Archaeologia Historica Polona. T. 3

Biblioteka 
Główna 
UMK Toruń 


1\ 


UNIWERSYTET MIKOŁAJA KOPERNIKA 


UNIWERSYTECKIE CENTRUM ARCHEOLOGII 
'
 DNIOWIECZA I NOWOŻYTNOSCI 
04 ZOAt 
cn1\EOLOGIA 
HISTORICA 
POLaNA 


TOM 3 


l( R
>>>
I
>>>
MATERIALY Z II MIĘDZYNARODOWEJ SESJI NAUKOWEJ 
UNIWERSYTECKIEGO CENTRUM 
ARCHEOLOGII ŚREDNIOWIECZA I NOWOŻYTNOŚCI 


:--
>>>
seria: 


ARCHAEOLOGIA HISTORICA POLaNA 


tom 3
>>>
;1,?
O
g 


UNIWERSYTET MIKOLAJA KOPERNIKA 


UNIWERSYTECKIE CENTRUM 
ARCHEOLOGII ŚREDNIOWIECZA I NOWOŻYTNOŚCI 


Materiały z II Międzynarodowej Sesji Naukowej 
U niwersyteckiego Centrum 
, 
Archeologii Sredniowiecza i Nowożytności 


Lódź, 18-19 października 1993 roku 


pod redakcją 
Jerzego Olczaka 


TORUŃ 1996
>>>
Recenzent 
Hanna Kócka-Krenz 


ISBN 83-231-0805-6 


Printed in Poland 
@ Copyright by Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika 
Toruń 1996 


N a okładce plan Słucka z końca XVIII wieku 


Projekt okładki 
Wojciech Sąsiada i Ludwik Fijał 


0410//1 


Korektor 
Małgorzata Markiewicz 


UNIWERSYTET MIKOLAJA KOPERNIKA W TORUNIU 


Wydanie I 
Nakład 565 egz. 
Ark. wyd. 21 
Druk: W ąbrzeskie Zakłady Graficzne w W ąbrzeźnie 


W,l
( 81:J
>>>
Spis treści 


Słowo wstępne (Leszek K a j z e r) .......................................... 9 


Stanisława H o c z y k-S i w k o w a: Rozwój przestrzenny 
wczesnośredniowiecznego Lublina ..................................... 11 


Wojciech C h u d z i a k: Quondam castra w świetle badań 
wczesnośredniowiecznych grodzisk ziemi chełmińskiej .....,............ 25 


Dariusz P o l i ń s k i: Zagadnienie funkcjonowania grodów na ziemi 
chełmińskiej od połowy XII do połowy XIII wieku ................,..., 35 


Irena K u t Y ł o w s k a: Późnośredniowieczne grodzisko z zabudową 
murowaną w Wojciechowie koło Lublina ............. . . . . . . . . . . . . . . . . . .55 


Jerzy P i e k a l s k i: Początki budynków o konstrukcji szkieletowej 
na terenie Środkowej Europy ......................................... 73 


Krzysztof W a c h o w s k i: Mieszkańcy średniowiecznej posesji 
przy ul. Więziennej 10-11 we Wrocławiu. Próba identyfikacji 
w świetle militariów ...............,..,.............,................. 87 


Cezary B u ś k o: U rządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych 
i renesansowych miastach śląskich ..........,.......................,. 93 


Leszek K a j z e r: Czy archeolodzy powinni badać zamki? ............... 123 


Stanisław Koł o d z i e j s k i: Potrzeby badawcze zamków w ziemi 
krakowskiej ......................................................... 143 


Tadeusz J. H o r b a c z: Teoria a doświadczenie. Wokół kwestii 
związanych z produkcją cegły w średniowieczu ............,..........167 


Irena K u t Y l o w s k a: Castrum w Szczebrzeszynie kolo Zamościa ...... 183 


Jerzy A u g u s t y n i a k: Splendory izby magnackiej w XVI wieku 
na przykładzie zamku w Inowłodzu ..............................,... 209 


Aldona A n d r z e j e w s k a: Nieznany dwór w J aniszewie 
na Kujawach, województwo włocławskie ............,.........,...... 223 


Aima M a r c i n i a k-K a j z e r: Z badań nad siedzibami Leliwitów - 
rezydencje hetmana Jana Amora Tarnowskiego......,............... 235
>>>
Gabriel L u k a. c: Zamki graniczne w północno-wschodniej Słowacji 
i ich znaczenie na polsko-węgierskirp. obszarze pogranicznym 
w średniowieczu .......................,............,.......,....,... 247 


Hienadź S i e m i a n c z u k: Grodno w średniowieczu i w czasach 
nowożytnych (w świetle źródeł archeologicznych) .....................259 


Walery P a z d n i a k o u: Założenia urbanistyczne miast Białorusi 
Południowej w XVI-XVIII wieku .................................... 273 


Walery S z a b l u k: Dwory i folwarki na Zachodniej Białorusi 
w XVI-XVIII wieku ................................,...,..........., 289 


Jan S a l m: Problematyka powojennej odbudowy i badań zespołu 
Starego Miasta w Pasłęku ........................................... 301 


Elżbieta K o wal c z y k: O pożytkach i niebezpieczeństwach korzys- 
tania ze źródeł kartograficznych w badaniach archeologicznych ....... 315 


Contents - Inhaltsverzeichnis 


Stanisława H o c z y k-S i w k o w a: Spatial development of early 
medieval Lublin ...................,...........,...................... 22 


Wojciech C h u d z i a k: Quondam castra in the light of the research 
on early medieval strongholds in Chełmno Land......,................ 33 


Dariusz P o l i ń s k i: The question of the functioning of strongholds 
in Chełmno Land from mid 12 th to mid 13 th centuries ................54 


Irena K u t y ł o w s k a: A late medieval masonry stronghold 
in Wojciechów near Lublin ........................,......,...,....".. 7l 


Jerzy P i e k a l s k i: The beginnings of skeletal construction 
in Central Europe .,.................................................. 85 


Krzysztof W a c h o w s k i: The inhabitants of a medieval plot 
at 10-11 Więzienna St. in Wrocław: an attempt at identification 
in the light of military equipment ..................................... 90 


Cezary B u ś k o: Water supply and drainage devices in medieval 
and Renaissance towns in Silesia .........",......................... 118
>>>
Leszek K a j z e r: Should archaeologists study castles? .................. .140 


Stanisław Koł o d z i e j s k i: Research needs in the study of castles 
in Cracow Land ..................................................... 166 


Tadeusz J. H o r b a c z: Theory and experience. Remarks on issues 
connected with brick production in the Middle Ages ......,........,. 181 


Irena K u t y ł o w s k a: A castrum in Szczebrzeszyn near Zamość ....... 205 


Jerzy A u g u s t y n i a k: The splendour of the 16 th century oligarch 
chamber on the example of Inowłódz castle .......................... 221 


Aldona A n d r z e j e w s k a: An unknown manor in J aniszewo, 
Włocławek voivodeship, in Kujawy .................................. 232 


Anna M a r c i n i a k-K a j z e r: From the research on the abodes 
of the Leliwits: the residences of hetman Jan Amor Tarnowski ....,..244 


Gabriel L u k a c: The borderland castles in the north-eastern 
Slovakia and their significance in the Polish-Hungarian borderland ...256 


Hienadź S i e m i a n c z u k: Grodno in the medieval and post-medieval 
periods in the light of archaeological sources ......................... 271 


Walery P a z d n i a k o u: Town-planning foundations in southern 
Belarus in the 16 th -18 th centuries ...........,...,............,......287 


Walery S z a b l u k: Manors and granges in west Belarus in the 16 th -18 th 
centuries .,. .'. . . .. .. . . . . ... ., . . ., ... . . .. . . . . .. . . . ., .. . . . . . .. , . .., . . . . 299 


Jan S a l m: Die Problematik des Wiederaufbaus und der Forschungen 
der Altstadt von Pasłęk nach 1945 ................................... 313 


Elżbieta K o wal c z y k: On the advantages and dangers of em- 
ploying cartographic sources in archaeological research ............... 337
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polon a, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Słowo wstępne 


Trzeci już tom periodyku "Archaeologia Historica Polon a" , który mam 
zaszczyt i przyjemność rekomendować PT Czytelnikom, zawiera materiały 
z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum Archeolo- 
gii Średniowiecza i Nowożytności działającego przy Uniwersytecie Mikołaja 
Kopernika w Toruniu. Sesja odbyła się w dniach 18-19 października 
1993 roku w ośrodku konferencyjnym Uniwersytetu Łódzkiego i zorganizo- 
wana została dzięki staraniom Centrum i Katedry Archeologii Uniwersytetu 
Łódzkiego. 
W czasie, który upłynął od II sesji zdążył się już ukazać drukiem pierw- 
szy tom "Archaeologia Historica Polon a" , zawierający studia i referaty 
wygłoszone na I sesji naukowej Centrum, która odbyła się w Toruniu w 
dniach 21-22 listopada 1992 roku. Natomiast drugi tom poświęcony jest 
polskim klasztorom w średniowieczu. Profil prezentowanego tu tomu 'trze- 
ciego odpowiada więc specyfice pierwszego numeru naszej "Archaeologii..." 
Podczas sesji, w której uczestniczyło około 100 osób z Polski, Białorusi, 
Rumunii, Słowacji, Ukrainy i Węgier, wygłoszono łącznie 25 referatów i 
komunikatów, z których nie wszystkie, nie z naszej winy, złożyły się na 
zawartość tego tomu. Myślę jednak, że 20 przedstawionych prac dobrze 
charakteryzuje nie tylko profil sesji, ale i główne kierunki zainteresowań 
badaczy zajmujących się archeologią historyczną. 
Zawartość tomu podzielić można na dwie, nie do końca ostro zarysowane 
grupy. Pierwsza gromadzi prace dotyczące nowych odkryć i obserwacji te- 
renowych rozpatrywanych albo w węższym kontekście danego stanowiska, 
albo na tle ich szerszych historycznych odniesień. Teksty te mają spory 
walor informacyjny, niekiedy zaś dane historyczne stanowią punkt wyjścia 
dla obserwacji typowo archeologicznych. I artykuły takie w omawianym 
tomie zdecydowanie przeważają. Druga grupa publikowanych studiów do- 
tyczy szerzej potraktowanej refleksji badawczej, nad sprawami oczywistymi, 
czy tylko tak traktowanymi w literaturze przedmiotu, a w rzeczywistości 
wymagającymi nowej oceny i krytycznego spojrzenia.
>>>
10 


Leszek Kajzer 


Sądzę, że zawartość przedstawianego tu tomu oddaje, jak w zwierciadle, 
większość blasków i cieni codzienności badawczej środowiska archeologów 
zajmujących się czasami historycznymi. Mam też nadzieję, że kolejne se- 
sje naszego Centrum (ostatnia odbyła się jesienią 1995 roku w Toruniu 
i poświęcona była zagadnieniom datowania stanowisk średniowiecznych i 
nowożytnych), a także sukcesywnie wydawane tomy "Archaeologia Histo- 
rica Polon a" przekonają Czytelników, iż polska archeologia historyczna roz- 
wija się generalnie prawidłowo, zgodnie z rytmem nauki europejskiej oraz 
naszymi potrzebami badawczymi, konserwatorskimi i dydaktycznymi. 


Leszek Kajzer
>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Katedra Archeologii 
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej 
w Lublinie 


STANISLAWA HOCZYK-SIWKOWA 


Rozwój przestrzenny 
wczesnośredniowiecznego Lublina 


W badaniach form osadnictwa wczesnośredniowiecznego w Małopolsce, 
Lublin zasługuje na szczególną uwagę z wielu względów. Jest największym 
miastem na wyżynach południowo-wschodnich w międzyrzeczu Wisły i 
Bugu, które były intensywnie zasiedlone w okresie plemiennym. W ich 
obrębie wyróżnia się część' zachodnia Wyżyny Lubelskiej z mezoregio- 
nami osadniczymi rozmieszczonymi wzdłuż dopływów Wisły i Wieprza. 
Jeden z nich zajmuje lessowy Płaskowyż Nałęczowski. Lublin zlokalizo- 
wany jest przy wschodniej krawędzi Płaskowyżu, na granicy trzech subre- 
gionów geograficznych. Szczególą rolę w jego rozwoju odegrały korzystne 
warunki środowiska naturalnego i stabilizacja osadnictwa plemiennego w 
VIII-X wieku. Znajdował się on również na jednym z ważniejszych traktów 
komunikacyjnych Małopolski, który wyznaczał układ dwóch rzek: Wisły i 
Bystrzycy (Hoczyk-Siwkowa 1996b). 
Początki zasiedlenia mikroekumeny lubelskiej w rejonie Starego Miasta 
sięgają VI wieku. Wówczas zostały zajęte krawędzie wierzchowiny lessowej 
opadającej stromym,i stokami do doliny Czechów ki, łączącej się z rozległą 
doliną Bystrzycy (ryc. 1). Zespół czynników środowiskowych w obrębie zaj- 
mowanej mikroekumeny uznać można za optymalny. Urozmaicona rzeźba 
strefy krawędziowej doliny Czechówki umożliwiała wybór miejsc odpowie- 
dnich dla rozmieszczenia osadnictwa. Występowały tutaj żyzne gleby wy- 
tworzone na lessach, mikroklimat doliny Bystrzycy i bogate zbiorowisko 
roślinne zajmujące wierzchowinę i rozległe doliny rzeczne.
>>>
12 


Stanisława Hoczyk-Siwkowa 



1 



 
. 


'" 


Ryc. 1. Wczesnośredniowieczny zespół osadniczy Lublina w VI-X wieku. A- 
wzgórze czwartkowskie, B - wzgórze zamkowe, C - wzgórze staromiejskie, 
D - wzgórze kirkuckie ("Grodzisko"), E - Żmigród, 1 - obszar zasiedlony 
(rys. S. Hoczyk-Siwkowa) 
Fig. 1. Early-medieval settlement complex of Lublin in the 6 th -10 th century. 
A - Czwartek Hill, B - castle hill , C - old-town hill , D - Kirkut hill 
('Stroghold'), E - Żmigród, 1 - settled area (drawn by S. Hoczyk- 
Siwkowa) 


N a podstawie badań archeologicznych prowadzonych w kilku etapach l, 


l W latach 1959-1962 prace wykopaliskowe na Czwartku w Lublinie prowadziła
>>>
Rozwój przestrzenny wczesnośredniowiecznego Lublina 


13 


możemy określić wielkość rysującej się tutaj jednostki osadniczej na kilka 
kilometrów kwadratowych. W jej obrębie, w granicach ściślejszego z
iedle- 
nia, po stronie północnej Czechówki znajdują się: wzgórza czwartkowskie 
i kirkuckie, po stronie zaś południowej wzgórza zamkowe, staromiejskie i 
żmigrodzkie. Dzieląca je odległość kilkuset metrów, poprzez eksploatowaną 
gospodarczo dolinę, nie mogła stanowić większej przeszkody w utrzymaniu 
więzi pomiędzy poszczególnymi częściami zespołu i w obrębie zasiedlającej 
Lublin lokalnej społeczności. 
Podstawą określenia faz chronologiczno-przestrzennych w okresie ple- 
miennym jest w głównej mierze stratygrafia pozioma budynków mieszkal- 
nych na Czwartku, na podstawie której możliwe było wyodrębinienie kolej- 
nych horyzontów zabudowy w obrębie całego zespołu. Pozwala to na ocenę 
zmienności przestrzennej i intensywności osadnictwa zespołu w następu- 
jących przedziałach chronologicznych: 1) VI-VII wieku, 2) VIII-pierwsza 
połowa IX wieku, 3) druga połowa IX-X wiek (Hoczyk 1971; 1974). 
N ajwcześniejszy etap zasiedlenia rejonu staromiejskiego wyznaczają 
pozostałości zabudowy z VI-VII wieku znajdujące się na wszystkich sta- 
nowiskach wchodzących w skład zespołu. Występowały tutaj przeważnie 
ziemianki o czworokątnym zarysie. Największą ich liczbę odkryto na 
Czwartku. W ich obrębie znajdowały się pozostałości różnego rodzaju 
urządzeń grzewczych w postaci palenisk (z wykładką otoczaków granito- 
wych lub wapiennych) i pieców kamiennych, gliniano-kamiennych o pod- 
stawie owalnej, glinianych o podstawie prostokątnej, oraz wnękowych, 
drążonych w lessowej ściance domostwa (Hoczyk-Siwkowa 1985a). Słabsze 
ślady użytkowania odkryto na pozostałych wzgórzach, można więc 
zakładać, że główną rolę w zespole staromiejskim w tej fazie chronologicznej 
odgrywała osada na C zwartku. 
M. Młynarska-Kaletyn (1966). W związku z przygotowywaną wów
zas przez 
S. Hoczyk pracą doktorską zostały one wznowione w 1967 roku na Czwartku, 
a następnie. (1968-1969 roku) rozszerzone na pozostałe stanowiska wchodzące w 
skład zespołu staromiejskiego. Przeprowadzono je wówczas na wzgórzach: staro- 
miejskim, zamkowym i kirkuckim. Podsumowaniem ich było monograficzne opra- 
cowanie rozwoju przestrzennego Lublina od VI wieku do lokacji w 1317 roku (Ho- 
czyk 1971; 1974; 1978; 1981; 1985b). Kolejny etap wyznaczają działania podejmo- 
wane w latach 1971-1989 na wzgórzu zamkowym i Starym Mieście przez Pracownię 
Archeologiczną PKZ w Lublinie (Hunicz 1981; 1984; Kutyłowska 1990; Rozwałka 
1994). Problem rozwoju średniowiecznego miasta był podejmowany wcześniej w 
rozważaniach opartych na źródłach pisanych (Sułowski 1965; Myśliński 1966). 
Zwrócono również uwagę na plan miasta lokowanego, w którym dostrzegano ele- 
menty wcześniejszego układu (Gawdzik, Gawarecki 1954; Michalczuk 1970; Hoczyk 
1971; 1985b; Kutyłowska 1990; Rozwałka 1994).
>>>
14 


Stanisława Hoczyk-Siwkowa 


U chwytne archeologicznie elementy kultury materialnej pozwalają na 
określenie miejsca zespołu w obrębie praskiej prowincji kulturowej (Par- 
czewski 1988a). Analogiczne formy osadnicze, wyznaczone przez kilka 
blisko siebie położonych stanowisk tworzących najpewniej funkcjonalne 
całości, znajdujemy między innymi w rejonie Krakowa (Parczewski 1988b; 
Poleski 1992, s. 110-112). N a mapie osadnictwa wczesnośredniowiecznego 
Małopolski, oprócz pojedynczych punktów, zaznaczyć więc wypada obec- 
ność ich lokalnych koncentracji, odpowiadających najpewniej trwalej 
użytkowanym siedliskom wspólnot wiejskich. 
W kolejnej fazie chronologicznej (VIII-pierwsza połowa IX wieku) 
ma miejsce rozwój osadnictwa w obrębie całej lubelskiej mikro ekumeny. 
Szczególnie wzrasta liczba budynków tego samego typu co poprzednio na 
Czwartku. W ich obrębie występują częściej paleniska z wykładką oto- 
czaków granitowych (Młynarska-Kaletyn 1966; Hoczyk 1971; 1974; 1978). 
Ten poziom osadniczy zaznacza się również wyraźniej na wzgórzu staro- 
miejskim. Wiele wskazuje na to, że w północno-wschodniej części wzgórza 
znajdował się gród z okresu plemiennego (Hoczyk 1971; Rozwałka 1994). 
Znacznie słabsze ślady użytkowania znajdujemy na pozostałych wzgórzach 
- zamkowym i kirkuckim 2 . 
Rozwój Lublina w tym czasie jest zbieżny ze wzrostem intensywności 
zasiedlenia na wyżynach południowo-wschodnich, a zwłaszcza na Wyżynie 
Lubelskiej. Charakterystycznym zjawiskiem jest wówczas powstanie gro- 
dów, które w wielu przypadkach stanowiły centra mezoregionów osadni- 
czych, odpowiadających najpewniej sąsiedzkim wspólnotom terytorialnym. 
Stabilizacja osadnictwa sprzyjała utrwaleniu się lokalnych i interregiona- 
lych połączeń między poszczególnymi zgrupowaniami osadniczymi. W tym 
czasie wykształcone zostały podstawy podziału terytorialnego na różnych 
szczeblach struktury plemiennej (Hoczyk-Siwkowa 1996b). 
Okres pomyślnego rozwoju osadnictwa na terenie dzisiejszego Lublina 
ulega na pewien czas zahamowaniu w kolejnej fazie chronologicznej (druga 
połowa IX-X wiek). Następuje wówczas zmniejszenie się liczby budynków 
na Czwartku i ograniczenie osadnictwa na innych wzgórzach. Nie zna- 


2Z m iany w datowaniu kilku grodzisk z międzyrzecza Wisły i Bugu, w tym 
również na wzgórzu zamkowym i kirkuckim, wprowadzone w pracy I. Kutyłowskiej 
(1990), jak również inne tezy autorki dotyczące Lublina (między innymi kwe- 
stia datowania kościoła św. Michała na IX wiek), z którymi trudno się zgodzić, 
wymagają rzetelnej dyskusji z udziałem osób prowadzących badania archeologiczne 
w Lublinie i historyków architektury. Do czasu jej przeprowadzenia i podania przez 
I. Kutyłowską podstaw źródłowych swoich koncepcji, trudno o ustosunkowanie się 
do przedstawionych propozycji.
>>>
Rozwój przestrzenny wczesnośredniowiecznego Lublina 


15 


czy to jednak, że Lublin stracił całkowicie swoje znaczenie. Skarb mo- 
net arabskich z końca IX wieku (Czapkiewicz, Lewicki, Nosek, Opozda- 
Czapkiewicz 1957) podkreśla rolę zespołu na trasie połączeń dalekosiężnych 
w IX-X wieku. Dalszy rozwój osadnictwa ma również miejsce w naj- 
bliższym sąsiedztwie obecnego Lublina (Libera 1988), a także na całym 
obszarze wyżynnym, szczególnie między Wieprzem a Bugiem (Hoczyk- 
Siwkowa 1995b). 
Podsumowując, zespół lubelski w okresie plemiennym jest przykładem 
jednostki osadniczej o określonej wielkości i rodzaju użytkowania. Ana- 
logiczne jednostki terytorialne wyznaczone przez skupiska punktów osa- 
dniczych o powierzchni kilku kilometrów kwadratowych, występują na 
Płaskowyżu N ałęczowskim wzdłuż Czechów ki, Ciemięgi i Bystrej, a także na 
całym obszarze makroregionu osadniczego w pasie wyżynnym Małopolski 
wschodniej. Można je traktować jako archeologiczne wyznaczniki tery- 
toriów wspólnot wiejskich. Lublin byłby więc przykładem tego typu sie- 
dliska eksploatowanego w ciągu kilku stuleci ze zmienną intensywnością 
(Hoczyk-Siwkowa 1995b). 
W XI-XIII wieku Lublin staje się miastem przedlokacyjnym (ryc. 2). 
W jego planie czytelna jest odrębność kilku podstawowych składników, 
tworzących jedną przestrzenną i funkcjonalną całość. Należą do nich: 
1. gród na wzgórzu zamkowym, 
2. osada przedlokacyjna zajmująca północno-wschodnią część wzgórza 
staromiejskiego do linii ulic Rybna - Złota, które swoim kształtem 
nawiązują do przebiegu wału zabezpieczającego osadę od strony wierz- 
chowiny lessowej, 
3. osada targowa na Czwartku, 
4. osada obronna na wzgórzu zwanym do XVI wieku" Grodzisko" (obecnie 
Kirkut ), 
5. Żmigród, 
6. punkty osadnicze zlokalizowane wokół centrum staromiejskiego. 
N a wzgórzu zamkowym, ze względu na jego naturalne walory obronne, 
został zbudowany gród, którego początki najpewniej sięgają XI wieku. 
W XII-XIII wieku jest to gród kasztelański, siedziba władzy książęcej 
i główny punkt obronny miasta (Sułowski 1965; Myśliński 1966). Po- 
wierzchnia wzgórza otoczona była wałem drewniano-ziemnym. Ważnym 
elementem obronnym była murowana wieża, tzw. donżon (Koziejowski 
1975). Pozostałości zabudowy w postaci dolnych partii budynków zrębo- 
wych odkryto w części północno-zachodniej i wschodniej wzgórza (Hoczyk, 
Ślusarski 1972; Hunicz 1971). O jego intensywnym użytkowaniu świad- 
czy warstwa kulturowa na dziedzińcu, o miąższości do 2,5 m. W części
>>>
czechówko ---- 


- 


- - umocnienia obronne 

 - obszor zo.iedlany 


o 50 100 150 200250 
I . . . . . 


Ryc. 2. Lublin w XI-pierwszej połowie XIV wieku: A - osada targowa na wzgórzu 
czwartkowskim, B - gród kasztelański na wzgórzu zamkowym, Ci - osada 
przedlokacyjna na wzgórzu staromiejskim, C 2 - rynek i część lokowana 
miasta, D - osada obronna na wzgórzu kirkuckim, E - Żmigród. Obiekty 
architektoniczne zespołu: 1 - kościól św. Mikołaja, 2 - kościół Św. 
Trójcy (na miejscu wcześniejszej kaplicy grodowej?), 3 - wieża obronna 
("donżon"), 4 - kościół św. Michała, 5 - kościół św. Stanislawa i klasztor 
Dominikanów, 6 - Ratusz (rys. S. Hoczyk) 
Fig. 2. Lublin in the 11 th to early 14 th centuries: A - market settlement on 
Czwartek Hill, B - ,castelIany stronghold on Castle Hill, Ci - prelocational 
settlement on Old-Town Hill, C 2 - Old-Town and located part of town, 
D - defensive stronghold on Kirkut Hill, E - Żmigród. Architectonic 
structures of the complex: 1 - St. Nicholas' church, 2 - Holy Trinity 
church (on the place of stronghold chapel?), 3 - defensive tower (do- 
njon), 4 - St. Michael's church, 5 - St. Stanislaus' church and Dominican 
monastery, 6 - Town Hall (drawn by S. Hoczyk)
>>>
Rozwój przestrzenny wczesnośredniowiecznego Lublina 


17 


północno-wschodniej dziedzińca znajdowało się niewielkie cmentarzy- 
sko, które zdaje się być raczej wynikiem losowego wydarzenia, aniżeli 
długotrwałego użytkowania (Hoczyk, Ślusarski 1972, s. 53-77; Hoczyk 1974, 
s. 108-109). . 
Drugą częścią zespołu była osada podgrodowa, zajmująca północno- 
wschodnią część wzgórza staromiejskiego. Od wierzchowinowego zaple- 
cza była ona odcięta walem i fosą, idącą w kierunku północnym natu- 
ralnym wąwozem lessowym (Michalczuk 1970; Hoczyk 1971; 1974; 1981; 
Kutyłowska 1981; 1990; Rozwałka 1994). W jej obrębie wzniesiony 
został kościół św. Michała, przy którym zlokalizowana była najpewniej 
siedziba archidiakona lubelskiego. Podczas prac wykopaliskowych przy 
kościele św. Michała odkryto pochówki, pozostałości zabudowy mieszkal- 
nej i znaczną ilość zabytków ruchomych, głównie ceramiki (Hunicz 1984). 
N a wzgórzu czwartkowskim znajdowała się osada targowa, z kościołem 
św. Mikołaja (Gawdzik, Gawarecki 1964; Sułowski 1965; Myśliński 1966). 
Zmiana charakteru zabudowy mieszkalnej z ziemiankowej na naziemną 
utrudnia ocenę liczby budynków datowanych na XI-XIII wiek. Odkryto 
. tutaj w całości jedną ziemiankę z głęboką jamą w jej obrębie, która naj- 
pewniej była pracownią garncarską. Interesującym odkryciem był także 
piec kuźniczy, drążony w lessowym podłożu, z przyległą do niego jamą 
przypiecową (Hoczyk 1969).- 
Położone przy trakcie wschodnim wzgórze kirkuckie zostało wówczas 
umocnione walem obronnym. Jego pozostałości znajdują się w części 
północnej, na linii wąskiego przesmyku opadającego do dna doliny rzecznej. 
Dla określenia jego chronologii założono sześć wykopów, z których uzy- 
skano materiał ceramiczny (około 200 fragmentów) pozwalający datować 
całe założenie w granicach od drugiej połowy XI do XIII wieku (Hoczyk 
1971, s. 91-93; 1974, s. 109-110). 
N a południe od wzgórza staromiejskiego znajduje się Żmigród, którego 
nazwa wskazuje na obecność tutaj założenia obronnego. Pochodzenie i 
funkcje żmigrodów nie zostały dotychczas ostatecznie wyjaśnione. Wy- 
stępują one kilkakrotnie w Małopolsce na Wyżynie Lubelskiej i Wyżynie 
Sandomierskiej (Lublin, Sandomierz, Opatów), pojedyncze nazwy znane są 
z Podkarpacia i Śląska. W dyskusji prowadzonej nad umocnieniami obron- 
nymi związanymi z najazdami ludów koczowniczych (Kowalczyk 1969, 
s. 141-181; 1977) należałoby uwzględnić tezę o związku żmigrodów z wy- 
prawami tatarskimi w XIII wieku. Może za tym przemawiać lokalizacja 
tak . określanych stanowisk w stosunku do zespołów miejskich Lublina i 
Sandomierza. Są one położone przy ważnych trasach komunikacyjnych,
>>>
18 


Stanisława Hoczyk-Siwkowa 


prowadzących do tych miast. Mogły to być umocnienia celowo wznoszone 
przez obrońców, lub też pozostałości obwałowań obozów tatarskich. 
Wynika z tego, że do czasu lokacji w 1317 roku Lublin był przykładem 
miasta małopolskiego o rozwiniętym układzie przestrzennym. W jego planie 
czytelne są elementy podobne do rozplanowania głównych miast Małopol- 
ski, Krakowa i Sandomierza (Hoczyk 1985a). Odnosi się to zarówno do 
układu przestrzennego tych miast przed, jak i po lokacji. W ich obrębie 
wyróżnić można trzy podstawowe części (ryc. 3). 


100 10' 



 ' 
l
Bd

'
 
, JOD aIll 0 
\ 
l JOOO O f (
t.: 
Bo"''''''' ] 
;:: 

 I
-') [

 
.:.: '
'/
.:' 

 .
..l:-;", ( ..l

::
" 
J ':".. ....,.'.._,,



.... 
,,
 - 
 -.,...
\ 
,;
 i. 1

 ,
,

,,:o . 
. . 
'= - 
 
. -
 - 
.:: I..........;;",' 
;)0". ',\" 
t.I'I;I:"\'\ C 1f?O 200 


E - U,"O
ftl
f\'Q obronn_ 


Ryc. 3. Układ przestrzenny wczesnośredniowiecznych miast Małopolski: A- 
Kraków (Radwański 1968; 1975; 1991), B - Lublin (Hoczyk 1971; 1985), 
C - Sandomierz (Kalinowski 1956; Buko 1982; 1993). Elementy układu: 
I - grody, II - osady przedlokacyjne, III - rynki miast lokowanych 
(rys. M. Siwek) 
Fig. 3. Spatial arrangement of Little Poland's early medieval towns: A - Cracow 
(Radwański 1968; 1975; 1991), B - Lublin (Hoczyk 1971; 1985), C - 
Sandomierz (Kalinowski 1956; Buko 1982; 1993). Elements ofthe system: 
I - strongholds, II - prelocational settlements, III - town squares of 
located towns (drawn by M. Siwek) 
Pierwszą stanowi gród, zajmujący odrębną jednostkę morfologiczną 
wysuniętą pomostowo w kierunku przeciwległego brzegu doliny (ryc. 3: I). 
W Krakowie jest to ostaniec silnie wypiętrzonej skały wapiennej, w Lu- 
blinie - wzgórze lessowe o stromych zboczach opadających do doliny By- 
strzycy i Czechówki, a w Sandomierzu cypel lessowy oddzielony naturalnym
>>>
Rozwój przestrzenny wczesnośredniowiecznego Lublina 


19 


wąwozem od wierzchowiny. Wałem obronnym otaczano całą powierzchnię 
wzgórza, które stanowiło główny punkt obronny miasta. 
N a głównej osi komunikacyjnej prowadzącej w kierunku zaplecza osadni- 
czego lokalizowana była osada podgrodowa (ryc. 3: II). W Krakowie (Okół) 
zajęła ona cyplowato uformowaną część wzgórza staromiejskiego wysuniętą 
głęboko w dolinę rzeczną (Radwański 1968; 1975; 1991, s. 55-82). Podobnie 
wyglądała sytuacja w Lublinie. W bezpośrednim sąsiedztwie grodu'z cza- 
sem ulokowane też zostało podgrodzie w Sandomierzu (Buko 1982; 1993). 
Stanowiły one główne punkty rozwoju przestrzennego miasta. W ich 
najbliższym sąsiedztwie znajdowały się pozostałe człony, związane z jego 
funkcjonowaniem. Były to osady targowe (jedna lub kilka) oraz dodatkowe 
założenia obronne (Gródek w Krakowie, Kirkut w Lublinie). 
Świadectwem ścisłych powiązań istniejących między tymi ośrodkami 
jest plan miasta polokacyjnego, składający się z trzech elementów: grodu, 
dawnego podgrodzia i rynku miasta lokowanego, który został umieszczony 
bezpośrednio za dawną osadą. W ten sposób połączono w jedną całość 
elementy dawnego układu przestrzenngo i miasta lokowanego. Charaktery- 
styczny kształt i wewnętrzny podział głównych miast Małopolski świadczy o 
wykształceniu się tutaj własnej oryginalnej koncepcji urbanistycznej. Mia- 
sto lokowane nie było zakładane na nowym terenie, częstokroć w pew- 
nej odległości od starego, t
k jak to miało miejsce w różnych częściach 
kraju 3 , ale sadowione w bezpośrednim sąsiedztwie osady przygrodowej. 
W związku z tym jego kształt jest wydłużony, nawiązujący do traktu 
drożnego prowadzącego od grodu (zamku) w kierunku wierzchowiny i 
dalszego zaplecza osadniczego. Rozwój ośrodka miejskiego w Krakowie, 
wyprzedzający o stulecie powstanie pozostałych miast małopolskich po- 
zwala przyjąć, że wykształcenie się tego modelu przestrzennego było wyni- 
kiem bezpośrednich powiązań istniejących między Małopolską zachodnią i 
wschodnią. Przemawiają za tym również daty lokacji miast małopolskich: 
Krakowa w roku 1257, Sandomierza w 1286 i Lublina ostatecznie w 
1317. Można więc przyjąć, że stołeczny Kraków, jedno z większych miast 
średniowiecznej Europy było wzorem w procesie wykształcania się układu 
przestrzennego głównych miast Małopolski. 


3Nieco inną sytuację obserwujemy przy lokacji miast w Polsce środkowej czy 
zachodniej (np. w Radomiu, Gnieźnie, Poznaniu, Kaliszu, Wrocławiu), gdzie mia- 
sto lokowane jest odsunięte od dawnego grodu i podgrodzia i zakładane w pewnej 
od nich odległości (Hoczyk-Siwkowa 1985a). Ten interesujący problem wymaga 
bez wątpienia dalszych badań.
>>>
20 


Stanisława Hoczyk-Siwkowa 


Literatura 


Buko A. 
1982 Archeologiczne przyczynki do badań nad genezą średniowiecznego 
ośrodka miejskiego w Sandomierzu, Kwartalnik Historii Kultury Ma- 
terialnej, R. 30, nr 3-4, s. 323-334. 
1993 Sandomierz wczesnopiastowski. Kształtowanie się ośrodka miejskiego 
w Sandomierzu, [w:] Dzieje Sandomierza. Średniowiecze, t. 1, red. 
S. Tabaczyński, Warszawa, s. 45-98. 
Czapkiewicz A., Lewicki T., Nosek S., Opozda-Czapkiewicz M. 
1957 Skarb dirhemów arabskich z Czechowa, Wrocław. 
Gawdzik Cz., Gawarecki H. 
1964 Lublin. Krajobraz i architektura, Warszawa. 
Hoczyk (Hoczyk-Siwkowa) S. 
1969 Ponowne badania wykopaliskowe osady wczesnośredniowiecznej na 
Czwartku w Lublinie, Sprawozdania Archeologiczne, t. 21, s. 271-277. 
1971 Formowanie się wczesnośredniowiecznego ośrodka miejskiego w Lubli- 
nie (maszynopis pracy doktorskiej w Katedrze Archeologii UMCS w 
Lublinie), Lublin. 
1974 Sprawozdanie z badań Lublina przedlokacyjnego w latach 1967-1969, 
Sprawozdania Archeologiczne, t. 26, s. 97-116. 
1978 Chronologia ceramiki wczesnośredniowiecznej (VI-IX w.J z Lublina, 
Slavia Antiqua, t. 25, s. 189-223. 
1981 Z badań nad początkami Lublina, Studia i Materiały PKZ, Warszawa, 
s.5-8. 
1985a Zametki o prostransvennom razviti zapadnoslavjanskich gorodov v X- 
XIII v. v., [w:] Tezisy dokladov polskoj delegacji na V Mieżdunarodnom 
Kongresse Slavjanskoj Archeologii, Kiev-Warszawa, s. 50-60. 
1985b Les habitations creusees dans le sol du haut moyen ó,ge dans la region 
de Lublin, [w:] Memoires Archeologiques, (red. A. Kokowski), Lublin, 
s. 137-147. 
1996a Przeprawa zawichojska w świetle badań nad osadnictwem plemien- 
nym w Małopolsce, Archeologia Polski Środkowowschodniej, t. 1, 
s. 169-173. 
1996b Małopolska Wschodnia w VI-X wieku. Struktury osadnicze, (maszy- 
noips w Katedrze Archeologii UMCS w Lublinie), Lublin. 
Hoczyk S., Ślusarski Z. 
1972 Wyniki dotychczasowych badań archeologicznych na wzgórzu zamko- 
. wym w Lublinie, Studia i Materiały Lubelskie, t. 5, s. 53-78.
>>>
Rozwój przestrzenny wczesnośredniowiecznego Lublina 


21 


Hunicz A. 
1971 Wyniki badań na wzgórzu zamkowym w Lublinie w 1971 r., Wia- 
domości Archeologiczne, t. 30, z. 3-4, s. 445-459. 
1984 Studia z archeologii średniowiecznego Lublina, Studia i Materiały PKZ, 
Warszawa. 


Kowalczyk E. 
1969 Wały żmijowe. Ze studiów nad obroną stałą ziem ruskich we wcze- 
śniejszym średniowieczu, Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, 
R. 17, nr 2, s. 141-188. 
1977 Żmij. Żmigrody, waly żmijowe. Odpowiedź Ryszardowi Tomickiemu, 
Archeologia Polski, t. 22, z. 1, s. 192-212. 
Koziejowski W. 
1975 Romański charakter stylowy architektury wieży na Zamku w Lublinie, 
Roczniki Humanistyczne, t. 23, z. 5, s. 103-112. 
Kutyłowska I. 
1981 Wczesnośredniowieczne umocnienia obronne na wzgórzu staromiej- 
skim w Lublinie, Rocznik Lubelski, t. 33/34, s. 173-180. 
1990 Rozwój Lublina w VI-XIV wieku na tle urbanizacji międzyrzecza 
środkowej Wisly i Bugu, Lublin. 


Libera M. 
1988 Wczesnośredniowieczne osadnictwo Lublina i okolic, Rocznik Lubelski, 
t. 41, s. 249-256. 
Michalczuk S. 
1970 O początkach Lublina, czyli geneza układu urbanistycznego Starego 
Miasta, Biuletyn Historii Sztuki, t. 32, z. 2, s. 206-209. 
Młynarska-Kaletyn M. 
1966 Wczesnośredniowieczne osadnictwo na Czwartku w Lublinie w świetle 
badań wykopaliskowych w latach 1959-1962, Rocznik Lubelski, t. 9, 
s.79-142. 
Myśliński K. 
1966 Najstarszy Lublin - proces tworzenia się średniowiecznego miasta, 
Rocznik Lubelski, t. 9, s, 145-188. 
Parczewski M. 
1988a Najstarsza Jaza kultury wczesnosłowiańskiej w Polsce, Rozprawy ha- 
bilitacyjne Uniwersytetu Jagiellońskiego, 141, Kraków. 
1988b Początki kultury wczesnosłowiańskiej w Polsce. Krytyka i datowanie 
źródeł archeologicznych, Wrocław.
>>>
22 


Stanisława Hoczyk-Siwkowa 


Poleski J. 
1992 Podstawy i metody datowania okresu wczesnośredniowiecznego w 
Małopolsce, Kraków. 
Radwański K. 
1968 Rozwój przestrzenny Krakowa wczesnośredniowiecznego, [w:] Liber Jo- 
sepho Kostrzewski Octogenario a Veneratoribus Dicatus, Wrocław, 
s.430-445. 
1975 Kraków przedlokacyjny, rozwój przestrzenny, Kraków. 
1991 Główne miasta Małopolski XI i XII wieku ze szczególnym uwzględnie- 
niem Krakowa, [w:] Miasto zachodniosłowiańskie w XI-XII wieku. 
Społeczeństwo-Kultura, Wrocław, s. 55-83. 
Rozwałka A. 
1994 Rola wzgórza staromiejskiego w formowaniu się lubelskiego ośrodka 
miejskiego w średniowieczu (maszynopis pracy doktorskiej w Katedrze 
Archeologii UMCS w Lublinie), Lublin. 


Sułowski Z. 
1965 Przedlokacyjny Lublin w świetle źródeł pisanych, [w:] Dzieje Lublina, 
t. 1, red. J. Mazurkiewicz, Lublin, s. 30-42. 


SPATIAL DEVELOPMENT OF EARLY MEDIEVAL LUBLIN 


Summary 


Lublin used to be one of the largest medieval towns in north-east Poland. Its 
development can be divided into two stages, corresponding to the tribal and early 
state periods. 
The beginnings of settlement in the area of the Old Town in Lublin date back 
to the 6 th century. At this time colonization occupied areas on the edge of a loess 
crest, sloping steeply from the mouth of the river Czechówka to river Bystrzyca. 
The area to the north of Czechówka is occupied by Czwartek and Kirkut Hills, 
and to the south by the Castle, Old Town and Żmigród Hills. They constitute 
a separate settlement unit, inhabited throughout several centuries (fig. 1). The 
intensity of exploitation of particular parts of the complex was differentiated. The 
areas of special importance in the 6 th to the first half of 11th centuries were 
the Czwartek Hill (a settlement) and the Old Town Hill (from the 8 th century 
a stronghold); other parts of the complex performed less sigqificant functions. 
A decline in the settlement expansion took place in the 9 th to 10 th centuries. 
However, a hoard of Arabie dirhems dated to the end of the 9 th century attests 
to the fact that Lublin retained its significant role on the major communication 
routes in the 9 th to the 10 th centuries.
>>>
Rozwój przestrzenny wczesnośredniowiecznego Lublina 


23 


The next stage in the development of Lublin commences with the creation 
of the Polish state. The town (11 th _13 th centuries) comprises: 1 - a castelIan 
stronghold on the CasUe Hill; 2 - a pre-Iocational setUement in the north-east 
part of the Old Town Hill; 3 - a market settlement on the Czwartek Hill; 4 - 
a defense setUement on the Kirkut Hill; 5 - Żmigród (fig. 2). 
The spatial arrangement of Lublin before and after location is similar to the 
one of Cracow and Sandomierz, the basic elements of this arrangement being: 
1 - a stronghold (castle); 2 - a pre-Iocational setUement; 3 - a located town. The 
market square is situated outside the settlement, on the main communication route 
(fig. 3). The comparison of location dates of Cracow (1257), Sandomierz (1286) 
and Lublin (1317) indicates that it was Cracow, one of the largest towns of early 
medieval Europe, that played a main part in the development of town-planning 
schemes. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Instytut Archeologii i Etnologii 
UMK w Toruniu 


WOJCIECH CHUDZIAK 


Quondam castra W świetle badań 
wczesnośredniowiecznych grodzisk 
ziemi chełmińskiej 


W rozwoju wczesnośredniowiecznego osadnictwa ziemi chełmińskiej 
dość istotna cezura przypada na początek XIII wieku, kiedy to doszło do 
wzmożonej aktywności łupieskiej Prusów odnotowanej w kilku źródłach 
pisanych. Wynika z nich jednoznacznie, że na obszarze międzyrzecza 
Wisły, Drwęcy i Osy miało w tym czasie miejsce niemal całkowite zni- 
szczenie większości istniejących tu ośrodków grodowych z Chełmnem na 
czele. Bezpośrednim następstwem tych wydarzeń było, jak wiadomo, 
podjęcie przez książąt polskich i metropolię gnieźnieńską akcji chrystiani- 
zacyjnej w Prusach, co w praktyce sprowadziło się do zorganizowania wy- 
prawy krzyżowej oraz stworzenia rezydencji biskupów pruskich w Chełmnie. 
Bliższych danych na temat wydarzeń, które miały wtedy miejsce, dostarcza 
dokument z Lonyz z 1223 roku, stwierdzający nadanie księcia mazowiec- 
kiego Konrada dla biskupa pruskiego Chrystiana. Dokument ten zachował 
się w dwóch różnych redakcjach (krótszej i dłuższej) i był wielokrotnie 
przedmiotem krytyki źródłowej (Bieniak 1970, s. 12-24; tam starsza li- 
teratura; Powierski 1973). W redakcji krótszej (tzw. B), powszechnie dziś 
uznawanej za autentyczną, przedmiotem nadania książęcego było między 
innymi 11 dawnych grodów - w dokumencie określonych dosłownie jako 
quondam castro - wraz z przynależnościami. Były to grody w następujących 
miejscowościach: Grudziądz, Wabcz, Pokrzywno, Wieldządz, Kolno, Ruda, 
Gzin, Pień oraz Płutowo. Nazwy dwóch miejscowości, w których istniały 
grody, tj. Glamboki oraz Turno nie zostały, jak dotąd, zidentyfikowane.
>>>
26 


Wojciech Chudziak 


W redakcji dłuższej dokumentu (tzw. A) - uznanej przez historyków jako 
interpolacja krzyżacka dokonana około 1240 roku w związku ze sporem za- 
konu z księciem mazowieckim o ziemię lubawską - dodanych zostało 12 
nowych quondam castro zlokalizowanych w południowej oraz wschodniej 
części ziemi chełmińskiej. Były to grody w Postolsku (identyfikowanym 
przez historyków z dzisiejszym Toruniem; Powierski 1973, s. 28), w Kowa- 
lewie, Bielsku, Chełmoniu, Ostrowitem, Niewierzu, Bobrowie, Wądzyniu, 
Mileszewach, Osetnie lub Osieczku, Płowęży i Jabłonowie. Wymowę 
historyczną obu wersji komplikuje treść potwierdzenia papieskiego Honoriu- 
sza III, według niektórych badaczy dotyczącego dokumentu z Lonyz (Bie- 
niak 1970, s. 19), według innych zaś zredagowanego kilka lat wcześniej 
i będącego potwierdzeniem wcześniejszego, nie zachowanego nadania dla 
biskupa pruskiego. W omawianej kwestii między bullą papieską a doku- 
mentem z Lonyz istnieją dość istotne rozbieżności dotyczące funkcjonal- 
nego zaszeregowania niektórych osad. I tak quondam castro w Wieldządzu, 
Gzinie i Płutowie określone zostały w bulli jako posiadłości (possesiones), 
obiekty w Grudziądzu, Wabczu i Pokrzywnie jako castro, natomiast quon- 
dam castrum w Kolnie figuruje w bulli jako wieś (vilae). Kwestia różnic 
między obydwoma dokumentami nie została, jak dotąd, w sposób jedno- 
znaczny rozstrzygnięta. Niezależnie od przyjmowanej metryki bulli różnice 
te są trudne do wyjaśnienia. W dyskusji dotyczącej zarówno tej kwestii, 
jak i wielu innych zagadnień związanych z interpretacją dokumentu z Lo- 
nyz niejednokrotnie wykorzystywano źródła archeologiczne (Bieniak 1970, 
s. 20; Powierski 1973, s. 16). Próby te były jednak - jak się wydaje - przed- 
wczesne. Dopiero dziś, w miarę pełne rozpoznanie terenu oraz względnie 
szczegółowa datacja wszystkich znanych na obszarze ziemi chełmińskiej gro- 
dzisk, umożliwia włączenie się archeologii do dyskusji nad omawianym za- 
gadnieniem. 
Skonfrontujmy zatem treść dokumentu z Lonyz ze źródłami archeo- 
logicznymi (ryc. 1). Z jedenastu miejscowości wymienionych w auten- 
tycznej wersji dokumentu zaledwie w trzech przypadkach znane są gro- 
dziska wczesnośredniowieczne (Płutowo, Wieldządz oraz Wabcz). Na gro- 
dzisku w Płutowie odkryto warstwę kulturową z ceramiką naczyniową 
datowaną na pierwszą połowę XII wieku. Skala rozpoznania tego obiektu 
jest jednak niewielka, nie jest zatem wykluczone, że jego chronologię w 
przyszłości będzie można rozszerzyć co najmniej do początków XIII wieku. 
Ceramikę z tego okresu stwierdzono natomiast w warstwie rumowisko- 
wej związanej z pierwszą fazą grodziska w Wieldządzu (Matuszewska- 
Kola 1978, s. 228). Na obu stanowiskach zaliczonych do grodzisk 
jednoczłonowych o położeniu cyplowym lub półwyspowym nie została
>>>
" , 
/
 \ 

 
,! 
("/1) 
, I / 


. a 

 . b 
ę (Q) C 
15 O d 
'-------.J ..... .... 



 


Ryc. 1. Wczesn
.redniowieczne zasiedlenie ziemi chełmińskiej (XII-pierwsza połowa XIII wieku). Legenda: a - grody, b - osiedla tzw. otwarte pewne i do- 
mniema
e;: 'ej quondam castra wymienione w dokumencie z Lonyz (wersja tzw. B), d - quondam castra wymienione w dokumencie z Lonyz (wersja 
tzw. A). 

jg. 1. Early medieval settlement of Chełmno Land (12 th - early 13 th century). Legend: a - strongholds, b - the so-calIed unquestionable and alIeged open 
settlements, c - quondam castra mentioned in the Lonyz Document (the so-calIed B version), d - quondam castra mentioned in the Lonyz Document (the 
so-calIed A version)
>>>
26 


w] 
inte 
kon 


no," 
częi 
prz 4 
lew 
Mil 
his1 
sza 
nia, 
i bl 
bis] 
me: 
neg 
Gz: 
obi 
dm 
mi4 
zm 


te 
jak 


ny: 
s. 
 


wc 
SZ( 
dzj 


gal 


lo
 
tYI 
dz 
dz 
da 
je
 
pr 
CE 
WE 
KI 
je;
>>>
Quondam castra w świetle badań wczesnośredniowiecznych grodzisk... 27 


rozstrzygnięta, jak dotąd, sprawa związków stratygraficznych odkrytych 
nawarstwień z pozostałościami głównych elementów umocnień obronnych, 
które stanowiły w ich przypadku wały poprzeczne odcinające pierwotnie 
powierzchnię użytkową grodów u nasady cypla lub półwyspu. Nie mniej 
złożona jest sprawa grodziska w Wabczu, gdyż w wyniku przeprowadzo- 
nych tu badań odsłonięto jedynie nawarstwienia grodu plemiennego z dru- 
giej połowy X-początków XI wieku oraz niewielkie pozostałości zabudowy 
w obrębie ruin grodu (?) pochodzące z drugiej połowy XI wieku. Skala 
rozpoznania obiektu jest dość duża i jest mało prawdopodobne, aby nie na- 
trafiono na ślady grodu młodszego, jeżeliby takowy tu istniał. Do listy 
grodzisk wczesnośredniowiecznych można również dołączyć domniemany 
obiekt tego typu w Pokrzywnie, na terenie zamku pokrzyżackiego. Odkryto 
na nim warstwę kulturową z materialem zabytkowym pochodzącym z dru- 
giej połowy XII-początku XIII wieku. Jak dotąd nie potwierdzono jednak 
istnienia tu pozostałości fortyfikacji. Mogły one zresztą ulec zniszczeniu 
w trakcie wznoszenia w tym miejscu zamku późnośredniowiecznego. Dość 
prawdopodobne jest również istnienie grodziska w Grudzi,ądzu na terenie 
wzgórza zamkowego, gdzie w trakcie badań przeprowadzonych pod koniec 
ubiegłego stulecia natrafiono na ceramikę naczyniową pochodzącą z XII- 
początków XIII wieku, zalegającą zapewne na złożu wtórnym (Bogu wolski, 
Kola 1972, s. 54-58). Mimo, że podczas ostatnich badań archeologicznych 
przeprowadzonych na tereni-e wzgórza zamkowego nie uchwycono żadnych 
śladów osadnictwa z XII-XIII wieku, to jednak problem istnienia grodzi- 
ska w tym miejscu pozostaje nadal nie rozstrzygnięty. N a listę grodzisk 
wczesnośredniowiecznych istniejących w miejscowościach wymienionych w 
dokumencie z Lonyz z całą pewnością nie można natomiast wpisać reliktów 
osiedla obronnego w Gzinie. Wprawdzie w starszej literaturze przedmiotu 
obiekt ten wielokrotnie określany był jako wczesnośredniowieczny, to jed- 
nak w wyniku szerokopłaszczyznowych badań wykopaliskowych można dziś 
jednoznacznie stwierdzić, że jest to obiekt wyłącznie o metryce halsztackiej 
(Chudziakowa 1992). W przypadku pozostałych miejscowości wymienio- 
nych w dokumencie przy okazji wyliczania quondam castro nie udokumen- 
towano żadnych śladów osadnictwa grodowego. 
W świetle powyższych ustaleń można postawić pytanie, czy wszystkie 
obiekty określone w dokumencie jako quondam castro uległy zniszczeniu 
na początku XIII, ewentualnie w XII wieku? Czy może też nastąpiło to 
w okresie wcześniejszym, a tradycja ustna odnotowala ten fakt? W wy- 
niku prowadzonych badań nad zasiedleniem ziemi chełmińskiej we wcze- 
snym średniowieczu ustalono dość regularną strukturę systemu osadnic- 
twa grodowego u schyłku okresu plemiennego (tzn. druga połowa X-
>>>
28 


Wojciech Chudziak 


X/XI wieku) odpowiadającą zapewne układowi przestrzennemu związków 
terytorialnych typu civitates (ryc. 1). Z miejscowości, w których odkryte 
zostały pozostałości grodów istniejących w tym okresie, w dokumencie wy- 
mieniony został jedynie Wab cz. Na listę quondam castro nie trafiło na- 
tomiast - pochodzące zapewne z tego okresu - grodzisko w U nisławiu, a 
miejscowość ta wymieniona została w źródle jedynie jako wieś. Pozostałe 
grodziska z ziemi chełmińskiej datowane na drugą połowę X-X/XI wieku 
w ogóle nie znalazły się w omawianym dokumencie. Podobna sytuacja ist- 
nieje również w przypadku grodzisk pochodzących z XI wieku, z których 
de facto żadne nie zostało wymienione w autentycznej wersji dokumentu z 
Lonyz. 
W świetle powyższych ustaleń malo jest zatem prawdopodobne, aby 
omawiane źródło dotyczyło grodów zniszczonych w X-XI wieku. Jak za- 
tem wytłumaczyć fakt, że w przypadku pięciu miejscowości wymienionych 
w dokumencie nie jest znane żadne grodzisko o metryce XII-XIII-wiecznej 
(Pień, Gzin, Kolno, Ruda, Wabcz). Stan archeologicznego rozpoznania 
tych terenów należy uznać za zadowalający, gdyż we wszystkich wymie- 
nionych miejscowościach przeprowadzono szczegółowe badania w ramach 
AZP. Istotną przesłanką pozwalającą na przybliżoną lokalizację tych osad 
jest fakt, że quondam castro występowały w dokumencie w kontekście przy- 
należnych im wsi ("cum omnibus eorum villis et attinenciis"j Paradow- 
ski 1936, s. 85). Wyraźne skupiska stanowisk archeologicznych z XII- 
początków XIII wieku odzwierciedlające strukturę systemu osadniczego 
z tego okresu występują w okolicach grodzisk w Wieldządzu, Płutowie 
oraz domniemanego grodziska w Pokrzywnie. Poddajmy zatem analizie 
strukturę przestrzenną mikroregionów osadniczych występujących w rejo- 
nie miejscowości wymienionych jako quondam castro, w przypadku których 
nie stwierdzono, jak dotąd, pozostałości obiektów obronnych. W najbliż- 
szych okolicach Rudy zarejestrowano dość nikłe ślady osadnictwa z XII- 
początków XIII wieku. Odkryto tu jedynie dwa punkty osadnicze o nie
 
ustalonej dotąd funkcji (osady?). Duże skupiska osadnicze występują na- 
tomiast w odległości 4-5 km na północny-wschód od Rudy w okolicach 
Małego i Dużego Jeziora Rudnickiego i tu ewentualnie można byłoby po- 
szukiwać osady stanowiącej czoło tego zespołu. W Wabczu w niewiel- 
kiej odległości na południowy-wschód od grodziska odkryto zespół osad 
XII-XIII-wiecznych. Niewielkie skupisko osad XII-wiecznych stwierdzono 
również na wschód od dzisiejszego Gzina. Silnie zurbanizowany teren 
Grudziądza nie pozwala dotąd na przeanalizowanie tej kwestii. Biorąc 
pod uwagę regularny rozkład przestrzenny quondam castro, wynikający 
z treści dokumentu, istnienie grodów związanych z tymi zespołami osad-
>>>
Quondam castra w świetle badań wczesnośredniowiecznych grodzisk... 29 


niczymi jest bardzo prawdopodobne. Ich rozpoznanie w terenie może 
być jednak dość utrudnione, gdyż wielkość, kształt oraz rodzaj fortyfi- 
kacji może jednak odbiegać od tradycyjnego wyobrażenia o założeniach 
grodowych z tego okresu. Ich skala mogła być na tyle niewielka, że ob- 
szar bezpośrednio zasiedlony i ufortyfikowany mógł nie zostać w sposób 
czytelny przeobrażony antropogenicznie. Funkcję obronną pełnić mogły 
przecież również wsie o zwartej zabudowie umocnione dodatkowo płotami 
lub fosami (por. Olczak 1991, s. 86-87). Rozważania na ten temat do 
czasu przeprowadzenia badań wykopaliskowych w omawianych mikroregio- 
nach - pozbawione są jednak wszelkich podstaw źródłowych. Postulować w 
tym miejscu należy również przeprowadzenie badań archeologicznych wału 
poprzecznego na grodzisku w Wieldządzu, co może dać podstawy do inter- 
pretacji różnic w zaszeregowaniu funkcjonalnym tej i innych miejscowości 
wymienionych w bulli papieskiej oraz w dokumencie z Lonyz. W przypadku 
grodów w Kolnie i Pniu - położonych zapewne w dnie doliny Wisły - nie 
jest również wykluczone, że zostały one zniszczone przez rzekę. Przykłady 
pobliskich grodzisk: wczesnośredniowiecznego w Wyszogrodzie i halsztac- 
kiego w Kamieńcu uświadamiają skalę zniszczeń, jaką mogą spowodować 
wody Wisły. W dokumencie z Lonyz wśród quondam castro wymienione 
są również grody w Glamboki oraz Turl1o, miejscowościach dotychczas nie- 
zidentyfikowanych. Próbę powiązania drugiego z nich z Turznem można 
uznać za całkowicie chybioną, gdyż w najbliższej okolicy żadne ślady osad- 
nictwa wczesnośredniowiecznego nie występują. Najbliższy kompleks osa- 
dniczy znajdowal się kilka kilometrów na wschód od niego, a czoło tego 
zespołu znajdujące się na obszarze dzisiejszego Gronowa zostało zniszczone 
zapewne już w drugiej połowie XI wieku lub na przełomie XI/XII wieku. 
N a podstawie mapy osadnictwa międzyrzecza Wisły, Drwęcy i Osy można 
stwierdzić, że południowa część tego terytorium, z wyjątkiem okolic Czar- 
nowa, Jedwabna oraz Ostrowitego była niezasiedlona. Pozostawa1oby to 
w zgodzie z tezą sformułowaną przez historyków, że XII-wieczna gra- 
nica kasztelanii chełmińskiej przebiegała na północ od tej strefy i nie 
dochodziła do Drwęcy (Bieniak 1970; Powierski 1973). Biorąc pod uwagę 
dane archeologiczne i historyczne - w północno-zachodniej części ziemi 
chełmińskiej, dość zwartej w XII wieku pod względem osadniczym, re- 
jestrujemy regularny układ ośrodków grodowych 1 . Pewną lukę stanowią 


1 W świetle wyników konfrontacji źródeł archeologicznych z dokumentem z Lo- 
nyz wynika, że w XII i początkach XIII wieku na obszarze ziemi chełmińskiej sieć 
grodów była stosunkowo gęsta. N a podstawie źródeł archeologicznych niewiele 
można jednak wnioskować na temat ich funkcji. Poza grodziskiem w Kałdusie,
>>>
30 


Wojciech Chudziak 


tu okolice Lipienka i Żygląda, gdzie nie są poświadczone osiedla obronne 
z tego okresu. W obu przypadkach znane są tu jednak grodziska wcze- 
snośredniowieczne, choć skala ich rozpoznania jest niewielka. W przy- 
padku grodziska w Żyglądzie stwierdzono nawarstwienia pochodzące z dru- 
giej połowy X-X/XI wieku oraz ślad osadnictwa późnośredniowiecznego. 
N atomiast domniemane grodzisko na terenie zamczyska w Lipienku da- 
towane jest na drugą połowę XI wieku; gród w tej miejscowości istnia1 
również w XIII wieku, o czym informuje wzmianka o jego zniszczeniu w la- 
tach 70-tych tego stulecia przez jaćwieskiego Skamanda. Pełną chronologię 
Lipienka będzie można jednak ustalić dopiero po przeprowadzeniu na tym 
stanowisku szerokopłaszczyznowych badań wykopaliskowych. W świetle 
powyższych uwag nie jest zatem wykluczone, że quondam castra w Glam- 
boki i Turno poszukiwać należałoby właśnie w tej strefie. Z kręgu poszu- 
kiwań nie należy jednak eliminować również strefy północno-wschodniej 
ziemi chełmińskiej z grodziskami XII-wiecznymi w Radzyniu Chełmińskim, 
Mełnie oraz Słupie, oddzielonej od północno-zachodniej części terytorium 
kasztelanii chełmińskiej lasami w okolicach Gruty. 
Wymienione w dłuższej wersji dokumentu z Lonyz quondam castra 
w studiach historycznych z reguły uznawane były za istniejące niegdyś 
w rzeczywistości (Powierski 1973, s. 33). Jak to zagadnienie prezen- 
tuje się jednak w świetle źródeł archeologicznych? Najwięcej wątpliwości 
jak dotąd wzbudzała kwestia identyfikacji PostoIska. N azwa ta z reguły 
wiązana jest z nazwą. istniejącego w średniowieczu na terenie Toru- 
nia zbiornika wodnego Bostolz, hydrograficznie powiązanego zapewne ze 
Strugą Toruńską. Z tego względu głównie castrum Postolsco identyfi- 
kowane jest z wczesnośredniowiecznym grodem w Toruniu. W wyniku 
badań archeologicznych przeprowadzonych na terenie toruńskiego zamku 
krzyżackiego stwierdzono nawarstwienia kulturowe grodziska pochodzące 
z XII, ewentualnie początków XIII wieku, co zwiększałoby prawdopodo- 
bieństwo prawidłowej identyfikacji PostoIska (Chudziakowa, Kola 1974, 
s. 28-29). Pewne wątpliwości wzbudza również identyfikacja quondam ca- 
strum Osechino, w starszej literaturze przedmiotu łączonego z Osieczkiem 
(Paradowski 1936, s. 81), ostatnio zaś powszechnie z Osetnem (Bieniak 
1970, s. 47, przypis 217; Powierski 1973, s. 27). W świetle źródeł. archeo- 


stanowiącym pozostałość stołecznego ośrodka kasztelanii chełmińskiej, charaktery- 
stycznego ze względu na wyjątkową w skali ziemi chełmińskiej wielkość i założenia 
fortyfikacyjne, żaden z rozpoznanych obiektów nie charakteryzuje się cechami 
pozwalającymi na ocenę ich funkcji. Pozostaje nam zatem poprzestać na stwier- 
dzeniu, że stanowiły one ośrodki istniejących w tym czasie jednostek osadniczych.
>>>
Quondam castra w świetle badań wczesnośredniowiecznych grodzisk... 31 


logicznych bardziej uzasadniona byłaby lokalizacja tego grodu w Osieczku, 
gdzie natrafiono na pozostałości osady obronnej z XII wieku. W pobliżu 
Osetna nie stwierdzono, jak dotąd, grodziska wczesnośredniowiecznego, 
również ślady osadnictwa otwartego z tego okresu są tu znikome. W śród 
pozostałych miejscowości, zgodnie lokalizowanych przez badaczy, grodzi- 
ska wczesnośredniowieczne istnieją jedynie w Ostrowitem (obecnie grunty 
wsi N apole), Bobrowie, Mileszewach (obecnie grunty wsi Lembarg) oraz 
Jabłonowie (Jabłonowo Pomorskie lub Jaguszewice). W Ostrowitem w wy- 
niku szerokopłaszczyznowych badań wykopaliskowych stwierdzono wielofa- 
zowe założenie obronne istniejące tu co najmniej od drugiej połowy X wieku 
do późnego średniowiecza. Dla XII-początków XIII wieku potwierdzone 
zostały dwie fazy zniszczenia omawianego grodu (Chudziak 1993j Poliński 
1993). Ślady zasiedlenia z tego samego czasu stwierdzono również na 
wielofazowym grodzisku w Bobrowie oraz jednofazowym obiekcie w Lem- 
bargu (Grąiawski 1993aj 1993b). W przypadku Jabłonowa sprawa jest 
bardziej złożona, gdyż na terenie miasta znane jest wprawdzie stanowi- 
sko z materialem zabytkowym pochodzącym z XII wieku, jednakże, jak 
dotąd, nie została zweryfikowana jegQ funkcja (Grążawski 1993c). Kilka 
kilometrów na południe od J abłonowa łstnieje natomiast grodzisko wczes- 
nośredniowieczne, którego XII-wieczna metryka jest dobrze udokumento- 
wana. Pozostaje zatem dość liczna grupa miejscowości wymienionych w 
interpolowanej wersji dokumentu z Lonyz, w przypadku których nie jest po- 
twierdzone występowanie grodzisk wczesnośredniowiecznych. Trzy z nich, 
tj. Kowalewo, Bielsk oraz Chełmonie - razem z Ostrowitem - tworzą 
wyraźnie wyodrębniającą się grupę tery.torialną. W wyniku badań archeo- 
logicznych stwierdzono na tym terenie, dość intensywnie zasiedlonym w 
okresie wcześniejszym (VII-XI wiek), jedynie pojedyncze ślady osadnic- 
twa XII-wiecznego. Nie istnieją zatem żadne przesłanki merytoryczne 
(źródłowe i teoretyczne), aby zakładać istnienie w tych miejscowościach 
grodzisk wczesnośredniowiecznych. Tereny te znajdowały się zapewne w 
sferze wpływów grodu w Ostrowitem oddalonego od nich zaledwie o około 
3 km. W regionie tym uchwycone jest natomiast dość intensywne osadnic- 
two późnośredniowieczne. Z tego okresu pochodzi między innymi grodzi- 
sko w Chełm oni u, osada i znane ze źródeł pisanych castrum w Kowale- 
wie. Analogiczna sytuacja istnieje w przypadku Płowęży, w której odno- 
towane jest jedynie grodzisko późnośredniowieczne, natomiast osadnictwo 
z XII-początków XIII wieku jest tu jak dotąd dość słabo rozpoznane. W 
rejonie Niewierza i W ądzynia wprawdzie nie zarejestrowano jeszcze gro- 
dziska późnośredniowiecznego, ale udokumentowano tu intensywne ślady 
osadnictwa otwartego z tego okresu. W obu przypadkach znane są tu
>>>
32 


Wojciech Chudziak 


osady wczesnośredniowieczne, ich chronologia z reguły nie przekracza końca 
XI wieku. Jaka jest wymowa źródeł archeologicznych w kontekście dłuższej 
wersji dokumentu z Lonyz? Wynika z nich jednoznacznie, że w wielu miej- 
scowościach dopisanych przez Krzyżaków w dokumencie w celu rozszerzenia 
swoich wpływów na ziemi chełmińskiej, kolonizacja miala miejsce dopiero 
w XIII wieku, najprawdopodobniej w latach 30. i 40. tego stulecia, jeżeli 
znalazły się one już w omawianym akcie z Lonyz. Wymienienie ich w tej 
wersji dokumentu wśród grodów zniszczonych przed 1223 rokiem jest - 
w świetle datowania śladów zasiedlenia na tym obszarze - świadectwem 
fałszerstwa krzyżackiego. Tylko grody w Ostrowitem, Jabłonowie (Jagu- 
szewicach?), Mi1eszewach, Bobrowie oraz być może Postolsku i Osieczku 
istnialy w XII wieku, ewentualnie w początkach XIII wieku, i jedynie ich 
zniszczenie odnieść można do wydarzeń, które miały miejsce w tym czasie. 
Pozyskano zatem nowe dane archeologiczne do odtworzenia rozwoju wczes- 
nośredniowiecznych ośrodków grodowych na obszarze ziemi chełmińskiej. 
Niewątpliwie stanowią one cenną bazę źródłową do weryfikacji niektórych 
kwestii dotyczących dokumentu z Lonyz. Mimo, że generalnie stan badań 
terenowych jest dość zadawalający, to jednak interpretacja archeologiczna 
wielu zagadnień wynikających z treści tego dokumentu bez przeprowadze- 
nia dodatkowych badań wykopaliskowych nie będzie jednak możliwa. 


