhl złotego jubileuszu kapłańskiego w r. 1898, 
w którym zostawił swój testament duchowny dla swej ukocha- 
nej owczarni, zalecający jej zachowanie wiary i jedności z lłzy- 
mem przez życie chrześcijańskie i drugi wydany w r. 1900, 
w których wszystkich wiernych w Galieyi ostrzegał przed zara- 
zą socyalizmu. W k011CU nadmienić. należy, że we Lwowie ist- 
nieje jeden klasztor Benedyktynek ormiańskich, liczący kil- 
kanaście zakonnic. 
35. Bukowina, której ludność mieszana składa się 
Bukowina. Z przeszło 40 tysięcy Polaków, drugie tyle Niemców, 
100 tysięcy Żydów, Rumunów i Rusinów, tworzących 
d wa główne szczepy, z Vl ęgrów i Słowaków, Wielkorosyan i 
Ormian. pod względem również religijnym przedstawia zlepek 
różnych wyznań. Jest tam 415 tysięcy katolików, 17 tysięcy 
protestantów, obok mniejszych garstek Ormian monofizytów. 
Liczba katolików łacińskich wynosi osiemdziesiąt tysięcy, a unitów 
około trzydzieści tysięcy. Katolicy łacińscy od przyłączenia Buko-
>>>
59 


winy do Austryi za Józefa II, należą do archidyecezyi lwow r 
skiej i posiadają 26 parafij w dwóch dekanatach. Greko - unici 
należą do dyecezyi stanisławowskiej i stanowią dwa dekanat.y: 
czerniowiecki i suczawski. Duchowieństwo lacińskie jest w części 
miejscowe, przt
ważnie jednak pochodzi z Galicyi, bo Bukowina 
mało daje powołań. W kościołach nabożeństwo dodatkowe i ka- 
zania odbywają się w języku parafian) a więc po polsku, nie- 
miecku i węgiersku, bądź równolegle, bądź wyłącznie. O poloni- 
zacyi nie było i niema mowy; skutkiem jednak żywego udziału 
w życiu katolickiem parafij mieszanych, pomimo woli kościoły 
przybierają przeważnie polski charakter, Niemcy bowiem albo 
są obojętni w wierze, albo nieżyczliwie dla katolicyzmu usposo- 
bieni. Dawniej szli oni ręka w rękę z Polakami i Rusina- 
mi dla wspólnego przeciwdziałania panującemu i wszystko 
przygniatającemu żywiołowi rumuńskiemu. Teraz Niemcy ka- 
tolicy zaczęli oprawiać politykę wszechnipmiecką i w połą- 
czeniu z protestantami wypowiedzieli Polakom walkę brutal- 
ną i zuchwałą. Zaczęli występować przeciw polskim księżom, 
oskarżać ich o ucisk i domagać się natarczywie kościelnego od- 
dzielenia Bukowiny od źróiła polonizacyi, jakiem mial być 
Lwów. Niektórzy duchowni, uchodzący do niedawna za Polaków, 
dali się wciągnąć do tej agitacyi, w której nie tyle chodzi o do- 
bro religii, ile raczej o pangermanizm. Bukowina do niedawna 
była po macoszemu traktowana i pod wieloma względami upo- 
śledzona. Poza jej stolicą - Czerniowcami - niema tam nigdzie ży- 
wszego ruchu katolickiego, ani też katolickich instytucyj zakon- 
nych lub miłosiernych. \V Czerniowcach mają swe zakł3dy 00. 
Jezuici, siostry ]'elicyanki i Rodzina Maryi. Kraj ten misyjny 
zupełnie pozbawiony jest misyonarzy, jakimi byćby powinni 
wszyscy tamtejsi kapłani. Na Bukowinie podobnie jak w Gali- 
cyi propaganda prusko-luterska jest bardzo czynna. Dla prze- 
ciwdzialania jej arcybiskup Bilczewski do kolonii niemieckich 
ustawicznie wysyła księży, władających tym językiem, na reko- 
lekcye i misye. Nadto dla podniesienia katolicyzmu, zagrożonego 
w tej prowincyi, założył we wsi Kaczycach, sł)7nnej z pielgrzy- 
mek na uroczystuści Najśw. l1:aryi Panny, nowe gniazdo za- 
konne i nowe ognisko życia kościelnego; parafię tameczną po- 
wierzył księżom :Misyonarzom, którzy obok duszpasterstwa na 
miejscu, prowadzić będą na calem puludniu Bukowiny misye ludo-
>>>
60 


we, wyręczając Jezuitów czerniowieckich, jedynych . dotąd za- 
konników tej prowincyi. W ogóle jednak stan katolicyzmu jest 
smutny: Ludność katolicka jest zaniedbana; zwiększa się wy- 
łącznie dzięki immigracyi, ponosząc ciągłe straty na korzyść 
, 
wyznania większości. Jak zaś na Sląsku, tak i na Bukowinie, 
to co się robi dla polskości, jest również zdobyczą dla katoli- 
cyzm u. 
36. Bośnia i Herc
gowina, dawniejsze prowin- 
Bośnia i. Her. C y e tureckie na- moc y uchwał y kon g resu Berlińskie g o 
cogowma. , 
oddane zostały w r. 1878 pod opiekę Austro - Węgier, 
czyli pozostają w czasowej okupacyi tego państwa i uważane 
są jako część krajów austryackich. Co do obszaru niewiele są 
mniejsze od królestwa czeskiego. Ludność wynosząca okolo 11/2 
miliona pod względem wyznanią jest mieszana. Podlug statystyki 
z r. 1895 Bośni
 i Hercegowinę zamieszkiwało: 333,306 kato- 
lików, 673,861 wschodniego wyznania, 548,818 mahometan, 8,208 
Żydów i około 4: tysięcy osób innych \vyznań. Chorwaci s
 ka- 
tolikami, Serbowie zaś należą do wschodniego wyznania. Wszyscy 
tak chrześcijanie, jak muzułmanie używają wyłącznie języka 
kroewko - serbskiego, nieróżniącego się prawie w niczem od mo- 
wy Dalmatyńców, Czarnogórców lub Serbów. Obydwa te kraje 
słowiańskie bardzo długo nie miały swych pasterzy na miejscu, 
będąc z górą 400 lat pod jarzmem tureckiem. Utrzymanie 
w nich katolicyzmu jest wyłączną zasługą, a zarazem jedną 
z najpiękniejszych kart w dziejach serafickiego zakonu. Ojcowie 
bowiem Franciszkanie, u nas nazywani Bernardynami, a obec- 
nie po reformie dokonanej w r. 1897 przez Leona XIII, 00. 
Minorytami (Fratres Minores), mającymi swe klasztory w Bośni 
i Hercowinie już od w. XIII, po upadku królestwa bośniackie- 
go i księstwa hercogowińskiego i opanowaniu ich przez Turków, 
prawie wyłącznie sami zajmowali się parafiami, podtrzymywali 
prześladowanych chrześcijan na duchu i niejednokrotnie zlewali 
rodzinną swą ziemię krwią męczeńską za wiarę. Zasługi, jakie 
położyli około dobra tej słowiańskiej ziemi, dobrze są znane 
Stolicy św., to też nadawala im rozmaite przywileje. Również 
rząd cesarski oceniał ich zasługi i po okupacyi hojnie wspiera 
ich kościoły i klasztory. Z wyjątkiem kilku parafij, obsługi,va- 
nych przez świeckich księży, wychowanych w seminaryum 
Serajewskiem, wszystkie pozostają pod zarządem tych ojców. 
Do roku 1881 Bośnia i Hercogowina miały oddzielnego wi-
>>>
61 


karyu8.?:a apostolskiego. Dopiero \V tym roku, dzięki poparciu ces. 
Franciszka. Józefa I, Leon XIII, czyniąc zadość potrzebie kato- 
lików tamtejszych, utworzył hierarchię kościelną, bullą z 5 lipca 
"Ex hac augusta". W skład tej hierarchi wchodzi arychydyecezya 
Serajewska czyli Wihbośnieńska, z siedzibą w Serajewie, oraz dye- 
cezyami: Banialucką, Mostarską, Duwneńską i Markańsko - Tre- 
bińską. W 10 lat potem dekretem z d. 24 marca 1891 r. Ojciec 
św. bliżej określił granice arcybiskupstwa Serajewskiego, jako 
metropolii i dyecezyj jego sufraganów. Arcybiskup Stadler, bę- 
dący pierwszym metropolitą, jest słowianinem, w Bośni urodzo- 
nym. Były wychowaniec Germanicum, jest to mąż opatrznościo- 
wy dla bośniackiego Kościoła, prawdziwy apostol Bośni. Należy 
on bezsprzecznie do tych postaci, jakie Pan Bóg zsyła ludom 
dla ich zbawienia. Zostawszy arcybiskupem, nie zastał w swej 
stolicy ani seminaryum, ani kapłanów świeckich, ani biskupiego 
mieszkania. W szystko należało od fundamentów budować, a Sto- 
lica święta nie mogła mu przyjść z pomocą, gdyż dobra Pro- 
pagandy rząd włoski za,brał. Pasterz jednak powoli znalazl fun- 
dusze i w Trawniku założył małe seminaryum ośmioklasowe, 
które dało spory procent kandydatów Jo seminaryum większego 
i dzięki temu w r. 1890 otworzono pierwszy rok teologii w Traw- 
niku, a w dwa lata później otwarto w Serajewie świeżo wybu- 
dowane seminaryum duchowne, z czteroletnim kursem nauk teo- 
logicznych. Zakład ten prowadzą 00. Jezuici, którzy, wyuczyw- 
szy się języka bośniackiego, miewają w nim kazania. Niedlugo 
potem arcybiskup zbudował katedrę gotycką i dom dla kanoni- 
ków. Słowem, umiał cudów dokazać. Dobór duchowieństwa ja- 
kiem się otoczył wywarł bardzo silny wpływ, zarówno na tu- 
bylczą ludność rozmaitych wyznań, jak i na przybyszów. Za 
jego czasów powstała wielka liczba kościołów, kaplic i klaszto- 
rów żeńskich, a przy nich szkół. Arcybiskup Stadler nietylko 
budował Kościół materyalny, ale i duchowy, gdy sprowa- 
dził siostry Miłosierdzia kongregacyi Zagrzebskiej i Córki Bożej 

Iiłości, które prowadzą szkoły dla dziewcząt. Założył nadto 
kongregacyę, do której nalążą same Bośniaczki, utrzymujące ka- 
techumenat dla nawracających się muzułmanek, żydówek lub 
z inych wyznań. Są t.am jeszcze zakonnice z kongregacyi Najśw. 
Krwi, również utrzymujące szkoły. Z zakonów męskich oprócz 
Jezuitów i Franciszkanów czyli 
Iinorytów, są Trapiści, mający 
klasztor w 1IaJjastern w okolicy Banialuki. Minoryci ozielą się
>>>
62 


od r. 1852 na dwie prowincye t. j. na bośniacką i hercogowiń- 
ską. Arcybiskup pragnąc w jaknajszerszych rozmiarach wpły- 
nąć na rozbudzenie ducha katolickiego, stworzył też znakomitą- 
organizacyę katolickich stowarzyszeń i prasy. Pomimo tego, że 
rząd ma tylko na oku przedewszystkiem materyalne podniesie- 
nie kraju okupacyjnego, katolicyzm o własnych siłach idzie, ży- 
je i rozwija się świetnie. 
37. \Vęgry mają ludność różnojęzyczną i różno- 
W
gry. wierczą, której cyfra dochodzi do 18 milionów. Ilu 
jest Madżiarów czyli Węgrów? Podobno 8 milionów. 
Inni mieszkańcy, w liczbie 10 milionów, składają się ze Słowian, 
Rumunów, Niemców i Żydów. Pod względem wyznaniowym lud- 
ność Węgier składa się: z 50% katolików obrządku łacińskiego, (9 
D1ilionów) 15% grecko-wsąhodniego, 9% grecko-unickiego (11/2 mi- 
liona), 13% reformowanego, 7% luterskiego, 4% żydowskiego. Te 
cyfry ułatwią nam poznanie stanu kościelno - politycznego tego 
królestwa, w którem religią panującą jest katolicka i monarchą 
królem katolik, cesarz austryacki. Wbrew jednak naturalnemu 
porządkowi rzeczy, rząd węgierski katolickim nie jest, owszem 
względem katolicyzmu. wrogo usposobionym. Dzięki systemo- 
wi liberalnemu, zaprowadzonemu przez Deaka, twórcę austro-wę- 
gierskiego dualizmu w r. 1867 i panującemu aż po dzień dzi- 
siejszy, u steru rządu stoją zawsze ludzie liberalni, choć nieraz 
mianujący się katolikami, lub kalwini. Dzięki też im w żadnym 
kraju nie ujawnia się tak dalece wpływ żydowski, jak na \Vę- 
grzech. Wszystkie inne
 wyznania cieszą się zupełnym samorządem 
kościelnym zarówno co do administracyi majątków i używania 
dochodów, jak co do kierownictwa religijnymi, naukowymi i do- 
broczynnymi zakładami, jak wreszcie i co do wyboru duchow- 
nych przełożonych. Różnowyznaniowy ustrój spoleczny W ę- 
gier wytworzył w tym kraju odrębny typ szkół parafialnych, 
zależnych od kościelnej zwierzchności każdego wyznania. Obek 
katolickich były więc i są dotąd szkoły luterskie, kalwińskie, 
aryańskie, grecko - oryentalne, rumuńskie i serbskie i to zarów- 
no szkoły ludowe, jak gimnazya, a nawet akademie. Tymcza- 
sem katolicy są postawieni w zupełnie innych warunkach 
w stosunku do rządu, a warunki te są pod każdym względem 
gorsze. Katolicyzm był religią państwową, uprzywilejowaną, po- 
zostawał więc pod bezpośrednią opieką i władzą nuncyatury wiedeń- 
skiej i episkopatu, a w zamian przyznanych mu przywilejów miał
>>>
63 


rząd większe niż w innych wyznaniach prawo mieszania się do 
jego spraw. Z czasem nastąpiły zmiany w ustroju państwa, 
które katolickiem być przestało i odebrało katolicką cechę pań- 
stwowym instytucyom. Wobec tego katolicy, którzy dotąd nie 
mieli samorządu, bo jako wyznanie panujące nie potrzebowali au- 
tonomii, znaleźli się w położeniu daleko gorszem, od rządzących się 
samodzielnie wyznań mniejszości. Rząd bowiem, przyznając sobie 
wszystkie dawne prawa i przywileje korony, uważa się nadal za 
jedynego patrona wszystkich beneficyów i samowolnie a przytem 
jednostronnie mianuje wszystkich proboszczów, kanoników i bi- 
skupów. On też sam zarządza katolickim majątkiem kościel- 
nym, jego fund uszami, sam kieruje wszystkimi zakładami ka- 
tolickimi, a także i szkolnictw6m. Szkoły ludowe dawniej po- 
zostawały pod zarządem biskupów. Tymczasem ministerya, po- 
cząwszy od Kolomana Tiszy, rozpoczęły stałe upaństwowienie 
szkół wyznaniowych, wyłącznie jednak katolickich. Szkoły zaś 
stając się państwowemi stają się jednocześnie, na wzór austryac- 
kich, bezwyznaniowemi, w których wprawdzie nauka religii po- 
została, ale nauczyciele, wychowani w rządowych seminaryach, 
umieją starać się o to, aby pozbawić ją wszelkiego wpływu na 
młodzież. Wpływ józefinizmu i liberalizmu zrobił swoje wśród 
kleru węgierskiego, uczyniwszy go apatycznym, pozbawionym 
ducha, zapału i gorliwości kapłańskiej i wyziębiwszy w nim 
przywiązanie do Kościoła. Pomimo to wśród episkopatu węgier- 
skiego spotykają się postacie pelne ducha kościelnego j apostol- 
skiego. Dość wymienić zmarłych: kardynała prymasa Si mora 
(ulnarł 1891 roku) i Steinera (umarł 1900 roku), a żyją- 
cych-biskupów ł.1:ajlatha i Hettyeya. Leon XIII, poznawszy nie- 
pomyślny stan I(ościoła węgierskiego, w swej encyklice "Quod 
multum., z d. 
2 sierpnia 1886 r., do biskupów węgierskich 
wielkimi rysami ,vytyka zło i wskazuje środki na nie. Co do ży- 
cia zakonnego, to w r. 1889 dokonaną była reforma zakonów 
benedyktyńskiego i franciszkańskiego, która objęła Austryę 
i Węgry, choć w tyc.h ostatnich nie wszystkie opactwa Be- 
nedyktynów ją przyjęly. Po pięknie dokonanej reformie dwóch 
rzeczonych zakonów, przyszła kolej na Dominikanów, KarmeJi- 
tów bosych. W Austryi udało się zreformować i Bonifratrów, 
lecz na Węgrzech opór zakonników przeciw generałowi i Stoli- 
cy św. trwa dotąd. Najsmutniej jednak przedstawiaj
 się Pija- 
rzy. Zakon ten zasłużony dawniej smutnie zapisał się i li nas 
i w Austryi i na Węgrzech. Nietylko duch zakonny, ale wprost
>>>
64 


katolicki zatarł się w wielu członkach i w wielu zakładach 
zakonu, a żaden chyba inny tylu nie dostarczył apOstatów. 
Przesilenie religijne zaostrzyło się w roku 1890, a to z po- 
wodu chrztu dzieci, pochodzących z małżeństw mieszanych. 
Minister wyznań Czaki wydal przepis, aby w wypadku, gdyby 
ksiądz katolicki ochrzcił dziecko pochodzące z małżeństwa 
mieszanego, wyciąg z akt o chrzcie przesIany był ministro- 
wi protestanckiemu w ciągu ośmiu dni. Skądinąd prawo 
węgierskie, z roku 1868, nieprzyjazne Kościołowi katolickiemu, 
żąda, żeby dziecko, zrodzone z małżeństwa mieszanego, by- 
lo wychowywane stosownie do płci, w. religii ojca lub mat- 
ki. Rozporządzenie zatem ministeryalne zmierzało do tego, 
aby dzieci ochrzcone przez Kościół katolicki wydawane bywały 
protestantom na wychowanie. Proboszczowie katoJiccy nie chcieli 
się stosować do tego dekretu, a rząd 2aczął im wytaczać proce- 
sy i skazywać na utratę parafii, a nawet na więzienie. Episko- 
pat rostanowił poradzić się w tej mierze Stolicy św. i w tym 
celu wysłał do Rzymu arcybiskupa z ErIau Somassę, który po- 
wrócił z listem kardynała sekretarza stanu, wystosowanym do 
prymasa Węgier i potępiającym surowo prawo o małżeństwach 
mieszanych. Ale w r. 1893 gabinet WekerIe wystąpił do walki, 
stosując w całej ścisłości nietylko powyższe prawo, ale wszyst- 
kie inne, niegdyś przez prześladowców ukute ustawy. Wtedy po- 
ruszyly się całe 'Vęgry. Katolicy, których -już pewna część zbu. 
dziła się z uśpienia za rządów Kolomana Tiszy, pod groźbą 
prześladowania zajęli groźną postawę wobec rządu, który nie 
spodziewał się rozbudzenia religijnego w narodzie i oporu dla 
swoich planów. Biskupi węgierscy powstali jak jeden mąż. !{ar- 
dynał prymas Vaszary, następca. Simora i wszyscy biskupi ka- 
toliccy królestwa wysłali do cesarza adres d. 2 marca 1893 r., 
prosząc go, aby swem wstawiennictwem usunął niebezpieczne 
dla Kościoła i ojczyzny nowości. Cesarz przyjąwszy adres, 
wierny co do tego swym osobistym przekonauiem, dał do po- 
znania ministeryum, aby powstrzymało swe napaści na prawa Ko- 
ścioła i zmieniło ton. Wekerle wrócił z Wiednia poskromiony 
w swych prześladowczych zapędach. Leon XIII odezwał się 
w obronie wiary wprost do narodu węgierskiego; aby rozbu- 
dzić jego wiarę i dzielność. Weżwanie papieskie było usłyszane 
w
zędzie. Encyklika nConstanti Hungarorum " nosi datę 2 września 
1893 r. 1'Iimo to w r. 1894 przeszły projekty praw, dotyczące 
ślubów cywilnych obowiązkowych i religii dzieci z małżellstw
>>>
65 


mieszanych. Przeszły zaś dlatego jedyniA, że dwaj obecni w Bu- 
dapeszcie biskupi, na prośbę prezesa ministrów, chcącego prze- 
forsować za jaką bądź cenę te fatalne przepisy, nie przybyli na 
posiedzenie; Aby zapobiedz na przyszłość podobnego rodzaju 
prawodawstwu, należało założyć katolickie stronnictwo. Do te- 
go dała zachętę Stolica ap stoIska i nakreśliła program, któ- 
ry episkopatowi przesłał w grudniu 1895 r. kardynał Verga, 
prefekt kongregacyi biskupów i zakonników. 
35. Polityka jeiłnak nie zmieniła swe g o kierun- I t k 
. ns ru cya 
ku. Papież uwa
ał za powinność swoją zrobić najwyż- Leona XIII. 
szy wysiłek dla ocalenia tego narodu. Wysłał Instrukcyę apostolską 
do biskupów i duchowieństwa. Biskupom wskazywała ona środki 
praktyczne zaradzenia złemu, jakie zagraża Kościołowi; przypo- 
mniała im, aby czuwali nad duchowieństwem, iżby w życiu co- 
dziennem zachowywało przepisy prawa kanonicznego, aby mieli 
pieczę nad młodzieżą duchowną, żeby się kształciła w duchu kapłań- 
skim, w obyczajach prawdziwie kapłańskich i aby tylko powołanych 
młodzieńców dopuszczano do stanu d uchownego. Kapłanom zaś za. 
leca papież częste przystępowanie do Sakramentu pokuty, rekolek- 
cye doroczne, naukę teologiczną i pilne spełnianie powinności pa- 
sterskich, a więc nawiedzanie chorych, katechizacyą dzieci, zakla- 
danie bractw i stowarzyszeń. W końcu Instrukcya wskazuje 
biskupom na potrzebę zakładania kółek katolickich, rozpo- 
wszechnianie dobrych wydawnictw, zakładanie dzienników ka- 
tolickich, ustanowienie wszechnicy katolickiej w Peszcie a wresz- 
cie odbywanie wizyt dyecezyalnych. W !. 1897 zawiązał się kon- 
gres katolicki, który opracował projekt samorządu kościelnego, 
a także bezpośredniego wpływu Kościoła na szkolnictwo. Niestety, 
skutkiem zaciekłości rządów liberalnych i małego poparcia ze 
strony episkop
..tu, oba projekty nie weszły w wykonanie. 
\V obec tych smutnych stosunków nuncyusz wiedeński Agliardi 
postanowił osobiście udać się do Węgier i przekonać się na 
miejscu, jak rzeczy stoją, aby je poprawić, dodając ducha bisku- 
pom, wiernym wskazówkom Stolicy św., a zarazem aby biskupów 
rządowych skłonić do powrotu na drogę powołania. Lecz d
- 
chrystyanizujący Węgry bar. Ban:ffy zabronil mu przebywać 
w granicach Węgier, musiał przeto uledz brutalnej przemocy 
i z niczem powrócić do \Viednia. Z ustąpieniem wszakże Banf- 
fy'ego stosunek rządu do Kościoła o tyle się zmienił, że przy- 
brał przyzwoitszą cechę. Pocz ątek odrodzenia kościelnego wy- 


Historya Kościoła. - Tom XVIII. 


5
>>>
66 


szedł od młodzieży i to uniwersyteckiej, niegdyś uUra libe- 
ralnej, postępowej, a podnietą do wystąpienia tej młodzieży 
w duchu chrześcijańskim bylo znieważenie krzyżów w uniwer- 
sytecie peszteńskim, o które oskarżala swych kolegów żydow- 
skich.' £0 mlodzieży akademickiej rozpoczęła się reakcya wśród 
nauczycielstwa ludowego, żywiołu dotychczas najbardziej zapal- 
czywego i Lajwięcej poddającego się radykalnym i antyreligij- 
nym wplywom. Wymownym tego dowodem był wspaniały wiec 
nauczycielski w Peszcie i pielgrzymka do Ostrzykomia (Granu) 
na 15 sierpnia, z okazyi 900-letniego jubileuszu zaprowadzenia 
chrześcijaństwa na Węgrzech. Postępuje też choć zwolna sprawa 
założenia katolickiej wszechnicy, która jednak przy dobrej woli, 
mając na względzie bogate uposażenie książąt Kościoła, stanąć 
może w ciągu kijku lat.. Dowodem odrodzenia religijnego wśród 
Węgrów są kongresy katolickie. odbyte w Peszcie w r. 1900 i 1901, 
które ze wszech miar byly wspaniale, zwłaszcza zaś ostatni. 
36. Siedmiogród na dwa. miliony z górą mi e- 
Siedmiogr6d. szkańców liczy: katolików obrządku łacińskiego 280,000 
. i przeszlo 900 tysięcy Rumunów unitów, których wraz 
z banackimi jest blizko milion. Dyecezya łacińska obejmuje cały 
Siedmiogród i znajduje się w wyjątkowo szczęśliwem poloże- 
niu, gdyż cieszy się oddawna autonomią. Stolicą biskupią jest 
miasto Biała Karolina po węgiersku Karoly Fehervar (dawniej 
Gyula Feheravr), Karlsburg po niemiecku. Dyecezya siedmio- 
grodzka należy do prowincyi kościelnej Calocskiej i Bacskiej. 
Rumuni z Siedmiogrodu i Banatu połączyli si
 z Rzymem z gó- 
rą lat 200 temu, na skutek pracy Jezuitów węgierskich. W r. 1900 
przypadła rocznica 200 letnia, którą uroczyście obchodzili w ko- 
ścielnej ich stolicy a zarazem siedzibie ich metropolity w Bla- 
sendorf czyli Fogerasz (Alba Julia). Przy tej sposobości biskupi 
rumuńcy odbyli synod prowincyonalny. Leon XIII przestał na rę- 
ce metropolity wielce łaskawe breve, w którem blogosta wił pra- 
com synodu i po przypomnieniu dobrodziejstw, wyświadczonych 
przez StoJicę św. narodowi rumuńskiemu od czasów Innocente- 
go VIII, zachęcał ich do trwania silnie przy wierze katolickiej 
i w posłuszeństwie dla nas
ępcy św. Piotra. Przed obchodem rocz- 
nicy biskupi rumuńscy wydali do wiernych wspólny list paster- 
ski, podnosząc w nim równocześnie znaczenie lata miłościwego 
i narodowo - kościelnej rocznicy. 
37. Rusini węgierscy, począwszy mniej więcej 
Rusini od Bardiowa i Preszowa, z a J ' mU J ' ą stoki gór Kar p ac- 
węgierscy.
>>>
67 


kich ku Wschodowi. I.Judność ich wynosi więcej niż 500 ty- 
sięcy i należy do Kościoła wschodnio - katolickiego, czyli gre- 
cko - rusińskiego lub unickiego. Dwie są dyecezye ruskie na 
Węgrzech w Preszowie, (Eperies) i Munkaczu pod metropolital- 
nym zarządem arcybiskupa łacińskiego Ostrzykomskiego. Rząd, 
jak inne szczepy słowiańskie, tak i Rusinów chce zmadżiaryzo- 
wać i w tym celu posługuje się biskupami i klerem, którzy szlą 
prośby do Stolicy św., aby pozwoliła wprowadzić do liturgii 
zamiast słowiańskiego, język węgierski. Lud ruski jest temu 
przeciwny i wraz ze Słowakami, obrządku łacińskiego (większość 
Słowaków przyjęła protestantyzm, kalwinizm, mniejszość zaś 
po

ostała przy religii katolickiej), zajmującymi północno - zacho- 
dnie Węgry, a najbardziej dotychczas uciskanymi przez Madżia. 
rów, stawia opór antychrześcijańskim prqdom węgierskim i do- 
maga się rewizyi praw wyznaniowych, oraz reformy prawodaw- 
stwa w duchu chrześcijańskim. I część duchowieństwa slowac- 
kiego, zapominając o swem posłannictwie kapłańskiem, spelnia 
posłannictwo madżiaryzacyi swych rodaków; tym sposobem, po- 
dobnie jak część duchowieństwa ruskiego, wykopało ono lekko- 
myślnie przepaść między sobą a ludem. 
38. W Chorwacyi polożenie Kościoła d'o nie- 
dawna było bardzo opłakane, zwłaszcza z powodu Chorwaci. 
braku ducha apostolskiego, wśród wyższego i niższego 
duchowieństwa. W ostatnich jednak czasach stosunki poczęły 
się zmieniać na lepsze. Wśród episkopatu zajaśniał Strossma- 
yer, biskup Diakowaru, a aczkolwiek zasługi jego większe są 
na polu narodowem i świeckiem, jednakże :i pod względem ko- 
ścielnym nie mało zd
iałal dobrego. W r. 1900 odbył się w Za- 
grzebiu pierwszy wiec katolicki, na którym wraz z Jniejscowym 
arcybiskupem Possilovicem było lO-u biskupów z Chorwacyi, Ist- 
ryi, Dalmacyi i Bośni; z ostatniej przybył metropolita górno - bo- 
śniacki. Do rozbudzenia. katolickiej Chorwacyi w ostatnich cza- 
sach przyczyniła się wielce sprawa o kolegium św. Heronima, 
które Stolica, Ap. przeznaczyła najpierw dla Chorwatów a po- 
tem i dla innych południowych Słowian, a którem Wlosi chcieli 
zawładnąć. I{raj, dotąd bierny i mało uświadomiony, na wieść 
o postępku \Vlochów, chcących zniweczyć zamiary Leona XIII 
względem Słowian, urządził olbrzymi wiec ludowy, na którym 
sławiono Ujca św. i głośno wyznawano swoje uczucia katolickie. 
Tak to zamiary wrogów Kościoła wbrew ich woli nieraz wycho-
>>>
68 


dzą na pożytek tegoż Kościola. Kolegium rzeczone odda wieI, 
kie usługi poluiIniowej Słowiańszczy
nie, stając się rozsadnikiem 
dobrego duchowieństwa wśród chorwackich i serbskich (w Czar- 
nogórzu) katolików. 'V końcu dodać należy, że w dyecezyi Si e- 
dmiogrodzkiej są cztery parafie Ormian katolików, których licz- 
ba dochodzi do d wócb tysięcy. 


Włochy. 
39. Leon XliI wstąpiwszy na stolicę Piotrową 
Połoie.nie. prlY 20 lute g o 1878 r. b y ł dru g im z kolei P a p ieżem któ- 
wstąpieniU na ' 
tr0'kI
I
ona remu tryumfująca rewolucya, działająca według pla- 
nów masoneryi zgotowała los ciężki i przykry, bo los 
więźnia watykańskiego. Jak dawniej, tak i za tego panowania 
narzędziem powolnem w przeprowadzaniu tych wrogich więźnio. 
wi zamiarów jest król i jego ministrowie, parlament, prasa 
i stowarzyszenia tajne, spokrewnione z masoneryą. Rząd ciągle 
prowadzi wojnę z papieżem, z biskupami, z klasztorami, szkola- 
mi, stowarzyszeniami katolickiemi i z prasą katolicką; zwalcza 
też religię i Kościół, pozwalając na propagandę rozmaitych sekt 
i stowarzyszeń antyreJigijnycb, uchwala prawa antykościelne 
i przeciwne nauce Ewang\31ii, zagarnia kościoly i klasztory, wreszcie 
prześladuje stan kaplański i poddaje go poborowi wojskowemu. Cala 
rządu polityka odnośnie do !{ościoła i jego glowy jest nieprzerwa- 
nem pasmem zniewag i udręczeń. Trzymając się tej blktyki, ska.so- 
wano korporacye zakonne, skonfiskowano dobra i fudusze ko- 
ścielne, obłożono surowemi karami kazania księży i listy paster- 
skie biskupów. pozostawiając mówcom i pisarzom rewolucyi zu- 
pełną swobodę znieważania rzeczy najświętszych. :
fiedość, że 
zagrabiono ojcowiznę św. Piotra, że ograniczono ceremonie re- 
ligijne na ulicach Rzymu do samych tylko pogrzebów, niedość 
że zamknięto Papieża w murach Watykanu, w ciągu lat jedenastu 
nadto (od r. 1870 -1881) bądź sprzedano, bądź zburzono, bądź 
na cele świeckie przeznaczono szesnaście kościolów w Rzymie. 
Włoski rząd znosząc jedne a pozbawiając znacznej części ma- 
jątków inne klasztory, przywlaszczając sobie nawet fundusze 
przeznaczone na dobroczynność, obiecywał za to ludowi wolność 
i dobrobyt, a w istocie szerzył nędzę i demoralizacyę. Socya- 
lizm w takich warunkach ma łatwe apostolstwo; to też w wielu 
prowincyach święci on wielkie tryumfy. Szkoły zreformowano 
w duchu bezwyznaniowym. Naukę religii wykluczono z nich zu- 
pełnie. Z armii i marynarki usunięto kapelanów. Do naprawy
>>>
69 


obyczajów wzięto się za pomocą rozwodów, których jednak nie 
zdołano dotychczas w parlamencie przeforsować, pomimo usilo- 
wań ministeryów, począwszy od r. 1881. Leon XIII przeciwko 
temu, co się działo ciągle glos podnosił w obronie Kościoła, 
Stolicy św. i religii, a przy tern rozwijał gorliwą działalność, 
o ile, jako więzień, mógł ją rozwinąć, aby bezbożnym usilowa- 
niom stawiać zapory, aby życie katolickie w narodzie włoskim 
podtrzymywać i krzewić, aby wrogów zmusić do liczenia się 
ze Stolicą św. i nakazać im dla niej szacunek. Pragnął przet.o 
mieć na stolicach biskupich mężów wedle serca Bożego, któ- 
rzyby działali w myśl jego i wspierali go skutecznie w obronie 
religii i Kościoła. W tym celu m
anowal komisyę kardynalską, 
zlożoną z czterech kardynalów(d. 14 maja 1878 r.), któraby zbie- 
rała wiadomości o kaplanach, ze względu na wiedzę i cnoty za- 
sługujących na otrzymanie godności biskupiej. Położenie szcze- 
gólne katolików włoskich, spowodowane zaborem Państwa Ko- 
ścielnego wymagalo od nich, aby względem rządu zaborczego za- 
jęli postawę wyczekującą i dlatego trzymali się ściśle reguly. 
przyjętej od r. 1870: "Ne elettori, ne elleti", aby nie byli wy- 
bierani podczas wyborów politycznych. Lecz sekciarze z wstą- 
pieniem na tron Piotrowy Leona XIII zaczęli rozpuszczać po- 
głoski, że nowy papież, jako pierwszy znak zbliżenia do Kwi- 
rynalu, pozwoli katolikom na branie udziału w rzeczonych wy- 
borach. Niektórzy katolicy zaczęli tym pogloskom dawać wiarę 
i poczęli obmyślać warunki modus vivelldz: Wobec tego, aby 
katolicy nie dali się sprowadzić z drogi należytej, Leon 
XIII w breve z 3 maja 1878 r., wystosowanem do księcia Sal- 
viatiego i do członków najwyższej rady katolickich stowarzy- 
szeń we Włoszech, zatwierdzil program Piusa IX i katoli- 
kom zalecił go najusilniej. Potem jeszcze po wielekroć razy, 
już to przyjmując publicystów w dniu 2 lutego 1879 r., już 
to w tym samym roku przemawiając do św. Kolegium, wypo- · 
wiadał swe protesty przeciw ko pogwałceniu praw Stolicy św. 
i zaznaczał wyraźnie, że jakkolwiek nie jest dalekim od zgody 
i pojednania z naczelnikami rządu włoskiego, to jednak tylko 
pod warunkiem uznania z ich strony i przywrócenia" praw mu 
przyslugujących. 
W roku 1879 energicznie zaprotestowal przeciwko pro- 
jektowi prawa, o pierw3zeństwie małżeństwa cywilnego przed 
kościelnem. Jego list do biskupów Piemontu, napisany w tym 
przedmiocie, był zapowiedzią encykliki o malżeństwie kościel-
>>>
70 


nem, która SIę ukazał
 w kilka lat potem. W nocy z dnia 
12 lipca na ] 3 1881 roku Rzym byl świadkiem niesłychanej 
zbrodni - znieważenia zwlok śp. Piusa IX podczas ich pogrze- 
bu. Rząd włoski przyczynę tych wybryków składał na wyzy- 
wającą jakoby postawę katolików. Nikt mu jednak nie uwie- 
rzył; przekonano się najwymowniej, w jak trudnem położeniu 
znajduje się papież. Kardynał J acobini, sekretarz stanu, wysto- 
wał notę do wszyatkich mocarstw, w której założył protest 
przeciwko świętokradzkim zamachom, poczynionym w nocy z d. 
12 na 13 lipca. \Vkrótce ze wszystkich krańców świata naply- 
wać zaczęły do Wat.ykanu protesty przeciwko zniewadze wy- 
rządzonej szczątkom śmiertelnym Piusa IX, oraz przeciwko nie- 
woli Leona XIII. Rządy również wystąpiły z protestami i w spo- 
sób ostry zganiły postawę rządu włoskiego. Sami zaś \Vlosi, do 
głębi wstrząśnięci, nietylko zlożyli na ręce papieża miJionami 
podpisów stwierdzony protest, potępiający zachowanie się rządu, 
ale nadto w olbrzymiej pielgrzymce podążyli zlożyć hold głowie 
Kościoła i monarsze należny. 
40. W lutym 1882 r. Leon XIII wystosował ency- 
"Etsi nos." klikę do biskupów całego półwyspu "Etsi nos", do 
napisania której pobudził go opłakany stan religijny 
we Wloszech. Omawiał w niej środki najodpowiedniejsze do 
utrzymania wiary na półwyspie, którą chce zniweczyć masone- 
rya. Sześćsetlecie Nieszporów Sycylijskich, przypadające d. 31 
marca 1882 r., stało się pożądaną dla manoseryi sposobnością, 
aby papiestwo oczernić i wypowiedzieć przeciw niemu obelżywe 
złorzeczenia. Śmierć Garibaldi'ego w d. 2 czerwca 1882 r. spo- 
wodowala nowy wylew bezbożności i zniewag pod adresem pa- 
piestwa. Uczciwszy w Garibald'im rewolucyę nowoczesną, uczci- 
ly też w d. 14 sierpnia 1882 r. przedstawiciela starych rewolu- 
cyjnych pojęć w Arnoldzie z Breścii. Niedość tego, do tych 
wycieczek wrogich dodać należy dokuczliwości rządowe wzglę- 
dem Kościoła i Stolicy św., przez odmawianie królewskiego exe- 
quatur biskupom mianowanym przez Ojca św. Rząd przywłasz- 
czał sobie dochody z wakujących biskupstw i używał ich na opła- 
canie urzędników ministeryalnych. Ojciec św. podwakroć zapro- 
testował przeciwko tym krokom rządowym. 
41. W roku 1884, dopuszczono się zamachu 
Propaganda. na Propagandę. Konfiskując majątki kościelne za- 
raz po zaborze Rzymu, rząd chciał zagarnąć i dobra 
Propagandy, lecz na skutek protestów ambasadorów obcych
>>>
71 


państw, a zwłaszcza Austryi i Portugalii, poprzestał, w roku 
1873, tylko na obłożeniu tych dóbr ogromnym podatkiem. 'V ro- 
ku jednak 1884, jak gdyby żadnych nie było protestów, za- 
brał się do ich likwidacyi. Wtedy kardynał Franchi, pref. I?ropa- 
gandy, nie ufając skuteczności nowych protestów posła Stanów 
Zjednoczonych i Angli, wytoczył rządowi proces przed trybuna- 
łem cywilnym. "\Vynik procesu, który się toczył w kilku instan- 
cyach, był, jak można było przewidzieć, nieprzychylny dla Pro- 
pagandy. Kardynal sekretarz stanu okólnikiem dyplomatycznym 
założył protest w imieniu Stolicy św. przeciwko temu gwałtowi. 
Rząd włoski starał się znów drugim okólnikiem sparaliżować 
wpływ tego protestu, tłumacząc naiwnie, że konwersya dóbr 
Própagandy na rentę włoską miala litylko dobro Propagan- 
dy na celu. Na konsystorzu dnia 3 marca 1885 r. Leon XIII 
uroczyście ogłosił światu tę nową zniewagę i krzywdę wyrzą- 
dzoną zarówno Stolicy apostolskiej, jak i sprawie wiary. W r. 
1t;t;6 bardziej, niż kiedykolwiek przedtem ujawnił się szał demo- 
niczny rewolucyi. Liczne kongresy, skierowane przeciwko du- 
chowieństwu i zniewagi wyrządzane papiestwu, spowodowały 
Stolicę św. do wysłania noty do wszystkich mocarstw zagranicz- 
nych. Na konsystorzu 23 grudnia 1886 r. Leon XIII wystąpił uro- 
czyście przeciwko zamachom rządu na Kościół i Stolicę Piotrową. 
42. Na r. 1888 przypada coraz większe prześlado- Crispi. 
wanie Kościoła. Wolnomularski rząd Crispi'ego widząc, że kwesty
. 
rzymska, mimo jawnego i tajnego prześladowania, mimo konfiskat 
dzienników i składania z urzędu katolickich syndyków, z porządku 
dziennego nie schodzi, rozirytowany jubileuszowemi manifestacya- 
mi na cześć Papieża, postanowił chwycić się ostrzejszej broni. Tą 
bronią, a raczej prostemi, żadnymi już obłudnymi pozorami nie 
okrytemi kajdan&.mi na Kosciół i Papiestwo, było uch walenie 
barbarzyńskiego kodeksu karnego, mocą którego biskup wydający 
list pasterski o świeckiej władzy papieża, ksiądz poruszający tę 
sprawę z ambony, dziennikarz piszący o niej w swej gazecie, dru- 
karz ,vydający nieprzyjazną wloskiemu rządowi encyklikę papie- 
ską, otrzymać może ,vyrok, skazujący go na dożywotnie ciężkie ro- 
boty. W tym duchu:drakońskim ułożone są wszystkie artykuły usta- 
wy, wymierzonej przeciw duchowieństwu: na ogół, bezkarność dla 
zbrodni, jawne zaś prześladowanie religii , papiestwa i kleru - otO ce- 
chy tego, jak go słusznie nazwano, proskrypcyjnego kodeksu. :Nie- 
długo:po ogłoszeniu kodeksu Crispi, jako prezes ministeryum,podpi-
>>>
72 


sał dekret min. oświaty Bosseli'ego, znoszący naukę religii w szko- 
łach początkowych, pod pozorem, że państwo nie jest apostołem. 
Dla zadania ciosu śmiertelnego religii i okazania, że panią Rzy- 
mu jest rewolucya, masonerya postanowiła w stolicy chrześcijań- 
stwa 
znieść pomnik zakonnikowi, apostacie z w. XVI i dzień 9 
czerwca 1889 wyznaczyla na jego odsłonięcie. Tym odstępcą, ucz- 
czonym w ten sposób przez sektę antychrześcijańską, był wspo- 
mniany wyżej Giordano Bruno. Okolo jego statui zgromadziło 
się wszystko, co tchnęło nienawiścią ku Jezusowi Chrystusowi 
i ku Jego Kościołowi. Przy tej sposobności wygloszono wiele 
bluźnierstw i zapowiedziano koniec chrystyanizmu. W dniu 30 
czerwca Leon XIII zwola! nadzwyczajny konsystorz, na którym 
napiętnował te niecne zamachy, oświadczając, że nastały już 
czasy, kiedy oglądamy "obrzydłość spustoszenia na 
m i e j s c u Ś w i ę t e m." Dodał przytem, że życie Wikaryusza 
Chrystusowego znajduje się w niebezpieczeństwie; jeśliby bo- 
wiem wynikły jakie rozruchy lub wojny, Papieżowi podawanęmu 
za wroga Włoch, groziłaby śmierć nieuchronna. Alokucya pa- 
pieska rozeslana wszystkim kościolom wloskim odbiła się wszę- 
dzie bolesnem i potężnem echem. Rozeszła się wieść, że Papież 
opuści Rzym i że wiele mocarstw sprzyja jego wyjazdowi. Rząd 
wIoski zatrwożyl się tą pogloską i wywar! na pewien czas na- 
cisk na swoję prasę służalczą, aby względem popieża miarkowała 
nieco swoją zaciekłość. Przeciwko dalszym wrogim usilowaniom 
rządu Ojciec św. podniósl głos na konsystorzu w d. 30 grudnia 
1889, r. oraz w encyklice po włosku napisanej do biskupów i naro- 
du wIoskiego z d. 15 paź. 1890 r. W tej ostatniej, omawiając 
wojnę, wypowiedzianą Kościołowi przez sekty, owiane duchem 
szatańskim, Ojciec św. wyk:izuje także ich sposób dzialania, nie- 
na wiść nieubłaganą, ich zamiary, jednem slowem, streszcza pro- 
gram tajnych stowarzyszeń we Włoszech, zmierzających do oba- 
lenia Kościola i zniweczenia papiestwa. A ponieważ nieprzyja- 
ciele w swem dziele piekielnem poslugują się i to bardzo dzien- 
nikami, przeto katolicy winni ich prasie przeciwstawić dobrą 
prasę, dla obrony prawdy i Kościoła.. Do obrony wiary powin- 
na pobudzać W
ochów sama milość ich ojczyzny, której wiel- 
kie szkody wyrządza wrogie usposobienie rządu względem Kościo- 
la' i Stolicy św. 
43. Za rządów Rudiniego nastąpiło pewne złago- 
Rudini. dzenie w stosunkach ze Stolicą apostolską, szczegól- 
niej co do exequatur rządowego, udzielanego biskupom.
>>>
73 


Niemniej w r. 1891 znieważono uczestników pielgrzymki m1o- 
dzieży francuskiej, przybyłej z okazyi 300 letniego jubileuszu 
św. Alojzego Gonzagi. 
fgrab. Rudini w mowie programowej 
niby to zganił zaszłe wypadki i zapewnił, że rząd nie tknie 
się umieszczonych w statucie, niezmiennych praw gwarancyj- 
nych, przechwalal się przytem z wolności sumienia \Vłoch i ich 
tolerancyi religijnej, oraz twierdził, że rząd silny może bez obawy 
zabezpieczyć Papieżowi jak największą wolność, i gotów mu jest 
oddawać króle\vskie honory, a pielgrzymi, bezpieczni pod opie- 
kuńczemi skrzydłami praw włoskich, mogą zawsze do Rzymu 
podążać i składać tutaj swe holdy Papieżowi. \V szystko to było 
czczym frazesem. I(łam zaraz zadały głoszonej przez Rudi- 
ni'ego wolności sumienia i tolerancyi religijnej dwa dekrety: 
o obowiązkowym wykładzie teoryi Darwina w szkołach średnich · 
i obowiązkowych ślubach cywilnych warmii włoskiej. Na chlu- 
bę Austryi wyznać należy, że ona jedna wskutek owych powy- 
żej opisanych wypadków ujęła się za Papieżem, przypominając, 
że sprawa rzymska istnieje, że jeszcze nie została ostatecznie 
rozwiązana. i że ona pragnie, aby położenie Papieża bylo takie, 
iżby dawało zupełną niezależność, konieczną dostojeństwu naj- 
wyższego zwierzchnika Kościoła katolickiego. W d. 8 grudnia 
1892 r. Leona XIII napis al dwa listy: jeden do biskupów Włoch, 
a drugi do narodu wloskiego. Obydwa te dokumenty występują 
przeciwko masoneryi we Wloszech i wskazują naglącą potrzebę 
zwalczania jej przez obronę niezależności Kościoła, i wierne 
trwanie przy Wikaryuszu Chrystusowym, gdyż Włochy ant y- 
chrześcijańskie i antypapieskie, sprzeciwiające się porządkowi 
Bożemu, byłyby skazane na zagładę. I.Jagodniejsze rządy Rudinie- 
go miały na celu skłonić katolików do wzięcia udziału w wy- 
borach, aby przy ich pomocy pokonać stronnictwa przewrotowe. 
Gdy jednak katolicy pozostali niewzruszonymi, minister, obawia- 
jąc się utracić łaski radykałów, rozpoczął znowu politykę nie- 
nawistną względem papieża. \V tym celu wydał w r. 1897 słyn- 
nych pięć cyrkularzy przeciw stowarzyszeniom katolickim. Nad- 
to pozwolił na wznowienie manifestacyj masońskich przeciwko 
Papieżowi. Na skutek rozporządzeń Rudini'ego władze admini- 
stracyjne zabranialy zebrań politycznych t. j. kongres
w, które 
miały się odbyć w murach kościołów. Oburzenie na te rozporzą- 
dzenia było potężne. 1Iedyolański komitet st.owarzyszeń parafial- 
nych wydal okólnik silnie naganiający wzbronienie zgromadzeń 
w kościołach i ażeby uniknąć nowych zatargów, pole- 


.
>>>
74 


cił je odbywać w sposób prywatny. Pomimo . zakazów prefektów 
odbyto wspaniale wiece w wielu miejscach, a na wszystkich 
uchwalono solenne protestacye przeciw ministeryalnym szyka- 
nom i prześladowaniom rad municypalnych, kon£skowalJiu dzien- 
ników katolickich, składaniu z urzędu syndyków czyli burmi- 
strzów. Innym objawem nowego kierunku była nakazana przez 
mistra oświaty Codronchi'ego ścisła rewizya wszystkich szkół 
katolickich a szczególnie seminaryów biskupich, dla zbadania, czy 
w zakładach tych nie spiskują przeciw bezpieczeństwu państwa. 
Rewizya nic nie wykryła, ale wizytator doniósł ministrowi, że 
w ustnym 
ykładzie, " wedle uzasadnionego jego przypuszcze- 
nia" profesorowie nie wyrażają się przychylnie o zjednoczeniu 
Włoch, czyli raczej o zaborze Rzymu. Rząd zaczął zebrania ka- 
, tolickie uważać narówni z socyalistycznemi, bo "partya klery- 
kal na, jak .się wyraził w ostatnim okólniku Rudini, dąży do za- 
głady państwa włoskiego" i dlatego władze zakazały kilku wie- 
ców katolickich w Toskańskiem i Weneckiem. Na skutek zam- 
knięcia stowarzyszeń katolickich Leon XIII napisał encyklikę 
do biskupów, duchowieństwa i ludu włoskiego d. 5 sierpnia. 
W pierwszej części Papież wykazał niesłuszność zarzutów, czy- 
nionych katolikom włoskim, jakoby w czemkolwiek przykładali 
się do ruchów rewolucyjnych, wywołanych nędzą ogólcą i pod- 
żeganiami socyalistów, w drugiej zaś dowodzi, że związki i pi- 
sma katolickie dążyły za wsze do celów religijnych i moralnych, 
pełnych ducha miłości chrześcijańskiej. 
44. Rok 1900 był radosnym dla Kościoła i jego 
Miłf:I

e głowy, gdyż był to rok miłościwego lata, w którem 
cały świat, katolicki dążył do świętego miasta, aby 
dostąpić jubileuszu i uczcić Namiestnika Chrystusowego. Szcze- 
gólnie miłą Leonowi XIII była manifestacya katolicka, jedna 
z naj wspanialszych w tym roku, mieszkańców Rzymu w liczbie 
25 tysięcy, przybyłych do bazyliki św. Piotra w d. 15 lipca. 
Po raz to pierwszy od "r. 1870 Rzym katolicki i wierny swemu 
papieżowi-królowi, zebrał się u stóp jego dla otrzymania błogo- 
sławieństwa papieskiego. ' 
45. Rok 1900 zaznaczył się w dziejach Italii bardzo 
Zabójstwo smutnem W y darzeniem , mianowicie zamordowaniem 
Humberta. 
króla Humberta w Monzy, przez włoskiego anarchistę 
Bresci'ego, d. 29 lipca. Ojciec św. okazał przy tej okazyi w całej 
pełni swą dobroć ojcowską, zezwalając miłcząco na odprawienie
>>>
75 


::\Iszy św. przy zwłokach króla, mimo że umarł niepojednany z Ko- 
ściołem i pozostając pod cenzurami. Prasa liberalna wyzyskała 
tę okoliczność, aby obałamucić świat cały wieścią, że wobec 
zwłok Humberta Stolica św. wreszcie zawarła pokój z króle- 
stwem włoskiem, nie stawiając żadnych warunków. \Vieściom 
tym zaprzeczyła Stolica św. przez organ św. Oficyum, "Os- 
servatore Romano" pod d. 18 sierpnia, gdzie też wyłuszczyła po- 
budki do tak miłościwego zachowania się, wobec majestatu 
śmierci zamordowanego króla. 
46. Ażeby wstąpienie na tron Wiktora Emanue- 
la II nie mogło być, choćby na. chwilę, uważane za Em



r II. 
cień przedawnienia zaboru Rzymu na rzecz nowego 
królestwa, na pierwszym, po tym wypadku odbytym konsysto- 
rzu, Ojciec św. dal się słyszeć z gorącym protestem, zaświad- 
czając, że "prawo Stolicy św. pozostaje całkowitem i nienaru- 
szalnem i że tego prawa nie może zniweczyć lub osłabić w ża- 
den sposób ani przeciągające s:ę trwanie stanu rzeczy, ani zmia- 
ny osób tych, którzy dzierżą władzę". O pogodzeniu się więc 
z Kwirynałem w obecnych warunkach, jak dawniej, tak i w tej 
chwili mowy być nte może. Jakkolwiek teraz stosunki kościelne 
przybrały charakter łagodniejszy, niemniej jednak nie brakło 
i zamachów na religię. Między innemi pomimo kilku nie- 
powodzeń, wrogowie Kościoła nie dają za wygranę w sprawie 
nienaruszalności małżeństwa, wiedząc że ono stanowi silną osto- 
ję wiary i moralności. Domagano się więc znowu zaprowadzenia 
rozwodów i odnośne prawo wniesiono do parlamentu. Większość 
jednak izby, chociaż ta otwartych i żarliwych katolików w ło- 
nie swem nie liczy wcale, oparła się temu projektowi. Ruch 
przeciw niemoraInemu prawu objął całe Włochy, pr2ygotowano 
masowe prośby, odbywano wiece protestujące. \Vymowne też 
a energiczne było wystąpienie Ojca św. przeciw przygotowane- 
mu prawu o rozwodach. . 
47. Kongresy socyalne katolickie, odbyte w r. 
1902 w 1Iedyolanie, w Vincenzy, w Pannie i w Vi- k

:H


:. 
terbo, okazały dowodnie, jak praktycznie urządona 
jest i jak szeroko sięga działalność spoleczna katolików, dą- 
żąca do przeciwdziałania wywrotowej agitacyi socyalistycznej. 
Stolica św. .we wskazówkach danych kongresowi, odbytemu w r. 
1901 w Tarencie, niemniej jak w "Instrukcyi" dla organizacyi
>>>
76 


demokracyi chrześcijańskiej i w "Nowych statutach" dla "Dzie- 
la kongresów katolickich" (koncentrującego w sobie całą działal- 
ność katolicką we Włoszech) dala wymowny dowód, że sprawę 
społeczną stawia na czele calej katolickiej akcyi. Bo też dzię- 
ki tej działalności masy ludowe stanęły pod sztandarem katoli- 
ków wszędzie, gdzie ich nieprzetra wila rdza socyalizmu. Socya- 
lizm zaś, mimo swej ruchliwości i teroryzmu, traci grunt pod 
nogami, dlatego że zawiele ludowi obiecywał, a nic mu nie do- 
trzymał, owszem przeszkadzał reformom spolecznym, wierny za- 
sadzie: "im gorzej, tern lepiej i im więcej głodu, tern prędsza 
rewolucya" . 
48. Pomimo zaciekłej walki, jaką zmieniające się 
.Osl.alnie, p.oło- cz ę sto g abinet y wiod ą z Kościołem O p atrzność J . e- 
zenłe KOSClola. ' 
dnak czuwa widocznie nad swojem dzielem, gdyż 
wbrew wszelkim wrogim zamachom, a zwlaszcza nieubłaganej 
nienawiści masoneryj, stosunki na ogól układają się pomyślniej. Ko- 
ściół wIoski, uważany jako instytucya świecka, pozbawiony został 
dóbr, zewnętrznego znaczenia i urzędowych wplywów na społe- 
czeństwo. Nie może się więc mieszać ani do życia polityczne- 
go, ani do wychowania młodzieży, ani nawet do tak wylącznie 
przyslugującej mu dzialalności £lantropijnej. W praktyce jednak 
choć pozbawiony funduszów,marozwiązane ręce i władze rządowe 
nie mają mocy, ani środków do sparaliżowania jego wewnętrz- 
nego rozwoju. Przy nominacyi biskupów rząd zastrzega sobie ve.. 
to, co jednak nie pociąga za sobą zakazu wykonywania funkcyj 
biskupich, ale jedynie zamknięcie przed niemiłym kandydatem 
ternporaliów t. j. biskupiego palacu i pensyi. Do wszystkich in- 
nych nominacyj duchownych i do wykonywanią. jurysdykcyi 
przez duchowną władzę rząd się nie wtrąca. Tak samo do urzą- 
dzenia i nauk w seminaryach. Co do wlasnych szkól i zakładów 
wychowawczych obowiązują dla nich ogólne szkolne programy 
jak wszędzie, nie słychać jednak o trudnościach i szykanach 
ze strony inspektorów szkolnych lub komisyj egzaminacyjnych, 
jak się to dzieje we Francyi. Wszystkie zaś szkoły rządowe za- 
równo ludowe jak średnie są bezwyznaniowe. W praktyce wszak- 
że tam, gdzie jest większość rady gminnej czy miejskiej, 
w skolach ludowych katechizm bywa wykladany. Poza Rzy.. 
mem, w którym szkoły miejskie są bezwyznaniowe, wszyst- 
kie większe miasta włoskie mają szkolną naukę katechizmu. Ka-
>>>
77 


tolicy bowiem o ile stronią od wyborów do parlamentu, o tyle 
czynny bardzo biorą udział w wy borach do rad w gminach 
i miastach, cieszących się samorządem i przez to dochodzą do 
znaczenia, dzięki któremu szkoły średnie municypalne często 
znajdują się pod kierunkiem duchownym a nawet zakonnym. 
Zgromadzenia męskie i żeńskie w poważnej liczbie zajmują się 
wychowaniem młodzieży po kolegiach, jak Jezuici, Barnabici, Sco- 
lopi czyli Pijarzy, bez porównania lepsi niż w Austryi, Salezyanie; 
po ochronach, szkołach ludowych i oratoryach, oprócz Salezya- 
nów, pracują Bracia szkolni, Józefici, Kanossyanie i Rosminianie 
czyli księża Caritatis, Lazaryści, Frati - Bigi i inni. Nauczanie 
wyższe pozostaje wyłącznie w ręku państwa i z tego powodu 
próba założenia wolnego uniwersytetu w Rzymie musiala być 
zaniechana. Uniwersytety rządowe nie stoją świetnie pod wzglę- 
dem naukowym. Wyższe natomiast zakłady duchowne w Rzymie 
cieszą się zasłużoną sławą. 
N ad mienić również wypada, że prasa katolicka rozwija się 
pomyślnie, tak, iż niema miasteczka, któreby nie posiadało wła- 
snego katolickiego pisma. Stan więc katolicyzmu na półwyspie 
pomimo ciężkich warunków, dzięki niespożytej sile wewnętrz- 
nej Kościoła jest dobry. Prądy określane mianem "ameryka- 
nizmu" i "katolicyzmu reformowanego" znalazły oddźwięk we 
\Vłoszech, wśród duchowieństwa i były powodem, że Leon XIII 
w dzień Niepok. Poczęcia 1902 r. wystosował w tym przedmiocie 
encyklikę do włoskiego episkopatu, w której poruszył sprawę 
wychowania młodzieży seminaryjskiej odpowiednio do potrzeb 
ch wili, zwłaszcza w kierunku społecznym, niemniej jednak żą- 
dal ścisłeg.J przestrzegania powagł i godności charakteru ka- 
płańskiego. Byla to ostatnia encyklika Leona XIII, uapisana do 
Kościoła włoskiego. 


Hiszpania. 


49. Hiszpania, będąca niegdyś wielkiem pań- 
stwem, w ktorem słońce nigdy nie zachodziło, w w. 
XIX, wskutek wewnętrznych wstrząśnień rewolucyj- 


Og61ne 
położenie.
>>>
78 


onych, zeszla do roli drugorzędnego mocarstwa. Restauracya mo- 
narchiczna, z chwilą wstąpienia na tron Alfonsa XII (1874 r.), roz- 
poczęła przywracać normalne stosunki kościelne, w czem nie małe 
uznanie należy się liberalnemu, niemniej wszaiże roztropnemu pro- 
zesowi gabinetu Canovasowi deI Castillo. Korzystając ze swobody, 
w kraju tym głęboko i powszechnie katolickim, życie kościelne i za- 
konne rozwinęło się przedziwnie. Wspaniałe eucharystyczne kon- 
gresy, olbrzymie manifestacye katolickie, niewidziane gdziein- 
dziej objawy pobożności szerokich mas ludowych, zarówno j&.k 
inteligencyi, wprawiały poprostu w zdumienie resztę Europy. 
Szczególniej po kasacie męskich zakonów we Francyi w 1888 r. 
mnóstwo ich osiedliło się poniżej Pirenejów, tworząc znakomite 
kolegia i instytucye wychowawcze lub dobroczynne i przez to 
przyczaniając do rozbudzenia się życia katolickiego w narodzie 
hiszpańskim. Hiszpania zaraz w pierwszym roku pontyfikatu (19 
października) Leona XIII pośpieszyła do Watykanu, aby mu 
złożyć swój hołd. Pielgrzymce przewodniczyli liczni biskupi. Po 
Canovasie król powierzyl rządy gabinetowi, na którego czele 
stanął Sagasta. Ten mąż nie naśladował zgoła swego poprzednika 
i wnet dał wymowny dowód swego antykościelnego usposobienia 
występując z projektem malżeństw cywilnych. Biskupi oparli się 
temu energicznie. Canovas deI Castillo złożył w imieniu stron- 
nictwa zachowawczego hołd wdzięczności biskupom za ich dziel- 
uą obronę praw i nauki Kościola. Na wieść o znieważeniu zwłok 
Piusa IX w nocy z 12 na 13 lipca, większa część episkopatu 
hiszpańskiego prześłalo swoje protestacye. Kardynał toledański 
na wieść o potwornym skandalu wydał list pasterski, w którym 
zganił surowO zbrodnicze zamachy, opłakując położenie, w ja- 
kiem postawiono osobę i powagę najwyższego kaplana, zachęcał 
wiernych, aby pracowali nad przywróceniem Sto]icy św. praw 
jej przynależnych. List ten wywolal notę dyplomatyczną rządu 
włoskiego i nabawił gabinet Sagasty niemałego kłopotu. W iz- 
bie i senacie toczyły się walki zaciekłe; katolicy silnie atakowali 
rząd z powodu zachowania się jego w sprawie znieważenia zwłok 
Piilsa IX, by pocieszyć stroskane serce Leona XIII. 
50. W nadziei położenia końca rozdziałom i wa- 
Okólnik Ił ' II śni om O J ' ciec św. 8 g rudnia 188'2 wvdał okólnik , .Cum 
"cum mu a J I 
multa
 do biskupów hiszpańskich, przez który uda- 
lo mu się przywrócić pożądaną jedność wśród katolików Hisz- 
panii, brak jej bowiem wychodził na korzyść nieprzyjaciół Kościoła.
>>>
79 


W tym okólniku zakazał łączyć sprawę religii i Kościoła z ja- 
kiemkolwiek st.ronnictwem politycznem, gdyż sprawy religijno- 
kościelne winny być ponad wszelkie inne interesa. To wystąpie- 
nie Leona XIII, prawdziwie ojcowskie, zjednało mu serce narodu 
hiszpańskiego. 1¥Iiłość ku Ojcu św. wzmogła się jeszcze bal- 
dziej z powodu dwóch innych wybitnych wydarzeń, mianowicie 
z powodu wspaniałej encykliki z d. 25 lipca 1884 r. przywra- 
cającej dawne znaczenie, słynnemu na cały świat miejscu piel- 
grzymek narodowych u św. J akóba w Kompostelli, a także 
z powodu wyroku rozjemczego w sporze z Niemcami o wyspy 
I(arolińskie. \V r. 1885, powolano powtórne Canovasa deI Castillo 
do steru rządów lecz nie zdołało to napra wić krzywd wyrządzonych 
przez Sagastę i jego towarzyszów. Na ostatni rok panowania 
Alfonsa XII przypadł spór o władzę nuncyuszów, z powodu 
którego kardynał J acobini wystosował notę do nuncyusza ma- 
dryckiego M-gra RampolIi pod d. 13 kwietnia 1885 r, w któ- 
rej wykazal, że nuncyusze, jako przedstawiciele Ojca św., mają 
prawo wtrącać się do wszystkich spraw kościelnych kraju, w któ- 
rym są uwierzytelnieni, a biskupi winni im są posłuszeństwo. 
Określenie władzy nuncyuszów, a następnie sąd o prawowitości 
ich czynów należy jedynie do StoJicy św. Wolno jest je- 
dnak, w razie jakiego nadużycia, założyć od nich apelacyę do 
Rzymu. 
51. Skutkiem przedwczesnej śmierci Alfonsa XII (15 listopada 
1885 roku) królowa wdowa Marya Krystana objęła regencyę za 
swoją córkę }Ylaryę de la Marcedes, a następnie, gdy przy- Regencya. 
szedł na świat syn - pogrobowiec, zamiast 
niego aż do jego peł- 
noletności, sprawowując rządy Hiszpanii, podobnie jak jej zmady 
małżonek, przy pomocy ministeryów, naprzemian to konserwa- 
tywnego na czele z Canovas'em deI Castillo, to liberalnego, 
któremu przewodzil Sagasta. Dostojna ta pani, wierna córa Ko- 
ścioła starała się wpływać na ministerya, przybierające nię- 
przychylną względem I{ościoła postawę, iżby zaniechały polityki 
antykościelnej lub. przynajmniej łagodzić ich szkodliwe zarzą- 
dzenia; tym sposobem zawsze podtrzymywała katolicki charakter 
swego pailstwa. Całym też wplywem swoim popierała budzące się 
życie katolickie, zarówno w kierunku naukowym jak i religij- 
nym. Szybki rozwój katolickiej prasy po całym półwyspie szedł 
w parze z rozrostem katolickich stowarzyszeń, a jeżeli pod tym 
i owym względem uboga Hiszpania nie dosięgła w organi-
>>>
80 


zacyi katolickich Niemiec, a nawet Francyi, przewyższyła jed- 
nak Włochy, nie mówiąc nawet o Austryi. Świetnym objawelD 
katolickich uczuć Hiszpanii była pielgrzymka najliczniejsza ze 
wszystkich, jakie przybyły do Watykanu. na jubileusz biskupi 
Ojca św. w r. 1894, a której przewodniczyło 21 członków epi- 
skopatu hiszpańskiego. 
52. Wrogowie jednak Kościoła, przy współudzia- 
Walka z .zakO. le masonów widz ą c reakc y ę wśród katolików hisz p ań- 
nam.. ' 
skich i energiczną ich organizacyę wystąpili w r. 1900 
do walki pod hasłem: precz z zakonami. Na skutek intryg 
i wy wolanych w kilkudziesięciu miastach po różnych punk- 
tach półwyspu antykościelnych rozruchów, upadło ministe- 
ryum konserwatywne; królowa regentka z oba wy przed rewolu- 
cyą musiała oddać rządy w r. 1901 Sagascie. który przed kilku 
laty przez lekkomyślność swoją pozbawił Hiszpanię AntylIów, 
Filipinów, wplątawszy ją w nieszczęsną wojnę z Ameryką. Sa- 
gasta
 jakkolwiek nie miał odwagi dokonać przewrotu w polityce na 
własną odpowiedzialność, nie mniej przygotowywał grunt do nie- 
go. Skutkiem tej walki, na sam czas jubileuszu 25 papiestwa 
Leona XIII przypadło naprężenie stosunków pOIDiędzy Stolicą 
św. a ministeryum Sagasty i z tego nawet powodu rząd nie 
brał czynnego udziału w jubileuszu. Lecz królowa - regentka, 
nie zważając wcale na to, z własnego popędu wysłała z życze- 
niami i darami nadzwyczajne poselstwo hołdownicze do Rzymu. 
53. Marya-Krystyna zleciła także nadzwyczajnemu 
Alfons XIII. poselstwu, aby powiadomilo Ojca św. o dojściu do pel- 
noletności i koronacyi młodego króla. Alfons XIII, wy- 
chowany przez dzielną i prawdziwie chrześcijańską matkę, oka- 
zuje się królem nie z nazwy tylko, ale rzeczywiście katolickim. 
Po śmierci Sagasty, będącego jednym z najbardziej typowych 
przedstawcieli zbankrutowanego dziś liberalizmu, po krótkotrwalem 
miniateryum ViUaverdego powierzył on ster rządów szczeremu 
katolikowi p. Maura, który dzielnie przytłumił wybuchy rewo- 
lucyi. Układy ze Stolicą św. w sprawie kongregacyi zostały po- 
myślnie zakończone. Zgromadzenia, mające legalne zatwierdzenie, 
pozostawiono nietknięte. Liga dla obrony interesów katolickich, 
założona w r. 1901, niepopularna wśród Hiszpanów, walka, 
wszczęta przez masoneryę przeciw zakonom i praca społeczna 
Kościoła okolo podniesienia moralnego i materyalnego ludu, do
>>>
81 


której tak bardzo zachęcał episkopat Leon XIII, a którą 
znakomicie, zupełnie podług jego myśli, podj
ł, uwielbiany 
obecnie przez warstwy robotnicze ks. Antoni Vicent S. J., przy- 
czyniają się w wysokim stopniu do odrodzenia katolickiego Hi- 
szpanii. Niemala też w tern dziele odrodzenia jest zasługa zako- 
nów hiszpański
h, wypędzonych przez Amerykanów z wysp Fi- 
lipińskich, które wróciły do swej ojczyzny. 


Portugalia. 


54. Datą epokową w dziejach Kośc,ioła portugal- 
skiego jest r. 1886. \V tym bowiem roku zawarty zo- Konkordat. 
stał między Stolicą św. a Portugalią konkordat, urzą- 
dzający stosunki kościelne w metropolii, a zwłaszcza wIndyach 
Wschodnich. Te ostatnie o tyle były gorsze, że około 18-10 
r. powstalo t. zw. odszczepieństwo goańskie, które prze2 
pół wieku oddzieliło od katolicyzmu pół miliona wiernych 
z dyecezyi Goa i Makao. Nadto sprawa jurysdykcyi wIndyach 
byla powikłana. Na mocy danego przywileju królowie portugal- 
scy mieli prawo patronatu, czyli nominacyi na wszystkie bene- 
ficye kościelne w Indyach, arcybiskup zaś goański nad t.amtej- 
szymi kościołami wykonywał zwierzchnictwo duchowne. Takie 
rządy były możebne dopóki całe lndye należały do Portugalii. 
Od chwili jednak, kiedy większa część Indyj przeszła w posia- 
danie Anglii i nawrócenie tego kraju dostało się w ręce zgro. 
madzeń zakonnych lub misyonarzy, niezależnych od arcybisku- 
pa w Goa, dotychczasowy stan rzeczy był niemożebny. Skutkiem 
tego też działalność Kościoła w Indyach była skrępowana. Portuga- 
lia bowiem czy to z powodu słabości, czy też wskutek złej woli nie 
wykonywala w calej rozciągłości patronatu, a mimo to była zazdro- 
sną o swój przywilej. Po wielu nieudanych rokowaniach, Leon XIII 
brevem "Studio et vigilantia" wyjął z pod nadzwyczajnej jury- 
sdykcyi .arcybiskupa goańskiego siedem wikaryatów. Było to prze- 
strogą dla Portugalii, aby się nie upierala, skoro swoich obowiąz- 
ków nie jest w możności wypełnić. Istotnie zrobiono kroki w kie- 


Historyn Kościoła. - Tom XVIII. 


6
>>>
82 


l'unku porozumienia się ze Stolicą św. Cały rok 1885 przeszedł 
na naradach. Wreszcie własnoręczny list Leona X
II do króla 
portugalskiego Ludwika I sprawił, że zgodził się on na ograni- 
czenie swego prawa patronatu do samych posiadłości portugal- 
skich i jurysdykcyi arcybiskupstwa goańskiego tylko do tychże sa- 
mych granic t. j. do czterech dyecezyj. Dzięki nowej umowie 
pomyślnie przeprowadzonej, Leon Xln mógł był ustanowić 
hierarchię katolicką w Indyach bullą "Humanae salutis auctor" 
z d. 1 września 1886 r. Ojciec św. wyłuszczył w niej starania Sto- 
licy św. około dobra duchowego katolików windych przedgan- 
gesowych, których liczba dochodzila do 1,600,000 i wyraził swą 
radość z urządzenia tamże biskupiej hierarchii,tzależnej od Pro- 
pagandy. Zakuńczenie sporów o patronat królewski zadowolniło 
również króla i naród portugalski. Król Ludwik wyraził swą 
wdzięczność z tego powodu Ojcu św., a także episkopat portu- 
galski w liście zbiorowym przesłanym do Rzymu w sierpniu 
1886 r. uczynił to samo. Leon XIII odpowiedział nań encykliką 
"Pergrata nobis" z d. 14 września t. r. 
o biskupów Portugalii. 
Od tej chwili, powiedzieć można, powiał inny duch w biednym kraju, 
który przez pół wieku był pastwą wrogów Kościoła; powstała kato- 
licka pra.sa, podnioslo się wychowanie duchownej młodzieży, od- 
żyła gorliwość kleru i, choć nieuznane urzędowo, zaczęły się po- 
woli tworzyć tu i owdzie zakonne siedziby w samem królestwie 
i w jego koloniach. Udział króla i narodu portugalskiego w ju- 
bileuszu papieskim w r. 1888 był bardzo żywy. Kiedy zaś w r. 
1891 powstalo nieporozumienie między rządem portugalskim 
a państwem Kongo, co do określenia granic Muata- Yamvo, Don 
Karlos I, nowy król portugalski od r. 1889, wraz z Leopoldem II, 
królem Belgii, do której należy państwo K.ong-o, wy brał za po- 
średnika w rozstrzygnięciu sporów Stolicę św. Leon XIII w li- 
ście z dnia 21 lutego tegoż roku wystosowanym do episko- 
patu nie szczędził Portugalczykom ojcowskich przestróg i za- 
chęty do odnowienia w ich ojczyźnie ducha ktaolickiego. Pięk- 
nym objawem tego odrodzenia się w duchu był pierwszy 
kongres katolicki odbyty w Bradze, w którym wzięła. udział 
poważna liczba osób, bo 3,000 wynosząca. Leon XIII wi- 
dząc te usiłowania katolików portugalskich, dla dodania im 
większego jeszcze zapalu w dziele, podjętem około naprawy te- 
go wszystkiego, co w ich ojczyźnie popsuła bezbożność XVIII
>>>
. 


83 


wieku i masonerya, przesłał patryarsze lizbońskiemu kardyna- 
łowi Neto i zarazem calemu episkopatowi list apostolski w ro- 
ku 1895. 
56. Obchód 700-letniej rocznicy urodzin św. An- 
toniego Padewskiego, który, jak wiadomo, przyszedłobch6d 700-let. 
,. L . b . d ł . .. l niej rocznicy 
na SWlat w lZ onle, o egra nIemałą ro ę w spra- św. Antoniego. 
wie ożywienia katolickiego ducha i katolickiego ruchu 
w Portugalii. Patronat nad uroczystościami jubileuszowemi ob- 
jąl sam król z królową Amalią. Oprócz kościelnych uroczysto- 
ści odbył się również z tego powodu międzynarodowy kongres 
lizboński, którego przebieg był świetny. W r. 1897 Portugalia 
święciła jubileusz dwóch wielkich swych synów, którzy okryli 
Ją ch wałą i w dziele ewangelizacyi położy li wiekopomne zasłu- 
gi. Były to jubileusze: 400-letni sławnego żeglarza i odkrywcy 
Indyj, Vasco de Gama i 200-letni śmierci o. Antoniego Vieira, 
jezuity, apostoła Brazylii i naj znakomitszego kaznodziei Portu- 
galii. 


56. Rok 1901 zaznaczył się walką przeciwko 
klasztorom która b y ła echem walki tocz ą ce J ' si ę Burza przeciwko 
, klasztorom. 
W Hiszpanii, a kierowały nią te same, co tam ży- 
wioły wrogie Kościołowi, zwłaszcza masonerya. Rząd jednak 
nie dał popchnąć się zadaleko, skończyło się bowieln na skaso- 
waniu kilku klasztorów cudzoziemskich, inne zaś uzyskały za- 
twierdzenie rządowe. Ojciec św. wystosował list do patryarchy 
lizbońskiego, w którym pochwalił zachowanie się jego, innych 
biskupów i wiernych wobec napaści na klasztory. Celem ochro- 
ny Kościoła i jego praw powstało stronnictwo "Centro natio- 
nal" . Jego program znalazł szeroki i gorący oddźwięk w całym 
kraju.
>>>
8! 


Francya. 


Leon XIII 57. Leon XIII ze względu na wielkie i liczne 
i Francya. 
usługi, oddane różnymi czasy przez Francyę Kościo- 
. łowi, od salnego początku swego pontyfikatu okazywał tej "star- 
szej cór:7.e" Kościoła szczególną miłość i szczególne względy. 
W tych uczuciach wytrwał aż do końca 
wego życia, choć do- 
znał ze strony Francyi wielu zawodów, wiele boleści, bowie- 
rzył w opatrznościowe jej posłannictwo, które ORa potrafi speł- 
nić. Nawoływał on przeto do jedności wszystkich katolików, 
w licznych swych encyklikach i listach pisanych do poszczegól- 
nych osobistości wybitnych wśród episkopatu. Starał się ich zje- 
dnoczyć na gruncie republikańskim, pogodzić ich z rzecząpospo- 
litą, aby na wzór katolików niemieckich, utworzywszy silne 
stronnictwo, mogło skutecznie bronić religii i Kościoła, a z cza- 
sem doszedłszy do władzy, przywrócić swej ojczyźnie charakter 
katolickiego państwa, jaki mu odjęła rewolucya. Jakkolwiek 
Leonowi XIII nie udało się przeprowadzić swych planów, mi- 
mo to posiew jego nauk nie upadł całkiem na ziemię opoczystą. 
Doczekał on się wielu pięknych objawów życia katolickiego 
w narodzie francuskim, zdołał od wrócić wiele klęsk grożą- 
cych Kościołowi, a jeżeli umierając widzial srożącą się bu- 
rzę prześladowczą nad zakonami, to jednak nie zwątpił o Fran- 
cyi i ufał, że prędzej lub później. prześladowanie przekona jej 
katolickich synów o słuszności jego nauki i wskazówk ojcow- 
skich i skloni ich do skupienia się przy sztandarze krzyża, 
w którym to znaku 
dniosą tryumf. W samą wigilię rozpoczę- 
cia konklawe, po śmierci Piusa IX, jako kardynał kamerling, 
Leon XIII miał sposobność objawienia swych uczuć względem 
Francyi, przyjmując w Watykanie na szczególnem posłuchaniu 
delegatów francuskich, którzy mu złożyli tldres w imieniu 
"Dzieł katolickich". Pierwsze błogosławieństwo Leona XIII było 
udzielone narodowi francuskiemu. Podczas konklawe, zaraz po 
obiorze kardynał arcybiskup paryski Guibert poprosił go o bło- 
gosławieństwo dla swej dyecezyi i dla Francyi. ,,\Vielce miłuję 
Francyę, rzekł nowy papież, znając jej serce szlachetne i jej 
przywiązanie do Kościoła". Pierwsze swe przemówienio publiczne 
wypowiedział do przedstawicieli uniwersytetów katolickich we
>>>
85 


Francyi, na udzielonem im uroczystem posłuchaniu. Hasło do walki 
z Kośoiołem rzucił z trybuny parlamentarnej w 4 maja 1877 r. 
Gambetta, kończąc swe gwałtowne wystąpienie przeciwko Kościo- 
owi katolic. terni znanemi słowy: "Klerykalizm to nasz nieprzyja- 
cie!!" Jakkolwiek Gambetta nie zajmował stanowiska urzędowego, 
mimo to grał rolę dyktatora, bez którego nic się nie działo. Był 
mu posłuszny prezydent rzeczypospolitej, ulegali wszyscy, wy- 
znaczani zaś przez niego ministrowie u niego czerpali natchnie- 
nie. Izba była u nóg jego, okazując się służalczą na każde jego 
skinienie. Senat tylko ciągle mu się opierał, ale też i ciągle mu 
ustępował. Słowem rzeczpospolita do niego należała. Masonerya 
już od roku 1872 marzyła o tej j
go dyktaturze, gdyż wiedziała 
dobrze o tern, że żywił z nią wspólną nienawiść-nienawiść do Ko- 
ścioła. To też nic dziwnego, że rzeczpospolita, z Grevy'm n
 czele, 
pod natchnieniem Gambetty, rozpoczęłaśmiertelną walkę przeciwko 
Kościołowi. Pierwszą osobistością, która wiernie spełniła jego 
wrogie zalniary, był lninister oświecenia publicznego Juljusz 
Ferry. 
58. R.ząd masoński rzeczypospolitej chcąc prze- 
prowadzić dechrystya.nizacyę }'rancyi, wiedzial, że n::;::n
a. 
nie uskuteczni swego zamiaru, jeżeli nie postara się 
dla siebie o monopol nauczania, nauczania rozumie się w du- 
chu bezwyznaniowym. Dnia 26 marca 1879 r. Ferry przedłożył 
izbom trzy projekty do prawa, z których dwa pierwsze ograni- 
czały wolność nauczania, a trzeci wręcz zabraniał kongregac
rom 
. 
niezatwierdzonym jakiegokolwiek udziału w nauczaniu czy to 
publicznem, czy prywatnem. Ten ostatni punkt, mający szcze- 
gólnie na względzie Towarzystwo Jezusowe, stanowił słynny ar- 
tykuł projektu ministeryalnego, który zmierzał do sparaliżo- 
wa.nia kwitnącej organizacyi średniego nauczania katolickiego, 
dozwolonej prawem z r. 1850. Dzięki senatowi, artykuł 7 prze- 
padl. Jednak Ferry, naprzekór nietylko senatowi, ale nawet 
zasadom parlameIłtaryzmu, posta.wił na swojem, bo na mocy 
"praw istniejących" a oddawna zapomnianych, drogą admini- 
stracyjnego rozporządzenia z d. 29 marca 1880 r. nakazał J e- 
zuitom opuścić granice Francyi w ciągu trzech miesięcy, a in- 
nymkongregacyom nieupoważnionym rozkazał postarać się o upo- 
ważnienie, nie dalej jak w ciągu trzech miesięcy. Oburzenie na te 
bezprawie wśród społeczeństwa było wielkie. Trzysta dwadzie- 
ścia osiem trybunałów sądowych podało się do dymisyi, nie
>>>
86 


chcąc sądzić wbrew sumieniu. Natenczas Freycinet, prezes rady 
stanu, przestraszony tą groźną 0pozycYą, szukał sposobu ocale- 
nia innych zakonów. W tym celu zażądał od zakonów podpisa- 
nia deklaracyi, że się do polit.yki mieszać nie będą. Nic to nie 
pomoglo, Freycinet nie mógł przekanać swoich kolegów mi- 
nisteryalnych i dlatego byl zmuszony złożyć tekę. Ferry, osz- 
czędzając jedynie zgromadzenia żeńskie, które za wiele wzbu- 
dzały litości i kompromitowały rząd, w październiku przystąpił 
do wykonania i zastosowania dekretów przeciwko zakonom mę- 
skim nieaprobowanym. · Zamknięto 261 klasztorów, na których 
zdobycie wysłano wojska. Ojciec św. zaraz po otrzymaniu wie- 
ści telegraficznej o wrogich zakonom dekretach założył przeciw- 
ko nim protest na drodze dyplomatycznej, niebawem zaś na- 
piętno.wał krzywdy wyrządzone Kościołowi w pięknym liście 
apostolskim z d. 22 października 1880 r. "Perlectae a Nobis 
libenter" do kardynała arcybiskupa paryskiego i biskupów fran- 
cuskich. 
Z powodu protestów biskupich przeciwko zapro- 
Paweł Bert. wadzeniu w szkołach bezbożnych podręczników, po- 
tępionych przez kongreg. Indeksu z d. 15 grudnia 
1882 r., a zwlaszcza "Podręcznika nauczania świeckiego" Pawła 
Berta, narzuconego przezeń szkołom, gdy był ministrem, zano- 
siło się na zerwanie konkordatu. Rada bowiem stanu zaczęła 
w tern dopatrywać się buntu i uroczyście postanowiła, iż mini- 
ster wyznań może karać zawieszaniem lub odbieraniem pensyi 
drogą dyscyplinarną wszystkich bez różnicy przedstawicieli wy- 
znania, pensyonowanego przez państwo. Leon XIII dla odwrócenia 
tego nieszczęścia zwrócił się wprost do p. Grevy'ego, prezydenta 
rzeczypospolitej w liście z d. 12 maja 1883 r. Ojciec św. w tym 
liście protestuje przeciwko wykluczeniu ze szkół nauki religii, 
wszelkiego wpływu religijnego ze szpitali, kolegjów, armii, 
domów przytulku i ze wszystkich zakładów państwowych. Wy- 
stępuje również przeciwko dwóm projektom, dotyczącym rozwo- 
dów i obowiązkowej służby wojskowej dla duchownych. ŻaJi się 
dalej na zawieszenie wypłaty pensyi duchowieństwu. Wreszcie 
prosi prezydenta, aŻl3by osobistem wdaniem się, tem wszystkiemu 
za pobiegł i tym sposobem zapewnił Francyi drogocenne korzyści 
{: ok oj u religijnego. Pomimo uprzejmych zapewnień wypowiedzia- 
nych przez prezydenta w jego odpowiedzi i ogólnikowych obietnic, 
zatarg pomiędzy Kościołem a państwem nie został załatwiony.
>>>
87 


Leon XIII przeto powzią1: świetną myśl zwrócenia się wprost 
do Francyi. Dnia 8 lutego 1884 r. ukazała się encyklika "N 0- 
bilissima Gallorum gens." Encyklika ta pełna względów i czci 
dla Francyi obudziła między katolikami wielki zapał, a nawet 
u przeciwników zdobyła bobie uznanie. Hr. de Mun, idąc za radą, 
Ojca św., rozpoczął organizować wielkie stronnictwo katolickie 
Niestety swary i rachuby polityczne rozbiły "Jedność katolicką." 
Rząd nie miał już żadnego hamulca w zaciekłości prześladowczej 
względem KościołJ1' 
60. W r. 1
84 uzyskał rząd od izb uchwalenie 
P rojektu żyda Naquet'a o rozwodach, które to P rawo Projekt Na- 
queta. 
niezmiernie się przyczyniło do osłabienia życia ro- 
dzinnego, poniżenia niewiasty i rozluźnienia obyczajów we E"'ran- 
cyi. Duchownych, którzy przy wyborach w r. 1885 ośmielili się 
radzić swoim parafianom, aby dali głos kandydatowi katolic- 
kiemu, z pominięciem kandydata radykalnego, ukarano utratą 
pensyi; nadto przystąpiono do rozpraw nad projektem Pawła 
Berta, który 30 października t. r. stal się prawem, o wyłącze- 
niu od nauczania w szkołach elementarnych każdego, ktoby na- 
leżal do jakiejkolwiek kongregacyi religijnej. Wielu biskupów 
pomnąc, że są slugami bożymi, wystąpiło odważnie przeciwko 
prześladowcom, piętnuj
c ich robotę. Pierwsze wśród tych ostat- 
nich miejsce przysługuje kardynałowi Guibertowi, który w liście 
z d. 30 marca 1886 r. do prezydenta p. Grevy'ego wyłuszczył 
wszystkie bezprawia rządu za ostatnie lat pięć. Za następcy 
Grevy'ego, Carnot'a, który zawdzięczaJ: swój wybór niepopular- 
ności Ferry'ego, prześladowania nie ustały. W r. 1888 nastą,piła 
laicyzacya więzień i szpitali. Z pierwszych wypędzono kapela- 
nów, z drugich Siostry Miłosierdzia. Katolicy wtedy z godną, 
podziwu energtą przystąpili do organizowania szkół i szpitali 
katolickich, utrzymywanych ze składek, a szpitali katolickich, ob- 
slugiwanych przez zakonników i zakonnice. W r. znowu 1889 
15 lipca wydano prawo o obowi
zkowej służbie wojskowej so- 
minarzystów, a przytem zredukowan9 znacznie budżet wyznań. 
61. Leon XIII, widząc, że położenie Francyi 
l . l . . . .. . k - 'ł Pr6by pojedna- 
po ltyczno - re 19JJne coraz wIęcej SIę pogarsza, szu GM. nia katol!k6w 
b b .. k . d ., b F z republiką. 
spOSo U, a y ZiemU s uteczrne zara ZlC, a y rancyę 
wewnętrz uspokoić. Wrogowie Kościoła niejednokrotnie usiło- 
wali u
prawiedliwić swoje gwałty wrzekomą nienawiścią katoli- 
ków do rzeczypospolitej. Bystry umysł Leona XIII postanowil
>>>
88 


i tę zaporę usunąć. Poparty w zamiarach swoich przez kardy- 
nałów Place'a i Lavigerie za brał się mężnie do dzieła. Pierwsze 
hasło do zgody padło z ust kardynała Lavigerie. Słynnym jest 
w dziejach Francyi jego toast. na bankiecie który wydał dla 
najwyższych przedstawicieli marynarki, armii i admistracyi, 
. w d. 12 listopada 1890 r. W tym toaście wzniesionym na cześć 
marynarki francuskiej wyłożył swoje poglądy, które były zara- 
zem poglądami Ojca św., w sprawie uznania rzeczypospolitej 
przez katolików i pogodzenia się z nią. Leon XIII wyznawał 
zasadę, że forma rządu dla Kościoła jest obojętną i dlatego 
należy raz już położyć koniec rozdziałom i wszystko poświę- 
cić na co pozwalają, sumienie i honor, dla ocalenia ojczyzny. 
W kilka godzin cały świat i Francya wiedziały o tern oświad- 
czeniu kardynała. W całej Francyi poruszenie było wiel- 
kie. Opinia publiczna przez chwilę wahała się, czy kardynał 
mówił w swojem imieniu, czy też z najwyższego natchnienia. 
Wkrótce bylo wiadomo wszystkim, że był odgłosem pragnień 
Leona XIII. Rojaliści wydali okrzyk oburzenia; powstała istna 
burza przeciwko kardynałowi. Dzienniki monarchiczne rozmai- 
tych odcieni razem z antykatolickimi wystąpiły przeciw niemu. 
Z opozycyą wystąpili również niektórzy biskupi, na czele z bi- 
skupem Freppel'em, z zasady rojaliści i zapytali się Ojca św., 
jakie mają, stanowisko zająć wobec oświadczeń kardynała La- 
vigerie. W imieniu Papieża odpowiedział kardynał sekretarz 
stanu RampolIa, (28 listopada 1890 r.) wzywając katolików, 
aby odłożywszy na bok sprawy dynastyczne, skupili się na 
gruncie konstytucyjnym, dla obrony spraw katolickich i wzięli 
udział w sprawach swego kraju, bo ta jedynie droga doprowa- 
dzi ich prędko i skutecznie do osiągnięcia szlachetnego celu, 
t. j. dobra religii i zbawienia dusz. Niestety nie wszyscy zrozumieli 
wie.lką myśl Leona XIII. Dosyć znaczny zastęp monarchistów, 
a także skądiną,d czcigodny biskup Freppel, dopatrywali się 
w tem szkody dla Kościoła. Natenczas zabrał głos w tej sprawie 
sam Papież, pisząc po francusku i po łacinie do Francuzów slyn- 
ną encyklikę "Au milieu' des sollicitudes" z d. 16 lutego 1892 r. 
Zaleca w niej katolikom, aby się pogodzili z rzecząpospolitą, 
a ponieważ jest ona antycbrześcijańską. przeto winni ją uczy- 
nić chrześcijańską. Wladze ustanowione winni przyjąć, a pra- 
wodawstwo, o ile jest niegodziwem, wspólnemi siłami, używając 
środków prawnych i ucziwych, mają zwalczać i odmienić. Co
>>>
89 


się tyczy konkordatu, to katolicy fracuscy nie powinni się tym 
przedmiotem zajmować, bo sama Stolica św. o tern myśli. Powstaje 
też Ojciec św. z mocą wielką na teoryę rozdziału Kościoła od 
państwa, która prowadzi do poganizmu. Kończąc wyraża na- 
dzieję, że ta jego nauka rozproszy uprzedzenia wielu ludzi do- 
brej wiary, ułatwi uspokojenie umysłów, a przez nie zjed:qocze- 
nie wszystkich katolików dla podtrzymania wielkiej sprawy 
Chrystusa Pana, "który miłuje Franków". Silne wrażenie tej en- 
cykliki, oraz widoki zgody z Kościołem, przeraziły jego wrogów, 
a zwłaszcza masoneryę, która coraz więcej stawala na czele onej 
nieszczęsnej walki. Postanowiła więc wszelkim sposobem przy- 
śpieszyć walkę przeciwko Kościołowi, aby rozjątrzyć katolików, 
odwieść z drogi, na którą usiłował ich wprowadzić papież, 
a jednocześnie źle przeciwko nim usposobić obojętnych i umiar- 
kowanych, którzy by tern samem dali się wciągnąć w koło po- 
lityki sekciarskiej. 
62. Chwilowo J 'ednak zanosiło si ę na P om y śln ą C . . P . 
aSlmlr- erler 
zmianę stosunków. Gabinet Casimir.Periera w 189:1 r. i Faurre. 
dał się słyszyć z projektem nowego kursu względem Kościoła. 
Casimir-Perier wobec izb powiedział, że ciasną i rY7.ykującą po- 
litykę względem katolików uważa za niegodną, SpuIler zaś mi- 
nister oświaty i wyznań w jego gabinecie wyraźnie zaznaczył 
potrzebę zmiany prześladowczej polityki
 mówiąc: "Kościół po- 
godził się z rzecząpospolitą i do nowego poiożenia trzeba 
dziś nowej polityki. Zamiast prowadzić d alej walkę małostkową, 
dokuczliwą, szykanującą, trzeba okazać ducha odnowienia, libe- 
ralizmu, tolerancyi". To oświadczenie ministeryalne wywołało 
w Watykanie najwyższe zadowolE1nie, tak, iż Ojciec św. polecił 
nuncyuszowi papieskiemu, aby w jego imieniu podziękował p. 
Casimir-Perierowi za tę mowę. Wszystko radawało się nowe- 
mu kursowi. Minister oświaty i wyznań Leygnes, podobnie jak 
Spuller, oświadczył, że rzeczpospolita jest rządem tolerancyi 
i pojednania i że szanuje ona wiarę i życzy sobie zgody pomię- 
dzy Kościołem a władzą świecką. Lecz prezydentura Casimir. 
Periera trwała bardzo krótko. Po jego dobrowolnem ustąpieniu 
na krześle prezydentowskiem w r. 1895 zasiadł .E"'eliks Faure. 
Uczciwy lecz słaby prezydent nie umiał się oprzeć radykalno- 
Illasońskiemu naporowi. Jakoż wnet ponowiły się prześladowcze 
zamachy na Kościół. 


.
>>>
90 


63. 
Iinisteryum prawie z samych masonów utwo- 
Początki walki. rzone, z L. Bourgois, osławionym radykalem na cze- 
le, przeprowdzaiło prawo o obłożeniu korporacyj re- 
ligijnych podatkiem nadzwyczajnym (d. 16 kwietnia 1895 r.) Za- 
kony odmówiły ponoszenia rujnującego je ciężaru podatkowego, 
biskupi zaś przez usta kardynała arcybiskupa paryskiego Richard'a 
założyli protest przeciw temu uciskowi, w liście otwartym do 
prezydenta rzeczypospolitej. Jednocześnie wynikł spór pomiędzy 
rządem a Stolicą św. o obsadzenie biskupstw, do czego dał po- 
wód minister oświaty i wyznań Combes, eksdyakon. Wedlug 
projektu prezesa gabinetu p. Bourgois domagano się od Sto- 
licy ŚW., aby rząd sam przedstawiał kandydatów na wakujące 
stolice biskupie, a Stolica św. zatwierdzała faworytów rządo- 
wych, bez prawa przedstawiania własnych swych kandydatów, 
grożąc przy tom, że w razie odmowy zatwierdzenia kandydatów 
rządowych przez Stolicę św., potrafi się bez niego obejść, ogła- 
szając poprostu nominacyę nowych biskupów w "Journal Officiel". 
Spostrzegł się jednak p. Bourgois
 że zadaleko się zapędził i przerwał 
dalsze kroki, sprawa ta pomyślnie zalatwiona została. Drugą strzałą, 
którą Bourgois zamierzal ugodzić w Kościół, był projekt o sto- 
warzyszeniach religijnych. Z chwilą jego uchwalenia wszystkie za- 
kony i zgromadzenia religijne we Francyi de facto byłyby znie- 
sione, ponieważ według tego projektu żadne stowarzyszenie religijne 
istnieć nie mogło bez zatwierdzenia rządowego, a zatwierdze- 
nie to zależneby było od tego, czy reguły i ustawy stowarzy- 
szenia będą zgodne z warunkami ustanowionymi przez rząd, na 
które żadne zgromadzenie religijne absolutnie zgodzić się nie mo- 
gło. Przeciwko temu projektowi zaprotestował Leon XIII, oświad- 
czając poslowi francuskiemu hr. de Behaine, podczas noworocznej 
audyencyi, i oświadczyl, że jeśli to prawo przejdzie, będzie zmu- 
szony publiczny przeciw postępowaniu rządu założyć protest. 
Pomimo tak niegodnego zachowania się rządu, Leon XIII dał 
dowód swej życzliwości dla Francyi, kiedy wobec usiłowań Nie- 
miec o zagarnięcie protektoratu nad katolikami na Wschodzie, 
oświadczył stanowczo, że ten przywilej przysługuje Francyi i że 
odjęty jej nie bę
zie. Potwierdził to w imieniu Ojca św., nun- 
cyusz Lorenzalli przedstawiając prezydentowi w d. 22 lipca 
1899 r. swoje listy uwierzytelniające. 
Loubet. 64. Prezydent Loubet, następca Faure'a, odpo- 
wiadając nuncyuszowi, dziękował za uczucia nie- 


.
>>>
91 


zmienne Ojca świętego ku narodowi francuskiemu i za uzna- 
wanie "t.ytułów tradycyjnych" Francyi, będących nagrodą za 
usługi oddane przez nią w całym świecie sprawom religijnym. 
W przemówieniach do pielgrzymów papież niejednokrotnie starał 
się zapobiegać wieściom, jakoby mial zmienić swe poglądy od- 
nośnie do kierunku postępowania katolików francuskich w spra- 
wie politycznej i społecznej. Z powodu nowości, wciskających się 
do kleru francuskiego, znanych pod nazwą amerykanizmu, uka- 
zala się w d. 8 września 1899 r. encyklika do episkopatu Fran- 
cyi o wychowaniu duch
wieństwa i jego posłannictwie. Wszyst- 
kie te usiłowania okazały się jednak bezskutecznemi wobec ros- 
nącej zaciekłości masoneryi, która opanowala nietylko ministe- 
ryalne, ale i najwybitniejsze stanowiska w administracyi. Posta- 
nowiono tedy za jaką bądź cenę zgniesć Kościół i zadać cios 
. 
śmiertelny jego instytucyom. Do tego celu prowadzić miały trzy 
drogi: dezorganizacya .armii, przechowującej jeszcze tradycye ka- 
tolickie, zupełne odchrześcijanienie szkoly i zgniecenie kleru. 
65. Rozpoczęto od armii. z obawy, aby ta, jako 
ma ] 'ąca w sobie zb y t wiele zachowawcz y ch i chrze- Wszech."ła
za 
. masonery.. 
ścijańskich pierwiastków, nie zwróciła się w kierunku 
monarchicznym lub nawet zachowawczym. Dotychczas, pomimo 
ćwierćwiekowej wojny z Kościołem, armię ochraniano, jej uczuć 
religijnych nie gwałcono. Nikt się nie pytał o to, czy oficerowie 
przeważnie w katolickich szkołach się wychowujący i żołnierze cho- 
dzą do kościoła i spowiedzi, czy nie. Z chwilą jednak objęcia steru 
rządu przez gabinet Waldeck - Rousseau, który się przezwał "mi- 
nisteryum republikańskiej obrony", ministrowie wojny Andre 
i marynarki Lanessan zmienili to wszystko. Szkoly wojskowe 
zamknięte zostały dla wychowańców zakładów katolickich, a ofi- 
cerowie dawniejsi, którzy pokończyli szkoły katolickie, usunięci 
z posad w szkołach wojskowych. Zabroniono oficerom uczęszczać 
do kościołów, spełniać praktyki religijne, żenić się z pannami 
wychowanemi w klasztorze, uczyć dzieci katechizmu, lub posy- 
łać je do szkół katolickich. Żołnierzom zaś zabroniono udawać 
się wspólnie na nabożeństwa i uczęszczać do kółek katolickich 
(cercles); za to masońska liga nauczania zaczęła otwierać inne 
w duchu bezbożnym, pod opieką minist.ra wojny. Szkoły ludowe 
we Francyi, aż do r. 1886, były kierowane wyłącznie przez zgro- 
madzenia zakonne. Odtąd wydano prawo, zamieniające szkołę na
>>>
92 


ś
iecką i bezwyznaniową. Lecz ofiarność katolików, zmuszonych 
ponosić podwójny ciężar wydatków, przeciwko szkole państwo- 
wej, bezwyznaniowej, powznosila szkoły prywatne katolickie, 
do których n1imo nacisku rządowego, uczęszcza la połowa dzia- 
twy szkolnej. Aby zniweczyć wszelki wplyw chrześcijański 
w szkole, postanowiono prywatne nauczanie jako chrześcijańskie 
znieść, a to za pomocą rozmaitych sposobów ubocznych, zanim- 
by przeszlo prawo znoszące wolność nauczania. Jednym z naj- 
pierwszych byla kasata zakonów zajmujących się nauczaniem. In- 
nym sposobem było zamknięcie wychowańcom zakladów kato- 
lickich karyery wojskowej i administracyjnej, aby młodzież zmu- 
sić do uczęszczania na nauki do szkól rządowych. W r. 1901 
przeszlo w izbach prawo przeciwko zakonom, stanowiące znie- 
sienie wszystkich nieuznanych przez rząd, jeżeli nie postara- 
ją się o potwierdzenie. Właściwie nowe prawo zatwierdziło 
tylko kasatę wcześniej rozwiązanych Asumpcyonistów, ale po- 
twierdzenie tak dalece zostało utrudnione, że wiele zakonów 
wolało odrazu się go wyrzec i opuścić Francyę. Jezuici w czę. 
ści wyjechali za granicę, w części rozproszyli się i mieszkali ja- 
ko świeccy księża. 19 zakonów męskich podało prośbę o zatwier- 
dzenie, a także 6 kongregacyj męskich i 112 kongregacyj żeń- 
skich. Inne zakony nie podające próśb o zatwierdzenie nazwala pra- 
sa rządowa "opornymi", tamte zaś "poddającymi się". Ojciec św., 
na wiadomość o zamiarze kasaty zakonów zaprotestował przeciw 
temu we wspaniałym liście do kardynała Richarda, podnosząc 
ich potrzebę, doniosłość ich zasług dla Kościoła, dla cywilizacyi 
i dla Francyi. List ten ogłoszony w prasie, wywołał ze strony 
episkopatu francuskiego cały szereg publicznych objawów uzna- 
nia, jednomyślności i dziękczynienia. Kiedy zaś kasata uchwa- 
loną została, wtedy Ojciec św. przesIał breve do przełożonych 
zakonnych pod d. 29 czerwca L901 r., w którem z naciskiem 
i powagą napiętnował oszczerstwa i gwałty rządu, znowu pod- 
nosząc zasługi i poświęcenie zakonów. N adto polecił kongrega- 
cyi biskupów i zakonników wydać dwa okólniki (10 lipca 1901); 
przepisujące sposób postępowania dla członków nieuznanych 
kongregacyj, warunki pod jakimi mogły prosić rząd o zatwier- 
dzenie, oraz określenie ich stosunku do biskupów, których wła- 
dzy nowe prawo chciałoby ich poddać. Korzystając z prawa 
nominacyi biskupów, rząd narzucał Stolicy św. najmniej odpo- 
wiednich kandydatów, a nawet osobistości nic wspólnego nie
>>>
93 


mające z duchem apostolskim. Waldeck - Rouseau nie krył się 
z planem utworzenia kościoła narodowego. Obmyśliwszy jednak 
plan zgnębienia Kościola, nie chciał go aż do końca wykonać; 
ustąpił w r. 1902, zostawiwszy brzydką i upadlającą robotę swe- 
mu następcy, którym byl Combes. Bezprawia następowały po 
bezprawiach, a Loubet s3-r..kcyonował coraz to nowe prześladowcze 
dekrety ministeryalne, kasujące zgromadzenia zakonne, szkoły i za- 
klady przez nie prowadzone, używając przytem siły wojskowej. Tym 
razem czego nie mogła osiągnąć Stolica św., tego dokonała bru- 
talna polityka Combes'a, mianowicie, że episkopat liczący 88 
stolic biskupich, wyjąwszy pięciu biskupów przyjaznych rządo- 
wi, zdobyl się w liczbie 74 członków na śmiały krok podpisa- 
nia protestu przeciwko prześladowaniom zakonów, w formie me- 
moryału do senatorów i deputowanych. Leon XIII zamykając 
oczy widzial Francyę, tę Francyę którą tak gorąco ukochal, 
wystawioną na lup bezbożności i sekciarstwa. Jego zaś następ- 
ca Pius X, slodki i dobrotliwy, byl zniewolony napiętnować ten 
stan rzeczy, co pociągnęło za sobą w 1901 r. zerwanie st.osun- 
ków dyplomatycznych, a w r. obecnym uchyle
e konkordatu, 
oraz rozdział Kościola od państwa. 


SzwaJcarya. 


