/Licencje_037_05_001_0001.djvu

				
			

/Licencje_037_05_002_0001.djvu

			j
		

/Licencje_037_05_003_0001.djvu

			»

 


BYDGOSKIE TOWARZYSTWO NAUKOWE 
PRACE POPULARNONAUKOWE 
Nr 8 


DZIEJE 
SZUBINA 


Praca zbiorowa pod redakcją 
MARIANA BISKUPA 


... 


W ARSZA W A-POZN AŃ 1974 


-
		

/Licencje_037_05_004_0001.djvu

			Redaktor naczelny BTN 
prof. dr JeTzy Wiśniowski 


Redaktor wydawniczy BTN 
Wa11da Witniowska 


Projekt okładki i obwoluty 
AndTzej Nowacki 


" 


4 s
 
 3g 


l, 


K Ag,.,f I rt1
		

/Licencje_037_05_005_0001.djvu

			p 


ł 


SŁOWO WSTĘPNE 


Monografia Szubina stanowi pierwszą w naszej historiografii poważną 
próbę ukazania dziej6w tego malego ongiś miasta pólnocnej Wielko- 
polski, konkretnie Paluk, a dzisiaj powiatowego ośrodka na obszarze 
województwa bydgoskiego. Opracowanie to bylo i jest potrzebne z kilku 
zasadniczych powod6w. Przede wszystkim w celu stworzenia dla 
mieszkańców dzisiejszego Szubina i powiatu podstawowej encyklopedii 
wiedzy o wielowiekowej przeszlości ich miasta na tle losów ziemi pa- 
luckiej, dla pogłębienia i umocnienia ich świadomości historycznej i wzbo- 
gacenia tradycji, a ponadto dla zaznajomienia szerszego kręgu odbior- 
ców z terenu wojew6dztwa bydgoskiego z dziejami jednego z glównych 
ośrodków Paluk, a jednocześnie znacznej części ich obszaru. Zarazem 
jednak monografia niniejsza może slużyć ogólnopolskiej nauce historycz- 
nej, pokazując losy jednego z prywatnych niegdyś miast wielkopolskich 
i jego przeobrażenia w dobie nowożytnej i najnowszej, po okres Polski 
Ludowej wlącznie. 
Monografia Szubina opiera się na obszernym materiale źródłowym, 
w znacznej mierze rękopiśmiennym i dotąd nie wykorzystywanym, 
a zaczerpniętym z kilku archiwów polskich, z archiwami wojew6dzkimi 
w Bydgoszczy i Poznaniu na czele, oraz z bibliotek. Praca ma na celu 
przedstawić dzieje miasta z uwzględnieniem r6żnych aspektów badaw- 
czych, tak gospodarczo-spolecznych, jak politycznych, narodowościowych 
i kulturalnych. Na podstawie wyników najnowszych badań archeologicz- 
nych omówiono początki osadnictwa w regionie Szubina w czasach naj- 
dawniejszych (Czesław Potemski). Szerzej ukazane zostały losy miasta 
w czasach staropolskich, od wieku XIV aż po zabór pruski w 1773 r., 
szczególnie zaś nie znane dotąd tradycje kulturalne - na tle dziejów 
pólnocnych Paluk (Barbara Janiszewska-Mincer, Franciszek Mincer). p£!'l- 
niej też przedstawione zostały losy Szubina w pierwszym okresie zaboru 
i w czasach Księstwa Warszawskiego w latach 1773-1815 (Franciszek 
Mincer). Poważne przeobrażenia gospodarczo-spdłeczne, ustrojowe i na- 
rodowościowe miasta w okresie zaboru w latach 1815--1919 zanalizowano 
obszernie, z silnym uwypukleniem wkładu polskich mieszkańców w wal- 
kę narodowowyzwoleńczą z pruskim zaborcą, zwlaszcza w okresie powsta- 
nia wielkopolskiego (Jerzy Wojciak). Szerzej też ukazane zostały złożone 
losy miasta w czasach Drugiej Rzeczypospolitej, w latach 1919-1939 
(Anna Perlińska) i gehenna polskiego Szubina w okresie okupacji hitle- 
rowskiej 1939-1945 (Wlodzimierz Jastrzębski). Okres Polski Ludowej
		

/Licencje_037_05_006_0001.djvu

			4 


od 1945 r. aż niemal po dzień dzisiejszy zanalizowano w sposób możliwie 
najpełniejszy, z ukazaniem przeobrażeń politycznych i administracyjno- 
-ustrojowych oraz rozwoju miasta w dziedzinie gospodarki i kultury (Bar- 
bara Łukaszewska). Całość zamyka posłowie, ukazujące perspektywiczne 
możliwości rozwojowe Szubina (Zenon Erdmann). Monografię uzupełniają 
ilustracje i plan miasta. 
Inicjatorem niniejszej pracy b'lfło Prezydium Powiatowej Rady Naro- 
dowej w Szubinie, które zleciło Bydgoskiemu Towarzystwu Naukowemu 
jej przygotowanie. Znaczna część opracowania została wykonana przez 
współpracowników Regionalnej Pracowni Naukowo-Badawczej BTN, sta- 
nowiąc świadectwo kh możliwości badawczych. 


Marian Biskup 
RedaktoT 



 
I 
f
		

/Licencje_037_05_007_0001.djvu

			CZESLA W POTEMSKI 


W czasach najdawnźejszych 


Warunki geograficzne Szubina i okolicy. Szubin położony jest w pół- 
nocno-zachodniej częśd Pałuk, obejmujących prawie cały obszar powiatu 
żnińskiego i szubińskiego, zachodnią część powiatu wągrowieckiego i skra- 
wek powiatu chodzieskiego. Pałuki stanowią więc znaclZJlą część północnej 
Wielkopolski, a obszar ich wynosi w przybliżeniu około 2000 km 2 . Po- 
chodzenie nazwy Pałuki językoznawcy wywodzą od słowa "pałąki", ozna- 
czającego nizinę położoną między gruntami obsianymi zbożem. Był to 
istotnie teren falisty, przy czym obszary położone niżej pokrywały łąki 
i torfowiska, a miejsca położone wyżej były suche i uprawne. 
Pod względem geografliczno-przyrodniczym Pałuki obejmują północną 
część Niziny Wielkopolsko-Kujawskiej i Wysoczyzny Gnieźnieńskiej. Na 
linii Noteci od Pomorza oddziela je Pradolina Toruńsko-Eberswaldzka. 
Pałuki znajdują się w zasięgu obszaru rymien jeziernych zlodowacenia 
bałtyckiego, stanowiących Pojezierze Żnińskie, odznaczające się boga- 
ctwem wypukłych form terenowych w postaci wzniesień moreny czoło- 
wej oraz dużym nagromadzeniem długich ciągów głęboko osadzonych 
jezior rynnowych. Na obszarze Pałuk znajduje się około 130 jezior. Głów- 
ne rżeki to Noteć, Wełna i Gąsawka. Wzdłuż pradoliny Noteci ciągnie się 
długi pas moren z młodszego stadium postoju lodowca, przy czym na 
południu jest on oddzielony pradoliną Wełny. WZilliesieno.a sięgają do 
160 m n.p.m. i biegną szerokim pasem wzdłuż bagnistej doliny Noteci, 
niższe wzdłuż Gąsawki i Wełny. Jest to dzisiaj obszar mało zalesiony, 
większe kompleksy leśne występują w regionie Łabiszyna, Szubina i Na- 
kła, ciągnąc so.ę wzdłuż Noteci, Górnej Gąsawki i Wełny. Na żyźniejszych 
glebach spotyka się dąbrowy, rzadziej buczyny. Wśród gleb rzadko spo- 
tyka się gleby brunatne. W dolinie Noteci i części Gąsawki leżą gleby 
torfowe oraz mady i gleby namułowo-błotne, jak i piaski dolinne. Między 
Szubinem a Łabiszynem występują piaski wydmowe lo1me i 
uche. Na 
północny zachód od Szubina pTzebiega pas gleb bielicowych. 
Teren miasta Szubina i najbliższych jego okolic, jak wynika :z planu 
z lat 1781-1783, od południa, wschodu i zachodu pokryty był bagnami 
i moczarami, które w wiekach wcześniejszych były zapewne jeszcze bar- 
dziej niedostępne. W północnej, wyżej położonej części Szubina i na pół- 
nocny zachód od miasta przebiega wspomniany już pas gleb bielicowych 
i z tego terenu znamy stosunkowo najwięcej znalezisk archeologicznych.
		

/Licencje_037_05_008_0001.djvu

			6 


Czesław Potemski 


Osadnictwo występuje na piaszczystych kępach w dolinach jeziernych 
i rzecznych, jednakże poza obecnymi granicami miasta. Nikłe ślady osad- 
nictwa pierwotnego z terenu Szubina należy tłumaczyć z jednej strony 
niekorzystnymi warulJ1kami tego obszaru, a z drugiej niewystarczającym 
jeszcze stopniem jego zbadania. Dlatego też odtwarzając najdawniejsze 
dzieje Szubina będziemy się opierać na znaleziskach z jego sąsiedztwa, 
z terenów dzisiejszego powiatu. Nie ulega bowiem wątpHwości, że śro- 
dowisko geograficzno-przyrodnicze Pałuk stwarzało człowiekowi sprzyja- 
jące warunki do życia w różnych okresach pradziejów, poczynając od 
schyłku starszej epoki kamienia (lO 000-8000 lat p.n.e.). Osadnictwu 
sprzyjały suche gleby, rzeźba terenu, bliskość dolin rzecznych i jezior- 
nych, głazy narzutowe, rudy bagienne, jak również obfitość z'wierzyny 
w lasach i ryb w wodach. 
Większość znalezisk stanowią pojedyncze zabytki, na które natrafiono 
pr:eypadkowo. Na terenie powiatu szubińslciego ślady pobytu człowieka 
w pradziejach odkryto dotychczas w 69 miejscowościach. Tylko w kilku 
przypadkach prowadzono regularne badania wykopaliskowe. Do najbar- 
dziej znanych stanowisk archeologicznych należy cmentarzysko odkryte 
w 1903 r. w Iwnie, które dało nazwę kulturze archeologicznej z wczesnego 
okresu epoki brązu - określanej mianem kultury iwieńskiej. Z tego sa- 
mego okresu pochodzą skarby przedmiotów brązowych i bursztynowych 
z Woj cieszyna OTaz brązowych, bursztynowych i złotych z Wąsosza. 
W 1968 r. ekspedycja wykopaliskowa Muzeum im. Leona Wyczółkow- 
skiego w Bydgoszczy przeprowadziła badania wykopaliskowe ocharaIde- 
rze zwdadowczym i sandażowym na terenie 'zamku w Szubinie, które 
ujawniły wyraźne ślady osadnictwa wcześn1ejszego niż czternastowieczny 
gród. W wykopach pod kanalizację na Rynku oraz przy ulicach: Wyzwo- 
lenia, Zjednoczenia i Młyńskiej stwierdzono m.in. znaczną ilość cerarmki 
i zabytków żelaznych z XIV.-XVI w., jedlllakże niektóre ułamki naczyń 
glinianych można datować na XIII, a lI1awet XII w. W obecnym stanie 
badań nie można jednak wyciągnąć pewniejszych wniosków chronologicz- 
nych. Szubin wymaga jeszcze dalszych badań wykopaliskowych, które 
naświetliłyby pełniej zagadnienia zwią'Zane z najdawniejszą jego historią. 


Epoka wsp6lnoty pierwotnej. Początki dziejów ludzkich w powiecie 
szubińskim, należy datować na schyłek s t a r s z e j e p o k i k a m i e- 
n i a (ok. 10 000-8000 lat p.n.e.). W tym bowtiem ozasie lodowiec ustą- 
pil z terenu Polski północnej i na obszar Pałuk przybyły nieliczne 
gromady łowców i zbieraczy. Prowadzili oni koczownkzy tryb życia, 
wędrując za zwierzyną łowną i nowymi terenaroj, na których mogli zbie- 
rać roję<:zaki i gotowe płody roślinne. Zatrzymywali się na piaszczystych 
wzniesieniach i wydmach, w dolinach rzek i jezior. Mieszkali w szała- 
sach, mężczyźni zajmowali się łowiectwem, a kobiety zbieractwem. Na-
		

/Licencje_037_05_009_0001.djvu

			W czasach najdawniejszych 


7 


rzędzia pracy wyrabiali :z krzemienia, kamienia, kości i drewna. Ludność 
ta, nazwana w archeologii ludnością kultury świderskiej, przybywała na 
teren Pałuk z Mazowsza, wzdłuż dolin Wisły, Noteci, Gąsawki i Wełny. 
Wprawdzie w powi,eoie szubińskim znalezisk tej kultury nie stwierdzono, 
ale znamy je zarówno 'Z powiatu żnińskiego, jak i bydgoskiego, stąd na- 
leży wnioskować, że również w powiecie s.zubińsJcim mogły wówczas prze- 
bywać gromady ludzkie. 
W środkowej epoce kamienia (ok. 8000-4200 lat p.n.e.) 
osadnictwo na Pałukach było już bard2Jiej intensywne. Przebywały rów- 
nież na tym terenie gromady łowców i zbieraczy ludności kultury tar- 
denuaskiej. Nowością w porównarIDu z okresami poprzednJimi było wy- 
rabianie maleńkich narzędzi krzemiennych, jak grocików, skrobaczy, 
nożyków, rylców, drapaczy. Te ostatnie służyły do wygładzania bełtów 
strzał, do rozmaitych prac w d
ewnie i rogu, były też pomocne przy 
sprawiallliu ryb i wyprawianiu sk6ry. Polowano na zwierzęta leśne, jak: 
tur, jeleń, dzik, a Wlięc gatunki żyjące w lasach mieszanych. Zbierano 
również małże, które uzupełniały pożywienie. Na wydmie w Szubinie 
odkryto dwa wióry krzemłenne, które można odnieść do tej kultury. 
Na przełomie środkowej i m ł o d s z e j e p o k i k a m i e n i a, tzw. 
neolitu (ok. 4200-1700 lat p.n.e.), nastąpił zasadniczy prze}om w dzie- 
jach gromad ludzkich zamieszkujących ziemie polskie. Wiąże się on 
z przejŚ0iem z koczawtl1iczego na osiadły tryb życia dzięki poznaniu rol- 
nictwa i hodowLi 'zwierząt domowych. Znajomość tych zajęć, które zre- 
wolucjonizowały życie człowieka pierwotnego, przynieśli na nasze ziemie 
przybysze z krajów naddunajskich. Poza rolnictwem i hodowlą zwierząt 
domowych zajmowali się oni zbieractwem i łowiectwem, posiadali m.in. 
umiejętność wyrabiania ceramiki z miejscowej gliny. Pierwszą ludnością 
rol,nkzą na n
ym teroo1e była ludność kultury ceramiki wstęgowej 
rytej, a jej najstarszym śladem pobytu na Pałukach jest oSiedle w Pani- 
grod'zu koło Kcyn
. 
W środkowym okresie neolitu (ok. 3500-2500 lat p.n.e.) przebywała 
na omawianym terenie także ludność kultury cerarmki wstęgowej kłutej. 
We wspomnianym już Iwnie w powliecie szubińskim, znaleziono grób 
mężczyzny, którego wyposażono w naczynie glinialJ1.e oraz w dwa narzę- 
dzia kamienne w postaci toporu i motyki. W oko1d.cy Szubina natomiast 
odkryto toporek kamtienny z częściowo uszkodzonym obuchem or8'Z lauro- 
waty grot oszczepu z retuszem p
ierzchniowym wykonany z krzemie- 
nia narzutowego. Kulturę tę reprezentuje zapewne motyka kamienna 
z asymetrycznym OBtrzem (ryc. l). 
Z tego samego okresu neolitu pochodzą znaleziska kultury pucharów 
lejkowatych, poczynione w Iwnie, Sadłogoszczy, Skoczce, Górkach Zagaj- 
nych i Złotowie w powiecie szubińskim. Ludność ta przede wszystkim 
hodowała zwierzęta domowe, \Szczególnie bydło i owce, a dopiero na dru- 
gim planie znajdowała się uprawa ziemi, przy dość dużym jeszcze zna-
		

/Licencje_037_05_010_0001.djvu

			8 


Czesław Potemski 


O' 


.... 

 
"/ 


I 


- -- 


Ryc. 1. Szubin. Motyka kamienna kultury ceramiki wstę- 
gowej oraz siekierka krzemienna z młodszej epoki kamienia 
(według M. Perzyńskiej) 


czeniu zbieractwa i łowiectwa. Wysoki poziom osiągnęła obróbka kamie- 
nia, drewna, rogu i kości. . 
Jednym z naj ciekawszych znalezisk kultury amfor kulistych jest grób 
w Skoczce w powiecie szuhińskim. Zbudowany był on z 15 głazów ułożo- 
nych na kształt skrzyni, długości sześciu metrów, szerokości około metra. 
Zawierał kości dziewięciu zmarłych, w tym dwóch w młodym więku. 
Wśród darów grobowych stwierdzono: 5 naczyń, 2 siekierkd krzemienne, 
4 wióry krzemienia, grociki strzał, wisior kamienny, dłuto kościane, 
6 guzów bursztynowych i 4 paciorki, a także dużo pokarmu mięsnego. 
Dwóch zmarłych pochowano częściowo spalonych - mógł to być zabieg 
rytualny, bądź też przyczyną ich śmierci był pożar. Grobowiec ten, ,po- 
dobnie jak i odkryty w Złotowie, wska,zuje na dłuższe przebywanie .na 
jednym. miejscu ludności kultury amfor kulistych, gdyż był to zapewne 
grób rodowy, w którym kolejno chowaJllO zmarłych. 
W późnym okresie neolitu (ok. 2500--1700 lat p.n.e.) występuje na 
omawianym terenie ludność kultury ceramiki sznurowej. Podstawowym 
jej zajęciem była hodowla, pasterstwo, dalej zbieractwo i łowiectwo, 
a tylko w nieznacznym stopniu uprawa ziemi, przy czym prz.ewaga. .kt
- 
regoś ze sposobów zdobywalllia środków do życia zależała od waru

w 
naturalnych, jakie panowały na danym terenie. Dotyczy to zresztą. więk- 
szośdi kultur młodszej epoki kamienia. 
Na terenie obecnego Szubina i powiatu szubińskiego, z uwagi na nie- 
zbyt urodzajne gleby, uprawa ziemi znajdowała się zapewne na dals2;ym 
planie. W Mamliczu w powiecie szubińsikUm odkryto osadę ludności z ,te- 
go okresu. Z innych miejscowości pochodzą 2Jl1aleziska pojedynqyC;h 
narzędzi, najpewniej zagubionych w : ie wędrówek w poszuki
a
iu 


-'
		

/Licencje_037_05_011_0001.djvu

			W czasach naj dawniejszych 


9 


nowych terenów przydatnych dla wypasu bydła. Z Dąbrówki koło Szubi- 
na pochodzi krzemienny grot oszczepu. W Iwnie natomiast odkryto grób 
rodowy, w którym zmarłych wyposażOil1() w topór kamienny, naczynie 
gliniane i duzy krążek bul"SlZtynowy. 
Z ponad dwudziestu miejscowości powiatu szubińskiego znamy poje- 
dyncze narzędzia, które należy odnieść chronologicznie do młodszej epoki 
kamiennej, bez możliw
ci dokładnego określania ich przynależności kul- 
turowej. W samym Szubinie odkryto dłuto krzemienne, młot kamienny 
o podwójnym ostrzu, siekierkę krzemienną lekko rozszerzającą się w kie- 
runku ostrza, posiadającą ostre krawędzie i powierzchnię przy obuchu 
retuszowaną, a przy ostrzu wygładzoną, dalej siekierkę krzemienną 
z obuchem lekko zaokrąglonym, toporek kamienny z otworem umieszczo- 
nym rownolegle do ostrza oraz cztery fragm nt y topork. w ka d.ennych, 
przy czym dwa z nich są pęknięte w otworze. 
W sąsiednim powiecie żnińskim, który jest lepiej zbadany, odkryto 
285 miejsc zawierających pozostałości po osadach, obozowiskach, cmen- 
tarzyskach, pracowniach knemieniarskich oraz pojedync'ze przedmioty. 
Wskazuje to na dość duże zasiedlanie Pałuk w młodszej epoce kamienia, 
pod koniec której coraz bardziej rozpowszechnia się typ gospodarki pa- 
stersko-hodowlanej w miejsce gospodarki rolniczej i rolniczo-hodowlanej. 
Ma to ścisły związek ze zmianami klimatycznymi pod koniec neolitu, 
kiedy to stopniowo wykształca się klimat suchy, subborealny, potęgujący 
się w następnej e p o c e b r ą z u (ok. 1700 lat p.n.e.). 
We wczesnym okresie epoki brązu (ok. 1700-1450 lat p.n.e.) prze- 
bywają na terenie powiatu szubińskiego, tak jak i na obszarze Pałuk, 
ruchliwe rody hodowców, łowców i zbieraczy, którym znane było również 
kopieniactwo. Kulturę tej ludności nazywano iwieńską, gdyż - jak już 
wspomniano - w Iwnie odkryto pierwsze cmentarzysko. Ludność .kul- 
tury iwieńskiej, utrzymująca ożywione kontakty z sąsiadującą z nią od 
południa ludnością kultury unietyc.kiej, osiągnęła wysoki poziom w pro- 
dukcji narzędzi i ozdób z brązu ł częściowo 'ze złota. Świadczą o tym 
skarby odkryte w W ojcieszyntie i w Wąsoszu w powiecie szubińskim. 
W.Wojcieszynie zawierał on 56 przedmiotów brązowych: 2 toporlci, 
mieczyk, siekierkę, 8 bransolet, 4 pierścionki, 20 owalnych naramienni- 
ków i 20 rowkowatych paciorków - z drutu brązowego, a także kilka 
paciorków bursztynowych (ryc. 2). 
W Wąsoszu natomiast, na piaszczystym wzgórzu, w 1891 r. odkryto 
s
arb 50 przedmiotów brązowych, 6 złotych i 11 bursztY1lla\Vych. Na brą- 
zo
e składały się: 2 siekierki, dłuto, naszyjnik, 5 owalnych naramienni- 
ków, 4 owalne bransolety, gruby pierścień, 4 małe pierścienie, 4 zwoje 
z brązowej taśmy, 2 płytki brązowe oraz 26 spiralnych rurkowanych 
paciorków z brązowej taśmy o różnej ilości zwojów. Złote przedmioty, 
to.: 5 bransolet ze złotego drutu i zausznica czółenkowata ze złotej blachy 
z haCzykiem do 7J8wieszall!i
, zdobiona w środku sześcioma poprzecznymi
		

/Licencje_037_05_012_0001.djvu

			10 


Czesław Potemski 


00 


Ryc. 2. Wojcłeszyn, powiat Szubin. 
Przedmioty brązowe ze skarbu kul- 
tury iwieńskiej z I okresu epoki 
brązu (fot. Archiwum Muzeum im. 
Leona Wyczółkowskiego w Byd- 
goszczy) 


{ 


o () 
; c 
.o 


żeberkami, stanowiąca import z IrlandH. Do przedmiotów bursztynowych 
należało: 11 paciorków nieregularnych, czworobocznych, płaskich, okl-ą- 
głych !Z otworem ora
 kształtu wrzecionowatego z podwójnym przewier- 
ceniem, a także kilka ułamków bu.rsztynu. Z tego samego okresu po- 
chodzi skarb odkryty w Łabiszynie w powiecie szubińskim, składający 
się z trzech siekierek brązowych. 
.2Jnaleziska s'karbów są także dowodem zróżnicowania majątkowego 
i społec:mego ludności. Jeszcze czytelniej widoczne jest to w pochówkach 
z tego okresu, gdzie obserwujemy duże zróżnicowanie w wyposażeniu 
grobowym. Podłożem przemian w strukturze społeczno-gospodarczej były 
warunki ekonomiczne ludności, a przede wszystkim poziom sił wytwór- 
czych, warunkujący zarówno charakter osadnictwa, jak i typ gospodarki. 
Omawiane ziemie były terenem intensywnej hodowli zwierząt udomo- 
wionych: bydła, świń, owiec i chyba także kOl1li. Obok licznych innych 
znalezisk, najwymowndejszym dowodem jest słyinne dziś w Europie od- 
krycie w niezbyt odległym Biskupinie, na stanowisku 2 A, kralu (zagrody 
dla bydła i trzody) z okresu 1650-1500 lat pmed naszą erą. Celem łowów 
ówczesnej ludności były takie zwderzęta, jak: tury, jelenie, sarny. Zbie- 
rano natomiast rośliny jadalne, a szczeżuje rzeczne i jezieme mogły rów- 
nież stanowić karmę dla świń. Kopieniactwo nie odgrywało większej roli. 
Panował ustrój patriarchalny. Ludność żyła w oddzielonych od siebie 
rodach, poszukujących wciąż nowych terenów dla wypasu bydła. Star- 
szyzna rodowa d'Zlięki możliwości powiększ3Jlia stad bydła za zwierzęta 
i skóry mogła nabywać w drodze wymiany ozdoby i narzędzia z brązu, 
złota, miedzi i bursztynu. W okresach niepokojów ukrywano te przed- 
mioty w ziemi, z uwagi na ich dużą wartość materialną. 


l
		

/Licencje_037_05_013_0001.djvu

			W czasach naj dawniejszych 


11 


Znacznie mniej znalezisk pochodzi ze starszego okresu epoki brązu 
(1450-1200 lat przed n.e.), kiedy wykształca się kultura przedłużycka. 
W powiecie szubińskim (miejscowość l1Iieokreślona) z tego okresu odkryto 
,brązowe szpile uszate. 
W następnym - środkowym okresie epoki brązu (1200-1100 lat p.n.e.) 
występuje :na terenie Polski prasłowiańska ludność kultury łużyckiej, 
która rozwinęła się z kultury przedłużyckiej i trzcinieckiej z poprzedniego 
okresu, Upowszechnia się wówczas zwyczaj palenia zwłok i wkładania 
prochów do naczyń glinianych. Podstawowe zajęcia ludności kultury 
łużyckiej stanowiło rolnictwo i hodowla zwierząt domowych. 
Zarówno z środkowego, jak d młodsz.ego (1000--800 lat p.n.e.) i naj- 
młodszego okresu epoki brązu (800-650 lat p.n.e.) z obszaru Pałuk zwła- 
szcza z pogranicza PaIuk i Kujaw pochodzi stoswnkowo mało 2JI1alezisk 
tej kultury. Jednakże już z młodszego okresu epoki brązu pochodzi skarb 
brązowy z Iwna, zawierający 8 sierpów, 2 siekierki, 2 bransolety, grot 
oszczepu i kilkanaście kawałków złomu brązowego. Na ten sam okres 
należy datować nóż brązowy z Jaktorek w powiecie szubińskim. Z naj- 
młodszego okresu epoki brązu znamy skarb brązowy z Suchoręcza w po- 
wiecie szubińskim, który składał się z 2 sierpów, 2 siekierek i noża. 
Najbujn:iejszy rozkwit kultury łużyckiej przypada na początek epoki 
żelaza, na o k r e s h a l s z t a c k i (650-400 lat p.n.e.). Z tego okresu 
pochodzą osiedla obronne odkryte w Biskupinie, Sobiejuchach i Izdebnie 
powiat żniński. Być może, również na ten okres można datować znale- 
ziska świadczące o istnieniu cmentarzysk w powiecie szubińskim (Barcin, 
Dobiesrzewko) oralZ pojedyncze przedmioty, jak szpilę brązową z Lubo- 
stroInia, siekieritę brązową z tulejką z Dobieszewa, szpilę brązową z Ła- 
biszyna, ozy też toporki kamienne 'z Szubina i z Rzemieniewic. 
Ludność kultury łużyckiej żyła w ustroju wspólnoty rodowej. Rody 
składały się z większych rodzin z patriarchami na czele, którzy wraz 
z wybieralnym naczelnikiem stanowili starszyznę plemienną. Wspólną 
własność stanowiły: 7Ji.emia, łąki, wody i 1asj
. Stada zwierząt, domostwa 
oraz większy sprzęt gospodarczy i domowy były własnością rodzin. Pry- 
watną, osobistą własnością członków plemieniia były podręc'zne narzędzia, 
broń i ozdoby. Przedmioty te, w przypadku śmierci, układano wraz 
z ciałem zmarłego na stosie, aby następnie złożyć je do grobu. Ludność 
kultury łużyckiej czciła siły przyrody, przede wszystkim słońce. Kultem 
otaczano niektóre zwier7ęta, w tym bydło. Mężczyźni uprawiali magię 
łowiecką. Amulety w postaci kłów niedźwiedzi, wilków i dzików oraz 
kości innych zwierząt mliały chronić przed urokami 'i innymi przypadło- 
ściami losu. 
W okresie halsztackim występuje też kultura wschodniopomorska, 
która powstała z grupy wschod.niopomorskiej kultury łużyckiej z końco- 
wych okresów epoki brązu. Ludność tej kultury chowała zmarłych w gro- 
bach z kamieni, najczęściej płas1ci.ch, często celowo obciosanych i ustawio-
		

/Licencje_037_05_014_0001.djvu

			12 


Czesław Potemski 


nych W kształcie skrzyni (ryc. 3), stąd nazwa: groby skrzynkowe. W gro- 
baoh składaln() najczęściej kilka czy kilkanaście popielnric, gdyż były.. to 
groby rodzinne. W okresie halsztackim D (500-400 lat p.n.e.) na cmenta- 
rzyskach występują często popielnice z wyobrażeniem twarzy ludzlciej. 


)"

.if::':.J
_' ;j
2:i;

;ff
j ';;:_' < ... . 
c,', . M.. .,;. ..'{ ,:
:ł-;

i

-;,,-' ,'0,' 
...<
2
:
t

r.<
 ;' 
 '." . . 
.f _..o IOY'- 
: ".:" ';:11" ,,-"< ;" 
'\... 
. - ,-' - "- . -;; -"- .."- ..;... - 


.. 
: 



'. '-:II 
- :....- ¥
.
 .?
. 
- i -' '
., --":'.>"-_" 


.> :.' - 



'. . 


"""'" . 


'...'" 
oS < 



 
. 



 t .
-. 


.- 


"-
.' A"_ 


: -.W. ....: .,
 


.. 
'. _,,' , ..:, _,_
--.." ,../. 
\=-.
. 
,i;, ...- 
., .>. ".,. 
 ,," ....- "\, .'.:
\-\ . 
 . ' . 

 - "
 
-
:;
 ,!
:c 


._



., 
, :
:-. . 
- .- : 
 ,.'!;
1lr:f,',
 . . . ._ :' . -
 . :
' . .$ . 
 . 
' .. . . " . :::' 
.

 . ,:). ." . \;;,' 
_Ł-I
 :'",-, 
 




"1.
 .,: ..;,'

. . . . --, . 
\'; ;
 >,.-
<,!:c 
-: :
 


-....:.. 


_':.; . i: 
7 


.. ł.. 
 


.
 '". 
.. <
., '. .... i
t y 


_-ł j . ;;.. . 

.
 . .:. "
..' -'\;'''-_:: '-
'. ! :
 
. > ,,-' ;'.". 


'-:. 
; - > 


. 'f': . .:. \r: 
. -:Ol< ".' -:-=""'''j'... 
 _.' ...1-:.( 
_
 

. 
\ t-t -
:- ..(. 
 
.. 


.'i 


-. - , 4;.._ 
- - ..,
; 


. .; 
. 
"1.', 


.:. ":[ 


..... 


...,..-..i.-.". 


v 


., 
.\ " 


Ryc. 3. Zalesie, powiat szubiński. Grób skrzynkowy kultury 
wschodniopomorskiej (fot. Archiwum Muz£um Archeologicz- 
nego w Poznaniu) 


o ile ludność kultury łużyckiej to przodkowie Słowian Zachodnich, 
to kulturę wschodniopomorską należy przypisać północnej grupie Sło- 
wian: Pomorzanom, Wieletom i Obodrzycom. W kilkunastu miejscach 
powiatu szubińskiego stwierdzono groby skrzynkowe, m.in. w Chomęto':' 
wie, Dąbrówce Słupskiej, Lubostroniu, Słupowie, Pińsku, Zalesiu (ryc. .3), 
co świadczy o przenikaniu ludności północnosłowiańskiej na obszar Pa- 
łuk. 
W Szubin.ie, na południowy wschód od miasta, na piaszcz)'stym wzgó- 
rzu między łąkami, natrafiono na cmentarzysko, z którego pochodzi szpila 
brązowa z główką w kształcie płytki z wyrytym krzyżem oraz kilka
		

/Licencje_037_05_015_0001.djvu

			w cza b najcUiwniejszych 


13 


naczyń, w tym popielnica z baniastym brzuścem i wysoką, zwęza]ącą 
silę ku górze szyją. U nasady szyi występują dwie szerokie, poziome 
bruzdy. Dno nie zachowało się (ryc. 4). Pokrywa czapkowata z wysoką, 
cylindryczną zakładką i szeroką listwą w partii górnej oraz z małym 
wgłębieniem. 
We wczesnym i środkowym podokresie lateńskim 
(400-125 lat p.n.e.) na terytorium zajętym przez kulturę wschodniopo- 
morską i poza jej zasięgiem w kierunku wschodnim i południowo-wschod- 
nim występuje i'l1ny typ pochówku, polegający na przykrywaniu popiel- 
nicy dużym 1I1aczyniem odwróconym do góry dnem, tzw. kloszem. Ten 
rodzaj chowanlia zmarłych p['zypisuje się ludności kultury grobów klo- 
szowych. Grób taki odkryto w Chornętowie w powiecie szubińskim. 


, 
, 


Ryc. 4. Szubin. Popielnica z uszkodzoną 
częścią denną grobu kultury wschodnio- 
pomorskiej (według M. Perzyńskiej) 


.. .. 
 .. 
.. .... 
 -.... '" ... 
'" - '" ......" ",' \ 
,.. .: "I.."" '" _, 
-" . .... 


" 
, 
, 


W' okresie tym śledzimy stopniowe zdobywanie umiejętności wytopu że- 
la za z rud miejscowych, co doprowadZ!iło do zasadniczych przeobrażeń 
w strukturze ekonomicznej, społecznej i duchowej mieszkańców naszych 
ziem w okresach następnych. 
W ok r e s i e p ó ź n o l a t e ń s k i m (125 lat p.n.e. do początku na- 
szej ery) upowszEchnia się zwyczaj wsypywania prochów i resztek stosu 
bezpośrednio do jamy, stąd nazwa kultura grobów jamowych lub kultura 
wenedzka (pisarze greccy i rzymscy w I i II w n.e. wymieniają bowiem na 
tym terenie słowiański lud Wenedów). Pows'zechniejsza staje się umiejęt- 
ność wytopu żelaza z rud miejscowych, a ooraz większa ilość narzędzi 
2:elaznych prowadzi do rozwoju róż'l1ych dziedzin produkcji rolniczo- 
-hodowlanej i rzemieślmczej. Procesy te pogłębiają się, zwłaszcza 
w o k r e s i e r z y m s k i m (początek n.e. - 375 n.e.). Coraz częściej 
stosowano sprzężajną uprawę ziemi. Wyodrębniły się takie rzemiosła, jak: 
kowalstwo, złotnictwo, bursztyniarstwo i grzebieniarstwo. Dochodzi do 
wyraźnego ożywienia kontaktów handlowych międzyplemiennych, jak
		

/Licencje_037_05_016_0001.djvu

			14 


Czesław Potemski 


i dalekosiężnych, zwłaszc,za z imperium rzymskim. Przeobrażenia w bazie 
ekonomicznej prowadzą do rozpadu ustroju wspólnoty pierwotnej i po- 
wstania zalążków ustroju klasowego. Wspólnota rodowa ustępuje stopnio- 
wo miejsca wspólnocie terytorialnej. 
Obszar powiatu szubińskdego znalazł się w kręgu tych ważnych przeo- 
brażeń. Dowodzą tego takie znaleziska, jak: 39 monet greckich z Szubina, 
część naczynia brązowego pochodzącego z importu rzymskiego odkrytego 
w Słupach, sztylet brązowy z Kcyni, naczynie rzymskie i zapi.nka emalio- 
wana z Dąbrówki Słupskiej. 
W ok r e s i e w ę dr ó wek l u d ó w (375-570 lat m.e.) osłabło 
znac
e tempo przeobrażeń. Skarb złotych monet znaleziony w Złotowi e 
w powiecie szubińskim, datowany na V w., jest przykładem - obok in- 
nych znalezisk z terenu Pałuk - że i wtedy mamy do czyn/iend.a z nie- 
przerwanym osadnictwem. W następnym okresie kształtuje się ustrój feu- 
dalny i dochod.zii do powstania ponadplemiennej organ
zacji państwo- 
wej - powstaje państwo polskie. 


Epoka wczesnofeudalna. Epoka ta przypada na o k r e s w c z e s n 0- 
Ś r e d n i o w i e c z n y (570-1250 lat n.e.), który dzieli się na dwa pod- 
okresy: przedpiastowski (570-950 lat n.e.) i wczesnopiastowski (950- 
1250 lat n.e.), Odkryte do tej pory obiekty wczesnośredniowieczne w po- 
wiecie szubińskim, z uwagi na dch fragmentaryczny charakter, nie 
pozwalają na !Zaliczenie któregoś z nich do podokresu przedpiastowskiego. 
Niektóre natomiast należy datować na podokres wczesnopiastowski, inne 
z dużą dozą prawdopodobieństwa można zaliczyć też do tego podokresu. 
Są to przede wszystkim grodziska w Grocholinie, Gromadnie, Królikowie, 
Żędowie i początki a:;adnictwa na terenie zamku w Szubinie. 
Na podstawie analogii z sąsiednimi terenami, należy wnOSlić, że w po- 
wiecie szubińskim już od początku wczesnego średnliowiec'za nastąpił 
znaczny rozwój kultury materialnej, społecznej i duchowej, zamieszkują- 
cych tu prapolskdch grup płemie11/Ilych. Zapewne tutaj, ta.k jak ,na innych 
terenach Polski, ziemia stała się cennym majątkiem, gdyż poprzez po- 
wszechne stosowanie uprawy ornej dostarczała więcej plonów niż daw- 
niej. Wyodrębniły się też grupy ludzi nie związanych bezpośrednio z pro- 
dukcją rolniczą, a więc grupy społec7Jl'le kupców i rzemieślników. Osied- 
lali się ooi wokół ośrodków władzy politycznej - grodów, gdzie mogli 
łatwiej sprzedać wytworzone przez siebie produkty, i gdzie znajdowali 
bezpieczne schronienie w CZ8&e zamieszek i wojen. Procesy te można bez 
trudu śled'zić w osadnictwie wczesnośredniowiecznym na terenie Bisku- 
pina. 
Niektóre zespoły 05ad11licze plemienne łączyły się w jeden większy 
organizm społeczny. Z analizy n8IZW typu patronimic2Jllego wynika, że 
już od VII do VIII w. na terenie Pa luk wytworzyło się centrum osadnicze. 


l 


I
		

/Licencje_037_05_017_0001.djvu

			W czasach naj dawniejszych 


15 


Tezę tę potwierdzają wyniki badań archeologicznych, głównie w Bisku- 
pmie w powiecie żnińskim. W tym też czasie tworzyły się na Pałukach 
pierwsze opola, czyli związki terytoria1ne. Zaliczyć do nich można okręgi: 
łekneński, kcyński, żoński i żniński. Nie później niż pod koniec VIII w. 
region Szubina wraz z Pałukamli należał do obszaru plemienia Pola'n, 



 ;

 
<'>'.:;l\ 
"'iit._
", 
D., 'Y 
 . . , . . :

' . , . .
':! .;f< .
!f
:;
>
-'. .

t
 
.. .. > ":" - .;::


.
 
.. 

1(. 


.. '. .., - '; , 
)....<"
 ..ł.. 
;


', '..
 
.....""., , """"'.. . .- A ;' -', .' 
>,.. .. .K
.-.;,! 
-j.; . 
... 
-y' ...? ;:-:-'"-:,-'
1 . \. 
 
.
 "v
:.c. 
,..,. .
.. f,:, 
 

.. 
:>

'.: ,j., 
'

/
;:_': .:"'''''
_,.. r _-
' 
. :
. 
" . 


<_o ......... 


-."''' 


<. 


.""'.': .', 


-.. 7,_. :'"v 


".:.,. 
: !'.
;,. 


;.'lo": .t--... 


" . 


b. -
 


->.'" 


: 
. 


.
". 


. .'
 


,. 


'1\..-.= . 


" 


. .-;. 


.; 


o-:.
 


- 


..c;....' .. 


'1- ..
 


..
 


.-: 

. A
 


t
;..... 


, .' 


,-,,'
 - .": 
:'" 


..(.::........ . 
: 

-- 



:
.:!:łł< };:- 0"'-'\ 


.- 
- "";:
 
 . 
..
>- - "X',..:" 


,
 
. .'\" 


- :,...... 
; 


.i "0-''''' 
I -:
__. 




 


-. 



7"-V;' . '

'_:<: f. v .- -- 


. --.oi",-" 


..<"" 


'" 
. "; 


,..j. n".":",, 


.. 
 \ 


 


r'. >.{ 
" 


Ryc. 5. Zamek w Szubinie. Fragment konstrukcji drewnianej z okresu wczesno- 
średniowiecznego. Widok z góry (fot. J. Wons) 


który obejmował swym zasięgiem wschodnią Wielkopplskę--i--Kuja..wy__ Po 
nieudanych próbach Wiślaill i Goplan utwor:zenIawiększego państwa na 
POCZątku IX w. inicjatywę tę podjęli z powodzeniem Polanie. Jednocząc 
zachodnią Wielkopolskę, Mazowsze, ziemię chełmińską i tereny nad Pro- 
sną, Wartą, Bzurą i Narwią doprowadzili do utworzenia państwa. 
Połowa X w. to nie tylko powstanie udokumentowanego w źródłach 
pisanych państwa polskUego, ale także dalszy intensywny W1Zrost sił wy- 
twórczych, prowadzący do zmi.an w ustroju ekonomiczno-społecznym. 
Umacnia się ustr6j feudalny, a z nim władza państwowa, reprezentująca 
interesy klasy feudalnej i przez nią popierana. Powstały w tym czasie 
nowe osady obronne, przy czym liczba grod6w i ośrodk6w grodowych 
jest bez porównania większa ll'1iż w okresie poprzed11Jim. Dawniejsze grody 
przeważnie rozwijały się nadal, umacniano je jeszcze bardziej, rozbudo- 
wywano poprzez wznoszenie dodatkowych wał6 obronnych, które ota-
		

/Licencje_037_05_018_0001.djvu

			16 


Czesław Potemski 


czały również podgrodzia z zamieszkującymi tam rzemieślnikami, kupca- 
mi i grupami społecznymi świadczącymi usługi na rzecz władzy admi- 
nistracyjno-politycznej i zaopatrującymi ludność okolicznych os
d 
otwartych (nieobronnych), wiejskich, w koniecm.y sprzęt i narzędzia. Wy- 
mieniano więc na pogrodziach towar za towar, 00 łączyło się z gospodarką 
natura1ną. 


a 


--_:---
 


Ryc. 6. Fragmenty brzegów naczyń glinianych znalezionych 
w obrębie konstrukcji drewnianej zamku w Szubinie: a) z okresu 
średniowiecznego, b) z okresu wczesnośredniowiecznego (rys. 
Cz. Potemski) 


Można też było nabyć towar .za kruszec lub za monety arabskie, póź- 
niej angielskie, duńskie, niem[eckie, węgierskie, które odważano na spe- 
c
aLnie w tym celu wykonanych wagach, gdyż wartość stanowił kruszec 
w nich zawarty. Dopiero w drugiej połowie XI w. wybijano w Polsce 
więcej pieniędzy, hamując jednocześnie napływ waluty obcej; pieniądz 
stał się powszechnym ekwiwalentem. Skarb monet srebrnych wagi 
336,6 grama odkryty w ł
abiszynie, zakopainy l2Jostał około 1040 r. Skła- 
dał się on przeważnie z monet niemieckich, a także po jednej monecie: 
angli.elskiej, duńskiej, dwóch ozeskich oraz dużej ilości denarów krzyż
 
wych młods
h typów. 
Poza wymienJionymi już grodami z powiatu szubińskiego do ciekawych 
znalezisk z okresu wczesnośredniowiecrznego należą cmentarzyska z Dą- 
brówki Słupskiej, gdzie w grobach szkieletowych odkryto 13 kabłączków 
i bryłki żelaza, oraz z Szubina. W tym .ostatmdm obiekcie obok 6 szkiele- 
tów stwierdzono m.in. 5 kabłączków skronJiowych z drutu ołowianego, 
2 pierścionki brązowe, 10 blaszek brązowych (wisiorków) w kształcie 
. łopatki, zdobionych dwoma rzędami dołków z otworem dla zawieszenia 
kółka. M07.tlwe, że cmentarzysko to miało związek z osadą wczesno- 
średniowieczną, jaka istniała na terenie późniejszego murowanego zamku. 


-
		

/Licencje_037_05_019_0001.djvu

			W czasach naj dawniejszych 


17 


. 
 ...
. Of" 


. ,< , 'A ..
'
R'/":
.

; ,. 
. ., 


"""':.:, 


_-< 
 A'".. 
... !J:-: ... 
: ... "'-'. 
 . 


. .- .... 


- ' 



A ."--'C... >, _
" n 


" ''I.

? '-+
:'...: _ 
'.ł 
'"l ,. .r.., 
. ;... 


, - 
_ ._ :.t!',. - . , 



:'<:::';'\
 :'
<
.:
." '. 
. gt". 


»- ..
..; .,. 


:"..' 


-'i >
',. ";-" ',. 
 '. 
-'-" _ y.... 
".1".. 


. "':";"''''-::'' 
.. 


:..

. __:o ",l 


..<-. " "'"... 


...;- 


". 'Ot'"" _ 
..:ł: ;.. 


....-'l.;-.. 


-"" .. 


".,.. 


. '". 
 


.. 
-y": .''''': ._JItł 
.
.: _-!-
.-""-:' 


'
"f fi.. 



;.
. , 


-',>1".-: 


,I. _ .... 


; 
" 


- 
 ł . 



'\- J:" .' 


rA
 


...."'"-...... 


,.
..
:.
:k. 
, . ,...
 
., , 


:' 


Ryc. 7. Ruiny zamku w Szubinie. W głębi panorama miasta. 
Zdjęcie lotnicze z 1960 r., widok z kierunku południowo- 
-wschodniego (fot. T. Bieniewski) 


Wewnątrz zachowanych fragmentów murów zamku, natrafiono na 
konstrukcję drewnianą (ryc. 5) składającą się z desek ułożonych obok 
siebie, podpartych z boku belkami wbitymi ukośnie w głąb ziemi (ryc. 6). 
Układ desek sugeruje, że mamy tu do czyJ1lienia z podłogą większej kon- 
strukcji drewnianej (może budynku). Natramono na lIlią na głębokoSci 
około 50 cm pod fundamentem przylegającego muru zamkowego. Pod 
deskami znajdowała się gruba warstwa m
er
y, która spełniała zapewne 
funkcję izolacyjną z uwagi na podmokły grunt. Pf!zed zapadaniem się 
w grząski grunt konstrukcję chroniły belki podpierające jej krawędź. 
Na I1Iiewielkim odcrinku wykopu sondażowego maleziolIlo kilkadziesiąt 
fragmentów ceramiki średniowiecznej (ryc. 6 b) oraz kilka ułamków na- 
czyń glinianych wczesnośredniowiecznych, wśród IIlich fragment brzegu 
naczynia całkowicie obtaczanego, z wylewem lekko wychylonym na 
zewnątrz. Krawędź wylewu była zaokrąglona i ornamentowana pasmami 


r 


2 - Dzieje Szubina
		

/Licencje_037_05_020_0001.djvu

			18 


Czesław Potemski 


poziomymi. Glina zawierała pewną domieszkę drobnoziarnistego tłucznia 
i piasku (ryc. 6 a). 
Na podstawie tych materiałów, które zalegały nad konstrukcją drew- 
nianą (pod konstrukcją zabytków nie było), można datować obiekt 
w przybliżeniu na XII-XIII w. W pozostałych trzech wykopach sonda- 
żowych, z których dwa -zlokalizowano bezpośrednio ;na zewnątrz murów. 
a jeden wewnątrz zamku, znaleziono kilkaset fragmentów ceramiki śred- 
niowiecmej i nowożytnej oraz przedmioty żelazne, kości i fragmenty 
skór (m.in. butów). Trzeba tutaj zaznaczyć, że we wsrzystkich wykopach 
wystąpiła gruba warstwa niwelacyjna, co Irlależy wiązać z okresem bu- 
dowy, a następnie zniszczenia zamku, a także z niemieckiml.i. badaniami 
murów zamkowych w latach 1941-1943. 
W wykopach kanalizacyjnych w centrum miasta odkryto dalsze cztery 
stanowiska osadnictwa średniowiecznego. Najwięcej materiału ceram!i.cz- 
nego i zabytkowego maleziono przy ulicy Młyńskiej, znacznie mniej na 
Rynku, przy ulicy Wyzwolenia od nr 6 do 10 li wzdłuż ulicy Zjednoczenia. 
Wydaje się, że dalsze badania pozwalające na eksplOl'ację naj głębszych 
warstw osadniczych, zwłaSllcza na terenie zamku, umożliwią lepsze po.- 
znanie rozwoju osadnictwa wCZ€Sl'1OŚredniawiecrznego, uchwycel1lie jego 
początków, zasięgu oraz pozwolą rozstrzygnąć sprawę istnienia grodu 
w miejscu, na którym w XIV w. zbudowano zamek (ryc. 7). 
Na istnienie w tym miejscu grodu, poza pmesłankami archeologicz- 
nymi, wska!ZUje położenie geograficzne terenu, 7JI1ane nam ze wspomnia- 
nego już planu Szubina i okolric z lat 1781-1783, które można w znaCZJl1.ej 
mierze odnieść do okresu wezasnośredniowiecznego, gdyż powstał on 
przed osuszeniem doliny Noteci. Gród szubiński chyba jednak nie był 
grodem kasztelańskim, któremu podlegały Pałuk[ we wczesnym średnio- 
wieczu. Przyjmuje się bowiem dość pow
echnde, że grodem kasztelań- 
skim na Pałukach do XIII w. było Łekno, a od XIII w. - Żoń. Niektórzy 
badacze sugerują, że w XII w. na Pałukach występowały rÓW!11.olegle dwą 
grody kasztelańSkie, a mianowicie Łekno i Znin, z tym że w XIII w. 
Łekno zastąpione zostało przez Żoń. Na początku XIV w. terytortiwn żoń- 
Skie pod nazwą Pałuki weszło w skład powiatu kcyńskiego. Drugą częścią 
tego powiatu było opole żnińskie. 
SzuOOn w pierw
ych wiekach państwa polskiego należał do kasztelaniJi 
łelmeńslci.ej, a później żońskiej. 


LITERATURA. S. A r n o l d, TerytorIa plemienne w ustroju administracyjnym Polski 
Pi8lltowlkiej (w XII-XIII w.), Prace KornlBji Atlalu Historycznego, nr 2, Kraków 1927. 
E. B l u m e, AusstelIung im Kaiser Friedrich-Museum. Vor- und FrOhgeschicht1iche 
AltertUmer aUl dem Geblet der Provlnz Posen, POlen 1909. 
W. H e n I e l, Studia I materiały do oladnictwa Wielkopolllki wczesnohiltorycznej, t. l, 
Poznań 1950; t. 2, Poznań 1953; t. 3, Warszawa 19119. 
A. K n a p o w I k a - M i koł a j c z Y k o W a, Wczelny okrel epoki brązu w Wielkopolsce, 
Liber laecularilI857-19117, cz. l, Poznań 19117, I. 31-115. 
J. K o s t r z e w. k i, Wielkopolska w czasach przedhiltorycznych, wyd. I, Poznań 1919, 
wyd. 2, Poznań 1923, wyd. 3, Warszawa-Wrocław 1955.
		

/Licencje_037_05_021_0001.djvu

			W czasach najdawniejszych 


19 


J. K o s t r z e w s k i, l, II i III okres epoki brązowej w Polsce, przegląd Arche01ogiczny, 
t. 4, 1928-1932, B. 1-35. 
J. Kostrzewski, W. Chmielewski, K. Jatdtewski, Pradzieje Polski, 
wyd. 2, Wrocław-Warszawa-Krak6w 19611. 
W. K o wal e n k o, Grody i osadnictwo grodowe Wielkopolski wczesnohistorycznej, Po- 
znań 1938. 
M. P e r z y ń s k a, Najdawniejsze dzieje powiatu SzUblńskiego (rękopis w bibliotece Ka- 
tedry ArcheologU Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu). 
Cz. P o t e m B k i, Pradzieje Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego, Bydgoszcz 1963. 
Cz. P o t e m s k i, Aktualny stan badań archeologicznYCh w wojew6dztwie bydgoskim, 
Rocznik Kulturalny Kujaw i Pomorza, t. 4, 1967-1968, B. 190-203. 
Z. Raj e w B k i, Wielkopolskie cmentarzyska rzędowe okresu wczesnodziejowego, Przegląd 
Archeologiczny, t. 6, 1937, z. I, B. 211-85. 
Z. Raj e w s k i, 10 000 lat Biskupina i Jego okolic, wyd. 3, Warszawa 19611. 
B. Z i e lon k a, Zabytki archeologiczne wojew6dztwa bydgoskiego, Bydgoszcz 1959. 
K. Z u r o w s k i, Pradzieje, IW:) Wojew6dztwo bydgoskie. Krajobraz, dzieje, kultura. 
gospodarka, Poznań 1967, B. 79-93.
		

/Licencje_037_05_023_0001.djvu

			BARBARA JANISZEWSKA-MINCEROW A 
FRANCISZEK MINCER 


W okresie staropolskim (XIV w. -1773 r.) 


Podział administracyjny Wielkopolski. Dzieje Szubina w śrecInrio- 
wieczu można przedstawiać tylko na tle historii Pałuk. Dopiero w takim 
powiązaniu rola małego w tych czasach miasteczka stanie się zrozu- 
miała. Wielkopolska, w skład której wchodziły Pałuki, w XIII w. dzie- 
liła się na dwie zasadndcze części: ziemię poznańską i ziemię kalisko- 
-gnieźnieńską. W XIV w. utrwalił się nowy podział na dwa wojewódz- 
twa: poznańskie i kaliskJie. Do XIII w. na terenie Wielkopolski duże 
znaclZenie miały grody kasztelańsklie, m.in. Nakło, Łekno i Żnin. 
W XIV w. doszło jednak do stopniowego zaniku terytoriów kasztelanii, 
a po zjednoczeniu państwa za Władysława Łokietka część władzy kaszte- 
lańskiej przejął nowy ul"Zędndk - starosta generalny, któremu podle- 
gały oba województwa wielkopolskie. Pod koniec XIV w. możemy za- 
obserwować początki podziału na powiaty, jednak nie były to powiaty 
w dzisiejszym słowa znaczeniu. Nie stanowiły wtedy zwartego teryto- 
rialnie obszaru, gdyż wyłączone były z nich miasta, mające własny 
status prawny oraz dobra duchowne. Powiaty tworzono dla potrzeb są- 
dowych i wojskowych. Województwo kaliskie podzieliło się na powiaty: 
kcyński, pyzdrski, kOll1iński, gnfteźnieński, kaliski i nakielski, Ten podział 
utrzymał się bez zmian do XVIII w, Stolice powiatów były miejscem 
posiedzeń szlacheckich sądów ziemskich i tutaj zbierało się pospolite 
ruszenie. Szubin od XIV do XVIII w. należał do powiatu kcyńskiego. 
Dawny powiat kcyński z miastami: Wągrowiec, Chodzież, Szamocin, 
Margonin, Gołańcz, Łekno, Kcynia, Żerniki, Szubin, Łabiszyn, Żnin, 
Gąsawa, Pakość - lIlosrił nazwę Pałuki. 


Osadnictwo Pałuk. Pałuld w czasach wczesnohistorycznych były jed- 
ną z naj gęściej zaludnionych ziem Polski. Dotyczyło to jednak tylko 
południowej ich części, natomiast północna, obejmująca okolice Szu- 
billa, była słabo zaludniona. Większość osad wiejskich na terenie Pałuk 
"', ciążyła ku Kcyni, Żninowi lub Bydgoszczy. Rozwojowi osadnictwa 
w okolicach Szubina nie sprzyjały warunki naturalne - bagna i lasy. 
Na północ od linii Kcynia-Szubin-Łabiszyn ciągnęła się puszcza 
naturalna, w której przeważały drzewa liściaste. Ale i tutnj można było 
spotkać osiedla puszczańskie, o czym świadczą nazwy miejscowości:
		

/Licencje_037_05_024_0001.djvu

			22 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


Tur, Smolnikd, Zalesie, Dębogóra. Powiat ikJcyński w XIV w. obejmował 
około 200 osad rozrzuconych na powierzchni 2129 km!. Jedna osada przy_ 
padała na 10,2 km!, co świadczyło o dość znacznym zagęszczeniu, chociaż 
na obszary nieuprawne przypadało wtedy aż ponad 2/3 całości powierzch- 
ni. Od XI do XIII w. naturalną :zaporę leśną, rzeczną i bagienną wzmac- 
niały takie grody obr	
			

/Licencje_037_05_025_0001.djvu

			w ok;resie staropolskim 


23 


przez Kazimierza Wielkiego i dotyclZył 

cioła w Kwieciszewie, a Sę- 
dziwój z Szubina, starosta inowrocławski występuje w nim jako świadek. 
Szubin wymieniony został tutaj zupełnie marginesowo w zwrocie: 
Sandivofius de Subyn, capitaneus Wladislaviensis. Fakt wystąpienia po 
l'az pierwszy w źródłach nazwy Szubina nie oznacza jednak, że miej- 
scowość ta nie istniała już wcześniej. Jak już wspomniano wyżej, badania 
archeologiczne wykazały istnienie tutaj osadnictwa na przełomie XII 
i XIIIw. Szubin musiał być wtedy grodem. 
Z 1365 r. wiąże się jeszcze inne zagadnienie: data założenia miasta 
Szubina. Nie zachował się niestety żaden ddkument lokacyjny, a nawet 
wzmianka (w późniejszych źródłach) na temat daty 'założenia miasta. Po 
raz pierwszy jako miasto występuje Szubin dopiero w 1458 r. Istnieją 
jednak inne przesłanki dla bliższego określenia daty założenia miasta. 
Wiadomo, że właściciel Szubina z 1365 r., Sędziwój, zbudował tutaj ko- 
ściół jednooawowy, a architektura tego kościoła zdradza jego 
ternasto- 
wieczne pochodzenie. Wiadomo też, że kościół szubiński posiadał jako 
darowiznę wieś Wiesz.kd, potwierdzoną kolejno przez Władysława Ło- 
kietka i Kazimierza Wielkiego. DarowiEzna ta pochodzi wjęc najpóźniej 
z pierwszej połowy XIV w. Ostatecznie prawa proboszcza szubińskiego 
do Wlieszek zostały utwierdzone w XV w. z dość ciekawą klauzulą. 
W 1430 r. król Władysław Jagiełło, przekonawszy się z przedstawionych 
mu dokumentów o darowiźl1l.ie Kaeamier.za Wielkiego, potwierdził ją 
z tym zastrzeżeniem, aby każdor8lZOWY proboszcz w każdą niedzielę odo. 
prawiał mszę do św. Trójcy za duszę samego króla Władysława oraz 
zmarłej jego żony Elżbiety i żyjącej jeszcze w tym czasie królowej Zofii 
Oraz królewiczów Władysława i Kazimierza. Władysław Jagiełło określił 
też dokładnd.e granice Wieszek. Posiadłość ta ciągnęła się w:zdłuż rzek 
Noteci i Gostuszy aż pod miasto Nakło. Wieszki posiadały aż 16 łanów 
(1 łan = około 17 ha). 
Kościół szubiński zbudowany został w latach 1365-1370 w miejscu 
typowym dla placów kościelnych miast zakładalIlych na prawie niemiec- 
kim. Z tych danych oraz z faktu, że w dokumencie z 1365 r. Szubin nie 
występował jeszcze jako miasto, możemy wysunąć wmosek, że lokacja 
miejska mogła mieć miejsce właśnie w latach 1365-1370. Nadanie praw 
miejskich należałoby też łączyć z osobą Sędziwoja z Szubina. Jest to 
hipoteza, która wymagać jeszcze będzie weryfikacji. 
Pewny jest jednak fakt zbudowania zamku szubińskiego w czasach 
Sędzli.woja z Szubina. Niestety, 'z obiektu tego zachowały się do dziś 
jedynie drobne fragmenty. Zamek leży w południ
zachod.niej części 
Szubina nad rzeką Gąsawką i stanowi regularny czworobok z małym 
odchyleniem w południowo-wschodnim narożniku. Otoczony był ze- 
wnętrznym ciągiem murów, których wysokość sięgała 8 m. Teren z tmech 
stron jest podmokły - w dawnych czasach były tu błota, moczary i roz-
		

/Licencje_037_05_026_0001.djvu

			24 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


lewiska. W pierwszym etapie zbudowano zewnętrzne mury obwodu zam- 
kowego, a następnie około 1365 r. sarn zamek w stylu gotyckim. 
Różnie tłumaczono pochodzenie nazwy Szubin. Zupełnie nielog1iazne 
było przypuszczenie, że na'zwa pochodzi od szuby - futra i dowodzi, że 
mieszczaJnie tutejsi nosili szyte na miejscu i bogate okrycia. Niełogiczne 
chociażby dlatego, że naJZWa ta musiała pochodzić z okresu wcześniej- 
szego. a nie dopiero z czasów rozkwitu miasta. DzdSiaj przyjmuje się 
dość powszechnie, że Szubin jest typową nazwą pochodzącą od imienia 
lub przezwiska pierwszego właściciela albo miesZJkańca. Pierwszym mie- 
szkańcem musiał być Szuba. .T est to typowe przezwisko kmiece, analo- 
gicznie z Łabiszą, od którego pochodzi nazwa Łabiszyna. Przezwisko 
Szuba może jednak pochodzić od kożucha. 


Ryc. 8. Herb Szubina 


'J ..... 


Najstarsze wyobrażenie herbu miasta Szubina pochodzi niestety do- 
piero 'Z 1616 r. Pokazuje ono pelikail'la karmiącego krwią z piersi trzy 
pisklęta siedzące w gnieździe. Nad pelikanem umieszczona została chu- 
sta - herb rodu Nałęczów. Jaki był herb dawniejszy, nie można stwier- 
dzić. Prawdopodobnie w herbie do XV w. znajdował się topór, czyli 
herb rodu Pa łuków, do którego należał Sędziwój. 


Rola dziejowa Sędziwoja z Szubina oraz jego następców. O rodzie Pa- 
łuków istnieją różne, niekiedy zupełnie nieprawdopodobne dane. Więk- 
szość historyków uważa jednak, że ród ten wywodził się z czeskiej ro- 
dziny Sławnikowicrzów, z których pochodził też św. Wojciech. Przedsta- 
wiciel tej rodziny musiał przybyć do Polski w końcu X lub na począt- 
ku XI w. Niewłaściwe jest też dość powszechne w literaturze histo- 
rycznej rozumowanie, że ziemia pałucka wzięła swą naiZwę od posiadają- 
cego ją rodu. Ród, o którym tutaj mowa, posiadał zawołanie typu topo- 
graficznego, a więc II1azwa ziemi, na której osiadł, była pierwotna.
		

/Licencje_037_05_027_0001.djvu

			W ok,resie staropolskim 


25 


Najdawniejszą siedzibą rodu Pałuków miało być Łekno, na co jednak 
nie mamy potwierdzenia. W rękach tego rodu pozostawała początkowo 
(w XII w.) większość osad na obszarze Pałuk. Tylko niektóre ważniejsze 
ośrodki znajdowały się w rękach k:sd.ęcia, część majątku przejęło ducho- 
wieństwo, szczególnie klasztor cysterski w Łeknde. 
W średniowieczu Pałuków spotykano w Gołańczy, Donaborzu, Ko- 
zielsku, Czeszewie, Grylewie, Trlągu, Wąsoszu, Szubinie i w Słupach. 
Jednym z naj wybitniejszych przedstawideli teg.o rodu był Sędziwój, wła- 
ściciel Szubina w 1365 r. Do Sędziwo ja należało też szereg osad w ziemi 
nakielskiej, a także na północnych Kujawach. 
SęQziwój był prawdopodobnie prawnukiem Henryka z Rynarzewa, 
który założył tę miejscowość na prawie niemieckjm w 1299 r. Henryk 
dzierżył cały kompleks posiadłości, w tym przypuszczalnie W ąsosz i Szu- 
bin. Ojcem Sędziwoja z Szubina był Wojciech, podkomorzy koronny, 
a braćmi ojca: Otton, wojewoda sandomierski (z Pilczy), Jędrzej i Świę- 
tosław, podkomorzy poznańskj. Żoną Sędziwoja była Wichna Ostroro- 
żanka, córka stolnika poznańskiego - Psarskiego, z którą miał trzy 
córki: Wichnę, żonę Spytka z Tarnowa, Sędzisławę, żonę Borzysława Zbo- 
rowskiego i Małgorzatę, żonę Macieja z Łabiszyna. 
Sędziwój z Szub1na był najwybitnli.ejszym reprezentantem starego 
wielkopolskiego rodu Pałuków. Związany silnie z Szubinem, który sta- 
nowił jego wielkopolską rezydencję, należał jednak aktualnne do stron- 
nictwa panów małopolskich. Był tYPOlWym przedstawicielem wpływowej 
szlachty urzędniczej. Należał do tej linii rodu, która około połowy XIV w. 
przez nabycie dóbr Chrobrze w Małopolsce weszła w skład tamtejszego 
rycerstwa i przekształciła swój herb na godło małopols'kich Starzów- 
-Toporczyków (topór zwrócony w prawo). Należy rzaznaczyć, że w tym 
okresie punkt ciężkości polityki państwowej przesunął się oz Wielkopolski 
do Małopolski. Członkowie rodu Pałuków celowo uczynili gest w stronę 
Małopolski, chcąc zrobić karierę polityczną. Sędziwój miał duże IZ8sługi 
dla Szubina. Zapewne podniósł tę miejscowość do rangi miasta, zbudował 
w nim murowany zamek i kościół. 
Po raz pierwszy w źródłach Sędllli.wój został wspomniany w 1357 r. 
w czasach Kazimierza Wielkiego. W latach 1357-1361 był podsędkiem 
brzesko-kujawskim, a w latach 1365-1372 piastował godność starosty 
bydgoskiego, gniewkowskiego i ilnowrocławskiego. W latach 1370-1372 
był też podkomorzym poznańskim. Największą rolę odegrał Sędziwój po 
zgonie Kazimierza Wielkiego, w czasach Ludwika Węgierskiego, Jadwigi 
i w pierwszych latach palMwania Władyława Jagiełły. 
Przejęcie władzy w Polsce prze
 króla węgierskiego, Ludwika, 
w 1370 r. spowodowało duży wstrząs w Wielkopolsce. W tej dzielnicy 
żywo interesowano się sprawą objęcia następstwa tronu przez księcia 
słupskiego, Kaźka. Królowa Elżbieta, matka Ludwika, rządiząca w kraju 
jako namiestnik, angażowała się w trwającą w tym czasie w Polsce walkę
		

/Licencje_037_05_028_0001.djvu

			26 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


Grzymalitów z Nałęczami. Po.w1ier:zyła o.na w 1372 r. odpowiedzialny 
urząd starosty wielkopolskiego. Sędziwojowi z Szubina. Miał on bardzo 
trudne zadanie. Dużo energU wymagała obrona granicy zachodniej, która 
ciągle zagrożona była przez Brandenburczyków. W 1370 r. zagarnęli oni 
Santok, a w dwa lata później panow1e von der Ost poddali się margra- 
biemu Ottonowi, przekazując mu tym samym nadgranicme Drezdenko. 
Równocześnie wybuchały 'zamiesziki w samym kraju, m.in. bunt Włady- 
sława Białego., księcia gniewko.wslciego, który chciał sięgiI1ąć po koronę 
królewską. Gdy nie uzyskał poparcia w GIlIieźme, skierował się na Ku- 
jawy, :zajmując Inowrocław, Włocławek, a !l1astępnie Gniewkowo, Zło- 
tonę i Szarlej. Sędziwój z Szubi.a1a zwołał wówozas, z polecenia króla 
Ludwika, pospolite ruszenie rycerstwa wielkopolskiego. Obległo ono i zdo- 
było Inowrocław, a książę Władysław schronił się na stronę branden- 
burską, do Drezdenka. Ludwik Węgierski wobec pojawienia się preten- 
dentów do tronu chciał zapewnić następstwo swym córkom. Stan ry- 
cerski wyraził w Koszycach (w 1374 r.) zgodę lila takie prawo sukcesji. 
Od zajęcia stanowiska w tej sprawie uchyliiło się duchowieństwo z arcy- 
biskupem gnieźnieńskim Januszem Suchywilkiem na crzele. Być może 
był w tej postawie pr7.ejaw popalI'cia dawnej polityki Kazimierza, który 
chciał zapewnić następstwo swemu wnukowi Kaźkowi Słupskiemu. 
Z tym pretendentem do tronu w latach 1375--1376 zac'zął rywalizować 
Władysław Biały, przebywający jeszcze w Drezdenku. Nagłym atakiem 
zajął on Złotorię i usiłował zagarnąć inrne ośrodki. 
Ludwik Węgierski po przybyciu w 1376 r. do Polski, powierzył Sę- 
dziwojowi z Szubina zorgaIllizawanie wielkiej wyprawy przeciw księciu 
gniewkowslciemu. Podczas oblegania Złotorii zgiJnął Kaźko, który pośpie- 
szył do walki przeciw swemu rywalowi. Władysław otrzymał odszkodo- 
wanie, a w niedługim czasie opuścH kraj, udając się najpierw na Węgry, 
potem da Francji, gdzie umarł. 
W 1377 r. królowa Elżbieta !Złożyła namiestnictwo. w Polsce, a rządy 
powierzono księciu opolskiemu, Władysławowi. Sędziwój z Szubma został 
wówczas starostą krakowskim, a jego miejsce w Wielkopolsce zajął 
Domarat z Pierzchna. Sęd7..iwój brał udział w wyprawie na Litwę) zakoń- 
czonej pokojem .z Kiejstutem, a po śmierci królowej Elżbiety został jed- 
nym z regentów (namiestników) Królestwa Polskiego (w 1381 r.). 
Po śmierci Ludwika Węgierskiego (1382) nastąpił w Polsce okres 
burzliwego bezkrólewia. Sędziwój z Szubina przez pewien czas stał po 
stronie margrabiego Zygmunta Luksemburskiego - zięcia Ludwika jako 
kandydata do korony polskiej. Szybko jednak opowiedział się po stronie 
sukcesji andegaweńskiej. W 1383 r. pertraktował w Lubawli z Zygmun- 
tem w sprawie przybycia do PolskIi jego szwagierki J adwigi, na.stępn
e 
zaś udał się na Węgry i przywióflł do Krakowa następczynię tronu. 
W 1389 r. Sędziwój objął ponownie stanowisko starosty wielkapolskiego, 
sprawując ten urząd do 1397 r. 


lir...- 


--
		

/Licencje_037_05_029_0001.djvu

			w oklresie staropolskim 


27 


W początkach rządów Władysława Jagiełły Sędziwój popierał króla 
w walce przeciwko Władysławowi Opolskiemu. Wraz z J'anem z Tęczyna 
zdobył Bolesławiec, a następntie wkroczył na Śląsk Opolski, gdzie za- 
atakował bratanków Opolcrzyka. W wyniku tych walk Opolczyk pozba- 
wiony został lenn w Polsce. Częściowo dzięki Sędziwojowi doszło też 
do krótkotrwałego, lecz bardzo ważnego porozumienia między królem 
a księciem zachodniopomorskim Warcisławem VI. Warci sław jako książę 
wołogosko-słupsk!i zobowiązał się aktem z 2 listopada 1390 r. do pełnienia 
służb lennych Jagielle, w 2!amian za otrzymanie ziemi bydgoskdej i na- 
kielskiej. Akt ten stracił na znaczeniu po śmierci Warcisława w 1394 r., 
lecz pomógł wydatnie w zbliżeniu książąt zachodniopomorskich do Polski. 
W 1402 r. aktualna była sprawa wykupu Nowej Marchii z rąk Luk- 
semburczyków. Ziemia ta wbijała się klinem między Wielkopolskę a Po- 
mOl1le Zachodnie i od połowy XIII w. stanowiła pomost do ekspansji 
Brandenburgii na Wielkopolskę i Pomorze Gdańskie. Bardzo ważną rolę 
w akcj1i przejęcia Nowej Marchii odegrał Sędziwój z SzubiJna, ikJtóry jako 
Wielkopolanin i przedstawiciel rodu Pałuków był żywo zainteresowany 
jej losami, a z racji swojego stanowiiska miał wpływ na politykę pań- 
stwa. Propozycję sprzedaży lub zastawu Nowej Marchii złożył ówczesny 
jej zaI'lZądca, w imieniu Zygmunta Luksemburskiego - zwierzchnika tej 
ziemi, wielkiemu mistrrzowi. Spotkał się jednakże z odmową Zakoou. 
Wówczas wysłannik Zygmunta Luksemburskiiego, Ścibor ze Ściborzyc, 
Polak w służbie węgierskiej, wystąpił z taką samą propozycją wobec 
Władysława Jagiełły. Chciał odstąpić Nową Marchię w formie zastawu 
za 10 tys. grzywien groszy polskich. polska interesowała się wówczas 
sprawami północno-zachodnimi, a w ostatnli:m dziesięcioleciu XIV w. 
Władysław Jagiełło próbował zbliżyć się do obu księstw pomorskich. Los 
Nowej Marchii był dla Polski nieobojętny, tym bard2Jiej że w interesie 
Królestwa leżało otwarcie drogi handlowej ku morzu przez Wartę 
i Odrę. Pertraktacje z ramIenia króla prowad2Ji1i także Sędziwój z Szu- 
bina i jego zięć Maciej z Łabiszyna. ZawarH oni porozumienie w lutym 
1402 r. potwierdrzone dokumentem Sędziwoja i towarzyszy - wystawio- 
nym za sprawą ŚciJbora ze Ściborzyc w Krakowie w dniu 14 lutego 
1402 r. Władysław Jag'iełło zgodził się 'nabyć Nową Marchię za 10 tys. 
grzywien groszy polskich, przekazując Ściborowi, tytułem zaliczki, 4 tys. 
grzywien. Poręczycielami tej kwoty byli zarówno Ścibor, jak i Sędziwój 
z towarzyszamJi. Ścibor ręczył dobrami, jakie posiadał w Polsce, Sędzi- 
wój - miasteczkiem Pleszewem z okolicą, Maciej - wszysl:iki.mi swymi 
dobrami, z wyjątldern samego Łabi.szyna. Próba nabycia Nowej Marchii 
dla Polski jednak nie powiodła się. Na wieść o polskich zamierzeniach 
Krzyżacy zmobilizowali stany marchijskie przeciw Polsce i w lipcu 
1402 r. sami wzięli w zastaw Nową Marchię. 
Postać Sędziwoja z Szubina należy do naj wybitniejszych w dziejach 
Polskli średniowiecznej. Po jego śmierci w 1403 r. wojewodą kaliskim
		

/Licencje_037_05_030_0001.djvu

			28 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


został jego bratanek, Maciej z Wąsosz.a, który stał się też właścicie:lem 
Szubina. Jako podkomorzy kaliski przebywał w 1384 r. z delegacją. na 
Węgrzech, potem był kolejno sędzią kaliskim (od 1400 r.) i wojewodą 
(od 1407 r.). W 1410 r. otrzymał starostwo nakielskie; zmarł w 1419 r. 
W wojnach polsko-krctyżackich na początku XV w. pewną rolę ode- 
grały zarówno Pałuki, jak i Szubin. Jagiełło po wyprawie grunwaldzkiej 
i odwrocie spod Malborka pmebywał od początku października 1410. r. 
w Inowrocławiu i stamtąd kierował wojną. Wojsko królewskie zacżęło 
w6wczas wycofywać się spod Tucholi w stronę Bydgoszczy i król udał się 
w klerunku Łabiszyna i Szubina, aby odprowadzić wojsko z powrotem 
pod Tucholę. Manewr ten jednak nie udał się. W dniu 1 listopada 1410 r. 
Władysław Jagiełło był w Szubinie i najprawdopodobniej w zamku. 
 
dejmował go obiadem ówczesny właściciel miasta - Maciej zWąsosza. 
Następnie udał się do Łabiszyna, gdzie przenocował, po czym powrócił 
do Inowrocławia, zostając tam do końca listopada. 
Po śmierci Macieja z Wąsosza, około 1420 r. Szubin przeszedł w ręce 
rodu Nałęczów. Pierwszym znanym właścicielem Szubina :z tego rodu 
był Jan z Czamkowa. Sprawował on kolejno urzędy: podkomorzego po- 
znańskiego (1430-1454), kasztelana gnieźnieńskiego (1454) i starosty na- 
kielskiego, Już jako podkomorzy poznański oddawał wielkie usługi pań- 
stwu. Czuwał, aby poselstwa cesarza Zygmunta Luksemburskiego nie 
przedostawały się na Litwę do Witolda. W sierpniu 1430 r. przychwycił 
takie poselstwo, odebrał mu listy i przekazał królowi. Jan odegrał też 
dużą rolę w stosunkach polsko-krzyżackich. Zmarł po 1465 r., w czasie 
trzynastoletniej wojny Polski z zakonem krzyżackim. W wojnie tej Pa- 
łuki wraz z Szubinem odegrały pewną rolę. Na początku wojny, w dniu 
18 września 1454 r. źle dowodzone wojska polskie poniosły klęskę w bi- 
twie pod Chojnicami. Trzon tych wojsk stanowiło rycerstwo wielko- 
polskie. Do niewoli krzyżackiej dostało się wówc'zas około 330 rycerzy, 
a oprócz tego nie znana bliżej liczba jeńc6w spośród prostych żołnierzy. 
Zachował się imienny spis ponad połowy jeńców. Wśród nich znaleźli się 
również rycerze pochodzący z ówczesnego powiatu kcyńskiego, jak np. 
Jan z Rudnic, Wojciech, pan lIla Malicach, Gmegorz, pan na Szczepanko- 
wie, Przecław z Potulic (Potulicki), który później, po szczęśliwym wy- 
dostaniu się z niewoli został kasztelanem rogozińskim. Oiekawsze jest 
wymienienie w spisie jeńców uczestników tej bitwy wywodzących się 
z ludu, a pełniących przeważnie w wojsku polskim służbę pomOCI1'iClZą. 
Byli to pmede wszystkim: woźnica Mateusz z Kcyni, Wojciech, woźnica 
J arul Królikowskiego z Królikowa i Paweł, woŹinica Jana Łobiiskiego 
z Łabiszya1a. Wydaje się niemal pewne, że w bitwie udział brali też 
niekt6rzy mieszkańcy Szubina. Brak ich imJion w spisie nie jest bowiem 
żadnym dowodem ich nieobecności na polu walki. Mogli znajdować się 
wśród tej części jeńców, która nie została objęta spisem, albo zdołali 
uniknąć niewoli krzymckiej czy też zginęli podczas walki, 


--
		

/Licencje_037_05_031_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


29 


. W cztery lata po bitwie chojnickiej, w 1458 r. Szubin, tak samo jak 
inne miasta Wielkopolski, musiał dać jako kontyngent dwóch uzbrojo- 
nych pieszych na wyprawę pod Malbork Był to zapewne nie jedyny 
wkład Szubina do zmagań wojennych polsko--krzyżackich, lecz brak jest 
konkretnych danych na temat roli samego miasta w następnych latach. 
Natomiast wiadomo, że gdy w 1462 r. Krzyżacy spod Chojnic wtargnęli 
na Pałuki, spalili tam 
eść wsi i wzięli do niewoli rycerza Macieja Słup- 
skiego. 


Charakterystyka miasta Szubina do połowy XV w. Badania histo::-ii 
średniowiecznego Szubina są mocno utrudnione nie tylko z powodu braku 
dokumentu lokacyjnego, leC'z także z powodu braku jakiejkolwiek 
wzmianki o pierwotnej lokacji miasta. Nie wiadomo nawet, co stało się 
z tym aktem. Można jedynie przypuszczać, że spłonął on podczas jednego 
z licznych pożarów zamku, 
Wiadomość o wysłaniu dwóch zbrojnych z Szubina na wyprawę 
w 1458 r. jest o tyle ważna, że w związku z tą sprawą Szubin jest po raz 
pierwszy wspomnrany w źródłach wyraźnie jako miasto. Nie dowodzi 
to naturalnie, że wcześniej nim me był. Poprzednio staraliśmy się wy- 
kazać, że Szubin awansował do tej roli w latach 1365-1370. 
Rozwój Szubina był typowy dla miast wielkopolskich. Proces urba- 
nizacyjny stanowił tu przedłużenie procesu osadnictwa wiejskiego. Nowe 
miasta powstawały nie na tzw. surowym korzeniu, lecz rozwijały się 
z istniejących już uprzednio osad wiejskich, często o charakterze targo- 
wym. Tak 'zapewne było i z Szubinem. Wspomniany w źródłach jako 
osada w 1365 r., faktycznie istniał już wcześniej. Ostatnie badania 
archeologiczne wykazały bowiem, że już na przełomie XII/XIII w. można 
stwierdzić w pobliżu zamku szubińskiego ślady osadnictwa. Również 
fakt, że Sizubin był miastem prywatnym. stanowił zjawisko typowe dla 
Wielkopolski, bowiem jeszcze w XIV w. na miasta królewskie przypadało 
w. tej prowincj'i zaledwie 16% całości nowych lokacji, na kościelne 22%, 
podczas gdy na rycerskie aż 62%. 
Miasta stanowiące własność rycerską należały do mniej znacznych. 
Nie posiadały murowanych fortyfikacji, a ich obszar miejski nie był 
w pełni zagospodarowany. W dużej mierze zachowały one układ prze- 
strzenny z okresu przedlokacyjnego. Lokacja zmodyfikowała ich schemat 
jedynie C'zęściowo. Ludność zajmowała się nie tylko rzemiosłem, lecz 
nadal w poważnym stopniu rolnictwem. Parcele były tutaj duże, znacz- 
nie obszerniejsze niż w wielu większych miastach, a wiele budynków po- 
siadało charakter wiejski. We wszystkich tych miastach budynkami góru- 
jącymi nad całością były kościół i zamek feudała. Między tymi dwiema 
budowlami, zazwyczaj dużymi i murowanymi, a drewnianą zabudową 
reszty miasta istniał bardzo silny kontrast. Szubin należał właśnie do 
tej kategorii miast, co więcej, stanowił niemal klasyczny ich przykład.
		

/Licencje_037_05_032_0001.djvu

			30 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


Taki charakter osady rzemieślniC'zo.-ro!niczej silnie podporządkowanej 
dworowi właściciela i zobowiązanej do szeregu świadczeń na jego rzecz 
zachował Szubin bardzo długo, aż do drugiej połowy XVIII w. Dopiero 
pod sam koniec tego stulecia nastąpiło pewne osłabienie więzów feudalnej 
mleżności. 
Wspomniany dokument z 1458 r. pozwala jeszcze dokładniej okre.slić 
stopień zaludnienia, wielkości i zamoŻlności miasta. Miasta wlielkopolskie 
zobowiązane były wysłać WÓWC'Z8S na wyprawę wojenną przeciw Krzy- 
żakom uzbrojoną piechotę. Liczba piechurów uzależniona była od wiel- 
kości lizamożmości da1nego miasta. Dla porównania podamy, że Poznań 
wystawiał 60 ludzi, Kośoian - 40, Sram, Wschowa, Śf!oda, Gniezno, Koź- 
min - po 20, Oborniki i Rogoźno po 15, Santok - 12, Wronki i Wą- 
growiec - po 10. Stolica powiatu, w którym położony był Szubin, tj. 
Kcynia, oraz również Ozarnków, stanowiący podobnie jaik SzubiJn wła- 
sność Czarnkowskich, uważane za miasta bardzo małe - nawet jak na 
ówczesne warunki, wysyłały po 6 piechurów. S
bin należał więc do 
najmniejszych niemal miast wielkopolskich, choć dodać trzeba, że istniały 
miasta jeszcze mniejsze, gdyż np. Obrzy1Cl{l() wysyłało na wyprawę 
w 1458 r. zaledwie jednego Piechura. Wiele spośród tych małych miast 
z biegiem czasu straciło charakter nadany ,im przez lokację i spadło 
z powrotem do roli osad wiejskich. Szubin zachował wprawdzie swój 
miejski charakter, ale nigdy me:stał się większym ośrodkiem. Na ten stan 
rzeczy złożyła się bliskość większych i wcześniej już rozwiniętych ośrod- 
ków, jak Bydgoszcz) Inowrocław crzy Kcynia. 
Pochodzenie i skład pierwotnej ludności miasta nie są dokładnli.e !Zna- 
ne. Jedynie przez analogię można wnioskować, że była to ludność istnie- 
jącej tutaj wcześniej osady wiejskiiej, powięks:lJona przez pewną liczbę 
przybyszów bądź osadników z pobLiskich wiosek 
Szubin od momentu swego powstania aż do XIX w. był \Zabudowany 
drewnianymd, a później glinianymi domami. Dachy t)llch domów POkryte 
były słomą, a w rzadkich tylko wypadkach gontem. Nigdy nie był oto- 
czony murami obronnymi. W średniowiecl2'Ju przed atakami słabszych na- 
pastników chroniła miasto rzeka GąsaWlka ze swoimi licznymi błotami 
i zakolami. Poza tym najprawdopodobI1liej posiadał Szubtin drewniany 
płot w rodzaju częstokołu, a ulice wlotowe chronione były !Zapewne przez 
zasieki drewniane. Jeśli te wszystkie przeszkody nie były w stanie od- 
straszyć wroga, to do walki z nim występował ogół mieszkańców, wsparty 
przez załogę zamkową. Inaczej wyglądała sprawa w wypadku naja.zdu 
groźniejszego, silnego napastnika. Wtedy mieszkańcy miasta chr:onili się 
w zamku, lub - jeśli i on nie gwarantował dostatecznej ochrony _ 
zbiegali do lasu. 


Szubin pod władzą Czarnkowskich (1466-1636). Z chwilą zawarcia 
drugiego pokoju toruński,ego w 1466 r. Szubdn wkroozył w długotrwały
		

/Licencje_037_05_033_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


31 


okres pokoju. Ta'lde zjawjska, jak rozwój folwarku pańszczyźnianego, 
ograniczenie praw mieSiZC'zan i chłopów, me odbiły się zapewne zbytnio 
na interesach mieszczan smbińskich, gdyż było to miasto prywatne, 
a większość jego mi
kańców utrzymywała się z pracy na roli. Można 
nawet przypuszczać, że odzyskanie dostępu do morza i ożywienie handlu 
na szlaku wiślanym wpłynęło kOl'lzyStnie lJla interesy mieszczan szubiń- 
skich. 
Nie bez znaczenia dla rozwoju Szubina była też osobowość jego wła- 
ściciela w drugiej połOWlie XV w., Sędziwoja Czarnkowskiego. Urodził 
się on około 1425 r. w rodzinnym Czarnkowie. Najprawdopodobniej brał 
młział w wojnie trzynastoletniej (1454-1461) z Krzyżakami. Od 1466 r. 
był kasztelanem santock[m, a od 1494 r. wojewodą kaliskim. Pod koniec 
życia (!Zmarł w 1500 r.) otrzymał stanowisko wojewody poznańskiego. 
Uczestniczył też w nieudanej wyprawie Jana Olbrachta na Mołdawię 
i w czasie jej trwania król nadał mu szereg posiadłości skonfiskowanych 
tym spośród szlachty wielkopolskiej, którzy nie wzięli ud:zń.ału w wojnie. 
Tak więc w połowie września 1497 r. stał się Sędziwój Czarnkowski po- 
siadaczem kilku wsi połoŻJonych w powiatach bydgoslcim, kcyńskim oj po- 
znańskim, jak równ1eż miasteozek Ryczywół i Skoki. Wioski otrzymane 
przez Sędziwoja w powiecie kcyńskim pozwoLiły niewątpliwie zaokr .:}glic 
kompleks dóbr szubińskich i przyczyniły się do wzrostu znac"lenia Szu- 
bina, który, obok Clzarnkowa, stał się głównym ośrodkiem majątków 
Czarnkowskich. 
Nie ulega wątpliwości, że Sędi71iwój Czarnkowski był nie tylko wier- 
nym doradcą dwóch kolejnych monarchów, lecz również i dobrym go- 
spodarzem. Majątek od'ziedzicZOl!lY po ojcu nie tylko utrzymał w ca- 
łości, lecz znac2JI1ie powiększył. Sędziwój nie ograniczał się jednak do 
zdoDywania nowych dóbr i popierania gospodarki rolnej, lecz rozwijał 
również rybołówstwo, zakładał młya:t.y nad Notecią, a nawet hutę żelaza. 
Był raczej dobrym sąsiadem dla okolicznej szlachty, mimo żywego tem- 
peramentu, uzewnętrznianego w konfliktach rodzinnych. Pod rządami 
takiego właściciela miasto mogło roo;wijać się spokojnie. Natomiast bez- 
pośrednio po śmierci Sędziwoja doszło do skandalu w rodzinie Czarn- 
kowskich. Dwaj synowie Sędziwoja z wcześniejszego małżeństwa -- Ma- 
ciej i Sędziwój przepędzili siłą z Czarnkowa macochę, czwartą żonę zmar- 
łego wojewody, Katarzynę z Kretkowskich. Spowodowało to prnewlekły, 
kilkuletni spór, w który wmieszał się Aleksander Jagiellończyk i naj- 
wyżsi dygnitarze korolI111i. Zarówno Czarnków, jak i Szubirn musiały być 
wtedy świadkami nJiejednej burzl:iwej sceny. 
Maciej i Sędziwój stali się później protoplastami dwóch linii Czarn- 
kowskich - starszej i młodszej. Szubin porlostał we władaniu młodszej 
linii Sędiziwoja. Ten wojewodzie poznański, który swoją karierę rozpo- 
czynał od nie przynoszącego mu zbytniego 'Zaszczytu sporu z macochą, 
zrehabilitował się późniejszą swoją działaLnością polityczną i wojskową.
		

