Kronika Bydgoska T. 5 (1971-1973)

'- 


- 


\ 


I 


( 
I 
! . ' 
-
>>>
KRONIKA BYDGOSKA 
V
>>>
TOW ARZYSTWO MILOSNIKOW MIASTA BYDGOSZCZY 


I(RONIKA BYDGOSI(A 
V 


(1971-1973) 


... 


BYDGOSZCZ 1980
>>>
KOMITET REDAKCYJNY: 


Józef Wiśniewski (przewodniczący), Jerzy Jaśkowiak (wi- 
ceprzewodnicząc:r), Maria Balachowska, Franciszek Mincer. 
Jerzy W ojciak. 


, 


REDAKTORZY TOMU: 


Franciszek Mincer, Jerzy Wojciak. 


REDAKTOR TECHNICZNY: 


Stanislaw Jakubowski 


ZDJĘCIA: 


Janusz Michal Gapiński, Bogusław Gummer. 


Projekt okladki: 
Jerzy Pawbwski 


\ 


....- 


Korekta 


Maria Karska 


ISSN 0454-5451 


Nakład 1100 + 33 egz. Ark. wyd. 22,5, ark. druk. 20. 
RSW "Prasa-Książka-Ruch", Zakłady Poligraficzne w Bydgoszczy. 
Zam. 65179. B-6/361 Cena 40,- zł
>>>
SPIS TREŚCI 


OD REDAKCJI 


7 


ARTYKULY 


ZEFIRYN JĘDRZYŃSKI: Problemy kultury w Bydgoszczy w latach 1971-1972 9 
JAN MALINOWSKI: Szkolnictwo zawodowe w Bydgoszczy w latach 1971-1973 23 
ZBIGNIEW KURAS, MIECZYSLA W SKOWROŃSKI: Rozu;ój Instytutu Kształ- 
cenb Nauczycieli i Badań Oświatowych w Bydgoszczy. 49 
FRANCISZEK MINCER : Uro
zystości kopernikowskie w Bydgoszczy . 56 
MARIA KOPERCZUKOW A: Centralne Dożynki roku 1972 w Bydgoszczy 66 
RYSZARD KABACIŃSKI : Wokół syntezy dziejów Bydgoszczy . 77 
BOLESŁA W A PODRAZA: "Przeglqd Bydgoski" - czasopismo regionalne nau- 
kowo-literackie 94 
LUCJAN ZNICZ: Powstanie bydgoskiego ośrodka telewizyjnego . 111 
WOJCIECH LESIEWSKI: Fabryka domów - poczqtkiem przemyslu budow- 
lanego 123 


REPORTAZE 


JERZY JAŚKOWIAK: Fordon - największą dzielnicą Bydgoszczy . 


138 


MATERIALY 


ROŻA KULWlEĆ: Organizacja pomocy społecznej na tereni.e Bydgoszczy. 146 
BOLESŁAW KOZŁOWSKI: Towarzystwo Przyjaciół Sztuki w Bydgoszczy 149 


JUBILEUSZE 


JAN MIERZYŃSKI: 125 rocznica powstania dyrekcji kolejowej w Bydgoszczy }':58 
JERZY JAŚKOWIAK: "Eltra" - Jubilat nowoczesny . 167 


\VŚRÓD ZBIORÓW 


HENRYK DUBOWIK: Biblioteka Wyższej Szkoly Pedagogicznej w Dydgoszczy 173 
ANNA PERLIŃSKA: Materiały do działalności Stowarzyszenia Niemieckich 
Nauczycieli i Nauczycielek w Polsce . 180 
BARBARA JANISZEWSKA-MINCER: Sztandary PPR i PPS w zbiora.ch Mu- 
zeum Okręgowego w Bydgoszczy . 188 
JERZY ŻURAWSKI: l'r1iecz ceremonialny bydgoskiej bwy sądowej w 1672 r. 
i klejnot Bractwa Kurkowego w Bydgoszczy z 1698 r. . 199
>>>
PRZEGLĄDY - OMÓWIENIA - RECENZJE 


- 


BARBARA JANISZE\VSKA-MINCER: l11:formatory i przewodniki po Byd- 
goszczy wydane w latach 1945-1977 . 
JERZY ADALBERT JUCEWICZ: Poeci bydgoscy oraz ich twórczość w latach 
1959-1974 
FRANCISZEK MINCER: "Studia Historyczne" . 
JERZY WOJCIAK: Ziomkowska monografia Bydgoszczy 
JERZY DANIELEWICZ: "Bydgoszcz w latach 1920-1970" . 
FRANCISZEK MINCER: Statystyka Departamentu Bydgoskiego 


205 


216 
227 
236 
247 
256 


Z ZYCIA TOWARZYST\VA MILOŚNIKÓW MIASTA BYDGOSZCZY 


EDW ARD SZMAŃDA: Sprawozdanie z działalności Towarzystwa Miłośników 
Mia.sta Bydgoszczy za rok 1971 . 259 
MARIA KOPERCZUKOW A: Sprawozdanie z działalności Towarzystwa Miloś-' 
ników Miasta Bydgoszczy za rok 1972 268 
MARIA KOPERCZUKOW A: Sprawozdanie 7. działalności Towarzystwa MiloJ- 
ników Miasta Bydgoszczy za rok 1973 273 


KRONIKA 


MARIA KOPERCZUKOWA: Kronika wydarzeń (1971-1973) . 


277 


A,
>>>
OD REDAKCJI 


Fakt, że tom piąty "Kroniki Bydgoskiej" ukazuje się z bardzo poważ- 
nym opóźnieniem upoważnia czytelnika do stawiania pytań o przyczyny 
tej zwloki i równocześnie zmusza redaktorów do zlożenia odpowiednich 
wyjaśnień. 
Piąty tom "Kroniki" zostal przygotowany do druku jeszcze w lecie 
1976 r. i wraz z kompletem zdjęć przekazany red. Konradowi Brakow- 
skiemu, który mial opracować otrzymane materialy pod względem tech- 
nicznym. Niestety, ciężka choroba i śmierć nie pozwoliły. redaktorowi 
technicznemu "Kroniki" wykonać tego zadania. Po śmierci red. Brakow- 
skiego komplet materialów "Kroniki" zaginąl w okolicznościach, których 
po dziś dzień nie udalo się wyjaśnić. Z calego, wielkim nakladem pracy 
przygotowanego tomu, liczącego przeszlo pięćset stron maszynopisu, 
z bogatych materialów ikonograficznych, wśród których przeważaly cen- 
ne zdjęcia archiwalne, nie udalo się odnaleźć ani jednej kartki, ani jed- 
nej fotografii. 
W tej sytuacji na redaktorów "Kroniki" spadlobowiązek odtworzenia 
zaginionego tomu. O tym, że by la to praca ciężka i niewdzięczna, nie 
trzeba naszych czytelników przekonywać. Nie ma też potrzeby ukrywa- 
nia fakt'ł!-, że nie udalo się już nadać "Kronice" tej samej postaci, w ja- 
kiej oddana byla redaktorowi technicznemu w 1976 r. Na podstawie 
kopii lub powtórnie przygotowanych przez autorów artykulów można 
bylo 7.oprowadzić na lamy "Kroniki" okol o 70% dawnych materialów. 
Pozostalą część publ.ikacji stanowią prace znajdujące się w tece redak- 
cyjnej i przeznaczone początkowo do szóstego tomu naszego wydawni- 
ctwa, bądź też artykuly nowo napisane. 
Taki stan rzeczy odbił się z pewnością niekorzystnie na koncepcji 
"Kroniki", jak też na proporcjach, przyjętych przy omawianiu poszcze-
>>>
8 


gólnych problemów. Niektóre artykuły uwzględniają jedynie sytuację, 
istniejącą w latach 1971-1973, inne przedstawiają stan istniejący w mo- 
mencie oddawania "Kroniki" do druku, tj. w połowie 1978 r. Zniknęły 
w bieżącym numerze niektóre cenne pozycje jak np. bibliografia Byd- 
goszczy, która jednak będzie kontynuowana już w tomie następnym. 
Mamy jednak nadzieję, że obecny tom, mimo wszystkich swoich niedo- 
statków stanowić będzie ciekawą lekturę, przybliżającą czytelnikowi za- 
równo bardziej odległą jak też współczesną problematykę miasta. Rów- 
nocześnie powinien on stanowić kolejne ogniwo w pozytywnej ewolucji 
"Kroniki", której tomy VI - obejmujący lata 1974-1975 oraz VII za 
lata 1976-1977 znajdują się w redakcyjnym opracowaniu. 


j 


& 
I 


.
>>>
ARTYKUŁY 


Zefiryn J ę d T Z Y ń S k i 


PROBLE
IY KULTURY 
T BYDGOSZCZY 
W LATACH 1971-1972 


(WYNIKI PRAC ZESPOŁU DO SPRAW KULTURY PRZY KM PZPR) 


Na wstępie kilka nieodzownych stwierdzeń ogólnych. Od wielu lat, 
zgodnie z postanowieniem KC PZPR, działają przy miejskiej instancji 
PZPR w Bydgoszczy komisje problemowe, a wśród nIch zespół do spraw 
- kultury. Członków zespołu powołuje plenum KM PZPR na okres kaden- 
cji instancji miejskiej, to jest na dwa lata. W kadencji lat 1971-1972 
zespół do spraw kultury składał się z członków Plenum KM PZPR oraz 
aktywu partyjnego działo jącego w instytucjach kulturalnych 
 razem 
15 osób. Posiedzenia odbywały się średnio raz w miesiącu, a przedmio- 
tem analizy była działalność poszczególnych instytucji kulturalnych na 
t erenie miasta. 
,Nim przejdę do omówienia wybranych wyników analiz dokonanych 
przez zespół kultury w kadencji 1971-1972, naszkicuję jeszcze panoramę 
kulturalną miasta w tym okresie. 
Miasto uzyskało nowoczesny pawilon wystawowy: Biuro Wystaw Ar- 
tystycznych przy Alei 1 Maja 20. Obiekt ten umożliwił ekspono\vanie 
dużych wystaw, co do 1970 r. nie było możliwe. Dzięki tej budowli ule- 
gły poprawie warunki lokalowe Liceum Sztuk Plastycznych oraz Opery 
i Operetki. Placówki te uzyskały dodatkowe pomieszczenia w Pomor- 
skim Domu Sztuki. 
Na Starym Mieście, obok 'zaadaptowanej dla potrzeb Bydgoskiego To()- 
warzystwa Naukowego zabytkowej kamieniczki przy ul. Jezuickiej 4, 
oddano w 1972 r. do użytku Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków 
i Towarzystwa Miłośników m. Bydgoszczy część kamieniczek przy ul. 
Jezuickiej 2 i Przyrzecze 1. 
W 1972 r. zrealizowany został wieloletni postulat społeczeństwa, do- 
tyczący otynkowania budynku Teatru Polskiego. Powstały nowe kluby: 
Centrum" przy ul. Moczyńskiego 3 i "Odnowa" przy ul. Planu 6-letnie- 



 Uli g a osiedlu Kapuściska. Otwarte zostały filie biblioteczne na osiedlu 

 .

\ 
 
:: \


 
 . 

 6\b
>>>
10 


- ,;". 



 -j...... 


. 
", 
.--i 


"'
"t
 
£
;'¥ 
.r:::
'" '
 
f?
 
. 


.' 

:;r ;t: 
Mfo-
.
 


,.
 ..,
.. 0"0 
:: 
,..
 


t  


; l, 


, , 
1:

Jt.{.ł",:' ',
 .
"', ..' 
'" 


.:
 


.,,

:. ,
".:'u 

 t.:"
:,, 
'. u ., 1'1. '1w'. 
: ;' -, .: ,', 
'

':
'

;, ;'.,.. . 
D r1. l, ,:1;' "t " .- 
.., 
u . . ' . ' . . ....1f , :. ;-". . _ , 
 , ' ., \

,.;
,":; "' 

 
1,

 
. 
 . ;,.!W ". ',..,:.. .
- .: .' ,. , 
rr
',(; .. ,..' ,,' , " 
. " , . . ,. ':u , "" " .." ., 
 , ,-4 , 1 
.', ., 
"" ,k.' \ '.'"..., 'j.. " ,, 
";;:, 
 ,.
 ...,;
:J
'r _
. ,;t f.,.'.':;: 
. . "1 .:1 " .".,,, ,.'.. 
...: -:....., -l. u. 
..*
 .,:
 
""::" .. 


;.,,'; 


;-' . 
.": "'" 


y .
 


. 
. "....:" 


". ;,; 


.i..:._: 


;t;:ł 


". ., 
.... 
' 


.": , ::
 '"h"';':. 
'. . ' 1 ' 
, 

 . 
y.. 
 



: «
 
. 


" . t 

 .. f: 


. - -. "..+. '
:'.:i 

:.
'.::
' . ::..\

. 
.;. ," 


: "::;;':
:
 ".
.:j:'.{:'
:':' .-oC-.:;.: 


... . 


 ".. u. .'....i;;;...
: .;... :..

.

.- .":. . 


-.0 .,.-:
.:.
...:.
'_. 


. . .. '- 
:: :"..

: ..,.:.:.-.:.; :'... ,-:,.... . ." .". 



:::.:_. ,,'
'r...... :
 


;;:;: .-. 


"',,, , 'I ł Im . 
.J.l. 


:;u ".,11"4- :, ":.'.' 
..... - 

 

 i
1.1}..c
 #.
i-::'
_
,: 


. w "iI 


",.;'!""'" . 
,. :.... 


, 
, ,f 


..' 
"..,. 


, ";" ,', .. 
 ;" ":..../. 
,# .' "":-" .. "'. 
, . -. . ." . 
. . ...... . 
 
. ,


 ._ -. ;ił.:"1 . 
".;-" '" 


... ..... ::,
 . ...... .'
. 
.:
;:"
f', 
.
.';# - 


:
.:U,'.)" '_'.«. 


.I;k ......:......
 o";""""", 
.
'''iN 
':c..; 
--'...... 


" 
 
i 
. 0"0' .:J 


.: :, 


-- -" 
,'. 

 


.,.: 
 .. ... ... »
 


\\-idck 11'1 bydgoskie sr;ichrze cd st:ony ul. I\'L3stowej. W pierwszym 
siedziba Estrady Bydgoskiej 


Błonie i w dzielnicy peryferyjnej Prądy przy ulicy Nakielskiej 200. 
W budowie był Młodzieżowy Dom Kultury, Techniki i Sportu przy ul. 
Jagiellońskiej i jego ośrodek filialny na osiedlu Kapuściska. Trwały pra-- 
ce nad tworzeniem Klubu "Medyk", klubu młodzież'owego ZMS na osie- 
dlu Błonie, Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki w dzielnicy Bie- 
lawy oraz pomieszczeń dla filii bibliotecznych w rejonie ul. PO\\1stańców 
Wielkopolskich i na osiedlu Błonie. Jak więc widać 1 baza materialna kul- 
tury bydgoskiej po raz pierwszy od wielu lat została rozszerzona. 
Zawodowe placówki upowszechniania kultury w Bydgoszczy: Teatr 
Polski, Opera i Operetka oraz Filharmonia Pomorska zaprezentowaly 
społeczeństwu w tych dwu latach szereg ambitnych pozycji. Wydarze- 
niem artystycznym o wielkim znaczeniu był zorganizowany w 1972 r. 
przez Filharmonię Pomorską "III Międzynarodowy Festiwal Muzyki 
Dawnej Krajów Europy Środkowej i Wschodniej", połączony z nauko- 
wą sesją muzykologiczną. Za osiągnięcia na polu upowszechniania mu- 
zyki Filharmonia Pomorska odznaczona została w październiku 1971 r. 
z okazji swojego dwudziestopięciolecia Orderem Sztandaru Pracy II kla- 
sy. ' 11 


,
, 
" 


...,.. 
41 h.. 
. 
O' 
(.. 


. , 

 
. 
. 
. 


" 4" 


i
>>>
11 


. 
"''' 1 '' 
. l
' 
. 
. 


..., 
.,
 
 
'H" _____-- ,
. '.' 
Ił ...-:-- :' . . 
, '; ,:,.' ",.,' - ';: .
,,,'
 
 o¥..,;;, ,"';," , i , 
. "'
 
 I ''W' N :.
;ę 
 ", J ,'
, '...... .

 
.

" 
',': , 
 , , i' t r ;',1 . ,;'" - -,'
 '7 -r:..,. ..... 1',:"" ' 
."' 
 "'''., .:........,! ." "
,,,d._,. ",,,,
.... 
:,r. .,.,:t
 
,


 ,,", ,''; '.iwi .l " 
" "';:.' ", '. .' , , ,;r;...ł:" . 
. - 
 , . 

 ., ,
;i'1' ,:'(:'.':, "- - " '
, : ,;.;,f+. " ił ,i, ,':: '-
 IhlJ 
' , . .;, '. " ',', . . . , .. 
 .', 'h 
 
. 
 . '". "./;': 11111 ' '
1,"" 
" d..." . ,.... . ;'i', ' '
- :, , ;.. . 

... . ,,...
, : '. ".:.' ': ';I?;ę :--"'..' {" ""..
' " -
.V ,;.- '- i
, 
, "-"'\ ....' . .A" ,'.' , -- " ,.. ). ' 
 
:I: - 
. ,t-:- .. :'t
 ' . . .
. 
 
 11*.; - 
 . :"'
.' ..... 
 ......... 
..  ','"J; " " .,.'''' Iii!"'.&' -' ' 'T......
 . 
 

,,1t
, \ :
:.
 . 'J, ,

..' ,. -:w." "" 

 
',... :." _ .:." ...
 .
. A _ ,. 
, '.. 
 ''f' '
" '::::' j
'
' ',.,,! . .....
 - "'
'.. 
 

..." .. 
", ;-1 '
: ł :; ,
'
""-. 

. ł'O. ,,", ,..' 
', ",' ' '.
 'o1llPfI'f' 

::. .' ",1. .,
 
'":; 
 . ':,: ""
' .
,
 ą.
, .. 
; , :'.:... 
 ," '
,": 
""'_ o'" ,:.... 
 



;r--' 


;-:;:,; ". 



 ;:. \,... 



::. 
.!J 
-,;;,
 
, 'ł. 
'. 
,
 
. ł 
.. . .:'
 

. : łJ
 



 ,,
 


_. ł : 


. r 
 
". .
.'.: 


. 
 :
..: , 


, 
"ł 


.' 
... 



'. ". 


. .,' . 

. 



. ...../" 


-.,.-.,":,", 


:." 


:"
 



, 


._
 _ .A p ._ 


,; '''" .... ,'/ .'., , .:" 
-,..... ,''';, 'II:.:: '. ". ;':
/:\ ;-.. .
 
"  - 


. .,.-=-:,..: 


...... . 


. ł
 


" 


'to' 

. 
 }/'
 


,,;i::"" 0)0- 
. 
. 


:',:-.' ;.:. 


... 
. .' 
,,'. ". C...."..,'
:,..."..;

. 
,- 
:c.-." 


, . 
. ..(.; 


f": .' ". .. :" 
.+.. . 


. "".: 


.'. 


. ".:.,,:
. 



.:. .
... 


-=.". 
 


ł 


. ".fJItir: 
;t
...:.. 



 



:...
"}_:"'f . .

 
'1ł ".; . " 
. ,.", '. .. .J(.. ;,,
f" 
[ 
i
.,:,;;
; :

 .:
U;'d?' 
.; .,
 . 


.... .,."-'
 .,.:. 


.. 
'..' ..., "."'" 


.. .:" 3 


..... . 
 


t.. 


l 
:: ..;....... 


Ogólny widok gmachu Biura Wystaw Artystycznych 


Działalność artystyczna tych placówek nie budziła na ogół zastrze- 
żeń, natomiast działalność usługowa wykazywała jeszcze pewne braki. 
W 1971 r. dał się zauważyć pewien wzrost ilości widzów we wszystkich 
tych placówkach. W 1972 r. jedynie Filharmonia uzyskała na koncertach 
wyniki lepsze od 1971 r. - o 3000 słuchaczy, zaś ilość widzów w Teatrze 
Polskim spadła o 38500, a w Operze o 6UOO. Stosowane przez te placówki 
metody pozyskiwania widza okazały się mało efektywne. Instancja PZPR 
wskazywała kierownictwom Tearbru li OpeTY, że dróg wyjścia z tego impasu 
trzeba szukać przede wszystkim w podnoszeniu na wyższy poziom re- 
pertuaru. Wskazywał na to m.in. materiał dotyczący Opery, o którym je- 
szcze będzie mowa. 
Mimo poważnych trudności, wynikających z rozmieszczenia i stanu 
bazy lokalowej, w latach 1971-1972 nastąpiła poprawa upowszechnienia 
czytelnictwa w mieście. Miejska Biblioteka Publiczna posiadała \v końcu 
1972 r. 47 316 czytelników. Oznacza to, że 16,4 % mieszkańców korzy- 
stało z usług miejskiej sieci bibliotecznej. Wzrostowi uległa także ilo
ć 
wypożyczeń. W końcu 1972 r. biblioteka notowała 1161 556 wypożyczeń, 


, ,
>>>
12 


czyli o 31 000 więcej niż w 1971 r. i o 90 000 więcej niż \v 1970 r. God- 
nym podkreślenia jest ró\vnież fakt, że około 26% wypożyczeń stanowiły 
książki niebeletrystyczne. Dodajmy nawiasem, że w 1973 r. zespół ,iG 
spraw kultury szczegółowo ocenił stan sieci bibliotek i przedstawił ten 
rnaterdał egzeKutywie KM PZPR, ktÓra wypracowała 'f!obocze 'Will k)'sk i 
doty
zące poprawienia prz£z Urząd Miejski warunków pr'acy bilb1il()/teik. 
Pozytywne zmiany zaszły w profilu działalności Muzeum im. Leona 
Wyczółkowskiego, ,które obJk p
:o'WadzCinej pracy naukowej i wystaw:iem.- 
nic
ej oraz oświatowej w samym gmachu muzeum organizowało wysta- 
wy oświatowe i odczyty w zakładach pracy, szkołach i jednostkach woj- 
skowych. W samym tylko 1972 r. Muzeum eksponowało 12 wystaw cza- 
sowych, 8 wystaw stałych i 144 wystawy oświatowe. Ponadto zorgani- 
ZOWaa10 dv.:jc wystawy obja:zdcrwe o tema'tyce bydgOlskJiej i 'kopef'n
kO'w- 
skiej. Z usług Muzeum skorzystało w tym roku przeszło 155 000 osób, 
czyli więcej niż połowa mieszkańców miasta. 
Szereg nowych i pozytywnych zjawisk zanotowano w tych dwu la- 
tach w działalności społecznego ruchu kulturalnego, który w większym 
stopniu włączył się w ożywienie życia kulturalnego miasta. Zorganizo- 
wane przez To\varzystwo Przyjaciół Sztuki szkolenie w sekcji dekora- 
torów oraz przeprowadzane corocznie konkursy na najlepiej urządzoną 
wysta\\-'ę sklepową przyczyniły się do pJdniesienia estetyki miasta. Dzię- 
ki pracy społecznej Bydgoskiego Towarzystwa Fotograficznego Byd- 
goszcz otrzymała pomieszczenie do ekspozycji wystaw fotograficznych. 
Zacieśniała się więź społecznego ruchu kulturalnego z domami kultury, 
klubami i jednostkami wojsko\vymi. Dzięki pomocy organizacyjnej i fi- 
nansowej władz miasta zapoczątkowany został proces integracji studen- 
ckiego środowiska kulturalnego z ruchem ogólnomiejskim. 
Dużą żywotność wykazywało bydgoskie środo\visko plastyczne. Zor- 
ganizowało ono w latach 1971-1972 szereg plenerów malarskich i rzeź- 
biarskich z udziałem plastyków zagranicznych. Nawiązane kontakty ze 
związ!kami plastyków za granicą pozwoliły na szerszą wym,ianę doświad- 
czeń i zorganizowa
ie wystaw członków związku w Berlinie, Schwerinie, 
Wilnie i Aalbergu (Dania). Związek Polskich Artystów Plastyków orga- 
nizował też kiermasze plastyki bydgoskich twórców. 
Nicmałą rolę w upowszechnianiu plastyki odegrało również Biuro 
Wystaw Artystycznych, eb3ponujące tylko w 1972 r. w swoich salonach 
24 wystawy, które obejrzało łącznie 94000 zwiedzających. Największą 
fff
kwencją cieszyły się: wystawa fotograficzna "Kobieta", wystawa mo- 
skiewskiego plastyka Andrzeja Tutunowa, wystawa "Ziemia Bydgoska 
w malarstwie, grafice i fotografice" oraz ekspozycja "Związek Radziecki
>>>
13 


w malarstwie, grafice i fotografice artystów polskich". Ponadto 61 wy- 
staw plastycznych zorganizowało BW A w bydgoskich zakładach pracy, 
klubach i jednostkach wojskowych. 
Tak w grubszych zarysach przedstawiało się w ocenach zespołu do 
spraw kultury przy KM PZPR życie kulturalne Bydgoszczy w latach 
1971-1972. Obecnie pora przejść do zagadnień szczegółowych. 


ANALIZA DZIAŁALNOŚCI PLACÓWEK KULTURALNO- 
OŚWIATOWYCH 


Baza działalności kulturalnej jest w Bydgoszczy dość szczupła, tym 
bardziej trzeba wykorzystać istniejące placówki kulturalno-oświatowe 
nie tylko dla aktywizacji kulturalnej pracowników zakładów, lecz także 
dla środowiska i okolicznych mieszkańców. W jakim stopniu placówki 
te oddziaływały na życie kulturalne miasta? Trudno to sprawdzić, rzecz 
wymagałaby rozległych badań. Chcąc cząstkowo poznać ten problem, 
przeanalizowaliśmy obraz życia kulturalnego miasta w ciągu miesiąca 
stycznia 1972 roku, na podstawie doniesień prasowych o imprezach, uka- 
zujących się w "Gazecie Pomorskiej", "Ilustrowanym Kurierze Polskim" 
i "Dzienniku Wieczornym". Dodajmy, że gazety te chętnie drukują wszy- 
stkie komunikaty o imprezach kulturalnyoh, a więc zestawienie poniższe 
. 
ilustruje dość p
ecyzyjn;ie działani.1, które placówki -kulturaLne ofero- 
wały swoim bywalcom. Wybraliśmy do tej analizy styczeń, bo sprzyjał 
on rozwojowi pracy kulturalnej (zima) i nie było w tym miesiącu żad- 
nych akcji oraz imprez na skalę wojewódzką czy krajową, które odcią- 
gałyby te placówki od podstawowego profilu ich działalności. 
W styczniu 1972 r. działało akoło 60 placówek kulturalno-oświato- 
wych, będących w gestii rad zakładowych, spółdzielczości mieszkanio- 
wej, zakładów pracy i innych. W każdej z nich zaangażowany był (na 
etc::
ie lub ryczałcie) kierownik placówki, a w kilku wy:padkach - od 
1 do 2 instruktorów. Ponadto niemal połowa placówek kulturalnych an- 
gażowała od 1 do 3 wynagradzanych instruktorów do prowadzenia zespo- 
łów artystycznych i specjalistycznych kółek zainteresowań. Dodajmy, że 
większość placówek miała do dyspozycji co najmniej 1 do 2 pomieszczeń, 
a tylko kilka - od 3 do 4 pomieszczeń. Fundusze, którymi dysponowa!y 
placówki kulturalne mieściły się w granicach od 10 000 do ponad 100000 
zł, z tym, że większość zbliża się do najniższej granicy, a tylko kilka 
placówek kulturalnych dysponuje funduszami dochodzącymi do granicy 
górnej, ale i te z różnym powodzeniem je wykorzystywały. 
Dwie rzeczy w tej analizie były zaskakujące. Po pierwsze -
 nikłe 
wykorzystywanie w placówkach k.o. dostępnych, tanich w eksploatacji
>>>
14 


filmów oświatowych. Zaledwie 10 punktów bibliotek publicznych, zresz- 
tą na zasadzie wyjątku, wyświetlało zestaw filmów pt. "Morze i ludzie 
morza". Ponadto w Muzeum kino "Art" dwukrotnie wyświetlało filmy 
z dziedziny sztuki i historii. Jest to w sumie bardzo mało, wobec wiel- 
kiej ilości aparatury projekcyjnej, będącej w dyspozycji placówek kul- 
turalnych i oświatowych i łatwego dostępu do ciekawych zestawów fil- 
mów oświatowych. Widać, że placówki k.o. nie doceniają faktu, że filmy 
oświatowe, atrakcyjnie dobrane, mogą przyciągnąć do placówek stałych 
bywalców. . 
Po drugie - ubogo prezentowała się ilość i treść odczytów oraz spot- 
kań. W ciągu całego miesiąca placówki k.o. anonsowały 1:aledwie 17 od- 
czytów związanych tematycznie z kulturą i oświatą, w tym 5 dotyczą- 
cych literatury, 4 sztuki, 3 teatru, 2 historii (PPR) i ? innych zagadnień. 
Poza tematyką oświaty i kultury wygłoszono też niewiele, bo zaledwie 
8 odczytów. W sumie więc w ciągu całego miesiąca w Bydgoszczy anon- 
sowano zaledwie 25 odczytów. Przeraża też szczupła g
rstka placówek, 
w których te odczyty się odbyły. I tak: Muzeum zorganizowało 4 odczy- 


1. ,'
,"
'W '.; 
.
 ,
 
\,'
:,

'," '".,
: " 
f'
 ,,
'I :', (:" L.: 
"'. ;;::'
. '..' ,. .., ", "10' 
,':
:"'':;
(;: ;L , ttQ '''-- ) 
t: · 2"
 ff

',;
'\
'::c.t 
 ... r- ----'- '" ' I
:J';: 


1" 
 ',,'; 
';
'
'
'

'c
,ł
;r ':
;; [ . .":i
;"

 
:. 
,'_
' j 
'w,/:,,' /

rUnltł' '''łlłfUlt{ l'7rti f l-t-;ł' 
 "!l ;ii
i i ./ 
I I, ""f':'

F;
t
"kr
 I ';:
: 
}


 
'
 .' ! 
i :, " " . f '4:, '1" 
 
 -, 1 ' ' · ;/:. 
-Ą' , . "...
 '
 (;1 . 
 .  " 
. 


!! (,
, 'r ;".:-': :,l'l
,' 
. '
,:',
':.
: 
 
.:
-:..
: 

} :'X: 
;";.:":.." :
. 


".1 
" ...
: 
. ; . 
 :i-:$
" .' . 

."". \'., 
==.
 ,.

; :'
 
 


k:'

;.

 "';':.

." 
1.«:.
 : ... 


....:,.':) 



.:
&- 
,,
,cltlifi,
 
..,",.,


,
 
:,:

 


11:,:,1:3 
,l

,:.]J!r 
. 'i....r ., ',1'/'1 
':
..:, :..
 . f' . ......:...... 
'." 
..,::: ':":
 . 
 
'
'
 . .) 
.
: :
'.-..' 


;..., .". 


;'+ -: 


0:',.:- 
r 



......' 



 .;....-.... :....*. 


.. . 


....... -'. ( 
.1::.... 


3'1 


.... ';
';o . 


. . . ......
. .....
; .;
K-" 


nu" 


.
.' ,.:'. ....
 :

 ";'.:' ". 


. ;,:.
::
' ..:+........": .,
 


....:...., _.11 '") 


t 


,:',".. 



.. 


.... 
 


.,
:--1:.. 


. ..... 


".: ." ,0(:,. 


,;.. .:.;p,:: "-,:. 


(' , 


"-. 


.......... 


" 
.-.;.;".....: ,""". 


" 
' 
 


..: 


. 
'. 
::;:
:. ... 


.._". 


"....$(' 

 


:...
._.....-.:... 


," 
W
.:.-.." 


;"'" 



-.:: '''" 


'I 
".: .y..,;:.,;.... 



 ." .,' 


.....: '" 


.. ,. 
..... .... ....... ,,' 


,......,... 


""
:r. 


Zakładowy Dom Kultury "Belma" przy ul. Grunwaldzkiej
>>>
15 


ty, KMPiK - 3, WDK - 2 (jeden o hodowli kaktusó\v, a drugi o le- 
c.l.eniu jadem pszczelim), Klub Nauczyciela - 2, BW A - 2, "Jupiter" 
i Biblioteka Miejska po 1. Dodajmy również, że. nie zawsze wymienione 
przykładowo placówfl
i były organizatorami odczytów, lecz 'Udzielały je- 
dynie sali. 
.. 
W sumie więc - nie licząc stałych imprez teatralnych, operowych 
i koncertowych - bydgoskie placówki nie były zbyt dynamiczne w 
działalności na zewnątrz. Wszystkie placówki kulturalne w Bydgoszczy 
zorganizowały w ciągu miesiąca zaledwie 12 projekcji filmów oświato- 
wych oraz 25 odczytów"-spotkań, mając do dyspozycji aż 1 800 dni (30 
dni X 60 'Placów
). Gdyby 'raz na dwa tygodnie każda placówka byd- 
goska zorganizowała tylko jeden odczyt-spot
anie, byłoby ich około 120. 
Skromna ilość odczytów uderza zvdaszcza, gdy uświadomimy sobie, 
że Bydgoszcz jest miastem wyższych uczelni, towarzystw naukowych 
i instytutów. Niestety, niewielka jest w tej mierze poprawa. A przecież 
szczególnie \viększe placówki kulturalne powinny być organizatorami 
racjonalnie pomyślanych cyklów odczytowych, organizowanych przy po- 
mocy miejscowych towarzystw naukowych, kulturalnych stowarzyszeń 
twórczych itp. 
. 
Może na rozwój tego typu działalności brak środków placówkom przy 
zakładach pracy? Okazuje się, że nie. Przekonała się o tym komisja kul- 
tury, analizując na jednym z posiedzeń wykorzystanie kwot na dzia- 
łalność kulturalną \v 1971 r. w Zakładowych Domach Kultury "Belmy" 
. Z h " 
l" ac emu . 
Obydwie te placówki mają podobny profil działania, dysponują od- 
powiednimi salami, biblioteką, pracują z zespołami amatorskimi i kół- 
kami zainteresowań. ZDK "Belma" dysponował w 1971 r. kwotą 133000 
zł, a "Chem,ik" - kwotą 169 000 zł - przeznaczonymi wyłącznie na 
działalność kulturalno-oświatową (poza płacą dla pracowników, kosztami 
administracyjnymi utrzymania i prowadzenia placówek). Z tych kwot 
poważna część funduszy (w "Chemiku" np. 25 500 zł) była przeznaczona 
na działalność odczytową, spotkania autorskie, kursy i projekcje filmów 
oświatowych. Otóż gdyby fundusze te rozsądnie wydatkować - można 
by wyznaczyć stałe dni IW 'miesiącu na ciekawe projekcje. Stałość jest 
tu ważna, ponieważ wyrabia nawyki uczestnictwa w odczytach. Ważne 
jest też opracowanie na dłuższy czas tematyki, cyklu prelekcji, bo to 
eliminuje przypadkowe "chałtury" odczytowe, drętwe, nieciekawe, od- 
straszające słuchaczy. Wnioski ko.misji z analiz tych budżetów oraz z czę- 
stotliwości organizowania odczytów i spotkań dotarły do kierowników 
placówek za pośrednictwem Wydziału Kultury ówczesnego Prezydium 
MRN. Niestety, znacznej poprawy nie ma.
>>>
16 


Najpoważniejszą kwotę z funduszy na kulturę przeznacza się w za- 
kładach pracy na 'Prowadzenie zesp:Jłów am3.tarskich ("Belma" 28 800 
zł, "Chemik" 41 200) oraz na hnprezy artystycmłe {część a1rtystycZJna a!ka- 
demii zakładowych) i rozrywkowe ("Belma" 19 000 zł, a "Chemik" aż 
69 200 - czyli 410/0 posiadanych środków), przy czym, mimo iż "Belma" 
mniej wydała na imprezy i ruch amatorski - miała ona 4 zespoły wła- 
sne (dwa muzyczne i wokalne, jeden taneczny i jeden zespół żywego 
słowa), a "Chemik" tylko dwa (zespół muzyczno-wokalny i teatralny). 
W każdym raz=e pieniądz wydany na rozwój amatorskiego ruchu 
artystycznego nie wydaje się i dzisiaj być groszem straconym. Po pierw- 
sze dlatego, że ruch amatorski uczy aktywnego stosunku do kultury, 
zbliża treści kulturalne uczestnikom zespołów, a poprzez ich występy - 
popularyzuje sztukę w ogóle. Wbrew bowiem lansowanym dość często 
poglądom, ruch ten znajduje szeroką rzeszę odbiorców. Najlepszym przy- 
kładem tego w naszym mieście była frekwencja na występach amator- 
skich, organizowanych w ramach akcji "Bydgoszcz 71 i 72". W ciągu 
trzech letnich miesięcy imprezy te oglądało na estradzie Muszli Koncer- 
towej w 1971 r. - 190 000 i w 1972 r. 130 000 widzów. Przez estradę tę 
przewinęło się w 1971 r. 91, a w 1972 r. 95 amatorskich zespołów, liczą- 
cych łącznie 1800 osób. Istnieje zatem konieczność szerszej prezentacji 
:;połeczeństwu miasta dorobku bydgoskiego amatorskiego ruchu arty- 
stycznego. 
Wychodząc z tych założeń, egzekutywa KM PZPR zajęła się także 
analizą stanu i potrzeb ruchu amatorskiego. Z przygotowanego przez 
zespół do spraw kultury na to posiedzenie materiału wynikało, że mml- 
maInie wprawdzie, ale wzrosła' ilość amatorskich zespołów artystycz- 
nych. W 1972 r. działało w bydgoskich placówkach kulturalno-oświato- 
wych prawie 60 zespołów. Mankamentem było niepełne wykorzystanie 
efektów ich pracy i zbyt słabe włączanie tych zespołów w całokształt 
życia kulturalnego miasta. 
We wnioskach stwierdzono, że jedną z głównych słabości tego ruchu 
był brak wymiany zespołów między poszczególnymi placówkami. Nie- 
kiedy wiele tygodni zespół przygotowuje program, by go następnie raz 
lub dwa razy zaprezentować współtowarzyszom pracy z okazji akademii 
zakładowej. Występy w innych placówkach dałyby nagrodzoną oklaska- 
mi satysfakcję za godziny wolnego czasu i wysiłku, które pochłonęły 
9 rób y. 
Istnieje szerokie zaplecze dla amatorskiego ruchu artystycznego. 
W tymże 1972 r. działało w szkołach bydgoskich ponad 190 zespołów. 
Gdyby zakładowe placówki wykorzystały część tego potencjału, przyj- 
mując do pracy wczorajszych uczniów - członków zespołów - stwo-
>>>
1'"/ 


rzyloby to duże szanse dynamizacji życia artystycznego domów kultury 
, 
i świetlic. Egzekutywa KM zleciła szczególną pieczę nad ruchem ama- 
torskim powołanym ku temu organom związków zawodowych oraz Miej- 
skiej Poradni Instrukcyjno-Metodycznej. 
J ak więc z powyższego wynika, placówki kulturalno-oświatowe, mi- 
mo szczupłej bazy, miały szansę aktywniejszego udziału w całokształcie 
życia kulturalnego miasta. 


OCENA OPERY I OPERETKI W LATACH 1967-1971 


Przy nikłej ilości premier (trudności obiektywne nie pozwalają na 
ich większą liczbę), trudno dokonać ana'lizy linii repertuarowej w da- 
nym roku. Dlatego w materiale analizowanym w marcu 1972 r. przez 
zespół do spraw kultury, a następnie przedłożonym egzekutywie KM 
PZPR, po raz pierwszy podjęto próbę analizy wniosków wynikających 
z całego repertuaru lat 1967-1971. Nie jest to ocena poszczególnych 
spektakli, lecz tendencji repertuarowych. Opera i Operetka wywie.ra 
jednak istotny wpływ na życie kulturalne miasta, dlatego podjęcie ta- 
kiej oceny wyda wało się rzeczą konieczną. 
Opera zatrudniała ponad 160 osób zespołu artystycznego, posiadała 
własne pracownie, wyremontowaną siedzibę w Domu Kultury, dotację 
roczną w wysokości 10 300 000 zł. Nie dysponuje jednak do dziś własną 
sceną, co w zasadniczy sposób rzutuje na artystyczny kształt Opery. 
W poszczególnych pozycjach repertuarowych tych lat było szereg man- 
kamentów. Wynikały one często z obiektywnych trudności odczuwanych 
w całym kraju (na przykład: z dużych braków kadrowych), ale również 
subiektywnych (luki w wyszkoleniu technicznym zespołu baletowego). 
Nie wszyscy soliści, kreujący czołowe partie, potrafili sprostać zadaniom 
i często, obok w pełni artystycznych kreacji, można spotkać się z rutyną 
i sztampą rodem z dziewiętnastowiecznej opery. 
Braki w opanowaniu warsztatu aktorskiego widoczne były szczegól- 
nie w pozycjach operetkowych. Dotyczyło to nie tylko solistów; bardzo 
istotny problem - to chór. Umiejętność tańca oraz znajomość podsta- 
wowych zasad gry aktorskiej - były zespołowi chóru niezbędne. Dyrek- 
cja Opery widziała te mankamenty i próbowała dbać o rozwój artystycz- 
ny zespołu, wprowadzając lekcję emisji głosu dla członków zespołu, czy 
lekcję tańca i nauki czytanią nut dla chóru. Była to prawidłowa polityka 
kształtowania artystycznych możliwości zespołu i trzeba ją kontynuować 
oraz rozszerzać. 
W zespole artystycznym występowały duże braki kadro\ve, najwięk.. 
sze \ T orkiestrze. Oto krótkie porównanie stanu rzeczywistego z normą 

iIl'iste:rstv a Kultury i Sztuki dla najmniejszych zespołów operowych. 

'łił 

 ..


-ł 
2 - :K:rąnt1ł.a BY oska 
.... c).0" 
 
. ,,

łt..
>>>
18 
balet 34 etaty norma 50 'brak 16 
orkiestra 43 " " 60 " 17 
chór 45 " " 60 " 15 


Jeżeli dodamy do tych obiektywnych trudności brak etatowego re- 
żysera, scenografa, kierownika literackiego, kierownika wokalnego, kie- 
rownika muzycznego, jeżeli zaznaczymy, że tylko kilku solistów legity- 
muje się dyplomami wyższych szkół muzycznych, że około 90% chóru 
nie posiadało średniego wykształcenia muzycznego, tylko 15% baletu 
posiadało pełne średnie wykształcenie zawodowe, a 25 fJ !0 zespołu baleto- 
wego nie posiadało nawet weryfikacji Min. Kultury i Sztuki - wtedy 
trudno nie wyrazić zdziwienia: że przy takich trudnościach Opera mogla 
poszczycić się w tych latach niezaprzeczalnymi sukcesami. Warto wspom- 
nieć: "Koncert Beethovenowski", interesującą inscenizację "Krainy 
uśmiechu", odważną realizację "Opery żebraczej", czy "Czarodziejskiego 
fletu". . 
Oczywiście widza, który ogląda spektakle Opery nie obchodzą zasy- 
gnalizowane trudności. Widz ma prawo oczekiwać spektakli, które mu 
dostarczają pełni wrażeń artystycznych. Jak zatem przedstawiał się re- 
pertuar Opery i Operetki w latach 1967-1971 od strony widowni? Od- 
było się 16 premier, przeciętnie 3-4 w roku. Rok 1969 (zmiana dyrekcji) 
najmniej chlubnie zapisał się w kronikach Opery: były tylko 2 premiery 
i to kontrowersyjna inscenizacja "Strasznego dworu" i równie dysku- 
syjny spektakl "Jasia i Małgosi". 
Repertuar, jaki Opera proponowała bydgoskiemu widzowi, kroczył 
utartymi drogami dziewiętnastowiecznej opery. Zdarzały się co prawda 
rodzynki w postaci "Opery żebraczej", "Koncertu Beethovenowskiego", 
czy "Zaczarowanego koła", jednakże Operę omijały współczesne tenden- 
cje, tak pod względem repertuarowym, jak i inscenizacyjnym. Jeszcze 
bardziej tradycyjne były przedstawienia operetkowe. Tu już nie znajdu- 
jemy ani jednej pozycji prezentującej współczesne, czy choćby mni
j 
tradycyjne, formy teatru muzycznego. Być może, przy ustalaniu reper- 
tuaru ówczesne kierownictwo Opery miało na uwadze niesławnej pa- 
mięci "Fel" Oli Obarskiej, czy małą frekwencję na "Operze żebraczej". 
Nie jest to jednak argument, który przekreślałby poszukiwania reper... 
tuarow p . Wystarczy wspomnieć sukces Portera, Renza, czy Hertla, aby 
,uzasadnić, iż tradycja nie zawsze bierze górę nad nowoczesnością. Szu- 
kanie i prezentowanie nowych form, to nie tylko szukanie nowych krę- 
gów widzów, lecz również kształcenie ich smaku artystycznego. 
Jeszcze jedna refleksja na temat repertuaru. Wszystkie pozycje ope- 
rowe i oper1eltkowe bydgoskiej placówki wymagały wie1kich nalkładów 
finansowych, bazy technicznej i scen o odpowiednich rozmiarach. Ogra- 
- 
 .\ 
"' \ 

 .,. 
. .. -fi 
 

. "\ . 
 

 -ł 
-.,. 
.,,
 I .
>>>
19 


Jli:czało to oddziaływanie Opery na 'w\1dza. Rozsądne byłoby, aby w pla- 
nach repertuarowych znalazły się również pozycje małoobsadowe, nie 
wymagające pełnej orkiestry, chóru i baletu. Mniejsze, to wcale nie zna- 
czy złe. Są w repertuarze, tak operowym, jak i operetkowym, interesu- 
jące pozycje, które z powodzeniem mieściłyby się i na mniejszych sce- 
nach. Korzyści z tego wiele: szerszy krąg widzów, dodatkowe wpływy, 
lepsze wykorzystanie zespołu artystycznego (duży problem dla Opery), 
a i koszty realizacji oraz eksploatacji spektaklu byłyby niewspółmiernie 
mniejsze. 
Trudno rozpatrywać repertuar baletowy tego okresu; trzy pozycje 
w ciągu 5 lat, to mniej niż minimum. Taka nikła ilość baletów nie daje 
możliwości rozwoju artystycznego zespołu. To także niedostateczna po- 
pularyzacja sztuki baletowej. W ciągu 5 lat odbyło się 38 przedstawień 
baletowych. Ilość ta nie gwarantuje nawet utrzymania spektaklu w pre- 
mierowym kształcie. Skąpa ilość widzów na spektaklach baletowych wy- 
nika z nie najszczęśliJwszego wyboru pozycji. O ile Operetka, która cieszy 
się największym powodzeniem, prezentowała pozycje tzw. murowane, 
o tyle balet, nie cieszący się zbytnią popularnością, o dziwo - prezen- 
tował pozycje niezbyt popularne, o których trudno powiedzieć, że mają 
jakieś tradycje w Polsce. Z tych to względów wybór "Legendy o miło- 
ści", czy "Kamiennego kwiatu" można uznać za dyskusyjny, choć po- 
zycje te, prezentowane na spotkaniach baletowych w Łodzi, przyniosły 
zespołowi wiele satysfakcji w postaci bardzo pozytywnych ocen czoło- 
wych krytyków. 
W ciągu omawianego okresu Opera dała 885 spektakli, w tym: 329 
operowych, 518 operetkowych, 38 baleto\vych. Liczba przedstawień ope- 
retkowych mieściła się więc w granicach 105-110 rocznie. Jednakże 
liczba spektakli baletowych i operowych budzi niepokój. W najlepszym 
dla baletu roku 1970 odbyło się 11 spektakli, czyli - odliczając urlop - 
przeciętnie jeden spektakl w miesiącu. Lata: 1968, 1969 i 1971 zamknęły 
się liczbą tylko 6 przedstawień baletowych. Cyfry te nie potrzebują ko- 
mentarzy. 
Równie niepokojąco zmalała liczba spektakli operowych: w 1967 r. 
było 80 spektakli, a w 1971 r. - 53 spektakle - czyli niemal 30 mniej. 
Zjawisko to powinno stać się przedmiotem głębszej analizy. W 1971 r. 
było w repertuarze tylko 8 pozycji operowych. W tymże roku statystyka 
wykazywała 25 spektakli szkolnych. Młodzieży prezentowano przede 
w'Szystkim opery i balety. M02ma z tego wysnuć wniosek, iż udział do- 
rosłego społeczeństwa bydgoskiego w spektaklach operowych był bardzo 
mały. 
Pozytywnym zjawiskiem był zauważalny \vzrost ilości widzó'\V na 


2"
>>>
20 


spektaklu. Wykorzystanie widowni na jednym przedstawieniu opero- 
wym wzrosło z 63% w 1967 r. do 75{J/o w 1971 r. Stąd, mimo najmniej- 
szej ilości przedstawień operowych w 1971 r. (w stosunku do 1970 - 
o 6), liczba widzów nie zmalała, a nawet wzrosła. Zjawisko bardzo po- 
zytywne, jednak z punktu widzenia prawidłowego rozwoju artystycz- 
nego zespołu - malejąca liczba przedstawień operowych jest niekorzy- 
stna. 
Cieszą kontakty bydgoskiej Opery z wybitnymi artystami polskimi 
i zagranicznymi. Były one jednak zbyt rzadkie. A przecież udział wy- 
bitnych artystów wpływa mobilizująco na zespół, sprzyja podnoszeniu 
kwalifikacji zawodowych, co w wypadku naszej Opery ma zasadnicze 
znaczenie. 
Tak zwane "normalne przedstawienia" odbiegały bardzo od kształtu 
premier. Różnice bywały rażące. Oprawa plastyczna traci wiele, bowiem 
utrzymywanie dekoracji i kostiumów przez okres kilku lat w stanie pre- 
mierowym, przy znanych nam trudnościach Opery, jest wręcz niemoż- 
lhve. Zauważyć można było i inne niepokojące zjawiska. Niektórzy so- 
liści, przede wszystkim chór, a nawet balet - pozbawieni stałej opieki 
reżyserskiej, zapominali o bardzo istotnych elementach spektaklu i swo- 
ich kreacji, wpadając w ustaloną tradycją sztampę gry. Dotyczyło to 
\vszystkich spektakli, a szczególnie tych, które w swoich założeniach pre- 
zen tować miały niemałe wartości artystyczne. 
Kierownictwo Opery często powierzało reżyserię rutynowanym reży- 
serom operowym, zbytnio hołdującym tradycji. A przecież sukcesy na 
scenach operowych odnosili tacy reżyserzy jak: Dejmek, Bardini, Rene, 
Sykała, Komamicki, Kordziński, Zegalski, a więc ludzie nie związani za- 
wodowo z Qperą, którzy wnieśli do opery nowoczesne środki wyrazu. Nie- 
dobrze jest, jeśli chór w "Poławiaczach pereł" różni się w swym arty- 
stycznym wyrazie od chóru w "Halce" tylko kostiumem. Te same uwagi 
dotyczą również realizacji baletowych. 
O ile działalność artystyczna Opery nasuwała szereg krytycznych 
uwag, o tyle wyniki finansowe były imponujące. W latach 1967-70 wy- 
konano w 100{J/o planowaną ilość przedstawień. Jednakże przekroczono 
liczbę widzów o 12 % , a wpływy przeciętnie o 13 % . Zauważalny był 
wzrost liczby widzów na jednym spektaklu. Wyniki 1971 r. były jeszcze 
bardziej imponujące. Planowaną ilość widzów przekroczono przeciętnie 
o 29%, uzyskując wpływ w wysokości 2 122 000 zł, czyli 163% planu. 
Znaczne przekroczenie wpływów spowodowane zostało zmianą cen bil9- 
tów wstępu oraz wykonaniem dziesięciu ponadplanowych przedstawień. 
Osiągnięte nadwyżki budżetowe pozwoliiy dyrekcji Opery przeprowadzić 
szereg koniecznych prac remontowych i uzupełnić niektóre braki w wy-
>>>
21 


posażeniu. Wyniki te były rezultatem pracy dyreKcji i działu organizacji 
widowni. Opracowane przez dyrekcję normy prenJ.lowania pracowników 
organizacji widowni stanowiły korzystny bodziec dzIałania. PozytY"vnYl? 
zjawiskiem była stale wzrastająca ilość spektakli szkolnych (w 1967 - 
7, 1971-25). Wprowadzono też prelekcje przed tymi spektaklami, stąd 
spektakl szkolny .stał się atrakcyjną lekcją umuzykalnienia nuodzieży. 


KINO NADAL JEST POTĘGĄ 


N a koniec chciałbym omówić udział mieszkańców miasta w seansach. 
filmowych i wynikające stąd wnioski o gustach masowego widza kino- 
wego. Wpierw jednak kilka słów o sieci i stanie kin. Usługi filmowe 
świadczyło 17 kin stałych i jedno kino letnie. Wskaźnik miejsc na 1000 
n1ieszkańców - 19,3 odpowiadał krajowemu (19,2). Liczba widzó\v była 
od kilku lat niemal stała i w 1972 r. wynosiła około 1 400 000 osób. 
N ajbardziej oglądanymi filmami wyświetlanymi w 9 premiero\\yych 
krna.ch Bydgoszczy okazały się w roku 1971: 


I' Liczba Liczba 
Tytuł filmu Produkcja seansów widzów 
Wyzwolenie radz. 93 37 087 
,N arzeczona pirata franc. 94 32.313 
Hrabina z Hong-Kongu ang. 108 27 131 
Nieśmiertelni Flip i Flap USA 73 24 902 
Winnetou w Dolinie Śmierci jug. 103 24 297 
Nie lubię poniedziałku polska 78 23 979 
Zandarm się żeni franc. 112 23 719 
Złoto MacKenny USA 107 23 688 
Jestem niewiernym mężem \vłoska 117 22 575 
Zbieg 'l Alcatraz USA 107 21 188 
Dzięcioł polska 76 19 831 
Motodrama polska 69 1 7 906 
Kto wierzy w bociany? polska 81 1 7 050 


Z zestawienia powyższego wynika, że kinomani bydgoscy najwyze] 
ocenili szeroko zakrojoną panoramę walk w II wojnie światowej, od- 
zwierciedloną w filmie radzieckim pt. "Wyzwolenie". Pozostałe pozy- 
cje - to filmy przede wszystkim przygodowo-rozrywkowe, niektóre 
z nich, np. "Zbieg !Z Alcatraz", zawierają także powa'2ffiy ładunek krytycz- 
ny społecznych zjawisk współczesnego świata kapitalistycznego. Cies?:y 
też wzrastające uznanie dla filmów polskich.
>>>
22 


W ciągu 11 miesięcy 1972 r. największą frekwencję w 9 premiero- 
wych kinach bydgoskich uzyskały następujące pozycje: 


tytuł filmu Produkcja Liczba Liczba 
seansów widzów 
Love Story USA 238 80 127 
Agent nr 1 polska 72 31 799 
Z\variowany weekend franc. 131 23 541 
Trąd polska 141 23 285 
Smak zemsty hiszp. 107 22 052 
Pokusa włoska 99 20 449 
Ballada o Cablu Houge USA 114 20 271 
Seksolatki polska 82 19 125 
Był sobie łajdak USA 75 18 119 
Perła w koronie pol. 67 17 762 


Z wymienionych wyżej pozycji trzy filmy możemy zaliczyć do kate- 
gorii problemowych, a mianowicie: "Trąd" prod. polskiej, "Seksolatki" 
prod. polskiej oraz "Perła w koronie" prod. polskiej. Pozostałe tytuły 
należą do kategorii filmów rozrywkowych. Z ogólnej ilości widzów na 
wymienionych filmach (276 530) ci, którzy obejrzeli ,tzw. filmy "proble- 
mowe", stanowią 21,8%. Cieszy też, ż'e IW dziiesią:tce 'tej są aż cztery fil- 
my produkcji polskiej, które miały 33,2% ogólnej ilości widzów całej 
dziesiątki naj chętniej oglądanych filmów. Świadczy to więc o tym, że 
bydgoszczanie nie stronią ani od tak zwanych trudnych, ani lekkich fil- 
lnÓ\V polskich, byle byłyby one dobre, (bliskie życiu. 


* 


* 


* 


W publikacji tej nie sposób było omówić szczegółowo wszystkich ana- 
liz życia kulturalnego miasta dokonanych przez członków i akty\v ze- 
społu do spraw kultury Komitetu Miejskiego PZPR w latach 1971-1972. 
Trudno byłoby też omówić wszystkie tematy podjęte w tym czasie. Sta- 
no\viły one po prostu roboczy materiał miejskiej instancji, jak choćby 
analiza działań rad zakłado\vych na rzecz kultury, działalność \vysta- 
'wiennicza w Bydgoszczy, wykorzystanie w procesie dydaktyczno-wycho- 
\\.awczym galerii malarstwa w szkołach bydgoskich, czytelnictwo prasy 
w mieście, działalność "Estrady" Da rzecz mieszkańców Bydgoszczy, dzia- 
łalność z\\.iązków twórczych na rzecz miasta czy rola szkoły w krze\vie- 
niu życia kulturalnego w dzielnicy na przykładzie Jachcic.
>>>
Jan M a l i n o w s k i 


SZKOLNICTWO ZA WODOWE W BYDGOSZCZY 
W LATACH 1971-1973 


Kształcenie zawodowe na terenie Bydgoszczy nie doczekało się dotąd 
kompleksowego opracowania - ani w ujęciu historycznym, ani też me- 
rytoryczno-problemowym. Jedyna ambitniejsza praca poświęcona tema- 
tyce tej gałęzi szkolnictwa na terenie naszego miasta, napisana przez 
Bogdana i Zofię Lew'kowów, ("Z.a1rys ro
ju szIrolnictwa zawodowego") 
jest .tylko piolIli€lI'ską próbą .przetarcia szlalków. Autorzy jej !Zdają sobie 
zresztą w pełni sprawę :z luk i usterek swego opraoowania i tłumaczą 
je przede 'wszystikd!m .trud'llośoiami występującymi w d.ziedziJnie kwerendy 
archiwalnej. IstlJ1Jieją Irównież i ,im:ne komplikacje, na które natrafi poten- 
cjalny autor mOJ1lografii poświęconej ksZJtałceniu zawodowemu w Byd- 
goszczy. Wyn'iJkają one .z tego, 'że ten .rodzaj sZJkolniiotwa odznacza się 
elastycznością i dynamiką lJ'!oZ!Wojową, 00 lpOw'oduje Iwyjątkowo częste 
np. 
w porówrnatniu ze s
ko1nicrtlwem ogólnokształcącym) 'reorgalJ1Jizacje SZlkół 
zawodowych, zmiany profilów kształcenia czy przen1ieszczenia lokaliza- 
cyjne. 
O aktualności tematu poruszanego obecnie na łamach "Kroniki Byd- 
goskiej" świadczy fakt ukazywania się artykułów poświęconych rozwo- 
jowi szkolnictwa zawodowego również i w innych ośrodkach wydawni- 
(;zych, np. 'w PQznamu. (Al. Wesołowski: "Szkolnictwo 'zawodowe Pozna- 
nia w 'latach 1945-1970"). 
W przeciwieństwie do opracowania B. i Z. Lewkowów czy też roz- 
prawy Al. WesołowSkiego wtytkuł niniejszy lJ1iie ,ma na celu przedstawienia 
dziejów szkolnictwa zawodowego w Bydgoszczy, a stanowi tylko wybór 
informacji dotyczących jego funkcjonowania w latach 1971-1973, czyli 
w okresie objętym granicami chronologicznymi piątego numeru "Kroniki 
Bydgoskiej". Mimo to jednak autor byłby usatysfakcjonowany, gdyby 
artykuł ten stał się pomocą w opracowaniu przyszłej monografii bydgo- 
skiego szkolnictwa zawodowego i dlatego wdzięczny będzie czytelnikom 
za wszelkiego rodzaju słowa krytyki i poprawki.
>>>
24 


STRUKTURA KSZTAŁCENIA ZAWODOWEGO 


Kształcenie zawodowe, podobnie jak i kształcenie ogólne, ujęte było 
\V -łatach 1971-1973 zarówno w formy szkolne, jak i nieszkolne, a jego 
pod
ta\\(o\y'a struktura była już ustabilizowana od szeregu lat. 
Formy szkolne w omawianym okresie obejmowały kształcenie za\vo- 
dowe na poziomie ponadpodstawowym, na podbudowie zasadniczy
h 
szkół zawodowych oraz na poziomie ponadlicealnym. W tych ramach 
mieściły się: zasadnicze. szkoły zawodowe, licea zawodoweJ technika (li- 
cea), policealne studia zawodowe. Od wrz.eśnia 1973 r. pojawiły się nowe 
o.dmiany szkolnych form kształcenia zawodowego: podstawo\ve studia za- 
\vodowe oraz średnie. studia zawodowe - i jedne i drugie przeznaczone 
, .1. 
wyłącznie dla osób pracujących. 
Zasadnicze szkoły zawodowe dzieliły się na: ZSZ dla młodzieży nie- 
pracującej oraz ZSZ dla młodzieży pracującej. 
Nauka w ZSZ dla młodzieży niepracującej trwała 2, 2 1 / 2 lub 3 lata 
- zależnie od zawodu, do którego przygotowywały - i obejmowała 
obok teoretycznych przedmiotów ogólnokształcących, pomocniczych oraz 
zaw,odowych - zajęcia warsztatowe przeprowadzane bądź w szkole, bądź 
też bezpośrednio w zakładzie pracy pod nadzorem praktyków - nauczy- 
cieli zawodu. 
ZSZ dla młodzieży pracującej realizowały program zbliżony do pro- 
gramu szkół dla niepracujących. Dzieliły się one na zasadnicze szkołJ' 
przyzakładowe (przeznaczone dla młodzieży, z którą dany zakład pracy 
zawarł umowę o naukę zawodu) oraz zasadnicze szkoły dokształcające 
(przeznaczone dla imłodocianych pracolWlników mniejszych zakładów lub 
warsztatów .rzemieślniczych). UC
JlIiorwie łuczy'łi się w nich 3--4 dni ty- 
godniowo przedmi'otów teoretycznych, pozostałą część tygodnia spędzali 
w maoierzystych zakładach .pracy lub w'aTSZtatach, cr-ealizując w nich pod 
opieką :iJnst'ruktorów program praktyczmej nauki 'zawodu. 
Absolwenci ZSZ otrzymywali tytuły kwalifikowanych robotników w 
odpowiednich zawodach i podejmowali pracę lub kształcili się dalej w 
trzyletnich technikach i liceach: albo dziennych - dla niepracujących, 
albo też dwuzmianowych, wieczorowych i zaocznych (zarówno zawodo- 
wych jak i ogólnokształcących) - dla kontynuujących pracę zawodową. 
We wrześniu 1971 r. pojawiła się w Bydgoszczy nowa forma organi- 
zacyjna szkolnictwa zawodowego - liceum zawodowe. Zostało ono po- 
wołane do życia z myślą przede wszystkim o tej młodzieży, która nie re- 
zygnując z zamiaru ukończenia studiów wyższych pragnęła równocześnie 
.
>>>
25 


i
 
[m 
l,:i"
 ::'.
' 
(. " 
I '..j.
 -" ,i., 

 . .A
..__-'. "#. 
+. 
K{
 ',.

 
I' 
ł, 
I- 
i; . 
i i
r 
 
. 
 t; 


..t":. r'" "',:' t' ji 


', 


v.', 
ł 
" ; :" 
s. -. 
. ...
 


# 


 

 ._,-\ 

 \IIIiPt., _ "I  f

", .. '
- 
 
- \. 
N 
 -- 
 "t:t
 A. \LC'. 
 ; ,
" 
 
 
. _, '. I, _ W - - , . '..Jt " " 

 ' '.' '" - y.\., ' V! '
V _ " . 
t ' 
 
 'v
 , 
'",:, 
 
. 
 '" 
- . ' 
 i' " 'o"
 
'; 

"- .
.
 f ". 

.- \
 
/' ....
 t:.i .. _ ,:,. . , 
 , ' , ': ,, 
 , _ , 
 : 
 " " " : . " " ,." , 
 , 
 , ' , o . 



. ':' " 

' , 
'
 
.' "
l.
: , \I.
I:
\ _ : O ' , :"",
,......", 
 , ..



., 
.

 
. 
,::.) lM ft:



 
... "" 
" --'I 
..  ,," ..-' 
 
'..,... _ .....
 
.
1-.. ......,. '-,.... 

:.....J..., , . ..
, '. 
""I ;'" , '" "'''',... ... 
':-;

;,

 
7i; ,,



. 
"""..

,
.:.. 
, ""-. 
 
 o'\. "'
, 
'[""i-:

Lr.

;{::
-. '. 
.h .....
,_.:_, .. .. 
:.')
t(*.:.. .. 

t
 ':.", ' , 
. : :, ;." 
. " 


"',
 


I 


:fU. ." 

, 

 . 
. "-:: 


f-- 
tf 
ł ".0.. 
 
« -, 
r 


. .:'J..}
t{
,. 
',,'
','''''-:' '--
,,- -:"'::";,---,' 


OJ:" ...
.. 


:. 
,

..t":."":
..:I: ;... 

.;". . _.':./'
. o:. .. : 


.
 


.1 


"i 

 
)P"". ,.' ,'"',,,,5;"" ,-,', 


. 

 


" ,,¥;.. ł

:', 


.i ..... 
..-.- 


. "'"."".) 


. 

.. 


,",'." 


:'.. 
 


,', 


'" 
,., ..... . 




 . ; 


.. 0._ .
.v ::-; 


.:'''S:' . 


.' 
N' , 


"i' ' 


,Y' 



./ 



; . 
. 
i
 
 
H '.
' 


.,. 


_.,
. 


.. ," :'
 
c"
P 


\ 



x-. . 


..:'.

:v.......}\.''):''. 


t
 


$t" , 


..../:.. 
.
 O?
 -.łt :-=-. 


":":;"::-':
 

: . 


, 
.,
 


::
 . ,'. "'.
 
 ....
-:: 


oC -' . 


':'-&
..., .': 




: 
: .
 . .,..{ 


'\ 


, 
ł 


L 



'.' . 


':.." r:.. 
. 
,;-: 
..' 


.
:. '. :' -. 
=-:' 


( -- -, ''''''. 


Technikum Elektroniczne im. 25-1ecia Ludowego Wojska Polskiego. 


:". ..... .-H' 


.:. '.:-" :.
.. 
i " 

. '''-!?
'" 


z maturą uzyskać kwalifikacje zawodowe. W związku z ty;n lice3- zawo- 
dowe realizowały czteroletnie plany nauczania, mini.nalnie różniące się 
"od programu liceum ogólnokształcącego, a jednocześnie kształciły teore- 
tycznie i praktycznie w określonym zawodzie. 
Ich ahsolw€U1oi (w Bydgos.
czy od czerW2a 1975 r.) ctrzY
Tl'ują Wię2 
świadectwo doj-rzałości lub ukońezenia liceum w.raz z tytułen wykv,;alifi- 
kowanega robotnika w wyuC'zcnym 'zawadzie. Będą oni m'ogli albo p:Jdjąć 
dalsze studia w dowolnym kierunku, albo też rozpocząć pracę zawodo- 
wą. 
Technika i licea (ekonomiczne, plastyczne, pielęgniarstwa itp.) dla 
absolwentów szkoły podstawo\vej - dawniej będące szczególnie atrak- 
cyjną formą kształcenia zawodowego - w omawianynl okresie wykazy- 
wały tendencje malejące (na skutek pogłębiającego się w gospodarce na- 
rodowej deficytu kadr z kwalifikacjami robotniczymi przy równoczesnym 
zaspokojeniu potrzeb na pracowników z dyplomem technika lub ró\vno- 
rzędnym) i prowadzone były tylko w niektórych specjalnościach. Nauka
>>>
2łi 


tr\vała w nich 4 lub 5 lat i obejmowała także przedmioty teoretyczne 
(ogólnokształcące, pomocnicze i zawodowe) oraz praktykę zawodową, od- 
bywaną w warsztatach szkolnych albo w zakładach proąukcyjnych, 
usługowych, w przedsiębiorstwach handlowych, w placówkach służby 
zdrowia itp. 
Ukończenie którejkol wiek ze szkół tego typu było równoznaczne 
z uzyskaniem kwalifikacji zawodowych na poziomie średnim i upraw- 
niało tych absolwentów, którzy złożyli egzamin dojrzałości (podobnie 
jak w liceum zawodowym) do ubiegania się o przyjęcie na studia wyższe. 
Technika i licea dla absohventów ZSZ realizowały trzyletnie plany 
nauczania (w systemie dla pracujących przejściowo również trzy i pół- 
letnie). Ich cechą charakterystyczną było ograniczenie się do nauki teo- 
retycznej przy założeniu, że uczniowie praktyczną naukę zawodu opa- 
no\vali już w ZSZ, wobec czego wystarczy praktyka specjalizacyjna w 
zakładach pracy. 
Uprawnienia absolwentów tych szkół były identyczne z uprawnie- 
niami uczniów kończących technika i licea na podbudowie szkoły pod- 
sta\vowej. 
Policealne studia zawodowe (uprzednio nazywane szkołami pomatu- 
ralnymi) prze
aczone były wyłącznie dla absolwentów liceów ogólno- 
kształcących, którzy nie podjęli studiów wyższych i pragnęli w krótkim 
czasie zdobyć kwalifikacje zawodowe. Nauka w tych szkołach trwała od 
1 do 2,5 roku i obejmowała wyłącm1ie przedmioty zawodowe i te po- 
mocnicze, których program w szkołach zawodowych był obszerniejszy 
niż w liceach ogólnokształcących. 
. 
Absolwenci jednorocznych policealnych studiów zawodowych otrzy- 
mywali kwalifikacje robotnicze - odpowiadające ZSZ; ukończenie dwu- 
względnie dwu i półletnich studiów dawało uprawnienia technika. 
We wrześniu 1973 r. zostało wprowadzone w życie - i to w szero- 
kim zakresie - podstawowe studium zawodowe. Powołano je z myślą 
o robotillkach, któr:zy nie ukończyli sZ1koły podstawowej, .a pasilada1i pe- 
wien staż zawodCIWY i co najmniej 19 lat życia. Podstawowe stucHa za- 
\-vodowe 'w cyklu dwusemesbrowym zaczęły PliZY.gotowywać ahsolwentó\v 
\v zakresie programu szl1roły !podstawowej dla pra'cujących oraz do egza- 
minu na tytuł 'wykwa1ifikowanego robotnika. 
W tymże samym czasie zaczęły w Bydgoszczy działać - przez pierw- 
szy rok na pra\vach eksperymentu - średnie studia zawodowe, przezna- 
czone dla robotników, którzy ukończyli 21 rok życia, byli absolwentami 
szkoły podstawowej i posiadali przynajmniej trzyletni staż zawodowy. 
W ciągu trzech lat (sześciu semestrów) przygotowują one do uzyskania 
świadectwa ukończenia szkoły średniej, dając równocześnie możliwość
>>>
27 



ukcesywnego zdobywania tytułów: czeladnika, mistrza, technika oraz 
przystąpienia do egzaminów dojrzałości bezpośrednio po ukończeniu 
szkoły lub też po nauce uzupełniającej w technikum dla pracującyC'1. 
Zainteresowanie, z jakim spotkała się ta forma kszt
łcenia zawodo\\:eg:: 
dorosłych, pozwala przewidywać jej dynamiczny rozwój w latach na- 
stępnych. 
Formy mieszko1ne obejimowały - jak i w latach poprzednich 
kSZ1tałcenie 'lllre dającle formalnych uprawnień, rÓW1nQfzędnych ze świa- 
dectwa/mi szlkół Iróżnych Ity;pów, .ale posiadające duże Z1Il'aezenie dla do- 
skonalenia xaw()idowego 'lub Irekwalif1kacji, nieodzownych w -dobie szyb- 
kiego postępu techniki i cywilizacji. Dokonywało się ono z reguły sys- 
temem kunoowym o:twa:rlty:m (tzn. .ogólnie dostępnym) lub zamkniętym 
(wyłącznie dla potr:zeb lQk!reślonych zakład6w pracy). W pier1ws?;ym przy- 
pad!ku orgalnizartQlrarmi ich były ró2Jne stowarrzysl€lIlia i i'llStytucje tego 
tY1PU, co Zakład Doskonalenia Zawodowego, SpóŁdzielnia "Oświata H , Na- 
czelna Or:ganizacj.a Technłtczna itd. ('t
b. 3), 'w drugim natoTic:st - 
\vewnątrzzakładowe komórki szkolenia zawodow'ego lub na .ich zlec€\:1 ie 
wyżej wspomniane instytucje profesjonalnie zaJmujące się s

ol€Jnie;n 
kursGwym. O ile efekty otwarteg,e szkolenia kurs3wego są wymierr.e i da- 
ją się ująć 'W konkretne liczby, to -wyniki szkolenia we
.mą,trzzałkła::f.o- 
\Vego mogą być - jak dotychczas - 'w skali mia
ta oceniane ty liro s.=-a- 
(unkowo - gdyż nie podl€ga ono żadnej scentralizowan€j rejestt-r-acji i nie 
jest weryfikowane ,przez władze oświatowe. 
- 


STAN ORGANIZACYJNY SZKOLNICTWA ZAWODOWEGO 


38 szkół zawodowych, działających \v latach 1971-1973 na terenie 
Bydgoszczy i prowadzących przedstawione wyżej formy szkolne kształ- 
cenia za\vodo\vego, podlegało 9 resortom; naj liczniejsza ich grupa, bo 
21 należała oczywiście do Ministerstwa Oświaty i Szkolnictwa Wyższego, 
\v 1972 r. przekształconego \v IvIinisterstwo Oświaty i Wycho\vania. 
Swoiste dysonanse organizacyjne wynikające z racji istnienia tylu ośrod- 
ków dyspozycyjnych kształcenia zawodowego - nawet w tych samych 
profilach (np. w kierunku budo\vlanym szkoliło równocześnie i rÓ\VllO- 
legle Ministerstwo Oświaty i Wychowania, IvIinisterstwo Budownictwa 
i Materiałów Budowlanych, Ministerstwo Rolnictwa (sic!) itp. - pogłę- 
biał fakt bardzo zróżnico\vanego podporządkowania szkół] a zatem i spra- 
\vo\vania nad nimi bezpośredniego nadzoru. I tak szkoły Ministerstwa 
Oświaty i Wychowania na poziomie zasadniczym nie posiadające war-
>>>
3 



 


",.:''': 


...
 . ;.) . 



.:.
... 


" 


«/I; .......... ..... 


." . ." .
....: .-. 
 


" 
. .-.!. 


. . .f--..., ,
.-__.. .''''' . 


. " " ..: 
.
 
( 


t.- . 


f 


I 


:, ,0''''.- 


. ,'. ". 


.
 :. 


,;-:-.- -' 


.
., 


.,.......--.. 
.
 : 
. .). 



.. 

....". 


-. 

:':' . ""'..
 
, , 


.
 


,.' 
",. ; 


- 
I \ ", 


.. 
...... . 


.
 "": 


, 

 ' 


łf 


. 
ł :f ". 
. 

&! 
.. - 
. 
.,',\-"," 
j. 


-:: "t} 



. 


'


 


 


',' 


'- 


1 
-# \ 


\ .. 


" 


,t 


i': 


,
 
 


.... ,. 



, 



 
 


.. 
ft :. 


;I 


ł
;
' 


'\ 


. .' t..; 


t 


'" 



 .,; 
" :..
 


::, ., 


. "-'''' . 
.('\(r ,'," , 


.;,. 
.' 


-4"-:-: 


Ćwiczenia w sali gimnastycznej. 


sztató\v szkolnych, a \vięc przede \vs.lystkim dokształcające i przyzakła- 
dowe - istniejące jako samodzieln
 placówki oświatowe - podlegały 
bezpośredni
 Wydziałowi Oś\viaty w Bydgoszczy; natomiast p3zostale 
szkoły były podp::rządko\vane Kuratoriurn Okręgu Szkolnego Bydgo- 
skiego. Szkoly Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej, a także Mini- 
sterstwa Kultury i Sztuki p:Jdlegały bezpośrednio odpo\viednim wydzia- 
lam ówczesnego Prezydium Woje\vódzkiej Rady Narodowej (obecni'
: 
Urzędu Wojewódzkiego). Placówki pozostałych resortów pozostawaly 
bezpośrednio w gestii odpowiednich departamentów czy zarządów szko- 
lenia zawodowego poszczególnych ministerstw. 
Władze oświatowe miejskie (Wydział Oświaty) oraz wojewódzkie 
(Kuratorium Okręgu Szkolnego) teoretycznie koordynowały - stosow- 
nie do posiadanych kompetencji - działalność wszystkich placówek 
oświatowych parających się kształceniem zawodowym. W rzeczywistości 
jednak kc ordynacja , ta sprowadzała się do załatwiania spraw formalnych, 
nie posiadających istotnego wpływu ani na procesy dydaktyczno-wycho- 
wawcze, ani na działalność gospodarczą, ani wreszcie na planowanie. Ten 
stan rze
zy zaczął ulegać zmianie po wejśdu w życie Karty Praw i Obo- 
wiązków Nauczyciela z 27 kwietnia 1972 r. oraz wynikających z niej za- 
rządzeń wykonawczych. W konsekwencji bowiem postanowień zawartych
>>>
. 


29 


w tych dokumentach władze oświatowe zaczęły uzyskiwać ist
tny wpły'v 
na wszystkie placówki szkolne - niezależnie od ich przynależn8ści re- 
sortowej - w zakresie takich zagadnień, jak: Spra\
lY kad:-8we, p
oble- 
matyka socjalna, z czasem finansowanie w obrębie funduszu 0sob::wego 
(z wyjątkiem szkół resortu komunikacji oraz górnictwa i energetyki), 
egzekwowanie jednolitych przepisów i zarządzeń l\10i\V, a nawet kon- 
trola prawidłowości wdrażania polityki oświatowej. Ten optymistycznie 
usposabiający kierunek zmian nie doprowadził jednak do końca 1973 r. 
do likwidacji, czy cho
by pomniejszenia, takich anomalii, jak: bardzo 
duże rozpiętości w kwatach przekazywanych przez poszczególne resorty 
na wydatki rzeczowe podległych im szkół zawodowych, licytowanie się 
przedsiębiorstw w świadczeniach pieniężnych i w naturze na rzecz kan- 
dydatów do praktycznej nauki zawodu; niemożność zapewnienia odpa- 
wiedniej specjalistycznej opieki metodycznej i merytorycznej - a \vięc 
i właściwego nadzoru pedagogicznego - wszystkim szkołom zawodo- 
wym w związku z rozproszeniem kształcenia na zbyt wiele resortó\v itp. 
Zestawienie placówek i prowadzonych przez nie ferm kształcenia za- 
wodowego na terenie Bydgoszczy w latach 1971-1973 ilustruje najwy- 
mowniej stan organizacyjny szkolnichva za\vodo\,'ego w. tym czasie 
(tab. 1). Wskazuje ono równocześnie i na ciekawą, ,teniencję, jaka wÓw- 
czas wystąpiła, do tworzenia silnych wielojednostkowych organizmó'N 
szkolnych, zwanych zespołami szkół zawodowych - szczególnie jeśli 
chodzi o placówki podległe resortowi oświaty. Korzyści wynikające z tego 
rodzaju rozwiązań organizacyjnych były i są wielostronne: maksymalne 
wykorzystanie zasobów lokalowych i tzw. bazy dydaktycznej w szero- 
kim rozumieniu tego pojęcia; koncentracja środków na wydatki rzeczo- 
we (szczególnie na wyposażenie w pomoce naukowe); możliwość stabili- 
zacji i pełnego wykorzystania wysoko kwalifikowa:Gej kadry pedagogicz- 
nej (zwłaszcza specjalistycznej zawodowej); elastyczność w doborze typu 
szkoły naj właściwszego dla określonych predyspozycji kandydata na ucz- 
nia it.p. Te właśnie korzyści wynikające z .pulityki koncentracji i\V szkol- 
nictwie zawodowym, w tym wypadku przejawiającej się w metodzie or- 
ganizacyjnej "zbiorczości", zaczęły doceniać i niektóre resorty, szukając 
możliwości ulokowania swoich placówek w ramach silnych zespołó\v 
szkół. zawodowych. Oto na przykład Technikum Energetyczne dla Pra- 
cujących Zakładu Energetycznego w Bydgoszczy zostało zlokalizowane 
w zespole szkół zawodowych dla pracujących przy ul. Świerczewskie- 
go 37, działającym pod nazwą Technikum Ivlechaniczno-Elektryczne Za- 
oczne; Zasadnicza Szkoła Zawodo
a Bydgoskich Okręgowych Zakładów 
Gazownictwa na analogicznych zasadach znalazła się w Zespole Szkół 
Budowlanvch przy ul. Pestalozzlego 18; Zasadnicza Szkoła Zawodo\va
>>>
30 


,. 


"Formetu" korzystała z pomieszczeń, wyposażenia w środki dydaktyczne 
oraz doświadczenia i wiedzy kadry pedagogicznej Zasadniczej Szkoły Za- 
wodowej nr 1 oraz Liceum Zawodowego nr 4 - przy ul. Słonecznej 19. 
Przykłady te godne są uwagi nie tylko jako ilustracja szeroko pojętej 

asady -zbiorczości w realizacji polityki organizacyjnej szkolnict'wa za- 
wodowego, ale i z tej racji, że świadczą one, iż Bydgoszcz wyprzedziła 
w tym zakresie inne ośrodki. 


EFEKTYWNOSĆ KSZTAŁCENIA ZAWODOWEGO 


Miernikiem prawidłowości struktury szkolenia zawodowego, jak też 
jego organizacji i zarządzania nim, winna być wypadkowa między: za- 
potrzebowaniem gospodarki narodowej na określony typ kwalifikacji 
pracowniczych, sytuacją demograficzną w danyrm ()lkresie oraz społecz- 
nymi aspiracjami do określonej formy kształcenia (istnieją, rzecz jasna 
i inne elementy, których w tym miejscu nie uwzględniam z uwagi na 
oczywisty priorytet wymienionych). Należałoby zatem przy pomocy tak 
pojętego kryterium odpowiedzieć na pytanie: jak układały się w latach 
1971-1973 propmcje między s cha rak,teryzowa:nymi wyżej formam.i 
kształcenia zawodowego, -na ile zbliżały się one do pożądanego opti- 
mum? 
Poszukiwane rozwiązanie tego problemu nie jest jednak łatwe i z ga- 
ry należy zakładać tylko przybliżony jego wynik, gdyż napotyka ono 
na poważne trudności już przy stosowaniu proponowanego kryterium 
oceny - do chwili obecnej brak bowiem materiałów precyzyjnie okre- 
ślających potrzeby kadrowe gospodarki. Jedynym oficjalnym opracowa- 
niem w tej dziedzinie jest dokumentacja gospodarcza, sporządzona w 
1972 r. przez Prezydium WRN-WKPG (ustalenia w niej zawarte były 
jednak kwestionowane przez zaintereso\vane zakłady pracy już w chwili 
jej opublikowania) w Bydgoszczy na lata 1972-1980, a więc w znacznej 
mierze opierająca się na prognozach, których trafność niewątpliwie pod- 
\vaży wartki tok naszego rozwoju społeczno-ekonomicznego. Dane ilu- 
strujące syrtuację demO'graficzl11ą można uzyskać w publikacji "Prognoza 
St8llU i struktury ludnoś,ci 1971-2000. WojewódZ'two bydgoskie", wydanej 
przez GUS. Wreszcie, jeśli chodzi o aspiracje społeczne, to w ostatnich 
,:atach - szczególnie po .opublikowaniu "Ra
oTtu o stanie oś'wiaty w 
PRL" - oscylują one jednoznacznie wokół tych form szkolenia, któ:re 
zapewniają uzyskanie pełnego wykształcenia średniego, uprawniającego 
do składania egzaminów dojrzałości. 
Uzbrojony w informacje uzyskane w wymienionych wyżej dokumen-
>>>
31 


tach czytelnik zainteresowany efektywnością- ksział:enia zawodowego \v 
Bydgoszczy w latach 1971-1973 będzie mógł dokonać jej oceny na pod- 
stawie wyników ilościowych ze
tawionych \V tab. 4 i 5. 


GŁÓWNE KIERUNKI DZIAŁANIA SZKÓL ZAWODOWYCH 


Ilościowe wyniki kształcenia z3wodowego ilustrują, rzecz jasna, tylko 
sprawność zajmującego się nim działu szkolnictwa rozpatrywaną w aspek- 
cie potrzeb gospodarki narodowej - i to nawet bez określenia jakości 
przygotowywanych przez nie absolwentów. Zarówno bowiem owa ja- 
kłaść jak i efekty tak samo 'waż
lej i bardzo szeroko p
Jmowanej pracy 
wychowawczej są wartośoia.mi niemal niewymiernymi, jeśli zakres obser- 
wacji w tych dziedzinach sprowadza się do tak krótkiego okresu jak za- 
ledwie trzy lata. Rezygnując zatem nawet z próby choćby pobieżnego 
ich przedstawienia, można jednak inforn1acyjnie zaprezentować głó\vne 
kierunki działania bydgoskich szkół zawodowych w latach 1971-197;_
; 
z nich bowiem pośrednio wypłyną pewne wnioski upoważniające do za- 
stępczej odpowiedzi na pytanie, jaka była zarówno jakość kształcenia za- 
wodowego jak li iowa:rzyszące mu nierozdzielnie efekty wychowawc1.t:' 
Czynnikan1i deternlinującymi proces kształcenia zawodowego i wy- 
chowanda w tych latach - podobnie zresztą jak i w Inas'tępnych - 
były zadania sprecyzowane w centralnych i wojewódzkich dokumentach, 
określających aktualne potrzeby społeczno-ekonomiczne, ideowo-poli- 
tyczne oraz kulturalne. Spośród nich przede wszystkim należy wymie- 
nić Uchwały VI Zjazdu PZPR, program działania Ministerstwa Oświaty 
i Wychowania na lata 1972-1975, Uchwałę Plenunl KW PZPR w Byd- 
goszczy z 25 marca 1972 r., program działania Kuratoriun1 Okręgu Szkol- 
nego w Bydgoszczy w latach 1972-1975 oraz coroczne zarządzenia Re- 
sortu Oświaty w sprawie organizacji kolejnych lat szkolnych. 
W oparciu o nie bydgoskie szkoły zawodo\ve w zakresie pracy dy- 
daktycznej dążyły do unowocześnienia procesu nauczania, szczególnie 
zaś do modernizacji i wzbogacenia zasobów pomocy naukowych, prefe- 
rując wśród nich przede wszystkim tzw. audiowizualne; w ten sposób 
realizowały one jedno z podstawowych założeń nowoczesnego systemu. 
dydaktycznego. Innymi zadaniami z tejże dziedziny były: efektywniejs
e 
wykorzystanie potencjału laboratoryjnego i pracownianego dużych za- 
kładów pracy, zwiększenie 'korelacji ,między poszczególnymi przedmio- 
tami, podjęcie problemu pracy z uCZilliami wybitnie uzdolnionYil1i oraz 
słabszymi, ograniczanie ilości i zakresu prac domowych młodzieży na 
rzecz intensyfikacji nauki w szkole. Nastąpił również wzrost wyma-
>>>
32 


gań w stoSUln\ku do warsztaltów s21J101nych, idący zarówno w kierunku 
pogłębienia ich pracy szkoleniowo-produkcyjnej i wychowawczej, jak 
też wykonywania na ich terenie sprzętu szkolnego oraz pomocy nauko- 
\vych, rozwijania punktów ich napraw i usług dla ludności. 
\V bloku zadań z zakresu pracy wychowawczej na szczególną uwagę 
w latach 1971-1973 zasługuje zwiększenie tendencji do wydobywania 
wartości wychowawczych zawartych w materiale nauczania. W ślad za 
nim szło doskonalenie form i metod zajęć z wychowania obywatelskiego, 
roz\vijanie różnorodnych for!Il pracy pozalekcyjnej, pogłębianie wycho- 
wania estetycznego oraz pracy internatów (patrz tab!. 2) i opieki nad 
st3.n2jami. Ponieważ szkolnict\vo zawodowe przystąpiło w tym okresie 
do t\vorzenia przez poszczególne jego placówki własnych systemów wy- 
chowawczych, dokonywała się niezbędna dla realizacji tych zamierzeń 
dalsza mobilizacja szeroko pojętego środowiska wychowawczego oraz na- 
stąpiło ożywienie dzjalalnoci wewnątrzszkolnych zespołów wychowaw- 
czych.
>>>
33 


BOZG 
BZB 
CZSP 
GUS 
MBiPMB 


MGiE 
MK 
MKiS 
MOiW 
MPCh 
MPL 
MZiOS 
NOT 
PTE 
PZBM 
PZPS 
SIMP 
SKwP 
SSiMwP 
WKPG 
WRN 
WZS 
ZBR 
ZCh 
ZE 
ZMS 
ZNTK 
ZPO 
ZR 
ZSZ 


OBJASNIENIA DO SKRÓTÓW ZAMIESZCZONYCH W TABELACH 


Bydgoskie Okręgowe Zakłady Gazownictwa 
Bydgoskie Zjednoczenie Budownictwa 
Centralny Związek Spółdzielni Pracy 
Główny Urząd Statystyczny 
Ministerstwo Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budo- 
wlanych 
Ministerstwo Górnictwa i Energetyki 
Ministerstwo Komunikacji 
Ministerstwo Kultury i Sztuki 
Ministerstwo Oświaty i Wychowania 
Ministerstwo Przemysłu Chemicznego 
Ministerstwo Przemysłu Lekkiego 
Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej 
Naczelna Organizacja Techniczna 
Polskie Towarzystwo Ekonomiczne 
Pomorskie Zakłady Budowy Maszyn 
Pomorskie Zakłady Przemysłu Skórzanego 
Stowarzyszenie Inżynierów Mechaników Polskich 
Stowarzyszenie Księgowych w Polsce 
Stowarzyszenie Stenografów i Maszynistek w Polsce 
Wojewódzka Komisja Planowania Gospodarczego 
Wojewódzka Rada Narodowa 
Wojewódzki Zakład Szkolenia 
Zjednoczenie Budownictwa Rolniczego 
Zakłady Chemiczne 
Zakład Energetyczny 
Związek Młodzieży Socjalistycznej 
Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego 
Zakłady Przemysłu Odzieżowego 
Zakłady Rowerowe 
Zasadnicza Szkoła Zawodowa 


3 - Kronika Bydgoska
>>>
stan organizacyjny szkolnictwa zawodowego w Bydgoszczy w latach 1971-1973 


Lp. 


Nazwa i adres 
szkoły zawodowej 


1 


2 


l 


Liceum Medyczne 
Pielęgniarstwa 
ul. Chorwacka 2 


2 


Liceum Zawodowe Nr 1 
ul. SWiętojańska 20 


3 


Państwowa Szkoła 
Medyczna Położnych 
Plac Chełmiński 5 


4 


Państwowa Szkoła Medyczna 
Techników Farmaceutycznych 
Plac Wolności 9 


5 


Państwowe Liceum 
Muzyczne 
Al. 1 Maja 71 


Lata 


3 


1971 
1972 
1973 


1971 
1972 
1973 


1971 
197'2 
1973 


1971 
1972 
1973 


1971 
1972 
1973 


Przyna- 
leżność 
resortowa 


4 


MZiOS 


MOiW 


MZiOS X 
X 
X 


MZiOS X 
X 
X 


MKiS 



E E 
o 
 
 
-g i:I i:I 

...... ...... 

 e e-- 
 
CI) ;::s ::I.!t: N 

 e 
N 
H e 
GI::I S::tI.:1 o:jl:: 
C)=6 .r::N.E ::I 
:g
 
 o 
 o 
 

[/.) ...PoE-4Po..:l 


Gl 
ł 


ClI 

 
'Q 
o 

 
ClI 
N 
ClI 
'O 

 
[/.) 
ClI 
N 
C) 
.13 
'CI 
ClI 
rJ:I 
ClI 
N 


ClI ClI 

 C) 
o CI\' 
'CI .
 

 i 
» 
 

 o 

 P 
N N 
IJ) [/.) 
N N 


Policeal- 
ne Stu- 
dium 
Zaw,o- 
dowe dla 
Prac. 


wif'- 
rzor. 


zaocz. 


5 6 7 8 9 10 11 12 


X 
X 
X 


x 
X 


Techni- 
kum po 
ZSZ dla 
Prac. 


wie- 
czor. 


zaocz. 


13 


14 


_------ a_______ 


X 
X 
X 


wie- 
czor. 


15 


Tab. 1 


w 
..r:o. 


Techni- 
kum po 
vm kl. 
dla Prac. 



 
-o 

 
5 
o 
$J. CI) 
s
 
 
'tj.r:: 
 
C) rJ:I 


 
 
1
'
 j 
E-4
 
 li 


zaocz. 


16 


17 


18 19 20 


X 
X 
X
>>>
C4 6 Państwowe Liceum 1971 MKiS X X 
. 
Sztuk Plastycznych 1972 X X 
Al. 1 Maja 20 1973 X X 
-- - -- - - -- -- --- - - - 
7 Technikum Ceramiczne 1971 MOiW X X X 
ul. Fordońska 432 1972 X X X 
1973 X X X X 
---- - - - - - --- - -- -- - - 
--- 
8 Technikum Ekonomiczne 1971 MOiW 
Zaoczne 1972 , 
ul. Gajowa 98 1973 X ( X X X X 
-- - - ---- -- -- -- - - .- - 
9 Technikum Chemiczne 1971 MOiW X X X X 
i ZS Chemiczna 1972 X X X I I X X 
ul. I. Lukasiewicza 3 1973 X X X X X 
--- ,- ---j - - - 
-- 
lO 1'echnikum 1971 MOiW X X X X 
Elektroniczno-Elektryczne 1972 X X x X X X 
ul. Karłowicza 20 1973 X X X X X I I X 
- - 
----- -1--- ----I 
n Technikum Energetyczne I . X 
1971 MGiE 
dla Pracujących ZE 1972 X 
ul. Świerczewskiego 37 1973 X 
- 4__- - - - 
--- 
12 Technikum Gastronomiczne 1971 MOiW X X X X 
i ZSZ nr 2 1972 X X X X X 
ul. Konarskiego 5 1973 X X X X X X 
- - - - - 
-___o ._--- - - - - 
13 Technikum i Zasadnicza 1971 MOiW X X X X X 
Szkola Przemysłu Spożywczeg o 1972 X X X X X 
ul. Toruńska 1973 X X X X X 
- - - - - - 
,- -- - 
H: Technikum KOlejowe 1971 MK X X 
, X 
ul. Kopernika 1 1972 X X 
c:.." 
1973 X 1:)1
>>>
1 I 


2 


:
 


CJ.:) 

 


15 


Technikum 1971 
Mechaniczno-Elektryczne HJ...: 
ul. Świerczewskiego 37 197:ł 

 -- 
Technikum Mechaniczno- 1971 
-Elektryczne Zaoczne 1972 
ul. Świerczewskiego 37 1973 
Technikum Przemysłu 1971 1 
Drzewnego i ZS Drzewna 1972 
ul. Toruńska 44 1973, 
Zaoczne 1971 
Technikum Kolejowe 1972 
ul. Kopernika 1 1973 
Zasadnicza Szkoła 1971 
Handlowa 1972 
ul. Swiętojańska 20 1973 
Zasadnicza Szkola 1971 
Odzieżowa ZPO "Modus" 1972 
ul. 3 Maja 10 1973 
Zasadnicza Szkoła 1971 
Samochodowa 1972 
ul. Powstańców Wlkp. 63 1973 
Zasadnicza Szkoła Skórzana 1971 
i Technikum dla Prac. 1972 
PZPS "Kobra" ul. Garbary 2 1973 


4 


I ;; I () I 'i I H I !J 110 111 I L
 I 13 I 14 I 15 I 16 I 17 IIH IH) I :w 


MOiW X X X 
X X 
X X 


16 


17 


18 


19 


20 


21 


22 


MOiW 


MOiW 


MK 


MOiW 


MPL 


MOiW 


x 
X 
X 


.-------- 


X X X X 
X X X X 
X X X X 
------- - 


X 
X 
X 


. 
---------- 


x 
X 
X 


X 
X 
X 


X 
X 


MOiW 


------------ 


X 
X 
X 


X 
X 
X 


X 
X 
X 
X 
X 
X 


x 
X 
X 


X 
X 
X 
-- 
X 
X 
X 
I 


X X 
X X 
X X 
-- 
X 
X 
-- 
X X 
X X 
X X
>>>
23 Zasadnicza Szkol a 1971 MOiW IX X X 
Zawodowa Nr 1 1972 X X X 
ul. Słoneczna 1 1973 X X X X 
'- -- - - - - - -- 
, -- 
24 . Zasadnicza Szkoła Zawodowa 197L MOiW X 
Dokształcająca Nr 1 1972 X 
ul. Kijowska 7 1973 X 
------ -- - -- - - - - 
25 Zasadnicza Szkola Zawodowa 1971 MOiW " 
,,, 
Dokształcająca Nr 2 1972 X 
ul. Grunwaldzka 41 1973 X 
--.-- - --- - - -, -- - - - 
26 Zasadnicza Szkoła Zawodowa 1971 MOiW X 
Dokształcająca Nr'3 1972 X 
ul. Obrońców Bydgoszczy 1 1973 X 
---- - -- -- --, - - ---- - - 
27 Zasadnicza Szkoła 1971' MBiPMB v X 
" 
Budowlana BZB 1972 X X 
ul. Fordońska 120 1973 X X 
.. - ------ - - - - '- - -- -- - 
2B Zasadnicza Szkola Zawodowa 1971 MGiE 
BOZG 1972 
ul. Pestalozziego 18 1973 X 
-, -- - ,- - -- -- --- -- - 
29 Zasadnicza Szkola Zawodown 1971 MBiPMB X 
PZBM "Zremb-Makrum" 1972 X 
ul. N akielska 273 1973 X 
- - - - 
:30 Zasadnicza Szkoła 1971 MGiE X 
Zawodowa ZE 1972 X 
ul. Opławiecka 160 1973 X 
--- ---- 
- --- - --- - - -- - - 
:n Zasadnicza Szkola Zawodowa 1971 MK X 
ZNTK "Bydgoszcz" 1972 X 
ul. Zygmunta Augusta 11 1973 X 
 
-1
>>>
. 


t" .. 
""" 
co 


1 I 



 


3 


4 


I {) \ (i I 7 I t\ I !) 11[1 I II I 12 I 13 I L4 I 15 \ 16 I 17 \ 18 IHI I 20 


23 


Zasadnicza Szkoła Zawoduwa 1971 MPCh 
ZCh "Zachem" 1972 
ul. Wł. Bełzy 116 1973 
Zespół Szkół Zawodowych 1971 MOiW 
ul. Gajowa 98 1972 
1973 
- 
Zespół Szkół Zawodowych 1971 CZSP 
CZSP 197,2 
ul. Konarskiego 2 197'3 
Zespół Szkół Zawodowych 1971 MOi\V 
im. J. Gagarina 1972 
ul. Pestalozziego 18 1973 
Zespół Szkół Zawodowych 1971 MPM 
ZR "Predom-Romet" 1972 
ul. Kapliczna 7 1973 
,- 
. 
Okręgowy Ośrodek Dokształ- ,1971 MOiW 
cania Zawodowego ZBR 197
 
ul. Toruńska 113 1973/ 


33 


x 
X )\ X 
X X X 


34 


35 


x X 
X X X 
X X X 


36 


37 


x 


. 
X 


X X 
X X 
X X 
---- - - - 
X X X X X X 
X X X X . X X 
X 


 X 
X X 
X X 


- - 
X 
X 
X 
-, - - 
X X X X X 
X X X X X X 
X X X X X X 
- - 
X 
X 
X 
- .- - 


X 
X 
X 


X 
X 
X 


X 
X 


X
>>>
- 
Swiadczenia 
, 1971 1972 1973 
Lp. Internat-bursa liczba I 
miejsc liczba liczba liczba 
liczba w tym stołow- liczba w tym stołow- liczba w tym 
tołow- 
mieszko dziew- nik6w mieszko dziew- ników mieszko dziew- ników 
I ogółem cząt ogółem ogółem cząt ogółem ogółem cząt ogółem 
I 
l Techn. Ceramicznego 126 199 144 248 173 140 226 188 144 251 
2 Techn. Elektroniczno- 304 384 89 468 398 89 482 420 89 500 
Elektr. 
3 Techn. Mechaniczno- 115 114 - 125 116 - 128 110 - 129 
Elektr. 
4 Techn. Przemysłu Spo- 192 181 141 251 282 240 342 279 235 405 
żywczego 
5 Techn. Przem. Drzew- 82 76 12 76 68 12 68 88 12 88 
nego 
6 Techn. Chemicznego 196 223 139 278 214 139 262 202 139 237 
7 Techn. Budowlanego 192 211 - 309 247 60 444 255 75 366 
im. J. Gagarina 
8 Zasadniczej Szkoły Za- 192 230 57 287 212 57 260 203 57 251 
wodowej Nr 1 
9 Bursa Szkolnictwa 192 218 218 235 219 219 232 218 218 260 
Zawodowego 
10' Okręgowego Ośrodka 140 185 75 197 185 75 197 180 105 192 
Dokształcania Zawo- 
dowego 
11 Techn. Kolejowego 209 212 36 231 220 36 236 222 36 237 
12 Liceum Plastycznego 52 52 30 59 54 30 60 52 30 62 
13 Bursa Szkolnictwa 192 100 100 125 200 200 229 201 201 24\1 
Medycznego 
14 ZS Budowlanej BZB 252 249 - 449 248 - 448 240 - 440 
Razem 2436 2634 1041 3338 2836 1297 3614 2858 1341 3658 


Działalność internatów, burs i stołówek szkolnictwa zawodowego w Bydgoszczy 


Tab. 2 


c:.." 
c.c
>>>
o 


Tab. 3 


Efekty ksztalcenia zawodowego w formach nieszkolnych (kursy kwalifikacyjne, przysposabiające do zawodu, doskonalące za- 
wodowo i inne) na terenie Bydgoszczy w latach 1971-1973 


Kursy kwalifikacyj ne Inne typ 
Instytucje kształcące I I 
1971 1972 1973 1971 
Zakład Doskonalenia Zawodowego 1125 836 821 1407 
WZS "Oświata" 116 128 569 
Uniwersytet Robotniczy ZMS 136 146 214 
SIMP 29 50 202 
Stowarzyszenie Stenografów 
i Maszynistek w Polsce 134 228 183 
Stowarzyszenie Księgowych 
w Polsce 114 156 69 603 
PTE 863 
NOT 670 
Razem 1538 1482 1465 4314 


y szkolenia kursowego 


1972 


1973 


Lącznie 


1571 
390 


2007 
669 


7767 
1872 
496 
759 
ftY-- 
 

 If'
 
545 


2212 
2571 
2074 


160 


318 


462 
735 
664 


808 
973 
740 


3982 


5515 


18296
>>>
Tab. 2 


Zakres kształcenia zawodowego w formach szkolnych na poziomie ZSZ 
i równorzędnym w Bydgoszczy w latach 1971-1973 


1970/71 1971/72 1972/78 
L.p. Nazwa grupy Nazwa zawodu 
ucz- I abso]- ucz- I abso]- ucz' I ablSo]- 
niów wentów niów wentów niów wentów 
l 2 H 4 \ 5 6 8 9 


I 
22 \ 
22 
38 
24 


21 


hutnicza 


l 
2 
3 
4 


kowal 
kowal maszynowy 
formierz-odlewnik 
modelarz odlewniczy 


35 


79 


29 
30 
49 


22 


21 
1 


18 


mechaniczna 


5 
6 
7 
8 
9 
10 
11 
12 
13 
14 


15 
16 
17 
18 
19 


ślusarz narzędziowy 909 229 811 243 756 216 
śl usarz 231 109 275 94 238 128 
ślusarz mechanik 501 67 872 121 1116 260 
tokarz 922 202 1167 251 1162 288 
frezer 164 58 167 63 243 46 
szlifierz metali 23 25 
blacharz karoseryjny 38 14 47 18 61 24 
spawacz 126 40 110 38 205 50 
mechanik obróbki skrawaniem 166 390 
mechanik maszyn i urządzeń przemysło- 
wych 554 188 474 173 342 130 
mechanik silników spalinowych 30 53 80 17 
mechanik pojazdów samochodowych 1:37 34 512 112 388 139 
mechanik urządzeń kolejowych 60 27 90 123 19 
mechanik urz[}dzeń chłodniczych 42 20 19 17 
monter ruroci
1gÓw przemysłowych 85 27 88 26 94 25
>>>
l 2 3 1 5 6 7 8 {} N 
20 monter wewnętrznych instalacji budowla- 
nych 262 111 2:
5 127 ,309 111 
21 monter konstrukcji żelbetowych 73 21 78 43 145 19 
22 mechanik maszyn budowlanych 132 37 156 50 171 33 
23 operator urządzeń .uzdatniania i oczyszcza- 
nia wody 29 18 17 
24 ślusarz spawacz 
mechaniki prec. 
25 mechanik precyzyjny 115 15€ 
26 mechanik aparatów automatycznych 31 6:l 
27 fotograf 24 13 37 36 11 
elektryczna 
28 elektroenergetyk 221 63 227 5.9 150 54 
29 elektromonter 659 174 775 203 686 183 
30 elektromonter taboru kolejowego 185 51 163 60 161 54 
monter urządzeń telekomunikacyjnych 211 89 174 . 
3
 50 182 55 
32 monter podzespołów elektronicznych 37 32 29 23 
33 monter aparatów radiowych i teJewizyjnych 56 18 35 23 22 8 
34 elektromechanik 334 79 394 86 411 58 
35 elektromechanik pojazdów samochodowych 35 77 105 23 
36 operator maszyn i urządzeń produkcji kabli 33 28 20 
. 37 elektromonter urządzeń dźwigowych 36 79 
38 monter sieci i instalacji gazowych 36 
chemiczna 
39 aparatowy procesów chemicznych 668 132 736 127 766 218 
spożywcza 
40 piekarz 216 78 164 62 183 57 
41 ciastkarz-cukiernik 57 18 51 29 58 18 
42 cukiernik 151 65 81 81 81 
43 przetwórstwo owocowe i warzywne 141 25 136 80 120 35 
44 mleczarstwo 84 153 70 
45 drobiarstwo przemysłowe 39 35 ..' 24 .
>>>
mineralna 
46 produkcja ceramiki budowlanej 89 44 64 53 61 4:i 
drzewna " 
47 cieśla 78 35 74 29 118 27 
48 stolarz 77'1 145 889 264 748 273 
włókiennicza 
49 tkacz 40 33 30 
odzieżowa 
50 krawiec odzieży męskiej 208 77 251 70 146 51 
51 krawiec odzieży damskiej 172 55 189 47 195 44 
52 krawiec szwacz 113 43 127 59 129 58 
53 bieliźniarz 12 6 3 1 1 
skórnicza 
54 obuwnik 279 137 265 121 I 264 124 
55 cholewkarz 16 17 1 1 
56 kaletnik 90 47 35 43 12 
poligraficzna 
57 składacz ręczny 23 14 17. 17 
58 maszynista typograficzny 89 25 59 38 1ij 18 
59 introligator 38 38 
60 gra wer 16 4Q 
61 maszynista offsetowy 20 43 
różne inne zawody 
62 monter instrumentów muzycznych 50 48 
budowlana 
63 murarz 777 377 767 339 698 298 
64 murarz pieców przemysłowych 27 
65 betoniarz-zbrojarz 188 51 242 127 217 100 
66 zdun 15 
67 posadzkarz 31 14 42 10 27 12 
68 dekarz-blacharz 15 11 10 1f 
69 malarz budowlany 208 77 198 71 29] 72 
t.t:. ' 
Vj"
>>>
1 2 11 4 fi 6 7 R 9 
 
.;:.. 
70 ogrodnik terenów zielonych 1 ::Stl 2 60 19 
komunikacyjna 
71 mechanik- kierowca pojazdów samochodu- 
wych 614 152 403 62 63f 107 
72 operator ruchowo-przewozowy kolei 35 65 77 21 
handlu 
7:3 sprzedawca 888 180 887 349 875 248 
74 magazynier 40 
usługowa 
75 fryzjer 54 27 43 23 41 13 
gastronomiczna 
76 kucharz-garmażer 402 (){) 350 116 263 163 
77 kelner 139 60 194 96 145 48 
78 kucharz żywienia zbiorowego t7 27 123 34 162 69 
różne różne (dziewiarz, hafciarka, kominial z, ku- 
79-80 śnierz, lakiernik piecowy, lakiernik samo- 
chodowy, lutnik, mechanik ortop., modyst- 
ka, optyk itp.) 98 64 86 50 95 52
>>>
Zakres kształcenia zawodowego w formach szkolnych na poziomie technikum 
i równorzędnym w Bydgoszczy w latach 1972-73 


Tab. 5. 


1972/73 


L.p. 


1 


l 


2 


3 
4 
5 
6 
7 
8 


9 
10 


11 


12 


13 


14 . 


geodezyjna 


odlewnicza 


mechaniczna 


energetyczna 


Nazwa grupy 


r\az\\ a specjalności 


2 


., 
.1 


geodezja 


odlewnictwo 


obróbka skrawaniem 
obróbka plastyczna 
budowa maszyn 
maszyny i urządzenia budowlane 
maszyny i urządzenia drogowe 
aparaty l urządzenia przemysłu chemicz- 
nego 
eksploatacja i naprawa taboru kolejowego 
eksploatacja l naprawa pojazdów samocho- 
dowych 
eksploatacja l naprawa spalinowych pojaz- 
dów trakcyjnych 
aparatura kontrolno-pomiarowa l mechani- 
czna automatyka przemysłowa 
urz,,}dzenia chlodnicze 


energptyka ("ie Jlna 


ucz- 
ni6w 


1120 
112 
106 


4 


114 


40 
131 


268 


836 


117 
42 


18 


1970/71 


I W absol- 
ellt6w 
I 5 


209 


160 


1971/72 


ucz. I absol- 
ni6w went6w 


6 7 


30 


73 


35 


983 
208 
146 
34 
40 


61 
270 


39 


353 


654 


33 
14 


132 
20 


11 


105 


164 


ucz- I ahsoI- 
ni6w wenł6w 


8 9 


34 


68 


25 


1207 
261 
270 
18 
110 


42 
405 


27 


373 


548 


12 


H 


3
 


8 


34 


259 
27 
28 


23 


56 


118 


33 



 
CJ1
>>>
. 
1 2 ;I 4 ;) 6 7 8 9 
 

 
15 sieci i zasilania 75 74 70 
elektryczna .. 
lf5 elektroenergety ka 685 151 641 100 650 92 
17 trakcja e]e:ctryczna 204 21 232 19 275 50 
18 elektromechanika ogólna 106 174 244 59 
19 elektromechanika medyczna 41 41 35 33 
20 urządzenia elektryczne taboru kolejowego 36 79 
elektroniczna 
21 elektronika 82 
22 miernictwo elektryczne i elektroniczne 198 232 27 197 37 
23 elektryka i elektronika automatyki przemy- 
słowej 83 
24 telekomutacja. 220 26 224 29 273 28 
25 teletransmisja 155 189 222 24 
2f5 telekomunikacja kolejowa 312 9" 303 92 254 ,64 
. oJ 
27 radiotechnika i telewizja 351 93 263 25 211 94 
28 elp.ktronik::l medyczna 46 35 
chemiczna 
. \ analiza chemiczna 34 
29 155 151 114 34 
30 technologia procesów chemicznych 605 131 591 130 391 76 
31 technologia środków farmaceutycznych 96 52 115 27 126 74 
rolno-spożywcza 
32 piekarstwo 222 87 110 26 164 32 
33 przetwórstwo owoców i warzyw 111 150 31 151 32 
34 przetwórstwo mleczarskie 179 55 153 34 144 32 
35 technologia chłodnicza 83 123 146 
ceramiczna 
35 technologia ceramiki 316 59 203 57 337 55 
drzewna 
3
 meblarstwo 428 72 342 15 383 57 
odzieżowa
>>>
38 krawiectwo ciężkie 17 14 13 13 
39 krawiectwo lekkie 18 18 15 15 
skórnicza 
40 obuwnictwo przemysłowe 128 27 106 22 73 10 
41 kaletnictwo 32 13 18 18 16 
graficzna 
42 składacz ręczny 92 95 79 19 
43 chemigraf 32 33 42 5 
budowlana 
44 dokumen tacj a budowlana 30 97 91 91 
45 prefabrykacja budowlana 38 115 133 
46 budownictwo ogólne 697 154 693 105 659 136 
47 konstrukcje stalowe w budownictwie 30 
48 drogi i mosty kołowe 116 29 73 32 21 21 
49 drogi i mosty kolejowe 265 45 252 55 224 53 
50 budownictwo wodne 20 20 
51 wyposażenie sanitarne budownictwa 301 46 350 59 417 66 
52 technologia prefabrykowanych materiałów 
budowlanych 39 
komunikacyjna 
53 ruch i przewozy kolejowe 636 102 557 76 649 101 
54 automatyka zabezpieczenia ruchu kolejo- 
wego 69 106 138 21 
służba zdrow ia 
55 ochrona zdrowia i pielęgnacja chorych 369 59 375 64 366 58 
56 położnictwo 73 37 109 34 104 
ekonomie ?:ll:J 
57 ekonomika organizacja przedsiębiorstw 1775 184 576 98 1525 269 
58 ekonomika i organizacja przedsiębiorstw 
przemysłowych 162 42 163 39 164 40 
59 ekonomika organizacja transportu kole- 
jowego 375 102 258 50 239' 46 
6e ekonomika organizacja transportu sarno- 
chodowego 79 36 79 39 89 39 
 
-J
>>>
I . 


7 


8 


9 


4 


5 


6 


'J 
o. 


t 


2 


61 eksploatacja pocztowo-telekomunikacyj na 41 - 89 - 177 77 
62 ekonomika i organizacja przedsiębiorstw 
, 
handlowych 378 81 336 122 314 75 
63 finanse i rachunkowość 78 - 121 - 157 40 
64 administracja terenowa 69 - 69 - 103 68 
65 organizacja i technika prac administracyj- 
nych ... . 115 25 143 - 135 - 
66 gospodarka mieszkaniowa - - 78 35 46 43 
hotelarsko-gastronomi f'7.na 
67 . hotelarstwo 66 - 61 32 28 28 
68 żywienie zbiorowe 174 53 143 - 264 29 
kul tura i sztuka , 
69 in s trumen talis ta 114 16 116 25 115 28 
70 sztuki plastyczne 209 31 216 34 219 35
>>>
Zbigniew Kur a s, 
Mieczysław S k o w roń s k i 


ROZWOJ INSTYTUTU 
KSZT AtCENIA NAUCZYCIELI 
I BADAN- OS "TIA TO WYCH W BYDGOSZCZY 


I. POWSTANIE IKNiBO 


VI Zjazd naszej partii otworzył nowy etap socjalistycznego rozwoju 
Polski Ludowej. Przed państwem i narodem szczególnie rozległe zada- 
nia postawił w dziedzinie oświaty. W nowym modelu systemu oświa- 
towego założono powszechność wykształcenia średniego, nowoczesność 
treści kształcenia i wychowania na wszystkich stopniach nauczania; 
a także powiązanie szkoły z różnymi dziedzinami życia społecznego. 
Dnia 15 czerwca 1972 r. powołany został przez Radę Ministrów, na 
wniosek Ministra Oświaty i Wychowania, Instytut Kształcenia Nauczy- 
cieli w Warszawie. Na podstawie zarządzenia Ministra Oświaty i Wy- 
:how.an:ia z dnia 21 grndnia 1972 'r. w sprawie przekształcenia oikręgo- 
wych ośrodków metodycznych, w 1973' r. powstały terenowe oddziały 
warszawskiego Instytutu Kształcenia Nauczycieli pod nazwą "Instytuty 
Kształcenia NauC'zycieli d. Badań Oświatowych" (IKNiBO). Zasadniczym 
ich zadaniem jest kształcenie i doskonalenie kadr pedagogicznych oraz 
prowadzenie prac badawczych, opracowywanie ekspertyz i dokonywa 04 
nie analiz wyników pracy szkół. 
W BydgoszC'zy Lns1:ytut Kształcenia N auczyoieli i Badań Oś'wiato.. 
wych powołany został w dniu 1 marca 1973 r. przez Kuratorium Okręgu 
Szkolnego, ,w opa'rciu o wspomniane zarządzenie Ministra Oświaty i Wy- 
chowania oraz upoważnienie Dyrektora Instytutu Kształcenia Nauczy- 
cieli w Warszawie. 


Do zadań dydaktycznych IKNiBO należy: 


- prowadzenie studiów podyplomowych i kursów doskonalenia zawo- 
dowego nauczycieli, kadr kierowniczych szkolnictwa oraz innych pra- 
cowników oświaty, zgodnie z planami i programami studiów opra- 
cowywanymi przez IKN w Warszawie, 
- wdrażanie przy współudziale Instytutu Programów Szkolnych i In- 


ł - Ęronika Bydgoska
>>>
50 


stytutu Kształcenia Zawodowego nowych programów, podręczników 
i pomocy naukowych do praktyki szkolnej, 
_ przedstawianie wniosków dotyczących kierowania nauczycieli na 
staże i kursy zagraniczne przez IKN w Warszawie. 


Do zadań naukowo-badawczych IKNiBO należy: 
- prowadzenie badań nad efektywnością kształcenia i doskonalenia nau- 
czycieli oraz nad zawodem nauczycielskim zgodnie z planem badań 
IKN w Warszawie, 
- opracowywanie wniosków dotyczących programu kształcenia i do- 
skonalenia nauczycieli, 
- wykonywanie analiz i opracowywanie ekspertyz wybranych proble- 
mów oświaty i wychowania zgodnie z postulatami resortowych in- 
stytutów naukowo-badawczych podległych Ministerstwu Oświaty 
i Wychowania, 
- prowadzenie prac usługowo-badawczych związanych bezpośrednio 
z potrzebami szkolnictwa na terenie województw: bydgoskiego, to- 
ruńskiego i włocławskiego. 


przy IKNiBO działa Rada Społeczno-Naukowa, która jest organem 
opiniującym i doradczym dyrektora. 
IKNiBO w Bydgoszczy posiada siedem zakładów naukowych: 
1) Zakład Kształcenia Nauczycieli Przedmiotów Humanistycznych, 
2) Zakład Kształcenia Nauczycieli Przedmiotów Matematyczno-Przy- 
Todniczych, 
3) Zakład Kształcenia Pedagogicznego, 
4) Zakład Kształcenia Kadr Kierowniczych, 
5) Zakład Kształcenia Nauczycieli Przedmiotów Zawodowych i Wycho- 
wania Technicznego, 
6) Zakład B'adań Oświatowych, który posiada: 
a) Pracownię Badań nad Zawodem Nauczycielskim, 
b) Pracownię Badań nad Szkolnym Środowiskiem Wychowawczym, 
7) Zakład Informacji Naukowej i Wydawnictw. 


IKNiBO w Bydgoszczy przejął po Okręgowym Ośrodku Metodycz- 
nym lokal, majątek, kadrę administracyjną oraz część personelu dzia- 
łalności podstawowej. Pozostała część kadry naukowo-dydaktycznej i na- 
ukowo-badawczej przyszła do pracy w IKNiBO z różnych uczelni, pla- 
cówek gospodarki państwowej, czy też wyłoniona została spośród przo- 
dujących nauczycieli, którzy rokowali nadzieję na rozwój naukowy.
>>>
51 


II. DZIAŁALNOSC DYDAKTYCZNA 


1. DOKSZTAŁCANIE NAUCZYCIELI I WYCHOWAWCOW 


Dnia 15 I 1973 r., zgodnie z postanowieniami Karty Praw i Obowiąz- 
ków Nauczycieli, kolegia Ministerstwa N auki, Szkolnictwa Wyższego 
i Techniki oraz Ministerstwa Oświaty i Wychowania podjęły uchwał
 
o reformie systemu kształcenia, dokształcania i doskonalenia nauczycieli. 
W myśl tej uchwały każdy kandydat na nauczyciela i każdy pracujący 
w szkole nauczyciel powinien posiadać pełne wykształcenie magister- 
skie. Zasada ta realizowana jest od 1973 roku. 
W województwach: bydgoskim, toruńskim i włocławskim otrzyma 
odpowiednie prżygotowanie na poziomie pełnego wykształcenia wyższe- 
go 12.905 osób (\v Polsce 160.000), które będą czynne zawodowo w no- 
wo zreformowanym systemie oświaty. Jak wiadomo, przyjmowanie nau- 
czycieli na magisterskie studia dla pracujących odbywa się bez egzaminu 
wstępnego, na podstawie skierowania wydanego przez Kuratorium 
Oświaty i Wychowania. 
Dla nauczycieli, którzy podejmują studia dla pracujących, Instytut 
organizuje kursy przygotowawcze. Celem tych kursów jest przygotowa- 
nie i uzupełnienie podstawowych wiadomości z zakresu programu zre- 
formowanej szkoły średniej oraz zapoznanie słuchaczy z techniką pracy 
umysłowej na studiach zaocznych, co ma im ułatwić osiąganie lepszych 
wyników w nauce oraz wyrównanie poziomu wiedzy. 
Kursami przygotowawczymi objęto 18% nauczycieli (193 osoby), spo- 
śród skierowanych na studia w roku akademickim 1972/73. W kursach 
przygotowawczych uczestniczył jedynie podany odsetek nauczycieli, gdyż 
stosunkowo późno podjęte zostały decyzje na szczeblu centralnym o
- 
nośnie wszczęcia rekrutacji. 
W roku 1973/74 korzystało z kursów przygotowawczych już 56,4°/0 
nauczycieli (685 osób), skierowanych na studia, głównie na kierunkach 
matematyczno-przyrodniczych i języka rosyjskiego. W roku 1974/75 w 
kursach przygotowawczych brali udział praktycznie wszyscy nauczyciele 
kierowani na wszystkie kierunki, poza specjalnościami pedagogicznymi. 
Na studiach pedagogicznych nauczyciele nie napotykają na poważniejsze 
trudności w nauce. Ogółem w roku 1974/75 w kursach przygotowaw- 
czych do studiów wyższych uczestniczyło 871 osób. 
W kolejnym planie pięcioletnim (1976-1980) kursami przygotowaw- 
czymi przewiduje się objąć 4340 nauczycieli. Planuje się również zor- 
ganizowanie 3-4 zjazdów konsultacyjnych w każdym roku dla okolo 


., 
,
>>>
52 


1200 nauczycieli i wychowawców, kierowanych na studia pedagogiczne. 
N adal będą prowadzone konsultacje zbiorowe z matematyki w Bydgo- 
szczy, Toruniu i Włocławku. 
W latach 1976-1980 z terenu działania IKNiBO około 2200 nauczy- 
cieli przystąpi do egzaminu kwalifikacyjnego w zakresie wyższych stu- 
diów zawodowych. Tym nauczycielom Instytut przyjdzie z wszechstron- 
ną pomocą. Komisja Egzaminacyjna powołana przy IKNiBO będzie prze- 
prowadzała egzaminy kwalifikacyjne w zasadzie ze wszystkich przed- 
miotów, występujących w szkole podstawowej, ze szczególnym uwzględ- 
nieniem fizyki, wychowania technicznego i nauczania początkowego. 


2. DOSKONALENIE ZAWODOWE NAUCZYCIELI, WYCHOWAWCOW 
I KADRY KIEROWNICZEJ 


W pierwszym półroczu swego istnienia, w okresie od 1 III do 31 VIII 
1973 r. Instytut przeszkolił 1538 osób, natomiast w roku 1973/74 - 
3044 osoby, w tym 167 na trzech kursach centralnych oraz 105 na stu- 
diach podyplomowych. 
W kursach centralnych uczestniczyli: 
a) nauczyciele liceów ogólnokształcących o profilu humanistycznym, 
b) nauczyciele języka rosyjskiego oraz 
c) osoby opracowujące zasady pomiaru wyników nauczania. 


Dwuletnie zaoczne studium podyplomowe historii ukończyły 22 oso- 
by, studium podyplomowe matematyki dla pracowników IKNiBO z ca- 
łego kraju 30, a studium podyplomowe dla nauczycieli matematyki 
w woj. bydgoskim - 53. 
Pracownicy IKNiBO brali też udział w opracowywaniu zajęć oraz 
byli autorami podstawowych referatów na 14 kursokonferencjach dla 
nauczycieli oraz 15 kursokonferencjach dla wizytatorów-metodyków 
przedmiotowych. Organizatorem wspomnianych kursokonferencji było 
przede wszystkim Kuratorium Okręgu Szkolnego w Bydgoszczy. 
W roku 1974/75 liczba uczestników kursów IKNiBO wynosiła 3180 
osób, w tym jak już podano 871 osób na kursach przygotowawczych do 
studiów wyższych, 1010 osób na śródrocznych i wakacyjnych studiach 
przedmiotowo-metodycznych, 718 osób na kursach specjalnych proble- 
mowych, 130 osób na studiach pedagogicznych, dla nauczycieli szkół za- 
wodowych (zaocznych i wieczorowych), 159 osób na studiach podyplo- 
mowych i 292 osoby w ramach doskonalenia kadry kierowniczej. 
W r. 1974/75 Instytut kierował doskonaleniem nauczycieli w ramach
>>>
53 


działalności Nauczycielskiego Uniwersytetu Radiowo-Telewizyjnego 
(NURT). Egzamin w zakresie programu NURT złożyło 2103 nauczycieli, 
dyrektorów i pracowników nadzoru pedagogicznego. Poza tym Instytut 
kierował dokształcaniem 3260 nauczycieli w zakresie nauczania począt- 
kowego matematyki, prowadzonym również 'przez NURT. 
W latach 1976-1980 Instytut planuje zorganizowanie 106 studió\v 
przedmiolxJlwo-illletodyc:znych d}a 4 tys. nauczycieli z wykształ:eniem 
średnim i pomaturalnym, 53 kursów specjalnych dla 1560 nauczycieli, 
20 studiów pedagogicznych dla 630 nauczycieli przedmiotów zawodo\vych 
oraz praktycznej nauki zawodu w szkołach zawodowych, 41 grup PO\v- 
szechnego samokształcenia dla 1240 dyrektorów szkół i placówek opie- 
kuńczo-wychowawczych. Uczestnicy wszystkich form doskonalenia za- 
wodowego objęci będą kształceniem pedagogicznym i społeczno-p::litycz- 
nym w systemie NURT-u. 