66. W republikańskiej, jak Francya, Szwajcaryi, 
w kra J 'u g lośn y m z ob y watelskie J ' wolności i z aości- 
oclątek wa
. 
b ki kulturalnel. 
ny dla wszystkich, których inne państwa i rządy 
u siebie cierpieć nie moga i nie chcą, Kościół katolicki przecho- 
dził i przechodzi jeszcze ciężkie czasy. Na chwilę wstąpienia na 
tron Piotrowy Leona XIII przypada walka kulturalna, uprawiana 
w tern państew ku na wzór kulturkampfu niemieckiego, prowa- 
dzonego przez ks. Bismarcka. Jako taran u do zniszczenia Ko- 
ściola św. użyto sekty starokatolickiej, która główne swe siedli- 
sko założyła sobie 'v Szwajcaryi. Tutaj walka była stokroć za- 
żartsza niż w Niemczech. Po r. 1870 kulturkampf szwajcarski 
dokazal rzeczy, na jakie nie zdobyl się żaden inny kraj na świe- 
cie. Usunięto od nauczania w szkolach wszystkie zakony i wy- 
pędzono Jezuitów. W całym kantonie genewskim, liczącym 100 
tysięcy katolików, w kantonie berneńskim, liczącym ich więcej, 
w Zurychu, Thurgau 7 Aargau, Solothurnie i t. d. zabrano. kato-
>>>
94 


likom wszystkie kościoły parafialne, probostwa, szkoły, zbudo- 
wane ze składek całego swiata katolickiego, zabrano też wszyst- 
kie fundusze, a to bezprawie w Genewie, Bernie i Zurychu trwa 
dotąd. W Bernie posuni
to się jeszcze dalej, gdyż wbrew kon- 
stytucyi wolnej rzeczypospolitej wygnano z granic kantonu 
wszystkich księży katolickich i pod surowemi karami zakazano 
odprawiania nawet prywatnie mszy św. i udzielania sakramen- 
tów każdemu kapłanowi, który nie przystąpił do sekty staro- 
katolickiej. Pokonfiskowane kościoły oddano starokatolikom. Do- 
tąd jeszcze w stolicach wielkich protestanckich kantonów daw- 
ne katolickie świątynie pozostają w ręku starokatolików. Oni 
też posiedli majątki kościelne i fundusze katolickie. Biskupa ba- 
zylejskiego Lachat'a, za to że rzucił klątwę na księdza niechcą- 
cego uznać dogmatu nieomylności, skazano na wygnanie. Taki 
sam los, za podobny czyn pasterskiego urzędu, spotkał administra- 
tora genewskiego wikaryatu apostolskiego biskupa 1Iermillod'a. 
W r. 1873 rada związkowa postanowiła nuncyuszowi papieskie- 
mu wydać paszporty. Protestu biskupów przeciwko wypędzeniu 
nuncyusza nie uwzględniono. Słowem, postanowiono katolicyzm 
zniszczyć w tym kraju doszczętnie. Mimo jednak drakońskich 
praw przeciwko katolikom, mimo popi
rania starokatolicyzmu 
w całym Związku, wiara katolicka w Szwajcaryi nie upadła. 
Katolicy szwajcarscy stawili czoło swym wrogom z niespożytą 
siłą. Położenie wszakże Kościoła było opłakane. Chcąc mu zara- 
dzić, zaraz po swem wstąpieniu na Stolicę św. Leon XIII na- 
pisał list do prezydenta szwajcarskiego, w którym usilnie wsta- 
wiał się za prześladowanymi katolikami. Odpowiedź prezydenta 
była cyniczna. Ograniczył się do oświadczenia, że religia kato- 
licka w Szwajcaryi "jak wszystkie religie cieszy się wolnością 
zapewnioną jej przez konstytucyę. " Jakkolwiek pierwszy' krok 
Ojct\ św. nie doznał dobrego przyjęcia ze strony rządu szwajcar- 
skiego, nie zniechęcił się tem papież wcale, lecz wyczekiwał w mil- 
czeniu sposobności, a by znowu wdać się w rokowania i pożąda- 
ny dla tamecznego Kościoła pokój uzyskać. Sposobność niedłu- 
go się nadarzyła. Naśladując bezbożników francuskich ukuto 
haniebne prawo szkolne. Lecz głosowanie ludowe z d. 26 listo- 
pada 1882 r. odrzuciło te plany znaczną większością. l{atolicy 
szwajcarscy cieszyli się ze zwycięzŁwa dobrej sprawy. Była to 
sur?wa nauka dana ciemiężcom religii i s
morządu kantonalnego. 
Nie mało też wpłynęło na ostudzenie umysłów zaniechanie wal-
>>>
95 
ki kulturalnej w Niemczech. Leon XIII mniemał, że mu należy 
skorzystać z tych okoliczności i znowu nawiązać układy. Uprze- 
dzając je, zniósł wikaryat apostolski w Genewie, którego założe- 
nie w r. 1873, między innemi rzeczami, dalo powód do ostrego 
starcia z rzecząpospolitą szwajcarską i zamianował biskupa Mer- 
milloda biskupem Lozanny i Genewy. Rada związkowa szwaj- 
carska oceniła zamiar Papieża ukryty w tym akcie i dlatego 
zdobyła się i ona na ustępstwo. Stan rzeczy, zaprowadzony przez 
-Leona XIII, był przeż nią urzędownie uznany, oraz cofnęła de- 
kret banicyjny wydany na biskupa Mermilloda. Był to pierwszy 
owoc, i to wielki, roztropnej polityki Leona XIII. 
67. W r. 1884 Ojciec św. poruczył trudne po- 
słannictwo doprowadzenia do skutku ugody z rządem =

o

y 

: 
związkowym członkowi nuncyatury paryskiej Mgr-owi sunk

Cnh
rmal. 
Ferrata. Szczególnie chodzilo tu o przywrócenie bi- 
skupowi La.chat jego stolicy, lub przynajmniej o znośne urzą- 
dzenie położenia w dyecezyi bazylejskiej. Nadto stan rzeczy w kan- 
tonie tessyńskim przedstawiał niemało trudności do zwalczenia. 
W tym kantonie, nawskroś katolickim, położenie Kościoła było 
anormalne, skutkiem ucisku ze strony radykalów. Kanonicznie, 
był on zależnym od dwóch dyecezyj włoskich Como i 1fedyo- 
lanu, ale wre 1851 najpierw parafie należące do pierwszej, a w r. 
1857 należące do drugiej, przez rząd szwajcarski gwałtem oder- 
wane zostały od ich właściwych dyecezyj. Jedynym środkiem 
uporządkowania tego położenia było utworzenie z tych parafij 
oddzielnego biskupstwa, lecz sprawa ta napotykała na ciągłe 
przeszkody. Delegat apostolski poprowadził rokowania z taką 
zręcznością i roztropnością, że d. 1 września tegoż roku mogła 
być zawarta ugoda pomiędzy Stolicą św. a rządem szwajcar- 
skim. Nowe rokowania z rządem związkowym przeprowadził 
Leon XIII w r. 1888 i znowu z powodzeniem. Dla wymiany 
ratyfikacyi zawartej umowy rada związkowa wysłała do Rzymu 
czlonka rady, p. \Vitz'a, prezesa swajcarskiego stowarzyszenia 
Piusowego. Rok 1889 zaznaczył się w ogóle pokojem religijnym, 
chociaż tu i ówdzie ujawniła się nieżyczliwość protestantów 
dJa katolików, szczególnie w Bazylei, gdzie rząd kantonalny 
wystąpił przeciw biskupowi, potępiającemu wzniesienie pomnika 
ola Giordana Bruno w R,zymie. Tenże rok pamiętny jest założe- 
niem katolickiej wszechnicy we Fryburgu, która wywarła już 
potężny wplyw na życie religijno - umysłowe ludności katolic-
>>>
96 


kiej w Szwajcaryi. Wydział teologiczny Ojciec św. powierzył 00. 
Dominikanom. Episkopat szwajcarski, rząd fryburski i lud ka- 
tolicki staranną opieką otoczył tę uczelnię. Z natury rzeczy wy- 
padło, że do jej założenia głównie się przyczynił biskup Gene- 
wy i Lozanny, rezydujący we Fryburgu, ks. Kacper Mermillod, 
którego w r. następnym Leon XIII obdarzył purpurą kardy- 
nalską. W r. 1884 położony był kres urzędowy kulturkampfowi 
w tej części Szwajcaryi, w której najgwałtowniejsze sprawiał 
spustoszenia, mianowicie w dyecezyi bazylejskiej. Rada związko- · 
wa, przekonawszy się że nie zdoła przeprowadzić ani wszech- 
wladzwa nad Kościołem, ani odszczepienia katolików szwajcar- 
skich od Rzymu przez założenie urzędowego starokatolickiego 
Kościoła, cofnęła się z fałszywej drogi i traktując z Watyka- 
nem tern samem zrzekła się swojej nieograniczonej władzy 
w sprawach religijnych, a uznała prawa Stolicy św. Odtąd na- 
stały przyjazne stosunki między Kościolem a państwem. Staro- 
katolicyzm, powoli opuszczany przez rząd, zaozął upadać. Rządy 
kantonalne na skutek zawartej z Rzymem ugody, jeden po dru- 
gim zaczęły wycofywać się z walki kulturalnej. Gorliwy biskup 
Mermillod w r. 1885 odbył kongres eucharystyczny we Fry- 
burgu, przy współudziale miejscowego episkopatu i dwóch bi- 
skupów obcych. Przebieg jego był pomyślny i świetny. W tym- 
że roku zebrali się na kongres do Zurichu katolicy tego kanto- 
nu, do których przyłączyli się deputowani z innych kantonów. 
Był on pocieszającym objawem życia katolickiego w tym kan- 
tonie. Rzucono tu myśl urządzania regularnych zjazdów katolic- 
kich, którą wprowadzono w czyn w r. 1887, zamieniwszy To- 
warzystwo Piusowe, przy zachow
niu jego nazwy, charakteru 
i dotychczasowej działalności, na walny zjazd katolików szwaj- 
carskich. Miał on zajmować się stanowiskiem katolików w życiu 
publicznem i szczególną zwrócić uwagę na sprawy socyalne, 
oraz dążyć do zjednoczenia katolików, żyjących w rozproszeniu, 
wśród innych wyznań w Szwajcaryi. Rok 1892 Kościołowi 
szwajcarskiemu przyniósł ogromną stratę, bo zgon znakomitego 
kardynała Mermillod'a. Czem była śmierć kard. Manning'a dla 
katolickiej Anglii, tern samem byla śmierć kard. Mermillod'a dla 
katolickiej Szwajcaryi; jeden i drngi bowiem położyli niepospo- 
lite zasługi dla dobra Kościoła w swych krajach rodzinnych. 
Pod wodzą dzielnych i prawdziwie apostolskich biskupów roz- 
budziło się nietylko życie katolickie w całej Szwajcaryi, ale
>>>
97 


i praca apost.olska piękne zgotowała żniwo. W ciągu kilkunastu 
lat ostatnich w całej Szwajcaryi zaznaczył się nieustanny wzrost 
katolików i to w wyższym procentowym stosunku od protestan- 
tów, tak, iż ze strony pierwszych wynosił on 17%, a ze strony 
.drugich 11%. Tym sposobem w r. 1901 liczba katolików docho- 
szła do 1,383,000, a protestantów, obok 26,000 żydów i innych 
wyznań pomniejszych do 1.918,000. W kantonach niedawno je- 
szcze wyłącznie protestanckich katolicy stanowią obecnie czwar- 
tą lub trzecią część ludności. Mimo to wpływ katolików w ra- 
dzie związkowej i w rządach pojedynczych kantonów nie wzra- 
sta. Przyczyna jest ta, że katolicy stanowią ludność napływową, 
ubogą i szukają
ą zarobku, a pozbawioną w części własności nieru- 

homej i co zatem idzie, prawobywatelskich; stąd przy wyborach 
ezy to politycznych, czy gminnych nie mogą mieć odpowiednie- 
go swej liczbie znaczenia. Z nielicznych zakonów Kapucyni cie- 
szą się wyjątkowo położeniem pomyślnem. Mają oni 25 klaszto- 
rów, 11 hospicyów, 2 prefektury apostolskie, 420 zakonników. 
Nieocenione usługi oddają oni duchowieństwu świeckiemu. W od- 
dzielnych grupach, oprócz Dominikanów, przebywają: Salezya- 
nie, Salwatoryanie, Bracia szkół chrześcijańskich i Bracia Ma- 
ryi, którzy obsługują siedem zakładów. Pracują oni po para- 
fiach wraz z duchowieństwem świeckiem, albo poświęcają się 
nauczaniu młodzieży w szkołach. Klasztory żeńskie są mniej 
.ograniczone i liczą 42 klauzurowe. Kongregacye szpitalne i na- 
uczające liczą w Szwajcaryi około 350 zakładów. 
68. Do rozwoju katolicyzmu w Szwajcaryi przy- 

zynia się wielce Towarzystwo Piusowe, zajmujące sięPi
:::
ZiY;::Z
Y. 
wewnętrzną misyą i opieką nad katolikami rozproszo- 
nymi wśród protestantów. Wznosi ono świątynie i osadza przy 
nich misyonarzy. Stowarzyszenia katolickie w Szwajcaryi s
 
bardzo liczne. Nadewszystko związki robotnicze rozszerzone są 
bardziej jeszcze niż w Niemczech, a prowadzone wzorowo. Nad- 

wyczaj zaś sympatycznym jest związek młodzieży, obejmujący 
katolików szwajcarskich we wszystkich krajowych i obcych uni- 
wersytetach. Widząc pomyślne rezultaty niemieckiego Centrum, 
a brak należytej organizacyi i działalności u siebie, nadto wi- 
dząc świetny i pomyślny rozwój akcyi społecznej, dzięki inicya- 
tywie i genialnemu kierownikowi radcy Decurtius'a i ks. dra 
Becka, której jednak odmawiali swego poparcia katolicy zacho- 
wawcy, celem porozumienia się co do wspólnego działania w obro- 


Historya kościołn. - Tom XVIII. 


7
>>>
98 


nie interesów kościelno-politycznych i spolecznych, zebrali SIę 
wreszcie, po dlugich debatach, katolicy szwajcarscy w r 1903 n
 
pierwszy wiec powszechny w Lucernie, który był czemś dotąd 
w Szwajcaryi nieslychanem, co do rozmiarów, harmonii i powa- 
gi obrad. Z obchodów kościelnych w ciągu pontyfikatu Leona 
XIII zaslugują na uwagę trzy. W dniu 24 marca 1887 roku. 
obchodzila katolicka Szwajcarya 400-letni jubileusz blogoslawio- 
nego Mikolaja z Flue (Nicolaus de Rupe), wielkiego slugi Bo- 
żego a zarazem wielkiego patryoty, który w XV w. dla dobra. 
i chwały swej ojczyzny tak wiele uczynil; w r. 1897 trzysto- 
letnią rocznicę śmierci blogosla wionego Piotra Kanizyusza 
(um. 21 grudnia 1597 r. w 77 roku życia), . która dała powód 
Leonowi XIII do napisania encykliki, o tym drugim po św. Bo- 
nifacym apostole Niemiec, do episkopatu niemieckiego i szwajcar- 
skiego, we :Fryburgu, posiadającym jego zwloki. Obchodzono te pa- 
miątki odpustami i uświetniono licznemi pielgrzymkami, oraz 
odbyciem czwartego międzynarodowego kongresu naukowego 
katolickiego, w którym polscy uczeni wzięli udzial. Trzecią 
manifestacyą katolicką w Szwajcaryi byl drugi z kolei kon- 
gres międzynarodowy ku czci Matki Bożej, który trwal od 
dnia 18 do 21 sierpnia 1902 roku. Kongres ten udał się zna- 
komicie. Udział w nim Pola
ów był daleko świetniejszy, nit 
w pierwszym kongresie maryańskim, odbytym w r. 1900 w Lug- 
dunie, ze względu na żywy w nim udzial ks. arcybiskupa Symo- 
na i na liczne referaty przez Polaków nadeslane, i odczytane_ 
Szwajcarya, pod względem kościelnym, podzielona jest na siedem 
dYfcezyj: Chur, Saint-GalIen, Sy
n (Sitten). Bazyleę i Lugano,.. 
Lozannę i Genewę, a episkopat jej liczy 8 członków, gdyż bi- 
f;kllPStwo Syońskie ma jeszcze biskupa sufragana, a opat opac-. 
twa św. 1\Iaurycego wWallis ma zawsze charakter biskupi. Są 
nadto dwie prefektury apostolskie. Co do mianowania biskupów, 
skutkiem znacznej różnicy polożenia katolików szwajcarskich 
w różnych kantonach, rozmaite są metody, zwyczaje i prawa. 
Tu biskupa mianuje wielka rada kantonalna, tam wybiera go. 
kapituła katedralna, a gdzieindziej Stolica św. wprost go na- 
nazna
za. Nie istnieje bowiem dotąd konkordat pomiędzy Stolic
 
św. a rządem szwajcarskim.
>>>
99 


Belgia. 


69. Kiedy Leon XIII zasiadl na Stolicy Piotro- 
wej, rządy Belgii spoczywaly od lat ośmiu w r ę ku . Rządy 
Frere-Orbana. 
ministeryum katolickiego i dlatego stosunki tego kró- 
lestwa ze Stolicą św. byly dobre. A chociaż w tymże roku, 
w czerwcu, liberalne stronnictwo podczas wyborów powszechnych, 
wprawdzie slabą tylko większością obaliło gabinet katolicki i po- 
chwyciło w swe ręce rządy, mimo to staralo się ono o utrzymanie 
tych stosunków, lecz nie szczerze, a czekając na sposobność ich 
zerwania, jak to pokazaly dalsze jego czyny. Na czele nowego 
ministeryum stanął Frere-Orban, mason i zaciekły wróg Kościola. 
Donosząc o swej nominacyi na ministra spraw zewnętrznych 
baronowi d'Anethan, posłowi belgijskiemu przy Stolicy świętej, 
oznajmił mu swój zamiar zniesienia poselstwa belgijskiego przy 
\Vatykanie. Papież. który szczególnie życzliwe uczucia żywił dla 
Belgii, gdzie był nuncyuszem od r. 18-13 -1845, dokładał wszel- 
kich starań, a by rządowi nie dać sposobności. do wszczęcia tak 
zgubnej walki z J{ościołem; ministeryum natomiast pożądało jej 
z całą zacieklością. Za pretekst posłużyć miała ustawa szkolna. 
Jakoż w lipcu 1878 r. król Leopold II oznajmił w mowie tro- 
nowej, że "nauczanie, jako na koszt państwa ma być udzielone, 
tak też powinno podlegać wyłącznie kierunkowi i dozorowi 
zwierzchności cywilnej; zadaniem zaś jego będzie wpajanie w mło- 
de pokolenia czci i miłości ku tym zasadom, które stanowią fun- 
dament pań3twowych ustaw naszych u. Znaczylo to, że szkoły 
wyjęte być mają z pod wpływu Kościoła, że młodzie
 będzie 
wychowywana w zasadach bezwyznaniowych. BelĘia, na mocy 
art. 17 konstytucyi, posiadała zupełną wolność nauczania. Na tej 
zasadzie każdy prywatny miał prawo otwierać szkoły ludowe, 
średnie i uni wersyteckie. K
tolicy oczywiście korzystali z tej 
wolności i nie szczędząc grosza założyli wiele szkól, a szkoły 
ich świeckie i zakonne, rozsiane po wsiach i miastach, ora
 uni- 
wersytet katolicki w Lowaniunl (Louvain) dzierżyły pierwszeń- 
stwo nauki. Ministeryum Frere-Orbana, nie mogąc wykreślić z kon- 
stytucyi wolności nauczania, usiłowało uniemożebnić jej użytek 
wszelkimi sposobami, jakimi rząd rozporządza: szykanami inspe- 
ktorów, trudnościami przy egzaminach publicznych i t. p. Ażeby zaś
>>>
100 


katolikom odjąć ochotę łożenia na te szkoły, ukuło nowe pra- 
w o,nakazujące zakladać wszędzie obok szkól prywatnych, szko- 
ły rządowe bezwyznaniowe z wykładem, zamiast katechizn1u, 
tak zwanej moralności świeckiej. To prawo przedstawione iz- 
bie w r. 1879 zaciążyło nietylko na budżecie państwa, ale 
i gmin, a zwłaszcza katolikom da wało się we znaki, bo ci, nie- 
dość że utrzymywali swoje, katolickie szkoły, lecz byli jeszcze obło- 
żeni kontrybucyą na szkoły bezwyznaniowe, w których najczę- 
ściej dzieci nie było. W obronie wolności nauczania powstał ca- 
ly naród jak jeden mąż. 
70. Pomimo to 24: kwietnia 1879 r. rozpoczęły 
_ ,. Prawo" si ę w izbie długie i g orące roz p raw y ; d. 6 czerwca 
nleszcz
sne . 
"prawo nieszczęsne", jak je w kraju nazywfi.no, zo- 
stało przyjęte przez izbę poselską, a d. 18 przez senat. Episko- 
pat belgijski wobec tego nie mógł pozostać bezczynnym. Zebral 
się w Mechlinie, pod przewodnictwem prymasa i arcybiskupa 
mechlińskiego kardynała Deschan1ps'a i owocem narad był 
wspólny list pasterski z d. 19 czerwca 1879 r. do wiernych ca- 
łego kraju, wykazujący im niebezpieczeństwo szkół tak zw. neu- 
tralnych, czyli bezwyznaniowych i antyreligijnych, potępia- 
jący nowe prawo szkolne, będące zamachem na wiarę, poboż- 
ność i na religijne prawa ludu belgijskiego, oraz zawierający 
ostrzeżenie, iż sumienie nie pozwala na uczęszczanie do takich 
szkół, z samej usta wy i urządzenia swego przeciw Kościołowi 
katolic. wymierzonych. Nadto episkopat w tymże liście wzywał 
wiernych do mężnego podjęcia walki za wiarę i do wytrwania 
w niej, oraz zapowiadał otwarcie licznych szkół po wszystkich 
parafiach. Istotnie, d. 1 października 1879 nastąpiło w całej Bel- 
gii otwarcie wolnych szkół katolickich i to z powodzeniem. Ka- 
tolicy z bezprzykładną ofiarnością pokazali, że za wszelką cenę 
chcą dzieciom swoim zapewnić wychowanie chrześcijańskie. Bi- 
skupi zaś w d. 1 października przesłali praktyczne wskazówki 
duchowieństwu, jak ma się zachować w poszczególnych wypad- 
kach, które miały być następstwem ich listu pasterskiego, mia- 
nowicie odnośnie do prowadzących szkoly bezwyznaniowe i co 
do wykładu katechizmu przez nauczycieli świeckich. Leon XIII, 
zarówno jak biskupi z wielką boleścią serca dowiedział się 
o przejściu w izbie "prawa nieszczęsnego" i natychmiast polecił 
swemu nuncyuszowi mgr Serafinowi Vanutellemu, aby rządo- 
wi belgijskiemu oznajmił o przykrości, jakiej z tego powodu doz-
>>>
101 


nał. Nadto po trzykroć osobiście pisał do króla Leopolda II, prag- 
nąc go nakłonić, iżby się starał powstrzymać straszne skutki 
nowego prawa szkolnego i aby mu wykazać słuszność wystą- 
pienia episkopatu, który przez to spełnił swą powinność paster- 
ską, (4 listopada 1879), i bezużyteczność prawa, którego ogło- 
szenia nie domagała się żadna rzeczywista potrzeba, a które 
tak ciążko obrażało uczucie religijne większej części jego podda- 
nych. narażając ich dusze na ogromne krzJwdy (10 maja 1880 r.). 
Gdy pomimo różnorodnych usiłowań, nieraz podstępu i kłamstwa, 
nie udało się rządowi skłonić Stolicy Apostolskiej do ustępstw, 
a zwłaszcza do skarcenia bohaterskiej postawy episkopatu, 
chwycono się środka ostatecznego i w d. 5 czerwca przeprowa- 
dzono wreszcie odwołanie poda przy Watykanie. Dla Ojca św. 
fakt ten był bardzo bolesny, bo pochodził z kraju. z którym 
go bliższe łączyły stosunki. Boleść swą z tego powodu wyraził 
Leon XIII na konsystorzu 20 sierpnia walokucyi "Summi Pon- 
tificis sacrosanta 1IaiestaR, " jedynej w swoim rodzaju, zało- 
żywszy przy tern publiczny protest przeciwko znieważeniu przez 
liberalne ministeryum Stolicy św. w osobie nuncyusza apostol- 
skiego i przeciwko zwalaniu winy za to co się stało, na Stolicę 
apostolską. Sa rozkaz biskupów, alokucya papieska była odczy- 
tana z ambon we wszystkich kościołach belgijskich. Wtedy 
wszyscy przekonali się, jak podstępne i niegodne było za- 
chowanie się w całej sprawie liberalnego ministeryum. Odtąd 
katolicy byli wyjęci - z pod prawa, biskupi, zakazujący pod klatw
 
posyłać dzieci do szkół bezbożnych, byli karani jako buntowni- 
cy, a gminy musiały płacić po 12 do 15 tysięcy franków na 
szkoły, do których troje lub pięcioro dzieci uczęszczało Istna 
orgia masońska trwała kilka lat. Belgia katolicka wysłała licz- 
ną pielgrzymkę do Rzymu, z kardynałem mechlińskim na czele, 
aby zbolałego Ojca św. pocieszyć i zapewnić o swej milości, 
stałpm przywiązaniu i chętnem posłuszeństwie wśród cięż- 
kich chwil, jakie przeżywa Kościół w Belgii. Rząd liberalny, 
nie bacząc na rosnącą 'v kraju opozycyę, prowadził w dalszym 
ciągu zaciekłą walkę z Kościołem. Jednocześnie rósł i mężniał 
duch katolicki, powstawały różnorodne związki i stowarzyszenia, 
mające na celu bronić praw Kościoła i oswobodzić kraj od libe- 
ralnych ciemiężców. 
71 Tymczasem nadszedł r. 1884, a z nim upa- Upadt'k rządów 
dek stronnictwa liberalnego. Sześcioletnia gospodarka liberalnych. 
liberalna, pod każd.ym względem okropna dla kraju, sprawila, że
>>>
]02 


lud belgijski przejrzał dokąd go liberaliści prowadzą. spostrzegł 
przepaść do której go ciągną i dlatego postanowił zrzucić ciążą- 
ce na nim okropne ich jarzmo. Rzqd chcąc się u władzy utrzy- 
mać. przerabiał raz po raz prawo wyborcze: to podnosił skalę 
wymaganego od wyborców majątku, to innymi sposobami usuwał 
coraz więcej od urny wyborczej wieśniaków, a uprzywilejowywał 
miasta; wreszcie przed samymi wy borami w r. 188-1: przeprowa- 
dził ustawę, dającą także przwo wyboru uzdolnionym przez wy- 
kształcenie, "\Vedług jego rachuby zdawało się, że teraz jesz- 
cze przez drugie sześciolecie, a może i trzecie i czwarte przy 
władzy pozostaćby powinien, bo przypuszczał, że nowy zastęp 
"oświeconych," wstępując w poczet wyborców, wzmocni stron- 
nictwo liberalne. Lecz przerachował się, gdyż właśnie ten za- 
stęp "oświeconych" przechylił szalę na stronę katolików. Pogrom 
był niebywaly. Nie było to zwycię
two jednego stronnictwa nad 
drugiem, ale obudzenie się sumienia publicznego całej Belgii i od- 
parcie wstrętnego systemu rządowego. Katolicy przy wyborach 
do parlamentu zdobyli niebywałą większośc 34 głosów; nawet Bru- 
kselIa wybrała samych katolickich posłów. Nie powiodly się libera- 
łom wybory i w senacie, gdzie katolicy zyskali 17 głosów większości. 
Wobec tego ministeryum Frere-Orban'a zmuszone było podać się do 
dymisyi, a u steru państwa stanął mąż katolickich przekonań 
hrabia Malou. .Nowe ministeryum katolickie stanęło w izbach 
z dwoma projektami ustaw: projektem przywróp,enia posel- 
stwa przy Watykanie i rewizyi nowej ustawy szkolnej. Obydwa 
zostały przyjęte. ,V kilka dni po. objęciu rządów przez nowy ga- 
binet kardynał, sekretarz stanu, J acobini poufnie za wiadomi! 
go, że Papież, zawsze życzliwy dla Belgii, pragnie przywróce- 
nia stosunków dyplomatycznych. D. 5 lutego 1885 nowy poseł 
belgijski bar. Pitteurs - Kregaerts był przyjmowany przez Leona 
XIII; tego samego dnia król Leopold II pzyj mował tymczaso- 
wego pełnomocnika papieskiego mgra Rinaldini'ego. N uncyu- 
szem belgijskim zamianowany został mgr Ferrata, arcybiskup 
Tessaloniki, a w dniu 4 czerwca tegoż roku przedstawił listy 
uwierzytelni3jące królowi Leopoldowi II. Rząd katolicki, wi- 
dząc oplakany stan kla
 roboczych, w przeciwieństwie do bez- 
względnej, egoistycznej polityki mieszczańskiego liberalizmu, 
przeprowadził cały szereg reform socyalnych. Zdziaławszy wiele 
na korzyść warstw robotniczych na drodze prawodawczej, tern sa- 
mem pozyskał je całkiem dla siebie. Przygotowaniem do tych 
refornl były kongresy socyalne, odbyte w Leodyum w r. 1St:)0
>>>
103 


i 1887, a w r. 1889 w Mechlinie. Nic przeto dziwnego, że w r. 
1888 tryumf katolików na wyborach parlamentarnych okazał 

ię świetnym. Za pozwoleniem Ojca św. w r. 1890 na ziemi bel- 
gijskiej, w Leodyum, od był się międzynarodowy kongres kato- 
licki, któty stanowi wspaniałą datę w dziejach współczesnego 
ruchu katolickiego, a to głównie z powodu doniosłych uchwał 
w sprawie socyalnej, odpowiadających wskazówkom Leona XIII. 
W roku następnym znowu Belgia urządziła międzynarodowy 
kongres socyalno - katolicki, który się odbył w łtlechlinie z ini- 
cyatywy kardynała arcybiskupa mechilińskiego Goossens'a. Był 
to pierwszy kongres socyalny, który za gwiazdę przewodnią 
{)brał sobie dopiero co ogłoszoną encyklikę "Rerum novarum. " 
Z powodu sporu, wynikłego w 1891 pomiędzy rządem państwa 
Kongo a Portugalią, król Leopold II, jako król Kongo, i król 
portugalski Karol I, zdali się na sąd rozjemczy papieża. 
72. Donioslego znaczenia był t.rzeci międzynaro- 
W Y kon g res naukow y katolicki odb y t y w r. 1894 Odro
z.
nie re. 
, "gllne. 
W Brukselli, W którym oprócz europejskich uczonych 
wzięli udział i uczeni amerykańscy z uniwersj'tetu waszyngtoń- 
skiego". Chodziło tu o zjednoczenie dla spólnej działalności kon- 
serwatystów katolickich z demokratami chrześcijańskimi, których 
pierwsi poczytywali za demagogów i rewolucyonistów, a nie za 
nowych t.owarzyszów broni i to tern bardziej, że drudzy, skut- 
kiem niejednego błędu, utwierdzali pierwszych w uprzedzeniu 
i w ich sądach niekorzystnych () sobie, że jakoby pod mianem 
stronnictwa chrześcijańskiego dążyli do celu wręcz niechrześci- 
jańskiego. Bywało bowiem, że demokraci chrześcijańscy, zra- 
żeni przez konserwatystów, zbyt się zbliżali do partyi prze,: 
wrotowej, w wyborze członków postępowali nieostrożnie, przyjmu- 
jąc ludzi z prawdziwie skrajnemi dążnościami, niezgodnemi z za- 
sadami chrześcijańskiemi. Lat.a 1899 i 1900 były pełne obaw, 
-czy katolicy utrzymają się przy władzy, albowiem pod naci- 
.skieIn nietyle ulicy, ile słabego i ulegającego sekciarskim wpły- 
wom króla, większość parlamentarna, w myśl żądań opozycyi, 
rozszerzyła prawo wyborcze, zaprowadzajac system t. z. propor- 
cyonalny t. j. rozdziolający mandaty w każdym okręgu wybor- 
czym pomiędzy stronnictwa polityczne proporcyonalnie do ich 
liczebn
j wielkości i zaprowadzający wybory gminami, w mia.. 
stach zaś dzielnicami, a tern samem uwzględniający dotychczas 
niereprezentowaną mniejszość. Nie bez obawy patrzono na te
>>>
104 


ustępstwa wielce na pozór niebezpieczne. Ale katolicy belgij- 
scy znali swe siły l nIe zawiedli się. Zwycięstwo ich przy 
wyborach d. 24 maja 1900 r, bylo wspaniale. 
Stosunki kościelne, od chwili objęcia rządów 
P:
:


i.e przez katolików, są pomyślne i coraz pomyślniej się 
rozwijają. Nigdzie życie religijne i spoleczne kato- 
lików nie przedstawia się świetniej. Szkoly są katolickie, a na- 
wet w gminach liberalnych nauka religii jest zaprowadzo- 
na, choć rodzice mogą od niej dzieci uwalniać. Zakony są 
w stanie kwitnącym pod każdym względem. Nadto Belgia stala 
się przytulkiem zakonów w innych krajach prześladowanych, 
a zwlaszcza zgromadzeń z. Francyi naplywających. Dzięki ofiar- 
ności katolików mają one duży majątek
 którym rozporządzają 
na potrzeby ubogich i sierot. Ofiarność też katolicka tego m ale- 
go kraiku powznosila liczne f3zkoly katolickie i uni wersytet 
w Lowanium. Cale wychowanie mlodzieży jest w ręku ducho- 
wieństwa, choć wolno każdemu, a więc) liberalnym gminom, 
zakładać szkoły bezwyznaniowe. Liczne' zgromadzenia zakonne- 
prowadzą świetnie wlasna gimnazya, licea i konwikty, a szkoly 
ludowe są pod kierunkiem Braci Szkolnych i Sióstr różnych 
zgromadzeń. Młodzież katolicka, kształcąca się w Lowanium,. 
Leodyum i Gandawie pełna jest ducha chrześcijańskiego i jako 
t.aka, złączona w liczne stowarzyszenia, bierze czynny udział 
w ruchu politycznym i religijnym i stworzyla taką siłę, której' 
nie są w stanie złamać przeciwnicy. Obok studentów stoi "ka- 
tolicka gwardya", mlodzież innych .praktycznych zawodów, po- 
magająca akademikom w działalności katolickiej. Prasa katolicka 
jest dobrze urządzona i zarówno rozmiarami, jak i znaczeniem 
dzienników przewyższa prasę antykatolicką. Katolicyzm w Belgii 
przenika całe spoleczeństwo katolickie, stanowi treść jego życia. 
To też Leon XIII z radością patrzał na ten kraj szczęśliwy i ra- 
dość swą z powodu jego postępów na wszystkich polach uja- 
wniał glośno, ilekroć katolicy belgijscy przychodzili doń z hol- 
darni. Po raz ostatni wital ich u siebie, przybyłych z powodu 
25-1ecia jego pontyfikatu, w którego obchodzie w kraju swoim 
prześcigali się jedni nad drugich. 


Rozkwit 
katolicki. 


HOlandya. 
73. Kościół katolicki w Holandyi na cztery z gó- 
ry miliony mieszkańców liczy swych wyznawców
>>>
105 


blizko dwa miliony. Jego hierarchia, przywrócona przez wieko- 
pomnej pamięci Piusa IX list apostolski "Ex qua die" z dnia 
4 marca 1853 r., obejmuj
 jedną prowincyę kościelną utrechcką, 
w sklad której, oprócz arcybiskupstwa utrechckiego, wchodzą 
cztery dyecezye: Haarlem, Herzogenbusch, Breda i Roermond. 
Katolicy, z chwilą przywrócenia hierarchii raźno i śmialo wzięli 
się do dzieła. To też od r. 1833 do 1898 pokonsekrowanych zo- 
stało czterysta kościolów, po większej części nowych. W samej 
Hadze zbudowano pięć świątyń. Ze wszystkich stron, jak w naj- 
piękniejszych wiekach wiary, widać wzno
zące się- kościoly. Po- 
lożenie jednak katolików, jakkolwiek są oni równi wobec prawa 
i jego wykonania z wyznawcami innych religij, nie jest jedna- 
kowe w calej Holandyi. Katolicy holenderscy zawsze odznaczali 
się wieJkiem przywiązaniem do Stolicy św. i chętnie skladali jej' 
w ofierze nietylko swój grosz, ale i swoją krew. Kiedy chcdzilo 
o obronę świeckiej władzy papieża, trzy tysiące Holendrów ka- 
tolików służylo w legionie żuawów papieskich. Tegoż samego 
przywiązania dowody dawali oni i za pontyfikatu Leona XIII. 
W jubileuszu z powodu 50-lecia jego kaplaństwa wzięli liczny 
udział. W tymże roku na wiecu w Rotterdamie podnieśli głos 
uroczysty w obronie doczesnej wladzy papieża i domagali się 
od rewolucyi zwrotu państwa K:ościelnego. Naśladując Niemców,. 
skupili swe siły parlam{1ntarne w Centrum dla tem skuteczniej- 
szej obrony przeciw napaściom ze strony liberalów i fanatycz- 
nych kalwinistów. Do Centrum tego należą też i innowiercy, zobo- 
wiązujący się bronić konst.ytucyi i równouprawnienia wszystkich 
holenderskich poddanych. Stronnictwo rzeczone ma swój organ 
"Centrum", wychodzący w Am sterdamie. 
74. Dzięki mężnej postawie Centrum katolicyod- 
nieśli w r. 1887 wielkie zwycięztwo w sprawie szkol- s



::. 
nej, która była odrlawna palącą. Do r. 1857 szkola pu- 
bliczna w Holandyi byla wyznaniową - kalwińską, nawet w połu- 
dniowych prowincyach katolickich. Od r." 1857 stany generalne, na 
skutek zgody zawartej pomiędzy posłami protestancko -liberal- 
nymi a katolickimi, uchwalily prawo stanowiące neutralność na- 
uczania publicznego i jednocześnie pozwalające czlonkom róż- 
nych wyznań na zakladanie prywatnych szkól wyznaniowych. Otóż 
szkoły wyznaniowe, utrzymywane dotąd z niemalem poświęceniem 
przez członków stronnictwa konserwatywnego i katolickiego, zo- 
stały na mocy prawa z r. 1889 posta,vione na równi ze świec-
>>>
106 


kiemi szkolami państwowemi i przyznano irp zasiłek ze strony 
państwa. Prawo do zasiłku mają także szkoly pozakładane przez 
sto,yarzyszenia świeckie, oraz przez ko
gregacye religijne, uznane 
przez państwo. Co się tyczy szkól państwowych, to są one ne- 
utralne, ale nazwa ta w Holandyi nie oznacza bynajmniej szko- 
ły bezwyznaniowei. Nauka bowiem religii w nich istnieje i nie 
uczy jej nauczyciel świecki, lecz duchowny odpowiedniego wy- 
znania. Oprócz szkól początkowych liczne są w Holandyi kole- 
gia wolne, będące w stanie kwitnącym i dzielnie współzawodni- 
.czące z gimnazyami państwowemi i miejskiemi. Jak poważne sta- 
nowisko zajmuje katolicyzm w tern królestwie i jaki w niem 
uczyniły postęp zasady tolerancyi, najlepiej stwierdza fakt ten, 
że w r. 1894 na miejskim uniwersytecie w Amsterdamie - 
. w mieście zu pelnie protestanckim - zalożona została katedra 
-św. Tomasza z Akwinu i powierzona przez biskupów domini- 
kaninowi, jako profesorowi. Oprócz tego w temże mieście Jezuici 
prowadzą założony przez nicb instytut pod nazwą "Wiara 
i wiedza", którego zadaniem jest zbijać racyonalistyczny wpływ 
wszechnic rządowych. 
74. Potężnym czynnikiem katolicyzmu w Ho- 
Sto
arzysz/:!nia land y i S ą wszelkie g o rodza J ' u stowarz y nia lud.owe 
I zakony. 
W różnych okolicach królestwa pozakładane, które 
wielce przyczyniają się do pomyślności warstw rzemieślniczych 
i robotniczycb, a zarazem stanowią zaporę przeciwko prądom 
szkodliwym, zwlaszcza socya1istycznym. Dzięki zupełnej i calko- 
witej swobodzie Kościola w Holandyi każda dyecezya ma male 
i wielkie seminaryum, szpitale katolickie i przytułki, wspania- 
-le nieraz archiwa i biblioteki dyecezyalne. Klasztory urosly 
w liczbę, głównie od czasu kulturkampfu niemieckiego, bo wie- 
lu zakonników znalazło tu chętną gościnność, za kt,)rą wywdzię- 
-czyli się gorliwą pracą nad nawróceniem przybranej ojczyzny. 
W ostatnich czasach biskupi holenderscy obcym zakonom, tak 
samo jak w Belgii, pozwalają osiedlać się, pod warunkiem, że 
Die będą się trudniły pracą duszpasterską. 
75. Rok 1887 palniętnym jest w dziejach Ro- 
k Zmia , na. land y i rewiz yą konst y tuc y i, dokonan ą wskutek 
onsty ucy.. 
zmiany następstwa tronu, wywolanej śmiercią księcia. 
Aleksandra, ostatniego potomka męskiego panującei dynastyi. 
Zmieniona konstytucya nic nie naruszyła swobód Kościola ka- 
tolickiego. Po zgonie króla Wilhelma III, dnia 23 listopada
>>>
. 


107 


1890 r. wstąpiła. na tron. zgodnie z nową konstytucyą, córka 
jego Wilhelmina (ur. 1880 r.) pod opieką matki królowej Em- 
my. Za rządów królowej regentki w izbie deputowanych na P(J- 
siedzeniu 15 grudnia 1891 r. wniesiono projekt przywrócenia 
poselstwa przy Watykanie, zniesionego w 1871 r. Chociaż opo- 
zycyi nie bylo i królowa okazywała się dla katolików dobrze 
usposobioną. sprawa ta poszła w odwłokę. Stronnictwo katolic- 
kie poruszyło tę sprawę w r. 1896, jednak za pontyfikatu Leo- 
na XIII nie zostala ona załatwioną. Z tego powodu w Hadze 
niema nuncyusza lecz internuncyusz. Kongres utrpchtski, któ- 
rego celem było zbadanie środków zwalczających 
 lkoholizm, 
nadmiprni
 rozpowszechniony w
ród holenderskiel ludności. odbyl 
się z wielkiem powodzeniem. Wszyscy biskupi niderlandcy przyłą- 
czyli się do jego postanowień. Około 500 osób brało udzial 
w jego posiedzeniach. Owocem wiecu nie były same teoretycz- 
ne postanowienia, ale przedewszystkiem praktyczne zarządzenia 
przeciwko nadużywaniu mocnych napojów. W tym roku zało- 
żono stowarzyszenie św. Krzyża, które w krótkim czasie stało się 
popularnem i wplywowem. Gazeta "Sztandar Krzyża" szczegó- 
Jowo zajęła się sprawą antyalkoholizlnu. Walka przeciwko pi- 
jaństwu jest na porządku dziennym we wszystkich stowarzysze- 
niach katolickich i robotniczych. 
76. W r. 1899 zebrala się w Hadze t. zw. konfe- 
renc y a P OkO .l ' owa. które .] ' inic y at y wa W y szła o"d cesarza Konfereneya 
pokojowa. 
rosyjskiego Mikołaja II. Miała ona za cel obmyślić 
środki utrzymania pokoju wszechświatowego, ograniczyć częste 
wypadki wojen, a zarazem towarzyszące im zazwyczaj okrucień- 
stwa. Wzięli w niej udział przedstawiciele wszystkich państw. 
Wykluczono jednak 'Vatykan, skutkiem zabiegów dyplomacyi 
włoskiej, republikę transwalską i orańską z powodu oporu An- 
glii. Wykluczenie papieża od udziału w sprawie, którą zawsze 
popierała Stolica św. i którą poruszył na konsystorzu w dniu 11 
kwietnia t. r. Leon XIII, żywo dotknęła opinię publiczną. Kró- 
lowa \Vilhelmina przed rozpoczęciem konferencyi napisala pełen 
uszanowania list do Ojca św., prosząc go, ażeby zechcial udzie- 
lić moralnego poparcia wielkiemu dziełu, jakie będzie rozwa- 
żane w jej rezydencyi. Rosya za pośrednictwem min. spraw ze- 
wnętrznych Murawiewa kilkakrotnie objawiła życzenie, aby pa- 
pież był zaproszony na konferencyę, bo wraz z innemi państwa- 
mi, zarówno katolickiemi jak niekatolickiemi, wielką przywiązy-
>>>
108 


wała wagę do jego wspóludziału. Pomimo możliwych ustępstw 
dla W
och, opór ich był niewzruszony. Skutkiem tego pań- 
stwa zniewolone były do pominięcia Ojca św. na ]iście zaproszo- 
nych. Włochom chodziło o to, aby przez wykluczenie papieża 
od udziału w sprawie wszechnarodowej, osiągnąć przyznanie ze 
strony państw sprawy rzymskiej, jako wewnętrznej wloskiej 
i nieuznawanie papieża, jako monarchy. Lecz uzyskanie ze stro- 
ny mocarstw jakiegobądż aktu, któryby przesądził (chociażby 
tylko pośrednio) kwestyę rzymską na korzyść Włoch urzędo- 
wych, pomimo ich podstępnych usiłowań, nie powiodło się. Od- 
powiedzi tak jawnie wymijające ministrów Delcasse'go i de Beau- 
forl'a n
 interpelacyę katolickich posłów w parlamentach fran- 
cuskim i holenderskim stwierdziły niezbicie, że niezaproszenie 
papieża na konferencyę w niczem sprawy rzymskiej nie przesądza, 
że jest ona, tak jak była dotąd, dla dyplomacyi zawsze otwar- 
tą. Dnia 29 maja t. r. Leon XIII pod iękował królowej za jej 
pismo, złożył hołd uznania fIla przepięknego celu konferencyi 
i obiecał, że pomimo nieprawidłowego położenia Stolicy św. i prze- 
szkód, jakie jeszcze mogą powstać, nie przestanie spełniać dla dobra 
publicznego tradycyjnego posłannictwa papiestwa, kiórem jest slu- 
żenie świętej sprawie cywilizacyi chrześcijańskiej i szerzenia po- 
koju. Ojciec św. na konsystorzu odbyt.ym d. 14 grudnia t. r' f 
założył uroczysty protest. oświadczywszy wobec św. kolegium
 
że nie może w milczeniu znieść niesprawiedliwości" jaka mu się 
stała przez obrazę świętości jego. praw i powinnosci, wynikają- 
cych z istoty jego urzędu apostolskiego. Internuncyusz mgr Tar- 
nassi na rozkaz Ojca św. na czas konferencyi wyjechał do Lu- 
ksemburga. Nadto poprowadził on pielgrzymkę holenderską, zło- 
żoną z najwybitniejszysh przedstawicieli katolickiego społeczeń- 
stwa do Rzymu, która llliała złożyć hołd Ojcu św. i przeprosić 
go za zniewagę, iż pod naciskiem Włoch nie został za proszony 
na konferencyę. Leon XIII pochwalił gorliwość katolików ho- 
lenderskich, a piętnując niegodziwe postttpowanie rządu wło- 
skiego, zaznaczył z naciskiem, że nie przestanie całym swym 
wpływem potężnym popierać celów konferencyi pokojowej. 
77. Kościół holenderski niezmiernie wiele za- 
Ks. Schaep- 'wdzięcza zIuarlemu w Rz y mie, P odczas chwilowe g o 
mann. 
tamże pobytu, prałatowi Schaepmanowi, znakomite- 
mu bojownikowi parlamentarne m u, zwanemu "holenderskim 
Wjndthorstem", przywódcy Centrum w Hadze i zwycięzcy po
>>>
109 


wyborach 1903 r. Najdoniośl.ejszem jego dziełem było zawarcie 
sojuszu z kalwińskiem stronnictwem zachowawczem w r. 1901 
i odniesione wskutek tego. zwycięztwo, nad panującym dotąd 
liberalizmem, który jak wszędzie, tak i tu krępował pomyślny 
rozwój katolicyzmu, a zarazem zwalczał wszelką pozytywną 
wiarę i etykę, a następnie objęcie przez sprzymierzone chrześcijań- 
skie żywioły rządów kraju. Sam Schaepmann jednak udziału w rzą- 
dach nie przyjął, uważając słusznie, że jako ksiądz nie jest do 
tego powolany. Pozostał nadal przywódcą stronnictwa katolic- 
kiego. Natomiast przywódcy kalwińskiego obozu, pastorowi Kuy- 
perowi, który przyjął na siebie utworzenie gabinetu, wskazał 
trzech członków swej partyi na ministrów, mianowicie finansów, 
wojny i sprawiedliwości. Po raz pierwszy od lat wielu kilku 
katolików stanęło na czele rządu, którego prezes, choć protestant 
jest gorącym chześcijaninem i jako taki szczerym przyjacielem ka- 
tolików. Od początku rządów swych zawsze okazywał się lojalnym 
wobec swych sprzymierzeńców. Zwrot protestantów holender- 
skich ku katolicyzmowi jest znaczny. Przeciętna liczba rocznych 
nawróceń dochodzi do trzech tysięcy osób, liczba zaś odstępstw 
ze strony katolików w ogóle jest bardzo mała. 


Księstwo Luksemburskie. 


78. Wielkie księstwo Luksemburskie, niezależne 
i neutralne pozostaje w unii osobistej z Niderlanda- po





e. 
mi. Pod względem kościelnym stanowi ono jedyną dye- 
cezyę tegoż nazwiska, a zależy bezpośrednio od kongregacyi Pro- 
pagandy. Ludność jego wynosi 217,583 mieszkańców, z których 
około trzech tysięcy niekatolików, reszta zaś są katolicy. Wielki 
książę Adolf I zaraz po swem wstąpieniu na tron (1890 r.) za- 
nim w formie urzędowej zawiadomił o tern K wirynał, poprze- 
dnio to samo, choć prywatnie, oznajmił kardynałowi sekretarzo- 
wi stanu. Książę luteranin dobrze jest usposobiony względem 
najwyższej Głowy Kościoła katolickiego. Katolicy licząc na to, 
spodzie-wali się, że ustanowione będzie poselstwo luksemburskie 
przy Stolicy św. Do tego jednak nie przyszło. Stąd przy wiel- 
kim księciu jest uwierzytelniony ten sam internuncyusz papie- 
ski, który jest przedstawicielem Stolicy św. przy dworze holen- 
derskim. W r. 1898 izba deputowanych wielkiego księstwa.
>>>
110 


uchwaliła zmiany w prawie szkolnem z r. 1880. Dzięki tym 
zmianom szkoły elementarne otrzymały charakter szkół wyzna- 
niowych, a duchowieństwu przyznane zostało to stanowisko, ja- 
kie mu siQ należy w nauczaniu publicznem. \V tymże roku 
z woli Leona XIII w miejsce biskupiego seminaryum, otwarty 
zostal bullą papieską uniwersytet, złożony z dwóch wydziałów 
teologicznego i filozoficznego i mający prawo udzielania stopni 
akademickich. Delegat Stolicy św. kardynał Langenieux, arcybi- 
skup reimski, :ł.; wielką uroczystością dopełnił tej ceremonii 
otwarcia uniwersytetu, oraz odebrał od profesorów kanoniczne. 
. . 
wyznanIe wJary. 


WIelka Brytania 


a). Anglia. 


78. Anglia, nosząca z dawnych katolickich cza- 
Wzrost sów P iękne miano" W y s py Świ ę t y ch" i "Posa.2'u Na J 'św. 
htollcyzmu. '--' 
Maryi Panny," na 29,002)52;) mieszkańców, w r. 1898 
liczyła 1,500,000 katolików. A zatem w ciągu stu lat niecałych 
liczba katolików wzrosla z 60000, na półtora miliona. Do tego 
wzrostu, który cudownym można nazwać, przyczynił się Lill 
emancypacyjny z T. 1829, przywracający kato]ikom ich prawa 
cywilne i polityczne, czyli nadający im równouprawnienie z lud- 
nością protestancką, a jeszcze bardziej przyczyniło się przywró- 
cenie hierarchii katolickiej w r. 1850 przez Piusa IX, po trzech- 
wiekowem blizko jej zniesieniu (loGi r.). Nie chcąc drażnić "Ko- 
ścioła wyższPgo" - państwowego nie wskrzesił on dawnych dye- 
cezyj, lecz ustanowił nowe, w liczbie trzynastu. N a czele nowej 
hierarchii stanął arcybiskup westminster:o;ki, jako metropolit.a, 
mający swą stolicę w Londynie. Leon XIII dodał jeszcze dwie 
dyecezye, rozdzieliwszy w r. 1878 dyecezyę Bev
rlejską na dwie 
osobne, Leeds (Loldensis) i Middlesborough (Midleburgensis) 
i w r. 1582 rozłączywszy dyecezyę Southwark na dwie, South- 
wark (Southwarcensis) i Portsmouth (Portsll1utensis). Podzial 
ten uskutecznił na prośby biskupówangielskieh. \V 13 lat po- 
tf1ID t. j. 1895 r. z Menewii w księstwie \Valii, oddzielonej od 
dYf1cezyj Newport i Scbrensburg, utworzył wikaryat apostolski
>>>
111 


który 12 maja 1898 r. wyniósł do stopnia dyecezyi. Tym spo- 
sobem Kościół angielski składa się z jednej prowincyi, Jiczącej 
16 stolic biskupich i 18 biskupów, gdyż arcybiskupstwo west- 
roinsterskie i biskupstwo Hexham mają koadyutorów. Jak 
pierwsze zarządzenie papieskie, tak i drugie dokonane zo- 
stało bez porozumienia się z rządem angielskim. Pierwsze wy- 
wołało na, czas pewien ducha antypapieskiej i antykatolickiej 
zaciekłości, który wkrótce ustal, po dokładniejszem zrozumieniu 
postanowienia papieża i poznaniu dostojnych członków episko- 
patu, któremu przewodził uczony i poważny arcybiskup west- 
minsterski kardynał \Viseman; drugie zaś przyjęto jako rzecz 
naturalną, bo już opinia publiczna oddawna przestała patrzeć 
na biskupów katolickich podejrzliwie. jakoby na. burzycieJi praw 
i swobód krajowych. Przytem zwrot Anglików do katolicyzmu, 
rozpoczęty w pierwszej połowie XIX w. na wszechnicy oksfordz- 
sklej, nietylko nie osłabł, ale z latami coraz bardziej się zwięk- 
szał. Dzięki temu zwrotowi, znanemu pod nazwą puzeizmu albo 
rytualizmu, liczba nawróceń wciąż wzrasta. Przeciętna ilość na- 
wróceń, rekrutujących się przeważnie z najwyższych sfer towa- 
rzyskich, z pośród inteligencyi i duchowipństwa, wynosi rocznie 6 
tysięcy do 10,000 rocznie. Ciągły postęp rytualizmu wywołał prze- 
ciw niemu w r. 1899 wielką burzę wśród ludu i wśród najinteli- 
gentniejszych warstw społecznych. Był on przedmiotem gorących 
rozpraw nietylko w parlamencie, '-ile także 'v Izbie lordów. 
Chciano przeprowadzić bill "przeciw konspiracyi papieskiej," 
zmierzający do "wzmocnienia dyscypliny w państwowym ko- 
ściele," lecz został przez parlament odrzucony. 
79. Jak Pius IX tak i Leon XIII baczną zwra- . 
ł . A l .. d .... Zarliwa opieka 
ca U wagę na to, co Się w ng 1l Zla
O l gorąco Leona XIII nad 
pragnął powrotu narodu angielskiego do wiary św.. Anglią. 
Wiele też czynił, aby mu ten powrót ułatwić i chwilę zjedno- 
czenia z źródłem jedności katolickiej przyśpieszyć. Oprócz po- 
mnożenia liczby dyecezyj, Ojciec św. zaraz w pierwszych latach 
swego pontyfikatu zajął się załatwieniem wielce palącej sprawy,. 
jaką był spór pomiędzy biskupa::ni a zakonnikami, który mógł 
stać się wielką przeszkodą dla postępu katolicyzmu. Spór ten 
był wynikiem niepewności, jaka istniała odnośnie do przywilejów 
zakonnych i praw zwyczajnych biskupich, od chwili przywróce- 
nia hierarhii. Papież w r. 1880 wyznaczył komisyę kardynalską 
dla zbadania tej ważnej sprawy i po otrzymaniu od niej pew-
>>>
J12 


nych danych, wystosował konstytucyę, będącą istną skarbnicą 
znajomości prawa kanonicznego, "Romanos Pontifices" (8 maja 
18Sl r.). Na mocy tej konstytucyi określone zostały prawa bi- 
skupów i przywileje zakonników, czy to po parafiach, czy po sta- 
cyach misyjnych. Dekret papieski przywrócił pożądaną jedność 
pomiędzy episkopatem i zakonami i przyczynil się niemalo do 
wzrostu wiary św., przez zgodną pracę około jej rozkrzewiania. 
-Ojciec św. zatwierdzając przywileje zakonników, chciał przez to 
nagrodzić ich ogromne zasługi około misyi angielskiej, gdyż oni 
to w ciągu trzywiekowego okresu, jaki nastal po reformacyi, dla 
wiary cittżkie cierpieli uq.iski i wszelkiego rodzaju, aż do śmierci 
męczeńskiej, prześladowania. Dnia zaś 4 grudnia 1886 r. zali- 
czył w poczet błogosławionych per 1Jwdum conjirmationi's cultus 
54:-ch synów A..nglii, którzy między latami 1535 a 1583, za Hen- 
ryka VIII i Elżbiety, "przez nienawiść do wiary" zostali umę- 
czeni. W ich liczbie naczelne miejsce zajmują kardynał Jan Fis- 
her, biskup rochesterski, nauczyciel niegdyś króla, lord kanclerz 
Tomasz Moore (Morus) i hrabina Salisbury, matka kardynała 
Reginalda Pole. Ta beatyfikacya była jakoby uwieńczeniem 
-dzieła odrodzenia się katolicyzmu w Anglii. W tymże miesiącu 
tegoż samego roku Leon XIII przesłał encyklikę do episkopatu 
Wielko Brytanii i Irlandyi, zalecającą duchowieństwu najtro- 
skliwszą opiekę około chrześcijańskiego wychowania i nauczania 
-dzieci. List ten papieski sprawił głębokie wrażenie w całym kraju, 
w chwili, gdy zanosiło się właśnie na reformę edukacyjną w duchu 
radykalnym, treść jego bowiem omawiała potrzebę zakładania 
- szkół prywatnych (V oluntary School). W takich to szkołach, pi- 
sał Ojciec św. zachowuje się i przez nie szerzy "nas
e najwięk- 
sze i najlepsze dziedzictwo, wiara katolicka". Chcąc Anglię zbli- 
żyć do Rzymu skorzystał papież ze złotego jubileuszu panowania 
królowej Wiktoryi, aby przez nadzwyczajne poselstwo wyrazić 
jej swe życzenia. Poselstwo papieskie doznało dobrego przyję- 
cia. Sprawował je mgr Ludwik Ruffo - Scilla, do którego boku 
przydano naszego rodaka mgra Władysława Zaleskiego. Po 
.śmierci nieodżałowanego kardynała Maninga na jego stolicę wstą- 
pil.: były biskup z Salford, Vaughan; dla wręczenia mu uro- 

zyście paliusza Leon XIII posłał swego legata, który wotocze- 
niu 30 biskupów angielskich, szkockich i irlandzkich dopełnił 
tej ceromonii w r. 1892. Podobnej ceremonii nie było w Lon- 
dynie od trzech wieków, ostatni bowiem raz otrzymał uroczy-
>>>
113 


. 


ście paliusz kardynal Pole, za królowej Maryi, poprzednicy zaś 
.arcybiskupa Vaughan'a kardynałowie Wiseman i Manning przy- 
wdziali paliusze w Rzymie. 
80. W r. 1899 ukazala się broszura o "święce- 
niach anglikańskich," napisana przez ks. Portal'a mi- Św.ięc
ni
 
, anglIkanskle. 
syonarza, która miała wielki rozgłos i spowodowała ka- 
tolików i anglikanów do zbadania tego ważnego przedmiotu. 
Autor bowiem po zbadaniu materyi i formy, przepisanej w ry- 
tuale anglikańskim, choć uznał je za wystarczające do wyświę- 
cenia ważnie biskupa, mimo to orzekl, że święcenia anglikań ",kie 
są nieważne, gdyż nieważnem jest wyświęcenie kapłańskie, ko,: 
nieczne do przyjęcia ważnie biskupstwa. Rozprawy o święce- 
niach, w których większość oświadczyła się za ich nieważnością, 
wstrząsnęły umyslami anglikanów! wzbudzając w wielu z nich 
wątpliwości poważne co do prawowiernosci ich kościoła i uznanie 
potrzeby powrotu do jedności katolickiej. Kardynał Rampolla sekr. 
stanu w liście do ks. Portal'a (z 19 września 1899 r.), nie wcho- 
dząc wcale w in meritum sprawy, zaświadczył tylko, że naród an- 
gielski znalazłby w Kościele matce i mistrzyni przyjęcie ser- 
deczne. Jednocześnie z te mi rozprawami lord Halifax, przezes 
stowarzyszenia rytu ali stycznego "English Church Union" prowa- 
dził krucyatę na rzecz jedności, jawnie głosząc, że ta jedność 
z Rzymem jest nietylko możebną, ale i pożądaną. Sternik nawy ko- 
cielnej śledził bacznie te prądy i widząc chwilę po temu sposobną 
-odezwał się "do Anglików, szukających królestwa Chrystusowego 
w jedności wiary, zbawienia i pokoju Pańskiego" w encyklice 
-apostolskiej z d. 14 kwietnia 1895 r. "Ad Anglos regnum Chri- 
sti in fidei unitate quaerentes." W tej encyklice do narodu an- 
gielskiego Leon XIII odezwał się zarówno do katolików, jak 
i do anglikanów, do duchownych zarówno, jak i do świeckich, aby 
wraz z nim zechcieli modlić się o sprawę zjednoczenia w Anglii. 
Polecił nadto uciekać się w tej sprawie do pośrednictwa przed 
Bogiem Świętych Pańskich, apostołów, opiekunów Anglii: Sw. Grze- 
gorza, święty Augustyna, jego ucznia i wysłańca i tylu in- 
nych, którzy dla Anglii położyli niespożyte zasługi. Szczegól- 
nie zaś radził modlić się do ]'fatki Boskiej, której Anglia zosta- 
ła poświęcona pod zaszczytnym tytułem: "Posagu Maryi." W trzy 
tygodnie po tej encyklice Ojciec św. ogłosił rodzaj dopisku do 
niej w liście apostolskim do wiernych całego świata "Universis 
lIitsorya Kościola.- Tom XVIII. 8
>>>
114 


Christi fidelibus" (z d. 5 maja), zachęcającym ich do gorącej 
modlitwy podczas uroczystości Zielonych Świątek o zjednoczenie- 
narodów, oderwanych od Kościoła. Przychylnie o tym papieskim 
liście, który wywołał ,vszędzie potężne wrażenie, odezwał się Glad- 
stone w liście do Ojca św., oraz wiele osobistości znakomitszych. 
Arcybiskup Jorku na synodzie dyecezyalnym z powodu encykliki, 
zawołał, że "rozrzewniający jest widok tego czcigodnego prała- 
ta (Leona XIII) na schyłku życia, od czasu do czasu zwracają- 
cego się z tkliwenli wezwaniami do Wschodu i Zachodu". Na. 
wiosnę 1896 r. Ojciec św. wyznaczył komisyę, której poruczyl 
zbadanie na nowo i według dokumentów sprawy ważności świę- 
ceń anglikańskich. "\Vynikiem obrad tej komisyi, złożonej z uczo- 
nych mężów, której znowu prace roztrząsała komisya kardynal- 
ska, pod przewodnictwem samego papieża, była encyklika "Apo- 
stolicae curae" z d. 18 września 1896 r. Leon XIII przedsta- 
wiwszy w historycznem oświetleniu sprawę rzeczonych święceń, 
orzeka, za przykładem swoich poprzedników, absolutną ich nie- 
ważność dla braku należytej formy i intencyi, przy ich udziela-- 
niu wedlu g rytualu Cranmera. Wobec tego dekretu pono- 
wił wezwanie do uczestników kościoła anglikańskiego, aby po- 
wrócili do jedności wiary. Wynikły na tle tego orzeczenia spór- 
między biskupami i uczonymi obu stron, obracał się ściśle w za-- 
kresie naukowym i nie przybrał zgoła tonu drażliwego. Jak tu, 
tak i tam powoływano się na dokunlenty historyczne, rytuały t- 
tradycye, zwyczaje i t. d. Aczkolwiek do porozumienia nie do- 
szlo, spłynęło stąd jednak wiele światla na prawdę zarówno- 
historyczną, jak i dogmatyczną. Wiele też uprzedzeń zostało- 
rozwianych i grunt do nowych nawróceń przygotowany. 
81. Obchód l3.wiekowej rocznicy w (pażdzierni- 
Obch
d 13-
ie-ku ) ]898 r. W p rowadzenia chrześci J 'aństwa do Wiel- 
łowel rocznicy 
prz.Ylę.ci
 chrze-kie J ' Br y tanii P rzez św. AuO'ust y na które g o W y słał 
SCI)anstwa. o , 
Grzegorz W., nie pozostał bez wpływu na umysły 
anglikanów, gdyż przypomniał im tę okoliczność, że z Rzymu 
przyszło do nich światło ewangelii, że Anglia z chwilą przyję- 
cia wiary św., uznała nad sobą jurysdykcyę Rzymu, że zatem 
znowu jej wrócić należy do jedności z Rzymem. W celu przy- 
śpieszenia tego powrotu Anglii, Leon XIIId. 13 sierpnia 1897 
roku założył stowarzyszenie, mające za zadanie modlić się nie- 
ustannie o nawrócenie tego królestwa. Stowarzyszenie rzeczone, 
pod imieniem Arcybractwa Najśw. 1Iaryi Panny Łaskawej, zało-
>>>
115 


żone zostało w Paryżu pod opieką o. o. Sulpicyanów, ponieważ 
ich założycielo. Olier pałał żądzą nawrócenia Angii. W breve 
zakladającem Ojciec św. wzywał katolików całego świata, aby 
się zapisywali do tego arcy bractwa. 
82. W r. 1897 przypadł dyamentowy jubileusz 
królowe J ' Wiktor y i wielbione J ' P owszechnie monarchi- Obchód jUbil
u. 
, szu królOwe] 
ni, za które J ' P anowania An g lia doszła do szcz y tu P o- Wlktor,i i Ed. 
ward VII. 
tęgi, stawszy się największem państwem, licząc w to 
kolonie, aniezaprzeczenie najbogatszem w świecie. Obchód ju- 
bileuszowy odbył się z olbrzymim przepychem i zapałem. Ży- 
wy bardzo udział w tej uroczystości wzięli katolicy, wdzięczni 
za prawa pozyskane w czasie jej panowania. Co zawdzięczali 
katolicy cnotliwej królowej, streścił to kardynał Vaughan w li- 
ście pasterskim, wydanym z powodu jubileuszu, a odczytanym 
po wszystkich kościołach katolickich w Anglii, w czasie nabo- 
żeństw na intencYę królowej odprawianych. Leon XIII, zaró- 
wno jak i inni panujący, wysłał wraz z własnoręcznym 
listem swego nadzwyczajnego posła, w osobie arcybiskupa Ko- 
ryntu mgr a Sambucetti'ego, który wziął udział w obchodzie. 
Przyjęcie, jakiego doznał od dworu i ludu przekonywało o do- 
brem usposobieniu Anglików dla katolicyzmu. Uroczystość w ko- 
ściele o. o. Oratoryanów u wyda tniła bardziej jeszcze to usposo- 
bienie i wprowadziła w podziw samych katolików. To też królo- 
wa odpowiedziała listem, w którym dziękowała papieżowi za po- 
winszowania i podnosiła wierność swoich poddanych katolickich. 
Oprócz tego dowodu swej życzliwości dla Anglii Leon XIII 
dał jej jeszcze inne, już to zakładając w Rzymie, obok ko- 
'legium angielskiego, kolegium pod imipniem Ś. Wielebnego 
Bedy, aby się w nim mogli kształcić byli duchowni angielscy na 
przyszłych apostołów swej ojczyzny, już to ogłaszając wiele- 
bnego Bedę doktorem Kościoła. Gdy zaś otrzymał wiadomość 
o śmierci królowej, która mu zawsze okazywała wiele osobiste- 
go szacunku, wysłał nazajutrz po pogrzebie, dla złożenia kon- 
dolencyi królowi Edwardowi VII, nuncyusza belgijskiego mgra de 
Belmonte. Po raz czwarty Ojciec św. wysłał uroczyste poselstwo 
do Londynu w r. 1902 na koronacyę króla Edwarda VII. Bpeł.. 
nił je prezes Akademii koscielnej msgr, Merry de 'Yal. .Nie brał 
on udziału w samej uroczystości koronacyjnej, lecz bezpośrednio 
po niej przyjął go król, któremu doręczył własnoręczne pismo 
papieskie. Już w 1881 roku, a zwłaszcza w roku 1887 poruszo-
>>>
116 


no w parlamencie angielskim sprawę przywrócenia stosunków 
dyploą1atycznych z 'Vatykanem, jednak do tego nie przyszło. 
Były tylko misye dyplomatyczne w r. 1882 p. Erringtona, któ- 
rego działalność w r. 1883 nie ograniczała się do spraw irlandz- 
kich, ale dotyczyła wszystkich spraw Wielkiej Brytanii i Stoli- 
cy św.; generała Simmonsa w r. 1889, w celu uregulowania 
spraw kościelno-politycznych na Malcie, misy€ księcia Norfolk 
na jubileusze papieskie w roku 1888 i 1893, w których kró- 
lowa brała czynny udział, przesyłając Ojcu św. oprócz telegra- 
mów, dary wspaniałe. Jej syn i następca nieomieszkal pójść śla- 
dami swej matki i dla.tego wysłał rnisyę dyplomatyczną z ży- 
czeniami na 25-lecie pontyfikatu Leona XIII. Kiedy zaś doszła 
go wieść o zgonie Leona XIII, w czasie objazdu Irlandyi, wy- 
raził episkopatowi tamecznemu swój żal z powodu tego zgonu, 
który zarówno jego, j3k i wielu jego poddanych zasmucił i wy- 
raził się z wielkiem uznaniem o działalności Ojca św.
około pod- 
niesienia moralnego narodu angielskiego. 
83. Należy przyznać, że zmiana usposobień naro- 
Stan Kościoła. d . d . l k . l d K ..... k l . k . 
U l rzą U angle S lego wzg ę em OSClO1.a ato lC le- 
go i jego Głowy w ciągu rządów królowej Wiktoryi nastąpiła 
olbrzymia. Jeszcze w r. 1850 palono Papieża in effigie, a prze- 
ciwko pierwszemu arcybiskupowi westminsterskiemu, kardyna- 
lowi Wisemanowi gloszono wojnę na zabój. Tymczasem w r. 
1882, kiedy się rozeszła wiadomość o opuszczeniu Rzymu przez 
papieża, Anglia gotowa mu była ofiarować rezydencyę na Mal- 
cie, gdzie przedstawiciel królowej miał go przyjmować uroczy- 
ście, prasa zaś angielska sprawę władzy doczesnej papieża roz- 
trząsała z godnością i rozwagą, uznając jej potrzebę dla "pier- 
wszego dostojnika największej religijnej społeczności na świecie." - 
W tym
e roku królowa wydała rozkaz, ażeby dwaj kardynało- 
wie angielscy Edward Manning arcy bisku p westminsterski i Jan 
Newman z kongr. Oratoryanów (kreowany 12 maja 1879 r.), 
obadwaj rezydujący w Anglii, zapraszani byli z prawa na wszyst- 
kie przyjęcia dworskie. W r. 1890 królowa urzędownie przy- 
znała pierwszeństwo miejsca kardynałom w aktach urzędowych 
i przy uroczystościach oficyalnych przed wszystkimi parami całego 
królestwa. Do tej decyzyi przyczynili się także następca tronu ks. 
Walii i pierwszy minister lord Salisbury którzy nie widzieli wtem 
nic uwłaczającego Anglii. Tenże rok pamiętny jest w wewnętrz- 
nem życiu I(ościoła katolickiego w Auglii dwoma doniosłymi wy-
>>>
117 


darzeniami: srebrnym jubileuszem kardynala Manninga i śmier- 
cią kardynala Newmana. Zmarły purpurat ceniony byl w ca- 
lem królestwie. Jego " Apologia u przełam ala lody zobopólnej 
nieufności pomiędzy protestant.ami i katolikami. Przebaczuno mu 
- niedarowywaną dotychczas w Anglii zbrodnię - przyjęcie ka- 
tolicyzmu a glos publiczny - polityczny i religijny - (\dzy
 
wal się o nim z uznaniem, jako o mężu świętobliwym i 
uczonym. Ni'e mniejszą popularnością cieszył się kardynal Man- 
ning. lon, podobnie jak :Kewman, gdy przeszedl na łono 
Kościoła katolickiego, byl przedmiotem prześladowań, a wi- 
zerunek jego spalono publicznie na ulicach londyńskich. W d. 
zaś jego jubileuszu ludzie o przekonaniach wcale niekatolickich, 
a nawet niechrześcijańskich w mowach i artykulach z dziwną 
harmonią uwielbiali tego niewielkiego arcypasterza Anglii kato- 
lickiej. Na wieść o jego śmierci cala Anglia oplakiwala "jedne- 
go z najlepszych - jak wszędzie o nim powtarzano -- i najwięk- 
szych swych synów. " Najrozmaitsze związki i stowarzyszenia 
fabryczne i rzemieślnicze, na osobno w tym celu zwolanych po- 
siedzeniach, wyrazily swój żal, z powodu śmierci "dobrego i wiel- 
kiego przyjaciela." Ta cześć i milość dla arcybiskupa westmin- 
sterskiego i kardynała rzymskiego Kościola nie mogla pozostać 
bez wplywu na zbliżenie się Anglii do tegoż Kościoła. Piękną spu- 
ściznę przejąl po tych dwóch mężach ich następca ks. Vaug- 
han, obdarzony kapeluszem kardynalskim w 1893. Episkopat 
należący do prowincyi westminsterskiej zawsze posiadal w swem 
gronie mężów nauki i cnoty i dzielnie się przyczynial do powa- 
gi i rozwoju Kościola w Anglii. Kościół ten Jiczyl w r.1903 18 
biskupów, 3,073 kaplanów, z których ] ,051 zakonników, oraz 
1568 kościolów i kaplic. Duchowieństwo angielskie zażywa wielkiej 
powagi, dzięki swej pracy i poświęceniu. Oratoryanie i Jezuici, 
oraz Dominikanie 
 Pasyoniści czynni są wśród wyższych warstw 
spolecznych. Benedyktyni odnawiają wspaniale tradycye katolic- 
kiej liturgii, dzieląc się z Towarzyst. J ezusowem wychowaniem 
zamożniejszej mlodzieży; a Bracia szkolni, oraz inne kongrega- 
cye szkolne kształcą ogól mlodego pokolenia. Redemptoryści 
zajmują się misyami, a Oblaci świętego Karola, Maryści i in- 
ni pracują po parafiach, Salezyanie zaś ratują od zgnilizny 
moralnej mlodzież robotniczą. Niezliczone kongregacye żeńskie 
pracują na wszystkich polach wychowania i filantropii, lub od- 
dają się kontemplacyi. "\Yraz z Holandyą i Belgią, Anglia jest
>>>
118 


krajem, który od lat 30 udzielał gosClnę największej ilości za- 
konników, wygnanych z Niemiec i Francyi. 
84. Przeciąg czasu od 1
47 do 1870 r. możnaby 
Szkoły. 
nazwać "złotym okresem" rozwoju katolickich szkół ele- 
mentarnych w Angli. Państwo uznawało tylko szkoły wyznaniowe, 
lecz pozostawiało poszczególym społecznościom religijnym zupełną 
swobodę calej wewnęt.rznej organizacyi szkolnej. Rząd tylko 
kontrolował postępy naukowe w przedmiotach świeckich i w na- 
uce religii. Jeśli .szkoła odpowiadała wymaganiom przepisanym 
prawem, państwo udzielało jej zapomogi. Państwo nie marzy- 
ło wtedy o monopolu szkolnym. Dzięki tej zasadzie katolicy po 
raz pierwszy od 300 lat otrzymali zapomogę od skarbu publicz- 
nego dla swych szkół elementarnych, która w ciągu 24 lat wy- 
niosła 487,799 funtów szterlingów. Liczba dzieci, które śre- 
dnio uczęszczały do szkół katolickich doszła w końcu sierpnia 
1880 r. - do 77 tysięcy; w szkołach wieczornych uczyło się 
10,353 dzieci. Następna epoka była tylko "srebna. " Na mocy 
ustawy szkolnej z r. 1870 rząd przybrał inną postawę względem 
szkół elementarnych. Religię wyjęto z pod opieki państwowej; 
mogła ona być wykładana poza godzinami szkolnemi. To też 
postępy w religii nie dawały prawa do zasiłków pieniężnych. 
Mimo to ustawa zapewniała szkołom elementarnym zupełną wol- 
ność sumienia. Rozróżniano jednak dwa rodzje szkół elemen- 
tarnych: szkoły wyznaniowe i szkoły bezwyznaniowe. Już samo 
zaprowadzenie szkół bezwyznaniowych, utrzymywanych kosztem 
skarbu publicznego, świadczyło o zgubnych dążnościach nowej 
usta wy. Po jej ogłoszeniu katolicy musieli się zająć utworzeniem 
nowych domów szkolnych,:10dpowiadających wymaganiom pra- 
wa. 'V r. 1876 wprowadzono jeszcze przymus szkolny. Dla ka- 
tolików angielskich posiadanie odpowiedniej liczby szkół wła- 
snych bylo sprawą niezmiernej wagi, gdyż od tego zależał 
rozwój Kościoła w ich ojczyznie. Nad zakładaniem szkół czu- 
wał kę.tolicki komitet szkolny. Szkół ludowych katolickich 
w roku 1881, według "Catholic Directory", było 1,972, gdy tym- 
czasem kościołów i kaplic było tylko 1,459, gdyż biskupi słusz- 
nie trzymali się tej zasady, że szkoła powinna być punktem 
środkowym, około którego wzrastać ma i szerzyć się odrodze- 
nie katolickie. Już w r. 1879 nie była ani jednego dziecka ka- 
tolickiego, któreby wzrastało bez katolickiego nauczani
. Mieli 
też prawo katolicy angielscy oświadczyć w adresie przesłanym 
Leonowi XIII, przy jego wstąpieniu na tron papieski, że Anglia
>>>
119 


katolicka posiada szkoły dla całej młodzieży męzkiej i żeńskiej 
swego wyznania. Katolicki episkopat angielski na zebraniu od- 
bytem w r. 1882 wyraził się przeciwko posylaniu młodzieży ka- 
tolickiej do szkól elementarnych i uniwersytetów rządowych, 
jako dążących do podkopania wiary. O ile zaś w wyjątkowych 
warunkach katolicy mogliby uczęszczać na uniwersytety nieka- 
tolickie i jakie wówczas środki ostrożności przedsięwziąćby na- 
leżało, o tern miał decydować biskup właściwej decyzyi. Przed 
zgubnym wplywem uniwersytetów w Oksfordzie i w Cambridge 
już za czasów kardynała Wisemana ostrzegał Pius IX. Mimo to 
w braku uniwersytetu katolickiego młodzież katolicka uczęszcza- 
Ja wciąż na te wszechnice. W r. 1885 znowu tą sprawą zajmo- 
wała się Stolica św. Leon XIII w porozumieniu z kardynałem 
Manning'em i z episkopatem angielskim rozstrzygnął odmownie 
kwestyę, czy jest pożytecznem zakładanie świeckich kolegiów 
katolickich dla studentów angielskich i irlandzkich przy uniwer- 
sytetach protestanckich-mianowicie w Oksfordzie. Jako główny 
powód, podał doświadczenie, które przekonało, że tego rodzaju 
kolegia nie są wystarczającym środkiem do zabezpieczenia studen- 
tów od otaczających niebezpieczeństw dla ich wiary i moralno- 
ści; szczególniej przyszłym klery kom nie może Kościół pozwolić 
na uczęszczanie do uniwersytetu, w którym są w codziennem 
zetknięciu z protestanckimi profesorami i studentami. Katolicka 
szlachta angielska zwróciła się z prośbą do Stolicy św. o pozwo- 
lenie założenia wszechnicy katolickiej. Leon XIII pozwolenie dał 
i 18B5 r. już był upatrzony rektor tej przyszłej uczelni, w oso. 
bie o. Coleridge'a jezuity, brata lorda najwyższego sędziego, je- 
dnak myśl piękna nie została urzeczywistnioną dotychczas. Brak 
wszakże uniwersytetu daje się katolikom mniej odczuwać, dzię- 
ki urządzonym w Oksfordzie i Cambridge kolegiom i internatom 
dla katolickich akademików, pod kierunkiem duchownym, a po 
części i zakonnym-mianowicie Jezuitów. Kardynał Manning 
ciągle występował przeciwko antychrześcijańskiej ustawie 
szkolnej z roku 1870. Rząd napierany o to w styczniu 1886 
roku wyznaczył komisyę królewską, która miała zbadać re- 
zultaty ustawy wzmiankowanej. Na czlonka tej komisyi powo- 
łany także został kardynał Manning. Usiłowania te popierane 
przez torysów angielskich nie zostały uwieńczone pomyślnym 
skutkiem. Wreszcie katolicy doprowadzili w r. 1897 r. do no- 
wego ustawodawstwa, o którem sam kardynal Vaughan nie tail, 
że daleko przyjaźniej, niż dawniej popiera. sprawę katolicką
>>>
120 



Iianowicie nowa ustawa szkolna przyznała średnią zapomogę 
roczną 5 szylingów na każdego ucznia dla szkół wolnych, do- 
których należą katolickie. 'V olno wszakże rządowi tę zapo- 
mogę bądź zwiększyć, bądź zmniejszyć, o ile tego wymaga- 
ly stosunki każdej szkoły. Dzięki ustawie i olbrzymiej ofiar- 
ności wiernych, parafie katolickie mają piękne szkoly i mog
 
niemi kierować według wo]i. Dodatek rządowy wystarczał pra- 
wie zupełnie do ich utrzymania. W Anglii są także seminarya. 
nauczycieli i nauczycielek katolickich, oparte również na dodat- 
ku rządowym, pomimo, że tymi zakładami zarządzają księża i za- 
konnice. Ostateczne zwyięztwu szkoły wyznaniowej nastąpiło- 
dopiero 1902 r. Episkopat na czele ze swoim kardynałem, oraz. 
świeccy prezydenci, wiceprezydenci i sekretarze związków, zało- 
żonych w obronie szkół wyznaniowych, pod przewodnictwem 
księcia Norfolka poparli wniosek rządowy i ten przeszedł w obu 
izbach 18 grudnia. Na mocy nowego prawa nastąpiło zupełne- 
zrównanie szkół wyznaniowych z rządowemi. Rząd zapewnił im 
zasiłki, uznał egzamina w nich zdawane i zabezpieczył byt ich 
nauczycieli na równni z nauczycielami rz
dowymi. 
85. Oprócz szkół doskonale urządzonych, katoli- 
. lyc.ie C y an g ielsc y ma J ' ą W y borną or g anizac yę stowarz y - 
I orgamzacya. 
szeń i parafialnego życia. W organizacyi stowa- 
rzyszeń wzięli oni sobie za przyklad bardzo w tym kierun- 
ku prakt.yczną działalność sekt i rywalizują z niemi po- 
myślnie. Tak samo w organizacyi patronatów i schronisk 
dla młodzieży, domów pracy, czytelni i gospód robotniczych,. 
umieją zasŁosować się do miejscowych warunków i wymagań. 
Ich prasa jest poprostu doskonała, a londyńskie "Tablet" i 
"Month" lub liwerpolskie "Catholic Times" są może najlepszemi 
katolickiemi czasopismami. Synody dyecezyalne odbywają się 
peryodycznie; kongresy też katolickie bywają zwoływane czę- 
sto. Jedne i drugie oddają sprawie katolickiej ogromne usługi.. 
Należy przyznać, że rząd angielski pamięta o potrzebach du- 
chowych swych marynarzy i żołnierzy lądowych, utrzymując 
i na okrętach wojennych i warmii katolickich kapelanów woj- 
skowych. Katolicy też odwzajemniają mu się szczerą lojalnością.. 
R.ząd zresztą musi się z nimi liczyć. Okazało się to w sprawie 
przysięgi koronacyjnej, którą musiano zmienić, aby nie obrazić- 
uczuć religijnych z górą 10 milionów katolików, mieszkających 
w posiadłościach angielskich. Nawet arcybiskup z Canterbury ni
>>>
121 


wahał się wystąpić przeci w ko przestarzałej rocie przysięgir 
gwałcącej sumienie katolickie i wszelkie poczucie przyzwoitości · 
i słuszności. Król Edward VII, chociaż jako książe Walii byt 
długoletnim masonem, okazał swoją bezstronność, gdyż własną 
powagą polecił usunąć zakwestyonowany ustęp z przysięgi. On 
też pierwszy z angielskich monarchów od czasów reformy zło- 
żył Ojcu dW. w r. 1903 wizytę z t gmachu polestwa angielskie- 
go, jak tego wymaga ceremoniał, obowiązujący panujących nie- 
katolickich. 


Szkocya. 


88. Bill emanc yp ac YJ 'n y r. lR29 , który zawdzi ę czać B " II 
" J emancypa- 
należy "żelaznemu" księciu W elIingtonowi, przywró- c}'jny. 
cił swobodę ruchów katolikom szkockim. Za panowania łagodnej 
i sprawiedliwej królowej Wiktoryi katolicy uzyskali jeszcze więk- 
szą wolność. Kościół szkocki obecnie jest zupełnie wolny: jego pra- 
wa, nauczanie, udzielanie sakramentów, nie ulegają żadnym ogra- 
niczeniom państwowym. Rozdział Kościoła od państwa wprawdzie 
nie jest ideałem stosunku tych dwóch wladz, mimo to tak 
'v Anglii jak i w Szkocyi przyczynia się nader korzystnie do- 
pokoju i rozwoju życia chrześcijańskiego. Jedynym punktem ze- 
tknięcia się obu władz jest małżeństwo. Ślubów cywilnych wcale- 
niema. Państwo uznaje ślub zawarty przed księdzem katolickim 
i regestruje protokuł z jego zawarcia, spisany w aktach stanu 
cywilnego. Państwo jednak uważa za swój obowiązek obronę 
religii, ochrania majątek Kościoła i dozwala na zapisy testa- 
mentowe. Tym sposobem ustawy krajowe większą dają opie- 
kę Kościołowi, ni
 gdzieindziej konkordaty. Ze skarbu państwa. 
Kościół nie otrzymuje żadnej zapomogi; pod tym względem stoi 
na równi ze wszystkiemi inne mi wyznaniami "dyssydenckiemi." 
Wszystkie wydatki na Kościół zaspakajają się z dobrowolnych 
składek wiernych, których ogół składa się z ubogich wyrobni- 
ków. Z nastaniem polityczno - religijnej wolności ludność kato- 
licka w Szkocyi wielce się zwiększała, szczególnie w stronach 
południowych. Do tego zwiększenia przyczynił się nazdwyczaj- 
ny przypływ Irlandczyków, który masami przesiedlali się do prze-
>>>
122 


myslowo - handlowych lOiast poludniowej Szkocyi, a także 
i liczne nawrócenia z anglikanizmu. 
87. \Vpływ ruchu oksfordckiego i tutaj się dał 
Nawrócenia. W pewnym stopniu uczuć. Pomiędzy nawróconymi 
znajdowali się i znajdują ludzie należący do starożyt- 
nych a wplywowych rodów, których przyklad pociągal innych 
.do powrotu do ojczystej wiary. Niektórzy z pomiędzy tych moż- 
nych nawróconych, SWeIn bogactwem przyczynili się do rozwoju 
i wzrostu katolicyzmu przez budowę świątyń, podtrzymywanie 
i rozwijanie instytucyj katolickich. Jednym z naj wybitniejszych 
konwertytów naszych czasów był zmarly w r. 1900 markiz of 
Bute, par Anglii i Szkocyi, jeden z naj bogatszych magnatów 
.kraju. Wpływ jego nawrócenia w wyższem towarzystwie angiel- 
skiem byl tak wielki, że porównać go można jedynie ze slyn- 
nem nawróceniem wielkiego mistrza masoneryi angielskiej, słyn- 
nego lord'a of Ripon, późniejszego wicekróla Indyj. Markiz of 
Bute swych olbrzymich dochodów używał. hojnie na potrzeby 
Kościola. Ze wzrostem zaś ludności wzrasta liczba świątyń i ka- 
'ł · 
 
}hanow. 


88. "\Vielkiej donioslości faktem w kościelnych 
Zakony 
 hie- dzieiach katolic y zmu w Szkoc y i b y l P owrót zakonów 
rarchla. t.I 
W T. 1859. Obecnie są tam reprezentowane prawie 
wszystkie zakony i zgromadzenia zakonne. Przy takim rozkwicie 
katolicyzmu Pius IX w ostatnich latach swego pontyfikatu go- 
towal się do przywrócenia hierarchii w tym kraju, który od r. 
1827 podzielony byl na. 3 wikaryaty. Śmiprć jednak nie pozwo- 
lila mu wykonać swego zamiaru;" spełnił go Leon XIII. Listem 
.apostolskim "Ex supremo Apostolattls apice" z d. 4 marca r. 
1878 oglosil przygotowane już wskrzeszenie hierarchii, obejmu- 
jącej sześć s.tolic biskupich, mianowicie metropolitalną Saint 
Andrews (Sancti Andręae) i Edynburg, arcybiskupią w Glasgo- 
wie i biskupie: Aberdeen (Aberdonia), Dunkeld (Dunkeld - Cale- 
1onia), Withorn czyli Galloway (Candida Casa seu Gallo- 
vidiana), Argill z wyspami (Argliathela - Ergadiensis et In- 
suJarum). Tworzyły one jednak jednę prowincyę kościelną, za- 
leżną od metropolity i zarazem prymasa Szkocyi w S. Andreas 
w Edynburgu. Arcybiskupstwo glasgowskie jest tylko honorowem. 
.skutkiem przywrócenia hierarchii, malowniczy i romantyczny 
-łraj królowej św. Małgorzaty jeszcze bardziej począł się rozwi-
>>>
123 


jać, pod względem r
ligijnym; nastała dlań. także wedle wy- 
rażenia kardynala Newmana, "druga wiosna". 
Liczba katolików w r. 1898 wynosila 365,000 na 
ogólną liczbę ludności 4,025,647. Najwięcej dusz li- Szkoły,semi- 
czy archidyecezya glasgowska. Co do szkól Szkocya nar

'b:
:'OdY, 
mniej więcej przechodzila te same koleje, co i Anglia 
a rozwój ich, oraz ostateczne ukształtowanie bylo także analogiczne. 
Duchowieństwo przed przywróceniem hierarchii kształcilo się po 
części w Szkocyi, w Collegium 
Iarianeum w Blairs, a po części 
w Anglii, Irlandyi, Francyi, 'Vloszech, Hiszpanii i Niemczech. 
Doświadczenie naukowe kaplanów, nabyte w różnych krajach, 
wyszło na pożytek Kościolowi szkockiemu. Obecnie ksztalci się 
duchowieństwo szkockie w seminaryach, a dla wyższych studyów 
ma kolegium w Rzymie. Episkopat zgromadza się na synody 
dyecezyalne i prowincyonalne. Pierwszy synod narodowy odbyl 
się w benedyktyńskim klasztorze opackim Fort - Augusty; prze- 
wodniczyl mu primas arcybiskup Strain. Owocem tego synodu 
byl wspólny list pasterski do duchowieństwa i wiernych, w któ- 
rym przypominając czasy prześladowania w XVI w. mówią bisku- 
pi o stanie kościelnych zakladów naukowych. Ponieważ w począt- 
kach zalożenie osobnych dla każdej dyecezyi seminaryów bylo 
niemożebne, przeto szczególniejszą troskliwością postanowili oto- 
czyć seminaryum wspólne dla wszystkich dyecezyj i w ten spo- 
sób je rozszerzyć, aby przeszlo 100 kandydatów do stapu duchow- 
nego pomieścić się w niem mogło. Dalej postanowili, aby byl utwo- 
rzono osobny fundusz dla biskupów, z któregoby mogli opędzać 
wlasne potrzebyiswych kościolów, kaplic i innych zakładów. Po- 
woli poszczególne dyecezye zalożyly wlasne seminarya, tak, iż 
niektóre mają ich po dwa. Glówne życia katolickiego ognisko 
stanowi Glasgow, w którem też bylo zalożone najpierwsze se- 
minaryum duchowne. Wyższe zaś zaklady naukowe posiadają 
katolicy oprócz Glasgowa w Blairs, w Fort Augusty i w Dum- 
fries. W roku 1886 odbyła się w Edynburgu uroczyście konse- 
kracya nowego arcybiskupa ks. Smitha. Pierwsza to byla tego 
rodzaju uroczystość w Szkocyi od czasu zaprowadzenia hierar- 
chii kościelnej w tym kraju. Dwaj jego poprzednicy konsekro- 
wani byli w Rzymie ob iniquitatem temporum. 
W r. 1894 odbyl się synod dyecezyalny. w archydyecezyi 
polączonej Edynburga i St. Andrews, który zgromadził okolo 
60 kaplan6w. l{iedy w r. 1897 Anglia obchodzila 1300-letnią 


.
>>>
124 


. 


rocznicę zaprowadzenia chrześcijaństwa u siebie, przez św. Au- 
gustyna, w tymże samym czasie Szkocya świętowała jubileusz 
1300-ny św. Kolumbana, biskupa benedyktyna. przez którego 
światlo ewangelii przeniknęło do Bretonów (czyli Piktów północ- 
nych), zamieszkujących teraźniejszą Szkocyę. Arcybiskupi i bi- 
skupi szkoccy urządzili wielką pielgrzymkę do wyspy J ona, któ- 
ra byla głównem ogniskiem działalności tego Swiętego. Leon 
XIII równie troszczył się o Kościół w Szkocyi, jak w Anglii. 
Encykliki też jego do episkopatu angielskiego wystosowane: 
."Romanus Pontifices" z d. 8 maja 1881 r., "Ad Anglos" i na- 
stępne dotyczyły i stosunków kościelnych szkockich. W roku je- 
dnak 1898 d. 25 lip6a wystosował do episkopatu szkockiego 
osobną encyklikę, a to z powodu 25-1etniej rocznicy przywróce- 
nia hierarchii w tym kraju. Papież przypomina w niej, że pierw- 
szą jego czynnością po wstąpieniu na Stolicę Piotrową, było 
wznowienie hierarchii w Szkocyi, zwraca zaś szczególną uwagę 
na wychowanio katolickie młodzieży, 
a popieranie nauk, na 
kształcenie młodzieży duchownej i jego wyższą naukę, przez 
podtrzymywanie kolegium w Blairs. Tym sposobem duchowieństwo 
szkockie będzie mogło zadośćuczynić potrzebom czasu. Prócz Be- 
nedyktynów czynnymi są w Szkocyi: Jezuici, Redemptoryści, Fran- 
ciszkanie
 Oblaci Niepokalanego Poczęcia, Lazaryści, Pasyoni3ci 
i 1rlaryści. Nie zbywa też Szkocyi i na żeńskich zakonach. Są 
tu: Urszulanki, Benedyktynki, Siostry Miło03ierdzia, Siostry Do- 
. 
brego Pasterza, Klaryski i Sercanki. Według "Catholic Direc- 
tory" z r. 1901 episkopat szkocki składał się z siedmiu człon- 
ków, gdyż archidyecezya glasgowska ma biskupa sufragana; 
kapłanów było w sześciu dyecezyach 482, a kościołów i kaplic 
354. W Szkocyi wielkie usługi sprawie katolickiej oddają zgro- 
madzenia stowarzyszenia "The Catholic", "Truth-Society of Scot- 
land" . - "Związek prawdy katolickiej w Szkocyi" założony na. 
wzór angielskiego "Catholic Truth-Society", jest tern dla Szko- 
cyi a także dla Anglii, czem wiece dla Niemiec. Zgromadzenia 
te z roku na rok odbywają się coraz owocniej i wspanialej. 


Irlandya. 


90. Kościół Irlanzdki składa się z czeterech pro- 

f
:



 wincyj: Armagh (Armacana), Cashel (Cassiliensis), Du- 
blin (Dublinensis) i Tuam (Tuamensis), w których
>>>
125 
skład wchodzi 23 biskupstwa sufraganalne. Episkopat, na czele 
którego stoi arcybiskup prymas w Armagh, liczy 31 członków,' 
gdyż eztery dyecezye mają sufraganów. W r. 1898 na ogólną 
liczbę mieszkańców "Zielonej Wyspy" 4,704,759, katolików było 
3,049,956. Lecz spis ludności sporządzony w r. 1901 wykazał Tezul- 
tat bardzo smutny, mianowicie wszystkiej ludności było -1,456,000, 
katolików zaś 3,310,000, a zatem liczba ich zmniejszyła się bliz- 
ko o 200,000 (2-18.759), protestantów 1,0840,800, ubyło ich więc 
60,000. Zmniejszenie się ludności katolickiej jest tern ważniejsze, 
że katolicy w porównaniu z protestantami w krajach anglo-sa- 
skich miewają znacznie więcej dzieci. Jeszcze w r. 1889 lud- 
ność katolicka lrlandyi wynosiła 3,895,539. \V początku XIX w. 
kraj ten liczył prawie 8,000)000 mieszkańców, z czego na kato- 
lików przypadało 6,427,712, na anglikanów 852,06-1 i na innych 
dysydentów 21,808. 'Vykaz ten cyfr jsst wymowny, a głosi on ca- 
lemu światu tyranię i nieludzkość Anglików wobec nieszczęsnej 
lrlandyi, straszne owoce panowania tego oświeconego protestanc- 
kiego narodu nad katolicką krainą, jakby na ironię nazywaną 
" wyspą siostrzaną" (sisteT island). Irlandyą rządzi lord na- 
miestnik, anglik, obowiązkowo protestant, któremu dopomaga 
generalny sekretarz (pierwszy niejako minister) również, anglik. 
Oni dwaj stanowią o wszystkiem i nie są odpowiedzialni przed 
parlamentem, który według słów Chamberlain'a mniej ma poję- 
cia o Irlandyi, niż o Nowej Zelandyi. Dodać do tego należy fatal- 
ne stosunki argarne, w których wyzyskiwani przez angielskich 
l:J.nd-Iordów dzierżawcy bywają doprowadzani do ostatniej nędzy. 
W takim stanie rzeczy Irlandczycy doprowadzeni do rozpaczy 
chwytali się różnych środków gwałtownych przeciwko swym 
ciemiężcom, a oprócz organizacyj konstytucyjnych, powtworzyły 
się wśród nich i stowarzyszenia tajne, które usiłowały wywołać 
anarchię i wypowiedziały walkę na śmierć społeczeństwu bry- 
tańskiemu. W tych warunkach położenie duchowieństwa kato- 
lickiego jest nadzwyczaj trudne. Ono to utrzymuje lud w ró- 
wnowadze, stoi na straży jego interesów moralnych i kieruje 
jego krokami w życiu na wet publicznem. Zdrowsza część naro- 
du irlandzkiego potępia rewolucyonizm feniański, brzydzi się 
nim, ale wielkie masy ludu, szczególniej na południu i na za- 
chodzie, chociaż się z nim nie łączą, chociaż się wzdrygają na 
widok zbrodni jego, przecież go ani potępiają, ani w danej oko-
>>>
126 


liczności zdradzają. To zaś służy Anglikom za pozór do przy- 
pisywania zbrodni feniańskich całemu narodowi. 
91. Tego rodzaju stan rzeczy nie mógl być obo- 
Le


Y"XIII. jętny Leonowi XIII. Od chwili przeto wstąpienia na. 
tron papieski obmyśliwał sposoby zaradzenia niedoli 
biednego narodu. W tym celu d. 3 stycznia 1881 r. wystosował 
list do kardynala Mac - Cebe, arcybiskupa dublińskiego, który 
niedawno przed tern w liście pasterskim dawał swoim dyecezya- 
nom rady, jaką mają zachować postawę wobec rozgrywających 
się wypadków. Leon XIII pochwalił ten list. Oplakując zaś smut- 
ne polożenie narodu irlandzkiego i chwaląc jego wiekową cier- 
pliwość wśród twardych przeciwieństw i stalość niewzruszon
 
w dochowaniu wiary ojców, przypomni al mu, że papieże nie 
przestawali upominać Irlandczyków, aby nigdy nie wyszli z gra- 
nic umiarkowania i sprawiedliwości, ilekroć zbytek cierpień zda- 
wal się silnie pociągać ich do gwałtu i buntu, gdyż nie wolno. 
zaklócać porządku publicznego, wyrzekać się posłuszeństwa na- 
leżnego prawnej wladzy; przypomnial, że i on sam już im nie 
szczędził rad potrzebnych. Następnie wskazal drogę prawną 
jako najkorzystniejszą dla sprawy, gdyż ufal uczuciom sprawie- 
dliwości ludzi stojących u steru rządu i w końcu zrobił nacisk,. 
aby biskupi czynili wszystko, co będą mogli, dla utrzymania 
swych owieczek w granic
ch obowiązku. Slowo papieskie, ,vyja- 
śnione przez episkopat ludowi, mialo wpływ zbawienny. W par- 
lamencie angielskim podziwiano mądrość i stosowność dokumen- 
tu rzymskiego. Lord Braye, interpelując ministrów w przedmio- 
cie listu papieskiego, rzekł, iż wiele osób jest tego zdania, że- 
życzyć sobie należy przywr6cenia stosunków dyplomatycznych 
z Watykanem i że, gdyby stosunki te istniały, agitacya w Ir- 
landyi z pewnością nie przybralaby tak strasznych rozmiarów, 
do jakich doszła obecnie. Ta myśl zrobiła swoje i zostala wkrót- 
ce urzeczywistnioną przez wysIanie urzędowego poselstwa do 
Rzymu. Duma brytańska w liście papieskim widziała wdanie się 
papieża na korzyść Wielkiej Brytanii, nawolujące Irlandczyków do 
bezwzględnej uległości, aniechciała zrozurnieć, że papież przyznał 
fakt krzywd Irlandyi. Za to bpi irlandzcy tej części listu papies- 
kiego nie mogli pominąć i przydali dla niej wzruszający komentarz, 
w postanowieniach powziętych na naradzie w Maynooth. Oświad- 
czyli mianowicie, że stan rzeczy wywołany irlandzkim kodeksem 
argarnym jest niebezpieczny dla pokoju i że jedynie reform
>>>
127 


prawodawstwa "może przywrócić porządek. Położenie jednak 
w Irlandyi stawało się coraz cięższe. Pomimo dobrego usposo. 
bienia dla sprawy irlandzkiej pierwszego ministra whiga Glad- . 
stone'a, uchwalony] został bill wyjątkowy (bille de coercition), 
nadający rządowi prawa nadzwyczajne. Prawda, że dzięki Glad- 
stonowi, po spra wdzeniu przez wysłaną komisyę słuszności 
większej części domagań się ligi narodowej, ukazal się Land 
act t. j. nowe prawo rolne, uznające zasadę współwłasności dzier- 
żawcy i dające temuż możność sprzedania swego prawa, lecz 
wyrzucanie włościan z dzierżaw, posunięte aż do nadużycia (oko- 
ło 28,000 w r. 1881) i tyrania Forstera, wysłanego dla przy- 
wrócenia spokoju, zdwoiły liczbę zbrodni. Ministeryum utraci- 
wszy zimną krew, wtrąciło do więzienia Parnella i przywódców 
irlandzkich za podniecanie do buntu na mityngach ludowych. 
Wtedy urządzono składko, narodową, na pozór dla wynagrodze- 
nia strat materyalnych, jakie Parnel poniósł w pracy parla- 
mentarnej, a w rzeczywistości dla podtrzymania ruchu argarne- 
go. Papież za pośrednictwem prefekta propagandy d. 11 maja 
1883 r. przestrzegł duchowieństwo, aby się uchyliło od tego ro- 
dzaju składki i potępił czyny podżegające bunt. Natomiast. 
zalecał zbieranie środków potrzebnych dla ulżenia doli Ir- 
landczyków. W liście z d. 11 sierpnia 1882 r. ponowił swe ra- 
dy dla Irlandczyków. Miedzy innemi powiedział, że wolno jest 
Irlandczykom walczyć o swe prawa, gdyż to prawo przysługu- 
je wszystkim, lecz nie wolno słusznej sprawy bronić środkami 
niegodziwymi. Potępił przeto gwałty i stowarzyszenia tajne. 
Przedtem zaś uczynił to samo episkopat w zbiorowym liście,. 
ułożonym na zjeździe biskupów w Dublinie. Nadto 13 stycznia. 
1883 r. episkopat wysłal z pomiędzy siebie deputacyę, mającą. 
na czele arcybiskupa z Tuam do wicekróla Irlandyi lorda Spen- 
cera, która mu przedstawiła powszechną nędzę kraju, i oś.wiad- 
czła, że system wsparć, dotąd pżywany na zaradzenie tej 
nędzy, nie wystarczy, że najlepiej byłoby, oprócz podjęcia róż-o 
nych robót publicznych, udzielać pożyczki rolnikom. Ojciec św
 
przejęty do żywego losami Irlandyi, wysłał do jej episkopat\l 
nowy list z 1 stycznia 1883 r. Pochwaliwszy gorliwą pieczę bis- 
skupów o lud im powierzony, zachęcał, aby nadal przypominali mu 
przestrogi i upomnienia jego, szczególnie co do trzymania się 
zda1a od stowarzyszeń tajnych, oraz aby wysyłali na mityngi 
ludowe tylkokapłauów wypróbowanych, którzyby mogli zwalczać:
>>>
128 


fałsze złych ludzi i bronić sprawiedliwej i słusznej drogi postę- 
powanIa. 
Dnia 10 lipca 1883 r. biskupi, bolejąc nad nę- 
Wrzenie poli. dzS1. niew yp owiedzian ą swe g o ludu na J 'ak ą narażało 
tyczne. "7: , 
go jeszcze więcej wychodżwo, kosztem rządowym urzą- 
.azone, we wspólnym liście bezwarunkowo potępili za8adę emi- 
.gracyi, jako politykę rozpaczy, wyludniającą coraz bardziej kraj. 
Z powodu ogłoszenia encykliki o masonach, kardynal arcybiskup 
dubliński Mac - Cebe w liście pasterskim zastosował tę encyklikę 
do Fenianów, podżegających wciąż naród do przewrotowej 3,gi- 
tacyi, upadlającej charakter irlandzki i dla tego wezwał ducho- 
wieństwo do energicznego zwalczania złych dążności tajnych to- 
warzystw. 
W r. 1885 upadł gabinet wbigów. Słuszność oddać należy 
Gladstonowi, że on pierwszy chciał zasadniczo uleczyć chorob- 
liwy stan Irlandyi. Chwiejność wszakże i niepewność, jaką oka- 
zywal w obronie swych naprawczych projektów, nieszczQre trak- 
towanie s pra w irlandzkich przez pośred nictwo Erringtona, posła 
irlandzkiego i katolika w Rzymie, w celu zjednania papieża dla 
polityki angielskiej, a także niewczesne ,vtrącanie się jego do 
obioru następcy po zmarłym kardynale dublińskim i wywiera- 
nie w tej mierze na papieża nacisku, sprawiły że nie przepro- 
wadził swych liberalnych zamiarów. Gabinet torysowski Sali- 
sbury'ego dla. zyskania popularności starał się o zniesienie pra- 
'\va "o zbrodniach u i o przeprowadzenie nowego prawa rolnego 
{Asbbournes'act), mającego przygotować dostęp dzierżawcom do 
nabywania własności. Po obaleniu torysów wrócili napowrót do 
władzy whig'owie w osobie Gladstone'a. Starał się on o nadanie 
wolności Irlandyi i w tym celu wystąpił z projektem autonomii 
(home -rule), lecz jego projekt upadł d. 7 czerwca 1886 r. Znowu 
toryści ujęli ster rządu i odtąd zaczął się ucisk brutalny Irlan- 
{]yi: jej położenie stało się gorszem niż kiedykolwiek. Rów- 
nolegle wzmogła się i akcya rewolucyjna, która wstrząsnęła 
stosunkami ekonomicznymi i politycznymi. Papież Leon XIII 
chcąc ocenić należycie położenie tego kraju i wydać o nim wy- 
rok stanowczy, wezwał w lutym 1885 r. 16 biskupów irlandz- 
kich do Rzymu, aby mu udzielili potrzebnych wiadomości, 
a w r. 1887 wysłał mgra Persico jako swego delegata, aby 
zbarlal wszystkie okoliczności ruchu agrarnego, a także postawę 
duchowieństwa względem klubów i towarzystw tajnych. Jego
>>>
129 


illisya miała charakter ściśle kościelny i dlatego oranżyści, za.. 
pewnieni o tern przez Salisbury'ego, nie przeszkadzali mu speł- 
nić jego zadania. Owocem tej ankiety, pilnie zbadanej przez 
kongr. Inkwizycyi, byl dekret tejże kongregacyi z d. 20 kwiet- 
nia 1888 r. zatwierdzony przez Ojca św., mocą którego plan 
kampanii i boykot zostały uznane jako przeciwne sprawiedliwo- 
ści naturalnej i miłości chrześcijańskiej, a więc zabronione. Mial 
on pozostać w tajemnicy i slużyć jedynie za wskazówkę w po- 
stępowaniu dla biskupów, tymczasem przez nieostrożność stał 
się jawnym i to w chwili świeżo uchwalonego billu o stanie 
oblężenia najbardziej drakońskiego} który wicekról Balfour wy- 
konywał z największą surowością. Ta okoliczność była powodem, 
że szyderstwa tryumfującej prasy protestanckiej odbily się bo- 
lesnem echem w sercach Irlandczyków, którzy na mityngach, 
zwolanych z tego powodu, zaprotestowali przeciwko rzeczonemu 
dekretowi, posuwając się przytem do słów nierozważnych i gwał- 
townych. Biskupi musieli się wdać w tę sprawę i po naradzie 
odbytej w Dublinie, oświadczyli, że dekret św. Oficyum nie ma 
na celu sprawy politycznej, lecz dotyczy zasad moralności; o ile 
zaś sprawy polityczne obrażają moralność, papież ma nIe- 
tylko prawo, lecz obowiązek oświecać sumienia. Jak Ko- 
ściół potępił mordy polityczne, stowarzyszenia tajne, tak samo 
potępia boykot i plan przewrotowej kampanii, jako przeciwne 
mor:A.lności i sprawiedliwości. Następnie sam L90n XIII uważał 
za potrzebne potwierdzić to objaśnienie i wyłożyć, zasady ko- 
ścielne w tym względzie. Uczynil to w encyklice "Saepe nos" 
z d. 24 czerwca 1888 r. do biskupów irlandzkich, którzy w zbio- 
rowym liście zaświadczyli poddanie się rozporządzeniom i po- 
glądom Stolicy św. Leon XIII w tej encyklice wyraźnie pod- 
niósl, że potępiając irlandzki plan kampanii i system boykoto- 
wania, wcale nie miał zamiaru wmięszania się do wewnętrznych 
spraw politycznych lrlandyi i nie myślał wcale o potępieniu 
kierowanego przez Ligę narodową ruchu irlandzkiego, na korzyść 
autonomii krajowej (home - ruI e). Chciał jedynie szlachetny na- 
ród irlandzki odwieść od kompromitujących go związków ze stron- 
nictwami rewolucyjnemi, i utrzymać go na drodze jego podnio- 
slych tradycyj, na drodze uświetnionej wzorami wielkiego O'Con- 
nela, który w sposób prawny dochodzil krzywd swej ojczyzny; 
sprawiedliwość bowiem jest podstawą wszelkiej pomyślności. 
Wbrew oczekiwa;niu wrogów Kościoła sprawa irlandzka po en- 


Historya Kościoła. - Tom XVIII. 