Literatura 


Bieniak J. 
1970 Studia nad dziejami ziemi chełmińskiej w okresie piastowskim, Rocz- 
nik Grudziądzki, t. 5-6, s. 5-69. 
Boguwolski R., Kola A. 
1972 Sprawozdanie z archeologicznych badań wiertniczych przeprowadzo- 
nych na obszarze miasta Grudziądza w okresie 19-26. IV. 1972 roku, 
Informator Muzeum w Grudziądzu, R. 13, nr 3, s. 54-64. 
Chudziak W. 
1993 Z badań nad wczesnośredniowiecznymi zespołami osadniczymi w N a- 
polu, gm. Kowalewo Pomorskie i Gronowie, gm. Lubicz w woj. to- 
ruńskim, [w:] Badania archeologiczne ośrodka toruńskiego w latach 
1989-1992, Toruń, s. 119-128. 
Chudziakowa J. 
1992 Grodzisko kultury lużyckiej w Gzinie (źródła archeologiczneJ, Toruń.
>>>
Quondam castra w świetle badań wczesnośredniowiecznych grodzisk... 33 


Chudziakowa J., Kola A. 
1974 Źródła archeologiczne z terenu zamku krzyżackiego w Toruniu, War- 
szawa-Poznań. 


GrąŻawski K. 
1993a Bobrowo, gm. loco, [w:] Wczesnośredniowieczne grodziska ziemi che/- 
mińskiej. Katalog źródeł, (dalej: Wczesnośredniowieczne grodziska), 
Toruń, s. 35-41. 
1993b Lembarg, gm. Jablonowo Pomorskie, [w:] Wczesnośredniowieczne gro- 
dziska, Toruń, s. 93-99. 
1993c Jabłonowo Pomorskie, gm. loco, [w:] Wczesnośredniowieczne grodzi- 
ska, Toruń, s. 65-69. 
Matuszewska-Kola W. 
1978 Wyniki prac wykopaliskowych prowadzonych na grodzisku w Wieldzą- 
dzu, pow. Wąbrzeźno, w 1971 r., [w:] Komunikaty archeologiczne. 
Badania wykopaliskowe na terenie województwa bydgoskiego w latach 
1970-1972, Bydgoszcz, s. 225-230. 


Olczak J. 
1991 Formy osadnictwa na Pojezierzu Zachodniopomorskim we wczesnym 
średniowieczu (na podstawie źródeł archeologicznychJ, Toruń. 
Paradowski J. 
1936 Osadnictwo w ziemi chełmińskiej w wiekach średnich, Lwów. 
Poliński D. 
1993 Napole, gm. Golub-Dobrzyń, [w:] Wczesnośredniowieczne grodziska, 
Toruń, s. 115-123. 


Powierski J. 
1973 Studia nad strukturą administracyjno-terytorialną ziemi chełmińskiej 
i michałowskiej w okresie piastowskim, Prace Komisji Historii BTN, 
t. 9, s, 3-85. 


QUONDAM CASTRA IN THE LIGHT OF THE RESEARCH 
ON EARLY MEDIEVAL STRONGHOLDS IN CHEŁMNO LAND 


Summary 


The development of early medieval settlements in Chełmno Land underwent a 
significant decline in the beginning of the 13 th century, at a time when written 
sources record increased plundering activity of Prussian tribes. Sources clearly 
suggest that in the area between the rivers Vistula, Drwęca and Osa a majority 
of stronghold centres, including the leading centre of Chełmno were subjected to
>>>
34 


Wojciech Chudziak 


almost complete destruction. More detailed information about those events can 
be obtained from the Loynz Document of 1223, preserved in two editions. In the 
shorter edition (so-calIed version B), generalIy considered authentic, the object of 
a ducal grant were inter alia 11 old strongholds quondam castraj the longer edition 
(so-calIed version A), qualified by historians as the Teutonic Knights' interpolation 
written in circa 1240, adds 12 further quondam castra situated in the northern 
and eastern part of Chełmno Land. The problem of the disparity between the two 
documents has not been finalIy resolved yet. Owing to the results of archaeological 
fieldwork and to detailed dating of most strongholds known in Chełmno Land it 
has become possible for archaeologists to examine the matter under discussion. 
Out of 11 places mentioned in the authentic version of the Loynz Document 
only three cases represent early medieval strongholds (Płutowo - early 12 th cen- 
tury, Wieldządz - the 13 th century, and Wabcz - late 10 th to early 11 th centuries; 
fig. 1). This list can be supplemented with alIeged structures of this type in Po- 
krzywno (late 12 th - early 13 th centuries) and probably in Grudziądz (12 th - early 
13 th centuries). On no account can the remains of a defense settlement in Gzin be 
included among early medieval strongholds existing in places listed in the Loynz 
Document, as they can be dated to the HalIstatt period. In cases of other places 
mentioned in the documeIit as quondam castra, no stronghold remains have been 
recognized; seeing that usualIy settlement conglomerations are found there cum 
omnibus eorum villis et attinenciis, this situation is most probably 
he effect of 
their state of preservation. 
Quondam castra mentioned in the Loynz Document A (the longer version) 
used to be regarded in historical studies as actual. However, archaeological sources 
indisputably suggest that numerous places interpolated into the document by the 
Teutonic Knights in order to extend their influence in Chełmno region were not 
colonized until the 13 th century (probably in the fourth or fifth decade). Included 
in this version of the document among strongholds destroyed before 1223, in the 
light of the dating of settlement traces in the region they are a proof of a Teutonic 
forgery. Only strongholds in Ostrowite, Jabłonowo (Jaguszewice?), Mileszewice, 
Bobrowo and perhaps Postolsk and Osieczek are proved to have existed in the 
12 th or in the beginning of the 13 th century, and only their destruction can be 
related to the events happening at that time. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>
Archaeologia Historica Polon a, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Arclłeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Instytut Archeologii i Etnologii 
UMK w Toruniu 


DARIUSZ POLIŃSKI 


Zagadnienie funkcjonowania grodów 
na ziemi chełmińskiej od połowy XII 
do połowy XIII wieku 


Studia nad zagadnieniem funkcjonowania grodów średniowiecznych 
należą do szczególnie złożonych, gdyż wymagają korzystania z wyników 
badań zarówno archeologów, jak i historyków., Zwłaszcza uwzględnienie 
wszystkich uwarunkowań natury historycznej jest utrudnione, ponieważ 
krytyka przekazów pisanych znajduje się właściwie poza sferą kompetencji 
tych pierwszych. Rozwijające się w szybkim tempie studia nad wczesno- 
i późnośredniowiecznymi grodami zrodziły między innymi pytanie: dla- 
czego zanik grodów wczesnośredniowiecznych bądź pojawienie się nowego 
wzorca morfologicznego (późnośredniowiecznego) nastąpiło w Polsce do- 
piero około połowy XIII wieku? Potrzeba- wyjaśnienia tego zagadnienia 
spowodowała jednakże konieczność wyjścia poza krąg uznawanej dotych- 
czas kompetencji archeologów, gdyż odpowiedzi o charakterze eksplana- 
cyjnym pozostają najczęściej domeną badawczą historyków (Kołodziejski 
1992, s. 275). W nieodległej przeszłości podejmowano już w archeolo- 
gii tego rodzaju próby polegające na konfrontowaniu wyników badań ar- 
cheologicznych z modelem ustroju wczesnośredniowiecznej Polski (Kajzer 
1986b, s. 331-339). Podejmowano też studia nad genezą obronnych re- 
zydencji możnowładczych w oparciu o ustalenia historyków (Kołodziejski 
1992, s. 275-282). Podobny charakter ma niniejsze opracowanie. Ustale- 
nia chronologiczne, oparte na wynikach badań wykopaliskowych grodzisk 
wczesnośredniowiecznych, posłużyły tu. do odtworzenia sytuacji w osadnic-
>>>
36 


Dariusz Poliński 


twie grodowym w drugiej połowie XII i pierwszej połowie XIII wieku na te- 
renie historycznej ziemi chełmińskiejl. Charakteryzując większość grodów 
pod względem rangi i ich sytuacji własnościowej, a także wyjaśniając uwa- 
runkowania kryzysu osadniczego w pierwszej połowie XIII wieku na tym 
obszarze oraz jego przezwyciężenie około połowy tegoż wieku, korzystano 
przede wszystkim z wyników badań historyków. Chodziło tutaj o wska- 
zanie na najbardziej istotne procesy społeczno-ekonomiczne i polityczne 
wówczas zachodzące, niewątpliwie będące w relacji sprzężeń zwrotnych, 
między innymi z istniejącym systemem grodów. 
Podstawę źródłową naszych rozważań stanowią wyniki badań archeo- 
logicznych (co najmniej o charakterze sondażowym) przeprowadzonych na 
grodziskach "chełmińskich", uznanych za pozostałości grodów z omawia- 
nego przedziału czasoweg0 2 . Tę grupę stanowisk analizowano w pierw- 
szej kolejności. Drugą grupą są domniemane grody, czyli obiekty o wzor- 
cu morfologicznym nie zawsze charakterystycznym dla grodzisk bądź też 
obiekty, na których nie stwierdzono grodowej warstwy kulturowej, a które 
ze względu na datowanie od drugiej połowy XII do pierwszej połowy 
XIII wieku włączono także do niniejszego opracowania. Wreszcie do trzeciej 
grupy zaliczono grody o "szerokiej" chronologii, to znaczy w ramach całego 
XII i pierwszej połowy XIII wieku, których kres istnienia mógł wszakże 
przypaść już na pierwszą połowę XII wieku. 
Dla analizowanego zagadnienia pierwszoplanowym problemem jest 
określenie chronologii grodów, to znaczy okresu ich powstania, funkcjo- 
nowania oraz zniszczenia, co na gruncie archeologii jest złożonym procesem 
źródłoznawczym. W istocie bowiem archeolodzy datują w przybliżeniu 
okres formowania się kontekstu stratygraficznego, a nie czas funkcjono- 
wania grodu jako jednego z elementów systemu społeczno-kulturowego 
(Tabaczyński 1987, s. 111-113; Wczesnośredniowieczne grodziska 1994). 
Przy określaniu chronologii grodów podstawowe znaczenie mają zespoły 
ceramiki naczyniowej jednakże o zróżnicowanej wartości poznawczej. W 
tej pracy wykorzystano serie naczyń w zasadzie reprezentatywne pod 


1 Kwestię zasięgu przestrzennego nazwy "ziemia chełmińska" podejmowano już 
wielokrotnie (ostatnio Kola 1991, s. 13-15; tam starsza literatura). , 
2Badania weryfikacyjno-sondażowe grodzisk ziemi chełmińskiej, prowadzone w 
ostatnich latach przez Zakład Archeologii Średniowiecza i Czasów Nowożytnych 
Instytutu Archeologii i Etnologii UMK w Toruniu, stały się podstawą opracowa- 
nia katalogu Wczesnośredniowieczne grodziska ziemi chełmińskiej. Katalog źródeł 
1994. Z niektórych wyników w nim zawartych skorzystano w niniejszym artykule. 
W związku z tym chciałbym podziękować autorom tychże haseł zamieszczonych w 
katalogu.
>>>
Zagadnienie funkcjonowania grodów na ziemi chełmińskiej... 


37 


względem ilościowo-jakościowym i pochodzące z jednorodnych warstw 
kulturowych 3 . Duże możliwości poznawcze tkwią co prawda w wyni- 
kach analiz radiowęglowych, jednakże dotychczas nie dysponujemy odpo- 
wiednimi danymi 4 . Trzeba również zaznaczyć, że bardzo często stopień 
dokładności datowania związany jest z sytuacją stratygraficzną danego gro- 
dziska, a przede wszystkim z zakresem przeprowadzonych tam prac wyko- 
paliskowych, na co już wcześniej zwrócono uwagę. 
Do tej pory rzemiosło garncarskie XII i pierwszej połowy XIII wieku 
nie doczekało się pełnego opracowania. Niezadowalający stan badań nad 
tym problemem dotyczy także obszaru historycznej ziemi chełmińskiej, 
co wpływa na ustalenia chronologiczne, które z tej właśnie przyczyny 
nie mogą być zbyt dokładne 5 . Za charakterystyczne dla wytwórczości 
garncarskiej drugiej połowy XII i pierwszej połowy XIII wieku uznano 
jednak naczynia całkowicie obtaczane, często o cechach przejściowych 
między egzemplarzami wykonanymi w technice wałeczkowo-pierścieniowej 
a ślizgowo-taśmowej, rozpowszechnionej głównie w późnym średniowieczu. 
Występowanie w zbiorach naczyń okazów "stalowo-szarych" implikowało 
określenie chronologii na drugą połowę XIII wieku. 
Cały interesujący nas okres (druga połowa XII i pierwsza połowa 
XIII wieku) pomocniczo podzielono na dwa podokresy, mające lepiej uwy- 
puklić przemiany w ówczesnym osadnictwie grodowym: pierwszy - druga 
połowa XII i początek XIII' wieku (do roku 1222) i drugi - lata 1222- 
1250. Druga połowa XII wieku jest czasem, kiedy na późniejszej ziemi 
chełmińskiej pojawiła się i zaczęła upowszechniać struktura społeczno- 
gospodarcza i polityczna charakterystyczna dla okresu rozbicia dzielnico- 


3Z as trzeżenia może budzić jedynie nieliczna i niejednorodna seria naczyń z 
grodziska w Radzyniu Chełmińskim oraz materiały ceramiczne z grodziska w 
Wąbrzeźnie, w większości znane jedynie z publikacji niemieckich. 
4Dla materiałów z grodzisk ziemi chełmińskiej datowanych na drugą połowę 
XII i pierwszą połowę XIII wieku dostępna jest tylko jedna data radiowęglowa; 
Mędrzyce, gm. Świecie nad Osą, stan. 1 (Gd-3497) - 1135:ł:30 BP czyli 891-941 
cal AD (Wczesnośredniowieczne grodziska 1994). Data, jak widać, jest znacznie 
starsza niż można się było spodziewać. 
5Stan badań nad średniowiecznymi grodziskami oraz rzemiosłem garncarskim 
tego okresu na obszarze ziemi chełmińskiej upoważnia do stwierdzenia, że w nie da- 
lekiej przyszłości możliwe będą bardziej szczegółowe ustalenia, zarówno dotyczące 
samej ceramiki naczyniowej, jak też innych zagadnień, związanych z tą dziedziną 
wytwórczości. W naszym przypadku chodzi o stwierdzenie, które z grodów rze- 
czywiście istnialy na ziemi chełmińskiej u schyłku XII i w pierwszej połowie 
XIIr wieku (autor napisał rozprawę na temat rzemiosła garncarskiego ziemi 
chełmińskiej z końca wczesnego i początku późnego średniowiecza).
>>>
38 


Dariusz Poliński 


',I 


\ 

--r-- 
 
(
'I' 
 


. ......11... 
.....,. -,.. 


'r ;'....1" 


'-....;::- _" - 


c 



I\d 
 ' 
 ; ).J ,
 
...
 



 
..


:-
,
. ....,..., , 



 

 ) 

 D J o 100m 


Ryc. 1. Ceramika naczyniowa z grodzisk ziemi chełmińskiej. Napole, gm. Kowa- 
lewo Pomorskie, stan. 1: a-h (a, c, g wg Wczesnośredniowieczne grodzi- 
ska 1994, ryc. 120); Mędrzyce, gm. Świecie nad Osą, stan. 1: i-k (wg 
Wczesnośredniowieczne grodziska 1994, ryc. 109) 
Fig. 1. Pottery from strongholds in Chełmno Land. Napole, parish Kowalewo 
Pomorskie, sitel: a-h (a, c, g acc. to Wczesnośredniowieczne grodziska 
1994, fig. 120); Mędrzyce, parish Świecie upon Osa, 
ite1: i-k (Wczes- 
nośredniowieczne grodziska 1994, fig. 109) 


wego. Rok 1222 (tradycyjna data ogłoszenia tzw. dokumentu z Lonyz) 
można uznać za terminus ante quem dla pierwszego podokresu, gdyż do- 
wiadujemy się "wtedy" pośrednio o sytuacji panującej wówczas w osa- 
dnictwie grodowym ziemi chełmińskiej (quondam castro). Z kolei połowa 
XIII wieku (około 1250 roku), tradycyjna cezura między okresami wczesno- 
i późnośredniowiecznym w Polsce, stanowi początek między innymi formo-
>>>
\ 
 
... '--'--
 
'., ' .... J. 
'-f.- " - 
"'
.! 1__. .' 
,. 'J,'7. - 
', 
- -
--..=:;:
 
a 



 


\, 


13 ."".'.."..', .... I 
_,o _,._ 
- 
.. -' - ,.' 
, . . _ r 



. 


r
 
... . 1,,-" .,1 
. h',_
,,
: 
'
' "-':: 
t 


\h 


&;1 
"" ' . "., ". 
" , 
;,,":/,/; . 
:?'"'.....- ' 



 



l 

 



 ... '.., 
iiiri ,.
' 
. i . 


d
 



\ 


/ 
fi 

/ 


g 


/ / 


/ 
/ 



 

 

 k o 


10 cm 


( 
I 


Ryc. 2. Ceramika naczyniowa z grodzisk ziemi chełmińskiej: Toruń, stan. 1: 
a-f (wg Wczesnośredniowieczne grodziska 1994, ryc. 184); Kałdus, 
gm. Chełmno, stan. 3: g-k (wg Wczesnośredniowieczne grodziska 1994, 
ryc. 83) 
Fig. 2. Pot tery from strongholds in Chełmno Land. Toruń, sit e 1: a-f (acc. to 
Wczesnośredniowieczne grodziska 1994, fig. 184); Kałdus, parish Chełm- 
no, site 3: g-k (acc. to WczesnośredniotDieczne grodziska 1994, fig. 83)
>>>
40 


Dariusz Poliński 


wania się nowego systemu obrony terytorium w oparciu o tzw. gródki 
na "stożku". Inaczej ujmując zagadnienie, druga połowa XII i początek 
XIII wieku (do roku 1222) to czas wczesnośredniowiecznego modelu bu- 
downictwa obronnego, natomiast lata 1222-1250 są okresem przejściowym, 
kiedy to ze względu na sytuację polityczną na ziemi chełmińskiej nie mogły 
zostać w pełni ukształtowane struktury charakterystyczne dla późnego 
średniowiecza (w tym w budownictwie obronnym). Podjęto też próbę na- 
szkicowania sytuacji w osadnictwie grodowym w połowie XIII wieku (około 
1250 roku). Wyniki ustaleń chronologicznych zamieszczono w tabelach 
(tab. 1-3), a wybrany materiał ceramiczny, najbardziej charakterystyczny 
dla analizowanych tutaj grodów, na rycinach (ryc. 1-2). Wszystkie grody 
naniesiono na mapy (mapa 1-2). 


Podokres 1150-około 1222 


W podokresie tym najprawdopodobniej istniało dziewięć grodów; liczbę 
tę można powiększyć o trzy obiekty o "szerokim" datowaniu oraz trzy do- 
mniemane grody (tab. 1). Maksymalna liczba grodów użytkowanych do 
roku 1222 wynosiła zatem od 12 do 15 obiektów, przy czym u schyłku XII 
i na początku XIII wieku zapewne się zmniejszyła. Analiza położeń geogra- 
ficznych grodów wskazuje, że koncentrowa1y się one w północno-wschodniej 
i wschodniej części późniejszej ziemi chełmińskiej (5-8 obiektów). Cho- 
dzi tutaj o grody w Słupie i Mędrzycach nad Osą w północno-wschodniej 
(NNE) części ziemi chełmińskiej, Radzyniu Chełmińskim w północnej części 
oraz Pokrzydowie i Bobrowie na Pojezierzu Brodnickim. N a tym obszarze 
leżą też grody o "szerokiej" chronologii - Mełno, Jaguszewice i Grążawy 
i domniemane grody w Pokrzywnie i Wieldządzu. Trzy grody leżały w 
południowej części późniejszej ziemi chełmińskiej (obiekty w Jedwabnie, 
Napolu i Toruniu). Do tego skupiska trzeba też zaliczyć domniemany gród 
w Golubiu-Dobrzyniu. Kałdus (przedlokacyjne Chełmno) - siedziba kaszte- 
lanii i najwaŻniejszy gród ziemi chełmińskiej znajdował się w jej północno- 
zachodniej części. Interesujące jest spostrzeżenie, że dotychczas w centrum 
ziemi chełmińskiej nie odkryto grodzisk wczesnośredniowiecznych datowa- 
nych na drugą połowę XII i początek XIII wieku, z dużą więc dozą praw- 
dopodobieństwa można sądzić, że grodów tam wówczas nie zbudowano.
>>>
Tabela 1. Grody ziemi chełmińskiej w drugiej połowie XII i na początku 
XIII wieku (do około 1222 roku) 


Grody 
Lp. Miejscowość Faza Grody Domniemane o "szerokiej" 
osadnicza grody chronologii 
1. Bobrowo, gm. loco, stan. 1 III + - - 
2. Golub-Dobrzyń°, gm. loco, stan. 1 II(?) - + - 
3. GrĄŻawyb, gm. loco, stan. 1 (Długi Most) jednofazowe - - + 
4. Jaguszewice b , gm. Jabłonowo Pom., II - - + 
stan. 1 
5. Jedwabno, gm. Lubicz, stan, 1 IV + - - 
6. Kaldus, gm. Chehnno, stan. 3 IV + - - 
7. Mełno b , gm. Gruta, stan. 1 jednofazowe - - - 
8. Mędrzyce, gm. Świecie n/Osa" stan. 1 jednofazowe + - - 
9. Napole (Ostrowi te) , gm. Kowalewo Pom., IV + - - 
stan. 1 
10. Pokrzydowo (Bachotek), gm. Zbiczno, jednofazowe + - - 
stan. 1 
11. Pokrzywnoc , gm. Gruta, stan. 1 I(?) - + - 
12. Radzyń Chehniński d , gm. loco, stan. 2 I(?) + - - 
13. Słup, gm. Gruta, stan. 3 III + - - 
14. Toruń", stan. 1 I(?) + - - 
15. Wieldza,dzc, gm. Płużnica, stan. 1 li?) - + - 
Razem 9 3 3 


o domniemany gród, zapewne dopiero z drugiej polowy XIII wieku, 
b obiekty datowane na XII wiek (zapewne z pierwszej połowy XII wieku), 
c domniemane grody; fazy osadnicze,datowane na XII i początek XIII wieku, 
d w katalogu grodzisk wczesnośredniowiecznych obiekty te określono jako jednofazowe (zob. 
Wcze,no,redniowieczne grodzi3l:a 1994) 


Tabela 2. Grody ziemi chełmińskiej w latach 1222-1250 


Grody 
Lp. Miejscowość Faza Grody Domniemane o "szerokiej" 
osadnicza grody chronologii 
1. Golub-Dobrzyń°, gm. loco, stan. 1 II(?) - + 
2. Kaldus, gm. Chełmno, stan. 3 V + - - 
3. Pokrzywnob, gm. Gruta, stan. 1 I(?) - + - 
4. Radzyń Chehniński d , gm. loco, stan. 2 II(?) - - + 
5. Toruńc,d, stan. 2 II(?) - - + 
Razem 1 2 2 


o domniemany gród, zapewne z drugiej połowy XIII wieku, 
b domniemany gród; faza osadnicza datowana na druga, połowę XII i pocza,tek XIII wieku (w 
tym podokresie już raczej nie istniał), 
c górna granica istnienia grodu, odbudowanego przez Krzyżaków w roku 1231, nie jest możliwa do 
ustalenia; często przyjmuje się, że jest nia, moment rozpoczęcia budowy zamku w latach 1233- 
1236, w rzeczywistości gród stopniowo "przekształcał się" w zamek, dlatego nie jest możliwe 
dokładne okres1enie, kiedy zakończył swa, egzystencję pierwszy, a rozpoczął drugi obiekt, 
d w katalogu wczesnośredniowiecznych grodzisk obiekty te określono jako jednofazowe (zob. 
Wcze'no,redniowieczne grodzi3l:a 1994)
>>>
42 


Dariusz Poliński 


Tabela 3. Grody ziemi chełmińskiej około roku 1250 


Lp. 


Miejscowość 


Faza 
osadnicza 
I1(?) 
V 
I(?) 
V 
II(?) 


Grody 
Grody Domniemane o "szerokiej" 
grody chronologii 
- + - 


. 1. Golub-DobrzyńG, gm. loco, stan. 1 
2. Kałdus, gm. Chebnno, stan. 3 
.. b 
3. Pokrzywno , gm. Gruta, stan. 1 
4. WĄbrzeino G , gm. loco, stan. 2 
5. WieldządzG, gm. Płużnica, stan. 1 
Razem 


+ - - 
- + - 
- - + 
- - + 
1 2 2 


G obiekty zapewne dopiero z drugiej połowy XIII wieku (w tym domniemany gród w Golubiu- 
Dobrzyniu), 
b domniemany gród; w tym podokresie zapewne już nie istniał (faza osadnicza datowana na drugĄ 
połowę XII i pocZĄtek XIII wieku) 


Podokres 1222-1250 


Istniały wówczas nadal grody w Ka1dusie, Radzyniu Chełmińskim i To- 
runiu. Te dwa ostatnie zosta1y względnie szybko zastąpione przez zamki 6 . 
Stosunkowo dokładną chronologię ustalono tylko dla grodu w Kałdusie, 
natomiast dwa pozostałe mają "szeroką" chronologię w ramach tylko jed- 
nej fazy osadniczej. Obiekty w Golubiu-Dobrzyniu i Pokrzywnie należą 
do kategorii domniemanych grodów (tab. 2). Pierwszy z nich zapewne 
zaczął funkcjonować dopiero w drugiej połowie XIII wieku, a drugi został 
zniszczony jeszcze przed 1222 rokiem. Tak, więc w latach 1222-1250 na 
ziemi chełmińskiej istniały trzy grody, które zosta1y zweryfikowane arche- 
ologicznie; pod koniec tego podokresu były to najprawdopodobniej grody 
w Kałdusie i Radzyniu Chełmińskim oraz zamek krzyżacki w Toruniu, który 
zbudowano na miejscu poprzedniego grodu. 
Około roku 1250 działał nadal gród w Kałdusie (tab. 3). O obu domnie- 
manych grodach (Golub-Dobrzyń i Pokrzywno) napisano już wyżej. Gród 
w Radzyniu Chełmińskim najprawdopodobniej już wtedy nie istnia1. N ato- 
miast obiekty w Wieldządzu i Wąbrzeźnie mają zapewne nieco późniejszą 
metrykę, w każdym razie w tym miejscu trzeba je zaliczyć do kategorii 
grodów o "szerokiej" chronologii. 
Przed ustosunkowaniem się do wyników badań archeologicznych 
należałoby pokrótce przypomnieć sytuację polityczną, gospodarczą i etni- 


6Z a datę rozpoczęcia budowy zamku krzyżackiego w Toruniu przyjmuje się 
lata 1233/1236 (Chudziakowa, Kola 1974, aneks). Natomiast zamek w Radzyniu 
zaczęto budować najprawdopodobniej dopiero w drugiej połowie XIII wieku. 


.....
>>>
Mapa 1. Grody ziemi chełmińskiej w drugiej połowie XII i na początku XIII wieku 
(do około 1222 roku). Legenda: a - grody; b - domniemane grody; c 
- grody o "szerokiej" chronologii. 1 - Bobrowo, gm. loco, stan. 1; 2 - 
Jedwabno, gm. Lubicz, stan. 1; 3 - Kałdus, gm. Chełmno, stan. 3; 4 
- Mędrzyce, gm. Świecie nad Osą, stan. 1; 5 - Napole, gm. Kowalewo 
Pomorskie, stan. 1; 6 - Pokrzydowo, gm. Zbiczno, stan. 1; 7 - Radzyń 
Chełmiński, gm. loco, stan. 2; 8 - Słup, gm. Gruta, stan. 3; 9 - Toruń, 
stan. 1; 10 - Golub-Dobrzyń, gm. loco, stan. 1; 11 - Pokrzywno, gm. 
Gruta, stan. 1; 12 - Wieldządz, gm. Płużnica, stan. 1; 13 - Grąiawy, 
gm. loco, stan. 1; 14 - Jaguszewice, gm. Jabłonowo Pomorskie, stan. 1; 
15 - Mełno, gm. Gruta, stan. 1 
Map 1. Strongholds of Chełmno Land in late 12 th century and the beginning of 
the 13 th century (to ca. 1222). Legend: a - strongholds, b - alIeged 
strongholds, c - strongholds wit h 'broad' chronology. 1 - Bobrowo, pa- 
rish loco, sit e 1; 2 - Jedwabno, parish Lubicz, site 1; 3 - Kałdus, parish 
Chełmno, site 3; 4 - Mędrzyce, parish Świecie upon Osa, site 1; 5 - Na- 
pole, parish Kowalewo Pomorskie, site 1; 6 - Pokrzydowo, parish Zbiczno, 
site 1; 7 - Radzyń Chełmiński, parish loco, site 2; 8 - Słup, parish Gruta, 
site 3; 9 - Toruń, site 1; 10 - Golub-Dobrzyń, parish loco, sit e 1; 11 - 
Pokrzywno, parish Gruta, site 1; 12 - Wieldządz, parish Płużnica, sit e 
1; 13 - Grążawy, parish loco, site 1; 14 - Jaguszewice, parish Jabłonowo 
Pomorskie, site 1; 15 - Mełno, parish Gruta, site 1
>>>
44 


Dariusz Poliński 


Mapa 2. Grody ziemi chełmińskiej w latach 1222-1250. Legenda: a - grody; b 
- domniemane grody; c - grody o "szerokiej" chronologii. 1 - Kałdus, 
gm. Chełmno, stan. 3; 2 - Golub-Dobrzyń, gm. loco, stan. 1; 3 - 
Pokrzywno, gm. Gruta, stan. 1; 4 - Radzyń Chełmiński, gm. loco, stan. 
2; 5 - Toruń, stan. li 6 - Wąbrzeźno, gm. loco, stan. 2; 7 - Wieldządz, 
gm. Płużnica, stan. 1 
Map 2. Strongholds of Chełmno Land in 1222-1250. Legend: a - strongholds, 
b - alIeged strongholds, c - strongholds with 'broad' chronołogy. 1- 
Kałdus, parish Chełmno, site 3i 2 - Golub-Dobrzyń, parish łoco, site 1; 
3 - Pokrzywno, parish Gruta, site 1; 4 - Radzyń Chełmiński, parish loco, 
site 2i 5 - Toruń, site 1; 6 - Wąbrzeźno, parish loco, site 2; 7 - Wieldządz, 
parish Płużnica, site 1 


czną panującą na obszarze historycznej ziemi chelmińskiej od polowy XII 
do połowy XIII wieku. Na początku XII wieku słowiańska część Po- 
morza została połączona z państwowością polską, a część pruska stała 
się przedmiotem działań integracyjnych ksiąząt polskich, które przypadły 
na sam szczytowy moment rozwoju polskiej monarchii wczesnofeudalnej. 
W drugiej połowie XII wieku zaczął się rozkład monarchii wyrażający się 
między innymi rozbiciem dzielnicowym i rozdrobnieniem feudalnym (La- 
buda 1988b, s. 259). Na terenie późniejszej ziemi chełmińskiej przebiegala
>>>
Zagadnienie funkcjonowania grodów na ziemi chełmińskiej... 


45 


rubież etniczna między Słowianami a Prusami. Uzasadnione wydaje się 
mniemanie, że obszar między Drwęcą i Osą a Wisłą należał do Kujaw, 
natomiast ziemia lubawska w XII i na początku XIII wieku należa1a do 
Prus. Zachodził tam proces wzajemnej penetracji żywiołu polskiego i prus- 
kiego odbywający się niezależnie od istniejących granic politycznych. Do 
roku 1222 późniejsza ziemia chełmińska znajdowała się w strefie wpływów 
biskupstwa płockiego (Labuda 1988a, s. 82-83), z wyjątkiem obszaru ostro- 
wickiego, będącego domeną biskupów włocławskich (Powierski 1977, s. 40). 
W roku 1216 rozpoczęła się akcja chrystianizacyjna obszaru pruskiego, 
która napotkała na zdecydowany opór miejscowej ludności, co z kolei 
sprowokowało najazdy pruskie na Mazowsze i ziemię chełmińską (Labuda 
1988a, s. 88). Około roku 1220 mogło dojść do częściowego spustoszenia 
i przejściowego opanowania ziemi chełmińskiej przez Prusów, zwłaszcza te- 
renów północnych i północno-wschodnich (Labuda 1988a, s. 82-83). Naja- 
zdy pruskie spowodowa1y odwetowe wyprawy książąt polskich; zorganizo- 
wano je w latach 1222-1223 (Labuda 1988a, s. 88). Zdecydowano się także 
na bardziej radykalne rozwiązanie. Do walki z wojowniczymi plemionami 
pruskimi sprowadzono Krzyżaków, którzy dopiero około roku 1259 na tyle 
opanowali sytuację - jednakże nie bez wydatnej pomocy polskich książąt - 
że możliwe stały się zmiany stymulowane przez proces kolonizacji. Ogarniał 
on Europę Środkową już od połowy XII wieku. Zachodzące wówczas 
przeobrażenia polegały zwłaszcza na reorganizacji życia gospodarczego i 
społecznego. Najważniejszy zaś był szybko postępujący i zakrojony na 
szeroką skalę proces urbanizacyjny oraz zasadnicze przeobrażenia w dziedzi- 
nie techniki produkcyjnej typowe nie tylko dla obszarów polskich, ale także 
dla Europy Zachodniej i Środkowej (Dowiat, Geremek, Lalik, Trawkowski 
1985, s. 5). Można sądzić, że głównym impulsem tych przeobrażeń na ziemi 
chełmińskiej stała się działalność organizacyjna zakonu krzyżackiego, a więc 
zmiana układu politycznego spowodowała określone skutki w płaszczyźnie 
społeczno-gospodarczej, co w efekcie pozwoliło przełamać kryzys, trwający 
w zasadzie od początku XIII wieku, pogłębiony jeszcze przez najazdy 
pruskie. Pozytywne skutki kolonizacji w zakresie rozwoju gospodarczego 
i społecznego dawały się odczuć bardzo szybko, na co wskazują liczne 
wzmianki w średniowiecznym materiale dyplomatycznym o melioratione 
terrae - ulepszaniu, wzbogacaniu kraju (Pisk01'ski 1990, s. 9). 
Charakterystyczny dla stosunków wczesnośredniowiecznych system 
grodowo-terytorialny związany z organizacją mazowieckiej prowincji mo- 
nar
hii wczesnopiastowskiej, do którego najprawdopodobniej już od 
XI wieku należał'obszar późniejszej ziemi chełmińskiej, zanika w początkach 
XIII wieku (Buczek 1936, s. 47; Bieniak 1963, s. 27-34 i 41). Szereg grodów
>>>
16 
14 
12 

 
o 
Q 
o 10 

 

 

 8 
ro 
N 
tJ 
H 
..:1 6 
4 
2 
O 



' 

h 


 
 
 

\

' 


 



" :.' 
 


. -
-
 I -"---- 'a1'
 


ł
;: -- 
 ' I ---- 


 

,' ' ' 
 - ,"""",.,,, ":. 
 
 
. 


\
 
 ::
 

 " " "


': 

 
 ,
 " 5', 

,,, '




 
/' 
 
 -. z: 



, 

:,'
,,:;

% 
1150-1222 1222-1250 1250-1300 .. 
LATA KALENDARZOWE 


I _a_b I 


Ryc. 3. Grody ziemi chełmińskiej od drugiej połowy XII do końca XIII wieku 
(lata 1150-1300) w świetle źródeł archeologicznych. Legenda: a - praw- 
dopodobna liczba grodów (zweryfikowanych archeologicznie), b - możliwa 
(maksymalna) liczba grodów. · W latach 1250-1300 (druga połowa 
XIII wieku) istniało co najmniej dziewięć grodów potwierdzonych w wy- 
niku badań archeologicznych: Gronowo, gm. Lubicz, stan. 1 - faza III 
(Poliński 1990, s. 125-126); Jedwabno, gm. Lubicz, stan. 1 - faza V 
(Chudziak, Grupa, Gurtowski 1987); Kałdus, gm. Chełmno, stan. 3- 
faza VI (Wczesnośredniowieczne grodziska 1994, s. 85-93); Napole, gm. 
Kowalewo Pomorskie, stan. 1 - faza V (Poliński 1993, s. 129-131); Po- 
krzydowo, gm. Zbiczno, stan. 2 - faza I; Przeczno, gm. Lubianka, stan. 
1 - faza późnośredniowieczna (Kola 1991, s. 197); Świecie nad Osą, gm. 
loco, stan. 1 - faza późnośredniowieczna (Wczesnośredniowieczne grodzi- 
ska 1994, s. 166-170); Wąbrzeźno, gm. loco, stan. 2 - faza V (Chudziak, 
Poliński 1992); Wieldządz, gm. Płużnica, stan. 1 - faza II (?) (Wcze- 
snośredniowieczne grodziska 1994, s. 190-194) 
Fig. 3. Strongholds of Chełmno Land from late 12 th century to the end of the 
13 th century (1150-1300) in the light of archaeological sources. Legend: 
a - supposed number of strongholds (archaeologically verified), b - po- 
ssible (maximal) number of strongholds. . [n the years 1250-1300 (late 
13 th century) at least nine strongholds, proved by archaeological research,
>>>
Zagadnienie funkcjonowania grodów na ziemi chełmińskiej... 


47 


tego terytorium przestało wówczas funkcjonować (zob. wyżej). Zjawisko 
to obserwowane jest na całym obszarze państwa polskiego. Uwarunkowane 
ono było zarówno rozwojem społeczno-gospodarczym, jak i przemianami 
politycznymi. Na interesującym nas terenie zanik części grodów wczes- 
nośredniowiecznych jest ponadto zbieżny w czasie z intensyfikacją niszczy- 
cielskich najazdów pruskich. Źródła pisane z pierwszej połowy XIII wieku, 
wzmiankując niektóre miejscowości wyraźnie podają, że istniały tam nie- 
gdyś grody - tzw. quondam castra (Powierski 1973, s. 7). Na obecnym 
etapie badań można stwierdzić, że najazdy plemion pruskich przyspieszyły 
tylko proces upadku wczesnośredniowiecznych grodów chełmińskich. Z 
pierwszej połowy XIII wieku brak danych źródłowych o funkcjonowaniu 
na omawianym obszarze grodów nowo powstałych. Możliwe, że na ziemi 
chełmińskiej sytuacja wówczas była na tyle niespokojna, że nadal nie można 
było przeprowadzić planowej akcji osadniczej, w tym budowy grodów. 
Pierwsze wiadomości o istnieniu tam grodów lenników krzyżackich (grodów 
rycerskich) przekazał kronikarz Piotr Dusburg. Grody te powstały prawdo- 
podobnie dopiero około połowy XIII wieku (Dusburg 1861, s. 126-128). W 
tym samym czasie powstały też tzw. gródki strażnicze wznoszone przez za- 
kon krzyżacki. Wymienić tutaj należy Potterberg, założony przez wielkiego 
mistrza Poppona von Osternah w latach 1253-1257 w pobliżu Chełmna 
(Dusburg 1861, s. 78) oraz Starke Burg - założony przez wielkiego mi- 
strza Annona von Sangershausen w roku 1256 (Frohlich 1884, s. 329). 
Pozostałości tego ostatniego gródka odkryto w miejscowości Słup, na sta- 
nowisku 1 (Poliński 1994, s. 219-228f. Należy jednak wspomnieć, że na 
innych obszarach Polski około połowy XIII wieku upada zakaz budowy pry- 
watnych warowni (Kołodziejski 1992, s. 280), co powoduje szybki rozwój 
osadnictwa grodowego, ale w nowej, charakterystycznej dla późnego śred- 


existed: Gronowo, parish Lubicz, site 1 - phase III (Poliński 1990, pp. 
125-126); Jedwabno, parish Lubicz, site l - phase V (Chudziak, Grupa, 
Gurtowski 1987); Kałdus, parish Chełmno, site 3 - phase VI (Wcze- 
snośredniowieczne grodziska 1994, pp. 85-93); Napole, parish Kowalewo 
Pomorskie, site 1 - phase V (Polil1ski 1993, pp. 129-131); Pokrzydowo, 
parish Zbiczno, site 2 - phase I; Przeczno, parish Lubianka, site l - late 
medieval phase (Kola 1991, p. 197); Świecie upon Osa, parish loco, site 1 
- late medieval phase (Wczesnośredniowieczne grodziska 1994, pp. 166- 
170); Wąbrzeźno, parish loco, site 2 - phase V (Cłmdziak, Polil1ski 1992); 
Wieldządz, parish Plużnica, site 1 - phase II (?) (Wczesnośredniowieczne 
grodziska 1994, pp. 190-194) 


7Formalnie rzecz biorąc gródek Starke Burg leżał już poza granicami historycz- 
nej ziemi chełmińskiej - na prawym brzegu Osy.
>>>
48 


Dariusz Poliński 


niowiecza formie - tzw. gródków "stożkowatych". Wszystkie procesy osa- 
dnicze, w tym także rozwój grodów na "stożku", dokonujące się około 
połowy XIII wieku na ziemi chełmińskiej, rozpatrywać należy w kon- 
tekście wielkiego ruchu kolonizacyjnego, który rozpoczął się w XI wieku 
w Niderlandach. W początkach XII wieku dotarł on nad dolną Labę i 
Wezerę, około połowy XII wieku - wzmocniony osadnikami niemieckimi 
- ogarnął ziemie połabskie, a następnie, między innymi, też ziemie pol- 
skie i pruskie jako określana przez historyków tzw. kolonizacja wscho- 
dnia (Piskorski 1990, s. 57). Spowodowała ona, że nastąpiły zmiany w 
ustroju wczesnopiastowskiej monarchii. Warto podkreślić rolę Kościoła, 
który dążył do władztwa gruntowego i pełnego poddaństwa chłopów, a 
był to nieodzowny warunek rentowności majątków ziemskich. Krok ten 
zapoczątkował erozję systemu społeczno-gospodarczego, torując drogę do 
upowszechnienia immunitetu. Proces wielkich przemian w drugiej połowie 
XIII wieku wzmacniała również recepcja prawa niemieckiego likwidująca 
pozostałości dawnego ustroju, przynoszącego także nowe formy gospodaro- 
wania i ekonomicznego rachunku (Kołodziejski 1992, s. 279). 
Koncentrację grodów funkcjonujących w pierwszym podokresie (lata 
1150-około 1222) w północno-wschodniej i wschodniej części późniejszej 
ziemi chełmińskiej należy wiązać z sąsiedztwem plemion pruskich i ogólną 
sytuacją polityczną. Jak się okazało później, właśnie stamtąd docierały 
na ziemię chełmińską niszczycielskie najazdy. Istnienie grodów na tym 
obszarze tłumaczy także peryferyczność kasztelanii chełmińskiej w sto- 
sunku do księstwa mazowieckiego, pod którego zwierzchnictwem ona się 
znajdowała. Analiza położeń grodów (mapa 1) wskazuje, że granicy 
chełmińsko-pruskiej mogło bronić 5-10 grodów, w tym pięć obiektów o 
ustalonej chronologii, czyli około 2/3 wszystkich wówczas funkcjonujących 
i zweryfikowanych archeologicznie. Mniejsze skupisko grodów znajdowało 
się w południowej części późniejszej ziemi chełmińskiej (3-4 obiekty). Dwa 
grody (Jedwabno i Toruń) leżały na obszarze przygranicznym z Kuja- 
wami i Mazowszem. Trudno sądzić, aby pełniły taką samą rolę, jak 
grody skoncentrowane w północno-wschodniej i wschodniej części ziemi 
chełmińskiej, to znaczy broniły tego obszaru przed najazdami wrogich 
wojsk. Jednakże stanowiły wówczas swego rodzaju zabezpieczenie auto- 
nomii ziemi chełmińskiej. Inną rolę odgrywał zapewne gród w Napolu 
(Ostrowitem). Przypuszcza się, że spełniał on funkcję tzw. czoła opol- 
nego skupiska ostrowicko-golubskiego (Powierski 1977, s. 35). Warto w 
tym miejscu przypomnieć, że włość ostrowicka już od XII wieku wchodziła 
w skład dóbr biskupstwa włocławskiego (Powierski 1977, s. 40). Lo- 
giczne więc było istnienie ośrodka, który spełniałby w tych włościach rolę
>>>
Zagadnienie funkcjonowania grodów na ziemi chełmińskiej... 


49 


administracyjno-polityczną i zarazem stanowił gwarancję ich autonomii 
wobec kasztelanii chełmińskiej. Powiązanie grodu w Napolu z władzą 
kościelną jest o tyle uzasadnione, że pomimo obowiązywania do około 
połowy XIII wieku regale grodowego, biskupstwa i kapituły katedralne już w 
XII wieku otrzymały grody będące wcześniej centrami władzy i administra- 
cji (Kołodziejski 1992, s. 278). Podobny przykład znajdujemy na Kujawach, 
gdzie drewniano-ziemny obiekt obronno-rezydencjonalny w Raciąiku, naj- 
prawdopodobniej wzniesiony w drugiej połowie XIII wieku 8 , był fundo- 
wany przez biskupów włocławskich, którzy reorganizując otrzymany od 
księcia zapewne w pierwszej połowie XII wieku obszar kasztelanii słońskiej 
tworzyli wewnątrz niego mniejsze klucze majątkowe. Jednym z nich był 
okręg wokół Raciążka (Kajzer 1980, s. 9-24; 1985, s. 59-70; 1986a, s. 199- 
225). Porównując dane ze źródeł XIV-wiecznych i późniejszych z rozmie- 
szczeniem wczesnośredniowiecznych skarbów można z dużym prawdopodo- 
bieństwem odtworzyć funkcjonujący przez całe średniowiecze szlak komu- 
nikacyjny, łączący południową część ziemi chełmińskiej z północną częścią 
ziemi dobrzyńskiej i północnym Mazo'Vszem, a przebiegający właśnie przez 
Ostrowite (Powierski 1977, s. 154). Taka sytuacja musiała wpłynąć na 
wzrost rangi grodu ostrowickiego, a także na rozwój osadnictwa na tym 
obszarze. Naczelny gród kasztelanii - Chełmno (Kałdus) zlokalizowany 
był w jej północno-zachodniej części, przy granicy chełmińsko-pomorskiej. 
Jako najsilniejszy obiekt obronny, charakteryzujący się także korzystnym 
położeniem topograficznym, spełniał rolę centrum administracyjnego, a za- 
pewne też i gospodarczego kasztelanii. 
Liczba grodów funkcjonujących od połowy XII wieku do około 1222 roku 
(12-15 obiektów) jest do przyjęcia w świetle tzw. dokumentu z Lo- 
nyz z roku 1222, w którym biskup płocki Gunter odstąpił biskupowi 
chełmińskiemu Chrystianowi swoje prawa diecezjalne do terenu między 
Wisłą, Osą i Drwęcą. Mówi się w nim o 23 miejscowościach, w których 
kiedyś znajdowały się grody (quondam castrat. Przejściowo zniszczony 


8Gród w Raciążku nie powstał wcześniej niż w drugiej połowie XII wieku. 
Tak wczesne datowanie tego obiektu potwierdzają częściowo źródła pisane, gdyby 
przyjąć, że wzmianka z falsyfikatu mogileńskiego dotyczy Raciążka kujawskiego, 
a nie mazowieckiego. Ostatnio L. Kajzer (1990, s. 112) badający zamek w Raciążku 
(na miejscu którego stał wcześniej gród) sugeruje, że gród powstał zapewne dopiero 
w połowie XIII wieku. 
9Taką liczbę podaje dłuższa wersja dokumentu (tzw. A) określona przez bada- 
czy jako falsyfikat krzyżacki, w której dodano 12 nowych" byłych" grodów (quon- 
dam castra), zlokalizowanych w południowej i wschodniej części ziemi chełmińskiej. 
Pierwotna wersja (tzw. B) mówi o 11 obiektach, nie licząc grodu w Chełmnie,
>>>
50 


Dariusz Poliński 


gród w Colmen (Chełmno) miał zostać wkrótce odbudowany (Labuda 
1988a, s. 89). Część z wymienionych obiektów zapewne zakończyła swą 
egzystencję jeszcze przed połową XII wieku, gdyż z dużą dozą prawdo- 
podobieństwa można sądzić, że dokument odnosi się nie tylko do drugiej 
połowy XII i początku XIII wieku, ale też do czasów wcześniejszych. W śród 
miejscowości wymienionych w dokumencie z Lonyz jako quondam castro 
Colmen należy identyfikować z Chełmnem (grodzisko w Kałdusie), Ostro- 
with z Ostrowitem (grodzisko w Napolu), Bobrofh zapewne z Bobrowem, 
a Postolsco i Jablouo naj prawdopodobniej z Postolskiem (grodzisko w To- 
runiu?) i Jabłonowem (grodzisko w Jaguszewicach?) (Paradowski 1936, 
s. 80-81). Villisaz i Copriven są często utożsamiane z Wieldządzem i Po- 
krzywnem, jednakże nie stwierdzenie na tych obiektach faz grodowych z 
interesującego nas okresu pozwala zaliczyć je tylko do kategorii tzw. do- 
mniemanych grodów. Być może reliktów grodów Villisaz i Copriven należy 
szukać w innych miejscowościach. 
W podokresie 1222-1250 funkcjonował gród w Chełmnie (Kałdus). 
W Radzyniu Chełmińskim i TQI'uniu początkowo istniały jeszcze grody, 
które stosunkowo szybko zostały zastąpione przez zamki. N ajprawdo- 
podobniej w zachodniej części ziemi chełmińskiej działał także gród w 
Pniu, należący najpierw do księcia gdańskiego Świętopełka, a w roku 1247 
zagarnięty przez Krzyżaków (Labuda 1988b, s. 142 i 146). Jednakże 
pozostałości grodu pieńskiego nie zostały do dzisiaj zidentyfikowane w 
sposób nie budzący wątpliwości, pomimo że wskazywano już niejednokrot- 
nie jego lokalizację (między innymi Kola 1991, s. 185-187)10. Maksymalna 
liczba grodów na ziemi chełmińskiej w latach 1222-1250 nie była najpraw- 
dopodobniej większa niż cztery, wliczając w to gród w Pniu, znany na razie 
tylko ze źródeł pisanych. Interesujące, że wszystkie grody z tego podo- 
kresu były już użytkowane w poprzednim podokresie. N owe grody zaczęły 
powstawać dopiero w drugiej połowie XIII wieku (zob. wyżej). Wiele wska- 
zuje na to, że ziemia chełmińska mogła znajdować się wówczas częściowo 
w rękach Prusów. Z tego też zapewne powodu Krzyżakom przydzielono w 
1230 roku gród w Nieszawie, leżący na lewym brzegu Wisły, już poza ob- 
szarem historycznej ziemi chełmińskiej. Tradycja krzyżacka za najstarszy 
swój gród uważała Vogelsang, zbudowany w 1228 roku, a leżący naprze- 
ciwko grodu Postolsco na terenie dzisiejszego Torunia. Również według 


wówczas też zniszczonego, który miał zostać wkrótce odbudowany (Bieniak 1970, 
s. 12-24). 
lOW dokumencie z Lonyz wymieniony jest wśród quondam castra' Pin, identyfi- 
kowany przez badaczy z Pniem (zob. między innymi Paradowski 1936, s. 80)._,
>>>
Zagadnienie funkcjonowania grodów na ziemi chełmińskiej... 