/Licencje_037_05_034_0001.djvu

			32 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


W 1505 r. był dworzaninem królewskim, a w latach następnych kaszt.e- 
lnnem przemęckim. W bitwie z Tatarami pod Kleckiem w 1506 r. do- 
wodził hufcem nadwornym i poważnie przyczyndł się do zwycięstwa. 
Około 1520 r. Sędziw6j, wojewodzie poznański, jest wyrażnie wspomnia- 
ny w źródłach jako właściciel Szubi'l1a. Po jego śmierci Szubinem za- 
rządzała wdowa po nim, Barbara z Pampowskich, wojewodzianka sie- 
radzka. Znana ona była w dziejach Szubina jako Barbara z Pempowa 
i z Szubina. W charakterze właścicielki Szubina występowała jeszcze 
w 1547 r. 
Osfatnia wojlIla polsko-krzyżacka, tocząca się w latach 1519-1521 
musiała też wywrzeć pewien wpływ na losy Szubina. W związku z za- 
grożeniem Wielkopolski, Pomorza i Kujaw przez wojska niemieckie cią- 
gnące na pomoc Krzyżakom od strony granic brandenburskich, król 
Zygmunt Stary 'zwołał pospolite ruszenie szlachty pod Wągrowiec na 
29 września 1520 r. Następnie w dniu 2 listopada poprowadził szlachtę 
spod Wągrowca do Bydgoszczy. Otóż w czasie tego marszu król prze- 
ciągał najprawdopodobniej przez Szubin. Brak jednak konkretnych da- 
nych na ten temat, prawdopodobnie ze względu ll1a to, że cały marsz 
trwał zaledwie dwa dni i w Szubinie nie mógł mieć miejsca żaden dłuższy 
postój pospolitego ruszenia. Nie ma też Szubina w wykazie miast, które 
wysIały wozy bojowe na wyprawę przeciw Krzyżakom w 1521 r. Wia- 
domo natomiast, że wozy takie .zostały wysłane przez stolicę powiatu _ 
Kcynię. Wydaje się też niemal pewne, ż€ właściciel Szubina, Sędziwój 
Czamkowski brał u boku króla udział w tej wojnie. Możliwe, że prze- 
marsze wojsk związaJI1e 'z działaniami wojennymi przyczyniły się do 
znisZC'zenda Szubina. Właśnie z tego okresu w zestawieniu posiadłości 
i dochodów arcybiskupstwa gnieźnieńskiego znajdujemy wzmiankę, że 
w Szubskiej Wsi "wiele pól jest opuszczonych i są uprawiane dla dworu 
czyli zamku w mieście Szubinie". Być może, że ten opłakany stan okolicy 
Szubina był nie tylko wynikiem zniszczeń wojennych, lecz również i nie- 
dbalstwa właścicieli. 
Ozarnkowscy byli jedną oz najstars'zych i naj możniejszych rodzin wiel- 
kapolskich. Z ich rodu wywodziło się wielu senatorów, wojewodów, ka- 
sztelanów, biskupów, a nawet arcybiskup gnlie7mieński. Odznaczali się 
niezachwianą wiernością wobec katolicyzmu rÓwnież i w burzliwym okre- 
sie reformacji. Mimo ta byli dalecy od wszelkiego fantyzmu religijnego. 
Chętnie widzieli na terenie swoich dóbr osadników protestanckich, przy- 
bywających z Niemiec, i otaczali ich opieką. Pod koniec XVI w. Czarn- 
kowscy w dalszym ciągu należeli do magnaterii, jednak ustępowali już 
znaczeniem rodom Leszczyńskim, Opalińskich, Górków i Ostrorogów, 
którzy pos,iadali znaczenie ogólnopolskie, podc2Jas gdy Czarnkawscy spadli 
raczej da roli magnatów prowincjonalnych. 
Główny kompleks swoich dóbr posiadali Czarnkowscy w zachodniej 
części Wielkopolski. Najważniejszymi ośrodkami tego kompleksu były:
		

/Licencje_037_05_035_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


33 


Czarnków i położona w ,ziemi wałeckiej Człopa, z której podobno ród 
Czarnkowskich się wywodził. Natomiast Szubin stał się drugim a3rod- 
kiem administracyj'llo-gospodarczym dla tej części dóbr rodu, które le- 
żały we wschodniej części województwa kaliskiego, u wrót Kujaw i Po- 
morza. DI'a Czarnkowa i jego okolicy położyli Czarnkowscy duże zasługi. 
Energicznie popieral1i kolonizację, a jak świadczą ich wspaniałe, rene- 
sansowe InagIrobki w kościele parafialnym w Czarnkowie - posiadali też 
zrozumienie dla sztuki. Szubin traktowali jednak o wiele bardziej po 
macoszemu. Wydaje się, że nieco oddalony od głównych siedzib rodu 
Szubin uważali Czarnkowscy za dogodny obiekt do zabezpieczania po- 
życzek, oddawania w zastaw i w ogóle do wszelkiego rodzaju p,zetargów 
z sąsiadami. 
W drugiej połowie XVI w. Szubin znajdował się w dalszym ciągu 
we władaniu młodszej linii Czarnkowskich, wywodzących się od Sędzi- 
woja, kasztelana przemęckiego i jego żony, Barbary z Pampowskich. 
MafZeństwo to miało ClZterech synów: Stanisława, referendarza wielkiego 
koronnego, Jana, starostę kIecki ego (zmarły na przełomie lat 1561/1562), 
Zygmunta i Wojciecha, który umarł w 1578 r. jako kasztelan między- 
rzecki i stara:;ta generalny Wielkopolski. Spośród tych wszystkich Czarn- 
kowskich poważniejszą rolę polityc7JI1ą odegrało tylko dwóch - Stani- 
sław i Wojciech. Natomiast wszyscy wspomniani członkowie rodu byli 
w większym lub mniejszym stopniu związani z historią Szubina. Najsil- 
niejszy wpływ na rozwój miasta wywarł niestety Zygmunt Czarnkowski, 
który nie brał zupełnie udziału w życiu politycznym kraju i nie pełnił 
żadnej poważniejs!Zej funkcji urzędowej. O nim opracowania genealo- 
gic7JI1e wspominają jedynie, że był żonaty z Danutą Kaczkowską i że 
zmarł w 1578 r. 
Spośród tych Czarnkowskich, właścicieli Szubiala, o których losie 
posiadamy ddkładniejsze informacje, najciekawszą postacią był niewąt- 
pliwie Stanisław Sędziw6j Czarnłkowski (1526-1602), referendarz koron- 
ny. Był on człowiekiem bardzo zdolnym i wykształconym, ale równo- 
cześnie jednym 'Z najczamiejszych charakterów w szesnastowiecznej Pol- 
sce. Ujemne cechy jego charakteru były tak silne, że stanowił postać 
dla swej epoki wręcz nietypową. Można go raczej uważać za prekursora 
wielkich warchołów XVII w. Po studiach odbytych w Wittenberdze 
i Lipsku 'zajął się on działalnością polityczną i zyskał zaufanie króla 
Zygmunta Augusta. Był marszałkiem pamiętnego sejmu lubelskiego 
1569 r. i w dość poważnym stopniiu prZY
Y'nił się do zawarcia unii 
z Litwą. Zygmunt August używał Czarnkowskiego do szeregu ważnych 
misji dyplomatycznych. Był on jednak przede wszystkim powiernikiem 
wszystkich trzech J agiel10nek - sióstr króla, a zwłaszcza Zofii, żony 
księcia brunświckliego Juliusza. 
CzarnJwwski jeszcze za życia Zygmunta Augusta był zaciekłym stron- 
nikiem Habsburgów. Jako ich zausznik występował na wszystkich trzech 


J - Dzieje Szublna
		

/Licencje_037_05_036_0001.djvu

			34 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


wolnych elekcjach XVI w., przaz co spowodował załamanie własnej ka- 
riery politycznej. Za uporczywe trzymanie się kandydatury cesarza Ma- 
ksymiliana i opozycję przeciw Batoremu 'Został wyrokiem sejmu w 1576 r. 
pozbawiClny referendarii koronnej i starostwa płockiego. Nie dawał jed- 
nak za wygraną i próbował zrobić karierę duchowną. O tupecie Czarll- 
kowskiego wymownie świadczy fakt, że choć był człowiekiem całkowicie 
świecklim, me pooiadającym żadnych święceń kapłańskich (piastował 
jedynie godność komandora poznańskiego kawalerów maltańskich) starał 
się o koadiutorię gnieźnieńską, sądząc, że w ten sposÓb szybko utoruje 
sobie drogę do godności arcybiskupa gnieźnieńskiego. W 1578 r. objął 
już w posiadanie Żnin, należący do uposażenia tej koadiutorii. Stefan 
Batory, któremu Czarnkowski naraził się jako stronnik Habsburgów, nie 
zgodził się na powołanie go na tak ważne stanowisko i oddał koadiutorię 
gnieźnieńską Stanisławowi Karnkowskiemu. 
Czarnkowski prze5'zedł wtedy do zacieikłej opozycji wobec Batorego 
i w końcu na sejmie 1582 r. został pozwany przez sąd nadworny o zwrot 
Żnina, a przez króla O zwrot dokumentów, które wydał mu jeszcze 
Zygmunt August w czasie, gdy Czarnkowski posłował w sprawie wiana 
Zofili bruDŚwickiej. Właśnie dzięki tej ostatniej sprawie Szubin stał się 
świadkiem dość waŻtnego wydarzenia: WO:lmy sądu grodzkiego w Kcyni 
złożył w dniu 4 października 1582 r. pozew przeciwko Stanisławowi Sę- 
dziwojowi Czarnkowskiemu o zabranie ze skarbca królewskliego w Kra-. 
kowie listów i kontraktów !Związanych z małżeństwem Zofii Jagiellonki, 
lGiężnej brunświc1ciej i liineburSkiej i uporczywe wzbranianie się przed 
ich oddaniem. Woźny kcyńs'ki wręczył ten pozew do rąk własnych Fry- 
derykowi Służyń8ikiemu, zarządcy i dzierżawcy miasta SzubiJna. Czam- 
kowski nie stawił Się w oznaczonym terminie na rozprawę sądową i zo- 
stał wskutek tego skazany na banicję. Wtedy dopiero ,oddał królowi owe 
dokumenty. 
W 1586 r. zmarł król Stefan Batory; Czarnkowski, choć był już cał- 
kowicie ślepym starcem, rozwinął olbrzymią a1ktywllOŚć polityczną. Stał 
się wtedy jednym z czołowych agitatorów austriackich w Polsce. Rów- 
nocześI11ie wysługiwał się HohelI1Zo11eTIlom brandenburskim i brał od nich. 
pooobnie jak od Habsburgów, pieniądze. Na elekcji 1587 r. poparł oczy- 
wiście kandydaturę a
cyksięcia austriackiego Maksymiliana. 
W związku z walką o tron polski między Zygmuntem Wazą a Ma- 
ksymilianem Habsburgliem - Szubilll znów został wciągnięty w wir po- 
litycznych wydarzeń. Sejmik województw poznańskiego i kaliskiego, od- 
bywający się w ŚI"odZ1ie w dn
u 29 grudnia 1587 r., podjął uchwałę, by 
przeciw 'zagrażającemu od strony Śląska wrogowi stawić się pod Kali- 
szem w dniu 25 styczmia 1588 r. na pospolite ruszenie w obronie legal- 
nego króla-elekta, Zygmunta. Ponadto sejmik uchwalił wybieranie po- 
boru i czopowego (z wyłączeniem młynów słodowych szlacheckich), 
a miasta wsrzystkich trzech kategorii (tj. królewskie, duchowne i szla-
		

/Licencje_037_05_037_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


35 


checkie) zostały dodatkawo jeszcze obciążane obowiązkiiem utrzymywania 
żołnierzy i szpiegów. Wybrano też poborców zarÓwno dla całych woje- 
wództw, jak też i dla poszczególnych powiatów. Poborcą dla powiatów 
kcyńskiego i naldelskiego wyznaczono Stanisława Zebrzydowskiego.. Na 
jego żądalIlie uchwały sejmiku śred7Jk!iego 'zostały opublikowane w mia- 
steczkach powiatu kcyńskiego: 11 stycznia w Margoninle i Ch odzieży, 
12 w Wągrowcu, ŁekDlie i Barcinie, 13 w Łabiszymie, Rynal"zewie i Szu- 
blinie, a przed 20 stycznia w Żninlie. Mieszkańcy Szubina znaleźli się teraz 
w drażliwej sytuacji; zostali pociągnięci do świadczeń na mecz Zygmunta, 
podczas gdy właściciel ich miasta walczył po stronie Maksymiliana. Wi- 
docmie lojalność wobec państwa przeważyła nad lojalnością wobec wła- 
ściciela, bo w źródłach nie zanatowano żadnych prób oporu ze strony 
mieszczan czy lIlawet opieszałości w płaceniu uchwalonych przez sejmik 
podatków. Natomiast do zbrajnego wyBtąpiooia S'zlachty wielkopolskiej 
w obronie Zygm\IDta Wazy w agóle nie doszło. Szlachta zjechała się pod 
Kaliszem dopiero w dniu 28 styclZnia i w niewielkiej liczbie. Mimo ta 
Wielkopolanli.e zamierzali wyruszyć przeciw Maiksymilianowi na Śląsk, 
lecz wkrótce nadeszła wiadomość o klęsce poniesionej przez arcyksięcia 
w bitwie pod Byczyną. Wraz z Maksymilianem dostał się do niewoli 
polskiej również i właściciel Szumna. 
To bolesne doświadC'zenie lIliozega Stanisława Sędziwaja nie nauczyło. 
Zarówno w więzieniu, jak i po wypuszczeniu na woLność 2Jacoowywał się 
jak szpieg 'i poddany cesarski. Do Wiednia przesyłał memoriały równa- 
jące się zdradzie stanu, gdyż pTO'pOl1ował w nich równoczesne zaatakowa- 
nie Polski przez Habsburgów i przez Moskwę, a następnJie wykorzystanie 
podróży Zygmunta III do Szwecji w 1594 r. dla p02Jbawienia go tronu 
polskiego. Doszło w kańcu do tego, że dwór cesarski, który coraz bardziej 
dążył do poroo:umienia z ZygmU\ntem III, z obawy przed kompramitacją, 
przestał odpowiadać na listy Czarnkowskiego, co. oczywiście ogromnie 
rozwścieczyło tego zagorzałego germanofila. Być może, właśnie postępo- 
waniu Czarnkowskiego zawdzięczał Szubin to, że nie gościł u siebie Zyg- 
munta Wazy. Wracając ze swojej podróży do Szwecji w 1594 r. zatl"ilymał 
się bowiem król w pobliskiej Kcyni, gdzie zajął się nawet razsądzaniem 
sporów powstałych między kupcami polskimi i szkockimi, do Szubina 
jednak nie wstąpił. Dopiero na krÓtko przed śmiercią pogodził się Czarn- 
kowski z królem i otrzymał od nJi1ega starostwo stawiszyńskie araz za- 
rząd tych dóbr w Wielkopolsce, które stały się właS'l1ością królewską na 
podstawie bezd7Jiedzicznego spadku. 
Cza.rnkowscy w tym okresie byli prawdziwą plagą dla szlachty po- 
wiatu kcyńskiego, zwłaszcza że i pozostali bracia, chać nie odgrywali 
tej roli palftycznej co Stanisław, posiadali bardzo podobne do niego. 
usposobienie. I rzeczywiście przez całą drugą połowę XVI w. Szubin 
był nieustannym przedmiotem przewlekłych sporów sądowych, a cza- 
sem nawet widownią poważnych awantur, podczas których zwaśniane
		

/Licencje_037_05_038_0001.djvu

			36 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


strony uciekały się do użycia siły. Szlachta powiatu kcyńskiego w czasie 
sporów z właścicielami Szubina Z11Iajdowała się w trudnej sytuacji rów- 
nież d dlatego, że godność starosty kcyńskiego była w tym czasie w po_ 
siadaniu rodu Ozarnkowskich. Co prawda Piotr Czarnkowski (zmarły 
w 1590 r.), przedstawiciel starszej gałęzi rodu, kasztelan poznański, który 
nabył od Opalińskkh starostwo kcyńskie, pod wielu względami różnił 
się na korzyść od swoich stryjecznych braai, właścicieli Szubina. Był 
bardzo popularny wśród szlachty wieLkopolskiej, daleki od karierowi- 
czostwa, nie ubiegał się o godności państwowe. Jednak w tamtych cza- 
sach, znanych z silnej solidarności rodowej, nie mógł być Czarnkowski 
jako starosta całkowicie bezstroI1JllY. W dodatku już w 1585 r. odstąpił 
Piotr Czarnkowski starostwo kcyńskie swemu bratankowi, Piotrowi, sy- 
nowi osławionego Stanisława Sędziwoja, co W1Zmocniło pozycję warchol- 
skich właśaicieli Szubdna. 
Szcz.ególnie długi i zaciekły był spór Czarnkowskich z Marcinem 
Zdzarowskim, któremu Stanisław i Zygmunt Czarnkowscy winni byli 
przeszło 3 tys. dukatów. Posilkodowany wytoczył im przed sądem grodz- 
kim w Kcyni proces, który w 1562 r. trwał już w całej pełni. Właśn'ie 
w tym roku uzyskał Zdzarowski wyrok nakazujący jego "intromisję", 
tj. przejęcie Szubina. Widocznie nie doszło to do skutku, bo w 1563 r. 
spór Zdzarowskiego z Czarnkowskimi trwał nadal, przy czym Marcin 
Zdzarowski 'zarzuc\9ł obu Czarnkowskim, że są OII1Ii rebeliantami wobec 
praw koronnych i że podlegają banicji. Należy więc przypuszczać, że 
Czarnkowscy przy użyciu siły uniemożliwtili Zdzarawskiemu realizację 
wyroku sądowego i objęcie Szubina w posiadanie. Zdzarowski proceso- 
wał się z Czarnkowskimi o Szubin (bądź o zwrot długu) również 
w 1566 r., 'ale nie był to bynajmniej koniec sporu, gdyż jeszcze w 1580 r. 
syn d dziedzic Marcina Zdza
owS'lci,ego, Jalll Zdzarowski prawował się 
z Zygmuntem Czarnkowskim. A więc waśń między Zdzarowskimi 
i Czarnkowskimi trwała co najmniej przez 18 lat i przechodziła z po- 
kolenia na pokolenie. 
Ród Zdzarowskich nie był jedynym adwersarzem Czarnkowskich. Pro- 
cesowali się z nimi o Szubin i wyroki przyznające "intromisję" w ciągu 
lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XVI w. otrzymywali: Mateusz 
Czeszewski, Wojciech Górski, Jan Stareski, Sebastian Polęcki, Ambroży 
Pampowski, Mikołaj Gostyńskii Borek, kasztelan santookti i Marcin Ry- 
narzewski. Szczególnie jednak ciekawy był spór Zygmunta Czarnkow- 
skiego z Janem Chojemskrim. Spór zaczął się od dobrowolnej ugody. 
W 1565 r. Zygmunt CzaI"llkowski będąc winien Chojemskiemu 4700 zł, 
a nie mogąc ich spłacić, oddał Janowi ChojeroskIiemu li jego potomkom 
miastec'zko Szubin z wiosk\9m1i i folwarkami, zamkiem itd. w całkowite 
władanie, aż do czasu zapłacenia sumy głównej. Świadkami tej ugody 
byli woźny ziemski kcyński oraz Maciej Smogulecki i Piotr Radziecki. 
Jednak już w roku następnym Jan Chojeroskii skarżył się, że do objęcia
		

/Licencje_037_05_039_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


37 


posesji w Szumnie nie dopuszcza go sługa Zygmunta Cmrnkowskiego, 
JUSZ'ko. Zdaje się, że ów JU'SlZko działał również z ramienia Jana Czarn- 
kowskiego i kasztelana Wojciecha Czarnkowskiego. 
W obronie praw rodu do 8zubina dzieLnlie sekundowały Czarnkow- 
skim ich małżonki. W 1577 r. StaID'isław Dąbrowski zeznawał w Kcyni, 
że "gdy on roku przeszłego 1576 czasu pewnego jeździł na więzewanie 
od szlachetnych Kaspra i Jędrzeja KaCQ:kowskich, uroooOIlego niegdy 
Jarosława Kaczkowskiego podczaszego inowrocławskiego synów, do Szub- 
skiej (tj. Szubińsikiej) majętno.
i, niegdy urodzonegO' Zygmunta Czarn- 
kowskiego własnyj, tedy to słyszał od urodzonej Paniej Doroty z Kacz- 
kowa Czarrrkowskiej żO'ny jego, iż ona mocą swej oprawy od prlZerze- 
czonego męża swego sobie na tych dobrach zapisanyj, tym to panom 
Kaczkowskim nie dopuszczała i owszem zawsze broniła". 
Czarnkowscy byli wprawdzie solidarni w walce z przeciwnikami 
spoza swego rodu, ale między sobą również procesowali się i kłócili 
o Szubin. I tak już w 1563 r. Zygmunt Czarnkowski pozywał Stanisława 
Czarnkowsk1ego, a trzecim Cmrnkowskim zgłaszającym w tym czasie 
swoje pretensje do Szubina był Wojciech, kasztelalIl santocki, któremu 
Zygmunt był winien sumę tysiąaa dukatów. Wojciech chwilowo wygrał 
tę sprawę, uzyskując wyrok przyznający mu "intromisję". Spory między 
Czarnkowskimi jednak lIlie ustały li w końcu doszło do tego, że w 1567 r. 
starosta generalny wielkopolski Jakub Ostroróg zmuszony był o
łosić 
dekret w sprawie podziału dóbr miasta Szubina i wsi doń należących 
między Stanisława Czarnkowskliego, referendarza Jego Królewskiej Mości 
a Jana Czarnkowskdego syna i Zygmunta Czarnkowskiego. Dekret wzywał 
Czarnkowskich do polubownego załatwienia tej sprawy w przeciągu kilku 
tygodni: gdyby im samym nie udało się dojść dO' porozumienia - wów- 
czas specjalnie do tego celu wyznaczeni deputaci mieli przeprowadzić 
urzędowy podział dóbr. 
Wiele wiadomości o losach Szubina i jego najbliższej okolicy przy- 
noszą szesnastowieczne 'zapiski sądowe. pf!Zede wszystkim dowiadujemy 
się z nich, że w skład dóbr szubińskich wchodz1iły, obok miasta Szubina, 
Szubińska Wieś, Łachowo, Kowalewo i PiardO'wo. W niektórych doku- 
mentach Szubińska Wieś z nieznanych bliżej powodów nazywana była 
Włoską Wsią. Dzięki zapiskO'm sądowym polZnać możemy również na- 
zwiska lub imiona niektórych zarządców, burmistrzów, a nawet zwy- 
kłych mieszkańców Szubina. 
W 1563 r. zarządcą Szubina był Sławski, oznaczony w źródłach jakO' 
nO'bilis, a więc zapewne Il pochodzenia szlachcic. W 1566 r. burmistrzem 
Szubina był mieszczanin Wojciech. W tym samym roku, jak już wiemy, 
zarządzał Szubinem i dobrami szumńskimi zaufany Zygmunta Czarnkow- 
skiego, Juszko, zapewne pO'chodzenia nieszlacheckiego. W roku następ- 
nym burmistrzem Szubina był mieszczanin nazwiskiem Swider. Wreszcie 
w 1582 r. zarządzał Szubinem Fryderyk Śleczyński, podobnie jak Sławski
		

/Licencje_037_05_040_0001.djvu

			38 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


wymieniany w źródłach jako nobilis. Ponadto wiadomo, że w 1566 r. 
zamieszkiwała na zamku szubińskim rodzina o dość dziwacznym nazwisku 
"Wpiekańcze". Nie Wiadomo dokładnie jaką rolę owi Wpiekańcze peł- 
niii, w każdym razie musieli zajmować dość poważne stanowisko, skoro 
zostawiono u nich pozew sądowy dla Zygmunta Czarnkowskiego 
(w związku z oskarżeniem Jana Chojemskiego), a pozwy sądowe wręczano 
z reguły albo samym właścicielom Szubłna, albo ich zarządcom lub też 
burmistrzom szubińskim. 
Zachowało się bardzo mało wiadomości o stosunkach między Czarn- 
kowskJimi a ludnością SzubiJna. Wydaje się jednak, że Czarnkowscy, tak 
uciąż1iwi dla władz państwowych i szlacheckich sąsiadów. potrafili przy- 
najmniej czasami zdobyć się na ludiki stosunek do swoich własnych 
poddanych. Swiadczyć mogą o tym dwa przykłady postępOlWa.nia Zyg- 
munta Czarnkowskiego wobec chłopów z najbliższych okolic Szubina. 
W 1572 r. jako "dziedzic części wsli w Slzubiil1lie" wystawił on dokument, 
w któ;rym stwierdzał, że "mając baczenie na uczciwe posługi uczciwego 
St8ll1isława [z] Szubski wsi poddanego mego, które na sobie od nie mała 
la,t odnosił i odnoSi, chcąc go do tech tym wlięcej do takichże posług na 
potym sobie ucrzynić chętliwego" zapisuje mu pół włóki roli we trzy 
pola, z zastrzeżeniem, że tej roli nie może być więcej niż clZtery zagony; 
ponadto oh'izymał Stanisław "dom z placem Szadzikowsik!i. na rogu rynku 
w miastec'zku Szubinie między GogoJkiem a między Pienikiem ze wszyst- 
kimi pożytkiami, dochodami, ogrodami" itd. Ozarnkowski niczego z tej 
darowi7lI1Y lIlie zachował dla sieb
e alllli dla swoich potomków. Wprost 
przeciwnti,e, zwoln:ił Stanisława i jego następców, lub dmerżawców jego 
domku od wszystkich Clzynszów, powinnośoi litd. Tylko w wyjątkowych 
wypadkach był Stanisław zobowiązany dać swoje konie do pracy na 
gru,nctie pańskim. Obdarowany miał natomiast w dalszym ciągu pozostac 
w służbtie swego pana i ok	
			

/Licencje_037_05_041_0001.djvu

			<'I 
:r 
B 
!ot 


W okresie staropolskim 


39 


r 


zapewne wśród mieszczaństwa szubińskiego wiernych, całkowicie odda- 
nych sobie ludzi. W okresie gdy Czamkowscy musieli nieraz siłą bronić 
Szubina przed natarczywymi wierzycielami, ten ostatni motyw miał 
z pewnością duże znaczenie. 
Przygasającą świetność rodu potrafił odnowić na pewien czas Adam 
Sędziwój Czarnkowski (1555-1627), wojewoda łęczyClki, starosta general- 
ny wielkopolski, starosta py1zdrski i komandor maltański poznański. Był 
on synem znanego nam już dobr7Je Wojciecha Sędziwoja Ozarnkowsk1ego, 
generała wielkopolskiego li Jadwigi z Gulczewa Sierpskiej, wojewodzianki 
rawskdej. Szczęśliwym trafem Adam Sędziwój nie od:ztiJedziczył po swoim 
ojcu i stryju skłonności do warcholstwa - usposobieniem i działalnością 
przypominał raczej swoich znakomitych przodków z XV w. Towarzysz 
wypraw wojennych Batorego potrafił za panowania jego następcy, Zyg- 
munta III Wazy pogodzić lojalnooć wobec tego króla z przyja7miiq z wo- 
dzem apozycji, kanclerzem Janem Zamoyskim. Adam Sędziwój był bardzo 
popularny nie tylko w swojej prowincji, lecz w całej Rzeczypospolitej. 
W okresie rokoszu Zebl"zydowskiiego skierowanego przeciw Zygmunto- 
wi III Wazie występawał w roli mediatora. 
Ten światły magnat zdołał zgromadzić w swoich rękach dużą liczbę 
starostw, był bowiem starostą wolmińskiim, powidzk
m, międzyrzeckim, 
gnieźnieńskim, pietrzY'kowskim. Starostą generalnym wielkopolskim zo- 
stał w 1593 r., a wojewodą łęczyckim w 1605 r. Jego opiece Ji działalności 
pol'ityc2mej zawdzięczał w dużej mierze S2Jubin spoikój w nie bardzo już 
spdKojnym okresie pierwszych trzydziestu lat XVII w. W latach 1613- 
1614 Adam Sędziwój był jednym z naj wybitniejszych członków tzw. ko- 
misji bydgoskiej, która 'ZJaspokajała pretensje konfederatów wojskowych, 
uczestników wojny z Rosją. Gdyby nie doprowadzono w porę do rozwiąza- 
nia konfederacji wojskowej, po2bawliolrlY murów obronnych Szubin stałby 
się zapewne łatwym łupem konfedeTatów, którzy zresztą w 1613 r. do- 
konali napadów na Brodnicę i Golub. W 1624 r. był Czarnkowski deputa- 
tem i pułkownikiem dla całE:'j Wielkopolski dla "pawśdiągania swawolni- 
ków". Swawolnikami tymi, rabującymi ziemię wielkopolską, byli słynni, 
budzący postrach w całej Europie liisowczycy. I rmów swoją trudną misję 
wypełnił Adam Sędziwój tak ZTęcznie, że zyskał sobie wśród lisowczyków 
uznanie, a nawet ich kapelan, Wojciech Dembołęcki, dedykował mu swoje 
dzieło pt. Przewagi elearów. 
Dla rozwoju Szubina n1e bez znaazenia był zapewne fakt, że Adam 
Sędziwój w ramach swojej działalnośCi publlicznej dokładnie zapoznał się 
z problematyką miejską i problematyką gospodarczą kraju. W 1596 r. 
sejm mianował go bowiem komisarzem na wybieranie podatków prze- 
znaczonych na poprawę miasta Poznania. Nie ulega też wątpliwości, że do 
zapewnienia Szub
nowi bezpieczeństwa przyczyniło się utrzymywanie 
przez Adama Sędiz:iwoja w krytycznych momentach dziejowych znacznej 
ilości wojska. Musiał jednak Szubin ponosić ciężary zwiąmne z wojnami
		

/Licencje_037_05_042_0001.djvu

			40 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


prowadzonymi wówczas przez Polskę. Przede wszystkim odbiła się na 
interesach miasta "wojna o ujście Wisły", toczona przez Polskę z kró- 
lem szwedzkim Gustawem Adolfem na terenie Prus Królewskich w la- 
tach 1626-1629. Już na samym początku tej wojny, w dniu 5 sierpnia 
1626 r. sejmik województwa kałiskiego i poznańskiego w Smd:zie, uchwa- 
lając pospolite ruszenie, nakazał m.in.: "Miasta aby w taki potrzebie 
R.P. poW1inności swe odprawowały według prawa pospolitego i przy 
kasztelanach w powiatach swych pospołu z nami stanęły". 
Na sejmie toruńskim w 1626 r. wszedł Adam Sędziwój jako delegat 
senatu do deputacji, która przygotować miała obronę Prus. W lipcu 
1627 r. własnym kosztem wystawił wojsko na obronę Wielkopolski. Nie 
ulega wątpliwości, że skutki zarówno uchwał sejmiku średzkiego, jak też 
działalności wojskowej Adama Sędrziwoja spadały w poważnym stopniu 
na barki mieszczan szubińsk1ich, którzy musieli zarówno płacić podatki na 
obronę, jak też wystawtiać uzbrojonych żołnierzy. Jednak działarnda wo- 
jenne ciągle jeszcze omijały miasto, które przez ten cały okres cieszyło się 
stosunkowo dużym dobrobytem. Tymczasem I'IZądy Czarnkowskich w Szu- 
Mnie kończyły się. Adam Sędziwój był ootatl1iim męskim właścicielem 
miasta, wywodzącym się z tego rodu. Po jego śmierdi w 1627 r. pozosta- 
wał Szubin jeszcze przez lat kilkanaście pod władzą trzeciej żony Adama, 
Katarzyny z Leszczyńskich. 


Stosunki gospodarcze i demograficzne w Szubinie w XV I w. i w pierw- 
szej polowi e XVII tv. SzubIin, jako miasto małe i stanowiące własność 
prywatną, był bardzo uzależniony od władających nim feudałów. O jego 
rozwoju i zamożności decydowało jednak także szereg czynników obiek- 
tywnych, takich jak położenie geograficzne, oddalenie od ówczesnych 
centrów handlowych, warunki komunikacji, ogólna sytuacja miast 
w Wielkopolsce itp. 
Czynnikiem sprzyjającym rozwojowi Szubma było jego położenie .na 
dość ważnym w XVII w. trakcie handlowym. Trakt ten prowadził z Trzeb- 
nicy przez Milicz do Pyzdr, a następnie przez Wrześnię, Gniezno, Żnin, 
Szubin, Rynarz.ewo do Bydgoszczy. Warto też zwrócić uwagę, że urbaI1li- 
zacja czyniła w tym czasie większe postępy w Wielkopolsce niż w jakiej- 
kolwiek innej prowincji Rzeczypa:;politej: w ciągu XVII w. powstały tutaj 
33 miasta. Działały jednak w dalszym ciągu te same co w poprzednim 
okresie lic2l1e czynniki hamujące rozwój Szubina. Najważniejszym spo- 
śród nich była bagnista i silnie zalesiona okolica oraz duża liczba innych, 
silniejszych ośrodków miejskich na terenie regionu (Bydgoszcz, Nakło, 
Kcynia itd.). Czynniki hamujące były tak poważne, że nawet pod rządami 
tak rozumnych i energicznych gospodarzy jak Adam Sędziwój Czarnkow- 
ski, Szubin I!l.ie stał się większym miastem. 
O ro
miarach Szubina, liczbie jego mieszkańców li jego zamożności 
w XV w. nie wiemy praktyc7.nie nic, poza ową wzmianką o wysłaniu 


1
		

/Licencje_037_05_043_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


41 


2 zbrojnych piechurów w 1458 r., wzmianką, która ma jedynie orienta- 
cyjne znaczenie. Również wiadomości na ten temat pochodzące z XVI W., 
a nawet jeszclZe z początków XVII w. są fragmentarycm.e. I tak wiadomo, 
że w latach 1564 i 1565 SzubIin płacH :rocznie po 2 zlp. podatku łanowego, 
ściąganego razem z dziesiędną (pobierano wówczas 20 gr od łanu). Dla 
porównania podajmy, że Wągrowiec płacił wówozas 24 zlp., Rynarzewo- 
4 zlp., Kcynia 12 złp. 24 gr, a Chodzlież - 6 zlp. 12 gr. W 1578 r. Szubin 
płacił podatki uchwalone na wojnę z Rosją w wysokości 20 złp. (Ryna- 
rzewo - 32 złp. 34 gr, Barcin - 155 zlp. 6 gr, Kcyniia - 404 zlp. 16 gr, 
Chodzież - 145 zlp., Wągrowiec - 507 złp. 22 gr). W 1579 r. Szubin po- 
siadał około 3 łanów ziemi. Miasto płaciło wtedy 1 zlp. połowy szosu, 
gorzałczane od awóch garncy po 24 gr i podatek od jednego rzemieślnika 
wynoszący 4 gr. ŁąCZIIlie podatki ściągane z Szubina wynoSiły WÓWC7..aS 
2 !Złp. 22 gr. W 1620 r. SzubIin był posiadaczem 5,5 łanów, z których 
płacono po 30 gr od łanu, czyli łącznie 5 .złp. 15 gr. Dowodzi to, że w cią- 
gu czterdziestu lat obszar miasta i posiadłości miejskich uległ znacznemu 
zwiększeniu. Szos podwójny wybierany z Szubina wynosił 4 zlp. 12 gr. 
Ponadto jeszcze od jednego rzemieślnika wybierano 15 gr, 'a od 7 komor- 
ników po 12 gr, czyli łącznie 10 zlp. 24 gr. Te ostatnie dane są jednak 
z pewnością niepełne. Liczba rzemieślników, a zapewne r6W1l1ież i ko- 
morników musiała być w rzeczywistości większa niż wynikałoby to 
z przytoczonych tutaj informacji o podatkach. 
Dalsze, niemal Srlczegółowe informacje o liczbie mies:zJkańców Szubi- 
na, liczbie domów w miasteczku i strukturze zawodowej ludności po- 
chodzą dopliero z czasów, gdy kończyła się władza Czarnkowskich nad 
Szubinem, z 1635 r. W tym to roku bowiem zjawili się przed sądem 
grodzkim kcyńskim sławetnli: Wojciech PawłowiCIZ, burmistrz i rajcy Wa- 
lenty Doleator i Marcin Skąpy z Szublina i zlożyli przysięgę o następującej 
treści: "Przysięgamy [...] żeśmy podatkli tak podymne jako też i rze- 
mieślne na sejmie warszawskim blisko przeszlym uchwalone sprawiedli- 
wie wybrali, niczego nie zataieli i wiency rzemieślI1lików nad te, któ- 
rycheśmy w regestrze spisanym i podanym specyfikowali". Według 
oświadczenia burmistrza i obu rajców w miasteczku było 72 mieszczan, 
29 rzemieślników, 20 komorników; 4 domy "w niW€OZ spustoszały" i od 
tych mieszczanie nie byli zobowliązani płacić podymnego. Ci samli trzej 
przedstawiciele władz miejskich Szubina złożyli też przyslięgę o zapła- 
ceniu przez miasto czopowego; niestety tekst tej przysięgi nie zawierał 
już żadnych interesujących nas danych. 
W tekście przysięgi o spłaceniu podymnego uderza przede wszystkim 
duża dysproporcja między znaczną liczbą domów a małą liczbą rzemieślni- 
ków. Dysproporcję tę można wyjaśnić tylko w ten sposób, że znaczna 
część ludności Szubina utrzymywała się z pracy na rol,i. Dość łatwo jest 
też na podstawie tekstu przysięgi ustalić liczbę ludności. Ponieważ wy- 
mieniono 72 zamieszkałe domy, a w literatume historycznej przyjmuje
		

/Licencje_037_05_044_0001.djvu

			II 
II 


42 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


się zazwyczaj, ze w epoce feudalnej na jeden dom miejski przypadało 
6 mieszkańców - można przypuszczać, że w 1635 r. ludność Szubina 
liczyła 450-500 mieS'zkańców. W pewnym stopn:iu można również od- 
two
ć strukturę zawodową ludnośd Szubina w tym czasi,e. Przyjmuje 
się, że przeciętna rodzina rzemieślnłicza liczyła 5 osób, a komornicza 4 oso- 
by, można więc sądzić, że w skład rodzin rzemieślnJiczych d komorniczych 
w Szubinie wchodziło w tym C\Zasie 225 osób. Oznacza to, że pozostali, 
a więc połowa ludnOŚCli miasteczka - to :rodziny rOlnicze. 
Nie wyjaśniona pozostaje spTawa obecności kupców w Szubinie 
w XVII w. Pamiętać jednak trzeba, że jeszcZ1e w drugiej połowie XVIII w., 
gdy Szubdn liczył więcej ludności niż w 1635 r., kupców w mieście naj- 
prawdopodobniej nłie było. Rówmeż literatura historyczna dotycząca 
Gniezna w epoce feudalnej nie wspomina 2JUpełnie a udziale mieszkańców 
Szubina w handlu gnieźnieńskim, mimo że Szubin mliał z tym Wlielkim 
ośrodkiem handlowym dogodne połączenJie drogą wiodącą przez Żnin i że 
w Gniemie zjawiali się kupcy z !innych poblIiskich małych miast, jak 
np. z Wągrowca. Można więc prtzypuszczać, że w pierwszej połowie 
XVII w. kupców w ścisłym tego słowa znaozeniu nie było, co najwyżej 
mogło znajdować się w mieście kilku kramarzy. 
Oczywiście przytoczone dane są jedynie przybliżone, ol'lientacyjne, 
a całkowicie pewne są jedynie te imormacje, które wynikają z tekstu 
przysięgi. Z rozważań tych wyłania się jednak pewien obraz stanu lud- 
ności w Szubinie w pierwszej połowie XVII w. Dowodzi an, że Szubin 
należał do najmniejszych miast WielikopolskJi.. 
Warto porównać stan zabudowama i orieI1itacyjnie również zaludnienia 
w Szubinie :ze stanem imych mfuast starostwa kcyńskliego w tym samym 
czaSlie. W 1635 r. stalica powiatu, Kcynia, posiadała 120 domów, a więc 
720-750 mieszkańców. W Chodzieży były 194 domy czyli oikoło 1200 mie- 
szkańców, przy czym w mieście tym 30 domów należało da rzemieślni- 
ków. W Wągrowcu było 240 domów (akoło 1500 miesrzkańców) i 60 rze- 
mieślników, w Rynarzewie 79 domów (w tym 10 r,zemieślniczych), a więc 
około 500 mieszkańców, w Barclin1e 139 domów (w tym 39 należących do 
rzemieślników) czyli okołO' 750 mieszkańców, w Łeknie 85 damów (500- 
550 mies2Jka!ńcórw) z tym, że rzemieślinicy posjJadali w tym mieście 15 do- 
mów. W Margonil1lie były 84 domy (500-550 mieSZlkańców), 12 rze- 
mieślnliJków i 3 komorn:ików, w Żel'lI1likach 35 domów (około 200 mieszkań- 
ców) i zaledwie 1 rzemieślnik a w Żnime 249 domów, z których 54 
należały do ttemieślndków, a 2 !Zamieszkane były przez komorników 
(w sumie 1200-1300 mieszkańców). Wyjątkową pozycję zajmował Łabi- 
szyn, nie objęty opodatkowariliem ze względu na niedawny pożar. W mie- 
ście tym była zaledwie 28 domów li 2 komorników, czyli najwyżej 
200 mieszkańców. 
Tak więc nawet w ramach powiatu kcyńskiego pozostawał Szubin jed- 
nym z najml1!iejszych miast. Pod względem liczby zabudowań i mie-
		

/Licencje_037_05_045_0001.djvu

			W olcresie staropolskim 


43 


szkańców ustępował bowiem poważnie Kcynd, Chodzieży, Wągrowcowi 
i Żni!nOWi, a nawet Barcinowi, Nieznacznie przewyższały 8zubłn: Ryna- 
rzewo, Łekno i MargonIin. Jedynie ZII1ajdujące się w stanie wyraźnego 
upadku Żerniki i spalony Łab
szyn miały mniej domów i mieszkańców 
od Szubina. 
O małomiasteczkowym charakterze Szubina świadczy też brak infor- 
macji o istnieniu mniejszości żydowskiej występującej w tym czasie 
raczej w większych ośrodkach miejskich powiatu kcynskiego. Niedoro- 
zwój demograficzny występuje jaskrawo na tle dość silnie zurbanizo- 
wanego powiatu kcyńskiego. Zwraca też w Szubinie uwagę bardzo mała 
liczba opuszczonych domów. Tak więc w pierwszej połowie XVII w., kiedy 
na pobliskich Kujawach występowały już w wielu miastach wyraźne 
objawy regresu gospodarczego, Szubin pozostawał wprawdzie miastecz- 
kiem małym, ale ciągle jeszcze nieźle zagospodarowanym. 
W czasach Rzeczypoopollitej szlacheckiej mieszczanie szubińscy zobo- 
wiązani byli do potrójnych śWiadczeń: na r:zeClZ państwa, właścicieli mia- 
sta i kościoła. Świadczenia na rzecz państwa (omówione już poprzednio) 
polegały na opłacaniu podatków (czopowe, szos, podymne) i wysyłaniu 
uzbroj()lIlych żołnierzy w wypadku ogłoszenila pospolitego ruszenia. Szcze- 
góln1e dotkliwe były dodatkowe obciążenia w okreSie wojen, rzwłaszcza 
gdy przez miasto przechodziły oddziały wojska, dokonujące rekwizycji 
na własną rękę, a niertzadko dopuszczające się pospolitych rabunków. 
W latach 1466-1648 zjawisko to nie dało się jeszcze specjalnie odczuć, 
gdyż był to dla WielImpoiski okres długotrwałego pokoju, czasem tylko 
przerywanego drobnymi w grumcie rzeczy epi7Jodami wojennymi. Ciężar 
wojen i przemarszów wojsk miał przytłoczyć S2JUbin dopiero w drugiej 
połowie XVII i w początkach XVIII w. 
Z pewnością w okresie rządów Czarnkowskich ldczniejsze i bardziej 
dokuczl1iwe były świadczenia lIla rzecz właścicieli. Niestety, nie jesteśmy 
w stanie zrekonstruować dokładnego obrazu tych świadczeń, gdyż nie 
zachowały się przywileje miasta z wClześnliejszego okresu jego istnienia. 
Z późniejszych, bardzo fragmentarycznych wzm1anek, znajdujących się 
przeważn!i.e w źródłach osiemnastowiecznych, jak rÓW1l1ież przez analogie 
z innymi miastami slllacheckimJi., których pI'Izywileje się zachowały (Pa- 
kość, Łobżenica, Łabiszyn) można w przybliżeniu odtworzyć obraz tych 
powinności. Nie ulega wątpliwości, że rzemieślnicy byli zobowiązani do 
potrójnych świadczeń na rzecz dworu: 1) czynszu piemężnego, 2) składa- 
nia daniny w formie części wyprodukowalIlego towaru, 3) dokonywania 
różnych prac i napraw na rzecz dworu (np. w niektórych mi:astec7Jkach 
zdunowie byli zobowiązani do stawiania i do naprawy pieców na terenie 
dworu i majątków dworskich). Rolnicy natomiast z pewnością musieli 
nie tylko oddawać na rzecz dworu część plonów, lecz li pracować na grun- 
tach dworskich. Widzieliśmy już, że nawet osoby szczególnlie uprzywilejo- 


-
		

/Licencje_037_05_046_0001.djvu

			44 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


wane były :zobowiązane w razU.e potrzeby posyłać konie do pracy na 
gruntach pańskich. 
Najłatwiejsze do przedstawiełnia są jednak świadczenia na rzecz ko- 
ścioła. Kościół szubiński jeszcze od poc'zątków XIV w. posiadał wieś 
Wieszki. Wieszki miały 16 łanów, które wraz z łanami sołectwa stanowiły 
własność probostwa. Kmiecie z tej wioski :zobowiązani byli płacić probo- 
stwu po 3 wiardunki od jednego łanu, a oprócz tego oddawać po 2 kapłony 
i po 30 jaj roczn
e w dniu św. Marcina. Nie byli oni wprawdzie zobowią- 
zani do składania dziesięciny, zamiast niej musieli jedłnak płacić pro- 
boszczowi po 9 gr i oddawać po ćwiertni obu rodzajów zboża. Oprócz 
tego musieli jesZCIZe wykonywać różne prace dla plebanii. Obciążenia 
samych mieszczan szubińskich na rzecz kościoła były natomiast stosun- 
kowo niewielkie: zobowiązani byli płacić proboszczowi jedynie po groszu 
tzw. mesznego od domu. Świadczemlia wiosek należących do paraIH szubiń- 
skiej, lecz stanowiących własność szlachecką, kształtowały się następu- 
jąco: w Szubskiej Wsi kmiecie zobowiązani byli do płacenia dziesięciny 
w wysokoścd 6 gr i do oddawanda, jako mesznego, po ćwiercd obu rodzajów 
zboża. Tak samo kształtowały się obciążenia kmieci i sołtysów w Folwar- 
ku, Pińsku, Łachowie, w Samoklęskach i w leżącej już na terenie Krajny 
Kluni Małej. Jeśli będziemy pamiętać, że proboszcz posiadał jeszcze 2 ła- 
ny i 4 łąki w Kopanym Lesie, to łatwo dojdziemy do wniosku. że nawet 
na tle ówczesnych stosunków, kiedy Powszechnie dbano o dobre uposaże- 
nie kościoła, parafia szubińska należała do zamożnych. Dodajmy, że 
w 1610 r. został wzniesiony budynek plebanLi - najprawdopodobniej 
murowany. Było to dowodem wzrastającej zamożności :zarówno całej pa_ 
rafii, jak też i samego miasta. 
Poza faktem wybudowania plebanii niewiele jednak można powie- 
dzieć o zmianach w uksz:tałtowaniu miasta i w budownictwie miejskim 
w tym oikresie. Wiadomo wprawdzie, że SzubilIl posiadał ratusz, który stał 
na środku rynku, nie wiadomo jednak, lciedy ratusz ten został zbudowany. 
Pierwsze pewne Wiadomości o jego istniełniu pochodzą dopiero z drugiej 
połowy XVIII w. Określenie (i to też chyba tylko w przybliżeniu) czasu 
powstania ratusza mogłoby przynieść dopiero przeprowadzenie dokład- 
nych badań archeologicznych na terenie rynku szubińskliego. Nieco więcej 
światła na tę sprawę rzuciłoby odnalezienie waześłl1iejsZ} ch przywilejów 
miejskich Szubina. na co się niestety nie zanosi. Dodajmy, że niektóre 
pobliskie miasta (np. Łobżenica) nie posiadały ratusza jeszcze w pierwszej 
połowie XVIII w. 
Trudno też powiedzieć dokładniej, jak wyglądał samorząd miasta 
Szubina. Pewne jest tylko, że posiadał on radę miejską i burmistrza. Na 
podstawie późniejszych nieco źródeł wnioskować należy, że burmistrz 
i rajcy byli wybieram przez ludlliJŚć m:iasteczka, a następnie zatwierdzani 
przez właściciela. Jaki był jednak sposób przeprowadzania samych wy_ 
borów - tego nie wiemy. Brak też informacji o sądownictwie miejskim.
		

/Licencje_037_05_047_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


45 


W mieście musiała jednak istnieć ława, do której należał wymiar spra- 
wiedliwości. Jej wyroki, przynajmniej w ważniejszych sprawach, były 
zapewne zatwierdzalIle pI'lZez właściciela, który też majprawdopodobniej 
otrzymywał część zysków płynących z nakładanych kar pienięŻ!Ilych. Silne 
uzależnienie sądownictwa miejskiego od właściciela utrzymywało się jesz- 
cze w drugiej połowie XVIII w. i nawet pierwsze lata rządów pruskich 
niczego iu nie zmiendły. 
W okresie przynależnośoi miasta do Czarnkowskich ukształtował się 
ostatecznie herb Szubina. Herb przedstawia pelikana karmiącego piersią 
swoje pisklęta i nawiązuje swoją symboliką do mitologii starożytnej. 
W związku z tym ma bardziej nowożytny, renesansowy niż średniowiecz- 
ny charakter i dlatego przyjąć trzeba, że został nadany miastu w czasie 
od schyłku XV w. do początków XVII w. Koncepcję tę w dużym stopniu 
potwierdza fakt, że u góry herbu Szubina widniej-e Nałęcz - herb rodowy 
Czarnkowskich. Datę powstania herbu Szubina można jeszcze bardziej 
uściślić. Powstał on z pewnością przed 1616 r., gdyż właśnie w tym roku 
zosfały sporządzone tłoki pieczętne pieczęci miejskich. 
Trudno też stwierdzić, jaki był po7Jiom OŚWIiiaty i kultury mieszczań- 
stwa szubińskiego. Przy kościele szubińskim istniała zapewne już od 
XVI w. szkoła parafialna, lIlie mo:iJna jednak na jej temat powiedzieć nic 
bliższego. Nde bez wpływu zapewne na poaOOm oświaty i kultury Szubina 
pozostawało bliskie sąsiedztwo Łabiszyna, z którego wyszedł cały zastęp 
wybitnych i światłych jednostek, jak Maciej z Łabiszyna, który był rek- 
torem Uniwersytetu Jagiellońskiego, Andrzej z Łabiszyna, kanonik ka- 
tedralny krakowski i Mikołaj 'z Łabiszyna, nauczyciel Mikołaja Koper- 
nika. Dodajmy, że nawet w początkach XVIII w., a więc w okresie 
największego upadku miasta burmistrzoWie szubińscy odznaczali się 
umiejętnością czytania, pisania i przeprowad2Jania dość skomplikowanych 
obliczeń, podczas gdy w niektórych miastach regionu jeszClZe w epoce 
oświecenia 'llikt z władz miejskich nie umiał się podpisać. 
Pozostaje do wyjaśnienia sprawa narodowości ludności miejskiej Szu- 
bina w pierwszym okresie po nadaniu mu praw miejskich. Szubin był 
wprawdzie założony na prawie niemieckIim (najprawdopodobniej magde. 
burskim), o czym - jak już wiemy - świadczy również analiza planu 
najstarsz.ej ClZęści miasta, ale nie można z tego wyprowadzać wniosku 
o niemieckim pochodzeniu ludności świeżo założonego miasta. Wprost 
przeciwnie, fakt, że Szubin wyrósł z istniejącej już od dłuższego ClZaBU 
osady wiejskiej świadczy, iż posiadał ludność polską. Wprawdzie wiado- 
mo, że Czarnkowscy w swoich dobrach w okolicy Czar-nkowa i Człopy 
popierali osadników niemieckich i mimo swoich 'zdecydowanie katolickich 
przekonań odznaczali się tolerancyjnym sWsulrumem do protestantów, ale 
nawet nacjonalistyc2JnIi historycy niemieccy prz)11w.ają, że nie wiadomo, 
czy Niemcy uczestniczyli w 'zakłada'lliu Czarnkowa. Jeśli tak pl"zedsta. 
wiały się sprawy w położonym w pobliżu gramc Czarnkowie, to leżący
		

/Licencje_037_05_048_0001.djvu

			46 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


bardziej na wschód Szubin posi,adał tym bardziej polski charakter. Jeśli 
nawet Czarnkowscy sprowadi.7lili (na co nie ma zresztą żadnych dowodów) 
do Szubina niemieckich osadJn
ków, to musieli oni w czysto polskim oto- 
czemu ulec szybkiej polonizacji. Bardzo ważnym dowodem polskiegO' 
charakteru miasta jest :£akt, że wszystkie nazwiska i imiO'na burmistrzów 
Szubina w XVI w., jakie dało się dotychczas ustalić, są pochodzenia pol- 
skiego. Możliwe !Zresztą, że w !ZWiązku z koloniza,cją olęderską miał miej- 
sce pewien napływ ludności pochodzenia niemieckiego w O'kolicach miasta, 
zjawiska to jednak wystąpić mogło w silniejszym stopniu dopiero w cza- 
sach późniejszych. 


Szubin pod rządami Krzysztofa Opalińskiego (1636-1655). W po- 
czątkach XVII w. stawała się coraz bardziej widoczne, że panowanie 
Czarnkowskkh w Szubinie powoli zbliża się ku końcowi. Już bowiem 
w pierwszych dziesięcioleciach XVII w. zaczęły zaćmiewać Cmrnkowskich 
rywalizujące zresztą zaciekle między sobą rody Leszczyńskich i Opaliń- 
skich. Zwłaszcza wlZrost magnackiej fortuny Opalińskich zagrażał wchło- 
nięciem Szubina. W 1620 r. w posiadaniu Opalińskich znalazły się leżące 
tak blisko Szubillla: ŁabisZ)'lll, Rynar1JewO' i okoliczne wiO'ski. Na przełomie 
XVI i XVII w. Opalińscy podzieleni byli na dwie linie, Sierakowską i rad- 
lińską, przy czym linia sierakowska była o wiele zamożniejsza. Wywo- 
dzący się wlaśnie z tej linii Piotr, wojewoda poznański (zmarły w 1624 r.), 
posiadał 2 miasta i około 50 wsi. W 1633 r. jego syn, Krzysztof Opaliński, 


r
.". -f 
 


-;
' , 


-__,<:.",,ff. 
¥":iI. 

 A 


." zę: 
. . .. '" ' , 
..... .' '\ 
. . 


.; ;
 

 
 :. 


;. 
I
 


i/L 


..R 


. ; } 
. 
. ;! 


; , 

 . 


.. 
, 


;
;. 


'

i. 


,. 
;' 


,I' , 
., 
 
 


. j ! " 
:.. f 


J<:: ;: 


., -. 


":.t'¥. 



 


"4 .'n.ull.""" 3 c
 1.. .a"UlC.tJf'
fłl ,..rm'l; 
rf'fł.It 
f' P""" 
rlntu J'''''' i"'fIłi'!'łI. ,:'.jhrr:.JL. Al 1
1: 
J r#f1Jr..J
"JUi'łI 1'ł"".,liIn"ł!I .L. 
 14 r
}i

 ., 
;y. - .'",. 
''!f<'t, ;, "JJUI I.',,' ';' . 


Ryc. 9. Krzysztof Opaliński, wojevvoda 
poznański
		

/Licencje_037_05_049_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


47 


ówczesny starosta śremski, a następnie wojewoda poznański, ożenił się 
z córką i dziedziczką fortuny Adama Sędziwoja Czarnkowskiega, Teresą. 
Wniosła ona mężowi w posagu 80 tys. zł w gotówce, miasto Tuliszków 
i szereg wsi. Szubin pazostał jeszcze wprawdzie w ręku Czarnkawskich, 
lecz nie na długo: w 1636 r. Opaliński nabył bawiem Szub
n od swojej 
teściowej, Katarzyny z Leszna Czarnkowskiej. 
Fakt, że Szub in znalazł Slię pod wł'adzą Krzysztofa Opalińskiego był 
niewątpliwie dla miasta korzystny. Nowy właśdciel był bowiem clzłowie- 
kiem nie tylkO' bardzo wyks!Ztałconym) ale rówMc'ześ!I1lie dobrym i zapo- 
biegliwym gospodarzem, a pOl!1adto odznac
ł się dużą jak na owe czasy, 
łaskawością wobec poddal!1ych. Był jedną z najciekawszych i naj trudniej- 
szych zara'zem do oceny postaci w siedemnastowieczlI1ej Polsce. 
Kr.zysztof Opaliński, młjstarszy z pięciorga dzieci Piotra Opalińskiego, 
wajewody poznańskIegO', urodził się w 1609 r. Straciwszy wcześnie ojca, 
studia odbył razem z młodszym od siebie 	
			

/Licencje_037_05_050_0001.djvu

			48 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


jego zasługi i dobre strony charakteru, przypomniane pmez historyków 
dopiero w latach O&tatnich. 
Tak samo dziwnie jak kariera politycma, przedstawiała srię działalnooć 
gospodarcza wojewody. Z jednej strony odznaczał się on zapobiegliwością 
i oszczędnością, cechowała go pasja do koncentrowania w swoim ręku 
wielkopolskich posiadłości rodu Opalińskich, co doprowadzało nawet do 
konfliktów z bratem Łukaszem. Ale w gromadzeniu większych oszczęd- 
ności pieniężnych przeszkadzało jego zamiłowanie do stawiania okazałych 
budowli. Tymczasem folwarki Opalińskiego, leżące głównie na piaszczy- 
stych glebach, nie dawały potrzebnych sum. Toteż ten wybitny senator 
Rzeczypospolitej staje się zamaskowanym przedsiębiorcą i handlowcem na 
wielką skalę. Pośrednikiem i pomoC11likiem w nie rzawsze czystych inte- 
resach Opalińskiego był JaiIl Ludwik Wolzogen, teolog ariański i emigrant 
z Austrii. W każdym razie w taki czy inny sposób udało się OpaLińskiemu 
zgromadzić w swoich rękach na terenie samej tylko Wielkopolski 3 mia- 
sta i 75 wsi. 
Poza tym posiadał na Wołyniu starostwo kowelskie, które przynosiło 
mu ogromne dochody. Tak więc pomnożył odziedziczoną po ojcu fortunę 
i to mimo konieczności dzielenia się nią z rodzeństwem. 
O poczynaniach Opalińskiego l11a tereru.e Szubina wiemy niestety nie- 
wiele, gdyż Szubin nie był główną jego rezydencją. Opaliński na pewien 
okres wydzierżawił Szubin Dobrogostowi Kurnatowskiemu. Nie odbiło 
się to jednak nJiekorzystnie na losach miasta, gdyż według świadectwa sa- 
mego wojewody, Kuvnatowski był dzierżawcą niesłychanie uczciwym 
i zaraooym. 
Mimo wydzierżawienia Szubina Krzysztof Opaliński wykazywał duże 
zain teresowanie la:;em zarówno miasta jak zamku. Z jego nazwiskiem 
łączy się przede wszystkim sprawa przebudowy zamku szubińskiego. 
O losach tego zamku w czasach Czarnowskich wiemy bardzo mało, Wy- 
aaje się, że należał 00. do budowli o typie "dośrodkowym", tzn. powstał 
przez otoczenie upatrzonego pod budowę terenu murami, wewnątrz któ- 
rych wznoszono następnie właściwy zespół mieszkalno-warowny. Posia- 
damy też informacje, że w czasach Czarnkowskich zamek szubiński prze- 
żywał liczne pożary, podczas których spłonęły m.in. cenne ręłropisy, 
zawierające szereg danych o dziejach rodu Nałęczów. Rękopisy te rza- 
wierały zapewne niejedną 'interesującą wiadomość o losach samego 
Szubina. 
Wojewoda poznański!Z.l1aaly był z prawdziwej pasji do wznoszenia bu- 
dowli, zapewne więc przebudowany zamek szubiński stał się okazałą rezy- 
dencją magnacką. Prawdopodobnie Opaliński zaadaptował istniejące już 
wcześI1liej budyn1ki w stylu gotyckim ;i poszerzył zamek o dwa nowe 
skrzydła, ciągnące się wzdłuż całej ściany zachodniej i południowej. Na- 
tomiast południowa część dawnego budynku gotyckiego została zlikwido- 
wana. Następnym etapem przebudowy było przebicie ściany północnej 


I
		

/Licencje_037_05_051_0001.djvu

			I 

 


l 
Ę 


W okresie staropolskim 


49 


skrzydła południowego. Skrzydło to zostało połączone odcinkowo z czę- 
ścią północną .zamku. Resztki tego korytarza istniały jeszcze do 1964 r. 
Zachował się natomiast z dawnego kompleksu zamkowego dom mieszkal- 
ny, na którego ścianie północnej widocZJI1e są jeszcze dzisiaj ślady po 
zamurowanych otworach okiennych. Okna te zamurowano podczas prze- 
budowy przeprowadzanej pnez Opalińskiego. Założył on także duży 
ogród, który był podobno otocrony murem i rozciągał się na wschód od 
zamku. Dziś już ani mur, arnn. ogród nie istnieją. 
Możliwe, że w opracowaniu planów budowy i jej nadzorowam:iu poma- 
gał wojewodzie jego powiernik, obrotny i ruchliwy Jan Ludwik Wolzo- 
gen. Bezpośrednie, fachowe kierownictwo spoczywało zapewne w rękach 
Krzysztofa Bonadury starszego, który był cz:>łowym architektem wielko- 
polskim tego .okresu. Opaliński sprowadził Bonadurę naj prawdopodobniej 
z Padwy. Zarówno Wol2Jogen jak i Bonadura zajmowali się budową słyn- 
nej rezydencji Opalińskiego w Sierakorwie. 
Jesienią 1641 r. ocrzekiwał wojewoda, że Wolz.ogen, jadący wtedy do 
Gdańska, odwiedzli go w 5mbiJnie i omówi z nim sprawę budowy następ- 
nego pałacu - tym razem we Wł	
			

/Licencje_037_05_052_0001.djvu

			50 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


martwe natury. W 1647 r. pisał bowiem Krzysztof Opaliński do Łuk::t- 
sza: "Obraz cytryn malowanych wezmę teraz z Szubina [...] za pierwszą 
okazy ją on odeśle". 
Wiadomo, że poza sumiennym dzierżawcą Kumatawskim miał Krzysz- 
tof Opaliński w Szubinie wiernego sługę, niez.nanego niestety z nazwiska, 
lecz tylko z funkcji, któTą pełnił; był ta mianowicie pisarz, w korespon- 
dencji Krzysztofa z bratem Łukaszem nazywany stale "pisarzem szub- 
skim". Gdy pisarz ten umarł pod koniec 1641 r., wojewoda żał,ował go. bar- 
dzo, ale nie tylko z powodu jego wierności, charakteru i .zasług, lecz prze- 
de wszystkim dlatego, że teraz nie miał kto dopilnować sprawy transpor- 
tu kosztownego IJ1agrobka na znajdujący się we Włoszakowicach grób oj- 
ca - Piotra Opalińskiego. Prosił więc Łukasza Q przysłanie doświadczo- 
nego architekta i kamieniarza, Piotra SalO., który miał '11adzorować rzała- 
dowanie nagrobka 'ze statku rzecznego na wóz konny, nagrabek miał być 
bowiem dostarczony drogą wodną do So
ca Kujawskliego, a stamtąd przez 
Szubin przewieziony do Włoszakowic. Ostatec:mUe jednak, mimo wszel- 
kich przeszkód, późną wiosną 1642 r. nagrobek dotarł na miejsce przezna- 
czenia. 
Nawiasem mówiąc wcześniej jeszcze, bo w 1641 r. Sala wY'konał ja- 
kieś prace rlZeźbiarskie dla KrzysztO'fa OpalińskiegO'. Prace te w listopa- 
dzie 1641 T. zostały dosta:rczone wojewodzie poznańskiemu do Szubina, nie 
znalazły jednak u niego uznania. Natomiast później (m.i'11. w związku ze 
sprawą transportu nagrobka) Opaliński wyrażał się o Sali pochlebnie. 
MO'żliwe, że Sala wykonywał jakieś prace dla zamku i kościoła szubiń- 
skiego, jednak dotychczas śladów jego rzeźb w obu tych obiektach nie 
udało się odnaleźć. 
MO'żemy z dość dużą dokładnością ustalić momenty, w których Opa- 
liński przebywał w SzubiJnie. W listiOpa
ie 1642 r. za'Pr
szał on brata 
Łukasza, by ten odwiedził go w Szub'inie wralZ ze swoją żoną. Krzysztof 
miał wtedy zamiar spędzać święta Bożego Narodzenia w Szubdnie i oprócz 
brata spodziewał się tu jeszcze kilku gości. W dniu 16 grudll1ia tegoż roku 
raz jesZlCze pisał w tej sprawie do brata z Szubina, pana,wdając poprzednie 
zaproszenie. DolI1OSił wtedy, że spodzli.ewa się oprócz Łukasza gościć Jana 
i Przecława Leszczyńskich, wojewodziców brzeskich oraz ich brata Wacła- 
wa, który był wtedy jeszcze referendarzem wielkim koronnym, wkrótce 
pot,em został biskupem warmińskli.m i towarzyszył Krzysztofowi w po_ 
dróży do Paryża, a pod koniec życia otrzymał godność prymasa Polski. 
Wiadomo, że Opal,iński przebywał w Szubinie w kO'ńcu marca 1643 r. 
Także w październiku 1644 r. Opaliński zatrzymał się na jakiś czas w mie- 
ście, gdy jechał z Koźmina do Prus Królewskich. W pierwszych dniach 
listopada 1644 r. był w pobliskim Łabiszynie i '2JIlÓW zapraszał do siebie 
do Szubina brata Łukasza na święta Bożego Narodz€ll1ia. Wracał wtedy 
Krzysztof z Torunia od wojewodziny pomorskiej, Jadwigi Działyńskiej. 
Oprócz brata spodziewał się w Szub'inie również swojej krewnej, Zofii 


-
		

/Licencje_037_05_053_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


51 


Anny z Niemojewskich Smoguleckiej, wdowy po Jakubie Smoguleckim. 
staroście nakielskim. Miał z ndą jakieś spory majątkowe, które pragnął 
załatwić połubownd.e. W drugiej połowie listopada p
zebywał już Opaliń- 
ski w Szubinie. Tam też odwiedził go Kasper Zebrzydowski, kasztelan 
kaliski. 
Żona Krzysztofa, Teresa, była wtedy w ciąży i oczekiwała w Szub1nie 
na poród, spodziewany w końcu lutego. W dniu 14 marca 1645 r. na 
zamku S'Zubińskim urodziła się Teresa Konstancja Opalińska, druga 
z kolei córka, a czwarte dziecko Krzysztofa. Dorósłszy, wychodziła za 
mąż trzykrotnie - najpierw za Krzysztofa Sieniutę, starostę szydłowiec- 
kiego, następnie za Stefana Niemirycza, wojewodę kijowskiego, a wresz- 
cie za Konstantego Brezę, woJewodę po:zmańskiego. 
W Szubinie szykował się też w początkach czerwca Krzysztof Opa- 
liński do swego poselstwa do Francji, z którym tak wielkie łączył 
nadzieje, W okresie pobytów w Szubinie, zwłas2Jcza w latach 1644-1645. 
Opaliński 'ilnter,esował się nie tylko sprawami 10kalnymi 'i r
nnymi, lecz 
bardzo uważnie śledził wydarzenia międzynarodowe, a zwłaszcza prze- 
bieg działań w wojnie trzydziestoletniej. 
Jeśli Oparińskiemu nie zawsze udawały się próby ozdobienia zamku 
szubińskiego, to jako gospodarz miasteczka miał więcej 
częścia. W 1645 r. 
(prawdopodobnie w czasie swego pobytu w SzubilTIie w końcu maja lub 
w pxzątkach czerwca) wystawił przywilej dla miasta. Niestety tekst 
tego dokumentu nie dochował się do naszych czasów. Częściowo tylko 
można zorientować się w niektórych przepisach i postanowieniach tego 
przywileju z treści następnego przywileju dla miasta Szubina z 1780 r. 
Wydaje się w'fęc niemal pewne, że w przywileju z 1645 r. nałożono na 
rzemi.eślników obowiązek składania dla dworu daron częściowo w pie- 
niądzach, a częściowo w wyprodukowanych towarach. Musiały też ist- 
nieć opłaty dla nowo przybyłych za prawo osiedlalllia się na terenie mia- 
sta. Naj prawdopodobniej były też bardzo poważne ograniczenia w ko- 
rzystaniu z drzewa w lasach należących do właścicieli Szubina. 
Krzysztof Opaliński nie zaniedbywał żadnej okazji do powiększenia 
kompleksu dóbr szubińskich. Na przełomie lat 1644/1645 starał się o na- 
bycie miasteczka Mroczy, które uważał za cenne uzupełniemlie należących 
już do mego Szubina i Osieka. W 1646 r. nabył w pobliżu Szubina 
wieś Folwark, która od tej pory stała się cz,ęścią dóbr szubińsk'ich. Za 
największe swoje przedsięwzięcie gospodarcze na terenie tych dóbr 
uważał Opaliński warzelnie soli, któl'e zakładał w leżącym zaledwie 
5 km na północny zachód od Szubina Pińsku. Do tego przedsięwzięcia, 
w którym brał również udział nie rzastąpiony pomocnik W olzogen, przy- 
wiązywał tak dużą wagę, że zajmował się nim nawet w przededniu 
wyjazdu do Francji. W dniu 10 czerwca 1645 r., w momencie wyjazdu 
z Szubina do Sierakowa, pisał do brata Łukasza: "Niżeli list skończę, 
przydam mu jeszcze p'iłną i gOirąccą prośbę moją do WM Mo Pana o czym
		

/Licencje_037_05_054_0001.djvu

			52 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


wszystka spes [nadzieja] w samym Wm-ci. Sc>larnie moje na Pińsku 
widzę, że mi znacznie intraty [dochodu] przyczynią, czego próbę czyniłem 
z siłą ludzi wiadomych ty roboty, między innemi z Panem Rubachem, 
co arendę [dzierżawę] żupy trzymał i w Dobiegniewi.e sól przetwarzał 
ruską. Pokazała próba taki z przeważania wody mojej z sobą mieszany 
pożytek i avantagio [zysk], że więcej dobrze niż trzecia część resultabit 
[wróci snę] stąd, to jest od trzech beczek soli poJskiej pułŁory z przy- 
ważania przybędzie. Computatis computandis defalcatis defalcandis [obli- 
czając co należy obliczyć, opuszczając, co trzeba opuścić], na wszelkie 
unkoszty [wydatki] pewnych 18000 zysku mi się okroić może co rok, 
a coz, kiedybyśmy się źrz6dła dokopali: Ingens proventu [ogromny do- 
chód] prawie odjęcie cale zysku Bydgoswzy, Toruniowi, Gdańslrowi 
i etc., etc., bo sam na m:>je wsie wSIZYscy nimal z Wielki Polski po sól 
jeżdżą i nie przeminą się wozy, gdy temu czas przyjdme. Uważże WMć, 
mój Braciszku, ja.ki byś mi WMć przyczym.ił sua opera et diligentia 
[swoją pilną pomocą] intraty, bo ja tu tych nie dostanę. Trzeba z krajów 
tamecznych a1l1te omnia [przede wszystkim] do uczynienlia jako naj głęb- 
szej studni albo szybu, a co tam nie trudno, tylko nie głosić, boby zaś 
mogła być prepedycja [przeszkoda] z zazdrości. Ten P. Wolcagena spól- 
nie spisany memoriał informabit WMci, quid opus sit [wskaże czego 
potrzeba]" . 
Załatwieniem całej tej sprawy Krzysztof z powodu swego wyjazdu 
do Francji pragnął obarczyć Łukasza. Gdyby te ambitne plany gospo- 
darcze Kl"zysZJtofa Opalińskiego zostały zreaHZ1owane, Szubin i Pińsko 
stałyby się ośrodkami handlu solą na wielką skalę. Nie wiadomo jednak 
z jakich powodów przedsięwzięclie Krzysztofa skończyło się fiaskiem. 
Może nakłady okazały się niepropaa-cjonalnie duże w stosunku do zy- 
sków, które można było z warzelni pińskich wyciągnąć, może zniech
cił 
Krzysztofa fakt, że w okolicach Szubina nie udało się wywiercić szy- 
bów solnych, a może zawiódł wybitnie wykształoony i inteligenrtny, ale 
niegospodarny brat Łukasz i nie przysłał fachowców, na Id;6rych tak nie- 
cierpliwie oczekiwał Krzysztof? W każdym razie w 'korespondencji wo- 
jewody z lat następ1l1ych br8lk wzmianek na ten temat, a :zawierucha wo- 
jenna, jaka wybuchła pod koniec jego życia położyła kres memRI na 
okres stu lat wszelkim pr6bom aktywizacji gospodarczej Szubina i oko- 
licy. 
Krzysztof Opaliński wywarł też duży wpływ na rozwój życia kościel- 
nego w Szubinie. On sam czuł się niewątpliwie katolikiem, lecz w swoich 
przekonania('h religijnych był bardzo daleki od fanatyzmu. W otoClZeniu 
wojewody pozlnańSlkiiego zwraca uwagę duża liczba różnowierców, a zwła- 
szcza szczegóLnie ostro zwalozanych arian. Zajmował się jednak gorliwie 
parafią S'zubińską, może pod wpływem swojej żony Teresy, osoby manej 
z pobożności. Oboje małŻ'(m,kowie dnia 14 czerwca 1645 r. wystawili 
przywilej dla proboszcza szubińskiego. Przywilej ten powstał w związku 


-
		

/Licencje_037_05_055_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


53 


z wcześI11iejszym zapisem burmistrza szubińskiego Pawłowicza, który 
w nieznanych bliżej okolicznościach (zapewne w sporządzonym na krótko 
przed śmie,rcią testamencie) zapisał tysiąc złotych kościołowi szubińskie- 
mu pod wezwaniem Św. Marcina papieża. Widocznie wypłacenie tej 
sumy było związane z jakimiś trudnościami, gdyż Krzysztof Opaliński 
i jego małżonka zmodyfikowali ów zapis w ten sposób, że przyznali 
proboszczowi szubińskliemu pensję roczną w wysokości 70 zł. Pensja ta 
miała być wypłacana najpierw ówczesnemu proboszczowi, księdzu Świ- 
narskiemu, a później jego następcom na tym urzędzie przez okres 100 lat. 
Pierwszej wypłaty dokonać mianO' w dniu św. Jana Chrzciciela (24 czerw- 
ca) 1646 r. Gdyby warunki te nie zostały dotrzymame, proboszcz szu- 
biński miał prawo do otrzymania legatu burmistrza Pawłowicza w ca- 
łości. Wcześniej jeszcze, w połowie 1644 r. sprowadził Krzysztof Opa- 
liński do Bydgoszczy 100 cetnarów ołowiu, by dokonać reperacji nisz- 
czejącej wieży kościoła parafialnego w Szubinie. 
Wreszcie na dzieje kOŚCli.elne Szubina poważny wpływ wywarło po- 
wstanie kozackie pod wodzą Bohdana Chmielnickiego. Pod koniec 1648 r. 
osiedlił się na pewien czas w Szubinie uciekający przed pożogą wojenną 
z dalekiego Jarosławia konwent beI1€dyktynek. Krzysztof Opaliński wy- 
asygnował na 'Ilajpilniejsze potrzeby mniszek 1000 zł. 
W drugim dziesięcioleciu rządów w Szubinie Opaliński wykazywał 
o wiele mniejsze zainteresowanie miastem. Przebywał wtedy najchętniej 
we Włoszakowicach, a w latach 1647-1650 zajęty był tworzeniem naj- 
ważniejszego i najpiękniejszego n'iewątpliwie dzieła swego życia - gim- 
nazjum w Sierakowie. Przed nabyciem Sierakowa odsprzedał Szubin wo- 
jewodzie kaliskiemu Zygmuntowi Grudzińskiemu, z którego krewniaczką, 
starościanką ujską Marcja'llną Grudzińską prag.nął ożenić swego syna. 
Małżeństwo to nie dos
>:ło jednak do skutku i Krzysztof Opaliński wkrót- 
ce wykupił Szubin, który stał Się następnd.e wianem córki Krzysztofa. 
Zofii. 
Opald.ński, twórca ostatniej interesującej placówki oświatowej w Pol- 
sce XVII w., nie wykazał żadnego zainteresowania sprawami szkolnictwa 
i oświaty na terenie Szubina. W każdym razie nie spotykamy w jego 
korespondencji i wystawionych przez niego dokumentach żadnych wzmia- 
nek na ten temat. 
Niezależnie od politycznej działalności wojewody poznańskiego, za- 
kończonej zdradą pod Ujściem, stwierdzić jednak trzeba, że w dziejach 
miasta Szubina odegrał on zdecydowanie pozytywną rolę. Żaden z jego 
poprzedników nie zostawił po sobie tylu śladów działalności. Opaliński 
przebudował miejscowy 'zamek li usiłował ozdobić go obrazami; nadał 
miastu przywilej, remontował i uposażył kościół parafialny, a w naj- 
bliższej okolicy Szubina pragnął założyć wielkie warzelnie soli. Wpraw- 
dzie nie wszystkie jego projekty zostały zrealizowane, ale, jak widzie- 
liśmy, nie było w tym jego winy. Zapewne pod jego rządami zwiększyła
		

/Licencje_037_05_056_0001.djvu

			54 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


się też liczba ludności w Szubinie, ale brak niestety na ten temat kon- 
kretnych danych. 
Druga palowa XVII w. to kres świetności miast wielkopolskich. Okres 
widoc:lJnego upadku przynieść miał najazd szwedzki w 1655 r. W dzie- 
jach Szubina cezura ta jest szczególnie silnie zarysowana, gdyż "potop" 
zbiegł się ze śmiercią Krzysztofa Opalińskiego. 


Okres klęsk i prób odbudowy (1655-1732), W obozie wojskowym pod 
Ujściem, gdzie pospolite ruszenie szlacheckie z Wielkopolski z niezbyt 
zresztą wielkim zapałem przygotowywało się do stawienia oporu armii 
szwedzkiej Karola Gustawa, znajdowała się też piechota łanowa z po- 
wiatu kcyńskiego, pod dowództwem rotmistrza łanowego Piotra Skora- 
czewskiego. Haniebna zdrada popełniona przez magnaterię wielkopolską 
z Krzysztofem Opalińskim na czele uniemożliwiła tej piechocie wyka- 
zaIIlie swej wartości bojowej w spotkaniu z najeźdźcą, gdyż już 25 lipca 
1655 r. podpisano kapitulację. Co gor:zej, akt kapitulacji przewidział 
podporządkowanie piechoty łanowej zdrajcy Hieronlimowi Radziejowskie- 
mu, a więc faktycznie włączenie jej do armii szwed2'Jkiej. 
Szubin został zapewne zajęty przez Szwedów w sierpniu 1655 r. 
Dokładną datę wkroczenia wojsk szwedzkich do miasta trudno ustalić. 
W dotychczasowej literatur.ze historycmej przyjmuje się na ogół, że na 
terenie Wielkopolski Szwedzi oszczędzali majętności tych osób spośród 
szlachty i magnaterii, które opowiedziały się po ich stronie. Ale dzieje 
Szubina, należącego prze.Cłież do czołowego stronnika szwedzkiego w tej 
prowincji, bynajmniej tego sądu nie potwierdzają. W okresie okupacji 
:szwedzkiej w Szubinie !Został obrabowany kościół parafialny. Nie ma 
wprawdzie bezpośrednich dowodów na .to, że rabunku dokonali Szwedzi, 
lecz wydaje się to niemal pewne, ze względu na ich nienawiść wyzna- 
niową do katolicyzmu, 1, znane powszechnie postępowanie na innych te- 
renach. Poza tym istnieją też informacje, że Szwedzi w czasie swego 
pobytu w Szubinie pobierali wysokie podatki. O ciężarach finansowych 
nakładanych na Szubin w okresie "potopu" posiadamy stosunkowo do- 
kładne dane. Przedstawiciele władz miejskich Szubina zeznali bowiem 
nieco później, że w czasie od 1 kwietnia do 31 grudnia 1655 r. oddali 
Szwedom 293 zlp. gr 7, jednakże k
ity, które otrzymali po oddaniu tej 
.sumy "w kościele porabowanym poginęły". Od 1 stycznia 1656 r. do 
31 grudnia 1657 r. szubinianie złożyli podatki w wysokości 84 złp. (przy- 
czyną gwałtownego zmndejszenia się podatków była grasująca wtedy 
w mieście zaraza), a w czasie od l stycznia do końca marca 1658 r. oddali 
88 zlp. gr 26, "które na chorągiew pana skarbnika poznańskiego za kwi- 
tem ichm. pp. deputatów wyliczeli". Wszystkich tych rozlJiczeń dokonali: 
rajca miejski Matiasz Mularz (naj prawdopodobniej pełniący w tym cza- 
sie faktycznie funkcję burmistrza szubińskiego) i Wojciech Mulejczyk, 


lo 
E 


-
		

/Licencje_037_05_057_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


55 


pisarz miasta Szubina. Ale przemarsze wojsk i wysokie podatki nie były 
bynajmniej jedynymi klęskami, które spadły na miasto w okresie na- 
jazdu szwedzkiego. W latach 1656-1658 szalala w mieście zaraza, 
a w dniu 19 marca 1659 r. wybuchł pożar, który strawił cztery domy. 
Okupacja szwedzka, zapoczątkowana w Szubinie latem 1655 r., została 
przerwana już wiosną 1656 r. Wojska polskiie, dowodzone przez Stefana 
Czarnieckiego i Jerzego Lubomirsk!iego, wyzwoliły bowiem w kwietniu 
1656 r. Inowrocław, Pakość i Żnin, a w dniach 21-23 kwietnia Bydgoszcz. 
W tym samym czasie musieli więc Szwedzi ustąpić również z Szubina. 
.T ednakże me na długo. Po zdobyciu Bydgoszczy Czarmiecki zostawił 
w tym mieście dwustuosobową załogę, rozesłał silne podjaroy do Tu- 
choli, Świecia i Brodnicy i po ,zajęciu Nakła rozłożył się obozem nad 
Notecią, w okoLicach Łobżenicy. Tymczasem ścigający Czarnieckiego 
król szwedzki, Karol Gustaw, już dnia 28 kwietnia zjawił się w Inowro- 
cławiu, a 29 kwietnia w Pakości. W dniu 7 maja doszło do bitwy pod 
Kłeckiem, w której wodzowie szwedzcy, generał Wrangel i książę Adolf 
Jan (król Karol Gustaw wyruszył już z częścią wojska do Prus i nie 
brał udzD.ału w bitwie) pokonali Czarnieckiego 'i Lubomirskiego. Jednak 
niestrudzony Czarniecki już 20 maja roopoczął marsz w kierunku Byd- 
goszczy i w dniu 25 maja dotarł do Kcyni. Niestety tam poczuł się zbyt 
bezpiecmy i rozproszył swoje wojska po kwaterach w sąsiednich miejsco- 
wościach (zapewne jedną z nich był Szubin). Tymczasem Szwedzi, kt6rzy 
już 26 maja zajęli Bydg05zClZ, w dniu 1 cz.erwca przekroczyli Noteć i pró- 
bowali otoczyć Czarnieckiego między wioskami Żórawia i Palmierowo. 
Czarniecki zdołał wprawdzie się wymknąć, ale odwrót jego wojsk zamie- 
nił się w bezładną ucieczkę. 
Już w pierwszych dl11iach stycznia 1657 r. Czarniecki ponownie po- 
jawił się na Pałuikach. Eskortował on królową Ludwikę Marię odbyw
- 
.. jącą wówczas podróż z Wolborza do Gdańska. Podróż lIlie udała się, gdyż 
E królowa i Ozarnliecki spotkali pod Chojl11icami oddziały polskiie wycofu- 
jące się przed Szwedami. Dlatego królowa i kasztelan kijowski musieli 
przerwać podróż i zatrzymać się w Grocholinie koło Kcyni. Tam doszło 
do sporu między królową i Czarnieckim, pragnący.mli rozpocząć działania 
wojenne na P"omorrzu, a hetmanami koronnymi, którzy nie mieli ochoty 
do żadnych walk w okresie zimowym. Spór wygrał popierany przez 
Ludwikę Marię Czarniecki, który ruszył l11a Pomorze Gdańskie z 5000 jaz- 
dy. Sama królowa odjechała jednak do Kalisza. CzarnJiecki zdołał prze- 
dostać się do Gdańska, gdzie przebywał wówczas król Jan Kazimierz, 
a następnie mistrzowskim manewrem przeprowadz!ił w lutym 1657 r. 
króla przez Lębork, Bytów, Piłę, Nakło, Szubin, Łabiszyn i Gnie2JllO do 
Kalisza. 
Ponownie i już na dłużej Jan Kazimierz wraz z małżonką i całym 
dworem zjawił się w Szubinie w pierwszych dniach listopada 1659 r. 
Tutaj przybył do króla Stefan Czarniecki, wracający 'ze swojej słynnej
		

/Licencje_037_05_058_0001.djvu

			56 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


wyprawy do Danii. Wtedy właśnie, w czasie rozmów z królem i królową 
oraz ich doradcami, zapoczątkowanych w Szubinie a zakończonych w po- 
bliskiej Tucholi, dał się on całkowicie pozyskać dla dworu i projektu 
przeprowadzenia elekcji "vivente rege" (za życia króla). Pobyt Jana Ka- 
zimierza w Sz.ubin1e upamiętniony został w miejscowej legendzie. Oto 
wyjeżdżającemu z miasta, a niezbyt dobrze w topografii Pałuk .mriento- 
wanelffiu monarsze towarzyszyć miała i wskazywać drogę jakaś rezolutma 
miejscowa mieszczanka czy też szlachcianka. Taka ma być geneza nazwy 
leżącej tuż koło Szubina miejscowości Grcz,ecma Panna. 
Mamy też z tego okresu ciekawy przyikład zaostrzenia się walki kla- 
sowej na terenle Szubina. Oto pięćdziesięciu mieszczan szubińskich zbun- 
towało slię i połączywszy z jedną z "kup swawoLnych", których wiele 
w tych niespokojnych cl'lasach włóczyło się po kraju, napadło na zamek 
szubiński i przepędziło stamtąd dzierżawcę wraz z jego rodziną, a na- 
stępnie obrabowało jeszcze kilka sąsiednich folwarków. 
Gdy zawierucha wojenna ostatec2)nie zakończona została pokojem 
oliwskim w 1660 r., Szubin plQlWrócił do normalnego, zwykłego trybu ży- 
cia i jedynymi informacjami o losach w latach następnych są rejestry 
podatkowe. I tak Matiasz Mulasz - występujący już teraz jako bur- 
mistrz miasta, i Wojciech Mulejczyk - w dalszym ciągu pełniący jeszcze 
funkcję pisarza miejskiego, zeznali pod przysięgą w 1663 r., że od dnia 
1 lipca 1662 r. do 31 ma:l"ca 1663 r. sprzedano w Szubinie 20 półwarków 
(10 beczek) piwa po cenie 7 złp. od beczki i 153 kwart gorzałki po 21 gr 
od kwarty; do skarbu wpłacić miano według tego zeznania 257 złp. 11 gr. 
Łatwo stwierdzić, że dane te są nieścisłe d. mogą mieć tylko orientacyjne 
znaczenie. Podsumowanie bowiem dochodów ze sprzedaży piwa i wódki 
daje zaledwie sumę 131 złp. Biorąc nawet pod uwagę fakt, że w epoce 
feudalnej popełniano nagminnie omyłki w rachunkach, stwierdzić trzeba. 
że dysproporcja jest w tym wypadku zbyt jaskrawa. Przypuszczać by więc 
można, że podawane w rejestrach czopowego sumy podatkowe stanowią 
nie tylko podatki od czopowego, lecz całość podatków płaco!l1ych przez 
miasto. Oznaczałoby to jednak, że wysokość podatków płynących do 
skarbu z Szubi!l1a .nie tylko nie wzrosła, lecz nawet zmniejszyła się 
w porównaniu z okresem najazdu szwedzkiego. To znów wydaje się mało 
prawdopodobne, gdyż w drugiej połowie panowania Jana Kazimierza 
miała miejsce wyraźna dewaluacja pieniądza, a cJężary podatkowe nakła- 
dane prz.ez centralne organy państwowe na kraj szybko wzrastały. Trze- 
ba więc traktować podane przez rejestry podatkowe sumy czopowego jako 
informację cenną, lecz wyłącznie o charakterze orientacyjnym i wszyst- 
kie wnioski wysnuwać .z niej z dużą ostrożnością. Na podstawie tych 
rejestrów wydaje się właśnie, że Szubin na początku lat sześćdziesiątych 
XVII w. nie otrlZąsll1ął się jeszcze z klęsk i zniszczeń najazdu szwedz- 
kiego. 
Bardziej konkretne wm.ioski nasuwa porównanie czopowego z lat
		

/Licencje_037_05_059_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


57 


1662-1663 z czopowym z lat następnych. I tak wiadomo, że w 1666 r. 
czopowe z Szubina wynosiło już 272 :złp. 13 gr. Ponadto miasto musiało 
jeszc:ze dopłacić do tej sumy 13 złp. 16 gr (dopłata została wręczona po- 
borcy w Gnieźnie). Podczas bezkrólewia po abdykacji Jama Kazimierza 
w 1668 r. burmistrz Stanisław Tomaskiec i pisarz miejski Wojciech Wy- 
siński (Wyszyński? Wojsiński?) złożyli zaprzysiężone zemanie, w którym 
stwierdzali, że wiernie oddali czopowe za dwa kwartały w wysolwści 
131 złp. Dochód roczny 'z czopowego mógł więc kształtować się w gra- 
nicach 260-270- złp. Wszystko to świadczy, że odbudowa miasta i wzrost 
dochodów mieszkańców postępowały w sześćdziesiątych latach XVII w. 
bardzo powoli. Słuszność tego poglądu potwierdzają rejestry pogłównego 
województw wielkapolskich z 1674 r. Świadczą one ponadto, że postęp 
gospodarczy w Szubinie był bardzo powolny również w latach siedem- 
dziesiątych. W 1674 r. w Szubinie było 103 mies:zJkańców, którzy opłacali 
206 zlp. pogłównego. Oprócz tego w dobrach dworskich mieszkał dzier- 
żawca, który wra,z z żoną płacił 74 złp. pogłównego od 7 osób. W tym 
samym roku Łabis
yn posiadał 274 mieszkańców, Chodmeż - 236, Wą- 
growiec - 481, Margonin - 132, Barcin - 162, ł
ekno - 65, Kcynia - 
202, Znin - 253, Żerniki - 125, a Rynarzewo - 54. Tak więc najazd 
szwedzki nie przyniósł poważniejszych zmian w pozycji Szubina wśród 
miast powiatu kcyńskiego. Liczba ludności w ogromnej większości miast 
uległa zmniejszeniu w porównaniu z 1635 r., lecz Szuhin w dalszym ciągu 
pozostawał jednym z najmniejszych miast powiatu. Zdołał jedynie prze- 
ścignąć Rynarzewo pod względem liczby mieszkańców. 
Zapewne odbudowa SzubtLna przebiegała szybciej za pal1lOwania Jana 
III Sobieskiego. Brak wprawdzie z tego okresu konkretnych danych, w1ia- 
domo jednak, że w początkach XVIII w. były w Szubinie 64 domy osia- 
dłe; wynikałoby z tego, że ludność Szubroa liczyła wtedy 384 osoby. 
A więc nie osiągnął on jeszcze w tym czasie tej liczby ludności, którą 
posiadał w latach trzyd:zJiestych XVII w. W dobrach szubińskich łącznie 
z miastem było 120 dymów, czyLi mieszkało w nich 720 osób. Fakt ten 
dowodzi, że rozwój Szubina był podobny do rozwoju i.niIlych mniejszych 
miast Wielkopolski. Jeśli bowiem większe ośflOlClki miejskie tej prowincji, 
jak Poznań i Kalisz" zdołały względnie szybko podnieść się !Ze zniszczeń, 
to dla małych miast okres "potopu" był momentem przełomowym. Mia- 
sta te jeszcze w pierwszej połowie XVII w., w przeciwieństwie do miast 
w irmych częściach Polski, prosperowały doskonale, natomiast podczas 
najazdu szwedzkiego otf1ZYII1ały ciosy, po których aż do końca stulecia 
nie zdołały się podźwignąć. Wiek następny przyniósł im klęskę ()Statecz- 
ną: była nią wielka wojna półnoona, ,tocząca się w latach 1700-1721. 
Nie mamy niestety wiadomości o losach miasta podczas pierwszych 
lat tej wojny. Można jedynie przypuszczać, że po raz pierwszy Szubin 
został zajęty przez Szwedów w lecie 1703 r., gdyż właśnie w tym czasie 
wkroczyli oni do pobliskiiej Bydgoszczy. Dokładniejsze dane mamy do-
		

/Licencje_037_05_060_0001.djvu

			58 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


pi ero z lat 1708-1718, ale i to nie wystarczy, aby wyrobić sobie pogląd 
na ogrom strat i zniszczeń, które dotknęły to niewielkie przecież miasto 
w ciągu jednego zaledwie dz
esięcioleda. W latach 1708-1709, mimo że 
August II zrzekł się :liorrmalnie lwrony polskiej i nie uczestniczył w tym 
czasie w wojnie, w Wielkopolsce i Prusach Królewskich toczyła się w dal- 
szym ciągu walka między stronnikami legalnego króla a zwolennikami 
Stanisława Leszc.zyńskJiego i wojskami szwedzkimi. Te właś,nie lata były 
szczególnie niekorzystne dla Szubina. Całą okolicę nis
czyły nie tylko 
przemarsze różnych wojsk, lecz szalała również zaraza. W samym mie- 
ście i dobrach szubińskich "morowe powietrze" trwało pr.zez dwa lata. 
W liczącym do niedawna prawie 400 mieszkańców Szubinie po
ostało 
w 1709 r. zaledwie dwóch gospodarzy. Oprócz ogromnych strat demogra- 
ficznych miasto poniosło też wielkie straty gospodarcze. Pamiętamy, jak 
poważnym źródłem wpływów podatkowych z Szubina w drugiej połowie 
XVII w. był wyszynk piwa i wódki. Tymczasem teraz przechodzące przez 
miasto wojska, zwłaszcza szwedZllcie, zrabowały lub 'zniszczyły na:nzędzia 
potrzebne do wyrobu tych napojów. Wskutek tego wyszynk w Szubinie 
ustał zupełnie. 
Takie same lub większe jeszcze klęski dotknęły wioski należące do 
kompleksu dóbr szubińskich. Szubska Wieś i folwark Łachowo zostały 
spalone, a ludność, która pozostała w nich jeszcze po pożarz.e, wymarła 
całkowicie podczas :zarazy w 1708 r. W Kowalewie część chałup została 
spalona, a reszta spustoszona pl'lZez 'zarazę lub przechodzące wojska. 
Jedna z ksiąg grodZJkich kcyńskich zawiera pod datą 1709 r. lakoniczną, 
lecz jakże wyntowną wzmi'ankę: "Kowalewo .z gruntu zrujnowane". 
Szubitn i dobra szuhińskie nie były bynajmmej wyjątkiem wśród 
miejscowości regionu. W wykazie spustoswnych w latach 1708-1709 
miast znajdują się m.in. Barcin, Łekno i Margonin. O tym !Zaś, co prze- 
żywali w powiecie kcyńskim poszczególni chłopi, mówi złożone pod przy- 
sięga w 1709 r. (podczas natężenia zarazy) zeznanie Andrzeja Szaramaka, 
poddanego ze wsi Chwaliszewo (obecnie pow. szubiński): "Ja, Andrz,ej 
przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu [...] iż wieś Chwaliszewo prZE:Z 
różne różnych wojsk przechody i stanowiska, przez ciężkie i ustawiczne 
kontrybucje jest cale zrujnowana, jako pola dla zabrania inwentarza 
osobliwie roboczego to jest wołów i koni zasiane być me mogą i teraz 
na zimę malo co siane i więcej ich odłogiem leży". Z dalszej części ze- 
znania Andrzeja Szaramaka wynika, że również właściciel Chwaliszewa, 
Dembiński, był dwukrotnie obrabowany przez przechodzące przez wioskę 
oddziały Komków i Kałmuków. , 
Następna wiadomość o samym Szubinie i dobrach s-zubińskich pocho- 
dzi z 1712 r. Ze względu na liczbę 120 dymów dobra szuhińskie łącznie 
z mia's1:eczkiem Szubinem były zobowdązane do zapłacenia podymnego 
w wysokości 400 tynfów (po 3 tynfy i jednym szóstaku z dymu). Tym- 
czasem faktyczne obciążenie dóbr w związku z nieustannymi przemar-
		

/Licencje_037_05_061_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


59 


szami wojska wynooiły około 4 tys. złp., a więc sumę dziesięciokrotnie 
wyższą. W latach 1712-1718 burInJistrzem Szubina był Sebastian Cichy. 
Na nim ciążył niewdzięczny obowiązek zaspokajania pretensji dowódców 
wojsk różnych państw i narodowości, kwaterujących kolejno w mieście. 
W 1713 r. Sebastian Cichy, jako burmistrz, i Marcin Szaradowski, jako 
pisarz miejski, złożyli następujące zewa
ie w sprawach finansowych: 
"Przysięgamy [...) iż kapitanowi z regl1mentu piechoty JM pana generała 
Kawanacka in Octobri [w październiku) w roku niniejszym miasto 
Szubin oprócz naturalnej subsystencji piwa, gorzałek, obroków wydało 
pieniędzy gotowych i z tym żołnierze brali rachując in summa tynfów 
296 i szostak bity. Toż miasteczko Szubin wydany z dwóch dymów pro- 
wiant dla ludzi Cara Imci [piotra I) z Pomeranii [Pomorza Zachodniego) 
przechodzących w roku niniejszym ludzi szacuje sobie według poracho- 
wania złp. 348. Z tym co różnemi czasy przechodzący spaśli, j'ako to cały 
pułk Imć pana generała Baura przez cały dzień i noc stojący kosztuje 
złp. 630". 
Oczywiście, utrzymanie i zaopatrzenie tych wszystkich oddziałów dla 
zniszczonego i wylud:ndonego miasta stanowiło wysiłek olbrzymi. Ale na 
konieczności utrzymywania obcych i własnych wojsk nie zamknęła się 
bynajmniej lista klęsk Szubina w tym okresie. W drugiej połowie czerw- 
ca 1714 r. wybuchł w mieście pożar, podczas którego jedenaście domów 
wraz ze stodołami (których też było jedenaście) oraz wszystkimi przy- 
ległymi do nich budynkami, stajniami, oborami itd. "z gruntu .zgorzało". 
W 1715 r. burmistrz Sebastian Cichy zeznał pod przysięgą, że w mia- 
steczku 7Jnajduje się tylko 45 mies2'1kańców zobowiązanych do płacenia 
pogłównego. Osób podlegających jurysdykcji miejscowego proboszcza by- 
ło sześć (była to służba kościelna i woźnica). Pozostali mieseJkańcy albo 
wymarli podczas zarazy, albo uciekli z miasta wskutek różnych klęsk, jak 
przemarsze wojska, kontrybucje itp. Ludzi luźnych, rzemieślników, mły- 
narzy, słodowników nie było w tym czasie w miasteczku. W 1718 r. bur- 
mistrz Cichy sporządził rejestr wydatków, które miasto w okresie jego 
urzędowania poniosło na rzecz wojsk saskkh i polskkh. Wy1D.ika z tego 
zestawienia, że w latach 1712-1718 na samych tylko Sasów Szubin wy- 
dał 1892 tynfy (1765 złp.), a na wojska koronne 2065 złp. Zanim zaś zdo- 
łał Szubin jako tako zaleczyć ciężkie rany spowodowane przez tę wojnę 
przyszły nowe straty i zniszczenia, w związku z walką o tron polski, 
toczącą się w latach 1733-1735 między Augustem III Sasem a Stanisła- 
wem Leszczyńskim. 
O funkcjonowaniu władz miejskich w drugiej połoWlie XVII w. 
i w pierwszej połowie XVIII w. powstały szczupłe wiadomości. Rzuca się 
w oczy przede wszystkim długotrwałość kadencji poszczególnych bur- 
mistrzów i pisarzy miejskich, zwłaszcza w okresie wojen i klęsk, które 
uniemożliwiały przeprowadzenie normalnych wyborów. W wypadku 
śmierci lub nieobecności burmistrza w takich niespokojnych latach za.stę-
		

/Licencje_037_05_062_0001.djvu

			fiO 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


pował go jeden z rajcÓw, który zazwyczaj sam był później wyb[erany 
burm1strzem. Stanowisko pisarza miejskiego było również niejednokrotnie 
szczeblem do godności burmistrza. I tak, Wojciech Wojsiński, który jesz- 
cze w 1668 r. występował jako pisarz miejski, w 1672 r. złożył zeznania 
podatkowe już jako burmlistrz. Dowodzi to, ŻJe w Szubinie nawet w cza- 
sach powszechnego upadku oświaty .nie odstąpiono od słusmej zasady, 
że burmistrz powinien być człowiekiem stosunkowo wykształtconym. 
O tym, że bunnistrze szubińscy jeszcze w początkach XVIII w. reprezen- 
towali dość wysoki poziom kultury umysłowej świadczy też przykład 
burmistrza Sebastiana Cichego. 
Przyjrzyjmy się teraz sylwetkom właścicieli Szubina w drugiej po- 
łowic XVII w. i w początkach XVIII w. Wdowa po Krzysztofie Opaliń- 
skim, Teresa z Czamkowskd.ch, żyła aż do 1660 r., lecz władza jej nad 
miastem była chyba w dużym stopniu nominalna. Córka jej, Zofia Kry- 
styna (ur. w 1643 r.) wyszła za mąż za Adama Konarzewskiego, wnosząc 
mu w posagu z:naczną część dóbr Krzysztofa, m.in. Szubin i Tuliszków. 
Konarz.ewski odegrał pewną rolę polityczną podczas rokoszu Lubomir- 
skiego. Popierał on wodza rokoszu i był nawet w 1665 r. wysłany przez 
Lubomirskiego w poselstwie do króla, lecz Jan Kazimierz potraktował 
go jako buntownika i nie chciał udzielić mu audiencji. Po śmierci 
Adama Zofia Krystyna wychodziła jeszcze dwukrotnie !Za mąż (najpierw 
za Wacława Leszczyńskiego, wojewodę poznańskiego, następnie za Sta- 
nisława Opalińskiego, syna Łukasza), lecz Szubin pozostał własnością 
rodu KOoI1anewskich. Odziedziczył go syn Adama i Zofii - Filip, starosta 
koniński. Żył ()([l d działał na przełomie XVII i XVIII w. (w 1697 r. pod- 
pisał elekcję Augusta II). Zoną jego była Teofila Leszczyńska, woj ewo- 
dzianka podlaska. Z małżeństwa tego miał starosta koniński dwie c6rld: 
.Joannę i Weronikę. Interesują nas przede wszystkim losy drugiej z nich, 
Weroniki, która wyszła za mąż za kasztelana pozmańskiego Macieja My- 
cielskiego, wnosząc mu w posagu miasto Szubin. Przejście Szub1na pod 
władzę Mycielskich dokonać się musiało przed 1733 r., ale po 1727 r., 
kiedy to podobno miasto należało do Józefa Złotnickiego. Okres, w któ- 
rym Szubin pozostawał pod władzą Myoielskich (1733-1772) zarówno. 
dzięki zamożności i dużej kulturze umyslowej reprezentowanej przez 
przedstawicieli tego rodu, jak zwłaszcza dzięki .ogólnemu ożywieniu go- 
spodarki miejskiej w Polsce w połowie XVIII w. miał być okresem po- 
nownego razkwitu miasta. 