9
>>>
130 


cyklice papieskiej weszła na drogę spokojniejszą i dekret 
Kongregacyi Inkwizycyi przyjęto z najgłębszą czcią, bo 
"nic zachwiać nie zdoła, pisal organ Parnella " Freemanns 
J ournal", starej a silnej wiary ludu irlandzkiego, której pozostał 
wiernym w najsmutniejszycb dniach swej historyi, a biada te- 
mu, ktoby śmiał choć zdaleka podejrzywać wierność naszego 
ludu względem Rzymu i papieża, zasiadającego obecnie na sto- 
licy św. Piotra". Irlandczycy też 'wraz z innymi narodami, pod 
przewodnictwem arcypasterza z Dublina, złożyli swe hołdy pa.. 
pieżowi jubilatowi, który tylokrotnie dawal im dowody szczerej 
milości. W mowie wygłoszonej do nich to, co im piśmiennie powie- 
dział, powtórzył ust y, kładąc szczegó]ny nacisk na konieczność 
używania ty lko- legalnej broni w walce o swe prawa, bo gwalty 
i niesprawiedliwości, nawet po ludzku mówiąc, szkodzić tylko 
muszą a :nie pomagać choćby najlepszej sprawie. Za przykład 
postawił im katolików niemieckich, którzy umiarkowaniem i sza- 
cunkiem dla prawa wypłynęli szczęśliwie z niebezpiecznego wiru. 
93. Wymowny dowód swej prawowierności dał 
Oow.ody p.r
. naród irlandzki, gd y na' g łos bisku p ów , w znacz- 
wow.ernosc.. - 
_ nej większości uznał wielce popularnego i zasłużonego 
względem spra wy ojczystej Parnella niegodnym być nadal 
swoim przywódcą politycznym, skoro w r. 1890 podczas procesu 
O'Shea okazało się, iż był winny cudzołóstwa. W r. 1890 cały 
naród święcił jubileusz nadwyra"z drogi dla jego serca. Był 
to jubileusz dla uczenia stuletniej rocznicy o. Mathew, wielkiego 
apostoła trzeźwości, który miliony ludzi, w Anglii, Szkocyi i Sta- 
nach Zjednoczonych, a zwłaszcza w swej ojczyźnie od wiódł od 
haniebnego nałogu pijaństwa. Biskupi irlandzcy przeczuwając, iż 
przypomnienie jego zasług i działa]ności rozbudzić może choó 
w części uśpiony zapał dawnych lat, chętnie i gorąco przyłożyli 
się do urządzenia tego obchodu. Po usunięciu się duchowieństwa 
od Parnella część najzapaleńszych narodowców utworzyla osobne 
stronnictwo, które czując się skrępowane zasadami katolickiemi, 
dążyło do oderwania narodu od duchowieństwa. Stronnictwo to, 
żądając "zupełnej wolności myśli i czynu w sprawach politycz- 
nych," odmawiało duchowieństwu"'prawa wdawania się w sprawy 
polityczne i orzekania o ich zgodności z prawem Chrystusowem. 
W r. 18!:ł5 arcybiskup dubliński w liście pasterskim ostrzegał 
naród swój przed podobnem rozdwojeniem. \V roku zaś 1898 
wszyscy biskupi we wspólnym okólniku nawoływali naród do
>>>
131 


zgodnego 3ziałania a zarazem wyłożyli zasady katolickie, co do 
udziału duchowieństwa w sprawach politycznych. Ruch narodo- 
wo - radykalny dotychczas wprawdzie jeszcze pokutuje, ale ju
 
nie pociąga za sobą tlumnie zwolenników. Naród irlandzki po 
dawnemu trzyma się Kościoła i duchowieństwa, gdyż instynk- 
townie czuje, że tylko pod jego przewodnictwem dokonać się 
może jego odrodzenie polityczne. 
94. W tej myśli poważni Irlandczycy, mając bi- 
skupów na czele, popierają ruch ekonomiczn y i dba- 
uch ekon k G- 
mJczny, nau 0- 
ją o rozwój szkół rolniczych, technicznych i przemy- wr'k:





;: 
słowych. Ruch ten dokonywa się w łączności z Ko- 
ściołem, albowiem Irlandczycy zwrócili się do zakonów z prośbą 
o czynny udział. W tym celu zaprosili pracowitych Trapistów i od- 
budowali im starodawny klasztor wraz z fabryką. zwany 1.Iill 
of St. Joseph Roscrea. Dla nauki zaś wezwali pomocy Braci 
Szkół Chrześcijańskich i 00. Dominikanów; skuteczna praca tych 
zakonów zjednała im powszechny poklask. Wychowaniem i nauką 
dzie,vcząt zajmują się przeważnie zakonnice. Szkoły ludowe 
j średnie, a także kolegia naród utrzymuje ze składek dobro- 
wolnych. Najnowsze ustawodawstwo szkolne przyznało Ezko- 
10m katolickim subwencye rządowe, na równi ze szkołami pań- 
stwowemi. 
Irlandczycy, również jak i inne narody katolickie na Za- 
chodzie, stosownie do zachęty Leona XIII, przystąpili do pracy 
zjednoczonemi siłami i pozakładali liczne związki katolickie, 
które w ich kraju doszły już do potęgi tak co do liczby, jak roz- 
kwitu. Szczególnie rozwinęło się Towarzystwo Dobroczynności św. 
Wincentego. Chociaż Irlandya niema samorządu, mimo to cieszy 
się niektóremi swobodami obywatelskiemi. Ma bowiem nieogra- 
niczoną wolność stowarzyszeń, wyborów, prasy. Zniesienie, dzię- 
ki Gladstonowi, urzędowego kościoła anglikańskiego i uwolnie- 
nie katolickiej ludności od dawania mu dziesięcin, naprawiło 
w części przynajmniej wiekową krzywdę katolików. Obecnie ka- 
tolicy własnymi środkami zaopatrują potrzeby kościołów i du- 
chowieństwa, i nie są żadnemi ustawami krępowani. Natomiast 
wre walka zaciekla z protestantami (Oranżystami), którzy nie- 
tylko stawiają przeszkody; wolności kościelnej, ale zagarnąwszy 
adrninistracyę i sądownictwo, dopuszczają się wielu bezprawi 
względem katolików. 
Nędz
 ludu irlandzkiego była ciągle krwawiącą raną Ir-
>>>
132 


landyi. Pomimo licznych prób i zapowiedzi, rząd nię zdobył się 
na reformę radykalną. Dopiero świeżo, dzięki wplywom kró]a 
Edwarda .VII, nastąpił zwrot stanowczy w wiekowej polityce an- 
gielskiej. Rząd torysowski zdecydował się na uwlaszczenie ludu 
irlandzkiego, przez wykupywanie ziemi od landlordów i oddawa- 
nie jej ludności bezrolnej, z obowiązkiem spłacania rządowi amor- 
tyzacyi w ciągu lat 64. Z czasem więc spodziewać się należy 
poprawy doli materyalnej ludu irlandzkiego, a co zatem idzie i 
jego postępu pod względem moralnym. Opłakany ruch feniań- 
ski, który tyle sprowadził hańby na Irlandyę, zgaśnie, otwiera- 
jąc wrota milości, braterstwu i zgodzie. 


Dania. 


95. Jakkolwiek konstytucya z r. 1849 wprowa- 
Położenie dziła do Danii toleranc yę reli g i J ' ną , nieliczni J . ednak 
ogólne. 
W tym kraju katolicy znajdowali różnorodne przeszko- 
dy w swobodnem rozwoju swego życia kościelnego. Był to ra- 
czej stan misyjny, niż stosunek uregulowany, prawomocny. 'Va- 
żnym wypadkiem było w r. 1865 przeniesienie prefektury biegu- 
na północnego do Kopenhagi, której władzy podlegli katolicy 
duńscy. Odtąd przestano stawiać przeszkody misyonarzom, a rząd 
aczkol wiek nie przychodzi Kościołowi katolickiemu z żadną po- 
mocą, zostawia mu jednak swobodę w budowie świł}tyń, kaplic, 
zakładaniu szkół, utrzymywaniu swego duchowieństwa i t. d. 
W r. 1885 prefekt apostolski ks. J an Van Euch, obchodząc 25- 
letni jubileusz kapłański, jako protonotaryusz apostolski, po raz 
pierwszy od czasów reformacyi, odprawił uroczystą mszę bisku- 
pią i udzielił apostolskiego błogosławieństwa. W tym roku stał 
się wypadek bardzo ważny dla katolicyzmu w Danii, mianowicie 
zaślubiny protestanckiego ks. Waldemara duńskiego z księżnicz- 
ką katolicką, Maryą Orleańską za dyspens
 papieską. Przez ten 
związek dwór królewski zbliżył się do religii katolickiej, gdyż 
księżniczka jest gorliwą katoliczką i wiele się przyczynia do 
rozwoju instytucyj katolickich. W kraju do niedawna prote- 
stanckim niemałe zrobiła wrażenie ceremonia koronacyi statuy 
Matki Boskiej z Lourds, tegoż roku dopełniona przez prefekta 
apostolskiego. W następnym roku katolicy duńscy obchodzili 800-
>>>
133 


lecie męczeńskiej śmierci króla duńskiego Kanuta. Uroczystość 
ia przypomniała Duńczykom ich przeszłość katolicką. Leon Xln 
uczestnikom tego obchodu nadesłał blogosławieństwo apostolskie. 
96. R. 1892 pamiętny jest dla Kościoła w Danii tern, że 
Leon XIII wyniósł prefekturę apostolską do godno_Za

i't
inh
:


. 
ści wikaryatu apostolskiego i mianowal dotychczaso- cenia. 
wego jej prefekta wikaryuszem apostolskiem i zarazem bisku- 
pem Anastazyopolisu. Tym sposobem Dania, od r. 1536 pozba- 
wiona hierarchii katolickiej, otrzymała pierwszego stałego bisku- 
pa. W tym czasie 1;ylo już 5150 katolików, licząc w to i pol- 
skich robotników, przybywających stale rok rocznie na kilka 
mięsięcy. Wśród krajów skandynawskich, Dania pod względem 
wzrostu Kościola zajmuje pierwsze miejsce. Kaplanów było 30 
a między nimi 10 krajowców. Reszta składała się przeważnie 
z zakonników Niemców. W roku 1895 odbyl się pierwszy 
chrzest katolicki od czasu reformacyi na dworze królewskim, 
córeczki księcia Waldemara i Maryi Orleańskiej. W ostatnich la- 
tach pontyfikatu Leona XIII Kościół w Danii wraz z Islandyą 
na 2,185,335 mieszkańców liczył wiernych 8,723. Corocznie oko- 
lo 200 protestantów przechodziło na katolicyzm. Najob6.tszym 
w nawrócenia był rok 1898, bo sprowadzil na lono Kościoła 405 
osób, z których 40 przypadło na mieszkańców miasta Horsens. 
\Vierni po większej części składają się z robotników i rzemieśl- 
ników po fabrykach. I wśród sfer arystokratycznych zdarzają się 
nawrócenia, skutkiem których religia katolicka powoJi we wszyst- 
kich warstwach społeczeństwa duńskiego zaczyna liczyć swych 
wyznawców. W r. 1901 Kopenhaga obchodziła rocznicę zgonu 
sIa wnego swego założyciela, biskupa z Roskildu Absalona. W cza- 
sie obchodu w licznych i pięknych mowach uwydatniono roz- 
maite zasługi założyciela obecnej stolicy Danii, ale o jego dzia- 
łalności bpiej przemilczano. Uczynili to katolicy, którzy urządze- 
niem osobnego obchodu chcieli przypomnieć Duńczykom Absalona 
jako pasterza, krzewiciela prawdziwej wiary w ojczyżnie i wśród 
pogan. Mgrowi Van - Euchowi w pracach apostolskich, oprócz 
księży świeckich pomagają zakonnicy i zakonnice. 
97. Zakony mę
kie, które w różnych czasach 
osiedlił y si ę w Danii za J ' ę ł y w nie J ' ró
ne P osterun-laltony, Sz k.o ty, 
, . wychowanie, 
ki. 00. Jezuici mają wspaniale' kolegium św. Andrze- st
:


a
o 
ja. w okolicach Kopenhagi, na wzgórzach zwanych 
Ordriip, założone dzięki wspaniałomyślności Poliy Berlind, damy 


.
>>>
. 


134 


dworu, nawróconej na katolicyzm w r. 1869. Tutaj to przyszli 
duchowni, nauczyciele, czlonkowie zamożniejszych rodzin otrzy- 
mują średnie wyksztalcenie, przygotowując się do studyów uni- 
wersyteckich. Liczna protestancka młodzież, uczęszczająca do 
tego kolegium, wychodzi zeń jeśli nie przygotowana całkiem do 
nawrócenia, to wolna przynajmniej od uprzedzeń przeciw wie- 
rze katolickiej. Sam król wobec wikaryusza apostolskiego wyra- 
zil się z wielkiem uznaniem o wybornem wychowaniu ucz- 
niów tego kolegium. Oprócz tego jest ono ogniskiem misyj duń- 
skich. Maryści sprowadzeni przez ks. Van - Eucha, kiedy jeszcze 
byl prefektem apostolskim, prowadzą początkowe szkoły dla 
chlopców. Redemptoryści austryaccy za staraniem wikaryusza 
apostolskiego objęli VI r. 1899 w posiadanie kościół Naj św. 
Ia- 
ryi Panny w Odensee, mieście liczącem 30 tysięcy mieszkańców. 
KamiJianie osiedlili się w Aalborgu, mieście, mającem 20 tysię- 
cy ludności. Ich glównem zadaniem jest prowadzenie ochron i 
i piecza okolo chorych w szpitalach. Zgromadzenia żeńskie sta- 
nowią .ss. Józefitki z Chambery i ss. Elżbietanki z Nissy, ss. Mi- 
łosierdzia z Paderbonu i ss. Milosierdzia św. Wincentego a Pau- 
lo. Najpierwsze przybyly do Danii, bo już w r. 1856, ss. J ózefit- 
ki. Dały się one poznać spoleczeństwu duńskiem u przez swą pieczo- 
łowitość okolo chorych po domach i odznaczyły się podczas woj- 
ny z Prusami i Austryą w r. 1864, przez poświęcenia pełną pracą 
w szpitalach i ambulansach. IW Kopenhadze mają nowy szpital 
zaopatrzony we wszelkie wygody. Na jego zbudowanie zbierano 
składki we wszystkich dzielnicach miasta, a ludność miejscowa 
bez różnicy wyznania chętnie składała ofiary. Siostry, oprócz cho- 
rych pielęgnują starców i sieroty w przytulku-ogólem 300 osób. Ma- 
ją nadto szpitale w Horsens, w Federycyi, w Aarkus, Randers, przy- 
tulek dla starców w Frederyksbergu. Podczas, gdy ss. Józefitki zaj- 
mują się pielęgnowaniem chorych po szpitalach, siostry Elżbietanki, 
przy byle z Paderbonu, pielęgnują ich po domach, nawiedzają ubo- 
gich chorych, rozdając im żywność i odzież. Dopiero w r. 1901 
przybyły z Francyi siostry Milosierdzia św. Wincentego a Pau- 
lo. Osiedliły się one w mieście portowym Elsener na wyspie See- 
land, gdzie zalożyly szpital. Zakonnice pełne zaparcia i poświęce- 
nia wywierają bardzo zbawienny wplyw na ludność duńską i do 
rozwoju misyi wielce się przyczyniają. Ponieważ protestan- 
ci gloszą że katolicyzm sprzeciwia się postępowi, przeto ka. 
tolicy duńscy dla zwalczania tego przesądu zajmują się ener-
>>>
135 


gicznie zakładaniem szkół, zwłaszcza początkowych. W Danii 
początkowe nauczanie jest całkiem wolne, wystarczy zawiado- 
mienie władz rządowych o założeniu szkoły. Szkoły początkowe 
katolickie nie są bardzo liczne. W r. 1901 uczyło się w nich 
około 1,195 dzieci. Wśród tych szkól szczególnie wyróżnia się 
zakład 00. 
1:arystów w Frederyksbergu, który, gdy w r. 1894: 
liczył 52 uczniów, w r. 1899 miał ich już 102. Rząd, mający 
prawo nadzoru nad szkołami katolickiemi, w zasadzie zabrania 
rodzinom protestanckim posyłania do nich dzieci, lecz w prak- 
tyce okazuje w tej mierze szeroką tolerancyę. Nauczanie 
średnie również jest wolne i katolicy skutkiem tego mają już 
wiele średnich zakładów naukowych. Oprócz wspomniąnego ko- 
legium jezuickiego w Ordrlip, istnieje jeszcze internat katolicki 
w Odensee
 pod kierunkiem księdza. Siostry Józefitki nie po- 
przestając na początkowem nauczaniu dziewcząt, prowadzą dwa 
średnie pensyonaty w Kopenhadze i w Odensee. \V ogóle szko- 
ły katolickie są w stanie kwitnącym. Dla licznych konwertytów 
urządzony jest w stolicy królestwa osobny kurs nauki religii. 
Natomiast kapłani duńscy k
ztałcą się za granicą, zwłaszcza 
w Rzymie, w seminaryum Propagandy. Prawie wszyscy oni uro- 
dzili się protestantami i dopiero później zostali katolikami, dlatego 
też z tern większą gorli wością pracują nad zbawieniem swych roda- 
ków. Jeden z nich ks. Edward Ortved nietylko zajmuje się zba- 
wienieln swych rodaków, ale i Polaków, którzy począwszy od r. 
1893, jako robotnicy przybywają do Danii. Nauczywszy się 
języka polskiego zajął się nimi z calem poświęceniem, troszcząc 
się o ich potrzeby tak duchowne, jak i materyalne. Siostry Jó- 
zefitki, dzięki ustawicznemu rózwojowi, mają swój nowicyat, 
do którego wstępują panienki rodem z Danii, Szwecyi. N orwe- 
gii, Niemiec, a nawet z Anglii. Tworzą one już osobną prowincYę 
zakonną. Inne zgromadzenia żeńskie dopiero z czasem mogą dojść 
do takiego stanu. Z pomiędzy wszystkich miast Danii Kopen- 
haga, dzięki znacznej w niej liczbie nawróceń, stała się głównem 
ogniskieJJ1 katolicyzmu. z którego rozchodzą się po całym kraju 
promienie wiary św. Do jej utrzymania i rozwoju przyczyniają 
się nie mało liczne bractwa, liczące każde setki czlonków, a tak- 
że znaczna liczba stowarzyszeń. 
Katolicy.duńscy korzJ1stając z wolności, jaką im zapewnia kon- 
stytucya, cieszą się temi saD1emi swobodami, co należący do 
Kościoła narodowego i dlatego podobnie jak oni, mają możność
>>>
136 


zrzeszania się, któ.re z Danii zrobiło kraj najbardziej obfitujący 
w różnego rodzaju stowarzyszenia, syndykaty, kasy, dzieła do- 
broczynne. I na polu piśmiennictwa i dziennikarstwa katolicy 
zajęli poważne stanowisko. Istnieje już katolicka literatura duń- 
ska i doskonale prowadzona prasa. Stosunek Kościoła do pań- 
stwa jest dobry. Państwo jednak nie uznaje wcale wikaryusza 
apostolskiego, jako urzędowego przedstawiciela Kościoła, gdyż 
w sprawie nominacyj kościelnych nie chce wchodzić w żadne ro- 
kowania z Rzymem, pragnąc być zawsze państwem luterskiem. 
Natomiat uznaje małżeństwa zawarte wobec kapłana katolickie- 
go a nadto kapłanom katolickim, podobnie jak i ministrom 
innych wyznań, porucza prowadzenie aktów cywilnych, czem 
nadaje im charakter urzędników państwowych. Rząd pozwala 
Kościołowi mieć własność nieruchomą, przyjmować darowizny 
i zapisy, lecz w taki sposób, że właścicielem tego wszystkiego 
jest stowarzyszenie urzędownie uznane, a składające się z trzech 
członków: mgra Van-Eucha jako osoby prywatnej, proboszcza 
Kopenhagi i osoby wybranej przez wikaryusza apostolskiego. 


IsIandya. 


P:
:I

.e 98. Misya w Islandyi z początku stanowiła część 
prefektury apostolskiej bieguna Północnego. Kiedy ta 
prefektura została zniesioną, "krainę lodów" przyłączono do 
prefektury duńskiej. Obecnie w fej odległej krainie jest około 75 
tysięcy mieszkańców, podzielonych pod względem religijnym 
na 150 parafij luterskich. Misya katolicka była opuszczona bli- 
sko przez lat 30. Dopiero Leon XIII w r. 1895 wysłał dwóch 
kapłanów na tę wyspę z Kopenhagi. Powstała tam grupa kato- 
lików. Założono szkołę w Reykiawik, stolicy Islandyi, wzniesio- 
no Kościół i szpital obok niego, dla rybaków angielskich, fran- 
cu
kich i holenderskich; 
zpitale obsługują Józefitki z Danii. 
W roku 1902 założono fundamenta pod nowy szpital wzorowy, 
na wzór kopenhagskiego. Oprócz pieczy około chorych zwy- 
kłych siostry te pielęgnują trędowatych, którym pomocy od- 
mawiała :filantropia protestancka, z obawy tej okropnej cho- 
roby. Dla trędowatych wzniesiono schronisko. Siostry Józe- 
fitki prowadzą jeszcze szkołę dla dzieci. Misyonarzy pracu-
>>>
137 


je tam dwóch. Dla Danii utrzymanie tej misyi jest zada- 
niem ciężkiem, bo z Kopenhagi trzeba we wszystko zaopatry- 
wać misyonarzy i zakonnice, żyjących w wielkim niedostatku. 
Biskup Van Euch pokłada w tej misyi wielkie nadzieje i dla- 
tego nie szczędzi zabiegów okolo jej utrzymanie. 'V r. 1895 Is- 
landya obchodziła 900-lecie zaprowadzenie w niej chrześcijaństwa. 


Norwegia. 


99. Norwegia pod względem kościelnym była 
rozdzielona na dwie części: północna wchodziła w skład St:
Ś
i



Y 
prefektury bieguna Północnego, południowa zaś sta- 
nowiła część wikaryatu apostolskiego Szwecyi. Taki stan trwał do 
r. 1869, w którym Pius IX oddzielił ją całkiem od wikaryatu 
szwedzkiego i utworzył z niej osobną prefekturę apostolską. Pierw- 
szym prefektem był o. Bernard. Obszar jej wynosił 318,195 ki- 
lometrów kwadratowych, a ludność dochodziła do cyfry 1,870,000 
osób. Gdy w r. 1887 przybył do Norwegii następca mgra Ber- 
narda k
. Fal1ize, znalazł już tam przeszło 700 katolików, 8 sta- 
cyj misyjnych oraz 16 księży. Przyrost wiernych stopniowy był 
owocem nawróceń. Zaopatrywanie chorych i prowadzenie szkół 
pozostawało w ręku dwóch żeńskich zgromadzeń: francuskiego 
św. Józefa z Chambery i niemieckiego sióstr Miłosierdzia z Nis- 
sy. W r. .1885 biskup van den Branden de Reeth udzielił 
w Drontheimie, stolicy prefekta apostolskiego, święceń trzem 
pierwszym Norwegczykom, którzy w r. 1879 wstąpili do semina- 
ryum apostolskiego i nowicyatu misyonarzy z Salette. W sprawo- 
zdaniu swem, po objęciu prefektury przesłanem kongregacyi 
Propagandy, mgr Fallize bardzo chwalił ludność Norwegii, jako 
szlachetną, zacną, wspaniałomyślną, z zapałem i wytrwalością 
dążącą do coraz większego doskonalenia się i postępu. Chwalił 
też postępy oświaty w Norwegii, która współzawodniczyć może 
w tf
j mierze z najbardziej cywilizowanymi narodami Europy. 
Nadto podnosił jej tolerancyę religijną, skutkiem której Kościół 
katolicki taką cieszy się wolnuścią, jaką katolickie nawet mocar- 
stwa pochlubić się nie mogą. W 0lność ta wpływa korzystnie 
i na rozwój Kościoła katolickiego. Braknie mu wprawdzie mi- 
syonarzy i materyalnych środków, ale i temu niedostatkowi da 
się z czasem zaradzić. Prefektura apostolska i każda stacya mi-
>>>
138 


. 
syjna posiada prawa prywatnego obywatela kraju; państwo 
uznaje przysłanego przez Rzym prefekta apostolskiego, oraz mia- 
nowanych przezeń kapłanów, otaczając zarazem szkoły katolic- 
kie taką samą opieką, jaką się cieszą rządowe zakłady wycho- 
wawcze. Dawne wyjątkowe prawa, uchwalone przeciw katolikom, 
zostały zniesione lub wyszły z użycia. Pierwszy prefekt apostol- 
ski ks. Bernard obrał sobie rezydencyę w mieście Drontheimie, 
dawnej stolicy królów, jako też dawnej stolicy metropolitalnej, 
lecz ks. Fallize, zmuszony okolicznościami, wkrótce przeniósł 
stolicę. prefektury do Chrystianii, jako do siedliska krajowej ad- 
ministracyi, ogniska umysłowego i politycznego, oraz:miejsca, z któ- 
rego jest łatwa komunikacya z najodleglejszymi zakątkami kra- 
ju. W r. 1888 założył on cztery nowe stacye misyjne w polud- 
niowej części kraju, która przedstawia najodpowiedniejsze pole 
dla pracy apostolskiej. Pod jednym tylko względem wolność ka- 
tolicka była ograniczona, a mianowicie konstytucya norwegska 
zabroniła zakonnikom, a zwłaszcza Jezuitom osiedlać się w N or- 
wegii. Lecz w r. 1897 prawo z 3 sierpnia złagodziło artykuł 
drugi konstytucyi w ten sposób, że wolno jest już wszystkim 
zakonom zakładać swe domy w Norwegii oprócz J ezuitó w. Za- 
sługuje na uwagę ta okoliczność,- że czterej pastorowie luterscy, 
zasiadujący w storthingu głosowali na korzyść zakonów. 
99. Ruch katolicki rozwinął się w Norwegii 
Zakony! nau- szcze g ólnie od r 1892 g d y Leon XIII P refekturA 
czanl8. ., " 
tamtejszą podniósl do godności wikaryatu apostolskie- 
go, a wikaryuszem biskupem zamianował ks. Fallize. Za jego 
rządów Norwegia doszła do 13 stacyj misyjnych i do blisko 
dwóch tysięcy wiernych. Kaplanów obecnie pracuje 30, z tych 
10 Norwegczyków. Zakonnic zaś jest około 100, którą to cyfrę 
stanowią Siostry J ózefitki, Siostry Miłosie rdzia z Nissy, Siostry 
Miłosierdzia z Paryża i Siostry Franciszkanki. Ponieważ inne 
zgromadzenia nie miały na tyle zakonnic, aby mogły zaspokoić 
wszystkie żądania i potrzeby krajowców, przeto ks. biskup Fal- 
lize widział się zmuszonym założyć nową kongregacyę, wyiącznie 
dla Norwegii. Było to w zimie 1901 r. Stała rezydencya nowe- 
go zgromadzenia jest w m. Bergen. Jest to zgromadzenie Sióstr 
św. Franciszka Ksaw. Przez zakonnice przedewszystkiem katoli- 
cyzm dał się poznać w Norwegii; one bowiem pielęgnując cho- 
rych i wycbowując dzieci zjeonały mu serca tego narodu tak nie- 
przyjaźnie niegdyś dlań usposobionego. Dziś należy do dobrego tonu
>>>
139 


w wyższych warstwach posyłać swe córki do Sióstr J ózeiitek, zwa- 
nych "Damami francuskiemi, " u .których otrzymywane wycho- 
wanie uważane jest ,za znakomite. \V śród dzieł, jakie katolicy 
stworzyli w Norwegii, na szczególne uznanie zasługuje nauczanie 
początko\ve. Wyższego nauczania katolickiego niema tu wcale i nie- 
ma żadnego seminaryum duchownego, kapłani zaś odbywają nauki 
teologiczne w Rzymie, we :b'rancyi, \v Belgii lub w Niemczech, 
potem jeieli są cudzoziemcami, uczą się miejscowego języka 
w domu wikaryusza apostolskiego. Niema też jeszcze średniego 
nauczania dla chłopców. :hluszą oni uczęszczać do kolegiów pro- 
testanckich, lecz nie są obowiązani słuchać wykładów religii 
luterskiej, lub brać udziału w duchownych ćwiczeniach heretyc- 
kich. Swoboda nauczania początkowego jest zupełna i każ- 
dy katolik może otwierać szkołę, nawet nie mając dyplo- 
mu państwowego. Biskup sam mianuje nauczycieli i układa . 
plan nauk. ł.fonsignor Fallize zastosował się do planu szkół 
protestanckich ludowych, który jest wyborny i na pierw- 
szem miejscu stawia naukę religii. Biskup będąc jedynym 
kierownikiem szkół katolickich, sam też musi ponosić wszyst- 
kie wydatki szkolne. Prawo państwowe uwalnia katolików od 
podatków na szkoły gminne, przeto muszą oni się przyczyniać 
do utrzymania własnych zakładów naukowych. Większa jednak 
część kosztów spada na barki biskupa, spełniającego względem 
swej misyi urząd ekonoma i kwestarza. Stowarzyszenia poboż- 
ne są liczne, mianowicie: św. Rodziny, św. Józefa dla mlodzie- 
ży, Matek Chrześcijańskich, Apostolstwo modlitwy, Konferencye 
św. Wincen. a Paulo, Stowarzysz. Maryi, św. Cecylii, Komuniku- 
jących. Niema prawie ani jednego norwega katolika, któryby nie 
należał do którego z tych stowarzyszeń. W r. 1888 w gmachu 
b. prefektury apolskiej mgr Fallize założył drukarnię, w której 
drukują się książki katolickie, broszury i tygodnik p. t. "Św. 
Olaw". Oprócz artykułów pouczających, pomieszcza on recenzye 
dzieł ukazujących się w Norwegii lub w Niemczech i zbija 
zarzuty, czynione przez protestantów katolikonl, lub błęd- 
ne wiadomości, rozsiewane przez prasę protestancką o kra- 
jach katolickich. Prasa bowiem norwegska podobnie jak i duń- 
ska, nieprzychylna katolicyzmowi, podtrzymuje wśród ludu prze- 
sądy antykatolickie. Niemoralność miast, a brak oświecenia mie- 
szkańców wsi, według mgra Fallize stanowią wielką przeszkodę 
dla rozwoju religii katolickiej. \Vśród konwertytów znakomitą 
osobistością był dr. Krogh-Tonning b. proboszcz luterski w Chry-
>>>
140 


styanii, jego nawrócenie w r. 1902 miało taki rozgłos, jak New- 
mana w Anglii. Krogh-Tonning, wybitny pisarz, jest zarazem potę- 
żną dźwignią ducha katolickiego w swoim kraju. 


Szwecya. 


100. Do r. 1868 Kościół szwedzki w całym świe- 
Ulgi dla Kośc
o. cie P rotestanckim uchodził za twie;dzA P rotestant y - 
ła, nawrócenia, " '" 
szkolnictwo,. zmu" J 'ako ciesz ą c y si ę J 'edności ą wiar y " lecz g d y tel 
stowarzyszenia.' " , J 
"jedności u zabrakło, ochrona w prawie świeckiem, oka- 
zała się bezskuteczną; rozliczne sekty zalały Szwecyę. Kościół 
katolicki dopiero w roku 1873 zaczął cieszyć się pewnemi ul- 
gami, od tego też roku rozpoczął on walkę z przesądami, na- 
gromadzonymi przez wieki. Katolicy, podobnie jak dyssy- 
denci, przypuszczeni zostali do wszystkich prawie urzędów pań- 
stwowych. Nawrócenia zaczęły się mnożyć. W r. 1874 pierwszy 
od niepamięt.nych czasów pastor Karol Carlen wrócił do wiary 
katolickiej przodków. W ślady jego wstąpił w r. 1881 pastor Kelli- 
quist. W trzy lata potem zostało katolikami 12 studentów uni- 
wersytetu upsalskiego. W r. 1882 Leon XIII mianował swoim 
szam belanem barona WilheJma von Wedel J arsberga, niegdyś 
szambelana króla szedzkiego. Baron ten, należący do najznak0- 
mitszych rodzin szlacheckich szwed.zkich, powrócił na łono Ko- 
ścioła katolickiego, wraz ze swoją małżonką. Bi
kup Mermillod, 
którego konferencye o katolicyzmie w Sztockholmie i w Upsali 
w 1881 r. wywarły potężne wrażenie na intelligencyi szwedzkiej, 
przyjmował od nich wyznanie wiary. Oboje małżonkowie wie- 
le się przyłożyli do popierania interesów Kościoła w Skan- 
dynawii. W r. 1887 wyrzekło się uroezyście protestantyzmu 
w Sztokholmie 35 osób ze wszystkich warstw społecznych. Obok 
baronostwa Wedlów, misya katolicka w Szwecyi miała wielkie- 
go opiekuna w osobie przemysłowca Aleksandra Barclay'a, któ- 
ry w r. 1873 porzucił protestantyzm. Szkolnictwo mniejszą się 
cieszy w Szwecyi swobodą, niż w Danii. Nauczyciele i nauczy- 
cielki muszą udowadniać swojeruzdolnieniepedagogiczne, a rząd pod 
pozorem przestrzegania warunków hygienicznych nieraz krępuje 
swobodę nauczania. Koszta urządzenia i utrzymania swoich szkół 
ponoszą sami katolicy. Dzieci katolickie, pobierające naukę w gi- 
mnazyach publicznych lub c:;zkolach początkowych rządowych,
>>>
141 


wolne są od nauki religii luterskiej, przedstawić jednak winne 
inspektorowi świadectwo od swego proboszcza, że mają potrzeb- 
ną znajomość religii. Katolicy szwedzcy założyli dwie szkoly 
początkowe w Sztokholmie i po jednej w każdej stacyi misyjnej 
w Gefle, Malmo i Gothemburgu. W ostatniej stacyi jest także 
ochrona. Nadto Sztokholm i Gothemburg mają dwa pensyonaty, 
utrzymywane i prowadzone przez zakonnice. Po szkolach, głó- 
wnem dziełem katolickiem są szpitale. Jest ich trzy: w Sztok- 
holmie, Malmo i Gothemburgu. Schronisko J óze£.ny obchodziło 
25.lecie swego istnienia. Ten zaklad, mający za cel wspieranie 
ubogich !1iewiast katolickich, zawdzięcza swe założenie królowej 
Józefinie, księżniczce Beauharnais, a żonie króla Oskara. Ta mo- 
narchini byla dobrodziejką swych współwy

nawców w Szwecyi i 
w Norwegii. Katolicy połączeni są pomiędzy sobą za pośrednic- 
twem wielu stowarzyszeń. W Sztockholmie istnieje "Zjednoczenie 
robotników", mające bogatą kasę zapomogową, w Gothemburgu 
jest "Stowarzyszenie św. Zygfryda", do którego należą młodzi 
ludzie, pragnący się ksztalcić w rzeczach religijnych i społecz- 
nych. Szwecya począwszy od r. 1869 stanowi wikaryat. 
101. Po wikary uszu apostolskim ks. Studachu, go- 
dność tę piastował mgr Hubert "aż do r. 1885. Po je- Stan :a
ŚCiO' 
go śmierci Leon XIII mianowal wikaryuszem ap. ks. 
Alberta Bittera. W r. 1888 obdarzył go godnością prałata do- 
mowego i protonotaryusza ad instar particip. W r. zaś 1893 
prekonizowaJ: go na biskupa in part infid. Konsekracya odbyła się 
w katedrze osnabryckiej. Od czasów reformacyi był on pierwszym 
bpem katolickim dla Szwecyi. Za jego rządów liczba wyznawców 
Kościoła katolickiego na 4 miliony mieszkańców, po większej czę- 
ści należących do kościola rządowego, doszla do 2,000, gdy w r. 
1860 liczba katolików nie przewyższała 200 osób. W Sztockhol- 
mie mają katolicy dwa kościoły i trzy kaplice. Inne stacye mi- 
syjne są następujące: Gothemburg, Malmo, GefLe, N orrkoping, 
Aammeberg i Wadstena. 


Pod berłem rosyjskim. 


102. Kościół katolicki pod berlem rosyjskim stanowią d wie 
prowincye kościelne: mohilowska, obejmująca Cesarstwo i war-
>>>
142 


szawska rozciągająca się na Królestwo Polskie. 
Iohi- 
-w :


tie
:tą_ lowska metropolia liczy siedem dyecezyj: mohylewską, 
pi



an
I


n żmujdzką, wileńską, mińską, łucko-żytomierską, kamie- 
niecką i tyraspolską. Z tych. dwie przez rząd zniesio- 
ne zostały, mianowicie kamieniecka w r. 1866 i mińska w r. 
1869. Warszaws
a zaś składa się z ośmiu dyecezyj: warszaw- 
skiej, kujawsko-kaliskiej, płockiej, podlaskiej, sejneńskiej, lubel- 
skiej, sandomierskiej i kieleckiej. Dyecezya podlaska na skutek 
dekretu rządowego istnieć przestała w r. 1869. Episkopat polski 
w tych dwóch prowincyach, w ciągu pontyfikatu Leona XIII, 
liczyl nie więcej jak 20 czlonków, z których na mohylowską przy- 
padało 9, na warszawską 11 biskupów. ,V rzeczywistości jednak 
winno było ich byc daleko więcej, jeśliby wszystkie dyecezye 
miały swoich pasterzy i właściwą liczbę sufraganów. Gdy Leon 
XIII objął ster rządów Kościoła, większość dyecezyj katolickich 
w państwie rosyjskiem była pozbawiona swych biskupów. W Ce- 
sarstwie dwaj tylko byli biskupi dyecezyalni: arcybiskup mohy- 
lowski i biskup tyraspolski; rządy żmujdzkiej _ dyecezyi sprawo- 
wał administrator sufragan; dyec zyi wileńskiej wikaryusz apo- 
stolski obok administratora; dyecezyi łucko- żytomierskiej wika- 
ryusze jeneralni, mianowani przez wywiezionego do Permu bi- 
skupa Kacpra Borowskiego. W Królestwie trzech tylko było 
biskupów dyecezyaln ych. mianowicie: kuj a wsko- kaliski, sej neń- 
ski i sdndomierski. Ten ostatni wkrótce umarł w d. 24 listopa- 
da 1880 r. Archydecezyą warszawską i dyecezyą lubelską za- 
rządzali wikaryusze kapitulni; płocką adlninistrow8ł sufragan, 
a kielecką biskup wikaryusz apostolski. Oprócz wspomnianego 
biskupa łucko - żytomierskiego na wygnaniu przebywało trzech 
pasterzy: metropolita warszawski ks. Szczęsny Feliński w Jaro- 
slawiu, biskup wileński ks. Stanisla,v Adam I{rasiński w Wiat- 
ce i biskup-nominat Paweł Rzewuski, sufragan warszawki, 
w Astrachaniu; nadto liczni kaplani ulegli temu losowi. Zniesie- 
nie trzech dyecezyj poprzedziła kasata wszystkich prawie klasz- 
torów i zabór majątków duchownych. Dwie dyecezye pozbawio- 
ne były seminaryów: mohylowska i łucko - żytomierska, akade- 
mia zaś duchowna warszawska przeniesiona do Petersburga i 
połączona z istniejącą tamże od r. 1842,' wileńską. Stolica bis- 
kupstwa żmujdzkiego zniesiona, w ogóle zaś położenie pod wie- 
loma względami anormalne. Stosunki wreszcie dyplomatyczne 
pomiędzy Stolicą św. a rządem rosyjskim oddawna ustały. Zer-
>>>
143 


. 


wano je d. 9 lutego 1866 r. Nowemu papieżowi to wszystko 
bylo dobrze wiadome. Zaraz przeto po swym obiorze wystosował 
list do cesarza Aleksa.ndra II z oznajmieniem o swem wynie- 
sieniu na Stolicę Piotrową, a zarazem z prośbą za katolickimi 
jego poddanymi. Cesarz dobrze przyjął list papieski. A po uka- 
zaniu się encykliki "Quod apostolici" z d. 28 grudnia 1878 r., 
ujrzał w papiestwie czynnik potężny i wpływowy pod względem 
utrzymania porządku społecznego. To też rozkazał, aby bullę od- 
czytano we wszystkich kościołach katolickich w całem państwie 
{ objaśniono ludowi, a nadto rząd nawiązał rokowania ze Stoli- 
cą apostolską dla uchylenia istniejącego zatargu. 
102. Od r. 1879 do 1883 ciągnęły się układy, 
roz p oczęte w Wiedniu a zakończone w Rz y mie. Pro- Rokowania 
i ugoda. 
wadził je baron Ubryl, ambasador rosyjski w \Vi
- 
dniu z kardynałem J acobinim, pronuncyuszem w temże mieście, 
a wkrótce potem sekretarzem stanu. Ubrylowi przydany był do 
pomocy, celem dostarczenia niezbędnych danych faktycznych, 
były dyrektor departamentu obcych wyznań, Mosołow. Po od- 
jeździe kardynala Jacobiniego w rokowaniach zastąpił go jego na- 
stępca w nuncyaturze mgr Serafin Vanutelli. Śmierć tragiczna 
ces. Aleksandra II w d. 13 n1arca 1881 r. spowodowała zawie- 
szenie układów. Następca i syn A-Ieksandra II, Aleksander III, 
listem własnoręcznym zawiadomił papieża o swojem wstąpieniu 
na tron. List ten napelnił otuchą Leona XIII. To też w czasie 
audyencyi udzielonej św. Kolegium, życzącemu mu wesołego 
alleluja, mówił kardyn ałom o swej nadziei porozumienia. się ry- 
chlego z Rosyą i o swoim zamiarze odbycia
konsystorza, na któ- 
rym ma zamiar prekonizować kilku biskupów w państwie rosyj- 
skiem. Istotnie układy wznowione d. 2 kwietnia w dalszym cią- 
gu, w imieniu Rosyi prowadzili radcowie 1.Iosołow i Bute- 
niew, z których ostatni znajdował się w Rzymie aż do ich ukoń- 
czenia. 'Vizyta w Watykanie kanclerza rosyjskiego Giersa w d. 
5 grudnia 1882 r. usunęła ostateczne trudności napotykane 
w rokowaniach. Wreszcie d. 24 grudnia t. r. podpisany był akt 
ugody przez kardynala J acobiniego i przedstawiciela cesarskie- 
go Buteniewa, który odtąd byl akredytowany ze strony Rosyi 
przy Waty kanie. 
O przebiegu rokowań i o osnowie samej ugody "Goniec 
. 
urzędo\vy" tak pisze pod dniem 15 (23) czerwca 1883 r. "Po- 
czątek tych rokowań sięga poniekąd r. 1879. gdy nuncyusz pa-
>>>
144 


. 


pieski w Wiedniu zwrócił się z pojednawczemi oświadczeniami 
do ambasadora rosyjskiego w tern mieście, a skutkiem tego 
rząd rosyj ski poczytal za rzec z możliwą przystąpić do wymia- 
ny zdań co do podstaw przyszłych rokowań. Rokowania, zaga- 
jone w Wiedniu, prowadził rzeczywisty radca tajny, Ubril, 
któremu był przydany poprzedni dyrektor departamentu spraw 
duchownych obcych wyznań, Mosołow. Ułożono szereg najważ- 
niejszych zagadnień, których rozwiązanie poczytywano za naj- 
bardziej upragnione. Do takich zagadnień należały: przywróce- 
nie prawidłowej organizacyi hierarchicznej w dyecezyach ka: 
tolickich, przy mianowaniu dla każdej z nich biskupa dye- 
cezalnego, a dla niektórych też i sufragana, tudzież pogo- 
dzenie poglądów władzy świeckiej i duchownej na organizacyę 
zakladów naukowych duchownych, mających na celu kształce- 
nie duchowieństwa rzymsko - katolickiego. Nadewszystko nie- 
zbędne było porozumienie co do organizacyi dyecezyj. Z powo- 
du zniesienia przez rząd po r. 1860 dwóch dyecezyi w Cesar- 
stwie: .mińskiej i kamienieckiej. tudzież jednej w Królestwie 
Polskiem, podlaskiej, kościoły ich były przyłączone do dyecezyi 
ościennych, krom tego jedna dyecezya w królestwie, kie]eck
, 
nie miała aprobaty kanonicznej i znajdowala się w niedogod- 
nym związku z zagraniczną dyecezyą krakowską. Liczba bisku- 
pów w pozostałych dyecezyach 
 ciągu czasu, kiedy nie było 
stałych stosunków z Rzymem, zuacznie się zmniejszyła i ostat- 
niemi czasy z pięciu dyecezyi Cesarstwa dwie tylko miały bi- 
skupów dyecezalnych 1), jedna była administrowana przez sufra- 
gana 2), a w pozostałych byli administratorami kaplani nie po- 
siadający dostojeństwa biskupiego S). Z siedmiu dyecezyi w Kró- 
lestwie Polskiem, dwie mialy biskupów dyecezalnych 4), dwie 
były admistrowane przez sufraganów 
), a pozostałe przez zwy- 


J) T. j. archidyecezya mohilowska, kt6rą rządził arcybiskup metropolita 
Antoni Fijalkowski i tyraspolska, gdzie był biskupem J. eks. Franciszek 
Zottman. 
2) \V żmujdzkiej rządził J. eks. ks. Aleksander Bere8niewicz. 
3) \V 'Vilnie był admir1istrstorem dyecezyi wikarYllsz kapitularny Piotr 
Żyliński, a wikaryuszem apostolskim k
. )!aciej Harasimowicz; w Żytomierzu 
ks. Cyryl Lubowidzki, prałat katedry. 
ł) \V kujawsko-kaliskiej J. eks. ks. Wincenty, Teofil Chościak Popiel 
i w sejneńskiej J. eks. Piotr Paweł Lu 1 ,icz \Vierzbowi;ki (t 1893 r.). 
5) W Płockiej J. eks. ks. biskup sufragan Aleksander Gintowt i w Kie- 
lf'ckiej J. eks. bi:Jkup sufragan Tomasz Kuliński. 


.
>>>
145 
klych kaplanów]). Bardzo doniosłe też znaczenIe ma kwestya 
seminaryów duchownych, znajdujących się w każdej dyecezyi. 
,Co dotyczy tej sprawy celem ugody bylo, ażeby pozostawiając 
nietykalność władzy biskupa nad seminaryami we wszystkiem, 
-co się ściąga do zakresu religijneg?, utrzymać dla państwa nie- 
zbędny nadzór nad wykladem przedmiotów świeckich i języka 
rosyjskiego. To, co się powiedziało o seminaryach, stosuje się 
także do rzymsko - katolickiej akademii duchownej, znajdującej 
się w stolicy i pozostawającej pod naczelnem zwierzchnictwem 
arcybiskupa mohylowskiego. 
"Kwestya obsadzenia katedr biskupich ściśle się wiąz ala z od- 
wołaniem takich biskupów, którzy nie uzyskali pozwoll3nia na po- 
wrót do swoich dyecezyj. Takich biskupów bylo 4-ch: arcybiskup 
warszawski Feliński, biskup wileński Krasiński, biskup łucko - ży- 
tomierski Borowski, oraz byly administrator archidyecezyi war- 
-szawskiej, biskup nominat., Rzewuski. Z pomiędzy nich biskup 
Borowski otrzymał nowe sanowisko, los zaś pozostałych zapew- 
niono wyznaczeniem dla nich pensyi. W celu ukończenia roko- 
wań w 1884 r. rząd rosyjski wysłał do Rzymu w charakterze 
pełnomocników byłego dyrektora departamentu spraw duchow- 
nych wyznań obcych Mosołowa, oraz radcę stanu Buteniewa ". 
"Osnowa zawartych umów była następująca: Co do orga- 
nizacyi postanowiono, iż papież wyda b
llę względem kanonicz- 
nego zatwierdzenia dyecezyi kieleckiej, a zawiadywanie zniesio- 
nemi dyecezyami powierzy: mińską arcybiskupowi - metropolicie 
mohylewskiemu, kamieniecką biskupowi łucko - żytomierskiemu, 
podlaską zaś lubelskiemu. 
"Co do seminaryów rzymsko - katolickich rząd zastrzegł so- 
bie takie prawa zwierzchnicze, których państwo wyrzec się nie 
może, to jest prawo kontroli nauczania w tych zakładach języka 
rosyjskiego, literatury i historyi, przyczem nauczyciele wspomnia- 
nych przedmiotów, są mianowani za poprzedniem porozumieniem 
się z rządem. Co do kierunku wykładania przedmiotów kanonicz- 
nych, oraz karności wewnętrznej w zakładzie, prawa biskupa 
nie ulegly tadnej zmianie: mianowanie" też rektora, inspektora 
i profesora przedmiotów kanonicznych po dawnemu pozostało 


l) Archidyecezyą war
7.awską zarządzał admin"istrator dyec. wikaryusz ka- 
pituły kEi. Antoni 8otkiewicz, w lubel:,kiej ks. Szymon Koziejowski kan. kat. 
i w sandomier
kiej ks. J6zef Jnnicki, prałat dziekan kapit. 


Hlstorya Kościoła - Tom XVIII. 


10
>>>
146 


przy biskupie w porozumieniu z rządem. Co do rzymsko - kato- 
lickiej akademii duchownej, która po zwinięciu akademii w War- 
szawie stanowi dziś jedyny wy
szy zakład naukowy dla księży 
rzymsko - katolickich postanowiono, że prawa, które służą bi*ku- 
pom w seminaryach, w akademii służą arcybiskupowi metro- 
policie" . 
O tych rokowaniach po latach jedenastu, tak mówi sam 
Leon XIII w encyklice do biskupów polskich. "Tu miejsce przy- 
pomnieć, że od początku naszego pontyfikatu o podniesieniu 
sprawy katolickiej o was myśląc, weszliśmy
, w uklady z rzą- 
dem cesarskim, by uzyskać rezultat, odpowiadający godności 
Stolicy Apostolskiej i zapewniający opiekę dla waszych potrzeb 
kościelnych. Następstwem tych rokowań były ustanowione w r. 
1883 pewne punkta ugodowe, a między innemi, że biskupi będBt 
mieli swobodę w zarządzaniu seminaryami duchownemi, wedlug 
praw kanonicznych, i że Akademia duchowna w Petersburgu 
pozostanie całkowicie pod jurysdykcyą arcybiskupa mohylow- 
ski ego i ulegnie ku pożytkowi kleru i religii katolickiej refor- 
mie; wynieśliśmy prócz tego przekonanie, że w czasie najkrót- 
szym cofnięte, lub złagodzone 
ostaną te prawa, na których Sll- 
rowość duchowieństwo wasze się skarżylo. Od owej pory nie 
przesŁaliśnlY nigdy powoływać się na zawarte układy, czy to- 
korzystając z nadarzone.j sposobności, czy to wręcz szukając tejże. 
Co więcej przedstawienia te uznaliśmy za stosowne przekładać 
potężnemu cesarzowi, wiele licząc w waszej sprawie na dowie- 
dzioną Jego dla nas przyjaźń i wysokie poczucie sprawiedliwo- 
ści, a i nadal nie zaniechamy od czasu do czasu zwracać się 
z takowemi przedstawieniami".. W 1883 r. na konsystorzu 1& 
marca rozpoczęły się prekonizacye biskupów katolickich w po- 
rozumieniu z rządem Najjaśniejszego Pana. 
103. Po przeniesieniu J. ekscel. ks. arcybiskupa 
0 b 
sadZe t nie metro p olit y warszawskie g o Z yg munt a Szczęsne g o Fe- 
ISkUpS 'II. . 
lińskiego Ct 1895) na stolicę arcybiskupią do Tarsu 
in part. inf., arcybiskupem. warszawskiej stolicy zostal J. eksc. 
ks. Wincenty Teofil Chościak-Popiel, przeniesiony ze stolicy bi- 
skupiej kujawsko-kaliskiej; arcybiskupem metropolitą mohy10w- 
skim J. eks cel. Aleksander-Kazimierz Gintowt-Dziewałtowski (t 
1889), dotychczasowy biskup heleopolitański i administrator płoc- 
ki; piskupem plockim dotychczasowy biskup lucko-żytomierski 
J. eksc. biskup Kacper Borowski (t 1885). Po zrezygnowaniu.
>>>
147 
J. eks cel. biskupa Adama Stanisława Krasińskiego tt 1891) ze 
stolicy wileńskiej i przeniesieniu go na stolicę tytularną w He- 
sebon, biskupem wileńskim został ks. Karol Hryniewiecki, ka- 
nonik mohylowski i rektor seminaryum mohylowskiego w Pe- 
tersburgu; biskupem kujawko-kaliskim J. eks cel. Aleksander Be- 
reśniewicz, dotychczasowy biskup sufragan i administrator dye- 
cezyi żmujdzkiej; biskupem nowo erygowanej stolicy kieleckiej 
dotychczasowy administrator aposto\ski biskup sata]eński J. eks- 
cel. ks. Tomasz Ku]iński; biskupem łucko.żytomirskim ks. Szy- 
mon-Marcin Kozłowski (t 1899), rektor ...t\kademii rzymsko-kato- 
lickiej w Petersburgu, prałat katedry wileńskiej; biskupem san- 
domierskim dotychczasowy administrator archidyecezyi war- 
szawskiej ks. kanonik Antoni Franciszek Ksawery Sotkiewicz 
(t 1901), biskupem żmujdzkim ks. Mieczysław Pallulon, kanonik 
kapituły żmujdzkiej .i profesor seminaryum kowieńskiego; bis- 
kupem lubelskim ks. Kazimierz Wnorowski (t 1885), prałat ka- 
pituły kieleckiej. Prócz tych biskupów dyecezyalnych prekonizo- 
we.ni zostali d waj sufragani ks. Józef Rollak (t 1890), proboszcz 
parafii \V szystkich Świętych w Warszawie, na katedrę tytularną 
Arat i sufraganię augustowską - i ks. Antoni Zerr kanonik 
w Saratowie profesor :filozofii i teologii dogmatycznej w semi- 
naryum dyecezyalnem tamże, na katedrę tytularną w Diodetia- 
nopolis i sufraganię w Tyraspolu" 1). W r. 1884 na konsystorzu 
papieskim dnia 24 marca prekonizowani zostali następujący bi- 
skupi sufragani: J. ekscel. ks. Kazimierz Ruszkiewicz, dotych- 
czasowy regens seminaryum warszawskiego, proboszcz parafii 
św. Krzy
a, kanonik kapituły warszawskiej i oncyał generalny, 
mianowany biskupem beryseńskim i sufraganem warszawskim, 
.T. ekscel. ks. Cyryl Lubowidzki Ct 1899) byly administrator 
dyecezyi łucko - żytomjerskiej i dołączonej dyecezyi kamieniec- 
kiej, prałat archidyakon, biskupem tytularnym dolmeńskim i su- 
fraganem żytomierskim; J. ekscel. ks. Antoni Baranowski, pra- 
łat scholastyk kapituły żmujdzkiej, biskupem tytularnym tes- 
peńskim i sufraganem żmujdzkim; J. eksel. ks. Henryk Piotr 
Dolęga-Kossowski b. rektor b. akademii duchownej warszaw- 
skiej, proboszcz Narodzenia Naj św. Panny na Lesznie w \Var-' 
sza wie biskupem serreńskim i sufraganem płockim, J. ekscel. 


l) "Przegl. Kat.. 1883, n. 19, str. 297.
>>>
148 


ks. Karol Polner ct 1887) prałat archidyakon kapituły włocław- 
skiej i prepozyt kościoła parafialnego Sw. 1Iikola.ja w Kaliszu, 
biskupem tytularnym trojańskim i sufraganem kujawsko - kali- 
skim. \V sześć lat potem 1) Leon XIII mianował następujących 
czterech biskupów: ks. łtfichała Nowodworskiego Ct 1896) do- 
ktora św. teologii wszechnicy Jagiellońskiej i akademii d ucbo- 
wnej w Petersburgu, kanonika metropolitalnego warszawskiego 
i redaktora "Przeglądu katplickiego" na stolicę biskupią płocką, 
osieroconą po śmierci J. eks cel. Kacpra Borowskiego (t 1885); 
J. ekscel. ks. Franciszka Jaczewskiego, administratora dyecezyi 
lubelskiej i kanonika katedry, naznaczył papiez na biskupa lu- 
belskiego, po śmierci J. ekscel. ks. Kazimierza \Vnorowskiego; 
J. eks cel. ks. Antoniego Audziewicza (t 1895), b. inspektora 
akademii duchownej w Petersburgu, pralata scholastyka kapi- 
tuły metropolitalnej mohylewskiej, biskupem dyecezyi wileńskiej 
po ustąpieniu J. ekscel. ks. Karola Hryniewieckiego, który 
zostawszy tytularnym arcybiskupem pergeńskim osiadł we 
Lwowie. Przeniesieni zostali J. ekscel. ks. Henryk Kossowski, 
sufragan i ad ministrator dyecezyi plockiej,. na sufraganię dye- 
cezyi kujawsko-kaliskiej, a J. ekscel. ks. Antoni Zerr, sufragan 
dyecezyi saratowskiej, na godność _pasterza tej dyecezyi. W r. 
1891 d. 14 grudnia prekonizowany został J. ekscel. ks. Szymon 
)Iarcin Kozłowski (t 1900), dotychczasowy biskup dyecezyi łuc- 
ko-żytomierskiej, na arcybiskupa metropolitę mobylowskiego; J. 
ekscel. ks. Cyryl Lubowidzki, dotychczasowy biskup dulmeński 
in partibus sufragan lucko-żytomierski, na administratora dyece- 
zyi lucko-żytomierskiej i J. eksel. ks. Franciszek Albin Szymon, 
rektor akademii duchownej w Pętersburgu, prałat kapituły luc- 
ko-żytomiersklej, kreowany biskupem tytularnym zenopolitań- 
skim i sufraga.nem -mohylewskim. W r. 1897 J. ekscel. ks. An- 
toni Baranowski, dotychczasowy sufragan dyecezyi żmujdzkiej, 
mianowany zostal pasterzem dyecezyi sejneńskiej; J. ekscel. ks. 
Stefan Zwierowicz, dotychcza.sowy administrator dyecezyi wiJeń- 
skiej, po śmierci J. ekscel. Antoniego Audziewicza, biskupem 
tejże dyecezyi; J. ekscel. ks. Karol Niedzialkowski, prałat kapi- 
tuły zytomierskiej i regens seminaryum żytomierskiego, bisku- 
pem tytularnym samoskjm i rektorem akademii duchownej w P
- 


1) Prekonizacya na':ltąpiła dnia 30 grudnia 1889 r., konsekracya następ- 
nego roku w maju.
>>>
149 


tersburgu; J. eksceL ks. Cyryl Lubowidzki, dotychczasowy bis- 
kup dulmeński i administrator dyecezyi lucko-żytomierskiej, bi- 
skupem tej
e dyecezyi; J. ekscel. ks. Boleslaw Kłopotowski, do- 
tvchczasowy inspektor akademii duchownej w Petersburgu, bi- 
skupem tytularnym tleneeropolitańskim i sufraganem łucko - ży- 
tomierskim, a po śmierci J. ekscel. ks. biskupa Cyryla Lubo- 
widzkiego (t 1898) administratorem tejże dyecezyi, w roku na- 
stępnym biskupem lucko-żytomierskim; J. eksc. ks. Kacper Cyr- 
towt, prałat i rektor seminaryum dyecezyalnego w Kownie, bi- 
skupem tytularnym kastoryjskim i sufraganem dyecezyi telszew- 
skiej czyli żmujdzkiej. \V 1901 r. nastąpiły następujące preko- 
nizacye: J. ek
cel. biskupa Kłopotowskiego, pasterza dyecezyi 
łuckiej i żytomierskiej, na arcybiskupa mohylewskiego; J. ekscel. 
biskupfL Karola Niedzialkowskiego, administratora archidyecezyi 
mohylewskiej, na biskupa dyecezyi luco - żytomierskiej; J. eks 
ce1. biskupa Symona na arcybiskupa tytularnego attalijskiego; 
J. ekscel. ks. Jerzego hr. Szembeka, kanonika i proboszcza. sa- 
ratowskiego, na biskupa dyecezyi płockiej. Skutkiem przedwcze- 
snej śmierci (1903) arcybiskupa metrop. mobylewskiego ks. Kło- 
potowskiego na stolicy jego zasiadl biskup plocki ks. Jerzy 
Szem bek, na którego miejsce prekonizowany został kanonik lu- 
cko.żytormierski ks. Albin Wnukowski, na stolicy kujawsko-ka- 
liskiej ze śmiercią ks. Bereśniewicza (1902) zasiadł administra- 
tor sandomierski ks. Stanisław Zdzitowiecki; jednocześnie ze 
stolicy tyraspolskiej przeniesiony został na wileńską ks. Edward 
Ropp. Ks. biskup wileński Stefan Zwierowicz zasiadł na stolicy 
sandomierskiej, ks. Józef Kessler zas na tyraspolskiej. \V 1905 
przedwcześnie zmarł arcybiskup Jerzy Szembek, administracyę 
zaś archidyecezyi objął ks. prałat Stefan Denisewicz. 
Wspominamy tu inne jeszcze zmiany za rządów Leona 
XIII, zaszłe w dyecezych podległych berłu państwa Rosyjskiego: 
kanoniczne przeniesienie katedry i stolicy dyecezyi żmujdzkiej 
z Miedników, W orniami dziś zwanych, do Kowna. Dzisiejszy pa- 
sterz żmujdzkiej dyecezyi J. ekscel. ks. Pallulon w r. 1883 otrzy- 
mał na to decyzyę z Rzymu. Aktu dopełniono dopiero w r. 
1896; J. ekscel. ks. Franciszek Albin Symon, jako Tektor aka- 
demii duchownej w Petersburgu uzyskal u Stolicy apostolskiej 
dekret kanonicznego przeniesienia akademii z 'Yilna do Peters- 
burga. Wreszcie otworZOllO za rządów Leona XIII dwa semi- 
narya dyecezyalne w Cesarstwie rosyjskiem: jedno w Petersbur-
>>>
150 


gu dla dyecezyi mohylowskiej, drugie w Żytomierzu dla łucko- 
żytomierskiej. 


104. Pokojowa polityka Stolicy apostolskiej roz- 
poczęta przez Leona XIII wydała obfite owoce, sto- 
sunki z rządem rosyjskim weszły na lepszą drogę i 
ustaliły się poniekąd. Przy Watykanie osiadł rosyjski 
minister pełnomocnik p. lzwolskij, od r. 1887 p. Czarykow, a od 
r. 1901 p. Gustabow. Papież d wukrotnie słał poselstwa do Mo- 
skwy: po raz pierwszy na koronacyę cesarza Aleksandra III 
(1883), przybył nuncyusz apostolski J. ekscel. arcybiskup Sar- 
deński, Vincenti V anutelli. Na koronacyę dziś panującego cesa- 
rza Mikołaja II przyjechał w r. 1896 nuncyusz apostolski z \Vie- 
dnia i delegat Ojca św. J. eks cel. Antoni Agliardi, arcybiskup 
tytularny Cezarei, któremu w czasie sprawowania poselstwa pa- 
pież udzielił purpury kardynalskiej. Swej "ojcowskiej pieczołowi- 
tości i usiłowania u dla naszego społeczeństwa dal wyraz Leon 
XIII w znakomitej encyklice "do biskupów polskich"' (r. 1894, 
"Caritatis providentiaeque"), która w swoim czasio wyszla oso- 
bno w dumaczeniu polskiem. \V niej papież świetne składa 
świadectwo narodowi naszemu: "żeśmy w chwilach najazdów na 
strwożoną Europę ze strony potężnych nieprzyjaciół chrześcijań- 
stwa, murem własnych piersi najście wrogów w świetnych bi- 
twach przed innymi powstrzymywali, stając 
ię najdzielniejsz
 
tarczą i najpewniejszą strażą zarówno religii, jak cywilizacyi". 
Z uznaniem dalej podnosi, że "klejnot religii praojców po przez 
różne i ciężkie koleje rzeczy zachowaliśmy nietknięty i jaśnie- 
jący, żeśmy trzymali się z niewzruszoną wiernością Mat.ki Ko- 
ścioła, niemniej będąc stałymi w uległości papieżom, jak i w po- 
słuszeństwie biskupom". W przedmiocie seminaryów papież taką 
chlubną daje pochwałę biskupom naszym: "nie jesteście winni 
zaniedbania tak, iż przystoi wynurzyć wam pochwalę, zarówno 
jak'i tym wszystkim, którzy w nich z taką pilnością i pożyt- 
kiem pracują i nauczają". Zwraca się w końcu do biskupów pod- 
ległych berłu cesarstwa Rosyjskiego, zachęcając, aby utrwalili 
wśród kleru i ogółu poszanowanie karności publicznej. "A jeśli 
te przepisy i przestrogi, jakeśmy tego pewni, pilnie i statecznie 
zechc
 zachowywać, przechowaJą wiekopomne i zaszczytne przy- 
mioty przodków, tudzież wskrzeszą w sobie pamięć ich ducha 
i pięknych przykładów, za czem pójdą nieobliczone korzyści ku 
osłodzie tego nawet doczesnego żywota". 


Owoce 
pOkojowej 
polityki 
Leona XIII.
>>>
\ . 
\ 


101 


105. Ugoda z r. 1883, jakkolwiek w znacznej 

zęści regulowała stosunki Kościoła katolickie g o P od Ozienn!k KomI- 
tetu minIstrów. 
berłem rosyjskiem, jednakże w praktycznem wy konaniu 
trafiła na trudności, których następstwem były nieporozumienia 
paraliżująee normalny bieg życia katolickiego. Stan ten rzeczy 
wymownie charakteryzuje "wyciąg ze specyalnego dziennika ko- 
mitetu ministrów z 7 marca (14 lutego) l 905 r. o sposobie wykona- 
nia punktu 6 imiennego Najwyższego ukazu z d. 12 (25) gru- 
-dnia 1904 r. dotyczącego wyznań obcych". Doniosły ten doku- 
ment brzmi następująco: 
Ze względu na doniosłość tej sprawy, komitet uznaje ża 
konieczne poświęcić szczególną uwagę systemowi kar, nakłada- 
nych w drodze administracyjnej na duchowieństwo rzymsko-ka- 
tolickie w Południowo Zachodnim kraju i w guberniach Króle- 
stwa Polskiego. Wobec tego duchowieństwa cały szereg kar, 
jako to: degradacya, kary pieniężne, usunięcie ze stanowiska, 
zamknięcie w klasztorach, ustanowiony jest przez rząd, oddziel- 
nie dla kraju Północno i Południowo-Zachodniego i oddzielnie 
dla gubernij Królestwa Polskiego, w drodze rozporzadzeń władz 
miejscowych i wyższych. 
O znacznej stosunkowo liczbie wypadków nakładania kar 
przez władzę administracyjn
 na duchowieństwo rzymsko - kato- 
lickie w kraju Północno - Zachodnim zaświadczył najpoddańszy 
raport b. wjleńskiego, kowieńskiego i grodzieńskiego generał- 
gubernatora za ostatnie .lata. Dalsze zachowanie podobnego po- 
rządku: nakładania kar - nie powinno być dopuszczone. 
. Powtarzając swą przekonanie, że kary na osoby duchowne 
-obcych wyznań powinny być nakładane w drodze sądowej, Ko- 
mitet jednocześnie uważa, że stosownie do ogólnego porządku, 
ustanowionego przez Komitet, minister spraw wewnętrznych po- 
winien przedsięwziąć starania o zniesienie, pomiędzy innemi, 
także wszelkich postanowień w rodzaju wyżej wskazanych, 
a w razie, gdy zajdzie potrzeba zachowania ustanowionych da- 
wniej kar, lub wprowadzenia ich na nowo
 minister powinien 
wnosić o to podanie do Rady Państwa. 
Następnie Komit
t ministrów zwrócił llwagę na wskazów- 
ki ministeryum spraw wewnętrznych, dotyczące nieporozumie- 
nia pomiędzy zwierzchnością duchowieństwa rzymsko-katolickie- 
go a administracYł1 świecką w Królestwie Po!skiem, z powodu od- 


.
>>>
l _C) 
J..J 


dzielnych rozporządzeń co do nadzoru nad wykładami w kato- 
lickich seminaryach duchownych, następstwem czego było nie- 
dopusz
zanie na stanowiska w katolickich parafiach dość znacz-' 
nej liczby osób, które ukończyły kurs seminaryów duchownych 
rzymsko-katolickich. Z powodu tej sprawy Komitet zauważył, 
że w r. 1875 Najwyżej rozkazano wprowadzić w seminaryach. 
duchownych rzymsko-katolickich w Królestwie Polskiem wykład 
języka rosyjskiego i literatury rosyjskiej. W r. 1882 rząd za- 
warł z Kuryą rzymską układ co do organizacyi seminaryów 
rzymsko-katolickich, istniejących w granicach państwa, przyczem 
miejcowej władzy duchownej-biskupowi dyecezyi-nadano sze- 
rokie prawa co do nadzoru, organizacyi i zarzł\du wzmiankowa- 
nemi seminaryami; co się zaś tyczy przedmiotów rosyjskich, bi- 
skup zostal zobowiązany do przedwstępnego układania się z rzą- 
dem. W ciągu pierwszych 10 lat władze świeckie nie kontrolo- 
wały w seminaryach wykładów t. zw. rosyjskich przedmiotów- 
języka i historyi i dopiero w polowie dziesiątego dziesiątka,. 
przedsięwzięte zostaly środki w celu faktycznego ustanowienia 
tego nadzoru. 
Dnia 18 maja 1895 wydany został Najwyższy Rozkaz, aby 
egzaminy :z języka rosyjskiego, Jiteratury i historyi rosyjskiej. 
przy promowaniu wychowańców z klasy do klasy i przy wy- 
puszczaniu z seminaryum odbywały się wobec miejscowego gu- 
bernatora lub osoby
 specyalnie przez niego upoważnionej, przy 
udziale przedstawiciela wydziału oświaty i aby stopnie, otrzy- 
mane na egzaminach, miały znaczenie decydujące zarówno przy 
przechodzeniu z klasy "do klasy, jak i przy zajmowaniu obo- 
wiązków duchownego. Wynikłe z. tego rozporządzenia rokowa- 
nia dyplomatyczne z Kuryą, zakończyly się w r. 1897 układem 
w tym duchu, że &topnie, które wychowańcy seminaryów otrzy- 
mali na egzaminach w obecności osób władzy świeckiej, mialy 
być brane pod uwagę przy ocenie postępów wychowańców. 
Atoli mimo zaprowadzenia nadzoru nad W'ykladami przed- 
miotów rosyjskich w serninaryach, postępy wychowańców we- 
wzmiankowanych przedmiotach, według doniesień wyższych 
wladz kraju, okazały się niedostatecznymi. W r. 1900 mi
ister 
oswiaty w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych i 
z warszawskim general-gubernatorem, wydał osobną insh"ukcyę, 
na mocy której udzial przedstawicieli zarządu naukowego w nad- 
o .
>>>
]53 


zorze nad wykładami w seminaryum oparty został nad podsta- 
wach bardziej określonych w porównaniu z układem z r. 1897.' 
Stosownie do tej instrukcyi co do przedmiotów rosyjskich wy- 
mienionym osobom udzielono prawo naznaczania tematów przy 
egzaminach piśmiennych uczniom ostaniej klasy (
 1 instr.). 
Powołując się na wzmiankowany powyżej uklad rządu 
z Kuryą rzymską z r. 1882 i 1897. oraz na przepisy kanonicz- 
ne swojego wyznania, biskupi już w r. 1901 odmawiali przyję- 
cia proponowanych przez naczelników dyrekcyi naukowej tema- 
tów na egzaminy piśmienne. Wtedy warszawski generał-guber- 
nator uznał egzaminy ostateczne z przedmiotów rosyjskich za 
niezłożone i korzystając z nadanej mu na mocy prawa wladzy, 
przestał zatwierdzać wyświęconych kaplanów, przedstawio- 
nych 11lll jako kandydatów na stanowiska parafialne, po. 
nieważ ukończyli kurs' w seminaryach, bez zlożenia egzaminów 
z przedmiotów rosyjskich, wymaganych na mocy instrukcyi 
z z. 1900. 
Celem decyzyi o losie tych osób d. 17 stycznia 1902 roku 
wydany został Najwyższy Rozkaz. ustanąwiający przy semina- 
ryach dodatkowe dla nich egzaminy z języka rosyjskiego, z wa- 
runkiem, aby tylko osoby, które złożyły egzaminy zadawalnia- 
jąco, mogły zajmować opróżnione stanowiska duchowne. Lecz 
do złożenia tych egzaminów nikt się nie zgłosił, a biskupi rzym- 
sko-katoliccy w dalszym ciągu odmawiają przedstawicielom 
zwierzchności naukowej prawa uczestniczenia w egzaminach 
ostatecznych, wedle S 1 instrukcyi z d. 1900. W tych warunkach 
liczba księży bez stanowisk doszła do 156, przy 263 opróżnio- 
nych stanowiskach w parafiach. 
Po zbadaniu powyższych danych, Komitet doszedł do prze- 
konania, że zastosowanie w praktyce instrukcyi z r. 1900 daje 
podsta wę formalnł\ protestowi duchowieństwa katolickiego prze- 
ciwko nadzorowi nad wykladanli w seminaryum. Celem zape- 
wnienia tedy możliwie pomyślnego prawidlowego wykładu przed- , 
miotów rosyjskich w seminaryum, a także polepszenia obecnego 
zaostrzonego stosunku pomiędzy władzą świecką a biskupami, 
nareszcie dla usunięcia praktycznych niedogodności, wynikają- 
cych z opróżnienia znacznej liczby posad w parafiach, KOmitet 
UWa
a za najodpowiedniejsze zniesienie wymag::mia 
 1 instr.' 
z r. 19JO, jako niezgadzającego się z Najwyżej zaakceptowane-
>>>
154 


mi w układzie z Kuryą pelnomocnictwami biskupów, jako du- 

bownych zwierzchników senlinaryów. 
Zamiast wzmiankowanego wymagania, należałoby przy- 
wrócić taki porządek egzaminowania w seminaryach, przy któ- 
rym asystujący przedstawiciele ministeryum nie przyjmowaliby 
bezpośredniego udziału w egzaminach piśmiennych, lecz ograni- 
czali się jedynie na badaniu egzaminów i na przedst.awianiu na- 
stępnie swych uwag kuratorowi okręgu naukowego. W szcze- 
gólności, w sprawię wyznaczania tematów na egzaminy piśmien- 
ne z rosyjskich przedmiotów, Komitet uważałby za możliwe za- 
aprobować zasadniczo projekt ministra spraw wewnętrznych 
w tym przedmiocie, zgodnie z którym biskup powinien ogłaszać 
temat, wyciągając w obecności przedstawiciela władzy świeckiej 
i- kończących seminaryum wychowańców jeden z zamkniętych 
biletów, na którym oznaczona będzie część kursu rosyjskiej lite- 
ratury, wykładanej w seminaryum. 
Jednocześnie ze zmianą 'istrukcyi z r. 1900 w wyżej wska- 
zanym duchu, Komitet uważa za naj zupełniej właściwe zniesie- 
nie i dalszych środków, -które wywołało niezachowanie porząd- 
ku egzaminów. ustanowionych przez tę instrukcyę. W obec tego 
Komitet uważa za odpowiednie przedstawienie obecnie już dla 
Naiwyższej d
cyzyi podania o zniesienie Najwyższego Rozkazu 
z dnia 1 stycznia 1902 r., co do pozaseminaryjnych egzaminów, 
którego zastosowanie w przyszłości nie będzie już potrzebne i 
-o nadaniu osobom duchownym wyznania rzymsko - katolickiego 
w gub. Królestwa Polskiego, które przeszły całkowity kurs miej- 
scowych seminaryów i otrzymały kaplańskie święcenia, lecz nie 
złożyły ostatecznych egzaminów "dodatkowych, prawa obejmowa- 
nia duchownych stanowisk w parafiach rzymsko - katolickich. 
Komitet uważa nadto za możliwe wypowiedzenie' przeko- 
nania, że takie postawienie sprawy nie stanie się przeszkodą ku 
dalszemu ulepszeniu wykładów przedmiotów rosyjskich w semi- 
naryach. Jak widać z wiadomości, dostarczanych minis
eryum 
spraw wewnętrznych, w ciągu krótkiego odstępu czasu, jaki 
upłynąl od chwili ustanowienia faktycznego ze strony rządu ną.d- 
zoru nad wykładami wzmiankowanych przedmiotów w rzymsko- 
katolickich seminaryach, stan tej sprawy stale się polepsza. Usil- 
nośĆ w stawianiu prawnych żądań przez ministeryum, znlusiła 
ąyecezalnych zwierzchników do zwiększenia liczby godzin, roz- 
szerzenia programów nauk i uczynienia zadość żądaniom obo-
>>>
155 


wiązkowych piśmienych prac z języka rosyjskiego w ciągu roku 
szkolnego. MinisteryuIll spraw wewnętrznych niewątpliwie i na- 
dal będzie starać się o stopniowe PQlepszanie sprawy wykładów 
przedmiotów rosyjskich, w drodze praworządnego oddziaływania 
na biskupów, czerpiąc swe wiadomeści ze sprawozdań przedsta- 
wicieli ministeryum oświaty. 
Przechodząc następnie do rozpatrzenia sprawy zmian naj- 
niezbędniejszych w prawouawstwie, dotyczącem wyznań obcych 
i biorąc za punkt wyjścia złożone w tym przedmiocie podania 
wyższych przedstawicieli rzymsko - katolickiego i protestantekie- 
go duchowieństwa, Komitet zastanowił się nad porządkiem 
wznoszenia kościołów obcych wyznań chrześcijańskich i domów 
modlitwy. Obowiązujące odpowiednie przepisy, wyrażają się 
w tern zasadniczem wymaganiu, aby pozwolenie na każdą od- 
dzielną budowlę zależnem było od decyzyi miejscowej gubernial- 
nej administracyi, obowiązanej w każdym oddzielnym wypadku 
specy&.lnie pozozumiewać się z miejscową prawosławną dyece- 
zaJną ,vładzą. 
Ustalenie się tego "rodzaju wymagania objaśnianem było 
znacznem rozpowszechnieniem tej lub innej obcej wiary w ta- 
kich mianowicie okręgach państwa, w których względy religij- 
no - politycznego charakteru wywoływały w s woim czasie potrze- 
bę zapewnienia obrony religii prawosławnej. Podobne ograni- 
czenia prowadzą jednak do niepomyślnych rezultatów, wobec 
szerokiego komentowania ich przez przedstawicieli administracyi 
miejscowej i osobliwie wskutek bardzo częstych wypadków nie- 
przychylnego odnoszenia się do dokonania projektowanych bu- 
dowli. Jednym ze skutków takiego stanu rzeczy są trudności, 
jakie spotykają osoby wyznań obcych przy tworzeniu nowych 
parafij, nawet i w tych wypadkach, kiedy przy znacznem zwięk- 
szeniu się liczby ludności ubcych wyznań chrześcijańskich w tej 
lub innej miejscowości, ostatnia posiada zupełnie dostateczne do 
wybudowania nowego kościoła środki. UZll&jąC takie położenie, 
przy których religijne potrzeby oddzielnych grup ludzi wierzą- 
cych, pozostają nie zaspokojonemi za nienormalne z punktu 
widzenia zasadniczych praw o religijnej tolerancyi, Komitet mi- 
nistrów uważa za konieczne zniesienie istniejących obecnie ogra- 
niczeń. budowy domów modlitwy wyznań obcych. usunięcie de- 
cydowania ze strony administracyi i ścisłe określenie w artyku- 
łach prawa tych warunków, przy zachowaniu których budowa
>>>
156 


domów modlitwy nie mogłaby być zabranianą. Za wnrunki ta- 
kie w postaci prawidła ogólnego, zdaniem IComitetu uznane być 
powinny: zgoda odnośnej władzy wyznania obcego, istnienie 
niezbędnych na budowę i utrzymanie kościoła pieniężnych środ- 
ków i zachowanie ustanowionych w ustawie budowlanej wyma- 
gań technicznych. 
Mając jednocześnie na uwadze, że może zajść potrzeba, 
w postaci wyjątku, specyalnych ograniczeń dla niektórych miej- 
scowości państwa, Komitet uważa za właściwe poruczenie mini- 
strowi spraw wewnętrznych wniesienia do Rady Państwa poda- 
nia co do rewizyi, na wyżej wyłuszczonych podstawach ustaw, 
odnoszących się do wznoszenia świątyń i domów modlitwy wyz- 
nań 'obcych. 
Niezależnie od prawa o wznoszeniu kościołów, dla wyzna- 
nia rzymsko - katolickiego posiada doniosłe znaczenie sprawa. 
o charakterze bardziej specyalnem: o ustanowionem na mocy 
art. 187 i uwagi do niej ust. spraw duch. wyzn. obcych, zamy- 
kaniu w guberniach
 Królestwa Polskiego rzymsko - katolickich 
klasztorów, w wypadkach kiedy liczba żyjących zakonników, 
wskutek stopniowego ubytku, dochodzi do 7 osób. Vv'" wypadku 
tym zamknięcie nieetatowych klasztorów jest obowiązkowem, 
a zamknięcie etatowych może nastąpić po porozumieniu się mi- 
nistra spraw wewnętrznych z warszawskim Generał - Gubelnato- 
rem, przyczem za przyczynę zamknięcia etatowych klasztorów t 
zgodnie z uwagą do art. 187, uznanem być mOŻe stwierdzona 
przez te urzędowe osoby konieczność przekstałcenia tego lub in- 
nego klasztoru na jakąkolwiek ogólnie użyteczną instytucyę. 
Uważając że wobec tego, iż w Królestwie Polskiem pozo- 
stało niewiele rzymsko - katolickich klasztorów-f męskich i 8 
żeńskich, oraz, że utraciły one posiadane z końca szóstego dzie- 
siątka lat ubiegłego stulecia znaczenie środowisk politycznej pro- 
pagandy, klasztory te nie mogą wpływać na ludność miejscową 
w duchu niepożądanym z ogólno - państwowego punktu wicłze- 
nia, Komitet postanawia poruczyć ministrowi spraw wewnętrz- 
nych zwrócenie się do Rady Państwa z podaniem o skasowanie 
wzmiankowanego art. 187 ust. o spr. duch. wyzn. obcych wraz 
z uwagami do niej, jednocześnie Komitet nie mógl nie zauwa- 
żyć, że skasowanie tego artykułu, doprowadziłoby w praktyce 
do dają
J ch się odczuć rezultatów w tym tylko przypadku, gdy- 
by obecny kont.yngent w klasztorach 'v Królestwie Polskiem
>>>
157 
zakonników mógl, choćby poniekąd tylko być uzupełnianym 
przez osoby, wstępujące do klasztorów w postaci nowicyuszów. 
Tymczasem, na mocy obowiązującego prawa, przyjmowa- 
nie nowicyuszów do nietatowych klasztorów rzymsko - katolic- 
kich w Królestwie Polskiem jest bezwarunkowo wzbronione, co 
się zaś tyczy klasztorów etatowych - to przyjęcie ich mo'-e mieć 
miej
ce tylko pod warunkiem zupełnego zamknięcia wszystkich 
nieetatowych klasztorów danej reguły. Wychodząc z zalożenia, 
że takie postanowienia prawa, dotyczącego nowicyuszów, zdają 
się z góry przesądzać sprawę zamknięcia z czasem klasztorów 
rzymsko - katolickich, na których istnienie dalsze, być może, moż- 
naby bylo pozwolić w tych lub innych granicach. IComitet 
uznał za właściwie poddać rewizyi sprawę pozwolenia przyjmowa- 
nia nowicyuszów do klasztorów rzymsko - katolickich w Króle- 
stwie PoJskiem i powierzyć rozważenie tej sprawy radzie nad- 
zwyczajnej dla przedstawienia następnie wniosków jej do opinii 
Rady Państwa. 
Przechodząc następnie do rozważania sprawy możności po- 
zwalania osobom duchownym i świeckim innych wyznań chrze- 
ścijańskich na zakładanie bez żadnych tryd.ności bractw, Komi- 
tet przedewszystkiem zwrócił uwagę na braki obecnie obowią- 
zującego prawodawstwa w sprawie powstawania takich stowa- 
rzyszeń. Dla ułatwienia zakładania prawosławnych bractw cer- 
kiewnych jeszcze w r. 1864 były wydane specyalne przepisy; przy 
.otwieraniach zaś bractw i stowarzyszeń religijnych przez osoby 
innych wyznań chrześcijańskich można było kierować się jedy- 
nie znaczeniem art. 118 ust. o zapobież. przest., który podaje ce- 
chy stowarzyszeń nielegalnych i dlatego zakazanych, pod które 
to cechy jednakże, pomimo niejasnej redakcyi wspomnianego 
art. 118 bractwa religijne nie mogą być chyba podciągnięte. 
W szczególności, względem kraju Północno - Zachodniego w r. 
1866 zapadła uchwała w sprawie zniesienia wszystkich tych 
bractw rzymsko - katolickich, które nie były w możności przed- 
.stawić dowodów na to, że otrzymały pozwolenie na istnienie. 
\\Tobec tego w kraju Północno-Zachodnim zamknięto wszystkie 
. bractwa, oprócz bractwa św. 
Iarcina przy kościele Sw. Anny 
w \Vilnie, które to bractwo było założone jeszcze w 1636 roku 
dla Niemcow katolików z pośród cudzoziemców i którego usta- 
wa następnie zatwIerdzoną zzstała przez ministeryum spraw we- 
wnętrznych w r. 1875.
>>>
158 


W guberniach Królestwa Polskiego istnieje legalnie dozwo- 
lonych 731 bractw religijnych, założonych do dnia 30 paździer- 
nika 1874 r. Zakładanie zaś nowych bractw od tej daty było 
zabronion'!. Tymczasem z danych, zakomunikowanych przez mi- 
nisteryum spraw wewnętrznych, okazuje się, że faktycznie brac- 
twa istnieją przy wszystkich kościo
ach, z których liczby sa- 
mych kościołów parafialnych jest 1,872. W ten sposób należy 
przypuszczać, że jest przeszło 1,000 bractw religijnych, które 
powinny być uważane za podlegające zamknięciu, jako niepo- 
siadające zatwierdzenia rządu. Wskutek tego, widząc, że taki 
wzrost liczby bractw w Królestwie Polskiem świadczy niezbicie 
o dojrzałej wśród ludności potrzebie zakładania takich stowa- 
rzyszeń i że istnienie towarzystw, mających wyłącznie cele na- 
tury religijnej i dobroczynnej, nie może chyba wywołać jakich- 
kolwiek obaw, Komitet jednocześnie uznał, że niezwłoczne roz- 
strzygnięcie sprawy wspomnianych bractw na
tręczaloby trud- 
ności z powod u nieposiada.nia przez Komitet materyałów niezbę- 
dnych dla rozważenia tt:'j sprawy; również wYlllagają uprzednie- 
go rozważenia i niektóre inne okoliczności, jak np. konieczność 
wyjaśnienia stosunku rządu do członków bractw i kongregacyj 
zagranicznych, które mogły ujawnić dążnoś
 do przeniesienia 
swej działalności w granice Rosyi. \\"' nbec tego Komitet uważa 
za niezbędne powierzyć opracowanie wniosku w sprawie pozwo- 
lenia na zakładanie bractw osobom innych wyznań chrześcijań- 
skich, łącznie z odpowiednią rewizyją art. li8 o zapobież. i uprzed. 
przest., projektowanej przez niego radzie nadzwyczajnej. 
Następnie Komitet zajął Rię rozważeniem bardzo ściśle 
związanej z zasadniczemi podstawami tolerancyi religijnej spra- 
wy języka, w którym powinna być wykładan
 religia osobom 
wyznań chrześcijań
kich w zakladach naukowych różnego ro- 
dzaju. 
Pod tym względem Komitet uważa za niezbędne zazna- 
czyć, że pogląd rządu na te sprawę był już jasno wyrażony 
w ostatnich czasach, z powodu rozważania sprawy nauki religii 
w średnich zakładach naukowych gubernii lubelskiej, siedleckiej 
i suwalskiej, w których, obok Polaków, zamieszkują także i byli 
unici. Przy rozważaniu tej sprawy w r. 1903, w celu dokład- 
niejszego wyjaśnienia przedmiotu, dokonano krótkiego przeglą- 
du stopniowego przebiegu poprzednich wydarzeń, przyczem Ko- 
mitet przyszedł do wniosku, że stosownie do Najwyżej zatwier-
>>>
159 
dzonych w r. 1866 ustaw dla średnich zakładów naukowych w gu- 
berniach Królestwa Polskiego, zaznaczon
 była różnica między 
zakładami naukowymi, przeznaczonymi dla młodzieży rosyjskiej
 
polskiej i innych narodowości. 
W gimnazyach rosyjskich nauka.w ogólności powinna się- 
odbywać w języku rosyjskim, wobec czego wykłady religii dla 
uczęszczających do tych zakładów naukowych katolików, pro- 
wadzone również były w języku rosyjskiru. 
 Taki stan rzeczy 
pozostawał bez zmiany w tych gimnazyach, pomimo zaszłych 
następnie zmian w systemie naukowym, które polegały na znie- 
sieniu w r. 1869 podziału zakładów naukowych według narodo- 
wości i na rozciągnięciu na Królestwo Polskie ogólnej ustawy 
gimnazyalnej z 1871 roku. Tymczasem niedogodności, związane- 
z takim systemem wykładów, niejednokrotnie zwracały na sie- 
bie uwagę wyższej administracyi miejscowej, która występowała 
z przedstawieniami do władzy Najwyższej, i 13 sierpnia 1880 r., 
stosownie do wniosku ówczesnego generał- gubernatora, wyda- 
nym został Rozkaz Najwyższy. polecający raligię dla katolików 
wykładać po polsku, ale z tym warunkiew, aby środek ten nie- 
był rozciągnięty na gimnazya i progimnazya kra.iu, założone 
wyłącznie dla rosyjskiej, byłej unickiej, obecnie prawosławnej 
ludności; jednocześnie wskazanie tych zakładów naukowych,. 
w których religia katolicka powinna była być wykładaną po ro- 
syjsku, pozostawiono porozumieniu między generał- gubernato- 
r
m warszawskim, a kuratorem okręgu naukowego warszaw- 
skiego. 
Podstawą takiego Najwyższego Rozkazu. ustanawiającego,. 
w postaci wyjątku, w niektórych zakładach naukowych Króle- 
stwa Polskiego, naukę religii dla katolików po rosyjsku, byt 
wzgląd na to, że wspomniane gimnazya składają się przeważ- 
nie z uczniów, należących da rosyjskiej i byłej unickiej ludności. 
Rachuby te, w ciągu następnego dwudziestopięciolecia, za- 
wiodły, i w niektórych ze wspomnianych gimnazyów liczba.. 
uczniów wyznania katolickiego wynosiła w r. 1902 wiecej niż 
połowę ogólnej liczby wychowanców. Wobec takich okoliczności,. 
oświadczając się za zmianą dotychczasowego porządkn wy kła- 
dania religii i za prowadzeniem w tym celu języka rodowitego 
uczniów, Komitet jednogłośnie uznał głębokie znaczenie moral- 
ne tego środka i niesprawiedliwość pozbawiania ludności katolic- 
kiej prawa uczenia się religii w tym języku, w którym ona od
>>>
160 


ozieciń.stwa przywykła się modlić. Według przekonania Komite- 
tu, zakaz wykładania religii w języku rodzjnnym łatwo może 
nabrać charakteru prześladowania religijnego, powodując silne 
rozdrażnienie i przeszkadzając spokojnemu biegowi życia spo. 
lecznego. 
Stosownie do takich opinij Komitetu ministrów, Najjaśniej- 
szemu Panu w reskrypcie. wydanym w d. 25 maja 1903 r. na 
imię byłego ministra oświaty, podobalo się :Najmiłościwiej pole- 
cić r. t. Zengerowi zająć się przedsięwzięciem środków po temu, 
aby od początku r. 1903-1904 nauka religii wyznania rzym- 
sko - katolickiego w języku rodżinnym uczniów dozwoloną była 
we wszystkich bpz wyjątku średnich zakładach naukowych Kró- 
lestwa Polskiego, gdzie kształcą się uczniowie lub uczenice tego 
wyznanIa. 
Wspomniany Najwyższy reskrypt ostatecznie ustanawiał po- 
rządek wykładania religii w średnich zakładach naukowych Kró- 
lestwa Polskiego, lecz zasadnicza, wyrażona w tym przejawie 
, 
Woli Monarszej, myśl, nie znalazla jeszcze odpowiedniego roz- 
powszechnienia i zastosowania,. po części spotykając przeszkody 
i w tekście prawa. Tak względem sżkół początkowych, znajdu- 
jących się w Królestwie Polskiem. obowiązuje prawo z d. ó mar- 
ca 1885 r., stośownie do którego nauka religii we wspomnia- 
nych szkolach może odbywać się albo w rodzinnym języku ucz- 
niów, albo też w języku. rosyjskim, przyc2"em wynikające w tej 
ostatniej sprawie wątpliwości rozstrzyga kurator okręgu nauko- 
wego warsz:lwskiego, po porozumieniu się z generał - guberna- 
torem warsza wskim. 
. Nadając wysokie znaczenie Najwyższej łasce, udzielonej 
w r. 1903 ludności katolickiej gubernij Królestwa Polskiego, Ko- 
mitet uważa za obowiązek oświadczyć się za jaknajszerszem za- 
stosowaniem tej zasady, wygłoszonej z Wysokości Tronu i za 
pozwoleniem, w formie reguły ogólnej, na naukę religii w za- 
kładach naukowych osobom wszystkich obcych wyznań chrze- 
ścijańskich w języku rodzinnym uczniów. Przytem, w razie zwy- 
kłego używania przez należących do tegoż wyznania chrześci- 
jańskiego uczniów danego zakładu naukowego, różnych języków 
w mo
ie potocznej, wykłady powinny się odbywać w języku 
większości tych uczniów; szczegółowe zaś w tym Pl'zedmiocie 
przepisy dla uIliknięcia nieporozumien między zwierzchnością 
naukową, a rodzicami uczniów, jako też duchowieństwu wyznan
>>>
161 


chrześcijańskich, mogą być ustanowione przez ministeryum oświa- 
ty, stosownie do ducha rozkazu z r. 1903 i przytoczonych po- 
wyżej argumentów Komitetu po uprzedniem porozumieniu się 
z ministrem spraw wewnętrznych. 
Takie postawienie sprawy nauki religii, będące jedynie pra- 
widlowem z punktu widzenia ochranianych
Najwyższym Ukazem 
Imiennym z d. 12 grudnia 1904 r. zasad tolerancyi, powinno, 
zdaniem Komitetu, lączyć się także z usunięciem bardzo poważ- 
nej niegodności, obserwowanej w szkołach z wychowańcami 
obcych wyznań. chrześcijańskich i polegającej na tern, że nauką, 
religii wyznania katolickiego w rzeczywistości powierzaną bywa 
osobom, nie tylko nie mającym godności ka pIańskiej, ale nieraz 
należącym do innego wyznania. Zjawisko to w guberniach Kró- 
lestwa Polskiego bylo po części następstwem odmowy ze strony 
duchowieństa katolickiego na wykładanie religii po rosyjsku, 
po części zaś następstwem obawy administracyi miejscowej,. 
aby duchowieństwo kat0lickie, przy ciasno - narodowem pojmo- 
waniu swego zadania, nie wywierało na uczniów średnich 
i niższych szkół niepożądanego wpływu. Mianowanie dla kato- 
lików katechetów z pośród osób wyznania prawosławnego i ewan- 
gelickiego ze swej strony skłaniało ludność do nieposyłania 
swych dzieci do szkoły. Prócz tego, usunięcie księży ze szkoły, 
w znacznym stopniu przyczyniło się do rozpowszechnienia po- 
tajemnego na.uczania pr
ez nich, które to nauczanie. pozostawało 
po za wszelką kontrolą rządową i moglo wywierać na ludność 
miejscową wpływ niewątpliwie bardziej ujemny, aniżeli prowa- 
dzenie przez nich wykładów w szkole. 
\Vo bec takich okoliczności sprawa usunięcia duchowień- 
stwa katolickiego od nauki religii w szkołach, była w r. 1892 
rozważaną przez Komitet ministrów, wskutek wyrażonBgo przez 
b. generał - gubernatora warszawskiego, w najpoddanszym jego 
ra porcie zd ania o szkodliwych następstwach takiego posta wie- 
nla sprawy. 
Po szczegółowem rozważeniu wszystkich wyłuszczonych 
w tym przedmiocie argumentów, Komitet podzielił w gruncie 
rzeczy opinię generał - feldmarszalka Rurko i, zastanawiając się' . 
głównie nad sposobem zapewnienia prawidłowej oceny prawo- 
myślności proboszczów miejscowych, mianowanych na urzędy 
katechetów katolickich w szkołach początkowych Królestwa 


Historya Kościoła. - Tom XVIII. 


11
>>>
162 


Polskiego, - dzienikiem, Najwyżej zatwierdzonym w d. 17 marca 
1892 r., uznał za właściwe ustanowić taki porządek, aby poda- 
nia o zamianowanie księży katolickich na wspomnianie urzędy 
były uwzględniane po uprzedniem za każdym razem porozu- 
mieniu rad szkolnych z władzą gubernialną, a w razie różnicy 
opinii - przedstawiane były generał- gubernatorowi. 
Obecnie, reasumując powyżej wyłuszczone, Komitet nie 
może nie wyrazić głębokiego swego przekonania o możności po- 
godzenia odpowiedniej ochrony celów ogólno państwowych z za- 
chowaniem podstawowych zasad tolerancyi. Uznając stosownie 
do tego, że przytoczone powyżej opinie- o niewlaściwości i nie- 
sprawiedliwości usunięcia duchowieństwa od nauki religii w szko- 
łach jednakowo dotyczą wszystkich wyznań chrześcijańskich; 
I{omitet uważa za racyonalne uchwalić, aby nauka religi w szko- 
łach dla dzieci obcych wyznań chrześcijańskich była powierzona 
duchowieństwu odpowiedniego wyznania i tylko w razie braku 
duchownych, była powierzom
 nauczycielom świeckim, ale bez. 
warunkowo tego samego wyznania, co uczniowie". 
Na zasadzie powyżej przytoczonych motywów, Komitet po- 
wziął szereg uchwal, zawartych w 7 -miu punktach. 
106. Najważniejszem aktem zwiastującym now
 
t I Ukaz. erę: w żvciu reli g i J 'nem Ros y i, a zarazem b ę d ą c y m 
o eranCYlny. J 
zapowiedzią o wiele pomyślniejszych warunków dla 
Kościoła katolickiego jest Ukaz tolerancyjny cesarza Mikołaj a 
II-go z dnia 17 kwietnia 1905 r. lvlonarcha stanowi co nastę- 
pUJe. 
"W stałem według tradycyi przodków połączeniu się ze 
świętą cerkwią prawosławną, niezmiennie czerpiąc dla Siebie 
pociechę dla odświeżenia sil duchowych, staraliśmy się zawsze 
serdecznie o zapewnienie każdemu z Naszych poddanych wol- 
ności religijnej i modlenia się według jego sumienia. 
Starając się o wypełnienie tych dążeń, do liczby wspom- 
nianych w Ukazie z dnia 12 grudnia 1904 r. reform włączyli. 
śmy przyjęcie stanowczych środków, celem usunięcia ograniczeń 
w dziedzinie religii, 
Obecnie rozpoznawszy opracowane w jego wykonaniu w Ko. 
mitecie ministrów pr
wa i przekonawszy się, że one odpowiada- 
ją Naszemu szczeremu pragnieniu wzmocnienia przez wydanie 
praw zasadniczych Państwa Rosyjskiego zasad tolerancyi religij- 
nej, uznaliśmy za dobre je zatwierdzić, prosząc o blogosławień-
>>>
163 


stwo Najwyższego dla tego dzieła pokoju i miłości i w nadziei, 
że przyczyni się ono do wywyższenia religii prawosławnej, ra- 
zem z tem postanowieniem Naszem rozkazujemy: 
1) Uznać, że odpadnięcie od religii prawoslawnej do innej 
religii chrześcijańskiej, lub nauki, nie podlega prześladowaniu 
i nie powinno pociągać za sobą żadnych następstw, szkodzących 
pod względem praw osobistych i cywilnych, przyczem osoba, 
która po dojściu do pełnoletności opadła od prawosławia, uzna- 
wana jest za należącą do tego wyznania lub nauki, jaką sobie 
sama wybrała. 
2) Uznać, że przy przejściu jednego z małżonków, wyzna- 
jących tę samą religię chrześcijąńską, do drugiej religii, wszyst- 
kie dzieci nieletnie pozostają w poprzedniej religii, wyznawanej 
przez drugiego małżonka. Przy takiemże przejściu obojga mal- 
żonków dzieci do lat 14 będą zaliczone do religii rodziców, 
dzieci zaś, które doszły do tego wieku, pozostają przy poprzed- 
niej religii. 
3) Ustanowić dodatek do tych przypisów, że osoby, zali- 
czone do prawosławnych, ale w rzeczywistości wyzD-ające tę sa- 
mą religię chrześcijańską, do której należały przed przyłączeniem 
do prawoslawia, one same albo ich przodkowie, na życzenie, po- 
dlegają wyłączeniu z liczby prawoslawnych. 
4) Pozwolić chrześcijanom wszystkich wyznań, przyjmują- 
. cym na wychowanie nieochrzczonych podrzutków i dzieci rodzi. 
ców niewiadomych, ochrzcić je według obrządku swojej religii. 
5) 1Jstanowić w prawie różnicę pomiędzy wyznaniami, ob- 
jętemi obecnie nazwą "raskoł" i podzielić je na trzy grupy: 1) 
staroobrzędowcy, 2) sekciarze, 3) wyznawcy zabobonów. Samo 
należenie do tych ostatnich jest karalne w drodze kryminalnej. 
6) Uznać, że przepisy ustawy, nadające prawo odprawia- 
nia lnodlów wspólnych i określające stanowisko odszczepieńców 
pod względem cywilnym, obejmują zarówno wyznawców związ- 
ków staroobrzędowców, jako też sekciarzów. Winni pogwałcenia 
praw, spełnionego z pobudek niereligijnych, będą pociągani do 
wskazanej przez prawo odpowiedzialności. 
7) Przyznać miano staroobrzedowców, zamiast używanej 
obecnie nazwy roskolników, wszystkim wyznawczom sekt i związ- 
ków, które uznają zasadnicze dogmaty cerkwi prawosławnej, ale 
nie uznają niektórych jej obrzędów i odprawiają swoje nabożeń- 
stwo według ksiąg dawnego wzoru.
>>>
164 


8) Uznać, że budowa domów modlitwy starowierców i sek- 
ciarzów, zarówno jak pozwolenie na ich naprawę lub zamknię- 
cie winno odbywać się na mocy przepisów, które są już lub 
będ
 wydane dla świątyń wyznań obcych. 
9) Przyznać duchownym, wybieranym przez gminy staro- 
wierców i sekciarzów do spełnienia posług duchownych, nazwę 
proboszczów i nauczycieli, przyczem ci duchowni, po zatwier- 
dzeniu ich przez właściwą władzę rządową na stanowi8kach, 
przestają zaliczać się do stanu mieszczańskiego lub włościańskie- 
go, jeżeli do niego należeli, nie podlegają powołaniu do czyn- 
nej służby wojskowej i winni być nazywani przez władze cy- 
wilne imionami, przyjętemi przy wyświęceniu. Pozwolić również, 
ażeby w wydawanych im paszportach w rubryce, wskazującej 
rodzaj zajęcia, wymieniano przynależne im stanowisko wśród 
tego duchowieństwa, bez posługiwania się wszakże tytułami hie- 
rarchij prawosławnych. " 
10) Dozwolić rzeczonym duchownym na swobodne odpra- 
wianie nabożeństwa, zarówno w domach modlitwy, jak i w miesz- 
kaniach prywatnych, jako też obrzędów, zabraniając jedynie 
przywdziewania szat kapłańskich, o ile to będzie 7.abronio ne przez 
prawo. Proboszczom i nauczycielom pod względem zaświadcza- 
nia t.estamentów przyznać takie prawa, jakie służą w ogóle du- 
chowieństwu. 
11) Równouprawnić starowierców i sekciarzów z wyznaw- · 
cami obcych religii pod względem zawierania przez nich mał- 
żeństw mieszanych z osobami prawoslawnemi. 
12) Otworzyć na nowo wszystkie domy modlitwy, zamknię- 
te zarówno w drodze administracyjnej, nie wyłączając wypad- 
ków. kiedy zamknięcie nastąpiło na wniosek Komitetu ministrów, 
złożony do dyecezyi Najwyższej, jakoteż z wyroków sądowych, 
oprócz tych domów modlitwy, których zamknięcie było wywo- 
łane właściwie przez niezastosowanie się do wymagań ustawy 
budowlanej. 
13) Ustanowić, jako przepis ogólny, że, ażeby otrzymać 
pozwolenie na budowę lub odnowienie śwątyń oraz domów mo- 
dlitwy w
zystkich obcych wyznań chrześcijańskich potrzeba: a) 
przyzwolenia władzy duchownej właściwego wyznania obcego; 
b) posiadania nieodzownych środków materyalnych; c) prze- 
strzegania wymagań technicznych ustawy budowlanej. Wyjąt.ki 
z tego ogólnego przepisu, o ile będ
 uznane za konieczne dla
>>>
165 


niektórych poszczególnych miejscowości, mog
 być dopuszczone 
tylko w drodze prawodawczej. 
14) Uznać, że we wszelkiego rodzaju zakładach nauko- 
wych, w których jest wykładana religia chrześcijańska lub inna, 
wykład jej winien odbywać się w języku ojczystym uczniów, 
przyczem nauka jej winna być powierzana duchownym właści- 
wego wyznania, a jednynie w braku ich - nauczycielom świec- 
kim tegoż sa!llego wyznania. 
15) Uznać, iż ustawodawstwo, doty
zące ważniejszych szcze- 
gółów religii mahometańskiej. wymaga rewizyi. 
16) Poddać pod rozprawy, obowiązujące przepisy o lama- 
izmie i zabronić nazywania nadal lamaitów w aktach urzędo 
wych bałwochwalcami i poganami. 
17) Niezależnie od tego wprowadzić w wykonanie inne za- 
twierdzone dnia dzisiejszego uchwaly Komitetu ministrów, a to 
w wykonaniu ustępu B-go Ukazu z d. 12 grudnia roku zeszłego. 
Senat rządzący nie omieszka wydać odpowiednich rozpo- 
rządzen dla wykonania tego". 
Dzięki powyższemu aktowi jedna z najdotkliwszych ran, 
która nietylko krwawiła na organizmie kościelnym, ale i wiele 
klopotów sprawiała państwu, sprawa t. zw.-"opornych unitów" zo- 
stała zagojona. Swoboda sumienia w Rosyi stała się faktem do- 
konanym. W trop zatem idzie uchylenie różnych praw wyjątko- 
wych, krępuj
cych zarówno duchowieństwo katolickie, jak wier- 
nych. Wielki ten wypadek w dziejach Rosyi zbyt jest świeży, 
aby dzisiaj już wskazać można na konkretne jego owoce, w każ- 
dym razie stanowi on podstawę nowych, pomyślniejszych stosun- 
ków Kościoła katolickiego w Rosyi. 


