Przyjaciel : pismo dla ludu 1881 nr 48

Nr. 48. 1. 


Toruń, dnia 1 Grudnia 1881. 


Nr. 48. 


Q 


J
' 



 , 


- 


PRlYJACIELpismo dla ludu. wychodzi w Toruniu raz w tydzień. co czwartek. 
Zapisywać g010ina na wszystkich pocztach i u kaidego listowego. Cena kwartalna 
na poczcie 7&n.. czyli 7% sgr. W Toruniu dla odbierają,cych w ekspedycyi 60 fen. 
«,Prz.,'1
ieHapisany w ksit:dze pocztowej Zeitungspreis-Liste. strona 149, nr. 48. 


OGI:.OSZENIA przyjmuje sit: za opłatą, 15 fenyg6w od wiersza. Cześciej powtarzane 
ogłoszenia taniej. - W Poznaniu przyjmuje przedpłat
 i ogłoszenia ksi
garnia 
J. Chociszewskiego za Bramką, nr. 5B. - Wszelkie listy i przesełki adresowa6 
naleiy: Do «Przyjaciela» w Toruniu (Thorn) i frankować. 


BOGA, DZIECI, BOGA TRZEBA, KTO CHCE SYT BYĆ SWEGO CHLEBA I 



e 


CO 
YCHAĆ? 


wolne zpolszczenie silJ wschodnich 
prowincyj. 
Ni te nie po raz pierwszy wy-- 
mierzone zaczepki przeciw Polakom, 
z godnością i wielkim spokojem 
odpowiedział p"seł C z a r li ń s k i, 
wyrażając nasamprzód wdzilJczność 
swoją ksilJciu BIsmarkowi, iż po- 
twierdził słowami swojemi żywo- 
tność polskiego żywiołu. - Podno- 
sząc zaś odr
bne stanowisko Koła 
polskiego w parlamencie, dodał, że 
stanuwlska tego n
e można stawiać 
na równi z zasildniczą opozyą; pol- 
scy posłowie uważają sobie za obo- 
wiązek w sprawach obchodzących 
ludność polską głosować według su. 
miennego przekonania. Ządają tylko, 
by u wzglądniono żywotne potrzeby 
ludu. Tego zaś rząd dotąd nie uczy- 
nił, a dopóty tenże praw naszych 
szanować nie blJdzie, zmuszeni blJdą. 
posłowie polscy z
jmować stanowi- 
sko opozycyjne. 


markowi poseł Czarliński, a k
ś tam walk
 kulturn
 wymy- 
odpowiedział mu ostro i od serca, ślać trzeba. Jeżeli tak robią, i 
że Polacy cudzego nic pragną, mówią, inni, toć jeszcze człowieka 
jeno swego bronią" że obrony nie tyle ,martwi i boli, choć si
 
swojej mowy i narodowości ni- tern pociesza, że przecież i mi
- 
gdy nie przestaną, a niech im dzy Niemcami nie kaidy mądry 
tylko pan Bismark da, co im si
 a przynajmniej nie Salomon. Ale 
słusznie należy, to nie b
dzie kiedy taki głowacz jak pan Bis. 
W Berlini radzi już teraz par- miał wcale a wcale powodu na.. mark czero takim nam dojedzie, 
lament niemcki na dobre. Naj- zywać ich nieprzyjaciółmi Nie- wtedy okropnie to człowieka u.. 
ważniejszą r:człł s
 zawsze owe miee, ani też walka l(uIturna bodzie, boć o takiej głowie nie 
kochane pieqdze, wi
c też i ten przeciw nim nie b
dzie potrzebna. mOŻOd powiedzieć, że si
 nie zna, 
sejm niemiec' od nich rad
 swoją, Przyj aciel myśli, że p. Bis- albo że trzeba za nią, westchnąć 
począł, zaj
VilY si
 etatem, czyli mark, gdy mu si
 tak raz i drugi do Boga: Panie odpuść, bo nie 
wydatkami ilochodami państwa. rzecz przepowie gruntownie i szcze- wie, co czyni. Wi
c Przyj a ciel 
- Minister p:edstawiał, że pra- rze, w końcu jednak sobie to i ma zawsze tę otach«;, że b
- 
wda nie sprodziło si
 to, czego owo spami
ta i zmiarkuje si«;, dziemy mieli pr
dzej czy później 
si.
 rząd spodewa i że dochody jak to z Polakami najlepiej po. najlepszego przyjaciela z p. Bis- 

Ie były talc wielkie, jak my-stępować. Już dawniej za woj ny marka, a wtedy w każdym nu- 
sIano, wi
c Bmiast co miała w francuskiej to on bardzo wychwa- merze b
dzie Przyjaciel pisywał 
kasie pozost: gotówka, to nie lal polskich żc,łnierzy, a nast
pcę do niego prześliczne wiersze, że 
tylko tej nie na, ale dłużek nie tronu namawiał, żeby Bi
 uczył aż serce b«;dzie w panu Bis- Korespondenci dzienników zagrani- 
. je
en pozostaie. Co si
 też spo- po pohku i przypominał mu, że marku skakało, gdy je sobie b
. cznych donoszą o wielkim ruchu, jaki 
pod - dZ . lewano uIgiw podatkach , to i dawniejsi króle prusc y p o polsku dzie czytywał wieczorami prz y zn6w obecnie zapanował pomiędzy ni- 

Ikl t hilistami i który to ruch ma pozostać 
tite ej teraz je
ze być nie może, mówić umieli. Teraz miał u sie- fajeczce i szklaneczce piwa. w ścisłym związku z zamachem Da 
ale nastąpi oa dopiero póź niej, bie pan Bismark gości jednego Troch
 na lepsze dla nas Po- życie generała Czerewina. I tak ko- 
gdy si
 czasyi dochody państwa wieszora i gadał wiele o tem, laków i katolik6w już si
 zanosi. respondent peteraburgski do Fra n k- 
Z ceł popraW\. jak trudno i źle dla dzieci, gdy Już teraz żołnierzy katolik6w furt; r Ztg. oPowia
a o krążdicej 
. Minister gjał długo, a,le. gdy sif; wcześnie od razu 
 wó
h j
 - znow
 prowadzają, do koś
i
ła, &
órej et:

iur:
ili

f 


Ć z:a
łe

 

I
 to . wszy
to razem wezmle 
 zyk?w uczyć. musz
. WJf;.c Ja tak przys.I


 od r
kru
6
 w kosclt
le w tych dniach szefa sztabu. general- 
J,e
no l tresćsamą, z tego WYCI- sobIe w głowIe układam, ze gdyby katolIckIm odbIeralI I to od Pola- nego, generała Niepokojczycklego. Ko- 
sOle, to właświe to tylko było tak jeszcze p. Bismark sam tro. ków po polsku, a z cesarskiej respondent Standarda dziwniejsz'ł 
można z tej nowy wyrozumieć, ch
 tło polsku chciał si
 poduczyć, fa.bryki cygar z Strasburga pol- je
zcze 
 nieprawdopod?bniejszą, 
po- 
co wyżej napałem. żeby Przyjaciela mógł. sobie skie listy rozesłaj
 zachwalajlł c wlada hlstor
ą. . Dono
1 on o śWle
o 
N 
 ł . d .. l . . d .' l . Ó . odkrytym wIelkIm spisku na ;lYCle 
. a to powiła Je e
 z memle- regu arme w me Zle 
 
Ieczorem sw 
. towar. . .. cara Aleksandra. Nihiliści postano- 
cklch posłów, który Sl
 nazywa przeczytać, toby z mego było Ziarko do zIarka, a zbierze Sl
 wili wzniecić potar w pałacu car- 
Richter i zwsze o tych spra- dla nas wcale dobre człowieczy- miarka tylko my też nie zanied. skim w Gatczynie za pomocą, balonu 
Wach etatowyb gada, a zawsze sko i my też serce do niego bujmy si
 w niczem i starajmy n
pełni
neg
 
ynamitem i wśród za- 
ostro p. Bismrka r
bie. Ten ga- znaleźlibyśmy w sobie. si
 wszelkiemi sposobami o kształ- mlf;
zama, Jak!eby przy pożar.ze tym 
d ł Ś I . d .. T t lk k d B . k .. l k . . k wymknąć mus13ło, uprowadzIć cara 
a co ca e wIe go ZIDY l na- o y o sz o a, że p. Ismar ceme su; w po s Im J
zy u, a wraz z innemi członkami carskiej ro- 
gadał wiele n rz
d i na post
- nie pami
ta tego, co si
 to mi
- tak powoli, to doczekamy si
 swego. dziny. Plan ten nie powiódł si
 - 
powanie p. Bjmarka, że to źle, dzy Niemcami działo, kiedy si
 gdy
 wykrył go jeden z młodszych 

 to nie dobre, że pan Bismark o swoje prawa i o swoją, jedność MinisterIalna gazeta "Post" napi- czł
nk.ów sp
s
u, przestrzeg-łszy car.a 
Jest taki a tsi, że to na tem, niemieckłł starali. Zwyczajnie nie sała, że według wszelkiego prawdo- w lIśCIe beZl1
l1ennym o zamIarze Spl-- 
to . l . k . t k . d . l podobieństwa cesarz oświadczy si
 za skowców. List ten przesłany został 
na owem SJ me zna, a e Ja pamI
 a rowa zimy, g y su; a- t 
 b B' k ł k' policyi która aresztowała wielkQ 
zrobić lepiej ipieni
dzy ludziom tern trawy naje, ani też nie pa- z