Stosunki spoleczno-gospodarcze i demograficzne w Szubinie w ostat- 
nich latach przynależności miasta do Rzeczypospolitej. Druga połowa 
XVIII w. była dla Szubina okresem pomyślnego rozwoju. Szybki rozwój 
miasta został zapoczątkowany jeszcze na długo przed przejściem pod pa-. 
nowanie pruskie w 1772 r. Widać to wyraźnie z licmych informacji, które- 


-
		

/Licencje_037_05_063_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


61 


posiadamy o losach miasta w ostatnich czasach jego przynależności do 
przedrozbiorowego państwa polskiego. Do przyspieszenia tempa rozwoju 
w niemałym stopniu przyczynił się fakt, że w tym czasie prowadzUa 
przez Szubin ważna droga ciągnąca się ze Śląska przez Leszno, Poznań, 
Rynarzewo i Bydgoszcz do Torunia, Gdańska, Malborka i Elbląga. W Szu- 
binie z drogą tą łączył się szlak boczny, odgałęziający się w Jan.owcu 
od drogi Gniezno-Nakło. 
Na dragach tych panował dość duży ruch. Taryfy grobeLnego i mo- 
stowego województwa kaliskiego z 1767 r. wykazują, że koło Szubina 
znajdowała się przeprawa przez wielkie błota ciągnące się od Noteci. 
Stał tutaj most liczący 1350 kroków długości. Most ten nie posiadał jed- 
nolitej konstrukcji. Te jego części, które znajdowały się nad strumieniem 
wody oparte były na belkach, natomiast te, które umożliwiały przejaro 
przez pokrywające ląd bagna, wspierały się na rżniętych balach, leżą- 
cych na ziemi. Obowiązek remontowania i utrzymywania porządku na 
moście rozłoŻ'ooy był w ten sposób, że częścią mostu rozciągającą się od 
pola aż do połowy przeprawy op[ekował się właściciel Szubina, łożąc na 
jego utrrzyn1anie z własnej kieszeni, a drugą połową ciągnącą się aż do 
lasu zajmowal:i się szubindanie i mieszkańcy okolicznych wiosek. 
W 1767 r. w związku z prZJeprowadzaną wtedy lustracją przepraw 
w województwach wielkopolskich zostały nałożone opłaty mostowego 
czyll podatku za używanie przeprawy. Do .opłacenia mostowego zobowią- 
zani byli wyłącznie kupcy i furmani (i to jeszcze z uwzględnieniem pew- 
nych wyjątków). Od konia lub wołu idącego w zaprzęgu lub objuczonego 
ciężarami poObierano opłatę w wysokości 3 gr, natomiast od wołu lub 
konia idącego przez most w stadzie lub pojedynozo, bez obciążenia i za- 
przęgu, płacono tylko l gr. Również l gr trzeba było opłacać rLa wypa- 
sanie konia lub wołu na wyznaczonych do tego celu przez dwór szubiński 
łąkach. Ten ostatni podatek nosił nazwę "spaśnego". Ogłoszenie o obo- 
wiązujących podatkach zostało wywieswne na słupie stojącym koło 
karczmy szub
ńskiej. 
Możemy dość dokładnie odtwoł'zyć charakter zabudowań Szubina oraz 
strukturę narodowościową, zawodową i wyznaniową miasta w sześćdzie- 
siątych latach XVIII w. Umożliwiają nam to przede wszystkim polskie 
źródła kościelne z tego okresu, a przede wszystkim spis ludności param 
szubińskiej sporządzony w 1766 r. przez ówczesnego proboszcza szubiń- 
ski ego, księdza Stanisława Żarnowiecikiego. Był on z pewnością najwy- 
bItniejszym duchownym spośród tych, którzy opiekowaLi się parafią szu- 
bińską (pod koniec życia został biskup€ffi sufraganem poznańskim). Jak 
z jego spisu wymika, najokazalszą budowlą na terenie Szubima był zamek, 
w którym zamiesiZkiwali przede wszystkim członkowie rodu Myoielskich 
(jednakże często przebywali oni P.oza Szubinem). Poza Mycielskimi mie- 
szkał jeszcze na zamku 'Zarządca JanDolski z żoną Teresą z Gregorków 
i trojgiem dzieci. W skład szubińskiego zespołu zamkowego wchodził
		

/Licencje_037_05_064_0001.djvu

			62 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


również dwór gospodarczy, którym zarządzał ekanom Franciszek Chrza- 
nowski, żonaty z Eleonorą ze Skrońskich, ogrodnictwo., którym zawiady- 
wał Mikołaj Poprawski wraz z żoną Anną z Lipińskich i wreszcie wi- 
niarnia dworska kierowana przez Jana Tefelskiego. 
Poza dworem, bard7JO silną po,zycję na terenie miasta miał kościół. 
W ręka,ch władz 'kościelnych pOIZ.ostawało bowiem w Szubinie, poza 
plebanią, pięć budy.ników 'i przytułek dla starców. Właśnie w XVIII w. 
przebudowano plebanię, wznosząc na miejsce starej z 1610 r. nową, mu- 
rowaną. W budynku plebanii poza proboszczem, ,ks. Stanisławem Żar- 
nawieckim i wikarym, ks. Marcinem Cybortem, zamieszkiwali Jakub 
Sobierajski, Antoni Wiktorski, Onufry Łoziński, Piatr Buczek, Róża Jur- 
kowska, Marianna SwitOWianka i Róża Gackowska. W przytułku dla 
starców, zwanym wówcms szpitalem, znajdowało się w 1766 r. sześć osób. 
Byli to: Marcin Szafranek, Anna Luchowska, Brygida Łebsczyńska, Ma- 
rianna Rutkowska, Agnieszka Ochocka i Marianna Kutniewska - a więc 
pięć kobiet i tylko. jeden mężczyzna. W późniejlszych clZasach liczba pen_ 
sjonariuszy przytułku :zwiększyła się da ośmiu asób, przy czym zastrze- 
żona, że w tej liczbie powinno znajdować się czterech mężczyzn i cztery 
kobipty. Przytułkiem opiekował się równaeż i dwór. 
Większość ludności S
ub'ina mieszkała we własnych domach. Było to 
zjawisko typowe dla niewielkiego miasta, w którym (podobnie jak na 
wsi) istniała stosunkowo duża liczba niewielkich budynków o charakte- 
rze domów jednoradzinnych. Rynek szubiński otaczało 26 domów, w któ- 
rych mieS7Jkały rodziny Jankowskich, Piaseckich, Śmierzchałów, Dylawe- 
rów, Głowackich, Dureckich, Tebeiskich, Fingierów, Niezgodów, Sobie- 
rajskich, Narożnych, Kaczewskich, Gdygrowic:zów, Siuchnów, Staruszkie- 
wicz6w, Rychlińskich, Tetlińskich, Buczków, Skorków, Stręk6w, Sta- 
chowskich i Bożechowsklich. 
Najokazalszą z ulic ówczesnego. Szubina była ulica Kcyńska, która 
miała, podobnie ja,k rynek, 26 domów, a wśród nich 'i karezmę dWlorską. 
Spośród mieszlkańców tej ulicy warto wymienić rodziny: Siuchn6w, Sta- 
chowskich, Zimnych, Niedbalskich, Paliakich, Nastów, Cichowiczów, Za- 
rzyckich, Śmigowskich, Mianeckich, Strzyżewskich, Sztemów, Kątów, 
Wyrwińskich, Swarskich, Baczyńskich, Bloch6w i Chełmickich. Przy uli- 
cy Rzemieślniczej było 20 domów. Wymienić tu warto bardziej charak- 
terystyczne nazwiska tutejszych gospodarzy i lokiatar6w: Asmusów, Mel- 
lerów, Plucińskich, Grabieńskich, Białeckich, Chmielewskich, Lewandow- 
skich, Modrzewskich, Banaszaków, Liskiewiozów, Kurdeiskich i Szubo- 
wiczów. Przy ulicy Bydgoskiej stało 14 domów; wśród cich znajdawał 
się młyn stanowiący własność dworu, a zarządzany przez młodego Woj- 
ciecha Bulera. Spatykamy tutaj takie nazwiska jak: Dobrotowie, Olszew- 
kowie, Maciejewscy, Nowakowscy i Sobolewscy. Wreszcie przy ulicy 
Winnica znajdowało się tylk!o 7 domów. Mieszkali tutaj: Pakulscy, Ró- 
żewicze, Lisowie, Jędrzejewscy, Neymanowie i Stawińscy. Nazwa tej 


-
		

/Licencje_037_05_065_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


63 


ulicy świadczy, że kiedyś uprawiano tutaj winną latorośl. Warto zazna- 
czyć, że wszystkie te ulice Izachowały swoje nazwy do chwili .obecnej. 
W Szubskiej Wsi znajdowało się 6 budynków mieszkalnych, w tym 
4 zagrody chłopskie i 2 domy należące do dworu. Mieszkało tam 31 osób; 
byli to wyłącznie Polacy. 
Wiosną 1766 r, w Szubinie mieszkało ogółem 630 osób, w tym 596 ka- 
tolików (nie licząc właścicieli miasta i duchownych) i 34 protestantów. 
Jeśli doliczyć do tega jeszcze Żydów, którzy .nie zostali uwzględnieni 
w spisie, a którzy stanawili dk.oło 5% ludności, rodzinę właśdicieli miasta 
oraz proboszcza i wikarego otrzymujemy liczbę 650-670 mieszkańców. 
Tak więc w 1766 r. miał Szubin zn'acznie więcej ludności niż w .okresie 
swego rozkwitu w pierwszej połowie XVII w. 
Spis z 1766 r. nasuwa również ciekawe refleksje o składzie narodowo- 
ściowym ludI1JOŚci Szubina i jego najbliższych okolic. Z pewnym uprosz- 
czeniem można przyjąć, że protestanci tutejsi byli pochodzenia niemiec- 
kiega, a ludność wyznania katolickiego - to Palacy. Przy zastosowaniu 
tego kryterium wyznaniowego w stosunku da podziału narodowościowego 
.okaże się, że zarówna w całej parafii szubińskiej, liczącej w 1766 r. .około 
1170 mieszkańców, jak też i w mieście, Niemcy stanowili zaledwie 7% 
ogółu ludności. O rdzennie polskJim charakterze ludności Szubina świad- 
czą zresztą przytoczo.ne powyżej nazwiska mieszczan. 
Znajomość tych nazwisk p:>zwala na wyprowadzenie pewnych wnio- 
sków o świadomości społecznej mieszkańców miasta. W XV w. chłopi 
i mieszczanie z małych miast posługiwali się jeszcze w Polsce imionami 
lub przezwiskami. Pamiętamy, że podobnie było jeszcze w dużym stopniu 
w XVI w. Nawet burmistrzów szubińskich z XVI w. znamy niemal wy- 
łącznie z imion (występuje wtedy wprawd:zJie burmistrz Świder, lecz jest 
to naj prawdopodobniej przezwisko, nadane być mOże z powodu wykony- 
wanego zawodu lub wady wzroku). Natomiast burmistrzowie i pisarze 
miejscy Szubina z XVII w. mają już w pełni wyrobione nazwiska, co 
świadczy, że przynajmniej zamożniejsza część ludności miasta posługi- 
wała się w tym czasie nazwiskami. W początkach XVIII w. również 
i niektórzy chłopi z powiatu kcyńskiego posługiwali się 'nazwiskami - 
świadczy o tym przykład Andrzeja Szaramaka. W spisie ks. Żarnowiec- 
kiego cała bez wyjątku ludność parafii posiada nazwiska. Dowodzi to 
stosunkowo wysokiego poziomu kulturalnego 'zarówno mieszczaństwa szu- 
bińsikiego, jak też i ludności poszczególnych wsi, a w pewnym stopniu 
mOŻe też być dowodem wzrostu świadomości społecznej. Dodajmy, że 
Szubin d2Jięki omawianemu spisowi stał się w pewnym sensie miastem 
uprzywilejowa'nym w po['ównaniu z innymi miastami szlacheckimi tej 
epoki. W Polsce XVIII w. pmeprowadza.no bowiem spisy ludności jedy- 
nie w miastach królewskich, z pominięciem miast prywatnych.
		

/Licencje_037_05_066_0001.djvu

			64 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


Szubin pod władzą Mycielskich (1733-1772). Aneksja przez Prusy. 
l\1ycielscy byli w XVIII w. jedną z najmożniejszych rodzin wielkopol- 
skich. Nie odgrywali jednak poważniejszej rol,i w ogólnym życiu poli- 
tycznym kraju, nie zajmowali stanowisk państwowych 'l1a szczeblu cen- 
tralnym. W XVIII w. wytworzyła się bowiem w Wielkopolsce sytuacja 
paradoksalna. Owc:zesna magnateria tej prowincji była zamożniejsza niż 
w XVI i XVII w., jednak ze względu na fakt, że w PoLsce liczyły się 
w tym czasie już tylko wielkie fortuny magnaokie, wyrosłe na wschod- 
nich ziemiach Rzeczypospolitej, magnaci wielkopolscy nie mogli 
w przeciwieństwie do dwóch poprzednich stuleci - pretendować do 
najważniejszych stanowisk państwowych. 
Maciej zMycielina Mycieiski w 1717 r. był chorążym nadwornym, 
a ponadto piastował godność cześnika wschowskiego i rotmistrza pancer- 
nego. W latach 1727-1728 był marszałkiem trybunału koronnego i wraz 
z województwem kaliskim brał udział w elekcji 1733 r. W 1732 r. otrzy- 
mał kasztelanię kaliską, a w 1737 r. poznańską. Był też kawalerem Or- 
deru Orła Białego i uchodził za 'naj bogatszego magnata wielkopolskiego 
w swojej epoce. Niewątpliwie do osiągnięcia takiej pozycji materialnej 
w bardzo poważnym stopniu przyczynił się ogromny posag, jaki wniosła 
mu żona, Wef!onika z KonarzewSlkich. Nie jest :zupełnie jasne, czy Szubin 
znajdował się w tym posagu. Jeśli prawdą jest, że około 1727 r. miasto 
to znajdowało się w rękach Józefa Złotnickiego, możliwe, że Mycielscy 
wykupili od n'iego Szubin, jako dawną posiadłość rodową KOrI1larzewskich. 
Pierwsza znana nam wzmianka o gospodarowaniu Mydelskich w Szu- 
binie pochodzi z 1733 r. Wtedy to przed sądem grodzkim kcyńslcim t3- 
czyła się błaha zresztą sprawa między Maciejem Mycieiskim i jego mał- 
żonką Weroniką, właścicielami dóbr s:wbińskich, a Władysławem Sociń- 
skim, właścicielem dóbr Sobiejuchy - o niewód na jednym z jezior, 
położonych na granicy obu dóbr. W dniu 27 września 1747 r. Maciej 
Mycielski spOl'lZąd:ził :00 zamku w Szubin
e testament, a w kilka d.ni 
później zmarł tamże 4 października 1747 r. Charakterystyczne, że w te- 
stamencie nakazywał swoim dzieciom i spadkobiercom łagodne postę- 
powanie w stosunku do poddanych. 
Mycdelski umierając, po
ostawił znac:z.ny majątek, o czym świadczy 
"Inwentarz rzeczy wszystkich ruchomych w jak1ej materyi po niegdy 
godnej pamięci J.W. Panu Macieju Mycielsikim, kasztelanie poznańskim 
pozostałych w Szubinie spisany przez J.W. Panią WerOlliikę z Konarzew- 
skich Mycielską, kasztelan ową poznańską in ordine poda.n.ia go według 
prawa do ksiąg ręką jej własną podpisany". Inwentarz ten jest zbyt 
obszerny, by można analizować go tutaj w całości. Zaznaczmy tylko, że 
jak wynika z owego spisu, Mycieiski prowadził rozległe interesy handlo- 
we, ciągnąc m.in. znaczne dochody ze sprzedaży saletry w Lesznie. Różne 
osoby winne były Mycieiskiemu na krótko przed jego śmiercią łącznie 
około 4000 złp. Józef Mieroszewski, kasztelanic przemęcki, jeszcze przed 


-
		

/Licencje_037_05_067_0001.djvu

			W okresie staropolskim 



- 
. 
.tI 
 c;", 


) 
.I 
.
 U c '
';"'/
Q
 or."d.r..I!"J.r/ 
.# -;.ł' -V 
. - /.. y II - 
(...' J1111
"" / 12Z?/ t/h'Y d/>'Z . 
[ . 
. . /i 1m :1 tU9P'7 
7 7
':iJ /h'/'''F 
i

 
,:,:, t:...
1" 

ł. jf"

 ..In/'ni#l
 !t,,
 m,;.. 
P-)<#":'" 
 A.J'!I. 
t d"flN-l e' ".2.. i--e"",.,Uf..6 -t,.(.,
 
"',.uk6. 
 
I j#;:
7,

 -


;;-,-' ] i 
!: Jq,.. I'
 
;1":' 
,,
*"' rd
"
 £'M
 I>- .' . 
' . ' 

": 
n"Ia
 
 f':p
lUM
 
Tnu. eJ.pr#
 

.. i. 
ł Jti'
I/':&"...
PI u
'hJ
k A n.;,.J- 
 1. 
t- 1.u4! /'" nu1f .' "
.h#",£ 
41

, 't,.. .,!.r.m" #Va-6-,z7n'> ::, 
r'IIn.' A.,
'a;;.. 
,c;::/,,
...; ",& ...-.1",,/,_ 'A 

I 
rz
li..lt' 
"",u' łf;.I
 7'/:
:/-
' 

 . 
h 
 m.i (.ł¥ffHł/' 
#Q"",;.
;,;t...h""
 
i? kde ' .; 
.t..mu"f __
Zh

1t #I ,ilvł1;l ?.4m
 II /
; . 
ił ./4, I- 
1J 
 IV
 ..h'b /"y..ja-
 
 I),
",/..; .}., ".1,... \ 


(I'-'t! ił"e: łr.. 
t1ł\ .1J:1:;
',.. if.Jk..
,..-. 

..:

 . 
"T ';"'," "'Y"':' 1 ( I. 
(
\ ( I 
} ) ( 
 

 (( 
- ) 


. 

, 

. 
I. .
 


---. 


Ryc. lO. Inwentarz Macieja MycieIskiego 


65
		

/Licencje_037_05_068_0001.djvu

			66 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


śmiercią Mycielskiego 'zWTócił mu 200 zlp. długu; już po śmierci kaszte- 
lana, Mieroszewski przysłał do Szubina wdowie za pośrednictwem Sta- 
nisława Grodzickiego, pisarza komisji województw wielkopolskich, 300 
czerwonych złotych, a ponadto oddał do rąk kasztelanowej 25 iZłp. W sa- 
mym tylko Szubinie pooostawił kaSZltelan poznański - jak wym.ka IZ in- 
wentarza - przesz},o 2800 zł w gotówce. 
Warto jednak mtrzymać sdę dłużej nad tym działem inwentarza, 
który świadczy o kulturze umysłowej i smaku artystycznym właściciela 
Szubina. Jest to spis obrazów i ksdąźek. Charakterystyczne, że spośród 
dość licznych obrazów przechowywanych przez Mycieiskiego w zamku 
szubińskim tylko trzy pooiadały treść religijną. Poza tym były tJam por- 
trety króla Michała Korybuta Wiśn!iowieckiego i jego małżonki królowej 
Eleonory, portrety króla Jana III Sobieskiego i królowej Marid Kazimiery, 
portret króla Augusta II, cały cykl portretów książąt Wiśniowiedcich, 
"portrety dwa pani kasztelanIOwej przemęckiej i pa'W kasztelanki po- 
znańskiej sióstr, portretów panów kasztelaniców poznańskich trzy", a po- 
za tym kHka krajobra'zów (na jednym namalowana była m.in. postać 
"Ogrodniczki"). Nazwisk malarzy - autorów tych portretów niestety 
nie znamy. 
Jeszcze ciekawiej przedstawia się spis posdadanych przez MycieIskie- 
go książek. Char,akterystyczne, że obejmował on mało druków polskich - 
zaledwie 6. Bardiw bogaty był natomiast zbiór dzieł wydanych w języku 
łacińskim, gdyż było ich aż 48. Drugim pod względem wielkiości był 
zbiór druków francuskich, obejmujący 26 książek różnej W1ielkości. W bi- 
bliotece były zaledwie 3 dzieła nliemieckie oraz 11 książek rękopiśmien- 
nych łacińskich jak i polskich. Ponadto w zbiorze znajdował się jeden 
wolumin nut (książka partytur). Łąc:znie pozostawił po Slobie Mycieiski 
95 książek Nie był to więc zbiór biblioteczny na miarę bibliotek świa- 
tłych magnatów polskich epoki renesansu czy nawet z pierwszej p
owy 
XVII w., ale na tle czasów saskich stanowił dość poważny ośrodek kul- 
tury umysłowej dla najbliższego regionu. W każdym razie Maciejowi 
Mycielskiemu udało się w Szubinie to, co sto lat wcześniej me powiodł() 
się w pełni niewątpliwie o wiele wybitniejszemu od niego Krzysztofowi 
Opalińskiemu: zamek szubiński stał się miejscem, w którym zaczęto 
gromadzić zarówno dzieła sztuki, jak [ książki. 
Kasztelanostwo Mycielscy posJ.adali dość liczne potomstwo: SlZeśĆ có- 
rek i pięciu synów, z których dwóch zmarło w młodym wieku. Majątek 
został podzielony między trzech p<>ws1ałych w ten sposób, że Stanisław 
otrzymał Tuc:zyn, Szubin i Dłoń, Jan Nepomucen - Gostyń, Skorosze- 
wice, Rawicz i Piętno, a Józef - Chocieszewice, Szamotuły i Tuliszków. 
Ponieważ jednak w momencie śmierci ojca wszyscy trzej synowie byli 
małoletni - zarząd majątku powstawał jesz,cze przez szereg lat w rę- 
kach matki. 
O sposobie gospodarowania Weroniki z Konarzewskich Mycielskiej
		

/Licencje_037_05_069_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


67 


niewiele właściwie wiadomo. Te jednak nieliczne informacje, które do 
nas dotarły, świadozą, że musiała być ona administratorką dobrą i ener- 
giczną, nie Liczącą się przy tym :zbyltnio z interesami sąsiadów. Mycieiska 
wywarła pewien wpływ na rozwój życia kościelnego w Szubinie, odbu- 
dowując drewnianą kaplicę pod w€(lwaniem św. Małgorzaty, znajdującą 
się na terenie Szubskiej Wsi. Kaplicę tę wystawili lciedyś mi€lSzczanie 
szubińscy. Mycielska wydała też w 1750 r. pmywilej dla Szubina. Przy- 
wilej ten nie wywarł pmwdopodobnie większego wpływu na życie mia- 
sta, sikoro jej syn ii dziedzic Szubina, Stanisław, wystawiając w 1780 r. 
bardzo obszerny i ciekawy przywilej dla miasta, nie wspomina ani słowa 
o przywilejach wystawionych przez swoich rodziców, natomiast nawią- 
zuje do przywileju Krzysztofa Opalińskiego z 1645 r. Z inicjatywy We- 
roniki Mydelskiej dokonano też w 1752 r. szczegółoweg.o pomiaru grun- 
tów szubińskich. Obszar ich wynosił wtedy 500,5 mórg i 16 prętów. 
Kończył się już jednak dla Wielkopolski okres spokoju. W czasie 
wojny siedmioletniej (1756-1763) przeciągały przez Wielkopolskę znacz- 
ne sHy rosyjskie, podczas gdy do !Zachodniej części tej prowincji wkro- 
czyli Prusacy. Nie wiadomo dokładnie, jak na losach Szubina odbił się 
przebieg tej wojny. Ponieważ podczas wojny siedmioletniej Rosjanie 
przez czas dłuższy przebywali w pobliskiej Bydga:;zczy, możliwe też, że 
w samym Szubinie kwaterowały jakieś oddziały wojsk cars
ich. 
Pod koniec swej przynależności do Rzeczypospolitej przeżył Szubin 
zmianę podziału administracyjnego na terenie Wielkopolski. W 1768 r. 
miasto weszło bowiem w skład nowego, niewielkiego, bo złożonego tylko 
z trzech powiatów (gn
eź.nieńskiego, kcyńskiego i nakielskiego) wojewódz- 
twa gnieźnieńskiego. Fakt ten niczego nie zmienił w dotychczasowym 
żyoiu miasta. Natomiast poważne i niezmiernie szkodliwe dla Szubina 
i okolicy następstwa przyniosła konfederacja barska (1768-1772). Nie- 
zależnie jednak od bezpośrednich (wyniszczenie gospodarcze regionu) 
i dalszych (pierwszy rozbiór Polski i przejście Szubina pod władzę pru- 
ską) skutków konfederacji pamiętać trzeba, że na terenie Wielkopolski 
posiadała ona inny charlakter niż w poza:;tałych prowincjach Rzeczypo- 
spolitej. 
Szlachta wielkopolska była bardzJiej wykształcona i kulturalna niż 
szlachta innych ziem polskich. Obce jej były tak częste w okresie kon- 
federacji przejawy fanatyzmu religijnego. W,ielkopolanie, walcząc pod 
hasłami niezależności narodowej, deklarowali też swą pełną lojalność 
wobec króla Stanisława Augusta. W szeregach konfederatów wielko- 
polskich zdobywał polityczną dojrzałość patriota tej miary, co Józef Wy- 
bicki. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że w szeregach wojsk konfe- 
derackich, walczących na terenie Wielkopolski, wyjątkowo silny był 
udział elementu plebejskiego. Samych mieszczan było tam okioło 40 11 /0. 
Legendarną sławę zdobyli jako dowódcy oddziałów konfederackich: rzeź- 
nik z Gniezna, Jan Nepomucen Morawski i Walenty Szczygieł, szewc
		

/Licencje_037_05_070_0001.djvu

			" 
. 


68 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


z Pyzdr. Niestety, nie wiemy jaki był udział mieszczan srzubińskich 
w walkach toczonych w latach 1768-1772. 
W Wielkopolsce w dndu 6 czerwca 1768 r. ogłoszono akt zawiązania 
konfederacji w Gębicach. Konfederacja, której pierwszym organizatorem 
był Wojciech Rydzyńsiki, stolnik poznański, zawliązała się pod hasłem 
obrony zagrożonej niepodległości Rzeczypospolitej. Jednak jeszcze w czer- 
wcu Rydzyński został p
OIl1any przez dowódców rosyjskich. W później- 
szych tygodniach rozpoczął działalność najwybitniejszy chyba z dowód- 
ców konfederackich na terenie Wielkopolski - Jakub Ostoja Ulej ski. 
Został on wybrany regimentarzem konfederacji wielkopolskiej w dniu 
3 września 1768 r. i w tym samym mniej więcej czasie akcja konfede- 
ratów objęła powiat kcyński. Ulejsk1. stoczył nawet zwycięską potyczkę 
pod KCYll'ią, lecz już w listopadzie został pokonany pod Wieleniem. 
Konfederacja barska przyczyniła się niewątpliwie do spustoszenia 
okolic, przez które przeciągały wojska. Mówi a tym wyraź,nie zachowane 
źródło, a mianowicie "Regestr wydanych z dóbr wsi Kowalewa do ma- 
jętności Szubińskiej należących zbóż, kOl11i, pieniędzy i innych prowian- 
tów dla wojsk skonfederowanych województw wielkopolskich poznańskie- 
go, kaliskiego i 'ziemi wschowskiej". Regestr wylicza straty poniesiane 
przez poszczególnych gospodarzy z Kowalewa: "Jakub Zielony szacuje 
sobie szkody zł 120, Jakub FreLink zł 144, Wojciech Jeska szacuje swego 
konia zł 36". Bardzo podobnie przedstawia się regestr szkód we wsi 
Wąsosz, też należącej do dóbr szubińskich. Nie ma wprawdzie danych 
co do strat samego Szubina, ale Q tym, że musiał on podczas walk ucier- 
pieć świadczą pośrednio następujące fakty: W dniu 17 wrześIllia 1768 r. 
Ulejski zajął Szubin, w połowie marca 1769 r. przeciągnął przez Szubin 
na czele swego oddziału major rosyjski Drewitz, jesienią 1769 r. musiał 
Szubin dostarczyć wojskom konfederackim 30 szeregowców piechoty, 
.a 13 listopada 1769 r. doszło do potyczki stoczonej w 'Okolicach Wągrow- 
ca, Kcyni lub Szubina i zakończonej zwycięstwem konfederatów nad Ro- 
sjanami. 
Walki te nie były bynajmniej jedynymi, jakie w okresie konfederacji 
'Objęły powiat kcyński. W dniu 29 stycmia 1770 r. wracające z Tucholi 
pułki konfederatów, nie posiadające niestety dostateaznego doświadczenia 
bojowego, dowodzone przez Morawskiego, Mazowieckiego, Skórzewskiego 
i Lniskiego, a liczące około 2500 ludzi, starły się pod Kcynią z wojsim- 
mi rosyjskimi, dowodzonymi przez generała Ozertożyskiego. Bitwa, 
w której odznaczył się odwagą JÓlZef Wybicki, ZIOStała przez Polaków 
przegrana wskutek niedołężnego dowodze'Ilia i braku dyscypliny, a .nawet 
tchórzostwa w szeregach konfederackich. Nie wiadomo, jakie nowe straty 
ekonomiczne przyrnosła ta bitwa Szubinowi. 
Okres konfederacji barskiej to już ostatnie lata przynależności Szu- 
bina do Rzeczypospolitej. Już od 1740 r. rząd pruski podejmował próby 
opanowania poszczególnych terooów Wielkopolski. Tragizm poczynań
		

/Licencje_037_05_071_0001.djvu

			.. 


W okresie staropolskim 


69 


konfederatów tkwił w tym, że swoją walką ułatwili Prusom zainicjowa- 
nie rozbioru Polski i przyśpieszyli proces upadku własnego państwa. 
Spr
wa przynależności państwowej Szubina ważyła się dość długo. Król 
pruski, Fryderyk II, pragnął uzyskać w pierwszym rozbiorze nie tylko 
Prusy Królewskie, lecz również i możliwie największy obszar !Z'iemi w pół- 
nocno-wschodniej Wielkopolsce. Mimo ta SzubiJn nie należał początkowo 
do terenów, które były przewidziane do włączenia w obręb Królestwa 
PruskiegO'. Rząd pruski celawo dążył do tego, by oznaczenie terenów 
Wielkopolski, piI'\zezll1aczonych dla Prus, było pociZątkowo możliwie jak 
najbardziej ogólne gdyż dawało to następll1ie możliwość daleko idącego 
przesuwania linti granicznej. W patencie wydanym w dniu 13 września 
1772 r., tj. w wyznaczonym już wcześniej dniu rozpoczęcia zabaru, Fry- 
deryk II powiadomił tylko ogólnikowo, że zabierze tereny, które leżą 
"diesseits der Netze" (z tej strony Noteci, tj. na jej prawym brzegu). 
Było ta sformułowanie celowe nieścisłe. Na dworze berlińs-lcim nie była 
zresztą w tym czaslie jeszcze całkowitej jednomyślności w kwestii, jak 
wielki szmal!; ziemi wielkopolskiej należy zagarnąć. Król pruski był zda- 
nia, ze należy posunąć się Natecią w dół od Nakła i stamtąd poprowadzić 
granicę aż ao Łabiszyna, a następnie do Solca nad Wisłą. Jego minister 
Henberg szedł w swoich projektach jeszcze dalej i rozważał możliwość 
pr.zekroczenia linii Noteci, tak by Prusom przypadły jeszcze Wieleń. 
Czarnków i Ujście. Cały ten "okręg nadnotecki" opanowany został 
przez Prusaków zaledwie w ciągu dziewięciu dni - od 13 do 21 września 

 1772 r. Zajęcie tego terenu ułatwiło kwaterowa.nie w niektórych miej- 
scowościach oddziałów pruskich, wprowadzolIlych tam w okresie kon- 
federacji barskiej. 
Aneksja ta nie 'zaspokoiła bynajmniej apetytów polityków berlińskich. 
Jeszcze w 1772 r. nastąpiły dalsze aneksje. W styczniu 1773 r. wyty- 
czono nową linię graniczną, która biegła tera'Z od wsi Dwór, położonej 
poniżej Solca, aż do okolic wsi Słupca, następnie na zachód aż do pół- 
nocnego krańca jeziora Gopło. W skład państwa pruslciego włączono 
teraz miasta Gniewkowo, Inowrocław, Pakość, Kruszwicę, Strzelno, Gę- 
bice i Kwieciszewo, a ponadto 304 wS!ie z ludnością liczącą około 20 tys. 
mieszkańców. Szubin ciągle jeszcze pozostawał przy Rzeczypospolitej. 
Dopiero aneksja przeprowadzO'I1a na krótko przed wrześniem 1773 r.. 
która stanoWJiła uzupełnienie zachodllliej części zaboru, przyniooła Pru- 
som miasta Chodzież, SzamociJn, Margonin, Gołańcz, Kcynię i Szubin 
i 212 wsi, a więc łącznie terytorium zamieszkałe przez około 24 tys. 
mieszkańców. W marcu 1774 r. Prusacy dokonali kolejnej uzurpacji te- 
rytorialnej. Granica przebiegała teraz przez Żnin, Gąsawę, Magilno, Wy- 
latowa, Trzemeszno, Witkowo, Mielżyin, Słupcę, Ka2Jimierz Biskupi, Kle- 
czew, Ślesin. Wkrótce potem nastąpiły jeszcze dwie dalsze aneksje pru- 
skie. 
Polska podjęła wiJrawdzie energiczną akcję dyplomatyczną w celu
		

/Licencje_037_05_072_0001.djvu

			"lO 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


I' 


odzyskania tych terenów, których 'zajęcia przez Prusy nie przewidywały 
traktaty rozbiorowe; doszło nawet do sporadycznych starć między woj- 
skami polskimi i pruskimi, ale wobec ogromnej przewagi militarnej 
Prus i dość ścisłej współpracy wszystkich trzech państw zaborczych 
niewiele niestety można było uzyskać. Dopiero 22 sierpnia 1776 r. pod- 
pIsana została nowa polsko-pruska konwencja graniczna. Fryderyk II 
zwrócił w niej Polsce Piotrków Kujawski, Trzemeszno, Witkowo, Po- 
widz, Melżyń, Wilczyn, Kazimierz, Kleczew, Słupcę i Ślesin. Terytorium 
wracające do Polski było zamieszkałe przez 20 tys. ludności i stanowHo 
zaledwie 1/5 część zaga'l'iniętych przez Prusy podczas kolejnych uzurpacji 
obszarów. Szubil11 stał się jednym z miast granicznych, lecz pozostawał 
nadal pod władzą pruską. Granica przebiegała od Szubina wzdłuż miast: 
Znin, Gąsawa, Mogilno i Wylatowo, z tym że wszystkie te miasta Fry- 
deryk II zatrzymał dla Prus. 
Jeszcze wcześniej, w kwietniu 1775 r. zarządził Fryderyk II, by 
w dniu 22 maja mieszkańcy świeżo przyłączonych terem.ów 'złożyli przy- 
sięgę wiernopoddańczą na ręce dygnitarza pruskiego Brenckenhoffa. Aktu 
tego miano dokonać w Inowrocławiu, dokąd na wszelki wypadek ścią- 
gnięto siły wojskowe. Król polski Stanisław August Poniatowski zakazał 
co prawda mieszkańcom zagrabionych przez Prusaków terenów składa- 
nia przysięgi, ale był to krok bez większego znaczenia. Ludność, przy- 
gnębiona klęską konfederacji barskiej, pl"zytłoczona demonstracjami siły 
militarnej Prus, nie posiadała już ani materialnych, ani moralnych możli- 
wości przeciwstawienia się żądaniom najeźdżcy. Olbrzymia większość 
obywateli dała się zastraszyć i złożyła w Inowrocławiu przysięgę w wy- 
maganym terminie. Wśród składających symboliczny hołd w Inowrocła- 
wiu znaleźli slię dzierżawca dóbr szubińskich, Jakub Trąmpczyński i bur- 
mistrz Szubina Wojciech Głowacki. 
Panowanie pruskie miało trwać aż do 1919 r. Rządy Prusaków w mie- 
ście uległy tylko dwukrotnej przerwie: jednej, krótkiej, kilkudniowej 
zaledwie podczas pJlWstania kościuszkowskiego w 1794 r. i drugiej, dłuż- 
szej, kilkuletniej w latach 1806-1815 w związku z utworzeniem Księstwa 
Warszawskiego. 


LITERATURA POMOCNICZA. A. B o n i e c k i, Herbarz polski, t. III, XI, Warszi1>\'a 
1899-1913. 
K. C Z a r n i e c k i, Herbarz polski, t. I, Gniezno 1875. 
W. D w o r z a c z e k, Genealogia, Warszawa 1959. 
Encyklopedya Powszechna S. Orgelbranda, t. XIV, XXIV, Warszawa 1859-1868. 
Polski słownik biograficzny, t. IV, Kraków 1939. 
Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. lU, VII, 
XII, Warszawa 1880---1902. 
S. U r u s k i, Rodzina. Herbarz szlachty polskiej, t. II, VII, XII, Warszawa 190
1915. 
A. Woj t k o w s k i, Bibliografia historii Wielkopolski, Poznań 193.. 
T. Z Y c h l i ń s k i, Złota księga szlachty polskiej, t. V, VI, XI, Poznań 1879-1908. 
ZRODl..A RĘKOPISMlENNE. Archiwum Glówne Akt Dawnych w Warszawie. Archiwum 
Skarbu Koronnego. Dzlal I (rejestry podatkowe województw wielkopolskich), nr 4, 5, II, 13.
		

/Licencje_037_05_073_0001.djvu

			W okresie staropolskim 


71 


Archiwum Miasta Poznania i Wojew6dztwa poznańskiego. Księgi grodzkie kcyńskie nr 18, 
19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 27, 46, 69, 166, 180, 182, 184, 185, 189. 
Biblioteka PAN w K6rnlku, Rkps nr 306 (De origlne et progerssu familiae D.D. a Czarn- 
kow). 
Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu. Rkps nr 25 (Kronika benedyktynek). 
Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich PAN we Wrocławiu, Rkps 341 (Rege- 
strum Contributlonum fumallorum Duplae in Conventu Partlculari Sredensl pro milite 
dist
Ictuall et Expeditlone Prussica 1635 laudat. art). 
Biblioteka Czartoryskich w Krakowie, Rkps nr 1100 (Rejestr pogł6wnego prowincji wiel- 
kopolskiej 1674 i 1676). 


ZRODŁA DRUKOWANE. Acten der Stllndetage preussens unter der Herrschaft des Deu- 
tschen Ordens, Leipzig 1874-1886. 
Akta sejmikowe wojew6dztwa poznańskiego i kaliskiego, t. 1, cz. 1-2, wyd. W. D w 0- 
r z a c z e k, poznań 1957. 
M. B i s k u p, Spisy jeńc6w polskich z bitwy pod Chojnlcami. Przegląd Historyczny, 
t. LVI, Warszawa 1965. 
Codex DIplomaticus Malorls Polonlae, wyd. E. R a c z y ń s k I, Poznań 1840. 
J. D ł u g o s z, Opera omnia, wyd. A. P r z e I: d z i e c k i, Krak6w 1863-1887. 
Dyaryusz Komisji Bydgoskiej w roku 1614, wyd. W. W i s ł o c k i, Krak6w 1880. 
Dzieje pomorza Wschodniego i Kujaw w wypisach, oprac. H. P i s kor s k a i H. G a l u s, 
Warszawa 1968. 
Z. Gór a l s k i, Taryfy mostowego I grobelnego Wielkopolski z 1767 r. (woj poznańskie 
kaliskie), Studia i Materiały do dziejów Wielkopolski i pomorza, t. V (9), z. l, Poznań 1969. 
Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski, t. 1
, Poznań 1877-1908. 
Kronika Janka z Czarnkowa, [w:) Pomniki Dziejowe Polski, t. 2, wyd. A. Bielowski, 
Warszawa 1961. 
Kronika Wielkopolska, oprac. B. Kur b i s 6 w n a, Warszawa 1966. 
Liber beneficiorum Jana Łaskiego, arcybiskupa gniel:nleńskiego, t. 1-2, wyd. J. Ł u- 
k o w s k i, Poznań 1878-1884. 
Matricularum Regni Poloniae Summaria, t. 1--4, wyd. T. W i e r z b o w s k l, Warszawa 
1905--1917. 
J. M a t u s z e w s k i, Spis ludności parafii Szubln z 1766 r., Studia i Materiały do dzie- 
jów Wielkopolski i Pomorza, t. VI (11), z. 1, poznań 1960. 
K. O P a l i ń s k i, Listy do brata Łukasza, 1641-1653, pod red. i ze wstępem R. P o 11 & 
k a, Wrocław 1957. 
Polska XVI w. pod względem geograficzno-statystycznym, t. 1: Wielkopolska, opisał 
A. P a w i ń s k i, Warszawa 1883. 
Rejestr woz6w skarbnych od miast i miasteczek Rzeczypospolitej koronnych na wyprawę 
wojenną roku 1521 dostarczonych, wyd. C. B i e r n a c k I, Krak6w 1886. 
Wielkopolska w świetle I:r6deł historycznych, pod red. Z. G r o t a IW. Jak 6 b c z Y k a, 
Poznań 1958. 
J. W Y b i c k i, Pamiętniki senatora wojewody Kr61estwa Polskiego, t. I, Warszawa 1905. 
, 


W AZNIEJSZE OPRACOWANIA. S. A r n o l d, Terytoria plemienne w ustroju administra- 
cyjnym Polski piastowskiej w XII-XIII w., Iw:) Z dZIej6w średniowiecza, Warszawa 1968. 
M. A n d r z e j e w s k i, F. M a r B z a ł e k, Kcynia, Bydgoszcz 1962. 
P. B e e r, Burgen und SchlOsser in posener Lande. AUlI dem posener Lande, t. V, po- 
sen 1910. 
L. B i a ł k o W B k i, Szkice z tycia Wielkopolski w XVII w., Poznań 1922. 
M. B i s k u p, Trzynastoletnia wojna z Zakonem Krzytackim. Warszawa 1967. 
E. C a 11 i er, Sędziw6j Pałuka z Szublna, wojewoda kaliski, Poznań 1893. 
A. C z a c h a r o w s k i, Społeczne i polityczne siły w walce o Nową Marchię z szczegól- 
nym uwzględnieniem roli motnowładztwa nowomarchijskiego, Toruń 1968. 
Dzieje Wielkopolski do r. 1793, t. 1 pod red. J. T o P o l B k I e g o, Poznań 1969. 
W. F e n r y c h, Próba nabycia Nowej Marchii przez polskę w roku 1402, Zeszyty Uni- 
wersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu, nr 14, Historia, z. 3, Poznań 1956. 
A. G ą s i o r o w B k l, ..Dlstrictus" w Wielkopolsce początk6w XIV wieku, Roczniki 
Historyczne, t. XXXII, Poznań 1966. 
A. G ą s i o r o w s k i, Powiat w Wielkopolsce XIV-XVI w., Poznań 1965. 
A. G ą s lor o w B k l, Uwagi o mniejszych kasztelaniach wielkopolskich XIII-XV wieku, 
CzaIIopIsmo Prawno-Historyczne, t. XIX, Warszawa 1967. 
Z. G u l d o n, Zaludnienie Bydgoszczy w XVI-XVII wieku, Prace Komisji IIIstorii BTN, 
t. II, Bydgoszcz 1964. 
Z. G u l c1 o n, Zaludnienie mialIt kujawskich w XVI I pierwszej połowie XVII wieku, 
Prace Komisji Historii BTN, t. I, Bydgoszcz 1963,
		

/Licencje_037_05_074_0001.djvu

			72 


Barbara Janiszewska-Mincerowa, Franciszek Mincer 


Historia Polski pod red. H. Ł o w m I a ń s k I e g o, t. I, cz. 1, Warszawa 1957. 
J. K. H ł a d y ł o w i c z, Zmiany krajobrazu i rozwój osadnictwa w Wielkopolsce od XIV 
do XIX w., Lwów 1932. 
S. K a l e m b k a, Dzieje nuasta Szubłna do r. 1945 (referat w maszynopisie). 
K. K a l i n O w s k a, Szubin - Ruina zamku. DOkumentacjoł historyczno-architektoniczna. 
Toruń 1988 (maszynopis w biurze Woj. Konserwatora Zabytków w Bydgoszczy - s. 666). 
A. Ker s te n, Stefan Czarniecki 15119-1665, Warszawa 196J. 
W. K o n O p c z y ń S k i, Konfederacja barska, t. 1-2, Warszawa 1938-1938. 
S. K o z I e r o w a k l, Badania nazw topograficznych archidiecezji gnidnleńakiej, Po- 
znań 1914. 
S. K o z i e r o w s k i, Obce rycerstwo w Wielkopolsce w XIII-XVI w., Poznań 1929. 
S. K o z i e r o w s k l, Schematyzm historyczny ustrojów parafialnych dzisiejszej archi- 
diecezji gnidnleńakiej, Poznań 1934. 
E. Krę g l e w s k a - F o k s o w I c z, E. L i n e t t e, J. P o w i d z k i, A. S ł a w s k a, 
Sztuka baroku w Wielkopolsce, Biuletyn Historii Sztuki, R. XX. nr l, Warszawa 1958. 
M. S. K u c z y ń a k l, Wielka wojna z Zakonem Kl'zy:l:ackim w latach 140!l-1411, War- 
szawa 1966. 
J. Ł e p k o W a k i, O zabytkach Krullzwlcy, Gniezna i Krakowa oraz Trzemeszna, Ro- 
gotna, Kcyni, Dobieszewka, Gołailczy. Znina, Gąsawy, Kraków 1866. 
Miasta polskie w Tysiącleciu, t. 1, Wrocław 1965. 
F. R h e i n s b e r g, Schloss Schubin In seinem gegenwilrtige Zustlinde, Aus dem posener 
Lande, t. V, Posen 1910. 
W. R u s i ń s k l, Straty 1 zniszczenia w czasie wojny szwedzkiej oraz jej skutki na 
oblzarze Wielkopolski, Iw:] Polska w okresie II wojny północnej 1655-1660, Warszawa 1957. 
W. R z e t n i a c k i, Bydgoszcz i powiaty: bydgoski, szubiński, wyrzyski, Bydgoszcz 1
38. 
A. S a j k o w s k I, Krzysztof Opaliński, wojewoda poznański, Poznań 1960. 
W. S e m k o w i c z, Ród Pałuków, Rozprawy Akademii Umiejętności, Wydz. Hist.-Filozof., 
Seria II, t. 24, Kraków 1907. 
W. S z c z y g I e ls k i, Konfederacja barska w Wielkopolsce, 1768-1770, Warszawa 1970. 
A. War s c h a u e r, Geschichte der Provlnz posen In polnlscher Zeit, POllen 1914. 
S. W II i ń a k l, Krzysztofa Opalińskiego stosunek do sztuki. Malarstwo i grafika, Biu- 
letyn Historii Sztuki, R. XVIII, nr 2, Warszawa 1955. 
S. W i l i ń s k l, Rzetby Sebastiana Sali dla Krzysztofa Opalińskiego, Biuletyn Historii 
Sztuki, R. XVIII, nr l, Warszawa 1956. 
J. W 1 m m e r, Wojsko Rzeczypospolitej w doble wojny północnej (1707-1717), War- 
szawa 1958. 
M. W o l a ń s k l, Związki handlowe Sląska z Rzecząpospolitą w XVII wieku ze IIzczegc:.l- 
nym uwzględnieniem Wrocławia, Wrocław 1961. 
H. W u t t k e, SUldtebuch des Landes Posen, Lelpzig 1864. 
2nln. 708 lat dziejów miasta, Bydgolzcz 1965. 


..
		

/Licencje_037_05_075_0001.djvu

			FRANCISZEK MINCER 


W epoce rozbiorów 
i Księstwa Warszawskiego (1773-1815) 


Stosunki wewnętrzne w Szubinie na przelomie XVIII i XIX w. W za- 
garniętym przez Prusy tzw. obwodzie nadnotecki1m (tak nazwano pół- 
nocno-'zachodnią część Wielkopolski) wprowadzO\no narwą, odrębną admi- 
nistrację. Po kilku nieudalI1ych próbach innych rozwiązań władzę oddano 
w ręce kolegium noszącego nazwę "Koniglich westpreussische Kriegs- und 
Domanell1.-Kammer-Deputation in den Distrikten an der Netze". Organiza- 
torem władzy pruskiej na tym terenie był Franz Balthasar Schonberg 
von Brenckenhoff, a dyrektorem kolegium został Otto Leopold Gaudi. 
Terytorium obwodu podzielono na cztery powiaty, na których czele 
stali landraci Szubin należał do powiatu bydgoskiego. Powiaty dzie- 
liły się na mnliejsze jednostki administracyjne, tzw. urzędy (Amt), przy 
czym Szubin zaliczono do urzędu łabiszyńskiego. Najbardziej chyba isto- 
tne zmiany zasczły w dziedzinie sądownictwa. Pozytywną stroną pruskich 
reform sądowych było ograniczenie władzy sądowej pana nad poddanymi 
chłopami. Pruska ustawa z 1773 r. ograniczyła też poważnie uprawnienia 
właścicieli miast prywatnych i Zll()5iła szlacheckie sądy grodzkie i ziem- 
skie. Wprowadzono natomiast tzw. sądy landwójtowskie w Bydgoszczy 
i Pile, a następnie sąd dworski (Hofgericht) w Bydgoszc:zy. Zaczęło też 
obowiązywać pruskie prawo krajowe (Landrecht). Prusk,i system podatko- 
wy był tego rodrz:aju, że 1/3 podatków opłacać musieli chłopi, 1/4 szlachta 
narodowości polskiej i l/S szlachta pochodzenia niemieckiego. Obwód nad- 
notecki nawet jes'zcze przed zagarnięciem go przez Prusy traktowany był 
przez rząd berliński jako doskonałe źródło wzbogaceIl1Ja skarbu państwo- 
wego. Już przed rozbiorem obliczyli boWiem Prusacy, że powinien on 
przynieść dochód w wysokości 1 mln 600 tys. tal. rocznie. 
Poza wyzyskiem fiskalnym ziemie nadnoteckie od początku stały się 
przedmiotem uporczywie podejmowanych prób germanizacji, przede 
wszystkim przez sprowadzanie kolonistów niemieckich. Na szczęście akcja 
ta była prowadzona dość nieudolnie i dlatego nie stwarzała poważniej- 
szego niebezpieczeństwa dla żywiołu polskiego. W latach 1775-1786 
udało się władzom pruskim osadzić w przyłączonej do Prus części Wielko- 
polski zaledwie 120 rodzin niemieckich. Na dłuższą metę poważniejsze dla
		

/Licencje_037_05_076_0001.djvu

			74 


Franciszek Mincer 


polskości niebezpieczeństwa stanowiła akcja niemczenia szkolnictwa pod- 
jęta przez Fryderyka II. 
Posunięcia germandzacyjne odbiły się zresztą bardzo szybko na sy- 
tuacji samorządu Szubina. Władze pruskie wydały wprawdzie około 7 tys. 
tal. na przyjęcie dla tych przedstawicieli społeczeństwa polskiego, którzy 
złożyli hołd królowi pruskiemu w pierwszym, wyznaczonym terminie, lecz 
nie zamierzały tolerawać polskich burmistrzów w miastach obwodu nad- 
noteckiego.. Toteż burmistrz szubiński Wojciech Głowacki mimo uczest- 
nictwa w hołdzie inowrocławskim musiał ustąpić ze swego stanowiska na 
rzecz Niemca, Brettschneidera, sprowadzanego z Rawicza. Brettschneider 
był pierwszym w dziejach Szubina burmistrzem narodowości niemieckiej, 
co jest jeszcze jednym dowodem uprzedniej polskości tego miasta. Po 
śmierci Brettschneidera w 1781 r., zgodnie z propozycją ówczesnego 
właściciela miasta, Stanisława Myciełskiego, burmistrzem został Steinert, 
któremu przyznano pensję roczną w wysokości 50 tal. Trzecim 'Z kolei 
burmistrzem Szubina narodowości niemieckiej był chirurg miejski Kron- 
hels. 
Z okresu przynależności Szubina do obwodu nadnoteckiego. posiadamy 
już dość szczegółowe dane o stosunkach panujących w tym mieście. 
W obwodzie nadno.teckim zwracała uwagę wielka liczba małych miast. 
Na tej podstawie mOrlna by uważać ten teren za silnie zurbanizowany. 
W rzeczywistości jednaik spośród 57 miast obwodu olbrzymią większość 
stanowiły małe miasteczka, posiadające czasem mniej ludności niż duże 
wioski. Jedyną istotną różnicą między miastem a wsią było ,nieco inne 
położenie prawne. Spośród miast obwodu tylko Złotów, Krajenka, Czarn- 
ków, Piła, Wieleń i Chodzież liczyły 1500-1800 mieszkańców, żadne z po- 
zostałych nle p['zekraczało tysiąca. Szubin liczył 621 mies
ańców, nale- 
żał więc raczej do większych ośrodków miejskich tego. -okręgu. Nieco 
większe od niego były: Gołańcz (649) i Łobżenica (632), mniejsze - Żnin 
(613), a z innych miast Wielkopolski północnej: Inowrocław, Strzelno 
i Nakło, Gniewkowo, Mogilno i Pakość. Wszystkie te miasta posiadały 
bowiem 400-600 mieszkańców. Zdecydo.wanie mniejsze od Szuhina były: 
Budzin, Szamocin, Radolin i Barcin (300-400 mieszkańców), Gąsawa i Ry- 
narzewo (po 190 mieszkańców) ora2 Kruszwica (57 mieszkańców). 
W porÓwnaniu z 1776 r. stan zaludnienia Szubina lIlie tylko się nie 
zwiększył, ale uległ nawet pewnemu zmniejszeniu. Przyczyn tego zja- 
wiska możemy się tylko domyślać. Może zmniejszenie liczby ludności 
zostało spowodowane działaniami wojerunymi w okresie konfederacji bar- 
skiej, a może przejście pod władzę pruską skłoniło niektórych szubinian 
do emigracji na tereny pozostające pod władzą Rzeczypospolitej? 
Świetność lub upadek miast tego regionu były w interesującym nas 
okresie zależne przede wszystkim od rzemiosła, bowiem żadne z tych 
miast nie miało charakteru ośrodka handlowego.. Jednak w praktyce 
w wielu miasteczkach główną rolę odgrywało - tak jak i w okresie po- 


-
		

/Licencje_037_05_077_0001.djvu

			W epoce rozbiorów i Księstwa Warszawskiego 


75 


przednim - rolnictwo. Tak było właśnie w Szubinie. Podobnie było 
zresztą w wielu mniejszych miastach regionu, jak np. w Budzinie, Nakle, 
Rynarzewie, Strzelnie, Wylatowie itd. W 1776 r. w Szubinie były re- 
prezentowane następujące zawody: 22 roLników, 1 piekarz, 5 bednarzy, 
14 piwowarów, 1 rzeźnik, 2 kuśnierzy, 1 murarz, 1 kołodziej, l rymarz, 
1 ślusarz, 3 krawców, 1 powroźnik, 1 stolarz, 2 garncarzy, 1 sukiennik 
i 2 cieśle. Z tego suchego zestawienia można wysnuć pewne irntersujące 
wnioski. Przede wszystkim uderza fakt, że w mieście mieszkał w tym 
czasie zaledwie jeden sukiel1!l1ik, mimo że w XVIII w. sukiennictwo wiel- 
kopolskie przeżywało rozkwit: Historycy niemieccy twierdzą jednak, że 
w następnych latach osiedliło się w S'zubinie kilku tkaczy. Charakte
 
rystyczne, iż brak zupełnie na terenie Szubina rybaków. Widocznie Gą- 
sawka nie dawała mOlŻliwości uprawiania tego zawodu. Brak też zupełnie 
w ówcz-esnym Szubilnie SlZewców, którzy nie byli również reprezentowani 
w pobliskich miastach, jak Rynarzewo i Witkowo. Nie mOŻe natomiast 
gorszyć ani dziwić hrak na terenie Szubina lekarzy, gdyż w całym ob- 
wod7ie nadnoteckim było wtedy zaledwie 2 lekarz.y i 5 chir'urgów. 
Trudną do wyjaśnienia jest sprawa istnienia handlu i kupiectwa na 
terenie miasta. Z pT'Zedstawianego powyżej zestawienia wynikałoby, że 
w s
edemdziesiątych latach XVIII w. jeszcze kupców na terenie Szubina 
nie było. Podobny wniosek nasuwa się z analizy przywileju nadanego 
mLastu w 1780 r. przez Stanisława Mycielskiego. Natomiast ciekawym 
elementem w strukturze zawodowej ludnOOci Szubina była duża liczba 
piwowarów. Nie stanowiło to jednak zjawiska wyjątkowego na tle sy- 
tuacji w innych miastach regionu, np. w ChO<:l2ieży było wtedy 15 piwo- 
warów, w Gołańczy 20, w Nakle - 17, w Pakości - 13, w Żninie - 24. 
Tak więc na terenie północnych Pałuk browarnictwo było szczególnie 
silnie rozwinięte. 
Trzeba pamiętać, że jeszcze w XVIII w. szer-eg osób wykonywało 
w tak małym mieścIe jak Szubin dwa zawody. Dotyczy to przede wszyst- 
kim powiązań między roLnictwem a rzemiosłem. Rolnicy stanowili w S.zu- 
binie najliczniejszą grupę zawodową ludności. Faktycmlie jednak liczba 
osób zajmujących się rołnictwem była dużo większa, gdyż wielu rze- 
mieślników w poważnym stopniu utrzymywało się z uprawy ziemi. Od- 
na:;i się to przede wszystkim do tych specjalności rzemieślniczych, które 
były w mieście szczególnie licznie reprezentowane, jak np. browarnictwo. 
Dodajmy, że w interesującym nas okresie prawo warzenia piwa miało 
aż 24 mieszczan szubińskich, a więc liczba ich była znacznie większa od 
oficjalnie zarejestrowanych piwowarów. Poza tym istniały jeszcze w mie- 
ście 2 karczmy dworskie. 
W Szubinie odbywało się 6 jarmarków rocznie. Charakterystyczne 
jednak, że w małych miastach niejednokrotnie jarmarki odbywały się 
częściej niż w wielkich. I tak np Bydgoszcz miała 4 jarmarki w ciągu
		

/Licencje_037_05_078_0001.djvu

			76 


Franciszek Mincer 


roku, Kcynia, Czarnków i Żnin - 12. Jarmarki odbywały się również 
i na wsi. 
Miasta składały swoim władzom zwierzchnim świadczenia w trojakiej 
formie: 1) danin pieniężnych, 2) naturaliów, 3) robocizny. Dałniny pie- 
niężne miały charakter dość zróżnicowany: najczęściej występowały one 
w formie czynszu płaconego od posiadania domu i czynszu gruntowego. 
W Szubinie od każdego domu mieszkalnego płacono 7 guldenów czynszu. 
Oprócz tego ściągano też czynsz ogrodowy. Mógł on być wybierany razem 
z podatkiem od domów bądź też osobno. W Szubinie czynsz ogrodowy 
płacony był odrębnie i wynosił 4 tal. Istniał też czynsz łąkowy, który 
w mieście wynosił 114 zlp. 9 gr (19 złp. 4 gr od każdej łąki). Natomiast 
w dziedzinie robocizny dla dworu obciążenia mieszczan szubińskich nie 
były zbyt dotkliwe. Każdy mieszczanin zobJowiązany był jedynie do od- 
bycia jednej podróży w roku do Bydgoszczy, a niektóre kategol"ie lud- 
ności miejskiej, jak się zdaje, również do kilku dni pracy dla dworu. 
Mamy też stosunkowo dużo !informacji o ludności żydowskiej. Liczba 
Żydów w Szubinie w pierwszych latach po zagam6.ęciu miasta przez 
Prusy szybko wzrastała. W 1773 r. było w Szubinie 39 Żydów, a w 1788 r. 
już 147 (34 rodziny). Wbrew rozpowszechnionym opiniom o wielodziet- 
ności rodzin żydowskich, były one stosunkowo nieliczne _ żadna z nich 
nie przekraczała 6 a:;ób (i to jeszcze z dołiczeniern służby domowej). 
W drugiej połowie XVIII w. interesująco układały się stosunki w pa- 
rafii szubińskiej. Miasto zobowiązane było oddawać po 41 korcy obu 
rodzajów zbóż jako dziesięcinę kościelną. Stanowiło to więc dość po- 
ważne obciążenie. Danina ta musiała się utrzymywać co najmniej do 
końca XVIII w., gdyż jes2Jcze w 1780 r. Stanisław Mycielski stwierdzał 
w swoim przywileju, że mieszczanie szubińscy mają wprawdzie prawo 
do wyznawania takiej religii, jaka 1m się podoba, ale niezależnie od tego 
muszą wszyscy oddawać plebanowi dziesięcinę według starej miary. 
W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XVIII w. wielki wpływ 
na rozwój miasta wywarł właściciel Szubina, St.anisław Filip Mycieiski 
(1735-1813). Był to, obok Krzysztofa Opalińskiego, niewątpliwie najwy- 
bitniejszy spośród właścicieli miasta. Z licznych stanowisk, jakie piasto- 
wał, wymienić można godności starosty lubiatowskiego, rotmistrza kawa- 
lerii narodowej, generała-majora wojsk litewskich, kawalera Orderów 
Orła Białego i Św. Stanisława, posła na sejm 1776 r. Zgodnie z trady- 
cjami swego rodu (Mycielscy utrzymywaJ.i w Pępowie własny teatr). 
wykazywał generał silnie zainteresowanie sztuką sceniczną i pisywał 
nawet komedie. Był gorącym patriotą. czego dał dowody przyłączając 
się do powstania kościuszkowskiego, a następnie do konspiracji niepod- 
ległościowej po trzecim rozbiorze i wreszcie obejmując w 1806 r., już 
jako stary człowiek. stanowisko adiutanta napoleońskiego marszałka 
Masseny. 
Sta.nisław Mycieiski objął rządy nad Szubinem jeszcze przed 1766 r. 


-
		

/Licencje_037_05_079_0001.djvu

			W epoce rozbiorów i Księstwa Warszawskiego 


77 


J ego wpływ na życie miasta nie zaznaczał się jednak przez dłuższy czas 
silniej, częściowo z powodu burzliwych wydarzeń politycznych, które nie 
sprzyjały podejmowaniu długofalowych inicjatyw ga:;podarczych, a czę- 
ściowo dlatego, że Mydelski początkowo przebywał przeważnie w War- 
szawie i na Rusi. Właściwą działalność roopoczął po osiedleniu się tu na 
stałe. W 1780 r. Mycieiski nadał Szubinowi przywilej. Jest to jedyny 


.'. "',... ,.,'" .. 
"--'-. ,:.._ ... ... ;-+..,... " \ l .. 

 '..c, .
:..:.. , . ,,-,,' . .:!Ą.":::'\ . >.. ... . . ...- ... 
. r.J . .,<;....
. 
;. .
. . . 
;. , . . h .
,,
" " >:' . hh 
.. ,.,,;,.. 
 ł <,;:: .
.." - ::l)
.


 hi 
., 0<;" . . "<
- - 
 
.
 - .." 1.: 
: - 


,
,. _< ...._ ._. . 
 'h"
S"...... ,'
 .', \ ....,< . :..: 
," 1.. . "c.. .' . ...'- .. ''\". /'-.. ' - hO 
. .., c... }.,. 
"jt ..',o.;
 '. .,.,,-'. 
-."" ',' -,'./..,//I)i;)
 '\. . " 
.._;;"
 :,. 
. .::.
. .;
' ..:'}!i' .

F:-::'. 
 \'.

>- ._
-




;::

:'
', 
\ . .
' :;, . 
 .'_; f
 
 ::', 
.:,::;?:-. ,
-; ,;.>

.'/t \ 
. 
;' ,f

;' .}/
;h/

r .-3/)/ : .
.. l'_

. 
 '''__ '< :.-;_7
 '
-\.
/ 
.......-...7 -"'\. ./'..,...._.
.. 
..o-.. -: <"...j)
. 

 hl.. 

 
".. . .
 '"_ 
.' i-. . .
--
/-
:t \'

f;;.- . 
'\.. . . 
". " .t-.:-..)\ ;r":";

": '}
,
::.>
' <,.
. ;
.ł1",;, _..I
*-, .. :? 
'- '....':k
\ .... .'
 ,........1. N " 
_.. '.'. 
,........ . ,..r'h . 1- ""'-_"MW>"' ..... } 
..//,;')..:;;'" ,::,r. 


.
.. / .'
/ .
_.. /.Ni.'"c_ 
,
. .h ...;"..../.::; , ... .....:, ....: "-::. ". 
 
,- .. . .
 
 . -.x 
. >J;
'_. '-:
".J::.. : I
(

 . <
 :..z
: ..4. :ł;,.;
 ; 
.. 
:. -:'..:>' 
...---);l
" 
 .fł't:.., //<-',,' '\,:
..c 

\,i 
, 

-,.." ----,.....1. <:' 0"0: -
-:. , 

, I r.;) fi 
... :.'ł".) .....ht"'....",
- ,-..:../ -: :..\ 
. 
't . .1"."''''_ ."-'. :.....;". '!. . ;..\..-
." '.-.. ,,/ 


-, 


\... 


Ryc. 11. Plan Szubina i okolic z lat 1781-1783 według Schmettaua (ze zbiorów 
Staatsbibliothek w Berlinie Zachodnim) 


z przywilejów tego miasta, którego pełny tekst, co prawda w późniejszym 
nieco odpisie, zachował się do dzisiaj. Jak się -z niego dowiadujemy, prze- 
prowadzony w 1780 r. na polecenie właściciela miasta pomiar gruntów 
szubińskich wykazał znacZIOy ich przyrost w porównaniu z 1752 r. Wów- 
czas bowiem do Szubina należało tylko 500,5 morgi i 16,5 prętów, poclc'zas 
gdy w 1780 r. mieszczanie szubińscy użytkowali już 601 mórg, 128 prę- 
rów. Tereny te jednak mogły im być odebrane według uznania właści- 
ciela miasta, a od każdej morgi szubinianie zobowiązani byli płacić 40 zł 
polskich czynszu. Mieszczanie szubińscy prosili właściciela o zniżenie 
czynszu do 36 zł. Mycieiski zwolnił ich całkowicie od czynszu płaconego 
od użytkowanych mórg oraz od czynszu ogrodowego i 'lladał mieszczanom 
szubińskim grunty dzierżone dotychczas na prawie czynszowym na wła-
		

/Licencje_037_05_080_0001.djvu

			78 


Franciszek Mincer 


sność, dodając jeszcze każdemu gospodarzowi po pół łana ziemi. Przy- 
wilej z 1780 r. przyznawał szubinianom również prawo odsprzedawania 
otrzymanych teraz na własność grU'Iltów, z tym jednak 'Zastrzeżeniem, 
że transakcje tego rodzaju musiały być przeprowadrzane po powiadomie- 
niu dworu. Sprzedaż dokonana w tajemnicy przed właśclicielem miasta 
miała być unieważniana. Wreszcie Mycielsk.i stwierdził wyraźnie, że da- 
rowizna dokonana przez niego 'na rzecz mieszczan szubińskich me może 
już nigdy w przys'Złości zostać sk18sowalJ1a ani przez niego samego, ani 
też przez jego następców czy potomków. 
PozostaWJił natomliast Mycieiski w mocy d	
			

/Licencje_037_05_081_0001.djvu

			W epoce rozbiorów i Księstwa WarS1Zawskiego 


79 


by można było zorientować się, czy ich liczba ulega 'zwiększeniu czy też 
zmniejszeniu. 
Czwartą kategorię ludności miejskiej stanowili rzemieślnicy, przy 
czym przywilej przykładowo wymienia takie zawody rzemieślnicze, jak 
szewcy, krawcy, woźnice, cieśle itp. Dotychczas byli oni robowiązani 
częściowo do pracy dla dworu, a częściowo do składania opłat w na- 
turze, teraz przywilej Mycielslciego zwo.lnił ich od tych wszystkich po- 
winności. Od 1780 r. rzemieślnik szubiński zobowiązany był tylko co- 
rocznie opłacić 1 tal. w dniu św. Marcina. Specjalny ustęp w przywileju 
poświęcony był sprecyzowaniu położenia rzeźników. Dowiadujemy się 
z niego, że dotychczas rzeźnicy szubińscy zobowiązaI1li. byli do. składania 
opłaty w wysokości 20 złp. Obecnie Myciełski pozwalał każdemu miesz- 
kańcowi miasta na ubój zwierząt nie tylko lIla własne potrzeby, lecz na 
sprzedaż mięsa w dowolnej ilości. J edm.ak w przypadku przystąpienia do 
takiego procederu mieszczanin szubiński zobowiązany był do złożenia 
jednorazowej opłaty w wysokości 6 zlp. Z przywileju zdaje się wynikać, 
że swoboda trudnienia Slię rzeźnictwem rozciągała się również na Żydów 
szubińskich. Mycieiski zastrzega bowiEm, że jeśli król pruski wyda 
w przyszłoścd jakieś nowe zarządzenia w sprawie rzeźnictwa Żydów, to 
obowiązywać one będą również na terenie Szubina. Przywilej zapowiada 
też, że jeśli w przyszłości rzeźnicy szubińscy zorganizują się w jakiś 
cech lub związek, to wówczas zostanie zawarta nowa, osobna ugoda. 
Niezmiernie charakterystyczny jest ustęp dotyczący kupców. Otóż 
Mycieiski zapowiada, że jeśli miasto w przyszłości się rozrośnie i osiedlą 
się w nim różnego rodzaju kupcy, to każdy z nich powWen płaoić wła- 
ścicielowi 5 tal. rocznie; w !Zamian za to może dowołnie uprawiać handel 
(z wyjątkiem ważniejszych dni świąteczny,ch). Z tego fragmentu przy- 
wileju zdaje się wynikać, że w 1780 r. w Szubinie nie było osiadłych 
na stałe kupców. 
Rezerwacje i zastrzeżenia zamieszczone w przywileju Mycieiskiego 
dotyczyły głównie sprawy produkcji i sprzedaży trunków. Przywilej za- 
strzegał, że trunki mogą być pędzone tylko według miary dworskiej 
i taksy wyznaczooej przez miasto. Gdyby ktoś przekroczył te przepisy 
i przekroczenie to zostało mu w pełni udowodnione - miał on zostać 
ukarany grlZywną w wysokości 1 tal., którego połowa przypadała de- 
nuncjantowi i połowa burmistrzowi Szubina. Gdyby Moś wwoził obce 
trunki do miasta, miał być ukarany konfiskatą przywiezionego towaru 
i grzywną w wysokości 1 tal., którego połowę otrzymywał dwór, a po- 
łowę burmistrz miasta. Piwowarzy szubińscy otl'lzymali teraz prawo swo- 
bodmego warzenia piwa po złożeniu opłaty w wySdkości 1 zlp. na rzecz 
dworu. Jednak "z wdzięczności" za to każdy z nich musiał wziąć rocznie 
beczkę pańskiego piwa i wyszynkować ją, a pieniądze otrzymane za to 
piwo oddać do dworu. 
Następnie przywilej porus"Zał sprawę użytkowania lasów. Mycieiski
		

/Licencje_037_05_082_0001.djvu

			80 


Franciszek Mincer 


zezwolił mieszczanom na wywożenie drzewa z lasu w jeden dzień w ty- 
godniu, a w zimie w ciągu dwóch dni w tygodniu (tj. w środę i w so- 
botę). Jednak każdy mieszkaniec Szubina przyłapany na wywożeniu 
drzewa w innym, niedozwolonym terminie rrJał zapłacić 2 tal. kary, 
której połowa przypaść miała leśnikowi, a drugą połowę otI"lZymywał 
dwór. 
Przywilej przypominał, że wszyscy mieszczanie zobowiązani są za- 
równo przez nowe, jak też i przez stare prawodawstwo do korzystania 
z miejscowego młyna i do oddawania dworowi określonej miary :z mie- 
lonego zboża. Obowiązek ten ustawał tylko w okresie, w którym w Gą- 
sawce opadał'a woda. Gdyby jednak ktoś poza tym okresem sam mełł 
zboże - podlegał karze 2 tal., które w całości wpłynąć miały do pań- 
skiej kasy. 
Następnie potwierdzał Mycieiski nadane jeszcze przez swego ojca 
mieszczanom szubińskJim prawo swobodnego wznoszenia budynków na 
terenie miasta. Ostatni fragment przywileju regulował sprawy zwdązane 
z ochroną przeciwpożarową. 
Niezmiernie charakterystyczny jest fakt, że przywilej Mycieiskiego 
pomijał całkowitym milczeniem sprawę samorządu Szubin\1. Z pruskich 
źródeł urnędowych wiadomo jedynie, że Mag!istrat był wybierany przez 
ludność Szubina, a następnie zatwierdzany przez właściciela. Nie wia- 
domo jednak, kto miał prawo uczestniczyć w wyborach. Warto tutaj 
dodać, że na narady dotyczące ważnych, żywotnych spraw miasta były 
na przełomie XVIII i XIX w. wzywane również ni€łdÓre kobiety (za- 
pewne właścicielki domów i warsztatów rzemieślniczych). 
Wydanie przywileju IZ 1780 r. nie wycz
rpało bynajmniej prawodaw- 
czej i ga:;podarm:ej działalności Stanisława Mycieiskiego. W 1779 r. do- 
konał on fundacji na rzecz istniejącego w Szubinie przytułku, do ktÓrego 
przyjmowano teraz zarówno ubogich mieszkańców miasta, j'ak też służ- 
bę dworską. Mycieiski zapewnił mieszkańcom przytułku regularne do- 
starczanie zboża i ubrań. Ponieważ jedil18k potrzebne dm było również 
i drzewo - w przywileju z 1780 r. nakamł, żeby każdy mieszczanin 
da:;tarczył raz w roku przytułkowi wóz dobrego drzewa. Ponadto My- 
cielski w 1785 r. zapewnił przytułkowi część dochodów z jednego z bro- 
warów dworskich. 
Omówiony tutaj pTzywilej dotyczył w zasadzie mieszkańców Starego 
Miasta Szubina. W ] 780 r. (jeszcze przed wystawieniem powyższego przy- 
wileju) Mycielski założył w Szubinie Nowe Miasto. Otrzymało ono od 
założyciela osobny przywilej wystawiony w dniu 7 sierpnia 1780 r. Nie- 
stety tekst tego przywileju nie zachował się. Nowe Miasto znajdowało 
się na terenie dzdsiejszego Nowego Rynku i jego najbliższych oko]ic. 
W interesującym nas okresie Nowe Miasto n!ie stanowiło jeszcze po- 
ważniejszej konkurencji dla Starego Miasta Sz,ubina, a sam Mycieiski 
je fawory'zował. Z analizy zachowanego przywileju .z 1780 r. wydaje się 


-
		

/Licencje_037_05_083_0001.djvu

			W epoce rozbiorów i Księstwa Warszawskiego 


81 


bowiem wynikać, że niektóre uprawnienia zastrzeżone były jedynie dla 
mieszkańców Starego Miasta. Poza tym na konto Stanisława Mycieiskiego 
zapisać należy wyraźną troskę o ogrody i parki na terenie miasta, wy- 
tyczanie i obsadzanie drzewami nowych alei, wreszcie założenie "włoskie- 
go ogrodu". 
W okresie rządów Mycieiskiego w skład dóbr szubińskich wchodziły 
następujące miejscowości: Kowalewo, Sm:Jolniki, Wąsosz, Pińsk, Sierado- 
wa, Folwark, Słonawy, Rzemieniewice. Wartość tych p:Josiadłości szaco- 
wały władze pruskie na 100 tys. tal. 
Działalność gospodarcza Stanisława Mycieiskiego miała je::lnak i stro- 
nę negatywną: w celu gospodarczego wzmocnienia miasta ściągał on tutaj 
chętnie osadników niemieckich i przyczyniał się przez to do wzmocnienia 
niemczyzny na tym terenie. 
W 1794 r., niestety tylko na bardzo krótko, Szubin został wyzwolony 
spod panowania pruskiego. Stało slię to p:xłczas {:owstania kościuszkow- 
skiego. Stanisław Mycielski wszedł do powołanej przez powstańców pod 
koniec sierpnia pod Rąbinem komisji porządkowej województwa poznań- 
skiego. W dniu 26 sierpnia oddział powstańców kościuszkowskich wtar- 
gnął do Żnina, usunął orły pruskie, skonfiskował miejscową kasę i wy- 
dał odezwę, w której wzywał właścicieli dóbr, by wraz ze swoimi podda- 
nymi przybyli do uwolnionego już od Prusaków Gniezna, zabierając ze 
sobą broń i żywność. Powstanie zacz
ło się szybko rozszerzać i objęło 
niebawem miasta Szubin, Barcin i Gąsawę, a nawet Sępólno Krajeńskie. 
Ideę powstańczą na terenie Pałuk szerzyło zdecydowanie sprzyjające mu 
niższe duchowieństwo. Już przed końcem sierpnia była wolna cała po- 
łudniowa część obwodu nadnoteckiego. Na terenie tym szczególnie od- 
znaczył się pochodzący z Kcyni Krupecki, który zorganizował ruch po- 
wstańozy na szeroką skalę. 
Tymczasem na ten teren przybył pułkownik Szekely, Węgier w służ- 
bie pruskiej, znany z okrucieństwa, z zadaniem tłumienia powstarnia. Nie 
mógł on jednak odnieść sukcesów w walce z powstańcami, którzy wpraw- 
dzie czasem musieli się przed nim cofnąć, lecz natychmiast powracali 
do każdej opuszczonej pTzez niego miejscowości Wyzwolony przez p:Jo- 
wstańców już w końcu sierpnia Szubin we wrześniu przechodził z rąk 
do rąk. W okolicach Kcymi i Gołańczy działali partyzanci dowodzeni 
przez Krupeckiego. Powstańcy opanowali nawet Inowrocław i ruszyli 
w kierunku Bydgoszczy, lecz 14 września zostali pod Rynarzewem pobici 
przez Szekelego i cofnęli się w okolice Szubina i Kcyni. Dnia 22 września 
powstańcy pod dowództwem Krupeckiego i Niemojewskiego oraz Lipskie- 
go starli się pod Kcynią z korpusem Szekeleg:Jo. Walka skończyła się 
zwycięstwem powstańców, którym ci
gle przybywały posiłki. Pułkownik 
pruski Hinrichs, który nadciągnął na pomoc oddziałom Szekelego został 
zmuszOll1Y przez Polaków do cofnięcia się do Sz.ubina. 
Nowy etap powstania kcściuszkowskiego w Wielko{:olsce zapocząt- 


6 - Dzieje Szubina 


-
		

/Licencje_037_05_084_0001.djvu

			82 


Franciszek Mincer 


kowało przybycie generała Henryka Dąbrowskiego, który ruszył z pod- 
warszawskich Młocin w dniu 9 września i przybył do Gniezna dnia 25 te- 
goż miesiąca. Wkrótce jeden z podkomendnych Dąbrowskiego, Lipski, 
rozbił posterunek pruski w Barcinie, sam zaś Dąbrowski, po krótkiej, 
lecz zaciekłej walce stoczonej z Prusakami w dniu 29 września, zajął 
Łabiszyn. W dniu 2 października dowodzone przez Dąbrowskiego wojska 
polskie 'zajęły Bydgoszcz i wzięły do niewoli ciężko rannego Szekelego, 
który wkrótce umarł. 
Dąbrowski organizował nawet wyprawę na Toruń, lecz był to już 
kres jego sukcesów. Dnia 15 października dowiedziawszy się o klęsce 
poniesionej przez Tadeusza Kościuszkę pod Maciejowicami, zmuszony był 
opuścić Bydgoszcz i wracać w kierunku Warszawy. Również oddziały 
jazdy wielkopolskiej wysłane do Nakła, Łabiszyna, Baroina i Żnina otrzy- 
mały rozkaz odwrotu. Jednak jeszcze w listopadzie, gdy powstanie ko- 
ściuszkowskie w całym kraju już dogorywało, powstańcy utrzymywali 
się w okolicach Szubina. W lasach otaczających to miasto krążył przez 
cały listopad 1794 r. niestrudzony Krupecki, który razem z dzierżawcą 
Śminowskim dowodził oddziałem, złożonym z 60 zbrojnych. Powstańcy 
mogli tutaj utrzymać się tak długo głównie dzięki temu, że mieli zdecy- 
dowane poparcie ludności miejscowej. Oddziałowi Krupeckiego i Śmi- 
nowskiego dostarczał zboża pewien pisal"z z jednego z okolicznych ma- 
jątków. W dniu 12 listopada, gdy w Szubinie odbywał się jarmark, przy.. 
było do tego miasta dwóch emisariuszy Krupeckiego, by poinformować 
się o miejscu postoju wojsk pruskich. Niestety restytucja rządów zabor- 
czych w Szubinie była już w tym czasie faktem dokona'llym. 
Ważne wypadki polityczne nie zahamowały rozwoju miasta. Świadczą 
o tym dane statystyczne. W 1783 r. posiadał Szubin 130 domów drew- 
nianych (geograf niemiecki Goldbeck oceniał ich stan jako zły) i 1170 
mieslJkańców. Było wśród nich według oficjalnych danych 936 Polaków, 
154 Niemców i 80 Żydów. W 1788 r. na terenie miasta znajdowały się 
już 142 budynki mieszkalne, w których mieszkało 1600 osób. 
W 1797 r. Szubin przeżył wielki pożar. Spalenia uniknęło wówczas 
zaledwie 12 domów, 4 stodoły, zamek, kościół i ratusz. W związku z tym 
pożarem władze pruskie wydały pewne zarządzenia ochronne. :;\Jakazano, 
aby nowo budowane domy posiadały dachy i kominy ułożone z ceg'ieł, 
bowiem główną przyczy1I1ą szybkiego rozprzestrzeniania się pożarów były 
dachy kryte słomą i kominy zrobione z drzewa. Miasto szybko odbudo- 
wało się po pożarze. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że pożar 
ten przyczynił się do lepszego zagospodarowania miasta. W 1788 r. znaj- 
dowały się na terenie Szubina 142 budynki mieszkalne, w których mie- 
szkało 852 mieszkańców. W 1790 r. było 160 domów i 1600 mieszkańców, 
a pod sam koniec przynależności do obwodu nadnoteckiego, w 1806 r., 
1703 mieszkańców. 
Jedną z ciekawszych cech rozwoju Szubina był szybki wzrost liczby
		

/Licencje_037_05_085_0001.djvu

			W epoce r02biorów i Księstwa Warszawskiego 


83 


ludności żydowskiej (w 1806 r. liczba wzrosła nawet do 330). Jest to 
tym dziwniejsze, że rząd pruski odnosił się do Żydów z wyraźną nie- 
chęcią. Kilka tysięcy uboższych Żydów wygnano z obwodu nadnoteokie- 
go, a zamożniejszych obłożono wysokimi podatkami. W tych okoliczno- 
ściach szybki i stały wzrost liczebny ludności żydowskiej na terenie Szu- 
bina można tłumaczyć sobie jedynie faktem, że tutaj, jako w mieście 
prywatnym, 'ZIllajdującym się pod władzą znanego z tolerancj- 
szeniu świątyni. Dnia 17 kwietnia 1795 r. położono pod ten zbór kamień 
węgielny, a w roku następnym został on całkowicie ukończony i poświę- 
cony. Kościół protestancki miał jednak charakter bardziej niż skromny, 
był to prosty, jednonaWQwy zaledwie budynek, wzniesiony z ryglówki. 
Kościół murowalIly został postawiony w sto lat później w tym samym 
miejscu i obecnie jest kościołem pomocniczym parafii rzymsko-katolic- 
kiej. 
Pierwszym pastorem w Szubinie został, sprowadzony z Piły, Andrzej 
Hoffmann. Przybył on do Szubina jeszcze jako młody człowiek i zarzą- 
dzał parafią szubińską przez cały i:nteresujący nas okres. Po jego śmierci 
proboszczem został Bogumił Plath, który utrzymał się na tym stanowisku 
przez pięćdziesiąt lat. 
Parafia protestancka nabrała z czasem charakteru twierdzy wojującej 
niemczyzny na terenie Szubina. Świadczą o tym bardzo wyraźnie zacho- 
wane z lat 1800-1802 akta wizytacji kościelnych, przeprowadzanych 
na terenie Szubina przez rezydującego stale w Toruniu inspektora Hen- 
niga. Młodzieży przystępującej do konfirmacji ustawicznie przypomina- 
no, że jest ona zmuszona żyć w rozproszeniu pośród ludności polskiej 
wyznania katolickiego i dlatego pilnie powinna strzec zarówno swej od- 
rębności wyznaniowej, jak też i narodowościowej. Również pastor Hoff- 
mann niejednokrotnie dawał dowody niemieckiego patriotyzmu i pełnej
		

/Licencje_037_05_086_0001.djvu

			84 


Franciszek Mincer 


lojalności wobec państwa pruskiego. Konfirmowani w Szubinie pochodzili 
z położonych w okolicy miasta miejscowości, najczęściej ze Smolnik, Ko- 
walewa, Nowego Świata, Suchoręczy, Słonaw, Kołaczkowa iWąsosza. 
Charakterystyczne, że liczba młodzieży protestanckiej przystępującej do 
konfirmacji z samego miasta Szubina była mindmalna. Konfirmowani 
byli dziećmi rzemieślników i rolników, a tylko w bardzo rzadkich wy- 
padkach robotników i urzędników. Akta wizytacji stwierdzają, że poziom 
umysłowy młodych protestantów był dobry lub dość dobry. Liczba kon- 
firmowanych była ruiewrielka. I tak np. w dniu 7 czerwca 1801 r. do 
konfirmacji przystąpiło zaledwie 10 chłopców i 14 dziewcząt. Wszystko 
to świadczy, że ludności niemieckiej (bo nie ulega wątpliwości, że pro- 
testanci, jeśli nie wszyscy, to w ogr
nej większości byli Niemcami) 
ciągle jeszcze było niewiele. 
Na przełomie XVllI i XIX w. Szubin raz po raz zmieniał właści- 
cieli. Stanisław Mycieiski z powodu trudności materialnych odstąpił Szu- 
bin swemu bratu, Janowi Nepomucenowi Mycieiskiemu. Stało się to 
najprawdopodobniej między 1787 a 1794 r. 
Jan Nep
mucen, od 1754 r. starosta ośnicki, kawaler Orderu Sw. Sta- 
nisława, właśddel GostY'nia, Skoronowic, Rawicza i Piętna był, podobnie 
jak Stanisław, gorącym patriotą. Dał tego dowody występując w 1792 r. 