Rumunia. 


107. Zaledwie nie wielka .część ludności Rumunii należy do 
Kościoła katolickiego. Na 8,000,000 ludności, katoli- Obecny stan 
ków jest tylko 154,000. Lecz i w tej liczbie du- Kościoła. 
ży procent odchodzi na obcokrajowców. Do wstąpienia na Sto- 
licę Piotrową Leona XIII, rumuńscy katolicy w 'V ołoszczyznie 
zależni byli ou biskupa z Nikopolisu w Bulgaryi, który jedno- 
cześnie był wikaryuszem apostolskim bukareszteńskim, a w Mul- 
tanach czyli Mołdawii od wikaryusza apostolskiego z zakonu
>>>
166 


Eranciszkanów w J assach. Misye na W ołoszczyznie naJpIerw 
prowadzili Franciszkanie, następnie (w 1864 roku) ujęli je 
w- swoje ręce ojcowie Pasyoniści, gdyż biskupi nikopolscy, po- 
chodzący z tej kongregacyi, jak w Bulgaryi tak i w \Volosz- 
czyznie posługiwali się swoją bracią. Biskupi nikopolscy, ja- 
ko administratorowie Wołoszczyzny, ł:nusieli mieszkać w wio-. 
sce Ciople pod Bukaresztem, ponieważ tameczny metropo- 
lita dyzunicki, posiadający rozległe stosunki i wpyłwy, na rezy- 
dencyę biskupa katolickiego w Bukareszcie nie zezwoli!. Do- 
piero biskup 
lolajani (1827-1845) mógł swą rezydencyę prze- 
nieść do Bukaresztu. Po gorliwym biskupie Molajanim aż do r. 
1863 rządy sprawowal biskup Parsi. Od r. 1863 - 1870 katoli- 
ków wołoskich, wraz z nikopolskimi, osłaniał swą opieką ducho- 
wną biskup również gorliwy Pluym, któremu Stolica św. poleci- 
la następnie w Konstant.ynopolu" ważne dla spełnienia zadanie 
podczas rozdwojenia katolickich Ormian. Po nim nastąpił biskup 
Ignacy Paoli. On to polożyl największe zasługi dla katolicyzmu 
w tym kraju. Pracą głównie tego apostoła ufundowany i zor- 
ganizowany był Kościół tamtejszy, a gorliwości jego zawdzięczal 
prędki wzrost i rozwój. Jego rozt.ropność i takt zjednały mu 
opiekę i życzliwość rządu. Wzniósł z ofiar, zbieranych po całej 
Europie wspaniał
 katedrę w stylu' gotyckim, największą świąty- 
nię w całej Rumunii. Do jej wzniesienia przyłożył się Leon XII I 
kwotą 20,000 franków, cesarz austryacki i król hiszpański. Za. 
łożył nadto szkołę średnią na 500 uczniów, z których większość 
stanowili katolicy wszelkiej nRrodowości, a także rezydencyę bi- 
skupią. Dyecezya jaska jest liczebnie .większa od bukureszteń- 
skiej, ma bowiem okło 100 tysięcy wiernych, 26 parafij, podzie- 
lonych na 4 dekanaty, 37 kościołów murowanych, 76 drewnia- 
nych, 17 kaplic i 37 kapłanów świeckich. \V Jassach i w oko- 
licy jest wiele- kolonij polskich. 
W Bukareszcie i na W ołoszczyznie, a także w Mołdawii 
brak szkół katolickich. Są one w większych miastach, ale 
nie starcz
 nawet dla dzieci katolickich, a ciśnie się do nich 
mnóstwo inowierców, nie mających zaufania do szkół rządo- 
wych. Bracia szkolni w dwóch zakładach stolicy mają około 
800 chłopców, mieliby zaś dwa razy tyle, gdyby mogli przyjąć 
wszystkich zglaszających się, a Bukareszt liczy 50,000 katoli- 
ków. Gorzej jeszcze jest po parafii ach prowincyonalnych. Lepiej 
stoi sprawa szkół żeńskich. W całej Rumunii istnieją trzy fran-
>>>
167 


cuskie pensyonaty żeńskie, prowadzone przez Siostry Syońskie 
(N. D. de Sion): w Jassach, Galacu i Bukareszcie, i cztery pen- 
syonaty niemieckie, kierowane przez kongregacyę Sióstr An- 
gielskich (Dames Anglaises). 


Bulgarya. 


108. Bulgarya na mocy układu zawartego w San- 
Stefano (3 marca 1878 r.) wiała b y ć wielkiem ksi ę - Obecne 
położenie. 
stwem, obejmującem dzisiejszą Bulgaryę, Rumelię 
'V schodnią, znczną część 
facedonii aż po morze Egejskie, lecz 
kongres berliński projekta granic nowego księstwa bulgarskie- 
go zmienił i z właściwej Bulgaryi zrobił tylko księstwo, a obok 
niego utworzył autonomiczną prowincyę pod nazwą Wschodniej 
Rumelii. Obydwa te kraje miały nadal pozostawać pod zwierzch- 
nictwem Turcyi. 'V roku jednak 1
85, wskutek rewolucyi, wy- 
buchłej w Filipopolu (17 listopada), nastąpiło połączenie Rume- 
lii W schod. z Bulgaryą. Ludność Bu]garyi
 w nader małej liczbie 
należy do wyznawców religii katolickiej. Bulgarzy katolicy są al- 
bo łacinnicy, albo obrządku wschodniego. Pierwsi tworzą jedną 
dyecezyę i jeden wikaryat a pIski. Dyecezya od miasta NJkopolis, 
nikopolską zwana do r. 1883 stanowiła jedno z wikaryatcm apo- 
stolskim bukareszteńskim. 'V tym roku Leon XIII rozdzieLł je 
zaprowadzając oddzielną organizacYę kościelną w Rumunii i 
Bulgaryi. Pierwszym biskupem po zaszłej zmianie był o. 
Hipolit.. Agosto, pasyonista. Ponieważ do tej dyecezyi włą- 
czona została Warna, gdzie była znaczna liczba katolików, zo- 
stająca dotąd pod opieką misyonnarzy z zakonu o. o. Kapucynów, 
przeto obejmuje ona teraz całą Bulgaryę naddunajską z wy- 
jątkiem Sofii i liczy 13.000 katolików. Z tych więks'7.oŚĆ przy- 
pada na osady bulgarskie okolo Nikopolisu, a reszta rozproszona 
jest po różnych miastach tej dyecezyi. Obecną rezydencyą bis- 
skupią- jest Ruszczuk. Wikary at. apostolski dla Bulgarów obrząd- 
ku łacińskiego, obejmuje calą RUlllelię i Iuiasto Sofię wraz z przy- 
ległym jej obszarem zabalkańskim. Wikaryusz apski z zakonu O.R. 
Kapucynów rezyduje w Filipopolu. Od r. 1841 zarządzali tym 
wikaryatem biskupi. ,y r07.woju misyi bulgarskiej w Filipopo- 
lu wielkie zasługi położył pierwszy biskup Canova z zakonu '0. o. 
Kapucynów. Zbudował katedrę w swej rezydencyi, sprowadził o. o.
>>>
168 


Asumpcyonistów, którzy prowadząc szkolę w Filipopolu dostar- 
czyli powolań do stanu duchownego i nauczycieli. Sprowadzonym 
zaś zakonnicom francuskim Józefitkom powierzyl szkołę żeńską i 
ochronę dla sierot dziewcząt. Jego następca biskup Franciszek 
Raynandi, także kapucyn, w dalszym ciągu rozwijał działalność 
swego poprzednika. Głównie zaś zwrócił swoje usiłowania ku 
Sofii, aby tam zorgaizow
ć katolików, co mu się szczęśliwie po- 
wiodło. Nabożeństwa w Sofii odbywajł! się wyłącznie według 
obrządku łacińskiego. Misyą sofijską opiekuje się Austrya, 
a względnie miejscowy konsul austryacki. Z powodu zwiększo- 
nej liczby katolików w tym wikaryacie Leon XIII dał biskupowi 
Ra,ynandi'emu w r. 1879 koadyutora w osobie biskupa Roberta 
Menini z zakonu o. o. Kapucynów, który w r. 1885 został następcą 
jego. :Mieszka on częścią w Filipopolu, częścią w Sofii. W Fi- 
lipopolu ma swój npałac" w klasztorz
 o. o. Kapucynów, przy 
ich kościołku, będącym zarazem miejscową katedrą. Pod jego 
okiem o. o. Kapucyni prowadzą mniejsze seminaryum dla 24-ch 
alumnów narodowości bulgarskiej. W tym klasztorze niejedna 
odbywała się narada biskupa Meniniego z księciem Ferdynan- 
dem, który dla celów politycznych w r. 1896 d. 14 lutego ze- 
zwolił na przyłączen.ie malutkiego syna swego ks. Borysa do ko- 
ścioła wschodniego z wielką boleścią rodziny, Ojca świętego i 
wszystkich katolików bulgarskich. Ojciec św. założył przeci\v 
temu aktowi protest na uroczystem posłuchaniu, udzielonem św. 
Kolegium dnia 2 marca tegoż roku. 
109. Katolicy obrządku wschodniego są w Bul- 

:





. garyi od r. 1860, kiedy to Bulgarowie uciskani przez 
biskupów greckich, za pośrednictwem delegata apo- 
skiego w Konstantynopolu, biskupa Brunoni, poddali się Stolicy 
św., a patryarchę Ormian unitów prosili, aby wobec rządu tu- 
reckiego zechciał być ich przedstawicielem. Pius IX, 1U'adowany 
przywrócił liturgię slowiańską, przyznał im obrządek wschodni i . 
w roku następnym mianował dla nich arcybiskupa w osobie ar- 
chimandryty Józefa Sokolskiego, którego sam konsekrował. Nie- 
stety skutkiem zamętu, jaki niebawem powstał i po usunięciu 
arcybiskupa Sokolskiego, pozostało zaledwie 20,000 z ID-ma 
księżmi przy unii. Rok 1865 był pamiętnym w dziejach unii 
bulgarskiej, gdyż otrzymała ona biskupa ks. Rafała Popowa, 
który gorliwie zabiegał około utrzymania i krzewienia unii. Uwa- 
żając szkoły za podwalinę przyszłości, starał się o ich zakla-
>>>
169 


danie we wszystkich głównych ogniskach unii. Otaczał swoją. 
opieką szkoły o. o. Asumpcyonistów w Filipopolu, w Adryanopo- 
lu o. o. Zmartwychwstańców, w Monastyrze o. o. Lazarystów. 
Sprowadził nadto z Francyi dla prowadzenia szkoły żeńskie- 
w Filipopolu Asumpcyonistki. Kiedy ciężkie przejścia skróciły żyj 
cie biskupa Rafała Popowa (t 6 marca 1876). Stolica apska ad- 
ministratorem osieroconego Kościoła unickiego mianowała bis.. 
kupa Nila. Leon XIII rozejrzawszy się w położeniu rzeczy, 
postanowił dać Bulgarom unitom trzech bjskupów: arcybis- 
kupa w osobie Nila Izworowa z rezydencyą w Konstantynopolu, 
jako naczelnika kościelnego wszystkich unitów Bulgarów w Tur- 
cyi; nadto dwóch wikaryuszów apostolskich ks. :Michała Petko- 
wa dla Turcyi i ks. Łazarza Mładenowa dla Macedonii. Porta, 
dzięki staraniom delegata apostolskiego arcybiskupa Rotelli'ego 
w roku 1884 zniosła wszelkie ograniczenia, jakim podlegali 
biskupi i ich wierni ze strony władz administracyjnych. Nadto 
Leon XIII w zakładzie adryanopolskim o. o. Zmartwychwstań- 
ców ustanowił sześć stypendyów dla sześciu uczniów bulgarskich. 
Za przykładem Ojca św. poszlo kilku dobroczYl1ców. Gimna- 
zyum o. o. Zmartwychwstańców i amerykańskie Robert Col- 
lege w Carogrodzie przez długi czas były jedynymi wyższymi za- 
kładami naukowymi bulgarskimi. Oba zapisały się chlubnie w dzie- 
jach oświaty tego kraju. Leonowi XIII zawdzięcza swe za- 
lożenie seminaryum w Salonice. Dla uświetnienia 25 - letniej 
rocznicy odnowienia unii biskup Petkow udzielił kapłaństwa 
ośmiu mlodym Bulgarom, unitom, wychowańcom seminaryum, 
zostającego pod kierunkiem o. o. Zmartwychwstańców w Adrya- 
nopolu. 


SerbIa. 


110. Serbia wyznająca religię prawosławną, na mo- 
cy kongresu berlińskiego uznana za księstwo nieza-nie




:
:ne. 
leżne, w r. 1882 ogłoszona została królestwem przez 
ks. J1ilana Obrenowicza. Od tej chwili położenie katolików, sro- 
dze dotąd prześladowanych, poprawiło się pod niektórymi wzglę- 
dami. Na podstawie bowiem traktatu berlińskiego i kr
jowych 
praw serbskich zapewniono wszelkim wyznaniom swobodę. Za- 
spokojenie więc potrzeb duchownych ludności katolickiej nie na-
>>>
170 


trafia już na tyle trudności jak dawniej. Powstały niedługo dwie 
stacye w Belgradzie i w Kragujewaczu. Ta ostatnia w r. 1885. 
Powierzono ją o. Edingerowi z zak. św. Franciszka. Stacya 
w Belgradzie, około której skupiało się najwięcej katolików, tak 
miejscowych, jak w okręgu zamieszkałych, ma za kierownika 
kapelana poselstwa austro - węgierskiego. Przy kaplicy poselskiej 
urządzono szkołę utrzymywaną kosztem rządu austryackiego, 
gdzie pobierało naukę 140 dzieci. Serbia już od r. 1883 za 
przykładem Rumunii i Czarnogórza chciała uregulować u siebie 
sprawę kościelno - polityczną katolików i zapewnić im hierarchi
. 
Poruszał tę sprawę, będąc w Watykanie, prezes ministrów 
Simicz w roku 1894. Zapewne: omawiał ją, za swej bytnoś- 
ci u papieża w r. 1896 i król Aleksander. Zd.awało się, że roko- 
wania kilkakrotnie zaczynane w 'Viedniu pomiędzy nuncyuszem, 
a przedstawicielem rządu serbskiego dojdą do skutku w r. 1901 
i że zawarty zostanie konkordat, którego następstwem byłoby 
założenie czy biskupstwa belgradzkiego, czy przynajmniej wika- 
ryatu apostolskiego lub prefektury, lecz spełzły one na niczem 
z przyczyny A ustryi, której, jako protektorce katolików, chodzi- 
ło i chodzi o to, aby nie straciła swego wpływu na katolików 
tamtejszych. Skutkiem tego nienaturalnego stanu rzeczy działalność 
kapłanów, pozostających pod zwierzchnością duchowną bpa Stros- 
mayera była skrępowana,. i ograniczała się do wymienionych 
stacyj misyjnych. ,V r. 1898 biskup Strossmayer usunął się od 
zarządu duchowego Serbią, co h.rn więcej oddaliło możność 
rychlego zaprowadzenia normalnych stosunków kościelnych w tym 
kraju. 


Czarnogórze. 


111. Aż do wojny rosyjsko - tureckiej księstwo 
Konkordat i. je. Czarno g órskie nie mi ało na s wO J ' em t er y tor y um kato- 
go skutki. 
lickiej ludności. Dopiero kongres berliński, przez przy- 
lączenie do tego księstwa miast portowych Antivari (po sło- 
wiańsku Bar) i Dulcigno, należących poprzednio do Albanii, 
przysporzył Czarnogórzu około 6 tysięcy katolików, Serbów, 
Greków i Albańczyków. Położenie ich było z początku przy- 
kre, gdyż rząd księcia Mikołaja czyli Nikity wzbraniał się ja- 
kiś czas uznać ich władzę duchowną i kościelne urządzenia: byli
>>>
171 


po prostu bez praw i bez pasterza, dopóki nIe został zawarty 
konkordat w d. 8 paźd. 1886 r. Rokowania toczyły się w nun- 
cyaturze wiedeńskiej i w kongregacyi do spraw nadzwyczajnych, 
której sekretarzem był mgr Galibertim. Ostateczne układy w imie- 
niu ksiecia prowadził w Rzymie jego pełnomocnik kawaler 
Sundecic. Rząd czarnogórski domagał się ustanowienia odzielne- 
go arcybiskupstwa i zaprowadzenia we wszystkich swych ko. 
ściołach katolickich słowiańskiego rytuału, na wzór łacińskich 
katolików w Istryi i Dalmacyi. Na mocy konkordatu połączone 
od r. 1867 z dyecezyą Skutari, Antivari na nowo zostało samo- 
dzielną archidyecezyą, ale .bez sufraganów. Kościół tam wy- 
stawiony był za staraniem konsula austryackiego i arcyksięcia 
Maksymiliana, późniejszego. nieszczęśliwego cesarza meksykań- 
skiego; budowa postępowała pod grozą armat flotylli wojennej 
austryackiej, gdyż fanatyczni Turcy w żaden sposób na wznie- 
sienie kościoła nie chcieli pozwolić. Arcybiskupem na miejsce 
zmarłego krótko prze - dtem w Skutari arcybiskupa Pootena 
został od roku 1870 głośny matematyk i wspólpracownik o. 
Secchi T. I., znawca starosłowiańskiej liturgii, franciszkanin 
o. Szymon Milinowicz. Nowy arcybiskup pochodził z Galicyi. 
Urodził się i nauki początkowe pobieral w jezuickiem gimna- 
zyum w. Tarnopolu. Zadanie czekało go bardzo ciężko, katolicy 
bowiem byli pozbawieni wszelkiej duchownej posługi, nie mieli 
Kościołów i szkół, władze zaś czarnogórskie, z powodu różnicy 
wyznania i antagonizmu narodowościowego Serbów do Albańczy- 
ków i Chorwatów, stanowiących ludność archidyecezyi, były nie- 
ufne i niechętne. \V prowadzenie wreszcie liturgii słowiańskiej 
w miejsce dotychczasowej łacińskiej stawiało go w trudnem po- 
żeniu, bo o ile ta nowość była miłą dla Chorwatów, o tyle 
z natury rzeczy musiała być przykrą dla Albańczyków. Taktem 
swoim, zabiegami i wpływem na katolicką ludność potrafił uła- 
godzić niechętnych nowej liturgii Albańczyków, rząd zaś prze- 
konać, że katolicy w zupełności są lojalni i szczerze oddani swej 
nowej ojczyźnie. Rząd na mocy konkordatu, wzamian za ustę- 
pstwa Stolicy św., nadał katolikom zupełną swobodę wyznania. 
Na urządzenie i uposażenie arcybiskupstwa ks. Nikita przezna- 
czył 500,000 franków. 1Iianowanie proboszczów zależy od arcy- 
biskupa. On kieruje wychowaniem religijnem młodzieży katolic- 
kiej we wszystkich szkołach. dla których, za zgodą rządu, mia- 
nuje nauczyciela. Rząd uznaje małżeństwa katolickie i małżeń-
>>>
172 


stwa mięszane, zawarte przed proboszczełn katolickim. Sprawy 
małżeńskie należą do sądu arcybiskupiego. Rząd wyznacza wspar- 
cie na dalsze kształcenie w Rzymie kilku zdolniejszych kandy- 
datów do kapłaństwa. Wykonanie konkordatu nie dało ani jed- 
nej ani drugiej stronie powodu do zażaleń. Osobisty stosunek 
arcybiskupa z dworem jest bardzo dobry. Małżeństwo księż- 
niczki czarnogórskiej Heleny z następcą tronu włoskiego po- 
lepszyło jeszcze bardziej położenie katolików w Czarnogórzu, 
gdzie na ludność 300-tysięczną jest ich około 8000. 


.. 


G recya. 


112. W królestwie greckiem, tak jak ono dziś 
0 K rg
n
za ł cya J . est urz ą dzone, katolików obrząd ku łacińskie g o J . est 
OSCIO a. 
35,000. Tworzą oni trzy grupy . Najstarsza jest na 
wyspach Cykladach, gdzie katolicyzm istnieje dzięki daw- 
nemu nad temi wyspami panowaniu weneckiemu. Druga grupa 
obejmuje archipelag Joński, złączony z Grecyą od r. 1864. Tu 
również, jak na Cykladach katolicyzm zawdzięcza swe istnienie 
Wenecyanom. \Vreszcie trzecia grupa zamieszkuje kontynent, 
na którym katolicy są mniej liczni, chociaż \Venecya panowała 
nad 
loreą. Katolicy na wyspach są potomkami starych wenec- 
kich i genueńskich rodzin. Tworzą oni jedyną w Grecyi i bar- 
dzo, w tym ściśle demokratycznym kraju, cenioną arystokracyę 
rodową. Obok niej tu i owdzie mieszka, nawrócona za czą.sów 
włoskich, wiejska ludność katolicka. Jest ona uhogą, gdy tym- 
czasem arystokracya odznacza się zamożnością. Przywiązanie do 
katolicyzmu tej arystokracyi stanowi jednę znajcenniejszych 
spuścizn jej rodowej tradycyi. Na lądzje stałym ludność ka- 
tolicka jest napływowa, przeważnie obca, złożona z Wło- 
chów, Maltańczyków, Francuzów i Niemców. Większe gminy 
katolickie są w Atenach, Pireus, Patras, Laurium, gdzieindziej 
niewielkie grupy katolików skupiają się około misyjnych kaplic. 
Wierni są ubodzy, stąd Kościół żyje z jałmużn nadchodzących 
z Włoch, z Francyi, z Propagandy i od Ojca św. Rząd grecki 
na utrzymanie Kościoła nie daje ani grosza. Kościół grecki skła- 
da się z trzech odrębnych okręgów, mianowicie z metropolii 
Naxos na Cykladacb, metropolii Korfu na wyspach Jońskich 
i z arcybiskupstwa ateńskiego.
>>>
173 


W Atenach od roku 1834 była tylko uelegatura apostol- 
ska, którą za pontyfikatu Grzegorza XVI i Piusa IX zajmował 
jeden z dyecezyalnych biskupów z Cykladów. Dla podniesienia 
powagi Stolicy św. a także stosując się do życzenia króla J erze- 
go I, Pius IX przeniósł w r. 1875 delegacyę apostolską na sta- 
łe do Aten, wskrzeszając zarazem arcybiskupstwo w prastarej 
stolicy Hellenów. Odtąd arcybiskupi ateńscy są zarazem delega- 
tami Stolicy św. na całą Grecyę, wyspy Jońskie i Cyklady. Le- 
on XIII zaprowadził tę zmianę, że arcybiskupi ateńscy są zara- 
zem administratorami arcybiskupstwa w Naxos. W ten sposób. 
naprawdę Kościół grecki składa się z dwóch okręgów kościel- 
nych, a arcybiskupi w Atenach są metropolitami całej Grecyi 
oprócz wysp Jońskich. Archidyecezya więc ateń
ka rozciąga 
się na całą Grecyę kontynentalną i liczy blisko 17 tysięcy 
katolików. Większe parafie są: w Patras, (7,OO6) gdzie obok 
kościoła parafialnego, z ofiar całego świata stanie bazylika 
Różańcowa na pamiątkę zwycięstwa pod Lepantem, w Pireus 
gdzie liczą 1,600 katolików, w V 010 500, w Laurium 1,980. 
Stacya misyjna jest jeszcze w Kalamata. Duchowieństwo skła- 
się z 12 kapłanów świeckich. Kilku tylko kapłanów i braciszków 
z francuskiego zgromadzenia Oblatów św. Franciszka Salezego 
z Troyes stanowią duchowieństwo za.konne. Archidyecezya Naxos, 
połączona obecnie z Atenami liczy zaledwie 350katolików, pracują 
nad nimi księża świeccy i zakonni w liczbie 9. W Syrze na 28,000 
mieszkańców jest osiem tysięcy katolików. Dyecezya ta liczy 
22 kapłanów, w tej liczbie są 00. Jezuici i kapucyni. Dyecezya 
Tinos i 
Iikone ma tylko cztery tysiące katolików na ogólną 
cyfrę 30 tysięcy mieszkańców. Są tam 00. Jezuici i Franciszkanie. 
Liczba kapłanów wynosi 27. W dyecezyi Chios na 140 tysięcy 
mieszkańców tylko 360 katolików. Nad którymi pieczę duchow- 
ną ma 9 księży. Obok księży świeckich pracują tu kapucyni 
i księża Misyj Afrykańskich z Lyonu. W końcu dyecezya San- 
torino ma 8 kapłanów i 500 katolików na 160 tysięcy ludności. 'iII. " 
Pracują. w niej 00. Dominikanie i Lazaryści. Prowincya kościel- 
na . Korfu składa się z arcy b. Korfu i zjednoczonych biskupstw 
Zarte i Cefalonii. Te ostatnie liczą- 1,000 katolików, podczas gdy 
Korfu ma ich cztery tysiące i 12 kapłanów. Leon XIII wszyst- 
kie to biskupstwa połączył w jedną całość, bo arcybiskup Korfu 
jest administratorem apostolskich sufragalnych dyecezyj.
>>>
174 


113. Jak wszędzie tak i w królestwie greckiem 
Nauczanie. sprawa szkół katolickich jest donioslego znaczenia. 
W Ateńskiej archidyecezyi istniej
 dwa gimnazya, t. 
zw. Leoninum i Warwakion i inne szkoły w liczbie 13. Leoninum, 
tak nazwane na cześć Leona XIII, który się do jego założenia 
przyłożył znacznym kosztem. Z początku prowadzili je 00. Obla- 
ci św. Franciszka. Jest ono najlepszem w Atenach a zapewne 
i w całej Grecyi. Obecnie gimnazyum to ma dwóch dyrektorów: 
księdza i świeckiego, danego z ramienia rządu, albowiem chciano, 
aby wszystkie nauki odbywały się według programo i pod kon- 
troją rządową, przez co świadectwa w niem wydawane upoważ- 
niają do wstępu na uniwersytet. Nauczycielami 'świeckimi są 
przeważnie profesorowie z ul1iwersytetu. Uczniowie katolicy stano- 
nowią mniejszość. Ludność dla tego zakładu jest usposobiona 
życzli wie. Szkoły żeńskie prowadzą francuskie SS. J ózefitki w Ate- 
nach i Pireus, a w Patras włoskie zakonnice również J ózefitki. 
Dla kształcenia kleru jest małe seminaryum, którego alumni po 
ukończeniu gimnazyalnych nauk w Leoninum bywają wysyłani 
do Propagandy w Rzymie na teologię. Drugie seminaryum mniej- 
sze pod kierunkiem Jezuitów, jest w Tinos. Brak natomiast se- 
minaryum większBgo w całej Grecyi. Oprócz Tinosu Jezuici 
z prowincyi sycylijskiej mają zakład wychowawczy w Syrze, 
w Naxos zaś Oblaci utrzymują' kwitnący zakład dla chłopców. 
Żeńskie szkoły s
 jeszcze w temże N axos i w Tinos, należące 
do SS. Urszulanek, w Syrze i Ohios do SS. św. Józefa. SS. Mi- 
łosierdzia pracują w Syrze i Santorynie przy szkołach i szpitalach. 
Szkoły w Korfu zostają pod kierunkiem SS. Pocieszenia. Jedyny 
klasztor bogomyślny Dominikanek ścisłej reguły znajduje się 
w dyecezyi Santorino. 
114. Stosunek rządu do Kościoła jest przyjazny, 
stosunek bo W O g óle w cale 1 Urec y i wiele dawn y ch , uro J ' o- 
z rządem. OJ 
nych uprzedzeń względem katolicyzmu zupełnie znik- 
ło lub 
 w części przynajmniej stopniało. Król Jerzy w r. 1880 
nawiedził wraz z całą swą rodziną Leona XIII, który go przy- 
jął uroczyście. Na posłuchaniu przyobiecał wtedy Ojcu św. zu- 
pełną wolność dla Kościoła katolickiego. W latach jubileuszo- 
wych Głowy Kościoła słał on poselstwa z własnoręcznymi listami. 
Leon XIII, którego nieustannem marzeniem było zjednoczenie 
z Kościołem W schodu, przemówił choć nie wprodt, ale ubocznie 
o sprawie zjednoczenia 1901 r. w liście do episkopatu greckiego.
>>>
175 


Episkopat łaciński w Grecyi w liście zbiorowym do Ojca św. 
prosił go o pozwolenie otwarcia dla kleryków w Atenach wyż- 
szego zakładu naukowego lub o przyjmowanie ich do Leoninum. 
List papieski jest odpowiedzią na to pismo. Papież, wspomniaw- 
szy o miłości swych poprzedników dla narodu greckiego, szcze- 
gólnie, począwszy od Piusa V aż do Piusa VII, podniósł pięk- 
ne karty Kościoła greckiego i pochwp..lił wielkie i świetne jego 
postacie, poczem, zaznaczywszy pobożność i szlachetność grec- 
kiego ludu, przychylił się do prośby biskupów co do Kollegium 
Leoninum. Hłowa uznania Leona XIII dla Grecyi mile były 
przyjęte i wywarły dodatnie wrażenie wśród szerokich warstw 
greckiej ludności i to tem bardziej, że naród grecki czuł wdzięcz- 
ność dla papieża z powodu założenia w .Atenach doskonałego 
zakładu o charakterze ściśle narodowym i usunięcia katolików 
z pod wpływu francuskiego i zachęcania ich do przyswajania 
sobie greckich ideałów politycznych. 


Turcya. 


. 


115. Turcya zawsze była wrogą imieniowi chrześ- 
cijańskiemu; taką i dziś pozostała, czego dowodem p




e. 
często powtarzające się w niej rzezie chrześcijan. 
Wprawdzie rząd sułtański osłabiony wskutek klęsk zewnętrznych 
i wewnętrznego rozkład u Turcyi, musiał pod naciskiem mo- 
carstw europejskich nadać wolność wyznania chrześcijanom, za- 
mieszkującym europejskie i azyatyckie posiadłości tureckie, lecz, 
uczyniwszy to z musu, przy lada sposobności dopuszcza się róż- 
norodnych uciemiężeń, tak, iż cil1gle potrzebuj
 oni opieki am- 
basadorÓ"w i konsulów zagranicznych. Pomimo to wszystko Ko- 
ściół w państwie ottomańskiem pod niektórymi względami w lep- 
szych znajduje się warunkacb, niż nie w jednem państwie chrze- 
ścijańskiem i stopniowo się rozszerza. Na 25 milionową ludność 
państwa padyszacha, chrześcian przypada, jeśli się wliczy Egiptt 
około 10 milionów, a katolików różnych obrządków można li- 
czyć około półtora miliona. Chcąc bliżej rozejrzyć się w stanie 
katolicyzmu w Turcyi, należy przejść po kolei jej prowincye eu- 
ropejskie i azyatyckie. 
lIG. Dziś sułtan w Europie posiada zaledwie Turcya euru- 
trzy prowincye: Tracyę, Macedonię i Albanię. I. A 1- pejska.
>>>
176 


b a n i a pod względem kościelnym dzieli się na czt
ry prowincye 
kościelne: Skodarską (Skutari). opactwo nullius Orosci, Durazo i 
Skopijską. Prowincya Skodarska składa się z arcybiskupstwa Sko- 
darskiego i sufraganii Alessio, czyli z dyecezyi Leskiej. Pulati 
i S.appa. Arcybiskupstwo Skodarskie, mające za stolicę miasto 
Skodra, pospolicie zwane Skutari, przez Leona XIII, dekretem 
propagandy z d. 4 października 1886 r., oddzielone zostało od 
arcybiskupstwa Antivari, wraz ze swemi sufraganiami. W Sko. 
drze jest centralne seminaryum dla całej Albanii pod kierunkiem 
o. o. Jezuitów. W tej archidyecezyi jest dwadzieścia kilka tysię- 
cy katolików. Biskupstw
 Leskie czyli Alessio (Lissa), którego 
pasterzem jest biskup Malczyński, polak, liczy wiernych z górą 
dwadzieścia tysięcy. Dyecezya Pulati, złożona z kilkunastu ty- 
sięcy wiernych, cała prawie jest zamieszkałą przez katolików, 
którzy należą do najuboższych mieszkańców Albanii. Katolicy 
rozproszeni po górach niełatwo mogą przybywać na nauki ka- 
techizmowe do swoich parafij, stąd ciemnota pod względem wia- 
ry jest wśród nich wielka. Rząd turecki zupełnie nie dba o ja- 
. kiekolwiek wykształcenie swych poddanych, skutkiem tego prawie 
wszyscy katolicy tamtejsi są analfabetami. Dyecezya Sappy, 
liczy około 20,000 wiernych. W statystyce Propagandy, drukowa- 
nej na początku r. 1892 czytamy, iż w całej dyecezyi było 26 para- 
fij, 25 kaplic, w których pracowało zaledwie] 2 kapłanów, a więc wię- 
kszość parafij pozostawała bez duszpasterzy. Biskup, mający ka. 
tedrę i rezydencyę w wiosce Neszati, stale rezyduje poza dyece- 
zyą w Cherso w Istryi. W tej dyecezyi znajduje się wielki kla- 
sztor o. o. Bernardynów w Trosciani, posiadający nowicyat. Budy- 
nek stanął kosztem rządu austryackiego, który też daje fundusz 
na wychowanie nowicyuszów. II. Terytoryum kościelne, wydzielo- 
ne z dyecezyi Leskiej, przez Leona XIII, dekretem Propagandy 
z d. 25 października 1888 r. pod nazwą O pa c t w a n i e z a l e- 
ż n e g o (nullius) Or o s c i, pod wezwaniem św. Aleksandra, li- 
czy katolików okolo 20 tysięcy dusz. Opat miejscowy benedyktyń- 
ski ma jurysdykcyę jakoby biskupią nad pięciu parafiami, wcho- 
dzącemi w skład tego terytoryum. III. A r c h i d Y e c e z y a 
D r a c z u (Durazzo-Epidamnus, Dyrrachium), t. zw. od miasta 
Draczu, leżącego nad morzem Adryatyckiem, w tej części Al- 
banii, którą Epirem zowią. Ludność katolicka w roku 1892 
wynosiła 12 tysięcy dusz, nad któremi pracowało 14 kaplanów
>>>
177 


wieckich krajowców i 5 zakonników o. o. Reformatów, licząc 
w to i samego arcybiskupa. IV. A r c h i d y e c e z y a S k o P i j - 
s k a ma swą nazwę od swej stoHcy miasta Skopi (Skupi, Sko- 
pje, Uskiip). Jest ona największą ze wszystkich biskupstw albań- 
skich i pod względem obszaru i pod względem ludności, która 
nie jest jednolitą. Prześladowanie chrześcijan trwa tu ciągle. 
Okupacya Bośni i Hercegowiny przez Austryę wielce zaszkodzi- 
ła chrześcijanom, gdyż rząd turecki lęka się dalszych zaborów 
i dlatego podejrzliwie patrzy na Austryę, opiekującą się katolic- 
kim kultem w Albanii. Pomimo £rmanu z r. 1849, nadającego 
zupełną swobodę wyznawania religii katolickiej, swobody tej 
w rzeczywisto
ci niema i niewiadomo kiedy naprawdę chwiIa 
jej nadejdzie. Liczni nadto w tej archidyecezyi rozbójnicy do- 
puszczają się gwałtów nad ludnością chrześcijańską. 
Takie stosunki, łącznie z bardzo rzadkiemi probostwami ka- 
toJickiemi, są przyczyną zaniedbania religijnego wiernych, któ- 
rzy, rzadko widując kapłana pozbawieni wpływu książek odpo- 
wiednich, bo nikt prawie czytać nie umie, a przytem będąc 
w ciągłej styczności z Turkami i ulegając zlemu ich wpływowi, 
wpadają w obojętność religijną. Skutkiem tego częste tu zdarza- 
ją się odstępstwa od wiary chrześcijańskiej. 'V ogóle stan 
wszystkich dyecezyj albańskich j
st smutny. Dla zapobieżenia 

łemu kardynał Simeoni pref. Propagandy wystosował d. 16 li- 
stopada 1887 r. list do generała o. o. Jezuitów, w którym po- 
ruszył sprawę założenia osobnego domu misyjnego dla pracy 
w centralnej Albanii. Generał zgodził się wysłać swych braci na 
misy e albańskie i nadto poruczył im założyć rzeczony dom, któ- 
ry otwarto wSkodrze. lIisye prowadzone przez o. o. Jezuitów 
dokonały wiele dobrego. Pod ich wplywem gminy uchwalily, 
aby nie sprzeda wać dziewcząt Turkom, aby nie żyć w niepra- 
wych związkach, ażeby zaniechać prawa odwetu czyli krwawej 
zemsty. 
Poziom moralności, dzięki pracy misyonarzy, znaoznie się 
podniósł. Ponieważ Albania, jako prowincya uboga, ledwie może 
dostarczyć funduszu na utrzymanie kapłanów krajowców, przeto 
na misye głównie łoży to Kongr. Propag. Należy się też uznanie rzą- 
dowiaustryackiemu, który oddawna corocznie posyła wsparcie mi- 
misyom albańskim. 'V ostatnich czasach wielką dż\Vigni
 wodro- 
dzeniu religijno-moralnem Albanii zaczęły odgrywać szkoły ka- 


. 


. 


Historya kościoła. - Tom XVIII. 


12
>>>
. 


178 
tolickie, których jest kilkanaście. Między niemi jest jedno gim- 
nazyum i jedna szkoła handlowa. Jest też szkoła źeńska w Ska- 
darze, którą prowadzą od r. 1879 Siostry Stygmatynki, t. j. za- 
konnice III-go zakonu św. Franciszka. Nadto kaźda niemal pa- 
rafia ma małe szkółki, pod kierunkiem miejscowego kapłana. Rok 
1896 stanowi ważną datę w dziejach Kościoła albańskiego, gdy
 
w tym roku odbył się w Skadarze trzeci synod prowincyonalny 
biskupów; pierwszy taki synod odprawiono w r. 1703, a drugi 
w r. 1871. Z żeńskich zgromadzeń, oprócz Sióstr Stygmatynek, 
jest jeszcze zgrom
dzenie Sióstr 1tfiłosierdzia z Zagrzebia, które 
sprowadził rząd austryacki, aby kierowały szpitalem, jedynym 
w Skadarze. Basza Skadarski wszakże nie pozwala na przyjmowa- 
nie chorych do szpitala. Siostry zatem tylko ukradkiem ich pielę- 
gnują. W Albanii upowszechnione jest nabożeństwo do Matki 
Boskiej dobrej rady, której obraz obecnie znajdujący się w Ge- 
nerzano, niegdyś znajdował się w Skodrze, skąd cudownie do 
Włoch został przeniesiony. 
. W śród różnych narodowości zamieszkujących 
Macedonia. M d . . k l . k . .. . d . ł l 
ace onlę, mIsye ato lC Ie rozwIJaJą swą Zła a - 
ność między Bułgarami i Huco - W ołochami. Ogniskiem tej 
działalności są miasta Balonika i Monastyr czyli Bitolia po bulgar- 
sku (obitel-klasztor). Tutaj oddawna pracują Lazaryści, którym 
z pomocą przychodzą Siostry miłosierdzia, św. Wincentego 
a Paulo. O. Bonetti, lazarysta (1857 -1887), ostatnio biskup ty- 
tularny Sandyki (1885-1887), założył w Salonice duchowne se- 
minaryum bułgarskie. Seminaryum to istnieje od roku 1885 
w okolicy Saloniki w miejscowości Zeitenlik. \V roku 1886 
miało ono 50 alumnów. Dzięki zabiegom o. Bonettiego, liczba wier- 
nych wzrosła znacznie, a skutkiem tego okazała. się potrzeba 
powiększenia liczby szkół. Wkrótce więc po jego odjeździe do Kon- 
stantynopola sprowadzeni zostali do pomocy Bracia szkół Chrze- 
ścijańskich, których kolegium dzielnie walczy o palmę pierw- 
szeństw"a. z miejscowemi szkołami i zakładami europejskimi. 
udzielającymi wykształcenia świeckiego. Dzięki pracy o. o. La- 
zarystów, którzy za pozwoleniem StoHcy apostolskiej przyjęli 
obrządek bulgarski, liczba wiernych tak się pomnożyła, że w r. 
1894 doszła do 30,000 przewa2nie unitów. W tym czasie jednak, 
skutkiem agitacyi egzarchatu bulgarskiego pod wplywem pod- 
nieceń patryotycznych, wiele przeszło na łono kościo:a greckie- 


.
>>>
179 


go, tak że katolików pozostało zaledwie 8,000. Vl ostatnich cza- 
sach urząd wikaryusza apostolskiego dostał się w ręce wycho- 
wańca Propagandy, biskupa Epifana Szanowa. Mieszka on stale 
w Kukasz, po tureck.u Azrat-Hiszar na północ od Saloniki. Są 
tam dwa duże kościoły i garstka katolików wschodniego ob_ 
rządku. 
Pracujące tam od r. 1885 SS. Miłosierdzia, posiadają oprócz 
zakładów dobroczych, szkołę trzyklasową dla dziewczynek. Jest 
też i szkoła męska, do której uczęszcza od 150 do 200 chłop- 
ców; kieruje nią lazarysta. O. Alloat.is, lazarysta założył zgro- 
madzenię zakonne czysto bulgarskie Eucharystek. Zajmują się 
one wychowaniem młodzieży. \Viele jest powołań do tego Zgro- 
madzenia. Dom jego macierzyst.y jest w Gewghali niedaleko 
Saloniki. 
'V Tracyi glównem miastem jest Adryanopol. Pra- 
cę misyjną prowadzą tu obok księży krajowych o. o. Tracya. 
Zmartwychwstańcy i Asmupcyoniści, oraz Siostry Assumpcyonist- 
ki i Siostry 1rIiłosierdzia zagrzebskie. Głównym środkiem apostol- 
stwa są szkoły różnych typów, począwszy od gimnazyum, a skoń- 
czywszy na szkołach elementarnych. W Adryanopolu istnieje se- 
. 
minaryum duchowne, liczące obecnie 40 alumnów, którzy podo- 
bnie, jak ich zakonni profesorowie o. o. Assumpcyoniści, są ob- 
rządku grecko
bu]garskiego. Seminaryum to wychowuje kłer za- 
konny i świecki. Od większej liczby kapłanów zależy przy- 
szłość katolicYZlnu wśród Bułgarów. W Kagaraczu, mieście 
o ludności czterotysięcznej, prawie wyłącznie katolickiej, o. o. 
Assumpcyoniści, oprócz kierownictwa szkołami i seminaryum, 
rządzą parafią. Stacya ta pomyślnie się. rozwija. O rezulta- 
tach prac misyjnych wśród Bułgarów powiedzieć należy, że 
są one bardzo male w stosunku do ofiar podjętych, niemniej 
setki dzieci wychowywanych w szkołach katolickich i zajmu- 
jących z czasem wyższe stanowisko w kraju stają się do- 
brymi apost 0łami wśród tego społeczeństwa. Niemałe znacze- 
nie w sprawie zbliżenia Bulgarów do Kościoła posiadła en- 
cyklika Leona XIII "Grande LIDunus", o czci świętych Cyrylla 
i Metodego, urodzonych w Salonice i najpierw apostołujących 
ponliędzy Bułgarami. Ojciec św. przedstawił w niej potrzebę mo- 
dlitwy wszyst.kich wiernych o przyczynę tych Świętych, celem 
wzrostu wiary we wschodnich kościołach i powrótu różnych
>>>
180 


sekt do owczarni katolickiej. Skut.kiem tej encykliki 1,300 Sło- 
wian z różnych krajów, mając na czele sześciu. biskupów, w r. 
1881 odbylo pielgrzymkę do Rzymu, która doznała tam świet- 
nego przyjęcia, a której wynikiem było za:cieśnienie węzłów ze 
Stolicą Piotrową. 
Na Krecie, obecnie nominalnie t y lko należące J ' do Tur- 
Kreta czyli 
Kandya. cyi, gdyż .rządy nad nią przez mocarstwa europej- 
skie powierzono, jako gubernatorowi, księciu Jerzemu, królewi- 
czowi greckiemu (r. 1898), mała garstka katolików, bo zaledwie 600 
osób, .stanowi arcybiskupstwo kandyjskie. Wskrzesił je Pius IX 
dekretem z d. 21 grudnia 1874 r. \V całej archidyecezyi są tyl- 
ko trzy parafie: w Kanei, Kandyi i Retymno, a cztery kościoły 
i trzy kaplice. Od r. 1901 przybył piąty kościół w miasteczku 
Suda. Kler tej dyecezyi składa się z 6 kapłanów i 5 braci za. 
konu 00. Kapucynów, którzy na Krecie od r. 1671 pasterzują 
katolikom. 00. Kapucyni poza obowiązkami parafialnymi zaj- 
mują się szkołą elementarną, w której naukę pobierają, oprócz 
katolickich chłopców dzieci innych wyznań. Większy zaklad ma- 
ją w 
anei Siostry Józefitki. W ostatnich czasach przybyli na 
wyspę Bracia Szkolni z Francyi. W r. 1898 arcybiskup miejsco- 
wy, wskutek · słabego zdrowia, zrezygnował z rządów dyecezyi 
i osiadł za zezwoleniem Stolicy św. w klasztorze 00. Kapucynów 
w Smyrnie. Rządy biskupstwa osieroconego oddano, jako admi- 
nistratorowi apostolskiemu o. Antoniemu da Pettineo, kapucynowi. 
Zabytkiem panowania Krzyżowców nad ce- 
P

ry
rchat sarstwem bizantyńskie
 jest patryarchat łaciński 
łaclnsk. w Ko- 
stantynopolu. W Konstantynopolu. W XIII wieku założony, do 
dziś dnia istnieje jako tytularny. Rzeczywisty za- 
rząd kościelny tego patryarchatu sprawuje wikaryat apostol- 
ski, na czele którego stoi biskup, mianowany na ten urząd 
przez Stolicę św. Zwierzchność jego rozciąga się na kilkadzie- 
siqt t.ysięcy katolików (w r. 1890 liczono ich 45000), bądź mie- 
szkających w samym Konstantynopolu, bąd
 rozrzuconych po 
różnych miejscach Turcyi, Macedonii i Azyi :Mniejszej. J u. 
rysdykcyi wikaryatu patryarszego podlegają nie tylko łacinnicy ale 
i katolicy obrządków: maronickiego, syryjskiego i chaldejskiego 
nie mający w granicach wikaryatu własnej hierarchii, jaką mają 
np. Ormianie i Bulgarowie katolicy. Wikaryusz apostolski do r. 
1868 był tylko administratorem dyecezyi łacińskiłJj, odtąd
>>>
181 


jest on jednocześnie delegatem apostolskim. Delegatur apo- 
stolskich w państwie ottomańskiem, prócz istniejącej w stolicy, 
jest jeszcze trzy: w Bejrucie dla Syryi, w Bagdadzie dla Mezo- 
potamii i w Aleksandryi dla Egiptu. Turcya już oddawna chcia. 
ła nawiązać bezpośrednie stosunki ze Stolicą św., przez zamianę 
delegatury na nuncyaturę i przez utrzymywanie swego posła 
przy \\T atykanie. Rząd turecki dążył przez to do zrzucenia 
z siebie przykrego jarzma francuskiego protektoratu i zbroj- 
nych interwencyj. Leon XIII zachowywał się zawsze od- 
pornie wobec zabiegów dyplomacyi tureckiej, gdyż między in- 
Demi groziły one powiklaniami z Francyą. Mim(} to dyploma- 
cya turecka nie zrażała się, mnożyła. dowody uprzejmości 
dla katolickich dygnitarzy, delegata apostolskiego i samego 
papieża, któremu sułtan. na jubileusze posyłał cenne dary i li- 
sty wlasnoręczne z życzeniami. Jednak za pontyfikatu Leona XIII 
kroki te nie doprowadziły do pożądanego celu. Gdy delegatem 
był mgr Rotelli zabłysla nadzieja zjednoczenia Greków z Ko- 
ściołem. Nowy natenczas patryarcha Joachim IV, nie podziela- 
jący wcale dawnych uprzedzeń swego narodu do Kościoła kato- 
lickiego, okazywał chęć nawiążania przyjaznych stosunków z Rzy- 
mem. Nastąpiły wzajemne odwiedziny jego i mgra Rotelli'ego. 
Omawiano na nich sprawę unii Kościołów. Dzienniki greckie jak 
naj przychylniej wyrażały się o tern zbliżeniu dwóch dostojników 
kościelnych, a nawet półurzędowa prasa turecka witala je rado- 
śnie, upatrując w niem zapowiedź niedalekiej zgody między 
wschodnim i zachodnim Kościołem. Lecz. różne wpływy nie do- 
puściły Joachimowi IV spełnić swych zamiarów. Leon XIII w r. 
1894 w dwóch encyklikach z d. 20 czerwca "Praeclara" i d. 30 
listopada "Orientalium dignitas ecclesiarum", zwlaszcza w tej ostat- 
niej wzywal Wschód do jedności, oświadczając, że Kościołowi 
chodzi nie o latynizacyę czyli o jedność obrządku, lecz o jedność 
wiary, przy rozmaitości obrządków, które pragnie zachować w całej 
ich świetnośf'i i okazałości. Encyklika ta wywołała szorstką odpo- 
wiedź patryarchy Antyma iczlonków synodu Kónstantynopolitan- 
skiego, co nie mało zasmuciło poważniej myślących Greków. Po- 
nieważ w Konstantynopolu pod okiem ambasad europejskich, 
a zwłaszcza fral1cuskiej i austryackiej, katolicy posiadali zupełną 
swobodą, przeto kościoły, kaplice, klasztory, szpitale, seminarya du- 
chowne i szkoły mnożą się z każdym prawie rokiem. Rozumie 
się, rząd turecki nie daje na to wszystko ani grosza. Skla-
>>>
182 


dają się tylko narody katolickie. Duszpasterstwo spoczywa 
glównie w ręku zakonów mianowicie: 00. Kapucynów, Domini- 
kanów, Jezuitów, Franciszkanów, Lazarystów, Assupmcyonistów, 
Bernardynów i R.eformatów czyli Braci 1fniejszych i Gruzinów 
czyli sług Niepokalanego Poczęcia N. 
f. P. I)uchowieństwo 
świeckie obsluguje tylko parafię przy katedrze. Liczne są też 
zgromadzenia źeńskie: SS. Milosierdzia 
w. \Vincentego a Paulo, 
SS. J ózefitek, SS. Syońskich, SS. Assumpcyonistek, SS. }Iilosier- 
dzia, Niepokal. Poczęcia i Zagrzebskich, Tercyarek franciszkań- 
skich i dominikańskich, oraz siostrzyczek ubogich. Szkoly i wy- 
chowanie krajowego kleru wykształconego są to dwa najskutecz- 
niejsze środki dla zjednoczenia ludów wschodnich chrześcijań- 
skich ze środowiskiem jedności katoJickiej. W r. 1882 prefekt 
missyi kapucyńskiej otrzymał dekret od Stolicy św. upoważnia- 
jący go do otwarcia szkoły, celem wychowania kleryków dla 
wszystkich wschodnich dyecezyj obrządku łacińskiego. Począt.ki 
były trudne. Teraz zaś szkola ta jest w pelnym rozwoju. Laza- 
ryści objęli po Jezuitach kolegium św. Benedykta i św. Pul- 
cheryi. Przy pierwszem jest seminaryum duchowne, liczące za- 
zwyczaj 20 alumnów różnych obrządków, którzy potem zostaj
 
kaplanami świeckimi !ub zakonnymi. Assumpcyoniści też prowa- 
dzą greckie seminaryum mniejsze i większe w Kum - Kapu, w Ka- 
di - Kei i w Adryanopolu, oraz szkoly dla młodzieży świec- 
kiej. Assumpcyonistki kierują szkołami dla dziewcząt, również i SS. 
Syońskie. Bracia Szkół Chr
eścijańskich, jak wszędzie tak i tu, 
mają. liczne szkoły. Szpitale i ochrony, w liczbie 12, są polem 
działalnia SS. Milosierdzia. Siostrzyczki Ubogich mają pod swą 
opieką dom starców. 
116. Zjednoczenie Kościołów wschodnich było 
Zamiary Le
łna . , . . 
XIII względem przedmIotem staran l usIłowań od samego począt.ku 
WschOłlu. . 
pontyfikatu Leona XIII. To też w tym kIerunku sze- 
roką rozwinął działalność. Założył w Rzymie kolegium dla 
kleryków maronickich i ormiańskich. Powiększył . liczbę fun- 
duszów dla alumLów syryjskich w kolegium Urbana VIII. 
W Jerozolimie popiera l założenie seminaryum św. Anny dla 
kleryków grecko - melchickich. Przy kaźdej zaś sposobności 
Kościołom wschodnim okazywał swe poważanie i łaskawość. 
Chcąc dziełu zjednoczenia zakreślić zasady i aby je prędzej do- 
p.Iowadzić do skutku, w jesieni r. 1894 zebral papież na naradę 
w Rzymie pewną liczbę kardynałów i patryarchów wschodnich.
>>>
183 


Wynikiem posiedzeń, odbywanych pod jego osobistem przewodnic- 
twem, była wspomniana konstytucya (encyklika) "Urientalium di- 
gnitas ecclesiarum" z 1 grud. t. r. o opiece i zachowaniu w.całej 
czystości zwyczajów i obrzędów Kościołów Wschodnich. Delega.. 
tom apostolskim na Wschodzie i księżom łacińskim tam pracu- 
jącym zalecił w niej poszanowanie instytucyj tradycyjnych mie- 
szkańców tamtejszych i karami kościelnemi zagroził misyona- 
rzom
 nakłaniającym wyznawców obrządków wschodnich do przy- 
jęcia obrządku łacińskiego. J urysdykcyi patryarchy melchickie- 
go poddał wszystkich wierl1ych tego obrządku, znajdujących się 
w cesarstwie ottomańskiem. Wyraził również chęć zakładania 
w różnych centrach seminaryów, kolegiów i wszelkiego rodzaju 
szkół, w celu wychowania młodzieży tamecznej, według obrządku 
jej praojców. Oprócz tego d. 19 marca 1896 ogłosił Ojciec św. 
"Motu proprio", będące dodatkiem do konstytucyi "Orientalium". 
Zawiera ono wskazówki dla pa.tryarchów, delegatów apostol- 
skich i przełożonych misyj, co od rozwoju katolicyzmu a. naj- 
bardziej zaleca im jedność w uczuciach i działaniu. KOffilsyę 
kardynalską, wyznaczoną do spraw Wschodu, zamienił d. 19 mar- 
ca 1895 na stałą, której przewodniczenie sobie zawarował. D. 15 
maja 1898 założył arcybractwo modlitwy i dobrych uczynków, 
przy Kościele św. Anastazyi w Konstantynopolu, mające mod- 
litwami wspierać dzieło unii wschodniej. Aby zaś uzyskać ma- 
teryalne środki dla tego dzieła, najpierw w r. 1881 encykliką 
"Saneta Dei civitas", a następnie encykliką "Christi nomen" w d. 
24 grudnia 189-1 zalecił całemu światu katolickiemu "Dzieło Roz- 
krzewiania Wiary", a także "Dzieło Szkól \Vschodnich". 
117. Arcybiskupst.wo Smyrneńskie la- 
c i ń s ki e. Arcybiskupstwo to jedyne w Azyi Mniej- az
:::l:a. 
szej istnieje od r. 1818. Liczba dyecezyan w r. 1890 
wynosiła ] 5500. Cała archidyecezya ma 8 kościołów i tyJeż k'- 
pIic; kapłanów liczy 56, z których jest 17 świeckich. 00. Laza- 
ryści prowadzą kolęgium ze 100 wychowańcami. Bracia Szkolni 
mają podobnież na 155 uczniów. Siostry Syońskie i Siost.ry Mi- 
łosierdzia kierują wyższemi szkołami zeńskiemi. Są nadto szko- 
ły elementarne dla chłopców i dziewcząt. 
118. Leon XIII w drugim roku swego pontyfi- Kościół Ar. 
katu miał tę pociechę, ze zakończyło się godne poża- no

,
iń
:t 
łowania odszczepieństwo Ormian katolików, spowodo- 
wane przez Jana l{upeliana, który przywłaszczył sobie władzę pa-
>>>
184 


.. 


tryarszą. W roku 1879 Jan Kupelian, tknięty łaską Bożą, po- 
dał się do dymisyi, a w liście napisanym do wielkiego wezyra, 
uznał prawowitwego patryarchę ks. Hassuna i udawszy się do 
Rzymu wybłagał sobie przebaczenie li papieża, który mu prze- 
znaczył tytuł biskupa z Diarbekiru. Wkrótce za sprawą patryar- 
chy i biskupa Kupeliana biskupi odszczepieńczy powrócili do 
jedności. W r. 1880 Leon XIII wyniósł do godności kardynal- 
skiej patryarchę i zatrzymał go w R,zymie, aby mu służył ra- 
dą i wpływem w dziele powrotu do Kościoła wschodnich wy- 
znawców. Jego następcą został ks. Stefan Azarian, wielce szano- 
wany przez Leona XIII, a t akże przez sułtana, który go po- 
dwakroć wysyłał do Rzymu, jako swego posła nadzwyczajnego. 
Dla uwieńczenia dziel a nawrócenia Ormian, Papież założył w Rzy- 
mie kolegium ormiańskie, a w r. 1883, protektorem jego miano- 
wał kard. Hassuna (zm. 188!). Pod wplywem Propagandy i mgr
 
Azariana rząd turecki odwołał swe uznanie, udzielone gminie 
neoschizmatyckiej i tym sposobem wkrótce schizma całkiem pra- 
wie znikła. Z tego powodu Leon XIII wyraził swą radość w li- 
ście do episkopatu ormiańskiego z d. 25 lipca 1888. Po śmierci 
patryarchy Azarjana jego miejsce zajął biskup Cezarei Emma- 
nuelian. Hierarchia ormiano - katolicka składa się teraz z patry- 
archy, trzech arcybiskupów i 15 biskupów. Cyfra księży 'v ro- 
ku 1896 wynosiła 305, prócz licznych misyonarzy łacińskich, 
apostołujących w rozmaitych dyecezyach, jak również slynnego 
zakonu Mechitarzystów, tych Benedyktynów orIniańskich i za- 
konników św. Antoniego, któryćh liczba wynosiła 200. Mieli 
oni 189 kościołów i 134 szkół. W ostatnich czasach powstało 
zgromadzenie żeńskie ormiańskie Sióstr Niepokalanego Poczę- 
cia, poświęcone wychowaniu młodzieży i uczynkom m1łosiernyru. 
Liczba Ormian - katolików wynosi około 120 tysięcy. Są oni 
szczerze przywiązani do papieża i do Kościoła' Rzymskiego. 
119. Jedną z najważniejszych gałęzi Kościoła 
Kościół Greko- greckiego unickiego jest ta, która w ct)sarstwie ot- 
Arabski czyli , k . ., . d Al . 
Melchicki. tomans lem. rozcIąga SH
 na przestrzenI o epu az 
do Kairu czyli zajmuje Syryą i Niższy Egipt. Nosi 
ona miano Kościoła Grecko - Arabskiego, gdyż wierni doń nale- 
żący, chociaż uważają się za Greków pod względem narodowo- 
ści i religii, nie mówią po grecku ale po arabsku. Nadto języ- 
kiem liturgicznym nie jest język grecki lecz arabski. Zowie się 
on powszechnie kościołem Melchickim, jakkolwiek Grecy ka- 
talicy w Syryi i Egipcie odrzucają tę nazwę. Prowincye
>>>
185 


przez 1Ielchitów zajęte odpowiadają w pewnej części te- 
rytoryum dawnych patryarchatów: antyocheńskiego, jerozolim- 
skiego i aleksandryjskiego. Grzegorz XVI w r. 1838 połączył 
te stolice w jeden patryarchat, pod władzą patryarchy Antyo- 
chii, Jerozolimy, Aleksandryi i całego \Vschodu. Rezydencya pa- 
tryarchy: jest w Damaszku. Kościół grecko - arabski liczy koło 
130,000 wiernych. Hierarchia je.go sklada się z jednego patry- 
archy, czterech arcybiskupów, 10 biskupów. Kler świecki jest 
liczny, ja
 również i duchowieństwo zakonne, trzymające się 
obrządku greckiego, reguły św. Bazylego. Dzieli się ono na trzy 
gałęzie: na kongregacYę Soarytów-Baladytów, kongregacyę Zba- 
wiciela i kongregacyę z Alepu. Każda z nich ma s\\"ego opata 
generalnego. Jest także kongregacya świecka, zajmująca się szko- 
łami. Kościół Grecko - arabski ma przed sobą przyszłość, wciąż 
bowiem się rozwija. Położenie jego prawno - polityczne obecnie 
jest dobre. Rząd turecki zaczyna się coraz wi
cej liczyć z Gre- 
ko - Arabami kat.olikami. 
120. Dzięki pracy misyonarzy łacińskich, nawró- 
ciła si ę P ewna liczba Hellenów do katolic y zmu lecz Kościół G.rec: 
, , ko - Hellensk.. 
nIe mając swego duchowieństwa, przyjęła obrzą- 
dek łaciński i stąd wszyscy Hellenowie katolicy obecnie za- 
leżą od wikaryuszów apostolskich łacińskich. Leon XIII jed- 
nak pragnął zadosyć uczynić potrzebie tych wiernych. Misyę 
utworzenia katolickiego Kościoła greko - helleńskiego pod berłem 
sułtana poruczył on 00. Assumpcyonistom. Z włożonego na się 
zadania 00. Assumpcyoniści wywiązują się dobrze, wychowując 
w wielu kolegiach, założonych w Konstantynopolu i na wielu 
punktach północno - wschodniej Azyi Mniejszej, młodzież Hel- 
lenów w jej obrządkach. W kościołach tego obrządku, a szcze- 
gólnie w kościele świeżo zbudowanym w starym Stambule, nie- 
daleko Fanaru, pod wezwaniem świętej Anastazyi, z wielką 
skrupulatnością odprawiają nabożeństwa greckie. Księży ob. 
rządku grecko - helińskiego jest już kilkunastu. Istnieje więc 
nadzieja, że znowu przywróconym będzie Kościół grecki, któ- 
ry wydał tylu Świętych, dopóki pozostawał w jedności z Rzy- 
mem. 
121. Obrządek syryjski dzieli się na trzy odcie- 
nia, na właściwy syryjski, na syro - maronicki i syro - s

:j
i:i
 
chaldejski. Każdy z tych odcieni stanowi oddzielny Ko- 
ściół i oddzielną narodowość. Kościół Syryjski, stanowi
cy p a- 
tryarchat antyocheński obrządku syryjskiego, istnieje o
 końca.
>>>
186 


w. XVIII. kiedy Michał Giarve, biskTIp Alepu, katolik, został 
patryarcbą Syryjczyków jakobitów, zarażonych błędaw.i mono- 
:fickinli czyli eutychijańskimi, których on i jego następcy po- 
woli do wiary katolickiej zaczęli nawracać. Za patryarchy Igna- 
cego Scelbota nastąpił szczególniejszy wzrost do Kościoła wśród 
Syryjczyków. Gdyby była dostateczna liczba księży, nawróce- 
nia byłyby bardzo liczne_ Aby brakowi ducbowieństwa zara- 
dzić, gorliwy ten patryarcha powołał do życia kongregacYę bra- 
ci św. Efrema. W roku 1893 rząoy patryarchatu, osieroconego 
wskutek śmierci mgra Scelbota, Ojciec św. powierzył biskupo- 
wi z }'Iossulu Cyrylowi Benbam Benni, wychowańcowi Propa- 
gandy. W czasie odszczepieństwa cbaldejskiego nieustraszenie 
bronił on swój naród od niebezpieczeństwa. 'V r. 1891: przybył do 
Rzymu wraz z patryarchą gre
ko - melchickim na naradę, w celu 
obmyślenia środków dla prędszego rozwoju katolicyzmu na Wscho- 
dzie, przez zjednoczenie z Kościołem rzym. hereryków. Rządy jego 
trwały do r. 1897, w którym to roku życie zakończył. Obecnym 
pryarchą jest, uczony mąż, Efrem Rachmani, potwierdzony na 
konsystorzu d. 28 listopada 1888 r. Zyskał ou sobie szeroką 
sławę w świecie naukowym swerni niezmiernie ważnemi 
ciekawemi odkryciami i pracami na polu patrologii. .Wła- 
dza patryarchy syryjskiego rozciąga się na wszystkich na- 
wróconych jakobitów w Syryi, Mezopotamii, Kurdystanie, Babi- 
lonii i Egipcie. Hierarcbia syryjska oprócz patryarchy. składa 
się z trzecb- arcybiskupów i sześciu biskupów. Liczba wiernych, 
według jednych autorów wynosi zaledwie 30,000, według innych 
około 100)000. Kapłani syryjscy kształcą się w seminaryum pa- 
tryarchalnem w Szarfeh. Dla odleglejszych zaś miejscowości wy- 
chowują się przyszli księża tego obrządku już to na uniwersy- 
tecie jezuickiem w Bejrucie, już to w dominikańskim seminaryum 
w Mossulu. Obok miejscowego ducbowieństwa duszpasterstwem 
zajmuje się znaczna liczba misyonarzy łacińskich. Szkoły pozo- 
stają pod kierunkiem zakonnic łacińskich. 
122) Wikaryat ten powstał w w. XVIII, a roz- 
s 
:iYi:
:ał

it ciągał się na Syryę, Palestynę, Cypr, Egipt i Arabię. 
apo k s.tol- W XIX w. oddzielono odeń w r. 1837 Egipt łącznie 
s I. 
Z Arabią, a w r. 184-8 Palestynę i Cypr. Ponieważ 
na większą część tamtejszych katolików łacińskich rozciągała się 
jurysdykcya franciszkańskiej kustodyi Ziemi św., przeto władza 
wikaryusza była bardzo ograniczona. Teraz za to, po ukształto-
>>>
187 


waniu ostatecznem tego wikaryatu, przywileje i prawa kustodyi 
zostały zniesione i jurysdykcya nad wszystkimi katolikami ob- 
rządku łacińskiego, należy w zupelności do wikaryusza, który 
mieszka w Bejrucie. Nad 5,.700 katolikami rozproszonymi na ol- 
brzymiej przestrzeni pracuje kler łaciński, reprezentowany wy- 
łącznie przez zakonników misyonarzy: o. o. Franciszkanów, Ka- 
pucynów, Karmelitów, Jezuitów, Lazarystów i Braci Szkolnych, 
a także przez zgromadzenia żeńskie: Sióstr Afilosierdzia., Sióstr św. 
Józefa z Lyonu i miejscowe Siostry od Najśw. Serca zw. Ma- 
rihmette. Liczne są tu szkoly elementarne, a także kilka kole- 
giów dla chłopców i dla dziewcząt, oraz dwa seminarya w Bej- 
rucie, większe i mniejsze pod kierunkiem Jezuitów. Wyższe wy- 
ksztalcenie daje uniwersytet. Powstał on z kolegium św. Józe- 
fa w Ghazir na Libanie, które wysoko stało pod względem na- 
ukowym, pocz
wszy od r. 1846. Rozkazern Propagandy Kolegium 
przpnieśione zostało w r. L875 do Bejrutu, Leon XIII w r. 1881 wy- 
niósł je do godności uniwersytetu, mającego prawo nadawania 
stopni z teologii i filozofii. Z uniwersytetem, na czele którego 
stoją Jezuici, lączy się instytut medyczny. \Vikaryusz apostolski 
w Aleppo jest jednocześnnie delegatem apostolskim dla miesz- 
kających w Syryi i Palestynie katolików unitów. 
123 D K '. ł l . l . . k . Kościół maro- 
. O OSClO a tego na ezy p emIę syrYJs te, nicki. 
zamieszkujące Liban, Anty-Liban i brzeg Trypolisu. Nazwę swą 
zawdzięcza Kościół maronicki św. Janowi Maronowi, zakonnikowi 
syryjskiemu współczesnemu św. Janowi Chryzostomowi. Słusznie 
chlubią się Maronici niezaprzeczonym a bardzo zaszczytnym dla 
siebie faktem, że nigdy, pomimo licznych prześladowań, nie wy- 
rzekli się prawdziwej wiary. Leon XIII żarliwie popierał szla- 
chetne zamiary patryarchy maronickiego, (od roku 1254 nosi 
tytul antyocheńskiego), Jana Piotra Ha.dj (um. 1898), dzięki któ- 
remu wznowione zostało kolegium maronickie w Rzymie. N ale- 
żał on także do gorących rzeczników usiłowań Leona XIII, oko- 
la połączenia Wschodu z I{:ościołem. KościóJ maronicki posiada 
sporą liczbę wiernych, bo okolo 300 tysięcy, z dziewięciu bisku- 
pami, których nominacya zależy od patryarchy. Ducha gorącej 
wiary i przywiązania do Rzymu podnosili wśród 1\faronitów dłu- 
goletnią nad nimi pracą o. o. Jezuici, mający i dziś między ni- 
mi kwitnące kolegia i zakłady wychowawcze. Oni to założyli 
z pośród wiernych zgromadzenie Braci Różań('owych, które zajmu- 
je się szkołami i ochronami. Liturgia maronicka odbywa się
>>>
188 


w języku staro-syryjskim, choć w potocznej mowie Maronici po- 
sługują się językiem arabskim. Ponieważ w Kościele wschodnim 
kapłani świeccy mogą zawierać zwiqzki małżeńskie, zakonnicy 
zaś nie, a biskupi muszą być nieżonaci, przeto główni dostojni- 
cy kościelni maroniccy wychodzą z klasztorów. W ostatnich wszak- 
że czasach zaczęli się pojawiać na Wschodzie bezżenni księża 
świeccy. 


124. Gdy Leon XIII zasiadł na stolicy Piotrowej 
Koś

1:k
.hal. zwierzchnikienl duchownym Chaldejczyków by! Józef 
VI Aud u (18-18 - 1878). Jakiś czas popiera! on dążenia 
odszczepieńcz
, nie chcąc uznać dogmatu nieomylności papieża 
i konstytucyi "Cum eccIesiastica disciplina" (z r. 1869), regulu- 
jącej stosunki hierarchiczne Chaldejczyków. Chciał też gwałtem 
przywłaszczyć sobie jurysdykcyę nad Indyami i to było głów- 
nem powodem jego niekatolickiego zachowania się, które na wet 
sprowadziło nail kary kościelne. Umad jednak pojednany z Ko- 
ściołem (w miesiąc po obiorze Leona XIII 2 marca 1878 roku). 
Ostatnie slowa jego były: "Umieram jako syn Kościoła katolic- 
kiego i podległy Stolicy św.". Biskupi chaldejscy obrali nowego 
zwierzchnika w osobie Eliasz.a VI Piotra Abbolyonana (25 lip- 
ca 1878 r.). Leon XIII zatwierdził jego obiór 29 lutego 1879 r. 
Garstka odszczepieńców, popierana przez konsula angielskiego 
w ::\Iossulu i ambasadora w Konstantynopolu, przywlaszczyła so- 
bie kościół patryarchaJny w Mossulu. Jednak usilne zabiegi am- 
basadora francuskiego sprawiły, że Wielka Porta poleciła oddać 
tę świątynię katolikom. Nowy patryarcha przywiązany do Sto- 
licy św. przybywszy "ad limina apostolorum" w r.1890, usłyszał 
od Ojca św. gorącą zachętę, aby pozyska! Kościołowi ostatki ne- 
storyanów. Po śmierci jego następcy Ebed - Jezu w r. 1900 
obrano patryarchę ks. Muthrana Emanuela rrhuma czyli Toma- 
sza biskupa z Seeratu. Wykształcony w kolegium jezuickiem 
w Ghasir, a następnie na uniwersytecie w Bejrucie jest szcze- 
rze przywiązany do Stolicy św. W r. 1902 odwiedził on Rzym, 
wraz z patryarchami maronickim i syryjskim. Patryarchat chal- 
dejski liczy w 12 dyecezyach 72 tysiące dusz 
iernych i 250 
kapłanów. Życie zakon
'le reprezentują Antonini z kongregacyi 
św. Hormizdasa. Kościół chaldejski więcej oddalony, niż inne 
kościoły wschodnie od Europy, jedynie z wielką trudnością mo- 
gący utrzymywać stosunki z Rzymem, musialby powoli zniknąć 
pod naciskiem żywiołów nieprzyjaznych, zwłas}'.;cza Turków,
>>>
189 


Kurdów i Nestoryanów, gdyby misyonarze łacińscy, Domi- 
nikanie i Lazaryści, nie przychodzili mu z pomocą, aby go 
osłonić, ośmielić i wzmocnić. Ich praf'e nietylko zachowały 
ten Kościół od całkowitego wygaśnięcia, ale nadto znacznie po- 
mnożyly liczbę jego wyznawców. W obecnej dobie miasta Ur- 
miah i Mossul są dwoma środowiskami, z który
h prawda pro- 
mienieje na Chaldejczyków i na ich braci oddzielonych - Ne- 
storyanów. 
125. Początek bstwa babilońskiego czyli bagdac- 
kie g o si ęg a XVII wieku. Ustanowił J . e Urban VIII r. Arcybisl;
ps
wo 
Babilonskle 
1638. Pius IX wyniósl to biskupstwo do stopnia arcy- ła k 
iń. 
s le. 
biskupstwa w r. 1848. Arcybiskup byl przytem dele- 
gatem apostolskim na Mezopotamię i Persyę. Za pontyfikatu Le- 
ona XIII podwójny ten obowiązek pelnili mgr Ludwik Lion od 
r. 1874-1883 i Ingr Henryk Altmayer arcybiskup chalcedoński, 
obaj Dominikanie. Arcybiskup Altmayer przeniósł swoją stolicę 
do Bagdadu, gdzie przy pomocy pienjężnej kardynala Ledó- 
chowskiego ówczesnego prefekta Propagandy wybudował rezy- 
dencyę dla siebie i następców. Ludność łacińska arcybiskupstwa 
wynosi okolo 2,000 dusz, nad któremi pracują trzy zakony, pro- 
wadzące misye ne tern obszernem tery tory um, mianowicie o. o. 
Karmelici Bosi z Bagdadu, Dominikanie z Mossulu i ICapucyni 
z :Mardinu, wszyscy Francuzi. Delegatura apostolska }'Iezopotamii, 
Kurdystanu i Armenii Mniejszej obecnie ma te same grani.ce, 
co i arcybiskupstwo bagdadzkie. Obejmuje ,vięc większą część 
dwóch patryarchatów chaldejskiego i syryjskiego i ó dyecezyj 
ormiańskich, należących do patryarchatu ormiańskiego w Kon- 
stantynopolu. Slowem, wladzy delegata tamtejszego podlega 2 
patryarchów, 17 biskupów, 300 kaplanów i 65 tysięcy dusz. 
W r. 1899 mgr Altmayer doniósł Ojcu św. pocieszającą wiado- 
mość o nawróceniu się 50 tysięcy Nestoryanów z okolic Vanu 
i 30 tysięcy Ormian, gregoryanów, w sąsiedztwie tego miasta. Na 
dwa lata przedtem zglosiło się do Rzyn1u, z prośbą o misyona- 
rzy, pokolenie Gelon z głębi Kurdystanu, Jiczące 3000 dusz. Przy- 
byl w tym celu naczelnik pokolenia Benjamin Bar- Meneck- \Var- 
da wraz ze swym krewnym Jerzym Natanillem w grudniu 1897 
roku.i na posłuchaniu u Ojca św. prosił o przyslanie dla jego 
poddanych kapłanów, zalożenie w jego kraju szkól i zbudowa- 
nie kościolów katolickich. W Bagdadzie, znakomicie prowadzo- 
ne przez o. o. Karmelitów kolegium wielkie usługi oddaje dzie-
>>>
190 


łu bożemu. Kościołowi chaldejskiemu i syryjskiemu wychowuje 
kapłanów seminaryum syro - cha]dejskie, założone w r. 1882 
w l\Iossulu, przez przełożonego tamtejszej misyi, ojca Duvala, 
dominikanina, który w dziesięć lat potem zostal powolany na 
d(j]egata apost9lskiego Syryi. Seminaryum to zależne jest bez- 
pośrednio od Stolicy św.; dostarczyło ono już kilkudziesięciu 
kapłanów, przez których uskutecznia się odrodzenie d uchowień- 
stwa tego kraju. 
126. Ist.nienie tego patryarchatu datuje się od 

atryar
cha.ł pierwszej wyprawy krzyżowej, uwieńczonej zdoby- 
Jerozolimski .. . . 
łaciński. CIem Jerozolimy w r. 1099. KIedy upadło krolestwo 
Jerozolimskie, upadł jednocześnie i patryarchat tame- 
czny. Papieże jednak nie przestawali mianować patryarchów, 
którzy nosząc ten tytuł, rezydowali w Rzymie. Taki stan trwaJ: 
aż do połowy XIX w. Przez kilka wieków straż nad miejscami 
świętl3mi z upoważnienia Stolicy św. trzymali synowie św. Fran- 
ciszka, będąc przytem jedynymi duszpasterzaIui w krajach Zie- 
mi św., pozbawionych hierarchii kościelnej i opiekunami piel- 
grzymów. Pius IX uznając, że nadeszła chwila przywrócenia Kłowi 
jerozolimskiemu dawnej jego godności i dania mu znowu pasterza 
z tytułem patryarchy, powolał na ten posterunek ks. Józefa Va- 
lergę. Stan patryarchatu tak się obecnie przedstawia. Kiedy 
mgr Valerga przybył do Jerozolimy prekonizowany przez Piusa 
IX w r. 1847 miał ze sobą tylko dwóch księży, teraz kler 
lę,ciński liczy stu członków, z których znaczna liczba wychowa- 
nych w seminaryum patryarchalnem, zalożonem przez tego p
- 
tryarchę, pochodziła z tamecznych rodzin, inni należeli do 
wszystkich narodowości katoli
kich, nie wyłączając polskiej. 
Liczba wiernych z 4.200 w r. 1847 wzrosła na 15,000. Oprócz 
tego w granicach patryarchatu jest około 10,000 Greków mel- 
chitów i maronitów. Jurysdykcya patryarchatu rozciąga się nie- 
tylko na Palestynę, ale i na wyspę Cypr. Poza klerem świec- 
kiem pracuje liczny kler zakonny i zgromadzenia żeńskie. Dzię- 
ki usiłowaniom państw chrześcijańskich Wielka Porta musiała 
stopniowo usuwać ograniczenia co do wznoszenia nowych klasz- 
torów, kościołów, szkół i zakładów dobroczynnych. Powoli osia- 
dły tam dwa zgromadzenia, założone przez słynnego konwerty- 
tę izraelitę o. Maryę Ratysbonne'a, oraz jego brata o. Alfonsa, 
Sióstr Syońskich (1857) i o. o. Syońskich (1873); niebawem przy- 
były też Siostry Józefitki (1874), Bracia Szkół chrześcijaIlskich 
w r. 1876, o. o. Biali w r. 1878, o. o. Dominikanie 'v r. 1882,
>>>
191 


o. o. Assumpcyoniści w r. 1884, Siostry .Miłosierdzia w r. 1886, 
o. o. Trapiści w r. 1889, w tymże roku o. o. Benedykt.yni z kon- 
gregacyi francuskiej z Subiaco i wkrótce po nich 
. o. Lazary- 
ści. Oprócz tych zakonów są i żeńskie zgromadzenia bogomyśl- 
ne: Sióstr I{armelitanek na Górze Oliwnej, w Betleem i w Kaif- 
fie, Sióstr Klarysek w Nazarecie i na drodze z Jerozolimy do 
Betleem, Sióstr Benedyktynek na Gorze Oliwnej i t. zw. Dames 
de Marie Reparatrice"\\T Jerozolimie. Pierwotnie Francya żarliwie 
opiekowała się katolikami palestyńskimi, w miarę wszakże jak 
ogarnął ją duch nieprzyjazny dla Kościoła, wyzbywała się co- 
raz więcej swego wpływu ł a pozyskiwały go inne państwa, 
zwłaszcza Austrya i Włochy, a ostatnimi czasy Niemcy. W r. 
1901, gdy zaszło starcie pon1iędzy Franciszkanami jerozolimski- 
mi a zakonnikami greckimi, pierwsi odnieśli zwycięztwo dzię- 
ki wdaniu się nie Francyi, lecz Włoch i Niemiec. Wilhelm II 
cesarz niemiecki nie tyle z pobudek religijnych, ile politycznych 
odbyl w r. 1898 podróż do Palestyny, mianowicie aby tam pod- 
nieść urok imienia niemieckiego w protektoracie francuskim 
wyłom uczynić. PieJgrzymka ta poruszyła do głębi katolików 
francuskich, lękających się o utratę przywileju. Kardynal Lan- 
genieux pisał do Ojca św., błagając go, by dopomógl Francu- 
zom utrzymać ten przywilej i prosil o błogosławieństwo dla po- 
wstającego komitetu narodowego celem bronienia protektoratu. 
Wtedy Leon XIII z jednej strony nalegany przez Francyę, 
a z drugiej przez PrusYł tak postawił sprawę, że Francya ma 
szczególniejszym sposobem prawo protektoratu nad wszystkimi 
katolikami, ale innym krajom nie jest wzbronione wziąć swych 
poddanych pod wlasną opiekę. Zdarzeniem epokowem dla spra- 
wy zjednoczenia Kościołów wschodnich był kongres euchary- 
styczny w Jerozolimie, odbyty w roku 1893. Dwa tysiące osób 
uczestniczyło w zarządzonych z tego powod u uroczystościach, 
a 29 biskupów z Zachodu i "Tschodu brało udział w posiedze- 
niach kongresu. Nie brakło wtedy i przedstawicieli Kościołów 
abisyńskiego i koptyjskiego. Prezydował jako legat a latere kar- 
dynał Langenieux. Uchwały tego kongresu okazały się bardzo 
korzystne dla dzieła zbliżenia ze Stolicą Piotrową Kościołów od 
niej oderwanych. 
127. Wikaryat ten istnieje od r. 1888. Wielkim 
Wikaryat 
jest co do obszaru, gdyż obejmuje całą Arabię, wy- apostolski 
w Arabii. 
spyarabskie na morzu Czerwonem, Sokotorę i jedną
>>>
192 


część wybrzeża afrykańskiego nad zatoką Adeńską. Olbrzy- 
mia ta przestrzeń z dwunastonla milionami mieszkańców, pomimo 
żarliwej pracy misyonarskiej o. o. Kapucynów, liczyła w r. 1895 
zaledwie 1,500 katolików. W tej liczbie bardzo mało było Ara- 
bów: dla których głównie misye założono. Nie chcą też oni po- 
syłać swoich dzieci do szkól katolickich; szkółki i ochrony zapeł- 
pelniają dzieci SomaJisów i- Gallasów. Mówiąc o Ar"abii słuszna 
wspomnieć o prasie arabskiej. Otóż wielkie usługi sprawie ka- 
tolickiej oddaje założony (1870 r.) tygodnik "Al Baszir" (No- 
welista) [wychodzący w Bejrucie. Ma on mnóstwo czytelni- 
ków i głównie popiera sprawę zjednoczenia Kościołów rozdzie- 
lonych; odpiera też wszelkie napaści na. Stolicę apostolską. Pa- 
tryarchowie pomieszczają w nim odezwy do swych owieczek. 
Od r. 1880 zaczęły w Bejrucie wychodzić inne jeszcze pisma ka- 
tolickie arabskie, lecz te stano\\ ią specyalny organ danych ob- 
rządków. 


Persya. 


128. Kościół katolicki w Persyi po wielu przejściach 
w wieku XVIII liczył okoła miliona wyznawców, lecz pó- 
źniejs
e rewo]ucye państwowe i prześladowania zniszczyły pół- 
torawiekową pracę misyonarzy. Dopiero wielkiej pamięci Pius 
IX powolał do życia uschłą gałązkę Kościoła perskiego. Dzię- 
ki pracom o. o. Lazarystów, którzy tu byli przyslani przez kon- 
gregacyę Propagandy w roku 1840, zaczęła się zwiękkszać 
liczba katolików. W roku 1840 dyecezya ispahaus1ni obrząd- 
ku łacińskiego, złaożona przez Urbana VIII, poddaną została 
jako sufragania arcybiskupowi babilońskiemu czyli bagdadzkie- 
mu, który był jej administratorem apostolskim aż do r. 1872 i 
zarazem pełnił urząd delegata apostolskiego całej Persyi. W r. 
jednak 18"72 utworzona została osobna delegatura apostolska 
perska; w dwa lata potem o. Cluzel lazarysta powołany do Eu- 
ropy, otrzymał sakrę biskupią i powrócił do swej misyi obdarzo- 
ny dwojaką godnością arcybiskupa Heraklei i administratora 
dyecezyi ispahańskiej. Misya przeto nabrała wielkiego znaczenia 
w oczach chrześcijan, R nawet i u muzułmanów, którzy na jej 
czele widzieli nie już zwykłego misyonarza ale dygnitarza, ró-
>>>
. 


193 


wnego godnością najwyższym dostojnikom państwa. Szach na 
posluchaniu i w wydanym firmanie trakto,vał go jako księcia 
wiernych katolickich w swem cesarstwie. Osiadł on na stałe w Ur- 
miach. Siedmiolecie jego biskupstwa było naj pomyślniejszą chwi- 
lą w dziejach misyi perskiej. Katedra w Urmiach, mnóstwo ka- 
plic i oratoryów po wsiach, oraz szkół po różnych miejscach są 
dowodami Jego pracy gorliwej. Umarl dnia 10 marca 1882 r. 
Po nim przodownictwo w misyi dostało się mgrowi Thomasowi 
(1883). Ojciec św. napisał list do szacha, w którym go o nomi- 
nacyi o. Thomasa na wikaryusza apostolskiego w Persyi zawia- 
dOlni!. Szach w odpowiedzi podziękował za list papieżowi i przy- 
rzekł bronić zawsze chrześcijan w swoim kraju, oraz wyraził 
nadzieję, że nowy biskup pozyska zaufanie ludności, jak jego 
poprzednik, a w końcu polecił się modlitwom Leona XIII. Obe- 
cnie wikarynszem apostolskim jest arcybiskup filipolitański 
in p. inf. ks. Franciszek Lesne. Główne stacye misyjne są: Te- 
heran, Khosrovallimah i Taurus. W Teheranie, stolicy Persyi, mi- 
sya istniejąca od r. 1862 liczy zaledwie 200 katolików. Misyona- 
rze zarządzają tą małą parafią. Są tu i siostry Miłosierdzia od 
r. 1874. 11ają one szkołę i szpital i drugą szkolę w okoJicy. Misyo- 
narze teherańscy od czasu do czasu nawiedzają Chaldejczyków 
katolików w Sina w prowincyi Taurus. Większy robi postęp ka- 
tolicyzm w Kboasrowie, gdzie katolików jest 2,000. Są tu trzej 
misyonarze i 9 Sióstr Miłosierdzia, którym, podohnie jak w Te- 
heranie, rząd szacha daje roczną zapomogę w kwocie 2,000 fr. 
11isyonarze kierują, oprócz misyi, seminaryum większem kształ- 
cącem kler krajowy. W Urmiah, stolicy delegata, jest 5 misyona- 
rzy, 2 braci pomocników i 8 sióstr. Jest to posteruuek katolicki 
najważniejszy, bo 6,000 liczący katolików. Rozproszeni w samem 
mieście i 60 okolicznych wioskach wierni doznają pieczy ducho- 
wnej od 48 księży krajowych, którzy, wyjąwszy dwóch Ormian, 

 
wszyscy 
ą Chaldejczykami. W r. 1892 Urmiah zostało oddzie- 
lone od Khoasrowy i wyniesione do god ności arcybiskupstwa. Szach 
Nasr-ed-Din wielce cenił Leona XII[ i słał doń posłów nadzwy- 
czajnych z darami na jego jubileusze. Syn jego 1Iuzaffer-ed-Din 
w r. 1897 wysłał do Ojca św. specyalne poselstwo z oznajmie- 
niem o swem wstąpieniu na tron. 


Historya Kościob. - Tom XVIII. 


13
>>>
194 


. 


Indye wschodnie. 


129. Rosterki, panujące tutaj w archidyecezyi Goa, skutkiem 
przywilejów nadanych niegdyś przez papieżów królowi portu- 
galskiemu, a które w miarę jak znaczna część lndyj przeszła }Jod 
panowanie holenderskie i angielskie, straciły swoją racyę bytu, 
przybierały coraz większe rozmiary i ostatecznie groziły rozdwo- 
jeniem (ob. Portugalia str. 81). Leon XIII chciał temu smutnemu 
stanowi rzeczy położyć koniec, przez zniesienie podwójnej jurys- 
dykcyi i odebranie arbpowi goańskiemu wladzy nad siedmiu wi- 
karyatami apostolskimi. 'Vydał w tym celu breve "Studio et 
vigilantia" d. 26 sierpnia 1884 r., lecz skutkiem złej woli Portu- 
galii, wysłany do lndyj arcybiskup cezarejski mgr Agliardi, ja- 
ko delegat apostolski dla dopilnowania spełnienia breve, nie 
mógl zadania swego spełnić. Wreszcie po dwuletnich rokowa- 
niach udało mu się skłonić króla Ludwika I do ustępstw z praw 
patronatu i zawarcia konkordatu w r. 1886, którego owocem bylo 
zaprowadzenie hierarchii kościelnej w Indyach i uspokojenie Go- 
ańczyków, przez zapewnienie Portugalii pewnych przywilejów. 
Bullą z d. 1 września 1886 r. "Humanae salutis auctor" Ojciec 
św. arcybiskupa Goy wyniósl do godności patryarchy, a jego su- 
fraganami uczynił biskupów Koczynu, Meliaporu i Kodangaru. 
W szystkie inne wikaryaty apostolskie półwyspu, oraz wyspę 
Ceylon i prefekturę apostolską w Bengalu wyniósł do stopnia 
dyecezyj, z których 7, mianowicie: Agra, Bombaj, Werapoly, 
I{alkuta, 11adras, Pondiszery i Kolumbo byly metropoliami. Ar- 
cybiskupi i biskupi lndyj poddani zostali kongregacyi Propa- 
gandy, patryarcha zaś Goy wraz ze swymi sufraganami utrzy- 
muje .stosunki ze Stolicą św. przez kongregacyę spraw kościel- 
nych nadzwyczajnych. \\Tykonanie bulli, wraz z uregulowaniem 
prawa patronatu korony portugalskiej nad Indyami, Leon XIII 
powierzył delegat.owi swemu, który już raz nawiedził był In- 
dye, mgrowi Agliardi'emu, towarzyszyli mu jako audytor mgr 
Ajuti i jako sekretarz, rodak nasz, mgr Władysław Zaleski. Ten 
ostatni przybyl do Indyi w r. 1890, jako nadzwyczajny delegat 
a w r. 1892 mianowany zwyklym delegatem i arcybiskupem te- 
bańskim, którą to godność i obecnie pelni, rezydując w Kandyi, 
Po zalatwieniu rozgraniczeń terytoryów kościelnych zwrócił się pa-
>>>
195 


pież do episkopatu indyjskiego w encyklice z 24 czerwca 1893 
roku, z zachętą do zakładania seminaryów dyecezyalnych i 
przygotowywania w nich duchowieństwa krajowego, bez które- 
go religia chrześcijańska nie mogłaby się oprzeć na trwałych 
podstawach. Oprócz tego postanowił utworzyć centralne semina- 
ryum w Kandyi na Ceylonie dla wszystkich dyecezyj indyj- 
skich z fakultetami filozofii, teologii i prawa, z programem nauk 
uniwersytetu Gregoryańskiego w Rzymie. Dzięki zabiegom lllgra 
Zaleskiego w r. 1900 przeniosło się ono do wspaniałego gmachu 
i liczylo 86 wychowańców. Zakłady naukowe katolickie są liczne, 
cieszą się uznaniem władz angiehkich i liczą bardzo wieI u ucz- 
niów, z pomiędzy których więksZ6ŚĆ jest pogańska. Liczba ka- 
tolików wynosi 2,005,925 dusz, świątyń 4,756, szkółek elemen - 
tarnych, z 145,441 dziećmi, 2,562 seminaryów, z 2,192 alumnami 
i wychowańcami, 46, oraz 162 ochronki z 9,87-1 dziećmi. Episko- 
pat składał się z patryarchy w Goa, z 7 arcybiskupów, 21 bisku- 
pów, 3 wikaryuszów apostolskich syryjsko-malabarskiego obrząd- 
ku, 4: prefektów apostolskich, 826 europejskich misyonarzy, 1,580 
kapłanów krajowców; zakonnic było 2,381, ogólna zaś cyfra tam- 
tejszych t. j. krajowych zakonników i' zakonnic wynosila 3,395 
osób. Dyecezye indyjskie znajdują się nietylko w posiadłościach 
angielskich, ale i w niepodległych królestwach, z których gló- 
wniejsze s
 Hyderabad, Myssora, Kaszmir i Baroda_ Duchowień- 
stwo krajowe rekrutuje się z wyższych kast. Ksiądz 7. kasty pa- 
ryasów nie miałby szacunku na wet wśród swoich. Kościół ka to- 
licki w lndyach ma do zwalczenia potężne i niezliczone zastępy: 
mahometan, buddystów i pogan, a tym wszystkim pomagają 
jeszcze protestanci wszelkich sekt, którzy nieraz sami usiłują 
psuć dzieło katolickiego poświęcenia. 


. Indo - Chiny. 


130. W skład Indo-Chin wchodzą: Birmania, Siam, Anam, 
Tonkin, Kochinchina, Kambodża. W r. 1870 kongregacya Pro- 
pagandy podzieliła B i r m a n i ę na trzy wikaryaty: Birmanii 
południowej, północnej i wschodniej. Dwa pierwsze powierzyła 
zgromadzeniu francuskiemu, trzeci zaś wloskiemu. Ten podzial 
i dziś istnieje. Najwięcej katolików liczy wikaryat południowy,
>>>
196 


bo 38,988 dusz, wikaryat północny 7,019. Ostatnie mIejSCe zaj- 
muje wschodni. 11isyonarzom pomagają Siostry: Józefitki, Fran- 
ciszkanki NMP., Si08trzyczki Ubogich Siostry: Dobrego Paste- 
rza, miejscowe zakonnice św. Franciszka Ksawerego, oraz Bra- 
cia Szkół chrześcijańskich. Rząd angielski wysoko ceni misyona- 
rzy. Ich szkoły takiej samej doznają opieki i uznania, jak po- 
dobne zakłady sekt protestanckich, a ich uczniowie tubylcy 
bardziej są poszukiwani i budzą większe od innych zaufanie. 
Gubernator Birmy, prot.est.ant, miał powiedzieć o misyonarzach: 
"Gdyby Anglia miała takich apostołów, świat należałby do 
niej t. . Duchowieństwo kształci się w czterech seminaryach, z któ- 
rych wyszło już kilkunastu kapłanów krajowców. Misyonarzy 
europejskich pracuje tu kilkudziesięciu. N a czele misyi stoją 
trzej bisku pi, wikaryusze apostolscy. 
S i a m, będący od wieku XVII misyą francuską, do r. 1898 
tworzył jeden wikaryat apostolski wraz z krajem Laosu i dye- 
cezyą 
Ialaka erygowaną w r. 1888. Obecnie na 6,000,000 lud- 
ności, katolików jest 29,200. Na czele tej misyi, ustawicznie się 
rozwijającej, stoi jeden biskup. wikaryusz apostolski, mgr Vey, 
ze zgromadzenia Misyj 
agranicznych, któremu w nawracaniu 
pogan dopomaga 53 misyonarzy, 18 kapłanów krajowców i 81 
katechetów. Dzieło ewangelizacyi wspierają też zgromadzenia 
żeńskie: Siostry św. Dziecięctwa Jezusowego w liczbie 8, Sio- 
stry św. Pawła z Chartres w liczbie 4 i wreszcie 78 zakonnic 
11iłośnic Krzyża. Te ostatnie są pochodzenia miejscowego. Du- 
chowieństwo krajowe wychowuje się w miejscowem semińaryum, 
założonem w stolicy królestwa w Bangkoku, w którem w ostat- 
nich czasach było 62 alumnów. Obok seminaryum Misyonarze 
prowadzą w stolicy kolegium, do którego uczęszcza około 400 
uczniów. Misyonarzami w wikaryatach Siamu i Laos, oraz w dye- 
cezyi Malakka są księża misyj zagranicznych z Paryża. 
W r. 1888 Leon XIII wskrzesił starożytną dyecezyę Malak- 
ki, nadając ówczesnemu wikaryuszowi -apostolskiemu mgrowi 
Gasnier tytuł biskupa Malakki. Rezydencya biskupa 11alakki 
jest w m. Singapore. Liczba katolików sięga 20,000. Pracuje 
tu 30 misyonarzy, 41 katechumenów i 22 Braci Szkolnych. 
Żeńskie zgromadzenie jest jedno Dam św. Maura, złożone 
z zakonnic przy byłych z Europy i z miejscowych. Za to niema 
kapłanów krajowców, bo jeszcze nie założono seminaryum. Szkoły są
>>>
197 


męskie i żeńskie, a mianowICIe: 2 kolegia liczące 875 uczniów; 4 
pensyonaty wychowujące 680 pensyonarek, 20 szkółek męskich 
z 711 uczniami i 10 żeńskich z 391 uczennicami. 
Wikaryat apostolki L a o s utworzony za zezwolenienl Leo- 
na XIII w r. 1898 obejmuje całą dolinę 
Iekong od granic 
Kamhodży aż do granic Chin. Pierwszym wikaryuszeIIi za- 
mianowany został mgr Cnar, który był misyonarzem w Sia- 
mie od roku 1866, mianowicie w misyi Szantalunie, gdzie go 
czczono jak świętego. Konsekracyi jego na tytularnego biskupa 
Hermopolisu dopełnił w Bangkoku mgr Vey, wikaryusz apo- 
stolski z Siamu w otoczeniu wikaryusza apostolskiego z Kam- 
bodży mgra Grosgeorga i wikaryusza apostolskiego z Kochin- 
chiny francuskiej mgra Mossarda. Trzeba tu wspomnieć o wizy- 
cie królewskiej w Watykanie w r. 1897. Król Siamu Paromind- 
Maha.Chulakongkorn, podróżujący ze swymi synami po Europie, 
będąc w Rzymie odwiedził Ojca św., lecz nie z K wirynału przy- 
był do Waty kanu, ale ze swego prywatnego mieszkania, stoso- 
wnie do ceremoniału obowiązującego monarchów niekatolickich. 
Był on pierwszym z pogańskich książąt, którego w Watykanie 
uroczyście przyjęto. Z posłuchania on i jego synowie wyszli 
uradowani i uszczęśliwieni. Za powrotem do swej stolicy, na po- 
słuchaniu udzielonem misyonarzonl wyraził się król, że jakkolwiek 
wszędzie go podejmowano uroczyście, lecz przyjęcia te miały 
charakter czysto urzędowy; jedynie w Watykanie ujrzał serce 
ojcowskie. Król, jakkolwiek trzyma się buddaizmu, jako czło- 
wiek oświecony pozostawia misyonarzom zupełną swobodę. 
. 


Indo-Chlny francuskie. 


131. Nazwą, Indo - Chin francuskich objęte są następuj
- 
ce kraje: Tonkin, Annam, Kochinchina i I{ambodża. Królestwo 
Annamu, składające się z dwóch części: Tonkinu i Kochinchiny, 
począwszy od r. 1862 zaczęło ulegać politycznym wpływom 
francuskim. po wojnie zaś w r. 1885 pozostaje pod protektora- 
tem Francyi. 11isya annarnska jest to missya bohaterska. Era 
męceństw rozpoczęła się w niej w r. 1833. Pierwsze prześlado-
>>>
198 


wanie trwało przez lat siedem. Wyprawa francuska do Tonkinu 
w latach od 1858-1862 nietylko nie przyniosla missyom żadnej 
ulgi, ale przeciwnie wzmógl się ucisk krwawy, albowiem rząd 
annamski podejrzewal chrześcijan, że są gotowi zdradzić swą 
ojczy
nę na rzecz Francyi. Zniszczono wówczas dwa tysiące osad 
chrześcijańskich i przeszło 55 tysięcy chrześcijan zamordowano 
lu b też, wskutek nędzy, narażono na śmierć głodową. Zajęcie 
stolicy państwa Hue i wyprawa tonkińska w r. 1885 przyniosły 
missyom najoplakańsze owoce. Rzeż zarządzona przez t. z. "wy- 
kształconych" szalała długo. Jej ofiarą padło 50 kaplanów i 50000 
chrześcijan. 11imo to zwrot ku katolicyzmowi jest wielki i obecnie 
znajduje się w Anamie około 800 tysięcy wiernych. Sprawdzily się 
na tej misyi słowa Tertuliana: krew męczenników stała się nasieniem 
chrześcijan. lv.Iisya anamska podzielona jest na 10 wikaryatów 
z kóry
h 7 zależy od Stowarzyszenia Misyj Zagranicznych w Pa- 
ryżu. Tonkin zaś obejmuje: 1) Wikaryat Tonkinu wschodnie- 
go, zachodniego, 3) południowego, północnego, 5) wyż.szego, 6) 
środkowego. Trzy z tych wikaryató
 to jest środkowy, pół- 
nocny i wschodni stanowią pole działania 00. Dominikanów. 
Pozostałe oddane są misyom zagranicznym paryskim. Mis- 
sya w wikary acie Tonkinu zachodniego jest jedną z najbardziej 
kwitnących na Dalekim Wschodzie i liczy z górą" 20 tysięcy ka- 
tolików. Najmniej wiernych ma wikaryat Tonkinu wyższego, bo 
zaledwie 18, H38. Istnieje on dopiero lat kijka. Utworzono go 
w r. 1895. 
K o c h i n Ci h i n a dzieli się na trzy wikaryaty: l) Ko- 
chinchiny zachodniej, 2) ws.chodniej, 3) północnej. We wszyst- 
kich trzech prace misyonarskie pełnią księża z Misyj zagrani- 
cznych paryskich. W najlepszym stanie znajduje się wikaryat 
Kochinchiny wschodniej. Nawrócenia są liczne. W r. 1899 bylo 
tu 68,4'24 katolików. W Kochinchinie zachodniej, podbitej przez 
Francyę w latach 1859 -1866, dziełu ewangelizacyi wielce szko- 
dzi nieprzykładne życie urzędników i kolonistów francuskich. 
Gdy by na?zelnicy rząd u francuskiego za wsze popierali misyo- 
narzy i chcieli słuchać ich przestróg, nietylko Kościół, ale 
i Francya bylyby uniknęly wielu nieszczęść. "ltzecz dziwna, że 
z wszystkich francuskich rezydentów Paweł Bert, ten zaciekly 
wróg katolicyzmu, najlepiej oceniał położenie chrześcijan w Ton- 
kinie i tryb postępowania jaki obrać należało; pamięć też jego
>>>
199 


dotąd jeszcze przechowała się wśród wiernych". Tak pisała Co- 
respondęnce Tonkinois
 w r. 1892. 
Wik ary at K a m bo d ż y o
ejmuje całe królestwo tego 
nazwiska, pozostające pod protektoratem Francyi i kilka innych 
prowincyj. Również i tę winnicę pańską uprawiają księża }.Ii. 
syj zagranicznych z Paryża, których w ostatnich czasach było 
33. Pomagało im nadto 21 kapłanów miejscowych, wychowanych 
w tamtejszem seminaryum, do którego uczęszcza 81 alumnów. 
Zgromadzenia żeńskie są tu dwa: Siostry Boskiej Opatrzności 
w liczbie 77, wśród których 42 pochodzenia miejscowego, }fiło- 
śnice Krzyża, wyłącznie z tubylczej ludności pochodzące. 
Liczba wiernych wynosiła około 30000. W tym wikaryacie, jako 
też w wikaryatach tonkińskich i kochinhińskich, są szkoły mę- 
skie i żeńskie. 1'Iisyonarze, chcąc sprawę oświaty naprzód posu- 
nąć, w Kichinchinie zachodniej i w Tonkinie zachodnim i połu. 
dniowym pozakładali drukarnie. 