51 


tradycyjnych przekazów w roku 1231 Krzyżacy przekroczyli Wisłę i odbu- 
dowali istniejący tam dawniej gród z wielkim, rozłożystym dębem pośrodku 
(Labuda 1988b, s. 139-140). Powstają tutaj dwa pytania: pierwsze, czy 
dawny gród Postolsco i ten "z wielkim rozłożystym dębem pośrodku" 
to ten sam obiekt i drugie, czy ewentualnie można wiązać go z wcze- 
snośredniowiecznym grodem toruńskim funkcjonującym jeszcze w drugiej 
połowie XII wieku? Jest bardzo prawdopodobne, że tak. Dopiero w 
roku 1232 Krzyżacy odbudowali zniszczony gród w Chełmnie (Labuda 
1988b, s. 120). W latach 1242-1247 powstanie ludności pruskiej do tego 
stopnia zagroziło panowaniu Krzyżaków, że utrzymały się tylko załogi 
w Toruniu, Radzyniu i Chełmnie (Labuda 1988b, s. 142 i 144). W przy- 
padku pierwszego obiektu była to już najprawdopodobniej załoga zamku. 
Zaprzestano wówczas budowy grodów ci konstrukcjach charakterystycznych 
dla wczesnego średniowiecza. Ich funkcję przejęły zamki, często budowane 
na miejscu wcześniej istniejących grodów. Grody o konstrukcji drewniano- 
ziemnej, powstałe w drugiej połowie XIII wieku, mają inną formę i spełniały 
inne funkcje, przeważnie też budowano je na tzw. surowym korzeniu. Były 
to obiekty posadowione na "stożku", które pełniły rolę strażniczą lub sie- 
dzib drobnych feudałów. Zanim Krzyżacy mogli przystąpić do prowadze- 
nia celowej polityki osadniczej, musieli przez dłuższy czas swój program 
gospodarczego opanowania ziemi chełmińskiej dostosować do wymogów 
wojny i podboju. Niszczenie podstaw gospodarczych należało wówczas do 
wypróbowanych środków taktyki bojowej. W celu ujarzmienia miejscowej 
ludności jednym z najczęściej stosowanych środków było niszczenie między 
innymi "obcych" grodów (Labuda 1988b, s. 189). Przypuszczalnie tak samo 
starali się walczyć Prusowie. 
Podsumowując trzeba stwierdzić, że decydujący wpływ na sytuację 
panującą w drugiej połowie XII i w pierwszej połowie XIII wieku w osadnic- 
twie grodowym historycznej ziemi chełmińskiej miały zarówno przemiany 
społeczno-ekonomiczne (rozkład wczesnopiastowskiej monarchii feudalnej) 
spowodowane głównie ideami związanymi z tzw. kolonizacją wschodnią, jak 
i w mniejszym stopniu polityczno-militarne (niszczycielskie najazdy ple- 
mion pruskich i działalność militarna zakonu krzyżackiego). Okres ten jawi 
się jako czas kryzysu przełamanego dopiero w drugiej połowie XIII wieku, 
kiedy to na wielką skalę zaczęły upowszechniać się zjawiska społeczno- 
ekonomiczne charakterystyczne już dla późnego średniowiecza.
>>>
52 


Dariusz Poliński 


Literatura 


Bieniak J. 
1963 Rola Kujaw w Polsce Piastowskiej, Ziemia Kujawska, t. 1, Inowrocław. 
1970 Studia nad dziejami ziemi chełmińskiej w okresie piastowskim, Rocz- 
nik Grudziądzki, nr 5-6, Grudziądz. 


Buczek K. 
1936 Geograficzno-historyczne podstawy Prus Wschodnich, Toruń. 
Chudziak W., Grupa M., Gurtowski P. 
1987 Wczesnośredniowieczne grodzisko w Jedwabnie, gm. Lubicz (maszy- 
nopis w Instytucie Archeologii i Etnologii UMK w Toruniu), Toruń. 
Chudziak W., Poliński D. 
1992 Sprawozdanie z badań ratowniczych przeprowadzonych w 1992 roku 
na grodzisku średniowiecznym w Wąbrzeźnie, gm. loco, stan. 2 (ma- 
szynopis w Oddziale Wojewódzkim Państwowej Służby Ochrony Za- 
bytków w Toruniu), Toruń. 
Chudziakowa J., Kola A. 
1974 Źródła archeologiczne z terenu zamku krzyżackiego w Toruniu (badania 
z 1958-1966J, Warszawa-Poznań. 
Dowiat J., Geremek B., Lalik T., Trawkowski S. 
1985 Kultura Polski średniowieczn
j X-XIII w., Warszawa. 
Dusburg P. de 
1861 Chronicon terrae Prussia, [w:] Scriptores rerum Prussicarum, Ge- 
schichtsquel/en der Vorzeit, t. 1, red. M. Toeppen, Leipzig. 


Frohlich X. 
1884 Geschichte des Graudenzer Kreises, t. 1, Danzig. 
Kajzer L. 
1980 Zamek w Raciążku na Kujawach w świetle nowszych badań, Zapiski 
Kujawsko-Dobrzyńskie, seria C, Włocławek, s. 9-24. 
1985 Z badań nad chronologią i rozplanowaniem zamku w Raciążku, Ziemia 
Kujawska, t. 7, s. 59-70, Inowrocław. 
1986a Opracowanie zbioru ceramiki naczyniowej z "wieży Karnkowskiego" 
zamku w Raciążku, Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, R. 34, 
s. 199-225. 
1986b Z zagadnień genezy tzw. gródków stożkowatych (Uwagi na marginesie 
lektury VI tomu Początków Polski ProJ. Henryka LowmiańskiegoJ, 
Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, R. 34, s. 331-339.
>>>
Zagadnienie funkcjonowania grodów na ziemi chełmińskiej... 


53 


1990 Zamek w Raciążku, [w:] Budownictwo obronno-rezydencjonalne Ku- 
jaw i ziemi dobrzyńskiej, cz. 1, Łódź. 


Kola A. 


1991 Grody ziemi chełmińskiej w późnym średniowieczu, Toruń. 
Kołodziejski S. 
1992 Wstęp do studiów nad genezą obronnych rezydencji możnowładczych, 
[w:] Stan i potrzeby badań nad wczesnym średniowieczem w Polsce, 
s. 275-282, Poznań. 


Labuda G. 
1988a Prusy rodzime, [w:] Dzieje zakonu krzyżackiego w Prusach. Gospodar- 
ka-Społeczeństwo-Państwo-Ideologia, cz. 1, Gdańsk, s. 31-95. 
1988b Powstanie i rozwój państwa krzyżackiego w Prusach, [w:] Dzieje za- 
konu krzyżackiego w Prusach. Gospodarka-Społeczeństwo-Państwo- 
Ideologia, cz. 2, Gdańsk, s. 96-263. 
Paradowski J. 
1936 Osadnictwo w ziemi chełmińskiej w wiekach średnich, Lwów. 
Piskorski J. M. 
1990 Kolonizacja wiejska Pomorza Zachodniego w XIII i w początkach 
XIV wieku na tle' procesów osadniczych w średniowiecznej Europie, 
Poznań. 


Poliński D. 
1990 Ceramika późnośredniowieczna z grodziska w Gronowie, woj. toruńskie 
(stanowisko lJ, [w:] Studia nad osadnictwem średniowiecznym ziemi 
chełmińskiej. Gronowski mikroregion osadniczy, Toruń, s. 106-129. 
1993 Komunikat z badań wykopaliskowych na grodzisku w Napolu, gm. Ko- 
walewo Pomorskie, stanowisko 1 (lata 1991-92J, [w:] Materiały z se- 
sji "Badania archeologiczne ośrodka toruńskiego w latach 1989-1992", 
Toruń. 
1994 Próba lokalizacji krzyżackiego gródka Starke Burg na podstawie 
badań weryfikacyjno-sondażowych w miejscowości Slupski Młyn, gm. 
Gruta, woj. toruńskie (stanowisko lJ, [w:] Studia nad osadnic- 
twem średniowiecznym ziemi chełmińskiej. Wybrane zagadnienia i 
materiały, Toruń, s. 219-228. 
Powierski J. 
1973 Studia nad strukturą administracyjno-terytorialną ziemi chełmińskiej 
i michałowskiej w okresie piastowskim, Prace Komisji Historii, [w:] 
Prace Wydzialu Nauk Humanistycznych, wyd. Bydgoskie Towarzy- 
stwo Naukowe, Bydgoszcz, t. 9, s. 3-85.
>>>
54 


Dariusz Poliński 


1977 Dobra ostrowicko-golubskie biskupstwa włocławskiego na tle stosunków 
polsko-krzyżackich w latach 1295-1908, Gdańsk. 
Tabaczyński S. 
1987 Archeologia średniowieczna. Problemy. Źródła. Metody. Cele badaw- 
cze, Wrocław. 
Wczesnośredniowieczne grodziska 
1994 Wczesnośredniowieczne grodziska ziemi chełmińskiej. Katalog źródeł, 
Toruń. 


THE QUESTlON OF THE FUNCTlONlNG 
OF STRONGHOLDS IN CHEŁMNO LAND 
FROM MlD 12 TH TO MlD 13 TH CENTURIES 


Summary 


Studies of medieval strongholds are amongst the most diflicult, as they require 
the use of both archaeological and historical research results. It is particularly 
impossible to account for alI historical aspects, seeing that criticism of written 
sources is outside the scope of archaeologists' competence. One of the questions 
posed by the rapidly developing study of early and late medieval strongholds is 
the folIowing: why did the disappearance of early medieval strongholds and the 
emergence of new late medieval forms occur in Poland only in mid 13 th century? 
The need for highlighting this issue forced archaeologists to overcome the limits 
of their competence, because explanatory answers are frequently regarded as hi- 
storians' domain. In this study chronological data, obtained from the results of 
ground excavation of early medieval strongholds, contributed to the reconstruc- 
tion of stronghold settlement in mid 12 th to mid 13 th centuries in the area of 
Chełmno Land. Findings of historical research were employed to characterize most 
strongholds in terms of their import ance and proprietary situation and to explain 
the reasons for the settlement crisis in early 13 th century and its resolution in the 
middle of that century. The aim was to pinpoint the most significant social, econo- 
mic and political processes of that time; being undoubtedly the causative effects, 
they were also connected with the existing system of strongholds. It was assessed 
that the situation in stronghold settlement in the historical Chełmno Land in mid 
12 th to mid 13 th centuries was greatly influence d by social and economic changes 
(disintegration of the feudal early Piast monarchy) resulting from the ideas of the 
so-calIed eastern colonization, and to some extent also by political and military 
events (devastating raids of Prussian tribes and military activity of the Teuto- 
nic Order). This period appears to be the time of crisis, overcome only in late 
13 th century, when typicalIy late medieval socio-economic phenomena started to 
expand. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>
Archaeologia Historica Polon a, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Katedra Archeologii 
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej 
w Lublinie 


IRENA KUTYLOWSKA 


Późnośredniowieczne grodzisko z zabudową 
murowaną w Wojciechowie koło Lublina 


Gminna wieś Wojciechów położona jest w odległości około 23 km 
na zachód od Lublina i tyle samo na wschód od Kazimierza Dolnego, 
a więc w połowie drogi między Lublinem a kazimierską przeprawą przez 
Wisłę, na Równinie Bełżyckiej, przy jej północnej krawędzi, graniczącej 
z Płaskowyżem Nałęczowskim (ryc. 1). Równina Bełżycka zbudowana jest 
z margli wapiennych pokrytych glinami zwałowymi i cienką powłoką 
lessową. Charakteryzuje ją słabo falisty, prawie równinny krajobraz (Kon- 
dracki 1978, s. 351). 
Najstarsze zabudowania Wojciechowa ciągną się wzdłuż bezimiennego 
potoku, lewego dopływu Bystrej. Potok zasilany jest do dziś obficie w wo- 
dę ze źródeł bijących z opok wapiennych w zboczach północnej krawędzi 
Równiny Bełżyckiej. Duża wydajność źródeł pozwala na spiętrzenie wód 
potoku, jedno z takich spiętrzeń znajduje się obecnie w dolnym odcinku po- 
toku, wraz z dobrze zachowanym, choć nieczynnym, murowanym młynem. 
Według lokalnej tradycji dawniej wysoko spiętrzone wody potoku 
wypełniały jego wąską dolinkę, aż do północnych krańców wsi. Tam 
właśnie - przy jej ostatnich zabudowaniach - na zachodniej krawędzi 
dolinki potoku, przy skrzyżowaniu dróg Lublin-Kazimierz i Bełżyce- 
Bochotnica (Nałęczowska) zlokalizowany jest zabytkowy zespół, złożony 
z pięciokondygnacyjnej murowanej wieży, usytuowanej w północnym 
narożniku umocnień ziemnych na planie czworoboku (ryc. 2).
>>>
56 


Irena Kutyłowska 


Ka1,a:yc.. eGAR80W 


. Boguc1n 


o 
I 


10l(rn 
. 


Ryc. 1. Lokalizacja Wojciechowa (wszystkie rysunki wykonala I. Kutyłowska) 
Fig. 1. Location of Wojciechów (alI drawings by I. Kutyłowska) 


Dotychczas nie prowadzono badań archeologicznych w obrębie umoc- 
nień ziemnych. Natomiast dokumentację z badań architektoniczno-stylo- 
wy ch wieży, tradycyjnie zwanej "ariańską", opracował M. Kurzątkowski, 
datując jej budowę na lata 1520-1530 (Kurzątkowski 1960; 1961, s. 294; 
1981, s. 76). 
W 1992 i 1993 roku archeologiczno-architektoniczne wykopy, począt- 
kowo sondażowe, a następnie rozpoznawcze, zlokalizowano na wewnętrzym 
stoku północno-wschodniego odcinka obronnego wału oraz na południowej 
partii majdanu grodziska (ryc. 2). Stwierdzona duża rozpiętość chronolo- 
giczna pozyskanych materia1ów źródłowych - od VIII do XVII wieku - oraz 
związane z wielowiekowym użytkowaniem warowni niwelacje nawarstwień 
i ich przemieszczenia pozwalają jedynie wstępnie rekonstruować dzieje woj- 
ciechowskiego założenia obronno-rezydencjalnego. 
Budowa umocnień ziemnych miała miejsce między połową XIII a koń- 
cem XV wieku (I faza wału z najmłodszą, późnośredniowieczną ceramiką 
naczyniową; ryc. 3). Wówczas to, na terenie z pozostałościami osadnic- 
twa z VIII-XIII wieku, zniwelowano powierzchnię około 0,16 ha pod maj- 
dan Jortalicium. Wał usypano wokół majdanu wybierając w jęgo są- 


Fig. 2. Wojciechów, Lublin voivodeship. Location of the late medieval Jortali- 
cium: A - the so-calIed 'Arian Tower' of early 16 th century, B - surviving 
parts of a defensive wall surrounding the 17 th century manorial complex, 
C - archaeological excavations from 1992-1993 on the inner ward of the 
Jortalicium, D - spatial arrangement of Wojciechów monument al com- 
plex in mid 19 th century (acc. to Stronczyński Album)
>>>
"\. 
i 
\ 

 

 
, 


D 


Ryc. 2. Wojciechów, woj. lubelskie. Lokalizacja późnośredniowiecznego Jortali- 
dum: A - wieża zwana "ariańska;' z początku XVI wieku, B - zacho- 
wane odcinki muru obronnego założenia pałacowo-dworskiego z początku 
XVII wieku, C - wykopy archeologiczne z lat 1992-1993 na majdanie 
Jortalicium, D - rozplanowanie wojciechowskiego zespołu zabytkowego 
z połowy XIX wieku (wg ryciny w Albumie Stronczyńskiego)
>>>
58 


Irena Kutyłowska 


£TE] w-wo. " 

W-wo.'V 
łlfłB w -wo. lU 


Em!JW-Wo.U 
 
i&IIII LJ -wo. \Ą 
f?Bl2J W-wo. \ 


1m 
. 


I WYK. NR 1 1,'92 - I 


Ryc. 3. Wojciechów, woj. lubelskie. Nawarstwienia odsłonięte na wewnętrznym 
stoku wału wojciechowskiego Jortalicium: warstwa I - less calcowy, war- 
stwa lA - humus pierwotny (w części wschodniej wykopu tj. pod nasypem 
wału z ceramiką VIII-połowa XIII wieku, w części zachodniej wykopu tj. 
w obrębie majdanu z ceramiką VIII-koniec XV wieku), warstwa II - I 
faza wału datowana na połowę XIII-koniec XV wieku, warstwa III - II 
faza wału datowana na początek XVI wieku, warstwa IV - destrukcja 
wału, warstwa V - humus współczesny 
Fig. 3. Wojciechów, Lublin voivodeship. Layers uncovered on the inner slope 
of the Jortalicium rampart: layer I - loess, natural ground surface, la- 
yer lA - original humus (in the east part of the tren ch, i.e. under the 
rampart bank, containing 8 th to mid 13 th century pottery; in the west 
part of the tren ch, Le. within the inner ward, containing 8 th to late 
15 th century pottery), layer II - phase I of the rampart, dated to the 
mid 13 th to late 15 th century, layer III - phase II of the rampart, dated 
to early 16 th century, layer IV - destruction of the rampart, layer V - 
contemporary humus 


siedztwie głęboką fosę. Jak wynika z topografii terenu i pozmeJszego 
użytkowania obiektu, wjazd na majdan zlokalizowano od strony północnej 


Fig. 4. Wojciechów, Lublin voivodeship. Late medieval fortalicium: A- 
16 th century tower, B - defensive walIs of early 17 th century, C - recon- 
struction of a late medieval manor-house (excavated walls are marked 
in black), D - Wojciechów monument al complex (acc. to Stronczyński 
Album, mid 19 th century)
>>>
\ 


199.0 


60;; 


Ryc. 4. Wojciechów, woj. lubelskie. Późnośredniowieczne Jortalicium: A- 
wieża z XVI wieku, B - mury obronne z początku XVII wieku, C - re- 
konstrukcja późnośredniowiecznego dworu (zaczerniono mury odsłonięte 
w wykopach), D - wojciechowski zespół żabytkowy (wg ryciny z połowy 
XIX wieku w Albumie Stronczyńskiego)
>>>
60 


Irena Kutyłowska 


(Kutyłowska 1992). Przed końcem XV wieku, w południowej partii maj- 
danu wzniesiono duży (9 x 27 m) nie podpiwniczony, murowany jedno- 
traktowy i prawdopodobnie trójdzielny dwór z niewielką przybudówką od 
południa (ryc. 4: C). Fundament budowli (szerokość 1,3 m) wykonany był 
z kamieni wapiennych, bez zaprawy, ściśle wypełniających wykop. Obec- 
nie niektóre odcinki rozebrane są aż do stopy fundamentowej. Przy fun- 
damencie ściany północnej dworu, tj. frontowej od strony majdanu, w 
gruzie rozbiórkowym występują przede wszystkim ułamki cegły palcówki. 
Prawdopodobnie tylko ta, frontowa ściana dworu była w partiach nadziem- 
nych ceglana, a jej elewacja miała ozdobny wątek z cegły szkliwionej - 
może z motywem rombów. U chwytne wymiary cegieł palcówek wahały się 
w granicach: 8,5-9,5 x 13,0-14,5 x 25,0-28,0 cm, cegieł szkiwionych zaś: 
8,5-10,4 x 12,7-13,5 x 24,6-27,0 cm. 
Niewykluczone, że dwór był piętrowy i w niewielkiej przybudówce, 
której fundamenty odsłonięto przy południowej ścianie dworu, znajdowała 
się klatka schodowa. 
W latach 1520-1530 na wojciechowskim Jortalicium postawiono 
pięciokondygnacyjną wieżę mieszkalną. Zlokalizowano ją po lewej stronie 
wjazdu na majdan wykorzystując najpewniej zagłębienie starej fosy na po- 
sadowienie jej najniższej piwnicznej kondygnacji. Wówczas, kiedy majdan 
Jortalicium stał się placem budowy, stary, murowany dwór musiał być w nie- 
najlepszym stanie, może spalony i już w dużej mierze rozebrany, skoro na 
koronie jego fundamentów znaleziono liczne, uszkodzone podczas obróbki, 
ciosy z kamienia wapiennego, przygotowywane na miejscu do wystroju trze- 
ciej reprezentacyjno-mieszkalnej 
ondygnacji wieży. 
Prawdopodobnie podczas tych prac przypadkowo zgubiony został - zna- 
leziony nad koroną fundamentów dworu - półgrosz świdnicki Ludwika II, 
króla Czech i Węgier, wybity w 1516 roku, a zwany fałszerską monetą ma- 
sowo napływającą do Polski i przebijaną przez polskie mennice do 1562 roku 
(Kałkowski 1963, s. 79-80). 
Po wzniesieniu nowej, wieżowej siedziby uporządkowano majdan woj- 
ciechowskiego Jortalicium, a ziemią z majdanu zawierającą gruz - łącznie 
z ułamkami późnośredniowiecznych naczyń ceramicznych i kafli piecowych 
- poszerzono wał (druga faza wału; ryc. 3j Kutyłowska 1992). 
W pozyskanym materiale archeologicznym najwięcej jest fragmentów 
naczyń ceramicznych: 0,7% z VIII-IX wieku; 6% z X-połowy XIII wieku; 
79,3% późnośredniowiecznych oraz 14% datowanych na XVI stulecie 
(ryc. 5-8). Na uwagę zasługuje brak fragmentów naczyń typowych dla 
XVII wieku. Późnośredniowieczną ceramikę uzupełniają fragmenty szkla- 
nic i szklanic fletowatych datowanych na XV wiek (ryc. 7: a-i) oraz frag-
>>>
Późnośredniowieczne grodzisko z zabudową murowaną w Wojciechowie... 61 


) 



I//
 

\\ 
Cf 
r ? 
Q 


i
 


J 


-
 




 -
 


5,m 
I 


Ryc. 5. Wojciechów, woj. lubelskie. Ceramika wczesnośredniowieczna z VIII- 
połowa XIII wieku 
Fig. 5. Wojciechów, Lublin voivodeship. Early medieval pottery, dated to 8 th to 
mid 13 th centuries 


menty kafli garnkowych i płytowych (ryc. 9: a). Skromną ilość ceramiki na- 
czyniowej z XVI wieku wzbogacają liczne (69% wszystkich ułamków kafli) 
fragmenty kafli wielobarwnie zdobionych (ryc. 9: b-e). 
Przy obecnym stanie badań wojciechowskiego Jortalicium brak jest 
podstaw dla dokładnego określenia czasu powstania umocnień ziemnych 
i murowanego dworu na majdanie. Na podstawie ruchomego materia1u 
zabytkowego oba te za10żenia można szeroko datować od drugiej połowy, 
XIlI wieku do końca XV wieku. Jednak rozmiary i rozplanowanie wojcie- 
chowskich umocnień ziemnych oraz usytuowanie na majdanie murowanego 
dworu pozwalają się domyślać, że mamy do czynienia z dwoma różnymi
>>>
62 


Irena Kutyłowska 



J 
W! 


 - 
 

 
I 


(( 



 
1 « 
 (( 
( J , ? 


!) 


5,m 
-' 


Ryc. 6. Wojciechów, woj. lubelskie, Ceramika późnośredniowieczna z XIV-XV 
wieku 
Fig. 6. Wojciechów, Lublin voivodeship. Late medieval pottery, dated to 14 th to 
15 th centuries 


czasowo inwestycjami późnośredniowiecznymi. W prostokątny obwód wa- 
łów niejako "na siłę wpasowano" duży murowany dwór szerokości 9 m 
i długości 27 m, sadowiąc go wręcz po przekątnej niewielkiego (około 
35 x 45 m; ryc. 4: C) majdanu. 
Najstarsze wzmianki dotyczące Wojciechowa pochodzą z lat 1328-1351 
i odnotowują wysokość świętopietrza oraz dochodów plebana wojciechow- 
skiej parafii (Kuraś 1983, s. 264). Kolejny dokument pochodzi z 1398 roku 
i dotyczy działu rodzinnego spadkobierców Piotra Szczekockiego herbu 
Odrowąż, starosty i kasztelana lubelskiego. Jeden z jego dwóch synów, Jan 
Szczekocki, otrzymał wówczas dwie wsie parafialne: Wojciechów i Garbów 
wraz z sąsiednimi osadami: Palikije, Maszki, Księżyce i Bogucin (ryc. 1; 
Kuraś 1983, s. 264; Sochacka 1987, s. 73). 
Prawdopodobnie Piotr Szczekocki był właścicielem Wojciechowa przy- 
najmniej od 1375 roku" skoro wówczas objął urzędy starosty i kasztelana 
lubelskiego, sprawującego od 1381 roku sądy kasztelańskie w pobliskiej 
Wąwolnicy (Kuraś 1983, s. 125, 128, 254). Do 1374 roku Piotr Szczekocki 
był kasztelanem sądeckim (UM 1990, s. 366) i być może wraz z lubelskimi 
urzędami w 1375 roku otrzymał od Ludwika Węgierskiego nadania przy
>>>
Późnośredniowieczne grodzisko z zabudową murowaną w Wojciechowie... 63 


\
 I
 , 

 P h 

 I 

'- j 
«;
 .. 
f 
 
 
 I
 
 
L" 
 
 k . 9 
 crn T 
 
 
 


I 
I 


Ryc. 7. Wojciechów, woj. lubelskie. Zabytki późnośredniowieczne: a-k - szkło, 
l-ł - naczynia ceramiczne 
Fig. 7. Wojciechów, Lublin vojvodeship. Late medieval artifacts: a-k - glass, l-ł 
- pottery 


głównych traktach wiodących z Lublina do kazimierskiej przeprawy przez 
Wisłę (klucz wojciechowski) i na Mazowsze (klucz garbowski). On też mógł 
być inicjatorem i fundatorem wojciechowskich umocnień ziemnych, nowej 
siedziby Szczekockich we wschodniej Małopolsce. Mało prawdopodobne 
jest bowiem aby Wojciechów stanowił rodową, tzw. allodialną własność 
Szczekockich. Dlatego równie prawdopodobne jest przypuszczenie, że woj- 
ciechowskie umocnienia ziemne powstały w drugiej połowie XIII wieku lub 
w pierwszej połowie XIV wieku i wówczas budowę ich należałoby przy- 
pisać jednemu z ówczesnych władców Małopolski. Takie niewielkie warow- 
nie, o prostokątnym zarysie wałów, powstawały w międzyrzeczu środkowej 
Wisły i Bugu od początków XI wieku (Kutyłowska 1990, s. 42-44). Naj- 
starsze wznoszono przy traktach komunikacyjno-handlowych, a młodsze 
również w strefie stałego (od XIII wieku) zagrożenia pogranicza wschodniej 
Małopolski (Kutyłowska 1990, s. 47-48). Niewykluczone, że właśnie przez 
Wojciechów przebiegał tradycyjny średniowieczny trakt Lublin-Kazimierz 
(Dolny) i dopiero Kazimierz Wielki starał się przesunąć go na pobliską 
Wąwolnicę (Kuraś 1983, s. 253), skąd najstarsze materiały archeologiczne 
datowane są dopiero od końca XIV stulecia (-Kutyłowska 1990, s. 64, ryc. 22,
>>>
64 


o 


Sc:rn 
. 


Irena Kutyłowska 


, 
. ... 
...... 
,... 
" 
" 
" 
" 
" 


F :A-i 
 

dl 1 

\ I r' 
 
j1 f 

) ł 
Jl 


Ryc. 8. Wojciechów, woj. lubelskie. Ceramika z XVI wieku 
Fig. 8. Wojciechów, Lublin voivodeship. Pottery dated to the 16 th century 


23). Jeszcze na pierwszych mapach Polski z XVI wieku między Lublinem 
i Kazimierzem (Dolnym) występuje tylko Wojciechów, a brak jest 
Wąwolnicy (KDM 1978). 
Najazdy na ziemię lubelską od 1241 roku Tatarów, Jaćwingów, Prusów, 
Rusinów, a od połowy XIII wieku również Litwinów, tych ostatnich 
szczególnie niszczycielskie w latach 1352-1376, uzasadniają budowę w Woj- 
ciechowie, nawet już około połowy XIII wieku, małej warowni otoczonej 
wałem i głęboką fosą. Inwestycję tę można również przypisać Kazimierzowi 
Wielkiemu i jego działalności związanej z umacnianiem państwa i szlaków 
komunikacyjnych mimo, iż wydaje się to najmniej prawdopodobne, skoro 
źródła historyczne przypisują mu działalność budowlaną na dużą skalę (nie 
potwierdzoną dotychczas archeologicznie) w pobliskiej Wąwolnicy (Kuraś
>>>
Późnośredniowieczne grodzisko z zabudową murowaną w Wojciechowie... 65 


II 


c 


l 


o 
, 



 


Ryc. 9. Wojciechów, woj. lubelskie. Kafle piecowe: 
c-f z XVI wieku, g-z z początku XVII wieku 
Fig. 9. Wojciechów, Lublin voivodeship. Stove tiles: 
16 th century, g-z of early 17 th century 


a-b późnośredniowieczne, 


a-b late medieval, c-f of 


1983, s. 253). Dlatego obecnie najostrożniej należy uznać wojciechowskie 
umocnienia ziemne jako prywatną inwestycję Piotra Szczekockiego podjętą 
może już na początku trzeciej ćwierci XIV wieku wobec zaniku regale gro- 
dowego po śmierci Kazimierza Wielkiego. 
Dopiero więc z synem Piotra, Janem Szczekockim, kasztelanem lubel- 
skim od 1410 roku pełniącym do śmierci w 1433 roku jednocześnie urzędy 
starosty sądeckiego, dobrzyńskiego oraz starosty generalnego Wielkopol- 
ski (UM 1990, s. 365) można wiązać budowę (w czasie spokoju od układu 
w Krewie) niewysokiego ale dużego murowanego dworu w Wojciechowie 
(ryc. 4: C). 
Brak rozpoznanych siedzib elit możnowładczych we wschodniej Mało- 
polsce (z tego czasu znamy tylko wieżową siedzibę Gorajskich w Szcze- 
br2Jeszynie) oraz budowli lubelskiego zamku z tego czasu, pozwala wstępnie 
odwołać się do wnikliwej publikacji L. .Kajzera z 1990 roku z pewnie da- 
towanymi, już na połowę XIV wieku, przykładami tego typu rezydencji
>>>
66 


Irena Kutyłowska 


biskupów włocławskich Macieja i Zbyluta z Gołańczy. Siedziby ich, w Sub- 
kowych koło Tczewa o proporcjach 1:3 (10,2 x 29,2 m) z dwoma izbami 
w przyziemiu oraz w Raciążku o proprcjach 1:2 (12 x 25 m) ale z trzema 
izbami w przyziemiu, mają rodowód w "długich" północnoeuropejskich do- 
mach zamkowych (Kajzer 1990, s. 125-142). 
Wojciechowski murowany dwór, zapewne z zewnętrzną klatką schod- 
ową, ma bliższe terytorialnie analogie w tzw. Wielkim Domu np. w książę- 
cych zamkach na Wawelu, w Chęcinach czy Ciechanowie. Jednak szerszą 
analizę porównawczą będzie można przeprowadzić dopiero po odczytaniu 
pełnego rozplanowania wojciechowskiego dworu. 
Późnośredniowieczna, murowana wojciechowska siedziba Jana Szcze- 
kockiego, kasztelana lubelskiego w latach 1410-1433, świadczy o zasobach 
finansowych i aspiracjach przedstawicieli małopolskiej elity urzędniczej 
w początkach XV stulecia. 
W posiadaniu Szczekockich pozostawał Wojciechów do 1483 roku. 
Długosz w Liber benejiciorum nie wymienia wojciechowskiego dworu obron- 
nego, podaje jedynie, że z inicjatywy Zbigniewa Szczekockiego, kanonika 
sandomierskiego, a w latach 1468-1469 kasztelana lubelskiego (wnuka Jana 
Szczekockiego, fundatora dużego dworu wojciechowskiego) powstaje curia 
militaris z folwarkiem (praedium) w sąsiedniej wsi Palikije (DLB 1863-1864, 
t. 1, s. 200). Przy Wojciechowie Długosz w Liber benejiciorum zostawił 
wolne miejsce na wpisanie wezwania znajdującego się tam kościoła parafial- 
nego (DLB 1863-1864, t. 2, s. 575). Niewiele więc wiedział Długosz o sa- 
mym Wojciechowie, natomiast informację o inwestycji kanonika Zbigniewa 
Szczekockiego w Palikijach uzyskał zapewne w środowisku kościelnym. 
W lata
h 1481-1483 Wojciechów jako wiano Zofii Szczekockiej (Kuraś 
1983, s. 264; Sochacka 1987, s. 74) przechodzi do rodziny Pileckich herbu 
Leliwa (PSB 1981, s. 260). Po śmierci męża Zofii Jana Pileckiego, woje- 
wody ruskiego (w latach 1485-1496) i działach rodzinnych, ostatecznie w 
1501 roku Wojciechów wraz z sąsiednimi wsiami otrzymuje jego najmłodszy 
syn, kolejny Jan Pilecki - starosta lubelski i parczewski (PSB 1981, s. 260- 
261). Młodszy Jan Pilecki, absolwent Uniwersytetu Krakowskiego, po 
najeździe tatarskim, który w 1500 roku swoim zasięgiem po Wisłę objął 
całą ziemię lubelską, został zwolniony od wyprawy wojennej w 1501 roku 
i wysłany z poselstwem na dwór francuski. Nad działalność polityczną 
przedkładał jednak rzemiosło rycerskie i uczestniczył prawie we wszyst- 
kich wyprawach wojskowych przeciwko Tatarom, Wołochom i Moskwie. Za 
zasługi w tych walkach sejm krakowski zatwierdził mu dożywotnio staro- 
stwo lubelskie w 1515 roku, łącznie z zezwoleniem na wykup starostwa 
parczewskiego z rąk kasztelana chełmskiego. W 1516 roku król zezwolił
>>>
Późnośredniowieczne grodzisko z zabudową murowaną w Wojciechowie... 67 


Pileckiemu na wykupienie wójtostwa lubelskiego z rąk tenutariuszy. Na 
jego dworze przed 1516 rokiem przebywał, jako sekretarz i kapelan, Bier- 
nat z Lublina, którego "Raj duszy" jest pierwszą książką w języku polskim 
wydrukowaną w Krakowie w 1513 roku. W 1506 roku na sejmie piotr- 
kowskim Pilecki podpisał akt elekcyjny Zygmunta Starego i od tego czasu 
należał do zaufanych dworzan królewskich. W 1518 roku z królewskim 
orszakiem witał w Krakowie Bonę Sforzę i uczestniczył w uroczystościach 
weselnych. W 1519 roku król powierzył mu czuwanie nad bezpieczeństwem 
granic ziemi lubelskiej, a sejm w 1520 roku wystosował do niego instrukcję 
o postępowaniu na wypadek najazdu Tatarów (PSB 1981, s. 260-262). 
Po stu latch spokoju w Małopolsce, od końca XV wieku niepokoje na 
wschodzie i południowym-wschodzie państwa Jagiellonów wymusiły ko- 
nieczność zmodernizowania późnośredniowiecznych wojciechowskich umoc- 
nień, jak również znajdującego się na majdanie starego, stuletniego dworu, 
może nawet spalonego przez Tatarów w 1500 roku i nie zaspakajającego 
już potrzeb obronnych i rezydencjalnych Pileckich. W latach dwudzies- 
tych XVI wieku, zgodnie z ówczesnymi potrzebami obronnymi ziemi 
lubelskiej i upowszechniającą się modą wśród możnowładczych elit 
urzędniczych, Jan Pilecki wystawił w Wojciechowie trzydziestometrową 
budowlę wieżową. Wysoka siedziba z murowaną, obszerną zewnętrzną 
klatką schodową, trzonem k:minowym i latryną spełniała ówczesne wymogi 
wygodnego mieszkania, a spiętrzone mury podkreślały prestiż właściciela i 
zapewniały" bezpieczne schronienie" podczas ewentualnego oblężenia. Jej 
rozwiązanie architektoniczne wyraźnie nawiązuje do wieży z zewnętrzną 
klatką schodową wzniesionej w końcu XV wieku na zamku w sąsiednim 
Kazimierzu (Dolnym) (Teodorowicz-Czerepińska 1983, s. 8, 9, ryc. na s. 5). 
Zapewne równocześnie wojciechowskie średniowieczne wały ziemne P9- 
szerzono zniwelowaną z majdanu ziemią z gruzem (II faza wału na 
ryc. 3), przystosowując je do przetaczania ciężkiej broni palnej, usta- 
wianej zapewne na niewielkich bastejach ziemnych (dotychczas nie ba- 
danych archeologicznie) uformowanych na załamaniach starych umoc- 
nień, jak to jest utrwalone na rycinie w tzw. Albumie Stronczyńskiego 
(ryc.4: D). Prawdopodobnie z tego czasu pochodzą również widoczne na tej 
dziewiętnastowiecznej rycinie, umocnienia ziemne umieszczone jak gdyby 
symetrycznie do późnośredniowiecznego fortalicium, ale usytuowane po 
północnej stronie wieżowej rezydencji z XVI wieku. 
Powyższe domysły o datowaniu na początek XVI wieku dodatkowych 
obronnych nasypów ziemnych w Wojciechowie mogą w przyszłości zweryfi- 
kować wykopy archeologiczne zlokalizowane na .tych odcinkach umocnień. 
Przystosowana do potrzeb obronnych i mieszkalnych XVI wieku wojcie-
>>>
68 


Irena Kutyłowska 


chowska siedziba Pileckich, po śmierci Jana starosty lubelskiego, przechodzi 
na własność jego bratanków. Oddają oni w 1534 roku "bona Woyciechow 
cum fortalitio" w arędę Firlejom, a później kalwinowi Stanisławowi Spince, 
który nabył ostatecznie Wojciechów w 1580 roku i przekazał go w wianie 
córce Zofii. Mąż Zofii Paweł Orzechowski był kalwinem, związanym od 
1570 roku z arianami (PS B 1979, s. 284). Nowy właściciel Wojciechowa 
Paweł Orzechowski herbu Rogala do śmierci w 1612 roku rezydował jednak 
nie w Wojciechowie, ale w przebudowanym przez siebie w latach 1604-1608 
zameczku w Krupem koło Krasnegostawu, gdzie znajdował się zbór braci 
polskich. 
Orzechowscy zostali przy kalwiniźmie aż do 1727 roku (PSB 1979, 
s. 296), brak jest jednak informacji źródłowych o tym, aby w Wojciechowie 
funkcjonował zbór innowierców, można więc domyślać się, że nazwa wieży 
"ariańska" to utrwalone tylko wyznanie kalwińskie i ariańskie jej właścicieli. 
Kiedy po 1612 roku syn Zofii ze Spinków, również Paweł Orzechowski, de- 
cyduje się osiąść w Wojciechowie, lokalizuje nowy dwór z obszernym dzie- 
dzińcem gospodarczym poza umocnieniami starego Jortalicium, na terenie 
przylegającym od północnej strony do wieżowej siedziby i umocnień ziem- 
nych modernizowanych sto lat wcześniej. 
Nowy dwór-pałac, wzniesiony przed 1632 rokiem, z zabudowaniami gos- 
podarczymi, otoczony murem ceglanym ze strzelnicami kluczowymi (mur 
ten częściowo zachowany jest do dziś; ryc. 2: B), umieszczony został, wraz z 
wojciechowskim Jortalicium i wieżą na rycinie w Albumie Stronczyńskiego 
(ryc. 2: D). Niewielki majdan starego Jortalicium, otoczony wałem ziemnym 
i położony za murowaną wieżą w stosunku do nowych siedemnastowiecz- 
nych zabudowań pałacowo-dworskich, uznano wówczas za bezpieczne miej- 
sce na zlokalizowanie solidnego (3 x 3 m) pieca na fundamencie kamiennym 
grubości 0,9 m z przylegającym do niego od zachodu pomieszczeniem o 
zadaszeniu na lekkiej konstrukcji słupowej typu wiata i podłogą-posadzką 
z zaprawy (Kutyłowska 1992). Znalezione na tej posadzce, przy piecu, 
niepełnowartościowe kafle piecowe z początku XVII wieku (ryc. 9: f) mogły 
być tam przygotowywane i wypalane na potrzeby nowego pałacu. 
Późnośredniowieczne wojciechowskie Jortalicium zostało w XVII wieku 
wyłączone z życia codziennego toczącego się za murem obronnym sąsiednich 
zabudowań pałacowo-dworskich, o czym świadczy brak ceramiki naczy- 
niowej z tego i następnych stuleci w nawarstwieniach na jego majdanie 
(Kutyłowska 1992). 
Na akwareli w Albumie Stronczyńskiego (połowa XIX wieku) wnętrze 
wieży udostępnione jest wtórnie przebitym wejściem do przyziemia i na 
trzecią kondygnację, a dostawione drewniane schody wiodą bezpośrednio
>>>
Późnośredniowieczne grodzisko z zabudową murowaną w Wojciechowie... 69 


na dziedziniec siedemnastowiecznych zabudowań pałacowych. W ten 
sposób szesnastowieczna wieża obronno-rezydencjonalna stała się jednym 
z budynków gospodarczych, pełniąc funkcję lamusa-skarbca czy spichlerza, 
nieodzownych elementów dużych zabudowań dworskich tak często wymie- 
nianych w źródłach staropolskich (ryc. 10). 


. . 


f 


1 10 m 


Ryc. 10. Wojciechów, woj. lubelskie: a - widok od północy muru obronnego i 
zabudowań gospodarczych z początku XVII wieku oraz wieży z początku 
XVI wieku (wg ryc. z połowy XIX wieku w Albumie Stronczyńskiego), 
b - przekrój wieży po osi S-N (wg pomiarów z 1960 roku; 
M. Kurzątkowski 1960) 


Fig. 10. Wojciechów. Lublin voivodeship: a - northern view of the defensive 
wall and farm buildings of early 17 th century and of the early 16 th cen- 
tury tower (acc. to Stronczyński Album, mid 19 th century), b - section 
through the tower along S-N axis (acc. to measurements taken in 1960 
by M. Kurzątkowski) 


Rozbiórkę późnośredniowiecznego murowanego dworu, zapoczątkowaną 
u progu XVI wieku, kontynuowali miejscowi rolnicy, biorąc materiał na 
podwaliny domów i budynków gospodarczych, aż do 1972 roku, kiedy to, 
po pracach konserwatorskich w wieży znalazł siedzibę Gminny Ośrodek 
Kultury, a majdan Jortalicium adaptowano na organizowanie imprez lokal- 
nych.
>>>
70 


Irena Kutyłowska 


W planowanych badaniach wykopaliskowych w Wojciechowie przewi- 
duje się: 
- prześledzenie wschodniego muru działowego późnośredniowiecznego 
dworu, 
- zlokalizowanie zamknięcia od zachodu południowej przybudówki 
późnośredniowiecznego dworu, 
- uzyskanie pełnego przekroju wału na wzdłużnym odcinku (kurtyno- 
wym) i w załamaniu, 
- rozpoznanie nawarstwień kulturowych na nie badanej północnej partii 
majdanu Jortalicium. 


Literatura 


DLB 
1863-1864 Joannis Dlugossii senioris canonici cracoviensis, Liber beneficiorum 
dioecesis Cracoviensis, t. 1-3, wyd. A. Przeździecki, Kraków. 


Kajzer L. 
1990 Zamek w Raciążku. Budownictwo obronno-rezydencjalne Kujaw i zie- 
mi dobrzyńskiej, cz. 1, Lódź. 


Kałkowski T. 
1963 Tysiąc lat monety polskiej, Kraków. 
KDM 
1978 Katalog Dawnych Map Rzeczypospolitej Polskiej w kolekcji Emeryka 
Hutten Czapskiego i w innych zbiorach. Mapa 12 W. Grodeckiego, 
Antwerpia 1570 r.j mapa 14 G. De Jode 1576 r.j mapa 28 G. Merkator, 
Duisburg 1595 r., Wrocław. 
Kondracki J. 
1978 Geografia fizyczna Polski, Warszawa. 
Kuraś S. 
1983 Dzieje Lubelszczyzny, t. 3, Warszawa. 
Kurzątkowski M. 
1960 Wieża mieszkalna zwana Ariańską w Wojciechowie, woj. lubel- 
skie, pow. bełżycki. Dokumentacja naukowa opracowana na zlece- 
nie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Lublinie (maszynopis 
w Państwowej Służbie Ochrony Zabytków w Lublinie), Lublin. 
1961 Wieża mieszkalna zwana ariańską w Wojciechowie, Biuletyn Historii 
Sztuki, t. 23, z. 3, s. 293-296.
>>>
Późnośredniowieczne grodzisko z zabudową murowaną w Wojciechowie... 71 


1981 Podwójne życie wieży w Wojciechowie, Spotkania z Zabytkami, nr 5, 
s. 76-78. 
Kutyłowska I. 
1990 Rozwój Lublina w VI-XIV wieku na tle urbanizacji międzyrzecza 
środkowej Wisly i Bugu, Lublin. 
1992 Wojciechów, woj. lubelskie. Dokumentacja z badań archeologicz- 
nych prowadzonych w dniach 15.07.-3.08.1992 r., (maszynopis 
w Państwowej Służbie Ochrony Zabytków w Lublinie), Lublin. 


PSB 
1979 Polski Słownik Biograficzny, t. 24/2, z. 101, Wrocław. 
1981 Polski Słownik Biograficzny, t. 26/2, z. 109, Wrocław. 
Sochacka A. 
1987 Własność ziemska w województwie lubelskim w średniowieczu, Lublin. 
Teodorowicz-Czerepińska J. 
1983 Zamek w Kazimierzu Dolnym, Kazimierz Dolny. 


UM 


1990 Urzędnicy Małopolscy XII-XV wieku, red. A. Gąsiorowski, Wrocław. 


A LATE MEDIEVAL MASONRY STRONGHOLD 
IN WOJCIECHÓW NEAR LUBLIN 


Summary 


The village of Wojciechów is situated half-way between Lublin and Kazimierz 
Dolny upon Vistula. The western edge of the village is occupied by a monument al 
complex consisting of a welI preserved and renovated tower house, incorporated in 
the northern section of earth ramparts, which encircle an inner ward measuring 
about 40 metres in diameter, 
lJntil 1992 the original parts of the Wojciechów complex, Le. the earth for- 
tifications and the masonry tower, were dated to the years 1520-1530. After the 
verification and trial research of 1992, as welI as archaeological and architectural 
analyses of 1993, it has become obvious that Wojciechów possesses more monu- 
mental buildings and a considerably longer history. 
Phase 1- early medieval (8 th -mid 13 th centuriesJ 
Within the earth fortifications remains of settlement dated to as early as the 
8 th century were discoveredj pit-huts were dated to the beginning of the 13 th cen- 
tury. 
f/iase II - late medieval (14th_1
h centuriesJ 
From 1328 the records of St. Peter's fee prove the existence of a parish church 
in Wojciechów. In the 14 th century, not later than 1375-1398, Piotr Szczekocki,
>>>
72 


Irena Kutyłowska 


the starost and castelIan of Lublin initiated the construction of a smalI fortified 
stronghold, a Jortalicium, on the western edge of the village. Within the for- 
tifications Piotr's son, Jan Szczekocki, the castelIan of Lublin and the General 
Starost of Great Poland, erected a masonry, storeyed manor house, measuring 
9,3 m x 28,2 m and consisting of three parts, wit h an outer staircase. The remains 
of this residence, belonging to the Szczekocki-Odrowąż family, are the sole exam- 
ple of a medieval masonry seigneural residence in Lublin region whose origins are 
connected with the so-calIed 'long manor' of the north European ducal castles. 
In 1483 Wojciechów, as Zofia Szczekocka's dowry, became the possession of the 
Pilecki-Leliwa family. 
Phase III - post-medieval 
16th centuryJ 
In the beginning of the 16 t century (before 1527) Jan Pilecki, the starost of 
Lublin and Parczew modernized his seat in Wojciechów, adapting it to the fire- 
arm, which was becoming increasingly popular at that time. The old, a hundred 
year old manor was dismantled and replaced with a fashionable tower residence 
with a comfortable inner staircase. Similarly, the old earth fortifications were broa- 
dened, which facilitated the movement of cannons placed on three earth bastions. 
Before 1578 bona Woyciechow cum Jorta/itio had been purchased by Stanisław 
Spinka, a folIower of Calvinism; later Wojciechów estate became the possession of 
Paweł Orzechowski-Rogala as a result of his marrying Spinka's daughter, Zofia. 
Phase IV - post-medieval (l7'-h centuryJ 
Before 1632 the son of Zofia Szczekocka and Paweł Orzechowski, also named 
Paweł and also a Calvinist, settled in Wojciechów and erected another residence, 
situated to the north of the old earth fortifications and the masonry tower of the 
16 th century. The new residence was equipped with a spacious courtyard sur- 
rounded by a defensive wall with loop-holes. The wall incorporated a hundred 
year old tower house converted into a gran ary. The site of the old, smalI, de- 
serted stronghold was used for the erection of a large kiln for baking stove-tiles, 
indispensable for the new residence. 
The remains of the 12 th century extensive residential and farming complex are 
located in the yard of the contemporary primary school in Wojciechów, as welI as 
on private lands, adjacent to it to the west. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i N owożytności 


Katedra Archeologii 
Uniwersytet Wroclawski 


JERZY PIEKALSKI 


Początki budynków o konstrukcji szkieletowej 
, . 
na terenie SrodkoweJ Europy 


Konstrukcja szkieletowa była podstawowym lub jednym z podsta- 
wowych systemów budowy drewnian
ch domów w miastach i zamkach 
średniowiecznych na ziemiach polskich (Gupieniec 1992, s. 225-227). 
Znaczny już zasób źródeł wyk-opaliskowych dotyczących tej konstrukcji 
zobowiązuje do podjęcia próby określenia jej pochodzenia. Zasadniczą 
trudnością w przeprowadzeniu tego zamierzenia są nieścisłości terminolo- 
giczne występujące zarówno w literaturze polskiej jak i niemieckojęzycznej 
(por. Prokopek 1976, s. 91-92; Fehring 1986, s. 44-54; Schneider 1986, s.18- 
19; Scheftel1990, s. 9-10; Gupieniec 1992, s. 223-227). Nie zawsze możliwe 
jest określenie szczegółów budowy ścian, a niekiedy również głównych ele- 
mentów konstrukcji. 
Podjęta próba charakterystyki wczesnego rozwoju konstrukcji szkiele- 
towych oparta jest na materiałach z terenów obecnych Niemiec i północnej 
Szwajcarii, a w pewnym stopniu obejmuje terytorialnie również Polskę 
i wschodnie wybrzeże Bałtyku, czyli obszary będące w zasięgu rozprze- 
strzeniania tego systemu budowlanego. 
Określenie "konstrukcja szkieletowa" (jej odpowiednikiem w literatu- 
rze niemieckojęzycznej jest "Sta.nderbau") dotyczy elementów nośnych bu- 
dowli. Zaliczyć do nich trzeba belki przyciesiowe tworzące ramę ułożoną 
na podłożu, pionowe słupy osadzone w przyciesiach i poziomą ramę górną. 
Z tą podstawową konstrukcją nośną współwystępują różne elementy funda- 
mentowania, wzmocnienia i wypełnienia ścian. Za zjawisko poprzedzające 
rozwojowo konstrukcję szkieletową uznać można budynki słupowe z ryglami 
przyciesiowymi (ryc. 1,2). Zasadniczą, nośną część tych budowli stanowi-
>>>
l 
" 
II 
II 
" 
" 
I, 
I, 
l, 
II 
II 
II 
II 
II 


lIia 



 


-:1 ::: 


till 

od 

 I 

 


- 


- 


. 


=ł ::: 


CD 


CI:::lC1) 


Ryc. 1. Schleswig (Niemcy). Konstrukcja słupowa z ryglami przyciesi owymi (wg 
Voge11991) 
Fig. 1. Schleswig (Germany). Pillared construction wit h soleplate sp and rei 
beams (acc. to Voge11991)
>>>
Początki budynków o konstrukcji szkieletowej na terenie... 


75 


-:a::: 
:-
 
...:
....-:.-
':' 
-=-- -.... 

 - ,.. 
--": -..::-.,.....:.- =:. =:#=

 
.A' 
 _ _-=- -:- :- ":.. _---:- .

" .. 
S
i
 :: 







-}-




 . --
 
 
--:-. -=-:...:!. . 
 
 -.- 
:-_- 
:
-
 -
-. ;':f: 








 
--
 ;

0t?
 j

 :=:.-' 


Ryc. 2. Husterknupp (Niemcy). Rekonstrukcja domu słupowego z ryglami przy- 
ciesiowymi (wg Zippelius 1958) 
Fig. 2. Husterknupp (Germany). Reconstruction of a pillared house with sole- 
plate spandrel beams (acc. to Zippelius 1958) 


ły słupy wkopane lub wbite w liniach ścian i w obrębie wnętrza. W bocz- 
nych powierzchniach słupów wycięte były pazy, w które z kolei wpuszczano 
poziomo odpowiednio zaciosane belki określane jako rygle przyciesi owe. Na 
górnych płaszczyznach rygli montowano ściany. Budowano je z dranic osa- 
dzonych pionowo w pazach wyciętych wzdłuż rygli lub poziomo między 
słupami nośnymi. W drugim przypadku konstrukcja przybierała schemat 
właściwy dla systemu sumikowo-łątkowego. Słaby stan zachowania drew- 
na powoduje, iż system słupowy z ryglami przyciesiowymi i konstrukcja 
sumikowo-łątkowa bywają niekiedy trudne do odróżnienia. Spotyka się 
również konstrukcję słupową z ryglami przyciesiowymi, na których osa- 
dzono wypełniającą ściany plecionkę. Wyjątkowym zjawiskiem było osa- 
dzenie rygli na suchym murze. Budowle słupowe o ścianach wspartych 
na ,ryglach przyciesiowych ukształtowały się w północnych Niemczech w 
IX wieku. Szczególnie popularne były one w osadach obronnych i zamkach
>>>
76 


Jerzy Piekalski 


typu motte, z których przytoczyć tu trzeba Husterknupp, Hoverberg, Hol- 
trop i Elten w Nadł:enii (Horrnbrodt 1955-1956; 1958; Zippelius 1958; Pie- 
pers 1960; Binding 1970), Bunde i Elmendorfw Dolnej Saksonii czy też Stel- 
lerburg w Schleswiku-Holsteinie (Zoller 1969; 1971a; 1971b; Schwarz 1976). 
Budowle te występowały również w osadach handlowych z IX-X wieku; 
stanowiły jeden z systemów stosowanych w Haithabu (SchietzeI1969; 1981, 
s. 31-33). W schyłkowym okresie wznoszono je niekiedy w miastach, czego' 
przykładem jest budynek tejże konstrukcji z Getyngi, datowany na lata 
1174-1176 (Stephan 1984, s. 47). We wschodniej części Europy Środkowej 
system słupowy z ryglami przyciesiowymi jest słabo potwierdzony. Rygiel 
z pazą górną odkryto na wtórnym złożu we Wrocławiu przy ul. Więziennej 
11 w poziomie datowanym dendrologicznie po 1250 roku. Najprawdopo- 
dobniej konstrukcja ta występowała również w Elblągu przy ul. Kowalskiej 
(Nawrolscy 1986; Nawrolski 1990, s. 158-159; Scheftel 1990, s. 65) i w 
Rydze, który to ośrodek wyznacza. wschodni jej zasięg (Caune 1984, s. 16- 
22). Tak więc za obszar powstania omówionej konstrukcji uznać można 
północne Niemcy. Ukształtowała się ona w IX wieku i była stosowana do 
końca XII wieku. Na terenach wschodnich występowała rzadziej, a dato- 
wanie jej nielicznych przykładów nie wykracza poza początek XIV wieku. 
Właściwe budowle szkieletowe pojawiły się w średniowiecznej Europie 
Środkowej w okresie chronologiczni
 równoległym do konstrukcji słupowej 
z ryglami przyciesiowymi, przy czym niektórzy autorzy uważają je za 
reminiscencję budownictwa rzymskiego (Fehring 1987, s. 38; Binding 1989, 
s. 221). Znamy je z dwóch rejonów: północnych Niemiec i północnej 
Szwajcarii. Od początków swego istnienia występowały w trzech warian- 
tach różniących się sposobem fundamentowania. Były to budynki szkiele- 
towe o słupach nośnych wspartych na podkładach kamiennych lub drew- 
nianych, budynki o słupach osadzonych w poziomych belkach przycie- 
siowych i domy o słupach nośnych ustawionych na podmurówce lub su- 
chym murze. Powszechne były również warianty łączące te sposoby. W 
północnych Niemczech pojedyncze domy szkieletowe towarzyszące budow- 
lom słupowym znane są z osad obronnych i zamków typu motte datowanych 
na IX-X wiek. Najważniejszych odkryć dokonano w Elten i Meer w Nadre- 
nii (Hollstein 1968; Miiller-Wille 1968; Binding 1970), Elmendorf, Heessel i 
Wittekindsburg w Dolnej Saksonii (Schroller 1935, s. 35; Peters 1971; Zoller 
1969; 1971a; 1971b ). Wcześnie konstrukcja szkieletowa pojawiła się również 
w miejskiej osadzie w Magdeburgu. Domy na przyciesiach ułożonych na 
podmurówce datuje się tam na przełom IX i X 
ieku (NickeI 1973, s. 116- 
135; Scheftel 1990, s. 64; według ostatniej interpretacji H.-J. Brachmanna
>>>
Początki budynków o konstrukcji szkieletowej na terenie... 


77 


1995, s. 327-328, odkryte tam układy kamieni nie są podmurówkami domów 
drewnianych). Ściany domów szkieletowych wypełniano deskami piono- 
wymi lub poziomymi, a także plecionką. 
W północnej Szwajcarii najstarsze domy o konstrukcji szkieletowej od- 
kryto w Zurichu (ryc. 3) przy Munsterhoff (Schneider, Gutscher, Etter, 
Hanser 1982). Podobne informacje o nieco młodszych budynkach pochodzą 
z terenu dzisiejszej Storchengasse 8/13 (Schneider 1986, s. 190). W Bazylei 
przy Schneidergasse przebadano resztki budowli na przyciesiach z X/XI- 
XIII wieku. N a XI-XII wiek datowane są budynki z Petersgrube w tymże 
ośrodku (Berger 1963). Biorąc pod uwagę wszystkie znaleziska z Bazylei i 
Zurichu można powiedzieć, że były to budynki stosunkowo małe, jedno-Iub 
dwukondygnacyjne. Przyciesie układano niekiedy na suchym murze, ściany 
wypełniano plecionką oblepianą gliną, a rzadziej pionowymi dranicami osa- 
dzonymi w przyciesiach. Ściany działowe budowano z plecionki umocowa- 
nej w wewnętrzych przyciesiach lub bezpośrednio w ziemi (Schneider 1986, 
s. 19). 
W miastach północnych Niemiec budynki szkieletowe rozprzestrzeniły 
się w XII i XIII wieku, a więc w czasie powstawania i wczesnego roz- 
woju tych ośrodków. Najwcześniejsze znaleziska, datowane na XII wiek 
pochodzą z Getyngi i Lubeki. W wieku XIII występowały one we wszyst- 
kich badanych miastach (Scheftel 1990, s. 12-50). 
Wiele znal
zisk wskazuje na to, iż przejście od budownictwa słupowego 
do szkieletowego zachodziło nie bezpośrednio, lecz poprzez formy pośrednie. 
Konstrukcją pośrednią, jak już wspomniano, wydaje się być system bu- 
dowlany stosujący rygle przyciesiowe. Nie dostrzeżono jednak czasowego 
następstwa obu systemów; wydaje się, że rozwijały się one równolegle. Spo- 
tyka się teź budowle, w których między słupami wbitymi lub wspartymi na 
podkładkach rozpięte były podmurówki, jak przy Backerstrasse w Minden w 
Westfalii, w domach datowanych na XII wiek (Isenberg 1977a; 1977b; 1987). 
Konstrukcją przejściową były prawdopodobnie przyciesie okołkowane. N a 
ich obecność wskazuje się głównie w miastach północnoniemieckich - przy 
Schulstrasse w Emden w Dolnej Saksonii, w obiekcie datowanym przed 
XIII wiekiem (Haarnagel 1954; 1955; 1984; Brandt 1985) i przy Kleine 
Backerstrasse . w Hamburgu, prawdopodobnie z XIII wieku (Kellermann 
1948/1949; Schindler 1948/1949a; 1948/1949b; 1960). Znamy też kon- 
strukcje mieszkalne, w których zastosowano jednocześnie słupy zagłębione 
w podłoże i technikę szkieletową, jak w Haithabu, gdzie w niektórych do- 
mach słupowych ściany działowe budowano na przyciesi (Schietzel 1981, 
s. 37:'46), czy też w Staveren we Fryzji, w poziomie z XII-XIII wieku (Sar-
>>>
5 



;'2K
,b:
t" . 


o 


5 


r 


x 


() 


i' 
I 


, , 


(o 


". 


", 


G... ...._ 
.'... 
-
- .- 
'-.- -'_.. 
 -_.- 
,.- 
 
'. .c 
"- .-- : 110 



. . 
)i, 
", 


I 
I 
J 
,.,., \ 
'.'"0 I 
i 


-------- 
o 5 '. 
L__--.J 


Ryc. 3. Ziirich (Szwajca- 
ria), Miinsterhof. Budynki 
szkieletowe (wg Schneider i 
inni 1982) 


Fig. 3. Ziirich (Switzerland), 
Miinsterhof. Skeletal buil- 
dings (acc. to Schneider and 
others 1982)
>>>
Początki budynków o konstrukcji szkieletowej na terenie... 