. "'" 



J
t . 


I
 r 


,.. 



'i 


-/, ;
,.'''' 
';:l
!' 


} . 
ę;.. 


-' .":. 
.: 


. I 
. , 
, 
i 
.1, 
., :i 
:1 


,
. . 


, . . 

' ">r 
." "'" 
... 
: ,.. 

/: .. - .... ." I- . 
";' 



"-1 


Jr:" 


1". 


,.', . 


. :
 


../ -!: 
 


': .... 
, .. 


'. 


;<, 



, 
..1,,- 


.
 " .'.: ,r::-- .
 "' 


. f 
. "
,o 1 
. j 
. . j 
. ':. "..,- p') 
:...:...n..',.'.,a 
... . " .: .'", 
 "ł' 'r-:..
. .' 


. 
. 
:o 


" 


.
, 




 
- 


Ryc. 12. Jan Nepomucen MycieIski, 
starosta ośnicki
		

/Licencje_037_05_087_0001.djvu

			W epoce rozbiorów i Księstwa Warszawskiego 


es 


w zde<:ydowany sposób w obronie Konstytucji 3 maja. W dniu 14 czerw- 
ca tegoż roku Myoielski, który był w tym czasie prezesem komisji cy- 
wilno-wojskowej województwa poznańskiego, ofiarował dla wojska mun- 
dury d uzbrojenie dla 50 żołnierzy. Nadto w dniu 18 lipca rozdał My- 
cielski najbardziej wyróżniającym się uczniom szkół poznanskich medale 
za pilność, przy czym jeden z udekorowanych, Antoni Grabowski, wy- 
głosił podczas tej uroczystości przemówienie patriotyczne, wzywające do 
obrony świeżo uchwalonej Konstytucji 3 maja. Jan Nepomucen Mycieiski 
poza:;tał właścicielem Szubina do 1799 r. Nie rezydował on jednak w Szu- 
binie, lecz w Rawiczu (do czego przyczynił się też mOŻe i wielki pożar 
z 1797 r.). 
W latach 1800-1802 Szubin należał do rodziny Skórzewskich. Był 
to jednak okres krótkotrwały, gdyż w 1804 r. właścicielem miasta był 
już W. Baranowski. Pod rządami Baranowskiego gospodarka miejska 
wyraźnie podupadła. W 1805 r. w kasie powstał deficyt wynoszący 166 tal. 
Władze pruskie nakazały Baranowsk'iemu pokrycie tego deficytu z wła- 
snej kieszeni. 
Warto dodać, że w okresie przynależności miasta do obwodu nadno- 
teckiego wyjaśniona została ostate<:znie sprawa możliwości eksploatacji 
źródeł solnych w okolicach Szubina. Prusacy zainteresowali się tymi 
źródłami i przeprowadzili analizę ich zawartości, pobierając próbki, które 
zawieźli do Berlina. Okazało się jednak, że stopień nasycenia solą jest 
zbyt słaby, by można je wykorzystać dla celów gospodarczych. W końcu 
XVIII w. Szubin doczekał się komunikacji pocztowej. Od 1794 r. prze- 
chodził tędy utworzony 'Z inicjatywy Brenckenhoffa trakt pocztowy, który 
wiódł od Bydgoszczy przez Murowaną Goślinę aż do Poznania. 


W Księstwie Warszawskim (1807-1815). W dniu 14 października 
1806 r. pot1:ęga militarna Prus została rozgromiona w bitwach stoozonych 
z Napoleonem pod Jeną i z jego marszałkiem Davoutem pod Auerstedt. 
Napoleon opanował następnie Berlin i wezwał tam do siebie generała 
Henryka Dąbrowskiego, który w dniu 3 listopada ogłosił odezwę, wzy- 
wającą Polaków do powstania przeciw władzy pruskiej. Już w trzy dni 
później treść tej odezwy znana była w całej Wielkopolsce. Istotnie pro- 
wincja ta ogarnięta została powstaniem, które najbardziej burzliwy prze- 
bieg miało w Kaliskiem. Ludność tworzyła oddziały zbrojne i rozbrajała 
garnizony pruskie, nie natrafiając zresztą zazwyczaj na poważniejszy 
opór. Niebawem wkroczyły do Wielkopolski wojska francuskie. 
Rozgromienie pnez Napoleona Prug i wybuch powstania w Wielko- 
polsce położyło kres równdeż i rządom pruskim w Szubin'ie. Miasto zo- 
stało uwolnione od Prusaków naj prawdopodobniej w połowie listopada 
1806 r. Okolice Nakła i Bydgoszczy zajął VII korpus armii francuskiej 
dowodzony przez marszałka Augereau, jakieś oddziały tego korpusu
		

/Licencje_037_05_088_0001.djvu

			86 


Franciszek Mincer 


musiały więc kwaterować na terenie Szubina. W pobliskim Barcinie sta- 
rosta Łachocki przystąpił do tworzenia 4 pułku kawalerii narodowej, 
z pewnością więc zasilili szeregi tego pułku również i szubinianie. Po 
utworzeniu przez generała Dąbrowskiego legii poznańskiej jedna z bry- 
gad tej legii, złożona z 4 batalionów piechoty i dwóch szwadronów jazdy 
dowodzooych przez pułkowników U mińskiego i Garczyńskiego, w dniu 
18 stycznia 1807 r. przybyła do Szubina, by następnie odmaszerować do 
Bydgoszczy. Mimo bowiem pogromu państwa pruskiego, wojna toczyła 
się nadal na terenie Pomorza Gdańskiego i Prus Wschodnich, gd
ie armii 
napoleońskiej opór stawiały nie tylko resztki arrnii pruskiej, lecz przede 
wszystkim silne liczebnie i doskonale walczące wojska rosyjskie. Dopiero 
w dniach 7-9 lipca 1807 r. zawarto traktat pokojowy w Tylży. 
Traktat ten powołał do życia Księstwo Warszawskie, utworzone 
z ziem polskich zagarniętych przez Prusy w drugim i trzecim rozbiorze. 
W skład Księstwa Warszawskiego wszedł więc również i Szubin, który 
znalazł się w ramach departamentu bydgoskiego i powiatu bydgoskiego. 
Powrót miasta pod władzę polską pmyczynił się do pewnego odpływu 
ludności niemieckiej i spolszczenia szkolnictwa. Istniała tutaj wtedy 
szkOła elementarna utrzymywana przez rodziców uczęszczających do niej 
dzieci. 
W kwietniu i w maju 1809 r., w czasie austriackiej wyprawy na 
ziemię chełmińską i Toruń, Szubin znalazł sięj w pobliżu linii frontu. 
Austriacy przejściowo opanowali wtedy Bydgoszcz i Inowrocław, a hu- 
zarzy austriaccy skierowali się przez Ślesin na Strzelllo. W drugiej po- 
łowie maja generał Dąbrowski chciał przez Pakość, Barcin i ł....abiszyn 
iść na pomoc obleganemu przez Austriaków Toruniowi, lecz nim plan 
ten zOstał w pełni wykonany wojska austriackie wycofały się na po- 
łudnie. W czasie tych walk w ziemi chełmińskiej i na Kujawach ludność 
niemiecka wyraźnie sprzyjała Austriakom - w Szubinie zapewne było 
podobnie. 
Według danych statystycznych z 1812 r. Szubin liczył 1428 mieszkań- 
ców, Tak więc w porównaniu z 1806 r. liczba ludności w mieście uległa 
wyraźnemu zmniejszeniu. 
Trzeba 'zaznaczyć, że szybkie zmdany stanu ludności były zjawiskiem 
charakterystycznym dla niezmiernie burzliwego dziesięciolecia 1806- 
1815. I tak np. w 1816 r. w Szubinie było według jednych obliczeń 1300, 
a według innych tylko 1060 mieszkańców, a więc w lata.ch 1812-1815 
liczba ludności w mieście uległa dalszemu zmniejszeniu, 
W 1812 r. było w Szubinie 112 domów murowanych i 72 drewnianych 
oraz 14 placów pustych. Jako źródło utrzymania ludności statystyki urzę- 
dowe wymieniały handel cząstkowy i rolnictwo. Wydatki kamlaryjne 
(tj. związane z utrzymaniem władz miejskich) wynosiły 642 złp. 13 gr 
rocznie. W mieście odbywało się w ciągu roku 8 jarmarków, a ponadto 
jeden dzień w tygodniu uznany był za dzień targowy. W Szubinie istniał
		

/Licencje_037_05_089_0001.djvu

			W epoce rozbiorów i Księstwa Warszawskiego 


87 


I browar, wyrabiano wtedy w tym mieście 6410 garnców wódki i 6913 
garnców piwa. Poza gorzelnictwem i browarnictwem silnie rozwinięte 
było rzeźnictwo. Zarzynano tutaj rocznie 1 wołu, 7 krów, 35 cieląt, 
225 wieprzów i świń, 202 barany. Konsumpcja roczna wynosiła 6646 
garnców wódk[, 13014 garnców piwa i 38910 funtów mięsa. Dochód 
z konsumpcj'i wynosił 2943 zlp. od szynków i 2070 złp. od rzeźni, a więc 
łącznie 5013 zlp. 
Okres Księstwa Warszawskiego przyniósł też pewną poprawę warun- 
ków sanitarnych. W 1810 r. przeprowadzono na polecenie rządu Księstwa 
szczepienie ludności. W departamencie bydgoskim zaszczepiono przeciw 
ospie 5004 dzieci. Nie ulega wątpliwości, że akcja szczepień objęła rów- 
nież przynajmniej część dzieci szubińskich. 
Szubin był jedną z siedmiu stacji pocztowych znajdujących się na 
terenie powiatu bydgoskiego (poza Szubinem stacje pocztowe mieściły 
się jeszcze w Nakle, Mroczy, Więcborku, Kcyni i Barcinie). Według eta- 
tów pocztowych na rok 1808/1809 ekspedytorem poczt w Szubinie był 
W oyciechowski, z pensją 24 tal. rocmie. Pocztę zabierał z S(lubina po- 
słaniec pocztowy Saborowski, mieszkający w Nakle. Za bieg do Szubina 
i z powrotem do Nakła (odległość wynosiła 2 mile) otrzymywał on wy- 
nagrodzenie w wysokości 51 tal. rocznie. W porównaniu z uposażeniem 
posłańców pocztowych z innych terenów była to pensja bardzo wysoka. 
Dowodzi to, że z Szubina wysyłano wyjątkowo dużą ilość listów i prze- 
syłek pocztowych. 
W końcu stycznia 1813 r. lub najpóźniej w pierwszych dniach lutego 
tego roku do Szubina wkroczyły wojska rosyjskie, ścigające resztki rozbitej 
armid napoleońskiej. Okupacyjne wojska rosyjskie zachowywały się bar- 
dzo poprawnie, a administracja cywilna pozostała nadal w rękach pol- 
skich. Pobyt arm:ii rosyjskiej na tych terenach trwał dwa lata. 
Dnia 11 lutego 1815 r. na kongresie wiedeńskim !Zapadła uchwała 
o ponownym włączeniu Bydgoszczy i regionu bygoskiego (a więc rów- 
nież i Szubina) do Prus. Dnia 31 maja 1815 r. drugi batalion l nowo- 
marchijskiego pułku armii pruskiej maszerował przez Szubin do Byd- 
goszczy. Niemcy szubińscy powitali niezmiernie uroczyście wkraczające 
wojska pruskie, a pastor Hoffmann wygłosił nawet mowę okolicznościo- 
wą. Niebawem zresztą dał on jeszcze jeden dowód swego pruskiego pa- 
triotyzmu, organizując zbiórkę pieniężną na walkę z powracającym z El- 
by Napoleonem. 
Polacy, któf!zy stanowili przytłaczającą większość ludności Szubina, 
nie mieli powodów do radości. Mimo obłudnych obietnic utrzymania pew- 
nej odrębnOOci Wielkopolski (nazwanej teraz nawet Wielkim Księstwem 
Poznańskim), składanych przez króla pruskiego, zacżynał się dla Pola- 
ków szubińskich okres niewoli mający jeszcze trwać aż 103 lata. 
"- 
..e
		

/Licencje_037_05_090_0001.djvu

			88 


Franciszek Mincer 


LITERATURA POMOCNICZA. K. C Z a r n i e c k i, Herbarz polski, t. I, Gniezno 187S. 
Encyklopedya Powszechna S. Orgelbranda, t. XIV, XXIV, Warszawa 1859-1888. 
Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. III, VII, XII, 
Warszawa 1880-1902. 
A. Woj t k o w s k l, Bibliografia historii Wielkopolski, Poznań 1934. 
T. Z Y c h l i ń s k l, Złota ksi"ga szlachty polskiej, t. V, Poznan 1879-1908. 


ZRODLA RĘKOPISMlENNE. Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie. Akta Rady 
Stanu t Rady Ministrów Księstwa Warszawskiego. Etaty pocztowe na rok 1808/1809. 
Archiwum Miasta po:mania i Województwa Poznańskiego. Majątek Biała Radollńskich. 
Sygn. 243 b. (Opis geograficzno-statystyczny Departamentu By	
			

/Licencje_037_05_091_0001.djvu

			JERZY WOJCIAK 


Pod zaborem pruskim (1815-1919) 


l. W dobie kształtowania się stosunków 
kapitalistycznych (1815-1870) 


Rozwój miasta. Ustabilizowanie stosunków politycznych po kongresie 
wiedeńskim sprzyjało rozwojowi gospodarczemu. W tych latach nastąpił 
znaC'Zny rozwój Szubina, o czym m.in. świadczy wzrost liczby mieszkań- 
ców. Obrazuje to tabela 1. 
J ak wynika z danych tabeli, rozwój demografic:zmy miasta nie był 
równomierny. O ile początkowy harmonijny wzrost liczby mieszkańców 
doprowadził do Fodwojenia w 1843 r. ludności Szubina, to w latach pięć- 
dziesiątych XIX w. dalszy rozwój demograficzny miasta został zahamo- 
wany. Dopiero po 1860 r. nastąpił pO'llo'\'my, choć słabszy, wzrost liczby 
mieszkańców. 


Tabela l. Rozwój demograficzny Szubina w latach 181
1871 


Lata 


Liczba mieszkańców II 


Lata 


Liczba mieszkańców 


1816 
1831 
1837 
1840 
1843 
1847 
1849 


1300 
1790 
2164 
2216 
2648 
2879 
2752 


1852 
1855 
1858 
1860 
1864 
1867 
1871 


3085 
3033 
3087 
3068 
3435 
3446 
3560 


Wzrost ludności Szubina wiązał się z ogólnym rozwojem miast w okre- 
sie kształtowania się stosunków kapitalistycznych. Procesy demograficz- 
ne, zachodzące w tym czasie w Szubinie, były typowe dla większości ma- 
łych miast zaboru pruskieg(). W porównaniu z okolicznymi ośrodkami 
miejskimi Szubin odznaczał się jednak największą dynamiką wzrostu 
liczby ludności. Świadczy o tym tabela 2, uwzględniająca typowe dla 
małych miast lata kryzysu demograficznego w połowie XIX w. Szybciej 
od Szubina rozwijały się takie ośrodki miejskie, jak: Bydgoszcz, Ino- 
wrocław, Wągrowiec, Mogilno, Nakło, Piła. 
Rozwój demograficzny Szubi,na związany był nie tylko z ogólnym 
procesem urbanizacji Wielkiego Księstwa Poznańskiego i wzrostem roli 
miast w ramach kształtujących się kapitalistycznych stosunków produk-
		

/Licencje_037_05_092_0001.djvu

			90 


Jerzy Wojciak 


cji, ale rówmez pod)'1ktowany był sprzyjającymi okolicznościami, które 
znacznie podniosły rangę miasta. Nowy pruski podział administracyjny, 
wprowadzony 1 stycznia 1818 r., zmienił dotychczasowe granice powia_ 
tów, tworząc kilka nowych. Z powiatu bydgoskiego odpadła wówczas 
jego południowo-zachodnia część z miastami: Szubinem, Łabiszynem, Bar- 
dnem i Rynarzewem, tworząc powiat szubiński. W skład nowej jednostki 
administracyjnej weszła pOlDadto część powiatu wyrzyskiego z Kcynią, 
inowrocławskiego ze Żninem i Gąsawą oraz niewielki skrawek powiatu 
wągrowieckiego. Nowo utworzony powiat szubiński należał do regencji 
bydgoskiej, która razem z regencją poznańską twoI\Zyła Wielkie Księstwo 
Poznańskie. 


Tabela 2. Rozwój miast powiatu szubińskiego w latach 1843-1864 


Liczba mieszkańców w latach Wzrost (+) 
Miasta lub spa- 
dek (-) 
1843 I 1846 I 1849 I 1852 I 1855 I 1858 I 1861 I 1864 (w".) 
Barcin 710 740 642 677 726 795 850 864 + 21,69 
Gąsawa 620 706 656 701 652 684 726 738 + 19,03 
Kcynia 2327 2457 2427 2394 2364 2451 2554 2627 + 12,89 
Łabłszyn 2520 2599 2242 2423 2326 2287 2263 2489 - 2.00 
Rynarzewo 803 827 808 784 760 796 761 833 + 3.73 
Szubln 2848 2870 2752 3085 3033 3087 3285 3435 + 29.72 
Znin 1685 1756 1702 1772 1789 1857 1918 2102 + 24.74 


Miastem, mającym dawne, wywodzące się z czasów Rzeczypospolitej, 
tradycje siedziby władz administracyjnych powiatu, była Kcynia. Ona 
też miała początkowo większą liczbę ludności aniżeli Szubin. Podziały 
administracyjne dokonywane po pierwszym rozbiorze Polski i w czasach 
Księstwa Warszawskiego skasowały jednak dawny powiat kcyński, a sa- 
ma Kcynia znajdowała się odtąd na peryferiach innych powdatów. Wybór 
Szubina na siedzibę władz powiatowych tłumaczył się przede wszystkim 
jego centralnym położenliem w stosunku do powiatu, a także dogodną ko- 
munikacją z Bydgoszczą. Nie bez znaczenia był prawdopodobnie fakt, że 
w Szubinie zamieszkiwała stosunkowo liczna grupa ludności niemieckiej. 
Jako siedziba władz powiatowych spełniał on odtąd ważną rolę admIni- 
stracyjną, 
Poważny wpływ na rozwój miasta wywarło utworzenie 20 maja 1835 r. 
sądu ziemskiego i miejskiego (Land- und Stadtgericht), przemianowanego 
później na sąd powiatowy (Kreisgericht). Zastąpił on istniejące od czasu 
jego powstania, specyficzne dla Wielkiego Księstwa Poznańskiego, sądy 
pokoju w Szubinie i Żninie, przejmując całokształt wymiaru sprawiedli- 
wości, tak karnej, jak i cywilnej. 
Wszystkie instytucje administracyjno-państwowe i samoI'lZądowe 
w Szubinie wraz z sądem powiatowym zatrudniały w 1852 r. 91 urzędni- 
ków, przeważnie narodowości niemieckiej. Stanowili oni wraz z rodzinami 
dość znaczny czynnik rozwoju demograficznego miasta. 


1- 


-
		

/Licencje_037_05_093_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


91 


Proces rozwoju demograficznego Szubina nie przebiegał jednak bez 
zakłóceń. Plagą ówczesnych miast były częste epidemie chorób zakaźnych, 
pochłaniające wiele ofiar i wyludniające nieraz całe osiedla. Kilkakrotne 
epidemie cholery, !Z których największe panowały w latach 1831, 1849 
i 1866, zebrały obfite żniwo w Szubinie, zwłaszcza wśród najuboższej lud- 
ności. "Pamiątką" po epidemiach były specjalne cmentarze choleryczne, 
zakładane na gruntach należących do gminy miejskiej. Rozszerzanie się 
chorób zakaźnych zmuszało do wprowadzenia na szeroką skalę szczepień 
ochronnych, stosowanych w Szubinie już w czasach Księstwa Warszaw- 
skiego. W 1833 r. w całej regencji bydgoskiej zaszczepiono obowiązkowo 
dzieci przeciwko często panującej ospie. 
Ważnym czynnikiem wpływającym na kształtowanie się liClZby lud- 
ności w miastach Wielkiego Księstwa Poznańskiego były ruchy migra- 
cyjne, bardzo żywe w ciągu całego omawianego okresu. W początkowych 
latach rozkwitu Szubina, zwłaszcza bezpośrednio po wojnach napoleoń- 
skich, do miasta sprowadziło się wiele rodzin żydowskich z zaboru rosyj- 
skiego. Imigracja z Królestwa Polskiego rekompensowała z nadwyż- 
ką ubytek rodzimej ludności, głównie rzemieślniczej, która w celu do- 
skonalenia zawodu lub w poszukiwaniu lepszych warunków material- 
nych udawała się do innych miejscowości, a nawet na ziemie zaboru 
r05yjskiego. 
Pod koniec lat czterdziestych XIX w. wystąpiły w Szubinie pierwsze 
objawy kryzysu demograficznego w postaci przewagi emigracji nad imi- 
gracją. Znaczne ciężary podatkowe spoczywające na barkach mieszkań- 
ców, silna walka konkurencyjna w rzemiośle i w handlu szubińskim oraz 
niedostateczne mrobki powodowały postępujące coraz bardziej ubożenie 
ludności miejskiej. Wywołało to z kolei wielką falę emigracyjną, kierują- 
cą się za ocean do rozwijających się państw amerykańskich. W 1848 r. 
działalność werbunkową rozwinął w Szubinie agent z Hamburga 
F. Schmidt. Początkowo do Ameryki emigrowali przeważnie Żydzi, jed- 
nak wkrótce ruch emigracyjny objął ludność polską, która w wielkiej 
liczbie opuszczała miasto. Sporadycznie tylko wyjeżdżały rodziny nie- 
mieckie, przy czym kierowały się one głównie do zachodnich miast 
niemieckich. W latach 1853-1864 z powiatu szubińskiego wyemigro- 
wało 1216 osób, wśród nich poważny procent stanowili mieszkańcy 
Szubina. 
Władze pruskie, zaniepokojone masowym wychodźstwem zarobko- 
wym, starały się przeciwdziałać mu poprzez odmawianie pozwoleń na 
wyjazd poza granicę państwa. Znakomita większość emigrantów obywała 
się jednak bez tych pozwoleń. Wzajemny stosunek imigracji do emigracji 
oraz liczbę emigrantów wyjeżdżających z pozwoleniem i bez niego, z sa- 
mego tylko Szubina, ilustruje tabela 3. 
Z rozwojem demograficznym Szubina szedł w parze rozwój prze-
		

/Licencje_037_05_094_0001.djvu

			92 


Jerzy Wojciak 


Tabela 3. Imigracja i emigracja w Szubinie w latach 1862-1864 


I I z Emigranci wyje:!:dtający 
Lata Imigranci 
pozwoleniem I bez pozwolenia I razem 
1862 3 Ił 35 49 
1883 l 2 28 30 
1884 - II 49 54 
Razem ł 22 111 133 


Tabela 4. Liczba budynków mieszkal:1ych \V Szubinie w latach 1816-1871 


Lata I Liczba budynków /I Lata I Liczba budynków 
1816 170 1852 272 
1831 210 186ł 272 
1837 200 1871 323 
18ł7 217 


strzenny i zmiany w wyglądzie miasta. Obok Starego i Nowego Miasta 
o zabudowie zwartej, zaczęły powstawać przedmieścia usytuowane przy 
wylotach najważniejszych traktów. Z roku na rok zwiększała się liczba 
budynków mieszkalnych (tabela 4). 
Oprócz budynków mieszkalnych w Szub
nie znajdowały sdę również 
budynki użyteczności publicznej: kościoły, szkoły, szpital itp., oraz duża 
liczba budynków gospodarczych: warsztatów, magazynów, stajni, stodół 
i szop. Już w 1815 r. przeważała zabud
wa murowana, pozos:ało jednak 
sporo budynków drewnianych, pokrytych strzechą. Wiele zabudowań było 
zdewastowanych, niektóre, jak np. ratusz rozebrany po 1823 r., leżały 
w gruzach. Wielki pożar, który l maja 1840 r. strawił całe Stare Miasto, 
wywarł istotny wpływ na późniejszy wygląd Szubil1a. Pastwą płomieni 
padło wówczas 78 budynków mieszkalnych, 6 budynków fabrycznych, 
10 spichlerzy, 46 stodół, 104 stajnie i SiZOpy, szkoła katolicka, przytułek 
dla ubogich oraz wieża kościoła katolickiego pod wezwaniem Św. Marcina, 
na której stopiły się miedziane ozdoby. W pożarze spłonęły dokumenty 
miasta i akta magistratu. Częściowemu znis7.czeniu uległy bruki, prawdo- 
podobnie drewniane. 
W wyniku odbudowy miasta, możliwej dzięki znacznym pożyczkom 
zaciągniętym przez magistrat i wsparciu, którego udzielił król pruski 
Fryderyk Wilhelm IV, zmienił się charakter zabudowy miejskiej. Znik- 
nęła większość budynków drewnianych, nowe, murowane domy budowa- 
no przeważnie jedno- lub dwupiętrowe, a strzechy słomiane w wyniku 
zarządzeń administracyjnych zastąpiono dachówką. Stary Rynek przestał 
stanowić centrum miasta, ustępując Nowemu Rynkowi. Wielu pogorzel- 
ców pobudowało się na przedmieściach. Powstało wtedy tzw. Przedmieście 
Poznańskie. Zaczęto wymieniać zniszczone bruki, jednak brukowanie ulic 
na szerszą skalę rozpoczęto dopiero po 1845 r. 


°l
		

/Licencje_037_05_095_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


93 


Stosunki narodowościowe. Skład narodowościowy Szubina nie był jed- 
noWy. W omawianym okresie spisy narodowościowe przeprowadzano 
ar- 
dzo rzadko, stąd więc nie dysponujemy odpowiednimi danymi statystycz- 
nymi. Zachował się tylko jeden spis, przeprowadzony 26 lutego 1841 r., 
który wykazał, że w mieście mieszkało wówczas 1165 Polaków, 658 Niem- 
ców i 417 Żydów. Spis ten nie jest jednak dokładny, gdyż wszystkich 
urzędndków państwowych narodowości polskiej zaliczono w nim do Niem- 
ców. 


Tabela 5. Skład wyznaniowy mieszkańców Szubina w latach 1816-1871 


I Katolicy 
Lata 
liczba' I % 


1 _ Ewangelicy 
liczba I 
 


Zydzl 
liczba I 
 


I Inni 
llczba I 
 


1816 666 \ 51,ł 315 2ł,2 317 2ł,ł I - - 
1631 1015 56,7 U6 23,2 359 20.1 - - 
16łO 12łO 56,0 565 25.5 łl1 16,5 - - 
16ł5 U62 52,5 835 29,6 505 17,9 - - 
18ł7 U78 51,3 89ł 31,1 507 17,6 - - 
1850 U76 51,5 929 32,3 ł63 16.2 - - 
1855 1568 52,4 I 1000 33.0 I łł5 H,6 - - 
186ł 1906 55.5 1102 32.1 U6 12,1 11 I 0,3 
1871 200ł 563 1136 31.9 U8 11,8 - - 


Chcąc bliżej przyjrzeć się składowi narodowościowemu ludności Szu- 
bina, musimy sięgnąć do statystyki wyznaniowej, która - z drobnymi 
tylko odchyleniami - pokrywała się ze statystyką narodowościową. Skład 
wyznaniowy ludności Szub
na ilustruje tabela 5, w której zwraca uwagę 
wzrost udziału względnego żywiołu niemieckiego oraz spadek liczby Ży- 
dów. W ciągu całego omawianego okresu Polacy stanowili w Szubinie 
absolutną większość, którą zachowali mimo wysiłków germanizacyjnych 
władz pruskich. 


Tabela 6. Liczba osób posługujących się językiem polskim 
i niemieckim w Szubinie w latach 1841-1847 


Język 19U 18ł7 
Polski 858 933 
Niemiecki no 690 
Polski i nicmiccki 972 12ł7 


Językiem urzędowym był język niemiecki, nie wszyscy jednak Polacy 
umieli się nim swobodnie posługiwać, wielu nie znało go wcale (tab. 6). 
Z tego powodu od urzędników zatrudnionych w instytucjach państwo- 
wych i samorządowych wymagano zwykle znajomości obu języków. 
W 1832 r. język polski usunięto jednak całkowicie z administracji. 
Stosunkowo licmą grupę mieszkańców Szubina stanowili Żydzi. Two- 
rzyli oni odrębną gminę na prawach korporacj'i, rządzącą się własnym
		

/Licencje_037_05_096_0001.djvu

			94 


Jerzy Woj ci ak 


statutem z 6 września 1834 r. Początkowo Żydzi nie mieli praw obywa- 
telskich. Dopiero ustawą z 1 czerwca 1833 r. pozwolono .naturalizować się, 
tzn. przyjąć obywatelstwo pruskie, tym Żydom, którzy od 1815 r. za- 
mies
wali w Wielkim Księstwie Poznańskim lub położyH. specjalne za- 
sługi dla monarchii pruskiej. .T ednym z podstawowych warunków natura- 
llzacji było złożenie deklaracji o wyłącznym używaniu języka niemiec- 
kiego ora,z przyjęcie imienia i nazwiska w brzmieniu niemieckim. Liczba 
przeprowadzonych naturalizacji w stosUil1ku do ogółu ludności żydowskiej 
była jednak niewielka. W 1846 r. na 508 Żydów zamieszkujących w Szu- 
binie tylko 30 miało obywatelstwo pruskie. Z'naezną większość ludności 
żydowskliej, szczególnie zamożniejszej, łączyły z Niemcami wspólne in- 
teresy gospodarc,ze i polityczne. Wielu Żydów włączyło się czynnie 
w akcję germanizacyjną. 
W mi€Ście toczyła się walka narodowościowa, stanowiąca odbicie na- 
strojów panujących w całym zaborze prusk
m. W Szubinie przebiegała 
ona szczególnie ostro, do czego przyczynił się wysoki procent Niemców 
oraz liczne środowisko urzędnicze, będące w większości przypadków wier- 
nym sojusznikiem rządu w jego antypolskiej polityce. Ujawl1liło się to 
szczególnie po 1830 r., w okresie sprawowania funkcji naczelnego prezesa 
prowincji poznańskiej przez nieprzejednanego wroga polskości, Edwarda 
Flottwella. 
Pomimo uroczystych zapewnień szanowania praw narodu polskiego, 
złożonych przez króla pruskiego na Kongresie Wiedeńskim, polityka na- 
rodowościowa władz pruskich zmierzała do wzmocnienia niemczY7!ny 
w Wielkim Księstwie Poznańskim i do stłumienia polskiego ruchu naro- 
dowego. W 1839 r. landrat szubiński Wernich podjął akcję sprowa- 
dzanie na teren powiatu kolOlI1istów z W.irtembergii. Władze administra- 
cyjne starały się osiedlać w Szubinie i w powiecie Niemców z Królestwa 
Polskiego i Rosji, utrudniając jednocześnie pobyt polskim emigrantom 
z zaboru rosyjskiego na podstawie tzw. umowy kartelowej, zawartej mię- 
dzy Prusami i Rosją 20 maja 1844 r. Oprócz polityki liczebnego wzmacnia- 
nia niemczyzny, władze pruskie stosowały na szeroką skalę popieranie 
Niemców zamieszkujących .ziemie zaboru pruskiego. Prawie wszystkie 
etaty w administracji państwowej i samorządowej były obsadzane przez 
Niemców. 
Kapitał niemiecki, przenikając na ziemie polskie, spotykał się z czyn- 
nym popardem władz, co w efekcie ułatwiło wzrost ekonomicznej pozycji 
niemczyzny. W Szubinie tylko nieliczni Polacy należeli do grupy naj- 
zamożniejszych mies2'Jkańców, natomiast przewagę ekonomiczną mieli 
Niemcy i Zydzi. Dowodzi tego zestawienie wartości szacunkowej nie- 
ruchomośd, znajdujących się w rękach prywatnych w 1848 r. (tab. 7). 
Najwięcej nieruchomości na terenie miasta posiadał właściciel domi- 
nium szubińskiego, Niemiec Kiehn. Szacunkowa wartość dziewięciu nie- 
ruchomości należących do niego wyrażała się sumą 41250 talarów. 


J 
J 


.1
		

/Licencje_037_05_097_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


95 


W tłumieniu polskiego ruchu narodowego władze pruskie posługiwały 
się rozbudowanym aparatem policyjnym, mającym za zadanie m.in. śle- 
dzenie obywateli narodowośdi polskiej i pr2Jeciwdziałanie każdej próbie 
działalności niepodległościowej. W Szubinie początkowo urzędował jeden 
żandarm. W 1846 r. miasto podzielono na dwa obwody policyjne, przy- 
dzielając drugiego żandarma. Wszyscy żandarmi z powiatu, w liczbie 12, 
podlegali wachmistrzowi powiatowemu, mającemu swą siedzibę w Szubi- 
nie. Pomocą dla aparatu policyjnego był wachmistrz miejski, opłacany 
z kasy miejskiiej. Wszelkie druki i pisma polskie były cenzurowane. Lista 
zakazanych druków, głównie pieśni patriotycznych, przysyłana była rz Po- 
znania i stale uzupełniana !na bieżąco, a zakwestionowane druki podlegały 
bezwzględnej konfiskacie. W 1863 r. urząd cenzora w Szubinie pełnił 
niejaki RuffmaJ1lI1. 


Tabela 7. Szacunkowa wartość nieruchomości w Szubinie 
według narodowości właścicieli w 1848 r. 


Polacy 
Niemcy 
Zydzi 
Razem 


108 
63 
30 
201 


I Wartość szacunkowa 
w talarach 
117 475 
156 450 
93 300 
367 225 


Narodowość 


I..łczba 
nieruchomości 


Antypolskie poczynania władz i stopniowe likwidowanie swobód na- 
rodowych Polaków powodowały silny opór społeczeństwa polskiego. 
W omawianym okresie spotykamy się z licznymi przypadkami oporu 
w spełnianiu antypolskich zarządzeń władz zaborczych, np. wzbranianie 
się przed korespondencją 'z władzami administrac
inymi w języku nie- 
mieckim. Celował w tym, zm.ający zresztą doskonale język niemiecki, 
proboszcz szubiński ks. Jan Komasiński, a także wikary ks. Ignacy 
Sucharski. 
W celu częściowego chociażby sparaliżowania polityki germanizacyjnej 
Polacy starali się zasiadać w organach samorządowych. W szubińskim sej- 
miku powiatowym było kilku Polaków - właścicieli ziemskich. W radzie 
miejskiej początkowo większość mieli Niemcy, Polacy tylko pojedynczo 
od czasu do czasu wchodzili w jej skład. Gdy w 1846 r. liczbę radnych 
zwiększono do dziesięciu, wśród sześciu nowo wybranych znalazło się aż 
pięciu Polaków. Ze starej, czteroosobowej rady miejskiej do nowej rady 
wszedł automatycznie jeszcze jeden Polak. Przewaga głosów, jaką posia- 
dali Polacy w radzie pozwoliła Józefowi Olszewskiemu uzyskać godność 
przewodniczącego rady. Chociaż w późniejszym czasie Polakom nie udało 
się już powt6rzyć sukcesu z 1846 r., polscy radni odgrywali jednak nadal 
poważną rolę w samorządzie miejskim. 
Znaczne sukcesy odnotowali Polacy w wyborach sędziego polubowne- 


.\ 


-
		

/Licencje_037_05_098_0001.djvu

			96 


Jerzy Wojciak 


g
. Szubłński obwód tego sądu został utworzony w czerwcu 1841 r. 
Uprawnieni do głosowania mieszkańcy wybierali trzech kandydatów, csta- 
tecznego zaś wyboru sędziego polubownego dokonywała rada miejska. 
Aż do 1855 r. sędzią takim zostawał z reguły Polak, dopiero później udab 
się NiemccłITl wyeliminować wpływy polskie w tej ważnej dla mieszkań- 
ców miasta instytucji. Tylko nieliczni Polacy wchodzili natomiast w skład 
sądu przysięgłych, zorganizowanego w Szubinie w 1849 r. Walka 
o wpływy polityczne między społeczeństwem polskim i niemieckim 
w Szubinie uwidoczniała się wyraźnie również w okresie \Vyborów do 
sejmu pruskiego. 


llolnictwo i rzemioslo. Ponowne zajęcie Szubina przez Prusaków nie 
spowodowało zmian w dziedzinie gospodarczej i strukturze zawodJ\vej 
mieszkańców miasta. Podstawą egzystencji ludności Szubina było nadal 
rolnictwo. Poważną rolę odgrywała hodowla ,zwierząt d:mowych, związa- 
na z posiadaniem przez mieszczan sporego areału łąk nad Gąsawk
. 
W 1864 r. mieszkańcy Szubina posiadali 181 koni, 273 sztuki bydła, 
988 owiec, 295 świń i 129 kóz. Produkcja rzemieślnicza i handel trakto- 
wane były często jako zajęcia ubxzne, wykonywane dodatkowo, obok 
uprawy ziemi i hodowli. Pewne znaczenie miało również pszczelarstwo. 
Nie mogło natomiast rozwinąć się leśnictwo i rybołówstwo, gdyż brak 
było odpowiednich warull1ków do uprawiania tych gałęzi g:J.s{:odarki. 
Rzemiosło, odgrywające dotychczas niewielką rolę, zaczęło się roz- 
wijać od chwili ulokowania w Szubinie władz powiatowych i napływu do 
miasta spDrej liczby urzędników. Rozwój stosUInków towarowo-pienięż- 
nych na wsi spowodował większy popyt na wyroby rękodzielnicze. Rynek 
zbytu dla rzemiosła szubińskiego był jednak dość ograniczony, ze względu 
na kOll1kurencję rzemieślników pracujących na folwarkach ziemiańskich 
i bliskość dużego ośrodka przemysłowego, jakim była Bydgoszcz. W mie- 
ście znajdowało się sporo piekarzy, rzeźników, szewców, krawców i sto- 
larzy. Inne gałęzie rzemiosła nie były tak licznie reprezentowane, chociaż 
i one miały swoich przedstawicieli. Prawie wszystkie warsztaty rze- 
mieślnicze w Szumnie znajdowały się w rękach poL<
kich. 
W wielkim pDżarze w 1840 r. zgorzało wiele warsztatów rzemiEślni- 
czycn, co na pewiell1 czas wpłynęło ujemnie na wytwórczość rękodzielni- 
czą, jednak wkrótce rzemiosło szubińskie przezwyciężyło impas i powró- 
ciło do dawnego stanu. W związku z odbudową spalclI1ego miasta okres 
świetności przeżyło murarstwo i ciesielstwo. Wyraźnie zaznacLył się na- 
tomiast upadek szewstwa, a brak popytu na skóry spowodował likwidację 
warsztatów garbarskich, niegdyś świetnie rozwijających się w Szubinie. 
Ostatnia garbarnia szubińska została zlikwidowana w 1852 r. 
Większość zakładów rzemieślniczych w Szubinie stanowiły małe warsz- 
taty, których właściciele zajmowali się produkcją rzemieślniczą na mar- 


-
		

/Licencje_037_05_099_0001.djvu

			Pod zaborem pru!'kim 


97 


ginesie innych, przeważnie rolniczych zajęć. W latach czterdziestych 
i pięćdziesiątych XIX w. produkcją rzemieślniczą trudniło się w Szubinie 
około 180 osób, jednak większych warsztatów, których właściciele obo- 
wiązani byli opłacać podatek do kasy miejskiej było tyłko kilkanaście; 
w ich liczbie znalazły się prawie wszystkie warsztaty pracujące na po- 
tneby rolnictwa i budownictwa (kowalskie, kołodziejskie, murarskie, 
gwoździarskie, ślusarskie i ciesielskie). Liczbę warsztatów rzemieślniczych 
w Szubinie w latach 1845-1852 podaje tabela 8. 


Tabela 8. Rzemiosło szubińskie w latach 1845-1852 
Rodzaj rzemiosła ILlczba rzemieślników Rodzaj rzemiosła I Liczba rzemieślnik6w 
-1845-1- 18 ;- 1845 I 1852 
Balwierze l 2 Malarze l 2 
Bednarze 8 8 Młynarze 3 3 
Blacharze l l Murarze 2 2 
Cieśle - 3 Piekarze 20 16 
Cukiernicy 2 - Pł6cłenkarze l - 
Drukarze - l powrotnicy l 2 
Farbiarze l l Rymarze i siodlarze ł 2 
Garbarze l - Rzetnicy 13 Ił 
Garn('arze 3 2 Stolarze Ił 12 
Gwotdzlarze l l Sukiennicy l l 
Introligatorzy 2 l Szewcy 45 51 
Kamasznicy - l Szklarze 6 3 
Kapelusznicy l - Szmuklerze (pasa mo- 
Kołodzieje 2 2 nicy) l - 
Kominiarze l l Slusarze 6 4 
Kotlarze l l Swiecarze l - 
Kowale 4 4 Tokarze 2 3 
Krawcy 25 21 Zegarmistrze 2 2 
Kuśnierze 5 5 Razem 180 172 


Ostra konkurencja, związana z dużą liczbą rzemieślników w mieście, 
zmuszała wielu z nich do opuszczenia Szumna w poszukiwaniu lepszych 
warunków egzystencji. Dopiero w drugiej połowie XIX w. zaznaczył się 
żywszy przypływ r.zemieślników do miasta. Byli to na ogół przedstawicie- 
le rzadkich rodzajów rzemiosła - zegarmistrze, introligatorzy, fryzjerzy 
itd., przeważnie Niemcy z Bydgoszczy, Poznania, Gdańska i Leszna. 
Przemysłu w Szubinie prawie nie było. W Szubinie-Wsi znajdował się 
niewielki browar należący do Kiehna, przy zamku szubińskim istniał duży 
młyn z maszyną parową o sile 36 KM. Ponadto na potrzeby rolnictwa 
pracowały w 1852 r. dwa wiatraki i młyn wodny. W 1836 r. znajdowała 
się w mieście gorzelnia, której właścicielem był Niemiec Gottfried Wegner. 
Produkcja płótna i sukna, wykonywana chałupniczym sposobem, zaledwie 
wegetowała. 


Komunikacja i handel. W handlu szubińskim, podobnie jak w rze- 
miośle, brak było większego ożywienia. Miasto w owym czasie pozosta- 


'l - Dzieje Szublna 


. ł 


-
		

/Licencje_037_05_100_0001.djvu

			98 


Jerzy Wojciak 


wało na uboczu ważnych dróg halI1dlowych i komunikacyjlI1ych. Istniała 
wprawdzie w Szubinie od 1816 r. Królewska Ekspedycja Pocztowa, jednak 
obsługiwała ona tylko lokalną linię do Nakła, podobnie jak w czasach 
Księstwa Warszawskiego. W 1828 r. uruchomiono pocztę do Samoklęsk 
Małych, gdzie było połączenie z ważną linią Bydgoszcz-Pmmań przez 
Kcynię i Wągrowiec. Bezpośrednie połączenie z Bydgoszczą i PoznaiI1iem 
otrzymał Szubin w 1829 r. Starania kupców czarnkowskich o uruchomie- 
nie pcdączenia pocztowego między Czamkowem a Inowrodawiem przez 
Szubin prowadzone w latach 1844-1845, gorliwie poparte przez mieszczan 
szubińskich, widzących w tym znaczne korzyści dla miasta, nie przyniosły 
żadnych wyników. 
W czerwcu 1851 r. w związku :z otwarciem tzw. kolei wschodniej 
łączącej Krzyż z Bydgoszczą. Szubin znala,zł się w pomyślnej sytuacji 
komunikacyjnej. Przez miasto przechodziły regularne linie pocztowe 
Bydgoszcz - Gniezno i Nakło - Inowrocław. Uruchomiono ponadto ko- 
munikację pocztową z Kcynią, a specjalny posłaniec obsługiwał linię 
Łabiszyn - Nakło przez Szubin. W 1864 r. poczta szubińska pr:zewiozła 
] 147 pasażerów i 124149 listów i paczek. Zatrudnionych w niej było 
8 pracowników i miała ona 8 koni i 3 dyliżanse. W 1866 r. powstał pro- 
jekt zbudowania linii telegraficznej z Bydgoszczy do Poznania przez Szu- 
bin, jednak ze względu na z,naczne koszty oraz brak własnych lasów, 
z których można by czerpać drewno na słupy telegraficzne, rada miejska 
zdecydOlWała się na jego odrzucenie. 
Do 1847 r. w powiecie szubińskim nie było żadnej drogi bitej. Zły 
stan dróg powodował, że poczta osobowa i towarowa w porze jesiennej 
i zimowej kursowała nieregular:nie. Dopiero w 1847 r. została oddana do 
użytku szosa Bydgoszcz-Poznań na odcinku z Nakła do KCYlni. Szosa 
z Szubina do Nakła była budowana od 1852 r., z Szubina do Bydgoszczy 
od 1863 r., a z Szumna do Gniezna przez Żnin od 1865 r. Koszty budowy 
szos były wysokie i poważnie obciążały budżet miejski. 
Rozwój stosunków kapitalistycznych spowodował żywy rQlzwój handlu 
w państwie pruskim. W drodze zarządzeń ustawodawczych zniesione zo- 
stały feudalne pozostałości, krępujące dotychczas handel. Dwie ustawy 
pruskie z 1816 r. wprowadziły jednolity system miar i jednostek mone- 
tarnych w całym państwie. Ustawa z listopada 1818 r. wprowadziła wol- 
ność produkcji i handlu. Ta pomyślna koniunktura :nie wpłynęła jednak 
na żywszy rozwój handlu szubińskiego. Ze względu na rolniczy charakter 
miasta miał on w dalszym ciągu postać haIl'ldlu artykułami spożywczymi 
i wełną, choć na tym ostatnim odcinku czynni byli głównie kupcy sp30za 
Szubina. 
Kontakty handlowe ze wsią utrzymywano podozas jarmarków, odby- 
wających się w Szubinie osiem ra
y w roku (od 1831 r. - wobec po- 
wszechnego ograniczenia liczby jarmarków - tylko cztery razy w roku) 
oraz targów, na których ludność wiejska dwa razy tygodniowo spr.zeda-
		

/Licencje_037_05_101_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


99 


wała świeże produkty żywnościowe. Do 1840 r. jarmarki szubińskie były 
dość ożywione. Wielki pożar miasta z tego roku spowodował upadek tej 
formy kontaktów handlowych, na co. niewątpliwie wpłynęło zubbżeniE:i 
mies7.kańców spowodowane klęską żywiołową. 
Ponowne ożywi€nie jarmarków można odnotować dopiero po 1845 r., 
nie osiągnęły one jednak już nigdy poprzedniego poziomu. W straga- 
nach na rynku sprzedawali swoje wyroby rzemieślnicy szubińscy, choć 
większość z nich, aby Ulniknąć wysokich opłat rynkowych, ograniczała 
się do sprzedaży domowej. 
W Szubi1l1ie było stosunkowo niewielu kupców; w 1840 r. zanotowano 
ich zaledwie jedell1astu, w ich liczbie znajdował się również aptekarz. 
Wielu mieszkańców Szubina, zwłaszcza Żydów, zajmowało się handlem 
domokrążnym. Takich handlarzy w 1840 r. było 33, później ich liczba 
znacznie wzrosła. Poważ,niejszy rozwój handlu w Szubinie dał się zauwa-. 
żyć po 1848 r. Powstało wtedy kilka przedsiębiorstw zajmujących się 
hurtowym handlem zbożem, spirytusem, drewnem oraz tow'arami krótki- 
mi i łokciowymi. 
SHnie rozwinięte były w Szubinie usługi hotelarskie i gastronomiczne. 
W 1841 r. w mieśde znajdowało się 8 zajazdów, połączonych z wyszyn- 
kiem alkoholu. Sprzedaż alkoholu należała do najbardziej intratnych ga- 
łęzi działalności handlowej. W 1852 r. w Szubinie prosperowały 22 szynki 
i gospody, a na terenie powiatu w 1864 r. przypadała jedna osoba handlu- 
;ąca alkoholem na 96 mieszkańców. 


Ustrój miasta i gospodarka komunalna. Do 1833 r. Szubin był jeszcze 
miastem prywatll'lym, zależnym w znacznej mierze od jego właścicieli - 
Baranowskich, a wszystkie kwestie dotyczące samorządu rojejskiego i roz- 
graniezenia kompetencji między miastem i dworem były regulowane 
przywilejami nadanyroj miastu przez jego panów. Ten stosunek Q;ależności 
stanowił poważną przeszkodę w rozwoju miasta. Dopiero 13 maja 1833 r. 
ustawa wydana dla Wielkiego Księstwa Poznańskiego !zniosła za odszko- 
dowaniem zależność rojast od właścicieli ziemskich poprzez zniesienie oso- 
bistych i cechowych powinności mieszczan na rzecz dworu, wprowadzając 
w ten sposób jednolity status prawny miast w całej monarchii pruskiej. 
Specjalna komisja pod przewodnictwem asesora Bassewitza z Bydgoszczy 
zajęła się ustaleniem wysokości odszkodowań oddzielnie dla Starego i No- 
wego Miasta oraz dla każdej gałęzi rzemiosła. 
Roczna wysokość spłat na rzecz dominium szubińskiego określona 
została na sumę 125 tal. 23 gr, stanowiąc dość duże obciążenie dla miesz- 
kańców miasta, ugiJnających się i tak pod ciężarem wysokich podatków 
państwowych. 
Odszkodowanie spłacało miasto początkowo Ziemstwu Kredytowemu 
(Landschafts-Direktion) w Bydgoszczy, które w 1834 r. przejęło po Ba- 


-
		

/Licencje_037_05_102_0001.djvu

			100 


Jerzy Wojciak 


ranowskich wszelkie prawa własności do Szubina, a od 1837 r. Niem- 
cowi Karlowi Kiehnowi, nowemu właścicielowi dominium szubińskiego, 
składającego się z dóbr szlacheckich Szubina oraz dóbr rycerskich Szu- 
bin-Wieś, Zalesie i Pińsk. Chociaż całkowitą sumę odszkodowania spła- 
ciło miasto w 1846 r., właściciel dominium szubińskiego zachował 
znaczne wpływy, posiadając kilka budynków i gruntów w obrębie tery- 
torium miejskiego. 
Ustrój miejski Szubina opierał się początkowo na reformach pru- 
skich z 1808 r., które wprowadziły radę miejską, wybieraną Co trzy 
Jata przez uprawnionych do tego obywateli. Rada miejska była organem 
ustawodawczym, składającym się początkowo z czterech, a po wprowa- 
dzeniu ordynacji miejskiej z 1853 r., z dziesięciu członków. Wybierała 
ona członków magistratu, stanowiącego organ wykonawczy rady, za- 
twierdzany przez regencję bydgoską. W skład magistratu wchodzili: 
burmistrz, zastępca i czterej honorowi ławnicy. Wybierani oni byli 
spoza członków rady miejskiej, przy czym burmistrz mógł sprawować 
swój urząd dożywotnio, ławnicy zaś sześć lat. Magistrat stanowił wła- 
dzę admindstracyjną i był odpowiedzialny za wykonanie zarządzeń władz 
zwierzchnich, powiatowych i regencyjnych, na terenie gminy miejskiej. 
Samorząd miejski zajmował się całokształtem gospooarki w mieście, 
Zarządzał on dochodami, własnością miejską i zakładami komunalnymi. 
Burmistrz spełniał ponadto funkcje państwowe, będąc najwyższą władzą 
policyjną w mieście. W celu sprostania wszystkim zadaniom stojącym 
przed samorządem miejskim, magistrat zatrudniał płatnych urzędni- 
ków, wachmistrza miejskiego, dwóch dozorców nocnych, poborcę po- 
datków i woźnego. 
Gmina miejska czerpała dochody głównie :Z podatków, które opłacać 
musieli wszyscy mieszkańcy, a także z opłat z tytułu posiadania ziemi, 
opłat rynkowych i opłat za uzyskanie praw obywatelskich. Wydatki 
nie przekraczały dochodów. Najwięcej środków finansowych pochłaniała 
administracja, opieka społeczna, budowy prowadzone przez miasto, 
w czym niepoślednie miejsce zajmowała budowa dróg oraz wydatki 
na policję. Wysokość dochodów i wydatków gminy miejskiej przedstawia 
tabela 9. 
GmiJna miejska posiadała majątek, którym zarządzał magistrat. Skła- 
dał się on z 209 mórg ziemi, częściowo zużytkowanej jako pastwiska, 
żwirowisko i cmentarze choleryczne. Własność miasta stanowiły ponadto 
dwa ogrody warzywne, szkółka drzeW111a, utrzymywana na potrzeby 
zadrzewiania ulic i placów, kilka działek budowlanych, dwa rymki - 
Stary i Nowy ora'z szereg budynków komunalnych, m.i:n. zbudowana 
w 1863 r. wozownia strażacka. Magistrat zarządzał również mostami 
i ()dcinkami dróg, znajdującymi się w granicach administracyjnych mia- 
sta. Potrzebom wszystkich mieszkańców służyło pięć pomp komunal- 
nych.
		

/Licencje_037_05_103_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


101 


Osobnego omówienia wymaga ważna dziedzina działalności rady 
miejskiej i magistratu - opieka społeC2JIla. Duża liczba ubogich mie- 
szkańców, często pozbawionych najbardziej elementarnych środków do 
żyda, stanowiła poważny problem, wynikający z istniejących stosun- 
ków społecznych. Podejmowane przez miasto półśrodki w postaci za- 
sił::
ów i wsparć, wypłacanych z kasy miejskiej najbiedniejszym rodzi- 
nom, pochłaniające oikoło 20% budżetu, nie były w stanie zlikwidować 
tej bolączki. Gmina miejska utrzymywała przytułek dla ubogich, w kt6- 


Tabela 9. Dochody i wydatki kasy miejskiej w Szubinie w latach 1838-18N. 


Dochody Wydatki 
Lata talary I grosze I fenigi talary I grosze I fenigi 
srebrne srebrne 
1838 862 21 4 592 13 5 
1839 988 16 4 858 2 7 
1840 1027 19 - 914 13 4 
1841 1644 16 8 1462 29 7 
1842 1822 5 3 1577 19 8 
1843 1900 26 8 1450 20 8 
1844 2033 9 10 1430 12 5 
1845 2055 13 3 1343 14 11 
1846 2039 14 9 1329 3 7 
. . 
1850 2187 20 l 2145 4 4 
1851 3311 22 8 3090 21 2 
1882 1598 4 11 2438 2 11 
1883 2759 15 l 2782 8 1 
1864 2663 12 - 2255 14 7 


· Kropka oznacza brak danych. 


rym znalazło schronienie osiem osób niezdolnych do jakiejkolwiek pra- 
cy. Przez krótki czas opłacano tzw. lekarza ubogich, mającego bezpłat- 
nie leczyć naj biedniejszych mieszkańców, wkrótce jednak ze względu 
na wysokie koszty zaniechano tego. Od czasu do czasu magistrat za- 
trudniał ubogich mieszkańców miasta przy zamiataniu ulic. Ciężkie 
warunki materialne dużej części społeczeństwa szubińskiego powodowały 
nagminne żebractwo, zaka
ane administracyjnie i zwalczane za pomocą 
kar policyjnych. 
Miasto podporządkowane było ogólnemu nadzorowi landrata, stoją- 
cego na czele administracji powiatowej. W Szubinie znajdowała się 
większość instytucji, obejmujących swym zasięgiem cały powiat. Po- 
trzebom administracji powiatowej i miejskiej służyło wychodzące od 
1850 r. pismo urzędowe - "Schubiner Zeitung und Kreisblatt". 


Udzial szubinian w walkach narodowowyzwoleńczych. Walka narodo- 
wościowa tocząca się w Szubinie, przejawiała się nie tylko w formie 
rywalizacji pomiędzy mieszczaństwem polskim i niemieckim i w legal-
		

/Licencje_037_05_104_0001.djvu

			102 


Jerzy Wojciak 


nych zabiegach o zachowanie polskości w nuescle, ale także w patrio- 
tycznych wystąpieniach polskich mieszkańc6w S:zubina przeciw zabor- 
cy. Konspiracyjny nurt życia polskiego w Szubinie łączył się ściśle 
z wystąpieniami narodowowyzwoleńczymi we wszystkich trzech zab?- 
rach. 
Wkl'oczenie wojsk pruskich do miasta w 1815 r. wywołało nieza- 
dowolenie Polaków. Aby zapobiec wystąpieniom, władze pruskie przez 
kHka lat utrzymywały w Szubinie garnizon wojskowy, na który składała 
się 6 kompalllia 19 pułku piechoty pod dowództwem kapitana Chierosza. 
Wybuch powstania listopadowego 1830/1831 r. ożywił nastroje niepod- 
ległościowe w zaborze pruskim i wzbudził nadzieje na rychłe odzyskanie 
niepodległości. Z pomocą powstaniu pospieszyła młodzież pałucka, wstę- 
pując ochotniczo do wojska polskiego, pomimo niechęci dyktatora powsta- 
nia Józefa Chłopickiego, obawiającego się zadrażnień z Prusami. Z okolic 
Szubina do wojsk powstańczych przekradła się pewna liczba ochotników, 
wśród których znany z nazwiska jest tylko hr. Skórzewski z Lubostro- 
nia. W walkach powstańczych wzięli również udział niektórzy pocho- 
dzący z Pałuk żołnierze pułków obrony krajowej, stacjonujących w Gru- 
dziądzu i Toruniu, którzy zdezerterowali z wojska pruskiego. Zostali 
oni zaocznie skazani na śmierć, a ich portrety wywieszono na szubie- 
nicach. 
Patriotyczne nastroje wśród ludności polskiej zalI1iepokoiły w poważ- 
nym stopniu władze pruskie. Bydgoski dyrektor policji Schwede wy- 
słał do okolicznych miast i wsi tajnych agentów, którzy w przebraniu 
domokrążnych handlarzy starali się zorientować, jak dalece wydarzenia 
z zaboru rosyjskiego oddziaływają na Polaków. Jeden z takich agentów, 
który w swych wędrówkach odwiedził także Szubin, meldował, że 
w całym powiecie chłopi odgrażają się Niemcom. O podobnych nastro- 
jach panujących w mieście i okolicznych wsiach donosili p:)licji nie- 
mieccy i żydowscy mies:zJkańcy Szubina. Rozgłosu nabrało wystąpienie 
wikarego szubińskiego ks. Karola Buskego, który w sierpniu 18
1 r. 
wzywał polskich mieszkańców Szubina do udania się na pomoc dog::>- 
rywającemu powstaniu, ostro krytykując przy okazji politykę króla 
pruskiego w stosunku do Polaków. Za "nadużycie" urzędu duchownego 
i obrazę majestatu królewskiego, ks. Buske zootał pozbawiony prawa 
wykOll1ywania czynności duchownych i ska'zany na 4 lata więzienia 
oraz pozbawiony praw publicZlllych i obywatelskich. 
Upadek powstania listopadowego nie osłabił nastrojów niepodległo- 
ściowych. Ostry kurs antypolski, prowadzony przez naczelnego prezesa 
Wielkiego Księstwa Poznańskiego Edwarda Flottwella, podsycił jeszcze 
narodowowyzwoleńcze tendencje nurtujące społeczeństwo polskie zaboru 
pruskiego. Niemały wpływ na ożywienie patriotyzmu miała również 
fala emigracji popc>wstaniowej. Wielu emigrantów przejeżdżało także 
przez Szubin. Niektórzy z nich, jak stolarze Ludwik Schultz i Stanisław
		

/Licencje_037_05_105_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


103 


Ostrowski, osiedlili się na stałe w mieście. Do zaburzeń na tle naredo- 
wościowym doszło. w Szubinie podczas jarmarku w dniu 24 czerwca 
1833 r. Prowokacyjne zachowanie się żandarma Mentela doprowadziło. 
de wystąpień antyniemieckich, podczas których rzemieślnicy i czelad- 
nicy szubińscy wznosili okrzyk: "Precz z Niemcami - niech żyje Pol- 
ska". W czasie rozruchów rozbrojono i pabito żandarma. Do podo.bnych 
incydentów doszło również kilka dni później. Landrat szubiński Klocz- 
ldewicz i prezes regencji, :zaniepekojeni naprężeniem stosunków między 
ludncścią polską i niemiecką, wszczęli energiczne kroki w celu zlikwi- 
dowania zaburzeń. Manifestujących Polaków, wraz z przywódcą - cze- 
ladnikiem kowalskim Walentym Palickim, aresztawano. i osadzono. 
w więzieniu w Ko.ronowie. Sprawę karną wytoczono mistępującym mie- 
szkańcom Szubina: Walentemu i Ignacemu Palickim, Michałowi Świ- 
tale, Walentemu Wegnerowi, grabarzowi Kuberowi, Janowi Szostakowi, 
Janowi Gościńskiemu, piwowarawi Janowi Nowakowi, Karo.lowi Jędra- 
szkiewiczowi, Bartłomiejewi Chojnackiemu i Olszewskiemu, a także 
Żakowskiemu z Pińska. 
W latach czterdziestych XIX w. w Wielkopolsce i na Pemorzu Gdań- 
skim razwinął się tajny ruch niepodległo.ściowy. Brały w nim udział 
szerokie mesze młodzieży gimnazjalnej, uniwersyteckiej i rzemieślniczej. 
Wśród szlachty powstawały tajne organizacje spiskowe. Założone 
w 1832 r. w Paryżu Towarzystwo Demokratyczne Polskie (TDP) utrzy- 
mywała kontakt z krajem przez specjalnych wysłanników. Emisariusze 
ci mieH przygotować powstanie zbro.jne we wszystkich trzech zaborach. 
W powiecie srzubińskim ogniskiem ruchu niepodległościowego było mie- 
szkanie Stanisława Sadowskiego. w Słupach. Związek Plebejuszy, de- 
mokratyczna organi'zacja rzemieślnicza) założona przez księgarza poznań- 
skiego Walentego Stefańskiego, także kontaktowała się z rzemieślnikami 
szubińsk'imi. 
Datę wybuchu powstania wyznaczono na 21 lutego 1846 r. Stanisła- 
wowi Sadowskiemu wyznaczono zadanie zebrania oddz,iału powstailCzego. 
na Pa łukach i Kujawach i przeprowadzenia tymi siłami uderzenia na 
Bydgoszcz. Do realizacji planów powstańczych jednak nie deszło, gdyż 
12 lutego policja pruska aresztowała większość członków sprzysiężenia 
i osadziła w cytadeli poznańskiej, a następnie w więzieniu moabickim 
na przedmieściu Berlina. W procesie moabickim wielu oskarżonych 
skazano na karę śmierci bądż długDIetnie więzienie. 
Próbę wywołania powstania podjął jeszcze emisariusz plebejski Józef 
Wałecki. Sformował on w powiecie wyrzyskim oddział powstańczy, na 
ktÓrego czele :zamierzał udać się do Krakowa w celu podjęcia walki 
zbrojnej. Uzbrojenie i amunicję zdobył w magazynach pruskich w Szu- 
binie. Istniały prawdopodobnie ścisłe powiązania między polskimi mie- 
szkańcami Szubina a organizacją spiskową, gdyż w przeciW\I1ym przy- 
padku śmiały czyn Wałeckiego nie mógłby się udać. Upadek nastrojów
		

/Licencje_037_05_106_0001.djvu

			104 


Jerzy Wojciak 


powstańczych w społeczeństwie polskim zmusił jednak Wałeckiego do 
zrezygnowa,nia z zamiarów podjęcia walki zbrojnej z zaborcami. 
Ożywienie działalnooci konspiracyjnej w Wielkim Księstwie Poznań- 
skim w 1846 r. zaniepokoiło władze pruskie. W całej Wielkopolsce wpro- 
wadzono stan wyjątkowy. Z polecenia prezydenta policji w Poznaniu 
Juliusza Minutoliego, wysłano list gończy za Stanisławem Sadowskim. 
Jednocześnie władze powiatowe wydały nakaz aresztowania ekonoma 
Szraibera z Wenecj,i, Konstancji Sadowskiej ze Słupów, ekonoma Bo- 
rowskiego z Chraplewa i właściciela zajazdu Kryszaka ze Żnina. Lan- 
drat szubiński polecił ścisłą obserwację wszystkich osób }>	
			

/Licencje_037_05_107_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


105 


skiego, a do pomocy przydano mu jako organizatora piechoty pułkownika 
Berliera, a jako organizatora jazdy - Kromkowskiego. Tworzeniem pol- 
skiej siły zbrojnej na terenie powiatu szubińskiego zajął się również 
szubiński powiatowy Komitet Narodowy, na którego czele stał Józef 
.Taraczewski, a także lokalny komitet miejski. Z całego powiatu do 
służby w narodowym wojsku polskim zgłosiło się 607 ochotników. 
W większości byli to chłopi i rzemieślnicy, z których aż 282 osoby nie 
posiadały broni, przybywając do obozów powstańczych tylko z kosami 
lub nawet gołymi rękami. Z ochotników pochodzących z powiatu szu- 
bińskiego uformowano oddział tzw. kosynierów szubińskich. W oddziale 
znaleźli się nawet niektórzy sympatyzujący z polakami Niemcy, jak 
chociażby Karl WolHing z Grochowisk. Patriotyczne społeczeństwo pol- 
skie z powiatu i miasta Szubina wspomagało wojsko narodowe darami 
w postaci pieniędzy, koni i środków aprowizacyjny
 
Polskie żądania reorganizacji narodowej Wielkiego Księstwa Poznań- 
skiego spotkały się z oporem szowinistów niemieckich, protestujących 
gwałtownie przeciw wszelkim próbom przyznania Polakom choćby 
skromnych swobód narodowych. YW Bydgoszczy utwOl1ZOI1{) Centralny 
Komitet Obywatelski obwodu nadnoteckiego dla obrony interesów pru- 
skich w Wielkim Księstwie Poznańskim. Rozpoczął on gwałtowną kam- 
panię wśród ludności niemieckiej na rzecz włączenia obwodu nadnotec- 
kiego do Rzeszy Niemieckiej, sprzeciwIając się wprowadzeniu reorga- 
nizacji w północnych powiatach Księstwa. W ślad za komitetem byd- 
goskim powstały komitety powiatowe w Czarnkowie i Szubinie, a na- 
stępnie w wielu innych miastach nadnoteckich. Na czele komitetu szu- 
bińskiego stał dyrektor sądu ziemskiego i miejskiego Gessler. Niemcy 
szubińscy wysłali 29 marca 1848 r. apel do Berlina, domagający się 
oderwania obwodu nadnoteckiego od Wielkiego Księstwa Poznańskiego, 
powtarzany później jeszcze kilkakrotni
 
r Do c'zynnej walki z polskimi aspiracjami narodowymi włączyło się 
założone w Szubinie 4 czerwca 1847 r. niemieckie bractwo strzeleckie. 
W okresie wzrostu nastrojów rewolucyjnych i narodowowyzwoleńczych 
w marcu i kwietniu 1848 r. bractwo strzeleckie przekształciło się 
w uzbrojoną straż obywatelską (Biirgerwehr), zwalczającą polski ruch 
niepodległościowy. W dowód u2Jllania za antypolską postawę w okresie 
Wiosny Lud6w, kr61 pruski w lipcu 1855 r. odznacrzył sztandar szubiń- 
ski
B.o bractwa strzeleckiego orderem Hohenzollernó
 
I Wśród Niemców szubińskich wzrastała fala nacjonalizmu. Jej wy- 
nikIem były prześladowania polskich działaczy narodowych w mieście 
i w powiecie. Konstantemu Sadowskiemu dyrektor sądu Gessler un
e- 
możliwił przemocą wstąpienie do wojska polskiego, a komisarza praw- 
nego Mazurkiewicza zmusił do wydania wszelkiej broni jaką ten po- 
siadał. Polskich działaczy narodowych - ks. Brenka, Olszewskiego i Pysz- 
kowskiego osadzono w areszcie. Szczególnie krwawy terror zapanował
		

/Licencje_037_05_108_0001.djvu

			..-- 


- 


106 


Jerzy Wojciak 


w powiecie szubińskim. Wojskowe oddziały pruskie i bandy uzbrojo- 
nych kolonistów niemieckich tłumiły każdy przejaw polskiego ruchu 
narodowowyzwoleńczego. Na}Slilruejszą nienawiścią do Polaków odma- 
czył się oddział kolonistów niemieckich spod Kcyni, dowodzony przez 
obszarnika Treskowa z Grocholina, a także złożony z Niemców szu- 
binskich oddział asesora G6ldnera. W Łabiszynie oddział huzarów pru- 
skich napadł 5 kwietnia na przejeżdżających przez miasto 28 ochotników 
z Królestwa Polskiego, !Zamierzających wstąpić do formujących się obo- 
zów powstańczych. Część ochotll1ików została wzięta do niewoli i skato- 
wana przez Niemców łabiszyńskich. W wyniku pobicia zmarło trzech 
Polaków. Banda G6ldnera zabiła w Słupach Stanisława Sadowskiego, 
skazanego w procesie moabickim na karę śmierci i uwolnionego w wy_ 
niku wydarzeń rewolucyjnych w Berli
 
rw końcu kwietnia i na początku maja 1848 r. doszło do otwartych 
wAlk powstańców polskich z wojskami pruS1ki
 Przyczyną tego bylo 
niedotrzymanie przez króla pruskiego przyrzeczeń danych Polakom. 
fiasko reorganizacji narodowej Księstwa i wzrost nastrojów sZJ,wini- 
stycm1ych w społeczeństwie niemieckim. fN"ajwiększe bitwy stoczyli po_ 
wstańcy polscy, wśród których Slzczególnym męstwem odznaczyli się 
kosynierzy chłopscy pod Książem (29 IV), Miłosław1em (30 IV) i So- 
kołorwem (2 V). W bitwach tych wzięło udział kilku mieszkańców Szu- 
bina. J 
rWalki z Niemcami toczyły się również na terenie powiatu szubiń- 
skiego. W Zninie 9 kwietnia 1848 r. doszło do potyczki między uzbro- 
jonymi w kosy chłopami a żołnierzami 21 pułku piechoty. Powstańcy 
pod wodzą AdoUa Malczewskiego dokon
li 7 maja szturmu na Kcynię 
i mimo niekorzystnych warunków walki zmusili żołnierzy prusIkich do 
wycofania się do Nakła. Potyczka z wojskami pruskimi miała miejsce 
również w pobliżu Szubina - pod Wolwarkiem. W samym Szubinie 
w tym czasie stacjonował pruski garnizon wojskowy dokonujący wy- 
padt>w przeciwko polskim kosynieromJ 
(Przewaga militarna Niemców oraz brak wiary w zwycięstwo, cechu- 
jący szlacheckich dowódców, spowodowały rychły upadek powstania. 
Na społec'zeństwo polskie spadły prześladowania ze strony szowinistów 
niemieckich, wśród których szczególnym okrucieństwem odznaczali się 
koloniści niemieccy znad Noteci, tzw. Netzbruderzy. W tym okresie 
dokonano licZll1ych morderstw na Polakach, wielu zaś działaczy pol- 
skich uwięziono. Przed sądem w Szubinie 18 czerwca 1848 r. toczył się 
proces mieszkańców powiatu - Michała Włochowicza, Marcina Musolffa, 
Stanisława Burzyńskiego, Jakuba Nadskakuły i Jana Haducha, oskar- 
żonych o czynny udział w powstaniu. Wszystkich oskarżonych skazano 
na pobyt w więztieniu koronowskim. Polscy przywódcy powstania, 
a wśród nich Arnold Skórzewski z Łabiszyna, Nepomucen Wolschlager 
z Chraplewa, ks. Andrzej Kowalewski i Jan Nepomucen Sadowski ze 


--
		

/Licencje_037_05_109_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


107 


Słupów, Ksawery Karłowski z Dobieszewa, Józef Bonawentura Gar- 
czyński z Mechnacza, Wojciech Kunow z Smarzykowa oraz Roman Mie- 
lęcki i Hulewicz z Lubostronia, którzy bądź orgamizowali oddziały po- 
wstańcze na terenie powiatu gzubińskiego, bądź dowodzili nimi w bi- 
twach pod Książem, Miłosławiem, Sokołowem i Kcynią, zostali poddani 
długoletniemu nadzorowi policji pruskiej. Wielu uczestników powstania 
udało się na eI!ligrację.:..J 
QNastroje przygnębienia, jakie ogarnęły Polaków po upadku powsta- 
nia, próbowała zmniejszyć Liga Polska zawiązana 25 czerwca 1848 r. 
w BerliniE0 Rozwinęła ona w zaborze pruskim szeroką działalność, któ- 
rej celem była samoobrona narodowa, prowadzona na gruncie legalnym. 
(/Staraniem wydziału publikacyjnego Ligi wydano m.in. kilka broszUI 
w języku niemieckim o gwałtach wobec ludności polskiej w niektórych 
powiatach Wielkiego Księstwa Poznańskiego. W ramach tego cyklu Pan- 
taleon SzumalD, poseł na sejm z powiatu wągrawieckiego, podał do 
publicznej wiadomości bezprawia niemieckie dokonane w powiecie szu- 
bińsldm. Liga Polska, której powiatowy komitet powstał również w Szu- 
binie, współdziałała w rzałożeniu polskich sądów polubownych w po- 
wiecie i w powołaniu Towarzystwa ku wspieraniu braci ligowych, "któ- 
rym bez własnej winy ostatnia krowa padła". W wyniku zarządzeń 
władz pruskich, 9 kwietnia 1850 r. została rozwiązana cała siatka orga- 
nizacyjna Ligi Polskiej. Jej miejsce w Szubinie zajęła założona 21 kwie- 
tnia 1850 r. Liga Parafialna, na której czele stanął wikary ks. Badurski 
i mieszczanin KazimieTz Siuchniński. \V 1852 r. mieszczanie szubińscy 
zostali zmuszeni do złożenia osobnym aktem przysięgi na wierność kró- 
lowi pruskiemu i ślubowania pokory i posłuszeńst
!:JJ 
Podobnie jak w okresie p:)przednich powstań narodowych. tak 
i w czasie powstania styczniowego 1863-1864 r. wzrosły nastroje na- 
rodowowyzwoleńcze w całym zaborze pruskim. Już manifestacyjny po- 
grzeb 5 demonstrantów poległych na Starym Mieście w Warszawie, 
który odbył się 2 marca 1861 r., wywołał falę oburzenia na politykę 
caratu. Liczono się poważnie z możliwością interwencji pruskiej w Kró- 
lestwie Folskim. Nabożeństwo żałobne za pomordowanych demonstran- 
tów warszawskich odbyło się w Szubi'llie 13 marca 1861 r., później po- 
dobne nabożeństwa odprawiane były również w innych miejscowościach 
powiatu. Na znak żałoby narodowej przywdziano czarne stroje. O wzro- 
ście nastrojów patriotycznych świadczyło powszechne noszenie biało-czer- 
wonych kokard oraz medalionów i pierścieni z emblematami narodo- 
wymi. 
Wraz z wybuchem powstania styczniowego zawiązała się tajna orga- 
nizacja polska, mająca za zadanie niesienie pomocy walczącym w zabo- 
rze rosyjskIm powstańcom. W pierwszych dJniach marca 1863 r. w Po- 
znaniu zQ\Stał utworzony tajny komitet, zwany od nazwiska jego prze- 
wodniczącego Jana Działyńskiego - komitetem Działyńskiego. Jego
		

/Licencje_037_05_110_0001.djvu

			108 


Jerzy Wojciak 


celem było zbieranie pieniędzy, zakup broni i amunicji oraz formowanie 
odziałów powstańczych ł wysyłanie ich do Królestwa Polskiego, Komi- 
tet Działyńskiego wyznaczył komisarzem wojskowym powiatu szubiń- 
skiego dzierżawcę majątku Słupy, Wojciecha Kunowa. Lustratorem, czyli 
kOlI1trolerem działalności powiatu szubińskiego i wągrowieckiego został 
Erazm Zabłocki. 
Szubińs.ka organizacja powstańcza zajęła się zbieraniem składek 
i podatku narodowego na cele powstania. Do kas powstańczych odpro- 
wadzano również część kolekty kościelnej. W zbiórce pieniędzy znaczny 
udział wziął Józef Nepomucen Gościeki z Szubina. Na terenie powiatu 
rozwinięto energiczną akcję werbunkową do formujących się ochotni- 
czych oddziałów powstańczych. Spotkała się ona z żywym oddźwiękiem) 
zwłaszcza wśród robotników rolnych, terminatorów i czeladników. 
W wielu majątkach ziemskich zabrakło rąk do pracy. gdyż wszyscy 
parobcy udali się do powstania. Z majątku Lubostroń do oddziału po- 
wstańczego wstąpili m.in. robotnicy rolni - Łukasz Wiatrowski i Sta- 
nisław Olszata, a z Barcina młody rzemieślnik Karol Lewandowski. 
W czerwcu 1863 r. w lasach koło Wolwarku powstańcy założyli obóz, 
do którego przekradali się ochotnicy z powiatu szubińskiego, a nawet 
z Bydgoszczy. Władze pruskie, przy pomocy dwóch kompanii piechoty, 
usiłowały zlikwidować obóz, lecz powstańcy, w porę ostrzeżeni, zdołali 
uprzedzić zamiary Prusaków i przedrzeć się do Królestwa. Wielu ochot- 
ników na własną rękę przekraczało silnie strzeżOlI1ą granicę i wstępo- 
wało do oddziałów powstańczych. Ochotnicy z zaboru pruskiego byli 
uważani za najlepszych żołnierzy powstańczych. 
Władze pruskie wszelkimi siłami starały się przeszkodzić akcji po- 
mocy powstańcom. Obawiając się przerzutu powstania na ziemie zaboru 
pruskiego, zawarły one z rządem rosyjskim 8 lutego 1863 r. tajne po- 
rozumiell1.ie, zwane konwencją Alvenslebena, na mocy którego zamknęły 
przejścia graniczne do Królestwa Polskiego, wzmacniając jednocześnie 
posterunki graniczne i wychwytując ochotników polskich. Wielu Pola- 
ków z powiatu szubińskiego, m.in. Franciszka Chłapowskiego i Wale- 
riana Skórzewskiego, aresztowano podczas próby przekroczenia gra- 
nicy. 
Jednocześnie Prusacy udzielali daleko idącej pomocy tym oddziałom 
rosyjsKim, które w wymiku działań wojennych schroniły się na tery- 
torium pruskim. Zmuszenie mieszkańców Inowrocławia do zakwatero- 
wania 28 kwietnia 1863 r. oddziału rosyjskiego, ściganego przez powst8li- 
ców i nieodebranie mu jeńców, wśród których znajdowało się dwóch 
Polaków - obywateli pruskich, stało się powodem interpelacji libera- 
łów w sejmie pruskim. W dyskusji zabrał głos poseł Gottschewsky, 
sędzia z Szubina, należący do stronnictwa wolnomyślnego, ostro wystę- 
pując przeciw rządowi. Polacy z powiatów inowrocławskiego i szubiń- 
skiego wydali uroczysty bankiet na cześć Gottschewsky'ego, jednak nie 


-
		

/Licencje_037_05_111_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


109 


mógł on wZiąć w nim udziału, gdyż od prezesa sądu okręgowego w Byd- 
goszczy otrzymał surową naganę za "niewłaściwe" przemówienie, a za- 
razem zakaz wzięcia udziału w bankiecie, 
Działalność szubińskiej organizacji powstańczej prowadzona była do 
lata 1864 r. Upadek powstania styczniowego spowodował jej ostateczną 
likwidację. Represje, jakie spotkały powstańc6w w Królestwie Polskim 
ze strony władz carskich, stały się również udziałem ochotnik6w z po- 
wiatu szubińskiego. Część z nich, jak np. rolnik Józef Binkowski z Sze- 
rokiego Kamienia, rolnik Franciszek Mileński z Jabłowa Pałuckiego, 
Jan Polski z Łabiszyna, Bolesław Czachowski z Chwaliszewa, Nikodem 
Jankiewicz z Kcyni i in., została zesłana na Syberię. W więzieniach 
carskich znaleźli się m.in. mieszkańcy Szubłlna - pomocnik kupiecki 
Mateusz Śmiedziński i nauczyciel domowy Juliusz Nowacki. 
Ożywienie patriotyczne r;olskich mieszkańców Szubina zaniepokoiło 
Niemc6w. Od 1864 r. magistrat czynił energiczne starania ozakwatero- 
wanie na stałe w mieście garnizonu wojskowego, motywując to obawą 
przed ewentualnym wystąpieniem zbrojnym Polaków. Prośbę magi- 

tratu szubińskiego gorąco poparł pruski następca tronu, Fryderyk Wil- 
helm Hohenzollern, co spowodowało, że 2 listopada 1864 r. zapadła de- 
cyzja o zakwaterowaniu w mieście batalionu piechoty. Do utworzenia 
garnizonu nigdy jednak nie doszło, gdyż z powodu wojny z Austrią 
w 1866 r. nastąpiła dyslokacja oddziałów wojskowych. W wojnie 1866 r., 
w której brało udział wielu mieszkańców Szub
na, zginął Polak Michał 
Kwaśniewski. W tym samym roku, mimo gwałtownych protestów pol- 
skich, zlikwidowano iluzoryczną już odrębność Wielkiego Księstwa Po- 
znańskiego i jako prowincję pOZJl1ańską włączono je w skład Związku 
Północnoniemieckiego. 


Oświata i zdrowie. Szkolnictwo w Szubinie było oparte na systemie 
wyznaniowym. W ciągu całego omawianego okresu 'istniały trzy szkoły 
elementarne: katolicka, ewangelicka i żydowska. Szkoły te utrzymywa- 
ne przez mieszkańców miasta, bJi'ykały się z dużymi trudnościami fi- 
nansowymi. Poważnym problemem było przede wszystkim opłacanie 
nauczycieli, stąd więc klasy były przepełnione, a nauczyciele przecią- 
żeni pracą. W najgorszych warunkach znajdowała się szkoła katolicka, 
do której uczęszczały dzieci polskie. Pomimo palącej potrzeby zatrud- 
nienia drugiego nauczyciela dla wzrastającej liczby dzieci, Polacy, 
znajdujący się w znacznie trudniejszej sytuacji materialnej niż Niem- 
cy, nie mogli się na to zdobyć aż do 1845 r. W maju 1840 r. spłonął 
budynek szkoły katolickiej i aż do czasu jego odbudowy dzieci polskie 
uczyły się w bardzo złych warunkach lokalowych. 
Oprócz szkół elementarnych istniała jeszcze tzw. klasa realna lub 
rektorska, należąca również do sieci szkół public2JIlych, lecz stojąca na
		

/Licencje_037_05_112_0001.djvu

			110 


Jerzy Wojciak 


wyższym poziomie, aniżeli zwykłe klasy elementarne. Została ona utwo
 
rzona w 1841 r., a utrzyniywallla była z funduszów państwowych i wpła- 
canego przez uczniów czesnego. Uczęszczali do niej wyłącznie chłopcy. 
Choć do klasy realnej przyjmowano uczniów wszystkich wyznań, orga- 
nizacyjnie należała Dna do szkoły ewangelickiej i rektorem był nauczy- 
ciel wyznania ewangelickiego. Uczniami klasy realnej byli prawie wy- 
łącznie synowie urzędników-Niemców. Liczbę klas i uczniów we wszyst- 
kich publicznych szkołach elementarnych Szubina, łącznie z klasą realną 
obrazuje tabela 10. 


Tabela 10. Dzieci uczęszczające do szkół pUblicznych w Szubinie w latach 1844-1868 


Szkoły elementarne Klasa 
realna Razem 
Lata katolicka I ewangelicka I :tydowlIka 
klasy I dzieci klasy I dzieci kl"s; /-; ;'eci - dzieci klas I dzieci 
1844 l 146 l 72 l 64 14 4 296 
1846 2 164 l 91 l 82 28 5 365 
1850 2 145 l 65 l 77 24 5 311 
1852 2 180 l 91 l 82 29 5 382 
1856 2 154 l 70 l 78 33 5 335 
1861 2 221 2 115 l 74 46 6 456 
1865 2 221 2 110 l 63 56 6 450 
1868 2 237 2 126 l 51 66 6 480 


Z powyższej tabeli wynika, że warunki nauczania w szkole katolic- 
kiej były O wiele trudniejsze niż w powstałych szkołach. Na jednego 
nauczyciela katolickiego przypadało dwukrotnie więcej dzieci niż na 
nauczyciela uczącego w szkole ewangelickiej lub żydowskiej. W klasie 
realnej natomiast uczyło aż trzech nauczycieli. Nie wszystkie jednak 
dzieci będące w wieku szkolnym uczęsz.azały do szkół elementarnych lub 
klasy realnej. Wiele dzieci znajdowało się poza szkołą (tab. 11). 