III. DZIAŁALNOŚC NAUKOWA 


Rozpoczęta w 1973 r. działalność naukowa pozwolila JUz na zorgani- 
zowanie w latach 1974-1975 sympozjów naukowych o zasięgu ogólno- 
polskim. Pierwsze sympozjum, odbyte w dniach 12-13 XII 1974 r. po- 
święcone było roli pra.cym-agister.skiej i dyplomowej w kształceniu nau- 
czycieli. W toku sympozjum wygłoszono referaty, które wywołały sze- 
roką dyskusję wśród uczestników, reprezentantów Instytutu Kształce- 
nia Nauczycieli w Warszawie i jego wszystkich oddziałów oraz uczelni: 
WSP w Bydgoszczy, Uniwersytetu w Gdańsku, UMK w Toruniu, UA
l 
w Poznaniu, UBB we Wrocławiu. Materiały przygotowane na sympo- 
zjum przez pracowników IKNiBO w Bydgoszczy spotkały się z przy- 
chy lną oceną uczestników. 
Kolejne sympozjum zostało przygotowane wspólnie z WSP w Byd- 
goszczy i odbyło się 25 V 1975 r. Poświęcone było ono roli pedagoga 
szkolnego w środowisku. W czasie sympozjum doc. dr hab. E. Trempala 
z WSP w Bydgoszczy i dr J. Butrymowicz z Instytutu Badań Pedago- 
gicznych wygłosili referaty, zaś mgr J. SzczygIewska z WSP w Byd- 
goszczy i mgr L. Pryłowska z IKNiBO przedstawiły doniesienia z ba- 
dań. 
W listopadzie 1974 r. w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Dreźnie 
doszło do polsko-niemieckiego kolokwium na temat kształcenia nauczy- 
cieli, w toku którego strona polska, to jest przedsta\viciele IKNiBO \v 
Bydgoszczy przedstawili materiały oparte na referatach sympozjum na 
temat roli pracy magisterskiej w kształceniu nauczycieli.
>>>
54 


W 1974/75 roku pracowały w IKNiBO trzy zespoły badawcze. Jeden 
na zlecenie Kuratorium Okręgu Szkolnego przeprowadził w 126 pla- 
cówkach oświatowo-wychowawczych woj. bydgoskiego badania nad za- 
kresem tematycznym i metodologią opracowywania 'planów dotyczących 
rozwoju wybranych szkół woj. bydgoskiego w latach 1972-1975. Drugi, 
wspólnie z wizytatorami-metodykami przedmiotowymi przeprowadził 
i opracował badania wyników nauczania w klasach piątych wybranych 
szkół woj. bydgoskiego. Próbowano w nich odpowiedzieć na pytanie: 
jak gminne szkoły zbiorcze realizują swoje zadania dydaktyczne z wy- 
branej problematyki z zakresu programu języka polskiego i matematyki 
\v porównaniu 'ze szkołami miejskimi i ze szkołami przygotowującymi 
się do roli gminnych szkół zbiorczych. W reszcie trzeci zespół przepro- 
wadził badania wśród słuchaczy kursów przygotowawczych do studió
N 
wyższych oraz studiów przedmiotowo-metodycznych, zorganizowanych 
przez bydgoski IKNiBO na temat programu i realizacji zadań dydaktycz- 
nych. 
Aktualnie jak i w latach 1976-1980 podstawą działalności naukowej 
IKNiBO są i będą przygotowania będące częścią składową trzech dzia- 
łów programu badań naukowych nad problemem węzłowym: "Moder- 
nizacja systemu oświaty w ,rozwiniętym społeczeństwie socjalistycznym", 
koordynowanym przez Ministerstwo Oświaty i Wychowania. 


Wspomniane trzy działy tematyczne obejmują: 
1) Podstawowe założenia funkcjonowani:ł socjalistycznego systemu dy- 
daktyczno-wychowawczego; 
2) Modernizację metod i środków kształcenia i wychowania; 
3) Kadrę pedagogiczną. 
W latach 1976-1980 IKNiBO w zakresie węzłowego problemu pla- 
nuje dokonanie 94 opracowań. Poza tym w przyszłym pięcioleciu w pla- 
nie badań Instytutu znajdą się propozycje poszczególnych Kuratoró
N 
Oświaty i Wychowania z województw: bydgoskiego, toruńskiego i wło- 
cławskiego oraz problemy będące przedmiotem przygotowywanych przez 
pracowników dysertacji doktorskich i habilitacyjnych. Tak jak dotych- 
czas wybrane zagadnienia badawcze będą przedmiotem sesji naukowych. 
Pracownicy IKNiBO swoje artykuły, rozprawy, szkice i studia publikują 
we własnych wydawnictwach oraz specjalistycznych czasopismach pe- 
dagogicznych i przedmiotowych. Dwóch pracowników IKNiBO 
w r. 1974/7 5 o broniło prace doktorskie, a przewody doktorskie ma otwar- 
te sześciu pracowników, pięciu zaś ma zaawansowane prace habilita- 
cyjne. ,V 1974/75 r. dwóch pracowników pobierało stypendia doktorskie, 
zaś trzech korzystało z urlopów naukowych.
>>>
55 


IV. DZIAŁALNOSC WYDAWNICZA 


W roku 1973/74 komórka wydawnicza opublikowała w formie po- 
wielonej 5 opracowań pracowników IKNiBO i 7 sprawozdań z naucza- 
nia różnych przedmiotów w szkole podstawowej oraz wkładki, zawie- 
rające teksty wykładów NURT. 
W styczniu 1975 r. ukazał się drukiem pierwszy zeszyt naukowy 
IKNiBO 'zatyltułowaJIlY: ,,1."reścd i metody nauczania d wychowania rw Sko- 
le podstawowej i średniej". Do książki o objętości 9 arkuszy wydawni- 
czych weszło 6 artykułów pracowników IKNiBO i administracji szkol- 
nej. Do druku został przygotowany kolejny zeszyt naukowy IKNiBO, 
poświęcony dokształcaniu i doskonaleniu nauczycieli. Gromadzi się też 
artykuły do zeszytu, w którym znajdą się artykuły poświęcone pro- 
blemom wychowania młodzieży. W r. 1974/75 w formie osobnych bro- 
szur, wydrukowanych techniką kserograficz.ną, ukazały się jeszcze czte- 
ry publik'acje. 


V. KADRA NAUKOWO-DYDAKTYCZNA 


W latach 1973-1975 liczba zatrudnionych pracowników działalności 
podstawowej wzrosła z 25 osób, w tym 2 zatrudnionych na pół etatu, 
do 44, w tym także 2 na pół etatu. Przewiduje się, że w Toku 1980 stan 
liczbowy pracowników działalności podstawowej wyniesie co najmniej 
56 osób. 
W sierpniu 1973 r. w IKNiBO pracowało 8 osób ze stopniem nauko- 
wym doktora, w sierpniu 1975' r. już 12. Przewiduje się, że do 1980 r., 
pięciu doktorów zakończy przewody habilitacyjne, zaś spośród 32 ma- 
gistrów - 20 obroni prace doktorskie. 
Zaangażowanie kadry naukowo-dydaktycznej' IKNiBO w pracę oraz 
osobisty rozwój naukowy będzie nadal wpływać na powodzenie dzia- 
łalności naukowej i dydaktycznej Instytutu. 


,
>>>
Franciszek M i n c e r 


UROCZYSTOSCI KOPERNIKOWSKIE 


Rok 1973, w którym przypadła 500 rocznica urodzin wielkiego uczo- 
nego Mikołaja Kopernika, ogłoszony został przez UNESCO Międzyna- 
rodowym Rokiem Kopernikowskim. W Polsce, ojczyźnie znakomitego 
astronoma, obchody kopernikowskie, względnie przygotowania do nich, 
zaczęły się dużo wcześniej. I tak np: władze wojewódzkie w Bydgoszczy, 
jak również władze miejskie w Toruniu rozpoczęły długofalowe prace 
przygotowawcze już w 1963 r. Tak więc ostatnie miesiące 1972 r. i pierw- 
sze tygodnie 1973 r. stanowiły jedynie okres największej intensyfikacji 
uroczystości ku czci Mikołaja Kopernika. 
W Bydgoszczy rocznica kopernikowska znalazła szczególnie żywy od- 
dźwięk. Wprawdzie nie ma żadnych dowodów na to, by znakomity uczo- 
ny przebywał kiedykolwiek w naszym mieście, istniały jednak pewne 
kontakty między rodziną Kopernika a grodem nad Brdą. I tak, np. pod- 
czas wojny trzynastoletniej przybył "do Bydgoszczy dziadek Kopernika 
po kądzieli, Łukasz Watzenrode Starszy, jako poseł mieszczan toruńskich 
lio króla Kazimierza J agiellończyka. Ważniejszą jednak okolicznością, 
skłaniającą władze i społeczeństwo bydgoskie do nadania obchodom ko- 
pernikowskim szczególnie uroczystego charakteru, był fakt, że w latach 
1971-1973 Bydgoszcz stanowiła jeszcze stolicę województwa, w skład 
którego wchodziło zarówno miejsce urodzenia Kopernika - Toruń jak 
też i inne miejscowości szlaku kopernikowskiego Grudziądz, Cheł- 
mno i Włocławek. 
Ograniczone Tozmiary artykułu nie pozwalają na wyliczenie wszy- 
stkich imprez kopernikowskich, które odbyły się w naszym mieście w la- 
tach 1971-1973. Dlatego też główny nacisk położyć pragnę na omówie- 
nie 'inicjatyw podejmowanych PflZez czołowe 'instytucje I
ułtura};ne, takie 
jak Miejska Biblioteka Publiczna, Muzeum im. L. Wyczółkowskiego, Wo- 
jewódzki Dom Kultury, Klub Międzynarodowej Prasy i Książki itp. 
Obchody kopernikowskie na większą skalę zainicjowała w Bydgoszczy
>>>
57 


Miejska Biblioteka Publiczna. Uroczystości w tej instytucji dzieliły SIę 
na dwa etapy. 
Pierwszy etap zapoczątkow-any został sesją popularno-naukową, któ- 
ra odbyła się w dniu 15 maja 1971 r. w sali konferencyjnej w gmachu 
Miejskiej Rady Narodowej przy Starym Rynku. Podczas sesji wygło- 
szone zostały dwa referaty. Owczesny dyrektor MBP mgr Zygmur1t 
Drwęcki przedstawił sylwetkę Kopernika na tle epoki, a kierownik Dzia- 
łu Zbiorów Specjalnych tej biblioteki, dr Franciszek Mincer, o:nówił 
działalność polityczną i ekonomiczną wielkiego uczonego. Bezpośrednio 
po zakończeniu tej sesji nastąpiło w sali \vystawowej MBP przy ul. Dł'.l- 
giej 41 otwarcie wystawy pn. "Historia Polski w zbiorach Biblioteki 
Miejskiej do 1668 r.". W ramach tej. wystawy szczególny nacisk poła- 
żono na wyeksponowanie renesansu - epoki Mikołaja Kopernika. 
Dyrekcja MBP pragnęła przez tak wczesne rozpoczęcie uroczystości 
kopernikowskich skoiicentrować na nich u\vagę społeczeństwa i uniknąć 
przytłoczenia imprez bibliotecznych, poświęconych pamięci \vielkiego 
astronoma, przez konkursy, odczyty i wystawy organizowane \v innych 
instytucjach. Dalszy bieg wydarzeń pokazał, że przewidywania kierow- 
nictwa MBP były słuszne. Po majowej sesji kopernikowskiej powstało 
bowiem ogromne zapotrzebowanie na odczyty tego typu, jakie wygło- 
szone zostały na sesji. Zamówienia nadchodziły zarówno z licznie roz- 
sianych na terenie miasta filii bibliotecznych, jak też i z innych, nie 
.związanych z Biblioteką Miejską placówek kulturalnych i oświatowych. 
Przygotowano więc cały cykl odczytów, których celem było ukazanie 
sylwetki, życia i działalności Kopernika na tle bardzo szeroko potrakto- 
wanej panoramy zjawisk i wydarzeń historyczno-kulturalnych XV 
i XVI w. Oto tematy niektórych tylko spośród tych prelekcji: "Geneza 
Odrodzenia", "Odrodzenie - epoka Kopernika", "Odrodzenie, hun1a- 
nizm i reformacja", "Mikołaj Kopernik - człowiek i dzieło", "Działal- 
ność społeczna, gospodarcza i polityczna Kopernika", "Przyjaciele, 
uczniowie i kontynuatorzy Kopernika", "Miasta Mikołaja Kopernika". 
Odczyty te były wygłaszane w filiach bibliotecznych MBP. Ilustro- 
wano je przeźroczami o tematyce kopernikowskiej. Ponadto w filiach 
młodzieżowych i dziecięcych odbywały się konkursy i zgaduj-zgadule 
na tematy związane z postacią wielkiego astronoma. Prelegentami na bi- 
bliotecznych spotkaniach o tematyce kopernikowskiej byli: mgr Kry- 
styna Jendraszek, dyr. Henryk Kaczmarczyk, dr Franciszek Mincer 
i dyr. Józef Podgóreczny. Poza terenem MBP prelegenci tej instytucji 
wygłaszali całe cykle odczytów w Technikum Kolejowym im. Mikołaja 
Kopernika i w bibliotekach Pomorskiego Okręgu Wojskowego. 
Drugi etap uroczystości kopernikowskich w MBP zainaugurowany
>>>
58 


został dnia 23 lutego 1972 r. otwarciem dużej wystawy pn. "Kopernik 
l Jego epoka". Na wystawie tej zamieszczono druki, mapy, grafikę i me- 
dale, zarówno pochodzące ze zbiorów własnych Biblioteki Miejskiej, jak 
też dostarczone z Biblioteki Narodowej w Warszawie, Biblioteki im. 
E. Raczyńskiego w Poznaniu, Biblioteki Uniwersytetu Mikołaja Koper- 
nika w Toruniu, Muzeum Mazurskiego w Olsztynie. Szczególną uwagę 
zwracały egzemplarze kolejnych wydań nieśmiertelnego dzieła wielkie- 
go astronoma "O obrotach sfer niebieskich", w tym ogromnie już rzad- 
kiego pierwszego, norymberskiego wydania 'z 1543 r., które było równo- 
cześnie pierwszym polskim wydaniem tej książki. 
W styczniu 1973 r. ukazał się obszerny, ponad czterdzieści stron liczą- 
cy, bogato ilustrowany katalog tej wystawy, wydany wspólnie przez Bi- 
bliotekę Miejską i Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne. 
Drugą instytucją kulturalną, która uczciła 500 rocznicę urodzin Ko- 
pernika zorganizowaniem sesji naukowej i całego szeregu wystaw - było 
Muzeum im. L. Wyczółkowskiego. W lutym 1973 r. w Oddziale Histo- 
rycznym Muzeum odbyła się sesja popularno-naukowa z udziałem 87 
osób. Referat wprowadzający pt. "Mikołaj Kopernik" wygłosiła mgr Wie- 
sława Wol:na, IW najbardzti.ej og6lnym zarysie przedS'taJwn'ają'C życie li dzia- 
łalność wielkiego uczonego. Prelegentka omówiła również najważniejsze 
imprezy kopernikowskie, odbywające się wówczas na całym świecie. 
Głównym celem sesji było jednak zapoznanie słuchaczy z epoką i śro- 
do\viskiem, w jakim żył wielki uczony. Problemom tym poświęcone zo- 


. 


NICOLAI CO 
PlaNlCł TOłtIN:::N81
- 
fi. ...,.C1.y'l'."'.ł....h
..,.. 
. _
.
;h 


ł-łłloiohot
-P
. 

łt4m..

..U..Ma'..ffI
 
.,................-a.....how,_
i
m 
Q
:ibI«

s
 
____-.ł.-.ł..i!
 J.
Of. 
_łt.boUiatwT "'upę4,di4-. "
 
....
łod
-łPl"
 &&
i 
_

:p....,
l
-'
 




!IIł li".. ........ 


p, . 


\, 
I "-
,;.i.;.#-'

.. 
{ . . -f 
1#., ,..'.','''1 
\ 
""'
- ;I.


_. 
"'-'" -,.'" f' 


...,,#" 



 
.
"; 




tg:r
łh p
. 
MW .... ., " " $". 


n. :. 


4tj 
'ł 


Strona tytułowa pierwszego wydania 
dzieła Mikołaja Kopernika "De revolutio- 
. nibus..." opubHloowanego w Norymberdze 
w 1543 r. 


ł ..Jfi:i
'.;Khf(f f' '-j. 
,
 {"Li' 'H 
iŁ. 


I 
.
>>>
59 


stały następne prelekcje, wygłoszone przez dyrektora Muzeum mgr Raj- , 
munda Kuczmę ("Prusy Królewskie pod koniec XV wieku") i przez ku- 
stosza dr Barbarę Janiszewską-Mincer ("Sztuka obronna czasów Koper- 
nika"). 
Mgr Kuczma omówił stosunek Prus Królewskich, a w szczególności 
Warmii do króla polskiego, działalność wuja Kopernika, biskupa war- 
mińskiego Łukasza Watzenrode, oraz zagadnienia językowe i narodowo- 
ściowe na terenie ziem pruskich. 
Dr Barbara J aniszewska-Mincer zajęła się w swoim referacie rozwo- 
jem techniki wojennej w XV i XVI w., zmianami, jakie zachodziły 
\vówczas w sztuce wojennej oraz problematyką dawnych fortyfikacji. Na 
tym tle nakreślony został następnie przez prelegentkę przebieg wojny 
polsko-krzyżackiej w latach 1519-1521, a w szczególności przygotowa- 
nia do obrony Olsztyna przed najazdem krzyżackim. Przygotowaniami 
tymi kierował, jak wiadomo, Mikołaj Kopernik. 
W związku z omawianymi tutaj obchodami Muzeum im. L. Wyczół- 
kowskiego przygotowało ponadto cztery wystawy oświatowe o tematyce 
kopernikowskiej. 


1. Mikołaj Kopernik 
2. Mikołaj Kopernik - życie i nauka 
3. Architektura czasów Kopernika 
4. Sztuka obronna czasów Kopernika. 


Wystawy te wzbudziły duże zainteresowanie i eksponowane były 
n1.in. w jednostkach wojskowych, w Międzywojewódzkiej Szkole Par- 
tyjnej PZPR w Bydgoszczy, w Technikum Elektryczno-Mechanicznym, 
\v Bibliotece Klubu POW i w szkole podstawowej w Barcinie. 
Na terenie samego Muzeum otwarto w dniu 27 lutego 1973 r. wy- 
stawę pn. "Mikołaj Kopernik - Medale - Monety - Banknoty". Zgro- 
madzono na niej przede wszystkim zabytki sztuki medalierskiej - dzie- 
ła artystów od początku XIX w. aż do czasów dzisiejszych. Łącznie eks- 
p
nc\wano 50 medali, ,z ktÓTyoh najwcześniejszym był medal por1tre- 
towy, projektowany przez M. N. Viviera (1830 r.). Wystawę uzupełniono 
rzeźbami Konstantego Laszczki i Józefa Markiewicza oraz pracami Bro- 
nisława Zygfryda Nowickiego, Jana Leśniaka, Franciszka Burkiewicza 
i Janiny Krempe. 
Drugą wystawą o tematyce kopernikowskiej była ekspozycja pn. "Ży- 
cie i nauka Mikołaja Kopernika". Otwarta dnia 7 maja 1973 r. w Od- 
dziale Historycznym przy ul. Grodzkiej 9/11 posiadała charakter oświa- 
towy i przeznaczona była głównie dla młodzieży szkolnej. Na wystawie
>>>
60 


tej eksponowano fotografie, plakaty, książki. Wystawa składała się z dzie- 
więciu działów, które ukazywały Toruń jako miasto rodzinne wielkiego 
astronon1a, przebieg studiów Kopernika w Krakowie i we Włoszech, 
jego pobyt \v Lidzbarku Warmińskim, rolę odegraną przy organizowa- 
niu obrony Olsztyna i pobyt we Fromborku, śmierć znakomitego uczo- 
lU: go, na pis3ne p.:.
zez niego dzieła oraz wznoszone mu przez potomnych 
pJmniki. Ekspozycja ta była czynna aż do pierwszych dni sierpnia 1973 r. 
Ponadto 
luzeum w ramach kina "Art" zorganizo\vało wyświetlanie 
cyklu filmów o tematyce kopernikowskiej. Bywalcy tego kina mogli 
c.in. zabaczyć filmy "Budowa wszechświata", "Motet na ratusz toruń- 
sk
", '"Śladami Kope":.'nika", "Warn1ia" i "Takie jest miasteczko". 
Spośrój wystaw kopernikowskich organizowanych przez inne insty- 
tuc
 e zasługują przede wszystkim na uwagę ekspozycje fotografii, gra- 
fiki malarstwa i rzeźby. Na plan pierwszy wysuwa się tutaj wystawa 
dzieł artystki toruńskiej, Janiny Gardziele\vskiej. Ekspozycja ta, no- 
sząca nazwę .;Śladami Kopernika w Pols2e", otwarta została w Toruniu 
dnia 5 marca 1972 r., a od 11 lipca tegoż roku udostępniona publicznoś:i 
bydgoskiej w Klubie Międzynarodowej Prasy i Książki. Gardzielewska 
7aprezentowała trzydzieści doskonale pod względem graficznym opraco- 
wanych plansz, przedstawiających pobyt Kopernika w różnych miej- 
scowościach na terenie naszego kraju, Ekspozycja Gardzielewskiej sta- 


-XIf1f"}J..AI Ct )PElt\'lCr ::! 


1'1'..,,".1: '}_'
łf:- 


I I)E tmVHlXTW'JłH:1" munł'
 ('{)lU ł:STlC'i 
L 
. 



 


ł linII s la. 



 li;, 
Ibe- 

 
.....

 JIIi,,,..,..,,. ...-3i. 
,*.u':tf....':!;:. 


j;; 
_."'';tS ¥
..... 'S. 4' 


-¥
 :. ....
... 
 'ł'''''''''W-ł 
.. 



UKOł.j.\J.\ KOPEUXIK.\ 


r:f'!tf;tl
'i.. 
 


() tHHłO-r ten n .\f. ;'\1 r:nUKłł-łł 


"...! H. ;it£"t 





,iP'-i
 
}a!r
* #':r
J(
..t",,

 


. 
....,.

J):,;j.. 


-
 


'. ' 
,. 



...., :.--
 


ł--_. 


_

,.:.ł: 


St.rona tytułowa pierwszego wydania 
polskiego dziela Mikołaja Kopernika 
"O obrotach ciał niebieskich". Wydruko- 
wano je w Wavszawie w Drukarni Stani- 
sława Strąbskiego w 185,1 roku 


t'",...nw
 


W 
-.\Y..
t\1
.CI 


1''''" a.ra.łi:H-...... "'_i..pH"f, 


'łł-.t;-
:ł.""V.'" .... ....." 
"...
*:J"',,:!: 



 L_
>>>
61 


 J'...,,;,.' 
f\. 1 
"
 
'\
 



 


"" 


Rycina z wizerunkiem Mikolaja Koper- 
nika wykonana przez I. A. Scharffena 
działającego na przel:omie XVII XVIII W., 
a wydana w końcu XVII w. w toruńskiej 
oficynie drukarskiej Laurera, mezzotinta. 


.y 


- 
;.f':. 


\, 



 


\ 


- 


, 


f"" 
 
I %
 
f' 

 


'" 


.e -1"- 


:
1 

1
 


,
- 
........... "'-\ 



 ,
 ",,;;::- 

 (vt- . ... 
. _;- '" '-r . .. 
, ,- ',... ';' , ,5,,,,;'-,,,, 1'i,.., 
f:".
 
..... 
.... 
'" 

cl "hUf y - - Ef' ;ikns urbes' 
, 
i 
te
 _ fik V'Kę5 '. 
.f X.::fftóni Lau:rctiar-.
l 
_ _ TH !JR.mn:NłfY. 


nowiła imprezę o zasięgu krajowym, gdyż pokazana została we wszy- 
stkich większych miastach polskich. 
Niemal w tym samym czasie, bo w kwietniu 1972 r. można było 
w sali wystaW'Owej Biura Wystaw Artystycznych o\bejrzeć plon konkur- 
su ogłoszonego przez Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne na 
prace malarskie, rzeźbiarskie i graficzne o tematyce kopernikowskiej. 
Krytyka artystyczna uznała dzieła grafików za najlepszą część wystawy. 
Pierwszą nagrodę w dziedzinie grafiki otrzymał Mirosław Piotrowski za 
pracę pt. "Horoskop Kopernika". 
W początkach lutego 1973 r. Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kul- 
turalne w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Zagranicznych PRL 
\vystąpiło z wystawą fotograficzną o zasięgu międzynarodowym, noszą- 
cą nazwę "Szlak Kopernika". KPTK przygoto\vało szesnaście komple- 
tów fotograficznych, przedstawiających życie i działalność Mikołaja Ko- 
pernika, jego epokę i szlaki wędrów
k. Każdy komplet składał się z 85 
plansz. Komplety te przeznaczono dla 12 krajów świata, m.in. dla ZSRR, 
Francji, RFN, Kanady, Danii, Norwegii i Indonezji. Fotogramy wy- 
konał toruński artysta fotografik Olgierd Gałdyński, a oprawa plasty- 
czna była dziełem Janusza Kochanowskiego i Zbigniewa Papke. Toruń- 
skie Zakłady Graficzne wydrukowały (w czterech wersjach językowych) 
katalog tej wystawy. W dniu 2 lutego 1973 r. komplety przeznaczone dla 
zagranicy zostały tam wysłane, a w dniu 17 lutego tegoż roku otwarto 
tę wystawę w Bydgoszczy, w salonach Biura Wystaw Artystycznych. 
W tym samym czasie w Klubie Międzynarodowej Prasy i Książki czyn- 
na była ekspozycja "Kopernik w malarstwie, grafice i rzeźbie". SpD- 
śród innych ekspozycji artystycznych warto wymienić wystawę pr
c
>>>
62 


" 


malarskich Heleny Gilas-Kowalskiej pn. "Kopernik", otwartą w Klubie 
Nauczyciela w dniu 23 września 1973 ł::. 
Niezależnie od działalności ekspozycyjnej wiele bydgoskich placówek 
kulturalnych organizowało całe cykle odczytów o tematyce kopernikow- 
skiej. Na plan pierwszy w tej dziedzinie wysunął się (obok Miejskiej Bi- 
blioteki Publicznej, o której już była mowa) Klub Międzynarodowej Pra- 
sy i Książki. Zasługą Klubu Ibyło zapeW1l1Jienie sobie 'współpracy wielu 
wybitnych naukowców z grodu Kopernika - Torunia. Odczyty na te- 
mat różnych dziedzin działalności wielkiego uczonego wygłosili tutaj 
m.in. historycy toruńscy: prof. dr hab. Karol Górski, doc. dr habil. Ja- 
nusz Małłek i dr Maksymilian Grzegorz. Historyk sztuki, dyrektor Mu- 
zeum Okręgowego w Toruniu dr B. Rymaszewski wystąpił w Klubie 
z prelekcją na temat: "Toruń w czasach Kopernika". Astronom, dr Jan 
Smoliński, mówił o związkach, istniejących między ideami Kopernika 
a współczesną astronomią. 
Pracownicy różnych toruńskich placówek naukowych byli prelegen- 
tami również na terenie innych instytucji i organizacji bydgoskich. I tak 
np. w Sekcji Bibliofilskiej Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kul- 
turalnego odczyt na temat biblioteki Mikołaja Kopernika wygłosił 
mgr Leonard J arzębowski - kierownik Działu Starych Druków Biblio- 
teki UMK w Toruniu. 
Spośród organizacji zrzeszających hobbystów na plan pierwszy wy- 
sunęli się filateliści, którzy przygotowania do obchodów kopernikowskich 
zaczęli bardzo wcześnie, wspólnie z Biblioteką Miejską i Wojewódzkim 
Domem Kultury. W dniu 6 stycznia 1971 r. odbyło się w jednej z sal Bi- 
blioteki Miejskiej spotkanie aktywu Bydgoskiego Okręgu Polskiego 
Związku Filatelistów. Na spotkaniu tym mgr Ireneusz Główczyński wy- 
głosił referat pt. "Mikołaj Kopernik w filatelistyce". Drugi prelegent 
Zygmunt Wiatrowski, omówił rezonans jaki na terenie filatelistyki zna- 
lazł problem badań i lotów kosmicznych. Z. Wiatrowski zorganizowal 
też w lokalu Biblioteki Miejskiej pokaz filatelistyczny, przedstawiając 
zebranym fragment swego obszernego zbioru pn. "Zdobywcy kosmosu". 
Filateliści bydgoscy na tym właśnie spotkaniu opracowali program dzia- 
łania na lata 1971-1973, postanawiając połączyć przygotowania do ob- 
chodów 500 rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika z uczczeniem dziesią- 
tej rocznicy lotu pierwszego człowieka, który wzniósł się w przestrzeń 
kosmiczną - majora Jurija Gagarina. Program ten był przez filate- 
listów bydgoskich konsekwentnie realizowany. I tak np. w dniach 1-6 
maja 1973 r. w Wojewódzkim Domu Kultury przy ul. Toruńskiej 30 Z0- 
stała zorganizowana V Okręgowa Wystawa Zbiorów Zaangażowanych 
pod nazwą "Rok Kopernikowski". Organizatorem wystawy był Zarząd
>>>
63 


',' 

 . ....;
 .i;. ." .';'':;.. '. 
 
,.-:: 
':
:
; 
-
 .. _.
-
 
/4 ' 


 



.
.- 


... 
. 


,
 
'" 
,;.t
 


":at':, 
"./*' 


!?-; 


. 

 
,*--1-::.:- 


.p. "- 
#

:::.,. 


».p 


- 

-':'.: 


""' 


J. 


... 


Ą 


' 



. 



 


. 
-". $., 


.;.0. 
If-;" 


.:+:*.;- 
'.-1 


J.
 l
 


..-
 


.
. 




 



 
r 


j,. 


O"?; 


;;v. 


Ib
 
_ .c-..r 


,!
t.a ' 
,. 


.
-;. 

: 


, " 


":
. ,:-.. 


;: ..J.$
 



.;- 


 
.' 


Xk. 


li 


,'f; 


..' 

 


. 
 "'-'.,
. 


.' 

 ... ,/ ; ,-.: 


-=:::.--:'--- 
.
,
..-.';"
"'9'/: 


0:;:..:";:;;',-,--: 
.."-: 


' 


=-" 


Instrumentarium Mikolaja Kopernika - Quadrant czyli 
Horoscopus, kwadratowa drewniana plyta ze skalą stopnio- 
wą w ćwierćkolu i kołkiem w jego centrum rzucającym 
cień, wskazywal kąt wysokości słońca na firmamencie, kopia 
ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu - Oddział Mi- 
kołaja Kopernika 


Okręgu Polskiego Związku Filatelistów w Bydgoszczy wspólnie z dy- 
rekcją WDK. Celem wystawy, w której udział wziąć mogły zarówno 
ogniwa organizacyjne PZF jak też zbieracze :indywidualni - było '\vy- 
eksponowanie zbiorów przedstawiających życie i działalność wielkiego 
uczonego, rozwój nauki z położeniem szczególnego nacisku na dzieje 
astronomii, ekonomii i medycyny oraz osiągnięcia człowieka w dziedzinie 
badań przestrzeni kosmicznej. 
Rocznica kopernikowska siłą rzeczy wywołała żywe zainteresowanie 
w środowiskach młodzieżowych. Bydgoska chorągiew harcerska, nosząca 
imię wielkiego astronoma, zorganizowała długotrwałą akcję przygoto- 
wań do obchodów kopernikowskich. Harcerze podobnie jak filateliści sta- 
rali się pokazać nie tylko znaczenie odkrycia wielkiego uczonego, lecz 
również i dorobek współczesnej astronautyki i kosmonautyki. Drużyny 
i szczepy harcerskie, które wykazały największy zasób wiedzy z zakresu 
tematyki kopernikowskiej, jak również legitymowały się najlepszymi 
osiągnięciami praktycznymi (np. wykonywanie map, makiet kosmicz- 
nych, modeli przyrządów astronomicznych itp.) otrzymywały proporce
>>>
64 


kopernikowskie. Kulminacyjnym punktem tej akcji harcerskiej były nie- 
wątpliwie "Dni Bohatera Chorągwi", które trwały od 17 do 19 lutego 
1973 r. 
 
Z konkursów kopernikowskich wymienić warto przede wszystkim 
akcję pn. "Uczniowie Kopernika", ogłoszoną przez "Dziennik Wieczorny" 
1JfZY wS'pÓ1ud:z:iale Kuratorium Bydgoski'€,go Okręgu Szkolnego i dy:rekcji 
Wojewódzkiego Domu Kultury. Współorganizatorami niektórych tur- 
niejów były "Gazeta Pomorska" i Wojewódzka Komisja Związków Za- 
wodowych. Laureaci konkursów i finaliści olimpiad przewidzianych w 
programie tej akcji otrzymywali odznakę pamiątkową "U czeń Koper- 
nika" i nagrody rzeczowe. Najlepsze rysunki i prace ręczne w ramach 
tej ogromnej imprezy (wystarczy powiedzieć, że napłynęło kilka tysięcy 
prac konkursowych) umieszczone zostały na wystawie pn. "Myśl Ko- 
pernika w oczach dziecka", otwartej w Wojewódzkim Domu Kultury 
w pierwszej połowie lutego 1973 r. Młodzieżowymi imprezami na nieco 
mniejszą skalę były: wystawa pn. "Wszystko o Koperniku", zorganizo- 
wana przez koło młodych historyków w I Liceum Ogólnokształcącym 
(otwarta 6 marca 1973 r.), turniej na temat życia i dzieła wielkiego astro- 
noma odbyty w marcu 1973 r. z inicjatywy kół ZMS bydgoskiego "EI- 
montu" i Spółdzielni Bieliźniarsko-Gorseciarskiej. 
- Konkursy przeznaczone raczej dla starszych wiekiem uczestników 
ogłosiły "Magazyn Pomorze - Fakty i Myśli" oraz Bydgoskie Towarzy- 
stwo Fotograficzne. Uczestnicy konkursu "Pomorza" ogłoszonego pn. 
"Kopernik Kosmos" powinni byli wykazać się znajomością faktów 



- 



 


". 
. 


i 

 
J 
, 
-,.I Instrumentarium Mikołaja Kopernika _ 
Triquetrum czyli Instrumentum Paralacti- 
cum, najbardziej popularny przyrząd 
z instrumentów Kopernika, składał się 
z trzech listew przy pomocy których moż- 
na było łatwo określić kąt między pionem, 
a badaną gwiazdą. Kopie ze zbiorów 
Muzeum OkręgowegQ w Toruniu - Od- 
dział Mikolaja Kopernika
>>>
65 


związanych z życiem i działalnością Mikołaja Kopernika oraz dziejów 
podboju kosmosu przez człowieka. Bydgoskie Towarzystwo Fotogra- 
ficzne zorganizowało również wspólnie z innymi organizacjami spo- 
łecznymi konkurs pn. "W kręgu tradycji Mikołaja Kopernika". 
Wreszcie Oddział PTTK i bydgoski "Automobilklub" organizowały 
rajdy kopernikowskie. Również nauczyciele bydgoscy odbyli wycieczkę 
do Torunia. Wycieczkę tę poprzedziło otwarte sęminarium kopernikow- 
skie, podczas którego mgr Jan Pronobis wygłosił prelekcję pt. "Polskie 
miasta Kopernika". WoranIach kOl!lrtaktów ,międzywoJewód
1cich, zwią- 
zanych z przygotowaniami do obchodów kopernikowskich, Bydgoszcz 
gościła również czterdziestopięcioosobową grupę działaczy społecznych 
i dziennikarzy z Olsztyna. 
Ilość odczytów, wystaw, a nawet konkursów i akcji turystycznych 
o tematyce kopernikowskiej była więc w Bydgoszczy bardzo duża, w nie- 
których instytucjach i organizacjach społecznych wręcz imponująca. N a- 
tomiast imprez muzycznych odbyło się stosunkowo niewiele. Tylko Fil- 
harmonia Pomorska im. Ignacego Paderewskiego i Dom Kultury "Che- 
mik" organizowały wieczory kopernikowskie przy świecach. 
Największe natężenie obchodów kopernikowskich przypadło siłą rze- 
czy na styczeń i luty 1973 r. Punktem kulminacyjnym tych uroczystości 
stała się niewątpHwie premiera filmu Ewy i Czesława PetelskJich 'Pt. 
"Kopernik" w dniu 16 lutego 1973 r. Ale imprezy kopernikowskie trwały 
aż do drugiej połowy 1973 r., łącząc się dzięki temu w harmonijną ca- 
łość z innymi obchodami Roku Nauki Polskiej, zwłaszcza z uroczysto- 
ściami dla uczczenia 200 rocznicy powstania Komisji Edukacji Narodo- 
\vej i 100 rocznicy utworzenia Polskiej Akademii Umiejętności. 


fi - Kronika Bydgoska
>>>
Maria K o p e r c z u k o w a . 


. 


CENTRALNE DOŻYNKI ROKU 1972 
W BYDGOSZCZY 


Województwo bydgoskie słynie z gospoda:rności. Stwierdzenie takie 
niejednokrotnie powtarza się w ocenach najwyższych władz partyjnych 
i państwowych, komentowane jest na łamach prasy, napawa dumą i po- 
budza ambicje mieszkańców do intensyfikacji wysiłków w celu osiągnię- 
cia lepszych efektów gospodarczych. 
Do roku 1945 województwo bydgoskie miało charakter wybitnie rol- 
niczy. W ciągu 27 lat władzy ludowej przeobraziło się ono w region prze- 
mysłowo-rolniczy o rozbudowanym przemyśle chemicmym, papierni- 
czym, elektrotechnicznym, maszynowym i rolno-przetwórczym. Droga 
tych ogromnych społeczno-gospodarczych przeobrażeń nie była łatwa. 
Pier
'Szy spis rolny przeprowadzony w 1946 r. wykazał, że okupacja 
i działania wojenne poczyniły baIIrlzo Ipo!Ważlne szkody 'materia1ne w po- 
tencjalnie produkcyjnY1m romicrtwa. W stosunku do akTesu pr!Zedwo- 
jennego np. ubytek bydła wynosił 51 % , trzody chlewnej 55%, koni 47%. 
Podjęto intensywne działania zmierzające w kierunku stworzenia 
trwałych podstaw do szybkiego i racjonalnego rozwoju gospodarki rol- 
nej. JednOiC'ześnie dokonywały się zasadnicze ;prze.miany SpołecZ1I10-poli- 
tyczne i ekonomiczne na wsi. 
Reforma rolna przeprowadzona w latach 1945-1946 zlikwidowała 
ponad 2.500 gospodarstw obszarniczych o powierzchni około 550 tys. ha. 
W wyniku reformy 56 tys. robotników rolnych otrzymało 419 tys. ha 
ziemi, stając się pełnoprawnymi właścicielami nadanych gospodarstw, 
a 34 tys. ha ziemi przeznaczono na upełnorolnienie gospodarstw karło- 
watych. Ukształtowała się na terenie województwa \.vielka ilość gospo- 
darstw ŚTednicrollIlych o powierzchni B-lO ha. Posiadały one 'w 1946 r. 
ponad 87% ogólnej powierzchni użytków rolnych. Na pozostałej po- 
wierzchni użytków zorganizowano państwowe gospodarstwa :rolne, rol- 
nicze placówki nasienne, placówki hodowli zarodowej, placówki ba- 
dawcze.
>>>
67 


Sprzyjającym czynnikiem rozwoju produkcji rolniczej było reakty- 
wowanie działalności kółek rolniczych i różnych form spółdzielczoś2i 
wiejskiej. Utworzenie Funduszu Rozwoju Rolnictwa umożliwiło orga- 
nizację międzykółkowych baz maszynowych, dzięki czemu zaistniała mo- 
żliwość rozszerzenia usług mechanizacyjnych, transportowych i chemi- 
zacyjnych dla gospodarstw indywidualnych. Obok rozwoju mechanizacji 
nastąpił dynamiczny wzrost elektryfikacji wsi bydgoskiej. W 1945 roku 
,zelektryfikowanych było zaledwie 10% gospodarstw indywidualnych, 
a w roku 1970 elektryfikacją objęto już 86,5 % gospodarstw chłopskich 
i wszystkie gospodarstwa państwowe i spółdzielcze. 
Wszechstronna pomoc państwowa udzielana zwłaszcza gospodarstwom 
mało i średniorolnym była jednym z podstawowych czynników szybkie- 
go wzrostu produkcji. 
Zasadniczym korzystnym zmianom uległa struktura zasiewów. Zwię- 
· kszyło się zużycie przemysłowych środków produkcji oraz obsada in- 
wentarza żywego. 
Województwo bydgoskie nie posiada zbyt korzystnych naturalnych 
warunków glebowo-klimatycznych. Około 80{)/0 użytków -rolnych należy 
do gleb typu bielicowego, tylko 35 % użytkowanego rolniczo areału za- 
licza się do gleb I i II klasy. Niewielka ilość opadów atmosferycznych 
(450-550 mm rocznie) jest także słabą stroną rolnictwa bydgoskiego. Naj- 
. niższy w skali kraju wskaźnik udziału użytków zielonych wynoszący 
13,5 % nie stwarza dobrych warunków naturalnych dla hodowli. Zróż- 
nicowania glebowo-klimatyczne wywarły swoisty wpływ na stosunki 
agrarne i produkcyjne regionu. Rozwinęła się rejonizacja i specjaliza- 
cja produkcji. Najwięcej pszenicy upra\via się na Kujawach oraz w po- 
wiatach: chełmińskim, grudziądzkim i wąbrzeskim. W produkcji ziem- 
niaków specjalizują się powiaty północno-zachodnie (chojnicki, tuchol- 
ski, sępo'leński i bydgoski). 
Szybki postęp w uprzemysłowieniu i urbanizacji regionu bydgoskie- 
go powoduje stałe zmniejszanie się obszaru użytków rolnych
 W latach 
1950-1972 użytki rolne zmniejszyły się.o 16 % , natomiast ludność wo- 
jewództwa wzrosła w tym samym czasie o 13()/0. Mimo wzrostu liczby 
ludności na wsi brak jest ludzi w wieku produkcyjnym. Zmniejszenie 
się użytkowanej rolniczo powierzchni nie zwalnia rolnictwa z obowiązku 
ciągłego wzrostu produkcji. Zadania te realizowane są poprzez intensy- 
fikację i specjalizację gospodarstw, wprowadzanie nowoozesnych techno- 
logii produkcji oraz postępu technicznego w produkcji roślinnej i zwie- 
rzęcej. Koniecznością stało się stosowanie prawidłowej agrotechniki, ra- 
cjonalnego nawożenia i ochrony roślin. W latach 1950-1972 przeciętne 
plony z 1 ha wzrosły: 


5.
>>>
.. 


68 


- zboże z 15,9 q do 27,4 q 
- ziemniaki z 151 q do 186 q 
buraki cukrowe z 224 q do 321 q 
Wzrost plonów w ostatnim lO-leciu następował dzięki zwiększaniu 
nawożenia mineralnego, rozszerzaniu zabiegów ochrony roślin, wprowa- 
dzaniu nowych, intensywnych odmian zbóż, wysokoplennych i odpor- 
nych na choroby sadzeniaków, oraz wysokowydajnych odmian bur.a1ków 
cukrowych. Od roku gospodarczego 1959/60 do roku 1972/73 zużycie na- 
\VOZÓW mineralnych w przeliczeniu na 1 ha użytków rolnych wzrosło 
z 35,6 kg do 174,7 kg NPK, a wapna w czystym składniku (CaO) z 17,6 kg 
do 138,9 kg. Korzystne zmiany ilościowe i jakościowe zaszły również 
w obsadzie lilllwentarza żywego - wzrosło I() 51 % rpogłołwde bydła 
i o 32,7 % trzody chlewnej. Poprzez wprowadzenie inseminacji popra- 
wiła się zdrowotność i produkcyjność zwierząt. 
W latach 1945-1970 gospodarstwa indywidualne wybudowały 181,3 · 
tys. budynków gospodarskich, co stanowi 68,1% ogólnego stanu budyn- 
ków oddanych do eksploatacji w latach 1918-1970. Świadczy to o ogrom- 
nych przeobrażeniach na wsi w zakresie warunków socjalno-bytowych 
i produkcyjnych. 
Na dobre wyniki produkcyjne rolnictwa bydgoskiego niewątpliwy 
wpływ mają osiągnięcia gospodarcze państwowych gospodarstw rolnych, 


t::........ 
i". 
k; 



. " 
.:.ji 



, . :'. 



. 
 "'

".. .
""
 "
... 
" ",," "",,
 " -.....::........ ".'''''
'; 
 '
:''
 . ' 
" ' '. " :",' ,," """ " ",,,' ,\,-' ": ': ,,"..
 ":",.-" 
 
, - ,,," ".\ lO.\ 
'" ,,' ''''
;
_ , '' ,, 
 ,, "
 ,, " 
 fi'" .' "', . /
 .,; , 

- " "" -
:::;' , -' . :

': .
 '- 
t;..: .. "-'
: "'II)" \ 
t
Jf
,;,?-. - 
:
':;-;.$: , t, , ;'Y¥ .. :Ą:,' 
 i' , 
.:' . 
". C
.
t"
;

i;

 -'\, 
'J£ k,' .... 

rl;,i!f}:": . -' '. , ".. ,, " 
 . . .'
 ,. ,  ,
 ,, 
-
"'
 ,, : , 't ., .i.: . 
 ,;' 
 i 
:
'łil.
,.;;,. '.," 
.r:j..,( -...: -;-
"'.
 
 ?;. 'W-
 
:..,." .. 'i' A '-ł 
 ,,' . "
"'X"y'.
 
k

:
, 
.: ' 

;' ' \ ' :" :''', ''''
0" ":;ł
 ,. " f 
:
.r
 
:" 
\-. 

.. , ':'0, :', . 
 .. :' ,,""
 


 ' } 
 
 I } 
 


: \ ' ' - , 
-"-1:' ",';" 
" t'
 ;.
 ,,
: '!_,,
' ,
-.
, :.., 
J
\,

 
 
\., :' I '
 ;
 " 
 , :' .""', 
/1

 - ,
" \ 
 ')
 .'. " " 
! ,

'1t
.i'1
 '. .... '
, ,
' . 
 _, 
.-_ '.... -.
 .' ,,,
,, io." 
'." -M'_...'"', '. ,
.'
 . .,. 
" " . "., . ,,
'" " .'" ,,1:..- ,,'f" 
.( .". 
\"-'.
.
':{
: h'_"
' "::
\ . .. :
 
,
.:" 
 . . 
-
.. 


Żniwa na polach PGR.
>>>
69 


rolniczych spółdzielni produkcyjnych i kółek rolniczych. W 1957 roku 
nowa polityka rolna partii i rządu stworzyła szerokie możliwości wzro- 
stu produkcji w państwowych gospodarstwach rolnych. Skierowano 
u 
większe ilości środków inwestycyjnych, podniesiono ceny na produkty 
rolne, zreformowano system planowania i zarządzania. Dzięki tym zmia- 
nom jednostki te szybko podniosły poziom produkcji. 
Państwowe gospodarstwa rolne przejęły w tnvałe zagospodarowanie 
ponad 37 tys. ha gruntów z Państwowego Funduszu Ziemi i na koniec 
1970 roku posiadały 12,1()/0 użytków rolnych województwa. Dostarczają 
średnio rocznie dla przemysłu ponad 125 tys. ton burakó\v cukrowych, 
14 tys. ton rzepaku oraz 20 tys. ton ziemniaków. Zabezpieczają także 
całkowicie potrzeby gospodarstw indywidualnych na kwalifikowany ma- 
teriał siewny i pokrywają w 25 % zapotrzebowanie na sadzeniaki, a także 
dostarczają materiał hodowlany bydla, owiec i trzody chlewnej. 
Oprócz państwowych gospodarstw rolnych na terenie wojewódzhva 
bydgoskiego swoją działalność gospodarczą prowadzą rolnicze spółdziel- 
nie produkcyjne. W końcu 1972 roku istniały 93 rolnicze spółdzielnie 
produkcyjne, które zrzeszały 2.645 członków i gosp8darowały na ar
- 
ale 28.508 ha, w tym 24.712 ha użytków rolnych. W ostatnich latach, 
podobnie jak w pozostałych sektorach gospodarczych \v rolniczych spół- 
dzielniach produkcyjnych notuje się wysoką dynamikę wzrostu pro- 
dukcji roślinnej i zwierzęcej. W 1972 r. spółdzielnie produkcyjne osią- 
gnęły plony: 
- 4 zbóż - 26,6 q z 1 ha 
- buraków cukrowych - 328,7 q z 1 ha 
siana z łąk - 51,1 q z 1 ha. 
Uzyskanie pomyślnych plonów nastąpiło dzięki racjonalnemu na- 
\vożeniu mineralnemu gleb, przestrzeganiu terminO\vych siewÓ\v, pie- 
lęgnacji i zabiegów agrotechnicznych. 
Pogłowie bydła w 1972 roku w stosunku do 1971 roku z\viększyło 
się o 17,3 % , trzody chlewnej o 39,2 % i owiec o 3,2 % . W przeliczeniu 
na 1 00 ha użytków rolnych rolnicze spółdzielnie produkcyjne osiągnęły 
następującą obsadę inwentarza żywego: 
, 


- bydła - 64,1 sztuk 
- trzody chlewnej - 47 sztuk 
- owiec 20,9 sztuk 
W ostatnich latach rolnicze spółdzielnie produkcyjne podobnie jak 
państwowe gospodarstwa rolne wprowadzają intensyfikację i specjali- 
zację swoich gospodarstw zespołowych. Wprowadzają postęp techniczny, 
nową organizację i technologię produkcji.
>>>
70 


Ogromną rolę w unowoczesnleniu produkcji i szerzeniu wiedzy rol- 
niczej spełniają placówki naukowe - Rolniczy Rejonowy Zakład Do- 
świadczalny, Instytuty Rolne i Wyższa Szkoła Rolnicza. a także człon- 
kowie NOT zrzeszeni w Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Rol- 
nidv.
a. Praktyczny 'wpływ na upowszecooriarnie 'Postępu w 1l'01ni'Owie ma-. 
ją tzw. gospodarstwa przykładowe, które nowocześnie gospodarują i osią- 
gając bardzo dobre wyniki są zachęcającym wzorem dla innych. Po- 
dobną rolę spełniają mistrzowie urodzajów, których w 1972 roku było 42. 
Ich osiągnięcia świadczą, że rolnictwo bydgoskie posiada jeszcze duże, 
nie wykorzystane w pełni rezerwy produkcyjne. 
Potężną dźwignią postępu technicznego i produkcyjnego bydgoskiej 
wsi stał się Fundusz Rozwoju Rolnictwa. Stanowi on materialną bazę 
działania kółek rolniczych i jedną z podstaw realizacji programu inten- 
syfikacji rolnictwa. 
. Dalszy postęp w rolnictwie jest uzależniony od szybkiego wprowa- 
dzenia specjalizacji, kooperacji, koncentracji upraw i coraz lepszej or- 
ganizacji usług i zaopatrzenia w materiały do produkcji rolnej. Pełne, 
akty\vne zaangażowanie rolników indywidualnych w unowocześnienie 
procesów produkcyjnych jest w obecnym etapie determinantą właści- 
wego wzrostu tej produkcji. 
W uznaniu szczegółowych zasług położonych dla rozwoju rolnictwa 
i \vsi bydgoskiej, władze naczelne postanowiły, że w 1972 roku Cen- 
tralne Dożynki odbędą się w stolicy województwa - Bydgoszczy. 
W dniu 11 kwietnia 1972 r. ukonstytuował się i odbył swe pierwsze 
posiedzenie Komitet Organizacyjny Centralnych Dożynek. W skład ko- 
mitetu weszli przedstawiciele Komitetu Centralnego PZPR, Komitetu 
Wojewódzkiego i Miejskiego PZPR, Zjednoczonego Stronnictwa Ludo- 
wego, Związku Młodzieży Wiejskiej, Ministerstwa Kultury i Sztuki, Pre- 
zydium Wojewódzkiej i Miejskiej Rady Narodowej w Bydgoszczy, Po- 
mor
kiego Okręgu Wojskowego oraz Centralnego Związku Kółek Rol- 
niczych. Przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego Centralnych Do- 
żynek został sekretarz gener
lny Centralnego Związku Kółek Rolni- 
czych - Stanisław Tomaszewski. , 
N a pierwszym posiedzeniu Komitetu Organizacyjnego z udziałem 
I sekretarza KW PZPR tow. Józefa Majchrzaka ustalono, że główne uro- 
czystości dożynkowe odbędą się na stadionie "Zawiszy" w dniu 3 wrze- 
śnia. 
Rozpoczęły się przygotowania organizacyjne do wielkiego święta. 
Przeprowadzono .roboty budowlano-montażowe na stadionie "Zawiszy", 
rozbudowano trybunę honorową i trybuny dla widzów. Przygotowano 
płytę stadionu stwarzając warunki dla wykonania bogatego programu
>>>
71 


taneczno-widowiskowego. Zmodernizowane i odnowione zostały ul. Dwor- 
cowa i Aleje 1 Maja, które to ulice stały się "bramą wjazdową" na sta- 
dion "Zawiszy" ,oraz dalej na tereny Myślęcinka, gdzie zap18nowano 
urządzenie wielkiej wystawy rolniczej, a także cały szereg imprez to- 
warzyszących. 
Do prac przygotowawczych włączyło się z wielkim zaangażowaniem 
szereg przedsiębiorstw budowlano-montażowych i gospodarki komunal- 
nej. Zjednoczenie Budownictwa Rolniczego przy pomocy ekip budowla- 
nych Wojewódzkiego Zjednoczenia PGR i Wojewódzkiego Związku 
Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" wybudowało w Myślę- 
cinku 21 pawilonów wystawowych z lekkich konstrukcji stalowych, płyt 
paździerzowych i szkła. Wystroju wnętrz pawilonów dokonali plastycy 
bydgoscy. Ważną rolę spełniło Przedsiębiorstwo Zieleni Miejskiej zago- 
spodarowując tereny zielone i dekorując betonowymi wazami i koszami 
na k\viaty te rejony miasta, w których przewidziano koncentrację uro- 
czystości dożynkowych. Do dyspozycji gości dożynkowych miasto odda- 
ło nowo wybudowany hotel "Brda". 
Pełne ręce roboty mieli główni bohaterowie wielkiego święta - 
bydgoscy rolnicy. Hasło "tegoroczne żniwa zakończymy do 20 sierpnia" 
zostało w pełni zrealizowane. Młodzież zrzeszona w Z1\iW i ZMS podję- 
ła akcję pn. "Każdy kłos na wagę złota", udzielając rolnikom indywidu- 
alnym, chorym i starszym wiekiem wydatnej pomocy w zbiorze zbóż. 
Intensywnie ćwiczyły zespoły artystyczne, które przygotowywały 
część taneczno-widowiskową. Scenariusz i reżyserię całego. programu 
opracowała Bożena Niżańska, znany choreograf, od lat pracujący nad 
artystyczną oprawą dożynek. 
\V dniu 1 września została udostępniona zwiedzającym wielka wy- 
stąwa rolnicza w Myślęcinku. N a pięciu hektarach powierzchni zgro- 
lnadzono w pawilonach i stoiskach eksponaty ilustrujące dotychczasowe 
osiągnięcia wszystkich działów rolnictwa, przemysłu rolno-spożywcze- 
go, leśnictwa, oświaty i kultury wsi bydgoskiej. Zwiedzający wystawę 
nlogli o'bej1rzeć 546 s
tuk dorodnych !ZWIierząt gospodamkich, ZJwd.erzynę 
leśną .(ma.ntwą, iwypcha'I1ą) 'w odpowiedniej sceneI'!ii, wyroby domowe 
i .prZ1elIIlyslowe, wyroby amtystyoznego Tzemiosła ludowego, najnowsze u- 
Tządzenia rolnicze, nowe ty;py samochodów dla wsi i budynków gospodar- 
skich i wiele innych cieka,wych eksponatów. Informacji o wysta\vie 
udzielało 180 infoT!II1Jatorów-specjalistów .z IPOSzozegóh1ych dziedz1n go- 
spodarki WliejSkiej. Wystawa była nie 'tylko 'prezentacją dorobku ,wsi 
bydgoskiej, ale rÓW'niież speł!nliała rolę 'PopulaayzaJtorsko-Jświatową. Każdy 
dzień trwania ekspozycj,i .był poś'więcony 'Popularyzacji określoll1ego działu 
gosp::darki rolnej, a "więc były dni: hodowcy, spółd:melcy, leśnika, me:ha-
>>>
72 


nitzatora, postępu i wiedzy rolniczej, przemysłu rolno-spożywczego, kul- 
tury itp. Wystawa trwała od dnia 1-10 września. Obejrzało ją 150 tys. 
zwiedzających. 
Na dożynki przygotowano bardzo dużo atrakcyjnych imprez artysty- 
czno-rozrywkowych i sportowo-rekreacyjnych, które odbywały się \v ró- 
żnych punktach miasta. W amfiteatrze "Zawiszy" \vystępowały zespoły 
wokaLno-muzyczn'e placówek ku1tura1nych zwi
ów zaJwodorwych, a m.lin. 
zespół "Larum" Zjednoczonych Zakładó\v Rowerowych "Ron1et", "Syg- 
nały" Bydgoskich Zakładów Elektron1echanicznych "Belma" i "Forte 
Swing" Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Po nich estradę 
przejął Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Bydgoskiej, a popisy zakończyły 
znane i doskonałe "Czarne Berety" z Pomorskiego Okręgu Wojskowego. 
W Muszli Koncertowej w Parku Ludowym występowały zespoły z To- 
runia i powiatu toruńskiego (m.in. "Młody Toruń") oraz inowrocławsk
e 
"Labirynty". 
Na dziedzińcu Biura Wystaw Artystycznych oglądano występy zespo- 
łów społecznych ognisk n1uzycznyc
 z całego województwa i słuchano 
Reprezentacyjnej Orkiestry Dętej Pomorskiego Okręgu Wojskowego. 


::}i.,-_
 


,t 'Ił 


 ., 
.........: 


ł '. 


.
t: . o"" 


( ""

 


.
 "" 
...
, . 


.... :":." 


",-"", 
. . .-V 


1 


. ". 


. . t 
«,
',
. "'
 '"' 


". .....:.: 


t;t a.. f
 
 ..... 

 
l' ". 't"',.,".' 
t.. ; ",
"_¥ , ,,'
'. ,ł' ':, 
'f . ' ,',If.
. ,,; . ' . .ł
 (,;---, 'u,'.! · 
"",.., 
 ł
::ł( .f. 


 

' ". :
"'
' \ ..' '. ł-
t..., . .... . 
.,. .._
.. . '
, .... . 
 ",,,.c:;c:
 
 
s 
_"'._,
_ ".. .," .' "-_"'.:" 
...: :...."' .... .
..
'.. 

 .ł... ł.: o'.:... ".... 
. . ot ", 
,,'. '.., ,
 .', t ' It ł '+,..
 - '.,;"""0' f.. II' l "l

 ' .', 
 '. . ' 
 
 . \. " _ ..u' 
.ł,j,," ',' 1:)x.'i ,
_.
?tdr
: .,
\.f-ł,
1 ,.'

,,'7
.
,;
","{

;.' .+ 
f, ., ,;:"" ił
ę-ł"
, '
.ł. .:...' ':
 41J
....X.'.'/ ",r\ ,.
,
'" '. '......ł, t

, t" ',. 


;;;-:").:.;. .
...;;..
.. .
....
...:. ";:... 
:.. . . 


. :.«:.:::" .:......... '.": 
 -*"." 
x..",-. ...x,:
 ł..
...
 


. ' 
. ., 
.,. '. 0'0'''''' 


. 


Trybuna honorowa Ogólnopolskich Dożynek w Bydg05zCZY
>>>
73 


N a Osiedl u Błonie popisywały się regionalne zespoły artystyczne pla- 
cówek kulturalnych z Grudziądza, natomiast na Kapuściskach występo- 
wał m.in. Cygański Zespół Pieśni i Tańca "Terno" z Włocławka. 
Czynne były także specjalne ekspozycje wystawowe w Muzeun1 im. 
Leona Wyczółkowskiego, Biurze Wystaw Artystycznych i Bibliotece 
Miejskiej, gdzie eksponowane były stare i nowe wydawnictwa poświęco- 
ne rolnictwu i wsi. 
Na okres dożynek przygotował się także handel. Uruchomiono około 
150 stoisk z artykułami okolicznościowymi i pamiątkarskin1i jak: cza- 
peczki dożynkowe, torby turystyczne, patery z emblematami, różnego 
rodzaju plakietki itp. Na wysokości 
adania stanęła gastronomia uru- 
chamiając dodatkowo 80 punktów sprzedaży gastronomicznej. Wszystkie 
sklepy w dniu głównych uroczystośc
 dożynkowych były otwarte od 
wczesnych godzin rannych do wieczora. 
W dniu 3 września miasto przybrało odświętny wygląd. N a ulicach 
lśniły koloran1i tęczy efektowne dekoracje obrazujące dorobek wsi byd- 
goskiej, życie społeczno-gospodarcze i kultura1ne miasta. Biało-czerwone, 
czerwone i zielone flagi powiewały na budynkach mieszkalnych i fron- 
tonach zakładów pracy. Bydgoszcz witała dożynkowych gości. Przyje- 
chali ze wszystkJich zakątków kraju autokarami i specjaLnymi po0iąga
i 
przedstawiciele wsi, bohaterowie szczególnie uciążliwych żniw 1972 roku. 
Do stolicy województwa - strojnej i świątecznej Bydgoszczy zjechało 
tysiące gości. Radosny, g\varny i barwny tłum obsiadł szczelnie trybu- 
ny stadionu "Zawiszy" - około 50 tys. ludzi rolnictwa, przodujących go- 
spodarzy, pracowników PGR, spółdzielni produkcyjnych, n1echanizato- 
rów, służby rolnej i instytucji obsługujących rolnictwo. Razem z nimi 
czciły tradycyjne dożynki delegacje robotników przodujących zakładó'v 
przemysłowych, ludzie różnych zawodów i środowisk, n1ieszkańcy miast 
i osiedli. 
Punktualnie o godz. 10.00 na trybunie honorowej zajęli n1iejsca przed- 
stawiciele najwyższych władz partyjnych i państwowych z gospodarzem 
dożynek I sekretarzem Kon1itetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Par- 
tii Robotniczej - Edwardenl Gierkiem, przewcdniczącym Rady Pal1- 
stwa - Henrykiem Jabłońskim, prezesem Rady Ministrów - Piotrem 
Jaroszewiczem. Obecni byli ró\vnież przywódcy bratnich stronnictw po- 
litycznych - prezes N-acze1nego Komitetu Stronnictwa Ludowego, ma.r- 
szałek Sejn1u - Stanisła\v Gucwa, przewodniczący Centralnego Komi- 
tetu Stronnictwa Demokratyczpego, wicemarszałek Sejmu - Andrzej 
Benesz, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Na- 
rodu - Janusz Groszkowski, wszyscy pierwsi sekretarze kon1itetów wo- 
jewódzkich PZPR i przewodniczący prezydiów wojewódzkich rad naro-
>>>
74 


r,' 
 


....." - 
.

, --
 


.. 


) . 
'
 
. 
...... 



; '", . 
, ... ..
 
 .... 
\":' -'
 -
 
'.:'.; - 
, 
'- .. 


.
. ...... 


'.jot 



... -" .;.:" ,,'
 ......
'. 
,'; ,,' ,,:
,,:,
.' 


. 
 
...: .... 
..,". 
."" .. 


....... i -, 
: ',
' 
, .: .". ,¥,:':*' ::' '.': , ,,/"
t...", ,,,;_,,: ' .,' .:", , -::S-/ ,., ',
:" . . 

 
'-
.. 
 
 
.I -: ,
...:.t ; 
tt... .... ::
... ... . ...... ;U 
 8:.r- ( ". ' 
.,' .."'.".$..,
"'x: ....'j, ""'\-'',ł' 'N . , ..' '. .
" , 
,
,.'
":/ , 
-:,,,-:
,, , ," '. , .. . ': " d0 , :,.. , "_ . ' , ' ., .....' . .. , .'..... 
;';". ł..ł,;,c ... At. ;,.\ _)o
;' #,.et ;f..

:.. . 
 " _ 
-'-" 
, ,.. ,., " ¥'
, ł. 
. !t'.,,' .ft' .... '
 "4.
 
 
:'"!t':.:'.. ,.

:.: .. 
 . 
. 
 ')
; ,;; i
;'
;: 
:;
::
i:.

 :;\;,..:
: ,':'

:ł ,- " "
u 
 :,

7
 
.i'.
' ,,
 
.,
. 
. 

,',; 

 ,,,,,' - -'7". ił ... ..... -.., t '\ '" .... 
 t " :-"'
.i 1,.. __ , A.. ..,..... ł.f __ ..... "."; ...;:
......-- 
'. j\'. 
.' 
 ł .l"' , " 
l' " "
'J::.t...,.!} _r,' . "',.. 
 .l.L.,.
 . ... .. 
 .. : , ' " 

 
 tIt ,\ł ."i
..Ii 
.- 
.ł,\
. .
- 
.: -- j""" 
. ,. , 
 '. "", . :. ". " .. '.' ,.
..:" " . 
..._ 
 
 
 't M . ,... :,
 
" . 
:-., ' ,,' '
.:

! =
'.
' , " 
. \ . fI!. I 
"ł.'' . 
 
-:'";.i:'fi. 
.
' 
 _ 
..'" ...u: 
.
 .. fi .
' "'.... _ .:- -.,. 

. ,:ł., _ 


":." 
. 


-,.;: _ "C-' 


": ,
 
 


........... 'Oj ". ..:
.........:- '. 
W
":',:S- ...... 
-- 
. ___o ._ 
- __O ." 

 
'.... ,,
 O" 
lII!IIIIiII, .-..-. T 
-.
....,......... ' ,,' ,,'. ,"" .'" ".X ,.';' 
," , " .."!IIIIIIIIIIt . '. ''''''', ..' "" .,..,. . ' :: 
_ :c
 : :
 :..:
,: ici:; :
;.. : ?
 
J A\, ,'u .:. ... "'.' . '" 
.
 
- 
"" . " 


v....,. ' 


1 . _:' . 
 , .' .
-:
: 
U'
  '. 
:...." 

;;.'

 .- 
......,... ......., "9'JI.ł J _ 
 ł 
-. ;.-:::{ .-_ __ '.' _. ,.'
.ł. 0'0.... 
. "'. -. '"., 


- 
 '-" 
.: 
-: 

:':i;{-
::'-: 
. 



:: f,. 
:.::
 '7?
"'
;; 


". 


 -A..
 
 ,: 
.
 
 . 
ł:
 !.
:
.,
 "
 . 


.
 '.: ":." 


..... ."..; 



 . 


. . 
, . . 
, . 
- .:: '...... . 
 
 " 
, ...... 
......, ".".. .,. '" "\ , 




 


--- 


"". 
.. 



' 


Ogólny widok stadionu Zawiszy podczas Ogólnopolskich Dożynek \V Bydgoszczy 


dowych. Gościom towarzyszyli gospodarze województwa bydgoskiego 
z I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR Józefem Majchrzakiem 
i przewodniczącym Prezydium WRN - Tadeuszem Skwirzyńskim. 
Reprezentacyjna Orkiestra Wojska Polskiego odegrała hymn państwo- 
wy, a następnie TO:zJbrzmiała stara, rewolucyjna chłopslm 'Pieśń: "Gdy 
naród do boju wystąpił rz orężem". 
Obchody dożynkowe otworzył prezes Centralnego Związku Kółek 
Rolniczych, poseł na Sejm - Aleksander Schmidt witając gorącymi sło- 
\vy Gospodarza Dożynek, licznie zebranych honorowych gości i ogromne 
rzesze publiczności przybyłej na dożynkowe gody. 
Uroczyste fanfary obwieściły rozpoczęcie obrzędowej, wieńcowej części 
dożynek, którą poprzedziło barwne' widowisko folklorystyczne. N astępu- 
je n10n1ent forn10wania się pochodu osób asystujących wręczeniu wieńca 
dożynkowego. Idą dostojnyn1 krokiem starosta i starościna dożynek - 
przodujący rolnik ze wsi Łojewo w pow. inowrocławskim Edmund Le- 
\vandowski i członkini Rolniczej Spółdzielni - Produkcyjnej Linowo 
w pow. grudziądzkim - Wanda Sułek. Ich asystą jest para młodych rol- 
ników - Jan Kamiński ze wsi Mlewo. w pow. golubsko-dobrzyńskim, 
krajowy wicemistrz urodzajów i Bogumiła Kornak - brygadzistka fer- 
my drobiu w PGR Kusowo w pow. bydgoskim.
>>>
75 


Następuje wzniosłe i uroczyste wręczenie Gospodarzowi Dożynek 
bochna chleba upieczonego z tegorocznych plonów. Przyjmując ten dar, 
staropolskim obyczajem Gospodarz Dożynek ucałował go i wypowiedział 
wzruszające słowa: "Będziemy się starać dzielić ten chleb uczciwie, spra- 
wiedliwie, tak by starczyło go dla wszystkich córek i synów naszego na- 
rodu" . 
Dziękując mieszkańcom wsi za ich trud, Edward Gierek wyraził na- 
dzieję, że wieś polska już w tym roku czynić będzie starania, by rok 
przyszły przyniósł jeszcze bogatszy, jeszcze Qbfitszy plon. Przed trybuną 
honorową żniwiarze ustawiają olbrzymi, barwny dekoracją i bogaty 
w płody rolne wieniec dożynkowy. 
Po uroczystym akcie .przyjęcia symbolu rtegO'rocznych zbiorów przez 
Gospodarza Dożynek, głos zabrał premier Piotr Jaroszewicz, podkreśla- 
jąc .ofiarny trud żniwiarzy i tych, którzy z nimi w tej pracy sprawnie 
współdziałali. Przekazał uczestnikom dożynek gorące pozdrówienia od 
władz naczelnych Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Zjednoczone- 
go Stronnictwa Ludowego i Stronnictwa Demokratycznego, Rady Pall.- 
shva i Rządu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. "Niech mi wolno bę- 
dzie - powiedział Piotr Jaroszewicz - szczególnie mocno podkreślić 
szacunek, jaki żywi nasze społeczeństwo dla gospodarzy tegorocznych do- 
żynek, dla rolników województwa bydgoskiego, ludzi pracowitych, świat- 
lych i zaradnych, którzy z roku na rok po\viększając swe niemałe już 
osiągnięcia gospodarcze i społeczne, również w tegorocznych żniwach 
zdali trudny egzamin. Pragnę również serdecznie podziękować kobietom 
wiejskin1, które dź\vigają na swych barkach wielkie obowiązki i dają 
przykład ich rzetelnego pojmowania. Każdy, kto wniósł wkład w tego- 
roczne plony i tegoroczne żniwa - dobrze zasłużył się ludowej ojczyźnie, 
bo\viem ta właśnie codzienna nasza praca rozstrzyga o powodzeniu am- 
bitnych planó\v rozwoju Polski, o poprawie warunków życia już dziś 
i śnlialych perspektywach na jutro". 
Po wystąpieniu Piotra Jaroszewicza rozpoczął się 2-godzinny popis 
ludo\vych zespołó\v artystycznych, kapel i śpiewaków. W takt n1elodii 
Reprezentacyjnej Orkiestry Wojska Polskiego pod dyrekcją Arnolda 
Rezlera prezentowało się w tańcach i widowiskach ludovvych około 2,5 
tys. artystów ludowych z całego kraju. Najliczniejszą, bo liczącą z ka- 
pelami i chórami ponad 800 osób grupą, była grupa bydgoska. Podczas 
występÓ\V i pokazów dominował rytm kuja\viaka. Grupą tą opieko\\Tał 
się i czuwał nad stroną artystyc.zną Wojewódzki Dom Kultury we współ- 
pracy ze Związkien1 Młodzieży Wiejskiej i Wojewódzkilll Związkiem Kó- 
łek Rolniczych. Widowisko artystyczne rozpoczął występ 200 osobowej 
grupy dziJeoi .z klas I-IV szkół ,bydgoskich przygotowany .przez L. Gwoz-
>>>
76 


decką. Zespół Pieśni i Tańca "Kujawy" z Inowrocławia prezento\\'ał 
opracowane przez R. Sobiesiaka widowisko regionalne pt. "Frycowe czyli 
wyzwoliny kosiarza". Widowisko to przechodziło następnie \v kujawbka 
składającego się z sześciu barwnych i efektownych układów figuralnych J 
przygotowanych przez !iJnstrrl1kto;rkę WDK - Z. Janczew:ską. Wiązankę 
tańców pałuckich, kaszubskich i kujawskich, oberka, tańce góralskie, kra- 
kowskie i mazura wykonali członkowie 13 zespołów m.in. z Państwowego 
Domu Kultury w Sępólnie, Technikum Ekonomicznego z Bydgoszczy 
i Włocławka, Technikum Budowlanego z Bydgoszczy, Międzyzakłado\ve- 
go Klubu z Brodnicy, zesp8ły z Dobrzejowic i Torunia. 
Całość dwugodzinnego przebogatego programu taneczno-widowisko- 
\vego zamknął pochód młodzieży w strojach organizacyjnych ZMW, Z11S 
i ZHP. 
Nad płytą stadionu unosiło się w czasie pokazów mnóstwo sztucznych, 
olbrzyn1ich kolorowych kwiatów, które trzymane w rękach dzieci t\vo- 
rzyły wyreżyserowane obrazy i napisy. Obok bogatych błyszczących 
i barwnych strojów ludowych był to niepowtarzalny widok szaleństwa 
czerwieni, zieleni, złota, fioletu, błękitu pomieszanego z radosnym pod- 
nieceniem i gorącym rytmem tańca. 
W godzinach popołudniowych dostojni goście witani spontanicznie 
przez tłumy wiwatujących na ich cześć ludzi zwiedzili wielką wysta\vę 
rolniczą w Myślędmku. 
Wśród radości, przy wyjątko\vo pięknej słonecznej pogodzie upłynął 
\vielki dzień Bydgoszczy. Był to dzień dobrze spełnionego obowiązku. 
Ludzie wyrazili swoje poparcie i radość z dokonanych zn1ian. Patrzą 
z optymizmem w przyszłość nakreśloną przez VI Zjazd, Zjazd, który od- 
bywał się pod hasłem: "Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej".
>>>
Ryszard K a b a c i ń s k i 


WOKOt SYNTEZY DZIEJOW BYDGOSZCZY 


Swiadomość, że Bydgoszcz nie posiada książki, która zawierałaby sy- 
stematyczny wykład jej dziejów, towarzyszyła mieszkańcom miasta od 
bardzo dawna. Właściwie rtrudno d!dkłaidn1ie 'napisać oa !kJiedy. Tirzeba 'Sobie 

dawać spr8JWę z .tego, ,iż dążenia przybierające talki czy inny kształt, 
a skierowane do celu, jakim było opracowanie dziejów Bydgoszczy, przy- 
bierały w różnych okresach różną postać. Chcemy przez to powiedzieć, 
że dzieje zabiegów związanych z napisaniem historii miasta n1ają swoją 
własną przeszłość. Nie miejsce tu i czas, aby zagadnienia te przedstawić 
systematycznie. Zwróćn1Y raczej uwagę na pewne elementy tego procesu, 
po części zresztą znane mieszkańcom miasta interesującym się historią 
Bydgoszczy i, na co warto zwrócić uwagę, wąskiemu kręgowi history- 
ków - profesjonalistów. Jakże więc wyglądał proces powstawania kolej- 
nych inicjatyw dziejopisarskich w perspektywie historycznej? 
Omówienie niniejsze wypada zacząć od kilku wiadomości związanych 
z działalnością bernardynów osadzonych w Bydgoszczy w 1480 r. W śro- 
dowisku klasztornym pojawiły się pierwsze, znane nam próby, których 
celem było napisanie dziejów konwentu bydgoskiego. Egzystujące przy 
klasztorze biblioteka i studium filozoficzne sprzyjały niewątpliwie pow- 
stawaniu dz1eła tego typu. Bydgoska kronika klasztoru bernardynów jest 
dotąd jednym z naj obszerniejszych źródeł narracyjnych do historii mia- 
sta. Chociaż początek redakcji :kroniki takiej, jaką znamy z wydania 
ks. Kamila Kantaka 1, pochodzi dopiero z początku XVII w., to jednak 
\viadomo, że fakty opisane w kronice opierają się na zbieranych w za- 
konie starszych zapisach, sięgających zapewne początków fundacji ber- 
nardyńskiej. W tym miejscu dochodzimy do jednej z zasadniczych kwe- 
stii związanych z tym przekazem źródłowym. Zachodzi bowiem pytanie, 
jak ocenić z ponad trzystuletniej perspektywy zawarte w kronice wia- 
don10ści? Czy to dzieło jest dla historii miasta zasadniczym źródłem, czy 
też pomocniczym? Punktem odniesienia naszej oceny będą oczywiście 
dzieje miasta Bydgoszczy. Może się bowiem wydawać, że popełniliśmy
>>>
78 


Dląd, chcąc ocenić kronikę Klasztorną jako źródło do dziejów miasta. Kro- 
nika, o której mowa, jest przede wszystkim historią samego konwentu 
bydgoskiego i bernardynów w Polsce, ale w swoim czasie spełniała ro- 
lę kompendium wiedzy o Bydgoszczy, a nawet dla współczesnych bada- 
czy stanowi cenne źródło do dziejów miasta. Klasztor, po którym dziś 
zachował się tylko kościół i część zabudowań wraz ze szczątkami piękne- 
go niegdyś ogrodu, był przecież związany tysiącami nici z miastem. Dla- 
tego też znajdujen1Y w tym dziele pokoleń bydgoskich bernardynów sze- 
reg cennych wiadomości do dziejów miasta. Ważny jest opis Bydgoszczy, 
źródeł jej zamożności i podstaw bogactwa, tak jak widzieli je kolejni 
autorzy tekstu kroniki. Dzisiejszego czytelnika wprowadzają oni w at- 
mosferę życia codziennego, wymieniają nazwiska dobroczyńców klaszto- 
ru, pozwalając nam z kolei na orientację w elementach układu społecz- 
nego ówczesnego mieszczaństwa. Możemy też uzyskać dane, pozwalają- 
ce zapoznać się z niektórymi elementami mentalności rodzin mieszczań- 
skich, poznać podstawy ich statusu materialnego i kulturalnego. Opisy 
klęsk żywiołowych i zdarzeń losowych pozwalają na stosunkowo dobrą 
orientację w rozmiarach zniszczeń przez nie wyrządzonych. Przy okazji 
różnego rodzaju opisów znajdujemy wiele wiadonlości o topografii sta- 
ropolskiej Bydgoszczy. To, co napisaliśmy, nie wyczerpuje oczywiście ka- 
talogu rzeczowego zawartości kroniki odnośnie dziejów Bydgoszczy. 
Kronice bernardyńskiej poświęciliśmy nieco więcej miejsca, ponie'waż 
jej istnienie odegrało w dziejach miasta charakterystyczną rolę, \vpły- 
wając na powstanie kolejnego dzieła. Oto uczony burmistrz Bydgoszczy, 
Wojciech Łochowski, żyjący na przełomie XVI i XVII w., jako jedyny 
dotąd znany mieszczanin bydgoski podjął próbę napisania dziejów mia- 
sta. Obyczajem czasów, w których żył burmistrz Wojciech, \Zatytułował 
to, co napisał, kroniką 'miasta Bydgoszczy 2. Wewnętrzny układ Wojcie- 
chowej kroniki, zgodnie z tytułen1 zbudowany jest wedle kryterium 
p.hronologiC71Ilego. Pod danym ,rokiem umieśoił .autor W1iadomości godne 
zapamiętania, a dotyczące wydarzeń ściśle związanych z miasten1 lub 
dziejących się w samym mieście. Ale nie tylko o to chodziło Łochow- 
skiemu. Jego zamiar pisarski był, jak się zdaje, o wiele szerszy. Pisząc 
swoje dzieło, stanowiące dzisiaj niewątpliwy dokument realizacji ambi- 
cji pisarskich huTmistrza, chciał Wojciech pokazać przede wszystkim 'wła- 
sną orientację w dziejach Polski oraz wypracować starszą metrykę przed- 
miotowi swojego zainteresowania, jakim była Bydgoszcz i jej historia. 
O ile pierwszy cel udało mu się w dużej mierze zrealizować, o tyle 
z wypracowaniem starej metryki miasta miał niejaki kłopot, dlatego wy- 
kład dziejów Bydgoszczy rozpoczyna w zasadzie od 19 kwietnia 1346 r., 
tj. od nadania miastu przywileju lokacyjnego.
>>>
79 


Do -TeaJliZ'a1cji swoj-ego 1pI"
edsięw.mędia :przygotował się solidnie. 
W redakcji Wojcil€lChowej :kroniki Imożna spotkać ślady lektu.ry 
historycznej, i nie tylko. Burmistrz Łochowski interesował się również 
d2iejami Po'morza i Prus Książęcych. Zainteresowanie Gdańs
iem li Po- 
morzem jest zrozumiałe, ponieważ młodość i dojrzałość autora przy- 
padły na końcowy okres rozkwitu handlu bydgosko-gdańskiego, z któ- 
rym związane było powodzenie jego rodziny, jak i licznych rodzin 
mieszczańskich w Bydgoszczy. Można się dopatry\vaćw WojCJiecho- 
wej kronice śła:dów dysput :z ucz/onymi beImaJrdynarmi li lektury 'rękopi- 
sów kronik bernardyńskich 3. Lektura ta wpłynęła, być może, na sposób 
relacjonowania przez Wojciecha dziejów ojczystego miasta. Drugin1 waż- 
nym zbiorem rękopisów, z których korzystał Łochowski były miejskie 
księgi sądowe 1 !księgii rady oraz bydgoskie księgi grodzkie. .N aj więcej 
jednakże wiadomości zaczerpnął autor z ksiąg miejskich i przywilejó\v 
królewskich. Do tych dwóch grup źródeł miał bezpośredni dostęp z racji 
piastowanych przez siebie godności i urzędów miejskich. Był przecież 
ławnikiem, rajcą, burmistrzem i landwójtem. Dużą rolę, chociaż trudną 
dzisiaj do określenia, odegrała niewątpliwie tradycja rodzinna, atmosfe- 
ra zamożnego domu mieszczańskiego. Życie codzienne rodziny, prace J a- 
na Łochowskiego, ojca Wojciecha, oraz stryjów, jak i wysoki stopień 
świadomości przynależności do stanu mieszczańskiego, kontakty z przed- · 
stawicielami elity życia gospodarczego, i być może umysłowego ó\vcze- 
snych miast sprawiły, iż w młodości przyszły autor kroniki widział wię- 
cej niż tzw. przeciętny mieszczanin. Gdańsk, w którym bywał nie raz, 
musiał przecież bardziej oświeconemu mieszczaninowi bydgoskiemu, ja- 
kim był niewątpliwie Wojciech Łochowski, ukazać wiele problemó\v 
bieżącego życia w szerszym i bardziej złożonym wymiarze. Tak więc 
kronikę burmistrza Wojciecha uznalibyśmy za drugie dzieło dziejopisar- 
skie o Bydgoszczy. 
W późniejszych czasach nie spotykamy dzieła o podobnych ambi- 
cjach. Trudno się temu dziwić. Minęły okresy świetności gospodarczej, 
a nastały czasy trudne w dziejach Bydgoszczy. Z wojny szwedzko-pol- 
skiej (1660-1665) miasto wyszło zrujnowane. Wojna zburzyła nie tylko 
budynki i dobytek mieszczan, ale bardzo utrudniła, jeśli wręcz nie pod- 
cięła egzystencji miasta. Wydatnemu ograniczeniu uległy interesy han- 
dlowe mieszczaństwa bydgoskiego w Gdańsku, które było trudno zastą- 
pić innymi rodzajami działalności gospodarczej. Stan ten pogłębił się \v 
pierwszej połowie XVIII w., kiedy to w ciągu bez mała trzydziestu lat 
miasto sprawiało wrażenie kwatery różnych armii państw ościennych. 
Bieda pociągnęła za sobą rezygnację z zajęć, nie dających bezpośrednich 
korzyści materialnych. Trzeba było zająć się opędzeniem pot
zeb dnia
>>>
. 


80 


powszedniego. Na zajmowanie się innymi sprawami, bardzo przeclez 
abs::rbującymi, nie starczało czasu i siły. Działo się tak do czasu zaboru. 
W 1772 r. Bydgoszcz została wchłonięta przez Prusy. Potem nastąpił 
krótki, trwający zaledwie parę lat, okres Księstwa Warszawskiego i zno- 
wu zabór pruski, trwający aż do 20 stycznia 1920 r. 
Zmiana warunków 
cia mieszkańców i egzystencji miasta w latach 
1772-1806 wproW'aicWHa w II'1Uch 'meoha!Il'1zmy mające 'Umoonić IPOlZycję 
Prusaków w mieście. Proces ten został przerwany klęską Prus w wojnie 
z Francją (pokój tylżycki) i powstaniem Księstwa Warszawskiego. Byd- 
goszcz rozpoczęła wówczas swoją wielką karierę. Została stolicą jednego 
z kilku departamentów Księstwa. Wzrost roli administracyjnej miasta 
nie szedł w parze z rozwojem procesów ugruntowujących pozycję kul- 
turalną BydgtoiSZlCZY. 
I"esz.tą, nietrudno !przecież zauważyć, że i czas 
kiedy to się dokonalo, nie bardzo sprzyjał krzewieniu kultury. Uwaga 
i inicjatywa społeczna tamtych czasów koncentrowały się na wielu in- 
nych odcinkach życia. 
Pewien postęp w interesującej nas dziedzinie obserwujemy w trzy- 
dziestych latach XIX W., kiedy to profesor miejscowego gimnazjum nie- 
mieckiego Ludwig Kiihnast napisał pierwszą książkę o dziejach Bydgo- 
szczy. Autor pochodził z okolic Bydgoszczy. Urodził się w 1813 r. Z po- 
chodzenia był Niemcem. W Bydgoszczy zjawił się 12 sierpnia 1834 r. i zo- 
stał zatrudniony w miejscowym gimnazjum w charakterze kandydata 
na nauczyoiela. Ukończył undJwersy1tet IW BerliII1Jie {1833 '1".). W oficJaLnej 
opinii urzędowej jaka po nim pozost.3.ła w aktach gimnazjum bydgo- 
skiego podkreślono jego cechy charakteru oraz scharakteryzowano jego 
oblicze polityczne i religijne. Był człowiekiem zdyscyplinowanym, obo- 
wiązkowym i punktualnym. Oceniano go jako dobrego Prusaka i jeszcze 
leps
ego ewangelika. L. Kiihnast pracował w gimnazjum bydgoskim krót- 
ko i l kwietnia 1838 r. przeniósł się do gimnazjum w Toruniu. Na rok 
przed przenosinami do Torunia, dwudziestoczteroletni profesor gimna- 
zjum bydgoskiego, doktor 'UJniwersytetu 'W Berlinie, opub1IDrował dzieło 
pt. "Historische Nachrichten iiber die Stadt Bromberg von Griindung 
bis zur Preussischen Bezitznah me", wydane rw bydgoskJiej ,drą1\kaTlIli Groe- 
nauera w 1837 r. Tak zatytułowana książka miała zawierać wiadomości 
historyczne dotyczące Bydgoszczy od lokacjli miasta po Objęcie Bydgo- 
szczy przez Prusy. Wolno przypuszczać, iż poza tym, pojawienie się 
dziełka liczącego półtorej setki stron małego formatu miało i ściśle okre- 
ślony cel polityczny. Pojawiło się w momencie zaostrzenia kursu anty- 
polskiego przez prezesa prowincji poznańskiej EduaTda Flotwella oraz 
działalności na terenie Bydgoszczy gorliwego wykona\vcy poznańskiej 
centrali - dyrektora policji pruskiej Johanna Carla Schwedego. Rzecz
>>>
81 


ciekawa, krytyka polska przyjęła pracę Kiihnasta z zadowoleniem, jeśli 
nie wręcz entuzjastycznie. Mamy tu na myśli omówienie wzmiankowanej 
pracy w poznańskim Tygodniku Literackim 4, sygnowane przez autora 
podpisującego się kryptonimem X.L. Kiihnast zabrał się do pracy uczci- 
wie. Zebrał mianowicie wszystkie znane sobie źródła rękopiśmienne oraz 
dostępne w tamtym okresie publikacje źródłowe. Wywody swoje popie- 
rał częsbo 'relacjami zaczerpniętymi 'ze iJródeł historiograficznych prowe- 
niencji 'polskiej, cytując lIn.m. Galla .A1ruorn.irrna, J'ana Długosza czy Ada- 
ma ' Naruszewicza. Znał też prace gdańskiego historyka Krzysztofa Hart- 
knocha, jak również najnowsze w tamtym czasie prace Joachima Lele- 
wela. Obszerne :£ragmenty pracy opaTł KilbJnast na pracach J. Voigta 5. 
Postęp w badaniach historycznych jaki dokonał się w ciągu XIX w. 
wypracowanie przez naukę krytycznych metod badawczych, a także no- 
we zadania w dziedzinie umacniania żywiołu niemieckiego w zaborze 
pruskim, nakazywały obranie nieco innego kierunku prac organizacyj- 
nych i przygotowawczych dla wykazania historycznie uzasadnionych 
praw Niemców do terenów zabranych Polsce. W 1880 r. powstało w Byd- 
gD'Szczy 'rnemiecki'e towarzystwo historycz1Ilie, stawiające sobie za cei 
zbieranie i opracowywanie materiałów źródłowych do dziejów okręgu 
nadnoteckiego (Net:zedis.trikt). Członkowie i władze tegoż towarzystwa 
skupiali swoje wysiłki na wykazaniu niemieckiego charakteru Bydgo- 
szczy oraz jej bliższych i dalszych okolic. Pozytywnym, niezależnie od 
politycznego oblicza tej działalności, zjawiskiem były zabiegi i starania 
o zgromadzenie możliwie wszystkich archiwaliów bydgoskich. Na tym 
polu działania towarzystwo osiągnęło nie podlegające podważeniu suk- 
cesy i zasługi. Pojawiło się też paru Niemców - regionalistów bydgo- 
skich. Najwybitniejszym z nich był dr Erich Schmidt, profesor miejsco- 
wego gimnazjum, a później profesor gimnazjum św. Marii Magdaleny 
w Poznaniu. O ile w okresie bydgoskim E. Schmidt interesował się głów- 
nie przeszłością Bydgoszczy, o tyle w okresie poznańskim zmienił swoje 
zainteresowania, poświęcając się badaniom demograficzno-społecznym, 
mającym ukazać pozytywne strony działalności Niemców w Poznań- 
skiem. Mimo dobrze zapowiadającego się startu naukowego, towarzy- 
s1\vo nie doprowadziło do wydania książki o historii Bydgoszczy. 
Przedstawiony wyżej obraz byłby jednostronny, gdybyśmy nie 
wspomnieli o pewnej skromnej, ale jakże symptomatycznej i wiele da- 
jącej do myślenia, inicjatywie polskiej. Mamy mianowicie na myśli 
skromną treśc:i!Owo i objętościowo pracę ks. Ignacego PołkolWskie- 
go 6. 
Czego by nie powiedzieć - jednemu nie sposób zaprzeczyć - polska 


6 - Kronika Bydgoska
>>>
82 


ludność Bydgoszczy otrzyma!a polską książkę o swoim mieście pisaną 
przez Polaka. 
W latach 1920-1939, mimo głośno zgłaszanych postulatów, nie po- 
wstała monografia Bydgoszczy. Trzeba jednak wspomnieć o kolejnej 
cennej inicjatywie w życiu kulturalnym miasta. Chodzi o działalnosć 
grona nauczycieli, muzealników, ludzi uprawiających tzw. wolne zawody 
oraz księży, wspomaganych przez prezydenta Bydgoszczy Leona Barci- 
szewskiego, którzy powołali do życia "Przegląd Bydgoski" i z uporem, 
mimo poważnych przeszkód, realizowali kolejne zeszyty tegoż periodyku 
regionalnego, zaopatrzonego w podtytuł: "Czasopismo regionalne nau- 
kowo-literackie" (t. 1, w 1933 r.). Na łamach "Przeglądu" publikowano 
przede wszystkim prace 'związane z szeroko pojmowaną historią miasta. 
Ta dziedzina działalności redakcji "Przeglądu" była rozwijana naj in ten- 
sywniej dzięki inicjatywie sekretarza redakcji Zygmunta Malewskiego. 
Malewski, bydgoszczanin z wyboru, rodowity Małopolanin, gorący pa- 
triota lokalny, choć z wykształcenia filolog klasyczny, poświęcił się z ca- 
łym oddaniem pisaniu drobnych przyczynków, studiów i szkiców, zwią- 
zanych z dziejami staropolskiej Bydgoszczy. Nie rozminiemy się z praw- 
dą, jeśli powiemy, Te to właśnie on odkrył dla bydgoszczan przeszłość 
miasta . 
Nazajutrz po włączeniu Bydgoszczy do hitlerowskiej Hzeszy, Niemcy 
przystąpili do kontynuacji zamysłów sprzed 1920 r. w dziedzinie planów 
dziejopisarskich. Zadania tego podjął się Franz Froese na polecenie gau- 
leitera Alberta Forstera. Fr0€Se przystąpił mianowicie do kompletowania 
materiałów źródłowych do kroniki Bydgoszczy w okresie okupacji. Przy- 
puszcza się, że pierwszą \Wersję tzw. kroniki, dziś zaginioną, ukończył on 
w 1942 r. 7 
Wyzwolenie miasta w 1945 r., mimo wielu naglących zadań gospo- 
darczych, społecznych i politycznych, przyniosło także ożywienie w roz- 
woju życia kulturalnego. W tym nowym, w każdym przedsięwzięciu, 
okresie, również w dziedzinie rozwoju kultury pojawiły się nowe prze- 
słanki. Z nich wywodziła się właśnie paląca potrzeba zmian proporcji 
w działalności kulturalnej w stosunku do okresu sprzed 1 IX 1939 r. 
Bydgoszcz stała się stolicą województwa. W okresie zmian powojennych 
prócz wznowienia pracy przez instytucje kulturalne dobrze zakorzenione 
na gruncie miejskim, doszły nowe elementy poszerzające i różnicujące 
panoramę kulturalną Bydgoszczy. Chcemy tutaj zwrócić uwagę przede 
. wszystkim na zlokalizowanie w mieście tak zasłużonej dla nauki pol- 
skiej placówki jaką był Instytut Bałtycki. Wydarzeniem dużej rangi 
było zorganizowanie w 1946 r. Pomorskiej Wystawy Przemysłu i Handlu 
mającej świadczyć o możliwościach nowokreowanej stolicy wojewódz-
>>>
83 


twa w trudnym okresie powojennego startu. Wystawa była bardzo po- 
ważnym przedsięwzięciem gospodarczo-organizacyjnym. Rok 1946 był 
dla Bydgoszczy również rokiem doniosłego jubileuszu, bowiem 19 kwiet- 
nia 1946 T. 'miasto .obchodziło 600 rocznicę otTtzymania praw miej- 
skich. Stąd też oba te wydarzenia zrodziły wiele ciekawych i pożytecz- 
nych inicjatyw kulturalnych 8. Wszystkimi poczynaniami 
na tym polu 
kierował wieloletni dyrektor Miejskiej Biblioteki dr Witold Bełza, peł- 
niący wtenczas funkcję kierownika wydziału kultury ówczesnego Zarzą- 
du Miejskiego. Z inicjatywy tej zrodziła się m.in. koncepcja napisania 
popularnego zarysu dziejów miasta. Zadanie to zlecono miejscowemu li- 
teratowi Alfredowi Kowalkowskiemu, który napisał pracę pt. "Bydgoszcz 
dawna i dzisiejsza. 1346-1946". Książkę wydrukowano w drukarni or- 
ganu Polskiej Partii Robotniczej - "Trybuny Pomorskiej" w 1946 l'. 
Była to praca popularna, w której w przystępnej formie A. Kowalkowski 
omówił dzieje Bydgoszczy od założenia miasta aż do roku, w którym 
praca się ukazała. 
Nie sposób \v niniejszym przeglądzie p()minąć cennej naszym zda- 
niem książki, która choć nie jest systematycznym wykładem dziejów 
lniasta, to jednak posiada niezachwianą dotychczas pozycję pośród byd- 
gostianów. Zrodziła się z inicjatywy wzmiankowanego już Instytutu Bał- 
tyckiego. Mamy na n1yśli książkę pt. "Węzeł Bydgoski" B. Duże znacze- 
nie tej publikacji wynika z dokonania śmiałych prób ogólnej analizy 
dziejów Bydgoszczy, innycł:ł niż dotychczasowe. Pojawienie się wzmian- 
kowanej książki przerwało niejako zaczarowany krąg tematów i zagad- 
nień wokół których obracali się dotychczasowi badacze dziejów miasta. 
Znaczne zróżnicowanie merytoryczne treści wystąpień poszczególnych 
autorów, znanych i niekiedy wybitnych, w uprawianych przez siebie 
dziedzinach \viedzy fachowców, pozwoliło w niejednym posłużyć się od- 
mienną niż dotychczas miarą czy innym kryterium kwalifikacji zdarze- 
nia. Świeżość spojrzenia a także poszerzenie dziejowej panoramy Byd- 
goszczy trzeba uznać za trwałą wartość tej publikacji. 
Ukoronowaniem działań zmierzających do powstania monografii mia- 
sta było pojawienie się ,w 1959 r. naukowo-popularnej pracy pt. "Byd- 
goszcz. Historia. Kultura. Zycie Gospodarcze" 10. Książkę tę z inicjaty- 
\vy Miejskiej Rady Narodowej w Bydgoszczy wydało gdyńskie Wyda\v- 
nictwo Morskie. Staranny druk zawdzięczać należy bydgoskim Państwo- 
wym Zakładom Wydawnictw Szkolnych, a opracowanie graficzne toru- 
nianom, braciom Zygmuntowi i Józefowi Kotlarczykom. Książka o któ- 
rej mowa, jest najobszerniejszą ze wszystkich wydanych dotychczas 
książek .0 historii Bydgoszczy. 
Założenia, plan, wedle których opracowano dzieje miasta, przedsta- 


6*
>>>
84 


wił we wstępie do książki ówczesny przewodniczący Miejskiej Rady N a- 
rodowej - Kazimierz Maludziński. Książka miała spełnić kilka celów 
na raz. Miała to być nie tylko historia miasta, 'ale i opis planów rozwoju 
Bydgoszczy współczesnej oraz kompendium wiedzy ogólnej z różnych, 
bardzo luźno ze sobą związanych dziedzin wiedzy {klimatologia, urbani- 
styka itp.). 
Niezależnie od wszystkich okoliczności jakim .omawiana książka za- 
wdzięcza swoje powstanie, trzeba w jej ukazaniu upatrywać, naszym 
zdaniem, zaspokojenia głęboko odczuwanej potrzeby. Zrodziła się ona 
z wielu doświadczeń i 'Odczuć, niezmiernie przecież trudnych do uchwy- 
cen
a w dokumencie historycznym. Do tejże sfery 'Odczucia obywatel- 
skiego wypada zaliczyć takie zjawiska i procesy jak potrzeba przemy- 
ślenia losów miasta IW ostatniej wojniie, ciągła 'konieozność permanent- 
nego utwierdzania wiary w polski rodowód, polską tradycję i polski 
charakter miasta w ciągu jego dziejów. Z drugiej strony, w okresie grun- 
townych przemian zachodzących w życiu organizmu miejskiego Bydgo- 
szczy, celem książki było przyspieszenie integracji coraz to większej 
liczby mieszkańców, pochodzących w dużej mierze z okolicznych wsi 
i miasteczek oraz udokumentowania aspiracji rozwojawych miasta wo- 
jevJódzkiego w wielu dziedzinach życia 11. 
Książkę napisał zespół liczący 38 autorów. Przeglądając dzisiaj tę li- 
stę, możemy stwierdzić, iż grupa historyków - profesjonalistów była 
jedną z mniej licznych. Pozostali autorzy zajmowali się zawodowo róż- 
nymi dziedzinami działalności praktycznej nie posiadającymi niekiedy 
związku z badaniami historycznymi. Byli to dziennikarze, działacze po- 
lityczni i gospodarczy, językoznawcy, historycy literatury polskiej, pla- 
stycy, architekci itp. 
Można powiedzieć, że książka jest pokłosiem działalności pisarskiej 
szerokiego kręgu ludzi w różny sposób związanych z działalnością kul- 
turalną. Pod względem merytorycznym prócz zagadnień historycznych 
znajdujemy tu opracowania poświęcone wielu zagadnieniom szczegóło- 
wym nie mieszczącym się w tradycyjnym pojęciu manografii historycz- 
nej. 
Bardzo pożyteczną okazała się inicjatywa zamieszczenia na końcu 
orl1awianej książki wyboru bibliograficznego w opracowaniu Klary Sar- 
nowskiej. Opublikowany wybór pozycji z bibliografii Bydgoszczy, zgro- 
madzony w sześciu działach rzeczowych liczy sobie 316 pozycji i sta- 
no\vi, jak dotychczas nieocenioną pomoc dla każdego kto zajmuje się 
dziejami miasta. We wstępie dó omawianej książki, Kazimierz Malu- 
dziński podał dwie nader interesujące wiadomości. Pierwsza, to zapo- 
\viedź opracowania monografii Bydgoszczy, która miała się ukazać "w
>>>
85 


. nie długim czasie", druga, to zapowiedź wydawania "corocznych biule- 
tynów informacyjnych o życiu i osiągnięciach Bydgoszczy". Nie wiemy 
dlaczego nie doszło do zrealizowania obu tych zapowiedzi, chociaż wiei- 
kość miasta i jego ranga nie tylko pozwalały, ale wręcz wymagały prze- 
istoczenia tych zamiarów w czyn. 
W tym samym czasie kiedy przygotowania do wydania książki o hi- 
storii, kulturze i życiu gospodarczym Bydgoszczy dobiegały końca, od- 
było się zebranie założycielskie Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego 
(11 I 1959 r.). Jest to jedna z dat o dużym znaczeniu w dziejach naj- 
nowszych Bydgoszczy. 
Utworzenie Bydgoskiego Towarzystwa Nauko\vego pchnęło spra\vę 
opracnwani'a 'monografii BydgDszczy na nowe tory. W TowaTl:ystwie za- 
jęły się tym zagadnieniem dwie jednostki organizacyjne. Jedną była 
Komisja H'istOirii, drugą zaś Regiona1na PraCOlWnia NaukowD-Ba.dawcza, 
pJwołana dl() żyoia 1 ,września 1963 iJ". O ile pierwszy z wym,i€nionych 
ośrodków stanowi jednostkę organizacyjną Towarzystwa, o tyle Pra- 
cownia 12 powstała jako ośrodek badań naukowych, którego główny cel 
działania stanowią badania i studia nad dziejami Bydgoszczy i jej 
okolic. Od tego momentu, pomijając okTes organizacji 'nowej placóv,,"ki, 
postulat możHwie najsz
bszego opracowa'ma monografii Bydgcszczy po- 
jawiał się coraz częściej, a prace podejmowane w Pracowni miały na 
celu zebranie, opracowanie i opublikowanie możliwie największej liczby 
wydawnictw źródłowY'ch, studiów, rozpraw i przyczynków służących 
opracOlwaniu monografii. Pojawiły się .pierwsze w dziejach miasta na- 
ukowo przygotowane 'wydawnictwa źródłowe, lpozwalające na rozpcczę- 
cie studiów nad przeszłością miasta. Powstały także studia i przyczynki 
z historii Bydgoszczy. Zdawano sobie Q:C'zY'wiście sprawę z zapóźnienia 
Bydgoszczy w stosunku do .innych miast ,polskich. Stąd też ,należy od- 
notować akcję powolyrwamil.:a zespołów zajmujących się przygotowanien1 
szerszych 1nicja'ty:w wY'dawrniczych. J akko1wiek, ze zrozumiałych 'wzglę- 
dów, prym wiedli tutaj historycy, nie m:ożna 'przecież nie dostrzegać 
prac o zblli.ż:onym cha.rakterze, podejmowanych w innych Komisja
h To- 
warzystwa. Na baczniejszą uwagę zasługują przede wszystkim działania 
Komisji Języka .i Litera.tury, głównie w zak:resie prac historyczno-li- 
terac(kich. Należy 'również odnoitO'WłĆ kilka ,prac powstałych w gronie 
Komisji Sztuki, a poświęconych dziejom 'muzyki oraz arehitekturze sta- 
ropo/lsk!.iej 'Bydgoszczy. Dzdęki temu udało się ogłosić drukiem szereg waż- 
nych i ceumych pozycj1i. 
W t)11m 'miejsou w8JrtJo 'Poświęcić nieco uwagi ,pewnej inicja tyv.'ie, 
którą niejako inaugurowano program bezpośrednich działań naukowych 
i organizacyjnych prowadzących do napisania monografii Bydgoszczy.
>>>
86 


iiiii Bydgoskie spi:hrze 


v.4'-.- 
_' 

'1' . ;" ,
.i! .Y 
_.' '
 


- 


. . Ił' i I li ,
 
I r-; LLIJ.' :. 
łl" ._n;r;. I.. I 

 J, 
 . " L"!łl; 
..::; ..:- . . . , 
 
, ,'I). it. i.,.. . ł.. u ' . 
_. ,l '! "_:" j' .' li. 
1"--,;\'""'''''' . . 
r' 'L' - :'.1:', .,.ł,:',...,
:u 



 . 
. .. lit.. ,
 
., ł' 
.. 


'ł' 


ił 


'* 
 - ". -... 
-..
.-
:
.
 


 ' 
"'",-s. .. .
*. ...
.. '" 
. A - 
. ;;f(. 
. "'" 

.'c: 5;;;-
 
;.{_ 
. 
 
 .... . 
 - -... ,. 
. ,. ,.,
 
--' 
.......
 

 



. 


.- 


- 


-. 


.". ....... 


--:- 


- 


.,. =-"
..., ... 
........ ..... . .. ' , ...
 , ". ., ' , ' 
 

 .. :.:::=-':_....::_;.
 . 
. o"', :?: 
.,.... u_, .. 


'1-\ ".ł.. 
"., 


. 
Chronologicznie pierwszą była inicjatywa Zenona Guldana, członka Ko- 
misji Historii BTN, zmierzająca do napisania książki - kalendarza dzie- 
jów Bydgoszczy. Znalazła ona poparcie oraz a'kceptację Zarządu Towa- 
rzystwa i wiosną 1965 r. przystąpiono do pracy. Pierwowzorem była tu 
praca M. Framcica \Q podobnym cha:rakt er:ze , omawiająca dzieje Kra- 
kowa. Pracę podjął kilkuosobowy zespół autorski kierowany przez 
Z. Guldona. Po rocznym okresie kwerend, obejmujących tylko źródła 
drukowane, powstał maszynopis, który przekazano do redakcji wydaw- 
nictw BTN jesienią 1966 r. Wydawnictwo, o którym mowa ukazało się 
\v po'Czątkach listopada 1968 r. Powsta
o 'w ten sposób calendarium byd- 
goskie, obejmujące dzieje miasta od jego początków do 1965 r.1 3 . Nakład 
książki wynosił 2000 egzemplarzy, które rozeszły się w błyskawicznym 
tempie. Widocznie książka była potrzebna. Krytyka naukowa odnoto- 
\vała pozytywnie fakt pojawienia się książki, nie szczędząc przy okazji 
krytycznych uwag pod jej adresem 14. 
Później, już pa ukazaniu się Calendarium, tenże sam Z. Guldon na 
jednym z posiedzeń Komisji Historii BTN przedstawił konspekt mono- 
grafii Bydgoszczy do 1772 r. Obecni na posiedzeniu członkowie Komi- 
sji ustosunkowali się do przedstawionej pracy rzeczowo i z uznaniem. 
Dyskutowano wtedy nad pierwszą, naukowo opracowaną koncepcją 
przyszłej monografii. Inicjatywa nie wyszła poza stadium dyskusji.
>>>
87 


Organizacja prac badawczych mających na celu napisanie naukowej 
monografii Bydgoszczy zaczęła się w 1971 r. 15 . Okres ten nieco się wy- 
dłużył, na cO' zasadniczy wpływ miała sytuacja kadrowa w Regionalnej 
Pracowni N'aukawo-Badawczej. Placówka ta dysponowała zbyt małą 
lioo'bą historyków, 'którzy magHby właSlI1ymi siłami: opraeować konspekt 
monografii. W tej sytuacji nawiązano ściślejszą współpracę z pracawni- 
karni naukowymi z innych ośrodków, będącymi jednocześnie członkami 
Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego i ściśle współpracującymi z Rra- 
cownią w przeszłaści. W ten sposób powstała pierwsza redakcja kon- 
spektu. Poszczególne jej części apracowali: 
- doc. dr hab. Zenon Guldan z Wyższej Szkały Pedagogicznej w Kiel- 
cach, 
- mgr mgr Ryszard Czesław Jaskuła, Jan Pietras, Jerzy Wojciak i dr 
Ryszard Kabaciński z Regionalnej Pracowni Naukowo-Badawczej 
. 
BTN, 
- dr Marian Kallas z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, 
- doc. dr hab. Kazimierz Wajda z Instytutu Historii Polskiej Akademii 
Nauk w Warszawie, 
- dr Stefan Turowski z Bydgoszczy. 
W przygotowanym konspekcie, ujęli oni dzieje Bydgoszczy ad cza- 
sów naj dawniejszych po okres naj nowszy. Okresy wczesnodziejowy, śred- 
niowieczny i nowożytny (do 1772 T.) opracow.a:li Z. Guldon i R. Kabaciński. 
Okres 'rozbiorów :i K:Sięst'wa Wa'r8zawSkiego opraoowaH: M. Kallas, J. Woj- 
ciak l]. K. Wajda opracował okres zaboru (do 1920 /r.). ,Nieco inną metodę 
postępowania przyjęto dla apracowania tej partii konspektu, która do- 
tyczy dziejów najnowszych. Za kryterium podziału pracy przyjęto za- 
sadę tematyczną. I tak, R. Cz. J askuła opracował zagadnienia szeroko 
pojętego życia kulturalnego w latach 1920-1939 i 1945-1973. Fragment 
okupacyjny związany z tym tematem opracował J. Pietras. Ten sam 
autor opracował także problematykę gospodarczą Bydgoszczy w latach 
1920-1973 i całość problematyki okupacyjnej. S. Turowski zajął się 
życiem palitycznym w Bydgoszczy międzywojennej oraz mniejszością 
niemiecką do 1939 r. 
Uzyskana w ten sposób niejako katalog zagadnień z dziejów Bydgo- 
szczy. Tak więc opracowanie konspektu monagrafii Bydgoszczy było 
możliwe dzięki inicjatywie i pracom Regionalnej Pracowni Naukawo- 
Badawczej. Krótko potem władze Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego 
(24 Ii 1973 r.) powitały z uznaniem inicjatywę podpisania odpowiedniej 
umowy z ówczesnym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Bydga- 
szczy, w której szczegółowo sformułowano kolejne fazy prac związanych 
z napisaniem monografii. Redakcję naukawą książki powierzono prof.
>>>
88 


&-...: 


;:
 


-,-i' ' 



 ". 


-:

 
x::.i .. 


;; .
- . 


"'. ::: 


1: 
ł. 

 
, 

. . 
f.
 


j: ...t.. 


:f __ - 

 ,-c 
 . ," 
'" _ __" - - -"--, --ł -"..-'''" 
. ..y 
',;. f::
::..
t. .;; . 
; f Klt" , . - "'
,_ - -  j'ff'J - 
· . ..... . 
 .
?
: .

' _ "
 r J-; _ --; 17 
 - '1 

 ,"1(ł . .
. 

 

'

-rr _ J';"

« ł ' 
f ." 
:_ .".". 
:'_ 
_: ,':"':'': 
1t" 
(; -i 


. f. 
..;ł;,
: ":-'"' _ 


o:: 
. ........ .. 


. 
-- 


- 
:::::.;;..",! -
 


:-:.,
. ." 
:-..,- :.. 


0-' 


.......... : '\
' 


" :
 


;. 

- . 
...(. 
;;J;:." 


,.... 


",,'
 


:. .... 


.
: 
.". 1S:. 


4-.. 


'':;:
.? 
.
. 


...: .:. 


o,' 
. :........ 
- .' 


r ..;: 


;.;. 
.
. . w 



 
'A. ;;,. 
-,\, ',d '. 
,,' ,'
 "'" --'c 

¥" ';,- .. .:, 


'-' 
. ..: ;:: 


. .«:
 


( . ;;.:
, 


,"'o 
... ."
'" '' ...' .; 


,::
'''':'..' 


.....;,;;...:.. 



- .
.; 


'=' 


... ..,.' ',. 
-. "L. --
. .
:. 


.. -'," 
.: 


"' 



"'"1: V". 


" . ."?i, 
:
; ,---'" .

 - 

,-,:-' _ ;;;::'f .
 _ - " ,?-: , ,- -, -- -,- --'W!
 } 
-;-. 
..ł.'- .....
..:... 


: - .. 
... :. 


.:.;
 



\
,$i-';" .:.:;. -:.:.-. 



 


1(0 
" '" ... 


;;;.
 ":" 
.:.::.y:./
...
: ....-. 


. .. -
 
..._....:
". .:; 




.: .
 
::;';-:-::"

 . 


"
h';:! 
1 


;
. 



»:-:.' 


. ..'
:--:
?: 


:9.- 


:.:.:..
': t......... 
. . 
... 


"";;. . 
ł' 


. :... -?':.:.:-::!;:: 
. : .. "a.
;:': 
.... . 
.,-;. 


.' 
 .;.: .Iii- 


. ..:? .;
: 


Fragment bydgoskich murów obronnych. 


. 


dr hab. Marianowi Biskupowi z Torunia, wypróbowanemu współpra- 
cownikowi Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego. W drugiej połowie 
1972 r. M. Biskup przeredagował konspekt opracowany swego czasu w 
Pracowni i 5 III 1973 r. odbyło się pierwsze zebranie zespołu autorów 
monografii Bydgoszczy, na którym szczegółowo przedyskutowano kon- 
cepcję monografii i jej konspekt. W czerwcu 1973 r. konspekt mono- 
grafii uzupełniony u wagami wniesionymi podczas posiedzenia zespo lu 
autorów został przedstawiony na posiedzeniu Rady Naukowej Pracowni 
Naukowo-Badawczej. W wyniku analizy konspektu przez kompetentne 
grono fachowców - reprezentantów różnych dziedzin nauk społecz- 
nych, uzyskał on ogólną aprobatę. W dyskusji poruszo!l1o szereg spraw 
i zagadnień mających na celu uzupełnienie niektórych punktów kon- 
spektu. Wiele uwagi poświęcono okresowi zaboru pruskiego (mgr Ta- 
deusz Esman, prof. dr hab. Zdzisław Grot, prof. dr med. hab. Jan Ma- 
łecki), ruchowi oporu w czasie okupacji hitlerowskiej i zagadnieniom 
walki politycmej w pierwszych latach Polski Ludowej (prof. dr Sewe- 
ryn Zurawiecki). Podsumowując zebranie Rady prof. M. Biskup oświad- 
czył, iż zgłoszone uzupełnienia i propozycje mieszczą się w konspekcie, 
jakkolwiek ze względu na i tak zbyt dużą jego objętość, nie 
nalazły 
sformułowania pisemnego. Tym niemniej niektóre z poruszonych zagad-
>>>
89 


nień wpłynąć muszą na zmianę proporcji szczegółowych w niektórych 
częściach monografii. 
Opracowywana obecnie monografia będzie dziełem syntetycznym, 
obejmującym dzieje miasta od początków osadnictwa na terenie obecnej 
Bydgoszczy aż po czasy najnowsze. Aby ułatwić pracę prof. M. Biskup 
podzielił całe dzieje Bydgoszczy na cztery okresy: I (do 1772 r.), II (do 
1920 r.), III (1920-1945), IV (okres PRL). Zgodnie z tym schematem 
rozdysponowano arkusze autorskie. I tak okres I zostanie opisany na 
około 8 arkuszach (ok. 160 str. maszynopisu), okres II na około 12 arku- 
szach (ok. 250 str. maszynopisu), okres III na około 13 arkuszach (ok. 
250 str. maszynopisu), a okres IV na około 16 arkuszach (ok. 320 str. 
maszynopisu). Dzieje miasta będą ujęte w szerszej perspektywie hist
- 
rycznej, tak aby były powiązane z dziejami bliższego i dalszego regionu. 
Autorzy poszczególnych fragmentów zwrócą uwagę na wzajemne zwią- 
zki dziejowe między Kujawami a Pomorzem Gdańskim. Cechą zasadni- 
czą całej monografii będzie dążenie do możliwie syntetycznego opisu 
dziejów w poszczególnych 'Odcinkach chronologicznych. Tekst mono- 
grafii zostanie uzupełniony aneksem, w którym zostaną podane e
cy- 
klopedyczne wiadomości o d:oiejach ,moż1iJwrie wszystkich ()sad, które. do 
1 stycznia 1973 r. zostały włączone w obszar miasta Bydgoszczy. Ponad- 
to do monografii będzie załączona bibliografia zawierająca wykazy ar- 
chiwaliów i literatury oraz planÓw i map BydgDszczy. W sumie winno 
powstać obszerne, bo ok. 62-aTikusztowe (ok. 1400 str. ma sZ)Tinopisu) , dzieło 
o historii Bydgoszczy. Maszynopis pierwszej redakcji ma być ukończony 
w ostatnich dniach grudnia 197
 r. Cały więc zamysł będzie realizowany 
w bardzo krótkim czasie. 
Zespół autorów monografii Bydgoszczy jest bardz
 liczny. Oto nazwi- 
ska autorów i miasta, w których pracują zawodowo: mgr Gerard Wilke 
(Toruń), dr Andrzej Jankowski (Toruń), doc. dr hab. Zenon Guldon 
(Kielce), dr Ryszard Kabacińskt (Bydgoszcz), dr Franciszek Mincer (Byd- 
goszcz), dr Marian Kallas (Toruń), mgr Jerzy W ojciak (Bydgoszcz), doc,. 
dr Mieczysław Wojciechowski (Toruń), doc. dr Franciszek Żmidziński 
(Bydgoszcz), doc. dr Janusz Rulka (Bydgoszcz), dr Stefan Turowski (
yd.- 
goszcz), dr Włodzimierz Jastrzębski (Bydgoszcz), mgr Jan Pietras (Byd- 
goszcz), mgr Ryszard Czesław J aąkuła (Bydgoszcz), dr Ryszard Kozłow- 
ski (Toruń), dr Konrad Sienkiiewicz (Toruń), mgr Jerzy Gra czyko \vski 
(Bydgoszcz), mgr Janusz Umrnski (Bydgoszcz). Tak więc monografię 
opracowuje zespół autorski liczący 19 osób, z których jedna osoba mie- 
szka w Kielcach, siedem osób w.Toruniu i jedenaście w Bydgoszczy. lVloż- 
na więc mówić o bydgosko-toruńskiej grupie autorskiej. Jeśli zespół roz- 
patrywać wedle kryterium grup pracowników naukowych, to odpowied-
>>>
90 


- .;.
 ;
 
!3łJ







 

.
., :t

f':;" .. 
. .."'"...... 
 
f 'f:! . 


F :1. 
fl .
 
/;4f :
;;

" 

 h' .::11:';' ';'::?h\


 ";.:.: 
:j,.o
 .- 
"--,
 .-
..y:-:::/ 
.,,-
 

 

:p:'/' , 
'? 


" . , , 
 , 
 '". " , ' " 
 
. , , - . ' , . , . , ; , 
 , .,' ..
 , 
 , : . .
 . . . 
 . '
 . .:. . . :  , 
a4 " t.: .,. f ., .....-:: , : , :; . "' , . .. ' . ,
 . ' . 'i
 . : , -:. . . . :
.::: 
4 . ,
 . 
, . . . ):_ . ' . ' . l

i: . 'I' ., -) " . ; , :, '\ . .,' '.
; .. 
,"'", 
, . . 
1:"
 '. '.0' --,.' 
 
 ,., '. 
'.





}
:ji
I 
...
 " 
 ....' .jf;" 'u, 
J. 
.;: ':., -; v_:f " . 
 . 
p . 
 . ; .  . 
 . ' . :. : -
 , . . ' . 
 . " " . 
" . 
.;, ". :,'
.; »\ j. ty,..., " ,,.' 
', 
u.,
. 'J::'.:,;; 
...,( 'i
, 



'-- . 
y 
.' 
. 
'.i :,i. 
t:;i,
 


-:wv-.c: 
'. .
 


.- -
 
:»:. 
.:
" 


'Y 
-:
. 



. 



:.
 
(., 


,- '""-" 


., ::"r:
 
,l,' , .
 
, .' 

 '
'_O . 

, . ..:,-,: 


.:.)-.,": ".: 
"'S: -". 




 


.. 


... .-r o:: ." ; 
 
 . 

 ?
, \
;' '; 
. .
,. 
;:. '__:" n".; 
. 
: { 
:':'
 :T1. 


. 
 ' , 
.' 
" j, 
ł' 
.. 
" 
 "C, 
- .... po -......
 """ 


. '\,f+:."''''''''' ,, \ .., .., 
'u :; ""''''i ,
'::: 


.' 



.;
..- -- 


"-: 
.
.: 


':"-. 
. :
 :: 
-..... . 
-
V' 


t 
'M 
,
 
:..-:----:
-_.

- 
-:-:". . :- 

: 
_...: ..-........ 


. ... . 
!, ótt ,;(;fll 
.... . ,,,. . ,
.....t'.. I 
 
iłi
 =
:5;'

7'" .
. ;.. . 

-.:.__. ._,,- "" ""...
 '''J. 


, 

 t ,
 


-. 

;.....J.'Y: 
.
 ..... 
. 
. '
 ,., . z '. . ' . ' .. -:--.
.
 .. .-:." :_-
.. -, 
:''').-.. 
 .. -- ... 
.. .
, ," --
". ..;,:.:
"........._-. 
..;::.:::...- ........ 
L
" :"
. "- ,. '" .. .- ę_
'.- ;..... 
.. :.

..:- .l 
 i ' ..  I, ......- 


_:, ".:5$ .. .. ..:-

 .-...... ..:. 
.. .
:.nr
....... .. 
. )."."..,; '.. .. .' =-+ "" .. ,," "':

.; 
t 
1 

, 
','$",.,  ," 
. ,)-if,,
. . :...", 
: .'- '... .....' 


..;:;,
:-.-
.
 :.;:.
 =,"..-:- .,:: ':.::-.. ., 


',,:. -,,'
' .:' ":... 
.-:": -
 


....:: 
-'_.:'-
"; 
.. -
 "....... 
__1--':";---
 :::
 

.' 
,,:. 
 
. 



 .
 
" r".'=" 


'.;..:,...... 


:t.- .' 




 
-. 


'.' 


. .. t
 

* "';.(..
ł-, 
.'.:" . 
: '-.,."'. .:....,,--:. .. :-.......;.".. 
.' : ".: o,," ;. .., .
; s-.
 .... .:. . 


.. 

.: 


,.' .... . :'".;;...
-'.Ji - 
'.0, ""\- 
. " '. 
'" rr,f'
i'}':- :;i 
, '::ł;";:;

l:
!::
;;: 
;,?":':1
 .'; : -
.
#:
: .",," .. 
:..g'. 


.' .J;' 


'.
 
,
 


Jeden z dawnych budynków na wyspie Młyńskiej 


nie wielkości kształtują się następująco: samodzielni pracownicy nauko- 
wi (profesorowie i docenci) - pięć osób, pomocniczy pracownicy nau- 
kowi (doktorzy i magistrowie) - czternaście osób. 
Zespół autorów stanął przed mnóstwem trudnych zagadnień natury 
badawczej. Najbardziej dominują
ym jest brak szczegółowych opraco- 
.wań poszczególnych odcinków chronologicznych lub prac monograficz- 
nych, poświęconych dziejom instytucji, fabryk, warstw społecznych i in.. 
nych. Stąd też konieczność przestudiowania i przejrzenia olbrzymiej ilo- 
ści materiału archiwalnego, prasy i wydawnictw podobnych. Okazało się, 
iż poszukiwaniami należy objąć również biblioteki i archiwa wRepubli.. 
ce Federalnej Niemiec oraz Niemieckiej Republice Demokratycznej. 
Wstęp do bibliotek i archiwów zachodnioniemieckich jest bardzo trud- 
l1Y, natomiast do ,tych samych dmstytucj'i w NRD dogodny. Chociaż 
jest to związane z koniecznością wyjazdu na dłuższy pobyt, skorzy- 
stano z warunków stworzonych przez prezydenta miasta Bydgoszczy 
i \vszyscy autorzy piszący o czasach zaboru pruskiego lub okupacji hit le-
>>>
91 


rowskiej przebywali w archiwach NRD-owskich. Wyjazdy do archiwów 
w NRD inaugurował J. Wojciak, przebywając sześć tygodni w archi- 
\vum w Merseburgu (listopad-grudzień 1973 r.). W archiwum w Pocz- 
damie przebywali: J. Pietras i W. Jastrzębski (marzec 1974 r.) oraz 
S. Turowski (wrzesień, grudzień 1974 r.). M. Wojciechowski, zajmujący 
się okresem I wojny światowej, przebywał w archiwum merseburskim 
w listopadzie 1974 r. W połowie 1975 r. do tegoż archiwum udał się 
K. Wajda. Kwerendę w archiwach i bibliotekach krajowych autorzy 
ukończyli w zasadzie we wrześniu 1974. 
Nawiązano również kontakty z Deutsche Staatsbibliotek w Berlinie, 
w której przechowywane są unikalne mapy XIX-wieczne oraz niektóre 
plany miasta Bydgoszczy z XIX w. -. 
Olbrzymia praca, w którą zaangażował się cały zespół autorski, przy- 
niosła bardzo obfity plon w postaci nowoodkrytych źródeł do dziejó\v 
Bydgoszczy, z których tylko część można będzie wykorzystać do mono- 
grafii. Dzieje się tak dlatego, że powstająca książka ma ograniczony limit 
arkuszowy. Ale nie tylko. Bardzo wiele z nowopoznanych archiwaliów 
wymaga szczegółowych studiów źródłoznawczych przed opublikowaniem 
wyników. Na szczególną uwagę zasługują dwa okresy dziejów Bydgo- 
szczy, mianowicie tzw. pruski (1772-1920) oraz okupacji hitlerowski(
j 
(1939-1945). Wiele z nowoodkrytych źródeł nie znajduje się w archi- 
wum miasta Bydgoszczy, przechowywanym w Wojewódzkim Archiwum 
Państwowym w Bydgoszczy. To co udało się odszukać, pochodzi z zespo- 
łów archiwalnych byłych ministerstw pruskich oraz ministerstw i urzę- 
dów hitlerowskich. Materiały, o których mowa oraz innej proweniencji, 
pozwalają np. na odmienne od dotychczasowego ujęcie wielu zagadnień 
szczególowych z okresu okupacji hitlerowskiej (np. sytuacja Polaków 
w okupowanym mieście, życie kulturalne w okupowanej Bydgoszczy, 
ruch polityczny, podziemie polskie i wiele innych). Piszemy o tym dla- 
tego, że dzieje okupacji hitlerowskiej w Bydgoszczy uważa się po- 
wszechnie za dość dobrze znany fragment dziejów miasta. O wiele wię- 
cej ciekawego i dotąd nieznanego materiału odnosi się do okresu za- 
boru pruskiego. W każdym razie, już VI tej chwili można powiedzieć, bez 
. cienia przesady, że powstająca monografia Bydgoszczy będzie zawierać 
wiele nieznanych dotąd faktów i wydarzeń. 
W krótkim szkicu staraliśmy się przedstawić dwie zasadnicze kwe- 
stie, mianowicie dotychczasowy dorobek w zakresie prac monograficz- 
nych o dziejach Bydgoszczy oraz przebieg i zaawansowanie prac nad 
pierwszą, objętościowo największą naukową monografią tego miasta. . 
Jeśli zamiar i jego realizację rozpatrzymy od strony historycznej, 
łatwo przekonamy się o skali przedsięwzięcia i o zupełnie niezależnie od
>>>
9? 