ł a k
. YEd

ndPR
dz7:
ł a
i

 liczbIJ 'podejrzanych osób, 8 nawet 
Z .kieszeni na )odatki nie brać a mi
ta wół, gdy ciel
ciem był. ryusz z Oatrowa, który, jak wiado. wynalazła ów balon 
rzysposo
iony 

ueć zawsze ksy pełne, tego też Gdy chodziło o połą,czenie Nie- mo, j.est z d
orem berlińskim spo- do po
aru ": Ga
czyme.. Poml
dzy 
1 ten pan Ric:ter nie powiedział, miec, wtedy wszystkie Niemiaszki, krewD1ony.. . are
zto,!anyml. znajdować Sl
 
a ober- 
b o k . d . h ćb .. . d . Na to odpowIada organ ks. Bls- policmajster Jednego z wI
kszych 
ta I spos6 to ten oplero c ° Y naJ m me.) sze, nawet zle- k ,. . śl Ć t K R _ miast P rowinc y onaln y ch dalei dwie 
ZDa . d . kt bd . . ł 6 . k . k ł h k ł h ,mar a, £e am my e o em. s. a , " 
J zle, O '. zle .nmla z pr - 
Ia l pO sz O ac 
 rzycza y nra. dziwiłł brał za nadto !ywy udział w córki pewn
go urz

nika, z8jmnją
 
żnego nalewać l śmeg na s61 su. I hoch! na kazde patryotyczne agitacyi, w parlamencie wystlJPował cego wysokIe stanowIsko., dwóch bo- 

zyć. ., słowo, a nikt im tego nie ganił, przeciw rzą,dowi. Gdyby on, jako gatych .kupców 
ydowsklch, co do- 
Na tych c:radach wcale p. sam pan Bismark to pochwalał i Polak, został Biskupem wrocławskim, 8tarczY
1 materyału paln
go do. ba- 
Bismark nie J.nł ale g d y nastA- m6wił, że tak trzeba. Ale g d y to agitacya polsk
 na Gór.nym Szlfł- 10 t D d U , J t a ó ko te
 bard t z0 t6 wIelka .h k c.zb h 8 
d' "". '¥ sku przybrałaby Jeszcze wI
ksze roz- s u en w uD1wersy e w rosy) s IC . 
pnego Dla dl 8e
mu przysze
ł my Po
acy 
a tym. przykłade?I miary. - Historya ta, opowiedziana. przez 
l z.nowu mu 'óżm mówcy dOCl- Postf;puJemy 10 swoJe prawa Sl
 Do tego rząd pruski w taden spo- k
respond
nta Standarda, . Jakko
- 

ah, wtedy t8 sobie nie żałował upominamy, swoją, mow
 kochamy, sób dopuścić nie może. 
Iek.brzml bardzo f
ntastyczDle, zda
e 
l rozgadał si
 tak że żywych i ducha narodowego w sobie pod. Sl.
 )ednak dowodzIć, że w .obozle 
U ł h ł ' N . .. B . . Z kores p ondenc y i ber lińskie '. do Ku mhllIstów za p anował znów mezwy- 
m . ar: yc pOflsza. le przepu- nosImy l w ogu nadzleJ
 po- . .; - kły ruch 
Ś ł ryera Poznań
kiego podajemy u- . 
. Ci naturalniE i nam Polakom, kładamy, że co on dał Niemcom, st
p tyczący si
 przemówienia posła 
'n8zywaj.
c nas przeciwnikami pań- to też da i nam, boć kogo stwo- naszego Leona Czarlińskiego na po- W Petersburgu istnieją obecnie - 

 sswa memiecliego i powiadaj
c, rzy, tego nie umorzy, a jak ko- siedzeniu parlamentarnem z 28 listo- jak pisze korespondent K o e l n. Z t g. 
że dla tego pocz
ła si
 walka cha jedno dziecko, tak i drugie- pada. . . - trzy pisma rewolucyjne 8 miano- 
,. kUlturna, że Polacy bardzo na mu dobrze daje - kiedy my MÓWlłlC? walce Jaką zm':1sz
ny wicie "Narodnaja W ola", " Czerny 
duch '1" k '1". . był prowadzIć z centrum z nacIskiem Peredieł" i "Ziarno c'. Jeżeli si
 do 
u ros 1. .. . Polacy ta mys lm! l. post
pu
e- powtórzył ks. Bismark, iż głównym tego doliczy kilka broszur i z jakie 
Na to Odp)Wledz18ł panu BlS- my, wtedy zaraz zle l zaraz Ja- powodem do walki kulturnej było po- tuzin rewolucyjnych proklamacyj wy- 


Kalendarz , tych dniach rozsełac 
poczniemy. 
ch się nikt nie lęka, 
kaidy go dosnie wcześnie, tylko za- 
pisywać jaknarędzej. 


.ll. 


rel- 

go 
'.9. 


I1Y, 
aj- 
pr. 
0- 


Jłi. 


I _ 


I _ 


[ SI 


mów 
0'1. 


 , 
-1- 


m6w 
101U. 
Li, 
l ! 70 
160 

- 
",60 
B50 
560 


,. 


'ID1'- 
Logr. 


!
 . 


180 
150 . 
7 ;0. 
420 
3 1 90 . 
830 


=="'"
>>>
2 


PRZYJACIEL. 


danych w ostatnich miesiącacb, to 
mo
na sobie wyobrazić, jak ruchliwie 
i energicznie prowadzą agitacyą nihi- 
liści. Sądząc po tem, co si\) czyta 
w rewolucyjnych proklamacyach, trze- 
ba być przygotowanym ka
dej chwili 
na nowe katastrofy. 
Numer 5 "Ziarna", który się uka- 
zał w końcu miesiąca października, 
zredagowanJm jest w duchu ludowym 
i ma głównie rozpowszec:hnionym być 
między ludnoś,cią \\iejską, a
eby ro- 
bić konkurencyą dziennikowi ludowe- 
mu, który rząd w ostatnich czasach 

ydawać zaczął ped tytułem ". Goniec 
wiejski ". Autor artykułu w" Ziarnie" 
pod tytułt;m ,,2ycir rosyjskie 
\ ra- 
dzi czytelnikom "Ziarna ", a
eby pluli 
na. ,. Gońca wiejskiego" i u
yli go do 
rzeczy, o których się nie mówi. "Ziar- 
no ,
 chcąc podburzyć lud , wyst
- 
puje głównie pr
eciw panom i "y- 
licza wszystkie ich wady od naj- 
dawniejszych czasów a mianowicie 
przypomina, 
e caryca Katarzyna 
przyznaJa panom prawo do wolne- 
go rozporządzania żonami i dzie- 
wcz\)tami włościan, będących niewol- 
nikami panów. Zdaniem autora arty- 
kułu w "Ziarnic" i dzisiaj nie jest 
wiele lepiej i Aleksander II poznosił 
/Jwe prawa nie z powodu swego ła- 
godnego charakteru, ale z obavwy 
przed ludem, który sam byłby si\) 
wyswobodził z pod jarzma panów, 
gdyby car nie był tego uczynił. 
O nowym carze Aleksandrze III 
pisze "Ziarno" w taki sposób, że 
powtarzać tego nic można, jak pisze 
korespondent Koeln. Ztg. W arty- 
kule pod tytułem: "Na co jest car?" 
pisze " Ziarno " prócz rzeczy, których 
powtarzać nie można, co nast\)puje: 
" Tak I wszyscy (tu następują wyzwi- 
ska) muszą być wystrzelani "
o Egzem- 
plarz numeru " Ziarna" kosztuje trzy 
kopiejki. Ironicznie nazwanem jest 
" Ziarno " w nagłówku " Raboczyj 
Listok u. 


Listy do JJ Przyj aciela" · 


Radzyn. 28 listopada. 
W ostatnim numerze Przyjaciela 
ogłasza korespondent tutejszy wypa. 
dek wyborów do rady miejskiej i wy- 
mienia jako obranych pp. Jankow- 
skiego, dr. Szczypińskiego i KordeI- 
skiego , a o czwartym wspomina tylko, 
te jest nauczycielem zakładu prepa- 
randów itd. :Milczałbym za przykła- 
dem naszego Zbawiciela zupełnie na 
obelgi wspomnianej korespondencyi; 
lecz pewna osoba naraża moją wiar\), 


Śmiertelne strachy 
w KOTLE PAROWYM. 


(Opowiadania marynarza amerykańskiego). 