Tabela 11. Dzieci nie uczęszczające do szkół elementarnych w latach 1855-1867 


I Dzieci 
Lata I I 
ka tolickie ewangelickie :tydowskle 
1855 104 69 4 
1858 117 82 9 
1861 136 81 10 
1867 158 87 24 


Część tych dzieci nie podejmowała nauki, część zaś występowała ze 
szkoły przed upływem czasu przewidzianego na jej zakoilczenie. Kilkoro 
dzieci !Iliemieckich z dobrze sytuowanych rodzin pobierało naukę ad 
damawych kDrepetytorów. 
Braki szkolnictwa w Szubinie w pewnym stopniu wyrównywały 
koncesjonDwane szkoły prywatne. Prowadziły one naukę w zakresie 
szkoły elementarnej lub przygotowywały uczniów do gimnazjum. Ist-
		

/Licencje_037_05_113_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


111 


niały również prywatne pensje dla dziewcząt, w których. obok nauki 
języka francuskiego i gry na instrumentach muzycznych, uczono zawo- 
dów artystycznych. Szkoły te posiadały wysoki poziom pedagogiczny, 
a dzieci otoczone były staranną opieką. Wysokie czesne uniemożliwiało 
nawet średnio zamożnym rodzicom posyłanie dzieci do szkół prywat- 
nych, stąd więc korzystały z nich przede wszystkim dzieci urzędników 
niemieckich. 
Z oświatą, a 'zarazem z akcją obrony polskości związane było Towa- 
rzystwo P'O'Inocy Naukowej, założone w 1841 r. w Poznan1i.u, stawiające 
sobie za cel spieszenie z pomocą materialną niezamożnej młodzieży pol- 
skiej kształcącej się w szkołach średnich i na wyższych uczelniach. Ko- 
mitet szubiński Towarzystwa powstał staraniem Arnolda Skórzewskie- 
go jeszcze tego samego roku. Ostatnie posiedzenie komitetu i walne 
zgromadzenie odbyło się 18 marca 1847 r. W okresie Wiosny Ludów 
i terroru panującego po upadku powstania działalność komitetu szubiń- 
skiego uległa zawieszeniu. Reaktywowanie Towarzystwa nastąpiło do- 
piero 16 paźdZlierni'ka 1854 r. W skład nowego zar
ądu weszli: Roman 
Mielęcki z Luhostroma, Ka2:imierz Kantak z Dobieszewka, ks. Tarnowski 
z Łabiszyna, Wojciech Kunow ze Smarzykowa i Amilkar Brzeski z Kro- 
toszyna. Honorowym prezesem został Arnold Skórzewski. Liczba człon- 
ków z całego powiatu wynosiła 96 osób, a powiat podzi.elono na 4 okręgi: 
kcyński, żniński, barciński i łabiszyńsko-szubiński. W latach 1854-1855 
powiat szubiński wpłacił na cele Towarzystwa pokaźną sumę 921 tal., 
25 srebrnych groszy. Wśród wszystkich 27 powiatów Wielkiego Księstwa 
Poznańskiego powiat s'zubińskti pod względem wysokości wpłaconych na 
cele Towarzystwa kwot zajmował drugie, po powiecie inowrocławskim, 
miejsce. Szubiński komitet powiatowy utrzymywał corocznie 4-7 sty- 
pendystów. 
Nie najlepiej przedstawiał się w S'zubinie stan opieki lekarskiej. Co 
prawda w 1864 r. znajdował się w Szubinie chirurg powiatowy, den- 
tysta, położna, maleńki szpital powiatowy i apteka, jednak uwzględnia- 
jąc cały powiat, liczba służby medycznej była katastrofalnie mała. Je- 
den lekarz' przypadał na 7 tysięcy, położna na 2 tysiące, a apteka na 
14 tysięcy mieszkańców. Ten stan rzeczy powodował dużą śmiertelność 
wśród chorych, którzy w zasadzie nie zgłaszali się do szpitala. Szcze- 
gólnie wysoka śmiertelność panowała wśród noworodków i niemowląt. 
Większość położnych nie miała wymaganych admin
stracyjnie kwalifi- 
kacji. Przy niskim poziomie higieny i niewystarczającej opiece lekar- 
skiej, choroby, zwłaszcza epidemiczne, dziesiątkowały ludność miasta. 


-
		

/Licencje_037_05_114_0001.djvu

			112 


Jerzy Wojciak 


.. 


SPRA WDZDANIE 
Dyn EKCYI TO'V.\ HZY:-;T\\.\ POMOCY 
l'\.\rKo'" E.J 
UI,A :"umZ.ł:Z' "U:l.klf.:GO kMll;sn\.\ PłJZS.\
HKIKł:O 
.z POWIATU SZUBIisuGO 


F.a n.a.. _HI' 16 I'atdzit'rllik.. 1"15 ł do :łI Gn,,'"i. IM:\.'i, 


.
 . 
1'; 


,.Y: 
fi;. IIy "fuku j
u a. HWtlnx.m ;llficl;W cł.Jbnu -łllżouyd, IItIJ'HlłlWi. lb.i4;U. 
 ...,mrł).
i.. 
J4Ic O,. ł\.a,vl }Ltm,lIl.olhid, Jtdf)'A
 lf"r""M!!\..ł.i.i WI
.i""b I.ij,,,ki, ...,i.. 

dl
. j* 
K....o;l. Lih..!t. h.. Jllł.w;,,)'(,
kj, (;1I
f.\V ""\W"",,..l.i i lillu ill}l)"I.;. JtaWIJj1...ł.. oIif .t"":'lr1.
.
i<'lJi6.. 
.fIIII,ltn...ej I,..IIII"'Y dl.. mlo..w.'ź)' '\'. K.. J...
I..,t"ki..!:o..."i"l'o
o"lal i ,..",.at Sluł.ib.ki 
>4 lit i'
I!)'I"
.. 
. al" .... Jlw...ł\i..tn \",loIdll Itr, 1'.I..,...(.\O..l.i"I('" 111 t....1U 1'''''';< d.p'.,),c)/! gl.,\fI,'i, Ui"11I'dni..n..
'... 
. 
..i
 "it: łLnłnito-t i st lOw III"&1""''1\kJ I""''''(u 
lllhi6...i"'go. I.o\....i<1bY1
:. 
r-ie<'1A<'I'''' 
 i ....łIl..jtQ Wnln.-Wlllia ZtU\it!I\;., Hlę"". IIkt..,1. 11I..d..itl )Ij 
. JM.." I',)... 
j-, _ ,.. v,: 
aniJj ,"m fylko kil. KI
 J StuPO;'" III1'>&iUlł d,llIbl1<1 "'ZlIli&ljtki 
..rli"''*-i4. jako 
 "'pn''';'. 
uut.nt byłego 
(>..,ilet.lł. i pooW;.ar...i xojłlww.1 
 I!l'rllą'ł I..W'&rz.y.tm' , '4yłam.lm .1tłaJ...k .>tł.: 
I"
'"' PcZ"y.t'!ł ..h) 
łłtcli wP" 'R'illjttc)'ch. ,n,'l"kr"llIl' IIRil"wlUua tak 0.\"1"\'('); jIIk i P'!I'..J.y,\eA)"d..". 
ku "'''I"J(IłI.izowawlI 1....6fI"ałw. i .
II n:nn.;::ti k..",iklll "I"''' RtIlk>Ity('k pr.a". u!4 olo)"w.:.;Ii-;.' 
,,1.;.:.gi,,1O t>k"Ii,'xnuki 1"'1"'" lIa nic-.tclJl.. W r..!.o I
" cle lt.\
.,\ w "kutel; 1",I........
a c.Lu"'go. im: 
prJ.M dyrdt...,... ""..4..1i "'"....1111.1... Kolnlllł 11,,"
'ki i KMttdi; KlUimirZ" .."I... łg1'h1l1Alłu ,;".111,,",)-.1111"' "hyw"..,li: ' . 
\, ,'
.i",'htl KUII"wa 
 
m"n:k..wn, 
RunIłlIlA )'iel
.'kic-h"9 It ł.ul....I\,olti.
. 
K.mIRk:! K.."imirt,Ą I).....it......,...ka. 
Amil.ł..irll 

 " K(t.to«ty1l11.: 
Kij. TlII'nuw."ie
 z J...bi.l?)"JII\, 

 .1"dllni"1I1 jako pn.'1C('JIłł bonorow(',ICI) ,.ał..W'.IIt<'w....y..ronia .........I<.,,'ego 
. hr. ,\mullła 8k(,rz
.ki"ł-.., 
w OIIUllli" zulu;::. prze1 nil'go l,ny z..w
tiu I'i..rn..ł....:m IO....I"2).8h... I">lo:t"n
'eb. 


Ryc. 13. Strona tytułowa sprawozdania Towarzystwa Pomocy Naukowej z powiatu 
szubiilskiego za okres od 16 X 1854 do 31 XII 1855 r. (W AP Bydgoszcz, Akta 
m. Szubina, sygn, 560) 


.-
		

/Licencje_037_05_115_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


113 


" 


II. 
V dobie rozwoju kupiła/izmu (1871-191.9) 


. Stosunki demograficzne i narodowościowe. W latach 1871-1918 na- 
str. pił szybki rozwój stosunków kapitalistycznych. Jedną z chara.ktery- 
stycznych cech tego okret;u był upadek małych, lokalnych ośrodków 
miejskich. Zjawisko to objęło wszystkie ziemie polskie, najwcześniej 
jednak wystąpiło w zaborze pruskim, co związane było z wysokim 
stopniem rozwoju kapitalizmu w Niemczech. Rozwój miast w -omawia- 
nym okresie dokonywał się głównie poprzez rozbudowę przemysłu. 
Małe miasta, zwłaszcza pozbawione komunikacji kolejowej, nie JJlOIgły 
dotrzymać kroku większym ośrodkom miejskim. Produkcja rękodziel- 
nicza, stanowiąca do tej pory podstawę ich egzystencji, w coraz więk- 
szym stopn
u była wypierana przez tańsze wyroby fabryczne. Z drugiej 
str(lllY zaznaczył się wyraźnie proces odpływu siły robociZej z małych 
miast do prężniejszych pod względem przemysłowym ośrodków miej- 
skich. 
Los małych miasteczek prowincji poznańskiej stał się także udziałem 
Szubina. Liczba mieszkańców miasta, która w poprzedll1im okresie po- 
ważnie wzrosła, obecnie uległa znacznemu spadkowi. Zmiany demogra- 
ficzne Szubina w latach 1873-1917 ilustruje tabela 12. 


Tabela 12. Ludność Szubina w latach 1873-1917 


Lata 1Jczba mieszkańców i-- Lata Liczb.. mieszkańców 
1873 3600 1895 3134 
1877 3480 1900 3065 
1880 3344 1905 3114 
1685 3118 1910 3071 
1890 3047 1917 2834 


Poważny wpływ na ubytek ludności miejskiej miało wielkie zubo- 
żenie mieszkańców Szubina. Spora liczba szubinian pozbawiona była 
podstawowych śr3dków egzystencji. Obciążenie ludności miejskiej po- 
datkami było tak znaczne, że wielu mieszczan nie mogło im podołać. 
Tylko w ciągu dwóch lat 1909-1911 podatek komunalny wzrósł o 230%, 
a podatek szkolny o 200 o io. Magistrat, mimo znacznych sum wydawa- 
nych na opiekę społeczną, nie był w stanie zaspJkoić potrzeb naj uboż- 
<;'zych mieszkańców miasta. W 1885 r. zasiłki i wsparcia wypłacono 
132 a:;obom, głównie starcom, chorym, kalekom i sierotom, wydając na 
opiekę społeczną poważną kwotę 8543 marek. 
Opieką gminy miejskiej nie były objęte osoby bezrobotne, stąd więc 
w ciągu całego omawianego okresu istniała sezonowa emigracja zarob- 
kowa, w znacznym stopniu wyludniająca miasto. Kierowała się ona bądź 
do okolicznych miast potrzebujących siły roboczej, takich jak Bydgoszcz, 
Poznań, Znin itd., bądź do przemysłowych miast zachodnich Niemiec. 


8 - Dzieje Szubina 


-
		

/Licencje_037_05_116_0001.djvu

			114 


Jerzy Wojciak 


Większe uszczerbki w liczbie ludności czyniła emigracja stała. Coraz 
bardziej nasilała się, zwłaszcza wśród ludn	
			

/Licencje_037_05_117_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


115 


Rolnictwo. Rozw6j kapitalizmu nie wpłynął na poważne zmiany 
w strukturze gospodarczej Szubina. Nadal ważną rolę odgrywały w mie- 
ście zajęcia rolnicze. W 1901 r. uprawa roli była podstawą egzystencji 
dla 36 rodzin. Największy obszar użytków rolnych należał do kościoła 
katolickiego (143 ha), a trzy większe gospodarstwa (55-86 ha) były 
w posiadaniu Niemc6w. Pozostałe gospodarstwa, przeważnie polskie, 
były niewielkie i często nie przekraczały 5 ha ziemi uprawnej. 
Szerzej rozpowszechniona była w Szubinie hodowla zwierząt domo- 
wych, prowadzona nawet przez mieszkańców nie posiadających własnej: 
ziemi. W porównaniu do 1864 r. wzrosło znacznie pogłowie trzody chlew- 
nej i bydła, zanikła natomiast całkowicie hodowla owiec. Spis zwierząt 
domowych, przeprowadzony 1 grudnia 1911 r. wykazał 284 zagrody dla 
zwierząt, w których hodowano 181 koni, 362 krowy, 799 świń i tylko 
l owcę. Hodowano r6wnież pewną liczbę kóz, drobiu i królików. 
Rolnictwo szubińskie, podobnie jak w innych miastach Wielkopolski, 
przeżywało poważny kryzys, spowodowany niemożnością wywiązania 
się przez właścicieli małych i średnich gospodarstw rolnych z wszyst- 
kich powinności na rzecz państwa i gminy miejskiej. Zadłużenie rol- 
ników przybrało katastrofalne rozmiary. Boląc
ą szubińskiego rolnic- 
twa był także brak wystarczającej na potrzeby gospodarstwa rolnego. 
ilości paszy. 
Ogrodnictwo i sadownictwo nie miało większego znaczenia w życiu 
gospodarczym miasta. W 1907 r. w Szubinie były tylko 2 niewielkie. 
ogrodnictwa, z których większe należało do Polaka. Mieszkańcy miasta 
przy swych domach hodowali dużą ilość drzewek owocowych, jednak 
systematycznie uprawianych sadów w Szubinie nie było. Pszczelarstwem 
zajmowali się przeważnie amatorsko urzędnicy, którzy w 1896 r. po- 
starali się o założenie w mieście oddziału Towarzystwa Pszczelarskiego. 
z Lipska, do którego wstąpiło 33 członków z Szubina i okolicznych wio-o 
sek. 


Przemysl i rzemioslo. Wraz :z rozwojem kapitalizmu wzrastał także- 
stopień industrializacji Wielkopolski, choć nadal należała ona pod 
względem rozwoju przemysłu do najbardziej zacofanych dzielnic Ce- 
sarstwa Niemieckiego, stanowiąc zaplecze rolnicze państwa. W związku 
z rolniczym charakterem Wielkopolski rozwinął się w niej jedynie prze- 
mysł przetwórczy, korzystający z miejscowych surowc6w. Inne gałęzie 
przemysłu reprezentowane były tylko sporadycznie i nie miały możli- 
wości większego rozwoju. 
W Szubinie industrializacja poczyniła niewielkie postępy, Brak było. 
w zasadzie większych zakładów przemysłowych, a te, które zakładano, 
niewiele r6żniły się od większych przedsiębiorstw rzemieślniczych. Ist- 
niejące w mieście w początku XX w. zakłady przemysłowe wraz z liczbą 
zatrudnionych w nich robotników przedstawia tabela 14.
		

/Licencje_037_05_118_0001.djvu

			... 


116 


Jerzy Wojciak 


Ogółem w przemyśle szubińskim zatrudnione były 124 osoby. Więk- 
szość zakładów przemysłowych należała do Niemców. Jedynie mała 
cegielnia, zatrudniająca kilkunastu robotników była własnością Teofili 
Chmielewskiej, a potem Jana Gluby, dopóki nie przeszła w ręce nie- 
mieckie. Dużym sukcesem wzmacniającym stan polskiego posiadall1ia 
w mieście, było odkupienie 1 sierpnia 1911 r. od zniemczoneg:> Żyda 
Aleksandra Konickiego, starego, ponad stuletniego przedsiębiorstwa spi- 
rytusowego i wytwórni octu - przez Polaka Franciszka Alwina. 
Na początek XX w. przypadają próby poszukiwań bJogactw natural- 
nych. Wiercenia prowadzone w Szubinie w latach 1908-1910 przez 
berliński J.nstytut Górniczy na terenie dworca kolejowego, wykazały 
występowanie znacznych pokładów soli, jednak głębokosć tych złóż unie- 
możliwiała praktyc7Jllie ich wydobycie. 


Tabela 14. Zakłady przemysłowe w Szubinie w 1900 r. 
Rodzaj zakładu Nazwisko wlasciciela Liczba Uwagi 
robotników 
Cegielnia Joseph Meyersohn 60 Wliczono tu równiet 
I robotników sezono- 
wych 
Kopalnia torfu Gustaw Dlerfeld 15 
Ccgielnla Jan Gluba 12 
Wytwór:::ia dachówck Bracia Leo i Hcrmann 
Koniccy 8 
Wytwórnia dachówek 6 Nazwisk właścicieli 
Tartak 8 nie udało się lIstalIć 
Destylarnia spirylusu Leo i Hermann Kouiccy 5 
Destylarnia spirytullu Gerson i Louis 
Wunsch 4 
Wytwól'nla octu Leo I Herm.łn Kot
iccy I :I 
Mleczarnia parowa Max Cunow :a 
Rzeźnia Gmina miejska 2 


Konkurencja tańszych wyrobów przemysłowych zniszczyła wiele ga- 
łęzi szubińskiego rzemiosła, jednak pozostało ono nadal najważniejszą 
dziedZJiną miejskiego życia gospodarczego. W 1907 r. istniało w Szubinie 
140 warsztatów rzemieśl'niczye:h. Najliczniej reprezentowane było kra- 
wiectwo, w którym do coraz większego głosu dochodziły kobiety. Pro- 
wadziły one dziewiętnaście warsztatów spośród 36 zarejestrowanych 
w mieście. Szubińskie warsztaty rzemieślnicze były na ogół przedsiębior- 
stwami małymi, obywającymi się bez pomocników i uczniów. Większych 
warsztatów, zatrudniających trzech i więcej pracowników łącznie z wła- 
ścicielem, było niewiele. 
Wśród rzemieślników przeważali nadal Polacy. Z walki konkuren- 
cyjnej z rzemiosłem niemieckim wychodzili oni obronną ręką, a wyso- 
kie kwalifikacje oraz solidność i rzetelność usług rzemieślników polskich 
nie były nigdy kwestionowane. Wielu niemieckich uczniów i terminato- 
rów pobierało naukę rzemiosła u polskich mistrzów, co budził:> zanie-
		

/Licencje_037_05_119_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


117 


pokojenie władz. Liczbę warsztatów rzemieślniczych i osób w nich za- 
trudnionych, a także narodowość właścicieli przedstawia tabela 15. 
Wprowadzona w Prusach w połowie XIX w. wolność wykonywania 
zawodu spowodowała, że wielu rzemieślników znalazło się poza organi- 
zacjami cechowymi. Cechy zostały zreorganizowane i w latach 1886-1887 
otrzymały nowe statuty. W Szubinie w wyniku reorganizacji utworzono 
6 cechów, do których oprócz mistrzów i terminatorów przyjmowano rów- 
nież uczniów. Były to: cech rzeźników, cech zjednoczonych kowali, ślu- 


Tabela 15. Warsztaty rzemieślnicze w Szubinie w 1907 r. 


Liczba warsztatów zatrudniających 
Rodzaj rzemiosła 1 osobę I 2 osoby I 3 osoby I 4--5 osób I razem 
łącznie I p.1 N. łączni. I P I N łączniel p
 łączniel P I N łączniel P I N 
Bednarstwo l l - 3 2 l - -- - - ł 3 l 
Blacharstwo l l - - l - l - - - 2 l l 
Dekarstwo l l l l - - - - - - 2 -- 2 
Drukarstwo - - - - - - - l - l l - l 
Farbiarstwo l - l - - - - - - - l -- I 
Fryzjerstwo l - l 2 2 -- - -- - - - - 3 2 l 
Introligatorstwo -- - - l - l - - - - - - l - l 
Kołodziejstwo 3 3 - l l - - - - - - ł ł - 
Kominiarstwo - - - - - l l - - l l - 
Koszykarstwo l -- l - - - - - - - - - l - 1 
Kowalstwo 2 2 - 2 l l l l - - - -- :I ł l 
Krawfectwo 31 17 Ił 3 2 l 2 l l - - - 36 20 16 
Kuśnierstwo 2 l l - - - - - - - -. - 2 l l 
Malarstwo l - l l l -- l - l - -- 3 l 2 
Młynarstwo 2 - 2 l - l - - - - - - 3 - 3 
Murarstwo l l - 2 l l - - -- - - - - 3 2 l 
Piekarstwo 
I cukiernictwo 3 2 l ł 3 l 3 3 - - - 10 8 2 
Powr6
nictwo l l - - -- - - - - - - l l -- 
Rymarstwo l - l l l l - l - -- - 3 l 2 
Rze
nlctwo 6 3 3 ł 3 l 2 l l l l - 13 8 5 
Stolarstwo 7 II l 3 l 2 - - - l l 11 7 4 
Szewstwo 13 7 6 -- -. - - - - - - - - 13 7 6 
Szklarstwo 2 - 2 - - - - - - - - - 2 - Z 
Slusarstwo l l -- l -- I - - - l l - 3 2 l 
Zduństwo 2 - 2 - -- -- - - - - - - 2 - 2 
Zegarmistrzo- 
stwo 2 -- 2 -- - - - - - - - 2 - 2 
Inne 6 2 4 2 2 - - - - - - 8 4 4 
Razem 92 ł8 4ł 32 20 12 12 7 5 ł 2 2 UD 77 63 


· P - Polacy. N - Niemcy. 


sarzy, blacharzy i kotlarzy, cech zjednoczonych krawców i kuśnierzy, 
cech zjednoczonych szewców, siodlarzy i rymarzy, cech zjednoczonych 
stolarzy, kołodziejów, bednarzy i koszykarzy oraz cech zjednoczonych 
piekarzy i młynarzy. Członkami cechów szubińskich byli także rze- 
mieślnicy z okolicznych miasteczek i wsi. 
W szubińskich organizacjach cechowych dużą rolę odgrywali Polacy. 
Długoletnim prezesem cechu rzeźników był Bernard Siuchniński, cechu 
stolarzy - kołodziej Palicki, a cechu szewców - Niezgódzki. W zarzą-
		

/Licencje_037_05_120_0001.djvu

			118 


Jerzy Wojciak 


dach poszczególnych cechów Polacy stale utrzymywali większość. W wy- 
borach przedstawicieli do Izby Rzemieślniczej (Handwerkskanuner) 
w Bydgoszczy rzemieśl'llicy z powiatu szubińskiego znaleźli się jednak 
we wspólnym okręgu wyborczym z Bydgoszczą i powiatem bydgoskim, 
co pozwoliło Niemcom zmajoryzować wpływy polskie i wprowadzać do 
Izby tylko swoich przedstawicieli. 


f
_
 
 
 
L::.,
 

 ó). :: 
 _ 
 
//
 --w""r


 7 
 . 

. .. ........- . .H'J.. ", //,,j 


/--#-- 

# 

 f 


 

 
LuL; ' 


Ryc. 14. Rozkład jazdy pociągów na linii Bydgoszcz-Żnin przez Szubin z 1895 r. 
(W AP Bydgoszcz, Akta m. Szubina, sygn. 580) 


Komunikacja i handel. W rozwoju ga:;podarczym Szubma ważne zna- 
czenie miał rOłZwój si1eci kolejolwej, który przypadł na przełom XIX 
i XX w. Już w 1873 r. magistrat szubiński gorliwie popierał projekt 
zbudowania linii kolejowej z Bydgoozczy do Zbąszynia, a w 1882 r. z Byd- 
goszczy do Rogoźna. Obie linie miały przebiegać przez Szumn. Dopiero 
jednak w 1895 r. Szubin otrzymał połączenie kolejowe !Z Bydgoszczą 
i Żninem, przyjmując 3 pociągi dziennie z Bydgoszczy i 3 ze Żnina. 
W 1899 r. rozpoczęto budowę liJnii kolejowej, łączącej Bydgoszcz z Pozna- 
niem przez Szubin - Kcynię - Gołańcz - Wągrowiec, ukończoną
		

/Licencje_037_05_121_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


119 


w 1908 r. W tym samym roku Szubin otrzymał dworzec kolejowy. Ruch 
koiejowy na linii Bydgoszcz - Poznań rozpoczął się w styczniu 1909 r. 
Przez Szubin przejeżdżało dziennie 5 pociągów do Bydgoszazy. Podróż 
z Szubina do Bydgoszczy trwała w 1912 r. oko1o 30 minut. 
W latach 1875-1877 uruchomiono połączenie telegraficzne Szubina 
że Żninem, Bydgoszc'zą i Poznaniem, a w 1880 r. łączność telefonic:zmą 
z Rynarzewem i kilkoma innymi miejscowościami powiatu. 
Rozwój sieci dróg komunikacyjnych i możliwość szybkiego porozu- 
miewania się wpłynęły na rozszerzenie zakresu stosunków handlowych. 
Poszczególne rynki lokalne zaczęły stopniowo zanikać, przekształcając się 
w .jeden wspólny rynek wewnętrzny, obejmujący całe państwo niemiec- 
kie. 
Handel szubiński, podobnie jak rzemiosło w omawianym okresie, uległ 
zastojowi, co wiązało się z ogólnym brakiem perspektyw rozwojowych 
miasta. W 1914 r. w Szubinie było tylko 7 kupców oraz 72 sklepikarzy 
i drobnych handlarzy. Hurtownie i sklepy szubińskie były niewielkich 
rozmiarów. Ich właścicielami byli przeważnie Niemcy. Na przełomie XIX 
i XX' w. coraz większą rolę w handlu zaczęli odgrywać Polacy. Między 
innymi w 1895 r. duży sklep towarów kolonialnych posiadał Józef Fe- 
licki. Jedyna w mieście apteka znajdowała się w rękach polskich. Jej 
właśoicielem był do 1896 r. Paweł Złotowski, w latach 1896-1912 Karol 
Malicki, a od 1912 r. Bronisław Niedźwiedziński. 
Wielkie znaczenie dla produkcji przemysłowej i rzemieślniczej oraz 
działalności halI1dlowej miały instytucje kredytowo-oszczędnościowe. Nie- 
dorozwój przemysłu i handlu w Szubinie nie pozwolił na szersze obroty 
kredytowe. Założona 18 listopada 1896 r, Kasa Oszczędnościowo-Pożycz- 
kowa ro'zwijała się anemicznie. W 1904 r. miała zaledwie 167413 marek 
kapitału i liczyła 80 członków, z tego 47 Polaków i 33 Niemców. Na jej 
czele stał Niemiec - drukarz Wilhelm Lach. W celu uniezależnienia się 
od kapitału niemieckiego Polacy na początku XX w. utworzyli Bank 
Ludowy, zrzeszony w Związku Spółek Zarobkowych. W 1910 r. liczył 
on 444 członków, a w 1914 r. już 545 członków. Swój bilans 'za rok 1911 
zamknął Bank Ludowy sumą 740745 marek, a w 1914 r. - 887921 ma- 
rek. Prezesem rady nadzorczej był lekarz Michał Holec, a członkami 
organista Stanisław Walkowski i każdorazowy wikary parafii rzymsko- 
-katolickiej. 
W maju 1912 r. założono spółkę rolniczo-handlową "Rolnik", do ktc'i- 
rej zapisało się początkowo 25 członków. W 1914 r. "Rolnik" zrzeszał 
już 90 Polaków z Szubina i najbliższej okolicy. Bilans w roku 1913/1914 
zamknął się kwotą 76627 marek. Dyrektorem "Rolnika" był Jan Bemb- 
nista, skarbnikiem Franciszek Alwin, a kierownikiem początkowo Sta- 
nisław Walkowski, a następnie Walery Switalski, Na czele rady nadzor- 
c
ej stali Jan Świtaiski i Wojciech Domagała, Wreszcie pomocą kredy-
		

/Licencje_037_05_122_0001.djvu

			120 


Jerzy Wojciak 


tową służyła Polakom Spółka Budowlana, założona w 1910 r. Przed wy- 
buchem pierwszej wojny światowej skupiała ona 68 członków, a bilans 
jej wynosił 48214 marek. Na czele zarządu stali: Michał Holec, Franciszek 
Riemer i Stanisław Walkowski. 
Polskie instytucje kredytowo-oszczędnościowe stanowiły poważny oręż 
w walce konkurencyjnej z kapitałem niemieckim i przyczyniły się do 
utrzymania p3lskości w Szubinie. 


Samorząd miejski i gospodarka komunalna. Ustrój samorządowy Szu- 
brna nie uległ zmianie od czasu wprowadzenia ordynacji miejskiej 
z 1853 r. W 1885 r. odszedł na emeryturę dhlgoletnj burmistrz miasta 
Raatz, pełniący swoje obowiązki od 1837 r. Następcą jego został były 
burmistrz Solca Kujawskiego, Ludwig Seiler. 


r 


...... """ "t
 ---łł-'- "f,.ł...,...,\-......:...... 
_ 3.. n..
 :J
_ 
l

' .... 
 
ł-t..1- ff''''
t 
 

 -.. 


I J4,.'..j-:-, 


, (
 ._
- 

 n -
.
 
".:---
 . I ł-:- 
,_.;,; y--; 
 tJ.._ " < ....... 
 
,'
'-: t __:__ 
 
"7' .<
"':- . ..1 
 '\ I .
 .. 
", . 
. p,;-,. -..:.' 
 

,r Il 
.;;/,,\ 


,...... 


'" :J-+-"'i.
 
____ ,u.'- __"fi- .""'1......ł-. - .(.:..s.r- 
I"-.,. 
-..,....... . 


-
."" .-1->..........., -_.
... 
;-
 


 


-f 
ł> 


.



'" 


-ł'"' 


'd" -,"- 
..
,A . 


;j.,"'ł". 
" ... ,< '- 


"';f!o- . 
 
...'.irf,
 
j;.. 
....
 
---r '" 
 .
. ,(t-....,...ł*':
4 
. -.. "L	
			

/Licencje_037_05_123_0001.djvu

			Pod 


orem pruskim 


121 


nie w 1907 r. elektrowni miejskiej. Całkowitego zakończenia prac nad 
założeniem instalacji elektrycznej dokonano w 1910 r., jednak JUZ 
w 1907 r. zabłysły pierwsze żarówki na 16 latarniach oświetlających 
główne ulice miasta. Zastąpiły one istniejące do tej pory oświetlenie naf- 
towe i spirytusowe, które ze względu na wysoki koszt było czynne na 
ogół tylko do godziny 23. Wartość szacunkową elektrowni oceniano 
w 1913 r. na 125200 marek. 
Miasto czyniło energiczne starania o zainstalowanie SIecI wodocią- 
gowej na koozt mieszkańców. W 1912 r. istniało wprawdzie w Szubinie 
127 pomp i studni ulicznych i 318 prywatnych, jednak korzystanie z nich, 
zwłaszcza zimą, było utrudnione. Ogłoszony przez magistrat w 1911 r, 
konkurs na wstępny projekt sieci wodociągowej przyniósł w efekcie 
kilka ciekawych pomysłów i konkretnych zgłoszeń przyszłych wykonaw- 
ców. Poza wstępnymi badaniami chemicznymi i bakteriologicznymi wo- 
dy, nie udało się zrealizować żadnego z projektów, gdyż w dalszych 
pracach pr:zeszkod:ził wybuch pierwszej wojny światowej. 
Do końca XIX w. wybrukowano całkowicie wszystkie główne ulice 
miasta. Na początku XX w. przystąpiono do układania chodników na 
najważniejszych ulicach. Kosztem miasta reperowano groble i mosty 
leżące na terytorium miejskim oraz uregulowano rzekę Gąsawkę. Z kraj- 
obrazu miasta zniknęły zupełnie strzechy słomiane. W 1873 r. jeszcze 
tylko 2 budynki mieszkalne, 1 stodoła i 2 stajnie pokryte były słomą. 
Nad bezpieczeństwem przeciwpożarowym czuwała ochotnicza straż pJ- 
żarna, złożona z obywateli miasta, w której szeregach znalazło się wielu 
Polaków. 
Wszystkie inwestycje komunalne przyniosły miastu sporo procesów 
z wykonawcami robót i pokaźne długi. W 1911 r. Szubin miał zaciągnię- 
tych kilka długoterminowych pożyczek na sumę 124 960 marek. Prace 
nad uatrakcyjnieniem miasta nie przyniosły jednak spodziewanych efek- 
tów i nie wpłynęły na ożywienie jego rozwoju. 


Polityka germanizacyjna zaborcy. Germanizacja ziem polskich przy- 
brała szczególnie ostre formy po 1871 r., kiedy to państwo niemieckie 
przystąpiło do utrwalania nowych stosunków politycmych, jakie wy- 
tworzyły się po zjednoczeniu Niemiec. Wzra:;t szowinizmu wśród lud- 
ności niemieckiej stworzył realne przesłanki do zainicjowania przez wła- 
dze niemieckie bezwzględnego kursu antypolskiego. Polityka wynarada- 
wiania dążyła do zupełnego zniemczenia ludności polskiej oraz do wzmoc- 
nienia żywiołu niemieckiego na ziemiach zaboru pruskiego. 
Antypolskie pociągnięcia władz związane były z ogólną polityka we- 
wnętrzną rządu, na którego czele stał kanclerz Otto von Bismarck. Na 
początku lat siedemdziesiątych XIX w. wystąpił on przeciwko kościo- 
łowi katolickiemu i jego politycznemu przedstawicielowi - partii Cen-
		

/Licencje_037_05_124_0001.djvu

			122 


Jerzy Wojciak 


trum, ruchowi robotniczemu, separatystom niemieckim dążącym do roz- 
bicia zjednoczonych Niemiec oraz mniejszościom narodowym, żyjącym 
w państwie niemieckim. Walka z tymi siłami, zwana kulturkampfem, 
prowadzona była w imię zabezpieczenia trwałej jedności Niemiec i miała 
się przyczynić do uczynienia z nich potęgi politycznej i militarnej. Szcze- 
gólnie ostre formy przybrał kulturkampf na ziemiach zaboru pruskiego, 
gdzie walkę z katolicyzmem połączono z szowinistyczną polityką anty- 
polską. 


. 
.- -
.
 


'.',;'t( 


. ''j; 


,-'-' 
.:"

'< \ :;

!
 
.
.


 



 
. .i 
,(1 


. 
:
:: :.. 



f' 
 


",:
{: '::
-' ?;. ;. 


f,.' 


,,- :. '-- -- .. {':-.".. . 


" 

 


'17.. 


t - 


-..-. 
..... 


Ryc. 16. Kościół katolicki w Szubinie. Widok 
z 1898 r. (fot. współczesna) 


_. . _i _ 


. _ -:-- ..
 
 
:..., ...
, 
." -<. ,o 


Najwcześniej przystąpiły władze do usunięcia języka polskiego wszę- 
dzie tam, gdzie zachowały się jeszcze jego resztki. I tak w latach 1872- 
1874 usunięto język polski ze szkół średndch i ludowych, w 1876 r. z ad- 
ministracji państwowej i samorządowej, a w 1877 r. z sądownictwa. 
Resztki języka polskiego zachowały się tylko na lekcjach religii w szko- 
łach ludowych jednak i tam uległy ostatecznej likwidacji w 1906 r. 
Utrwalaniu wpływów germanizacyjnych wśród młodzieży poilskiej 
w okresie od skończenia s2'lkoły do podjęcia służby wojskowej miały 
służyć zawodowe szkoły uzupełniające, przeznaczone dla uczniów i po- 
mocników rzemieślniczych oraz robotników. Szkoła ta.ka powstała w Szu- 



 


-
		

/Licencje_037_05_125_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


123 


binie W 1886 r. Uczono w niej wyłącznie języka niemieckiego i rachun- 
ków. Polaków usuwano z pracy pedagogicznej i z wszystkich szczebli 
administracji, zastępując ich Niemcami, :zwabionymi na ziemie polskie 
specjalnym dodatkiem do pensji, tzw. dodatkiem kresowym (Ostmar- 
kenzulage), przyznawanym nauczycielom i urzędnikom wyróżniającym 
się antypolską postawą. W celu wzmocnienia liczebnego niemieckiej ka- 
dry urzędniczej i przeciwstawienia się wzrostowi polskości w 1887 r. 
dokonano p
działu kilku największych powiatów Wielkopolski. Z po- 
łudniowej części powiatu szubińskiego utworzono wtedy odrębny po- 
wiat żniński. W wyniku rozporządzenia władz pruskich, wydanego 
26 marca 1885 r., wydalono z granic państwa niemieckiego wszystkich 
Polaków nie będących poddanymi niemieckimi, a pochodzących z zabo- 
ru rosyjskiego i austriackiego. Z Szubina wysiedlono wtedy m.in. Józefa 
Zarębskiego, Józefa Marucha, Wiktora Józefowicza, Józefa Muszkieta, 
Michała Dziubczyńskiego, Wiktora Moszczyńskiego. Akcja rządu pruskie- 
go, znana jako tzw. "rugi pruskie", która objęła w Rzeszy ponad 30 tys. 
Polaków, spotkała się z potępieniem całej Europy. 
Wszystkie te środki nie przyniosły zamierzonego zgermanizowania 
ziem polskich. W celu liczebnego wzmocnienia żywiołu niemiecldego 
podjął więc rząd od 1886 r. szeroko zakrojoną akcję wykupywania od 
polskich obszarników majątków rolnych, dzielenie ich na parcele i osa- 
dzania na nich kolonistów niemieckich. Działalnością tą zajęła się finan- 
sowana pr.zez władze państwowe Komisja Kolonizacyjna (Ansiedlungs- 
komission fUr die Provinz Westpreussen und Posen). Zakupiła ona w po- 
wiecie szubińskim szereg majątków, m.in. MaNce, Jabłowo, Jabłówko, 
Kowalewko. polska opinia publiczna, zdecydowanie potępiająca sprzedaż 
polskich majątków, wpłynęła na to, że Komisja Kolonizacyjna zmuszona 
była zakupywać ziemię głównie od obszarników niemieckich. Na zaha- 
mowanie podaży majątków polskich duży wpływ miało również prze- 
zwyciężenie przez obszarnictwo polskie kryzysu agrarnego w końcu 
XIX w. Niemniej jednak na teren powiatu szubińskiego sprowadzono 
znaczną liczbę kolonistów, nie tylko z rdzennych Niemiec, ale także 
z Rosji, Galicji i Węgier. Komisja Kolonizacyjna rozwinęła swoją dzia- 
łalność również w miastach, dokąd ściągano rzemieślników niemieckich. 
W 1904 r. Szubin zgłosił Komisji Kolonizacyjnej zapotrzebowanie na 
niemieckiego bednarza i ślusarza. Walkę z niemiecką akcją kolonizacyjną 
podjęły polskie banki parcelacyjne, zakupując u ,zbankrutowanych ob- 
szarników polskich i niemieckich majątki ziemskie i osadzając na nich 
polskich rolników. W Szubinie nie było wprawdzie instytucji tego typu, 
na terenie powiatu działał jednak poznański bank parcelacyjny. Walka 
o ziemię nie przynosiła Niemcom większych efektów, wzmocniła jednak 
liczebnie żywioł niemiecki. W parze z walką o ziemię szła akcja zacie- 
rania wszelkich śladów polskości. Niemczono imiona i nazwiska Polaków 
oraz .nazwy miast, wiosek i osiedli. I tak np. w 1912 r. Górki Zagajne
		

/Licencje_037_05_126_0001.djvu

			124 


Jerzy Wojciak 


przemianowano na Gurkingen, Jabłówko na Hallkirch, .Jabłonowo na 
Buschkau, Dobieszewo na Dobieschau itd. 
Zjawisko repolonizacji miast wielkopolskich napawało Niemców du- 
żym niepokojem. W celu zaj::obieżenia odpływowi Niemców na zachód 
rząd rozpoczął na przełomie XIX i XX w. tzw. "politykę podnoszenia" 
(Hebungspolitik), polegającą na podnoszeniu poziomu kulturalnego miast, 
budowaniu gmachów użyteczności publicznej, finansowaniu niemieckich 
instytucji i stowarzyszeń, a nawet osób prywatnych. W 1881 r. wybu- 
dowano w Szubinie nowy gmach banku, w 1904 r. kościół ewangelicki 
i budynek powiatowej inspekcji budowlanej, w 1909 r. gmach powiato- 
wego inspektoratu szkolnego i szpital powiatowy, a w 1914 r. szkołę dla 
dziewcząt. Architekturze nowych budynków nadawano piętno pruskie, 
miała ona upoC:obnić zewnętrzn:e Szubin do innych miast Rzeszy. Jedno- 


't .tI. 


.1.'
 , 


it . 


';" 


<' 
, ...., 
.. 



.....
 


Ryc. 17. Pierwszy kościół ewange- 
licki w Szubinie. Stan z 1898 r. 
(fot. współczesna) 


"1": 


$',-: 


i- J ., 


.. ..i!.:U.
 I" '''A 


cześnie pozwalano niszczeć zabytkom z okresu polskiego. Zamek szu- 
biński, którego właścicielami j::O Karolu Kiehnie kolejno byli: w 1869 r. 
kupiec Morifz Baerwald i Salomon Selig, w 1905 r. - J. Feldt, w 1909 r.- 
Kupiec Hiibner, a w 1912 r. - młynarz Prigann, upadał coraz bardziej 
i pod koniec zaboru pruskiego był już całkowitą ruiną. Nacjonalistycznie 
usposobionemu niemieckiemu Towarzystwu Śpiewaczemu "Liedertafel" 
przyznano wysokie dotacje pieniężne. Kilku rzemieślników niemieckich, 
"narodowo i politycznie pewnych", j::obierało specjalne, bezzwrotne za- 
siłki ze specjalnego funduszu dyspozycyjnego naczelnego prezesa pro- 
wincji poznańskiej, przeznaczonego na popieranie niemczyzny. Zasiłek 
taki otrzymał np, w 1910 r. ślusarz Hermann Molhenthin i fryzjer Adolf 
Ziihlke. 
Obawa przed Polakami, którzy według stwierdzenia burmistrza Sei- 
lera stanowić mieli "wielkie niebezpieczeństwo dla życia i własności lud- 
ności niemieckiej", skłoniła władze miejskie do kontynuowarua rozpo- 
czętych jeszc'ze w poprzednim okresie starań o umieszczenie w mieście 
ganizonu wojskowego. Do rządu Rzeszy wysłano kilkanaśnie petycji 
w tej sprawie. Konieczność stacjonowania wojska w Szubinie motywo- 


-
		

/Licencje_037_05_127_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


125 


wano bliskością granicy rosyjskiej, liczebnym zmniejszaniem się żywiołu 
niemieckiego w mieście i przechodzeniem coraz większej iloŚCł ziemi 
w PGwiecie szubińskim w polskie ręce. Miasto zobowiązywało się wy- 
budować na własny koszt koszary i plac ćwiczeń. Wszystkie jednak pe- 
tycje były odrzucane i do wybuchu pierwszej wojny światowej nie udało 
się zakwaterować w Szubinie nawet niewielkiego garnizonu wojskowego. 
Z pomocą rządnwi i władzom administracyjnym w ich polityce a.nty- 
polskiej pospieszyły niemieckie organizacje i stowarzyszenia. Wzrost 
szowinizmu w pewnych kręgach społeczeństwa niemieckiego dał się od- 
czuć zwłaszcza na przełomie XIX i XX w. Skrajnie antypolskie stano- 
wisko zajmował Związek Kresów Wschodnich (Ostmarkenverein), zało- 
żony w 1894 r., zwany popularnie Hakatą od pierwsrzych liter nazwisk 
założycieli: Ferdinanda von Hansemanna, Hermanna Kennemanna i Hein- 
richa von Tiedemanna. W Szubinie wprawdzie nie było filii Hakaty, 
jednak szowinistyczna propaganda tej organizacji oddziaływała silnie 
na miejscowych Niemców. 
W bardziej zawoalowany sposób prowadziły działalność germanizacyjną 
te organizacje i stowarzyszenia niemieckie, które starały się o pozyska- 
nie członków wśród ]udności polskiej. Do grupy tej zaliczyć trzeba szu- 
bińskie Stowarzyszenie Kombatanckie (Landwehrverein), Bractwo Strze- 
leckie (Schiitzengilde), Stowarzyszenie Gimnastyczne (Turnverein) i Klub 
Cyklistów (Radfahrerverein). Nawiązując do pruskich tradycji patriotycz- 
nych i militarystycznych, poprzez czynny udział we wszystkich uroczy- 
stościach i świętach państwowych. oddziaływały one w duchu propagandy 
wielkoniemieckiej na nielicznych nieuświadomionych narodowo Polaków, 
którzy znaleźli się w szeregach tych organizacji. 
Do trzeciej kategorii stowarzyszeń niemieckich należały organizacje 
mające na celu podnoszenie niemieckiej świadomości narodowej. Zaliczyć 
tu trzeba stowarzyszenia krzewiące kulturę niemiecką, jak Powiatowy 
Związek Bibliotek Wędrownych, Towarzystwo Śpiewu "LiedertafeI" i od- 
dział niemieckiego stowarzyszenia kobiecego. Organizacje te oddziaływały 
na swoich członków poprzez liczne odczyty o przeszłości ziem zaboru 
pruskiego, w których, fałszując dane historyczne, starano się udowodnić 
odwieczną niEmieckość Wielkopolsk'i. Do akcji germanizacyjnej przyłą- 
czyły się organizacje związane z gminą ewangelicką, którym patronował 
pastor Kriiger. Wzmocnieniu ekonomicznemu niemieckich obs7..arników 
i kolonistów miał służyć Powiatowy Związek Rolniczy (Kreis-Landwirt- 
scha ftsverein). . 
Wreszcie dla zabezpieczenia niemieckich interesów politycznych 
i przeforsowania niemieckich kandydatów do takich ciał ustawodawczych, 
jak parlament Rzeszy i sejm pruski, oraz do ciał samorządowych (rada 
miejska, sejmik powiatowy itd.), utworzono w Szubinie Niemiecki Zwią- 
zek Wyborczy (Deutscher Wahlverein). Statut tego stowarzyszenia, 
w'hwal::my w czerwcu 1904 r. podkreślał m.in., że Związek "ma na celu
		

/Licencje_037_05_128_0001.djvu

			126 


Jerzy Wojciak 



. J
::i'.;:

( ,; Jt:
 .. 
" " )
r t A-.)i) l . 


<
.
 

---- 
 

. 
--'"! 


"'
 
":-
 


-a-':.:"i 
-
, 
K:?
- 
 

;
:
 
 
K
 
,. . 


<"-
---
 



- 
-.'« --: 
K"':,. 


.
"
'l}\.tW

.V\
"
 


(TS1'A'VY 


TOW
\RZlST\\'.\. l.nZł]łlStoW(
OW 


'I' 


- 
,<
 
. 
, 
' 
ł .... ) 
J
 
: 'iJ4> 
'..-:/ . 

 
;..'
.. 


SZUBlNIE 


pod wezwaniem. św. }',zcfa. 


....< t. 


'."" 


r;... 
 
...*,.;..-...... . 
. ... A1f""'
 



 . ;4> 



::;;.-_... ....... 


, 
;
1: 
-'"\t.iA- 



. 


-,;' 


, 
" - 
 
... -..... 


INOWROC.ŁAW. 


. ..""::'" Jł 
:

 . 


y 


Czcionkami drukarnl j .łh:lenllłka Kujawlłkiego/' 



, 


18g6. 


0-.... 


t 

-:ł . 
;..;.-+ 
- -_........
."':) 

tu
 {\

 


.. ::' . :,:: . ł ' .. £.
l .. ... r .1... -1.\ 
- - ¥ \. '" 
'., \1'- ...... 


Ryc. 18. Strona tytułowa statutu Towarzystwa Przemysłowego w Szu- 
binie z 1896 r. (W AP Bydgoszcz, Akta m. Szubina, sygn. 559) 


, , 


1 


-
		

/Licencje_037_05_129_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


127 


podnoszenie niemieckiej świadomości narodowej i wybór niemieckich 
przedstawicieli w wyborach politycznych bez względu na ich politYC2no- 
-partyjne stanowisko". Istnienie Związku Wyborczego nie wykluczało 
walki politycznej w łonie społeczeństwa D'iemieckiego, jednak w znacz- 
nym stopniu łagodziło ją i spychało na tory walki narodowościowej. 
Istniały również w Szubinie stowarzyszenia niemieckie nie angażujące 
się w politykę antypolską, a nawet dążące do współpracy obu narodo- 
wości. Było to Towarzystwo Upiększania (Verschonerungsverei:n), zajmu- 
jące się estetycznymi problemami miasta, do którego należeli także Po- 
lacy, oraz Związek Mieszczan (Biirgerverein), współpracujący z Polakami 
podczas wyborów do rady miejskiej. 
Władze administracyjne, oprócz akcji germanizacyjnej, stosowały na 
szeroką skalę prześladowanie polskiego ruchu narodowego. Stowarzysze- 
nia i organizacje polskie oraz ich działacze poddani zostali daleko idącej 
kontroli policyjnej. Na porządku dziennym były Hczne wyroki sądowe 
i wysokie grzywny pieniężne, za pomocą których rząd usiłował stłumić 
wszelką działalność patriotyczną. Jednocześnie drogą zarządzeń admi- 
nistracyjnych uszczuplano prawa ludności polskiej na rzecz Niemców. 
Tak np. w 1911 r. dla garstkd katolików niemieckich wprowadzono w Szu- 
binie, mimo oporu Polaków, specjalne nabożeństwa niemieckie. 


Obrona polskości w Szubinie. Na przełomie XIX i XX w. w całym 
zaborze pruskim zaostrzyła się walka narodowościowa. Wysiłki germand- 
zacyjne władz :zaborczych natrafiały na coraz bardziej rosnący opór lud- 
ności polskiej. Polityka wynaradawiania, godząca 'Zarówno w polskie 
klasy posiadające, jak i w masy robotnicze i chłopskie, spowodowała wy- 
tworzenie się w społeczeństwie polskim solidaryzmu narodowego jako 
wspólnego frontu w ob['onie polskości ziem zaboru pruskiego. 
Przeciwstawienie się potężnej fali germanizacyjnej wymagało dużego 
wysiłku organizacyjnego. Najważniejszym zadaniem, jakie stanęło przed 
społeczeństwem polskim, była praca kulturalno-oświatowa, mająca z jed- 
nej strony lIlaprawić uszczerbki, jakie wśród młodzieży polskiej czyniła 
szkoła pruska, z drugiej podnieść uświadomienie narodowe szerokich 
rzesz Polaków przez pielęgnację polskich tradycji historycznych i kultu- 
ralnych. Zadanie to wzięły na swoje barki różnego rodzaju towarzystwa 
oraz związki zawodowe i społeczne. Kontynuowało swą działalność Towa- 
rzystwo Pomocy Naukowej im. Karola Marcinkowskiego. Istniało ono bez 
przeszkód aż do wybuchu pierwszej wojny światowej, pomagając licznym 
stypendystom do ukończenia studiów. O polskich instytucjach kredytowo- 
-pieniężnych mowa już była przy omawianiu życia kredytowo-pienięŻI1ego 
i handlu. Obecni
 scharakteryzować należy pozostałe stowarzyszenia 
i organizacje polskie, przedstawiając je w porządku chronologicznym. 
Naj wcześniej, bo 26 grudnia 1895 r. powstało w Szubinie Towarzy- 
stwo Przemysłowe, do którego wstąpiło początkowo 74 członków, prze-
		

/Licencje_037_05_130_0001.djvu

			128 


Jerzy Wojciak 


ważnie rzemieślników. W następnych latach do Towarzystwa przystąpiła 
takZe spora liczba polskich robotników. W skład Zarządu, oprócz patrona, 
którym był każdora.zowy proboszcz, weszli: dr Michał Holec, Paweł Pa- 
Jicki, Maksymiliaill Fertwagner, Jan Gluba, Edward Szaliński, Michał 
Pieniążkiewicz, Władysław Małek, Andrzej Smorowski, Wawrzyn Malczak 
i Antoni Szybowicz. Celem Towarzystwa było m.m. "ogólne oświecanie 
się wzajemne" członków oraz "popieranie materialnych interesów prze- 
mysłowców i pomoc wzajemna". Służąc przede wszystkim potrzebom 
ekonomicznym polskiej drobnej burżuazji, Towarzystwo Przemysłowe nie 
wyrzekało się działalności kulturalno-oświatowej, prowadząc biblioteczkę, 
złożoną z książek polskich i tworząc własny teatrzyk amatorski. W la- 
tach 1902-1913 dał on 12 przedstawień, przy czym największą popular- 
nością cieszyli się Krakowiacy i Górale Wojciecha Bogusławskiego. Towa- 
rzystwo prowadziło również szeroko zakrojoną akcję odczytową. Na 
zebrania, odbywające się raz w miesiącu, przychodziło 60-80 osób. Aby 
uatrakcyjnić polskie życie towarzyskie i odciągnąć Polaków od imprez 
organizowanych przez Niemców, Towarzystwo Przemysłowe urządzało 
liczne wieczorki taneczne i majówki w lesie "Kamerun", połączone 
z przemarszem przez miasto przy dźwiękach własnej orkiestry. 
Następnym stowarzyszeI1!iem polsk
m było założone 3 marca 1898 r. 
przez 15 Polaków szubińskich Towarzystwo Śpiewu "Halka". Zarząd 
"Halki" w 1898 r. tworzyli: Rufin Palicki, Piotr Grochowski i Piotr Le- 
wandowski, a w 1909 r.: F. Synoradzki, ślusarz Leon Żarek i rzeźnik Jan 
Piasecki. Towarzystwo to starało się pielęgnować polską pieśń i rozwijać 
polskie życie towarzyskie przez urządzanie amatorskich występów teatral- 
nych, koncertów, deklamacji itp. "Halka", podobnie jak Towarzystwo 
Przemysłowe, posiadała własną biblioteczkę i urządzała zbiorowe wy- 
cieczki do pobliskiego lasu. Przez cały okres swej działalll10ści "Halka" 
wystawiła około 20 wodewilów i sztuk teatralnych, nie cofając się nawet 
przed ambitniejszym repertuarem, np. w 1913 r. wystawiono zaadapto- 
waną na potrzeby teatru Chatę za wsią J. I. Kraszewskiego. Na kon- 
certach wykonywano pieśni polskich kompozytorów i deklamowano wier- 
sze najwybitniejszych poetów polskich. Duży wpływ, jaki wywierała 
patriotyczna działalność "Halki" na społeCZ€ństwo polskie, niepokoił wła- 
dze zaborcze, które zaka:zywały wykonywania poszczególnych pieśni i re- 
cytacji, .ze względu na ich "podburzający" charakter) a w 1912 r. uznały 
stowarzyszenie 'za organizację polityczną, ścigając ją grzywnami i wy- 
rokami sądowymi. 
Za organizację polityczną zostało również uznane przez zaborcę Kółko 
Rolnicze, założone w Szumnie 11 lutego 1901 r., którego zadaniem była 
praca nad podniesieniem poziomu polSlkiego rolnictwa. W 1901 r. zarząd 
Kółka tworzyli: Tomasz Mądrach, Stanisław Pieniążkiewicz, Hieronim 
Siuchniński, Jan Bembnista i Czesław Kwaśniewski, a w 1912 r.: Jan 
Gluba, Hieronim Siuchniński, Jan Bembnista i Wojciech Domagała. Do 


-
		

/Licencje_037_05_131_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


129 


Kółka należeli rołlI1icy z Szubina i Wolwarku. Władze zaborcze prześla- 
dowały Kółko Rolnicze, zarzucając mu "uprawianie polityki", wystąpie- 
nia antyniemieckie i przekraczanie ustawy o zgromadzeniach z 1908 r., 
zakazującej publicznych obrad w języku polskim. 
Nacisk germanizacyjny, wywierany na wszystkie warstwy społeczeń- 
stwa polskiego, sprzyjał poddaniu robotników polskich wpływom bur- 
żuazji i kościoła katolickiego. Ten ostatni czynił energiC'zne starania o zor- 
ganizowanie robotników w towarzystwach katolickich, a tym samym 
odciągnięcie ich od rozwijającego się ruchu. socjalistycznego. W ramach 
rozporządzenia arcybiskupa gnieźnieńskiego Floriana Stablewskiego, wy- 
danego 27 maja 1893 r., a nawiązującego do Z'nanej encykliki papieskiej 
Rerum Novarum, w całej Wielkopolsce zaczęto tworzyć katolickie stowa- 
rzyszenia robotnicze. W Szubinie Towarzystwo Polskich Robotników Ka- 
tolickich zostało założone staraniem miejscowego proboszcza ks. Ludwika 
Sołtysińskiego 30 października 1904 r. Wstąpiło do niego 67 członków. 
\V późniejszych latarh liczba członków podwoiła się. Zarząd stowarzyszenia 
tworzyli; Stanisław Pawlewski, Jan Kaczmarek, Ignacy Łukomski, Jan 
Maćkowiak i Ignacy Pawelczak, a funkcję patrona spełniał ks. Sołtysiń- 
ski. Oprócz realizowalI1ia celów religijnych Towarzystwo Polskich Ro- 
botników Katolickich rozwinęło pracę kulturalno-oświatową, organizując 
odczyty, wystawiając sztuki teatralne, wyświetlając przeźrocza i prowa- 
dząc niewielką biblioteczkę, złożoną z 85 tomów. Towarzystwo utrzymy- 
wało ożywione kontakty z podobnymi organizacjami w Kcyni, Żnina, 
Bydgoszczy i innych miejscowości. 
Koordynacji zmagań polskich z polityką germanizacyjną miała służyć, 
utworzona z inicjatywy narodowych demokratów i kilku ziemian 
w 1905 r., masowa organizacja "Straż". Filię szubińską "Straży" założono 
23 września 1906 r. Wstąpiło do niej 55 członków, a na jej czele stanął 
Stanisław Walkowski. Wskutek niechętnego stanowiska kurii arcybisku- 
piej i braku konkretnego programu działalność "Straży" po krótkim cza- 
sie ustała niemal zupełnie. 
Żywszej działalności nie przejawiała także założona 13 sierpnia 1911 r. 
filia Zjednoczenia Zawodowego Polskiego (ZZP), pełniąca rolę polskiego 
związku zawodowego. Inicjatorami jej powstania byli działacze ZZP 
z Bydgoszczy - Rochowiak i Schneider. W skład 'zarządu filii weszli; 
Ignacy Pawelczak, Ignacy Łukomski i Władysław Kriiger. Nie ukrywano, 
że organizacja miała stanowić przeciwwagę założonego trochę wcześniej 
Socjaldemokratycznego Związku Robotniczego, w którym kierowniczą 
rolę spełniali Niemcy, i odciągnąć robotników polskich od idei socjali- 
stycznych. Filia ZZP skupiła w swoich szeregach tylko 16 członków, 
a działalność jej bardzo wcześnie zamarła. Próby jej ożywienia nie przy- 
niosły żadnych rezultatów i filia została rozwiązana 14 października 
1913 r. 
Znacznie większą popularnością cieszyło się Towarzystwo Gimnastycz- 


9 - Dzieje Szublna
		

/Licencje_037_05_132_0001.djvu

			130 


Jerzy Wojciak 


ne "Sokół", utworzone w Szubinie dopiero 24 marca 1912 r. Wywierało 
ono duży wpływ na młodzież polską, starając się wyrobić w niej nie 
tylko sprawność fizyczną, ale przede wszystkim prowadząc żywą działal- 
nOIŚć patriotyczną. "Sokół" organizował ożywioną akcję odczytową, w któ- 
rej podejmowano głównie tematykę historyczną, prowadził kursy języka 
polskiego, urządzał wieczornice i koncerty. W imprezach szubińskiego 
"Sokoła" udział brali sokoli 'Z Nakła, Kcyni, Bydgoszczy i Żnina. "Sokół" 
był szczególnie szykanowany przez władze administracyjne i policyjne. 
U członków zarządu - Jana Bembnisty, Michała Pressa, Antoniego Pia- 
seckiego, Franciszka Kędzierskiego, Hieronima Dypczyńskiego i Stanisła- 
wa Walkowskiego 
 przeprowadzano liczne rewizje, a zebrania sokołów 
odbywały się przy skrupulatnej kontroli policyjnej. Podczas tradycyjnych 
wycieczek do lasu zabraniano sokołom używania polskich odznaczeń 
(szarf, kokard, flag itd.). Na 'zlocie sokolim, urządzonym w Szubinie 
30 lipca 1912 r., policja zabroniła wygłaszania przemówień w jęTlyku pol- 
skim, z góry przestrzegając, aby nie ujawniły się "polityczne aluzje o pol- 
skich tendencjach". Szczególnie pilnie policja szubińska śledziła, czy do 
"Sokoła" nie należy młodzież pcmiż,ej 18 lat. Pomimo prześladowań "So- 
kół" szubiński żywo się rozwijał, przyczyniając się w poważnym stopniu 
do patriotycznego wychowania młodzieży polskiej. 
Pewną działalność kulturalną prowadziło również charytatywne To- 
warzystwo Sw. Wincentego, założone w 1913 r. Wspomnieć należy także 
o Towarzystwie Czytelni Ludowych (TCL) i Towarzystwie Pomocy Nau- 
kowej dla dziewcząt, których działalnOlŚć obejmowała także Szubin. Po- 
czątkowo polskie organizacje i stowarzyszenia korzystały z sal polskich 
restauratorów, przede wszystkim Jana Fierfasa i Pawła Palickiego. Roz- 
wój życia organizacyjnego zmusił jednak Polaków szubińskich do zbudo- 
wania Domu Polskiego. Budowa trwająca kilka lat zakończona została 
dopiero w 1912 r. Środki na ten. cel 'zdobywano drogą dobrowolnych skła- 
dek pieniężnych, które napływały z całego powiatu szubińsk>iego, a na- 
'.vet spoza jego granic. 
Dużą rolę w budzeniu patriotyzmu w społeczeństwie polskim odgry- 
wały obchody świąt narodowych i rocmic historycznych. Urządzanie ich 
napotykało na przeszkody ze strony władz zaborczych, obawiających się 
akcentów niezadowolenia z niemieckiej polityki iI1arodowościowej. 
Najbardziej zdecydowaną formą walki z polityką germanizacyjną za- 
borcy był strajk polskich dzieci szkolnych, spowodowany usunięciem ze 
szkół elementarnych res'ztek języka polskiego, poprzez wprowadzenie 
jęZYKa niemieckiego na lekcjach religii. Ogarnął on w latach 1906-1907 
znacZlI1ą liczbę szkół w Wielkopolsce i na Pomorzu Gdańskim, nabierając 
masowego charakteru. W Szubinie już 16 września 1906 r. odbyło się 
zgromadzenie ludowe, protestujące przeciw całkowitemu zgermanizowa- 
niu szkolnictwa podstawowego. Zakaz używania języka polskiego rozsze- 
rzono w szubińskiej szkole katolickiej na rozmowy prowadzone przez
		

/Licencje_037_05_133_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


131 


dzieci w budynku szkolnym, a nawet w obrębie kilkuset metrów od 
szkoły. Dzieci polskie odmówiły udzielania na lekcjach odpowiedzi w ję- 
zyku niemieckim, nie przyjmując jednocześnie niemieckich katechizmów 
i podręczników historii biblijnej. Większość dzieci polskich przestała 
uczęszczać do szkoły. Przez kilka tygodni strajkowali: Franciszek Słu- 
żewski, Paweł Alwin i wielu innych. W swym bohaterskim oporze dzieci 
szkolne były utwierdzane przez rod7Jiców i całe społeczeństwo polskie. 
Wobec opornych uczniów władze szkolne zastosowały brutalne represje. 
Okrutnie pobito m.in. Hipolita Walkowskiego, Marię Walkowską i Lud- 
wika Błaszkiewicza. Na rodziców spadły kary aresztu i wysokoie grzywny 
pieniężne. Ks. Stanisława Posadzego, wikarego szubińskiego, aresztowano 
za popieranije strajku szkolnego i osadzono w więzieniu, a pracownika 
Urzędu Stanu Cywilnego Józefa Forma'llowicza zwolniono karnie z pracy 
i pozbawiono członkostwa dozoru szkolnego. Strajkującym dzieciom za- 
grożono wysłaniem do zakładu poprawczego. Wszystkie te represje spo- 
wodowały na początku 1907 r. upadek strajku szkoLnego, jednak przy- 
czynił slię on poważnie do wzr06tu nastrojów narodowowyzwoleńczych 
w społeczeństwie polskim, które później ujawniły się w pełni w Powsta- 
niu Wielkopolskim. 
Walka z germanizacją obejmowała także rywalizację ekonomiczną 
drobnej burżuazji polskiej z burżuazją niemiecką. Na niemiecki bojkot 
gospodarczy, przejawiający się w energicMym popieraniu ll1.ieIllliecikich 
fabrykantów, kupców i rrzem1eślników oraz w prześladowaniu rzemiosła 
i handlu polskoiego, społeczeństwo polskie odpowiedziało podobnym boj- 
kotem, prowadzonym pod hasłem "swój do swego". "Bromberger Tage- 
bl'att", niemiecki dziennik wychodzący w Bydgoszczy, ostro potępiał 
w 1912 r. ks. LudWika Sołtysińskiego za jego czynny udział w propago- 
waniu walki ekonomicznej i nawoływanie do cZy:I1lienia zakupów wyłącz- 
nie u Polaków. 
Na koniec należy zwrócić uwagę na rywalizację polityczną mieszczań- 
stwa polskiego i niemieckiego w Szubinie, przejawiającą się w agitacji 
wyborczej do lIliemiecikich ciał ustawodawczych - parlamentu Rzeszy 
i sejmu prusldego - ora'z rady miejskiej. Posłowie polscy wykorzystywali 
swoje mandaty głównie po to, aby wnieść na trybuny parlamentarne 
głosy protestu i niezadowolenia :z germanizacyjnej polityki władz, akcen- 
tując odrębność narodową Polaków. Kampanie wyborcze spełniały nato- 
miast ważne zadanie w dziedzin
e podtrzymywania poczucia !narodowego 
w społeczeństwie polskim. Na wiecach wyborczych piętnowano prześlado- 
wania polskości przez władze i podawano środki obrony narodowej. Wy- 
niki wyborów pozwalały często zorientować się w liczbie uświadomionych 
narodowo Polaków. Bardziej skuteczna była rywalizacja polityczna w wy- 
borach do rad miejskich, gdyż udział w -nich Polaków mógł choć częścio- 
wo złagodzić skutki polityki wynaradawiania. 
W wyborach do parlamentu Rzeszy Szubin należał do okręgu wybor-
		

/Licencje_037_05_134_0001.djvu

			132 


Jerzy Wojciak 


czego szubińsko-wyrzysko-żnińskiego. Duża liczba Niemców, zamieszkt;- 
jących w tych powiatach, wpływała na cstry przebieg walki wyborczej. 
Mandat poselski w okręgu zdobywali na przemian Polacy (hr. Leon Skó- 
rzewski, Leon Czarliński, ks. Józef Kurzawski) bądź Niemcy. Ci ostatni 
należeli do najbardziej antypolsko nastawionych stronnictw politycz- 
nych - Partii Narodowo-Liberalnej i Partii Rzeszy. W wybDrach do Sej- 
mu pruskiego w okresie inowrocła ;';-;ko-strzeleńsko-szubińskim zwyciężyli 
Niemcy. Było to związane z reakcyjną, trójklasową ordynacją wyborczą. 
Cenzus majątkowy, faworyzując najzamożniejszych obywateli, dawał ini- 
cjatywę polityczną w ręce silniejszych ekonomicznie Niemców. 1891 r. 
na 107 uprawnionych do głosowania mieszkańców Szubina 8 należało do 
klasy I, 19 do II, a 80 do III klasy. Poszczególne klasy wybierały tę samą 
liczbę deputowanych. Każdy zatem z naj bogatszych wyborców miał takie 
znaczenie, jak 10 wyborców należących do klasy III. Nic więc dziwnego, 
że w wyborach do sejmu pruskiego Polacy szubińscy zostali zepchnięci na 
margines polityczny. 
Duże znaczenie walki politycznej dla samoobrony sp
eczeństwa pol- 
skiego spowodowało powstanie dobrze zorganizowanej sieci komitetów 
i towarzystw wyborczych, których zadaniem było przeprowadzenie agi- 
tacji wyborczej i starania o zapewnienie zwycięstwa kandydatowi pol- 
skiemu. W Szubinie istniał Powiatowy Komitet Wyborczy, podporządko- 
wany Prowincjonalnemu Komitetowi Wyborczemu w Poznaniu i Polskie- 
mu Centralnemu Komitetowi Wyborczemu. W 1907 r. założono w Szub i- 
nie Towarzystwo Wyborcze, na czele którego stanęli: ks. Ludwik Sołty- 
siński, ks. Stanisław Posadzy, Paweł Palicki, Wincenty Sommerfeld i Jan 
Sobota. Organizacje te urządzały wiece wyborcze, na których stawiano 
kandydatury, wygłaszano sprawozdania poselskie, agitowano za wyborem 
polskiego kandydata i krytykowano germanizacyjne poczynania władz. 
Na przykład na jedll1.ym z wieców wyborczych w październiku 1911 r. re- 
daktor "Dzi€ll1l1ika Bydgoskiego" Jan Teska wygłosił przemówienie, w któ- 
rym stwierdził, że "rząd pruski dopuszcza się zbrodni na sumieniu i duszy 
ludu polskiego". Za to stwierdzenie władze pruskie wytoczyły Tesce pro- 
ces sądowy. Znaczen
e wieców wyborczych, na których tłumnie zbierali 
Rię polscy mieszkańcy Szubina, ogromnie wzrosło po wejściu w życie 
ustawy o stowarzyszeniach wydanej w 1908 r., zabraniającej publicznych 
obrad w języku polskim, ponieważ w okresie kampanii wyborczej zakaz 
ten nie obowiązywał. 
Systematyczna praca agitacyjna oraz wzrost świadomości narodowej 
Polaków przyniosły efekty w postaci coraz większej liczby głosów od- 
dawanych na kandydata polskiego. Począwszy od pierwszych lat XX w. 
w powiecie szubińskim Polacy w walce politycznej odnosili zdecydowane 
zwycięstwa. Również w samym SzubinLe wzrastała liczba głosów odda- 
wanych na polskiego kandydata do parlamełntu Rzeszy. 
Pod koniec panowania pruskiego w Szubinie zaczął rozwijać się ruch
		

/Licencje_037_05_135_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


133 


socjalistyczny, związany z Polską Partią Socjalistyczną zaboru pruskiego 
i Niemiecką Partdą Socjaldemokratyczną. Niewielka liczba robotników 
i silne wpływy arganizacji katolickich i protestanckich nie pozwoliły jed- 
nak na większe sukcesy klasowego ruchu robotniczego. Działaczami socja- 
listycznymi byli wtedy w Szubinie robotnicy: Szelągo'Wski i Mehling. 
W czasie wyborów do parlam€ntu w 1912 r. rozwinęli oni żywą działal- 
ncść agitacyjną, posługuj
c się gazetami, broszurami i ulotkami. Za duży 
sukces ruchu robotniczego należy uważać oddanie wtedy w rolniczym 
Szubinie 20 głosów na kandydata socjaldema-kratycznego Wilhelma Le- 
pitza z Bydgoszczy. 
Ostra rywalizacja narodowościowa przejawiała się także w wyborach 
da rady miejskiej. Tutaj również, podobnie jak .w wyborach do sejmu 
pruskiego, obowiązywał cenzus majątkowy i trójklasJwa ardynacja wy- 
borcza, faworyzująca Niemców. Do 1904 r. Polacy dyspanowali w radzie 
miejskiej trzema mandatami, później liczba ta zmniejszyła się, a w 1910 r. 
na 10 członków rady nie była już żadnego. Polaka. Dapiera w 1914 r. 
'.TV klasie III zwyciężył Paweł Palicki, uzyskując 82 głosy. Kontrkandydat 
Niemiec Wilhelm Franz zdobył jedynie 43 głosy. 
Wszechstronnie prowadzona walka w obronie polskości Szubina, prze- 
jawiająca się w każdej nieomal dziedzinie życia społecznego, doprowadziła 
do rozbudzenia uczuć patriotycznych wśród polskich mieszkańców miasta. 
Wieloletni ucisk germanizacyjny nie zdołał osłabić oporu mieszczaństwa 
polskiego, w którym na przełomie XIX i XX w. poważnie wzrosła św:a- 
domość narodowa. 


Oświata i zdrowie. W dziedzinie szkolnictwa omawiany okres nie przy- 
niósł w Szubinie większych zmian. Nadal istniały 3 wyznaniowe szkoł
' 
ekmentarne, klasa realna i koncesjonowane szkoły prywatne. Pewną nc- 
wość stanowiły prywatne przedszkola, nie zd.ołały one jednak ugruntowac 
się w mieście na stałe. Na krótko przed pierwszą wojną światową pJwsta- 
ła tzw. wyższa szkoła dla dziewcząt (Hohere lVHidchenschule), która mie.- 
ściła się w starym budynku szkoły katolickiej, przeniesionej w 1913 r. do 
nowego lokalu. W 1886 r. utworzono wieczorową szkołę uzupełniającą dla 
uczniów i pa-mocników rzemieślniczych. Uczęszczała do niej trzy razy 
w tygodniu około 40 uczniów. Poziom nauczania w tej placówce był bar- 
dzo niski i tylko cele germanizacyjne, które realizowała, powodowały 
duże poparcie władz dla tej fO!"my nauczania. 
Szkoły elementarne znacznie się powiększyły. Wzrastająca liczba dzie- 
ci szkolnych powodawała kOll1ieczność tworzenia nowych klas i zatrud- 
niania dodatkowych nauczycieli. Liczbę klas i uczniów w szubińskich 
SClkołach elementarnych przedstawia tab€la 16. 
Podobnie jak w okresie poprzednim nie wszystkie dzieci uczęszczały 
do szkoły. Podczas gdy w szkole ewangelickiej i żydowskiej problem
		

/Licencje_037_05_136_0001.djvu

			134 


Jerzy Wojciak 


Tabela 16, Liczba dzieci uczęszczających do szkół elementarnych w Szubinie 
w latach 1879-1914 


Szkoły pUbliczne 
ewangelicka Szkoły 
Rok prywatne 
szkolny katolicka (razem z klasą łydowska 
realną) 
klasy I dzieci klasy I dzieci klasy I dzieci dzieci 
1879/1880 4 370 3 226 l 40 
1884/1885 15 293 3 177 l 45 25 
1889/1890 15 343 3 199 l 61 
1894/1895 15 337 3 149 l 42 18 
1899/1900 15 362 3 185 l 30 18 
1905 15 455 3 194 l 12 30 
1910 8 458 5 186 l 8 36 
1914 8 475 15 162 l 6 26 


absencji prawie nie istniał, w szkole katolickiej odsetek dzieci nie obję- 
tych nauką był bardzo wysokti i przekraczał nieraz 50% ogółu dzieci 
w wieku szkolnym. W roku szkolnym 1886/1887 nie uczęszczało do szkoły 
188 dzieci wyznania katolickiego. Były to w ogromnej większości dzieci 
polskie, o czym świadczy język, jakim posługiwali się uczniowie szkoły 
katolickiej (tabela 17). 


Tabela 17. Uczniowie posługujący się językiem polskim 
i niemieckim w katolickiej szkole elementarnej w Szubinie 
w latach 1877/1878 - 1888/1889 


Uczniowie posługujący sit: językiem 
Rok szkolny 
polskim niemieckim 
1877/1878 325 3 
1880/1881 355 6 
1884/1885 281 12 
1811£/1889 397 15 
 
;-< 


Powodem, dla którego nie objęto nauczaniem tak dużej liczby dzieci, 
był brak pełnej obsady nauczycielskiej. Polityka kultur kam pIu nie sprzy- 
jała zadnteresowaniu władz szkolnych i administracyjnych truooościami 
katolickiego szkolnictwa wyznaniowego, tym bardziej że kandydatami na 
nauczycieli byli Polacy. Dopiero w 1889 r. obsadzono wszystkie etaty 
nauczycielskie, Absencja szkolna dzieci polskich była jednak nadal duża, 
gdyż niezamożni rodzice, przeważnie robotnicy, często nie mogli zapewnić 
dzieciom odpowiedniego ubrania, co przyznawały same władze miejskie. 
Kilkoro dzieci polskich pobierało naukę w klasie realnej, mieszczącej się 
w szkole ewangelickiej. 
Szkoły szubińskie, jak na ówczesne warunki, były wyposażone dość 
dobrze. Dla szkoły katolickiej, 2lllajdującej się w najtrudniejszych wa- 
runkach materialnych w 1890 r. wybudowano nowy budynek, a w 1913 r. 
dokonano kolejnej przeprowadzki do budynku znacznie większego. Osob-
		

/Licencje_037_05_137_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


135 


ną wzmiankę poświęcić należy przymusowemu zakładowi poprawczemu, 
założonemu staraniem władz pl'owincji po:zmańskiej w 1889 r. Mieścił się 
on w dawnym lazarecie powiatowym, a miasto, mimo oporów rady miej- 
skiej, ulegając naciskom prezesa regencji i landrata, oddało na jego 
wyposażenie 12 mórg ziemi. Zakład pflzeznaczony był dla chłopców kato- 
lickich z całej prowincji i wychowywać miał przez "rygor i pracę". 
Nauka prowadzona była na zasadach szkoły elementarnej. Językiem 
wykładowym był wyłącznie język niemiecki. Wychowalll1mwie zakładu 
uczyli się ponadto zawodu, którego nauczycielami byli rzemieślnicy szu- 
bińscy. Stolarki uczył np. ceniony polski rzemieślnik Kazimierz Lucjan 
Gonia. 



. :.. 
:.
 : 


: -
.-... ' 
,. 


-. 
",' ' 



. -.. 
-.. ':
-'- 
 ! - .:' 
., . J _.'" ,: 
 


, 
....,,}
.. 


J !,-.. 
t
-t:
 


. 1-_ __ _, _., 
'J'. .. C. - _.;::...
 '., ," _. 
".'"-.:.':. "f;- _ 


. , 
, 


. _"On' 


... 'p.. 


:

 - 
."
. 
 . 


,- 


Ryc. 19. Budynek dawnej szkoły katolickiej. Stan z 1898 r. 
(fot. współczesna) 



 


Stosunki zdrowotne w Szubirrie pozostawiały nadal wiele do życzenia. 
Epidemia cholery, panująca w 1873 r., pochłonęła około 60 istnień ludz- 
kich. W 1871 i 1872 r. panowała dżuma, a w 1882 r. ospa. Poważnym 
problemem była gruźlica, na którą chorowało wielu mieszkańców miasta, 
do czego pflZyczyniały się opłak8ll1e warunki materialne, w jakich znajdo- 
wała się Większość S'zubinian. Wśród dzieci nagmil1illa była szkarlatyna 
i dyfteryt. Poważne zasługi w niesieniu pomocy chorym położył polski 
lekarz Michał Holec, który prowad:ził w mieście praktykę, obok urzędo- 
wego lekarza powiatowego Friedricha. 


Pierwsza wojna światowa. W sierpniu 1914 r. wybuchła pierwsza woj- 
na światowa. Wielu polskich mieszkańców Szubina zostało zmobilizowa- 
nych do wojska niemieckiego i musiało głnąć za obcą sprawę na wszyst- 
kich frontach toczącej się wojny. W latach 1914-1918 poległo 55 Polaków 
z Szubina. Chociaż miasto nie leŻ'ało w bezpośrednim pasie działań wo- 
jennych, to jednak wojna odbijała się poważnie na życiu jego mieszkań- 
ców. 
W wyniku zarządzonej powszechnej mobilizacji spadła poważnie liczba 
mieszkańców. W 1917 r. w SzubiniE' mieszkało 1590 kobiet i tylko 1244
		

/Licencje_037_05_138_0001.djvu

			136 


Jerzy Wojciak 


mężczyzn. Ten stan rzeczy spowodował poważny brak rąk do pracy. Aby 
temu zaradzić w 1916 r. sprowadzono do miasta kilkudziesięciu jeńców 
wojennych. Niepewna sytuacja ekonomiczna spowodowała zastój w gospo- 
darce miejskdej. Ostatkami sił produkował przemysł szubiński, zużyte 
maszyny nie mogły być wymieniane wobec przestawienia prawie całej 
gosp:Jdarki niemieckiej na tory wojenne. 
Spadek produkcji rolniczej, przemysłowej i rzemieślniczej spowodo- 
wał ogromną drożyznę. Spożycie na głowę ludności zostało oficjalnie zre- 
glamentowane poprzez wprowadzenie kartek żywnościowych. Racje te 
były niewystarczające, nic więc dz1iwnego, że w tych warunkach rozwijał 
się nielegalny handel środkami żywnościowymi, opałem, wyrobami teks- 
tylnymi itd. Na przykład w 1918 r. oficjalna cena mleka wynosiła 
3,50 marki, natomiast cena paskarska osiągała 7,50 marek za litr. 
Stan wojenny, wprowadzony w całej Wielkopolsce, nie sprzyjał żyw- 
szej pracy .na p:Jlu narodowym. Zmobilizowanie wielu polskich działaczy, 
zwłaszcza młodszych, spowodowało upadek polskich organizacji i stowa- 
rzyszen, które kolejno zawieszały swoją działalność. Na schyłkowe lata 
wojny przypadła natomiast wzmożona praca konspiracyjna "Sokoła" 
i skautingu, stawiającego wtedy swoje pierwsze kroki. Organizacje te 
prowadziły wśród młodzieży prace przygotowawcze do ewentualnego wy- 
stąpienia zbrojnego, do którego też niebawem doszło podczas Powstania 
Wielkopolskiego. 


Szubin w Powstaniu Wielkopolskim. Klęska militarna państw central- 
nych na frontach pierwszej wojny światowej spowodowała wzrost na- 
strojów rewolucyjnych zarówno warmii niemieckiej, wyczerpanej długo- 
letnimi walkami, jak i w społeczeństwie Niemiec. W pierwszych dniach 
listopada 1918 r. bunty żołnierzy i marynarzy przekształciły się w rewo- 
lucję, w wyniku której 9 listopada 1918 r. upadła w Niemczech monarchia 
i powstał rząd republikański ze znacznym udziałem socjaldemokratów. 
W garnizonie bydgoskim przewrót rewolucyjny dokonał się 10 listopada 
1918 r., a władzę w mieście objęła Rada Robotniczo-Żołnierska. Za przy- 
!dadem Bydg:JlSzczy poszły okoliczne miasta, tworząc lokalne rady ro- 
botniczo-żołnierskie. 
Na fali wydarzeń rewolucyjnych ożywiły się polskie nastroje naro- 
dowowyzwoleńcze, podsycane osłabieniem Niemiec i faktem powstania 
niepodległego państwa polskiego. Polacy włączyli się czynnie w prace nad 
organizowaniem rad robotniczo-żołnierskich, których skład narodowJścio- 
wy odzwierciedlał na ogół istniejące w miastach propo1"cje narodowe. 
Zdobycie przez Polaków większości w wielu radach pJ	
			

/Licencje_037_05_139_0001.djvu

			Pod zabOre!,1 pruskim 


137 


nież praca poJskich organizacji i stowaEyszeń, z".vłaszcza "Sokoła" i har- 
cerstwa. 
W Szubinie do przewrotu rewolucyjnegl) doszło 17 listopada 1918 r. 
Na wiecu urządzonym w Domu Polskim powołano Radę RobotlIliczo- 
-Obywatelską, w skład której weszli przedstawiciele wszystkich warstw 
ludności miejskiej. Zdecydowaną większość mieli w niej Polacy. Do ko- 
mitetu wykonawczego wybrano Piotra Służewskiego, Jana Bratkowskiego, 
Walentego Dypczyńskiego oraz Niemca Klatha. Równocześnie utworzono 
Straż Obywatelską, która miała czuwać nad porządkiem w mieście. Na- 
stępnego dnia sprzed Domu Polskiego wyruszył pochód rewolucyjny. "Na 
wszystkich gmachach publicznych zatknięto czerwone sztandary, a w lo- 
kalach urzędowych pOlZdejmowano po
trety cesarza Wilhelma II. Rada 
Robotniczo-Obywatelsika zawiesiła w czynnościach urzędowych 1JIlienawi- 
dzonego przez Polaków burmistrza Blocka, mianując burmistrzem Wła- 
dysława Małka. 
Zaskoczone przewrotem rewolucyjnym władze pruskie początkowo nie 
przeszkadzały w tworzeniu organów nowej władzy. Szubińska Rada Ro- 
bJtniczo-Obywatelska powstała 'nawet przy cichej zgodzie landrata Sche- 
dego, obawiającego się, aby ruch rewolucyjny, który ogarnął miasto, nie 
doprowadził do obalenia dawnej administracji pruskiej. Istotnie, brak 
zorganilzowanego ruchu robotniczego na terenie miasta pozwołił na uchwy- 
cenie kierownictwa w Radzie przez polskie elementy drobirlomieszczańskie. 
które, nie wysuwając szerszych żądań o charakterze rewolucyjnym, wy- 
korzystały jednak Radę jako oręż w walce o uzyskanie swobód narodo- 
wych. 
Szubińska Rada utrzymywała ożywione kontakty z inowrocławską 
Radą Żołnierską, do której zwracała się we wszystkich sprawach wojsko- 
wych, oraz z bydgoską Radą RobJtniczo-Żołnierską, spełniającą funkcję 
rady regencyjnej. Brak jest natomiast śladów kontaktów z poznańską 
Radą Robotniczo-Żołnierską. Członkowie szubińskiej Rady Robotniczo- 
-Obywatelskiej zasiadali w utworzonej 26 listopada 1918 r. Powiatowej 
Radzie Chłopskiej. 
W pomyślnej dla Polaków sytuacji politycznej doszło 20 listopada 
1918 r. do utworzenia Rady Ludowej dla powiatu szubińskiego. W skład 
jej weszli działacze polscy zgrupowaI1li. dotychczas w Komitecie Obywa- 
telskim. Repr€rl£ntantami miasta byli: Władysław Małek, Józef Siuchniń- 
ski i Piotr Domagała. Jednocześnie dokonano wyboru 4 delegatów i za- 
s
ępców na polski Sejm DzU.elnicowy w Poznaniu, który miał obradować 
.. od 3 do 5 grudnia 1918 r. Delegatem z Szubina ZGiStał Władysław Małek. 
Rada Ludowa czynnie współpracowała z powiatowym komitetem wybor- 
czym, Radą Robotniczo-Obywatelską i Radą Chłopską. We wszystkich 
tych organach zasiadali zresztą ci sami działacze polscy. 
Upadek monarchii w Niemczech i rewolucyjne wypadki listopadJwe 
sparaliżowały na krótko działalność pruskiej administracji w Szubinie.
		

/Licencje_037_05_140_0001.djvu

			138 


Jerzy Wojciak 


jednak wkrótce przystąpiła ona do kontrataku. Złożony z urzędu bur- 
mistrz Block wezwał na pomoc oddział tzw. Heimatschutzu z Kcyni. Pod 
osłoną bagnetów wprowadzono ponownie 27 listopada 1918 r. dawnego 
burmistrza, dokonując jeClnocześnie aresztowań polskich działaczy naro- 
dowych. Utworzono milicję obywatelską złożoną z Niemców i postarano 
się o zakwaterowanie w mieście załogi Heimatschutzu, składającej się 
z podoficera i 14 żołnierzy. Komendantem jej został miejsoowy Niemiec, 
podporucznik rezerwy Manthej. W Szubinie ogłoszono stan wyjątkowy. 
Niemiecka komisja demobilizacyjna, obawiając się wzrostu sił polskich 
w mieście, wydalała z niego wszystkich żołnierzy polskich wracających 
z frontu. Rządy Heimatschutzu w Szubinie cechowały się wieloma pro- 
wokacjami dokonywanymi wobec polskich mieszkańców miasta. 
Mimo wprowadzenia do Szubina HeLmatschutzu Polacy nie zrezygno- 
wali z pracy narodowej. W tajeml1licy przed władzami prowadzono przy- 
gotowania do walki o niepodległość. Na czele ruchu l1liepodległościowego 
stali: Walenty i Karol Dypczyńscy, Piotr Domagała, Jan Bembnista, 
Władysław Małek, lekarz Ludwik Podkomorski i Walery Cerkaski. Jed- 
nocześnie Rada Robotniczo-Obywatelska, działająca nadal legalnie, wy- 
sunęła pod adresem magistratu postulat pełnego równouprawnienda Pola- 
ków w organach samorządu miejskiego. Żądano wprowadzenia do ma- 
gistratu dwóch Polaków, a siedmiu dalszych do Rady Miejskiej. Na 
burzliwym posiedzeniu Rady Miejskiej 28 listopada 1918 r., w którym 
wzięli również udział członkowie Rady Robotniczo-Obywatelskiej, zdo- 
łano jedynie wprowadzić do magistratu dra Ludwika Podkomorskiego, 
a do Rady Miejskiej JaiI1a Bemblllistę. Walery Cerkaski w imieniu lud- 
ności polskiej Szubina :zażądał złożenia urzędu przez burmistrza Blocka, 
a Teodor Różkowski protestował przeciw wprowadzeniu do miasta nie- 
mieckiej załogi wojskowej. 
W końcu grudnia 1918 r. nastroje narodowowyzwoleńcze panujące 
wśród ludności polskiiej zaboru pruskiego przybrały na sile. Niepewność 
co do losu Wielkopolski, wobec coraz bardziej ujawniających się na 
konferencji pokojowej w Wersalu tendencji do nieosłabiania Niemiec, 
spowodowała, że WielkopolaIllie samorzutnie chwyciLi za broń. Wyzwalały 
się coraz to nowe miasta li powiaty. W noc sylwestrową, przy pomocy 
powstańców z Gołańczy, wyzwoliła się Kcynia. Na północy ruch po_ 
wstańczy' ogarnął powiat wyr zyski. W tej sytuacji Polacy szubińscy 
2 stycznia 1919 r. rozbroili stacjonujący w mieście odd2liał Heimatschutzu, 
który bez walki wycofał się do Kołaczkowa. W wyzwolonym Szubinie 
zaczęto organizować oddział powstańczy. Sukces był jednak krótko- 
trwały. W nocy z 2 na 3 stycznia 1919 r., wzmocniony posiłkami oddział 
Grenzschutzu ponownie wdarł się do miasta. W .obronie Szubina poległ 
pierwszy powstaniec - Franciszek Cielęcki 'z Wolwarku. Większość 
powstańców szubińskich opuściła miasto i wstąpiła do istniejących już 
oddziałów polskich.
		