\ 


4
'
 
.
 


, 


.,' 


, t 
;' 

. . 


":: 
'  I 


" 
.-;.
. 


, - 
, 
 


l" .(" 


. ...- 

""--....... 
"'" -. :: ...... -.....:: ,:- 


.. "". . 
,t... 


J 
i 
J 


-
.... 
' 


, J- 



" 


',," 


: ."'. 


. 
'. '.. 


--:1; 


, . 


", 


'" 
, I' 


:
 ;

 ": _
 _.
 t 


'_1 



 


... 



:. .: 
.. 


-f 
.. 


,
 
. -: : 

 
 
 

. / . . :
-:. .'
: ._

: . . _ I 

. 
 
",
 'V 
j 
'o" .....
." :"" ł- 
l 


i 
e 
! 


....... :- 


" . - 
" 



- '.', 
 . 
;.;.- 


, ',;f:'i.f'ł; } -,o" 


{. 


,0;.... ". 


.. 
":,":S. ....'"=.: 


:' 


 


SS2esyjny, bydgoski dom mieszkalny - 
[::1iadeckich 45 


siebie występujących trudnościach, które muszą pokonać organizatorzy 
i autorzy monografii, aby książka reprezentowała nie kwestionowane 
wartości naukowe. 


PRZYPISY 


1 Kronika bernardynów bydgoskich, wyd. K. K a n t a k, Roczniki Poznań- 
skiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, t. 33, Poznań 1907. 
2 Chronicon civitatis Bidgostiensis, Kraków, Biblioteka Polskiej Akademii Nauk, 
rkp. 1337. 
3 Piszemy tak, ponieważ nie możemy stwierdzić, czy prócz znanego tekstu kro- 
niki, Lochowski nie czytywał w librarii bernardyńskiej innych tekstów, które do 
znanej nam z wydania Kantaka redakcji kroniki bernardyńskiej nie weszły. Zob. 
O. H. W y c z a w s k i PFM, Katalog archiwum 00. Bernardynów w Krakowie, 
cz. 2, rękopisy, Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne, t. 4, Lublin 1962, '5. 23-226. 
4 Tygodnik Literacki poświęcony literaturze,. sztukom pięknym i krytyce, wy- 
chodzący pod :red. A. Woykowskiego, t. 1, Poznań 1838 nr 2, z 9 IV 1838 r., s. 13. 
5 Za udostępnienie materiałów archiwalnych dotyczących osoby L. Kiihnasta, 
przechowywanych w archiwum w Merseburgu serdecznie dziękuję p. drowi Jerze- 
mu Wojciakowi. 
6 Bydgoszcz. Kilka wspomnień o zamku i mieście. Odczytał na dochód ochronki 
bydgoskiej 
s. I g n a c y P o l k o w s k i, dnia 29 I i 8 II 1871 r. Poznań 1871.
>>>
93 


'I Pierwsze miesiące okupacji hitlerowskiej w Bydgoszczy w świetle źródeł' nie- 
mieckich, wyd. T. E s m a n, W. J a s t r z ę b oS k i, Bydgoszcz 1967, s. X. 
fi A. P e r l i ń s k a, Uroczystości 600-lecia miasta Bydgo
zczy, Prace Komisji 
Historii BTN, t. 12, s. 117-128. 
!) W ęzeZ bydgoski. Powiąz(Lnie gospodarcze i komunikacyjne nz.iasta Bydgoszczy 
::: \Vielkim Pomorzem. Referaty, dyskusja i rezolucje konferencji TIaukowej Insty- 
tutu Baltyckiego w Bydgoszczy 13-14 VI 1947, Gdańsk - Bydgoszcz - Szczecin 
1948. 
10 Gdynia 1959. 
11 Zob. R. K a b a c i ń s k i, Półwiecze polskich badań nad dziej1-1ni miasta. 
Bydgoszcz w latach 1920-1970, pod red. J. Koniecznego, E. Trempały, Bydgoszcz 
1972, s. 7-17. 
12 Zob. J. M a ł e c k i, O powstaniu Bydgoskiego Towarzystwa Naukoweqo 
i jego zadaniach, Bydgostiana nr l (1959-1961), Bydgoszcz 1963, s. 13-14; W. J a- 
s t r z ę b s k i, Powstanie Pracowni Historycznej przy Bydgoskim Towa.rzystwie 
Naukowym, Bydgostiana nr 2 (1962-19-63), Bydgo.szcz, 1965, s. 31-33. Jako jeden 
z celów działalności nowopowstałej placówki W. J a s t r z ę b :; k i, op. cit.. s. 32, 
wymienia opracowanie możliwie wyczerpującej monografii miasta. W. J a s t r z ę b- 
s k i, A. S z wal b e, Regionalna Pracownia Naukowo-Badawcza przy Bydgoskim 
Towarzystwie Naukowym, Bydgostiana nr 5, Bydgoszcz 1970, s. 35-39. gdzie na 
!::. 63 zapowiedź przygotGwCl,nia do druku pierwszej obszernej monografii miasta 
Bydgo3zczy. 
13 Dzieje Bydgoszczy, Calendarium, pod red. Z. G u l d o n a, Bydgoszcz 1968. 
H R. K u l \V i e ć, Fr. M i n c e r, W sprawie kornpendium historii Bydgosz- 
czy, Zapiski Historyczne, t. 33, s. 3-4, 1970, s. 159-170. 
1,; Zob. artykuł R. W o l n e g o, Powstaje monografia dziejów stolicy wojewó- 
dztwa, Gazeta Pomorska, R. XXII, wyd. B, nr 118(7065), z 20 maja 1971 r.
>>>
Bolesława P o d T a z a 


"PRZEGL
D BYDGOSKI" 
NA UK() "TO-LITERA CI(IE 
CZASOPIS1\I{! REGIONALNE 


. 


Czterdzieści lat minęło od ukazania się pierwszego numeru bydgo- 

kiego czasopisma naukowo-literackiego "Przegląd Bydgoski". Czterdzie- 
sci lat przemian, jakie dokonały się w naszym mieście we wszystkich 
dziedzinach życia, czyni dwa okresy --c- przedwojenny i dzisiejszy nie- 
porównywalnymi. Tym bardziej na próbę wydobycia z zapomnienia za- 
sługuje szlachetny upór garstki zapaleńców, którzy w niesprzyjającej 
atmosferze Bydgoszczy lat międzywojennych, pokonując rozliczne trud- 
ności, zamysł swój doprowadzili do pomyślnego zakończenia. I ch0ć 
"Przegląd Bydgoski" nie z winy swych twórców, częściowo jedynie speł- 
nił rolę, jaką mu wyznaczono, pamięć o nim ze wszech miar zasługuje na 
uwagę. 
Inicjatywa wydania naukowo-literackiego czasopisma, jaka zrvdzila 
się w Bydgoszczy z początkiem lat trzydziestych, nie natrafiła na sprzy- 
jający grunt. Bowiem obraz zainteresowań kulturalnych mieszkańców 
naszego miasta nie rysował się intensywnymi barwami. Bydgoszcz nie 
przejawiała w tym czasie żadnych wielkich ambicji kulturalno-nauko- 
wych, sprawy hultury stawiając najczęściej na odległym planie. Miasto 
przemysłowo-kupieckie hołdowało raczej mieszczańskim gustom. Teatr - 
zgodnie z upodobaniami odbiorców - prezentował program operetko- 
wo-rozrywkowy. Bardzo słabo przejawiały się też zainteresowania pla- 
styczne i literackie. Nie miała Bydgoszcz w tym czasie własnej rozgłośni 
radiowej, żadnej stałej sali koncertowej, czy wystawowej. Szereg nie- 
wątpliwie godnych uwagi poczynań nie był w stanie wywołać rewolucji 
kulturalnej. Bydgoszcz płaciła za długotrwały okres germanizacji, tępią- 
cej bezlitośnie pozostałości dawnej świetności kulturalnej miasta. Two- 
rzenie od nowa kultury polskiej na wielką miarę wymagało wielu wy- 
siłków i musiało w ówczesnych warunkach być procesem długotrwa- 
łym. A warunki te nie były dla Bydgoszczy sprzyjające, bo 120-tysięcz- 
ne miasto leżało poza kręgiem oddziaływania większych ośrodków kul- 
turalnych i naukowych. Nie promieniował na nią swym życiem kultural-
>>>
95 


nym zbyt oddalony Poznań, a od pobliskiego Torunia, ówczesnej stolicy 
odrębnego województwa, odgradzały bariery administracyjne. Nie mo- 
gły zmienić atmosfery i zrodzić zapotrzebowania na wielkie dzieła lite- 
ratury, muzyki czy nauki sporadyczne gościnne występy pisarzy i arty- 
stów z. żywotnych ośrodków kulturalnych. 
Niesprzyjającym - po odzyskaniu niepodległości - czynnikiem dla 
rozwoju życia kulturalnego był brak polskiej inteligencji, wytępionej 
germanizacją. Proces asymilowania się w Bydgoszczy ludzi przybyłych 
tu z innych dzielnic trwał całe dwudziestolecie międzywojenne. Wnieśli 
oni w powa:mej mierze do Bydgoszczy świeży powiew, podjęli szereg ini- 
cjatyw kulturalnych. Z biegiem czasu zaczęła się rozwijać i nabierać 
rumieńców rdzennie polska kultura. W szczęło aktywną działalność sze- 
reg instytucji kulturalnych. Czynna od 1920 roku Biblioteka Miejska p:Jd 
energiczną dyrekcją dra Witolda Bełzy poczęła wkrótce skupiać wokół 
siebie życie kulturalne miasta. Tu zrodziła się pierwsza myśl zorganizo- 
wania muzeum miejskiego. Stąd też wyszła inicjatywa wzniesienia pom- 
nika Henryka Sienkiewicza. Działalność kulturalno-naukawa Biblioteki 
miała bardzo poważne znaczenie dla repolonizacji miasta. Na placówkę 
spełniającą poważną rolę w krzewieniu polskiej kultury wyrosło Mu- 
zeum Miejskie. Ogołocone ze zbiorów przez zaborców rozpoczęło pracę 
w trudnych warunkach. Nie zawsze należycie traktowane przez ówczesne 
władze miejskie, rozwijać się poczęło intensywnie z chwilą objęcia pre- 
zydentury miasta przez Leona Barciszewskiego. Zorganizowano wówczas 
szereg ciekawych wystaw, m.in. obrazów Gersona, Grottgera, Matejki, 
Ruszczyca. Muzeum w okresie dwudziestolecia międzywojennego, dzięki 
sprężystemu kierownictwu dyrektora Kazimierza Boruckiego, zapisało \v 
zakresie rozwoju polskiej sztuki niejedną piękną kartę. 
Szkolnictwo średnie w zasadzie zaspokajało potrzeby miasta, bo 
istniały tu gimnazja humanistyczne i matematyczno-przyrodnicze, a tak- 
że szkoły artystyczne na poziomie średnim. 
Od roku 1927 działała pierwsza \v Bydgoszczy polska instytucja mu- 
zyczna - Miejskie Konserwatorium Muzyczne. Wniosło ono poważny 
wkład w kształtowanie życia kulturalnego środowiska. Uczelni wYŻSZ'2j 
Bydgoszcz nie posiadała. Nie było jej też nigdzie w pobliżu. 
O życiu naukowym Bydgoszczy lat międzywojennych niewiele moż- 
na powiedzieć. Jedyną w zasadzie placówką naukową był Instytut Rol- 
niczy przemianowany w roku 1927 na Oddział Państwowego Instytutu 
Gospodarstwa Wiejskiego w Puławach. Placówka zajmowała się pracą 
naukowo-badawczą związaną z problemami rolnictwa, nie wywierając 
większego wpływu na kształtowanie życia naukowego w mieście. 
Słabo rozwijało się w Bydgoszczy życie literackie. Nie wpłynęła na 
zmianę sytuacji założona w 1934 r. Rada Artystyczno-Kulturalna. Zwięk-
>>>
96 


szyła wprawdzie zainteresowanie bydgoskiego społeczeństwa sprawami 
sztuki i kultury, ale nie umiała pchnąć na szersze wody cierpiącej na 
anemię bydgoskiej literatury. Wobec znikomej ilości literackich publika- 
cji twórców miejscowych, wydarzeniem było wydanie w 1938 r. przez 
,:Radę" tomiku wierszy Alfreda Kowalkowskiego "Dal widziana". 
Marazm panujący w bydgoskim środowisku literackim starała się 
przełamać częściowo prasa, nosząca na sobie szczególne piętno prasy 
ogólnopolskiej okresu międzywojennego, piętno trudności finansowych, 
taniej sensacji. Powstało w Bydgoszczy w okresie lat 1920-1939 szereg 
pism reprezentujących różny poziom, różne orientacje polityczne. Ży- 
wot ich był naj-częściej kIrótkotrwały. GnębiOne trudnościami :£inarr1SOWY- 
mi i względami konkUT€fI1cyjnymi upadały, nie wywarr-łszy -rlia /kulturę 
większego wpływu. Tylko nieliczne z nich przetrwały dłużej, jak np. 
"Dziennik Bydgoski", który mimo wzlotów i upadków dotrwał do wy- 
buchu wojny w 1939 roku. 
Podkreślić warto, że niemały oddźwięk na łamach "Dziennika" znaj- 
dywały sprawy kulturalne. On to jedyny w tym czasie wysuwał postulat 
stV"Torzenia w Bydgoszczy wydziału kulturalno-'Oświatowego przy Radzie 
Miejskiej. Z biegiem czasu zaczął redagować specjalną kolumnę pod 
nazwą "Nauka, literatura, sztuka", którą opracowywał znany redaktor 
- Henryk Kuminek. 
Na uwagę zasługuje periodyk "Nowe Tory", wydawany pod redak- 
cją założyciela Leona Kronenberga. Pismo wychodziło jednak krótko, 
bo od \vrześnia 1920 do lutego 1921 roku, ale stanowiło pierwszą próbę 
shvorzenia na terenie Bydgoszczy wydawnictwa społeczno-kulturalnego. 
Sporo u\vagi poświęcały "Nowe Tory" sprawom teatru. Wydawca pisma 
drukował swe własne wiersze. Nie zasługują na uwagę - ze względów 
wyżej poruszonych - pozostałe pisma o k:ótkotrwałym żywocie, na ła- 
mach których niezmiernie rzadko poruszano sprawy kultury, czy też 
nauki. W zasadzie środowiska twórcze Bydgoszczy nie mogły przez długi 
okres czasu stworzyć swego organu. Brak ten uzupełniały częściowo re- 
dagowane we Wrześni "Wici Wielkopolskie", wydawane w latach 1931- 
1937 i związane z Bydgoszczą przez redaktora ]\łlariana Turwida. Poru- 
szając na swych łamach problemy dotyczące życia kulturalnego Bydgo- 
szczy, stanowiły po części trybunę literatów i publicystów bydgoskich. 
Na łamach "Wici Wielkopolskich" publikowali swe utwory literackie - 
Marian Turwid, Jan Piechocki, Henryk Kuminek, współpracowali z pis- 
mem także plastycy bydgoscy. W tej sytuacji jak najbardziej na czasie 
było stworzenie podobnego wydawnictwa w Bydgoszczy, które by po- 
przez skupianie i uaktywni
ie na swych łamach środowisk twórczych, 
mogło zapoczątkować ożywienie kulturalne.
>>>
97 


POWSTANIE "PRZEGLĄDU BYDGOSKIEGO" 


Powołanie do życia naukowego kwartalnika regionalnego "Przegląd 
Bydgoski", wiąże się ściśle z osobą Zygmunta Malewskiego. Teodor 
Brandowski, członek Komitetu Wydawniczego czasopisma i późniejszy 
sekretarz, nazwał Malewskiego "największym miłośnikiem Bydgoszczy" 
choć nie bydgoszczaninem, którego zasługi dla miasta są wiekopomne, 
a do nich należy przede wszystkim wydobycie z pyłu zapomnienia ma- 
larza bydgoskiego z XIX wieku, Antoniego Maksymiliana Piotrowskiego, 
skompletowanie jego obrazów w zbiorach Muzeum Miejskiego, następ- 
nie inicjatywa i wydanie "Przeglądu Bydgoskiego" 1. 
Zygmunt Malewski pochodził z okolic Lwowa. Urodził się w roku 
1873, gimnazjum ukończył w Brodach, studiował we LwOwie i Krakowie. 
W czasie I wojny światowej, karnie przeniesiony do Tyrolu, wrócił w 
roku 1920, by osiedlić się w Poznaniu, a po dwu latach w Bydgoszcźy. 
Tu też pozostał na stałe. W Bydgoszczy zafascynowały Malewskiego, ar- 
chiwistę i historyka kultury, nieznane i nieopracowane akta miejskie. 
Te bezcenne, walające się po strychach bydgostiana, kryły w sobie nie- 
jedną taj-emndcę z historH dawnej Bydgoszczy. Malewski z niiezmordowa- 
ną energią zabrał się do porządkowania akt. O pracy tej napisze paten1 
artykuł "Strychowy okres w historiografii bydgoskiej" 2. Nie związany 
początkowo stałym zajęcienl, znalazł potem zatrudnienie w Archiwum 
Miejskim, a następnie w Bibliotece. 
Zrodzona prawdopodobnie przy pracy nad porządkowaniem akt myśl 
założenia czasopisma na ukowego, które zamieszczałoby prace o nie- 
znanych dziejach miasta, trafiła po częsci na podatny grunt. Myślano 
już wówcz
s w kołach kulturalnych Bydgoszcży o potrzebie założenia 
tego typu wydawnictwa. Były to jednak projekty bliżej .nie skonkrety- 
zowane, nie popaTte żadnymi czynnymi posunięciami. Z pierwszą inicja- 
tywą wystąpił Malewski. On widział realne kształty czasopisma i kreślił 
jego założenia programowe. Energia, z jaką przystąpił do realizacji za- 
mysłu, pozwoliła mu skupić wokół siebie grono osób z miejscowej in- 
teligencji. Znalazł się wśród nich ówczesny dyrektor Biblioteki Miej- 
skiej, dr Witold Bełza, radcy miejscy: inż. Tadeusz Janicki, decernent 
do spraw kultury miasta - ks. Jan Konopczyński, inż. architekt Bogdan 
Raczkowski, pedagodzy bydgoskich szkół średnich: dr Stanisław Peliń- 
ski, Franciszek Stopa, Franciszek Staruszkiewicz, Stanisław Łabendziń- 
ski, Jan Straszewski, Mieczysław Psuja, Józef Wenda i kpt. Andrzej Kul- 
wieć, doktorzy medycyny: Marian Maryński, Czesław Wiecki i Stefan 
Swiątecki, asesor sądowy Roman Rolbieski, ks. Józef Geppert i inni. 


7 - Kronika Bydgoska
>>>
9& 


Ludzie ci mogli swymi wpływami w mlescle wiele zdziałać i przy- 
spieszyć realizację projektów, które też wkrótce przybierać zaczęły real- 
ne kształty. Z początkiem 1932 r. starania skierowane zostały na drogę 
urzędową. Datą 15 lutego tegoż roku opatrzone jest pismo dra Witolda 
Bełzy, pełniącego jednocześnie funkcję naczelnika Wydziału Oświaty 
i Kultury przy Zarządzie Miejskim do wiceprezydenta miasta T. Chmie- 
larskiego, w którym uzasadnia potrzebę wydawania w Bydgoszczy kwar- 
talnika regionalnego 3. Chodziło głównie o sprostowanie w oparciu o za- 
soby archiJwalne - tendencyjnych i !Zafałszowanych Qpind.i uczonych nie- 
mieckich zamieszczanych w "Historiche J ahrbiicher", dotyczących dzie- 
jów historyczno-kulturalnych miasta. W piśmie nadmienia się dalej, że 
nie wyjaśniono dotychczas początków bydgoskich 'kościołów i ich stosun- 
ku prawnego do miasta, rozwoju samego miasta, jego jurysdykcji, ma- 
jątków, praw, instytucji i zubożenia w czasach kamery pruskiej. Na po- 
znanie zasługuje też początek miejskiego szkolnictwa i reformy przepro- 
wadzone z końcem XVIII wieku. Zbadania wymaga dawny rozwój sztuk 
pięknych, jak też kultura słowiańska i archeologia. Nie opracowane są 
cechy i rozwój tutejszego rzemiosła, przemysłu i handlu z żeglugą, stan 
materialny i kulturalny społeczeństwa, skład narodowościowy itp. Za- 
gadnienia dotyczące teraźniejszości winny obejmować fachowe opisy oko- 
licy pod względem fizjograficznym, przyrodniczym, hydrograficznym 
oraz krzewienie zamiłowania do zainteresowań regionalnych, zbieractwa 
zabytków rO,dzimej sztuki i zdobnictwa dla miejscowego muzeum. 
Decernent do spraw kultury ks. K'Onopczyński 'Opatrzył pismo opinią, 
że "uważa wydawanie tegoż miesięcznika nie tylko za pożyteczne lecz 
wprost .za konieczne" 4, zaś Rada Miejska przyrzekła poparcie finansowe, 
uchwalając przydzielenie chwilowo na rok budżetowy (tzn. do końca 
kwietnia 1933 roku) kwotę 1000 zł na wydanie dwu pierwszych nume- 
rów pisma. Uchwałę swą uzasadniała Rada tym, że "byłoby że wszech- 
miar wskazane, aby w Bydgoszczy egzystowało naukowe wydawnictwo 
o charakterze historyczne-regionalnym, które by szerzyło wśród miej- 
scowego społeczeństwa umiłowanie przeszłości i tradycji miasta" 5. 
Dalsze starania prowadził Tymczasowy Komi:tet Redakcyjny pod 
przewodnictwem inż. Janickiego. Zebrania Komitetu, do którego weszli 
Zygmunt Malewski, dr Staruszkiewicz, kpt. Kulwieć, dr Peliński, dr Sto- 
pa i dr Bełza, odbywały się w Państwowym Gimnazjum Humanistycz- 
nym. Ustalono ostatecznie charakter i program czasopisma i wytyczono 
kierunki działania. W dalszej fazie prac powołano Tymczasowy Komi- 
tet Wydawniczy i wyłoniono zeń wydział redakcyjny. Przekształciły się 
one później ostatecznie w Komitet Redakcyjny i Wydawniczy. Do Ko- 
mitetu Redakcyjnego wszedł Malewski, pełniący funkcję sekretarza, ks.
>>>
99 


Józęf Geppert, kpt. Kulwieć, Peliński, Stopa i Staruszkiewicz, Komitet 
Wydawniczy składał się z radców miejskich - ks. Konopczyńskiego, J a- 
nickiego, Raczkowskiego oraz Maryńskiego, Świąteckiego i Wieckiego. 
Oba te komitety przetrwały z małymi zmianami osobowymi (śmierć 1\1a- 
lewskiego w 1937 r.) do końca wydawnictwa. 
W pracach poprzedzających ukazanie się pierwszego numeru pisma 
ustalono szereg spraw m.in. ostateczną nazwę na "Przegląd Bydgoski -- 
czasopismo regionalne naukowo-literackie". Zamierzenia wydawania 
kwartalnika uzależnione były w ostatecznej mierze od otrzymywania 
dotacji finansowych. W końcowej fazie przystąpił Malewski z drem Sta- 
ruszkiewiczem do opracowania kosztorysu i treści pier\\Tszego numeru. 
Założenia programowe, zamieszczone potem w zeszycie pierwszym "Prze- 
glądu" jako "Słowo od Redakcji", sformułowano krótko i zwięźle, stwier- 
dzając m.in. ..."Nie ufając zaborczej nauce i jej ad hoc zabarwionym te- 
zom, uzbrojeni w dokumenty historii, podejmujemy ciężki trud ponow- 
nego zbadania mało dotąd znanych lub niewłaściwie przedsta\viony
h 
dziejów Bydgoszczy oraz Nadnoteckiej Ziemi, a we wszelkiego rodzaju- 
zabytkach budownictwa, literatury, prawa, sztuki, rzemiosł, w urządze- 
niach społecznych i miejskich wykazywać będziemy te czynniki i siły, 
które zarówno u nas jak i w całej Polsce, były w ciągu wieków elemen- 
tem twórczym narodowej cywilizacji i postępu. Rozumie się, że i dzisiej- 
sza świadomość naszego społeczeństwa wyrażająca się w nowoczesnych 
stosunkach kulturalnych i ekonomicznych, jak również kultura ludu za- 
mieszkującego okolice Bydgoszczy, znajdzie należyte określenie w nau- 
kowym przekroju. Na właściwyra miejscu ogłaszać również będziemy 
wybrane u twory wierszem i prozą, w których piękno tej ziemi odzwier- 
ciedli się w estetycznej fOrlllie". Prace przygotowawcze obejmowaly 
także sprawy drukarsko-wydawnicze. Spośród ofert drukarni "Dzienni- 
ka Bydgoskiego", Zakładów Graficznych, "Gazety Bydgoskiej", Szkoły 
Przemysłowej oraz Drukarni Kupieckiej Fiszera, jakie wpłynęły na ręce 
sekretarza Malewskiego, rozpatrywano tylko dwie ostatnie 6. Kierując sif; 
względami oszczędnościowymi stwierdzono, że pozostałe są zbyt drogie. 
Usługi Drukarni Kupieckiej i Szkoły Przemysłowej kształtowały się 
mniej więcej w tych samych kosztach - 526, lub 540 zł za 500 egzem'
 
plarzy pisma. Postanowiono poprzeć drukarnię prywatną i przyjąć ofertę 
Fiszera. Ukazanie się czasopisma poprzedzały ogłoszenia specjalnie 
utworzonej komisji propagandowej, zamieszczone w miejscowej prasie, 
oraz prospekty i ulotki. 


7.
>>>
100 


SPRAWY ORGANIZACYJNE 


X wartalnik "Przegląd Bydgoski" wychodził na przestrzeni szeSClU 
lat. Pierwszy numer ukazał się z początkiem 1933 roku, ostatni w lipcu' 
1938. Czasopismo wychodziło w zeszytach formatu "ósemki". Ogółem 
ukazało się osiemnaście numerów i jeden nadzwyczajny -- w czerwcu 
1937 roku. Wydany on został z okazji walnego zgromadzenia Polskiego 
Towarzystwa Przyrodników im. Mikołaja Kopernika, jakie odbyło się 
w Bydgoszczy 21 lutego tegoż roku. Redakcja przygotowywała w listo- 
padzie 1938 roku do druku numer dziewiętnasty czasopisma, który się 
już nie ukazal. Numer ten miał zawierać jedną tylko pracę Mariana 
Gumowskiego o dziejach mennicy bydgoskiej. Wykonawca numeru -- 
"Drukarnia Bydgoska" - powołując się na oświadczenie autora pracy, 
że dokładniejsze opracowanie tematu podwoi przewidzianą pierwotnie 
ilość arkuszy, a także spowoduje konieczność sprowadzenia specjalnych 
znaków numizmatycznych z Krakowa, zwróciła się do prezydenta miasta 
o pokrycie dodatkowych kosztów druku 7. Ostatecznie jednak redakcja 
"Przeglądu", biorąc pod uwagę te dodatko\ve komplikacje, zmieniła de- 
cyzję, powierzając druk pracy drukarni U niwersytetu Jagiellońskiego 
'w Krakowie, dysponującej czcionkami ze znakami numizmatycznymi. 
Drukarnia UJ przygotowała do druku 6 arkuszy, a redakcja zdążyła je- 
szcze zrobić korektę. Dalszą pracę przerwał wybuch wojny. Praca M. Gu- 
mowskiego 'pt. "Mennica bydgoska" - dokończona i uzupełniona - uka- 
zała się w druku po wojnie, w roku 1955, w "Rocznikach Towarzystwa 
Naukowego w Toruniu". 
Częstotliwość ukazywania się "Przeglądu" była rozna, zależnie od 
dotacji finansowych, które były przedmiotem ciągłych usilnych zabie- 
gów redakcji. W numerze specjalnym znajdujemy wyjaśnienie wydaw- 
ców, że "Przegląd'" wychodzi kwartalnie lub półrocznie. W roczniku 
pierwszyan .(1933) .ukarroły się cztery :zeszyty pojedyncze, w drugim ,tylko 
jeden oznaczony jako 1-2, w trzecim dwa podwójne (pod względem 
numeracji, nie zaś objętości) 1-2 i 3-4, w czwartym podobnie, w pią- 
tym dwa .pojed)T1ncze oraz jeden nadzwyozajny, nie objęty 'ogólną TIU- 
rr..eracją, w ,r-oczniku szóstym - dwa :zeszyty pojedyueze. Pratk1tyczm.ie 
był więc "Przegląd Bydgoski" kwartalnikiem tylko z nazwy. Poza rocz- 
nikiem pierwszym nie obejmował żadnych regularnych odcinków cza- 
sowych. 
Poważne zakłócenia w pracy redakcji spowodowała śmierć Malew- 
skiego w lipcu 1937 roku. Od momentu narodzin czasopisma dźwigał on 
na swych barkach prawie cały ciężar trudu - był autorem szeregu ar-
>>>
101 


tyku łów, dysponentem funduszy, sekretarzem, organizatorem współpra- 
cowników, jednym słowem - duszą "Przeglądu". Tuż po śmierci Malew- 
skiego ukazał się numer piętnasty czasopisma poświęcony Leonowi Wy- 
czółkowskiemu, a przygotowany do druku przez Malewskiego na krótko 
przed zgonem. Numer następny, szesnasty, ukazał się z opó:hnieniem do- 
piero w listopadzie tegoż roku, gdyż kustosz Biblioteki Miejskiej dr Bran- 
dowski, współpracownik zmarłego, objąwszy po nim funkcję sekretarza, 
organizował na nowo redakcję. Zeszyt 17 -ty wyszedł z druku w marcu 
1938 r., a l8-ty w lipcu. 
Nakład "Przeglądu" - poza dwoma pierwszymi numerami - wy- 
nosił 300 egzemplarzy. Numer 1 i 2 wydano w nakładzie obejmującym 
przypuszzcalnie 500 egzemplarzy, których w znacznej części nie roz- 
przed3no i można je było nabyć jesz2ze p:: wojnie. Starano się zróżni- 
cować poszczególne numery pod względem zewnętrznym, nadając okład- 
kom kolejno kolory: niebiesko-szary, bordowo-fioletowy, pomarańczJ- 
wy, żółty, błękitny. Niektóre z nich wykonano ozdobnie. Np. na zeszycie 
1-2 z roku 1934 umieszczono w ramce pod tytułem podobiznę rysun- 
ku "odkrytego" przez Malewskiego zapomnianego malarza bydgoskiego 
A. M. Piotrowskiego. Zeszyt 16-ty poświęcony w całości zag21dnieniom 
numizmatycznym ozdobiono odbitką ludowego obrazka z podobizną św. 
Eligiusza, patrona złotników i mincerzy. Szczególnie ozdobną okładkę 
miał nr l7-ty z wizerunkiem ręcznie kolorowanego dzbana ludowego. 
Równie piękny zewnętrznie był nr 18-ty. Na amarantowo-czerwonej 
okładce odbito srebrną sylwetkę kościoła pocysterskiego w Korono\vie, 
nawiązując IW ten sposób do :zamieszczonego w .numerze artykułu o Ko- 
ronowie i klasztorze cystersów. 
Rozbieżność w cenie poszczególnych zeszytów była duża. Podczas gdy 
dwa pierwsze kosztowały 2,10 zł, to trzeci i czwarty już tylko 1,50 zł, 
a zeszyt podwójny z roku 1934 - 2,50 zł, następny, podwójny, z roku 
1935 - 2 zł, zaś trzeci i czwarty z tegoż roku - 1 zł. Niejednakowa też 
była prenumerata. Ustalona początkowo na 8 zł rocznie, zniżona została 
następnie do 6 i 5 złotych. 
Przystępując do wydawania "Przeglądu", Komitet Wydawniczy nie 
zabezpieczył szeregu spraw, które wywrzeć miały w najbliższej przy- 
szłości ujemny wpływ na losy czasopisma. Pomijając trudności lokalo\ve 
(redakcja mieściła się kątem w jednym pokoju ciasnej już wówczas Bi- 
blioteki Miejskiej przy Starym Rynku), wspomnieć przecież należy o bra- 
ku stałej obsady redakcyjnej. Jak już nadmienialiśmy, człowiekiem "do 
wszystkiego" był archiwariusz i sekretarz w jednej osobie, Zygmunt 1-13- 
lewski. Z chwilą jego śmierci straciło pismo swego faktycznego założy- 
ciela, redaktora, autora szeregu ciekawych artykułów, człowieka naj- 


.
>>>
102 


bardziej oddanego "Przeglądowi". Następny sekretarz redakcji, kustosz 
Biblioteki Miejskiej, dr Brandowski, wytrwał na tym stanowisku nieca- 
ły rok, rezygnując z początkiem kwietnia 1938 roku. Po nim prace re- 
dakcyjne prowadził dr Michał N ycz, także zawodowo zatrudniony w Bi- 
bliotece. On to właśnie przygotował do druku pracę Mariana Gumow- 
skiego o mennicy bydgoskiej. Innych stałych pracowników redakcja nie 
posiadała. 
Najbardziej dokuczliwy był jednak brak należytego zabezpieczenia 
finansowego. Uciążliwe, nie zawsze uwieńczone pomyślnym rezultatem, 
starania o niezbędne fundusze, hamowały pracę, uniemożliwiając wy- 
płatę honorariów autorskich i stawiając pod znakiem zapytania wyda- 
nie każdego kolejnego numeru pisma. Kłopoty te wkrótce wyryły na 
"Przeglądzie" piętno tymczasowości i obniżyły poziom, gdyż artykuły, 
zamawiane zwykle w ostatniej chwili z powodu braku środków finan- 
so\vych, były najczęściej zaledwie skromnymi przyczynkami. 
Owczesne władze miasta Bydgoszczy, wyrażając zgodę na wydawa- 
nie regionalnego periodyku, przydzieliły Komitetowi Wydawniczemu na 
rok budżetowy 1933/34 kwotę 3.000 zł. Komitet, gospodarując bardzo 
racjonalnie funduszami, korzystał z tego źródła oszczędnie, czerpiąc po- 
czątkowo środki ze skromnej pomocy Towarzystwa Popierania Kanałów 
i Żeglugi. Pier\vszy zasiłek miejski podjęto dopiero w styczniu 1933 roku, 
zużywając łączną sumę 700 zł na pokrycie kosztów wstępnej propagandy, 
druk prospektów oraz wydanie pierwszego numeru, którego koszt wy- 
niósł 650 zł. N a następne numery pobrano kolejno 530, 575 i 500 zł, co 
stanowiło środki nader skromne zważywszy, że osobno płacono wyko- 
nanie klisz, administrację i ekspedycję. Jak wynika z akt redakcyjnych, 
nie wystarczyło już od września 1933 roku pieniędzy na opłacenie se- 
kretariatu. Całkowity brak środków do kwietnia następnego roku spra- 
\vił, że nowy numer "Przeglądu", jedyny zresztą w roku 1934, ukazał się 
dopiero l-go maja. Niepomyślnie zaczęły się także lata 1935 i 1936. Na- 
rastające bezrobocie i pogłębiające się trudności gospodarcze kraju od- 
czu\vała także Bydgoszcz. Uszczuplony budżet miasta odbił się ujemnie 
na wysokości środków finansowych dla "Przeglądu". Z przydzielonych 
w łącznej wysokości 1.300 zł w lutym - kwietniu 1935 r. wydano dwa 
zeszyty o podwójnej numeracji, małej objętości i na lichym papierze. 
Podobnie było w roku następnym. Szukali więc wydawcy pomocy na 
zewnątrz i - jak wykazuje sprawozdanie rachunkowe czasopisma - 
skutecznie, bo Fundusz Kultury Narodowej zasilił kasę redakcji w roku 
1937 o 1557 zł. Miasto przekazało w latach 1937-38 sumę 2000 zł w kil- 
ku dotacjach nierównej wysokości. Mogła więc redakcja uregulować sze- 
reg zaległości, wypłacić zaległe honoraria autorskie i pensje redaktorskie, 
a przede wszystkim dalej kontynuować wydawanie "Przeglądu". Dzięki 


.
>>>
103 


nowym dotacj.om wydano num€r specjalny i kolejne numery 15-ty 
i 16-ty, (z tym, że 15-ty wydrUlkowano jeszcze na lichym papierze, ale 
z większą ilością ilustracji). Dopiero nr 16-ty prezentował się okazale, 
tak pod względem gatunku papieru, jak i szaty graficznej. 
Dalsze starania Komitetu Wydawniczego o zapewnienie pismu sta- 
łych dotacji finansowych, z wyjątkiem Funduszu Kultury Narodowej, 
skończyły się niepomyślnie. Odmówiła pomocy Kasa Mianowskiego w 
Warszawie, jak i Komunalna Kasa Oszczędności miasta Bydgoszczy. 
"Przegląd Bydgoski" nie był wydawnictwem dochodowym. Wpływy 
ze sprzedaży i prenumeraty częściowo tylko pokrywały koszty produkcji, 
co m.in. pogarszało sytuację finansową. Znalazł też "Przegląd" na tere- 
nie Bydgoszczy znacznie mniej nabywców, niż się spodziewano. Np. spis 
nabywców miejscowych z roku 1938 obejmuje 104 pozycje. Obok na- 
bywców indywidualnych, wśród których figurują nazwiska bydgoskich 
lekarzy, prawników, duchownych, pedagogów, przemysłowców i kupców, 
znaleźć można szereg instytucji miejskich, jak Dyrekcję Okręgu Poczt 
i Telegrafów, Bank Gospodarstwa Krajowego, firmę "Vistula", Państwo- 
Vle Liceum Rolnicze, gimnazja i szkoły powszechne, liczne prywatne fir- 
my kupieckie i handlowe, fabryki i warsztaty wytwórcze. Szczególnie 
\vymowny jest tu fakt zainteresowania "Przeglądem" ze strony tych 
ostatnich właśnie, co pozwala stwierdzić, że zamożne sfery miejskie czu- 
ły się w obowiązku popierania "Przeglądu" - pierwszego w Bydgoszczy 
periodyku naukowo-literackiego. Czasopismo wzb':ldziło też pewne za- 
interesowanie poza Bydgoszczą. N p. Biblioteka Szkoły Głównej Handlo- 
wej w Warszawie zwracała się do Zarządu Miasta Bydgoszczy z prośbą 
o wpisanie jej na listę stałych hezpłatnych odbiorców, Studium Turyzmu 
Uniwer
ytetu Jagielloński:ego poczęło kompletować "Przegląd" od nr 
18-go i p:rcsiło o przekazanie dalszych, jeśli się ukażą. W poczet stałych 
odbiorców wpisała się, też Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności 
\v Krako\\T!e. Państwowy Instytut Naukowy Gcspodarstwa Wiejskiego 
\v Puławach zakupił 15 egzemplarzy numeru szesnastego ze wspomnie- 
niem pośmiertnym o Stanisławie Hołyńskim, kierowniku Działu Che- 
mii Roślinnej PINGW w Bydgoszczy. W roku 1937 zainteresowała się 
pismem Biblioteka Akademii Nauk Socjalistycznej Republiki Ukraińskiei 
"'v Kijowie i prosiła o przesyłanie kolejno ukazujących 8ię numeró\v. 
Prowadziła też redakcja wymianę, uzyskując za "Przegląd" cenne 
\vydawnictwa. Archiwun: Miejskie w Toruniu przekazało w zamian pra- 
cę Mariana Magdańskiego o organizacji handlu i kupiectwa toruńskiego 
do roku 1403, Heleny Piskorskiej "Zbiory kartograficzne miasta Toru- 
nia" i inne. Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie wymie- 
niało z bydgoskim muzeum "Przegląd Bydgoski" na "Wiadomości Ar-
>>>
104 


cheologiczne". Dyrekcja Archiwum Akt Dawnych w Krakowie prze- 
kazała Bibliotece Miejskiej pracę Mariana Friedberga "Herb miasta Kra- . 
kowa" tytułem wymiany za zeszyt numizmatyczny "Przeglądu". 


REDAKTORZY I WSPÓŁPRACOWNICY 


Zygmunt Malewski czyniąc starania o powołanie do życia "Przeglą- 
du Bydgoskiego" rozumiał, że czasopismo to może spełnić nakreślone za- 
danie tylko wówczas, gdy uda się wokół niego skupić i zaangażować do 
współpracy pióra :m1ane i cenione w nauce. Dlatego :też przywiąz)T!wał 
wielką wagę do doboru odpowiedniego grona .wspó1pra'coW1IT
ków, kOlIlse- 
k\ventnie realizując postanowienia komitetu wydawniczego pisma, za- 
kładające współpracę z osobistościami znanymi w nauce i literaturze. 
Studia i znajomość licznych dziedzin wiedzy, a także osobiste kontakty 
założyciela "Przeglądu" z wielu ludźmi nauki, znacznie mu to zadanie 
ułatwiły. W krótkim czasie udało się Malewskiemu skupić wokół pisma 
szereg znakomitych autorów, dzięki którym "Przegląd" stał się czaso- 
pismem poważnym i publikował jedyne wówczas naukowe rozpra'wy 
o Bydgoszczy i okolicy, co podnosiło jego wartość regionalną. Sięgał 
więc do Uniwersytetu Poznańskiego, wykorzystując jego bliskość i zna- 
jomość zagadnień dotyczących regionu. Uzyskał zgodę na współpracę 
z "Przeglądem" profesora prehistorii tejże uczel,ni, znakomitego arche- 
ologa, Józefa Kostrzewskiego. Prof. dr Kostrzewski urodzony w W ęgl
- 
wie w woj. poznańskim był jednym ze współzałożycieli uniwersytetu 
w Poznaniu. Poświęcił się badaniom archeologicznym Wielkopolski i Po- 
morza. Trudno więc było znaleźć lepszego specjalistę od pradziejów tych 
ziem. Poznanianin prof. Zygmunt Zakrzewski, chemik i numizmatyk, 
przejawiał wielkie zainteresowanie prehisto.rią. Uczuciowo .związany 
z Ziemią Kujawską, wniósł do "Przeglądu" cenne pozycje o pradziejach 
Ziemi Bydgoskiej. Poznańskie środowisko naukowe reprezentował też 
znakomity badacz nazw geograficznych ksiądz kanonik doc. dr Stanisław 
Kozierowski. Pochodzący z Trzemeszna, całe życie poświęcił onomastyce 
i badaniom nazw tojp(}graficZII1ych Wdelkio(pols1ci. Jego prace publiko- 
wane w "Slavia Occidentalis" świadczyły o poważnym dorobku, jaki 
uzyskał w tej dziedzinie. Artykuł ks. Kozierowskiego "Nazwy geogra- 
ficzne i osadźcy Ziemi Bydgoskiej", to jedna z najce:nniejszych prac w 
"Przeglądzie" . 
H.isto!f!ię Htera1tury polSkiej 
eprezentował w 'Piśmie 'Prof. dr .Stainisław 
Kolbuszewski, autor studiów o Wyspiańskim. Poruszał w "Przeglądzie" 
problemy związane ze Stanisławem Przybyszewskim. Ciekawego ma..
>>>
105 


teriału o stosunkach między bydgoskimi mincerzami w XVI wieku do- 
starczył dr Marian Gumowski, numizmatyk i historyk, były kierownik 
Muzeum Czapskich w Krakowie i redaktor "Wiadomości Numizmatycz- 
no-Archeologicznych". Dla "Przeglądu" przeznaczona była też jego cen- 
na praca "Mennica Bydgoska", choć nie zdążyła się już ukazać drukiem. 
Zamieszczał w "Przeglądzie" artykuły z zakresu geografii znany już 
wówczas z szeregu publikacji naukowych, później związany z Uniwer- 
sytetem M. Kopernika w Toruniu, prof. dr Rajmund Galon. Warszawskie 
środowisko naukowe reprezentował w piśmie dr Adam Solecki. Na pro- 
śbę napisania artykułu dla "Przeglądu", zaproponował początkowo pracę 
o urządzeniu zbioru numi1zmatycz.nego, gdyż jak wyjaśniał, jego specjal- 
nością jest część ogólna numizmatyki. Idąc jednak za sugestiami pismR, 
opracował ciekawy artykuł o bonach bydgoskich. Wspomnieć tu na- 
leży także o Kazimierzu Kierskim, prezesie Oddziału Prokuratury Ge- 
neralnej w Poznaniu, namiętnym zbieraczu dokumentów historycznych. 
Ten działacz polityczny i publicysta zebrał na przestrzeni trzydziestu lat 
około 2600 rękopisów i dokumentów związanych z dziejami Bydgoszczy, 
Kujaw i Pomorza, by następnie przekazać je w da
ze bydgoskiej Biblio- 
tece Miejskiej. Zbór ten opisał Kierski w "Przeglądzie". 
Szukając współpracowników, sięgała redakcja pisma do archiwów 
i innych placówek naukowych, których pracownicy, obcujący z materia- 
łami źródłowymi, mogli dostarczyć "Przeglądowi" ciekawych artyku- 
łów. Takim właśnie współpracownikiem była Helena Piskorska, kusto
z 
Archiwum Miejskiego w Toruniu, a jej praca o listach cechowych byd- 
goszczan odkryła czytelnikom nieznany fragment życia cechowego \V 
dawnych wiekach. 
Oczywiście, współpracowało z "Przeglądem" szereg osób wykształco- 
nych, szperaczy rozmiłowanych w historii regionu, mieszkających w Byd- 
goszczy i najbliższej okolicy. Poważny udział \ve współredagowaniu cza- 
sopisma mieli pracownicy Biblioteki Miejskiej. Wymienić tu należy byd- 
goszczanina księdza Leona Kleina. Po studiach w Poznaniu pracował 
w duszpasterstwie, pogłębiając jednocześnie wiadomości z zakresu pla- 
styki, archeologii i bibliologii, co okazało się szczególnie pożyteczne wte- 
dy, gdy jako pracownik Biblioteki przystąpił do opracowania księgozbio- 
ru pobernardyńskiego. Przeniesiony do parafii w pow. szubińskim, stam- 
tąd nadsyłał dla "Przeglądu" swe prace. Dyrektor Biblioteki dr Witold 
Bełza opracowywał dla pisma kronikę teatralną. Zamieścił też w "Prze- 
glądzie" szereg drobnych prac kustosz Biblioteki, redaktor i sekretarz 
pisma, dr filozofii Teodor Brandowski. 
Wyjątkowe miejsce pod względem aktywności pisarskiej zajmuje jed- 
nak na łamach "Przeglądu" archiwista i historyk Zygmunt Malewski.
>>>
106 


Najkonsekwentniej z autorów realizował on założenia programowe pi- 
sma. Jego artykuły o szerokim zas.ięgu tematycznym, oparte na mate- 
riałach źródłowych, są pozycjami o niemałej dla historii regionu war- 
tości. N'aukowe w treści, pisane swobodnie pięknym językiem, przy- 
stępne były dla każdego. Malewski swymi pracami w "Przeglądzie" na- 
da\vał pismu kierunek główny, regionalny. Proces o zabójstwo przeciw 
mincerzom bydgoskim, procesy o czarnoksięstwo i zabobony w Bydgo- 
szczy, kronika lekarzy bydgoskich, muza panegiryczna i jej czciciele 
w Bydgoszczy, nieznane dzieło sztuki złotniczej - i szereg innych, to 
tematy, jakie podejmował. Pisała też aktywnie żona Malewskiego, Zo- 
fia Baranowska-Malewska. Poruszając przede wszystkim zagadnienia et- 
, 
nograficzno-regionalne, zachęcała mieszkańców Ziemi Bydgoskiej do re- 
jestrowania różnorodnych form obrzędowości ludowej. Materiały do 
dziejów Nakła dostarczał ksiądz Ignacy Geppert. Akty\vny członek Ko- 
mitetu Redakcyjnego pisma i działacz społeczny, brał żywy udział w ży- 
ciu kulturalnym swego miasta. Interesowały go szczególnie przywileje 
miasta Nakła, o czym też pisał w .,Przeglądzie". Cennym współpracow- 
nikiem był ksiądz dr Kamil Kantak, znany z opracowania "Kroniki ber- 
nardynów bydgoskich". Dostarczał więc materiałów o bernardynach, 
omawiał też nieznane bliżej dokumenty kościelne Bydgoszczy. 
Literaturę piękną reprezentowali na łamach pisma: członek Komi- 
tetu Redakcyjnego Stanisław Peliński, Kazimierz Kalinowski, J. W. Stor 
i inni. Współpracowali z "Przeglądem" również znani dziennikarze byd- 
goscy. Wymienić tu można Hipolita Kończaka, byłego uczestnika pow- 
stania wielkopolskiego, zamieszczającego swe prace w prasie wielkopol- 
skiej i lokalnym "D
ienniku Bydgoskim", Konrada Fiedlera - zna- 
nego publicystę i redaktora "Kuriera Łódzkiego", później naczelnika 
Wydziału Szkolnego Rady Miejskiej w Bydgoszczy, Stanisława Nowa- 
kowskiego od 1920 roku redaktora "Dziennika Bydgoskiego", Henryka 
Kuminka - publicystę tegoż "Dziennika". 
Pracownicy Naukowego Instytutu Rolniczego: dr Kulmatyoki, Ho- 
łyński, Michalski i Gabański zamieszczali na łamach pisma publikacje 
z zakresu fizjografii, ornitofauny i dendrologii Bydgoszczy i okolicy. Kpt. 
Andrzej Kuhvieć poruszał zagadnienia wojskowo-historyczne, muzyk Al- 
fons Rezler notował najważniejsze wydarzenia z życia muzycznego Byd- 
goszczy, Kazimierz Borucki, kustosz Muzeum Miejskieg
, omawiał spra- 
wy muzealnictwa, Stanisław Dąbrowski, główny reżyser i artysta dra- 
matyczny Teatru Miejskiego - problemy teatralne. Rzadziej pisywał do 
"Przeglądu" członek Komitetu Wydawniczego inż. Tadeusz Janicki, po- 
dobnie dr Marian J\tlaryński. Natomiast członkowie Komitetu Redak- 
cyjnego - dr Stopa i Staruszkiewicz, a także Komitetu Wydawnicze-
>>>
\ 


107 


go - dr Świątecki i dr Wiecki ograniczyli swą współpracę z "Przeglą- 
dem Bydgoskim" do starań organizacyjnych w początko\vej fazie ist- 
nienia periodyku. 
Mimo dość szeJ'lOkiego grcllla 'autorów wspomnianych wyżej, :z:doby- 
\'lanie materiału do każdegu numeru "Przeglądu" było dla redakcji spra- 
\'lą uciążliwą. Składało się na to szereg przyczyn. Brak systematycznych 
dotacji finansowych na utrzymanie pisma hamował w poważnym sto- 
pniu utrzymanie regularnej współpracy z autorami. Znalezienie uczo- 
nych specjalistów - znawców tematyki regionalnej, poza Uniwersytl
- 
tern Poznańskim, co zresztą skrzętnie wykorżystywał Malewski, nasu- 
\'lało także szereg trudności. Nie była też w owych czasach Bydgoszcz 
,środowiskiem pisarskim, co sprawiało, że zabiegi o materiały, odpowia- 
dające założeniom programowym i poziomowi "Przeglądu", nie zawsze 
kończyły się pomyślnym rezultatem. Mimo to udało się Malewskiemu 
\v poważnym stopniu zrealizować jeden z głównych celów czasopisma 
i drogą uciążliwych starań opublikować szereg prac o Ziemi Bydgoskiej 
z dziedzin dotychczas nieznanych. 


"PRZEGLĄD BYDGOSKI" W OCENIE SWYCH WSPÓŁCZESNYCH 


Społeczeństwo Bydgoszczy przyzwyczajone do prasy o charakterze 
bieżąco-informacyjnym przyjęło ukazanie się "Przeglądu" dość obojęt- 
nie. Dopiero po pewnym czasie, oprócz notatek, które poprzedziły pierw- 
szy numer czasopisma, pojawiają się na łamach miejscowej prasy pierw- 
sze próby oceny kwartalnika. Poważna rozbieżność w opiniach świadczy 
o tym, jak wielkie panowało w społeczeństwie bydgoskim zróżnicowa- 
nie zapatrywań na charakter, rolę i wymagania stawiane- pismu tego 
rodzaju, jakim był "Przegląd". 
Z punktu widzenia pionierskiej roli w zakresie czasopiśmiennictwa 
naukowego w regionie bydgoskim, jaką miał do spełnienia nowopowstały 
k\vartalnik, ocenił go regionalista Bronisław N agel. Ocena dokonana :..1a 
podstawie treści pierwszego numeru "Przeglądu" świadczy o tym, że 
autor uważa program czasopisma za słuszny i w pełni popiera jego pro- 
fil tematyczny wierząc, że nowe wydawnictwo ożywi miejscową dzia- 
łalność naukowo-literacką. "Praca placówek kulturalnych regionu byd
 
goskiego - pisze na ła,mach "Dziennika Bydgoskiego" dr Nagel - zespo- 
liła się w czasopiś,mie regionalnym "Przegląd Bydgoski". Ukazanie się 
czasopisma to znak poprawy warunków pracy kulturalnej na gruncie 
bydgoskim. Należy tylko żałować, że czasopismo o głębokim i syntetycz- 
nym założeniu w dziedzinach określonych 'W podtytule przybrało tak 
mało mówiący tytuł".
>>>
108 


Należną podstawę do pełnej oceny "Przeglądu" miała "Teka Po- 
morska", zabrawszy głos na ten temat w pięć lat po ukazaniu się czaso- 
pisma 8. Witold Bełza skwitował jednak ocenę kilku zaledwie zdaniami 
informując, że "...od pięciu lat wychodzi V) Bydgoszczy czasopismo re- 
gionalne naukowo-literackie "Przeglqd Bydgoski"... Założone przez Zy- 
gmunta Malewskiego, zasłużonego historiografa Bydgoszczy i długolet- 
niego archiwariusza miejskiego, spełnia ono sumiennie misję wskrze- 
szenia wielkiej przeszłości miasta i wiązania porwanych jej ogniw - 
jest arką przymierza między dawnymi a nowymi laty". 
Nie znalazł "Przegląd" początkowo uznania u redaktora "Wici Wiel- 
kopolskich" - Henryka Kuminka 9. U,ważał on czasOłpismo za "miejski 
wyczyn propagandystyczny - wydawnictwo w założeniu bardzo poży- 
teczne, w wykonaniu chybione. W treści, formie, metodzie i redakcyj- 
nym zespole prehistoryczne". W .rok po ukazaniu się pisma nie zmi
- 
nił o "Przeglądzie" opinii na łamach "Wici" pisząc m.in.: "Przeglqd Byd- 
goski" wychodzi nie zawsze regularnie. ale wychodzi. Jego wartość? Nie 
krępujmy się: minimalna. Minimalna c"toćby dlatego, że dorobek "Prze- 
glqdu" jeśli chodzi o obraz kulturalny regionu bydgoskiego zupełnie nie 
przekonuje... Redakcja... nie zdołała sobie, jak się zdaje, wyrobić myśli 
przewodniej (ani uprzytomnić) zadań, którym ma służyć"!!. Zarzuca Ku- 
minek dalej "Przeglądowi", że "nie zdołał skupić wokół siebie napralcdę 

wórczych elementóu', a szufladkou
ania drugorzędnych momentów hi- 
storycznych nie można nazwać twórczościq". 
Kuminek 
 publicysta i dziennikarz - jak wynika z powyższego - 
\vyekspo!nował na czoło przede 'wszystkim zagadnienia bieżącego życia 
kulturalnego i wymaga od czasopisma spełniania roli ostoi tego życia. 
Niesłusznie. oceniając" kierunek historyczno-źródłowy "Przeglądu" jako 
niepotrzebny, trafnie zauważa słaby jego wpływ na ożywienie twórczo- 
pisarskie środowiska. Ten niewątpliwie wniklhvy dziennikarz zrozumie 
widocznie później i swą rolę w tym procesie, gdyż na łamach "Prze- 
glądu", jako jego współpracownik, poruszać będzie te właśnie sprawy. 
Jako pionierskie na terenie Bydgoszczy czasopismo naukowe, zyskał 
"Przegląd" uznanie i przychylną ocenę Zygmunta 1łIocarskiego, któ
y 
udzielając poufnej opinii o periodyku Zarządowi Funduszu Kultury N a- 
rodowej stwierdzał, że "pierwsze roczniki pisma choć słabe, stopniowo 
wykazują postęp"1O. Ta niewątpliwie cenna inicjatywa wydawania CZR- 
sopisma naukowego na gruncie bydgoskim, nie mającym naukowych 
tradycji i sprzyjających warunków, zasługuje - według Mocarskiego - 
na podkreślenie. Widzi on oczywiście i słabe strony "Przeglądu" pisząc, 
że dział liteTacki jest nikły, a recenzji - słaby. Mimo to uwa.ża, tiż przed- 
sięwzięcie godne jest poparcia.
>>>
10J 


Ambitne założenia twórców czasopisma i ich ogromne wysiłki wkła- 
dane' w utrzymanie go przy życiu nie zostały należycie ocenione przez 
szerszy ogół. Bardzo skromna ilość odbiorców "Przeglądu" świadczy 
o tym, że charakter i profil pisma nie spotkały się z uznaniem., Byd- 
goszcz pozbawiona 
yższej uczelni i środowiska naukowego czekała nie 
na takie pismo. Osób prawdziwie zainteresowanych dawnymi dziejami 
miasta i regionu było niewiele, a ich wpływ na aktywność twórczą śro- 
dowiska - nikły. Lokalnym ambicjom odpowiadałoby ba'rdziej pismo 
poświęcone przede wszystkim bieżącym sprawom dnia. "Przegląd" uka- 
zujący odległe karty dziejów Ziemi Bydgoskiej zapomniał, że współ- 
czesność także należy dostrzegać i oceniać. To oderwanie od spraw i pro- 
blemów bieżących sprawiło, że czasopismo zawisło jak gdyby w próżni 
i nie wzbudziło żywszego zainteresowania. Dobierając możliwie najlepsze 
grono współpracowników pominęła redakcja "Przeglądu", naszym zda- 
niem niesłusznie, szereg osób miej s co'wych, budząc w ten sposób za- 
wiść i nieprzyjazne nastawienie. 
Tylko po części mogła czasopismo VI p:)Zbawionym naukowych tra- 
dycji regionie, zrealizować swój ambitny program. Zapoczątkował "Prze- 
gląd" popularyzację nieznanych, minionych dziejó\v miasta i regionu. 
Zainteresował też nimi wybitnych nauko\vców. Przez cały czas swego 
istnienia był nieugiętym obrońcą polskości tych ziem, prostując fałszel
- 
stwa niemieckiej historii. Nie udało się założycielom i współpracownikom 
postawić pisma na wysokim poziomie naukowym, co w pełni usprawie- 
dliwiają trudne warunki finansowe, jak i atmosfera środowiska, po- 
zbawionego większych ambicji i wzlotów. "Przegląd" wzorowany czę- 
ściowo na "Kronice miasta Poznania" nie dorównywał jej niestety po- 
ziomem, głównie pod względem treści. Trudno jednakże, wskutek zu- 
pełnie odmiennych sytuacji w jakich znajdowały się oba czasopisma, sto- 
sować jakiekolwiek kryteria porównawcze. "Kronika", wychodząca od 
szeregu lat, wspierana przez władze miejskie, w ustabilizowanym śro- 
dowisku poznańskim mogła pokusić się o zamieszczanie szeregu cennych 
prac, których dostarczali jej naukowcy poznańscy. Mając zabezpieczone 
zaplecze naukowe i materialne, mogło wydawnictwo w pełni realizować 
program związany z życiem twórczym miasta. 
"Przegląd" - pionier poczynań naukowych Bydgoszczy, osamotnio- 
ny w swych ambitnych działaniach i rozumiany przez nielicznych tylko, 
nie zdołał przełamać marazmu środowiska i rozbudzić ambicji twór- 
czych. Przedsięwzięcie - tak wielkie - nie było jednak na miarę sił 
jednego czasopisma.
>>>
110 


PRZYPISY 


t Brandowski T.: Przedwojenna literatura i prasa bydgoska, Bydgoszcz (b.r.) 
s. III. 
2 ,,Przegląd Bydgoski", 1934, zesz. 1-2, s. 57. 
3 W AP Bydg., Akta Magistratu M. Bydgoszczy, 3405, k. 3. 
, Tamże, Uchwała. z dnia 7.IX 1932. 
5 Tamże, Uchwala z dnia 7.IX 1932. 
6 MBP Bydg., P.rotokoły red. "Przeglądu", rps. 624. Protokół Komisji Wydawn. 
z dnia 16. XII 1932. 
7 Tamże, rps 585, k. 33. 
8 Bel:za Witold: Bydgoszcz. Na marginesie życia kulturalnego, "Teka Pomor- 
ska", dwumiesięcznik regionalny poświęcony zagadnieniom kultury i sztuki, R. 3; 
1938, zesz. 1-2, s. 28. 
!I Kuminek H.: "Wici", R. 4: 1934, zesz. 6, s. 48. 
10 Mocarski Zygmunt: list do Zarządu Funduszu Kultury Narodowej w W -wie, 
z dnia 5.IX.1936. Książnica Miejska Toruń, KM 313-182-3.
>>>
Lucjan Z n i c z - S a w i c k i 


PO\VST ANIE BYDGOSKIEGO 
OSRODIA TELEWIZYJNEGO 


. 


l. NARODZINY PROJEKTU 


"Był rok 1956 - rok olbrzymiej aktywizacji politycznej i społecznej 
całego narodu polskiego. W samym środku tego pamiętnego roku - dnia 
21 czerwca bydgoski dziennik "Ilustrowany Kurier Polski" opublikował 
notatkę na temat możliwości budowy w czynie społecznym telewizyjnej 
stacji nadawczej w Bydgoszczy, która potrafiłaby pokryć swym zasię- 
giem całe województwo. Idea bezpośredniego dotarcia kultury do każ- 
dego domu le mieście i na wsi naszego województwa (...), idea przflję- 
cia inicjatywy w swoje ręce i przyśpieszenia dzięki czynowi społeczne- 
mu budowy stacji telewizyjnej na Pomorzu znalazła szeroki i natych- 
miastowy oddźwięk" 1. 
Rzeczywiście oddźwięk był natychmiastowy. Tegoż jeszcze dnia, do- 
słownie kilka godzin po opublikowaniu tej pier\\7szej notatki, na ręce 
kierownika działu popularnonaukowego IKP red. Lucja!1a Znicza-Sa- 
wickiego, który - za zgodą redaktora naczelnego Witolda Lass.oty - 
zaproponował prowadzenie akcji propagandowej na rzecz budowy sta- 
cji, wpłynęło pierwsze pismo od czytelników z Dyrekcji Budowy Osie- 
dli Robotniczych (DBOR), w którym 17 osób (z inż. Demydą na czele) 
deklarowało swą "pomoc finansową, techniczną, aż do pracy fizycznej 
włącznie". A więc idea dojrzała już w społeczeńshvie, rzucone ziarno 
trafiło natychmiast na przygotowaną glebę; teraz wystarczyło tylko do- 
pilnować, by słowo przekształciło się w czyn, by powstała bydgoska sta- 
cja telewizyjna. 
W ciągu następnych dni i tygodni - listy do Redakcji IKP sypaly 
się jak z rogu obfitości. Lecz nie wszystkie były równie entuzjastyczne 
jak pierwsze. Wśród słów uznania dla inicjaty\vy Redakcji IKP i de- 
klaracji pełnego poparcia - nie brakło także zarzutów, że kampania 
telewizyjna może osłabić akcję "Tysiąca szkół na Tysiąclecie", a nawet 
demagogicznych żądań, by odłożyć budowę telewizji do czasu, "aż wszy- 
scy ludzie nie będą mieli znośnych warunków mieszkaniowych".
>>>
112 


Pomimo tych kontrowersji IKP podjął usilną kampanię prasową na 
rzecz budowy stacji telewizyjnej w Bydgoszczy. O nasileniu jej niech 
świadczy fakt, iż w ciągu półtora miesiąca opublikowanych zostało aż 
21 listów ()raz własnych tekstów L. Znicza poświęconych telewizji. 
'TV wyniku tej akcji wolkół działu populaTlIlOnauikow,ego skupiło się 
szereg fachowców i ludzi dobrej woli, którzy w toku licznych zebrań 
ustalili p
dstawowe dane techniczne przyszłej stacji bydgoskiej. 
Zgodnie z tymi założeniami 
ała ona powstać w jedenastopiętrowym 
punktowcu na Osiedlu Leśnym, którego budowa powinna się rozpocząć 
w 1957 r. DBOR podjęła się budowy masztu i adaptacji dwóch ostat- 
nich kondygnacji tego budynku dla potrzeb telewizyjnych. W celu prze- 
studiowania układu funkcjonalnego pomieszczeń telewizyjnych w sierp- 
niu 1956 r. udała się do Warszawy sześcioosobowa delegacja fachowców 
w składzie: inż. Śliwarski i ob. Cieśliński z Zalrządu Radiostacji, inż. Ko- 
złowski z Miastoprojektu, ob. Hinel z Instytutu Tele- i Radiotechnicz- 
nego, inż. Lewandowicz z Polskiego Radia i ob. Łatak :z DBOR. Po- 
nieważ budynek ów miał być oddany do użytku w połowie 195,8 r. - 
w ciągu tych dwóch lat przyszły komitet budowy telewizji poprzez zbiór- 
kę publiczną, dotacje różnych instytucji i organizowanie imprez do- 
chodowych miał zebrać 2,5 mln złotych na kupno nadajnika i uzupel- 
niającej aparatury nadawczej. 
"W tym stanie rzeczy Redakcja IKP wierząc, że telewizja pomorska 
została już pchnięta na realne tory i nie mogąc jej poświęcić tyle czasu 
i sił, ile wymagać będzie całkowita realizacja zainicjowanego (...) pro- 
jektu, a z drugiej strony obawtiają:c 'się, by cenna !fnicjaJty;wa -(...) U1ie roz- 
płynęła się bezużytecznie, w przekonaniu, że tylko Wojewódzka Rada 
Narodowa jako gospodarz Pomorza jest najbardziej uprawniona, naj- 
bardziej powołana i najbardziej zainteresowana w realizacji tego pro- 
;ektu, zwraca się z wnioskiem powołania przy bydgoskiej Wojewódz- 
kiej Radzie Narodowej (...) Społecznego Komitetu Budowy Pomorskiego 
Ośrodka Telewizyjnego" 2. 
W nadziei, iż tę :roz1budzoną już i posiadającą powa2ffic 'perspektywy 
realizacji inicjatywę władze wojewódzkie chętnie podejmą - jeden z en- 
tuzjastów telewizji i aktywistów nie istniejącego wciąż komitetu, dy- 
rektor Wojewódzkiego Domu Kultury mgr Zbigniew Czerski, orga- 
nizuje wielkie spotkanie społeczeństwa z władzami w WDK, na które 
jednak nikt z władz przezornie... nie przybywa. 
Mimo tego fiaska konferencji i braku jakiejkolwiek odpowiedzi ze 
strony przewodniczącego Prezydium \VRN Domińskiego, na ręce któ- 
rego list zespołu IKP z 6 sierpnia został skierowany, red. L. Znicz po- 
dejmuje dalszą kampanię prasową publikując dziewięć następnych tek-
>>>
J 


113 


stów poświęconych telewizji. Równocześnie mgr Czerski nie zrażony nie- 
powodzeniem pierwszej akcji podejmuje się zorganizować drugie z ko- 
lei spotkanie społeczeństwa z władzami. Po uzyskaniu pewnych obiet- 
nic, iż tym razem przewodniczący Prezydium WRN Domiński w spot- 
kaniu takim będzie uc.zestniczył - zebranie dochodzi wreszcie do skut- 
ku w dniu 16 listopada 1956 r. Na spotkaniu tym Prezydium WRN re- 
prezentuje wiceprzewodniczący Aleksander Schmidt, który w toku dy- 
skusji stwierdza, iż "Prezydium WRN nie będzie przeszkadzało inicja- 
ty\vie społeczeństwa, raczej ją poprze, (...) jednak proponuje dla zorien- 
towania się w stanowisku całego społeczeństwa pomorskiego przeprJ- 
wadzić na ten temat plebiscyt". Obecny także na spotkaniu przewodni- 
czący MRN Kazimierz Maludziński nie zabrał głosu i odmówił wysta- 
wienia swej kandydatury do ewentualnego komitetu. W tej sytuacji - 
pragnąc postawić władze wobec faktu dokonanego - red. L. Znicz "pro- 
ponuje natychmiastowe przeprowadzenie zbiórki pieniężnej wśród ze- 
branych, która stanie się zaczątkiem funduszów komitetu" 3. Zbiórka 
dała 443 zł; choć suma ta była śmiesznie mała wobec ogromu fundu- 
szów potrzebnych do realizacji całej inwestycji - zebranie jej wywo- 
łało entuzjazm na sali, na fali którego zdecydowano się powołać komi- 
tet natychmiast, nie czekając na problematyczne wyniki plebiscytu. Z sa- 
li padły 22 nazwiska. Nie ma sensu ich wymieniać, gdyż udział większo- 
sci z tych ludzi w pracach komitetu ograniczał się tylko do... figuro- 
wania wśród oficjalnych spisów członków, a szereg z nich może nawet 
po raz pierwszy dowiedziałoby się o swej przynależności do SKBPOT 
dopiero z tej publikacji. Już w kilka minut później, w zebraniu kon- 
stytucyjnym, uczestniczyło zaledwie 14 osób. Wobec tego zebrani po- 
stanowili ukonstytuować się jedynie w Komitet Organizacyjny, który 
dopiero w terminie późniejszym powoła do życia Społeczny Komitet Bu- 
dowy Pomorskiego Ośrodka Telewizyjnego. Przewodniczącym Komitetu 
Organizacyjnego został A. Schmidt, zastępcami inż. Z. Śliwarski i inż. 
M. Demyda, kierownictwo sekretariatu (W. Torbicz, mgr Z. Czerski, red. 
W. Karski) objął red. L. Znicz, skarbnikiem zaś została red. D. Woj- 
taś. 
I znów zaczęły się przeszło dwumiesięczne żmudne prace organiza- 
cyjne, w wyniku któł'ych wreszcie w dniu 29 stycznia 1957 r. (a więc 
niemal dokładnie po 7 miesiącach od rzucenia pierwszego hasła!) PO\VO- 
łany został na zebraniu w Prezydium WRN (tym razem już trzydzie- 
stoośmioosobowy!) Społeczny Komitet Budowy Pomorskiego Ośrodka Te- 
lewizyjnego. Na czele jego stanęło siedmioo"sobo\'\-e prezydium składa- 
jące się z przewodniczącego Komitetu (A. Schmidt), dwóch wiceprze- 
wodniczących (inż. M. Demyda i inż. Z. Śliwarski, który jednocześnie 


8 - Kronika Bydgoska
>>>
114 


objął kierownictwo sekcji technicznej Komitetu) oraz przewodniczących 
pozostałych sekcji: propagandowej (red. L. Znicz-Sawicki) i organizacyj- 
nej czyli łączności z terenem (W. Torbicz). Przewodniczącym Komisji 
Rewizyjnej wybrany został dyr. J. Podgóreczny. 
Równocześnie Komitet na tym swoim pierwszym posiedzeniu za- 
poznał się z opracowanym przez sekretariat Memoriałem Społecznego 
Komitetu Budowy Pomorskiego Ośrodka Telewizyjnego w Bydgoszczy, 
wydanym następnie drukiem, k1Óry -m.in. 'Za'wierał ba'I''d:ziej już roz- 
winiętą koncepcję Pomorskiego Ośrodka Telewizyjnego. Przewidywano 
budowę niewielkiego studia do ograniczonego programu własnego (od- 
czyty, wywiady, recitale) oraz aparatury nadawczej, mogącej retransmi- 
tować program ogólnopolski z Poznania. Ośrodek miał być z budowany 
na wzgórzach leżących poza Myślęcinkiem, posiadać maszt antenowy 
o wysokości 225 m, dzięki zasięgowi o promieniu 60 km miał objąć 
11,3 tys. km 2 , czyli 54,5()/o powierzchni województwa bydgoskiego, za- 
mieszkiwanej przez 67,5()/o ludności województwa. W ramach prac spo- 
łecznych dokumentację techniczną budynku sporządzić miał zespół in- 
żynieryjny Miastoprojektu, dokumentację lokalizacyjną i prawną - ze- 

pół DBOR, liJnię stacji pf'zekaźnikowych na trasie Poznań-Bydgoszcz 
-Instytut Tele- i Radiotechniczny, wreszcie montaż i obsługę urządzeń 
nadawczych - Zespół Radiostacji Rozgłośni Pomorskiej Polskiego Ra- 
dia i Instytut Tele- i Radiotechniczny w Bydgoszczy. Równocześnl€ 
przedstawiciele Komitetu uzyskali w Warszawie obietnicę dyrektora ge- 
neralnego Ministerstwa Łączności inż. JC Kozłowskiego, iż "w przypad- 
ku zbudowania przez społeczeństwo (...) masztu antenowego i budynku 
stacyjnego w planach państwowych uwzględnione zostanie przyznanie 
Pomorzu importowanego nadajnika telewizyjnego z wyposażeniem stu- 
dyjnym".- , 
W tym stanie rzeczy "Społeczny Komitet Budowy Pomorskiego 
Ośrodka Telewizyjnego, wierząc, że (...) przedstawione w (...) memoriale 
dane techniczne i finansowe uzasadniają pełną realność budowy (...) 
i całkowitą opłacalność eksploatacji, że lokalizacja stacji telewizyjnej 
w województwie bydgoskim choć w części zaspokoi coraz to bardziej 
wzrastający głód teatralny i kinowy Pomorza (...), że społeczeństwo Po- 
morza, które tak zaszczytnie przodowało w akcji radiofonizacji kraju 
i które z takim entuzjazmem podjęło inicjatywę budowy Pomorskiego 
Ośrodka Telewizyjnego, potrafi własnym zapałem i ofiarnością prze- 
zwyciężyć wszystkie przeszkody stojące jeszcze na drodze do objęcia 
Pomorza telewizją na plenarnym zebraniu w dniu 29 stycznia 1957 r. 
uchwala jednomyślnie niniejszy memoriał jako plan i podstawę dzia-
>>>
115 


łalności SKBPOT, które skończyć się ma budową do roku 1960 Pomor- 
skiego Ośrodka Telewizyjnego" 4. 
Ileż rzeczywiście trzeba było w następnych latach zapału i ofiarno- 
ści by przezwyciężyć wszystkie przeszkody w realizacji - jakże zmie- 
nionego przez życie w ostatecznym swym kształcie - bydgoskiego 
ośrodka telewizyjnego! 


2. SMUTNE LOSY SKBPOT 


Od pierwszych dni istnienia Komitetu gros pracy skupiło się w po- 
szczególnych sekcjach. Wyjątek stanowiła sekcja organizacyjna, która 
od początku będąc fikcją, wkrótce obumarła śmiercią naturalną. W pew- 
nym stopniu zakres jej obowiązków przejął później oddelegowany do 
pracy w SKBPOT jako sekretarz Komitetu pracownik Prezydium WRN 
red. H. Wieszok. Ale oficjalne rozbicie Komitetu na sekcje nie potr3." 
fiło - na szczęście - rozbić jakże niewielkiej garstki aktywistów: ka- 
żdy z nich pracował i czuł się odpowiedzialny za wyniki działalności 
. 
każdej z sekcji. Gdy po roku działalności Komitetu "Gazeta Pomorska" 
\V kampanii prasowej zaatakowała nagle założenia działalności SKBPOT 
(lVIarek Lamparski: "List z Bydgoszczy" "Nowy Tor" z 28.12.57, Wojciech 
Lesiewski: "Słoń a sprawa bydgoska" "Nowy Tor" z 18.1.58, Zbigniew 
Gapiński: "Biję się w pierś" - "Gazeta Pomorska" z dn. 20.1.58) - \V 
imieniu sekcji propagandy odpowiedział na to nie tylko L. Znicz ale i Z. 
Sliwarski. Gdy 16 maja 1959 r. odbywała się (jakże skromna!) uroczystość 
przekazania przez PGR Sienno sekcji technicznej placu pod budo\vę 
stacji telewizyjnej - w biurze kierownika PGR zebrało się niemal całe 
prezydium. 
Zachov.rał się także protokół jednego z roboczych zebrań sekcji im- 
prezowej w lokalu IKP, \V którym - jak zwykle - obok przewodni- 
czącego mgr Czerskiego i dwóch aktywistów sekcji Edmunda JagieI- 
skiego i Marii Grzybowskiej, brali udział także inż. Demyda, E. Le- 
wandowski i red. Znicz. 
Pierwsze nliesiące istnienia Komitetu, to przede wszystkim mobi- 
lizacja wszystkich sił celem zdobycia możlhvie naj\viększych funduszy. 
Już od lutego 1957 r. z inicjat)T\vy sekcji imprezowej rozpoczyna się 
w WDK szereg spektakli teatralnych, z których pełen dochód przezna- 
czony jest na fundusz SKBPOT. W marcu sekcja finansowa wspólnie 
z sekcją propagandy -- przy akty\vnym poparciu przewodniczącego Ko- 
lnitetu inicjują wielomiesięczllle dobijanie się o dotację na rzecz te- 


8*
>>>
116 


lewizji wszystkich większych zakładów pracy województwa bydgoskiego. 
W dniu 8 czerwca obie te sekcje ogłaszają wspólnie wielką zbiórkę zło- 
nlU. Na przełomie lat 1957/1958 sekcja imprezowa wspólnie z sekcją pro- 
pagandy organizują na terenie Bydgoszczy sprzedaż cegiełek na rzecz 
budowy stacji telewizyjnej połączoną z loterią fantową. Na fanty zło- 
żyło się - poza stosunkowo nielicznymi nagrodami większych zakła- 
dó\v pracy - mnóstwo nagród zaofiarowanych przez ponad osiem- 
dziesiąt, osobiście przez M. Grzybowską zdopingowanych firm prywat- 
nych. 
I choć wszystkie te akcje przeprowadzone były zaledwie przez kilka 
osób - doprowadziły jednak do ewidentnych osiągnięć: przedstawie- 
nia teatralne dały 15.072 zł, zbiórka złomu do końca 1957 r. przynk)- 
sła 131.500 zł, dotacje z zakładów pracy w tym samym okresie 419.700 zł, 
zakończona w dniu 16 marca 1958 r. loteria - 139.885 zł. W ten sposób 
łącznie z funduszami uzyskanymi z różnych innych źródeł - konto 
SKBPOT na dzień 30 maja 1958 r. wynosiło 905.207 zł. Do pierwszego 
miliona brakowało już tylko 95.000 zł. 
Równocześnie sekcja techniczna Komitetu borykała się z innymi trud- 
nościami. W oparciu o założenia, iż ośrodek telewizyjny powinien się 
znajdować w pobliżu Bydgoszczy, możlhvie na najwyższym wzniesie- 
niu i w pobliżu linii elektrycznych, rozpoczęło się żmudne poszuki- 
wanie odpowiedniego miejsca dla lokalizacji stacji. Ze względu na wy- 
soki, kilkusetmetrowy maszt oraz działanie fal elektromagnetycznych 
"zawsze się znalazły jakieś instytucje, które (...) stawiały kategoryczne 
weto i ośrodek tele\vizyjny znów przenosił się gdzieś indziej". W lipcu 
1958 r. sprawa lokalizacji doszła już do tak absurdalnego stanu, że 
SKBPOT wysuwał "następujące projekty lokalizacji pomorskiej :retrans- 
misyjnej stacji .telewizyjnej: 1) CZłlflIla Góra (2 km od FOTdonu), 2) Bo- 
równo (15 km od Bydgoszczy), 3) Siedmiogórze (2 km od Ostromecka), 
4) Szwedzka Góra (10 km od Solca Kuj:, 5) Chorągiewka (15 km od T8- 
runia), 6) Gronowo (20 km od Torunia), 7) Łysomice (10 km od Toru- 
nia), 8) Chełmianki (10 km od Kcyni), 9) Dębowa Góra (5 km od Wy- 
rzyska)". Już jako anegdotę można podać, że w odpowiedzi na to pismo 
SKBPOT po miesiącu otrzymał propozycję... dziesiątej lokalizacji. 
Nic dziwnego, że w tej sytuacji aktywność Komitetu (a właściwi.e 
jego prezydium, gdyż Komitet od początku - zgodnie z powszechną 
zresztą praktyką - istniał tylko... na kartkach memoriału) poważnie 
osłabła. Centralny Zarząd Radiostacji i Telewizji w Warszawie zatwier- 
dził wpTawdzie lokalizację ośrodka bydgoskiego już w końcu sierp- 
nia 1958 r. ,,20 km od Bydgoszczy, w pobliżu Trzeciewca, 1 km na lewo 
cd szosy Gdańsk-Bydgoszcz, na gruntach PGR Sienno" 5 w związku
>>>
117 


z czym wstępne prace na tym terenie rozpocząć się mogły w początkach 
listopada tegoż roku. Ale kiedy po długiej przerwie odbyło się wreszcie 
zebranie prezydium, okazało się, że Komitet wciąż jeszcze nie ma peł- 
nego miliona złotych. 
Tymczasem zadania (a z nimi i przewidywane wydatki) rosły nie- 
pokojąco. Według założeń, z funduszów społecznych miał już być sfi- 
nansowany tylko budynek ośrodka, maszt miała zakupić Wojewódzka 
Rada Na:r;odowa, zaś nadajnik - państwo. Tym niemniej sam budynek 
według szacunków miał kosztować 2.800.000 zł. Budowa jego miała się 
rozpocząć w połowie 1959 r., w ciągu 1960 r. miał być ukończony bu- 
dynek i zmontowany maszt, a także zbudowana linia radiowa, która 
przez stację przekaźnikową w Radzyniu miała dotrzeć do Dylewskiej Gó- 
ry, by stamtąd (a nie, jak pierwotnie zakładano, z Poznania) transmi- 
to\vać program warszawski. I dopiero w pierwszych miesiącach 1961 r. 
przewidywano pierwsze transmisje z Trzecie\vca. A więc po przeszło 
2 latach napra'wdę ofiarnego działania kilkuosobowa grupka aktywistó'N 
firmująca SKBPOT dowiedziała się, że cała jej dotychczaso\va praca nie 
dała nawet połowy spodziewanych funduszów, i że przed nią jeszcze co 
najmniej dalsze dwa lata takiejże pracy, \v ciągu której trzeba zdobyć 
dwukrotnie większe kapitały! 
Było to - niestety - ostatnie zebranie całego prezydium, które mi- 
mo kilkakrotnie ponawianych prób poszczególnych przewodniczących 
sekcji - nigdy już więcej nie zostało przez przewodniczącego Komi- 
tetu zwołane. Księgowość Komitetu przejął stopniowo aparat IlnanSO\vy 
Prezydium WRN (J. Jasiński), sekretariat Komitetu przeszedł do rąk 
pracownika \VRN red. H. Wieszoka i z takim trudem powołany do ży- 
cia Społeczny Komitet Budowy Pomorskiego Ośrodka Telewizyjnego de 
facto przestał istnie
. Dalszy ciąg zbiórki funduszów odby\vał się już 
raczej drogą administracyjną, przy- czym na całość kosztów budowy 
i wyposażenia telewizyjnego ośrodka nadawczego w Trzeciewcu zło- 
żyły się głównie dotacje różnych instytucji. 
- Jedyny wyjątek w tej stanowczo przedwczesnej śmierci Komitetu 
stanowiła sekcja techniczna, której teraz dopiero. otwierało się realne 
pole do działania. Bo - na ironię losu - właśnie w chwili, gdy SKBPOT 
zaczyna obumierać, programowana przezeń idea nabierała wreszcie ży- 
cia i powoli zaczynała się przekształcać w rzeczywistość. 
W dniu 23 października 1958 r. KOPI przy Centralnym Zarządzie 
Radiostacji i Telewizji w Warszawie zatwierdza wreszcie założenia bu- 
dowy bydgoskiego ośrodka telewizyjnego. W dniu 16 stycznia 1959 r. 
telewizja bydgoska weszła do planu państwowego. W lUtY1TI tegoż roku
>>>
118 


przedstawiciele SKBPOT rozpoczęli pertraktacje z Mostostalem w spra- 
wie budowy ('t)11m r,a;zem już t'rzystumetroweg'O) masztu. W następnych 
miesiącach "DBOR dokonała szybko i sprawnie dokumentacji fizjogra- 
ficznej terenu, orzeczenia hydrogeologicznego oraz dokumentacji pokła- 
dó\v geologicznych (...) Równie szybko załatwił Wojew. Zarząd Archi- 
tektury i Nadzoru Budowlanego sprawy lokalizacji szczegółowej i za- 
t\vierdzenia projektów. Dzięki pozytywnemu ustosunkowaniu się Za- 
rządu Energetycznego zostały opracowane warunki technicz
e na za- 
silanie ośrodka nadawczego (...) Przykład prawdziwie .obywatelskiego 
ustosunkowania się dał Miastoprojekt, który w ciągu 10 dni wykonał 
bezplatnie dokumentację techniczną na tymczasową stację transforma- 
torową w Trzeciewcu" 6. Wreszcie 16 maja Inspektorat PGR Bydgoszcz 
przekazał \v Trzeciewcu plac pod budowę telestacji Biuru Rozbudowy 
Tele\vizji i Radiostacji Centralnego Zarządu Radia i Telewizji, a to biu- 
ro z kolei - generalnemu wykonawcy, Bydgoskiemu Przedsiębiorstwu 
Budownictwa Inżynieryjnego. Dwa dni później, w poniedziałek 18 maja 
1959 r. rozpoczęły się prace na terenie przyszłego ośrodka. 


3. URUCHOMIENIE OŚRODKA 


Trzeba stwierdzić, że zapoczątkowane taką wielką ofiarnością sp a- 
łeczną prace przy budowie ośrodka w Trzecrewcu, niewątpłiwie dz.ięki 
osobistemu zaangażowaniu dyrektora Bydgoskiego Przedsiębiorstwa Bu- 
downictwa Inżynieryjnego, inż. B. Patyny, jak też i kierownika bu- 
dowy ob. Centały - szybko i dość sprawnie posuwały się naprzód. "Do 
końca 1959 r. budynek został wzniesiony do wysokości pierwszego pię- 
tra, a rozpoczęte wiosną następnego roku roboty budowlano-instalacyjne 
pozwoliły zakończyć prace nad tą częścią inwestycji do października 
1960 r. Budynek - zgodnie z uchwalonym przed czterema laty Me- 
moriałem SKBPOT - w pierwszych dniach listopada 1960 r. oddany 
został do użytku" 7. 
Budynek jednak, to nie wszystko. Na całość inwestycji, jak wiemy 
(której przewidywane koszty nawiasem mówiąc doszły już w tym cza- 
sie do 30 mln złotych) składały się ponadto: maszt, stacja przekaźnikowa 
\v Radzyniu Chełmińskim, a przede wszystkim aparatura nadawcza. 
Maszt, zgodnie z założeniami, miał liczyć 317 m. "Jest to drugi pod 
względem wysokości maszt w Polsce (najwyższy jest w Raszynie) a po- 
nieważ przyszłe pozostałe stacje telewizyjne, jeśli nie użyją takiego 
masztu w całości, będą korzystały z poszczególnych jego sekcji, maszt
>>>
119 


dla Bydgoszczy budowany przez Mostostal należy traktować jako pew- 
nego rodzaju prototyp" 8. Takie postawienie sprawy w poważnym stop- 
niu przedłużyło stadium projektowania masztu (pracowali przy tym inż. 
inż. A. Borek i J. Pollak z zabrzańskiego Mostostalu), tak iż dopiero 
w maju 1960 r. została ukończona jego dokumentacja techniczna. Na 
szczęście do koń-ca tegoż miesiąca Huta im. Bie.I"Uta w Częstochowie wy- 
produkowała stalowe rury, z których maszt miał być zbudowany, a gdy 
jeszcze 24 maja województwo bydgoskie uzyskało subwencję państwo- 
wą w wysokości 5 mIm zł dla dofinansowania telewizji - wydawało się, 
iż mimo tych opóźnień projektowych cała inwestycja zostanie zreali- 
zowana na czas. W e wrześniu pierwsze gotowe elementy masztu ru- 
szyły do Bydgoszczy. Czy w ciągu 4 miesięcy jakie pozostały jeszcze do 
przewidywanego terminu uruchomienia ośrodka maszt zostanie cał- 
kowi'eie Z1mlon 1 towany? S.tarnęły 'temu na przesZ1kodZJie l,rudJności t
aJns- 
portowe: maszt składał się z 42 elementów, z których ka2dy hozył .po- 
nad 7,5 m długości i był tak szeroki, że przewozić go musiano specjal- 
ną trasą, gdyż pociągi nie mogły się mijać. Mimo to inż. K. Liotz do 
końca 1960 r. zmontował 108 m, podczas gdy dla uruchomienia ośrodka 
wystarczał już maszt pięćdziesięciometrowy. 
Nie zapomniano również o trzeciej nieodzownej inwestycji, stacji 
przekaźnikowej. "Społeczny Komitet rozpoczął w sierpniu 1960 r. wła- 
snym sumptem budowę stacji (...) w Radzyniu. Kosztem pół miliona zło- 
tych przeprowadzono linię wysokiego napięcia oraz zbudowano stację 
transformatorową, prowizoryczny budynek i wieżę o wys. 45 m. Bu- 
dowa całej stacji zrealizowana została w ciągu zaledwie trzech mie- 
sięcy i w listopadzie 1960 r. rozpoczęto tam montaż polskich urządzell. 
przekaźnikowych typu Korab" 9, nadzór nad którymi objął inż. Włodzi- 
mierz Manicki. 
I wówczas właśnie, gdy już wszystkie te inwestycje zostały zreali- 
zowane, spadł grom z jasnego nieba: mimo, iż od jesieni 1960 r. wszyst- 
kie człony telewizji gotowe były do nadawania - zabrakło... aparatury. 
Nadajnik (moc 30 KW, zasięg 100 km) zamówiony został w czeskich za- 
kładach Tesla już przed dwoma laty - zakłady te jednak zobowiązały 
się dostarczyć go dopiero... w trzecim kwartale 1961 r. A więc znów 
rok przerwy, bezużytecznego niszczenia zbudowanych już obiektóYN, 
a przede wszystkim ponowny ciężki egzamin dla wytrwałości i zaanga- 
żowania mieszkańców całego województwa, a głównie jego stolicy, Byd- 
goszczy. 
W tej ciężkiej sytuacji, z inicjatywy inż. Śliwarskiego podjęta zo- 
stała decyzja, aby "na okres jednego roku, do chwili uruchomienia na- 
dajnika w Trzeciewcu, pójść na rozwiązanie prowizoryczne i zainstalo...
>>>
120 


\vać nadajnrl.k małej mocy, który by swym !Zasięgiem objął Bydgoszez i jej 
najbliższe okolice" 10. Istotnie nadajnik taki udało się wypożyczyć z Cen- 
tralnego Zarządu Radiostacji i Telewizji i już od maja 1960 r. rozpa- 
częły się (jak zwykle - społeczne) prace nad jego zainstalowaniem 
w Bydgoszczy, w szkole Tysiąclecia przy ul. Traugutta. Nadajnik ten 
stał się równocześnie poligonem doświadczalnym całej przyszłej ekipy 
trzeciewieckiej i pomimo olbrzymich trudności, uruchomiony został za- 
ledwie kilka dni po zaplanowanym terminie (tennin założony został na 
7 listopada 1960 r., już 10 października odbierano tekst programu prze- 
mysłowego, zaś 20 listopada udała się pierwsza 'retransmisja programu 
warszawskiego). 
Tymczasem po przerwie zimowej, wiosną 1961 r. rozpoczął się dal- 
szy montaż masztu telewizyjnego w Trzeciewcu, który został ukończony 
w dniu 22 lipca tegoż roku przy wysokości 290 m. W październiku tegoż 
roku przychodzą wreszcie pierwsze transporty aparatu.ry nadawczej 
z firmy Tesla i rozpoczynają się prace montażowe prowadzone przez 
ekipę cze
ką pod kierunkiem inż. R. Hospesa. Równocześnie w ciężkich 
warunkach atmosferycznych aż do grudnia 1961 r. trwa także montaż 
odbiorczych i nadawczych anten telewizyjnych na maszcie. 
I wreszcie 22 stycznia 1962 r. wszystkie prace zostają zakończone 
i telewizyjny nadawczy ośrodek w Trzeciewcu zostaje uroczyście otwar- 
ty. Za rzucenie inicjatywy i wierne jej towarzyszenie przez cały okres 
pracy w IKP red. Lucjan Znicz-Sawicki otrzymał odznakę "Bydgoszcz - 
Zasłużonemu Obywatelowi", zaś za pełną poświęcenia pięcioletnią pra- 
cę społeczną nad całkowitym urzeczywistnieniem tej inicjatywy, inż. Zbi- 
gniew Sliwarski otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi. Wszyscy pozostali 
członkowie SKBPOT, którzy tak aktywnie pracowali sZ1Czegó1nie w pier- 
wszym, -pełnym zwątpień okresie jego istnienia, jak mgr Zbigniew 
Czerski, inż. Marian Demyda, Maria Grzybowska, Witold J agielski, inż. 
J. Kaczmarek, Edward Lewandowski, inż. Stanisław Lubieniecki, Marian 
Łatak (i jeszcze zapewne kilka osób, których już nie zachowała ulotna 
pamięć) - zadowolić się musieli tylko symboliczną lampką wina w no- 
wootwartym ośrodku. Bo tablica wmurowana w foyer ośrodka mówi 
tylko bardzo enigmatycznie: 


"TELEWIZYJNY OSRODEK NADAWCZY WZNIESIONY WSPÓL- 
NYM WYSIŁKIEM LUDOWEGO PAŃSTWA I SPOŁECZEŃSTWA WO- 
JEWODZTW A BYDGOSKIEGO DLA UCZCZENIA TYSIĄCLECIA 
PAN"STWA POLSKIEGO URUCHOMIONY ZOSTAL W XVII ROCZ- 
NICĘ WYZWOLENIA MIASTA BYDGOSZCZY. STYCZEŃ 1962".
>>>
121 


Niechże choć wsporrmien.ia stalIlą się dla nich dowodem, że ich 
zapał i poświęcenie nie przeszły całkiem niezauważone i chociaż teraz 
po przeszło piętnastu latach, bodaj na kartkach tej Kroniki znalazły swe 
udokumentowanie. 


4. DALSZE LOSY 


Cóż można powiedzieć Q dalszych losach obchodząceg'O właśnie dzie- 
sięciolecie swego istnienia Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego w Trze- 
ciewcu? 
Personel jego w chwili uruchomienia składał się z 18 pracownikó\v 
technicznych i 11 pracowników pomocniczych. Kierownictwo objął inż. 
Z. Śliwarski. Po roku jednak odchodzi on do innej pracy i od tej chwili 
kończy się okres "bohaterszczyzny", a zaczyna się normalna, szara, co- 
dzienna praca technicznej instytucji usługowej. W grudniu 1962 r. obej- 
muje kierownrct'wo ()ś-rodka .poprzedni kierownik stacJi linii radiowej 
w Radzyniu Chełmińskim, 'inż. W. Manicki. I choć personel wzrósł do 21 
pracowników pomolCmiczych, poza inż. Mani'cki':rl tylko już sześć osób 
pamięta ozasy uruchomienia ośrodka telewizyjnego: inż. M. Mizgier 
(wówczas jeszC'ze 'technik), technik E. Barański oraz 4 radiomechanic:y 
B. Bucholz, W. Krupezak, A. Mikołajczyk i B. Szatkowski. Personel ten 
obsługuje zarówno 'Ośrodek trzeciewiecki jak i ,podległą mu stację linii 
ra:diowej w Radzyniu Chełmińskim (6 osób) oraz pTzemiennik telewizyjJ.1Y 
we Włocławku (1 osoba) 11. 
Nowoczesny, niemal 'prototypowy nadajnik telewizyjny "Tesla" po 
latach eksploatacji jest już dziś starym grat-em przysparzającym ,wiele 
kłopotów zarówno obsłudze jak L. telewidzom. Wizję emituje on na 
fali 49,75 MHz, fonię zaś na fali 56,25 MHz. Teoretyczny jego zasięg 
wynosi 70-80 km, praktyczny zaś nawet powyżej 100 km. Ponieważ są 
to jednak najdłuższe fale w Polsce, liczne (szczególnie latem) interfe- 
rencje utrudniają dobry odbiór. Od wielu już lat aparatura nadawcza 
ulega stałej modernizacji (wymienion
 niemal wszystkie zasilacze, lam- 
py zostały zastąpione półprzewodnikami), choć dzisiejsze parametry na- 
dajnika są lepsze niż w chwili instalacji, obsługa bez przerwy walczyć 
musi, jeśli nie o polepszenie, to bodaj o utrzymanie jakości odbioru. 
Zgodnie z założeniami głoszonymi jeszcze przez SKBPOT ośrodek w 
Trzeciewcu, jako pierwszy w kraju w 1963 r. otrzymał dwa nadajniki 
ultrakrótkofalowe do transmisji programu II i III Polskiego Radia 
(z tej okazji zmienił swą nazwę oficjalną na Radiowo-Telewizyjne Cen- 
trum Nadawcze), a w 1968 r. - znów jako pierwszy w kraju - dwa 
dalsze nadajniki zapewniające pełną rezerwę dla emisji radiowej.
>>>
122 


Włączenie Bydgoszczy w zasięg drugiego programu telewizji w lipcu 
1973 r. oznaczało niewątpliwie rozpoczęcie nowego etapu działalności 
ośrodka w Trzeciewcu. Zagadnienie to jednak wymagałoby od
ębnego 
omó\vienia. 


PRZYPISY 


1 Z broszury SKBPOT pt. "Telewizyjny Oś'r'Odek Nadawczy w Bydgoszczy" wy- 
danej w styczniu 1962 r. i kończącej działalność sekcji propagandowej Komitetu. 
2 Z pisma zespołu IKP do Prezydium WRN w Bydgoszczy z dnia 6.8.1956 r. 
3 Z protokołu z dyskusyjnego spotkania w Wojewódzkim Domu Kultury w dniu 
6.11.1956 r. poświęconego omówieniu moż!iwośd budowy Pomorskiego Ośrodka Te- 
lewizyjnego IW Bydgoszczy. 
4 Z "Memorialu Społecznego Komitetu Budowy PomOrskiego Ośrodka Telewi- 
zyjnego w Bydgoszczy. Bydgoszcz w marcu 1957". 
5 Z tekstu L. Znicza "Telewizja pomorska na ['ealnych torach" (lKP 23.10.1958). 
6 Z pisma SKBPOT z dnia 31.7.1958 do Dowództwa Pomorskiego Okręgu Woj- 
skowego. 
7 Z tekstu L. Znicza "Dokąd będziemy latem wędrować? Oczywiście oglądać 
budowę telestacji" (lKP 24.4.1959). 
8 Z tekstu L. Znicza "Czy za rok będziemy już oglądać telewizję?" (IKP 16.9, 
1959). 
9 Z broszury SKBPOT "Telewizyjny OŚTodek Nadawczy w Bydgoszczy". 
10 Tamże. 
11 Dane z 1970 r.
>>>
W ojciec h L e s i e w s k i 


FABRYKA D OM O",! 
POCZ
 TKIEM PRZEMYSŁU BUDO
TLANEGO 


W latach sześćdziesiątych sytuacja mieszkaniowa w kraju uległa dal- 
szemu pogorszeniu. Szybka rozbudowa przemysłu powodowała napływ 
siły roboczej do miast, a jednocześnie zaczęły wchodzić w wiek produk- 
cyjny roczniki z tzw. wyżu demograficznego. Mimo więc, że w wyniku 
rozwoju budownictwa mieszkaniowego liczba 
sób, przypadających prze- 
ciętnie na jedną izbę, uległa pewnemu zmniejszeniu (z 1,66 w 1959 roku 
do 1,53 w 1966 fIO'kU) , patrzeby społeczne i gospodarcze w tej dziedzitnie 
wyraźnie wzrastały. Budownictwo mieszkaniowe rozwijało się zresztą 
w zbyt wolnym tempie. I chociaż liczba oddawanych izb mieszkalnych 
wzrosła z 415 tys. w 1960 r. do 475 tys. w 1964 r. i 517 tys. w 1966 r., 
to w globalnej powierzchni mieszkań przekazany
h do użytku notowano 
tylko minimalny postęp, a przez kilka lat nawet regres. Dopiero \v 1965 
roku zbudowano domy o nieco v:iększej powierzchni użytkowej niż w 
1960 roku. 
Wolny postęp w budownictwie mieszkaniowym \vynikał w dużej mie- 
rze z zacofania tej dziedziny gospodarki. Było sprawą oczywistą, że bez 
daleko idącego uprzen1ysłowienia budownictwa trudno będzie liczyć na 
znaczny wzrost liczby budowanych mieszkań. W tej sytuacji resort bu- 
do\vnictvva postanowił shvorzyć w kraju zalążek przemysłu budowlanego 
\v postaci kilku "fabryk domów". Pierwsze tego rodzaju obiekty, będące 
właściwie wielkimi wytwórniami prefabrykatów budowlanych, p8\vstały 
na Sląsku z inicjatywy resortu górnictwa. Wyposażone one zostały \v 
urządzenia produkcyjne sprowadzone z Niemieckiej Republiki Demokra- 
tycznej. NatOlniast resort budownictwa postanowił skorzystać z doświad- 
czeń w tej dziedzinie i pomocy technicznej Związku Radzieckiego. Tam 
też zamówiono maszyny, urządzenia produkcyjne oraz formy na prefa- 
brykaty dla czterech "fabryk domów". Te nowoczesne wytwórnie pow- 
stać miały w Warszawie, Gdańsku, Łodzi i Bydgoszczy. 
Ministerstwo Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych de-
>>>
124 



. r

 f ',o.,
' '
':£ 

 
1...,;'... 
 ... o,.. _ . olł" ,II!"'"' 
. .."U-'łl o.,. 
00 ,.
 


l 
'';1 
:'''-
 . " , u o,u'tir '1'0 
r
; 
 
, , .J, 
 ""!lUr. -- 
,} r!(, , 
'
'
ł:.': - tinr: o 'of' 
" t;
" o'o
' 
. 
 o':, ,,:; ;,
? 00 
 JW 
, '1 }f,
 -.-' 
, ..o:',1.,,'r.; "-'
r" w..y,',- 
, o {.' · 
-:' łi::. i
:"

 
j ;

':
: 
; o ,f,
, . ,;r o '-o,o , :
o:,: : 
1 , ' , ( ," , 00. o - 

 
'.

.':"'.
'w. r 
 
 . ...,..... w 
"wIo "o o o, :0" u,, ..- ' TUf _..co - 
+ ':: o ; ;. J'
I;., .."'.
 _


1' ::'. ; jj.__....
 . 
 :łkl
,
 :. 

 
o.... :0 .,,,. ' 'o , -'ł' t,"""'. ..,
ł 1[1J\Ii(!f o';;'''''
 . o
'
h

ł'''
 .
 '" : " " '.' o. 00 
o' ał
"; '.
 
: o,.. 
1ł 
 
..\
 ;i1i y Mt . o 'o . );.,." ..' . 
- rT"" 
 li" 
o '-""" __ o.' o '+0 ,o .... ł o o o.oi.o€ tJ
oHt 'O"'
q\"""H ... ... .J.0
 


 

o' ł!o o ,o ;r,.:
r
."-"'
"'ooo ,00,'0 o.'o:..:',i/ :

f .:, 0'- ,: ...oo,
:"oo......, 
:

,' . 
, 
 ..:


 ,.:",-, ,'.. i: . , 
,". , ł-' 1"; u , ,,
 ,u., , . 
-, :;:
,
...., 
f%
;
i!!
; 
::.o ,1
 -t'
'
. :
. 
,
 .
:.,
,"::: .

; . 'i::';
_,:'
"
--:=;' .,.,;
;
', 
/1; _--' .-" , o'. 
",,': 
eJ. ,:t_.--:-: ;, ; 
:t-;. .. . :
. .,; 


'0 ' 


,: 


".'. ':
 



 



 ....
.i 



 

 




 


r 


'f 


ooo
o' 
. :
?
 l

. 


-: 


. ...'
."1 


o;,,.{
o 


f;,:X:';",.. 


':":' 


..
. 


. t.... . 


: "0 .......,... 
 


. 
 -:
 


':;":.I
 
..-.. . 


.' ..-......., . 



. 
'
 
"-" 


«,; 


. -i
';. 
.....,.;;. 


" 


-.' .': "'.. 


Ciągle rozbudowujące się osiedle Wyżyny. 


cyzją nr 6/69 z dnia 16 kwietnia 1969 r. zatwierdziło do realizacji zada- 
nie inwestycyjne pod nazwą "Budo\va fabryki domów w Bydgoszczy" 
Funkcje inwestora powierzono Bydgoskiemu Zjednoczeniu Budowni- 
ctwa. 
Początkowo nie przewidyvlano utworzenia w Bydgoszczy kombinatu 
budowlanego'. Projekt wstępny przewidywał jedynie budowę fabryki do- 
mów, a więc zakładu produkcji prefabrykatów, zaopatrującego miejsco- 
we przedsiębiorstwa budowlano-n1ontażowe w kompletne elementy ba- 
dynków n1ieszkalnych. Z czasem jednak powstała koncepcja utworzenia 
kombinatu, który 'by zarówno 'produkował ,masowo prefa
'ryrkaty, jak 
i montował z nich budynki. Obok \vięc zakładu produkcji prefabrykatów, 
kombinat taki musiał posiadać własny zakład produkcji budowlano-mon- 
tażowej. Decyzję taką podjął jednak resort dość późno. Już w toku 
realizacji inwestycJi, w 'dniu 2 września 1970 r. 'resort zadecydował o roz- 
szerzeniu zadania inwestycyjnego i budowie zaplecza technicznego dla 
zakładu budowlano-montażowego, który wraz z fabryką domów miał 
wejść w skład Bydgoskiego Kombinatu Budowy Domów. Koszty inwe-
>>>
125 


stycji wraz z budową zaplecza socjalnego ustalono początkowo na 54-3 
miliony złotych. Pierwotne założenia techniczno-ekonomicnne fabryki 
domów przewidywaly prowadzenie w niej pracy dwuzmianowej. PÓŹ- 
niej jednak resort zarządził pracę 3-zmianową, co spowodowało koniecz- 
ność opracowania projektu dodatkowych inwestycji. Globalny koszt in- 
vv€'stycji ustalono na 401 ,milionów złotych, a ich realizację podzielano 
na 2 etapy. Dokumentację opracowało Biuro Projektów Przemysłu Be- 
tonów . , Biprl()dex" w W alI'sza wie. 
N a inwestycje socjalne i mieszkaniowe preliminowano nakłady w 
wysokości 55 milionów złotych. Zamierzano zbudować m.in. hotel pra- 
cowniczy, Dom Młodego Technika, zakładowy ośrodek wypoczynkowy 
(kosztem 20 mln zł), budynki mieszkalne dla załogi (15 mln zł), a także 
przeznaczyć środki na rozbudowę zasadniczej szkoły budowlanej. Jed- 
nakże realizacja tego programu od początku opóźniała się, a jego zakres 
został zmniejszony. Ostatecznie faktyczny koszt inwestycji wyniósł 368 
lnilionów złotych. Doszły do tego jeszcze dodatkowe inwestycje zreali- 
zowane w latach 1973-74 kosztem 21 milionów zł. 
Fabryka domó\v w Bydgoszczy została zlokalizowana na wschodnim 
krańcu miasta, w pobliżu gazowni, .na terenach po.łożonych między ulicą 
Przemysłową a Brdą. Generalnym wykonawcą inwestycji zostało Byd- 
goskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego. Montaż urządzeń 
produkcyjnych i ich rozruch 111iał się odbywać pod nadzorem ekipy spe- 
cjalistów radzieckich. Roboty budowlane rozpoczęto 1 października 1969 
roku. Realizacja tej inwestycji od początku znajdo\vała się \v centruln 
u\vagi vlładz miejskich i społeczeństwa Bydgoszczy. Sytuacja mieszka- 
nio\.\Ta w mieście byla szczególnie trudna, moce produkcyjne przedsię- 
biorstw budowlanych ograniczone, a budo\\Ta fabryki domów stwarzała 
realne nadzieje na wyjście z tego impasu. \Vprowadzenie. nowoczesnej, 
uprzemysłowionej technologii budowy domów było zarazem symbolem 
postępu technicznego, który przyczynić się miał do szybkiego rozwoju 
miasta. Prasę pomorską obiegły zdjęcia, ukazujące łąkę nad Brdą z pa- 
sącymi się na niej kozami i spychacze, rozpoczynające ni\velację terenu 
pod przyszłą fabrykę domów. 
Cykl budowy fabryki domów i realizacji inwestycji towarzyszących 
ustalony został początkowo na 24 miesiące. Później resort przedłużył ten 
cykl do 27 miesięcy. Wobec jednak wielkiego znaczenia tej inwestycji 
dla miasta załoga generalnego wykonawcy - Bydgoskiego Przedsiębic'
- 
st\va Budc:wni.
i;'"..va Przemysłowego - i brygady przedsiębiorstw ,podwy- 
h.o'l1'awczych podjęły zdb()"
iązanie skrócenia cyklu budO'\vy I() kilka mi-e- 
sięcy. Wcześniejsze, niż \vynikało to z umowy, dostarczenie maszyn 
i .urządzeń dla fabryki domów przez przemysł radziecki shvarzało ko-
>>>
126 


f' 
L 
L 
,$ 


.i",.
?.,. '.....; 


,. 


l 
t 


;-:
 


.. ( .'
 
, 
l' .." 
 ' Co 
!'. . .-;-"1:;.:..:;.:.. :.;.
.. i t , /' r
 
,",u', -. t'*WI' .'_ '&S" ,:JI .' "'..¥...:." 'n ... 
 ,I 
.
?! 
','i 
" · !I


io: l' 
, : ", .,.. - 
' ,....,(
 
. .. 
'
 I:
 "łW"z.::,". !r.,-:'}
.,
_.. 
W j 
T n 
{ , .-;; , Wit 1.ł :'I:!; m 
 )
. f'f . ',') t., 'a\"ł
" ł 
-a 'R 
" ' "..., ...,;!
v\1 łJ 'ii -, Ił, ,; !\f,
-'-"
 
" !,!, 
 )= ;: 
 ! " .
:
. :}Jf ;
\
,'..", 5 j -.
 
 : wt
F. .:
; 
, ;..
 
 .?' 
. }:'
-"
.'
 i); 1'r
7;;/'': ' 
 " " " J:;.; . 
 . . . t " 
 .., .
 . . . . . : :. 1 
. '. J J 
_..
 ,.,.1, .:' ,',','
:",.. iL,.' "
':- '......" ,.. ,'" ' n. ". ,.
':::;.,.:\,
 ';:'1:.
 
--
. 
. .... .... - ....
""'. ,"
..r-:.o.:-. -'"1 .. -
 .. ....j...::: _.: .._
 
'. .. . ł . :
 ': 
 ....".... 
(. 'Ir-., .'!!tI". . 
. 


:.AJ. 
". 
......- 
.... 
....:*' )r: 



- 


.- 
'. 
 :"":.....0. ,:..:........_...:
n
:::srt -..' 


,
. ".g.. :-.:.: ....... 


,
'. :":'n
;i
; 


. '. - '
'. 
":ż ,n 


. .-." 
 
" "," ...
.=
-;.
#
:.: 


. 
 .1: 



 ....;. .
. .... 


' . 


".,l
'. 



,.,':".,,:,:.. 


" 


,. 


.:....
....( 


"
,
:s"
 
, 
 ;n... y 
:
*c;
1 ' ',: 
. "4 .' 
i"j
 ¥ 
 
":-:",;-; '--.-. .ii:4
.:
-r.
_._ . :::.. . )ci..: 
... - 



 ' 
 


.- 

 



'.. ot: : 


'., 
....
 .
 ... 
. ).-.-'"'::.- 
K.o..?":: 


.. '............ 
'{" 'c,,":': 
. :. 
}j;. J" ,,: ,n .' .' "..
 


.
 - :. .'
 


:., '" 



;. 



 .."".: 


. . 



:o..*A ... 


.
, j: 

 

 J'' 


.....,'!" 


" 
 


';'. 


:?'=. 


.;1&;' 



.. . 


:...:.,..:..,........
,..Y:.'-j',.L. '';'
.'" 

.:. '
-::'
f-».'.":,. 
_.. 
 
""': . '+'r: 


.!\; J '.\:= 
.3iejle - Bart
dzieje 


rzystne warunki dla przyspieszenia robót budowlano-Inontażowych. Jed- 
nakże w toku realizacji inwestycji wystąpiły rozliczne trudności. Opóź- 
niały się dostawy niektórych urządzeń krajowej produkcji, przedsiębior- 
stwa wykonawcze posiadały na budowie zbyt mało robotników i sprzętu, 
tak że tempo robót okazało się niedostateczne dla dotrzymania skróco- 
nego terminu oddania obiektu do eksploatacji. W tej sytuacji Komitet 
Miejski PZPR systematycznie oceniał postęp prac na placu budowy i in- 
ter\veniował w zjednoczeniach i przedsiębiorstwach budowlanych oraz 
\v jednostkach nadrzędnych krajo\vych producentów urządzeń dla fa- 
bryki. Interwencje te odniosły skutek i przyczyniły się do usunięcia 
wielu przeszkód opóźniających prace budowlane i montażowe. Bardzo 
cenną okazała się ró\vnież pomoc grupy specjalistów radzieckich, którzy 
dzieląc się z polskimi wykonawcami swymi doświadczeniami z budowy 
i eksploatacji tego rodzaju obiektów przyczyniali się do usprawnienia 
organizacji pracy i zapewnienia dobrej jakości robót budowlanych i mon- 
tażo\vych. Brali oni również bezpośredni udział w. pracach montażowych 
i próbach mechanicznych urządzeń i maszyn. Grupą radzieckich specjali- 
stów kierował inż. Aleksander Łysow. -
>>>
127 


Zamiar brygad budowlanych zakończenia większości robót do dnia 
30 czerwca 1971 roku i przekazania w tym skróconym terminie fabryki 
domów do rozruchu mechanicznego nie udał się. Wprawdzie wstępną 
produkcję w poszczególnych działach fabryki ,podjęto już z końcelTI lata, 
ale formalne przekazanie zakładu produkcji prefabrykatów do eksploata- 
cji nastąpiło dopiero 22 listopada 1971 roku. Do tego czasu nie zreali- 
zowano jednak większości inwestycji towarzyszących, oddając jedynie 
budyJne'k socjalny, ,będący zarazem hotelem robotniczym o 150 miej- 
scach. Wobec !I1iewybudowa,nia biurowca, służył on .początko'Wo jako bu- 
dynek administracyjny. Był to tylko jeden przykład niekompletnego 
zrealizowania tej inwestycji, co stało się później przyczyną wielu kłopo- 
tów w pracy kombinatu. 
Działalność produkcyjną rozpoczęła fabryka domów z dniem 1 grud- 
nia 1971 r. W pierwszym miesiącu wyprodukowano 1479 m sześć. pre- 
fabrykatów. Jeszcze w toku budowy fabryki rekrutowano i szkolono jej 
przyszłą załogę. Kilka grup pracowników inżynieryjno-technicznych oraz 
średniego dozoru technicznego zostało przeszkolonych w Związku Ra- 
dzieckim. Kompletowano również załogę zakładu produkcji montażo- 
wej, który rozpoczął działalność już z dniem 1 lipca 1971 r. podejmując 
prace przygotowawcze do budowy osiedla Wyżyny. 
Działalność bydgoskiego kombinatu oparta została o przemysłowe 
rnetody seryjnej produkcji prefabrykowanych elementów budynków 
oraz o zsynchronizowany z tą produkcją transport prefabrykató\v n3 plac 
budowy i montaż domów. W ten sposób, w myśl założeń, można w kilka 
tygodni montować duży budynek, a później przy odpowiednio spraw- 
nym zorganizowaniu wewnętrznych robót wykończeniowych - w rów- 
nie krótkim czasie przygoto\vać go do oddania przyszłym mieszkańcom. 
Proces produkcyjny zaczyna się oczywiście w fabryce domów stanowią- 
cej w kombinacie wyodrębniony zakład produkcji prefabrykatów. Zakład 
ten dzieli się na kilka oddziałów produkcyjnych. Wielka betono\vnia, 
wysoka na 30 metrów, górująca nad pozostałymi obiektami fabrycznymi, 
o z:dolnośoi .produkcyjnej 300 m sześć. w ciągu dwóch zmian, zaopat::-uje 
poszczególne oddziały w beton dosyłany transportem pneumatycznym, 
a oddział zbrojarni wytwarza siatki zbrojeniowe prefabrykatów. Formy 
dla produkcji prefabrykatów odpowiadają normatywom projektowym 
tak zwanego systemu szczecińskiego, a więc o powierzchni lnieszk:lń 
nieco większej niż w stosowanym dotychczas w Polsce systemie budow- 
nictwa z elementów wielkopłytowych. W formach tych w oddziale pro- 
dukcji potokowej wytwarza się elementy ścian zewnętrznych budyn- 
ków. W oddziale produkcj,i form bateryjnych przygotowuje się elementy 
ścian wewnętrznych, ścianki działowe, ściany piwnic, elementy stropo-
>>>
128 


we, słowem - wszystkie elementy konstrukcyjpe budynków. Oddział 
produkcji agregatowo-potokowej dostarcza elementy klatek schodowych 
i płyty dachowe, a oddział produkcji stendowej - kompletne kabiny 
sanitarne. Wreszcie oddział produkcji lastryka i mas fakturowych przy- 
gotowuje parapety okienne i okładziny klatek schodowych oraz masy, 
z których wykonuje się faktury ścian zewnętrznych. Prócz tego jest je- 
szcze oddział ślusarski i blacharski. 
Na podkreślenie zasługuje wysoki stopień wykończenia prefabryko- 
\vanych elementów. Rozmiary ich są dokładnie ustalone, tak że prefa- 
brykaty nie \vymagają dalszej obróbki i dopasowywania na placu bu- 
dowy. Sciany zewnętrzne opuszczają fabrykę już otynkowane z wpra- 
wionymi, oszklonymi ramami okiennymi, a ściany wewnętrzne mają już 
wstawione drzwi i wtopione instalacje elektryczne. Kompletnie wypo- 
sażone \v wanny, umywalnie, sedesy, armaturę oraz wymalowane są 
kabiny sanitarne przygotowane do transportu. Produkcja w fabryce do- 
mó\v jest w wysokim stopniu zautomatyzowana, a potężne suwnice trans- 
portują elementy na wielkie składowisko na zewnątrz głównej hali fa- 
brycznej, gdzie prefabrykaty winny przez kilkanaście dni "dojrzewać". 
Mimo zautomatyzowania w wysokim stopniu procesów produkcyjnych 
\v fabryce domów zatrudnionych jest około 650 pracowników fizycz- 
nych. 
Seryjna produkcja prefabrykowanych elementów wymaga dokład- 
nej synchronizacji transportu i prac montażo\vych na placach budowy. 
Fabryka domów przy dwuzmianowym systemie pracy wytwarzać bo- 
wiem miała w ciągu roku elementy budynków liczących 8700 izb. Odpo- 
wiada to 50 blokom pięciokondygnacyjnym, z których każdy liczy pięć 
lub sześć klatek schodowych. A zatem z prefabrykatów produkowanych 
w fabryce domów można co tydzień zmontować jeden wielki budynek. 
Najbardziej racjonalną' metodą pracy jest tu tzw. "montaż z kół". Ozna- 
cza to, że elementy, transportowal1e przez ciągniki z fabrycznego składo- 
wiska na plac budowy, przy pomocy dź\vigu przenoszone są z przyczepy 
wprost na stawiany budynek i zamontowywane we właściwym miejscu. 
Składowanie bowiem prefabrykatów powtórnie na placu budowy naraża 
je na uszkodzenie przy przeładunku, a poza tym wymaga dodatkowego 
nakładu pracy. 
Potrzeba ścisłej synchronizacji produkcji prefabrykatów, działalno- 
ści transportu i montażu budynków jeszcze bardziej wzrosła, gdy fa- 
bryka domów przeszła na trójzmianowy system pracy. W celu uspraw- 
nienia zaopatrywania placów budowy w prefabrykaty, wiosną 1973 roku 
zastoso
ano w bydgoskiej fabryce domów scentralizowany system dy- 
spozytorski SSDY. Prototypowe urządzenia systemu SSDY zaprojekto-
>>>
129 


wane zostały w Instytucie Organizacji, Zarządzenia i Ekonomiki Prze- 
mysłu Budowlanego w Warszawie. W systemie tym tablica świetlna in
 
formuje na bieżąco dyżurnego dyspozytora fabryki o stanie ilościowym 
poszczególnych rodzajów elementów na składowisku i na placu budowy, 
co pozwala we właściwym momencie wysyłać prefabrykaty najbardziej 
potrzebne na budowie. System dyspozytorski SSDY po wypróbowaniu 
\v bydgoskim kombinacie miał być zastosowany w pozostałych fabry- 
kach domó\v w Pol
e. 
Jak już wspomniano, bydgoską fabrykę domów zaprojektowano i bu- 
dowano z myślą o dwuzmianowym systemie pracy w tym zakładzie. 
Pracę na dwie zmiany zorganizował kombinat jednakże dopiero w czerw- 
cu 1972 roku, a więc w sześć miesięcy po podjęciu normalnej działal- 
ności gospodarczej przez zakład produkcji prefabrykatów. Okres osiąg- 
nięcia projektowanej zdolności produkcyjnej przez fabrykę domów usta- 
lony został początkowo przez Bydgoskie Zjednoczenie Budownictwa na 
36 miesięcy. Projektowa zdolność produkcyjna odpowiadała wyhvarzaniu 
miesięcznie ponad 7100 m sześć. prefabrykatów. W lutym 1972 r. fabryka 
domów wyprodukowała 3310 m sześć. prefabrykatów, a w maju już 



 
} 
:::
f -

["
 I. 
: ,-;-,,_ ,,' 1 --IIt
 I 


 iLD.JJ-" 
i "1'!rIt 1nl
 - i 
. 
 ,  ' :-.fP' 7,łif)'.'.1JIw'1'fłł@ :
t,
 
; rn

!- iEL" , ' . -l 
u. łJ: " ';
'i 
'ł't ,:::
" 
, u_"'__..,.¥ ' ł ':t::",1P' 

'Z
V 
' 
1I)1
.


: 
 _.--_.
 ' ł '.'!J 4
. =", " 
,Tl_:
l
L 

 ',f
 , ., J 
Ił:
;

 b . 
"'
WI t-'łI\1ł! {,1iIIIn.- . t"!;'" t -. '. -" -; ", t 'y 'ł' "

,
':V""'",,,::.,
.i . 

' . ' ;" ..,!!UJ--1 l,) -'

-
 
.Jf'I
 './ .\ 'f , -\ . !' . - ') ..
 ;'4'".,,,, 't",
",'tj 
.JY:t!iDł " 
lilll u !fi, ;' r n: I -- tf1 :- " . : ",,-f: ; ł ,'t
::'
'
 ::
,
j,:

 

. -. ...
,
 : 
_.-. ..:. .
." 
_.:
-
. r" _ -' 
 . - ł;:- ('
 
 ", 
 ł -as. . 
: ł; .: ' t,:'

 lir'; 

 , 
L'!1,
.;fI', ; 
= i 11''''''' '"n, n,!I.' I
, .' ".."f[ i"-ł".
_"..:-,
, 
" fq¥ 
-''''"fi f..--i ł - f ,2J..
 ....' e- 
If: rr, f' ;:.f.''-, ','" ,...,
, {"tłf !lt U , .,{Q
" ".r 
, ;.;, 
"""'.!:l-!.a..,

 ' i u '..-. .' \. . f! '" - ł . 
ł
W'
--'" 'lftf'! if},. '. , -'. 



: 
;

f
 , "-_:,i _ , _ : .
i:
.
' 
f' ;;; ) _ 
..J

 ; . 
 _ G
? ;EL ;..CC-;'
 :::
.' · ł 

 .r 



._
:



.;
;.. .

. d.
!....:. .:... 
. ....:
 
"..».. 
;. ..;.) 
...
 ,.
. .'...... :..
ł. .......... .-; .",..: .. 
 :t. 
 . :, 
 


.....,. 
_ :;......-.ww...,.--- 



 


. .:-1(; 
'....::$1 


, ,,' 


......""" 



 


.
" , 


. 

:
 
:..':. 



._*..... .;. .Ij, .. 
 
.. . .
:
,_.: ';,,-:: .......'S' 
,
 
.., .

t . ..\. ...-;: 

.... . 
. ':'''
'' ,:\
\
, 
x;....
-.::; ,...... ' 
. . 


-:"''
 ,
 


..;. --. 
......:. 


: .... 
'- - 
......... 