(Dokończenie.) 
Jak długo leżałem bezprzytomny, 
tego powiedzieć nie umiem. Było to 
właściwie nie omdlenie, ale rodzaj 
para1i
u , bo moje omdlenie przeszło 
w ...sen. 
Jeszcze dziś przypominam sobie 
ów sen, mo
e być, że dla tego, i
 
si\) w chwili przebudzenia pojawił. 
8niło mi się, że si\) przedłużałem. 
Kotły na parowcach są zwykle dwa- 
dzieścia pi
ć stóp długie. Owó
 mnie 
się zdawało, że głową dotykam osta- 
tniej kraw
dzi, a nogi moje jeszcze 
z otworu wystają. We śnie tym pa.- 
r8li
owym cieszyłem si
, że nikt nie 
zdoła otworu zamknąć, ponieważ mu- 
siałby koniecznie mnie przebudzić. 
W tern nagle powstał wicher, grzmot, 
deszcz i spłukał me nogi. Wody zi- 
mnej nalało si\) na me nogi, aż cały 
uczułem dreszcz chłodny idący od 
nóg a
 do szpiku. Jakiś niewytłuma- 
czony po
ód zmusił mnie do kaszlu. 
Zakaszlałem i obudziłem si
. 
Zerwałem się na równe nogi i do- 


dla tego uznaję za obowiązek pub1i- kółka w Śliwnikach i nie trudno mu 
cznie oświadczyć, iż jestem chrze- było przybyć, chociaż cztery miłe od 
ścianin rzymsko-katolicki, a nie sta- Ostrowa mieszka. 
rokatolik, co tutejszy ks. proboszcz A
 miło czytać, jak to obywatele 
Żakowski i ks. dziekan Pankau w 0- innych powiatów w zebraniach udział 
koninie ch
tnie poświadczą. - Do biorą i przodują, tylko obywatele po- 
rady miejskiej nale
\) ju
 przeszło wiatu odolanowskiego oboj
tnymi są 
dwa lata. A wi
c obrano mi\) 19 tm. na zebrania kółek. 
nie popierwszy raz, lecz w zaufaniu A przecie
 przyszłość policzy si\) z 
na nowo. Z 76 wyborców III klasy, wszystkiemi i zapyta, co
eście zrobili 
którzy przy wyborach 19 t. m. swej dla młodszych braci? 
powinności jako obywatele zadosyć Pi
kny przykład poczuwania się do 
uczynili, glosowało na mnie 57, po- obowiązków dał ks. Edmund Radzi- 
między nimi 40 katolików Polaków. wiłł, który wybrany jako poseł był 
Dwóch tylko z katolików oddało na w Berlinie a jednakże powrócił wła. 
innowierc\)o Chodziło pewnej csobie śnie na dzień zebrania. kółek do O- 
li tylko o to, aby mnie z rady miej- strowa. 
ski ej "'ykluczyć ; dla tego używano Podobny dowód gorliwości złożył 
wszelkich sposobów, aby wyborców książę Ferdynand Radziwiłł, poseł 
zniechęcić i w ostatnim momencie pow. odolanowskiego, który telegra- 
do głosowania na innowierców skło- fem z Berlina wyraził zebranym kół- 
nić. ,Na resztę baśni nie mam słów kom ubolewanie, że nie może być 0- 
odpowiedzi, ponieważ korespondenta becnym, za co mu zebrani wznieśli 
nara
ać nie chcę, dla tego nadmie- z serca okrzyk: "Niech 
yje I" 
niam tylko, iż to wcale nie jest za Do pióra powołany został p. 'V. 
przykładem i mmką Założyciela na- Niemojowski. 
E'zej świ
tej wiary, szatem nie po Ks. Berkowski, prezes kółka cdo- 
katolicku, mściwym sposobem naru- lanowskiego, mówił "O łagodności, 
szać rzeczy li tylko obłudą z strony jako przymiocie potrzebnym włościa- 
nięprzyjacieli wywołane, które ju
 ninowi". :Mowa ks. Berkowskiego po- 
od lat są zupełnie naprawione, aza- rywająca zajt ła w wysokim stopniu 
tern i całkiem zapcmniane. (Natu- słuchaczy. 
raInie I po takiem szezerem przyzna- Patron prosił ks. B. o ten odczyt, 
niu si\) jak najzupełniejsze przeba- ażeby go w tysiącu egzemplarzy ka- 
czenie i zapomnienie. Red.) zać "ydrukować. 
Kulerski, Następnie p. Gaj, prezes kółka 
D&uczyciel zakładu preparaDd
,,:, c.złoDek zarządu zł\charzewskiego P ouczał g os p odarz y 
kol1lcioła i rady mlt'Jsklt'J. .. .'. 
J
sno l zrozumiale, Jak paść bydło 
zImą. 
Nad rozprawą tą gruntowną, nie 
tylko na teoryi lecz i na praktyce 
opartą, wywiązała si
 dyskusya, w 
której włościanie iywy udział brali. 
Za obadwa odczyty podziękowało 
zebronie prelegentom przez powstanie. 
Pan Patron pouczał włościan, jak 
mają postępować przy zaciąganiu po- 

yczki z ziemstwa kredytowego. 
Wniosek Patrona, aby każde kół- 
ko urządzało corocznie wysta w
 pło- 
dów, zebranie przyj
ło. 
Gospodarze Kulas i Wincenty To- 
maszewski powitali i pożegnali Pa- 
trona w słowach serdecznych, za któ- 
re Patron, dziękując równie serde- 
cznemi słowy, po
egnał zebranie "do 
widzenitł. za rok". 


Dnia 20 z. m. cdbyło si\) w Ostro- 
wie zebranie kółek włościańskich po- 
wiatu odolanowskiego, na które Pa- 
tron kółek prlybył. 
Po zagajeniu posiedzenia przez p. 
Gaja, preze
a kółka zacharzewskiego, 
obrano Patrona na przew()dniczącego, 
który, powitawszy zebrauych, zach
- 
cal członków kółek do gorliwego u- 
cz
szczania na zebrania i skłaniania 
innych gospodarzy, aby korzystali z 
udzielanych Dauk i rad. 
Wyraził następnie Patron swe za- 
dowolenie z licznego zebrania wło- 
ścian, których było około 200, ró- 
wnie
 i duchowieństwo jak zawsze 
licznie si
 zgromadziło, t}'lko obywa- 
telstwo, co przykro i boleśnie pisać, 
z powiatu na wskroś jeszcze polskie- 
go, gdzie obywateli jest wielu, żaden 
na zebranie ani w zeszłym ani w tym 
roku nie przybył. 
Za wzór przedstawić mo
na gor- 
liwoŚĆ p. Wincentego Niemojowskie- 
go z Jed1ca, z powiatu pleszewskie- 
go, który, mając tak
e maj
tność w 
powiecie odolanowskim, nale
y do 


Polacy w Berlinie. Polska kolonia 
w Berlinie jest jedną, ze znaczniej- 
szych osad, prócz ludności niemie- 
ckiej, w stolicy państwa niemieckie- 
go, i liczy 42,600 mieszkańców. Z tych 
około 36,000 żyje według tradycyi 
narodowych, uprawiają, oni literaturę 


; '.- 


polską i zachowują, pilnie swojskie-- 
obyczaje. Reszta zaś nie bierze u- 
działu w rodzinnem życiu spółecznem. 
W Berlinie jest 7 polski
h stowarzy- 
szeń, a mianowicie: akademickie pol- 
sko - katolickir , Przytulisko rzemie- 
ślnicze, kupieckie, towarzystwo wspar- 
cia i towarzystwo Polek. Zadaniem 
tych stowarzyszeń jest pielęgnowanie 
polskiej mowy, zwyczajów i obycza- 
jów, utrzymanie 
ycia towarzyskiego, 
udzielanie wzajemnej pomocy i do- 
broczynność. " Przytulisko" daje przy- 
tułek przejeżdżajcym przez Berlin 
ziomkom naszym, zapewnia im prac\), 
a w razie potrzeby u
ycia zasiłku na 
koszta podróży. " Towarzystwo wspar- 
cia" łagodzi n
dze uboższych kolo- 
nistów polskich, Do obu tych sto- 
warzyszeń należą w charakterze człon- 
ków wspierających,' niezamo
niejsi 
Polacy, osiedli w Berlinie. Towa- 
rzyskie pożycie utrzymywane jest 
za pomocą przedstawień teatral- 
nych polskich, wspólnych zabaw i 
wieczorków towarzyskich. Przed kilku 
dniami odbył si\) w Berlinie w "Ar- 
minhalle" koncert na dochód .,Przytu- 
liska ", w którym mieli udział naj- 
lepsze siły muzykalne kolonii pol- 
skiej w tem mieście. ł 


Rozmaitości. 


_ Toruński sąd przysięgłych sądzi' na. 
dzisiejszE'm posiedzeuin spraw
 Stanidawa 
Kruszyńskiego z Grzywny oskarżonego o 
umyślne krzywoprzysięstwo dla unieważnie- 
nia kontraktu względem wydzierżawienia. 
pumieszkania. Podsądnego 8kaz8no na 3 
lata domu karnego. Przesiedział on już pół 
ruku w więzieniu ślcdczem, w którem go 
osadzono razem z wsptłwhm}"ID tPj samej 
zbrodni Cbmielew8kim, lecz ten umarł we, 
wifiJzieniu, Swiadk6w powołano 26, z których . 
przeci{ż 12 nie słuchano. 
- Ostr6iność po nlewc
asie. W nowym 
d(JIDU przy ulicy Slamowt'j w Toruniu, nie- 
daleko wi
zienia, zabił siq_28 bm. na wie
 
cz6r czeladnik krawiecki KroII, pracujący 
u krawca Draguhna, "padłszy ze schodów, 
na. których nie było porlczy, na 
elazn, 
szynę. Policya kazała tyIItzastJwo ogrodziĆ 
scbody deskami dla zapobidenia podo- 
bnemu przypl:ldkowi. DOrllowi temu, który 
z wielkim pośpiechem z 'Więźniami budo- . 
wał budowniczy Sand, 1.Jl'orokujQ" że si
 
zawali. 
_ O zbrodni popełnionel w Melinowie pi- 
sze Kan itz er Z tg.: "Utolewamy, że mor- 
derstwo popełnione w wif'głym tygodniu ,-, 
na osobie p. WolszJegra dotlld w swych 
przyczynach nie zostało wyjfiśnioncm, a 
morderców nie zdołanu. wrtropit. Podejrze- 
nie padło wprawdzie na różne osoby, lecz. 
okazało się nieuzas8dni
em. Doniesienia 
tutejszych korespondentÓf do pism zamiej- 
scowych, n. p. ;do Westpr. Volksblatt 
jakoby sprawcóW wyśleddono w osobie go- 
spodyni i ekonoma. zamfJdowanegC1, r1:e ta 
para zamierza sitJ pohrat i chciała w zbro- 
dniczy sposób przyjść w posiadanie potrze- 