79 


1m 


"'" 


C lub Fun 


Ryc, 4. Lubeka (Niemcy), Alfstrasse 38, Rekonstrukcja domu B, datowanego po 
1195 roku (wg Glaser 1985) 
Fig. 4. Lubeka (Germany), Alfstrasse 38. Reconstruction ofhouse B, dated after 
1195 (acc. to Glaser 1985) 


fatij 1975, s. 391-403). We wspomianymjuż Elten w Nadrenii odkryto dom 
szkieletowy ze słupami wkopanymi w obrębie wnętrza. 
Rozwinięty system szkieletowy osiągnął formę określaną jako "Fach- 
werk" lub konstrukcja ryglowa, która w pełnej postaci konstrukcję nośną 
oraz -ściany miała wzmocnione systemem rygli i zastrzałów - poziomych i 
skośnych belek stabilizujących słupy pionowe. Poziome rygle dawały pod-
>>>
DIELE 


". 
,. 
......
 


 
..... 
..0 


Ryc. 5. Getynga (Niemcy), Johannisstrasse 27. Dom o rozwiniętej konstrukcji 
szkieletowej (wg Stephan 1984) 
Fig. 5. Getynga (Germany), Johannisstrasse 27, House with a developed skeletal 
construction (acc. to Stephan 1984)
>>>
- 


Początki budynków o konstrukcji szkieletowej na terenie... 


81 


stawę do budowy ścian podzielonych na charakterystyczne pola wypełnione 
plecionką oblepioną gliną, okrzeskami kamiennymi lub cegłami. Najwcześ- 
niejsze przykłady konstrukcji ryglowej datowane są na koniec XII wieku, a 
w wieku XIII rozprzestrzeniają się szeroko na terenach Niemiec (Scheftel 
1990, s. 66), przesuwając się wraz z kolonizacją na wschód. We Wrocławiu 
konstrukcja ryglowa pojawiła się po 1241 roku, w Elblągu poświadczono ją 
około 1260 roku (Nawrolscy 1986; Nawrolski 1990, s. 158-159). Prawdopo- 
dobnie taki charakter miały domy z drugiej połowy XIII wieku odkryte w 
Gdańsku (Zbierski 1968; 1975, s. 63-65). 
Podsumowując rozważania o genezie i wczesnym rozwoju konstrukcji 
szkieletowej w Europie Środkowej można powiedzieć, że powstała ona w 
wyniku rozwoju budownictwa słupowego równolegle w co najmniej dwóch 
regionach: w północnych Niemczech i północnej Szwajcarii w IX-XI wieku. 
Przejście od budownictwa słupowego do szkieletowego dokonało się praw- 
dopodobnie drogą form pośrednich i mieszanych. Nieokreślone bliżej zna- 
czenie mogły mieć również wzorce drewnianego budownictwa rzymskiego. 
Szerokie rozprzestrzenienie się konstrukcji szkieletowych nastąpiło wraz 
z rozwojem miast w drugiej połowie XII i w XIII wieku. Wówczas to 
system ten, przyjmując formę ryglową, stał się podstawowym systemem 
budowy domów mieszczańskich. Jednocześnie w XIII wieku nastąpiło roz- 
przestrzenienie się budownictwa szkieletowego na terenie Śląska, Pomorza 
i wschodnich wybrzeży Bałtyku. 


Literatura 


Berger L, 
1963 Die Ausgrabungen am Petersberg in Basel. Ein Beitrag zur Friih- 
geschichte BaseIs, Basel. 


Binding G. 
1970 Die Ausgrabungen 1964/65 Baugeschichtliche Auswertung, [w:] G. Bin- 
ding, W. Janssen, F. Jungklaass, Burg und Stift Eltmann, Nieder- 
rhein. Archiiologische Untersuchungen der Jahre 1964/65, Diisseldorf, 
s. 1-234. 
1989 Fachwerkbau, [w:] Lexikon des Mittelalters, t. 4, Miinchen-Ziirich, 
s, 221-225. 


Brachmann J.-H. 
1995 Von der Burg zur Stadt - Magdeburg und die ostmitteleuropiiische 
Friihstadt. Versuch einer Schlussbetrachtung, [w:] Burg - Burgstadt
>>>
82 


Jerzy Piekalski 


- Stadt. Zur genese mittelalterlicher nichtagrarischer Zentren in Ost- 
mitteleuropa, red. H.-J. Brachmann, Berlin, s. 317-351. 


Brandt K. 
1985 Die Jriih- und hochmittela/terliche Entwicklung vom Emden, [w:] Stadt 
im Wandel. Kunst und Ku/turgeschichte des Biirgertums in Norddeut- 
schland, 1150-1650, red. C. Meckseper, Stuttgart, s. 151-166, 


Caune A. 
1984 Zilisca Rigi XII-XIV vv., Riga. 
Fehring G. 
1986 Stiidtischer Hausbau in Norddeutschland von 1150 bis 1250, [w:] 
Zur Lebensweise in der Stadt um 1200. Ergebnisse der Mittelalter- 
Archiiologie, red. H. Steuer, Kain-Bonn, s. 43-61. 
1987 Stiidtischer Hausbau des Hochmittelalters in Mitteleuropa, Siedlungs- 
forschung, t. 5, s. 31-65. 
Gupieniec R, 
1992 Uwagi o przemianach budownictwa drewnianego na prze/omie wczes- 
nego i późnego średniowiecza, Acta Universitatis Lodziensis, Folia Ar- 
chaeologica, t. 16, s. 221-239. 
Haarnagel W, 
1954 Vorliiufinger Bericht iiber das Ergebnis der Grabung 1952-1959 in Em- 
den, Jahrbuch der Gesellschaft fiir bildende Kunst und vaterlandische 
Altertiimer zu Emden, t. 34, s. 137-142. 
1955 Die Jriihgesichtliche Handelssiedlung Emden und ihre Entwicklung bis 
zum Mittela lter. Darstellung der Grabungen auJ der Stadtwarft Em- 
den aus den Jahren 1951 bis 1953 und ihrer Ergebnisse, Friesisches 
Jahrbuch 1955 (=Emden Jahrbuch, t. 35), s. 9-78, 
1984 Die Jriihgeschichtliche Handelssiedlung Emden und ihre Entwicklung 
bis zum Mittelalter, [w:] Archiiologische und naturwissenschaftliche 
Untersuchungen an liindlichen und Jriihstiidtischen Siedlungen im 
deutschen Kiistengebiet vom 9. Jh. v. Ch., red. H. Jahnkun, H. Rei- 
chstein, K. Schitzel, t, 2, Handelsplatze des friihen und hohen Mittel- 
alters, Weinheim, s. 114-135. 
Herrnbrodt A. 
1955-1956 Die Ausgrabungen auJ der Motte "Hoverberg" bei Birgelen, Kreis 
Geilenkirchen-Heinsberg, Bonner Jahrbuch, t. 155/156, cz, 2, 
s. 343-354. 
1958 Der Husterknupp. Eine niederrheinische Burganlage des Jriihen 
Mittelalters. Mit Beitriigen von WolJ Herre, Gertraud Siewing und 
Adelhard Zippelius, Beihefte der Bonner Jahrbiicher, t, 6, Kaln-Graz.
>>>
- 


Początki budynków o konstrukcji szkieletowej na terenie... 


83 


HolIstein E. 
1968 Jahrringchronologische Untersuchung von Holzproben aus der Motte 
bei Haus Meer, Gemeinde Biiderich, [w:] Rheinische Ausgrabungen 1, 
Beitriige zur Archiiologie des Mittela/ters, Koln-Graz, s. 92-96, 


Isenberg B. 
1977a Stadtkernarchiiologische Untersuchungen an der Biickerstrasse in Min- 
den 1979-1976, [w:] Zwischen Dom und Rathaus. Beitriige zur Kunst- 
und Ku/turgeschichte der Stadt Minden, red. H, Nordsiek, Minden, 
s, 129-196. 
1977b Die Ausgrabungen an der Biickerstrasse in Minden 1979-1976. Ein 
Vorbericht, Westfalen, t. 55, s. 427-449. 
1987 Zur Siedlungsgeschichte an der Biickerstrasse nach BeJunden der Aus- 
grabungen 1979-1979, [w:] Ausgrabungen in Minden, Biirgerliche 
Stadtkultur des Mittela/ters und der Neuzeit, Miinster, s.49-64. 
Kellermann V, 
1948-1949 Die Hamburger StadtbeJestigungen im Jriihen Mittelalter, Hammaburg, 
t. 1, s. 180-196. 
MiilIer-Wille M, 
1968 Eine Niederungsburg bei Haus Meer, Gemeinde Biiderich, Kreis Gra- 
venbroich, [w:] Rheinische Ausgrabungen 1. Beitriige zur Archiiologie 
des Mittelalters (=Beihefte der Bonner Jahrbiicher, t. 28), Koln-Graz, 
Nawrolscy G. i T. 
1986 Badania Starego Miasta w Elblągu w latach 1989-1984, Kwartalnik 
Historii Kultury Matrialnej, R. 34, nr 4, s. 609-648. 
N awrolski T. 
1990 Gebiiude und topographische Strukturen des 19. und 14. Jahrhunderts 
in Elbing, Liibecker Schriften zur Archaologie und Kulturgeschichte, 
t. 20, s. 157-172, 


Nickei E. 
1973 Magdeburg in karolingisch-ottonischer Zeit, Zeitschrift fiir Archiiolo- 
gie, t, 7, s. 102-142. 
Peter s H. G. 
1971 Die Wittekindsburq bei Rulle, Kreis Osnabriick, Archiiologisches Kor- 
respondenzblatt, t. 1, z. 4, s. 227-230. 


Piepers W. 
1960 Ausgrabungen auJ der Burg Holtrop bei Bergheim, Bonner Jalirbuch, 
t. 160, s, 374-407. 


lo....-
>>>
84 


Jerzy Piekalski 


Prokopek M. 
1976 Budownictwo ludowe w Polsce, Warszawa, 
Sarfatij H. 
1975 Digging in Dutch Towns-Twenty Five Years oJ Research by the ROB, 
Berichten van de Rijksdienst voor het Oudheidkundige Bodemonde- 
rzoek, t. 23, s: 367-420. 
Scheftel M. 
1990 Mittela/terlischer Holzbau in den Stiidten des niederdeutschen Rau- 
mes und der angrenzenden Kiinstgebiete, Liibecker Schriften zur 
Archiiologie und Kulturgeschichte, t. 20, s. 7-100. 
Schietzel K. 
1969 Die archiiologischen BeJunde der A usgrabung H aithabu 1963-1964, 
Berichte iiber die Ausgrabungen in Haithabu, t. 1, s. 10-57. 
1981 Stand der siedlungsarchiiologischen Forschungen in Haithabu - Ergeb- 
nisse und Probleme, Berichte iiber die Ausgrabungen in Haithabu, 
t. 16. 
Schindler R. 
1948-1949a Ausgrabungen in der Hamburger Altstadt, Hammaburg, t. 1, s, 25-33. 
1948-1949b Die Ausgrabungen in der Hamburger Altstadt im Jahre 1948, Hamma- 
burg, t. 1, s. 161-180, 
1960 Die Bodenaltertiimer der Freien und Hansestadt Hamburg, Hamburg. 
'Schneider J. E. 
1986 Der Stiidtische H ausbau im siidwestdeutsch-schweizerischen Raum, 
[w:] Zur Lebensweise in der Stadt um 1200. Ergebnisse der Mittel- 
alter-Archiiologie, red, H, Steuer, Kain, s. 17-38. 
Schneider J., Gutscher D., Etter H" Hauser J. 
1982 Der MiinsterhoJ in Ziirich. Berichte iiber die StadtkernJorschungen 
1977/78, t. 1-2, Olten-Freiburg im Br. 
SchrolIer H. 
1935 Die siichsische Wal/burg bei Heessel, Kreis Burgdorf, Nachrichten aus 
NiedersachsEms Urgeschichte, t. 9, s, 27-46. 


Schwarz W. 
1976 Bericht iiber die Ausgrabungen auJ Jer Burg bei Bunde, Kreis Leer, 
im Jahre 1979, Nachrichten aus Niedersachsens Urgeschichte, t. 45, 
s. 92-94. 
Stephan H. G. 
1984 Gedanken und BeJunde zur Problematik der archiiologischen Datierung 
von hochmittela/terlichen Stadtgriindungen am Beispiel von Gottingen,
>>>
Początki budynków o konstrukcji szkieletowej na terenie... 


85 


Ein dendrochronologisches Datum zur Friihgeschichte von Gottingen, 
Gottingenr Jahrbuch, t, 32, s. 41-55. 


Zbierski A. 
1968 Archeologiczne badania ratownicze przy ul. Ch/ebnickiej 48-50 w 
Gdańsku, Zeszyty Naukowe Politechniki Gdańskiej, Architektura, nr 9, 
s. 195-198. 
1975 Początki Głównego (PrawegojMiasta w Gdańsku, Kwartalnik Historii 
Kultury Materialnej, R. 23, nr 1, s. 55-66. 


Zippelius A. 
1958 Die Rekonstruktion und baugeschichtliche Stellung der Holzbauten auJ 
dem Husterknupp, [w:] A. Herrnbrodt, Der Husterknupp. Eine nie- 
derrheinische Burganlage des Jriihen Mittelalters, Koln-Graz. 


ZolIer D. 
1969 Burg ElmendorJ, Eine Dreihiigelmotte im Kreis Ammerland. Vorbe- 
richt iiber die Grabungen der Jahre 1966-1968, Neue Ausgrabungen 
und Forschungen in Niedersachsen, t. 4, s, 372-390. 
1971a Ringwall und Motte auJ der nordoldenburgischen Geest (Bokeler Burg 
und Burg Elmendor'/J, Archaologisches Korrespondenzblatt, t. 1, z, 4, 
s. 251-252. 
1971b Burgen und Adelssitze im Ammerland, [w:] Ringwall und Burg in der 
Archiiol.ogie West-Niedersachsens, red. H, Ottenjahn, Cloppenburg, 
s. 40-80. 


THE BEGINNINGS OF SKELETAL CONSTRUCTION 
IN CENTRAL EUROPE 


Summary 


The presented at temp t at the characterization of early development of skeletal 
construction is based on materials from the areas of contemporary Germany, nor- 
thern Switzerland, Poland, and east Baltic coast. It is generalIy assumed that 
in the process of development skeletal buildings were preceded by pillared houses 
with spandrel beams. The supporting elements of the latter consisted of posts dug 
or driven into the ground along the walIs and insi de the construction. The sides of 
the posts were provided with notches into which horizontal sp and rei beams were 
inserted. Walls, erected on the upper surfaces of the beams, were bunt of timbers 
set either verticalIy in notches cut in the spandrel beams ar horizontalIy between 
the supporting posts. There is also evidence ofpillared houses with sp and rei beams 
on which watt le infilling was fixed. An exceptional technique is setting spandrel 
beams on drystone walls.
>>>
86 


Jerzy Piekalski 


Originating in north Germany in the 9 th century, houses with walIs supported 
on spandrel beams were used until the end of the 12 th century. They occur in 
defensive settlements, motte castles, and trade settlements of the 9 th _10 th centu- 
ries. So far, there is insufficient evidence of their occurrence in the eastern part of 
Europe. 
Typical skeletal buildings are contemporaneous to pillared houses with span- 
drel beams. Known from two regions, northern Germany and northern Switzer- 
land, they are represented from the beginning by three typ es of foundation techni- 
ques. In the first group supporting posts of skeletal buildings were placed on stane 
or timber pads, in the second typ e the posts were set in horizontal spandrel beams, 
and finalIy, the posts could be placed on an underpinning brickwork ar drystone 
, wall. Walls were infilIed either with vertical ar horizontal timbers ar with wattle. 
Numerous finds suggest that the transition from pillared to skeletal construc- 
tion did 
ot occur directly but through several stages. Mixed constructions, em- 
ploying both posts driven into the ground and the skeletal technique, are also 
known. A developed skeletal system evolved into the form known as Fachwerk, 
in which the walIs and supporting construction were strengthened by a system of 
tie-beams and struts: horizontalIy and obliquely placed beams for the stabilisation 
of the vertical posts. Horizontal tie-beams formed the base for walIs, which were 
then divided into characteristic sections of wattle covered with clay ar bricks. The 
earliest examples of the tie-beam construction are dated to the late 12 th century, 
and by the 13 th century it had became common in Germany, spreading eastwards 
together with colonization. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Katedra Archeologii 
Uniwersytet Wroclawski 


Krzysztof Wachowski 


Mieszkańcy średniowiecznej posesji 
przy ul. Więziennej 10-11 we Wrocławiu. 
Próba identyfikacji w świetle militariów 


W trakcie kilkuletnich badań wykopaliskowych prowadzonych przez 
Katedrę Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego na posesji przy ul. Wię- 
ziennej 10-11 we Wrocławiu odkryto niewielki, ale o znaczącej wymowie 
zespół militariów.' Mamy tu na myśli zwłaszcza takie elementy, jak miecz 
i dwie ostrogi (ryc. 1), które są atrybutami rycerskimi i nie mieszczą się 
w realiach społecznych dość znacznie oddalonej od rynku strefy miasta. 
Podła kondycja tego regionu poświadczona jest przez źródła pisane, takie 
jak zapisy w księgach ławniczych, począwszy od 1345 roku (AP Wrocław, 
A.m.Wr. Gl, 1-20; Markgraf 1896, passim), księga podatkowa z 1403- 
1404 roku (AP Wrocław, A.m.Wr., K8, s. 12v-13, 15-16). 
Pełniejsza identyfikacja mieszkańców posesji przy ul. Więziennej 10-11 
możliwa będzie dopiero po kompleksowym opracowaniu materiałów. Nie- 
mniej militaria są tu źródłem nader istotnym. Są one związane z dwoma 
okresami chronologicznymi, z których każdy obejmował trzy wyróżnione 
w trakcie wykopalisk fazy: 1275-1350 (fazy II-IV) i 1245-? (fazy VIII-X). 
To właśnie ze starszego okresu, kiedy jeszcze dwie działki o zabudowie drew- 
nianej stanowiły całość, pochodzą dwie ostrogi i miecz, których obecność 
w tym miejscu jest tak bardzo intrygująca. Militaria z młodszego okresu - 
z dwóch działek o zabudowie murowanej - reprezentują uzbrojenie pospolite 
wśród szerszych warstw społeczeństwa miejskiego. 
Prócz militariów w rozważaniach uwzględniono także zabawki - gliniane
>>>
88 




tl 'r 
" 
I?'i 
I 11 
g{, -
 f .) } 
, "",\; 
r,
) f 
" r, t 
, 


ł-ł 
.:'y 
. 
-
?b- 
',.,..J 


o 
I 



 


@
 


5cm 
I 


.. 
.-. -. -- 


Krzysztof Wachowski 


(Jrnl 
04 Ci] 


3 



L 



 --=- :::0 ' 
- - -..
 . 
7 

. 
 


Ryc. 1. Wrocław, ul. Więzienna 10-11, Militaria: 1 - miecz, 2 - puginał, 3 - 
pochwa puginału, 4 - orzech kuszy, 5, 6 - ostrogi, 7 - wędzidło, 8 - pod- 
kowa 
Fig. 1. Wrocław, 10-11 Więzienna St. Military equipment: 1- sword, 2 - dagger, 
3 - dagger sheath, 4 - crossbow nut, 5, 6 - spurs, 7 - bit, 8 - horseshoe 


figurki koni, najczęściej z jeźdźcami. Znamienne, że najliczniej wystąpiły 
one w starszym z omawianych okresów. Można przyjąć, że dzieci bawiąc się 
najczęściej naśladują zachowania dorosłych, zwłaszcza z najbliższego oto- 
czenia. Posługują się przy tym zminiaturyzowanymi atrybutami ze świata 
dorosłych.
>>>
Mieszkańcy średniowiecznej posesji przy ul. Więziennej 10-11... 


89 


Problem nasz polega na identyfikacji takiego przedstawiciela społeczno- 
ści, który z jednej strony odznaczałby się dość niską kondycją majątkową, 
a z drugiej dysponowałby oporządzeniem wojownika (ostrogi) i konia 
(wędzidło) a ponadto miałby prawo do noszenia tego rodzaju broni jaką 
jest miecz. Pomijamy tu puginał, który mógł być w posiadaniu szerszych 
warstw społeczeństwa (Lewandowski 1986, s. 113). 
Dla interesującego nas okresu, z którego pochodzi omawiany zespół mi- 
litariów, znane są ze źródeł dwie kategorie ludności, odpowiadające naszym 
warunkom. W pierwszym przypadku chodzi o żołnierzy pozostających 
w służbie rady, jak np. wzmiankowany pod koniec XIV wieku zastępca 
wójta (advocatus substitutus, vnderJoit) wypełniający obowiązki militarno- 
policyjne tego urzędu (Schultz 1870, s. 170-172; Goliński 1990, s. 38-39), 
czy występujący we Wrocławiu od pierwszej ćwierci XIV wieku dowódca 
(capitaneus) oddziału (familia) kuszników lub strażników miejskich (CDS 
3, s. 48-50, 52, 71, 75). W drugim zaś przypadku chodzi o zawodowych 
najemników zamieszkujących raczej w pobliżu ośrodków ich potencjalnego 
zatrudnienia (siedzib książęcych, możnowładczych, dużych miast) niż na 
dalekiej wsi. Takie źródła, jak niedatowane, ale kładzione zgodnie na okres 
przed 1241 rokiem, pouczenie ławników magdeburskich dla księcia Henryka 
i wrocławian, mówiące o obowiązku wystawienia przez miasto 40 zbrojnych 
do walki z rozbójnictwem (KDS 2, nr 147), czy świadectwo kronikarskie 
o decydującym «dziale Wrocławia w wyprawie Henryka IV na Kraków w 
1289 roku (Kronika rymowana Ottokara styryjskiego, s. 281; Goliński 1989, 
s. 27-28) sugerować mogą wykorzystywanie przez komunę już w XIII wieku 
najemnej siły wojskowej. Dodajmy do tego obowiązek konnej czyli ry- 
cerskiej służby wojskowej spoczywającej na wielu, nie przygotowanych do 
tego przecież, wrocławskich patrycjuszy z tytułu posiadania wsi, wójtostw, 
sołectw czy młynów, aby nie mieć wątpliwości, iż obok pieszych kuszników 
i strażników przy bramach, w mieście szukać mogli zatrudnienia zbrojni 
o dużo kosztowniejszym "warsztacie pracy" . 
Hipoteza nasza wydawala się być do niedawna wysoce prawdopodobna. 
Ostatnio jednak uzyskaliśmy wyniki badań archeozoologicznych, których 
wstępne ustalenia - bez rozbicia na poszczególne fazy chronologiczne - są 
jednoznaczne: w całym zbiorze kości z ul. Więziennej 10-11 niemalże nie 
ma fragmentów, które można by łączyć z trzodą chlewną. Zdaje się to 
oznaczać, że działka ta wchodziła w obręb osadnictwa żydowskiego, a to 
stawia problem identyfikacji mieszkańców posesji przy ul. Więziennej 10- 
11 we Wrocławiu w zupełnie nowym świetle.
>>>
90 


Krzysztof Wachowski 


Literatura 


AP Wrocław, A,m.Wr. 
Archiwum Państwowe we Wrocławiu, Akta miasta Wrocławia, Księgi. 
CDS 3 
1860 Henricus Pauper. Rechnunyen der Stadt Breslau ,von 1229-1958, wyd. 
C. Griinhagen, Codex Diplomaticus Silesiae, t. 3, Breslau. 
Goliński M. 
1989 Czy Wroclaw był partnerem politycznym dla Henryka IV Prawego?, 
Acta Universitatis Wratislaviensis, nr 979, Historia 69,' Wrocław, 
s. 21-31. 
1990 Uzbrojenie mieszczańskie na Śląsku od połowy XIV do końca XV w., 
Studia i Materiały do Historii Wojskowości, t. 33, s. 3-64. 


KDS2 
1959 Kodeks Dyplomatyczny Śląska, t. 2, wyd, K. Maleczyński, A. Sko- 
wrońska, Wrocław. 
Kronika rymowana Ottokara styryjskiego 
1890 Monumenta Germaniae Historica, Deutsche Chroniken und andere 
Geschichtsbiicher des Mitte/a/ters, t, 5, cz. 1, Hannover. 
Lewandowski M, 
1986 Puginały średniowieczne z ziem polskich, Mediaevalia archaeologica, 
Acta Archaeologica Lodziensa, t. 31, s. 101-119. 
Markgraf H, 
1896 Die Strassen Breslaus nach ihrer Geschichte und ihren Namen, Bres- 
lau. 


Schultz A. 
1870 Aus dem Stadtarchive zu Jauer, Uber die Waffenbestande in Jauer 
im 15. Jahrhundert, Zeitschrift des Vereins..., t, 10, z, 1. 


THEJNHABITANTS OF A MEDIEVAL PLOT 
AT 10-11 WI
ZIENNA ST. IN WROCLA W: 
AN ATTEMPT AT IDENTIFICATION IN THE LIGHT 
OF MILITARY EQUIPMENT 


Summary 


Exploratory excavation mounted on a plot at 10-11 Więzienna St. in Wrocław 
resulted in the discovery of military equipment dated to two chronological phases 
of 1275-1350 and 1245-?, These finds are especialIy significant, a sword and spurs
>>>
Mieszkańcy średniowiecznej posesji przy ul. Więziennej 10-11... 


91 


being knightly attributes that fail to conform to the reality of an urban 'area which 
was considerably remote from the market square. In the earlier layers the military 
equipment was accompanied by horse figurines, frequently with riders. 
As it can be inferred from the sources, the inhabitant of the plot under discus- 
sion might have belonged to one of two social groups. He could have been either a 
soldier in service of the city council (e.g. a deputy of the chief oflicer of a village, 
known since late 14 th century, or the commander of crossbowmen or city wardens, 
known since early 14 th century) or a professional mercenary engaged in mounted 
military service, employed by the community or by a patrician. 
Unfortunately, the presented hypothesis has certain drawbacks; the results of 
archaeozoological analysis proved a lack of pig bones on the plot, which would 
suggest that it was occupied by a Jewish settlement. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polon a, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Katedra Archeologii 
Uniwersytet Wroclawski 


CEZARY BUŚKO 


Urządzenia wodno-kanalizacyj ne 
w średniowiecznych i renesansowych 
miastach śląskich 


Skalę problemów związanych z zaopatrzeniem w wodę średniowiecznych 
miast śląskich najlepiej mogłoby zobrazować zestawienie liczbowe orientują- 
ce w potrzebach poszczególnych ośrodków. W praktyce ustalenie tych 
danych jest znacznie utrudnione lub wręcz niemożliwe. O ile nie spra- 
wia większych kłopotów oszacowanie ilości wody przeznaczonej do 
bezpośredniej konsumpcji, o tyle brak podstaw do określenia zapotrzebo- 
wania na wodę wykorzystywaną w produkcji (np. w przemyśle spożywczym 
lub garbarstwie), hodowli zwierząt czy innych zajęciach gospodarczych 
oraz do utrzymania higieny osobistej. Przyjmuje się, że w 1595 roku 
zużycie wody we Wrocławiu wynosiło 3000 m 3 na dobę (Maleczyński, 
Morelowski, Ptaszycka 1956, s. 167). Nie trzeba chyba udowadniać, że 
część zapotrzebowania pokrywano bezpośrednio z naturalnych zbiorników 
wodnych, których wykorzystanie nie wymagalo żadnych inwestycji poza 
ewentualną budową nieskomplikowanych pomostów ułatwiających dostęp 
do wody. Stwierdzenie to odnieść możemy do niektórych, szczególnie" wo- 
dochłonnych" rzemiosł jak np. garbarstwa (moczenie i płukanie skór). Za- 
pewne także nie jest przypadkową lokalizacja wrocławskich rzeźni czy też 
łaźni w bezpośrednim sąsiedztwie bieżącej wody. Zagadnienia związane 
z wykorzystaniem naturalnych zbiorników wodnych pominę w niniejszych 
rozważaniach, gdyż to nie woda docierała do człowieka lecz właśnie człowiek 
przychodził do wody. 
Z odwrotną sytuacją mamy do czynienia w przypadku studni i wodo-
>>>
94 


Cezary Buśko 


ciągów. Tutaj potrzeby ludności powodowały konieczność jak największego 
przybliżenia źródła do użytkownika, a pochodząca z tych urządzeń 
woda wykorzystywana była głównie w gospodarstwie domowym oraz w 
niektórych działach produkcji (np. w browarnictwie czy piekarstwie). 
Jak wskazuje na to przykład Wrocławia studnie pojawiają się w mia- 
stach już w momencie lokacji, co znaczy, że były on
 przewidziane w 
planie zagospodarowania poszczególnych działek miejskich. Znajdują się 
one w części zatylnej działki, w partii przeznaczonej także na pomieszcze- 
nie kloak. . Takie ich usytuowanie oraz znaczne podobieństwa konstruk- 
cyjne w wielu przypadkach uniemożliwiają rozróżnienie tych obiektów. 
Najczęściej przyjmowanym kryterium wyróżniającym jest obecność lub 
brak pia.skowego filtra pomiędzy drewnianą cembrowiną a otaczającym 
ją gruntem. Urządzenia zaopatrzone w filtr uznawane są za studnie, zaś 
pozbawione piaskowej otuliny za kloaki. Wydaje się jednak, iż nie jest 
to zbyt przekonywujące kryterium, gdyż źródła pisane poświadczają, że 
średniowieczni mieszczanie zdawali sobie sprawę z negatywnego wpływu 
qieczystości na otoczenie. Co prawda znajdowało to swój wyraz tylko 
w przepisach budowlanych precyzyjnie określających miejsce usytuowania 
kloaki w stosunku do sąsiednich działek (Reczek, Twardzik 1972, s. 182) lecz 
nie możemy wykluczyć, że świadomie stosowano także dodatkowe uszczel- 
nienia lub filtry, co sugerują obiekty zaopatrzone w filtr i wypełnione fe- 
kaliami. W literaturze określa się je jednakże jako studnie zamieniane po 
zamuleniu w kloaki. Sytuacja taka zmusza do pozostania przy stwierdze- 
niu, że na obecnym etapie badań nie ma możliwości precyzyjnego rozdzie- 
lenia tych obiektów. W niniejszym opracowaniu przyjęto, że śtudnią na- 
zywany będzie obiekt nie wypełniony fekaliami, zaś kloaką obiekt z takim 
właśnie wypełniskiem, nie przesądzając pierwotnej jego funkcji. W przy- 
padku braku określenia zawartości przyjęto identyfikację podaną przez au- 
torów odnośnego opracowania. 
Najstarsza studnia z terenu Śląska odsłonięta przy ołbińskim zespole 
klasztornym datowana jest na pierwszą połowę XII wieku (Piekalski 1991, 
s. 27, 129-130). Kolejne pojawiają się dopiero w zespołach miejskich. 
N a badanym obszarze głębokość studni zależna była od poziomu wód 
gruntowych i wahała się od około 1,5 (Wrocław, ul. Więzienna 11) ,do około 
8,5 m (Jelenia Góra, ul. Krótka). W rzucie poziomym miały one kształt 
okrągły (głównie kamienne), kwadratowy lub zbliżony do kwadratu oraz 
sporadycznie prostokątny (Wrocław, ul. Więzienna 11). We wszystkich 
przypadkach, w których określono gatunek drewna, mieliśmy do czynienia 
z dębem. Mimo, iż jest to drewno twarde i dość trudne w obróbce po- 
szczególne elementy studni wykonywane były niezwykle starannie w sposób
>>>
. 


:
 


. 




 


. 
Ryc. 1. a - Wrocław, ul. Ka;cerska Górka 13, obiekt nr 45 (studnia); b - Wrocław, 
ul. Kacerska Górka 13, obiekt nr 46 (studnia); c - Brzeg, ul. Mleczna, 
obiekt nr 6 (studnia); d - Wrocław, ul. Kacerska Górka '13, obiekt nr 39 
(studnia); e - Wrocław, ul. Kacerska Górka 16, studnia; f - Wrocław, 
ul. Kacerska Górka 16, studnia; g - Brzeg, ul. Mleczna, obiekt nr 7 (stu- 
dnia) (a, b, d wg Laciuk; c, g, wg Kubów; e, f, wg Berduła) 
Fig. 1. a - Wrocław, 13 Kacerska Górka St., structure 45 (well); b - Wrocław, 13 
Kacerska Górka St., structure 46 (well); c - Brzeg, Mleczna St., structure 
6 (well); d - Wrocław, 13 Kacerska Górka St., structure 39 (well); e _ 
Wrocław, 16 Kacerska Górka St., welI; f - Wrocław, 16 Kacerska Górka 
St., welI; g - Brzeg, Mleczna St., structure 7 (well) (a, b, d acc. to Laciuk; 
c, g acc. to Kubów; e, f acc. to Berduła)
>>>
96 


Cezary Buśko 


zapewniający dokładne dopasowanie części składowych i umożliwiająGY 
utrzymanie szczelności cembrowiny. W niektórych przypadkach szalunki 
obsypywano z zewnątrz czystym piaskiem izolującym dodatkowo od oto- 
czenia lub oblepiano gliną. 
Studnie odkryte na terenie miast śląskich charakteryzują się znaczną 
rozmaitością rozwiązań konstrukcyjnych. Najprostszy typ reprezentuje 
średniowieczna (brak bliższej chronologii) studnia odkryta w Paczkowie 
w tylnej partii działki przy ul. Wojska Polskiego 17 (ryc. 2: f). Wyko- 
nano ją z dwóch połówek wydrążonego dębu o średnicy około 85 cm (przy 
średnicy otworu 70-78 cm); osiągała ona głębokość najprawdopodobniej 
przekraczającą 3 m. Tego typu konstrukcja wymaga1a specjalnej, zbliżonej 
do dzisiejszej techniki budowy polegającej na wydobywaniu ziemi z wnętrza 
otworu i stopniowym obsuwaniu cembrowiny w głąb (Macewicz 1987-1988, 
s. 50-54). 
Przypuszczalnie w podobny sposób budowano studnie mające kamienną 
cembrowinę wykonaną bądź z łamanego kamienia (Jelenia Góra, ul. Krót- 
ka 5, XV-XVI wiek; Kołomański 1991, s. 148; Lwówek Śląski, ul. Stogryna, 
XIII-XIV wiek; tenże 1989, s. 131), bądź ze starannie obrobionych ciosów 
piaskowca (Lwówek Śląski, ul. Stogryna, XIII-XIV wiek; Kołomański 1990, 
s. 184) oraz obiekty o mieszanej, drewniano-kamiennej konstrukcji (Niemo- 
dlin, pierwsza połowa XV wieku; Spychała, Kubów 1983, s. 76-79). 
Pozostałe typy studni wznoszono we wcześniej wykonanych wkopach. Z 
ul. Kacerska Górka 16 we Wrocławiu pochodzi studnia datowana dendrolo- 
gicznie na 1222 rok (Berduła, Karst, Fabisiak, Zalewski 1993, s. 107-108), 
której cembrowinę tworzyły pionowo wbite dranice łączone na własne pióro. 
Nie miała ona żadnych dodatkowo wzmacniających elementów nie licząc 
szalunku wkopu składającego się z desek ułożonych poziomo na sztorc i' 
łączonych na styk. Szalunek ten stabilizowały niewielkie kołki wbite w 
narożnikach (ryc. 1: f). 
W innych przypadkach szkielet stabilizujący całość założenia tworzyła 
konstrukcja słupowa. Najmniej złożoną - i najprawdopodobniej najstarszą 
- prezentują studnie, gdzie cztery narożne słupy klinowały cembrowinę 
składającą się z pionowo bitych dranic łączonych na własne pióro (Wrocław, 
ul. Kacerska Górka 18, 1218 rok; Buśko, Piekalski 1993a, s. 131-132; 
Wrocław, ul. Bernardyńska, obiekt nr 14, średniowiecze; Wiśniewski 1991, 
s. 128-132) lub też z położonych na sztorc desek łączonych w narożnikach na 
styk, jakie odkryto w Brzegu (ul. Mleczna, obiekt nr 7, XIII wiek; Kubów 
1981, s. 43-44) (ryc. 1: g), Namysłowie (ul. Harcerska, średniowiecze; Ma- 
cewicz, Spychała 1991, s. 47-52) (ryc. 2: d) czy Wrocławiu (ul. Kacerska 
Górka 16, obiekt nr 2, 1237 rok; ul. Kacerska Górka 12, obiekt nr 1, 1205
>>>
c 



\. 
.8 


lłO &ł o..Ą.. Dzr)tJZI ł:i "" 
r 


L-...:'- 


ś 
. 
, 


.fI- 


Ił 



cm 


r-'-- / 


f 


Ryc. 2. a - Wrocław, ul. Bernardyńska, obiekt nr 6 (studnia); b - Wrocław, 
ul. Bernardyńska, obiekt nr 19 (studnia); c - Wrodaw, ul. Bernardyńska, 
obiekt nr 10 (studnia), d - Namysłów, ul. Harcerska, studnia; e - Głogów, 
ul. Grodzka 9, obiekt nr 2 (studnia); f - Paczków, ul. Wojska Polskiego, 
studnia (a, b, c, e wg Wiśniewski; d, f wg Macewicz) 
Fig. 2. a - Wrocław, Bernardyńska St., structure 6 (well); b - Wrocław, Ber- 
nardyńska St., structure 19 (well); c - Wrocław, Bernardyńska St., struc- 
ture 10 (well); d - Namysłów, Harcerska St., welI; e - Głogów, 9 Grodzka 
St., structure 2 (well); f-Paczków, Wojska Polskiego St., welI (a, b, c, e 
acc. to Wiśniewski; d, g acc. to Macewicz)
>>>
98 


Cezary Buśko 


rok; Berduła, Karst, Fabisiak, Zalewski 1993, s. 106-108; ul. Kacerska 
Górka 13, obiekt nr 39: Laciuk, Wolfram 1993a) (ryc. 1: d). W północno- 
wschodnim narożniku studni z ul. Kacerska Górka 16 odnotowano mniejszą 
konstrukcję drewnianą zrobioną z desek wbijanych pionowo w podłoże. 
N apływ kurzawki uniemożliwił dokładniejsze rozpoznanie tego elementu. 
Kolejną, młodszą i najliczniejszą grupę prezentują studnie, w których 
prócz słupów zastosowano dodatkowo elementy wzmacniające całą kon- 
strukcję, jak np. różnego rodzaju rozpory montowane pomiędzy piono- 
wymi elementami (Brzeg, ul. Mleczna, studnia nr 6, XIV-XV wiek; Kubów 
1981, s. 44-45; ryc. 1: c; Wrocław, ul. Więzienna 11, jednostka stratygra- 
ficza 80, 1273 rok; Borkowski, Buśko, Piekalski 1993, s. 295-296; Środa 
Śląska, ul. Matuszewskiego, obiekt nr 11, XIV-XV wiek; Berduła 1990, 
s. 16-17; Wrocław, ul. Igielna 8, obiekt nr 4, XV wiek; Piekalski 1988, 
passim; Wrocław, ul. Wita Stwosza, koniec XIII wieku; Kaźmierczyk 1970, 
s. 67-79; Głogów, ul. Grodzka 7, obiekt nr 34, średniowiecze; Wiśniewski 
1992, s. 195-197) czy dolne ramy, w których zaczopowano pionowe słupy 
(Wrocław, wykop nr II, koniec XIII wieku; Lodowski 1961, s. 40-42; 
Wrocław, ul. Kacerska Górka 13, obiekt nr 45, 1343 rok i nr 46, 1345 rok; 
Laciuk, Wolfram 1993b, s. 326) (ryc. 1: a, b). W kilku przypadkach zano- 
towano cembrowinę składającą się z dwóch autonomicznych części - dolnej 
i górnej (Wrocław, wykop nr II; Lodowski 1961, s. 40-42; Wrocław, ul. Ber- 
nardyńska, średniowiecze; Wiśniewski 1991, s. 105-139) (ryc. 2: a-c). 
Najprawdopodobniej w końcu XV - początku XVI wieku pojawiają 
się studnie o specyficznej konstrukcji polegającej na zastosowaniu rozpór 
krzyżowych przebiegających w świetle szybu. Znane są one między innymi 
z Wrocławia (ul. Nożownicza 27, XVII wiek; Buśko, Piekalski 1994, s. 418) 
i Głogowa (ul. Grodzka 6 i 9, XVI wiek; Wiśniewski 1992, ryc. 32 i 38) 
(ryc. 2: e). 
Odrębnym zagadnieniem jest lokalizacja studni w obrębie miejskiej za- 
budowy. Problem ten rozpatrywany był niedawno w opracowaniu doty- 
czącym zaopatrzenia w wodę średniowiecznego i renesansowego Wrocławia 
(Wiśniewski 1995), jednakże w świetle dostępnego materiału nie można zgo- 
dzić się z zaprezentowaną przez autora koncepcją "krokowego" odsuwania 
studni czerpalnych od centrum miasta. Według niej w XII(?)-XIII wieku 
studnie w sposób dowolny lokalizowane były na zapleczach poszczególnych 
parcel (skąd w XII wieku parcele?), jednakże - w związku z postępującym 
zanieczyszczeniem podwórzy - dość szybko (XIV wiek) przeniesione zostają 
na ogólnodostępne place i ulice, aby w wiekach XV i XVI wrócić na zaplecza 
mieszczańskich działek. Dodatkowo, pomiędzy końcem XIII a XV wie- 
kiem mieszczanie wrocławscy budować mieli "...całe zespoły studzienne
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych.., 99 


usytuowane na obrzeżach..." miasta (Wiśniewski 1995, s. 140-141), jakie 
odsłonięto przy ul. Bernardyńskiej i na placu Dominikańskim. 
Uwarunkowania sanitarne determinujące jakoby zmiany w lokowa- 
niu studni nie mają żadnego uzasadnienia. Dotychczasowe badania nie 
upoważniają bowiem do przyjęcia tezy, że pomiędzy XIII a XIV wie- 
kiem zachodziły istotne zmiany w intensywności narastania warstw 
śmietniskowych w obrębie mieszczańskich działek. Istnieją natomiast prze- 
konywające dowody, że place i ulice nie różniły się od nich czystością (por. 
np. Buśko, Piekałski 1991, passim; Buśko w druku). Co więcej, XV- 
wieczne i młodsze studnie z konieczności wkopywane były w starsze na- 
warstwienia, załegające na podwórzach. Faktem jest, że zaopatrywano je 
wówczas w filtry w postaci warstwy piasku otaczającej cembrowinę, lecz ta- 
kie zabezpieczenia znane są także i z ostatniej tercji XIII wieku (Wrocław, 
ul. Więzienna 11, jednostka stratygraficzna 80). Nie negując istnienia 
ogólnodostępnych punktów czerpania wody stwierdzić należy, że do tej pory 
we Wrocławiu odkryto jedynie dwie studnie usytuowane na ulicy (ul. Ka- 
cerska Górka), lecz nie mamy pewności, czy nie są one pozostałością po 
starszym układzie urbanistycznym. Brak ich natomiast w innych miastach 
śląskich, wyjątek w tym zakresie stanowi studnia z Namysłowa usytuo- 
wana przy krawędzi ulicy (Macewicz, Spychała 1991, s. 47-52). Natomiast 
z Wrocławia znane są XIV-wieczne 'studnie znajdujące się na parcelach 
przy ul. Świdnickiej (Gołubkow 1967, s. 264), ul. Kacerska; Górka 13 i 15 
(Lachik, Wolfram 1993b, s. 326) oraz ul. Więziennej 29 (Buśko, Chorow- 
ska, Piekalski w druku). ,Dwie ostatnie, z których jedną nadbudowano 
przy użyciu cegieł, mimo objęcia parcel przez zabudowę murowaną, nadal 
funkcjonowały w obrębie piwnic XV-wiecznych kamienic. XIV-wieczne stu- 
dnie czerpalne znane są także np. z dzialek przy ul. Stogryna we Lwówku 
Śląskim (Kołomański 1989, s. 131; 1990, s. 184), ul. Wojska Polskiego w 
Brzegu (Gołubkow 1964, s. 220), ul. Dzielnej w Lubaniu (Kaletyn 1976, 
s. 261), ul. Partyzantów w Legnicy (Jacyk 1988, s. 174). 
N ależy również wykluczyć możliwość funkcjonowania na obrzeżach 
Wrocławia "zespołów studziennych". W przypadku placu Dominikańskiego 
mamy bowiem do czynienia ze studniami, z których część powstała jeszcze 
przed lokacją miasta i dodatkowo są one zróżnicowane chronologicznie. 
Obiekty odsłonięte przy ul. Kacerska Górka 16 dendrologiczni e datowane 
są na 1222 rok (obiekt nr 1) i na 1237 rok (obiekt nr 2), przy ul. Kacerska 
Górka 12 na rok 1205 (obiekt nr 1; Berduła, Karst, Fabisiak, Zalewski 1993, 
s. 106-108), a przy ul. Kacerska Górka 18 na rok 1218 (jednostka stratygra- 
ficzna 8; Buśko, Piekalski 1993a, s. 131-132). Mimo, że w ich bezpośrednim 
sąsiedztwie nie natrafiono na obiekty mieszkalne nie można wykluczyć, iż
>>>
100 


Cezary Buśko 


studnie znajdowaly się w obrębie wydzielonych zespołów gospodarczych, 
gdzie inne elementy zabudowy uległy całkowitemu zniszczeniu w wyniku 
późniejszej, intensywnej działalności budowlanej. Przypuszczenie to zdaje 
się potwierdzać odkrycie przy ul. Kacerska Górka 5 znikomych resztek bu- 
dynku datowanego na pierwszą połowę XIII wieku (Lewicka-Cempa, Kudła 
1993, s. 193-197). Natomiast bez wątpliwości z zabudową mieszkalną 
wiązać można studnie datowane dendrologicznie na 1343 i 1345 rok (obiekt 
nr 45 i 46), odkryte na zapleczach budynków Kacerska Górka 13 i 15 
(Laciuk, Wolfram 1993b, s. 326). 
N ajpewniej z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku stu- 
dni z ul. Bernardyńskiej znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie 
średniowiecznej zabudowy mieszkalnej i gospodarczej (Wiśniewski, Płonka 
1991, passim; Wiśniewski, Płonka, Wiśniewski, passim). 
Jako nieporozumienie należy także określić sugestię jakoby zaznaczające 
się w pierwszej połowie XIII wieku "...różnice w technice ciesielskiej mogą 
wynikać z faktu wykonania studni wewnątrz i na zewnątrz murów przez 
dwa oddzielne zespoły cieśli." (Wiśniewski 1995, s. 142). Pomijając fakt, 
że wewnętrzny pierścień murów obronnych powstal nie wcześniej niż w la- 
tach 40-tych XIII wieku należy podkreślić, iż jak dotychczas z obszaru 
"wewnątrz murów" nie znamy żadnej studni datowanej na pierwszą połowę 
XIII wieku. 
N aj prawdopodobniej z powodu zwiększonego zapotrzebowania na 
wodę, którego nie były w stanie pokryć studnie czerpalne, w miastach 
śląskich zaczynają powstawać wodociągi. W Europie Środkowej wodociągi 
pojawiają się naj wcześniej w klasztorach (np. Grewe 1986, s. 282-285), 
nieco później w zamkach (np. Harzburg 1065-1074; Busch 1985, s. 301), 
a następnie w miastach (Londyn 1236, Lubeka 1294, Praga 1314, Helm- 
stedt 1329, Zittau 1376 czy też Jihlava 1389; Busch 1985, s. 302; Hof- 
fman 1992, s. 93). Wykorzystywane przy ich budowie rury produkowano 
z rozmaitych surowców, np. z ołowiu, brązu, drewna, gliny i piaskowca. 
Wnosząc ze źródeł pisanych na Śląsku naj wcześniej pojawiły się one na tere- 
nie Wrocławia. Pierwsza wzmianka o dystrybucji wody we Wrocławiu znaj- 
duje się w dokumencie wydanym 31 stycznia 1272 roku, będącym jednakże 
najpradopodobniej XIV-wiecznym falsyfikatem (lrgang 1988, nr 448). Jest 
w nim mowa o przyzwoleniu księcia Henryka IV na prowadzenie i korzy- 
stanie z wody ("...in ductione aquarum ei in eius usibus...") przez mie- 
szczan dla własnych potrzeb. Większość badaczy interpretuje tę wzmiankę 
jako dowód na XIII-wieczną metrykę wrocławskich wodociągów (np. Bu- 
sch 1985, s. 302; Wiśniewski 1995, s. 143). Są to chyba zbyt daleko 
idące interpretacje, gdyż lakoniczność informacji nie pozwala na jakiekol-
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych... 101 


wiek bliższe określenie form dystrybucji wody. Poświadcza ona jedynie, 
że w średniowiecznym Wrocławiu woda miała wymierną wartość i nie była 
ogólnodostępnym dobrem. 
Rachunki miejskie z lat 1386-1387 informują o budowie wodociągów z 
rurmusem zlokalizowanym na rogu ul. Kiełbaśniczej i Odry (Długoborski, 
Gierowski, Maleczyński 1958, s. 184) oraz poświadczają obecność rur- 
mistrza pobierającego opłatę w wysokości 6 grzywien (CDS III, s. 147). 
W roku 1445 wzmiankowany jest Wasserhaus znajdujący się koło Bramy 
Młyńskiej; zburzony w 1479 roku i odbudowany w roku 1538 (Długoborski, 
Gierowski, Maleczyński 1958, s. 219, przypis 62). W roku 1483 urząd mi- 
strza wodociągów obejmuje niejaki Stenzel. W spisie przedmiotów, któ- 
re otrzymał on z tej okazji widnieją łańcuchy, żelazne pobijaki (Schle- 
geln), siekiery, żelazne kliny, szufle, rydle (Grabscheiten) oraz motyki lub 
grace (Hauen) (SRS III, s. 279). Kolejny, niestety, zdekompletowany 
dokument pochodzący z połowy XV wieku (WAP Wrocław, Akta Mia- 
sta Wrocławia, nr 12)1 zawiera opis przebiegu systemu wodociągowego 
złożonego z przewodów ceramicznych i drewnianych oraz licznych rząpów. 
Rozpoczynał się on rurmusem zlokalizowanym w pobliżu klasztoru Ber- 
nardynów, a zaopatrywal w wodę między innymi wschodnie i południowe 
rejony Wrocławia. Woda doprowadzana była do studni publicznych, bądź 
też bezpośrednio na zaplecze parcel mieszczańskich. W tym drugim przy- 
padku koszty konserwacji nitki odbiegającej od magistrali ponosił właściciel 
działki. Opiekujący się publicznymi wodociągami rurmistrz otrzymywał 1- 
2 grosze od ułożenia łokcia drewnianych rur, zaś 4 grosze za ułożenie łokcia 
tzw. "Ryner Buchsen" , czyli najprawdopodobniej rur ceramicznych. W 
roku 1539 powstaje rurmus obok młyna Macieja, spalony i odbudowany w 
1551 roku, a nowomiejscy karczmarze otrzymują własny wodociąg w latach 
1567-1588. Wreszcie na miejscu bramy Kacerskiej powstaje w 1596 roku 
nowy rurmus wzniesiony przez pochodzącego z Gdańska Jana Schnei- 
dera (Długoborski, Gierowski, Maleczyński 1958, s. 219, przypis 62). W 
roku 1565 zamontowano w kancelarii miejskiej urządzenie doprowadzające 
bieżącą wodę. O tym, iż nie była to zbyt kosztowna inwestycja świadczy 
opłata za wykonanie zlecenia w wysokości 4 groszy (Żerelik 1993, s. 38). Dla 
porównania, rok wcześniej za szpulę sznurka zakupionego do izby rajców 
zapłacono 3 grosze, a za sześć drewnianych puszek na dokumenty - 9 groszy 
(Żerelik 1993, s. 36). Niewątpliwie sporo jest przesady w XVI-wiecznym 
opisie Stenusa mówiącym, że wszystkie budynki znajdujące się w obrębie 


1 Dziękuję dr. Mateuszowi Golińskiemu za udostępnienie tłumaczenia dokumen- 
tu,
>>>
102 


Cezary Buśko 


murów zaopatrywane były w wodę przez podziemne wodociągi wychodzące 
"... z wielkiego koła, które tłoczy wodę do drewnianych rur obdzielając 
nią wszystkie drogi i ulice. I chociaż najwięcej wody zużywają ci, którzy 
wykorzystują do warzenia piwa, to jednak czerpie się ją także w publicz- 
nych budynkach i w domach prywatnych, czy to dzięki przystosowanym 
do tego rurkom, przez które woda tryska wysoko ponad ziemię, czy to z 
wykopanych na wzór cystern zbiorników, które są zamykane i strzeżone w 
miejscach publicznych." (Stein 1995, s. 35). Przekaz ten wskazuje jednak 
na powszechne wykorzystywanie tego typu urządzeń. 
Początków wodociągów w Legnicy dopatrywać się należy około połowy 
XIV wieku, gdyż w 1368 roku miasto zakupuje cztery okrąglaki mające 
służyć jako przewód wodociągowy położony w okolicy cmentarza należącego 
do kościoła św. Piotra i Pawła. W roku 1412 założono studnię wodociągową 
w okolicy targu skórzanego, a z 1451 roku pochodzi wzmianka o wodociągu 
prowadzącym od Młynówki do studzien przy ul. św. Piotra. W 1430 roku 
za młynem miejskim powstaje rurmus doprowadzający wodę do dwóch pu- 
blicznych zbiorników (Kudła 1973, passim). Wodociągi otrzymują także i 
inne miasta śląskie, np. Środa Śląska w drugiej połowie XV wieku (Kudła 
1973, s. 11), Brzeg w końcu XV wieku (Kubów 1981, s. 46), a w wieku XVI 
notujemy je również w Legnicy, Raciborzu, Głogówku, Prudniku, Otmucho- 
wie, Kłodzku i Bystrzycy Kłodzkiej (Kalinowski, Keckowa 1978, ryc. 225). 
Listę tę w znacznym stopniu uzupełniają wyniki badań archeologicz- 
nych. Z samego Wrocławia znamy kilka odcinków wodociągów. N ajstar- 
szym z nich jest 12-metrowy odcinek złożony z 33 ceramicznych segmentów 
o długości 34-36 cm i średnicy otworów 14-15, 8-10 cm. Profilowane 
ściany nadawały im "pucharowaty" kształt (ryc. 3: d), wykorzystywany 
przy łączeniu poszczególnych segmentów na wpust, dodatkowo uszczelniony 
surową gliną. Nitka ta doprowadzała wodę do rząpu końcowego datowanego 
dendrologicznie na 1356 rok 2 , znajdującego się na parceli przy ul. Kacerska 


2Datowanie rząpu jest niejednoznaczne, bowiem klepki wykonano z dębu 
ściętego w 1293 roku, a dno także z dębu, lecz ściętego w roku 1356. Zanotowana 
sytuacja jednoznacznie wskazuje, że po upływie ponad pół wieku od momentu po- 
wstania beczki wymieniono w niej dno. Pozostaje jednak nierozwiązana kwestia, 
czy zabiegu tego dokonano w związku z jej przeznaczeniem na budowę wodociągu, 
czy też naprawa nastąpiła już w trakcie jego funkcjonowania. Biorąc pod uwagę 
trudności techniczne jakie musiała sprawiać wymiana zamocowanego w wątorze 
dna beczki, dodatkowo spiętej obręczami i wkopanej w podłoże, bardziej uzasa- 
dnionym wydaje się być przyjęcie pierwszej hipotezy. Teoretycznie nie można 
wykluczyć możliwości, iż beczka wykorzystana została jako rząp w kilkanaście, a 
może nawet kilkadziesiąt lat po naprawie. Zanotowany układ stratygraficzny oraz
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych.., 103 


Górka 20 (Buśko, Piekalski 1993b, s. 154-155, 170-173) (ryc. 5). Odnogi 
ceramicznych wodociągów prowadzące na zaplecza parcel odkryto także 
przy ul. Świdnickiej 21/23 (XIV-pierwsza połowa XV wieku; Berduła 1994, 
s. 86-94) (ryc. 3: e-g) oraz przy ul. Bernardyńskiej (1567-15887; Płonka, 
Wiśniewski 1989) (ryc. 3: i, j). 
Odcinek magistralny biegnący środkiem ul. Zaułek Niski odsłonięto na 
długości około 80 m. Składał się on z trzech równolegle biegnących ni- 
tek ułożonych z ceramicznych członów w obrębie jednego wkopu (fot. 1). 
Przerwany był on w trzech miejscach rząpami datowanymi dendrologicz- 
nie na 1420 rok (naprawianym po 1425 roku; rząp zachodni), po 1425 roku 
(rząp środkowy) oraz 1520 roku (rząp wschodni) i nie miał żadnych boczych 
odnóg (Dwojak 1993, s. 286-300). 
Poza Wrocławiem wodociągi ceramiczne znamy także z Legnicy, Polko- 
wic (HendeI 1993b) (ryc. 3: a-c) i być może z Głogowa 3 . Zastanawiająca 
jest ich popularność, gdyż jak można sądzić na podsta,wie przykładu lwow- 
skiego nie były one zbyt praktyczne, łatwo ulegając przerwaniu i wymagając 
częstych napraw (Charewiczowa 1934, s. 14). Liczne ślady reperacji pole- 
gających na wymianie zniszczonych członów zanotowano w obrębie magi- 
strali biegnącej Zaułkiem Niskim, a odcinek prowadzący do parceli Kacerska 
Górka 20 uzyskał nowe przyłącze. 
N a Śląsku o wiele popularniejsze są wodociągi złożone z drążonych 
rur drewnianych łączonych metalowymi pierścieniami (ryc. 3: b). Rza- 
dziej występują przewody składające się z wydrążonego koryta przykry- 
tego dranicami (np. LegniCa, okolica ul. Szpitalnej i Środkowej; Kudła 
1972, passim; Nysa; Romiński 1983, s. 83), być może będące jednakże ele- 
metami urządzeń kanalizacyjnych. Niestety, w zdecydowanej większości 
przypadków nie znamy ich bliższej chronologii i najczęściej określane są 
one jako późnośredniowieczne (np. Legnica, ul. Wjazdowa; Kaletyn 1975, 
s. 293; ul. Partyzantów, XIV-XV wiek; Jacyk 1988, s. 173; Zawidów, XV- 
XVI wiek; Kołomański 1989, s. 131; Nysa, ul. Wałowa, XIV-XV wiek; 
Romiński 1983, s. 82-85) lub nowożytne (np. Bystrzyca Kłodzka, XVI- 
XVII wiek; Kaletyn 1974, s. 332; Krobielowice; tenże, s. 340; Wrocław, 


technika i technologia wykonania ceramicznych rur wodociągowych nie pozwalają 
przesunąć tego momentu poza wiek XV, Z kolei materiał ceramiczny odkryty we 
wkopie po rurze pochodzi z XIV wieku. W zaistniałej sytuacji terminus post quem 
ułożenia wodociągu określamy na 1356 rok, zaś terminus ante quem na koniec 
XIV wieku. 
3W trakcie badań przy ul. Garncarskiej odkryto w dwóch studniach (rząp ach?) 
fragmenty ceramiczne określone jako ułamki rur wodociągowych (archiwum Mu- 
zeum w Głogowie, teczka Stare Miasto, ul. Garncarska),
>>>
r....7"----l 
l. .,1 
r ' , 
1---" --:- 

=
 

 ;;.::- -:.', = 
. .- 
l,j 
";,. II:! 
\,; 
\' , 

 


a 0_ 
........ 


e 
łcn. 


1'. ' 
'. 


I,Ił:-: 
", 
1\ 
I .: I 
I 
, \ 
I 


',1.' 


, ' 


;: . 