/Licencje_037_05_141_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


139 


Wojska niemieckie, zaskoczone pierwszymi sukcesami powstańców, 
zdążyły tymczasem wzmocnić się i podjąć przygotowania do ofensywy. 
W planach ofensywm.ych ważną rolę odgrywał Szubin, który miał stać 
się bazą wypadową akcji niemieckiej. W zwią:zku z tym 4 stycznia 
1919 r. nadeszły do Szubina posiłki niemieckie z Bydgoszczy, złoiJone 
z żołnierzy III batalionu Grenzschutzu pod dowództwem podporucznika 
Dosta, wzmocnione plutonem artylerii polowej. Jednocześnie podporucz- 
nik Manthej, pochodzący z Szubina, zorganizował oddział wojskowy, 
złożony z miejscowych Niemców d okolicznych kolonistów. Siły te czy- 
niły częste wypady w kierunku Żnina i Kcyni. Podczas próby opano- 
wania Żn1na 5 stycznia 1919 r. niemiecki oddział :z Szubi:na stoczył pod 
Sobiejuchami potyczkę ze żnińskim oddziałem powstańczym, dowodzo- 
nym przez Marcelego Cieślickiego, zakończoną porażką Niemców. W Szu- 
binie oddziały GrentZschutzu przystąpiły do internowania mieszkańców 
narodowości polskiej, których wywożono do Bydgoszczy, a stamtąd do 
obozów dla internowanych w Szczecinie--Dąbiu i Goleniowie. 
Zajęcie Szubina przez Niemców stanowiło poważne zagrożenie dla 
wyzwolooych już obszarów, zwłaszcza dla powiatu żnińskiego. Dowódz- 
two powstańcze przystąpiło do opracowania planu zdobycia Szubina. Po 
raz pierwszy w dziejach Powstania Wielkopolskiego miała to być zorga- 
nizowana operacja wojskowa, a nie żywiołowa walka. Dowództwo nad 
całością operacji powierzono podpułkownikowi Kazimierzowi GrudzieI- 
skiemu. Plan natarda przew,idywał równoczesne uderzenie na miasto 
z czterech stron siłami oddziałów powstańczych z Kcytni, Gniezna, Żnina 
i Wrześni. Termin na1:arcia wyznaczono na 8 stycznia 1919 r. o godzinie 
ósmej. 
O wyznaczonej godzinie w bazie wyjściowej do natarcn;a znalazł 
się tylko oddiiał złożony z powstańców kcyńskich i gnieillieńskich pod 
dowództwem JaII1a Sławińskiego, mający uderzyć wzdłuż szos z Nakła 
i KCY,lli, oraz oddział żniński pod dowództwem Marcelego Cieślickiego, 
atakujący wzdłuż szosy ze Żnina. Wskutek gołoledzi na sz.osie nie dotarł 
natomiast na stanowisko wyjściowe oddział wrzesiński pod dowództwem 
Władysława Wiewiórowskiego. Osłabione znacznie siły powstańcze pod- 
jęły jednak natarcie. Oddział kcyński pod dowództwem Józefa Codrowa 
wdarł się -nawet ulicą Nakielską do miasta, jednak wskutek niemieckiego 
kontrataku zmuszony był się wycofać, ponosząc znaczne straty. Załamało 
się również natarcie oddziału żnińskiego, prowadzone wzdłuż torów ko- 
lejowych. Przyczyną tego był brak amunicji i silny ostrzał niemieckiej 
artylerii. Oddziały wrzesińskie, do których przyłączyli się ochotnicy ze 
Znina i Janowca, dotarły -na plac boju już po rozgromieniu przez Niem- 
ców powstańców z Gniezna, Kcyni i Żnina. Mimo tego podjęły natarcie 
od strony Rynarzewa, dochodzące prawie do dworca. Użycie przez Niem- 
ców wszystkich sił, zwolnionych już z innych odcinków, sprawliło, że 
oddział wrzesiński poniósł poważną klęskę, tracąc wielu żołnierzy za-
		

/Licencje_037_05_142_0001.djvu

			140 


Jerzy Wojciak 


bitych i rannych. Do niewoli dostał się cdężko rall'ny Władysław Wie- 
wiórowski, który odtransportowany do Bydgoszczy zmarł tam z ran 
13 stycznia 1919 r. Ciężko rannych powstańców żołnierze niemieccy do- 
bijali kolbami karabinów, a zbitych i zmaltretowanych jeńców pędzono 
do Bydgoszczy. Takie postępowanie żołnierzy Gretnzschutzu stało się przy- 
czyną wysłania 21 stycznia 1919 r. przez Komisariat Naczelnej Rady 
Ludowej noty protestacyjnej do obradującej w Wersalu konferencji po- 
koj()wej. 
W odwet za atak powstańczy Niemcy urządzili pogromy ludności pol- 
skiej. Aresztowano i internowano wielu Polaków, których podejrzewano. 
o udział w ruchu narodowowyzwoleńczym. Klęska oddziałów polskich 
spowodowała nie tylko umocnienie się Grenzschut'zu w Szubinie, ale 
również !Zajęcie przez Niemców Łabiszyna i Żnina. Niemieckie siły zbroj- 
ne na odcinku szubińskim osiągiI1ęły liczbę około 400 żołnierzy, dysponu- 
jących kilkunastoma karabinami maszynowymi i baterią artylerii polo- 
wej. 
Dowództwo powstańcze nie zrezygnowało z planu zajęcia Szubina. 
Kolejny atak wyznaczono na 11 stycznia 1919 r. Tym razem operacja 
została przygotowana wszechstronnie, a dowództwo nad nią objął bez- 
pośrednio podpułkownik Kazimierz Grudzieiski. Koordynacją działań za- 
jął się szef sztabu - Mieczysław Paluch. W operacji szubińskiej miały 
wziąć udział dwie grupy uderzeniowe pod dowództwem Stanisława Śli- 
wińskiego i Teofila Spychały oraz grupa osłonowa pod dowództwem Zyg- 
munta Kittla. Grupa uderzeniowa ŚHwińskiego, złożona z ba'talionu po- 
znańskiego wrzesińskiego oddziału piechoty i oddziału ciężkich kara- 
binów maszynowych z Wrześni, zaatakowała Szubin od półiI1ocy, skąd 
Niemcy oczekiwali odsieczy z Bydgoszczy. Ten właśnie kierunek ude- 
rzenia zaskoczył Niemców. Długotrwałe natarcie piechoty powstańczej 
doprowadziło do zajęcia miasta. O poszczególne budynki toczyły się upor- 
czywe i krwawe walki uliczne. Ostatnim punktem oporu Niemców był 
dworzec kolejowy, zajęty w końcu przez odd:ział wrzesiński pod dowódz- 
twem Zdzisława Beutlera. Grupa uderzeniowa Teofila Spychały złożona 
z wyrzyskiego oddziału piechoty osłaniała pod Wolwarkiem staiI1owjs'ka 
polskiej artylerii, jednak z powodu nieprecyzyjnych danych ogniowych 
nie odegrała większej roli w bitwie. Do zwycięstwa polskiego przyczynił 
się pozorowany atak na Żnin, przeprowadzony przez oddział Jana To- 
maszewskiego, oraz działania grupy osłonowej Z. Kittla i kawalerii 
K. Ciążyńskiego, które staczając pa.tyczki pod Samoklęskaml Małymi 
i Kołaczkowem wiązały znaczne siły nieprzyjaciela i nie dopuszczały 
odsieczy niemieckiej. Walki pod Kołaczkowem zatrzymały niemiecki po- 
ciąg pancerny wysłany z Bydgoszczy na odsiecz Szubina. 
Natychmiast po zdobyciu miasta przez oddziały powstańcze miejsco- 
wa ludność polska otworzyła więzienie, wypuszczając na wolność wielu 
aresztowanych w ostatnim czasie Polaków. Zajęto się urządzaniem po-
		

/Licencje_037_05_143_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


HI 


grzebu poległym i pomordowanym 8 stycwia 1919 r. powstali.com, któ- 
rych Niemcy nie zdążyli jeszcze pogrzebać. Przystąpiono również do 
organi:zJowania polskiej administracji. BUTTIlistrzem został Władysław Ma- 
łek, a komendantem miasta Józef Formanowicz. 
Oddziały powstańcze, które wyzwoliły Szubin, udały się natychmiast 
w pościg za nieprzyjacielem, pozostawiając w mieście tylko niewielki 
garnizon. Miejscowi Polacy samorzutnie przystąpili do tworzenia samo- 


. 
,:?:.
'. 
 
 
.,'. .,,!- - \ 
'. "", . 
. ,.: 
:. - 


",. 



. ol 
J
f ł 
,J 
...- 
t,.. :' 
I
 


-..


. \ .
 
 
o" lo 

,>' 
" --ł" {,;----". . i 
.' , "f, .; \':__, 
l , .' ,l'
:f' I,: 
-:... 
 \. .' 
- '). 
. . 


.. 


./ 


.- ", t .,. 


l 


... - . 



 


.. 


- \ ". 


-, .... 
".-t- ;.. 


'" 


, .. 
_
 _ 1.' .,
. 

 ....." 
; \.
:,,".<:-. 
.
 


- ".", 
.- 


'."\., 


, I 


.
 -: . 


."} 


. " 


: r. :". 
. 'to. 


. 


"' 
 ',
 .... . ". - ;.' -
-
::;
-
 

 

 
. .;,;:.::
:
?:\i



. 
t;

 

'


G. 


. 
 ",. 


Ryc. 20. Ppłk Kazimierz GrudzieIski, dowódca frontu północnego, ze swym sztabem 
(1919 r.) 


obrony, pełniąc dyżury w okopach. Równocześnie zorganizowano Polski 
Czerwony Krzyż. Najważniejszym zadaniem mieszkańców Szubina stało 
się utworzenie oddziału powstańczego. Powstał on 13 stycznia 1919 r. 
Wstąpiło do niego około 140 ochotników z Szubina i okolicy. Natych- 
miast po zorganizowaniu kompania szubińska wyruszyła na front i wzięła 
udział w walkach pod Rynarzewem, odznaczając się przy zdobywaniu 
Rud i Sa'ffioklęsk Dużych. Polegli wtedy: Franciszek Maciejewski, Ed- 
mund Wekwert, Józef Strzyżewski i Władysław Ruciński. Kompania 
szubińska pod dowództwem Hieronima Goralewskiego weszła jako 3 kom- 
pania w skład 9 pułku strzelców wielkopolskich. 
Jeszcze raz, tym razem na krótko, znalazł się Szubin pod panowaniem 
niemieckim. Na froncie pod Rynarzewem 1 lutego 1919 r. Niemcy przeszli 
do ofensywy i forsując przeprawy przez Noteć, przełamali linie obronne 
powstańców. W walkach tych zginął m.in. Antoni Kempińsk1i z Szubina. 
Prowizoryczna obrona na pozycjach pod Szubinem-Wsią nie zatrzymała
		

/Licencje_037_05_144_0001.djvu

			142 


Jerzy Wojciak 


natarcia niemieckiego i Szubin dostał się w ręce wroga. Oddziały po_ 
wstańcze odstąpiły w kierunku Nowego Świata, Wolwarku i Pińska. 
Mieszkańcy Szubina znowu odczuli na sobie ciężar niemieckiego pano- 
wania. Niemiecka soldateska pobiła znanego polskiego działacza dra Lud- 
wika Podkomorskiego i zdemolowała mieszkania wielu przywódców 
polskich. L>imnych internowanych mieszkańców Szubina odesłano do 
Nakła. 
Zajęcie Szubina przez Niemców sp:>wodowało krytyczną sytuację na 
froncie, zagrażało bowiem przerwaniem linii wojsk powstańczych. Aby 
zapobiec niebe'zpieczeństwu, dowództwo polskie postanowiło uderzyć pod 
Rynarzewem na lewe skrzydło nacierających wojsk niemieckich. Natar- 
cie polskie rozpoczęło się 2 lutego. Po 2Jażartych walkach, w trakcie 
k-tórych Rynarzewo przechodziło kilkakrotnie z rąk do rąk, przełamano 
następnego dnia opór niemiecki. Jednocześnie odparto ndemiecki atak 
na Kcynię. Zwycięstwa polskie zmusiły Niemców do opuszczenia Szubina 
i powrotu na dawne pozycje. W walkach tych odznaczyła się kompania 
szubińska. Brała ona następnie udział w dalszych działaniach wojennych 
pod Rynarzewem. Ochotniczy dziesięcioosobowy patrol pod dowództwem 
Feliksa Koslińskiego, wydzieloll1Y z kompa'llii szubińskiej, zajął miejsco- 
wość Tur. W walkach powstańczych kompania szubińska straciła 11 po- 
ległych, a wielu jej żołnierzy odniosło rany. 
Kres większym walkom powstańczym położył rozejm podpisany 
w Trewirze 16 lutego 1919 r, Na odcinku szubińskim walki ustały 19 lu- 
tego. Nie oznaczało to bynajmniej, że położono kres wszelkim działaniom 
zbrojnym. Przez cały czas, aż do ugruntowal1lia się granic polskich, po- 
wstańcy trwali na posteru'llkach, odpierając lokallJle natarcia wojsk nie- 
mieckich. 


ZRODŁA RĘKOPISMlENNE. Wojewódzkie Archiwum Państwowe w Bydgoszczy: Akta 
miasta Szubina, sygn. 1-15; 28-35; 44_6; 63-84; 111-152; 157-159; 164-168; 172; 1711-189-201; 
42
32; 453_72; 499; 5011-539; 546-550; 1187-573; 579-587. 
Akta regencji bydgoskiej sygn. Rep. 2 I 629, Rep. 2 I 1202, Rep. 2 I 3283, Rep. 2 I 4530. 
Rep. 2 I 8881, Rep. 2 I 6873, Rep. 2 I 6884, Rep. 2 I 6885, Rep. 2 I 8886, Rep. 2 I 6891. 
Rep. 2 I 6892, Rep. 2 I 6896, Rep. 2 I 6897, Rep. 2 I 6904, Rep. 2 I 6905, Rep. 2 I 7508, Rep. 2 
lIa 1042. 
Akta Krelll-AuslIChulII dei Kreises Schubin, sygn. tymcz. 14, 16, 55, 81. 
Wojewódzkie Archiwum Pańltwowe w Poznaniu, Akta Prezydium Policji, sygn. 2778. 


ZRODŁA DRUKOWANE. Dziennik Polskiego Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu w grudniu 
1918 r. (Poznań 1918). 
Gemeindelexikon fUr die Provinz Posen, Berlin 1888. 
Handbuch der Provinz Posen, Poznań 1909. 
Slownik geograficzny Królestwa POlskiego i innych krajów lłowiańskich, t. XII, War- 
szawa 1893. 
Statlstlschea .Jahrbuch fUr den Preussischen Staat, Berlin, roczniki 1905, 19M, 1911. 
H. S z u m a n, Wspomnienia berlińskie i poznańskie, Warszawa 1909. 


PRASA. Amtsblatt - Bydgoszcz nr 17 z 24 IV 1835. 
Bromberger TagebJatt, 1896-1913. 
Bromberger Zeitung, 1907-1913. 
Dziennik Bydgoski, 1908-1919. 



 


-
		

/Licencje_037_05_145_0001.djvu

			Pod zaborem pruskim 


143 


Dziennik Kujawski, 1912. 
Dziennik Poznański, 1898-1913. 
Kurier Poznański, 1898-1912. 
Orędownik, 1893-1903. 
Ostdeutsche Presse, 1908-1913. 
DRUKI ULOTNE. Miejska Biblioteka publiczna w Bydgoszczy, sygn. 3020 I 1905: An 
Konigl. Hohes Staats-Ministerium in Berlin, Bydgoszcz, 9 V 1848. 
Antwort des deutschen National-Comitl!s auf die Denkschrift des polnlschen National- 
.Comitl!s an den General v. Willisen in N° 16 und 17 der ..Gazeta Polska", poznań 1848. 
Ausztige au. des protokollen des Central-BUrgerausschusses vom 15 bis 21 April 1848, 
Bydgoszcz 1848. 
Bekanntmachung, Poznań 1848. 
Berlchtigung der Denkschrift des National-Comitl!s zu posen an den Generał v. Willisen 
Uber den gegenwllrtigen Zustand des Grossherzogthums, Bydgoszcz 17 IV 1848. 
Obywatele Polacy, Trzemeszno 4 IV 1848. 
Odezwa Centralnego Komitetu Obywatelskiego Dystryktu Nadnoteckiego ku strzeteniu 
pruskich interesów w W. Ks. Poznańskim, Bydgoszcz 19 IV 1848 (ulotka niemiecka w języku 
polskim). 
Polnische MitbUrger, Bydgoszcz 25 IV 1848. 
LITERATURA. J. A l t k e m p er, Deutschtum und Polentum, Lelpzig 1910. 
J. B u z e k, Historia polityki narodowościowej rządu pruskiego wobec Polaków, LWóW 
1909. 
K. E r d m a n n, Z przeszłości ziem powiatu szubińskiego, [w:! Powiat szublński. Ma- 
teriały do monografii: ..Na T)'9iąclec1e Państwa polskiego" (Szubin 1961). 
Z. E r d m a n n, Szubin przed i w czasie Powstania Wielkopolskiego (Maszynopis nade- 
słany na konkurs ZBOWiD). 
Z. E r d m a n n, Szubin wczoraj i dziś. Materiały do monografii ..Na Tysiąclecie Państwa 
polskiego". Szkic monograficzny na 600-lecie miasta 136:>-1965, z. 4. 
Z. E r d m a n n, Walki o Szubin w 1919 r., [w:! powiat azubiński, Materiały do mono- 

rafii ..Na Tysiąclecie Państwa Polskiego", z. 1 (Szubin 1960). 
L. K. F i d l e r, przemysł Wielkopolski, Poznań 1923. 
T. F i li P i ak, Z. G r o t, F. P a p r o c k i, L. T r z e c i a k o w s k i, T. W i e s i o ł o w- 
s k i, Polityczna działalność rzemiosła wielkopolskiego w okresie zaborów, Poznań 1963. 
J. F o r m a n O w i c z, Pałuki i miasto Szubin, Poznań 1909. 
Z. G r o t, Rok 1863 w zaborze pruskim. Udział spoleczeństwa polskiego w powstaniu 
styczniowym, poznań 1963. 
S. H e l s z t Y ń s k i, Na Pałukach, Inowrocław 1931. 
Jak powstał i działał ..Heimatschutz", Poznań (1920). 
W. Jak ó b c z y k, Studia nad dziejami Wielkopolski w XIX w., t. I-III, Poznań 
1951-1967. 
K. W., Dziesięć lat temu pod Szubinem, Dziennik Bydgoski, nr 10 z 12 I 1929. 
. S. K a l e m b k a, Dzieje miasta Szubina do roku 1945. Referat wygłoszony na sesji 
popularnonaukowej w Szubinie W dniu 17 VII 1965 r. z okazji 600-lecia miasta (na prawach 
rękopisu). 
S. Kar w o w s k i, Historia Wielkiego Księstwa Poznańskiego, t. I-III, Poznań 1918-1931. 
S. K i e n I e w i c z, Społeczeństwo polskie w powstaniu poznańskim 1848 roku, Warszawa 
1935. 
S. K u b I a k, F. l.. o z o W s k l, Rady Robotniczo-Zołnierskie w Wielkopolsce 1918-1919, 
Poznań 1959. 
S. K u b i a k, Niemcy a Wielkopolska 1918-1919, Poznań 196
. 
M. L a u b e r t, Die preussische Polenpolitik von 1772-1914, Kraków 1944. 
W. L e w a n d O w s k i, Bój O Szubin dnia 11 stycznia 1919 roku, Poznań 1936. 
W. M a a s, Einige Bemerkungen Uber die Posener Stlidte Im 19. Jahrhundert, [w:! Deutsche 
Wlssenschaftliche Zeitschrift im Wartheland, z. 5/6, R. 3, Poznań 1942, S. 299-316. 
J. M a r c h l e w s k i, Stosunki społeczno-ekonomiczne na ziemiach połskich zaboru 
pruskiego, [w:] Pisma wybrane, t. I, Warszawa 1952, S. 179-522. 
Materiały do historii Powstania Wielkopolskiego, z. 1, Poznań 1933. 
S. M Y ś l i b o r s k i - W o ł o w s k i, Pałuki a powstanie styczniowe, Prace Komisji Hi- 
storii BTN, t. VI, Bydgoszcz 1969, s. 4
1. 
S. N o w a k o w s k i, Bydgoszcz w pamiętnym roku 1863, Bydgoszcz 1938. 
S. N o W a k o w s k i, Udział Ziemi Nadnoteckiej i Pomorza w powstaniach narodowych 
1830, 1848 i 1863 r., Iw:] Kalendarz ..Dziennika Bydgoskiego", Bydgoszcz 1930. 
T. P e t ryk o W s k i, Z przeszłości Kcyni, Kcynia 1928. 
Powstanie Wielkopolskie. Praca zbiorowa pod red. Z. G r o t a, Poznań 1968. 
K. R z e p e c k i, Pobudka wyborcza, Poznań 1907. 
K. R z e p e c k i, powsianie grudniowe w Wielkopolsce 27.12.1918, Poznań 1919. 


-
		

/Licencje_037_05_146_0001.djvu

			144 


Pod zaborem pruskim 


W. R z e t n i a c k i, Dyq,oszcz i powiaty: bydgoski, szubi.iski i wyrzyski, Bydgoszcz 
1938. 
F. S e m p i ń s k i, Opi
 historyczno-geograficzny W. Ks. Poznańskiego, Poznań 1854. 
P. S P a n d O W S k i, To:>\\ arzystwa przemysłowe, Poznai. 1909. 
K. S t e p h a n, Der Todcskampf der Oslmark. Die Geschichte eines Grenzschutzbatallions. 
SchneidemUhł (1933). 
S. S t r a u c h m a n n, Owolr.ość Szubina, Szubin (1934). 
Szubin. Ruina zamku. DOkur.tentacja historyczno-architektoniczna, opr. Krystyna Kał i- 
n O w S k a, Toruń 1966 (maszynopis). Archiwum Wojewódzkiego Konserwatora Zabytkow 
w BydgOBZCZY, nr inw. 6ft/S. 
:1. T o m a S z e w s k i, Walki o Noteć - Znin - Labiszyn - Szubin - Rynarzewo 
1918;1919 poprzedzone przygotow,;niem i wybuchem powstania w Poznaniu, Poznań 1930. 
L. T r z e c i a k o w s k i, Walka o polskość miast Poznańskiego na przełomie XIX i XX w., 
Poznań 1964. 
H. W u t t k e, SUldtebuch rles r andcB Posen, Leipzig 1864. 
Znin. 700 I&t dzicJi.w Tl'i.8sta. Praca zbiorowa pod rcrl. :1. T o P o l s k i e g o, Dydgoszcz 
1965. 


,!'i 
t"' 


-
		

/Licencje_037_05_147_0001.djvu

			b 


!'i 
t"' 


ANNA PERLlJilSKA 


W Polsce międzywojennej (1919-1939) 


Administracja i demografia. W dniu 11 stycznia 1919 r. w wyniku 
zwycięskiej bitwy powstańców wielkapolskich nastąpiło ostateczne prze- 
jęcie miasta Szubina przez władze polskie. Rozpoczął się nowy okres 
w dziejach miasta, stanowiącego stolicę powiatu, jednego z dwudziestu 
siedmiu powiatów województwa poznańskiego. Starostwo Powiatowe 
w Szubinie stanawiło urząd państwowy administracji ogólnej, obejmujący 
zakresem swej działalności powiat szub
ński. Starosta był przedstawi- 
cielem rządu i szefem państwawej administracji ogólnej. Starostami 
szubińskimi w okresie dwudziestolecia międzywojennego byli kolejno: 
dr praw Duszyński (od stycznia da września 1919 r.), Nostiz-Jackowski 
(od września 1919 r. do stycznia 1926 r.), Władysław Kutzner (od 1926 
do 1930 r.), Kamil Schmidt (od sierpnia 1930 r. do maja 1931 r.), Nicefor 
Dąbrowiecki (od czerwca 1931 r. do marca 1932 r.) i Józef Dąbrowski 
(od maja 1932 do września 1939 r.). 
VI 1919 r. obszar miasta Szubina wynasił 1729 ha. W 1934 r. po- 
wierzchnia miasta 'zastała powiększona przez przyłączenie podmiejskich 
obszarów dworskich Szubina-Wsi i Szubina-Zamku. Do września 1939 r. 
obszar miasta nie uległ już żadnym zmianom. 
Miasto i powiat szubiński od 1919 r. należał do województwa p:>- 
znańskiego, a od l kwietnia 1938 r. na skutek zmian granic województw 
zachodnich wszedł w skład województwa pomorskiego. Był to powiat 
ra1niczy, a tylko. w południowo-wschodniej jego części znajdowały się 
dwa większe przedsiębiorstwa przemysłowe, jak fabryki wapna li ce- 
mentu w Piechcinie i Wapiennie. Z m11li.ejszych zakładów należy wy- 
mienić hutę szkła w Turze, dalej 4 cegielnie, 3 młyny parawe, 4 młyny 
wodne, 11 gorzelni, 13 mleczami, 4 tartaki i 4 tzw. płatkarnie, gdzie 
pradukowano płatki ziemniaczalI1e. Małe uprzemysłowienie powiatu po- 
wodawało, że głównym zajęciem ludności było rolnictwo. 
:Pawia t szubiński zamieszkiwało 30 września 1921 r. - 46089 osób, 
9 grudnia 1931 r. - 47825, a 30 września 1938 r. - 48405 osób. Mie- 
szkańcy miasta Szubina stanowili tylko około 8 0 /0 ogółu ludnośoi po- 
wiatu. Słabą dynamikę wzrostu ludności w mieście obrazuje tabela 1. 
Poniższa tabela wskazuje, iż rozwój ludnościowy SzubilI1a był słaby, 
a w niektórych okresach ulegał wyraźnemu zahamowaniu. Pierwsza 
wojna światowa i jej skutki - spowodowały znaczny ubytek ludności, 


10 - Dzieje Szubina
		

/Licencje_037_05_148_0001.djvu

			146 


Anna Perlińska 


przede wszystkJim niemieckiej, która w ramach opcji po 1919 r. wy- 
emigrowała do Niemiec. Powrót polskich emigrantów z Essen, Westfalii 
i Berlina nie skompensował strat ludnościowych miasta. 
Pod względem narodowościowym ludność powiatu szubińskiego two- 
rzyli Polacy, Niemcy i Żydzi. Ludność niemiECka w 1921 r. stanowiła 
30%, w 1931 - 25%, a w 1938 r. - 20'% mieszkańców powiatu. 
(W 1938 r. na 48 405 osób było 9790 Niemców). Nasilenie żywiołu nie- 
mieckiego w powiecie szubińskim było stosunkowo duże, jeśli porów- 
namy, że w województwie poznańskim w 1921 r. stanowili oni 17,5 % , 
a w 1931 r. - 12 0 /0 ogółu ludności. Odpływ ludności niemieckiej z po- 
wiatu szubińskieg.o do kraju macierzystego odbywał się w bardzo wol- 
nym tempie. Szubińskie nigdy nie osiągnęło przeciętnej krajowej, która 
dla Niemców wynosiła - 2,30/0 całej ludności państwa polskiego. 
Tabela l. Ludność Szubina w latach 1919-1939 


Lata Liczba mleszkańc6w Lata Liczba mleszkańc6w 
1919 2800 1933 3302 
1921 2733 1935 3271 
1922 2860 1936 3271 
1923 2860 1937 3298 
1925 3000 1938 3518 
1928 3000 1939 3521 


W samym Szubinie Niemcy stanowili około 13% ogółu ludności. 
W porównaniu z liczbą Niemców mieszkających w innych miastach po- 
wiatu szubińskiego było ich tutaj mndej, np. według danych z 30 wrze- 
śnia 1921 r. lIla 2793 mieszkańców Szubina było 389 Niemców, gdy tym- 
czasem na ogólną liczbę 10374 mieszkańców miast powiatu szubińskiegc 
stanowlilr oni 18%, tj. 1879 osób. 
Stosunkowo duży procent Niemców mieszkał w gminach wiejskich 
powiatu szubińskiego, np. w 1931 r. stanowili oni około 22 0 /0 ogółu lud- 
ności, a w .obszarach dworskich nawet do 38%, jak np. w Tupadłach. 
J eszc:ze bardziej niekorzystnie przedstawiała się sprawa, jeśli weź- 
miemy pod uwagę stan posiadalllia 
emi przez Niemców. Jak pisze 
stara:;ta szubiński w 1929 r. "w Dąbrówce Słupskiej jest 200 Polaków 
na 50 Niemców, ale żaden z nich nie ma ani piędzi ziemi". 
Żydzi tak w powiecie, jak i w mieście tworzyli nieznaczny procent 
ludności, np. w 1925 r. było ich w mieście 40, a w 1928 r. tylko 35 osób. 
Opuszczali 0I1Ii miasto, kierując się przede wszyst1cim względami go- 
spodarczymi, gdyż nie majdowali w Szubinie możliwości rozwoju handlu, 
którym się poprzednio zajmowali. 


Zycie gospodarcze. Rolniczy charakter powiatu wpłynął na ukształ- 
towanie sdę struktury zawodowej mieszkańców Szubina. Z ogólnej po- 
wierzchni miasta, liczącej 1728 ha, przypadało na pola uprawne, łąki 
i pastwiska 1534 ha, na ogrody 25 ha, lasy 52 ha, na tereny p:xl zabu- 


.. 


-
		

/Licencje_037_05_149_0001.djvu

			W Polsce międzywojennej 


147 


dowania 48 ha, ulice i place 49 ha. Włączenie okolicznych gospodarstw 
w obręb Szubina spowodowało, że w strukturze zawodowej miasta około 
600/0 ludności utrzymywało się z rolnictwa. Pozostałe 40% miało za- 
trudnienie w rzem
ośle, handlu i przemyśle. 
Drugą co do wieLkości grupą zawodową byli rzemieślnicy, Wśród 
nich najliczniej reprezentowani byli krawcy, szewcy d stolarze. Z innych 
zawodów wymienić należy: piekarzy, blacharzy, siodlarzy, bednarzy, mu- 
rarzy, kowali i rzeźnikÓw. Ci ostatni zrzeszeni w Wolnym Cechu Rzeź- 
ników wykazywali znaczną ruchHwość zawodową. Interweniowali 
u władz o obniżenie opłat za ubój zwierząt domowych czy używanie 
urządzeń rzeźni miejskiej. Co do działalności pozostałych cechów wia- 
domo tylko, że istniały w SzuMnie takie cechy, jak cieśli, kołodziejów. 
szewców i piekarzy oraz że w 1934 r. były próby utworzenia cechu 
ślusarzy. Z tego krÓtkiego przeglądu rzemiosł, jakie prosperowały w Szu- 
binie wynika, iż przede wszystkim górowały te, które spełniały czyn- 
ności usługowe wobec podstawowej gałęzi gospodarazej, jaką było rol- 
nictwo. 
W Szubinie były 3 hotele (Centralny, Polski i Wielkopolanka) oraz 
2 restauracje (Alwina i Erdmanna). Sklepów handlowych było w mieście 
kilkanaście, np. w 1923 r. - 15. Handel zbożem opanowany był przez 
spółdzielczość, a mianowicie Spółkę Rolniczą Zakupu i Sprzedaży Zboża 
oraz przez "Rolnika". 
Podobnie jak rzemiosło i handel, charakter usługowy i pTZetwórczy 
wobec rolnictwa miał i przemysł, w szczególności zaś przemysł spożyw- 
czy i budowlany. Przedsiębiorstwa były małe d zatrudniano w nich 
przeciętnie kilka osób. W przedsiębiorstwie budowlanym i tartaku pa- 
rowym Romana Maludzińskiego pracowało 5 osób. W dwóch pozostałych 
przedsiębiorstwach Waltera Retichela i Władysława Goni znajdowało 
pracę od 6 do 7 robota1li.ków. W mleczarni parowej i serowni Wilhelma 
Abrahama pracowało też kilku robotników. 
Robotnicy tych przedsiębiorstw należeli do Zjednoczenia Zawodowego 
Polskiego Robotników Rolnych. Związek ten kiierował strajkiem, jaki 
wybuchł w lipcu 1922 r. Strajk miał charakter ekonomiczny, gdyż cho- 
dziło o podwyżkę płac. Sytuacja ga:;podarcza miasta była trudna i wy- 
magała dodatkowej inicjatywy władz miejskich, aby utrzymać status 
quo i nie dopuścić do jakichkolwiek wystąpień ludności. 
Władze miejskie wykorzystywały każdą inicjatywę, która by po- 
zwol1ła na ożywienie życia gospodarczego. W 1928 r. lIla podstawie uchwa- 
ły Rady Miejskiej ukazały się w "Dzienniku Bydgoskim" i "Kurierze 
Poznańskim" ogłoszenia, że władze miejskie oddadzą bezpłatnie własne 
tereny i zwolnią .od płacenia podatków na okres kilku lat każdego, kto 
założy jakąkolwiek fabrykę lub przedsiębiorstwo w mieście. W'*1931 r. 
w porozumieniu z ministrem przemysłu i handlu przeprowadzono po- 
szukiwania złóż soli potasowych. Akcję prowadził zespół specjalistów
		

/Licencje_037_05_150_0001.djvu

			148 


Anna Perlińska 


z Warszawy: dr Edward Janczewski, inż. Arnold Makowski i dr Ro- 
muald RosłońsKi. Poszukiwania te nie dały żadnych rezultatów. 
Nie powiodła się również kolejna próba ożywienia życia gospodar- 
czego miasta. W 1927 r. władze miejskie zawarły umowę z firmą 
holenderską N. V. Gast Trading Comp. z Rotterdamu, na mocy której 
w rzeźni miejskiej miały być ubijane świnie i sprzedawane tej firmie. 
Wskutek spadku cen na bekony w Anglii, Hrma zerwała umowy z Ma- 
gistratem. 
Sytuacja gospodarcza miasta w okresie dwudziestolecia międzywo- 
jennego nie wykazywała tendencji do zmian na lepsze. Zależna była od 
konkretnego położenia rolnictwa w powiecie, które w sposób decydu- 
jący rzutowało na położenie ekonomiczne ludności miasta. Np. w okresie 
kryzysu gospodarczego w 1930 r.) gdy ceny na żyto były tak niskie, iż 
nie pokrywały kosztów produkcji, sytuacja gospodarcza w mieście była 
bardzo ciężka. Nastąpił ogólny zastój w handlu i rzemiośle. 


Problem bezrobocia. Nie ominęło ludności Szubina zjawisko bezro- 
bocia. Występowało ono z całą siłą głównie w miesiącach zimowych 
i wczesnowiosennych, w czasie, gdy nie można było znaleźć pracy w rol- 
nictwie. Na pełne zrekonstruowanie stanu bezrobocia w mieście nie po- 
zwala stan materiałów źródłowych. 


Tabela 2. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w Szubinie 
w latach 192ti-1931 


Miesiące Liczba osób 
VI 75 
vn 40 
VIII 20 
IX 10 
I 85 
n 8:; 
III 65 
I 41 
n 40 
nI 40 
IV 15 
VI 83 


Lata 


1928 


1927 


1929 


1931 


Liczba zarejestrowanych bezrobotnych nie przekraozała w mleSCle 
100 osób, podczas gdy w całym p0fWiecie szubińskim w tym samym czasie 
było od 40-300 bezrobotnych. Największe bezrobocie panowało wśród 
ludności Barcina, gdzie znajdujące się w pobliskim Piechcinie i Wa- 
piennie zakłady ściągały dodatkowych robotników poszukujących pracy. 
Bezrobotni z Szubina również wędrowali po powiecie w poszukiwaniu 


-
		

/Licencje_037_05_151_0001.djvu

			W Polsce międzywojennej 


149 


pracy. Zatrudnienie znajdowali najczęściej w rolnictwie, przy czym ze 
względu na konkurencję otrzymywali niskie wynagrodzenie. 
Okres kryzysu gospodarczego lat 1930-1934 jeszcze bardziej po- 
gorszył sytuację bezrobotnych. Uchwałą z dnia 21 stycznia 1931 r. Sej- 
mik Powiatowy w Szubinie zmienił statut o pobieraniu opłat admini- 
stracyjnych, dodając punkt o pobieraniu od 20 gr na pomx dla bez- 
robotnych. Sejmik ten wyasygnował 20 tys. zł na zatrudnienie bezro- 
botnych w 1932 r. Powiatowy Komitet do Spraw Bezrobocia w Szubinie 
skoncentrował swoją działalność na zdobywaniu funduszy na udzielanie 
pomocy bezrobotnym, zatrudniając ich przy pracach doraźnych. 
Do burmistrzów i wójtów wystosowano apel, aby na cele pomocy 
bezrobotnym urządzać różne zabawy, kwesty, loterie fantowe, zebrany 
dochód przekazać Powiatowemu Komitetowi do Spraw Bezrobotnych 
w Szubinie. Podjęto dalszą uchwałę o dobrowolnym opodatkowaniu się 
na cele walki z bezrobociem: pnzedsiębiorstw handlowych i przemysło- 
wych od 0,5 0 /0 do 0,25% od obrotu, lub 10% od. ceny świadectwa prze- 
mysłowego oraz urzędników państwowych, samorządowych i prywatnych 
0,50/0 od pensji do 600 zł, a 1% od poborów powyżej 600 zł miesięcznie
 
Akcja zbiórkowa na zapomogi dla bezrobotnych spotkała się z ostrą 
repliką ze strony Nicefora Dąbrowieckiego, starosty powiatowego w Szu- 
binie i zarazem przewodniczącego Komitetu do Spraw Bezrobocia. Stał 
on na stanowisku, że nie należy bezrobotnym dawać zasiłku, ale umożli- 
wić im doraźne prace. Stąd też np. z wyasygnowanych z budżetu Szu- 
bina w 1932 r. 1000 zł przeznaczono 700 zł na zatrudnienrie bezrobotnych 
przy przebrukowaniu ulicy Winnicy, a 300 zł, na potrzeby kuchni lu- 
dowej. Bezrobotnych zatrudniano przy pracach w polu, budowie dróg. 
i szos w powiecie, melioracji różnych rowów odpływowych oraz urządzeń 
targowych w 
ubinie i budowie boiska przysposobienia wojskowego. 
i wychowania fizycznego. 
Nie wszyscy bezrobotni mogli jednak być zatrudnieni i dlatego przez 
cały okres lat trzydziestych nie ustawały różne kwesty, loterie fantowe- 
na cele pomocy bezrobotnym. Uzyskane z tych imprez fundusze pl"ze- 
znaczano na dożywianie poprzez tzw. akcje mięsne, ziemniaczane, wę- 
glowe czy kawowe. Te wszelkie akcje, podejmowane pod hasłem "Po- 
mocy dla bezrobotnych", nie rozwiązywały sprawy bezrobocia w Szu- 
binie. Był to problem poważny, jeśli przyjmiemy, że faktyczna liczba 
bezrobotnych była znacznie wyższa od liczby zarejestrowanych. 
Sytuację bezrobotnych Szubina pogarszał fakt, że tylko niewielu 
z nich mogło korzystać ;z. ustawowego zasiłku. Według przepisu praw- 
nego zasiłek ustawowy otrzymywali tylko ci robotnicy, którzy pracowali 
w zakładach zatrudniających powyżej 5 robotników, gdyż tylko w tei 
kategorii przedsiębiorstw istniał przymus ubezpieczenia na wypC'd€k 
utraty pracy. 'Takich zakładów w Szubinie prawie nie było.
		

/Licencje_037_05_152_0001.djvu

			150 


Anna Perlińska 


Ustr6j miasta i jego życie polityczne. Po odzyskaniu niepodległości 
polskie władze przejęły administrację miasta. Zasady ustrojowe oparte 
na 6rdynacji Miejskiej z 1853 r. obowiązywały do 1933 r. Samorząd te- 
renowy w mieście stanowiła Rada Miejska i jej organ wykonawczy - 
Magistrat. Rada Miejska liczyła 10 członków i 5 zastępców. Kierowni- 
kiem administracji miejskiej był burmistrz. Pierwszym komisarycznym 
burmistrzem po 11 stycznia 1919 r. został Jan Kuchczyński, który ustą- 
pił 15 listopada 1921 r. Po nim kolejnymi burmistrzami byli: Bronisław 
Niedźwiecki (15 listopada 1921 r. - 1922 r.), Wacław Sołtysiak (15 li- 
stopada 1922 r. - 15 kwietnia 1924 r.), Sylwester Grus (28 stycznia 
1925 r. - 1934 r.) oraz Stanisław Barczyński (17 grudnia 1935 r. - 
1 stycznia 1939 r.). 
Kadencja Rady Miejskiej trwała cztery lata. Wybory do pierwszej 
polskiej Rady Szubina odbyły się 31 października 1921 r. Poprzedziła 
je silna walka wyborcza między ludnością polską a niemiecką. Niemcy 
szubińscy wysunęli własną listę 5 kandydatów, którą unieważniono, gdyż 
kandydaci nie znali języka polskiego ani w mowie, ani w piśmie. 
W skład pierwszej polskiej Rady Miejskiej Szubina weszły następu- 
jące osoby: Franciszek Alwin - kupiec, Franciszek Ciesielski - kupiec, 
Edmund Fabianowski - inspektor szkolny, Czesław Kwaśniewski - 
rolnik, Paweł Palicki, Stanisław Pawłowski - woźny, Jan Piasecki - 
rzeźnik, Michał Samkowski - murarz, Hieronim Scieszyński - kasjer 
Komunalnej Kasy Oszczędności, Józef Włoch - piekarz oraz 5 zastęp- 
ców. W nowo wybranej Radzie reprezentowane były interesy głównych 
grup zawodowych ludności z dominującą przewagą rzemieślników. 
Następne wybory do Rady Miejskiej w Szubinie odbyły się 4 paź- 
Qziernika 1925 r. Wybrano 10 członków i 10 zastępców. Sferę wpływów 
politycznych podzielono między tzw. "Blok Obywatelski" - lista l i Na- 
rodową Partię Robotniczą (NPR) - lista 2. Niemcy, wśród których 
uprawnionych było do głosowania 135 osób (Polaków 1313), nie wysunęli 
własnych kandydatów. Nie zdobyli tym samym pr!Zedstawicielstwa wor- 
ganach miejskich Szubina. Do Rady weszli z listy 1: Rudolf Erdman - 
robotnik, Feliks Gołata - sekretarz administracyjny, Ferdynand Kry- 
gier - robotnik, Franciszek Paszkiet - restaurator, Stefan Przybylski- 
mistrz ślusarski, a z listy 2: Hipolit Walkowski - dyrektor Kasy Cho- 
rych, Edmund Fabianowski - inspektor szkolny, Jan Piasecki - mistrz 
rzeźnicki, Franciszek Alwin - kupiec i Jan Bembnista - rolnik. 
Podział mandatów w Radzie Miejskiej był obrazem układu sił poli- 
tycznych w społeczeństwie Szubina. Najbardziej wpływową organizacją 
była Narodowa Partia Robotnicza (NPR). W swoim programie głosiła ona 
walkę ekonomiczną w obronie interesów robotniczych, szczególnie wśród 
ro bot ników rolnych. Sciśle współdziałała z organizacją zawodową Zjedno- 
czenie Zawodowe Polskie (ZZP), które miało długoletnie już tradycje 
działalności wśród proletariatu polskiego na Pomorzu i w Wielkopolsce. 


.i 

 


-
		

/Licencje_037_05_153_0001.djvu

			J 
li 


W Polsce międzywojennej 


151 


Zasadnicza podstawa tego współdziałania tkwiła w założeniach progra- 
mowych. ZZP i NPR głosiły hasła solidaryzmu narodowego, obrony "sta- 
nowych interesów robotników" i konieczności podporządkowania się 
"fetyszowi" nieszkodzenia państwu burżuazyjnemu. U grupowania te cie- 
szyły się poparciem władz państwowych i sympatią partii burżuazyjnych. 
W Wielkopolsce w pierwszych latach Drugiej Rzeczypospolitej te dwie 
partie uznawane były za jedyne organizacje uprawnione do reprezento- 
wania interesów robotniczych. 
NPR w swej oficjalnej publicystyce występowała z ostrą krytyką 
endecji i chadecji. Z drugiej strony jednak zgadzała się na akcje ugo- 
dowe, czego przykładem mogą być wybory do Rady Miejskiej Szubina 
w 1925 r. Faktycznie podzielono wtedy mandaty między NPR a partie 
klerykalno-nacjonalistyczne, jakimi były Polskie Stronnictwa Chrześci- 
jańskiej Demokracji li Narodowa Demokracja zgrupowana w Bloku Oby- 
watelskim. 
Porównując wyniki wyborów do rad miejskich np. Poznania z Szu- 
binem należy stwierdzić, iż NPR w Szubinie miała silniejszą pozycję niż 
w Poznaniu, gazie otrzymała ona w wyborach do Rady Miejskiej 15 
mandatów, a blok endecko-chadecki występujący pod nazwą Koło Oby- 
watelskie aż 34 mandaty. 
NPR współdziałała z organizacjami politycznymi prorządowymi. Prze- 
jawem tej współpracy są wybory do Rady Miejskiej w Szubinie w dniu 
6 października 1929 r. Wystawiono wówczas 3 listy wyborcze: lista 1 --- 
bezpartyjna, lista 2 - obywatelska (NPR), lista 3 - Obywatelska Go- 
spodarki Miejskiej (endecko
hadecka). 
Lista obywatelska była listą NPR zblokowanej z tą częścią endecji, 
która z chwilą utworzenia w Szubinie ugrupowania Bezpartyjnego Blo- 
ku Współpracy z Rządem (BBWR powstał w październiku 1927 r., skupiał 
zwolenników J. Piłsudskiego, w swoim programie zakładał wzmocnienie 
władzy wykonawczej kosztem uprawnień parlamentu. Rozwiązany został 
w 193 5 r.) stanowiła jego zasadniczy trzon. W wyborach do Rady Miej- 
skiej Szubina w 1929 r. BBWR jeszcze nie występował, gdyż koło 
miejscowe tej organizacji założono po wyborach 18 października 1929 r. 
Swoje wpływy w Szubinie BBWR zaznaczył dopiero w wyborach do 
Rady Miejskiej w 1933 r. 
Lista 1 - bezpartyjna była wyrazem radykalizacji nastrojów wśród 
społeczeństwa Wielkopolski. W wyborach do sejmu w 1928 r. Polska 
Partia Socjalistyczna (PPS) zdobyła pierwsze w Wielkopolsce 2 mandaty. 
Lista 1, jak wynika ze sprawozdania wiceburmistrza Władysława Małka, 
uchodziła za listę 'socJalistów. Ci ostatni nie mieli w tym czasie komórki 
organizacyjnej na terenie Szubina, Miejscowe Komitety Polskiej Partii 
Socjalistycznej działały w Turze i Łabiszynie, podporządkowane Okrę- 
gDwemu Komitetowi Robotniozemu Polskiej Partii Socjalistycznej w Byd- 
goszczy. W latach 1926-1929 Okręgowy Komitet Robotniczy PPS w Byd-
		

/Licencje_037_05_154_0001.djvu

			]52 


Anna Perlińska 


goszczy prowadził w Łabiszynie, a zwłaszcza w Turze, aktywną działal- 
ność wiecową. W wiecach tych brali udział robotnicy z Szubina - za- 
trudnieni w hucie szkła w Turze. Stąd też lista 1, w której wysunięto 
16 kandydatów, skupiała aż 13 robotników. W wyborach, w których na 
uprawnionych do głosowania 1579 osób oddano 1051 głosów, lista 1 
uzyskała 62, lista 2 - 638, a lista 3 - 350 głosów. Zwyciężyła NPR 
zyskując 7 mandatów i endecja z chadecją, otrzymując 3 mandaty. 
Skład osobowy nowej Rady Miejskiej w Szubinie przedstawiał się 
następująco: Hipolit Walkowski - dyrektor Powiatowej Kasy Chorych, 
Jan Piasecki - mistrz rzeźnicki, Walerian Cerkaski - kupiec, Stanisław 
Paszkiet - robotnik, Franciszek Alwin - kupiec, Walenty Dypczyński - 
ślusarz kolejowy, Teodor Karabasz -- murarz, dr Franciszek Szadziński - 
lekarz, Jakub Chołewiński - urzędnik kolejowy. 
Kolejne wybory do Rady Miejskiej Szubina z 26 listopada 1933 r. 
odbyły się po reorganizacji samorządu gminnego w Polsce. Na mocy 
ustawy o "częściowej zmianie ustroju samorządu trytorialnego" z dnia 
23 maja 1933 r. wybrano w Szubinie 12 członków i 12 zastępców do 
Rady Miejskiej. Akcja wyborcza do ciał samorządowych m.in. i rad 
miejskich z 1933 r. była w opinii ówczesnych władz zadaniem bardzo 
poważnym. chodziło o uzyskanie jak największych wpływów organizacji 
promądowych w ciałach samorządowych. 
Plan taktyczny Sekretariatu Generalnego Bezpartyjnego Bloku Współ- 
pracy z Rządem zakładał ścisłą współpracę z władzami administracji 
ogólnej, wykorzystanie miejscowych koniunktur politycznych .i gospo- 
darczych i wspólną akcję wyborczą z organizacjami współpracującymi. 
BBWR występowała na całym terenie Polski z listą l, z tym że 
w nallwie listy nie należało uwzględniać nazwy organizacji. W Wielko- 
polsce lista BBWR przyjęła więc nazwę Listy Narodowego Bloku Gospo- 
darczego. W Szubinie NPR, chadecja i endecja nie chciały tracić man- 
datów i dlatego doszły do kompromisu wystawiając listę 2, tzw. Zjedno- 
czoną Listę Obywatelską. Na listę 1 oddano 688, a na listę 2 - 498 gło- 
sów. Przedstawiciele BBWR zyskali 7, NPR 3 i ND - 2 mandaty. Wy- 
korzystano trudną sytuację eko.rwmiczną miasta jako oręż walki 
przeciwko NPR. Umieszczenie na liście NPR niepopulamego burmistrza 
miasta Grusa, jak i obarczenie go odpowiedzialnością za złą gospodarkę 
miejską, utrąciło wpływy tego ugrupowania zwłaszcza wśród bezro- 
botnych, którzy niezadi()IWoleni z istniejących stosunków woleli złożyć 
swe gła:;y na listę 1. W powiecie szubińskim NPR własną listę wystawiła 
tylko w Kcyni. 
Jak wynika z tabeli, największą liczbę mandatów, w radach miej- 
skich otrzymał BBWR: 32 na 48, tj. około 70%. Przy wyborach były 
nadużycia, o czym świadczą zachowane w aktach protesty wyborców 
Szubina czy innych miast powiatu. 
Ostatnie wybory do Rady Miejskiej Szubina odbyły się 19 lutego 


..... 


--
		

/Licencje_037_05_155_0001.djvu

			W Polsce międzywoj€nnej 


153 


Tabela 3. Wybory do rad miejskich w powiecie szubińskim w 1933 r. 


Upraw- Odda- Liczba 
Miasto nionych nych Watnych Listy - które otrzymały uzyskanych 
do głoso- głosów głosów mandaty mandatów 
wanla 
Barcin 975 842 802 Lista l - Narodowy Blok 8 (550 głosów) 
Gospodarczy - Lista 2 4 (254 głosów) 
Obóz Narodowy i Niezalet- 
ności Obywatelskiej 
Szubin 1507 1182 1176 Lista l - Narodowy Blok 7 (688 głosów) 
Gospodarczy 
Lista 2 - Zjednoczona Li- 5 (488 głosów) 
sta obywatelska, ND i 
NPR 
Kcynla 2083 1795 1791 Lista l - Naradowy Blok 5 (713 głosów) 
Gospodarczy 
:...isla 2 - Niemiecka l (133 głosów) 
Lista 3 - l'PR 3 (430 głosów) 
LIsta 4 .- Obóz Narodowy 3 (515 głOBÓW) 


1016 
Głosowanie nie odbyło się, 
gdy t pozostała jedna lista, 
drugą uniewatnlono. 


Lista Narodowego Bloku 12 
Gospodarczego 


l_a biszyn 



 


1939 r. Wystawiono dwie listy: listę Bezpartyjnego Bloku Gospodarczego 
i listę obywatelską. Pierwszą listę, która była listą kompromisu, tworzyli 
przedstawiciele Narodowej Demokracji, Stronnictwa Pracy i Polskiego 
Stronnictwa Ludowego "Piast". Powstało ono w październiku 1937 r. 
z połączenia części Chrześcijańskiej Demokracji i NPR. Przy frekwencji 
77,03% uprawnionych do głosowania, lista ta zyskała 4 mandaty, z czego 
Stronnictwo Ludowe "Piast" otrzymało l, a Stronnictwo Pracy 3 man- 
daty. 
Listę Bezpartyjnego Bloku Gospodarczego reprezentowało 3 bezpar- 
tyjnych, prorządowych obywateli miasta Szubina i 5 z Obozu Zjedno- 
czenia Narodowego (OZN powstał w marcu 1937 r. jako organizacj-a gru- 
pująca zwolenników r.ządów pomajowych, zbudowana na wzór partii 
faszystowskiej, hasłem jego było wzmożenie obronności państwa i reali- 
zacja konstytucji kwietniowej 1935 r.). 
Wybory z lutego 1939 r. dały w Radzie Miejskiej Szubina znowu 
p::>ważne wpływy sanacji, dążącej do stworzenia ustroju elitarno-autory- 
tatywnego o silnej władzy wykonawczej i bardzo ograniczonych prawach 
obywatelskich. Ostatnimi radnymi miasta Szubina byli: Franciszek Ja- 
nuszewski - kupiec, Feliks Baryżewski - kierownik szkoły, Czesław 
Koziołek - robotnik, KazimieTz Strzyżewski - rolnik, Józef Perl - 
dyrektor Komunalnej Kasy Oszczędności, Stanisław Brzeziński - szewc,
		

/Licencje_037_05_156_0001.djvu

			154 


Anna Perlińska 


Walerian Wekwert - rolnik, Teodor Erdmann - mistrz blacharski, 
Józef Wonta - emeryt, Hieronim Anasiewicz - aptekarz, Kazimier,z 
Waligórski - urzędnik, Józef Siuchmiński - kupiec. 
Analizując skład społeczno-polityczny Rady Miejskiej w Szubinie na- 
leży stwierdzić (tabela 4), że sfera wpływów podzielona była między 
3 grupy polityczne: Narodową Partię Robotniczą li Stronnictwo Pracy, 
Narodową Demokrację ora'z prorządowy Bezpartyjny Blok Współpracy 
z Rządem, a od 1937 r. Obóz Zjednoczenia Narodowego. 
Największe wpływy miała NPR, która znajdowała zwolenników wśród 
robotników i C'zęściowo w pozostałych warstwach społecznych. Endecja 
zyskiwała członków wśród kupców i bogatszych rzemieślników. BBWR 
i ONZ największe poparcie miały wśród ur,zędników. 


Tabela 4. Podział mandatów w Radzie Miejskiej Szubina w latach 1925-1939 


Data I 
wyborów 


NPR 


ND 


BBWR 


OZN 


PSL 
,.Piast" 


I Bezpartyjni 


1921 - - - - - - 
1925 - - - - - - 
1929 7 3 - - - - 
1933 3 2 7 - l - 
1939 3 - - a - 3 


Rada Miejska jako organ zarządzający miała do pomocy rozne ko- 
misje o charakterze społecznym. Pomagały one w realizacji określonych 
zadań gospodarki miejskiej. Były więc komisje do spraw elektrowni, 
rzeźni miejskiej, budowlane, ubo
ich, oświatowe, sanitarne, rewizyjne, 
drogowe, budżetowe. Typy i liczba komisji ulegały częstym zmianom. 
Jedne komisje likwidowano, twoI'lz:ono nowe, zmieniano ich nazwy, np. 
komisję ubogich w 1928 r. nazwano Komisją Opieki Społecznej. Komisje 
pracowały opierając sJę na statutach zatwierdzonych przez Radę 
Miejską. 
Organem wykonawczym samorządu miejskiego był Magistrat złożony 
z burmistrza i 4 członków, których kadencja trwała 6 lat. 
Magistrat szubiński pod względem społecznym miał charakter eli- 
tarny z decydującą przewagą wpływowego elementu urzędniczo-kupiec- 
kiego. W 1926 r. np. członkami Magistratu, oprócz burmistrza Sylwestra 
Grusa, byli: Hipolit Walkowski - dyrektor Kasy Chorych, Paweł Pa- 
licki - dyrektor banku, Jan Warszawski - dyrektor Zakładu Wycho- 
wawczego, Władysław Małek - kupiec. Podobnie przedstawiał się skład 
Zarządu Miejskiego z 1934 r. Oprócz burmistrza należeli do zarządu 
dwaj kupcy: Walenty Dypczyński i Stanisław Maciński oraz urzędnik 
Kazimierz Waligórski. Najbardziej demokraityczny charakter miał pierw- 
szy po odzyskaniu niepodległośc[ wybrany w 1921 r. Magistrat szubiński. 
Obok rolnika Jana Bembnisty i rzemieślnika Walentego Dypczyńskiego 
zasiadł w nim także robotnik Ferdynand Krygier. 


--
		

/Licencje_037_05_157_0001.djvu

			W Polsce międzywojennej 


155 


Finanse. Miasto czerpało dochody z podatków samoistnych, udziału 
w podatkach państwowych, z opłat administracyjnych, z czynszu tytułem 
różnych dzierżaw za bud
nki i parcele miejskie (9 ha) i ze sprzedaży 
drewna z lasów miejskich (11 ha). Wartość majątku miejskiego, łącznie 
z nieruchomościami i przedsiębiorstwami komunalnymi, wynosiła około 
960 tys. zł (1935 r.). Uzyskane dochody nie pokrywały jednak wydatków 
(tab. 5), stąd stałe niedobory finansowe. Jeśli do tego dodamy 2Jobowią- 
zania tytułem zaciągniętych pożyczek, to finansową gospodarkę miasta 
Szubina ocenić motlna jako katastrofalną. 


Tabela 5. Dochody i wydatki Szubina w latach 1932-1937 (w zł) 


Rok budtetowy Dochody wydatki Niedobór 
1932/1933 9864 
1933/1934 58 710 73 072 14382 
1934/1935 55 685 57 264 13 579 
1935/1936 70 042 83 621 10 579 
1936/1937 60 381 64 500 4119 


Pożyczki, otrzymywane z różnych instytucji finansowych, jak Banku 
Gospodarki Krajowej, z Komunalnego Banku Kredytowego w Poznaniu, 
Wojewódzkiego Banku Pożyczkowego w Poznaniu, Komunalnej Kasy 
Oszczędnościowej powiatu szubińskiego oraz .zobowiązanie wobec Zakładu 
Ubezpieczeń Wzajemnych i Starostwa Krajowego w Poznaniu, dawały 
w sumie dług w wysokości 185 tys. zł (1936 rok). Były to pr,zeważnie 
pożyczki długoterminowe o charakterze inwestycyjnym, np. 1911 r. - 
na budowę elektrowni, 1894 i 1910 - na budowę szkoły powszechnej, 
1914 - na budowę rzeźni, 1927 - na budowę strażnicy przeciwpożaro- 
wej, 1928 - na unowocześnienie techniczne urządzeń elektrowni. 
W tej sytuacji zdolność płatnicza władz miejskich była minimalna 
i powodowała zahamowanrre spłaty długów. Mając na uwadze trudną 
sytuację gospodarczo-finansową miasta opracowano tzw. plan obsługi 
długów miasta Szubina, który decyzją Centralnej Komisji Oszczędn
 
ściowo-Oddłużeniowej dla Samorządu z 17 lipca 1936 r. wprowadził 
szereg ulg w spłacie długów, obniżając oprocentowanie i przedłużając 
terminy spłat aż do 1986 r. oraz umarzając zaległe odsetki. Plan ustalał 
również budżet wydatków, który przedstawiał się następująco (w Ufo): 
zarząd i administracja 37 
majątek 1,2 
drogi 1,7 
oświata 15 
zdrowie 11,7 
opieka 20 
rolnictwo 0,3 
bezpieczeństwo 5 
świadczenia 7 
różne 1,1
		

/Licencje_037_05_158_0001.djvu

			156 


Anna Perlińska 


Budżet ten opracowany został na bazie maksymalnej, lecz realnej 
wielkości dochodów, jakie miasto było w stanie uzyskać, i aby wydźwi- 
gnąć się z długów, powinno go ściśle realizować. Należało prowadzić 
oszczędną gospodarkę i nie dopuścić do narastania nowego zadłużenia, 
zwłaszcza w pożyczkach krótkoterminowych. 
Przedsiębiorstwa miejskie, elektrownie i rzeźnia, ze względu na brak 
funduszy renowacyjnych nie przynosiły miastu dochodów. Np. dochód 
z uboju w rzeźni wynosił rocznie 15377 zł, do tego doliczyć należy na- 
stępujące sumy: za używanie stajen i wożenie bydła - 400 zł, za korzy- 
stanie z chłodni - 1250 zł, razem - 17 027 zł. Natomiast wydatki rzeźni 
rocznie zamykały się kwotą 17 023 zł. Podobnie r:=-l.
dstawiały się sprawy 
finansowe elektrowni miejskiej, gdzie dochody bilansowały się z wy- 
datkami, mimo że produkowano stosunkowo dużo energii elektrycznej 
(przykładowo w latach 1935/1936 - 129 385 KWH, a w 1936/1937 - 
151 489 KWH). 
Ogólnie ocenić należy sprawy finansowe miasta niekorzystnie, gdyż 
nikła i kurcząca się dochodowość gminy nie pozwalała na właściwą jej 
działalność. 


Zycie spoleczno-polityczne. Życie społeczno-polityczne mieszkańców 
Szubina w okresie międzywojennym skupiało się w różnych partiach 
i organizacjach. Miejscem spotkań, zebrań i zgromadzeń był Dom Polski 
i Cenaralny Hotel w Szubinie. Najbardziej wpływową partią wśród ro- 
botników była Narodowa Partia Robotnicza. Publiczne wiece lub zgro- 
madzenia NPR obsługiwane były przez NPR-owców poznańskich (np. 
w dniu 6 marca 1927 r. przez redaktora gazety "Prawda" z Poznania _ 
Przewłockiego) lub bydgoskich (np. Maksymiliana Prewka z Bydgoszczy, 
14 maja 1931 r.). 
W Szubinie działało koło miejscowe NPR liczące 70 członków i Za- 
rząd Powiatowy w osobach Marcina Masłowskiego, Ludwika Błaszkie- 
wicza i Stanisława Brzezińskiego (1931 r.). Poważne wpływy miała partia 
wśród kolejarzy, działając w Stowarzyszeniu Pracowników Kolei w Szu- 
binie (40 członków). Oddziaływała również na Katolickie Towarzystwo 
Robotników Polskich, liczące 65 członków i na robotników rolnych zrze- 
szonych w Związku Robotników Rolnych i Leśnych Zjednoczenia Zawo- 
dowego Polskiego filii szubińskiej (40 członków). Pod wpływami NPR był 
również Związek Robotników i Rzemieślników Zjednoczenia Zawodowego 
Polskiego w Szubinie (80 członków). Do aktywnych działaczy NPR w Szu- 
binie należeli: szewc Stanisław Brzeziński i rolnik Ludwik Blaszkiewicz. 
Poważną rolę w życiu politycznym Szubina odegrały także partie 
i stronnictwa związane z Chrześcijańską i Narodową Demokracją oraz 
sanacją. Chrz€ścijańska Demokracja miała swoich zwolenników wśród 
drobnych rzemieślników. Narodowa Demokracja znajdowała zwolenników 
wśród zamożnych warstw mieszkańców Szubina, kupców, restauratorów
		

/Licencje_037_05_159_0001.djvu

			W Polsce międzywojennej 


157 


i przemysłowców. Do aktywnych działaczy endecji w Szubinie należeli 
więc: lekarz dr Franciszek Szadziński, kupiec Władysław Małek, aptekarz 
Hieronim Anasiewicz i zbożowiec Walerian Cerkaski. Sanacja zyskiwała 
największe wpływy wśród urzędników. Koło Miejscowe BBWR założone 
18 października 1929 r. kierowane było przez Zarząd składający się wy- 
łącznie z urzędników, jak: Wiktor Dębicki - nauczyciel Zakładu Wycho- 
wawczego, Sylwester Grus - burmistrz, Hipolit Walkowski - dyrektor 
Powiatowej Kasy Chorych, czy Adam Ramza - naczelnik poczty w Szu- 
binie. 
Podział wpływów politycznych w mieście odbijał w pewnym stopniu 
układ sił politycznych w powiecie szubińskim. Najle
szym obrazem 
podziału wpływów poszczególnych partii był ich udział we władzach 
samorządowych szczebla powiatowego i miejskiego (tab. 6). 


Tabela 6. Wpływy partii politycznych w organach ustrojowych powiatu szubińskiego 
w 1930 r. 


Organy ustrojowe 


Ogólna 
liczba 


I NPR I 
Prawica 


ND 


ChD I BBWR I PPS 


Wydział Powiatowy w Szu- 
binie 6 l 3 - 2 - 
Sejmik Powiatowy w Szu- 
binle 31 8 3 l 7 - 
Rady Miejskie 46 2 18 4 7 2 
Magistraty 22 - 8 3 8 - 
Razem 105 11 32 8 24 2 


Oprócz partii i stronnictw politycznych działało w Szubinie kilka or- 
ganizacji o charakterze paramilitarnym. Towarzystwo Powstańców i Wo- 
jaków założone w 1919 r. cechowała ruchliwa działalność. Za prezesury 
Jana Głodka czy Walentego Dypczyńskiego zrzeszało ono 150 członków. 
Przysłuży})o się w zbieraniu źródeł do dziejów Powstania Wielkopolskiego. 
Dnia 4 sierpnia 1935 r. odbył się w Szubinie Zjazd Powstańców byłych 
Straży Ludowych, Rad Ludowych, tajnych organizacji, członków Rad Żoł- 
nierskich. Zebrany materiał przekazany został do Wojskowego Referatu 
Historycznego przy DOK VII w POZl11an'iu. 
Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" nieprzerwanie działało na tere- 
nie miasta. W 1930 r. "Sokół" liczył 73 członków. Prezesami byli kolejno: 
Karol Dypczyński, W
ncenty Alwin, Piotr Gotowicz. Kurkowe Bractwo 
Strzeleckie, założone w 1921 r., odznaczało się dużą ruchliwością, zwłasz- 
cza za prezesury Franciszka Alwina. Co roku odbywały się tradycyjne 
strzelania o króla żniwnego, np. w 1935 r. królem kurkowym został Jan 
Domagała, a rycerzami jego Władysław Nowak i Stanisław Jarecki. 
Oddział Sanacyjnego Związku Strzeleckiego założony został 15 czerw- 
ca 1931 r. i liczył 30 członków, Przy organizowaniu imprez korzystał z po- 
mocy Związku Przyjaciół Strzelca. W dniu 6 sierpnia 1931 r. urządzał trady-
		

/Licencje_037_05_160_0001.djvu

			158 


Anna Perlińska 


cyjne uroczyste pochody przez miasto, a 3 maja z jego inicjatywy odbywały 
się zawody strzeleckie, tzw. ,,10 strzałów ku chwale Ojczyzny", oraz w la- 
tach trzydziestych - zawody s.;?ortowe tzw. "Narodowy bieg na prze- 
łaj". 
Dnia 29 maja 1932 r. utworzono w Szubinie Związek Hallerczyków, 
który miał działać w Szubinie i okolicy. Ta nowa organizacja liczyła 
14 członków. W Szubinie działała też I drużyna Harcerska im. Tadeusza 
Kościuszk1i, licząca od 18 do 21 członków. Decyzją Komendy Chorągwi 
w Poznaniu z 28 marca 1933 r. drużyna została rozwiązana. W kwietniu 
1933 r. zorgaI1lizowa n o nową drużytnę im. Waleriana Łukasińskiego. Liga 
Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, Koło lVJ.iejskie w Szubinie pc>- 
wstało w grudniu 1929 r. i liczyło 38 członków. Koło zajmowało się głó- 
wnie popularyzacją lotnictwa. Organizowało różne pokazy obrony prze- 
ciwlotniczej i przeciwpożarowej oraz wyświetlało filmy. Prowadziło też 
akcję odczytową, jak również zbierało fundusze na rozwój lotnictwa 
(zbiórki uliczne). 
W dniu 13 lutego 1930 r. zawiązany został w Szubinie Oddział Związ- 
ku Obrony Kresów Zachodnich (ZOKZ). W skład zarządu weszli orga- 
nizatorzy: prezes, lekarz powiatowy Nowakowski oraz jego sekretarz, nau- 
czyciel Józef Bartoszek. Żywot tego Związku nie był długi, gdyż już 
w styczniu 1932 r. został zlikwidowany z powodu małej liczby członków 
i opuszczenia Szubina przez lekarza Nowakowskiego, który był głównym 
inicjatorem Związku. Akcje związane z działalnością ZOKZ prowadził 
dalej Związek Obrony Kresów Zachodnich - Sekretariat Obwodowy 
w Bydgoszczy; np. organizował on antyniemiecką manifestację z 29 czerw- 
ca 1932 r. Prace kulturalno-oświatowe inicjowała dyrekcja poprzez 
przygotowywanie co roku wykładów popularnych, które wygłaszali 
w różnych miasteczkach lokalni prelegenci rekrutujący się spośród 
nauczycieli. 
W okresie międzywojennym istniały też w Szubinie organizacje o cha- 
rakterze gospodarczym. Do nkh należały: Towarzystwo Restauratorów, 
Towamystwo Kupców z długoletnim prezesem Walerianem Cerkaskim, 
właścicielem Domu Rolniczego w Szubinie, Towarzystwo Przemysłow- 
ców z Stanisławem Pietrykowskim na czele. RzemieśLnicy szubińscy 
w 1930 r. utworzyli Narodowo-Chrześcijańskie Zjednoczenie Rzemiosła. 
Organizacja ta liczyła 30 członków. Interesy zawodowe rolników repre- 
zentowało Kółko Rolnicze w Szubinie, liczące w 1931 r. 69 członków. In- 
teresy I'zemiosła szubińskiego zabezpieczały różne cechy: kołodziejski _ 
32 członków, piekarski - 18 członków, rzeźnicki - 23 członków, kowal- 
ski - 27 członków, szewski - 16 członków. 
Poważną rolę w życiu społeczno-politycznym miasta odgrywał kler 
kat
licki. Parafia Św. Marcina w Szubin:ie liczyła około 4000 wyznaw- 
ców. Proboszcz ks. Klemens Zieliński, który kierował parafią katolicką 
od 1930 r. po ks. Ludwiku Sołtysińskim, znany był z sympatii do BBWR, 


-
		

/Licencje_037_05_161_0001.djvu

			W Polsce międzywojennej 


159 


natomiast jego wikariusze byli zwolennikami ND. Wszyscy aktywnie 
pracowali w różnych organdzacjach kościelnych i społecznych. Pod kie- 
runkiem ks. Zielińskiego działał chór kościelny, liczący 82 członków, 
aktywne też było Stowarzyszenie Młodych Polek w Szubinie (94 człon- 
kinie w 1932 r.). Księża uczestniczyli w życiu politycznym miasta, biorąc 
udział w pracach różnych komitetów związanych z obchodami świąt 
państwowych i narodowych. 
Ruchliwą działalność wśród młodzieży w wieku powyżej czternastu 
lat prowadziło Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej Męskiej i Żeńskiej 
w Szubinie. W salce przy kościele katolickim w Szubinie organizowano 
różne imprezy kulturalno-oświatowe, jak zabawy, konkursy recytator- 
skie czy śpiewacze, przedstawienia sztuk scenicznych, kursy w zakresie 
szycia li haftowania, czy popisy gimnastyczne. 
Udział w życiu społeczno-politycznym miasta miała też mmeJszosc 
niemiecka, tym bardziej że dysponowała ona znacznymi środkami finan- 
sowymi, znajdując się w korzystniejszej niż ludność polska sytuacji 
gospodarczej. Już od 1920 r. działały w Szubinie takie niemieckie orga- 
nizacje gospodarcze jak: Ortsgruppe des Verbandes deutscher Ha'lldwer- 
ker in Polen, Ein - und Verkaufsgenossenschaft i Bauernverein, które. 
go zarząd tworzyli Maks Deppe, Gruenke i Rudolf Kietzmann. 
Decydującą rolę w życiu politycznym mniejszości niemieckiej ode- 
grały jednak jej trzy organizacje polityczne. Vereinigung des Deutschen 
Volkstums in Polen działała w latach 1920-1923. Wybitnymi jej działa- 
czami byli: Eugen Naumann, Walter Reichel i Fritz Lach. Prowadzili 
oni antypolską działalność, Co wykazała rewizja domowa przeprowadzo- 
na w 1923 r. u sekretarki organizacji Jadwigi Seiler. Następna organiza- 
cja, D-eutsche Vereinigung im Sejm und Senat fUr Posen, Netzgau und 
Pommerellen (DV) powstała w sierpniu 1923 r. Zadaniem jej była obrona 
praw politycznych i utrzymanie oraz umocnienie niemieckiego stanu po- 
siadania w zakresie gospodarczym i kulturalnym. DV nie była partią 
polityczną ani nie figurowała w rejestrze stowarzyszeń. Na zewnątrz 
występowała jako "organ posłów i senatorów frakcji !Iliemieckiej". Stała 
się ona naczelną organizacją mniejszości niemieckiej na terenie woje- 
wództwa pomorskiego i poznańskiego, gdyż posiadała także charakter 
organizacji nadrzędnej (Spitzenorganisation) w stosunku do wszystkich 
zrzeszeń żywiołu niemieckiego w tych województwach. 
DV dzieliła się na okręgi: nadnotecki (Bezirk Netzgau), poznański 
(Bezirk Posen) i pomorski (Pommerellen). Okręgi podzielono na ekspozy- 
tury (Geschaftstellen), te zaś miały podporządkowane instytucje mężów 
zaufania. Powiat Szubin należał do okręgu nadnoteckiego, w skład któ- 
rego wchodziły takie powiaty, jak: bydgoski, wyrzyski, żniński, wągro- 
wiecki, inowrocławski, strzeleński, chodzieski, czarnkowski. Aktywniej- 
szymi mężami zaufania w powiecie szubińskim byli: właściciel ziemski 
w Dąbrówce, Rudolf Kietzmann i E. Steuks z Górek Zagajnych.
		

/Licencje_037_05_162_0001.djvu

			160 


Anna Perlińska 


Większość działalności niemieckiej prowadzona była jednak we wsiach 
powiatu szubińskiego, gdzie mieszkało szereg wybitnych przedstawicieli 
ruchu niemieckiego w Polsce, jak poseł Eugen Naumann, senator Georg 
Busse, Hans Treskow-Rosen, pastorzy Heinrich Diinkelmann, Ernst 
Warnke i Ernst Mense. Najbardziej ruchliwym działaczem był pastor 
H. Diinkelmarm z Ciężkowa, który w podległym mu zakładzie Diakonów 
organizował nawet tajne nauczanie młodzieży niemieckiej. Sprawami 
szkolnictwa niemieckiego zajmowała się specjalna organizacja Deutscher 
Schulverein w Szubinie, założona 12 czerwca 1932 r. Do aktywnych dzia- 
łaczy tej organizacji, liczącej od 30 do 53 członków, należeli dr Ernst 
Adamy, Ernst Mense, Heinrich Wernisek, Artur Boelk, Gertruda Domke 
i Artur Schmidt. Wielu członków wyżej wymienionych organizacji kon- 
tynuowało swoją antypolską działalność we wrześniu 1939 r. w akcjach 
eksterminacyjnych, prowadzonych przez miejscowy Selbstschutz. 


Oświata i kultura. W Szubinie miał siedzibę inspektorat szkolny, któ- 
ry był władzą szkolną pierwszej instancji w zakresie organizacji, kie- 
rownictwa i nadzoru pedagogicznego oraz administracyjnego nad pod- 
ległymi mu na terenie powiatu szubińskiego szkołami powszechnymi 
i zawodowymi. Na terenie objętym działalnością 'inspektoratu szkolnego 
było mało szkół powszechnych wyżej zorganizowanych. Na 64 szkoły 
w 1932 r. 57 było trzyklasowych, 3 sześcioklasowe i 4 siedmioklasowe. 
W samym Szubinie w całym dwudziestoleciu międzywojennym istniała 
tylko jedna siedmioklasowa szkoła powszechna. W 1929 r. dzięki stara- 
niom Rady Szkolnej i Pedagogicznej otrzymała ona imię króla Włady- 
sława Jagiełły. Do szkoły uczęszczały dzieci z miasta i pobliskich miej- 
scowości, jak Szubina Wsi, Szubina Zamku, Smolnik i Łochowa. Liczbę 
uczniów Publicznej Szkoły Powszechnej III stopnia im. króla Władysła- 
wa Jagiełły ilustruje tabela 7. 


Tabela 7. Liczba uczniów szkolnictwa pOdstawowego w Szubinie w latach 1925-1934 


Lata I Liczba uczniów Lata I Liczba uczniów 
1925 .25 1930 .02 
1926 310 1931 510 
1927 370 1932 507 
1928 - 1933 568 
1929 451 193. 589 


Pierwszym po odzyskaniu niepodległości kierownikiem szkoły po- 
wszechnej w Szubinie był od 31 lipca 1919 r. Leon Tylczyński, po nim 
od 1921 r. Jan Riemer, a od 2 lutego 1930 r. do września 1939 r. Dominik 
Sołtysik. Jan Riemer awansował na stanowisko inspektora szkolnego 
w Mogilnie. Początkowo w szkole uczyło tylko trzech nauczycieli łącznie 
z kierownikiem (kierownik, Janina Kowalska, Helena Koniecka). W la-
		

/Licencje_037_05_163_0001.djvu

			W Polsce międzywojennej 


161 


tach 1924/1925 było 10, a później 13 sił nauczycielskich. Szkoła zaopatrzo- 
na była w 254-tomową bibliotekę nauczycielską i 50-tomową uczniowską. 
Na 1 książkę przypadało 3 uczniów, gdy średnia dla powiatu wynosiła 
1,5 książki na 1 ucznia. Dzięki staraniom Rady Szkolnej pobudowano 
specjalne boisko i salę gimnastyczną. 
Mniejszość niemiecka w Szubinie posiadała od 1927 r. jednoklasową 
czterooddziałową prywatną szkołę z niemieckim językiem nauczania. 
W latach 1928-1939 do szkoły tej uozęszczało rocznie od 22 do 55 ucz- 
niów, w tym 50% z Szubina, pozostali z różnych miejscowości powiatu 
szubińskiego (Dąbrówka, Wąsos,z, Nowy Świat, Godzimierz, Grzeczna 
Pa.nna, Łochowo, Stanisławka, Smolniki). Szkoła mieściła się w izbie 
o powierzchni 50 m 2 . Dobrze zaopatrzona była w różne pomoce naukowe 
i w bibliotekę niemiecką, Kierownikiem i zarazem nauczycielem była 
Olga Czerny. Szkoła finansowana była przez miejscowe koło Deutscher 
Schulverein. Jak wynika ze sprawozdań powizytacyjnych inspektora 
S. Tarnowicza, dzieci bardzo słabo znały język polski. Nauka języka pol
 
skiego stała na tak niskim poziomie i była godzinowo obniżana, że wy- 
magało to interwencji władz szkolnych. 
Oceniając stan szkolnictwa należy stwierdzić, że było ono poważnie 
zaniedbane. Na terenie powiatu liczącego 48500 ludności były tylko 
4 szkoły powszechne III stopnia, a nie istniała żadna szkoła średnia. 
Władysław Leśniewski, wizytator szkolny w swoim sprawozdaniu z listo- 
pada 1938 r. zauważył, że poziom nauczania jest niedostateczny, a mło- 
dzież pisze wepopraWDiie i nie ma utrwalonych wiadomości. Brak też było 
pomocy szkolnych, nawet w powiatowym ośrodku, tj. Szubinie. Zmuszało 
to młodzież do dojazdów do szkół średnich, szczególnie bydgoskich. Istnie- 
jące w szkole organizacje uczniowskie nie wykazywały aktywności, ogra- 
niczając się do zbierania składek. 
O wiele pomyślniej rozwijało się życie kulturalno-oświatowe miesz- 
kańców Szubina. Ważną rolę w kształtowaniu kultury odegrała prasa, 
która cieszyła się stosunkowo dużą poczytnością wśród szubinian. 
W 1930 r. naj popularniejszymi były: "Gazeta Grudziądzka", "Dziennik 
Bydgoski", "Obrona Ludu", "Gazeta Bydgoska" i "Kurier Poznański". 
Bydgoskie periodyki zawdzięczały swą popularność przede wszystkim 
lokalnej mutacji, zawierającej informacje z Szubina .i okolicy. W samym 
Szubinie w drukarni Kapsa w latach 1919-1939 wychodził dwa razy 
w tygodniu "Orędownik Powiatu Szubińskiego", który będąc organem 
urzędowym władz miejskich i powiatowych, zawierał różne zarządzenia 
i komunikaty oraz wiadomości z życia lokalnych organizacji i stowarzy- 
szeń. W 1935 r. ukazała się monografia powiatu szubińskiego pt. Powiat 
Szubiński, opracowana przez inspektora Wydziału Powiatowego w Szu- 
binie Stefana Kłodzińskiego. Monografia ta zawierała dane statystyczne 
dotyczące władz, instytucji i OII'ganizacji. 
W dziedzinie działalności teatralnej na podkreślenie zasługują przed- 


11 - Dzieje 8zublna 


-
		

/Licencje_037_05_164_0001.djvu

			162 


Anna Per1ińska 


stawienia amatorskie organizowane sporadycznie przez różne instytucje, 
jak: Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej, Zw.iązek Strzelecki czy kółko 
dramatyczne Wojewódzkiego Zakładu Wychowawczego w Szubinie. 
Wojewódzki Zakład Wychowawczy w Szubinie, do 1932 r. kierowany 
przez Jana Warszawskiego, realizował zadania związane tylko z wycho- 
wywaniem zapobiegawczym młodzieży w wieku od 13 do 21 lat. Po 
reorganizacji wewnętrznej, która nastąpiła od dnia 10 sierpnia 1933 r. 
i związana była również z osobą nowego dyrektora, dra Kazimierza Kur- 
pisza, w zakładzie umieszczano również nieletnich skazanych za prze- 
stępstwa wynikające z art. 70 k.k. W zakładzie przebywało od 169 
(1936 r.) do 233 (1935 r.) chłopców zaniedbanych tak pod względem mo- 
ralno-etycznym, jak i wykształcenia. Tutaj zobowiązani byli do nauki. 
Zawód zdobywali w trzyletniej rozwojowej szkole dokształcającej oraz 
rocz!lej rolniczo-ogrodniczej, które istniały w zakładzie. Wśród wycho- 
wanków znalazła się poważna grupa analfabetów lub wtórnych analfa- 
betów. Uczyli się oni czytania, pisania i liczenia w specjalnie zorganizo- 
wanej w zakładzie szkole powszechnej. 
Uzdolnieni pod względem muzycznym i artystycznym wychowanko- 
wie utworzyli kółko dramatyczne i orkiestrę zakładową, którą od 1935 r. 
kierował specjalnie zaangażowany kapelmistrz. Ich występy artystyczne 
mile były widziane przez mieszkańców Szubina, tym bardziej że korzy- 
stało z nich i Radio Poznańskie. 
Na ożywienie działalności kulturalnej w Szubinie wpływały liczne 
gościnne występy Teatru Narcdowego z Poznania. Najczęściej wystawia- 
no repertuar lekki, komediowy, jak np. komedię Maurycego Hennequin 
On i jego sobowtór, AleksalI1dra Fredry Pan Jowialski, czy komedię mu- 
zyczną Rozkoszna dziewczyna inscenizowaną przez Juliana Tuwima 
z muzyką Ralfa Benatzky'ego. 
W Szubinie organizowano również różne imprezy muzyczne. Były to 
najczęściej występy operetki z Poznania, ponadto koncerty urządzane 
przez orkiestrę i Chór Wojewódzkiego Zakładu Wychowawczego w Szu- 
binie. Ta sama orkiestra często grała podczas zabaw tanecznych organi- 
zowanych przez różne towarzystwa, np. Bractwo Kurkowe, Związek 
Strzelecki, miejscowe koło czy Związek Powstańców Wielkopolskich. Za- 
bawy i kiermasze odbywały się w salach Domu Polskiego i Centralnego 
Hotelu, a w okresie lata w popularnym lasku Wesółka. Dużym powodze- 
niem wśród mieszkańców Szubina cieszyły się koncerty inicjowane przez 
Towarzystwo Śpiewu "Halka", którego długoletnim prezesem był Feliks 
Synoracki. 
Przy omawianiu życia kulturalnego Szubina nie sposób pominąć ini- 
cjatyw sportowych, jakie zawsze cieszyły się niebywałym powodzeniem 
wśród mieszkańców. Do wydarzeń na miarę powiatu należały święta 
organizowane przez Przysposobienie Wojskowe i Wychowanie Fizyczne. 
Na ich program składały się różne zawody, jak strzelanie, koszykówka, 



 
t: 


-
		

/Licencje_037_05_165_0001.djvu

			W Polsce międzywojennej 


163 


pięciobój, biegi, rzuty dyskiem i oszczepem, skoki, walka na bagnety, 
a ,nawet boks. Odbywały się pOInadto mecze ping-pongowe. Na stadionie 
WF i PW często miały miejsce mecze piłkarskie, w których Szubin re- 
prezentował klub "Rezerwa", zaś przeciwnikami byli: Klub Sportowy 
"Gwiazda", "Sokół" z Bydgoszczy lub "Czarni" z Nakła. 
Mniejszość niemiecka miała własny Klub Piłki Nożnej "Astoria". 
Klub ten był bardzo ekskluzywny, jego członkowie nie włączali się do 
żadnych imprez publicznych. Główną rolę w Zarządzie Klubu odgrywała 
rodzina Stelterów oraz Artur Dummer, Egon Reischel i Karl Domke. 


ZRODLA. Wojewódzkie Archiwum Pai1Stwowe w Bydgoszczy: Akta mIasta Szubina. 
Akta Starostwa PowIatowego w Szublnie, Akta Wydziału PowIatowego w Szubinie, Akta 
Inspektoratu Szkolnego w Szubinie, Akta Urzędu WojewódzkIego Pomorskiego w Toruniu, 
Akta KuratorIum Okręgu Szkolnego Pomorskiego W Toruniu. 
Akta NIemieckiego Związku Szkolnego w Bydgoszczy (Deutscher Schulverein). 
ArchIwum Miasta Poznania i Województwa Poznańskiego: Akta Urzędu Wojewódzkiego 
Poznańskiego W Poznaniu. 
Czasopisma - "Orędownik powiatu Szubińskiego", Szubin 1919-19::7. 



 
a: 


LITERATURA. A. B e ł c i k o w s k a, Stronnictwa i związki polityczne w Polsce, War- 
szawa 1925. 
Bydgoszcz w dobie powstania wielkopolskiego, Praca zbiorowa pod rcdakcją Zdzisława 
G r o t a, Praca popularnonaukowa BTN nr 5, Bydgoszcz 1970. 
M. C i e c h o c i ń s k a, Próby walki z bezrobociem w Polsce międzywojennej, War- 
szawa 1965. 
A. C z u b l ń s k i, M. O l s z e w s k i, Z rewolucyjnych tradycji Poznańskiego W la- 
tach 1918-1938, Poznań 1959. 
A. C z u b i ń s k i, M. S k r z e k, Klasowy ruch robotniczy w Wielkopolsce w latach 
1918-1922, Studia i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza, Poznań 1959 t. V, z. 1. 
A. C z u b i ń s k i, wielkopolska i Pomorze wobec zamachu stanu w maju 1926, Studia 
i Materiały do Dziejów Wielkopolski I Pomorza, t. VI, z. I, Poznań 1960. 
S. K ł o d z i ń s k i, Powiat szubiński, opis dla władz, urzędów, instytucji, organizacji 
i osób prywatnych, Szubin 1935. 
Miasta polskie w Tysiącleciu, Wrocław-Warszawa-Kraków 1965. 
S. P o t o c k i, Poło:l:enie mniejszości niemieckiej w Polsce 1918-1938, Gdańsk 1969. 
R. Wa p i ń s k i, Działalność Narodowej Partii RObotniczej, Gdańsk 1969. 
S. War k o c z e w s k i, Położenie robotników rolnych w Wielkopolsce w latach 1929- 
1939, Warszawa 1965. 
M. S t a ń s k i, Klasowy ruch robotniczy w Wielkopolsce w latach kryzysu gospodar- 
czego 1929-1933, Studia i Materiały do Dziejów WielltOpolski i Pomorza, t. XIV, s. 139-198, 
Poznań 1962. 