2 


s 


ych fuDC 
Wano w
 
- Z BrI 
ńskiej 
, urzą( 
es., któ: 
_ 8twa C 
dał kasj 
, te8tl 
rozumieJ 
y i woli 
jszy niell 
.go panuj 
smy rze 
k ją km 
otnie b{ 


- Brudl 
termin 
rskiego 
?lkU, kt 
lec z NiE 
bardzo 
iędzy br: 
d młot 
z zalicz! 
otychcza: 
oni ów ,o 
głoszeń 
o]skicb 
lko kre 
. w, oprli 
ator m: 
acillgni
1 
- List 
bchodzi 
bileu
 z 
ilat do : 
- .d: ąd pel 
lalowE'go 
pałka I 
rzecięcil 
ziennie, 
szedł 7- 
ilometrć 
8tem jl 
f Z estrze 
icmi. 
- Tue: 
ter z Gl 
owiatu 
'ueniesi 
- Czł 
. Teppł 
'nika do 
nętrzn) 
erman 
'hirurgie 
jieszkar 
- Z I 
}bchodz( 
e!ela B 
nocnego 
, Jubilaci. 
'tychczas 
chny Zł! 
ścioła, I 
tonował 
Bzajłlcłl : 
św. na i 
takowej 
czył UfO 
ła ze sk 
bilatów 
panował 
Ilili gos 
do zasp 
Wicie, l 
Inadzon) 
()bdaro\\ 
-- 


piero poznałem, jaka była przyczyna 
zmuszająca mnie do kaszlenia. 
O Boże ł tego nigdy nie zapomn
 ł 
Dreszcz, trwoga, rozpacz, bojaźń i 
jak inaczej taki stan duszy zresztą 
nazwać mo
na, ogarn
ła mnie, bo 
u słyszałem regularny zgrzyt pomp, 
które wody w kocieł wlewały, a która 
to woda w kotle już dość wysoko 
stała. "'łaśnie ta woda zbudziła mnie 
i zmusiła do kaszlu, dostawszy si\) 
do gardła. Okropność mego położe- 
nia ścisn
ła mi piersi, krew sp
dziła 
do mózgu, ale... dzięki Bogu 1... nie 
straciłem przytomności po raz drugi. 
Struna 
ywotna we mnie przemogła, 

ycie się odezwało i zdołałem pomy- 
śleć o ratunku. 
Tak, ratunku I ale jak? Żelazna 
trumna była za silną, do przebicia, 
woda ciągle napływa, słysz\) nawet 
trzask ognia pod kotłem, - ach I. . . 
wkrótce będę ugotowanym I... 
Nie straciłem jednak przytomności. 
Pomyślałem o ratunku, a to w ten 
sposób, że zacząłem krzyczeć, a 
krzyczałem tak silnie, ile moje siły 
pozwalały. 
Krzycząc, szedłem we wodzie ku 
otworow!, ale przekonałem się po- 
wtórnie, że otwór był zamkni
tym, 
a ja żywcem pogrzebany... nie I. . . 
skazany na ugotowanie 
ywcem I. . . 
Zacząłem znowu krzyczeć i to tąk 


silnie, że ściany mej żelaznej trumny stałem się naraz spokojnym, zrezy- al: U
I 
ddały. Ale nic to nie pomogło I - gnowanym, przytoonym. Myśl O 
pompy swym zgrzytem zagłaszyły śmierci, nawet o śmi
rci na tak stra- -Za trzy] 
me wołania i zdawały si
 wyszydzać szny sposób, nie miała ju
 dla mnie Dłu
 
moje krzyki I nic zastraszającego. zacz
ł3 
...Straciłem nadzieję ocalenia!... Wprawdzie jeszcze raz i drugi tylko .l 
Uczucie to napełniło mnie naj- nerwy moje zadrgnęły 1... bo dać sit} ttarcza 
przód bojaźnią, przestrachem, trwogą, żywcem ugotować lub upiec, nie jest yło j( 
a w kilku selmndach wróciło cał- małym 
artem. WszJkżeż wtedy zdo- Ulga. 
kiem przytomność i zastanowienie. łałem sobie wypersNsdować, że to Siły 
Człowiek walczy. z swym losem; wi\)cej ludzi na marIłY sposób ginie; 



 
dopóki nie ma pewności wyniku tej jedni żywcem pogrtebani, inni za- I 
walki, wzdryga si\) obawia i l\)ka. prowadzeni na wo

 giną, z r
k! :łoWl}ł 
Skoro zaś wynik jest mu pewnym, tego, który im, albo któremu om wer;a 
natenczas się uspakaja i z rezygna- 
adnej krzywdy nie ł'yrządzili, chyba, I ad ć ] 
cyą czeka końca. że ich królowie krtywo na się pa.., tego z
 
Zbrodniarz oczekujący we wi
zieniu trzą; inni znowu gnl} w ciemnycb tego s 
wyroku ddy i stracha si
 myślą, że borach pod no
em labus
a I... . tni w 
b
dzie mo
e na śmierć ska.zany
- Taka .my.śl strzel
ta ml.błyskawJC
 Padało 
KIedy mu wyrok ogłoszą, że lstotme po głowIe 1 uspokOltem Sl
. N'kł 
skazanym na śmierć, mdleje i roz- ...To jest, zdaw
ło mi się, żem ja I ( 
pacza. .. lecz jeszcze ma nadziej\) si
 uspokoili... Zalewne t
 b
ł r
" sI pr 
ułaskawienia. Gdy ułaskawienie nie dzaj odr
twienia, przyt
plenIe sIł k
szaJ 
nadeszło, natenczas przychodzi rezy- żywotnych i mnie s:
 zdawało, że ja Ć
ż 
gnacya, delikwent staje si
 całkiem uspokojcny I... ". dosł ' 
spokojnym, zapomim
 o świecie, a Tak, zdawało IDl SI
, b.o 'Y net \Ii k Ys . 
wszystkie myśli jego zbierają, się li rzeczywistość mego poło
eDla mne W tJ 
tylko około statecznego ziemskiego wywołała uczucia. I &le oc 
celu. Wystawić sobie proszę zg
zyt poroP \Vi z
 
Pewność swego losu, czy to w złem ustawicznie wody dostarczających dO to ęC
J 
lub dobrem rozumieniu, zawsze uspa- kotła - pod kotłem ogień -: woda Jaz Wl
 
kajająco oddziaływa na człowieka. si\) grzeje, paru
e, zacz
na .Ju
 8 Y : roz
a]1 
r! I ja skoro tylko nabrałem prze- czeć, a wreszCIe zaczme SIę goto od my 
konania, że moja zaguba ju
 pewną, wać... a ja ł . .. och I · . . 


ł...
>>>
L 
ych funduszów, sil bajkami. Zarówno opi. 
Wano wypadek wielokrotnie fałszywie. 
- Z Brodnlc, donosz'ł do Gazety T.o- 
ńsk i ej, że dochód z teatru 
mators
I
- 
, urządzonego tamże w dnIU 13 blez. 
es., który miał być przesłany do T0v.: a - 
8twa Czytelni Ludowych w PoznanIU, 
dał kasycr p. Kopański - pod którego 
, teatr ów przygotowany. został. - b.ez 
rozumienia się z amatoramI bez Ich Wle- 
y i woli bez złożenia rachunku na tam- 
jszy nie
iecki "Kinderheim u. Z powodu 
go panuje w Brodnicy oburzen ie. CIeka' 
'smy rzeczywiście, czy rz
cz tak się ma 
k jlłi korespondent opisuje, bo byłoby to 
otnie bolesnem. 
_ Brodnlca. Dnia 29 listopada odbył' si
 