\i 
-:
 
!', / 
tl', 
" 
11,',: 


Ił 


d 




c.m 


b 


- o 50"" 
ł---ł 


Ryc. 3. a-c - Polkowice, ceramiczne rury wodociągowe (wg Hendei); d - Wrocław, 
ul. Kacerska Górka 20, ceramiczna rura wodociągowa; e-g Wrocław, 
ul. Świdnicka, ceramiczne rury wodociągowe (wg Berduła), h - Wrocław, 
Stare Miasto, odcinek drewnianego wodociągu (wg Kaźmierczyk), i - 
Wrocław, ul. Bernardyńska, obiekt nr 2 (rząp) (wg Wiśniewski), j - 
Wrocław, ul. Bernardyńska, obiekt nr 5 (rząp) (wg Wiśniewski) 
Fig. 3. a-c - Polkowice, ceramie water-pipes (acc. to Hendei); d - Wrocław, 
20 Kacerska Górka St" ceramie water-pipej e-g Wrocław, Świdnicka St., 
ceramie water-pipes (acc, to Berduła); h - Wrocław, Old Town, section 
of timber water-supply system (acc. to Kaźmierczyk); i - Wrocław, Ber- 
nardyńska St., structure 2 (shaft sump) (acc. to Wiśniewski)j j - Wrocław, 
Bernardyńska St., structure 5 (shaft sump) (acc. to Wiśniewski)
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych.., 105 


ul. Kazimierza Wielkiego, XVI-XVII wiekj Bryłowska 1976, s. 250j 
Głogówek, XVI-XVII wiekj Macewicz, Wuszkan 1977, s. 267j Brzeg, ul. PoI- 
skaj Kubów 1989, s. 10-11j Nysa, ul. Bracka, XVII-XVIII wiekj Romiński 
1970, s. 28-30j Polkowice; Hendei 1993a, passim). Także i one przery- 
wane były co pewien czas rząpami w formie drewnianych beczek (np. Le- 
gnica, ul. Partyzantów) lub prostokątnych zbiorników (np. Polkowice), z 
których czerpano wodę. Odosobnionym znaleziskiem jest drewniana rura 
zaopatrzona w filtr, odprowadzająca wodę ze studni źródlanej odsłoniętej 
w Legnicy (Kudła 1973, s. 10-11). 
J ak dotychczas brak w materiale archeologicznym bezspornych do- 
wodów mogących poświadczać magazynowanie wody. Być może takimi 
zbiornikami były niektóre beczki lub szalowane deskami jamy odkryte w 
Głogowie przy ul. Grodzkiej 9 i 10 (Wiśniewski 1992, s. 198, 209-211). 
Co prawda autor sugeruje, iż pełniły one funkcję spichlerzy, jednakże ich 
lokalizacja w tzw. strefie sanitarnej (por. Buśko 1995) - na zapleczach 
działek w bezpośrednim sąsiedztwie kloak - pozwala zasugerować także i 
inną hipotezę. 
Kolejny problem stanowiło odprowadzenie zużytej wody oraz innych 
nieczystości. Obliczenia przeprowadzone dla Getyngi wykazały, że około 
1400 roku 6000 mieszkańców "wytwarzało" (bez odpadów produkcyjnych) 
ponad 1200 ton (1231,8) stałych i prawie 89 000 000 litrów płynnych od- 
padów (Schiitte 1986, s. 239). Współczesne normy sanitarne przewidują, 
że dzienna produkcja ścieków (woda zużyta w gospodarstwie domowym 
oraz fekalia) przy minima.lnym zużyciu wody wynosi około 15 litrów 
na osobę, co przy 20 000 mieszkańców XV-wiecznego Wrocławia daje 
300 000 litrów dziennie (wartość ta pokrywa się z XVI-wieczym zapotrze- 
bowaniem Wrocławia na wodę), czyli około 110 mln litrów rocznie z czego 
1,2% (13 000 m 3 ) przypada na tzw. suchą masę. Dodając do tego trudną 
do oszacowania ilość śmieci, odchodów zwierzęcych itp. łatwo zorientować 
się w skali problemów z jaką spotykali się w tej dziedzinie mieszkańcy 
średniowiecznych miast. Od ówczesnej rzeczywistości nie odbiegają więc 
chyba XVIII-wieczne opisy - w tym przypadku krakowskie - mówiące, 
iż "...od wielu lat wszędymi nieochędóstwy, gnojami, śmieciami i błotem 
powysypywane kupy leżą. Nawet sami gospodarze niektórzy, jeden dru- 
giemu pod kamienicę śmieci nocnym .sposobem podrzucają, skąd wielkie 
nieochędóstwo, oszpecenie miasta, ale i zaraza zdrowej aeryjej, zdrowiu 
ludzkiemu szkodliwa..." (Kracik 1991, s. 33). Podobny obraz w odniesieniu 
do- XVI-wiecznego Wrocławia odnotował Stein, pisząc, że plac Nowy Targ 
"...jest pokryty błotem, hałdą ziemi..." (Stein 1995, s. 22). 
Mając świadomość szkodliwego wpływu zalewających miasto nieczy-
>>>
106 


Cezary Buśko 


stości wydawano liczne dekrety nakazujące uprzątanie gnoju i śmieci z ulic, 
zakazujące wyrzucania odpadków przez okna i wypuszczania świń oraz 
innych zwierząt na ulicę. XIV-wieczne przepisy budowlane precyzyjnie 
określają lokalizacją kloak w stosunku do sąsiednich parcel. W jednym 
z ortyli znajdujemy następujący passus - "Kiedy mają dwa między sobą 
murowaną ścianę, a ta ściana każdego jest ich połowicą, a jeden chciałby 
podle ściany szachtę kopać, słowie sracz czynić... do połowice swego sąsiada 
muru ma począć kopać szachtę to jest sracz czynić, a to jest trzy stopy od 
swego sąsiada muru podług prawa..." (Reczek, Twardzik 1972, nr 182). W 
roku 1476 kara za wyrzucanie gnoju do Oławy wynosiła 10 grzywien (Dra- 
bina 1991, s. 85), a w drugiej połowie XV wieku ustanowiono nadzorcę 
mającego nie dopuszczać do powstania dzikich wysypisk na przedmieściu 
Świdnickim (Goliński 1993, s. 77, nr 78, s. 81, nr 78). W roku 1500 wy- 
dano zarządzenie, iż wszystkie odpadki mają być wywożone na wyznaczone 
miejsca poza miastem, a od 1514 roku doły kloaczne miały być murowane i 
regularnie opróżniane. W roku 1581 pomiędzy murami a lewym brzegiem 
Odry wykopano kanał odprowadzający miejskie ścieki poniżej ujęcia wody 
(Maleczyński, Morelowski, Ptaszycka 1956, s. 170-171). Podobne przepisy 
obowiązywały także i w innych miastach śląskich. Np. rada miasta Brzegu 
wydała w roku 1550 zarządzenie nakazujące wykopanie kloak przy wszyst- 
kich budynkach mieszkalnych (Dziewulski 1975, s. 115). 
W chwili obecnej najlepiej poświadczonymi w źródłach archeologicz- 
nych urządzeniami sanitarnymi są kloaki. Z reguły lokowane one były w 
zatylnej części parceli w bezpośrednim sąsiedztwie studni, co jak już wyżej 
wspomniano, sprawia znaczne trudności w rozróżnieniu tych obiektów. 
Przypomnę, iż w tej sytuacji kloaką nazywać będę obiekt wypełniony feka- 
liami, a w przypadku braku danych o wypełnisku przyjmuję interpretację 
podaną przez autorów poszczególnych opracowań. Być może elementem 
charakterystycznym dla kloak jest pewna niestaranność wykonania z za- 
sady niezbyt szczelnego szalunku oraz materiał wykorzystywany do jego 
budowy (sosna, osika, rzadko dąb). 
We współczesnej inżynierii sanitarnej wydziela się dwa typy dołów klo- 
acznych - zbiorniki bezodpływowe i studnie chłonne. Zbiorniki bezodpły- 
wowe charakteryzują się całkowitą szczelnością uniemożliwiającą przedo- 
stawanie się ścieków do gruntu, co powoduje konieczność ich cyklicznego 
oczyszczania. Z kolei studnie chłonne służą do wprowadzania ścieków do 
gruntu po częściowym ich oczyszczeniu w warstwie filtracyjnej znajdującej 
się na dnie i przy zewnętrzych ścianach konstrukcji. Wymagają one także 
okresowego oczyszczania, lecz ze względu na osadzanie się jedynie suchej 
masy czynność tę należy wykonywać znacznie rzadziej. Przyjmując, że oby-
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych... 107 


dwa rodzaje kloak przeznaczone były głównie do gromadzenia odchodów, 
to w przypadku zbiorników bezodpływowych pięcioosobowa rodzina (dwoje 
dorosłych i troje dzieci) 1 m 3 wypełniałaby w ciągu około 180 dni (3 litry 
osoby dorosłe i 2,5 litra dzieci dziennie), a 1 m 3 studni chłonnej w ciągu 7 lat 
(80 dcm 3 osoby dorosłe i 60 dcm 3 dzieci rocznie) (Inhoff 1982, s. 279-280). 
J ak dotychczas w średniowiecznym i renesansowym materiale śląskim 
reprezentowane są jedynie obiekty, które według współczesnej klasyfika- 
cji mieszczą się w kategorii studni chłonnych. N ajprostszą formę klo- 
aki reprezentują wyłożone faszyną lub deskami jamy wypełnione fekaliami 
odsłonięte przy ul. Grodzkiej 6 w Głogowie (Wiśniewski 1992, s. 197) oraz 
we Wrocławiu przy ul. Nożowniczej 13 (XIII wiek, jama bez elementów 
drewnianych; Piekalski, Płonka, Wiśniewski 1991, s. 212). 
N ajstarszą, jak dotychczas, odsłoniętą na Śląsku kloaką jest studnia 
chłonna z ul. Więziennej 11 we Wrocławiu, datowana dendrologicznie na 
1277 rok (ryc. 4: d). Czas jej powstania należy jednak przesunąć bliżej 
końca XIII wieku, gdyż dębowe deski użyte do jej budowy miały charakter 
rozbiórkowy i pochodziły z wcześniejszego, nie zidentyfikowanego obiektu. 
Kloakę skonstruowano niestarannie z szerokich, bitych pionowo dranic, a 
w narożnikach umocniono ją słupami, o które wsparto sosnowe rozpory 
(Borkowski, Buśko, Piekalski 1993, s. 296-298). 
Mało szczelną konstrukcję prezentowały także obiekty odsłonięte w 
Głogowie przy ul. Grodzkiej 7. Ściany jednego z nich (obiekt nr 8) zbu- 
dowano z pionowo bitych, nieokorowanych okrąglaków, a drugiego (obiekt 
nr 19) - z dranic i okrąglaków (ryc. 4: f). W obydwu przypadkach sza- 
lunki stabilizowane były ramowo-słupowymi rozporami (Wiśniewski 1992, 
s. 206). W Chojnowie odkryto kloakę wzniesioną w konstrukcji zrębowej 
z osikowych, nieokorowanych okrąglaków (Kaletyn 1974, s. 326), a we 
Lwówku Śląskim przy ul. Zamkowej 3, zbudowaną w konstrukcji plecion- 
kowej (Kaletyn 1979, s. 255). 
Pozostałe kloaki reprezentowały typy konstrukcyjne omówione już 
przy budowie studni, dlatego też ograniczę się jedynie do podania kilku 
przykładów. I tak w Brzegu przy ul. Mlecznej odkryto XIII-XIV-wieczne 
kloaki szalowane deskami i pozbawione dodatkowych konstrukcji (Kubów 
1981, s. 46). Dranice łączone na nakładkę prostą tworzyły wzmocnioną 
rozporami obudowę kloaki z ul. Igielnej 8 we Wrocławiu (Piekalski 1988, 
s. 18), pionowymi palikami ustabilizowano sosnową obudowę obiektu nr 10 
z placu Dominikańskiego (Boguszewicz 1992, s. 21), a rozpory krzyżowe 
zidentyfikowano między innymi w kloace odkrytej przy ul. Uniwersyteckiej 
we Wrocławiu (Buśko, Piekalski 1991, s. 8) (ryc. 4: h) oraz przy ul. Grodz-
>>>
......./t"-... 
""'" // 'I '''' 
',/:,_::,/
7:.-
"" . \ ' 
/:/ '
 ',, ::::, 
//'-;";'/' , 
 ,"", ' 
'/.....-;
/
, - ....4; : 
, ""- . .
, 
 .......r, 
"-- _ /:-
:' /.
; 
M' I 
'-,,

., v

,-, \ a:f.:" I II 
. ..'...,. 
- :- 

;:'/ ":'
' 'ta';--/:" 

 -,-:
 ...., 
.;.' ii
 ....::
. -. ,...........


. i 

 ':c,'': -:
 

 :( j "'-'
 I I I - 

'"' 
..,
,
-.
. 
"t1

(:/r? .//:


::
;-;!

T_ '.

 l -' 
,,"" ",,,;' ,q;)
' \ /.;/
';/' c
.-:..
: ---' 

 E:::. ;. 


o 


, :/"1 
,'L '.1.\ 
, 'I' II ' 
I I I" I' .' 
j .',.
 1'" I , 
- fil,l, IIi! ;',j 



-
'" 


'i ' ,- ! i!' j.
 
o 1\5" 11 " t 
:E "
-IJ': ' ,'
! 
;i:k, 
, .- ! I , . I
' 


 
/" 
M 

 
 
fi 
 

 


,,' 
.:--: )'
j 
;'./-::......J 
:. .'" ' J 
.......1'.. 


' I " I: 
"'"' ,H l' ł ' . " 
l, i I';' ;: 
}u,'.:d) 
 
¥,,
?, ;1,; i'. ' 


o. I
\$" f 


:-J., ,/ 1 , 
;:,1 


II F 
- - --- 

 
. !:::: 
., 


v 


tE :: 
: 
 
, C 11 ..','
 - 
, -II, 

' : 1 
I ' !
 
b" , 
. 


! ,..,,:.;, ' 
o o,ao., I '.;,' -- . . 

'.---ł rt:-,
, _," I" ,'- '. 


. 


Ryc. 4. a - Wrocław, ul. Kacerska Górka 20, kloaka; b - zadaszona kloaka (wg 
średniowiecznej ryciny, za Schiitte); c - Głogów, ul. Grodzka 7, obiekt nr 8 
(kolaka); d - Wrocław, ul. Więzienna 11, kloaka; e - Głogów, ul. Grodzka 
9, obiekt nr 1 (kloaka); f - Głogów, uL Grodzka 7, obiekt nr 19 (kloaka); 
g - Głogów, ul. Grodzka 9, obiekt nr 5 (kloaka); h - Wrocław, uL Uni- 
wersytecka, jednostka stratygraficza 7 (kloaka) (c, e, f, g wg Wiśniewski) 
Fig. 4. a - Wrocław, 20 Kacerska Górka St., cesspit; b - roofed cesspit (medieval 
engraving, after Schiitte); c - Głogów, 7 Grodzka St., structure 8 (ces- 
spit); d - Wrocław, 11 Więzienna St., cesspit; e - Głogów, 9 Grodzka St., 
structure 1 (cesspit); f - Głogów, 7 Grodzka St., structure 19 (cesspit); 
g - Głogów, 9 Grodzka St., structure 5 (cesspit); h - Wrocław, Uniwer- 
sytecka St., stratigraphical unit 7 (cesspit) (c, e, f, g acc. to Wiśniewski)
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych... 109 



-O 


.
 


o f' 
I------.; ftI 


I 
I 
1/ 


Ryc, 5. Wrocław, ul. Kacerska Górka 20, Przebieg odnogi wodociągu ceramicz- 
nego wraz z rząpem końcowym 
Fig. 5. Wrocław, 20 Kacerska Górka St, Lateral pipes of cerami c water-supply 
system wit h a shaft sum p at the end 


kiej 9 w Głogowie (ryc. 4: e). Jak dotychczas jedynym przykładem studni 
chłonnej, której cembrowina składała się z dwóch autonomicznych części _ 
górnej (niestety, zachowanej w stanie szczątkowym) i dolnej - jest obiekt 
pochodzący z parceli przy ul. Kacerska Górka 20 we Wrocławiu (ryc. 4: a), 
w którym odkryto drewnianą pokrywę otworu sedesowego zaopatrzoną w 
żelazny uchwyt (Buśko, Piekalski 1993b, s. 155-160). Trzy fragmenty de- 
sek sedesowych znane są także z Nysy (Tondera 1962, s. 51), a jeden z 
ul. Więziennej 29 we Wrocławiu (Buśko, Chorowska, Piekalski w druku). 
Nierozwiązana pozostaje kwestia obecności zadaszenia kloak. Na pod- 
stawie dostępnej ikonografii możemy stwierdzić, że w niektórych przypad- 
kach nad dołami chłonnymi wznoszono drewniane budki zbliżone w for- 
mie do dzisiejszych wiejskich ubikacji (ryc. 4: b). Jedynie wokół kloaki 
odkrytej przy ul. Więziennej 11 we Wrocławiu odsłonięto resztki ściany 
plecionkowej sugerującej obecność niewielkiego pomieszczenia (ryc. 4: d), 
a być może podobną wymowę ma drewniana rama otaczająca szalunek 
dołu chłonnego z ul. Kacerska Górka 20. Wzniesienie zadaszenia i ścian 
osłonowych - których pozostałości naj pewniej z racji braku fundamento- 
wania nie dotrwały do naszych czasów - stwarzało intymne warunki przy 
zaspokajaniu potrzeb fizjologicznych, a znaleziska desek sedesowych pod- 
kreślają dążność do zapewnienia pewnego komfortu w tym zakresie. 
Omawiane obiekty z pewnością nie pełniły funkcji publicznych toa- 
let, 1ecz wykorzystywane były zapewne jedynie przez mieszkańców poje-
>>>
110 


Cezary Buśko 


dynczych parcel. Odkrywane skupiska kilku sąsiadujących ze sobą kloak 
(np. Legnica, Nysa, Wrocław, ul. Szewska, Kuźnicza i Drewniana) nie 
mogą stanowić argumentu przemawiającego za ich publicznym charakte- 
rem (Kaźmierczyk 1970, s. 71). Biorąc pod uwagę stosunkowo szybkie 
ich zapełnianie oraz wzajemne nakładanie się poszczególnych obiektów 
(np. Nysa, ul. Tkacka; Tondera 1962, s. 53) możemy przyjąć, że są to 
zróżnicowane chronologicznie urządzenia sukcesywnie wznoszone w miarę 
potrzeb. 
Nie znaczy to, że miasto nie finansowało budowy kloak, bowiem w ra- 
chunkach miejskich z roku 1354 znajdujemy zapis, że wydatki na budowę 
wieży i kloaki (" ...super nova turrim et cloacam...") wyniosły 98 grzywien 
i 8 groszy (CDS III, s. 82). W tym przypadku nie można jednakże wyklu- 
czyć, iż pod słowem "cloaca" kryje się kanał odprowadzający ścieki z terenu 
miasta. 
Stosunkowo nielicznie odkrywane są urządzenia służące do odprowadza- 
nia zużytej wody z terenu parceli. Najlepiej udokumentowany, XIV-X V- 
wieczny zespół pochodzi z ul. Matuszewskiego w Środzie Śląskiej. W jego 
skład wchodził kanał o długości 7 m wykonany z połowizn okorowanych pni 
z wydrążonym U-kształtnym korytem (szerokość 12-20 cm, głębokość 8- 
10 cm) przykrytym dranicami i obłożonym surową gliną, łączący budynek 
mieszkalny z zaopatrzonym w dno zbiornikiem o zachowanej pojemności 
około 2,5 m 3 . Po zniszczeniu budynku zbiornik funkcjonował nadal wraz 
z kolejnym, analogicznym kanałem wybiegającym poza krawędź wykopu 
(Berduła 1990, passim). 
Podobny zespół odsłonięto w Nysie przy ul. Matejki (Tondera 1962, 
s. 52), a analogiczną funkcję spełniał nieckowaty rów o szerokości 1,4-2 m i 
głę bokości 30-70 cm biegnący wzdłuż południowego brzegu fosy i uchodzący 
do niej w rejonie ul. Kacerska Górka 12 we Wrocławiu (Buśko, Piekalski 
1993c, s. 189). Najprawdopodobniej zbierał on ścieki z większego rejonu, 
a o jego funkcji pośrednio może świadczyć intensywnie ciemne namulisko 
zawierające ponad 29% substancji organicznych (Chmal i in. 1993, s. 395). 
Z terenu Śląska znamy także kilka rynsztoków odkrywanych w obrębie 
ciągów ulicznych. Do najstarszych należy rynsztok przebiegający środkiem 
ul. Uniwersyteckiej we Wrocławiu, datowany na drugą połowę XIII wieku. 
Miał on formę płytkiego (do 30 cm) i wąskiego (50-60 cm) zagłębienia wy- 
modelowanego w stropie próchnicy pierwotnej, którego ściany oszalowano 
luźno ułożonymi dranicami (Buśko, Piekalski 1991, s. 19-20). Bardziej 
trwałą konstrukcję miał ściek odkryty w Brzegu, gdzie przybrał on formę 
koryta o ścianach zbudowanych z trzech okrąglaków dębowych, usztywnio- 
nych od środka poprzeczkami i stabilizowanych od zewnątrz pionowymi pa-
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych... 111 


likami (Kubów 1981, s. 47-48). Przewód kanalizacyjny odsłonięty w Leśnicy 
w województwie opolskim przebiegał w poprzek ulicy i charakteryzował się 
odmienną konstrukcją. Była to czworokątna belka z wydrążonym rowkiem, 
lecz ułożono ją do góry dnem na utwardzonym otoczakami podłożu (Mace- 
wicz 1983, s. 61) (ryc. 6: b). Być może, z uwagi na niewielką szczelność kon- 
strukcji, podobną rolę spełniało koryto przykryte dranicami odkryte przy 
ul. Kotlarskiej we Wrocławiu, a interpretowane jako przewód wodociągowy 
(Kaźmierczyk 1970, s. 69) (ryc. 4: a). 


a 


IIi: 


E3 -1 CI]-z II] -3 
 -4 
b m-s !II-sml-7111 -8
-S 


Ryc, 6. a - Wrocław, ul. Kotlarska, drewniany ściek? (wg Kaźmierczyk); b _ 
Leśnica, drewniany ściek, 1 - nawierzchnia ulicy, 2 - bruk, 3 - gruby 
żwir, kamienie, piasek, 4 - kamienie, gruz ceglany, piasek, próchnica, 5 
- warstwa kulturowa (próchnica, mierzwa, polepa, ułamki naczyń glinia- 
nych), 6 - próchnica, 7 - kamienie, żwir, piasek, 8 - glina calcowa (wg 
Macewicz) 


Fig. 6. a - Wrocław, Kotlarska St" timber gutter? (acc. to Kaźmierczyk); b _ 
Leśnica, timber gutter, 1 - road surface, 2 - pavement, 3 - thick gravel, 
stones, sand, 4 - stones, brick rubble, sand, humus, 5 - cultural layer 
(humus, waste, daub, earthenware potsherds), 6 - humus, 7 - stones, 
gravel, sand, 8 - clay (natural) (acc. to Macewicz) 


Dokonany przegląd urządzeń wodno-kanalizacyjnych w śląskich mia- 
stach zapoznaje nas z przedsięwzięciami mającymi zapewnić mieszczanom 
jak Ilajlepsze warunki bytowe, głównie sanitarno-higieniczne. Jednakże
>>>
112 


Cezary Buśko 


mimo budowy kloak i rynsztoków, wywozu śmieci oraz okresowego wysypy- 
wania ulic i placów czystym piaskiem sytuacja daleka była od doskonałości 
o czym między innymi świadczą liczne epidemie cyklicznie nawiedzające 
średniowieczne miasta. 


,..,. 
. 
ii/? 
t -. , 
 ;,4,
. -. 
, ' -. ;ł.joli .. 
/ 
"../ ....:: :::..
:A_.. . 
Jo
:-':" 
_Ol' t'..».....,. '" 
.. "k
...

..., 

 
-' -... -\.
o#u\"..:\ 
r\ ;. ".....;- ..,,;
I' "'

 

'_ - .:
. ......1'-:.... \ . , 
.c' 
..
 " "'. t 
''''''" ;"'" -"'II # ' } .\ 
.. ... 
 t': -....'1 
.,.4 -:- 
"o "....
 __
 \. .......,.:-,.; ,

 
W #). 
 "ł" ""' ., J ."_ 
.J 
:-
;i,f ',._ . ł, 



 

 -;. 
-.. ...
_.-I....... . 
...: 
"""'. -" ._
 
...." 
"" '" 
" ł
1. ' 

. J1. 
 
. 

 
 :\ 
f.. ' . ;-
,. 
....:...'"'OS 
' 


, . 
 


\,00 .

 


- . 
-:.- 
- 


.*' : .' J.. ' v'",! 
 
 ,." .. , ;." . 4t? ,  
.' _ y;....".;. .::-
i" . 
'p .t.1'fII'i!7i':ł .,f',/' 
".t' ---ł ;' 

 i:;łi.. 
 
 "1Y...
 i:

;.;,.,. 
"- 
 _ -
;;Jił!iii': .,... '"' ..J.',""d
 
 

. . ..." ":....._-;t!
 . ., ¥ ?
:,"') :-. 
...-r 
- '," J' .'''(
 
ł -ri- ... r l ....; .. "1. t o;. "i' 
" ':..... 
'"', 


.... 


-. 


.... '
"'ł 


, 
........ 


... ,/ 


4ł- ... . 
 
.:-
_.. .. . /"Y 
 ,.....J 

 , "
 
 
..ś.. ,_ . .-:: ..;, 
_
'... - ' h'
' - ' ....t 
. .-ł. ..... ........ , 11'" ... -.1...; . *'1.."'...1ł . 
"'!J=.... '
;, " ....

i' ,

, ' :-
 
,'". 
, ": \"'

" :';id
 
T '
»O' 

:: ...: . 
 -ł
".,.
 
'
;'
'
' 

 
 , 
 ,,
., 
", ,,
.. '\t ..... 
"1"' " 
. ...... '" -.. .....ł........, 
. 't,... 'A!
' 

 .. -.... 
"


 '
. 


.... 


... 


..' 


.'" : 

__
.
 
 _ ..... 
)
-ł'V-
: 

,; 
 ",. ,,., 
 
,,
.,:

. \,... 
-
.
 ": 

:;
,
:
' 
. . 
'
.
' 
. 
, 
, 


,2; 
,
, 


:\.' 


Ryc. 7. Wrocław, ul. Zaulek Koci. Wodociąg ceramiczny (fot. A. Dwojak) 


Fig. 7. Wrocław, Zaulek Koci St. Ceramic water-supply system (phot. by 
A. Dwojak) 


Literatura 


Wykaz skrótów: 
SA Silesia Antiqua, Wrocław. 
ŚSA Śląskie Sprawozdania Archeologiczne, Wrocław. 


Berdula L. 
1990 Wyniki interwencyjnych badań wykopaliskowych w Środzie Śląskiej 
w 1990 r. przy ul. Matuszewskiego/Przeskok 1/90, (maszynopis w 
Archiwum Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu), Wrocław.
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych... 113 


1994 Wyniki badań archeologiczno-architektonicznych we Wroclawiu przy 
ul. Świdnickiej 21/23, SA, t. 36/37, s. 77-94. 
Berduła 1., Karst M., Fabisiak K., Zalewski S. 
1993 Wyniki badań archeologiczno-architektonicznych na posesjach Kacer- 
ska Górka 6, 8, 10, 12, 14, 16 i Zaulek Koci 17, 19, 21, 23, 25, 27, 
SA, t. 35, s. 102-129. 


Boguszewicz M. 
1992 Ślady średniowiecznego i nowożytnego osadnictwa miejskiego - opra- 
cowanie materiału pochodzącego z badań ratowniczych przeprowa- 
dzonych w 1975 roku w rejonie placu Dominikańskiego (dawniej 
Dzierżyńskiego), (maszynopis pracy magisterskiej w Katedrze Arche- 
ologii Uniwesytetu Wrocławskiego), Wroclaw. 
Borkowski T., Buśko C., Piekalski J. 
1993 Średniowieczna i nowoiytna parcela mieszczańska przy ul. Więzien- 
nej 11 we Wroclawiu, ŚSA, t. 34, s. 287-318. 
Bryłowska F. 
1976 Sprawozdanie Muzeum Archeologicznego za 1974 r., SA, t. 18, 
s. 249-253. 


Busch R. 
1985 nie Wasserversorgung des Jlittelalters und dem Jriihen Neuzeit in 
norddeutschen Stiidten, Stadt im Wandel. Kunst und Kultur des 
Biirgertums in Norddeutschland 1150-1650, t. 4, s. 301-316. 


Buśko C. 
1995 Z badań nad wewnętrznym rozplanowaniem dzialki mleszczańskiej na 
Śląsku, [w:] Kultura średniowiecznego Śląska i Czech. Miasto, Wroc- 
ław, s. 91-98. 
w druku Nawierzchnie ulic średniowiecznego Wrocławia, Archaeologia Historica 
Palona, t. 5. 
Buśko C., Chorowska M., Piekalski J. 
w druku Średniowieczna i nowożytna parcela mieszczaIlska przy ul. Więzien- 
nej 29 we Wrocławiu, ŚSA, t. 38. 
Buśko C., Piekalski J. 
1991 Nadzór archeologiczno-konserwatorski i ratownicze badania wykopa- 
liskowe w rejonie sieci cieplnej przy ul. Uniwersyteckiej we Wrocławiu, 
(maszynopis w Katedrze Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego), 
Wrocław. 
1993a Stratygrafia nawarstwień w obrębie parceli mieszczańskiej Kacerska 
Górka 18/Zaulek Koci 29, SA, t. 35, s. 130-151.
>>>
114 


Cezary Buśko 


1993b Średniowieczna i nowożytna parcela mieszczańska przy ul. Kacerska 
Górka 20jZaułek Koci 91, SA, t. 35, s. 152-175. 
1993c Kacerska Górka 22jZaułek Koci 99, Rozwój średniowiecznej i nowo- 
żytnej parceli mieszczańskiej, SA, t. 35, s. 176-190, 
1994 Ratownicze badania wykopaliskowe w rejonie ul. Kuźniczej i ul. Nożo- 
wniczej we Wroclawiu, ŚSA, t, 35, s, 411-426. 


CDS III 


Codex Diplomaticus Silesiae, Henricus pauper, Rechnungen der Stadt 
Breslau 1299-1358, wyd. C. Grlinhagen, Breslau 1860. 
Charewiczowa L. 
1934 Wodociągi starego Lwowa 1404-1669, Lwów. 
Chmal H., Czerwińska 1., Czerwiński J., Traczyk A, 
1993 Geologiczno-geomorJologiczna charakterystyka rejonu prac archeolo- 
gicznych na pl. Dominikańskim, SA, t. 35, s, 382-400. 
Długoborski W" Gierowski J., Maleczyński K. 
1958 Dzieje Wroclawia do roku 1807, Wrocław, 
Drabina J. 


1991 


Życie codzienne w miastach śląskich XIV i XV wieku, Opole. 


Dwojak A. 
1993 


Kompleksowe badania archeologiczne w obrębie ulic Górka Kacerska i 
Zaułek Niski, SA, t. 35, s, 258-3D7. 
Dziewulski W. 
1975 Brzeg od lokacji na prawie zachodnim do wygaśnięcia Piastów. Brzeg, 
Dzieje, Gospodarka. Kultura, Opole. 


Goliński M. 
1993 Druga wroclawska księga czynszów z trzeciej ćwierci XIII w., Śląski 
Kwartalnik Historyczny Sobótka, R. 48, z. 1, s. 71-86, 
Golubkow J. 
1964 Brzeg, SA, t. 6, s, 220. 
1967 Wroclaw, ul. Świdnicka, SA, t. 9, s, 264. 
Grewe K. 
1986 Zur Wasserversorgung und Abwasserentsorgung in der Stadt um 1200, 
Zeitschrift flir Archaologie des Mittelalters, Beiheft 4, s. 275-300,
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych... 115 


Hendei Z. 
1993a Opis jednostek stratygraficznych z interwencyjnych badań archeolo- 
gicznych przeprowadzonych w 1992 r. w Polkowicach na Starym Mieś- 
cie, w obrębie parku, ul. Browarnej, Rynku, ul. Kilińskiego, (maszy- 
nopis w archiwum Muzeum w Głogowie), Głogów, 
1993b Sprawozdanie z badań archeologiczno-architektonicznych przeprowa- 
dzonych w zachodniej części kwartału nr 80 w Polkowicach, (maszy- 
nopis w archiwum Muzeum w Głogowie), 
Hoffmann F. 
1992 teski mesto ve stfedoveku, Praha. 
Inhoff K. K. 


1982 Kanalizacja miast i oczyszczanie ścieków, Warszawa. 


Irgang W. (wyd,) 
1988 Schlesisches Urkundenbuch, t. 4, K6In-Wien. 
Jacyk K. 
1988 Sprawozdanie Działu Archeologii Okręgowego Muzeum Miedzi za 
rok 1986, SA, t. 30, s. 174-177, 


Kaletyn T. 
1974 Sprawozdanie z działalności archeologicznej służby konsewratorskiej na 
terenie woj, wroclawskiego, SA, t, 16, s. 324-342. 
1975 Sprawozdanie z działalności archeologicznej służby konserwatorskiej na 
terenie woj. wroclawskiego w 1979 r" SA, t. 17, s. 290-308. 
1976 Sprawozdanie z działalności archeologicznej służby konserwatorskiej na 
terenie woj. wroclawskiego w 1974 r., SA, t. 18, s. 258-267. 
1979 Sprawozdanie z działalności w zakresie ochrony i ratownictwa zabytków 
archeologicznych na terenie woj. wroclawskiego i m. Wroclawia pro- 
wadzonej przez Wojewódzki Ośrodek Archeologiczno-Konserwatorski 
w 1977 roku, SA, t. 21, s. 296-307. 
Kalinowski W., Keckowa A. 
1978 Urządzenia użyteczności publicznej, [w:] Historia kultury material- 
nej Polski w zarysie, t. 3, od XVI do połowy XVII w., Wrocław, 
s. 349-414. 


Kaźmierczyk J. 
1970 Wroclaw lewobrzeżny we wczesnym średniowieczu, cz, 2, Wrocław, 
Kołomański R. 
1989 Sprawozdanie z działalności w zakresie ochrony i ratownictwa zabytków 
archeologicznych za lata 1986-1987, SA, t. 31, s. 128--133.
>>>
116 Cezary Buśko 


1990 Sprawozdanie z ochrony zabytków archeologicznych na terenie woj. je- 
leniogórskiego za rok 1988, SA, t. 32, s. 182-186. 
1991 Sprawozdanie w zakresie ochrony zabytków archeologicznych na terenie 
woj. jeleniogórskiego za rok 1989, SA, t. 33-34, s, 147-150, 


Kracik J. 
1991 Pokonać Czarną Śmierć, Kraków, 
Kubów p, 


1981 


Brzeg doby Jeudalnej w świetle badań archeologicznych przeprowadzo- 
nych w latach 1966-1976, Szkice Brzeskie, t, 1, s, 27-57. 
Brzeg, Opolski Informator Konserwatorski, s. 6-11. 


1989 
Kudła A. 
1973 


Badania średniowiecznych i nowożytnych urządzeń wodociągowych na 
Dolnym Śląsku. Prace ratownicze w Legnicy, (maszynopis w Instytu- 
cie Historii Architektury, Sztuki i Techniki Politechniki Wrocławskiej), 
Wrocław. 


Lewicka-Cempa M., Kudła A. 
1993 Kamienice nr 5 i 7 przy ul. Kacerska Górka, SA, t, 35, s. 191-238. 
Lodowski J, 
1961 Sprawozdanie z badań nawarstwień z XI-XII w. w rejonie kościoła 
św, Wojciecha we Wrocławiu w 1961 roku, ŚSA, t, 4, s, 39-42. 
Laciuk A., Wolfram J, 
1993a Górka Kacerska, podwórze - późnośredniowieczne i renesansowe za- 
plecze gospodarcze, (maszynopis w archiwum Państwowej Służby 
Ochrony Zabytków we Wrocławiu), Wrocław. 
1993b Górka Kacerska, podwórze - późnośredniowieczne z renasansowe za- 
plecze gospodarcze, SA, t, 35, s, 208-330, 
Macewicz K. 
1983 Leśnica, gm. loco, Opolski Informator Konserwatorski, nr 2, s. 60-63, 
1987-1988 Paczków, ul. Wojska Polskiego, Opolski Informator Konserwatorski, 
s. 50-54. 


Macewicz K., Spychała K. 
1991 Namyslów, Opolski Informator Konserwatorski, s. 47-52. 
Macewicz K., Wuszkan S. 
1977 Wykaz stanowisk badanych z kredytów Wojewódzkiego Konserwatora 
Zabytków na terenie woj. opolskiego w 1975 r" SA, t. 19, s, 266-271.
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych... 117 


Maleczyński K., Morelowski M" Ptaszycka A. 
1956 Wrocław. Rozwój urbanistyczny, Warszawa, 
Piekalski J. 
1988 Ratownicze badania architektoniczno-archeologiczne na terenie Sta- 
rego Miasta we Wrocławiu (ul. Kotlarska), (maszynopis w Katedrze 
Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego), Wrocław, 
1991 Wrocław średniowieczny. Studium kompleksu osadniczego na Olbinie 
w VII-XIII w., Wrocław. 
Piekalski J., Płonka T., Wiśniewski A, 
1991 Badania średniowiecznej posesji przy ul. Nożowniczej 13 we Wrocła- 
wiu, ŚSA, t. 32, s, 207-238. 
Płonka T., Wiśniewski Z. 
1989 Odcinek "Kociego Wodociągu" na terenie Nowego Miasta we Wroc- 
ławiu w świetle badań archeologicznych przy ul. Bernardyńskiej w 
roku 1988, [w:] Zabytki techniki wodociągowej Polski, Wrocław. 
Reczek J., Twardzik W, (wyd,) 
1972 Najstarsze staropolskie tlumaczenie ortyli magdeburskich wedlu g ręko- 
pisu Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, cz, 2, Translite- 
racja i transkrypcja tekstu, Wrocław. 
Romiński W. 
1970 Sprawozdanie z badań ratowniczych na terenie ul. Brackiej w Nysie, 
Terenowe badania archeologiczne na Opolszczyźnie, Opole, s, 28-30. 
1983 Nysa, gm. loco, Opolski Informator Konserwatorski, nr 2, s. 82-85. 
Schutte S. 
1986 Brunnen und Kloaken auJ innerstadtischen Grundstiicken im ausge- 
hendem Hoch- und Sp iitmittela/ter, Zeitschrift fur Archiiologie des 
Mittelalters, Beiheft 4, s. 237-255, 
Spychała K" Kubów P. 
1983 Niemodlin, gm. loco, Opolski Informator Konserwatorski, nr 2, 
s. 76-79, 


SRS III 


Scriptores rerum Silesiacarum, t. 3, Breslau 1847. 


Stein B. 
1995 Bartłomieja Steina renesansowe opisanie Wrocławia, wyd, R. Żerelik, 
Wrocław,
>>>
118 


Cezary Buśko 


Tondera M. 
1962 Sprawozdanie z ratowniczych badań wykopaliskowych przeprowadzo- 
nych w Nysie w 1962 roku, [w:] Sprawozdanie z terenowych badań 
archeologicznych na Opolszczyźnie, s, 49-54, Opole. 
Wiśniewski Z. 
1991 Średniowieczna technika budowy studni w świetle badań na No- 
wym Mieście we Wroclawiu przy ul. Bernardyńskiej, SA, t, 33-34, 
s. 105-140. 
1992 Przykłady Jorm zagospodarowania posesji miasta lokacyjnego na Sta- 
rym Mieście w Glogowie, ŚSA, t. 33, s, 183-216. 
1995 Przyczynek do studiów nad średniowiecznym i renesansowym zaopa- 
trzeniem Wroclawia w wodę, [w:] Kultura średniowiecznego Śląska 
Czech. Miasto, Wrocław, s. 139-144. 
Wiśniewski Z., Płonka T. 
1991 Wyniki drugiego sezonu ratowniczych badań wykopaliskowych przy 
ul. Bernardyńskiej na Nowym Mieście we Wroclawiu, ŚSA, t. 32, 
s. 183-206. 
Wiśniewski Z., Płonka T., Wiśniewski A, 
1992 Rezultaty trzeciego sezonu ratowniczych badań wykopaliskowych na 
Nowym Mieście we Wroclawiu przy ul. Bernardyńskiej, ŚSA, t. 33, 
s. 123-132. 


Żerelik R. 
1993 Kalendarium wydatków kancelaryjnych miasta Wroclawia w roku 1564, 
Historia CIV, Wrocław. 


WATER SUPPLY AND DRAINAGE DEVICES 
IN MEDIEVAL AND RENAISSANCE TOWNS 
IN SILESIA 


Summary 


As it is exemplified by Wrocław, welIs appear in towns as early as the moment of 
location, which means that they were included in the utilization plan of particular 
plots, Wells were situated to the rear of plots, in the area occupied also by cess 
pits, This arrangement, as well as numerous constructional similarities, in many 
cases makes it impossible to distinguish between the twa kinds of structures. In 
the present study it has been assumed that the term well will pertain to structures 
which are not filIed with faeces, whereas structures with this sar t of filling will be 
referred to as cess pits, although this term does not determine their original func- 
tion. Whenever information about the filling cannot be obtained, identification is 
based on the suggestions of other authors.
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych... 119 


WelIs discovered in Silesian towns are characterized by a considerable diver- 
sity of constructional forms. They were built of twa halves of a holIowed oak 
(Paczków), lined with a stane (Jelenia Góra, Gródek Śląski) or timber and stane 
casing (Niemodlin). The least complex and probably the oldest construction is 
represented by wells in which four corner posts wedged a casing consisting of ver- 
ticalIy set joined timbers (Wrocław, 18 Kacerska Górka St.; Bernardyńska ,St., 
structure 14) ar of planks laid endwise, joined in the corners (Brzeg, Mleczna St" 
structure 7; Namysłów, Harcerska St,j Wrocław, 16 Kacerska Górka St., structure 2 
and 12 Kacerska Górka St., structure 2). 
Another group, later and most numerous, is represented by wells in which posts 
are accompanied by additional strengthening elements, such as various struts in- 
serted between vertical posts (Brzeg, Mleczna St, welI 6; Wrocław, 11 Więzienna 
St.; Środa Śląska, Matuszewskiego St., structure 11; Wrocław, 8 Igielna St., struc- 
ture 6 and Wita Stwosza St.; Glogów, 7 Grodzka St., structure 34) ar bottom 
frames in which the vertical posts were pegged (Wrocław, trench II). In several 
cases it has been noticed that the casing consisted of twa autonomous parts: the 
lower and upper (Wrocław, Bernardyńska St.) 
Most probably in the late 15 th and early 16 th centuries there appear wells 
whose special construction employs crossbars placed in the inside bore of the shaft. 
They are known also from Wrocław (27 Nożownicza St.), 
As it can be inferred from written sources, the earliest Silesian water pipes 
appeared in Wrocław. The first record of water supply in Wrocław is found in 
a document issued on 31 January 1272, but paucity of the information does not 
alIow any detailed conclusions. Town accounts from the years 1386-1387 provide 
information about the construction of water pipes on the corner of the streets 
Kiełbaśnicza and Odry and confirm the post of a pip e-master, charging a fee of 
6 grzywnas, In 1445 a Wasserhaus near the MilI Gate was mentioned, and in 
1483 the post of a pipe-master was occupied by a Stenzel. Another document, 
unfortunately incomplete, coming from mid 15 th cen tury, contains a description of 
a water supply system consisting of ceramie and wooden channels and numerous 
shaft sumps. In 1539 a pip e system was built near Maciej's MilI, and in 1567-1588 
the New Town innkeepers obtained their own water supply system. FinalIy, in 
1596 Jan Schneider from Gdańsk constructed a new pip e system on the site of the 
Kacerska Gate. There is undoubtedly much exaggeration in Stenus's description 
stating that alI buildings within the city walIs and 600 welIs were supplied with 
water by an underground water pipe system, but this record points to the common 
usage of these types of devices, 
The beginnings of water supply systems in Legnica can be dated to about 
mid 14 th century, in Środa Śląska to the late 15 th century, in Brzeg to the end of 
15 th century, and in the 16 th century they are recorded also in Racibórz, Głogówek, 
Prudnik, Otmuchów, Kłodzk and Bystrzyca Kłodzka. 
The above list is to great extent completed by results of archaeological research. 
Only in Wrocław several sections of water supply system are known. The oldest 
one (of 1356) is a 12 m long section consisting of 33 ceramic segments. Lateral pipes
>>>
120 


Cezary Buśko 


of ceramic water supply systems, leading to the rear of plots were also discovered 
at 21/22 Świdnicka St. (15 th century) and in Bernardyńska St, (1567-1588?). 
An eighty metre lon g section of the main pipe was uncovered in Zaułek Niski 
St. Consisting of three parallellines composed of cerami c segments, the section 
was interrupted in two places by shaft sumps dated dendrochronologically to 1420 
(repaired in 1425); there were no lateral pipes. 
Apart from Wrocław, ceramic water pipes are known also from Legnica, Pol- 
kowice and probably Głogów. 
In Silesia the most popular water supply systems consis_ted of bored wooden 
water pipes joined together with metal rings. Unfortunately, in majority of cases 
their chronology is unknown and they are most frequently described as late me- 
dieval (e,g. Legnica, Zawidów, Nysa) ar post-medieval (e.g. Bystrzyca Kłodzka, 
Krobielowice, Wrocław, Głogówek, Brzeg, Nysa, Polkowice), Wooden water sup- 
ply systems were also equipped with shaft sumps - wooden barrels (e.g. Legnica) 
ar rectangular tanks (e.g, Polkowice) - from which water was obtained, 
A separate problem is the disposal of waste water, Authorities, aware of the 
harmful influence of sewage overflowing the town streets, issued numerous edicts 
which imposed the cleaning of streets of faeces and litter , banned the throwing of 
litter from windows 'and banned pigs and other animals in the streets. Building 
regulations of the 14 th century precisely state the location of cess pits in relation 
to neighbouring plots. In 1476 a fine for discharging faeces into the river Oława 
amounted to 10 grzywnas, and in the late 15 th century town authorities appointed 
an inspector who was responsible for preventing the disposal of litter on illicit 
dumping grounds in the Świdnickie suburb, According to an order issued in 1509 
alI refuse was to be disposed of in specially appointed places outside the town, and 
from the 1514 cess pits were to be built of brick ar stane and emptied regularly. A 
drain built in 1581 between the walIs and the left bank of the river Oder carried 
away the town sewage belowa water intake. 
Similar rules were in force also in other Silesian towns. For instance in 1550 the 
town council in Brzeg issued an order which imposed the providing of alI houses 
with cess pits. 
At the present time cess pits are the sanitary devices which are best documen- 
ted in archaeological sources. 
Sa far medieval and Renaissance material from Silesia represents only struc- 
tures which, according to contemporary classification, belong to the category of 
absorptive wells. They are employed for draining sewage into the ground after it 
has been partialIy rectified by a filter layer placed at the bottom and by the outer 
walls of the construction, The simplest form of a cess pit is represented by pits ' , 
lined with fascine ar timbers, filIed with faeces, excavated at 6 Grodzka St. in 
Głogów and at 13 Nożownicza St. in Wrocław. 
The oldest cess pit excavated in Silesia sa far is an absorptive welI from 
11 Więzienna St. in Wrocław, dated dendrochronologicalIy to 1277. It was 
roughly constructed of broad upright timbers and strengthened in the corners 
by posts supporting pine-wood struts.
>>>
Urządzenia wodno-kanalizacyjne w średniowiecznych i renesansowych... 121 


This construction, not particularly hermetic, occurs also in structures exca- 
vated in Głogów at 7 Grodzka St., Chojnowo and Lwówek Śląski in Zamkowa St. 
Other cess pits represented types similar to the constructions of welIs, discussed 
above. 
There is a relatively smalI number of excavated devices used for draining was te 
water away from particular plots. The best documented drainage system, coming 
from the 14 th -15 th centuries, was discovered in Matuszewskiego St. in Środa 
Śląska; a similar complex was excavated in Nysa in Matejki St. An analogical 
function was performed by a trough 1,4-2 m wide and 30-70 cm deep, run nin g 
along the south edge of a moat and flowing into it near 12 Kacerska Górka St; the 
trough colIected was te from a larger region. 
Drainage structures known from Silesia are also gutters, running along town 
streets. The oldest one, dated to the late 13 th century, comes from Uniwersy- 
tecka St, in Wrocław; others were discovered in Brzeg and Leśnica. 


Translated by Dorota Pomorska 


, "
>>>

>>>
Archa.eologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Katedra Archeologii 
Uniwersytet Łódzki 


LESZEK KAJZER 


Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


W roku 1978 opublikowany został pozornie dyskusyjny artykuł wybit- 
nego historyka sztuki M. Zlata, pod tytułem "Zamek średniowieczny jako 
problem historii sztuki" (1978). Autor wyszedł w swoich rozważaniach od 
odziedziczonego, głównie po nauce XIX-wiecznej, ugruntowanego przeko- 
nania o utylitarności form i funkcji zamku. Rozumienie takie wiodło w 
stronę badania zamków w kontekście ich roli osadniczo-militarnej, widocz- 
nej w licznych studiach historyków i historyków wojskowości. Rozumienie 
zamku jako dzieła" budowniCtwa", a nie "architektury", prowadzi jednak 
do istotnego zubożenia całości problematyki badawczej. Mimo braku, choć 
i to nie zawsze, elementów zdobniczych, zamek nie jest efektem działań 
budowlanych, lecz znacznie głębszych przemyśleń, które trudno spychać do 
roli utylitaryzmu w budownictwie. Tak więc w rozumieniu M. Zlata zamek 
średniowieczny to dzieło architektoniczne, którego forma kumuluje w sobie 
wielość przemyśleń, nie tylko inżynierskich, poszczególne zaś elementy ar- 
chitektury militarnej mogą być traktowane mniej dosłownie (niż widzą to 
w swej czystej prostocie historycy wojskowości), ale w sposób dotyczący 
także symboliki ich wymowy ideowej i ekspresji form, a więc typowy dla 
analizy historyków sztuki. Ponieważ przy badaniu zamku uwzględniać 
należy także jego treści, może i powinien więc być zamek przedmiotem 
badawczym również historii sztuki. 
Podpisując się pod przedstawioną tu w dużym skrócie refleksją M. Zlata, 
niniejsze wystąpienie pragnąłbym poświęcić także refleksji, ale poczynio- 
nej z nieco innego punktu widzenia - z optyki dostępnej dla archeo- 
loga. Truizmem jest stwierdzenie, że średniowieczny zamek to dzieło
>>>
124 


Leszek Kajzer 


składające się zarówno z substancji budowlanej, jak i nawarstwień ziem- 
nych odkładających się w trakcie jego użytkowania. Jest to więc twór 
wielopłaszczyznowy o określonym rozplanowaniu czyli rzucie, o mniej lub 
bardziej bogatej i zróżnicowanej formie przestrzennej, określającej malow- 
niczość obiektu (czy jego pozostałości) i wreszcie policzalnej (w sensie ku- 
baturowym) masie warstw kulturowych, zalegających poniżej powierzchni 
gruntu. Jeśli pierwsze dwa elementy nieodmiennie kojarzą się nam z 
pojęciem zamku, trzed dostrzegalny jest najwyraźniej przez archeologów, 
a często pomijany przez badaczy innych specjalności. Z racji swej specyfiki 
zamek winien więc interesować badaczy różnych dyscyplin nauki. 
I tu powrócić należy do tytułu tego tekstu, który pozornie jest pyta- 
niem o sprawę oczywistą. Czy archeolodzy powinni badać zamki? Jak to, 
przecież badali i badają, zaś udział archeologów jest nieodzownym atry- 
butem wszystkich szerzej zakrojonych działań nie tylko naukowych, ale i 
konserwatorskich. W stwierdzeniu takim jest dużo prawdy, nie zawiera ono 
jednak odpowiedzi na pytanie o głębszą refleksję dotyczącą tych prac, która 
zawarta jest w słowach "czy powinni". Myślę, że spora część czytelników za- 
reaguje na te wątpliwości z pewnym zniecierpliwieniem, tym słuszniejszym, 
że piszący te słowa większość swoich działań naukowych poświęcił właśnie 
na badanie zamków i innych obiektów, które wiązać można z cyklem bu- 
downictwa obronno-rezydencjonalnego. I z tym należy się zgodzić, choć 
właśnie konieczność pewnej refleksji na temat działań własnych, a także 
własnej grupy zawodowej, legła u podstaw powstania tego tekstu. Mam 
bowiem niejasne przekonanie, że archeolodzy badający zamki nie wiążą 
z tym działaniem konieczności ogólniejszej zadumy historycznej, meto- 
dycznej i metodologicznej, a często przystępują tylko do przebadania 
"kolejnego" stanowiska archeologicznego. Sądzę, że nie jest to postawa za- 
sadna, a wręcz powodująca potencjalne zubożenie nie tylko sfery przyszłych 
wnioskowań, ale także pomniejszająca osobę badacza. 
Z trzech zasygnalizowanych tu refleksji stosunkowo najkrótszego ko- 
mentarza wymaga metoda badań bezpośrednich. N a gruncie europejskim 
wypracowano bowiem reguły, które stosowane są z powodzeniem i w Polsce, 
nosząc nazwę "metody" czy "badań archeologiczno-architektonicznych". 
Łączy ona w sobie doskonałość stosowania, typowego dla archeologii eks- 
plorowania warstw ziemnych, z refleksją charakterystyczną dla historyka 
architektury. Nawarstwienia kulturowe i odkrywany w wykopie relikt bu- 
dowlany w postaci murów (lub ich tzw. negatywów) stanowią więc wartość 
równoprawną i nadającą się do łącznych interpretacji. Pozostałe dwie re- 
fleksje wymagają szerszego komentarza i omówienia na tle całej panoramy 
badawczej zamków polskich. Choć nie wiem, czy nie usiłuję zaszufladkować
>>>
Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


125 


spraw bardzo różnorodnych, bo każdy przecież zamek stanowi odrębną 
jakość tak w sensie swych dziejów historycznych, przekształceń budowla- 
nych, jak i rozbudowanej i bardzo zróżnicowanej problematyki badawczej, 
uwarunkowanej także względami konserwatorskimi i finansowymi; wydaje 
się, że najczęściej mamy do czynienia z kilkoma modelami badawczymi. 
Pierwszy nazwać można holistycznym; jest on spotykany stosunkowo 
rzadko, choć kryje w sobie największe możliwości poznawcze. Myślę tu 
o zdarzających się czasami wyjątkowych okazjach, gdy badacz otrzymuje 
zlecenie na kompletne przebadanie danego założenia zamkowego (dotych- 
czas nie będącego przedmiotem zainteresowania innych badaczy, a więc 
teoretycznie nienaruszonego ). Badania naukowe stanowią punkt wyjścia 
do działań konserwatorsko-zabezpieczających i innych prac adaptacyjno- 
budowlanych, a wysiłki terenowe zamyka monograficzna publikacja obiektu. 
N aturalnie podkreślana wyżej rzadkość dotyczy wszystkich trzech ele- 
mentów opisanych działań, jak i ich łącznej realizacji w stosunkowo krótkim 
przedziale czasowym. Opisany pełny program, który kiedyś starałem 
się zrealizować w Raciążku na Kujawach (Kajzer 1990), został wzorowo 
dopracowany przez J. Augustyniaka (1992) w Inowłodzu. W wyniku 
archeologiczno-architektonicznych badań tej nadpilickiej warowni Kazimie- 
rza Wielkiego poznano nie tylko przekształcenia zamku w poszczególnych 
fazach jego użytkowania, zgromadzono ciekawy i wymagający jeszcze 
pełniejszych interpretacji zbiór zabytków ruchomych, ale i uczytelniono (do- 
tychczas niewidoczny ) zarys murów budowli z domami, wieżami i murami 
obwodowymi. Być może i Vi odczuciu badaczy innych specjalności mo- 
del taki łączyć się może z poczuciem świadomości dominacji archeologa, 
jednakże obiektywnie rzecz biorąc metoda archeologiczno-architektoniczna 
najlepiej przyjęła się w tym właśnie środowisku. 
Model drugi nazwać można konserwatorskim. Jego myślą przewodnią 
jest nie zamysł badawczy ale utylitarny, związany z koniecznością przebu- 
dowy, adaptacji (czy powrotu do walorów mieszkalno-rezydencjalnych) da- 
nego założenia. Tak właśnie najczęściej prowadzone były badania zamków 
w warunkach funkcjonującej w Polsce przez blisko 40 lat zasłużonej in- 
stytucji Pracowni Konserwacji Zabytków. Rola archeologów teoretycz- 
nie określona była zakresem tej nauki w działaniach konserwatorskich 
wynikających z reguły organizacyjnej całego przedsiębiorstwa, którego 
struktura (złożona z pracowni: dokumentacji historycznej, archeologicznej, 
architektonicznej, projektowej, jednostek wykonawczych itd.) wytyczała i 
porządkowała zarazem kolejność działań przy danym obiekcie. W rzeczywi- 
stości zakres badań archeologicznych (archeologiczno-architektonicznych) 
był bardzo zróżnicowany, zależąc nie tylko od specyfiki badawczej remon-
>>>
126 


Leszek Kajzer 


towanego zamku, ale głównie od energii, możliwości i fachowości danej 
pracowni archeologiczno-konserwatorskiej. Bardzo różnie oceniać można 
także efekty takich badań, choć w znacznej mierze były to "normalne ba- 
dania" o profilu naukowo-konserwatorskim z tym, że podporządkowane 
odpowiednim przepisom i rygorom finansowym. Te ostatnie miały w swym 
założeniu dyscyplinować badaczy, w rzeczywistości często obracały się prze- 
ciw nim, tworząc mniej lub bardziej iluzoryczne mity przerobowe, często 
odbijające się na poziomie badań. W sumie jednak znakomita większość 
takich prac prowadzona była zgodnie z regułami zawodowymi i na wy- 
sokim poziomie merytorycznym, a w niektórych przypadkach walor od- 
kryć archeologicznych, że wspomnę tylko przykład zamku w Pułtusku, zde- 
cydowanie przerósł ciężar działań budowlanych, w wyniku których stara, 
obronna rezydencja biskupów płockich funkcjonuje obecnie jako "Dom Po- 
lonii". N a ocenę opisanego modelu badań wpływać musi jednak w sposób 
wiążący stan publikacji efektów badań PP PKZ; mimo wielu swych re- 
alnych osiągnięć i relatywnie długiego okresu dobrej koniunktury finanso- 
wej nie zdołały one wypracować właściwego sposobu publikowania wyników 
prowadzonych prac (z wyjątkiem różnorakich serii "Informacji bieżących" i 
incydentalnych wydawnictw, których druk zależał w dużej mierze od energii 
badaczy, tomów wydawnictw okolicznościowych 1 itp.), co dziś, gdy funk- 
cjonowanie tej instytucji przechodzi już do historii, wymaga zdecydowa- 
nie krytycznej oceny. Pogłębić ją musi znaczny rozmach badań prowa- 
dzonych przez PKZ-y, w wyniku których wyeksplorowano tysiące metrów 
sześciennych warstw kulturowych, znajdując miliony zabytków ruchomych 
i nieznanych przed badaniami zabytków "struktury budowlanej" obiektów. 
Tak więc znaczny, wieloletni wysiłek liczącej się w skali polskiej grupy bada- 
czy, zostaJ w znacznej mierze bezpowrotnie zmarnowany, zaś o losach teczek 
z dokumentacją i zabytków ruchomych trzeba w kulturalnym towarzystwie 
zamilknąć. 
Trzeci model badań nazwać wypada doraźnymi interwencjami kon- 
serwatorskimi. W odróżnieniu od poprzednich zakres takich prac jest z 
reguły zarysowany bardzo wąsko i dotyczy interwencji, a niekiedy tylko 
obecności archeologa przy okazji różnorakich prac remontowych, nadzorów 
nad bieżącymi inwestycjami, działaniami instalatorskimi itp. Ź reguły są 
to jednosezonowe nadzory konserwatorskie, owocujące najczęściej krótkimi 


l Myślę tu głównie o seriach "Studia i Materiały", "Biuletynie Informacyjnym 
PKZ", wydawnictwach nazwanych "Informator PKZ", a także o jubileuszowym 
tomie "Badania archeologiczne Pracowni Konserwacji Zabytków. Studia i Ma- 
teriały", Warszawa 1988, w znacznej mierze poświęconemu badaniu zamków,
>>>
Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


127 


sprawozdaniami zalegającymi w archiwach wojewódzkich konserwatorów 
czy dawnych Biur Dokumentacji Zabytków. Materia1y z nich z reguły 
pozostają w stanie nieopracowania, aż do ostatecznego przemieszania i za- 
gubienia metryczek, stając się (jeśli nie zosta1y przekazane do muzeów) ofia- 
rami kolejno po sobie następujących reorganizacji tzw. pionów konserwa- 
torskich. Mimo względnie niewielkiego zakresu takich badań, w przypadku 
przestrzegania reguł zawodowych, wartość ich może być bardzo znaczna i 
to nie tylko w odniesieniu do śledzonego nadzorami jednostkowego obiektu. 
Zaznaczyć tu jednak wypada, że znacznie częściej, szczególnie o ile w trak- 
cie robót inwestycyjnych czy instalacji brak jest "na podorędziu" zainte- 
resowanego takimi pracami archeologa, takie właśnie dzia1ania odbywają 
się w ogóle bez nadzorów archeologicznych, a w przekonaniu sporej liczby 
konserwatorów, także wojewódzkich (!!!) np. obkopanie w celach odwo- 
dnienia fundamentów budynku (a tym samym ostateczne odcięcie murów 
od przylegających do nich poziomów kulturowych) nie przynosi uszczu- 
plenia zabytkowej wartości danego obiektu. Także często mamy do czy- 
nienia z przejawami nadmiernej ambicji badawczej historyków architek- 
tury, którzy wykonując swoje "odkrywki fundamentowe" sami eksplorują 
warstwy kulturowe, po czym pracowicie dokumentują tylko odkrytą partię 
fundamentów, sporządzając ewentualnie (znacznie rzadziej) dyletancki opis 
wzajemnej relacji poziomów kulturowych i muru. Przekonanie o zbędności 
analizy nawarstwień ziemnych jest zresztą w środowisku historyków ar- 
chitektury niepokojąco rozpowszechnione, choć widoczne jest to bardziej 
w sferze ich własnych dzia1ań terenowych niż konferencyjnych deklaracji. 
Opisane pokrótce trzy "modele" badań zamków są bez wątpienia naj- 
powszechniejsze (zaś częstość poszczególnych dzia1ań terenowych układa 
się odwrotnie do kolejności ich omawiania), choć nie wyczerpują wszy- 
stkich interwencji archeologicznych czy archeologiczno-konserwatorskich. 
Zdarzają się także, ostatnio jednak coraz rzadziej, małe badania podykto- 
wane wymogami ściśle naukowymi, dotyczące odpowiedzi na wąsko zadane 
"punktowe" pytania o charakter jakiegoś elementu zabudowy zamkowej 
(czy jego przekszta1ceń), podporządkowane rozwiązaniu konkretnego pro- 
blemu czy pilnej weryfikacji tez pojawiających się w literaturze, ale nie do 
końca możliwych do przyjęcia przez ogół badaczy itp. W sumie nie wy- 
daje się, by omówienie powyższe należa10 formalizować i wyróżniać ściśle 
zarysowane "modele badawcze", bądź dążyć do ostrego zarysowania ich 
granic terenowych i interpretacyjnych. Zróżnicowanie przedmiotu badań i 
problemów konserwatorsko-funkcjonalnych skłania mnie raczej do sądu, że 
każdy prawie zamek jest jednością z gruntu różną, tak jak różne bywają
>>>
128 