Fragment 06iedla Bartodzieje 


9 - Kronika Bydgoska
>>>
130 


5440 m sześć. Później jednak, wraz z wprowadzeniem pracy na dwie 
zmiany, nastąpił przejściowa spadek pradukcji. 
Zanim jednak fabryka domów przeszła w pełni na pracę dwuzmia- 
nową
 resort budawnictwa polecił BKBD wprowadzenie systemu pracy 
trójzmianowej. W ten sposób roczna zdolność pradukcyjna fabryki mia- 
ła wzrosnąć do 13 tysięcy izb. Ustalono również, że pełną zdolność pra- 
dukcyjną fabryka winna osiągnąć wiosną 1974 roku. W 'związku z tym 
powstała konieczność zrealizowania dodatkowych inwestycji. Dla pro- 
dukcji w systemie trójzmianowym za małe były składowiska prefabry- 
katów, brakowała suwnic w transporcie wewnętrznym, trzeba też było 
nadbudawać komory naparzania. Da wykonania tych inwestycji przystą- 
piono jednak późno, co odbiło się ujemnie na pracy fabryki domów. 
Tymczasem pradukcja prefabrykatów systematycznie wzrastała. W 1972 
roku zakład pradukcji prefabrykatów wykonał elementy a kubaturze 
ponad 52 tys. m sześć., a w 1973 raku - elementy o kubaturze ok. 
89 tys. m sześć. Wzrost produkcji przebiegał wśród róimego radzaju 
trudności, a główną ich .przyoz)Tlną był brak pracowników 'i duża fluk- 
tuacja załogi. 
Jeszcze większe trudności wystąpiły w dzia
alności należącego do 
BKBD zakładu pradukcji budowlano-montażowej. Mimo że ten pion 
kombinatu rozpoczął działalność o kilka miesięcy wcześniej od fabryki 
domów, jego potencjał przerobowy już w pierwszym okresie okazał się 
nieproporcjonalnie slaby. Zakład produkcji budowlanej odczuwał bowiem 
niedobór pracowników. W miarę rozwoju wytwórczości prefabrykató\v 
coraz bardziej zaznaczały się dysproporcje między możliwaściami pro- 
dukcyjnymi fabryki damów, a zakładu budującego z tych prefabrykatów 
domy. Dyrekcja kombinatu oraz Bydgoskie Zjednoczenie Budownict\va 
poczyniły szereg kroków :zmierzających do zmiany tej sytuacji. Skiero- 
wano szereg rabotników z innych bydgoskich przedsiębiorstw budowla- 
nych da pracy w kombinacie, zwiększono szkolenie mładych kadr. Pod- 
jęto również próby zmechanizawania niektórych robót wykańczenio- 
wych. Zakupiano więc agregaty do wykonywania płynnych tapet za- 
stępujących pracochłonny proces "białkowania" i malowania wnętrz 
mi
szkań. Pokrywanie wewnętrznych ścian płynnymi tapetami okazalo 
s
ę istotnie szybką i wydajną metadą, lecz szersze jej zastosowanie na- 
potkała na trudności spowodowane wzrastem kosztów budowy. 
Prace wykańczeniowe stały się prawdziwym "wąskim gardłem" w 
działalności kombinatu. Prowadzenie bowiem robót .montażawych na 
dwie, a częściowo nawet na trzy zmiany, zapewniło szybkie stawianie 
budynków w tzw. surawym 
tanie. Natomiast prace wykańczeniowe,
>>>
131 



'f
.' 


.. " 
i/" 
.,". 


6 J '" .,:".; , 
.'-:-- 

 . . .;..,f..:I'. 

;\8: 
 " 
 -. - ,.1" r 
;
ł }; ,::Yo 
: -01' "\., ;_ . 
 tl1-
 " 
. -1' ". " .."'C""'" " :i ,
 ,,' 
. 
N,'
 H",;,'r . "
" -"'\,"r 7 ł', '
'
f;i1:'ff.'
!
,' ' 1 " 
:t....,. t,
 '"
o': 'i {f' , ' " , ,'"' " "', "ł' ",ł ,.$, !J'
 ! -: -,'i"nrtP"-, ' 
, . ' . , '" ' '';;:1& ' i "
' N 13:;" t 
 t 
'\:' - , 
,...'
 4'" ,; .-a,-  " t ' ': " 
, .' , ,JP f: " ; . ,,
l tł, 
1 , - ." , Jf :-.. :'
r' . 11.:.
. f :r

.ł:;'" 
 V I 
 ". t '.
:- " 
..., .t1.-:. -
.' 
«.
 .
..... "...'\.t 

 . . 
 f ':
 ":
?n - ,ł -; '" : - 
r, J t;. -...'

. Sił. 
 
..., -; 
 
:
 I!:f 4.-. ...
 . .ł."'
 "". ... 

 
 :. '-
'. 
;..:. .:1.:.... '" ł ... ,:R" . ł!... ... 
 W..:, L 00' .. '" 4'".J[ ...... , .; ,,". # 
, i:;J ';"K'" "'
'-  
;u'; ,
:.,, -"'
"'" 

' 'o' '/'ł ",' ",'''L O ',--. ,.0'0, ' 
ł . ,' -,  -- ,'
'«
 .n 
,'-'"",  7"
, 
 i! 
'ł" ..., . . 
J!i :-- - ..,:-::"'" ,-
' ;,.. 


 JIi.f ,
-:" ""g.u" " '\ '. " "'7: :"t ;:;. '; ':1
' -8'."/ 
+' .,.n 
;S
 
:,


::
:::'
.:'ł
\
 ',' .'t;

':':Ó'ł,
: 


Nowoczesna aleja Ludowego Wojska Polskiego. 


ostateczne przygotowanie wnętrz budynków do przekazania ich użyt- 
ko\vnikom, ciągnęły się długimi miesiącami. 
Rytmiczna praca całego kombinatu w niektórych okresach zakłócona 
była również innymi trudnościami. W pierwszym rzędzie wymieni::: tu 
należy opóźnienia w przygotowaniu terenóvv' budowlanych. Pro\vadzenie 
na szeroką skalę i nowoczesnymi metodami przemysło\vymi budo\vni- 
ctwa mieszkaniowego wymagało przygotowania w Bydgoszczy odpa- 
wiedI1'ich terenów budowlanych. Tereny takie winny być zawczasu 
uzbrojone, to jest wyposażone w drogi dojazdowe, sieć wodociągó\v i ka- 
nalizacji, kable elektryczne i ciepłociągi. Przygotowanie placów budo\vy 
na osiedlu Wyżyny z reguły nie odpowiadało tym wymogon1. Niejedno- 
krotnie opóźniało się załatwianie przez inwestorów i \vładze miejskie 
czynności organizacyjno-prawnych związanych z wykupem znajdują- 
cych się na tym osiedlu prywatnych działek oraz budynkó\v jednorodzin- 
nych i gospodarczych przeznaczonych do rozbiórki. W zbyt wolnym tem- 
pie przebiegały również roboty związane z uzbrajaniem terenu wskutek 
n5edostatecznego potencjału wykonawczego specjalistycznych przedsię- 
biorstw budownictwa inżynieryjnego. Wszystko to razem często hamo- 
wało tempo prac budowlano-montażowych prowadzonych przez kon1bi- 
nato 
Wobec tego, że produkcja fabryki domów wzrastała szybciej niż uza- 
sadniały to potrzeby zakładu budowlanego kombinatu, wyłoniła się 
k\vestia, co robić z gromadzącymi się zapasami prefabrykatów. W 1973 
roku tylko około 60 procent elementów wyprodukowanych przez fabrykę 
domów znalazło się na placu budowy, na których pracowały brygady 
kombinatu. Na resztę prefabrykatów trzeba było szukać odbiorców \v 



"1r
>>>
132 


innych miastach województwa, a nawet poza jego granicami. Elementy 
kilku budynków \vysłane zostaly do sąsiednich województw, a poza tym 
kombinat podjął dostawę prefabrykatów dla większych zakładów prze- 
mysłowych w Bydgoszczy i w pobliskich ośrodkach. Prefabrykaty te ku- 
powały przedsiębiorstwa ze środków finansowych przeznaczonych na za- 
kładowe budownictwo mieszkaniowe. Montaż i prace wykończeniowe 
wykonywały następnie na zlecenie bądź to brygady przedsiębiorstw bu- 
dowlanych, bądź też ekipy pracowników inwestora.. Część prefabryka- 
tÓ\V przekazywano również Bydgoskiemu Przedsiębiorstwu BudoW'llictwa 
Miejskiego - wyspecjalizowanemu w budownictwie mieszkaniowym. 
Rozszerzenie się kręgu placów budowy, na które kierowane były ele- 
menty budynków wytwarzanych w fabryce domów, wywołało szereg 
zakłóceń w pracy transportu obsługującego kombinat. Przewozem prefa- 
brykatów ze składowiska fabryki domów na place budowy zajmuje się 
wyłącznie Przedsiębiorstwo Transportowo-Sprzętowe BudO'w"nichva 
,.Transbud". W tym celu wyposażone ono zostało w specjalnie do tego 
celu dostosowane środki przewozowe: ciągniki i 16-tonowe naczepy. Nie- 
które bowiem elementy budynków, jak ściany szczytowe, ważą około 
8 ton. Jednakże tabor bydgoskiego "Transbudu" pod względem ilości 
i zdolności przewozowych dostosowany był jedynie do dwuzmianowego 
systemu pracy fabryki domów. Wprowadzenie pracy na trzecią zmianę 
i wysyłanie prefabrykatów na .odległe place budowy skolTIlPlikowało sy- 
tuację. Transport zaczął nie nadążać z odbieraniem prefabrykatów ze 
składowisk fabryki domów. Gromadziły się więc tam nadJ;llierne zapasy 
elementów budynków. "Transbud" zaczął wiosną 1974 roku czynić sta- 
rania o zakup dodatkowych środków transportu, a wobec braku nadziei 
na rychłe dostawy brakującego sprzętu zmienił system pracy taboru. 
Wprowadzono przewóz prefabrykatów na trzy zmiany, jak również pra- 
cę W s:J:botnie popołudnia i w niedziele. Mimo ,to w ciągu całego 1974 
roku \V przewozach prefabrykatów z fabryki domów na place budowy 
występo\vały okresowe trudności. 
Chociaż pełne wykorzystanie zdolności produkcyjnych fabryki wy- 
n1agało \v pierwszych latach działalności Bydgoskiego Kombinatu Bu- 
cowy DOtmów ITloz.wiązania wielu trudnych problemów, stało się oczywi- 
ste, że w niedalekiej przyszłości sytuacja radykalnie się zmieni. Uchwa- 
lony przez VI Zjazd Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i VII Ple- 
num KC PZPR program budownictwa mieszkaniowego postawił ogromne 
zadania w tej dziedzinie. Nawet produkcja elementów budynków o 13 
tysiącach .izb rocznie była za mała "wobec planów rozwoju budownictwa 
miesikani:awego 'W Bydgoszczy. Próbą wyjścia r:oa!przeoiw wZlf'astają-
>>>
133 



 :: - 
, .' 


1_ 


;.. .... 


., 


., 



.' 


... .+ -ł. 


i 


" 


'\ ,. -,
 



 


--#' 
"" 


." 
.. .. I. " 
...-.1. ł- 


"
-?
 
-I
 
;, ':. 
.",; 


"..
 

1::
f'


:- 
:
:

rijj 
:. -":;. 5;' ;..... u. 


" ., 
-, . -.,. 
. 
., .


ór;


;"
... - 
", '...- ..
t'r.fr't." ....'h . 
 " 

 ..-łI1,., -,.' I'''. - '..():

 _ 
 
." .
.,
! . 
,..'... ""';
' J
 .. _ __ 
 _ _

 
;. 
__.0(.. 
. ' 1.' ......:o.i
' 
i
".-... ...
 - __ ..."... 
-Ar-"..J-.- . 1, . '$J .. _" 

 
.-.
 f. 

 
:J f?-
." .. 
":':h"

:
:':" 
,:
::


:l3:
,r/" ( 
J:.": 
 .,.-- ",:" "0"'' 
'-
 
t:
- ,';: -". _ 
';1 
 .. ,.... '. ",' .,,-' 
 i . ft _h;',:;. 
....::.: . ,, - , ,: 'f-" " :/" ' _' - " _ 
' . ' _ :: ,, "
 , -.;
..,
 , r 

': -' ' . 11 ',
 .:L
 ", ;':

  :_ ' _ 
::
 ' ' _ r '; /-:ł,,:; ;';

'k
;% ' ,, ' - ¥':. 
. 
 _'" ,....-0:... '
.:'t'...:' .:: 
'..:. .... & .., 
,," . .:.;:. 
:

, ...
........ . -'. .-: :'- 

:. .}

.: .
..-
iW':.;
:.t ..::
::.......
."., 


r,j 
,,,?/ 
,- - 
....)
.. .).--':#' 


'. 


... 
., 


,.-. 
i 


-, ""!! . 
",;
 


(

 

i
 '" . 
....; .....
 . 


fII""-j""" 
"". ł 


*'" 
-- 


." . 
 ". ".. -:... _.u. 


. 


..,. . .:
 


-L 


,-, .
" _; h' 

 ' , -_; 
*j:
;'
 Ił" 
.;; ,f: ' ',ł
' '" 


..' . 'h" 
""J 
 -.'.J.,.... 
 


;.:- 



 


.. 


i'.:«
L 


-- 
'
.,
 
;.... 


. .
 " . . 


.
.";. '.;o; 



 ..... I 


.....!
 .." 
i(f' 
........ 
'
 


fi 


-.. . 


Fragment osiedla Błonie. 


cym p8trzebom trzystu tysięcznego miasta było wpro\vadzenie cztero- 
brygadowego systemu pracy w fabryce domów. 
Jesienią 1973 roku resortowy Ośrodek N ormovJania Pracy zaprop3- 
nował Bydgoskiemu Kombinatowi Budowy Domów wprowadzenie w for- 
mie eksperymentu czterobrygadowego systemu pracy w ruchu ciąglynl. 
Analizy i obliczenia wykonane w resortowym ośrodku sugerowały b8- 
wiem, że system ten pozwoli - bez dokonywania większych inwestycji 
i przy minimalnym tylko wzroście stanu załogi - uzyskać znaczny przy- 
rost produkcji fabryki domów. Zakład Produkcji Prefabrykató\v miał 
bowiem podjąć próbę pracy ciągłej, przez sieden1 dni tygodnia, podczas 
gdy uprzednio zakład nie pracował ani \v sobotnie p3południa, ani 'oV 
niedziele. Przewidywano, że nowy system pracy zostanie wprowadzony 
jedynie w niektórych oddziałach bydgoskiej fabryki domów i to na czas 
ograniczony. Wyniki eksperymentu miały wykazać, czy system ten może 
znaleźć trwałe zastosowanie we wszystkich fabrykach domó\v na terenie 
kraju. 
Czterobrygadowy system pracy w ruchu ciągłym wprowadzono ty- 
tułem próby w oddziale form bateryjnych. Jest to oddział wytwarza-
>>>
134 


jący wszystkie elementy konstrukcyjne domów montowanych przez 
BKBD i produkujący w sumie około 60 procent prefabrykatów dostar- 
czanych przez fabrykę domów. W okresie poprzedzającym wprowadze- 
nie pracy w ruchu ciągłym wystąpiły pewne trudności w wykonywa- 
niu zadań produkcyjnych przez ten oddział. Spodziewano się więc, że 
z\viększając zdolności produkcyjne oddziału form bateryjnych zapewni 
się wzrost produkcji tych elementów, których niedostatek odczuwa nie- 
kiedy zakład budowlano-montażowy. Eksperyment miał trwać pięć ty- 
godni - od 15 października do 17 listopada 1973 r. Wobec tego jednak, 
że praca w systemie czterobrygadowym związana jest z pewnymi nie- 
wygodami (praca na różnych zmianach, brak wolnych niedziel i sobot- 
nich wieczorów) robotnikom pozostawiono prawo przejścia do innego 
oddziału fabryki, pracującego w dawnym systemie trójzmianowym. Nie- 
mal cała załoga oddziału uznała jednak, że wspomniane niewygody zre- 
kompensuje skrócenie o 4 godziny, tj. do 42 godzin, tygodnia pracy, 
czemu odpowiadały dwa dni wolne po przepracowaniu sześciu dni. 
Wyniki wprowadzenia systemu czterobrygadowego były bardzo za- 
chęcające. Zwiększając załogę zaledwie o około 10 proc. uzyskano wzrost 
produkcji prefabrykowanych elementów o 64 proc. Wydajność pracy 
robotnika zatrudnionego bezpośrednio w produkcji wzrosła w tym okre- 
sie przeciętnie o 50 proc., a zarobki miesięczne zwiększyły się średnio 
o około 20 proc. \V przeliczeniu na produkcję całoroczną uzyskano po- 
ziom produkcji elementów rzędu 16440 izb. Oznaczało to, że gdyby sy- 
stem czterobrygadowy udało się \vpro\vadzić w całej fabryce domów, można 
by w ciągu roku wytwarzać prefabrykaty wystarczające na zmontowanie 
budynków liczących około 16 400 izb, podczas gdy w dotychczasowym 
systemie pracy trudno było liczyć na przekroczenie pułapu 13 000- 
13 500 izb rocznie. 
Ten eksperyment miał duże znaczenie dla BKBD, jak również dla 
wszystkich fabryk domów VI kraju. Dowiódł on oowiem, że potencjalne 
lnożliwości wytwórcze zakładu produkcji prefabrykatów są większe niż 
to uprzedni:: pojn1owano. A zatem bez \viększych inwestycji - poza 
rozbudową składowisk prefabrykatów, zainstalowaniem dodatkowych 
su\v!).ic i przygoto\vaniem przedsiębiorstwa transportowego do \vykony- 
\vania zwiększonych zadań - n10żna liczyć na dodatkowe efekty pro- 
dukcyjne. Konkluzja taka miała istotne znaczenie dla Bydgoszczy. Pow- 

tały bowienl możliwości przyspieszenia rozwoju budownictwa mieszka- 
nio\\-ego na terenie miasta. 
Prognozy takie znalazły potwierdzenie w utrzymaniu na stałe wdro- 
ŻO:lE-gO '\IV Gddziale forn1 bateryjnych syste:nu .produkcji oiągłej. Nastą- 
piło to za aprobatą zatrudnionych tam roootników. Również w pozosta-
>>>
135 


. 


łych oddziałach produkcyjnych i pomocI1iczych fabryki domów zaczęto 
z początkiem 1974 roku wdrażać "czterobrygadówkę". System ten, z uwa- 
gi na zapewnienie pracownikowi dwóch dni wolnych niemal w każdym 
tygodniu oraz umożliwienie uzyskania wyższych zarobków, okazał się 
atrakcyjny dla większości załogi fabryki domów. Zwiększające się w 
ten sposób zdolności produkcyjne zakładu znalazły częściowo odbicie we 
wzroście zadań planowych na 1974 rok. Zakład produkcji prefabrykatów 
otrzymał za zadanie wykonanie 113 tys. m sześć. elementów prefabryko- 
wanych, wobec 89 tys. m sześć. elementów wyprodukowanych w 1972 
roku. Z końcem października 1974 roku produkcja prefabrykatów osiąg- 
nęła pełną zdolność przewidzianą dla 3 zmian w przeliczeniu na izby, 
tj. ok. 13 100 izb. Tam gdzie prowadzona była praca w systemie cztero- 
brygadowym, a więc w oddziale form batęryjnych i w oddziale produk- 
cji potokowej, przekroczono nawet ten pułap. Wobec tego, że niektóre 
oddziały fabryki domów wskutek ograniczonego zapotrzebowania mate- 
riałowego (np. wyposażenie łazienek, aparatura) nie były w stanie do- 
starczyć ponadplanowych prefabrykatów, węzłów sanitarnych, trzeba 
było jednak w końcu zar.zucić Iprodukcję rw f1uchu ciągłym. Fabryce 
groziło bowiem gromadzenie się nadmiernych zapasów niekompletnych 
elementów budynków. 
Wzrastające możliwości produkcyjne fabryki domów i systematycz- 
nie zwiększające się zadania stojące przed zakładem budowlanym kom- 
binatu dały asumpt do utworzenia w ramach BKBD biura projektów. 
Powstało ono w połowie 1972 r., a już po roku zakład projektowy, sta- 
nowiący trzeci pion gospodarczy kombinatu, zatrudniał około 80 pra- 
cowników. Zakładowi projektowemu powierzono przede wszystkim opra- 
cowywanie planów przestrzennych osiedli budowanych przez kombinat 
oraz projektowanie poszczególnych budynków w oparciu o tzw. system 
szczeciński. Do tego doszło z czasem doskonalenie rozwiązań systemu 
szczecińskiego, modernizacja technologii produkcji prefabrykatów, a tak- 
że wykonywanie prac geodezyjnych. Zakład projektowy podjął się także 
wykonania dokumentacji związanej z rozbudową zaplecza produkcyjno- 
technicznego kombinatu. 
Projektanci z BKBD otrzymali, między innymi, zlecenie \vykonania 
projektów urbanistyczno-architektonicznych osiedli mieszkaniowych, 
których budowę zamierzano rozpocząć w latach 1976-80. Należą do nich 
dzielnice "Szwederowo-Południe" i "Fordon-Brdyujście". W ten spo- 
sób zakład projektowy kombinatu przejął większość zadań związanych 
z budownictwem mieszkaniowym od bydgoskiego "Miastoprojektu", któ- 
ry zajął się przede wszystkim projektami inwestycji oświaty i służby 
zdrowia na terenie Bydgoszczy.
>>>
136 


Istotne znaczenie mają więc prace prowadz.one nad doskonaleniem 
systemu szczecińskiego. System ten pod względem funkcjonalności i po- 
wierzchni użytkowej mieszkań niewątpliwie gÓruje nad budynkami rea- 
lizowanymi uprzednio w systemie budownictwa wielkopłytowego, na 
przykład na osiedlu Błonie. Lecz posiada ,on również swoje wady. 
W ostatnich latach nastąpił dalszy postęp w dziedzinie projektowania 
osiedli i budynków mies7Jkalnych w kraju. A najnowsze fabryki domów 
przystosowane zostały do produkcji elementów budowlanych umożliwia- 
jących wznoszenie budynków o bardziej nowoczesnej architekturze 
i większych, bardziej funkcjonalnych mieszkaniach. Bydgoska fabryka 
domów wytwarza prefabrykaty, z których można budować bloki 5-kon- 
dygnacyjne o różnej liczbie segmentów i ll-kondygnacyjne. Udział tych 
ostatnich budynków w produkcji budowlano-montażowej kombinatu 
ogranicz,ony jest jednak do około 10 procent. Wadą systemu szczeciń- 
skiego jest pewna monotonia zabudowy, występująca wyraźnie na du- 
żych osiedlach. Stąd . konieczność uwzględnienia przy oprac,owywaniu 
projektów nowych osiedli zróżnic,owanej zabudowy pod względem liczby 
kondy.gnacji, a także długości i kształtu budynków oraz ich usytuowania 
w terenie. Tendencje te mają znaleźć odbicie w opracowywanych pro- 
jektach urbanistyczno-architektonicznych dzielnicy "F,ordon-Brdy- 
ujście". Wiążą się z tym również prace nad modernizacją rozw
ązań sto- 
sowanych w produkcji prefabrykatów. Trzeba jednak pamiętać, że plany 


r"'"-"" 
'łF'"
""",,
-"'

""'
""""""""'-'_' 


fi 
!( 


¥ 


."'...... 


iif: 


.
 . 
.' L... 
-tł, ,.... 
?
 
." 
r=:'
 
r .  
om 
. 
:f'o;. 
* t... ° 
j
 
r:::.ł 
i!. 1IIIIIIt' 
U 
J 
" hi" 
.
 


r; 

 
li 

 
. 
" 
ł 

. 


 


,r 


.. - 


:"-$" 


Jio.. i1 
 ,"j 
. ' 
 
Lii 


re 



:" . 


t 
ot 



.: 


;; 


' i' 


Ó
 o!::Jj


 


?...... 


;" 



_ 
.'IIi'
. .,...:.:
.. .
' 


Osiedle Błonie
>>>
137 


rozwoju budownictwa mieszkaniowego w Bydgoszczy przewidują uru- 
chomienie w ciąg,u najbliższych kilku lat jeszcze jednej fabryki domów. 
Realizując tę inwestycję wykorzysta się niewątpliwie doświadczenia 
z pracy BKBD i wdroży system produkcji prefabrykatów odpowiadający 
pot!r:zehom ,i maźliwoścdJOIm lat 'Osiemdziesiąiych. 
W ciągu trzech lat działalności gospodarczej Bydgoski Kombinat Bu- 
dowy Domów stał się silnym przedsiębiorstwem nowoczesnego przemy- 
słu budowlaneg.o. Dysponując zał-ogą liczącą ,około 1900 pracowników, 
wysoce wydajną bazą produkcji prefabrykatów i stopniowo rozwij
ją- 
cym swoją działałność zakładem budowlano-montażowym kombinat od- 
grywa coraz większą rolę w rozwiązywaniu problemu mieszkaniowego 
w Bydgoszczy. Rozwój działalności BKBD ilustruje zamieszczona poni- 
żej tabela: 


- 
Rok 
WyszczegóLni'enie 1972 197.3 1974 
1. budynki oddane do użyt1m 9 19 29 
2. oddane mieszmni:a 540 1431 2500 
3. oddane izby 1890 4805 8639 
4. pG'odukcja prefabrykatów w mewach sześć, 52669 88725 1121900 
5. zatrudnienie ('
redni'0) 1286 1839 1912 
6, wartość produkoji bu1.
mo11ltaż. w m1:n zł 139,3 270,2 307,0 
7. wa:rtość pl'Odukicji ogółem w mim zł 250,2 476,4 581,6 


Dla pełnego wykorzystania potencjału produkcyjneg.o bydgoskiej fa- 
bryki domów konieczne są dalsze przedsięwzięcia ,organizacyjne, jak 
w.zmoonieniie 'zakładu !produkcj;i ibudowll1llnej, a :zIWła:swza brygad wyko- 
nujący.oh prace wyikończenliowe, uSiplI'awlnJielniie dziVałoarltnlO'ści tr'.aIIlsportu, 
pnzyspieszeroe pra'c z,wiqza[lych z !przygotoiWaJliiami i uzbr:ajelliiem te- 
ren,ów budowy :n!awych ,osiedli miies:zka[lliQJWycih. Występujące 'tam braki 
i IlIj.edocią
ięoia iZlOstalllą iZ ip€1\v:nlośdią dość szy:bko usulnięte. W ;tęn spo- 
sób działallIlość iposlZcziególnych dZliał6w ilmm;bilnaltu zositra!nie 'W rpe
ni :zsyn- 
chrion:iJrowan-a 'Ze sobą, 'CIzego ef'elktem winien 'być dawszy W:Zirost liczby 
oddawaiIlydh mieselkań.
>>>
REPORTAŻE 


1.:1 
Jerzy Jaś k o w i a k 


FORDON - 
N'AJ'\
TIĘKSZ
 DZIELNIC
 BYDGOSZCZY 


W bydgoskim Kombinacie Budowy Domów opracowano wielką ma- 
kietę nowej dzielnicy Bydgoszczy - Fordonu. Dzielnica ta zgodnie z za- 
t wierdzonym .programem 7Japewnić ma mies:okania 150 tysią,colffi lucbi. 
Jest to w regionie bydgoskim zamierzenie inwestycyjne bez precedensu, 
nic więc dziwnego, że towarzyszy mu żywe zainteresowanie społeczeń- 
stwa. Krąg zainteresowanych jest oczywiście o wiele szerszy niż liczba 
potencjalnych kandydatów do zamieszkania w nowym Fordonie. 
Pierwsze wykopy pod bloki mieszkalne Fordonu rozpocząć się mają 
w 1977 r. Każdy kto zna naturalne i widowiskowe walory krajobrazu 
okolic dzisiejszego Fordonu, spojrzawszy na makietę, dostrzeże bez wiel- 
kiego wysiłku wyobraźni, że będzie to piękna dzielnica. Harmonijnie 
powiązana z budowanym ośrodkiem szkół \vyższych, rozłożona dwupo- 
ziomowo na płaszczyźnie wiślanego brzegu i tarasach myślęcińskich 
wzgórz, z zespołami budynków mieszkalnych zróżnicowanych kondygna- 
cyjnie i rozsianych "gniazdami" na zielonych przestrzeniach z dużym 
:,oddechem", furrkcjOll1a'lnie powiązanych ikillroma systeITI.a1mi komunika- 
cyjnymi z ośrodkami rozbudowanych zespołó\v usługowych - stworzy 
ona w pełni nowoczesny, z rozmachem zaplanowany wielki kompleks 
mieszkaniowy. 
Trudno byłoby sobie naturalnie wyobrazić sprawne funkcjonowanie 
tak wielkiej dzielnicy bez właściwie zaprojektowanego układu komuni- 
kacyjnego. Tak więc Fordon otrzymać ma szereg nowoczesnych arterii: 
po jego wschodniej stronie przeprowadzi się trasy F-83 (Poznań-Gdańsk) 
i T-81 (Warsza\va-Szczecin), nadto dwie trasy klasy tzw. pośredniej - 
jedną wzdłuż projektowanego kanału pod skarpą, a drugą od ul. N owo- 
toruńskiej poprzez nowy most na Brdzie, wzdłuż toru regatowego mię- 
dzy starym Fordonem a Wisłą i dalej w kierunku północnym. 
.. 
Ważną rolę w układzie komunikacyjnym dzielnicy pełnić będzie na- 
turalnie system dróg wewnętrznych. Mają to być ulice trzypasmowe.
>>>
139 


a środkiem osiedla, na dolnym tarasie, przeprowadzi się w wykopie na 
\vydzielonym torowisku szybką kolej miejską (SKM). Tarasy dolny i gór- 
ny połączy droga pierścieniowa, a także przecinająca ją ulica biegnąca 
\v kierunku Myślęcinka. Przystanki SKM zlokalizuje się przy ośrodkach 
usługowych, mniej więcej co 500 m. 
Nowy Fordon, budowany będzie w okresie ostatecznego uformowania 
się nowego modelu szkół podstawowych i średnich. Zgodnie z tym mo- 
delem przy szkołach tego typu powstaną placówki, umożliwiające cało- 
dzienny pobyt młodzieży. Będą więc w tych placówkach czynne stołówki, 
specjalistyczne sale zajęć, kluby, biblioteki i obiekty sportowe. Tak zor- 
ganizowane szkoły staną się więc w pewnym sensie ośrodkami życia kul- 
turalnego dzielnicy. 
W jeszcze większym stopniu funkcję tę spełni budowany już ośro- 
dek szkół wyższych. Prace na wyznaczonym dla niego terenie rozpoczęły 
się w 1973 r. Były to roboty zapewniające pełne uzbrojenie - kanali- 
zacyjne, wodociągowe, ciepło\vnicze. W 1974 r. generalny wykonawca - 
Bydgoskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego, przejęło place bu- 
do\vy i przystąpiło do \vykopó\v pod - jak to określają architekci - 
pierwsze obiekty kubaturowe. 
Realizacja bydgoskiego centrum szkół wyższych zaplanowana została 
w kilku etapach. Ostrożnie licząc - całość kosztować będzie 2200 mln 
zł. Założenia prze\vidują, że tym kosztem po\vstanie w centrum kom- 
pleks obiektów wszystkich wydziałów Akademii Techniczno-Rolniczej, 
a także Akademii Medycznej. Naturalnie, z całym zespołem socjalnym, 
rekreacyjno-sportowym, zapleczen1 kulturalnym i technicznym. To ostat- 
nie, już realizo\vane, służyć będzie pierwotnie wykona\vcy. 
Koncepcja budowy centrum szkół wyższych dla Bydgoszczy, opraco- 
\\yana przez zespół architektów z bydgoskiego "Miastoprojektu" pod kie- 
rownichvem mgra inż. arch. Zdzisła\va Kostrzewy jako generalnego pro- 
Jektanta, przy współpracy Wydziału Architektury Politechniki Warszaw- 
:;;kiej, odznacza się dużymi walorami funkcjonalnymi i estetycznymi. 
Poza gmachem rektoratu, budynkiem biblioteki głównej, obiektami 
n1iędzy\\yydziałowymi, kulturalnymi i sportowymi, nie licząc socjalnego 
zaplecza studenckiego - każdy wydział ATR stanowić będzie w pew- 
nym sensie wyodrębnioną jednostkę, składającą się z parterowego bu- 
dynku głównego przeznaczonego dla dziekanatu, sal audytoryjnych 
: podręcznej biblioteki oraz wielokondygnacyjnych obiektów laborato- 
ryjnych. 
Część studencka to dziesięciopiętrowe domy akademickie dla 640 stu- 
. dentó\v każdy o dwu- i czteroosobowych pokojach z własnymi urządze- 
niami sanitarnymi, a na parterze z kioskami oraz punktami usługowy-
>>>
140 


mi. Ponadto w tej części ośrodka znajdują się CLi tery stołówki dla 2200 
osób każda, centrum kulturalno-oświatowe oraz przychodnia zdro\via, 
a właściwie półsanatorium, podobnego typu jak w ośrodku toruńskim. 
Ta część centrum usytuowana jest na wschodnim skraju terenu, bliż
)j 
Fordonu. W zachodniej zaś części zbudowane będą obiekty sporto\vo-re- 
kreacyjne z zespołem boisk, basenem i halą sporto\vą. 
PieIwszy etap, już 'ZTeaHzo\vany, zakładał bU30wę c.biektu d:ziekan::ł::.1 
z kilkoma salami audytoryjnymi i biblioteką oraz trzech budynków la- 
borat!oryjnych, dwóch ,domów studenckich i shołów:k,i dla Wydziału EIE-k- 
trłollliki i Elektromechaniki A TR. Następnie roz:p
c
nie się budowa dzie- 
kanatu i budynkó"
v laboratoryjnych oraz drugiego domu studenckiego 
dla Wydziału Eudo\\'llictwa Lądowego. W tym stadiurn. realizacji stanie 
także hala \vysokich napięć, zbudowane będą drogi d8jazdowe i d:;-jścia 
piESz.e. Zbuduje się także gmach rektoratu, bibli-ctekę główną, ośrodek 
zdrowia, a następnie budynek dziekanatu 'z ,poZ'cstałymi obiektami Vvy- 
dzialu JVle:::hanicznego oraz budynki Wydziału Technologii Ch€'
T1icznej. 
Równolegle powstawać mają dalsze obiekty slOcjalne i spo
towo-Tekrea- 
cyjne. Ki()sZ't calcści tego pierwszego etalpu '\vyniesie 700 mil1onÓv.J zł. 
Przewiduje się, że po zbudowaniu wszystkich obiektów centrum szkół 
wyższych, kształcić się tu będzie około 15 tysięcy studentów na kierun- 
kach dziennych i wieczorowych, w tym ponad 8 tysięcy znajdzie zak\va- 
terowanie w domach akademickich. Jeden z budynków przeznaczy się 
na hotel asystencki. 
Lokalizacja centrum jest szczególnie szczęśliwa. Pozwala ona nie tyl- 
ko na usytuowanie wielu obiektów, Z1\vłaszcza socjalnych, .w ist.niejąsym 
lasku sosnowym, ale stwarza także szanse nieustannej rozbudowy ośrod- 
ka. Naturalnie - takiej masie ludzi skoncentrowanych na tym obszarze 
trzeba będzie zapewnić właściwą komunikację z dzielnicą Fordon i cen- 
trum miasta. Skrajem miasteczka akademickiego poprowadzi się \\
ięc 
do nowej dzielnicy mieszkaniowej linię szybkiego tramwaju. Na teren 
zespołu uczelni prowadzić będą trzy główne drogi dojazdowe, z których 
jedną ma kursować autobus z przystankiem przed gmachem rektorata. 
Głębiej, na obszarze tych 170 ha ułoży się głównie drogi dla ruchu pie- 
szego. 
Scisłe powiązanie centrum szkół wyższych z nową dzielnicą mieszka- 
niową Ford0n jest niezbędne, chociażby z uwagi na projekt poważnej 
rozbudowy jej infrastruktury, która stanowić będzie dogodne zaplecze 
dla ośrodka akademickiego. 
Architekci proponują lokalizację dzielnicowego centrum usługo\\'O- 
handlowego między starym Fordonem, zakładami zbożowymi i trasą 
SKM. Przeznacza się na ten cel obszar 130 ha. Usługi i handel zgrupo-
>>>
141 


wane będą na górnym tarasie. Ponadto każdy większy zespół mieszkalny, 
zamieszkiwany przez 8 tysięcy osób, wyposażony zostanie we wszystkie 
podstawowe usługi. 
W ogólnym planie zarezerwowano też tereny pod przyszłe zakłady 

I:'acy. W okolicach ośrodka szkół wyższych rOlzbudcwują się Zakłady Ro- 
Vłerowe "Predom-Romet", powstaje zakład "Telfy", zbuduje się "Be- 
hamot". Główny teren przemysłowy znajdzie się jednak na styku nowej 
dzielnicy z proponowanymi pasami rozwoju aglomeracji. Tam też stanie 
elektrociepłownia i duża oczyszczalnia ścieków, na którą od lat czeka całe 
miasto. 
Dużą uwagę przywiązują projektanci do stworzenia miejsc rekreacji 
i pełnego wykorzystania naturalnego środowiska człowieka dla jego wy- 
poczynku. Wielki ośrodek wypoczynkowy powstać więc ma na przeciw- 
ległym brzegu Wisły, w rejonie Ostrornecka. Wykorzysta się też maksy- 
malnie dla tego celu bulwary nad rzeką, kompleksy leśne znajdujące się 
nie opodal Fordonu i krajobrazowe oraz rekreacyjne walory wysoczyzny. 
N a wypoczynek przeznaczy się także przyosiedlowe strefy leśne. 
Pierwszy obiekt nowego Fordoa1:u stanąć ma niebawem. Jeszcze parę 
lat temu mało kto spodziewał się, że to małe, liczące niespełna 10 ty- 
sięcy mieszkańców miasteczko, położone na wschodnich przedpolach Byd- 
goszczy - czeka tak wielka perspektywa. A tymczasem już stało się ono 
dzielnicą stolicy woj ewódz\twa , a w bliskiej stosunkowo przyszlości bę- 
dzie jej największym, jednolitym zespołem mieszkalnym. Jak stwierdzo- 
no - ta rozlokowana na terenach przy starym Fordonie, w pradolinie 
Wisły i na skarpie myślęcińskiej dzielnica dla 150 tysięcy mieszkańców 
nie tylko będzie największą w Bydgoszczy, ale i całym kraju. 
Dziś przeznaczony dla niej obszar 3100 ha znajduje się jeszcze jakby 
w półśnie, jakby po trosze dziwił się swemu odrętwieniu. Ale rozbu- 
dzenie tego rejonu nastąpi bardzo szybko. Podejmujemy więc nad ma- 
kietą próbę uzyskania odpowiedzi na pytanie podstawowe - jaka będzie 
zasadnicza funkcja tej wielkiej dzielnicy, której liczebność osiągnie do- 
celowo stan zaludnienia dzisiejszego Torunia? Czy będzie to jedna gi- 
gantyczna sypialnia sporej części mieszkańców Bydgoszczy, czy też sta- 
nie się ona organizmem w jakimś sensie samodzielnym, zdolnym zapev:- 
nić ludziom nie tylko mieszkania i usługi, ale i pracę na miejscu, lub 
możliwie blisko? 
Trzeba w tym miejscu wyraźnie powiedzieć, że \v żadnym jeszcze 
,kraju nie udało się tak od podstaw zbudować no\vego miasta, aby mo- 
gło się ono stać równorzędnYITI partnerem n1iast rodzących się przez 
wieki. Nieudany eksperyment z nową stolicą Brazylii jest tutaj przy- 
kładem klinicznym, a znamy przecież i bliższe. Nie po\viodła się próba
>>>
142 


szwedzka - budowa wokół Sztokholmu dzielnic satelitarnych, pomy- 
ślanych jako wielkie sypialnie stolicy; planowano budowę dwunastu ta- 
kich mieszkalnych satelitów, zaniechano tego pomysłu już po realizacji 
drugiej dzielnicy i to z tej prostej przyczyny, że zabrakło chętnych, któ- 
rzy by chcieli tam zamieszkać. 
Nasza aktualna sytuacja mieszkaniowa nie stwarza kandydatom do 
własnego mieszkania szans podjęcia takiej decyzji i jeszcze przez szereg 
lat nie stworzy. Tym bardziej wię
 ze społecznego punktu widzenia nie 
może być obojętnym fakt, jakie warunki życia i mieszkania zaproponuje 
się przyszłym mieszkańcom nowego Fordonu. 
Jeśli stwierdziliśmy wyżej, że będzie to dzielnica piękna, nowoczesna, 
przestrzenna - częściowo odpowiedzieliśmy już na to pytanie. Z jed- 
nym zastrzeżeniem: że będzie się ten projekt realizowało z żelazną kon- 
sek\vencją, utrącając wszelkie, dziś jeszcze występujące tendencje do 
"upychania" dodatkowych bloków na każdym skrawku wolnej acz 
uzbrojonej przestrzeni. 
Jak już swego czasu obszernie informowała prasa bydgoska, w lu- 
tym 1972 r. rozstrzygnięty został ogólnopolski konkurs urbanistyczny na 
koncepcję dzielnicy mieszkaniowej Fordon-Brdyujście. Zwyciężył ze- 
spół architektów z Katowic w składzie: Aleksandra Lekka-Gałkowska, 
Andrzej Gałkowski, Stanisław Smolarski i Jerzy Szaflarski. Specjalne 
wyróżnienie przyznano architektom z Warszawy. Nagrodz'olI1a praca 
zyskała uznanie w oczach oceniających ją fachowców. Twórcy wielkiego 
organizmu miejskiego Nowe Tychy tak napisali w koreferacie: 
"Plan rokuje nadzieje na zaprojektowanie interesującego, ciekawie 
ukształtowanego zespołu miejskiego posiadającego wyraźne cechy indy- 
widualne. Podkreślić to należy z całą wyrazistością, zwłaszcza w zesta- 
wieniu z powstającymi ostatnio \vielkimi dzielnicami, np. Bródno, Piaski 
w Warszawie, Przymorze w Gdańsku, tego \vyrazu pozbawionymi". 
Zdobywcy I nagrody, wespół z arch. Grzegorzem Chodkowskim 
z Warszawy, przybyli do Bydgoskiego Kombinatu Budowy Domów, któ- 
ry b
dzie generalnym realizatorem nowej dzielnicy, aby w jego zakła- 
dzie projektowym opracować plan szczegółowy. Prace te są poważnie 
zaawansowane i wykonywane sukcesywnie, jako że termin rozpoczęcia 
budowy nowej dzielnicy jest coraz bliższy. 
Plan szczegółowy zmierza w kierunku zachowania niezaprzeczalnych 
walorów urbanistycznego rozwiązania nowego Fordonu. Jest to jednak 
tylko ieden z elementów uzyskania wyższego standardu życia \v tej 
dzielnicy. Wiąże się z tym bowiem nierozerwalnie potrzeba zwiększenia 
standardu budowanych mieszkań.
>>>
143 


Trzeba tutaj od razu powiedzieć, że obecna technologia Kombinatu 
Budowy Domów, która decydować ma o wyglądzie i powierzchni miesz- 
kań budowanych w pierwszych latach realizacji dzielnicy, nie pozwala 
na wprowadzenie żadnych istotniejszych zmian w stosunku do stanu 
obecnego. Poprawę warunków mieszkaniowych nowych lokatorów będzie 
. 
więc można uzyskać w tym etapie budowy dzielnicy wyłącznie poprzez 
zmianę funkcji tych mieszkań, m.in. z obecnego M-3 na M-2. Trzeba się 
też liczyć z tym, iż druga fabryka domów dla Bydgoszczy będzie pier- 
\votnie pracowała Vol oparciu o tę samą technologię. 
Tak więc drugi warunek podwyższenia standardu mieszkania w no- 
wej dzielnicy będzie można realizować systematycznie w miarę budowy 
COlfaz większej 1iczby bloków. Przykre doświadczenia z bydgoskich Wy- 
żyn przypominają nam jednak, że kolejnym ważnym warunkiem polep- 
szenia sytuacji mieszkaniowej ludności jest harmonijny rozwój całej in- 
frastruktury nowo budowanych dzielnic i osiedli. Projektanci i przyszli 
budowniczowie 150-tysięcznego Fordonu mają w tej sprawie największe 
obawy. Podyktowane są one nie tylko dotychczasowymi, negatywnymi 
doświadczeniami, ale faktem, że roboty in"nestycyjne przy uzbrojeniu 
terenów przyszłej dzielnicy, są już teraz - z różnych zresztą wzglę- 
dów.- mocno opóźnione. 
Wywołać to może daleko idące konsekwencje. Program budowy no- 
wego Fordonu przewiduje bowiem realizację 20 tysięcy izb mieszkal- 
nych w ciągu jednego roku" Oznacza to, że dzielnicy tej - z uwagi na 
tak ogromne zadania mieszkaniowe - nie będzie można realizować eta- 
pami, ale trzeba będzie czynić to równolegle, niejako w ruchu ciągłym. 
Spowoduje ten stan rzeczy zapewne spore wyprzedzenie budowy blo- 
ków mieszkalnych w stosunku do wszystkich innych zamierzeń inwesty- 
cyjnych. Tak więc w pierwszych latach będzie Fordon jednak przede 
wszystkim dużą sypialnią coraz większej liczby ludzi. 
Jest tutaj wszakże pewien istotny szczegół, który pozwala zachow3ć 
w tej sprawie umiarkowany optymizm. Jak wiadomo, program rozwoju 
kraju do roku 2000 przewiduje postępujący z roku na rok \v?rost liczeb- 
ny ludności zatrudnionej w usługach. Prognozy zakładają, że w roku 
2000 w tym pionie gospodarki narodowej zatrudnionych będzie około 
70% ludzi w tak zwanym wieku produkcyjnym. 
Prognozę tę przyjęli także jako jeden z mierników określających 
funkcje przyszłej dzielnicy, jej projektanci. Właśnie w tej dziedzinie _ 
szeroko rozumianych usługach - zaprojektowali miejsca pracy dla więk- 
szości mieszkańców Fordonu. Tak więc nie tylko zapotrzebowanie miesz- 
kańców na usługi, ale także i na nowe miejsca pracy, wywrze określony
>>>
144 


nacisk na coraz szybszy rozwój całego zaplecza usługowego dzielnicy. 
Będzie to 'więc kolejny element systematycznego wykształeenia funk- 
cji - wielkiego, nowoczesnego i naprawdę ładnego osiedla na miarę 
naszych marzeń. Takim chłonnym rynkiem pracy będzie m.in. cały roz- 
budowany system socjalno-usługowo-kulturalno-rekreacyjny ośrodka 
. 
szkół wyższych, a także planowanego w sąsiedztwie dzielnicy wojewódz- 
kiego centrum zdrowia, w ramach którego powstaną szpitale: kliniczny, 
onkologiczny .i dziecięcy, centrum podY1pilomo.wego kształcenia stomato- 
logów i farmaceutów oraz zespół średnich szkół medycznych. 
Jak można się było spodziewać decyzja budowy wielkiego Fordonu 
zrodziła od razu szereg pytań i wątpliwości wśród urbanistów odpo- 
wiedzialnych za całokształt dalszego rozwoju Bydgoszczy, która do roku 
1990 ma się stać miastem 45 O-tysięcznym. Wynikaj
 one m.in. z potrze- 
by jak najsilniejszego związania nowej dzielnicy z macierzystą jednostką 
tak, aby ludzie mogli każdej chwili i przy każdej okazji bez przeszkód 
dojechać do Bydgoszczy. Obszar Fordonu stał się więc punktem newral- 
gicznym całego układu komunikacyjnego miasta nad Brdą i Wisłą. Nie 
ulega już żadnej wątpliwości, że przyszła integracja komunikacyjna For- 
donu i centrum może odbyć się głównie dzięki szybkiej kolei miejskiej. 
Jeżeli nie będzie się o tym pamiętać, lub nie zdąży się w porę tej kolei , 
zrealizować, a więc jeszcze przed rokiem 1990, powstać może w Fordo- 
nie wielki twór osiedlowy pozbawiony naturalnych przesłanek rozwoju. 
Pierwsza linia SKM przewidziana jest od stacji Bydgoszcz Główna 
przez okolice ulic Przemysłowej i Witebskiej do Fordonu. Jej długość 
wyniesie 15-17 kilometrów. Po 1990 roku powinna zrodzić się druga 
linia od torów kolejowych w kierunku Gdańska przez Myślęcinek do 
Fordonu. Układ ten opracowany jest przez zespół fachowców z Politech- 
niki Gdańskiej. 
Są i inne problemy, które "zrodził" nowy Fordon. Np. do roku 1990 
główne centrum Bydgoszczy mieścić się będzie nadal w rejonie ulic: 
Śniadeckich, al. 1 Maja, 3 Maja, a tymczasem wyłonią się trzy podsta- 
wowe jednostki miasta: stara Bydgoszcz, Fordon i Myślęcinek. Czyż więc 
główne centrum tak rozbudowanej Bydgoszczy nie powinno mieścić się 
np. bliżej Fordonu? 
Dalej, decyzje budowy dwóch dużych dzielnic mieszkaniowych - w 
Fordonie, a zaraz potem w Myślęcinku - odchodzą niejako od założeń 

ozwoju aglomeracji bydgosko-toruńskiej: pójdziemy bowiem przede 
wszystkim w kierunku północnym. Czy jest to rozwiązanie słuszne? 
Pytań i wątpliwości nie brakuje. Dyskusje nad nimi, nad układem 
powiązania dzielnic, problem ich obsługi komunikacyjnej i kształtowania
>>>
145 


osiedli, niewątpliwie wpłyną na dalsze, twórcze przemyślenia zespołu 
projektantów. 
Nie zazdroszczę ludziom, którzy są odpowiedzialni za harmonijne 
zgranie wszystkich wymienionych wyżej elementów, chociażby w sa- 
mym Fordonie tylko. Nie wiem bowiem, czy ktokolwiek jest w stanie 
już dziś wyobrazić sobie ogrom problemów, które przyjdzie im rozwią- 
zywać. Ale jest to konieczność, jakiej nie uda się uniknąć. Przystępq- 
jemy bowiem do budowy dzielnicy, której ostateczny kształt zaplano- 
wany został na miarę Polski roku 2000. 


. 


10 - Kronika Bydgoska
>>>
MATERIAŁY 


Róża K u l w i e ć 


" 


ORGANIZACJA POMOCY SPOŁECZNEJ 
NA TERENIE BYDGOSZCZY 


(INFORMACJA) 


Mimo pozornych odrębności zagadnień wchodzących w zakres dzia- 
łalności służby zdrowia oraz tych, które są przedmiotem szczególnej 
troski resortu opieki społecznej - jesteśmy na przestrzeni ostatnich 
lat świadkami coraz silniejszego powiązania tych dwóch pionów. Nowy 
układ organizacyjny służby zdrowia całkowicie nieomal zintegrował te 
dwie dziedziny. I dobrze się stało! - Bo pomoc społeczna, mająca w 
swym zakresie najszerzej pojętą opiekę nad ludźmi starymi, chorymi 
i opuszczonymi, może być niesiona skutecznie tylko w oparciu o sieć 
lecznictwa i cały zorganizowany silnie pion służby zdrowia. Wszelkie 
uprzednie prÓby wiąza!l1Jia opieki społecznej iZ administracją były sz:tuC'zne 
i dlatego nie zdały życiowego egzaminu. 
Dynamiczny rozwój nauk medycznych zasadniczo przedłużył wiek 
ludzki, zwłaszcza okres wegetatywny. Faktem jest nieodpartym, że stoi- 
my wobec kolejnego wyżu demograficznego, tym razem ludzi w wieku 
starczym. Na skutek zarówno zmian społecznych jak i upowszechnienia 
opieki zdrowotnej podniosła się znacznie przeciętna wieku obywateli; 
i tak obecnie średni wiek osiągany przez kobiety wynosi 72,9 lat, a męż- 
czyzn 67,5 lat. Średnia ia z roku na 'Tok ma tendencje zwyżkowe, tak, 
że obecnie 12% ludności kraju znajduje się w wieku poprodukcyjnym. 
Jest faktem, że starość jako taka nie jest zjawiskiem chorobowym, 
lecz naturalnym stadium w życiu każdego organizmu. Niemniej takim 
samym truizme:rp jest stwierdzenie, iż bardzo wiele schorzeń związanych 
jest właśnie z procesem starzenia się. . 
Dlatego nie może być obojętne z punktu widzenia społecznego, eko- 
nomicznego i medycznego w jakiej formie życiowej ten poważny odse- 
tek społeczeństwa dożyje starości. Nie może być obojętne, czy zdrowi 
i sprawni cieszyć się będą życiem nadal, czy też tragicznym brzemieniem 
chorób i niedołęstwa obarczą swe rodziny lub pomoc społeczną, a więc 
państwo.
>>>
147 


Dlatego też właśnie państwo, przez odpowiednie Wydziały Zdrowia 
i Opieki Społecznej wszystkich szczebli jest koordynatorem wszystkich 
pomocy społecznych świadczonych na rzecz osób potrzebujących. 
Potrzehy te ujmuje się w pięciu zasadniczych systemach: 


. 
1) zasiłki pieniężne, 
2) pomoc w naturze, 
3) pomoc w usługach, 
4) zakłady opieki społecznej, 
5) z.awodowa rehabilitacja inwalidów. 
Kolejne regulacje płac a także rent i emerytur - przeprowadzane 
mocą ustawy ułatwiają do pewnego stopnia, aczkolwiek nie rozwiązują 
w pełni problemu wypłacania zasiłków pieniężnych. I tak więc pozostaje 
jeszcze szereg osób, dla których zasiłek z funduszu Opieki Społecznej 
jest podstawowym źródłem utrzymania. Pozostaje bowiem jeszcze duży 
odsetek ludzi nie posiadających - z różnych przyczyn - uprawnień do 
rent i emerytur. Pozostają samotne matki, lub ojcowie, którym brak 
sił i zdro'w1a do należytego zabezpieczenia bytu Todz;i!11.ie... Pozostają lu- 
dzie samotni i schorowani, nie Imający 'mll'kąd pomocy a skromne renty 
nie są w stanie pokryć ich .podstawowych ludZ)kich potrzeb. 
Tym ludziom wypłaca się stałe lub okresowe zasiłki pieniężne. 
\V miarę !Zaś lpotrzeb i ,posiadanych 'miejsc Wydziały Zdrowia, na pod- 
stawie orzeczeń lekarskich i wniosku osoby zainteresowanej kierują 
osoby samotne do odpowiednich domów pomocy społecznej, gdzie znaj- 
dują pełne utrzymanie i opiekę. 
Nie wszyscy jednak ludzie samotni mogą znaleźć się w domach opie- 
ki i nie wszyscy wyrażają chęć na to, tym więc poza pomocą material- 
ną (zasiłki pieniężne) świadc'Zoną na podstawie 'wywiadów środow iskowych 
udziela się również 'Pomocy ma.terialnej poprzez Polski Komitet Pomocy 
Społecznej
 który dokonuje zakupów odzieży, sprzętu domowego, pościeli 
itp. oraz 
-bonamentów obiadowych i rozdziela je w miarę potrzeb i po- 
siadanych środków podopiecznym. 
¥Tydział Zdrowia i Opieki Społecznej w Bydgoszczy od kilku lat 
stopniowo likwiduje niektóre zasiłki tzw. celowe zastępując je konkret- 
nymi usługami. I tak np. 'wszyscy .podopieczni, którym przyznano 
zasiłek na opał zimowy - opał ten otrzymują \v naturze bezpośrednio 
ze składnicy do domu. Koszty opału i przewozu ponosi Wydział, któ?'y 
również załatwia wszystkie formalności w odpowiednich biurach opało- 
wych. 
Część podopiecznych - niezdolnych do samoobsługi otrzymuje bony 
na pranie bielizny w miejskiej sieci pralniczej. Polski Czerwony Krzyż 
natomiast, na zlecenie lekarza świadczy pomoc samarytanską osobom 


10.
>>>
148 


niedołężnym, pozostającym bez opieki w domu. Polski Komitet Pomocy 
Społecznej z kolei zabezpiecza usługi domowe. 
Problem usług jest sprawą wciąż otwartą, gdyż potrzeb jest wiele, 
natomiast naj trudniejszą sprawą jest, niestety, znalezienie ludzi chęt- 
nych do świadczenia tej pomocy nawet za pewną odpłatność. Dużą po- 
moc oczywiście społeczną, otrzymujemy od młodzieży szkolnej zwłasz- 
cza od harcerzy, ale mimo wielkiego ich wkładu pracy jest to kropla 
w morzu potrzeb, poza tym jest sprawą oczywistą, że nie w
zystkie 'po- 
moce są w stanie świadczyć dzieci. 
Wspomniałam wyżej o stopniowej integracji pionu Pomocy Społecz- 
nej ze Służbą Zdrowia. Otóż poważnym czynnikiem integrującym tę pra- 
cę na co dzień jest rozwijająca się przy !przychodlnli'ach Tejonowyoo sieć 
tzw. pielęgniarek środowiskowych, spełniających roboczo poza czynno- 
ściami wynikającymi z zawodu pielęgniarskiego jeszcze ponadto zadania 
opiekuńcze wśród osób najbardziej potrzebujących. Ich rozeznanie fa- 
chowe ,w terenie w Qpairclu I() odpowiednie decyzje 1ekaTskie daje naj- 
pełniejsze rozeznanie środowiska i ich wywiady są - siłą rzeczy - naj- 
pełniejsze i pomoc najefektywniejsza. W chwili obecnej jeszcze nie 
\vszystkie przychodnie rejonowe dysponują odpowiednio przeszkolonymi 
pielęgniarkami środowiskowymi, ale w większości obsada taka jest. 
W każdej zaś przychodni zgłaszać można potrzebę opieki nad ludźmi sa- 
motnymi i chorymi i z całą pewnością, sprawy te zostaną właściwie za- 
łatwione. 
Z kolei - podległa miejskiemu Wydziałowi Zdrowia sieć opiekuńcza 
skupiona jest organizacyjnie w dwóch Ośrodkach Opiekuna Społecznego, 
działających przy dwóch Przychodniach Obwodowych, których granicą 
działania jest rzeka Brda. I tak Ośrodek Opiekuna Społecznego nr 1 
mieszczący się przy ul. Dworcowej 9, obejmuje swą opieką tereny le- 
wobrzeżnej Brdy od Smukały poprzez J achcice, Śródmieście do Fordonu. 
Natomiast Ośrodek Opiekuna Społecznego nr 2, który mieści się przy 
-Nowym Rynku 2, ma w swym zasięgu Bydgoszcz prawobrzeżną od Prą- 
dów, przez Stare Miasto, Szwederowo do Łęgnowa. 
Sama sieć opiekuńcza społecmie ściśle jest związana z administra- 
cyjną - terytorialnym podziałem miasta. Konkretnie przy każdym ko- 
mitecie obwodowym Samorządu Mieszkańców działa Opiekun Społeczny. 
Pracę jego nadzoruje odpowiedni Ośrodek Opiekuna Społecznego. 
Dlatego wszelkie potrzeby i dezyderaty w zakresie pomocy społecznej 
należy zgłaszać do w/w Ośrodków. Również mogą one udzielić wyczer- 
pujących informacji, dysponują bowiem odpowiednio przygotowanym 
personelem oraz wykwalifikowanymi konsultantami specjalistycznymi 
z takich dyscyplin jak: pedagogika, socjologia, psychologia, prawo, a tak- 
że - w miarę potrzeb - z wszystkich dziedzin medycyny.
>>>
Bolesław K o z l o w s k i 


1'OW ARZYSTWO PRZYJACIOt 
SZTUKI W BYDGOSZCZY 


Towarzystwo Przyjaciół Sztuki rozpoczęło swą działalność w 1957 r. 
Wówczas to z inicjatywy kilku osób powstał przy "Gazecie Pomorskiej" 
Klub Przyjaciół Sztuki, który w dniu 8 X 1958 r. przekształcił się w To- 
warzystwo Przyjaciół Sztuki. 
W statucie Towarzystwa tak oto określono cel Towarzystwa: "... Ce- 
lem działalności Towarzystwa jest upowszechnienie kultury wśród naj- 
szerszych mas, przez szerzenie zamił()lwania do dzieł sztuki, kultury oraz 
inspirowanie i popieranie miejscowej twórczości artystycznej we wszy- 
stkich dziedzinach sztuki...". 


'" 


KABARET LITERACKI 


W 1959 r. zaproponowano TPS protektorat nad kabaretem literackim. 
Ustalono, że kabaret winien dać bydgoszczanom godziwą rozry\vkę, 
stworzyć możliwości rodzimym autorom do odtwarzania ich twórczości 
na estradzie. W 1960 r. Towarzystwo przekazało kabaret "Estradzie", 
gdzie "zmarł" on śmiercią naturalną. 
Potem jeszcze kilka razy próbowano reaktywować w Bydgoszczy ka- 
baret. Niektóre programy były nawet udane, zwłaszcza te, które wiązały 
się z Bydgoszczą, z konkretnymi wydarzeniami. Duszą tych kabaretów 
był red. Zdzisław Pruss. 


SEKCJA TEATRALNA 


Sekcja teatralna TPS mogła poszczycić się niemałymi osiągnięciami. 
Teatr Studyjny, którego duszą był H. Konieczka zdobył uznanie wysta- 
wiając sztukę Stanisława Witkiewicza "W małym dworku". Wszędzie
>>>
150 


sztuka ta była oklaskiwana, a na Festiwalu Teatrów Ziem Północnych 
krytyka oceniła ją wysoko. 
Teatr Propozycji był skróconym kursem dramaturgii współczesnej. 
Był to chyba jedyny kurs, gdzie frekwencja zawsze wynosiła ponad 
100%. Teatr zaprezentował najbardziej ciekawe współczesne sztuki. Na 
Festiwalu Teatrów Ziem Północnych bydgoski Teatr Propozycji został 
uznany za najlepszy z tego rodzaju. Kierownictwo artystyczne Teatru 
Propozycji (Janusz Marzec i Jarosław Szymkiewicz) starało się realizo- 
wać najciekawszy repertuar. 
43 spektakl rozpoczął nową fazę działalności Teatru Propozycji. "Ko- 
cham" to zestaw tekstów poetyckich i prozaicznych Majakowskiego 
i Szkłowskiego, specjalnie opracowany dla teati
zyku. 
W 1964 r. Teatr Propozycji przestał istnieć, gdyż H. Konieczka, 
J. Szmidt i J. Szymkiewicz opuścili Bydgoszcz. 


SEKCJA PLASTYKI 


Sekcja Plastyki i Fotografiki Towarzystwa Przyjaciół Sztuki stawia- 
jąc pTzed sobą zadania 'roz,wJJIlIięC1ia wrażliwości estetycznej li !podniesienia 
kultury plastycznej mieszkańców miasta, realizowała swe zamierzenia 
poprzez zapoznawanie społeczeństwa z problemami plastyki współczesnej, 
upowszechnianie wiedzy o a,rtystach i sztuce epok mim.ionych ora.z przez 
propagandę twórczości artystów działających na terenie bydgoskim w 
dziedzinie malarstwa, grafiki, fotografii artystycznej i różnych dyscyplhl 
sztuki użytkowej. 
Szeroką akcję ekspozycyjną TPS zapoczątkowało zorganizowaniem 
w kwietniu 1959 r. wystawy pn. "Ziemia Bydgoska w plastyce", w ra- 
mach której pokazano 30 obrazów olejnych i 50 grafik czołowych pla- 
styków województwa bydgoskiego. Wystawę eksponowano w Bydgo- 
szczy a następnie w Świeciu, Grudziądzu, Brodnicy, Chełmnie, Szubi- 
nie i w Inowrocławiu. 
W październiku 1960 r. TPS dokonało otwarcia przebudowanego sa- 
lonu ZP AP, rozpoczynając w nim stałą akcję ekspozycyjną, dającą prze- 
gląd twórczości plastyków naszego regionu. "Mały Salon" jest chyba naj- 
bardziej popularnym salonem wystawowym w naszym województwie. 
:fv1ieści się on w dogodnym miejscu, co zachęca przechodniów by do 
niego wstąpili. Stąd też, "Mały Salon" odwiedza nawet wielu przyjezd- 
nych. 
W "Małym Salonie" wysta wiali w zasadzie swe prace członkowie 
Okręgu Bydgoskiego Związku Artystów Plastyków. Poza tym w latach
>>>
151 


t, 
" 


J 


...,.... 


. :...:.,- ;.-.... .... 


. . ,.." ". 

 
:J:""'::-:'" ":'.. .....: 


( ; 


"Ą,.." s;. 


:. ':\:\" 


" 



 -:-: 


.:.... 
'. . 
 


1:. .. 


\. 't
..,'. _.
 . :
. 


. 
 4r.
:., ".- ..:....
 .'
 

 :.... 


,:, 
 


.'. .,i:, 


. '. 


... : "0"")... 


-' ',' .:" 



: :. . 


A 
 .
 
;: ł; 
 ;;
,:,';1':

-_ 
,. , 


. 


:
 '
:::"". 
 ' 


. . 


." .'
 .
:'. 


.' 
' , 


, 
i t 


. ,.:' "" o'" 



". 
 .:
. 
 . :.: ." łI' ::.- . ',' "....... 
:' ,.....::.
.........,r
:i;
: 
",:;u'
 II 

 


-, ' 


O,. :, 


fel ../
_\ 


. 
."' 
.


 .
 


:.:'::: 


.} 


. "i.t . '
'" 



: 
:......:
.:":'.
.
 "," 


. .

. :: . 


..t 


.:j,. . 
",' " . 



: 


. o,*" 


j:. ". 


x : 
 
'" .": .
.'" 


. '
 


. .. 


, ".. .;'
 


.' . ..\ 
", ., ' 
-:(,
, "
x: ::' -ł r' 
.:.".... 


o,' . 
-- . 
".'" 


::
:I:.' 

 
. " -:";. :
 


.
 


-.- ,...i
." .... 



 ..' 
, ,. r 


.# , 
I'Ą' 


. ..:t. 
,-' ". 


.
.: ..... 


..-....-, ':.- 
-;
 


\{ :,' 
, 
\ 
? 



.".": ....-. 


""-{ 


. .

 ." 


W Salonie Sztuki Współczesnej przy Starym Rynku 


1962 i 1966 eksponowano 'w "Małym Salonie" prace .malarskie St. Bo- 
rysowskiego i grafikę Cielniaka. W 1964 r. urządzono wystawę o tema- 
tyce sportowej z okazji spartakiady odbywającej się w Bydgoszczy oraz 
wystawę prac o tematyce wojskowej ż okazji XX-lecia Ludowego Woj- 
ska Polskiego. W "Małym Salonie" zorganizowano również kilka spotkań 
z autorami wystawionych obrazów. 
Od 1971 roku TPS nawiązało bliską współpracę z Biurem Wystaw 
Artystycznych. I trzeba stwierdzić, że efekty tej współpracy są widocz- 
ne. 


Z inicjatywy TPS wystawia się dzieła plastyczne w Klubie Studium 
Nauczycielskiego, w świetlicach zakładów produkcyjnych i w klubie "Ju- 
piter". Specyficzne warunki klubu spowodowały jednak, że jest to sa- 
lon "szkiców i propozycji". Obecnie z pomocą Biura Wystaw Artystycz- 
nych klub ten kontynuuje rozpoczęte przez TPS dzieło. 
TPS wspólnie z Biurem Wystaw Artystycznych podjęło sprawy wpro- 
wadzenia młodzieży szkół średnich w zagadnienia wiedzy o plastyce. 
Akcja związana została z inicjatywą CBW A w Warszawie, które ogło-
>>>
152 


siło ogólnopolski konkurs wiedzy o sztuce w kilku większych miastach 
polskich. Na całość akcji tej składają 
ię wykłady o tematyce określo- 
nej przez dyrekcję CBW A, a obejmujące twórczość dziesięciu naj wy- 
bitniejszych twórców polskich od Stanisława Wyspiańskiego do Xawe- 
rego Dunikowskiego. Ostatnio odbył się w Bydgoszczy finał tego kon- 
kursu. 
Jakie są dalsze ;zamierzenia sekcji plastycznej? Sekcja proponuje zor- 
ganizo\yanie w Bydgoszczy wypożyczalni obrazów. Każdy mieszkaniec 
naszego miasta mógłby wypożyczyć obraz za niewielką odpłatą mie- 
sięczną. Można by nawet pokusić się o wprowadzenie ratalnej sprze- 
dażyobrazów. 
Wydaje się słuszne, aby TPS zorganizowało poradnię plastyczną dla 
mieszkańców Bydgoszczy, w której plastyk doradzałby jak urządzić mie- 
szkanie, nie zapominając przy tej okazji i o tym, aby w mieszkaniu 
tym znalazły się prawdziwe dzieła sztuki. Byłaby to chyba najskutecz- 
niejsza metoda walki ze szmirą z "jeleniami" na czele. 
Działalność sekcji plastyki jest jednak szersza, wykracza ona poza 


'. j 
"
". 
"". «-0_" . 


..;

. .:. 


I, 
, 


J 


ł ' . 
. 
.. 
." ", 
 



 .: 
r 
"- 
. 


...... . 

J"
' fi 


f. 
," 


',...; 
. . . 


. -l 
' J;i 
i\,..'..,t 
,. ,1 
" "...J 
\f, 
:i' , 


,i 
..j 
1 


" 

":';- '-"" 


..;
;.... 


.j 
i 

. 


;=;._.-::.... 
". 



.". J:, 
nf
 
,:,. { 


.' l" . 

 


J 


.....:.?
...::_-.."'ł
...,.;,.. 
,.1 .... :,' 


...... 



 . ". . 


": 
. ...
 


.. 


"' , ',..,. 
. 
. ....", 


'.' 


., 
: 
. 


.;. 



__ 
J 


Wnętrze siedziby Bydgoskiego Towarzy- 
stwa Naukowego przy ul. Jezuickiej
>>>
153 


salony wystawowe. TPS rozpisało w 1963 r. konkurs pn. "Piękno Ziemi 
Bydgoskiej". Plonem tego konkursu była wystawa zorganizowana w l\Iu- 
zeum Ziemi Bydgoskiej im. L. Wyczółkowskiego. Na podkreślenie za- 
sługuje fakt, że prawie wszystkie nadesłane na konkurs prace zostały 
zakupione przez prezydia rad narodowych i zakłady pracy w Bydgo- 

czy li w woj. bydgoSkim. Ponaldto w 1966 a". Towarzystwo rozplisałn 
konkurs na prace plastyczne pn. "Piękno Bydgoszczy" . Wszystkie prace 
zostały zakupione. 
W 1969 r. Towarzystwo Przyjaciół Sztuki wspólnie z Zarządem Okrę- 
gu ZP AP w Bydgoszczy oraz Komitetem Pomników Walk i Męczeńst\va 
zorganizowało konkurs na dzieło plastyczne pn. "Okres walk i cierpień". 
Plastycy bydgoscy w formie artystycznej próbowali przedstawić prze- 
życia mieszkańców naszego województwa w okresie okupacji hitlerow- 
skiej. Wiele z tych dzieł ukazywało tragiczne sytuacje tych czasów jak 
np. martyrologię nauczycieli bydgoskich, rozstrzeliwania na Starym Ryn- 
ku itp. 
Następny konkurs Towarzystwo Przyjaciół Sztuki zorganizo\vało 
wspólnie z Zarządem Okręgu ZP AP z okazji dwudziestopięciolecia \vy- 
zwolenia naszego miasta. Konkurs ten miał za zadanie ukazanie prze- 
mian zachodzących w ciągu tych 25 lat w naszym mieście. Laureatami 
konkursu zostali: Franciszek Sylwanowicz, Teodor Krupski, Zenon Ku- 
biak, B. Nowicki, Krystyna Szalewska, Ignacy Bulla. 
A oto inne inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Sztuki i Zarządu Okrę- 
gu ZPAP. 
W 1968 r. z okazji V Zjazdu PZPR w "Małym Salonie" zorganizo- 
wano wystawę prac artystów-plastyków okręgu bydgoskiego pt. "Uko- 
chany kraj". W tymże roku zorganizowano wystawę obrazów plasty- 
ków bydgoskich. Obrazy te zostały sprzedane, a dochód ze sprzedaży 
(ok. 100 tys. złotych) przekazano dla walczącego Wietnamu. 
Akcją, która rozsławiła Towarzystwo Przyjaciół Sztuki na cały kraj, 
była organizowana wspólnie z "Gazetą Pomorską" zbiórka obrazów i fo- 
togramów dla Szkół Tysiąclecia. Inicjatywa ta narodziła się w 1962 r. 
TPS akcją tą objęło całe nasze województwo. Przy TPS i "Gazecie Po- 
morskiej" powołano Komitet Roku Plastyki dla Szkół Tysiąclecia. Do 
tej pory ofiarowano galerie plastyki i fotografiki 85 szkołom. Fakt ten 
został bardzo pozytywnie oceniony przez władze wojewódzkie i central- 
ne. Redakcja "Muzyki i aktualności" Polskiego Radia sprawie tej po- 
święciła specjalną audycję w przededniu Kongresu Kultury Polskiej. 
Obecnie w szkołach znajduje się przeszło dwa tysiące obrazów i foto- 
gramów. Wartość tych dzieł przekracza 1.600.000 złotych. Ogromna \vię- 
kszość to dary artystów plastyków i fotografików naszego wojewód7.-
>>>
154 


.- 
to: 
........:.tII 


. 
 .. 


-.----"'...............". "'- "."- '.. 
. 


:..t.. 


1:"'. .'
 
'.'.' .. 

.' . "
 ": 
.:+ 
;. . 
;. 
. 


.
 
" 


'L 
,. 
" , 


'fi 


.Jt(',. ' . : .. ' 

'- .:". 
- 
.1,.;
' 


. . 
 . 


. .' 


.. 
'" . 
.." '. 
:':.""" ,fi
,' '::,'. . 
...... ',:., 
' ',,' 
 


" 


.
 


,. 
'. ".; 



. . 


'. 


. 
.' . . 


....,. . 
. 



'.. .." .". 


" 


. 
'jj. o:: ,,:-.: :

 
f:. . '-., 



. 


.' ,
 


; 


 
:'.
'
' 


I 

:' f 
ł 


.' 


, fj:, .::
' 
:..:
; \: 
. '., A.. 
:
.
,:i 
".: - .",. ."? 
-= 

 


'} .....q 
'\ 

,. . ..f: 


.ła: " 
L viI i,' 
'f 


i, , 



.." ." 


" 


. 


.' "... '" 
r'
 

 ;-.r 
::-::;.",: 


;. III 


:
A 



':':::." ..' 
,.. 
 . 
( iw. 
, . 



.
.-. 


l 



 . ._,. n W. 

. 


, 
" 


" ! 
F 
i 
I 
I 
".t.:. I 
',,/, " ..' 
..., J 


: 
\ '" 


: 
 
 -:

 .: 
.. 


.: ,t . "
' .' :. 



 
" 
 


.  ; 
" l' . 
, "ł 
. ....... 


,
:,t .,,' 
. ,'
" " 



.:, 


'\
 


":" .""(' 



 


. 
:...łw:'" ." ;.
 , . ' 
.' 


- :' .
 . 


.' 
 I 'F' 


"'J} 
'.
 . 


r 
.:...
. .' 
 


....
. 


.:........... 


. ;' 
'..


: 


. , 
,'
 . :." ,- .-, 


""'- 
' "',", 


" iI" .. ,', 
. .. 


:r..... 
.
: 


.....:. 
:,.:.......,.. 


i 
j 


I' "- 

 " 


....
.

 


. r :._ "-. lo: 
. 


,. :':
'''' 
 


Wi1ętrze Biura Wystaw A
tystycznych przy pl. Wolności 


twa. Artyści plastycy: Józef Makowski, Witold Wasik, Piotr Wiszniew- 
ski, Anna Sroka, Barbara Pyszora, Bronisław Zygfryd Nowicki, Zdzisław 
N o\vak i Zbigniew Papke odznaczeni zostali przez Ogólnopolski Ko- 
mitet Frontu Jedności Narodu odznakami Tysiąclecia. 
Do naj ofiarniej szych twórców należą: fotografik Olgierd Gałdyński, 
który ofiarował dla Szlkół Tysiącleoia przeszło 200 swoich fotogramów 
oraz plastycy Zdzisław Nowak, Marian Turwid, Jerzy Puciata, Anna 
Srcka, Józef Makowski Jan Szklarek, Witold Wasik, Zbigniew Pa:pke. 
Nie sposób tutaj wymier \ć wszystkich. 
Niezależnie od tego Towarzystwo Przyjaciół Sztuki zorganizowało 
ogólnopolską konferencjt
 w sprawie wykorzystania galerii szkolnych 
dla podnoszenia wycho\\ ilnia estetycznego młodzieży, nauczycieli i ro- 
dziców. Przybyli na nią przedstawiciele Komitetu Centralnego PZPR, 
Ministerstwa Kultury, Oświaty i Szkolnictwa Wyższego, wyższych szkół 
plastycznych oraz nauczyciele i działacze Towarzystwa Sztuk Pięknych 
z całego kraju. 
Sekcja plastyczna Towarzystwa Przyjaciół Sztuki inicjowała wiele 
ciekawych i pożytecznych konkursów, przede wszystkim wśród artystów
>>>
155 


plastyków. Jednym z nich był konkurs na najlepszy rysunek i grafikę 
kwartału. 
Konkurs ten został rozpisany przez Towarzystwo Przyjaciół Sztuki 
. 
i ZO ZPAP w 1966 r. 
Inną formą działalności sekcji plastycznej było tzw. "Spotkanie przy 
pół czarnej". W 1967 r. odbyły się dwa takie spotkania a. w 1968 r. - 
sześć. Były one organizowane w Klubie Międzynarodowej Książki i Pra- 
sy a udział w nich brali plastycy naszego woje\vództwa. Twórcy mó- 
\vili o swojej pracy, osiągnięciach, dzielili się swoimi zamierzeniami. 
Towarzystwo Przyjaciół Sztuki wystąpiło ponadto z inicjatywą zor- 
ganizowania "Wystawy jednego obrazu", która została bardzo wysoko 
oceniona przez twórców, publiczność i znalazła naśladowców w innych 
woje\vódzhvach i miastach. Obraz eksponowano w oknie Klubu MPiK, 
prezentując jednacześnie za pomocą zdjęcia i krótkiej biografii autora 
wystawionego dzieła. Niestety po remoncie dyrekcja Klubu MPiK bez 
porozumienia się z Zarządem Okręgu ZPAP jak i Zarządem Towarzy- 
stwa Przyjaciół Sztuki wystawę zlikwidowała. 


"ESTRADA DLA AMATORÓW" 


W 1964 r. TPS przystąpiło do organizowania co miesiąc tzw. "Estra- 
dy dla amatorów'''. Była to nowa forma dotarcia do młodzieży z piosenką 
i wierszem. W "Estradzie" wystąpić może każdy, kto ma na to ochotę. 
Nic więc dziwnego, że impreza taka przy wypełnionej po brzegi sali 
trwa nieraz 3-4 godziny. 
W "Estradzie dla amatorów" brali udział piosenkarze, parodyści, 
instrumentaliści, recytatorzy z całego naszego województwa, a nawet 
.z województwa poznańskiego i koszalińskiego. 
Dwa lata temu wprowadzono dwie innowacje. Otóż przed każdym 
przesłuchaniem występowali poza konkursem przed publicznością ucznio- 
\vie Społecznych Ognisk Artystycznycl). \v Bydgoszczy oraz uczestnicy 
Studium Muzycznego. Drugą innowacją był Turniej ]Vlałych Form Li- 
terackich, który zdobył dużą popularność. Przewodniczący jury turnieju, 
znany bydgoski literat, Alfred Kowalkowski oświadczył, że jest to wy- 
darzenie, które zaskoczyło wszystkich. Co miesiąc dwa .najlepsze utwory 
prezentowane były w "Kaskadzie" przed publicznością, a niektóre z nich 
publikowane na łamach niedzielnego Magazynu - "Gazety Pomorskiej". 
W 1972 r. laureaci poszczególnych konkursów występowali przed 
żołnierzami garnizonu bydgoskiego. Trzeba podkreślić, że występy te
>>>
156 


spotkały się z niezwykle serdecznym przyjęciem wśród żołnierzy. Warto 
więc nawiązać zerwane kontakty. 
Dwa razy w roku sekcja organizuje tzw. koncert laureatów, w któ- 
. 
tym występują najlepsi amatorzy z konkursów organizowanych w po- 
szczególnych miesiącach. Impreza ta cieszy się dużą popularnością, cze- 
go dowodem jest zawsze wypełniona sala, a w okresie letnim w czerwcu 
i lipcu, kiedy koncerty laureatów odbywają się w muszli koncertowej, 
na widowni znajduje się ponad 6 tysięcy osób. 


SEKCJA PLASTYKÓW-AMATORÓ\V 


Sekcja plastyków-amator6w powstała w dniu 14 lutego 1966 r. po 
posiedzeniu egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego PZPR, która zale- 
ciła Towarzystwu bliższe zaintereso\vanie się i opiekę nad twórczością 
amatorską. 
Sekcja zajmowała się popularyzowaniem sztuki, organizowaniem za- 
jęć praktycznych w zakresie malarstwa, grafiki, rysunku, organizowa- 
niem wystaw, konkl!rsów itp. Oprócz zajęć praktycznych na spotkaniach 
kameralnych odbywały się przeglądy prac połączone z dyskusją oraz 
pogadanki na temat sztuki. 
O poziomie prac członków sekcji lTIOŻe świadczyć fakt zdobywania 
nagród na konkursach ogólnopolskich. 


SEKCJA DEKORATORÓ\V 


Pierwsze próby zorganizowania Sekcji Dekoratorów podjęto już w 
latach 1964-1967, nie dały one jednak trwałych rezultatów. Dopiero 
22 października 1970 r. została założona Sekcja Dekoratorów przy To- 
warzystwie Przyjaciół Sztuki w Bydgoszczy, która do dziś pracuje i roz- 
wija coraz żywszą działalność. 
Celem sekcji było zintegrowanie działalności reklamy handlo\vej 
w Bydgoszczy, podniesienie poziomu pracy dekoratorów, realizacja ce- 
lów handlowych poprzez właściwą reklamę. Działalność sekcji zmierza 
do uzyskania poprawy w zakresie technicznego wyposażenia okien wy- 
stawowych, wymiany doświadczeń z innymi dekoratoralni drogą orga- 
nizowania wycieczek szkoleniowych, konkursów, współpracy na odcinku 
reklamy z władzami miejscowymi itp. 
Praca sekcji rozwija się dzięki życzliwej pomocy "Gazety Po mor-
>>>
157 


skiej' , której łamy zawsze są otwarte dla dekoratorów i Towarzystwa 
Przyjaciół Sztuki. Dużą pomocą w pracy jest korzystanie z lokalu przy 
ul. Pomorskiej 5. 
We wrześniu 1972 r. z okazji Centralnych Dożynek w Bydgoszczy 
Sekcja Dekoratorów z udziałem "Gazety Pomorskiej". i Wojewódzkiego 
Zjedn. Przedsiębiorstw Handlowych zorganizowała konkurs okien wy- 
stawowych z nagrodami fundowanymi przez przedsiębiorstwa handlowe 
w Bydgoszczy. 
W 1973 r. człon'kowie Sekcji Dekoratorów wzięli udział w konkursie 
okien wystawowych w Toruniu z okazji Roku Kopernikowskiego. 
W dniach 25-30 marca 1973 r. zarząd Sekcji zorganizował wycieczkę 
szkoleniową do NRD. W programie wycieczki prócz zwiedzania galerii 
w Dreźnie i Berlinie umieszczono spotkanie z dekoratorami z lipskiego 
domu towarowego "Am Briihl". Ponadto członkowie sekcji oglądali wy- 
stawy sklepowe i zabytki na trasie Drezno - Lipsk - Poczdam - Ber- 
lin.
>>>
JUBILEUSZE 


Jan M' i e r z y ń s ki 


125 ROCZNICA POWSTANIA 
DYREKCJI KOLEJOWEJ W BYDGOSZCZY 


W roku 1825 została otwarta linia kolejowa z Darlington do Stockton. 
Wynalazek kolei szybko wzbudził zainteresowanie w Prusach, również 
z punktu widzenia militarnego. Pierwszą linią kolejową w Niemczech 
była linia Norymberga - Fiirth (1835 r.), a na terenie samych Prus - 
linia Berlin - Poczdam (1838). 
W przeciwietłstwie do innych państw europejskich, rząd pruski oka- 
zał największe zainteresowanie w prawno-militarnym uregulowaniu kwe- 
stii kolejnictwa. Pruska ustawa kolejowa z dnia 3 listopada 1838 r. była 
pierwszą tego rodzaju w Europie. Ustawa ta w swych założeniach miała 
na celu ustanowienie nadzoru państwowego nad działalnością przed- 
siębiorstw kolejowych i określenie stopnia ich odpowiedzialności jako 
przewoźników nowego typu. Zamiarem ustawodawcy pruskiego nie było 
jednak utworzenie państwowego przedsiębiorstwa kolejowego, lecz bu- 
dowanie linii kolejowych przez przedsiębiorstwa prywatne i spółki akcyj- 
ne na podstawie udzielonych koncesji królewskich. Państwo pruskie za- 
strzegło sobie prawo przejęcia zbudowanych linii kolejowych za odpo- 
wiednim odszkodowaniem po trzydziestoletniej ich eksploatacji. Król 
pruski udzielał koncesji na budowę linii kolejowych dopiero po pozy- 
tywnym zaakceptowaniu projektu przez sztab generalny. 
Wkrótce okazało się, że dopiero co powstałe połączenie drogowe - 
szosa łącząca Ber lin z Królewcem przez Poznań - nie wystarcza do 
szybkiego przerzutu wojsk. Pruski sztab generalny domagał się więc 
bezpośredniego połączenia kolejowego Berlina z Królewcem, lecz brak 
było chętnego i zasobnego prywatnego realizatora tego zamierzenia. 
Minister finansów, zarządzeniem z dnia 22 listopada 1842 r. zapro- 
ponował do wstępnego opracowania 3 warianty początkowego biegu linii 
kolejowej Berlin - Królewiec (zwanej także koleją wschodnią), z odga- 
łęzieniem do Gdańska i to: 
- przez Frankfurt nad Odrą - Poznań - Bydgoszcz - Grudziądz; 
- przez Kostrzyń nad Odrą - Gorzów Wielkopolski - Piłę - Byd- 
goszcz - Grudziądz, z bocznym połączeniem do Poznania;
>>>
159 


- przez Szczecin - Stargard Szczeciński - Grudziądz, z bocznym po- 
łączeniem do Poznania. 
W związku z tym powołano ekspertów do przeprowadzenia badań 
terenowo-technicznych. Eksperci w swym sprawozdaniu z dnia 2 list
- 
pada 1844 r. uznali za najbardziej ekonomiczne zbudowanie mostu kole- 
jowego pod Ostromeckiem lub Toruniem ze względu na konfigurację 
terenów nadbrzeżnych Wisły.- 
W dniu 14 stycznia 1845 r. na posiedzeniu naczelnych prezesów pro- 
wincji, zainteresowanych w budowie kolei wschodniej, ustalono, że most 
kolejowy na Wiśle zostanie wybudowany między Tczewem a Malbor- 
kiem. Równocześnie ustalono budowę odcinka Tczew - Gdańsk 
i Tczew - Królewiec. Brak jednomyślności spowodował, że nie pod- 
jęto decyzji w sprawie wytyczenia linii Berlin - Królewiec. 
Rządowe projekty wybudowania linii kolei wschodniej sumpten1 pań- 
stwowym nie znalazły poparcia w sejmie. (Vereinigter Landtag). Na po- 
siedzeniu w dniu 8 czerwca 1847 r. za projektem ustawy o tej budowie 
głosowało 179 posłów, a przeciwko 369 posłów. 
Natomiast towarzystwo prywatne, które jeszcze w dniu 26 stycznia 
1844 r. uzyskało koncesję na wybudowanie odcinka - Szczecin - Star- 
gard Szczeciński, w dniu 29 kwietnia 1846 r. oddało ten odcinek o dłu- 
gości 34,6 km do eksploatacji. Towarzystwo Budowy Kolei Stargard - 
Poznań uzyskało w dniu 4 marca 1846 r. koncesję na budowę linii ko- 
lejowej Stargard Szczeciński - Poznań. 
Wiosna Ludów w 1848 r. przyspieszyła rozpoczęcie budowy linii ko- 
lejowej Krzyż - Piła - Bydgoszcz. Decyzją rządową z dnia 14 czerwca 
1848 r. rozpoczęcie robót uząsadniono "zatrudnieniem bezrobotnych". 
W dniu 26 czerwca 1848 r. przybył do Krzyża pierwszy transport r8- 
botników z Berlina w liczbie 200 osób. Po nim następowały inne i coraz 
liczniejsze. W końcu września 1848 r. na odcinku Krzyż - Piła praco- 
wało 1300 robotników, z tego 450 stanowili rdzenni berlińczycy. Należy 
dodać, że dla zdławienia ewentualnych wystąpień rewolucyjnych, rząd 
pruski dokonał translokacji wojsk do miejsc robót. W Wieleniu stacjo- 
nowała kompania IX pułku piechoty ze Szczecina, w Trzciance 2 szwa- 
drony ułanów. Na odcinku Krzyż - Piła uruchomiono trzy biura bu- 
dowy tj. w Wieleniu, Trzciance i Pile. 
"Bromberger Deutscher Zeitung" nr 36 z 1848 r. wydrukowała nastę- 
pującą relację z Piły datowaną 7 lipca 1848 r.: "Jak już z innych gazet 
\viadomo, w naszym rejonie znajdują się setki robotników, którzy przy- 
byli z Berlina. Obawy przed nimi jak dotychczas okazały się płonnymi, 
pomimo to nie wierzę, aby wszystko tak spokojnie zostało. Robotnicy 
pracują od 6,00 rano z dwugodzinną przerwą obiado.wą do godz. 6,00 \vie-
>>>
160 


. 


czorem. Małe zatargi są usuwane poprzez przekonywanie o ich niesłusz- 
ności, lub poprzez energiczne wkraczanie strażników lub wojska. Robot- 
nicy, o których mowa, należą do prawie wszystkich stanów i zawodów. 
V\1 cześnie rano wychodzą na różne stanowiska. Z chorągwiami czarno- 
-czerwono-złotymi, śpiewając, wracają wieczorem w szeregach na kwate- 
ry. Jeżeli niepostrzeżenie posłucha się o czym mówią, to można mieć dla 
nich jak największe współczucie." 
Podczas obrad Zgromadzenia Narodowego we Frankfurcie nad Menem 
\\? dniu 15 sierpnia 1848 r. ponownie rozpatrywano rządowy projekt 
ustawy obudowie kolei wschodniej i jej finansowaniu. Przedstawiciele 
poszczególnych regionów postulowali dużą ilość poprawek. Chcieli oni 
w ten sposób doprowadzić do tego, ażeby został zatwierdzony wariant 
projektu linii prowadzącej przez ich regiony. Burmistrz Bydgoszczy, 
Karol Heyne, w swym wystąpieniu uzasadniał konieczność prze- 
prowadzenia kolei wschodniej przez Bydgoszcz - Tczew (projekt ten był 
już poprzednio popierany przez ministrów handlu i spraw wojskowych). 
Heyne zwrócił uwagę na potrzeby transportowe Bydgoszczy i jej okolic. 
Tym bardziej, że kanał Bydgoski był już maksymalnie obciążony, (rocz- 
nie przewożono 100.000 cetnarów towarów, co miało być maksimum 
żeglugowym). Podkreślił również znaczenie strategiczne tej linii w razie 
wojny z Rosją. r.Drzecim argumentem burmistrza było to, że prywatne 
towarzystwo kolejowe w Królestwie Polskim wybudowało już linię ko- 
lejową do Łowicza, a przedłuży ją na pewno w kierunku Torunia, jeżeli 
otrzyma gwarancję powstania węzła bydgoskiego, koniecznego do połą- 
czenia z Ber linem. 
Większością głosów Zgromadzenie Narodowe uchwaliło: 
1) Utrzymać wyznaczone Skrzyżowanie kolei Stargard - Poznań i kolei 
wschodniej z miejscowością Krzyż; 
2) Wytyczyć kierunek kolei wschodniej od Drezdenka przez Piłę - Na- 
kło - Bydgoszcz do Tczewa; 
3) Ustalić ostateczny kierunek z Berlina przez Kostrzyń nad Odrą - 
Gorzów do Drezdenka. 
Roboty ziemne na odcinku Piła - Bydgoszcz rozpoczęto we wrześniu 
1848 r. od usypania nasypu kolejowego koło miejscowości Osiek w pow. 
\vyrzyskim. Wytyczona linia od Osieka do Nakła przebiegała przez pod- 
mokły teren o podłożu bagienno-torfowym, co sprawiało poważne trud- 
ności w usypaniu nasypu. Nawiezione masy żwiru po prostu wsiąkały 
w podmokły teren. Te trudności pociągały za sobą konieczność zatrud- 
nienia większej ilości ludzi na odcinku Osiek - Nakło. Również i tu na 
żądanie berlińskich władz miejskich zaangażowano bezrobotnych z Ber- 
lina. Równocześnie do Miasteczka Kraieńskiego, Wyrzyska i Nakła spro-
>>>
.161 


. \vadzono silne garnizony wojskowe dla ewentualnego zdławienia ruchów 
rewol ucyjnych wśród robotników ber l iń'skich. 
W dniu 7 grudnia 1849 r. rozpoczęto budowę linii kolejowej Byd- 
goszcz - Tczew - Gdańsk. W tym samym dniu sejm pruski uchwalił 
ustawę o funduszu kolejowym - przeznaczonym między innymi na bu- 
dowę kolei wschodniej. W czerwcu 1851 r. na budowanych odcinkach 
od Krzyża do Gdańska było zatrudnionych 12.250 pracowników. 
Pierwotnie zamierzano linię kolejową Krzyż - Bydgoszcz otworzyć 
w dniu 30 lipca 1851 r. i oddać do eksploatacji z dniem l sierpnia te- 
goż roku. Król pruski, Fryderyk Wilhelm IV, przyspieszył jej otwarcie 
i dnia 25 lipca 1851 r. udał się pociągiem specjalnym, który składał się 
z trzech wagonów osobowych i wagonu bagażowego, do Szczecina. Wte- 
dy też uruchomiono drugi pociąg nadz\vyczajny złożony z wagonów to- 
\varowych, na których przewożono powóz królewski i dwie srebrne cy- 
sterny kołowe. Następnego dnia pociąg specjalny z królem Prus odje- 
chał przez Stargard Szczeciński do Krzyża, gdzie powitał króla pruski 
minister handlu von der Heydt i towarzyszył mu do Bydgoszczy. Wszy- 
stkie budynki stacyjne tj. we Wieleniu, Trzciance, Pile, Miasteczku, Bia- 
łośliwiu, Osieku i Nakle były udekorowane. Pociąg specjalny przybył do 
Bydgoszczy po godz. 16-tej. Po oficjalnym otwarciu linii kolejowej 
Krzyż - Bydgoszcz miało miejsce widowisko regionalne, świadczące 
o polskości ziemi bydgoskiej. Przed budynkiem stacyjnym, w obecności 
króla Prus, wystąpił w strojach regionalnych zespół ludowy z Kujaw, 
który -śpiewał po polsku. Król pruski przyznał obsłudze pociągu spe
- 
jalnego, który wiózł go w czasie otwarcia linii kolejowej Krzyż - Byd- 
goszcz, 25 dukatów nagrody specjalnej. Obsługę tego pociągu stanowili: 
maszynista, palacz, kierownik pociągu, konduktor bagażowy, trzech kon- 
duktorów i dwóch smarowników wagonowych. 
Pierwszy pociąg osobowy z Bydgoszczy do Berlina przez Piłę - 
Krzyż - Stargard - Szczecin został wyprawiony w dniu 27 lipca 1851 r. 
o godzinie 2,30. 
W roku 1851 ustalono pierwszą taryfę kolejową dla linii kolejowej 
Krzyż - Bydgoszcz. Taryfa ta składała się z 5 części, tj. osobowej, ba- 
gażowej, towarowej, opłat za przewóz koni i opłat za przewóz bydła. 
W dniu 5 sierpnia 1852 r. Fryderyk Wilhelm IV otworzył linię kole- 
jO\vą Bydgoszcz - Tczew. 


PO\VSTANIE DYREKCJI KOLEI WSCHODNIEJ W BYDGOSZCZY 


W dniu l kwietnia 1849 r. przeniesiono z Trzcianki do Bydgoszczy - 
królewską komisję kolei wschodniej. Instytucja ta została umieszczona 
w nieruchomościach przy Nowym Rynku 8 i 9. - Jednocześnie Bydgoszcz 


11 - Kronika Bydgoska
>>>
162 


otrzymała połączenie telegraficzne z Berlinem w ramach już istniejącej 
linii kolejowej Szczecin - Krzyż - Po
nań, z odgałęzieniem Krzyż - 
Bydgoszcz. W dniu 15 października 1849 T. rozpoczęto normalną wymia- 
nę depesz. 
Król pruski, zarządzeniem z dnia 3 listopada 1849 r., przekształcił 
królewską komisję kolei wschodniej w królewską dyrekcję kolei wschod- 
niej z siedzibą w Bydgoszczy. Była to pierwsza dyrekcja kolei państwQ:" 
wych na świecie. 
Królewska dyrekcja kolei wschodniej podlegała bezpośrednio mini- 
strowi handlu, przemysłu i robót publicznych. Samej dyrekcji do dnia 
1 października 1873 r. podlegali niżej wymienieni wyżsi urzędnicy: 
1) wyższy inspektor ruchu, do którego obowiązków należało nadzorowa- 
nie personelu służby ruchu i kierowanie całokształtem gospodarki ma- 
teriałowej; w późniejszym okresie dodano mu do pomocy inspektora 
budowy kolei; 
2) nadmistrz maszynowy, który nadzorował tabor kolejowy, warsztaty 
naprawcze i personel parowozowy; 
3) główny zarządca ekspedycji kolejowych, który czuwał nad odprawami 
podróżnych i przesyłek oraz analizował i badał w ograniczonym za- 
kresie zażalenia, składane na pion służby handlowej. 


Do obowiązków królewskiej dyrekcji kolei wschodniej należały czyn- 
ności ogólno-administracyjne związane z przewozem osób i przesyłek, 
utrzymanie obiektów kolejowych, taboru i urządzeń w stanie zapewnia- 
jącym sprawne \vykonanie przewozów i bezpieczeństwo ruchu kolejowe- 
go, budowa i przebudowa torów. Te generalne obowiązki wymagały 
szczegółowego opracowania i ułożenia rozkładu jazdy pociągów. Już ów- 
czesny rozkład jazdy określał czas odjazdu, przyjazdu lub przejazdu po- 
ciągów przez poszczególne punkty eksploatacyjne, czas jazdy między ni- 
mi, czasy postoju i inne dane niezbędne do planowego prowadzenia ruchu 
pc ciągów. Wymagana była także synchronizacja taborowa poszczególnych 
służb kolejowych. W roku 1851 królewska dyrekcja kolei wschodniej 
ustaliła pierwszą taryfę przewozową dla odcinka kolei wschodniej 
Krzyż - Bydgoszcz. Taryfa ta była taryfą w całej pełni znaczenia tego 
słowa, gdyż zawierała tylko stawki przewozowe i przepisy ich stosowa- 
nia. Nie zawierała ona natomiast warunków przewozowych. Należy to 
uznać za prawidłowość godną naśladowania, gdyż miało tu miejsce ścisłe 
rozgraniczenie między warunkami przewozowymi, które regulowały re- 
gulaminy przewozowe, a taryfą, która w tym przypadku zawierała w za- 
sadz
e same zestawienia cen. Z biegiem czasu ilość ustalonych i publi- 
kowanych taryf wzrastała.
>>>
163 


, .' 
"" 


".,... 


.. 


: .
 

 ': 



 ':" 


'\ 


" . 


t . 
 
.. 


",...,.. 


- 
. 


.... .
 


.--:;.. 


'. 


 


.".
' o..: "
" .", 


".: ... 


.. 


.
:}.. 
.., 


t .. 


.

. 


" 


., 



 
.;-:-' . 


, et 


I ::j 
..-".-. 


:. 


, ...,... 
,":..
 '. ". -:.". .y 


, 
, ., 


....
 
 ./
. 
_., "." ." 


x 
.
; , 


. ':oc- 
..
 
Ił' ,., :; ..... 


I ..... 


; 
0"" ._. 


., 


. ". . 
 


(" 


"... ... 


.. '. 
 



.. . 


'
 


.
. . 


.;.... 


." ,. 
. . . 


, 


......: r .,";;- 


..,. 
 " 
,. 

 .".. 
...- 


:/ 
' .,
 


' ..... .".,;.. ',,:..;:....,:,:;... 'I,;"_" . 
;V ;,:-....'%....
 
-l . 


"t!; . ,', 





 


- 
... 


..: '.. 


.. 


" 
':
 ot' 


t 


. ...... 
.:;'":01:. _. 
-\ 
}:, 
,- , 


" ,jf 
 

' , 



.:.
 .
'. 
.
 .
: 


ł 


,. " 


"::''', 
:..y::

 


..:, 


-- 


" 
, 
,., 


'. 


'., 


\V Kuźni ZNTK w Bydgoszczy. 


I 


. 
Klienci kolei składali zamówienia na wagony pod załadunek na sta- 
cjach, które telefonicznie zgłaszały sytuację wagonową do dyrekcji. Dy- 
rekcja wydawała dyspozyje \vagonowe, n1ające na celu zaspokojenie p
_ 
trzeb nadawców. Zaopatrzenie materiałowo-techniczne należało da kom- 
pe[encji dyrekcji kolei. Zadania w tej dziedzinie sprowadzały się głównie 
do organizowania regularnego dopły\vu materiałó\V? od dostawców w ter- 
minach, ilości, jakości oraz asortymencie odpo\viadającym p8trzebon1 
służb tech.niczno-eksploatacyjnych, przy możliwie naj niższych nakładach 
finansowych i sprawo\\?ania ogólnego nadzoru nad gospodarką materia- 
łową kolei wschodnich a także do przechowywania materiałów zaopa- 
trzenio\\)Tch w magazynach i składnicach kolejowych (przede wszystkim 
w Warsztatach Głównych w Tczewie i Zakładach Budowy Rozjazdó"v 
Kolejowych w Bydgoszczy) w sposób zabezpieczający te materiały od 
zniszczenia, uszkodzenia i kradzieży oraz do wydawania tych materiałów 
na zapotrzebowanie służb. W późniejszym okresie dyrekcyjne biuro zao- 
patrzenia rozdzielono na jednostki funkcjonalne i to: 
1) centralną administrację materiałową służby ruchu, 
2) centralną administrację materiałową warsztató\v. 


U.
>>>
'164 


Do statutowych obowiązków królewskiej dyrekcji kolei wschodniej 
należało także rozpatrywanie wnioskó\v i wypłacanie odszkodowań za 
zabicie i zranIenie podróżnych na zasadzie 
 25 usta\vy z dnia 3 listo- 
pada 1838 r. o kolejach i w pÓŹlniejszym terminie na podstawie ustawy 
odszkodowawczej z dnia 17 czerwca 1871 r. 
W roku 1853 biura królewskiej dyrekcji kolei wschodniej zostały 
przeniesione do budynku dworcowego. 
Stan taboru kolejowego na dzień 31 grudnia 1857 r. wynosił: 100 pa- 
ro\VOZÓW, 165 wagonów osobowych, 40 wagonó\v bagażowych i 1396 \va- 
gonów towarowych. 
KrólewSkiej dyrekcji kolei wschodniej w 1867 r. podlegało 912 km 
linii kolejowych. W dniu 31 grudnia 1876 r. stan posiadania tej dyrekcji 
wynosił 1513 km linii kolejowych, w tym 740,23 km linii dwutoro\vych. 
Stacje były wypJsażone w 2659 rozjazdów, w tym 155 podwójnych roz- 
jazdów angielskich i 110 pojedyńczych rozjazdów krzyżowych. Na liniach 
znajdowały się 43 mosty kolejowe o prześwicie świetlnym 10 metrów 
\v każdym przęśle; w tym 22 murowane i 41 żelaznych (w tym mu- 
rowany most na Brdzie w BydgoszC'zy () 5 przęsłach - prześwitu świetl- 
nego po 12,53 m i żelazny most na Brdzie pod Łęgno\vem o długości 
54,14 m z dwoma przęsłami zasadniczymi o prześwicie świetlnym po 
23.42). Na tych samych liniach znajdowało się także 1530 mniejszych mo- 
stów i 104 wiadukty. 
Królewska dyrekcja kolei wschodniej na dzień 31 grudnia 1876 L'. 
dysponowała następującym taborem kolejowym: 199 parowozów po- 
spiesznych, 44 parowozy osobowe, 300 parowozów towarowych, 44 paro- 
wozy tendrzaki - łącznie 587 parowozów; 877 wagonów osobowych, 213 
\vagonów bagażowych; 10715 wagonów to\varowych i 68 \vagonów pocz- 
towych. 
W dniu 4 grudnia 
862 r. ruszyła regularna komunikacja kolejowa 
na linii Toruń - Kutno - Łowic'z - Skierniewice - Warszawa. W ten 
sposób linia ta, jako pierwsza z istniejących na teren
 ziem polskich, 
została włączona do komU1llikacji międzymarodowej. 
Na całej linii stosowano postanowienia związkowego regulaminu 
przewozu towarów z 1850 r. i związkowego regulaminu przewozu osób 
z 1865 r. Od tego czasu datuje się właściwy rozwój bezpośredniej ko- 
munikacji kolejowej między Rosją a Niemcami, w której niemały udział 
brały koleje ziem polskich. 
Zarówno położenie geograficzne, jak i ówczesna sytuacja polityczna 
na ziemiach polskich decydowały o tym, że udział kolei tych ziem 
w przewozach międzynarodowych uzależniony był od rozwoju stosunków 
gospodarczych między państwami zaborczymi, a w szczególności od roz- 
woju stosunków handlowych między Rosją a Niemcami. Uregulowanie 


r.
>>>
165 


przewozów międzynarodowych pod względem prawno-przewozo\vym 
i taryfowym następowało na drodze taryf bezpośrednic.h, wprowadzonych 
na podsta\vie umów zarządów (towarzystw) kolejo\vych uczestniczących 
w danej komunikacji. Z dniem 1 kwietlnia 1875 r. powołano Niemieck
- 
Rosyjski Związek Kolejowy. Kierowanie sprawami nowo powstałego 
z\viązku powierzono kolei wschodniej, która na koszt wszystkich kolei 
uczestniczących w związku, zorganizowała przy swojej dyrekcji w Byd- 
goszczy - centralne biuro rozrachunkowe. 
Według stanu na dzień 31 grudnia 1876 r. rozliczano \v Bydgoszczy 
międzynarodowe przewozy kolejowe (pasażerskie, bagażowe, ekspreso- 
we i towarowe) ze 114 taryf. Bydgoszcz była nie tylko siedzibą pienv- 
szej dyrekcji kolei państwowych w Europie, ale również pierwszym mia- 
stem polskim, ,w którym rozliczano międzynarodowe przewozy kolejo\ve. 
Trwało to do czasu. odzyskania niepodległości przez Polskę. 
W 1880 roku królewskiej dyrekcji kolei wschodniej w Bydgoszczy 
podlegały oddziały ruchu w Berlinie, Pile, Bydgoszczy, Gdańsku, Toru- 
niu, Królewcu, Słupsku i Poznaniu. Według stanu na dzień 31 grudnia 
1894 r. królewska dyrekcja kolei wschodniej obejmowała swoim zasię- 
giem 4832,9 km linii kolejowych. W 1895 roku nastąpiła reorganizacja 
administracji kolejowej. W miejsce dyrekcji królewskiej kolei wschod- 
niej powstały dyrekcje kolei pańshvowych z siedzibami w Bydgoszczy, 
Gdańsku i Króle\vcu. W 1905 roku oddano do użytku nowy gmach dy- 
rekcji kolejowej przy ulicy Dworcowej 63. 
Wraz z odzyskaniem niepodległości pruska dyrekcja kolei \V Byd- 
goszczy straciła rację bytu. Rząd polski, organizując kolejnictwo na te- 
renie Pomorza utworzył dla tego terenu Dyrekcję Okręgową Kolei Pań- 
stwowych w Gdańsku, której siedzibą był budynek byłej pruskiej dy- 
rekcji (przyznany Polsce przez Międzysojuszniczą Komisję Podziału 1Iie- 
nia). Jeden z wydziałów tej dyrekcji, Wydział Kontroli Dochodów, miał 
siedzibę w Bydgoszczy. 
Doceniając bydgoskie tradycje i doświadczenia, Ministerstwo Komu- 
nikacji utworzyło w 1922 r. Biuro Rozrachunków PKP z siedzibą w Byd- 
goszczy. Biuro to uległo znacznej reorganizacji w r. 1938, po II \vojnie 
światowej zaś nastąpiło dalsze zwiększenie zakresu działalności Central- 
nego Biura Rozrachunków Zagranicznych PKP. Przejęło ono wszystkie 
rozliczenia dotyczące obrotów wagonów w komunikacjach międzynaro- 
dowych, wykony\vane przed wojną przez oddzielną jednostkę PKP. 
VI chwili obecnej Centralne Biuro Rozrachunków Zagranicznych PKP 
dokonuje rozliczeil z 36 krajami Europy, Azji i Afryki. 
.z dniem 1 września 1933 r. Dyrekcję Okręgową Kolei Państwowych 
przeniesiono do Torunia i Bydgoszczy, pozostawiając w Gdańsku nowo
>>>
166 


utworzone "Biuro Gdańskie PKP". Do nowo zbudowanego gmachu w 
Toruniu przeniesiono prezydium, wydział ruchu, mechaniczny, drogowy, 
biuro personalne, finansowe i kasę dyrekcyjną. Do funkcjonującego w 
Bydgoszczy wydziału kontroli dochodów przeniesiono wydział handlowo- 
taryfowy, prawny, zasobów i sanitarny. Stan ten nie uległ zmianie do 
1 \vrześnia 1939 r. W roku 1945 Bydgoszcz była przejściową siedzibą 
Dyrekcji Okręgowych Kolei Państwowych w Gdańsku. 
W niecały rok po omawianej rocznicy, Minister Komunikacji zarzą- 
dził utworzenie Rejonowej Dyrekcji Kolei Państwowych w Bydgoszczy 
z dniem 1 października 1975 r. 


BIBLIOGRAFIA 


1. Born Kurt: Die Entwicklung der K6niglich Preussischen Qstbahn, Berlin 1911 c. 
2. Eger Georg: Handbuch des Preussi3chen Eisenbahnrechts, Berlin 1885 r. 
3. Fahrtarif fur die Ostbahnstrecke Kreuz - Bromberg, By.dgoszcz 1851 r. 
4. Jahres-Bericht ub er die Betriebs-Verwaltung der K6niglichen Ostbahn pro 1876, 
Bydgoszcz 1877 r. 
5. l'vlar.szałek Franciszek: Kolej na obszarze Wolnego Miasta Gdańska p:)d w7.:ględem 
prawno-politycznym, Gdańlsk 1960 r. 
6. Reden Frederyk: Die Eisenbahnen Deutschlands, Berlin - Poznań i Bydgoszcz. 
1844 r. 
7. Sośniak Mieczysław: Prawo przewozu lądowego, Warszawa 1974 r. 
8. Zbiór konwencji, umów, rozstrzygnięć dotyczących kolei na obszarze Wolnego 
Miasta Gdańska (1919-1929), Gdańsk 1930 r. 
9. Żółciński Zygmunt: Początki przewozów międzynarcdowych na ziemiach pol- 
skich - Przegląd Kolejowy - Przewozowy 8/69. 


.
>>>
Jerzy .J a ś k o v; i a k 


"ELTRA " - JUBILAT NOWOCZESNY 


Póhv
ecze "Eltry" w sposób wzorcowy ilustruje drogi rozwoju prze- 
mysłu bydgoskiego, jest wypadkową tego co się w przemysłowych zakła- 
dach Bydgoszczy w okresie międzywojennym i już w Polsce Ludowej 
działo. Czyż inżynier Stefan Ciszewski zakładając w 1924 roku nad Brdą 
małą fabryczkę podzespołów elektrycznych nawet w najśmielszych ma- 
rzeniach mógł widzieć w tym zakładzie zalążek wielkiego kombinatu 
o najnowocześniejszym profilu produkcji? Oczywiście nie. I to nie tylko 
dJatego, iż w owym czasie nikt jeszcze o elektronice nie słyszał. Po pro- 
stu warunki ekonomiczne kraju nie stwarzały wówczas szansy tak dy- 
namicznego rozwoju małej fabryki w wielki, wielozakładowy kombinat. 
Stworzyła je dopiero powojenna struktura ekonomiczna i społeczna, fakt, 
że obraliśmy socjalistyczną drogę rozwoju. 
Tak więc, jeśli chcemy spojrzeć wstecz na drogę, którą przebył za- 
kład w tym półwieczu to przede wszystkim musimy przypomnieć sobie 
fakty z ostatnich niespełna lat trzydziestu. W nich to bowiem znajdziemy 
jedynie właściwy punkt odniesienia do dzisiejszej rzeczywistości. 
Pierwsze lata powojenne to okres ponownego rozruchu zakładu, mon- 
towania maszyn odzyskanych i sprowadzonych z głębi byłej Rzeszy. 
I pra-wie natychmiast po tym szybkim pionierskim rozruchu - stale po- 
stępujący rozwój produkcji i wzrost liczebności załogi. Zniszczony wo- 
jenną pożogą kraj potrzebował elektrycznego sprzętu równie pilnie jak 
\vielu innych, niezbędnych dla funkcjonowania gospodarki i życia pro- 
duktów. Więc niebawem po tym rozruchu - decyzja o rozbudowie za- 
kładu. N a piaskach nad brzegiem rzeki stanął pierwszy, nowy budynek 
produkcyjny, tak zwany obiekt A. Po nim trzy dalsze, oznaczane kolej- 
nymi literami alfabetu... 
Ten pierwszy etap rozbudowy zakończył się w 1954 r. postawieniem 
bloku remontowo-narzędziowego ze świetlicą. Przez cały ów okres, ry- 
nek ciągle chłonął sprzęt elektrotechniczny i ten stanowił o głównym
>>>
168 . 


profilu Zakładów Wytwórczych Sprzętu Instalacyjnego, bo taką naz\vę 
przyjął po wojnie dawny "Cisze\vski". Spora część oddziałów fabryki 
rozlokowana była jeszcze \vówczas w licznych barakach. W Nakle praco- 
\vała filia ZWSI, wykonując automaty dla całego przedsiębiorstwa. 
Trwało to do 1957 r. 
Przełomową dla dalszych losów zakładu decyzją stało się jego pod- 
porządkowanie Zjednoczeniu Przemysłu Elektrotechnicznego. 
To "przeszeregowanie" zakładu nie było, naturalnie, li tylko czczą 
formalnością. Należało odejść od tradycyjnego, "starego" profilu pr.J- 
dukcji, jąć się elektroniki, o której większość załogi wiedziała wówczas 
tyle co nic. Więc żeby wykorzystać istniejące już w zakładzie środki pro- 
dukcji, a jednocześnie wyprodukować pierwsze wyroby bezpośrednio dla 
klientów, uruchamiano .w tym przejściowym okresie szereg nowych asor- 
tymentów - suszarki do włosó\v, tablice wagowe, przełączniki. Z cza- 
sem zakład przekazał tę produkcję wraz z całym osprzętowaniem i tech- 
nologią innym fabrykom, a sam dalej szukał możliwości pro;1ukowania 
asortymentów coraz bliższych jego elektronicznym ambicjom. 
Kiedy zapadła decyzja o podjęciu produkcji pierwszego odbiornika 
tranzystorowego, ówczesna "Eltra" nie miała jeszcze wypisanej na swo- 
ich szyldach dumnej nazwy - Zakłady Radiowe - ale trzon kadry zd
- 
\vał sobie sprawę, że w tej właśnie produkcji leży przyszłość przedsię- 
biorstwa. 
Była to decyzja odważna. Podjęto zupełnie nieznaną produkcję i to 
nie w oparciu o licencję, bo nie był to czas sprzyjający licencyjnym za- 
kupom, a jedynie korzystając z dostarczonego wzoru. Trzeba go było nie 
tylko obejrzeć, podpatrzyć, ale i "nadgryźć" technologicznie, bo tych 
procesów poprzedzających gotowy wyrób, a decydujących o jego jako- 
ści, nie miał wypisanych na "czole". Kto miał to zrobić? Przecież fa- 
chowców-radiowców i elektroników w zakładzie nie było. Należało ich 
znaleźć i zdobyć, ale przede wszystkim należycie wyszkolić własną kadrę. 
, I tak się stało. Solidny "zastrzyk" odpowiednio przygotowanych ludzi 
dała uruchomiona przy zakładzie szkoła pomaturalna. 
Stara kadra też nie zasypiała gruszek w popiele i intensywnie "ły- 
'kała" tajniki nowych technologii i konstrukcji. Energia, wysiłek i opty- 
mizm ludzi złożyły się w sumie na pierwszy konkretny efekt, któremu 
od nazwy zakładu dano imię "Eltra" . Mały ten odbiorniczek o parame- 
trach nie ustępujących wiele ówczesnym standardom światowym, for- 
matem odpowiadający aktualnej modzie - rychło zdobył krajowy rynek 
i klientów zagranicznych. Oczywiście, kiedy w 1959 r. opanowano kon- 
strukcję i technologię tego pierwszego tranzystora grającego - nie bra- 
kowało wątpliwości i trudności, - a jeden inżynier, którego nazwisko tu
>>>
169 


przemilczymy, zapowiadał nawet, iż prędzej mu na dłoni pelargonia 
wyrośnie niźli "to-to" pocznie grać. A zagrało - choć pelargonii złośliwi 
na próżno szukali na inżynierskiej dłoni... Zakwitła wszakże obficie \v 
doniczkach rozstawionych na parapetach sali montażu. 
Przecież zgłębienie tajników radioelektroniki nie było jedyną bary- 
kadą, którą w tym nowym całkowicie profilu udało się "Eltrze" sfor- 
,sować. Brak chętnych kooperantów do podjęcia produkcji podzespołó\v, 
najprzeróŻ11iejszych detali, zmusił zakład do uruchomienia całego no- 
,wego zespołu asortymentowego, jak choćby przetwórstwa tworzyw 
sztucznych, termicznej ich obróbki, fototechnicznej p
odukcji skali itp. 
Jednocześnie "Eltra" przeżywała drugi etap rozbudowy. Potem nad- 
szedł etap trzeci, wraz z budową pierwszego w Bydgoszczy wieżowca. 
Powstało własne biuro konstrukcyjne. Po "Eltrze" pojawiły się dalsze 
odbiorniki - te dziś już prawie zapomniane "Trampy", "Kolibry", "Syl- 
wie" - po nich coraz bardziej chwalone "Miniory", "Ary", wreszcie "Ka- 
mile", które zapoczątkowały całą "rodzinę" eltrowskich
.:

dżiewcząt" na 
najnowocześniejszej "Jowicie" kończąc. Wiele tych odbiorników zdoby
o 
nie tylko uznanie szerokiej rzeszy klientów, ale także oszczędnych w po- 
chwałach znawców. Świadczą o tym liczne dyplomy, pośród których nie 
brak i medali przyznanych na krajowych targach. 
Sło\vem, nie musi się zakład wstydzić tej swojej radiowej produk- 
cji, a 'Przecież nie powiedział w niej jeszcze ostatniego słowa. Wraz z pod- 
noszeniem kwalifikacji, rosnącą fachowością, polepszała się i polepsza 
jakość eltrowskich wyrobów, a blisko trzy miliony odbiorników, które do 
tej pory przez te piętnaście lat (jak ten czas leci!) wyprodukował, też 
naj wymowniej świadczą, iż podjął produkcję, na którą czekali kliend. 
Wymagania rynku sprawiały i nadal sprawiają, że mimo znacznego 
rozwoju zakładu nie pomogła tzw. mała przebudowa, w trakcie której 
podwyższono "historyczny" już pierwszy po wojnie postawiony obiekt. 
Nie rozwiązały również sytuacji ani nowozbudowany blok techniczno- 
socjalny ani przeniesienie części produkcji do Gniewu i Białogardu. 
Jeśli produkcja rosła dwa razy szybciej niż zatrudnienie - czyż mo- 
gło stać się inaczej? Rocznie efektywna produkcja wzrastała o 15°/ 0 , 
a nawet i 20%. To duże skoki, i chociaż w siedemdziesięciu procentach 
wzrost ów zawdzięcza "Eltra" wydajności pracy, przecież i nowych sta- 
nowisk musiało przybywać. 
Dziś Zakłady Radiowe "Eltra" wraz z zakładami w Białogardzie, 
.Gniewie i byłymi "Akordeonami" liczą sobie ponad pięć tysięcy pracow- 
}1ików, a więc jeszcze raz tyle, jak w latach startu do wielkiego prze- 
łomu. W tamtych czasach technologiczne i organizacyjne przygotowanie 
produkcji pierwszego aparatu radiowego trwało cały rok. Dziś w ciągu
>>>
170 


jednegO' raku "Eltra" wchodzi na rynek z dwama, trzema nowymi typa- 
rni adbiarników o nieporównanie bardziej skomplikowanej, a jednacze- 
śnie nawacześniejszej konstrukcji. Więc macierzysty zakład nadal trze- 
szczy w szwach i tak długa będzie to trWała, pokąd cały mantaż adbiar- 
ników nie zostanie przeniesiony da nawego obiektu na G linkach. 
Dapiera ta operacja pazwoli na złapanie pełnegO' addechu, na paku- 
szenie się a produkcję innych - abok aparatów radiawych - asarty- 
mentów wyrobów elektronicznych, użytecznych zwykłemu klientawi. 
Mażli waści są praktycznie nieagraniczone i z każdym rakiem większe. 
Rzecz w tym aby trafić w przysławiawą dziesiątkę z takim produktem, 
który natychmiast chwyci na rynku. Że nie będzie ta łatwe ani praste? 
Cóż, taka już specyfika przemysłu elektranicznega, iż nie dyspanuje an 
gatawymi technalagiami, które magłyby temu czy innemu zakładawi za- 
stać podane na tacy. Ale wszakże i w najnawszej histarii zakładu jakże 
liczne znalazłaby się przykłady dawadzące tegO', że ta, cO' dwa, trzy lata 
temu wydawało się niezwykle trudne i skomplikawane, dziś sprawia 
wrażenie niesamawitej łatwizny. 
Nie wracam tu celowa da przykładu padjęcia zupełnie nowej dla za- 
łagi pradukcji aparatów radiawych. Ale czyż np. aperacja przeprawadz- 
ki całegO' działu autamatów z Nakła do Bydgaszczy wykanana, cO' warta 
przypamnieć, własnymi siłami - była wówczas zadaniem łatwym? 
A jednak zastała ana zrealizawana w ustalonym terminie i trybie, jak 
zresztą wiele innych, ważniejszych jeszcze przedsięwzięć, które cytawać 
by tu można była całymi kopami. Bezsparne osiągnięcia, awe zwycięskie 
batalie a nawą pradukcję, są niepodważalną zasługą załogi. Rósł zakład 
i razwijał się, a ana wraz z nim. Iluż frezerów, elektryków, tokarzy 
i techników wyrosło pośród niej na inżynierów i kierowników. Ba! Dała 
"Eltra" dabrych dyrektorów paru największym zakładam w Bydgaszczy, 
a byli i tacy, którzy awansawali da Zjednoczenia. W dzierżoniawskiej 
"Diarze", Białagardzie i paru innych zakładach w kraju też znajdziemy 
spora ludzi przynoszących "Eltrze" chlubę. Większość wyrosłej tu kadry 
pozostała jednak zakładowi wierna i ana to, ta stara i wypróbawana 
gwardia, stanawi dziś trzan załogi, ów kręgasłup, na którym 'opiera się 
cała "Eltra". Odnasi się ta stwierdzenie, aczywiście, nie tylko do tzw. 
pianu inżynieryjno-technicznegO', ale i da całej rzeszy fachawców wy- 
próbawanych na swoich stanawiskach pracy, sprawdzonych w niejed- 
nym trudnym zadaniu. 
Przykładem tu wcale nie wyjątkawym był dyrektor Władysław Mi- 
kałajczyk, zwany potacznie Mikołajem, który to przy damek nie tyle 
.świadczył a spoufaleniu się załogi z szefem, ile a jegO' silnych z nią 
związkach. Ta silna więź dyrektora z załogą i zakładem była faktem bez-
>>>
171 


f..I'
 

. olS . 


.:,co ;.....
:.:.
." .:
 .. 
-:.... o:: .'?n:_
.f
__.
 
'
'.:-_._

 :

f 

.
 ..
 -.
.. . .-/
.:- 
 . .. ..
: o}. .,- 
" ' './ '1,.... '/:, '" . '. 
- ..:'.--.fo".:. "\ 


.., ," .,n' _ 
., . 
. ... 


.; , 


- .-) ;"-.'! 



. 
. 
 

 


r
 


...
. ..... 
 
."Jo 



. . .. (-:=-: 


, . 


" 


C' i1-'" 


. .. 
""'"o" :. . ,..... .", - .._ 
"'c .
__ ?t,.. '.' /
; //'

;"'. '
:*" ':
:f':
: ,,? 
.' "". ..'f"' 
'. '. ,'.., ' .
, 
C' ." ;:ł.:  '. jii,: . ::./....":

\.:. , '
 . ;;.' . 
. . ;} I: 
;. .. .N. \". 

 


:'.. .
 'o!,? ....."". 4l 
.... . .,. . .".f-. 


..)'Io!)I"....:" .. 


'" 


. ., 


;
" . 


w 


.,. 


-,,' 

... ..... -. - 
. ;.--, 


;- 


} 


. /:";'" 
; 


. 
,
 


 
/: - 


m'.. f" .' 


j.. 
...
 ....4ł(. 
. 
: '. 


: . .:. 
r' 


. ," 


/
.
-. -
 


'.' 
'., 


'#'. 


.. 
 ..(. 


_ :r-
, 


fJi;, 


"(
 1.- 
; 


:..., . .w. 
..-.:!.:=",,;: .\ 


..
 "" , 
i'f ' 



- . 
r;". -; : 


-;__:.
. ':....-J;:.. 


:-, . 
..., i." 


.. /-",. .. 
. 1..'.." 


.') ."" 


. 


:- _.i - 
 .-"". fo.
. 
 . 
0." . ;"
.". .... 


;-" s;;,,:;" .
: 
-:
 
....._ -: .
..
- 


. ..
 -] ." -.0 . 
"*- .:. 
.: .;: . . 



:./
...... . "Jol 


...
: 
r .4. ..
.,.. t:_ 


III ., 
N, 


" %
 ...,,otJj . . 
'. ':
 ; : 


(


?:.
,
 .. 
'
.',- .'. c

f'f':F tJJ
 " 
, ,..,'. , - " 


'., ..::.,-,.,_k .
' 


. ::0'--.( 


".,
'" 


f . 


. ,. 
,,/," " 
.,:;- 
.. 


-.;'::-.. . 
:;. , 



: 


.}.., 


.; ':.
: . 


;. 


" 
 


....... .

."..... 


;',' )I 


::. .. 


:.'
 . .
 1.. 

, ,. 


.
 ?\

b . . 


"'..
 


.. 
0'-:"; 


.,' .,,' 


- '. 
. 


.:.... . 


,...... 
. 
.:: - 


. ..t;.-
::-,,-'. 



"'- 
.,t :_'
 


'. joy).
.r: - , 


'" 


.. 


::. .. 


,.' 



,: 
 '. 


'-. '"*'-.
'y.
 . 

..... ., 
..' :.
...: .? ..:ł" ..;; 
 
". "lU .. .I ..... 
c.' . '-łi/if:":;:'" -
.
. .:ó",;ń;:"',": . 
.." 
 ./....: " 
: , :
 , ":' , ..
. . 
. : 
 . ' . , . : .... , '.
/ . ;
,.'1"'
:::- "7 . ::;.1 . .. . ::;. -.
 _._....:

. -:.... ..

 '" .,",." 
""-., -- n. 
. '. . . . ..:. 
 ".' -'.' 

.

:...
.; ;.' :
::

. 
" ;. 
':
"
"'
 :-;


;;:;:"/,: '. ..' 
j ':, '::) .
'" "".,;' .',' ",.: 
 . 
,.
 ,{- 
 
.. 