termin subhastacyjny gospodarstw:" mły- 
.rskiego pana Franciszka Kant.orowlcza. w 
?lku, które ku}ił' Henryk PosIadły" N
e- 
lec z Nieszawy (Nessau) W. pow. tor
nBklm 
bardzo niskI! sumę. MaJątek, ktory po- 
iędzy braćmi wart 120,000 marek, poszedł 
d młot za 88,600 marek, do której kwoty 
ż zaliczone jest dożywocie dla teściostwa 
otychczasowego ",łllściciela, państwa Ro- 
oniów,08zacowane na 15,000 marek. Mimo 
głoszeń o terminie subhasty w pismach 
o]skicb licytowała z pomiędzy 
olaków 
lko krewDość p. Kantorowicza a z Niem- 
. w, oprócz nabywcy, jeszcze t}'lko sekwes- 
ator majątków bryńskich. Parę tysifiJcy 
aciągniętych na Pólko długów przepadnie. 
- Listowy Franciszek Opałka w Lubawie 
bchodzi dzisiaj, 1 grudnia, swój 25le
ni 
bileu
z służby. Przed ta laty wstąpił JU- 
ilat do lubawskiego urzędu pocztowego i 
.d:ąd pełniłlirzy nim bezustannie obowiązki 
latowego wiernie i rzetelnip. Ponieważ pan 
pałka krom niedziE'li i świlł:t przebył w 
rzecięciu 3 ' / 2 mili czyli 26'/. kilometra 
ziennie, więc przez cały swój czas służby 
szedł ? urzędu' 27000 mil czy li 2'J2500 
ilometrów. Obwód ziemi wynosi MOO mil, 
stem jubilat przebył pięć razy dłuiszl} 
rzestrzeń aniżeli wynosi droga dokoła 
iemi. 
_ Tuchola Lpkarz praktyczllY dr. Prie. 
ter z Gniewu mianowanym został tizykiem 
owiatu tucholskiego i wkrótce si
 tudotlł d 
rzeniesie. 
_ Człuchowo. L!lndrat naszego powiatu 
. Tepper.Lask
 powo.ła!lY został na pomo. 
'm nika do pruskIego mmlSleryum spraw we- 
nętrznycb. - Lekarz praktyczny dr. Wol- 
,e- erman z Ba1demborka mianowany został 
le
 hirurgiem powiatu człuchowskiego z po- 
cy ieszkaniem w Baldemborku. 
w, 
DII - Z powiatu lubawskiego. W Mikołajkach 
IIĆ bchodzono onflgdaj uroczystość złotego 
lo- e3ela sługi wiejskiego i szk61nego tudzież 
,ry . nocnego strÓża J akóha Krzemieniewskiego. 
lo- J ubiJaci. wzrośli, pobrali si
 i ciągle do- 
łifJ tychczas mieszkali w tej wsi. Drużby i dru. 
ehny zaprowadziły parę jubilatów 00 ko- 
Ścioła, gd
ie na}Jrzód ks. Binkowski zain. 
, tonował "Veni Creatur" i powiedział wzru. 
szającą mowę. Następnie odprawiła si
 msza 
św. na intencYIł jubilatów a po ukończeniu 
takowej hymn "Te Deum laudamus" zakoń- 
czył uro("zyczystość kościelną. - Z kościo- 
ła ze skocznym marszem zaprowadzono ju- 
bilatów do domu godowego, gdzie wielka 
panowała wesołoŚĆ; spiżarnię, i sklep napeł- 
nili gospodarze przedmiot
mj pot!ze.bnemi 
do zaspokojenia apetytu l pragmema so- 
Wicie, tak że na niczem licznie tam zgro- 
:tnadzon)'m gościom nie zbywało Prócz tego 
()bdarowano jubilatów ze strony gminy zna- 


PRZYJACIEL. 


i 


t 


i 
l 


,- 


,- 


la 
"a 
o 
e- 
ia 
3 
ół 



o 
ej 

e 

h 


pi- 
[)r- 
liu 
'ch 
a 
i:e- 

cz 
l1ia 
lej- 

tt 



o- 
ta 
ro- 
ze- 


""'- 


cznym datkiem pieniętnym. Wieczorem za- 
palono bengalskie ognie, które na publi- 
cznoŚĆ wielkie i radosne sprawiły wratenie. 
Nad wieczorem także ks Binkowski zaszczy- 
cił jubilatów swoją obecnością. Przy kola. 
cyi pomiędzy inuemi toastami wzniesiono 
takte zdrowie cesarza Wilhelma, który przez 
landrłlturę był nade8łał' powinszowanie z 
datkiem pIeniężnym, wynoszącym kilkadzie- 
siąt marek. Potem bawiono się jeszcze po- 
gadanką, grami i tańcem. . 
- Puck. P.. K. A. Wierciński zamierza z 
wolnej rfiJk sprzeduć posiadłość swoj'ł, mia- 
nowicie browar sławny ni
gJyś z warze- 
nia znakomitego puckiego piwa, i cegielnią 
około 80 mórg roli, dwa domy mieszkalne 
z piekarni'ł przy rynku i 4: domy dla fa. 
mi1li. 
- Dramat ślubny. W Tulczynie, gub. Po- 
dorskiŁ'j, wydarzyła si
 w miejscowej cer- 
kwi zadziwiająca awantura. Było to dnia 
7 bm. w niedzielę. Do cerkwi weszła mło- 
da para, która pragnęła zawrzeć związki 
małżeńskie_ Strwożone oblicza narzeczonych 
obudziły powszechną, uwagę. NowożeDlec, 
oglądając się szeptał coś swej ulubionej na 
ucho tak, te słychać było wyraźnie słowa: 
"czpmu tak długo ksiądz nie wychodzi ?" 
Wszyscy oczekiwali czegoś niezwykłego, u. 
waga powszechna zwroconlł była na carskie 
wrota, w których wkrótce ukazał się du- 
('howny. W tf'j chwiłi jednak z hałasem 
wtargnął do cerkwi cały tłum pijanych wło- 
ścian. Jeden z nich, nie zdjlłwSZY czapki, 
zwrócił si
 dłJ mał('j włościanki, która tyl- 
ko co weszła i rzekł: "baczY5z miła, win 
dumilje, brat y szlub". Wyjaśniła si
 tedy 
przyczyna trwogi nowożeńców. Owa mała 
wł( ścianka była porzuconym ide"łem na. 
rzeczonego i mil:\ła podobno prawo do nie- 
go. Tłum cały chciał przeszkodzić szczęśc:u 
Darzeczonych. Skuro tylko przybliżyli si
 
do carskich wrot, mała włościanka rozczer- 
wieniona zaczęła coś zapalczywie mówić do 
narzeczonego. Duchowny radził jej aby wy. 
szła z koścIoła. ale na jego słowa nie zwro- 
cono uwagi, a rozwśCieczona włościanka 
rzuciła się na pana młodego i zaczęła klł- 
Bać jl'go r
ce. Ks. kazał wyprow
dzić z 
kIJścioła włościank
. Pan młody wypełnił li- 
teralnie ten rozkaz, ale przy, drzwiach na. 
p.adD:i
t
 na niflgo. Cv.ły tłum włościan rlU- 
clI 8'
. I z
c
lJsł go bić pnłkami. Przyjaciele 
zaczęlI bromć pana młodego. wszczęłd. się 
\Jójka. k
zyk
 i po
ajanki. Ob
cny przy tern 
Włoścl8me Dlenalezą(
y do żadnej partyi za- 
częli gorliwIe wYPycHać z kościoła wliłczą- 
cYt'h. Porządek przywrócono ale ślub został 
odłl1tony. N
 drugi dzień nowożeńcy znowu 
przychodzili do cerkwi i chcieli zawrzeć 
ślub, ale duchowny się nie zgodził, nau- 
czony doświadczeniem dnia povrzedniego 
i odniósł się do wyższpj włildzy kościelnej. 
- Pan W. Hulewicz f: Młud
iejewic sprze- 
dał wi.cś Paru szew o, 2700 mórg, panu A- 
damowI Hulewiczowi da \\ niejszemu właści.." 
cielowi Do
czyn!1. 
- W czwartek dnia 24 bm. ot\\arto cu- 
krownią w Nakle. W ciągu pierwszych 
4 
godzin przerobiła 6000 ceutn. ćwikły. Bu. 
do
a j.f'j jest tak urządzoDIł, i
 sił;! spo- 
dZlewłlJ/!, że będzie w sta'1ie z łatwościl} 
przerobić na duLę centn. 9000, skoro lu- 
dtie więcej Rię obswoją z upraWił na wif;:- 
kszę, skalę tego artykułu. Bur3ki tu dajlł 
l a % cukru, co powinno wielu znaleźć 
hodowców. 
- Pospieszny pociąg ,berliński, który do 
Wrocławia przybyć ruiał o godz. 4 po poł., 
wykoleił się w sobotę pod Mochbern o gudz. 


Już miałem poraz drugi omdleć, rzone, ugotowane, odpadać... tak 

y
 ale Bóg łaskaw nie dozwolił tego. przynajmniej czułem... 
ra- .Zatrzymałem przytomność. ...Ach I nie umiem tego opowiedzieć 
nie Długo to jednak nie trwało. Woda com wycierpiał I ' 
zacz
ła syczeć i już prawie wrzeć, Zmysł zachowawczy zmusił mnie 
LIgi tylko jeszcze na szcz
ście pompy do- do dreptania nogami. Ja sam, jako 
sit) starczały ś wie
ej wody, łatwo mi wi
c człowiek, jut nie myślałem o niczem ; 
est było jeszcze oddychać, i jakakolwiek - dusza moja objawiała si
 mote 
do.. Ulga. ' tem tylko, że czułem straszny ból, 
to Siły moje jednak mi starczyły 1 U- jakoby pochodzący z odpadania od 
aie; Padłem, a to upadni
cie znowu było kości ugotowanego ciała mego. 
za- dla mnie ratunkiem, gdy t uderzywszy I któt tu zresztą mo
e opisać po- 
'
ki głową o ścian
 mej żelaznł'j trumny, dobne poło
eni
l. ., Jak 
ógłbym być 
oni zer,:"ałem si
 i za
ząłem gwałtownie zdolnym 
kreślIć. stan 
eJ duszy, kie- 
'ba, WalIć pieścią w śCIany. dy właśme w tej chwIlI byłem... za- 
pa- Czy .przy tem krzyczałem, czy nie, pewne... szalonym!... . 
ycb tego n
e pami
tam, ale zapewne bez TakL. szalonym L.. zrozpaczonym 1 
te
o Sl
 nie obyło. Tłukłem pi
ścia- Mimowol
ie, - z bólu, - zaczą- 
vjc
 1111 w mą, trumn
, te mi ciało od- łem nogamI dreptać. 
Padało, Wtem nowy dokuczliwszy ból wró- 

em . Nikt tego jednak nie słyszał, lubo cił mi cokolwiek przytomności. Do- 
ro.. Ja prócz regularnego zgrzytu pomp myśliłem si
, że nogą stąpnąłem na 
sił ,słyszałem stąpania i śmiechy mych jakiś przedmiot. Ale co to? tego nie 
;e ja kOlegów. wiedział.em.. . 
Cót było przyczyną, Że mnie nie Machlllslme sl
gnąłem na pół odr
- 
¥net dosłyszano? Zapewne wrzenie wody twiałą r