-
		

/Licencje_037_05_167_0001.djvu

			WŁODZIMIERZ JASTRZĘBSKI 


La.ta okupacji hitlerowskiej (1939-1945) 


Szubin w kampanii wrześniowej. Teren zachodniej Wielkopolski, 
zgodnie z założeniami Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, nie był 
przewidziany do obrony po ewentualnym najeździe na Polskę ze strony 
Niemiec hitlerowskich. Stacjonujące tutaj oddziały armii "Poznań" miały 
w przypadku ataku nieprzyjaciela wycofać się na linię zasadniczej obro- 
ny, którą stanowił szlak wodny: Kruszwica - jezioro Gopło - Kanał 
MO!izysławski _ rzeka Warta. W rezultacie już w dniu 1 września 1939 r. 
Szubin, znajdujący się w obrębie działania powyższej armii przestał mieć 
jakiekolwiek znaczenie strategiczne. Ten stan rzeczy miał swoje dobre 
i złe strony. Pozwalał miastu uniknąć skutków bezpośrednich działań 
wojennych, czynił je jednakże bezbronnym wobec wkraczających wojsk 
hitlerowskich i niezwykle aktywnych na tym terenie dywersantów, re- 
krutujących się przede wszystkim spośród miejscowej mniejszości nie- 
mieckiej. 
Już 1 września przez miasto przeciągnęły pierwsze grupy uchodźców 
z terenów przygranicznych. Ludność Szubina poczęła w popłochu 
opuszczać miasto. Masowy exodus trwał dwa dni. Część uchodźców, nie 
dysponująca zresztą szybkimi środkami lakomocji została dogoniona przez 
nadciągające wojska hitlerowskie i w ten sposób dalsze kontynuowanie 
ucieczki stało się bezcelowe. 
W powiecie szubińskim bezpośrednio przed wybuchem wojny mieszka- 
ło około 10 tys. Niemców (na ogólną liezbę ok,oło 47 tys. mieszkańców), 
z tego. w samym Szubinie 286 osÓb (wobec 3521 ogółu obywateli). Wielu 
przedstawicieli mniejszości niemieckiej była ściśle powiązanych z hitle- 
ryzmem i już w latach międzywojennych prowadziło konspiracyjną dzia- 
łalność wymierzoną przeciwko państwu palskiemu. Władze polskie wy- 
kazywały zadziwiającą tolerancję wobec tych wrogich poczynań i dopiera 
w drugim dniu wojny zdecydowały się na odizolowanie najbardzIej 
aktywnych działaczy ruchu narodowosocjalistycznego. Z Szubina i akalic 
deportowano pod strażą w głąb kraju 9 przedstawicieli mniejszości nie- 
mieckiej. Grupa ta poprzez Łabiszyn, Barcin, Pak ość, Inowrocław dotarła 
do Łowicza, gdzie została uwolniona przez wojska hitlerowskie. 
Fakt deportacji nie stanowił jednak pl'zestrogi dla pozastałych Niem- 
ców, którzy w pierwszych dniach wojny niezwykle aktywnie wspierali
		

/Licencje_037_05_168_0001.djvu

			186 


Włodzimierz Jastrzębski 


działalnością dywersyjną i szpiegowską wkraczające wojska hitlerowskie. 
Polska ludność cywilna powiatu i miasta Szubina demaskowała tę dzia- 
łalność, a winnych działania na szkodę państwa polskiego przekazywała 
w ręce policji i żołnierzy wojska polskiego. Dostarczyło to później wła- 
dzom hitlerowskim pretekstu do masowych represji wobec mieszkańców 
powiatu polskiego pochodzenia. Obok rozstrzeliwań bez sądu, hitlerowcy 
stawiali "winnych" przed Sądem Specjalnym. Wiosną i latem 1940 r. 
przed placówką Sądu Specjalnego w Inowrocławiu odbyło się wiele pro- 
cesów wytoczonych przez miejscowyeh Niemców ich sąsiadom - Pola- 
kom. W kilku z II1dch w charakterze oskarżonych zasiadali mieszkańcy 
powiatu szubińskiego, m.in. z Chraplewa, Jarużyna i Rynarzewa. Zapa- 
dały surowe wyroki, od dwóch lat więzienia aż po karę śmierci (np. spra- 
wa Bronisława Krukowskiego). 
Wojska niemieckie wkroczyły do miasta we wtorek 5 września, wita- 
ne przez miejscowych Niemców. Komendantem wojennym Szubina został 
mjr Wiirt von Wiirthenau. Niemjeckie organizacje mniejszościowe jeszcze 
na długo przed wybuchem wojny przygotowywały się do przejęcia wła- 
dzy w mieście i powiecie, w wypadku gdyby teren ten był w przyszłości 
okupowany przez Rzeszę hitlerowską. Świadczy o tym wymownie fakt 
natychmiastowego ujawnienia się osób predestynowanych do obsadzenia 
kluczowych stanowisk w administracji państwowej. Legalności tych 
samozwańczych władz nie próbowała zresztą kwestionować komendantu- 
ra wojskowa gdańskjego okręgu wojskowego, w obrębie działania której 
znalazł się powiat szubiński. Za wiedzą komendanta miasta tymczaso- 
wym starostą powiatu mianowano miejscowego kupca Waltera Reischela, 
byłego przewodniczącego koła Jungdeutsche Partei, stanowisko zaś bur- 
mistrza miasta przejął inny kupiec niemiecki, Aleks Degner. 
Sprawowali oni swoje urzędy do dnia 25 wl1Ześrua 1939 r., tj. do czasu 
włączenia powiatu szubińskiego do poznańskiego okręgu wojskowego. 
W trzy dni później, 28 września, przybył do Szubina przysłany przez 
Artura Greisera, sz,efa administracji cywilnej przy 3 armii niemieckiej _ 
Karl Hermann Ziilch, który objął stanowisko landrata powiatu szubiń- 
ski ego. Jednocześnie z nim funkcję burmistrza Szubina i zarazem ko- 
misarza obwodu urzędowego (Amtsbezirk) szubińskiego przejął w swe 
ręce Karl Schroder. 
Z chwilą utworzenia, na mocy dekretu Hitlera z dnia 8 października 
1939 r., tzw. dkręgu Rzeszy Poznań (Reichsgau Posen), przemianowanego 
w styczniu 1940 r. na okręg Rzeszy Kraj Warty (Reichsgau Wartheland), 
Wielkopolska, a wraz z iIlią Szubin i powiat szubiński zostały wcielone do 
terytorium Trzeciej Rzeszy. Kraj Warty podzielono pod względem admi- 
nistra,cyjnym na trzy mnJejsze jednostki, tzw. rejencje (Regierungsbe- 
rirk): inowrocławską, kaliską i poznańską. Szubin wszedł w skład rejencji 
inowrocławskiej na prawach stolicy powiatu.
		

/Licencje_037_05_169_0001.djvu

			Lata okupacji hitlerowskiej 


16'; 


Eksterminacja i ucisk ludności. polskiej. Zarówno tymczasowe, jak 
i późniejsze stałe władze administracyjne miasta i powiatu szubińskiego 
od pierwszych dni swego urzędowania rozpoczęły planową akcję ekster- 
minacji ludności polskiej. W tym celu, korzystając z rozporządzenia szefa 
administracji cywilnej przy dowództwie 4 armii niemieckiej z dnia 
5 września 1939 r. powołano w Szubinie oddziały policji pomxniczej 
(HilfspoH.zei), rekrutujące się z ludności pochodzenia niemieckiego. Zada- 
niem policji miało być pierwotnie pełnienie rozmaitego rodzaju służb na 
rzecz walczą<,ego Wehrmachtu. Jednakże już na przełomie pierwszej i dru- 
giej dekady września policja pomocnicza przekształciła się w organizację 
paramilitarną o nazwie Selbstschutz (Samoobrona), której głównym ce- 
lem miał() być wywarcie "zemsty" na Polakach rzekomo odpowiedzial- 
nych za "prześladowande" ludności niemieckiej. Uprawnienia Selbst- 
schutzu były, praktycznie rzecz biorąc, w niczym nie ograniczone. Decy- 
dował on przedę wszystkim o aresztowaniach Polaków, a poprzez 
powołany osobno sąd doraźny, składający się również z Volksdeutschów, 
wydawał wyroki na internowanych. Ponadto Selbstschutz dokonywał re- 
wizji domowych, połączonych z rabowaniem mienia oraz decydował o wy- 
siedleniach ludności polskiej do Genercllnego Gubernatorstwa. Dużej po- 
mocy udzielali w tych poczynaniach członkom Selbstschutzu żołnierze 
Wehrmachtu. Już w dniach od 8 do 12 września na podstawie rzekomego 
prawa wojennego zamordowali oni na ulicach miasta 7 Polaków i Żydów, 
w tym 3 mieszkańców Szubina. 
Jednocześnie trwały aresztowania Polaków podejrzanych o wrogi sto- 
sunek do Niemców w okresie międzywojennym. Szczególnie zaś poszuki- 
wano byłych powstańców wielkopolskich. Aresztantów osadzano w wię- 
zieniu mieszczącym się przy sądzie, a po jego zapełnieniu - w obozie dla 
intemowanych, usytuowanym w gmachach Wojewódzkiego Domu Wy- 
chowawczego przy ul. Kcyńskiej. Do miejsca internowania dostarczano 
Polaków już mocno poturbowanych przez eskortujących ich Niemców. 
Tutaj następowały uciążliwe przesłuchiwania, połączone z dalszym maltre- 
towaniem. Osoby czasowo zwolnione od badań, zobowiązane były do 
pracy fizycznej. Bezpośrednim następstwem ilnternowania miała być li- 
kwidacja aresztantów. Masowe egzekucje odbywały się co kilka dni 
w rÓżnych punktach w mieście, w powiecie, a nawet poza jeg() terenem. 
Największe nasilenie aktów terroru wobec ludności polskiej miało 
miejsce w okresie od września do końca października 1939 r. Pierwsza 
masowa egzekucja 37 osób odbyła się w dniu 18 wrzeŚ/nia na podwórzu 
więziennym, dalszych dokonywano na cmentarzu żydowskim usytuowa- 
nym w pobliżu obozu dla internowanych oraz na terenie takiego samego 
obiektu w Zninie. Egzekucje niewinnych ofiar odbywały się również 
w Barcinie, Łabiszynie, Kcyni, Kobylarni oraz w Sipiorach. Wiele poje- 
dynczych osób rozstrzeliwano w różnych miejscowościach powiatu szu- 
bińskiego. Ogółem w pierwszych miesiącach okupacji zamordowano
		

/Licencje_037_05_170_0001.djvu

			168 


Włodzimierz Jastrzębski 


240 m1eszkańców powiatu, w tym 14 obywateli miasta Szubina. Byli to: 
Mieczysław Andrzejewski - krawiec, Walerian Cerkaski - kupiec, Wa- 
lenty Dypczyński - kowal, Rudolf Erdmann - blacharz, Władysław 
Herzog - robotnik, Ma,teusz Kalka, Wacław Kalka - rzeźnik, Jan No- 
ga - kupiec, Jan SzcrlOtika - rolnik, Michał Szramkowskri - budoW1Ili- 
czy, Samuel SzuIsinger - krawiec i jego syn. Tak nikła w stosUlnku do 
reszty terenu liczba zamordowanych, rekrutujących się spośród mieszkań- 
ców miasta, wynika z faktu, że w pmeciwieństwie do powiatu, był on 
mało nasycony ludnością niemiecką, a co za tym idzie, mniej było okazji 
do załatwiania porachunków osobistych z Polakami. 
Natomiast Niemcy szubińscy obsadzili podstawowe stanowiska w hit- 
lerowskim aparacie terroru. Wprawdzie dowódcami Selbstschutzu na 
powiat szubiński byli przybysze z Rzeszy SS-Sturmbannfiihrer Erich 
Spaarmann i SS-Sturmbannfiihrer Christian Schung (w latach 1962 i 1964 
dwukrotnie stawali przed sądami w Bremie i Monachium oskarżeni za 
zbrodnie popełnione w powiecie szubińskim, jednakże każdorazowo uwol- 
niono ich od winy i kary), ale za to ich najbliższymi współpracownikami 
stali się szubinianie - wspomniany już Walter Reischel - tymczasowy 
starosta, Ernst Schramm - właściciel sklepu kolonialnego, w Selbst- 
schutzu zaś sędzia sądu doraźnego Fritz Kri.iger - prokurator w tymże 
sądzie oraz Hugo Stellter - przedsiębiorca budowlany i komendant 
Selbstschutzu na miasto Szubin. Obok nich wyróżnili się: Karl Berg ze 
Słupowa koło Kcyni, jednocześnie komendant obozu dla internowanych 
oraz Thon - rolnik, nadzorca więzienny z Szubina. Dysponowali oni 
około sześćdlliesięcioosobową załogą, składającą się z miejscowych Niem- 
ców. Funkcje instruktorów Selbstschutzu obsadzili Niemcy z Rzeszy, pod- 
oficerowie i oficerowie SS i gestapo: Weitendorf (przybyły z Frankfurtu 
n/Menem), Thiedemann i Oldring. 
Więzienie szubińskie istniało do końca okupacji i było miejscem kaź,ni 
dla wielu jeszcze Polaków; obóz dla internowanych został z dniem 
20 stycznia 1940 r. po czteromiesięcznej działalności zlikwidowany. 
W tym cza$e przeszło przez niego od 300 do 400 intel1llowanych. Ci 
spośród nich, którym udało się szczęśliwie uniknąć rozstrzelania, zostali 
w grudniu 1939 r. i styczniu 1940 r. wraz z rodzinami odtransportowani 
do Generalnego Gubernatorstwa. 
Z końcem października 1939 r. akcja masowej eksterminacji mies
ań- 
ców powiatu szubińskiego uległa zahamowaniu. Odtąd likwidowano na 
ogół pojedyncze osoby, na szeroką zaś skalę zaczęto stosować wysyłkę 
Polaków do rozmaitego rodzaju więzień i obozów koncentracyjnych. 
W ten sposób karany był każdy przejaw życia polskiego. Według niepeł- 
nych jeszcze danych do końca okupacji zginęło w obozach koncentracyj- 
nych i obozach zagłady w Dachau, Gusen, Mauthausen, Neuengamme, 
Oranienburg i Stutthof oraz w więzieniach w Inowrocławiu, Pomaniu, 
Rawiczu i Warszawie 60 obywateli polskich z powiatu szublńskiego, 


t
		

/Licencje_037_05_171_0001.djvu

			Lata okupacji hitlerowskiej 


169 


w tym 14 mieszkailCów miasta Szubina. Byli to: Feliks Domżalski - bez 
zawodu, Marian Domżalski - robotnik, Władysław Intrys - robotnik, 
Czesław Kędzieja - urzędnik, Michał Maciejewski - urzędnik, Wiktor 
Maciejewski - rzeźnik, Jan Majorczyk - robotnik, Antoni Mieczkow- 
ski - szewc, Aleksander Pawliczak - robotnik, Mieczysław Piasecki - 
księgowy, Wojciech Polasik - gajowy, Feliks Radelbach - nauczyciel, 
Aleksander Rosiński - robotnik i Wiktor Szulka - robotnik. 
Innym przejawem bezwzględności w postępowaniu władz hitlerow- 
skich wobec Polaków były liczne procesy wytaczane również mieszkań- 
com powiatu szubińskiego przed hitlerowskim Sądem Specjalnym w Ino- 
wrocławiu. Pod pretekstem wyrządzenia szkody narodowi i państwu 
niemieckiemu mógł być tutaj postawiony w stan oskarżenia każdy Polak, 
nawet za uchybienie przepisom porządkowym. Jednym z przykładów 
takiego bezwzględnego postępowania może być sprawa Józefa Bystrego 
z Łabiszyna. Bystry był robotnikiem zatrudnionym w prywatnym gospo- 
darstwie Niemca Wendlandera. Jak wynika z protokołu rozprawy, która 
toczyła się przed Sądem SpecjaLnym w dniu 7 marca 1943 r., między 
pracodawcą a robotnikiem doszło do drobnego nieporozumienia w czasie 
pracy. Wystarczyło ono, aby spreparować odpowiednie oskarżenie i za 
wyrządzone państwu i narodowi niemieckiemu szkody skazać Polaka na 
karę śmierci. Wyrok wykonano w dniu 20 marca 1943 r. Kolegium sę- 
dziowskie w tym procesie stanowili - dr Stahlberg, dr Heinrich Adolf 
Neiseke oraz niejaki Krorug. 


I 


Hitlerowska polityka narodowościowa. Hitlerowskie wysiedlenia 
z ziem wcielonych do Rzeszy były jednym z elementów szeroko zakrojo- 
nej aikcjI germanizacyjnej, mającej na celu szybkie pozbycie się ludności 
polskiej i żydowskiej oraz umocnienie żywiołu niemieckiego na tych te- 
renach. Na miejsce wysiedlonych hitlerowcy sprowadzali Niemców 
z Rzeszy i rozmaitych krajów Europy. Pierwszym etapem wówczas jesz- 
cze nie skoordynowanej akcji wysiedleńczej było eksmitowanie Polaków 
z lepszych mi,eszkań i osiedlanie na ich miejscu niemieckich urzędników. 
S;oczególnie ludność polska, która w okresie kampanii wrześniowej zde- 
cydowała się na wyjazd w głąb kraju, z reguły zastawała po powrocie 
swoje mieszkania zajęte przez Niemców. 
Bardziej skoordynowana akcja wysiedleńcza rozpoczęła się w tzw. 
Kraju Warty w grudniu 1939 r. pod szyldem tzw. planu krótkofalowego. 
W krótkim czasie niespełna miesiąca wysiedlono z miasta i powiatu szu- 
bińskiego i wywieziono do Generalnego Gubernatorstwa 1932 polskich 
mieszkańców. Opróżnianie mieszkań i gospodarstw odbywało się we 
wczesnych godzinach rannych. Funkcjonariusze policji pomocniczej i żaiIl- 
darmerii nakazywali opuszczenie pomieszczeń całym rodzinom w czasie 
od 10 minut do 1 godziny. Każda dorosła osoba mogła zabrać ze sobą nie 
więcej niż 50 kg bagażu, głównie żywności oraz osobistej odzieży. Wszel- 


..ol
		

/Licencje_037_05_172_0001.djvu

			170 


Włodzimierz Jastrzębski 


kie kosztowności, papiery wartościowe i książeczki oszczędnościowe były 
konfiskowane. Poza bagażem mogli Polacy zabrać po 200 zł na osobę. 
Klucze od zwolnionych mieszkań przekazywano niemieckim powierni- 
kom lub policji, a ci z kolei oddawali je w ręce nowych osadników. 
Po wysiedleniu Polaków grupowano w tymczasowych obozach zbior- 
czych. Jeden z takich obozów został zorganizowany w końcu listopada 
1939 r. w Domu Polskim w Szubinie. Zgrupowani tutaj wysiedleńcy, 
śpiąc na słomie i odżywiając się zabranymi ze sobą środkami żywnościo- 
wymi, przebywali po kilka dni w oczekiwaniu na odejście transportu. 
Wywózka odbywała się wokoło tysiąc osobowych transportach kolejo- 
wych. Pierwsza taka grupa opuściła Szubin w dniu 6 grudnia 1939 r. 
Druga. zapowiedziana na 27 grudnia, nie odeszła w terminie. 
Zbyt długie przebywanie całych rodzin w niezwykle trudnych wa- 
runkach ob:J	
			

/Licencje_037_05_173_0001.djvu

			Lata okupacji hitlerowskiej 


171 


dla umocnienia niemczyzny w Poznaniu z lipca 1943 r. wynika, że roz- 
miary akcji zamknęły się liczbą 1100 osad.ników. 
Nieco większy był napływ do powiatu osób narodowości niemieckiej 
z terenu Rzeszy. Właśnie dla nich zarezerwowane były stanowiska w ad- 
ministracji państwowej i organach partyjnych, policji oraz kierownicze 
p:JoSady w gospodarce. Urzędnicy niemieccy na tzw. ziemiach wcielonych 
do Rzeszy rekrutowali się spośród zagor:załych hitlerowców lub osób 
pragnących w szybkim tempie dorobić się majątku. Z uwagi na fakt, że 
przenosiny następowały najczęściej wraz z rodzinami, liczba osób spro- 
wadzonych tą drogą była stosunkowo wysoka. Dotyczy to oczywiście 
prawie wyłącznie miast i to miast więksilych. W cytowanym już spra- 
wozdaniu pełnomocnika komisarza Rzeszy dla umocnienia ni€mczyzny 
wykazano pod rubryką "Reichsdeutsche" (Niemcy z Rzeszy) napływ do 
powiatu szubińskiego 1750 osób tej kategorii. 
Jednym z elementów osłabiania żywiołu polskiego stosowanym na 
całym obszarze Kraju Warty, a więc także i w powiecie szubińskim, było 
celowe obniżanie zdo
ności populacyjnych Polaków. Na podstawie rozp
 
rządzenia namiestnika Greisera z 10 września 1941 r. Polacy mogli wstę- 
pować w związki małżeńskie dopiero po ukończeniu 28 roku życia w PTZY- 
padku mężczyzn oraz po pr:zekroczeniu 25 lat życia w odniesieniu d
 
kobiet. Wyznaczenie tak wysokiej przeciętnej wiekowej stanowiło sztucz- 
ną barierę na drodze przyrostu naturalnego u ludności polskiej. 
Instrumentem germanizacji ludności polskiej na ziemiach wcielonych 
do Rzeszy była tzw. niemiecka lista narodowa (Deutsche Volkslist e - 
DVL). W Kraju Warty akcja wpisywania na nią objęła jedyn.i'e miejsco- 
wych Niemców oraz nieliczne tylko osoby mogące wykazać się częścio- 
wym pochodzeniem od niemieckiego przodka i daleko posuniętym zniem- 
czeniem w świadomości, obyczajach i języku. Tych ostatnich wpisano do 
III grupy DVL. W dniu 1 października 1943 r. ich liczba w powiecie 
szubińskim wynosiła 385 osób. 
W wyniku stosowania takiej właśnie polityki narodowościowej zasad- 
nIczym przeobrażeniom uległy w okresie okupacji stosunki narodowościo- 
we w mieście i powiecie. Liczba ludności polskiej systematycznie malała. 
W 1939 r. w całym pawiecie szubińskim wynosiła ona 36481 osób, 
w 1941 r. już tylko 33486, zaś w 1943 r. nieco więcej, bo 33584 osób. 
Szubin w 1939 r. liczył 3204 Polaków i 31 Żydów, natomiast w rok później 
już tylko 2563 Polaków. Odwrotnie natomiast, liczba ludności niemieckiej 
stale się powiększała. Według spisu polskIego z 1931 r. w powiecie szu- 
bińskim mieszkało 9638 Niemców. W dziesięć lat później, 1 lipca 1941 r., 
hitlerowskie statystyki wykazały pod rubryką "Niemcy" 11162 osoby, 
co stanowiło 25% ogółu mieszkańców, przy przeciętnej dla całej rejencji 
inowrocławskiej - 15,8%. Ogółem zaś w lipcu 1943 r. w powiecie szu- 
bińskim mieszkało 12106 obywateli narodowości niemieckiej. W samym 
SzuDinie w 1941 r. było 1026 Niemców. 


...
		

/Licencje_037_05_174_0001.djvu

			172 


Włodzimierz Jastrz
bskl 


Dyskryminacja polskości. Jednym z pierwszych posumęc germaniza- 
cyjnych władz okupacyjnych w stosUl1lku do Szubina była zmiana pol- 
skiej nazwy miasta na czysto niemiecką. Hitlerowcom nie wystarczało 
przekształcenie dotychczasowej pisowni nazwy Szubin na Schuhin, lecz 
pastarali się o nadanie jej nowej wersji terminologicznej. Weszła ona do 
urzędowego użytku w 1940 r. Szubin został wówczas przemianowany na 
Altburgund. Nazwa ta nawiązywała do okresu wędrówki ludów, kiedy 
to na terenie Szubińskiego miały rzekomo osiedlać się germańskie ple- 
miona Burgundów. Sam fakt zmiany nazwy nie ułatwił zadania hitle- 
rowskim władzom urzędowym, które już do końca okupacji musiały 
w oficjalnej korespondencji używać obok wersji Altburgund, dopiska 
w nawiasie - SchubiJn, po to tylko, aby każdy z zewnątrz mógł oriento- 
wać się, o jakie miasto chodzi. 
Pierwsze miesiące okupacji hitlerowskiej w powiecie szubińskim 
charakteryzował wzmożony rabunek polskiego mienia prywatnego i pań- 
stwowego. Akcję tę zapoczątkował Wehrmacht, którego postawę w tej 
materii trafnie ujął w swoim sprawozdaniu z końca października 1939 r. 
starosfa szubiński Ziilch. Napisał on mianowicie otwarcie, że "Wehrmacht 
ciągle traktuje zdobyte tereny jako kraj nieprzyjacielski, bezwzględnie je 
też wykorzystuje i rozgrabia zapasy". Za przykładem wojska poszli miej- 
scowi Niemcy, którzy według wzmiankowanego sprawozdania bogacili się, 
przywłaszczając sobie należące do Polaków konie, bydło oraz meble. 
W tym samym czasie w myśl odgórnych zarządzeń domy mieszkalne, 
sklepy i zakłady pracy należące przed wojną do Polaków lub do państwa 
polskiego otrzymały zarządców narodowości niemieckiej, tzw. powier- 
ników (Treuhander). Dotychczasowi właściciele stali się ich słabo opłaca- 
nymi pomocnikami lub byli wysiedlani, a zyski z placówek gospodarczych 
czerpał rząd Tr.zeciej Rzeszy. Następnie konfiskatą objęto lepsze mieszka- 
nia Polaków oraz dalsze mienie ruchome, jak pościel, odzież, kosztow- 
ności, aparaty radiowe i fotograficzne, fortepiany, maszyny do pisa- 
nia itp. 
Wszystkie podstawowe zarządzenia władz niemieckich zmierzały do 
zepchnięcia Polaków na margines życia publicznego. Na początku oku- 
pacji rozwiązano wszystkie polskie stowarzyszenia, partie i organizacje. 
Na ulicy obowiązywało Polaków kłanianie się wszystkim umundurowa- 
nym Niemcom i cywilom posiadającym na rękawach zielone opaski oraz 
ustępowanie im z drogi. Często stosowaną karą za nieprzestrzeganie tego 
przepisu było bicie i katowanie na miejscu "przestępstwa". Kara pie- 
niężna była w takim przypadku wyjściem jeszcze stosunkowo kOl"zyst. 
nym. Nakładano ją w formie oficjalnego mandatu za przekroczenie prze- 
pisów porządkowych. 
Praca zawodowa ludności polskiej trwała około 10 godzin dziennie, 
przy czym wynagrodzenie płacone Polakom było pr;zynajmniej o 20% 
niższe od stawek przysługujących Niemcom. Od pierwszych dni okupacji
		

/Licencje_037_05_175_0001.djvu

			Lata okupacji hitlerowskiej 


17
 


ludność polską obowiązywał przymus pracy. Jesienią 1939 r. wszystkich 
mężczyzn zobowiązano do pracy w okolicznych majątkach, dokąd dopro- 
wadzano ich cod
lennie w zwartych kolumnach pod strażą. Od paździer- 
nika 1939 r. istniał obowiązek meldowania się w miejscowym urzędzie 
pośrednictwa pracy wszystkich osób zdolnych do wysiłku fizycznego 
w wieku od 14 do 65 lat. Nadwyżkę siły roboczej, której nie można było 
z braku zajęcia zatrudnić na terenie powiatu, kierowano na przymusowe 
roboty do Rzeszy. W latach 1943-1945 polscy obywatele powiatu szubiń- 
skiego pracowali również przy budowie umocnień wojskowych. W tym 
celu we wsi Kobylarnia w powiecie bydgoskim zbudowano osobny obóz, 
przez który przewinęło się około 1500 Polaków. Poziom życia ludności 
polskiej był niezmiernie niski. Ze sprawozdania prezesa rejencji ino- 
wrocławskiej z 15 kwietnia 1942 r. wynikało, że "szeroka masa robotni- 
ków polskich żyje głównie zupami ziemniaczanymi i ziemniakami z sosem 
musztardowym" . 
Język polski tępiony był na każdym kroku. Wszystkie polskie szkoły 
podstawowe i średnie zostały zamknięte. W ich miejsce powołano szkoły 
z niemieckim językiem nauczania, do których dostęp miała młodzież 
niemiecka. Wprawdzie w późniejszych latach hitlerowcy powoływali 
w niektórych powiatach po jednej szkole podstawowej z polskim języ- 
kiem nauczania, jednakże jak wynika ze sprawozdania prezesa rejencji 
inowrocławskiej, do końca 1941 r. w powiecie szubińskim szkoły takiej 
jeszcze nie było. Młodzież polska w wieku r;zkolnym zmuszana była do 
pracy ponad siły, co prowadziło często do fizycznego wyniszczenia orga- 
nizmów, lub skazana na bezczynność; z uwagi na brak wystarczającej 
opieki wychowawczej narażona była na demoralizację. Jeden z landratów 
w rejencji inowrocławskiej w sprawozdaniu do prezesa tejże rejencji 
pisał w grudniu 1940 r., że "dzieci polskie w wieku szkolnym, pozbawio- 
ne opieki szkolnej kradną, co im wpadnie w ręce". 
Za instytucję będącą nosicielem polskości uważali hitlerowcy także 
kościół katolicki. Wkrótce po wkroczeniu do miasta pozamykano szereg 
kościołów na terenie powiatu szubińskiego, a miejscowych księży starano 
się usunąć, wywożąc do obozów koncentracyjnych lub wysiedlając do 
Generalnego Gubernatorstwa. Między innymi 11 listopada 1939 r. gestapo 
aresztawało i wywiozło 11 księży z powiatu szubińskiego do zakładu 
00. werbistów w Górnej Grupie w powiecie świeckim, skąd poprzez 
Stutthof, kamieniołomy w Grenzdorf i Oranienburg dep
rtowano ich do 
obozu koncentracyjnego w Dachau. Siedmiu spośród nich zginęło. Takimi 
sposobami cel jaki sobie władze hitlerowskie postawiły na pxzątku oku- 
pacji został szybko osiągnięty, bowiem już 20 lutego 1940 r. burmistrz 
i komisarz urzędowy obwodu szubińskiego zameldował gestapo w Ino- 
wrocławiu, że na administrowanym przez niego terenie, nie ma już pol- 
skiego duchowieństwa katolickiego. 
Zydowska gmina wyznaniowa w Szubinie została całkowicie zlikwi-
		

/Licencje_037_05_176_0001.djvu

			1'4 


'wiodzimierz Jastrzębski 


dowana już na początku okupacji, a później jed)'lD'ie kilka ul'Zędów hi- 
tlerowskich wiodło spór o to, kto jest uprawniony do przejęcia pozo- 
stawionych przez tę gminę dóbr matel"ialnych. 


Ukształtowanie się lokalnych władz hitlerowskich. Powiat szubiński 
należał do średnich jednostek administracyjnych w Kraju Warty, tak 
pod względem wielkości zajmowanej powierzchni, jak i liC'zby mieszka- 
jącej tutaj ludności. Według danych niemieckich z 1940 r. około 45400 
osób zamieSiZkiwało na obszarze 921 km 2 . W tymże roku teren powiatu 
był podzielony !11B 4 obwody urzędowe (Amtsbezirk) z siedzibami w Kcy- 
ni (Exin) - 15 100 mieszkańców, Szubinie - 13800 mieszkańców, Ła- 
biszynie (Liideritz) - 7700 mieszkańców oraz Barcinie (Barteistein) _ 
8800 mieszkańcó,w. Podział ten pokrywał się również z p:>działem na 
jednostki partyjne (Nationalsozialistische Deut.sche Arbeiterpartei), gdyż 
obwód urzędowy stanowił jednocześnie tzw. Ortsgruppe NSDAP, a na- 
czelny zwierzchnik administracji był jednocześnie kierownikiem partyj- 
nym (Ortsgruppenleiter). W 1941 r. liczba obwodów urzędowych :została 
powiększona do sześciu. WydZJielono mianowicie z już istniejących: Kcy- 
nię-wieś oraz Szubin-\VIieś. Naczelną władzę nad obwodami sprawowała 
administracja powiatowa, mająca swoją siedzibę w Szubinie, Zatrudniała 
ona w 1940 r. 16 pracowników. W administracji szubińskiego obwodu 
urzędowego pracowało dalszych 18 osób, częściowo Polaków, gdyż władze 
hitlerowskie borykały się z dużymi trudnościami w zakresie rekrutacji 
wykwalifikowanej kadry urzędniczej dla ziem wcielonych do Rzeszy. 
Obok władz administracyjnych i partyjnych najważniejszymi insty- 
tucjami aparatu terroru i ucisku woł:ec ludności polskiej były: filia 
inowrocławskiego gestapo, na czele której w 1941 r. stał SS-SturmfUhrer 
Altemeier, a w latach pówiejszych Alberts i Steinwascher, żandarmeria 
powiatowa (Gendarmerie Kreis Altburgund) i osobny posterunek żan- 
darmerii w Szubinie (Gendarmerieposten); sąd obwodowy (Amtsge- 
richt) - radcami sądu byli: dr Weidenbach i von Transehe, a dnspekto- 
rem sądowym Oschika; filia inowrocławskiego urzędu pracy (Nebenstelle 
Arbeitsamt Hohensalza), której kierownikiem w latach 1941-1942 był 
Max Denzin oraz ekspozytura Centrali Przesiedleńczej dla powiatów 
Szubin, Inowrocław, Wągrowiec i Żnin (w 1941 r. jej kierownikiem był 
SS-Untersturmfiihrer Hahn). Przez cały okres okupacji w Szubinie sta- 
cjonowały dwie kompanie Wermachtu. 


Obóz dla jeńców wojennych (Kriegsgefangenenlager). Problem zorga- 
nizowania obozu dla jeńc6w wojennych w Szubinie powstał już jesienią 
1939 r. Na skutek jednak nieopróżnienla na czas pomieszczeń byłego 
Wojewódzkiego Zakładu Wychowawczego i Domu Polsldego, zajętych 
przez internowanych i wysiedleńców, mógł być zrealizowany dopiero 


-
		

/Licencje_037_05_177_0001.djvu

			tata okupacji hitlerowskiej 


11
 


w początkach 1940 r. Sprowadzono tutaj wówczas polskich Jencow wo- 
jennych z c.zasów kampanii wrześniowej 1939 r., tworząc Stalag 64 dla 
podoficerów. W lipcu 1940 r. część z nich zwolniono do domów, a po- 
zostałych wysłano na roboty do Rzeszy. 
Po zwycięskiej kampanii francuskiej w czerwcu 1940 r. hitlerowcy 
utworzyli na terenie Kraju Warty kilka obozów jenieckich dla obco- 
krajowców, m.in. w Grodzisku, Wolsztynie i Szubinie. Sprowadzono do 
nich około 1000 więźniów - Anglików, Belgów i Francuzów, z jedno- 
czesnym zastrzeżeniem, aby nie znalazł się tam żaden "kolorowy". 
Obóz szubiński, noszący kryptonim Oflag XXI B, przeznaczony był 
wyłącznie dla oficerów. Z czasem liczba więźn:iów przebywających w tym 
obozie znaclZlI1ie się powiększyła i w momentach szczytowych osiągała 
około 5000 osób. W początkach 1943 r. sprowadzono do obozu jeńców 
amerykańskich, a w końcowej fazie wojny oficerów radzieckich. Na- 
miestnik Kraju Warty Artur Greiser został zoba	
			

/Licencje_037_05_178_0001.djvu

			176 


Włodzimierz Jastrzębski 


szubińskiego istniały okresowo w Ludwikowie (od sierpnia 1940 r. do 
maja 1941 r.), Sipiorach (od sierpnia do październi'ka 1940 r.) oraz w Tu- 
rze (od października 1941 r. do października 1942 r.). 


Polski ruch oporu. Znana z postawy patriotycrz.nej, szczególnie z okre- 
su Powstania Wielkopolskiego ludność Szubina i okolic nie pogodziła się 
i tym razem z nową okupacją. Przez cały okres okupacji trwała na te- 
renie powiatu jawna i ukryta walka ze znienawidzonym okupantem. 
Hitlerowcy stworzyli na zliemiach wcielonych do Rzeszy niezwykle 
trudne warunki dla działalności ruchu oporu. Nadaniu ram organizacyj- 
nych życiu polskiemu przeszkadzało C'iągłe szykanowanie Polaków, wy- 
siedlanie, wywózka na roboty do Rzeszy, łapanki i aresztowania. Sy- 
stem inwigilacji rozbudowany przez okupanta paraliżował swobodę dzia- 
łania ludności polskiej. W tej sytuacji większe pole do działania istniało 
przed żywiołowymi formami oporu. Choć nie inspirował go żaden ośro- 
dek dyspozycyjny, reakcja ludności na niektóre zarządzenia okupanta 
była jednolita. Mimo zakazu słuchano potajemnie radia i propagowano 
wśród społeczellstwa polskiego informacje niepomyślne dla okupanta. 
W tym też celu nie wszystkie osoby podporządkowały się zarządzeniu 
władz hitlerowskich o konfiskatach radioodbiorników i sprzętu radio- 
technicznego. 
Przychylną postawę zajęło spoleczeństwo Szubina wobec jeńców wo- 
jennych przebywających w Oflagu XXI B. Udeczka 43 internowanych 
w nocy z 5 na 6 marca 1943 r. mogła dojść do skutku jedynie dzięki 
pomocy okolicznych mieszkańców. O tym, że nie był to jedyny przejaw 
przychylności wobec jeńców ze strony polskiej ludności powiatu świadczą 
liczne sprawy karne, wytaczane przed sądem obwodowym w Szubinie 
polskim robotnIkom uprawiającym handel wymienny z uwięzionymi. 
Masową manifestacją polskiej solidarności narodowej i współpracy była 
pomoc w środkach żywnościowych, organizowana dla osób przebywają- 
cych w obozach zbiorczych przed wysiedleniem do Generalnego Guber- 
natorstwa. 
Materiały poniemieckie wykazują, że w pierwszych miesiącach oku- 
pacji w wielu miastach Wielkopolski powstawaly żywiołowo tajne związ- 
ki Polaków. Mówiły o nich informacje napływające do hitlerowskich 
władz bezpieczeństwa w Poznaniu od Niemców z samego Poznania, Ko- 
nina, a także i S:zubina. Chronologicznie pierwszą organizacją, która 
miała swoje komórki w powiecie szubińskim, było założone w dniu 
8 grudnia 1939 r. w Poznaniu Wojsko Ochotnicze Ziem Zachodnich 
(WdZZ). Powstała ona z połączenia sieci konspiracyjnej pięciu różnych 
ugrupowan poznańskich i wielkopolskich zawiązanych już jesienią 1939 r. 
WOZZ uznawało zwierzchnictwo generała Sikorskiego jako naczelnego 
wodza i przygotowywało się do wzięcia udziału w odpowiednim czasie 


--
		

/Licencje_037_05_179_0001.djvu

			Lata okupacji hitlerowskiej 


177 


W walce zbrojnej z okupantem. W Szubinie znajdowała się siedziba do- 
wództwa rejonu WOZZ dla pogranicza wielkopolsko-pomorskiego, na 
czele którego stał Dzierżykraj-Strzyżewski. 
Swoje siatki konspiracyjne miały na terenie Szubińskiego także Szare 
Szeregi oraz Armia Krajowa. Niestety, na skutek luk materiałowych 
trudno jest poza ogólnym odtworzeniem struktury organizacyjnej obu 
ugrupowań, coś więcej na ten temat powiedzieć. Według E. Serwańskie- 
go w okresie okupacji "hufiec wągrowiecki (Szarych Szeregów) podtrzy- 
mywał żywe kontakty z hufcem gnieźnieńskim, w którym działał in- 
struktor Ludwik Gruszka, oraz z hufcem szubińskim na Pomorzu (któ- 
rego komendantem w latach 1938/1939 był Franciszek Grajkowski)". 
W przypadku Armii Krajowej mamy do czynienia z informacjami 
wzajemnie się uzupełniającymi. E. Serwański w swojej książce Wielko- 
polska w cieniu swastyki twierdzi, że odcinek północny V "Karpaty" 
AK obejmował powiaty: chodzieski, szubiński i obornicki. Miał 0111 kon- 
takt z Bydgoskiem i Borami Tucholskimi. Tę ostatnią wiadomość rozwija 
A. Tylza pisząc, iż miasto Szubin i przyległy doń powiat wraz z Byd- 
goszczą. Wyrzyskiem, Świeciem i grupą AK w Pile stanowiły samo- 
dzielny obwód AK, podporządkowany Inspektoratowi Bydgoskiemu. Tę 
dwoistą postać przypisaną SzubińskJemu można chyba tłumaczyć tym, 
że obaj autorzy pisali z myślą o innych okresach chronologicznych, choć 
niewykluczone, że przygramrl.czne położenie tego terenu wykorzystywano 
do pracy na dwie strony. Armia Krajowa prowadziła w Szubińskiem 
akcję szkoleniową, przygotowując drużyny do działań bojowych, roz- 
wijała działalność wywiadowczą i propagandową. 
W pierwszych dniach września 1943 r. wznowiła w Poznaniu dzia- 
łalność organizacja pod nazwą Polska Niepodległa. Jej komenda główna 
mieściła się w Warszawie. Taka samo organizacja istniała także w latach 
1939-1942, ale na skutek aresztowań została rozbita przez okupanta. 
Ponowny wysiłe'k grupki ocalałych od pogromu działaczy pozwolił na 
zorganizowanie w Kraju Warty sieci konspiracyjnej w takich powiatach, 
jak szubiński, wągrowiecki, obornicki i śred2Jki. Kontakty z SzubińskieID 
przygotowywał Edmund Madajewski za pośrednictwem Józefa Kmiotka, 
słuchacza tajnej szkoły podoficerskiej Polski Niepodległej. Kmiotek miał 
na terenie powiatu szubińskiego brata, Alojzego. W skład organizacji 
oprócz Alojzego Kmiotka, weszli trzej bracia: Adolf, Bogdan i Wiktor 
Zebrzydowscy. W czerwcu 1944 r. doszło do wpadki, w wyniku której 
aresztowano poznańskie kierownictwo Polski Niepodległej. W Szubinie 
zostali aresztowani Adolf i Wiktor Zebrzydowscy, którzy ponieśii śmierć 
z rąk hitlerowców. 


ZRODl..A. Archiwum Zakładu Historii Pllrtii w WarszawIe, zespół Delegatury Rzqdu 
na Kraj, sygn. III/56. 
Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Bydgoszczy, akta dot. zbrodni 


12 - Dzieje Szubina
		

/Licencje_037_05_180_0001.djvu

			178 


popełnionych przez Selbstschutz w pierwszych miesiącach okupacji na terenie miasta i po- 
wiatu szubińskiego. 
Pracownia Mikrofilmowa Towarzystwa Naukowego w Toruniu, fotokopie sprawozdań 
prezydenta regencji inowrocławskiej z lat 1940-1942. 
Wojewódzkie Archiwum Państwowe w Bydgoszczy; zespół Reglerungsbezirk Hohensalza 
t. 1-5, zespół: Kulturamt Hohensalza t. I, zespół Sondergericht Hohensalza - materiały 
nie uporządkowane, zespół: Amtsgericht Altburgund - materiały nie uporządkowane. 


LITERATURA. S. D a t n e r, 55 dni Wehrmachtu w Polsce (1 IX - 25 X 1939 r.), War- 
szawa 1967. T e n :I: e, Ucieczki z niewoli niemieckiej 1939-1945, Warszawa 1966. 
J. J a n k o w s k i, Swastyka nad Szubinem, Poznań 1961. 
W. J a s t r z ę b s k i, Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do Rzeszy 
w latach 1939-1945, Poznań 1968. 
K. K ą k o l, Zbrodnia nie ukarana, Warszawa 1970. 
S. N a w r o c k i, Hitlerowska okupacja Wielkopolski w okresie zarządu wojskowego 
wrzesień-pa:l:dziernik 1939 r., Poznań 1966. 
W. R u s 1 ń s k i, Poło:l:enie robotników polskich w czasie wojny 1939-1945 na terenie 
Rzeszy i ..obszarów wcielonych", cz. I, Poznań 1950, cz. II, Poznań 1955. 
E. S e r w a ń s k i, Wielkopolska w cieniu swastyki, Warszawa 1970. 
S. Was z a k, Liczba Niemców w Polsce w latach 1931-1959, Przegląd Zachodni 1959, 
nr 6, s. 318-349. 
J. W i l c z u r, Anglosasi nie jesteście aryjC'z)'kami, Warszawa 1964. 
M. W r z o s e k, Sciganie jeńców zbiegłych z niemieckich obozów w świetle dokumentów 
urzędu policji kryminalnej Rzeszy, Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, 
nr XVI, Warszawa 1967, B. 171--197. 


ARTYKUŁY PRASOWE. 11. D i n k l' l m R n n, Hoilenmarsch der verschleppter aus dem 
Krelse Schubin, Deutsche Rundschau nr 223 z 4 X 1939. 
Cz. S o b e c k i. Ucieczka z Oflagu. Gazeta Pomorska nr 14 z 17/18 I oraz nr 20 z 24/25 II 
1970. 
A. T Y l z a, Pomorski Okręg Armii Krajowej, Pomorze nr 19 z 1-15 X 1966. 


-
		

/Licencje_037_05_181_0001.djvu

			BARBARA LUKA SZEWSKA 


W Polsce Ludowej (1945-1970)* 


Wyzwolenie Szubina. Wyzwolenie przyniosła miastu wiślańsko-od- 
rzańska ofensywa Armili Czerwonej, rozpoczęta 12 stycznia 1945 r. Zw,ia- 
stunami zbliżającego się momentu wyzwolenia Szubina były kołumny 
niemieckiICh uciekinierów, które pojawiły się na ulicach miasta w piątek 
19 stycznia 1945 r. Nazajutrz, w pośpdechu rozpoczęli ewakuować się 
Niemcy zamiesuali w Szubinie. Główna ich masa przeszła przez Szu- 
bin w niedzielę dnia 21 stycznia rano. Czołgi radzieckie wjechały do 
Szubina od strony Łabis.zyna w dniu 21 styczruia 1945 r. w godzinach 
wieczornych, a większe siły wojsk radzieckich wkraczały do miasta 
22 stycznia, zajmując je bez walki i kierując stąd ataki na Bydgoszcz 
i Na1kło. Szubin wyzwolony został przez jednostki wchodzące w skład 
I Frontu Biało
UBkiego dowodzone przez marszałka Żukowa. Przez po- 
łudniową część powiatu s'Zubińskiego przeszły jednostki ze składu 3 armii 
uderzeniowej, a przez północną zmotoryzowane jednostki 2 armii pan- 
cernej pod dowództwem generała Bogdanowa. 


Rola PPR i PPS w organizowaniu władzy ludowej. Po wyzwoleniu 
mieszkańcy Szubina przystąpili do zorganizowania Komitetu Obywa- 
telskiego, który miał czuwać nad ładem i pof!Ządkiem w mieście do 
momentu utworzenia prawowitych władz administracyjnych. Do naj- 
aktywniejszych obywateli miasta, biorących czynny udział w organizo- 
waniu tymczasowych władz miejskich należeli: Stanisław Jasiński, Ro- 
man Majewski, Szczepan Walczak, Sylwester Wilkosz, Teodor Erd- 
mann, Franciszek Behnke oraz Stanisław Poprawka. 
Do 26 lutego 1945 r., czyli do momentu mianowania starostą powia- 
towym w Szubinie Tadeusza J arocińskiego, obowiązki tymczasowego 
starosty powiatowego sprawował Henryk Niziołkiewicz, natomiast obo- 
wiązki tymczasowego burmistrza pełnił Marian Kwasek. Organizowanie 
nowej władzy ludowej odbywało się przy czynnym współudziale przed- 
stawicieli grupy operacyjnej, utworzonej przez Komitet Centralny PPR, 
której zadaniem było powoływanie komitetów partyjnych oraz okazy- 
wanie pomocy w organizowaniu aparatu administracyjnego na terenie 


· Niektóre dane obejmują okres do 1972 i 1973 r.
		

/Licencje_037_05_182_0001.djvu

			180 


Barbara Łukaszewska 


województwa pomorskiego. Przedstawicielem tej grupy w Szubinie był 
kapitan Wjncenty Krawczyk, pracą nad zorganizowaniem samorządu 
terytorialnego kierował Czesław Musielak, pełnomocnikiem do spraw 
reformy rolnej został mianowany Stefan Jurek, do spraw świadczeń 
rzeczowych Bogdan Winiecki, natomiast komisarzem ziemskim był 
Józef Bronz. 


". 


.- 


- ,. 


-t:-' . 


.
 


". 
 


, 



. ;..-. 


\ 


" 


_
'; 
 
 .ot . 
' 


.;...t 


. .. ., ,.,1., ' 
. '+'';' 


- Je. _o," 
-,? 
.

...::: .
 


"l. 
.. 
.' 


-.,.. , 
... -I.
 " -.f"- 


r- " . 
. - 

. . 
 . 
<-t. .. 



.,. 


.; 



 




 
...
. 

. '" 


,..
.: 7.
.:--
-. 
.. > 
 
. ..'
 .. > 
.-- 
. "....",..._A ' '" .. , ....,.
>
 
. 
!Io "'..............,. '"';. -_A
....... ".,. """"- 
.__ 
l..,,,? ,p:" 
- ,. 


". 


._ -""oJ :"""
 


.#._' .' 



 


. 
- 
.
 


;; ;' - 
 .
' .. , ' 
. > Ł i .' ::;S't.


_ 
u C; . .'>. "'\ 
. ',
 1 - ' 
: ., -\ . 
.. , . ... 
., LI r. Lt,
,-,' 
. >'
1
 o'E.. 

 .
. ":' :': . 
-
 .

 - 


........ -- 


." 


-..
-! 


Ryc. 21. Miejsce egzekucji hitlerowskich w lasku przy ulicy Kcyńskiej. PC'mnik 
odsłonięty został l IX 1959 r. (ze zbiorów MRN w Szubinie) 


W połowie lutego zorganizowana została w Szubinie Polska Partia 
Robotnicza, której pierwszym sekretarzem, a zarazem organizatorem był 
kapitan Wincenty Krawczyk. "Po przybyciu do Szubina - donosił on 
w swoim sprawozdaniu z 19 lutego 1945 r. - spotkałem naszych dele- 
gatów do spraw przemysłu i handlu. Wskazali mi oni dzielnych i mło- 
dych obywateli, z którymi przystąpiliśmy do pracy. Po zapoznaniu lud- 
ności miasta na wiecu w dniu 17 bm. z naszą działalnością partyjną 
następnego dnia wybraliśmy odpowiedni lokal, w którym po uprzątnię- 
ciu go, zawiesiliśmy szyld PPR oraz ogłoszenie w sprawie rejestracji 
członków. W ciągu dwóch dni zgłosiło się 20 osób o różnych zawodach, 
większość robotników. 20 lutego zwołano ,zebranie partyjne, na którym 
liczba członków wzrosła do 39 osób. Po przejrzeniu złożonych życiory- 
sów przyjęto do partii zebranych członków z wyjątkiem jednego". Na 
tym zebraniu powołano również tymczasowy Komitet Powiatowy PPR, 
którego pierwszym sekretarzem został kapitan Wincenty Krawczy]{.
		

/Licencje_037_05_183_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


181 


Przy czynnej współpracy PPR z miejscowym aktywem społecznym 
przystąpiono w Szubinie do uruchamiania ważniejszych itnstytucji i urzę- 
dów na terenie miasta. W lutym zorganizowany został w Szubinie Urząd 
Pocztowy, 5 marca wznowił swoją działalność Sąd Grodzki. W tym sa- 
mym okresie zorganizowano też Milicję Obywatelską. W marcu reakty- 
wowała swoją działalność Polska Partia Socjalistyczna, której organiza- 
torami oraz wybitnymi działaczami byli Jan Wojciechowski i Wiktor 
Soporowski. 
Dzialalność wladz miejskich do 1950 r. Polska Partia Robotnicza 
i Polska Partia Socjalistyczna w Szubinie brały czynny udział w orga- 
nizowaniu władz na terenie miasta. Dnia 10 marca 1945 r. w sali Hotelu 
Miejskiego w Szubinie, przy udziale 800 obywateli na 1400 uprawnionych 
do głosowania, przystąpiono do wyboru nowych władz miejskich. 
W skład nowo wybranej Miejskiej Rady Narodowej weszło 12 osób: 
Ludwik Bembnista - rolnik (PPR), Michał Śrech - robotnik (PPR), 
Józef Woźniak - krawiec (PPR), Stanisław Dąbrowski - proboszcz 
parafii szubińskiej, Józef Konowalski - robotnik (PPR), TeJdor Erd- 
mann - mistrz blacharski (PPR), Czesław Koziełek - robotnik (PPR), 
Stanisław Poprawka - urzędnik (PPR), Józef Bartoszek - nauczyciel 
(PPR), Stanisław Napierała - robotnik (PPR), Stanisław Andrzejew- 
ski - robotnik (PPR), Florian Służewski - mistrz murawski (PPR). Wy- 
brano również 12 zastępców. W skład Prezydium MRN w Szubinie we- 
szll: Teodor Erdmann jako przewodniczący, Stanisław Poprawka, 7.a- 
stępca przewodniczącego oraz członkowie: Ludwik Bembnista, Józef Ko- 
nowalski i Czesław Koziełek. Ta nowo wybrana rada miała charakter 
tymczasowy z uwagi na to, iż w myśl 4 i 5 artykułu ustawy o orga- 
nizacji i zakresie działania rad narodowych - członkami rad winni być 
przedstawiciele różnych organizacji politycznych; natomiast w Szubinie 
nowo wybrani członkowie MRN, poza Stanisławem Dąbrowskim, należeli 
wyłącznie do PPR. Ostateczne ukonstytuowanie się Miejskiej Rady Na- 
rodowej w Szubill1ie nastąpiło 27 listopada 1945 r., kiedy w wyniku mię- 
dzypartyjnego porozumienia ustalono zasady przydziału mandatów dla 
poszczególnych partii politycznych oraz zrzeszeń zawodowych i społecz- 
nych. Tym razem w skład członków Miejskiej Rady Narodowej weszło 
5 przedstawicieli Polskiej Partii Robotniczej, 3 Polskiej Partii Socjali- 
stycznej, po 1 przedstawicielu Stronnictwa Ludowego i Stronictwa 
Demokratycznego oraz 2 bezpartyjnych. Skład Prezydium został nie- 
zmieniony z uwagi na to, iż wszyscy jego członkowie zostali wybrani 
w drugich wyborach. Wszyscy oni reprezentowali PPR. Polską Partię 
Socjalistyczną w Miejskiej Radzie Narodowej reprezentowali: Jan Woj- 
ciechowski - pracownik umysłowy, Bronisław Lemański - robotnik 
i Tadeusz Draszka - pracownik umysłowy, Stronnictwo Ludowe repre- 
zentował Jakub Cholewiński - rolnik, Stronnictwo Demokratyczne - 
Józef Piasecki - rzemieślnik.
		

/Licencje_037_05_184_0001.djvu

			U!2 


Barbara Łukaszewska 


Członkowie Miejskiej Rady Narodowej złożyli uroczyste ślubowanie, 
którego treść brzmiała następująco: "Ślubuję uroczyście, jako członek 
rady narodowej, według najlepszego mego rozumienia i zgodnie z su- 



 


\, 


'< 


"'łIt1 


....- 
"" 
-> 


..... . '" 


"'.;"j 
:) ,,,1 
-I- 
:. . iF" 
. ,<._
 
.....
1/.l..._:
' 
y_; 
.i:
 :'.> :j:: .
_ł
: 


:.,,

. .. 
. . h ,ł
;.... ";. 
 \ 
...",'" -fi. . ::", < 


. I" 
:';*".... 


_o. .-b: 


\....-;.u
-c 
.. :
 


"'. - ''10.-. 
". ....,1. 


_;j'
_ '1r.
 
"_:'.:.. 


 iF"Y( ".-. 
..... 
-... 
..
4'._-, 


.
,.-

- 



 
;...., i..,,"A" 
.,.' ",",-:--r:-" 


..
 
. 


j.
- 
f" ; 
..;. 
. , 


-', 
""", -" <'.f: 


". '",
 
 
.
.-.:'-y ",. 



.. 


""JC':".<': -v" 
. 
, 
.!."'">. .! 


, ... 
, # 

..,:;:- - 



 ..- --,.. ;;
:-?,..... 
. - 


....: . 


..,- 
. 
'':.<-0.,:. \.. 


< 
-.-..... 


: LLiF.. -- "-':
 
 --_ --:-1_ -=- t:, "":'
 ' 
it
:::


';
'i';i' 
'. ,..!t.. 


Ryc. 22. Pomnik poległych żołnierzy radzieckich w Szubi- 
nie, odsłonięty w 1948 r., odrestaurowany w 1969 r. (fot. 
J. Szubertowski) 


mieniem rzetelnie pracować dla dobra narodu polskiego, stać na straży 
jego praw demokratycznych i czynić wszystko w miarę sił i uzdolnień 
dla umocnienia niepodległości i pomyślnego rozwoju Rzeczypospolitej". 
Rówl1!ież w dniu 10 marca 1945 r. odbyły się wybory do Zarządu 
Miejskiego, który ukonstytuował się w następującym składzie: Roman 


I 


-
		

/Licencje_037_05_185_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


183 


Majewski - burmistrz, Kazimierz Maludziński - zastępca burmistrza 
oraz członkowie: Michał Śrech i Józef Bartoszek Wszyscy byli człon- 
ka:mi PPR. Dnia 3 grudnia 1945 r. w wyniku zmian w Zarządzie Miej- 
skim, dokonanych na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej w Szubinie, 


t 


c""IC
 
.. ,.......) 
..
 '" < 
...ł:' 
-' 1 " , 
1:,...,! . 
 

 »., ......... f 
'...... , "';:. 
. \
. 


/ 


.. . 


. .1' 


._J 
. ,. ':.i
 ¥
 . .. -. 
"'

... ..0; = . - .. J'" 

 


2

...
 )

' :=
c . 

-, 


'. 
.............. . ! 
\.
:!' 


II 


. 
" i 


..:.;f4
 
...... 
.. 
.. 
............ - 


. 


t 



.7 
.... \ ., 
. .,: -;... 


.. 
< .. 
, 


'!!: ".-<" 
-:::;''"i" 

: < - .
 

 y
- 


....,.. 
-..;.... -.- 


, 
 ft . 
"A-- 


. 
. 
- . - 
: .- 
.. 


':'.11: 
- ..,:. 
. .-. 


,. 
,. . 
,. 
, 


: < 
 ._<.
.
......-.
. - 
. . 


-j 


, ..". 
..:...:..l!i..... . 


.
 ""t:! 


,.. 
: 
..: 


;{.- 


I ' 
\. i 


'.50
 y' 
 



 \."'''':''--ł' 

 .
 ;--: .:
, 

 


. >;;""1>'< 


Ryc. 23. Pomnik ku czci pomordowanych w okresie drugiej 
wojny światowej, odsłonięty 9 V 1948 r. (fot. J. Szuber- 
towski) 


funkcję burmistrza przejął Kazimierz Wietecki (PPS), natomiast człon- 
kami zostali: Sylwester Wilkosz (PPR), Florian Służewski (PPR), Józef 
Bartoszek (PPR) oraz Czesław Lesiński (bezpartyjny). 
Jako organa pomocnicze przy władzach miejskich zaczęły działać
		

/Licencje_037_05_186_0001.djvu

			184 


Barbara Lukaszewska 


komisje: budżetowa, opieki społecznej, sanitarna, oświatowa, budowlana, 
lokalowa, a także komisja kontroli społecznej powołana uchwałą Mdej- 
skiej Rady Narodowej w Szubinie dnia 17 maja 1946 r. W skład tej 
komisji weszli: Bronisław Lemański, Marian Welwert, Stanisław Po- 
prawka, Ludwik Bembnista i Kazimierz Wietecki. W początkowym okre- 
sie naj trudniejsze zadanie miała komisja opieki społecznej z uwagi na 
trudną sytuację ekonomiczną oraz poważne braki w aprowi1zacji miasta. 
W związku ze wzrostem liczby ludności, a tym samym zwiększający- 
mi się obowiązkami Miejskiej Rady Narodowej, 17 listopada 1947 r. 
decyzją MRN w Szubinie zwiększono skład radnych do 16 osób. 
W trudnym okresie powojennym, kiedy efekty kilkuletniej okupacji 
dawały się szczególnie we znaki mieszkańcom Szubina, kiedy miasto 
odczuwało dotkliwy brak wykwalifikowanych pracowników - wielo- 
kierunkowa praca rady narodowej miała dla miasta szczególne znacze- 
nie. Stała się ona istotnym clZynnikiem w dziele utrwalania i umacnia- 
nia władzy ludowej. 
Obowiązujący do marca 1950 r. dualistyczny system organów władzy 
i administracji w terenie był pierws
ym etapem w poszukiwaniu wła- 
ściwej formy działalności administracyjnej. W Szubinie współpraca po- 
między Miejską Radą Narodową i Zarządem Miejskim przebiegała po- 
myślnie. Wyrazem tej współpracy i jednomyślności była m.in. rezolucja, 
uchwalona 21 stycznia 1946 r. na nadzwyczajnym wspólnym zebraniu 
z okazji pierwszej rocznicy wyzwolenia Szubina spod okupacji hitlerow- 
skiej. W rezolucji tej Miejska Rada Narodowa i Zarząd Miejski wyra- 
żały wdzięczność dla armii radzieckiej oraz oświadczały swoją gotowość 
do dalszej owocnej współpracy dla odrodzonej, demokratycznej ojozyzny. 
Władze miejskie Szubina brały aktywny udział we wszystkich ak- 
cjach ogólnopaństwowych. W 1947 r. zajęły się intensywnie propagowa- 
niem daniny narodowej, osiągając na tym polu zadowalające wyniki. 
Brały również udział w akcji pomocy społecznej. W dniu 14 października 
1948 r. powołano w Szubinie Komitet Pomocy Zimowej, który zorgani- 
zował kuchnię ludową. Korzystali z niej najbiedniejsi mieszkańcy miasta. 
W 1948 r. z tej formy pomocy korzystało przeciętnie 110 osób dziennie. 
Tego samego roku burmistrz Szubina powołał do życia Miejski Komitet 
Apelu ONZ Pomocy Dzieciom. Komitet ten zorganizował kwestę uliczną, 
w wyniku której zebrano znaczną kwotę w wysokości ponad 7800 zł. 
Miejska Rada Narodowa chcąc pomóc najbardziej potrzebującym posta- 
nowiła w 1946 r. zerwać z dotychcZ18S stosowaną zasadą, polegającą na 
wspomaganiu niskimi kwotami dużej liczby podopiecznych. W tym celu 
poleciła komisji opieki społecznej przeprowadzenie selekcji wśród po- 
bierających dotychczas zasiłki pieniężne. Pozostałym, naj biedniejszym 
mieszkańcom, postalI1owiono przyznawać zasiłki w granicach 500-1000 
złotych miesięcznie. 
W początkowym okresie po wyzwoleniu mieszkańcy Szubina naj- 


-
		

/Licencje_037_05_187_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


185 


dotkliwiej odczuwali braki w dziedzlinie aprowizacji. w nie nIDleJszym 
stopniu brakowało opału i odzieży. Po 1948 r. sytuacja w dziedzinie 
aprowizacji miasta znacznie się poprawiła. Artykuły pierwszej potrzeby 
pojawiły się na rynku w większych Hoociach. Pierwszy etap walki z trud- 
noociami gospodarczymi miasto miało już poza sobą. 



.
 '._
:;:'
ł... '-",,:'. .."... 
:
¥"'
:;'1 ,
biP
 ._
 

.. - 
 ... .... 
 _...
....<'" 
. 
-.. - - _ ........ . .......... ł,.,... 
._-.
s
.
_... ......-.....
" 


- - . i
 


--
. ....
 


.

. . 


--',(

-
: 


l. 
": ........'" '-- 


.' 
,. "::>:'.-,." -;.",(-...": ;:.r<. 
:.' > ".
> 
.
 '; <.', - n :
._e
 n "
: . , 
:
 " :


 . .
 " :
: . 
 . }t 
. _ - .. _,oC;-. 
r . ' . .' 
:'. 

 
,. .:.11, 
;, : .; ,
;;;
,," 
. r '.. .<' C';,,,: 
I:"
>

 , 'i/.:
}> 
- i'" -4. 0'11"'""11 ,i ;,- 
: 
j .:;
....: >, ':_".c-..--*: 


&l!. 


. . :ł.'r" 
.l -;. 


.... ...". 
- 
.,-'. ..";1 


... 
.. 



r\-. . 
.,' 


:...."!
:, 
"r n';':", 
':." 0... U 
.:
:.
-,","" 

. . 


'C", 'fi . 
l
. "'j'. 


," 
....";. 


. 


... ....:. 


. .,,-"
' 


.. ,

". 


1'" 


',," :: 


....
. 


Ryc. 24. Gmach Urzędu Miejskiego w Szubinie (dawn. Prezydium Miejskiej Rady 
Narodowej, w okresie międzywojennym siedziba Zarządu Miejskiego) (fot. J. Suber- 
towslti) 
Dnia 20 marca 1950 r. Sejm PRL uchwalił ustawę o terenowych 
organach jednolitej władzy państwowej, która zniosła dualizm w sy- 
stemie organizacyjnym administracji terenowej. Kompetencje zniesio- 
nych organów przejęły rady narodowe, które uległy wewnętrznej reor- 
ganizacji. W miejsce prezydium, które do 1950 r. było organem kieru- 
jącym pracą rad narodowych na sesjach oraz pracami komisji - powołano 
organ wykonawczo-zarządzający, nadając mu również nazwę prezydium. 


I 


Działalność partii politycznych. Od pierwszych miesięcy po wyzwo- 
leniu trwały w Szubinie inte'llSywne prace nad zorganizowaniem życia 
politycznego i społecznego. Aktywny udział w tych pracach brały or- 
gantzacje partyjne PPR i PPS. W 1946 r. PPR w Szubinie przewodni- 
czyła w akcji propagandowo-agitacyjnej wśród chłopów na rzecz refor- 
my rolnej. Również Komitet Wojewódzki PPR organizował szereg zjaz- 
dów chłopskich w Bydgoszczy oraz w miastach powiatowych. Aktywny 
udział PPR w przygotowaniach do reformy rolnej przyczynił się do
		

/Licencje_037_05_188_0001.djvu

			11!!.! 


Barbara Łukaszewska 


zwiększenia zainteresowania wśród chłopów działalnością tej organizacji, 
a tym samym do wzrostu jej szeregów w Szubinde i powiecie szubińskiID. 
Tworzenie nowych stosunków politycznych i społecznych w Pols.ce 
Ludowej przebiegało jednak w warunkach walki klasowej. W związku 
z powrotem do Polski Stanisława Mikołajczyka wzrosła aktywność .sił 


Tabela ]. Gospodarze miasta Szubina w latach 1945-1970 


Przewodniczący 
Burmistrzowie Lata kadencji MRN Lata kadencji 
(pełniący funkcję 
społecznie) 
Marian Kwasek Teodor Erdmann VI 1950 - XI 1951 
(tymcz.) l-III 1945 Bronisław Lemańskl 1948-1 !l50 
Roman Majewski III 1945-1946 
Kazimierz Wieteckl 1946-1948 
Józef Jankowski l I 1949 - VI 1950 
Przewodniczący 
Prezydium MRN 
Józef Jankowski VI 1950 - XI 1951 
Antoni Wosiński XI 1951 - III 195:' 
Czesław Szymański III 1952 - 1953 
Stanisław Andrzejewski 1953-1957 
Piotr Czaja 1957-1962 
Stanisław Drozdowski l X 1962 do dzisiaj 


reakcyjnych, co doprowadziło w konsekwencji do rozbicia ruchu ludo- 
wego i powstania w sierpniu 1945 r. Polskiego Stronnictwa Ludowego. 
W programie działania PSL leżało m.in. poderwanie zaufania społeczeń- 
stwa do władzy ludowej, Organizacja ta działała głównie wśród warstw 
chłopskich. W Szubinie organizacja PSL była liczebnie słaba, a jej dzia- 
łalność ograniczała się najczęściej do zwoływania zebrań i werbowania 
nowych członków. Natomiast powiat szubiński był terenem działalności 
bandy, która terroryzowała sołtysów gromad składających świadczenia 
rzeczowe oraz dokonywała napadów na gospodarzy. W Pszczółczynie 
w powiecie szubińskim w dniu 6 maja 1945 r. doszło do potyczki po- 
między bandą terrorystów, uzbrojonych w brol1 maszynową, karabiny 
i pistolety a wezwaną na pomoc grupą żołnierzy radzieckich stacjonu- 
jących w Szubinie oraz Milicją Obywatelską z Szubina. W wyniku star- 
cia dwóch żołnierzy radzieckich zostało zabitych, a jeden ranny; takie 
same straty poniosła banda, która korzystając z osłony nocy zbiegła. 
Na początku 1946 r. władze bezpieczeństwa publicznego zlikwidowały 
ostatecznie bandę działającą w powiecie szubińskim. Sprawom walki 
z reakcją, dążącą do załamania ruchu ludowego w Polsce oraz do wpro- 
wadzenia dezorganizacji w życie polityczne i społeczne kraju, poświę- 
cono w Komitecie Powiatowym PPR w Szubinie szereg konferencji. 
Przedmiotem obrad na tych spotkaniach były również zagadnienia zwią- 
zane z odbudową i rozwojem gospodarczym powiatu szubińskiego, prze- 


-
		

/Licencje_037_05_189_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


187 


prowadzeniem reformy rolnej oraz zacieśnieniem współpracy pomiędzy 
partiami bloku demokratycznego. W Szubinie odbywały się również 
wspólne 'Zebrania PPR i PPS, na których omawiano zagadnienia współ- 
pracy obu partii nad rozwojem społecznym i gospodarczym miasta. Juź 
W pierwszym roku swego istnienia PPR w Szubinie wykazywała stały 
i dynamiczny rozwój. Swiadectwem tego był stały wzrost liczebny 
członków organizacji. W lutym 1945 r. było w Szubinie 92 członków 
partii, w kwietniu - 181, w czerwcu - 266, w grudniu - 276. Rozwój 
organizacji PPR przyczyniał sję do aktywizacji politycznej całego po- 
wiatu, gdyż poszczególne komórki PPR w powiecie powstawały często 
z inicjatywy i w wyniku działalności propagandowo-agitacyjnej członków 
organizacji miejskiej PPR w Szubinie. W kwietniu 1945 r. w powiecie 
szubińskim było 1729 członków PPR, w kwietniu 1946 r. liczba człon- 
ków PPR wynosiła 1954, a w grudniu tegoż roku - 2876 członków. 
Aktyw PPR i PPS w Szubinie podjął szeroką akcję uświadamiania 
politycznego bezpartyjnej części robotników i pracowników umysłowych. 
Organizowano szereg zebrań dyskusyjnych, w rezultacie czego PPR uzy- 
skała w powiecie szubińskim we wrześniu 1946 r. 320 nowych członków, 
szeregi zaś PPS w analogicznym okresie zwiększyły się o 50 osób. 


Referendum i wybory do Sejmu Ustawodawczego. Zjednoczenie ru- 
e.-hu robotniczego. Niezwykle ważne zadanie spoczęło na działaczach PPR 
w Szubinie w związku z przygotowaniami do referendum ludowego. 
ZorganiJZowano tam seminaria dla aktywistów partyjnych, zajmujących 
się akcją propagandową. Niezależnie od tego uczestniczyli oni w kursa.ch 
przeznaczonych dla instruktorów, których zadaniem było organizowanie 
akcji uświadamiającej wśród społeczeństwa. Kursy te odbywały się 
w. Bydgoszczy. W dniu 14 kwietnia 1946 r. w Szubinie odbyło się zgro- 
madzenie publiczne zainicjowane przez PPR, poświęcone sprawie refe- 
rendum lUidowego. W czerwcu tego roku powiat szubiński został podzie- 
lony lIla 30 obwodów. W mieście utworzono dwa obwody. Biuro obwodu 
pierwszego mieściło się w gmachu Komunalnej Kasy Oszczędności na 
ułicy Parkorw,ej 2. Przewodniczącym tego obwodu był dr Kazimierz Kur- 
pisz, członkami: Hieronim Anasiewicz, Teodor Erdmann, Stanisław Po- 
prawka i Ludwik DonhOffner. Siedziba biura obwodu drugiego mieściła 
się w byłym "Domu Polskim". Funkcję przewodniczącego pełnił Tadeusz 
Gantkowski, a członkami byli: Józef Piasecki, Bronisław Lemański, Ja- 
kub Cholewińskti i Czesław Budzyński. 
Referendum ludowe odbyło się 30 czerwca 1946 r. Treść trzech pytań 
była następująca: "Czy jesteś za zniesieniem Senatu? Czy chcesz uchwa- 
lenia w przyszłej konstytucji ustroju gospodarczego wprowadzonego 
przez reformę rolną i unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki 
narodowej z zachowaniem ustawowych uprawnień inicjatywy prywat- 
nej? Czy chcesz utrwalenia zachodnich granic Państwa Polskiego na
		

/Licencje_037_05_190_0001.djvu

			188 


Barbara Łukaszewska 


Bałtyku, Odrze i Nysie Łużyckiej?" Głosowanie w Szubi'llie miało prze- 
bieg spokojny. WzięłO' w nim udział ponad 90 0 /0 uprawnionych dO' głoso- 
wania mieszkańców miasta. Większość mieszkańców odpO'wiedziała twier- 
dząco na wszystkie pytania, największa zaś liczba głO'SÓW twierdzących 
padła na pytanie trzecie, dotyczące utrwalenia granicy na Bałtyku, Odrze 
i Nysie Łużyckiej. 


I. 
i 


:
 1: ';, '
. 
_ !;


:
}:

,:i:
-::. 


:"jJ 


ł: 


", '",ii 


..;. ... 
.' "'
 .. 


f. 

L 


-".-:<- ,<: 


. _, i 
. . . " f/ . :,.. . 
. 
 . _ .#

i
:':,,::
;
:: -
 ,. 
- . fi$< II Jł -,. #J:;Je . . . : .. . . , .
 . :: ;... 
- 'H .. ':"A-..,' , 
 
:':iii
",: 5f :,:,:d:- 
: k. " 
-- ł: . ":';

.:; _-
 "

.,f' . 


.
:.- ,,
 


- -
 ,.. 


. .' ".- 
........-."' : 


, '\ 


<. 


" 
 


,/" :

 


..;,. 
-'
; 
 


,-\'111''"....- 


- """'" 



 :.-<" 


- 
 '., 
, i . .ł 
 :f 
; .:t!>. _ ..... 


- '-:-
-'7"< 'f..

 -. '!! 




. : 



: .-< 
. 0'-. , . _ 

.4" ":..<; 
:;'
;"1f '", 
, i
 
)'
 -.r-- 


--.-
 .'.'!' 


_ "!..,: .:. 



. f" 



:'_.._' . 

 ,>-' - ". 


.. 
 


.
 


. ". " . 
. .1- 
.. A"" 



 
. -
_.!!1!L-
.-' 



'1': 


i 
 ' 


....:.. "- 'Ą._ """''''-'0 



'" -.+ 
 


-.." 
.. 


-"'... "
"'. 
. 


Ryc. 25. Gmach Urzędu Fowiatowego, zbudowany przed 1900 r. (dawn. Prezydium 
Powiatowej Rady Narodowej, była siedziba dawnego Starostwa Powiatowego) 
(fot. J. Szubertowski) 
Drugim bardzo ważnym wydarzeniem politycznym były wybory do 
Sejmu Ustawodawczego, które O'dbyły się 19 stycznia 1947 r. W okresie 
poprzedzającym te wybory PPR wzmogła swoją aktywność i wspólnie 
z innymi partiami bloku demokratycznegO' dążyła do zapewnienia sobie 
zwycięstwa w wyborach. PPR i PPS delegowały swoich pnzedstawicieli 
do kontrolowania spisów wyborczych. Wiece przedwyborcze z udziałem 
posłów Krajowej Rady Narodowej odbywały się w byłym Hotelu Miej- 
skim przy licznym udziale mieszkańców miasta i okolic. Dnia 3 stycznia 
odbyła się w Szubinie przedwybO'rcza odprawa instrukcyj'lla dla burmi- 
strzów, wójtów i sołtysów powiatu &Zubińskiego oraz przedstawicieli partii 
politycznych, związków zawodowych, miejskich i gminnych rad narodo- 
wych, milicji, przedstawicieli rzemiosła, kupiectwa i administratorów 
państwowych. Dzień wyborów był w Szumnie bardzo uroczyście obcho- 
dzony. Głosowało 98% osób uprawnionych. Znaczna większość wyborców 
oddała swój głos na listę bloku partii demokratycznych. 


--
		

/Licencje_037_05_191_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


189 


Rok 1948 był okresem zaclesma]ącej się współpracy pomiędzy PPH 
i" PPS. Na kilka miesięcy przed Kongresem Zjednoczeniowym obie partie 
przystąpiły do prac przygotowawczych, mających auł celu wyłonienie de- 
legatów na konferencję na szczeblu powiatowym. PPS w Szubinie wzięła 
udział w przedkongresowej konferencji delegatów zorganizowanej wspól- 
nie z powiatem bydgoskim w dniu 28 października 1948 r. w sali Robot- 
niczego Domu Kultury w Bydgoszczy. W grudniu 1948 r. mieszkańcy 
Szubina manifestacyjnie żegnali delegatów odjeżdżających na Kongres 
Zjednoczeniowy do Warszawy. Miasto przybrało odświętny wygląd. 
W większości zakładów pracy odbywały się uroczyste akademie. 
Pracownicy Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Szubinie 
zorganizowali zbiórkę pieniężną celem zakupienia aparatu radiowego dla 
świetlicy powstającej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Dla ucz- 
czenia historycznej chwili zjednoczenia dwóch bratnich partii Miejska 
Rada Narodowa w Szubinie uchwa1iła przemianowanie jednej z ulic na 
ulicę Zjednoczenia. 


Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, stronnictwa polityczne oraz 
organizacje spoleczne i zawodowe. Po Kongresie Zjednoczeniowym na- 
stąpiło ugruntowanie przewodniej roli PZPR w życiu politycznym, spo- 
łecznym i gospodarczym Szubina. Dowodem zaś zaufania i akceptacji linii 
politycznej PZPR w Szubinie i powiecie była i jest stale wzrastająca 
liczba członków partii. Procesowi temu sprzyjała ogólna stabilizacja sy- 
tuacji politycznej państwa oraz ugruntowanie stosunków gospodarczych. 
W 1963 r. było na terenie Szubina 30 podstawowych organ1zacji partyj- 
nych, liczących w sumie 587 członków i kandydatów, w 1964 r. istniały 
w mieście 32 podstawowe organizacje partyjne, liczące 659 członków 
i kandydatów, a w 1965 r. było 698 członków PZPR. W 1966 r. stan orga- 
nizacyjny Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Szubinie uległ 
pewnej zmianie, mianowicie połączono Komitet Miejski PZPR z Gro- 
madzkim Komitetem Partyjnym. W efekcie stan licilebny członków partii 
znacznie się podniósł i wynosił: w 1967 r. - 971 członków i kandydatów, 
a w 1968 r. - 1180 członków i kandydatów. W 1969 r. było już na tere- 
nie Szubina 50 organizacji POP, w tym 10 na terenie gromady Szubin. 
W pracy propagandowo-ideologicznej Komitet Powiatowy i Miejski 
PZPR w Szubinie kładł duży nacisk na rozwój produkcji rolnej. Dzięki 
dużemu zaangażowaniu władz partyjnych w społeczne i gospodarcze ży- 
cie powiatu, można odnotować na tym polu znaczne osiągnięcia. W rol- 
nictwie np. w 1965 r., pomimo słabych gleb, wyrażały się one zwyżką plo- 
nów zbóż do 21 q z ha, ugruntowaniem działalności kółek rolniczych oraz 
dużą intensyfikacją produkcji w państwowych gospodarstwach rolnych. 
Także zakłady przemysłowe wykonywały pomyślnie swoje zadania, czego 
dowodili wzrost produkcji globalnej o przeszło 9% w 1965 r. w stosunku 
do 1964 r.
		

/Licencje_037_05_192_0001.djvu

			190 


Barbara Lukaszewska 


'!\ 


Stronnictwo Ludowe zostało zorganiz('lowane w Szubinie w okresie 
od maja do lipca 1945 r. Po PPR stronnictwo to było w tamtych latach 
naj liczniejszą organizacją polityczną w powiecie, Organizatorem SL 
w Szubinie był Czesław Musielak, pełnomocnik Tymczasowego Rządu Lu- 
belskiego do spraw zorganizowania organów samorządu terytorialnego 
w powiecie szubińskim, późniejszy inspektor Samorządu Gminnego 
w Szubinie. Współorganizatorami byli Franciszek Bocian oraz rolnik, 


't\
'"' .... . ''" . ' ...,. 

 
.
.,
-
 
....:..:.:łi.
<......... 7'0.:, 
 
 
- X'-:
"". 
.. \ 
"",,,- 

::; 



.. 



 
,
-. ..... 


".,
' . 


.:,..,.
 


._
 _;

/ 
t
 \ '._ 
.":::::';;':L" "I'.,. .,'" 
....'. 
 y...
'- -'
:; 
";.
.-:J>:':; . ':.,:{ A _ 
 
:: ; f. 
ł:: F/
./' 
..'
'
 .c' :ł1 
 :
I
. .Ił l :: ł 



 


--

.;' - .-' 
-
 
:
- !-:, : 


r
- 
r. I[ 
t ! I , 
I i '!' .1 


("/. 
. 
 


) .,..- 
. 
. 
- ,. 
.._{;': . 
, :.....:.. ""t-. r' I 
. 



 >-", 


::;. 
-
. 


'j 
"..ł; 


II ; -;
 
111, 



... ..- 

t.
.,:łl' jr . 
, -.;: - .' " \ 


l'
 


::::: 


... >,. .'-' 
. .ł-t:-


. 
" 'i 


\ ł f. 
'I III'. 
I cI I ł L 


<- .:;;;. 
--. "-0\" 
-'..- 


j....,\O-: 


:.. \ 


:i" 


. 
..< 


. 
" 


. 'Io. 


.. 
, ,.. 


.. 


...-.... '" . 


-	
			

/Licencje_037_05_193_0001.djvu

			W Polsc.e Ludowej 


191 


klasą robotniczą i inteligencją pracującą w ugruntowaniu pełnej spra- 
wiedliwości społecznej w Polsce Ludowej. 
Zjednoczenie ruchu ludowego w Szubinie nastąpiło w grudniu 1949 r. 
Pierwszym prezesem Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego został dzia- 
łacz ludowy Roman Kaniasty. Aktywistami w tym okresie byli m.in. 
Władysław Neulitz, Stefan Fronczak i Aleksander Schmidt. 
Stronnictwo Demokratyczne powstało w Szubinie 10 maja 1945 r. 
z inicjatywy 11 mieszkańc6w miasta. Na zebraniu organizacyjnym po- 
wołali oni do życia koło SD oraz wyłonili spośród siebie zarząd w skła- 
dzie: prezes - Hieronim Anasiewicz, wiceprezes - Ewaryst Stasiewski, 
sekretarz - Franciszek Gajewski, skarbnik - Michał Banaś oraz człon- 
kowie: Wincenty Banaś, Stanisław Śledzńkowski, Józef Piasecki, Jan 
Głodek i Eugeniusz Popiel. Członkowie SD w Szubinie l'€lkrutowali się 
wówczas w większości tZ grupy pMcowników umysłowych, kupców, rze- 
mieślników, lekarzy i handlowców. W październiku 1945 r. koło SD 
w Szubinie liczyło 35 członków. Od początku swego istnienia włączyło 
się ono do pracy politycznej. Członkowie jego brali ozynny udział w or- 
ganizowaniu akcji siewnej, świadczeń rzeczowych, w komisji niesienia 
pomocy zdemobilizowanym żołnierzom. Brali również udział w pracach 
związanych z referendum i wyborami do Sejmu Ustawodawczego, w pra- 
cach Powi'atowego Komitetu Ziemskiego i w Powiatowym Urzędzie Lik- 
widacyjnym na powiat szubiński. Ponadto uczestniczyli w pracach Ko- 
mitetu Odbudowy Warszawy oraz we wszystkich uroczystościach okolicz- 
nościowych, jakie odbywały się w Szubinie. Stronnictwo Demokratyczne 
w Szubinie nawiązało r6wnież współpracę z PZPR, w wyniku czego 
członkowie SD brali czynny udz1iał w pracach komisji międzypartyjnej 
oraz we wspólnych spotkaniach, na których omawiano sprawy związane 
z życiem społecznym i gospodarczym miasta. 
W marcu 1945 r. powstał w Szubinie, z inicjatywy działaczy młodzie- 
żowych, Związek Walki Młodych. Organizatorami i 'aktywnymi działa- 
czami ZMW byli: Marian Madecki, EdmWld Kałamaja, Dariusz Musiał, 
Kazimiera Behnke i inni. Już od początku swego istnienia organizacja 
ta zrzeszała dużą liczbę młodzieży. Członkowie ZWM aktywnie uczestni- 
czyli w życiu politycznym i społecznym miasta. W 1945 r. zorgani.zowano 
również w Szubinie Organizację Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu 
Robotniczego (OM TUR) omz Związek Młodzieży Wiejskiej "Wici". 
Wszystkie organizacje młodzieżowe współdziałały ze sobą. Współpraca 
ta była zwiastunem zjednoczenia ruchu młodzieżowego, które nastąpiło 
w lipcu 1948 r. Powstały w wyniku tego zjedm.oczenia Związek Młodzieży 
Polskiej rozpoczął swoją działalność już w okresie stabilizacji politycznej 
w kraju. W Szubinie organizacja ZMP włączyła się aktywnie w nurt ży- 
cia politycznego i społecznego miasta. 
W 1956 r. w wyniku zmian dokonanych w ruchu młodzieżowym na- 
stąpiła likwidacja ZMP. W 1957 r. zorganizowano w Szubinie Związek
		

/Licencje_037_05_194_0001.djvu

			192 


Barbara Lukaszewska 


Młodzieży Socjalistycznej oraz Związek Młodzieży Wiejskiej. Pierwszym 
przewodniczącym Zarządu Powiatowego ZMS został Stanisław Drozdow- 
ski. W latach 1957-1973 funkcję tę pełnili kolejno: Edward Sobiesz- 
czyk, -Jerzy Hejnicki, Jerzy Hypszer, Zenon Sopoński, Ryszard Popławski 
i Roman Gu:mński. Pierwszym przewodniczącym Zarządu Powiatowego 
ZMW w Szubinie w 1957 r. był Stefan Ojster. Do 1973 r. funkcję tę 
pełnili kolejno: Hieronim Kaproń, Ryszard Brzeczka, Stefan Golonka, 
Ryszard Błażewski, Ryszard Mierzwiak, Ignacy Pogodziński i Bogusław 
Sanska. W 1973 r. organizacja ta przyjęła nazwę Związek Socjalistycznej 
Młodzieży Wiejskiej. . 
W dnd.u 11 maja 1973 r. powstała w Szubin.ie Rada Powiatowa Fede- 
racji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej. Jej pierwszym prze- 
wodniczącym został Jerzy Kosmaiski. 
Do zorganizowania harcerstwa w Szubinie przystąpiono natychmiast 
po wyzwoleniu miasta. Inicjatorem wznowienia pracy harcerskiej była 
grupa młodych działaczy harcerskich sprzed 1939 r., z których większość 
w czasie okupacji nie zaprzestała tajnej działalności. Za tę działalność 
w okresie okupacji oraz po wyzwoleniu kilku harcerzy szubińskich zo- 
stało odznaczonych przez Krajową Radę Narodową "Medalem Zwycię- 
stwa i Wolności". Dnia 17 marca 1945 r. zwołano pierwsze zebranie in- 
formacyjne dla młodzieży miasta Szubina. W trzy dni później odbyła 
się pierwsza organizacyjna zbiórka harcerska. 
Komendę Hufca ZHP powołano w Szubinie 14 kwietnia 1945 r. Ko- 
mendantem Hufca został Zenon Erdmann. Do czołowych działaczy har- 
cerskich w Szubinie w tym okresie należeli również: Korneliusz Erd- 
mann, Henryk Niespodziany, Zbigniew Frieske, Ewa Woźniak, Edmund 
Karpiński i Józef Płocki. Akcja umasowienia ZHP lIla terenie powiatu 
szubińskiego dała bardzo dobre wyniki. W 1949 r. stan drużyn har- 
cerskich w powiecie powiększył się o 200 członków i wynosił ponad 
1000 osób. W 1950 r. harcerstwo szubik'iskie włączone ,zostało do ZMP. 
Pooytywną stroną okresu Orgallizacji Harcerskiej przy ZMP w latach 
1950-1956 było jej umasowienie. W grudniu 1956 r. (OH) ponownie 
została organizacją samodzielną, odzyskując dawną nazwę. 
W 1964 r. odda.ny został do użytku, wybudowany w czynie społecmym, 
Dom Harcerza w Szubinie. Skupia się w nim pozaszkolna praca więk- 
szości członków miejscowych drużyn harcerskich. Poza zbiórkami harcer- 
skimi, zajęciami świetlicowymi i imprezami okolicznościowymi Dom Har- 
cerza prowadzi stałe koła zainteresowań technicznych, plastycznych, fila- 
telistycznych itp. Na uwagę zasługują wysokie walory ideowo-wycho- 
wawcze prowadzonych tam zajęć. W 1969 r. Hufcowi ZHP w Szubinie 
nadano imię "Bohaterów Powstania Wielkopolskiego". Obecnie ZHP 
w mieście liczy około 600 członków. W latach 1957 do 1971 komendan- 
tem Hufca był Zenon Erdmann, a od roku 1971 - Jerzy Kosmaiski. 
Na terenie Szubina działa od września 1949 r. Związek Bojowników 


--
		

/Licencje_037_05_195_0001.djvu

			W 
olsce Ludowe} 


HI
 


c: Wolność i Demokrację. Organizacja ta w skali pJwiatu zrzeszała 
\V 1969 r. 321 c'llonków, w tym 94 mieszkań'ców Szubina, a w 1973 r. 
ogółem ponad 600 członków, w tym Koło Miejskie w Szubinie liczyło 
158 członków. Wśród członków ZBOWiD jest wielu powstańców wielko- 
polskich. W 1965 r. na nadzwyczajnym zjeździe delegatów zBOWiD, 
któr€mu przewodniczył prezes koła szubińskiego Teodor Sozański, odbyła 
się uroczystość przyznania odznaczeń. Przewodniczący Prezydium PRN 
Józef Gorzelny dokonał dekoracji zasłużonych powstańców wielkopol- 
skich Krzyżami Powstańczymi. Odznaczeni zostali: Tadeusz Adamczew- 
ski, Józef Gotkowski, Michał Komasiński, Marcin Krzyżanowski, Feliks 
Kuras oraz Jan Romel. Po roku 1969 jeszcze kilkakrotnie wręczano człon- 
kom ZBOWiD wysokie odznaczenia państwowe. 
Spośród organizacji społecznych działających na terenie miasta i po- 
wiatu szubińskiego na uwagę zasługuje działalnc5ć Zwi
zku Samopo- 
mxy Chłopskiej. Powstał on w Szubinie w 1945 r. Organizacja ta od 
początku włączyła się do prac przygotowawczych nad mającą nastąpić 
reformą rolną. Brała również aktywny udział w pracy nad organi
owa- 
niem życia gospodarczego miasta i powiatu. W czerwcu 1946 r. powstała 
w Szubinie Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska, która przejęła od 
Powiatowego Związku Samopomocy Chłopskiej cały handel detaliczny 
w mieście. W grudniu 1946 r. ZSCh w Szubinie przejął czynności Izby 
Rolniczej i Powiatowego Biura Rolnego. W tym okresie nacz€lnym zada- 
niem ZSCh było podniesienie produkcji rolnej popnzez wprowadzenie 
współzawodnictwa pracy. Postanowiono również utworzyć zrzeszenie ho- 
dowców bydła, doceniano bowiem konieczność podniesienia hodowli po- 
przez należyty i staranny wychów i dobór trzody chlewnej i bydła. Ce- 
lem zachęcenia gospodarzy do rozwijania hodowli zastosowano system 
premiowania. Głównym założeniem gospodarczym organi'zacji było stwo- 
rzenie samowystarczalności gospodarczej powiatu. Związek Samopomocy 
Chłopskiej stał się z biegiem czasu istotnym czynnikiem rozwoju gospo- 
darczego Szubina oraz wyrazicielem polityki rolnej państwa. 


Obchody 600-lecia Szubina. W 1965 r. minęła 20 rOClznica oswobodzenia 
miasta Oraz sześćsetna rocznica pojawienia się Szubina na widowni dzie- 
jów. Szubin obchodził te roczruce niezwykle uroczyście. Mieszkańcy 
miasta dla ich uczczenia wykonali szereg prac w ramach czynów spałecz- 
nych. Tak więc rozpoczęto budowę wodociągu i uporządkowano park 
miejski, który otrzymał nazwę "Parku 600-lecia". Również uporządko- 
wano zieleńce i odnowiono CZt;ŚĆ budynków. Miasto zostało odświętnie 
udekorowane. Aby uczcić pamięć pomordowanych w czasie okupacji 
mieszkańców dokc'l1ano uroczystego odsłonięcia tablicy pamiątkowej wmu- 
rowanej w gmach Sądu Powiatowego. Uroczysta sesja popularno-nau- 
kowa zainaugurowała w dniu 17 lipca 1965 r. obchody 600-lecia miasta, 
w których brał udział wicepremier PRL Eugeniusz Szyr oraz. przedsta- 


13 - Dzieje Szubłna 


-
		

/Licencje_037_05_196_0001.djvu

			194 


Barbara Łukaszewska 


.. 
, 


" 


-- .., -j.- 


.. 