"'.' 
., 
.' 



 
..; .... ; ." 


. ,- .
 


.,
1. . ,:; 
'. " ' 


;.t
 



 " 
, '.c''',-: 


).. /.:
-:. -..
... '-. 


E 


- -: ....:. 

 
"o 
 e:.:::-'
\ ..r 
.. .. 
.. _ n 
 '''ł.'':- ..... " : . 
..- '-'

i'S'--:.
 -_.:.t;..: ...:.:-:.. ;,


i' ::..::.......m:
&.::.....: 


'" ". ::"-:-'.¥- 

 . ': , '/ '. :.,
 -' 
. ..,;". ... ;.:j-" 
,
:
..,.. '.' '," ," 



 ";.
'
.
, 


.. 



 
; "

-

. ..
 


Kawiarnia w piwnicy zaadaptowanej przez pracowników "Eltry". 


spornym, wraz z jubileuszem "Eltry" obchodził on swój nieco dzienny 
jubileusz - dwudziestolecia włodarzenia przedsiębiorstwem. To roczni- 
ca rzadko spotykana pośród - jak to dziś modnie się mówi - mena- 
dżerów przemysłu - a przecież nieprzypadkowa, bo jak wspomniałem, 
ludzi trwale związanych z zakładem jest sporo i to na różnych stano- 
\viskach. · 
W tym coś jest - mówi wielu przyglądających się "Eltrze" z boku, 
ale nie ma w owym stwierdzeniu słowa przygany, a wprost przeciwnie. 
Jest uznanie i pewna forma zdziwienia. Wszakże załogę ten fakt nie 
dziwi nawet w naj mniejszym stopniu: po prostu dobrze się pracuje 
\v zakładzie coraz to nowocześniejszym, nie tkwiącym w martwej sa- 
dzawce stagnacji, pośród ludzi nie spoczywających na laurach, a trawio- 
nych ambicją robienia rzeczy' coraz to nowszych, nowocześniejszych, na- 
dążających nie tylko za kapryśną modą, ale i za postępem. 
- Trzeba być elastycznym, to cała tajemnica - podsumowują te roz- 
ważania członkowie aktywu zakładu, z którymi siedliśmy sobie, aby nie- 
co powspominać - jak to dawniej bywało.
>>>
172 


_ Drzewiej? Otó to! Milowe kroki rozwoju zakładu sprawiły, że to, 
co działo się przed dwudziestu, dziesięciu, czy zgoła pięciu laty, dziś wJ- 
daje się już odległą historią. Po prostu - inaczej liczy się czas dziś, 
a inaczej liczył przed pięćdziesięciu laty, kiedy Ciszewski swoją energią 
dał skromne podwaliny pod kombinat Zakładów Radiowych "Eltry". To, 

e z tej maleńkiej ongiś fabryczki wyrósł potentat wielozakładowy, jest 
zapewne synonimem czasów, w których żyjemy. Ale także - a chyba 
przede wszystkim - zasługą pracujących tutaj ludzi.
>>>
WŚRÓD ZBIORÓW 


H enryk D u b o w i k 


BIBLIOTEKA 

TYŻSZEJ SZKOŁY PEDAGOGICZNEJ 
W BYDGOSZCZY 
c 
Wyższa Szkoła Nauczycielska w Bydgoszczy została założona w roku 
1969 jako samodzielna wyższa uczelnia, prowadząea początkowo jedynie 
trzyletnie studia ,zawodowe. Już w 1973 roku rozpoczęto w niej jednak 
rekrutację na czteroletnie jednolite studia magisterskie, a od 1 paździer- 
nika 1974 r. przyznano jej prawa Wyższej Szkoły Pedagogicznej. 
W nowo utworzonej uczelni została zorganizowana Biblioteka Głów- 
na, która przejęła 50-tysięczny księgozbiór dawnego Studium Nauczy- 
cielskiego, gromadzony systematycznie od 1957 roku. W skład tego księ- 
gozbioru włączono poprzednio część książek Liceum Bibliotekarskiego 
Oraz Liceum Pedagogicznego. Pracownicy naukowi i studenci otrzymali 
tym samym obfitą kolekcję wydanych po wojnie dzieł, a tym salnym 
dobrze przygotowany warsztat pracy. 
Księgozbiór Biblioteki WSP ma przede wszystkim charakter huma- 
nistyczny. W planie zakupów uwzględniane są niemal wszystkie pozycje 
z nauk społecznych i politycznych, z filozofii, pedagogiki i psychologii, 
z nauk filologicznych oraz literatury pięknej, które ukazują się aktual- 
nie w kraju. W z\viązku jednak z uruchomieniem studiów matematycz- 
nych oraz wychowania tecłmicznego - rozpoczęto gromadzenie w szer- 
szym zakresie książek z odpowiednich działów piśmiennictwa. Podręcz- 
niki akademickie i literatura pomocnicza dla studentów zakupywane 
ą 
w większej ilości egzemplarzy. 
Biblioteka WSP gromadzi w pierwszym rzędzie aktualne wydawni- 

twa krajowe, ale wpływa do niej także sporo publikacji zagranicznych. 
Są to głównie dzieła informacyjne oraz książki przeznaczone dla filolo- 
gii rosyjskiej i angielskiej. Książki w językach obcych stanowią około 
151)/0 całości zbiorów bibliotecznych. 
Dzięki kontaktom z licznymi antykwariatami, przede wszystkim ze 
sprawnie działającym Bydgoskim Antykwariatem Naukowym, udało się 
ponadto zgromadzić w Bibliotece wiele książek, wydanych w XIX i XX
>>>
174 


wieku, a przed rokiem 1939. Na szczególną uwagę zasługują tutaj pierw- 
sze wydania niektórych dzieł Mickiewicza, N
rwida i Wyspiańskiego or3Z 
liczne książki z odręcznymi dedykacjami wybitnych pisarzy i uczonych, 
m.in. Odyńca, Nałkowskiej, Rostworowskiego, Wierzyńskiego, Kleinera 
i Klemensiewicza. Za pośrednictwem antykwariató\v udało się nabyć 
część zbiorów, należących dawniej do Tadeusza Manteuffla, Karola. Wik- 
tora Zawodzińskiego, Mariana Des Loges, Kazimierza Czachowskieg0, 
Jerzego Wyszomirskiego i innych przedstawicieli nauki i literatury. Dzię- 
ki tym zakupom przybyło do Biblioteki wiele cennych kompletów cza- 
sopism oraz trudne dzisiaj do nabycia książki krajowe i zagraniczne. 
Ze szczególną pilnością starano się stworzyć wartościowy księgozbiór 
podręczny, w którym dzisiaj odnaleźć można wiele cennych dzieł infor- 
macyjnych. Z wyda\vnictw informacyjnych w Bibliotece WSP znajduje 
się między innymi 35-tomowy komplet słynnej XVIII-wiecznej "Ency- 
klopedii" francuskiej, redagowanej przez Diderota i d'Alemberta, "Gros- 
ses vollshindiges Universal-Lexicon" opublikowany również w XVIII 
wieku w 64 tomach przez Zedlera, liczne wydania - od dawnych do 
l1ajnowszych - Meyera, I-Ierdera, Brockhausa, Quilleta i Larousse'a, 

,Encyclopaedia Britannica" (naj nowsza edycja 30-tomowa), "Oxford Ju- 
nior Encyclopaedia" i szereg innych. "Bolszaja sowietskaja encikłopie- 
. dija" reprezentowana jest przez wszystkie trzy wydania, także pierwsze, 
drukowane \v latach międzywojennych. 
Spośród encyklopedii polskich mamy niemal wszystkie: od "N owych 
Aten" Benedykta Chmielowskiego (Lwów 1793-1796) pop
zez wydawni- 
ctwa Orgelbra
da, Sikorskiego, Trzaski, Everta i Michalskiego, Guten- 
berga, "Ultima Thule", "Ś\viat i życie" - aż do najno\vszych publikacji 
Państwowego Wydawnictwa Naukowego. 
Wspomnieć wypada również o wielotomo\vych encyklopediach spe- 
cjalnych w językach obcych: amerykańskich - "The Encyclopedia of 
Philosophy", "The Encyclopedia of Education", "Encyclopedia of Libra- 
ry and Information Science", \vłoskiej "Enciclopedia dello spettacolo" 
(dotyczącej teatru, filmu i telewizji), niemieckiej "Musik in Geschichte 
und Gegenwart", radzieckiej "Kratkaja litieraturnaja encikłopiedija". 
Z wydawnictw bibliograficznych mamy m.in. "Historię literatury" 
Bentkowskiego, "Obraz bibliograficzno-historyczny" Jochera, dwa kom- 
plety reprintu "Bibliografii Polskiej" Estreichera, rzadko dziś spotykany 
komplet "Urzędowego Wykazu Druków" z lat międzywojennych, a tak- 
ze bieżące bibliografie: amerykańską, angielską, belgijską, bułgarską, 
czeską i słowacką, francuską, niemiecką, węgierską, włoską i radziecką. 
Spośród publikacji biograficznych zgromadzono m.in. dwa komplet,y 
"Polskiego Słownika Biograficznego", herbarze Niesieckiego, Żychliń-.
>>>
175 


skiego i Boniec1
iego oraz liczne książki zagraniczne typu "Who is who?" 
W skład księgozbioru podręcznego wchodzą ponadto liczne słowniki, wie- 
lotomowe dzieła z geografii (m.in. "Słownik geograficzny Królestwa Pol- 
skiego" w oryginale i reprincie), historii, historii literatury, a także zbio- 
rowe wydania dzieł klasyków marksizmu-leninizmu oraz pisarzy pol- 
skich i obcych. 
Stare druki stanowią również istotny przedmiot zaint€resowań Bi- 
blioteki, która jednak nastawia się w tej dziedzinie nie na ilość, lecz ra- 
czej na jakość, starając się zgromadzić materiały najbardziej typowe, 
które można byłoby demonstrować studentom bibliotekoznawstwa na 
wykładach z historii książki. Powstał w ten sposób wyselekcjonowany 
zbiór około 1000 woluminów, reprezentujących bądź słynne oficyny, 
bądź też typowe cechy książki jakiegoś okresu. 
W skład tego zbioru wchodzi 8 inkunabułów: 


1. EUSEBIUS 
AESARIENSIS: Historia ecclesiastica. Lat. trad. Rufinus 
Aquileiensis. Mantua: Ioannes Schallus 1479. 
2. SYLIUS ITALICUS: Punica, cum commento Petri l\lfarsi. Wenecj;l: 
Baptista de Tortis 1483. . 
3. CICERO MARCUS TULLIUS: De officiis, cum commento Petri l\Ia;- 
" si. Wenecja: Baptista de Tortis 1486. 
4. PETRUS LOMBARDUS: Sententiarum libri IV, cum commento Bo- 
naventurae. Norymberga: Antonius Koberger 1491 (księgi III i IV). 
5. SVETONIUS. CAIUS TRANQUILLUS: Vitae XII Caesarum, cum 
commento Philippi Beroaldi. Bolonia: Benedictus Hectoris Faelli 1493. 
6. HIERONYMUS S.: EPISTOLA. - Lupus de Oliveto: Regula mona- 
. chorum ex Epistolis Hieronymi excerpta. Wenecja: Ioannes Rubeus 
1496. 
7. CONRADUS de HALBERSTADT: Concordantiae Bibliorum. - Ioan- 
nes de Segobia: Concordantiae partium indeclinabilium totius Bibliae. 
Bazylea: Ioannes Strobel et Ioannes Petri 1496. 
8. BOETHIUS ANICIUS MANLIUS SEVERINUS: De consolatione phi- 
losophiae. - Pseudo-Boethius: De disciplina scholarium, cum com- 
mento Pseudo-Thomae de Aquino. Wenecja: Bonetus Locatellus pro 
Octaviano Scoto 1498. 


... 


Spośród książek XVI -wiecznych zgromadzono m.in. druki z oficyn 
Alda Manutiusa (Juvenalis, tłoczony kursywą w 1501 r., F. Alunno "Le 
ricchezze della lingua volgare" 1543 - jeden z pierwszych słowników 
języka włoskiego), Jodoka Badiusa Ascensiusa, Jana Petit, Henryka 
Estienne, Antoniego Gryphiusa, Giuntów, Jana Oporina (Kromer "De 


.
>>>
'176 


onglne et rebus gestis Polonorum" 1555), Krzysztofa Plantina i innych. 
Z drukarzy polskich tego okresu reprezentowani są: Jan Haller ("Sta- 
tuty" Łaskiego z 1506 r., zawierające jeden z najstarszych tekstów dru- 
kowanych po polsku - "Bogurodzicę"), Florian Ungler (2 dzieła Ary- 
stotelesa z 1512 i 1513 r., SzamotuIskiego "Processus iuris" 1531), Hie- 
ronim Wietor ("Chronica Polonorum" Macieja Miechowity - 1521), Ma- 
ciej Wierzbięta ("Zwierciadło" Reja 1568), Mikołaj Szarffenberger ("Bi- 
blia" Leopolity - 1577), drukarnia Łazarzowa (m.in. Reinholda Heiden- 
steina "De bello Moscovitico" 1584, "Biblia" Wujka - 1599, "Fragmen- 
ta" Kochanowskiego - 1604), Jakub Siebeneycher ("Kronika polska" 
Marcina Bielskiego - 1597). 
Z wieku XVII pochodzi po kilka druków z oficyn Plantyna, Elzewi- 
rów, rodziny Blaeu, "Atlas" Mercatora, wydany przez Hondiusa w 1606 
roku, a także książki wydawane w Polsce przez Piotrkowczyków, Ceza- 
rych, Loba i Schedlów, przez drukarnie zakonne, przede wszystkim 
zaś - przez Jerzego Forstera (m.in. miniaturowa "Polonia" Staro\vol- 
skiego - 1652). 
Wiek XVIII reprezentują w Bibliotece WSP druki Didotów, Impri- 
merie Royale, Breitkopfa i Ungra oraz cezywiście liczne dzieła pisarz:; 
stanisławowskich, podręczniki i słowniki, wydawane przez Grolla (Koł- 
łątaja "Listy Anonima" - 1788, Krasickiego "Wojna Chocimska" - 
1780) i Dufoura (Chaudona "Nowy dykcyonarz historyczny" - 1783- 
1786). Mamy również w oryginale słynną bibliografię Załuskiego "Biblio- 
theca poetarum polonorum, qui patrio sermone scripserunt", wydru- 
kowaną przez Nicolaia w 1754 r. 
Oprócz wytworów naj wybitniej szych przedstawicieli drukarstwa Bi- 
blioteka gromadzi również książki ilustrowane z różnych epok. Na uwa- 
gę zasługują tutaj: dwie karty z pergaminowego rękopisu XV-'wiecznego 
z pięknymi miniaturami, iluminowany manuskrypt perski, pochodzący 
prawdopodobnie z XVII w., "Krauterbuch" Fuchsa z 1543 r. (zielnik 
z ręcznie barwionymi drzeworytami),' słynne dzieło Samuela Pufendorfa 
"De rebus a Carolo Gustavo Sueciae Rege gestis" 1696 (z licznymi mie- 
dziorytami, przedstawiającymi widoki m.in. miast polskich), spory zbiór 
XVIII -wiecznych książek zoologicznych i botanicznych z miedziorytami 
(niekiedy ręcznie kolorowanymi). Licznie reprezentowane są ponadto - 
zdobione sztychami lub drzeworytami - książki XIX-wieczne. Spoty- 
kamy tu m.in. ilustracje Gustawa Dore, Andriollego, Juliusza Kossaka 
i innych artystów. 
Oprócz ilustracji książkowych znajduje się w Bibliotece 12-tysięczny 
zbiór' jednostek graficznych - od XVIII stulecia aż po czasy ostatnie. 


" 
I 


.
>>>
I 


177 


. 


Są to przede wszystkim ekslibrisy autorów polskich i obcych. W 1977 
roku rozpoczęto również gromadzenie dawnej kartografii. 
Struktura księgozbioru przedstawia się orientacyjnie w następujący 
sposób: 


Dzieła treści ogólnej, bibliologia 
Filozofia 
N auki społeczne i polityczne 
Pedagogika 
N auki matematyczno-przyrodnicze 
Nauki stosowane: medycyna, technika 
Sztuka, teatr, sport 
Nauka o języku i literaturze 
IJiteratura piękna 
Geografia, historia, biografia 


10% 
5°10 
10% 
15% 
4% 
4% 
7°10 
15% 
20% 
1 0 % 


Biblioteka WSP posiada również znaczny z biór czasopism. Z prenu- 
meraty wpływało w 1977 roku 680 tyty.łQF', w tym 397 krajowyc h i 279 
--- - 
zag ranicz nych. Zarejestrowano już 4116 woluminów skompletowanych 
i oprawionych roczników, około 10 tysięcy podobnych jednostek, już 
skatalogowanych, oczekuje na inwentaryzację. Udało się wprawdzie ze- 
brać całość lub przynajmniej dłuższe ciągi niektórych ważniejszych 
dawnych periodyków, np. "Biblioteka Warszawska", "Kwartalnik Histo- 
ryczny", "Pamiętnik Literacki", "Przegląd Polski", "Przegląd Warszaw- 
ski", "Przegląd Współczesny", "Wiadomości Literackie" - scalenie jed- 
nak wielu czasopism jest już w chwili obecnej niemożliwe. Dlatego Bi- 
blioteka rozpoczęła systematyczne gromadzenie kompletów potrzebnych 
na co dzień czasopism w postaci mi kro filmów. Zbiór t en w ko ńcu 1977 
roku liczył 558 szpul i obejmował m.in. periodyki sprzed I wojny świa- 
towej: "Kraj", "Krytyka", "Prawda", "Przegląd Tygodniowy" oraz z lat 
międzywojennych: "Kurier Warszawski", "Pion", "Skamander", "Zdrój", 
"Zwrotnica". Planuje się systematyczne uzupełnianie tego zasobu. 
Warto zwrócić uwagę również na wydawnictwa zbiorowe wyższych 
uczelni, które Biblioteka otrzymuje w drodze prenumeraty lub \vymiany, 
a które - ze względu na bardzo niski nakład - nie wszędzie są dostęp- 
ne. Wymiana prowadzona jest z 50 bibliotekami krajowymi i 8 zagra- 
.. ----ł 
nicznymi. 
Biblioteka nie ma dotychczas własnego budynku, zajmuje natomiast 
większą część pomieszczeń parterowych bloku A w gmachu uczelni. 
Znajdują się tam oddziały Gromadzenia i Opracowania, katalogi a także 
czytelnie: Główna (72 miejsca) oraz Bibliologii i Czasopism (40 miejsc). 
W kondygnacji podziemnej znajdują się magazyny i wypożyczalnia. W in- 


] 2 - Kronika Bydgoska
>>>
178 


. 


nej części budynku zorganizawano panadto Czytelnię Nauk Spałecznych 
.oraz Bibliatekę Instytutu Wychawania Muzycznega, gramadzącą przede 
wszystkim nuty i płyty. Przy ul. Grabawej 2 działa Bibliateka Neafila- 
lagiczna z czytelniami: Rusycystyki (39 miejsc) i Anglistyki (12 miejsc). 
Całaść zbiarów bibliatecznych ujęta jest w dwu katalogach: alfabe- 
tycznym i systematycznym (wg uniwersalnej klasyfikacji dziesiętnej). 
O
 raku 1977 prowadzany jest również kata lag przedmiotawy, .obejmu- 
jący tylka aktualne wydawnictwa. Wyadrębniana paza tym katalagi cza- 
sapism krajawych i zagranicznych .oraz zeszytów naukawych wyższych 
uczelni. Oprócz katalagów prawadzane są również kartateki zagadnienia- 
we, uwzględniające przede wszystkim ,materiał z czasapism. 
Przyrost zbiarów i' ich wykarzystanie ilustruje następująca tabela: 


ilość 


I 1970 i 1971 I 19;2 I 1973 I 1974 I 1975 I 1976 I 1977 


woluminów 62.323 72.502 81.302 101.242 121.088 153.529 177.258 203.938 
czytelników 2.417 1.803 2.706 2.111 3.478 3.365 5.343 5.344 
wypożyczeń 34.272 40.261 50.702 53.578 58.717 72.672 107.65a 119.859 
odwiedzin w czytelni 13.596 17.702 22.712 23.053 27.579 39.219 45.623 37.534 
udostępnionych 
w czytelni: 
- książek 37.304 40.383 48.221 48.316 52.889 80.605 84.132 78.664 
- czasopism 17.866 13.128 18.736 16.244 22 578 31.216 55.078 48.694 


Mażna stwierdzić, na tej podstawie, że przyrast księgozbiaru wynasił 
paczątkawa, w latach 1970-72, akoła 10 tysięcy waluminów racznie, na- 
tamiast w latach 1973-77 wzrósł da 20-25 tysięcy, ca stała się pawo- 
dem coraz większej ciasnaty w magazynach. 
Ilość czytelników wiąże się ściśle z aktualną liczbą studentów i ulega 
pewnym wahaniam, wykazuje jednak na .ogół tendencję wzrostawą. 
Z Bibliateki WSP karzystała w 1977 roku ponad 5 tysięcy .osób. Syste- 
lnatycznie wzrasta też ilaść wykarzystanych książek i czasopism. We 
\vszystkich placówkach Biblioteki uCiastępnia się przeciętnie ponad 800 
woluminów dziennie. 
Aby zapewnić .odpowiednią ratację książek, zezwalana studento!n 
wypażyczać jednacześnie jedynie 3 woluminy. Nie wypażycza się po- 
nadta w .ogóle: czasapism, książek wydanych przed 1939 rakiem, wydaw- 
nictw albumawych .oraz infarmacyjnych, wchadzących w skład księgo- 
zbiaru podręcznega, a także .ostatnich egzemplarzy podręczników i ak- 
tualnych lektur. Ustalana zastała reguła, że książki, które Bibliateka ma 
tylka w jednym egzemplarzu, udastępnia się w zasadzie jedynie na 
miejscu. Tylka z czytelni magą również karzystać asaby nie będące pra- 
cawnikami lub studentami WSP. Wypożyczanie książek w bibliatekach 
naukawych uznane zastała .obecnie na całym świecie za mała ekanamicz- 
ne, ponieważ posiadane egzemplarze służą wówczas mniejszej liczbie
>>>
179 


czytelników, szybciej SIę nIszczą I częściej giną. Tendencja ta wymaga 
jednak odpowiedniego powiększania liczby lektoriów. Tak więc Biblio- 
teka WSP w 1973 r. miała tylko 96 miejsc w czytelniach, w 1974 - już 
118, natomiast w 1977 - 174 miejsca, czyli jedno na trzydziestu czy- 
telników. 
Bardzo poważne zadania Biblioteki wypełniane są sprawnie przez 
stosunkowo szczupły personel (26 osób). Warto więc podkreślić również 
osiągnięcia organizacyjne. Współpraca między oddziałami Gromadzenia 
i Opracowania Zbiorów sprawia, że 25 tysięcy nabywanych rocznie ksią- 
. żek trafia niemal natychmiast na półki. Oddział Udostępniania przeka- 
zał w roku 1977 w ręce czytelników ,około ćwierć miliona książek. Szyb- 
ka obsługa jest możliwa dzięki działowemu ustawieniu zbiorów, z któ- 
rych w wielu wypadkach można korzystać nawet bez katalogów. Mo- 
glibyśmy - za przykładem uczelni zagranicznych - zastosować wolny 
dostęp do półek, na przeszkodzie stoi jednak ciasnota pomieszczeń ma- 
gazynowych. 
Oddział Informacyjno-Bibliograficzny nie ogranicza się do odpowie- 
dzi na liczne kwerendy ustne i pisemne, lecz również przystąpił do sy- 
stematycznego publikowania materiałów informacyjnych. W roku 1978 
ukazał się "Wykaz czasopism i wydawnictw zbiorowych, otrzymywanych 
przez Bibliotekę WSP w roku 1977", opracowany przez Marię Czarnecką- 
Dąbek. W przygotowaniu są katalogi starych druków oraz ekslibrisów. 
Biblioteka WSP spełnia dodatkowo również funkcje dydaktyczne. 
Wszyscy no\vo przyjęci studenci przechodzą obowiązkowe 2-godzinne 
przysposobienie biblioteczne. Doświadczeni pracownicy służby bibliotecz- 
nej prowadzą ponadto wykłady i ćwiczenia z przedmiotów zawodo\vych 
dla kierunku bibliotekoznawstwa i informacji naukowej. Przy Bibliotece 
działa także filia Centrum Ustawicznego Kształcenia Bibliotekarzy w 
Warszawie, prowadząca Policealne Studium Bibliotekarskie Zaoczne. 
Biblioteka funkcjonuje obecnie w dość trudnych warunkach lokalo- 
wych. Planowana jednak budowa odrębnego gmachu pozwoli w przy- 
szłości poszerzyć magazyny i zapewni
 lepsze warunki pracy tak dla 
czytelników, jak i dla bibliotekarzy. 


.C). 
J._
>>>
Anna P e r l i ń s k a 


lVlA TERIAt Y DO DZIAtALNOSCI 
STOW ARZYSZENIA 
NIEMIECKICH NAUCZYCIELI I NAUCZYCIELEK 
W POLSCE 


W dwudziestoleciu międzywojennym mieściły się w Bydgoszczy sie- 
dziby zarządów szeregu stowarzyszeń i związków niemieckich. Jednym 
z nich było Stowarzyszenie Niemieckich Nauczycieli i Nauczycielek w 
Polsce (Landesverband deutscher Lehrer und Lehrerinnen in Polen). 
Rozpoczęło ono działalność w 1920 r. Dnia 10 sierpnia 1920 r. wpisane 
zostało do ewidencji stowarzyszeń w Miejskim Urzędzie Policyjnym w 
Bydgoszczy 1. 
Strukturę organizacyjną i główne zadania określał statut Stowarzy- 
szenia zatwierdzony ostatecznie decyzją Wojewody Poznańskiego z dnia 
20 IV 1935 r. Nr B.P.V. 1a/84. Stowarzyszenie wpisano do Rejestru Sto- 
warzyszeń i Związków Poznańskiego Urzędu Wojewódzkiego pod nr 461. 
Dnia 17 VIII 1939 r., w związku z przyłączeniem Bydgoszczy do Pomo- 
rza, Stowarzyszenie wykreślono z rejestru poznańskiego i wpisano pod 
numerem 1221 do Rejestru Stowarzyszeń Urzędu Wojewódzkiego P
- 
morskiego w Toruniu 2. 
Celem Stowarzyszenia zgodnie ze statutem była obrona praw zawo- 
dowych niemieckich nauczycieli w polsce. Centrala organizacji dla te- 
renu całej Polski mieściła się w Bydgoszczy. Władzami Stowarzyszenia 
bydgoskiego były następujące organy: 
1. Zarząd (przewodniczący, sekretarz, skarbnik i ich zastępcy); 
2. zebranie delegatów (Vertreterversammlung); 
3. walne zgromadzenie; 
4. wydział kierowniczy (Geschaftsfiihrende Ausschuss), który składał się 
z członków ścisłego zarządu, 6 członków wybranych przez zebranie 
delegatów i przewodniczących towarzystw okręgowych; 
5. Komisja rewizyjna. 
Członków zarządu 'wybierano na okres dwóch lat. Posiedzenia odby- 
wały się w miarę potrzeby. Do kompetencji zarządu należały następujące 
sprawy:
>>>
181 


. 


1. realizacja uchwał zebrania delegatów i walnego zgromadzenia; 
2. prowadzenie spraw fin,ansowych; 
3. wydawanie organu stowarzyszenia "Deutsche Schulzeitung in Polen" 
("Niemiecka Gazeta Szkolna w Polsce"); 
4. ustalanie porządku obrad walnego zebrania i zgromadzenia delega- 
tów. 
, 
5. udzielanie członkom porad w sprawach zawodowych. 
Zebrania delegatów poszczególnych oddziałów odbywały się co dwa 
lata. N a każdego z dwudziestu członków oddział wybierał jednego de- 
legata. Do kompetencji zebrania delegatów należał wybór członków za- 
rządu, zatwierdzenie rocznego sprawozdania finansowego z działalności 
Stowarzyszenia, ustalenie wysokości składek członkowskich, oznaczenie 
miejsca i terminu zwołania walnego zgromadzenia lub zebrania delega- 
tów, uchwalenie zmian statutu oraz decydowanie w sprawach zawodo- 
wych. 
Przedmiotem walnych zgromadzeń, zwo-ływanych co trzy lata, były 
sprawy dydaktyczne, pedagogiczne oraz wszelkie zagadnienia nie objęte 
kompetencją zebrania delegatów, a zgodne z celami Stowarzyszenia. 
Walne zgromadzenia odbywały się w miejscowościach ustalonych na ze- 
braniach delegatów. Przewodniczącym walnego zgromadzenia był z urzę- 
du przewodniczący Stowarzyszenia. Zawiadomienia o terminach walnego 
zgromadzenia czy zebrania delegatów ogłaszano w czasopiśmie "Deutsche 
Schulzeitung in Polen". 
W 1925 r. zarząd Stowarzyszenia nabył w Bydgoszczy przy ul. Gdań- 
skiej 160 (ob. Aleje 1 Maja) od Karola Grosskurtha drukarnię "W. Jo- 
hannes" i założył spółkę pod nazwą "Legut", aby wyda\vać własną ga- 
zetkę i podręczniki. Członkami spółki byli nauczyciele niemieccy zrze- 
szeni w Stowarzyszeniu Niemieckich Nauczycieli i Nauczycielek, któ- 
rzy opłacili udział w wysokości 50 zł 3. 
W drukarni spółki "Legut" drukowano wspomniane już czasopismo 
"Deutsche Schulzeitung in Polen". Ukazało się 19 roczników tej gazety. 
Przedostatni numer tej gazety 9/10 rocznika 19-ego wyszedł 15 czer\vca 
1939 r., a ostatnie dwa numery (11/12) noszą datę 24 sierpnia 1940 f., 
tj. dnia likwidacji spółki. 
Dodatkami do "Deutsche Schulzeitung in Polen" były "Die hohere 
Schule" i "Hilfslehrer". W tym ostatnim dodatku ogłaszano tłumaczenia 
przepisów, instrukcji i zarządzeń polskich władz szkolnych oraz infor- 
. macje z dziejów polskiej myśli pedagogicznej. 
Przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego odpowiedzialnym 
redaktorem "Schulzeitung" był Wilii Damaschke, a jego współpraco\v-
>>>
182 


nikami dr Filiph Rudolf - autor historii miasta Solca Kujawskiego i Ri- 
chard Schmelzer. 
W okresie swego istnienia spółka "Legut" wydała około 50 podręcz- 
ników i książek dla szkół z niemieckin1 językiem nauczania w Polsce li. 
Stowarzyszenie organizacyjnie dzieliło się na okręgi (Bezirksvereine), 
z których do naj ruchliwszych zaliczono: poznański (Bezirksverband Po- 
sen), nadnotecki (Bezirksverband Netzegau) i pomorski (Bezirksverband 
Pomerellen). Pozostałe (Kongrespolen, Galizien, Schlesien i Oberschle- 
sien) odznaczały się mniejszą aktywnością i operatywnością. 
Okręgowym związkom podlegały oddziały i grupy miejscowe (Zweigs- 
vereine, Lehrervereine, Ortsvereine). 
Trzy naj potężniejsze okręgi z terenu Pomorza i Wielkopolski posia- 
dały następujące oddziały: 
1) Okręg nadnotecki (siedziba w Bydgoszczy, przewodniczący: Otto Schon- 
beck, Moritz Kitzmann, Otto Flatau) - Bydgoszcz (Pedagogischer- Ve- 
rein i Kreislehrerverein); Nakło, Wyrzysk, Szamocin-Chodzież, Czarn- 
ków, Szubin, Kcynia, Barcin, Strzelno. 
2) Okręg poznański (siedziba w Poznaniu; przewodniczący: Paul Guts- 
che) Poznań (Zweigsverein i Ortsverein), Leszno, Gniezno, Mogilno, Ja- 
rocin, Wągrowiec, Międzychód, Nowy Tomyśl, Rawicz, Rogoźno, WoI- 
sztyn. 
3) Okręg pomorski (siedziba w Grudziądzu; przewodniczcy Otto Gran1s)- 
Grudziądz, Toruń, Chojnice, Wąbrzeźno, Tczew, Łasin, Chełmno, Nowe, 
Skarszewy, Lubawa, Sępólno, Działdowo 5. 
Niemieccy nauczyciele, wykładowcy w szkołach wyższych, zrzeszeni 
byli w odrębnym wydziale Stowarzyszenia. 
Członkowie Stowarzyszenia dzielili się na zwyczajnych i honorowych. 
W poczet honorowych członków Stowarz:y'szenia zaliczono takich zasłużo- 
nych dla niemczyzny pedagogów, jak Gustawa Radtke, Paula Gutsche- 
, 
go i Otto Gramsa. Liczba członków" ulegała permanentnej fluktuacji li- 
cząc od 250 do 1200 osób 6 (na zebraniu organizacyjnym). 
Stowarzyszenie, przeciwdziałając z jednej strony polonizacji dzieci 
niemieckich, z drugiej podtrzymując kulturę niemiecką, szczególną uwa- 
gę przywiązywało do walnych zgromadzeń, w których udział brali wszy- 
scy członkowie. Zebrania miały charakter uroczystych zjazdów nie- 
mieckich nauczycieli. Połączone one były z bogatym programem imprez 
(wycieczki, przedstawienia teatralne, bale, spotkania dyskusyjne). 
Organizacyjne zebranie Stowarzyszenia odbyło się w dniach 26 i 27 
VII 1920 r. w Bydgoszczy. W skład pierwszego zarządu weszli: przewod- 
niczący - Gustaw Radtke, zastępca - dr Otto Schonbeck, sekretarz - 
Marie Domdey i skarbnik - Friedrich Hopp.
>>>
183 


. 


Pierwsze walne zgromadzenie wszystkich członków,' a było ich 960, 
obradowało w dniach 16 i .17 V 1921 r. w Bydgoszczy. Tematem były 
sprawy opcji, nauczycieli pomocniczych i nauki religii ewangelickiej w 
szkołach. N a drugim walnym zgromadzeniu, które odbyło się w Bydgo- 
szczy w dniach 5 i 6 VI 1922 r. wybrano nowego przewodniczącego w 
osobie Paula Jendrike. Funkcję tę sprawował on do rozwiązania stowa- 
rzyszenia. 
Kolejne walne zgromadzenia odbywały się w różnych miejscowo- 
ściach Polski i to: trzecie dnia 7 VII 1923 r. w Bielsku, czwarte 28 i 29 
VI 1925 r. w Toruniu, piąte 3--4 VII 1926 r. w Poznaniu, szóste 1-2 VII 
1928 r. w Bydgoszczy, siódme 2--4 VII 1930 r. w Bydgoszczy, 
ósme 2-3 VII 1932 r. w Grudziądzu, dziewiąte 25-27 VI 1937 r. w Biel- 
sku i ostatnie 3 III i 14 IV 1940 r. w Bydgoszczy, gdzie podjęto uchwałę 
o rozwiązaniu Stowarzyszenia i spółki "Legut" . Zasadniczymi zagadnie- 
niami dyskutowanymi na walnych zgromadzeniach były: szkolnictwo nie- 
mieckie w Polsce, nauka języka polskiego w szkołach niemieckich, szko- 
ła a dom rodzicielski, niemiecka kultura i szkoły w Polsce, mniejszość 
niemiecka a państwo. 
Podobną rolę jak walne zgromadzenia spełniały organizowane w róż- 
nych odstępach czasu i w różnych miejscowościach Polski tzw. tygodnie 
pedagogiczne (Padagogischen Wochen). Przyczyniły się one nie tylko do 
pogłębienia wiedzy zawodowej, ale i świadomości narodowej oraz poli- 
tycznej niemieckich nauczycieli. 
Nie mniejszy wpływ na życie niemieckich pedagogów wywierały pół- 
roczne zebrania okręgów, których tematyka mobilizowała członków do 
aktywnej działalności, nie tylko pedagogicznej, ale i politycznej. 
Po działalności Stowarzyszenia pozostały akta, które znajdują się 
w zasobie Wojewódzkiego Archiwum Państwowego w Bydgoszczy. Oca- 
lały 72 jednostki archiwalne, uporządkowane i zewidencjonowane w in- 
wentarzu książkowym. 
Zachowane akta dzielą się na trzy grupy tematyczne: 
1) sprawy organizacyjne Stowarzyszenia; 
2) członkowie; 
3) podręczniki szkolne: maszynopisy, omówienia i recenzje. 
Pierwsza grupa obejmuje poszyty od sygnatury 1-16, z lat 1920- 
1939. Materiały dotyczące podstaw prawnych działania Stowarzyszenia 
mieszczą się w dwóch teczkach akt 7. Są to akta związane z opracowa- 
niem i zatwierdzeniem statutu organizacji wraz z wszelkimi zmianami 
\vprowadzonymi do września 1939 r. Jak wynika z akt strona prawna 
i redakcja statutu były dziełem znanego niemieckiego adwokata z Byd- 
goszczy Alfreda Breitkopfa. Zachowany jest również protokół organiza-
>>>
184 


cyjny Stowarzyszenia z dnia 10 czerwca 1933 r., na którym to ponownie 
w Kasynie Cywilnym w Bydgoszczy przy ul. Gdańskiej 20 założono or- 
ganizację pod nazwą "Stowarzyszenie Niemieckich Nauczycieli i Nauczy- 
cielek w Polsce" 8. 
, 
 aktu wynika, że w zebraniach uczestniczyli naj aktywniejsi działa- 
cze Stowarzyszenia, a mianowicie: Paul J endrike, Siegmund Schilberg, 
Marie Born, Maks HenkeI, Otto Korthals, Gustav Radtke, Friedrich 
Hopp, S usann e , Krebs, Willi Jahnke, Karl Mielke, Elisabeth Dau, Georg 
Grecksch, dr Johann Titze, Charlotte Romanowski, Otto Flatau, Herta 
Schulz i dr Moritz Landwehr 9. 
Oprócz drukowanego statutu "Landesverband deutscher Lehrer und 
Lehrerinnen in Polen" z 13 V 1935 r. znajdują się w zachowanych do- 
kumentach statuty innych organizacji niemieckich, z którymi Stowa- 
rzyszenie współdziałało 10. 
Dwie kolejne teczki akt zawierają zaproszenia z obszernym porząd- 
kiem obrad walnych zgromadzeń z lat 1925-1937, telegramy, życzenia, 
drukowane teksty pieśni komponowanych z okazji zjazdów np. "Festlied 
zur Sitzung des Hauptverstandes des Landesverbandes deutscher Leh- 
rer und Lehrerinnen in Polen in Królewska Huta 29 XII 1926 r." 11 
Z dokumentacji związanej z zaproszeniami prześledzić można stosunek 
pol8kich władz szkolnych do zjazdów niemieckich nauczycieli. Np. byd- 
goski inspektor szkolny Klimesz odmówił udziału w zjeździe w 1928 r. 
Kurator Okręgu Szkolnego Poznańskiego odpowiedział 26 VI 1925 r. 
na zaproszenie "grzeczność wymagała, ażeby zaproszenie do polskiej wła- 
dzy pisane było w języku polskim".12 
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością "Legut" w Bydgoszczy ma 
również zachowaną dokumentację 13. Oprócz akt dotyczących spraw or- 
ganizacyjnych istnieją wykazy nakładu wydawanych czasopism: "J u- 
gendIand", "Die Deutsche Schulzeitung in Polen" oraz kalkulacje kosztu 
wydawanych podręczników. Ciekawostkę stanowi odpis aktu skazania 
Paula J endrike na 300 zł grzywny za przestępstwo skarbowe. W maju 
1929 r. P. Jendrike przywiózł z Gdańska bez cła materiały piśmienne 
na kwotę 2049,23 zł 14. 
Cztery tomy korespondencji, stanowiącej listy członków do Paula 
J endrike jako przewodniczącego Stowarzyszenia i wydziału urzędujące- 
go, ilustrują sytuację materialną niemieckich nauczycieli; ciekawe dane 
stanowią zwłaszcza ich prośby o zapomogi, jak również listy mówiące 
o trudnościach związanych z nauczaniem, podręcznikami, samokształ- 
ceniem. Korespondencja ta ma zasięg ogólnopolski 15. 
Oddzielną grupę stanowią akta obrazujące działalność centrali, okrę- 
gów i oddziałów. Zachowały się 23 protokoły kolejnych posiedzeń Sto-
>>>
185 


warzyszenia z 'okręgu Pomorza w latach 1924-1933 oraz roczne sprawo- 
zdania z działalności okręgu pomorskiego za lata 1924, 1925, 1926, 1927.1 6 
Z innych okręgów są tylko sporadyczne sprawozdania i to z Poznania 
za rok 1925/26, okręgu nadnoteckiego 1924/25 i Małopolski 1930/31 17 . 
Z terenu Pomorza ocalały sprawozdania z działalności rocznej następu- 
jących oddziałów: 18 


Chojnice 
Sępólno 
Wąbrzeźno 
Toruń 
Grudziądz 


1923/24-1927 
1924/25 
1925/26, 1932/33 
1924-1927 
1932/33 


- 


Po działalności Oddziału w Grudziądzu pozostał oprawny rękopiś- 
mienny protokólarz posiedzień z lat 1921-1933 19, łącznie z protokolem 
zebrania założycielskiego z dnia 14 I 1921 r. Protokóły są szczegóło\ve, 
informują o pracy Oddziału i różnych urządzanych imprezach kultural- 
nych. Cenne zwłaszcza są załączniki zawierające sprawozdania finanso- 
we i sprawozdania z działalności. W protokólarzu razi polskiego czytel- 
nika podawanie nazw ulic miasta Grudziądza w brzmieniu niemieckim 
sprzed 1920 r., np. Friedrichstrasse zamiast Moniuszki, Obere Thorner- 
strasse zamiast 3 Maja, czy Gosslerstrasse zamiast Staszica. Materiał ten 
w pełni pozwala zbadać działalność Oddziału w latach 1921-1933. 
W aktach zachowały się rękopiśmienne zarysy dziejów niektórych 
oddziałów, opracowane w 1940 r., a mianowicie Oddziału w Nakle przez 
Konrada Emmericha, Czarnkowie przez Heinricha Schmidta i w N o\vym 
Sączu przez Konrada Ludwiga 20. 
Działalność Oddziału Poznańskiego reprezentuje teczka akt zatytu- 
łowana: "Handakten des Vorsitzenden" (sygn. 14). W teczce znajdują 
się spisy imienne członków zarządu, dane o bibliotece, statut i informa- 
cje z różnych imprez, organizowanych przez oddział, a między innymi 
urządzanie wycieczek po Polsce dla nauczycieli z Niemiec. 
Z dalszych akt na uwagę zasługuje teczka zawierająca odpowiedzi od- 
działów na zapytania Stowarzyszenia, czy naukę języka polskiego \v 
szkołach z niemieckim językiem wykładowym należy rozpoczynać 
w pierwszej, a nie jak dotychczas w III klasie. Akcja ta była wynikiem 
wystąpienia senatora Rudolfa Wisnera w Senacie w dniu 14 III 1936 Y. 
o zezwolenie nauczania języka polskiego w szkołach niemieckich już "N 
I klasie. Oddziały w większości ustosunkowały się do propozycji Rudolfa 
Wisnera negatywnie 21. 
Z kontaktów Stowarzyszenia z innymi organizacjami zachował się 
szczątkowy materiał. Są to spisy księgozbioru biblioteki Niemieckiego 
Towarzystwa Sztuki i Nauki w Bydgoszczy i imienny wykaz abonentów
>>>
186 


czasopisma "Ewangelische Religionslehrer in Polen" opublikowanego w 
drukarni Spółki "Legut" 22. Abonenci pochodzili z terenu całej Polski. 
Druga zasadnicza grupa tematyczna zespołu obejmuje materiały do- 
tyczące członków (sygn. 17-26). Są zachowane imienne wykazy człon- 
ków poszczególnych towarzystw i okręgów: m.in. Padagogischer Ve- 
rein - Bydgoszcz czy Kreislehrerverein - Bydgoszcz-Wieś z lat 1921- 
1939. Podane są również imienne składy osobowe zarządów oddziałów 23, 
np. w 1938 - Zarząd Oddziału Bydgoszcz----'Wieś przedstawiał się na- 
stępująco: 


przewodniczący 
z-ca przewodniczącego 
skarbnik 
sekretarz 


- Otto Flatau 
- Willi J ahnke 
- Alfred Noren berg 
- Herbert Kunze 


- 


Sprawy dokształcania nauczycieli niemieckich na kursach wakacyj- 
nych oraz pomocy w ramach akcji socjalnej przedstawiają dalsze po- 
szyty akt 21. Stowarzyszenie organizowało wypoczynek dla nauczycieli 
niemieckich w specjalnie wynajmowanych willach w Zakopanem (willa 
"lVlurań" i "Głazówka") oraz w jednej ze szkół w Gdańsku. Zachowały 
się imienne listy nauczycieli korzystających z tych form wypoczynku 
oraz informacje i rozliczenia z opłat uiszczanych z tego tytułu 25. 
Najobszerniej reprezentowany jest dział trzeci w inwentarzu akt Sto- 
\varzyszenia Niemieckich Nauczycieli i Nauczycielek w Polsce (sygn. 27- 
72). Oprócz spisu książek szkolnych, stanowiących lekturę obowiązkową 
\v Prywatnym Gimnazjum w K widzyniu, wykazu podręczników dla 
szkół mniejszości niemieckiej zatwierdzonych przez Ministerstwo Wy- 
znań Religijnych i Oświecenia Publicznego i omówień książek stanowią- 
cych księgozbiory bibliotek niemieckich szkół w Polsce, pozostałe akta 
to maszynopisy podręczników, ich korekty, recenzje, uwagi i oceny. 
W tym dziale zwrócić należy uwagę na jeszcze jedną pozycję, zawiera- 
jącą obszerny projekt programu nauki języka niemieckiego dla szkół 
powszechnych trzeciego stopnia z niemieckim językiem nauczania 26. 
Akta "Landesverband Deutscher Lehrer und Lehrerinnen in Polen" 
dotyczą wprawdzie całej Polski, jednakże zasadniczy materiał ilustru- 
je działalność organizacji bydgoskiej i okręgu pomorskiego. Jest to 
materiał rękopiśmienny i w 99()/o pisany w języku niemieckim. Zacho- 
wane akta nie ilustrują w pełni działalności tak dużej organizacji jaką 
było Stowarzyszenie. Uzupełniający materiał znajduje się w czasopiśmie 
"Deutsche Schulzeitung in Polen" . Komplet tego czasopisma stano\vi 
jedną z pozycji w księgozbiorze Wojewódzkiego Archiwum Państwowego 
w Bydgoszczy (sygn. VIII/90). 
W czasopiśmie tym szczególnie ważny jest dział zatytułowany "Aus
>>>
. 


187 


dem BundesIeben" . Zawiera on szczegółowe sprawozdania z zebrań 
i działalności centrali, okręgów, oddziałów czy grup. Zawarte są w nim 
również obszerne sprawozdania z ważniejszych wydarzeń w życiu Sto- 
warzyszenia oraz noty biograficzne o zasłużonych działaczach, m.in. 
o Willim Damaschke, Paulu Gutsche, dr Otto Schonbecku czy Gustawie 
Radtke. Sporadyczne wzmianki o walnych zgromadzeniach, czy zebra- 
niach delegatów znajdują się w aktach Urzędów Wojewódzkich Poznań- 
kiego i Pomorskiego, w sprawozdaniach sytuacyjnych wojewodów. Za- 
chowane akta Stowarzyszenia Niemieckich Nauczycieli i Nauczycielek 
łącznie z "Deutsche Schulzeitung in Polen" stanowią podstawowe źródła 
do badań dziejów i oceny działalności tej organizacji w Polsce w okresie 
1920-1939. 


PRZYPISY 


1 Wojewódzkie Archiwum Państwowe w Bydgoszczy (dalej: W APB), Stowarzy- 
szenie Niemieckich Nauczycieli i Nauczycielek, w Bydgoszczy (dalej: Stow.), sygn. 13. 
:! "Deutsche Schulzeitung in Polen", sygn. 18, s. 118, WAPB, Stow. sygn. Rep. 
22 nr 28. 
3 W APB, Rep. 4 nr 286 - nazwa "Legut" jest skrótem Lehrer Gutsche (dzia- 
łacz n
emiecki z Poznania). 

 Patrz wykaz: "W. Johannes Buchhandlung, Sp. z 0.0. Bydgoszcz pl. Wolności 
1 - ul. Gdańska. Verlag der "Deu.tschen Schulzeitung in Polen", der Kinderzeit- 
schriften: "Kinderfreunde" "Der Kammerad". 
5 W APB, Rep 4 nr 286 "bildeten den Kern des Landesverbandes deutscher 
Lehrer und Lehrerinnen in Polen". 
G WAPB, Rep 4 nr 10253. 
7 WAP
, Stow., sygn. 1
2: 
8 Zgodnie z rozporządzeniem Min. Spraw Wewnętrznych z 17 XII 1932 r. Dz. 
U.R.P. nr 116 poz. 964. 
9 W APB, Stow., sygn. 1. 
w W APB, Stow., sygn. 1 i 2. 
11 W APB, Stow., sygn. 3. 
1:! Tamże. 
13 W APB, Stow., sygn. 6. 
H Tamże. 
15 W APB, Stow., sygn. 6, 8, 9, 10, 24. 
16 WAPB, Stow., sygn. 11. 
17 W APB, Stow., sygn. 12. 
18 W APB, Stow., sygn. 12. 
l
 W APB, Stow., sygn. 13. 
:?o Tamże. 
21 WAPB, Stow., sygn. 7. 
22 W APB, Stow., sygn. 15 i 16. 
23 W APB, Stow., sygn. 17-il9. 
2'. W APB, Stow., sygn. 22 i 23. 
25 WAPB, Stow., sygn. 25 i 26. 
26 WAPB, Stow., sygn. 30.
>>>
. 


Barbara J a n i s z e w s k a - M i n c e r 


SZTANDARY PPR I PPS W ZBIORACH 
MUZEUM OKRĘGOWEGO "r BYDGOSZCZY 


W 196
 roku Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Ro- 
botniczej w Bydgoszczy przekazał Muzeum Okręgowemu 64 sztandary 
PPR i PPS. W listopadzie tego roku 57 sztandarów eksponowanych było 
na specjalnej wystawie muzealnej. W Dziale Historii PRL opraco\vano 
karty naukowe tych sztandarów, w których szeroko uwzględniono ich 
powstanie i historię. 
Przechowywane w muzeum sztandary mają różną wartość material- 
ną. Są wśród nich cenne, kunsztownie wyszy\vane, z drogiego materiału. 
lub skromne płócienne, jednostronne, o napisach wykonanych farbą ma- 
larską. Wszystkie jednak mają jednakową \vartość historyczną. Pocho- 
dzą z lat 1945-1948, z trudnego okresu kształtowania się władzy ludo- 
wej. Polska Partia Robotnicza była wówczas główną siłą mobilizującą 
masy pracujące do wykonania zadań politycznych, gospodarczych, Sp0- 
łecznych i kulturalnych, a Polska Partia Socjalistyczna wniosła wydatny 
wkład w walkę z reakcją i w budowę demokracji ludowej w Polsce. 


1. DZIEJE PPR W WOJE\VÓDZTWIE BYDGOSKIMi 


Polska Partia Robotnicza powstała w styczniu 1942 roku, jednocząc 
w swych szeregach tworzone w latach 1940-1941 przez członków 
"b.KPP lewicowe grupy podziemne, jak: Związek Walki Wyzwoleńczej, 
Stowarzyszenie Przyjaciół ZSRR, Młot i Sierp, Robotniczo-Chłopska Or- 
ganizacja Bojowa, Front Walki za Naszą i Waszą Wolność, Polska Lu- 
dowa i inne. 
PPR rzuciła hasło natychmiastowego podjęcia zbrojnej walki z oku- 
pantem w ramach szerokiego frontu narodowego i w ścisłym sojuszu ze 


J u\VzgI
dniono tutaj obszar woj
wództwa bydgoskiego przed nowym pOdziałem admini- 
stracyjnym w 1975 roku.
>>>
189 


Związkiem Radzieckim. W tym duchu wydawane były odezwy w stycz- 
niu i lutym 1942 roku. 
..."PPR idzie z każdym, kto staje do walki z hitlerowskim okupantem 
a jednocześnie wypowiada walkę wszystkim zdrajcom narodu polskiego, 
podłym agentom hitleryzmu i rozbijaczom frontu narodowego"... 
..."Polakom nigdy nikt nie przyniesie wolności w podarku. Musimy się- 
gnqć po niq sami. W momencie ciężkim nad wszelki wyraz, ale rokujqcym 
przecież najś!1'tielsze nadzieje, musimy doścignqć i prześcignqć inne na- 
rody w walce z hitlerowskim jarzmem"... 
PPR zajęła naczelne miejsce w szeregu organizacji, które podjęły 
walkę zbrojną z okupantem. Jej wkład w wyzwoleńczą walkę narodu 
polskiego, hart, świadomość i dyscyplina spowodowały, że stała się par- 
tią przodującą. 
Na ziemiach włączonych do Rzeszy ruch oporu był utrudniony z po- 
wodu dużej ilości zamieszkałych tu Niemców. Mimo to, już z początkiem 
1942 roku wysłannicy PPR dotarli do ośrodków robotniczych i nawią- 
zali kontakty z byłymi działaczami KPP. Do Włocławka przybył Stani- 
slaw Przybyszewski - delegat Komitetu Obwodowego PPR w Łodzi. 
Z jego inicjatywy powstała pierwsza grupa PPR, a następnie komórki 
partyjne w Celulozie, Linodrucie, w Zakładach Budowlanych, w Fabry- 
ce Fajansu i w Fabryce Metalowej Miihsam. W niedługim czasie PPR do- 
tarła do Brześcia Kujawskiego, Lubrańca i Czerniewic. Działalność PPR 
we Włocławku i powiecie ograniczała się jednak tylko do wymiany in- 
formacji i do aktów sabotażu. Organizacja włocławska skupiała około 
100 członków. 
Szerszy zasięg działalności miała PPR w powiecie lipnowskim i ry- 
pińskim. Wśród działaczy wybijał się na pierwsze miejsce Stanisław 
Raczkowski, organizator KP PPR w Rypinie i I sekretarz w latach 
1942-1943. Organizacja utrzymywała kontakt z płockim Komitetem 
Okręgowym PPR, a współdziałając w organizowaniu walki zbrojnej do- 
konała między innymi dwóch wykolejeń pociągów niemieckich na trasie 
Sierpc-Rypin (14 III 1942, 27/28 III 1943). 
PPR w rypińskim i lipnowskim była też organizatorką oddziałó\v 
Armii Ludowej i rad narodowych. I tak np. 21 maja 1944 r. powstała 
w lasach rypińskich Brygada Armii Ludowej Synów Ziemi Mazowieckiej. 
Również \V 1944 roku powstały Powiatowe Rady Narodowe wRypinie 
i Lipnie oraz kilka gminnych rad narodowych. Stan liczebny członkó'w 
PPR i AL z po\viatu rypińskiego wynosił 91 osób. Przeważali wśród nich 
mieszkańcy Oka lewa, Oka lewka i Rypina. Charakterystyczny jest fakt 
wstępowania do PPR całymi rodzinami. I tak np. z Oka lewka należała
>>>
190 


. 


do partii B-osobowa rodzina Domagalskich, 4-osobowa rodzina Kęsickich 
itp. Większość członków to dawni KPP-owcy. 
Po wyzwoleniu działalność PPR rozprzestrzeniła się na całą Polskę, 
a partia przekształciła się z kadrowej w masową. Za walczącymi oddzia- 
łami na ziemie nowowyzwolone przybywały tzw. grupy operacyjne, któ- 
rych zadaniem było nawiązanie kontaktów z organizacjami partyjnymi, 
pomoc w organizowaniu rad narodowych i aparatu państwowego. 
Komitet Centralny PPR wysłał do Bydgoszczy grupę operacyjną w 
składzie: Antoni Alster , Kazimierz Ślusarek, Jan Grudziński, Karol Bą- 
kowski, Franciszek Król i Henryk Malino\\"ski. 
W Bydgoszczy, Toruniu i w Brześciu Kujawskim już przed przyby-:- 
ciem grupy operacyjnej utworzyły się organizacje komunistyczne. Staly 
się one zalążkiem komitetów i komórek PPR. We Włocławku, Lipnie 
i Rypinie grupa operacyjna zastała działające już komitety PPR. N aj- 
silniejsze wpływy miała organizacja włocławska. Na początku lutego li- 
czyła już 500 członków. 
W Bydgoszczy Antoni Alster rozpoczął pracę z dziesięcioma byłymi 
KPP-ow2ami i sympatykami. Byli \vśr 5d ni2h Blażejczal\:, \Vacla\v B
kow- 
ski, Wacław Powalisz, Witkowski i Golc. W krótkim czasie zorganizoV,. 1 3n'J 
Radę Związków Zawodowych, na której czele stał ślusarz Ratajc
ak. 
W lutym 1945 r. organizacja bydgoska liczyła już 60 członków. Od 5 lu- 
tego miała PPR swe biura przy Alei 1 Maja 68. Znajdowały się tu tak- 
że klub, czytelnia i stołówka. Członków PPR wysyłano z kolei do mniej- 
szych miast i na wieś celem werbowania nowych towarzyszy, organizo- 
wania komitetów miejskich i gminnych. Równocześnie w bydgoskich 
zakładach pracy zaczęły powstawać komórki partyjne. 
PPR mobilizowała szerokie masy społeczeństwa do odbudowy życia 
gospodarczego. Zwracała się do ogółu społeczeństwa, szczególnie do kla- 
sy robotniczej, wzywając do uruchomienia zakładó\v. Sięgała swymi 
wpływami głęboko na wieś. Działacze PPR tworzyli komitety folwarczne 
i przygotowywali przeprowadzenie reformy rolnej. 
W dniach 20 i 21 lutego odbywała się w Bydgoszczy pierwsza narada 
aktywu partyjnego z powiatów wyzwolonych. Naradę tę nazwano wo- 
jewódzką konferencją PPR, gdyż dokonano na niej podczas obrad wy- 
boru Tymczasowego Komitetu Wojewódzkiego w składzie: Antoni Al- 
ster - I sekretarz, Stanisław Kiryluk - II sekretarz. 
Sprawozdania z powiatów wskazywały na szeroką działalność PP'R 
na wsi. W parze ze wzrostem liczebnym szedł \vzrost aktywności orga- 
nizacji PPR w terenie. Porządek dzienny konferencji obejmował spra- 
wę całkowitego spolszczenia Pomorza, uregulowania zagadnienia apra- . 
wizacji, szkolnictwa, pełnego uruchomienia przemysłu oraz reformy rol-
>>>
191 


nej. W sprawie reformy rolnej przyjęto decyzję czynników rządowych, 
ażeby na terenie czterech powiatów: włocławskiego, lipnowskiego, nie- 
szawskiego i rypińskiego reformę rolną przeprowadzić jeszcze przed za- 
siewami wiosennymi, natomiast w pozostałych powiatach - po zasie- 
wach. W ciągu wiosny 1945 roku nastąpił silny wzrost liczebny PPR 
w całej Polsce a także w województwie bydgoskim. Liczba członkó\v 
sięgała tutaj 29 tysięcy. Jednakże ten gwałtowny wzrost nosił cechy ży- 
wiołowości. Członków często tylko zapisywano i rejestrowano w komite- 
tach partyjnych, a większość z nich nie należała do żadnych komórek 
partyjnych. Komitet Centralny PPR wydał w dniu 7 V 1945 roku okól- 
nik w sprawie uporządkowania przynależności partyjnej i oczyszczenia 
szeregów partii z niepożądanych elementów. W związku z tą akcją 
zmniejszyła się liczba członków do 19 287, a w grudniu stan liczebny 
PPR na terenie województwa wynosił 24 162. 
Do powiatów, w których liczba członków spadła najbardziej, nale- 
żały: aleksandrowski, inowrocławski, włocławski, lipnowski i rypmski. 
Z powiatów tych, a szczególnie włocławskiego, nastąpił duży odpływ 
aktywu do pozostałych ośrodków województwa i na Ziemie Odzyskane. 
Tutaj też wiosną 1945 r. rozpoczęły swą działalność organizacje terrory- 
styczne, co podziałało zastraszająco na część członkó\v partii. W pozo- 
stałych powiatach spadek był nieznaczny lub liczba członków systema- 
tycznie wzrastała. 
Dzięki zwartości szeregów partyjnych PPR docierała częściej do za- 
kładów pracy i do ośrodków wiejskich. W miesiącach od czerwca do 
września 1945 roku liczba komórek partyjnych - fabrycznych wzrosła 
z 8 do 15, komórek w urzędach i instytucjach z 11 do 150, a organizacji 
terenowych było już 122. 
Pod koniec 1945 roku na obszarze ówczesnego województwa pomor- 
skiego było już 1356 kół partyjnych, a robotnicy przemysło\
li, rze- 
mieślnicy i chałupnicy stanowili 60,3% członkó\v. 
Polska Partia Robotnicza była organizatorem szerokiego frontu de- 
mokratycznego, n.owego aparatu władzy państwo\vej, Ludowego Wojska 
Polskiego, reformy rolnej, nacjonalizacji przemysłu, zaludnienia i za- 
gospodarowania Ziem Odzyskanych. 
Partia zainicjowała i kierowała realizacją trzyletniego planu odbu- 
dowy gospodarczej kraju. PPR jako pierwsza zażądała przeniesienia 
władz wojewódzkich z Torunia do Bydgoszczy. Już w 1945 roku miała 
przewagę w powiatowych i miejskich radach narodowych. 
Od czerwca 1945 roku do stycznia 
947 roku musiała jednak toczyć 
ciężką walkę o utrwalenie władzy ludowej. Po przyjeździe Stanisła\
la 
Mikołajczyka i utworzeniu PSL, rozpoczęło walkę podziemie reakcyjne,
>>>
192 


a wejście Mikołajczyka i jego współpracowników do Rządu Jedności Na- 
rodowej dało elementom burżuazyjnym wpływ na niektóre odcinki ży- 
cia. W okresie od stycznia 1946 roku zlikwidowano na terenie wojewódz- 
twa bydgoskiego 45 band i organizacji podziemnych, a klęska PSL \v 
referendum zapoczątkowała kryzys w szeregach nielegalnych organizacji 
i band. PPR i PPS zwalczały wspólnie próby przenikania PSL do fa- . 
bryk i innych zakładów pracy. W wyborach do rad zakładowych PPR 
odniosła zdecydowane zwycięstwo. Bardzo ofiarni by li członkowie PPR 
\v przygotowaniach do referendum i w akcji przedwyborczej. 
Kolejna konferencja wojewódzka PPR z 10 V 1947 roku obradowała 
po zwycięstwie bloku demokratycznego i po zasadniczym zlikwidowaniu 
podziemia politycznego. Kampania wyborcza do sejmu dała wojewódz- 
kiej organizacji PPR możliwość pogłębienia i poprawienia stylu pracy 
z całym społeczeństwem. Konferencja wybrała I sekretarzem Antoniego 
Kuligowskiego. W tym okresie liczba członków PPR wynosiła 85 ty- 
sięcy. W 1948 roku w działalności PPR na terenie województwa naczel- 
ną rolę odgrywały prace przygotowawcze do zjednoczenia ruchu robot- 
nIczego. 


2. POLSKA PARTIA SOCJALISTYCZNA 


W lutym 1945 roku na terenie ówczesnego województwa pomorskie- 
go zaczęły działać oprócz PPR inne partie demokratyczne: PPS, SL, SD 
i SP. 
W dniu 18 lutego odbyło się w Toruniu pierwsze zebranie organiza- 
cyjne PPS. Wybrano na nim Wojewódzki Komitet PPS i Miejski Ko- 
mitet w Toruniu. W marcu organizacja osiągnęła liczbę 10 tysięcy człon- 
ków, a w maju wynosiła już 20 tysięcy. Poważnym bodźcem dla aktywu 
PPS było przybycie na teren województwa grupy operacyjnej Rządu 
Tymczasowego, na czele której stał działacz PPS Henryk Świątkowski. 
Powojenna działalność PPS była do pewnego stopnia kontynuacją dzia- 
łalności sprzed 1939 roku. Polska Partia Socjalistyczna miała w Bydgo- 
szczy, Toruniu i Włocławku duże wpływy wśród robotników, skupiała 
też wielu pracowników umysłowych. Niewielkie natomiast były jej 
wpływy na wsi. Do powiatów dotarła PPS w marcu i kwietniu 1945 
roku. 
Wszystkie partie demokratyczne nawiązały ze sobą współpracę, za- 
wiązano też specjalne komisje porozumiewawcze. Polska Partia Socja- 
listycz!la włączyła się aktywnie do przeprowadzenia wszystkich akcji' 
o ogólnopaństwowym znaczeniu, np. do przejmowania zakładów na włas- 
ność ogólnonarodową i do realizacji reformy rolnej.
>>>
193 


Okres do maja 1945 roku nazwano stanem tymczasowym w dziejach 
PPS województwa bydgoskiego. Dopiero w dniu 6 V 1945 roku obrado- 
wał pierwszy powojenny Zjazd PPS, na którym wybrano Wojewódzki 
Komitet w składzie: Kazimierz Pasemkiewicz, Tomasz Rombalski i Sza- 
łas. Od września 1945 r. pogłębiała się współpraca między PPR i PPS. 
W miesiącu tym w Bydgoszczy na 47 radnych było w Miejskiej Radzie 
Narodowej 11 członków PPR i 11 członków PPS, w Grudziądzu na 
40 radnych 17 z PPR i 15 z PPS, w Toruniu na 34 radnych 9 z PPR 
i 9 z PPS. W listopadzie 1945 roku zawarte zostało między PPR i PPS 
porozumienie w sprawie współpracy i jednakowej linii politycznej. Do- 
tyczyło to m.in. sprawy wyborów do rad zakładowych. Początkowo bo- 
wiem PPS nie chciała się zgodzić na wspólną akcję wyborczą do tych 
rad. Zdarzały się też niekiedy zatargi, których przyczyną była obawa 
przed konkurencją. Chodziło o równy podział wpływów w radach miej- 
skich i powiatowych, w organach bezpieczeństwa itp. Pod koniec 1945 
roku na 3892 radnych 947 należało do PPR, a 455 do PPS. 
W dniach 17-18 II 1946 r. odbył się kolejny Wojewódzki Zjazd PPS, 
na którym przewodniczącym wybrano Wojciecha Wojewodę, a sekreta- 
rzami Rombalskiego i Szałasa. W akcji przedzjazdowej ścierały się dwie 
grupy: jedna opowiadała się za współpracą z PPR, druga była tej współ- 
pracy wyraźnie przeciwna. Ta ostatnia traktowała PPR jako niebezpiecz- 
nego konkurenta w walce o wpływy w masach i odmawiała PPR przo- 
dującej roli. Duży wpływ na przebieg zjazdu miał Zygmunt Rombalski, 
konsekwentny jednolitofrontowiec. Dzięki niemu z PPS usunięto część 
członków i umocniono kierunek lewicowy. 
W okresie kampanii poprzedzającej przeprowadzenie referendum lu- 
dowego PPS włączyła się do akcji politycznych i propagandowo-agita- 
cyjnych. Występowała przeciwko działalności PSL, potępiając jego przy- 
wódców, zmierzających do rozbicia jedności obozu demokratycznego w 
Polsce. Niestety, od lipca 1946 roku w związku z kursem na umasowie- 
nie PPS zaczęły do partii przenikać elementy reakcyjne z PSL. Lewica 
PPS skupiała się wokół Zygmunta Rombalskiego, prawica wokół W oj- 
ciecha Wojewody. 
Z inicjatywy PPR od września 1946 roku organizowano wspólne se- 
minaria i szkolenia dla członków obu partii. W dniu 28 XI 1946 roku 
podpisano umowę o jedności działania i współpracy między PPR i PPS. 
Zwycięskie wybory styczniowe 1947 roku zbliżyły ideowo i politycznie 
obie partie. PPR poprawiła i pogłębiła styl pracy, zwróciła uwagę na 
wzmacnianie sił jednolitofrontowych w PPS, oddziaływała na nią ideo- 
logicznie. Odbywały się wspólne zebrania kół PPR i PPS, dyskusje i na- 
rady aktywu gospodarczego. Powstały przesłanki do urzeczywistnienia 


13 - Kronika Bydgoska
>>>
194 


idei zjednoczonej partii klasy robotniczej. PPS walczyła o podnoszenie 
poziomu życia ekonomicznego, o realizację planu 3-letniego, zwalczała 
spekulację i nadużycia. Współpraca obu partii pomogła w przyspiesze- 
niu odbudowy przemysłu i zwiększeniu wydajności pracy. Partie zbHży- 
ły się w dziedzinie ideologii, a PPS usunęła ze swych szeregów elemen- 
ty obce klasowo i ideologicznie. Większość członków opowiadała się za 
współpracą partyjną, do utworzenia jednej partii robotniczej włącznie. 
W przeddzień zjednoczenia PPR liczyła 91 462 członków, a PPS 40481 
członków. . 


.3. ZJEDNOCZENIE POLSKIEGO RUCHU ROBOTNICZEGO 


W dniu 15 grudnia 1948 roku na Kongresie Zjednoczeniowym powo- 
łana została do życia Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Dnia po- 
przedniego oddzielnie obradujące zjazdy PPR i PPS jednomyślnie po- 
wzięły uchwałę o zjednoczeniu polskiego ruchu robotniczego. Zjedno- 
czenie ruchu robotniczego w Polsce zostało przygotowane w długim pro- 
cesie walki i dojrzewania ideowego klasy robotniczej. VI toku walk uzy- 
skał przewagę i wysunął się na czoło rewolucyjny kierunek marksistow- 
sko-leninowski. Decydujące znaczenie w tym procesie miała PPR. 
Kongres Zjednoczeniowy wytyczył linię generalną polityki PZPR, 
podsumował doświadczenia 4 lat istnienia Polski Ludowej i określił treść 
zadań nowego etapu - budowy podstaw socjalizmu w Polsce. 


4. SZTANDARY PPR i PPS W ZBIORACH MUZEUM OKRĘGOWEGO 
W BYDGOSZCZY 


W Dziale Historii PRL Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy przecho- 
wuje się 64 sztandary PPR i PPS, w tym 37 - PPR i 27 - PPS. 
Sztandary wykonane zostały z brokatu, rypsu lub płótna. Wszystkie 
mają kolor czerwony. Napisy haftowane są ręcznie lub maszynowo, są 
. naszywane lub malowane farbą. Wszystkie sztandary wykonane zostały 
prywatnie ze składek członków partii. 
Haft bywa wypukły lub płaski, w kolorze białym, żółtym, złotym 
lub srebrnym, aplikacje są zazwyczaj białe. Część sztandarów ozdobiona 
jest .złotymi lub srebrnymi frędzlami. Sztandary są przeważnie dwu- 
stronne. Zdarzają się jednak i jednostronne, i takie, których strona 
główna i odwrotna są identyczne.
>>>
. 


195 


SZTANDARY PPR 


Wśród zachowanych sztandarów PPR, pięć pochodzi z Komitetów 
Powiatowych, 6 - z Miejskich, 2 - z Gminnych, a 24 z komitetó.w 
j kół w fabrykach i instytucjach. 
Sztandary dwustronne posiadają po jednej stronie nazwę komitetu 
lub koła, po drugiej wyhaftowany jest najczęściej orzełek, a pod nim 
lub nad nim PPR .w skrócie lub w pełnym brzmieniu. Przy jednostron- 
nych elementy te zazwyczaj są połączone. Na stronie odwrotnej sztan- 
darów występują niekiedy hasła lub symbole, powiązane z danym za- 
kładem pracy. I tak np. na sztandarze Komitetu Fabrycznego Atra w 
Toruniu jest napis: "Podniesienie wydajności pracy to sprawa bytu pra- 
cujących". Na wszystkich sztandarach grudziądzkich umieszczono napis: 
"PPR walczy i zwycięża", na sztandarze Komitetu Powiatowego w Ra- 
dzyniu - "Niepodległość, demokracja ludowa", a Komitetu Miejskiego 
w Trzemesznie - "W jedności robotniczo-chłopskiej". 
Komitet Powiatowy w Radzyniu wyszyte ma symbole pracy: młot, 
pióro i kłosy, Młyny "Społem" w Toruniu - walce, koło młyńskie 
i kłosy, a sztandar Komitetu Kolejowego Węzła Chojnice ma na stronie 
głównej symbol pieczęci kolejowej z nazwą komitetu w otoku. Na sztan- 
darach występują niekiedy daty. Wskazują one rok założenia organizacji 
partyjnej lub ufundowania sztandaru. Tylko na sztandarze Ubezpie- 
czalni Społecznej w Bydgoszczy zaznaczone jest wyraźnie, że data do- 
tyczy założenia organizacji (zał. 2 III 1945). 
Wszystkie organizacje partyjne, których sztandary zachowały się, 
powstały w roku 1945. Nie każda organizacja otrzymała jednak od razu 
. sztandar. Niekiedy fundowano go dopiero w 1948 roku - przy czym na 
samym sztandarze umieszczano wówczas albo rok powstania organizacji, 
albo sztandaru. Na niektórych sztandarach ufundowanych w 1945 roku, 
data wręczenia sztandaru stanowi datę powstania koła czy komitetu 
PPR. 
Komitet Miejski w Trzemesznie ufundował sztandar w 1946 roku, 
uroczystość jego wręczenia miała miejsce wiosną 1947 roku; w Fordonie 
zebranie organizacyjne odbyło się w dniu 6 II 1945 i krótko potem ko- 
mitet miał już swój sztal)dar - Młyny "Społem" w Toruniu otrzymały 
sztandar w dnilJ. 30 VIII 1946 r. Wręczenie sztandaru PPR w Dyrekcji 
Przemysłu Miejscowego w Bydgoszczy odbyło się dopiero w dniu 29 IV 
1948 r. 


13.
>>>
196 


SZTANDARY PPS 


Wśród sztandarów PPS 3 pochodzą z Komitetów Powiatowych, 6 - 
z Miejskich, 2 z Gminnych, 15 z komitetów, kół i komórek w fabrykach 
i instytucjach, a 1 z Koła Kobiet w Toruniu. . 
Na stronie od\\Trotnej sztandarów PPS występują zazwyczaj symbole: 
znak TUR (koło z trzema strzałkami), młot ujęty w dwie dłonie, kula 
ziemska z trzema robotnikami. Orzełek występuje rzadko - w jepo dol- 
nej części znajduje się wtedy albo napis PPS, albo koło zębate j młot 
ujęty w dwie dłonie, często też promienie słoneczne. Strona odwrotna 
sztandarów zawiera także napisy: "Proletariusze wszystkich krajów łącz- 
cie się", "Niepodległość - Socjalizm", "Wolność, Niepodległość, Socja- 
lizm" itp. Na sztandarze Zarządu Miejskiego w Toruniu, ufundowal'ym 
w 1947 roku, wyszyto w każdym rogu zielony liść, a na stronie odwrot,-"ej 
sztandaru Krzyż Niepodległości z małym orzełkiem pośrodku i z napi- 
sem: "Bojownikom niepodległości"., Najbardziej ozdobny jest sztandAr 
PZWS w Bydgoszczy. Oprócz napisów i znaku TUR wyhaftowanego 1'11 
stronie głównej, znajduje się tam orzeł na książce, a po stronie odwro' . 
nej - z lewej strony - gryf, z prawej - herb m. Bydgoszczy, a w środ 
ku - młot ujęty w dwie dłonie. 
Sprawa dat występujących na sztandarach przedstawia się tak samo, 
jak ze sztandarami PPR. I tak, np. Koło PPS przy Węźle PKP w Ino- 
wrocławiu powstało w roku 194.5, a sztandar wręczony został dopiero w 
ąniu 1 V 1947 roku. Koło to liczyło wtedy aż 376 członków. 
Niektóre komitety, koła czy komórki posługiwały się w pierwszym 
okresie po wojnie sztandarami przedwojennymi, a potern fundowały no- 
we. Przykładem może służyć Solec Kujawski, posługujący się do roku 
1947 sztandarem z 1922 roku. 
Wszystkie sztandary, zarówno PPR jak i PPS, były symbolem walki 
o lepsze jutro, ° demokrację, Polskę Ludową. Brały udział w licznych 
pochodach, w uroczystościach, często znajdowały się w biurach wybor- 
czych. Czasem odprowadzały na cmentarz towarzyszy, którzy oddali swe 
życie w walce z bandami. W rękach ludzi walczących o sprawiedliwość 
społeczną i chroniących nowy ustrój przed reakcją nabierały one wiel- 
kiej mocy. Stąd olbrzymia wartość historyczna tych sztandarów. 


SPIS SZTANDARÓW PPR 


l) Komitet Powiatowy Brodnica 
2) Komitet Powiatowy Mogilno 
3) Komitet Powiatowy Tuchola
>>>
19'" 


4) Komitet Powiatowy Radzyń 
5) Komitet Powiatowy Chełmno 
6) Komitet Miejski w Ciechocinku 
7) Komitet Miejski w Aleksandrowie Kujawskim 
8) Komitet Miejski w Labiszynie 
9) Komitet Miejski w Trzemesznie 
10) Komitet Miejski w Fordonie 
11) Komitet Dzielnicy' Chełmińskiej w Grudziądzu 
12) Komitet Gminny w Konecku 
13) Komitet Gminny w Ryńsku 
14) Komitet Kolejowy Węzla w Chojnicach 
15) Komitet przy P.C.H. w Bydgoszczy 
16) Kolo Przemysłu Drzewnego w Grudziądzu 
17) Lloyd Bydgoski 
18) Komitet przy Państwowym Monopolu Tytoniowym w Grudziądzu 
19) Koło Gazowni w Toruniu 
20) Państwowa Fabryka Makaronu nr 6 Bydgoszcz 
21) Komitet przy Wojewódzkiej Dyrekcji Przemyslu Miejskiego w Bydgoszczy 
22) Komitet Fabryczny "Atra" Toruń 
23) Centrala Tekstylna Hurtownia Bydgoszcz 
24) Koło przy Państwowej Fabryce Cukru i Czekolady nr 4 w Grudziądzu 
25 Koło przy Państwowej Przetwórni Mięsnej nr l w Bydgoszczy 
26) Komitet Fabryczny Młyny "Spolem" w Toruniu 
27) Komitet przy P.C.H. w Toruniu 
,28) Kolo Centrali Zbożowej PP w Bydgoszczy 
29) Komitet przy Zarządzie Miejskim \V Grudziądzu 
30) Komitet przy Zakladach Miejskich w Grudziądzu 
31) Kolo Skarbowców w Bydgoszczy 
32) Komitet Państwowego MOlI1opolu Spirytusowego w Toruniu 
33) Komitet przy Ubezpieczalni Spolecznej w Bydgoszczy 
34) Komitet Fabryczny H - V Grudziądz 
35) Kolo przy Młynach i Tartakach w Przechowie 
36) Komitet Fabryczny Pe Pe Ge 
37) Komitet Samodzielnych Rzemieślników w Bydgoszczy 


SPIS SZTANDARÓW PPS 


1) Komitet Powiatowy w Brodnicy 
2) Komitet Powiatowy w Chojnicach 
3) Komitet Powiatowy w Bydgoszczy 
4) Komitet Miejski w Solcu Kujawskim 
5) Komitet Miejski w Swieciu 
6) Komitet Miejski w Pakości 
7) K
mitet Miejski w Tucholi 
8) Komitet Miejski w Nakle 
9) Koło w Dąbrowie Chelmińskiej 
10) Gminny Komitet w Konecku 
11) Gminny Komitet Smerdnica powiat Gryfino 
12) Koło Zakładowe przy Młynach w Przechowie
>>>
198 


13) Komórka przy Fabryce Cykorii "Stella" we Włocławku 
'14) Koło przy "Społem" w Grudziądzu 
15) Koło PCH w Toruniu 
16) Komitet Zakładowy przy PZWS w Bydgoszczy 
17) Kolo przy Zakladzie Psychiatrycznym w Swieciu 
18) Koło Poczta Bydgoszcz 2 
19) Komórka przy Zjednoczeniu Przemysłu Cukrowniczego Okręgu Pomorskiego 
20) Koło przy Zakładach Wytwórczych "Społem" w Toruniu 
21) Komitet Kolejowy Inowrocław 
22) Koło Kobiet w Toruniu 
23) Fabryka W. Miillner Bydgoszcz 
24) Ubezpieczalnia Społeczna w Bydgoszczy 
25) Koło - Szpital Miejski w Bydgoszczy 
26) Koło Zarządu Miejskiego w Toruniu 
27) Koło przy Wojewódzkiej Dyrekcji Przemysłu Miejscowego w Bydgoszczy.
>>>
J eTZY Z u T a w s k i 


MIECZ CEREMONIALNY 
BYDGOSKIEJ tA WY SĄ-DOWEJ Z 1672 R. 
, 
I KLEJNOT BRACTWA KURKOWEGO 
W BYDGOSZCZY Z 1698 R. 


Jednym z cenniejszych zabytków, znajdujących się w zbiorach Mu- 
zeum Okręgowego w Bydgoszczy, jest miecz ceremonialny ławy sądo- 
wej, pochodzący z 1672 roku, a zainwentaryzowany pod pozycją MOB 
M-1362. W tradycji lokalnej uchodzi on po dzień dzisiejszy za miecz 
kata bydgoskiego. Tymczasem najnowsze badania porównawcze prowa- 
dzone przez prof. Meisnera nad mieczami tego typu, oraz analiza znaj- 
dujących się na mieczu sentencji jak również scen alegorycznych wy- 
kazały, że dotychczasowy pogląd jest błędny. Mamy bowiem tutaj do 
czynienia nie z narzędziem kaźni, służącym do wykonywania wyroków, 
lecz z symbolem władzy sądowniczej, związanY1TI z działalnością ławy 
sądowej. 
Bydgoski miecz ceremonialny jest mieczem obosiecznym, o głowni 
prostej, rękojeści dwuręcznej otwartej, jelcu prostym krzyżowym o cał- 
kowitej długości 1158 mm i wadze 3110 g. Został on wykonany przez 
niezidentyfikowanego do tej pory płatnerza, sygnującego swe wyroby 
monogramem "TA" lub "IA". 
Każda broń biała składa się z dwóch zasadniczych elementów, a mia- 
nowicie: z głowni zwanej często brzeszczotem oraz rękojeści. W rę- 
kojeści omawianego miecza ceremonialnego wyróżniamy trzy części skła- 
dowe. Są to: trzon rękojeści, głowica oraz jelec. 
Trzon rękojeści w kształcie wałka rozszerzającego się nieco ku jel- 
cowi i w dolnej części trochę spłaszczony, posiadający na swej po- 
wierzchni szereg nacięć tworzących romboidalne figury, wykonany jest 
z drewna owiniętego srebrnym drutem o układzie: dwa zwoje plecionki 
i jeden zwój pojedynczego drutu. Trzon osadzony jest na trzpieniu, 
a jego dolna i górna krawędź jest wykończona pierścieniem o splocie 
warkoczowym, wykonanym z plecionego drutu. Rękojeść zwieńczona 
jest stalową ośmioboczną głowicą, w kształcie odwróconego stożka ścię- 
tego, osadzoną wraz z nakładką na trzpieniu i zanitowaną. Wysokość gło- 
wicy wynosi 71 mm, a największa średnica 40 mm.
>>>
200 


Z przeciwnej strony trzon rękojeści opiera się o jelec. Jest to jelec 
prosty krzyżowy długości 285 mm, o przekroju w części środkowej zbli- 
żonym do kwadratu. Ramiona jelca są spłaszczone, wcięte i zakończone 
potrójnym łukiem. W każdym ramieniu znajduje się wycięcie w kształ- 
cie łacińskiego krzyża, zwróconego podstawą ku środkowi jelca. Wyso- 
kość wyciętego krzyża wynosi 31 mm a rozstaw ramion 15 mm. Głow- 
nia miecza 'ceremonialnego o wymiarach: długość 853 mm, szerokość 
u nasady 75 mm i grubość u nasady 10 mm, wykonana ze stali polero- 
wanej, jest płasko ciągniona i posiada przekrój w kształcie soczewki. 
Zwężając się nieco ku sztychowi zakończona jest łukiem o małej krzy- 
wiźnie. Grubość przy końcu sztychu wynosi 4 mm. 
Na obu płazach głowni znajduje się ornament w postaci scen 
alegorycznych oraz napisy wykonane różnymi technikami. Na jednym 
z płazów widnieje herb m. Bydgoszczy, stronę tę nazwiemy stroną głów- 
ną głowni, na drugim płazie widnieje data i nazwa miasta. Na stronie 
głównej głowni, u nasady został wykonany techniką puncowania 
herb m. Bydgoszczy w wieńcu laurowym. Jest on zwrócony ku ręko- 
jeści. Poniżej wieńca widnieje monogram płatnerza w postaci liter " TA" 
lub "lA" . Na sztychu zaś znajduje się wygrawerowana scena alegorycz- 
na orientowana ku zastawie. Składa się na nią postać kobieca siedząca 
na taborecie, a u jej stóp leżą: z prawej strony książka z napisem BI- 
BLIA, z lewej rózgi liktorskie. Między herbem Bydgoszczy a wspomni:ł- . 
ną sceną alegoryczną, w podwójnym podłużnym obramowaniu o wy- 
miarach 477 X 25 mm, umieszczony został trawiony wypukły napis \v 
języku niemieckim, wykonany pismem majuskulnym ornamentowym: . 
NICHTS OHN URSACH ALLES MIT GOTT, co w wolnym przekładzie 
na język polski brzmi: "Nic bez przyczyny wszystko z Bogiem". Napis 
wkomponowany jest w ornament roślinny, sprawiając wrażenie części 
składowej tegoż ornamentu. 
Na kolejnym płazie (przeciwna strona głowni), u nasady, zwrócony 
ku rękojeści, znajduje się napis łukowato wygięty oraz data: BIDGO- 
STIENS 1672, wykonany techniką puncowania. Obok daty widnieje 
motyw dekoracyjny w postaci trzech gwiazdek. Kolejna scena alego- 
ryczna została wygrawerowana na sztychu. Została tam przedstawiona 
Temida jako obnażona kobieta, trzymająca w prawej dłoni miecz z le- 
wej wagę szalkową. U jej nóg siedzi amorek, trzymający łuk z nało- 
żoną strzałą. Scena skierowana jest ku zastawie. 
Między napisem BIDGOSTIENS a omÓwioną sceną alegoryczną, znaj- 
duje się w podłużnym obramowaniu o wymiarach 480 X 26 mm ko- 
lejny trawiony napis w języku niemieckim, wykonany pismem m:ł- 
juskulnym ornamentowym i wkomponowany w ornament roślinny
>>>
201. 


o następującej treści: ELEND NICHT SCHADT WER TOG END HAT, co 
w wolnym przekładzie na język polski brzmi: Nędza nie szkodzi ni- 
komu kto posiada cnotę. Nie ulega żadnej wątpliwości, że tak obie sce- 
ny alegoryczne jak i niemieckie napisy dotyczą tego samego zagadnie- 
nia a więc działalności ławy sądowej. 
O ile datowanie samego miecza ceremonialnego na 1672 rok nie budzi 
zastrzeżeń o tyle umieszczone na nim napisy i sceny alegoryczne na- 
suwają zasadnicze wątpliwości co do jednoczesnego ich powstania z sa- 
mym obiektem. Odnosi się to zarówno do techniki grawerowania jak 
i użytego języka w napisach. Nie ulega wątpliwości, że herb oraz na- 
pisy u nasady głowni zostały wykonane w chwili powstania miecza. 
Łacińska forma nazwy Bydgoszczy występuje w XVI i XVII-wiecznych 
dokumentach bydgoskich. Rysunek herbu odpowiada wyobrażeniom her- 
bu na pieczęciach z tego okresu. Technika wykonania herbu i napisów 
jest identyczna i różni się w zasadniczy sposób od scen alegorycznych na 
sztychu, które są grawerowane bardzo starannie, a rysunek ich jest bar- 
dzo delikatny, w odróżnieniu od dosyć topornej techniki puncowa- 
nia. 
Wyjaśnienia wymaga również umieszczenie na ceremonialnym mie- 
czu niemieckich napisów. Fakt wystąpienia na XVII-wiecznym mieczu 
ceremonialnym wykonanym dla Bydgoszczy, mieczu o charakterze pu- 
blicznym, sentencji w języku niemieckim jest co najmniej dziwny. Wszak 
językiem urzędowym w Bydgoszczy w tym czasie były język łaciński 
i polski, o czym świadczą dokumenty tego okresu, a bydgoskie władze 
miejskie były czysto polskie. Wydaje się przeto nieprawdopodobne 
aby w tych okolicznościach władze miejskie zleciły wykonanie miecza 
z napisami niemieckimi. Powstaje przeto pytanie, kiedy zostały wyko- 
nane sceny alegoryczne oraz wspomniane napisy niemieckie. 
Uważam, że nastąpiło to w okresie zaboru pruskiego, najprawdopo- 
dobniej pod koniec XVIII wieku, o czym świadczyłyby tak brzmienie 
napisów jak i sposób wykonania, a celem była chęć zatarcia polskiego 
charakteru miecza. Nie można równocześnie stwierdzić z całą stano- 
wczością, że sceny alegoryczne oraz napisy niemieckie powstały ró\vno- 
cześnie. Sam miecz zachował się do naszych czasów w dobrym stanie. 
Ostrza głowni są w kilku miejscach lekko wyszczerbione, trzon rę- 
kojeści nieco wygięty, na jelcu są widoczne drobne odpryski a drut na 
trzonie jest poluźniony i kilku zwojów brakuje. 
Miecz do XIX wieku włącznie był przechowywany w ratuszu byd- 
goskim. Nie wiadomo jednak w jakich okolicznościach został wywiezio- 
.ny z Bydgoszczy, aby znaleźć się następnie w zbiorach Muzeum Naro- 
dowego we Lwowie, gdzie zobaczył go w 1932 r. decernent Muzeum
>>>
202 


Miejskiego w Bydgoszczy Tadeusz Janicki. Na jego wniosek Magistrat 
Bydgoski zwrócił się pismem z dnia 30 września 1932 roku do władz 
miejskich Lwowa z prośbą o wypożyczenie "miecza katowskiego" na 
okres kilku miesięcy, co się też stało. 
W Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy znajduje się protokół z dnia 
28 stycznia 1933 roku, stwierdzający nadejście miecza ze Lwowa z tym, 
że wypożyczenie nastąpiło na okres do 31 marca 1933 roku. 
Owczesne władze miejskie Bydgoszczy postanowiły wykorzystać na- 
darzającą się okazję i zleciły wykonanie kopii miecza Bronisławowi Kło- 
buc kiemu i prof. Konitzerowi z Bydgoszczy. Bronisław Kłobucki wy- 
konał kopię samego miecza za kwotę 100 zł, a prof. Konitzer wykonał 
prace grawerskie za 250 zł. Tak więc łączny koszt kopii miecza wyniósł 
350 zł, a prace przy niej zostały ukończone 31 maja 1933 roku. 
O ile głownia kopii miecza została wykonana dosyć wiernie, o tyle 
prace przy rękojeści uproszczono sobie zastępując srebrny drut którym 
owinięta była rękojeść oryginału miecza, drobną siatką drucianą. Użyto 
ró\vnież znacznie gorszego materiału, o czym świadczy obecny stan za- 
chowania kopii miecza, znajdujący się również w żbiorach Muzeum 
Okręgowego, a zainwentaryzowany pod poz.. MOB H-424. 
Wracając do historii samego oryginału, to został on zwrócony pocztą 
do Lwowa 17 czerwca 1933 roku jako przesyłka wartościowa wyce- 
niona na kwotę 3000 złotych. Miecz przebywał we Lwowie do 1943 roku, 
bowiem 21 kwietnia tegoż roku na prośbę bydgoskich władz miejskich, 
decyzją władz okupacyj,nych miecz ceremonialny bydgoskiej ławy są- 
dowej został przekazany do zbiorów muzeum bydgoskiego, gdzie znaj- 
duje się po dzień dzisiejszy, eksponowany wielokrotnie na różnych wy- 
stawach tegoż muzeum. Tak pokrótce przedstawia się historia jednego 
z naj ciekawszych zabytków bydgoskich, związanych ściśle z tym mia- 
stem. 
Innym cennym niewątpliwie zabytkiem sztuki złotniczej z końca 
XVII wieku, znajdującym się w zbiorach Muzeum Okręgowego w Byd- 
goszczy (MOB H-253) jest klejnot bydgoskiego Bractwa Kurkowego 
z 1698 roku tzw. Kur. Tradycja wiąże go z osobą króla Jana III So- 
bieskiego, bowiem reaktywował on Bractwo Kurkowe w Bydgoszczy 
w latach osiemdziesiątych XVII wieku. Jak do tej pory tradycja ta nie 
znalazła potwierdzenia w źródłach pisanych. 
Kur o wymiarach 140 X 155 X 38 mm i wadze 292 g, wykonany pełno- 
plastycznie w srebrze, z wyjątkiem tarczy herbowej na lewym skrzydle, 
\vykonanej z blachy mosiężnej, posiada kształt drapieżnego ptaka, praw- 
dopodobnie orła, siedzącego na gałęzi długości 137,5 mm i (/) 14 mm, wy- 
k
tej ze zwiniętej w. rulon blachy -i pokrytej delikatnym ornamentem
>>>
203 


w postaci szeregu linii zygzakowatych, biegnących wzdłuż gałęzi. Całość 
jest sporządzona z dużą starannością i ciekawie ornamentowana przy 
zastosowaniu rÓ:lmych technik: grawerowania, puncowania i złocenia. 
Masywna głowa kura o silnie rozwiniętym i zakrzywionym ku do- 
łowi dziobie zwrócona w lewo (dziobem do przodu) ozdobiona jest ko- 
roną królewską. Między górną a dolną częścią dzioba, w szparze, wi- 
doczny jest język. Oczy silnie podkreślone, nos lekko zarysowany, upie- 
rzenie głowy zaznaczone jest za pomocą szeregu nakłuć oraz drobnych 
rys. Korpus ptaka, wewnątrz pusty, jest wydłużony i zakończony spła- 
szczonym i wygiętym ku górze ogonem. Szyja, część przednia grzbietowa 
tułowia oraz górna powierzchnia ogona pokryte są ornamentem w po- 
staci przylutowanych kilku rzędów stylizowanych piór. Każdy rząd skła- 
da się od kilku do kilkunastu samodzielnych piór, skierowanych w dół 
lub do tyłu, o wystających grzbietach i ostrych końcach, w większości 
wypadków lekko uniesionych. Pięć najdłuższych piór znajduje się w 
części końcowej ogona. Tułów od spodu pokryty jest delikatnym orna- 
mentem w postaci szeregu różnych linii, przeważnie zygzakowa tych. 
Lewa noga obejmuje trzema widocznymi szponami wspomnianą wyżej 
gałąź, prawa, wyciągnięta skośnie ku przodowi, w dolnej swej części 
służy jako oparcie dla tarczy herbowej, na której został umieszczony po- 
złacany herb miejski w postaci bramy miejskiej z na wpół otwartymi 
wrotami i trzema basztami. Jest to najprawdopodobniej herb Bydgo- 
szczy, chociaż różni się nieco rysunkiem baszt od obecnie istnieją- 
cego. 
Skrzydła kura wykonane są z płaskiej blachy o zróżnicowanym orna- 
mencie. Prawe skrzydło, wystające swą przednią częścią spoza tułowia, 
posiada na całej powierzchni strony wewnętrznej oraz na części strony 
zewnętrznej wygrawerowany ornament w postaci piór i lotek (jodełka), 
a na pozostałej (część wystająca) w postaci sześciu rzędów stylizowa- 
nych piór w układzie pionowym. Lewe skrzydło, którego końce prze- 
cinają się z końcem ogona, od strony zewnętrznej pokryte jest wygra- 
werowanym ornamentem w postaci piór i lotek, a z zewnętrznej strony 
widoczne są tylko grawerowane lotki. Na pozostałą część skrzydła na- 
łożony jest herb w kartuszu. Przez lotki obu skrzydeł przechodzi nit 
druciany, utrzymujący stałą odległość między nimi. Między skrzydłami, 
w części środkowej, wlutowany jest pionowo pierścień, przez który prze- 
prowadzono ogniwo, służące do zawieszenia kura na łańcuchu królew- 
skim. 
Herb umieszczony na lewym skrzydle, umocowany za pomocą kilku 
nitów i jednej śrubki (w dolnej części kartusza), przedstawia odmianę 
herbu Hertyk, wywodzącego się z herbu Grzymała i znajduje się w owal-
>>>
204 


nym kartuszu, na podkładce ze złoconej mosiężnej blachy. Przedstawia 
on bramę miejską o trzech równej wysokości wieżach z blankami 
i otwartych wrotach, w których stoi wojownik w kapeluszu, trzyma- 
jący w lewej ręce włócznię, a prawą zgiętą w łokciu opiera na rękojeści 
miecza. Nad środkową wieżą umieszczony jest hełm z labrami, obejmu- 
jącymi bramę miejską. N a hełmie umieszczona jest korona szlachecka 
z trzema piórami strusimi. Poniżej prawego pióra znajduje się litera "M". 
Brama miejska or
z korona pozłacana (w herbie Hertyk wojownik trzy- 
ma w prawej ręce miecz a w lewej tarczę, oraz w koronie znajduje się 
pięć piór strusich). 
Stan zachowania kura nie jest najlepszy. W dolnej części korpusu 
znajduje się dziura, prawe skrzydło było złamane, oba skrzydła posia- 
dają niewielkie ubytki, lewa noga jest nadłamana. Gałązka, na której 
sjedzi ptak, jest mocno pogięta i posiada szereg otworków o niewia- 
domych przeznaczeniach. Kartusz był naprawiany i posiada szereg ubyi- 
ków. Poniżej lewego pióra strusiego była pierwotnie jakaś litera. 
Pomimo tych usterek i braków klejnot Bractwa Kurkowego przed- 
stawia się okazale.
>>>
. 


PRZEGLĄDY - OMÓWIENIA - RECENZJE 


Barbara J a n i s z e w s k a - M i n c e r 


INFORMATORY I PRZEWODNIKI 
PO BYDGOSZCZY 
WYDANE W LATACH 1945-1977 


Informatory i przewodniki po Bydgoszczy spełniają rolę reklamy 
adresowanej głównie do. turysty. Każda tego rodzaju publikacja ma 
Za zadanie zachęcanie do zwiedzania danej miejscowości czy regionu. 
Stqd bardzo dużą uwagę powinno się zwracać na formę jak i treść in- 
formatora lub przewodnika. Powinny się one ukazywać co najmniej raz 
na dwa lata, ażeby informacje zawsze były aktualne. 
W latach 1945-1977 wydano dziesięć informatorów i przewodników 
po Bydgoszczy. Przedstawiają one różną wartość i na pewno najłatwiej 
można było poszczególne publikacje ocenić w roku ich powstania. 
W chwili obecnej możemy jednak zestawić wszystkie, porównać ze so- 
bq i prześledzić ewolucję koncepcji przewodnika, względnie informa- 
tora. 


1. Bydgoszcz - informator z planem miasta i spisem urzędów, opra- 
cował Józef Kołodziejczyk, Bydgoszcz (1945), s. 26. 


Ten skromny, wydany w warunkach powojennych informator, speł- 
nił jedynie połowicznie swą rolę, głównie ze względu na zawarte w nim 
wykazy urzędów, reklamy, plan miasta ze spisem ulic i mapę wojewódz- 
twa pomorskiego. Część historyc.mla opracowana jest nieudolnie i za- 
wiera szereg błędów. I tak np. autor nie mógł zdecydować się na jedno- 
lite rozwiązanie etymologii słowa "Bydgoszcz" (s. 1). Podał więc wszy- 
stkie możliwości i hipotezy (od założyciela Bydgosty, bytu Gotów, bi- 
cia gości, bycia w gąszczu, do słów czekaj wroga).! 
Bydgoszcz w okresie międzywojennym przedstawiona została w spo- 
sób tendencyjny. Autor z góry nastawił się na to, że "Rozwój Bydgo- 
szczy w okresie od 1920 do 1939 roku nazwać można pod każdym wzglę- 
dem wspaniałym" (s. 1). Stąd dzieje dwudziestolecia przedstawione zo- 
stały bez poczucia obiektywizmu, w różowym świetle.
>>>
206 


. 


2. Alfred Kowalkowski, Bydgoszcz dawna i dzisiejsza 1346-1946, Byd- 
goszcz, 1946, s. 93. 


Publikacja ta jest w zasadzie broszurą wydaną w związku z obcho- 
dami 600-lecia miasta Bydgoszczy: Autor wyszedł jednak z założenia, 
że jego praca powinna spełniać rolę przewodnika, o czym świadczą kon- 
strukcja broszury i jego własne słowa "Jeśli przeszłość ta, za którą Byd- 
goszcz odznaczono dnia 1 września 1946 r. Krzyżem Grunwaldu, albo 
wytężona obecna praca tutejszego robotnik
 lub wreszcie woda i las 
bydg
ski przyciągną tutaj nie znających jeszcze całej Polski ludzi i do- 
starczą im prawdziwego zadowolenia, to broszura ta nie ukazuje się da- 
remnie". (s. 91). 
Broszura Kowalkowskiego składała się ze wstępu informacyjnego 
o obchodach sześćsetlecia m. Bydgoszczy, rozdziałów dotyczących histo
 
rii miasta, współczesności i topografii. A. Kowalkowski zgodnie z zapo- 
wiedzią starał się zachęcić przybyszów do zwiedzania Bydgoszczy. Nie- 
stety, poszedł tak daleko, że zatracił zupełnie poczucie krytycyzmu. Roz- 
wój Bydgoszczy zarówno w okresie staropolskim jak i w okresie mię- 
dzywojennym uznał pod każdym względem za wspaniały. Dziwimy się 
więc, gdy od razu pada stwierdzenie, że aż do 1939 r. Bydgoszcz była 
"skrzywdzonym niesłusznie kopciuszkiem wśród miast polskich" (s. 91) 
i "spełniała rolę miasta prowincjonalnego" (s. 35). 
Największe jednak pretensje można żywić do autora za część histo- 
ryczną pracy. Cechuje ją całkowity brak umiejętności ustalania faktów 
I 
a tym bardziej wysuwania jakichkolwiek wniosków. Stąd roi się w niej 
od błędów i określeń, które dzisiaj można by uznać za dowcipy. 
Trudno wymienić tutaj wszystkie usterki, ograniczymy się więc tyl- 
ko do tych bardziej istotnych: 
a) Autor z przekonaniem twierdzi, że Bydgoszcz leżała od niepamięt
ych 
czasów na terenie Pomorza lub Krajny. (s. 12); 
b) A. Kowalkowski uważa, że nazwa Bydgoszczy wywodzi się od zie- 
mi, przechodzi następnie na zamek, potem z kolei na miasto. (s. 12); 
c) Podaje także kilka rozwiązań etymologicznego pochodzenia słowa 
Bydgoszcz, na szczęście odrzuca możliwość przyjętą przez Kołodziej- 
czyka: od pobytu Gotów (s. 14); 
d) Opis założenia mi8:sta na prawie magdeburskim wydaje się co naj- 
mniej dziwny. Dokument lokacyjny z dnia 19 IV 1346 r. nazywa au- 
tor umową króla Kazimierza Wielkiego z burgrabią, względnie sta- 
rostą. Co więcej, uważa, że treść tej umowy przygotowana była już 
wcześniej przez starostę lub burgrabiego;
>>>
207 


e) Fakt nadania Bydgoszczy w dokumencie lokacyjnym tak rozległych 
terenów tłumaczy autor troską króla o wytrzebienie okolicznych bo- 
rów (1!). O wykorzystaniu przywileju budowy młynów miały świad- 
czyć dwudziestowieczne młyny bydgoskie, a mennicy nie zakładano 
od razu rzekomo dlatego, że dochody z niej wpływać miały do skarb- 
ca królewskiego (s. 18); 
f) Z dokumentu lokacyjnego wynikało jasno, że Bydgoszcz była mia- 
stem królewskim. Autor zaś po dłuższej analizie stwierdza, że za- 
łożone miasto miało się nazywać "grodem królewskim" (s. 19); 
g) W Bydgoszczy przed założeniem 
iasta na prawie magdeburskim 
znajdował' się drewniany gród, o zamku można mówić dopiero od 
2 połowy XIV wieku. A. Kowalkowski nazywa zaś zarówno gród jak 
i zamek przesadnym określeniem - twierdza (s. 14); 
h) Autor stwierdza, że Władysław Jagiełło "wydał miastu odpis przy- 
wileju lokacyjnego" (s. 19); Dokument, o którym mowa jest przy- 
wilejem noszącym nazwę transumptu. W każdym transumpcie za- 
warta jest treść przywileju. pierwotnego i słowa potwierdzenia go 
przez panującego aktualnie monarchę; 
i) Autor uważa, że Bydgo
zcz w XVII wieku była jednym z najwięk- 
szych miast w Polsce, mogącym konkurować z wielkimi miastami 
zachodnimi (s. 24). Liczba mieszkańców Bydgoszczy w r. 1620 wy- 
nosiła rzekomo 15 tys., a nawet 24 tys.! Prawdą natomiast jest, że 
Bydgoszcz należała w tym czasie co najwyżej do średnich miast pol- 
skich, a ilość mieszkańców w obrębie murów wynosiła około 3 tys.2; 
j) Autor traktuje Bydgoszcz w dalszym ciągu jako miasto pomorskie, 
stwierdzając, że wbrew wielowiekowej tradycji zostało wcielone do 
województwa poznańskiego (s. 35); 
k) Zdaniem autora pierwszy ratusz bydgoski pochodził z roku 1632, a do 
drugiego zbudowanego w 1640 r. przeniosły się władze miejskie w 
1880 r. (s. 84); Jest to o tyle nieścisłe, że właściwy ratusz bydgo- 
ski stał na środku Starego Rynku, a jego powstanie sięga XIV wieku. 
Pierwotnie zbudowany był z drzewa, a dopiero w połowie XVI wieku 
stanął tu ratusz murowany. Obecna siedziba władz miejskich znaj- 
duje się od roku 1880 w byłym Kolegium Jezuitów zbudowanym 
w latach 1639-1642. 


3. Przewodnik po Bydgoszczy, oprac. pod redakcją Józefa Kołodziejczy- 
ka, Bydgoszcz 1947, s. 140. 


Przewodnik ten różni się znacznie od dwóch poprzednich l jest od 
nich zdecydowanie lepszy.
>>>
208 


Za wiera na wstępie wiersz A. Kowalkowskiego pt. "Miasto na Brdzie" 
i artykuł wprowadzający prezydenta m. Bydgoszczy, Józefa Twardzickie- 
go pt. "Wczoraj, dziś, jutro". A. Kowalkowski opracował w przewodni- 
ku także część "Architektura i piękno Bydgoszczy". 
Pozostałe części przygotował Józef Kołodziejczyk, a więc: Zarys' 
dziejów Bydgoszczy informacje o Bydgoszczy w układzie alfabetycz- 
nym, spisy firm i przedsiębiorstw, dział ogłoszeń, spis ulic m. Bydgo- 
szczy. W przewodniku umieszczone zostały także wypowiedzi Bole- 
sława Bieruta, Michała Żymierskiego i Eugeniusza Kwiatkowskiego na 
temat Bydgoszczy, a na końcu plan miasta. 
Twardzicki w swoim wstępnym artykule powtarza niestety błędy 
poprzedników dotyczące pochodzenia nazwy Bydgoszcz (s. 21), ratusza 
(s. 13) i dodaje nowe nieścisłości: 
a) Spichrze bydgoskie pochodzą z wieku XVI i XVII (w rzeczywistości 
.. 
z XVIIIlXIX) (s. 15); 
b) Siostry klaryski w 1448 roku założyły szpital św. Ducha (s. 14). Wie- 
my, że klaryski przybyły do Bydgoszczy dopiero w XVII wieku, stąd 
nie mogły być założycielkami szpitala św. Ducha. W ich posiadaniu 
znajdował się kościół (później zwany od nich kościołem Klarysek), 
wzniesiony w latach 1582-1618 na miejscu dawnej drewnianej ka- 
plicy usytuowanej przy szpitalu św. Ducha; 
c) Twardzicki podaje liczbę 27 tysięcy bydgoszczan, którzy zginęli pod- 
czas okupacji (s. 9). Dzisiaj po wnikliwych badaniach, udało się 
stwierdzić, że liczba ta jest wyższa co najmniej o 10 tysięcy. 
Również w części opracowanej przez Kołodziejczyka powtarzają !Się 
niestety błędy występujące w poprzednich przewodnikach. Np.: 
a) nazwa miasta wywodzi się od Bydgosty lub słów "być w gąszczu" 
(s. 31); 
b) miasto przyjęło nazwę od "twierdzy" (s. 31); 
c) w XVII wieku było w Bydgoszczy 18 tysięcy mieszkańców (s. 37). 
£OChOdzą niestety do tych nowe błędy np.: 
a) Autor stwierdza, że po śmierci Kaźka Szczecińskiego przez dłuższy 
czas mieszkała na zamku bydgoskim wdowa Salomea (s. 33). Niestety, 
nie jest to zgodne z rzeczywistością. Kaźko zmarł 2 stycznia 1377 roku 
i w tym samym roku wdowa Salomea musiała opuścić zamek byd- 
goski. Kaźko nie zostawił żadnego potomstwa, stąd ziemie do niego 
należące, a stanowiące lenno, po jego śmierci wróciły do Króle... 
stwa. 3 ;
>>>
209 


b) Dużą przesadą jest stwierdzenie, że wyprawyantykrzyżackie Jana 
z Brzozogłów miały decydujący wpływ na rozstrzygnięcie bitwy grun- 
waldzkiej (s. 34); 
c) Szokujące jest natomiast oświadczenie, że Bydgoszcz "jakkolwiek za- 
łożona na prawach magdeburskich bardzo szybko polonizowała się" 
(s. 34). Wiemy przecież, że nadanie przywileju powszechnie stoso- 
wanego w Polsce prawa magdeburskiego nie oznaczało bynajmniej 
kolonizacji niemieckiej. Nie było więc konieczności polonizowania 
miasta, które nie uległo germanizacji. 
Układ alfabetyczny informacji o Bydgoszczy nie jest może naj szczę- 
śliwszy. W sumie jednak cały przewodnik stanowi krok naprzód w te- 
go typu publikacjach. 


4. Wojciech Rzeźniacki, Bydgoszcz i okolice, \Varszawa, Spółdzielczy In- 
stytut Wydawniczy Kr
j, 1952, s. 56. 
Mówiąc o tym przewodniku musimy się rumienić. Czyż trzeba było 
aż pięciu lat, ażeby ukazała się publikacja o wiele gorsza od poprzedniej? 
Spis rzeczy przedstawia się bardzo interesująco: 
1. Historia miasta 
2. Bydgoszcz i okolica jako teren turystyczny 
3. Centrum Bydgoszczy i Stare Miasto 
4. Nowsze dzielnice Bydgoszczy 
5. Nad Kanałem Bydgoskim 
6. Atrakcje turystyczne Bydgoszczy 
7. Wielkie szlaki turystyczne wodne i lądowe. 
Niestety zainteresowanie kończy się właśnie na tym spIsIe rzeczy. 
Przewodnik napisany jest fatalną polszczyzną. Niektóre zdania są wprost 
niezrozumiałe. 
W treści roi się od błędów faktograficznych. Do dawnych błędów, po- 
pełnianych przez Kołodziejczyka i Kowalkowskiego, dochodzą nowe: 
a) Liczbę mieszkańców w 1620 roku podnosi Rzeźniacki do 24 tysięcy 
(s. 3); 
b) uważa, że Bydgoszcz leży na Krajnie (s. 3); 
c) powtarza za Kołodziejczykiem, że spichrze bydgoskie pochodzą z XVI 
i XVII w. (s. 16); 
d) podaje niezgodnie z prawdą, że ,,24 stycznia 1945 roku, po trzy- 
dniowych bojach na peryferiach miasta, zostały wyparte z Bydgo- 
szczy resztki armii hitlerowskiej" (s. 5). Tym samym zapoczątkował 
pokutujący do dzisiaj pogląd, że wyzwolenie Bydgoszczy nastąpiło 


14 - Kronika Bydgoska
>>>
210 


24 stycznia. W rzeczywistości zaś wyzwolenie Bydgoszczy miało miej- 
sce w dniach 23-27 stycznia. 
5. Bydgoszcz i okolice, przewodnik - informator, Bydgoszcz PTTK Od- 
dział w Bydgoszczy, 1956, s. 192, pod red. Jana Zagierskiego. 
W przygotowaniu tego przewodnika brało udział szereg osób. "Dzieje 
Bydgoszczy" opracował Edward Szmańda, "Starą Bydgoszcz" - Kazi- 
mierz Borucki, "Bydgoszcz przyszłości" - Alfons Licznerski, "Spacery 
po mieście" - Aleksander Rzeźniacki, "Podmiejskie szlaki turystycz- 
ne" - Aleksandra Flicińska i Janusz U miński, "Naj piękniejsze szlaki 
wodne w Bydgoskiem" - Czesław Woźny, "Informacje" - Zbigniew 
Kuczewski. W przewodniku po raz pierwszy opisano dokładnie pod- 
miejskie szlaki turystyczne i okolice Bydgoszczy. 
Niestety w dalszym ciągu naj słabsza jest część historyczna. Autor 
tej części twierdzi nadal, że Bydgoszcz leży na Krajnie (s. 6). Bez uza- 
sadnienia uważa, że Bydgoszcz od połowy XIII wieku była osadą miej- 
ską założoną na prawie polskim (s. 8). Poprawia wprawdzie datę osta- 
tecznego wyzwolenia Bydgoszczy (s. 37), z kolei jednak twierdzi, że wal- 
ki o Bydgoszcz trwały tylko 3 dni (w rzeczywistości od 23-27 stycm1ia, 
czyli 5 dni). Zupełnie pominięty został przez autora także udział Woj- 
ska Polskiego w wyswobadzaniu naszego miasta. 
Kazimierz Borucki w "Starej Bydgoszczy" daje szczegółowy opis za- 
bytków, popełniając jednak dość liczne nieścisłości, np.: 
a) Osada bydgoska rozrosła się w warowny gród (s. 42). Gród bydgoski 
powstał niezależnie od znajdującej się na terenie Bydgoszczy osady. 
Obok niego powstało tzw. podgrodzie, dające początek miastu; 
b) W 1629 roku kościół św. Trójcy oddany został przez Szwedów pro- 
testantom. (s. 46). Szwedzi nie mogli uczynić tego w 1629 roku, gdyż 
wtedy nie było ich w ogóle w Bydgoszczy; 
c) Liczba mieszkańców Bydgoszczy wynosiła w XVII wieku 18 tysięcy 
(s. 46, 58); 
d) Jeden ze spichrzów bydgoskich pochodzi z 1522 roku (s. 57); 
e) Obecny gmach muzeum przy Al. 1 Maja 4 jest dawnym klasztorem 
klarysek pochodzącym z r. 1593 (s. 59). Nieścisłość polega tutaj 
na tym, że siostry klaryski miały ten budynek w swoim posiadaniu 
dopiero od r. 1615; 
f) Nie wiadomo, dlaczego autor nie wymienia wśród zniszczonych przez 
Niemców pomników (s. 49) "Potopu" - dużego pomnika z fontan- 
nami (z parku Kazimierza Wielkiego), którego autorem był Ferdy- 
nand Lepcke - twórca "Łuczniczki". 
W części zatytułowanej "Nowa Bydgoszcz 
opraco\vanej przez A. Licznerskiego, rzuca się 


oblicze przyszłości", 
w oczy zgorzkniały ton
>>>
211 


i ostra krytyka zabudowy Bydgoszczy: "Nasze miasta mają taki wy- 
gląd, na jaki ich mieszkańcy zasługują, noszą one bowiem kamienne 
znaki budującej je generacji" i dalej "miasto odwróciło się od życiodaj- 
nej Brdy zabudowując rzekę w fatalny sposób budynkami przemysło- 
\vymi, a peryferie miasta otoczyło pierścieniem brzydoty i chaosu, tan- 
detnej zabudo\vy mieszkalnej". 
W interesujący sposób zostały natomiast opracowane podmiejskie 
szlaki wycieczkowe wraz z mapą. 
Do przewodnika załączony został plan miasta, niestety tylko śród- 
mieścia. 


6. Poznaj Bydgoszcz i okolice, Bydgoszcz, PTTK Oddział w Bydgoszczy, 
1964, s. 75. 


W osiem lat po ukazaniu się ostatniego. przewodnika powstał no\vy, 
nieco poprawiony i poszerzony. 
Część zatytułowaną "Bydgoszcz w tysiącleciu państwa polskiego:' 
opracował Edward Szmańda, "Przechadzki po Bydgoszczy" - Aleksan- 
der Rzeźniacki, "Urządzenia sportowe" - Roman Pęski, "Okolice Byd- 
goszczy" -:- Lucjan Znicz, "Informator" - Aleksander Rzeźniacki. 
Niestety i w tym przewodniku nie uniknięto błędów. Edward Szmań- 
da stwierdza np., że Bydgoszcz wspaniale rozwijała się od 1346 roku 
(s. 11) - co nie jest zgodne z prawdą, gdyż o wspaniałym rozwoju 
miasta możemy mówić dopiero od II połowy XV wieku. Autor części 
historycznej utrzymuje także, że w 1629 roku byli w Bydgoszczy Sz\ve- 
dzi i dokonali tu wielu spustoszeń (s. 14). Wiemy jednak, że Szwedzi 
\v tym roku do Bydgoszczy nie wkroczyli, a miasto zniszczyły wojska 
cesarskie pod dowództwem Arnheima, ciągnące na pomoc Polakom \v 
wojnie ,,0 ujście Wisły".4 
W części Rzeźniackiego "Przechadzki po Bydgoszczy" spichrze już nie- 
co odmłodniały, gdyż ich pochodzenie przesunięto na XVII i XVIII \viek 
(s. 27), lecz autor w dalszym ciągu nie uznaje faktu istnienia właściwego 
ratusza na Starym Rynku. Ratusz, o którym twierdzi, że został wznie- 
siony w latach 1643-1647 (s. 29) - to klasztor Jezuitów zbudowany 
w latach 1639-1642. 


7. Bydgoszcz - informator. Najważniejsze wiadomości o mieście, Byd- 
gqszcz, Towarzystwo Miłośników m. Bydgoszczy, 1967 s. 143
 Oprac. 
red. E. Szmańdy . 
Jest to trzeci z kolei informator opracowany prawie przez ten sam 
zespół ludzi. 
Wiadomości ogólne i historyczne oraz skorowidze opracował Edward 


l i J
>>>
212 


Szmańda, Szkice biograficzne - J. Podgóreczny, Informacje adresowe 
i telefoniczne - A. Rzeźniacki. 
Część historyczna jest w zasadzie przedrukiem z poprzedniego prze- 
\vodnika, powtórzono w niej więc także występujące tam błędy. 
Nowością są szkice biograficzne ludzi wybitnych i zasłużonych zwią- 
zanych z Bydgosz
zą. Wprawdzie występują w nich usterki i niedokład- 
ności, jednakże umieszczenie ich w przewodniku wydaje się celowe. 
Szkoda jednak, że nie zastosowano tutaj układu alfabetycznego a wpro- 
\vadzono trudny w korzystaniu - chronologiczny. 
Dodatnią stroną informatora są wreszcie skorowidze i spisy ulic. Dla- 
cżego jednak zamieszczono znów tylko mapę śródmieścia? 


8. Bydgoszcz - przewodnik, oprac. Janusz Umiński, Warszawa, Sport 
i Turystyka, 1972 s. 130. 
Jako óSlny z kolei ukazał się przewodnik opracowany przez Janusza 
U mińskiego. Autor musiał zadać sobie niemało trudu, by poprawić błędy 
swych poprzedników. Przewodnik zyskał ponadto dzięki temu, że pi- 
sała go jedna osoba, a nie cały zespół. Dzięki temu styl jest jednolity, 
nie ma powtórzeń. 
Przewodnik składa się z następujących części: 
- Wiadomości ogólne, 
- Ważniejsze daty z historii Bydgoszczy, 
- Bydgoszcz w Polsce Ludowej, 
- Program zwiedzania miasta, 
- Trasy zwiedzania, 
- Obiekty poza trasami zwiedzania, 
- Wycieczki w okolice, 
- Informator. 


Autor wprowadził nowe elementy, np. olnówił dość szczegółowo wiele 
zabytków bydgoskich, zamieścił w przewodniku szereg planów, rzutó,v 
obiektów i rysunków. 
W "Wiadomościach ogólnych" umieścił autor naj istotniejsze dane do- 
tyczące współczesnej Bydgoszczy. Historię Bydgoszczy przekazał w for- 
mie calendarium. J
 Umiński odrzucił mit o pobycie wojsk szwedzkich 
w 1629 roku w Bydgoszczy, sprostował liczbę mieszkańców w XVII 
wieku (s. 12), datę pochodzenia spichrzy (s. 35) itp. W calendarium mo- 
żna, niestety, znaleźć także kilka nieścisłości. 
a) Liczba mieszkańców Bydgoszczy w r. 1660, podana przez autora 
(2000--2200), wydaje się zbyt wysoka; 
b) Początków przemysłu bydgoskiego nie można zamknąć w dwóch la-
>>>
213 


tach (1845-1846), gdyż jest to zjawisko długotrwałe i sięgające cza- 
sów wcześniejszych; 
c) Liczba punktów dywersji (s. 21) w dniach 3 i 4 IX 1939 nie jest 
dokładnie znana, chociażby dlatego, że były to punkty ruchome, zmie- 
niające się; 
d) W dniu 9 IX 1939 odbyła się egzekucja na Starym Rynku nie 30 a 28 
osób. 5 Znanych jest 16 nazwisk osób straconych, 12 nieznanych. 
Bardzo interesująco sporządzony został program zwiedzania miasta 
i opis poszczególnych zabytków. Na s. 64 autor mówi o tablicy pa- 
miątkowej w Bazylice ku czci zamordowanych ks. Misjonarzy. Nie wspo- 
mina tu jednak o drugiej tablicy, jaka się tam znajduje. Poświęcona jest 
ona poległym i pomordowanym żołnierzom i oficerom 11 DAK w Byd- 
goszczy. 
W części "Wycieczki w okolice" wprowadzony został nowy element - 
krótkie historie miast i opis zabytków spoza Bydgoszczy. 
Plan n1iasta \waz ze ,spisami uli2 obejmuje \vresz
ie \vszystkie "- 
dzielnice miasta. Mapki cząsteczkowe, znajdujące się w samym tekście, 
są zbyt małe i stąd słabo czytelne (np. na s. 90). 


9. Janusz Umiński, Bydgoszcz i okolice, przewodnik, wydanie II, War- 
szawa, Sport i 'rurystyka 1976, s. 171. 
W roku 1976 przewodnik opracowany przez Janusza Umińskiego dQ- 
czekał się drugiego wydania. Autor poprawił i rozszerzył pierwszą \ver- 
sję przewodnika. Wyeliminował nieścisłości historyczne i inne usterki, 
a calendarium znacznie poszerzył
 Plany znajdujące się w tekście zo- 
stały powiększone, dzięki czemu stały się dobrze czytelne. 
Do przewodnika dołączona została duża, barwna mapa Bydgoszczy 
z wszystkimi przedmieściami, zaopatrzona spisem ulic. Autor wzbogacił 
też opisy dotyczące instytucji bydgoskich, \vprowadził duże zmiany tras 
zwiedzania uwzględniając nowo powstałe dzielnice i uaktualnił wiele 
stwierdzeń. 
Przewodnik ten jest w obecnej formie godny polecenia zarówno tu- 
. 
rystom przybywającym do Bydgoszczy, jak i bydgoszczanom - często 
nie znającym dokładnie swego miasta. Przede wszystkim zaś nauczy- 
cielom, którzy powinni wśród dzieci rozwijać patriotyzm regionalny. 


10. Tadeusz Chrzanowski i Marian Kornecki, Bydgoszcz i okolice, Kata- 
log Zabytków Sztuki w Polsce t. XJ,. z. 3, Warszawa 1977 
s. XXIII + 88 + 243 ił. 
W stosunku do poprzednio omówionych przewodników i informato- 
rów, praca ta jest nietypowa. Stanowi ona dokładny opis wszystkich za- 


,
>>>
214 


bytków znajdujących się w Bydgoszczy i w najbliższej okolicy. Zabytki 
opracowane zostały na tle historii Bydgoszczy i przy ległych jej tere- 
nów. 
Katalog ten jest wydaniem niezmiernie ważnY!ll - nigdy dotąd za- 
bytki bydgoskie nie były tak dokładnie opracowane. Dodatnią jego stro- 
ną są liczne, dobrze wykonane ilustracje. 
Niestety i w tej pracy można stwierdzić liczne usterki, np.: 
1. Autorzy nie ustalili logicznej kolejności opisywania zabytków; 
2. Bydgoszcz nie stała się od razu po wyzwoleniu siedzibą władz wo- 
jewódzkich (s. X) - decyzja rządu w tej sprawie zapadła dopiero 
w marcu 1945 r.; 
3. Autorzy podają, że starostwo bydgoskie w XVII wieku dzierżyli 
Oss?lińscy (s. 2). Obaj Ossolińscy byli starostami bydgoskimi za- 
ledwie 15 lat; 
4. W 1629 i 1657 r. nie było najazdów szwedzkich na Bydgoszcz (s. 3); 
5. ..Dom Polski" nie istniał jeszcze w połowie XIX wieku (s. 3); 
6. Od 1975 roku Muzeum im. Leona Wyczółkowskiego nosi nazwę Mu- 
zeum Okręgowego (s. 19); 
7. Przy ul. Grodzkiej nie było w 1945 roku dużego zespołu spichrzy. 
Było ich łącznie 5 - dwa spaliły się w 1963 roku. (s. 31); 
8. Autorzy nie wspomnieli, że w spichrzu przy ulicy Mennica 2 znaj- 
duje się gotycka, zabytkowa piwnica (s. 31); 
9. W sprawie Fordonu występuje niekonsekwencja - raz został włą- 
czony do Bydgoszczy w 1972 roku, innym razem w 1973 (s. 4 i 33) - 
w rzeczywistości w styczniu 1973 roku. 
Reasumując rozważania na temat przewodników i informatorów na- 
leżałoby zwrócić uwagę na następujące kwestie. W żadnej z wyżej omó- 
wionych publikacji, części historycznej nie opracowywał historyk. 
W związku z tym część ta wypada zawsze najsłabiej. W większości prze- 
wodników występuje całkowity brak krytycyzmu, a wiadomości histo- 
ryczne oparte są głównie na przestarzałych i bardzo słabych opracowa- 
piach Polkowskiego i Kiihnasta. 
Autorzy pierwszych przewodników i informatorów z uporem twier- 
dzili, że Bydgoszcz jest od wieków miastem pomorskim lub krajeń- 
skim - chyba tylko dlatego, że była stolicą województwa pomorskiego. 
Pojęcia o Bydgoszczy w okresie międzywojennym były skrajne - od 
wspaniałego pod każdym względem rozkwitu - do wegetacji w cha- 
rakterze zaniedbanego prowincjonalnego miasteczka. 
N ależy cieszyć się, że przewodnik J. U mińskiego jest o wiele lepszy 
od poprzednich, że jest to pierwszy, którego nie musimy się wstydzić. 
Czy jednak ponad trzystotysięczne miasto nje stać na publikację bar- 


..
>>>
215 


dziej okazałą? Niestety, nie nauczyliśmy się jeszcze dostatecznie re- 
klamować tego, co posiadamy. To prawda, że w Bydgoszczy jest mało 
zabytków, ale jakże wielki jest rozwój miasta w trzydziestoleciu. Czemu 
właśnie tego nie potrafił pokazać żaden z autorów omawianych publi- 
kacji? 
Zamiast zamieszczania niezliczonej ilości mapek, dajmy zdjęcia obra- 
zujące rozwój naszego miasta. 
Wydawnictwo Interpress w Warszawie wypuściło kilka estetycznych 
albumików o współczesnym Opolu, Szczecinie, Elblągu. Obok licznych 
zdjęć i opisu do albumików dołączony został informator turystyczny. 
Zdjęcia pokazują zarówno zabytki, jak i nowe budownictwo, obrazują 
też zniszczenia wojenne. 
Na pewno pożyteczną rzeczą byłoby pokazanie w zdjęciach fragmen- 
tów Bydgoszczy dzisiejszej w porównaniu z dawnym wyglądem mia- 
sta. Odpowiedni przewodnik stanowiłby naprawdę reklamę naszego mia- 
sta dla turystów, a równocześnie miałby powodzenie u samych bydgo- 
szczan. Tego rodzaju publikacja po uaktualnieniu powinna być wyda- 
wana co najmniej raz na dwa lata. 
N ależałoby na koniec zwrócić u wagę na przewodnik, jaki posiada 
zaprzyjaźnione z nami miasto Schwerin 6, które liczy przecież tylko 
100 tys. mieszkańców. Hans Heinrich Leopoldi omawia w nim dokładnie 
ciekawe zabytki, ale zdecydowanie większa część tej okazałej publikacji 
poświęcona została współczesnemu Schwerinowi. 