Chiny. 


132. Na olbrzymich przestrzeniach cesarstwa chi ńskiego ... 
pracują różne zgromadzenia zakonne: 00. Jezuitów francuskich, 
00. Dominikanów, 00. Lazarystów. francuskich, 00. Augustya- 
nów hiszpańskich, 00. Franciszkanów włoskich oraz księża Mi- 
. syj zagranicznych francuskich, belgijskich i włoskich. W 1'.1882 
statystyka wykazywała 25 wikaryatów apostolskich i dwie pre- 
fektury apostolskie, dwudziestu kilku biskupów, kilkuset misyo- 
narzy i 480,690 wiernych. Do wojny z Francyą w r. 1884 Chiń- 
czycy względem chrześcijan nie mieli jeszcze uczucia odrazy 
i nienawiści, owszem religię chrześcijańską powa
a1i, czego do- 
wodem fakt niesłychany w dziejach chińskich, że na pogrzebie 
biskupa w Ning - po oddział wojska chińskiego towarzyszył obrzę- 
dowi i oddawał .zmarlemu urzędowe honory. 'Vojna francuska 
zmieniła ten stan rzeczy i w wielu miejscach wywołała prześla- 
dowcze zamachy, szczególnie w prowincyi Kantonu. Leon XIII 
chcąc przyjść z pomocą misyonarzom i wiernym, których do- 
tknęło prześladowanie
 napisał list do cesarza chińskiego Kuangsu, 
tchnący uczuciami ojcowskiej pieczy, polecając jego cesarskiej 
opiece misyonarzy i chrześcijan w jego państwie, zwłaszcza
>>>
200 


.. 


w czasie prześladowania. List ten znalazł nadzwyczaj życzliwe 
przyjęcie. W roku następnym wice - król cesarstwa chińskiego, 
Li-Hung-Czang wysiosował list do kardynała sekretarza stanu, 
upełnomocniając przy \Vatykanre jako wysłańca cesarskiego 
p. Dunn. Temu polecono uzyskać u Stolicy świętej, zaprowa. 
dzenie stałych stosunków z Chinami, przez wysłanie do Pe- 
kinu nuncyusza. Prośba była ważna. dla sprawy duchowej 
chrześcijan chińskich i postępu religii w Chinach. Jednak 
Leon XIII, z uwagi, że Francya już oddawna wykonywała 
protektorat nad misyami Dalekiego \Vschodu, nie chciał tej 
sprawy zaIatwić bez porozumienia się z nią. Oświadczył 
przytem, że obecność w Pekinie jego przedstawiciela, niczem 
nie krępowałoby dotychczasowego przywileju Francyi. Rząd 
francuski, pełen obawo swój protektorat, zgadzał się tylko na 
to, aby Ojciec św. wysłał nie nuncyusza, a delegata apostolski- 
go nie mającego żadnego charakteru dyplomatycznego. Skoń- 
czyło się na tern, że papież nie uczynił zadość prośbie Chin. 
Rok 1891 był bardzo nieszczęśliwy ,dla Kościoła w Chinach, 
gdyż zaznaczył się zwiększonem jeszcze prześladowaniem, do 
którego podżegaozami byli sekciarze Ko- La, pragnący wywołać 
zatarg między rządem chińskim a państwami europejskiemi, aże- 
by przy tej sposobności pozbyć się panującej w Chinach dyna- 
styi mandżurskiej. Na skutek energic'?;nych przedstawień amba- 
sadoróweuropejskich li cesarza chińskiego, grożących wypowiedze- 
niem mu wojny, gdyby okrucieństwa nie miały ustać, cesarz ogłosił 
stanowczy edykt, zakazujący pod surowemi karami wszelkich 
gwałtów na chrześcijanach. Istotnie nastał spokój i krew lać się 
przestała. Wojna japońsko-chińska w r. 1895 dała możność żoł- 
dactwu chińskiemu w wielu miejscach zburzyć kościoły i zakłady 
misyjne, a także wymordować chrześcijan i katechumenów. Było 
to winą mandarynów, nie krępujących się wolą cesarza, chociaż 
tenże winnych rządców prowincyi ukarał śmiercią a także ucze- 
stników sekty Ko - La. \V r. 1898 i w r. 1899 znowu powtó- 
rzyły się rozruchy skierowane bezpośrednio przeciwko chrześci- 
janom a pośrednio przeciwko dynastyi. Najkrwawszy dramat 
rozpoczął się w 1900 r. Wojna zjednoczonych mocarstw prze- 
ciwko Ohinom nietylko nie przyniosła ulgi chrześcijanom, ale 
rozbudziła większ
 jeszcze nieufność ku misyonarzom europej- 
skim. W r. 1900 Kościół w Chinach straciI około 100 europej- 
skich misyonarzy i zakonnic, a chrześcijan z górą 100,000.
>>>
201 


Mocarstwa tyle tylko dobrego dokonały względem misyj chiń- 
skich, że uzyskały u Chin odszkodowanie w wysokości około 
10 milionów rubli, chocia.ż ta suma nie dorównywała rzeczywi- 
stym stratom. Kościół chiński
 pomimo klęski wciąż się rozwi- 
jał i za pontyfikatu Leona XIII liczył prawie milion wiernych 
w 37 wikaryatach i prefekturach apostolskich, z których 15 przyby - 
ło za jego rządów. Jeżeli gdzie, to w chiń::;kich misy
ch uczuwać 
się daje potrzeba kleru pochodzenia miejscowego. Okazało się to 
podczas ostatnich prześladowań;. łatwiej bowiem było kapłanom 
krajowcom ujść oka bokserów i nieść pomoc duchowną wiernym, 
niż misyonarzom europejskim. Stąd wikaryusze apostolscy bar- 
dzo się starają o wychowanie miejscowego duchowieństwa, tern 
bardziej, że w chwilach groźnych dało już ono dowody prawo- 
wierności i poświęcenia. Z pośród zakładów wychowawczych 
w Chinach zasłużoną cieszy się sławą wyższy zakład w Zi-ka.- 
wei, założony przez o. o. Jezuitów. 


Tybet. 


133. Wikary at apostolski erygowany w Tybecie w r. 1846 
Grzegorz XVI powierzył duchowej pieczy Ujców z paryskiege 
misyjnego seminaryum. Obecnie wikaryat ten liczy około ] 8 
większych i mniejszych stacyj, z których większa część jest na 
tery tory um od strony Chin, a mniejsza od strony Indyj. Jedy- 
nem polem pracy misyjnej jest tu poludnibwo-wschodni kraniec 
kraju pomiędzy Assamem, północną Birmą angielską i Y unna - 
nem. Podczas prześladowania w r. 1887 wszystkie prawie sta- 
cye uległy zniszczeniu i dopiero w ostatnich latach na n?wo 
zostały odbudowane i urządzone. W r. 1899 stan misyi tybetań- 
skiej był następujący: posiadała ona jednego biskupa, 16 misyo- 
narzy, 10 kaplic, seminaryum z 12 alumnami, 13 szkół z 170 
dziećmi i 1,204 wiernych. W r. 1900 został odwołany edykt 
skazujący na śmierć wszystkich Tybetańczyków, którzyby przy- 
jęli wiarę chrześcijańską. Natomiast Dalaj - Lama wydał nowy 
edykt, zapewniający zupełną wolność wyznania, chociaż ma on 
moc obowiązującą tylko w tej części Tybetu, która podlega wi- 
ce- królowi w Su -Czuenie. Za pontyfikatu Leona XliI nie" podobna 
było misyonarzom posunąć się w głąb kraju.
>>>
202 


Rosya azyatycka. 


134. Cala Syber.va podlega jurysdykcyi arcybiskupa mohi- 
lowskiego. jest tu kilka parafij, których granice obejmują prze- 
strzenie równające się Francyi lub Austryi, a których probosz- 
czowie prowadzą życie misyonarskie, odbywając objazdy swych 
rozległych parafij. Parafia sąsiadująca z Europą Tobolska, posia- 
da dwóch kapłanów na 5,270 wiernych; parafia Tomska erygowa- 
na na początku XIX wieku, miala za dU8zpasterzów o. o. Jezuitów 
do r. 1820, potem o. o. Bernardynów, następnie jednego domi- 
nikanina, po którym nastąpił Bernardyn, wreszcie od r. 18£8 
świeckich kapłanów. Kościół wybudował o. Apanasewicz, ber- 
n ardyn. Ze świeckich księży wielkie w tej parafii zaslugi poło- 
żyl ks. Gromadzki, który nietylko w Tomsku materyalny koś- 
ciół z gruntu odnowil i drugi zbudował w Siole Spaskiem, 
ale budował też moralny, odbywając podróże po najod- 
leglejszych okolicach. Parafia ta liczy do 18,000 dusz. Pracę 
w niej duchowną pełni proboszcz i dwaj wikaryusze. W r. 
1900 objechal ją wszędzie, niosąc pociechę duchowną rozproszo- 
nej braci, ks. Justyn Pran3,jtis, profesor akademii duchownej 
petersburskiej. Opis tej wycieczki pomieściły misye katolickie 
w roczniku z r. 1892. Następna parafia jes
 Omsk, w której ko- 
ściół wystawil w r. 1862 Alfons Poklewski-Koziełło. Dwóch kapła- 
nów obsługuje tam 5,391 dusz. Z parafią Omską graniczy Irkuc- 
ka, która swój kościół parafialny zawdzięcza ks. Szwernickiemu, 
wystawiony z ofiar dobrowolnych w r. 1883. Z Omską też są- 
siaduje parafia Krasnojarska. Fundatorem jej kościola byli me- 
tropolici Ignacy Holowiński i Antoni Fijałkowski. Na d wóch tu- 
tejszych kapłanów ciąży duszpasterstwo nad 13,550 parafia- 
nami. Dalej idzie parafia Nerczyńska, w której kościól stanął 
w r. 1877 za staraniem ks. Andrzeja Jurewicza. Jeden proboszcz 
pracuje nad 2,839 parafianami. W r. 1866 ukaz cesarski pole- 
cił, a by utworzona została parafia w kraju amurskim. Wskutek 
tego zbudowano kaplicę w Nikołajewie. Kiedy jednak port wo" 
jenny przeniesiono do Wladywostoku, a glówny zarząd wojsko- 
wy i cywilny do Chabarowska, liczba parafian spadła do 30. 
Po uzyskaniu pozwolenia ministeryum spraw wewnętrznych w r.
>>>
203 
1887 przenIesIono kaplicę do Władywostoku. Parafian liczy pa- 
rafia władywostocka 2,730 i dwóch kapłanów. Nadto do tej pa- 
rafii należy' kaplica na wyspie Sachalinie, która liczy 1,289 
dusz. W r. 1896 zbudowano drugą kaplicę w Błagowieszczeńsku. 
'V reszcie w okręgu turkestańskim istnieje misya Taszkient, w któ- 
rej dopiero wszystko należy stworzyć. Tego dzieła podjął się 
gorliwy kapłan, wspomniany wyżej ks. J. Pranajtis, mianowany 
proboszczem taszkientskim. W samym Taszkiencie jest wiernych 
z górą tysiąc. Są to przeważnie Polacy, sporo też jest Litwi- 
nów i po kilkanaście lub kilka osób, Czechów, Niemców, Fran- 
cuzów, Włochów i Łotyszów. Parafia obejmuje cały kraj turkie. 
stański. Sam jej objazd pochłania wiele. czasu. Pierwszymi ka- 
tolikami, których Syberya oglądała, byli konfederaci barscy. 
Liczba katolików syberyjskich stale się zwiększała z chwilą prze- 
prowadzenia kolei. Parafie tamtejsze nie są podzielone na deka- 
nat.y, lecz każda tworzy oddzielną całość, zależną wprost od 
metropolity. 


Korea. 


135. Kościół koreański w r. 188ł obchodził swe stuletnie 
istnienie, t. j. od chwili przybycia do Korei pierwszego kapłana 
J akóba Tsin, chińczyka. Historya tego Kościoła rozpoczyna się 
w r. 1784, kiedy to ziarno wiary św. przeniósł z Pekinu na pół- 
wysep koreański, prawie zupełnie odosobniony wówczas od reszty 
świata, młody uczony koreański Piotr Ly. Chrześcijan w Korei 
w roku 1866 liczono 25,000. Prześladowania trwające do r. 1876 
pochłonęły około połowy wiernych, gdyż przynajmniej 10.000 po- 
niosło śmierć lub też umarło z nędzy. Gdy papież Leon XIII ujął 
ster łodzi Piotrowej, stan Kościoła w Korei jeszcze był bardzo 
smutny. \Vikaryusz apostolski biskup Ridel wtrącony do więzie- 
nia byłby nie u3zedł śmierci, gdyby się za nim nie wsŁawił rząd 
chiński, na prośbę ministra francuskiego, rezydującego w Peki- 
nie. Chociaż od r. 1881 począwszy Japonia. Stany Zjednoczone, 
Anglia, Niemcy i Rosya pozawierały z Koreą traktaty handlowe, 
które uczyniły ją dostępną dla cudzoziemc
w, misyonarze jednak 
musieli się jeszcze ukrywać. Dopiero, gdy w r. 1886 Fran- 
cya zawarła traktat z państwem Koreańskiem, misyonarze 
wyszli z ukrycia. Grunt użyzniony obficie krwią męczeńską za-
>>>
204 


czął na nowo wydawać bogate plony. W r. 1886 liczba katoli- 
ków wynosiła zaledwie 14,000. W r. 1893 w stolicy królestwa za- 
lożył wikaryusz apostolski biskup z Milo G. Muttel kamień wę- 
gielny pod przyszłą katedrę. \V r. 1898 misya koreńska posia- 
dala już 32.220 katolików, 27 misyonarzy europejskich i 3 ka- 
planów krajowców, 24 główne stacye misyjne i 497 podrzęd- 
nych, 27 kościołów i kaplic, 31 szkółek elementarnych z 333 
dziećmi, 2 ochronki z 362 wychowankami i szpital. Obok mi- 
syonarzy paryskich pracowalo 8 Sióstr z Kongregacyi św. Pawła 
z Cbartres i 10 zakonnic korejanek. Ludność katolicka w latach 
1900-1901 wynosiła 46,860, chrztów zaś dorosłych było 5,203, 
a dzieci pogańskich 2,035. \Viadomości nadchodzące z Chin 
o prześladowaniu tamtejszych chrześcijan i o wojnie z cudzo- 
ziemcami obudzily wśród Korejczyków nieufność względem Eu- 
ropejczyków i nienawiść ku chrześcijanorn. Podczas rozruchów 
wywołanych niedługo potem, przelało krew 500 do 600 chrze- 
ścijan i katechumenów. , 


Japonia. 


. 


136. Dzieje chrześcijaństwa w Japonii zbroczone zost
ły po- 
tokam i krwi, przelanej w ciągu kilku wieków. Pomimo to ziarno 
rzucone przez św. Franciszka Ksaw. nie zanikło, lecz owszem 
w ukryciu wydało plon. To też, gdy w r. 1884 mikado wydal edykt 
tolerancyjny życie chrześcijańskie, wnet zabiło żywem tętnem. 
W r. 1885 Leon XIII korzystając z tego prądu tolerancyjnego 
polecił wikaryuszowi apostolskiemu, aby jako poseł jego wrę- 
czył mikadzie list. w którym zaznaczył, jak wysoko ceni szla- 
chetne dążności rządu japońskiego i wyraził dla cesarza swą 
szczególną życzliwość. Po raz tu pierwszy biskup katolicki byl 
przyjmowany przez mikada na uroczystem posluchaniu. W r. 
1889 monarchia japońska, dotychczas absolutna, zamieniła się na 
konstytucyjną- Nowa konstytucya zapewniła wolność religijną. 
Wiadomość o tern radosnem echem odbiła się w Rzymie. Leon 
XIII od tego czasu do r. 1891 ustanowił w Japonii cztery wi- 
karyaty apostolskie, w tymże zaś roku zorganizował w tym kraju 
normalną hierarchię kościelną, wynosząc stolicę Tokio do god- 
ności arcybiskupstwa, a wikaryaty Hakodate, Osaka i Nagasaki
>>>
205 


do godności rlyecezyj. Odtąd postęp wiary św. był jes.zcze więk- 
szy i liczba wiernych pomnażała się. Obecnie Kościół japoński liczy 
58,086 katolików, pięciu biskupów, gdyż arcybiskup tokijski ma 
sufragana, 121 misyonarzy europejskich, 31 kapłanów krajow- 
ców, katechetów krajowców 268, kościołów i kaplic 165, semi- 
naryów 3 z 42 alumnami, szkół i przytułków 55 z 6,112 ucznia- 
mi i sierotami, stowarzyszeń męskich 15, żenskich 25, zakonników 
84 i zakonnic 325. W szkołach męskich pracują Maryanici, w żeń- 
skich zaś Francis? kanki i Trapistki. 


Fili piny. 


137 . Wyspy Filipińskie, aż do ostatnich lat. XIX w n
le- 
żały do korony hiszpańskiej. \\.,. r. 1621 cały archipelag podzie- 
lony został na cztery biskupstwa, które jako prowincya kościelna 
poddane były pod jurysdykcyę arcybiskupa Manilii. W r. 1856 
na Filipinach duszpasterstwem zajmowalo się około 530 misyo- 
. 
narzy, przeważnie Jezuitów, Augustyanów i Dominikanów, a od 
r. 1895 i Benedyktynów, nad trzema milionami dusz, w 460 pro- 
bostwach. W r. 1885 w całej prowincyi manilskiej było wier- 
nych 5,B39,860 dusz. 00. Jezuici po stuletniej przerwie objąw- 
szy napowrót w r. 1863 wyspę 
Mindanao, znaleźli tam jeszcze 
99,925 chrześcijan, w r. zaś 1887 ilość tychże doszła już do 
159, 837 osób, osiadłych w 30 parafiach misyjnych, w
 68 tak zwa- 
nych visitas i 95 redukcyach. W r. 1890 liczba wiernych wzro- 
sła do 191,493 dusz, a w r. 1894 liczono już na Mindanao 
203,818 chrześcijan, wśród których byli. w liczbie kilku ty- 
sięcy Maurowie. 00. Augustyanie bosi, posiadający misye 
na wyspie Palanon czyJi Paragua, tudzież na niewielkiej gru- 
pie wysp Lalamianes w roku 1892 mieli pieczę nad 1,175.156 
duszami. Augustyanie trzewiczkowi na misyach w prowincyi 
Abrze i Benquet liczyli w r. lt;92 wiernych 28,149, wszystkich 
zaś razem 2,082,131 dusz. 00. Franciszkanie na półwyspie Ca- 
marines, stanowiącym jednę z krawędzi wyspy Luzon, tudzież 
na wybrzAżach tej rozległej misyi pracujący w r. 1892 mieli 
dusz 1,010,753. Dominikanie, apostołujący, wśród plemion, nale- 
żących do szczepu Ifugao, kierowali. 699,S51 wiernymi. Oprócz 
zakonów pr
cowało na Filipinach równięż duchowieństwo świec- 
kie, w znacznej części z tagalskiej ludności pochodzące. 'V ro-
>>>
206 


ku 1802 pod kierunkiem ś
ieckich duchownych pozostawało 
967,294 chrześ. Ogólna liczba katoL wyn.osiła wtedy 6,148,250, cy- 
fra zaś pogan i muzułm. od 500,000 do miliona. Pomyślny rozwój 
misyj zakłóciło a poniekąd sparaliżowało powstanie Tagalów prze- 
ciwko panowaniu hiszpańskiemu w r. 1897, pod wodzł} Aquinalda. 
Różne na to złożyły się przyczyny, najgłówniejszą wszakże była 
działalność prowadzona już oddawna przez masońskich :filbu- 
sterów. Kościół nie mógł jak należy przeciwdziałać tej destruk- 
cyjnej robocie, liberalny zaś rząrl hiszpański, za pomocą calego sze- 
regu ustaw wymierzonych przeciw Kłowi, osłabił wpływ ducho- 
wieństwa na życie publiczne, zrywając przez to najtwarlszy wę- 
zeł, jaki jednoczył ludność :filipińską z opiekuńczem lnocarstwem 
hiszpańskiem. Skorzystały z tego Stany Zjednoczone i po zwycięz- 
kiej wojnie z Hiszpaniąw r. 1898 zagarnęły Filipiny. Pierwszym kro- 
kiem rządu amerykańskiego było wydalenie wszystkich zakonów, 
oraz uchylenie dotychczasowej organizacyi hierarchicznej zwią- 
zanej z Hiszpanią. Wytworzyło się położenie nader opłakane, gdyż 
cały 6-milionowy lud został literalnie bez żadnej d
chownej po- 
mocy, niewielka bowiem liczba kleru pochodzenia miejscowego nie 
mo
ła uczynić zadość wszystkim jego potrzebom. Natomiast 
wszelkiego rodzaju propaganda antykatolicka, przybyła z Ame- 
ki oraz zakładanie przez rząd własnych beznawyznaniowych 
i protestanckich szkół groziły zagładą katolicyzmowi. Po długich 
rokowaniach z rządem waszyngtońskim i po uprzedniem zba- 
daniu rzeczy na miejscu prze
 wysłanych delegatów, ułożono 
w Rzymie warunki nowego stanu rzeczy na Filipinach. Wresz- 
cie Leon XIII bullą, "Quae mań Sinico" z d. 17 września 
1902 zatwierdził i ogłosił nowe porządki kościelne na wyspach 
Filipińskich. Wykonanie tej bulli zlecił delegatowi apostol- 
. 
skiemu, który oprócz dotychczasowych 4 biskupstw założył 4 
nowe, pod zwierzchllictwem metropolii w Manilii, oraz prefektu- 
rę, bezpośrednio zależną od Stolicy św. na wyspach Maryańskich. 
Miał też przekształcić uniwersytet dominikański św. Tomasza 
w Manilli, oraz założyć nowe seminaryum, gimnazya, pensyo- 
naty i szkoły ludowe katolickie i w istniejących podnieść po- 
ziom naukowy. Wreszcie jego obowiązkiem było odpowiednio 
zarządzać sumami, które Ameryka przyznała Kościołowi, jako 
odszkodowanie za dobra zakonne, w liczbie kilkunastu milionów 
dolarów. Część tych prac została już wykoLana.
>>>
207 


. 


Indye holenderskie. 


138. Wikaryat apostolski Batawii założony w r. 18:12 obej- 
muje wszystkie posiadłośei holenderskie w Indyach Wschodnich. 
W roku 1848 na 30 milionów mieszkańców, a 1,912,147 kilo- 
metrów kwadratowych powierzchni posiadał zaled wie pięciu 
świeckich księży, którzy pracowali prawie wylącznie po mia- 
stach większych. Od r. 1863 zaczęł
 rozwijać się praca misyjna. 
W r. 1884 sami tylko o. o. Jezuici mieli 12 stacyj, obsłu- 
gi wanych przez 25 ojców i 2 hraci. Dziś ta misya należy do 
najbardziej kwitnących w Azyi wschodniej. Pierwszorzędne sta- 
cye istnieją na wyspie Jawie, Sumatrze, Banka, Borneo (część 
helend.), Flores, Timor (część hol.), Znmba, Celebes, Kei, Ceran, 
Nowa Gwinea. Ogólna liczba stacyj wynosi blizko 100. Ludności 
katolickiej w r. 1896 bylo 4-0,919 dusz; w tej liczbie byli żol- 
nierze katoliccy, służqcy warmii kolonialnej (8,076). \Vikaryusz 
miał do rozporządzenia 48 misyonarzy księży, 11 braci zakon- 
nych, 9 braci szkolnych z kongregacyi św. Aloizego, nadto za- 
konnice; Urszulanki, Franciszkanki i Siostry Bożej miłości. Kal- 
winiści, popierani przez rząd, stawiają różne przeszkocly działał- 
ności katolickiej. Pomimo to w szkołach katolickich, których 
w r. 1893 bylo 22, kształciło się dziatwy katolickiej obojej płci 
E,785. 


Borneo i Lauban. 


139. Prefektura apostolska Borneo i Lauban obejmuje pół- 
nocno - zachodnie wybrzeże wielkiej wyspy Borneo; założona była 
w r. 1855. Leon XIII w r. 1881 misye te powierzył :Misyona- 
.rzom św. Józefa z MilI- Hill, założonym przez arcybiskupa west- 
minsterskiego Vaughana. W r. 1887 misya liczyla 100 chrześci- 
jan. Obecnie liczba katolików wynosi kilkaset, dla których 
istnieje kościół, szkola katolicka dla chłopców i dziewcząt, oraz 
ochrona dJa 100 sierot, zostająca pod opieką Sióstr III-go za- 
konu św. Franciszka.
>>>
208 


. 


Afryka. 


140. Afryka, niegdyś najbujniejsza niwa chrześcijańska, 
od ch wili wtargnięcia islamu, niby pole leżące odłogiem zarosła 
chwastami niewiary. Podejmowane w różnych czasach poszcze- 
gólne usilowania nie wydały obfitszych owoców. Dopiero za 
Leona XIII cala Afryka jakLy wskrzeszoną została. Najdziel- 
niejsze siły misyonarskie zostały skierowane na właściwe pole 
pracy. Ojcowie Biali, mając na czele swego założyciela, znakomi- 
tego prymasa Afryki, kardynała Lavigerie, jako przeznaczeni 
wyłącznie dla nawracania czarnego kontynentu, od Tunisu i Algie- 
ru rozciągnęli swe prace apostolskie aż do głębi Sahary, do krajów 
równikowych, do Ugandy i wschodnich kresów. O. O. Kapucyni za 
pole swej dzi a]alności obrali kraj Gallasów. 0.0. Lazaryści chcą na- 
wrócić dawną krainę katolicką - Abisynię, skażoną herezyą. Po- 
gańskie plemiona w Zanzibarze i w Kongo francuskiem nawra- 
cają o. o. Ducha św. założeni przez o. Libermanna. Synowie św. 
. 
Franciszka Lojoli uprawiają niwę Pańską nad rzeką Zambezi. 
Kongo belgijskie i Kapland jest terenem działalności o. o. Obla- 
tów Niepokalanego Poczęcia. Najświętszej Maryi Panny. W N a- 
talu pracują o. o. Trapiści. W ogóle za rządów Leon XIII 
20 rozmaitych zakonów i kongregacyj męskich a 30 żeńskich 
przybylo do Afryki. Dzięki ich pracy gorliwej Ojciec św. 
mógł założyć 35 wikaryatów i prefektur. Przed dziesjęciu laty 
w Afryce środkowej nie bylo ani jednego katoli
a, dziś liczą 
200 tysięcy. N a Madagaskarze od r. 1840 misyonarze ochrzcili 
około 300 tysięcy. mieszkańców. Według IIAnnuaire des l\Iis- 
sions" w roko 1898 Afrykę zamieszkiwało 458,170 katolicków, 
nie licząc w tern załóg europejskich. Aby misyonarze męż- 
nie i wytrwale prowadzili rozkrzewianie królestwa Bożego, 
Leon 
III dał im za patrona świętego Piotra Klawera S. J. 
Nie mogąc zaś wszystkich uczcić, uczcił ich w osobie ich naj- 
znakomitszych członków, wynosząc do godności kardynalskiej o. 
l\Iassaja, długoletniego misyonarza w Abissynii i kraju Gall a- 
sów, oraz arcybiskupa Kartaginy ks. Lavigerie. Ponieważ zaś 
jeszcze w w. XIX trwa ohyda ludzkości handel niewolnikami, 
przeto ojcowskie serce papieża w encyklikach o niewolnictwie po-
>>>
209 


ruszyło katolików do walki z niewolnictwem. Wykonawcą tej 
misyi mianował papież prymasa afrykańskiego. 


Egipt. 


141. Z dawnej świetności chrześcijańskiej tego kraju, je- 
dyną pamiątką do niedawna byli odszczepieńcy Kopci, eutychia- 
nie, których w r. 1879 było przeszło pół miliona, zamieszkujących 
Egipt, od Aleksandryi aż do Chartumu i garstka Koptów katolic- 
kich. Pier,vsi mieli na czele patryarchę, dwóch arcybisku- 
pów, Jerozolimy i Aleksandryi i 12 biskupów, a oprócz tego 4: 
biskupów wysłanych w r. 1882 do Abissynii na prośbę króla 
Ali J oaDnesa. Obecnie hierarchia ich jest o wiele liczniejsza, bo 
patryarcha zaniepokojony przywróceniem katolickiej hierarchii 
koptyckiej, aby zrównoważyć wrażenie tym wypadkiem wywo- 
łane i doniosłość jego zmniejszyć W oczach swoich owieczek, 
zwiększył liczbę tytułów arcybiskupich i biskupich. Przytem Ko- 
ściół koptycki katolicki, podczas piętnastu stuleci prześladowa- 
ny, na początku rządów Leona XIII-go był już w stanie 
zaniku. Liczył bowiem zaledwie 5,000 wyznawców, 25-ciu 
kaplanów i jednego biskupa, wikaryusza apostolskiego obrządku 
koptyckiego. Leon XIII, całą duszą pragnący zjednoczenia Ko- 
ściołów wschodnich, dostrzegl tę garstkę katolików egipskich, 
skazaną zdawalo się już na zagładę. Tą trzodką pilnie zajmo- 
wali się o. o. Franciszkanie, od lat 200 pracujący w Egipcie. 
Osieroceniu Kościoła koptyckiego zaradził Leon XIII bullą 
"Christi Domini" z d. 25 listopada 1895 r., ustanawiając patryar- 
chat koptycki, i mianując pierwszym jego administratorem, z ty- 
tułem tytularnego bisku pa cezarej skiego i wikaryusza patry ar- 
chatu. liczącego lat 28 mgra Ma cai re. Młodemu patryar- 
sze wypadło urządzić administryacyę patryarchatu pod względem 
spraw duchownych i doczesnych. Utworzył on 5 obwodów ko 
ścielnych, na czele którY0h postawił archipresbyterów (gomma- 
sów czyli igumenów) z pomiędzy byłych uczniów uniwersytetu 
bejruckiego. Potem udał się na wizytę pasterską, która była je- 
dnynl pochodem tryumfalnym i podniosła urok imienia katolic- 
kiego. W r. 1896 nastąpiła prekonizacya dwóch nowych bisku- 
pów, która była początkiem podbojów apostolskich. Od tego dnia 


Historya Kościoła - Tom XVJlI 


u
>>>
210 


. 


całe wsie i rodziny prosiły o przYJęCIe na łono Kościoła. 
W zakładaniu dla nich szkół i kościołów wiele się zasłużył ce- 
sarz Franciszek Józef, jako protektor Koptów. Oprócz apostolstwa 
episkopat koptycki' musiał się wziąć do zaprowadzenia i utwier- 
dzenia karności wewnętrznej, do wykorzenienia nadużyć, do wy- 
jaśnienia należycie dogmatów, aby wiadoma była różnica, zacho- 
dząca między katolikami a odszczepieńcami, wreszcie do uregu- 
lowania ceremonij liturgicznych. To wszystko domagało się od- 
bycia synodu. Istotnie synod odbył się w r. 1898 i trwał 5 mie- 
sięcy. Zakończył się uroczystem poświęceniem całego narodu 
opiece Serca Jezusowego. Dnia 19 czerwca 1899 r. papież pre- 
kanizował mgra 1Iacaire'a na pierwszego patryarchę koptyckie- 
go Egiptu i prowincyi "praedicationis Sahari" z rezydencyą 
w Kairze. Dwaj inni biskupi rezydują w lvlinieh i w Tahtah. 
Wynikiem tych wszystkich zarządzeń jest ciągły wzrost katoli- 
ków koptyckich, przez nawracanie się odszczepieńców. W ostat- 
nich czasach liczba ich wzrosła z 5,000 do 25,000. 
W i kar y a t a p o s t o l s k i E g i P t u i A r a b i i. Dawniej 
wyższy Egipt podlegał jurysdykcyi wikaryusza patryarchalnego 
konstantynopolitańskiego, niższy zaś zależał od kustosza Ziemi 
św. W r. 1837 zosŁał utworzony oddzielny wikaryat apostolski 
łaciński, który obejmuje Egipt i Arabię. Leon XIII wikary at 
apostolski i delegaturę apost. połączył w jednnej osobie, aby tym 
sposobem pracy misyjnej nadać więcej sprężystości i jednolito- 
ści. W r. 1890 liczono tam 82,000 katolików. 
W i 
 a r y a t a p l s k i A b i s y n i i. Wikaryat ten datuje 
swe istnienie od r. 1846. Misye prowadz
 tu o. o. Lazaryści, któ- 
rzy objęli je po o. o. Kapucynach. W roku 1900 władca Abisy- 
nii, podszczuwany przez mnichów monofizyckich, kazał im 
opuścić kraj. Jednak. prześladowanie to szczęściem nie trwa- 
ło długo. Mądry cesarz Menelik cofnął wyrok wygnania, sam 
zawezwał wydalonych misyonarzy do powrotu, a 
woim podda:. 
nym polecił, aby ich najuprzejmiej przyjęli. W czasie wojny 
wszczętej przez Mahdiego, zastępy fałszywego proroka dały się 
dotkliwie we znaki misyonarzoID. abisyńskim, mianowicie w osa- 
dzie misyjnej w Karenie. Owocem trudów apostolskich o. o. La- 
zarystów w r. 1894 było 30,000 katolików lub neofitów, szcze- 
gólnie w prowincyi Tigre. Misyonarzy zaś wtedy było 20 ka- 
płanów i braci, 15 Sióstr Miłosierdzia, 50 kapła.nów krajowców,
>>>
211 


piętnaście Sióstr, tworzących zgromadzenie zakonne, zastoso- 
wane do potrzeb miejscowych, 8 szkółek, 2 ochrony i 30 para- 
fij. W tym roku Stolica apostolska na skutek domagań się rzą- 
du włoskiego w Erytrei, podbitej przez Włochy, wydzieliła z mi- 
syi abisyńskiej prefekturę Erytrei, gdzie były misye najbardziej 
kwitnące i poruczyła je o. o. Kapucynom włoskim. W m. Kere- 
nie miała być rezydencya prefekta i wikaryusza apostolskiego 
reszty Abisynii, lecz 'Vłochy wbrew tym warunkom nie po- 
zwoliły biskupowj francuskiemu przebywać na swem terytoryum} 
misyonarzy i Siostry wydalono. Wkrótce jednak pod Aduą 
spotkała wojska włoskie straszna klęska. Mgr Coulbeaux, pobło- 
gosławiony przez Leona XIII, udał się do Etyopii w r. 1896 nie 
przez }.Ial:)sawę, którędy nie przepuścili go "\Vłosi, ale przez 
port Obok. Podrażnieni Abisyńczycy wojną włoską dopuszczali 
się względem misyonarzy różnych krzywd. W r. 1896 w celu 
uwolnięnia jeńców włoskich Ojciec św. napisał list do Negusa 
abisyńskiego, za pośrednictwem monsignora 1Iacaire, patryar- 
chy Koptów. Na ten list :hlenelik bardzo łaskawie odpowiedział, 
lecz nie wypuścił na wolność jeńców. z powodu nieprzyjaznej 
postawy Włochów, natomiast przyrzekł opiekować się nimi. 
W i kar y a t a p l s k i G a 11 a s. Założony w r. 1846 i po- 
wierzony o. o. Kapucynom włoskim, w r. 1863 dostał się w rę- 
ce o. o. Kapucynów francuski
h. Ohcąc uczcić ich zasługi, jakie 
tam położyli, Ojciec św. wyniósł ich członka mgra, Massaia wi- 
karyusza apostolskiego Gallasyi do godności kardynalskiej. W r. 
1890 wikaryat Gallasyi mial 6,000 wiernych. 
Wikaryat aplski Sudanu. Pierwszym apostołe
 Su- 
danu był nasz rodak o. Mksymilian Ryłło (protektork
 tej 
misyi jest Austrya). Dzieło jego prowadzili dalej misyonarze 
austryaccy aż do wojny Mahrliego, która starła wszelki ślad 
trzydziesto letniej ich pracy. Wtedy na czele misyi, jako wi- 
karyusz stał biskup Logaro, lombardczyk. Główne siedzi- 
by biskupa były w Suakimie i Chartumie. Po upadku Char- 
tum u, biskup, który uniknął niewoli, przeniósł swą siedzibę do 
Kairu. Stolica apostolska chcąc przyśpieszyć postęp apostolstwa. 
oddzielila Saharę francuską od tego wikaryatu i utworzyła 
z niej nowy wikaryat. Ostatniemi czasy po odzyskaniu Char- 
thumu przez Anglików, wikaryusz apostolski, który z Kairu 
przeniósł się do Assuanu, znowu wrócił do dawnej stolicy wi- 
karyatu. Obecnie wiernych w tym wikary acie liczą 5,400 w 6
>>>
212 


stacyach i 21 misyonarzy, którym pomaga 7 świeckich księży 
i. kilkadziesiąt za.konnic. 
W i kar y a t a p l s k i S a h a r y. Otworzona w r. 1868 pre- 
fektura apostolska, a następnie wikaryat Sabary powierzony zo- 
stał, wskutek starań kardynała Lavigerie, o. o. Białym. Polu- 
dniowa część tego wikaryatu Timbuktu dopiero w r. 1895 w sfe- 
rę misyjną wciągnięta, rokuje piękną przyszłość. Jest to siódmy 
z kolpi wikaryat, który prowadzą o. o. Biali. Dzielną pomocą 
misyom w tym wikaryacie są założeni również przez kardynala 
Lavigerie t. zw. Bracia Saharyjscy, będący zakonem rycerskim. Oni 
to zakładając na pustyni osady, aby do nich mogli się chronić 
zbiegli handlarzom niewolnicy i w razie wiadomości o nadcho- 
dzących z niewolnikami karawanach, odbijać nieszczęsne ofiary, 
ocalają wiele dusz od śmierci lub haniebnej niewoli i pozyskują 
je Chrystusowi Panu. 
D z i a ł a l n ość o o. B i a ł y c h. ,W r. 1878 udało się do 
Afryki środkowej 10 misyonarzy Najświętszej Maryi Panny Afry- 
kańskiej, czyli o. o. Białych zwąnych od stroju białego. Jedni 
udali się do Ugandy, drudzy do Tanganiki. Obecnie więcej 
niż 100,000 chrześcijan katechumenów i neofitów oddaje cześć 
Bogu prawdziwemu, w okolicy jezior, z których Nil wypływa. 
Są tam a wikaryaty apostolskie: Nya.nza od r. 1886 w króle- 
stwie Ugandy, Tanganika i Unjamjembe, również w tym samym 
roku erygowanej każdy wikaryat ma 5 stacyj. Te kraje są pod 
protektoratem niemieckim. Personal misyjny w tych a-ch wika- 
ryatach wynosił 90 ojców i sióstr. Ten tak pomyślny rozwój 
rozpoczął się dopiero od ostatnich lat 10, kiedy pod rządami nie- 
mieckimi nastąpił w tych krainach pokój. Długi czas misyona- 
rze trzymali się wybrzeży wielkich jezior i wzdłuż tychże za- 
kładali stacye misyjne, które w ten sposób łatwiej z sobą zno- 
sić się mogły, lecz teraz, posuwają się coraz bardziej w głąb 
kraju i tak łączą się powoli z dwoma wikaryatami 00. św. Du- 
cha, jako też 00. Benedyktynów. 00. Biali mają jeszcze w cen- 
tralnej Afryce a inne wikaryaty, które leżą częścią na tery to- 
ryum angielskiem, częścią zaś w państwie Kongo. 
ł.I i s y e w U g a n d z i e a n g i e l s k i ej. Misya ta, stano- 
wiąca wikaryat Wyższego Nilu niedawno jest zalożona, a mimo 
to ma już 4 stacye z kościołami i kaplicami, oraz cały szereg 
drugorzędnych posterunków misyjnych, a szkoły z 177 dziećmi,
>>>
213 


3,529 katolików i 9,997 katechumenów. Na. czele misyi jest 
biskup z 11 kapłanami z kongregacyi w 11ill- Hill pod Londy-. 
nem. Ta misya należy do najbardziej kwitnących, wśród innych 
przez tę kongregacyę prowadzonych. Uganda ma króla, ale wła- 
dza jego jest nominalna, w rzeczywistości pi1nują tam Anglicy. 
\V rodzinie królewskiej są książęta katolicy, wychowani przez 
00. Białych. \V odzowie są po większej części protestanci, więk- 
szość jednak poddanych wyznaje katolicyzm. 
M i s y e w D a h o m e y u. Kiedy Dahomey był we władaniu 
nienawistnego cudzoziemcom króla, misyonarze byli jedynymi Eu- 
ropejczykami, którzy mieli odwagę przekroczyć granice tego kra- 
ju. Gdy zaś Francuzi uwolnili ten kraj od jegu tyranii, zaraz pośpie- 
szyli tam protestanci. Oprócz niebezpieczeństwa ze strony protestan- 
tyzmu przeciwnikami misyj Rą także mahometanie, którzy tam 
przybywają w znacznej liczbie; pomimo to postępy misyi kato- 
lickiej 8
 wielkie, a byłyby jeszcze większe, gdyby były fundu- 
sze na wznoszenie kościołów, których brak poniża do pewnego 
stopnia w oczach krajowców katolicyzm, gdy widzą piękne 
zbory protestanckie. Misya wśród Dahomeyczyków tworzy pre- 
fekturę apostolską, w której pracują 00. 1fisyi Afrykańskich 
z Lyonu. 
:Ui s y e na M a d a g a s kar z e. Leon XI
I misye madasgar- 
skie w r. 1899 podzielił na 3 wikaryaty, w których pracują: 00. 
Jezuici, 00. Ducha św. i 00. Lazaryści. Od tego czasu postęp 
misyj jest coraz większy. W r. 1890 misye te liczyły 73,640 ka- 
tolików. Około trędowatych }'falgaszów z zaparciem się siebie 
i niesłychanem poświęceniem pracuje o. Beyzym Polak. 
M i s y e w T r a n s wal u. Katolicyzm niemile był widzia- 
ny przez tameczny rząd, protestancki. Gdy katolicy od połowy w. 
XIX w Nataln i na przylądku Dobrej Nadziei zażywali zupełnej 
swobody, w Transwalu, chociaż ich otwarcie nie prześladowauo, 
byli żle traktowani. a szkołom katolickim nie dawano żadnych 
zasiłków. Katolicy byli więc wyjęci poniekąd z pod prawa. 1fi- 
sye prowadzą tu 00. OblaCi Niepokalanego Poczęcia N. M. P. 
Szkoły męskie zaś są pod kierunkiem Braci Marystów, a zakon. 
nice Sióstr św. Rodziny prowadzą szkoły dziewcząt w Johannes- 
burgu i w Fordsbnrgu. Siostry Lazaretanki znowu otaczają 
opieką sieroty w ochronach. Oprócz głównego posterunku w J 0- 
hannesburgu są jeszcze misye w Pretoryi, Potchefstroomie, Syden-
>>>
214 


burgu i Barbertonie. Dzielo ewangelizacyi Kafrów rozwija się 
pomyślnie; w r. 1899 liczba katolików wynosiła taru przeszło 6,000. 
Oprócz wyżej wymienionych zakonów pracują tu jeszcze: 00. Tra- 
piści, Siostry Loretanki, Dominikanki i Urszulanki. Transwal 
stanowi prefekturę apostolską, obejmującą całą tę byłą republikę. 
Utworzył ją Leon XIII dekretem z r. 1886. 
}1 i s y e w O r a n i i. Sąsiednia rzeczpospolita, zawdzięczają- 
ca swe istnienie, jak i t.ranswalska Boerom liczyła w r. 1899 ka- 
tolików 4,000. Wikaryat apostolski w Oranii (z siedzibą w Kimber- 
leyu), został ustanowiony przez Leona XIII w r. 1886. I tutaj pra- 
cują nad misyami 00. Oblaci Niepokal. Poczęcia. Szkoły męskie są 
pod kierunkiem Braci Szkół Chrześcijań.; Siostry św. Rodziny zaj- 
mują się, podobnie jak w Transwalu szkołami żeńskiemi. W r. 
1894 wydzieliła Propaganda z tego wikaryatu prefekturę Ba- 
sudtlandu, liczącą 6,000 katolików, kier.,pwanych przez 00. Obla- 
tów..\Vojna 7. Anglią w r. 1901 pozbawiła niezależności obie republi- 
ki i położyła kres ich istnieniu. Dała się też we znaki i misyom, 
które jednak pod rządami bardziej liberalnymi oAnglikó w znowu 
odżywają. 
Kościół w Algierze. Algier od r. 1830 jest w ręku 
Francuzów. Pierwsze biskupstwo było tam założone w w roku 
1838. Po 10 letnich rządach pierw
zego biskupa było w dye- 
cezyi algierskiej 91 księży, 140 zakonnic, 60 kościołów i kaplic 
i wiele instytucyj miłosiernych. °Francya, chcąca zjednać sobie 
Arabów, ograniczyła działalność pierwszych dwóch biskupów, 
nie rozumiejąc, że jedynie Arabowie-katolicy będą jej wierni. 
W r. 1866 utworzyła Stolica św. w .A 19ierze prowincyę ko
ciel- 
ną, wynosząc dyecezyę Algierską, do godności arcybiskupstwa 
i tworząc dwa inne biskupstwa w Konstantynie (Cirta) i Oranie. 
Trzeci pasterz algierski mgr de Lavigerie zdołał rozluźnić wię- 
zy nakładane na jego poprzedników przez krótkowidzącą admi- 
stracyę państwową. Stał on się wielkim organizatorem i cywili- 
zatorem. Gdy umierał archidyecezya je.go miała 400,000 dusz, 
500 kaplanów, 260 kościołów i kaplic, 230 szkół. Dał on nadto 
Afryce w osobie o. o Białych dzielnych apostołów, których umiał 
natchnąć zapalem apostolskim w pracy około nawrócenia i ucy- 
wilizowania ludów rasy czarnej. 
A r c y b i s k u P s t w o kar t a g i ń s k i e w T li n i s i e. Tu- 
nis przyłączyła Francya do swych posiadłości w r. 1881, lecz
>>>
215 


posiadanie tego kraju zapewniła sobie dopiero po kilkolet
 
nich walkach z krajowcami. Odt
d nastała dla Tunisu czyli 
Tunizyi era odrodzenia. Zasługa odzyskania tej prowincyi 
dla Kościoła, należy się wielkiemu metropolicie algierskiemu 
kardynałowi de Lavigerie. Pragn'}c nawrócenia ludów afrykań
 
skich odd.alonych, tem więcej pragnął pozyskać dla wiary Tu- 
nis, sąsiadujący z Algierem, będący ojczyzną św. Augustyna 
a zarazem "wielkim relikwiarzem męczenników u . Za jego też 
radą, niezależnie od poprzedniej organizacyi hierarchicznej Leon 
XIII bullą z 188-1 r. wznowił starożytne arcybiskupstwo kar- 
tagińskie. Kardynał Lavigerie zbudował w Kartaginie katedrę, 
zorganizował kapitułę, założył seminaryum, którego kierownic- 
two powierzył o. o. Białym, pozakładał szkoły, słowem odbu- 
dował chrześcijańską Kartaginę. W chwili jego śmierci Tunizya 
miała 1 arcybiskupstwo, 53 misyonarzy, około 100 zakonników 
wszelkich reguł, 200 zakonnic, l seminaryum, 1 katedrę, 22 ko
 
ścioły parafialne, 2,000 dzieci w szkołach i 27 tysięcy kato- 
lików. 


A ustraifa. 


142. Australia pierwszego biskupa otrzymała w r. 1835. 
Grzegorz XVI mianował go wikaryuszem a postolskim Nowej Ka- 
ledonii i Ziemi Van Diemen. W Sydneyu miał on rezydencyę. 
Od r. 1883 wikaryuszem apostolskim, a następnie arcybiskupem 
sydneyskim i wreszcie kardynałem od r. 1885 jest mgr Moran. 
W r. 1887 biskupstwo Hobart w ziemi Van Diemen podnie- 
siono do rzędu arcybiskupstwa. Leon XIII w r. 1885 wyniósłszy 
arcybiskupa Syd
eyu do godności kardynalskiej, polecił mu zwo- 
łać biskupów na synod do swej stolicy. Zasiadało na nim, oprócz 
kardynała jako przewodniczącego, kilkunastu _ biskupów. Pierw- 
szym wynikiem synodu było erygowanie nowych stolic bisku- 
pich i nowych wikaryatów. Obecnie hierarchia tamtejsza składa 
się z 6 arcybiskupstw, 116 dyecezyj i 2 wikaryatów. Cyfra wier- 
nych w ostatnich czasach w calej AustraJii wynosiła z gór
 4
>>>
216 


miliony. Na archipelagach Oceanii pracują .z większym lub 
mniejszym powodzeniem: o. o. Maryści, Serca Jezusowego, Be. 
nedyktyni, Bracia Szkól chrześcijańskich, o. o. Redemptoryści i 
inni. Liczne też s
 na misyach kongregacye żeńskie: Siostry 
Miłosierdzia t. żw. Brezentki, Siostry Brygidki, Siostry Loretan
 
ki, Siostry Serca Jezusowego, Siostry Syońskie, Siostry Ubo
 
gich, Siostry Dobrego Pasterza, Siostry Józefitki, Siostry Kar- 
melitanki. Życie zakonne kwitnie tu i w ogóle Kościół robi 
olbrzyn1ie postępy, ciesząc się zupełną wolnością. Duchowieństwo 
kształci się w seminaryach. Kadto biskupi na synodzie postano- 
wili otworzyć kolegium australijskie w Rzymie dla zdolniej
zej 
młodzieży. Nadając kapelusz kardynalski kardynałowi Moran 
tern samem papież dał wymowny dowód uznania dla szybkich 
postępów wiary
 św. w tej części świata. Darząc arcybiskupa 
Sydneyu kapeluszem kardynalskim, Lęon XIII nadał mu tytuł 
delegata apostolskiego, przez co stał się on zwierzchnikiem 
katolików w Australii i Oceanii, a nawet jakby patryarchą. 


Ameryka Północna. 


143. Kraj, stanowiący konfederacyę kanadyjską, 
Kanada. był przedmiotem żarliwej troskliwości Leona XIII. 
Za jego rządów Kościół kanadyjski wciąż się rozwijał, co spo
 
wodowało papieża do utworzenia kilku stolic biskupich, wika- 
ryatów i prefektur apostolskich. Zaraz w pierwszym roku swe
 
go pontyfikatu Ojciec św. z arcybiskupstwa Quebec'u wydzielił 
dyecezyę Chicoutimi (d. 28 maja" 1878 r.). Na r. 1882 przypada 
erekcya biskupstwa Peterborough (PetropoJis), wikaryatu apostol
 
skiego Pontiac i prefektury apostolskiej zatoki św. Wawrzyńca. 
Rok 1885 przyniósł Kościołowi kanadyjskiemu ustanowienie 
dyecezyi Nicolet, a r. 1887 metropolii Montreal (Maryanopolis), 
której poddano d wie dyecezye sufraganalne: Sherbrook i św. 
Jacka (Saint-Ugacinth); w tymże roku poddany zostal jako su- 
fraganalny wikaryat apostolski Pontiac metropolii Ottava, utwo. 
rzonej w r. 1886. W r. 1890 przybyła dyecezya Aleksandrya. 
Tym sposobem za Leona XIII Kościół w Kanadzie liczył G
>>>
217 


prowincyj kościelnych: Quebec, Montreal, Toronto, Ottava, Ha- 
lifax i św. Bonifacego; episkopat zaś kanadyjski skladał się z 6 
arcybiskupów,
 19 biskupów i jednego prefekta apostolskiego. Na 
4,800,000 mieszkańców stanów kanadyjskich katoiików była po- 
łowa całkowitej ludności, gdy tymczasem spis z r. 1881 poda- 
wał ich cyfrę na 1,791.982 dusz; w tej liczbie byli i Indyanie, za- 
.mieszkujący ol brzymią przestrzeń od Stanów Zjednoczonych do 
Oceanii w obecnej prowincyi kościelnej św. Bonifacego. Aposto- 
lat 46-letni biskupa Grandin z St.-Albert, oraz braci jego Obla- 
tów Maryi. których był członkiem, sprawił, że prawie wszyscy 
czerwonoskórzy, przestrzeń tę zaludniający, stali się katolikami. 
W roku 1889 Stolica apostolska 
załatwiła sprawę dóbr 
po-jezuickich w Niższej Kanadzie z rządem stanu Quebecu. 
\V kilka lat potem wywiązała się sprawa szkolna w stanie 

Janitoba. Stan ten w roku 1880 zaliczony do liczby Stanów 
Kanadyjskich, dopóki u steru rządu mial żywioły umiarkowane, 
a ludność jego w znacznej większości była katolicką, posiadał 
szkoly urządzone według zasad katolickich. Gdy jednak z cza- 
sem zaczęli napływać protestanci i poczęli stanowić więk- 
szość, a katolicy przed tern nie postarali się o wpisanie do 
konstytucyi związkowej artykułu zabezpieczającego ich prawa 
szkolne, rząd nowy ultraprotestancki w r. 1896 zniósł szkoły 
katolickie i zobowiązał katolików do posyłania dzieci do szkół 
rządowych, czysto protestanckich. Sprawa ta poraszyła kraj 
cały. "\Vszyscy biskupi energicznie się nią zajęli, domagając się znie- 
sienia ustawy szkolnej przeciwnej pra,vom katolików, wśród 
których powstały dwa stronnictwa: konsp-rwatywne ściśle stoso- 
wało się do wskazówek biskupich i liberalne, które kokietowalo 
z Oranżystami i skarżyło się w Rzymie na mieszanie się bisku- 
pów do polityki. Leon XIII, chcąc zbadać rzecz na miejscu, wypra- 
wił do Kanady mgra }'Ierry de Val, aby wpłynął na uspo- 
kojenie umysłów i uzyskał lepszy statut szkolny, ą w każ- 
dym razie, aby przywiózł sprawozdanie bezstronne. Opierając się 
na jego relacyi Leon XIII postanowił udzielić ważnych wska- 
zówek katolikom tamecznym. Uczynił to w encyklice "Affari 
vos" do episkopatu kanadyjskiego (z d. 24 grudnia 1897 r.), 
w której pochwalił pOEtawę biskupów, wierną i zgodną, w obronie 
prawa przysługującego katolikom. 'Vyraził też nadzieję, że wier- 
nipo zyskają uznanie swych pragnień. Głos papieski sprawił do-
>>>
I 
{ 
{ 


218 


bre wrażenie. Jakoż katolicy cieszą się odtąd dobrodziejstwami 
szkoły katolickiej, prawnie jednak nie uzyskAli ustępstwa ze 
strony rządu, gdyż ustawy nie cofnięto, zawieszono tylko jej 
wykonywanie. Rok 1899 zaznacyl się przybyciem stalego dele- 
gata apostolskiego do Kanady w osobie mgra Falconio, które- 
go uroczyście przyjmowali nietylko katolicy z biskupem na cze- 
le, ale i przedstawiciele rządu. Rezydencyą delegata jest Otta- 
wa. Kanada zasługuje na uwagę uarodu polskiego z tego wzglę- 
du, że do niej skierował się ruch emigracyjny ludu polskiego 
i ruskiego z Galicyi. Najwięcej Polaków, bo około 25,000, osia- 
dło w archidyecezyi św. Bonifacego. Gorliwy arcypasterz tej 
owczarni zajął się nimi szczerze, sprowadzi! dla nich Obla- 
tów Maryi, Slązaków, władających polskim językiem i zalożył 
szkołę dla dzieci polskich. W tym samym duchu i kierun- 
ku jak on, działają dla dobra swych polskich dyecezyan koa- 
dyutor i administrator dyecezyi św. Wojciecha (St. Albert), oraz 
wikaryusz apostolski Sachitchevanu. Arcbp św. Bonifacego na kon- 
ferencyi publicznej w Winipeg, mówiąc o położeniu kolonistów 
Polaków, wystąpil energicznie przeciwko niebezpiecznej dążno- 
ści angielskich szowinistów, chcących 
wszystkim narodowościom 
a więc i polskiej, narzucić język angielski i co gorzej, narodo- 
wość angielską. Wezwał nadto wszystkich katolików, aby soli- 
darnie popierali swych polskich współwyznawców, zwłaszcza 
w ich staraniach o polskie szkoły, mające dopomagać do zacho- 
wania narodowości polskiej. a tern samem do jej utrzymania 
w wierności dla Kościoła. Metropolita lwowski Szepetycki dla 
Rusinów wysłał do Kanady bazylianina ks. Bazylego Żołdaka. 


stany Zjednoczone. 


144. Nadzwyczajny rozwój Kościoła w Stanach 
dy::e
:e. Zjednoczonych w ciągu XIX stulecia był powodem, 
że Leon XIII bacznie śledził i popierał wszystko, co 
zmierzało do wzrostu i ugruntowania katolicyzmu w tej repu- 
blice, rządzącej się zasadami prawdziwej równości i swobody. 
Pontyfikat 
Leona XIII odnośnie do Kościoła w Stanach Zjedn. 
zaznaczył się utworzeniem Jicznych archidyecezyj, dyecezyj, wika- 
ryatów i prefektur apost01. Pierwszy kardynał w Stanach Zje-
>>>
219 


dnoczonych, arcybiskup New-Yorku mgr 1fac Closkey, ozdobiony 
purpurą św. Kościoła Rzymskiego w r. 1875, w drugim roku 
pontyfikatu' Leona XIII, uroczyście pokonscklował, najwspa- 
nialszą ze świątyń w całej Ameryce, katedrę świętego Patryka 
kt.órą dokończył i ozdobił jeden z najdzielniej szych pasterzy ame- 
rykańskich, arcybiskup Corrigan, zmarły w r. 1902. \V r. 1880 
Chicago wyniesione zostało do godności metropolii. W tymże ro- 
ku przybyla dyecezya: San Antonio w Texasie i Kansas City 
(kansanpolitana dioec.) w stanie 1Iissuri, w roku zaś następnym 
dyecezya Davenport w stanie Jowa. 
145. Ponieważ cią g ł y wzrost Kościoła W y twarzał 
Synod 
coraz nowe warunki jego życia i domagał się zmiany w Balłimore. 
wielu dawnych urządzeń i praw, przeto zachodziła potrzeba zebra- 
nia i porozumienia się episkopatu. Lecz zanim miał się zgromadzić 
episkopat poraz trzeci z kolei nasynodzie w Baltimore, Ojciec św. 
chciał wpierw z arbami, których w r. 1883 wezwał do Rzymu, 
poruszyć różnc sprawy dotyczące ich Kościoła. Pż sam, w przygo- 
towanym w tym celu szemacie, wskazał przedmioty, którymi wi- 
nien się był zająć synod plenarny. Po naradzie, stosownie do 
jego życzenia i woli, zebrał się synod w stolicy 
Iarylandu 
a przewodniczył mu, jako delegat apostolski, miejscowy arcybi- 
skup monsignor Gibbons. Uczestniczyło w nim 65 arcybisku- 
pów i biskupów, 6 opatów, 32 przełożonych zakonnych zgro- 
madzeń, 11 zwierzchników seminaryów i z górą 100 teologów. 
W ciągu lat 1S-stu, jakie upłynęły od drugiego synodu balty- 
morskiego, liczba dyecezyj z 35 urosła do 70, liczba prowincyj 
kościelnych, których w r. 1866 bylo 7, prawie się zdwoila, bo 
wynosiła 12, liczba kapłanów potroiła się. Znakomicie się rozwi- 
nięły przez ten czas zgromadzenia zakonne, kolegia i zaklady 
dobroczynne. Wspaniałe uroczystości, towarzyszące synodowi, 
uświetnili swą obecnością przedstawiciele rządu a prasa pro- 
testancka z wielkiem uznaniem odzywała. się o członkach teg0 
wielkiego zebrania. Synod trwał przez miesiąc i stworzył dla 
Kościoła tamecznego nowe prawodawstwo kościelne, znakomicie 
zastosowane do okoliczności czasu i kraju. Między innemi waż- 
nemi postanowie
iami zarządzil synod utworzenie wszechnicy 
katolickiej, ułożenie jednakiego katechizmu, ujednostajnienie kar- 
ności co do malżeństw mieszanych, organizacyę szkół wyzna- 
niowych i szkól ściśle katolickich w każdej parafii, o ile to bę-
>>>
220 


dzie możebne. Leon XIII, po zbadaniu uchwał synodalnych, 
przez osobną komisye, której przewodniczył prefekt Propagan- 
dy' kard. Simeoni, zatwierdził je i w roku następnym polecił 
ogłosić w Baltimore. 
146. \V dwa lata po synodzie, został wyniesio- 
:




e ny do godności kardynalskiej jego prezes mgr Gib- 
bons. Jego to zasługa, że Rzym nie potępi! stowa. 
rzyszenia robotniczego "Rycerze pracy", o co zabiegał episkopat 
kanadyjski. St.owarzyszenie to, założone w r. 1869 w Filadelfii 
dJa obrony interesów robotniczych, w zasadzie b
yło tajnem. 
,V r. 1879 wielki mistrz tego stowarzyszenia Powderley, będący 
katolikiem, z powodu nieprzyjaznej postawy k:ttolików względem 
"Rycerzy", patrzących na ni\;h jako na członków potępionych 
przez Kościół związków, postarał się o zmianę niektórych jego 
ustaw a zwłaszcza o zniesienie przysięgi. Biskupi kanadyjscy, opie- 
rając się na dawnych ustawach "Rycerzy pracy", uroczyście ich po- 
tępili a nawet kongregacya Inkwizycyi na podstawie ich przed- 
stawienia, również wydala na nich wyrok potępiający (w paź- 
dzierniku 1884 r.). W r. 1886 d. 19 kwietnia arcybiskup Que- 
becu mgr Tascheran w liście pasterskim przypomniał wiernym 
postanowienie św. Oficyum i przestrzegł wiernych przed potę- 
pionym związkiem. Tegoż roku 6 czerwca siódmy synod w Que- 
becu odbyty, przedstawił wiernym niebezpieczeństwa rzeczonego 
stowarzyszenia. Rzeczywiście w Kanadzie "Rycerze pracy" byli 
skompromitowani przez to, że sprowadzeni ze Stanów Zjed- 
noczonych przez żyda Heilbronera rozpowszechniali bezrobocia 
w kraju dotychczas spokojnym, gdzie nadużycia ze strony pra- 
codawców były bardzo rZ1.dkie. W Stanach Zjedn. natomiast. in- 
ny byl stan rzeczy. Na 730,000 członków "Rycerzy pracy" ka- 
tolików znaczna część nie stanowiła związku tajnego, ale publicz- 
ny. Członkowie katolicy zwrócili się więc do swych biskupów 
o opiekę, ci zaś przewidując, że potępienie ostateczne przez Ko- 
ściół stowarzyszenia wywola ogromne trudności, a przytem upa- 
trując w usiłowaniach Powderley'a chęć nadania najlepszego kie- 
runku temu stowarzyszeniu, które nadto stanowić może środek 
skuteczny do powstrzymania ruchu socyali5tycznego, za pośre- 
dnictwem kardynała Gibbonsa przesłali do Rzymu obronę "Ry- 
cerzy pracy". Ujął się też za nimi znakomity kard. angielski 
Manning. Stolica apostolska po przejrzeniu tej obrony przez 
I{ongregacyę Propagandy, zawiesiła dekret episkopatu kanadyj-
>>>
221 


skiego, a następnie d. 29 sierpnia 1888 r. orzekla, że można 
utrzymać stan rzeczy po dopełnieniu niektórych poprawek 
w ich ustawach, trącących socyalizmem i komunizmem. To orze- 
czenie nie było wprawdzie zatwierdzeniem stowarzyszenia nRy- 
cerzy", ale w istocie rzeczy stanowilo o wygranej ich sprawy. 
147. Po synodzie baltimorskim powstały nowe IDO-letnia 
stolice biskupie: SYł akuzy w prowincyi New-York, Sa- rocznica. 
cramento w prowincyi San - Francisko w r. 1886; Concordia, 
\Vichita i Leąvenworth w prowincyi S. Louis w 1887; Cheyenne 
i Lincoln, również w 1887, obecnie sufraganalne względem ar- 
cybiskupstwa Dubuque; Belleville, Peorin w r. 1886 w prowin- 
cyi Chicago; Saint.Cloud i Duluth pod jurysdykcyą metropolity 
z S.-Paul i Denver w Colorado. Wikaryat apo
tolski Omaha zo- 
stał dyecezyą w r. 1880; biskupstwo Jamenstwon powstało w r. 
1889. W tym też roku przypadlo stulecie istnienia hierarchi ka- 
tolickiej w Stanach Zjednoczonych. \V ciągu jednego wieku 
Kościół Stanów Zjednoczonych zmienił się do niepoznania. 
Zamiast jednego biskupa i 15,CX)() wiernych, było 75 arcy- 
biskupów i biskupów, 10,000 kapłanów i blizko 10,000,000 katoli- 
ków. Stulecie to było uroczyście obchodzone. Z obchodem tej 
rocznicy wiążą się dwa ważne wypadki, a zwłaszcza kongres 
katolików świeckich, pod kierunkiem władzy kościelnej i założe- 
nie uniwersytetu' katolickiego w Washingtonie, stosownie do 
zalecenia synodu w Baltimorze. Kongres, który się odbywał 
w miejscu obchodu stulecia hierarchii to jest w BaItimorze 
był imponujący i rozważał wiele ważnych spraw, między innemi 
urządzenia stowarzyszeń religijnych, szkół wolnych, kształcenia 
murzynów i współpracownictwa świeckich w dzielach zbożnych. 
Zakończeniem rocznicy było otwarcie uniwersytetu katolickiego. 
Dotychczas Kościół amerykański zajęty był zakładaniem bi- 
Bkupstw, tworzeniem parafij, budowaniem szkół, ale nie mial 
jeszcze wyższego zakładu naukowego, aby w nim w całej pełni 
zajaśniała wiedza katoliccka. Na wezwanie epi
kopatu zachę- 
cającego do skladek na ten cel posypały się liczne ofiary. W li- 
stopadzie 1888 już było zebranych .1 miliony franków. Leon XIII 
brevem z d. 7 marca 1889 nadał uniwersytetowi wszystkie pra- 
wa i przywileje, jakie w takich razach Stolica św. zwykła udzie- 
lać uniw
rsytetom dopiero po ich dłuższej i wyprobowanej dzia- 
łalności. Na otwarciu wszechnicy w d. 13 listopada 188
 oprócz 
86 biskupów, 600 kapłanów byli obecni prezydent rzeczypospo-
>>>
222 


litej Harisson, sekretarz stanu Blaine i delegat papieski. Obec- 
nie uniwersytet posiada trzy wydziały: teologiczny, prawny i li- 
teracki, a niebawem ma przybyć medyczny. Oprócz tego przy- 
dane są kursa technologii i katedra pedagogiki. 
148. W r. 1891 opinia publiczna katolicka była 
Cahenslyzme do żywego poruszona agitacyą pod nazwą "Oahen- 
i sprawa 
szkolna. slyzme'u", która, mając na celu obronę narodowości 
i religii emigrantów w Północnej Ameryce, domagała 
się od Stolicy św. oddzielnej hierarchii i kleru oddzielnego oraz 
wlasnej organizacyi dla każdej narodowości, przez co zapobie- 
głoby się zgubie dusz, które z narodowością tracą wiarę. Ta 
prośba, przeciwna postanowieniom ostatniego synodu baltimor- 
ski ego co do obioru biskupów i zmierzająca do zapobieżenia 
amerykanizacyi ludów, a chcąca utrwalić małostkowe współza- 
wodnictwo ras, okazała się wielką obrazą dla patryotyzmu ame- 
rykańskiego. Oprócz tego zachodziła obawa, ażeby naruszoną nie 
zostala jedność Kościoła amerykańskiego przez pojział na Ko- 
ścioły europejskie. Biskupi amerykańscy zaprotestowali przeciw- 
ko memoryalowi Oahensly'ego w liście wysłanym do papieża w r. 
1892. Prasa jak zwykle bywa, rozdmuchała tę sprawę, przez co 
rozdrażniła umysły. Rozdrażnienie ustało, gdy Leon XIII za 
pośrednictwem kardynała RampolIi napisał list do kard. Gibbon- 
sa d. 28 czerwca 1892 r., że sprawę biskupów narodowych dla każ- 
dej narodowości poczytuje za będącą nie na czasie i niepotrzebną. 
N ądto cyrkularz kardynała Ledóchowskiego, nieco wcześniej wy- 
dany, domagał się, aby w karności dotyczącej obioru biskupów 
nic nie zmieniać. Jednocześnie ze sprawą narodowości toczyła 
się inna bardziej niebezpieczna dla Kościoła 8merykańskiego. 
Była to sprawa szkolna, znana pod nazwą "systemu Faribault". 
Nauczanie w Stanach Zjednoczonych je
t całkiem wolne. Szko- 
ły państwowe są neutralne. Stąd szkoła, która chce otrzymywać 
zapomogę państwową, winna się poddać pod nadzór szkolny 
rządowy i zupełnie usunąć naukę religii. Sy
tem ten, nap ozór 
mający uwzględniać różnorodność religijną uczniów i dlatego nie 
dopuszczający wykładu religii, w gruncie rzeczy dąży do bez- 
religijności. To też ostatni synod baltimorski nakazał zakładanio 
szkół wyznaniowych i biskupom zlecił ocenę warunków, w któ- 
rychby rodzice katoliccy mogli prawnie posyłać swe dzieci do 
szkół państwowych. Sprawę tę w 1891 r. wywolał mgr lreland, ar- 
cybiskup z St.-Paul w Stanie Minnesoty, przez zawarcie kontraku 
z władzami świeckiemi, na mocy którego szkoły w FaribauIt i
>>>
223 


Shillwater poddane zostały nadzorowi i kierownictwu rządowe- 
mu. A więc nauczanie w nich winno było być neutralne. Jedy- 
nie arcybiskup zastrzegł sobie, że zakonnicy i zakonnice nadal 
będą utrzymani w tych szkołach i że nauczanie religii będzie się . 
odbywało w czasie poza obowiązkowym. Ten kontrakt był ulgą dla 
katolików zmuszonych ponosić ciężary utrzymania szkół publicz- 
nych i swoich własnych, ale wielu z bi3kupów i księży odrzu- 
ciło go, jako dążący do zniesienia szkolnictwa katolickiego i 
podkopujący powagę ustaw synodalnych. Wobec tego mgr Ire- 
land swoje postąpienie poddał pod sąd Stolicy św. Papież wy- 
znaczył do 
 zbadania sprawy osobną komisyę, poczem Kongre- 
gacya Propagandy orzekła, że pomimo ustaw synodu baltimor- 
skiego, które pozostają w swej mocy, umowa zawarta przez ar- 
cybiskupa z St.-Paul może być tolerowaną. Dekret ten zamiast 
spór zakończyć, zaostrzył go jeszcze bardziej, gdyż wielu utrzy- 
mywało, że "tolarari potest'" zawiera naganę kontraktu 
'ari- 
baultskiego. Wtedy Leon XIII polecił d. 24 maja 1892 r. bis- 
kupom prowincyi nowojorskiej zbadać tę rzecz na nowo w obec- 
ności swego delegata mgra Satolli, który im przedstawił 14 pun- 
któw, po większej części wyjętych z synodów baltimorskich. 
W końcu opierając się na zdaniu konferencyi tych biskupów, 
w liście do całego episkopatu położył kres sporowi, stanowiąc, że 
duchowieństwo winno z całą gorliwaścią starać się o zakładanie 
szkół katolickich i że biskupom przysługuje prawo w razie po- 
trzeby istotnej decydować, kiedy i w jakich warunkach dzieci 
katolickie mogą uczęszczać do szkół publicznych bez szkody mo. 
ralnej. 
149. W r. 1892 Amerykanie obchodzili 400-let- 
nią rocznicę odkrycia Ameryki. Z tego powodu po- 
:I
:ijne:.t 
stanowili urządzić wszechświatową wystawę w Chi- 
cago. Podczas wystawy katolicy amerykańscy, mając na czele 
kardynala Gibbonsa, odbyli kongres katolicki. Po nim nastąpił 
słynny kongres czyli parlament religij również w Chicag
. Roz- 
począł go kardynał Gibbons odmówieniem modlitwy Pańskiej, 
wobec przedstawicieli wszelkich religij. Uczestnictwo niektórych 
biskupów w tym parlamencie miało za cel dać poznać religię 
katolicką, bez dopuszczenia rozpraw nad nią, a nadto zebrać 
protesty wszelkich wierzeń religijnych przeciwko materyalizmo- 
wi i agnostycyzmowi. Przekonano się jednak później, że nie 
wypadało biskupom uczestniczyć w tern zebraniu. Sam kardynał
>>>
224 


Gibbons odradzał potem próbę podobnego parlamentu we Fran- 
cyi. Leon XIII w liście do mgra Satolli zdawał się ganić obec- 
ność arcybiskupa baltimorskiego. 
150. Dnia 16 lipca 1892 r. Ojciec święty wysto- 
Encykliki. sował do biskupów Hiszpanii, Włoch i obydwóch 
Ameryk encyklikę "Oolumbus noster" o Kolumbie i 
jego opatrznosciowem posłannictwie. Prócz tego Ojciec św. pole- 
cił odprawiać wszędzie w tych krajach uroczystości religijne 
z powodu obchodu 4-wiekowej rocznicy wielkiego odkrycia. Rok 
1895 pamiętny jest wydaniem nowej encykliki papieskiej do 
biskupów amerykańskich. ujciec św. składa w niej hołd roz- 
wojowi republiki, w której widzi także ciągły post
p Kościoła, 
cieszącego się całą swobodą życia i ruchów. Jednak Kościół ten 
wydałby jeszcze obfitsze owoce, jeśliby oprócz wolności, cieszył 
się względami praw cywilnych i opieką władzy publicznej. Za- 
lecał też papież szczególną pieczę nad rozwojem studyów katolic- 
kich, oraz ścisłą łączność ze Stolicą apostolską. W końcu zaś dotknął 
wielu sprawna dobie, a zwłaszcza robotniczych. W ostatniej 
swej encyklice wydanej na rok przed swym zgonem, Ojciec św. 
odpowiedział episkopatowi na jego adres hołdowniczy. W ency- 
klice tej podIłiósl Leon XIII swobody, jakich zażywa Kościół w Ame- 
ryce, pochwalił duchowieństwo za gorliwą pracę około duchowego 
podniesienia lndyan i wyraził nadzieję, że za staraniem biskupów 
zwiększy się liczba i gorliwość kleru, oraz, że rozwinie się od- 
porna a skuteczna działalność przeciw szkodliwemu sekciarstwu. 
149. Dowodem żywotności Kościoła amerykań- 
Za
ony i uczel'skie g o J . est wzrost i rozwó J ' Z g romadzeń zakonn y ch 
nie duchowne. 
męskich i żeńskich. W
zystkie zakony europejskie 
z wyjątkiem Kartuzów mają tu swe domy, wiele też nowych 
zgromadzeń zakonnych powstało w Stanach Zjednoczonych jakto: 
zgromadzenie Sióstr Oblatek św. Franciszka, założone dla 
potrzeb duchowych Murzynów, przez sulpicyanina ks. J uberta 
w 1810 r.; sióstr Miłosierdzia, którym dała początek p. Seton; 
o. o. Paulistów dla nawracania protestantów, 'wreszcie gałąź 
amerykańska o. o. Józefitów dla ewangelizacyi 
Iurzynów. Obec- 
nie istnieje w Stanach Zjednoczonych 45 kongregacyj męskich 
i 95 żeńskich, z których 36 pochodzenia francuskiego. Po za- 
konach należy wspomnieć o wspaniałym rozwoju seminaryów 
teologicznych i kolegiów, z których jedne z Rzymu, a drugie 
od państwa otrzymały prawo udzielania stopni naukowych.
>>>
225 


Oprócz seminaryum baltimorskiego i uniwersytetu w George- 
town należy tutaj wymienić uniwersytet N. M. Panny w Port- 
Wayne w Indyanie, pozostający pod kierownictwem o. o. od św. 
Krzyża (Peres de S. Croix). Dziś Kościół amerykański liczy 7 
uniwersytetów, czyli właściwie jeden washingtoński i 6 wyższych 
instytutów zwanych uniwersytetami, 71 seminaryów z 4,078 alum- 
nami, w czem są i scholastykaty zakonne, z blizko dwuty- 
sięczną rzeszą alumnów zakonnych. Nadto Kościół amerykań- 
ski posiada w Europie dwa kolegia, do których biskupi rok 
rocznie posylają kandydatów.do kapłaństwa, mianowicie w Rzymie 
na 60 do 80 wychowańców i w Lovanium na 80 do 90 alum- 
nów. P0stęp katolicki objął i dziedzinę prasy, która teraz posia- 
da 158 tygodników, 67 miesięczników, 10 dzienników i 6 wiel- 
kich przeglądów. Z postępem prasy ściśle się łączy urządzenie 
bibliotek i czytelni, za pośrednictwem których rozchodzi się 
w społeczeństwie zdrowy wplyw literatury katolickiej. Wzrost 
stowarzyszeń różnorodnych jest także _ bardzo wielki. Obecnie 
jest dążność do zszeregowania pod jednym zarządem wszystkich 
stowarzY13zeń, przez co Kościól zyskalby większą spoistość i sku- 
teczność w działaniu. 
152. Wedlug "Oatholic Directory" z r. 1904: 
stan katolicyzmu w Stanach Zjednoczonych i w ko- o
:

rof

n 
loniach przedstawia się jak następuje: Ogólna liczba 
katolików Unii, bez kolonij, wynosi 11,886,317, a zatem o 600 
tysięcy więcej, niż w ostatnim roku rządów Leona XIII; liczba 
dzieci katolickich w szkołach parafialnych wynosi 986,088; ko- 
ściołów parafialnych i filjalnych jest 8,268, kościołów i kaplic po 
misyach 3,918; biskupów 82, arcybiskupów 1ó, wyższych zakła- 
dów naukowych świeckich dl
 chlopców 179 i dla dziewcząt 646, 
szkół parafialnych 4,001, domów sierot 250 z 36,641 wychowańcami 
i wychowankami. Największą liczbę kościołów, bo 316ma archidye- 
cezya Chicago. Po niej następuje dyecezya Milwaukee. 00 do szkół 
te dwie dyecezye zajmują drugie i trzecie miejsce, a pierwsze na- 
leży się New- Yorkowi. W koloniach dane statystyczne są na- 
stępujące: Wyspy Hawajskie liczą 33,000 wiernych i 26 misyo- 
narzy pod kierunkiem biskupa, a 99 stacyj misyjnych. Kuba, 
która otrzymała świeżo dwie nowe dyecezye, jako prowincya ko- 
ścielna składa się z arcybiskupstwa Santjago z trzema sufraga- 
niami, a na półtoramilionową ludność katolicką posiada 252 ka.. 


Historya Kościoła. - Tom XVIII. 


ló
>>>
226 


planów i 116 kościołów. Wyspa. Portorico na milion wiernych 
ma tylko 109 księży. 
153. Na niwie Kościoła Stanów Zjednoczonych 
Amer)kanizm. niestety zrodził się ch wast w postaci tak. zw. ameryka- 
nizmu, szkodliwego wielce dla sprawy kościelnej. Au- 
torem jego był gorliwy i bardzo pobożny, ale słabo wykształco- 
ny teologicznie, ks. Hecker, zmarły w r. ] 888. Amerykanizm j\3st 
to doktryna, albo raczej taktyka, wskazująca drogę i środki, za 
pomocą których w najkrótszynl czasie możnaby tlumy niewie- 
rzących pozyskać dla Kościoła. W tym celu zaleca usunięcie z na- 
uczania tego wszystkiego, coby mogło razić inowierców i zasad- 
niczo unikać wzmianki o niektórych drażliwych dla ucha nowo- 
czesnego dogmatach. W postępowaniu też należy zarówno du- 
chownym, jak i swieckim pozostawić o wiele więcej swobody 
i samodzielności, albowiem kultura współczesna i natchnienie 
Ducha św. nieraz starczy za surowe przepisy i prawa. Ameryka- 
niści postawili sobie za za.danie apoteozować zasady ks. Hecke- 
ra, stawiając go za wzór, a sposób jego działania za normę po- 
stępowania dla księdza naszych czasów. Mówili na-wet głośno o je- 
go kanonizacyi. Powstały spory; szczególnie zaostrzyły się one po 
wydaniu książki "Żywot ks. Heckera" przez Elliota, z przedmową 
ks. Kleina j listu kardynała Gibbonsa, pełnego pochwal dla ks. 
Heckera, do autora jego żywotno Ponieważ amerykanizm stał się 
sprawą żywotną. nietylko w Ameryce ale i w Europie, we Fran- 
cyi, Belgii, Niemczech i Włoszech, w których to krajach znalazl 
.wielu zwolenników, przeto Stolica apostolska nie mogla milczeć 
wobec toczących się sporów. Leon XIII napisał w tej sprawie 
list okó
ny z d. 22 stycznia 1897 r. do kardynała Gibbonsa, za- 
czynający się od słów "Testem benevolentiae." Ojciec św., powo- 
łując się na swój najwyższy urząd apostolski, który mu naka- 
zuje dołożyć starań o zachowanie nieskazitelności wiary i czu- 
wać nad bezpieczeństwem wiernych, poddał rozbiorowi główne 
zasady amerykanizmu, nie mającfl może bezpośredniego związku 
z dogmatem, ale mimo to przeciwne duchowi Kościoła i po- 
tępił je. Kończąc zachęcał wszystkich biskupów i arcybiskupów 
i cały lud wierny do potępienia tych nauk. Zwolennicy amery- 
kanizmu, m. i. arcybi
kup lreland, msgr. Kean, oraz ks. K]
in 
profesor wydziału teologicznego w Paryżu, poddali się natych- 
mia3t wyrokowi papieskiemu. Tak samo postąpila kongregacya. 
00. Pau]istów. Mgr Kean został usunięty z rektoratu wszechnicy 
katolickiej w Washingtonie i od wolany. 'V r.1901, dziękip obłaż-
>>>
227 


liwej wyrozumiałości papieża otrzymal arcybiskupią stolicę w Du- 
buque (w stanie \Visconsin). Należy jeJnak: przyznać, że dotąd 
duch amerykanizmu kołacze się wśród kleru tamtejszego, a acz- 
kolwiek nie idzie tak daleko, jak pif'rwotnie, atoJi zawsze trąci pew- 
nym, niebezpiecznym liberaJizmem. 
154. Wśród innych narodowości zaludniających 
Stany Zjednoczone istnieje nien1ała, dwumilionowa POlacy. 
rzesza Polaków. Niestety, obok 'Vłochów, Polacy tam- 
tejsi przedstawiają 
ię bodaj najsmutniej z pomiędzy wszystkich 
katoJik6w, nie dla brakn ducba religijnego, lecz z powodn swej 
latwowierności i skłonności do warcholstwa, które wyzyskują 
różni intryganci, dzięki czemu powstały t. z. kościoły polskie nie- 
zależne, których jest trzy. Na czele pierwszego, naj liczniejszego 
i wcale bogatego, stoi osławiony "biskup" i "ekselencya
 Ko- 
złowski, mający swą katedrę w Chicago. Ten kościół, liczący 
ogółem 30,000 dusz, jest odnogą starokatolicyzmu europejskiego. 
Drugim, mającym zaledwie jedną parafię, kieruje skrajny agitator- 
demagog ksiądz Rodur. }'fa on charakter raczej narodowo-rewo- 
lucyjnej, niż religijnej sekty. Liturgia w nim polska. Trzeci 
którym zarządza eksorganista, a obecnie także "biskup" Kamiń- 
ski, ma również jednę parafię w Buffalo. Słowem odszczepień- 
ców polskich można liczyć na 40,000. Chociaż liczebnie nie jest 
ich wielu, ale smutnem jest to przedewszystkiem, że wśród tylu 
narodów jedni tylko Polacy zdobyli się na "kościoły" odszcze- 
pieńcze. Zaradzić złemu może wysłanie gorliwych misyonarzy 
zakonnych, utwbrzenie seminaryów dla kleryków polaków, 
urządzenie lepsze parafij polskich i usunięcie chwastów z po- 
śród duchowieństwa i świeckich, zwłaszcza zaś z pomiędzy pierw- 
szych, gdyż plagą stosunków polskich w Ameryce jest opie- 
szały i obojętny kler. Przyczyną złego jest także dążność ame- 
rykańskich biskupów do zamerykanizowania Polaków, z czego ko- 
rzystają "niezależni" , a także brak przedstawiciela polskiego wśród 
episkopatu. To też potrzebny jest audytor Polak przy delegaturze 
apostolskiej w Washyngtonie i biskupi sufragani lub wikaryusze 
generalni polacy przy biskupach, których dyecezye mają liczne 
zastępy wiernych narodowości polskiej. Pragnienie osobnego bisku- 
pa dla Polaków, z wielu względów wydaje się niewykonalne. Sto- 
lica ap. wszak
e pragnąc podjąć środki zaradcze, wysłała świe- 
żo do Ameryki ks. arcybiskupa Symona, który zwiedzał parafie 
polskie, przyjmowany nietylko ostentacyjnie przez wiernych, ale 
i po bratersku przez episkopat miejscowy. Dla wychowania do-
>>>
228 


Drego kleru polskiego najeżałoby podnieść i rozszerzyć polskie 
seminaryum w Detroit, oraz założyć polsko-amerykańskie kole- 
gium w Rzymie. Podobnie smutnie przedstawiają, się w Stanach 
Zjednoczonych Rusini. Wielka ich część za przykładem Polaków 
utworzyła kościół ,.,niezależny". 


Ameryka środkowa. 


155. Za"wieruchy polityczne wstrząsające Meksy- 
Meksyk. kiem nie mogły nie dotknąć także Kościoła. Rewolo- 
cya każda daje się we znaki Kościołowi, a cóż dopiero 
mówić o rewolucyach meksy kańskich, które Kościół tameczny, 
będący w calym szeregu dziejów podporą panowania hiszpań- 
skiego, mający z pośród Hiszpanów naj wybitniej szych przedsta- 
wicieli hierarchii kościelnej, a także przestrzegający za wsze i 
wszędzie prawa i sprawiedliwości, uważały za najzaciętszego 
swojego przeciwnika. Szczególnie jednak dal się we - znaki pre- 
zydent Juares, po dwakroć sprawujący rządy rzeczypospoli- 
tej meksykańskiej. przed wznowieniem drugiego cesarstwa i 
po jego upadku. Kulturkampf przez niego i jego następców 
prowadzony aż do roku 1867 ogołocił Kościół ze wszyst- 
kiego i wyrządził mu nieobliczone krzywdy. 1fimo to Kościół 
z tej próby wyszedł wzmocniony i zwycięski. Wielu bowiem 
pasterzy po bohatersku broniło jego świętych praw. Lud 
meksykański pozostał wierny katolickiej wierze, która, jak się 
pokazało, głębokie w jego sercu 
apuściła korzenie. Z prezy- 
denturą generała Diaza (d. 7 lutego 1877 r.), który w cią- 
gu całych rządów nad Kościołem Leona XIII, wyjąwszy tyl- 
ko trzy lata od r. 1881 do 1884, kiedy rządził słaby i nie- 
udolny Gonzales, piastował władzę, nastał w całym kraju od- 
dawna upragniony spokój, a z nim rozpoczął się polityczny i eko- 
nomiczny rozkwit 
Ieksyku. Rządy Diaza okazały się także po- 
myślne dla Kościoła o tyle, że państwo na ogół unikało jaw- 
nych nieporozumień z Rzymem, chociaż konstytucya antyko- 
ścielna z dnia 5 lutego 1857 roku trwała w swej sile. I{ościół, 
korzystając ze spokoju również zacząl leczyć swoje rany i 
rozwijać się owocnie. Hierarchia kościelna na początku XIX 
stulecia składała się zaledwie z jednej arcbidyececyi i dzie- 
więć dyecezyj, w ciągu tego stulecia rozwinęła się tak dalece, 
że obecnie liczy 6 arcybiskupstw, 22 biskupstwa i 1 wikaryat
>>>
')" 9 
....- 


apostolski Niższej Kalifornii. Do pontyfikatu Leona XIII było 
w Meksyku 3 prowincye kościelne, w których skład wchodziło 
17 biskupstw i 1 wikaryat apostolski. Za jego przeto rządów 
przybyło trzy prowincye i 10 stolic biskupich, a także od r. 
1
96 delegatura apostolska. Metropolie są następujące: Meksyk, 
Guadalaxara, Michoacan, Linares czyli ]'fonterey, Oaxaca czyli 
Antequera i Dllrango. Stan dyecezyj meksykańskich można na- 
zwać zupełnie zadawalniającym. Pierwsze wśród nich miejsce, 
pod względem doskonałego urządzenia
 zajmuje arcybiskupstwo 
Guadalaxara czyli Guadalajara. Na 800,000 ludności katolickiej 
wedlug "Catholic Directory" za r. 1902, miało 479 kapłanów 
świeckich, zakonnych zgromadzeń żeńskich 6, kościołów para- 
fialnych 84, kaplic 250, jedno seminaryum dla księży, dwa sernina- 
rya biskupie dla chłopców, z 901 uczniami miejscowymi i 1,505 
przychodnimi, kolegium św. Ignacego z 214 wychowańcami, 
pensyonat Sióstr Sercanek z 95 uczennicami, 25 szkół dla chłop- 
ców i 30 dziewcząt. \Y samej stolicy metropolii istnieje 16 szkó- 
łek parafialnych, kształcących 4/200 dzieci, 4 ochronki dla dzie- 
wcząt, 6 przytułków dla sierot z 540 wychowankami i fi szpi- 
tali. Wykształcenie duchowieństwa po seminaryach, których jest 
25 nic nie pozostawia do życzenia. Trzy z nich prowadzą o. o. 
Lazaryści. \V seminaryach by,va od 30 do 150 alumnów. Du- 
chowieństwa jednak brak. Na 13 milioaów mieszkańców, z któ- 
rych katolików liczą do 12 milionów, 1Ieksyk ma księży 3,000 
-4,000. Chociaż więc cyfra kaplanów nie jest dostateczna, ale 
za to, co najważniejsza, cieszy się duchowieństwo u ludności 
zupełnem zaufaniem i szacunkiem, na które sobie istotnie za- 
służyło. Kościół meksykański wiele zawdzięcza synodom, już to 
prowincyonalnym, już też dyecezyalnym. Największy jednak 
wpływ wywar! synod plenarny Ameryki lanińskiej, odbyty w r. 
1899 w Rzymie, na który Meksyk wysłał czterech arcybisku- 
pów i dziewięciu biskupów. 
156. \Vielką pomocą dla )Ieksyku są zakony 
i Z g romadzenia zakonne Urz ę dowo sa one skasowa- Zakony, Slkoł.y, 
. 
 stowarl)szem8. 
ne od r. 1859, mogą wszakże istnieć, jako prywatne 
stowarzyszenia. O. O. Franciszkanie mają 7 misyj z 150 zakon- 
nikami, o. o. Dominikanie dopiero otworzyli jeden klasztor, o. o. 
Jezuici mają kwitnącą prowincyę, z blizko 200 zakonnikami 
nowicyatem, trzema kolegiami i 10 rezydencyami. Ostatniemi cza- 
sy zastąpili oni w misyi wśród Indyan w Torahumaora o. o. Jo- 


.
>>>
. 


230 


zefitów. O. O. Oratoryanie Jiczą 9 domów, o. o. Lazaryści 5 i kil- 
ka seminaryów dyecezyalnycb, o. o. Salezyanie założyli kilka 
swoich zakładów i prowadzą tysiączne rzesze młodzieży. O. O. 
Redemptoryści, Pasyoniści, Maryści mają po kilka domów. Hisz- 
pańska kongregacya Synów Najśw. Serca 
Iaryi posiada kilka 
kolegjów i kieruje misyami. Czysto meksykańskiem zgromadze- 
niem, bardzo gorliwem są "J ese:finosi"; liczą oni kilkaset za- 
konników, którzy kierują seminaryami duchownemi, czterema 
gimnazyami, oraz misyami wśród lndyan i w centralnych dye- 
cezyach prowadzą rekolekcye i misye. Nadto ich wydawnictwa 
religijne wynoszą około 4 milionów egzemplarzy. Oprócz tpgo 
liczne są też w Meksyku zgromadzenia żeńskie: Sióstr Josefinas, 
Pań Najśw. Serca, Urszulanek, ss. Wcielenia J ezuga, Niepoka- 
lanek, Św. Teresy, ss. Kalwaryjskich, Karmelitanek, Augustyanek, 
Służebniczek l\{aryi, Tercyarek różnych zgromadzeń. N ajlicz- 
niej sze są J ose:finas. Polem ich pracy są szkoły, szpitale, ochro- 
ny. Szkolnictwo katolickie rozwinęło się w Meksyku bardzo po- 
myślnie, i aczkolwiek szkoły państwowe są bezwyznaniowe, 
rząd jednak nie krępuje prywatnych katolickich. 1Y samej sto- 
licy uczęszcza do szkół katolickich 16,390 dzieci. Lepiej jeszcze 
niż w stolicy stoi szkoluictwo katolickie na prowincyi. W pro- 
wincyonalnych miastach i miasteczkach szkoły katolickie mają 
daleko więcej uczniów i uczennic, aniżeli państwowe. Na czele 
wychowania katolickiego stoją dwa stowarzyszenia: Sociedad 
Catolica i Sociedad Guadal pana. Młodzież katolicka lnusi dla 
karyery zdawać egzaminy publiczne w wyższych szkołach i uni- 
wersytetach państwowych, w których ze strony liberalnych pro- 
fesorów spotyka różne szykany. Jedynymi, wyższymi zakłada- 
mi naukowymi, katolickimi były akademie w Meridzie, 
leksy ku, 
Guadalaxarze i Puebli. Na tę ostatnią, mającą cztery wydziały: teolo- 
giczny, medyczny, prawny i handlowy, chodziło 500 studen- 
tów. Dnia 3 stycznia 1902 r. przekształcono ją uroczyście na cen- · 
tralną wszechnicę katolicką. Zaopatrzona jest ona w liczne 
katedry i najznakomitsze siły profesorskie, oraz we wspaniałą 
bibliotekę, muzea i gabinety. Obecnie katolicy starają się o ró- 
wnouprawnienie jej z wyższemi szkołami państwowemi i o prawo 
wydawania dyplolnów, co gdy nastąpi, będzie to wielką ulgą dla 
młodzieży katolickiej, bo uwolni ją od egzaminów urzędowych. 
Tym sposobem spełniło się gorące, długoletnie marzenie episko- 
patu meksykańskiego, a to dzięki bezprzykładnej ofiarności ka-
>>>
231 


tolików. Obok szkół pięknie się rozwIJaJą stowarzyszenia katoli. 
ckie w Meksyku: Stowarz. Rozkrzewiania wiary, Kongregacya 
św. Wincentego a Paulo, Dzielo Tabernakulów dla ubogich ko- 
ściolów, Grosza św. Piotra, Chleba św. Antoniego, Dziennej 
adoracyi Najświętszego Sakramentu i t. d. Chociaż wszelki ze- 
wnętrzny objaw kultu jest zakazany, całe wszakże życie pu- 
bliczne w Meksyku nosi jeszcze na sobie wyraźną cechę religii. 
katolickiej i dawnej hiszpańskiej prawowierności. Po więk- 
szych miastach wiara nieco oslabła. Brak zewnętrznej okazalo- 
ści religijnych obrządów sprawił, że proletaryat mniej uczęszcza 
do kościołów, gmin zobojętniał dla religii. 1tfimo to w 
Iek- 
sy ku słusznie nazwać można panującą religię katolicką. 
Misye protestanckie Dle mają powodzenia. Protestantów 
liczą tam zaled wie 40,000, Z których większość stanowią 
. . .. 
elnlgranCl zagranICZnI. 


Gwatemala. 


157. Rzeczpospolita Gwatemala posiada półtora miliona lu- 
dności, która prawie cała jest katolicką. Cala republika tworzy 
jedną archidyecezyę Gwa.temala, której stolicą jest Nowa:Gwatema- 
la. Parafij liczy 108 i kapłanów 129. I tutaj polityka prześla- 
dowcza względem Kościoła święciła swoje tryumfy. W r. 1872 
wydalono wszystkie zakony; pod karą śmierci zabroniono 
Tezui- 
tom przebywać w obrębie rzeczypospolitej. Odtąd zakony pra- 
cują na misy ach ale w rozproszeniu, nie tworząc domów. Ducho- 
wieństwu zakazano surowo używania oznak zewnętrznych, świad- 
czących o charakterze kaplańskim lub biskupim. W r. 1897 za 
prezydenta Reyna Bariosa powrócil, po przeszło 1C.letniem wy- 
gnaniu, do swej owczarni arcybiskup gwatemalski. znakomity 
pa
terz, mgr Casanova, a to wskutek ogólnej amnestyi dla wszyst- 
kich, którzy z powodu przestępstwa politycznego za granICą 
przebywali. Prezydent zyskal tym kościelno-politycznym postęp- 
kiem ogromnie na popularności. W r. 1896 na 1897 z upoważ- 
nienia arcybiskupa, 
za pozwoleniem prezydenta, objeżdżał osie- 
rocone owczarnie biskup Lemmens z Vancouveru z Kanady. 
Lud na widok biskupa, którego dawno nie ogJądał, glośno wy- 
rażał swą radość i z zapalem go przyjmował, garnąc się do sa- 
kramentów.
>>>
232 


Inne republiki AmerykI południowej i środkowej. 


158. Z krajów odpadłych w roku 1821 od ko- 
sa
o
:f:::
r, rony hiszpańskiej, oprócz Gwatemali, powstały czte- 
C NiC t ara R gua, r y rzecz yp os p olite: Honduras, San - Salvador, Ni- 
os a. fca. 
caragua i Costa - Rica. Pod względem kościel- 
nym tworzą one tyleż biskupstw, które wraz z metropolią 
Gwatemala stanowią jedną prowincyę kościelną. Honduras ma 
dyecezyę Comayaqua (mieszkańców 450,000), S. Salvador (800 
tysięcy mieszk.) i Nicaragua (350 tysięcy mieszk.), mają dyecezye 
tegoż nazwiska, wreszcie Costa-Rica tworzy biskupstwo San Jo- 
se (SS. Josephi de Costarica 2,630,000 mieszk.). 
Rzeczpos poli ta Co s ta- Rica. Kiedy Leon XI]l wstąpił 
na Stolicę apostolską, biskupstwo San Jose Costa-Rica nie było obsa- 
Ił 
dzone od r. 1871. Przyczyny tego były już to intrygi kandydatów do 
mitry biskupiej, już to brak wśród nich samych i wśród całego kleru 
dyecezyalnego kapłanów godnych urzędu biskupiego. Prezydent 
republiki Garcia, z pominięciem kandydatów krajowych przed- 
stawił Stolicy św. na biskupstwo mlodego, zaledwie iSO-letniego 
lazarystę, niemca, przełożonego miejscowego domu zakonnego 
i seminaryum dyecezyalnego, ks. Bernarda Thiela, który przed- 
tem jakiś czas pracował w Ekwadorze. Nowy biskup konse- 
krowany w r. 1880, z wielką energią i wytrwałością wziął się 
do pracy pełnej zapału i poświęcenia. \V cztery lata potem wy- 
buchla rewolucya i masonerya znowu ujęła w swe ręce władzę 
nad rzeczpospolitą. To też, gdy Ojciec św. wydał encyklikę 
o masoneryi, omawiającą bezbożność tej sekty i szkody, jakie 
wyrządza Kościołowi, rząd Costa - Rica zabronił czytania jej 
po kościołach. Kiedy mimo zakazu, z woli biskupa, misyonarze 
jezuiccy pismo papieskię przeczytaJi, wypędzono ich z kra- 
ju, że zaś biskup przeciw niegodziwym prawom, usuwającym 
religię ze szkół i przeciw wypędzeniu o. o. Jezuitów zaprotest0- 
wal, więc i jego skazano na wygnanie. Zmuszony był on zdala 
rządzić swą owczarnią dopóty, dopóki nowy przewrot nie otwo- 
rzył mu granic. Odtąd już aż do śmierci, która nastąpiła w r. 
1902 nie opuszczał swej przybranej ojczyzny i z całem zapar- 
ciem się pracowal dla jej dobra. Naśladując przykład gorliwego 
swego pasterza duchowieństwo parafialne zaczęlo się odradzać.
>>>
233 


do czego dopomoglo przybycie licznych kapłanów. Niezmordo- 
wany biskup zajął się i misyami dla Indyan, którzy stanowią 
większą część mieszkańców kraju. 
H o n d u r a s brytański, stanowiący zupełnie odrębną krai- 
nę od hiszpańsko - amerykańskiej rzeczypospolitej tegoż nazwi- 
ska i leżący między Meksykieln a Gwatemalą, zamieszkały jest 
przeważnie przez Anglików, Hiszpanów, I{aryllów, będących mie- 
szaniną właściwych Karaibów z murzynami z Afryki i Indyan. 
Dawniej należał on do Hiszpanii, lecz przy końcu XVIIIw. 
przywłaszczyli go sobie Anglicy. :1Iisya hondurska istnieje od 
r. 1862. Do r. 1888 zależną była od wikaryusza apostolskiego 
Jamajki, lecz ten oddalony od niej o tysiące mil morskich, zaled- 
wie co lat parę ją nawiedzal. 'V r. 1888 Stolica św. widząc po- 
myślny rozwój misyi ustanowiła w Hondurasie prefekturę apo- 
stolską, z rezydencyą w Belizie. \V r. 1892 Honduras posiadał 
5 rezydencyj misyjnych z pięknymi, drewnianymi lub murowany- 
mi kościołami, 20 misyonarzy, kościołów i kaplic 48. szkół 
14, kierowanych przez wybornych nauczycieli. Dziatwy do nich 
chodzilo do tysiąca. Istniala też wyższa szkola dla chłopców 
i szkoła dla dziewcząt z pensyonatem, utrzymywanym przez Sio- 
stry 
liłosierdzia, przybyłe ze Stanów Zjednoczonych. Szkoły 
kształcące dzieci, wyłącznie katolickie, utrzymuje rząd, kiero- 
wnictwo zaś ich spoczywa niemal calkowicie \v ręku władzy du- 
chownej. Uczniowie wszystkich szkół należą do rozmaitych sto- 
warzyszeń pobożnych, stosownie do płci i wieku. Najbardziej 
kwitnące i rozpowszechnione po całym kraju jest t. zw. Stowa- 
rzyszenie katolickie. 'V pływ jego na mieszkańców jest wielki. 
To też masoni, dzięki opozycyi katolików, nie zdołali otworzyć 
w całym ł-Iondurasie ani jednej loży. Do utrzymania ducha ka- 
tolickiego wpośród wiernych, a zarazem dla odpierania rozmai- 
tych fałszywych zasad, szerzonych przez dzienniki protestanckie 
przyczynia się niemało prasa katolicka. Liczba katolików wynosi 
kilkanaście tysięcy. Misye tamtejsze prowadzą 00. Jezuici. 


Antylle. 
159. Kościół w rzeczypospolitej kubańskiej, ist- 
niejącej dopiero od paru lat, składa się z .led nej pro- 
wincyi kościelnej, którą stanowi arcybiskupstwo Sant- 
iago z trzema sufraganiami, ludności zaś katolickiej 


Rzeczpo- 
spolita 
kubańska.
>>>
234 


liczy półtora miliona, oraz 252 kapłanów i 116 kościołów. Ku- 
ba do r. 1899 pozostawała pod jurysdykcyą Kościoła hiszpań- 
skiego. Z chwilą oderwania się tej wyspy odmetropolii, za- 
leżność ta ustała i obecnie tak duchowieńswo, jak i ludność 
we wszystkich sprawach kościelnych bezpośrednio podlegają 
Rzymowi. W ostatnich dziesięciu latach z powodu zmian 
politycznych, przez jakie przebyła ta perła Antylów i sto- 
sunki kościelno - religijne zmieniły się na gorsze. W czasie 
wojny O niepodległość powstańcy nigdy nie występowali prze- 
ciwko religii i duchowieństwu. Ludność odznaczała. się po da- 
wnemu pobożnością budującą. Natomiast wyższe sfery kubań- 
czyków zdradzały często indyferentyzm religijny, co przeważ- 
nie przypisać należy niechęci ku rządom hiszpańskim, a tern sa- 
mem i ku duchowieństwu, które głównie pochodziło z Hi- 
szpanii. Z tego też powodu, przy zmienionych obecnie sto- 
sunkach politycznych otwiera się dla pracy apostolskiej szero- 
kie i wdzięczne pole. Z zakonów pracują na Kubie: 00. J e- 
zuici i Dominikanie. Jezuici mają dwa kolegia a mianowi- 
cie: Real Colegio de Belen pod Hawaną i kolegium pod we- 
zwaniem i\ uestra Senora de Montserrat i Cienfuegos, które po 
w
jnie amerykańsko-hiszpańskiej, bynajmniej nie zaniechały swo- 
jej działalności. Zakonnicy nie poszli za przykładem księży świec- 
kich, którzy opuścili przeważnie I{ubę i powrócili do Hiszpanii. 
160. \Vyspa Port9rico pod względem kościelnym 
Portorico. stanowi jednę dyecezyę San-Juan, które na milionową 
ludność. do ostatnich wypadków . politycznych miała 
200 księży, po wojnie zaś hiszpańsko - amerykańskiej liczy ich 
zaledwie 109 Kościołów parafialnych w tej dyecezyi jest 96, 
a kaplic i oratoróyw 23, z zakładów zaś naukowych istnieje: 
1 seminaryum z 50 alumnami, l kolegium i 1 akademia. Poza 
tern jest jeszcze 20 gimnazyów, 270 szkół męskich liczących 
25,300 uczniów i 270 szkół żeńskich kształcących 26,000 dziew- 
cząt. Dycezya San-Juan zależy od metropolii Santjago de Cuba. 
161. Pod względem politycznym wyspa Haiti 
Haiti. dzieli się na dwie rzeczypospolite: San Domingo 
z 560,000 mieszkańców i Haiti z 985,000. Pod wzglę- 
dem kościelnym stanowią one oddzielne prowincye. Rzeczpospo- 
lita S a n D o ID i n g o posiada arcybiskupstwo tegoż nazwiska. 
Arcybiskup z San Domingo używa tytułu prymasa Indyj \,Vchod- 
nich. Ludność tej archidyecezyi prawie cała jest katolickI}. Ka-
>>>
235 
planów i tutaj brakuje, gdyz w r. ]899 było ich tylko 64, ko- 
ściołów zaś 49, kaplic 30, jedno seminaryum z 15 alumnami, 
7 wyższych zakładów naukowych i 162 szkółek, z których tylko 
Dniekatolickich, 5 szpitali i przytułków. 
H a i t i. Arcybiskupstwo Port-au- Prince (Portus Principis) 
obejmuje calą rzeczpospolitę, której cała prawie ludność należy 
dó Kościola katolickiego. Arcybiskup tamtejszy jest jednocze- 
śnie delegatem apostolskim dla San Domingo, Haiti i Wenezu- 
eli. Brak duchowieństwa jest wielki. \V r. 1899 liczyla archi- 
dyecezya zaledwie 30 księży świeckich, 35 00. Ducha św., 64 
Braci Szkolnych, 80 Sióstr Józefitek z Clugny, 42 Córek ::\Ią- 
drości (Filles de la. Sagesse). I{ościołów bylo 16, kaplic 
i oratoryów 119, seminaryum 1 ale w Paryżu, liczące 70 alum- 
nów, 1 kolegium z 50.0 studentami, 10 zakładów Braci Szkol- 
z 2,700 chlopcami, 9 zakładów Sióstr Józef1tek z 1,400 dziew- 
czętami, 4 zakład y Córek Mądrości z 600 dziewczętami i jedna 
ochronka dla sierot i jedno schronisko dla ubogich. Prowincya 
Port - au - Prince obejmuje cztery dyecezye sufraganalne: Go- 
nalve, Les Cajes J Cap Haitien(Caput Haitianum) i Port de Paix 
(Portus Pacis). 
162. Oprócz wymienionych terytoryów kościel- 
nych na AntylIach są następujące: prowincya kościel- In
:rył:.ry- 
na p o r t d ' E s p a g n e, skladająca się z arcybiskup- 
stwa tego nazwiska (Portus Hispaniae) i z dyecezyi R o s e a n 
(Rosena), oraz dwa biskupstwa G wad e l u p a czyli B a s s e 
Terre (Imae Telluris) i Saint Pierre i Fort de Fran- 
c e, obadwa należące do prowincyi kościelnej Bordeaux we 
Francyi. To ostatnie leży na wyspie 3Iartynice. Przed r. 1886 
w pierwszym oprócz biskupa i wikaryuszów generalnych ducho- 
wieństwo liczylo 61 członków, na 182,619 mieszkańców, w dru- 
giem zaś od r.- 1886, nie wliczając biskupa i
wikaryuszów gene. 
ralnych było księży tylko 56 na 175,755 wiernych. 'Vreszcie 
znajdują się tu dwa wikaryaty apostolskie J a fi aj k i i C u r a- 
c a o. W pierwszym czynni są 00. Jezuici, w drugim 00. Do. 
, minikanie. 