Leszek Kajzer 


z przyczyn konserwatorskich, adaptacyjnych czy finansowych zakresy ba- 
dawcze (czy ochroniarskie) stawiane przed archeologami. 
Dotychczas ilość przykładów i dokładniejszych omówień badań po- 
szczególnych zamków była znikoma. Wydaje się, że teraz przejść już wy- 
pada do przykładów jednostkowych, informujących o zakresie i uwarunko- 
waniach osiągniętych wyników badań archeologicznych. Aby nawiązać do 
raz już zastosowanego trójdzielnego podzialu, zamki oglądane i interpreto- 
wane oczyma archeologów podzielić można na: nierzeczywiste, nadprzyro- 
dzone i ponadczasowe, by w oczywisty sposób sparafrazować tytuł książki 
A. Malraux o przemianach Bogów. 
Co rozumiem pod określeniem "zamki nierzeczywiste"? Tu od razu 
stwierdzić wypada, że w studiach swoich ani razu nie spotkalem się z 
publikacją zamku, który byłby calkowicie i do końca wymysłem speku- 
lacji autora. Widać wyobraźnia archeologów odpowiada relatywnie nie- 
wielkiemu rozmiarowi ich erudycji, w efekcie czego nie powstały byty tak 
calkowicie ontologicznie nieuzasadnione, z jakimi mamy np. do czynienia w 
wypadku badań terenowych prowadzonych przez historyków sztuki. Myślę 
tu przede wszystkim o X-XI-wiecznej kreacji bazyliki benedyktyńskiej 
w Trzemesznie (Józefowiczówna 1978), która w czasach nazywanych ge- 
neralnie "postmillenialnymi" zyskała prawo obywatelstwa w literaturze 
przedmiotu, poparta tradycją" translatio Sancti Adalbertii" i niezaprze- 
czalnie wielką erudycją badaczki tego obiektu. Dzięki nowszym pracom 
terenowym, prowadzonym przez zespół pod kierunkiem J. Chudziakowej 
(1992) okazalo się jednak, że najstarsza bazylika trzemeszeńska datowana 
może być na początek wieku XII i łączona z zakonem kanoników regular- 
nych. 
Przykład drugi to sprawa palatium księżnej Salomei w Wąchocku 
(Bialoskórska 1979; 1983), które mimo historycznego prawdopodobieństwa 
jego istnienia, popartego przez G. Labudę (1983) wydaje się być tworem 
ontologicznie nieuzasadnionym. Literatura na ten temat jest zresztą spora 
(Gartkiewicz, Grzybkowski, KunkeI, Widawski 1981; KonopKa 1983; Pia- 
nowski 1991; Lejawa 1993) i warto aby problem ten doczekal się ostatecz- 
nego wyświetlenia. Nierzeczywistość zamków nie dotyczy więc sfery eg- 
zystencji a ograniczona jest tylko do interpretacji. Dobrym przykładem 
może tu być zamek Pieniny, położony w masywie Trzech Koron - górska 
warownia, która w świetle badań M. Cabalskiej (1978) pochodzić miała z 
XV wieku. Ten nieprawdziwy sąd skorygowal już S. Kołodziejski (1981; 
1985), łącząc budowę zamku z inicjatywą żony Bolesława Wstydliwego (a 
zarazem władczyni calej Sądecczyzny) królewny węgierskiej Kingi i latami 
2. połowy XIII wieku. Warto jednak zaznaczyć, że owe "niespodziewane
>>>
Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


129 


kłopoty" z datowaniem zamku ożywiły refleksję Cz. Deptuły (1992, s. 10- 
11), który słusznie zauważył, że ostatnie słowo w takich kontrowersjach 
należy wciąż do przekazów pisanych 2 . Innej nierzeczywistości dotyczy 
sprawa tzw. dolnego zamku w Rożnowie nad Dunajcem, obiektu zna- 
nego głównie z beluardu, wzniesionego przez hetmana Jana Tarnowskiego. 
Dolny zamek w Rożnowie funkcjonował dość długo w literaturze (Gru- 
szecki 1962) i dopiero archeologiczne i geofizyczne badania terenowe osta- 
tecznie przesądziły sprawę - zamek ten nigdy nie istnia1, zaś beluard 
(oraz budynek bramy) są jedynymi zrealizowanymi elementami plano- 
wanego założenia (Kruczek 1988). Prawdopodobnie niedokończeni e tego 
imponującego zamysłu wiązało się ze śmiercią hetmana. 
W szerzej pojętej sferze nierzeczywistości pomieścić można także 
duże akcje badawcze, jak i szereg koncepcji dotyczących np. systemów 
obronnych. Z pierwszych wymienić wypada szeroko zakrojoną, acz 
realizowaną bez niezbędnej w takim przypadku refleksji historycznej, akcję 
badań warowni jurajskich (zwanych też systemem obronnym stworzo- 
nym przez Kazimierza Wielkiego) prowadzoną w latach sześćdziesiątych i 
siedemdziesiątych przez zespół pod ogólnym kierownictwem W. Błaszczyka. 
W wyniku tych prac większość zamków doczekała się licznych wykopów, 
materia1y z nich nie zostały jednak opublikowane, a całość wysiłku nigdy 
nie została podsumowana w literaturze. Także z powodu braków publika- 
cji dość dwuznacznie ocenić można (szczególnie po latach) działania ani- 
mowanej przez A. Żakiego Karpackiej Ekspedycji Archeologicznej, która 
zainteresowaniem swym objęła szereg zamków, położonych w południowej 
Małopolsce. Oba przytoczone tu przykłady dużych wysiłków zbiorowych 
wskazują, że po latach nawet działalność wyspecjalizowanych ekip oce- 
niana być może - między brakiem koncepcji a brakami dokumentacji, a 
więc w sumie dość chłodno. A podstawową przyczyną tego chłodu jest 
świadomość liczby wykonanych wykopów i sondaży, których efekty albo 
całkowicie nie doczekały się badawczego skonsumowania, albo zaowocowały 
tezami przewijającymi się przez literaturę, ale trudnymi dziś do utrzy- 
mania. Do sfery nierzeczywistości warto też dołączyć szereg koncepcji 
dotyczących funkcjonowania zamków (lub ich systemów); te sprawy jed- 
nak zostaną omówione w następnej partii, gdyż rzeczy to znacznie mniej 
dotykalne i związane z bardzo delikatnymi barwami naukowego poznania. 
Teraz więc o "zamkach nadprzyrodzonych", którym w wyniku badań 


2Stare poglądy dotyczące "rozdziału" Czorsztyna i Wronina podzielne są jednak 
nadal w nowszej literaturze, jak np. uJ. Marszałka, Katalog grodzisk i zamczysk 
w KM'patach, Warszawa 1993, s. 71-73, nr 44 i 45.
>>>
130 


Leszek Kajzer 


terenowych przypisano treści jakich nigdy nie miały, albo przynaj- 
mniej stan ich alienacji nie stanowi prostego wyniku efektów tere- 
nowych badań archeologiczno-architektonicznych. Jeśli poprzednio w 
tekście tym najczęściej przewijały się informacje o zamkach małopolskich, 
tu chciałbym zatrzymać się nad obiektami z Centralnej Polski, czyli 
obszaru obejmującego w zasadzie dawne ziemie łęczycką i sieradzką. 
Założenia te znam w większości z rozbudowanej autopsji, a niejednokrotnie 
interesowałem się nimi w sposób zawodowy (Kajzer, 1980; 1984; Kajzer, 
Augustyniak 1986). 
Dobrą okazję do ponownego omówienia tych zamków stworzyła popu- 
larna książeczka T. Poklewskiego (1992), w której autor starał się przed- 
stawić panoramę średniowiecznych warowni ulokowanych między Pilicą i 
Prosną. Przyjęcie tak określonego zakresu terytorialnego sprawiło, że w 
polu widzenia autora znalazły się w rzeczywistości wybrane budowle z te- 
renu trzech historycznych prowincji odnowionego Państwa Polskiego: Pol- 
ski centralnej (Łęczyckie i Sieradzkie z Wieluńskiem), Kujaw i Wielkopol- 
ski (tzw. Wschodniej). Anachronizm takiego ujęcia, wynikającego tylko 
z rozrzutu terytorialnego własnych badań, jest oczywisty; rozwinięcie tego 
problemu pozostawiam jednak przyszłym ewentualnym recenzentom oma- 
wianego opracowania 3 . 
Tu natomiast chciałbym omówić kilka zamków, które uznać można za 
obarczone cechami, których w rzeczywistości nigdy nie posiadały. Należy do 
nich przede wszystkim zamek w Kaliszu, który w przedstawionej kreacji jest 
efektem działań inwestycyjnych Kazimierza Wielkiego, ale i późniejszych 
władców, którzy rozbudowali go do chwili utraty pierwotnych funkcji i 
pożaru w 1537 roku. Przenoszenie dobrze udokumentowanego stanu z 
pierwszej połowy XVI wieku do czasów o 200 lat wcześniejszych oraz 
łączenie (bardzo w rzeczywistości słabo znanego obrazu tego zamku z 
czasów kazimierzowskich) z zasadami wykorzystania go przez Władysława 
Jagiełłę, tworzy w sumie wartości tylko pozornie logiczne. Warto być może 
przy tej okazji porównać zamek w Kaliszu z innymi "stacjami" tego króla, 
takimi jak Radoszyce, Nowe Miasto Korczyn, czy podsieradzka Brodnia, 
a wstrzymać się od porównywania znakomicie zorganizowanego systemu 
objazdów i rządzenia krajem z wędrówkami królów z czasów Karola Wiel- 
kiego (!). W rekonstruowanej formie zamek kaliski, powstały rzekomo" w 


3Których nie zachęcam jednak do podjęcia się tego trudnego i pracochłonnego 
zadania. Oprócz rozbudowanej dyskusyjności partii merytorycznych publikacja 
ta charakteryzuje się bowiem kuriozalnym poziomem edytorskim, utrudniającym, 
a niekiedy wręcz uniemożliwiającym jej lekturę.
>>>
Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


131 


pierwszych latach panowania" (Poklewski-Koziełł 1992, s. 27) Kazimierza 
Wielkiego (czyli jeszcze w latach trzydziestych?) rysuje się jako budowla 
o kubaturze zdecydowanie większej niż największe budowle krzyżackie z 
pierwszej połowy wieku XIV. Zgodzić się natomiast należy z T. Poklewskim, 
że Kalisz był typowym zamkiem miejskim, choć z kolei jego walory obronne 
nie były dla hipotetycznych lat trzydziestych XIV wieku tak anachroniczne, 
jak np. dla wznoszonej na przełomie XIV i XV wieku krzyżackiej Ragnety. 
Jednym z wielu omawianych przez autora zamków "nadprzyrodzonych" 
jest też prywatna warownia w Lutomiersku koło Lodzi (Poklewski, 
Żemigała, Grabarczyk 1977; Poklewski 1987). Nie posiadała ona jednak 
ani formy architektonicznej publikowanej w opisywanej książeczce z 1992 
roku, nie pochodziła z lat 1400-1410, ani nie może być ( z oczywistych przy- 
czyn) wiązana z fundacją rodziny Niechmirowskich. W rzeczywistości było 
to prawdopodobnie nigdy nie doprowadzone do końca zamierzenie budow- 
lane Zarembów, z lat około połowy XV wieku, w formie trudnej do przed- 
stawienia w wiarygodnej rekonstrukcji rysunkowej. Ale o tym wszystkim 
dowiedzieliśmy się dopiero po badaniach terenowych (Horbacz 1993), co na- 
rzuca piszącemu te słowa czytelną refleksję, że każdy autor badający zamek 
powinien zadbać o to, by swe mniej lub bardziej rozbudowane wnioskowa- 
nia poprzedzić publikacją planu z rozmieszczeniem wykopów badawczych. 
Jest to chyba wymóg całkowicie podstawowy, łączący w sobie akuratność 
badawczą podyktowaną regułami zawodowymi z elementami ułatwiającymi 
przyszłe dyskusje merytoryczne. 
I na koniec tego nie najweselszego w rezultacie akapitu próba krytycz- 
nej oceny bardzo ugruntowanego w literaturze archeologicznej obrazu me- 
tody budowania średniowiecznych zamków. Znając dobrze wielokrotnie 
cytowany przekaz Janka z Czarnkowa dotyczący nagłego przerwania pierw- 
szego etapu prac budowlanych na zamku we Włodzimierzu Wołyńskim, 
nigdy nie mogłem zrozumieć dlaczego z 300 zatrudnionych na placu budowy 
pracowników, aż blisko połowa miała być majstrami murarskimi. Wszak 
jest to proporcja nie odpowiadająca nawet szybkim metodom budowania 
z czasów mojego dzieciństwa, czyli systemowi tzw. trójek murarskich. 
Ponieważ jednak taka interpretacja akcji budowlanej we Włodzimierzu, 
działań szybkich i wymuszonych potrzebami chwili, a więc chyba niety- 
powych, kojarzy mi się tylko ze smutnie nieudanym filmem Państwa PeteI- 
skich o Kazimierzu Wielkim, nie mam wątpliwości, że interpretacji tej nie 
należy nadużywać, przenosząc ją i na inne zamki kazimierzowskie. Warto 
Jtu zaznaczyć jakich sił i środków wymagało wzniesienie w latach 1399- 
1408 ostatniego krzyżackiego zamku konwentualnego, czyli wspomnianej 
już Ragnety, a także jak wyglądał naturalny rytm prac budowlanych w
>>>
132 


Leszek Kajzer 


średniowieczu, wymagający robót przygotowawczych przy zorganizowaniu 
"fabryki" , zgromadzenia budulca, zadołowania wapna itp. Był to rytm rze- 
czywiście naturalny, a nie wynikający z konieczności incydentalnych przy- 
spieszeń. A te z kólei, o ile czasami rzeczywiście się zdarzały, to na pewno 
nie stanowiły "normalnego" przebiegu prac budowlanych przy wzniesie- 
niu zamku. Odrzucając więc przykład Włodzimierza Wołyńskiego jako 
typową akcję budowlaną zamku kazimierzowskiego trudno mi się pogodzić 
z wykorzystywaniem tego "incydentu" jako normy. Dlatego też stwier- 
dzenie w murach obwodowych zamku w Bolesławcu nad Prosną (obiektu 
zresztą trudnego do dokładniejszego datowania) 90 różniących się nieco 
odcinków murów, trudno łączyć z 180 pracującymi równocześnie maj- 
strami murarskimi, wraz z pomocnikami, gdyż jest to interpretacja godna 
obserwatora wznoszenia Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, a nie 
średniej wielkości budowli średniowiecznej (Poklewski-Koziełł 1992, s. 9 i 
przypis 13). Przecież z 90 majstrami pracować by musiało nie 90 a kil- 
kuset pomocników, do tego ludzi zajmujących się transportem, utrzyma- 
niem ekipy, zwierzętami jucznymi i pociągowymi, kwatermistrzostwem itp. 
Tak więc około 100 majstrów tworzyłoby w sumie skupisko demograficzne 
odpowiadające swymi rozmiarami nie tak znowu małemu miastu polskiemu 
w wieku XIV 4 . N a przeprowadzenie takiej akcji nie byłoby stać (i to wielo- 
krotnie!) średniowiecznego władcy. Dlatego też myślę, że czas od podjęcia 
zamysłu do powstania kazimierzowskiego zamku rzadko był krótszy niż 
podyktowany rytmem technologicznym okres około 10 lat, który można 
całkowicie teoretycznie rozpisać także na kilkaset "zatrudnień jednosezono- 
wych" (Poklewski 1992, s. 9). 
Przejdźmy więc do kolejnego akapitu, w którym omówione być powinny 
"zamki ponadczasowe". Są to dla mnie warownie, które w efekcie badań 
ostaną się w danej formie na czas dłuższy w literaturze przedmiotu. W 
odróżnieniu od poprzednich kategorii nie odważę się wymienić tu nawet 
kilku przykładów, a zresztą nie sądzę aby było to niezbędne, gdyż tzw. 
środowisko kieruje się zawsze w ocenie badań nieodmiennie trafną intuicją. 
N a dobrą sprawę wiemy, które obiekty zostały przebadane dobrze i w sposób 
całościowy, a w jakich przypadkach prace terenowe przyczyniły się tylko 
do wprowadzenia do literatury badawczych i interpretacyjnych fikcji au- 
torskich. Jeśli natomiast już tak się stanie, mają one niestety dość długi 
żywot. Przecież dopiero dziś, w kilkadziesiąt lat po ukończeniu wykopalisk 
w Wiślicy, wszyscy zdają sobie sprawę, że datowanie na IX wiek odkry- 


4Mieszczącemu w obrębie murów 150-200 działek. Około 200 działek miała np. 
w średniowieczu wojewódzka Lęczyca.
>>>
Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


133 


tych znalezisk było tylko efektem rozumowania pewnej epoki badawczej, 
nie zaś reliktów. Podobnie na naszych oczach dzieje się ze wzmiankowanym 
już Trzemesznem, nadal zaś bulwersuje sprawa (także już wymienionego) 
wąchockiego palatium, jak i wielu zamków nierzeczywistych i nadprzyrodzo- 
nych. Dlatego też nie rozbuduję tego akapitu, a na zakończenie niniejszych 
uwag sądzę, że zbliżać się już musimy do dokładniejszego skomentowania 
tytułu tego tekstu. 
Dostrzegam wieloaspektowe słabości praktycznego stosowania metody 
archeologiczno-architektonicznej w badaniach "kastellologicznych" i myślę, 
że wymagają one krótkiego wypunktowania. 
U waga pierwsza odnosi się do płytkiej generalnie refleksji archeologów, 
dotyczącej skomplikowania nie tyle metodycznego ile metodologicznego 
badań kastellologicznych. Przecież efek
em końcowym "przebadania" re- 
liktów zamkowych nie powinno być jedynie datowanie obiektu, a także 
podsumowanie wyników badań w formie planszy ze zrekonstruowanym rzu- 
tem, wraz z zaznaczonym rozwarstwieniem za1ożenia. Zamki gromadziły w 
sobie nie tylko liczne funkcje administracyjno-gospodarcze czy militarno- 
rezydencjonalne, ale także wielozakresowy bogaty bagaż treści, czy na- 
wet komunikatów, dostępnych dla współczesnych a mniej czytelnych lub 
całkowicie zagubionych w świadomości i efektach prac dzisiejszych ba- 
daczy. I w tym stwierdzeniu kryć się może uwarunkowanie częściowo 
zasadnego zarzutu, jaki do archeologów mają często historycy sztuki. 
Sformułować go można najkrQcej tak, że badania prowadzone przez archeo- 
logów dostarczają informacji "archeologicznych" w złym znaczeniu tego 
słowa, czyli odnoszących się do formy i znaczeń podstawowych, bez wda- 
wania się w bogactwo informacji dotyczących sensów i znaczeń ideowych. 
Stanowią więc synonim powierzchownego i niewystarczającego poznania. 
Prawda ta jest naturalnie obowiązująca tylko niekiedy; archeolodzy jako 
grupa zawodowa z takich właśnie niebezpieczeństw oceny ich wysiłków ba- 
dawczych muszą jednak zdawać sobie sprawę. 
Druga uwaga dotyczy wyraźnej ahistoryczności badaczy, którzy 
ukształtowali swe metody rozumowań badawczych w kręgu dociekań 
typologiczno-chronologicznych, możliwych do zaakceptowania przez pra- 
historyków, ale całkowicie niewystarczających dla osób zajmujących się 
archeologią historyczną. W takim rozumieniu rzeczywistości badany zamek 
jest tylko materialną strukturą inżynierską o określonej formie, dacie po- 
wstania i okresie użytkowania, a nie skomplikowanym dziełem określonych 
osób manifestującym ich potrzeby, a zarazem dążenia całego społecznego 
podglebia. I może dlatego nie jest chyba przypadkiem, że ani, anegdota 
historyczna, ani osoba rozumiana jako wybitna indywidualność swej epoki
>>>
134 


Leszek Kajzer 


nie nawiedzają archeologów w ich snach pomagających precyzować zada- 
nia i cele badawcze. Do dziś nie wiemy np. jak to się stało, że w wiele 
lat po opublikowaniu archeologicznego katalogu siedzib, obronnych z te- 
renu Mazowsza i Podlasia (Grodziska 1976) nie znamy dworu obronnego, 
może zamku, najwybitniejszego możnowładcy średniowiecznego Mazowsza 
- Ścibora z Sąchocina (Sochocina)5. A przecież jego wspaniała kariera, 
potęga finansowa i pozycja na dworze książąt mazowieckich nie mogła po- 
zostawić śladów li tylko "literacko-historycznych". Obawiam się także, że 
pustym h!1słem dla archeologów jest informacja o fortalicji-zamku (?), czy 
może dworze obronnym, na Mazowszu, znanym z anegdoty zanotowanej 
przez Jana Długosza, dotyczącej tragicznego końca osoby i małżeństwa Ja- 
kuba Boglewskiego, który w swej fortalicji w Lęczeszycach zamordowany 
został podstępnie przez archidiakona Jana Pieniążka 6 . 
Warto zaznaczyć zresztą, że podobny brak uczucia do danych ar- 
cheologicznych widoczny jest także w środowisku historyków. Przypo- 
mnieć bowiem wypada, że w podstawowym studium J. Gawędy (1966) 
o późnośredniowiecznej elicie małopolskiej wiadomości o ich siedzibach 
obronnych są praktycznie nieobecne, zaś w ślad za tą (zresztą znakomitą) 
książką nie poszła następna, poświęcona budownictwu zamkowemu tych 
możnowładców 7 . Wyraźne oznaki przełamywania tego impasu widzę np. 
we wzorowych, choć jeszcze nie publikowanych, studiach S. Kołodziejskiego, 
poświęconych zamkom najwybitniejszych rodów małopolskich (Lisów, 
Gryfów, Półkoziców)8. Z drugiej jednak strony symptomy poprawy nie są 
aż tak bardzo wyratine, o czym przekonuje ukazanie się ostatnio opóźnionej 
merytorycznie o ponad ćwierć wieku książki K. Olejnika (1993) o zamkach 
wielkopolskich. I ta książka wymaga dokładnej i wyczerpującej recenzji 
merytorycznej, gdyż z racji nakładu można się spodziewać , że będzie 
dziełem często cytowanym i wykorzystywanym, także przez nie do końca 
świadomych badaczy. 


5Być może reliktem obronnej rezydencji tego wielmoży jest tzw. grodzisko w 
miejscowości Biele koło Sochocina, datowane na XII-XIV w. (?), Por. Grodzi- 
ska 1976, s. 17-19. Opinię tą zawdzięczam p. mgr Ryszardowi Małowieckiemu z 
PSOZu w Ciechanowie. Za informację tę serdecznie Mu dziękuję. 
6 A jest to chyba tekst ogólnie znany, bo wydany po polsku w popularnym 
opracowaniu: Polska Jana Dlugosza, red. H. Samsonowicz, Warszawa 1984, s. 518- 
519. 
7Rolę tę od niedawna pełni opracowanie S. Kołodziejskiego, Średniowieczne 
rezydencje obronne możnowładztwa na terenie woj. krakowskiego, Kraków 1994. 
8Złożone do druku w Zeszytach Naukowych Uniwersytetu Lódzkiego, Folia 
Archaeologica.
>>>
Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


135 


Wydaje mi się, że terenowi badacze zamków (i szerzej budownictwa 
obronnego) mają jeszcze wiele do zrobienia w sferze weryfikacji utrwalo- 
nych w literaturze, a chyba nie do końca zbadanych i prawdziwych określeń, 
takich jak systemy obronne, skupiska grodów i zamków itp. Mamy tu na 
myśli nie tylko zakończone bezdyskusyjnymi efektami sprowadzenie przez 
S. Kołodziejskiego (1992) do właściwych wymiarów średniowiecznego sy- 
stemu obronnego nad Dunajcem, ale także (wspomnianąjuż ) a wymagającą 
wreszcie dokładniejszego zbadania systemu obronność Państwa Polskiego, 
stworzonego w czasach Kazimierza Wielkiego. Z innych warto zasygnali- 
zować konieczność nowego spojrzenia na tzw. sieć osadnictwa drobnory- 
cerskiego Ziemi Dobrzyńskiej, która w świetle bardzo interesujących (acz 
może nieco dyskusyjnych) studiów A. Boguckiego (1972) połączona została 
z punktami obronnymi, utworzonymi podobno w latach od połowy XIII 
do początku XIV wieku i stanowiącymi hipotetyczny system ochrony ziemi 
przed najazdami pogańskich Prusów. Sprawa systemów obronnych doty- 
czy jednak nie tylko znajomości pojedynczych obiektów lecz i zasad ich 
wspólnego funkcjonowania, a więc szerzej pojętej problematyki historycz- 
nej. 
Sprawa wrażliwości archeologów na procesy dziejowe i ich znajomość hi- 
storii stanowić jednak winna temat osobnego studium, a tu pozostanę przy 
stwierdzeniu, że nawet w środowisku archeologów zajmujących się czasami 
w pełni historycznymi świadomość i znajomość historii jest niepokojąco 
ograniczona. Odpowiada ona raczej "prehistorycznemu" widzeniu świata 
lansowanemu przez W. Demetrykiewicza, niż szerszej (może nawet zbyt 
szerokiej) koncepcji widzenia naszej nauki prezentowanej przez pierwszego 
polskiego profesora archeologii czyli J. Lepkowskiego. Z premedytacją ogra- 
niczam się tu do nazwisk osób żyjących w wieku XIX, ale równocześnie 
pragnę zwrócić uwagę, że pierwszy z wymienionych żył później niż drugi. 
N aturalnie nie przemycam tu zakamuflowanego komentarza, lecz tylko re- 
lacje porządkującą czasy działań obu tych wybitnych archeologów. 
Ostatni zbiór problemów dotyczy węziej pojętych spraw warsztatowych, 
a także zagadnienia przełożenia reguł i metody badań terenowych na język 
publikacji, naturalnie publikacji dostępnej i czytelnej nie tylko dla archeo- 
logów ale i przedstawicieli innych nauk historycznych. Powracam tu więc 
do sygnalizowanego już motywu konieczności udostępniania i publikacji 
efektów badań, których brak po latach negatywnie waży np. nad oceną 
archeologicznych badań zamków prowadzonych przed laty przez PP PKZ. 
Istnieje jednak i inne niebezpieczeństwo - publikacji niepełnej i źle adre- 
sowanej, programowo pomijającej podstawowe centralnie drukowane kwar- 
talni}d i liczące się czasopisma regionalne, ukierunkowanej na druk oka-
>>>
136 


Leszek Kajzer 


zjonalnych referatów konferencyjnych i seminaryjnych, w których druko- 
wane tezy są praktycznie nieweryfikowalne przez środowisko, także z racji 
trudności w dotarciu do owych wydawnictw. Metodę tę, którą nazywam 
"budowaniem świata z szumów konferencyjnych", polegającą także często 
na odwoływaniu się do własnych (w sensie prywatności lub instytucji) za- 
sobów archiwalnych, oceniam jako równie groźną jak brak konsekwencji 
badawczej między skalą wysiłku terenowego a udostępnieniem w fachowej 
litaraturze jego efektów. Mnoży to w sumie także przypadki zamków nie- 
rzeczywistych i nadprzyrodzonych. A rozmnożenie takich bytów uważam 
za wysoce szkodliwe, tak w sferze korzyści badawczych jaki i konserwator- 
skich. 
Zawsze zawodziła mnie bowiem wyobraźnia, gdybym miał np. odpowie- 
dzieć na pytanie dotyczące liczby cmentarzysk ludności kultury łużyckiej 
znajdujących się na terenie Polski, natomiast z grubsza orientuję się ile było 
w Polsce zamków, a staram się gromadzić też we własnej pamięci informacje 
dotyczące liczby obiektów "przebadanych" w sposób urągający wymogom 
warsztatowym i nie wzbogacający kartotek konserwatorskich, nie mówiąc 
już o pożytkach ściśle naukowych. Nie jestem natomiast w stanie obliczyć 
ile metrów sześciennych warstw kulturowych, nasyconych zabytkami ru- 
chomymi, wyrzucono przy okazji ze swoich kontekstów stratygraficznych, 
ile milionów zabytków nigdy nie doczeka się publikacji itd. Do smutnych 
anegdot przeszły już bowiem konferencyjne przekomarzania się badaczy, 
licytujących się ile to tysięcy ułamków naczyń glinianych wykopali na zam- 
ku X czy Y i ile to lat materiały owe będą musiały czekać na opracowanie. 
A przecież prawdą w znacznej mierze chromą jest przekonanie, że materiały 
ze starszych badań mogą być zawsze i z pożytkiem opracowane przez innego 
archeologa i to po wielu latach. Tak więc straty dokonane w wyniku opi- 
sanych wyżej badań dotyczą nie tylko sfery architektoniczno-budowlanej, 
ale i znajomości historii kultury materialnej (często nie tylko materialnej) 
Polaków. 
Zajmując się od wielu lat problematyką budownictwa i architektury 
obronno-rezydencjonalnej i obserwując efekty działań mojej grupy zawo- 
dowej nie jestem do końca przekonany, aby w pełni twierdząco odpowie- 
dzieć na pozornie kokieteryjną wątpliwość, widoczną w tytule tego tekstu. 
Przyznać też muszę, że naprawdę nie umiem chłodno wyważyć bilansu 
zysków i strat, które stały się owocem działań terenowych archeologów w 
przeciągu ostatnich trzydziestu lat. Ze smutkiem przyznaję jednak, że mój 
osobniczy krytycyzm lokuje mnie bardzo daleko od okazjonalnych głosów o 
pożytkach, postępach, intensyfikacjach i interdyscyplinarnościach... Z dru- 
giej jednak strony myślę, że zamek średniowieczny jako przedmiot badaw-
>>>
Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


137 


czy szczególnie opornie daje się wpasować w obowiązującą w naszym kraju 
regułę podziału dyscyplin naukowych. Tak więc nie widzę na horyzoncie 
polskiej nauki innej grupy zawodowej (czy st,ruktur organizacyjnych), która 
dzięki wypracowaniu metody badań terenowych i pewnego poziomu reflek- 
sji historyczno-konserwatorskiej przejąć by mogła z rąk archeologów trud 
badań zamkowych. 
I może ta świadomość winna nas zmuszać do lepszego realizowania 
zadań powierzonych przez jednostki naukowe, Woje'fódzkich Konserwa- 
torów Zabytków i innych inwestorów. Dlatego też odpowiadając na pytanie 
zawarte w tytule można zarówno użyć sformułowania "nie wiem" jak i "być 
może tak". A jeśli już" tak", to znacznie lepiej, uczciwiej i staranniej niż 
działo się to dotychczas, bo jeśli archeolodzy ambitnie wkroczyli w epoki i 
problemy dotychczas słabo kojarzące się z archeologią, to fakt ten zmusić 
ich winien do wyraźniejszego, niż obecnie się obserwuje, wzbogacenia swego 
warsztatu o elementy dyscyplin pokrewnych, pogłębienia poziomów reflek- 
sji historycznej i w końcu nawyku udostępniania efektów własnych badań 
zgodnego z regułami życia naukowego. 


Literatura 


Augustyniak J. 
1992 Zamek w Inowłodzu, Łódź. 
Białoskórska K. 
1979 Wąchocka rezydencja książęca. Nieznany epizod z dziejów Polski 
wczesnopiastowskiej, Biuletyn Historii Sztuki, R. 41, nr 2, s. 135-176. 
1983 Kilka uwag na marginesie dyskusji o przedcysterskich budowlach 
odkrytych w Wąchocku, Biuletyn Historii Sztuki, R. 45, nr 3-4, 
s. 256-257. 


Bogucki A. 
1972 Grody a osadnictwo drobnorycerskie w Ziemi Dobrzyńskiej, Przegląd 
Historyczny, t. 63, z. 2, s. 219-239. 
Cabalska M. 
1978 Zamek pieniński w świetle badań wykopaliskowych, Teka Komisji Urba- 
nistyki i Architektury, t. 13, s. 239. 
Chudziakowa J. 
1992 Z badań nad architekturą sakralną w Trzemesznie (z lat 1987-1988J, 
Acta Universitatis Nicolai Copernici, Archeologia 20, Archeologia ar- 
chitektury 2, s. 9-20.
>>>
138 


Leszek Kajzer 


Deptuła Cz. 
1992 Czorsztyn czy Wronin. Studium z najstarszych dziejów osadnictwa na 
pograniczu polsko-węgierskim w rejonie Pienin, Lublin, s. 10-11. 
Gartkiewicz P., Grzybkowski A., Kunkei R., Widawski J. 
1981 Do redakcji Biuletynu Historii Sztuki, Biuletyn Historii Sztuki, R. 43, 
nr 1, s. 98-102. 


Gawęda J. 
1966 Możnowładztwo małopolskie w XIV i pierwszej połowie XV wieku. Stu- 
dium z dziejów rozwoju wie/kiej własności ziemskiej, Kraków. 


Grodziska 
1976 Grodziska Mazowsza i Podlasia (w granicach dawnego województwa 
warszawskiegoj, oprac. J. Górska, L. Paderewska, J. Pyrgała, W. Szy- 
mański oraz L. Gajewski i L. Okulicz, Wrocław. 
Gruszecki A. 
1962 Zamki bastionowe w Małopolsce, Warszawa. 
Horbacz T. J. 
1993 Zamek w Lutomiersku w świetle nowszych badań, [w:] Między Północą 
a Polu dniem. Sieradzkie i Wieluńskie w późnym średniowieczu i cza- 
sach nowożytnych. M aterialy z sesji naukowej w Kościerzynie koło 
Sieradza, Sieradz, s. 273-278. 
Józefowiczówna K. 
1978 Trzemeszno. Klasztor św. Wojciecha w dwu pierwszych wiekach ist- 
nienia, Warszawa-Poznań. 


Kajzer L. 
1980 Studia nad świeckim budownictwem obronnym województwa łęczyckie- 
go w XIII-XVII wieku, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Lódzkiego, 
Folia Archaeologica 1. 
1984 Dwory obronne Wie/uńskiego w XIII-XVII wieku, Zeszyty Naukowe 
Uniwersytetu Lódzkiego, Folia Archaeologica 6. 
1990 Zamek w Raciążku, Lódź. 
Kajzer L., Augustyniak J. 
1986 Wstęp do studiów nad świeckim budownictwem obronnym sieradzkiego 
w XIII-XVII/XVIII wieku, Lódź. 
Kołodziejski S. 
1981 Zamek Pieniny w świetle badań archeologicznych, Wierchy, t. 49, 
s. 320-326. 
1985 Kierunki rozwoju przestrzennego Krościenka nad Dunajcem w okresie 
średniowiecza (uwagi polemiczneJ, Teka Komisji Urbanistyki i Archi- 
tektury, t. 19, s. 87-92.
>>>
Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


139 


1992 Średniowieczne budowle warowne w dolinie Dunajca w świetle now- 
szych badań, Rocznik Sądecki, t. 20, s. 9-34. 
Konopka M. 
1983 List do redakcji Biuletynu Historii Sztuki, Biuletyn Historii Sztuki, 
R. 45, nr 2, s. 245-247. 


Kruczek K. 
1988 Rozwój zamkowych e/ementów obronnych w dorzeczu górnej Wisly na 
przykładach badanych przez PAK PP PKZ oddział w Krakowie, [w:] 
Badania archeologiczne Pracowni Konserwacji Zabytków. Studia i ma- 
terialy, Warszawa, s. 179-191. 


Labuda G. 
1983 


W sprawie osoby Jundatora i daty powstania najstarszych (przedcy- 
sterskichJ budowli sakralno-pałacowych w Wąchocku, Biuletyn Historii 
Sztuki, R. 45, nr 3-4, s. 251-255. 


Lejawa J. 
1993 


Historia i stan badań archeologicznych na terenie opactwa 00. Cy- 
stersów w Wąchocku, [w:] Z dziejów opactwa cysterskiego w Wąchocku, 
red. A. Massalski i D. Olszewski, Kielce, s, 153-158. 


Olejnik K. 
1993 Grody i zamki w Wie/kopolsce, Poznań. 
Pianowski Z. 
1991 W sprawie domniemanej rezydencji wczesnopiastowskiej w Wąchocku, 
Kwartalnik Architektury i Urbanistyki, t. 36, z. 1, s. 57-67. 
Poklewski T. 
1987 Lutomierska siedziba potomków rycerza Macieja z Chelmicy, Prace i 
Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Lodzi, seria 
archeologiczna, nr 34, s. 225-238. 
Poklewski-Koziełł T. 
1992 Średniowieczne zamki między Prosną i Pilicą. Szlakami nauki, [w:] 
Historyczna 
rchitektura między Prosną a Pilicą, Lódź. 
Poklewski T., Żemigała M., Grabarczyk E. 
1977 Zamek w Lutomiersku w Sieradzkiem, [w:] Zamki środkowopolskie, red. 
T. Poklewski, Lódź, s. 55-78. 


Zlat M. 
1978 Zamek średniowieczny jako problem historii sztuki, Prace Nau- 
kowe Instytutu Historii Architektury, Sztuki i Techniki Politechniki 
Wrocławskiej, nr 12, Studia i Materialy, nr 6, s. 97-112.
>>>
140 


Leszek Kajzer 


SHOULD ARCHAEOLOGISTS STUDY CASTLES? 


Summary 


The article is devoted to the problem of the usefulness of archaeologicaJ rese- 
arch for the enhancement of knowledge of castle buildings. The author refers to 
prof. Mieczysław Zlat's study, printed in 1978, dealing with castles as the sub- 
jects of interest of art historians. At the beginning the professor posed a rather 
provocative question: should art historians study castles? The answer was of 
course affi.rmative, since undoubtedly castles should be researched by representa- 
tives of this discipline. Archaeologists, employing archaeological and architectu- 
rai methods, should be particularly engaged in studying castles. The results of 
fieldwork evidently enrich and supplement historical knowledge, occasionalIy even 
drasticalIy altering information about castles. Hence, the author of the article 
has no doubt that these are archaeologists, additionalIy equipped with knowledge 
typical of historians and historians of architecture, who should study castles and 
who are particularly qualified for this work. 
The article contains remarks on the three models of studying castles, which 
can be labelled as: the holistic model, the conservatory model and the emergency 
conservatory intervention. It happens relatively rarely that archaeologists' task is 
to examine a whole castle; more frequently their works accompany other, conserva- 
tory actions, which aim at adapting or safeguarding a building. Most frequently 
an archeologist's task is rather narrow, limited to the assessment of a selected 
element of a construction. Researchers should not be discouraged by the obvious 
anciliary character of archaeological work of this kind, as even it produces valuable 
information. 
On the example of chosen castles the author presents the effects of archaeo- 
logical research. Referring to the threefold division employed earlier, castles per- 
ceived and interpreted from the archaeological perspective can be roughly divided 
into 'unreal', 'supernatural', and 'everlasting' ones, to paraphrase the title of a 
book by A. Malraux about metamorphoses of gods. 
The first group comprises research results being at obvious variance wit h the 
known facts. Interpretations of this kind are not based on re alit y; the unjustified 
ambitions of the researchers are harmful rather than profitable, as they filI litera- 
ture with information which requires corrections and contributes only to 'commo- 
tion'. 
'Supernatural' castles appear whenever archaeological research endows them 
with forms and meanings which they have never possessed, or at least the interpre- 
tation is not a simple effect of fieldwork. Whereas the situation described in the 
previous paragraph appears rather rarely and serves here as an extreme example, 
'cosmetic' improvement offieldwork results by means offar-fetched conclusions is 
a sin frequently committed by archaeologists (although not only by them). 
FinalIy, the last group comprises 'everlasting' castles, i.e. the ones whose 
images obtained from fieldwork have been properly interpreted, and the research 
results will remain in the literature for a long time.
>>>
Czy archeolodzy powinni badać zamki? 


141 


Pointing to the weakness of the practical employment of archaeological and 
architectural research methods, the author postulates the necessity of a profound 
methodological and historical reflection in the study of castles. Archaeologists 
should include elements of related disciplines in their scientific armentarium, be- 
aring in mind the necessity of historical reflection. Certain actions have also to 
be taken as far as quick rendering research results accessible is concerned, i.e. 
publishing the material in accordance with the rules of scientific standards. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>

>>>
Archa.eologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Regionalny Ośrodek Studiów 
i Ochrony Środowiska Kulturowego 
w Krakowie 


STANISLA WKOLODZIEJSKI 


Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


Z przedstawionej przed rokiem krótkiej charakterystyki dokonań 
małopolskich archeologów w dziedzinie badań obiektów późnośredniowiecz- 
nych wynika, że szczególnym zainteresowaniem przedstawicieli naszej dys- 
cypliny cieszą się od dziesięcioleci pozostałości obronnych budowli. Gdyby 
to upodobanie do eksplorowania ruin zamków chcieć tłumaczyć rozległymi 
horyzontami i wysoką świadomością badaczy - sprawa byłaby prosta. 
Można by stwierdzić, umacniając zarazem samozadowolenie naszej grupy 
zawodowej, że z dużą rozwagą dobierano obiekty, których rozpoznanie 
metodami wykopaliskowymi najpełniej wzbogaca zasób źródeł pomoc- 
nych w odtwarzaniu dziejów Małopolski w wiekach średnich. W realiach 
ówczesnych czasów zamki były bowiem, obok kościołów i klasztorów, naj- 
bardziej znaczącymi budowlami i to nie tylko w sensie ideowym - jako 
istotne elementy krajobrazu kulturowego, lecz przede wszystkim ze względu 
na spełniane przez nie zadania. Warownie państwowe strzegły bezpie- 
czeństwa granic i traktów komunikacyjnych, a jako ośrodki administracyjne 
warunkowały sprawne funkcjonowanie państwa. Z kolei zamki wznoszone 
przez prywatnych fundatorów zapewniały ochronę rezydentom i zgroma- 
dzonemu dobytkowi, stanowiąc jednocześnie centra zarządzania majątkami 
ziemskimi. Nie ulega zatem wątpliwości, iż w ewolucji budownictwa obron- 
nego oraz w lokalizacji zamków powinniśmy znaleźć odzwierciedlenie prze- 
mian społeczno-gospodarczych i politycznych, zachodzących w monarchii 
pod rządami Piastów i Jagiellonów . Struktura poszczególnych założeń może
>>>
144 


Stanisław Kołodziejski 


również świadczyć o postępach w dziedzinie technik budowlanych, a ich wy- 
posażenie - o rozwoju rzemiosł, ze zbrojeniowym i garncarskim na czele. 
Rzeczywistość rysuje się jednak znacznie mniej optymistycznie. Wybór 
rozpoznawanych wykopaliskowo obiektów wynikał najczęściej z potrzeb 
konserwatorskich. Program i zasięg podejmowanych eksploracji był prze- 
ważnie podporządkowany zakresowi planowanych inwestycji, a ich cha- 
rakter graniczył z badaniami typu ratowniczego. Wykopaliska średnio- 
wiecznych założeń obronnych podejmowano również z czysto emocjonal- , 
nych względów. Badacze zainteresowani konkretnymi budowlami starali 
się w jak najszerszym stopniu odsłonić tajemne, owiane legendami ru- 
iny i pozyskać liczny zespół zabytków ruchomych. W rezultacie blisko 
dwieście średniowiecznych zamków małopolskich dosięgła łopata archeo- 
logów (Kołodziejski 1993a). Jest to więc dorobek równie imponujący, jak 
i niepokojący. Zważyć bowiem musimy, że grono badaczy specjalizujących 
się w czasach historycznych lub deklarujących zainteresowanie tym okresem 
dziejów jest w Małopolsce niezmiernie wąskie, zwłaszcza w porównaniu z 
innymi krajowymi ośrodkami naukowymi, zasobnymi w kadry kompetent- 
nych archeologów-mediewistów. A zatem niewielką część z tych obiektów 
rozpoznawali metodami wykopaliskowymi w pełni przygotowani meryto- 
rycznie znawcy problematyki. 
Oczywiście, w liczącej już ponad wiek historii badań małopolskich 
założeń warownych odnotować trzeba również eksploracje archeologiczne, 
które przyniosły wyniki godne wysokiej oceny. Wzbogaciły one w znacznym 
stopniu naszą wiedzę o budownictwie obronno-rezydencjonalnym wieków 
średnich na obszarze południowej Polski. Jednakże i te rezultaty, odnoto- 
wane w większości w poprzednim artykule (Kołodziejski 1995) nie są wciąż 
wykorzystywane jako pełnoprawne źródła, służące studiom nad szeroko 
pojętymi dziejami Małopolski. Winę ponoszą przede wszystkim archeo- 
lodzy, zawężający program swych analiz do ustaleń cech morfologicznych 
badanych obiektów i wyznaczania ram chronologicznych funkcjonowania 
budowli. Tak wąskie podejście do problematyki prowadzi wszakże do po- 
wielania postaw niektórych XIX-wiecznych starożytników, dostrzegających 
w warownych założeniach jedynie funkcje militarne. Nadal z trudem od- 
chodzimy od lansowanych niegdyś poglądów, w myśl których zamki pełniły 
tylko zadania strażnicze, a ich rezydentami byli niemal wyłącznie zakuci 
w zbroje rycerze, doskonalący dniami i nocami kunszt rzemiosła wojen- 
nego i wypatrujący nadchodzącego wroga. Długo jeszcze nie uda nam się 
przełamać tego nawyku interpretacyjnego, jeżeli nadal będziemy rozpatry- 
wali zamki w oderwaniu od całego złożonego kontekstu historycznego; od 
zespołu konkretnych czynników warunkujących funkcje budowli, jej roz-
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


145 


miary, program użytkowy i ideowy, stosowany materiał konstrukcyjny, a 
więc tłumaczących sens zamierzeń fundatorów inwestycji i trudu ich reali- 
zatorów. 
Dążyć zatem musimy do wytyczania archeologii średniowiecza znacz- 
nie szerszych horyzontów poznawczych, a nie tylko realizować najczęściej 
z nią kojarzone zadania, polegające na odsłanianiu murów, datowa- 
niu ich poszczególnych partii oraz analizowaniu pod względem formy 
i technologii pozyskanych zabytków. Nie jest to bynajmniej postulat 
nowy. Szanse wzbogacenia wiedzy dzięki rozpoznaniom wykopaliskowym 
średniowiecznych zamków dostrzegali badacze starożytności już przed nie- 
mal półtorawieczem. Świadczy o tym chociażby treść listu Szczęsnego Mo- 
rawskiego, przesłanego w roku 1857 Franciszkowi Wężykowi, którego frag- 
ment warto tu przytoczyć: ,,(...) a w następstwie badań oglądam zabytki 
dawnego umnictwa i zdejmuję plany zameczków nad Dunajcem, z których 
arx Tropstin szczególnie mnie zajmuje (...) jest wzorem zameczka dra- 
pieżnego. Wykopane szczątki kafiów piecowych niepolewanych noszą cechę 
XIII-XIV wieku. Warto szukać i kopać. Ja sam nie mogę. Wezwałem p. 
Rogawskiego do pomocy, jeżeli zechce szczerze się wziąć do rzeczy, tuszę, że 
odgadniemy jaki szczegół obyczajowy tych czasów" (Barycz 1977, s. 349). 
Można zatem żywić nadzieję, iż tym bardziej współcześni archeolodzy, 
szczerze wziąwszy się do rzeczy, wyjaśnią nie tylko pojedyncze szczegóły 
obyczajowe, lecz znacznie rozszerzą naszą wiedzę o średniowiecznych dzie- 
jach Małopolski. Niemały bowiem zasób źródeł pozwalających na śledzenie 
przemian ustrojowych oraz ewolucji stosunków społeczno-gospodarczych 
można pozyskać, poddając badaniom wykopaliskowym relikty budowli 
obronnych, a później poprawnie i z wyobraźnią analizując oraz interpretując 
uzyskane informacje i odkryte zabytki. 
Walory poznawcze wyników eksploracji archeologicznych ufortyfikowa- 
nych założeń dostrzegli z większą wyrazistością polscy badacze w dru- 
giej połowie lat sześćdziesiątych bieżącego stulecia, gdy Janina Kamińska 
rozpoczęła swe studia nad tzw. grodziskami stożkowatymi, osiągając 
spektakularne i niezmiernie ważne rezultaty. Jednakże problematyka ta 
zyskała swe szerokie i w pełni historyczne ujęcie dopiero w licznych i po- 
wszechnie znanych publikacjach Leszka Kajzera. Odtworzył w nich nie 
tylko kierunki ewolucji programów architektonicznych budowli obronno- 
rezydencjonalnych (1972; 1980a) i wskazał grupę społeczną ich fundatorów 
(1987), lecz również poddał analizie zagadnienie genezy ufortyfikowanych 
siedzib feudalnych (1986). Co ważniejsze, dzięki badaniom zwiadowczym i 
wykopaliskowym oraz poszukiwaniom archiwalnym L. Kajzera i zespołu 
przezeń kierowanego, obszar środkowej Polski posiada wzorowo opraco-
>>>
146 


Stanisław Kolodziejski 


wane katalogi średniowiecznego i nowożytnego budownictwa obronnego. 
Owe korpusy, zawierające charakterystyki wszystkich znanych dotychczas 
obiektów, stanowią doskonałą podstawę do wytyczania planów badań wery- 
fikacyjnych i typowania stanowisk wymagających szczegółowych eksplora- 
cji wykopaliskowych (por. Kajzer 1980b; 1984; Kajzer, Augustyniak 1986). 
Ustalając zatem program niezbędnych studiów, zmierzających do w miarę 
dokładnego rozpoznania interesującej nas problematyki na obszarze ziemi 
krakowskiej, nie można pomijać doświadczeń łódzkich archeologów i wy- 
pracowanych już wzorców postępowania badawczego. 
Godne naśladownictwa w pierwszej kolejności są oczywiście prace in- 
wentaryzacyjne pozostałości ufortyfikowanych budowli. Urzeczywistnie- 
nie postulatu sporządzenia pełnego katalogu średniowiecznych założeń 
obronnych południowej Polski mieści się w granicach możliwości rea- 
lizacyjnych wąskiego nawet grona badaczy. Każde bowiem pokole- 
nie działających tu archeologów i reprezentantów pokrewnych dyscyplin 
wzbogaciło problematykę sporym zasobem źródeł, dokumentacji, a na- 
wet wstępnych opracowań. Wyszczególnienie tych dokonań ograniczę do 
najważniejszy.ch osiągnięć, gdyż szerzej omówiłem je w innej publikacji (Ko- 
łodziejski 1994a). 
Pierwszy wykaz zabytkowych budowli, uwzględniający zamki z terenu 
północnej części ziemi krakowskiej, wchodzącej w obręb Królestwa Pol- 
skiego, rozpoczęto opracowywać w 1827 roku. Wielki Książę Konstanty 
zlecił wówczas genarałowi Maurycemu Hauke sporządzenie opisów owych 
"starożytności", podobnie jak to czyniono w Rosji na mocy cesarskiego 
ukazu z 1826 roku (Walicki 1931, s. 47 i n.). W dokumentacji powstałej 
w ramach przeprowadzonej akcji zawarto krótkie opisy następujących 
zamków: Będzina, Olsztyna, Smolenia, Ogrodzieńca, Pieskowej Skały, 
Ojcowa, Siewierza, Rabsztyna 1 . Szczegółowszą dokumentację opisową i 
rysunkową uzyskały te same warowne założenia podczas kolejnej inwentary- 
zacji "starożytnych budowli", podjętej w latach 1844-1855 przez Delegację 
Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego pod kierownictwem Kazimie- 
rza Stronczyńskiego (Walicki 1931; Zań 1970). 
W latach sześćdziesiątych XIX wieku prace inwentaryzacyjne pomników 
przeszłości kontynuowali Józef Lepkowski (1863) i Władysław Luszczkiewicz 
(1864-1867). W części południowej ziemi krakowskiej działał z kolei wspo- 
mniany już artysta i badacz starożytności Szczęsny Morawski (1863), który 


l W trakcie porządkowania zbiorów Zygmunta Glogera, znajdujących się w Ar- 
chiwum Państwowym w Krakowie, odnaleziono ostatnio część dokumentacji z prze- 
prowadzonej wówczas inwentaryzacji.
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


147 


sporządził pierwsze planiki ruin zamków usytuowanych wzdłuż biegu Du- 
najca. Na przełomie wieków katalogowaniem zabytków sztuki, w tym 
również budownictwa obronnego, zajął się Stanisław Tomkowicz (1900; 
1906). Szczegółową inwentaryzacją objął powiaty grybowski, gorlicki i kra- 
kowski. Nie zdążył natomiast opublikować materiałów dokumentacyjnych 
z terenu Podhala i Sądecczyzny2. 
W okresie międzywojennym opisy średniowiecznych zamków z ziemi 
krakowskiej pomieszczone zostały w katalogowych publikacjach Tadeusza 
Szydłowskiego (1919; 1928; 1938). Historyczne ujęcie problematyki bu- 
downictwa obronnego w południowo-zachodniej części ziemi krakowskiej 
przedstawił z kolei Jerzy Putek (1938), a na Sądecczyźnie Helena Lan- 
gerówna (1929). Rejestr ufortyfikowanych założeń tego rejonu wzbogaciły 
szczególnie badania zwiadowcze i weryfikacyjne Gabriela Leńczyka (1983 - 
tam literatura), późniejszego docenta w Muzeum Archeologicznym w Kra- 
kowie. Od początku lat trzydziestych prowadził on systematyczne poszuki- 
wania pozostałości obronnych obiektów, dokumentując w formie opisów 
i rysunków ich położenie oraz stan zachowania. W okresie międzywo- 
jennym podjęto także w pełni metodyczne eksploracje archeologiczne kilku 
średniowiecznych zamczysk (Piekary, Pieniny, Tarnów, Żywiec-Grojec, 
Żmigród Stary). 
Po II wojnie światowej akcję ewidencjonowania warownych budowli 
kontynuował G. Leńczyk, a z kręgu historyków sztuki i architektury auto- 
rzy opracowujący poszczególne zeszyty Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce. 
Nowy rozdział w historii badan interesującej nas problematyki otworzyły 
w latach pięćdziesiątych rozpoznania powierzchniowe, sondażowe, a nawet 
systematyczne eksploracje Karpackiej Ekspedycji Archeologicznej, której 
twórcą, kierownikiem i animatorem większości akcji badawczych był An- 
drzej Żaki. W końcu lat sześćdziesiątych zamki południowej Polski zna- 
lazły się też w programie kompleksowych rozpoznań wykopaliskowych 
Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej Krakowskiego Oddziału PKZ. 
Rozległymi, knkusezonowymi badaniami archeologicznymi objęto dziewięć 
średniowiecznych budowli obronnych (Dębno, Dobczyce, Lanckorona, Lipo- 
wiec, Niepołomice, Siewierz, Spytkowice, Wiśnicz i Żywiec; Kruczek 1988 - 
tam literatura). Także inni badacze, reprezentujący pozostałe ośrodki nau- 
kowe, nie tylko zresztą krakowskie, rozpoznawali metodami wykopalisko- 
wymi lub w trakcie penetracji powierzchniowych interesujące nas obiekty. 
Wyniki dotychczasowych badań, chociaż nie w pełni już aktualne, ujmują 


2Materiały inwentaryzacyjne, dotyczące pozostałych powiatów południowej 
Polski, są przechowywane w Archiwum Muzeum Narodowego w Krakowie.
>>>
148 


Stani
ław Kołodziejski 


autorzy opracowań monograficznych poszczególnych jednostek terytorial- 
nych ziemi krakowskiej. 
Problematykę budownictwa obronnego w dolinie Dunajca i Popradu 
omawiają prace Antoniego Jodłowskiego (1967) i Stanisława Kołodziej- 
skiego (1990aj 1992), a na obszarze wyznaczonym granicami dzisiej- 
szego województwa tarnowskiego - Macieja Szope (1981). Stan rozpoz- 
nania średniowiecznych obiektów warownych na wschód od rzeki Białej 
scharakteryzował szczegółowo Antoni Kunysz (1968). Ufortyfikowane bu- 
dowle z późniejszej fazy okresu wczesnośredniowiecznego, położone w do- 
rzeczu Raby, opisał w swej monografii osadnictwa tego rejonu A. Jodłowski 
(1968). Z kolei Jacek Reyniak (1980aj 1980b) zebrał dotychczasowe dane 
na interesujący nas temat z części południowo-zachodniej ziemi krakow- 
skiej. Stosunkowo najlepiej opracowane jest północno-zachodnie pograni- 
cze, czyli tzw. Jura Krakowsko-Częstochowska. W latach sześćdziesiątych 
intensywne prace wykopaliskowe i weryfikacyjne prowadził tu Włodzimierz 
Błaszczyk, prezentując wyniki swych badań w licznych publikacjach (por. 
Błaszczyk 1982 - tam literaturaj por. też Kołodziejski 1993b). Zamkom tu 
położonym poświęcił także obszerne rozprawy Janusz Bogdanowski (1964j 
1993), omawiając je z punktu widzenia warsztatu historyka architektury. 
Brak natomiast pracy o charakterze katalogowym, dotyczącej północno- 
zachodniej części ziemi krakowskiej. Istniejące tu w średniowieczu wa- 
rowne obiekty zostały jedynie zasygnalizowane przy okazji referowania 
stanu badań archeologicznych tego rejonu (por. Kołodziejski 1994b). 
Uzupełnieniem powyższych publikacji są opracowania pretendujące do 
miana ujęć analityczno-syntetycznych budownictwa obronnego, do których 
należy zaliczyć w pierwszej kolejności artykuły J. Bogdanowskiego (1966) i 
A. Żakiego (1966a). Sporo wiadomości z zakresu omawianej problematyki 
czerpać możemy również z monumentalnej pracy Tadeusza Chrzanowskiego 
i Mariana Korneckiego (1982). Wspomnieć ponadto należy o popularno- 
naukowych ujęciach tematu, których autorami są Bohdan Guerquin (1974) 
i Marian Kornecki (1966). 
Z tego pobieżnego przeglądu dotychczasowych dokonań badawczych 
widać wyraźnie, że problematyka średniowiecznego budownictwa warow- 
nego na obszarze południowo-zachodniej Małopolski ma już spory zasób 
literatury i cieszy się dużym zainteresowaniem reprezentantów kilku dys- 
cyplin naukowych. Tym łatwiejsze zadanie stoi przed badaczami, którzy 
podejmą się opracowania pełnego katalogu wszystkich dotychczas znanych 
obiektów warownych wzniesionych w średniowieczu na obszarze ziemi kra- 
kowskiej. By postulowana publikacja nie miała charakteru kompilacyjnego 
i tym samym nie powielała licznych błędów dotychczasowych ujęć tematu,
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