ą, i.... lub
 mało, 81
0 mo- 
inne 
 kotle! że wcale Jut me mIałem CZUCIa... ja 
Woda z pomp napływała zwolna, sam już dziś tego powiedzieć nie u- 
owP I a
e Z8 to gorąco z pod spodu tym miem 1... znalazłem w warze młotek, 
l dO iI
Cej z8cz
ło mi dokuczać. Coraz którego kowal sporządzający kocieJ, 
vod& l o wi
cej woda si
 rozgrzewała, że- zapewne wziąść zapomniał. 
sy" ązo kotła pod spodem zacz
ło si
 O I... na co d8
 si
 ugotować? nie 
'oto" 1'ozpaJać, woda zacz
ła wrzeć, ciało mog
t tym młotkiem od razu skró- 
, od mych nóg i rli k zacz\jło jut uwa- cić me m
czarnie? Czy t nie zdołam 


3 minut 51; lokomotywa ,,",ozy z węglami, 
pocztowy i pakunkowy wywróciły się. 
Prócz kontuzyi. jakie otrzymał konwojujący 
3ekretarz pucztowy, nie otrzymał nikt zna- 
czniejszych uszkoozeń. Pocillg spóźnił 8i
 
przez to o 2 godziny. 
- W Pleszewie uraądza Towarzystwo 
przemysłowców w dniach 17, 18 i 19 gru- 
dnia rb. wystaw
 gwiazdkow'ł na sali pana 
Waliszewskiego, połą.czon'A z wylosowa. 
niem od wystawiających zakupionych przed- 
miotów, Udział w' wystawie brać mugą nie. 
tylko członkowie Towarzystwa, lecz i ich 
uczniom jest dozwolone stanąć do popisn 
z swojemi wyrobami. 
_ Z okolicy Kljan donoizą G a z e c i e lu. 
b e ls k i ej, że tam zdarzajlł się ciągle na- 
pady nocue. Przed kilku dniami jeden z 
włościan, wracając do Kijan z Lublina 
przez Łuszczów, napadnięty zo
tał przez 
rozhójników, ukrytych w krzakach, i tylku 
szybkości koni zawdzifiJcza swe ocalenie. 
- W okolicach Konina. jak si
 dowia- 
dujemy z Kalisza nina, drzewo znacznie 
staniało W tym roku; w r. (879 płacono po 
rs. 8 Z.L s/lżeń szczap susnuwycL, obecnie 
dostać można za rs, 6. Takie obniżeDie 
ceuy nastąpiło, jak się zdaje, skutkiem 
eksp]oat3cyi znacznej Ilości torfu, do czego 
włoś':ianip wzi
li się z gorliwości Ii. 
- t Ks Jan Sobeski, proboszcz piotrkow- 
ski, brat ks. Sobeskiegu w Słupach, umarł 
w 41 roku życia swego na tyfus plamisty. 
Cześć pamięci zacnego kapłana i wieczny 
odpoczyuek jegu duszy. 
- Z powiatu brodnlckiego. Urzędnik go- 
spodarczy B. z Podzamcza golubskil-'go po- 
wołany został w początku bieżącego mie. 
siąra jako rekrut do czarnych huzurów do 
Stnrogardu. Tylku.) dni podobało mu się 
tam życie 
ołnierskie. Lubo już wysłał był 
ubraD1e cywilne do domu, miał jeszcze tyle 
pieniędzy, aby sobie kupić now£', a potem 
pojechał koleją do J abłonowa a ztamtąd do 
Rypina w Kongresówce. W niedzie]
 poka- 
zał się w Dobrzyniu za Drwęc'ł i rozma- 
wiał tam ze 8wemi rodzicami, mieslkający- 
mi w Golubiu, których jest jedynem dzie- 
ckiem, a którzy wszelkiemi sposobami sb- 
rali si
 nakłomć go do powrotu do wojska; 
ł-:.le napróżDo; syn napowrót udał się do 
swych krewnych do Rypina, aby się już 
więct'j po tej strome grunicy n,e pokazać. 
_ Lidzbark. Dnia 23 bm. spaliło si
 tu 
8
eść stodół. 
- Z powiatu sztumskiego: Dnia 24 bm. 
na wieczór wybuchł ogień w dominium Ka- 
studacŁl, który zniszcz)"ł do Bzcz
tU :2 sto- 
doły i 2 chlewy; spaliło si
 takie wiele 
bydła. Pn'yczyna poiaru, który srożył się 
aż do późnej nocy, następujllca: Pewna 
chłopka poszła z h
tarnią, do chlewa, aby 
doić krowy. Latarnia nieostróinie potrąco- 
na wywrócib się a wylany petrolpj natych- 
miast si
 zapalił i płomienie zajęły świ
że 
ścielsko. Wielu chłopom spaliły 8i
 krowy. 
Wyrządzona szkoda jest znaczną. Zdołano 
tylko ocalić dom pomieszka lny i śpichlerz. 
- Dnia 23 b. m. przystąpiono do robót 
około budowy kolei żelaznej w obwodzie 
miasta Sztumu. Robotników mimu niski£'j 
płd.cy zgłasza się bardzo wiele, tak iż nie 
wszystkich proszą,cych o robotę można za- 
trudnić. 
- Ośm lat przesiedzid niewinnie w domu 
karnym drożnik kolt'jowy H8rbaum z Ma- 
zum w Westf!llii. Harbaum miał zabić swe 
dziecko przez wlanie mu w usta kwasu 
siarczanego, lecz wykazało się, iż został 


.-. 


-4 


3 


ofiarą naukow£'go partactwa. Orzeczen:e 
kolegium medycynalnego w Monasterze i 
wyższego kolpgium medycynaln(go w Ber- 
linie, spowodowane broszur'ł znakomitego 
lekarza austryackiego, wykazało, że medy- 
cynerzy starf'j daty nie znali kwasłl mró. 
wczan£'go. Ciało dziecka stało aż do po- 
grzebania w miejscu, w którem znajdowały 
8i
 mrowiska. Zwierzątka wlazły masami w 
usta trupa i tam przez wyprótnienie kwasu 
mrówczanego porobiły owe czarne plamki 
ktOre dwa dawniejsze orzeczeuia uznały z
 
pochodz'łce od kwasu siarczanego. W u. 
stach wygrzebanego ciała znalulOno jeszcze 
ciała mrówcze. \V interesowanych kołach 
lekarskich panuje wskutf'k tego wielki sm 
baras. Harbaum wskutek reskryptu mini- 
8teryal!1e
0 n8t
chmiast został wypuszczony 
z. wlęzlema. Ktoż mu wynagrodzi jego cier- 
plema? 
- Z dyecezyl warmińskiej. Dni" 22 b m. 
c.trzymał ks. Drews, lokalny wikary w Be- 
nowie, od biskupa warmińskiego kanozi- 
czną instytucyą w Pozy lii. Misye ludowe 
odbyw
/y się 18, 19 i 20 bm. w Kiszporku 
i w Kalwie, na pierwsze m miejscu nauki 
były przewa!nie w niemieckim, na drugiem 
mi
jscu wyłl}cznie w polskim języku. Ludu 
zbl
rało się har
zo v.:iele; niektórzy l'rzy- 
I.JY
1 z _odległoś
l 4 mil, z żywnościlł na trzy 
dDl. NIestety hczba księży nie wystarczała 
aby wysłuchać spowiedzi wszystkich tych' 
którzy sifiJ spuwiadać chcieli. ' 
- Peplin. W środ
 odegrali amatorzy 
nasi 
a St1li p. E. Lifki dwie sztuki: ,,:\Iaj- 
ster I czeładnik" i "Wesele na Prlłdmkn" 
z takli werwł}, )ak gdyby to wytrawni byli 
a
torzy. Pubhczf]oŚĆ licznie zebrana, po- 
mu
dzy 
tó
'ł. tym razem wiele nowych 
twarzy wldzlehśmy, też licznemi i huclnemi 
oklaskami am
torkom hożym i zacnym a- 
maturom za mlle przepędzony wieczór dzi
. 
kowała. Czysty zysk obrócony [zostanie na 
wsparcie naszych biednych sąsiadów, po- 
gorztlców w Rozentalu. 
- Grono byłych uczennic wyższej szkoły 
żeńskiaj, zostajij,cej pod dyrekcya p. prot. 
l\1lJttego w POłmuniu. chc'łc przy przypa. 
dającej w dniu 21 stycznia 1882 roku 2a-le. 
tuieJ rucznicy jej kierownictwa przez prof. 
Mottego uczcić t}'loletnią IPrac
 szano- 
wnego jubilata u oraz dać wyraz swej 
wd.Klęc

o
ci
 mniema, 
e dokona tego 
naJwła
CIWI{'J prze zzebrame funduszu imis- 
nia Marce]ego Mottego ", którego odsetki 
przeznac
one będ.ą na siypeDdJum dla 
kształcema uzdlllDlonych panien. W tym 
celu przes:ano już na. ręce pl:lni Maryi Bir- 
uerowej pierwsze składki. 
. - Sprawa Cuiteau, przed sIłdem toczy 
Się w dlil
zYn:łc!ągu. .Oske.riony - jak do. 
n
szl! dZle
n-łlu - staru lii
 umyślnie naj. 
medorzeczmeJszem postępowaniem przeko 
nać, że je8t aryatem. Łaje więc swego o- 
brońcę i zachowuje się tik nieprzyzwoicie, 
ze podczas kdllego z ostatnich posiedzeil 
musiano go w koi:1cu wyprowadzić z sali. 
Mil
ist\.'r Blaine zeznał, że Guiteau ciągle 
udaJe przed nim obłąk8D1e, lecz że robi 
wrażenie cz/owi,-ka, posiadającego zupełnie 
zdrowe zmysły. Pubhczuość żywo interesuje 
SIę tłł sprawił, niezabługując
 byuajmniej 
nu współczucie; 8ala ciągle jest przepełnio- 
na słuchaczami, między którymi naturalnie 
płeć piękna najIiczniej sie przedstawia. 
PO,dsądny zasadza swą ob. on
 nu tem, że 
dZlałuł z rozkazu boskiego i że Gartield był 
źle leczony. 