PRZYPISY 


t Stanisław Rospond w artykule "Jak dawnym grodem jest Bydgoszcz w świetle 
nazewnictwa" (Bydgostiana nr 4, Bydgoszcz 1970, s. 7-16), stwierdza, że drugi 
czlon nazwy Bydgoszcz - "goszcz" spełniał słowiańską funkcję gościnności, przy- 
jacieiskości wobec przybysza. Rozwiązanie pierwszego członu wymaga jeszcze dal- 
szych badań. Autor usiłuje jednak związać go ze szlakiem bursztynowym. 
2 Z. Guldon, Zaludnienie Bydgoszczy w XVI-XVIII wieku, Prace Komisji 
HistOlii BTN - II/Bydgoszcz 1964, s. 109. 
3 B. Janiszewska-Mincer, Kaźko Szczeciński - władca grodu bydgoskiego, Ka- 
lendarz Bydgoski 1971, s. 129. 
. 4 F. Mincer, Bydgoszcz w literaturze naukowej i popularno-naukowej z lat 
1960-1966, Kronika Bydgoska III, Bydgoszcz 1970 s. 147. 
5 S. Bator, R. Kuczma, Bydgoszcz - Stary Rynek 9 września 1939, Bydgoszcz 
1969, s. 31. 
6 H. Leopoldi, Schwerin - Ein Wegweiser, Schwerin 1968.
>>>
Jerzy A d a l b e r t J u c e w i c z 


POECI BYDGOSCY ORAZ ICH TWORCZOSC 
. 
W LATACH 1959-1974 


Prapoczątków ruchu literackiego w Bydgoszczy można się doszukać 
\v dosyć odległych czasach, ale faktem jest, że rozwinął się on na dobre 
po II wojnie światowej, a nasilił się znacznie po roku 1956. W tym to 
czasie Alfred Kowalkowski opracował i wydał wybór wierszy różnych 
autorów pt. "Pomorze w poezji" (Bydgoszcz 1956) i w ten sposób dał 
początek nowej serii "Biblioteka Pomorza". Po paru latach, w roku 1960, 
z inicjatywy Oddziału ZLP i redakcji "Pomorza" zaczęła się ukazywać 
Mała Biblioteka "Pomorza", w której wyszło ogółem 11 tomików de- 
biutów poetyckich 1. Warto też nadmienić, że Koło Młodych, powstałe 
w roku 1950 przy Bydgoskim Oddziale ZLP, skupiało głównie młodzież 
akademicką z UMK i p
owadziło swą działalność do połowy lat pięć
zie- 
siątych. Z tego kręgu wyszli znani dziś pisarze i poeci: A. Baszkowski, 
M. Kasjan, M. Kalota-Szymańska, T. Petrykowski, W. Rogowski, Z. Wró- 
bel. To był początek. 
W tym miejscu trzeba wyjaśnić kilka spraw, które dotyczą cech 
formalnych niniejszego omówienia. Otóż przede wszystkim przyjęliśmy 
koncepcję, pozwalającą na ujęcie twórczości poetów czynnych i pozo
 
stających w naszym mieście czas dłuższy na przestrzeni owych 15 lat 
oraz takich wreszcie, którzy wydali dwa i więcej tomików i są z reguły 
członkami ZLP. Dlatego zatem musieli odpaść poeci młodszej generacji, 
mający na swoim koncie zazwyczaj po jednej książce. Na zasadzie wy- 
jątkowości potraktowani zostali tylko autorzy - a są tacy wzmianko- 
wani bądź nawet omówieni - którzy przebywali czasowo na terenie 
Bydgoszczy i zdążyli wydać w czasie pobytu jeden lub więcej ,tomików, 
z tym, że następne wydali już gdzie indziej (np. Rogowski, Puzdrowski 
czy Zemicki). Poeci natomiast piszący również prozą nie są w ogóle sy- 
gnowani jako prozaicy, ponieważ ta sprawa wykracza poza ramy i za
 
łożenia formalne szkicu (podobnie z większymi almanachami). 
W Bydgoszczy nie było nigdy tak wielu ugrupowań literackich, co 
na przykład w Toruniu. Tłumaczy się to głównie lokalizacją uniwersy- 


.
>>>
.... 


217 


tetu w tym mieście, a także skupieniem humanistyki i życia literackiego 
wokół tej uczelni. W naszym mieście pierwsza grupa poetycka "Wiatra- 
ki" powstała w roku 1960, niedługo po założeniu przez Jana Góreca-Ro- 
sińskiego dwutygodnika "Fakty i Myśli" oraz dodatku literackiego też 
pod nazwą "Wiatraki" (1958). Skład osobowy grupy stanowili: A. Basz- 
kowski, J. Górec-Rosiński, M. Kasjan, Z. Polsakiewicz i K. Nowicki, 
który doszedł do grupy nieco później. 
Inni pisarze i poeci żyli i tworzyli poza grupami. A rezultaty mieli 
wcale nie gorsze! Wiesław Rogowski (rodem z Kujaw), który w latach 
1960-1964 był kierownikiem Wydziału Kultury Prezydium WRN 
w Bydgoszczy i w czasie swego pobytu w tym mieście wydał zbiorek 
poezji "Ballady i wiersze" (Gdynia Wydawnictwo Morskie 1960), prze- 
bywając już gdzie indziej opublikował szereg powieści z "Tróją ze 
sprawowania" na czele, znaną i popularną książką dla młodzieży (sze- 
reg wydań). Tomik wierszy Rogowskiego wyróżnia się spośród ówczesnej 
produkcji poetyckiej głównie tym, że jest utrzymany w konwencji tra- 
dycyjnej (wiersz rymowany, regularna na ogół strofa, melodyjna fraza, 
swoista atmosfera). Szczególnie ładne i udane są ballady. 
Kolejnym poetą, który debiutował także w roku 1960 jest Kazimierz 
Hoffman. Jego tomik "Trzy piętra domu" (Gdynia, Wydawnictwo Mor- 
skie 1960) stanowi wybór wierszy z lat 1950-1960. Dobry to wybór 
i dobry tomik. Cechuje go oszczędność słowa i środków poetyckich, pre- 
cyzja \vypowiedzi i klarowność w obrazowaniu [...] "Tymczasem (łagod- 
ne palce deszczu / listek po listku / obmywają gwiazdę" (s. 19). Dobry 
jest także wiersz wspomnieniowo-liryczny "Ojciec". 
Kontynuacją ideową, a w równym stopniu artystyczną, debiutanckie- 
go tomiku jest następny, zatytułowany "Zielony jesteś" (Gdynia, Wy- 
dawnictwo Morskie 1964). Ambicje intelektualne autora są tu nader wy- 
raziste. Rzec można, iż jest to poezja moralnego rozrachunku wobec 
okropności wojny. Ta kwestia, ten motyw "porażenia wojną" jest tu 
wykładnikiem lęku graniczącego z obsesją. I to jeszcze pod dużym ciśnie- 
niem lirycznego dramatyzmu: [...] "przymyka oczy tamci wciąż ć\viczą 
I To jednak go razi / myślę To jednak 'go razi: to niebo / z wirującym jak 
pszczoły metalem" (s. 42); lub w wierszu "Rousseau": [...] "Ta skóra 
z ową / żałosnością pomiędzy udami i Lękam się [...) Wrócić chcę odejść 
na pola". (s.32). W wielu innych utworach jest podobnie. W całym zbio- 
rze dominują obrazy żywe i sugestywne (liczne odwołania do tradycji 
kulturowej). Przejawiają się w nich motywy i problemy dotyczące bytu 
człowieka, jak również akceptacja jego wielkich, choć nierzadko kontro- 
wersyjnych osiągnięć na przestrzeni dziejów. 
I dlatego można powiedzieć bez obawy, że trzecia książka Hoffmana
>>>
218 


"Rousseau" (Kraków, Wydawnictwo Literackie 1967) jest kolejną czę- 
ścią jakby poetyckiego trypty
u. Nie darmo wprowadzeniem do książki 
jest wiersz "Seneka", wybrany z poprzedniej, jak Il'ównież wiersz "Rous- 
seau", który tutaj stanowi VIII część poematu pod tym tytułem. Przed- 
miotem 1I10wych przemyśleń autora są w dalszym ciągu sprawy wojny 
i pokoju, świata i współczesnego człowieka oraz widmo zagrożenia ze 
strony wszystkich możliwych kataklizmów, z tym, że od strony ideowej 
są one jeszcze bardziej wyostrzone. Poeta mówi tu pełnym głosem o nie- 
bezpieczeństwie i manowcach, ku którym wiedzie i po których kroczy 
współczesna cywilizacja: Nawiązuje do słów J. J. Rousseau, filozofa wzy- 
wającego ludzkość do powrotu na łono natury (słynne: "pójdźmy do lasu, 
a staniemy się ludźmi"). Oto w jak prosty a przy tym aluzyjny sposób 
mówi Hoffman o problemach społecznych od epoki paleolitu do współ- 
czesności: "... dopóki im wystarczyło / zszyć skórzaną swą odzież / cier- 
niem lub ością, / ustroić się w pióro i muszle / póty żyli wolni i zdrowi, 
/ dobrzy / i szczęśliwi [...] " ... dwieście lat później / dotknąłem śmierci 
Zmechanizowanej / zupełnie Gwałtownej / Pewnej Dzięki / \vynalazkom / 
Dwudziestego wieku [...] Cyklon B Nade wszystko zaś / Piece / o wy- 
dajności, którą opisał / Rudolf Ferdinand Hoess Tak Człowiek / epoki... " 
(s. 31-32). 
I tak, mówiąc o ujemnych przejawach życia, poeta nie mógł nie uka- 
zać raka destrukcji w łonie współczesności, po to, aby uczynić swój 
protest wymownym i zdecydowanym, albowiem wierzy, iż ludzkość prze- 
zwycięży kryzys, idąc za głosem rozsądku. Głównie dlatego po
ta nie 
mógł przejść do porządku dziennego .nad przemijaniem, lękiem i od- 
chodzeniem trwałych wartości, zdobyczy epok, bo doprawdy jest się o co 
trwożyć, skoro zagrożenie objęło swymi mackami wszystkie uczucia 
człowieka i dorobek stulecia [...] "rozległa przestrzeń Renesansu / z trwa- 
łym, jednoznacznym drzewem pośrodku / zachodzi czerwono poza linią 
horyzontu" (s. 45). 
A owo drzewo-symbol, drzewo-substrat kultury i cywilizacji, było 
nie tylko obiecane ale i dane. Tylko, że nieustanny postęp industriali- 
zacji doprowadził do tego, że teraz stoi odarte z kory jak słup pozbawio- 
ny liści i gałęzi (s. 35). Tak wygląda i takie jest owo "Drzewo obiecane" 
(Kraków, Wydawnictwo Literackie 1971) Hoffmana, jako prób
 art y- 
stYGznego odwzorowania spraw i rzeczy, a cała groza pozornego paradok- 
su polega na tym, że drzewo w swej dwojakiej postaci: wytworu natury 
i symbolu kulturowego, w określonej sytuacji historycznej jest nam 
wciąż tylko obiecane. A o tym czy będzie w końcu dane zadecydują lu- 
dzie. Tylko kiedy? 
Tak więc i ten czwarty tomik Hoffmana jest pokrewny ideowo po-
>>>
219 


przednim. (Wiersz ***) "Hilton rezygnuje"... powtórzony z tomu "Rous- 
seau"). Jest to poezja intelektualna, o wysokim poziomie kultury, inte- 
grująca obraz świata, sprowadzona do programu ratowania człowieka 
i całej planety. 
Na rok 1961 przypada debiut zbiorowy bydgoskiej grupy poetyckiej 
"Wiatraki". Pierwszym z poetów, reprezentowanych w publikacji zeszy- 
tem pt. "Za zamkniętymi drzwiami" jest Andrzej Baszkowski ("Alma- 
nach grupy poetyckiej "Wiatraki", Poznań, Wydawnictwo Poznańskie 
1961). 
W tonacji spokojnego liryzmu zawarł Baszkowski sprawy codzienne- 
go życia: rozterki i niepokoje, prawdziwość uczuć i przeżyć człowieka. 
Nadto są te wiersze protestem przeciwko powszedniości i szarzyźnie, jak 
i niepokojom typowym dla epoki. Ten mały cykl (18 utworów) trzeba 
określić jako dobry. 
W "Porach" zaś (Gdynia, Wydawnictwo Morskie 1962) Baszkowski 
okazał się także poetą spokojnej i opanowanej frazy. Są tu, być może, 
pewne nierówności ideowo-tematyczne, ale całość mimo to składa się 
na poemat dnia powszedniego. Podłożem tej poezji jest na pewno auten- 
tyczne przeżycie wynikające z empirycznej obserwacji, lecz dominantą 
jej - daleko posunięta oschłość \vyobraźni i oszczędność środków arty- 
stycznych. Refleksja poety jest też intelektualnie chłodna i tak samo 
dyskretna jak tonacja liryczna i rysunek wyobraźni. Ale dzięki tym za- 
biegom można było przydać owej zadumie znamiona delikatnej ekspre- 
sji i dramatycznego napięcia w spojrzeniu na życie i los człowieka. Moż- 
na było wreszcie zdobyć się na odcień sarkazmu i rezygnacji. 
Podobnie rzecz się ma w kolejnym zeszycie poetyckim Baszkowskiego 
"Biała laska", który stanowi część składową almanachu "Wiatraki II" 
(Poznań, Wydawnictwo Poznańskie 1968) oraz w samodzielnym tomiku 
"Poza słowami" (Gdańsk-Bydgoszcz, Wydawnictwo Morskie 1972). Nie- 
\vątpliwym osiągnięciem i novum poetyki tego ostatniego zbiorku jest 
wymowny gest poetycki towarzyszący twórczej wypowiedzi i będący jej 
znakiem rozpoznawczym, który sygnalizuje umiar oraz dojrzało-rozumną 
zgodę w stosunku do życia i wszystkiego, co ono niesie. W wysublimo- 
wanym sposobie widzenia zastanej rzeczywistości jest coś z poezji snu 
i świata baśni. [...] "świat na tę chwilę zatrzymał się we mnie / rozdzie- 
rająco piękny i tak kruchy / jakby był rzeźbą z ciszy i powietrza" ("Sen" 
s. 29). Znamienna jest przy tym umiejętność łączenia spraw i rzeczy 
z dziedziny codzienności z tematyką i zagadnieniami spraw wiecznych: 
f...] "jakże \vypięknieli / ci pożegnani na granicach ziemi / jak instru- 
· menty oparte o słońce / czekają ręki która w nich otworzy / stłumione
>>>
20 


rzeki [...] "kołyszę w sobie to miasto już obce / wzięte z innego snu in- 
nego czasu" [...] (s. 5). 
Drugim z kolei poetą z almanachu, tym który założył "Fakty i My- 
śli" oraz dodatek literacki "Wiatraki", jest Jan Górec-Rosiński. Prezen- 
towany przez niego zbiorek kilkunastu wierszy pL "Spowiedź Don Ki- 
chota" stanowi wybór z lat 1950-59. Jest to zarazem debiut książko\v): 
autora w publikacji zbiorowej (1961). Poziom utworów jest wyrównany. 
Jedynym mankamentem tego cyklu \vydaje się być zbytnia monumen- 
talność i pewna skłonność do patosu. Znacznie słabszy poziom reprezen- 
tuje samodzielny tomik tegoż autora pt. "Jarmark arlekinów" (Warsza- 
\va, Iskry 1963). Tu znowu bierze górę postawa emocjonalna. Charakte- 
rystyczne są zastrzeżenia krytyka literackiego po \vydaniu tego zbiorku: 
"Trudno [...] nie polemizować z poetą, który sprzedaje słowa jak arlekin 
polę" 2. 
Następna pozycja książkowa redaktora "Faktów", "Ucieczka z wieży 
Babel" (Poznań, Wydawnictwo Poznańskie 1964) za\viera wiersze z lat 
1955-1962; niestety, nie jest ona \volna od tych samych wad, zwłaszcza 
że ja\vi się znowu jako kontynuacja poprzednich realizacji poetyckich. 
I dlatego słusznie zauważył wówczas krytyk, że [...] "Rosiński ma jeszcze 
przed sobą wiele roboty: powinien skrupulatnie cczyś
ić swoje wiersze 
z martwych, "nieczynnych" poetycko sformułowań i pomysłów" 3. Do- 
piero czwarta książka Góreca - "Bluźnierstwo garncarza", wiersze 
z lat 1959-1964, (Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy 1965) 
wyróżnia się jako rzecz dość jednolita, jeśli idzie o sferę uczuć i przeżyć. 
Bohater liryczny ma możność spojrzenia we własne wnętrze i tym samym 
śledzić może dzieje własnej jaźni oraz odbicie w niej świata zja\visk 
l rzeczy. 
Rok 1968 był dla Góreca-Rosińskiego wyjątkowo płodny. Wydany 
wówczas został obszerny tomik "Zaprzeszłe horyzonty" (Warszawa, Czy- 
telnik 1968). Wszystko jest w nim jednak dokładnym powtórzeniem da\v- 
nych wzlotów i uchybień a ponadto sporo tutaj rozgadania. I zaraz za 
tym przyszedł zeszyt poetycki z almanachu "Wiatraki II" pL "Wyspa 
realna", gdzie na początku widnieje rozwichrzony i dość długi wiersz 
o podobnym do poprzedniej książki tytule: "Podróż do zaprzeszłych ho- 
ryzontów". Prawie cała reszta bez rumieńców życia (Vide: "Skończo- 
ność" - s. 7 i inne wiersze). Potem nastąpiły poważniejsze osiągnięcia: 
udział w almanachu "Poeci świata Wietnamowi" (Warszawa 1968), \v 
którym zamieszczono jeden wiersz "Otwieranie horyzontu" z zeszytu 
,,'Vyspa realna" (s. 25-26) oraz wydanie tomu wierszy \vybranych w Ju- 
gosławii pL "Modlitwa o dobroć". 
Aż oto przyszedł "Czas odnajdywania" (Gdańsk, Wydawnictwo MOf- 


.
>>>
221 


skie 1970). Lecz wydaje się, że i w tym zbiorze autor jeszcze nie odna- 
lazł siebie, gdyż popełniał te same co dawniej grzechy. Jest tu jednak 
spora ilość dobrych wierszy. Na przykład w cyklu otwierającym tomik 
pL "Otwieranie krajobrazu" znajduje się znany już dobrze utwór 
z "Otwierania horyzontu", tylko że trudno zrozumieć, na jakiej zasadzie 
został powtórzony w druku po raz trzeci i to jeszcze na czele nowego 
tomiku, nie będącego wszakże wyborem. 
Wyborem jest dopiero o rok późniejsza "Żywa gałąź" (Poznań, Wy- 
dawnictwo Poznańskie 1971), który zestawił Piotr Kuncewicz z \Varsza- 
wy. Tomik jest dosyć obszerny, forma tu albumowego, wydany starannie 
(obwoluta, skrzydełka z wyliczeniem dorobku autora), w ciekawym opra- 
cowaniu graficznym Józefa Petruka, podzielony na szereg rozdziałów. 
Widać tu wyraźnie jak znaczna ilość wierszy weszła tu z poprzedniego 
tomiku. Przykładowo: jest "Zwątpienie Eklezjasty" (s. 84), .,Toczenie 
perły" (s. 67), "Nad grobem ojca" (s. 65), "Nad grobem Sokratesa" (s. 93), 
"Pieśń Prometeusza" (s. 97), "Traktat filozoficzny o poezjf' (s. 39) i wie- 
le innych. 
N a skrzydełku widnieje także zapowiedź nowości poetyckiej pt. 
"W kamieniu" (jeden z rozdziałów "Żywej gałęzi" też się tak nazywał). 
Tak więc ze swego wyboru wierszy pomieścił Górec-Rosiński 14 utwo- 
rów w kolejnym tomiku pL "W kamieniu", który wówczas był dopiero 
przygotowywany do druku i ukazał się w dwa lata później w Gdańsku, 
\vydany przez Wydawnictwo Morskie (1973). 
Ostatnim poetą "Wiatraków" z 1961 r. był Zdzisław Polsakiewicz, 
zmarły nagle 11 XI 1974 r. w wieku 46 lat. Jego zeszyt "Ptaki nie mu- 
szą umierać", dedykowany Marii, świadczy o niemałej swobodzie po- 
sługiwania się słowem i formą, a także o szczerości uczuć. Tomik ten to 
dzieło w pełni dojrzałe. Tym większa jest siła wyrazu i tym bardziej 
dcstrzegalne są dramatyczne spięcia, brzmiące prawdziwie, każdy w 
swojej kadencji, zwłaszcza w obliczu zatrwożenia i skrajnego lęku. I są 
to strofy autentyczne, a stoicki spokój i maksymalnie wyciszona tona- 
cja liryki bezpośredniej to ich główny walor. ("Na białym tle moich ma- 
rzeń" - s. 80, "Co z nas przetrwa" - s. 82-83 i inne). Ani śladu pa- 
tosu, łani cienia emocji. 
Samodzielny jego i zarazem debiutancki tomik z lat późniejszych to 
"Milczenie i czas" (Warszawa, Iskry 1966). Jest to twórcza kontynuacja 
zapowiedzi artystycznej z almanachu. Poeta jest konsekwentny. Poetyka, 
program, walor ideowy oraz fala uczuć granicząca z żarliwością są tu 
i tam identyczne. Na tę ciekawą propozycję składa się zbiór liryków, 
który jest właściwie jednym poematem o przemijaniu życia i miłości. 
W tych zasadniczych pierwiastkach bytu jest jeszcze jeden niezmiernie
>>>
222 


ważki element, choć statyczny i nietrwały - pamięć. Ku niej skłania 
autor liryczną wrażliwość. Uderza przy tym autentyzm przeżyć i szcze- 
rość wyznania. Dużo tu cytatów świadczących o mocnym powiązaniu 
poety z tradycją. Obrazy są podporządkowane sytuacji poetyckiej i ce- 
lom autora, a wszystkie utwory przepełnia jedyne i najbardziej istotne 
doświadczenie życia - doświadczenie miłości. Polsakiewicz jest bowiem 
poetą czasu, miłości i pamięci. Lecz miłość przemija, ginie w czasie, po- 
zostaje natomiast w pamięci, która daje możliwość uświadomienia, przy- 
bliżenia oraz niejako zatrzymania przeszłości. 
W zeszycie zatytułowanym "W twoją stronę" z "Wiatraków II" Pol- 
sakiewicz zgłębia uporczywie te same odwieczne zagadnienia. Obok tego, 
wyraziściej aniżeli poprzednio, występuje tu zafascynowanie słowem, 
wielością jego znaczeń i współbrzmień. 
Tomikiem przedśmiertnym, choć ukazał się jeszcze w 1969 r. jest 
zbiór zatytułowany "Na pamięć" (Gdańsk, Wydawnictwo Morskie). Au- 
tor jest w nim wierny swojemu dotychczasowemu programowi poety- 
ckiemu, swojej my$li przewodniej. 
W 1961 r., w roku obfitości poetyckiej ukazał się tomik Kazimierza 
Jułgi pt. "Krawędź" (Gdynia, Wydawnictwo Morskie 1961), zawierający 
wiersze z lat 1952-60. W tamtych czasach mógł być Jułga uważany 
a 
dobrze zapowiadającego się poetę, gdyż potrafił w jakiejś mierze zbliżyć 
się do peiperowsko-przybosiowej metaforyki i wszystkich innych wy- 
mogów, które znawcy klasyfikowali jako wystarczające dla usprawiedli- 
wienia takiego debiutu i takiej propozycji. Dziś jest już inaczej. Wy- 
daje się, że J ułga nie wytrzymuje próby c:z;asu, nawet jeśli potrafi zde- 
finiować swoją świadomość i samego siebie. Utwory te robią dziś wra- 
żenie nieporadnych prób o wyciszonej "wokalizie" i nieśmiałych impre- 
sjach, lecz wyraźnych ciągotach ku prawdziwej poezji. Nieco lepsze 
wiersze znajdują się w drugiej części książki (miniaturki prozatorskie). 
Również powtórny debiut tego autora po wielu długich latach nie zmie- 
nił nic w szt
ce poezjowania. Znowu to "zastyganie w krzyku" okazało 
się niekonstruktywne. W "Szumie słońca" (Gdańsk-Bydgoszcz" 
ydaw- 
nictwo Morskie 1972) Kazimierz Jułga nie dał prawie nic poza "frapu- 
jącym" tytułem. 
Następne lata przyniosły debiut znanego dziś w kraju poety i kryty- 
ka - Krzysztofa Nowickiego pt. "Zbliżenia" (Gdynia, Wydawnictwo 
Morskie 1963). Zbiorek zawiera wiersze z lat 1957-60 czy nawet 1961. 
Można tu znaleźć wiele z nieporadności młodzieńczej. A więc niespój- 
ność tematyczną obok wypreparowanej frazy i języka, brak szerszej wy- 
obraźni i poczucia rzeczywistości poetyckiej, igraszki słowne bez oczeki- 


"
>>>
223 


wanego efektu ("Pociągi
' - s. 35-37 bądź "Stolarz" - s. 38). Jest po- 
nadto w to"miku pewna nieprawdziwość rekwizytów i sytuacji. 
Drugi tomik Nowickiego "Przy słowie" (Poznań, Wydawnictwo Po- 
znańskie 1965) rnie przyniósł też, niestety, s
dziewanych zmian na lep- 
sze. Bo wszakże nie o samo "opisanie świata" autorowi chodzi, gdyż chce 
mówić głównie o ludziach i do ludzi w sprawie porozumienia bądź nie- 
możności porozumienia. Chce wprawdzie aktywnie penętrować bogate 
złoża języka i dokopywać się nowych i nieznanych wartości: humoru, 
groteski, odbarwień, połączeń i przekształceń znaczeniowych, ale ta za- 
bawa lingwistyczna nie przynosi spodziewanych efektów. 
. 
Oto opinia Jerzego Pluty z Wrocławia o tej książce: 
"Poetyckie realizacje przynoszą rozczarowania: nie przekonuje ant 
język poetycki, ani pewna obsesyjność motywów {...) Można raczej po- 
sądzić Nowickiego o świadome pastiszowanie, niż o własne próby [...) za.. 
pewne tomik "Przy słowie" nie zmieni przekonania, że Nowicki dotych- 
czas ukazał się od lepszej strony jako krytyk poetycki niż poeta" 4. 
Nie najlepiej rzecz się ma z późniejszym o trzy lata "Układem" (Wia- 
traki II). Te same archetypy, te same braki, ta sama poetyka i prawie 
tradycyjna metaforyka. A był to jedynie prolog do "Komentarzy" (Kra- 
ków, Wydawnictwo Literackie 1970), w których także pozostała jedynie 
forma wypełniona przypadkowym tworzywem w myśl teoretycznych za- 
łożeń zbyt dosłownie pojętej nowoczesności, realizowanej za wszelką 
cenę. 
Wydaje się, że Nowicki za daleko odszedł od tradycji. Zapomniał, że 
poezji od treści oddzielić nie można. Nie można jej również oddzielić od 
formy, która, dając dziś dużą możliwość dowolności i wyboru, pełni na- 
dal rolę służebną wobec treści. Niepodobna zatem przeprowadzać szablo- 
nowych podziałów w pogoni za złudzeniem, że sama forma lub jeden 
z jej elementów, w połączeniu z wypreparowanym odpowiednio słowem 
i odpowiednio wyskalowanym bagażem środków artystycznych wespół 
z oczyszczoną z tradycji wyobraźnią, da w rezultacie wytwór doskonały 
- poezję nowatorską. Taka poezja chce być zawsze bardziej peiperowska 
od Peipera. Hołdowanie teorii i serwilizm wobec konstruktywizmu, pro- 
wadzą zwykle do rozdżwięków i destruktywizmu. 
"Awangardyzm nie da się utożsamić po prostu z nowatorstwem, wy- 
miana wartości była wszak i w poprzednich epokach zjawiskiem natu- 
ralnym, istnieli też prekursorzy stylów {...J Z drugiej strony awangar- 
dyzm nie jest pojęciem wartościującym i byłoby nadużyciem twierdzić, 
że twórca awangardowy góruje automatycznie nad tym, który pozostaje 
przy środkach przejętych z tradycji" 5.
>>>
224 


A oto co mówi jeszcze sam Mistrz, "papież" awangardy: 
"Nie wolno usuwać w kąt woli twórczej, która formuje materiał prze- 
żyć wewnętrznych według zasad artystycznych, która eliminuje i kom- 
ponuje [...] Najbardziej racjonalny rozkład myśli powinien być naszą 
zasadą" 6. 
W drugiej połowie lat sześćdziesiątych kolejny poeta bydgoski, Ed- 
mund Puzdrowski; wydał "Koło" (Gdynia, Wydawnictwo Morskie 1966), 
a wkrótce jak z rękawa posypały się inne jego książki. "Nowością tego 
debiutu jest podwójne jego zaplecze: humanistyczne sensu stricto i przy- 
rodoznawcze, sumujące się i uzupełniające, gdyż (kto to wie) w pra- 
cowniach fizyków kryje się dziś niejedna zagadka z kręgu wręcz huma- 
nistycznego i długo zawarowanego dla filozofów, historyków, człowieko- 
znawców. Precedens to istotny dla nowej poetyckiej fali" 7. 
W tomiku "Koło" można znaleźć wszystko: autentyzm, pasję, emocje 
typowe dla debiutantów oraz pewien temperament twórczy, który Puz- 
drowski umiał wykorzystać celem umiejętnego posłużenia się słowem 
i obrazem. Dynamika, sugestywność i właściwe zabarwienie słów spra- 
wiły, iż walor ideowy tego tomiku z miejsca zyskał rys niepowtarzal- 
ności. Mimo tych zabiegów, niewątpliwie skutecznych, całość wydaje się 
zbyt synkretyczna, co ujawnia się w łączeniu poszczególnych wierszy pod 
względem treściowo-tematycznym (np. sprawy rodzinne, krąg przyja- 
ciół, erotyzm, liryki osobiste) i to jest linia zamykająca płaszczyznę czyli 
"Koło" (s. 30). 
Kolejny tomik Puzdrowskiego "Niezmienność" (Poznań, Wydawni- 
ctwo Poznańskie 1968) jest bardziej dyskusyjny. Strofa nieregularna, 
strzępiasta, zupełny brak melodyki wersyfikacyjnej (choć niektórzy to 
,chwalą). Komunikatywność jednak na tym traci. Dyscyplina wewnętrzna 
skłócona została z poczuciem estetyki i zasadami kompozycji. Trudno 
oprzeć się myśli, że cały zbiór został zrobiony w pośpiechu celem zali- 
czenia nowej pozycji. Bo i poezji widać tu mało. Mamy za to jakieś nie- 
określone maski ironii, pod którymi ukryty jest paradoks ("Słowo" - 
s. 10), bezosobowej powściągliwości myśli i uczuć, przeciwstawne puste- 
mu niekontrolowanemu gadaniu, co w zamierzeniu miało być przykła- 
dem czegoś w rodzaju "naukowego" pluralizmu: [...] "przybrzeżnych wód 
jastrząb I spadał w pustym powietrzu gołąb / zapadł w fale" [...] - s. 24. 
Podobnie sprozaizowana notatka wydarzeń dnia, która chce uchodzić za 
"strumień świadomości" doznań i dokonań (s. 30-32). 
W tym samym roku ukazała się znacznie lepsza pod każdym wzglę- 
dem "Rzecz kaszubska" (Gdynia, Wydawnictwo Morskie 1968). Nieco póź- 
niej "Bet'.;nowy dom" (Gdańsk-Bydgoszcz, Wydawnictwo Morskie 1971). 
Ostatni wyróżnia się przed
 wszystkim dojrzałością i dyscypliną. Wrócił
>>>
225 


.do łask szacunek dla słowa i jed11.0stki rytmicznej. W rezult
cie znalazło 
się w nim sporo dobrych wierszy. 
Krótko przed swym wyj,azdem na Wybrzeże wydał Puzdrowski 
"Wiersze domowe" (Gdańsk 1972) nakładem Zrzeszenia 
aszubsk.o-Po- 
. . 
morskiego yv ramach Międzynarodowego Roku Książki UNESCO. Jest to 
książka w edycji bibliofilskiej i nakładzie 200 egzemplarzy o zawartości 
8 wierszy (strony nie paginowane). Ze spokojnym tonem tych strof kłóci 
się jednak wyraźnie werystyczna brutalność obrazu: "stos gnijących 
błon, zawartość wiader brzucha" z wiersza "poród - ten głos".
. TO,mj
 
przedstawia jak gdyby mały krąg rodzinny: matka, syn, synowa, ojciec 
(zmarły). Refleksja także odwieczna - przemijanie życia w pryzmacie 
codzienności, ale w miłych barwach, czasem w blasku słońca. (Wiersz 
"Moja żona" z tomu "Niezmienność" - s. 63). 
Serię udanych debiutów drugiej połowy lat sześćdziesiątych zamyka 
Jadwiga Tyrankiewicz zbiorkiem "Po drugiej stronie słowa" (Gdynia, 
Wydawnictwo Morskie 1967). Jest to dobry i wyróżniający się tomik. 
Autorka zaproponowała bowiem poetykę lapidarnej zwięzłości, a tym 
samym poezję aforystyczną. Ta forma stanowi chyba- bezprzykładne 
novum na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Domeną tej książki je5t 
słowo. Język i styl, poetyka - to tworzywo. Natomiast styl to czł.)- 
wiek. Dewizą poezji w rozumieniu Tyrankiewicz jest: nie mówić, lecz 
czynić. Poetka przy pomocy wiersza i w trakcie pracy swej nad nim, 
zmagając się ze słowem, odkrywa świat, człowieka i siebie - cząstki 
nieskończoności. "Wszechświat rozpadł się / na nas dwoje. / Kto / będzie 
mógł teraz złączyć go tak / aby drzewa biegły / znów korzeniami / do 
ziemi / słońce / do nieba / loty ptaków / do powietrza / a potem rozkrę- 
cić / go w ruch prawidłowy / naokoło mojej myśli" s. 68. 
Autorka śpieszy się przy tym, ażeby jak najwięcej nowo odkryty
h 
szarów 
etyckich oddać we władanie ludzi, bo jeśli tego nie uczyni 
w porę, słowa i wIersze nie ujrzą światła dziennego; nie będą żywe. 
Twórca bowiem daje życie słowom. I dlatego szacunek dla słowa musi 
być prawdziwy, po prostu gcdny. "Słewa. n.urze / I=odeszło do mnie tak 
blisko / że wstawiłam je / między swoje ramiona / dwa żywe brzegi [...] 
Kon takt między / mną a słowami / jest żywy / ("Pochodzenie słów" - 
s. 5). 
W tomie jest bardzo dużo ciekawych liryków osobistych, patriotycz- 
nych, filozoficznych, bądź ogólnoludzkich w aspekcie poznawczym ("Od- 
poczynek", s. 57, "Śmierć starego człowieka", s. 43, *** ("Między mną"...) 
s. 48, "Ojczyzna", s. 42, "Wszechświat", s. 40). Największym dobrell1 
życia jest "Poezja": "W wołaniu jej / płynie ziemia / Wołaniem / otwiera 
dzień i noc / w różnych miejscach / na szerokość naszej wyobraźni / Nikt 
nie zna / jej twarzy. / Ukryła ją / w słowach" (s. 31). 
15 - Kronika Bydgoska
>>>
226 


Twórczość poetycka jest dla Jadwigi Tyrankiewicz czynnikiem nad- 
rzędnym i wartościującym. Język, magia słów, to dominanta tego zja- 
wiska. Lecz poezja nie jest utrwalaniem pamięci, tylko powołaniem no- 
wego życia w formie słownej. Zamierzeniem jej natomiast i głównym 
celem jest nie tyle ,odkrywanie, ale i tworzenie świata, człowieka i sie- 
bie. A tworzyć trzeba w oparciu o tradycję, o to, co jest aktualne i re- 
alne. 
Kolejne tomiki poetki: "Głos z ziemi" (Gdańsk, Wydawnictwo Mor- 
skie 1969), "Bieg przez wyobraźnię" (Poznań Wydawnictwo Poznańskie 
1969) i "Na najbliższej drodze" (Gdańsk-Bydgoszcz Wydawnictwo Mor- 
skie 1973) można potraktować kompleksowo ze względu na ich spójną 
treść i poetykę. A więc, jak- poprzednio, odnajdujemy tu filozofię słowa 
i ziemi, człowieka, sprawy życia codziennego, przemijania i śmierci. Li- 
ryka Tyrankiewicz jest osobista, bezpośrednia. Klimat swoisty i charak- 
terystyczny (ma coś wspolńego z atmosferą 
aksym Rabindranatha Ta- 
gore). Treść tak samo bogata, bo ludzka. Precyzja i oszczędność środ- 
ków maksymalna, zmetaforyzowana pointa: "Ręka niesie / światło ostro- 
żnie. / Sama też świeci" 8). 
Z krótkiego omówienia twórczości poetów bydgoskich wynika, że 
w latach 1959-1974, w których nastąpiło 'Z!I1aczne ożywienie w życiu 
umysłowym i kulturalnym regionu, na gruncie mocno wyjałowionym 
przez historię pojawił się zaczątek ruchu literackiego, a zatem i środo- 
wiska. Nie jest ono wprawdzie do dnia dzisiejszego zbyt liczebne, nie 
należy również do' naJbardziej prężnych i wyróżniających się w skali 
krajowej, jednak sam fakt jego istnienia i podejmowane przez nie ini- 
cjatywy twórcze dowodzą, że Bydgoszcz przestała być "białą plamą" na 
kulturalnej mapie Polski. 


PRZYPISY 


1 Władysław Dunarowski: Kształtowanie się życia literackiego na ziemi bydgo- 
skiej. (Rys historyczny) (w:) Pisarze ziemi bydgoskiej. Informator. Gdynia Wydaw- 
nictwo Morskie 1968, s. 17. 
2 Jerzy Lau: Nowości poetyckie. (w:) Życie Literackie, R. XIII, 1963, nr 50, s. 8. 
3 Piotr Kuncewicz: Strefa 
odziennej apokalipsy. (w:) Współczesność, R. IX, 
1964, nr 22. 
4 Jerzy Pluta: Drugi tomik Krzysztofa Nowickiego. (w:) Współczesność, R. XI, 
1966, nr 20, s. 11. 
5 Andrzej Lam: Pamiętnik krytyczny. Kraków Wydawnictwo Literackie 197(), 
s. 325. 
6 Tadeusz Peiper: Myśli o poezji. Kraków 1974, s. 60. 
7 Arnold Słucki: "Koło", czyą nowy poeta. (w:) Pomorze, R. XII, 1966, nr 21, 
s. 12. oJ 
8 Jadwiga Tyrankiewicz: Na najbliższej drodze. Gdańsk-Bydgoszcz Wydawni- 
t. "... 
ctwo Morskie 1973, s. 6.
>>>
Franciszek M i n c e r 


. 


"STUDIA 


HISTORYCZNE" 


"Studia Historyczne" stanowiły wydawnictwo ciągłe zbiorowe Wyż- 
szej Szkoły Nauczycielskiej w Bydgoszczy. Pojawienie się tego cyklu 
wydawniczego związane było z istnieniem w ramach bydgoskiej uczelni 
pedagogicznej kierunkowych studiów historycznych. Jednakże szybka 
likwidacja tego kierunku spowodowała, że zdążyły się ukazać jedynie 
dwa zeszyty omawianego tutaj wydawnictwa 1). 
Oba zeszyty posiadają identyczne cechy zewnętrzne a więc format 
dużej szesnastki, niemal jednakową objętość, wykonanie techniką ro- 
taprintu, jednakowy układ i rozmieszczenie tytulatury, kremowy kolor 
okładki, przypisy lokowane zawsze za tekstem głównym zamieszczonych 
rozpraw i artykułów itp. W żadnym z zeszytów nie podano też nazwiska 
redaktora wydawnictwa względnie zeszytu, co z edytorskiego punktu 
widzenia stanowi pewne uchybienie. Natomiast pierwszy i drugi numer 
"Studiów" różnią się między sobą ilością i objętością poszczególnych 
rozpraw oraz w pewnym stopniu ich zasięgiem terytorialnym. 
Zeszyt pierwszy "Studiów" składa się jedynie z dwóch rozpraw, które 
pod względem tematycznym są od siebie bardzo odległe zarówno w cza- 
sie jak i w przestrzeni. Franciszek Żmidziński omówił bowiem tutaj 
strukturę agrarną starostwa nakielskiego do 1772 r. a Jerzy Daniele- 
wicz historię Rady Robotniczo-Żołnierskiej Przemyśla w latach 1913- 
-1923. 
Obszerna, prawie 120 stron licząca rozprawa F. Żmidzińskiego za- 
sługuje właściwie na miano monografii. Wrażenie, że jest to opracowa- 
nie typu monograficznego potęguje przyjęcie przez autora dwustopnio- 
wej, a częściowo nawet trójstopniowej konstrukcji pracy. Dzieli się ona 
bowiem na trzy rozdziały, z których każdy składa się z 5-6 podrozdzia- 
łów, a podrozdziały rozdziału trzeciego podzielone są ponadto na mniej- 
sze ustępy. Wreszcie Żmidziński jako jedyny z autorów piszących w obu 
zeszytach "Studiów" dołączył do swojej pracy wykaz wykorzystanych 
źródeł i opracowań. . ; 


15.
>>>
228 


-... - , 
 . :-... . :- 
F. Żmidziński oparł swą pracę na bogatym materiale żródłowym wy_I 
korzystując ilustracje z 1616, 1629 i 1661 r. kataster pruski z 1773 r., 
rewizje z lat 1669, 1706, 1725, 1726 i 1756 oraz inwentarz z 1702 r. Ponadto 
w charakterze materiałów pomocniczych wykorzystane zostały przywi- 
leje, rejestry podatkowe i akta wizytacji kościelnych. Szkoda jednak, 
że autor nie przeprowadził kwerendy w zbiorach Miejskiej Biblioteki 
Publicznej w Bydgoszczy, gdzie znajduje się m.in. dokument Jana Ka- 
zimierza z 1668 r. zawierający zezwolenie dla Jana Gnińskiego (ówczes- 
nego wojewody chełmińskiego a późniejszego podkanclerzego koronnego) 
na odstąpienie starostwa nakielskiego Janowi J Proskiemu 2). Wskutek 
tego braku w kwerendzie Jan Proski w ogóle nie znalazł się w zamie- 
szczonYITI na stronach 7-9 artykułu F. Żmidzińskieg; wykazie sta- 
rostów nakielskich a Jan Gniński został tutaj mylńie podany jako J
n 
Bniński. Być może jednak, że w tym ostatnim wypadku jest to błąd 
drukarski. Wydaje się też, że autor przy omawianiu historiI starostwa 
riakielskiego i sylwetek starostów w zbyt małym stopniu korzystał z prac 
z żakresu historii politycznej, biografistyki i pomocy heraldyczno-bio- 
graficznych 3. Jest to jednak typowe dla historyków gospodarczych. - 
... ' . 
Szczegółowa' analiza obszernej rozprawy F. Żmidzińskiego musiałaby 
zostać napisana przez historyka gospodarczego (którym autor tej recenzji 
nie jest) i rozrosłaby się prawdopodobnie do rozmiarów artykułu recen- 
zyjnego. Zwróćmy więc tutaj uwagę jedynie na momenty najważ- 
niejsze. 
Podjęty przez F. Żmidzińskiego temat w pełni zasługiwał na opraco- 
wanie. Przeprowadzenie dokładnych badań nad problematyką społeczno- 
-gospodarczą tak niewielkiego terytorium jak jedno starostwo (a staro- 
stwo "nakielskie było mniejsze od starostw sąsiednich) pozwoliło auto- 
rowi szczegółowo zanalizować przejawy regresu, który ogarnął gospo- 
darkę rolną w XVII w. i w początkach wieku XVIII jak również podej- 
mowane wówczas i nieco później próby przezwyciężenia kryzysu. W tym 
ostatnim wypadku autor zwrócił szczególną uwagę na pojawienie się 
elementów gospodarki czynszowej, a ponieważ badania swoje prowa- 
dził stosując na dość szeroką skalę metodę porównawczą - wyniki ich 
przyczyniły się niewątpliwie do dokładniejszego poznania dziejów spo- 
łeczno-gospodarczych północnej części Wielkopolski w epoce późnego 
feudalizmu. Z drugiej strony podjęcie tej tematyki było potrzebne rów- 
nież i w tym celu, by zweryfiko
ać twierdzenia nacjonalistycznych hi- 
storyków niemieckich, którzy przedstawiali epokę rządów polskich na 
tym terenie jako czasy zacofania gospodarczego. Wreszcie badania źró- 
dłowe pozwoliły F. Żmidzińskiemu skorygować niektóre twierdzenia 
P. Szafrana 4.
>>>
229 


Żmidziński dzięki swoim poprzednim pracom poświęconym starostwu 
bydgoskiemu i ujsko-pilskiemu mógł z łatwością ukazać zarówno typo- 
we jak też i szczególne cechy starostwa nakielskiego, porównując je 
z dwoma wspomnianymi wyżej. Pewne zastrzeżenia wzbudzają nat:J- 
miast próby porównywania starostwa nakielskiego ze starostwem puc- 
kim jako odległym terytorialnie, należącym do' innej, bardziej rozwi- 
niętej gospodarczo części Rzeczypospolitej i posiadającym położenie nad- 
lnorskie, co przecież w poważnym stopniu rzutowało na jego gospodar- 
kę. Przyczyny przechodzenia w starostwie nakielskim od gospodarki fol- 
warczno-pańszczyźnianej do gospodarki czynszowej (zmniejszenie się are- 
ału gruntów uprawnych wskutek zniszczeń wojennych) przedstawione 
zostały obszernie i przekonywająco. 
Inaczej pracę Żmidzińskiego przyjmie historyk gospodarczy a inaczej 
niespecjalista, choć dla nich obu może być ona pożyteczna. FachoVv'
a 
zainteresuje przede wszystkim bogaty materiał statystyczny zgroma- 
dzony w licznych tabelach i wysuwane z ńiego wnioski. Natomiast czy- 
telnik niespecjalista, którym będzie najczęściej miłośnik swego regionu, 
zainteresuje się przede wszystkim informacjami o losach poszczególnych 
miejscowości. 
Dodajmy wreszcie, że praca Żmidzińskiego może stać się pomocą 
w dalszych badaniach, nie związanych już bezpośrednio z dziejami sta- 
rostwa nakielskiego. I tak np. wzmianki o roli Kościeleckich i Smogu- 
leckich jako starost{w nakielskich mogą być pomocne w studiach nad 
historią tych rodów, a pośrednio "również w studiach nad historią Byd- 
goszczy j. Żałować też należy, że pierwsze partie rozprawy Żmidziń- 
skiego, właśnie najbardziej interesujące dla niespecjalistów i dla poli- 
tycznych historyków regionu nie zostały nieco bardziej rozbudowane. 
Druga zan:ieszczona w tym zeszycie rozprawa wyszła spod pióra Je- 
rzego Danielewicza. Nosi ona tytuł "Rada Robotniczo-Żołnierska Prze- 
myśla na tle ruchów rewolucyjnych na Rzeszowszczyźnie w latach 
1918-1923". Choć znacznie mniejsza objętościowo od pracy F. Żmidziń- 
skiego (rozprawa Danielewicza liczy 53 strony) oparta została również 
na boga tym materiale źródłowym. 
Analiza przypisów 6 wykazuje bowiem, że J. Danielewicz oprócz pra- 
sy i opracowań wykorzystał źródła rękopiśmienne znajdujące się w Ar- 
chiwum Akt Nowych w Warszawie jak również w państwowych i ko- 
ścielnych placówkach archiwalnych na terenie Rzeszowszczyzny. 
Można jednak wyrazi
 żal, że J. Danielewicz, który posiada prze- 
cież dorobek naukowy również w zakresie historii regionu bydgoskiego 
nie zamieścił w pierwszym zeszycie "Studiów" pracy z tej właśnie dzie- 
dziny, gdyż ,nadawałoby to, całemu wydawnictwu bardziej jednolity
>>>
230 


charakter. Ponadto tytuł rozprawy Danielewicz
 nie jest całkowicie 
adekwatny w stosunku do treści. Faktycznie bowiem rozprawa ta daje 
zarys dziejów ruchu rewolucyjnego na terenie Przemyśla i okolic w la- 
tach 1914-1923, a w pewnym stopniu nawet i w okresie poprzedzają- 
cym pierwszą wojnę światową. O losach Rady Robotniczo-Żołnierskiej 
informuje bezpośrednio jeden tylko rozdział tej pracy. Jest to rozdział 
trzeci; stanowi on środkową partię rozprawy podzielonej na sześć roz- 
działów i liczy zaledwie siedem stron. Wydaje się więc, że i tytuł i za- 
kres chronologiczny pracy po\vinny zostać sformułowane nieco inaczej 
niż miało to miejsce w "rzeczywistości. 
Abstrahując jednak od kwestii profilu zeszytu i tytułu rozprawy Da- 
nielewicza przyznać trzeba, że dramatyczne dzieje Przemyśla w latach 
1914-1923 przedstawił ten autor w sposób żywy, barwny i interesujący. 
Najbardziej chyba udane są te partie rozprawy, które mówią o ściera- 
niu się dwóch nurtów polskiego ruchu robotniczego: reformistycznego, 
któremu na terenie Przemyśla przewodził Herman Lieberman i rewolu- 
cyjnego, którego czołowym reprezentantem na tym terenie był Stani- 
sła w Łańcucki. 
Drugi zeszyt "Studiów Historycznych" zawiera cztery rozprawy, z re- 
guły mniejsze od zamieszczonych w numerze poprzednim. F. Żmidziń- 
ski naszkicował tutaj rozwój Złotowa na tle dziejów Krajny (do 1914). 
Zdzisław .Pawluczuk zajął się historią handlu zbożowego na ziemiach 
polskich w latach 1906-1939, Walentyna Miszczu.k-Szylman przedsta- 
wiła poglądy prasy obozu londyńskiego w latach 1940-1944 na oblicze 
ustrojowe przyszłej Polski, a Jerzy Libiszewski omówił początki budo- 
wy "portu w Gdyni (lata 1920-1925). W sumie spotykamy więc tutaj 
dość starannie wyważone proporcje w dziedzinie tematyki zamieszcz0- 
nych rozpraw: dwie prace dotyczące szeroko pojętego regionu i dwie po- 
święcone zagadnieniom o zasięgu krajowym. Natomiast układ treści ze- 
szytu budzi zastrzeżenia z punktu widzenia chronologicznego, gdyż praca 
Libiszewskiego powinna znajdować się przed pracą Miszczuk-Szylman, 
a nie po niej. 
Rozprawa F
 Żmidzińskiego pL "Rozwój Złotowa na tle dziejów 
Krajny do 1914 r. (w zarysie)" przedstawia poważną wartość źródłową, 
głównie dzięki wykorzystaniu przez autora ksiąg grodzkich nakielskich, 
prawie nie uwzględnionych przez dotychczasowych badaczy regionu. 
Zmidziński wykorzystał też do tej pracy materiały Archiwum Skarbu 
Koronnego znajdujące się w Archiwum Głównym Akt Dawnych_w War- 
sza wie. 
Autor główny nacisk 'połóżył na przedstawienie dziejów miasta 'N 
okresie przedrozbiorowym. Było to nie tylko wynikiem jego subiektyw-
>>>
231 


nych zainteresowań, lećz również i f!lktu, że czasy przYJlależności Zło- 
towa do Rzeczypospolitej są o wiele mniej znane niż w latach zaboru 
pruskiego, gdyż ten ostatni okres stanowił siłą rzeczy przedmiot zain- 
teresowań niemieckich historyków regionu. Wprawdzie zarysowy cha- 
rakter opracowania zwalnia autora od obowiązku zebrania i wykorzy- 
stania kompletnej literatury przedmiotu, ale o dwie opuszczone przez 
Żmidzińskiego pozycje trzeba się jednak upomnieć. Są to: obszerna roz- 
prawa Barbary Janiszewskiej-Mincer, "Osadnictwo Ziemi Wałeckiej do 
początków XVI w." zamieszczona w "Materiałach Zachodnio-Pomor- 
skich" t. XI i monografia Andrzeja Czacharowskiego "Społeczne i poli- 
tyczne siły w walce o Nową Marchię z szczególnym uwzględnieniem roli 
możnowładztwa nowomarchijskiego", Toruń 1968. 
Intersujące są przytaczane przez F. Żmidzińskiego dane o sto- 
sunkach demog.raficznych i wyznaniowych w Złotowie w XVIII i XIX w. 
oraz o silnych przez długi czas filopolskich nastrojach panujących na- 
wet wśród miejscowych Niemców. 
Ponieważ autor pisze o działalności wojskowej i bohaterskim zgo- 
nie gen. Jakuba Komierowskiego, właściciela Krajenki, który zginął na 
czele zorganizowanego przez siebie oddziału wskutek' śmiertelnej rany 
odniesionej w bitwie pod Ostrowitem w styczniu 1807 r. warto tutaj 
dodać, że zwłoki gen. Komierowskiego spoczywają w podziemiach ko- 
- ścioła parafialnego w Nowem nad Wisłą 7. 
Rozprawa Z. Pawluczuka pt. "Z historii handlu zbożowego na zie- 
miach polskich .(1906-1939)" porusza zagadnienia tak bardzo odległe od 
zainteresowań recenzenta, że może być tutaj omówiona tylko i wyłącz- 
nie z formalnego punktu widzenia. Ale ta właśnie strona pracy Pawlu- 
czuka nasunąć musi każdemu uważnemu czytelnikowi dość poważne za- 
strzeżenia. 
Przede wszystkim autor nigdzie nie uzasadnił przyczyn przyjęcia 
początkowej granicy chronologicZiI1ej pracy. Końcowa (rok 1939) nie 
wymaga oczywiście uzasadnienia, natomiast rok 1906 nie jest przyjmo- 
\vany jako cezura nawet w 'najbardziej szczegółowych opracowaniach 
z zakresu historii społeczno-gospodarczej XX w. Łatwiej j
ż można uznać 
rok ten za pewną cezurę w dziejach politycznych Polski (odpływ fali 
rewolucyjnej, rozłam w szeregach Polskiej Partii Socjalistycznej) niż w 
dziedzinie historii gospodarczej. 
Co więcej, praca Pawluczuka pozbawiona jest jakiegokolwiek wstę- 
pu, który wprowadziłby czytelnika w omawianą problematykę. Ponadt..l 
autor zaczął swoją rozprawę od przedstawienia stanu gospodarki rol- 
nej w Polsce międzywojennej, a dopiero w drugiej części pracy, przy 
omawianiu problematyki spółdzielczości _rolnej, przedstawił sytuację
>>>
232 


istniejącą w tej dziedzinie na przełomie XIX i XX w. Uważna lektura 
tego' opracowania nasuwa wniosek, że jego przedmiotem były nie tyle 
dzieje . samego handlu zbożowego, co dzieje spółdzielczości i jej związków 
z handlem zbożem. Trzeba przyznać, że autor zebrał sporo ciekawego 
materiału zwłaszcza z zakresu statystyki ro}nej, ale w sumie rozprawa 
robi takie wrażenie jak gdyby była częścią jakiejś sporej monografii, 
wyjętą z niej w s.tanie surowym i opublikowaną bez wstępu, bez nale- 
żytego opr
cowania autorskiego oraz edytorskiego i bez starannego prze- 

yślenia tytułu. 
.:
 W' problematykę'.-historii najnowszej wprowadza nas rozprawa Wa- 
lentyny Miszczuk-Szylman pt. "Oblicze ustrojowe i społeczne przyszłej 
Polski w świetle prasy podziemnej obozu londyńskiego (1940-1944)". 
Zasadniczą myślą przewodnią rozprawy jest pogląd, że prasa podziemia 
londyńskiego występowała wprawdzie z pewną krytyką stosunków w 
.Polsce przedwojennej (z tym, że była to raczej krytyka pewnych osób 
niż ustroju) jednak na formułowanie określonych koncepcji reform w 
dziedzinie społeczno-gospodarczej obóz londyński zdobył się dopiero po- 
czynając od roku 1943, a więc pod wpływem militarnych i politycznych 
skutków bitwy stalingradzkiej oraz rozwoju Polskiej Partii Robotni- 
cze j. 
Autorka uczciwie i skrupulatnie rejestruje wszelkie śmielsze w kwe- 
stiach społecznych wypowiedzi "londyńczyków"; było ich jednak w su- 
mie bardzo niewiele. W zasadzie program społeczny obozu londyńskiego 
obracał się w sferze ogólników. Jedynie w wypadkach, w których przed- 
miotem założeń programowych stawały się kwestie w najbardziej już 
oczywisty sposób związane z interesami narodu jako całości (sprawa 
przesunięcia granic Polski na zachód i północ, stosunek do mniejszości 
niemieckiej w przyszłej Polsce, kwestia rzeczywistej powszechności nau- 
czania) potrafili się "londyńczycy" zdobyć na nieco odważniejsze pro- 
jekty, choć też dość dalekie od tego, co potrafiła zaproponować i prze- 
prowadzić rzeczywista lewica. Obóz londyński stał natomiast- zdecydo- 
wanie na stanowisku poszanowania własności prywatnej. Trzeba się 
więc zgodzić z '\'. Miszczuk-Szylman, że był to w gruncie rzeczy stary 
program solidaryzmu społecznego (głoszonego zresztą otwarcie w pierw- 
szych latach okupacji) maskowany jed)11nie demokratycznymi, a czase!n 
nawet pseudoradykalnymi frazesami. 
Ta ciekawa i wartościowa rozprawa nasuwa jednak kilka zastrze- 
zeń i wątpliwości: 


1. Autorka w tytule pracy podała jako końcową granicę chronologiczną 
rok 1944. W rzeczywistości jednak kwerenda źródłowa autor:ki zakoń- 
czyła się na artykułach prasy podziemnej z pierwszych dni lipca
>>>
233 


1944 r. Wskutek tego nie uwzględniono w omawianej tu pracy np. 
prasy Powstania Warszawskiego, podczas którego to
zyła się między 
pismami obozu londyńskiego i pismami lewicy gwałtowna polemika 
w.sprawie konstytucji z 1921 r. i 1935 r. Jeśli autorka chciała za 
cezurę przyjąć połowę -lipca 1944 r. ze względu na powołanie do ży- 
cia w kilka dni później PKWN i wybuch Powstania Warszawskiego 
w dn. 1 VIII 1944 r. to miała do tego pełne prawo. Należało jednak 
o tej decyzji uprzedzić czytelnika. 
2. Autorka przyjęła za B. Drukierem 8 pogląd, że prasa ZWZ a następ- 
nie AK wykazała większą wrażliwość na problematykę społeczną niż 
delegatura rządu londyńskiego, jako że na konspirację wojskową sil- 
, . niejszy \ypływ wywie.rały nastroje szybko radykalizującego się spo- 
łeczeństwa. Otóż pogląd ten wymagałby szerszego uzasadnienia. Wy- 
daje się, że w rzeczywistości sprawy nie wyglądały tak prosto. Pa- 
miętać trzeba bowiem, że .kierownictwo ko
spiracji wojskowej znaj- 
dowało się przeważnie (zwłaszcza od połowy 1943 r.) w rękach da\v- 
nych, sanacyjnych oficerów, podczas gdy w skład delegatury 
wchodzili przedstawiciele stronnictw opozycyjnie nastawionych do 
sanacji, przy czym co najmniej dwa z nich (PPS i Stronnictwo Lu- 
dowe a częściowo również Stronnictwo' Pracy) znajdowały się pod 
względem programu' społeczno-politycznego na lewo od dawnego 
obozu sanacyjnego. 
3. Rozprawa W. Miszczuk-Szylman nie pokazuje w jakim stopniu for- 
mułowane na łamach prasy podziemia londyńskiego poglądy były 
wypadkową walk, rozgrywek i przesunięć w ramach samego obozu 
londyńskiego. A przecież oprócz sytuacji ogólnej, którą autorka 
w pełni dostrzega, działały tutaj i takie czynniki jak ożywienie kół 
sanacyjnych po upadku Francji w 1940 r., wpływ poglądów kolej- 
nych delegatów rządu londyńskiego i komendantów Armii K-rajo- 
wej itp. 9 


Obszerna, licząca 54 strony rozprawa Libiszewskiego pt. "Początki 
budowy. portu w Gdyni w latach 1920-1925" (okres tzw. "Małego por- 
tu") ,stanowi 'największą i najciekawszą chyba pozycję w ramach zeszytu 
,drugiego "Studiów". 
Podstawą źródłową pracy Libiszewskiego stały się (obok artyku- 
łów drukowanych w czasopismach okresu międzywojennego) materiały 
przechowywane w archiwach wojewódzkich Gdańska i Bydgoszczy. Au- 
tor zajął się stosunkowo najmniej znanym i najtrudniejszym okresem 
,w dziejach budowy portu gdyńskiego. Lata 1920-1925 były bowiem cza- 
sami wyszukiwania odpowiedniego miejsca pod budowę portu (Gdynia 
miała poważnego konkurenta w postaci Tczewa), rodzenia się koncepcji
>>>
234 


tej budowy, a następnie przezwyciężania roznego rodzaju trudności na- 
tury technicznej, finansowej (szalejąca wówczas w Polsce inflacja), 
a wreszcie gospodarczej i politycznej (wrogość władz Wolnego Miasta 
Gdańska i wojna celna z Niemcami). CharakterystycZ1ne, że właśnie ten 
ostatni typ trudności przyczynił się w poważnym stopniu do wzmoż,:,- 
nia tempa budowy Gdyni. 
Szczególnie ciekawe jest w pracy Libiszewskiego ukazanie przyczyn, 
dla których kapitał francuski w przeciwieństwie do angielskiego zain.. 
teresowany był w powstaniu Gdyni a następnie w połączeniu jej ze 
Sląskiem linią kolejową. 
Pora obecnie na ocenę "Studiów Historycznych" w całości. Niewątpli- 
wie naj słabszą ich stroną był brak porządnego opracowania redakcyj- 
nego i starannej korekty. Błędy i to oczywiste zdarzają się nawet w spi- 
sach treści, w tytułach rozpraw i poszczególnych rozdziałów, na które 
zostały one podzielone. I tak np. w spisie treści rozdziału pierwszego 
tytuł pracy F. Zmidzińskiego podany został błędnie jako "Struktura 
agrarna starostwa nakielskiego do 1972 roku" podczas gdy na następnej 
stronie tytuł ten podano już poprawnie, z rokiem 1772 jako końcową 
granicą chronologiczną. W spisie treści zeszytu II tytuł artykułu W. Mi- 
szczuk-Szylman figuruje jako "Oblicza ustrojowe i społeczne przeszłej 
f 
Polski"... podczas gdy powinien oczywiście brzmieć: "Oblicze ustrojowe 
i społeczne przyszłej Polski"... i tak też został podany przed tekstem 
głównym artykułu na s. 90. Błąd podobnego typu występuje na s. 64 
zeszytu II "Studiów", w tytule podrozdziału artykułu Z. Pawluczuka. 
Tytuł tego podrozdziału brzmi: "Akcja interwencyjny (!) państwa i jej 
rezultaty". Równie liczne są błędy stylistyczne i tzw. błędy na powtó- 
rzenie. I tak w zeszycie I na s. 14 czytamy: "Trójpolówka istniała przez 
cały czas istnienia"... W tym samym zeszycie na s. 15 występuje tytuł 
podrozdziału: "Gospodarka folwarczna i jej dochody". Gospodarka ni
 
może jak wiadomo posiadać dochodów, może tylko dochody dawać 
względnie przynosić. 
Listę tych błędów można jeszcze poważnie poszerzyć, ale (mimo że 
stanowią poważny grzech formalny) nie one jednak decydują o kwestii 
wartości "Studiów Historycznych". Stwierdzić bowiem trzeba, że wszy- 
stkie zamieszczone w tej publikacji rozprawy i artykuły stanowiły wy- 
nik rzetelnych badań źródłowych autorów, a większość spośród nich jest 
napisana żywo i barwnie oraz reprezentuje dobry poziom naukowy. 
Wytknięte uprzednio błędy w opracowaniu redakcyjnym (a być może 
również i autorskim) zamieszczonych w "Studiach" prac jak również 
pewne trudności ze znalezieniem właściwego profilu stanowią zjawisko 
nader częste w początkowym stadium imprez wydawniczych. Nie ulega
>>>
235 


wątpliwości, że te negatywne objawy zostałyby przezwyciężone w miarę 
ukazywania się dalszych zeszytów "Studiów". Tym bardziej więc należy 
. żałować, że likwidacja kierunku historii istniejącego w ramach bydgo- 
skLej uczelni pedagogicznej doprowadziła również i do upadku "Studiów 
Historycznych" . 


PRZYPISY 


1 Studia Historyczne. Wyższa Szkoła Nauczycielska w Bydgoszczy. Zeszyt 1/1972 
s. 172. Zeszyt 2/1972 s. 174. 
2 Warszawa, 30 V 1668. Jan Kazimierz król polski zezwala Janowi Gnińskiemu 
\\'ojewodzie chełmińskiemu odstąpić starostwo nakielskie z wioskami Polichno 
i Lubaszcz Janowi Proskiemu dworzaninowi królewskiemu, pozostawiając równo- 
cześnie wojewodę i jego żonę Dorotę z Jaskólskich pr.lY wójtostwie nakielskim 
z wsiami Olszewka, Szatki (Sadki), Karnowo, Cietrzewnica z młynem szatkowskim, 
bielewskim i w Rutkach, z lasem Rozwarzyn, ze stawami i sadzawkami rybnymi 
nad Notecią itp. stosownie do danego przywileju. Dokumenty Wojewódzkiej Biblio- 
teki Publicznej w Bydgoszczy (dar Kazimierza Kierskiego) sygn. K 227. 
:3 Np. przydałoby się wykorzystać artykuły w Polskim Słowniku Bi0 6 raficznym 
o Kościeleckich i Gnińskim. 
ł. P. Szafran: Osadnictwo historycznej Krajny w XVI-XVIII w. (1511-'1772) 
Gdańsk 1961. Pomimo pewnej krytyki dotyczącej nieścisłości popełnionych przez 
Szafrana w kwestiach szczegółowych w sumie F. Żmidziński ocenia monografię tego 
autora zdecydowanie pozytywnie. 
j Przedstawiciele tych rodów byli również posiadaczami starostwa byd 5 0:.;kiego. 
6 W przeciwieństwie do F. Żmidzińskiego J. Danielewicz nie zamieścił bibliografii 
załącznikowej. 
7 Informacja pochodząca z opisu kościola parafialnego w Nowem, nie uwzględ- 
niona jednak w żadnym z katalogów zabytków i przewodni
ów po woj. bydgoskim. 
8 B. Drukier: W przeddzień powstania władzy ludowej w Polsce. (Stanowisko 
polskich ugrupowań politycznych w świetle prasy konspiracyjnej). Z Pola Walki 
nr 2 (26), 1964. 
!) W przeciwieństwie do autorki omawianej tu rozprawy B. Drukier dostrzega 
całą złożoność tej problematyki politycznej.
>>>
Jerzy Woj t: i a k 


. 


. ZIOj\IKO\VSKA MONOGRAFIA BYDGOSZCZY 


Zainteresowanie dziejami naszego regionu nie jest wyłączną dome- 
ną historyków polskich. Badania naukowe, których przedmiotem stała 
się Bydgoszcz, od wielu lat pro\\Tadzone są również w Republice Fede- 
ralnej Niemiec. Wśród większych opracowań naukowych wymienić mo- 
żna przykładowo trzy źródłowe dysertacje doktorskie, poświęcone dzie- 
jom administracji pruskiej w regencji bydgoskiej w latach zaboru, na- 
pisane pod kierunkiem profesora Uniwersytetu w Bonn Walthera Hu- 
batscha przez Irene Berg
r ("Die preussische Vervaltung des Regie:l":-:'s3- . 
bezirks Bromberg 1815-1847", KaIn 1966), Klausa Helmutha Rehfelda 
("Die preussische Verwaltung des Regierungsbezirks Bromberg 1848- 
-:-1871", KaIn 1968) i Thomasa Geya ("Die preussische Verwaltung des 
Regierungsbezirks Bromberg 1871-1920", KaIn 1976). Ukazały się w tym 
kraju ponadto liczne drobne przyczynki do dziejów Bydgoszczy, rozsia- 
ne w różnych czasopismach i pracach zbiorowych. Bibliografię zachod- 
nioniemieckich prac o Bydgoszczy powiększyła w 1973 r. obszerna, liczą- 
ca 553 strony wydrukowane petitem, książka pt.: "Aus Brombergs Ver- 
gangenheit" ("Z przeszłości Bydgoszczy"). Redaktorem tego zbiorowego 
- dzieła jest dr Giinther Meinhardt z Getyngi, a wydawcą stowarzyszenie 
u nazwie Bidegast- Vereinigung, mające swą siedzibę w dolnosaksońskin1 
portowym mieście Wilhelmshaven. 
Na wstępie kilka słów poświęcić należy zachodnioniemieckiemu wy- 
dawcy książki o naszym mieście. Bidegast- V ereinigung (Zjednoczenie 
Bydgoskie), którego nazwa nawiązuje do rzekomej starogermańskiej na- 
zwy grodu i miejsca handlowego nad Brdą, "zwanego później Bydgo- 
szczą", jest stowarzyszeniem ściśle związanym z działającym od 1949 l". 
Ziomkostwem Prus Zachodnich (Landsmannschaft Westpreussen) i w'cho- 
dzącymi w skład tego ziomkostwa kółkami regionalnymi dla miasta Byd- 
goszczy i powiatu bydgoskiego. Zjednoczenie powstało 17 września 
1966 r. w Wilhelmshaven, mieście patronującym od 1960 r. rewizjoni-
>>>
, 


237 


stycznym organizacjom i instytucjom Niemców bydgoskich. Do statu- 
towych zadań Zjednoczenia należy: ,,1. Pielęgnacja wiedzy o regionie 
i historii założonego w 1346 r. miasta Bydgoszczy oraz powiatu byd- 
goskiego; 2. Badania nad kulturalnym i gospodarczym znaczeniem Byd- 
goszczy; 3. Obserwacja rozwoju Bydgoszczy po 1945 r.; 4. Gromadzenie 
pamiątek dla Bydgoskiego Muzeum Regionalnego (w Wilhelmshaven - 
J. W.); -5. Organizowanie i wspieranie wystaw i odczytów; 6. Wyda- 
\vanie i popieranie publikacji; 7. Przyciąganie młodzieży do pracy dla 
stron ojczystych." Program Zjednoczenia stoi na stanowisku niemiec- 
kości Bydgoszczy, kwestionuje zatem granice ustalone w wyniku trak- 
tatu wersalskiego. Zjednoczenie nie jest organizacją dużą. W ostatnich 
latach skupia ono około 200 członków. 
Zgodnie ze swym statutowym zadaniem Zjednoczenie rozwinęło dość 
ożywioną działalność wydawniczą. Jej celem jest propaganda roszczeń 
rewizjonistycznych w społeczeństwie RFN i pielęgnowanie nastrojów od- 
wetowych wśród byłych niemieckich mieszkańców Bydgoszczy. Wy- 
dawnictwa Bidegast-Vereinigung mają ponadto zapewnić dochód fi- 
nansowy, z którego wspierana jest działalność obu bydgos 1 dch kółek re- 
gionalnych i lokalnych grup bydgoszczan, rozsianych w róż
ych miej- 
scowościach Republiki Federalnej Niemiec. Plonem tej działainoc::ci wy- 
dawniczej, jest kilkadziesiąt numerów (do 1973 r. - 41) czasopisma 
"Bromberg", album "Bromberg - Erinnerungsbuch" ("Bydgoszcz - 
księga wspomnień"), wydany w 1966 r. przez byłego redaktora "Deutsche 
Rundschau", - Mariana Hepkego, broszura Gerharda Ohlhoffa "Das 
Jahr 1919 in Bromberg" (Rok 1919 w Bydgoszczy), wydana w 1969 r., 
kwestionująca polskie prawa do Bydgoszczy, a także omawiana obecnie 
książka o dziejach miasta od czasów najdawniejszych aż po lata po- 
wojenne. 
Z lektury wstępu dowiaduje się czytelnik o celach, jakie przyświe- 
cały wydawcom książki - o "niemieckiej ojczyźnie na wschodzie". Uka- 
zanie się tej publikacji niedwuznacznie powiązane zostało z 200 rocznicą 
pierwszego rozbioru Polski, w wyniku którego Bydgoszcz znalazła się 
we władaniu pruskim. Zdaniem wydawców miasto spełniało odtąd za- 
szczytną rolę pomostu między społeczeństwem polskim i niemieckim. 
Pomocą w udokumentowaniu tej tezy służyć miały badania archiwalne 
podjęte przez dr Giinthera Meinhardta, przyczynki pubJikowane w cza- 
sopiśmie "Bromberg", źródła drukowane, a także opracowania dotyczące 
przeszłości Bydgoszczy. Układ książki, ambicja objęcia opracowaniem 
całości dziejów miasta, udział profesjonalnych historyków w przygo- 
towaniu publikacji i przytoczenie aparatu naukowego w postaci wy- 
kazu wykorzystanych' źródeł i literatury, każą traktować ksią
kę jako
>>>
, 


.. 


238 


monografię popularno-naukową i pozwalają na poddanie ocenie jej nau- 
kowych walorów. 
Omówienie publikacji rozpocząć należy od jej ostatniej części, to 
jest wykazu wykorzystanych źródeł i literatury, gdyż ich dobór, jakość 
i wartość naukowa rz
tują na poziom całej publikacji. Wykaz podzie- 
lony został na trzy działy: I - Wykorzystane archiwalia; II - Źródła 
drukowane, do których zaliczono nie tylko pozycje należące do tej ka- 
tegorii, ale również różnego rodzaju opracowania, prasę i źródła kar- 
tograficzne; i III - Zbiory. Wyraźnie rzuca się w oczy szczupły zasób 
wykorzystanych źródeł archiwalnych, co tylko częściowo wytłumaczyć 
można trudnościam
 w ich osiągnięciu w Republice Federalnej Niemiec. 
Z polskich archiwów, w których znajduje się lwia część. wszystkich 
rękopiśmiennych źródeł do dziejów Bydgoszczy, wykorzystano jedynie 
w wąskim zakresie zbiory Archiwum Państwowego Miasta Poznania 
i Województwa Poznańskiego, pomijając całkowicie najbardziej kompe- 
tentne w tym zakresie Wojewódzkie Archiwum Państwowe w Bydgo- 
szczy, gdzie przechowywane są m.in. akta Bydgoszczy, naj wartościowszy 
zbiór źródeł do dziejów porozbiorowych miasta. W archiwum poznań- 
skim wykorzystano zresztą tylko 12 pozycji inwentarzowych (32 p:::- 
szyty akt), w tym 2 pozycje z zespołu Prezydium Policji i 10 z ze- 
społu N aczelnego Prezydium. O wartości badawczej tych źródeł trudno 
w tej chwili wnioskować, gdyż w wykazie podano sygnatury, które od 
wielu lat są nieaktualne. 
Pokaźne zbiory akt dotyczących Bydgoszczy przechowywane są w 
Zentrales Staatsarchiv w Merseburgu (NRD). Z zasobów tego archiwum 
wykorzystano jedynie 5 poszytów, przy czym ni
 uwzględniono zupełnie 
naj ciekawszego zespołu akt pruskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrz- 
nych. Pozostałe archiwalia, znajdujące się w archiwach zachodnich, nie 
mają większego znaczenia naukowego :...- poza archiwum listów zakonu 
krzyżackiego przechowywanym w Państwowej Składnicy Achiwalnej 
w Getyndze. Zresztą nawet te archiwa wykorzystane zostały przez au- 
torów monografii w bardzo wąskim zakresie. . .' 
 
Szczupłość archiwaliów, którymi posłużono 
ię przy opracowaniu 
niemieckiej monografii Bydgoszczy, musiała odbić się ujemnie na po- 
ziomie naukowym publikacji. Dzieje miasta -::- zwłaszcza nowożytne 
i najnowsze - nie zostały bowiem do dzisiejszego dnia opracowane w 
zadowalającym stopniu. Oparcie się więc przede wszystkim na dotych- 
czasowej literatur
e nię.' daje gwarancji uchwycenia najważniejszych 
procesów historycznych, tym bardziej, gdy podejdzie się do tego tak, jak 
uczynili to autorzy omawianego dzieła. W spisie wykorzystanej litera- 
tury brak bowiem pras polskich autorów, którzy - zwłaszcza w ostat-
>>>
239 


nim czasie - ogromnie poszerzyli wiedzę o przeszłości Bydgoszczy. Na 
200 pozycji spisu uwzględniono tylko 6 publikacji polskich badaczy, w 
tym tylko 4 w języku polskim. Są to: niewielki artykuł Teresy de L3- 
veaux z III tomu "Kroniki Bydgoskiej" pt. Bydgoskie Festiwale Muzy- 
czne, książka Seweryna Osińskiego pt. V Kolumna na Pomorzu Gd
ń- 
skim, wydana przed wojną monografia Fordonu pióra ks. Bolesława Pie- 
chowskiego i niewielka praca Pawła Podejki pt. Dawna muzyka polska 
na terenie dzisiejszego województwa bydgoskiego i Pomorza Gdańskie- 
go - wydana jako pierwszy zeszyt serii "Z dziejów muzyki polskiej" 
przez Bydgoskie Towarzystwo Naukowe. Dwie pozostałe prace to: Ka- 
rola Kantaka, Die Geschichte des Bernhardiner-Klosters zu Bromberg 
oraz wybór źródeł do antypolskiej działalności Hakaty pt. Unter den 
Kulissen des Ostmarken-Vereins! wydany w celach demaskatorskich 
przez Franciszka Krysiaka w 1919 r. 
Dokładny przegląd spisu wykorzystanej literatury wykazuje, że więk- 
szość zamieszczonych w nim pozycji bibliograficznych to publikacje 
sprzed I wojny światowej, bez większej wartości naukowej, owiane 
często duchem nacjonalizmu. Wyjątek stanowią tylko te prace, które 
mogą być dzisiaj uznane za źródła historyczne. Poważne zdziwienie wy- 
wołuje natomiast zamieszczenie w spisie hitlerowskich publikacji pro- 
pagandowych, zwłaszcza tych, które dotyczą głośnych wydarzeń z wrze- 
śnia 1939 r. w Bydgoszczy, przy jednoczesnym całkowitym braku pu- 
blikacji przedstawiających polski punkt widzenia. Efekty takiego za- 
biegu widoczne są w książce. 
Pozostałe działy wykazu literatury nie są zbyt bogate. Uderza zwła- 
szcza niewielka liczba wykorzystanych czasopism, z których większość 
wydawana była poza Bydgoszczą i problematyką naszego miasta zaj- 
mowała się tylko marginesowo. W wykazie planów i map figurują w 
kilku wypadkach pozycje o niewielkiej wartości naukowej. Do kategorii 
zbiorów zaliczono natomiast pamiątki zgromadzone w Bydgoskiej Izbie 
Regionalnej w Wilhelmshaven, a także dwie kolekcje monet i bankno- 
tów. 
Już z pobieżnego przeglądu wykorzystanych źródeł i opracowań wy- 
snuć można wniosek, że ziomkowska monografia Bydgoszczy posiada licz- 
ne usterki, wynikające z zbyt nikłego uwzględnienia najnowszego stanu 
badań nad przeszłością miasta, zlekceważenia dorobku nauki polskiej 
i pominięcia najważniejszych źródeł archiwalnych. Tych warsztatowych 
mankamentów jest więcej. Rzuca się w oczy zwłaszcza brak jednolitej 
koncepcji wydawnictwa i nieporadność redaktorska, sprawiające, że czy- 
telnik z trudem tylko przedziera się przez gąszcz informacji podanych 
w chaotycznym i przypadkowym układzie. Któż z czytelników szukałby
>>>
. 


240 


bowiem wiadomości o prasie bydgoskiej w rozdziale o gospodarce, a in- 
formacji o bydgoskiej filii hakaty w części poświęconej okresowi mię- 
dzywojennemu? W rozdziale o życiu naukowym w mieście w okresie 
zaboru pruskiego nie ma ani jednej wzmianki o Instytucie Rolniczym, 
a jego opis umieszczono w towarzystwie mleczarni, gorzelni i browa- 
rów. Przykłady podobne można mnożyć. 
Chaotyczny układ książki pogłębiony został nierównym poziomem 
opracowania poszczególnych części. Do pisania monografii zaangażowano 
bowiem aż 46 autorów o różnym przygotowaniu naukowym. Niektórzy 
z nich napisali po jednym niewielkim fragmencie, nazwiska innych po- 
ja\viają się wielokrotnie. Autorem większości rozdziałów jest jednak 
redaktor tomu 
 dr, Giinther Meinhardt, znany polskim historykom 
z recenzji zamieszczanych w "Ostdeutscher Literatur.;..Anzeiger", czaso- 
piśmie o wyraźnie rewizjonistycznym nastawieniu. Rozdziały o charak- 
terze naukowym lub popularno-naukowym przeplatane są wątpliwej ja- 
kości nacjonalistyczną poezją i materiałami wspomnieniowymi, licznymi 
zwłaszcza w ostatnich partiach książki. Czytelność monografii utrudnio- 
na jest dodatkowo włączeniem do wielu rozdziałów i podrozdziałów 
drobnych fragmentów o przeszłości różnych miejscowości. dawnego po- 
wiatu bydgoskiego, co wprawdzie jest uzasadnione generalnym założe- 
niem publikacji, mającej przedstawić nie tylko dzieje miasta, ale także 
najbliższej okolicy, jednak nie spełnia tego zadania w zadowalającym 
stopniu, pozostawiając zbyt wiele luk i niedomówień. 
Całość monografii podzielona została na 16 części, przy czym zrezy- 
gnowano w zasadzie z ustalenia wyraźnych cezur chronologicznych, 
posługując się - choć niekonsekwentnie - podziałem rzeczowym. Po 
krótkim wprowadzeniu, mającym uzasadnić tezę o rzekomej roli Bydgo- 
szczy jako pomostu między Polakami i Niemcami, omówiono krajobraz 
okolic miasta oraz takie zagadnienia, jak: geologię, klimat, faunę i florę. 
W drugiej części, zatytułowanej krótko: "Z historii", opisano rozwój 
osadnictwa w powiecie bydgoskim oraz dzieje polityczne miasta od cza- 
sów najdawniejszych aż do zakończenia pierwszej wojny światowej, 
przy czym przedrozbiorowej historii Bydgoszczy poświęcono jedynie 
16 stron druku. W kolejnym rozdziale przedstawiono organa pruskiej 
administracji w mieście w okresie zaborów. Do rozdziału tego włączono 
również takie zagadnienia, jak: biblioteka miejska, kolej i poczta, któ- 
rych miejsce logicznie powinno znaleźć się w innych - bardziej odpo- 
wiednich - partiach książki. Dwa następne rozdziały nie wykraczają 
ta
że poza okres zaboru pruskiego. W pierwszym z nich, pOŚwięconym 
omówieniu garnizonu wojskowego stacjonującego w mieście, przedsta- 
wiono m.in. rolę Bydgoszczy w dwóch polskich powstaniach narodo-
>>>
241 


wych: w Wiośnie Ludów 1848 r. i w powstaniu styczniowym; w dru- 
gim omówiono sprawy szkolnictwa. Rozdział o życiu religijnym cofa czy- 
telnika do początków miasta, podobnie jak rozdział o gospodarce, oma- 
wiający rzemiosło, handel i przemysł, finanse łącznie z dziejami menni- 
cy oraz rolnictwo. 
O ile wymienione rozdziały uwzględniały - choć w bardzo skrom- 
nym zakresie - także społeczeństwo polskie, o tyle w następnych roz- 
działach, poświęconych dziejom miasta po 1918 r. autorzy monografii 
zajmują się tylko mniejszością niemiecką. Szczególnie rozbudowany obję- 
tościowo został rozdział dotyczący okresu międzywojennego, w którym 
przedstawiono wysiłki czynione dla utrzymania niemczyzny w mieście. 
Dwa następne rozdziały: o sztuce i nauce oraz o sprawach stowarzyszeń, 
znowu cofają czytelnika do czasów zaboru pruskiego. 
II wojnie światowej poświęcono aż cztery rozdziały. Pierwszy z nich 
omawia wyłącznie wybuch wojny, a jego zasadniczy trzon stanowi opis 
tzw. "krwawej niedzieli bydgoskiej". Tematem drugiego, zatytułowanego 
"Bydgoszcz w drugiej wojnie światowej", jest przywrócenie niemieckiej 
administracji vv mieście; zapomniano jednak nie tylko o hitlerowskiej 
policji, gestapo, SA i SS, ale nie wspomniano nawet ani słowem o par- 
tii narodowosocjalistycznej i jej organach, sprawujących wówczas fun- 
kcję kierowniczą. Wystarczy powiedzieć, że w całym rozdziale nie poja- 
wia się ani razu nazwisko kata Bydgoszczy - Kampego. W trzecirn 
z rozdziałów o okupacji przedstawiono gospodarczy stan Bydgoszczy w 
1942 r., a w czwartym, zatytułowanym "Klęska, ucieczka i wypędzenie", 
oprócz omówienia walk o Bydgoszcz, widzianych od strony niemieckiej, 
znalazły się wspomnienia Charlotty Zimmer o Bydgoszczy z lat 1945- 
1949, pełne nienawiści do Polaków. 
Monografię zamyka rozdział o bydgoszczanach - oczywiście narodo- 
wości niemieckiej - zamieszkujących w Republice Federalnej Niemiec, 
który w istocie jest historią ziomkostwa bydgoskiego. W aneksach umie- 
szczono spis miejscowości powiatu bydgoskiego, uwzględniający ich nie- 
mieckie nazwy sprzed 1920 r., nazwy polskie oraz nazwy nadane przez 
hitlerowców w latach okupacji hitlerowskiej. Do monografii dołączono 
również mapę powiatu bydgoskiego i plan Bydgoszczy z czasów zaboru 
pruskiego. 
Chociaż ziomkowska monografia Bydgoszczy nie ma większej wartości 
naukowej i nie powiększa dotychczasowego zasobu wiedzy o przeszłości 
miasta, to jej tendencyjny sposób przedstawienia stosunków narodowo- 
ściowych zmusza do bacznej lektury i zdemaskowania uproszczeń, prze- 
milczeń czy zgoła fałszerstw, od których roi się na jej kartach. Publika- 
cja ma bowiem na celu pozostawienie u czytelników wrażenia, że roz- 


16 - Kronika Bydgoska
>>>
242 


wój swój zawdzięcza Bydgoszcz wyłącznie panowaniu niemieckiemu, 
które przebiegało nie tylko bezkonfliktowo, ale z korzyścią dla żywiołu 
polskiego, a wzajemne stosunki między obu narodowościami tak dalekie 
były od jakichkolwiek zadrażnień, że o walce narodowościowej nawet 
nie mogło być mowy. Teza ta przeczy w oczywisty sposób prawdzie hi- 
storycznej i jest policzkiem wymierzonym zarówno w polskich history- 
ków, jak i przede wszystkim w tych bydgoszczan, którzy w latach za- 
boru i okupacji hitlerowskiej walczyli z brutalną przemocą germańską, 
składając w ofieł:ze nie tylko swą \\'olność, lecz również życie. 
W krótkim omówieniu nie sposób wyliczyć wszystkich zabiegów, ja- 
kimi pOsłużyli się autorzy i wydawcy zachodnioniemieckiej książki 
o przeszłości Bydgoszczy dla zafałszowania rzeczywistego obrazu stosun- 
ków polsko-niemieckich w mieście, ograniczy
 się więc trzeba tylko do 
przedstawienia nielicznych przykładów. 
Zasadą, przyjętą przez wszystkich autorów monografii, jest pomniej- 
szanie roli i znaczenia społeczeństwa polskiego w dziejach miasta. 
Wzmianki o Polakach są nieliczne, marginesowe, przy czym często pod- 
kreśla się - zwłaszcza przy opisywaniu czasów zaboru pruskiego - 
ich niewysoką pozycję polityczną i gospodarczą. N awet tam, gdzie Po- 
lak nie mógł zostać pominięty ze względu na swoje niezaprzeczalne za- 
sługi dla miasta, zapomina się dodać wzmiankę o jego narodowej przy':' 
należności. Zabieg ten zastosowano m.in. przy charakterystyce Maksy- 
miliana Antoniego Piotrowskiego, znanego artysty malarza. Jednocześnie 
imiona Polaków podaje się w brzmieniu niemieckim, co w niektórych 
wypadkach może doprowadzić do 'zatarcia śladu ich polskości. Przykła- 
dowo: starostowie Jan i Andrzej Kościeleccy nazywani są w monografii 
Johann und Andreas von Kościelec, a budowniczy bydgoskich wodo- 
ciągów mistrz Walenty z Bochni przemianowany został na Valentina. 
Pomniejszeniu roli społeczeństwa polskiego w dziejach miasta służy rów- 
nież skrótowe omówienie czasów przedrozbiorowych, brak wzmianki 
o polskich burmistrzach i radnych miejskich, o silnych związkach go- 
spodarczych z Rzeczpospolitą. Na kartach publikacji nie ma miejsca 
dla niewielkiej choćby wzmianki o polskich wysiłkach gospodarczych, 
społecznych, politycznych i kulturalnych w okresie zaboru pruskiego, 
pominięto milczeniem rozwój miasta w okresie dwudziestolecia między
 
wojennego. ..... 
W parze z niedostrzeganiem właściwej roli Polaków w dziejach mia- 
sta idzie przecenianie znaczenia żywiołu niemieckiego, które w mono- 
grafii podniesiono do rangi problemu. Już we wprowadzeniu do publi- 
kacji napotykamy charakterystyczne stwierdzenie, że książka winna 
umocnić czytelników.'w przekonaniu o wielkim znaczeniu niemieckiej
>>>
243 


pracy kulturalnej, która podniosła Bydgoszcz z nędzy i zaniedbania do 
kwitnącego stanu. Ta hakatystyczna teza o kulturalnej i cywilizacyjnej 
misji żywiołu niemieckiego na Wschodzie znajduje odbicie we wszyst- 
kich rozdziałach książki. Z bogatej kolekcji tego typu stwierdzeń wy.. 
starczy przytoczyć tylko kilka. Zdaniem autorów ziomkowskiej monografii 
Bydgoszczy polscy rolnicy nabywali wiedzę fachową w niemieckich 
stowarzyszeniach rolniczych, polscy poborowi chętnie służy li w pruskim 
wojsku, gdyż większość z nich tam po raz pierwszy spotykała się z do- 
brodziejstwami cywilizacji, bydgoskie szkoły, kształcąc młodzież polską, 
ułatwiały jej karierę w państwie pruskim, a niemieckie instytucje kul- 
turalne i teatralne, uprzystępniając dzieła polskich twórców, podnosiły 
poziom kulturalny społeczeństwa polskiego. Zapomina się całkowicie, że 
w warunkach ostrej walki narodowościowej dla Polaków nie było miej- 
sca w niemieckich stowarzyszeniach, że podnoszeniem wiedzy rolniczej 
zajmowały się również polskie stowarzyszenia oświatowe i rolnicze, że 
żołnierz polskiego pochodzenia spotykał się w koszarach z brutalnym 
traktowaniem, zakazem używania języka polskiego i obrażaniem godno- 
.ści narodowej. Liczba uczniów polskich w szkołach bydgoskich była bar- 
dzo niewielka, przede wszystkim ze względu na niemiecki charakter byd- 
goskiego szkolnictwa średniego i hakatystyczny duch, jaki w nich pa- 
nował, a bydgoski teatr miejski specjalizował się raczej w wystawianiu 
sztuk polakożerczych, niż popularyzował polską kulturę. Autorom mo- 
nografii brak jest obiektywnego spojrzenia na proces dziejowy. Nie 
rozumieją, że rozwój gospodarczy Bydgoszczy, jaki nastąpił w połowie 
XIX wieku, nie był wyłącznie zasługą administracji pruskiej, lecz ogól- 
nego rozwoju stosunków kapitalistycznych. Zasklepienie się w glory- 
fikacji rządów pruskich nie pozwala im dostrzec zacofania gospodar- 
czego, kulturalnego i oświatowego ziem zaboru pruskiego w stosunku do 
pozostałych regionów Rzeszy Niemieckiej. 
W ścisłym związku z przecenianiem roli żywiołu - niemieckiego \v 
dziejach Bydgoszczy pozostaje idealizacja stosunków narodowościowych 
w mieście. Niemieccy autorzy uparcie nie chcą dostrzec zjawiska walki 
narodowościowej w czasach zaboru pruskiego - najważniejszego pro- 
blemu politycznego w tym okresie - choć szermują tym pojęciem w od- 
niesieniu do okresu międzywojennego. Idealizacji stosunków narodowo- 
ściowych ma służyć teza o roli Bydgoszczy jako pomostu między obu 
narodowościami, dla udowodnienia której autorzy posuwają się na- 
wet do jaskrawego fałszowania faktów historycznych. Powołam się zno- 
wu na argumentację zawartą na kartach monografii. W państwie pruskim 
nie było żadnych uprzedzeń narodowościowych i rasowych. Polacy mieli 
pełne prawa obywatelskie i sięgali do najwyższych godności administra- 


IS.
>>>
244 


cyjnych i wojs
owych. Prawa językowe Polaków były całkowicie za- 
bezpieczone, czy to w szkolnictwie, czy w sądownictwie i administracji. 
O pietyzmie dla języka polskiego ma świadczyć nawet fakt, że wyru- 
szającym w 1914 r. na front żołnierzom narodowości polskiej wręczano 
Pismo Święte i katolicki śpiewnik wojskowy w języku polskim. Wza- 
jemne kontakty między Polakami i Niemcami miały przyjazny charakter 
i przekraczały nawet granice zaboru rosyjskiego, gdyż ścisła ochrona tej 
'granicy nie istniała rzekomo przed 1914 rokiem. Pod koniec XIX i na 
początku XX wieku doszło wprawdzie do pożałowania godnych, spora- 
dycznych posunięć godzących w Polaków, takich jak ograniczenie języ- 
ka polskiego w szkolnictwie, utworzenie Komisji Osadniczej czy Towa- 
rzystwa Kresów Wschodnich - osławionej Hakaty, ale ogół Niernców 
nie solidaryzował się z wystąpieniami antypolskimi, zresztą w samej 
Bydgoszczy ruch nacjonalistyczny był tak słaby, że właściwie nie godny 
wzmianki. Przytoczono tu tylko niektóre sformułowania monografii 
świadczące o idealizacji stosunków narodowościowych w odniesieniu do 
okresu zaboru pruskiego, choć nie brak ich również w częściach poświę- 
conych innym okresom dziejów miasta. Nie sposób polemizować z wszyst- 
kimi zabiegami, mającymi na celu fałszowanie procesu dziejowego, uczy- 
nię więc to - z konieczności powierzchownie - w stosun,ku do niektó- 
rych tylko szczególnie jaskrawych naruszeń rzetelności badawczej. Do- 
tyczy to w pierwszym rzędzie praw obywat.elskich i językowych Po- 
laków pod zaborem pruskirn, a zwłaszcza w Bydgoszczy. Patent okupa- 
cyjny z dnia 15 maja 1815 r. i -odezwa do ludności polskiej, wydana 
przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III, zapewniały Polakom 
poszanowanie ich odrębności narodowej, dostęp do urzędów publicznych 
i równouprawnienie języka polskiego z niemieckim w życiu publicznym. 
Już pierwsze lata okazały, że zapewnienia te stały się tylko zadruko- 
wanym kawałkiem papieru. Wbrew twierdzeniom autoróTN monografii 
o zachowaniu na urzędach polskich przedstawicieli władz administracyj- 
nych z czasów Księstwa Warszawskiego, większość ich musiała opuścić 
swoje stanowiska. Represje dotknęły również przedstawicieli władz 
miejskich z burmistrzem Franciszki€m Michałem Wyszpolskim na czele. 
Germanizacja personelu administracyjnego była tak pełna, że w 1830 r. 
tylko czterech wyższych urzędników regencji bydgoskiej władało _ 
choć w stopniu niezadowalającym - językiem polskim. Za czasów na- 
czelnego prezesa prowincji poznańskiej Eduarda Flottwella, tj. po 1830 r., 
język polski został praktycznie usunięty z administracji i sądownictwa 
bydgoskiego, tak że - znów wbrew autorom niemieckiej monografii _ 
Polacy pozbawieni zostali nawet możności właściwej obrony przed są- 
dem niemieckim.
>>>
243 


Nieprawdą jest również twierdzenie, jakoby w gimnazjum bydgoskim 
nauka była udzielana uczniom polskim w ich języku do 1902 r. Lekcje 
języka polskiego zostały w tej uczelni skasowane już w 1829 r. Oczy- 
wistym fałszem jest podkreślanie wysokiej liczby uczniów polskich w 
gimnazjum i innych uczelniach średnich, bowiem w rzeczywistości była 
ona wręcz mikroskopijna. Jako czystą kpinę należy potraktować stwier- 
dzenie, że Polacy z zaboru rosyjskiego, chcąc uniknąć rusyfikacji swych 
dzieci, posyłali je do szkół bydgoskich, system germanizacyjny w szko- 
łach pruskich - osławiony w całej Europie - był bowiem dla dzieci 
polskich znacznie niebezpieczniejszy. 
O nieposzanowaniu polskich praw obywatelskich w państwie pruskim 
świadczą naj dobitniej ustawy wyjątkowe, w tym ustawa o przymuso- 
wym wywłaszczaniu majątków polskich i zakazie publicznego używa- 
nia języka polskiego w większości powiatów zaboru pruskiego z Byd- 
goszC'zą włącznie, o którym autorzy zachodnioniemieckiej monografii nie 
wspominają nawet półgębkiem. Nie potrzeba chyba udowadniać, że nie 
dostrzegają również takich zjawisk, jak: dyskryminacja wszelkich prze- 
jawów polskości, germanizacja nazwisk i nazw miejscowości, rugi pru- 
skie, kulturkampf, wydalanie z pracy robotników i nauczycieli głosu- 
jących na kandydata polskiego w wyborach do niemieckich ciał ustawa- 
da\vczych, kary więzienia dla redaktorów i działaczy polskich, szyka- 
nowanie Polaków w każdym miejscu i w każdej sprawie. Tego smutnego 
obrazu nie może zmienić rozdanie żołnierzom idącym na rzeź za obcą 
sprawę książeczek w języku polskim. 
Przedziwnej ekwilibrystyki dokonuje się w ziomkowskiej monografii 
wtedy, kiedy pewnych faktów, świadczących o istnieniu przeciwieństw 
narodowościovlych, nie można w żaden sposób przemilczeć ani zatuszo- 
wać. Do nich należą przede wszystkim polskie powstania narodowowy- 
zwoleńcze w 1848 r., w 1863 r. i powstanie wielkopolskie, przy czyn1 
dla ścisłości trzeba nadmienić, że ani słowem nie wspomniano o powsta- 
niu listopadowym, które głośnym echem odbiło się w Bydgoszczy oraz 
o konspiracji z 1846 r
, przygotowującej zbrojne zajęcie miasta. 
Oalawiając wydarzenia Wiosny Ludów, w czasie której słabo uzbro- 
jony lud polski porwał się do walki z Prusakami, autorzy nie żałują 
opisu "okrucieństw" polskich kosynierów, z lubością rzekomo mordu- 
jących Niemców, przeciwstawiając im "łagodność" wojsk pruskich. Nie 
wspomina się słowem o rnordowaniu działaczy polskich przez bandy tzw. 
Netzebruderów, o katowaniu na bydgoskich ulicach wziętych do niewoli 
powstańców, a bestialskie zamordowanie na oczach żony wywleczonego 
z mieszkania działa
za narodowego, twórcy Kasyna Polskiego w Bydgo- 

zczy, Stanisława Sadowskiego, określa się w książce delikatnie mianem
>>>
246 


---- 


"rozstrzelania". Pisząc a tysiącach podpisów na petycjach w sprawie wy- 
Poznańskiego, zapomina się, że wśród nich były podpisy sterroryzowa- 
nych Palaków, .oddanych całkawicie na pastwę szalejącego żołdactw.a. 
łączenia Bydgoszczy spod reorganizacji narodawej Wielkieg.o Księstwa 
Podabnie nierzetelne zabiegi znajdują się w opisie powstania stycz- 
niowego. Zdziwienie bowiem musi budzić rzekoma sympatia wojsk pru- 
skich dla polskich oddziałów powstańczych i pomoc udzielana przez 
władze pruskie przekradającym się da powstania ochotnikam, podczas 
gdy źródła historyczne wyraźnie mówią a całkawitym zamknięciu gra- 
nicy w ramach tzw. kanwencji Alvenslebena, o pomocy udzielanej woj- 
skom rosyjskim, a także o licznych wypadkach aresztowań, kanfisko- 
wani
 majątków, wytaczania procesów, .osadzania w twierdzach i wię- 
zieniach i inny
h represjach, które spadły na ochotników, w tym rów- 
nież na wielu bydgoszczan. 
Przy tendencyjnym, nacjonalistycznym charakterze ziomkawskiej mo- 
nografii nie dziwią już ubolewania z powodu krzywdy, jaka spotkała 
Niemców w 1919 r. w Wersalu, kiedy to Bydgoszcz z.ostała przyznana 
Polsce. Ta rzekama krzywda stała się zresztą podstawą polityk
 Hitlera 
wobec Polski i prapagandową przyczyną wybuchu II wojny światowej. 
Okazuje się jednak, że jeszcze dzisiaj są ludzie, którzy ....:.... choć w spo- 
sób zaw.oalowany - pragnęliby rewidować nawet granice sprzed 1939 r. 
Ta garść przykładów, świadczących a tendencyjności i nierzetelności 
omawianej publikacji, nie aspiruje bynajmniej do całk.owitego wyczer- 
pania przykrego dla nas - Polaków - zagadnienia, nawet w odnie- 
sieniu do .okresu porozbiarowego. A przecież również w partiach książki 
poświęconych innym okresom napotkać możemy podabne przykłady fał- 
szowania prawdy dziejowej. Absolutny posmak skandalu ma zwłaszcza 
sposób przedstawienia wypadków z września 1939 r. i okresu okupacji 
hitlerowskiej, a także pełna nienawiści część odnosząca się do pierwszych 
lat Polski Ludowej, stanowiące policzek dla społeczeństwa polskiego. 
Tym niezwykle ważnym problemom należałoby jednak poświęcić zu- 
pełnie .oddzielne omówienie. 
Społeczeństwo bydgoskie z zadowoleniem wita wszystkie prace o prze- 
szłości swojego miasta, powiększające zasób naszej wiedzy i pomnaża- 
jące dorobek naukowy. Książki "Aus Brombergs Vergangenheit" nie spo- 
sób jednak zaliczyć do tego rodzaju prac. Nie jest ona bowiem rzetelną 
pracą naukawą czy popularnonaukawą, lecz wyrazem poglądów grupy 
osób, które próbują wprzęgnąć naukę do 'swych anachronicznych ce- 
lów politycznych. 


.. . 
.. 


"
>>>
Jerzy D a n i e l e w i c z 


BYDGOSZCZ W LATACH 1920-1970 


.. 


Na rynku wydawniczym ukazało się ostatnio szereg prac poświęco- 
nych dziejąm miast naszego regionu, wśród nich znacznym powodzeniem 
cieszą się książki popularnonaukowe, już w swym założeniu przeznaczo- 
ne dla szerszych kręgów czytelniczych. 
Do tego typu prac należy właśnie publikacja: Bydgoszcz w latach 
1920-1970, na którą złożyły się referaty lub głosy w dyskusji, wygło- 
szone na sesji popularnonaukowej, zorganizowanej z inicjatywy Byd- 
goskiego Towarzystwa Naukoweg
 i Wyższej Szkoły Nauczycielskiej 
w Bydgoszczy w dniu 22 stycznia 1970 r. 27 dłuższych lub krótszych 
artykułów, reprezentuje różnorodne dyscypliny naukowe, a zarazem jest 
przejawem różnych cech i talentów pisarskich ich autorów. Cała książka 
jest podzielona na 5 działów: historia, literatura, oświata, sztuka i pra- 
wo. Redakcję wydawnictwa objęli: historyk kultury i oświaty Jerzy Ko- 
nieczny i pedagog Edmund Trempała. 
Sama koncepcja wydania materiałów z sesji popularnonaukowej, po- 
5więconej pięćdziesięcioleciu dziejów Bydgoszczy, jest ze wszech miar 
słuszna. Rosnąca szybko ranga naszego miasta, ważnego, liczącego się 
w skali krajowej, a nawet zagranicznej, ośrodka kultury, sztuki i nauki 
wymaga by jego działacze po litycZ:I1i, kulturalno-oświatowi, nauczyciele, 
studenci itd. znali przeszłość swego grodu, by mogli porównać znaczne 
osiągnięcia Bydgoszczy, ukazane z perspektywy 50 lat, ze zdobyczami 
innych miast polskich o podobnej wielkości i randze. 
Ze względu na znac21ną ilość autorów i ogromną różnorodność tema- 
tyczną rozpraw opublikowanych w recenzowanym wydawnictwie, jako 
pierwszy postulat nasuwa się konieczność ujednolicenia tekstu, co po- · 
winno być obowiązkiem redaktorów obszernego, 342-str0nicowego to- 
mu! I tutaj, niestety, spotyka nas rozczarowanie. Obok rozpraw opartych 
o bogatą bazę źródłową, z pełną aparaturą naukową w postaci przypi- 

ów, bibliografii itd. (np. artykuły Jana Malinowskiego, Ryszarda Su-
>>>
248 


, . ) 


.'
1 


. 


dzińskiego, Romana Dąbrowskiego i Władysława Sobieszczańskiego) spo- 
tykamy i takie, których autorzy nie powołują się na żadne źródła archi- 
walne czy opracowania, nie podają nawet najskromniejszego zestawu bi- 
bliograficznego, z którego korzystali. W tej grupie prac znalazły się 
między in. Obrona polskości w Bydgoszczy na przełomie XIX i XX w. 
Jerzego Wojciaka, Niepowodzenia akcji niemieckich szowinistów w Byd- 
goszczy 11 XI 1918-20 I 1920 Franciszka Żmidzińskiego, Recepcja litera- 
tury piEf
nej w bydgoskiej prasie codziennej Zdzisława Mrozka, Plasty- 
ka b:ydgoska w latach 1920-1945 Kazin1ierza Boruckiego, Wymiar spra- 
wiedliwości na Pomorzu w okresie międzywojennym Wacława Zarzyc- 
kiego, Wymiar sprawiedliwości w okresie Polski Ludowej w wojewódz- 
twie bydgoskim - Feliksa Prusaka. 
Rangę książki obniża brak indeksu nazwisk, ułatwiającego orientację 
w ogromnym i tak różnorodnym materiale. 
W dziale pierwszym, poświęconym historii Bydgoszczy, pewnych uzu- 
pełnień wymaga, interesujący zresztą, artykuł Zdzisława Pawluczuka pt. 
Ruch spółdzielczy w Bydgoszczy. Autor, naszym zdaniem za mało uwa5i 
poświęcił w nim analizie typów poszczególnych spółdzielni, działających 
wówczas w naszym mieście. A przecież spółdzielnie Pomorza, Kujaw 
i Wielkopolski wywodziły się bądź z ruchu spółdzielczego wzorowanego 
na spółdzielniach kredytowych Hermanna Schulze-Delitzscha, bądź na 
kasach opartych na systemie Reiffeisena - zagadnienia te nie znalazły 
odbicia w rozprawie. Ruch spółdzielczy ziem północnych i zachodnich, 
w tym i Bydgoszczy, jest zresztą zagadnieniem tak ważnym, iż wymaga 
podjęcia odrębnych, długoplanowych badań i studiów. 
W pierwszej historycznej częśei książki nie zostały uwzględnione 
w ogóle dwa ważne wydarzenia: ujęta skrótowo całość dziejów poli- 
tycznych Bydgoszczy w pięćdziesięcioleciu, obejmująca sytuację dzia- 
'łających tu partii i stronnictw politycznych, wraz z analizą układu sił 
politycznych w Radzie Miejskiej w poszczególnych latach okresu mię- 
dzywojennego, oraz lata okupacji hitlerowskiej w naszym mieście. Po- 
winny tu również znaleźć się, naszym zdaniem, sylwety zasłużonych 
bydgoszczan tego okresu, na czele z bohaterskim prezydentem miasta 
Leonem Barciszewskim, rozstrzelanym przez hitlerowców w dniu 11 li- 
stopada 1939 r. 
W dziale: Historia na wyróżnięnie zasługuje oparty o badania archi- 
walne, źródła prasowe i dość obszerną literaturę artykuł Zbigniewa Ku- 
rasa pt. Ruch komunistyczny w Bydgoszczy. Należy jedynie żałować, iż 
autor, poza zestawem bibliograficznym, nie zaopatrzył go również w nau- 
kowe przypisy. · 
W dziale: Literatura wyróżnia się głębokim ujęciem problematyki
>>>
249 


oraz pięknym, potocznym językiem artykuł Henryka Dubowika: Poeci 
bydgoscy. Autor m.in. słusznie powiązał tendencje twórcze wydawanego 
w latach międzywojennych przez Mariana Turwida pisma literackiego 
"Wici Wielkopolskie" z tradycjami poznańskiego "Zdroju" Jerzego, Wi- 
tolda, Wacława i Bohdana Hulewiczów, nie pogłębił jednak tego wątku 
swej rozprawy. A przecież wpływy "Zdroju" i związanej z tym pismem 
grupy artystycznej "Bunt" na środowisko twórcze Bydgoszczy były 
ogromne. Gdy np. na wiosnę 1918 r. jury Towarzystwa Przyjaciół Sztuk 
Pięknych w Poznaniu odrzuciło przygotowany na wystawę drzeworyt 
głównego ilustratora "Zdroju" Stefana Szmaja pt. "Pocałunek" oraz 
obraz Władysława Skotarka "Uścisk", motywując swą decyzję rzekomą 
obrazą zasad moralności publicznej przez te dwa dzieła - siedmiu po- 
stępowych artystów poznańskich zorganizowało odrębną wystawę w lo- 
kalu na ul. Berlińskiej (dziś: 27 Grudnia), na którą jako jedna z pierw- 
szych przybyła grupa ludzi pióra i pędzla z Bydgoszczy, solidaryzując 
się w ten sposób z ekspresjonizmem "Zdroju" i grupy artystycznej 
"Bunt" . 
Doskonale napisany artykuł Pawła Kocikowskiego pt. Prozaicy byd- 
goscy omawia dogłębnie twórczość prozatorską literatów bydgoskich. 
Słusznie stwierdzając, iż środowisko Bydgoszczy w latach międzywojen- 
nych nie mogło na ogół poszczycić się wybitnymi ludźmi pióra, autor 
scharakteryzował grupę bydgoskiej inteligencji twórczej, skupioną doo- 
koła "Dziennika Bydgoskiego" oraz Miejskiej Biblioteki Publicznej, któ- 
ra tworzyła atmosferę pozwalającą na stopniowe wyłanianie się talentó'wr 
literackich. Ogromną rolę spełnili w tej dziedzinie przybyły z Krakowa 
wybitny pisarz Adam Grzymała Siedlecki oraz utalentowany syn Ziemi 
Limanowskiej Władysław Dunarowski. Była również w Bydgoszczy gru- 
pa pisarzy mniejszego lotu jak: Stefania Tuchołkowa, Stanisław Brail- 
dowski czy Alina Prus-Krzesińska, dziś niemal zupełnie zapomnianych, 
tym niemniej w tamtych latach odgrywających pozytywną rolę in- 
telektualnego zaczynu w mieście, w okresie zaboru tak germanizowa- 
nym, którego ludność była pozbawiona pełnego rozwoju swych zdolnoś
i 
w dziedzinie literatury, szt.llki oraz wszelkich nauk humanistycznych. 
Omawiając lata powojenne Kocikowski ciekawie nakreślił sylwety byd- 
goskich twórców: Mariana Turwida, powieściopisarza historycznego Bo- 
gusława Sujkowskiego, Jerzego Sulimy-Kamińskiego, Jana Panasewicza 
i Kazimierza Kummera oraz przeanalizował powojenną twórczość Grzy- 
mały-Siedleckiego i Dunarowskiego. 
Interesujący szkic Jana Malinowskiego: Krytyka literacka w latach 
1920-1970, stanowiący część obszerniejszej pracy przygotowanej do 
druku, nie jest wolny od pewnego schematyzmu myślowego. Wątpli- 


"
>>>
250 


wości budzi np. twierdzenie autora, iż nauczyciele, dziennikarze, artyści 
"mieszkający w Bydgoszczy w pierwszym etapie odzyskanej niepodle- 
głości cieszy li się niezbyt wielkim poważaniem środowiska, zarówno 
z racji charakteru wykonywanych zawodów, jak ze względu na swe po- 
chodzenie z innych dzieli c Polski, najczęściej z byłej Galicji". Separa- 
tyzm dzielnicowy Pomorza, Kujaw i Wielkopolski w latach międzywo- 
jennych został tu przez autora słusznie zauważony, opierał się on jednak 
ró\vnięż, o czym Malinowski nie wspomina, o tendencje przybyszów 
zmierzające do usuwania w cień miejscowej wielkopolsko-pomorskiej 
inteligencji i do zastępowania jej ludźmi z innych dzielnic. O ile w pierw- 
szych latach II Rzeczypospolitej tendencje te miały częściowe uzasadnie- 
. nie w braku miejscowej inteligencji z polskim przygotowaniem huma- 
nistycznym, o tyle po roku 1926 miały one również swój aspekt po- 
lityczny. Inteligencja polska ziem północnych i zachodnich była bowiem 
nastawiona bardzo krytycznie wobec 
ządzącego w latach 1926-1939 
obozu sanacyjnego, między in. ze względu na jego proniemiecką po- 
litykę zagraniczną. Skłaniało to tzw. obóz legionowy do usuwania z zaj- 
mowanych placówek urzędników miejscowych i zastępowania ich im- 
portowanymi piłsudczykami z terenów byłego zaboru austriackiego lub 
rosyjskiego. Ta akcja naturalnie wzmagała wzajemną nie;hęć dziel- 
nIcową. 
Nie możemy się ponadto zgodzić z twIerdzeniem Malinowskiego, iż 
"merkantylistycznie i industrializacyjnie myślący żywioł miejscowy au- 
torytetem obdarzal takie zawody jak: lekarz, adwokat, notariusz, in- 
żynier" (s. 99), a "nauczyciele, dziennikarze, artyści należeli do zawodów 
nie cieszących się wielkim poważaniem środowiska pomorsko-wielko- 
polskiego". Otóż zawód dziennikarza na naszym terenie należał zawsze 
do uprzywilejowanych. Wystarczy tu wspomnieć, iż czołowy polityk 
ziem zachodnich Marian Seyda, zawdzięczał swą późniejszą błyskotli- 
wą karierę właśnie pracy dziennikarskiej, od r. 1900 w "Dzienniku Ber- 
lińskim" a od r. 1906 w "Kurierze Pozańskim" na stanowisku redaktora 
naczelnego. Praca dziennikarska i publicystyczna zaprowadziła Seydę do 
najwyższych godności: członka Komitetu Narodowego Polskiego w Pa- 
ryżu w latach 1917-1918, ministra spraw zagranicznych w r. 1923 i mi- 
nistra rządu emigracyjnego w'Angers, a później w Londynie w latach 
1939-1944. Również drugi przedstawiciel tej wpływowej rodziny Wła- 
dysław swą karierę rozpoczynał w latach 1894-1896 jako redaktor 
"Przeglądu Poznańskiego". Dużym autorytetem w Bydgoszczy cieszył się 
Jan Teska, redaktor i wydawca "Dziennika Bydgoskiego", a w Grudzią- 
dzu Wiktor Kulerski - założyciel "Gazety Grudziądzkiej". Podobnych 
przykładów można by przytoczyć wiele, obalają one twierdzenie Mali-
>>>
251 


nowskiego o rzekomo małym autorytecie zawodu dziennikarza w na- 
szym regionie. 
Artykuł Zdzisława Mrozka: Recepcja literatury pięknej w bydgoskiej 
prasie codziennej - ma w głównej mierze charakter bibliograficzny. 
Mrozek (szczególnie na s. 118-119) wymienia autorów, tytuły powieści, 
utworów poetyckich, rozpraw i szkiców, które ukazywały się na łamach 
prasy bydgoskiej. Ocena głosząca "tendencyjny" dobór poezji publiko- 
wanej na łamach "Dziennika Bydgoskiego" nie jest, naszym zdaniem, 
słuszna. Obok poetów reprezentujących kierllnek konserwatywny, sam 
autor wymienia przecież wybitnego poetę legionowego, płk. Artura Op- 
pmana, piszącego pod pseudonimem Or-Ot, związanego z krakowskim 
.,Ilustrowanym Kurierem Codziennym" i utalentowanego poetę Henryka 
Zbierzchowskiego, a więc oblicze ideowe prezentowanych w dziale poe- 
zji autorów wcale nie było jednolite. Nie można również negować roli 
powieści kryminalnych, drukowanych w odcinkach na łamach bydgo- 
sk!ej prasy codziennej w latach międzywojennych. Przecież i dziś na- 
sze pisma codzienne chętnie publikują dobre powieści kryminalne, 
a wśród wymienionych przez Mrozka autorów są i wybitni klasycy tego 
typu literatury, jak: Maurice Leblanc czy M. Richmond. 
Artykuł Jerzego Koniecznego: Życie teatralne, ma raczej charakter 
zestawienia bibliograficznego wystawionych na deskach scenicznych Byd- 
goszczy w latach 1919-1969 sztuk teatralnych. Zbyt mało, naszym zda- 
niem, poświęcono w nim uwagi analizie poszczególnych, ważniejszych 
dzieł sztuki teatralnej, szczególnie w okresie ostatnim, gdy teatr bya- 
goski brał udział w organizowanych od 1959 r. w Toruniu Festiwalach 
Teatrów Polski Północnej. Zagadnienie to można było pogłębić w opar- 
ciu o znaczną ilość fachowych recenzji na ten temat m.in. pióra wy-- 
bitnych specjalistów, na czele z Konradem Górskim i Arturem Hutr
i- 
kiewiczem. 
W dziale: Oświata dość szeroką bazą źródłową wyróżnia się artykuł 
Edmunda Fryckowskiego na temat działalności szkół średnich ogólno- 
kształcących w Bydgoszczy w latach 1920-1970. Autor słusznie uwypu- 
klił w nim rolę wybitnych pedagogów naszego miasta z lat między- 
wojennych, jak np. mgr Janiny Sztajgerwald, która po ukończeniu szkół 
średnich w rodzinnym Ostrowcu Świętokrzyskim i polonistyki na Uni- 
wersytecie Warszawskim osiedliła się w Bydgoszczy, zajmując się pra- 
cą nauczycielską i dyrektorską w stojącym na wysokim poziomie Gim- 
nazj,um Żeńskim im. Marii Skłodowskiej-Curię. Fryckowski pominął jed- 
nak -innych wybitnych pedagogów Bydgoszczy z lat międzywojennych 
jak np. dr Stanisława Pełkę-Pelińskiego, polonistę, poetę, krytyka lite- 
rackiego i filozofa, autora szeregu cennych pra
 na temat ezoterycznej 


.
>>>
. 