Ameryka południowa. (Kolumbia). 
163. Kolumbia niegdyś byla prowincyą hiszpańską. Od r. 
1811 ogloszono jej niezależność, a w r. 1831 rozpadla się na 3
>>>
.. 


236 


rzeczypospolite: N o w ą G r a n a d ę czyli obecną Kolumbię, We- 
n e z u e l ę i E k wad o r. Rzeczpospolita kolumbijska, zajmująca. 
obszar większy niż razem wzięte Francya, Austrya i Hiszpania, ma 
ludności zaledwie 4,000,000 wyznalącej religię katolicką i prze- 
'ważnie pochodzenia hiszpańskiego. Kościół w Kolumbii llla 1 arcy- 
biskupstwo Santa - Fe de Bogoto, 11 dyecezyj i 2 wikaryaty
 
Ludność tej rzeczypospolitej, niestety, dzieli się na dwa stron- 
nictwa, katolickie i liberalne. Liberałowie pragną również ucho- 
dzić za katolików i wielu ż nich, przynajmniej powierzchow- 
nie, wypelnia obowiązki religijne. W rzeczywistości jednak 
prawdziwymi katolikami nie są, bo prześladowali Kościół i krze- 
wili bezbożne doktryny. Co się tyczy konserwatystów, ci są 
szczerymi katolikami, gotowymi życie oddać za wiarę. W cią- 
gu 24-letnich rządów stronnictwa lib6ralnego Kościół takich do- 
znawał prześladowań, jak ongi w Anglii za panowania królo- 
wej Elżbiety. Dopiero w r. 1885 za prezydentury N unpza na- 
stąpiło pe-wne polepszenie. Ten chociaż liberał, gdy się przekonal, 
że tylko przez przylączenie się do stronnictwa konserwatywne- 
go zdoła ocalić ojczyznę nie wahał się i stanął pod jego sztan- 
darem. Po dziewięcio miesięcznej walce zwyciężył rewolucyę, 
a stronnictwo katolickie odniosło przewagę. W tedy ogłoszono 
nową ustawę rządową. Wezwano do kraju wydalonych VI r. 
1861 o. o. Jezuitów, którym poruczono szkoły państwowe; 
pozwolono też innym zakonom osiedlać się i swobodnie pra- 
cować. Uwieńczeniem nowego okresu w historyi Kolumbii 
było zawarcie konkordatu ze Stolicą św. Kolumbia czynny wzię- 
la udział w obchodzie złotego jubileuszu papieskiego w r. 1888. 
Na wezwanie prezydenta ministeryum postawilo w parlamen- 
cie wniosek, a rada narodowa prawodawcza uchwalila, aby 
rząd złożył swe hołdy O. śW. Leonowi XIII, na co skarb pu- 
bliczny ma ofiaro wal 10,000 pessetów złotem. Lat 14 trwał w Ko- 
lumbii dobroczynny, a od tak dawna upragniony pokój. \V r. 
1895 kongres uchwalił jednogłośnie ofiarować cały kraj Jezu- 
sowi Chrystusowi, jako swemu Panu Naj wyższemu. Tego już 
nie mogło ścierpieć stronnictwo liberalno - wolnomularskie i po- 
tajenu1ie przygotowało rewolucyę. która w ciągu paru lat ostat- 
nich zalała calą I{olumbię potokami krwi. Wojsko konser- 
watywne niechybnie byłoby odniosło zwycięztwo, gdyby nie 
wdanie się Wenezueli, mającej u steru rządu prezydenta ma- 
SODa Castro, co przeciągnęło niepotrzebnie wojnę bratobój-
>>>
237 


czą. Ostatecznie wojna skończyła się zwycięztwem nad powstań- 
cami. W Kolumbii rozmaite zakony posiadają 27 klasztorów i 
rezydencyj. Najliczniejsze są Siostry Miłosierdzia, a po nich na- 
stępują o. o. J ezuici. Na samą stolicę kraju przypada 20 klaszto- 
rów. Bogota na L50,OOO mieszkańców ma 33 kościoły, 1 wielkie 
seminaryum, 10 wyższych zakładów naukowych dla chłopców 
i cały szereg szkółek elementarnych, oraz kilka wyższych szkół 
żeńskich. Ludność naogól cechuje głębokie uczuciie religij- 
ne, chociaż w młodem pokoleniu, wychowanem w ostatniej li- 
beralnej erze, nie brak niedowiarków. Poziom moralny ducho- 
wieństwa znacznie się podniósł, ale liczba jego, dochodząca do 
1,000 jest nie wystarczająca. W r. 1902 wyniesiono stolicę bis- 
kupstwa kartagińskiego - Kartaginę do godności arcybiskup- 
stwa, któremu podlegają dwa biskupstwa: Santa - 
farta i Pa- 
nama. 


Wenezuela. 


164. \Venezuela na przestrzeni dwa razy większej od Austro- 
Węgier, ma ludności 21/2 miliona. Znaczna liczba lndyan, 
żyje jeszcze w różnych częściach tej rzeczypospolitej, a na 
brzegach Orinoko i w lesistych Kordylierach błąkają się 
ich dzikie plemiona. Stolica kraju Caracas, dawniej bardzo 
pobożna, tak iż ją zwano Caracas civitas Mariana obecnie skut- 
kiem rewolucyj i wojen zobojętniała w wierze. Wiele ko- 
ściołów, przy których najliczniejsze istniały bractwa, zostało 
zburzonych, lub na inny użytek przeznaczonych. Kościól w Wene- 
zueli ma jedno arcybiskupstwo Caracas i 4 biskupstwa odeń 
zależne, 639 parafij, z których 567 posiadają kościoły. \V 1'.1889 
liczba duchowieństwa wynosiła 357 kapłanów, którzy nie byli 
w możności podołać olbrzymiej pracy, dlatego ludność, zwłasz- 
cza wiejska nie jest należycie uświadomiona, a pod względem 
moralnym wiele pozostawia do życzenia. Ciężkie ciosy zadała 
tutaj Kościołowi rewolucya w r. 1873, która zburzyla lub znio- 
sła klasztory, a życie religijue podkopała. Dopiero od r. 1893 
począwszy, zaczęły się stosunki nieco naprawiać. Pragnąc po- 
ciągn
ć na łono cywilizacyi liczne plemiona krajowców, naczel- 
nik rządu, Blanco, wydał dnia 9 lutego 1893 roku reskrypt, 
poruczający znaczne, na wpół dzikie terytorya o. o. Kapucynom
>>>
238 


hiszpańskim, osiadłym w Caracas, zobowiązując ich do sprowa- 
dzenia 50 przynajmniej misyonarzy. .Nadto rząd pozwo1ił osie- 
dlić się Salezyanom i zgromadzeniom żeńskim. Zostały też ob- 
sadzone wakujące długo stolice biskupie, a przed kilku laty po- 
zwolono delegatowi apostolskiemu przybyć do Caracas i uregu- 
lować sprawy kościelne. \Vreszcie owocem mądrej i wytrawnej 
polityki Leona XIII jest nawiązanie po 30 letniej przerwie sto- 
sunków dyplomatycznych. \V szakże dotąd jeszcze kolace się 
tutaj duch liberalno-masoński i pełnemu rozkwitowi życia ko- 
ścielnego wiele stawia przeszkód. - 


Guj ana. 


165. Gujana, kraj położony w północnej części Ameryki 
południowej jest podzielony na trzy części, z których każda. ja- 
ko kolonia należy do innego państwa europejskiego, mianowicie 
do Anglii, Francyi i Holandyi. Gujana angielska tworzy wika- 
ryat apostolski wraz z wyspą Barbados, liczący dwadzieścia kil- 
ka tysięcy katolików. Rezydencya wikaryusza apostolskiego jest 
w Georgtown. Wiele tu zdziałał dobrego wikaryusz apostolski 
mgr ButleI' zmarły w r. 1902. 
Gujana holenderska czyli Surinam jest również wikaryatem 
apostolskim, którego stolicą jest Paramuribo. Od r. 1866 pracu- 
ją tu z poświęceniem o. o. Redemptoryści, którzy szczególną opie- 
ką otoczyli trędowatycb. _ 
Gujana francuska jest prefekturą apostolską, w której pra- 
cują od r. 1816 o. o. św. Ducha. 


Ekwador. 


16(J. W Ekwadorze, jak i 'v innych krajach Ameryki po- 
ludniowej rewolucye i różnorodne przewroty są na porządku 
dziennym. Stan ten wpływa nader niepomyślnie na położenie 
Kościoła. Prezydenci zazwyczaj liberałowie i masoni, nie skąpili 
Kościołowi ciężkich prześladowań. Nieco lepsze stosunki zapano- 
wały za rządów Jose Antonia FJores (1887 - 1893). Ten wraz 
z kongresem postanowił przesłać życzenia papieżowi jubilato- 
wi, zapewnić go o trzymaniu się nauk Stolicy świętej, szcze-
>>>
239 


gólnie zawartych w encyklikach' "Diuturnum" i "Immortale 
Dei", dzień 31 grudnia 1887 r. obchodzić przez cały kraj. jako 
święto narodowe przez ogłoszenie nabożeństw we wszystkich 
katedrach, a wreszcie uchwalił znaczne świętopietrze. W tymże 
roku wystosował do Ojca św. pismo z prośb
. aby w kwitnących 
wśród Indyan misyach, które rząd wspierał i gdzie owocnie 
pracowali o. o. Dominikanie i Siostry Dobrego Pasterza, ustano- 
wił 4: wikaryaty apostolskie: Napoi, Canuelos, Jlacas, 1fendez, 
oraz Gualaquira i Zamora, z których dwa pierwsze pozostałyby 
pod kierunkiem o. o. Jezuitów i o. o. Dominikanów, trzeci o. o. 
Salezyanów, a czwarty o. o. Franciszkanów. Prosił też, aby wikaryu- 
sze apostolscy mieli godność biskupią. W końcu zaznaczył, że on 
jako urzędnik katolicki ludu szczerze katolickiego zawsze będzie 
się starał dawać dowody wierności i poświęcenia dla św. Ko- 
ścioła katolickiego. Nadto kongres wyznaczył kwotę na uposa- 
żenie wikaryatów. Leon XIII odpisał mu dnia 30-go stycznia 
1889 r., wyraził się z największą radością o zamiarach pre- 
zydenta i jego rządu i zapewnił go, że się przychyla do jego 
prośby. .Flores nie był jednak szczerym w swoich zapewnieniach 
i zwlaszcza pod koniec wszedł na drogę nieprzyjazną Kosciolo- 
wio Gorzej działo się za jego następcy Ludwika Cordero 
W roku 1896 wybuchła skutkiem intryg masoneryi rewolucya, 
która pod hasłem "precz z teokracyą, '" zwróciła się prze- 
ciwko Kościołowi. Biskupi i kapłani szli na wygnanie, lub 
jęczeli po więzieniach. Na miejsce księży katolickich spro_ 
wadzono misyonarzy protestanckich. Kongres, który wy brał 
okrutnego Alfara na prezydenta, wykreślił z kunstytucyi slowa, 
że "religia katolicka jest religią krajową", a natomiast ogłosił ró- 
wnouprawnienie religijne. Że stosunki, pomimo tego wszystkie- 
go, nie zostaly zerwane z Rzymem, zawdzięczać należy roztrop- 
ności przedstawicieli Stolicy św. Konkordat zawarty w 1901 r. 
z Ekwadorem, dzięki delegatowi Gasparri'emu, na chwilę zatrzy- 
mał prześladowcze zapędy masoneryi i jej siepacza Alfara. 


Peru. 


167. Przestrzeń Peru prawie d"\va razy większa od Austro- 
\V ęgier, posiada zaledwie tylko 3 miliony ludności, która prawie 
calkowicie jest katolicką. Hierarchia kościelna składa się z 1
>>>
240 


arcybiskupstwa w Limie i 7 biskupstw. Delegat apostolski w Li- 
mie palni także swój urząd przy rządach w Ekwadorze i Bo- 
liwii. Stosunek rządu do Kości9ła jest nieżyczliwy, a nawet 
prześladowczy. W prowadzono małżeństwa cywilne, pomimo opo- 
ru prezydenta i wbrew opinii znacznej części ludności. Prze- 
śladowania nie zdołały jednak wytępić wiary w tej republice, 
jest ona bowiem tak głęboko zakorzeniona w sercach ludu, że 
nawet niedowiarkowie i masoni nie mają odwagi jawnie z nią 
zerwać. Na powolne odradzanie się religijne tego kraju wpływa nie- 
mało wychowanie, zwłaszcza niewiast, prowadzone przez zgroma- 
dzenia zakonne. Ewangelizacyę lndyan w Peru prowadzą różne 
zakony: 00. Franciszkanie hiszpańscy, 00. Jezuici, 00. Dominika- 
nie i Salezyanie. Praca ich jest owocną. 'V r. 1878 ustanowioną 
była prefektura apostolska wśród lndyan. R. 1901 w części po- 
łudniowej Peru powstały trzy nowe prefektury apostolskie, co 
nie powstało bez widocznego skutku na postęp prac misyjnych. 
Obecnie w Peru wiele się znajduje zakonów męskich i żeńskich. 
Zakonnicy prowadzą 5 wielkich kolegiów dla młodzieży męskiej, 
francuskie zaś zakonnice mają 5 pensyonatów dla dziewcząt. 
Kilka szkółek, przeznaczonych dla naj uboższej dziatwy powie- 
rzono w ostatnich czasach opiece Córek Miłosierdzia. Ducho- 
wieństwo świeckie nader jest liczne i może się chlubić kapłana- 
mi, słynącymi w całym kraju z gorliwości i wiedzy. 


Boliwia. 


168. Z pośród 2,300,000 mieszkańców rozległej, lecz pod 
względem cywilizacyi zacofanej rzeczypospolitej boliwijskiej 80% 
ludności stanowią Indyanie, 
Iurzyni i Metysi. Cyfra dzikich 
i na pół dzikich lndyan w r. 1899 wynosiła więcej niż 200,000. 
Prowincya kościelna w Boliwii obejmuje 1 arcybiskupstwo La 
Plata i 3 sufraganie. Dzielo nawracania lndyan prowadzą wielce 
i uż zasłużeni na tern polu 00. Dominikanie, Franciszkanie i J e- 
zuici. Praca ich, niestety, doznaje przeszkód głównie ze strony wol- 
nomularstwa, a zwłaszcza prasy masońskiej. Rząd, przejęŁy za- 
sadami bezbożnemi, również raczej szkodzi niż pomaga misyo- 
narzom. Dość wiernych. nawróconych we wszystkich misyach 
w r. 1b99 wynosiła 5459 osób.
>>>
241 


Brazylia. 


169. Brazylia według statystyki z r. 1898 na 14,333,915 
] udności liczyła 14,179,615 katolików. Resztę stanowi!} schizma- 
tycy, protestanci różnych odcieni, muzulmanie, pozytywiści i bez- 
wyznaniowcy. Hierarchia kościelna obejmuje dwie prowincye ko- 
ścielne: Rio de Janeiro i Bahia z 15 biskupstwami. Brazylia, roz- 
legła jak cHła Europa, upadla pod względem duchownym. Do 
tego przyczyniły się 1iberalne rządy cpsarza Pedra II i masonerya, 
nieslychanie tam rozpowszechniona. Duchowieństwa wielki brak, 
tak iż na ogromne dyecezye wypada b. mała liczba kapłanów. We- 
dług" Catholic Directory" Hoffmanna na r. 1898, tak się przeasta. 
wiały stosunki koś9ielno - religijne w Brazylii. Dyecezya Espiritu 
Santo mająca 180,000 mieszkańców i 44,839 kilm. kwadrat. po- 
'wierzchni, miała zaledwie 12 księży. Dyecezya Nictheroy, zwana 
także Petropolis, a licząca 1,200,000 mieszkańców i 39 kilom. 
kwadr:ltowych, miała zaledwie 70 do 80 księży. Dyecezya Curi- 
tiba obejmująca dwie prowincye Paranę i S. Catharinę na 250,000 
ludności zaledwie Jiczyla 30 księży i t.. d. Gdy się przytem 
zważy na utrudnioną komunikacyę, łatwo odgadnąć, jak smut- 
ne są stosunki w Brazylii pod względetll religijnym. Nadto 
oprócz braku duchowieństwa nie odznacza się ono zgoła przy- 
miotami apostolskimi. Dosyć nadmienić, że wielu jej członków 
należy do masoneryi. Wobec tego dziwić się nie można, że wia- 
ra musiała tam osłabn
ć, że większość społeczeństwa zobojętniała 
dla - Kła, że wśród ludu panuje ciemnota, gruba nieznajomość za 
sad wiary i zabobon Leon XIII bolał nad tern. To też w r. 1898 
zwrócił się do 00. .N orbertanów, aby ci, mając już jeden dom w Bra- 
zylii, od r. 1896, pośpieszyli tam w Jiczniejszym zastępie na ratu- 
nek Kłowi. Nadto pracują tam 00. Jezuici, Dominikanie, Franciszka- 
nie, Benedyktyni, Lazaryści, Salezyanie, Kapucyni, Redemptory- 
ści, 00. Świętego Ducha, Zmartwychwstańcy, Kameduli i Bracia 
Szkolni. Z żeńskich zakonów osiedliły się w Brazylii: Siostry 
Ii- 
łosierdzia, Damy Syońskie, Franciszkanki, Józefitki z Chambery, 
Doroteuszki, parny Dobrego Pasterza, Zmartwychwstanki. Zakon- 
nicy i zakonnice przybywają przeważnie z Włoch, Francyi, Nie- 
miec i Hiszpanii, gdyż powołania w Brazylii są rzadkie. Obok 


Historya Kościoła. - Tom XVJII. 


16
>>>
242 


Brazylijczyków jest tam, zwłaszcza ostatnimi czasy, wielu kolo- 
nistów różnych narodowości, których cyfra w r. 1901 wynosiła 
2,705,000. W tej liczbie 1:300,000 Włocbów, 800,000 Portugal- 
czyków, 300,000 Niemców, 100,000 Hiszpanów, 100,000 Pola- 
ków, 10,000 Francuzów i 5,000 Anglików. Polacy przeważnie 
osiedlili się w stanie Parana, w liczbie okolo 60,000, reszta 
przypada na inne stany Brazylii. Brak duchowieństwa smutnie 
także . odbija się na duszach wszystkich kolonistów.: Ggrlyby 
Polacy nie mieli kapłanów swej narodowości, którzy już to osiedli 
na miejscu, już poszczególne objeżdżają kolonie, zginęliby bez- 
powrotnie dla wiary, bo ospałe ducbowieństwo miejscowe nicby 
dla nich nie zrobiło. Są też w Brazylii i Rusini, dla których 
potrzeb ks. arcybiskup Szeptycki wysłał o. o. Bazylianów. Tu- 
bylcza ludność indyjska ginie. Liczba lndyan brazylijskich w r. 
1898 wynosiła tylko 20,000. Ewangelizacyę wśród nich prowa- 
dzą o. o. Do:minikanie, Kapucyni, Redemptoryści, o. o. Św. Du- 
cba i Norbertanie. Główne szkoły męskie prowadzą o. o. Jezuici, 
Dominikanie, .Franciszkanie, Benedyktyni, Lazaryści i Salezya- 
nie. Szkołami żeńskiemi kierują: Damy Syońskie, Siostry Miło- 
sierdzia, ]'ranciszkanki bolenderskie, Siostry św. Józefa, Doro- 
teuszki.Seminarya duchowne prowadzą o. o. Lazaryści. Wybitne 
miejsce zajmuje kolegium o. o. Jezuitów w Itu, gdzio wycbowuje 
się od 500 do 600 uczniów z lepszych rodzin brazylijskich. Ostat- 
nim czynem ustępującej z tronu brazylijskiego rodziny Bragan- 
za było zniesienie niewolnictwa, 9gloszone w r. 1888 z racyi jubileu- 

zu papieskiego. Leon XIII był wielce rad z tego aktu i winszował 
cesarzowi Don Pedro II oraz jego córce Izabeli regentce, z tego po- 
wodu, wczasie bytności cesarza w Europie, a tak
e do episkopatu 
wystosował encyklikę "In plurimis" 5 maja 1888 r., w której sze- 
rOKO omawiał sprawę niewolnictwa, nieśmiertelne zasługi Kościoła 
w tej mierze i wyrażał najglębszą swą radość z ostatniego prawa, 
znoszącego niewolę. W r. 1894 znowu wydał drugą encyklikę 
w tym celu, aby rozbudzić wiarę w narodzie brazylijskim, wznie- 
cićdawną karność,zacbęcić do kształcenia kleru i ożywienia gorliwo- 
ści zgromadzeń zakonnych. Kiedy upadło cesarstwo, a ogłoszoną 
została rzeczpospolita, dla uniknięcia rozdwojeń wśród katolików, 
Ojciec św. poradził im, podobnie jak katolikom francuskim, pogo- 
dzić się z nową formą rządu i popierać ją w tem, co może uczynić 
sprawiedliwego. Ponieważ nowy rząd zmienił pod wielu wzglę- 
dami prawoda wstwo, przeto trzeba było na nowych podstawach
>>>
243 


urządzić Kościół tameczny. \Vskazówki po temu podał Leon XIII 
episkopatowi w encyklice z d. 18 września 1899 r. Rząd obec- 
ny nie jest prześladowczy, ale mało sprzyja religii. Można 
nawet powiedzieć, że od czasu wypędzenia liberalnego cesarza, 
wbrew oczekiwaniu, zapanowały w Brazylii lepsze stosunki i bar- 
dzo powoli wprawdzie, ale nieustannie rozwój pomyślny l{o- 
ścioła czyni postępy. Katolicy zorganizowani w r. 1902 odnieśli 
zwycięstwo w parlamencie wspólnym wszystkich stanów, w spra- 
wie rozwodów. Episkopat też zyskał kilku dzielnych przedstawi- 
cieli, skutkipm czego zaczyna poprawiać się duch apostolski 
kleru. 


P araguaj i Uruguaj. 


170. Rzeczpospolita Paraguaju w r. 1900 liczyla około 
600,000 mieszkańców. Jedyna dyecezya paraguajska, której sto- 
licą jest Asuncion, obejmuje calą rzeczpospolitę. jest sufraganią 
metropolii Buenos-Ayres. Paraguaj jest bez wątpienia naj biedniej- 
szym krajem pod względem religijno-kościelnym. Pięcioletnia wojna 
(1865 -1870), z trzema potężniejszemi państwami Ameryki połud., 
przerzedziła ludność Paraguaju,pozostawiładyecezyę bez kapłanów, 
bez seminaryum, bez pasterza, kościoły bez wszystkiego, co po- 
trzebne do odprawiania nabożeństwa, a kraj cały wtrąciła 
w nędzę. Dopiero z r. 1880 rozpoczęła się' dla !{ościola lepsza 
era, gdy dyecezya otrzymała nowego biskupa i seminaryum 
zostało otwarte pod kierunkiem o. o. Lazarystów. Chociaż wy- 
dało już ono najlepsze owoce, ale nie może wystarczyć potrze. 
bom dyecezyi, która w 90 probostwach ma zaledwie 35 duszpa- 
sterzy. Nadto w dyecezyi jest znaczna liczba lniyan pogan, 
którzy mają prawo do korzystania z dobrodziejstw prawdziwej 
WI ary, 
Rzeczpospolita U r u g u aj u według jednych obliczeń ma 632 
tys. ludności, a według innych 809 tys. Jej biskupstwo J\Iontewi. 
deo, w r. 1878 przez Leona XIII założone, jako wprost od Stolicy św. 
zależne w r. 1897 podniesione zostało do godności arcybiskupstwa. 
Gdyby były środki potemu i gdyby nie opór rządu byłaby 
utworzona metropolia z dworna sufraganami w Salto i Melo. 
Z tego powodu naznaczeni biskupi nowych stolic nie mogli do- 
tąd, po lat.ach siedmiu, przystąpić do erekcyi kanonicznej dyece-
>>>
244 


zyj i spełniają tymczasowo obowiązki 8ufraganów w Montevideo. 
Rząd miejscowy wro.gi jest Kościołowi. Wprawdzie konstytucya 
daje katolikom swobodę rządzenia się i zauezpiecza ich prawa, 
ale rząd robi co może, aby zatamować budzące się objawy sa- 
mowiedzy katolickiej i dąży do zakażenia ludności bezbożnością. 
Lecz katolicyzm cieszy się przynajmniej wolnością utrzymywania 
szkól i instytucyj prywatnych i ma liczne, kwitnące zgromadze- 
nia zakonne. I(atolicy uruguajscy żywo zajmują się rozwojem 
idei chrześcijańsko socyalnej; odbyli już w tym celu dwa kOD- 
gresy socyalne w Montevideo, lecz wojna, wybuchła w r. 1903, 
przeszkodziła wykonaniu powziętych na nich uchwal. 


Argen ty na. 


, 


171. Ludność tej rzeczypospolitej wynosi 4 miliony. Prowin- 
cya kościelna Buenos-Ayeres rozci.ąga się na obszar całej republiki. 
wraz z trzema biskupstwami, do których w ostatnich czasach nowe 
przybyły. Argentyna przedstawia pocieszający obraz zwiększa- 
jącej się pracy katolickiej. Metropolita Espinosa jest duszą 
wszystkiego, co się czyni dla podniesienia wiary i moralności. 
Pracuj
 tu hiszpańl;)cy misyonarze i liczne kongregacye fran- 
cuskie. 


Chili. 


172. Rzeczpospolita Chilijska liczy 3 miliony mieszkańców. 
Arcybiskupstwo Santjago z trzema sufraganiami tworzy prowin- 
cyę kościelną. I{raj ten pod względem religijnym przechodził 
wiele zmian; lata prześladowań i względnego spokoju następo- 
wały posobie. Rząd po 10 latach zerwania przywrócił stosunki 
dyplomatyczne ze Stolicą św. Katolicyzm pomyślnie się obecnie 
rozwija, bo państwo stanęło na przyjaźniejszej stopie wzglę- 
denl Kościoła. Ogniskiem ruchu katolickiego jest założony w r. 
1888 uniwersytet katolicki w Santjago, dzielnie prowadzony przez 
wybitne siły profesorskie. Szkoły katolickie pozostają pod kierun- 
kiem 00. Jezuitów, Augustyanów, Dominikanów i księży N. Serca 
Bracia Szkolni prowadzą szkoly ludowe, a 00. Salezyanie rzemieśl-
>>>
245 


nicze. Stowarzyszenie św. Tomasza z Akw. troszczy się o zakłada. 
nie coraz nowych szkół. W ogóle stosunki w Chili są oparte na zasa- 
pacb praktycznego katolicyzmu jak może w żadnem innem państwie 
Ame-ryki Polud. Ducbowieństwo "cieszy się wielkiem poważa- 
niem. Do stanu duchownego kwapią sią młodzieńcy z najwybit- 
niejszycb rodów. Religia jest religią państwową. Prezydenci przy. 
rzekają przy objęciu władzy bronić i rozkrzewiać wiarę. I tutaj 
jednak daje się uczuć brak duchowieństwa. Pobożność Cbilijczy- 
ków jest szczególnie zwrócona do nabożeństwa za dusze czy- 
scowe, ku )latce Boskiej i .Męce Pańskiej. Ludność prawie cala 
praktykuje zasady wiary, przystępuje często do sakramentów. 
Dla pomyślnego rozwijania się misyj Stolica św. w r. 1902 utwo- 
rzyła w Chili prefekturę apostolską. 


Patagonia. 


173. Od r. -1875 prowadzą w tej krainie wśród lndyan 
dzieło nawracania o. o. Salezyanie, przybyli razem z Don Ca- 
gliero, teraźniejszym wikaryuszem apostolskim północnej i środ- 
kowej Patagonii; przewodniczy on także misyi. Oprócz wikarya- 
tu apostolskiego istnieje i terytoryum misyjne mianowicie prefek- 
tura apostol
ka południowej Patagonii z przyległemi wyspami. 
Ilość krajowców nawróco.nych w Patagonii w ciągu lat 25 wy- 
nosi od 25 do 30 tysięcy.
>>>
'"
>>>
CHRONOLOGIA DO HISTORYI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. 


.. 


.
>>>
'-
>>>
CHRONOLOGIA. 


754 (Od założenia Rzymu) Narodzenie P. N. Jezusa Chry- 
stusa. 
33 (Po Narodz. P. J.), Wniebowstąpienie Pańskie. 
40 Założenie Kościoła wAntyochii. 
42 Prześladowanie chrześcijan w Jerozolimie za Heroda 
A grypy. J akób \Viększy ap. umęczony. 
44 Przybycie św. Piotra do Rzymu (według Duchesne). 
45-48 Pierwsza podróż apostolska św. Pawła. 
51 Sobór w Jerozolimie (Ak. XV. 1-24. Ga1. II, 1. 
52-54 Druga podróż apostolska św. Pawła. 
54-58 Trzecia podróż św. Pawła. 
61 Św. Paweł jako więzień przybywa do Rzmymu. 
63-64 Czwarta podróż św. Pawła. 
64 W lipcu pożar Rzymu za Nerona. - Neron oskarża 
chrześcijan, skutkiem tego zaczęło się prześladowanie chrześcijan. 
6-1 Św. Jakób młodszy umęczony w Jerozolimie. 
67 Ponoszą śmierć męczeńską święei Piotr i Paweł. 
66-70 Wojna żydowska. 
70 Zburzenie Jerozolimy przez Tytusa. 
81-96 Drugie prześladowanie chrześcijan Za DomiC'yana. 
-Św. Jan ap. wygnany na Patmos (zjawiają się Chiliaści i Ce- 
rinth zaczyna głosić swe błędy). 
98-117 Trzecie prześladowBnie chrześcijan za Trajana. 


.) t oznacza datę śmierci.
>>>
250 


Wiek II. 


Pod koniec panowania Trajana (110 - 117) umęczony św. 
Ignacy. 
117 -138 Rozkwit gnozy pogańskiej. 
132--135 Powstanie Żydów. 
135 Z rozkazu Hadryana odbudowano Jerozolimę jako ko- 
lonię rzymską .Aelia Capitolina". 
138-147 Arystydes ogłosił swą A.pologię wiary. 
139 Apologia Justyna. 
144 1Iarcyon zakłada Kościół schizmatycki w Rzymie. 
156-157 Montaniści pojawiają się we Frygii. 
160 Spór między papieżem Anicetem a św. Polikarpem 
o obchodzenie Wie]kiej Nocy. 
o 161-180 Czwarte prześladowanie chrześcijan za Marka 
Aureliusza. 
161-169 11iltiades ogłosił Apologię. 
169--180 MeLto ogłosił Apologię. 
172 Apolinaris ogłosił Apologię, 
174 Straszne prześladowanie chrześcijan w Galii (męczen- 
nic
 Lyońscy). 
" 180-185 Apoloniusz, senator, ogłosił Apologię. 
180 -192 Dzięki wstawiennictwu 1farcyi, nałożnicy cesarza 
Kommoda, nastały czasy spokojne dla chrześcijan. - Wygnańcy 
wracają. 
180-210 Hermogenes, heretyk, szerzy swe błędy. 
181-189 Ireneusz ogłasza swe dzieło "Contra haereses u . 
196 Spór o obchodzenie Wielkiej Nocy wznowiony pomię- 
dzy Wiktorem papieżem a Po]ikratem z Efezu. 
200 Rozkwit szkoły aleksandryjskiej. 


" 


Wiek III. 


202 Prześladowanie Septyma Sewera. 
232 Wygnanie Orygenesa z Aleksandryi. 
235-237 Straszne prześladowanie chrześcijan za Maksyma 
z Tracyi.
>>>
, 


251 


244 Kościół cieszy się pokojem zupelnym za panowanIa 
:Fili pa Araba. 
249-251 Okrutne prześladowanie Kościoła za panowanIa 
Decyusza. 

50 Schizma Felicissimusa. - Sabeliusz. 
251 Schizma Nowacyana. 
254 Synod w Kartaginie, zwołany w sprawie Bazylidesa 
l )Iarcyalisa; obecni biskupi hiszpańscy Feliks i Sabinus. t Ori- 
genes. 
255 Synod w Kartaginie na żądanie biskupów Numidyj- 
skich oświadcza się przeciwko ważności Chrztu udzielonego poza 
obrębem !{ościo}a. Św. Cypryan na następnym synodzie uchwa- 
ły te potwierdził i do papieża Stefana przesłał. 

ó6 Św. Cypryan komunikuje biskupom na synodzie odpo- 
wiedź papieża. Spór wz
aga się. 
257 Prześladowanie Kościoła za Waleryana. 
259 Gallen, cesarz ogłasza edykt tolerancyjny. 
262 Synod w Rzymie przeciwko Sabeliuszowi. 
265 Paweł z Samozaty występuje z błędną swą nauką 
przeciwko Trójcy św. 
266 t Dyonizy Aleksandryjski. 
270 Synod w Antyochii potępia naukę Pawła z Sanlozaty 
Aurelian cesarz w reskrypcie swym staje po stronie synodu 
w sprawie Pawła z Samozaty. 
274: t Manes, twórca manicheizmu. 
296 Edykt Deoklecyana przeciwko Manichejczykom. 


Wiek IV. 


302 Opowiadanie wiary chrześcijańskiej w Armenii. 
303 --311 Ostatnie okrutna prześladowanie chrześcijan za Deo- 
klecyana. 
305-306 Synod w Elwirze (Celibat). 
306 Schizma Melecyusza w Egipcie. 
310 Prześladowanie chrześcijan w Persyi za króla Sapora. 
311 Edykt tolerancyjny Galeryusza. - Początek schizmy 
Donatystów. 
312 1\Iaksencyusz pokonany przez Kanstantyna, edykt to- 
lerancyjny Konstantyna i Licyniusza.
>>>
352 


313 Konstantyn ogłasza edykt w Medyolanie, Kościół otrzy- 
muje zupełną wolność. - Donatyści wywołują zaburzenia w Ko. 
ściele Afrykańskim, 
314 Synod Arelateński potępia Donatystów. 
318 Aryusz zrywa z Kościołem. 
320 Licyniusz rozpoczyna prześladować Kościół na Wschodzie. 
325 Pierwszy sobor powszechny w Nicei. 
326 Iberia (na JCaukazie) przyjmuje wiarę chrześcijańską. 
328 Św. Atanazy z05taje patryarchą Aleksandayjskim. 
330 Schizma w Antyochii. t Laktancyusz. 
335 Synod w Tyrze. 
336 Atanazy przez Konstantyna skazany na wygnanie. t 
Ariusz. Początek sporów o prawa biskupów Konstantynopoli- 
tańskich. 
337 Konstantyn przyjmuje chrzest z rąk Aryańskiego bi- 
skupa i t. 
3:1:0 t Euzebiusz z Cezarci. 
3-11 Konstancyusz wydaje pierwsze dekrety przeciwko po- 
ganom. Synod w Autyochii. 
343 Synod w Sardyce. 
345 Fotyn potępiony na synodzie wAntyochii. 
349 Św. Atanazy wrac!1 do Aleksandryi. 
351 Piewszy Synod w Syrmium przeciwko 
IarcelIusowi. 
352 Synod Arelateński. 
356 Aecyusz i Eunomiusz heretycy zaczynają szerzyć swe 
błędy. 
357 Dwa Synody w Syrmium. 
358 Synod w Ancyrze. 
359 Synody w Selellcyi i Ariminium. 
360 Jawinian heretyk występuje przeciwko dziewictwu. 
Maryi Panny i życiu zakonnemu. 
361-363 Prześladowanie Kościoła za Juliana Odstępcy. 
361-413 Schizma melecyańska wAntyochii. 

64 Cesarz Walentynian I na zachodzie sprzyja Kościo- 
lowi - Aryanin \Valens rządzi na Wschodzie. 
372 Edykt \Valentyniana przeciwko Manichejczykom. 
373 Walentynian wydaje dekrety przeciwko Donatystom 
t św. Atanazy. 
374 Apolinaryści potępieni w Rzymie.
>>>
353 


375 Gracyan cesarz porzuca tytuł "Pontifex l\Iaximus" l 
zwalcza pogaństwo. 
377 Gracyan wydaje dekrety przeciwko Donatystom. 
379 t św. Bazyli \V. . 
330 Pryscylian potępiony na Synodzie w Saragossie (Caesaro- 
augusta). 
381 Drugi sobór powszechny, pierwszy Konstantynopoli- 
tański. 1Iacedonius potępiony. 
386 t Cyryl Jerozolimski. 
389 t Grzegorz N azyanzeński. 
396 Sw. .A ugustyn zostaje biskupem Hippony. 
397 t św. Ambroży. 
398 Honoryusz cesarz wydaje dekrety przeciwko Dona- 
tystom. 


Wiek V. 


401 Jezdegerdes I, król perski, prześladuje chrzeócijan. 
407 t św. Jan Chryzostom. 
412 Cyryl Aleksandzyjski zostaje patryarchą - Synod 
w Kartaginie przeciwko Celestyuszowi. 
41-1 Honoryusz cesarz potępia Donatystów. Rozpoczyna się 
powolny upadek Donatystów, trwa do VIIIw. 
415 Synod w Jerozolimie i Diospolis przeciwko Pelagiuszowi. 
416 Synody I{artagiński i 
Iilewitański przeciwko Pelia. 
. . 
glUSZOWl. . 
417-418 Zozymus papież potępia Pelagiusza. 
4
0 t św, Hieronim. 
420-4
8 Bahram V, król perski, prześladuje chrześcijan. 
429 Wandalowie prześladują chrześcijan w Afryce. 
4HO t św, Augustyn. 
431 Sobor W' Efezie (III powszechny) przeciwko Nesto- 
ryuszowJ. 
442 Synod w Orange (Arausicanum). 
448 Opat Eutyches deponowany przez sobor w I{onstan- 
tynopolu. 
449 Synod w Efezie (Rozbój Efeski). 
450 t \Vincenty Lerineński.
>>>
')- 4 
...0 


451 Sobór w Chalcedonie. (IV powszechny). Eutycbes po- 
tępiony. 
452 Attyla pustoszy Włochy, papież Leon W. broni Rzym 11 
475-480 Synody Arelateński i Lugduński przeciwko pre- 
destynacyanom. 
476 Upadpk zachodniego cesarstwa Rzymskiego. Bazyliskus 
cesarz, monofizyta wydaje dekret "Enkyklion". 
482 Zeno, cesarz chcąc przygotować unię Monofizytów 
z Kościołem, wydaje "Enotikon". t Seweryn apostoł Noricum. 
484- 518 Schizma Akacyusza: rozdział między Kościołem 
wschodnim i zachodnim trwa lat 35. 
489 Upadek szkoły Edeskiej. 
496 Chlodwig, król Franków, pokonawszy Allemanów pod 
Zulpicbem (Tolbiacum) zostaje chrześcijaninem. 


Wiek VI. 


"- 
517 Zygmunt, król burgudzki, przyjmuje wiarę katolicką. 
522 Dunaan prześladuje Kościół w Arabii. 
529 Początek reguły Benedyktyńskiej. Synod w Orange 
przeciwko Semipalagianom. Justynian ogłasza "Corpus Juris". 
534 Belizaryusz niszczy panowanie Wandalóww Afryce. 
ó-!O t Dyonizynsz Mały (Exiguus), 
544 Spór o trzy rozdziały (Tria Capitula). Justynian ogła- 
8za dekret dogmatyczny przeciwko "Trzem ;rozdziałom" (dzieła: 
Teodora z 1vfopsuestyi, Teoooreta z Cyru i Ibasa). 
547 Aty la pastuszy Rzym. 
551 Justynian ogłasza drugi dekret przeciwko" Trzem roz- 
działon1" . 
553 Sobór V powszechny (2 konstantynopolitański). Mo- 
nofizytyzm (Trzy rozdziały) potępiony. . 
568 Alboinus, król Longobardów. zajmuje Włochy północne. 
570 Urodził się Mahomet. 
580 Goci.Aryanie prześladują Kościół w Hiszpanii. 
585 Jan IV (Postnik) przybiera tytuł biskupa ekumunicz. 
nego. 
589 Reccaredus, król . Gotów, w Hiszpanii nawraca SIę na 
lono Kościoła. Synod III w Toledo (Filioque).
>>>
255 
595 Augustyn mnich, apostoł Anglii, zostaje arcybiskupem 
Kantuaryjskim. 


Wiek VII. 


606 Fokas, cesarz, uznaje prymat Rzymski. 
610 Panteon (w Hzymie) zostaje świątynią chrześcijańską. 
614 Chosroes, król perski, zdobył Jerozolimę. 
616-619 Początek monoteletyzmu. 
622 Ucieczka Mahometa z Mekki, początek ery mahome- 
tańskiej \Hegira). 
626 Podniesienie św. Krzyża (Relikwie drzewa Krzyża św. 
odebrane od Persów). 
632 t Mahomet. 
637 Jerozolima zdobyta przez Saracenów. 
638 Herakliusz, ce5arz, wydaje dekret dogmatyczny "Ek- 
thesis" . 
641 Saraceni zdobywają Aleksandryę i zajmują Egipt. 
648 Konstantyn II, cesarz, wydaje dekret dogmatyczny 
" Typos" . 
649 Synod w Rzymie (na Lateranie) Ekthesis i Typ03 po- 
tępione. 
677 'Vilfryd rozpoczyna głosić wiarę chrześcijańsk
 we 
Fryzii.' 
680 Sobór VI ekumeniczny (III konstantynopolitański, I 
trullański). 
691 Kartagina zdobyta przez Saracenów, zupełny upadek 
I{ościoła Afrykańskiego. 
692 Trullański synod II w Konstantynopolu. 


Wiek VIII. 


711 Ara
owie zajmują Hiszpanię; prześladowanie chrze- 
.ścijan; chwilowy tryumf Monoteletów na 'V schodzie. 
717 - 741 Leon Isauryjczyk, początek Obrazoburców. 
733 Illirya przyłąp-zona do patryarchatu konstyntynopoli- 
tańskiego. . 
735 t Beda Venerabilis.
>>>
'r 6 
...0 


742 Bonifacy urządza hierarchię kościelną w Niemczech. 
Pierwszy sobór w Niemczeeh. 
750--800 Papież nawiązuje bliższe stosunki z Frankami. 
752 Zacharyasz papież zgadza się na detronizacyę Childe- 
rika i wybór Pepina. 
753 Pepin otrzymuje od papieża Stefana III tytuł "Patry- 
cyusza rZJ ID ski ego " . 
754 Obrazoburcy odbywają sobór w Konstantynopolu. 
706 Podróż Pepina do Włoch. Początek państwa Kościel- 
nego. 
760 t Jan Damasceński. 
771-775 \V ojna Karola \V. z Sasami, początki chrześci- 
jaństwa w Saksonii. 
774 Karol W. potwierdza darowiznę Pepina. 
Okolo 780 początki literatury kabalistycznej. 
783 \Vidukind przyjmuje wiarę chrześcijańską. Początek 
organizacyi kościelnej w Saksonii. 
787 Sobór nicejski II (VII ekumeniczny) przeciwko obra- 
zoburcom. 
794 Synod we Frankfureie. Obrazoburcy i Adopc

anie po- 
tępieni. 
796 Alkuin zakłada szkołę w Turenes (Caesarodunum). 
800 Koronacya Karola W. w Rzymie, dokonana przez pa- 
pIeża Leona III. 


. 


Wiek IX. 


80i tAlkuin. 
809 Synod w Konstant.ynopolu. Teodor Studyta zwalcza 
resztki Obrazoburców. 
813-8
O Leon Armeńczyk, cesarz, wznawia prześladowa- 
nIe obrazów. 
825 Synod w Paryżu broni czci obrazów. 
826 Ansgary głosi wiarę chrześcijańską w Danii. t Teo- 
dor Studyta. 
827 Saraceni pustoszą Syeylię. 
829 Ansgary przybywa do Szwecyi. 
831 Paschazyusz Radbert ogłasza swe dzieło "De corpore 
et sanguine Christi". Początek sporów eucharystycznych.
>>>
257 


842 Ostateczny tryumf czci obrazów. 
843 Pokój w Verd un i podzial monarchii Karola W. 
848 Na synodzie w Moguncyi potępiono błędy Gotschalka 
o "przeznaczeniu". Św. Cyryl zaczyna głosić wiarę chrześcijańską 
. 
w kra lU Chazarów. 
856 t Rabanus Maurus. 
857 Ignacy patryarcha konstantynopolitański wypędzony. 
Focyusz zostaje patryarcbą. 
861 Św. Metody udaje się do Bulgaryi. 
8()3 Św. Cyryl i św. Metody pracują na Morawach. 
865 t Ansgary i Paschazyusz Radbertus. 
866 Kościół B ulgarski łączy się z Rzymem. 
867 Focyusz wy klina papieża, jako zwolennika Ignacego. 
868 Adryan II papież na synodzie w Rzymie unieważnia 
postanowienia Focyusza. t św.Cyryl, apostoł Słowian, w Rzymie. 
869 Sobór VIII powszechny (IV konstantynopolitański). 
Focyusz potępiony. 
870 Borzywoj przyjmuje chrzest z rąk Metodego. Początek 
Kościoła chrześcijańskiego w Czechach. 
875 Karol Łysy otrzymuje koronę cesarską od papieża 
Jana VIII. 
878 t Ignacy patryarcha konstantynopolitański. Focyusz 
wraca. 
879 Synod zwołany przez Focyusza do Konstanynopola. 
(Kościół wschodni uważa synod ten za VIII sobór powszechny). 
881 Karol Gruby otrzymuje koronę cesarską od Jana VIII. 
885 t św. Metody, apostoł Słowian. 
886 Focyusz powtórnie deponowany. 
891 t Focyusz na wygnaniu. t Scotus Erigena. 


. 


Wiek X. 


905-932 Rządy Marocyi w Rzymie. 
910 Początek opactwa w Clugny. 
9-12 Założenie kongregacyi kluniackiej. 
962 Otton I otrzymuje koronę cesarską. 
963 Jan XII pozbawiony rządów przez Ottona. (\Vzrost 
wpływu cesarskiego na Stolicę ap. a
 do Grzegorza VII. 1073). 


Historya Kościoła - Tom XVIII. 


17
>>>
258 


966 Mieczysław ks. polski przyjmuje chrzest i zakłada 
biskupstwo w Poznaniu. 
972 Geyza, król węgierski przyjmuje wiarę chrześcijańską. 
I 973 Początek organizacyi kościelnej w Czechach. Założenie 
biskupstwa w Pradze. 
977 t Szymon 
Ietafrastes. 
978 Rozpoczęto budowę kościoła św. Marka w Wenecyi. 
987 Hugo Kapet zostaje królem francuskim. 
993 Jan XV kanonizuje Ulricha, biskupa augsburskiego 
(pier wsza kanonizacya). 
· 998 Pierwszy raz obchodzono "Dzień Zaduszny" w kla- 
sztorze Kluniackim. 
1000 Wprowadzenie wiary chrześcijańskiej w Islandyi i 
Grenlandyi. 


Wiek XI. 


" 


1009 Założenie zakonu Kamedułów (św. Romuald). t Bru- 
no z Querfurtu. 
1014 Henryk II otrzymuje koronę cesarską od Benedyk- 
ta VIII. 
1018 t Dytmar biskup merzeburski. 
1039 Jan Gwalbertzakłada kongregacyę Wallombrozyańską. 
1048 Leon IX. Początki walki o prawa I{ościoła. 
1054 Michał Cerularyusz ekskomunikowany przez lega- 
tów papieskich (16 lipca). 
1059 Mikołaj II, papież, na synodzie w Rzymie rezerwuje 
wybór papieża kardynałom. 
1072 t Piotr Damian. 
1074 Synod w Rzymie potępia duchownych żyjących w 
konkubinacie i symoniaków. 
1075 Henryk IV protestuje przeciwko dekretom papieskim. 
1076 Henryk IV zwołuje synod do W ormacyi przeciwko 
Grzegorzowi VII. Henryk IV ekskomunikowany. 
1077 Henryk IV otrzymuje przebaczenie od pża w Kanossie. 
1078 -1079 Synody w Rzymie w sprawie Berengaryusza. 
1084 Henryk IV napada na Rzym; Grzegorz VII pod opie- 
ką Roberta Guiscard'a wyjeżdża do Salerno. Henryk IV otrzy- 
muje koronę cesarską od antypapieża Klemensa III. 
108! Bruno z Kolonii zakłada zakon Kartuzów.
>>>
259 


1089 t Lanfrank arcybiskup kantuaryjski. 
1092 Synod w Soissons w sprawie sporów pomiędzy No- 
minalistami i Realistami. 
1095 N a synodach w Clermont i Placencyi pod przewodnic- 
twem papieża Urban
 postanowiona pierwsza wyprawa krzyżowa. 
1096 Pod wodzą Gotefrida de Bouillon wyruszają wojska 
chrześcijańskie do Ziemi Świętej. 
1097 Krzyżowcy zdobywają Niceę. 
1098 Krzyżowcy zdobywają Antyochię. Robert z Citeaux 
zakłada zakon Cystersów. 
1099 Krzyżowcy zdobywają Jerozolimę. 
1100 t Gotefrid de Bouillon. 


Wiek XII. 


1106 t Henryk IV i następca jego Henryk V w d.alszym 
ciągu walczą ze Stolicą ap. 
1109 t św. Anzelm arcybiskup kantuaryjski. 
1111 Henryk V siłą wymógł na Paschalisie II przywilej 
inwestytury. . 
1112 Synod w Rzymie (na Lateranie). Paschalis
unieważnia 
wymuszony na sobie przywilej i ekskomunikuje Henryka. 
1113 Św. Bernard z Clairvaux wstępuje do zakonu Cy- 
stersów. 
1118 Zal'Jżenie Templaryuszów. 
1120 Sw. 
orbert, kanonik koloński, zakłada zakon Pre- 
monstratensów (X orbertanów). 
1122 Konkordat Wormacki między papieżem Kalikstem II 
i Henrykiem .V. 
1123 Sobór powszechny IX (Lateraneński I). (Potwierdzony 
został konkordat 'V ormacki). 
1134 t św. Norbert. 
1139 Sobór powszechny X (Lateraneński II). (Potępiono b
ę- 
dy Arnolda z Brescyi i Piotra de Bruis). 
1140 Piotr Lombard wydaje: "Liber sententiarum". Synod 
w Sens przeciw
o Abelardowi. 
1141 t Hugo od św. Wiktora. 
1142 t Piotr Abelard.
>>>
260 


114:5 Arnold burzy ludność rzymską. Eugeniusz III papież 
zmuszony Rzym opuścić. Ormianie st
rają się o unię z Rzymem. 
1146 Upadek Edessy. Piotr de Brius spalony. 
1147 Druga wyprawa krzyżowa. 
1150 Dekret Gracyana wydany. 
1152 Eugeniusz III wraca do Rzymu. 
1153 t św. Bernard z Clairvaux. 
1165 Fryderyk [Rudobrody otrzymuje kononę cesarską od 
Adryana IV; Arnold z Brescyi w Rzymie spalony. 
1156 Bertold z Kalabryi zaklada zakon Karruelitów. 
1] 57 Początek organizacyi kościelnej w Finlandyi. 
1157 - 1158 \\yprawy Fryderyka do Włoch. (Okres naj. 
krwawszych walk Gwelfów z Gibelinami: od wyprawy Frydery- 
ka I aż do śmierci. Konradyna). 
1160 t Piotr Lombard (1fagister Sententiarum). 
1162 Tomasz Becket arcybiskupem kantuaryjskim, począ- 
tek walki z Henrykiem II o prawa Kościoła. 
1167 Liga Lombardzka przeciwko Fryderykowi I pod 
przewodnictwem Aleksandra III papieża. 
1170 t św. Tomasz Becket poniósł śmierć męczeńską. 
1176 :Fryderyk I pobity na głowę przez wojska ligi pod 
Legnano, 
1177 Pokój w Wenecyi między Fryderykiem I i papieżem 
Aleksandrem III. ' 
1179 Sobór powszechny XI (III LaŁeraneński). Postano- 
wiono, że wybór papieża ważny jest wtedy, gdy kandydat 
otrzyma dwie trzecie glosów kardynałów. Potępiono Albigen- 
sów i Waldensów. 
1180 Byryjczycy (Maronici) zawierają unię z Kościołem. 
1182 Urodzil się św. Franciszek z Asyżu. 
1183 Miasta Lombardzkie otrzymują od Fryderyka I ob- 
szerne prawa i swobody. 
1187 Saladyn zdobył Jerozolimę. 
] 189 Trzecia wyprawa krzyżowa (Fryderyka I). 
1190 Filip August, król francuski i Ryszard Lwie Serce 
król angielski, wyruszają do Zimni .Świfitej. 
1190 t FryderykI. Początek Zakonu Krzyżaków (Walpot). 
1191 Krzyżowcy zdobyli PtolomaidQ (Acco). 
1198 Sw. Jan z Mathy i Feliks Walezyusz zakładają za- 
kon Trynitarzy.
>>>
261 


1198 - 1216 Papież Inocenty III. Stolica apostolska do- 
chodzi do szczytu potęgi. 
1200 Biskup Albert zakłada miasto i dyecezyę Rygską. - 
Początek zakonu Kawalerów 1fieczowych. 


Wiek XIII. 


1201 Inocenty III papież staje w obronie Ottona Brun- 
szwickiego przeciwko Filipowi Szwabskiemu. 
1202 Czwarta wyprawa Krzyżowa. 
1203 I{rzyżowcy zdobyli Konstantynopol. 
120-1: I(rzyżowcy powtórnie zdobywają Konstantynopol; po- 
czątek cesarstwa IJaciliskiego. 
1205 -] 206 Sw. Dominik i zakon przez niego założony 
pracują nad pozyskaniem Kościołowi Albigensów. Nabożeństwo 
Różańcowe rozszerza się. 
1208 Św. Franeiszek zakłada "Braci 
rniejszych". Legat 
papieski Piotr z Castelnau zamordowany przez Albigensów. 
1208-1229 \Vojny religijne z Albigensami. 
1212 Poc
ątek zakonu I{larysek. 
1213 Anglia staje się lennem papieskiem. 
1215 Magna Charta libertatum (swobód) w Anglii. 
1215 ,sobór powszechny Xlr (L3teraneński IV) (Komunia 
św. \Vielkanocna nakazana). 
1216 Honoryusz II I potwierdził zakon kaznodziejski. 
1217 Piąta wyprawa I{rzyżowa. 
1219 Krzyżowcy zdobyli Damiettę. 
1221 Saraceni zajęli Damiettę. t św. Dominik. 
1222 Założenie uniwersytetu w Padwie. 
1223 Honoryusz III potwierdził zakon Braci 
Iniejszych. 
1226 Urodził się św. Tomasz z Aquinu. t św. Franciszek 
z Asyżu. K:rzyżacy sprowadzeni do Prus. 
12
7 Fryderyk II ekskomunikowany. . 
1228 Szósta wyprawa I(rzyżowa (Fryderyk II). 
1229 Synod w Tuluzie; koniec walk z Albigensami. Pier- 
wsze trybunały inkwizycyjne. 
1231 t św. Antoni z Padwy. 
1234 Decretales Grzegorza IX .wydane. 
1238 Karmelici przybywają na Zachód.
>>>
262 


1239 Fryderyk II ekskomunikowany powtórnie. Saraceni 
zdobywają Askalon. 
1243 Inocenty IV zmuszony przez Fryderyka II opuszcza 
Rzym i udaje się do Lionu. W Rzymie powstaje uniwersytet. 
1
-ll Saraceni zajmują Gazę. 
1245 Sobor powszechny XIII (Lioński I) Unia z Grekami 
zawarta; Fryderyk II potępiony. t Aleksander z Hale8. 
124:8 Siódma w.yprawa Krzyżowa (Ludwik IX, król francu- 
ski). Rozpoczęto budowę katedry kolońskiej. 
1249 Krzyżowcy zdobyli Damiettę. 
1250 Ludwik IX dostał się do niewoli Saraceńskiej. t Fry- 
dery k II. 
]251 Robert de Sorbonne zakłada Sorbonę w Paryżu. 
1253 t Św. Klara. 
1254 Ludwik IX, uwolniony z niewoli, wraca do Francyi. 
1256 Początek zakonu Augustyanów. 
1257 t św. Jacek, rozszerzyciel zakonu kaznodziejskiego 
na północy. 
1260 Synod Arelateński potępia FratrycelIów i inne współ- 
czesne błędy. 
1261 Upadek casarstwa Łacińskieg0. 
12ó4 Początek św. "Bożego Ciała" (Urban IV). 
1265 Ostatnie walki papieży (Klemens IV) z Hohensztau- 
farni. Karol d'Anju, powołany przez Urbana IV przeciwko Man- 
fredowi, otrzymuje od papieża koronę Neapolitańską. 
1270 Ósma (ostatnia) wyprawa Krzyżowa (Ludwika IX do 
Tunisu). t Ludwik IX. 
1273 Rudolf Habsburski wybrany na króla Niemieckiego. 
1274: Sobór powszechny XIV (Lioński II) Unia z Gre- 
karni. 
1274 t św. Tomasz z Aquinu, św. Bonawentura, kardynał 
i Robert Sorbonne. 
1275 Grzegorz X papież wysyla misyonarzy do Chin. 
1282 Niespory Sycylijskie, 
1
90 Mikolaj IV potępia Apostolików (heretycy). 
1291 Saraćeni zdobyli Ptolomaidę (ostatni punkt pozosta- 
jący dotąd w ręku chrześcijan). Templaryusze przenoszą się na 
wyspę Cypr i do Europy. 
1294 t Roger Bakon.
>>>
263 


129:1:--1303 Bonifacy VIII, walka o prawa Kościoła z Fi- 
lipem IV, królem francuskim. 
1296 Bulla "Clericis Iaicos". 
1298 Bonifacy VIIL dodaje VI librum Decretalium. t Ja. 
. 
kób a V oragine. · 
1300 Po raz pierwszy Bonifacy VIII ogłosił jubileusz. Ge- 
rard Segarelli spalony. 


Wiek XIV. 


1301 Konstytucya "Ausculta, fili". 
1302 Filip IV zwołuje stany Generalne; w Rzymie Synod 
obraduje nad przedmiotem sporów między papieżem i Filipem IV. 
Bulla "Unam Sanctam". t Cimabue. 
1303 \Vysłani przez Filipa siepacze napadają na papieża 
w Anagni. 
1305 Klemens V przenosi rezydencyę do Avignonu. Nie- 
wola Babilońska papieży 1305 -1377. Libri quinque Clementi- 
narum. 
1306 t Jacopone da Todi. 
1308 Pożar bazyliki Lateraneńskiej. t Jan Duns-Scotus". 
1311 Sobór powszechny XV w Vienne. Zniesiono zakon 
Templaryuszów. Potępieni: Fratricellowie, Apostolicy, Beguardo- 
wie i Beguini. 
1314 Jan de }Iolay spaJony. t Fllip IV. 
1315 t Rajmund Lullus. 
1316 Extravagantes Joannis XXII. 
1318 Jan XXII zaleca odmawianie: ".Aniol Pański". 
1321 t Dante Aligberi. 
1322 -1347 Rozdział w zakonie Franciszkańskim. 
]32-1 Ludwik Bawarski ekskomunikowany przez Jana XXII 
1328 t }.rlarsyliusz z Padwy. 
1336 BuUa "Benedictus Deus". t Giotto. 
1337 -1453 Wojna stóletnia między Francy
 i Anglią. 
1339 Barlaam prowadzi pertraktacye z papieżem Benedyk- 
tem XII o unię Kościoła Greckiego. 
1340 t l\Iikołaj Lyranus. 
1341 Koronacya Petrarki. BarHaam na synodzie w Konstan- 
tynopolu potępiony.
>>>
264 


1342 Petrarka posłuje w imieniu Rzymian do Klemensa VI 
z prośbą by wrócił do Rzymu. 
1343 Papież wydaje bullę przeciwko Ludwikowi Bawar- 
. skiem u. 
1346 Ludwik Bawarski powtórnie ekskomunikowany. Ka- 
rol IV wybrany cesarzem. 
1347 Cola di Rienzi zostaje tribunem ludowym w Rzymie. 
t Wilhelm Okkam. 
131:8 "Czarna Śmierć" w Europie. Założenie uni worsytetu 
w Pradze. 
1350 Jubileusz. 
1304 Cola di Rienzi zabity. Rzym zniszczony walkami wew- 
nętrznemi. 
1356 Zlota bulla Karola IV. 
1367 Kardynał Albornoz zaprowadza porządek w państwie 
Kościelnem. 
1358 Bunty ludowe we Francyi (Iacquerie). ' 
1360 \Vyclef występuje przeciwko zakonom zebrzącym. 
13Gi t Jan Tauler. 
1362 Jan Columbin zakłada zakon Jezuatów. 
1365 Wyclef występuje przeciwko opłatom na rzecz Stoli- 
cy ap. t Henryk Suzo. 
1367 Urban V wraca do Rzymu. 
1369 Jan Paleolog, cesarz konstantynopolitański, udaje się 
do Rzymu i zawiera unię z Kościołem zachodnim. 
1370 Urban V wraca do Avignonu. Potępienie Wyclefa. 
Brigitki potwierdzone. 
1373 t św. Brigitta, królowa szwedzka. 
1734 t Petrarka. 
1376 Gerard Groote zaklada "Braci życia wspólnego", 
Grzegorz XI potwierdza to zgromadzenie. 
1377 Grzegorz XI wraca do Rzymu. 
1378 Początek schizmy Zachodniej. 
1379 Antypapież KLemens VII zamieszkał w Avignonie, 
rozdział w Kościele. 
1380 t św. Katarzyna z Sienny. 
1382 Synod Londyński potępia W yclefa. 
1386 JagieUo przyjmuje wiarę chrześcijańską. 
1398 Bonifacy IX ogłasza wyprawę krzyżową przeci wko 
Bajazetowi.
>>>
265 


Wiek XV. 


1403 U ni wersytet pragski potępia 46 art. 'V yclefa. Jan 
Hus staje w obronie potępionej nauki. 
1405 Sbynek z Uniczowa zostaje arcybiskupem praskim. 
t Tamerlan. 
1409 Synod w Pizie. Początek zaburzeń w Pradze. Uni- 
wersytet praski przybiera cechy narodowe i uwalnia się z pod 
wpływu niemieckiego. Hus zostaje rektorem uniwersytetu. Zało- 
żenie uniwersytetu w Lipsku. 
1410 Arcybiskup prag5ki ekskomunikuje Husa. 
1412 Walka i zawarcie pokoju między papieżem Janem 
XXII i \Yładysławem, króleln neapolitańskim. 
1413 Papież potępia Husa. 'Vładysław neapolitański na- 
jeżdża państwo Kościelne. 
1414: Początek soboru w Konstancyi. Hus potępiony wy- 
rokiem soboru. Potępieni również biczownicy Niemieccy. 
1416 Śmierć Husa (przez spalenie). 
1416 Spalenie Hieronima z Pragi. 
1417 Wybór Marcina V papieża. Antypapież Benedykt XIII 
potępiony. 
14] 9 Husyci pod wodzą Żiski zdobywają Pragę. t św. Win- 
centy Ferraryusz. 
1420 Papież Marcin V wjeżdża do Rzymu. Wojny Husyc- 
kie; cesarz Zygmunt zajmuje Pragę, wkrótce, zmuszony przez 
Żiskę, miasto opuszcza. 
1424 t Żiski; rozdział między Husytami. 
14:26 Zygmunt I{oryLutowicz staje na czele Husytów. 
1429 t Jan Gerson. 
1431 Początek soboru w Bazylci. Spalenie przez Anglików 
Joanny d'Arc. 
1433 t św. Ludwika z Schidan. 
1437 Uczestnicy soboru Bazylejskiego, zbuntowani przeciw- 
I 
ko papieżowi wzywają Eugeniusza IV przed sąd soboru; Sw. 
Franciszka Rzymianka zaklada zgromadzenie Oblatek, zatwier- 
dzone przez Eugeniusza IV. 
1438 Sankcya pragmatyczna Karola VII w Bourges. Papież 
przenosi Sobór z Bazylei do Ferrary. Do Ferrary przybywa po- 


.
>>>
6 


266 


selstwo greckie; rozpoczęcIe narad nad sprawą połączenia Ko- 
ściołów. 
1439 Sobór Ferrarsko Florencki (XVII powszechny). Unia 
zawarta ż Grekami i Ormianami. 
1440 t św. Franciszka Rzymianka. 
1412 Koptowie zawierają Unię z Kościołem Rzym
kim. 
1444 Pogrom wojsk chrześcijańskich pod 'Varną. t kardy- 
nał Julian Cesarini, św. Bernardyn z Sienny. 
1445 Maronici zawierają Unię z Kościołem Rzymskim. 
1448 Konkordat Wiedeński (cesarz Fryderyk III). Bazylej- 
czycy przenoszą się do Lozanny. 
1449 Koniec schizmy BazyJejskiej. Jerzy Scanderbeg po- 
dejmuje .walkę z Turkami. 
1463 1fahomet II zdobył Konstantynopol. 
1453 Koniec wojny stuletniej między Francyą i Anglią 
(1337-1153). 
1465 t św. Wawrzyniec Giustiniani; :Fr. Angelico. 
1456 Mahomet II podbił Serbię. t św. Jan Kapistran. 
1457 Założenie pierwszej drukarni w Rzymie. 
1463 Pomponiusz Laetus i Bartłomiej Platina dają początek 
pogańskiego renesansu w akademiii Rzymskiej. 
1464 Pius II bezskutecznie podnosi myśl wyprawy Krzy- 
żowej przeciwko Turkom. 
1466 Jerzy z Podiebradu ekskomunikowany, wojna podjęta 
przez Jerzego przeciwko Marcinowi Korwinowi. 
1467 t Scanderbeg. 
1466 Proces Abbrewiatorów w Rzymie. 
1470 Paweł II wzywa ludy chrześcijańskie do wyprawy 
Krzyżowej przeciwko Turkom. 
1-171 t Tomasz a Kempis. 
1472 Flota papieska pod wodzą kardynała Karafy wyru- 
sza przeciwko Turkom. t kardynał Bessarion. 
1476 Dekret Sy kstusa IV tyczący się Niepokalanego Po- 
częcia N. M. Panny. 
1477 Założenie uniwersytetu w Tybindze. 
1478 Spisek Pazzich przeciwko Medyceuszom we Florencyi. 
1483 Walka papieża Sykstusa IV z 'Venecyą. Urodził się 
l\Iarcin Luter. 
1484 Początek inkwizycyi Hiszpańskiej. Urodził się Zwing- 
li usz.
>>>
267 


1488 Savanarola rozpoczyna swe kazania we Florencyi. 
1491 Urodził się św. Ignacy Łoyola. 
1492 Odkrycie Ameryki. - Zniszczenie panowania Arabów 
w Hiszpanii. 
1493 Aleksander VI wydaje Bullę demarkacyjną, kończącą 
SpOi) między Hiszpanią i Portugalią. 
1498 \Vypędzenie Maurów z Hiszpanii. t Savanarola. 


Wiek XVI. 


1502 Założenie uniwersytetu Wittemberskiego. 
1505 Luter wstępuje do zakonu o. o. Augustyanów w Wit- 
tern berd ze. 
1505 W Rzymie przystąpiono do budowy bazyliki Waty- 
kańskiej. 
1507 t św. Franciszek a Paulo; t Caesar Borgia. Raphael 
maluje "Stanze" . 
1508 Luter otrzymył stopień doktora w Wittemberdze. 
:Michał Anioł maluje "CapeIJa Sistina". Liga w Cambrai. 
1509 Ur. się Kalwin. Juliusz II przystąpił do ligi zawar- 
tej w Cambrai. 
1510 Juliusz II porzuca ligę (Cambrai) i zawiera przymie- 
rze z Wenecyą. Luter po raz pierwszy przybył do Rzymu. 
1511 Założenie pierwszych dyecezyi w Ameryce. Początek 
"Ligi św.", zawartej między Juliuszem II, Hiszpanią i Wenecyą 
przeciwko }'rancyi. 
1512 Sobór Lateraneński V (powszechny XVIII). Medyceu- 
sze wracają do }'lorencyi. 
1513 t Bernardyn Betti (Pinturicchio). 
1514 t Donat L
zzari (Bramante). 
1516 Konkordat Boloński. 
1517 Leon X wygłasza odpusty dla tych, którzy £łożą 
ofiarę na bazylikę Watykańską. . 31 października Luter ogłasza 
95 tez; początek Reforn1acyi. 
1518 Kardynał Caietano i 
filtiz na zjazdach w Heidelber- 
gu i Augsburgu starają się skłonić Lutr3 do posłuszeństwa 
Stolicy Apostolskiej. 
1519 Dysputa Lipska. I{orfez zdobywa )Ieksyk.
>>>
268 


1520 Luter pali w Witemberdze bullę Leona X. t Ra- 
phael' a. 
1521 Sejm w Wormacyi. - Luter potępiony:udaje się do 
Wartburgu. Sorbona potępia błędy Lutra. 
1522 Luter opuszcza Wartburg i występuje przeciwko Karl- 
stadtowi i Nowochrzceńcom. 
1523 Początki reformacyi w In flantacb. 
1524: 'V ojny chłopskie w Niemczech. Nauka Zwingliusza 
odnosi zwycięztwo w Zurichu. Św. Kajetan z Thienny zakłada 
Teatynów. t Piotr Vannucci (Perugino) 
1525 Luter zawiera związki małżeńskie z Katarzyną Bora. 
Wprowadzenie reformacyi w ziemiach należących do Krzyża- 
ków. 3Iateusz de Bassis zakłada Kapucynów. 
1526 Luteranie łączą się w związek w Torgan. Sejm w Spi- 
rze. Fryderyk I, król d u iI. "ki , przyjmuje protestantyzm. Ludwik 
król Czeski i Węgierski ginie w walce z Turkami. .. 
1527 Zaprowaązenie roformacyi w Szwecyi. 1fedycyusze 
po raz trzeci wypędzeni z Florencyi. t lIikołaj Macchiavelli. 
. 
1528 Kantony Szwajcarskie, sprzyjające nauce Zwingiusza 
za wierają związek. 
1529 Sejm w Spirze (Protestanci). 
1530 Sejm w Augsburgu ('V yznanie Augsburgskie). Ioa- 
nICI otrzymują w posiadanie Maltę. Św. Antoni Maria Zaccaria 
zakłada Barnabitów. 
] 531 Protestanci zawierają związek 'v SzmalkaIdzie. Bitwa 
pod Kappel. t Zwingliusza. t Oecolampadyusza (Jan Hausschein). 
1532 Pierwszy pokój religijny w :Norymberdze. Początek 
Schizmy Anglikańskie}. 
1533 Zjazd Klemensa VII z Karolem V w Bolonii. Ruchy 
Anabaptystowskie w \Vestfalii. 
1534 Św. Ignacy Loyola zakłada towarzystwo Jezusowe. 
1535 Początek prześladowania katolików w Anglii. Upadek 
panowania Anabaptystów w Monasterze. 
1536 Pawel III papież zwoluje sobór do 
łrantui na 1537 r. 
Prześladowanie katolików w Danii. 
1537 Ogłoszenie a.rtykułów Szmalkaldzkich. Św. Aniela Me- 
rici zakłada Urszulanki. Założenie l\Ietropolii w 
Ieksyku. 
1538 Liga święta (w Norymberdze). Kalwin wygnany z Ge- 
newy.
>>>
269 


1539 Henryk VIII ogłasza "Artykuły Krwawe". Henryk 
Saski i Joachim II Brandenburgski gorliwie wprowadzają pro- 
testantyzm. ' 
1540 Zatwierdzenie Towarzystwa Jezusowego przez Paw- 
Ia III. Zjazdy religijne: w Spirze, Bagenau i W ormacyi. Św. Jan 
Boży zakłada Bonifratów. Filip Heski popełnia za dyspensą Lu- 
tra bigamię. 
1541 Interim Ratyzbońskie. Kalwin wraca do Genewy (wy- 
pędzony 1538). 
1542 Założenie kościoła Kalwińskiego w Genewie.. Św. Fran- 
ciszek Xa wery udaje się na \V schód. 
1543 Założenie uniwersytetu w Królewcu. 
1544 Sejm w Spirze. Pokój między Karoleqł V i Franci- 
szkiem II i przymierze tych monarchów przeciwko Turkom. 
1545 Początek soboru Trydenckiego (XIX powszechny). 
15-:16 Początek wojen Szmalkaldzkich. t Lutra. 
1547 Cesarz zwycieża protestantów pod Miihlbergiem. So- 
bór Trydencki przeniesiony do. Bolonii. Sejm w Augsburgu. 
Knox wprowadza protestantyzm do Szkocyi. t św. Kajetan 
z Thienny i Henryk VIII. 
1848 Interim augsburskie i lipskie. Św. Filip Neryusz za- 
kłada Oratoryanów (Filipinów). 
1549 Ugoda Zurychska. Papież zawiesił obrady soboru 
w Bolonii. Jezuici przybywają do Niemiec (Ingolsztadt). 
1550 t Jan Boży. 
1551 Zaprowadzenie protestantyzmu w Islandyi. 
1t:52 Pokój religijny w Passau. 1faurycy saski podnosi 
bunt przeciwko cesarzowi. t św. :Franciszek Ksawery. 
1553 - 1558 
Iarya Tudor (katoliczka). Michał Servet spa- 
lony z rozkazu Kalwina. 
1555 Pokój religijny augsburski. . 
1556 t św. Ignacego Loyoli. Abdykacya Kar.ola V. 
1558-1603 Elżbieta (przywrócenie protestantyzmu w An- 


glii). 


1560 Wznowienie soboru Trydenckiego. 
1562 Początek wojen religijnych we Erancyi. 
15b3 Koniec soboru Trydenckiego (Ses. 25). Edykt toleran- 
cyjny w A.mboise. 
1564: t Kalwin. t Buonaroti. 
1566 Ogłoszenie katechizmu rzymskiego.
>>>
270 


1570 Pokój religijny w St. Germain. Ugoda sandomierska. 
Pius V poprawił Mszał. 
1571 Zwycięstwo chrześcijan pod Levanto nad Turkami. 
1572 Noc św. Bartłomieja (we Francyi). Męczennicy Gor- 
kumscy (Niderlandy). 
1573 Pokój Warszawski (z dyssydentami). 
1576 Pokój Gandawski. 
1578 Odnalezienie cmentarza św. Priscylli (w Rzymie). 
1579 Grzegorz XIII potępił Bajusa. Unia Utrechcka. Zalo- 
żenie seminaryum angiels. w Rzymie. t Stanisława Rozyusza. 
1582 Reforma kalendarza. Sw. Kamil zakłada zgromadze- 
nie pielęgnujące chorych. t św. Teresy. 
1583 t 
Ialdonatus. 
1684 t św. Karol Boromeusz. 
1587 t Marya Stuart. 
1588 Zniszczenie wielkiej Armady. 
1589. Zabójstwo Henryka JI1 (króla francuskiego). t Bajusa. 
1591 t Jana od Krzyża. t św. Aloizego Gonzagi. 
1592 Nowe wydanie Wulgaty staraniem Sykstusa papieża. 
15
4 Piotr Pithou ogłasza: "Libertates Ecclesiae galicanae". 
1595 t św. Filipa Neryusza i Torquata Tassa. 
1596 U llia Brzeska. 
1597. t św. Piotra Kanizyusza. t ks. Jakóba \Vujka. 
1598 Edykt Nantejski. 
1600 Spalenie Jordana Bruno. 


Wiek XVII. 


1605 Spisek prochowy w Londynie. t Teodora Bezy. 
1606 O. Nob
li T. J. rozpoczyna prace misyjne wIndyach. 
1607 t Baroniusza. 
1608 Protestanci w Niemczech zawierają unię pod wodzą 
Fryderyka V. 
1609 Katolicy podobnież zawierają unię pod przewodnic- 
twem !tlaksymiliana bawarskiego. Rudolf II ogłasza list maje- 
statyczny. 
1610 Henryk IV zamordowany. 
1611 Piotr Berulle zakłada Oratoryanów francuskich. Je. 
ZUlCI 
akładają "redukcye" w Paraguaju.
>>>
271 


1618 Początek wojny trzydziestoletniej. 
1620 Bitwa pod Białą Górą. 
1621 t Belarmina. 
1622 "BibIiotheca Palatina" wcielona do watykańskiej. t 
św. Franciszka Salezego. 
1623 .Męczeńska t św. Jozafata Kuncewicza. 
1625 Św. Wincenty a Paulo zakłada Lazarystów. 
1626 Tilly odnosi zwycięstwo nad Duńczykami. 
1627 Urban VIII zakłada seminaryum "Propagandy". . 
1629 Edykt restytucyjny w Niemczech. 
1630 Gustaw Adolf przybywa do Niemiec. 
1631 TiJly zdobywa Magdeburg. 
1632 Bitwa pod Lutzen. t Gustawa Adolfa. 
1633 Sprawa Galileusza w Rzymie. 
1634: Zabójstwo Wallensteina. 
1635 Pokój w Pradz
 pomiędzy Ferdynandem II i elektorem 
Saskim. 
1638 t Korneliusza Janseniusza. 
1640 Początek długiego parlamentu w Anglii. 
1642 Urban VIII potępia "Augustinus" Janseniusza. t Ri- 
chelieu i Galileusza. 
1648 Pokój Westfalski. 
1649 I{arol I król angielski skazany na śmierć. 
1600 t Kartezyusza (Renatus Descartes). 
1G53 Inocenty X potępia pięć punktów J an
eniusza. 
1656 Aleksander VII potwierdza konstytuC}Tę Inocentego X 
w sprawie nauki Janseniusza. Błażej Pascal wydaje "Letres pro- 
vinciales" . 
1658 Wypędzenie Socynianów z Polski. 
1660 Przywrócenie rządów monarchicznych w Anglii. 
16.62 Le BouthilIer de Rance zakłada Trapistów. 
1668 Przywrócenie pokoju pomiędzy Francyą a Hiszpanią 
za staraniem papieża Klemensa X. 
1669 Turcy zdobywają Kretę. 
1670 P. QuesnelL oglasza "Reflexions morales sur les .N. T." 
1675 
Iichał 1Iolinas. Początek sporów kwietystycznych. 
1677 t B. Spinozy. 
1678 Spisek Oates'a w Anglii. 
16
2 "Declaratio cleri gallicani". 
1683 Jan III Sobieski oswobadza Wiedeń
>>>
272 


1685 Odwolanie edyktu nantejskiego. 
1687 Spory między Inocentym XI I Ludwikiem XIV 
o swobody ambasadorskie. 
1688 Jakób II wypędzony z Anglii. 
1689 Wilhelm III, król angielski, ogłasza edykt tolerancyj- 
ny (katolików nie dotyczy). 
1690 Aleksander III potępia Gallikanizm. 
1691 Spory pomiędzy Bossuet'em i Fenelonem. Kwietyzm. 
(madame de Guyon). 
1694: Innocenty XII ponownie potępia jansenizm. 
1699 Dzieło Fenelona: "Maximes dęs Saints" potępione. 
Fenelon uroczyście poddaje się Stolicyap. 
1700 Początek wojny sukcesyjnej w Hiszpanii po t Ka- 
rola n. 


" 


Wiek XVIII. 


1701. We Francyi spory jansenistowskie wznOWIone z po- 
wodu "Casus conscientiae". .. 
1702 Piotr wielki porzuca rządy Kościoła "Synodowi". 
1704 t Bourdaloue i Lock'a. 
1705 Klemens XI ogłasza bullę: "Vineam Dni". 
1713 Klemens XI ogłasza bullę: :] Unig
nitus('. Spory jan- 
senistowskie wzmagają się. 
1715 t Feneleona, Malebranch'a i Ludwika XIV. 
1716 t Leibnitz'a. 
1717 W Londynie powstaje loża masońska. · 
1720 Synod Zamoyski. 
1724 Benedykt XIII zatwierdza "Braci nauki chrześcijań- 
rkiej" . 
1731 Janseniści głoszą cuda na grobie Franciszka z Pa- 
ryża (Konwuhyoniści). 
1732 Św. Alfons Liguori zakłada Redemptorystów. 
1738 Klemens XII potępia masonów. 
1742 Rzym zakazuje katolikom zachowywania zwyczajów 
chińskich (Ritus Sinenses). 
1744 Zwyczaje mala barskie potępione (Ritus malabarici). 
1751 Diderot i Dalambert rozpoczęli druk Encyklopedyi. 
1756 Początek wojuy siedmioletniej.
>>>
273 


1759 Prześladowanie Jezuitów w Portugalii. 
1761 Prześladowanie Jezuitów potęguje się w Portugalii 
i przenosi się do Francyi. 
1762 Wypędzenie Jezuitów z Francyi. J. I. Rousseau ogla- 
sza: "Le Contract social" i "Emila". 
1763 Febroniusz ogłasza: "De Statu Ecclesiae". 
1767 Wypędzenie Jezuitów z Hiszpanii, Neapolu i Parmy. 
1772 Pierwszy podział Polski. 
1773 Klemens XIV buUą: "Dominus RC Redemptor" znosi 
Towarzystwo Jezusowe. 
1774 Lessing ogłasza fragmenta W olfenbuttelowskie. 
1775 Początak powstania w Ameryce Pólnocnej przeciwko 
panowaniu angielskiemu. 
1776 Weisbaupt zakłada stowarzyszenie Illuminatów. 
1778 t V oltaire'a i Rousseau. 
1780 Józef II rozpoczyna wprowadzać w państwie reformy 
wrogie Kościołowi (Józefinizm). 
1782 Podróż Piusa VI do Wiednia. 
1783 Pokój wersalski, niepodległość Stanów Zjednoczonych. 
1786 Scipio Ricci zwołuja pseudo synod do Pistoi. Punk- 
tacya Emska. 
1787 t św. Alfonsa Liguori. 
1789 Początek wielkiej Rewolucyi francuskiej 
1790 Leopold II odwołuje nipktóre rozporządzenia Józefa II. 
Konstytucya cywilna duchowieństwa we Francyi. 
1791 Rząd rewolucyjny zajmuje posiadłości papieskie we 
Francyi. 
1792 Francya ogłasza si
 rzecząpospolitą, prześladowanie 
Kościoła. 
1793 Śmierć na rusztowa.niu Lndwika XVI i królowej 1Ia- 
ryi Antoniny. - Panowanie Terroru. Powstanie ludu w Wandei. 
Zniesienie religii cbrześcijańskiej. Drugi podzial Polski. 
1794 Robespierre przeprowadza uchwał
 wznawiającą cześć 
Najwyższej Istoty. t Robespierra. . 
1795 Dyrektoryat. Trzeci podział Polski. 
1796 Napoleon Bonaparte zajmuje \Vlochy, kraj calyogar- 
nia rewolucya. J 
1797 Pokój w Tolentino i Campoformio. Józef Bonaparte 
popiera ruchy rewolucyjne w Rzymie. 
1798 Wojska francuskie zajmują Rzym. Pius VI uprowa- 


Historya Kościoła. - Tom XV lIT. 


18
>>>
274 


dzony w niewolę. Francuzi zajmują Maltę. Bonaparte podejmuje 
wyprawę do Egiptu. 
1799 Pius VI t w Walencyi. Bonaparte rozpędza dy-rekto- 
ryat i zostaje konsulem. 
1800 Pius VII wybrany w Wenecyi. Bitwa pod Marengo. 
Anglia zajmuję Maltę. 


Wiek XIX. 


J801 Pius .VII zawiera konkordat z Napoleonem. Stolica 
Apostolska zatwierdza Jezuitów na Białej Rusi. 
]802 Napoleon uroczyście przywraca wiarę katolicką we 
Francyi. 
1803 Sekularyzacya dóbr kościelnych w Niemczech. 
1810 Pius VII dopełnia w Paryżu koronacyi Napoleona l. 
Początek n Towarzystw biblijnych" w Anglii. 
1808 Napoleon posyła Piusowi VII n Ultimatum". - Pożar 
Kościoła Grobu Chrystusowego w Jerozolimie. 
1809 Wojska francuskie zajmują Rzym. - Pius VII w nie- 
woli. 
1810 Napoleon kasuje klasztory we Włoszech. - Wiernym 
papieżowi kardynałom Napoleon zabrania noszenia purpury. 
1811 'V Paryżu zjazd biskupów od
anych Napoleonowi. 
Napoleon nowonarodzonemu synowi daje tytuł "Króla Rzym- 
skiego" . 
1812 Pius VII przewieziony z Savony do Fontainebleau. 
Nieszczęśliwa wyprawa Napoleona do Rosyi. 
1813 Napoleon nadużywa łatwowierności papieża i ogłasza 
praeliminarya do konkordatu, jako prawo obowiązujące. 
1814 Pius VII otrzymuje wolność. Upadek Napoleona. 
Wznowienie towarzystwa Jezusowego. 
1815 Napoleon wraca do Francyi. Pokonany, UWIęzIony 
został na wyspie św. Heleny. Przymierze św. Kongres wiedeński. 
1816 We Wloszech zjawiaj
 się Karbonarowie. 
1817 Stolica. Ap. zawiera konkordaty: z Francyą, Bawaryą 
i Sardynią. 
1817 Jubileusz reformacyi, pruska unia religijna. 
1819 Józef de Maistra ogłasza: nDu Papa."
>>>
275 


1820 Wypędzenie _ Jezuitów z Rosyi. t Bl. Klemens Hof- 
bauer. 
1821 Pius VII potępia tajne stowarzyszenia. Powstanie Gre- 
ków, rzeż chrześcijan w Konstantynopolu. t Napoleon I. 
1822 Nowy podział dyecezyi we Francyi. t Canov'y. 
1826 Leon XII wydaje bullę przeciwko Masonom. Irlandcy 
biskupi składają w parlampncie deklaracyę wyjaśniającą, 
e ka- 
tolicyzm nie przeszkadza spełniać obowiązków wiernych podda- 
nych korony Angielskiej. · 
1827 Stolica Ap. zawiera konkordat z Hollandyą. . 
1829 Blil emancypacyjny dla katolików w Anglii. 
1830 Pius VIII wydaje dekret o małżeństwach mieszanych 
Rewolu('ya lipcowa w Paryżu. Rewolucya w Belgii. 
1831 Mazzini daje początek "Młodej Italii u. 
1832 Stolica Ap. potępia działalność ks. Lamenllais i dzien- 
nik nL'Ą.. vPJ1ir u . W Portugalii, prześladowanie Kościoła. 
1833 W Grecy i powstaje nowy Kościół niezależny od pa- 
tryarchy Konstantyn r Jpolitańsklego. Początek ruchu Puseitów 
w Anglii. 
1834.Prześladowanie Kościola w Hiszpanii. - Artykuły Ba- 
deńskie w Szwajcaryi. 
1835 l. D. S tra uss ogłasza n Le ben les u " . 
1837 Spór w Prusach o małżeństwa mieszane, arcybiskup 
Koloński. Aug. - Droste Vischering uwięziony. 
1838 Z powodu sporu o małżeństwa mieszane UWIęzIony, 
arcybiskup gllleżnień
ko poznański, 
fal"cin Danin. 
1839 Zniesienie unii W granicach Rosyi. 
1841 Założenie stowarzyszenia Gustawa -- Adolfa. 
1843 Początek ruchów rewolucyjnych w państwie I{o- 
ścielnem. 
18-!ł Ronge twórca" Katolicyzmu niemieckiego". 
18-15 Konkordat Stolicy Ap. z rządem hiszpańskim. 
1847 Konkordat Stolicy Ap. z rządem rosyjskim. 
1848 Rewolucya lutowa we Francyi. Rewolucya we Wło- 
szech. t G6rres'a, Chateauhriand'a, Balmes'a. 
1850 Wznowienie hierarchii katolickiej w Anglii. 
1854 Ogloszenie dogmatu o Niepokalanem Poczęciu N. M. 
Panny. 
1856 Kongres paryski. Cavour występuje przeciwko świec- 
kim rządom papieskim.
>>>
276 


1859 Rewolucya we Wloszech, pokój w Villafranca. 
1860 Wojska piemonckie zajmują Umbryę i Marchię. 
1861 Parlament ogłasza w Turynie Rzym stolicł} Włoch. 
1864 Syllabus. 
1867 Garibaldi najeżdża posiadlości papieskie. 
1869 Pius IX zwołuje sobor Watykański, spory o nieomyl- 
ność papieską. 
1870 Ogłoszenie nieomylności Papieskiej. - Opozycya prze- 
ciwko temu dogmatowi pod przewodnictwem D611ingera - staro- 
katolicy. Zajęcie Rzymu przez wojska Piemonckie. t Montalem- 
berta. 
1871 Cesarstwo niemieckie.-Prześladowanie KQścioła w no- 
wem cesarstwie niemieckiem. 
1873 Kulturkampf w Niemczech. Centrum katolickie w par- 
lamencie niemieckim. 
1877 t Ketteler' a. ... 
1878 Leon XIII wznawia hierarchią w Szkocyi. 
1879 Encyklika Leona XIII "Aeternis Patris" (o studyach 
£lozoficzn ych). 
1883 Leon XIII otwiera archiwum Watykańskie. 
1890 t N ewman'a, Hergenrother'a, D6Ilinger'a. 
1891 Leon Xln oglasza encyklikę "Rerum Novarum". t 
Windthorst'a. 
1892 t Manning'a, Lavigerie'go, Renan'a. 
1894 Leon xrn ogłasza ency kliki: " .Praeclara" l " Orien- 
talium. " 
1900 Prześladowanie Kościoła w Chinach. 
1903 t Leona xm. Pius X.
>>>
. 


. 


P a p i e ż e *). 


Bw. Piotr umęczony w r. 67. 
Św. Linus 67-78. 
, 
Sw. Anaklet 78-90. 
Św. Klemens I 90-100. 
Św. Ewaryst 100-109. 
Św. Aleksander I 109--119. 
Św. Sykstus I 119 -127. 
Św. Telesfor 127-138. 
Sw. Hygin 138-1-1-2. 
Św. Pius I 142-157. 
Św. AniGet 157-168. 
Ś,v. Sot
r 168-177. 
Św. Eleuteryusz 177 -192
 
Św. Wiktor I 192-202. 
Sw. Zefiryn 202-218. 
Św. Kalikst I 218- 223. 
Św. Urban I 223-230. 
Św. Poncyan 230-235. 
Sw. Anter 235-236. 
Sw. Fabian 236-250. 
Św. Kornoliusz 251-253. 
Św. Lucynsz I 253. 
Św. Stefan I 253--257. 
Św. Sykstus n 257-258. 
$w. Dyonizy 259-269. 
Sw. Feliks I 269 - 275. 


, 
ęw. Eutychian 275-283. 
ęw. Kajus 283-296. 
Sw. 1farcelin 296-304.. 
Św. 1rfarceli I 30:1-309. 
Św. Euzebiusz 309-311. 
Św. 1rlelchiades 311-313. 
, 
ęw. Sylwester I 314-335. 
Sw. 1farek 336. 
Św. Juliusz I 336-352. 
:Yiberyusz 352-367. 

w. Damazy I ;167--384. 
ęw. Syrycyusz 385-398. 
ęw. Anastazy I 398--!O2. 
Sw. Inocenty I 402-417. 
$w. Zozym 417-418. 
Sw. Bonifacy I 418-423. 
$w. Celestyn I 423-432. 
Sw. Sykstus nI 432 -440. 
Św. Leon I "\VieJki 440 -461. 
Św. Hilary 461--467. 
$w. Symplicyusz 467-483. 
Sw. Feliks II 483-492. 
$w. Gelazyusz 492--196. 
Sw. Anastazy II 496--198. 
$w. Symmachus 498-514. 
Sw. Hormizdas
514-523. 


*) Daty rząd6w pierwszych następc6w św. Piotra nie są pewne, idziemy 
więc tylko za Dajpow8zechniej8zą opinią.
>>>
278 


, 
Sw. Jan I 523-526. 
, 
S w. Feli ks III 526 - 530. 
$w. Bonifacy II 530-532. 
Sw. Jan II 532-535. 
$w. Agapet I 535- 536. 
f?w. Sylweryusz 536 - 540. 
Sw. Wigiliusz 640--555. 
Pelagiusz I 555 - 560. 
Jan III 560 - 573. 
Benedykt I 574-578. 
:pelagiusz II 578 - 590. 
Sw. Grzegorz I _ Wielki 590- 
604. 
Sabinian 604-606. 
:ęonifacy III 607. 
ęw. Bonifacy IV 608-615. 
Sw. Adeodat I 615 619. 
Bonifacy 'T 619-625. 
Honoryusz I 625 - 638. 
Seweryn 638 - 640. 
Jan IV 640 - 642. 
Teodor I 642-64!J. 
, 
Sw. Marcin I 649-655. 
Eugeniusz I 655-057. 
Św. Witalian 657 --672. 
Adeodat II 672 -676. 
Donus I 676-678. _ 
f?w. Agaton . 678-682. 
S w. Leon II 682 - 683. 
Św. Benedykt II 684-685. 
Jan V 685- 686. 
Konon 686-687. 
, 
Sw. Sergiusz I 687-701. 
Jan VI 701-705. 
Jan VII 705-707. 
Syzyniusz 708. 
Konstantyn 708-715. 
Sw. Grzegorz II 715-73l. 
9w. Grzegorz III 731- 741. . 
Sw. Zacharvasz 741-752. 
Stefan II 7"52. 
Stefan III 752 -757. 
Św. Pawel I 757 -- 767. 
Stefan IV 768-772. 
Adryan I 772 -795. 
Św. Leon III 795 - 816. 
Stefan V 816-817. 

w. Paschalis I 817-824. 


. 


.. 


. . 


Eugeniusz II 824-827. 
WaJentyn 827. 
Grzegorz IV 827-844. 
Sergiusz II 844-8:17. 
ew. Leon IV 847 -855. 
Benedykt III 855- 858. 
t;w. Mikolaj I 858- 867. 
Adryan II 867 - 872. 
Jan 'TIII 872-882. 
Marinus I 882 884. 
Adryan III ł384-885. 
Stefan VI 885 - 891. 
Formozy 891- 896. 
Bonifacy '
I 896. 
Stefan VII 896-897. 
Roman 897-898. 
Teodor II 
98. 
Jan IX 898-900 
Benedykt IV 900-903. 
Leon V 903. 
Krzysztof 903 - 904: 
Sergiusz III 904--91l. 
Anastazy III 911-913. 
Lando 913--914. 
Jan X 914- 928. 
Leon VI 928-929. 
Stefan VIII 922-93l. 
Jan XI 931-936. 
Leon YII 936-939. 
Stefan IX 939-942. 

{arinus II 943-- 946. 
Agapet II 9-16-956. 
Jan XII 956-964. 
Bened v kt V 964 - 965. 
Jan XIII 965-972. 
Bpoedykt VI 972-973. 
Donus II 973. 
Benedykt VII 975-984. 
Jan xrv 984-985. 
Jan XV 985-996. 
Grzegorz V 996-999. 
Sylwester II 999-1003. 
Jan XVI 1003. 
. Jan XVII 1003-1009. 
. Sergiusz I,T 1009-1012. 
Benedykt VIII 1012-1024. 
Jan XVIII 1024-1033. 
Benedykt IX 1033-1014.
>>>
Grzegorz .VI 1044 -1046. 
Klemens II 1046-10:17. 
Damazy II 1048. 
Sw. Leon IX 1048-1054. 
Wiktor II 1055 1057. 
Stefan X 1067 -1058. 
Benedykt X 1058-1059. 
11ikołaj II 1059 -1061. 
Aleksander II 1061-1073. 
Św. Grze.gorz VII 1073-1085. 
Wiktor III 1086-1087. 
Urban II 1088 1099. 
Paschalis II 1099 -1118. 
Glazyusz II 1118-1119. 
Kalikst II 1119--1124. 
Honoryusz II 1 t 2-:1-1130. 
Inocenty II 1130-1143. 
Ct'lestyn II 1143-114,1. 
Lucyusz II 1144-1145. 
Eugeniusz III 1145 -1153. 
Anastazy IV 1153-1154. 
Adryan IV 115! -1159. 
Aleksander III 1159 -1181. 
Lucyusz III 1181-1185. 
Urban III 1185-1187. 
Grzegorz VIII 1187. 
Klemens III 1187 -1191. 
Celestyn III 1191-1198. 
Inocenty III 1198-1216. 
Honoryusz III 1216-1227. 
Grzegorz IX 1227-1241. 
Celestyn IV. 1242. 
Inocenty IV 12-:13-125-:1. 
Aleksander IV 1254--': 1261. 
Urban VI 1261-126-1. 
1{1emens IV 1265 -126R 
Błog. Grzegorz X 1271-1276. 
Inocenty V 1276. 
Adryan V 1276. 
Jan XIX 1276-1277. 
l\Iikolaj II] 1277--1280. 

{arcin IV 1281-1287. 
Honoryusz IV ].285-1287. 
)1ikołaj IV 1288-1292. 


279 


Św. Celestyn V 1294, 
Bonifacy VIII 1294 -1303. 
Błog. Benpdykt XI 1303-1305. 
Klemens V 1305-1314. 
Jan LX.II 1316-133-:1. 
Benedykt XII 1334-1342. 
Klemens VI 1342 -1352. 
Inocenty .VI ]352-1362. 
Urban V 1362-1370. 
Grzegorz XI 1370 -1378. 
Urban VI 1378 -13t)9. 
Bonifacy IX ] 389 -140-:1. 
1 nocenty VII 1404 --1406. 
Grzegorz XII 1406-1409 *). 
Aleksander V 1409-1410. 
Jan LX.III 1410-1416. 
Marcin ,r 1417-1431. 
Eugeniusz IV 1831-1447. 
1Iikolaj V 1447-1406. 
Kalikst III 1455-1458. 
Pius II 1458 -1464. 
Paweł II 1464-1471. 
Sykstus IV 1471-1484. 
Inocenty VIII 1484-1492. 
Aleksander VI 1492 -1503. 
Pi us III 1503 
Juliusz II 1503-1513. 
Leon X 1513-1521. 
Adryan VI 1522 -1523. 
Klemens .VII 1523 --1534. 
Pawel III 1534--1549. 
I Juliusz III 1550-1555. 
Marceli II 1555. 
Pa weł IV 1555 -1659. 
Pius IV 1559--1565. 
Św. Pius V 1566-1572. 
Grzegorz XIII 1572 - 1585. 
Sykstus V 1585 -1590. 
Urban VII 1590. 
Grzegorz XIV 1590-1591. 
Inocen ty IX 1591. 
Klemens VIII 1592 -1605. 
Leon XI 1606. 
Paweł V 1605-1621. 


*) Grzegorz XII uważany jest za papieża do swej abdykacvi na Aoborze 
w Aonstancyi, Aleksander i Jan XXIII nie byli uznani przez cały Kości6ł.
>>>
280 


Grzegorz XV 1621-1623. 
Urban VIII 1623-1644. 
Inocenty X 1644-1655. 
Aleksander VII 1655-1667. 
Klemens IX 1667-1669. 
Klemens X 1670-1676. 
Inocenty XI 1676-1689. 
Aleksander VIII 1689-1691. 
Inocenty XII 1691-1700. 
Klemens XI 1700-1721. 
Inocenty .XIII 1721-1724. 
Benedykt xrn 1724-1730. 


Klemens XII 1730--1740. 
Benedykt XIV 1740-1758. 
Klemens XIII 1758-1769. 
K]emens XIV 1769- 1774. 
Pius VI 1775 -1799 
Pius VII 1800-1823. 
Leon XII 1823-1829. 
Pius VIII 1829-1830. 
Grzegorz XVI 1831-1846. 
Pius IX 1846-1878. 
Leon XIII 1878 -1903. 
Pius X 1903. 



 


Sobory powszechne. 


I. Nicejski w 325 r. 
n. Konstantynopolitański I 
w 381 r. 
ill. Efeski w 431 r. 
IV. Chalcedoński w 451 r. 
V. Konstantynopolitański li 
w 553 r. 
VI. Konstantynopolitań. ID 
w 6S0 r. 
VII. Nicejski II w 787 r. 
VIII. Konstantynopolitań. IV 
w 869 r. 
IX. Lateraneński I w 1123 r. 
X. Lateraneński II w 1139 r. 


XI. Lateraneńskiillw1179r. 
XII. Lateraneński IV w 1215 r. 
XIII. Lioński I w 1245 r. 
XIV. Lioński II w 1274 r. 
XV. Vienneński w 1311 r. 
XVI. Konstancyeński w 1414 
-1418 r. 
X.VII. Florencki w 1437-1439 
roku. 
XVIII. Lateraneński V w 1512 
-1517 r. 
XIX. Trydencki w 1545-1564 
roku. 
XX. Watykański w 1869 r. 


.
>>>
281 


Poczet patryarchów Konstantynopolitańskich 


od Konstantyna w. do upadku Konstantynopola. 



{etrophanes 315 - 327 (?). 
Aleksander 327- 340. 
Paweł I 340-341. 
Euzebiusz 341-342. 
Paweł I 342-344 (powtórnie). 
Macedoniusz I 342-348. 
Paweł I 348-350 (po raz trzeci). 
Macedoniusz I 350 -360 (po. 
wtórnie ). 
Eudoksyusz 360 - 369. 
Demophilus 369-379. 
Ewagryusz. 
Grzegorz I 379 -381. 
Maksym 381. 
Nektaryusz 381-397. 
Jan I Chryzostom 398 --40.:1:. 
Arsacyusz 40-1-405. 
Attykus 405-425. 
Syzyniusz I 426-427. 
Nestoryusz 428 -43l. 
Maksymian 431-43:1:. 
Proclus 434-447. 
Flawian 447-449. 
Anatoliusz 449-458. 
Gennadyusz I 458 - 471. 
Akkacyusz 471-489. 
Phrabitas 489- 490. 
Euphemi usz 490 -496. 
Macedoniusz II 496 -51l. 
Tymoteusz I 511-518. 
Jan li 518- 520. 
Epifaniusz 520-536. 
Antym I 536. 
Menas 536-552. 
Eutyches 552-565. 
Jan III 565-577. 
Eutyches 577-582 (powtórnie). 


Jan IV (Postnik) 582-595. 
Cyryak 595-606. 
Tomasz I 607-610. 
Sl3rgiusz I 610 -638. 
Pyrrhus I 638 -6-1:!. 
Paweł II 641-654 
Pyrrhus I 655 (powtórnie). 
Piotr 655-666. 
Tomasz II 667-669. 
Jan V 669-675. 
Konstantyn I 675-677. 
Teodor I 677-679. 
Grzegorz I 679-686. 
Teodor I 686-687 (powtórnie). 
Paweł III 688-69-1:. 
Kallinik 69-1:-705. 
Cyrus 705-712 (?). 
Jan VI 712-715. 
German I 715-730. 
Anastazy I 730 -75-1:. 
Konstant.yn II 75-1:-766. 
Nicetas I 760-780. 
Paweł IV 780--784. . 
Tarazyusz 784-806. 
Nicefor 805-815. 
Theodot 815-821. 
Antoni I 821-83:1:. 
Jan VII 834-8-13. 
Metody 843-8-1:7. 
Ignacy 847-858. 
Focyusz 858 867. 
Ignacy 867-878 (powtórnie). 
Focyusz 878- 886 (powtórnie). 
Stefan I 886-893. 
Antoni II 893 -90l. 
Mikolaj I Mistyk 901--907. 
Eutymiusz 907-912.
>>>
282 
Mikołaj I 912 - 925 (powtórnie) Metody 1240 
Stefan II 925 -- 928. 
{anuel II 1244-1255. 
Tryfon 928 - 931. Arseniusz 1255-1260. 
Theophylactus 933 -956. Nicefor II 1260 - 1261 (?). 
Polyeuktus 956-970. Arseniusz 1261-1267 (powtór- 
Bazyli I 970-974. nie). 
Antoni III studyta 974-980. GArman III 1267. 
1tlikołaj II 984-995. Józef I 1268-1275. 
Syzyn 995-998 (?). Jan XI 1275-1282. 
Sergiusz II 999-1019. Józef I 12b2-1283 (powtórnie). 
Eustacyusz 9019-1025. Grzegorz II 1283-1289. 
Aleksy studyta 1025-1043. Atanazy II 1289-1293. 
Michał I Cerularyusz 1043 - Jan XII 1291-13U3. 
1058. Atanazy II 1303 - 1311 (po wtór- 
Konstantyn III 1059-1063. nie). 
Jan VIII 1064-1075. Nepholl 1311-1315. 
Kosmas I 1075-1081. Jan XIII 1316-1320. 
Eustracyusz 1081-1084. Gerazym I 1320 1321. 
J.likołaj III 1084 1111. Izajasz 1323-1334. 
Jan IX 1111-1134. Jan XIV 1334-]347. 
Leon Stypes 1134-11.13. Izydor 1347-1349. 
Michał II 1143-1146. Kallistus I 1350-1354. 
Kosmas II 1146-1147. Philotheusz 1354-1355. 
Mikolaj IV 1147-1151. Kallistus I 1355-1363 (powtór- 
Theodot (Teodozy) 1151-1153. nie). 
N eophytus I 1153. Philotheusz 1364 - 1376 (powtór- 
Konstantyn IV 1154-.1156. nie). 
Łukasz 1156-1169. Makary 1376-1379. 
Michał III 1169 -1177. Nilus 1380-1388. 
Charyton 1177-1178. Antoni IV 1389 -1390. 
Teodozy 1178 -1]83. Makary 1390-1391 (powtórnie). 
.Bazyli II 1183 -1187. Antoni IV 1391-1397 (powtór- 
Kicetas II 1187-1190. nie). 
Leoncyusz 1190-1191. Callistus II 1397. 
Dozyteusz 1191-1192. Mateusz I 1397-1410. 
Grzegorz II 1192 -1199. Eutymiusz II 1410-1416. 
Jan X 1199-1206. Józef II 1416-1439. 
Michał IV 1206-1212. 
Ietrophanes II 1440 -1443. 
Teodor II 1212-1215. Grzegorz III 1443-1450. 
1'Iaksym II 1215 (?). Atanazy III 1450. 
Manuel I 1215-1222 (?). Gennadiusz II 1453-1459. 
German II 1222-1240.
>>>
283 


. 