\ 


si
 jednem uderzeniem przynajmniej kowali, aby dziur
 przezemnie zro- 
ogłuszyć, aby uniknąć dalszych cier- bioną, zagwoździł!... 
pień? Och! tej chwili nie zapomn
L. 
Już wymierzyłem młotek ku gło- W najwi
kszym strachu, bez wie- 
wie, gdy t czułem, że mi ciało od 
zy! bez przytomności '. sam nie wiem, 
kości odpada, czułem szaleństwo w JakIm .spo
obe
, wCIsn,ł
m palec 
głowie, czułem śmierć, ale... Bóg je- wskazuJą
eJ r
kl \V ma
enkl ot,!ór! 
szcze był łaskaw na mnie, jeszcze BoleścI 
oJe doszły JU
 do naJwyt- 
raz strzelił promieniem w mój rozum... szego stopnIa I Był
m J
t s
alonym... 
odzyskałem na chwil
 przytomność i ale wted! o. tern me wIedzIałem. 
i przypomniałem sobie, że w kiesze- Hal wlelklBo
el ter
zsłysz
wrzask, 
ni mam śpiczaste żelazko, zdatne do hałas L.. sły
z
 wołallla: Jezus! Ma- 
robienia dziur. rya 1,.. człowIek w kotle L. o Bote L. 
W mgnieniu oka przysadziłem że- wi
c sp.ostrzeł?li !.:. .. 
lazko do ściany, oderzyłem kilka ra- Co Sl
 dalej d
Iało, . me 
Iem, chy- 
zy młotkiem, i niedługo woda zacz
ła ba tyl
o .z opowlsdsD18: ęlły me mo- 
zrobion
 dziurą wyciekać. ralne l. cIelesne teraz .SI
 JUż wyczer- 
. . .. pały, l z palcem tkwIącym w otwo- 
. Był
m bllzkl uduszema Sl
. Wy: rze pochyliłem si
 i omdlałem. 
c
ekame wody ma!o, 
lbo wcale .ml Tak, omdlałem, ale to moje omdle- 
me po
ogło, gdyz .moJe od doś
 JU
 nie trwało wiele, wiele tygodni I 
gorącej .wody roz(
lI
kczone n?gl Z8- Wprawdzie słyszałem jeszcze krzy- 
cz
ły Sl
 teraz pIec od ogma pod ki przerażenia majtków, słyszałem 
kotłe
. ... wrzask kapitana, ale to tylko niby 
WIelkI Boze! ludzIe chodzEł w ma- we śnie. Sprawy zdać z tt'go nie u- 
szyneryi i niczego sit} nie domyślają I... miem I... ' 
Na samym ostatku był kocieł de- Po kilku tygodniach przyszedłem 
skami at do połowy w gór
 obity. do siebie i znalazłem sit} na łoiu, 
O tern wprawdzie wiedziałem, ale w nie na okr
cie, ale na lądzie. Kilku 
tej chwili o tem nie pami
tałem. z mych przyjaciół dobrowolnie zosta- 
O! rajska muzyka doszła mych lo przy mnie, a dzi
ki i lekarzowi i 
usz, gdy t pocz
to rozwalać i rozry- mej telaznej naturze, żyjfJ jeszcze. 
wać ogrodzenie deskowe. Fr. Xaw. T. 
Ale o zgrozo! słysz
 wołanie na -..g:«-
>>>
( 


PRZYJACIEL. 


4 


:1( w, mno .mro

n"'Jm 
ajtańszy kalendarz na rok przyszły! 
Calco.4a
. 
oJ 
Majstra od "Przyjaciela" ..(Ignacego Danielewskiego) w Toruniu 
Na rok 1882.' 
Cena 2 sg'r. czyli 20 fenyg'ów. 


: Kalendarz ten zawiera wszystko, co dobry kalen- I Należytość prosz
 przysyłaf markami pocztowemi I wiarus weźmie si
 do tego i drugim o tym tanim kaw 
darz zawierać powinien, jest zeszyty i oprawiony, ma w liście. Mtlrflk dostanie się u każdego listowego. lendarzu powie, do nabycia zach
ci, pieniądze od nich 
na każdy miesiąc białą kart
 papieru do zapisków, Jeżeli ich właśnie tego dnia nie ma przy sobie, po. zbierze, marek Zll to kupi i do mnie napisze przese. 
, a kosztuje tylko 20 fenyg6w, za co go kaZdy franko wiedzieć mu, aby przyniósł tyle a tyle takkh a ta- łając te marki. 
w dom dostanie przez listowego. kich marek na drugi dzień, a musi to zrobić. Ja mu za to tyle sztuk, ile żąda, nadeślę franko. 
Proszę sobie zapisywać kalendarz ten wprost u mnie Po jf'dnej sztuce kalendarza zapisywać prawie się Kto zapis
e 15 sztuk naraz, dostanie l egzemplarz 
i adresować: nie opłaci, bo list po niego kosztuje trojak, a więc w dodatku darmo. 
prawie tyle, co kalendarz. Proszę zapisywaf zaraz. Rozsyłka rozpocznie się 
Do P r z y j a C i e l a Radzę więc tak zrobić. 1 grudnia r. b. i to po kolei według tego, kto prę- 
franko! W Toruniu. THORN. Niech w każdej wsi jaki dobry i ludziom życzliwy dzej zapisał. 
Kalendarz ten jest jedyny. który podaje liczbę mieszkańców w miastach oraz i to, w jaki dzień targi tygodniowe w nich się odbywają. 


Na . ci
żkie czasy I . 


l  
Majętność ziemska 
w o t ł o c z Y n i e, razem mórg 140, tak w 
nizinach łąki jak i górą grunt lżpjszy i kaw 
wał lasu obejmująca, z dobremi budynkami, 
domfm mieszkalnym, a przy tern karczma} 
nową, jest do sprzedania z wolnej ręki w ca. 
łości lub częściami. - Dowiedzieć si
 w To- 
runiu pod Trzema Ko ranami. 


Oberżą 
m(
ą. w Oaieczku pod Książkami (Hohen- 
kirch W. Pr.) zamierzam wydziertawić zaraz 
pod korzystoemi warunkami. 
Maciej Rozwadowski. 
właściciel. 


Poznański kalendarz M. 1.00. 
fr.i Nowy kalendarz 0.50. 
 
N Piast 0.50. 
 

 Toruński kalendarz 0.50. t"4 
-Ii Kalendarz Wielkopolski 0.50. 
 

 Kalendarze ścienne 0.50. 
 
li!; Kalendarze kartkowe 0.60. 
 
fi1 
 

 Kalendarze rólnicze i rozmaite 
 
Warszawskie kalendarze N 
ł:d nabyć można w księgarni 
 
J. Rakowicz W Toruniu. 


,i 


II 
 . 


, I Na:;: ciężkie czasy! 
).1 '( iJ 


p 
Z 
n 


« 



 


_ k1 
01 
śl 


Kaczki an
ielskie Aylesbury 
gospodarczy, spr
żysty i energic.zny, i kur y P stre włoskie 
w średnim wieku, nie 
onaty, znaj- 
dzie miejsce w Ostrowitem. pr. sprzedaje pierwsze po 4 marki. dr u- 
Schoensee. Pl'leti::;taWJć 
ł
 trzeba 0- - gie po 3 marki sztuk
 
sobiście. . Ostrowite pr. Schoensee Westpr. 
Poszukuję natychmiast do mego 
nteresu Kaczki te dochorizą wagi zywej 10 
kolonialnego, materyalnf'go i de
tylacyjnego funt. i znoszą około 100 jaj sztuka. 
8 D B J fi K T A Kury włoskie znane powszechnie ja- 
,ko najwi
cej jaj noszące (około 200 
mówiłlcego po niemieck
 i p
 polsku, wpra. 1 jaj sztuka). Klatki d
 przesełki do- 
wn('go sprze.dawacza l uml
Jętneg(l buch- stawia si
 po l marce za sztukp.. 
halt('ra. Procz dobrych śWIadectw trzeba 
 
się przedstawić osobiście P k . 
Także przyjm
 oszu Ujemy 
UVZNIA. ue NIA 
z odpowiedniem szkól nem wykształce- 
niem do naszego handlu towarów ko- 
lonialnych i destylacyi. 
Starzyński & :Marohlewski 
GRUDZIĄDZ. 