252 


filozofii indyjskiej, po 1945 r. dyrektora Liceum Ogólnokształcącego im. 
Emilii Sczanieckiej w Łodzi. 
. \Vartość artykułu Bogdana i Zofii Lewkow na temat roz\\-90ju szkol- 
nictwa zawodowego w Bydgoszczy podnoszą liczne, starannie wykona- 
ne i przejrzyste tabele. 
W rozprawce Romana Ossowskiego poświęconej szkolnictwu spec- 
jalnemu po macoszemu potraktowano szkolnictwo dla niewidomych. Nie 
wykorzystane tu zostały zupełnie źródła archiwalne Zarządu Okręgu 
Polskiego Związku Niewidomych w Bydgoszczy, Zakładowego Archi- 
wum Ośrodka Rehabilitacji Zawodowej w Bydgoszczy, Ośrodka Badaw- 
czo-Szkoleniowego Związku Spółdzielni Inwalidów itp. Rozprawa Ossow- 
skiego jest niemal zupełnie "odpostaciowana", brak w niej nazwisk za- 
służonych pedagogów szkolnictwa dla niewidomych w Bydgoszczy, jak 
np. Włodzimierza Dolańskiego i Władysława Litwickiego, którzy w 1948 r. 
po przerwie wojennej, wznowili ten typ szkół w naszym mieście, czy 
ź lat późniejszych mgra Zbigniewa Figurskiego inicjatora szkolnictwa 
średniego dla niewidomych oraz autora koncepcji nadania zespołowi 
szkół dla niewidomych imienia Louisa Braille'a. 
Artykuł Janusza Rulki: Kształcenie nauczycieli w latach 1920-1970 
oparty jest w zasadniczej mierze o relację niektórych byłych dyrekto- 
rów i nauczycieli tego typu zakładów pedagogicznych (dyr. Wawrzyńca 
Kolibabki, mgra Jana Panasewicza, mgr Lidii Miszczuk, 'mgra Edmunda 
Fl'yckowskiego), oraz o własne artykuły autora,. niekiedy dość luźno 
związane z zasadniczą problematyką rozprawy. Szkoda, iż autor nie 
dotarł do tak wybitnych organizatorów szkolJ;lictwa kształcącego nau- 
czycieli jak np. prof. dr Ludwik Bandura, którego relacje, dotyczące 
lat 1950-1954, mogłyby bardzo wzbogacić treść merytoryczną arty- 
kułu. 
Dość wąską bazą źródłową oznacza się rozprawka J. Rulki na temat 
szkolnictw
 wyższego w Bydgoszczy. Pisząc np. o Wyższej Szkole Inży- 
nierskiej nie zwrócono się o relację do jej byłych rektorów - prof. 
dr Ernesta Pischingera i prof. dr J6zefa Słomińskiego, przy omawianiu 
genezy Wyższej Szkoły Rolniczej z Poznania brak relacji pierwszego 
organizatora tej tak ważnej dla naszego regionu placówki, prof. dr 
hab. Wojciecha Cieśli itp. Niecałą stronę, bez powołania się na źródła, 
poświęcono Wyższej Szkole Nauczycielskiej, a w 8 wierszach omówiono 
działalncść istniejącego w Bydgcszczy od 1951 r. Studium Doskonalenia 
Lekarzy. 
Dział: Sztuka otwiera artykuł Kazimierza Boruckiego: Plastyka byd- 
goska w latach 1920-1945, stanowiący m.in. rodzaj wspomnień tego za- 
służonego działacza kultury, pracującego w Muzeum Miejskim w Byd- 


.
>>>
253 


goszczy od chwili jego powstania w 1921 r. Artykuł napisany w przej- 
rzysty sposób, w ujęciu s:yntetycznym, obejmuje okres 25 lat, niestety, 
jak już wspomnieliśmy, pozbawiony jest zupełnie przypisów i zestawu 
bibliograficznego. Na podstawie wywodów Boruckiego może:ny stwier- 
dZIĆ, iż Bydgoszcz międzywojenna dzięki powołanemu w latach 1921- 
-1923 i reaktywowanemu w 1931 r. Towarzystwu Zachęty Sztuk Pięk- 
nych oraz osiedleniu się w jej okolicy, w Gościeradzu, Leona Wyczół- 
kowskiego, dysponowała dość poważną kolekcją obrazów, a zorganizo- 
wany od 1936 r. przez grupę plastyków bydgoskich Salon Bydgoski sta- 
nowił imprezę liczącą SJę na terenie ziem północnych i zachodnich. Byd- 
goszcz posiadała również zorganizowane w r. 1935, pierwsze w skali kra- 
jowej Muzeum Szkolne, ze szczególnie rozbudowanym działem rysunkÓ'w 
dziecięcych. 
Kontynuację artykułu Boruckiego stanowi rozprawa Mariana Tur- 
\vida: 25 lat plastyki bydgoskiej (1945-1970), omawiająca między in- 
nymi dorobek zasłużonego, istniejącego od 1945 r., Liceum Sztuk Pla- 
stycznych (początkowo działającego pod nazwą Szkoła Sztuk Plastycz- 
nych), z którego murów wyszło szereg znanych później malarzy, kon- 
tynuujących naukę na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. 
Powołanie Centralnego Biura Wystaw Artystycznych w Bydgoszczy 
z filią w Toruniu, rozbudowa w Bydgoszczy bazy poligraficznej, dającej 
możliwości rozwoju graf
kom i ilustratorom, osiedlenie się w mieście 
przedstawicieli architektury wnętrz i sztuki dekoracyjnej itp. wszystkie 
te czynniki spowodowały, iż Bydgoszcz stała się ważnym ośrodkiem 
twórczej pracy artystycznej, liczącym się w skali krajowej i utrzymu- 
jącym żywe kontakty z zagranicą (ZSRR, NRD, Francja, Czechosłowacja, 
Rumunia, Jugosławia). Artykuł Turwida wyróżnia się doskonałą for- 
mą literacką i szeroką bazą źródłową. 
Alfons Licznerski w artykule na temat dorobku budowlanego i ar- 
chitektoniczno-urbanistycznego miasta w latach 1920-1945 słusznie 
zwrócił uwagę na specyfikę architektonicznego rozwoju naszego grodu 
w latach międzywojennych. Bydgoszcz nie należała wówczas do naj- 
większych miast Polski, dysponowała jednak ogromnym obszarem 
(4 miejsce w skali ogólnokrajowej), co pozwoliło jej władzom na sto- 
sunkowo racjonalną rozbudowę dzielnic peryferyjnych. Miasto, jakże 
słusznie, cieszyło się wówczas opinią naj czystszego w Polsce, jego lud- 
ność dysponowała dość dobrymi warunkami mieszkaniowymi, a niektóre 
rozwiązania urbanistyczne np. zabudowa okolic bazyliki, największego 
kościoła Polski międzywojennej, -świadczyły o dostrzeżeniu przez archi- 
tektów miejskich szerokich perspektyw rozwojowych, jakże potrzebnych 
dziś, . gdy Bydgoszcz podwoiła z nawiązką ilość swych mieszkańcó\v 


.
>>>
254 


z 1939 r. (wówczas 140 tys.), stając się 300-tysięczną stolicą jednego 
z najlepiej rozwiniętych gospodarczo regionów. 
Barbara Łukaszewska w rozprawce pt. Życie kulturalne w pierw- 
szych latach po wyzwoleniu jakże słusznie zwróciła uwagę na znaczenie 
prasy bydgoskiej, 
arówno po roku 1920, jak i po 1945. Ogromną rolę 
w naszym mieście spełniała zawsze i spełnia Wojewódzka Biblioteka Pu- 
bliczna, obecnie kierowana sprężyście przez mgr Bolesławę Podrazę, 
dysponująca poważnym zasobem dzieł z różnych dziedzin wiedzy, zwła- 
szcza z nauk humanistycznych. 
Łukaszewska omawia ponadto ogromne znaczenie muzyki w życiu 
Bydgoszczy. Powołana w roku 1945 orkiestra rozgłośni Polskiego Radia 
w Bydgoszczy pod dyrekcją Arnolda Rezlera, a w 1946 r. orkiestra sym- 
foniczna kierowana przez tego wybitnego muzyka, zajęła ważne miej- 
sce w skali krajowej. Znane były też szeroko doskonałe chóry bydg,')- 
skie: "Hasło", "Halka", "Echo", "Dzwon", "Leo". Autorka pominęła je- 
dnak początki utworzonego w dzielnicy Czyżkówko chóru "Arion", sto- 
jącego dziś na wysokim poziomie artystycznym chóru Filharmonii Po- 
morskiej. 
Problematyka muzyczna Bydgoszczy rozwinięta została w rozpraw.
e 
Róży Kulwieć pt. Przyczynek do dziejów życia muzycznego, z której 
dowiadujemy się, iż nasze miasto do 1950 r. dysponowało dwiema or- 
kiestrami symfonicznymi w pełnym składzie, co stanowiło curiosum, nie 
tylko w skali krajowej lecz i europejskiej. Odejście Arnolda Rezlera 
i znacznej części jego zespołu wpłynęło na chwilowe osłabienie życia 
muzycznego. Budowa wspaniałego gmachu Filharmonii Pomorskiej 
i objęcie funkcji jej dyrektora przez Andrzeja Szwalbego dało możność 
nadania tej naj ważniejszej obecnie placówce kulturalnej miasta rozma- 
chu światowego. Na tle rozkwitu Filharmonii skromnie przedstawia się 
dorobek artystyczny bydgoskiego teatru Opery i Operetki, jednak, jak 
zauważyła autorka, ma on z chwilą uzyskania odpowiedniej bazy tech- 
nicznej wielkie perspektywy dalszego rozwoju. 
Doskonałą syntezę działalności wymiaru sprawiedliwości na Pomorzu 
w latach międzywojennych stanowi szkic na ten temat pióra Wacława 
Zarzyckiego. W oparciu o kadry zawodowe sędziów, sprowadzonych 
po 1920 r. z Galicji i wykształconych na znanych w całej ówczesnej 
Europie wzorach sądownictwa austriackiego, stopniowo rozwinęły się 
zastępy miejscowych sądowników, ludzi dobrze przygotowanych pod 
względem fachowym, a zarazem posiadających odwagę cywilną, sprze- 
ciwiających się reprezentowanym przez władze sanacyjne tendencjom 
ograniczenia niezawisłości 'POlskiego sądownictwa. Przykładem tej nie- 
złomnej postawy może być prezes Sądu Okręgowego w Bydgoszczy Ze-
>>>
255 


non Staszewski. Zwolniony bezprawnie z zajmowanego stanowiska przez 
ówczesne władze centralne zmarł w 1934 r. jako jedna z ofiar kadrowej 
polityki sanacji. 
Kontynuacją artykułu Zarzyckiego jest interesująca rozprawa Fe- 
liksa Prusaka na temat wymiaru sprawiedliwości w województwie byd- 
goskim w okresie Polski Ludowej, jej uzupełnieniem - praca Romana 
Dąbrowskiego i Władysława Sobieszczańskiego na temat zastępstwa 
prawnego w województwie bydgoskim w pierwszym dziesięcioleciu PRL. 
Mimo, zasygnalizowanych tu przeze mnie występujących niekiedy 
usterek i niedociągnięć, praca zbiorowa: Bydgoszcz w latach 1920-1970 
jest wydawnictwem bardzo pożytecznym. Powiększa ona znacznie zasób 
wiedzy o naszym mieście, daje pewien przekrojowy obraz życia jego 
mieszkańców w ciągu 50 lat. Jest to wprawdzie czasokres krótki, lecz 
jakże dla naszego miasta brzemienny w ważne wydarzenia i ogromne 
przemiany społeczno-gospodarcze, polityczne i kulturalne. 


Bydgoszcz w latach 1920-1970. Materiały z sesji popularnonaukowej, Byd- 
goszcz 1972, Bydgoskie Towarzystwo Naukowe, Prace popularnonaukowe nr 6.
>>>
Franciszek M i n c e r 


STATYSTYKA DEP ART Al\IENTU BYDGOSKIEGO 


"Statystyka Departamentu Bydgoskiego" z 1812 r. to niewątpliwie 
źródło cenne i ciekawe, w pełni zasługujące na wydanie. By całkowicie 
zrozumieć wartość źródłową tej pozycji pamiętać trzeba o czteTech fak- 
tach: 
1) Zródła do dziejów departamentu bydgoskiego są stosunkowo nieliczne. 
Akta prefektury bydgoskiej. które wykorzystywał w swoich badaniach 
znakomity historyk gospodarczy Jan Rutkowski, spłonęły w Pozna- 
niu w 1945 r. Tymczasem okres napoleoński, choć stosunkowo krótki, 
jest w historii naszego regionu niesłychanie ważny. Lata 1806-1812 
były bowiem na tym terenie czasami powrotu pod polską władzę 
państwową, co oznaczało zahamowanie procesów germanizacyjnych. 
2) Wśród publikacji źródłowych dotyczących okresu Księstwa War- 
szawskiego materiały statystyczne zajmują jak dotychczas jedynie 
podrzędne miejsce. 
3) Spis statystyczny z 1812 r. wskutek przygotowań wojennych nie zo- 
stał przeprowadzony w większości departamentów. Poza departa- 
mentem bydgoskim spis tego rodzaju (wraz z częścią opisową) po- 
siada jedynie departament kaliski. 
4) "Statystyka Departamentu Bydgoskiego" zawiera niezmiernie wszech- 
stronny i dokładny opis regionu poczynając od warunków geografi- 
cznych i hydrograficznych poprzez informacje o stosunkach demo- 
graficznych, prawno-administracyjnych, wyznaniowych aż do spo- 
łeczno-gospodarczych. 
Edytorami naukowymi "Statystyki" są dwaj historycy, z których 
pierwszy, M. Kallas, opublikował już szereg prac poświęconych proble- 
matyce okresu Księstwa Warszawskiego, a drugi, J. Wojciak, objął swo- 
imi badaniami dzieje regionu bydgoskiego poczynając. od roku 1806 aż 
po czasy Powstania Wieikopolskiego 1918/19 r. a nawet lata drugiej 
Rzeczypospolitej. Pozycja składa się z wstępu, wykazu miar i wag uży-
>>>
2&7. 


wanych w Polsce w okresie napoleońskim, części opisowej st
tystyki; 
tabel i indeksu geograficznego. 
Sposób wydania przyjęty przez edytorów jest zgodny z zasadami 
publikowania źródeł historycznych. W zasadzie wydawcy korzystali 
z wskazówek "Instrukcji wydawniczej dla źródeł historycznych od po- 
łowy XVI do połowy XIX w." opracowanej w Polskiej. Akademii Nauk 
pod redakcją K. Lepszego i wydanej we Wrocławiu w 1953 r. 
Wstęp napisany został przez M. Kallasa na podstawie bardzo boga- 
tego materiału zebranego ze źródeł i opracowań. Autor wstępu oma- 
wia kolejno stan statystyki polskiej na przełomie XVIII i XIX w., two- 
rzenie się zrębów administracji polskiej w latach 1806-1807, działal- 
ność tych organów państwowych Księstwa Warszawskiego, które zaj- 
mowały się gromadzeniem materiałów statystycznych, a wreszcie u two- 
rzenie i strukturę departamentu bydgoskiego. Ostatnia część wstępu 
posiada charakter noty wydawniczej. 
Ponieważ wydawcy dysponowali dwoma rękopisami "Statystyki" - 
płockim i poznańskim, za podstawę wydania przyjęli pełniejszy tekst 
rękopisu zachowanego w Bibliotece Zielińskich w Płocku wykorzystując 
rękopis z Archiwum Państwowego w Poznaniu w ramach aparatu kry- 
tyc
nego. Tekst źródłowy został opatrzony przypisami tekstowymi i nie- 
zbyt licznymi przypisami rzeczowymi. Zgodnie z przyjętą w wydaw- 
nictwach źródłowych Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego zasadą - 
przypisy tekstowe posiadają numerację literową, a rzeczowe - cyfrową. 
Objaśnienia rzeczowe są merytorycznie poprawne, czasem jednak budzą 
zastrzeżenia z punktu widzenia stylu (np. przypis nr 34 czytamy: "Cho- 
dzi o klaryski"). 
Pewne zastrzeżenia nasuwa też konstrukcja wstępu. Wydaje się, że 
byłaby ona dużo bardziej przejrzysta, gdyby M. Kallas opis powstania 
i struktury departamentu bydgoskiego zamieścił bezpośrednio po omó- 
wieniu procesu kształtowania się administracji polskiej w latach 1806- 
,-1807. Szkoda też, że nie poddano dokładniejszej analizie poglądów au- 
tora części opisowej "Statystyki", Ignacego Zawadzkiego, który pisał 
o osiągnięciach władz pruskich na terenie regionu bydgoskiego z wyraź- 
nym uznaniem. Tymczasem niektóre przekazane przez samego Zawadz- 
kiego informacje (np. zły stan ratusza bydgoskiego, na którego rozbiór- 
kę władze pruskie nie zdobyły się w ciągu przeszło trzydziestu lat swo- 
ich rządów w mieście, mimo że stanowiła oria konieczność urbanistyczną) 
każą traktować pochwały pod adresem Fryderyka II i jego następcy 
z pewną dozą ostrożności. 
Tabele stanowiące drugą część "Statystyki" nie zostały wykonane 
z dostateczną starannością pod względem graficznym. Nie jest to jednak 


17 - Kronika Bydgoska
>>>
258 


wina edytorów, lecz drukarni. Również wyłączenie tabel w osobną część 
pozycji (w rękopisie występują one. łącznie z poszczególnymi fragmen- 
tami części opisowej) było niewątpliwie bardzo dogodne dla drukarni, 
lecz stanowi utrudnienie dla czytelnika, a edytorów zmusiło do powią4 
zania części opisowej z tabelaryczną całym systemem odsyłaczy. Nato- 
miast okładka wykonana według projektu Bronisława Zygfryda Nowic- 
kiego jest estetyczna i odznacza się dużą oryginalnością. 
"Statystyka Departamentu Bydgoskiego" ukazała się jako siódma po- 
zycja w serii wydawniczej BTN noszącej tytuł "Źródła do dziejów Byd- 
goszczy". Ale, "Statystyka" swoim zasięgiem terytorialnym poważnie wy- 
kracza poza problematykę serii, gdyż tylko niewielka część omawianej 
tu pozycji dotyczy samej stolicy departamentu. W związku z powyższym 
należało wydać "Statystykę" albo poza ramami serii, albo też odpowied- 
nio zmienić tytuł tego cyklu wydawniczego, który mógłby zostać na- 
zwany "Źródła do dziejów Bydgoszczy i regionu". 
Ta pewna, niewielka zresztą ilość uwag krytycznych nie ma oczy- 
wiście na celu deprecjonowania wyników rzetelnego trudu wydawców. 
Każdy, kto choć w pewnym stopniu stykał się z edytorstwem źródeł 
historycznych, zdaje sobie sprawę z tego, jak ciężka, żmudna i nie- 
wdzięczna jest praca ich wydawcy. A spośród wszystkich rodzajów źró- 
deł historycznych niewą tpli wie najbardziej kłopotliwe są w opracowaniu 
edytorskim materiały statystyczne. 


statystyka Departamentu Bydgoskiego ułożona w miesiącu kwietniu 1812 roku, 
wyd. Marian Kallas i Jerzy WoJcia.k, Warszawa - Poznań 1972, Państwowe 
Wydawnictwo Naukowe - Oddział w Poznaniu. 


.
>>>
Z ŻYCIA TOWARZYSTWA MILOŚNIKOW 
MIASTA BYDGOSZCZY 


Edward S z m a ń d a 


SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI 
TOWARZYSTWA MIŁOŚNIKÓW 
MIASTA BYDGOSZCZY ZA ROK 1971 


W historii o.statnich lat Towarzystwa rok 1971 zapisal się jako nieprzeciętny. 
Dążenie do powiększenia szeregów czlonkowSlkich i do dalszego ożywienia dzia- 
łalności spowodowało koniecZlI1ość dostosowania statutu do nowych potrzeb i za- 
mierzeń. Powsta1y nowe kola dzielnicowe i zakładowe. Na czło.nków pozyskano 
grupę bydgoszczan zamieszkałych obecnie w Warszawie, a także kilku radnych 
Miejskiej Rady Narodowej. Nie bez znaczenia były też zmiany wewnętrzne 
i w składzie Zarządu Towarzystwa. 
Organizacja wewnętrzna w ukladzie pionowym pozostała nie zmieniona. Dzia- 
 
łały więc - jak dotychczas - cztery sekcje: Organizacyjna, Architektoniczno- 
-Urbanistyczna, Historyczna (nazwa zmieniona z Nauko.wo-Zabytkowej dnia 19 I 1971) 
i Propagandowo-Wydawnicza. W układzie poziomym zaś do istniejących dwóch 
kół dzielnicowych (na. Jachcicach i w Śródmieściu) doszło koło na Kapuściskach 
i pierwsze koło zakładowe - w "Foto-Optyce". 
Możliwość tworzenia kół dzielnicowych, zakładowych i środowiskowych - to 
jedna z ważnych zmian wprowadzonych do nowo opracowanego statutu. Towa- 
rzystwo nie uzyska]:o natomiast zezwolenia na tworzenie kół zamiejscowych, 
chociaż rysowały się widoki na powołanie do życia takiego koła w Warszawie, 
a w przyszłości być może też w Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu. 
Z powstawaniem kół Towarzystwa wiąże się ściśle druga ważna nowość 
w statucie: rozszerzenie składu Zarządu o przewodniczących kół i wyłonienie 
nowego. organu władzy w Towarzystwie - Prezydium Zarządu, które - jako 
zespół lnniejszy i bezpośrednio odpowiedzialny za normalny, sprawny tok pracy 
- zastęp?wać będzie pełny skład Zarządu w okresie między jego posiedzeniami. 
Szeregi czlonkowskie Towarzystwa wzrosły w roku 1971 o blisko 50%. Do 
199 członków, zarejestrowanych w roku poprzedn.im, doszło 99 nowych. Po odli- 
czeniu 9 osób skreślonych (4 z powodu śmierci, 4 na własne żądanie i 1 na skutek 
wyprowadzenia się z BydgOSZJCZy bez podania nowego adresu) stan członków 
w końcu roku 1971 W}mosił 289 osób. Wśród nowych czlonków znajduje się mjn. 
42-osobowe grono pracowników "Foto-Optyki" i 16 osób liczący zespół pracowników 
Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, a także grupa 20 mieszkańców 
Wmszawy, pochodzących z Bydgoszczy lub z naszym miastem związanych uczucio- 
wo z innych powodów. Wzmocniła się reprezentacja radnych Miejskiej Rady Na- 
rodowej, powiększona z 7 do 11 osób. 
W ogólnej liczbie czlonków Tow8Irzystwa mieści się również 4 członków 


17.
>>>
260 


honorowych, z których trzech otrzymało tę godność w roku 1971 (25 V): mgr Ta- 
deusz Esman, inż. Alfons Licznerski i dyr. Józef Podgóreczny. 
W roku sprawozdawczym urządzono dwukrotnie walne zebranie: doroczne - 
sprawozdawcze (25 V) i nadzwyczajne - wyborcze (25 X). Obok zwykłych spraw 
informacyjno-administracyjnych poruszano też tematykę ogólnomiejską, która wy- 
magała ustosunkowania się do istniejących zaniedbań i potrzeb. Część spraw 
o charakterze publiC2IDym wyjaśniona zostala od razu przez obecnych na zebraniu 
członków Towarzystwa a zarazem radnych MRN i praco'\\'l1ików miejskich. Inne 
wnioski i dezyderaty Zarząd Towarzystwa rozpatrywał na swoich posiedzeniach 
i skierował je na właściwą drogę do wcielenia w życie. Wystąpiono więc z wmo- 
skiem do Prezydium MRN Q zazielenienie w szerszym Z'ą!kresie wolnych terenów 
i zwiększenie dbałości o estetykę i porządek w mieście, a także o nazwanie 
jednej z ulic imieniem prezydenta Leona Barciszewskiego, a Teatru Polskiego - 
imieniem Adama Grzymały Siedleckiego. Wniosek w sprawie przywrócenia Ryn- 
kowu charakteru miejscowości wypoczynkowej znalazł miejsce w szczegółowych 
propozycjach do programu zagospodarowania przyszłego parku miejskiego, prze- 
widzianego w okolicy skarpy myślęcińskiej. Do własnego planu działalności na- 
tomiast wniesiono większą lI1iż dotychczas liczbę odczytów i wprowadzono prze- 
chadzki po mieście, połączone ze zwiedzaniem ciekawszych obiektów. Do urze- 
czywistnienia innych postulatów, jak np. aby gromadzić materialy ikonograficzne 
o tematyce bydgoskiej czy utrzymywać ściślejsze konta!kty z prasą, stał nadal na 
przeszkodzie brak własnego lokalu i doraźny charakter zatrudnienia pracowni- 
ków. Nie wykorzystana pozostała też jeszcze myśl zbudowania zakładu gastrono- 
micznego dla turystów na skarpie szwed erowski ej (Wzgórzu Dąbrowskiego czy 
\Vzgórzu Wolności), skąd rozpościera się wspaniała panorama miasta. Są to za- 
gadnienia, na które jeszcze w przyszłości Towarzystwo zwróci swoją uwagę. 
Zarząd Towarzystwa pracował w składzie wybranym przez Walne Zebranie 
w dniu 28 kwietnia 1970 r. Po rezygnacji mgra Tadeusza Girzejowskiego (22 IV 
1971) i inż. Ulryka Jahra (19 X 1971), na nadzwyczajnym walnym zebraniu dnia 
25 X 1971 r. do Zarządu powołani zostali na zwolnione miejsca: mgr Władysław 
Dobrowolski - zastępca przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej 
i Zofia Stefaniak - zastępca dyrektora "Foto-Optyki" i organizatorka koła zakła- 
dowego Towarzystwa Miłośników miasta Bydgoszczy w tym przedsiębiorstwie. 
Konstytuując się na nowo Zarząd Towarzystwa wybrał (9 XI 1971) na przewodni- 
czącego - dyr. Józefa Podgórecznego, na jego zastępców - mgra Władysława 
Dobrowolskiego i mgra Tadeusza Esmana. 
W ciągu roku 1971 Zarząd odbył 10 posiedzeń, a w ostatnim okresie upływa- 
jącej kadencji - w roku 1972 -jeszcze trzy. W tematyce obrad najczęściej prze- 
wijały się sprawy organizacyjne (kół, statutu itp.), przygotowania do obchodów 
Dni Bydgoszczy i 50-lecia Towarzystwa, a także sprawy wydawnicze. Wszystkie 
omawiane zagadnienia znalazły odbicie w protokołach z posiedzeń Zarządu. 
Przechodząc teraz do działalności podstawowej, rozpatrzyć trzeba kolejno pracę 
i jej wyniki w poszczególnych sekcjach. 
Sekcja Organizacyjna prowadziła akcję pozyskiwania nowych członków m.in. 
za pośrednictwem odezw w Kalendarzu Bydgoskim, pism kierowanych bezpośred- 
nio do dyrekcji przedsiębiorstw, organizowania spotkań z członkami klubów rad- 

ych PZPR i SD a także przez kontakty osobiste. Os'tatecznie. w roku 1971 
\Vsfąpiło do Towarzystwa z górą 100 osób. . Większość z nich to grupy pracow- 
ników "Foto-Optyki", Miejskiego Przedsiębiorstwa 'Komunikacyjnego i warszaw- 
skich bydgoszczan.
>>>
261 


\V "Foto-DPtyce" utworzone zostało pierwsze zakładowe koło' Towarzystwa 
Miłośników miasta Bydgoszczy pod przewodnictwem jego organizatorki - dyr. 
Zofii Stefaniak (22 IV 1971). 
\V Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym natomiast koło Towarzystwa 
wprawdzie się nie zawiązało, ale grupa tzw. Bydgoskich Dzieci z. rodżin pra- 
cowników tego przedsiębiorstwa przyjęta zos.tala pod patronat Towarzystwa (29 III 
1971). 
Grono swoich członków wa.rszawskich zawdzięcza Towarzystwo organizatorskim 
wysiłkom mgra Waclawa Bielawskiego. . 
\V,reszcie - obok istniejących już kół dzielnicowych na Jachcicach i w Śród- 
mieściu - trzecie koło dzielnicowe Towarzystwa założone zostało na Kapuściskach 
(7 XII 1971) z siedzibą w klubie "Odnowa", należącym do Robotniczej Spółdzielni 
Mieszkaniowej "Jedność". Do zarządu koła weszli m.in. Mieczysław Hojan jako 
przewodniczący i Maria Koperczukowa jako sekretarz. 
Sekcja Architektoniczno-Urbanistyczna rozwija swoją działalność w trzech 
kierunkach: propozycji i uwag do istniejących i zamierzonych rozwiązań urbani- 
stycznych, upiększania miasta i tworzenia kartoteki zdjęć archiwalnych Byd- 
goszczy. 
\V zakresie tematy.ki urbanistycznej i architektonicznej opracowano: 


1) szczegółowe propozycje do planu zagospodarowania przyszłego parku leśnego 
w okolicy skarpy myślęcińsJ{iej, 
2) memoriał w sprawie zachowania w stanie nienaruszonym zabytkowego zespołu 
wokół kościoła Klarysek, 
3) artykuł interwencyjny w sprawie uporządkowania przejścia pod arkadami 
PZ\VS ("Dziennik \Vieczorny" z 8 XII 1971), 
4) arty;kuł interwencyjny w sprawie estetycznego rozwiązania architektury innych 
przejść pod arkadami w mieście (pl. Zjednoczenia, ul. Dworcowa, ul. 3 Maja 
("Dziennik \Vieczorny" z 18 XII 1971). 


Doroczny konkurs "Bydgoszcz w kwiatach" zorganizowany został również 
w r. 1971. Zakończono go. w IV kwartale przyznaniem 214 nagród rzeczowych, 
4 dyplomów i 50 listów pochwalnych. Nagrody i dyplomy wręczono uroczyście na 
4 zebraniach środowiskowych, na których odczyty wygłosili: 


9 XI 1971 - inż. Alfons Licznerski : Ochrona środowiska człowieka w Bydgosz- 
czy (Sródmieście - Muzeum), 
18 XI 1971 - dyr. Józef Podgóreczny: O dawnych tradycjach Bydgoszczy (Jach- 
cice - Szkoła Podstawowa Nr 36), 
23 XI 1971 - inż. Aleksander Pietrzak: Tereny zieleni we współczesnym mieście 
(Błonie - Szkoła Podstawowa Nr 62), 
7 XII 1971 - mgr Henryk Kaczmarczyk: Perspektywy rozwoju komunikacji miej- 
skiej m. By1(Igoszczy (Kapuściska - klub "Odnowa"). 


Postępowała też w dalszynl ciągu praca nad dokumentacją fotograficzną daw- 
nej Bydgoszczy, przeznaczoną do kartoteki archiwalnej. Zgromadzono już łącznie 
około 1000 zdjęć, spośród których ok. 150 wybrano do albumu z widokami Byd- 
goszczy przygotowywanego do druku. 
Sekcja Historyc
na ograniczała się właściwie do działalności odczytowej, która 
ostatnio z roku na rok rozwija się coraz bardziej. \V ciągu roku 1971 nawiąza.no
>>>
262 


porozumienie ze szkotami, klubami i świetlicami proponując kilkadziesiąt tematów 
bydgoskich do przedstawienia w odczytach i pogadankach. Zabiegi te nie pozostały 
bez skutku, bo obecnie- stale wzrasta zapotrzebowanie na tematykę bydgoską, 
zwlasl'JCZa że Towarzystwo z własnych funduszy opłaca prelegentów. Tak więc 
łącznie w roku 1971 wygłoszono 9 pogadanek (7 w szkołach, 1 w Filii Nr 7 Miej- 
skiej Biblioteki Pub1i
ej i 1 w klubie ZNP) oraz 10 odczytów publicznych. 
Spośród odczytów cztery, połączone z rozdaniem nagród za udział w konkursie 
"Bydgoszcz w kwiatach", miały charakter środowiskowy, a pozostałe na otwar- 
tych zebraniach wygłosili: 


8 II 1971 - mgr Rajmund Kuczma: Wyzwolenie Bydgoszczy w roku 1945 (Mu- 
zeum - Spichrze), 
25 II 1971 - mgr Czesław Potemski : SIady Prasłowian na obszarze Bydgoszczy 
(Muzeum - Spichrze), 
15 V 1971 - inż. arch. Alfons Licznerski: O dawnych młynach i spichrzach byd- 
goskich (sala Biura \Vystaw Artystycznych), 
21 IX 1971 - dyr. Marian Turwid: Z galerii portretów bydgoskich, Cz. I (Mu- 
zeum - Spichrze), 
25 X 1971 - mgr Tadeusz Esman: Założenia organizacyjne obchodów Dni Byd- 
goszczy (sala posiedzeń MRN), 
14 XII 1971 - mgr inż. arch. Janusz Gołębiewski: Problemy centrum miasta (Mu- 
zeum - Spichrze). 


Poza tym w ostatnich 3 miesiącach upływającej kadencji zorganizowano 
jeszcze 2 odczyty publiczne oraz 3 pogadanki (2 w szkołach i 1 w klubie "Ruch"). 
Sekcja utrzymuje również kontakt z mlodzieżą szkolną poprzez kółka tury- 
styczno-krajoznawcze, dla których przeznaczyła 80 egz. Kalendarza Bydgoskiego na 
nagrody w konkursach wiedzy o Bydgoszczy. Współpracuje także z Kołem Prze- 
wodników PTTK, ze ZWiązkiem Harcerstwa Polskiego (Turniej wiedzy o Byd- 
goszczy) i ze Zrzeszeniem Studentów Polskich (Bydgoszcz - miastem moich 
studiów). Dodać trzeba, że eliminacje konkursowe do "Turnieju wiedzy o Byd- 
goszczy" odbywały się pośród 12-tysięcznej rzeszy młodzieży harcerskiej, która 
do konkursu przygotowywała się w głównej mierze z wydawnictw Towarzystwa 
Miłośników Miasta Bydgoszczy. 
Sekcja Propagandowo- \Vydawnicza skupiała swoją uwagę przede wszystkim 
na wydawnictwach. Jako końcowy, 'widoczny efekt jej działalności ukazały się 
w roku 1971 dwie publikacje: 


1) Opowieści bydgoskie, t. I (okres zaborów), o objętoś-ci 1.1 al1k. wyd., w nakła- 
dzie 2000 egz., w opracowaniu redakcyjnym Walerii Drygałowej, a w realizacji 
technicznej \Vydawnictwa POZlIlańskiego, 
2) Kalendarz Bydgoski na rok 1972, obejmujący 12 ark. wyd., o 5000 egz. nakładu, 
pod redakcją Jerzego Jaśkowiaka i Konrada Brakowskiego, a w wykonaniu 
technicznym inowrocławskiej Drukarni CRS. 


Dopiero w styczniu 1972 r. wyszedł z druku opóźniony n tom Kroniki Byd- 
goskiej za lata 1964-1965, o objętości 11,5 ark. wyd., w nakładzie 1000 egz., 
przygotowany redakcyjnie przez mg,ra Edwarda Szmańdę, a wykonany przez Za- 
kłady Graficzne PZWS w Bydgoszczy. 


,
>>>
263 


Oprócz tego przygotowano do druku materiały: 
- do IV (1968-1969) i V (1970) t. Kroo1kii Bydg05kiej, 
- do wydawnictwa albumowego pt. "PiękIno Bydgoszczy", 
- do II t. ,.,Opowieści bydgoskich". 
Nawiąz8l11O również wstępne porozumienie z \Vydawnictwem Morskim w celu 
przejęcia przez to przedsiębiorstwo niektórych zamierzeń wydawniczych Towa- 
rzystwa: albumu i BibUot
kli BydgoSkiej. 
Wystąpiono też z propozy1Cją wymiany wydawnictw do Polskiego Towarzystwa 
PrŻyjaciół Pamiętnikarstwa, które niedawno powstało w Warszawie. 
W zakresie propagandy miasta i Towarzystwa podjęto już też pierwsze prace 
koncepcyjne i przygotowawcze do zorganizowania Dni Bydgoszczy i obchodów 
50-lecia Towarzys,twa w roku 1973. Za,rząd Towarzystwa powołał do tego ośmio- 
osobowy zespół pod przewodnictwem mgr Tadeusza Esmana. Opracowane zało- 
żenia programowe uzyskały już zasadnicze poparcie władz miejskich. 
Czynności administracyjne i gospodarcze wykonywane są nadal w warunkach 
tymczasowych, doraźnie, częściowo w Miejskiej Bibliotece Publicz.nej, gdzie w dal- 
szym ciągu mieści się oficjalna siedziba Towarzystwa, częściowo w Muzeum, 
gdzie załatwiane są sprawy finansowe i księgowe. Lokal przy ul. Jezuickiej 2 
przyznany Towarzystwu w roiku 1970, pozostaje wciąż jeszcze w remoncie kon- 
serwatorskim. Zdaje się jednak już być bliski dzień oddania go do użytku, na co 
od dawna tak bardzo liczymy, jako na jeden z ważnych czynników stabilizacji 
i rozwoju działalności, a także reprezentatywności Towarzystwa. 
W gronie pracown
k6w Towarzystwa - po kilkuletnim okresie sytuacji trwa- 
łej - zaszły znowu zmiany. Pracownica administracyjna Towarzystwa p. Jad- 
wiga Wierzbicka, z przyczyn osobistych zrezy
owała z pracy najpierw częściowo 
(31 III 1971), pÓŹJniej całkowicie (31 XII 1971). Obowi
ki jej przejęła zrazu czę- 
ściowo p. Maria Koperczukowa (1 IV 1971), dzieląc je później w pełnym zakresie 
z p. Ireną Kasperowicz (od 1 I 1972). Przejściowo w IV kwartale 1971 r. w wy- 
miarze 2/3 etatu zatrudniony był w Towarzystwie również sekretarz, mgr Ed- 
ward Szmańda, jako pracownik organizacyjno-administracyjny w związku z po_ 
dejmowanymi inicjartywami, przewidzianymi rozwojem działalności i rze:zywistym 
wzrostem liczbowym Towarzystwa. Ustabilizowanie niezbędnej, administracyjnej 
obsługi działalności Towarzystwa winno nastąpić po objęciu własnego lokalu 
jako przyszłej ustalonej siedziby Towarzystwa. 
Sprzedaż wydawnictw TowaTZystwa odbywała się w r. 1971 - jak dotych- 
czas - za pośrednictwem "Ruchu" (Kalendarz Bydgos:ki) i "Domu Książki" (po_ 
zostałe publikacje) a w skromnych rozmiarach także przez sekretariat Towarzy- 
stwa. Kalendarz Bydgoski rozchodzi się nadal dobrze (w 90%). Z mniejszym od- 
biorem spotkał się dotychczas I tom "Opowieści bydgoskich" (5,5°/0 nakładu), 
a III t. Kroniki Bydgoskiej Malazł zbyt tylko w niewielkiej części nakładu (25%). 
Jest to skutek zapeWiI1e przede wszystkim słabej ekspozycji tych książek w księ- 
garniach. Szczegółowo zbyt i stan magazynowy wydawnictw wygląda następująco: 
(tabelka na str. 264) 
Dochody i wydatki Towarzystwa pozostawały w r. 1971 mniej więcej w gra- 
nicach rzeczywistych możLiwości i potrzeb Towarzystwa. POmijając jednak wpływ 
kwoty 100.000 zł z tytułu refundacji kosztów III tomu Kroniki Bydgoskiej, wy_ 
danego w r. 1970, wydatki ubiegłego roku przerosły dochody o ponad 50.000 zł. 
W szczegółach sprawozdanie finansowe wykazuje: (zestawienie na str. 264).
>>>
264 


o 
Sprzedaż 
 
pozosta - o c.: 
, . N 3 -o 

 'd - 
Cena Nakład lość z -- cu UJ ...-4 
 
Tytuł '.i .' 
 .9r-- tli 
- - 
. 

 ... .... 
jedno eg)Z. roku . . . o + o 8 
J..' cu TJJt:: bllo 
1970 zlec. wIo p,- 
- N P. 2
 

 
;.... .::...- ' , , o fjj o
 
' . . 
 
I 
 .o" Il.M N 
. r ,- " - 
- - 


Kalendarz Bydgoski 1968 
Kalęndarz 
ydgoski 1969 
Kalendarz Bydgoski 1970 
:Ę(alend
rz Bydgoski 1971 
... . ..... . 
Kalendarz Bydgoski 1972 

r?nika Bydg
ka. I 
Kronika Bydgoska. II 
Kronika Bydgoska. III 
Bydgoszcz (informa'tor) 
CzJr' znasz 
- ulice Bydgoszczy' 
Opowieści bydgoskie I 
Zcuys historii . 
polskiego ruchu 
, filatelistycznego 
Razem: 
po stronie dochodów 

kładki członkowskie 
wpływy z ogłoszeń 
reklamowych 
za 1971 r. 
za 1972 r. 
sprzedaż wydawnictw 
własnych 
wpłata Polskiego Związku 
Filatelistycznego za nadbitki 
. z III t. Kroniki Bydgoskiej 
refundacja kosztów III t. 
Kroniki Bydgoskiej 


pozostałość z r. 1970 


10,- 3.000 
10,- 4.932 
15,- 5.520 
15,- 5.100 
15,- - 5.000 
10,- 1.000 
25,- 1.000 
30,- 1.500 
12- 10.000 
'. 
10,- 1.000 
25,- 2.000 


x 


1.000 
41.052 


2:799,- 


8.000,- 
121.500,- 


57.236,- 


7.520,- 


108.000,- 


305.055,- 
159.995,7 5 
465.050,75 


104 " 2 l 
105 4 1 
564 - 4 ,87 
5.020 4.542 50 61 
" 
. 7 '47 
9 l 


1.363 222 8 
65 3 4 
91 2 
77 


5 
l 


l 
46 


91 
7.412 


4.767 


7 
159 257 


84 
10.229 2.380 


po stronie wydatków 
wynagrodzenia pracowników 
prace zlecone: 
administracyjne 
doraźne 
honoraria za odczyty 
honoraria wydawnicze 
(autorskie, redaktorskie) 
fotografie 
prowizja aktywizacyj!1a 
za ogłoszenia 
nagrody pracownicze 
nagrody konkursowe 
papier na Kalendarz 1972 
materiały kancelaryjne 
delegacja (Grudziądz) 
druk Kalendarza Bydgo- 
skiego 1971 
druk I t. Opowieści 
bydgoskich 
inne usługi materialne 
składki ubezpieczeniowe 
podatek obrotowy i opłaty 


pozostałość w r. 1971 


101 . ... 10 .. 
100 10 
473 10 
367 
4.946 
8 
1.000 
1.128 843 
57 7 


88 
1,877 1.500 


20.350,- 


10.400,- 
8.445,- 
3.450,- 


30.037,50 
7.560,- 


17.188,- 
700,- 
12.856,60 
24.200,- 
- 229,80 
53,60 


50.006,- 


39.378,- 
7.120,89 
3.154,25 
15.416,- 
250.545,64 
214.505,11 
465.050,75
>>>
265 


Jeżeli teraz uwzględni się jeszcze zobowiązania z tytułu druku Kalendarza 
Bydgoskiego na rok 1972 i II t. Kron i'k i Bydgoskiej, to rezerwa wolnych funduszy 
na rok 1972 wynie5tie już tylko okolo 100.000 zł. Trzeba jednak wyjaśnić, że 
koszty II tomu Kroniki Bydgoskiej w wysokości orientacyjnej około 100.000 zł 
będą zapewne zrefundowane przez Prezydium MRN zgodnie z uzyskanym przez 
Towarzystwo wcześniejszym zapewnieniem. 
\Vśród dochodów Towarzystwa nikłą pozycję stanowią składki członkowskie, 
obejmujące zaledwie 1% wszystkich wpływów. Jest to jednak równocześnie po- 
zycja dość kłopotliwa, bo obowiązkowa a występująca w sprawozdaniach - 
niestety - zawsze poniżeJ. 
sokości wyznaczonej przez liczbę członków. Dlatego 
też Zarząd Towarzystwa co pewien czas przypomina '. czlonkom o koniecznpści 
dopełnienia tego niewielkiego przecież, ale formalnie ważnego obowiązku czlon- 
kowskiego. Również w IV kwa.rtale 1971 r. wysłano 115 upomnień do członków 
zalegających ze składkami od dwóch i więcej lat. Gdy jednak apel nie odniós} 
oczekiwanego skutku, Zarząd był zmuszony 45 członkom, nie płacącym składek 
od 3 do 9 lat, zagrozić skreśleniem. Sprawa to w samej rzeczy nie tak doniosla, 
jak przykra i wstydliwa. A na pewno nie będzie dalekie od prawdy stwierdzenie, 
że niejeden członek właśnie przez tę drobną składkę wyraża swój stosunek. do 
Towarzystwa i jego działalności. 
Zewnętrzna kontrola nawiedziła Towarzystwo w r. 1971 tylko raz (10 XI). 
Była to wizyta inspektora \Vydziału Finansowego Prezydium lVIRN w sprawie 
ustalenia obrotów z tytułu działalności gospodarczej oraz podatku obrotowego 
i dochodowego. Usterek nie zanotowano. 
\V ogólnym spojrzeniu działalność Towarzystwa w roku 1971 charakteryzo- 
wała nie tylko ciągłość w podejmowaniu zadań tradycyjnych (odczytów, konkursu 
"Bydgoszcz w kwiatach", a także - od kilku lat - wydawnictw), ale i nowe 
inicjatywy (propozycja zaorganizowania Dni Bydgoszczy, szereg interwencji i wnio- 
sków w sprawach urbanistycznych). Dawały o sobie znać jednak również zna- 
miona okresu przejściowego - działania o szerszym zasięgu, w warunkach or- 
ganizacyjnego wzrostu i w obliczu nowych zamierzeń. Temu celowi mają służyć 
powstające koła Towarzystwa na osiedlach i przedmieściach, w zakładach i in- 
nych środowiskach zamkniętych. Formalne warunki do tego stwarza nowy, zak- 
tualizowany statut Towarzystwa. Nade wszystko jednak jako korzystne ocenić 
trzeba powiększające się stopniowo grono czynnych działaczy Towarzystwa, którzy 
jednak mogą zapewnić rzeczywisty, pomyślny rozwój Towarzystwa i skuteczność 
jego działania. Zapowiecrnią nowego jutra może też być perspektywa objęcia nie- 
bawem, miejmy nadzieję, lokalu, w którym Towarzystwo znajdzie pierwszą wła- 
sną stałą siedzibę. 
Te zwiastuny bardziej sprzyjających okoliczności każą ufać, że warunki i wy- 
niki działania Towarzystwa będą w przyszłości coraz lepsze. 
Wszystko to nie może jednak przesłaniać niedomagań i trudności w pracy 
Towarzystwa. Za wzrostem bowiem musi postępować konieczna stabilizacja or- 
ganizacyjna, nowy,m zadaniom powinno towarzyszyć doskonalenie metod działania, 
a wówczas osiągnięcia będą bardziej widoczne i trwale. W parze z nimi zaś 
pójdzie pełne zadowolenie z honorowej służbie społecznej.
>>>
Maria K o p e r c z u k o w a 
Sekretarz TMMB 


SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOSCI 
TOWARZYSTWA MIŁOSNIKÓW MIASTA BYDGOSZCZY 
ZA ROK 1972 


Działalność Zarządu TMMB w 1972 roku koncentrowała się wokół 4 zasadniczych 
problemów, a mianowicie: 


1. organizacyjne przygotowanie imprezy pod nazwą "Dni Bydgoszczy", która w la- 
tach przyszłych wejdzie jako stała, Coroczna forma działalności TMMB; 
2. przygotowanie jubileuszu 50-lecia Towarzystwa; 
3. umocnienie organizacyjne i rozszerzenie działalności poprzez intensywną po.- 
pularyzację zadań i celów Towarzystwa wśród społeczeństwa oraz werbunek 
nowych członków; 
4. prace bieżące w poszczególnych Sekcjach Towarzystwa; wynikające z ustaleń 
statutowych. 


\Vystępując z inicjatywą zorganizowania w 197
 roku imprezy "Dni Bydgoszczy" 
TMMB miało na celu: 


a) wzmożenie pracy środowiskowej na rzecz miasta, 
b) szersze niż dotychczas upowszechnianie tradycji i osiągnięć współczesnych 
Bydgoszczy, 
c} pobudzanie patriotyzmu lokalnego i społecznego ruchu kulturalnego, ktore to 
zadania wynikały również z ustaleń VI Zjazdu PZPR. 


\V wyniku wielomiesięcznych z
biegów Zarządu oraz całego szeregu rozlicznych 
kontaktów i uzgodnień, Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Bydgoszczy uch- 
wałą Nr 154/72 postanowiło zorganizować ;,Dni Bydgoszczy" trwające od 31 V 
do 30 IX 1973 r. Powołany został również Komitet Organizacyjny w składzie: 


1. Franciszek Lech 
2. Włodzimierz Dąbrowski 
3. Józef Wiśniewski 
4. Artur Kujawa 


- Przewodniczący PMRN 
- Sekretarz KM PZPR 
- Z-ca Przew. PMRN 
- Przewodniczący Miejskiego Komitetu Frontu Jed- 
ności Narodu. 


oraz 36 członków Komitetu Organizacyjnego. 


Opracowano ramowy harmonogram "DNI" z wyszczególnieniem imprez oraz 
organizatorów. 
Powołano tak
e komisje robocze a mianowicie: 
14-osobową komisję organizacyjną; 
lO-osobową komisję propagandowo-publikacyjną; 


\
>>>
267 


H-osobową komisję imprezową; 
5-osobową komisję odczytowo-konkursową; 
8-osobową komisję czynów społecznych. 
Poza tym PMRN zobowiązało kierowników wydziałów do jak najdalej idącej pomo- 
cy przy organizowaniu i przebiegu imprez w ramach "DNI". 
W wyniku walnego zebrania sprawozdawczo-wyborczego odbytego w dniu 
5.04.1972 r. Zarząd TMMB ukształtował się następująco: 


1. \Vładysław Dobrowolski 
2. Henryk Kaczmarczyk 
3. Jerzy Jaśkowiak 
4. Maria Koperczukowa 
5. Alfons \Vojtczak 
6. Edward Szmańda 
7. Bronisław Zygfryd Nowicki 
8. Halina Smierzchalska 
9. Zofia Stefaniakowa 
10. Janusz Gołębiewski 
11. Konrad Brakowski 


Z-cy członków Zarządu: 


1. Maria Bałachowska 
2. Jan Malinowski 
3. Zbigniew Miśkiewicz 
4. Bronisław Tusz 
;). Romualda Głowacka 


Komisja Rewizyjna: 
1. Józef Geppert 
2. Bernard Mroziński 
3. Czes.
a\V Potemski 


- Przewodniczący 
- I v-c e Przewodniczący 
- II v-ce Przewodniczący 
- Sekretarz 
- Skarbnik 
- Członek 


" 


- Przewodn. 


Sekcji Histor.-Odczyt. 
" Organizacyjnej 
" Urban.-Architekt. 
" \Vydawniczej 


" 


" 


" 


Członkowie honorowi: 


1. Kazimierz Borucki 
2. Tadeusz Esman 
3. Alfons Licznerski 
4. Józef Podgóreczny 


Z-cy członków Komisji Rewizyjnej: 
1. Aurelia Borucka-Nowicka 
2. Barbara Pyszora 


Realizując swe cele, Zarząd odbył: 
12 posiedzeń 
1 walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze 
4 posiedzenia Prezydium Zarządu. 


Ponadto odbyw?ły się zebrania w Sekcjach, a mianowicie: 


1. Sekcja Historyczna-Odczytowa 
2. Sekcja Urbanistyczno-Architektoniczna 
3. Sekcja \Vydawnicza i Propagandowa 
4. Sekcja Organizacyjna 


- 3 posiedzenia 
- 3 posiedzenia 
- 5 posiedzeń 
- 3 posiedzenia 


Praca Sekcji Historyczno-Odczytowej: 
\V 1972 roku zorganizowano w sumie 36 odczytów, z czego 12 odczytów publicz- 
nych w sali Muzeum L. Wyczółkowskiego przy ul. Grodzkiej, a pozostałe odczyty 
wygłaszane były w szkołach, klubach i świetlicach. Przeciętna frekwencja na od- 
czytach publicznych wynosiła 40 osób, na pozostałych 50 osób.
>>>
268 


Tematyka odczytów związana była z historią miasta, z perspeKtywami jego rozwoju, 
z życiem społeczno-kulturalnym. Zorganizowano 15 przechadzek z przewodnikiem 
po mieście. Udział w nich wzięła młodzież szkół bydgoskich i szkół z terenu wo- 
jewództwa bydgoskiego. Przeciętna frekwencja ok. 50 osób. 
Realizując Uchwały VI Zjazdu PZPR starano się pozyskać środowiska robotnicz
 
oraz młodzieży. niepracującej j nie_ uczącej się, celem zainteresowania ich proble- 
..... 
matyką odczytową i pracą społeczną na rzecz miasta, a tym samym oddzialywano 
wychowawczo na odczucia patriotyczne młodzieży. 
Kilka odczytów poświęconych było książce i zbiorom biblioteki bydgoskiej w na- 
wiązaniu do obchodów' Międzynarodowego Roku Książki. 


Prace Sekcji Architektoniczno-Urbanistycznej 
Zorganizowano tradycyjny już konkurs "Bydgoszcz w kwiatach", w którym wzięło 
udział około 200 osób. Wyróżniającym się w konkursie ufundowano nagrody rze- 
czowe w formie bon6w towarowych: 
I nagroda po 200,-- 
II " po 150,- 
III " po 100,--': 
na łączną kwotę 12.000,- zł. 
Na spotkaniach w poszczególnych dzielnicach miasta organizowanych w związku 
z rozstrzygnięciem konkursu wygłaszane .były odczyty, a jednocześnie propagowano 
dalszy udział w konku
sach V[ latach następnych. Administracja Domów Miesz- 
kalnych i Spóldzielni Mieszkaniowych "Jedność" i "Budowlani" otrzymały dyplomy 
uznania za starannoś
 w utrzymaniu porządku i zieleni w podległych sobie rejo- 
nach miasta. 
\V zakresie zazieleniania miasta, TMMB nawiązało ścisłą współpracę z Przed- 
siębiorstwem Zieleni Miejskiej, któremu przekazuje się postulaty i inicjatywy 
ludności, wpływające drogą korespondencji wzgl. rozmów telefonicznych do TMMB
 
Sekcja poprzez publikacje w prasie włączyła się do akcji przeciwko zadymianiu 
miasta i hałasowi, którego przy dobrej woli można uniknąć. \V celach uporządko- 
wania miasta TMMB współpracowało z PMRN i redakcjami poszczególnych gazet. 
Sprzyjającą atmosferę dla tych prac wytworzyła decyzja władz naczelnych o od- 
byciu Centralnych Dożynek w Bydgoszczy. Sporządzono także kartotekę zdjęć 
archiwalnych. Zawiera ona 1.125 fotogramów. Jedno z posiedzeń Zarządu z udzia- 
łem \Voj. Konserwatora Zabytków poświęcono omówieniu programu rekonstrukcji 
i zagospodarowania Starego Miasta, a w szczególności zabytkowych murów obron- 
nych. Wysunięto i skierowano do władz miejskich również propozycję odnośnie 
Parku Kultury i \Vypoczynku w Myślęcinku. 


Prace Sekcji Propagandowo-Wydawniczej: 
Wydano drukiem "Kalendarz Bydgoski 1973" w naikladzie 5.000 egz. Przygoto- 
wano do druku tom, "Opowieści bydgoskich". Dokonano przeglądu materiałów 
monograficznych "Biblioteki Bydgoskiej". 
Nawiązano kontakty w celach wydania albumu o Bydgoszczy. Dużo pracy poświę- 
ciła Sekcja przygotowaniom do obchodów 50-lecia TMMB. 
Opracowany został projekt. pamiątkowej patery, opracowano projekt odznaki TMMB 
o
az ozdobnej plakietki ceramicznej z emblematem Bydgoszczy. Ponadto Sekcja 
utrzymywała kontakty z Naczelnym Zarządem \Vydawnictw przy MKiS, Wydawnic- 
twem Morskim i cały szereg kontaktów z autorami tekstów.
>>>
269 


Prace Sekcji Organizacyjnej: 
Zgodnie z zamierzeniami planowanymi na 1972 rok, dotyczącymi powiększenia 
liczby członków, nastąpił wzrost tej liczby o olWło. 
QQ osób. S.tan na koniec 1972 
roku wynosi 323 osoby. \V trakcie kontaktów nawiązywanych w sprawie "DNI" 
z dyrektorami zakładów pracy, podjęta została przez niektóre dyrekcje inicjatywa 
tworzenia Kół Zakładowych TMMB. Zrealizowano częściowo zamierzenia zwerbo- 
wania w szeregi TMMB radnych MRN, natomiast nie osiągnięto celu wciągnięcia 
do Towarzystwa osób posiadających odznaczenia "Bydgoszcz - Zasłużonemu Oby-: 
watelowi". Prace na tym odcinku trwają w .dals.zym ciągu. Poczyniono również 
starania organizacyjne w celu przygotowania uroczystości 50-lecią TMJVlB, _ j{tórej 
termin wyznaczono na dzień 20 lutego 1973 roku. 
Zorganizowano cztery nowe Kola Dzielnicowe TMMB: 
1) Osiedle Leśne, 
2) Osiedle Błonie, 
3) \Vilczak-Prądy, 
4) Bielawy-Skrzetusko. 
\V sumie istnieje 7 Kół Dzielnicowych (Jachcice, Kapuściska, Sródmieście i wyzeJ 
wymienione). \Vażnym wydarzeniem w 1972 roku było otrzymanie po wieloletnich 
staraniach własnej siedziby przy ul. Przyrzecze la. Zakupiono meble i inne nie"- 
zbędne przedmioty do urządzenia lokalu. Zatrudniono stałych pracowników w oso- 
bach: 


kierownik Biura (zatrudnienie pełnowymiarowe) 
- pracownik biurowy zatrudn. w niepełnym wymiarze godzin. 
- gł. księgowa TMMB zatrudn. w niepelnym wymiarze go- 
dzin. 
\V ramach prac Sekcji Organizacyjnej opracowano i oddano do druku nowy po- 
prawiony Statut Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy, zatwierdzony na 
Walnym Zebraniu w dniu 25 V 1971 r. oraz regulaminy pracy Kół Dzielnicowych 
TMMB i Sekcji. Zarząd zaakceptował również projekt legitymacji członkowskiej 
przedstawiony przez mgr Edwarda Szmańdę. 
Należy z naciskiem podkreślić, że 1972 rok był rokiem szczególnie wytężonej 
pracy organizacyjnej. \Vysiłek został pozytywnie oceniony przez wladze miejskie, 
a wyrazem tej oceny było podjęcie przez PMRN w Bydgoszczy Uchwały Organiza- 
cyjnej "DNI". Impreza winna przyczynić się do aktywizacji społeczeństwa w kie- 
runku prac _ nad uporządkowaniem i upiększaniem miasta oraz do pogłębiania 
przywiązania do niego. 


1 .Anna J arocińska 
2. Barbara Bielawa 
3. Irena Kamińska 


Sprawozdanie finansowe za 1972 rok 


Dochody w 1972 r. wynosiły ogółem: 
w tym wpływy: 
ze składek członkowskich 
ze sprzedaży wydawnictw 
z ogłoszeń reklamowych 
w "Kalendarzu Bydgoskim" 
z dotacji PMRN w Bydgoszczy 
z dotacji Izby Rzemieślniczej 


- 525.095,06 zł. 


1.727,- 
78.863,85 


- 130.000,- 
99.500,- 
500,-
>>>
270 


s.aldo z 1971 roku 


- 214.505,11 


Wydatki w okresie sprawozdawczym wynosiły ogółem 
w tym: 
osobowy fundusz płac 
bezosobowy fundusz płac 
honoraria autorskie 
prowizja od ogłoszeń 
nagrody na konkurs "Bydgoszcz w kwiatach" 
druk wydawnictw 
koszty administracyjne i biurowe 
różne wydatki 
saldo na dzień 31 grudnia 1972 wynosiło 


- 289.122,42 zł. 


12.700,- 
25.000,- 
39.142,- 
12.000,- 
10.250,- 
- 109.168,- 
- 68.929,10 
- 11.924,- 
- 235.973,54 zł.
>>>
Maria K o p e r c z u k o w a 
sekTetarz T

B 


SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI 
TOWARZYSTWA MIŁOSNIKÓW MIASTA BYDGOSZCZY 
ZA ROK 1973 


Dzięki wysiłkom i pracy Zarządu, Kół i sekcji TMMB udało się w o3tatnich 
latach doprowadzić do iiStotnej poprawy klimatu wokół spraw Towarzystwa, czego 
wyTazem był mjn. wzrlOst szeregów TMMB. Działalność w 1973 roku charaktery- 
zowała się konkretnym wykonawstwem zadań, będących wynikiem zabiegów orga- 
ri.zacyjnych roku 1972 oraz imprez związanych z obchodem "Dni Bydgoszczy". 
Zainaugurowano obchody "Dni Bydgoszczy" jubileuszową uroczystością z okazji 
50 rocznicy istnienia TMMB. W dniu 20 lutego w foyer Filharmonii Pomorskiej 
zwołano uroczyste walne zebranie członków Towarzystwa. Powitał licznie zebra- 
nych gości z-ca przewodniczącego PMRN mgr Józef Wiśniewski. Okolicznościowe 
wystąpienia przygotowali: przewodniczący PMRN Franciszek Lech, który mówił 
o Bydgoszczy z okresu międzywojennego, gospodarce współczesnej i perspektywicz- 
nym rozwoju miasta oraz Józef Podgóreczny, honorowy członek TowaTzystwa 
i długoletni działacz społeczno-kulturalny, który mówił o działalności TMMB 
w okresie 50-lecia jego istnienia. W uroczystościach jubileuszowych, poza licznie 
zgromadzonymi członkami, wzięli udział przedstawiciele władz partyjnych i admi- 
nistracyjnych miasta w osobach: Włodzimierza Dąbrowskiego sekretarza propa- 
gandy Komitetu Miejskiego PZPR, Kazimierza Maludzińskiego sekretarza Prezy- 
dium WRN i prezesa Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego, Franciszka 
Lecha przewodniczącego PMRN, Mariana Skudlarskiego sekretarza WKZZ oraz 
przedstawiciele organizacji społecznych, młodzieżowych i instytucji kulturalno- 
-oświatowych. 


Z bratnimi pozdrowieniami przybyli na uroczystość joabileuszową delegaci towa- 
rzystw zaprzyjaźnionych: 


ob. ob. Piotr Jendraszewski 
Jan Pal uszkiewicz 
Tereniusz Nawrocki 
Zofia Pawlakowa 
Józef Nowakowski 
Józef Aleksandrowicz 


- z Towarzystwa Przyjaciół Szczecina 
- z Towarzystwa Miłośników Poznania 
- z Towarzystwa Miłośników Wrocławia 
- z Towarzystwa Przyjaciół Koszalina 
- z Towarzystwa Przyjaciół Puław 
- z Towarzystwa Przyjaciół Inowrocławia. 


.. 


W wystąpieniach wiele było słów serdecznych i podziękowań pod adresem 
członków Towarzystwa, którzy swą społeczną pracą na rzecz miasta wzbogacają 
lokalne tradycje patriotyczne i przyczyniają się do ich popularyzacji. W imieniu
>>>
272 


. 


TMMB Józef Podgóreczny podziękowal władzom miejskim za okazywaną pomoc 
i opiekę oraz popieranie inicjatyw Towarzystwa, zaś wszystkim instytucjom i człon- 
kom za owocną wspólpracę przyczyniającą się do rozwoju miasta. 
Z rąk sekretarza Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, prezesa Kujaw- 
sko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego, Towarzystwo otrzymało medal ho- 
norowy wybity z okazji 500-lecia urodzin Mikołaja Kopernika za działalność 
w upowszechnianiu kultury, a szczególnie za aktywny udział w obchodach ROKU 
Kopernikowskiego. Długoletni działacz TMMB mgr Halina Smierzchalska i ob. Ber- 
nard Mroziński uhonorowani zostali odznaką "Bydgoszcz - Zasłużonemu Obywa- 
telowi". Ob. Kazimierzowi Maludzińskiemu, sekretarzowi Prezydium Wojewódzkiej 
Rady Narodowej za szczególne zasługi dla m. Bydgoszczy polożone w okresie pe ł- 
- 
 
nienia przez niego funkcji przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej 
Zarząd nadał "Dyplom honorowego członka TMMB".' Aktywnym i długoletnim 
członkom TMMB wręczono 29 dyplomów uznania. Przedstawiciele bratnich towa- 
rzystw przekazali okolicznościowe upominki. Wpłynęło wiele telegramów z życze- 
niami dalszej owocnej pracy w zaszczytnej slużbie dla miasta. 
W hallu Filharmonii eksponowane były wydawnictwa Towarzystwa oraz ma- 
teriały obrazujące dorobek bydgoskich zakładów pracy obchodzących także w bie- 
żącym roku 50-lecie swego istnienia. Były to: 
Zakłady Wytwórcze Sprzętu Teletechnicznego "Telfa" 
Zakłady Radiowe "Eltra" 
Bydgoskie Zakłady Fotochemiczne "Foton" 
Zakłady "Kabel Polski" 
Uroczystość zakończona została występem artystycznym zespołu FilharmoniI 
Pomorskiej "Capella Bydgostiensis pro Musica Antiqua" z programem muzyki 
dawnej z okresu Mikołaja Kopernika. 
Z okazji obchodów 50-lecia zlecono wykonanie pamiątkowych pater z metalu 
lekkiego, imitującego brąz, z wizerunkiem fragmentu Pomnika Walki i Męczeństwa 
or
z fajansowe plakietki z napisem upamiętniającym jubileusz 50-lecia TMMB. 
Wszyscy goście przy wejściu do gmachu Filharmonii otrzymali bądź to znaczki 
członkowskie TMMB, bądź odznaki z okazji tej uroczystości. 
Uroczystość jubile,uszowa zainaugurowała "Dni Bydgoszczy" 1973 rOKU. Ramowy 
harmonogram organizacyjny tej wielkiej imprezy przewidywał wiele uroczystości 
. - - . 
w formie W)Wtaw, konkursów, odczytów, czynów społecznych na rzecz miasta, akcji 
porządkowych, audycji radiowych, a nawet spektakli teatralnych w rodzaju malych 
form widowiskowych. 
Nie wszystkie zamierzenia z pierwotnych założeń programowych zrealizowano, 
nie wszyscy kontrahenci, którzy deklarowali czynny udział w "Dniach", dotrzymali 
słowa - niemniej zarówno Zarząd, jak i komitet organizacyjny, włożyli wiele 
wysiłku i inicjatywy, by wypadły one jak najbardziej okazale. Za zgodą Minister- 
stwa Łączności wydano okolicznościowy wirnik (stempel pocztowy) z napisem "Dni 
Bydgoszczy 1973", który ukazał się w lipcu i posługiwały się nim wszystkie urzędy 
pocztowe miasta Bydgoszczy. Ogłoszono i sfinalizowano następujące konkursy: 
1) "Brda, rzeka Twojego miasta", 
2) "Jeszcze jedno drzewo dla miasta", 
3) "Bydgoszcz w kwiatach i zieleni", 


. 
które organizowane byly wspólnie z redakcją "Dziennika Wieczornego" oraz kon- 

urs pt. "Czy znasz swoje miasto", ogłoszony przy współudziale redakcji "Gazety
>>>
273 


Pomorskiej". Nadesłano około 120 rozwiązań. Uczestnikom, którzy nadesłali naj- 
lepsze wypowiedzi, przyznano drogą losowania nagrody rzeczowe. 
Z Miejskim Komitetem F JN uzgodniono zakres czynów społecznych, które 
dotyczyły porządkowania szczególnie zaniedbanych rejonów miasta. 
Na trawniku przy Pl. Zjednoczenia wykonany został napis z kwiatów o treści 
"Dni Bydgoszczy 1973". Przy "Kaskadzie" na Starym Rynku ustawiono transparen t 
o tej samej treści. Ogłoszono ogólnopolski konkurs fotograficzny o tematyce byd- 
goskiej oraz zorganizowano wystawę pn. "Bydgoszcz w fotografii". Uruchomiono 
również produkcję piwa bydgoskiego o nazwie "Piwo Bractwa Kurkowego". Wynik 
pozytywny dały również kontakty z Miejską Komisją Związków Zawodowych 
w sprawie zainteresowania zakladów pracy akcją porządkowania terenów własnych 
i. przyległych. 
Wygłoszono 45 odczytów i pogadanek poświęconych zagadnieniom Bydgoszczy. 
Koła Dzielnicowe TMMB zostały włączone do tzw. patroli czystości dzielnicy. We 
współpracy z "Dziennikiem Wieczornym" i Komendą Hufca ZHP zorganizowano 
akcję porządkowania miasta pn. "Bydgoszcz, jakiej nie znacie", której wyniki prze- 
kazano do Wydziału Gospodarki Komunalnej PMRN celem likwidacji dostrzeżo- 
nych w czasie patrolowania rażących zaniedbań. 
W dniach 26-27 maja przedstawiciele TMMB wraz z z-cą przewodniczącego 
Prezydium Miejskiej Rady Narodowej mgr. Stanisławem Bielawskim powitali chle- 
bem i solą dyliżans pocztowy jadący "Szlakiem Kopernika". Załodze dyliżansu 
wręczono uroczysty list do przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej Kr-łkowa 
od TMMB w Bydgoszczy oraz paterę pamiątkową z fragmentem Pomnika Walki 
i Męczeństwa. Dyliżans ponadto udekorowano okazyjną plakietką jubileuszową 
TMMB, a członków załogi obdarowano kwiatami, zaś na wieczornym uroczystym 
spotkaniu w "Klubie Łącznościowca" wręczono im znaczki jubileuszowe i wydaw- 
nictwa TMMB. 
Nie zrealizowano w roku bieżącym w ramach "Dni" zamierzeń wspólnych ze 
środowiskiem studenckim, takich jak: juwenalia z podkreśleniem tematyki byd- 
goskiej, występy piosenkarzy, występy zespołu teatralnego WSN "Pretekst", po- 
chód cechów bydgoskJ.ch w tradycyjnych strojach. 
Reasumując przebieg "Dni Bydgoszczy 1973" oraz biorąc pod uwagę, że była 
to pierwsza próba tego rodzaju wielkiej imprezy należy uznać ją za udaną. Z przy- 
czyn obiektywnych wielu zamierzeń nie udało się zrealizować. Winny one wejść 
do programu "Dni Bydgoszczy roku 1974". 
Niezależnie od wszystkiego imprezy "Dni Bydgoszczy 1973" wzbudziły zaintere- 
sowanie mieszkańców miejscowymi tradycjami i zagadnieniami współczesnymi, 
czego dowodem była liczniejsza frekwencja na odczytach i pogadankach oraz na- 
pływające do biura TMMB wnioski i propozycje organizacyjne dotyczące miasta 
i samej imprezy. 
Przez udział w pracach społecznych na rzecz uporządkowania miasta, a zwłasz- 
cza przez stałą troskę o utrzymanie dbałości o ład i estetykę, osiągnięto nIeco 
wyższy stopień kultury współżycia spolecznego, co w sumie przyczyni się do uatrak- 
cyjnienia miasta jako miejsca pracy i zamieszkania, jako celu wycieczek krajo- 
znawczych i ośrodka turystycznego. 
Związane z życiem i dziełem Mikołaja Kopernika sesje popularno-Jlaukowe 
i wystawy okolicznościowe, jak również uroczyste przyjęcie dyliżansu kopernikow- 
skiego, dały jednocześnie wkład TMMB do ogólnopolskich obchodów 500-lecia 
urodzin naszego wielkiego uczonego. 
Poza ogromnymi zadaniami w ramach "DNI" praca toczyła się normalnym 


18 - Kronika Bydgoska
>>>
.274 


trybem w sekcjach. Sekcja wydawnicza wydała drukiem "Kalendarz Bydgoski 
1974" oraz przygotowała do druku "Kronikę bydgoską" za lata 1968-1970. Sekcja 
urbanistyczno-architektoniczna ogłosiła i propagowała konkurs "Bydgoszcz w kwia- 
tach", dokonała lustracji balkonów i ogródków przydomowych w m-cach czerwcu 
_ wrześniu oraz podsumowała konkurs typując 149 osób do nagród I, II, III stopnia 
oraz dyplomów uznania. Przygotowuje ponadto wspólnie z oddziałem bydgoskim 
SARP wystawę prac konkursowych na centrum Bydgo5zczy, na domek jednorodzin- 
ny i na halę sportowo-widowiskową. 
Sekcja historyczno-odczytowa zorganizowała ogółem 42 odczyty, w tym 11 od- 
czytów publicznych w sali Muzeum im. L. Wyczółkowskiego i 31 odczytów w klu- 
bach, szkołach i świetlicach. 
Sekcja organizacyjna kontynuowała prace w akcji werbunkowej do TMMB 
ze szczególnym uwzględnieniem radnych MRN i psób odznaczonych odznaką "Byd- 
goszcz - zasłużonemu Obywatelowi". Pozyskała 13 zakładów pracy na członków 
zbiorowych TMMB. Są to: 
Izba Rzemieślnicza, Bydgoskie Zjednoczenie Budownictwa, Żegluga Bydgoska, 
Zakłady Radiowe "Eltra", Bydgoskie Zaklady Sprzętu Okrętowego "Farnor", Wy- 
dawnictwo "Epoka", "Ilustrowany Kurier Polski", "Dziennik Wieczorny", Bydgoska 
Fabryka Kabli, Bydgoskie Zakłady Fotochemiczne, Zakłady Wytwórcze Sprzętu 
Teletechnicznego "Telfa", "Prasa-Książka-Ruch", "Gazeta Pomorska". 
Sekcja rozpoczęła także prowadzenie kroniki działalności TMMB. Zorganizo- 
wała i dopilnowała wybicia znaczków TMMB, druku legitymacji członkowskich, 
statutu itp. 
Sprawy ogólne. Stan członków na dzień 31 XII 1973 - 480, (prócz tego człon- 
kowie zbiorowi). Odbyło się 8 posiedzeń Zarządu. W trakcie załatwiania są sprawy 
dot. zabezpieczenia i ochrony architektonicznej Wenecji Bydgoskiej, którą to sprawą 
TMMB zainteresowało władze miejskie. Również w przygotowaniu jest opracowanie 
dokumentacji na adaptację piwnicy pod Ratuszem, w której znajdzie miejsce klub- 
-kawiarnia TMMB. W porozumieniu z Bydgoskim Towarzystwem Fotograficznym 
przygotowany zostanie i wprowadzony do sprzedaży w sklepach pamiątkarskich 
komplet przeźroczy o Bydgoszczy. 
Ważnym wydarzeniem bylo uzyskanie w przededniu święta 22 Lipca medalu 
"Za szczególne zaslugi dla rozwoju województwa bydgoskiego", który przedstawiciele 
TMMB otrzymali z rąk przewodniczącego PMRN ob. Skwirzyńskiego. 


.. 
.
>>>
Maria KopeTczukowa 


KRONIKA WYDARZEŃ- 


ROK 1971 


I. WYDARZENIA SPOŁECZNO-GOSPODARCZO-POLITYCZNE 


Styczeń 
1. Powołanie Pomorskiego Zjednoczenia Budownictwa Przemysłowego w Bydgosz- 
czy. Zadania: kierowanie i koordynacja pracy przedsiębiorstw wykonawczych 
w zakresie budownictwa przemysłowego w województwach: bydgoskim, kosza- 
lińskim i szczecińskim. 
4. Uruchomienie Miejskiej Poradni Kardiologicznej w Bydgoszczy. 
8. Narada Wojewódzkiego aktywu PZPR z udziałem członka Biura Politycznego 
KC PZPR tow. Jana Szydlaka, poświęcona przygotowaniom do VIII Plenum 
KC PZPR. 
20. Narada w Komitecie Wojewódzkim PZPR z udziałem wicepremiera Franciszka 

aima i ministra przemysłu ciężkiego Włodzimierza Lejczaka, poświęcona 
omówieniu stopnia przygotowania do realizacji najważniejszych inwestycji prze- 
mysłowych na terenie woj. bydgoskiego. 
26. Oddanie do użytku nowo wybudowanej w czynie społecznym części gmachu 
Zasadniczej Szkoły Zawodowej Dokształcającej Nr 2 przy ul. Grunwaldzkiej. 
Wartość prac: 3,2 mln zł. W czynie społecznym wykonano również remont ka- 
pi talny pozostałych pomieszczeń starego budynku szkoły. 
,26. Podjęcie przez załogę Zakładów Chemicznych "Zac hem" zobowiązania dodat- 
kowej produkcji poszukiwanych na rynkach wyrobów. Ponadplanowa produkcja 
obejmuje: 25 ton barwników, 86 ton półproduktów chemicznych, 3,5 tony 
polocelu oraz 15 000 m 2 płytek podłogowych. 
31. Otwarcie nowej tkalni włókienniczej Spółdzielni Pracy "Splot". Roczna moc 
produkcyjna tkalni - 264.000 mb tkanin. 


Luty 
3. Załoga Bydgoskiego Ośrodka Przemysłu Meblarskiego podjęła zobowiązanie 
wykonania dodatkowej, ponadplanowej produkcji 3,8 mln zł. 
4. Miejska Sprawozdawczo-Wyborcza Konferencja PZPR: I sekretarzem KM PZPR 
wybrano tow. Ryszarda Dobiszewskiego, sekretarzami: tow. tow. Włodzimierza 
Dąbrowskiego, Wiesława Folczyka i Tadeusza Sztolcmana. 
3. W wyniku współzawodnictwa ogłoszonego przez Zarząd Miejski ZMS pn. "Naj- 
aktywniejsze koło i zarząd zakładowy ZMS w r. 1970" I miejsce w grupie 
dużych przedsiębiorstw przemysłowych uzyskało koło ZMS przy bydgoskiej 
"Eltrze", w grupie pozostałych zakładów zwyciężyła młodzież Zakładów Gra- 
ficznych Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej "Prasa". 
10. W celu poprawy stanu gospodarki cenne zobowiązania podjęła załoga Bydgo- 


18
>>>
276 


skiej Fabryki Maszyn i Urządzeń Przemysłu Spożywczego "Spomasz", kwra 
ponadplanowo wykona 5 mieszarek, 10 pieców ceramicznych, 40 wózków z dzie- 
żami oraz 80 ton odlewów z żeliwa szarego. Ponadto załoga zadeklarowała 
przepracować 5 tys. godzin roboczych w czynie społecznym przy urządzaniu 
zieleńców, boiska i ośrodka wypoczynkowego. 
11. Narada aktywu partyjnego miasta Bydgoszczy z udziałem zastępcy członka 
KC PZPR, sekr. KW PZPR tow. Tadeusza Ludwikowskiego. Temat: informacje 
o przebiegu VIII Plenum KC PZPR i wynikające z uchwał zadania społeczno- 
-gos
d
c
. . 
l:t W Zakładzie Napraw' ,;Foto-Optyki" zespól pracowników pod kierownictwem 
Lesława Domalewskiego opracował ogólne założenia projektowe i wykonał 
aparaturę poligraficzną dla potrzeb geodezyjnych. Jest to pierwszy w kraju 
ekspozymetr elektroniczny zbudowany całkowicie z podzes.połów produkcji 
krajowej. 
Bydgoski zespół z "Foto-Optyki" przyczynił się do zaoszczędzenia tysięcy dola- 
rów, które należałoby zapłacić, sprowadzając tego typu aparaturę. 
22. Z okazji dwudziestopięciolecia ORMO, przewodniczący Prezydium Miejskiej 
Rady Narodowej - Kazimierz Maludziński - dokonał aktu dekoracji zasłużo- 
nych ORMO-wców Złotymi, Srebrnymi i Brązowymi Krzyżami Zasługi oraz 
odznakami "Bydgoszcz - Zasłużonemu Obywatelowi". 
23: Z okazji 53 rocznicy powstania Armii Radzieckiej odbyła się w gmachu Pre- 
zydium WRN uroczysta wieczornica zorganizowana przez Zarząd WOjewódzki 
TPPR z udziałem władz partyjnych i administracyjnych miasta. Obecni byli 
także: konsul ZSRR w Poznaniu Wiktor Odinakow oraz przedstawiciele Pół- 
nocnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej ppłk Aleksander Guzienkow i mjr Mi- 
chaił Timoszenko. 
25. Rozpoczęly się prace przy budowie nowego zakładu Bydgoskiej Fabryki Na- 
rzędzi. Zakład zlokalizowano przy ul. Glinki. Zostanie on wyposażony w naj- 
bardziej nowoczesne, precyzyjne obrabiarki. 
26. Oddano do użytku chłodnię składową owocowo-warzywniczą. W sezonie chłodnia 
zatrudniać będzie około 1.000 kobiet. 


Marzec 
3. Otwarto pierwszy firmowy sklep Bydgoskich Zakładów Krawiecko-Kuśnierskich 
usytuowany przy ul. Dworcowej 29. Konfekcja męska i damska Slpr,zedawana 
jest w nim w krótkich, 50 do 80 sztuk liczących, seriach. 
3. Decyzją ministra zdrowia i opieki społecznej powołano przy gdańskiej Aka- 
demii Medycznej Zespół Nauczania Klinicznego z siedzibą w Bydgoszczy. Na 
mocy decyzji studenci IV-VI roku gdańskiej AM odbywać będą praktyki 
w dyscyplinach klinicznych w szpitalach i zakładach lecznictwa otwartego 
podległych Wydziałowi Zdrowia PWRN. 
11. Trwają prace przy budowie węzła grunwaldzkiego. Ekipy pracowników Woje- 
wódzkiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych przygotowują obecnie teren pod 
budowę jezdni i rozjazdów nowej arterii komunikacyjnej, która połączy wschod- 
nią część miasta z zachodnią. 
12. Delegacja KC Komsomołu przebywając od kilku dni w województwie bydgoskim 
spotkała się z aktywem m1odzieżowym Zjedn. Zakł. Rowerowych "Romet". 
14. W rozstrzygniętym konkursie budowlanym pn. "Mister 1970" wśród nagrodzo- 
nych nowych obiektów budowlanych znalazł się blok mieszkalny nr 8 na
>>>
277 


Osiedlu Kapuściska wykonany przez Bydgoskie Przedsiębiorstwo Budownictwa 
Miejskiego. 
18. Urząd Stanu. Cywilnego PMRN przeniesiony został do reprezentacyjnych po- 
mieszczeń przy ul. Sielanka 8a. I 
19-20. XIV Wojewódzka Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcza PZPR z udziałem 
członka Biura Politycznego KC PZPR tow. Józefa Tejchmy, członka KC PZPR 
i zastępcy przewodniczącego Rady Państwa - Bolesława Rumińskiego. Kon- 
ferencja wybrała członków KW PZPR, zastępców członków K\V PZPR, Woje- 
wódZką Komisję Rewizyjną. I sekretarzem KW PZPR został ponownie wy- 
brany tow. Józef Majchrzak. 


Kwiecień 


7. WOjewódzki Oddział Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Rolnictwa zajął 
II miejsce we współzawodnictwie krajowym. 
9. Wspólne posiedzenie sekretariatu KW PZPR w Bydgoszczy i KO SED w Schwe- 
rinie. Temat: realizacja planu współpracy w roku 1970 i zamierzenia na rok 
-1971. W posiedzeniu uczestniczyli: Tadeusz Ludwikowski, Jan Przytarski i '\Vik- 
tor Soporowski ze strony KW PZPR a ze strony KO SED - sekretarze: 
Heinz Ziegner, Lothar Schmidt i Hans Ulbrich. 
16. Załoga bydgoskiego "Stomilu" wzbogaciła się o nowy obiekt socjalny - za- 
kładową stołówkę, zbudowaną kosztem 3 mln. zł. 
16. Oddanie do użytku nowej pełnoprofilo\vej przychodni rejonowej przy ul. Widok.. 
Opieką zdrowotną obejmie ona mieszkańców Miedzynia. 
18. Stanowisko komendanta miasta MO objął ppłk Edward Milej, długoletni pra- 
cownik Komendy Wojewódzkiej MO. 
19. Zakłady Przemysłu Odzieżowego "Modus" zdobyły sztandar przechodni Ministra 
Przemysłu Lekkiego i Zarządu Głównego Związku Zawodowego Pracowników 
Przemysłu Włókienniczego, Odzieżowego i Skórzanego za dobre wyniki w ogól- 
nokrajowym współzawodnictwie pracy. 
19. Odbyła się uroczysta wieczornica poświęcona 101 rocznicy urodzin W. I. Lenina 
oraz 26 rocznicy podpisania Układu Przyjaźni ze Związkiem Radzieckim. W uro- 
czystości udział wzięli: przedstawiciele KW PZPR, WK ZSL, WK SD, L WP, 
władze miejscowe i organizacje młodzieżowe oraz grupa inżynierów radzieckich 
pracujących na budowie fabryki domów. Referat okolicznościowy wygłosił 
sekretarz KW PZPR - Wiktor Soporowski. 
20. Akt nominacji na profesora zwyczajnego otrzymał Antoni Filutowicz z In- 
stytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Bydgoszczy. 
21. Bydgoskie Zakłady Sprzętu Okrętowego "Farnor" uzyskały I miejsce we współ- 
zawodnictwie pracy wszystkich stoczni i zakładów z nimi kooperujących. 
27. Międzywojewódzkie Targi Tekstylno-Odzieżowe z udziałem 14 wojewódzkich 
Irzedsiębiorstw tekstylno-odzieżowych. Oferowana pula towarów przedstawiała 
wartość 300 mln zł. Organizatorem była Powszechna Agencja Handlowa Od- 
dział w Bydgoszczy. 


Maj 


2. Powołanie Okręgowego Urzędu Jakości i Miar. Dyrektorem nowej instytucji 
został mgr Kazimierz Grzanka.
>>>
278 


3. Rozpoczęto realizację budowy Osiedla Wyżyny na rozległym terenie między 
ulicami Ujejskiego, Glinki, Szpitalną i Wł. Bełzy. Zamieszka tu 60.000 byd- 
goszczan. Wykonawcą' jest Bydgoskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego 
(Osiedle B II) i Bydgoski Kombinat Budowy Domów (Osiedle B I). 
, 
4. Nagrodą prasową ORZZ dla najlepiej redagowanych gazet zakładowych i pism 
branżowych została wyróżniona redakcja "Profilów" (magazyn budowlanych). 
\V grupie czasopism branżowych wyróżnione zostały: redakcJa dwutygodnika 
.,Sprawy Chemików" oraz tygodnik "Sygnały". 
5. Bydgoskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego przekazało do użytku 
4.025 izb mieszkalnych w okresie od 1 I do 30 IV 1971 r. Zadania te przedsię- 
biorstwo wykonało przy zmniejszonym zatrudnieniu, dzięki wzrostowi wy- 
dajności pracy załogi. 
5. Ukazał się pierwszy numer gazety zakładowej "Nasza Trybuna" wydawanej 
przez samorząd robotniczy Zakładów Rowerowych "Romet". Pismo będzie 
drukowane raz na miesiąc. 
5. Gen. Józef Kolasa, zastępca dowódcy POW, były partyzant GL i AL, odzna- 
czony został Orderem Sztandaru Pracy II klasy. 
8. Trzydziestoosobowa grupa m10dzieży z zaprzyjaźnionego obwodu czerkaskiego 
spotkała się z kierownictwem Zarządu Wojewódzkiego ZMS oraz przedstawi- 
cielami organizacji m1odzieżowych z Pomorskich Zakładów Budowy Maszyn 
"M a krum", Zakładów Przemysłu GU1ł10wego "Stomil" i Zakładów Mięsnych. 
8. W wyniku współzawodnictwa zakładów przemysłowych o miano najlepszego 
eksportera w województwie bydgoskim w r. 1970 zaszczytny tytuł zdobyła 
"Befana" (Bydgoska Fabryka Narzędzi). Proporzec przechodni wręczono za- 
łodze na uroczystości w Filhannonii Pomorskiej. 
9. Wręczenie sztandaru szczepowi harcerskiemu im. Bohaterów Bydgoszczy, ufun- 
dowanego przez zakład patronacki - Zrzeszenie Prywatnego Handlu i Usług. 
10. \V wyniku eliminacji miejskich konkursu "Kultura na drodze" wybrano naj- 
lepszych kierowców. I miejsce zdobył Lucjan Kowalski (MPK) w grupie 
kierowców zawodowych oraz Jan Kaniowski w grupie kierowców amatorów. 
12. I sekretarz KC PZPR tow. Edward Gierek przybył do Bydgoszczy na zapro- 
szenie KW PZPR. W towarzystwie I sekretarza KW PZPR - tow. Józefa 
Majchrzaka zwiedził Pomorskie Zakłady Budowy Maszyn "Makrum" . 
20. We wspólzawodnic"twie międzyzakładowym za 1970 r. Bydgoska Fabryka Kabli 
zajęła I miejsce i zdobyła sztandar przechodni ministra przemysłu maszyno- 
wego i Zarządu Głównego Zw. Zaw. Metalowców. 
20. Odbyła się ogólnokrajowa narada dziennikarzy prasy zakładowej. Wzięli w niej 
udzial dziennikarze reprezentujący 121 gazet zakładowych. Omawiano sprawy 
związane z przygotowaniami do nadania statusu prawnego gazetom zakła- 
dowym oraz rolę prasy zakładowej w oddziaływaniu na załogi przedsiębiorstw. 
21. Przekazanie obowiązków dowódcy Pomorskiego Okręgu WOjskowego przez 
gen. dyw. Józefa Kamińskiego gen. bryg. Wojciechowi BarańSkiemu. Akt 
przekazania obowiązków odbył się w obecności: z-cy członka Biura Polity- 
cznego KC PZPR, ministra obrony narodowej gen. broni Wojciecha Jaruzel- 
skiego, członków kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej i I sekretarza 
. 
KW PZPR tow. Józefa Majchrzaka" 
24. Tysięcznym dyplomantem w Studium Wieczorowym Wydziału Mechanicznego 
\Vyższej Szkoły Inżynierskiej został Jan podgórski, pracownik bydgoskieJ 
"Eltry" . 
24. WOjewódzka narada aktywu partyjnego z udziałem członka Biura Politycznego
>>>
279 


KC sekretarza KC PZPR tow. Jana Szydlalci. Obradom przewodniczył członek 
, 
KC PZPR, I sekretarz KW tow. Józef Majchrzak. Głównym przedmiotem 
narady były węzłowe problemy gospodarczo-społeczne oraz wewnątrzpartyjne. 
25. We współzawodnictwie ogólnokrajowym, w rywalizacji z 28 przedsiębiorstwami 
załoga Bydgoskiego Przedsiębiorstwa Instalacji Elektrycznych zajęła I miejsce 
w branży w r. 1970, zdobywając sztandar przechodni ministra budownictwa 
i przemysłu materiałów budowlanych oraz Zarządu Głównego Związku Za- 
wodowego Pracowników Budownictwa. 
27. Plenarne posiedzenie Zarządu Wojewódzkiego ZMS poświęcone objęciu przez 
młodzież patronatu nad budownictwem mieszkaniowym. 
27. Ogólnopolska narada poświęcona zagadnieniom rozwoju zieleni w miastach 
i osiedlach zorganizowana przez Ogólnopolski Komitet F JN i Ministerstwo 
Gospodarki Komunalnej, w której udział wzięli: minister gospodarki komu- 
nalnej - Zdzisław Drozd, sekretarz Ogólnopolskiego Komitetu - Zofia Tom- 
czy'k oraz przedstawiciele KC PZPR, przedsiębiorstw i zrzeszeń gospodarki 
komunalnej z siedemnastu województw oraz pracownicy instytutów nauko- 
wych. Naradę otworzył przewodniczący Prezydium WRN Aleksander 
Schmidt. 
28. Przewodniczący CRZZ tow. Władysław Kruczek spotkał się z aktywem in- 
stancji i ogniw związkowych woj. bydgoskiego. W spotkaniu uczestniczył 
również członek KC PZPR, I sekretarz KW PZPR tow. Józef Majchrzak. 
Tematem narady była 
tualna sytuacja, dotychczasowa działalność i zadania 
bydgoskiej organizacji związkowej. 
31. Klub Techniki i Racjonalizacji bydgoskiego węzła PKP zajął I rrueJsce 
w gdańskim okręgu kolejowym, uzyskując puchar przechodni ufundowany przez , 
dyrektora DOKP Gdańsk i Zarząd Związku Zawodowego Kolejarzy. 


Czerwiec 
3. Redaktor naczelny "Gazety Pomorskiej" Janusz Garlicki otrzymał coroczną 
nagrodę prezesa RSW "Prasa" za działalność publiczną i osiągnięcia w re- 
dagowaniu bydgoskiej gazety. 
4. W Zakładach Chemicznych "Zachem" przekazany został do eksploatacji no- 
woczesny oddział barwników cjanutowych, zbudowany kosztem 50 mln zł. 
Wytwórnia produkować będzie rocznie 300 ton szlachetnych barwników, za- 
opatrując w nie przemysł polski i krajów socjalistycznych. 
4. I miejsce w wojewódzkim konkursie "Kultura na drodze" zdobyła Bydgoszcz. 
Sukces 1en był wynikiem dobrego wyszkolenia i zdyscyplinowania bydgoskich 
kierowców. Duże zasługi wniósł Automobilklub Bydgoski i Polski Związek 
. . 
Motorowy. 
5. Szkoła Podstawowa Nr 33 otrzymała imię kapitana Leonida Teligi - wielkiego 
żeglarza. 
8. Na terenie Zakładu Stolarki Budowlanej przy ul. Przemysłowej, podczas ko- 
pania rowów elektrociepłowniczych natrafiono na popielnice gliniane, zawie- 
rające przepalone kości ludzkie. Zdaniem archeologów znalezisko to pochodzi 
z okresu halsztaokiego (650--400 lat p:n.e.). Jest to już drugie cmentarzysko 
odkryte w ostatnim czasie w rejonie ul. Przemysłowej. 
14. Plenarne obrady Wojewódzkiego Komitetu Stronnictwa Demokratycznego z u- 
działem sekretarza CK SD - Piotra Stefańskiego. Temat: metody i styl pracy 
instancji i kół z uwzględnieniem działalności w środowisku inteligenckim. 


. 


,
>>>
280 


15. Żegluga Bydgoska zajęła I nueJsce we współzawodnictwie pomiędzy krajo- 
wymi armatorami żeglugi śródlądowej, zdobywając sztandar przechodni mi- 
nistra żeglugi i Zarządu Głównego Zw. Zaw. Marynarzy i Portowców. 
20. Miejsko-Powiatowy Zja,?;d Ligi Obrony Kraju. Obradom przewodniczył długo- 
letni aktywista. LOK - Michał Sadowski. Referat sprawozdawczy wygłosił 
wiceprezes LOK - Czesław Filipiak. Delegaci dokonali wyboru nowych władz. 
Prezesem został Sylwester Woziński, wiceprezesami: Czesław Filipiak, ppłk Jan 
Ignaciuk, ppłk Paweł Boszko, Halina Skórkowska, sekretarzem Stefan Cyga- 
nek, skarbnikiem - Jerzy Szymandorski. 
23. Delegacja węgierska w osobach: Jeno Poti - przewodniczący Wojewódzkieg(} 
Komitetu PFZW w Hewesz i Josefine Nogy - przewodnicząca Rady Kobiet 
przy PFLW, spotkała się z przedstawicielami Prezydium WK FJN i Wojewódz- 
kiej Rady Kobiet. 
27. Pod przewodnictwem radnego Stefana Bielawskiego obradowała XIII sesja 
MRN. Głównym punktem obrad były problemy koordynacji w polityce inwe- 
stycyjnej miasta szczególnie budownictwa ogólnego. Na wniosek zgłoszony 
w imieniu zespołu radnych PZPR i SD przez radnego Tadeusza Sztolcmana, 
dokonano wyboru nowego wiceprzewodniczącego Prezydium MRN. Został nim 
Józef Wiśniewski - dotychczasowy zastępca kierownika Komunikacji Prezy- 
dium WRN. 
28. Uruchomiono Elektrociepłownię II; do eksploatacji oddany został drugi blak 
energetyczny składający się z turbiny o mocy 32,5 MW oraz kocioł, który zao- 
patrywać będzie szereg przemysłowych zakładów. 


, 


Lipiec 


. 


1. W Kinoteatrze przy ul. Dwernickiego odbyło się uroczyste wręczenie sztandaru 
przechodniego prezesa Rady Ministrów i CRZZ załodze Zakładów Radiowych 
"Eltra" za osiągnięcia produkcyjne w 1970 r. 
2. Członek Biura Politycznego KC PZPR premier Piotr Jaroszewicz odbył spot- 
kanie z załogą "Eltry". 
2. Przy ul. Chodkiewicza 61 oddano do użytku nowoczesną sterownię, której za- 
daniem jest rozdzielanie i przekazywanie programów Połskiego Radia. Otwarcia 
tej placówki dokonał z-ca dyr. Oddziału Poczty i Telekomunikacji - Zenon 
Główczyk. 
5. Pobyt delegacji z Czerkas w składzie: sekretarz Obwodowego Komitetu KPZR 
w Czerkasach Wasilij Ryczko, Piotr Kowalenko, Iwan Grieskow i Olga Sukacz. 
8. Powołanie Kazimierza Maludzińskiego na stanowisko sekretarza Prezydium 
WOjewódzkiej Rady Narodowej. 
9. XIV sesja Miejskiej Rady Narodowej powołała na przewodniczącego Prezydium 
MRN Franciszka Lecha. 
20. W I półroczu ludność miasta wzrosla o ponad 2.200 osób i liczy 283.000 miesz- 
kańców, w tym 134 tys. mężczyzn. Oddano do użytku 149 budynków, w tym 
138 domów mieszkalnych. 
21. Pobyt czteroosobowej delegacji z zaprzyjaźnionego jugosłowiańskiego miasta 
Kragujevaca, której przewodniczył Milan Dojkovic - przewodniczący rady miej- 
skiej Kragujevaca. 
21. Alfons Skowroński, starszy mistrz z Zakładów Rowerowych w Bydgoszczy 
otrzymał najwyższe odznaczenie państwowe - Order Budowniczego Polski 
Ludowej.
>>>
281 


26. Odbyło się Międzynarodowe Seminarium Studenckie zorganizowane staraniem 
lVIiędzynarodowego Kola Naukowego Esperantystów przy Radzie Okręgowej 
Zrzeszenia Studentów Polskich oraz Koła Srodowiskowego Studenckiego Stowa- 
rzyszenia Przyjaciół ONZ. Omawiano problemy kulturalno-oświatowe współ- 
czesnego świata oraz studenckiego ruchu esperanckiego w Polsce i na świecie. 
Organizatorem seminarium była Wyższa Szkoła Rolnicza w Bydgoszczy. 
27. Zakończenie Wielkiego Konkursu Racjonalizatorskiego zorganizowanego przez 
"Gazetę Pomorską" wspólnie z Wojewódzką Komisją Związków Zawodowych 
i Oddziałem Wojewódzkim Naczelnej Organizacji Technicznej. Zwycięzcami są: 
I nagroda - Klub Techniki i Racjonalizacji przy Zakładach Rowerowyci1 
"Romet", II nagroda - Klub Techniki i Racjonalizacji przy Zakładach Che- 
micznych "Zachem" . 


Sierpień 
5. Otwarcie Klubu Honorowych Dawców Krwi przy Kolejowych Zakłada
h Na- 
wierzchniowych. Klub liczy 47 honorowych dawców krwi. 
5. Podczas robót budowlanych w rejonie ulic dr Jurasza i Powstańców \Vielko- 
polskich - pracownicy z Bydgoskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Miejskiego 
z brygady Zenona Klucza natrafili na zbiorową mogiłę ok. 20 osób. Wstępne 
ustalenia przedstawicieli Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich 
oraz Komendy WOjewódzkiej MO wskazują, że są to zwłoki bydgoszczan za- 
mordowanych przez hitlerowców jesienią 1939 r. 


Wrzesień 


1-2. Plenum Komitetu Miejskiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej z udzia- 
łem członka Biura Politycznego KC PZPR, se
retarza KC Stefana Ol'szowskiego 
omówiło zagadnienia zawodowego przygotowania i społeczno-zawodowej adap- 
tacji młodzieży w zakładach przemysłowych naszego województwa oraz wyniki 
rozmów indywidualnych prowadzonych z członkami PZPR w Podstawowych 
Organizacjach Partyjnych. 
9. Załoga Zakładów Chemicznych "Zachem" jako pierwsza w Bydgoszczy zadekla- 
rowała wykonanie dodatkowej produkcji dla uczczenia VI Zjazdu PZPR. 
Zobowiązania przewidują wyprodukowanie ponad plan 55 ton polwinitu na 
cele eksportowe, wykonanie dodatkowo 20.000 m 2 płytek podłogowych oraz 
znacznej ilości kleju "polacet". Ponadto w czynie społecznym załoga "Zachemu" 
zobowiązała się przepracować 2.500 godzin przy rozbudowie stadionu sporto- 
wego i porządkowaniu terenów fabrycznych. 
13. Dla poparcia programu partii na VI Zjazd i szybszego rozwoju gospodarczeg0 
kraju kolektywy fabryczne deklarują wykonanie dodatkowej produkcji dla za- 
opatrzenia rynku i na eksport. Cenne zobowiązanie produkcyjne podjęla m.in. 
załoga Pomorskich Zakładów Budowy Maszyn. 
18. Apel partii o poparcie wzmożoną produkcją programu na VI Zjazd PZPR 
spotkał się z żywym oddźwiękiem także wśród załóg przedsiębiorstw budowla- 
nych. Cenne zobowiązania podjęli pracownicy Bydgoskiego Przedsiębiorstwa 
"Pomorze". Załoga PBBP postanowiła w ciągu 3 miesięcy wykonać bardzo 
ważne roboty budowlane w cementowni "Kujawy" pod Barcinem, stwarzając 
tym samym front robót dla montażu konstrukcji przez "Energomontaż". 
21. Komisja Ogólnokrajowego Konkursu pn. "Dobre - Tanie - Poszukiwane"
>>>
282 


ocemaJąc sprzęt radiotelewizyjny wyróżniła dwa eksponaty Zakładów Radio- 
wych "Eltra" w Bydgoszczy. Jest to trzyzakresowy odbiornik turystyczny "Ma- 
riola", który otrzymał złoty medal za estetyczne i ciekawe rozwiązanie pla- 
styczne. Czterozakresowy odbiornik "Laura", wyróżniony został dyplomem uz- 
nania za swe walory techniczne. 
27. Wzmożoną produkcją udzieliły załogi zakładów przemysłowych woj. bydgoskiego 
poparcia programowi partii na VI Zjazd. Załoga Bydgoskich Zakładów Elek- 
tromechanicznych "Belma" zadeklarowała w czynie zjazdowym wykonanie po- 
nad plan dodatkowej produkcji wartości 3,9 mln. złotych. Będzie to przede 
wszystkim aparatura przeciwwybuchowa dla górnictwa i chemii z przeznacze- 
niem dla odbiorców krajowych oraz na eksport do Indii i Hiszpanii. 


Październik 
2. Z udziałem przedstawicieli rządu: ministr
 łączności doc. dr. Edwarda Kowal": 
czyka i prezesa Centralnego Urzędu Jakości i Miar inż. zygmunta Ostrow- 
skiego, przewodniczącego Prezydium WRN Aleksandra Schmidta oraz sekretarza 
KW PZPR dr. Jana Przytarskiego, Wyższa Szkoła Inżynierska im. Jana i Ję- 
drzeja Sniadeckich zainaugurowała nowy rok akademicki. 
2. Z okazji dwudziestopięciolecia powołania Ochotniczej Rezerwy MO, w uznaniu 
zasług bydgoskich oddziałów ORMO - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej 
i Miejska Komisja Związków Zawodowych ufundowała sztandar, którego uro- 
czyste wręczenie odbyło się na stadionie "Polonii". 
7. W województwie bydgoskim przebywali pracownicy 25 ambasad i przedsta- 
wicielstw handlowych w naszym kraju. Organi
atorem tej wycieczki była 
Polska Izba Handlu Zagranicznego. Goście zwiedzili istotne dla rozwoju eks- 
portu centrum przemysłowe m.in. w Bydgoszczy Pomorskie Zakłady Budowy 
Maszyn "Makrum", Zakłady Rowerowe "Romet". 
15. Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne "Belma" są głównym producentem 
aparatury przeciwwybuchowej dla górnictwa i przemysłu chemicznego. Dla 
pełnej orientacji co do potrzeb i życzeń użytkowników aparatury "Belmy" , 
odbyła się narada techniczna z udziałem przedstawicieli kopalń, zjednoczeń 
przemysłu węglowego, Wyższego Urzędu Górniczego, przedsiębiorstw i zjedno- 
czeń przemysłu chemicznego z pracownikami "B el my" . 
19. Dla uczczenia VI Zjazdu PZPR załoga Zakładów Wytwórczych Sprzętu Tele- 
technicznego "Telfa" podjęła zobowiązania produkcyjn
 które przyniosą 
zakładowi dodatkowe efekty ekonomiczne w wysokości około 600.000 zł. Załoga 
zadeklarowała również przyśpieszenie realizacji produkcji eksportowej, co da 
gospodarce dodatkowe efekty w wysokości 80.000 zł dewizowych. 
26. Odbyło 'się posiedzenie Miejskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu, na którym 
powołano do życia nowe prezydium. Z funkcji przewodniczącego MK F JN 
zrezygnował Kazimierz Maludziński w związku z wyborem go na stanowisko 
sekretarza Prezydium WRN. Nowym przewodniczącym MK FJN został wice- 
prezes Sądu Wojewódzkiego Artur Kujawa, a wiceprzewodniczącymi - sekretarz 
KM PZPR Tadeusz Sztolcman i sekretarz MK SD HenrY'k Mał:kowski. 
27. Tow. Ryszard Frelek, kierownik Wydziału Zagranicznego KC PZPR spotkał 
się z dowództwem, kadrą i żołnierzami Pomorskiego Okręgu Wojskowego, ze 
słuchaczami Międzywojewódzkiej Szkoły Partyjnej i aktywem Komitetu Wo- 
jewódzkiego i Miejskiego PZPR. 
29. W sali Międzywojewódzkiej Szkoły Partyjnej odbyły się obrady XVI miejskiej 
konferencji przedzjazdowej. Konferencja z udziałem delegatów reprezentujących
>>>
283 


organizacje partyjne wszystkich środowisk wytyczyła zadania w pracy partyjnej 
w okresie przygotowawczym do VI Zjazdu PZPR i podsumowała dotychczasowy 
dorobek kampanii przedzjazdowej w naszym mieście. 


Lis topad 
8. Z inicjatywy Komisji Jakości i Nowoczesności działającej przy Oddziale Wo- 
jewódzkim NOT, Okręgowego Urzędu Jakości i Miar i organizacji pokrewnych 
powołano do życia Klub Dobrej Roboty. Swój akces do Klubu zgłosiło 15 byd- 
goskich zakładów przemysłowych. Głównym celem Klubu j
st popularyzacja 
doświadczeń przedsiębiorstw i instytucji stosujących metody pracy bezusterko- 
wej oraz inicjowanie przedsięwzięć zmierzających do podniesienia na wyższy 
poziom jakości produkcji i usług. 
12. Obr.ady przedzjazdowej Wojewódzkiej Konferencji PZPR z udziałem 350 dele- 
gatów. W obradach uczestniczył członek Biura Politycznego sekretarz Kc 
PZPR - tow. Stefan Olszowski. Przedzjazdowa Wojewódzka Konferencja PZPR 
wybrała 105 delegatów na VI Zjazd PZPR. 
12. Rok 1971 był rokiem rekordowym w urządzaniu zieleńców i skwerów. Ogółem 
wydatkowano na ten cel 4,5 mln zł. Nowe zieleńce powstały na Osiedlach: 
Błonie, Kapuściska, Jary i innych. 
15. Sesja WOjewódzkiej Rady Narodowej oceniła dotychczasowy przebieg i wyniki 
realizacji wOjewódzkiego programu wyborczego. Sesja dokonala również zmian 
w składzie osobowym Prezydium WRN. W związku z przejściem Aleksandra 
Schmidta na stanowisko prezesa Centralnego Związku Kółek Rolniczych nowym 
przewodniczącym Prezydium 'WRN w Bydgoszczy wybrany został Tadeusz 
Skwirzyński. 
22. Przedstawiciele załóg Bydgoskiego Kombinatu Budowy Domów i Bydgoskiego 
Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego złożyli na ręce I sekretarza KW 
PZPR tow. Józefa Majchrzaka meldunek o ukończeniu budowy i rozruchu 
technicznego na 40 dni przed zaplanowanym terminem. 
29. W Komitecie Wojewódzkim PZPR zebrali się delegaci z na:;zego terenu na 
VI Zjazd Partii. Organizację partyjną województwa bydgoskiego reprezentować 
będzie na VI Zjeździe PZPR 119 delegatów. Przedzjazdowemu spotkaniu prze- 
wodniczył I sekretarz KW PZPR tow. Józef Majchrzak. 


Grudzień 


4. \V Wyższej Szkole Inżynierskiej odbyło się spotkanie środowiskowe pracow- 
ników bydgoskich wyższych uczelni z delegatem na VI Zjazd PZPR, rektorem 
WSI prof. Stanisławem Kielanem. Obecni byli również przedstawiciele organi- 
zacji młodzieżowych ZMS i ZSP. 
9. Uczestnicząca w obradach VI Zjazdu PZPR delegacja Partii Pracujących Wiet- 
namu z przewoc.
iczącym N guyen Duy Trinh, wicepremierem i ministrem 
spraw zagranicznych' DRW gościła w Bydgoszczy. W Zakładach Naprawczych 
Taboru Kolejowego odbył się z tej okazji wielki wiec przyjaźni. Delegacji 
towarzyszyli m.in. wiceminister komunikacji Walenty Szablewski, ambasador 
PRL w Hanoi Władysław Domag
ła i sekretarz KW PZPR - Wiktor Sopo- 
rowski.
>>>
284 


II. WYDARZENIA KULTURALNO-OŚWIATOWE 


Styczeń 


2. W Miejskiej Bibliotece Publicznej otwarta została wystawa pn. ,,\Vśród zbiorów 
bydgoskiej książnicy". 
8. Koncert symfoniczny orkiestry FP.: dyr. Zbigniew Chwedczuk, solista: Nikołaj 
Pietrow - fortepian. W programie: II koncert Rachmaninowa, utwory Różyc- 
kiego i Debussy'ego. 
13. W Klubie Nauczyciela odbyła się "środa literacka". Czytelnicy spotkali się ze 
znaną pisarką gdańską - Stanisławą Fleszarową-Muskat. 
19. Pierwsza Giełda Piosenki Studenckiej w Teatrze Kameralnym. Laureaci: Ewa 
Marcjan (WSM), Beata Lemańska (\VSI). 
23. W Schwerinie (NRD) otwarta została wielka okolicznościowa wystawa poświę- 
cona przeszłości i tradycjom oraz powojennemu dorobkowi i osiągnięciom ziemi 
bydgoskiej. Wystawę zorganizowano z okazji 26 rocznicy wyzwolenia Bydgoszczy 
spod hitlerowskiej okupacji. Otwarcia wystawy dokonał zastępca przewodni- 
czącego Prezydium WRN - Włodzimierz Maksymowicz. Obecni byli: członek 
KC SED, I sekretarz Komitetu Okręgowego SED w Schwerinie Bernard Quant, 
przewodniczący Prezydium schwerińskiej Okręgowej Rady Narodowej Rudi 
Fleck oraz nadburmistrz stolicy Okręgu Franz Schoenbeck. Ambasadę PRL 
w NRD reprezentował jej pierwszy sekretarz Paweł Tomczyk. 
30. Wystawa malarstwa (olej i tempera) Marii Luizy Simone z Mediolanu. 


Luty 
3. Andrzej Szwalbe - dyrektor Filharmonii Pomorskiej jako jeden z pierwszych 
otrzymał honorową odznakę za zasługi w popularyzacji muzyki pOlskiej za gra- 
nicą, ustanowioną przez Związek Kompozytorów Polskich. 
5-6. Koncert orkiestry FP pt. "W karnawałowym nastroju". Dyr. Henryk Debich, 
soliści; Wanda Polańska - primadonna Operetki Warszawskiej, Urszula Sipińska 
i Adam Zwierz - piosenkarze, słowo wiążące - Lucyna Ćwiklikówna. 
6. W Teatrze Polskim odbyła się premiera "Nie-Boskiej Komedii" Zygmunta Kra- 
sińskiego. Inscenizacja - Zygmunt Wojdan, scenografia - Zenobiusz Strzelecki, 
muzyka - Zbigniew Turski, choreografia - Janina Jarzynówna, w rolach 
głównych - Czesław Stopka, Zbigniew Mamont, Danuta Chudzianka. 
12. Koncert muzyki francuskiej w wykonaniu Sylvie Mercier (fortepian) z orkiestr=ł 
pod batutą Zbigniewa Chwedczuka. 
16. Na scenie Teatru Polskiego wystawiono operę "Madame Butterfly" G. Pucciniego 
z udziałem gościnnie występującej w partii tytułowej Barbary Zagórzanki - 
solistki Opery Poznańskiej. 
16. W Klubie Międzynarodowęj Prasy i Książki odbył się spektakl teatralny pn. 
"Listy Mikołaja Kopernika" przygotowany przez toruński Teatr Propozycji - 
Studio Współczesne. Wystąpił Tomasz Witt - aktor Teatru im. Wilama Ho- 
rzycy. 
18. Ekipa realizatorska składająca się z 70 osób z reżyserem filmowym Henrykiem 
Klubą na czele przybyła do Bydgoszczy gdzie rozgrywa się większa część akcji 
filmu pt. "Pięć i pół bladego Józka". 
18. Koncert pn. "Po krainie muzyki operowej". W programie: najpiękniejsze arie 
i duety operowe. Wykonawcy: Delfina A.mbroziak - sopran, Bohdan Paprocki 
- tenor, orkiestra FP pod dyrekcją Józefa Radwana.
>>>
285 


23. Na półkach księgarskich ukazała się nowa pozycja pt. "Opowieści bydgoskie" 
wydana przez Towarzystwo Miłośników m. Bydgoszczy. 
26. Koncert symfoniczny orkiestry FP. Dyr. Walter Konig, solistka Esztar Pereyi - 
skrzypce. W programie: symfonia hiszpańska Edwarda Lalo, wariacje, wariacje 
i fuga na temat Mozarta - Maksa Rogera. 
26. W Klubie Studenckim "U Alego" Wyższej Szkoły Inżynkrskiej odbył się recital 
pianisty jazzowego - Mieczysława Kosza. W programie: impresje jazzowe na 
tematy utworów Chopina i Borodina. Organizatorem był Bydgoski Klub Jazzowy 
ZSP "Revival". 
26. Powołanie .Oddziału "Wydawnictwa Morskiego" w Bydgoszczy. 


Marzec 


l. Wystawienie opery W. A. Mozarta "Czarodziejski flet", reżyser i inscenizator 
- Vladislav Hansik (Czechosłowacja), realizacja muzyczna i dyrygentura - 
Włodzimierz Ormicki, chór - Antoni Rybka, scenografia - Vladimir Sramek 
(Czechosłowacja) . 
7. Spotkanie z Magdaleną Samozwaniec zorganizowane w Klubie Międzynarodowej 
Prasy i Książki. 
9. Doc. dr hab. Bogdan Głębowicz mianowany został rektorem Wyższej Szkoły 
Nauczycielskiej w Bydgoszczy. 
11. Wykład prof. dr Jadwigi Puciata-Pawłowskiej pn. "Malarstwo europejskie 
w XIX wieku" zorganizowany przez Klub MPiK i Stowarzyszenie Historyków 
Sztuki przy UMK w Toruniu. 
11. Zebranie naukowe w Zakładzie Historii i Nauk Politycznych Wyższej Szkoły 
Nauczycielskiej. Wykład pt. "Stan i problematyka badań dziejów ruchu ludo- 
wego w Polsce" wygłosił dr habil. Józef Ryszard Szaflik, dyrektor Zakładu 
Historii Ruchu Ludowego NK ZSL. 
12. Koncert symfoniczny orkiestry FP pod dyr. Zbigniewa Chwedczuka. Solistka: 
Liana Serbesen - fortepian. 
13. Zebranie sprawozdawczo-wyborcze bydgoskiego oddziału Stowarzyszenia Dzien- 
nikarzy Polskich. Udział w zebraniu wzięli również: sekretarz KW PZPR - 
Wiktor Soporowski oraz sekretarz ZG SDP - Zbigniew Chyliński. Przewodni- 
czącym nowego 13 osobowego zarządu bydgoskiego oddzi::!J'l SDP został red. 
Dariusz Czaplicki z "Gazety Pomorskiej". 
15. W salonie BWA otwarto trzy ciekawe ekspozycje: fotografiki Zofii Kiepuszew- 
skiej oraz grafiki Ota Matonske (Czechosłowacja) i Marka Sapeto (Warszawa). 
18. Przybycie dyrektora teatru rumuńskiego z Pitesti - C. Dinichiotu i sceno- 
grafa - E. Moisena w celu ustalenia form współpracy z kierownictwem 
Teatru Polskiego. Polegać ona będzie na wYlI!ianie reżyserów, scenografów 
i spektakli między teatrami w Pitesti i Bukareszcie a teatrami w Bydgoszczy 
i Lodzi. 
19. Premiera opery "Pajace" Leoncavalla. Realizacja: Orkiestra i chór "Arion" 
(przygotowanie - Antoni Rybka) pod batutą Zbign.iewa Chwedczuka z udzia- 
łem śpiewaków: Bożeny Betley - sopran, Pawła Leońca - tenor, Floriana 
Skulskiego - baryton, Mieczysława Antoniaka - tenor i Piotra Casdy - ba- 
ryton. 
22. Irena Eichlerówna wystąpiła z programem pt. "U was żyję". Na jego treść 
złożyły się listy i wspomnienia Fryderyka Chopina, ilustrowane utworami wiel-
>>>
286 


kiego kompozytora w wykonaniu znanego pianisty Cezarego Owerkowicza, lau- 
reata VII Konkursu Chopinowskiego. 
24. "Sroda literacka". Spotkanie z Włodzimierzem Maciągiem, eseistą i krytykiem 
literackim. W programie: odczyt pt. "Czy kryzys literatury pięknej?". 
28. Koncert pn. "Muzyka rozrywkowa dawniej i dziś". W programie: zespoły FP 
pod dyrekcją .Jana Roehla - Capella Bydgostiensis (Zespół Madrygalistów, 
Zespół Instrumentów Dawnych) oraz grupa muzyczna Bogdana Ciesielskiego. 
Słowo wiążące - Ryszard Jasiński. Koncert zorganizowany przez Zarząd 
Miejski ZMS, redakcję "Dziennika Wieczornego" i Filharmonię Pomorską. 
30. W Klubie MPiK - wysłuchano wykładu prof. dr. habil. Karola Górskiego pt. 
"Rodzina i środowisko Mikołaja Kopernika". 


K wiedeń 
2. Koncert symfoniczny orkiestry FP pod dyrekcją Zbigniewa Chwedczuka. Soli- 
stka _ Mitsuko Uschida - fortepian. W programie: koncert f-moll Chopina. 
utwór "La Folia" Corellego w instrumentacji Machla oraz IV symfonia Czaj- 
kowskiego. 
4. Spotkanie z Kazimierzem Kutzem - reżyserem filmu "Sól ziemi czarnej"', 
który w wyniku plebiscytu uznany został za najlepszy film polski roku 1970. 
7. W Teatrze Polskim odbyła się premiera sztuki pt. "Knock, czyli triumf medy- 
cyny" pisa,rza francuskiego J. Romains'a. Reżyseria - Jerzy Gruza, scenografia 
- Z. Więckowski. 
14. W Klubie Nauczyciela odbyła się kolejna "środa literacka", podczas której 
czytelnicy spotkali się ze znanym pisarzem, autorem wielu książek, Tadeuszem 
Chróścielewskim. 
15. Spotkanie z red. Wiesławem Górnickim Temat: "Stany Zjednoczone - kraj, 
ludzie, cywilizacja". Organizatorem spotkania był Klub MPiK. 
18. Impreza pn. "Nastroje i uśmiechy" z udziałem Barbary Bittnerówny i Witolda 
Grucy (taniec) oraz Wandy Ęolańskiej i Lesława Finze (śpiew), akompaniament: 
Danuta Dworakowska, słowo wiążące: Władysław Surzyński. 
18. Koncert pn. "Poranek bachowski". Wystąpili: Kazimierz Wiłkomirski, nestor 
wiolonczelistów polskich i Jacek Kulig, laureat konkursu międzynarodowego 
w Genewie i ogólnopolskiego konkursu organowego w Warszawie. 
19. Impreza z aktorem Kazimierzem Rudzkiin pn. "Kabaret scenki i nadscenki"', 
Org
nizator - Estrada Bydgoska. 
21. Zebranie członków bydgoskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Archeologicz- 
nego. W programie m.in. prelekcja doc. dr Krystyny Przewoźnej pt. "Ziemie 
województwa bydgoskiego w okresie wpływów rzymskich". 
22. Recital fortepianowy Bożeny Steinerowej z Czechosłowacji. W programie: 
utwory Beli Bartoka, Lt;,0na Janacka i Ferenca Liszta. Recital odbył się 
w salonie BW A. 
23. Koncert symfoniczny orkiestry FP. W programie: "Obrazki z wystawy" Mo- 
desta Musorgskiego, dyrygentura - Tagizade Nijazi z Azerbejdżanu. 
24. Z okazji Dni Kultury Węgierskiej otwarta została wystawa pt. "Razem w waL- 
ce", ilustrująca internacjonalistyczną i antyfaszytowską ideę wspołpracy pol- 
sko-węgierskiej. W uroczystości udział wzięli: przew. Prezydium WRN - 
Aleksander Schmidt, III sekretarz Ambasady Węgierskiej Republiki Ludowej 
w Warszawie - Andras Motolaia i sekretarz Zarządu Głównego ZBoWiD 
płk Stanisław Barszczewski. Wystawę zorganizował Klub ZO ZBoWiD. 


I
>>>
287 


25. Gościnny występ utalentowanych artystów muzyków: Suzanny Skulman (flet) 
i Claude Savard (fortepian). W programie: utwory Bacha, Mozarta, Schuberta, 
Debussy'ego i Prokofiewa. Słowo wiążące - Jan Weber, publicysta i krytyk 
muzyczny. 
26. Spektakl .poetycko-muzyczny w Teatrze Kameralnym pt. "Z doliny łez na 
równinę uśmiechu". W programie: poezja i muzyka wietnamska w reżyserii 
Michała Rosińskiego. 


Maj 
3. Premiera estradowa studenckiego kabaretu "Wcześniak", powstałego z inicjaty- 
wy studentów Wyższej Szkoły Inżynierskiej. 
4. W Klubie Energetyka odbyło się spotkanie autorskie z dr. Piotrem Kuncewi- 
czem. 
5. Staraniem Wojewódzkiego Domu Kultury i bydgoskiego Oddziału Polskieg') 
Towarzystwa Filatelistycznego otwarta została Okręgowa Wystawa Filatelisty- 
czna Zbiorów Zaangażowanych, obejmująca ponad 20 zestawów zbiorów tema- 
tycznych ilustrujących szereg wydarzeń politycznych, społecznych i historycz- 
nych. 
7. Z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Sztuki powstał w Bydgoszczy Kluo 
Członków Sekcji Plastyków Amatorów. Oddanie Klubu użytkownikom połą- 
czono z otwarciem wystawy pn. "W 100 rocznicę urodzin W. I. Lenina". 
8. W Filharmonii Pomorskiej odbyła się uroczystość z okazji siedemdziesięciolech 
chóru "Lutnia". W programie: przegląd dotychczasowego dorobku artystycznego 
chóru. 
9. Występ studenckiego teatru "Stu" z Krakowa z programem pt. "Spadanie" 
opartym na motywach poezji Tadeusza Różewicza. Organizatorem był Klub 
Studencki "U Alego" Wyższej Szkoły Inżynierskiej. 
10. W, wyniku plebiscytu na naj popularniejszego aktora województwa bydgoskiego 
(ogłoszonego przez "Dziennik Wieczorny" i toruńskie "Nowości") w ramach 
ogólnokrajowego plebiscytu pt. "Złota Maska" tytuł naj popularniejszych otrzy- 
mali: Iwona Słoczyńska i Czesław Stopka oraz reżyser Zygmunt Wojdan za 
"Dni Turbinów" Bułhakowa. 
12. W Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie autorskie Leszka Pro- 
roka, publicysty, autora wielu książek. 
15. W Salonie BW A nastąpiło otwarcie wystawy pn. "Sztuka polska i obca w wy- 
dawnictwach "Ruchu". Z tej okazji odbył się również koncert miniatur mu- 
zycznych kompozytorów hiszpańskich, francuskich i polskich w wykonaniu 
Tria Harfowego Filharmonii Pomorskiej. 
16. W cyklu "spotkania ze sztuką" organizowanym przez Muzeum im. L. \Vy- 
czółkowskiego, mgr Lech Kubiak wygłosił prelekcję pt. "Malarstwo Pabla 
Picassa" . 
17. Program estradowy pt. "A poza tym..." Wystąpili: Barbara Krafftówna, Jonasz 
Kofta, Zbigniew Płoszaj, Krzysztof Paszek. Występ zorganizowała Estrada Byd- 
goska. 
17. Recital piosenkarski najlepszej polskiej wokalistki jazzowej - Wandy War- 
skiej z towarzyszeniem Zespołu Andrzeja Kurylewicza. Organizatorem był Byd- 
goski Klub Jazzowy ZSP "Revival". 
17. Spotkanie z red. Ryszardem Rymaszewskim, byłym korespondentem PA.P-u 
w Indochinach, który wygłosił prelekcję pt. "Trzy fronty Indochin". Spotkanie 
miało miejsce w Klubie MPiK.
>>>
288 


19. "Sroda literacka" - spotkanie z poetą, prozaikiem i dramaturgiem - Stefa- 
nem Flukowskim z Warszawy. 
20. Spotkanie z Małgorzatą Braunek - znaną aktorką teatru i filmu. Aktorka 
przybyła na zaproszenie Klubu "Odnowa". 
20. Koncert Orkiestry Narodowej Radia i Telewizji Francuskiej pod dyrekcją 
Jeana Martinon. W programie: uwertura do tragedii greckiej Martinona, dwa 
nokturny Debussy'ego i muzyka z baletu "Bachus i Ariadna" Roussela. 
23. Spotkanie z popularnym aktorem scen warszawskich Janem Englertem. Orga- 
nizator - Klub "Odnowa". 
29. \V Muzeum im. L. Wyczółkowskiego otwarto wystawę pt. "PPR w województwi
 
bydgoskim 1942-1948". 


. 


Czerwiec 
4. N a półkach księgarskich ukazał się nowy tomik poezji bydgoskiego poety 
Jana Góreca-Rosińskiego pt. "Czas odnajdywania". 
8. Impreza rozrywkowa pt. "Wieczór w towarzystwie". Wystąpili: Maria Koterb- 
ska, Teresa Tutinas, Janina Jaroszyńska, Marian zalucki, Tadeusz Chył a, Marian 
Kawski, Jerzy Złotnicki, zespół instrumentalny Eugeniusza Majchrzaka. 
12. 'Vystawa w BWA: malarstwo twórców Okręgu Krakowskiego ZPAP, szkłi) 
artystyczne Tadeusza Szymańskiego, tkaniny artystyczne Janiny Trawińskiej 
i Jadwigi Zaniewickiej (Warszawa), grafika Leszka Rózgi (Łódź). 
13. Prelekcja mgr Rajmunda Kuczmy pt. "Ulicami i placami Bydgoszczy". Zakoń- 
czenie cyklu "Spotkań z historią" połączone z wręczeniem nagród i dyplomów. 
Uroczystość odbyła się w Muzeum im. L. Wyczółkowskiego. 
13. Premiera komedii Jerzego Jurandota z muzyką Jerzego Wasowskiego pt. "Ra- 
chunek nieprawdopodobieństwa". Reżyseria - Bohdan Czech ak, scenografia - 
Teresa Targońska. 
21. W zakończonym XIII Festiwalu Teatrów Polski Północnej w Toruniu nagrodę 
ufundowaną przez redakcję "Gazety Pomorskiej" jury przyznało Zygmuntowi 
Wojdanowi za reżyserię "Nie-Boskiej Komedii" oraz Czesławowi Stopce, za 
rolę Henryka w tej sztuce. Czesław Stopka otrzymał również nagrodę "Dziennika 
Wieczornego" ufundowaną dla wyróżniającego się aktora województwa byd- 
goskiego. 
24. W Klubie "Jupiter" odbyło się spotkanie z aktorem teatralnym i filmowym 
- Andrzejem Szczepkowskim. --, 
27. Jubileuszowy spektakl opery Stanisława Moniuszki "Halka'" połączony z ofi- 
cjalną uroczystością piętnastolecia Opery i Operetki bydgoskiej. 
27. Orkiestra Reprezentacyjna POW otrzymała Puchar Dolnośląskiego Towarzystwa 
Muzycznego za najlepsze wykonanie utworu obowiązującego na konkursie 
Reprezentacyjnych Orkiestr Okręgów Wojskowych. 
28. Premiera "Zaczarowanego Koła" Jerzego Cablonza: kierownictwo muzyczne - 
Włodzimierz Ormicki, reżyseria i inscenizacja - Stefan Kosiński, autor sceno- 
grafii - Ryszard Strzembała. Chór przygotował Czesław Kaczmarek, choreo- 
grafia - Hanny Miller. 


Lipiec 


1. W Klubie MPiK odbyło się spotkanie z Wandą Dobaczewską, popularną i ce- 
nioną autorką wielu książek dla dzieci. 
1. Zespół Teatru Ziemi Pomorskiej w Grudziądzu wystąpił w Teatrze Polskim
>>>
289 


w Bydgoszczy z komedią Włodzimierza . Perzyńskiego pt. "Szczęście Frani
'. 
Reżyseria - Bohdan Czechak, scenografia - Antoni Muszyński. 
9. Występy stuosobowego amatorskiego zespołu wokalno-muzycznego z Węgier. 
Zespół przybył na zaproszenie WKZZ oraz Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Byd- 
goskiej. 
20. Na uroczystym koncercie w Teatrze Polskim z okazji Święta Odrodzenia wy- 
stąpił polonijny Zespół Pieśni i Tańca "Olza" z Częchosłowacji. 


Sierpień 
8. W Salonie BW A wystawiono prace artysty plastyka Hieronima Skurpskiego 
z Olsztyna. Ekspozycja obejmuje 150 grafik, rysunków oraz prac malarskich. 