 


.. 


- , 


-- 


.. 


.. 


... -;
 . . 


.'
. -- 


>" 



 .... .. 


.. " 


d .'. _'.a . ...
 - '
_= . 
,.r.- . - - 


.. 


" 


, :'- 


Ryc. 27. Awers i rewers medalu 600-lecia m, Szubina z 1965 r. (fot. J. Szubertowski) 


wiciele władz wojewódzkich i miejskich z Bydgoszczy. Prezydium Miej- 
skiej Rady Narodowej w Szubinie, z okazji jubileuszu nadało zasłużonym 
obywatelom miasta okolicznościowe odznaczenia. Otrzymali je m.in. po- 
wstańcy wielkopolscy. Następnie dokonano uroczystego odsłonięcia ta- 
blicy wmurowanej w gmach Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. 
Przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy Aleksaln- 
der Schmidt wręczył przedstawicłelom władz miejskich Szubina honoro- 
wą odznakę za szczególne zasługi dla rozwoju województwa bydgoskiego. 
Dla uczczenia 600-lecia miasta Szubina zorganizowano też w dniach 
17-18 lipca II Wojewódzki Zlot Towarzystwa Krzewienia Kultury Fi- 
zycznej. Miał on na celu odkrycie turystom części ziemi pałuckiej, zapo- 
ZDanie uczestników zlotu z jej mieszkańcami, folklorem ora'z zabytkami 
kultury i przyrody, jak i z osiągnięciami powojennego dwudziestolecia. 


Stosunki demograficzne. Z chwilą wyzwolenia Szubina w 1945 r. roz- 
poczęła się prawdziwa "wędrówka ludów". Napływała ludność wywie- 
ziona przez okupanta do Generalnego Gubernatorstwa i do Rzeszy, po- 
wracali ludzie z obozów jenieckich oraz więzień. W chwili wyzwolenia 
wśród 4500 mieszkańców Szubina było przeszło 3200 Niemców oraz około 
1300 Polaków. W następnych miesiącach liczba mieszkańców Szubina 
oraz ich skład narodowościowy zmieniał się niemal z każdym dniem. Po 
względnym ustabilizowaniu się stosunków narodowościowych w 1945 r. 
liczba mieszkańców Szubina ustalona została w przybliżeniu na 3300 osób. 
Stały ruch ludnościowy spowodował, iż w 1946 r. miasto liczyło już 
3822 mieszkańców, w tym 3618 Polaków. Rozwój ludnościowy Szubina 
w poszczególnych latach ilustruje tabela 2. 
W związku z dużą liczbą repatriantów przybyłych do Szubin8 i po-
		

/Licencje_037_05_197_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


195 


wiatu utworzono w Szubinie Państwowy Urząd Repatriacyjny. W tym 
okresie jedną z najważniejszych spraw wymagających natychmiastowego 
załatwienia była akcja osiedleńcza. Rejonowy Inspektorat Osadnictwa 
Państwowego Urzędu Repatriacyjnego w Szubinie rozpoczął pracę 
l kwietnia 1945 r. Pierwsze 128 rodzin przybyło do Szubina 7 kwietnia 
1945 r. Przyjezdnym zapewniono tymczasowe lokum, opiekę lekarską 
oraz wyżywienie. Do 31 maja 1945 r. umieszczono w Szubinie 45 rodzin 
na gospodarstwach tymczasowego użytkowania. 


Tabela 2. Ludność Szubina w latach 1945-1972 


Lata I Liczba mles?:kańców Lata I Liczba mieszkańców 
19ł5 3300 1959 5114 
19ł6 3822 1980 5ł37 
19ł7 3ł58 1961 5509 
1950 3562 1962 5688 
1951 3713 1983 5798 
1952 380ł 196ł 5926 
1953 3932 1985 6239 
1954 ł007 1988 8łOO 
1955 40ł7 1989 6500 
1956 4265 1970 658ł 
1957 4371 1971 6848 
1958 ł939 1972 7020 


W czerwcu 1945 r. utworzono w Szubinie Powiatowy Komitet Nie- 
sienia Pomocy Repatriantom. Z komitetu tego wyłoniło się 5 sekcji: apro- 
wizacyjna, transportowa, san[tarna, osadnicza i polityczna. Szczególną 
opieką i troską oJtoczono osoby powracające z Niemiec oraz z obozów. 
Dwudziestolecie powojenne charakteryzuje się gwałtownym wzrostem 
liczby ludności miejskiej. Również w Szubinie liczba mieszkańców ule- 
gała w tym okresie systematycznemu wzrostowi. Jak wykazuje tabela 2 
w 1945 r. miasto liczyło 3300 mieszkańców, natomiast w 1965 r. stan 
mieszkańców wyrażał się liczbą 6239. Świadczyło to o polepszaniu się 
warunków bytowych, co z kolei sprzyjało wzrostowi przyrostu natu- 
ralnego. Drugą nie mniej ważną przyczyną przyrostu ludności Szubina 
był ruch wędrówkowy ludności, głównie z ośrodków wiejskich (tab. 3). 
Dane tabeli 3 wskazują na panującą w tych latach wśród ludności 
tendencję do przenoszenia się z miejscowości mniejszych do większych. 


Tabela 3. Powierzchnia, ludność, gęstość zaludnienia oraz ruch naturalny 
i migracyjny ludności w Szubinie W latach 1960 ł 1965 


Ludność Ruch wt:drówkowy ludności Przy- 
Pow. napływ odpływ rost 
Lata km" og6. na l mt:t- ko- I mtast I wt: d -. 
lem km" czyzn biet og6- ze og6- I do I na rówko- 
lem wsi lem miast wiei wy 
1960 I 20 I S437 I 272 I 262ł I 2813 I 303 I 96 I 207 210 I 128 I 82 l + 93 
1985 20 6239 312 3018 3221 196 87 129 181 102 70 + 15
		

/Licencje_037_05_198_0001.djvu

			1M 


l3arbara Lukaszewska 


Wiąże się to z rozwojem pI1zemysłu w Clśrodkach miejskich, a co za 
tym idzie z możliwością uzyskania atrakcyjniejs.zej i lepiej płatnej 
pracy, oraz polepszeniem warunków bytowych i so
jalnych. 


Budownictwo mieszkaniowe. Z zagadnieniami ludnościowymi WląZą 
się ściśle sprawy dotyczące budownictwa mieszkaniowego. W wyniku 
działań wojennych oraz rabunkowej gospodarki okupanta 23 budynki 
mieszkalne w Szubinie były całkowicie zniszczone i nie nadawały się do 
eksploatacji. Trudna sytuacja mieszkaniowa pogarszała się jeszcze w mia- 
rę przybywania do miasta nowych oEadników. Powiększający się przyrost 
naturalny stwarzał dodatkowo konieczność zamiany mieszkań na więk- 
sze, a brak jakichkolwiek zarządzeń urzędowych na temat 'zagospoda- 
rowywania domów poniemieckich uniemożliwiał doraźną choćby popra- 
wę sytuacji. W pierwszych latach po wyzwoleniu nie dokonywano w Szu- 
binie żadnych gruntownych remontów w nieruchomościach poniemiec- 
kich, ponieważ przekraczało to finansowę możliwości Funduszu Gospo- 
darki Mieszkaniowej, zważywszy, iż takich obiektów było w Szubinie 
aż 34. Dalsze pogorszenie sytuacji mieszkaniowej spowodował huragan, 
jaki przeszedł nad Szubinem 23 marca 1946 r., czyniąc poważne szkody 
w zabudowaniach mieszkalnych. 
Celem uregulowania trudnej sytuacji mieszkaniowej w Szubinie, 
Miejska Rada Narodowa 15 kwietnia 1946 r. wprowadziła w mieście 
kontrolę najmu lokali mdeS':zJkalnych oraz uchwaliła statut kwaterunko- 
wy. Powołana do życia Komisja Kontroli Najmu rozpatrywała wnioski 
o przydział mieszkań. Dla lepszej kontroli przydziału mieszkań utwo- 
rzona została w Szubinie w slierpniu 1946 r. z inicjatywy mieszkańców 
miasta, społeczna Nadzwyczajna Komisja Mieszkaniowa. 
W latach 1946-1949 powstało w Szubinie Towarzystwo Osiedli Ro- 
botniczych "Postęp", które wybudowało osiedle złożone z 12 budynków 
mieszkalnych. W styczniu 1947 r. Miejska Rada Narodowa w Szubinie 
uchwaliła, iż nowe osiedle robotnicze zlokalizowane zostanie wzdłuż 
szosy Kcyńskiej. W 1950 r. zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych wyma- 
gało budowy około 620 nowych izb mieszkalnych. 
Mając na uwadze przeprowadzenie kapitalnych i 'zabezpieczających 
remontów budynków mieszkalnych oraz najbardziej racjonalne wykorzy- 
stanie nakładów finansowych Miejska Rada Narodowa w Szubinie spo- 
rządziła w 1954 r. plany remontów na podstawie aktualnej ewidencji 
budynków. Rozwinięto również akcję częściowego udziału najemców 
\V kosztach przeprowadzanych remontów kapitalnych poprzez agitację 
na rzecz pracy społecznej przy tych remontach. Agitację tę przeprowa- 
dzały komitety blokowe. W 1956 r. było w Szubinie 338 budynków o 2395 
izbach mieszkalnych. Biorąc pod uwagę liczbę ludności, która 1 stycznia 
1956 r. wynosiła 4155 osób - przeciętnie na 1 izbę pr,zypadało 1,8 mie- 
szkańców. Ponieważ znaczna część istniejących budynków mieszkalnych
		

/Licencje_037_05_199_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


197 



';'''' 
. ,1,;.:»..." 
...
...:.: 


.. 


....... '", 


......; 
 y 


.. " 


"""""- -
-= - - 
,. r
:. 
-'
] .,.

i
;;;

,:A -.:
:..C. l'
 
..' 'J l' . - - '" 
 .: 
". "ł-, 


=..... 
..> \.';-;...,
 


->i ..
 



. . 
'-' , 


.. R li ..J.' ... 
. ," 
_..,,: o". -,'
.:'-'< ."". . ł . 
c:

-,1I

 
"::,";" ' 
. .... '. L. >. ,. '," ' . . Ił 

.. f ił" 


.. . 


,1 , 
. 't ..

:? 
"'-'-_. '-r,"'.:'':,*' 


""11 


.. 


::
 . -

/ 

:. :
 '-. 


) 
.. 
;'".Ą;.,... 


....:,. 


.; 


.K.' o.".>" 


-.,.> 
,< , ' 


.
 


.i . .-, 
..j '}'/
'

:<'''''''''
-
 


r..:, _
. 


YE'
" 

 
 
 



" 
 .-A.. 


- 
.-. 
"11!' "___o '-'
.r 


;po..,"" -.;.. 
<__
:.

 
't:' 


-. 

 
'- 


.:- ;
 


'" -- >. 
. _.--£..
':.
- 
.........'""-, 
", "" - 

 


:'49"_ 


.: "-- 


(. 


..-' - 



"
 
 "'. "'H 
---.... .;o"--=-- 


, 
 


" <-:" -::'-'-' 


;' .:':,
 

:
, " 


_.
< :.
: 


. "<

>. 
. 


..
" 


.
 --<;. >-- 


Ryc. 28. Sr6dmieście Szubina (fot. J. Szubertowski) 


była stara i zniszczona - uznać należy, że w 1956 r. sytuacja mieszkani::>- 
wa nadal była niezadowalająca. Władze miejskie dokładały wszelkich 
starań, aby sytuację tę poprawić. Dowodem tego może być fakt, że jesz- 
cze w 1956 r. przystąpiono w Szubinie do budowy 18-izbowego domu 
mieszkalnego. Od 1956 r. działało w Szubinie Miejskie Przedsiębiorstwo 
Remontowo-Budowlane, zatrudniające około 50 pracowników. Przedsię- 
biorstwo to wykonywało przede wszystkim prace w zakresie remontów 
mieszkań oraz budownictwa komunalnego. 
Analiza przeprowadzona przez Powiatową Komisję Planowania Go- 
spodarczego w Szubinie wykazała, iż biorąc pod uwagę szacunkowy 
przyrost naturalny ludności w następnych pięciu latach (około 550 osób) 
oraz ruch wędrówkowy ludności potrzeba będzie dodatkowo 855 izb. Za- 
łożenia plalllu 6-letniego przewidywały, iż do 1960 r. średnia liczba mie- 


'Tabela 4. Sytupcja mic:::I::l1:icwa w [;;:ubinie w latach 19ł5-1[;7J 


Lata 


I Budynki I 


I Micszka- 
Izby nia 


Lata 


I Budynki I 


Izby 


! Mieszka- 
I nla 


- 
1945 2245 1113 1964 528 3715 1389 
318 
1955 2380 1140 1965 538 3816 lU6 
336 
1960 3234 1315 1966 548 3900 lUD 
472 
1961 3342 1281 1967 555 3934 lł48 
489 
1962 3476 1315 1968 564 4043 lł77 
5e5 
19b3 3623 1363 1869 570 4251 1552 
519 1970 548 4757 1£53 


. Dane według spisu powszechnego.
		

/Licencje_037_05_200_0001.djvu

			198 


Barbara Łukaszewska 


. """'- 
, 


. "c" 


... 
1:1 


.... 
i r. ;, 
'ł.'.; 


.. J .
,.. 
.;,.. .' -
" 
J .1 ",j., :'.
 
"
ł . 
. . u,_ 
 iJ " 


, . 
-t<..-. ':.. 
ił 
- ... 


ot 


J 


. "f
. 


. .. . :
:
<
;łt-"" 


/)-.
 ,
 


. .t=:"jr'..: 


, 
",< ". 


.;'\.:: 


,,:,S_"" 



 


- tr'" 


:
" 01::-",;._ _,;,;." .4 :": 
. .::'11 


Ryc. 29. Nowe osiedle mieszkaniowe przy ul. Ogrodowej w Szubinie 
(fot. J. Szubertowski) 


szkańc6w na 1 izbę w miastach powinna wynosić 1,75. O wzroście liczby 
mieszkań w Szubinie w latach 1945-1970 informuje tabela 4. 
Trudna sytuacja mieszkaniowa powodowała konieczność dalszego 
zwiększania nakładów na budownictwo mieszkaniowe, np. w latach 
1959-1961 nakłady te dla powiatu szubińskiego wynosiły 7 mln 140 tys. zł, 
co stanowiło 18,6 0 /0 ogółu inwestycji dokonanych przez rady narodowe. 
W latach sześćdziesiątych wskaźnik zagęszczenia izb mieszkalnych wyno- 
sił przeciętnie 1,6 osoby na jedną izbę. Lata te były okresem zapocząt- 
kowującym systematyczną poprawę sytuacji mieszkaniowej w Szubinie. 
Jeśli chodzi o wyposażenie mieszkań w urządzenia komunalne, to 
w 1967 r. sytuacja przedstawiała się następująco: na ogólną liczbę 1448 
mieszkań, z łazienkami było 261 (18%), wodociąg doprowadzony był do 
337 mieszkań (23,2%), z centralnego ogrzewania korzystało 121 mieszkań 
(8,3%), ubikacji było 295 (20,3%). W roku 1970 na 1650 mieszkań 520 
(31,4%) posiadało łazienki, 634 (38,3%) wodociąg, 405 (24,50/0) centralne 
ogrzewanie i 530 (32%) ustęp spłukiwany. 
W okresie powojennym powstały w Szubinie cztery nowe osiedla 
mieszkaniowe: Osiedle Bydgoskie, Osiedle Żnińskie, Osiedle Kcyńskie 
i Osiedle Ogrodowe. Wybudowano szereg bloków mieszkalnych, komu- 
nalnych oraz domków jednorodzinnych. Zbudowano również zespół bu- 
dynków magazynowych i administracyjnych dla Powiatowego Związku 
Gminnych Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Adaptowano budynek po
		

/Licencje_037_05_201_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


199 


byłej elektrowni na Zakład Odzieżowy, powstał nowy kompleks zabudo- 
wań Rejonu Eksploatacji Dróg Publicznych. Zbudowano nowoczesną 
składnicę produktów naftowych i stację benzynową, rozbudowano sło- 
downię, mleczarnię i stolarnię. 


Zaklady produkcyjne. Po wyzwoleniu miasta pmystąpiono natych- 
miast do uruchamiania zakładów przemysłowych i rzemieślniczych oraz 
sklepów handlowych. Szubin jest mało uprzemysłowiony. Istniejące za- 
kłady produkcyjne są nieduże, a dyrekcje większych zakładów znajdują 
się w Bydgoszczy. Do takich zakładów należą: Zakład Odziezowy podle- 
gający Zakładom Krawiecko-Kuśnierskim Przemysłu Terenowego w Byd- 
goszczy, słodownia podlegająca Zakładom Piwowarsko-Słodowniczym 
w Bydgoszczy i stolarnia podporządkowaIl1a Bydgoskim Zakładom Drzew- 
nym Przemysłu Terenowego. 
Istniejące obecnie w Szubinie Zakłady Krawiecko-Kuśnierskie Prze- 
mysłu Terenowego do chwili przejęcia przez obecną dyrekcję w 1962 r. 
były szwalnią dzielącą pomieszczenie z punktem usługowym, świadczą- 
cym usługI w dziedzinie elektrotechnicznej. Po przejęciu szwalni przez 
bydgoską dyrekcję, uległ on likwidacji. Stan techniczny szwalni, jej 
wyposażenie oraz kwalifikacje załogi nie pozwalały na natychmiastową 
zmianę produkowanego asortymentu. W tym czasie szwalnia wytwarzała 
odzież roboczą, bieliznę pościelową, rękawice ochronne, ręczniki itp. Po 
1962 r. ambicją zakładu było podniesienie jakości wykonywanych wyro- 
bów oraz przygotowanie zakładu do rozszerzenia produkowanego asor- 
tymentu. W tym czasie, pomimo słabego przygotowania załogi, rozpo- 
częto produkcję prochowc6w damskich. W następnych latach przystą- 
piono do produkcji dla potrzeb Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Tekstyl- 
no-Odzieżowego. W związku z tym do produkowanego asortymentu do- 
szły wdzianka męskie, spodnie popelinowe męskie, fartuchy szkolne dla 
młodzieży oraz spodnie narciarskie. 
Generalne przeobrażenie i rozwój zakładu nastąpiły w 1968 r., kiedy 
zaczęto produkować na eksport. W pierwszej połowie 1968 r. dokonano 
szeregu zmian technicznych w wyposażeniu zakładu oraz przystąpiono 
do szkolenia 25 nowo przyjętych pracownik6w. W drugim p6łroczu 
zakład przeszedł na produkcję na eksport. Jako pierwsze produkowano 
prochowce męskie dla Związku Radzieckiego. Og6łem w 1968 r. zakład 
wyprodukował 12500 prochowc6w na eksport. Do 1969 r. wartość całej 
produkcji, łącznie z eksportem, wynosiła 21 509 tys. zł. W 1969 r. Zakład 
Odzieżowy w Szubinie produkował wyłącznie prochowce męskie na 
eksport. Z każdym rokiem zwiększał on liczbę zatrudnIonych pracowni- 
ków, np. w 1966 r. zatrudniano tam 47 pracownik6w, w 1969 r. już 
107 os6b, w 1970 r. pracowało tu 129 os6b, a w 1972 - 135 os6b. 
Zakład korzysta r6wnież z pracy nakładczej. W 1965 r. zatrudniano 
24 chałupniczki. Obecnie kwalifikacje osób trudniących się pracą na- 


-
		

/Licencje_037_05_202_0001.djvu

			200 


Barbara Łukaszewska 


kładczą pozwalają na świadczenie przez nie usług o wyższym standar- 
cie. Duże znaczenie pracy nakładczej polega m.in. na zagospodarowaniu 
surowca nie podlegającego eksportowi. Zakłady Odzieżowe w Szubinie 
zatrudniają dużo kobiet. Przeciętny wiek pracownic wynosi 30-35 lat. 
Słodownia w Szubinie została uruchomiona l marca 1945 r. w prze- 
jętym browarze prywatnym. Obecnie podlega ona Bydgoskim Zakładom 
Piwowarsko-Słodowniczym w Bydgoszczy. W 1958 r. rozwój słodowni 
w Szubinie znalazł się w planach programu aktywizacji gospodarczej 
miasta. Wzrost produkcji słodu w tonach w poszczególnych latach przed- 
stawiał się nasrtępująco: 1947 r. - 500 t, 1950 r. - 789 t, 1955 r. _ 
909 t, 1960 r. - 996 t, 1965 r. - 1241 t, 1969 r. - 1200 t. W latach 
sześćdziesiątych liczba zatrudnionych pracowników kształtowała się 
w granicach 23-26 pracowników, w tym 17-19 pracowników fizycz- 
nych. 
Stolarnia, podlegająca Bydgoskim Zakładom Drzewnym Przemysłu 
Terenowego znalazła się również w planach aktywizacji g
spodarczej 
miasta. Plany te przewidywały rozszerzenie produkcji szubińskich Za- 
kładów Przemysłu Terenowego w branży drzewnej. Przed 1962 r. Zakład 
Stolarski w Szubinie miał charakter wielobranżowy. Uległ on rozwiąza- 
niu na skutek profilowania przemysłu terenowego. Branżę drzewną byłej 
stolarni przejęły Bydgoskie Zakłady Drzewne Przemysłu Teren:>wego. 
W latach 1962-1964 Zakład Stolarski w Szubinie uległ reorganimcji 
pod względem organizacji pracy i technologii. Od 1964 r. odbywała się 
modernizacja i adaptacja zakładu, polegająca na połączeniu pracy za- 
kładu obróbki wstępnej, zakładu elementów politurowanych oraz szu- 
bińskiego zakładu stolarskiego, z którego wychodzi produkt finalny. 
Zakłady Drzewne w Szubinie zatrudniają 70 pracowników i produkują 
250 kompletów meblowych miesięcznie o wartości 2 mln zł w cenie 
zbytu. O stałym rozwoju tego Zakładu świadczy fakt, iż przed reorga- 
nizacją w 1962 r. wartość produkcji wynosiła zaledwie 400-500 tys. zł 
miesięcznie, natomiast obecnie przeszło 1200 tys. zł. 
Oprócz tych zakładów działają jE'szcze w Szubinie: betoniarnia pod- 
legająca Toruńskim Zakładom Betonów, zatrudniająca 27 osób, tartak 
zatrudniaj£:cy około 30 osób, Przedsiębiorstwo Budownictwa RolniczE'go, 
Rejon Eksploatacji Dróg Publicznych, Powiatowy Zarząd Dróg Lokal- 
nych, Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska, Rzemieślnicza Spółdzielnia Za- 
opatrzenia i Zbytu i Państwowy Ośrodek Maszynowy. Działa też Po- 
wiatowy Związek Gminnych Spółdzielni Samopomoc Chłopska oraz Cech 
Rzemiosł Różnych. 
W latach 1961-1964 uległa znacznEmu zwiększE'niu produkcja prze- 
mysłowa zarówno na skutek wzrostu nakładów inwestycyjnych, jak 
i poprzez zwiększenie wydajności pracy, socjalistyczne współzawodnic- 
two pracy oraz racjonalizatorstwo. W tych latach produkcja trzech naj- 
większych zakładów produk
yjnych wzrosła o przeszło 200/0. Wykonanię 


--
		

/Licencje_037_05_203_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


201 


planów gospodarczych przez Szubińskie Zakłady Przemysłu Terenowego 
w latach 1959-1961 przedstawia tabela 5. 
Duże znaczenie dla rozwoju gospodarczego miasta miało rozszerzenie 
placówek usługowych. W latach 1945-1965 Miejska Spółdzielnia Zao- 
patrzenia i Zbytu w Szubinie wybud:)'wała nową masarnię oraz dwa 
pawilony sklepowe, zmodernizowała również stare sklepy. W latach 
1965-HJ69 nastąpił dalszy wzrost liczby zakładów usługowych w dzie- 
dzinie rzemiosła i handlu. Zmodernizowano zakład produkcyjny prze- 
mysłu drzewnego. Wybudowano nową bazę Przedsiębiorstwa Elektryfi- 
kacji Rolnictwa oraz Powiatowego Zarządu Dróg Lokalnych wraz z biu- 
rowcem. 


Tabela 5. Wykonanie planów gospodarczych przez Szubińskie Zakłady Przemysłu 
Terenowego w latach 1959-1961 (wg cen zbytu w tys. zł) 


1959 1960 1961 
Wysz- 
czeg61- I WYkona-I 'ł; I WYkona-I ti I WYkona-\ 
 
nienie plan nIe plan nie plan nie 
Wyko- 
nanie 
planów 13 100,0 13 912,8 108.2 12 000,7 12 929,1 107,7 11 100,8 10 213,1 92,0 
Zatru- 
dnIenI 213 200 93,8 201 198 98,5 194 191 98,5 
Fun- 
dusz 
płac 2 943,8 2 995,1 101,9 2 435,6 2 441,9 100,2 3 050,0 2 431\4 79,7 
Aku- 
mula- 
cJa 294,0 524,0 178,2 356,0 356,0 100,0 195,0 962,0 493,3 


Również handel przyczynił się w znacznym stopniu do polepszenia 
zaopatrzenia ludności w artykuły pierwszej potrzeby oraz d.o podnie- 
sienia estetyki miasta, zmodernizowano bowiem wszystkie sklepy han- 
dlowe. W latach 1966-1970 nastąpił w Szubinie dalszy wzrost opera- 
tywnooci handlu. Zwiększyło się zaopatrzenie rynku w towary s
ożyw- 
cze i przemysłowe. Wzr	
			

/Licencje_037_05_204_0001.djvu

			202 


Barbara Łukaszewska 


Budownictwa Rolniczego przystąpiło do budowy bazy produkcyjno-usłu- 
gowej dla Państwowego Ośrodka Maszynowego. Koszt tej inwestycji 
obliczono na 13 mln zł. Drugim ważnym przedsięwzięciem była budowa 
pomieszczeń dla Centrali Nasiennej, W inwestycji tej przewidziano bu- 
dowę biurowca, obszernych magazynów z urządzeniami do suszenia, za- 
prawiania i czyszczenia nasion. Pomieszczenia te zostały oddane do użyt- 
ku 22 lipca 1970 r. 
Dowodem dużego zaangażowania władz miejskich Szubina oraz jego 
mieszkańców w sprawach rozwoju gospodarczego miasta było przyzna- 
nie Szubinowi w 1969 r. tytułu mistrza gospodarności na ogólnopolskim 
konkursie małych miast. Miasto zajęło pierwsze miejsce w województwie 
bydgoskim oraz zaliczone zostało do czołówki krajowej. W wyniku za- 
jęcia pierwszego miejsca w konkursie Szubin otrzymał nagrodę w wy- 
sokości 800 tys. zł, 


Rolnictwo. W kwietniu 1945 r. utworzono w Szubinie Powiatowe 
Biuro Rolne. W zakres kompetencji tego biura wchodziły zagadnienia 
związane z produkcją roślinną, zwierzęcą, orga'l1izacją gospodarstw oraz 
ogrodnictwem. Pomimo gleb mało urodzajnych, rolnictwo odgrywało 
wówczas decydującą rolę w życiu gospodarczym powiatu szubińskiego. 
Wyrazem tego był stosunek liczby mieszkańców powiatu trudniących 
się pracą na roli do ogółu ludności. W skali powiatu w 1962 r. 66,6% 
ogółu mieszkańców stanowiła ludność wiejska. Na każde 100 ha gruntów 
ornych przypadało 31 osób, przy ogólnym zaludnieniu 48 mieszkańców 
na 1 km 2 . 
W pierwszych miesiącach po wyzwoleniu opuszczone gospodarstwa 
poniemieckie oddawano czasowym użytkownikom celem jak naj szybszego 
zagospodarowania terenów rolniczych oraz zapewnienia aprowizacji 
mieszkańcom miasta. Następny etap osadnictwa charakteryzował się ure- 
gulowaniem spraw własnościowych. Dnia 9 stycznia 1947 r. odbyła się 
w Szubinie uroczystość wręczenia aktów nadania ziemi parcelantom oraz 
dotychczasowym użytkownikom gospodarstw poniemieckich. Początko- 
we lata po wyzwoleniu charakteryzowały się poważnym brakiem siły 
pociągowej. W okresach wzmożonego nasilenia prac polowych mobilizo- 
wano więc wszystkie konie z miasta i okolicznych ws
. Liczba traktorów 
zdolnych do pracy była znikoma; w całym powiecie szubińskim w 1945 r. 
było ich zaledwie 49, a i te z powodu braku części zamiennych oraz nie- 
dostatku paliwa nie mogły być w pełni wykorzystane. Należy dodać, że 
nad organizacją i rozwojem rolnictwa w powiecie szubińskim czuwał 
Powiatowy Urząd Ziemski w Szubinie, który rozpoczął swoją działal- 
ność 23 marca 1945 r. 
W trudnym dla gospodarki miasta okresie powojennym poważnym 
mankamentem był brak nawozów sztucznych. Dla zaspokojenia potrzeb 
powiatu szubińskiego w tym zakresie rolnicy powinni otrzymać 11 tys. t 


---
		

/Licencje_037_05_205_0001.djvu

			- 
I 


. 


W Polsce Ludowej 


203 


nawozów wszystkich rodzajów, w rzeczywistości zaś do marca 1946 r. 
rozprowadzono zaledwie 150 t, cały powiat dysponował natomiast za- 
ledwie tysiącem ton nawozów. Cyfry te dobitnie świadczą o trudnościach, 
jakie przeżywało rolnictwo w tym okresie. Brakowało również nasion. 
W szczególnie trudnej sytuacji znaleźli się repatrianci osiedleni na 
gospodarstwach nie oysponujący często ani sprzętem ani inwentarzem. 
Brak nawozów sztucznych, a co za tym idzie, niewykorzystanie możliwo- 
ści produkcyjnych w zakresie rolnictwa, stało się z kolei przyczyną 
zmniejszania się pogłowia bydła. I tu z pomocą rolnikom przyszło pań- 
stwo, wnosząc w 1947 r. do dekretu o podatku gruntowym bardzo istotne 
zmiany. Polegały one na zastosowaniu szeregu ulg, z których korzystać 
mogli właściciele gospodarstw zniszczonych klęskami żywiołowymi oraz 
gospodarstwa podupadłe. Zasadniczą cechą zmian w dekrecie był pro- 
gresywny charakter podatku gruntowego, polegający na ustaleniu jego 
wysokości na podstawie wielkości dochodów z gospodarstw. Nie była to 
jedyna forma pomocy, jaką niosło państwo rolnikom. Wśród rolników 
rozpoczęto również agitację na rzecz współzawodnictwa w hodowli i uzy- 
skiwaniu wyższych plonów, stosując przy tym system nagród pienięż- 
nych za osiąganie dobrych wyników w tym zakresie. Wiele inicjatywy 
w dziedzinie podnoszenia wyników produkcji rolnej wykazał Związek 
Samopomocy Chłopskiej, który w 1949 r. przystąpił do agitacji .na rzecz 
przeprowadzanej wówczas akcji hodowlanej oraz współzawodnictwa 
w osiąganiu wysokich plonów. ZSCh wspomagał biedniejszych gospoda- 
rzy, ułatwiając im zakup nawozów sztucznych oraz podejmowanie zobo- 
wiązań kontraktowych. Strukturę użytków rolnych w Szubinie w 1950 r. 
przedstawia tabela 6. 


Tabela 6. Struktura użytków rolnych Szubina w 1950 r. 


wyszczeg6lnlenle 


Powierzchnia 
(w ha) 


W stosunku do 
og6lnej powierzch- 
ni mfasta 
(w",) 


Grunty orne 
Łąki I pastwiska 
Lasy 
wody zamknięte 
Nieutytki i zabudowa- 
nia 
Drogi, rowy Itp. 
Razem 


862 
780 
31 
9 


ł7,5 
43,0 
2,0 
0,5 


93 
61 
1838 


ł,O 
3,0 
100,0 


W Szubinie przewazaJą gleby klasy IV (529 ha ziemi ornej, 387 ha. 
łąk, 11 ha pastwisk) oraz ziemie klasy V (138 ha ziemi ornej). Są to 
gleby należące do gorszych. W latach pięćdziesiątych z ogólnego obszaru 
użytków rolnych (1386 ha) do gospodarstw indywidualnych należało 
951 ha, do PGR - 131 ha, do spółdzielni produkcyjnych natomiast - 


-
		

/Licencje_037_05_206_0001.djvu

			204 


Barbara Łukaszewska 


304 ha. W Qwudziestaleciu powojennym obszar użytków rolnych ulegał 
zmianam w związku z dwukrotną zmianą granic administracyjnych oraz 
rozbudową miasta. Strukturę użytków rolnych w 1965 r. w Szubinie 
przedstawia tabela 7. 
Razwój budownictwa mieszkaniowego oraz wzrost zainteresowania 
mieszkańców Szubina pracą w zakładach produkcyjnych w ostatnich 
latach spowodowały dalsze zmniejszenie się obszaru uprawianej ziemi. 
W 1969 r. sytuacja na tym odcinku przedstawiała się następująca: grun- 
ty orne - 397,79 ha, sady - 17,06 ha, łąki - 100,26 ha, pastwiska _ 
26,30 ha. W 1956 r. było w Szubinie 456 właścicieli i użytkowników 
gruntów rołnych. W tej liczbie było tylko 100 rolników samodzielnych. 
Resztę stanowili działk:J.wicze, rekrutujący się z robotników, urzędników 
i rzemieślników. 


Tabela 7. Struktura użytków rolnych w Szubinie z 1965 r. 


Rodzaj utytków rolnych 


Powierzchnia w ha 


We władaniu gospodarstw indywidual- 
nych: 
ziemia orna 
łąki I pastwiska 
We władaniu Państwowych Gospodarstw 
ROlnych: 
ziemia orna 
łąki i pastwiska 
We władaniu Państwowych Gospodarstw 
Leśnych: 
ziemia orna 
łąki I pastwiska 
Razem 


755,03 
442,00 


45.02 
64.32 


7,40 
0,09 
1313,86 


Coraz większą rolę w rozwIJaniu zespołowych form gospodarki oraz 
mechanizacji rolnictwa adgrywają kółka rolnicze. W 1962 r. na terenie 
powiatu szubińskiego były 82 kółka. Liczba kółek rolniczych systema- 
tycznie wzrasta. Międzykółknwa Baza Maszynawa w Szubinie swoim 
zasięgiem obejmuje zaplecze Szubina o obszarze 782 ha gruntów ornych 
oraz pobliskie sołectwa: Grzeczna Panna - 232 ha gruntów ornych, Ła- 
chowo - o obszarze 404 ha i Wolwark - 528 ha. 


Tabela 8. Indywidualne gospodarstwa rolne w Szubinie w 1965 i 1969 r. 


Liczba I Powierzchnia gruntów Liczba 
Powierzchnia gospodarstw \"l C-:;J")Ca
3:;-;ach (w ha) I:cs:,1odn
s: w 
(w h::) 
1985 I 1965 1969 
o l 
 0.5 149 37 164 
05-2 120 113 115 
2 
5 72 218 49 
5.- 7 15 82 13 
7 - 10 22 185 10 
10 i więcej 29 595 22 
Razem 407 1230' 373 


· W tym na terenie miasta 1104 ha. 


---
		

/Licencje_037_05_207_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


2M 


?' 
. Y , .rO'''
.<. ...:;, 
. - ..
, 
;i
i . 'c" '-::-.;>' [ ';;;;:":;(";"''' 
 
..,.. ...Ij-:.,..r . 'Ii":" 
'{'; pcL
" :,.'
:<{
'
' .


;. 
, ,,,.J '
, . ,;>;--.....,- -, .;11' .. -.. [ .:
 .f 
'
2i_:: _ I . . . ': . :
 . :.:

,,

:t:
 .. 
 1
\ . 
.
 , 
..
 . ) i ::_::; ,.' 
.J:;,;! " . . . 'lI'. .,. . .. 



 . 
-;.;.. -,
 


.
r_'=f;; 


_'4'
 


f :-
 
;<':\:
 
Lp:) ":":P"J 



_ __ _ z 
-> 
_-._.-1 


_:
-
 


'< ,. 
Ił. 
 ;
 
,":i:. 
;.. ,;.' , 


. - ""--; .
-- 


,:>..':....
.- 


-. :"!f"- ,-.-.-. 


:P 


Ryc. 30. Szkoła Tysiąclecia w Szubinie, zbudowana w 1962 r. (fot. J. Szubertowski) 


Gospodarka komunalna i finansowa. Po wyzwoleniu władze miejskie 
Szubina stanęły wobec poważnego zadania, jakim była konserwacja i roz. 
budowa urządzeń komunalnych. W związku z powiększającą się liczbą 
mieszkańców oraz koniecznością rozbudowy miasta - rosły również po- 
trzeby w zakresie korzystania z urządzeń komunalnych. Wiązało się to 
również ze zwiększonym zapotrzebowaniem na nowe inwestycje. Miasto 
borykało się z poważnymi trudnościami w dziedzinie finansowej. Bud- 
żety wykazywały stały deficyt, zmuszając tym samym władze miejskie 
do dokonywania zmian w preliminarzach, np. w roku budżetowym 
1945/1946 preliminowano na oświatę sumę 43348 zł, wydano zaś 
114 695,30 zł. Również na ochronę zdrowia publicznego preliminowano 
14 313 zł, wyda.no zaś 37219,88 zł, wydatki na lecznictwo prelimiIrKJ-- 
wano na 9000 zł, wydatkowano natomiast 30 270,48 zł. Wymienione 
wyżej dziedziny życia społecznego wymagały w tych bowiem latach 
szczególnie intensywnego doinwestowania z uwagi na trudną sytuację 
powojenną. 
W pierwszych latach po wyzwoleniu wydatki miasta na oświatę 
przedstawiały się następująco: 1945 r. - 43348 zł, 1946 r. - 248100 zł, 
1947 r. - 671,260 zł. Liczby te wskazują, iż sytuacja w dziedzinie oświa- 
ty w Szubinie ulegała w tym czasie systematycznej poprawie. 
W latach 1946/1947 wydatki, które spowodowały przekroczenie pre- 
liminarza dotyczyły głównie gospodarki komunalnej miasta. W tym okre- 
sie w związku z realizacją 3-letniego planu inwestycyjnego odbudowy 
zakładów użyteczności publicznej Miejska Rada Narodowa w Szubinie 
zaprojektowała uzupełnienie wyposażenia rzeźni miejskiej w niezbędne 


---
		

/Licencje_037_05_208_0001.djvu

			206 


Barbara Łukaszewska 


urządzenia. Koszt tej inwestycji wynosił w 1947 r. - 3 mln zł, 
w 1948 r. - 2,5 mln zł, a w 1949 r. 
 600 tys. zł. 
W marcu 1946 r. Powiatowy Zarząd Drogowy w Szubinie otrzymał 
subsydium państwowe w kwocie 200 tys. zł 'Z przeznaczeniem na roz- 
poczęcie prac renowacyjnych nad naprawą dróg bitych na odcinku Szu- 
bin - Kcynia, który jest częścią arterii przelotowej z Bydgoszczy do 
Poznania. Również w tym samym czasie po naprawie mostów uszkodzo- 
nych w czasie wojny uruchomiono odcinek kolejowy na trasie Szubin _ 
Bydgoszcz, a Miejska Rada Narodowa zaplanowała wybrukowanie nie- 
których ulic w mieście. W latach 1945-1955 stan dróg w Szubinie i po- 
wiecie uległ znacznej poprawie, Specjalnymi osiągnięciami w tym za- 
kresie poszczycić się mógł Rejon Eksploatacji Dróg Publicznych w Szu- 
binie, który w skali ogólnokrajowej zajął dwukrotnie zaszczytne pierw- 
sze miejsce, zdobywając sztandar przechodni za intensywną pracę nad 
utrzymaniem i budową dróg w powiec
e. W 1955 r. Szubin miał 
już dobre połączenie drogowe z Bydgoszczą, Żninem i Kcynią. Należy 
zaznaczyć, iż przez miasto przechodzą trasy dróg przelotowych z Byd- 
goszczy do Poznania i Żnina oraz z Nakła do Łabiszyna. Szubin uzyskał 
też bardzo wygodne i częste połączenia autobusowe z Bydgoszczą. Sy- 
stematycznie również zwiększała się liczba kursów autobusowych z mia- 
steczek i gromad powiatu do Szubina. 
Zadania w zakresie budowy dróg lokalnych w powiecie zostały znacz- 
nie przekroczone w latach sześćdziesiątych. W latach 1961-1964 w pro- 
gramie wyborczym Frontu Jedności Narodu zakładano budowę trzyna- 
stokilometrowej drogi, natomiast w ramach czynów społecznych wybu- 
dowano aż 34,3 km. Ciągłej poprawie ulega również stan nawierzchni 
ulic i chodników w Szubinie. W 1965 r. ponad 90% ulic miasta posia- 
dało nawierzchnię ulepszoną. 
Poważnym mankamentem w dwudziestoleciu powojennym Szubina 
był brak sieci wodociągowej i kanalizacji. Już w latach czterdziestych 
władze miejskie rozpoczęły starania i przygotowania do mającej nastą- 
pić inwestycji w tym zakresie, W 1949 r. Powiatowe Biuro Odbudowy 
w Szubinie, mieszczące się przy Starostwie Powiatowym, sporządziło 
prowizoryczny kosztorys oraz plan budowy. W 1956 r. Prezydium Miej- 
skiej Rady Narodowej w Szubinie, kierując się postulatami przedwybor- 
czymi społeczeństwa szubińskiego, przedłożyło w Ministerstwie Gospo- 
darki Komunalnej wniosek Powiatowej Komisji Planowania Gospodar- 
czego w Szubinie o konieczności rozpoczęcia budowy wodociągu w mie- 
ście. Do momentu rozpoczęcia tej budowy mieszkańcy Szubina korzy- 
stali z siedmiu studni publicznych oraz kilku studni znajdujących się 
na terenie poszczególnych posesji. Ponadto bloki mieszkalne przy ulicy 
Ogrodowej i Dworcowej dysponowały słabo funkcjonującym, lokalnym 
urządzeniem wodociągowym. Podobne urządzenia miały również niektó- 
re instytucje w Szubinie.
		

/Licencje_037_05_209_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


207 


Wodociągi miejskie zaczęto budować w ramach czynów społecznych. 
Całością budowy kierował Komitet Zaopatrzenia Ludności w Wodę, który 
rozpoczął swoją działalność w dniu 28 października 1964 r. W roku na- 
stępnym zbudowano w Szubinie 900 mb sieci wodociągowej. Wartość 
inwestycji wynosiła 813 tys. złotych. W tym samym roku przystąpiono 
do budowy stacji pomp, którą ukońciZono w połowie 1966 r. kosztem 
920 tys. złotych. W 1966 r. zbudowano sieć wodociągową na ulicy Ogro- 
dowej i 1 Maja. W tym roku długość sieci wynosiła 2,9 km. W 1967 r. 
wybudowano odcinek sieci na ulicy Kościuszki oraz obwodnice na Osie- 
dlu Bydgoskim. Do 1967 r. łączna długość sieci wynosiła 4212 mb o og61- 
nej wartości 2664 tys. zł. Rok ten zamyka cykl budowania sieci wodo- 
ciągowej w Szubinie w ramach czynów społecznych. Ogółem mieszkań- 
cy Szubina wybudowali sieć wodociągową o długości 3277 mb i wartości 
2021 tys. złotych. Połowę tych kosztów pokryła ludność, natomiast po- 
zostałą część uzyskano z budżetu miasta. Na uwagę zasługuje fakt, że 
na ten cel mieszkańcy Szubina opodatkowali się dobrowolnie, deklarując 
400 zł rocznie od rodziny. 
Szereg inwestycji w zakresie urządzeń komunalnych w Szubinie po- 
krywanych było z funduszu miejskiego. W ramach tego funduszu przy- 
stąpiono w 1968 r. do modernizacji parku miejskiego, której koszt wy- 
nosił 316 tys. zł. Ka:;ztem 111 tys. zł Powiatowy Zarząd Dróg Lokalnych 
dokonał zagospodarowalllia placu przy Powiatowym Domu Kultury. 
W 1968 r. program czynów społecznych w zakresie gospodarki komunal- 
nej obejmował prace porządkowe na :meleńcach i w parkach. Zadeklaro- 
wane i wykonane czyny społeczne mieszkańców Szubina oraz zakładów 
pracy miały wartość 50 tys. zł. Czynem społecznym wybudowano w Szu- 
binie Powiatowy Dom Kultury, Dom Harcerza, place zabaw i ulice. War- 
tość czynów społecznych podjętych przez mieszkańców Szubina w 1968 r. 
przedstawia tabela 9. 


Tabela 9. Wartość czynów społecznych dokonanych w Szubinie 


I Program czyn6w spo- WykonanIe 
Lata łecznych w tys. zł 
w ty.. zł w !Ii 
1968 ł58,8 2 031,9 łł2,7 
1969 1232,7 2 591,0 211.0 
1970 635,9 938.9 1ł7,3 
1971 593.ł l1ł3,O 192,8 
1972 12ł2,1 l 968,2 157,ł 


Analiza wydatków Szubina za rok 1968 wskazuje wyrazme na duży 
wysiłek władz miejskich w kierunku zapewnienia mieszkańcom miasta 
odpowiednich warunków w dziedzinie przede wszystkim gospodarki ko- 
munalnej i mieszkaniowej. Większość wydatków, bo aż 5116030 zł na 
ogółem 8191730 zł, przeznaczona została na te właśnie cele. Łączy się
		

/Licencje_037_05_210_0001.djvu

			208 


tlarbara Łukaszewska 


to z intensywnym rozwojem budownictwa mieszkaniowego oraz rozbu- 
dową sieci wodociągowej i kanalizacji. Poważne sumy przeznaczono rów- 
nież na rozwój szkolnictwa (2042210 zł) oraz ochr
mę zdrowia (410 250 zł). 


Kultura i oświata. Zaraz po wyzwoleniu przystąpiono w Szubi'l1ie do 
organizowania szkolnictwa i życia kulturalnego. Ze szczególną troską 
Miejska Rada Narodowa zabiegała o utwo.zenie na terenie miasta gim- 
nazjum. Projekt ten był o tyle uzasadniony, że realizacja jego ułatwi- 
łaby znacznie dojazdy młodzieży szkolnej z ró:iJnych miejscowości po- 
wiatu. Sprawę dotyczącą zlokalizowania gimnazjum szczegółowo omawiano 
już na drugim posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej w dniu 18 marca 
1945 r. Niestety brak odpowiednich pomieszczeń dla gimnazjum oraz in- 
ternatu i mieszkań dla nauC'zycieli uniemożliwiły realizację tego ambit- 
nego planu i przesądziły sprawę na korzyść odległej o kilkanaście kilo- 
metrów Kcyni. Natomiast w grudniu 1946 r. dokonano w Szubinie otwar- 
cia gminnej szkoły rolnkzej. 


Tabela 10. Szkolnictwo podstawowe w Szubinie w latach 1951-1972 


Lata Liczba szkół Uczniowie szkół Liczba 
szkolne podstawowych podstawowych nauczycieli 
1951/52 l 516 15 
1955/56 l 635 17 
1957/58 l 741 18 
1959/60 l 968 20 
1961/62 l 1020 24 
1962/63 2 1043 29 
1965/66 2 1133 30 
1966/67 2 1222 32 
1967/68 2 1323 33 
1968/69 2 1278 37 
1969 170 2 1270 37 
1970171 2 1292 40 
1971172 2 1301 42 
1972/73 2 1304 46 


W 1947 r. w Szubinie do szkół uczęszczało 698 dzieci. W tym okresie 
zatrudnionych było 14 nauczycieli. W 1956 r. siedmioklasowa szkoła pod- 
stawowa liczyła 635 uczniów i 13 izb lekcyjnych. Ponadto w tym roku 
działała już w mieście wieczorowa szkoła dla pracujących w zakresie 
7 klas szkoły podstawowej oraz 8 i 9 klasy. Z początkiem września 1949 r. 
w województwie bydg::>skim przystąpiono do akcji likwidacji analfabe- 
tyzmu. W Szubinie kursy dla nie umiejących czytać i pisać obejmowały 
12 godzin tygodniowo. W 1950 r. uczęszczały na nie 23 osoby. Do 1955 r. 
analfabetyzm w powiecie szubińskim został całkowicie zlikwidowany. 
W latach 1961-1964 ;ze środków społecznego funduszu budowy szkół 
wybudowana została w Szubinie 15-izbowa szkoła Pomnik Tysiąclecia. 
Natomiast w budynku byłego majątku Szubin-Wieś malazła pomieszcze- 
nie Zasadnicza Szkoła Ogrodnicza. W 1962 r. zorganizowano w Szubinie. 


. 


.......
		

/Licencje_037_05_211_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


209 


5-letnie Technikum Ekonomiczne, będące pierwszą szkołą typu średniego 
w mieście. W roku szkolnym 1962/1963 uczęszczało do niego 80 uczniów, 
natomiast w roku szkolnym 1966/1967 Technikum liczyło już 348 ucz- 
niów. W rok później Technikum Ekonomiczne przekształcone zostało na 
4-letnie Liceum Ekonomiczne. W roku 1969/1970 uczęszczało do niego 
293 uczniów. Ogółem od 1967 do 1970 r. Liceum Ekonomiczne opuściło 
224 absolwentów, w roku 1971 - 47, w 1972 r. - 4!'i, w 1973 - 59, czyli 
ogółem w latach 1967-1973 - 375 absolwentów. 


- 
 

 . " 
 -= 
\.
 ..'" , 


.. 


- --,( 
.
 
ł' 


! :


 ;

. . 'ł. 



 ".-:- 


,. 


- - ," ,..;;:
,.'.- .. 
 . -
. 
....
;.. . 
- . . :..'ł ........1" ., ,... 

 ,

 
 .0.-> {". . 
 . 
, - - . , . . . ;: .. ..
 .. :::.", ., ,:
,,;,;:,,!
.--., 
n 
;;:._"
 ' ,'''- . 
!!.
,;:, ,
: ':
,"!I" \ ' '. 

II j · t l 'I>j", " i ' .. ; , ' 
.'
 -, ". '1
 

1'11 
1:\: <
 
:
{}
. '1' 

"'""":'" 
"-- 
.
;_...' ._.... _. _v--t--,. 


,. - 
,- . -_'V 


-, 


._-.i,._ 


. 
-., 


. . 
.
 
..,;' 
.i> 


-. , 
.. . 
..... 


." "- 


, . 
 . . . . <. -.ł'- 
-..,
t-"j .v 



 . 


'- " 
. .."{. 


.j 
'", 


...- 
<
_: 


"'
: _r{
 


;\i -- 


<_'l>< 


"":. 


I -f" 


", " 


t -"'......""":i--':... 


". . 
 . .f"...., ._\...."":-.*!

 


-- - <", .- ,. . 
y_-;fdI:.o;.
"... 

"-7/;' -t':.;\it:-"'::;;
;....

. 


., 
... . L,: -.< ,-"'- - .' .J

 
 _ 


j 
l' 


.
..::.., 


j .,,' 
- 


Ryc. 31. Powiatowy Dom Kultury w Szubinie, oddany do użytku w 1959 r. 
(fot. J. Szubertowski) 


Na tCTenie Szubina istnieje od 1888 r. Zakład Wychowawczy dla 
młodzieży. Przejęte w lutym 1945 r. budynki Zakładu były zdewasto- 
wane. Również istniejący przy nim majątek gospodarczy był zniszcza-ny 
i ograbiony przez okupanta. Natychmiast przystąpiono do uporządkowa- 
nia i przystcsowania obiektu dla wznawiającego swoją działalność domu 
wych::wawczego. Z inicjatywy Wojewódzkiej Rady Narodowej w Byd- 
goszczy zaopatrzono Zakład w niezb<;dne urządzenia oraz inwentarz go- 
spcdarski. W październiku 1946 r. przebywało już na terenie Zaikładu 
167 chłopców w wieku od 7 do 18 lat. W latach pięćdziesiątych Zakład 
Wychowawczy w Szubinie dysponował już własną szkołą w zakresie 
7 klas szkoły podstawowej oraz zasadniczą szkołą zawodową. W 1956 r. 
przystąpiono w Zakładzie do wydawania dwumiesięcznika pod nazwą 
"Zryw". Nad nauką szkolną wychowanków czuwało grono nauczycielskie 
składające się z 9 osób. W latach 1945-1968 dyrektorem Zakładu był 
dr Kazimierz Kurpisz. Od 1968 r. funkcję tę pełni do dzisiaj Alfons 
.Tachalski. Nieodzownym uzupełnieniem nauki zawodu w Zakładzie Wy- 


14 - Dzicje Szublna 


.......
		

/Licencje_037_05_212_0001.djvu

			210 


Barbara Łukaszewska 


chowawczym są warsztaty szkoleniowo-produkcyjne. W 1956 r. Zakład 
dysponował już zmechanizowaną stolarnią z działem kołodziejskim, ślu- 
sarnią z kuźnią, drukarnią z introligatornią oraz warsztatami: szewskim, 
krawieckim i piekarniczym. Ten różnorodny wachlarz zajęć pomaga wy- 
chowankom Zakładu w rozwijaniu zainterf'Sowań oraz w zdobyciu za- 
wodu. Od roku 1971 został przekształcony na Zakład Poprawczy. 
Wyrazem troski władz miejskich Szubina o naj młodszych obywateli 
miasta jest rozwój placówek przedszk
lnych. W 1960 r. do istniejącego 
przedszkola uczęszczałO' 95 dzieci, którymi opiekowały się 4 wychowaw- 
czymie. W 1965 r. natomiast liczba dzieci przebywających w przedszkolu 
,wzrosła do 124, wychowawczyń zaś było 8. Obok przedszkola działa 
również żłobek dzielnicowy. 
i Istniejące w Szubinie od 1963 r. Kujawsko-Pałuckie TowarzystwO' 
Kulturalne zajmuje się organizowaniem amatorskiego ruchu kultural- 
nego na terenie powiatu szubińskiego. Opiekuje się twórcami ludowymi, 
organizuje im wystawy oraz corocznie organizuje dni kultury pałuckiej 
pod nazwą "Wiosna na Pałukach". 
Od pierwszych lat po wyzwoleniu Szubin dotkliwie odczuwał brak 
domu kultury. Starania władz miejskich w tym zakresie, rozbijały się. 
głównie o brak odpowiedniego pomieszczenia dla tej ilnstytucji. Dla do- 
raźnego choćby zaspokojenia potrzeb kulturalnych mieszkańców miasta 
przeadaptowano w 1953 r. na ten cel budynek byłego D
mu Polskiego. 
Do budowy Powiatowego Domu Kultury przystąpiono w Szubinie. 
w 1962 r., ukończono zaś ją w 1966 r. Budowa Domu Kultury odbywała 
się w ramach czynów społecznych mieszkańców miasta. Stałymi, zorga- 
nizowanymi formami pracy w Powiatowym Domu Kultury w Szubinie 
są: społeczne ognisko muzyczne, zespoły: plastyczny, fotograficzny, recy- 
tatorski, estradowy i filatelistyczny oraz klub krótkofalowców. Stałą 
pracą w zakresie swo,ich zainteresowań objętych jest ponad 100 osób, 
w tym palIlad 70 uczniów szkół bydgoskich i miejscowych oraz 40 osób 
rekrutujących się spośród młodzieży pozaszkolnej. Przy Powiatowym 
Domu Kultury w Szubinie czynna jest kawiarnia, będąca miejscem spot- 
kań mieszkańców Szubina. 
Powiatcwy Dom Kultury w Szubinie, obok funkcji upowszechnia- 
nia kultury, spełnia również rO'lę czynnika kształtującego i tworzącego 
nowe fakty i zjawiska kulturalne. Przykładem tego jest rozszerzenie kon- 
taktów społeczeństwa szubińskiego z artystyczną twórczością zawodową 
poprzez jego udział w akcji "wieś bliżej teatru", organizowanie wystaw 
plastycznych oraz prowadzenie klubów poza terenem miasta. 
W latach sześćdziesiątych nastąpiło w Szubinie znaczne ożywienie 
kulturalne. Miasto zaczęło patI;'Oll1ować różnym inicjatywom oświatowym. 
W 1967 r. z okazji obchodzonych w dniach 21-30 października "Dni fol
 
}doru pałuckiego" odbywały się w Szubinie liczne imprezy kulturalne. 
Cię,ka\Y.ą innowacją było zorganizowanie w Domu Kultury wystawy prac
		

/Licencje_037_05_213_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 


211 


twórców ludowych. Był to pierwszy w Szubinie większy przegląd twór- 
czości nawiązującej do starych tradycji regionu. Również do ciekawszych 
inicjatyw można zaliczyć organizowanie spotkań społeczeństwa szubiń- 
ski ego z pisarzami. W ramach akcji upowszechniania kultury Dom Kul- 
tury w Szubinie prowadził sekcję filmową, odczytową oraz zajmował się 
szkoleniem pracowników kultury z terenu całego powiatu. 
Do znacznego zwiększenia zainteresowań kulturalnych mieszkańców 
Szubina oraz powiatu szubińskiego przyczyniła się "akcja szkoła" zwana 
popularnie "eksperymentem szubińskim". Celem tego eksperymentu, 
wprowadzonego w życie na terenie powiatu szubińskiego w 1960 r., miało 
być uaktywnienie życia kulturalnego na wsi. O wyborze właśnie powiatu 
szubińskiego do tego eksperymentu zadecydowało istnienie w Szubinie 
doświadczonej kadry organizatorów życia kulturalnego oraz bazy orga- 
nizacyjnej w postaci Powiatowego Domu Kultury. Również niemałe zna- 
czenie miało bliskie sąsiedztwo miasta wojewódzkiego, stosunkowo dobra 
sieć szkół na terenie powiatu oraz przychylność władz powiatowych 
w gzubinie dla idei tej akcji. Podstawą tego zamierzenia było dążenie, 
aby szkoła wiejska była równocześnie ośrodkiem życia kulturalnego mło... 
dodanych i dorosłych. Powiat szubiński stał się nie tylko przykładem, 
ale również punktem wyjścia dla pewnych modyfikacji organizacyjnych 
w zakresie życia kulturalnego. Ministerstwo Kultury wyasygnowało na 
ten cel 500 tys. zł, taką samą kwotę przekazało Prezydium Wojewódzkiej 
Rady Narodowej w Bydgoszczy. W trakcie realizacji "eksperymentu" 
Powiatowa Rada Narodowa w Szubinie zainwestowała na ten cel około 
400 tys. zł. Otrzymane pieniądze zużytkowano na zakup mikrobusu 
"Nysa" oraz sprzętu potrzebnego dla nowo powstałych ognisk kultural- 
nych w powiecie w postaci radioodbiorników, wąskotaśmowych projekto- 
rów filmowych, telewizorów, magnetofonów, książek oraz urządzeń 
wnętrz. W wyniku eksperymentu w czerwcu 1964 r. było w powiecie 
szubińskim 50 ognisk oraz 13 klubów i czytelni. Wszystkie te placówki 
zostały wyposażone w odpowiedni sprzęt umożliwiający wszechstronną 
działalność oraz odpowiednie umeblowanie i estetyczne wnętrzna. 
Rezultaty eksperymentu szubińskiego miały stać się podstawą uspraw- 
nienia i wzbogacenia treści i form pracy wszystkich placówek kultural- 
nych na terenie powiatu. W wielu wypadkach nie umiano jednak wy- 
korzystać stworzonych przez eksperyment warunków, a część ognisk nie 
rozwinęła żywszej działalności. Niemniej jednak eksperyment ten przy- 
czynił się do wzrostu zainteresowania wszystkich warstw społecznych 
powiatu problemami kultury. 
Nieodzownym warunkiem podnoszenia poziomu kultury jest istnienie 
sieci bibliotek. Sytuację na tym polu w Szubinie oraz w zakresie korzy- 
stania z innych dóbr kulturalnych w latach 1960 i 1965 przedstawiają 
tabele 11 i 12. 
Zmniejszająca się frekwencja na seansach filmowych, pomimo zwięk-
		

/Licencje_037_05_214_0001.djvu

			-- 


- 


212 


Barbara Łukaszewska 


szenia ich liczby, spowodowana jest przypuszczalnie gwałtownym wzro- 
stem liczby abonentów telewizyjnych, a co za tym idzie przestawieniem 
się mieszkańc6w Szubina na tę wygodniejszą i baroziej urozmaiconą 
formę odbioru dóbr kulturalnych. 


Tabela 11. Stan czytelnictwa w Szubinie w latach 1960 1965 


Lata Biblioteki . Liczba Liczba 
pUbliczne czytelników wypołyczeń 
1960 1 1395 30 091 
1965 l 1873 38 370 


Na terenie Szubina działa klub sportowy "Szubinianka" składający 
się z 103 członków, w tym 57 a:;ób stale uprawiających sport. Niemałym 
osiągnięciem tego klubu było wywalczenie w 1968 r. awansu do III ligi. 
W Szubinie istnieje również Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej 
"Piast". W latach 1965-1969 nastąpiła znaczna poprawa w dziedzinie 
rozwoju sportu w mieście. Przyczyniło się do tego rozbudowanie, w ra- 
mach remontu kapitalnego, stadionu miejskiego oraz rekreacyjnego 
ośrodka sportowego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej przy 
ulicy Mostowej. 


Tabela 12. Plac6wki upowszechnienia kultury w Szubinie w latach 1960 i 19115 


Placówki upowszechnienia kultury Abonenci radia Abo- 
kino stałe nencl 
Lat. Dom /iwle- odbior' telewi- 
Kultu- tlI ce. liczba I na 1000 I liczba I liczba ogółem nikl zji 
ry kluby mieszkań- ó widzów lampowe og6- 
miejsc ó Ileans w w ty.. 
c w łem 


1960 I 
1885 


1 
1 


1 
2 


167 
16ł 


30,7 
26,3 


721 
788 


88.ł 
łO,7 


1ł24 
1325 


9ł3 
988 


l 
509 


Służba zdrowia. Bazą lecznictwa zamkniętego w Szubinie jest Szpital 
Powiatowy. Początkowe trudności kadrowe w lecznictwie rozwiązane 
zostały już W kwietniu 1945 r., kiedy pierwszym powojennym dyrekto- 
rem szpitala został dr Edmund Grajewski. Już w lipcu 1946 r. dokonano 
w Szubinie uroczystego otwarcia Powiatowego Ośrodka Zdrowia. W Oś- 
rodku tym czynne były następująoe przychodnie: dla matki i dziecka. 
przeciwgruźlicza, przeciwjagliczna, przeciwweneryczna oraz dentystyczna. 
Praca lecznictwa otwartego w Szubinie polega na prowadzeniu szero- 
kiej akcji leczniczo-zapobiegawczej i stałej kontroli zdrowotności miesz- 
kańców miasta i okolic. PowaiJne zadanie w dziedzinie podnoszenia zdro- 
wotności ludności spclnia Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna 
w Szubinie. O poprawiającej się z biegiem lat sytuacji w zakresie lecz- 



 


-
		

/Licencje_037_05_215_0001.djvu

			W Polsce Ludowej 



13 


nictwa w Szubinie świadczy stale zwiększająca się liczba personelu le- 
karskiego oraz liczba miejsc w szpitalu. 
W 1968 r. oddano dla potrzeb Szpitala Powiatowego w Szubinie nowy 
pawilon. W tym samym roku w Obwodowej Przychodni w Szubinie 
otwarto protezownię dentystyczną oraz uruchomiono dojazdowy punkt 
apteczny. Przy przychodni d
iała również poradnia specjalistyczna w za- 
kresie dermatologii, okulistyki i laryngologii. W zakresie walki z gruźli- 
cą notuje się w Szubinie duże postępy. Wyrazem tego jest zbudowanie 
w 1967 r. pawilonu przeciwgruźliczego przy szpitalu. 


..' 


.....':""-:". 


'. 
""!<- 


-: . 
..'" 
-.r 
- .... 


-' I 
7. 


'".<- -----:- 


t .
"' 
,. 

 '",
- 


;"....." "0 


J ; \ 


U - .
 , ."- 
";. . 
'- "i 
!
 _
 .11' ' 111 
)- - 


r 


'f
: 


;1.... 



'fi.' II . n' ....: '1 - - 
II\, . Oj ,1: .1. Uj _ 


_.t- 


.
 


,. t, 


",. .' 



 '- 
 -: """ 


- 
...a. .: 


4'"' 


..-.- 
'. 


::.,? . 


-,":,- 



..,. 
..- ',' ').." 


.,,
 


.. 


. "ł'" 
.<>..
..:;. ".' ". 



 ':. 

 

::i-


- 
 ,": 
;
..:-.
,.,<- 


_. '" -'o 
- 
 
 .- <- 


y";" 

 
 ..... ""'1;:-. ".
...'-. -A :........ 


. - _".ri'.: 


. 
4' 


, .. 
--.J ...<:!: 


y'". 


Ryc. 32. Jeden z budynków szpitalnych w Szublnie (fot. J. Szubertowskl) 


Powiatowa Przychodnia Obwodowa w Szubinie swym zasięgiem obej- 
muje Szubin oraz rejon wsi przylegających do miasta. Ogółem podlega 
jej 9467 mieszkańców. W 1968 r. zatrudniała ona 3 lekarzy medycyny na 
pełnych etatach, 4 stomatologów, l położną, 6 pielęgniarek dyplomowa- 
nych oraz 23 osoby pozostałego personelu. Na niepełnych etatach zatrud- 
niała 5 lekarzy specjalistów, 1 stomatologa oraz 7 lekarzy medycyny. 
W związku z poprawiającą się stale sytuacją w zakresie liczby zatrud- 
nionych lekarzy specjalistów w Szubinie stale również wzrasta liczba 
udzielanych porad, np. w 1968 r. poradnię odwiedziło 15 012 pacjentów. 
W Szubinie istnieje także Stacja Pogotowia Ratunkowego, która swo- 
im zasięgiem obejmuje cały powiat. Działa również Powiatowy Zakład 
Weterynarii.
		

/Licencje_037_05_216_0001.djvu

			214 


Barbara Łukaszewska 


2RODŁA. Wojewódzkie Archiwum Państwowe w Bydgoszczy, akta Urzt:du Wojewódzkiego 
Pomorskiego. zespół akt miasta Szubina. 
Archiwum Zakładu Historii Partii w Warszawie - sprawozdania sytuacyjne KW PPR 
w Bydgoszczy do KC PPR w Warszawie z lat 1945-1948. 
Archiwum KW PZPR w Bydgoszczy - sprawozdania KP PPR w Szubinle z lat 1945-1948. 
Komitet Powiatowy PZPR w Szubinie - materiały sprawozdawcze z działalności KP na tere- 
nie miasta Szublna. 
Wojewódzki Komitet Stronnictwa Demokratycznego w Bydgoszczy - materiały spra- 
wozdawcze z działalności Koła SD w Szubinie. 
Powiatowa Komisja Planowania Gospodarczego przy Prezydium Powiatowej Rady Naro- 
dowej w Szublnie - materiały sprawozdawcze. 
MIejska Rada Narodowa w Szubinle - protokoły z sesji MRN, materiały z posiedzeń 
Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Szublnie. 
Kronika miasta SzubIna. 
Program wyborczy Frontu Jednoiicl Narodu w Szubinle z roku 1965. 
Program wyborczy Frontu Jedności Narodu w Szub1nle z roku 1969. 
"Statystyka Miast l Osiedli" 1945-1965, Główny Urząd statystyczny, Warszawa 1967. 


li 


PRASA. Trybuna Pomorska nr 42 z 20 II 1946 r., art.: Przywódca bandy terrorystow 
zawiśnie na szubienicy, nr 148 z 2 VI 1947 r. art.: Ofiarność społeczeństwa powiatu szubIń- 
skiego na cele pomocy zimowej dla najbiedniejszych. 
Ilustrowany KurIer Polski, nr 17 z 21 I 1965 r.. ort.: Wręczenie medalu 600-lecla Szu- 
bina, nr 17 z 21 I 1965 r., art.: W 20 rocznicę wyzwolenia Szubina, nr 18 z 22 I 1965 r., 
art.: 20 lat wolnego Szubina, nr 169 z 18/19 VII 1965 r., art.: Inauguracja obchodów 600-lecia 
Szubina. nr 70 z 20 VII 1965 r.. art.: WIcepremier E. Szyr na uroczystościach w Szubinie. 
Gazeta Pomorska nr 8 z 11 I 1965 r., art.: X Wojewódzka Konferencja Partyjna _ 
Tow. Leon Majewski, I sekr. KP PZPR w Szubinle. nr 16 z 20 I 1965 r.. art.: Nowe władze 
powiatowe ZBOWiD w Szubl.nie, odznaczenia dla byłych powstańców wilekopolskich, nr 22 
z 27 I 1965 r., art.: Szubiński jUbileusz - szeiić wieków historii i dzień dzisIejszy, nr 294 
z 19 I 1966 r., art.: ZBOWiD w Szubinle. 


LITERATURA. Województwo bydgoskie. Monografia, praca zbIorowa. Bydgoszcz 1967. 
B. G ł ę b o w i c z, Ruch ludowy w województwie pomorskim (bydgoskIm) w latach 
1945-1962, Bydgoszcz 1964. 
R. H a la b a. N. Koł o m e j c z )' k. PPR w województwie bydgoskim 1945-1947, Byd- 
goszcz 1962. 
Z. R Y b I c k l, Działalność l organizacja rad narodowych, Warszawa 1965. 
Z. E r d m a n n. Szubin wczoraj I dziś. rękopis ze zbiorów Z. Erdmanna. 
B. D o l a t a, Wyzwolenie Polski 1944-1945, Warszawa 1966.
		

/Licencje_037_05_217_0001.djvu

			ZENON ERDMANN 


Plany i perspektywy rozwojowe 


Kierunki planowego rozwoju Szubina. Szubin liczy obecnie 7020 mie- 
szkańców (31 XII 1972 r.). Według opracowanych prognoz rozwojowych 
i szacunków w 1975 r. będzie zapewne liczył 7800, a w 1990 r. około 
11 000 mieszkańców. Docelową wielkość miasta określa się na około 
2iJ 000 mieszkańców. Zakłada się, że miasto pozostanie ośrodkiem admi- 
nistracyjnym i gospodarczym powiatu, jak również ośrodkiem zaopatrze- 
niowo-usługowym i kulturalnym dla otaczających go terenów wiejskich, 
przede wszystkim gminy Szubin. 
Szubin nie jest predestynowany do lokalizacji dużych zakładów prze- 
mysłu kluczowego, dlatego może się tu rozwijać w zasadzie przemysł 
drobny i średni oraz szeroka slieć usług dla ludności ora,z dla rolnictwa. 
Rozwijające się w szybkim tempie pobliskie miasto przemysłowe i stolica 
województwa - Bydgoszcz, wywierać będzie nadal poważny wpływ na 
kierunki rozwojowe zarówno całego powiatu szubińskiego, jak i samego 
miasta. W tej sytuacji liczba ludności wyjeżdżającej z Szubina do pracy 
w Bydgoszczy będzie również w przyszłości obejmowała znaczną część 
mieszkańców miasta. Z tego względu funkcja Szubina jako miasta-satelity 
w stosunku do Bydgoszczy zostanie utrzymana. 
Funkcjami wiodącymi dalszego rozwoju SzubilI1a będą przede wszyst- 
kim rozwój drobnego d. średniego przemysłu oraz rozwój usług i budow- 
nictwa mieszkamiowego. Szubin był w ubiegłych okresach miastem sto- 
sunkowo słabo uprzemysłowionym. Przyjmując, że nie będą w nim 
nadal lokalizowane większe zakłady przemysłowe, wzrost zatrudnienia 
w przemyśle nastąpi w wyniku rozbudowy istniejących oraz budowy 
nowych mniejszych zakładów w samym mieście jak i w najbliższym 
jego zapleczu, w tym przede wszystkim zakładów filialnych przedsię- 
biorstw państwowych i spółOzielezych znajdujących się w Bydgoszczy. 
Sprzyjać temu będą dogodne warunki lokalizacyjne w Szubinie, tere- 
nowe i komunikacyjne, jak i możność zatrudnienia lokalnych lI1adwyżek 
siły roboczej. Lokalizując nowe zakłady produkcyjne, trzeba będzie mieć 
na uwadze w pierwszej kolejności zakłady zatrudniające kobiety oraz 
osoby o ograniczonej zdolności do pracy i inwalidów, tj. tę część mieszkań- 
ców miasteczka, którym trudniej jest wyjeżdżać do pracy w Bydgoszczy 
lub w innych pobliskich ośrodkach przemysłowych - a ponadto mło- 
dzież z roczników wyżu demograficznego. Rozbudowa przemysłu będzie 


-
		

/Licencje_037_05_218_0001.djvu

			216 


Zenon Erdmann 


następowała przede wszystkim na terenach zarezerwowanych według 
planu zagospodarowania przestrzennego w południowo-zachodniej części 
miasta. Tereny te są nieprzydatne dla rolnictwa. 
Szubin jest położony na skrzyżowaniu dróg państwowych z Byd- 
goozczy i Żnina oraz z Kcyni, Nakła i Łabiszyna. Najbardziej natężony 
jest ruch kołowy na linii Bydgoszcz - Szubin - Żnin - Poznań, prze- 
biegającej równoleżnikowo przez całe miasto. Myślą przewodnią przyszłe- 
go układu komunikacyjnego jest skierowanie ruchu tranzytowego na 
południe poza centrum miasta i tym samym polepszenie ruchu wewnętrz- 
nego. W ten sposób najbardziej dotychczas obciążony kierunek komuni- 
kacyjny nie będzie wplatał się w ruch wewnętrzny miasta. Pozostałe 
kierunki ruchu, stosunkowo mniej obciążone, pozostaną w zasadzie nde 
zmienione. 
Przyszłościowy rozwój i rozbudowa wymagać będą nowych ciągów 
ulicznych, zarówno w południowej części miasta jak i północnej. Do- 
tychczasowa zabudowa mieszkaniowa koncentruje się w starej części 
miasta oraz na nowych osiedlach na północy - osiedle "Ogrodowa" (bu- 
downictwo wielokondygnacyjne) oraz na wschodzie - osiedle "Byd- 
goskie" i zachodzie - osiedla "Kcyńskie" i "Żnińskie" (osiedle domków 
jednorodzinnych). Przyjmuje się, że dalsza 'zabudowa kontynuowana bę- 
dzie na tych samych osiedlach lub w ich pobliżu, gdzie plan zagospoda- 
rowania przestrzennego rezerwuje odpowiednie tereny, przy tym za naj- 
korzystniejsze pod względem klimatycznym i fizjograficznym uważać 
1.ależy tereny na północy miasta, przeznaczone pod budownictwo wyso- 
kościowe spółdzielni mieszkaniowej i rad narodowych. Na terenie Starego 
Miasta wiele domów w bardzo złym stanie technicznym ulegnie wybu- 
rzeniu. Nowe obiekty i urządzenia użyteczności publicznej w zakresie 
oświaty, kultury, zdrowia i handlu, lokalizowane będą zarówno w starej 
części miasta, jak i na nowych osiedlach. 
Po wyłączeniu w 1969 r. z granic adminiskacyjnych miasta terenów 
rolniozych, rolnictwo na terenie miasta stanowi już mniejszy potencjał 
gospodarczy, jednak utrzymana zostaje usługowa funkcja miasta na 
rzecz rolnictwa -otaczającej go gminy Szubin i całego powiatu. 
Definitywnego uregulowania w najbliższej przyszłości wymagać bę- 
dzie największa bolączka jeszcze ubiegłych okresów - nie wystarcza- 
jący stan miejskich urządzeń komunalnych, szczególnie wodociągowych 
i kanalizacyjnych. Nowa zabudowa miasta wymagać będzie uporządko- 
wania i powiększenia terenów zielonych, parków i skwerów, ogródków 
działkowych oraz obiektów sportowych i rekreacyjnych. 


j 


Szubin w 5-letnim planie spoleczno-gospodarczego rozwoju powiatu 
na lata 1971-1975. Główne kierunki rozwoju Szubina w latach 1971- 
1975 sprecyzowane zostały w 5-letnim planie społeczno-goopodarczego 


-
		

/Licencje_037_05_219_0001.djvu

			Plany i perspektywy rozwojowe 


217 


rozwoju powiatu szubińskiego oraz w programie rozwoju gospodarczego 
i kulturalno-socjalnego miasta. Rozwój społeczno-gospodarczy w tym 
okresie ma zapewnić przede wszystkim dalszą poprawę warunków ży- 
ciowych ludności poprzez wzrost produkcji i dostaw potrzebnych artyku- 
łów żywnościowych i przemysłowych, wydatne polepszenie usług dla 
ludności, pewne polepszenie sytuacji mieszkaniowej oraz aktywizację 
gospodarczą i socjalno-kulturalną. Już minione trzy lata bieżącego pla- 
nu 5-letniego, tj. lata 1971-1973, wykazały pozytywną realizację usta- 
lonych zadań oraz korzystną sytuację dla dalszego rozwoju naszego 
miasta. 
W odróżnieniu od lat ubiegłych, uwidocznia się postępujące uprze- 
mysłowienie miasta poprzez budowę nowych zakładów oraz rozbudowę 
i modernizację istniejących. Rozwój przemysłu ma na celu przede wszyst- 
ki'm zatrudnienie lokalnych nadwyżek siły roboczej kobiet. W 1972 r. 
wybudowany został, przy wykorzystaniu centralnych środków aktywizacji 
małych miast, nowy zakład produkcyjny Bydgoskiej Spółdzielni "Zenit". 
W zakładzie tym przy produkcji konfekcji lekkiej zatrudniono prze- 
ważnie kobiety. W bezpośrednim zapleczu miasta, w oddalonym o 4 km 
Kowalewie Wlkp., w drodze adaptacji istniejących tam obiektów po by- 
łym POM, powstaje zakład produkcyjny Zakładów Rowerowych "Romet" 
w Bydgoszczy, z docelowym 'zatrudnieniem około 500 osób. Miejska Spół- 
dzielnia Zaopatrzenia i Zbytu wybudowała nową piekarnię o zdolności 
produkcyjnej 8 ton pieczywa na dobę. Nowa piekarnia zabezpiecza 
zaopatrzenie ludności miasta w pieczywo, czego nie były w stanie zapew- 
nić stare poważnie wyeksploatowane piekarnie. Wybudowany został nowy 
Panstwowy Ośrodek Maszynowy w Szubinie. Powiatowa Spółdzielnia 
Mieszkaniowa wybudowała dalsze dwa bloki mieszkalne ze 118 mieszka- 
niami i przedszkolem. Wybudowana została nowa szkoła Zakładu Po- 
prawczego w Szubinie wraz z salą gimnastyczną. 
Do końca 1975 r. Szubin uzyska jeszcze szereg nowych obiektów gospo- 
darczych i socjalno-kulturalnych. Wybudowany zostanie przez Włókien- 
niczą Spółdzielnię Inwalidów im. Jarosława Dąbrowskiego w Bydgoszczy 
nowy zakład produkcyjny. Przewiduje się także budowę pawilonów 
hanalowo-usługowych oraz magazynów towarowych. W okresie najbliż- 
szych lat ulegnie poprawie łączność telefoniczna, dotychczas jedna z naj- 
większych bolączek miasta. Planowana jest budowa automatycznej cen- 
trali telefonicznej, w związku z czym wzrośnie poważnie liczba abonentów 
telefonicznych. W ramach budownictwa rad narodowych wybudowany 
zostanie blok mieszkalny o 60 mieszkaniach. Z budownictwa jednorodzin- 
nego przybędzie około 80 mieszkań. Rozbudowana będzie sieć wodociągo- 
wa, tak że pod koniec pięciolatki z wodociągów będzie korzystało już 
ponad 800/0 ogółu mieszkańców, co uważać należy za poważne osiągnięcie, 
biorąc pod uwagę, że Szubin do niedawna w zakresie urządzeń komunal- 
nych należał do najbardziej zaniedbanych miasteczek województwa byd- 


-
		

/Licencje_037_05_220_0001.djvu

			218 


Zenon Erdmann 


goskiego. Ulepszana też będzie systematyCZ'nie nawierzchnia ulic i chod- 
ników w mieście. Tworzone będą nowe zieleńce, parki i traWt11iki. Prze- 
widziana budowa głównego punldu zasilania energetycznego w Szubinie 
przyczyni się do znacznej poprawy w zaopatrzeniu miasta i okolicy 
w energię elektryc7ll1ą. W latach do 1975 r. przewiduje się uruchomienie 
w Szubinie wielu zakładów usługowych dla ludności, głównie w zakresie 
naprawy sprzętu gospodarstwa domowego i usług dla rolnictwa. 
Nastąpi również dalszy znaczny rozwój urządzeń kulturalno-socjal- 
nych w mieście. Reforma szkolnictwa podstawowego przewiduje prze- 
organizowanie dotychczasowej szkoły podstawowej nr 2 na zbiorczą 
s
kołę gminną dla gminy Szubin. Rozbudowana zostanie Zasadnicza Szko- 
ła Ogrodnicza. Zakończy się przebudowę i rozbudowę Powiatowej i Miej- 
skiej Biblioteki Publicznej. Szubin otrzyma nowe kino o 400 miejscach. 
Rozszerzona 1Jęd'2Jie działalnooć Powiatowego Domu Kultury i pozosta- 
łych placówek kulturalnych. Przewiduje się też dalsze usprawnienia 
w zakresie d2Jiałałności służby zdrowia poprzez rozbudowę szpitala po- 
wiatorwego lub budowę nowego oraz zwiększenie liczby lekarzy zarówno 
w lecznictwie zamkniętym, jak i otwartym. Poszerzona zostanie działal- 
ność poszczególnych poradni Przychodni Obwodowej. Wybudowany 
zostanie nowy żłobek 'I1a 75 miejsc. Rozwój sportu, kultury fizycznej 
i turystyki zapewniony będzie poprzez rozbudowę i modernizację istnie- 
jących obiektów sportowych. Utworzone będą w pobliżu miasta (Wą- 
sosz itp.) bazy dla nied2Jielnego wypoczynku i rekreacji mieszkańców 
Szubina. 
W związku z reformą podziału administracyjnego i władz terenowych 
na wsi i w małych miasteczkach, od 1 I 1973 r. utworzona została z do- 
tychczasowych czterech gromad jedna gmina z siedzibą w Szubinie. 
Miasto, jako jedyne w powiecie, stanowi samodzielną jednostkę admini- 
stracyjną, będąc równocześnie głównym ośrodkiem gospodarczym i kul- 
turalno-socjalnym dla wsi otaczającej go gminy Szubin. Ta nowa rola 
przyczyni się niewątpliwie do dalszego rozwoju miasta w zakresie funkcji, 
które przypadają mu do spełnienia. 


Kierunki rozwoju Szubina w okresie perspektywicznym. W okresie 
perspektywicznym, tj. w najbliższych 15 latach po 1975 r., miasto Szubin 
powinno już w zasadzie całkowicie nadrobić wieloletnie zaniedbania 
i stać się miastecz}{iiem pięknym i schludnym, w którym jego mieszkań- 
com będzie się lepiej żyło. Przewiduje się, że ludność do 1990 r. wzrośnie 
do około 11 tysięcy osób. W związku z satelitarnym charakterem miasta, 
zakładany przyrost ludności wysuwa Szubin na jedno z czołowych miejsc 
pod względem dynamiki w regionie bydgoskim. 
Rozwój miasta pójdzie w kierunku wykształcania posiadanych funk- 
cji, z tym że nieco silniej rozwijać się będzie funkcja przemysłowa, którą
		

/Licencje_037_05_221_0001.djvu

			Plany i perspektywy rozwojowe 


219 


umożliwiają dogodne warunki dla lokalizacji drobnego i średniego prze- 
mysłu metalowego, spo
ywczego :i drzewnego. M
ędzy innymi wybudo- 
wany zostanie przy ulicy Sportcwej (po 1975 r.) nowy zakład produkcyj- 
ny Spółdzielni Pracy Branży Metalowej "Precyzja" z Bydgoszczy. Roz- 
budowany zostanie w Kowalewie wydział produkcyjny Zakładów 
Rowerowych "Romet" . Obecna stolarnia Bydgoskich Zakładów Drzew- 
nych Przemysłu Terooowego przeniesiona zostanie do projektowanego 
nowego zakładu meblowego w rejonie ulicy Sportowej. NastąPi wzrost 
zatrudnienia w przemyśle miejscowym, niezależnie od znacznej liczby 
osób nadal wyjeżdżających do pracy do zakładów przemysłowych w Byd- 
goszczy. 
Najbardziej jednak w okresie perspektywicznym powinna rozwinąć 
się funkcja usługowa miasta, w tym szczególnie mocno gosp:xiarka ko- 
munalna i budownictwo mieszkaniowe. Rozwój tych funkcji przygotuje 
miasto do pełnej roli miasta satelitarnego, w znacznym stopniu związa- 
nego z rozwojem Bydgoszczy oraz bydgoskiego regionu przemysłowego. 
W latach 1976-1990 przewiduje się wybudowanie w Szubinie ogółem 
655 nowych mieszkań, zarówno w budownictwie wielokondygnacyjnym 
jak i jednorodzinnym. Ważną rolę nadal spełniać będzie spółdzielczość 
mieszkaniowa, która zamierza w tym okresie wybudować 480 mieszkań. 
Równolegle z budownktwem mieszkaniowym nastąpi rozbudowa urzą- 
dzeń komunalnych. Wodociągi miejskie zaopatrywać będą w wodę ,całe 
miasto. Wybudowane zostaną m.in.: zbiornik wyrównawczy wodociągóW 
miejskich, centralna osiedlowa kotłownia grzewcza, kolektor sanitarny, 
rozdzielcza sieć kanalizacyjna i oczyszczalnia ścieków. Uruchomione zo- 
staną dalsze placówki handlowe i usługowe, m.in. dom towarowy, bar 
mleczny, pawilon chemicznego czyszczenia odzieży. Powstaną nowe pa- 
wilony handlowe i usług rzemieślniczych. W miejsce obecnej wybudowa- 
na zostanie poza miastem nowa stacja CPN. Niektóre obiekty i urządze- 
nia przeniesione zostaną ze śródmieścia poza teren intensywnej zabudowy 
miejskiej. Przewiduje się m.in. prlZeniesienie do nowego obiektu lecznicy 
dla zwierząt. 
W okresie 1976-1990 Szubin otrzymać powinien nowe obiekty urzą- 
dzeń kulturalnych i socjalnych. Wybudowana zostanie trzecia szkoła pod- 
stawowa, nowe przedszkole i dalszy nowy żłobek. Planuje się wybudowa- 
nie na nowym osiedlu mieszkaniowym rejonowej przychodni zdrowia. 
Nastąpi rozbudowa terenów, urządzeń i ośrodków sportowych i rekrea- 
cyjnych, szczególnie w rejonie parku miejskiego "Wesółka". Rozwój bu- 
downictwa zarówno w samym mieście, jak i w całym powiecie szubiń- 
skim wymagać będzie rozwoju przedsiębiorstw budowlanych i rozbudowy 
ich baz. Znacznie zwiększyć się powinien zakres działalności Przedsię- 
biorstwa Budownictwa Rolniczego w Szubinie. 
Przeprowadzona będzie regulacja rzeki Gąsawki, która to inwestycja 


-
		

/Licencje_037_05_222_0001.djvu

			220 


Zenon Erdmann 


umożliwi prace melioracyjne na łąkach położonych w zasięgu tej rzeki. 
Będzie to miało duże znaczenie zarówno dla rolnictwa, ogrodnictwa i wa- 
rzywnictwa w Szubinie i okolicy, jak i dla zamierzeń gospodarczych 
miasta w zakresie lokalizacji niektórych inwestycji, urządzeń terenów 
i ciągów rekreacyjnych, parków, dróg i ulic. Przewiduje się budowę dro- 
gi
bwodnicy, łączącej szosę z Bydgoszczy z szosą do Żnina, z ominię- 
ciem miasta od strony południowej. Będzie to miało duże znaczenie 
w zwią:&m ze stale zwiięksrzającym się ruchem kołowym na ważnej trasie 
komunikacyjnej E-83, przebiegającej przez Szubin ze Śląska na Wybrzeże. 
Utworzona za:;tanie w Szubinie terenowa placówka PKS, dla której pla- 
nowana jest budowa bazy samochodowo-naprawczej. Wybudowany zo- 
stanie również dwof!zec autobusawy. 
Niewątpliwie są to plany bardzo ambitne, ale osiągnięcia Szubina 
w latach 1945-1973 pozwalają wierzyć, że zostaną one urzeczywistnione 
w powiązaniu z dynamicznym rozwojem całego organizmu gospodarczo- 
-społecznego Polski Ludowej. 


ZRODl..A. Charakterystyka powiatu szubińskiego - Powiatowa Komisja Planowania 
Gospodarczego w Szubinie (1955). 
Opis do miejscowcgo planu zagospodarowania przestrzcnncgo miasta Szubino 
 Powia- 
towa Pracownia Urbanistyczna w Szubinie (1963). 
Plan regionalny województwa bydgoskiego na lata 1966-198
 - WKPG Wojewódzka pra- 
cownio Planów Regionalnych w Bydgoszczy (1970). 
Pięcioletni plan IIpołeCZno-gollpodarczego rozwoju powiatu .zubińskiego w latach 1971- 
1975 _ powiatowa Komisja Planowania Gospodarczego w Szubinie (1972). 
perspektywiczny plan przestrzenno-gospodarczy miasta Szubina na lata do 1990 - po- 
wiatowa Komisja Planowania ,="ospodarczego w szubinie (1972). 



\,
lorl"4 
UN/WOO'ttIiCiIA 
..,
 . 


I
		

/Licencje_037_05_223_0001.djvu

			, 


SPIS TREŚCI 


Slowo wstępne 


... 
,) 


Czesław Potem ski 
W czasach najdawniejszych 
Barbara Janiszewska-Mincerowa, 
Franciszek Mincer 
W okresie staropolskim (XIV w. - 1773 r.) 


5 


21 


Franciszek Mincer 
W epoce rozbiorów i Księstwa Warszawskiego 
(1773-1815) 


73 


Jerzy Wojciak 
Pod zaborem pruskim (1815-1919) 


89 


Anna Perlińska 
W Polsce międzywojennej (1919-1939) 
Włodzimierz Jastrzębski 
Lata okupacji hitlerowskiej (1939-1945) 
Barbara Lukaszewska 
W Polsce Ludowej (1945-1970) 


145 


165 


179 


Zenon Erdmann 
Plany i perspektywy rozwojowe 


215
		

/Licencje_037_05_224_0001.djvu

			Państwowe Wydawnictwo Naukowe 
Oddział w Poznaniu, 1974 


Wydanie I. Nakład 1250+100. Ark. wyd. 
16,75. Ark. druk. 13.875. Papier druk. sat. 
III kl. 80. g. 70XI00. Podpisano. do druku 
4 IV 1974 r. Druk ukończono w kwiet- 
niu 1974 r. Zamówienie nr 1662. N-15. 
Cena zł 65.- 


Zakłady Graficzne w Toruniu 


Biblioteka Główna UMK 
1111111111111111111111111111111111111111111111111111111 
300044729527 


j 


--
		

/Licencje_037_05_226_0001.djvu

			- 


) 


-
		

/Licencje_037_05_228_0001.djvu

			- 
4 ;) ,.. 810 
1,.
 
Biblioteka - ./ U 
Główna 
UMK Toruń 


Biblioteka Główna UMK 
111111111111111111111111111111111111111111111111111111I 
300044729527 


.....