149 


musi się opierać na wynikach krytycznej analizy zgromadzonych już źródeł i 
dokumentacji. Uwzględnić powinna ponadto nowe stanowiska, ujawnione w 
trakcie penetracji terenowych prowadzonych w ramach bliskiej zakończenia 
akcji Archeologicznego Zdjęcia Polski. Podstawy dokumentacyjnej w pełni 
profesjonalnego opracowania katalogowego nie może oczywiście tworzyć 
wyłącznie zasób źródeł pozyskanych w toku badań archeologicznych. Po- 
moc mediewistów w trakcie realizacji przedsięwzięcia jest wprost nie- 
odzowna. Na razie trudno wskazać spośród grona małopolskich historyków 
badacza szczególnie zainteresowanego tymi zagadnieniami. Do naszej dys- 
pozycji stoi natomiast Słownik historyczno-geograficzny województwa kra- 
kowskiego w średniowieczu, którego wydane dotychczas zeszyty obejmują 
miejscowości w układzie alfabetycznym od litery A do K. Dane histo- 
ryczne dotyczące zamków położonych w obrębie miejscowości, których naz- 
wy zaczynają się na dalsze litery alfabetu, czerpać możemy z kartoteki 
Pracowni tegoż Słownika. Nawiązanie ścisłej współpracy z zespołem wy- 
bitnych mediewistów-źródłoznawców, realizujących owo trudne do przece- 
nienia przedsięwzięcie naukowe, zapewnić nam może również dopływ wia- 
domości uzyskiwanych w trakcie prowadzonych przez nich dodatkowych, 
szczegółowych kwerend. Nieodzowne będzie ponadto podjęcie poszukiwań 
archiwalnych w zespołach nowożytnych dokumentów, zawierających wszak 
wiele istotnych informacji o średniowiecznych budowlach warownych, często 
nie poświadczonych wcześniej w źródłach. Pomocne mogą się okazać także 
publikacje poświęcone toponomastyce. W tym jednak przypadku konieczne 
będzie zachowanie należytego- krytycyzmu wobec starszych ustaleń bada- 
czy, interpretujących w dość dowolny sposób znaczenie poszczególnych 
tzw. nazw obronnych. Błędność lub dyskusyjność wielu dotychczasowych 
poglądów wykazała ostatnio Elżbieta Kowalczyk (1992) w cennej rozpra- 
wie poświęconej toponimom Słup, Samborze i Zawada. Praktyka badawcza 
dowodzi jednak, że nazwy miejscowe typu Grodzisko, Zamczysko, Wieża, 
Wały oraz podobne powinny skłaniać archeologów do podejmowania w 
rejonie ich występowania szczegółowych rozpoznań weryfikacyjnych. Nie 
wszystkie bowiem toponimy tego rodzaju są wytworami wybujałej fanta- 
zji mieszkańców, skorych skądinąd do fabularyzowania charakterystycznych 
elementów otaczającego krajobrazu. I wreszcie na koniec należy objąć kwe- 
rendą archiwalną źródła kartograficzne i ikonograficzne. Niejedna bowiem 
mapa czy rysunek dawnych artystów i krajoznawców naprowadziły bada- 
czy na ślad istnienia pozostałości budowli obronnych. Dopiero zgromadze- 
nie tak bogatego zasobu dokumentacji, przed przystąpieniem do ostatecznej 
weryfikacji w terenie, nada postulowanej akcji poszukiwawczej walor w pełni 
metodycznego przedsięwzięcia badawczego. Można mieć również nadzieję,
>>>
150 


Stanisław Kołodziejski 


że tym samym ulegnie znacznemu wzbogaceniu dotychczasowy rejestr ufor- 
tyfikowanych założeń wzniesionych i funkcjonujących w średniowieczu na 
obszarze ziemi krakowskiej. Tę żmudną i czasochłonną pracę musimy wy- 
konać jak najszybciej, nim żywiołowa urbanizacja oraz rozległe inwesty- 
cje przemysłowe nie pozbawią nas źródeł tak istotnych dla studiów nad 
przeszłością ziem południowej Polski. Zadbać bowiem musimy, by wszy- 
stkie te obiekty zostały objęte konserwatorską opieką, chroniącą je przed 
zniszczeniem. 
Sporządzenie pełnej ewidencji reliktów warownych budowli jest oczy- 
wiście pierwszym, lecz jednocześnie nieodzownym etapem studiów nad in- 
teresującą nas problematyką. W oparciu o zgromadzone dane będziemy 
mogli dopiero ustalić program badań szczegółowych, w których eksploracje 
wykopaliskowe powinny odegrać niewątpliwie rolę wiodącą. 
Dążyć powinniśmy przede wszystkim do równomiernego rozpoznania 
warownych budowli, wznoszonych przez fundatorów reprezentujących różne 
grupy czy warstwy średniowiecznego społeczeństwa. W świetle nowszych 
ustaleń trudno bowiem podtrzymywać nadal, anachroniczne moim zda- 
niem, przekonanie, iż wyłącznie badania reliktów zamków państwowych 
mogą dostarczyć podstawowych źródeł pomocnych w śledzeniu przemian 
ustrojowych, zachodzących w monarchii Piastów i Jagiellonów. O błędności 
tego poglądu zdają się świadczyć ostatnie wyniki analiz zespołu zagadnień 
dotyczących genezy i początków obronnych rezydencji możnowładczych 
w Polsce (por. Kajzer 1986; Ęołodziejski 1990b). Osiągnięte rezultaty 
w trakcie interpretacji wyników eksploracji wykopaliskowych tzw. gro- 
dzisk stożkowatych i pozostałości podobnych założeń obronnych wykazały 
zgodność chronologiczną postępów feudalizacji w Państwie Polskim z ryt- 
mem przemian budownictwa obronno-rezydencjonalnego warstwy prywat- 
nych właścicieli ziemskich - możnowładztwa. Przy okazji tych studiów uka- 
zano w nowym świetle problem zamków fundowanych w obrębie biskupich 
kasztelanii majątkowych oraz przedstawiono propozycję wyjaśnienia, nadal 
budzącego wiele kontrowersji, zagadnienia istoty i zakresu obowiązywania 
tzw. regale grodowego. Oczywiście trudno traktować zgłoszone przez nas 
hipotezy jako poglądy kończące dyskusję na temat jakże zawiłych kwestii. 
Niemniej uzyskane rezultaty świadczą, iż archeolodzy, korzystając z wy- 
ników badań metodami właściwymi ich dyscyplinie, są w stanie włączyć się 
do dyskusji nad problemami wchodzącymi dotychczas w zakres dociekań 
wyłącznie historyków. Co więcej - mogą przyczynić się do weryfikacji, 
przeważnie modelowych, syntetycznych ujęć społeczno-gospodarczych pro- 
cesów zachodzących w dziejach wczesnopiastowskiego państwa. 
Powyższa dygresja nie powinna bynajmniej odwieść archeologów od ba-
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


151 


dania zamków wzniesionych przez panujących lub sugerować, iż proble- 
matyka ta jest już należycie rozpoznana na obszarze ziemi krakowskiej. 
Wprost przeciwnie, jeszcze bardzo wiele zagadnień wymaga pogłębionych 
studiów i badań wykopaliskowych. W pierwszej kolejności należy zloka- 
lizować relikty wszystkich warownych budowli państwowych, o których 
wspominają źródła pisane. Zwiadowczych poszukiwań i weryfikacyjnych 
rozpoznań archeologicznych oczekuje przykładowo, wymieniony w rachun- 
kach żup bocheńskich z lat 1394-1395, zamek (castrum) w Wodzisławiu 
wzniesiony prawdopodobnie przez Kazimierza Wielkiego i podarowany 
mocą testamentowego zapisu panom z Brzezia (Lanckorońskim) herbu 
Zadora (Kołodziejski 1994b). Również pozostałości zamku (fortalicium) 
Wiesiółka, wspomnianego w 1386 roku, jako położonego obok Ogrodzieńca, 
nie udało się dotychczas odkryć. Jego fundację można także przypisywać 
hipotetycznie królowi Kazimierzowi Wielkiemu (Kołodziejski 1993b, s. 150). 
W ogóle problem budownictwa obronnego z okresu panowania ostatniego 
Piasta zasługuje na szczegółowe opracowanie i ujęcie w monograficznym 
studium. Podejmowane dotąd próby analiz poczynań inwestycyjnych króla 
Kazimierza w tym zakresie na terenie ziemi krakowskiej opierają się zazwy- 
czaj na przekazach Jana Długosza i Janka z Czarnkowa. Są to oczywiście 
źródła wielce wiarygodne, jednakże warto je skonfrontować z treścią innych 
dokumentów oraz wynikami rozpoznań archeologicznych. Sporo bowiem 
zamków wymienionych przez obu kronikarzy jako wzniesionych przez tegoż 
monarchę, zostało z jego inicjatywy jedynie rozbudowanych lub zmoder- 
nizowanych. Tak było w przypadku zamku czorsztyńskiego, skonfiskowa- 
nego najprawdopodobniej starosądeckim klaryskom, a wspomnianego już 
w 1320 roku pod nazwą Wroni n (por. Deptuła 1992; Kołodziejski 1990a). 
Analiza źródeł pisanych pozwala również na identyfikację ufortyfikowanej 
budowli w Olsztynie, wzniesionej jakoby przez Kazimierza Wielkiego, z 
zamkiem Przymiłowice, poświadczonym w aktach procesu przeciw bisku- 
powi Janowi Muskacie z 1306 roku (Kołodziejski 1993b, s. 148). Także za- 
mek w Lelowie istniał przed objęciem tronu przez Kazimierza (Kołodziejski 
1993b, s. 146). Podobne wątpliwości rodzą się odnośnie do jeszcze innych 
przedsięwzięć fortyfikacyjnych przypisywanych temuż władcy. 
Z należytą ostrożnością należy traktować ponadto podejmowane przez 
wielu dotychczasowych badaczy próby rekonstrukcji systemów obronnych 
monarchii, zrealizowanych jakoby przez Kazimierza Wielkiego. Zwolen- 
nicy dostrzegania linearnych układów umocnień wzdłuż granic państwa 
posługują się najczęściej kartograficzną metodą prezentacji danych, rzadko 
konfrontowaną z wynikami szczegółowej analizy stojących do naszej dyspo- 
zycji źródeł pisanych i z rezultatami badań archeologicznych. Autorzy now-
>>>
152 


Stanisław Kołodziejski 


szych ujęć poczynań inwestycyjnych króla Kazimierza, przedkładający zna- 
czenie informacji przekazów historycznych nad wartość wniosków płynących 
z analizy i interpretacji mapy, z coraz większym sceptycyzmem odnoszą 
się do owych rekonstrukcji (Wyrozumski 1982, s. 186; Myśliński 1992, 
s. 51). Rozstrzygnięcia powstałych dylematów badawczych szukać należy 
zatem w rezultatach systematycznych eksploracji wykopaliskowych w 
obrębie ruin poszczególnych zamków. Zasób źródeł historycznych po- 
mocnych w zgłębianiu tej problematyki uległ bowiem niemal wyczerpa- 
niu. Znaczenie wyników badań archeologicznych reliktów budowli obron- 
nych, których fundację przypisuje się tradycyjnie Kazimierzowi Wielkiemu, 
dobrze ilustruje zgłoszona ostatnio hipoteza na temat genezy i funkcji 
zgrupowania średniowiecznych zamków na terenie tzw. Jury Krakowsko- 
Częstochowskiej, czyli owych słynnych "Orlich Gniazd". Jedynie skrupulat- 
nie i ze znawstwem przeprowadzone rozpoznania wykopaliskowe zamczyska 
Mirów i tzw. strażnic w Lutowcu, Przewodziszowicach, Ostrężniku oraz 
w Suliszowicach mogą dostarczyć niezbędnych danych, przesądzających o 
słuszności wysuniętej sugestii, iż inicjatorem budowy tychże warowni był w 
latach 1370-1391 książę opolski Władysław (por. Kołodziejski 1993b, s. 151 
i n.; 1994c). Godzi się bowiem w tym miejscu podkreślić, że wszystkie wspo- 
mniane wyżej założenia obronne, poza Mirowem, nie zostały poświadczone 
w źródłach pisanych. Tak więc historycy stają niemal bezradni przed pro- 
blemem wymagającym rychłego wszak rozstrzygnięcia. 
Oczywiście, celem postulowanych badań archeologicznych nie jest 
bynajmniej uszczuplenie listy kazimierzowskich budowli warownych, a 
tym samym deprecjonowanie znaczenia wysiłków inwestycyjnych wielkiego 
władcy. Chodzi natomiast o ukazanie realnego obrazu owego bezsprzecznie 
wzmożonego wówczas ruchu budowlanego, zwłaszcza w zakresie zamków 
państwowych. Okazuje się bowiem, że przed badaczami posługującymi 
się metodą wykopaliskową stoi również szansa uzupełnienia rejestru ufor- 
tyfikowanych założeń wzniesionych przez Kazimierza Wielkiego. Z taką 
możliwością należy się liczyć w przypadku podjęcia szczegółowych rozpo- 
znań ruin zamku Ogrodzieniec. Z informacji źródeł pisanych wynika, że 
owa budowla, wymieniona w dokumencie po raz pierwszy w 1386 roku, 
funkcjonowała już znacznie wcześniej (Kołodziejski 1993b, s. 150). Również 
tegoroczne badania archeologiczne w Sułoszowej koło Krakowa przyniosły 
rezultaty, które pozwalają nam rozstrzygnąć kontrowersje powstałe wokół 
początków zamku Pieskowa Skała i na temat fundatora ufortyfikowanej 
budowli 3 . Podstawą do kwestionowania przez wielu historyków praw- 


3Badania wykopaliskowe, planowane na kilka następnych sezonów, przeprowa-
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


153 


dziwości informacji zawartej w Liber beneJiciorum Jana Długosza, iż budow- 
niczym tegoż zamku był Kazimierz Wielki, tworzył dokument wymieniający 
castrum Pieskowa Skała już w roku 1315. Nasze badania przywróciły wiarę 
w kompetencje wielkiego kronikarza i historyka. Okazuje się bowiem, że 
owa wcześniejsza wzmianka dotyczyła nieznanego dotychczas drewniano- 
ziemnego (?) zamku, położonego w odległości zaledwie 800 m od zacho- 
wanej w dobrym stanie do dzisiaj, murowanej i istotnie kazimierzowskiej 
warowni, zwanej po upadku poprzedniczki również Pieskową Skałą. 
Zamykając kwestie związane z budownictwem obronnym Kazimierza 
Wielkiego należy stwierdzić, że nieco przesadne, moim zdaniem, ekspono- 
wanie zasług tegoż władcy w dziele tworzenia organizacji obronnej monar- 
chii, odsunęło poza krąg zainteresowań badaczy efekty wysiłków inwesty- 
cyjnych w tym zakresie jego poprzedników na tronie Królestwa Polskiego. 
A przecież trudno zakładać, iż nie przejawiali oni należytej troski o sprawy 
dotyczące bezpieczeństwa traktów komunikacyjnych i granic państwa oraz 
porządku wewnętrznego. Te zagadnienia pozbawione są niemal zupełnie 
szczegółowszych opracowań zarówno historyków, jak i archeologów. W 
zgłębianiu zaniedbanej dotychczas problematyki studia oparte na analizie 
i interpretacji źródeł pozyskiwanych w trakcie eksploracji wykopaliskowych 
zajmą z pewnością rolę wiodącą. Ich ranga wzrasta bowiem proporcjonal- 
nie do zmniejszania się zasobu stojących do naszej dyspozycji historycz- 
nych przekazów pisanych. Polecić należy zatem uwadze badaczy zamki, 
których fundatorami byli zapewne Władysław Lokietek i Wacław II. N a 
czasy panowania Przemyślidy można datować z dużą dozą prawdopodo- 
bieństwa początki ufortyfikowanych budowli w Rytrze, Czchowie i być może 
w Myślenicach. Ich podobne układy przestrzenne, złożone między innymi 
z cylindrycznych wież, powinny wzbudzić zainteresowanie również histo- 
ryków architektury. Domeną badawczą tej dyscypliny są bowiem kwestie 
związane z poszukiwaniem analogii i wskazywaniem kierunków prądów ar- 
chitektonicznych, kształtujących średniowieczne budownictwo obronne na 
obszarze południowej Polski. 
Bardzo interesująco, lecz wciąż zagadkowo, rysuje się ponadto proble- 
matyka związana z warowniami wzniesionymi przez książąt dzielnicowych, 
usiłujących za pomocą militarnych działań objąć rządy w Krakowie. Dzięki 
pionierskim badaniom wykopaliskowym przeprowadzonym w 1932 roku 
przez G. Leńczyka (1939) w Piekarach koło Tyńca, uzyskaliśmy sporo istot- 
nych wiadomości o jednej z tych ufortyfikowanych budowli. Wyniki ana- 
lizy źródeł pisanych i odkrytych zabytków dostarczyły niezbitych dowodów 


dzono 'we wrześniu 1993 roku pod kierownictwem autora artykułu.
>>>
154 


Stanisław Kołodziejski 


świadczących, iż eksplorowane relikty są pozostałościami zamku wzniesio- 
nego w 1246 roku przez Konrada Mazowieckiego (Dobrowolski 1939). 
N atomiast znacznie słabiej zostały rozpoznane wykopaliskowo resztki 
wcześniejszej warowni tegoż księcia, położone w Smardzowicach koło Oj- 
cowa. Rezultaty badań A. Żakiego i K. Szuwarowskiego (1971) umożliwiają 
jednakże ich identyfikację z zamkiem Wyszogród, zbudowanym przez Kon- 
rada w 1231 roku w trakcie jego początkowych zmagań o panowanie w 
Krakowie. 
Największe jednak nadzieje na wzbogacenie wiedzy o tym ważnym okre- 
sie dziejów wiązać należy z rozpoczętymi w tym roku badaniami wspomnia- 
nej już wyżej ufortyfikowanej budowli w Sułoszowej. Wstępne wyniki prac 
archeologicznych zdają się nie budzić wątpliwości, iż obiektem naszych roz- 
poznań są pozostałości zamku zbudowanego w 1228 roku przez Henryka 
Brodatego, rywalizującego z Konradem Mazowieckim o władanie ziemią 
krakowską. Potwierdzenie poprawności tej wysoce prawdopodobnej identy- 
fikacji może definitywnie zakończyć, trwające już ponad wiek, spory wśród 
historyków-mediewistów i znawców średniowiecznego budownictwa obron- 
nego na temat lokalizacji wymienionego w przekazach źródłowych zamku 
księcia śląskiego. Część badaczy utożsamia go bowiem z Grodziskiem koło 
Skały. Równie liczna grupa zainteresowanych problemem sądzi natomiast, 
iż pozostałości warownego założenia zalegają pod murami Pieskowej Skały 
lub tworzą jej zręby. Znaczenie odkryć w Sułoszowej nie sprowadza się 
wyłącznie do rozstrzygnięcia powstałego dylematu badawczego i rozpozna- 
nia jeszcze jednego XIII-wiecznego zamku. Można żywić nadzieję, że wy- 
niki przyszłych eksploracji w dużej mierze spełnią postulaty zgłoszone ongiś 
przez Szczęsnego Morawskiego i pozwolą poznać owe "szczegóły obycza- 
jowe". Co ważniejsze, będą to wiadomości o życiu i obyczajach przedsta- 
wicieli najwyższego piętra elity feudalnej, a nawet ludzi zdobiących głowy 
książęcymi diademami. Jak wynika bowiem z przekazów pisanych, w zam- 
ku tym rezydowali, bronili się albo starali się nim zawładnąć wszyscy niemal 
książęta, krócej lub dłużej rządzący ziemią krakowską (od Henryka Broda- 
tego poczynając, a na Władysławie Lokietku kończąc). 
Przedstawione pokrótce zagadnienia, a raczej przykłady objaśniające 
znaczenie stosowania metody wykopaliskowej nie wyczerpują oczywiście 
listy problemów, w których zgłębianiu archeolodzy powinni uczestniczyć 
w większym zakresie i to w roli równorzędnych partnerów historyków- 
mediewistów. Dbając jednak o proporcje niniejszej rozprawy, przejść wy- 
pada do zasygnalizowania potrzeb badawczych również zamków wznoszo- 
nych przez instytucje kościelne i fundatorów należących do elity feudalnej 
ziemi krakowskiej.
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


155 


W związku z toczącą się dyskusją na temat genezy rezydencji obron- 
nych możnowładztwa w Polsce oraz wobec sprzeczności rysujących się w 
studiach nad istotą tzw. regale grodowego i okresem jego obowiązywania, 
postulat rozpoznania problematyki początków biskupich zamków ocze- 
kuje jak najrychlejszego spełnienia. Sprawa pojawienia się na początku 
XIII wieku lub nawet w końcu XII wieku ufortyfikowanych dworów w 
obrębie kościelnych kasztelanii majątkowych leży bowiem u podstaw jed- 
nej z teorii objaśniającej proces upadku książęcych ograniczeń w dziedzinie 
prywatnego budownictwa obronnego w Polsce wczesnopiastowskiej (por. 
Kołodziejski 1990b). Trudno jednakże spodziewać się, by ów istotny pro- 
blem znalazł rozwiązanie dzięki badaniom zamczysk położonych w obrębie 
ziemi krakowskiej. Większe szanse wzbogacenia zasobu koniecznych źródeł 
mają archeolodzy obejmujący swymi studiami inne rejony kraju, gdzie 
interesujące nas obiekty występują w znaczniejszej liczbie. Tym bar- 
dziej więc należy przywiązywać wagę do rezultatów prac wykopaliskowych 
pozostałości biskupiego zamku w Sławkowie. Niestety, prezentowane w pu- 
blikacjach wyniki dotychczasowych eksploracji nasuwają sporo zastrzeżeń 
odnośnie do prawidłowości formułowanych wniosków na temat chronologii 
wzniesienia budowli i faz późniejszych przekształceń. Niezbyt wiarygodnie 
przedstawia się również rekonstrukcja układu przestrzennego tego założenia 
obronno-rezydencjonalnego (por. Pierzak 1988a; 1988b). Żywić należy 
nadzieję, że kolejne publikacje rozproszą nasze wątpliwości, zwłaszcza 
gdy nowe konkluzje interpretacyjne poparte zostaną argumentacją w po- 
staci materiału dokumentacyjnego, ukazującego stratygrafię nawarstwień 
i zawierającego rysunki odkrytych zabytków. 
Badania archeologiczne przeprowadzono także w obrębie ruin drugiego 
zamku biskupów krakowskich, zwanego Lipowcem. Aczkolwiek eksplora- 
cjami objęto głównie rejon bramy wjazdowej, trudno sądzić, by przyszłe 
rozpoznania wykopaliskowe w sposób zasadniczy wzbogaciły wiedzę na te- 
mat chronologii początków budowli i kolejnych przekształceń układu prze- 
strzennego założenia. Zamek wzniesiono zapewne przy końcu XIII wieku 
i był użytkowany niemal do początków XIX wieku (Małkowska-Holcerowa 
1989 - tam literatura). 
Godną podjęcia szczegółowych badań przez wszystkie dyscypliny za- 
interesowane średniowiecznym budownictwem obronnym jest natomiast 
problematyka dotycząca warowni wznoszonych w końcu XIII i na 
początku XIV wieku przez Jana Muskatę, biskupa krakowskiego i starostę 
małopolskiego z ramienia Przemyślidów . Ten pasjonujący temat wciąż nie 
ma I1!0nograficznego ujęcia, a archeologom i historykom architektury nie 
udało się w pełni rozwarstwić brył Lipowca oraz zamku w Sławkowie i
>>>
156 


Stanisław Kołodziejski 


wyodrębnić budowli powstałych dzięki wysiłkom inwestycyjnym Muskaty. 
Istotnych danych do rekonstrukcji warowni wznoszonych przez tego biskupa 
i tworzących niemal system fortyfikacyjny w Małopolsce, dostarczyć po- 
winny badania wykopaliskowe w Bieczu i w Kurowie koło Nowego Sącza. 
Wobec niezbyt owocnych wyników dotychczasowych eksploracji w pierw- 
szej z wymienionych miejscowości, nadzieje na wzbogacenie naszej wiedzy 
wiązać należy z przyszłymi rozpoznaniami archeologicznymi pozostałości 
obronnego obiektu na górze zwanej Kurowskąlub Zamczyskiem, wznoszącej 
się nad Dunajcem. Wstępne badania sondażowe przeprowadził tu A. Żaki 
(1964; 1966b, s. 282), lecz nie był wówczas świadomy znaczenia odkryć 
dla studiów nad interesującą nas problematyką. Identyfikacji zamczyska 
z warownią wzniesioną prawdopodobnie w latach 1306-1308 przez Jana 
Muskatę dokonał nieco później Kazimierz Dziwik (1971). 
Uwadze badaczy średniowiecznego budownictwa obronnego w ziemi kra- 
kowskiej polecić należy jeszcze jedno zagadnienie wymagające szczegółowe- 
go rozpoznania. Do programu przyszłych studiów należy włączyć kwestie 
dotyczące umocnień fortyfikacyjnych klasztorów czy nawet zamków wzno- 
szonych przez niektóre opactwa. Problemu tego nie zgłębili dotychczas 
ani historycy-mediewiści, ani też archeolodzy. Obiektem badań obu dys- 
cyplin powinien stać się zatem rejon opactwa benedyktynów w Tyńcu, o 
którego warownym charakterze wspominają już od XIII wieku źródła pi- 
sane, a później wymieniają tu zamek (castrum). Dotychczasowe eksploracje 
archeologiczne nie przyniosły, niestety, wyników pozwalających szczegółowo 
rozpatrzyć interesujące nas zagadnienie (Żaki 1974, s. 406). 
W toku przyszłych, systematycznych badań wykopaliskowych należy 
również stwierdzić, czy klaryski, przenosząc się z Zawichostu na miejsce 
zwane Skałą (dziś Grodzisko, przysiółek miasta Skały), skorzystały z prawa 
wzniesienia tu zamku. Takiego zwolnienia immunitetowego od regale gro- 
dowego udzielił im w 1257 roku książę Bolesław Wstydliwy (SHGKr. II/I, 
s. 72). Wzgórze, na którym posadowiono budowle sakralne, posiada rze- 
czywiście warowny charakter. Istnieją tu również dość wyraźnie rysujące się 
pozostałości wałów obronnych. Niestety, z powodu braku rozpoznań wyko- 
paliskowych trudno z całą pewnością stwierdzić, iż te umocnienia powstały 
w drugiej połowie XIII wieku. Wyjaśnienie tej kwestii jest bardzo istotne, 
gdyż wokół obiektu w Grodzisku narosło sporo kontrowersyjnych sądów. 
Większość bowiem badaczy twierdzi, iż klaryski zbudowały ufortyfikowany 
klasztor na miejscu zamku wzniesionego w 1288 roku przez Henryka Bro- 
datego. Wyniki analizy przekazów pisanych oraz odkrycia w Sułoszowej 
pozwalają nam kwestionować prawdziwość tych przypuszczeń. 
Szczegółowych studiów historyków i dodatkowych eksploracji archeo-
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


157 


logicznych oczekuje ponadto zamczysko w Szaflarach. Jego początki nie 
są wciąż należycie zbadane. Trudno więc wykluczyć lub potwierdzić tezę, 
że fundatorami warownego zalożenia byli cystersi, sprowadzeni na Podhale 
przez wojewodę Teodora Gryfitę. Dotychczasowe badania wykopaliskowe 
dostarczyły w miarę pewnych przesłanek umożliwiających datowanie' bu- 
dowli już na drugą połowę XIII wieku (Walowy 1960). Jej lokalizacja w 
rejonie dzialalności kolonizacyjnej cystersów i informacje Jana Długosza 
o przynależności zamku do dóbr klasztoru w Szczyrzycu czynią powyższą 
hipotezę wysoce prawdopodobną. Podważyć jej nie powinien dokument 
z 1338 roku, świadczący, iż wSzaflarach rezydowal już wówczas królewski 
burgrabia. Zamek ten mógł wejść w skład monarszej domeny po konfiska- 
cie cystersom, podobnie jak to było w przypadku Wronina starosądeckich 
klarysek. 
Równie liczne problemy, godne szczegółowych analiz interdyscyplinar- 
nych, napotkamy rozpatrując problematykę tzw. obronnych rezydencji 
możnowładczych, aczkolwiek zarysowano ją już pokrótce w kilku artykułach 
(Kołodziejski 1982; 1983; 1986; 1987; 1990c; 1993c). Dysponujemy też 
wstępnym katalogiem zamków, wzniesionych na obszarze ziemi krakowskiej 
przez przedstawicieli tutejszej elity feudalnej (por. Kołodziejski 1994a). 
Jednakże ze względu na rozległość tematu i brak szczegółowej weryfi- 
kacji terenowej opublikowane dotychczas rozprawy mają charakter zale- 
dwie preliminariów badawczych. Zawierają one wszakże zestaw zagadnień 
oczekujących dalszych rozpoznań, co zwalnia mnie od obowiązku drobiaz- 
gowego charakteryzowania potrzeb badawczych. Pozostaje więc zasygna- 
lizować najważniejsze kwestie i krótko wspomnieć o znaczeniu wyników 
eksploracji archeologicznych dla postępu studiów nad tą problematyką. 
W śród postulatów zasługujących swą doniosłością na rychłe spełnienie 
wymienić należy na pierwszym miejscu konieczność przeprowadzenia pełnej 
weryfikacji ujawnionych już, lecz słabo rozpoznanych, pozostałości uforty- 
fikowanych siedzib możnowładczych i zlokalizowania obiektów dotąd nie 
odkrytych, o których wspominają źródła pisane. Sporządzony katalog tego 
rodzaju założeń obronno-rezydencjonalnych istniejących w średniowieczu 
na obszarze ziemi krakowskiej zawiera 83 pozycje. Z tej listy nie udało 
się ustalić położenia aż 15 obiektów poświadczonych w historycznych prze- 
kazach. Szansę wzbogacenia powyższego rejestru, a tym samym ukazania 
problematyki w wymiarze odzwierciedlającym w większym stopniu realia 
epoki, widzieć należy w dobrze zaplanowanej akcji terenowych penetracji 
i sondażowych badań. Powinniśmy nimi objąć przede wszystI,pm rejony 
miejscowości będących w średniowieczu centrami kluczy możnowładczych 
majątków ziemskich. Szczególnie przydatną okaże się tu z pewnością, ze-
>>>
158 


Stanisław Kołodziejski 


stawiona niedawno przez Annę Marciniak (1991), lista osad, w których 
Jan Długosz zanotował na kartach Liber beneficiorum istnienie budowli 
określanej mianem "curiae mi1itaris". 
U stalając natomiast program badań stacjonarnych zwrócić należy 
uwagę na obiekty o szczególnym znaczeniu dla studiów nad przeszłością 
ziemi krakowskiej, a których dzieje nie są należycie oświetlone źródłami pi- 
sanymi. Archeologicznych rozpoznań oczekuje przykładowo Morawica koło 
Krakowa - gniazdo znamienitego rodu Toporczyków. Rezultaty podjętych 
tu eksploracji mogą przynieść nie tylko dane pomocne w ustaleniu chrono- 
logii powstania zamku i w rekonstruowaniu jego programu funkcjonalno- 
użytkowego, lecz również ważkie argumenty do dyskusji nad początkami 
obronnych rezydencji czołowych przedstawicieli średniowiecznej elity feu- 
dalnej. Pozbawione badań wykopaliskowych są także inne ufortyfikowane 
siedziby Toporów, łącznie z zamkiem Tęczynem, popadającym z roku na 
rok w coraz większą ruinę. N a liście obiektów wymagających rozpozna- 
nia archeologicznego znajduje się ponadto równie ważny zamek Melsztyn, 
wzniesiony po roku 1347 przez kasztelana krakowskiego Spycimira Leliwitę. 
N a wyjaśnienie w toku systematycznych eksploracji wykopaliskowych 
zasługuje też dylemat badawczy, rozważany w publikacjach poświęconych 
genezie obronnych rezydencji feudalnych. Chodzi mianowicie o stwierdze- 
nie, czy poświadczone w źródłach pisanych dwory możnych, usytuowane w 
obrębie protomiejskich ośrodków władzy, miały w istocie warowny charak- 
ter (por. Wędzki 1978; Kołodziejski 1990b,). Lakoniczność historycznych 
przekazów uniemożliwia rozwiązanie tego doniosłego problemu wyłącznie 
na podstawie wyników analizy i interpretacji treści dokumentów. 
Rychłej realizacji oczekuje ponadto wielokrotnie zgłaszany postulat roz- 
poznania zaplecza gospodarczego ufortyfikowanych rezydencji. Aczkolwiek 
trudno przypuszczać, by naszych możnowładców cechowało tak skrajne 
podejście do kwestii funkcjonalności wznoszonych siedzib, jakie prezentował 
XV-wieczny teoretyk architektury Leon Battista Alberti 4 , nie ulega wszak 
wątpliwości, że mieszkalnym budowlom pańskim towarzyszyły pomocni- 
cze budynki gospodarcze. Potrzeba objęcia eksploracjami ich pozostałości 
nie może pozostawać nadal w sferze powtarzanych wciąż dezyderatów, 
oczekujących spełnienia od archeologów. Ujmując zagadnienie szerzej 


4W Traktacie o architekturze zawarł następujące zalecenie dla budowniczych 
dworów: "W siedzibie wiejskiej należy mieć na względzie potrzeby krów i innego 
bydła w niewiele mniejszej mierze niż potrzeby żony". (Przekład I. Biegańskiej, 
por, Myśliciele, kronikarze i artyści o sztuce. Od starożytności do 1500, wybrał i 
opracował J, Białostocki, wyd. II, Warszawa 1988, s. 416),
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


159 


należy dążyć do wprzęgnięcia problematyki badań prywatnych zamków 
w nurt studiów osadniczych, podobnie jak to czynią archeolodzy w kra- 
jach sąsiadujących z Polską od południa i zachodu. Objęcie badaniami mi- 
kroregionalnymi całego zespołu osadniczego, którego jednym z elementów, 
aczkolwiek bardzo ważnym, była obwarowana siedziba pańska, powinno 
sprzyjać poprawnej interpretacji roli i funkcji interesujących nas budowli. 
Nie ulega wątpliwości, iż historycy dostrzegą wówczas znaczenie wyników 
eksploracji wykopaliskowych i włączą je do ożywionego ostatnio programu 
studiów nad małopolską elitą feudałną i efektami poczynań gospodarczych 
możnowładców. Ufortyfikowane rezydencje, wraz z ich zapleczem w po- 
staci otaczających je wiosek, wytyczają wszak kierunki ekspansji wiel- 
kiej własności ziemskiej. Świadczą ponadto o dynamice rozprzestrzenia- 
nia się osadnictwa opartego na prawie, którego wzorem były zasady ustro- 
jowe obowiązujące w Zachodniej Europie. Dotychczasowe analizy dowiodły 
również, że ewolucja obronnych siedzib feudalnych, przejawiająca się w 
zmianach ich programów funkcjonalno-użytkowych, rozległości i konstruk- 
cji otaczających je umocnień oraz w preferowaniu określonej lokalizacji, 
odzwierciedla przemiany stosunków społeczno- gospodarczych, charktery- 
styczne dla wieków średnich i czasów nowożytnych. 
W przedstawionych powyżej uwagach nie wyczerpałem wszystkich zaga- 
dnień zasługujących na uwagę archeologów. Zmierzały one bowiem przede 
wszystkim do podkreślenia walorów poznawczych wyników rozpoznań wy- 
kopaliskowych pozostałości średniowiecznych założeń obronnych. Przyto- 
czone przykłady zastosowania metod badawczych naszej dyscypliny miały 
również wykazać, iż rezultaty prowadzonych studiów mogą z powodzeniem 
przekraczać granice zakreślone przez odpowiedzi na pytania typu faktogra- 
ficznego w rodzaju - co było? Nie ma wątpliwości, że archeolodzy powinni 
uczestniczyć w kolejnej fazie procesu badania historycznego, udzielając od- 
powiedzi także na pytania eksplanacyjne, a więc - dlaczego tak było? By 
jednak wyniki naszych badań mogły stanowić trwały wkład w poznanie 
określonych zagadnień, muszą być mocno osadzone w realiach historycz- 
nych. Wkraczając więc w obszar problematyki późniejszego średniowiecza 
powinniśmy się stać reprezentantami tzw. "archeologii poszerzonej wyo- 
braźni". Takim terminem określił naszą specjalizację Jerzy Kruppe (1985, 
s. 10), stawiając wymóg korzystania w toku przeprowadzanych analiz 
i tworzenia syntez ze wszystkich dostępnych źródeł pozaarcheologicznych. 
Z kolei L. Kajzer (1993, s. 37) archeologię zajmującą się okresem dziejów 
oświetlonych w głównej mierze przekazami pisanymi nazwał po prostu 
histOl:.ią, wzbogaconą tylko metodą wykopaliskową i metodami innych nauk 
historycznych.
>>>
160 


Stanisław Kołodziejski 


Owa poszerzona wyobraźnia i gruntowna wiedza historyczna powinna 
nam towarzyszyć zwłaszcza w trakcie badań średniowiecznych zamków. Te 
bowiem zalety umysłu i nabyte umiejętności zadecydują, czy wyniki eks- 
ploracji wykopaliskowych dostarczą źródeł pomocnych w studiach nad szer- 
szymi zagadnieniami, niż ustalenia dotyczące chronologii funkcjonowania 
budowli i ich układów przestrzennych. Również pozyskane zabytki ruchome 
mogą posłużyć wyłącznie do datowania warstw kulturowych i być tworzy- 
wem bardziej lub mniej rozbudowanych klasyfikacji formalnych. Ale też 
rezultaty świadomej celu i drobiazgowej ich analizy mogą dać odpowiedzi 
na ważkie pytania, odnoszące się nie tylko do sfery rzemiosła i konsumpcji. 
Wypada na koniec podzielić się jeszcze refleksją, która odnosi 
się szczególnie do południowej Polski, gdzie problematyka późnego 
. średniowiecza jest nieobecna w programach badawczych archeologicznych 
instytucji naukowych. Również absolwenci Uniwersytetu Jagiellońskiego 
kończą studia pozbawieni gruntownej wiedzy o metodyce eksploracji 
obiektów z czasów historycznych. Skoro więc wymóg rzetelności badaw- 
czej leży u podstaw naszych działań, o czym świadczy rozmiar kredytu 
zaufania przyznanego archeologom na etapie pozyskiwania źródeł i do- 
kumentowania obserwacji, warto zabezpieczyć się przed nieuczciwością 
lub wprost dyletantyzmem. Zapewne bez entuzjazmu przyjęłoby na- 
sze środowisko postulat konieczności uzyskiwania odpowiednich licencji, 
uprawniających do prowadzenia badań archeologiczno-architektonicznych, 
czy w ogóle badań obiektów z okresu późniejszego średniowiecza i czasów 
nowożytnych. Istnieje więc potrzeba uświadamiania przynajmniej bada- 
czom, zwłaszcza zajmującym się na co dzień studiami nad pradziejami, 
że wakacyjna przygoda z archeologią czasów historycznych, dostarczająca 
wielu wrażeń płynących z obcowania z romantycznymi ruinami, może jed- 
nocześnie prowadzić do zubożenia zasobu źródeł pomocnych w odtwarzaniu 
dziejów naszego państwa. 


Literatura 


Wykaz skrótów: 
AAC - Acta Archaeologica Carpathica, Kraków 
AUŁ FA - Acta Universitatis Lodziensis, Folia Archaeologica, Lódź 
KHKM - Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, Warszawa 
PiMMAiEL, seria A - Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnogra- 
ficznego w Lodzi, seria archeologiczna, Lódź 
RS - Rocznik Sądecki, Nowy Sącz
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


161 


SHGKr. II/l - Słownik historyczno-geograficzny województwa krakowskiego 
w średniowieczu, oprac. J. Kurtyka, J. Laberschek, Z. Le- 
szczyńska-Skrętowa, F. Sikora, pod red. A. Gąsiorowskiego, 
Wrocław 1989 
Spraw. PAN - Sprawozdania z posiedzeń Komisji Naukowych, Polska Akade- 
mia Nauk - Oddział w Krakowie, Kraków 


Barycz H. 
1977 Z korespondencji Szczęsnego Morawskiego, RS, t. 15/16: 1974-1977, 
s. 331-368. 
Błaszczyk W. 
1982 Będzin przez wieki. Dzieje miasta i jego rozwoju urbanistyczno-przes- 
trzennego od średniowiecza do polowy XX w. na podłożu osadnictwa w 
starożytności i wczesnym średniowieczu, Poznań. 


Bogdanowski J. 
1964 Dawna linia obronna Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Problemy 
konserwacji i adaptacji dla turystyki, Ochrona Zabytków, t. 17, z, 4, 
s. 3-36. 
1966 Średniowieczne dzieła obronne w Karpatach polskich, AAC, t, 8, 
s. 123-152. 
1993 Sztuka obronna. Natura i Kultura w Krajobrazie Jury, t, 2, Kraków, 
Chrzanowski T" Komecki M. 
1982 Sztuka Ziemi Krakowskiej, Kraków. 
Deptuła Cz. 
1992 Czorsztyn czyli Wronin. Studium z najstarszych dziejów osadnictwa 
na pograniczu polsko-węgierskim w rejonie Pienin, Lublin. 
Dobrowolski K. 
1939 Gród w Piekarach. Część historyczna, [w:] R. Jamka" G, Leńczyk, 
K. Dobrowolski, Badania wykopaliskowe w Piekarach w powiecie kra- 
kowskim, Prace Prehistoryczne, nr 2, Kraków, s, 77-94. 


Dziwik K. 
1971 Gródek biskupa Jana Muskaty w Kurowie nad Dunajcem, RS, t. 12, 
s. 79-89. 


Guerquin B. 
1974 Zamki w Polsce, Warszawa, 
Jodłowski A. 
.1967 Osadnictwo obronne w dolinie Dunajca, Materiały Archeologiczne, 
t. 8, s, 5-23,
>>>
162 


Stanisław Kołodziejski 


1968 Uwagi nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym w dorzeczu Raby, 
AAC, t. 10, s. 63-98. 


Kajzer L. 
1972 W sprawie genealogii wiejskiej siedziby obronnej w Polsce, KHKM, 
R. 20, nr 3, s. 451-465. 
1980a O wieży, kamienicy i kasztelu w Polsce XVI wieku, KHKM, R. 28, 
nr 2, s. 231-246. 
1980b Studia nad świeckim budownictwem obronnym województwa łęczyckie- 
go w XIII-XVII wieku, AUL FA, nr 1. 
1984 Dwory obronne wieluńskiego w XIII-XVII wieku, AUL FA, nr 6, 
1986 Z zagadnień genezy tzw, gródk6w stożkowatych (Uwagi na margine- 
sie lektury VI tomu Początków Polski ProJ. Henryka LowmiańskiegoJ, 
KHKM, R. 34, nr 2, s. 331-339. 
1987 Czy tzw. gr6dki stożkowate były Jundacjami "średniego rycerstwa"?, 
[w:] Średniowieczne siedziby rycerskie w ziemi chełmińskiej na tle 
badań podobnych obiektów na ziemiach polskich, Toruń, s. 105-126. 
1993 Grodziska średniowieczne i nowożytne, PiMMAiEL, seria A, nr 36: 
1989-1990,s.33-43, 


Kajzer L., Augustyniak J. 
1986 Wstęp do studiów nad świeckim budownictwem obronnym sieradzkiego 
w XIII-XVII/XVIII wieku, Lódź. 
Kołodziejski S. 
1982 Problematyka badań średniowiecznych grodźców w zachodniej Mało- 
polsce, Spraw. PAN, t. 24/2: 1980, s, 302-304. 
1983 La prob/ematique des etudes sur [es residences Jortifiees Jiodales sur 
le territoire de la Petite-Pologne occidentale, AAC, t, 22, s. 161-198. 
1986 Początki średniowiecznych rezydencji obronnych możnowładztwa w 
Małopolsce, Spraw. PAN, t, 27/1: 1983, s. 16-18. 
1987 Średniowieczne rezydencje obronne w zachodniej Małopolsce, [w:] 
Średniowieczne siedziby rycerskie w ziemi chełmińskiej na tle badań 
podobnych obiektów na ziemiach polskich, Toruń, s, 167-179. 
1990a Rezultaty wstępnych badań weryfikacyjnych średniowiecznych założeń 
obronnych w Pieninach, RS, t, 19, s. 257-264, 
1990b Wstęp do studiów nad genezą obronnych rezydencji możnowładczych, 
[w:] Stan i potrzeby badań nad wczesnym średniowieczem w Polsce, 
red, Z, Kurnatowska, Poznań, s. 275-282. 
1990c Mittela/terliche Wehrresidenzen der Machthaber auJ dem Gebiet der 
Woiwodschaft Krak6w, Recherches ArcMologiques de 1989, Kraków, 
s. 91-96,
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


163 


1992 Średniowieczne budowle warowne w dolinie Dunajca w świetle now- 
szych badań, RS, t. 20, s, 9-34, 
1993a Wykaz stanowisk średniowiecznych z Małopolski, PiMMAiEL, seria A, 
nr 36: 1989-1990, s. 224-230. 
1993b Średniowieczne budownictwo obronne na pograniczu Małopolski z wo- 
jewództwem sieradzkim i ziemią wieluńską, [w:] Między Północą a 
Poludniem. Sieradzkie i Wieluńskie w późnym średniowieczu i cza- 
sach nowożytnych, red. T, J. Horbacz i L. Kajzer, Sieradz, s. 145-158, 
1993c Późnośredniowieczne rezydencje obronne możnowładztwa ziemi kra- 
kowskiej i sandomierskiej, PiMMAiEL, seria A, nr 36, 1989-1990, 
s. 45-55. 
1994a Średniowieczne rezydencje obronne możnowładztwa na terenie wo- 
jewództwa krakowskiego, Kraków. 
1994b Historia i stan badań archeologicznych nad późnym średniowieczem 
na terenie zachodniomałopolskiej wyżyny lessowej, [w:] Materiały 
z konferencji naukowej pt. Historia i stan badań nad prahistorią 
i średniowieczem zachodniomałopolskiej wyżyny lessowej, Igołomia, 
3-5 marzec 1992 (w druku), 
1994c Czy książę opolski Władysław był twórcą systemu obronnego na po- 
graniczu Małopolski i Śląska?, Zeszyty Tarnogórskie (w druku). 
1995 Stan i perspektywy rozwoju archeologii Małopolski późnośredniowiecz- 
nej, Archaeologia Historica Polona, t. 1, s, 9-37. 
Kornecki M. 
1966 Zamki i dwory Ziemi Krakowskiej, Kraków. 
Kowalczyk E. 
1992 "Nazwy obronne" Slup, Samborza i Zawada a zagadnienie obrony 
stałej ziem polskich w średniowieczu, Warszawa. 


Kruczek K. 
1988 Rozwój zamkowych elementów obronnych w dorzeczu górnej Wisly na 
przykładach badanych przez PAK PP PKZ, Oddział w Krakowie, [w:] 
Badania archeologiczne Pracowni Konserwacji Zabytków. Studia i Ma- 
terialy PKZ, Warszawa, s. 179-191. 


Kruppe J. 
1985 


Rozważania o wiarygodności opracowań i prezentacji źródłowych da- 
nych archeologii, [w:] Metody opracowania i publikacji źródeł archeo- 
logicznych. Studia i Materialy PKZ, Warszawa, s. 7-20. 


Kunysz A. 
1968 


Grodziska w województwie rzeszowskim, Materiały i Sprawozdan:4 
Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego za rok 1966, s. 25-87.
>>>
164 


Stanisław Kołodziejski 


Langerówna H. 
1929 System obronny doliny Dunajca w XIV w., Kraków, 
Leńczyk G. 
1939 Grodzisko w Piekarach, [w:] R. Jamka, G, Leńczyk, K, Dobrowol- 
ski, Badania wykopaliskowe w Piekarach w powiecie krakowskim, Prace 
Prehistoryczne, nr 2, Kraków, s. 19-75. 
1983 Katalog grodzisk i zamczysk z terenu Małopolski, oprac. S. Kołodziej- 
ski, Kraków. 
Lepkowski J. 
1863 Przegląd zabytków przeszłości z okolic Krakowa, Warszawa. 
Luszczkiewicz W. 
1864-1867 Zabytki dawnego budownictwa w Krakowskiem, Kraków. 
Małkowska-Holcerowa T. 
1989 Lipowiec. Dawny zamek biskupów krakowskich, Warszawa, 
Marciniak A. 
1991 Budownictwo obronne w Liber beneficiorum Jana Dlugosza a realia 
archeologiczne, AUL FA, nr 12, s. 161-198. 
Morawski Sz. 
1863 Sądecczyzna, Kraków. 
Myśliński K. 
1992 Stałe punkty oporu nad Wisłą środkową i ich rola obronna do końca 
XIV w., [w:] Wisła w dziejach i kulturze Polski. Rola militarna Wisly 
w dziejach Polski, cz. 1 (od czasów Piastowskich do 1864 r.), red. 
K. Myśliński, s. 11-58. 


Pierzak J. 
1988a Średniowieczny Sławków odsłania swoje tajemnice, Katowice, 
1988b Zamek w Sławkowie w świetle badań archeologicznych, Teka Komi- 
sji Urbanistyki i Architektury PAN Oddział w Krakowie, t. 22, 
s. 235-242. 


Putek J, 
1938 O zbójnickich zamkach, heretyckich zborach i oświęcimskiej Jerozoli- 
mie. Szkice z dziejów pogranicza śląsko-polskiego, Kraków. 


Reyniak J. 
1980a Osadnictwo obronne w dorzeczu górnej Wisły, AAC, t. 20, s. 73-92. 
1980b Dawne miejsca obronne w dorzeczu górnej Wisly, Karta Groni, 
nr 9-10, s. 55-74.
>>>
Potrzeby badawcze zamków w ziemi krakowskiej 


165 


Szope M, 
1981 Grodziska i zamczyska województwa tarnowskiego, Tarnów. 
Szydłowski T, 
1919 Ruiny Polski, Lwów-Kraków, 
1928 Pomniki architektury piastowskiej w województwach krakowskiem 
kieleckiem, Kraków. 
1938 Zabytki sztuki w Polsce, t. 1, z. 1, Powiat nowotarski, Warszawa. 
Tomkowicz S. 
1900 Powiat gorlicki i grybowski, Teka Grona Konserwatorów Galicji Za- 
chodniej, t. 1, Kraków. 
1906 Powiat krakowski, Teka Grona Konserwatorów Galicji Zachodniej, t. 2, 
Kraków. 


Walicki M. 
1931 


Sprawa inwentaryzacji zabytków w dobie Królestwa Polskiego (1827- 
1862J, Warszawa, 


Walowy A. 
1960 


Materialy z badań archeologicznych na średniowiecznym zameczku 
w Szaftarach, pow. Nowy Targ, Materiały Archeologiczne, t. 2, 
s. 295-332, 


W ędzki A. 
1978 Ze studiów nad rezydencjami możnowladczymi i rycerskimi na zie- 
miach polskich w XI-XII wieku, Slavia Antiqua, t. 25, s. 173-188, 
Wyrozumski J, 
1982 Kazimierz Wie/ki, Wrocław. 
Zań G. 
1970 Przekazy ikonograficzne i materialy opisowe zabytków województwa 
krakowskiego zebrane w inwentaryzacji Kazimierza Stronczyńskiego, 
Materiały i Sprawozdania Konserwatorskie Województwa Krakow- 
skiego, Kraków, s. 265-300. 


Żaki A. 
1964 Nowo odkryte grodzisko w Kurowie, pow. Nowy Sącz, AAC, t. 6, 
s.41-45. 
1966a Starożytne i średniowieczne warownie karpackie, AAC, t. 8, s, 5-55, 
1966b Badania archeologiczne w dorzeczu Dunajca w 1964 r., Sprawozdania 
Archeologiczne, t, 18, s. 280-285. 
1974 Archeologia Małopolski wczesnośredniowiecznej, Wrocław,
>>>
166 


Stanisław Kołodziejski 


Żaki A., Szuwarowski K. 
1971 Odkrycie śladów grodu Konrada Mazowieckiego pod Ojcowem, Spraw. 
PAN, t. 14/2: 1970, s, 482-484. 


RESEARCH NEEDS IN THE STUDY OF CASTLES 
IN CRACOW LAND 


Summary 


Acquiring knowled&e of the history and construction of medieval castles by means 
of archaeological methods carries a long and rich tradition in Cracow research cen- 
tre. Problems connected with this issue attract the attention of representatives of 
other scientific disciplines as well. However, despite enormous interest in the topic 
and considerable amount of literature many questions still need to be carefulIy 
examined and analysed in detail. 
Lack of a comprehensive catalogue of alI remains of fortified foundations dis- 
covered in Cracow Land is particularly distressing. Similarly, there is no register 
of medieval defensive constructions mentioned in historical sources, whose remains 
fail to be located so far. Compiling this sort of evidence will enable the tracing of 
a plan of verification assessment and, consequently, the commencing of archaeo- 
logi cal fieldwark. Excavations should include both castles erected by monarchs ar 
church institutions and the ones founded by the representatives of the medieval 
feudal elite. Owing to the research we will obtain a considerable amount of sour- 
ces which may be helpful not only to the reconstruction of progress in defensive 
architecture but also to the analysis of socio-economic changes taking place in the 
Middle Ages. 
The article presents examples demonstrating the significance of excavation for 
the broader study of the history of Cracow Land. It also discusses a selection 
of issues whose assessment is impossible when based solelyon the analysis and 
interpretation of written sources; these issues can be explained only by the results 
of ground excavation. Archaeological sources should be colIected by researchers 
posessing profound historical knowledge: oni y then will they be truly valuable. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>
Archaeologia Historica Polon a, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Państwowa Slużba Ochrony Zabytków 
Oddział Wojewódzki 
w Sieradzu 


TADEUSZ J. HORBACZ 


Teoria a doświadczenie. Wokół kwestii 
związanych z produkcją cegły w średniowieczu 


Szeroko pojmowana problematyka budowlano-architektoniczna przy- 
ciąga zainteresowanie badaczy różnych dyscyplin historycznych. Pomijając 
same możliwości prowadzenia wielokierunkowych analiz formalno-stylis- 
tyczno-chronologicznych pojedynczych obiektów (lub określonych grup, ro- 
dzajów budowli) zachowanych do dziś, stwierdzić należy, że stanowią one 
między innymi przedmiot interpretacji zmierzających jednak najczęściej 
do rejestracji odtwarzanego obrazu w ujęciu estetyczno-hierarchizującym. 
Posłużenie się tym neologizmem bynajmniej nie ma na celu deprecjacji tego 
nurtu dociekań, gdzie np. osoba fundatora, kierunki zapożyczeń ideowych, 
czy też walory artystyczne obserwowanego warsztatu itp. są poszukiwaniem 
celów badawczo naj wartościowszych. Jest to jednak podejście (jeżeli tylko 
ograniczymy je do podniesionych wyżej aspektów) wyraźnie zawężające za- 
kres tematyczny problematyki. Na marginesie pozostaje szereg zagadnień 
teoretycznie mniej atrakcyjnych, ale niezmiernie istotnych dla całości re- 
konstruowanego procesu historycznego. 
W niniejszym szkicu chciałbym poświęcić nieco uwagi wyłącznie jed- 
nemu spośród wielu problemów wstępnego etapu każdej inwestycji budow- 
lanej, jakim jest przygotowanie i dostarczenie na plac budowy określonego 
materiału. Ograniczę się do kilku spostrzeżeń odnoszących się do podsta- 
wowego rodzaju ceramiki budowlanej - cegły konstrukcyjnej. Zagadnie- 
nie jej-produkcji i dystrybucji, wbrew pozorom, w literaturze przedmiotu 
nie pojawia się zbyt często, a publikacje M. Boguckiej (1961), A. Wy-
>>>
168 


Tadeusz J. Horbacz 


robisza (1961; 1963), czy też innych badaczy (np. R. Świętochowskiego 
(1971) z niezwykle cennym i powszechnie akceptowanym opracowaniem 
M. Arszyńskiego (1970) o technice i organizacji budownictwa cegla- 
nego w Prusach, gdzie problematyce tej poświęcono także sporo miej- 
sca, są kompendiami, najczęściej przyjmowanymi bezkrytycznie, w ka- 
tegoriach niemalże aksjomatu. Publikacje te, oparte na przesłankach 
wynikających z analiz nielicznych dla tematu źródeł pisanych (czasami enig- 
matycznych lub dopuszczających wieloznaczność interpretacyjną), bądź też 
zawierające wnioskowania wynikające z tzw. milczenia źródeł, obok swych 
niewątpliwych zalet i niepodważalnych wartości, wymagają jednak podjęcia 
przynajmniej próby, nieco innego spojrzenia na niektóre aspekty produk- 
cji cegły konstrukcyjnej w średniowieczu, a większość uwag z tego faktu 
płynących będzie istotna także dla wytwórczości doby nowożytnej. 
Chciałbym podkreślić, iż prezentowane tutaj zastrzeżenia są wyłącznie 
wykładnią moich wątpliwości związanych z lekturą tego zagadnienia i nie 
roszczą pretensji do ich wyjaśnień, lecz mają charakter wskazujący na dys- 
kusyjność, przynajmniej niektórych, spotykanych w niej sądów. Wynikają 
one też z kilkunastoletnich kontaktów terenowych autora zarówno z 
problematyką budownictwa oraz architektury późnośredniowiecznej i 
nowożytnej, jak i z wieloletnich obserwacji wszystkich etapów masowej 
produkcji cegły pełnej systemem gospodarczym na terenie obecnego wo- 
jewództwa sieradzkiego (zwłaszcza w gminie Burzenin), a przede wszyst- 
kim z dwusezonowego, bezpośredniego udziału w całym procesie (w cha- 
rakterze inwestora)l, pozwalającego na traktowanie poczynionych wtedy 
spostrzeżeń bez mała w kategoriach archeologii doświadczalnej. 
Powszechna dostępność na Niżu Europejskim surowca do wyrobu cegły 
była czynnikiem pobudzającym rozwój tej gałęzi wytwórczości, bez względu 
na okres z jakim mamy do czynienia. Również nie bez wpływu na ma- 
sowość produkcji pozostawała stosunkowa łatwość pozyskiwania surowców 
energetycznych, potrzebnych do wypalenia wyrobów ceglarskich. Ana- 
liza starych traktatów i podręczników (dotyczących zarówno polskich, jak 
i zachodnioeuropejskich regionów budownictwa ceglanego) jednoznacznie 


lW 1984 roku finansowałem wyrób surówki i wypał pieca "kopcowego", 
zawierającego około 80 000 sztuk cegły, a w 1985 roku blisko 90 000 sztuk. 
Warto dodać, iż w trakcie tych produkcji wypalane eksperymentalnie niewiel- 
kie ilości okazów ponadnormatywnych, tzn. dwukrotnie większych od stoso- 
wanych w budownictwie współczesnym (zwane w gwarze burzenińskich ceglarzy 
"bloczkami"), a więc zdecydowanie przewyższające wymiarami egzemplarze gotyc- 
kie oraz nowożytne, miały walory techniczne nie odbiegające od cegły "normalnej" , 
uznanej za bardzo dobrze wypaloną.
>>>
Teoria a doświadczenie. Wokół kwestii związanych z produkcją cegły... 169 


wskazuje, iż wytwórczość ta, mająca charakter ponadregionalny, aż do 
czasów najnowszych (właściwie do połowy XIX wieku) opierała się na 
tradycyjnych, mających jeszcze średniowieczną metrykę, sposobach pro- 
dukcyjnych. Dopiero istotne zmiany technologiczne, spowodowane wyna- 
lazkami np. C. Schlickeysena (prasa pasmowa), wprowadzeniem hoffma- 
nowskiego pieca kręgowego oraz ulepszeniem tego ostatniego dokonanym 
przez J. Biihrera, wpłynęły decydująco na masową produkcję cegły ma- 
szynowej w dużych cegielniach w pełni zmechanizowanych, obsługujących 
znaczny rynek zbytu, głównie miejski. Równolegle jednak trwał nurt drob- 
nej wytwórczości, na wpół chałupniczej (prowadzonej przez wytwórców 
wiejskich), o korzeniach głęboko tkwiących w przeszłości, który uległ 
unowocześnieniu w stopniu praktycznie minimalnym, bądź też wcale nie 
akceptował nowinek technicznych. Pozostałości tego właśnie sposobu pro- 
dukcji ceglarskiej obserwujemy jeszcze (choć i tutaj względy ekonomiczne 
ostatnich lat odcisnęły swoje piętno) na polach wsi Sieradzkiego. Jego 
tradycyjność przejawia się przede wszystkim w charakterystycznym, pry- 
mitywniejszym w świetle literatury przedmiotu (Wyrobisz 1961, s. 69; Ar- 
szyński 1970, s. 19; Rutkowska-Płachcińska 1978, s. 163), kopcowym (w 
odróżnieniu od piecowego) sposobie wypału surówki (ryc. 1-2) i ręcznym 
pozyskiwaniu gliny. Od technologii średniowiecznej (czy też nowożytnej) 
różni go jedynie częściowe zmechanizowanie procesu formowania wyrobów 
oraz stosowany obecnie rodzaj paliwa (węgiel kamienny i miał węglowy), 
choć jeszcze w okresie powojennym wykorzystywano opał mieszany (drewno 
+ miał węglowy), zaś kilkadziesiąt lat temu posługiwano się wyłącznie drew- 
nem, przeważnie drzew liściastych 2 . Sądzę, iż odwoływanie się do takiego 
materiału porównawczego nie powinno budzić większych zastrzeżeń, cho- 
ciaż zdaję sobie sprawę z dyskusyjności części poniższych spostrzeżeń 3 . 


2Z przekazów rodzinnych wiem, że w okresie międzywojennym na niektórych 
terenach Białorusi, gdzie podobnym sposobem wypalano cegłę, jako surowiec ener- 
getyczny był stosowany - obok drewna - bardzo tam popularny torf. 
3Większość uwag polemicznych może się odnosić np. do pochodnych technicz- 
nych wiążących się pośrednio z rodzajem obecnie stosowanego w procesie wypału 
paliwa (bardziej efektywnego energetycznie i wygodniejszego w zastosowaniu), 
przede wszystkim jednak mającego wpływ na uproszczenie konstrukcji pieca kopco- 
wego (np. zdecydowanie mniejsze "czeluści" - por. ryc. 3,5, 6 - i na nieco inaczej 
rozwiązany system przewodów dymnych), a także stwarzającego możliwość np. 
łatwiejszego" wyciągania" ognia w górne partie pieca itd., chociaż nie wpływają- 
cego w sposób wyraźny na jakość produktu końcowego. Tę ostatnią konkluzję 
popiera.ją wyniki oględzin cegieł wypalonych kilkadziesiąt lat temu, kiedy drewno 
było podstawowym paliwem stosowanym przez ceglarzy w rejonie Burzenina.
>>>
170 


Tadeusz J. Horbacz 



.:' . 