Wrzesień 
5-16. Bydgoskie Dni Sztuki. Prezentacja osiągnięć rozmaitych dziedzin sztuki. Na 
uwagę zasługiwały ciekawe wystawy w BW A: "Temat muzyczny w fotografic
 
współczesnej", "Paryż w malarstwie Bronisławy Wilinowskiej", "Malarstwo, 
grafika i rzeźba plastyków ze Schwerina". Na Placu Wolności odbyły się kier- 
masze książek pisarzy regionalnych oraz kiermasze szt
ki. 
10-18. VII Bydgoski Festiwal Muzyczny. W programie: Orkiestra Symfoniczna FP, 
Capella Bydgostiensis, chór Stefana Stuligrosza, krakowskie "Trio barokowe", 
zespoły "I musici cantanti" i "Con moto ma cantabile", kwintety "Ars Nova" 
z Paryża i "Barocco" z Moskwy, Poznański Zespół Perkusyjny, Formacje Mu- 
zyki Współczesnej i Warsztat Muzyczny. Soliści: Delfina Ambroziak - sopran, 
Konstanty Andrzej Kulka - skrzypce, Elżbieta Chojnacka-Lesevre - klawesyn, 
Piotr Paleczny - fortepian, Andrzej Kurylewicz - puzon, fortepian, instrumen- 
ty perkusyjne. Festiwal obejmował w sumie 25 koncertów. Towarzyszyło mu 
szereg imprez o charakterze wystawowym oraz sesja naukowa poświęcona mu- 
zyce polskiej i francuskiej - dawnej, klasycznej oraz najnowszej. 
10. Z inicjatywy Estrady Bydgoskiej w Kinoteatrze przy ul. Dwernickiego wystąpiła 
znana piosenkarka Halina Kunicka w towarzystwie konferansjera Lucjana 
Kydryńskiego oraz zespołu Jacka Szczygła "Ptaki". 
11. W Małym Salonie Sztuki otwarto wystawę malarstwa Waldemara Byrgera 
pn. "Piękno ziemi bydgoskiej". (Ekspozycja prac artysty z pleneru w Golu- 
biu-Dobrzyniu i Chełmnie). 
15. W Muzeum im. L. Wyczółkowskiego otwarto wystawę pn. "Moneta polska od 
X do XIX wieku". Eksponowano wiele ciekawych i cennych monet pochodzących 
m.in. z mennicy bydgoskiej. 
19. W hali bydgoskiej "Astorii" klub jazzowy "Revival" zorganizował imprezę, 
w której wystąpili m.in. Ewa Bem i grupa "Bemibek" z Warszawy, lO-osobowy 
big band z Wrocławia "Sami swoi", Ewa Sadowska, trio W. Burkera oraz 
grupa "Troudom". 
21. Wśród dziennikarzy wyróżnionych za twórczość dziennikarską w 1970 r. znalazł 
się red. Lucjan Znicz-Sawicki z redakcji bydgoskiego dwutygodnika "Fakty 
i Myśli". otrzymał on nagrodę ufundowaną przez PAN. 
22. Minister Oświaty i Szkolnictwa Wyższego prof. dr Henryk Jabłoński powołał 
na stanowisko rektora Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Bydgoszczy prof. Sta- 
nisława Kielana z Warszawy. 
23. Z inicjatywy "Gazety Pomorskiej" i Wydziału Kultury PMRN przy współpracy 
z Wydziałem Kultury PWRN, Woj. Komisją Związków Zawodowych, KPTK 


19 - Kronika Bydgoska
>>>
290 


oraz instytucjami upowszechniającymi kulturę zorganizowano imprezę pn. "Byd- 
goszcz 71" trwającą 3,5 miesiąca. Zorganizowano ogółem 61 wystaw, w Parkl1 
Lu.dowym wystąpiło 91 zespołów artystycznych, w imprezach, wystawach, spot- 
kaniach zorganizowanych w ramach ,,Bydgoszcz 71" wzięło udział 190.000 byd- 
goszczan. 
24. Z inicjatywy sekcji plastycznej Towarzystwa Przyjaciół Sztuki ustanowiono 
honorową odznakę "Szeląga bydgoskiego" dla tych działaczy, którzy przyczynili 
się szczególnie do upowszechniania kultury i sztuki na terenie miasta Bydgosz- 
czy. Jako pierwsi odznakę otrzymali: prezes KPTK, przewodniczący PWRN 
Aleksander Schmidt, prezes Towarzystwa Przyjaciół Sztuki, sekretarz PWRN 
Kazimierz Maludziński, pisarz i plastyk Marian Turwid, przewodniczący sekcji 
plastyki TPS Józef - Makowski i artysta plastyk inicjator galerii plastyki dla 
Szkół Tysiąclecia Witold Wasik. 
27. W sali Filharmonii Pomorskiej wystąpił gościnnie słynny pianista Witold Mał- 
cużyński. W programie utwory Bacha, Brahmsa, Chopina i Liszta. 


Październik 
1. Koncert Orkiestry Symfonicznej Państwowej Filharmonii w Warnie. W progra- 
mie poemat symfoniczny "Don Juan" Ryszarda Straussa, III koncert fortepia- 
nowy Pancho Władigerowa, czołowego kompozytora bułgarskiego oraz IV sym- 
f-ania Jana Brahmsa. Zespołem warneńskiej filharmonii dyrygował zasłużony 
artysta, kierownik orkiestry, Emil Głowakow. 
8. Z okazji' dwudziestopięciolecia Filharmonii Pomorskiej odbyl się uroczysty kon- 
cert, którego program wypełniła muzyka polska, dzieła Machla, Paderewskiego 
i Szymanowskiego. 
Na jubileusz Filharmonii Pomorskiej krakowski kompozytor Tadeusz Machel 
napisał uwerturę jubileuszową, której prawykonanie rozpoczęło koncert. Bar- 
bara Hesse-BukoWka z towarzyszeniem orkiestry pod gościnną batutą Witolda 
Krzemińskiego grała koncert a-moll Paderewskiego. Orkiestra - jubilatka 
i związany z nią od lat chór "Arion" przygotowany przez Ant
niego Rybkę 
z udziałem Delfiny Ambroziak (sopran) wykonala III symfonię Szymanowskiego 
"Pieśń nocy". 
8. W ramach współpracy z Teatrem Polskim przebywał w Bydgoszczy kilkudzie- 
sięcioosobowy zespół teatru dramatycznego im. A. Davila w Pitesti. Aktorzy 
rumuńscy wystąpili w sztukach "Wojewoda Miarca I" pióra znanego pisarza 
Dan Tarchila w reż. Constantina Dinischiotu, "Mistrz Manole" Valeriu Anania 
w reżyserii Miaia Radoslavescu. Sztuki wystawiono w salach Teatru Polskiego 
i Kameralnego. 
11. Ogólnopolska impreza im. Branżowy Przegląd Filmów Amatorskich. Na prze- 
gląd wpłynęło ponad 50 prac. Zwycięzcami zostali filmowcy z bydgoskiego .,Fo- 
tonu" - Henryk Ziółkowski, Henryk Nowakowski, Tadeusz Orłowicz, Barbara 
. '. . 
J3naszak za filmy "Rzecz o powszechnej samoobronie", "Pamiętajmy", :.1łe- 
trospekcje wrześniowe", "L-l". 
15. Koncert muzyki popularnej w Filharmonii Pomorskiej. Orkiestrą symfoniczną 
dyrygował Arkadiusz Baszten, melodyjne arie z oper francuskich i włoskich 
prezentowali znakomici śpiewacy: Bożena Mikołajczyk (sopran), solistka Teatru 
Wielkiego w Warszawie i Jerzy Jadczak (baryton), solista Teatru Wielkiego 
w LodzL 
17. W salonach BW A otwarto wystawę twórczości ludowej województwa bydgo- 
skiego. Na ekspozycję składa się ponad 900 dziel wykonanych przez 120 tw6r-
>>>
291 


ców w latach J945-71. Organizatorami wystawy są: Wydział Kultury PWRN. 
Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne i Biuro Wystaw Artystycznych. 
18. Roger Woodward, fenomenalny pianista australijski był solistą koncertu sym- 
tonicznego w Filharmonii Pomorskiej. W programie m.in. III koncert Beetho- 
vena i uwertura do opery "Euryanthe" Webera. Orkiestrą dyrygował Antoni 
Wit. 
22. Estrada Bydgoska wznowiła wieczory kabaretowe w kawiarni "Kaskada". Pier- 
wsza impreza z tego cyklu stanowiła zespół oryginalnych, pełnych swoistego 

umoru piosenek. Wystąpili: Krystyna Sienkiewicz, Maciej Zembaty i Janusz 
Bogacki. 
27. W XVIII Międzynarodowym Konkursie Wokalnym w Tuluzie, Maria Szczucka, 
solistka Zespołu Madrygalistów Filharmonii Pomorskiej, znalazła się w gronie 
12 finalistów, zdobywając brązowy medal. 
28. W Wyższej Szkole Nauczycielskiej gościł studencki teatr "Tiibinger Zimmer- 
theater". Studenci z RFN zaprezentowali bydgoskim żakom spektakl sztuki 
Petera Handtke pt. "Sługa panem". 


Listopad 
8. W Teatrze Polskim wystąpił gościnnie solista Opery Wrocławskiej - Edwin 
Borkowski. Zaprezentował się on bydgoskiej publiczności w roli Stefana w ope- 
rze "Straszny dwór" Moniuszki. 
12. Dyrygent Enrico de Mori z mediolańskiej "La Scali" wystąpił gościnnie na kon- 
cercie w Filharmonii Pomorskiej. 
14. W hali "Astorii" odbył się występ znakomitego gruzińskiego zespołu estrado- 
wego "Iweria". 
15. Estrada Bydgoska zorganizowała imprezę rozrywkową pt. "Parada gwiazd". 
Udział wzięli m.in. Anita Dymszówna, Irena Karel, Teresa Tutinas, Janina 
Jaroszyńska, Wiesław Michnikowski, Maciej Damfęcki. 
19. W Filharmonii Pomorskiej wystąpił wybitny dyrygent Bohdan Wodiczko i świa- 
towej sławy skrzypek Konstanty Kulka. 
20. W Klubie MPiK odbyło się spotkanie ze Stanisławem Strumph Wojtkiewiczem, 
który mówił m.in.' o książce pt. "Siła złego" - poświęconej generałowi Sikor- 
skiemu. 
29. Laureater:n I Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego Przewodników PTTK 
został bydgoszczanin - Henryk Skrzypiński. 


Grudzień , 


4. 
14. 
18. 
r 


Premiera sz.tuki "Amfitrion 38" francuskiego dramaturga J. Giraudoux na des- 
ka-c.p. I Teatru Polskiego. Przedstawienie reżyserował Lech Komarnicki, sceno- 
grafię' przygotowała Liliana Jankowska. 
W bydgoskim teatrze muzycznym wystawiono kolejną premierę. Jest to 
operetka "Bal w operze" Ryszarda Neubergera w opracowaniu muzycznym 
Zbigniewa Proszcza. Inscenizatorem i reżyserem operetki jest Vladislav Hamsik 
Bydgoski teatr muzyczny współpracuje z operą i operetką z Ostrawy. 
W salonach Biura Wystaw Artystycznych wystawiono 3 nowe ekspozycje 
plastyczne. Są to: wystawa malarstwa i grafiki plastyków łotewskich - prace. 
uczestników . międzynarodowego pleneru malarskiego w Chełmnie, grafika 
wybitnego artysty Jana Aleksiuna z Wrocławia. Organizatorami wystaw są: 
Zarząd Wojewódzki TPPR, KPTK, BWA, Wydzia1 Kultury PWRN i Woj. Ko- 
misja Zw. Zaw. 


19.
>>>
292 


23. Jubileusz 20-lecia działalności obchodził reprezentacyjny Zespół Estradowy Po- 
morskiego Okręgu Wojskowego "Czarne Berety". 
29. Pierwszy spektakl sceny eksperymentalnej pn. "Teatr 75 widzów" zainicjowany 
przez zespół aktorów Teatru Polskiego, wystawiona została "Łaźnia" Majakow- 
skiego w reżyserii M. Rosińskiego i scenografii A. Muszyńskiego. 


ROK 1972 


I. WYDARZENIA SPOŁECZNO-GOSPODARCZE I POLITYCZNE 


Styczeń 
7. Przy ul. Sułkowskiego wyrósł pierwszy na Osiedlu Leśnym jedenastokondygna- 
cyjny wieżowiec. Jest to nowy hotel Pomorskiego Okręgu Wojskowego. 
7. Z cenną inicjatywą wystąpili uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych im. J. Ga- 
garina. W ramach praktyk zawodowych budują oni w czynie społecznym 
Młodzieżowy Dom Kultury Turystyki i Sportu, zlokalizowany przy ul. Jagiel- 
lońskiej. 
15. Pod przewodnictwem posła Witolda Lassotyobradowało plenum WK F JN. 
Uczestniczyli w nim m.in. sekretarz KW PZPR Wiktor Soporowski, prezes WK 
ZSL Bronisław Owsianik oraz przewodniczący PWRN Tadeusz Skwirzyński. 
W programie obrad: kampania przed wyborami do Sejmu, podsumowanie dzia- 
łalności w 1971 r. i zadania na rok 1972. Dokonano również uzupełnienia 
w składzie WK F JN i jego Prezydium oraz wybrano nowego przewodniczącego, 
którym został mgr Marian Szabela, prezes Sądu Wojewódzkiego. Złożono rów- 
nież podziękowanie za pracę dotychczasowemu przewodniczącemu WK F JN - 
Aleksandrowi Schmidtowi. 
19. W Bydgoskich Zakładach Taśm Technicznych "Pasamon" odbyła się uroczystość 
wręczenia dyplomu uznania, podpisanego przez I sekretarza KC PZPR Edwarda 
Gierka oraz premiera Piotra Jaroszewicza za wybitne osiągnięcia w realizacji 
czynu zjazdowego. Dyplomy wręczył sekretarz KM PZPR tow. Tadeusz Sztok,. 
man. 
22. Sekretariat KC PZPR i Prezydium Rządu zwróciły się do organów samorządu 
robotniczego w kraju z apelem o podjęcie w r. 1972 dodatkowej produkcji 
wyrobów rynkowych i przeznaczonych na eksport. 
28. Z udziałem sekretarza CRZZ M. Grada, sekretarza KW PZPR T. Ludwikow- 
skiego i z-cy przewodniczącego PWRN - A. Majdzińskiego obradowało plenum 
Woj ew. Komisji Zw. Zaw. poświęcone uchwaleniu programu działania wszyst- 
kich instancji związkowych po VI Zjeździe PZPR. Plenum dokonało równiez 
zmian w składzie osobowym Prezydium WKZZ. W związku z przejściem d0 
innej pracy dotychczasowego przewodniczącego Z. Furmanka, funkcję jego 
objął T. Połatyński. Plenum zwolniło z funkcji sekretarza WKZZ W. Kobielę 
przechodzącego na emeryturę. 


Marzec 
1. Kandydat na posła z okręgu wyborczego nr 12 min. Stefan Olszowski spotkał 
się z aktywem nauczycielskim, załogą Zakł. Napr. Taboru Kolejowego i kole- 
jarzami Węzła Bydgoskiego a także ze studentami wyższych uczelni. 
10. Na Wydziale Budownictwa Lądowego WSI odbyło się seminarium naukowe 
zorganizowane przez Koło Uczelniane SIMP oraz Zespół Maszyn i Urządzeń
>>>
293 


Rolniczych WSI. Temat wiodący seminarium: "Znaczenie zagadnienia nieza- 
wodności maszyn i urządzeń mechanicznych". Referaty wygłosili prof. dr S. Zię- 
ba, przewodniczący Sekcji Podstaw Eksploatacji Komitetu Konstrukcji i Tech- 
nologii Maszyn PAN i prof. dr B. Wojciechowski, dyrektor Instytutu Maszyn 
Roboczych, prorektor dIs nauki Politechniki Poznańskiej. 
15. Odbyła się konferencja zatwierdzająca budowę Leśnego Parku Kultury i Wy- 
poczynku. 
Udział w niej wzięli przedstawiciele władz partyjnych, Pomorskiego Okręgu 
Wojskowego i Prezydium WRN. Park zlokalizowany zostanie w trójkącie: Sta- 
dion WKS "Zawisza" - Rynkowo - Myślęcinek. 
15. Po 12 latach eksploatacji bydgoskie sztuczne lodowisko zmieniło wygląd. \Vy- 
budowano pawilon, w którym obok szatni, urządzeń sanitarnych, biur lodo- 
wiska znalazło pomieszczenie 13 okręgowych związków sportowych i "Totali- 
zator Sportowy". 
19. Od wczesnych godzin rannych tysiące bydgoszczan podążyło do urn wybor- 
czych, by oddać głos na kandydatów Frontu Jedności Narodu w wyborach dt) 
Sejmu PRL. 
25. Narada specjalistów chemii organicznej krajów RWPG - Związku Radziec- 
kiego, Polski, NRD, Czechosłowacji, Bułgarii i Rumunii. Narada poświęcona 
była potrzebom produkcji i rozdziału barwników kadziowych - środków do 
barwienia tkanin. Organizatorem narady była międzynarodowa instytucja R\VPG 
"In terchi m" . 
25. Plenum Komitetu Wojewódzkiego PZPR poświęcone rozwojowi szkolnictwa 
zawodowego na Ziemi Bydgoskiej. Obrady Plenum otworzył członek KC PZPR, 
I sekretarz KW Józef Majchrzak. Słowo wprowadzające do dyskusji \\'ygłosil 
sekretarz KW - Wiktor Soporowski. Udział w Plenum wziął m.in. z-ca członka 
KC, kierowni.k Wydziału Nauki i Oświaty KC PZPR Romuald Jezierski. 


Kwiecień 
3. W sali portretowej PWRN odbyła się uroczystość wręczenia nagród za wybitne 
osiągnięcia w dziedzinie nauki, techniki, kultury. A oto laureaci z miasta 
Bydgoszczy: dr inż. Wacław Roguski i dr hab. inż. Zbigniew Cieśliński z In- 
stytutu Melioracji i Użytków Zielonych (nagroda III stopnia za prace naukowo- 
-badawcze na użytkach zielonych w dolinie Wisły). W dziedzinie techniki 
nagrody III stopn.ia otrzymali: mgr inż. G. Kosowski z Bydgoskiego Przedsię- 
biOI'Stwa Budownictwa Przemysłowego za oSiągnięcia w dziedzinie racjonalizacji 
i wynalazczości i J. Dziwnik z "Bel my" również za osiągnięcia racjonalizator- 
skie. W dziedzinie kultury nagrody II stopnia otrzymali: red. Dariusz Czaplicki 
z "Gazety Pomorskiej" za działalność publicystyczną i Kazimierz Hoffman 
z PAP za osiągnięcia w dziedzinie twórczości literackiej. 
4. Rozpoczęła się rozbudowa Szpitala Ogólnego Nr 1, powstanie tu pawilon onko- 
logiczny na 120 miejsc, zaplecze diagnostyczne i przychodnia. W Szpitalu nr 2 
na Kapuściskach, który również zostanie rozbudowany, powstanie oddział od- 
wykowego leczenia alkoholików. 
11. W związku z decyzją władz naczelnych o organizacji tegorocznych dożynek 
centralnych w Bydgoszczy ukonstytuował się i odbył swe pierwsze posiedzenie 
Komitet Organizacyjny Centralnych Dożynek. W skład Komitetu weszli przed- 
stawiciele wydziałów KW PZPR i KM PZPR, ZSL, ZMW, Ministerstwa Kultury 
i Sztuki, Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej i Miejskiej, Pomorskiego
>>>
294 


Okręgu Wojskowego oraz Centralnego Związku Kółek Rolniczych. Przewodni
 
czącym Komitetu został sekretarz generalny CZKR Stanisław Tomaszewski. 
14. N a taśmę produkcyjną Bydgoskich Zakładów Radiowych "Eltra" wszedł nowy 
radioodbiornik tranzystorowy "Iwona". 
14. Z inicjatywy Kuratorium Okręgu Szkolnego Bydgoskiego utworzone zostało 
pierwsze dwuletnie Technikum Zawodowe dla przodujących robotników. Zna- 
lazło ono siedzibę w Technikum Elektryczno-Mechanicznym. Kandydatów do 
Technikum zgłaszały zakłady pracy. Naukę podejmie 35 pracowników. Kształcić 
się będą w specjalności techniki przemysłu maszynowego. 
15. Inauguracyjne posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Poselskiego posłów Ziemi 
Bydgoskiej wybranych w wyborach 19 marca br. Posłowie dokonali wyboru 
Prezydium, przedyskutowali formy i metody pracy zespołu oraz uchwalili plan 
pracy na rok 1972. Wojewódzka konferencja sprawozdawczo-wyborcza ZMS. 
Obrady otworzył i wprowadzenia do dyskusji dokonał przewodniczący ZW 
ZMS Andrzej Gordon. Konferencja przyjęła program działania na. lata 1972-74, 
oraz wybrała nowe władze. W wyniku wyborów przewodniczącym ZW ZMS 
wybrany został ponownie Andrzej Gordon. 
21. XI uczelniana konferencja sprawozdawczo-wyborcza ZSP przy Wyższej Szkole 
Inżynierskiej, w której wzięli udział m.in. przedstawiciele władz uczelni z prof. 
S. Kielanem na czele. Dokonano wyboru nowych władz studenckich: przewodni- 
czącym RU ZSP został wybrany K. MicWewski. Obecnt na konferencji delegaci 
podjęli cenne uchwały o objęciu patronatem budowy ośrodka akademickiego 
pod Fordonem. 
24. Z udziałem członka Biura Politycznego KC PZPR ministra spraw zagranicz- 
nych, posła Ziemi Bydgoskiej Stefana Olszowskiego odbyła się narada aktywu 
polityczno-gospodarczego poświęcona omówieniu zadań wynikających z założeil 
planu do r. 1975. Obrady otworzył członek KC PZPR I sekretarz KW poseł 
Józef Majchrzak. Uczestnicy narady podjęli uchwałę wyznaczającą kierunki 
rozwoju województwa bydgoskiego na lata 1972-1975. 
28. Z udziałem wiceprezesa Naczelnego Komitetu ZSL - J. Ozg
-lVIichalskiegu 
obradowało plenarne posiedzenie WK ZSL. Głównym pu
ktem porządku obrad 
było omówienie sytuacji w dziedzinie ochrony zdrowia mieszkańców wsi wo- 
jewództwa bydgoskiego. Plenum dokonało zmian osobowych w Prezydium WK 
ZSL. W związku z tym, że dotychczasowy prezes, Bronisław Owsianik wybrany 
został sekretarzem NK ZSL, na wniosek J. Ozgi-Michalskiego nowym prezesem 
'VK ZSL wybrany został dotychczasowy wiceprezes, Edri11.-!nd Lehman. Obecni 
zgotowali ustępującemu prezesowi niezwykle serdeczne pożegnanie będące wy- 
razem uznania za ponad dwudziestoletnią działalność w bydgoskiej organizacji 
ZSL. 


Maj 
3. Według statystyki każdy mieszkaniec Bydgoszczy wypracował społecznie kwotę 
260,90 zł. Duże zasługi w tym zakresie mają 
omitety blokowe, które między 
sobą prowadzą współzawodnictwo. 
4. W Pomorskich Zakładach Przemysłu Cukierniczego "Jutrzenka" dobiegła końca 
modernizacja zakładu nr 1 zlokalizowanego przy ul. Kościuszki. Kosztem 30 
mln zł. zwiększono powierzchnię hali produkcyjnej, poszerzono magazyny, wy- 
budowano zaplecze socjalne dla załogi. Dzięki temu zakład zWiększył produkcję 
pieczywa do 25 ton na dobę.
>>>
295 


8. Wojewódzki Zarząd Dróg Publicznych w Bydgoszczy zdobył sztandar przechodni 
Ministra Komunikacji i Zarządu Głównego Zw. Zaw. Transportowców i Dro- 
gowców za zajęcie I miejsca w ogólnopolskim współzawodnictwie pracy. 
W ogólnopolskim współzawodnictwie pracy zajęły I miejsce również: Przed- 
siębiorstwo Transportu Handlu Wewnętrznego i Miejs'ki Handel Detaliczny 
Art. Przemysłowymi. Sztandary przechodnie wręczył na ręce dyrektorów Nie- 
witebskiego i Grochowskiego wiceminister handlu wewnętrznego i usług - 
Tadeusz Miciak. 
10. Pod przewodnictwem I sekretarza KM PZPR Franciszka Kiermasza obrado- 
wało plenum KM PZPR poświęcone ocenie realizacji wniosków zgłoszonych 
do dyskusji przed VI Zjazdem PZPR, a dotyczących spraw będących w kom- 
petencji władz m. Bydgoszczy. Ogółem w okresie dyskusji przed VI Zjazdem 
wpłynęło do KM PZPR 1.312 wniosków. Dotyczyły one wszystkich dziedzin 
naszego życia społeczno-gospodarczego. 
13. W mieście gościła delegacja radzieckiego Komitetu Solidarności Narodów Azji 
i Afryki z deputowanym do Rady Najwyższej ZSRR, znanym komentatorem 
"Izwiestii" Władimirem Kudriawcewem oraz Wodarem KtchlawachwiIi i Jew- 
genijem Sorokinem. Goście spotkali się z przedstawicielami władz miasta. 
W czasie spotkania przewodniczący Prezydium MRN - Franciszek Lech wrę- 
czył uczestnikowi walk o wyzwolenie Bydgoszczy byłemu żołnierzowi Armii 
Radzieckiej W. Kudriawcewowi odznakę "Bydgoszcz - Zasłużonemu Obywa- 
telowi" . 
16-19. Trzydniowa sesja wyjazdowa Klubu Problemów Budownictwa przy Stowa- 
rzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Dziennikarze z całego kraju wzięli udział 
w konferencji prasowej, na której przedstawiciele pomorskich zjednoczeń bu- 
dowlanych poinformowali o programie i realizacji najważniejszych inwestycji 
na Ziemi Bydgoskiej. Organizatorami sesji były: Zarząd Klubu Problemów Bu- 
downictwa przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich i redakcja. magazynu 
"Profile" . 
18. W Klubie NOT odbyło się spotkanie z dyrektorem Departamentu Kontrolt 
i Realizacji Planów w Ministerstwie Budownictwa NRD mgr inż. W. Fichtne- 
rem, który wygłosił prelekcję pt. "Budownictwo mieszkaniowe w NRD". 
27. Centralne uroczystości "Dnia Drukarza" odbyły się w Bydgoszczy w Filharmonii 
Pomorskiej. Oprócz licznej rzeszy drukarzy z całego kraju na uroczystość przy- 
byli m.in. z-ca członka KC PZPR, sekretarz CRZZ - M. Grad, wiceminister 
.kultury i sztuki - A. Syczewski, sekretarz KW PZPR - W. Soporowski, 
przedstawiciele stronnictw politycznych i władz adnlinistracyjnych miasta i wo- 
jewództwa. Referat okolicznościowy wygłosił wiceminister kultury i sztuki - 
A. Syczewskh 
30, Odbyła się X Okręgowa Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcza Zw. Zaw. Prac. 
Służby Zdrowia. Zjazd dokonał wyboru nowego Zarządu Okręgowego, którego 
przewodniczącym został dr Ryszard Długołęcki. 


Czerwiec 


, 2. W Domu Rzemiosła odbyło się zwyczajne walne zebranie członków Rzemieślni- 
czej Spółdzielni Zaopatrz
nia i Zbytu Wytwórczości Różnej. Obradom przewod- 
niczył B. Chmielewski. Referat omawiający działalność spółdzielni wygłosił 
prezes zarządu i kierownik Spółdzielni - mgr Zdzisław Kurzaj. W Spółdzielni 
zrzeszonych jest 141 członków. W 1971 r. osiągnięto wpływy w wysokości
>>>
296 


2.560.000 zł, plan wykonany został w 103,72% (wpływy o 444.000 większe niż 
w r. 1970). Na walnym zebraniu członkowie podjęli uchwałę wytyczając
 
kierunki i rozwój działalności gospodarczej i społeczno-wychowawczej na naj- 
bliższe lata. 
3. W sali WRN odbył się XIII Wojewódzki Zjazd Delegatów Stronnictwa Demo- 
kratycznego. Uczestniczyło w nim 186 przedstawicieli wszystkich ogniw wo- 
jewódzkiej organizacji SD. Gośćmi Zjazdu byli m.in.: wiceprzewodniczący CK 
SD, wicemarszałek Sejmu - Andrzej Benesz i członek Prezydium CK, wicemi- 
ni.ster Ludwik Ochocki. Obrady zakończono podjęciem uchwały precyzującej 
zadania dla wojewódzkiej organizacji SD na dalsze lata. W wyniku wyborów 
w skład nowych władz weszli: Witold Lassota - przewodniczący, Stanisław 
Adamczak, Bernard Mross i Feliks Raciniewski - wiceprzewodniczący, Zbigniew 
Wrochno - sekretarz, Eugeniusz Krygier - skarbnik, członkowie Prezydium: 
Tadeusz Esman, Wiesław MerkeI, Ewelina Szyszko, Zygmunt Wituski. W skład 
plenum weszło 45 osób. 
10. Przyjęty przez Prezydium MRN program czynów społecznych na bieżący rok 
zamyka się łączną wartością ponad 57 mln zł. 
20. Na Wydziale Budownictwa Lądowego Wy
zej Szkoły Inżynierskiej zakończy- 
ły się egzaminy dyplomowe. Tytuł inżyniera zdobyło 41 osób. Większość z nich 
rozpocznie pracę w rejonie bydgoskim. 
22. DZięki ofiavności robotników licznych bydgoskich fabryk odbudowano halę pro- 
dukcyjną Zakładów Sklejek i Chemicznego Przerobu Drewna zniszczoną 
w styczniu br. przez pożar. Zgodnie z robotniczym zobowiązaniem tok produk- 
cji rozpocznie się w niej w początkach lipca br. Pozwoli to "Sklejkom" na 
zmniejszenie spowodowanych przez pożar skat o okolo 50 mln .złotych. 
22. Miejski Zlot Przodowników Pracy i Nauki, delegatów z zakładów pracy, człon- 
ków ZMS i ZSP wybrał 31-osobową ekipę na zlot centralny w Lodzi. 
30. Plenum KW PZPR poświęcone ocenie stanu bezpieczeństwa, dY'scypliny i za- 
bezpieczenia mienia publicznego, z udziałem członków KC PZPR, kierownika 
Wydziału Admtnistracyjnego Teodora Palimąki i ministra spraw wewnętm- 
nych Wiesława Ociepki. Obradom przewodniczył I sekretarz KW PZPR Józef 
Majchrzak 


Lipiec 
1. Obradowała XIX sesja Miejs'kiej Rady Narodowej poswlęcona ocenie społecz- 
no-gospodarczego rOlZwoju miaslta do 1975 r. W .sesji uczestniczył sekretarz KM 
PZPR - Włodzimierz Dąbrowski. 
l. W Bydgoskich Zakładach Chemicznych "Zachem" podpisano um.owę o współ- 
pracy między "Zachemem" a Wyższą Szkołą Inżynierską. Porozumienie pod- 
pisali: rektor WSI prof. S. Kielan i dyrektor "Zachemu" mgr inż. E. Gierej- 
czyk. W uroozystości uczest.niczył sekretarz KW PZPR - Wiktor Soporowski. 
8. Bydgoskie ulice i domy poddane zostały generaLnej kosmetyce. Naprawia się 
nawierzchnię jezdni i chodniki. Wiele bydgoskich kamienic otrzymało nowe 
elewacje - najwięcej budynków odnawia się pvzy Al. 1 Maja, ul. Dworcowej 
oraz ulicach pI"lZY'ległych. 
12. W filii Wyżs!Zej Szkoły Rolniczej miała miejsce pierwsza w historii tej byd- 
goskiej uczelni obrona pracy dolctorsikiej. Tematem pracy, której autorem jest 
pracownik naukowy Lnstytutu Uprawy, Nawożenia d Gleboznawstwa - m,gr 
inż. Wojciech Cwojdziński było: "Działanie wzrastających dawek azotu na wy- 
s.okość i jakość plonu jęczmienia ozimego w zależności od sposobu nawożenia .'0
>>>
297 


13. Obecnie Bydgoszcz liczy 290.000 mieszkańców. Według prognoz w 1973 r. ilość 
ta wzrośnie o ponad 6.000 osób, w 1974 r. liczba będzie wynosiła 304.000, 
a w 1975 - 312.000 osób. 
18. Posiedzenie Rady Wojskowej z udziałem szefa Głównego Zarządu Politycznego 
WP gen. bryg. Włodzimierza Sawczuka, który poinformował zebranych o zmia- 
nie na stanowisku z-cy dowódcy okręgu do spraw politycznych. Dotychczasowy 
z-ca dowódcy POW do spraw politycznych gen. bryg. Józef Baryła objął sta- 
nowi-s.ko I zastępcy szefa GZPWP, zaś z-cą dowódcy POW do spraw politycz- 
nych został płk mgr Tadeusz Dziekan. 
18. Dobiegają końca prace budowlane na nowym osiedlu Kapuściska II. Prowadzone 
.są tu obeonie roboty elewacyjne. budowa nowej przychodni zdrowia i przed- 
Isz'koli 


Sierpień 
l. Oddanie do użytku hotelu "Brda", jednego z największych hoteli w kraju. Bę- 
dzie on mógł przyjąć jednorazowo ponad 500 gości. 
l. W przedsiębiorstwie państ\\Towym "Foto-Optyka" w Bydgoszczy odbyła się uro- 
czystość wręczenia załodze proporca Zarządu Głównego Zw. Zaw. Prac. Handlu 
i Spółdzielczości oraz Ministra Handlu Wewnętrznego za zdobycie I miejsca 
w skali krajowej we współzawodnictwie międzyzakładowym za rok 1971. 
2. Powołanie rady nau
owej jako organu doradczego WRN. Pracami rady nau- 
kowej kieruje rektor bydgoskiej WYŻJszej Szkol y Inżynierskiej - prof. dr Sta- 
nisław Kielan. 
4. Pobyt trzyosobowej delegacji Rewolucyjnego Związku Młodzieży Syrii, której 
przewodniczył Faissal Soummak. Goście spotkali się z kierownictwem \Voje- 
wódzkiego Komitetu Współpracy Organizacji Młodzieżowych oraz młodymi rad- 
nymi MRN. 
5. W obecności dowódcy POW gen. dyw. Wojciecha Barańskiego, gen. bryg. Józefa' 
Kolasy oraz kierowników Wydziałów Kultury PWRN i PMRN - Czesława 
Kościechy i Jana Hojld odbyło się uroczySte otwarcie nowych pomieszczeń 
Okręgowego Klubu Oficera przy ul. Sułkowskiego na Osiedlu Leśnym. Projek- 
tantem pomieszczeń był mgr inż. arch. Zdzisław Kozlowski, a wykonawcą 
Bydgoskie Przedsiębiorstwo Budow:nictwa Miejskiego. 
5. Za,kład Usług Inwesty.cyjnych "I nwestoprojekt" Centralnego Związku Spół- 
dzielczości Budownictwa Mieszkandowego w BydgoSiZCZY już po raz drugi zajął 
I miejsce w skali krajowej we wspólzawod.nictwie pracy między zakładami 
u'sług inwestycyjlnych "I.nwe'stoprojekt". 
18, Ogólnopolska Konferencja Dziennika.rzy Rolnych, którzy zaznajomili się z osiąg- 
nięciami WIsi Ziemi Bydgoskiej. Po konferencji dziennikarze zapoznali się z in- 
w
tycjami rolniczymi województwa oraz brali udział w posiedzeniu Komi- 
tetu Organizacyjnego Dożynek, na którym oceniono stan przygotowań do tej 
impTezy. 


Wrzesień 
2. Ogólnokrajowa narada rolna z udziałem czlonka Biura Polity.cznego KC PZPR, 
wicepremiera Józefa Tejchmy i prezesa Centralnego Związku Kółek Rolni- 
czych - Aleksandra Schmidta. Tematem narady było omówienie przebiegu 
tegorocznych żniw, zadań w zakresie intensyfikacji i modernizacji produkcji 
zwierzęcej oraz główne założenia organizacji .służby rolnej w związku z zapo- 
wiedziainą reformą gminnych rad navodowych.
>>>
298 


3. Na stadionie "Zawiszy" odbyły się centralne dożynki z udziałem okolo 45.000 
gości z całego kraju. Na trybunie honorowej zajęli miejsca przedstawiciele naj- 
wyższych władz partyjnych i państwowych z gospodarzem dożY1I1ek - I sek- 
retarzem KC PZPR Edwardem Gierkiem, przewodniczącym Rady Państwa - 
Henrykiem Jablońskim, prezesem Rady Ministrów - Piotrem Jaroszewiczem. 
- Obecni byli przywódcy bratnich stronnictw politycznych - prezes CK SD 
marszałek SeJmu Stanisław Gucwa i _ wiceprzewodniczący CK SD wicemarsza- 
łeK Sejmu - Andrzej Benesz, a także przewodniczący OK F JN - Janusz 
Groszkawski. Z całego kraju przyjechali pierwsi .sekretarze komitetów wo- 
jewódzkich PZPR i przewodniczący prezydiów. Wśród delegacji zagranicznych 
byli również przedstawiciele bratnich Czerkas. Oficjalnego otwarcia obchodów 
święta plonów dokonał prezes Centralnego Związku Kółek Rolniczych - Alek- 
sander Schmidt. Po barwnym wiidowisku folklorystycznym żniwiarze WiI1ieśli 
na płytę stadionu wieniec dożynkowy. Starosta Edmund Lewandows'ki, rolnik 
z Łojewa pow. Inowrocław oraz starościna Wanda Sułek, członkinQ. Spółdzielni 
Produkcyjnej \V Linowie pow. Grudziądz wręczyli gospodarzowi dożynek bo- 
chen chleba -,- symbol tegorocznych plonów. 
16. W Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego podsumowano udział załogi 
w akcji "Szukamy 20 miliardów złotych". W I półroc,zu zobowiązania załogi 
zostały wykonane w 1000/0. Wyraziły się one sumą 11.802.00,- zł. 
18. W lokalu Wydziału Gospodarki KomunaLnej PMRN podsumowano doty:chcza- 
, sowe rezultaty akcji "Porządek". Wynikiem akcji było ukaranie 195 osób man- 
datami na sumę 36.635,- zł., 59 wniosków skierowano do Kolegium Karno- 
- -Admi,ni'stracyjnego, udzielono 1489 upomnień. Za najbardziej zaniedbane u:zma- 
no ul. Zaułek i Pod Blankami. Ogólnie - stan sanitarny i estetyka ulic i po- 
sesji uległy dalszej poprawie. 
21. Pod przewodnictwem I sekretarza KM PZPR - F'ranciszka Kiermasza obra- 
dovv'"'3ło plenum Komitetu Miejskiego poświęcone stanowi bezpieczeństwa, dy- 
scypliny, ładu i porządku w mieście oraz wynikającym w związku z tym 
zadaniom dla instancji i organizacji partyjnych, jak również dla administracji 
gospodarczej miasta. 
22. Obrady XIV Krajowego Zja-zdu Komunikacji. Miejskiej, w którym uczestniczy- 
ło około 400 przedstawicieli przedsiębiorstw komunikacyjnych z całego kraju 
oraz delegacje z NRD, RFN, Czechoslowacji i Węgier. 
Obrady otworzył dyrektor Departamentu GOspodarki Komunalnej - Zyg- 
munt Rawski. Obecni byli: wicemiiruJster gos.podarki terenami i ochrony śro- 
dowiska - Michał Zubelewicz, sekretarz generalny ZG SIT Kom. - Stanislaw 
Poniatows,ki, profesor Politechniki Warsmwskiej i doradca Instytutu Gosp. 
Kom. - Jan Podoski, Z3lstępca przewodniczącego Prez. WRN - Bogdan Dy- 
marek, przewodniczący Prez. MRN - Franciszek Lech. 
22. Plenarne posiedzenie Zarządu Wojewódzkiego TPPR z udziałem zarządów 
miejskich i powiatowych z całego województwa zainaugurowało obchody 50- 
-lecia Kraju Rad. W posiedzeniu uozes1miczyli goście z Konsulatu General- 
nego w Gdańsku - wicekonsul Jurij Trofimow i sekretarz Konsulatu Nikołaj 
Smirnow. Posiedzenie otworzył przewodniczący ZW TPPR - Włodzimierz 
Ma
ymowicz. Miłym akcentem poSiedzenia było wręczenie Krzyża Kawaler- 
skiego Orderu Odrodzenia Polski Elżbiecie Górskiej, zastępcy redaktora naczel- 
.nego Polskiego Radia w Bydgoszczy za całokS'ztałt dzialalności w TPPR. Re- 
ferat pt. "Ideowe założenia obchodów 50-lecia Związku Radzieckiego w wo- 
jewództwie bydgoskim" wygł,os.il sekretarz KW PZPR Wiktor Soporowski.
>>>
299 


23. Uroczyste wręczenie insygmow rektorskich, prorektorskich i dziekańskich wła- 
dzom bydgoskiej Wyższej Szkoły Nauczycielskiej, ufundowanych przez miejsco- 
we rzemiosło. W uroczystości uczeg'tniczyli przedstawiciele KW PZPR, ozłon- 
kowie kierownictwa kraJowego rzemiosła - I wiceprezes ZIR - Józef Razny 
i wicedyrektor ZIR - Władysław Okuszko, przewodniczący WK SD - Wi- 
told Lassota, kadra pedagogiczna oraz członkowie senatu WSN z rektorem doc. 
dr hab. Bogdanem Głębowiczem na czele. Bydgoskie rzemiosło reprezentowali: 
starszy cechu rzemiosł różnych - Kazimierz Zieliń'ski, FelikJs Raciniewski, 
Dezyderiusz Rutkowski. 
27. XX Sesja Miejskiej Rady Narodowej, której tematem obrad były osiągnięcia 
w zakresie dals.zej poprawy w sferze stosunków "urząd a obywatel" a także 
ocena całokształtu działaLności lecznictwa otwartego i zamkniętego na terenie 
m. Bydgoszczy. 


Październik 
8. "Izotopy w służbie człowieka" - to tytuł wystawy w Klubie POW zorganizo- 
wanej przez Zjednoczone Zakłady Urządzeń Jądrowych "Polon" i Woj. Radę 
Zw. Zawod. W trakcie trwania ekspozycji wygłąs'zono szereg interesujących 
odczytów m.in. dr H. Rynkiewicz i dr Smarcz omówili izotopową diagnostykę 
i lecznictwo w akademiach medycznych w Gdańlsku i Poznaniu. 
10. Plenarne pO'siedzenie Komitetu Wojewódzkiego PZPR poświęcone założeniom 
perspektywicznego programu mieszkaniowego do roku 1990. W plenum uczestni- 
czył wiceminister budownictwa i przemysłu materiałów budowlanych - Janusz 
Anuszkiewicz. Obradom przewodniczył I sekretarz KW Józef Maj-chr:zak. - 
16. Przystąpiono do przebudowy bydgoskiej starówki, gdzie w prz)'TSzłości powsta- 
nie centrum handlowe i kulturalne naszeg.o miasta. 
26. W Klubie MPiK odbyło się spotkanie z inżynierami radzieckimi zatrudniony- 
mi przy budowie fabryki domów w Bydgoszczy. 


Listopad 
3. Plenarne posiedzenie Komitetu Miejskiego PZPR posW1ęcone zagadnieniom 
polityki kadrowej. Plenum zatwierdziło zmiany w sekretariacie; dotychczasowy 
sekretarz ekonomiczny Wiesław Folczyk zrezygnował z funkcji ze względu na 
objęcie odpowiedzialnego stanowiska z-cy dyrektora Zjednoczenia "Spomasz" 
w Warszawie. Na jego miejsce plenum jednomyślnie wybrało dotychczasowe- 
go członka egzekutywy KM Andrzeja Barkowskiego, inżyniera z zakładów 
"Makrum" . 
6. Z inicjatywy Spółdzielni Mieszkaniowej "Zjednoczeni" i rady osiedla powsta- 
ła nowa placówka opiekuńczo-wychowawcza. W spółdzielczym przedszkolu 
naj- 
dzie opiekę 50 dzieci zamieszkałych na osiedlu Skrzetusko. 
6. Rozpoczął się pierwszy etap modernizacji Pomorskich Zakładów przemysłu 
Skórzanego "Kobra". W miejsce starych, liczących ponad 60 lat budynków sta- 
ną nowoczesne hale produkcyjne. Łączny koszt inwestycji wyniesie ponad 70 
mln zł. 
22. Rozpoczęto pracę przy budowie dworca autobusowego Państwowej Komunika- 
cji Samochodowej. Wykonawcą jest Bydgoskie Przedsiębiorstwo Budownictwa 
Przemysłowego "Pomorze". Oddanie do eksploatacji nastąpi pod koniec 1974 r. 


Grudzień 
6. Sesja Wojewódzkiej Rady Narodowej poświęcona reformie podziału admini- 
stracyjnego ws1 woj. bydgoskiego.
>>>
300 


9. Napływają meldunki o przedterminowym wykonaniu rocznych planów produk- 
cyjnych. M.in. roczne plany wykonało Biuro Projektowo-Technologiczne Prze- 
mysłu Kabli Sprzętu Elektronicznego. Do końca br. załoga wykona dodatkową 
produkcję wartości 4,5 mln zł. 
11. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej podjęło uchwałę o organizacji "Dni Byd- 
goszczy", które trwać będą od maja do września 1973 r. Powołano komitet 
organizacyjny, na czele którego stanął przewodniczący PMRN - Franciszek 
Lech. Inicjatorem imprezy jest Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy. 
12. Pod przewodnictwem gen. dyw. Wojciecha Barańskiego odbyło się w redakcji 
IKP posiedzenie Wojewódzkiej Rady Pnzyjadół Harcerstwa, na którym podpi- 
sany został dokument potwierdzający podjęcie przez harcerstwo akcji budowy 
"Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku". Uroczystego podpisania aktu dokonali: 
wiceprzewodniczący PWRN Bogdan Dymarek, dowódca POW gen. dyw. WOjciech 
Barański i komendant Bydgoskiej Chorągwi ZHP Dorota Kempka. 
18. W zarządzip Okręgu Związku Zawodowego Pracowników Budownictwa i Prze- 
mysłu Materiałów Budowlanych podsumowano wyniki budowla,nych i perspek- 
tywy rozwoju budownictwa w 1973 r. W ramach "Akcji 20 mld zł" budowlani 
województwa bydgoskiego wykonali dodatkową produkcję wartości 350 mln 
zł dając ponad plan 1000 izb mieszkalnych. 
18. Bydgoskie Zakłady Sprzętu Okrętowego "Famor" wykonały plan roczny i zo- 
bowiązały się do ponadplanowej produkcji w ramach akcji ,,20 miliardów" 
w wysokości 11 mln zł. 
22. Szpital Ogól,ny nr 1 wzbogacił się o nowoczesną aparaturę produkcji NRD tzw. 
sztuczną nerkę. Urządzenie to jest pierwszym w woj. bydgoskim i nielicz- 
nym w kraju. 
28. XXII sesja Miejskiej Rady Narodowej powierzyła funkcję wdceprzewodniczą- 
cego PMRN Stefanowi Bielawskiemu. Dotych:
'Sowy wiceprzewodnic,zący Sta- 
n1sław Jarocki przeszedł na własną prośbę do pracy w szkolnictwie. 


II. WYDARZENIA KULTURALNO-OSWIATOWE 


Styczeń 
14. W Filharmonii Pomorskiej wystąpił Witold Lutosławski, czołowa osobistość 
muzyki światowej, laureat nagród międzynarodowych. Pod batutą mistrza 
.orkiestra FP wykonała jego naj ciekawsze dzieła które powstały w ostatnich 
latach. 
19. W Klubie Nauczyciela zainaugurowane zostały wieczory w ramach "śród li- 
terackich". Na pierwszej z nich gościł znany krytyk literacki z Warszawy 
Wacław Sadkowski, który mówił nt. "Współczesna pr.oza amerykańska". 
22. W Salonie Biura Wystaw Artystycznych nastąpiło otwarcie wystaw malarstwa 
Kazimierza Drejasa, Leona Romanowa, Jerzeg.o Puciaty, grafi'ki Barbary Na- 
rębs:kiej-Dębs'kiej oraz malarstwa, rysunku i grafiki Alfonsa Licznerskiego. 
29. Koncert orkiestry Filharmonii Pomorskiej pod batutą Renarda Czajkowskieg.o. 
Solistką była rewelacyjna pianistka z Wenezu 
li Judit Jaimes. 
29. W Teatrze Kameralnym odbyła się premiera znanego dramatu F. Schillera 
"Don Carlos" w adaptacji i reżyserii Z. Wojdana, scenografi1 L. Jankowskiej. 
W roli tytułowej wystąpił J. Hamerszmit.
>>>
301 


Luty 
1. W zakończonym w Krakowie Ogólnopolskim Studenckim Festiwalu Piosenki 
i Piosenkarzy odniosła sukces bydgoszczanka Ewa Bucharowska. Zajęła ona III 
miejsce w konkursie wykonawców. 
4. W Filharmonii Pomorskiej wystąpił światowej sławy pianista Edward Auer. 
Orkiestrą dyrygował Zbigniew Chwedczuk. 
8. Po dwuletniej przerwie Opera i Operetka wznowiła prz
stawienie słynnej 
opery Verdiego "Rigoletto". Przedstawienie prowadził Andrzej Galantowicz, 
w roli tytułowej wystąpił Piotr Stępowski, chór przygotował Antoni Rybka. 
17. Recital piosenkarski Ireny Santor odbył się w Kinoteatrze. Artystce akompa- 
niował zespół Janusza Senta, a konferansjerkę prowadził Janusz Borowicz. 
Reci tal zorganizowała Estrada Bydgoska. 
20. Utwory organowe Jana Sebastiana Bacha wykonał znakomity wirtuoz Joachim 
Grubich ze stowarzyszeniem orkiestry FP. W czasie koncertu wY3tąpiła również 
śpiewaczka Stefania Toczyska, laureatka konkursu w Tuluzie (1951 r.), która 
wykonała pieśni Debussy'ego, Karłowicza, Ravela, Szostakowicza i innych. 
22. Znakomity muzyk, pedagog i kompozytor prof. Kazimierz Wiłkomirski dyrygo- 
wał gościnnie Capellą Bydgostiensis. Wystąpił również jako solista - wiolon- 
czelista, wykonując koncert Boccheriniego. 
23. W Miejskiej Bibliotece Publicznej otwarto wystawę pn. "Kopernik i jego epoka" 
zorganizowaną dla upamiętnienia 499 rocznicy urodzin wielkiego astronoma. 


Marzec 
3. W Filharmonii Pomorskiej wystąpił wybitny pianista francuski laureat I na- 
grody na konkursie w Genewie, Desire N'Kaoua. Wykonał koncert F-dur 
Mozarta. 
8. Działający przy Estradzie Bydgoskiej Kabaret "Piąte Koło" wystąpił z kolejną 
premierą. Program zatytułowany "Górą nasi" opracowany został przez pisarzy: 
Jerzego Sulimę-Kamińskiego i Zdzisława Prussa, reżyseria - Teresy Wądziń- 
. skiej, muzyka - Huberta Stróżyka, przy fortepianie - Jerzy Zająkała, piosenki 
- Ewa Sadowska. 
14. Bydgoszczanka Ewa Sadowska uzyskała I nagrodę w grupie wokalistów w or- 
,ganizowanym co roku festiwalu muzyki jazzowej "Jazz nad Odrą" we Wro- 
cławiu. 
25. W salonie Biura Wystaw Artystycznych otwarto dwie nowe ekspozycje - 
wystawę prac nadesłanych na konkurs kopernikowsKi, na którą składa się 
malarstwo, grafika i rzeźba oraz wystawę zdjęć barwnych Wacława Kapusto 
z jego podróży do Moskwy, Kijowa i Jałty. 
25. W Teatrze Kameralnym odbyła się prapremiera rumuńskiej sztuki Mihaila 
Sebastiana "Gry wakacyjne". Sztukę reżyserował C. Danischiotu, scenografię 
opracował E. Moise. Na przedstawienie przybyli między innymi ambasador 
Socjalistycznej Republiki Rumunii Mihail Macin oraz przedstawiciele partyjnych 
i administracyjnych władz wojewódzkich. 


Kwiecień 


5. W sali Biura Wystaw Artystycznych odbyło się walne zebranie sprawozdawczo- 
-wyborcze Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy, na którym obok zagad- 
nień związanych Z ubiegłym okresem działalności, przedyskutowano r6wniet
>>>
302 


zamierzenia na przyszłość. W wyniku wyborów do władz Towarzystwa weszl 
: 
Wł. Dobrowolski, J. Gołębiowski, J. Jaśkowiak, H. Kaczmarczyk, M. Koperczu- 
kowa, B. Z. Nowicki, P. Raciniewski, Z. Stefaniakowa, H. Smierzchalsk;i. 
F. Szmańda, A. Wojtczak. 
7. Laureat Konkursu Chopinowskiego w 1970 r. Piotr Paleczny wystąpił w Fil- 
harmonii Pomorskiej. Artysta wykonał monumentalny V koncert fortepianowy 
Beethovena. Ponadto w programie orkiestra wykonała V symfonię Szostako- 
wicza oraz Poemat Bizantyjski Popowicza. Koncertem dyrygował Rumun Nicolaj 
Boboc. 
13. W sali konferencyjnej ZNP odbyło się walne zebranie sprawozdawczo-wybor_ 
cze Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego. Referat pt. "Warunki skuteczności 
informacji" wygłosił doc. dr hab. J. Sztumski. Sprawozdanie zarządu Towa- 
rzystwa za lata 1969-1971 przedstawił sekrętarz generalny BTN doc. dr inż. 
M. Feld. W wyniku wyborów prezesem nowego zarządu BTN został ponownie 
prof. dr med. Jan Małecki. 
15. Wizyta radzieckiej delegacji kulturalnej z Borysem I. Stukalinem, przewodni- 
czącym Komitetu d/s Wydawnictw przy Radzie Ministrów ZSRR na czele. 

7 lat temu min. Stukali n jako oficer Armii Radzieckiej walczył o wyzwolenie 
Ziemi Bydgoskiej spod okupacji hitlerowskiej. Prezydium Wojewódzkiej Rady 
Narodowej nadało Borysowi Stukalinowi honorową odznakę "Za szczególne 
zasługi dla rozwoju województwa bydgoskiego". Podniosłego aktu wręczenia 
odznaki dokonał przewodniczący PWRN - Tadeusz Skwirzyński. 
15. Na XIII Zwyczajnym Walnym Zjeździe ZPAP, który odbył się w Poznaniu 
wybrani zostali do zarządów głównych poszczególnych sekcji m.in. plastycy 
bydgoscy w osobach: Bronisława Zygfryda Nowickiego, Janusza Kochanowskieg'J 
i Januarego Gacy. 

 
17. W salonie BW A otwarta została wielka wystawa Grupy Realistów, prezentowana 
uprzednio w salonach Zachęty w Warszawie. Na całość wystawy składa się 
kilkaset prac malarstwa, rzeźby i grafiki 50 autorów z całego kraju. W czasie 
9twarcia wystawy współorganizator Grupy Realistów Juliusz Krajewski mówił 
na temat 
ałożeń programowych Grupy oraz tradycji realistycznych w malar- 
stwie polskim. 
17. Z inicjatywy Zarządu Wojewódzkiego PCK w Klubie MPiK otwarta została 
międzynarodowa wystawa plakatów o krwiodawstwie. Zaprezentowano m.in. 
plakaty z krajów socjalistycznych oraz Belgii, Luksemburga, Francji, Anglii, 
Finlandii, Japonii t innych krajów. Wystawę otwarto z okazji dorocznego 
święta "Ludzi w bieli". 
20. W Klubie. Nauczyciela odbyło się spotkanie z Wojciechem Żukrowskim autorem 
książek "Dni klęski", "Kamienne tablice" i innych. W. Żukrowski mówił nt. 
"Moje spojrzenie na literaturę polską ostatnich lat". 
22. W Muzeum im. Leona Wyczółkowskiego zorganizowana została wystawa, której 
tematem jest dawne rzemi'9sło. Złożyły się na nią artystyczne szkla, porcelana, 
tkaniny, zegary, Q-roń itd. 


Maj 


.. , . . ';"..-:- 


7. Z okazji "Dni Oświaty, Książki i Prasy" i "Międzynarodowego Roku Książki" 
odbył się na Placu Wolności wielki kiermasz książkowy, na który składało się 
40 stoisk z książkami z różnych dziedzin. Swoje utwory podpisywal,i członkowie 
ZWiązku Literatów BOiskich =- Jan Górec-Rosiński, Edmund Puzdrowski, Ma- 


1,", . 
.
>>>
303 


rian Turwid, Jerzy Sulima-Kamiński, Mirosław Żuławski, Stanisław Skalski 
i A. Przypkowski
 
7. Teatr Propozycji przy Klubie MPiK wystawił spektakl pt. "Portret z przyja- 
cielem" - Jerzego Harasymowicza. Wykonawcy: M. żurawska, P. Stefanial 
i J. Tatarski z Teatru im. W. Horzycy w Toruniu. 
9. Otwarta została IV okręgowa Wystawa Filatelistyczna Zbiorów Zaangażowa- 
nych zorganizowana przez Zarząd Okręgu PZF i WDK. Wystawa obejmowała 
56 zbiorów filatelistycznych i 4 filumenistyczne, 12 zbiorów dotyczyło życia 
i działalności M. Kopernika. 
11. W Klubie "Jupiter" odbyło się spotkanie autorskie Kazimierza Koźniewski
go. 
Doskonały publicysta i pisarz mówił na temat: "Jakie są źródła moich inspiracji 
publicystycznych i beletrystycznych". 
12. Sympozjum naukowe zorganizowane z okazji Międzynarodowego Roku Książki, 
podczas którego wygłoszono referaty: 
- dr J. Kołodziejska - "Potrzeby czytelnicze współczesnego społeczeństwa", 
- T. Hussak, przewodniczący Stowarzyszenia Księgarzy Polskich - "Rola 
księgarstwa w upowszechnianiu czytelnictwa i książki w PRL" 
- dr Z. Mrozek - "Życie literackie na Pomorzu w XX wieku". 
13. W Filharmonii Pomorskiej wystąpił gościnnie Sofijski Chór Kameralny. W pro- 
gramie koncertu: utwory kompozytorów bułgarskich. 
13. Red. Leonard Milczyński z bydgoskiej Rozgłośni Polskiego Radia został laure- 
atem nagrody "Komitetu do Spraw Radia i Telewizji za osiągnięcia w twórczości 
radiowej, a w szczególności za audycje z cyklu: "Dzień dobry - to my". 
15. W Klubie "Jupiter" odbyło się spotkanie ze znanym aktorem teatralnym 
i filmowym - Gustawem Holoubkiem. 
19. Narcise Yepes, sławny gitarzysta hiszpański, wystąpił gościnnie w Filharmonii 
Pomorskiej w "Concerto de Aranjuez". Towarzyszyła mu orkiestra pod dyrekcją 
Józefa Radwana. 
19. Redaktor Konrad Brakowski uzyskał III nagrodę w konkursie im. Wicentego 
Rzymowskiego. 
20. Premiera programu estradowego pt. "Petit music hall". Autorem scenariusza 
jest Zbigniew Adriański a muzykę skomponował Tadeusz Kosiński. Organiza- 
torem jest Estrada Bydgoska. 
20. W salonach BWA otwarta została wystawa książek VEB Verlag Enzyklopadie 
z Lipska (słowniki, podręczniki do nauki języków obcych, encyklopedie) oraz 
reprodukcji prac Lucasa Cranacha (1472-1553). Ekspozycja zorganizowana zo- 
stała przez BW A przy współudziale PW "Wiedza Powszechna" z Warszawy, 
"Domu Książki" z Bydgoszczy oraz Ośrodka Kultury i Informacji Niemieckiej 
Republiki Demokratycznej w Warszawie. 
23. W Klubie "Czołówka" na Osiedlu Błonie odbyło się spotkanie z autorem zna- 
nych reportaży Krzysztofem Kąkolewskim. Temat spotkania: "Trzy miesiąc
 
wśród amerykańskich hippies". 
23. W wystawionej przez Operę i Operetkę "Traviacie" wystąpili goscmnie artyści 
n
emieccy: w partii Alfreda - Karol K6nig, solista Państwowego Teatru 
w Eileben, prowadził przedstawienie Albrecht Hoffmann - dyrygent tamtej- 
'szego teatru. Z artystami przebywał również w Bydgoszczy dyrektor Hans 
Dietrich Otto oraz reżyser Friedrich Radtke, przygotowujący premierę byd- 
gos'kiego teatru - "Don Carlosa" Verdiego.
>>>
304 


26. Denes Kovacs, znakomity wirtuoz - skrzypek węgierski wystąpił w Filharmonii 
Pomorskiej z koncertem Beethovena. Towarzyszyła mu orkiestra FP pod 
batutą świetnego dyrygenta gruzińskiego - Dżansuga Kachidze. 


Czerwiec 
1. Laureatami konkursu na krótki film fabularny ogłoszonego przez Zarząd Okrę- 
gu ZNP oraz wojewódzki Klub Instruktorów Fotografiki i Filmu przy WDK 
zostali członkowie Amatorskiego Filmowego i Fotograficznego Klubu "Pryzmat" 
przy Pomorskich Zakładach Budowy Maszyn "Makrum". I miejsce przyznano 
Barbarze Kamińskiej za film "Wiosna", II miejsce Aleksandrowi KaczmarkowI 
za film "Foto-Amator" i III miejsce Ryszardowi Woźniakowi za film "Ma- 
rzyciel" . 
2. W Klubie lVIPiK odbyło się spotkanie z Franciszkiem Becińskim, poetą ludo- 
wym z Pilich(}wa na Kujawach. Utwory Becińskiego recytowali członkowie 
zespołu recytatorskiego z PDK w Radziejowie i I Liceum Ogólnokształcącego 
w Bydgoszczy. 
11. W zakończonym w Toruniu Festiwalu Teatrów Polski Północnej jury obradu- 
jące pod przewodnictwem znanego krytyka teatralnego Wojciecha Natansona, 
przyznało nagrodę w dziedzinie scenografii Wojciechowi Krakowskiemu za 
"Matkę Courage" wystawioną w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. W dziedzinie 
gry aktorskiej nagrodę otrzymała Ewa Studencka z Teatru Polskiego za rolę 
tytułową w "Matce Courage". W dziedzinie reżyserii nagrodę za to samo 
przedstawienie otrzymał Zygmunt Wojdan. 
15. Klub ZMS "Kosmos" zainaugurował cykl imprez rozrywkowych w muszli kon- 
certowej w Parku Ludowym. W premierowym koncercie wystąpił zespół muzycz- 
ny Zakładowego Domu Kultury "Zachem". Imprezy kontynuowane będą w lipcu 
i sierpniu w ramach akcji "Lato ZMS 72". 
16. Program literaoko-muzyczny pn. "O długim czekaniu" - monodram według 
"Historii Jakubowych" T. Manna zaprezentowały artystki scen warszawskich 
- Halina Mikołajska i Anna Krzeczek Owerkowicz w Klubie MPiK. 
17. W salonie Biura Wystaw Artystycznych otwarte zostały nowe wystawy pla- 
styki: ekspozycja malarstwa zespołu plastyków ze Szczecina - J. Brzozowskie- 
go, T. Eysymonta, J. Kołacza, J. Kosińskiej-Brzozowskiej, J. Matysik, G. Recka, 
B. Witkowskiego, wystawa indywidualna Krystyny Dąbrowieckiej-Borysowskiej 
z Gdańskiego Okręgu ZPAP, wystawa prac Witolda Janczaka z Krakowa oraz 
Heleny Burchart-Switalskiej z Bydgoszczy. 
19. W Klubie Dyskusyjnym "Kierunki" przy Oddziale WOjewódzkiego Stowarzysze- 
nia "Pax" odbyła się inscenizacja "Teatru adaptacji" - Romana Brandstettera 
w wykonaniu aktorów scen warszawskich. 
20. Opera i Operetka zaprezentowała nową premierę, operę. C. Verdiego "Don 
Carlos", przygotowaną przez Włodzimierza Ormickiego - kierownictwo muzy- 
czne, Friedricha Radtke z NRD - inscenizacja i reżyseria, Hellmuta Henniga 
z NRD - scenografia, Rajmunda Sobiesiaka - choreografia, Antoniego Rybkę 
i Czesława Kaczmarka - chór. 
23-24. XII ogólnopolski Konkurs Zespołów Instrumentalnych, Wokalnych i Soli- 
stów Niewidomych odbył się w Bydgoszczy w sali Filharmonii Pomorskiej. 
Wystąpiło około 160 muzyków amatorów z całej Polski dopuszczonych dl) 
końcowych eliminacji po przesłuchaniu w Warszawie. 


1
>>>
305 


Lipiec 
1. W muszli koncertowej Parku Ludowego odbył się koncert polonijnego zespołu 
pieśni i tańca "Krakowiak" z Bostonu, który przybył na teren województwa 
bydgoskiego na zaproszenie Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego. 
18. W sali Klubu "Jupiter" została otwarta wystawa prac malarskich i grafiki 
znanego bydgoskiego artysty plastyka i pisarza Mariana Turwida. 


Sierpień 
2. W salonie Biura 'Vystaw Artystycznych otwarto wystawę prac londyńskiej 
malarki - D. KukHńskiej-Collie z pochodzenia bydgoszczanki. 
13. Koncert popularny, w którym wystąpili m.in. orkiestra pod dyrekcją C. Sutta, 
solista Teatru Wielkiego w Lodzi Z. Krzywicki i wirtuoz gry na trąbce - 
H. Barczak. Całość prowadziła B. Zurawska-Sutt. 
27. Staraniem Klubu "Kosmos" Zarządu Miejskiego ZMS odbyło się w kawiarni 
"Magnolia" spotkanie z wybitnym reżyserem filmowym Andrzejem Wajdą. 
29. W redakcji dwutygodnika społeczno-kulturalnego ..Fakty i Myśli" odbyło się 
uroczyste wręczenie przyznanej przez to pismo po raz pierwszy dorocznej na- 
grody kulturalnej. Wyróżniono nią znanego pisarza i krytyka literackiego Tade- 
usza Drewnowskiego, autora "Ucieczki z kamiennego świata" - znakomitej 
1 gorąco dyskutowanej monografii o Tadeuszu Borowskim. 
30. W Miejskiej Bibliotece Publicznej otwarto wystawę pn. "Rolnictwo-historia- 
-współczesność-perspektywy" prezentującą wybór literatury naukowej, popu- 
larno-naukowej, czasopism - starodruków i dokumentów o tematyce rolnej 
i wiejskiej ze zbiorów Biblioteki Miejskiej. 
30. W Biurze Wystaw Artystycznych z okazji dożynek otwarto wystawę pn. "Zie-. 
mia Bydgoska w malarstwie, grafice, rysunku i fotografice". Jednocześnie do- 
konano otwarcia wystawy malarstwa cenionego artysty plastyka radzieckiego 
- Andrzeja Tutunowa z Moskwy, prezentującego pejzaż i ludzi Kraju Rad. 
31. Odsłonięcie tablicy pamiątkowej ku czci poległych w minionej wojnie świa- 
towej żołnierzy b. 61 Pułku Piechoty Wielkopolskiej. Uroczystość odbyła się 
na terenie koszar byłego 61 Pułku przy ul. Obrońców Warszawy. 
Wrzesień 
10-20. III Międzynarodowemu F'estiwalowi Muzyki Dawnej Krajów Europy 
Wschodniej i Środkowej towarzyszyły obrady Międzynarodowego Kongr
.;u 
Muzykologów, w którym uczestniczyło 40 muzykologów z całego świata. W okre- 
sie Festiwalu MAEO wystąpił m.in. chór sofijski pod dyrekcją Lubena Pintewa: 
który wykonał bułgarskie liturgiczne pieśni anonimowych twórców z XVII 
i XVIII wieku, Zespół Madrygalistów z Bratysławy pod batutą Ladislava 
Holaska, chór studencki Instytutu Muzykologii w Belgradzie pod dyrekcjr1 
Dymitrija Stefanovica i znakomity Chór Państwowy z Moskwy, którym kiero- 
wał Wladimir Sokołow. 
12. W ramach imprez towarzyszących Bydgoskiemu Festiwalowi Muzyki Dawnej 
wystąpił kwartet wokalny "N ovi Singers" . Koncert odbył się w sali koncer,. 
towej Filharmonii Pomorskiej. Organizatorem był Bydgoski Oddział Polskiego 
Stowarzyszenia Jazzowego. 
16. Na zaproszenie Estrady Bydgoskiej przybył na występy popularny zespół mło- 
dzieżowy "Czerwone gitary". Koncert odbył się na stadionie "Zawiszy". Wzięły 
w nim udział również dwa inne zespoły; a mianowicie: gdańska .,Kapela Pod- 
wórkowa" i czeska grupa beatowa "Samuel". '. 


!t - Kronika Bydgoska
>>>
,306 


16. W Teatrze Polskim odbył się przygotowany przez Teatr Wielki w Lodzi spek- 
takI opery w dwu aktach pt. "Henryk VI na łowach". Muzykę skompo!1ował 
Karol Kurpiński, a opracował ją Jerzy Dobrzański. Libretto napisał Wojciech 
Młynarski według komedii Wojciecha Bogusławskiego, zrealizował spektakl 
Kazimierz Dejmek. 
19. W Wojewódzkim Domu Kultury odbył się II Wojewódzki Przegląd Filmów 
I 
Amatorskich. Spośród 18 zaprezentowanych filmów jury I nagrodę przyznało 
filmowi "Idea", zrealizowanemu przez B. Borakowicza z klubu filmowego "Ju- 
piter" w Bydgoszczy. 
29. Staraniem Estrady Bydgoskiej w kawiarni "Kaskada" wystąpił nestor polskiej 
estrady Kazimierz Krukowski. Towarzyszyła mu piosenkarkę Jolanta Ambro- 
ziewicz przy akompaniamencie Władysława Nowickiego - fortepian. 
29. Krajowy Zjazd Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Na Zjazd przybyli m.in. 
zastępca kierownika Wydziału Kultury KC PZPR - F. Makuch, sekretar7. 
KW PZPR - W. Soporowski, przewodniczący Sejmowej Komisji Kultury 
i Sztuki poseł W. Lassota, wiceminister kultury i sztuki - A. Syczewski, 
zastępca szefa Głównego Zarządu Politycznego WP - płk A. Zyto, przed- 
stawiciele Centrum Informacji oraz Instytutu Informacji. Referat problemowy 
wygłosił dyrektor Biblioteki Narodowej - doc. dr hab. W. Stankiewicz. 
W Zjeździe uczestniczyło 125 delegatów z calego kraju. 


Październik 


2. W Wyższej Szkole Nauczycielskiej odbyła się inauguracja roku akademickiego. 
Naukę rozpoczęło ponad 2.300 studentów. 
6. Koncert orkiestry symfonicznej Filharmonii Pomorskiej pod dyrekcją Witolda 
Krzemińskiego, solistka - znana polska skrzypaczka Wanda Wiłkomirska; 
w p:-ogramie utwory Stanisława Moniuszki, Franciszka Liszta i Ryszarda Wag- 
nera. 
9. W bieżącym roku akademickim Wyższa Szkoła Inżynierska w Bydgoszczy 
obchodzi dwudziestolecie swego istnienia. Jest ona największą uczelnią techni- 
czną na Pomorzu. Nowy rok akademicki zainaugurowało około 4.000 studentów, 
działalność dydaktyczno-naukową prowadzi aktualnie 190 pracowników, w tym 
21 docentów i 13 doktorów. W ina
guracji wziął m.in. udział członek Biura 
Politycznego KC PZPR, minister spraw zagranicznych S. Olszowski. 
24. W salonie BW A otwarto nową wystawę rumuńskiej sztuki ludowej oraz 
malarstwa naiwnego. Ekspozycja prezentuje unikalne zbiory sztuki ludowej 
z kilku Muzeów Narodowych i Etnograficznych Rumunii. 
30. Inauguracja studenckich obchodów pięćdziesięciolecia istnienia ZSRR. W uro- 
czystości wystąpił siedemdziesięcioosobowy zespół pieśni i tańca Ukraińskiej 
Akademii Rolniczej z Kijowa. Studenci spotkali sę z konsulem generalnym 
ZSRR i z sześcioosobową delegacją Komitetu Cent
alnego Komsomołu, omawia- 
jąc wspólne problemy młodzieży bratnich krajów. 


Listopad 
4. W kSięgarni "Współczesnej" w ramach trwającego tu ,,'-rygodnia Książki Po- 
szuki wanej" prof. dr Zin spotkał się z czytelnikami i miłośnikami sztuki. 
10. Koncert symfoniczny w Filharmonii Pomorskiej pod dyrekcją włoskiego dyry- 
genta Enrico de Mori. W programie: Symfonia D-dur i V symfonia Czajkow- 
skiego. Wystąpił również w koncercie radziecki P ianista Michaił Woskresienskii 
..,
>>>
, 


307 


laureat konkursów międzynarodowych, który wykonał koncert fis-moll Skria- 
bina. 
11. Popularny duet fortepianowy Kisielewski-Tomaszewski wystąpił w Filharmonii 
Pomorskiej. 
20. Uroczyste otwarcie wielkiej wystawy książki społeczno-politycznej w salonach 
BVł A zainaugurowało VI Dekadę Książki "Człowiek-Swiat-Polityka". Zgro- 
madzono tu około "1.300 książek, 400 tytułów czasopism polskich i radzieckich 
oraz sporo plakatów. Uroczystego otwarcia wystawy dokonał sekretarz KM 
PZPR - tow. Włodzimierz Dąbrowski. 


Grudzień 
1. W.Filharmonii Pomorskiej wystąpiła znakomita skrzypaczka z Filipin, laureatka 
konkursu im. Paganiniego, Carmensita Lozada. W programie: koncert D-dur 
Mozarta. Skrzypaczce towarzyszył chór "Arion" pod kierownictwem Antoniego 
Rybki, dyrygował Zygmunt Rychter. 
6. Na kolejnej "środzie literackiej" w Klubie Nauczyciela czytelnicy i bywalcy 
Klubu gościli Aleksandra Małachowskiego krytyka literackiego, dziennikarza 
i publicystę z Warszawy. 
9. W Teatrze Polskim odbyła się uroczysta premiera sztuki Wsiewołoda Wiszniew- 
skiego "Tragedia optymistyczna". Na premierę przybyli goście z Konsulatu 
Generalnego w Gdańsku konsul L. Wachramiejew i wicekonsul R. Czystiakow. 
11. W sali koncertowej Filharmonii Pomorskiej wystąpiła laureatka I nagrody 
Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego - Tatiana Grindienko. 
Towarzyszyła jej Natalia Izewskaja (fortepian). 
15. W salonach BW A otwarta została wystawa pt. "Związek Radziecki w malar- 
stwie, grafice i fotografice artystów polskich". Wystawa składa się z około 
200 prac i jest osobistą relacją z podróży 36 artystów. 
16. Z inicjatywy kierownictwa księgarni "Współczesna" Krystyna Siesicka, autorka 
książek dla dziewcząt m.in. "Zapach rumianku", "Zapalka na zakręcie" i in. 
spotkała się z młodzieżą. 
17. W salach wystawowych Muzeum im. L. Wyczółkowskiego otwarto wystawę 
pn. ,,50 lat ZSRR". Autorką scenariusza jest dr Barbara Janiszewska-Mincer, 
a oprawy plastycznej mgr L. Kubiak. 
18. W sali Teatru Polskiego odbyła się premiera baletu Piotra Czajkowskiego 
"Jezioro łabędzie" z udziałem gościnnie występujących wybitnych solistów: 
Olgi Sawickiej z Państwowej Opery w Poznaniu, Liliany Kowalskiej-Wrzosek 
i Kazimierza Wrzoska z Teatru Wielkiego w Lodzi oraz solistów bydgoskich - 
Kazimierza Przybylskiego, A. Rutkowskiej, H. Adamskiego, J. Jakimiaka i ze- 
społu baletowego. Kierownictwo muzyczne - J. Klimanek, choreografia R. So- 
biesiak i K. Wrzosek, inscenizacja i reżyseria R. Sobiesiak. 


ROK 1973 


J. WYDARZENIA SPOŁECZNO-GOSPODARCZE I POLITYCZNE 


Styczeń 
4. Jedna z największych w Europie wytwórnia form do tworzyw sztucznych 
uruchomiona została w Bydgoszczy. Jest to nowoczesny zakład Bydgoskiej 
Fabryki Narzędzi zbudowany kosztem 250 milionów złotych. 


20.
>>>
, 


308 


8. Bydgoskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego za osiągnięte wyniki 
w ubiegłorocznej akcji pn. "Szukamy 20 mld zł" otrzymało dyplom uznania 
podpisany prze
 I sekretarza KC PZPR - Edwarda Gierka i prezesa Rady 
Ministrów - Piotra Jaroszewicza. 
11. Plenarne posiedzenie Komitetu Wojewódzkiego PZPR z udziałem członka 
Biura Politycznego KC PZPR, wicepremiera Józefa Tejchmy. Tematem posiedze- 
nia były zagadnienia rolnictwa województwa bydgoskiego. 
24. Oddanie do użytku mieszkańcom Kapuścisk nowowybudowanej Przychodni Re- 
jonowej nr 26 przy ul. Planu 6-letniego. Przychodnia obsługiwać będzie Osiedle 
Kapuściska II i Wyżyny. 


Luty 
2. I Ogólnopolska Giełda Patronacka ZMS, której treścią była wymiana doświad- 
czeń i wypracowanie programu podejmowania dalszych inicjatyw w patrona- 
tach wewnątrzzakładowych dotyczących produkcji, budownictwa mieszkanio- 
wego i innych ważnych problemów gospodarki krajowel 
3. Pod przewodnictwem I sekretarza KM PZPR Franciszka Kiermasza odbyło się 
plenum Komitetu Miejskiego. Tematem obrad była realizacja budownictwa 
mieszkaniowego w latach 1971-75. W obradach uczestniczyli: kierownik Wy- 
działu Ekonomicznego KW PZPR - Edward Witkowski, z-ca przewodnicząceg.) 
Prezydium WRN - Bogdan Dymarek, przedstawiciele zainteresowanych zjed- 
noczeń, przedsiębiorstw i instytucji. Plenum podjęło uchwałę zobowiązujące} 
do wzmożenia wysiłku organizacyjnego celem pełnej realizacji zadań budow- 
nictwa mieszkaniowego. 
13. W Zakladach Naprawczych Taboru Kolejowego został powołany Komitet Bu- 
dowy Domków Jednorodzinnych, któremu przewodzi inż. Marian Michałowski. 
Prezydium MRN przekazalo ZNTK 300 działek na Jachcicach pod budowę 
domków jednorodzinnych dla pracowników ZNTK. 
21. lVIinister Zdrowia i Opieki Społecznej - Marian Sliwiński wizytował placówki 
lecznictwa w Bydgoszczy i Toruniu, a następnie spotkał się z kierownictwem 
KW PZPR. N a spotkaniu omówiono główne kierunki rozwoju opieki zdrowo t- 
ne,j oraz problemy związane z budową nowych obiektów lecznictwa. 
22. Pod kierunkiem rektora Wyższej Szkoły Inżynierskiej im. Jana i Jędrzeja Snia- 
deckich, prof. dr Stanisława Kielana obradowało pierwsze plenarne posiedzenie 
reaktywowanej Rady Naukowej przy Prezydium WRN. Głównym tematem 
posiedzenia była sprawa konieczności ścisłego związku przedstawicieli nauki 
i placówek naukowych z przemysłem. Spośród członków Rady Naukowej wy- 
łoniono prezydium w składzie: przewodniczący - prof. dr Witold Lukasze- 
wicz (UMK), z-ca przewodniczącego - mgr Włodzimierz Maksymowicz (PWRN), 
członkowie: dr Henryk Bednarski (KW PZPR), doc. dr Włodzimierz Loginow 
(bydgoska filia Akademii Rolniczej) i doc. dr Bogdan Głębowicz (WSN). 
23. Miejska Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcza. Referaty wygłosili: I sekretarz 
KM PZPR - Franciszek Kiermasz i przewodniczący PMRN - Franciszek Lech. 
Oceny pracy miejskiej instancji_ w imieniu egzekutywy KW PZPR dokonał 
kierownik Wydziału Ekonomicznego KW - tow. Edward Witkowski. W pod- 
jętej uchwale położono nacisk na umacnianie organizacji partyjnych i konso. 
tidowanie ich s.zeregów wokół realizacji węzłowych zadań wytyczonych w uch- 
wałach VI Zjazdu PZPR. W wyniku wyborów I sekretarzem KM PZPR został 
r'
>>>
309 


tow. Franciszek Kiermasz, sekretarzami tow. tow. Andrzej Barkowski, Włodzi- 
mierz Dąbrowski i Tadeusz Sztolcman. Mandaty delegatów na konferencję 
wOjewódzką powierzono 59 towarzyszom. 
28. Plenum Komitetu Wojewódzkiego PZPR na temat aktualnych problemów 
rozwoju i upowszechniania kultury. W obradach, którym przewodniczył I se- 
kretarz KW PZPR Józef Majchrzak, uczestniczyli m.in. członek Biura Politycz- 
nego i sekretarz KC PZPR - Jan Szydlak, członek KC PZPR, minister kultury 
i sztuki -' Stanisław Wroński oraz kierownik Wydziału Kultury KC PZPR - 
Jerzy Kwiatek. 


Marzec 


7. Bydgoskie Okręgowe Zakłady Gazownictwa przeprowadzają prace techniczne 
związane z wprowadzeniem do eksploatacji w gospodarstwach domowych gazu 
ziemnego. Gaz ziemny dotarł dziś do budynków na Osiedlu Leśnym. 
14. Bydgoskie Zakłady Sprzętu Okrętowego "Farnor" rozwinęły nową gałęź pro- 
dukcji - energo-elektronikę. Najnowszym osiągnięciem "Farnoru" jest prostow- 
nik służący do ładowania akumulatorów okrętowych oraz centralny układ 
kontrolno-sygnalizacyjny siłowni. 
17. XVI Wojewódzka Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcza Polskiej Zjednoczonej 
Partii Robotniczej. W konferencji uczestniczyli przewodniczący Rady Państw::ł 
Henryk Jabłoński i wicepremier, członek KC PZPR Kazimierz Olszowski, wi- 
ceprzewodniczący Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej Stanisław Mleczko, 
minister przemysłu chemicznego Jerzy Olszowski, wiceminister rolnictwa lVIie- 
C'z,/sław Solecki, z-ca kierownika Wydziału Organizacyjnego KC PZPR Wło- 
dzimierz Wiszniewski. Konferencja akceptowała sprawozdanie KW PZPR z pra- 
cy w latach 1971-72 oraz uchwaliła główne kierunki działania wojewódzkiej 
organizacji partyjnej na lata 1973-1974. Ponadto wybrała 81 członków KW 
i 21 zastępców członków, Komisję Rewizyjną oraz siedemnastoosobową egze- 
kutywę K\V PZPR. Skład sekretariatu ukształtował się następująco: I sekretarz 
K\V PZPR - Józef lVlajchrzak, II sekretarz KW PZPR - Tadeusz Ludwikow- 
ski.. seluetarz ekonomiczny - Jan Przytarski, sekretarz rolny Edward IVla- 
l inowski, sekretarz propagandy - Wiktor Soporowski. 
2C Załoga śmigłowca dowodzona przez kpt. pilota Jana Gusina w skład której 
wchodziE także drugi pilot mI. chor. Bogusław Zagierski, technik por. Tadeusz 
Banel i operator ml. chor. Stanisław Matczak, założyła trójelementową kon- 
strukcję dwunastometrowego masztu telewizyjnego na dachu czternastokon- 
dygnacyjnego budynku PWRN przy ul. Konarskiego. Urządzenie nadawcze 
II programu telewizyjnego dla Bydgoszczy opracowane zostało przez Gdański 
Oddział Biura Studiów i Projektów Radiowych i Tele\\Tizyjnych w Warszawie, 
a wykonawstwo robót budowlano-montażowych powierzono bydgoskiemu Przed- 
siębiorstwu Remontowo-Budowlanemu Gospodarki Komunalnej Nr 1. 
29. Pomorskie Zakłady Budowy Maszyn "Zremb-Makrum" są poważnym ekspor- 
terem wyposażenia cementowni i zakładów przemysłu materiałów budowla- 
nych. Obecnie realizują riostawy kompletnego wyposażenia dla cementowni 
w FuHuja w Iraku. Wartość kontraktu opiewa na 20 mln. zł dewizowych. 


Kwiecień 
5. XIII Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcza PZPR Pomorskiego Okręgu Woj- 
skowego. W obradach wZ,ięli udział: I sekretarz KC PZPR - Edward Gierek.
>>>
310 


członek Biura Politycznego KC PZPR, minister obrony narodowej, gen. broni 
Wojciech Jaruzelski, I sekretarz KW PZPR w Bydgoszczy - Józef Majchrzak, 
szef Głównego Zarządu Politycznego WP gen. dyw. Włodzimierz Sawczuk 
i dowódca POW gen. dyw. Wojciech Barański. 
7. Z inicjatywy redakcji "Gazety Pomorskiej", Ligi Obrony Kraju i Kujawsko- 
-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego powstał w Bydgoszczy jako pierwszy 
w kraju Klub Archeologii Podwodnej. Klub ściśle współpracuje z Katedrą 
Archeologii UMK w Toruniu. 
12. W gmachu Wojewódzkiego Ośrodka Propagandy Partyjnej odbyło się spotkanie 
Sekretariatu KW PZPR z przedstawicielami Sekretariatu Komitetu Okręgowego 
SED w Schwerinie tow. tow. Heinzem Ziegnerem, Erikiem Ulbrichtem i Rudim 
Fleckiem. 
Delegacja ze Schwerina zwiedziła nowe dzielnice mieszkaniowe i fabrykę do- 
mów w Bydgoszczy. 
H. Otwarcie nowego zakładu Bydgoskiej Fabryki Narzędzi. Symbolicznego prze- 
cięcia \\Tstęgi dokonał minister Tadeusz Wrzaszczyk. 
16. Załoga Wojewódzkiego Zarządu Dróg Publicznych osiągnęła w roku ubiegłym 
najlepsze wyniki w kraju. Za zajęcie I miejsca otrzymała sztandar przechodni 
ministra komunikacji i Zarządu Głównego Zw. Zaw. Transportowców i Dro- 
gowców. 
20. Konferencja sprawozdawczo-wyborcza związków zawodowych, podsumowująca 
trzyletni okres kadencji Wojewódzkiej Komisji Związków zawodowych. W cza- 
sie trwania kadencji w wyniku uchwały VII Kongresu Związków Zawodowych 
zmienił się status WKZZ. Dla nowej instancji wOjewódzkiej przyjęto nazwę 
Wojewódzka Rada Związków Zawodowych. Konferencja dokonała wyboru no- 
wych władz WRZZ. W skład prezydium weszli: Tadeusz Połatyński - prze- 
wodniczący, Stanisław Strzelecki - wiceprzewodniczący, sekretarze: Jerzy Mar- 
cisz, Jan Malinowski i Marian Skudlarski. 


Maj 
4. Nagrody NOT-u za wybitne osiągnięcia techniczne w 1972 r. otrzymali: na- 
grody zespołowe I stopnia - zespół pracowników Pomorskich Zakładów 
Budowy Maszyn za opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej pod- 
stawowych maszyn i urządzeń cementowni "Kujawy", grupa pracowników 
Zakładów 'Chemicznych za opracowanie technologii i uruchomienie produkcji 
elastycznych pianek poliuretanowych. 
8. Na zaproszenie Zarządu Wojewódzkiego Ligi Kobiet przybyła do Bydgoszczy 
delegacja Demokratycznego Zrzeszenia Kobiet Niemieckich z okręgu schweriń- 
skiego w osobach: Hanna Hiibner, przewodnicząca zarządu okręgu oraz Anita 
Klutzke, sekretarz zarządu. Celem wizyty jest zaciśnienie współpracy i wymiana 
doświadczeń. 
18. Po raz trzeci z kolei I miejsce w ogólnokrajowym międzyzakładowym współza- 
wodnic
wie pracy w 1972 r. zajęła załoga Przedsiębiorstwa Transportoweg,) 
Handlu Wewnętrznego w Bydgoszczy. Zdobyła ona na własność sztandar prze- 
chodni Ministra Handlu Wewnętrznego i Zarządu 'Głównego Związku Za- 
wodowego Pracowników Handlu. 
21. Bydgoska Fabryka Kabli w styczniu br. wprowadziła nowy system zarządzania 
przez określenie celów. W ramach wymiany doświadczeń w tym zakresie
>>>
311 


gościła w fabryce grupa specjalistów rumuńskich z Akademii Doskonalenia 
Kadry Kierowniczej w Bukareszcie. 
23. W Wyższej Szkole Inżynierskiej podpisano porozumienia określające zasady 
i kierunki współpracy uczelni z przemysłem skupionym w Zjednoczeniu Prze- 
mysłu Kabli i Sprzętu Elektronicznego "Unikabel" i Zjednoczeniu Przemysłu 
Elektronicznego "Unitra". Umowę podpisał rektor WSI prof. Stanisław Kielan 
oraz dyrektorzy Zjednoczeń - Leszek Skór i Lucjan Jaskólski, wiceminister 
przemysłu maszynowego Aleksander Kopeć, I sekretarz KM PZPR Franciszek 
Kiermasz oraz z-ca przewodniczącego PWRN - Bogdan Dymarek. . 
24. Plenum WK ZSL z udziałem Stanisława Gucwy, prezesa Naczelnego Komitetu 
Stronnictwa Ludowego i marszałka Sejmu. Plenum omówiło zadania organizacji 
wynikające z uchwał VI Kongresu ZSL i dokonalo zmian w składzie Wojewódz- 
kiego Komitetu Stronnictwa. W skład WK dokooptowano Ryszarda Gardziela. 
dotychczasowego wiceprezesa Wojewódzkiego Związku Kółek Rolniczych i po- 
wierzono mu funkcję wiceprezesa WK ZSL. Sekretarzem został Roman Czyr- 
kiewicz. 


Czerwiec 


2. Podczas walnego zgromadzenia koła Zrzeszenia Prawników Polskich dokonano 
oceny działalności w minionej kadencji i wybrano nowy zarząd. Funkcję 
prezesa powierzono ponownie sędziemu Bogdanowi Nowakowi. Dokonano także 
wyboru delegatów na zjazd okręgowy ZPP. 
7. Plenarne obrady Komitetu Miejskiego PZPR, podczas których podsumowano 
aktualny stan handlu, usług i gastronomii. Plenum dokonało także zmian 
w składzie sekretariatu KM. Sekretarz i członek KM PZPR tow. Włodzimierz 
Dąbrowski przeszedł na stanowisko kierownika Wojewódzkiego Ośrodka Pro- 
pagandy Partyjnej. Na stanowisko sekretarza KM PZPR d/s propagandy plenum 
powołało tow. Adama Lipińskiego. 
11. Przebywająca w. województwie bydgoskim delegacja Komitetu Centralnego 
Komunistycznej Partii Danii, której przewodniczył Ib Norlund, członek Biura 
Poli tycznego i sekretarz KC KP Danii, spotkała się z sekretarzem KW PZPR 
oraz zwiedziła Zakłady Radiowe "Eltra". 
11. XXIV sesja Miejskiej Rady Narodowej poświęcona podstawowym kierunkom 
działania, MRN wynikającym z tez programowych VII Plenum KC PZPR 
w zakresie socjalistycznego wychowania młodzieży. Sesja dokonała rĆlwniei 
zmian na stanowisku przewodniczącego Prezydium MRN: przyjęła rezygnad
 
Franciszka Lecha i wybrała nowego przewodniczącego PMRN, którym został 
Wincenty Domisz. 
21. Oddanie do użytku przyzakładowej przychodni lekarskiej dla pracowników 
bydgoskiej "Eltry". Przychodnia położona jest przy ul. Rejtana, a wykonawc:'l 
budynku jest Bydgoskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego. Nowa 
przychodnia jest prezentem dla załogi "Eltry" w jubileuszowym roku pięćdzie- 
sięciolecia tego zakładu. 
:)B. Plenarne obrady Komitetu Wojewódzkiego PZPR z udziałem członka Biura 
Politycznego KC PZPR Edwarda Babiucha. Analizie poddana została praca 
partyjna w dużych zakładach wielkoprzemysłowych m.in. w Zakładach ChemJ.- 
cznych "Zachem" .
>>>
312 


Lipiec 


4. Plenum Miejskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu pOSWlęcone realizacji 
uchwały Biura Politycznego KC PZPR z dnia 25 kwietnia br. w sprawie 
zadań komitetów F JN i ich miejsca w systemie społeczno-politycznym kraju. 
W Bydgoszczy powstało 21 komitetów osiedlowych i 150 komitetów obwodowych. 
30. W porcie Yacht Klubu Stoczni Gdańskiej powitano załogę Kolejowego Klubu 
Sportowego "Brda" w Bydgoszczy, która na "Eurosie" jako druga w historii 
polskiego żeglarstwa (po "Polonezie" Krzysztofa Baranowskiego) zaniosła biało- 
-czerwoną sportową banderę na Przylądek Burz. Szlak żeglarski wynosił 13 tys. 
mil morskich i wiódł z Valparaiso w Chile poprzez Przylądek Horn do 
Gdańska. W skład załogi "Eurosa" wchodzili: Aleksander Kaszowski, Henryk 
Jaskuła, Tomasz Głuszko, Henryk Lewandowski, Hubert Latoś i Zbigniew 
Urbanyi. 


Sierpień 


16. 


9. Załoga Zakładu Projektowania i Usług Inwestycyjnych "Inwestoprojekt"' zajęła 
pierwsze miejsce we współzawodnictwie z kilkunastoma spółdzielczymi pla- 
cówkami tego typu z całego kraju. 
Oddanie do użytku jedenastokondygnacyjnego domu studenckiego Wyższej 
Szkoły Nauczycielskiej, zlokalizowanego przy ul. Ogińskiego. Pomieści on około 
300 studentów w 3--4 osobowych pokojach. 
40 rowerów "Traper" podarowały Zakłady 
dzieci wiejskich, odpowiadając w ten sposób 
warszawskiej gazety ma na celu przyjście z 
dżającym do gminnych szkół zbiorczych. 


Rowerowe "Predom-Romet" dla 
na apel "Życia Warszawy". Akcja 
pomocą dzieciom wiejskim dojeż- 


28. 


Wrzesień 


3. Na Osiedlu Błonie odsłonięto tablicę pamiątkową ku czci żołnierzy byłego 
16 Pułku Ułanów Wielkopolskich poległych w walkach z najeźdźcą hitlerowskim 
w latach 1939-1945. 
5. Przedsiębiorstwo Produkcji Pomocniczej i Montażu Budownictwa Rolniczego 
zajęło w swojej branży I miejsce w ogólnokrajowym współzawodnictwie pracy. 
Sztandar przechodni zwycięzcom wręczył wiceminister rolnictwa Mieczysław 
Solecki w czasie uroczystego posiedzenia Konferencji Samorządu Robotniczego. 
6. Zakłady Radiowe "Eltra" obchodziły w tych dniach pięćdziesięciolecie swej 
działalności produkcyjnej. Powstały one z założonej przez inż. Stanisława Ci- 
szewskiego fabryczki wyrobów elektrotechnicznych. W 1945 r. grupa pracow- 
ników z J. Młyńskim, P. Muziołem, T. Lewandowskim, L. Preissem położyła 
podwaliny pod dzisiejsze zakłady "Eltra". 
9. Z okazji jubileuszu pięćdziesięciolecia Bydgoskiej Fabryki Kabli udostępniono 
zWiedzającym tereny i hale fabryczne "Kabla". Funkcje przewodników pełnili 
członkowie kierownictwa, udzielając zwiedzającym wyczerpujących informacji 
na temat warunków pracy i warunków socjalnych załogi. 
14. W ramach przyjaznych kontaktów Bydgoszczy z włoskim miastem Reggio 
." Emilia' gościła grupa włoskich architektów w osobach: Ermano Pignatti, Quinti- 
Ho Prodi, Remo Tanzi i Umberto Venturi. Architekci włoscy zapoznali się 
z pracą w Kombinacie Budowy Domów i funkcjonowaniem "Miastoprojektu".
>>>
313 


, 


20. Posiedzenie KW PZPR z I sekretarzem Józefem Majchrzakiem na terenie bu- 
dowy Zakładów Chemicznych. Sekretariat zapoznał się z postępem prac inwe- 
stycyjnych kompleksu poliuretanowego i warunkami socjalno-bytowymi załogi 
"Zachemu" . 
24. Pięćdziesięciolecie swego istnienia obchodzą Bydgoskie Zakłady Przemysłu Gu- 
mowego "Stomil". Było to jedno z pierwszych polskich przedsiębiorstw w opa- 
nowanym przez kapitał niemiecki ówczesnym przemyśle bydgoskim. 
27. Z okazji Międzynarodowych Targów "Takon 73"' rozstrzygnięty został trady- 
cyjny konkurs o tytuł "Mister eksportu". Tytuł ten jury przyznało rowerom 
z Zakładów Rowerowych "Romet" w Bydgoszczy. 
30. W powszechnym czynie partyjnym zainicjowanym przez kierownictwo Polskiej 
Zjednoczonej Partii Robotniczej brało udział około 20.000 członków i kandy- 
datów mi
jskiej organizacji partyjnej. 


Październik 


1. Otwarcie stylowego lokalu gastronomicznego na Osiedlu Błonie. Mieści się 
w nim kawiarnia "Baśka" i restauracja "Michał". Projektantem wnętrza lokalu 
jest bydgoski artysta plastyk Stanisław Lejkowski, a metaloplastykę zaprojek- 
to wal artysta-plastyk Józef Makowski. W restauracji i kawiarni znajduje się 
220 miejsc konsumpcyjnych. 
10. Orderem Sztandaru Pracy I kI. odznaczony został dowódca Pomorskiego Okręgu 
WOjskowego gen. dyw. Wojciech Barański. . 
11. Trwałą pamiątką żołnierskiego czynu dla uczczenia trzydziestolecia Wojska 
Polskiego jest Muzeum Tradycji Pomorskiego Okręgu Wojskowego, którego 
gmach przekazano do użytku. Muzeum jest wspólnym dziełem żołnierzy POW 
i społeczeństwa Ziemi Bydgoskiej. 
11. Przebywający w Bydgoszczy konsul Związku Radzieckiego w Gdańsku Antanas 
Jurszenas był gościem sekretarzy Komitetu Wojewódzkiego PZPR i spotkał 
się z działaczami zWiązkowymi w Wojewódzkiej Radzie Związków Zawodowych, 
a także uczestniczył w uroczystościach trzydziestolecia Ludowego WOjska Pol- 
skiego. 
12. Otwarcie Spółdzielczego Domu Handlowego "Rywar'. Nowa placówka handlowa 
jest przestronna, pozwalająca na swobodne jednorazowe dokonywanie zakupów 
przez kilkuset klientów. 
26. Rozpoczęło działalność Okręgowe Biuro Turystyki Zagranicznej i Wczasów. 
Placówka ta organizuje wyjazdy wypoczynkowe zagraniczne, m.in. specjalisty- 
czne dla zakładów pracy; pośredniczy także w załatwianiu wkładek paszpor- 
towych. 
30. Z inicjatywy Osiedlowego Komitetu Samorządu Mieszkańców Nr 6 przy ul. Po- 
wstańców Wlkp. odsłonięto tablicę upamiętniającą śmierć bydgoszczan zamor- 
dowanych- przez hitlerowców. Na ślad morderstwa w rejonie ul. Powstańców 
Wlkp. natrafiono przy wykopie fundamentów. Zbiorowa mogiła kryła szczątki 
21 osób zamordowanych jesienią 1939 r. 


Listopad 
3. Plenum Miejskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu inaugurujące kampanię 
wyborczą do rad narodowych. Ustalono termin wyborów, przedstawiono kan- 
dydatury na radnych Miejskiej Rady Narodowej. Prze'Y0dniczył obradom Artur 
Kujawa"- przewodniczący l'vIK FJN.
>>>
314 


8. Otwarto wystawę projektów przebudowy centrum Bydgoszczy. Organizatorem 
wystawy jest PMRN i oddział bydgoski Stowarzyszenia Architektów Polskich. 
Prace prezentowane są w salonie Biura Wystaw Artystycznych. Uroczystego 
otwarcia wystawy dokonał mgr Wincenty. Domisz, przewodniczący Prezydium 
MRN. 


. 
20. Załoga Bydgoskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego wykonała 
plan roczny przedterminowo. Do końca roku globalna wartość produkcji i usług 
przekroczy po raz pierwszy w historii przedsiębiorstwa jeden miliard złotych. 
Ponadplanowe roboty wartości 102 mln zł zgłoszone zostaną do "banku 30 
miliardów". Załoga przekroczyła zobowiązania dodatkowej produkcji o 32 mI zł. 
24. Zebranie sprawozdawczo-wyborcze bydgoskiego oddziału Związku Bojowników 
o Wolność i Demokrację. Na czele wybranego trzydziestopięcioosobowego prezy- 
dium zarządu stanął ponownie Sebastian Małkowski, a jego zast(pcami zostali: 
Józef Włosek i Edmund Malik. Sekretarzem oddziału został Janusz Brandebura, 
a skarbnikiem Brunon Renke. 


Grudzień 


1. Uroczyste posiedzenie Konferencji Samorządu Robotniczego "Zachemu" z okazji 
dwudziestopięciolecia. W uroczystości udział wzięli m.in. wicepremier Fran- 
ciszek Kajm, II sekretarz KW PZPR - Tadeusz Ludwikowski, minister prze- 
mysłu chemicznego - Jerzy O!szowski, przewodniczący ZG Związku Zawodo- 
wego Chemików - Tadeusz Pawlak, szef służby uzbrojenia WP - gen. bryg. 
Włodzimierz Seweryński, przedstawiciele władz wojewódzkich i miejskich z I se- 
kretarzem KM PZPR Franciszkiem Kiermaszem. 
6. Spotkanie dowództwa Pomorskiego Okręgu Wojskowego z przodującymi nau- 
czycielami przysposobienia obronnego. Na spotkaniu zorganizowanym z okazji 
trzydziestolecia LWP obecny był m.in. wiceminister oświaty i wychowania 
gen. dyw. Zygmunt Huszcza. 
9. 'Vybory do rad narodowych. Liczba uprawnionych do głosowania wynosiła 
w naszym mieście 227.938 osób. W wyborach' uczestniczyło 211.740 osób. Głosów 
ważnych oddano 211.688. Głosów nieważnych 52. Na listę Frontu Jedności 
Narodu oddano 210.729 głosów. Spośród 145 kandydatów wybrano 100 radnych. 
16. Odbyła się IX miejska konferencja ZMS, która podsumowała działalność, wy- 
tyczyła kierunki pracy na najbliższe lata i dokonała wyboru nowego Zarządu 
Miejskiego ZMS. Przewodniczącym został ponownie Edward Kruciński, wice- 
przewodniczącymi Cecylia F avre, Bazyli Krumrich, Mariusz Matecki i Leszek 
Urban. 
18. I sesja nowo wybranej Wojewódzkiej Rady Narodowej dokonała wyboru tow. 
Józefa Majchrzaka na swego przewodniczącego. Wiceprzewodniczącymi zostali: 
Jan Przytarski, sekretarz KW PZPR, Antoni Wesołowski, członek WK ŻSL, 
Witold Lassota, przewodniczący WK SD. Wicepremier Franciszek Kaim, po 
zaaprobowaniu przez Radę, wręczył akt nominacyjny wojewodzie Edmundowi 
Lehmanowi oraz na wicewojewodów Bogdanowi Dymarkowi, Edwardowi Szy- 
mańskiemu i Tadeuszowi Nowińskiemu. 
20. I sesja Miejskiej Rady Narodowej dokonała wyboru prezydium: przewodniczą- 
cym Miejskiej Rady Narodowej w Bydgoszczy wybrany został jednogłośnie 
Franciszek Kiermas
, I sekretarz KM PZPR, zastępcami przewodniczącego - 
Tadeusz Sztolcman, Zygmunt Wituski i Sylwester Piotrowski. W imieniu pre-
>>>
315 


zesa Rady Ministrów kandydaturę na prezydenta miasta przedstawił wojewoda 
bydgoski Edmund Lehman. W wyniku głosowania prezydentem miasta Bydgosz- 
czy został Wincenty Domisz. 


II. WYDAR
ENIA SPOŁECZNO-KULTURALNE 


Styczeń 
4. Ukazał się w sprzedaży pierwszy numer nowego tygodnika społeczno-kultural- 
nego pn. "Magazyn Pomorze - Fakty i Myśli". Naczelnym redaktorem pisma 
jest znany pisarz i publicysta Jan Górec-Rosiński. 
12. Fonsto Zadra światowej sławy pianista wystąpił w Filharmonii Pomorskiej. 
Orkiestrą ayrygował Arnold Rezler. W programie: koncert G-dur Beethovena, 
uwertura do op.ery "lfigenia w Aulidzie" Glucka, symfonia "Oxfordzka" Haydna 
oraz "Mała uwertura" Kilara, 
14. Nakładem Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego ukazało się bib- 
liofilskie wydanie katalogu wystawy pt. "Kopernik i jego epoka", która 
eksponowana była w Bibliotece Miejskiej. 
19. Światowej sławy pianistka Halina Czerny-Stefańska wystąpiła gościnnie z or- 
kiestrą Filharmonii Pomorskiej pod dyrekcją Witolda Krzemińskiego. 
20. W salonach BW A otwarto trzy nowe wystawy: ekspozy
ję prac przygotowanych 
przez uczestników międzynarodowego pleneru malarskiego (1971) w Golubiu- 
-Dobrzyniu, wystawę pn. "Nowa fotografia w Stanach Zjednoczonych Ameryki 
Północnej"' ze zbiorów Muzeum Sztuki w Nowym Jorku i ogólnopolską wystawt: 
fotografiki pn. "Impresje sportowe". 
23. "Dzieci oskarżają" - to tytuł wystawy poświęconej martyrologii dzieci polskich 
podczas hitlerowskiej okupacji. Ekspozycję zorganizował Zarząd Zakładowy 
ZMS w świetlicy Zakładów Remontowo-Montażowych Przemysłu Mięsnego. 
24. Wernisaż wystawy poświęconej piętnastoleciu Wydawnictwa "Arkady" i spot- 
kanie z mgr inż. E. Pliszką, który mówił o dorobku i zamierzeniach edytorskich 
tego wydawnictwa. Wernisaż odbył się w Klubie MPiK. 


Luty 
2. W Teatrze Kameralnym odbyła się premiera sztuki pt. "Opowieści starego 
Arbatu" pióra radzieckiego dramaturga Aleksieja Arbuzowa. 
5. Pięćdziesięciolecie działalności artystycznej jednego z najstarszych chórów 
województwa bydgoskiego, chóru "Dzwon". W uroczystości złotego jubileuszu 
udział wzięły delegacje Związku Polaków w Niemczech "Zgoda" oraz chóru 
.,Polonia" z Diisseldorfu. 
17. W Filhannonii Pomorskiej z okazji inauguracji obchodów kopernikowskich 
wykonana została słynna kompozycja Krzysztofa Pendereckiego "Kosmogonia" 
z udziałem Wielkiego Chóru Filharmonii Narodowej oraz solistów Teatru Wiel- 
kiego w Warszawie i Lodzi: Delfiny Ambroziak - sopran, Kazimierza Puste- 
laka - tenor, Bernarda Ladysza - bas. W pierwszej części programu, koncert 
e-moll Chopina grała znana pianistka Halina Czerny-Stefańska. 
19. Staraniem Estrady Bydgoskiej w kawiarni "Kaskada" odbyło się spotkanie 
z Hanną Skarżanką i Ewą Skarżanką, które zaprezentowały bogaty repertuar 
piosenek, recytacji i monologów. Artystkom akompaniowali Alina i Maciej 
Suzinowie.
>>>
316 


23. Koncert w Filharmonii Pomorskiej pn. "Dla każdego coś innego" z udziałem 
znakomitej śpiewaczki z Teatru Narodowego w Warszawie Barbary Nieman - 
sopran, skrzypka Grzegorza Rezlera i orkiestry FP pod dyrekcją Zygmunta 
Rychtera. W programie: 2 rapsodie: węgierska Liszta i Rumuńska Ene3cu, 
"Taniec słowiański" Dworzaka, "Mazurek" Zarzyckiego i efektowne arie operowe. 
27. Wystawa pn. "Mikolaj Kopernik - medale, monety, banknoty" zorganizowana 
została w Muzeum im. L. Wyczółkowskiego z okazji pięć;;etnej rocznicy urodzin 
Wielkiego Astronoma. 


r,Iarzec 


J. W Opelze i Operetce bydgoskiej odbyła się premiera składająca się z dwóch 
czę3ci: pierwsza to spektakl baletowy do muzyki Jana Sebastiana Bacha 
pt. "Choreomatic 14", druga - jednoaktowa opera włoska Pierro Mascagnieg..J 
.,Cavaleria rusticana". 
17. W salonie BW A otwarto wystawę pn. "Kobiety-kobietom". Ekspozycja obej- 
muje biżuterię, ceramikę, tkaninę artystyczną, rzeźbę, malarstwo i rysunek 
36 plastyczek z Bydgoszczy, Gdańska, Warszawy. Współorganizatorem wystawy 
jest Zarząd WOjewódzki Ligi Kobiet. 
21. "Sroda literacka" w Klubie Nauczyciela. W programie: spotkanie z z-cą naczel- 
nego redaktora "Życia Literackiego" Jerzym Lovellem, autorem wielu znanych 
i popularnych książek ("Podróże Polaków", "Polska, jakiej nie znamy", "Opo- 
wieści spod kija" i inne). 
24. Międzynarodowa wiosna estradowa, impreza stanowiąca przegląd tego, co naj- 
lepsze w przemyśle rozrywkowym, odbyła się po raz pierwszy w Bydgoszczy 
w sali "Astorii". W imprezie uczestniczyły estradowe zespoły bułgarskie, z NRD. 
rumuńskie, węgierskie, czeskie, estońskie, radzieckie i polskie. 
Z "gwiazd" polskiej piosenki obecni byli: Urszula Sipińska, Halina Frąckowiak
 
Andrzej Dąbrowski, Tadeusz Woźniak i iJ1.. 
25. W Filharmonii Pomorskiej koncertował znakomity szwajcarski organista Josef 
Bucher. Solista wykonał utwory solowe Maksa Rogera i Jana Sebastiana 
Bacha. Towarzyszyła mu Capella Bydgostiensis pod dyrekcją Włodzimierza 
Szymańskiego. 


K wiedeń 


6. Piotr Paleczny koncertował w Filharmonii Pomorskiej z towarzyszeniem orkie- 
stry pod dyrekcją Witolda Krzemińskiego. W programie m.in. II koncert Rach- 
maninowa. 
9. Sympozjum pn. "Bydgoszcz 2000.', poświęcone perspektywom rozwojowym mia" 
sta, przekształcającego się w silny ośrodek nauki, oświaty i kultury. Sympozjum 
zorganizowało Bydgoskie Towarzystwo Naukowe pod patronatem Prezydium 
Miejskiej Rady Narodowej. 
17. Sesja popularno-naukowa na temat: "Pomoc ludności polskiej w rejencji bydgo- 
skiej dla jeńców radzieckich w latach 1941-1945". Sesję zorganizował Zarząd 
Wojewódzki Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, Kolo Naukowe Hi- 
storyków WSN, Komisja Akademicka przy ZM TPPR. Referaty wygłosili 
studenci WSN - Adam Chechłowski i Wiesław Gołębiowski. 
25. Premierowe przedstawienie sztuki Wiliama Szekspira "Wiele hałasu o nic" na 
deskach Teatru Polskiego. Jest to, licząc od 1945 roku trzysta czterdziesta 
druga premiera na bydgoskiej scenie dramatycznej.
>>>
317 


26. Bydgoska aukcja bibliofilska zaoferowała do sprzedaży ponad 2.000 pozycji 
wydawniczych. Udział w aukcji wzięło ok. 100 przedstawicieli z różnych ośrod- 
ków naukowych, bibliotek uniwersyteckich i innyc
 tego typu pla
ówek z ca- 
łego kraju. 
27. Staraniem "Polskich Nagrań" orkiestra symfoniczna Filharmonii Pomorskiej 
,nagrywała po raz pierwszy na płyty wielką Symfonię h-moll Ignacego Pa- 
derewskiego. Głównym reżyserem nagrań jest prof. Janusz Urbański, dyrygentem 
- Bohdan W odiczko. 


Maj 


1. ,.Bydgoszcz w majowej manifestacji 1973 r." - to tytuł filmu, zrealizowanego'") 
przez grupę filmowców: E. Ratajczaka, S. Szyperskiego, J. Sowińskiego, 
A. Swiątkowskiego, M. Sałacińskiego, B. Sliwińskiego. Film ten został wykonany 
w czynie społecznym i wyświetlony w godzinach popołudniowych w dniu 
1 Maja w Parku Ludowym. 
4. Zmarł Edmund Lubiatowski, zasłużony bydgoski pedagog i społecznik w dzie- 
dzinie upowszechniania kultury muzycznej. Wiele piosenek, pieśni i innych 
utworów muzycznych E. Lubiatowskiego znajduje się w archiwum Polskiego 
Radia. Stanowią one cenny dokument jego twórczości artystycznej. 
11. Sesja popularno-naukowa poświęcona dwusetnej rocznicy powołania Komisji 
Edukacji Narodowej. Sesję zorganizowała Miejska Biblioteka Publiczna i Za- 
rząd Okręgu Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. W czasie spotkania odbyla 
się dyskusja nad dwoma referatami: dr. Franciszka Mincera "Geneza i tło 
historyczne Komisji Edukacji Narodowej" oraz dr. Józefa Szczepańca "Książka 
polska w dobie Komisji Edukacji Narodowej". Bezpośrednio po zakończeniu 
sesji otwarto wystawę pn. "Polska epoki Oświecenia w książce i dokumencie". 
19. W foyer Teatru Polskiego odbyła się premiera teatru eksperymentalnego. Wy- 
stawiono sztukę Tadeusza Różewicza pt. "Stara kobieta wysiaduje" w reżyserii 
M. A. Idzińskiego. Scenografię opracował A. Muszyński, w roli tytułowej wy- 
stąpiła Ewa Sudencka-Kłosowicz. 
19. W Miejskiej Bibliotece Publicznej spotkał się z czytelnikami Mirosław Żuławski, 
znany pisarz, autor wielu książek, m.in. "Opowieści mojej żony". 
20. "Niedzielne spotkania z książką" - tradycyjny kiermasz książek na terenie 
Myślęcinka, zorganizowany w Dniach Kultury, Oświaty, Książki i Prasy z ini- 
cjatywy "Domu Książki" i "Gazety Pomorskiej". W uroczystości wzięli udział, 
podpisując swoje książki pisarze bydgoscy, a także kpt. Andrzej Czechowicz, 
autor książki pt. "Siedem trudnych lat". 
25. Pod hasłem "Literatura bliżej życia" obradowali na zebraniu sprawozdawczo- 
-wyborczym członkowie oddziału Związku Literatów Polskich. Oddział bydgoski 
ZLP liczy 25 członków. W skład władz oddziału bydgoskiego ZLP weszli: 
Jan Górec-Rosiński - prezes, Krzysztof Nowicki - wiceprezes, Edmund Puz- 
drowski - sekretarz, Jerzy Sulima-Kamiński - skarbnik, Jerzy Lesław Ordan 
- członek. 


Czerwiec 


5. Na zaproszenie Zarządu Wojewódzkiego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Ra- 
dzieckiej przybył do Bydgoszczy wiceminister kultury i sztuki Ukraińskiej SSR 
Iwan Tichonowicz Bułanyj w towarzystwie inż. Nadieżdy Nikołajewnej Pro-
>>>
318 


. 
kop owej z Czerkas. Towarzysz;:; radzieccy złożyli wieniec pod pomnikiem Walki 
i Męczeństwa na Starym Rynku, spotkali się z sekretarzem KW PZPR, Wikto- 
rem Soporowskim, zwiedzili salony wystawowe BW A i przyjęci zostali przez 
działaczy Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego. 
16. Uroczyście obchodziło swoje pięćdziesięciolecie Muzeum im. Leona Wyczółko- 
wskiego. Obchody otwarto sesją popularno-naukową, podczas której dyrektor 
Muzeum mgr Rajmund Kuczma mówił o historii tej placówki. Muzeum z okazji 
swego pięćdziesięciolecia przekazało społeczeństwu stałą galerię rzeźby współ- 
czesnej, eksponowaną na skwerach Sródmieścia między spichrzami a Klubem 
MPiK. W uroczystości jubileuszowej wzięli udział: sekretarz KM PZPR Adam 
Lipiński, przewodniczący PMRN Wincenty Domisz, dyrektorzy muzeów, działa- 
cze społeczni i kulturalni. 
17. W salonach BW A otwarto nowe wystawy prac Bronisława Chromego, Barbary 
Jonscher i Joanny Witt. 
22. W Teatrze Kameralnym wystawiono komedię Moliera pt. "George Dandin, 
czyli mąż okpiony". W roli tytułowej wystąpił Roman Metzler, Angelikę grała 
Regina Redlińska. Przedstawienie reżyserował Krzysztof Rotnicki, scenografię 
opracował Antoni Muszyński. 


Lipiec 
1. Uroczysty koncert z okazji dwudziestopięciolecia "Gazety Pomorskiej" w muszli 
koncertowej w Parku Ludowym. 
12. Staraniem Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego ukazał się "Atlas 
województwa bydgoskiego". Zawiera on 32 mapy. Opracowany został pod kie- 
rownictwem prof. dr Ludwika Straszewicza i prof. dr Rajmunda Galona. 
14. W salonie BW A otwarto 2 nowe wystawy. Pierwsza z nich nosi tytuł "Kon- 
serwacja zabytków w Polsce" (m.in. zabytków Gdańska i Warszawy) i zorga- 
nizowana jest przez Pracownię Sztuk Plastycznych. Druga pn. "Foto-Expo 69" 
zorganizowana pod hasłem "Młodzi we współczesnym świecie" prezentuje prace 
145 fotografików z 25 krajów. 


. 


Sierpień 
22. I bydgoski ogólnopolski plener rzeźbiarski zorganizowany przez PMRN i Za- 
rząd Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków, w którym brało udział 
15 rzeźbiarzy z całego kraju. Celem pleneru było wyposażenie miasta w ele- 
menty dekoracyjne z zakresu plastyki monumentalnej (rzeźby i formy prze- 
strzenne) . 
23. W Parku Ludowym w ramach wymiany kulturalnej między Bydgoszczą a Pitesti 
wystąpił czterdziestoosobowy zespól rumuński z programem pt. "Pitesti pozdra- 
wia Bydgoszcz". Organizatorami imprezy byli: Wojewódzka Rada. związków 
Zawodowych oraz Wydział Kultury PWRN. 
25. W salonach BW A otwarta została wielka wystawa malarstwa hiszpańskiego 
XX wieku. Ekspozycja obejmuje ponad sto dzieł kilkudziesięciu najwybitniej- 
szych twórców m.in. Pabla Picassa i Salvadora Dali. 


Wrzesień 
4. Z okazji "Dni Bydgoszczy" w salonie wystawowym Bydgoskiego Towarzystwa 
Fotograficznego otwarto wystawę pn. "Bydgoszcz w fotografii". Składają się 
na nią prace 7 członków BTF: Cz. Zycha, M. Bergandera, L. Pastwy, A. Ma- 
zieca, J. Buszkowskiego i B. Czmochowskiego.
>>>
319 


5. Inauguracja XI Festiwalu Muzycznego w Filharmonii Pomorskiej, pOswlęconego 
epoce kopernikowskiej. Na koncerty festh.yalowe, które trwać będą do 12 wrze- 
śnia przybyli obserwatorzy z Belgii, Holandii, Czechosłowacji, Związku Ra- 
dzieckiego i Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Wśród gości obecna była 
m.in. N. Aleksiejewa - dyrektor Centralnego Muzeum Kultury Muzycznej 
ZSRR. Festiwal zainaugurowano wielkim oratorium Haydna "Stworzenie świa- 
ta". Dyrygował Witold Krzemiński, a solistami byli: Delfina Ambroziak (sopran), 
Bogdan Paprocki (tenor) i Jerzy Artysz (bas-baryton). 
8. Premiera sztuki Roberta Bolta "Vivat! Viwat Regina!" w Teatrze Polskim. 
W rolach głównych: Danuta Chudzianka, Grzegorz Galiński, Krystyna Tesarz. 
Reżyseria Zygmunta Wojdana, scenografia Anny Rachel, opracowanie muzyczne 
Grzegorza Kardasia, układy taneczne Rajmunda Sobiesiaka. 
11. Koncert Poznańskiego Chóru Chłopięcego pod dyrekcją Jerzego Kurcze\Vskieg
 
zakońćzył XI Festiwal Muzyczny poświęcony Kopernikowi. Program 31 kon- 
certów festiwalowych, których wykonawcami byli muzycy z kraju i zagranicy 
obejmował muzykę epoki r
nesansu i utwory inspirowane ideą kopernikowską. 
Wysłuchało ich około 17.000 osób. 
17. Klub MPiK zorganizował spotkanie z profesorem dr. Stanisławem Lorentzem. 
który wygłosił wykład pt. "Zamek Królewski w Warszawie". 
27. W Filharmonii Pomorskiej wystąpił radiowy chór ze Sztokholmu pod dyrekcją 
Erica Ericsona. Chór zaprezentował program awangardowy, złożony z utworów 
kompozytorów włoskich, angielskich, szwedzkich i polskich. 


Październik 


5. W Domu Kultury "Kabla" otwarto wystawę pn. "Architektura austriacka 1960- 
-1970". Inicjatorem i komisarzem wystawy jest znany bydgoski architekt - 
mgr inż. Stefan Klajbor. 
9. "Wojsko Polskie w oczach dziecka" - to tytuł wystawy zorganizowanej z okazji 
trzydziestolecia Ludowego Wojska Polskiego w przedszkolu przy Al. 1 Maja. 
Na interesującą ekspozycję złożyło się kilkadziesiąt prac wykonanych przez 
dzieci. Są to rysunki, malowanki, albumy, miniatury sprzętu i uzbrojenia zro- 
bione z plasteliny, drewna, gliny. 
14. Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne i Klub MPiK zorganizowały 
spotkania z twórcą filmu "Hubal" - reżyserem Bohdanem Porębą. 
16. W Filharmonii Pomorskiej wystąpiła światowej sławy Orkiestra Kameralna 
Paillarda z Paryża. Solistami byli: Gerard Jarry - skrzypce i Claude Molenat 
- trąbka. 
18. W sali kameralnej Filharmonii Pomorskiej wystąpił Chór Uniwersytecki "Sant 
Yago" z Walencji (Hiszpania). Zespół liczy 45 osób, a jego występ odbył się 
staraniem Komisji Kultury Zarządu Wojewódzkiego Związku Studentów Polskich 
w Bydgoszczy. 
26. Józef Wiłkomirski - kompozytor i dyrygent prowadził koncert popularno-sym- 
foniczny w Filharmonii Pomorskiej. Partie solowe wykonali: Leokadia Rym- 
kiewicz-Ladysz i :Bernard Ladysz. 
. . 
26. Z okazji trzydziestej rocznicy powstania Ludowego Wojska Polskiego w czytelni 
głównej l'vIiejskiej Biblioteki Publicznej odbyła się sesja popularno-naukowa 
pn. "Tradycje bojowe LWP". Referaty wygłosili: Cezary Leżeński - redaktor
>>>
320 


naczelny "Kuriera Polskiego" - "Z dziejów I Samodzielnej Brygady Kawa- 
lerii", zastępca redaktora naczelnego "ŻOłnierza Wolności" komandor Sta- 
nisław Woliński mówił na temat Marynarki Wojennej w pierwszym dziesięcio- 
leciu PRL. Podczas sesji otwarto w MBP wystawę pn. "Dzieje wojenne Kujaw 
i Pomorza". 


Listopad 
7. Zarząd Główny Związku Literatów Polskich zorganizował jubileusz 35-lecia 
pracy literackiej bydgoskiego pisarza Alfreda Kowalkowskiego, poety, autora 
esejów, tłumacza poezji łacińskiej, francuskiej, hiszpańskiej i niemieckiej. Ju- 
bilat przyjęty został przez Ministra Kultury i Sztuki. 
10. Bydgoska scena dramatyczna wystawiła sztukę Juliusza Słowackiego "Fantazy". 
Sztukę reżyserowała Olga Koszutska, scenografia - Liliana Jankowska, opra- 
cowanie muzyczne - Grzegorz Kardaś. 
11. W sali bydgoskiego Teatru Kameralnego odbyła się czwarta z kolei giełda 
piosenki studenckiej środowisk uczelnianych woj. bydgoskiego. Najlepsze kom- 
pozycje zostały zakwalifikowane na ogólnopolski festiwal piosenki studenckiej 
w Krakowie. W przeglądzie gościnnie wystąpiły Elżbieta Jodłowska i Magda 
Umer. 
15. W Teatrze Kameralnym wystawiono sztukę Stanisława Witkacego "Jan Maciej 
Karol Wścieklica", którą reżyserował Bohdan Czech ak, scenografię opracowała 
Teresa Dorocha, muzykę Grzegorz Kardaś. W roli tytułowej wystąpił Stefan 
Kwiatkowski. 
21. W Fil
armonii Pomorskiej mial miejsce recital fortepianowy amerykańskiego 
pianisty Garricka Ohlssona, laureata I nagrody na VIII Międzynarodowym 
Konkursie Chopinowskim w 1970 roku. 
22. W ramach dekady książki społeczno-politycznej pod hasłem "Człowiek - Swiat 
- Polityka" w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie ze znanym 
pisarzem Marianem Reniakiem. 
23. Spotkanie z nidaktorem naczelnym AP "Interpress" dr. Micł)ąłem Sadowskim 
odbyło się w Klubie MPiK. 
24. W salonach Biura Wystaw Artystycznych otwarto wystawę grafiki i rysunku 
pn. "Satyra w walce o pokój" zorganizowaną przez Komitet Obrońców Pokoju 
i Ministerstwo Kultury i Sztuki Związku Radzieckiego. 


Grudzień 


14. Walne zebranie Towarzystwa Przyjaciół Sztuki, na którym wybrano nowy 
zarząd. Miejsce dotychczasowego, zasłużonego dla towarzystwa przewodniczą- 
cego Kazimierza Maludzińskiego zajął prezydent Bydgoszczy - Wincenty Do- 
misz. Wiceprzewodniczącymi zostali: Zefiryn Jędrzyński i Jan Hojka a sekreta- 
rzem Bolesław Kozłowski. 
15. W Muzeum im. Leona Wyczółkowskiego otwarto wystawę pn. ,,25 lat zjed-ł 
noczenia polskiego ruchu r 
nicz 
". Na ekspozycję składają się sztandary, 
plakaty, ulotki, broszury, s

ki, g:(M)R.i medale, zdjęcia, itp. Otwarcia dokonał 
sekretarz KM PZPR - :rm Lipiński
 
_ V'" , ....,,0. . 
;; u\O"'
 
"" 
.
>>>
. 
/:: " 
-
 
I ' 
),r ,.t
 
'i ' ł l' . 
-r't' 
! 
"Ji -I, 
'.1 1 -ł : 
;::;;;. .......-:t 
,...., 1 
,.. 
., - 


, " 


.r-........ : · 
,........- l,' 
,
.- 
... 


, . 
f' . .. , 

 .. ł 
.. 


......" 


ISSN-0454-5451 


" 


.''1. , 


,tłLJ(.WA 
"".fSO. 


.' 
ł 1 3
 
ł _.. I 
! -t- 
- 


.........c..... 


.
.. 


\ 
I. , 


-
'"... 



. 


-
 


--;;t 


","
 fi1' -' 


" 

 .......... 


.
_ r 
I ' I
' ; I t 
. · r '; II 
. .-' ..------ 
__
_ . J' 
;6 
....",: tl ł 41() 
_ 
 11"':0 
ł ł - 
 



, 
 }. . 

i l. r.1 
. ł-.. 
,'..' 
u, .!'" ...::-;-:- 
'......- 


l 


----, 
...ł--
 


... 
'..... 
-
,
 ....{........-
I. 

 _k '" 
.......... -,l.. -- . 


.---- 
-- '..... 


, 



.... ," 
,I' . 


\) 



. -- 


.... ! 

 " . '" 
. " .'t", 
"f 
.  .. j
.
G
"" \ 
.J..r.'. 
. 



 
-- 


Cena zł 40,-
>>>