Pll. M i C h a lo w i t z 
w W 
brzeżnie 
__ obok kościoła katolickiego. ....-a 
MAGAiYH 

arderoby m
skiEj i damskiej. 
Zamówienia wykonuje si
 modnie po wzię- 
ciu miary z najlepszej materyi pod kiero- 
wnictwem berlińskiego 
akrojczyk3. 
Najniisze ceny. Rzetelna obsługa. 


" 


I " Przyjaciel chorych". 
Młyn Parowy W Ryn F sku W. wydanem .pod ty
 tytułem przez 
Rlchtera. kSlęgarJ:jH
 nakładową 
wymienia żyto na mlłkf; (za korzec tyta 55 w L i P s ku. (Rlchler'a V
rlaQa-An
tall in 
funtów mąki), ofiaruje otrfiJby po 6 marek I Lelpzlg) dZIełku, znajdzIe Dl
tyl- 
za centnar, kupuje także żyto po nsjwyt. ko chory pewne w.skazówkl. do 
szych cenach. s kilt e c z n e g o l e c z e Dl a s w e g o c I e r- 
pienia, lecz i zdrowemu podane są 
Zamierzam wydzierżawić natych- I oparte na doświadczeniu rady, jak za- 
miast pod korzystnemi warun- p.Jbiegać chorohie i jak ją w pierwszym 
kami karczmę w Osieku zawiązku 
walcza
 Br
szurk
 tę ro
 
pod Książkami (Hohenkirch W. Pr.) \V po. 
yła powyzsza kSl
g
r"Dla. be
płatDl
 
wiecie brodnickim. l fra n 
 o. zamawlłłJ,cy. Dle pon081 
. . d k . . d . . l przeto zadnych kosztow Jak tylko 5 
Macle
 ROSl Wa OWS I, paSIe ZWIe. fen, na kartę korespondencyjnlł 
II KALENDARZE. II 


II '3:Z1IVa.N3:'IVlI II . 
Skład towarów.' łokciowych, 
płócien i sukna 
świeżo zaopa.trzony w towary zimowe wszel- 
kiego rodzaju polecam łaskawym względom. 
S. Rogaliński W Żninie. 
Pielgrzymka I 
do wainiejszych miejsc w ziemiach 
t' polskich. 
wsławionych cudownemi. obrazami N. Maryi 
Panny, zawieraja}ca naj potrzebniejsze nabo- 
teń8two dla. pieJgrzymujących i opisy na- 
szych miejsc cudownych. Z aprobatlł Naj. 
przewielebniejszego X. Biskupa Chełmiń- 
skiego 335 str. - fuilł!ka ta zawiera prze- 
szło 80 modlitw, 24 pieśni i Opi9Y około 85 
miejsc cudownych. SIł tu np. opisane cudo- ,. '.U 
wne obrazy: w Częstochowie, w Chełmnie, Wszelkie roboty' wchodzące w zakres 
Poznaniu, Krakowie, w ;t,kach, w Gosty- m _ '-ł 
niu, Górce Duchownej, Borku, Kolniczkach, krawlecczyzn da k 
Piasecznie, Swarzewie, Rywałdzie, S. Lipce,. Y liS I - e \l 
w D'łbrówce, w Byszewie, w GoAcieszynie, J 
Lubaszu, w Piekarach i t d. WROCŁAW, 29 listopada. 
Cena 1 M. 20 fen, z przes. franko 1 M. wykonuje si
 akuratnie i gustownie, po cenach umiarkowanych, 
30 fen, w - zwyczajnej oprawie l M. 50 fen. w pracowni ' Stałe eeay .Itauwt.ne prs.- I W markach i 
eny 
- Zamawiać pod adr.: Kazilniery MiecZllikowskiej. cleputaey. tarc. w ." g; 
' r 
eł:. 
 I

f:' 
J. Chooiszewski, Poznań. Psze _ nica 
 ół i . a. t ł
 . . . . . . . .11 2 2 3 ,.. , I - ;;.0i . 2 22 
.  1 5 
 0
 ') 2 . 1 1\ 5 2 
IIIF" Tam:2:e zgłaszać Bi
 mogą panny do nauki krawiecczyzny. 
 III . ol &ł - u
 
Stel macha TORUŃ ( Nowe miasto ) G e r stenstr. 78. 
yto. . . . . . . . 
 17190 t 
 J 
 iJ 
 rf{
I'( I 9f 
J
czmień . . . . . . 16
JL [) - 
 i 2 
bez:2;ennego poszukuje od św. Marcina Owies . . . . . . . 1
 1 114
1 19 
Zakrzewko p. Ostaszewo. Groch . . . . . . . l!l15 0 1193UJłl J3 
Redaktor odpowiedzialuJ Katmierz Swit w Toruo iu. - Nakładca Ignacy Dauielewaki 11' Toruniu. - Druk J. BUllclJńskielo w Toru+1::fQ. (.
(!s 
y ';' 
-
'- )) 
-1'. 
 -...... 
f7ffj 
\
I
 
.p.l
\ . 


PISARZ 


z porządnego domn .rodzic?w" katolickich 
mówiącego po polsku I po mcmlecku, a po. 
siadającego dobra wiadomości szkółne. 
Nowe (Neuenburg)I 26 listopadll 1881. 
Th. Mosuch. 
l. PANNA, 
I.która już cztery lata w restBuracyi za kel- 
nerkę posługiwllłll, pas",ukuje podobnego 
miejsca. Dowiedzieć w Ekspedycyi pod nr. 9. 


UCZNIA 


Haarlemskie cebulki 
Hijacentów, tulipanów. narcyzów. face- 
tów etc., tudzie
 st6sowne kielichy I 
doniczki poleca 
SK.ŁAD NASION 
B. Rogali
skiego w. Toruniu. 
Zalesie pod Tucholą poszukuje 
osoby znającej si
 na 
n ospodarstwl . e l . kraWI . e n czyznl . e. znającej si,; na krawiecczyźnie i szy- 
li łJ ciu bielizny; roczna pensya 120 Mrk. 
--- 

OO 

 
 
 ." Skład towarów lnianych '
S 
Z 
 BUDia.łBa łollBR 
 2 
aS W Toruniu, w ul. Mostowej Nr. 7. ). 
 8 
O 
 Poleca po najniższych cenach dobre płótna ). 2 
10  swojskiej ro boty, I kreas bielone i niebielone, O' 
0 Dowlas, tkanin42 na koszule, obrusy, ser- 
 
'" .( wety, cale nakrycia, ręczniki zwykłe i naj- PJ 
f!ł delikatniejsze, dalej poszwy, chustki do nosa, 
nasypki, dryliszki, kołdry, trykoty, po- 
 
kładki na podlogę, wszelkie gatunki surowego 11 
płótna, sienniki, miechy do zbo:2:a, dery na I 
'J konie i :D.anele. 


110 handlu cygar, syna. porzlłdnych rodziców, 
z odpowiedniem wykształceniem przyjmie 
Duszyński w Toruniu. 
Wlewsk p. Lidzbarku (Lauten- 
burg W. Pr.) potrzebuje od zaraz 
Panny 


fi 
Żł 
Z 
" 
b 
d 


81 
Ż 
5' 
C 
t 
r 
z 
l: 
I 
k 
c 
l 
s 
ż 
.1] 
1] 
IJ 
11 
2 
.t 
[ 
I 
, 
( 
j 
( 
, 
1 
j 


Karty wizytowe 
od l marki za -100 POCZILW8ZY, wykonuje 
szybko i gustownie 
Orukarnia J. Buszczyńskiego 
W Toruniu. 


TORUN", 1 grudn ia. 
(Płacono za 1000 kIlogramów.) 
Pszenica } 123-128 fot. pstra 195
21O Jłł 
krajowa 129-13L - . 2H:-2U) - 
i 123-128 - jasno 21O-2:!0 - 
polska 129-137 - - 220-225_ 
Zyto 115-122 - 165-170 - 
J
czmień krajowy . 140-155 - 
Owies krajowy . . 145-155 - 
Groch na pasztJ. . . . . 145-160 - 
wrzą.cy . 165-185 - 
Rzep . 235-24a . 
Rzepik . . .. .. 215-240 . 
BANK KREDYTOWY 
DONIMIRSKI, KALKSTEIN. ŁYSKOWBKI I 81' 


GDAŃSK,' 29 listopada. 
Ceny domu handlowego I lza 100 kilogram6 
WilCZ.1Ukl et Comp. I 
4;
 II 
e
 II łI.
 
. . . : : l i 
 I 
gl l l l 
 
 i = 
. 1250 - - - 
. -1- - - - 


POZNAŃ, 30 listopada.. 


C t Za 100 kllolum6 
eny ultan.wlone przez I 0- Pi4;k' ll śred. lIj1ołl. 
warzYlzeni. kupieckie. :RJ ł 
 
_ ł 
Pszęnicy . t330 21 70 1 20 8 

yta. . . 18 10 17 70 17 5 
Jf;czmieoia . . . . . 16 - lb 30 15 
Owsa . . . . . . . l
 bO 15 - 146 
Grochu do gotowania. 19 - 1
 - 17 
" na paszv I'. 175017 - 166 
Eubin !6łty . . . . . - - - - --- 
. Rzepik zimowy. . . . - - - - - 
Rzep zimowy. . . . . - - - - - 
Kartofle . . . . . . 3 GO 3 40 S 2 
Zbołe mokre ni!ej cen noto'WaoJca. 


J 
J 
1 
- ] 
] 


I 
. , 


1 


-/,:'" 
1'"( 
-... 
,..
 


I""':; 
0- 
 
,...... 
ł-.
 
,.C; 

 

 ")- 
'\:
>>>