. 


Cesarzowie rzymscy. 


August 30 przed Chr. 14 r. po Chr. Decyusz 249-251. 
Tyberyusz 14--37, Gallus 251-254. 
Kaligula 37-41. Volusianus 252-253 (współ- 
Klaudyusz I 41-54. rządca). 
Nero 54- 68. Emilian I 253-25-1. 
Gałba 68 - 69. Galien 253-260 (współrządca). 
Otho 69. " 260- 268 cesarz. 
Vitelius 69. lngennus, uzurpator, uznany w 
Wespazyan 69-79. Panonii 258. 
Tytus 79 - 81. Posthumus. uzurpator, uznany w 
Domicyan 81-96. Galii 260-267. _ 
N erwa 96-98. Macrianus Ił uzurpator, uznany 
'rrajan 98- -117. w Azyi i Egipcie 261, prócz 
Hadryan ] 17 -138. tego współrządcy Macrianus 
Antonin Pobożny 138-161. II i Quietus. 
Marek AureJiusz 161 -- 180. Calpurinus Piso, uzurpator, uzna- 
Lucyusz Verus współrządca 161 ny w Tesalii 261. 
-169. Walens I, uzurpator, uznany w 
Avielius Cassius, uzurpator, uzna- Achai 261. 
ny w Syryi i Egipcie 175. l Emilian II, uzurpator, od 262 do 
Kommod 180-192. 265, uznany w Egipcie. 
Pertynax 193. IOdenathus współrządca Galiena 
Dydyusz Julian 193. na Wschodzie od 264-267. 
Pesceniusz Niger 193-194 (u- R.egalianus, uzurpator, uznany w 
znany w Syryi i Grecyi). Panonii 265. 
Septym Sewer 193-211. Trebeltianus, uzurpator, uznany 
Klodyusz Albinus 196 - 197, w Cylicyi 265. 
(uznany w Brytanii, Galii i Victorinus, współrządca Posthu- 
Hiszpanii). musa VI Galii 265- 267. 
Karakalla 211-217. Aelianus i 1Iarius, współzawodni- 
Geta (współrządca) 211-212. cy Posthumusa w Galii 267. 
Makryn 217-218. Aureolus, uzurpator, uznany w 
Heliogabal 218-222. w Illyryi 
67-268. 
Aleksander Sewer 222--235. Tetricus,uzurpator, uznany w Ga- 
Maksym I z Tracyi 235-238. Hi 267-274. 
Gordian I } 238 .ł d Klaudyusz II 268-270. 
Gordian II wspo rzą cy. Quintillus 270. 
Balbin l 238 "ł d Aurelian 270-275. 

{aksym I f wspo rzą ey. Firmus I, uzurpator, uznany w 
Gordian III 238-244. Egipcie 273. 
Filip Arab 244-249. Ta
yt 275.
>>>
284 


. 


Floryan 276. Magnencyusz, uzurpator, uznany 
Probus 276-282. " Gallii 350-353. 
Saturnius uzurpator uznany w Silvan uzurpator w Gallii 355. 
Syryi i Egipcie 279. Julian II Apostata 361-363. 
Bonosus, uzurpator, uznany w J owian 363 -364. 
Germanii 280. Walentynian I 364-375. 
Proklus, uzurpator, uznany w G-a- \Valens II 364-378. 
lii 280. Prokopiusz, uzurpator, uznany na 
Carus 282-283. Wschodzie 364-366. 
Carinus 283-285. Gracyan 367 -383. 
Julian I, uzurpator, w Panonii Firmus II, uzurpator, uznany w 
283-284. Afryce. 
Numeryan 283-284. \Valentynian II 375-392. 
DeoklecyaI1 28-1-305. Teodozy I 379-395. 
Achilleus, uzurpator, uznany w Maksym II 383-388. 
Egipcie 285-296. Eugeniusz, uzurpator, uznany w 
Maksymian wsólrządca 286-300, Galii 392 - 39-1:. . 
cesarz 307-310. Honoriusz 393-423. 
Carausius, uzurpator, uznany w Konstantyn III, uzurpator, uzna- 
Brytanii 287 - 293. ł w Gallii 407 -411. 
Alleclus, uzurpator, uznany w Attalus, uzurpator, uznany w Rzy- 
Brytanii 293 -296. mie 409 -410. 
Galeriusz 305-311. Maksym III, uzurpator, uznany w 
Konstancyusz I Chloru s 300 - Hiszpanii 410-411. 
306. Jovinus, uzurpator, uznany w Ga- 
Sewer I 306-307. lii 411-413. 

{aksencyusz 306-312. Jan 423-425. 
Konstantyn I 307-337. Walentyn III 425 -455. 
Licyniusz 307 - 323. Petroniusz Maximus 455. 
Maksymian II 308-313. Avitus 455 -456. 
Aleksander, uzurpator, uznany w 
{aiorianus 457-461. 
Afryce 308- -311. Sewer II 461-464. 
Konstantyn II 337-340. Bezkrólewie 465-467. 
Konstancyusz II 337 - 361. Antheniusz 467-472. 
Konstans I 337-350. Olybrius 472. 
Vetranio, uzurpator, uznany w Glycerius 473-474. 
Panonii 350. Juliusz Nepos 474-475 (w Dal- 
Nepocyan, uzurpator, uznany w macyi do 480). 
Rzymie 350. Romulus Augustulus 475--476.
>>>
285 


Cesarzowie bizantyjscy. 


Konstantyn I W. 325-337. 
Konstancyusz I 337-361. 
Julian odstępca 361- 363. 
Jowian 363-364. 
Walens 361-378. 
Teodozy I W. 379-395. 
Arkadyusz 395 -40R 
Teodozyusz II 108--450. 
Marcyan 450 -4
7. 
Leon I 457-474. 
(współrządca Leon II 473--474). 
Zenon 474-491. 
Anastazy I 491- 518. 
Justyn I 518-527. 
Justynian I 527-565. 
Justyn II 567-578. 
Tyberyusz II 578 - 582. 
Maurycy 582-602. 
Fokas 602-610. 
Herakliusz 610-641. . 
Konstan tyn III 641. 
Herakleonas 641. 
Konstans II 642-668. 
Konstantyn IV 668-685. 
Justynian II 685-695. 
Leoncyusz 695-698. 
Tyberyusz III 698-705. 
Justynian II 705 -711 (powtór- 
nie). 
Philippicus 711-713. 
Anastazy II 713 -716. 
Teodozyusz III 716-717. 
Leon III Isauryjczyk 717-741. 
Konstantyn V 741-775. 
Leon IV 773 -780. 
Konstantyn VI 780 - 797. 
Irena 797-802. 
Nicefor I 802-811. 


Stauracyusz 811. 
Michał I Rhamgabe811-813. 
Leon V Armeńczy k 813 - 820. 
ltfichal II Balbus 820-829. 
Teofil 829 - 842. 
Michał III 842-867. 
Bazyli I 867-886. 
Leon VI filozof 886-911. 
Aleksander 912. 
Konstantyn VII 912-959. 
Roman I 920 - 944 (uchwycił 
rządy w czasie małoletności 
Konstantyna. 
Roman II 959- 963. 
Nicefor 963-969. 
Jan I 969-976. 
Bazyli II 976--1026. 
Konstantyn VIII 1025-1028. 
Roman III 1028--1034. 
1Iichał IV 1034-1041. 
Michał V 1041-10:12. 
Konstantyn IX 1042-1054-. 
Teodora 1064-1056. 
Michał VI 1056-1057. 
Isaak Kommen 1057 -1059. 
Konstantyn X.Dukas 1069-1067. 
Roman IV 1067-1071, 
Michał \"'11 1071-1078. 
Nicefor III 1078-1081. 
Aleksy I 1081-1118. 
Jan II 1118-1143. 
Manuel 1143-1180. 
Aleksy II 1180-1183. 
Andronik 1183-1185. 
Isaak II 1183-1195. 
Aleksy III 1196-1203. 
I Isaak II 1203-1204 (powtórnie). 
Aleksy ,
 1204.
>>>
286 


Cesarzowie greccy 
rezyduj ący w Nicei. 


Teodor I Laskaris 1204-1222. 
Jan III 1222-1254. 
Teodor II 1254-1258. 
Jan IV 1258-1259. 
Michał VIII 1259-1260. 
Michał VIII w Bizancyum 1261 
1282. . 
Andronik II 1282 -1328. 
Andronik III 1328-1341. . 


Jan V 1341-1376. 
(Jan Vlwspółrząd
a 1341-1355). 
Andronik IV 1376 -1379. 
Jan V 1379-1391 (powtórnie).. 
(Jan VII 1390). 
1Ianuel II 1391-1426. 
Jan Vln 1425 -14-18. 
Konstantyn XI 1448-1453. 


"- 
Cesarzowie rzymscy 
. 


po wznowieniu cesarstwa. 


I. Karolingowie. 
Karol \Vielki 800 - 81J. 
Ludwik I Pobożny 814-840. 
Lotariusz 840-855. 
Lud wik II Niemiecki 843 - 876. 
Karol II Łysy 875 - 877. 
Ludwik III 876-882. 
Karol III Gruby 882-887. 
Gwido 891-894. 
Arnulf 887-899. (jako cesarz 
896 - 899). 
Ludwik IV Dzieci
 899-911. 


II. Dynastya Salicka. 
Konrad I 911-918. 


III. Dynastya Saska. 
Henryk I 919 -936. 
Otto I 936 - 973 {962-973}. 
Otto II 973 -983 (977 983). 
Otto III 983-1002 (996-1002)_ 
Henryk II św. 1002 -1024 (1014 
-1024). 


IV. Dynastya Salicka. 
Konrad II 1024-1039 (1027-- 
1039). 
Henryk III 1039-1056 (10-16-- 
1056) . 
Henryk IV 1056-1105 (10S.!- 
1106).
>>>
Henryk V 1106-1125 (1111- 
1125). 


V. Dynastya Saska. 
Lothariusz II 1125.- 1137 (1133 
-1137). 


287 


Karol IV Luksemburg. 1347- 
1378 (1355 -1378). 
Waclaw Luksemburg 1378- 
1400. 
Robert Bawarski 1400-1410. 
ZygmuDt Luksemburg. 1411- 
- 14:37 (1433-1437). 


VIII. Dynastya Habsburgska. 
VI. Hohenstaufowie Szwabscy. Alhert II 1438-1439. 
Fryderyk III 1440-1493 (1452 
- 1493). 
Maksymilian I 14:93 -1519 (1508 
-1519). 
Karol V 1519-1519-1558. 
Fercłynand I 1531-1558 -156:1. 
Maksymilian II 1562 - 156:1- 
1576. 
Rudolf II 1575--1576-1612. 
Maciej 1612 --1612 -1619. 
Ferdynand II 1619-1619-1637. 
Ferrlynand III 1636 - 1637 - 
1657. 
Leopold I 1658-1658-1705. 
Józef I 1690 -1705 -1711. 
I{arol 'VI 1711-1711-174:0. 
Rudolf I Habsburg 1273 -1291. 'Karol 'VII Bawarski 1742-1742 
Arłolf z Nassau 1
92 1298. -1745. 
Albert T Hah
burg 1298--1308. Marja Teresa i Francis:lek 1'17:15 
Henryk "VII Luksem burg 1308 - 1745 --1765. 
-1313 (1312 -1313ł. Józef II 1764-1765 -1790. 
Ludwik V Bawarski 1314-1347 Leopold II 1790-1790-1792. 
(1328-134:7). l.Franciszek II 1792-1792 -1806. 


IConrad III 1138-1152. 
Frydpr.\ k I Rudlibrody 1152- 
1190
(1155-1190) 
Ht-mnk VI 1190-1197 (1191- 
1197 ). 
Frydł--r.vk II 1197 -1245 (1220 
-1250L 
Konrad IV 1250-1254. 
Bpzkrólewie 1254: 1273. 


VII. Dynastye: Habsburgska, 
Nassauska, Luksemburgska 
i Bawarska. 


Królowie polscy. 


Mieszko I 963 -- U
2. I{azimierz I Odnowiciel 1038- 
Bolesław I Chrobry 992
1025. 1058. 
.Mieszko II 102:-1034:. Bolesław II Szczodry 10DS-I079
>>>
288 


Władyslaw Herman 1079-1102. 
Boleslaw III Krzywousty 1102 Królowie francuscy . . 
-1138. 
Władysław II 1138-1146. 
Bolesław IV Kędzierzawy 1146 
-1173. 
)Iieszko III Stary 1173-1177. Karol II 840-877 
Kazimierz II Sprawiedliwy 1177 Ludwik II 877 - 879. 
-1194. . Ludwik III 879--882. 
Leszek I Blaly 1202-1227. I{arloman 879-884. 
Henryk I Brodaty 1234-1238. Karol Gruby 885-887. 
Henryk II Pobożny 1238-124:1. Odo 887 -898 
Bole::,law V Wstydliwy 1243 - Karol III Pro
tak 898-923. 
1219. Robert I 923. 
Leszek II Czarn
 1279-1
8
. Rudolf 923 -936. 
Przemysła w II WIelkopolski 1295 Ludwik IV 936-954. 
-1296. Lotar 954- 986. 
,Vaclaw II Czeski 1300-1305. Ludwik V 986-987 
Wladysla w I Łokietek 1306 - . 
1333. 
Kazimierz I Wielki 1333 -1370. 
Ludwik Węgierski 1370-1382. 
.Jadwiga 1384-1399. Hugo I{apet 987-996. 
Wladyslaw II JagieUo 1386- Robert 996-1031. 
1434. Henryk I 1031-1060. 
Władyslaw III Warneńczyk 1434 Filip I 1060-1108. 
-1444. Ludwik VI 1108-1137. 
Kazimierz Jagielończyk 1447- Ludwik VII 1137
1180. 
1492. . Filip II August 1180-1223. 
.Jan I Olbracht 1492-1501. Ludwik VIII 1223--1226. 
Aleksander 1501-1506. Ludwik IX św. 1226-1270. 
Zygmunt I Stary] 506-1548. F
l
p III 1270-1285. 
Zygmunt II August 1548-1572. Flhp IV 1285-1314. 
Hynryk Walezyusz 1573-1574. Ludwik X 1314-1316. 
Stefan Batory 1576-1586. Jł::r:'- I 1316. 
Zygmunt III 1587 -1632. FJJlp V 1316 -1322. 
Wladyslaw IV 1632--164:8. I{arol IV 1322-1328. 
Jan II Kazimierz 1648-1668. 
Michal Wiśniowiecki 1669-1673. 
.Jan III Sobieski 1674-1696. 
August II Mocny ] 697 -1733. 
August III 1735-1763. 
Stanisław August Poniatowski 
1764-1795. 


Karolingowie. 


Kapetyngowie. 


Walezyusze. 


Filip VI \Valezyusz 1328-1350. 
Jan II 1350-1364. 
I{arol V' 136-:1:--1380. 
Karol YI 1380-1422. 
Karol VII 1422-1461. 
Ludwik XI 1-161-1483. 
I{arol VIII 1483-1498. 
Ludwik XII 1498-- 1515.
>>>
Franciszek I 1515--1547. 
Henryk II 1547-1559. 
Franciszek II 1559 --1560. 
Karol IX 1560-1574:. 
Henryk III 1574-1589. 


B.urbonowle. 
I-Ienryk IV 1539-1610. 
Lud wik XIII 1 G 10 - 1643. 
Ludwik XIV 16-13-1715. 
Ludwik XV 1715-1774:. 
Ludwik XVI 1774:-1792. 


Konwent 1792 - 1795. 
D yrektorya t 1790 -1799. 
Konsulat 1799 -180-1. 
Napoleon I ]80-1-1814. 
Ludwik XVIII 1815-1824. 
Karol X 1824:-1830. 
Ludwik Filip Orleański 1830 - 
1848. 
Druga republika 1848-1852. 
N apolwn III 1852-1870. 
Trzecia republika 1870. 


Królowie angielscy. 


Dynastya Saksońska. 
Egbert 800-837. 
Ethelwalf 837-806. 
Ethelbald 836 -860. 
Etholbert 838-866. 
Ethelred I 866 -87l. 
Alfred \V. 871-900. 
Edward I 900-924. 
AtheJstan 924:-94:0. 
Erlmond I 9-10-946. 
Edred 946-9;)5. 
Ed wy 93;) - 9;)9. 
Edgar 959-974:. 


Historya kościoła. - Tom XVIII. 


. 


289 


Dynastya Duńska i Saksońska. 


. 
Sw. Edward II męcz. 975-978. 
Ethelred II 978-1016. 
SUE3Don (Sweya) 1014:-1015. 
Kanut W. 1015--1036. 
Edmond II 1016-1017. 
IIarold I 1036 - 10-10. 
I{unut II 1040 -1042. 
Edward III wyznawca 1042 
] 066. 
Rarold II 1066. 


Dynastya Normandeka. 
Wilhelm Izdobywca 1066-1087. 
'Vilhelm II 1087-1100. 
Henryk I 1100 -1135. 
Stefan de Blois 1135-115-1. 


Dynastya d' Anjou (Plantagenets). 
Henryk II 115-1-1189. 
Ryszard I (Lwie serce) 1189 
1199. 
Jan bez ziemi 1199-1216. 
Henryk III 1216-1272. 
Edward I 1272-1307. 
Edward II 1307 --1i327. 
Edward JII 1327 -1377. 
R.yszard II 1377 -1399. 


Dynastya Lankasterska. 


Henryk IV 1399-14:13. 
Henryk v
 1-113-14:22. 
. Henryk .VI 14:22-1461. 


Dynastya Yorków. 
Edward 1\7 1461-14t:$3. 
Ed ward V 1-183. 
Ryszard III 1-183-1485. 


HI
>>>
290 


Dynastya Tiudorów. 
Henryk VII 1483-1509. 
Henryk VIII 1009-1017. 
Edward VI 1047-1303. 
}farya Katoliczka 1333 -1558. 
Elżbieta 1558-1603. 


Dynastya Stuartów. 
Jakób I 1603--1620. 
I{arol I 1620-1649. 
Republika 1649-1660. 


Karol II 1660 --1683. 
Jakób II 1685 -1688. 
I \Vilhelm III..:. i }'Iarya II 
1702. 
Anna 1702 - 1714. 


1689 - 


Dynastya Hanowerska. 


Jerzy I 1714--1'127. 
Jerzy II 1727--1760. 
Jerzy III 1760 --1820. 
Jerzy IV 1820---1830. 
Wilhelm IV 1830--1837. 
Wiktorya 1837 -1903. 
Edward VII 1903. 


. 


,
>>>
SPIS RZECZY 


zawartych w lS-tu tomach. 


ił. 


Abbas centum villarum VII, 90. 
Abdias Practorius XII, -11. 
Abderaman I, IV, 155. 
Abdul l\Iedszyd x,rJ. 136. 
Abdul Azisa XVI, 136. 
Abe]ard VIII,- 123. 
Abisynia II, L31; XIV, 82, 16l. 
Abisyni i wik. aplski XVIII, 210. 
Abisyńczycy XIII. 3. 
Abraham 1, 70. 
Abus Hassan X, ] 6. 
AchiUa s II 38. 
AdeHia XVI. 46. 
Adelfius II 207. 
Adelbert IV. 207. 
Adeodat pż I, III, 154. 
Adeodat II pż III, 153. 
Adiaforystyczny spór XII, 45. 
Adopcyaoie IV 209. 
Ado'racya XIV, 28. 
w Adryanopolu t.raktat XYI, 147. 
Adwentyści X'TII, 32. 
Aecyusz II, 179. 


. 


Aepinus XII, l4. 
Aerjusz II, 209. 
" Aeterni patris" XVIII, 25. 
Afryka I. 170; II, 131; III, 173; IV, 
15-1; XII 18l; XIV, 67; XVII, 
105; XIII, 208. 
Affre Dyonizy XVI, 129. 
Aftartodokptyzm III, 104. 
Agapy II, 58. 
Agapet pż I, III, 8-1, 151. 
Agapet pż II, V, 57. 
Agaton pż. III, 155. 
Agatbangelus patryar. XYI, 1-16. 
Aga pemone XVII, 21. 
Agendy XVI, 168. 

w. Agnieszka 'VII, 166. 
Agra XII, 178. 
Agrykola XI, 108; XII, 39. 
d'Aguirre XIV, lO. 
I Aistulf IV, 107. 
Akacyusz II, 185; III, 68, 77. 
Akademicy I, 5j. 
Akademia I{alwina XI, 130. 
A.kefalici I, II, 106. 
Aktisteci III, 104. 


Liczba rzymska oznacza tom; liczba arabska oznacza stronicę.
>>>
292 


Akindynos Grzegorz X, 132. 
Akwilea V, 16-1. 
Akwizgran XIII, 88. 
Alba (kże) XII, 2-1. 
Albigensi VIII, 93. 
Albornoz IX, 26. 
Alberyk II, V, 67. 
Alberani XIII, 1-10. 
Albergotti XIV. 46. 
Albert Karol XV, 142. 
Albert Wielki YIIl. 138. 
Alberti Józef ze Smyrny XVI, 
151. 
Albrecht brandebul'ski XI, 1-10. 
Albrecht austryacki YII, 66. 
Albrecht szwedzki X, 28. 
pod Alcoleoz bitw
 XYI, 68. 
Alek
ander Severus I, 142. 
Aleksander bp. III, -18. 
Aleksander I pż, U, 89. 
Aleksander II pż V, 94. 
Aleksander III pż VI, 201, 212. 
Aleksander lY', pż YII, 34. 
Aleksander V pż IX, S5, 89; X, 
46. 
Aleksander VI pż IX, 190, 195. 
Aleksander VII pż XIII, 112. 
Aleksander .YIII pż XIII, 116, 
118. 
Aleksander Halezyusz VIII, 137. 
Aleksander król polski X, 27. 
Aleksand er krl XI, 9-1. 
Aleksander Farnese XII, 26. 
Aleksander Jan (książę) XVI, 143. 
Aleksandrya III, 47. 
Alemani IV, 5-1-. 
Alfons Ligouri X n"', 24. 
Alfons XI k
stylski X, 16. 
Alfons IV portugalski X, 18. 
Alfons XII hiszp3ń.ski XVI, 68; 
XVIII, 79. 
Alfons XIII. X VIII, 80. 
Algier XVIII, 214. 
Alkuin IV, 212. 
Almonte generał XVI, 81. 
Alogowie II, 12. 
Alonso Jose X.YI, 61, 613. 
Altenburg XI, 16. 


Altenstein minister XVI, 26. 
Amadeusz król hiszpań.ski XYI, 
68. 

\madeusz Wikt. II, sabaudzki 
XIII, 139. 
J;\.madeusz blog. X, 4:4. 
Sw. Amand IY, 67. 
Amalryk z Beny YIII, 84. 
Amalar.lusz ,-rI. 66. 

w. Ambroży II. 119. 
Amboise X, 3; XII, 6. 
Ameryka X, 102; XU. 18:, 18
, 
200; XIV, 68; XVI, 69, 78; 
XVII, 23, 117; XVIII, 216, 
228. 
Amerykanizm X, "III, 226. 
- Ami de ]a Religion XVI, 126. 
Amman profesor XYI. 13. 
Amoniusz IV., ll; II. -10. 
Amsdorf XII
 47. 
Amsdorfowie XI, 99. 
Anam x,rll, 95; x,-rm, 194. 
Anairos Fryderyk X'TI, 76. 
Anarchia XV, 22, 
Anastazy I pż, III, 147. 
Anastazy II pż III. 150. 
Anastazy III pż V, 56. 
Anastazy IV, p
 ""'1, 192. 
Anatoli usz II, 30. 
Andelot XII, 6. 
Andlawa baron XYI, 13. 
Andomar IV, 57. 
Andreae J akób XII, 52. 
Andre'a jeżuita XIV, 67. 
St. Andre marszałek Fr. XII, 8. 
St. Andrews arbp w Szkocki XI, 
210. 
Andyanie II, 208. 
Andrzej z Samozaty III, 4:1, 40. 
Angela 
lerici (św. 
\niela) XII, 
130. 
Angielska Ameryka północna 
XVII, 124. 
Anglia IV, 4:5, 89; V, 138, 14;)' 
-Vll, 116; X, 29, 175; XI, 1'/8: 
XIII, 109; XIV, 116, 169: 
XYII, 8, 129; x,-r III , 113. '
>>>
Angernlan Araham XI. 172. 
Anglikanie pra wdzi wi XVII, 8. 
Anglikańskie święcenia X'
IlI, 
113. 
Anglikanizm XI! 186. 
Anglosaksonowie IV, 4Z, S9. 
Angola XII, 183. 
AnglokatoJicy XYII! S. 
Anhalt I{6then XYI, 3j. 

-\.niall III, 9. 
Aniołowie IT, 28. 
Anna królowa XIV, 23. 
Annuncyantki XII. 161, 
Antymus egzarcha X'
I, L18, 142. 
Antyocheńczycy II, 229. 
Antyocbeńska szkoła II, -! l. 
Antyochia I, 111, 113: III 47. 
Antoni Pius I, 1. 137. 

w. Antoni pustelnik II, 79; IV, 
Ił. 
ŚW. Antoni Padewski '
II 114. 
, 
Antoni ks. Lotaryński XI. 52. 
Antoni IX Piotr, XYII! 70. 
Antonianie XI'\ 77. 
Antonici \'11, 102. 

\nton Paweł XIV, 139. 
Ant onizm XYII. 2. 
Antynomiści XII, 41. 
Antynomizm XII, 39. 
Antytrynitaryusze XI. 16Z. 
Antypż Jakób (Jan 22) IX, 12. 
Antypż Gwibert VI, 146. 
Antypż Oktawian '-I, 201. 
Antitaktycy I, 210. 
Antropologia II! 228. 
A.ntymus z I{onstantyno p ola III 
Ekt. ' 
Anzelm arcbp I{anterb. 'TlI, 117. 
VIII. 119. . 
Aplauci XIII, 19Z. 
A poJinaryści II. 200. 
Apologeci L 100; II. 119. 
Apologeci Francyi XI'T, 30. 
Apologeci protestanccy X I V, 
19G. 
Apologetyka XYI, 164:; XVII! 
144. 


. 


293 


Apologia confessionis Augustia. 
nae XI, 8G. 
A pokali ptycy VIII, 78; X, 173. 
Apokryzyerowie III, 185. 
Apostołowie I, 99, 106, 109, 124. 
Apostolicy II. 20S. 
Apostolstwo 'TI, 116. 
.Apost.olides prefes XVI, 147,1J9. 
Arabia Ił 43; II, 129; IV, l:1I. 
Arabia wik. aplski XYIII, 131. 
Arabici II. 12. . 
Arabowie IV, 149. 
Aragonia X, 17. 
Arbelaes 'Vincenty XVI, 72. 
Archontycy II. 210. 
Archelaus II, 3. 
Archidjakon V, 116. 
Archiwarjus?:e III, 183. 
Archipelag XYII. 116. 
Architektura XIII, 69. 
Argawia XVI, 106. 
Argentyna XYIII, 224. 
A.rkezylaus Ił 39- 
Armenia III, 102. 
Armeńczycy VI, 122. 
Armand de bello visu X, 64. 
A rminianie XII, 57, 60. 
Arnobjusz II, 42. 
Arnold z Brescii '
I, 183. 
Arnoldyści 'TIII, 74. 
Arnold Jan senista XIII 119. 
Arnold Antoni XIII, 176. 
.Arnold I{arol XVI, 11:2. 
Arnulf V, 70. 
X. Arnoux XYI, 119. 
Arsenianie YII, 40. 
Artemonici II, 14. 
Artykuły (42), XI, 188. 
Artykuły organiczne X.V, 80. 
Artaud XV, 7 J. . 
Aryu8z II, 149, 164, 223. 
Aryanie II, 194. 
Aryanizm II, 1J9, 178, 194, 207. 
Arystoteles I, oj, VIII, 133. 
Arystokraci XV, 13. 
Ascetyzm II, 78. 
Ascetyka XIII, 26. 
Assemani XIV, 77.
>>>
29-:1: 


Askosnages Jan III, 106. 
Atanazy II, 159, 172, 188, 191. 
Ateiści XIV, 181. 
Atinganie IV, 161. 
Atomiści I. 49. 
Atrycya XIV, 46. 
Atykus bp III, 6. 
Augsburg Xl, 13. 
Augsburski pokój religijny XI, 
122. 
Św. Augustyn II, 119, 23]; III, 
16, 25; IV, 5, 48. 
Augustyn bp II, 14G; III, 2. 
Augustyn rzymski IX, 153. 
Au
ustyn I meksykański XVI, 
80. . 
Augustyn Pane-Forno XYI, 145. 
Augustyanie VII, 97; X, 56; XII, 
154; XIII, 56. 
Aurelianus I, 149. 
Ausgar VI, 87. 
Austrya XIII, 91; XIV, 202; XV, 
131; X'TI, 138; XVII, 16; 
XYIIl, 46. 
_\.ustralja XIV, 58; XVII. 80; 
XVIIl, 215. 
Autokefalia 
lasztoru Synai XVI, 
144. 
Autokefalia Cypryjczyków XVI, 
144 
Aquaviva XIII, 64. 
A verroizm V fi, 136. 
Avignon XV,41, (Avinion). 
A vitus z Vienne 1Il, 29. 
Awarowie IV, 74. 
Azya 'Mniejsza I, 41, 133. 
Azya I, 168; XII, 171; XIV, 59. 


Badeński konkordat. XVI, 18. 
Badeńskie kon ferencye XVIIOj. 
Bahrd t XIY, 190. 
Bailly XV, 17. 
Bajanizm XIII, 37. 
Baju warowieIV,56 (Bawarczycy). 
Ballanche XVII, 45. 
Balaus Xli, 128. 
BaJdi Bernardino XlII, 6:. 
Bald win II, VII, 27. 
Balmes Jakób XVI, 62. 
Baltimorski synod XVIII, 219. 
Bambas prof. XVI, 14:9. 
Bandei Józef XIV, 20. 
Banicya XI 30. 
Be,ptyści Xl. 34; XII, 62; XIV, 
155; XVII, 32. 
Baptyści sześciu zasad XVII; 23. 
Baptyści dnia siódmego XVII; 
23. 
Baptyści Campella XVII; 23. 
Baptystyni XIV, 27. 
Baptystyanki XIV, 26. 
Bara I{
tarzyna XI, 54. 
Barbejiści I. 206. 
Barbist ksiądz xvn 76. 
Barbo Lud wik X, 4:2. 
Baretto N anez XIII, 3. 
Barlaam X, 131. 
Barnabici: 1forigia Antoni, Fer- 
raza Bartłomiej Zaccaria An- 
toni Xil, 137. 
Barnave XV, 38. 
Barnes XVII, 2-:1:. 
Bar-Sudaili III, 108. 
de la Barriere Jan XII, 143. 
Barrat XVI, 128. 
Barras XV, 62. 
Barsanianie III, 106. 
Barsanufici III, 106. 
Bartlomiej mlodszy X, 125. 
Bartłomiej od św. Dominika X, 
Baader Fr. XVII, 56. 40. 
Baaderyanizm X'VII, 56. Bartholomiści XIV, 23. 
Babilonja I, 40. Bartolo X. 93. 
Babilońskie arbpstwo XVIII 189. O'Barzeo- Kacper XII, 175. 
Badenia XIV, 110; XV, 187; Bassal XV, 67. 
XVI, 12, 182, xvm, .JA. I de Bassi 1Iateo XII 133. 


B.
>>>
Bastiani XIV, 103. 
.Bastylia XV, 20. 
Baum X 'TlI, 4. 
Bai.lr Chrystyan X'VI, 138. 
Baur Edgar X'VI, 158. 
Baur Brunon XYI, 158. 
Baumstark Reinbold XV, 157. 
Bausch XVI, 15. 
Bautain Xvi, 127; XVII, 43. 
Bawarya XIII, 91; XIV, 208; 
XVI, l; 184; XVIII, 41. 
Bawarski konkordat XVI, 1. 
de Bay 'lichał XIII, 37, 40. 
Bayer X'VII. 36. 
Bayle Piotr XIV, 168, 175. 
Bazaine gen er. fr. X'VI, 82. 
Bazylejczycy IX, 135, 157, 166. 
Bazyli II, 192
 IV, 12. 
Bazylides I, 191. 
Bazylianie I", 1-1. 
Bazyliskus III, 68. 
Beaupere IX, 135. 
Beumarcbais XIV, 180. 
Bebelingon XI, 52. 
Becearelli Józef XIV, 43. 
BechameJl XIV, 71. 
Bedrych X, 165. 
Beda venerabilis IV, 13;:). 
Bedford X, 14. 
w Beaulieu pokój XII, }3. 
Beguardzi VII, 10l. 
Beguini VII, 101; X, 41. 
Beguinki X, 41. 
Belarmin Robert XIII, 24, 6l. 
Belgia I\', 07; XIV, 10; XII, 21; 
XVI, 93, 9;:), 112; XVII 135; 
XVIII, 99. 
Belgijska rewolucya XVI, 97. 
Belza XYI, 75. 
, 
Sw. Benedykt IV, 20. 
Benedykt I pż lIf, 132. 
Benedykt II pż IV, 97. 
Benedykt I1l pż y"', 36. 
Benedykt IV pż V, 5-1. 
Benedykt V pż V.65. 
Benedykt VI i YII pż V, 66. 
Benedykt VIII pż V, 70. 
Benedykt IX pź 'T, 78; X, 174. 


295 


Benedykt X pż Y", 82. 
Benedykt XI pż 'T III, 189. 
Benedykt XII pż IX, 17. 
Benedykt XIII pż IX,51; XVIII, 
141. . 
Benedykt XIV pż XlII'146, 210. 
Benedyktyni VII, 88, 90; X, 42: 
XII, 143; XVII, 159- 
Bengel XVII, 33. 
Bentheim XIV, 106. 
Berengar VI, 71, IX, 3. 
Berganeka księga XII, 52. 
Berg XVI, 14. 
Bergier XIV, 30. 
Berlin XIV, 139. 
Berliński synod jeneralny XVI, 
172. 
J?ern XVII, 1. 
Sw. Bernard VI, 182; VII, 91; 
VIII, 123, 13-1. 
Bernard z Mentony V, 120. 
Bernard de Saisset VII, 57. 
Bernard de BoH XVI, 12. 
Bernard de Carpi X, 35. 
Bernard Xli, 1('2. 
Bernardyn ze Sienny X, 144. 
Bernon V, 127. 
Bernetti Tomasz Xv"', 129. 
Bernier XV. 74. 
Bernini XI'''', 03. 
Berstett XYI. 11. 
Berth Paweł XVIII, 86. 
Berthier XV, 66, 
Bertbolfł X, 21. 
Bertbold z Borbachu X, 172, 
Bertold z Chiemsee X, 177. 
Bertrand de Cosnac X, 17. 
O'Bertram Jan X, 35. 
de Bethencourt Franc. XIV, 29. 
Betleemici XIV, 29. 
Beurreus Dyonizyusz XI, 169. 
Beust minister XVI, 42. 
Beza Teodor XI, 131; XII, 52. 
Bezyllus II, 17. 
Biali ojcowie XVIII, 212. 
Biali pokutnicy X; 174. 
Bianchetti Cezar XII, 140. 
Bianchettiego bractwo XII, 140.
>>>
296 
Biblia X, 81. 
Biczownicy X, 1'74. 
Bierzmowanie II, 56; III, 218; V, 
13, 118; VIII, 138. 
Bilezewski arbp Iw. XVlli, 54, 
53, 59. 
Billot doktór XYII, 30. 
Birger arbp X. 28. 
Birmania XVII, 96, XVIII, 196. 
Biskupi II, 46; III, 139. 177; IV, 
24, 92; 'V, 3, 103, 167, 160; 
VII, 82; X. 32; XII, 108, 194; 
XlII, 71. 177; XVI, 146. 
Bismarck XVIII, 32. 38. 
Blacas hr. XVI, 116. 
Blanc Ludw. X'VII, 62. 
Blancis Alojzy bp. Syryi XVI, 
151. 
Blanka X, 16. 
Blanko Guzman XVI, 73. 
Blasco CamiJlo XIV 46. 
Blastus II, 74. 
Blaurer Ambroży XI, 73. 
Bledzew VII, 92. 
BIum Piotr XVI, 13, 20. 
Błogoslawieństwa II, 70. 
Bobs 
lezein XVII, 36. 
Bocaccio X, 67. 
BocheIson Jan XII, 63, 
Bodenstein Andrzej XI, 12. 
Boecyusz IV, 6. 
Bogerman Jan XII, 39. 
Bogini rozumu X'T, 56. 
Bogumili VIII 89. 
Bóg II, 23; VIII, 120. 
Bohlen Piotr XVI, 13l. 
B6hm Jan X, 180. 
B6hme XII. 71. 
Boisgelin XV, 84. 
Bolesław 9hrobry VI, 110. 
Bolesla w Smialy VI, 112. 
Bolesław \Vstydliwy VII, 139. 
Bolivar XYI, 69. 
Boliwia XVI, 70; XVIII, 214. 
Boliini Franc. XVI, 84. 
Bolonia XV, -64. 
von Bommel bp. Liege XVI, 98. 
Bonald Józef XVI, 119, 131. 


de Bonald XVII, ł3. 
Bonawentura VUI, 138. 
Bonagratia IX, 20. 
Bonnac bp. XV, 38. 
Bonnetty A. XVII. 45. 
Bonnechose X,-r-I. 127. 
Bonifacy I pż. III, 117. 
Bonifacy II pż. III, 131. 
Bonifacy III, IV i V, pże III, 
154. 
Bonifacy VI. pż. V, 63. 
Bonifacy VII, pż. V. 67. 
Bonifacy VIII. pż. 'VII, 48, 77, 
80, 115, 131, 192; X. 85. 
Bonifacy IX pż IX, 46, 8S; X, 
18. 
Bonifacyap! Niemiec IV, 39. 
Bonifacego stow. XVII, 73. 
Bonozus II, 212. 
Boozyanie XVII, 38. 
La Borde XIII. 196. 
Borneo i Lauboll XVIII, 207. 
Boson V, 50. 
Bośnia i Hercogowina XVIII 62. 
Bossi J an XVI, 10.:1:. 
J. B. Bossuet XIII. 129; XIV, 
Bouix XVI, 131. 
29, 111. 
Boulogne bpst\vo XVI. 119. 
de Boulogne SteI. XV, 105. 
Bourdaloue XIV, 29. 
Bourgignon de Ja porte Antoni
 
na XlV 151. 
Bourzeis XIII. J 19. 
B6ze Jerzy XIV, 141. 
Bracia Apostolscy VIII 81. 
" Czescy X, 171; Xl, 119. 
" św. Łazarza VII, lOR 
" milosierni XII, 152. 
" morawscy X, 171. 
" z Plymouth XVII, 21. 
" s7.kolni XlV, 23. 
" wolnego ducha X, 172. 
Bracco 'Vincenty XVII, 78. 
Braganza rodzina XIII, 85. 
Brama I, 37. 
Brand J akób XVI, 15. 
Braterstwo II, 81. 


-
>>>
Braun Henryk XIV, 3. 

l
a
n Tomasz XV, 153; XVII, 
00. 
BrazyJia XVI, 86. 91; XVIII 24:1. 
Breda Antoni XliI, 123. 
Breithaupt XIV, 139. 
Breuz XII 38. 
Breteuil br. XIV. 52, 
Bretoński klub XV, 16. 
Bretschneider XVI, 151. 
Brewion VIII, 171. 
O'Brien ;:jmith XVII, ]27. 
de Brienne XV, 8. 
Brigot XIV, 67. 
Brinkmann Bernard XYI, 
4:. 
Briquemaut XII, 12. 
de Broglie XVI, 132. 
de Broglie ks. 1Iaurycy XVI, 93. 
B rockd orf X, 28. 
Bruch XVII, -! 
Briick kanclerz XYll, 4:8. 
Brunelli prałat XVI, 64. 
Briinner XVI, 18. 
Brunon z Kwerfurtu V, 131. 
Brunoni XVI, 140. 
Brunszwik XVI. 35; XVIII, 46. 
Brutus J unius XIII, 63. 
I..')w. Brygida X, 3H. 
Brygidki X, 39. 
Brynolf X, 35. 
Brytania 1, 171. 
Bucer XI, 97, 187; XII, 3. 
Bucheim XIV, 112. 
Buddyznl l, 38. 
Budownictwo XIV, ,')3. 
Buenos-Ayres XVI, 75. 
Bugenbagell Jan Xl 177. 
Bukowina XVIII, 5S. 
Bulgarowie VI, 117; XVI, 139, 
XVIII, 180. 
Bulla X, 50; XI, 15, 22; XIII, 39, 
4:3, 161, 197. 
Bulla Auctorenl fidei XIV, 18. 
" Ad Dominici gregis custo. 
diam XVI, II. 
n Aleksand ra szóstego X. 
103. 
Clericis-Iaicos VII, 52. 
" 


.297 


Bulla Circumscripcyjna XVI. 21. 
n Coenae Domini X, 86. 
" Provida solersq ue XYI, 11. 
n Unigenitus XliI, 187. 
" V-ineam Domini XIII, 185. 
" wyklinająca XV, 97. 
Bunsen XVI, 2,), 176. 
Bunty chłopskie XI, 48. 
Burban I{arol Xl, 6]. 
de BureIle Piotr XII, 143. 
Biirger XVI, 17. 
Burgundowie IV, 34:. 
Buridan Jan X, 54. 
Burkard III-ci X, 20. 
Burnier XIII, 3. 
de Bus Cesar XII. 14:6. 
Buscher Statius XII, 55. 
Busch Jan X, 4:3. 
Biisching XIV, 192. 
BUS3 XVI, 13. 
Bute markis XYIII, 122. 
Buttlar Ewa XIV, 1--13. 
Butlarzyści XIV, 14:3. 


c. 


I Cabet XYII, 32. 
l , z Cabrantes Józef XIV, 70. 
Cacault X.V, 74:. 
I Cagliost.ro XV, 63. 
Cahenlyzm XXIII, 222. 
Cahier de Gerville XV. 45. 
Calderon de la Barca XliI, 65. 
Calikst Jerzy XII, 53. 
Calonne XV, 8. 
Cambiani XIV. 27. 
Cambacere XV. 87.. 
Camillo Cayour XV, 14:3. 
Campeggio XI, 47. 
Cam pian XI, 198. 
Canowas di Castillo XYI, (jt;; 
XVIII, 79. 
Canonicus theologus X, 34:. 
Capaccini XVI. 60
 90, 96. 
Capet Ludwik XV, 4:9. 
Caprara karet XV, 80, 83.
>>>
298 


Cara:ffa kard. XII, 83. 
Carbonarii XVI, 45. 
Cardenes XIV, 69. 
Carl I(aeper XVI, 103. 
Carnot XV, 58: XVIII, 87. 
don Carlos XVI, 36. 
Carogród VIII, 20. 
Carpcow XIV, 139. 
Carrera Rafał XVI, 78. 
Carrier XV, 01, 58. 
Carzajala kard. X, 170. 
Las Casas Bardom. XIT, 185, 193. 
Casali Bartłomiej XIV, 47. 
CaseHier XV, 7 l. 
Casimir pf'rier XVIII, 89. 
Caspers XV, 186. 
CastiHo poseł XVI, 64. 
Catechismus ad parochos XII, 
119. 
Cau]et Franciszek xm, 126. 
CaudeiHe XV, 55. 
Cavaignac X-YI, 129. 
de Caza]es XV, 30. 
Cecylian II, 139. 
CelIes hrabia XVI, 96. 
Celestjusz m, 1, 6. 
Celestyn I pż. m, 26, 37. 147. 
Celestyn II pż. VI, 187. 
Celestyn HI pż. VI. 215. 
Celestyn IV pż. VIT, 25. 
Celesty n V pż. VII, 46. 
Celibat X, 3l. 
Celici X, 37. 
Cel sus I, 107. 
Cenzura kościelna IV,- 6; V
 10; 
IX, 13. 
Cenzura vm, 161; XVI, 121. 
Centuriae magdQhurgicae I, 25. 
Cesarstwo IV, 128. 
Cesarini IX, 148; IX, 130; X, 166. 
Cevintus I. 180. 
Ceylon XIV, 66; XVII, 92. 
Cezar Boromeusz l, 25. 
Chabot XV, 40, 56. 
Chaldejczycy X, 129; XlII, 1; 
XVII, 79; XVIII, 188. 
Challier XV, 47. 
de Chantieu Antoni XII, 5. 


de ChassaDee {Jrezydent XIJ 4. 
Chassydzi I, 78. 
Chateaubriand XVI, 121. 
Chatel Franciszek XVII, 62. 
Chazarjusz III, 4j. 
Chazarowie VI, 116. 
Chec Józef Ign. XVI, 70. 
Cherbury Herbert XIV, 169. 
Chevalier xrn, 190. 
Chiny 1, 35; ll, 130, XII, 178; 
XVIII, 199. XIV, 61; XVII, 
100. 
Chili XIT, 198;' XVI, 77; XVIll, 
24l. 
Choiseul XIV, 182. 
Chorysanci X, 175. 
Chorwaci IV, 74; XVIII, 68, 78. 
Chrystus I, 9l. 
Chrystyan Ill, XI, 176. 
Chrześcijaństwo w Polsce VI, 108. 
Chrześcijaństwo w Rosyi VI, 113. 
Chrześcijanie w Turcyi' XITI, 11. 
Chrześcijanie biblijni XVII, 32. 
Chrzest II, 52; ru, 217; V, 13, 
117; VIIT, 158. 
Chur bpstwo XVI, 10l. 
Ciamberlani XVI, 99. 
Ci cero I, 64. 
Circol Romano XV, 138. 
Circumeclionowie II, 141. 
de ]a Cloche XlV. 121. 
Clausen profesor XVII, 12. 
Clotz XV, 23, 55. 
Cobham lord X, Il1. 
Cochlaus Jan XI. 29. 
Coccejus XIV, 183. 
de Cock pastor XVII, 7. 
Cola di Rienzo' IX, 25. 
Coligny XII, 6. 
Collegium Germanicum XII, 121. 
Collegium Romanum XV, 129. 
Collegium apost. Leoni num XVIII, 
29. · 
Colani XVII, 4. 
Colonna IX, 187. 
Colloredo minister XVI, 38. 
Colmar XV, 186. 
CoHon XVll, 2l.
>>>
Collenbuscherowie XVII, 34. 
Collonna BarUomiej X, 42. 
de Conde XII, 6. 
Compacta X, 169. 
La Combe XIV, 43. 
Combes XVIII, 90, 93. 
La Com biere XlV, 4G. 
Comonfort Ign. XVI. 80. 
Le Comte Auguste XVII, 53. 
Concino Daniel XIV, 47. 
Confessio Augustyna XI, 81. 
Confessio tetrapolitana XI, 87. 
Confessio £idei catholica Xl. 152. 
Confutatio eonfessionis Augusta. 
nae XI, 82. 
Congregatio de auxiliis XIII, 55. 
Constitutum Wigiliusza III. 99. 
Consensus Tugirinus XI, 130. 
Connaught XI. 215. 
Consumatyści XII, 44. 
Contraremonstranci XII, 58. 
Contban XV, 51. 
Consalvi kardynal XV, 71, 73, 
93, 191; XVI, 1l. 
O'Connel Daniel XVII, 125. 
Oopellotti Piotr. XIV, 47. 
Cordova XII, 75. 
Cornet Mikołaj XIII, 47. 
Oorpus juris canonici XII, 1 
2. 
Corsini Andrzej X, 33. 
Corrault Augustanin XI, ] 27. 
Oortes Donato XVI, 62. 
Coscia xrn, 142. 
Cossa Baltazar IX, 73, 86, 101, 
104:, 109, 110, 112. 
Costa A ntoni de 1vlacedo. XVl f 
92. 
Costa Rica XVIII. 232. 
Ooq uelin XIII, 129. 
Coquerel Atanazy XVII, 4, 6. 
Coquitanci XVII, 42. 
Oorrado XIII, 113. 
Cramand IX, 82. 
Crerlnerd profesor XVI, 186. 
Crispi XVIII, 71. 
Cromvell Tomasz XI, 185. 
Cromvell Oliwier XIV, 116. 
de Cruce Jan XVIII, 6j. 


299 


"Cum multa" XVIII, 78. 
Cuniliati XIV, 49. 
Cunitz XVII, 4. 
Curium bp. XVI. 99. 
Cusani de Sadis XII, 145. 
Cypr VIII, 17: X, 19; XVI, 145. 
Cypryan II, 42, 48. 63, 63. 
Cyryl z .Aleksandr,vi III, 36, 41. 
Cyryl VI, 101; XVI, 148. 
St. Cyrano XIII, 60. 
Cyrus III, 110. 
Cystersi VII, 90, 92; XII. 143. 
Czarnkowski bp. XI, 153. 
Czarownice XI" 97. 
Czarnogórze XVI, 137. 
Czechy VI, lO!; VII, 164:; X. 
162; XUI, 97, XVIII, 51. 
Czerski ksiądz XVII, 64. 
Czlowiek II, 27. 
Czyściec V, 122. 


D. 


Dahomej XVIII, 213. 
Dalberg XV, 178, 187, 193. 
Dalmacyusz opat. III, 46. 
Damazy l pż. II, 202. 
Damazy II pż. Y. 81. 
Damianiści III, 107. 
Damillaville XIV, 180. 
Dania VII, 149; XI. 176; XIY, 
127; XVII, 12; XVIII, 132. 
Dandini Hieronim XIII, u. 
Danton XV, 37, 56. 
Darboy arbp. XVI, 133. 
Darbici XVII, 21. 
Darvin XVI, 162. 
Dawid z Dinanto VIII, 83. 
Dawu br. XVI, 133. 
Decyusz z Trajon I
 143. 
Declaratio c1eri galiciani XIII, 
131. 
De communi vita X, 40. 
O. Decre XlV, 70. 
Dederyk Kalde X, 44.
>>>
300 


Defensor pacis IX, 7. 
Defeze X.V, 50. 
Dei ści XIV, l 71 . 
Dekret unii X, 118. 
Dekrety IX, 129, 133; XV, 36. 
Delpech de l'Etang Maria XII, 
131. 
Demeter Ignacy XVI, 12. 
Demokraci X", 14. 
Da Omni sanguine Christi glori. 
ficato X, 147. 
Depretis XVIII, 9. 
Dereser XV, 188. 
Descartes R{me XIV, 16;). 
Desmoulin XV, 19. 
Despuig arbp. XVI, 53. 
Dessa u XI, 48. 
Detronizacya Zygmunta XI, 174. 
Deu
dedit V, 96. 
Deuin XIV, 34. 
Devay 
Iateusz XI, 164. 
Dpvaux Rogier XVI, 98. 
Didier de la Oour XII, 144. 
Didymus Gabryel XI, 34. 
Diedrich XVI, 170. 
Diderot XIV; 179. 
Dimeski XII, 140. 
Diodati Jan XII, 31. 
Dioskurus III, 51, 57. 
Disibod św. IV, 57. 
Distel kaznodzieja XVII, 34. 
Dobroczynność V, 125. 
Dogmatyka Balwina XI, 131. 
Dogmatyka XVI, 164; XVII, 144. 
Dogmatycy Francyi: Billnart, 
ColIet, du Hamel Jan, Habert 
Izaak, 
Iassoulie, Noe], 'Vitasse 
XIV, 30. 
Dokeci I, 216. 
Doktryny IX, 103. 
Dolina Ciemna VI], 93. 
Dol1inger XVII, 65. 67. 
Dolei Józef XVII, 82. 
de Dominis XII. 30. 
Domnus III, 03. 
Domicyan II, 130. 
Św. Dominik YII, 106, 111. 
Dominikanie X, 56: XIII, 52. 


Donl Gerle XV, 33. 
Dom Pedro X V I, 86. 
Dom miłości XYIT, 
1. 
Donatyści II, 137. 
DOllat \Vielki II, 141, 138. 
Don Juan d' Austria XII, 26. 
Donauworth XIII, 94. 
O'Donnell XVI, G5. 
Donnet krl. X VI, 131. 
Doria Józef XV, 95. 
Doroteusz II, 4l. 
Dosyteanie I, 183. 
Doviat XYII. 66. 
Dragabodon IV, 57. 
Drochojewski XI, 149. 
Droste \Vischering XV, 185. 
Dualizm I, 39, 187; II, 2. 
Dubois kdł. XIII, 141. 
Duch wolny VIII, 83. 
Duchowieństwo III. 187; VII, 
85, 146, 162; X, 32; XI, 140; 
XVII, 157. 
Duchowieństwo k,pnsytucyjn XV, 
39, 60. 
Ducrey Marcin XV, 84. 
Du]an XV, 48. 
Dumoulill XIII. 76. 
Dungal IV, 206. 
i:)W. Dunstan V, 129, 146. 
Duńczycy V, 147; VI, 86. 
Dunin 
Iarcil1 arbp. gnieżn. XVI, 
28. 
Dupuy X
II, 77. 
Dupin Richer XIII, 196; XVI, 
131. 
Duphat XV, 66. 
Dupanloup XVI, 127; XVII 48. 
Durini Angelo xrv, 133. 
Dusza I, 160. 
Duval Legris ksiądz XVI, 120. 
Dyakoni II, 50. 
Dyakoniski III, 184. 
Dydak X, 44. - 
Dyderjusz XIV, 77. 
Dyecezye III, 177; IV, 87; V, 
100. 
Dyonizyusz Telmachrensis I, 22; 
II, 38.
>>>
Dyoklecyan I, 130 
Dyrektorjat XY, 58. 
Dysputy III, 84. 
Dysputa lipska XI, 17. 
Dysputa badeńska XI, 72. 
Dysputa w W ormacji XI, 97. 
Dysputa w Ratysbome XI, 97. 
Dysputa w Saronie XV, 10.!. 
Dyssentersi XVII, 10. 
Dyssydenci XI, 161; XIV, 131. 
Dzieci słońca IV, 16l. 
Dziennikarstwo XVII, 149. 
Dzierzgowski prymas XI, 152. 
. 



. 


Ebel Jan kazn. X VII, 33. 
Eber Dawid XII, 44. 
Eberhard Neuhaus X, 35. 
Ebionici I, 184. 
Echenique XVI, 76. 
Eckstein baron X VII, 45. 
Edessa II, 41. - 
Ed ward wyzna wca V. 1-!8. 
Edward 1. VII, 51, 133. 
Ed ward II, m, x, 29. 
Edward IV, X, 31. 
Edward V. XI, 187. 
Edwards Jonatan XVII, 12. 
Edgeworth ks. XV, 50. . 
Edykty ID, 63, 86, 89. 
Edykty pży X, 45; XII, 7, 9. 
Edy kt ,V ormacki XI, 30. 
Egbert ry, 58. 
Egipt 1, 43. 170; III, 66, 102
 
XV, 69; XYlli, 209. 
Egidjusz Carlier X, 167. 
Egidjusz z "\Viterbo X, 7. 
Egidjusz Albornoza X, 16. 
Egzegeza biblijna X, 79; XII, 
-73; XYI,lG2; XYII, 145. 
Egzegeci VIII, 150; XliI, 3
. 
Egzarchat bułgarski XYI, 141. 
Egmont XII, 23. 
Eitzen Pawel xrr, 53. 


BOI 


Ekdikaj III, 182. 
Ekonom IlI, 182. 
Ekthesis III, 114. 
Ekspektanci XI, 37. 
Ekwador XVI, 74, X.VIII, 238. 
Elba XV, 117. 
EłeuŁeros II, 89. 
Ełcatycka szkola 1, 49. 
Eligiusz IV, 58. 
Elipand IV, 210. 
Ełkezaici I, 221. 
Elvenich prof. X VII, 55. 
Elizensz bp. I. 22. 
Elżbieta królang. XI, 193, 199. 
Emanuel III, XYIII, 75. 
Św. Emeram bp. IV., 56. 
Emery ksiądz XV, 103. 
Emiliani Hieronim XI, 133. 
Empiryzm XIV, 171. 
w Ems kongres XIV, 12. 
Emser Hieronim XI, 19. 
d'Enclos Anna XIV, 176. 
Encyklopedyści XI\T, 179. 
Enfantin VII, 61. 
Enkratyci I, 216. 
Entuzyaści VIII, 89. 
Eon VllI, 73. 
Epifaninsz II, 217. 
Epikur I, 58. 
Epikurejczycy I, 58. 
Epiklesis III, 216. 
Episcopius XII. 58. 
Episkopat XVII, 119. 
Episkopa1iści XI, 202; XII, 61; 
xvrr, 26. 
Era chrześ
ijańska I, 19. 
Erasmus X, "73. 
Erazm X, 81; XI, 40; XIII, 23. 
Errraruris Federico X'TI, 77. 
Eryk XIV, XI, 169. 
Esch Jan XII. 22. 
Eschatologia II. 29. 228, 
Esparter XVI, 60. 
Esquibias XV 1. 78. 
E"tibal XIV, 43. 
Esterhazy XIV, 8. 
Estlandja VIII, 59. 
Esseńczycy I, 81. 


.
>>>
302 


Etheridge Jakób XVI, 74. 
Etruskowie I, 59.. 
"Estri nos" X \TllI, 70. 
Etyopowie X, 127. 
Eucharystja "VI, 63; VllI, 86, 
163; X,. 160. 
Euch 'T on XVII, 133. 
Eugeniusz I pż. III, 121, 154. 
Eugeniusz II pż. V, 27. 
Eugeniusz III pż. VI, 188, 192. 
Eugeniusz IV, pż. IX, 13'2, 168, 
174, X, (tom) 110. 
Eugeniusz patryarcha XVI, 146. 
Eulogiusz III. 4. 
Eunomjusz II, 179. . 
Eustachjusz I, 23; II, 159. 
Eustacyanie II, 20t;. 
Eustazyusz IV, 56. 
Euterjusz z Tyany m, 49. 
Eut.yches III, 51. 
Europa Zachodnia I, 22. 
Euzebjusz bp. Ceza rei I, 20; II, 
120; III, 53; IV, 4. 
Euzebjusz z Xikodemici II, 159. 
Ewagriusz I, 21. 
Ewangelicki Kościół XVI, 167. 
Ewangelical AIliance XVI, 176. 
. EWkngelicals'owie XVII, 8. 
Ewodjnsz Szymon XIV, 77. 
Exiplly XV, 39. 
EyIert XVI, 168. 
El'ljaniści III, 106. 


r. 


Faber Stapulensis X, 81. 
Faber Jan XI, 68. 
Fabio Chigi Xlll, 106. 
Fabre d'Eglantine XV, 37. 
Fagius Pawel XI, 187. 
Fairfax XIV, 117. 
Fallize XVIII, 138. 
Falk X VIII, 33. 
Fanatycy 'VIII. 71, XIV, 142, 
1-!3. 
de la Fare XV, 14. 


. 


Farel XI, 136. 
Farini X'V, 136. 
:Farfa VII, 89. 
Faroer VI, 98. 
Faryzeusze I, 79, 80. 
Faure }'eliks XYIII, 89. 
Faustus III, 28. 
Febroniusz XIV. 2. 
Febronjanizm XIV, 1. 
Feciales I, 63. 
de Federich Oi!. XlV, 66. 
Federacya w Paryżu XV, 37. 
Feliks 1. II, 93. 
Feliks n antypż II, 181. 
Feliks III pż III, 72. 64:. 
Fpliks IV pż HI, 151. 
Feliks bp z Urgalu IV, 210, 
214. 
Feliks ('") antypż IX, 164. 
Fenelon XIV, 29, -1:4. 
Fen
berg proboszcz X'VII, 36. 
:Ferary X, 3; XI, 62. 
Ferdynand Kastylijski X, l17; 
X I, 30. 
Ftrdynand Austryacki XII, 101. 
Ferdynand I cesarz austr. XVI, 
40. 
Ferdynand IV neapol. XV, 65. 
Ferdynand II król obojga Sycy- 
lii XVI, 65. 
Ferd ynad II a ustr. XIII. 98. 
Ferdynand Vll hiszpailski XVI, 
53, 56, 69. 
Eerry XVIII, 85. 
Fesch arcbp XV, 86. 
Fessler XV, 58. 
Feuillanci XV, 46. 
v. Feuerbach X"'I, 2, 157. 
Fidelis z Sigmaringen XIII, 19. 
Fichte XVI, 133, 160. 
Figurzyści XIII, 214. 
Fila.gat V, 71. 
FiJioque IV, 216; YIT, 41. 
Fili P arabski I, 143. 
Fili P niemiecki VII, 5. 
Filip król franc. VII, 138. 
Filip lY piękny VII, 51, 142; 
VllI, 202; IX, 1.
>>>
Filip Norreys X,' 48. 
Eilip heski XI, 97. 
Fili P II hiszp, XII, 22, 98. 
Św. Filip XII, 141. 
]'ilipiny XVIII, 203. 
Filoponus Jan III, 106. 
Filoponiści III, 107. 
Filozofia I, 48. 
o }
ilozofia grecka I, 64. 
Filozofia żydowska I, 83. 
Filozofia popularna XIV, 185. 
Filozofumena I, 182. 
Filipikus Bardanes III, 131. 
Filipini XII, 178. 
Filostrat I, 158. 
Finowie V1Jl, 56. 
Filadelfijskie tomarz XIV, 161 
Fischer XI, 18
; X 111, 23; XVI, 
12 
Fizyokraci XIV, 1'81. 
Flacius XII, 47. 
Flagelanci X, 174: 
Flamines I, 62. 
Flascius Illyrius I, 2.). 
Flaudyusz II, 32. 
Flavita III, 73. 
}
lawiusz Józef I, 127. 
w Fleix pokój XII, lo. 
de Flesseles XV, 20. 
Florencya V, 170; X, 186; X, 
20. 
Florencyusz Radevijus X, -i0. 
Florencourt XVII, 67. 
FIorus VI, 66. 
Focyusz VI, 1. 
de Foere ksiądz, XVI, 94. 
Fantainebleau .x,
, 111. 
Formularz w Nike II, 183. 
Formozus pż .V, 6; VI, 79. 
de Forest XVII, 76. 
Fotyn IT, 198. 
Fouillon Jakób XIII, 19!. 
Foulon XV, 23. 
Fourier XVII, 52. 
Fossariowie III. 184. 
Fox Jan Jerzy XIV, 118. 
Fra. Dolcino VllI, 82. 

w. Franciszek VII, lOb, 111. 


303 


Franciszek I fr. X, 9, 15; XI, 
60; XII, 3. 
Franciszek Ximenf)s X, 13. 
Fanciszek \Vincenty X, 37. 
Franciszek z Pauli X, 38. 
Franciszek z Sickmagen XI, 49. 
Św. Franciszek z Carraciolo XIII 
ŚW. Franciszek Salezy XII, 141; 
XIlI 18. 
Franciszek I{sawery XIT, 171, 
175. 
Franciszek Chiaros XII, 175. 
Franciszek de St. Jago, XIlI, 36. 
Franciszek de Paris XIII, 206. 
Franciszek de Nantes XY, 46. 
Franciszek II, ces. austr. XVI, 
36. 
Franciszek Józef ces. austr. XYI, 
40. 
Franciszka H.omana X, 95. 
Francya VII, 138: X, 3; XII, 1, 
143; XIlI, 20, 48; XIV, 29, 
160, 136; XV, 5; XYI, 56, 
115; XVII, 135. 
Francuscy historycy kościelni, 
Bossuet, Beranet - Bercastel, 
Ducreux, Fleury Klaudyu
z, 
Fa bre I{]audyusz, Gravesou, 
Godeau Antoni, Noel Aleksan- 
der, Sebastin de X ain de Til- 
lemont, Timolen de Choisy I, 
26. 
Frankowie IV. 4:1, 68. 
Franke XIV
 139. 
Frank XV, 181. 
Frankfurcka pragmatyka kościel- 
na X,-rl 8. 
Francbi pełnOlll. pap. XVI. 66; 
XVIII, 4. 
Fraticellowie IX, 2, 23. 
Fredegisus IV, 136. 
Frere - Orban X, 'III, 99. 
Frayssinous bp XVI, 119, 121. 
Fritz Samuel XIV
 70. 
Frimont general XVI, 48. 
Fromm Andrzej XIV, 100. 
Frohschammer Jakob XVII. 59. 
Frydolin IV, 54.
>>>
304 


Fryderyk Rudobrody v-r:I, 191. 
Fryderyk sycylij
ki \
1I, 6. 
Frydery k I ces. niem. VII, 143. 
Fryderyk I król prus. XIV, 196. 
Fryderyk II ces. niem. \
II, 10, 
30. 
Fryderyk austryacki IX, 4. 
Fryderyk plektor XI, 4. 
Fryderyk XI, 175. 
Fryderyk Wilhelm nr, XVI, 23. 
Fryderyk Wilhelm IV, XVI, 30, 
169. 
Frydigian X, 42. 
}-'ryzowie I\T, 38. 
Fuchs Krzysztof XVI, lOS. 
FuJgen.cyusz llI, 29. - 
-Pulon Piotr III, 67. 
O. Fume XV, 63. 
Fiirstenberg Egon x,
, 183. 


fi. 


Gabryelici XYll, 30. 
w Gaecie kongres X\ '. 143. 
Gajanici Ill, lO!. 
Galeryusz 1Iaksyrni1ian I, 10I. 
Galia I, 171; nr, 170; V, 153. 
Galicya X\TllI, 57. 
Galienus I, 148. 
Galileusz XIn. 33. 
St. Gallen XVI, 106, 112, 104:. 
Galles wikaryat apostolski X VII, 
21. 
. Galus IV, 54. 
Galikanizm XVI, 130. 
Gam beUa XVIII, 86. 
Gambier XVII, 116. 
Gandawa XII, 26. 
w Gap synod. XII, 20. 
Garnet Xl. 200. 
Garibaldi XV. 147; XVI, 133. 
GartIer XV, 196. 
Garcia Granados XVI, 79. 
Gasparin hrabia X,TII. 4. 
Gaume ksiądz XVII, 46. 


Geffrard Fabre XY!, 84, 
Gelazyusz l, Ill, 160. 
Gelazyusz II pż VI, 176. 
Geldern XIY, 106. 
Genewa XI, 127: XVI, III. 
DelIa Genga XV, 184:. 
Genua VII, 176; X, 19; XIII, 
83. 
Genzeryk I\r, 30. 
Georgia XIX, 8I. 
Germania I, 171. 
German, patryarcha IV, 160. 
St. Germain en Laye XII, 13; 
XV, 8. 
Gerdil XIV, 46. 
Gervinus XIII. 64. 
Q-erbert pż V, 68, 73. 
Sw. Gerard V. 129. 
Gerhard IX, 15; X, 40. 
Gerson IX, 75, 87; X, 34, 36, 
93. 
Gesenius XVi, 151. 
Geuzowie XII. 24. 
Geraldin XI, 213. 
I Gianelli XV, 157. 
Giannone Piotr XIlI. 143. 
Giarve )Iichał XIV. 7G. 
Gibbons krdl XVIlI, 220, 223. 
Gibellini VI, 191. 
Gibert ,rITI, 123, 127. 
Giohara Atanazy XIV, 70. 
Gioberti XV, 136, 143. 
Giordano Bruno XII, 30; XVill, 
72. 
Ginetti xm. 103. 
Giroust XIV, 30. 
Giurleo Proto XVll, 74:. 
Gizri XV, 137; X\TI, 107. 
GHczner Erazm XI, 157. 
Glozi prałat XVI, 80. 
Gnostycyzm I, 186. 
Goa XIV, 62, XVIII, 81. 
Goańskie odszczepieństwo XVII 
89. 
, 
Sw. Goar IV, 57. 
Gobar StefRn }1I. 108. 
Gobel Józef XIV, 20; XV, 40, 
51.
>>>
Goci IV, 32. 
Godehard V, 130. 
Godday Manuel XVI, 03. 
Goethe XIV, 200. 
GOIdlin prob. XVI, 101. 
Gomaryści XII. 57. 
Gonsal va IX. 3. 
Goncalves d 'Olivier Vitalis An- 
toni XVI, 92. 
Gorres Józef XV, 191, 196; XVI, 
21, 5. 
Gossun I, 22. 
Goschel XVI, 157. 
Gossner Jan XVII, 37. 
Gotszalk VI, 51. 
Gottfried Jan XIV, lOS. 
Gouban XYI, 94. 
Gousset kard. XVI, 131. 
Gracyan cesarz JI. III. 
Grado V, 164. 
Grand-Mont VII, 93. 
Granpierre XVII, 4. 
Granvelle kard. XII, 23. 
"Graves de communi" XVIII, 2-1. 
Grecy I, 2B, 4;; III, 166; V, 17; 
VI, 49; VIII, 27, 43. 
Grecya l, 167; XVI, 140, 149, 
150. 
Greith Karol XVI, 112. 
Greko-arabski kI XVllI, 18.1. 
Greko-heleński kI X Y lU, 183. 
Greko-melchicki klXl'", 74; XVII 
87. 
Grenada nowa XVIII, 236. 
Grenlandya VI, 98; XIV, 164. 
Gregoire ks. XY, 36, 60. 
Gregorovica Jan XIV, 83. 
Grevy Jul. XVIII, 86. 
Grinoschi X VII, 41. 
Grimaldi Hjeroninl XI', -, 85. 
Grillet XIV, 71. 
Groen van Pristerer XYII, 7. 
Groningeńska szkola XVll, 6. 
Grass XV, ] 87. 
Grossmttnn Kacper IX, 69. 
Grotius Hugo Xli, 59. 
Grzech pierworodny II, 
7. 
Grzebanie zmarlych III, 230. 


Histolya Kościoła. - Tom XVIII. 


305 


Grzechy V, 123. 
Grzegorz W. pż. II, 113; III, 132. 
Grzegorz II pż. IV, 61. 99. 
Grzegorz III pż. IV, 103, loS. 
Grzegorz IV pż. V, 29. 
Grzegorz Y pż. V, 71. 
Grzegorz VI pż. V, 79; XVI, 
150. 
Grzegorz VII pż. '-I, 126, 150; 
VIII, 3; VII, 138. 
Grzegorz '
UI pż. VI, 214. 
Grzegorz IX pż. VII. 14. 
Grzegorz X pż. VII, 39. 
Grzegorz XI pż VII, 138; IX, 
32. 
Grzegorz XII pż IX, 60, 88, 113. 
Grzegorz XIII pż XII, 14, 120; 
XIII, 39. 
Grzegorz XIV pż XII, 19. 
Grzegorz X,-r pż XII, 129. 
Grzegorz .xVI pż XY, 131; XVI, 
126. 
Grzegorz Piotr. arcbp. Cezarei 
XVII, 84. 
Grzegorz krł IX, 65. 
Grzegorz z Heimburga IX, 171; 
X, 22. 
Grzegorz Synaita X, 131. 
Grzegorz Palames X. 131. 
Grunwald X, 26. 
Gruszczyński X, 27. 
Grymauldet XIII, 76. 
Guastelli księżna XII, 138. 
Guat.arnali Xl'., 71. 
Guignon FranciszeK XI: 61. 
Gujana XVIII, 238._ 
Gunter arcbp '", JO. 
Gustaw 1Vaza XI, 166. 
Guezin XII, 4. 
Guibert krdł X, "lII, 87. 
Guigo YllI, ]33. 
G uer:re XII, ll
. 
Gui lelm XI", 71. 
Guillotin XV, 17. 
de Guise Franciszek XII, 7, 9. 
Guistiniani nuncyusz XVI, 56. 
Guizot XV, 12-1, 157; XYI, 61; 
124, 129; X\ 11, 5. 



o
>>>
30G 


Guerara Sylw. X\ 1, 72. 
Guerrero generał XVI, 80. 
Guerazzi X, '1, 00. 
Guericke XVI, 1GD. 
Giintheryanizm XVII, 37. 
Giinther Antoni XYII, 57. 
Gustaw Adolf XIH, 101. 
Gwatemala X\ 'III, 23I. 
Gwelfowie '-I. 191. 
Gwibert YI, 14:). 
Gwidun X, 177. 


H. 


J labet IV, 16. 
Habsburski dom XIII. 93. 
Haberlin XV, 188. 
Hadryan I, 135. 
Hadryan I pż IV, 116, 17
, 204 
· Hadryan II pż V, 43. 
Hadryan III pż, V. 51. 
Hadryan IV pż, VI, 192. 
Hadryan \T pż, VII. 42. 
Hadryan VI pż, XI, 31, 4:1. 
Hagenbach z Bazylei I. ao. 
I-Iagleitner XV, 190; XVII, 4:0. 
Haffelin XVI, 1. 
Haiti XVIII, 235. 
Hakon Jan IX, 77. 
Hallier Franciszek XIII. 6t;. 
Halleńczycy XIV, 139. 
IIaller XV, 67; XVI, 103. 
Hamburg XIV, 106. 
d li Hamel XIII, 35. 
Hamilton XI, 207. 
Hange Nielsen XVII, 3tL 
Elanower XVI. 33. 
Hardouin de Perefixe XIII, 12I. 
I-Iarlay XIII, 127. 
Hardenburg XVI. 2I. 
lIarless prezes XVI. 184:. 
Harmonici XVll, 32. 
Harms Clans Xvi, 152. 
Hartmann XVI, 162. 
Ha3pinger XV. 190. 
Haugenianie XYII, 36. 


Haymon VI, 65. 
Hebert XV, 4:8. 
Hefele bp XVI, 19. 
Hegesipp I, 20. 
Hegel XVI, 15:1. 
Heidelberg XI, 12. 
Helwidjusz II, 21I. 
Heladjusz z Tarsu III, 4:3. 
Held Konrad. XI, 11. 
:ĘIeld 
laciej XI, 94. 
Sw. Heleny wyspa XV, 120. 
Helferich XV, 191. 
Helfeirich XVI. 3. 
Helsen XVII, 63. 
Hemming JIikołaj XI, 177. 
Henrycyanie VIII, 74:. 
Hemon Picard X, 180. 
Henotikon III, 7I. 
Henryk I ces. V. 15c. 
Henryk II ce
. V, 7fi, 160; VII, 
122. 
Henryk III ces. V, 80, 162; VII 
131. . 
Henryk IV ces. V, 162; VI, 1'28. 
Henryk V ces. Y, 163. 
Henryk YI ces. YI. 215. 
Henry k VII ces. VIII, 193, 200. 
Henryk I kl'. ang. VII, 118. 
Henryk II, VII. 122. 
Henryk III, ,rII, 131, X, 1-11. 
Henryk IV i V, X, 31. 
Henryk VIII , XI, 39, XI. 178, 212. 
Henryk II kl'. fr. XII, o. 
Henryk III, XII, lj. 
Henryk IV, XII, 18; XIII, 11, 
96. 
Henryk KaIteisen X. 167. 
Henryk Walezyusz XI, 159. 
Henryk d'Anjou XII, 13. 
Henryk z Langensteinu IX, -t8, 
72. 
Henryk arbp Upsali X, 
8. 
Henter Jan XI, 166. 
HeranIt de Sechelles XV, 62. 
Heraklas II, 38. 
Herakliusz ces. III, 109. 
I Herder XIY, 199. 
Herod I, 77. 


.
>>>
Herezye I, 179; II, 134; III, 136; 
IY, 207; YIII, 70. 
Henneneuci III. 189. 
Heremiasz 8ozomen I, 21. 
Herweusz N atalis X, 53 
Herman Ruisswick X. 179. 
Herman arbp XVI, 17. 
Hermes Jerzy XVI, 26; X, 'II. 
54. 
Hermezyanizm X\ 'II, ,-)-1. 
Hel'mogenes I, 220. 
Hermuzd XIV, 7fi. 
Hernhuterzv XIV, 14-1-, 163. 
Herzog XYII, 73. 
Hesshussins XII, 4-:l,- 01. 
Heskie księstwo X\ 'I, 185. 
Hessen Darmsztndt XVI. 19. 
Hesya elektorska XYI, 16, 19. 
Heyden dr XIY, 119. 
Hezychiaści X, 130. 
Hierakas II. 12 
Hierarchia V, 1, 103; XIV. 1-:l6. 
Hieronim I, 22; III, 
; IV, 5. 
Hieronim z Pragi X, 159, 1-17. 
Hieronim Emser XI, 11. 
Hieronimi('j X, R7. 
Hierakici II, 12. 
Hierokles I, 162; II, 38. 
Higgius XVf, 69. 
Hilary pż III, 1-:l9. 
HiIarion IV. 12. 
HiIdebranrl VI, 127. 
Himeryusz II. 117. 
Hinkmar arbp Y. 45; ''I, 60. 
Hipolit II, -:lI, !)O. 
Hirschau \., 130. 
Hirscher X\ 'I. 13. 
Historya triportita I, 
3. 
Historya kościelna X, 'II. 1-:1:8. 
Historycy YJII, 151; X, 77. 
Historycy greccy: Choniates. 
Dyakon Leon, Ewagriusz, Eu- 
zebiusz,Harmatolus Jerzy ,Kan. 
takuzenus Jan, Lektor Teodor. 
Pachimes Jerzy, 80krfiJes, 80- 
zomen Hermiasz, SyncelIus 
Jerzy, Teodoret, Tcofanes Tza- 
acyusz I, 20. 


307 


Historycy syryjscy: Jan z Efe- 
zu, Telmachrensjs Deonizyusz, 
I, 21. 
Historycy armeńscy: Choromen- 
sis Mojżesz, Elizeusz bp, Gos- 
. I ') 2 . 
sel n ,.:.J. 
Historycy Zachodu: Beda, Cas- 
siodorus, Epifaniusz, Hieronim, 
Idacyusz, Izydor, Marcelin, 
1Iaryusz, 
zoryusz, Prosper, 
Rufin, SulplCYusz 8ewerus, 'Vi- 
ktor z Tumunu I, 2B. 
Historycy kościelni XIII, 28. 
Historycy włoscy Brom ato, Ba- 
chini, BattagIini, Borgia Ste- 
fan, Berti, Bianchi, BaHerini, 
Biancini Franciszek, Capassio, 
Gallandi, Gusta, Lami, Luchi 
:M.ichel angelo, 
Iuratori An- 
toni, 1'Iaffei 8cipio, 1'Iansi Lu- 
dwik, hfitarelli, RoncagIia, 
8accareUi, Trom belli, Tem- 
pesti, Y onarsi t Zacagni Ak- 
ksander XI", 33. 
I Hiszpan!a I,. 17q; III; lT2; !Y, 
90, 104; \, 1;)1; X. 10; XII, 
152; XIII, 64, 80, 140; XI", 
32; X, 1, 63; XVIll, 71, 7R 
Hiszpanie VII, 170. 
Hobbes XI", 170. 
H6fer :11ichał XI, 104. 
Hofer Andrzej X\., 190. 
Hoffmann !.felchior baptysta XII, 
68. 
Hoffman burmistI z X, 'II, 32. 
Hofstede de Groot X"II, 6. 
Hohenstaufowie "I, 193. 
HohenIohe Jan XIY, 105. 
Rohenlohe J{arol XV, 188. 
Hohenzolern X, 1, 20. 
HoIandya XIII, 26; xn., 114, 
160; X, 'I, 93, 99; XVII, 6, 
35; X\ 'III. 10-:l. 
Holsztyn X\ 1, 34. 
Holstein Łukasz XI", LOl. 
Holtzhamer Bart!. XIV 23. 
RoJzer Jan X, 'II, 40. 
Homiletyka XII, 76.
>>>
308 


Home Douglas XVII, 30. 
Homme Józef bp XVI, 26. 
Honduras XVIII, 232. 
Honoryusz I pż III, 111, 154. 
Honoryusz II pż II, 112; III, 
128; ",'1 180. 
Honoryusz II antipż V, 94. 
Honoryusz III pż VII, 10. 
Honoryusz IY' pż Y 11. 45. 
Rontheim XIV, 2. 
Hopkinsyanie X, "II, 25. 
Horebici X, 165. 
Hormisdas pż III, 79. 
Horn XII, 23. 
Hornstem XVI, 12. 
Houteville XI", 30. 
Hozyusz z Korduby II. 177. 
Rozyusz Stanisla,v XI, 152; XIII, 
23. 
Hubert IV, 38. 
Ruber Jerzy XII, 5:1:. 
Huet Piotr XlV, 30. 
Hugon Kapet V. 68. 
Hugon V, 128; VIII, 131. 
Hugon de Moncada XI, 61. 
Hugonoci XII
 5; XIV, 136. 
"Humanae saluti'3 auetor" XVIII, 
8 9- 
..... 
B umanizm X, 65. 
Humaniści francuscy Y, 66. 
Humaniści niemieccy X, 70. 
Humphrey Noyes XVII, 32. 
Huneryk IV, 36. 
Hung-Sui-Fseuen XVII. 101. 
Hunowie IV, 37 
 
de St. Huruge XV, 23 
Huss Jan X, 142 1 150, 159. 
Hiisgen XVI, 26. 
Hyginus II, 233. 
Rynko Kruszina X, 165. 
Hynks dominikanin XVI, 74. 
Hyperiusz Andrzej XII, 49. 


I. 


Iberya II, 128. 


ldacyusz II, 233. 
Ignacy II, 45. 

w. Ignacy Loyola XII. 155, 
. 165. 
Ignacy J oar XlV, 74. 
Illirya III, 166. 
Illuminaci XIV, 208. 
"Immortale Dei u X, "III, 20. 
Impanacya XI, 78. 
In coena Domini XIV, 7. 
Independenci XI, 20-1. 
Indeks I, 25. 
Indye holenderskie XVliI, 
07. 
lndye I, 36; II, 130; XII, 171; 
XIV, 16ł. 
Indye wschodnie X, 101; \.. \ 'II, 
92; XVIII, 194. 
Indye zachodnie XVI
 83. 
Indye francuskie XVIII, 197. 
Indyanie X, 
II, 121; XII, 189. 
Indo-Chiny XVIII, 195. 
Inflanty "III, 57; XI, 163. 
Infralapsaryanie XII, 57. 
Inkwizycye VIlI, 101, lO!. 
Inkwizycya hiszpańska X.. 97. 
Inarez XY'I, 83. 
Inocenty I pż 11,219; III, 5, 1ł7. 
Inoeenty III pż VII, 1, 10; 'lII, 
99. 
Inocenty I" pż V II, 25. 
Inocenty ,. pż "'IT, 42. 
Inocenty YI pż IX, 24; X, 13. 
Inocenty YIII pż IX, 188. 
Inocenty IX pż XII, 126. 
Inocellty X pż XII, 131; XIII, 
43. 
Inocenty XI pż XlII, 115. 
Inoc8nty XII pż XIII, 116, 1 t\2. 
Inocenty XIII pż XIII. 141, 199. 
"Inscrutabili Dei consilio" XVIH, 
18. 
Interim ratysbońskie Xl, 100. 
Interim augsburskie XI, 117. 
Interim lipskie XI, 119. 
Interim X, 115. 
Intrygi liI, 80. 
Inwestytura V, 109; VI, 131, 
162; VI t, 118.
>>>
Ireland arcbp XVIII. 
Ireneusz z Lyonu II, 41. 
Irena IV, 176, 186. 
IrJandya VII, 13J; XI, 178, 212; 
V, 149; XIV, 123; XVII, 125; 
XVIlI, 12-1. 
Irwing Edward XVII. 21. 
Irwingianie xvn, 21, 32. 
Islam IV, 142; XHI, 54; IV, 141. 
hlandya VI, 97; XVJII, 13G. 
Itacyusz II, 233. 
!ta logrecy XUI, 7. 
Iturbide Augustyn XVI, 79. 
IzabeIJa Kastylijska X. 17. 
Izrael I, 73. 
Izraelici nowi XVII, 20. 
Izajasz XIV, 77. 
Izydor II, 221. 


J. 


.I achimowicz Grzegorz X'TIJ, 89. 
J acobi XVI, 152. 
J acobini XVIII, 5. 
Jadwiga X, 25. 
.I akób I, 120. 
.I akób Wimpfeling X, 21. 
.I akób Hogstraten Xl, 11. 
.I akób 1. XI, 199, 213. 
.I akób II, XIV, 121. 
Jakobini XV, 36; XVI, 120. 
Jakobici syryjscy XIV, 76. 
Jakobici VIII, 48; X, 128; tom 
XIII, 2. 
Jamblich II, 116. 
Janseniusz XIII, 44, J7. 
Janseniści XIII, 49, 211; XVI, 
100. 
Jansenizm XIII, 175, 183. 
Jan Hyrkan I, I, 79. 
Jan Chrzciciel I, 97. 
Jan Apostata I, 130. 
Jana Apokalipsa II, 47. 
Jan Chryzostom II, 216, 219. 
Jan z Antiochii III, 37. 
.I an z Germanicyi III, -!
. 


309 


Jan z Porto III, 27. 
Jan z Damaszku IV, 7, 169; 
tom V, 17. . 
Jan !{osmB s V, 17. 
Jan Szkot Y1, 68. 
Jan bez ziemi VII, 129. 
Jan de Monte Corvino VIII, 52. 
Jan Giandone IX, 7. 
Jan z }'lontson IX, 70. 
Jan Sarracyna IX, 131. 
.I an Korwin X, 23. 
Sw. Jan Nepomncen X, 3j. 
Jan Dominici X, 35. 
Jan z Dalbqrga X, 36. 
Jan Bertram X. 35. 
Jan Bernard z Tolomei X, 36. 
Jan Cololl1bini X, 37. 
.IBn KHpistran X, 44. 
Jan z Erfurtu X, 46. 
Jan Angelus X, 49. 
Jan de Repa X, 58. 
J aa Petit X, 69. 
Jan Carlier X, 60. 
Jan z Sch6nhofen X, 61. 
Jan z Korna X, 125. 
Jan Żyżka X, 163. 
.I an z Raguzy X, 167. 
Jan de Polernar X, 167. 
Jan Rokiczana X, 166. 
Jan z Hagen X, 178. 
Jan Eck XI, 11. 
Jan Stały XI, 55. 
Jan Ferbel' XI. 57. 
Jan Fryderyk XII, 51. 
Jan III szwedzki XI, 170. 
Jan 'TI portug. X VI, S6. 
Jan I i II pż III. 161. 
Jan III pż III, 1j2. 
Jan IV pż III, 154. 
Jan V pż IV, 97. 
Jan VI pż IV, 98. 
Jan VII pż IV, 98. 
Jan VIII pż V, 4t. 
Jan IX pż V, 54. 
Jan X pż V, 56. 
Jan XI pż V, 57. 
.I an XII pż V, 58. 
Jan Xln pż .V, Go.
>>>
310 


Jarr XIV pŻ 'T. G7. Kostka 
tanisław. Regis Jan 
Jan X,T pż Y, 68. Franciszek, Hodriguez Alfons, 
Jan xvr pż ':-, 72. Xawery Franciszek. 
Jan XVII pż Y-, '" 4. Jezuitki X, 37. 
Jan XVIII pż V, .J. Joachim VIII, 78. 
Jan XIX pż V, 77. Joachim I ces. XI, 30. 
Jan XXI (właśc. XX) pż VII, Joachim z Cyzyku XVI, 149- 
42. J oacbiści ''III, 78; X, 173. 
Jan XXII pż IX, 1; X, 30; XIV, Joanna d'Arc X, 95. 
81. Joanna de Valois XII, 151. 
J XXIII IX 89 (\
 X 47 Joanna de la 1rlothe GUYOli XIV, 
an 
 oL PŻ.L , , .J:"':.L, . J3. 

:
0
ia36XII. 183; XYII, 104' Johanici XVII, 20. 
.... ' ''TT I O ' Jonatan I, 78. 
X .L.l, 2 J. J I 
onasz \r, 206. 
Javoulhcy XVIT, 163. Jońskie wyspy XY!. 1jO. 
Jauman XVI. 14. Jońska szkoła I, -!S. 
Jednota I, 160. J d XV 1 
"'\ our an..l ,4. 
J J ędrze l .i.ów l II I ' 1 9 1 2. l n- III 1 - 8 Journal des Debats XVI, 120. 
· erozo Ima, , 
'; , o; J . II 110 ""1 9 
V I I 6 OWlan, · 18 . 
T I, . J owinian II, 209, 211. 
Jerozolimski patryarchat XVIII, Józef I. XIV, l.
 
190. Józef II, XI\-, 6, li. 
Jeruzalem opat XI"', 114. Józef nr. XI n. 5. 
Jerzy Saski XI, 55. Św. Józef XII, 15J. 
Jerzy II, XIY, 125. Józef Bonaparte XVI, 45, 5J. 
Jerzy ks. duński X"I, 149. Józefinizm XI\', ] 5. 
J esse XIV, 82. Józefa kl'. hiszp. XYl, o,. 
Jezus I, 100. Juarez Benito XVI, 80. 
Jezuici X, 37; XI, 160; XII, 155, Jubileusz X, 85. 
167' XIII 151 166 158 165 Juda I, 73. 
,.L , , , , , 
1,0 XV 1 9. X ''' I 71 
 ,9, Judicatum. III , 92. 
- ; .L -, 
5;..l- 'f T , , 
121. J udae Reo XI, 69. 
JezuiGi w Polsce XII, 168. I Juljusz Afrykańczyk I, 20. 
J .. . XII 1- - XIII 19 Julian Apostata II, 104, llb 
eZ A UI?I u cz R en d 1 £ k . B OD; -L P , . Julian z Eclanum Ul, 9. 
rlaga o ery, rouet as- Jur II 187 
cal, Bobadilla Mikołaj, Cbo- Jul 
an.. .' 1lI . 103 
. F . k C d J lanlSCl,. 
D Vler J ranc L lsz F e, P o. U t re G an, Juliusz I pżII, 165, 17J, IIf, 1-ł-6. 
ez an, e evre 10 1', ret- Jul ' II Ż X 1 
G 'V l . J l USZ P oL, . 

er, Kl rze d gorz z L 
 enc J YI' k . b a - Juliusz III pż XII, 93. 
JUS au yusz, alnez a o , J l . h CI X I "TT lO - 
R d . S d A u IC ero 
 , , o. 
o nguez zymon e zer8- Jura stola e X, 147. 
do, Salmeron Alfons, Scheff- J r sd k ' -r lU l - S . ,r 1 ') 
h T -łT G u Y y cya ,', £
, _. 
mac er, anner, t asquez a J t I 197 ' II _ 9 
b ] us yn, , ,o. 
rye . Justyn I ces. III, 80. 
Jezuici święci XII, 168. Berch- Justynian I, ces. HI, 80, 9;). 
mans Jan, Gonzaga Alojzy, J u
tus J onas XI, 25.
>>>
r 
j 


1(. 


Kaaba IY. 141. 
Kadolus V, 33. 
Kahnis prof. XVI. 179. 
K . . . I 9 0 - 
alnlCI ,_ D. 
Kaiser Leopold XVI, 10. 
Kajenna XIY, 71. 
Kajetan kard. Xl, 13. 

ajus II, 41. 
Sw. Kajetan z Tienne XII, 36. 
Kalendarz gregorjański XII. 122. 
Kalifornia XIV, 72. 
J{alikst I pż II. 61. 
Kaliksi II pż YI, 176. 
Kalikst lli pż IX, 178. 
Kalikstus I, X, 133. 
Kalikstyni X, 161. 
Jan I{alwin XI, 126. 
Kalwini I, 26: XIY, 137; XVI, 
179. 
Kalwinizm XI, 125, 133; XIV, 
99. 
Kambodża XYJII, 199. 
Kameduli V, 130; VII, 89; XII, 
135. 
Kamehameha król wysp Sand- 
wickich XVH. 115. 
Kamisardzi XIV, 137. 
Kanada XIV, 73. 
Kandya lir, 44. 
Kanclerze TlI, 183. 
Kanon starego zakonu II, 21. 
Kanon nowo Testamentu II, 22. 
Kanony 111, 213; IV, 184; VI, 62. 
Kanoniści HI, 107: VIII, 148. 
Kanonicy V, 8. 
Kanonicy augustyańscy XII, 145. 
Kanoniczki VII, 102. 
J{anonizacya .Y, 120. 
J{ant XIV, 194: XYI, 152. 
Kapetyngowie 'T, 136. 
Kapitula V, 7, 113; VII, 83. 
Kapituły katedralne X, 33. 
Kapłani I, 61; II, 49: XII, 19-:1. 


311 


Kapłani misyonarze XVI, 119. 
Kapłanki I, 62. 
Kapłaństwo VIII, 163. 
Kapucyni XII, 133. 
Kapucyni w Polsce XII, 13J.. 
Karakala I, 142. 
Kardynalowie IY, 125; V, 102; 
YII, 78; XII. 123. 
Kardynalowie francuscy XV, b5. 
I{arageorgiewicz Aleks. ks. serb- 
ski XVI, 138. 
Karantowie IV, 74. 
Karg Jerzy XII, 43. 
Karga Andrzej XIII, 10. 
Karloman IY., 62, 72, 119, 1
7, 
138. 
Karolińskie księgi IV, 203. 
Karol Łysy V, 15J. 
Karol I angielsko XI, 202, 205, 
211. 
Karol II neopol. YII, 16. 
Karol II angiel. XIV, 117, 120. 
Karol IY niemi ec. IX, 22. 
Karol IV hiszp. -XVI, 53. 
Karol V franc. IX, 39; X, 13. 
Karol V ces. niem. XI, 28, 47, 
124; XII, 22. 
Karol VI franc. X, 13. 
Karol Vl11 franc. IX, 194. 
Karol IX fr. XII, 7.. 15. 
Karol X fr. XVI, 120. _ 
Karol de ltIonte GranelIi X, 38. 
Karol Lotaryński XII, 7. 
I Karol Boromeusz XII, g9, 11
i 
XlII, 18. 
Karlownigowie V, 158. 
Karolina bawarska XVI, 6. 
Karlstad t XI, 12. 
Karmelici VII, 10J; X. 43, 56: 
XII, 163. 
Karpokrates I, 209. 
Kartagina I, 43. 
Kartezyusz XIV, 165. 
Kartuzi VII, 91. 
Kasangian opat. XVII, 86. 
Kasinum II, 114. 
Kassander Jerzy xur, 1f. 
Kassyan Jan III, il.
>>>
312 


Kasyodor IV, 6. 
KastyJia X. 15. 
Katarowie VIII, 93. 
Katarzyna z Sieny IX, 33. 
Ka tarzyna de 
Iedicis XII, 6. 
Katerkamp I, 30. 
Św. Kateny IV, 6. 
I{atolicy XV, 35, 44. . 
I{atolicy niemieccy l, 28. 
K atoJicy w Prusach XVI. 22. 
Katolicy w Rumunii XVI, 144. 
Katolicy liberalni XVII, 42. 
I{atolicyzm XI, 191; XII, 81; 
XVII, 117. 
I{atechumeni II, 153. 
Katecheci III, 184. 
Katechetyka XII, 76; XIII, 28. 
Kannitz XIV, 1. 
Kazimierz Sprawiedliwy VII, 155. 
Kazimierz Wielki X, 25. 
Kazimierz J agielończy k X, 26. 
Kazania X, 82; XII, 77. 
Kaznodzieje: Breuz, Bugenhagen, 
Chemnitz, Spalotin, X, 84; 
XII, 77; XIII, 27. 
. Kaznodzieje Francyi, Bossuet, 
Bourdaloue, Fenelon, Fh
chier, 
Girouet, }lassilion, Rydame, 
XIV. 29. 
Keble John XVII, 130. 
KeHer XV, 188: XVI, 14. 
Kempff XVI, 11, 16. 
KeppJer XIII, 33. 
Ketteler 'Vilhelm XVI, 16. 
Ketzmann XII. 44-. 
Kiergegard XVII, 13. 
Kilian IV, 56. 
Kimbarówka VII, 93. 
KiIham XVII. 10. 
Św. Kinga VII, 160. 
Kirkham XIV, 152. 
Sw. Klara VII, 110. 
Klasztory IV. 18, 66, 87; V. 9, 
133, 139; XI\r, 21; XV, 32. 
Klasztory unickie od św. Teo- 
dora Studyty XVI,j141. 
Klaudjusz chamert nI, 28. 


Klaudjusz obrazoburca XIV. 206. 
Klaudjusz Le Feurre XIV, 39. 
Klemens I pż II. 47, 88. 
Klemens II pż Y. 80. 
Klemens III pż VI. 215. 
Klemens IV pż VII, 36. 
Klemens ,r pż VIII, 189, 202; 
IX, 2. 
Klenlens VI pż IX. 19; XI. 44. 
Klemens VII antypż IX, 3D. X, 
14. 
Klemens YII pż XI, 60, 179. 
Klemens VIII, XII, 126. 
Klemens IX pź, XIII. 111, J 25. 
Klemens X pż XIII, 11 Ó. 
Klemens XI pż XIII, 137. 
Klemens XII pż XIII, 143. 
Klemens XIII pż 157. 
Klemens XIV pż XIII, 164, 169. 
Klemens heretyk niem. IV, 207. 
Klemens 1\1. Bosk XII, 137. 
Klemens August arcbp. koloński 
XIV, 26. 
Klery IV. 14. 
Kluniak VII, 89. 
Kn
 de Jakób XI, 143. 
Knox John XI, 206. 
Knownothings XVII, 31. 
Kochinchina XIV, 66, XVIII, 
198. 
Kodeks prawa kościelnego XI, 
189. 
Kolborn X\T, 181. 
Kolegium lfontalda XII, 124. 
KoUirydyanki II, 210. 
Kolonat IV, 57. 
Kolonia XIII, 8t;; XIV, 206; XV, 
1
6. 
Kolorbazus I, 214. 
Kolping Adolf XV, 198. 
Ko]umban 1'-. 54. 
Kolumbia XVIII, 235. 
Kon1odas I, 141. 
Komunia św. II, 58; III. 213, 
216; X, 137, 161; XI 7 76; 
XIV, 47. 
Komunizm XVII, 51.
>>>
Kommendone XI. 155. 
Komisya kościelna XV, 102. 
Komitety narodowe IX, 81;. XV, 
49. 
Komitety państwowe XV, 57. 
Komp XVI, 16. 
Kom promis wyborczy w kon. 
kla we IX, 23. 
I{ompromis XII, 24. 
Konferencye II, 147. 
Konferencya ewangelicka XYI, 
173. 
Konferencye kościelne XVI, 175. 
Konfederacya 'Yarszawska XI, 
158. 
Konferencya pokojowa XVIII, 
107. 
Konfiskata majątków kościelnych 
XI, 184. 
K onfucyusz I, 36. 
Kongo XII, 185. 
Kongregaeye '
II, 88. 
Kongregacya w Valadolid X, 
42. 
Kongregacya burszfeldzka X, 43. 
I{ongregacya w 1.Iantui X, 43. 
I{ongregacya w Albi X, 43. 
Kongregacya św. J ózefa 
II, 
142. 
Kongregacya św. Łazarza XVI, 
119. 
Kongregacya św. Ducha X'1:, 
119. 
. Kongregacya ochrony XVII, 40. 
Kongregacya w Picpus XVII, 
163. 
I{ongregacya wychowania du- 
chownego XVII, 164. 
Kongregacya św. Józefa XVII, 
164. 
Kongregacya ka planów 
Iaryi 
XVII, 164. 
Kongregaeya od Niep. Serca M. 
XVII, lGł. 
Kongregacya N. 11. P. Sieńskiej 
XVII, 164. 
Kongregacya Ojców wiary XV1J, 
164. 


313 


Kongregacya panien Najśw. Ser- 
ca XVII, 165. 
Kongregacya Pan. od Rodziny 
Przenajśw. XVII, 165. 
Kongregacya N. M. P. XYII, 
165. 
Kongregacya Niewiast od Opatrz- 
ności XVII, 166. 
Kongregacya Sióstr od św. Jó- 
zefaXVII, J 65. 
Kongregacya Niewiast św. J u- 
styna X VII, 167. 
Kongregacya Sióstr Loretańskich 
XVII, 166. 
Kongregacya Niewiast od do- 
brej opieki XVII, 166. 
Kongregacya Niewiast od do- 
brej pomocy XVII, 166. 
Kongregacya od św. Tomasza 
I XVII, 166. 
Kongregacya od św.1iIarta XVII, 
166. 
Kongregacya N. Dziewicy XVII, 
166. 
Kongregacya św. Andrzeja XVII, 
166. 
Kongregacya cór lIiłosierdzia 
XVII, 166. 
I{ongregacya Sióstr szpitalnych 
XVII, 166. 
KongregacyaNiewiastod św.Trój- 
cy XVII 166. 
Kongregacya Niewiast od św. 
Związku XVII, 166. 
Kongregacya Sióstr św. Krysty- 
ny XVII, 167. 
Kongregacya od Dzieciństwa J e- 
zusa i 1Iaryi Xv-II, 167. 
Kongregacya od św. Karola 
XVII, 167. 
Kongregacya od wspierania dusz 
biednych XVII, 167. 
Kongregacye w Belgii XVII, 167. 
Kongregac,Va od św. Józefa 
XVII, 167. 
Kongregacya Cór Krzyża X \11 7 
167.
>>>
314 


Kongregacya oil I:\ ajśw. Herca 
l\Iaryi X'
II, 167. 
Kongregacya od miłości dobrego 
Pasterza XVII, 167. 
Kongregacya Sióstr od Opatrz- 
nośei XYII, 167. 
Kongregacya Braci N. l\1. Pan- 
ny od miłosierdzia XVII, 167. 
Kongregacye we 'Vłoszech: Ud 
Krwi Przenaj., Adoracyi J{rwi 
Przenajśw., Siotry nauczające 
od św. Doroty, Kapłani od 
Zmartwychwstania, Oblaci N. 
P. 1.1., Oblaci od św. Alfonsa, 
Kapłani miłości, Pii operarii 
Adoratrices perpetuae, śś. Sa
 
cramenti XVII, 167. 
Kongres wiedeński XV, 123,191. 
Kongregacyonaliści XYII, 10. 
Konkordat 'V ormacki VI, 178. 
l{onkordaty IX, 173, 176. XV 
.- 6 ' , 
I . 
Konkordat Wyrtemberski XVI 
1
. ' 
Konkordat z l
jj r. XVI, 41. 
Konkordat z 1851 r. XVI, 64. 
Konkordat z 1859 r. XVI, 67. 
J{onkordat :ol 1817 r. XVI, 116. 
Konrad I niem. V, 169. 
Konrad III, VI, 188. 
Konrad z Gehnhausen IX, 72. 
Konrad de Grossis X, 44. 
Konrad 'Valdhausen X, 144. 
Konradyn '1:1 37. 
Konsekracya III, 213. 
Konstancyusz Chlorus I, 151. 
Konstancyusz II, 102. 
Konstancyusz mnich XVI, 414. 
Konstantyn 'Vielki VI, 98, 154. 
IConstantyn syn. W. IV, 110. 
Konstantyn pż IV, 98. 
Konstantyn Kopronim IY, 170. 
Konstans II, 103, 142. 
Konstantynopol 111, 114. 
Konstantynopolitański patryar- 
chat łaciń. Xv-III, 180. 
Konstancya C(;1S. VII, 2. 


Konstytucye apostolskie II, 60. 
Konstytucya XV. 27. 
Konstytucya cywilna duchowień- 
stwa XV, 33. 
Konstytucya rzymska marcowa 
XV, 139. 
Konstytucya pruska XVI, 31. 
Konsystorz w Rzymie VII, G3. 
Konsulat XV, 69. 
Kon wulsyoniści XIll, 20G. 
Kop Mikołaj XI, 126. 
Kopacsy prymas XVI, 39. 
Koprzywnica YII, 92. 
Kopt Y III, 102; X, 127: XIV, 82. 
Koran IV, 154. 
Korbinian IV, '67. 
Korea XIV, 66; XVllI, 98. 
Korejszyci IV, 142. 
Korespondencye II. 81. 
Korneliusz kapłan II, 91. 
Koronów VII, 92. 
Korwin Jan X, 23. 
Kortez Ferdynand XII, 189. 
Kosmas I, 21. 
Kościelecki Jan XI, 133. 
Kościół I, 4, 17, 98, 166; II. 
3, 
28, 76; III. 133; IV, 78, !JO' 
X, 11, 71; XI, 1; XIII, 69. ' 
Kościół wschodni III, 58, XVI 
135. " 
Kościół presbyteryański XVII. 
24. - 
Kościół narodowy XVII 62. 
Kościół francuski katolicki XVII · 
Kościół katolicko - apostolski 
 
Belgii XVII, 63. 
Kościół niemiecko - ka. toli cki XVI I 
63. ' 
Krafl't Adam XI, 57. 
Kratz Jan XIV, 6G. 
Krechting XII, 63- 
Krescencyusz Y, 71. 
Kreta i Kandya XVIII, 180. 
KrippedolIing XII, 63. 
Królowie żydowscy I, 72. 
Krowicki XI, 152. 
Kromwell Oliwier XI, 204, 214.
>>>
. 


Krucyaty 'TIli, 1. 
Kryptokal winizm XII, 19. 
Krystyanizm XIII, 74. 
Krystyna szwedcka XIV, 129. 
Kryt.ycy: Calmet Augu5tyn, Du- 
pin, Oacques le Long, 1'farti- 
nay, Ludwik Maitre de Bacy, 
Ricard Simon XIV, 32. 
Krycki Andrzej XI, 149. 
Krzysztof v"', 64. 
Krzysztof de Beaumont XIII, 
160. 
Ksenajas III, 78. 
l
senodochie II, 107. 
I{sięga mądrości I, S;). 
Księga Machabejska l, S;). 
Kti8tolatrzy III, 101. 
Kuba XVI, 85; X\TllI. 233. 
Kii.bel Lotaryusz XYI, 19. 
Kii.enzer Dominik XVI, 12. 
Kiihn Franciszek Xl V, 72. 
Kiihn Piotr XVII, GS. 
Kumani VIII, 70. 
Kunald IV, 36. 
Kunibart IV, 07. 
Kupelian Jan X\TII, S(;. 
Kurlandya VIII, 59; XI, 163. 
Kurya VII, 78; XIll, 71. 
Kwakrzy XIV, 149. 
K westya sumienia XllI, lS!. 
K wietyznl XIV, 42. 


L. 


Labastida Pelagia X \TI. S I. 
Lachat Eugeniusz XYI, 113, 
XVIII, 94. 
Lacordaire XVI, 1
7. 
Ląd VII, 92. 
Lafayette XY, 10. 
Lahorza XII, 178. 
Lainez XII, 9. 
Laktancyusz II, 41, 13. 
Lama I, 39. 
Lamartine XVI, 119. 
LambalIe księżna X Y, 18. 


31.") 


Św. LaIubert I\r, 08; XI, 57, 
XII, 69. 
Lambeth X \-. 32. .... 
Lamy 1Iagdalena XII, 1;)1: XI\", 
32, 48. 
Lampeter Brethren XYII, 21. 
Lando pż Y, 56. 
Landgraf heski Filip XI. 10/. 
Langen X, 76. 
della Lanzo XIV, 11-1. 
Lapończycy rUI, 70. 
Laponia XIY, 1G4. 
Larcher Piotr heleni
ta X, 'I, 119. 
I LascalIe Ferdynand XVII, 
2. 
I Lassa 1, 39. 
Latitudinaryanie XII, ;)1. 
Laud arbp kanterb. XI, 203. 
Lauda cracoviensia X. 26- 
de Laulloy XV, 20. 
Laussel X'-, 41. 
Lavigerie krdt XVIII, 8
, 
Ll, 
210. 
L3-zaryści XIII, 131. 
Lazaryści w Polsce XII, ll!). 
Lec .Anna XIV, 1j1. 
Lecointre XY, 59. 
Legaci III, 123; Yl, 3. 
,Leibnit
 XIV, 111, 18-1. 
I Leimingen hs. XYl, 18. 
I Leu Józef XVI, 108. 
Lenormant XVI, 132. 
Leon I 'Yielki pż II, 23
: III, 
63, 140. 
Leon II pż III, 68. 
Leon 1II pż IV, 121, 191, 
lS. 
Leon IY pż '-,3j 
Leon Y pż ,r, j(). 
Leon VI pż Y, j,. 
Leon YIl pż 'T, 57. 
Leon VIII pż ,.,., G4. 
Leon IX pż 'T, 82; y!, 4j. 
Leon X pż X, 8: XI, 8. 
Leon XI pż XII, 127. 
Leon XII pż Xv-, 127; X VI, 70, 
122. 
Leon XliI pż XY]I. 183, XYIII, 
"Leon TlI ces. IY, 161. 
Leon IY ces. IY, 17;).
>>>
316 


Łeon VI ces. "VI, 40. 
Leon Armeńczyk IV, 192. 
Leonua IT, 185. 
Leonard Abel XIII, 7. 
Leopold bp pasawski XV, 189. 
Leopold I XIV, 1. 
L 
opold I austr. IX, 6. 
Leopold II austr. XY"!, 36. 
Leopold I belgijski XVI, 98. 
Leporiusz III, 31. 
Lercari XIII, 142. 
Lessing XlY, 198. 
Lessius Leonard XIII, 35. 
Leszek Biały VII, 152; XVIII, 56. 
Lewicki )[ichał XVII. 89. 
Leydeńska szkoła XVII, 7. 
Liberyusz pż IT, 174, 176, 180. 
Libertyni XI, 129. 
Libaniusz II, 117. 
.,Libertas" XVIII, 21. 
Liebner Albert, XVI, 160. 
Licyniusz II, 99. 
Lichetto Franc. Xl, 67. 
de Lichterwelde Pelichy XVI, 97. 
Liesveld J akób XII, 22. 
Liga XII, 16, 17. 
Lindl Ignacy XVII, 37. 
Lindlianie XVII, 34. 
Lingen XIV. 106. 
Lini us św. II, 88. 
Lipp Józef XVI, 14. 
Lippai XIV, 83. 
Lippomani Aloizy XI, 153. 
Lipsk XI, 17; XIV, 139. 
Literatura. IV, 1. 
Literatura kościelna w Anglii J 
i Irlandyi XVII, 134. 
w .Amerycce XVII, 12j. 
w Austryi ,,142. 
w Belgii ,,135. 
we Francyi " 136. 
w Hiszpanii " 135. 
w Holandyi " 135. 
w 
iemczech ., 142. 
we \\'loszech " 138. 
Listy św. Jana VI, 28. 
Listy św. Pawła I, 115. 


Listy św. Piotra z Antyochii VI, 
48. 
Li turgia XIII. 28. 
Litwa VIII, 65; XI, 1-:18. 
Livingstone X, 
II, 18. 
Liwin IV, 58. 
Locke XIV, 170. 
Locherer XVI, 115. 
Lochstei n Verem und XIV, 4. 
Lodon hr XV, 189. 
Logos II, 26. 
Lombard Aime. 
6. 
Lombardya VII, 17u; XVI, 60. 
Lomaignon XV, 9. 
le Long Jacques XlV, 32. 
Longobardowie IV, 40, 94;. 
Lopez de St. Anna XVI, 80. 
Lopez de Vega XIII, 65. 
I Lorenzan krd! X VI. 53. 
de Lorenzana Franc. XIV, 71. 
Loscher XIV, -139. 
Lotaryusz I pż X, 
7. 
Lotaryusz II król X, 44; VI, 184:. 
Loubet XVIII, 90. 
Lubeka XIV, 106. 
Lucca XIII, 83. 
Lucarna XI, 70; XVI, 108. 
Lucilla II, 138. 
de la Lucerne krdł XVI, 131. 
Luck Piotr X, 28. 
Luck Piotr X, 28. 
Lucyan 1. .158, II, 41. 
Lucyd III, 28. 
Lucyusz I, pż II, 92. 
Lucyusz II, pż VI, 187. 
Lucyusz III, pż VI, 212. 
Lucyfer z Kagliary II, 176. 
I Lucyfer,ranie VIII, 78. 
Lud XIII, 73. 
bW. Ludger IV, 73. 
Liidke XIV, 191. 
Lud wik Wielki X, 23. 
Ludwik d"Allemand IX, 152; A,33. 
Ludwik de St. Amour XIII, 47. 
Ludwik Bawarski IX, 4. 42; 
Ludwik Filip XVI, 123, 127. 
Ludwik Portugalski XVI, 90. 
Ludwik pobożny V, 25, 32, 132. 


.
>>>
Ludwik I, XVI, 5, 90. 
Ludwik II. XVI, 8. 
Ludwik VI, VII, 141. 
Ludwik VII, VIII, IX, VII, 142. 
Lud wik XII, X, 8. 
Ludwik XIV, XIll, J 18, 127, 
135, 179, 191. 
Ludwik XVI, XV, 7, 42, 49. 
Ludwik XVI, 115. 
Lud wika Le Gras XII, 149. 
LUE'ger XVIII, 50. 
Lukaris Cyryl XIII, 13. 
Lukrecyusz I, 64. 
Luksemburg XVIII, 109. 
de Luna IX, 51, 114. 
Lukurgos Aleks. XVI, 1-19. 
. 
 
Lullus Rajmund VIll, 1-!i. 
w Luneville pokój XV, 175. 
Luperci I, 62. 
Luitprand IV, 102. 
Luter )Iarcin XI, 6, 108. 112. 
Luteranie I, 27. 
Luteranizm XII, 34; XIV, 97. 
Lutz Jerzy XVII, 38; XYIII, 46. 
Lyons William XI''''', 171. 
Lyzanus X, 79. 


Ł. 


Łacinnicywwiekachśrednicb: An- 
tonin św. arbp :Florencyi, Ana- 
stazyusz, z BrenlY Adam, Beda 
czcigodny, BartloDliej z I..Juki, 
Crantz Albert, Contractus Hel'- 
nlan, Ercheinbert, Flodoard, 
Grzegorz z Tours,. HaYlllo z 
Halberstadtu, Lambert z Her- 
sfeld u, Nicefor, Otton z Frei- 
singen, Ordericus Vltalis, Pa- 
wel Dyakon, Teofanes, \Vin- 
centy z Beauvais, \Vilbelm z 
Tyru I, 23. 
Łacinnicy XI, 11; VIII, 27, 13. 
Łacinnicy w Serbii XV, 138. 
Łaska Boża TII, 4, 18, 22. . 
Łaski Jan XI, 149. 


317 


Łazarz zakonuik IV, 201. 
Łozowski XV, 23. 


M 


Maassen XVII, 71. 
ł.fabillon XIY. 31. 48. 

Iac-
fahon XYI. 133. 
Macedo JA.ntoni XIV. 130. 
Macedonia XVIII, 17. 
Macedonianie II. 199. 

Iacbabeusz 1. 76. 
1Iaciej ces. XliI. 97.' 
:Maciej z Janowa X, 1-:1:1. 
1Iark XVI, 13. 

ladagaskar XYII, 110; XVIII, 
213. 
Mądrości księga I, 85. 
Madżiarowie YI, III. 

Iagdalena I, 125. 
Uagna Charta yn, 131. 
Uagnus IV, 55. 
Mahmud II, XVI, 136. 

lahonlet II, IX, 181. 

Iabomet 1Y, 141, 142, loG. 

lai Angelo XV, 135. 
Maigrot Karol XIV, 60 
de 1Iaistre hr. Josepb XVI, ] 19, 
131. 
",[ajolus św. V. 1
8. 

Iajor Jan XIII. 6J. 

Iajor .Jerzy XJT, ..tj. 

Iajorynl II, 139. 
:11ajoryzm Xil. :l6. 
1Iakary TII, SO; IV. 11.. 
Makaryusz kapłan II, l6G. 
Maksym III, 49. 
:\Iaksym Pyrrhus TII, 115. 

Iaksynlilian 'ces. XI, 13. 
Maksymilian ces. mek
ykaugki, 
XVI, 82. 
1Iaksynlilian II ce
. XTII! 90. 
Maksymilian II ba warski XVI, 7. 
Maksymilian Trax I, 143. 
Maksymilian Herkuliusz l, 15!. 
1Ialachiasz św. VII, 137.
>>>
31t; 


jIalagola XTII, 63. 
1'Ialagrida Ga bryel XllI, 156. 
:Malarstwo X, 87; XIII, 68; XIV, 
04:. 
Malatesta Karol IX, 80. 
)J alchion n, 4:1. 
)[aldonat XIII, 36. 
l\[alesherbes XIV, 182. 
}'Ialon Bruggue XYI, 98. 
1-Iałgorzata z Kentzingen, X, 44:. 

Iałgorzata 1!arya Alacoque 
XIV, 46. 

Ialgorzata Parmeńska XII! 
4:. 

rałopolska Xl, 14:7. 
)Iałżeństwo II, 69; 1II , 224; V, 
118; VIII, 168; XIV, 113. 
1Iałżeństwa mieszane XVI
 24:. 

ramun II, 113. 

Ianasses VIII, 72. 
)Iandeville XIV, 17K 
Manes II. 3. 
JIagnu VllI, 61. 

fanharterowie XV, 
36, 40. 
:Manicheizm n, 2, :230. 

[anichejczycy VI, 82. 
Maning król XVIII, 114, 119. 
)lansyonarze III, 183. 

Iantegati Aleskander XIV, 4:7. 
Jlantua XIII, 83. 

ranu, prawo, I, 36. 

Ianllel Bertrand de Ris XVI, b5. 
Maraldi XIII. 81. 
Marat XV, 44, 52. 
Uarbach XII, 52. 
)Iarburska deputacya XI, 79. 
de 1\Iarca X ITI, 78. 
:\f arcelici n, 93. 

larcellin pż II, 93. 

[arcellus I. pż II, 93. 
.!\IarceIJus II pż XII. 96. 
l\Iarchia XV. 147. 

Iarcin I pż III, 118, 154. 
)Iarcin II pż (JUarinus 1). 
]\[arcin 111 pż (l\Iarinus II). 
)[arcin IV pż VII, 44. 
..\Iarcin V pż IX, 122, 131, X, 
12, 27, 109. 


Marcin z Tours II, 234:. 
Marcin z 1Ioguncyi X. 175. 
1Iarcyal św. V, 119. 
1\Iarcyan III, 60. 
Marcyonizm 1, 217. 
1Iarek Aureliusz I, 137. 

faret bp XV, 165. 
Marheineke XVI, 106. 
Marignano X, 9. 
Marinus I, pż V, 50; VI, 36. 
Marinus II, pż V, 57. 
Markesas XVII. 116. 
Marks Karol XVII, 53. 
1Iarolles XV, 39. 
Maronici liI, 132, X, 129; XIII, 
4; XIV, 76; XVII, 82, XVIII, 
187. 
Maronickie kolegium XnI, 5. 
Gabryel Syonista, Jerzy Anu- 
ra, Abraham Echebensis, As- 
semanl. 
Marozya V
 36." 
190; XVII, Marsyliusz z Padwy JX, 7. 

Iartignac XVI, 122. 
)Iartin XV, 17. 
San l\Iartin XVI. u9. 
Martinez de la Rosa XVI, 64. 
l\Iarya I, 125; IV, 160; V, 121. 
1Iarya królowa XI, 192. 
)larya Stuart XI, 19G, 199, 208
 
XVI, 89. 
1'Iarya de. Cyps XIV, 28. 
il-Iarya d'Agreda XIV, 38. 
)Iarya I{rystyna Neapolitańska 
XVI, 57. 58. 
.Marya KrY5tyna hiszpańska 
XVIII, 7D. 
donna 
Iarya di Gloria XYI, 87. 
)laryan XII, 54. 
:\Iaryanie Vln, 18. 
lIaryści XVII, 164. 
MalYusz ::\lercator III, H. 
l\lascardi, XIV, .0. 
o jIassena XV, 67. . 
:\Iateryalizm Xl V, 181. 
:\Iathew, kapucyn XVII, 127. 
lIathia XIV. 100. 
1Iatka Boska \TIlI, 170.
>>>
)Iatter XVII, 4. 
Matthiesen XII, 63. 
Mauburne Jan X, 43. 
)'laurer, proboszcz, XVI1, 39. 
1faurerczycy XVI1, 39. 
1faurocor;datos XVI, 148. 
Maurus Swięty XIV, 29. 
1laury, ksiądz, XV, 29, 100, lOS. 
}f&urycy Granski XII, 27. 
Maurycy Saski XI, .119. 
1.lazzini XV, 142. 
ł¥lazzini Józef, adwokat XVI, 50. 
.l\Iazio, prałat XVI, 21. 
1.Iean, książę biskup X VI, 93. 
l.Iechianski zatarg IV, 187. 
1\Iechitar XIV, 80, 
:Mechitarzyści XIV, 80. 

lęczennicy II, 80. 
de 
ledici, kardynał X, 6; XI, 
31. 
1feglia, nuncyusz XVI, 82. 
Mejer Jerzy XI, 107. 

Ieklemburgia XVI. 35, łbo. 
ltleksyk XII, 198; XVI, 79; XVIII, 
228. 
Melanchton XI, 19, 98; Xll, 37; 
XIlI, 12. 
Melanchtoniści Xll, :4; XVI, 
155. 
)lelchici III, 10-2. 

Ielchizedech XIII, 7. 
1Ielecyusz II, S6, 196. 

IeIecyusz, biskup XVI, 141. 
)Ielito I, 138. 
)Ielvil _\.ndrzej XI, 21. 
.NIemnon III, 44. 
:NIemoryał papiezki IX, 154. 
.Memoryały X 'T, 192. 

Iemns J ustus XII, 45. 

Ienandryanie I, 183. 

Iendez XIII, 4. 

IendirabaJ, minister X VI, 58. 

Iendoza XIV, 70. 
1Ienkenianie XVll, 34. 
la l\lennais XVI, 119, 125, 126, 
13l. 
Menonici XII, 65; XYII, 27. 
1Iensuryusz II, 137. 


319 


::Mentzinger Jan X, 14U. 

Ieocerdaryanie VII, 103. 
Mermillod Kacper bp XVI, 111, 
XVIII, 94. 96. 
J\.f
rnit X, 10. 
.1Ierowingowie IV, Si. 
1fesmer XIV, 52. 
Messmer, profesor XVII, 68. 
Mesmeryzm XIV, 32. 
)fessyalianie II, 207; III, 21. 

Ietody VI, 1, 101. 
Metodyści XIV, 102; XVII, 26. 
Metodyści biskupi XVII, 26. 
Metropolici: Althaunner Andrzej, 
Arnoldi Bartłomiej, BesIer J e- 
rzy, Bucer, Bugenhagen Jan, 
Capito, Culman Leonard, Cul- 
scheimer Jan, Ebervein Hen- 
ryk, EngeIbrecht, Forchheim 
Jerzy, Gerbel 1.fikołaj, Redio, 
Kempen Stefan, Link, Lupus 
Jan, MeIander Dyonizyusz, 
1Ienius Justus, 1Iikołaj z Amo- 
dartu, Osiander Andrzej, Pi- 
storni s Matermus, Pomer Hek- 
tor, Sange Jan, Schleupner 
Dominik, Trutvetter Jodak, 
Venatorius Tomasz, Velsch 7 
ZelI III, 107; XI, ]34-. 
Metropolie V, 163. 
Metropolie protestantyzmu nie- 
mieckiego XI, 134. 
Metropolitalny ustrój V, 103. 
)[etternich XV, 192; XVI, 36. 
de la Mettrie Offroy XIV, 181. 
1.Ieyboom, doktór XVII, 7. 
3Iezopotamia III, 102. 
l\{ezzabarba Jan XIV, 61. 
Mezzofanti XV, 136. 
}Iężowie święci X, 64: XVII,37. 

Iichał I cesarz IV, 191. 
)Iichał II cesarz IV, 199. 
:Michał Cerularyusz VI, 43. 
)'Iichał z Cesena IX, 3. 
Michaud XVII, 73. 

Iichelianie XYII. 3ł. 

fichelis Fryderyk XVII, 59, G9. 

Iieczyslaw II, 109.
>>>
320 


Międzynarodowy związek robot- 
niczy XVII, 53. 
1Iigecyusz IV, 208. 
dom )liguel XYI, 87. 
Mikołaj \Vielki, pż V, 38; VI, 5. 
Mikołaj II pż V. 88. 
Mikołaj III pż VII, 42. 
1IIkolaj IV pż VII, 40. 
łtlikołaj V pż IX, 174, 177. 
ltli kolaj I książę XVI, 138. 
1Iikolaj z Autricurii X, 54. 
111kolaj z Barn
 XI", 29. 
MIkołaj z Bazylei X, 175. 

Mikołaj Biskupek X, 167. 
łtlikolaj z Cuzy X, 36. 
l\likołaj z Husieńca X, 163. 
l\likołaj z Likopingu X, 35. 
:Mikołaj Oresme IX, 29. 
Mikołaj Russ X. 179. 
Mikołaj Trąba X, 27. 
Milic Jan X, 141. 
1łliltiz Karol XI. 15. 
Milton XIV, 171. 
MilIard XIII, 'IB. 
Miller William XVII, 32. 
Miłosz książę serbski XVI, 137. 
:Miłościwe lata XVIII. 13, 74. 
.l\limzinger XVII, 67. 

linden XIV, 107. 
1łlinimi X, 38. 
Minores XII. 141. 
Minoryci: Jan de Latone, Piotr 
de Bonageta X, 17, 6. 
Mirabeau XV, 14. 
Miramori 1Iichał XVI, 81. 
]\Iirandola X, 57. 
ltlirez Piotr, biskup XVI, lO-!, 
112. 
Misopogon n, 116. _ 
Missye VI, 122; Vlll, 50, 53; XI, 
45; XII, 171, 176, 182; XIV, 
58; X'TlI, 75. 
Jlissye na półwyspie Apeniń- 
skim XV II, 19. 
l\Iissye na półwyspie Pirenejskim 
XVII, 19.. 
)Iissye protestanckie XlV, 163; 
XVII, 16. 


1fissyonarze: Beschi, Borghese, 
CapeHi, CarvRlho, Lafontaine, 
Lainez, de 
IaIlo, Martin. de 
Proenza, de Sao IV, 56; VI, 
86, 100, 122; X, 104; XI, 198; 
XliI, 15; XIV, 64, 81. 
Missyonarze męczennicy: Chane], 
1Iozzuconi XVII, 113. 
. Misterye I, .47. 
Mistycy: Ja-n Arnd, Jan Ger- 
hard, Henryk MiiIler, Chry- 
styan Scriver VIII, 129, 133; 
XII, 76; XVII, 174. 
1fistycy fałszywi XVII. 36. 
l\Iistyka VIII, 117; X, 60; XII, 76. 
]\Iitologia I, 47. - 
]\Inisi IV, 184:. 
l\Iodaliści II. 15. 
]\fodena XIII,. 83. 
l\Iodlitwy II, 70. 
Mogiła VII, 92. 
:\Ioguncya IV, 66; XIV, 204; XV, 
186. 
M6hler XVI. 13. 
:\Iojżesz XIII, 7. 
:\Iojżesz Accaavensis XliI. 4 
l\lojżesz Charonensis I, 22, 71. 
:i\lolina Ludwik XIII, 51, 53. 
l\Iolinos Ludwik XIV, 41. 

lołdawia XVI, 143. 
lVIomierscy XVII. 2. 
l\fon Aleksander XVI, 67. 

Ionarhia "Bieula XYI, -:18. 
l\Ionaster XII, 62. 
l\Iongoci VIII, 50. 
l\longolia XVII, 99. 
l\Iongus Piotr III, 69. 

Ionod Alfred XVII, 5. 

Ionifizyci III, 83, 10l. 
)fonoimos I, 207. 
:\Ionoteleci III, 108, 132. 
:\lonsoniusz I, 65. 
)Iontaigne XIV, 175. 
l\Iontalambert hr. XVI, 128, 132. 
Montalemert hr. XVII, 73. 
Mon tan II, 7. 

Iontaniści II, 8. 
:\Ionte Corona XII, 136.
>>>
Montes pietatis X, 9, 
J\lontesquieu XIV, 178. 
Montez Lola XVI, 6. 
de l\Iontfaucou Bernard XIV, 3l. 
l\fonti Ercole XIV, 47. 
Monte Casino VII.. 89. 
Mont, przezydent XVI, 77. 
l\loraliści VIII, 147. 
l\Ioralizm VIII, 54. 
Moralność IV, 8; X, 64. 
l\lorawianie VI, 100, 104. 
Morawscy bracia XVII, 27. 
de la, l\loreliere XIV, 66. 
Morelli porucznik XVI, 48. 
l\foreno Garcia XVI, 74. 
Morgan XIV, 152. 
Morisonianie XVII, 22. 
:Mormon, pseudo prorok XVII, 
27. 
l\lormoni X\TII. 27, 32. 
l\Ioroni, syn poprzed. XVII
 27. 
Moronici VIII, 48. 
Morus Tomasz XI, 184. 
:Moulart, biskup XII, 26. 
du lliouilin Karol XII, 5. 
l\lounier XV, 27. 
Mówcy katoliccy; Bialobrzeski, 
Skarga, Warszewiccy, Wujek 
XI, J 56. 
Msza Święta III, 206; V, 116; 
VllI, 169. 
l\Isza $więta sucha III, 215. 
l\lsza Swięta prywatna III, 215. 
Miiller J. B. XVI, 15. 
Miiller Siegwart XVI, 108. 
Mumpert, doktór XII, 63. 
Miinch Ernest XVI, 97. 
Murat XVI, 45. 
l\lurner TOInasz XI, 34. 
Murray John XVII, 25. 
Murzyni X, 100; XII, 198; XVIT, 
123. 
Muskata X, 24. 
l\lusquiz A viIi XVI, 53. 
l\IustafaX, 123. 
l\luzi, prałat XVI, 70. 
Historya koscioł:L. - Tom XVIII. 


331 
Muzy ka X, 86; XIII, 66; XIV, 
54; XVII, 164. 
Myconius Fryderyk XI, 94. 


N. 


Nabożeństwo 1lI, 206; X, 84; 
XVII, 156. 
N aczynia kościelne III, 197. 
Nahabieda XIV, 79. 
N ander August I, 29. 
Nander bp. XVI, 169. 
.N 
nkier bp. X, 24. 
Nantejski edykt XII, 19; XIV, 
137. . 
Napoleon Bonaparte XV, 62,86, 
99, 111, 116
 XVI, 53. 
Napoleon III, XV, 146; XVI, 93, 
129, 130, 132. 
N arvaez XVI, 62, 66. 
Nasavia XIV, 107; XV, 15, 20; 
XVI, 186. 
Natalis II, 14. 
N aturaiiści XIV. 168. 
N anki teologiczne XIII, 21. 
Naquet XVIII, 87. 
N azarejc7.Ycy 1. 185; XVII. 36. 
Neapol X, 20; XIII, 82; XVI, 45, 
50. 
N ecesiterjanie XVII, 35. 
Necker XV, 8. 
Neofytus XVI, 140. 
Neofytus Dukas XVI, 148. 
N eofytus l\fetaras XVI, 148. 
Neron I, 123, 130. 
Nerwa I, 132. 
Nestor VI, 115. 
N estorjusz VII, 40. 
Nestorjanizm ID, 31. 
Nestorjanie II, 104; VIII, 48. 
Newman kardł. XVIII, 116, 117. 
Nicaragua XVIII, 232. 
Nicefor Kallisti I, 23. 
Niceyusz IV, 57. 


21
>>>
332 
Nicefor IV, 188, 193. 
Nicefor Blemydes VIII, 36. 
Niderlandy XII, 22; XVI, 93. 
Niehbuhr Radca XVI, 21. 
Niemcy VII, 55, 143; XI, 134; 
IX, 160, 169; X, 20; XIU, 87, 
99; XV, 173; XIV, 35, 161; 
XVI, 151; XVII, 32, 54:; XVIII, 
31. . 
Nieomylność pża XV, 163. 
Niepokalane poczęcie XIII, 36; 
XIV. 38. 
Nieszpory sycylijskie VII, 44. 
Niewiara XII, 72, 171. 
Niewiasty święte V, 63. 
Niewiasty od slowa wcielonego 
XII, 15l. 
Niewiasty od dobrego Pasterza 
XIV, 28. · 
Niewiasty od św. Lud wika XIV, 
29. 
Niewolnicy X, 98; XII, 198. 
Niketes IV, 174. 
Niketas Stetatus "'1, 45. 
Nikon XIV, 87. 
Nina XVIII, 4. 
Nilus bp XVI. 141. 
Niobici III, 107. 
Nirwana I, 38. 
Nittel XVII, 67. 
N oailles XIII, 18!, 203; XV, 25. 
Nobeli Robert XII, 176. 
Noc ś-go Bartłomieja XII, 14. 
Xoetus II, 16. 
N olaska XII, 154. 
Nominalizm VIII, 119; X, 53. 
K onkonformiści XI, 191. 
Norbertanie VII, 99; XII, 145. 
N ordhofer Jerzy X. 55. 
Nor.wegia VII. 149; XVII, 13; 
XI, 178; XVII, 36; XVIII, 137. 
Notable XV, 8, 12. 
N otaryusze lIT, 183. 
Nothomb XVI, 98. 
Nowoplatonizm I, 159; II, 1. 
Kowo-TybiDska. szkoła XVI, 158. 
Nowoluieranie VVI 171. 
N owokatolicy XVII, 66. 


Nowa Kaledonia XVII, 114. 
Nowa Zelandya XVII, 114. 
Nowy Testament XI, 38. 
N ubijczycy II, 132. 
N uncyusze XII, 102. 
N uncyatury XII, 132; XIV, 133. 


o. 


Oates Tytus XIV, 119. 
Objawienie Pańskie II, 72. 
Oblaci XII, 139. 
Oblatki X, 37. 
Obotryci VIII, 55. 
Obra. VII, 92. 
Obrazoburcy IV, 162. 
Obrońcy pokoju IX, 71. 
Obrońcy Kościoła: Eucharyusz 
Adam, Egger Karol, Luppur- 
ger, Kormann Rupert, Sam- 
buga Antoni, Stapf Franci- 
szek, Szmid Franciszek, Frey 
Andrzej, Zirkel Grzegorz XV, 
195. 
Obrządki li, 192; XII, 77; XIV, 
Occam 'Vilhelm X, 53, 11; IX, 
9, 72. 
Occ
miści X, 53. 
Odet de Chatillon XII, 6. 
Odilon XYI, 128. 
Odkrycia w Ameryce XII, 189. 
OdoLtkr IV, 38. 
St.. Odon V, 128. 
Odonicz "'Vlad. VII, 158. 
Odpusty X, 85; XI, 10. 
Św.Odylon V, 128. 
Oekolampadius XI, 74. 
Ofiary I, 63. 
Ofici I, 200. 
Oikonomos Konstantyn XVI, 1-:19. 
Oischinger XVII, 58. 
Ojcowie dobrej śmierci XII, 140. 
Ojcowie nauki chrześcijańskiej 
XII; 146. 
Oktawian antipż XI, 165.
>>>
333 


Ostat.nie Olejem św. namasZCze- 
nie li, 68; XIII, 167. 
Ost.erwald Piotr XIV, 4. 
Osthaus Godehard XVI, 33. 
Oton I ces. V. 59. 
Otton II ces. V, 66. 
Otton III ces. V, 71. 
Otton IV ces. .VII, 4. 
Owen anglik XVII, 61. 
Owińska VII, 93. 
Oxenstiern XIII, 102. 


Olahus Mikołaj, XI, 165. 
Oldcast.Ie John X, 141. 
Oldenbnrg XIV, lOG; XVI, 31. 
Oldenburgia XVI, 185. 
Oldenbarnaweld XIT, 59. 
Oleśnicki XI, 151. 
Oliwa, Vll, 92. 
OIiwetanie X, 37. 
Olivares XIII, 81 
Olivieri D0!TIinik XIV, 26. 
Ołobok VII, 92. 
Omar IV, 1-1:9. 
Ontologizm XVII, 46. 
L'Opital :Michał XII, 8. 
Oponenci Lutra: Emser Hiero- 
nim, Hogstraten Jakób, Pre- 
rias Sylwester II, 11. 
Opped XII, 4. Pacca kard. XV, 96, 125. 
Optat. II, 146. Pacheco XVI, 65; XII, 199. 
w Oranii missye XVIII. 214. Pachomiusz IV, 12. 
Oratoryanie XII, 141. . Pack XI, 69. 
Oratoryanie francuscy:" L'Her- Pacyfikacya gdańska XII, 26. 
mimer, l\Iaranus, Thomassin Pacz XIII, 3j XVI, 69. 
XIV, 30. Pagani Antoni XII, 140. 
Ocatorjum francuskie XII, 1-1:3. Paizyusz bp XYI, 141. 
Orazio deUa Penna XIV, 62. Pakci IY, 45. 
Oranżyści XVII, 126. Palafox Jan XIV, 69. 
Ordovallis-scholariuUl VII, 101. Palamityzlll 
\:, 130. 
Ordynacya gdańska XI, 144. Palatynat XIY, 108. 
Orfanici X. 165. Palestyna III, 66. 
Ori l\Iateusz XII, 5. Pailavicin Xlll, 113. 
Ormianie II, 120; III, 6; X, 12;). Pamfiliusz Gengenbach X, 177. 
XI Y, 78; XVIT, 83; XVIII,57; Panny angielskie XIV, 27. 
183. Państwo X, 11. 
Ormiańska gmina XVII, 33. Panteizm VIII, 83. 
Orozyusz II, 119; III, 3. Pantenus II, 32. 
Orsini l\Iat.eusz VII. 47. Paoli Ignacy XVI, 144. 
Ortigos \Valenty XVI, 60. Paolo delia Oroce XIV, 23. 
Ortiz R0man XVI, 78. Paparrhegopulos" XYI, 150. 
Ortved Edward XVIII, 135. Papiasza zapiski I, 20. 
Orygenes I, 14:1; II, 33, 211. Papieże IV, 96; V, 98; VII, 74, 
Orygeniści III, 86. 178; XII, 108, 126, 129j XIII, 
Oryentaliści X, 80. 177. 
Orzechowski Stanisła\v X, 151. Papulakis Krzysztof XVI, 149. 
Osiander XII, 42. Parabolanie III, 184. 
Osnabryk XIV, 107. Paraguaj XVI. 75: XVIU, 243. 
Osobny związek XYI, 108. Paralele św. IV, 6. 
Ostatnia wieczerza I, 102. Paradyż VII, 92. 


P.
>>>
33J 


Parczowski edykt XI, 156. 
Pareus XV, 54. 
Parma XIII, 83. 
Parnet XVIII, 130. 
Parthemitls Piotr XIV, 83. 
Paryskie zaburzenia XVI, 125. 
Pascal XIV, 26. 
Paschalis I pż IV, 197; V, 26; 
Paschalis II pż VI, 162, 174. 
Paschalis ITI antipż VI, 205. 
Paschasius Quesnel XIII, 18l. 
Paschazyusz VI 67. 
Pasagianie VIII, 88. 
Pasyoniści XIV, 2::. 
"Pastorali officii I..: XVIII, 49. 
Pateira XV, 23l. 
Patagonia X VIII, 2--15. 
Pararia V, 167. 
Patrizi XV, 158. 
Patryarchat III, 157, 165; IV, 
150. 
Patryarchat XIV, 88; XVII, 84. 
Patryarcha t konstantyno politań- 
ski XVI, 135. 
. Patryarchowie carogrodcy: J ere- 
miasz II, Metrofanes III, Ra- 
fal II, XIII, 12. 
Patrycyusz de Silvia XVI, 89. 
Patuzzi XV, 158. 
Paulani X, 39. 
Paulini III, l. 
Paulicyanie IV, 157. 
Paulus XVI, 15l. 
Św. Paweł z Teb. II, 79. 
Paweł z Bourges X, 79. 
Pawel I, 112; II, 45, 48. 
Paweł z Samozaty II, 14. 
Paweł I pż IV, 109. 
Pa wel II pż IX, 182. 
Pa we! III pż XI; 92; XII. 82, 
93, 189. 
Paweł IV pż XI, 123; XII, 96, 
99. 
Paweł V pż XII, 128; XIII, 10. 
O. Pa wel 
Iotta XII, 142. 
Pavillan 1\fikolaj XIII, 121. 
Pa villon z Alet. XIII, 178. 
Pearson XIV, 159. 


Pedro II ces. braz. XVI, 91. 
Pega JUelecyusz XIII, 13. 
Pehema XVI, 37. 
Pelagiusz III, 1. 
Pelagianizm III, 11. 
Pelagiusz I pż III, 100, 152. 
Pelagiusz II pż III, 152. 
Pelczar bp X VIll. 54, 55. 
Pellisson XIV, 112. 
Pel plin VII, 93. 
Pepoli Karol ks. XVI, 49. 
Pencer I{acper XII, 49. 
Penitencyaryusze V, 14. 
Perfekcyoniści XVI, 32. 
Persy a I, 39, II, 121; XVII, 78; 
XVIII, 192. 
Peryci I, 205. 
Perez X, 89; Xv""}, 77. 
Persons XI, 198. 
peru XII, 198; XVI, 77; XVIII, 
239. 
du Perron XIII, 63. 
Persigny posel XYI, 116. 
Petrarius Dyonizy XIII, 25. 
Peter 
Ialgorzata XVI, 33. 
Petersburg XIV, 88. 
Patrabrusyanie VIII, 73. 
Petrarka IX, 20, 25; X, 67. 
Pfaff XIV, 96; XVI, 16. 
Pfeffinger Jan XII, 47. 
Pilug Juliusz XI, 107, 116. 
Pfyffer Edward XI, 105. 
Pharmakyches prof. XVI, 148. 
Piar XV
, 69. 
Pigghe .albert XI, 95. 
O. Pignateli XV, 125. 
Pijarzy XII, 154. 
Pijarzy w Polsce XII, 155. 
Pielgrzymi V, 16. 
Pielgrzymki III, 229; VIII, 1. 
Pierjusz II, 38. 
Pierleoni VI, 182. 
Pierluigi Jan XIII, 67. 
Piemont XIII, 84. 
Pietyści Xl V, 138. 
dom Pietro kard. XV, 114. 
Pikardzi X, 165. 
Piłat I, 130.
>>>
dr. Pilat XIV, 20. 
du Pin XIII. 214. 
Piotr Chryzolog III, 55. 
Piotr Damiani V, 96. 
Piotr de Vincis VI, 18. 
Piotr Król VII, 44. 
Piotr Flotte 'TlI, 60. 
Piotr Czcigodny VłI, 89. 
Piotr Lombardus VIII, 129. 
Piotr Cantor VIII, 132. 
Piotr d'Ailly IX, 74. 
Piotr z Ancorano IX, Hl. 
Piotr do Cugnieres X, 13. 
Piotr Bertrandi X, 35. 
Piotr Fednand Pech X, 38. 
Piotr Gambacorti X, 38. 
Piotr Payne X, 167. 
Piotr Le Clen
 XII, 4. 
Piotr Mogilas XIII, 10, 5. 
Piotr de Vincentia XIII, 37. 
Piotr Nicole XIII, 197. 
Piotr Rodde XIII. 212. 
I 
Piotr I serbski XVI, 137. 
Piotr II serbski XVI, 137. 
Pipin IV, 84. 
Pirmin IV, 55. 
w Pistoi pseudoaynod XIV, 16. 
Pithun XIII, 76. 
Pius I pż II, 89. 
Pius II pż IX, 179. 
PiuJ;; III pż X, 1. 
Pi us IV pż XI, 196. 
Pius V pż XI, 196; XII, 117, 
120. 
Pius VI pż xrn, 170; XlV, 8; 
XV, 40, 61, 67, 68. 
Pins VII pż XVI, 117: XV, 70, 
87, 98. 108, 126; XYI, II, 39. 
Pius VIII pż XV, 129, 141, 143; 
XVI, 124, 12. 
Pius IX pż XVI, 91, 100, 111, 
130, 50, 66; XVII, 111; XVIII, 
1-9. 
Piusowe towarzystwo XVIII, 97. 
Piza VII, 176. 
Placet IX, 126; XVI, 82. 
Platon I, 51, 
du Plesis du Mornay XII, 20. 


335 


Plnnket Olivier XIV, 120. 
Plucym Józef XVI, 144; XVII, 
85. 
Pneumatomachowie II, 199. 
Pociej Hipacy XIII, 8. 
Podania II, 2i1. 
PaschI Tomasz XVII, 38. 
Poezya X, 86; XIII, 65; XIV, 54. 
Poilly Jan X, 46. 
Poissy XII, 8. 
Poitiers X, 13. 
Pogaństwo I, 33, 69. 
I Poggio Jan X, 44. 
Pokuta świeckich II, 61; Y III, 
159. 
Pokut.a d uchownych II, 67. 
Pokuta publiczna II, 67; III, 220; 
V, 14, 119. 
Pokutnice VII, 10 l. 
Pokój w \Venecyi YI, 209. 
Pokój w San Germano ,rII, 17. 
Pokój w Norymberdze XI, 88. 
Pokój praski XIII, 84. 
Pokój westfalski XIU, lOR 
Pokój klementyński XIII, 199. 
Pokój we }'leix XII, 16. 
de Polemar Jan, X, 167. 
Polemika Lutra XI, 78; XIV, 
112. 
Sw. Polikarp 1. 140. 
Polska VII, 152; X, 24; XII, 34. 
XIV, 131, 134-. 
Póliuteranizm XI, 95. 
Półluteranie: Pighe Albert, Plug 
J ulii.lsz, Polus ReginaId, Grop- 
per Jan, Contareni, Serwipan- 
dus Hieronim XI, 95. 
Półpelagianizm III, 20. 
Polyg
mia XI, 101. 
Polignac XVI
 123. 
Poly-ander Jan XII, 58. 
Pompejo Colonna XI, 61. 
Pombal XIII, 155. 
Pont.ifices I, 62. 
Poniatowski XIV, 133. 
Popielec III, 221. 
Popow Rafał XVI, LU.
>>>
336 


Porfiryusz I, 162. 
Portugalia VII, 174; X, 15, 103: 
XII, 152; XIII. 153. XYI 85, 
XVUI, 81, 83.' , , , 
Port. Royal XIII, 1 76, 186. 
Portali s X'V, 82. 
Port-a u-prince arbp. XVI,84. 
Portorico XVIII, 234. 
Poświęcenie III, 229. 
Poschlijczycy XYII, 38. 
Posiedzenie króJewskie XV. 17. 
Possevina Antoni XI, 171.' 
Powsiński Bart!. XI, 172. 
Powstanie w 
:
zkocyi XI, 207. 
Pozytywizm X V li, 53. 
Pradt de bp XV, ° 97 . 
Prakseasz II. 15. 
Prawa majowe XVIlI, 33. 
Prawo skandynawskie VII, 46. 
Prawo d a wstwo VIII, 178. 
Prawowitość IX 86. 
, 
Pra wa konsularne X, 64. 
Prażan X, 166
 x Y III, 24, 25. 
Du Pra t XII, 1. 
Prawo regaliów XIlI. 125. 
Prawoslawie XIV, 87. 
Prawo rzymskie XIV, 97. 
Prawa człowieka XV, 2-1:. 
Prawo kościelne XVI, 164. XVII 
147. " 
Predestinacya VI, 6l. 
Precaria V, ll. 
Prefacya III. 212. 
Pregizerjanie XVII, 35. PrzeI?y
ław VII, J 
2. 
Premonstratensi XII, 45. Przy.!ac
ele Boga X, 175. 
Presbiterjanie XI 202' XII 61' PrzyjaCIele protestantyznlu we 
XIV i56 ' ,.4, , I }'rancyi XII. 1. 
, . Przyrodnicy XIII, 34:. 
Presbyterjański kościół XI, 196. Przymierze świete XV 121. 
Presb!ter
iański ust.rój XI, 210. Przysięga duchowieństwa XVI, 
PresblterJanie XY£I. 24. 105. 
Pr
erios Sl
 weste.: XI, 11, Pseudosynod wormacki VI, 135. 
Pnstler. X, II, 20. Pseudosynod w Pawii VI,. 202. 
ProzeliCI I, 86. Pseudo izydorjański zbiór praw 
Protopaschici II, 75. V, 42. 
Probostwa IV, 87; V, 113. Psychogra£ści XVII, 34. 
Procesye TII, 229. Ptolemaida VIII 1 7. 
Prokop mniejszy X, le6. de la Puebła J 
n X, 44. 


Prokop większy X, 165. 
Prokopius II, 117. 
Prokoplus III, 49. 
Propaganda XVIII, 70. 
ProterJusz kaplan III. 66. 
Protestantyzm XIj 6, 81, 134; 
I, 28; XII, 35, 79; XllI, 89. 
Protestanci XI, 65. 
Protestanci w Trydencie XI, 119. 
Protestanci w Anglii: Bernard 
Ochino, Piotr Martyr Gar- 
dinar Xl, 187. ' 
Protestanci w Szkocyi XI, 205. 
Protestanci w Hiszpanii XII. 28. 
Protestanci we Włoszech XII 
28. ' 
Protestantyzm pozaniemiecki 
XVII, 1. 
Protestantyzm w Francy i XVII, 
3. 
Proli pseudo prorok X\TJI, 32. 
"Providentissimus Deus ll XVllI 
27. ' 
Pryscylianizm, II, 233, 234. 
Prudencyusz VI, 60. 
Prus y VIIl. 60, X 27' X I 1 4 0 , 
, , , , '::ł:, 
XIII, 138; XIV, 103; XVI, 20; 
XVII, 33. 
Prymat rzymski II, 88
 IX, 69' 
X, 117; XYII, 84. ' 
Przemęt VII, 93. 
Prześladowanie chrześcijan I, 136, 
II, 123, XI, 196, XII, 182.
>>>
Pufendorf XIV, 184. 
Pulcherja III, 60. 
Pup per Jan X, 179. 
Purytanie XI, 195. 
Pustelnicy II, 79. 
Pustelnicy augustjańscy VII, 100. 
Pusey XV, 157, XVII, 130. 
Puseizm XVII, 130. . 
Puzyna król XVIII, 53. 
Pytagores I, 48. 


Q. 


Quakerzy XIV, 149. 
Quelen XVll, 116. 
Quesnell XIII, 187. 
Quesnay XIV, 181. 
Qnintanus Jan XII, 8. 
Quirini XIV, 33. 
Quiquennal
s facultates XIY, 13. 
Quoad apostolici muneris XVIII, 
19. 



. 


Rab Herman XI, 16. 
Rabanus 
faurus V, 133 
Rachoza :Michał XllI, 8. 
Racyonaliści XI,V 168. 192, 201
 
XVI, 15l. 
Racyonalizm VIII, 83. 
Rada starszych XV, 58. 
Rada pięciuset XV, 58. 
Radbertus VI. 67. 
Radicati XIII, 143. 
Rafał ka.rd. X, 7. 
Raine Marya XVII, 51. 
Rajmund Lullus Vlli, 147. 
Rajmund z Sabundy X, 57. 
de Ram XVI, 98. 
Ramirez de Al'eIJano X VI, 60. 
Ramazot.i Angeli XYII, 76. 
RampoUa 
Ioljan. krdł XVIII, 5. 
de Rance Bonthilier XIV, 48. 


337 


Rapp XVII, 32. 
Raumer XVI, 2l. 
Rauscher Otmar XVI, 4l. 
Rautersowie XVII, 32. 
Ravaillac' XII, 21. 
Ravenna X, 6. 
Ravenstein Xlli. 37. 
Ravignan XVI, 127. 
Raynal z Cahors XVI, 99. 
Realizm VIII, 119; X, 53. 
Rechberger XVI, 37. 
Redy kcye XII, 200. 
Redemptoryści XIV, 24; XVII, 
162. 
Reformacya w Prusach XI, 56. 
Reformacya w Hnsyi XI, 56. 
Reformacya \V Aespachu XI. 56. 
Reformacya w Bazylei XI, 70. 
Reformacya w Bernie XI, 70. 
Reformacya w Polsce XI, 143. 
Reformacya w Wielkopolsce XI, 
147. 
Reformacya na Litwie XI, 148. 
Refermatorowie: Farel \Vilhelm- 
Gutel KSlcper, Grautopf, Hal- 
ler Berthold, HaUer Jan, J oa- 
chim z \Vatt, Jonas Justus, 
Kolb Franciszek, Munster Se- 
bastjan, 11anuel, Ockolampa- 
dius Jan, Poach Andrzej, Reu- 
blin, Styfel Michał, Sarce- 
rius Erazm, Spangen berg Jan, 
Urban Reginus. ,V o]fang Ca- 
pito, Weidensee Eb3rhard XI, 
70, 138. 
Refornlatorowie w Polsce: Bon- 
hald Jan, Beschenstein, Bienen- 
wald, I{nade Jakób, \Vin- 
kelplo('h, Jan Hagge XI, 143. 
Reforrnatorowie w \Vielkopolsce: 
Endor.fin Ja n, G lossa ltlarcin, 
Jan z I{ożmina, Prażmowski 
Andrzej, Samuel, Seklucyan 
Jan, Trepka Eustachy X I, 
147. 
Reformatorowie na Litwie: Jan 
z Kóżmina, Kulwa Abraham,
>>>
338 


'V a wrzyniec z Przasnysza XI, 
148. 
Reformacya kościelna XV, L 
Reformisci XVIII, 43. 
Reformy XII, 99. 
Reginald Pool XI, 185. 
Reichlin l\leldegg XVI, 12. 
Reinchold hr. XYI, 96. 
Rej Mikolaj XI, 15. 
Rekolekci XII, 141. 
Religijność IV, 8. 
Relikwie ID, 225; V, 16, 121. 
Rembert VI, 90. 
Remonstrancya XII, 58. 
Remonstranci XII, 58. 
Renan Ernest XVI, 157; XVII, 
53. 
"Rerum novarum " XVIII, 23. 
Restauracya XV, 120. 
Restauracya z 1814r. XYI, 55. 
Retorjusz II, 207. 
Reuss XVII, 4. 
Rewolucya angielska XI, 203. 
Rewolucya francuska XV, 5. 
Rewolucya rzymska XV, 137, 
1-:1:0. 
Rewolucya w Legacyach XY, 
146. 
Rewolucya z 1848 r. XV, 197; 
X, °l, 40; XVI, 128. 
Rewolucya paryska XVI, 49. 
Rewolucya z 1820 r. XVI, 55. 
Rewolucya z 1854 r. XVI, 65. 
Rewolucya lipcowa XVI, 123. 
Revinals XVII, 24. 
Rheinus V, 155. 
Rhode Jan X, 35, 43. 
von Rhym J akó b XVI, 100. 
Richelieu XII, 21; XIII, 20. 
O. Ricci XII, 179; XIV, 18, 59. 
Richer Edmund XIII, 58, 59. 
Richerianizm XIII, 57. 
Richter Henryk XIV, 70; XVI, 
156. 
Rieger bp. XVI, 16. 
Rizyusz Sergiusz XIII, 5. 
Robert z 1Iolesme VII, 90. 
Robert z Abriszel YII, 96. 


Robert z Lincolnu XVIII, 146. 
Robert Bakon VID, 1-:1:6. 
Robert Holcoth X, 54. 
Robespierre XV, 22, 56. 
Robinet Jan XVI, 119. 
Rochefoucault XV, 31. 
Rodus X, 19. 
Rogatus bp. II. 144. 
Roger VI, 186. 
Rohr XVI, 151. 
Rok kościelny ID, 200. 
Rokowania paryskie IV, 20-1. 
Rokowania z 1542 i 3 roku XI, 
105. 
Rokiczana Jan X, 166. 
Rokoko (styl) XIV, 53. 
Roman pż V, 53. 
Romano medjolańczyk XVII, 41. 
Ronge Jan XVII, 64. 
Rosati St. Louis bp XVI, 84. 
Rosenkrelltz XII, 71. 
Rosenkreutzerowie XII, 71. 
Rospigliosi XIII, 113. 
Rosya XIII, 15; XVI, 146; XVIII. 
141, 202. 
z Rossano Jakób XIV, 8I. 
Rossignol jeneral XV, 51. 
RossnmiiIIer XVI, 151. 
Rottman Bernard XII, 62. 
Rothkirch XIV, 105. 
Rothe XVI, 159. 
Rotteck XYI, 12. 
J. J. Rousseau XIV, 180. 
Roverelle XV, 109. 
Rozum ll, 160. 
Rozqlowa ratysbońska XI, 107. 
Rudini XVIII, 74. 
Rudolf VII, 39. 
Rudolf II, Xli, 91, 96. 
Rudolf arcyks. XVI, 39. 
Rudnay Aleks. XVI, 39. 
Rufin I, 22; III, 1. 
Ruiz Piotr XVI, 78. 
Rulman Merswin X, 4t. 
Rumunia XVI, 143. 
Sw. Rupert IV, 56. 
Ruprecht IX, 69, 79.
>>>
339 


Rusini XIII, 8; XIV, 83; 
88; XVIII, 66. 
Rusticus III, 93. 
Ruscher kapłan XVI, 84:. 
Rycerze ,,",w. 
Michała XVII, 40. 
Rycerze Sw. Jana XVII, 163. 
Rycerze niemieccy XVII, 162. 
Rycerze prascy XVIll, 220. 
Rycerskie zakony XVlI, 162. 
Ryszard I, VII, 129. 
Ryszard II, X, 31. 
Ryszard V, 128. 
Ryszard Robert XIV, 116. 
Ryszard de St. Victor VIII, 132. 
Rzeczpospolita rzymska XV, 141. 
Rzeszy deputacya XV, 177. 
Rzezie wrześniowe XV, 48. 
Rzeźba X, 88; XIII, 69; XIV, 
54; In, 190. 
Rzym III, 14; IV, 83; XII, 117; 
XV,66, 149; XVI, 10. 
Rzymianie I, 60. 


XVII, I Salandri Józef XVI, 144. 
Salas general XVI, 81. 
Salezyanie XVII, 100. 
Salezyanki XII, 150. . 
SaIiowie I, 62. 
de La Salle XIV, 23. 
Salpeterowie XVII, 115. 
Salwian II, 119. 
Salvatiera XIV, 76. 
Salzburg XIV, 207. 
Salzma.nn Ant. bp bazyl. XVI, 
100. 
Samarytanie I, 87. 
Samosteńczycy II, 14. 
Samson Bernard XI, 67. 
Sallluel XIV, 76. 
San Domingo XVIII, 
3ł. 
Sandy 
laciej XVII, 30 
Sand wich wyspy XVlI, 115. 
San Salvador 232. 
Sankcya pragmatyczna w Bour- 
ges IX, 159. 
Santa Cruz XVI, 72. 
SanscuIoci XV, 38. 
SantarelIi XIII, 63. 
Santerre XV, 47. 
Santuzzi XVI, 63. 
Sa.raceni V, 34. 
Saragossa X VI, 54. 
Sarbon Robert VIII, 111. 
Sardynia XV, 144; XVI, 51. 
Sarkander Jan xm, 99. 
Sarpi Paweł XII, 30. 
Sasi IV, 69. 
Saskie królestwo XVI, 34. 
Saturnilus I, 190. 
Saupitz Jan XI, 6. 
Saurine XV, 10. 
Savanorola IX, 192. 
Sceptycy I, 59. 
Schaffgatsch XIV, 103. · 
Schade Kacper XIV, 140. 
Schaepmann ks. XVIII, 108. 
SchaIler XVI, 110. 
O'Schall XII, 180. 
Scheibel XVI, 169. 
34; Schepper Eryk XI, 173. 
Schell XVIII, 43. 


s. 


Sabaici III, 87. 
Sabaudja X, 20; XIII, 84. 
Sabatyanie XII, 70. 
Sabelicus Jerzy X, J 80. 
Sabeliusz II, 16. 
SaceIarjusz III, 182. 
Sachsen- \Vejmar XVI, 34. 
Saduceusze I, 78. 
Sądownictwo k]ne ID, 134. 
Sadolet kard. XII, 4. 
Sądy Boże V, 2l. 
Sagasta XVIII, 78, 79. 
Sahary wik. apski XVIII, 212.. 
Sainte Beuve Jakób XIV, 30. 
Saint Symoniści XVII
 48. 
Sakramenta św. II, 52; VIII, 157; 
XI, 76; XIll; 208. 
Sakrament Najśw. ITI, 215. 
Sakramen talia ID, 228. 
Sa.ksonia XIV, 103; XVII, 
XVIII, 45.
>>>
340 


Scholling XVI, 153, 161. chlJborcy, Ikonoborcy, Sekty 
Schenkel XVI, 160, 178, 183. Islamu IV, 146. 
Schies XV. 192. Sekularyzacya XIII, 105. 
Schiller XlV, 200; XV, 179. Selim liI, 136. 
Schimonsky sufragan XV, 186. Sembratowicz arbp XVIII, 56. 
Scherer XVll. 4. Semmarya XIV, 58. 
Schizma lucyferjańska. II, 196. Seminarya w Douay i Rzymie 
Schizma antyocheńska II, 196. XI, 198. 
Schi
ma akacyańska ID, 73. Semler Jan Salomom I, 27. 
Schlegel XVI, 37. Semler XIV, 192. 
Schleiermacher Fryd. XVI, 155, S k I 6 - III 9 
ene a , b; ,. 
160. Sensualizm XIV, 170. 
Schnleding radca X.VI, 21, 23. Sentencyarjusze VIII, 129. 
Schmid Leopold XVI, 16; XVII, Septymiusz Severus I. 142. 
4. Septuaginty wydania XII, 125. 
Schmitz XVI, 9. Serbia III, 137. 
Scholte XVII, 7. Serce Jezusa XIV, 46. 
Sch6nherr J. H. kaznodzie J 'a S b III 109 
ergiusz p.., . 
XVII, 33. Sergiusz I pż IV, 97. 
Schreiberg XVI, 1
. Sergiusz n pż v, 34. 
Schroder pastor XVI, 186. Sergiusz III pż V, 64. 
Schwarzenberg ks. Fryd. XVI, Sergiusz IV pż V, 74. 
39. Serwiei VII, 10l. 
Schwenkfeld Kacper XII, 66. Serra-J uniperus XIV, 72. 
Schwenkfeldzianie XII, 66. Sewer III, 78. 
Schwinkels XVI, 74. Seweryanie lU, 103. 
SchuIte XVII. 71. Seweryn IV, 53. 
Sciandrensis Iza
k XilI, 5. Sforza książe .Medyolanu XI: 60 
Scriptorus Jan X, 36. Shakersów sekta XIV, 151. 
Serostian III, 93. Shrewsburg hr. XVll, 129. 
Sejm w Norymberdze '
ll, 6; X, Siam XYII, 94:; XVIII, 196. 
41, 45. Sibour a-cbp XVI, ] 29. 
Sejm we Frankfurcie 'TI, 7. Sicard klandjusz XIV, 68. 
Sejm w Eger Y11, 7. Sicard ks. XV, 48. 
Sejm w ,y ormacyi XI. 26, 106. Sidney Algernon XIV, 170. 
Sejm w \Vartburgu XI, 27. Siedmiogród XI, 165; XIV, 85; 
Sejm w \Vitten btrgii XI, 33. XVIII, 66. 
Sejm w Spirze XI, 58, 63, 106. 
Sejm w Augsburgu XI, 81. Sieyes XV, 11. 
S P . k . XI P
O Sieger Aleksandr XVII, 44. 
ejm w lotr oWIe ,:J. Simon Richard XIV. 32. 
Sekundu8 bp II, 138. 
Sekta w Halli VnI, 78. Simon !\far. XIV, 75. 
Sekta głosów wołających XVII, St. Simon XVII, 48. 
Sinzendorf XIV. 106. 
Se

;7 rosyjskie XIV, 90. Siostry 1łtlilosierdzia XII, 149. 
Sekty: Starowiercy, Raskolnicy, Sio
try :l\1iłosierdzia w Polsce XII, 
Teodozyanie, Morelszycy, Skop- .1bO. .... 
cy, Jarmazoni, .1łfolokanie, Du-I SIOstry wolnego ducha X, 172.
>>>
Skandynawia VI, 85, 93; X, 28; 
XI, 166. 
Skacząca sekta XVII, 36. 
Skeuofylakes III, 183. 
Skiarrra Colonna IX, 11. 
Sląsk XI, 141; XIV, .1 04. 
Słowianie VI, 99. 
Smyrneńskie arbstwo XVill, 183. 
Sobory powszechne: w Nicei I, 
IT, 155. 
w Konstantynopolu II, II, 201. 
w Efezie ID, III, 9, 41, 56. 
w Chalcedonie IV, III, 62. 
w Konstantynopolu V, III, 97. 
w Konstantynopolu VI, III, 
125. 
w Njcei VII, IV, 180. 
w Carogrodzie VnI, YI, 16. 
w Rzymie IX (I Lateraneński) 
VI, 180. 
w Rzymie X (II Lateraneński) 
VI, 185. 
w Rzymie XI, VI, 211. (lU La- 
teraneński). 
w Rzymie XII, VII, 8; VIII, 
101. (IV Lateranf'ński). 
w Lyonie XIII, VII, 27. 
w Lyonie XIV, YII, 40. 
w Vienno XV, VIII, 197. 
w Konstancyi XVI, IX, 92, 
95, 126. 
w Rzymie X'1I, X. 7. (V, 
Lateraneński). 
w Ferarze i Florencyi X, 111, 
128. 
Trydencki XIX, XII, 83, 90, 
115. 
Watykański XX, XV, 154. 
Obrazoburców l", 171. 
w Pizzie (I) IX, 78, 85. 
w Siennie IX, 128. 
Bazylejski IX, 132, 136, 138, 
139, 140, 142, 143, 147, 
149, 150; X, 47. 
w Pizie (2) X, 4. 
w 1tłredyolanie X, 6. 
'" Konstancyi ,
, 47. 
narodowy X", ]03, 105. 


341 


Socyalizm XVII, 51. 
Socyan Leon i Faustyn XII, 31. 
Socyn XI, 160. 
Socynianie XII, 31. 
Socynianizm XII, 32, 34. 
Soto Piotr XII, 109. 
Sofiści I, .19. 
Sofroniusz zakonnik III, 110. 
Sofroniusz patryarcha XVI, 143, 
149. 
Sokolski Józef XVI, 140. 
Sokrates I, 20, 49. 
Solimani Babtysta XIV, 26. 
Somaskowie XII, 135. 
Sommier Jan XIV, 30. 
Sonderbund XVII, 1. 
Sontheote Joanna XIV, 15l. 
Sontheotyści XVII. 20. 
Sorbonna XIII, 120, 133, 177, 
205. 
Sort h Jan X, 43. 
Soter II, 89. 
Spalatin XI, 14. 
Spaccapietra 'Vincenty XV, 1177. 
Spaulding Salomon XYII, 27. 
Speckbacher Józef XV, 190. 
Spenner Jakób XI'
, 138. 
Sperber Jan XI, 57. 
Śpiew III, 205. 
hr. Spiegel zu Desenberg XV, 
186. 
hr. Spiegel Ferdynand XVI, 25. 
Spifamius .J akób XII, 5. 
Spina bp. XV, 74. 
Spinola bp. XIV III. 
Spinoza XIV, 165. 
Spira XV, 187. 
Spirytyści XVII, 30, 32. 
Spowiedź III, 221. 
Spór frankfurcki IV, 2(,4. 
Spory teologiczne VIII, 153. 
Spory w Oxfort VIII, 153. 
Spory w Paryżu VIII, 153. 
Spór o Niepokalane Poczęcię VIII. 
154. 
Spór skotystów '
III, 156. 
S pór tomistów '
III. 156. 
Spór teologów XI, 77.
>>>
342 


Sporn XI, 142. 
Sponde XIII, 6:3. 
Stodle arcbp XVIII, 62-66. 
Sw. Stanisław YI, 112; VII, 161. 
Status-quo XI, 190. 
Stany zjednoczone XVIII, 218. 
Stan t.rzeci XV, 15, 19. 
Stan czwart.y XVI, 128. 
Stanfenberg XV, 187. 
Standenmaier XVI, 13. 
Staroluteranie XVI, 169. 
Starokatolicy XVII, 65. 
Stedingerowie VIII, 77. 
Stefan I pż II, 54. . 
Stefan II pż II, 92. 
Stefan III pż IV, 105. 
Stefan IV pż IV, 111. 
Stefan V pż V. 25; XIII, 6. 
Stefa.n VI pż V, 51. 
Stefan VII pż V, 53. 
Stefan VIII i IX pż V, 57. 
Stefan X pż V, 88. 
Stefan z Figerno VII, 93. 
Stefan z Blois VII, 121. 
Stefan z Tournay VIII, 133. 
Stefan Batory XI, 159. 
Stephan pastor XVII, 34. 
Steno :M:ikołaj XIV, 101, 128. 
Stereniści XV, 86; XVII, 36. 
Sterx Engelbert XVI, 98. 
Sto dni XV. 118. 
Stoicy I, 57. 
Stoffelmi.iller XVII, 35. 
Stolberg hr. I, 30; XV, 196. 
Stolica apostolska III, 155; VI, 
193; XI, 13; XIII, 118, XII, 
17. 
Storch XI, 34. 
Stowarzyszenie św. gwoździa XII, 
142. 
Stowarzyszenie wolnomyślnych 
XVII, 41. 
Strafford XI, 204. 
Strauss Dawid XVI, 106, 157, 
160. 
Strigel XII, 47. 
Stronnicy Lutra XI, 32. 
hr. Stuhenberg XV, 189. 


Br. Sturmf
der XV, 188. 
Strum opat IV, 73. 
Suarez Fr. xm
 25, 62, 65. 
Sllbdyakoni II, 50. 
Substrakcya IX, 55, 64. 
Subsidium charitativum X, 27. 
Sudanu wik. aplski XVIII, 212. 
Sufragani V, 115. 
Suidbert IV, 58. 
Sukcesya XI, 183. 
Sulejów VII. 92. 
Supernaturaliści XVI, 151. 
Supralapserjanie XII, 57. 
Supremat XI, 183. 
Swedenborg Emannel XIV. 156. 
Swedenborgianie XVII, 27. 
Swewowie IV, 34. 
Święci V, 16; III, 225; XIII, 70. 
Święta III, 203; VIII, 171; X, 85; 
XIV, 55. 
$wiece ID, 199. 
Swięcenia III, 185. 

wieży ks. XVIII, 52. 
Sycylia XVI, 52. 
Sykstus I pż (Xystus) II, 89. 
Sykstus II pż (Xystus) II, 92. 
Sykstus III pż 1lI, 148. 
Sykstus IV pż IX, 183. 
Sykstus V pż Xll, 123. 
Sukstus Tucher X, 36. 
Sylwerjusz pż III, 86. 
Syl wester I pż ll, 94. 
Sylwester II pż .V, 73. 
Sylwester ID antypż V, 78. 
Sylwester patryarcha XIV, 75. 
Symplicyusz pż III, 69. 
Symach pż III, 79. 
Symeon opat X, 130. 
Symboliczne księgi XIV, 18.3. 
Symbole chrześcijańskie II, 77. 
Syncellusowie Ill, 182. 
S ynergizm XII, 46. 
Synkretyści XII, 55. 
Syn
dy II, 87; V, 2; X, 33; XIV 
57. 
Synody na Zachodzie III, 123. 
Synody orygenistów III, 86. 
Synody plenarne III, 175.
>>>
Synody powszechne III, 175. 
Synody patryarchalne III, 175. 
Synody narodowe TII, 175. 
Synody prowincyonalne III, 175. 
Synody dyecezyaJne ITI, 175. 
Synody bizantyjskie VIII, 3l. 
Synody inowierców XI, 154. 
Synod w Rzymie II, 139. 
Synod w Arles II, 139. 175. 
Synod w Hiszpaji II, 146. 
Synod w Tyrze II, 16l. 
Synod w JerozoJimie II, 16l. 
Synod w R
ymie II, 166. 
Synod w Antiochii II, 167, 180. 
Synod w Sardyce II, 169. 
Synod w Filipopoluj II, 169. 
Synod w Medjolanie II, 175. 
Synod w Ancyrze II, 180. 
Synod w Seleucyi II, 184. 
Synod w Konstantynopolu II, 
186. 
Synod w Aleksandryi II, 188; III, 
38. 
Synod w Lampsaku II. 189. 
Synod w Palestynie III, 3. 
Synod Afrykański. III, 4. 
Synod w Kartaginie III, 5, 7. 
Synod w Mileve III, 5. 
Synod Rzymski lIT, 5. 
SynQd w Orange III, 29. 
Synod Zbójecki III, 56. 
Synod Frankfurdski IV, 211. 
Synod w koś('iele apostołów 
VI, 4. 
Synod bizantyjski VI, 10. 
Synod Focyusza VI, 29. 
Synod w Moguncyi VI, 54. 
Synod w Chiersy VI, 54:. 
Synod w Vercelli VI, 73. 
Synod w Tours VI, 74. 
Synod w Rzymie VI, 74. 
Synod rzymski VI, 143. 
Synod w Dodrechcie XII, 59. 
Synod paryski narodowy IX, 67. 
Synod Benedykta w Perpignan 
IX, 68. 
Synod w Pawii IX, 127. 
Synod Urbana II pź VI, 159. 


343 


Synod Paschalisa VI, 166. 
Synod w Lozannie XI, 127, (Lo- 
zanna). 
Synod w Embrunie XIII, 202. 
Synod Święty XIV, 88. 
Synod w Gab XII, 20. 
Synod trulański lIT, 131. 
Synodalna instytucya XVII, 118. 
Syrmijskie formuły II, 180, 183. 
Syrya I, 42; III, 102; XV, 69. 
Syjczycy I, 11; xrv, 75; XVII, 
8I. 
Syryjski kł XVIII, 185, 186. 
System kolegialny XIV, 98. 
Szangti XIV, 59. 
Szaty III, 198. 
Szaweł I, 110. 
Szczepan Dwięty I, 109. 
Szczyrzyca VII, 92. 
Szeptycki arbp Lwow. XVIH, 
58. 
Szkoci IV, 45. 
Szkocya V, 151; VII, 134; X, 
30; XIY, 127: XVI, 11; XVII, 
129; XVIII, 121, 
Szkoły sokratyczne I, 50. 
Szkoły Kościelne II, 32. 
Szkoly Aleksandryjska II, 222. 
Szkoły Antiocheńska II, 212. 
Szkoły Cyrenejska I, 50. 
Szkoły Cyników I, 50. 
Szkoły 
Iegarska I, 50. 
Szkoły Arystyka I, 50, 
Szkoły Antistenesa I, 50. 
Szkoły Euklidesa I, 50. 
Szkoły Eleatycka I, 49. 
Szkoły Nowotybijska XVI, 158: 
Szkoły Groningeńska XVII, 6. 
Szkoły włoska I, 213. 
Szkoly Antatolska I, 213. 
Szkoły IV, 136. 
Szkot VIII, 146. 
Szlachta VII, l44. 
Szlezwig XVI, 34. 
Sztuka chrześcijańska we Fran- 
cyi XVII, 151. 
Sztuka
 we Włoszech XVII, 152. 
Sztuka w Hiszpanii XVII, 153.
>>>
344 


Sztuka w Anglii XVII, 153. 
Sztuka w Niemczech XVII, 153. 
Szwajcarya XI. 65; XVII, 33; 
XIII, 84; XIV
 19, 160; XVI, 
100; XVIII, 93. . 
Szwecya VII. 46; XIV, 129; XVI, 
14; XVII, 35; Xv-rrII, 141. 
Szymon z Gitonu I, 181. 
Szymoniści I, 181. 
Szymon z Tournay VITI, 86. 


. 


T. 


Tao I, 36. 
Tabernakuliści XVII, 26. 
Taboryci X, 165. 
Tacyan I, 216. 
Taguhkonita Katarzyna XIV, 73. 
Talleyrand XV, 18; XVI, 124. 
Tanas Serafin XIV, 74, 
Tanchelm VIII, 71. 
Tapper Ruard XIII, 37. 
Tarazjusz IV, 177. 
Tarasowics Bazyli XIV, 83. 
Targawska księga XII, 52. 
Target XV, 25. 
Ta tarzy VI, 122; Vill, 50. 
Teatyni: Caraffa Jan Piotr, 001- 
li Bonifacy, Oonsiglieri Paweł, 
św Kajetan z Thiene XII, 137. 
Teatyni w Polsce XII, 137. 
Teatynki XII, 137. 
Tegernsee XVI, 4. 
Teiner Marcin XV, 190. 
Temistjusz II, 17. 
Temistjanie III, 105. 
Templaljusze VIII, 11, 193. 
Teodor IV, 55. 
Teodoret bp Oyra I, 21; II, 120; 
III, 41, 49, 53. 
Teodor Lector I, 21. 
Teodot II, 13. 
Teodocyanie II, 13. 
Teodozjusz II, 11. 
Teodor z łvlopsuestyi II, 225. 
Teodora żona Justyniana III, 83. 


Teodor Stadyta IV, 194; V, 17. 
Teodor I pż III, 115. 
Teodor II pż V, 54. 
Teodora V, 55. 
Teodorowicz arcbp lwow.-orm. 
XVIII. 
Teodoryk z Erbachu X, 35. 
Teodozyanie III, lO!. 
Teodozjusz XIV, 71. 
Teofrast I, 56. 
Teofil II, 112, 214, 221; IV, 200. 
Teofilantropi XV, 59. 
Teognostus II, 38. 
Teologia IV, 3. 
Teologia praktyczna XVI, 161. 
Teologia moralna XVI, 164; 
XVI1, 146. 
Teologia pośrednicząca XVI, 170. 
Teologia pastoralna XVII, 147. 
Teologowie VIII, 134; X, p5, 76; 
XI, 137. 
Teologowie paryscy IX, 73. 
Teologowie moraliści XIV, 193. 
. Teologowie: Ambruster, Behr 
Marquard, Gallus I, Leib Ki- 
lian, Luscinicas Othmar, Miil- 
leI', Plautsch, Paulli Jan, Rhe. 
nanus Beatus, Regius Urban, 
Uelin J akób, "\Vimpfeling, Wid- 
nlann Ambros, Wimpin Kon- 
rad XI, 137. 
Teologowie we Francyi: Arna- 
uld, Cenalis Robert, Herwetus 
. Gencyanus, l{litoveas Jodak, 
Cheffontaine Krzysztof, Nicole, 
de Perron Dawid, de Sainctes 
K1audyusz, Vigaerius Jan XIII, 
23. 
Teologowie w Belgii: Ravenstein 
Driedo Jan, Garet Jan, Less 
Leonard, Lindanus \Vilhelm, 
Latomus Bartłomiej, Somnius 
Franciszek, Tapper I{onrad 
XIII. 23. 
Teologowie w NIemczech: Bil- 
lich Eberhard, Gropper Jan, 
Gretzer Jakób, Faber Jan, 
Kling Konrad, N ausea ]'ryde-
>>>
345 


ryk, Noguera Jakób Ta ner, 
Adam XIIT, 23. 
Teologowie w Hiszpanii i Por- 
tugalii: ..A.lvarez Dydak, Sa 
Emanuel, Esparza, Gonzalez 
Thyrus, Gener Jan, Perez, 
Prado Hieronim, de Lemos 
Tomasz, .M
alvenda Tomasz, 
Roccaberti, de Ribeira Bernard, 
Salmeron Alfons, Victoria Fr. 
XrIT, 25; XIV, 32. 
Teologowie we Włoszech: Dole- 
ra, de Vio Tomasz, Kontareni, 
Bramati, Lasmi, Cozza LQren
 
zo, Gotti Ludwik, Ors
 Au- 
gust, PaIlarieni, Guirmi, To- 
lomei, Tommasi Jan l\Iarya, 
Sfondrati XIII, 24, 31. 
Teologowie w Hiszpanii: Augusti- 
nU3 Antoni
 Diega Hurbado de 
Mendoza, Bertoid, Erka, Koch- 
Hius, Kanus1Ielchior. Montanus 
Arias, Nas Jan. Perez Gonzal- 
rez, Pacheco de Ceraido , Sato 
Piotr, Sato Dominik, Zurita 
Hieronim XITI, 21. 
Teopasyanie III, 8I. 
Terapeuci I, 82. 
Tercyarze VIT, 107. 
DW. Teresa de J esu XII, 
XIII, 66. 
Termidoryanie XV, 58. 
Terminizm XIV, 141. 
Terroryzm XV, 53. 
Tertulian II, 11. 
Tesyński kanton XVI, 110. 
Tetragamia VI, 40. 
Tetząl Ja n XI, 8. 
Tezy Lutra XI, 9. 
Thesis Claromontana X1ll, 119. 
Theorigne de l\Iericourt XV, 23. 
Thiers XVI, 151. 
Thiess XVI, 151. 
Thouret XY, 24:. 
-hr. Thurn XITI, 98. 
Tien-czu XIV, 59. 
Tien XIV, 59. 
Til bek XII, 63. 


Tobiasz Piott X VI, 107. 
T611ner XIV, 191. 
Tolendal LaIly XV, 21. 
w Tolentino pokój XV, 66. 
Tomasz IT, VIT, 120. 
Tomasz Becket VII, 122. 
Tomasz z Akwinu .VIII, 139. 
Tomasz Bradwardinus X, 134. 
Tomasz Stitny X, 145. 
Tomasz de vio z Gaety Xl, 14. 
Tomasz Connecte X, 177. 
Tomasz Fortin XIII, 119. 
Tomizm X, 57. 
Tomus XVI, 148 
Tondrakici IV, 16l. 
Tonkin XVI, 65; XVIII, 197. 
Torq uato Tasso XIII, 65. 
Toskania XIII, 53; XIV, 15; XVI, 
51 
Tostatus X, 80. 
Totnan IV, 57. 
Tournon kardł XII, 1, 7; XIV, 
60; XVI, 44; XV, 121. 
Towarzystwo biblijne XVII, 17 
Towarzyskie wyspy XVII, 116. 
Tową.rzystwo powszechnej har- 
.. XIV -'J. 
monn oL . b
. 
Tra bucco XVII, 7:l. 
I Tradycyonalizm XVII, 44. 
153; I Tracya XVIll, 179. 
Trajan I, 134. 
Traktat w Konst.ancyi VII, 213. 
Traktat w Narbonie IX, 116. 
Traktaryanie X VII, 8. 
Transubstancyacya VII, 9. 
Transval XVIII, 213. 
Tranquebar XIV, 163. 
Trapiści XIV, 23; XVI, 119. 
Traversari IX, 23. 
Treillard XV, 32. 
Treuga V, 124. 
TremouiHe XlII, 193. 
. TrevirXVI, 206; XV, 186. 
Trikupis XVI, 149. 
Trójca św. II, 24, 202. III, 82, 88. 
Trudpert. IV, 55. 
Tronk XIV, 46. 
Truchses Jan XII, 52.
>>>
346 


Trynitarze VII, 103; XII, 154; 
XVII, 16). 
Trynidad wyspa XYI, 85. 
Tunis XVIII, 215. 
Turcy XII, 120: XVII, 76. 
Turcya XIV, 73. 
Tiirkheim baron XVI, 9. 
Tybet I, 39; XIV. 62; XVII, 99; 
XYIII, 201. 
Tydzień kościelny III, 200. 
Tymotousz Salo£akialos III, 67. 
Tomach pż III, 79. 
Typus III, 116. 
Tyr III, 67. 
Tyraństwo XllI, 63. 
Tyranobójstwo XIII, 63. 
Tyrol XV, 189. 
Tytus II, 32, 129. 


u. 


Uchański XI, 149. 
U czeni w Niemczech i Francyi 
V, 135, 141. 
Uczeni na dworze Karola Łyse- 
go, V, 136. 
Uczeni w Lyonie i Vienne V, 
137. 
Uczeni greccy VllI, 33. 
Uczeni Lutra: Alber Erazm, 
Aquila Kacper, Corwin Anto- 
ni, Drach Jan, Eberlin Jan 
XI, 139. 
Uganda XVIII, 213. 
UlImann XV, 156, 182. 
Ulryh Zazius XI, 156. 
Ulryk X, 167. 
Umbria XII, 147. 
Umiarkowanie XV, 14. 
Umowa passawska XI, 120. 
Unam Sanctam XI 10. 
Unia z Zachodem III
 122. 
Unia Lyońska VIII, 38. 
Unia Ormian i :hfaronitów VIII, 
45. 
Unia w Kolmarze X, 28. 


Unia Florencka X, 107, 126. 
Unia Lubelska XI, 158. 
Unia Brzeska VIII, 8. 
Unia Pruska XV, 167, 
Unici w Polsce XIV, 85. 
Unici od św. Jerzego oświecicie- 
la X, 105 albo 125. 
Uuigenitus XIV, 7. 
Unioniści wyznaniowi XV, 175. 
Unitaryusze XVII, 25. 
U ni wersaliści XVll, 25. 
Uniwersytet paryski XIV, 166; 
X, 52. 
Uniwertytet królewiecki XI, 41. 
Uniwersytety niemieckie XI, 136. 
Uniwersytet praski X, 148. 
Uniwersytety VIII, 106; X, 51. 
Uniwersytety w Paryżu VIII, 108. 
Uniwersytety w Bolonii VIII, III. 
U ni wersytety w Hiszpanii VIll, 
113. 
Unitaryusze XII, 31. 
Urban I pż II, 91. 
Urban II pż VI, 156; VllI, 3. 
Urban III pż VI 23. 
Urban IV pż VII, 35. 
Urban V pż IX, 28. 
Urban VI pż IX, 36. 
Urban VII pź XII, 126. 
Urban VIII pż XII, 130; XIII.. 
102. 
Urbaniści .IX, 41. 
Urszula Benincassa XII, 137. 
Urszulanki XII, 139. 
Urauiz XVI, 76. 
L 
Urugwaj XVI, 76; XVIII, 243. 
Ustawy kościelne XI, 55. 
Ustawa związkowa XV, 194. 
Utrecht XIII 212. 
Utzchneider J 0zef XIV, 210. 


v. 


Vaughan XVII, 76; XVIII, l] 7. 
Vasquez XVI, 72. 
Venaissin XV, 41.
>>>
de Vendome Antoni XII, 6. 
Venezuela XVI, 72. 
Vererundus z Junki bp III, 93. 
Veuillot LudwikXVI, 128, XVII, 
4.8. 
Vide" Monteiro XIV, 71. 
Vicini VI, 49. 
.Vieyre Antoni XIV, 68, 
Vigaud XII, 48. 
Vigor Szymon XIII, 59. 
Villalba Julian XVI, 59. 
Villaneuve XVI, 58. 
Vicari Ht3rman XVI, 16. 
Villele preres XVI, 121. 
Vintras XVII. 40. 
Vinet Aleksander XVII, 3. 
Visdelan XIV, 66. 
Vires xrn. 25. 
Yisconti IX, 29. 
Visio beatifica IX, 14. 
V oes Henryk XII, 22. 
Voigt szewc XXII. 31. 
du Voisin XV, 106. 
V6lk Maren XVII, 38, 67. 


w. 


\V acła w król IX, 54. 
Wąchock VIt 92. 
W ągrowiec VII, 92. 
Waldensi VIII, 75. 
Waldemar IV, X. 28. 
"\Valdendorf hr. XV, 187. 
Waldeck XVI, 35. 
Waldenstrom XVII, 15. 
\Valentyn i jego szkoła 
IV, 53. 
Walentyn p
 V, 28. 
Walentynian l. II, 110. 
Walentynian II, 111. 
Waleryan 1. 147. 
Wakeno XIII, 214. 
\Valens II, 110, 189. 
Walki Kościoła II, 18. 
Wallombrosa V, 132. 
\V al purgis IV, 35. 
Historya Kościoła. - Tom XVIII. 


T, 120; 


347 


WaIter VIII, 132. 
WaIlentis Jan IX, 15. 
\VaIlenstein XIII. 100. 
\Vambold XV, 191. 
\Vandale IV, 35. 
\Vangenheim XVI, 8. 
Ward Marya XIV, 27. 
Warszewicki XI, 170. 
Sw. "\Vawrzyniec Guistiniani X, 
35. 
\Vawrzyniec IX, 187. 
\\-, cielenie TII, 38. 
Weda I, 36. 
\V ęgry VII, 167; X, 22; XI,164; 
XIV, 83, 13-1-; XVII, 34; XYI1I, 
62. 
W ęglarze XVI, 45. 
\V eins berg XI, 52. 
W eigel Walentyn XII, 70. 
Weigelianie XII, 70. 
\Veislinger XIV. 113. 
\Vellington XVI. 54. 
\Venecya VII, 176; X, 2, 19; 
XII, 128; XIII. 83. 
\Venezuela XVI. 72, XVIII, 236. 
Wentura Joachim XVII, 48. 
Wertheim hr. XI, lOl. 
w Weronie zjazd XVI, 56. 
. Wesel Jan X, 177. 
Vl esele Lutra XI, 54. 
W esley John XIV, 152. 
\Vessenberg XV, 187, 191, 193. 
Westa I, 62. 
\Vestalki I, 62. 
\Vetzlar XIV, 107. 
d e Wette XYI, 163. 
Whitefield Jerzy XIV. 152. 
Wiara IX, 161; II, 31; lll, 64. 
Wiale Prela krdł XVI, 41. 
\Vidmann jezuita XYII, 121. 
\Vielka Brytania XVII, 125. 
Wienczyslaw Klemens XV, 188. 
Wieland XIV, 199. 
\Vielkopolska XI, 147. 
\Vielki piątek II, 7-:l. 
Wielkanoc II, 72. 
Wigbert IV, 58. 
Wigberd IV, 58. 


2'3
>>>
348 


Wigiliusz pz III, 91, 152. 
Wigiliusz III, 86. 
\Vijkerslooth bar. XVI, 99. 
\Vikaryaty na \Vschodzie XVII, 
92. 
Wikary aty XIV, 124. 
Wiklef X, 131. 
Wiklefiści X, 140. 
Wiktoryanie VIII, 12D. 
Wiktor I pz II, 89. 
Wiktor II pz V, 86. 
Wiktor III pz VI, 155. 
Wiktor IV antipż VI, 185. 
Wiktor I Emanuel XYI, 47. 
Wiktor II Emanuel XV, 143. 
Wiktor III Emanuel X'''III, 14. 
Wilifrid IV, 58. 
Wilibrod IV, 58. 
Wilmar radca X VI, 185. 
Wilhelm I, VII, 116; XV, 197; 
Wilhelm II. VII, 117; XVI, 99. 
Wilhelm m. XIV, 123- 
Wilhelm nasausko - orański XIT, 
23, 26. 
Wilhelm Farel XI, 71. 
Wilhelm z Diest X, 20. 
Wilhelm Durand X, 53. 
Wilhelm z Saignet X, 34. 
Wilhelm z Owernii Vill, 145. 
Wilhelm z Asti IX, 15. 
Wilhelm Nogaret VII, 64. 
\Vilhelm VII, 3; V. 128. 
\Vilhelm Zdobywca V, 148. 
\ViIhelmici X, 173, VIII, 80. 
\Vilfryd IV, 86. . 
Wilibad 1 V, 61. 
Wiktorya i Edward VII, XVIII, 
115. 
\Vilibrod IV, 58. 
Wilifryd IV, 58. 
Wimpin Konrad XI, 10. 
;::,w. Wincenty a Paulo XII, 147. 
Wincenty z Beauvacs VIII, 116. 
Windhorst XVIII, 32,39. 
Wirsinger Angnieszka XVII, 39. 
Wistycze VII, 93. 
Witt z Recanati XIV, 62, IV, 6l. 
Witalian pż III, 121. 


Witalian III, 79. 
Witalis z Kartaginy III, 21. 
\Vizel Jerzy XIII, 19. 
'Vizygoci IV, 32. 
Władysław IV,. 162. 
'Vładysław Laskonogi VII, ] 56. 
Władysław Łokietek X, 24. 
Wladysław J agieUo X, 26. 
Wladysb.. w \V arneńczy k X, 26. · 
\Vłochy 1. 167; V, 137, 164; YI, 
148, 187; VII, 175; X, 68; 
XII, 117; XV, 72; XVI, 42: 
XVII; 42; XVIII, 7H. 
Włodzimierz VI, 114. 
Włoscy historyci kościelni: AI- 
tiusz Leon, Assemani, Bona, 
Balderini, Berti, 1'Iuffei Scipio, 

Iuratoi, N oris, Orsi, Pallavici- 
ni, RoncagIia, Raynald, Sigo- 
ni o, SaccarelJi, Ughelli, Zaca. 
. gini, Zola z Pawii I, 26. 
Sw. -Wojciech VI, 111. 
Wojny krzyżowe VIII, 5, 13, 
16, 20, 22, 23, 25. 
Wojna helwecka Xl, 73. 
I \V oj na religijna XII, 10. 
II Wojna reli
Ójna XII, 12. 
III Wojna religijna XII, 12. 
IV Wojna religijna XII, 15. 
V \Vojna religijna XII, 16. 
VI Wojna religijna XII, 15. 
Wojna szmalkaldzka XI, 115. 
Wojny oniepodleglość XVI, 191. 
WoIf XIV, 184. 
W olney XV, 31. 
Wolnomularstwo XVI, 72. 
W olnomnlarze XIV, 174; XVII. 
42. 
Wolnomyśli XVII, 42. 
Wolne stowarzyszenia w Niem- 
czech: Córy Niep. poczęcia, 
Ubogie służebnice Chrystusa, 
Siostry od dziecięctwa Chry. 
stusa, Córki miłości Boskiej, 
Biedne Siostry szkolne, Siostry 
szkolne, Siostry św. Angniesz- 
ki XVII, 70. 
W olne stow. we Francyi: św.
>>>
Ziegler Grzegor opat XVI, 40. 
Zielone Swiątki II, 72. 
Zimmermann X\TI, 173. 
Zinzendorf XIV, 14:1. 
Zirkel Grzegorz XV, 187. 
Zjazd toruński XI. 162. 
Zjazd w Tryburze VI, 138. 
Zmartwych wstanie' I, 104. 
Zniesienie klasztorów XI, 184. 
Zofia X, 164. 
I Zschokke XV, 196. 
145. Zozim pż III, 6, 147. 
Zuolaga Feliks XVI, 81. 
Zurych XI, 68. 
Zurchner N epomocen XVI, 104. 
Związek kościelny XVI. 175. 
Związek protestancki XVI, 177. 
Związek Gustawa Adolfa XVI, 
173. 
Związek nad reński XV, 183, 197. 
Z wiązek Torga wski XI, 58. 
Związek w SmalkaIdzie XI, 88. 
Związek lombardzki XI, 206. 
Związek metropolitalny II, 86. 


Wincentego, św. Elżbiety, In- 
stytucya św. Francisz. Regis. 
Instytucya żłobków, św. Mi- 
kolaja, Braci i sióstr rolniczych. 
Związki czeladników, św. Jó- 
zefa, św. Rafaela XTII, 111. 
\V olfang Capito XI, 71. 
W olter XIV 1 178. 
\V olteryanie XVI, 131. 
W ormacka rozmowa XII, 100. 
W rede XVI, 6. 
Wszechobecność XI, 78. 
Wulfram l V, 58. 
W unibald IV, 61. 
Wunsch XIV, 191. 
Wyklęcie Henryka VI, 136. 
Wyprawy krzyżowe ""\;11, 14. 
Wymowa kościelna VII, 147. 
W yrcburg XIV, 207, XV, 186. 
Wyrtembergia XIV, 109; XV, 
188; XVI, 183; XVII, 34; XVIII. 
43. 


x. 


Xing XIV. 59. 


Y. 


y oung Brigham XVII, 28. 
Ypsilanti. Aleksander XVI, 


z. 


Zabobon V, 16; X, 92. 
Zacharyasz IV. 104. 
Zakony IV, 11; V, 127; VII, 88, 
113; XII, 132. 
Zakony 
ebrzące X, 43. 
Zakony duchowe X-VII, 120. 
Zakony starsze XVII, 159. 


349 


Zakon Nawiedzenia Najśw. Ma- 
ryi Panny XIII, 150. 
Zakonnicy z Clugny V, 127. 
Zakonnice XIII, 176. 
Zambrano XVI, 72. 
Zampelios XVI, 148. 
Zanchi XII, 52. 
Zatargi kolońskie XI, 103. 
Zaupser Andrzej XIV, 6. 
Zbawiciel I, 90. 
Zbigniew Oleśnicki X, 21. 
Zbudzeni XVII, 3. 
Zebranie narodowe w Paryżu VII 
59. 
Zebranie luteranów XVI, 179. 
Zef1ryn pż II, 64, 90. 
Zeger Bernard von Espen XIV,!. 
Zeller XVII, I. 
Zenon z Cittium I, 57. 
Zenon III, 68. 
Zgoda sandomierska XI, 157. 
Zgromadzenie ludu bożego XVII, 
32.
>>>
350 


Zwickau Xl, 66. 
Zwingliusz XI, 65. 
Zwingliusza koledzy: Eogdhart, 
Hetzer, J udae Leon XI, G9. 
Zygmunt węgierski IX, 90, 115, 
139, 153. 
Zygmunt X. 164, 
Zygmunt August XI, 149. 
Zygmunt III, XI. 161. 


Ż. 
Żony Henryka XIV, XI. 185. 


K o S I E C. 


Żydzi I, 70, 75, 82. 89, 126; 
. IV, 93; y, 126; VII, 54; X, 96. 

yro profesor XVII, 2. 
Zyrolldysci: Gensonne, Gnadet" 
Isnard, Vergnind XV, 44, 49, 
51. 


ź. 


Źródła do hist. Rose I, 17.
>>>
TREŚĆ. 


Str. 


Kardynał J6zef Hergenrother. 
Od Redakcyi. . . . . 


V-XXVII 
XXXI-XXXII 


Pontyfikat Leona XIII. 
'V
tąpienie Da troD.-Koronacya i pierwsze dzitła nowego pontyfi- 
katu.-Pienn
ze reformy i pierwsze wskaz6wki. - Sekretarze 
stanu.-Czy zachodzi r6żnica pomiędzy Leonem XIII i Piu- 
sem IX. - Położenie. Kościoła z chwilą wstąpienia Da tron 
Leon XIII.- Swiętopietrze.-Polityka Leona XIII.- Kwe- 
stya rzymska. -:\liło:5ciwe lata.-N abożeństwa. - UroczYl3te 
obchody kościelne. -Encykliki do całego Kościoła.-Nauka i 
sztuki.-Leo l } XIII i Ś\f. Tomasz z Akwinu.- Leon XIII i 
św. Alfons Liguori. - Studyn historyczne. - Studya biblij- 
ne.- \Vystawa kościelna. - Akademia 
iturgiczna. - Muzyka 
kościelna i śpiew.-Reforma brewiarza.-Komisya historycz- 
no-liturgiczna.-Akademia historyczno-prawna. - Akademia 
dla rektor6w i ojc6w duchownych. - Komisya zachowania 
wiary.-Leon XIII jako pisarz i poeta.-Jubileusze papieskie. 


t 


1- 
n 


Stan Kościoła w poszczególnych państwach. 


Niemcy. 
Położenie Kościoła.- Bismarck.-Prawa majowe. - PiHwsze kroki 
Leona XHI.-Zwrot.-Rokowania.-Pojednanie.- Fryderyk 
. III i \Vilhelm II. - Synody i konft
rencye biskup6w. - Ba- 
warya. - 'Virtpmberg-Badenia. - Saksonia. -Brunszwik.- 
l\Ieklem burg . . . . . . . . . . . .. ... 31- 4u 


Am
tro- 'Vęgry. 
AU8trya. Położenie Kościoła.-Reforma Benedyktyn6w.-Życie kato- 


.
>>>
II 


Str. 


lickie.-- Karyntya, Kraina, Morawy, Czecby.-Galicya. -Ru- 
sini-Kości6ł ormiański.- Bukowina.-Bosnia i Hercogowi- 
na.- \V ęgry.- Instrukcya I.Jeona XIII.-Siedmiogr6d. - Ru- 
muni.-Rusini węgierscy.-Chorwaci. . . 46- 68 
"710chy. 
Położcnie przy wstąpieniu na tron Leona XIII.-"Etsi nos".-Pro- 
paganda.-Crispi.- Rudini. - Milościwe lata. - Zab6jstwo 
Humperta. - 'Viktor Emanuel I1I.-Kongresy katolickie. - 
O
tatnie położenie h:ościoła . . (38- 77 
Hiszpania. 
Og61n.e polożenie.-Ok6Inik "cum muIta." - Regencya. - \Valka 
z zakonami.-AJfons XIII. 77 - 81 
Portugalia. 
Konkordat. -Obch6d 700-letniej rocznicy św. Antoniego. - Burza 
przeciwko. klasztorom .... 81- 83 


Francya. 
Leon XIII i Francya.-Sprawa mmczania.-Pawel Bert - ProJckt 
K aqueta.- Próby pojednania katolik6w z republiką. - CaF-i- 
mir Perier i Faurre. - Początki walki.-I..oubet.- 'V !;zech wła- 
dza masoneryi. . . .. .,. 84- 93 
Szwajcarya. 
Początki walki kulturalnej.-Powolny powrót do stosunk6w normal- 
nych.-Towarzystwo Piusowe i zjazdy. 93- 98 
Belgia. 
Rządy Fr
re-Orbana.-Prawo "nieszczęsne".- Upadek rząd6w libe- 
ralnych.-Odrudzenie religijne.-Polożenie og6lne 99-104 


. 


Holandya. 
Rozkwit katolicki.-
prawa f'zkolna. - Stowarzyszenia i zakony.- 
ZmianR konstytucyi.-Konferencye pokojowe. - Ks Schaep- 
mann. . . . . . . 104-109 


Księstwo LuksemburF-kie. 
Ogółne położenie . . 


109-110 


Wielka Brytania. 
Anglia. 'Vzrost katolicyzmu.-Żarliwa 
opieka LeonaXIII nad Anglią. 
-Swi
ceniaanglikańskie.-Obchód 13-wiekowej rocznicy przy- 
jęcia chrześcijaństwa. -Obchód jubileuszu królowej Wiktoryi 
i Edwarda VII.-Stan Kościoła.-Szkoly.-Życie i organiza- 
cya . . . .. '" . 110-121 
Szkocya. 
BilI emancypacyjoy.-Nawr6cenia.-Zakony i hierarchia. - Szkoły, 
seminarya, synody, sobory. . 121-124
>>>
III 


Str. 


Irlaodya. 
Opłakane stosunki.- 'V pływy Leona XIII.- 'Vrzenia polityczne.- 
Dowody prawowierno
ci.-Ruch ekonomiczny, naukowy, spo- 
łeczny i kościelny.. 124-132 
Dania. 
Położenie og61ne. - Zaczątki hierarchii i nawr6cenia. - Zakony, 
szkoły, wychowanie, 
tosunek do państwa. . 
hlandya. PoJoienie ogólne . 
Norwegia. Stan obecny Kościoła.-Zakony i nauczanie 
Rzwecya. Ulgi dla Kościoła, nawr6cenia, szkulnictwo, stowarzysze- 
nia.-Stan Kościoła. 


Pod berlem Rli8yjskim. 
Położenie w ch
"ili wstąpienia na tron Leona XIII. r - Rokowa- 
nia i ugoda.-ObFadzel1ie biskupstw.-Owoce pokojowej poli 
tyki Leona XIII.- Dzicnnik komit. ministr. "Gkaz tolerancyjny 
Rumunia. Położenie ogólne . 
BulgaJya. Położenie obecne.-Ubrządek ws
hodni 
Serbia. Położenie og61ne . .,. 
Czarnog6rze. Konkordat i jego 
kutki . 
Orecya. Organi7.acya Kościoła. -- Nauczanie. - Stosunek z rzą- 
dem . . 
Turcya. Og6lne położenie. - Turcya curopejska. - 3Iacedonia. r - 
Tracya.-Kreta czyli Kandya.-Patryarchat łaciński w Kon- 

tantynopolu.-Zamiary Leona XIII względem \Vschodu.- 
Turcya azyatycka.-Kości6ł Armeński czyli Ormiański.-Ko- 
ści61 Greko-Arabski czyli Melchicki.-Kości6ł Grecko-Heleń- 
ski.-Kości6ł syryjski. - Syryjsko-łaciński wikaryat apostol. 
Kościół maronicki.-Kości6ł chaldejski.-Arcybiskupstwo Ba- 
biloń"kie łacińskie.-Patryarchat jerozolimski łaciński. - "Ti. 
karyat apostolski w Arabii. . . . . 
Pt r:;;ya. - Indye wschodnie. - Indo-Chiny. - Indo-Chiny francuskie. 
-Cbiny.-Tybet.-Rosya azyatycka.- Korea. - Japonia.- - 
Filipiny.-Indye holenderskie.-Borneo i Lauban. - Afryka. 
-Egipt.-Australia. . . . . . 
Ameryka P6łnocna. Kanada. 


Stany Zjednoczone. 
Nowe dyecezye.-
ynod w BaJtimore.-ltycerze pracy. - 100-letnia 
roczI?ica.- Cahentyzme i sprawa szkolna. -Parlament reI i- 
gijny.-Encykliki.-Zakony i ucz€lnie duchowne. - Obecny 
stan Kościoła. -Amerykanizm.-Polacy 
A mery ka środkowa. 
Meksyk. -Zakony, szkoły, stowarzyszenia.-Gwn.temala. . 
Inne republiki Ameryki poludniowej i środkowej. 
Honduras.-San Salvador.- Nicaragusa.-Costa- Rika . 


132-136 
136-137 
137-140 


140-141 


141-16
 
16
-167 
167-16D 
169-170 
170-17
 


172-175 


175-192 


19:!-216 
216-218 


218-228 


228-231 


232-233
>>>
IV 


Antyl1e. 
Rzeczpospolita kubańska.- Portorico.- Haiti.- Inne terytorya. 
Ameryka Południowa {Kolumbia).-'Venezuela. - Gujana.- 
Ekwador.-Peru.-Boliwia.-Brazylia.-Paraguaj i Uruguaj. 
-Argentyna.-Chilii. - Patagonia . . . . . . . . . . 
Chronologia do Historyi Kościoła . . . . . . . . . . . . 
Papieże.-Sobory powszechne. - Poczet patryarchów Konstantyno- 
politańskich od Konstantyna 'V. do upadku Konstantynopola. 
Cesarzowie rzym'5cy.-Cesarzowie bizantyjscy. - Cesarzowie greccy. 
-Cesarzowie rzymscy.-Kr610wie polscy.- Kr610wie francu- 
sc {.-Królowie angielscy . . . . . . . 
Spis alfabetyczny rzeczy zawartych w 18-tu tomach . . 


Str. 
233 -235 


235-245 
2J7-270 


285-283 


283-290 


. 292 - 350
>>>
, 
WYDAWNICTWA BIBLIOTEKI DZIEŁ CHRZESCIJAN S KICH 


..,.- 


BirAowsJd Fabian Ks. Mowy pogrzebowe I przygodne, 2 tomy . . Rb. 2.- 
Oremond HenryA S. J. Kartki z dziejów odrodzenia katolicyzmu 
w ADglii, przełozył z francuskiego M. G.. . . . . . . . . . " - 7:; 
Oriiclmer A. Dr. Literatura religijna w średniowiecznej Polsce, 
3 tomy . .. ... ............." 3.- 
Cathrein W Filozofia moralna, w przekł. \V. Gostomskiego, 4 tomy " 4.- 
Ofbicld Wł. M. Ks. Studya i szkice religijno-filozoficzne, 2 tomy 
(wyczerpane) 
Hergenrother Józef, kardynał, Historya PO
8zechna Kościoła Katolic- 
kiego, 19 zeszytów . . . . . . . . . . . . . . . . " 


12.- 
14.7 fi 
-.75 
2.- 
1.- 
2.- 
3.- 
1.- 
-7fi 


w oprawie w 9 tomach " 
Cena zeszytu po " 
Jedno Stulecie. Ruch wszechświatowy w ciągu XIX-go wieku. 2 tomy " 
Leon XIIL tywot i prace, z illustracyami .-.. - . " 
wyd. na papierze welinowym. . " 
" " " kredowanym." 


JesAe- ChoińsAi Teodor, Dekadentyzm . . . . . . . . " 
NiedziaJAo wslli Korol Ks. bisk. Snopek Kąkolu ... ..." 
" "" Studya estetyczne (wyczerpane) 
PawlicAi Or. Stefan C. R. Żywot I dzieła Ernesta Renana 2 tomy . " 2. - 
Pesch Tilman (). S. J Chrześcijafłska filozofia tycia, w przekładzie 
ki;. Jana GajllowsAiego. prof. sem. w Sandomierzu, 2 tomy ,,2.- 
Podręczna Encyklopedya Kościelna zes
t 1-6 czyli 3 tomy po . . . Rb. 
?- 
(dalsze w druku) 
w oprawie każdy tom po " 2.30 
Rauschen Gerhard, Patrologia, ze szczeg6lnem uwzględnieniem historyi 
dogmat6w .... . . . . . ." 1.- 
Schanz Dr. Paweł, Apologia Chrześcijaństwa t. l-szy i 2-gi (dalsze w druku)" 2.- 
Sllarga Piotr Ks. S. J. Kazania Sejmowe z pierwodruku r. 1597 wydał 
i przedmową poprzedził Ignacy Chrzanowski . . _ . . . . . " 1.- 
SyAora f. L. Ks. Historya Ś-ta Starego i Nowego Zakonu {treść 
"Złotej Biblii Klasyków"} przetłumaczył i uzupełnił ks. 
Z. CheJmickl: 2 tomy .........." 2.- 
Wstęp do Pisma Ś-go, oraz 1ydzi przez ks. E. Beurlier t 
przetł. i uzupełnił ks. Z. Chełmiclli . . .. ." 1.- 
Szcześniall Wł. Ks. Obrządek Slowiafłski w Polsce pierwotnej. . . ,J 1.- 
",ais Kazimierz Dr. Ks. prof. filoz. i teol. sem. w Przemyślu, Psycho- 
logia, 4 tomy . " 4. - 


" 


" 


- -.... -... . 


Ks. Z. Che/miclli. Katechizm Mały. . . . . . . . " 21/t 
" " Siedm grzechów głównych w 7-miu kazaniach pa- 
syjnych. . . . . . . . . . . " - 80 
Kordecki, O. Aug. z oryginalną kopią Cudownego obrazu N. M. P. Często- 
chowskiej wyk. przez Józefa Chełmońskiego i portretem O. Aug. Kor- 
deckiego . . . . . . . . . . 

ekcye i ewan
elie na wszystki
 niedziele i święta całego roku podług tłu- 
maczenia ks. Jallóba JVujAa. Wydanie poprawione pod względt:m 
językowym i stylowym, na pięknym białym papiecze brosz. . . . " 
w oprawie skórkowej, brzegi czerwone " 
wydanie na welmowym papierze w oprawie szagrynowej,brzegi złocone ' 
w oprawie w czerwony safian, brzegi złocone ,. 
Ojców nlszyeh Wiara święta, katechizm przystępnie wyłożony i przykła- 
dami objaśniony, przejrzał, poprawił i streszczeniem 
uzupełnił Ks. Z. Chełmiclli (stron 353) .. kop. - 40 
woprawie " - 50 


" -.30 


1.60 
2.40 
4.- 
5.-
>>>
- Wydawnictwa 
- 
GEBETHNERA I WOlFFA. 


8iero
zewski KOREA. (Klucz Dalekiego \\r
chodu). Z 28-ma rycinami i mapą. 
'Vacław. Cena rb. 2.20. 
, 

k?wskj DZIEJE W. KSIĘSTWA POZNANSKIEGO w z
rYRje 
KaZImIerz Dr (181:)- 
WOD). Z portretem autora I mapką Poznańskiego. Cena rb. 2.50 
Sohif'ski TRYBUN LUDU SZLACHECKIEGO. (.!an Zamoyski). Studyum 
\Vacław. hl:,toryczne. 
Cena rb. 1.50. 
Józef. - CZASY I LUDZIE. Tł:e ść : Kraj lat dzjccinnych.-Kuratorya 'Yi- 
KallenbaC'h }en
ka (l803-1-82
).-Tlo obrzędowe "DzIa- 
dów".- ""rjeczory W Npuilly". ,,0 D1alar
twi(' reJigijnem" .-Słuchacz Mickiewicza.- 
Z młodych lat Z. Kra
ińskiego.- T. Lenartowiczowi w lO-tą rocznicę.-Antoni l\Iałec- 
ki. - Kalendarz Jana III z r. lu83. - British Muzeum. Cena rb. 2. 
, 
Konopnicka NOWE PIESNI. Cena rb. 1.20. . 
Marya. 'V opr. ozd. rb. 1.60. 
Szelągow[o;ki O UJŚCIE WiStY. 'Vielka wojna prusk
. 
Adam. Cena rb. 
. 
\Vojciechow
ki SZKICE HISTORYCZNE XI-G O W lEKU. 
Tadeusz. Cena rb. 3. 
Lemań
ki PROZA IRONICZNA. Bajki.-.Bajec
ki.-Przypowia8tki dla dzia- 
Jan. tek.-SielankI. Cena rb. 2. 
l\Iuterrniłch ŻYDZI Powie
(\ 

[icbał. · Cena rb. 1..0. 
Papee POLSKA I LITW A 
Fryderyk Dr. 


na przełomie wieków średnich. Tom I: 
ORtat.nie dwunastol
cie Kazimierza Ja- 
giellończyka. Cena .rb. 4. 
.TaWczyiiski ROMANS Około :;mierci.- Przy robot:wh. - Si:um drzew.-- Panna 
Felik
 . Anna i inne "-Jb
erwaejf' zycia.-Uczciwy człowiek.-Don. 
Marco Bullon.- Pantofl(' Cena rb. 1.50 
Keller HISTORY A MEGO ŻYCIA. h angielfolk.wyd. kry.tyczn ego. P. AI- 
Helena. . berta 1\Iacy przełoź. I przedm. opatrzy. 
ła Alina Swider
ka. Cena rb. 
- 
Bieliń8ki ŻYWOT KS. ADAMA JERZEGO CZARTORYSKIEGO 
J6zef. 


.z przypi:-;ami i portretem. J tomy w jednym. Cena rb. 1. 


W ydawnictwo Akademii Umiejętności w Krakowie 
MIKOŁAJ REY 



 


'T]E'RC/IADŁ,O 
--_ - --=.I _ _":/ _ ___ __ _ _ _ __ _ 


--1 


Przedruk wcrlłu
() pi en.. o,
 Zfłru z r. 1:')1)7 if
 'V;vrlanip bardzo w.vkwintn.e 
w ...1 \"lu XVI w'.. \\ ,,' 'łkim f orl1 wip in foli" I. na papiprzf" cz(rpanym, 
z Ii( znl mi n p "'iuu,L1i w rh L;n'i okład. Cena rb. 25. 
v . 


Wydanie ze współudziałem księgarni Geb8thn8ra i Wolffa w Warszawie.
>>>