.... 

-
' i
 
! 
:.,..
 1. --:- 

1'-1
 
,__ 
 

 ..,........

...: ł
 .':_: ... ,_.. 
,
 ,

-

"." "" '-.. .,..* 
"



'. ' 

 .
:
:

: 



_
... .: ,_., . r..::
 
.,:
:.
. - ,,--
 
- ;:.. l 
! '- " ' 
, 'ił, 'i", 
'
 tJ..-: '
 
""':,o..,.:,/, 
 "':....ł ,. ,. 
-ł....A"., "pr"".". ;. 


., , 


t ',. '''\
. 



... 

:. r ;." 


., . 
i' 


....., 


.;;-:


" - 
· '. ,':

'\ł · " 
-' 


i .. '- 


! ."... 


---ł.... ' "'. , 

tp,
 :'łJn.
 A4 . , 
" 


. ,
 . ..,. .... ',I'
 

..£ '. ..
 
.' ':\.. ,.. :"
l ' l 
t 
, ., __4'
.' 
"
....
J.; '. 4 
 - ł 
'
A
 ' "'",,'.'f
 
A I . " t-t 


J i 


," 'h 



, 


.. 


' l ' 

' 


. ! 



, 


.,.r 



t. ..... 
, .- 
ł: ifM., 



.. 


.'. 


Ryc. 1. Witów-Sambórz, gm. Burzenin, woj. sieradzkie. Piec kopcowy o za- 
wartości około 100 000 cegieł. Widok ogólny (wszystkie zdjęcia wykonał 
autor we wrześniu 1993 rok
) 
Fig. 1. Witów-Sambórz, parish Burzenin, Sieradz voivodeship. Clamp kil n filled 
with approximately 100,000 bricks. General view (alI photographs were 
taken by the author in September 1993) 


Zasadność przyjmowanego w literaturze podziału na dwa rodzaje ce- 
gielni: 1) wiążącej się z realizacją określonej inwestycji, nastawionej 
na zaspokajanie jej doraźnych potrzeb i ulegającej likwidacji w chwili 
ukończenia budowy, oraz 2) produkującej dla szerszego kręgu odbiorców i 
funkcjonującej bez wyraźnych powiązań z konkretnym placem budowy4, w 
zasadzie nie budzi zastrzeżeń. Jednak sądzę, iż przywiązuje się nadmierną 
wagę do roli jaką mogły odgrywać te ostatnie cegielnie, szczególnie jeśli 


4Należy jednak sądzić, iż powstawały one najczęściej celem zabezpiecze- 
nia materiałowego określonej inwestycji, a dopiero po jej ukończeniu mogły, 
zwłaszcza w miastach (lub w ich bliskim sąsiedztwie), przekształcać się w cegielnie 
produkujące dla potrzeb innych "fabryk". Takim przykładem może być elbląska ce- 
gielnia św. Mikołaja, naj prawdopodobniej pierwotnie związana z budową kościoła 
pod tym samym wezwaniem (Arszyński 1970, s. 18).
>>>
Teoria a doświadczenie. Wokół kwestii związanych z produkcją cegły... 171 



 
lir }y
"" .
 
, "\...\-/\}.I\-'\1 'r 
t t, '1."\
,j\ ..'.,\ . 
 



,\
 '!t' '-n
-:' .lJ(ti''&


:  1" ') 
[ :... . ;..} ....\ł,
. 
. \. . .... . ' ,. ,.' I'
 _' \. 

 
f"'
 ł
(" . I ' ,\i "" 
......'; '- i l 

 
" ." 
11t... 't 1 (' '. . '.' ,. .. '..
 . I 

 ., -
 
. . .,:..., . ":' 'J,tt ::.,,:' .......--..............' 
Fe \, .,.:".
.
!t
_... '.t 
 ,
 
 
 " - 

 ;F

 
 ;" ,
,:.. '-t · - 
 
- J..
 . ' ;,.

 

'Y , 
. '-.:;,,\ 4.. , 
{
'''''
;,#,'t'''... . . ,.' \ 


-=-


:
..1'"1. (: 
 '\ r 

 :-. .'\ "I"-t .,..........".
 . - .. ,'" \. :.r 
A .,
 fi 
' .. "" J.,.. - .'. .;, ;.' 't.. ....:t.. ... 



-
..
. 
 

---

 :--- 
"Ot ,.,..



.). ...
\; 
': -- . '.' 
...., :r....-
 """ "," -(t\ ;.. 
 
 \,:, .. ',,' , 
\.' i, ... 
 c,'JP'" t'\ ł i ..t I!tJt .. 
d

..

J . .
'''' \, 
 { lo." _
 
 tf..,. 
... ' 
. , .,' '
'h. ... .... , 

 tiIo Jł:"" '. ł: ,}
;}.'."O . .: ,t., 
A ',ł "" , . ..." .1 .,. .
 
l..łl
 l"i..a L:'
 ,I"',', .'.......'\.:..r:-.'-r........- 
, 

 ' . .
jo_
' "I; J' . .".\ J 
SJ i"
. ,_..:... _..:. 
. -" -:. . ""'.... Y'\'. '" ',io,- r,':
;1
":-r 
". 

-,. ' I 
.
 
 {t: i . -


. "-.,..... - 
 "1.:--
 . ..
:.;:. "':'",\ 
.:... 
.:. .... 
. ............. :... "".,.,
 .... 
 
 ", ',' .. 
..' 
 .. v 
,"

.:I).".",;. .' .... .",., , ..  
.iI" ....,
. . ft'.;.:".. ";n
'
" -:." ,
.\ '"rł
''''''' I!ł .#.-. 
.. , 

 """,

 ",!.,.
.Jil
1:i....ł.. 
 "'..: 
h &...4
:::'" ..
. .A . 
. 
.
 _."'1;- . 


.... - 


Al 


Ryc. 2. Witów-Sambórz, gm. Burzenin, woj. sieradzkie. Narożnik pieca kopco- 
wego z charakterystycznym, schodkowym załamaniem ścian, widocznym 
ich uszczelnieniem (ilkiem) oraz czeluściami ogniowymi na osi W-E 
Fig. 2. Witów-Sambórz, parish Burzenin, Sieradz voivodeship'. Corner of a 
clamp kil n with atypical, step-like ben d of the walls, their visible li- 
ning (loam) and fire chambers on W-E axis 


miałyby pracować na potrzeby obiektów pojedynczych, lokalizowanych 
poza strefami organizmów miejskich. Organizacja "fabryki" średniej na- 
wet inwestycji budowlanej była przedsięwzięciem wysoce skomplikowanym, 
zaś jej chłonność materiałowa, nawet z naszej perspektywy, bardzo duża. 
J ak się wydaje, właśnie przecenianie ówczesnych możliwości transporto- 
wych (przede wszystkim z technicznego, a nie ekonomicznego, punktu wi- 
dzenia) stanowi jedną z podstawowych przyczyn pewnych nieporozumień i 
nie pozwala na właściwe traktowanie całokształtu procesu inwestycyjnego 
oraz postrzeganie jego wieloczynnikowej złożoności. Spotykane w źródłach 
pisanych wzmianki o znacznych nawet importach cegły (np. 430000 sztuk 
w 1403 roku na potrzeby budowy zamku kłajpedzkiegoj Arszyński 1970, 


.......
>>>
172 


Tadeusz J. Horbacz 


s. 19, przypis 39) - informują, moim zdaniem o faktach wykorzystywania 
również takich możliwości, raczej incydentalnych i wynikających zapewne z 
uzasadnionych powodów (dzisiaj już trudnych do ustalenia), niż prezentują 
formy działań rutynowych przy każdym przedsięwzięciu inwestycyjnym. 
Przyjmując, iż ładowność wozu średniowiecznego w granicach około 800 kg 
nie jest wartością zaniżoną, to przy wadze jednej cegły "gotyckiej" około 
7-9 kg (a przecież dość często mamy do czynienia również z egzempla- 
rzami osiągającymi ciężar zbliżony do 10 kg), jednorazowo przewiezionoby 
ich od 80 do 115 sztuk. Pozostawanie w kręgu owych przeliczeń w kon- 
sekwencji prowadzi do wniosków zgoła zdumiewających, a przecież poza 
sferą tych zainteresowań znajdują się jeszcze inne rodzaje materiałów (su- 
rowców) budowlanych. Również sam transport nie ogranicza się wyłącznie 
do przewożenia wyrobów z jednego miejsca w drugie, ale obejmuje także 
czynności związane z załadunkiem i rozładunkiem, potrzebą organizacji za- 
opatrzenia żywnościowego i paszowego, zabezpieczeniem obsługi technicz- 
nej itd., co wyraźnie wskazuje, iż lokalizacja "fabryki" na placu budowy, 
lub w jego najbliższym sąsiedztwie, była niejednokrotnie wręcz niezbędnym 
warunkiem dla pomyślnego, wieloletniego (do czego jeszcze powrócę), prze- 
biegu całego procesu inwestycyjnego. 
Dla sprawnego więc przebiegu produkcji niewątpliwie podstawowym 
warunkiem było pozyskiwanie odpowiedniego surowca do wyrobu cegły w 
okolicy lokalizacji inwestycji; nie każdy bowiem rodzaj gliny nadaje się do 
takiego wykorzystania. Materiałem najlepszym są gliny średnioplastyczne, 
żelaziste (a więc spotykane stosunkowo pospolicie), w przypadku których 
największa niedogodność dla' ceglarza (istotna dopiero na etapie wypału) 
w postaci związków wapnia (CaC0 3 - tzw. margle) jest dość łatwa do 
eliminacji podczas ręcznego pozyskiwania surowca, gdyż rozpoznanie i 
wybranie w trakcie kopania wyraźnie dostrzegalnych bryłek marglowych 
(podobnie jak usunięcie innych wtrętów: kamieni, korzeni roślin itd.) nie 
przysparza większych trudności. Spotykane niekiedy w glinach związki 
wapnia w postaci tzw. mączki marglowej nie stanowią takich prze- 
szkód w procesie wypału jak wspomniane bryłki, które - absorbując 
gwałtownie pod wpływem temperatury wodę - znacznie zwiększają objętość 
("puchną"), co bywa bezpośrednią przyczyną zniszczenia cegły zawierającej 
taką domieszkę. Zabieg schudzania glin tłustych również nie stwarza więk- 
szych problemów technicznych. Pewne wątpliwości budzi także, moim zda- 
niem, odnotowywana w literaturze i w wypowiedziach wielu badaczy, opi- 
nia o powszechności wieloletniego i uzasadnionego technologicznie (a przy 
tym angażującego znaczny nakład siły roboczej), procesu przygotowywa- 
nia masy ceramicznej do produkcji surówki cegły konstrukcyjnej, podob-
>>>
Teoria a doświadczenie. Wokół kwestii związanych z produkcją cegły... 173 


nie jak (ale to na marginesie) i długotrwałość zabiegów lasowania wapna, 
którego 3-5-letni okres leżakowania jest wystarczający do zastosowania 
go obecnie np. w skomplikowanych technologiach prac konserwatorsko- 
restauracyjnych zabytkowych malowideł ściennych. Z obserwacji burze- 
nińskich wynika, iż "przezimowanie" wykopanej jesienią gliny i odpowie- 
dnie jej nawilżenie przed uformowaniem, to zupełnie wystarczające zabiegi 
poprzedzające wytworzenie surówki. Jakość przechowywanej przez okres 
dwóch lat masy ceramicznej, leżakującej - bez wykorzystywania opisanych 
w literaturze specjalnych dołów - w pryzmie na miejscu pozyskania (pro- 
wadzonego systemem tzw. ław) nie odbiega istotnie od standardu gliny 
"jednorocznej", a surowiec 3-4-letni w opinii miejscowych ceglarzy, nie za- 
wsze jest odpowiedni gdyż - szczególnie przy glinach piaszczystych - proces 
wytrącania frakcji składowych często powoduje "odplastycznienie" znacz- 
nych partii przygotowanego materiału, pomijając różne utrudnienia spowo- 
dowane np. wegetacją roślinności na jego powierzchni, co skutkuje przera- 
staniem pryzmy przez systemy korzeniowe (powodującym jej "zbijanie"), 
które trzeba usuwać przed formowaniem wyrobów. 
Za kwestię szczególnie dyskusyjną uważam podawane w literaturze 
przedmiotu wysokości dziennej produkcji zespołu strycharskiego (jeden 
strycharz i od dwóch do trzech pomocników). Normy wahające się od 1000 
sztuk do 7000 sztuk (5000 cegieł nie jest wartością wygórowaną; np. Wy- 
robisz 1961, s. 67; Arszyński 1970, s. 35) świadczą o przesadnie dodatnim 
chyba traktowaniu możliwości ówczesnych wytwórców. W świetle własnych 
doświadczeń ceglarskich mogę stwierdzić, że osiągnięcie 10 000 sztuk cegły, 
o dzisiejszych parametrach technicznych (tzn. xyz 65 x 120 x 250 mm), 
przez zespół siedmioosobowy5 podczas dwunastogodzinnej dniówki (w tym 
dziewięć godzin pracy ciągłej), przy zastosowaniu maszyny formującej 
(napędzanej silnikiem spalinowym), z jednoczesnym odcinaniem mecha- 
nicznym z jednostajnie i ciągle wypychanego "bloku" surówki dwóch eg- 
zemplarzy cegły, jest osiągnięciem dość trudnym, a przeciętne wyniki w gra- 
nicach 9000 sztuk uchodzą za bardzo dobre. Porównanie wymiarów cegły 
"gotyckiej" i współczesnej, ręcznego i zmechanizowanego sposobu formowa- 
nia, a także konieczności przerzucenia przez średniowiecznego strycharza i 
dwu- trzyosobowy zes pół pomocników (przy pozostaniu w kręgu normy 
5W skład takiej grupy wchodzi dwóch ładowaczy gliny do maszyny ceglarskiej 
(tzw. beki), osoba obsługująca tzw. wózek (cięcie cegły z "bloku" formowanego 
przez tzw. munsztyk), tzw. gamiarz (ustawiacz cegły w pryzmę do suszenia) oraz 
trzech" taczkarzy" podwożących cegłę "gamiarzowi". Zespół ten z reguły nie zabez- 
piecza. wyprodukowanej cegły przed niekorzystnymi oddziaływaniami czynników 
atmosferycznych, lecz czyni to dodatkowa, ósma osoba.
>>>
174 


Tadeusz J. Horbacz 


, .,.... "'.-, ....' o' '.'7' -, 
_-:: 
....","
, 
 ).
" \ ,:"'!.
ol' . " ,;.. '10;, 
 
b
 - 
, .:
 ,f,
 .
 .
:- 


 
 .
.."; . '
. t 
\¥O:,
 
.., ,.\.. ,..'


 

...}, 
 '_ 

 
t!.
.J'" .''"'. 
 . 1...' 
', . '....., -. . ");""'.Y 
 ' 


, 
 ' ... " .'\.... ' "'
. '" co. ......;\'....... " 
.....
. . . 
."-:. .}"... \ .., -r, 
 .. ...,:, "':::..' _o;::,'Wi 1;( ,'1:'1:" "\- "'Ii 

 '" -, ",' "" .' "- -
 .,"!., , ,', '!f 
 
- 
,'" 

.... 

 " r-
... 
 '
"t- :
. ,
'. '.I
¥ .
:
. ,
o 
}!
.

-
" }
 
 . -, 
......Ą
 
 '. "
..".' 
,..._ł-.:..
: ", \,', . , 
F

 ':..
--,..'..' .

, '-\ \
 I . "
1\-.
 
 
.._. .. \:..J." ,,
. 
 
'''''"1 
 
 \ '. J_' . \ ' .t 
 .......
 ,. \ ... -łł.....: ..-. 

:
 ". '..... ,. ''',.,
 
. 
 ' k ' , ' -,... 
 ' i ,

 

 
 . " . . , . , 
-.'-'\ 'II', ,"",'"......J':": \; \ 
'"'''' "" . .
 '\ 
, ",' 

 ' 't,. , '
 -...' ' \-;.. . s....' ,. .:W,,'
 . '. " 
. '-;"
" . ' ." , ,;,;
" fi; '..._ 
. 
; 
,'" 
 .:;
'", 
 . 
· ,'. -1 
.'rk:i" 
 ' ,;'..
 ,:



' , 

 -'T/AJ:A"" "! .'.1 
 
J;... ., l' -'M."" . 
'" ,--ł!
' t 't.;.l. ' l 


!t.i' o,' "" t  .. 
': . "» 
 f ........ł!I. '.,. ",.1. 
... j.:-" . iJ ,..#. ',(" 
;;,
 . 



' 'l' 'J' 

 ,
.. '\...
.
.. I 
, I I ' '. :. -t. 
. '. '... 
ł ,.t \
 
 i.: ,,", ! 
 
, , ""h ,

 '., ł.'
 

 . :',}\,," 
:ri'" 4 "
I 'I,' "'1;" ,
 ",.:, { ,....',' (' P" ,. 
 
 - ,.' 
,..,
,." r,' ,
 , t 
:'.. ' , . ,,' 
 . ",,' ł . ..";1::"'; . 
' .. " 
-łY
 ..ł.' .' ..,.,. 7. "(' ł"f.......' h". " '
... ... , 

 
i ' ...
 ,:. " 
 "'- ."':, I ':.;: ;"11I I'.. &"" ," "'
 i ' .., 
 
 
 :..
\ . -.. 
,,"',' ," l  ':" '\. I' ,
. ''', ',' "" ,-.,,; .....' , f .., ,. 
' 
 '" Jł . 
. \.7 y .....,..,'" ...... '
"
"'.
' - .. """ t( .. *' 
.....
 ,
 ł . . -ł¥" \.
' 
 ..... . 0:..... 

 
 :: f'.... 
 .. ' ... 
 .
 ". . ,.. lo . ti- .., 
':"
f.ł


 ' . , " .....t..... ., ""I#
' , -
 li -'-' 
 " t "'; 
.....

 . . - 7"
1t'i.:...


, . 
,Y
..." 
'" 1.
 -.:
1 
,\. ...: ..
.....,. :t.. 
_
 __

 Jt...%..i. -... 
 l t'
 ..... 
"\Oo", 
. 
.:;;iA-
...:MiiiI_.' ,,:,' ,
;:,. 
 
 ,. 

',:
Vl. ";'
" , ' , . -t.. . ", 
" ,.'V 


 
 .. 1i\
:W
'" ... '. . 
"
 "
!


"',k''' .,.j . . --",-
.j't:..i
;': 

' 

 ł..... r_
"
 P,

:-

. 

 .....:.....,' 
ł-4 . .....- 

 't' 
r: ......J J 
"_ .. _-,,...
,Yh,. 
:"'
ł'1Ił":....'W$t:'.1;O:"""'--' ./
. 

';I)., 
....... ;,.

 '11:- .-,,! .-. 
...

...
:,. l;£'ł.
A:-
...,..- 
 
 :.
 
 


 .'.'....';. ft
 
.-.".'-.\. ..
\.
C
.:t "'.
, ,,
._;Ji.t-
.-::. ,,-
 :'......
...:-
 - 4._.ł."
""" 


Ryc. 3. Witów-Sambórz, gm. Burzenin, woj. sieradzkie. Szczegóły konstruk- 
cyjne czeluści ogniowych pieca kopcowego 
Fig. 3. Witów-Sambórz, parish Burzenin, Sieradz voivodeship. Construction de- 
tails of clamp kiln fire chambers 


5000-7000 cegieł) około 45-65 ton (!) gliny dziennie (!), skłania do wniosku, 
iż jest to praca fizycznie niewykonalna. Założenie formowania 3500 sztuk 
dziennie (tyle mniej więcej uzyskiwali niegdyś burzenińscy ceglarze przy za- 
stosowaniu jako urządzenia napędowego kieratu), przy dziesięciogodzinnym 
zatrudnieniu efektywnym (tzn. bez przerw), daje 350 sztuk na godzinę, 
czyli prawie sześć cegieł na minutę, a więc sugeruje wydajność mogącą 
imponować nawet przy produkcji innych, znacznie mniejszych wyrobów, 
wytwarzanych w dodatku z łatwiejszego w obróbce (w porównaniu z 
gliną) surowca plastycznego. Jeżeli zatem podawane w literaturze dane 
dotyczące norm strycharskich miałyby być realne, należy zadać pytanie 
dlaczego roczna produkcja cegły konstrukcyjnej w ówczesnych cegielniach 
kształtowała się w granicach od np. 24 000 (w małych) do kilkuset tysięcy 
(w tych największych)? 
Terminy sezonu strycharskiego (kwiecień-wrzesień) pokrywały się mniej
>>>
Teoria a doświajlczenie. Wokół kwestii związanych z produkcją cegły... 175 


więcej z obserwowanymi współcześnie, a niewielkie przesunięcia czasowe 
(wynikające z cieplejszego na naszych ziemiach w średniowieczu klimatu) 
nie mają istotniejszego znaczenia. W okolicach Burzenina produkcję surów- 
ki rozpoczyna się z reguły w maju, a kończy najpóźniej u schyłku sierpnia, 
żeby zdążyć wypalić ostanie piece kopcowe w październiku, przed nastaniem 
większych przymrozków, dość szkodliwych dla produktów nawet dobrze 
wysuszonych, a wręcz mogących przyczynić się do większych strat wśród 
wyrobów stosunkowo świeżych. 
Pozostanę również, szczególnie w odniesieniu do budowli pojedynczych 
w strefach pozamiejskich, w opozycji do sądów akceptujących zdecydowaną 
przewagę w średniowieczu wypa1u cegły w piecach ceglarskich (dla te- 
renów Prus podobno nawet sposobu wyłącznego; Arszyński 1970, s. 19, 
62) nad produkcją typu "kopcowego", ponieważ walory materiału pozyski- 
wanego w obu przypadkach były zapewne bardziej zbliżone, niż wynikające 
z porównań jakościowych wytworów dzisiejszych. Ówczesne straty (rzędu 
10-15%) były podobne 6 , chociaż nie miejsce tutaj na szersze omawianie 
szczegółów technicznych. Nie ulega natomiast wątpliwości, iż budowa 
urządzenia "kopcowego" była mniej pracochłonna 7 , a kolejno stawiane 


6Współcześni ceglarze starają się zmniejszać procent strat stosując system pa- 
lenia tzw. byka, czyli niewielkiego pieca, w którym powtórnie umieszcza się cegłę 
niedopaloną, pochodzącą najczęściej ze ścianek pieca głównego oraz warstw dot- 
kniętych złą penetracją ognia. 
7Bez względu na ilość przygotowanej cegły wznoszenie pieca kopcowego w re- 
jonie Burzenina trwa tydzień, a do rzadkości należy skrócenie tego czasu o jeden 
dzień. Jest to uwarunkowane technicznymi wymogami procesu wypału, między 
innymi koniecznością równomiernego "wyciągania" ognia ku górze przy pomocy 
miału węglowego. Zbyt szybkie umieszczenie kolejnej warstwy surówki (tzw. szy- 
chty) może doprowadzić do "zadekowania" pieca i powstania " niedopałów" , bądź 
nadmiaru dobrych warunków termicznych w środkowej jego partii, grożącego uzy- 
skaniem "zgrzewy" lub tzw. bomby, czyli cegły przepalonej, bezkształtnej, do 
wykorzystania jedynie jako wypełniacz przy wznoszeniu fundamentów. Ostatnie 
z ty
h niebezpieczeństw rzadziej grozi surówce wykonanej z glin "piaszczystych". 
Przygotowana ilość cegły ma natomiast wpływ na zatrudnienie określonej grupy 
robotników (stosowany z reguły przelicznik - jedna osoba na 10 000 sztuk), a 
przede wszystkim decyduje o gabarytach pieca kopcowego. Jego długość określa 
ilość "czeluści" ogniowych (ze względu na tzw. cug ustawianych zawsze na li- 
nii W-E), szerokość - liczba tzw. kamieni (cegły w układzie wózkowym wzdłuż 
ściany południowej i północnej), a wysokość - wspomniane już wyżej " szychty" , 
czyli kolejne warstwy surówki, umieszczane "na rolkę" (por. ryc. 3) oraz tzw. 
dekówka (cegła kładziona" na płask", rzadziej gruba warstwa piasku). N a ogół 
przyjmuje się, że im piec wyższy, tym lepsza jakość wypalonej cegły. Ze względów 
praktycznych, ograniczonych możliwościami fizycznymi zatrudnionych osób, które 


.ł.......
>>>
176 


Tadeusz J. Horbacz 


__ ,  ...1 
.- ł 
'd" 
lU - 
'
, 'IHIł" ""
U..'tfft' 
. ."II'ł'I
I' 
;ł.'1I i H ,,",i 
ł" '.. 

I I I.L... 
JJ"If' 
. '}".' .\:. 
" .... "", .... 
la:.. '
" , a, li.. ......... 
.
 ". 
'Ił
 J'
T" ,. - ł..
lłll'
I!II
1 

-r.:. I I". .
i' T t ł : 
r -,!8 
 
"lrlld Ił ł"". .. .... 'II 
. 
' . 
'" - 
/ . ., '. " 
,,la.. \ . _, 1- ł, . 
, "1..
'ft J! . ." . .
 ..., r 
 -. 

J 
i1
 I " I ".p' :!t. .
 :t 
. , ' :; 
,l 
r
 

ł !...-łr 
 "'!ły:'). '" i 
'ł"f 'ł}'
f 
. .' ',' -. .' 
 \ "".:;.;a., 
..... J " I, 
 ,; 
.. .., .". ł 1 ... .,., '".- ," 
!f,. ...... . ).,,' 
. " 


. ,,;' 


... 


"1 


, 
 tt 
.,. 
! JfI"!-. 
I Ul 
J"
 
..., 



 
.. 


"" 



I 
I 
.. 
 /', . 
 

 I 
. ". ....', . ';I

 j 
t 
..?' t o . :.
.., I t'
. ,.,.': łr 1 
.:

._ł ' :'''--;'i

;ff 


ł 
 ;J.::
 
,_." ... A 


I 

I 
" 


Ryc. 4. Prażmów-Działy, gm. Burzenin, woj. sieradzkie. Piec kopcowy w trak- 
cie rozbierania; widoczny sposób układania do wypału kolejnych warstw 
cegieł 
Fig. 4. Prażmów-Działy, parish Burzenin, Sieradz voivodeship. Clamp kil n in 
process of dismantling. The mode of arranging successive layers of bricks 
for baking is visible 


piece pozwalały zachować ciągłość pozyskiwania gotowej cegły dla potrzeb 
pobliskiej "fabryki" (przy wykorzystaniu tej samej grupy zatrudnionych), 
podczas gdy piec komorowy powodował przerwę produkcyjną na okres kil- 


muszą rzucać z dołu każdorazowo po dwie cegły na kolejne poziomy wznoszonej 
konstrukcji (odbierane na górze przez "łapaczy"), optymalna wysokość to 30-33 
szychty, choć zdarzały się również piece 36-szychtowe. Ilość "czeluści" i "kamieni" 
jest pochodną przyjmowanej przed rozpoczęciem procesu palenia planowanej wy- 
sokości pieca, a obliczenia stosunku liczby "czeluści" do "kamieni" pozostają już w 
większym stopniu indywidualnym wyborem "palacza". Rozpalenie następuje po 
ustawieniu piątej lub szóstej "szychty", a umieszczenie kolejnych warstw cegieł, 
przedzielanych miałem węglowym, uzależnione jest od tempa "podciągania" ognia 
ku górze.
>>>
Teoria a doświadczenie. Wokół kwestii związanych z produkcją cegły... 177 


'" 


, 
 :- .Ji _'*7 " :! . "-....,... ł- 
 
... . .
' I'r-"'" --: r( ..,....,. 
r. 
 ,"" ,," 
. 4": 
 . ..( - . łJ; - - 
 
 . , . " ,
: ... . I( ł. 
..... 
"
 ' I ' r
 '" W'f-... 

,... . 
,\
 ' 
 
, '.U (ił' 
-4! 
 ' I '.' : ',." ". . . ... . : 
\ł-'I . 
 ;" . 
:. I '.. 
! .

. :;"f.' 
_ . _
 ;;., .. _ 
 .. 
 , 
\. \ 
 f. 
 
.. 
 .- 
"'...łft.F'-":'.,,",' '»:"i
 
1 ....., 
.... -.&..... 
-- 
 .,.... 
..
 
 
 . .. 
,"'
 ' \ - '?:
": .;

 

;':.\ji
, '
,-
 :-" -.i
. . 
. ,,' .t- ,

. . 
 " .  .. :.," "':
:: :.
.
';-

:.: . 
.
 
" , "
 
 \ \ 
 1,' ... , "",: -,; . 
 '. -t\:T - '. 
, ':!II J,. 11 ,j.f' ,t l '
-ł"'t.- '.' " . 1 . 
q 
..:;;" "'I \" \ /: 
 f '.,( \,. '. 

 . t: ,. 
,t.' ".Ii:..
 'ł,.'.. . 'i\' ,.,.-:. :,,' '," I. ,9
\, 
,.. -: '..i( d.łi....w. 
 .' ,!i
1 
...,
 :-:thł",'.  "\to' 


:\ 
 . 1 
,'-;.,.' . 
., . 
..... 
..
... 

 
. 
 
'. 
-ł - , 
 ,.-. 

_.::t
 


t 


.. ..-.; 
..1) .IL 
....:ł.::. .....
 
 .. 


,..' 


,. 
\j
:.( ,
 
-.1 . ' 
J
. ) 
. .
 
MI . 


Ryc. 5. Prażmów-Działy, gm. Burzenin, woj. sieradzkie. Dolna partia pieca 
kopcowego z czeluściami ogniowymi 
Fig. 5. Prażmów-Działy, parish Burzenin, Sieradz voivodeship. Lower part of 
clamp kiln with fire chambers 


kunastu dni, obejmującą cykl wypalu, stygnięcia i opróżniania go z wy- 
robów 8 . 
Współczesne obserwacje przebiegu calego procesu produkcji cegły sy- 
stemem gospodarczym wskazują jednoznacznie, iż osobą, której fachowość 
decyduje w znacznej mierze o osiąganym rezultacie jakościowym, jest nie 
strycharz formujący wyrób, lecz ten kto go wypala. Umiejętności takie jak: 
postawienie pieca kopcowego (porównywalne z umieszczeniem wsadu w 


8Na marginesie warto podnieść problem możliwości "archeologicznej" rejestra- 
cji w terenie pozostałości wypału komorowego i kopcowego. Znaleziska resztek 
pieców komorowych należą do rzadkości, a odkrycie takiego obiektu, pochodzącego 
z końca XIV wieku w Narzymiu pod Działdowem (Dethlefsen 1915) jest unikatowe. 
W świetle moich obserwacji z terenu Sieradzkiego natrafienie na ślady wypału 
kopcowego wydaje się być mało prawdopodobne, ponieważ po kilku, kilkunastu 
latach praktycznie nie można wyróżnić takiego miejsca produkcyjnego, bowiem 
materiał wartościowy zostaje wywieziony, a "niedopały" szybko ulegają rozlasowa- 
niu. Poszukiwałem śladów takiej produkcji w rejonie badanego przeze mnie zamku 
w Bobrownikach pod Włocławkiem, obiektu bardzo "cegłochłonnego" , będącego 
największą budowlą tego typu na obszarze ziemi dobrzyńskiej; kilkuletnie pene- 
tracje powierzchniowe zakończyły się jednak niepowodzeniem.
>>>
178 


Tadeusz J. Horbacz 


.;., 


_ '4 




 ....., 
, , .., .. l 
, 
 ... 
 ,.'j 
-).!f;
t
 _ .:.. '! -'łt_
 . 

 

 i..\ -ft ..
 -. 
 
, .- ,\ '
'''' .... .... 
.' 
'.., ł 
. 
:,.... 


.t1.
.
."... 


. 
- 
- Sf.:
'; . 
 
r;..
 _.: ;;»
. ',
- 
, T
....* 
 


. .... 


.. '-:\.... ,;..,... ''i 

 ,f' 
:.:?t.
.Iti:... 
... "" 
 -,.) 
 ... 
 
. ""' , ' " " t' ....' :...
,,:, '._"." , ,.... ' " 
' . ,,' .}Y
"='.' '.. 
 '. 
,- , ,. ..,', 
".

 ,-
 :e .,
,,' 
/ł..,_...-:'....;'1 '
 ., ,'. 
',;," ,""J. ....."
:'. 
 '
' ',ł. 
.,.' ' " ". ". ,'f'- ' ' ł, :lo ł' 
 -' ".J., '. - '
 ' 
Ił
 l::' ". ..' . 4._ '. ;,;., ł' . \ ł: 
 ...

:'.,". .:!._
 . "0 
,,"''1 '4 -4', '"
...
....'" 
 ..... 
. . -:,*.,': ::"' .,.' '__ "I .. 
_

,' ..
 
. . .
'ł ., .. 
, l' f;., .,' ,I 

,;""..-;",.: ':d' ......,'1/t
. 
. ',.r '" :
i1-i'
 
-
,.
 ,.... ., . ",: 
'..,.:r-
, 
f. 
 
 4..' I' ...... 
 'r.:.,,)J.. 
.. ,..' ło ;' .  . "t. '; ',. .::  ' ;.':. 
 
t
 ,
. 
;
 l " 
(. ;. Y'
' 
:. ',' J  ,.., 
:' 
....':'
 , ;. "
, :. . ... ... ' 'f", ,I ... ,.,' 

, ;,J..t r_] ...
 : Ą" łr . 11 .f'1 f' 
 -
' ..... 

 rt:-ł'.
ł' 
 
. 
:. :..ł"". 



 
- . 
'"f'" 


1. 
$, 
o 


.'..,: 



 
'. -. "\ 


,
'" '- 


. 
L 


'




"i . ' 

:\ ,"', 
'i:.... · .... -' '/ 

'tł. r ,. t" f. t 1 

'iJ..ł
 
,oł' .:.';.. .. ti l 
'.f!.ł.J
t_, 


,. " 
.,' 
- . 
 ,'.;j. . 
'. 
.
 .I
.. 
.;' 7:" ',,"" 

. 
, .
. 
, 
' 



 
.' 


.' 


., I.; 
Ot; 
, 



 :.. 


:'. ,. -, . ł ' . 'f; \ { . 
... ,t "'::",,, 
_. 1 
 . 


 " . - .
;:
..: 
.' 
;. r. " , , .... 


.., 
 '..l 
:; 
 'I 


.., 


.1; 


.4 1 " . 


" 


Ryc. 6. Prażmów-Działy, gm, Burzenin, woj. sieradzkie. Szczegóły konstruk- 
cyjne środkowych partii czeluści ogniowych pieca kopcowego 
Fig. 6. PraŻ mów-Działy, parish Burzenin, Sieradz voivodeship. Construction 
details of central parts of clamp kiln fire chambers 


urządzeniu komorowym), rozłożenie opału i kierowanie końcowym etapem 
cyklu (jakim jest sam wypał), decydują o wyniku końcowym, a "palacze" 
- w gronie środowiska ceglarskiego - stanowią jego swoistą elitę. Sądzę, że 
z podobną oceną niezbędnych kwalifikacji należy liczyć się również w od- 
niesieniu do wytwórców doby średniowiecza i czasów nowożytnych, zdając 
sobie jednocześnie sprawę, iż ówczesna relacja "strycharz - palacz" (a może 
to ta sama osoba?) była nieco inna, zważywszy chociażby na bezpośredni i 
decydujący udział rzemieślnika na etapie przygotowywania surówki do su- 
szenia, a następnie wypału. Dzisiaj zadanie formowania wyrobu w omawia- 
nym sposobie produkcji zależy bardziej od sprawności i zalet, dość prymi- 
tywnego (
le stosowanego z pełnym powodzeniem) sprzętu mechanicznego 
(ważna rola konstruktora tzw. wału i "munsztyka" maszyny ceglarskiej), 
niż od umiejętności osób go obsługujących. W takim kontekście trudno za- 
tem mówić o współczesnym odpowiedniku średniowiecznego (nowożytnego)
>>>
Teoria a doświadczenie. Wokół kwestii związanych z produkcją cegły... 179 


strycharza, jeśli rozumienie tego terminu ograniczylibyśmy wyłącznie do 
traktowania go jako określenia "producenta-formierza". 
Nie sposób w krótkim komunikacie poruszyć wszystkie wątpliwości me- 
rytoryczne z zakresu podnoszonej problematyki. Poza kręgiem zaintere- 
sowań pozostaje np. jakże istotne zagadnienie zapotrzebowania na surowce 
energetyczne. Celem podkreślenia wagi problemu podam tylko, iż obecnie 
burzeniński ceglarz zużywa na wypalenie 100 000 cegieł około 8 ton węgla 
i 20 ton miału węglowego 9 . Uważam, iż przyjrzenie się jednemu wypałowi 
"kopcowemu" (póki jeszcze czas!) będzie bardziej korzystne, niż obejrze- 
nie kilkunastu nawet cegielni, bo to zupełnie inny krąg ceglarstwa, który 
- choć odbiegł już od pierwowzoru - to jednak dużo z niego niewątpliwie 
przechowapo. 
I na koniec refleksja ogólna. O ile traktowanie niektórych dzieł "archi- 
tektury" jako przykładów "budownictwa" utylitarnego jest bez wątpienia 
zubożeniem ich problematyki badawczej, na co swego czasu zwracano 
już uwagę, to przeinterpretowanie lub rozumienie procesu inwestycyjnego 
(bądź któregoś z jego etapów) w kategoriach nie zawsze w pełni racjo- 
nalnych czyni nie mniejsze wyłomy myślowe. Zdając sobie sprawę z 
przywiązywania przez niektórych badaczy stosunkowo malej wagi do ar- 
gumentów "zdroworozsądkowych" i sposobu dowodzenia racji na takich 
przesłankach opartych, widzę jednak pilną konieczność wskazania na po- 
trzeby prowadzenia obserwacji bliższych praktyce sensu stricto, niż analizo- 
wania zagadnień czysto teoretycznych 11 , chociaż ta ostatnia uwaga również 


9Pomijam tutaj niewielką stosunkowo ilość drewna i oleju napędowego, potrzeb- 
nych przy wstępnych zabiegach rozpalania pieca kopcowego, kiedy należy wzniecić 
ogień w tzw. czeluściach zawierających węgiel kamienny. 
lOSądzę, iż poruszony tutaj problem wart jest bliższego zainteresowania się 
nim przez badaczy zajmujących się problematyką archeologii przemysłu, przy 
współpracy z przedstawicielami innych środowisk. Przykładowo wspomnieć należy, 
iż proces produkcji cegły wiąŻe się z określonymi formami zachowań towarzyskich, 
wykształcił się również specyficzny zakres pojęć terminologicznych, których zale- 
dwie garstkę przytoczyłem w niniejszym szkicu. 
11 W takim kontekście traktuję np. próby interpretacyjne potrzeb wydawa- 
nia wilkierzy miejskich i zarządzeń królewskich, podejmujących zagadnienie nor- 
malizowania wymiarów ceramiki budowlanej (Wyrobisz 1972). Działania tego 
rodzaju stanowią niekiedy przykład opatrywania wnioskami o charakterze nau- 
kowym zachowań kryjących zwyczajną nieuczciwość rzemieślniczą, której przy- 
czyna nie jest wcale wymuszana żadnymi racjonalnymi względami ekonomicznymi, 
np. drastyczną zmianą relacji cenowych "surowce - wyrób", znaczącym wzro- 
stem nakładów na płace robotników dniówkowych (czy też kontraktowych) itd. 
Przedsięwzięcia zmierzające tą drogą (tzn. wykonywaniem z określonej ilości su-
>>>
180 


Tadeusz J. Horbacz 


nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem, a tym bardziej akceptacją, poten- 
cjalnego odbiorcy. 


Literatura 


Arszyński M. 
1970 Technika i organizacja budownictwa ceglanego w Prusach w końcu 
XIV i w pierwszej połowie XV wieku, Studia z dziejów rzemiosła i 
przemysłu, t. 9, s. 7-139. 
Bogucka M. 
1961 Cegie/nia gdańska w XVI w., Studia z dziejów rzemiosła i przemysłu, 
t. 1, s. 125-140. 
Dethlefsen R. 
1915 Ein mittela/terlicher ZiegeloJen, Die Denkmalpflege, R. 17, s. 12-14. 
Rutkowska-Płachcińska A. 
1978 Budownictwo, [w:] Historia kultury materialnej Polski w zarysie, t. 2, 
Wrocław, s. 150-179. 
Świętochowski R. 
1971 Cegielnie 00. dominikanów w Warszawie (1604-1784J, Kwartalnik 
Historii Kultury Materialnej, R. 19, nr 2, s. 203-229. 
Wyrobisz A. 
1961 Średniowieczne cegielnie w większych ośrodkach miejskich w Polsce, 
Studia z dziejów rzemiosła i przemysłu, t. 1, s. 55-82. 
1963 Budownictwo murowane w Małopolsce w XIV i XV wieku, Studia z 
dziejów rzemiosła i przemysłu, t. 3. 
1972 Próby znormalizowania wymiarów ceramiki budowlanej w Polsce w 
XVI wieku, Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, R. 20, nr 1, 
s. 62-70. 


rowca większej liczby cegieł o zmniejszonych wymiarach) do obniżenia kosztów 
uzyskania przychodu musialy być na tyle pospolite, iż wymagaly niekiedy unor- 
mowań prawnych, owe zaś rozporządzenia świadczą przede wszystkim o skali de- 
gradacji moralnej tych, przeciw którym zostały wydane, a nie są efektem podej- 
mowania przez strycharzy bliżej nieokreślonej gry rynkowej. Dotyczy to zresztą 
wielu dziedzin wytwórczości. Jako ciekawostkę można podać, iż wśród ceglarzy 
burzenińskich też działają wytwórcy dysponujący maszynami do robienia cegły o 
zmniejszonych parametrach, których w miejscowym żargonie określa się jako pro- 
ducentów "czekolady", ale nie należy tego traktować jako skutku np. zwyżki cen 
opału, lecz tylko jako nieuczciwość takich "rzemieślników".
>>>
Teoria a doświadczenie. Wokół kwestii związanych z produkcją cegły... 181 


THEORY AND EXPERIENCE. 
REMARKS ON ISSUES CONNECTED WITH BRICK 
PRODUCTION IN THE MIDDLE AGES 


Summary 


Observations of the contemporary process of brick production in the economic 
system (in the area of Burzenin, Sieradz voivodeship) have induced the author 
to pinpoint the controversial nature of certain opinions prevailing in the litera- 
ture on this branch of production in the medieval and post-medieval periods. 
Rooted in remote past and having interregional character, this production is ba- 
sed on the manual extraction of clay and clamp baking (more primitive than kiln 
baking). Nowadays the difference between the medieval or post-medieval and mo- 
dern technology consists only in a partial mechanization of ware forming and in 
the employed fuel (coal and coal-dust); however, several dozen years ago fuel was 
stm provided solely by the wood of deciduous trees. 
The article questions, for example, the actuality of daily production norms 
reported in the literature: they amount to as much as 5 000-7 000 bricks manu- 
factured by one worker and two or three assistants. These figures are improbable, 
seeing that present results, i.e. 9 000-10,000 bricks, considerably smaller than 
medieval ones and produced by seven workers in a partly mechanized process of 
forming, are regarded as very good. The author also suggests that cases of impor- 
tation of large amounts of construction brick were exceptional in view of limited 
transportation possibilities in the Middle Ages; he is of the opinion that local 
brick production was the main factor contributing to the good organization of the 
process of production. 
Other controversial opinions are those accepting considerable prevalence of 
updraught brick kilns over the clamp-type brick production, especially when per- 
taining to isolated buildings situated outside urban areas. The presented view can 
be confirmed neither by the quality of the produced material nor by the wastage 
obtained in the process of baking (in both cases approximately 10-15%). Clamp 
kilns, successively constructed, enabled the retention of a continuity of production 
and stock supply of the building site (with the same number of workers), whereas 
using an updraught kiln resulted in a prolonged break, necessary for the cycles of 
baking, cooling and emptying the kiln of the ware to take place. 
Discussing certain technical aspects of the contemporary clamp baking (see 
fig. 1-6) the author suggests the need for employing industrial archaeology in the 
research: we deal here with a disappearing way ofproduction which, however, has 
retained many features of its medieval and post-medieval prototype. It is particu- 
larly important, seeing that archaeological recording of traces of past production 
by fieldwalking is practicalIy impossible: it can be observed that after several years 
locating a clamp-type production site poses remarkable difficulties. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i N owożytności 


Katedra Archeologii 
Uniwersytet M arii Curie-Skłodowskiej 
w Lublinie 


IRENA KUTYLOWSKA 


Castrum W Szczebrzeszynie koło Zamościa* 


Szczebrzeszyn rozlokowal się na północnej krawędzi Roztocza w miej- 
scu, gdzie Wieprz wypływa na równinne tereny Padołu Zamojskiego. W 
pobliskiej wsi Brody, przy przeprawie przez Wieprz (ryc. 1), przecinały 
się drogi łączące wczesnośredniowieczne grody (Kutyłowska 1990a, s. 37- 
67, ryc. 21-23; Prusicka 1992, s. 40-41; Proksa 1993, s. 11), leżące na 
lądowym szlaku z Kijowa przez Włodzimierz Wołyński na Zawichost oraz na 
rzecznym, nadwieprzańskim, wiodącym wzdłuż rzeki z południa na północ 
(ryc. 2). Ten ostatni szlak poświadczony jest w XV i XVI wieku jako ku- 
piecka antiqua via z Przemyśla przez Lubaczów i Szczebrzeszyn do Lublina 
(Kubiak 1968, s. 16; Kuraś 1983, s. 129; Janeczek 1993, s. 129). 
Najstarsza część Szczebrzeszyna, zwana Zamczyskiem lub rzadziej Gro- 
dziskiem, zajmuje cypel rozległego wyniesienia lessowego na zachodnim, 
wysokim brzegu Wieprza (ryc. 1). Wody rzeki podmywaly urwiste, prawie 
pionowe wschodnie i południowe zbocza tego cypla o wysokości względnej 
ponad 13 m. Naturalna obronność miejsca oraz rozległy z niego widok na 
południe, wschód i północ zapewnialy skuteczną kontrolę nad znajdującym 
się w tym miejscu brodem. 
Szczebrzeszyńskie Grodzisko-Zamczysko nie doczekalo się opracowania 
historycznego, a fragmentaryczne wiadomości o nim znajdują się w publi- 
kacjach poświęconych Szczebrzeszynowi (SGKP 1890, s. 827-830; Kubiak 


'.Praca nie była przedstawiona na II międzynarodowej sesji naukowej Uniwer- 
syteckiego Centrum Archeologii Średniowiecza i Nowożytności w Lodzi.
>>>
184 


Irena Kutyłowska 


, 


o 


500 m 
- 


Ryc. 1. Lokalizacja Grodziska-Zamczyska w Szczebrzeszynie (wszystkie rysunki 
opracowała i wykreśliła autorka) 
Fig. 1. Location of stronghold-castle in Szczebrzeszyn (alI pictures elaborated 
and drawn by the author) 


1968, s. 16), prywatnemu powiatowi szczebrzeszyńskiemu (ryc. 3) (Stan- 
kowa 1975) oraz jego pierwszym właścicielom (Myśliński 1981, s. 145). 
Po raz pierwszy Szczebrzeszyn wymieniony jest w dokumencie z 
1352 r.oku wystawionym przez Kazimierza Wielkiego podczas wojny z Litwą
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


185 


...- 
o
""'łł......_ 
. 
---" 


"- 


'
-' 


Ryc. 2. Rozmieszczenie wczesnośredniowiecznych grodzisk między przeprawą na 
Wiśle koło Zawichostu i przeprawami na Bugu koło Włodzimierza 
Wołyńskiego i Bełza 
Fig. 2. Distribution of early medieval strongholds between crossing on Vistula 
near Zawichost and crossings on Bug near Włodzimierz Wołyński and 
Bełz 


w obozie "prope oppidum' ruthenicalem Szczebresinum" (Stankowa 1975, 
s. 15; Świeżawski 1990, s. 68). 
W latach 1352-1379 brak jest wiadomości o losach Szczebrzeszyna. Nie 
wymieniono go ani razu przy okazji walk i sporów toczących się wówczas 
między Polską, Węgrami i Litwą. Jedynie w dokumencie Stefana Bato- 
rego z 1583 roku wspomina się o przywileju wystawionym przez księcia 
Władysława opolskiego dla Szczebrzeszyna (Stankowa 1975, s. 41, 74), 
co mogło mieć miejsce podczas jego rządów na Rusi w latach 1372-1378 
(Myśliński 1981, s. 121, 140, 149). Rzetelność tej informacji nie ma jednak 
nigdzie potwierdzenia. 
Zgodni są natomiast historycy, że między 1379 a 1382 rokiem Szczebrze- 
szyn wraz z przynależnym mu okręgiem grodowym otrzymał Dymitr z Go- 
raja herbu Korczak od króla Ludwika Węgierskiego (Stankowa 1975, s. 20, 
72; Myśliński 1981, s. 220). Władysław Jagiełło zatwierdził w 1388 roku 
nadanie - "...totius districtus Szczebrzeszynensis, unaque et iurisidictio- 
nis directae et absolutae super vasallos districtus eiusdem..." - połączone z 
szeroką władzą feudalną Dymitra nad wszystkimi mieszkańcami podległego 
mu szczebrzeszyńskiego okręgu grodowego (Stankowa 1975, s. 74; Myśliński
>>>
186 


Irena Kutyłowska 


o 
. 


(8) .1..10 woj_6dzkl.. 
. .teJeChoic!. wch."_ . _traad 
p,..,..tnog. ....utu 
.a:cze..ra..łd.... do 1772 r.. 


..1... 
w...prz.cka 
\._..., 


Li pelło 


"'ch_l. 
. 


Ryc. 3. Miejscowości wchodzące w skład prywatnego powiatu szczebrze- 
szyńskiego (wg Stankowa 1975, ryc. 14) 


, Fig. 3. Towns belonging to private Szczebrzeszyn District (acc. to Stan kowa 
1975, fig. 14) 


1981, s. 223; ryc. 3). Władza ta miała charakter zwierzchności lennej 
nad szlachtą prywatnej własności szczebrzeszyńskiej, gdzie najwyższym 
sędzią, wodzem na wyprawach wojennych i współwłaścicielem ziemi był 
dziedzic Szczebrzeszyna (Stankowa 1975, s. 10, 32-39, 47, 48). Taką 
enklawą porządku fel.}dalnego pozostał prywatny powiat szczebrzeszyński 
aż do pierwszego rozbioru Polski w 1772 roku (Stankowa 1975, s. 65-68). 
Dymitr z Goraja nie miał męskiego potomka i szczebrzeszyńskie dobra 
w 1405 roku przejęli jego bratankowie (Stankowa 1975, s. 25), syn zaś jed- 
nego z nich, Zygmunt z Goraja, przekazał je swojej córce Zygmuncie, która 
około 1462 roku wyszła za Jana Tarnowskiego, wojewodę sandomierskiego 
i krakowskiego (Dworzaczek 1959, tab!. 95; Stankowa 1975, s. 25, 26). 
N a szczebrzeszyńskim fortalicium odbył się sejmik chełmski w 1507 ro- 
ku, a burgrabiego zamku w 1522 roku traktowano na równi z podstarościm 
zamków królewskich (Stankowa 1975, s. 40). W 1515 roku powiat szcze- 
brzeszyński wraz z zamkiem przeszedł na własność córek Jana Tarnow- 
skiego. Starsza z nich, Elżbieta ożeniona była z Dobiesławem z Kurozwęk,
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


187 


a młodsza Katarzyna ze Stanisławem Kmitą, wojewodą ruskim (Stan- 
kowa 1975, s. 27). Brak jest jednak informacji o działalności Tarnowskich, 
Kurozwęckich i Kmitów na szczebrzeszyńskim zamku w pierwszej połowie 
XVI wieku. W 1553 roku zmarł ostatni męski potomek z rodu Kmitów i 
dekretem sejmowym z 1555 roku Szczebrzeszyn odziedziczyli wielkopolscy 
Górkowie jako prawnukowie Elżbiety Kurozwęckiej z Tarnowskich (Dwo- 
rzaczek 1959, tab!. 95, 99, 111). Od 1557 roku do bezpotomnej śmierci 
w 1583 roku Szczebrzeszynem i prywatnym powiatem szczebrzeszyńskim 
władał Andrzej Górka (Dworzaczek 1959, tab!. 111; Stankowa 1975, s. 27). 
W zachowanych dokumentach można śledzić jego aktywność jako pana feu- 
dalnego, zwierzchnika i najwyższego sędziego szlachty prywatnego powiatu. 
Dążył on do zwiększenia własnych dochodów dbając o rozwój miasta i zam- 
ku, na rzecz którego dwoistą daninę płacić mięli Żydzi, którym zezwolił 
na prowadzenie handlu w Szczebrzeszynie. Uporządkował surowe prawa i 
zobowiązania lenne mieszkańców rozległej włości szczebrzeszyńskiej (Stan- 
kowa 1975, s. 27,43,44, 47), od końca XIV wieku wyłączonej spod jurys- 
dykcji królewskiej. 
W 1578 roku Janowi Zamoyskiemu udało się uzyskać zgodę od Andrzeja 
Górki, jako współwłaściciela szlacheckich majątków, na odkupienie od Anny 
Niedźwieckiej wsi Mokre, objętej szczebrzeszyńską zależnością lenną. Przy 
tej okazji, zapewne z dużą satysfakcją, Andrzej Górka zwolnił kanclerza 
Jana Zamoyskiego z kłopotliwej zależności wasalnej. Jednak dalsze próby 
kanclerza zmierzające do nabycia Szczebrzeszyna bądź powiększenia swo- 
ich dóbr kosztem prywatnego powiatu szczebrzeszyńskiego spotkały się z 
ostrym sprzeciwem dumnego wielkopolskiego magnata z Górki, niezadowo- 
lonego z szybkiego awansu niewygodnego sąsiada (Stankowa 1975, s. 28). 
Ograniczona prawem lennym w swoich przywilejach szlachta szczebrze- 
szyńskiej enklawy jurysdykcyjnej spowodowała w 1583 roku pożar zamku, 
gdzie przechowywano krzywdzące ją dokumenty (Stankowa 1975, s. 41, 44). 
Zapobiegliwy Andrzej Górka otrzymał jednak jeszcze w 1583 roku od Ste- 
fana Batorego odnowienie wszystkich spalonych dokumentów dotyczących 
uprawnień senioralnych w oparciu o przedstawione królowi dowody lennego 
ustroju feudalnego w szczebrzeszyńskim powiecie (Stankowa 1975, s. 41, 
73-76). Wielki pożar zamku, jako rozpaczliwy czyn ograniczonej w przywi- 
lejach szlachty, nic nie zmienił w lokalnych warunkach prawnych (Stankowa 
1975, s. 41), a jedynie zapoczątkował proces szybkiego nis.zczenia siedziby 
średniowiecznej władzy feudalnej. . 
Po bezpotomnej śmierci Andrzeja Górki jego brat Stanisław, wojewoda 
poznański nie był zainteresowany odbudową zamku. Równocześnie, w tym 
samym czasie rozrastały się posiadłości ziemskie kanclerza i hetmana wiel-
>>>
188 


Irena I(utyłowska 


kiego koronnego Jana Zamoyskiego w bezpośrednim sąsiedztwie Szczebrze- 
szyna (Stankowa 1975, s. 34). W 1592 roku zmarł bezpotomnie Stanisław 
Górka, ostatni przedstawiciel wielkopolskiego rodu, a spadkobiercami jego 
zostali siostrzeńcy Czarnkowscy. Od nich wielki hetman koronny Jan Za- 
moyski odkupił już w czerwcu 1593 roku powiat szczebrzeszyński wraz z 
prawami i przywilejami lenna feudalnego nad szlacheckimi wsiami. Nowy 
nabytek został w całości wcielony do utworzonej w 1589 roku ordynacji 
i władzę nad szczebrzeszyńskim powiatem sprawowali do 1772 roku Zamo- 
yscy ze swej rezydencji w szybko rozwijającym się Zamościu (Stankowa 
1975, s. 44-47,65). 
N a zniszczonym pożarem szczebrzeszyńskim zamku inwentarz z 
1593 roku wymienia "sklepy z kamienia murowane dwa, jeden na dru- 
gim" (Stankowa 1975, s. 46, przypis 25). Jest to najpewniej opis, za- 
chowanej do dziś jedynej na Zamczysku, murowanej budowli wieżowej o 
dwóch sklepionych kondygnacjach (ryc. 4, 5, 6, 7). Brak jest informacji 
o budowlach na zamku w XVII wieku, natomiast od początku XVIII wieku 
zapiski sądowe grodu szczebrzeszyńskiego odnotowują wyroki skazujące na 
więzienie w wieży zamkowej (Stankowa 1975, s. 50, przypis 36, s. 56, przypis 
73), którą w 1858 roku utrwalił na rycinie A. Lerue jako dwukondygnacyjną 
murowaną budowlę, pokrytą tynkami z renesansowym wystrojem (Zalewski 
1949, ryc. na s. 58; Stankowa 1975, ryc. 15). 
Badania archeologiczne. W 1981 roku założono wykopy badawcze przy 
zachowanej do dziś dwukondygnacyjnej budowli na Zamczysku, zwanej 
zamiennie wieżą lub basztą (Hoczyk-Siwkowa, Kutyłowska 1981, s. 14- 
15; Hoczyk-Siwkowa 1982, s. 257. W obu publikacjach wykop nr 1 ma 
polowy nr XVlc, a wykop nr 2 polowy nr XVII). Jednocześnie wyko- 
nano inwentaryzację architektoniczno-konserwatorską obiektu, która za- 
wiera krótką ocenę złego stanu technicznego zaniedbanej i opuszczonej bu- 
dowli (Radzik, Bednarczyk 1981). 
Szczebrzeszyńska wieża-baszta o wymiarach 7,6 x 10,4 m ma obecnie 
dwie kondygnacje (ryc. 6). Najniższą stanowi jedno pomieszczenie z ko- 
lebkowym sklepieniem. Nieotynkowane ściany pomieszczenia i sklepienie 
wykonane są z dużych prostokątnych ciosów wapiennych. W południowej 
ścianie, przy południowo-wschodnim narożniku znajduje się wlot przewodu 
kominowego co świadczy, iż pierwotnie ta kondygnacja była ogrzewana. 
N ajstarszy poziom użytkowy w jej wnętrzu odsłonięto w wykopie nr 1 w 
postaci warstwy brunatnej ziemi ze śladami zbutwiałego drewna, najpew- 
niej z podłogi (ryc. 5, warstwa 2 na profilu A-B). To dolne pomieszczenie 
pierwotnie dostępne było jedynie z wyższej kondygnacji przez otwór o wy- 
miarach 0,8 x 1,2 m, umieszczony w sklepieniu przy ścianie zachodniej
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


o " 20 30 100 !DIn 


SKALA 1: 1000 




 'j 
'i 


I1.1Y11J
rrIiIr:I!31l :: 
-; ). ). ' 

 m 220 


 .215 1" fi 
.Ay
 - - -:5 fm ' ,..tS-
--_"'''' JJ 
.m t1.41"'Ji.li[jlwtl

}
 "
o 
 
m /

, ,221 ,

. 
.
r.;
 
 r:
 
:m 
 (-::It:::-i ,. t'...1 .2'12.1 

 \-:3
" &J 

 bt8. 233 ,229 

 

, 
t' .221A

"f I. 
'V

 
 0--'
 
1) ,'" r 

, 


' 
 ' 
I) /: ), 
 \) , 
l//, V 
 
'21S.2 
/ /)-r 0}/ . 
\j"-- - 


 


SZCZEBRZESZY N 
Z AMCZYS KO 


x - wykopy ercheolog1Clne 


Ryc. 4. Plan wysokościowy szczebrzeszyńskiego Grodziska-Zamczyska 
Fig. 4. Height plan of stronghold-castle in Szczebrzeszyn 


189 


(ryc. 5). Obecnie właz ten jest zamurowany cegłami, a do dawniej piwnicz- 
nego wnętrza wchodzi się otworem drzwiowym przebitym wtórnie w ścianie 
wschodniej, na poziomie dziedzińca Zamczyska (ryc. 7: a).
>>>
190 


Irena Kutyłowska 


. 
SKALA NO 


r-......- . . , ."T"" . ""-'-'-'
"- l 
! ' I 
r r----,--' : 
I \" b

;;
j .,/ ' 
......
 ..,' 
"-
 . ,," 
] 
! // 
 j '\ 
J .. 
..- 
- 


ł 
1M ! . " 
, 
- ' 
. ' 
,- 
 ' 
fi . 


ł-- 


Ryc. 5, Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko. Rzut wieży (wg Radzik, Bednar- 
czyk 1981) z lokalizacją wykopów archeologicznych nr 1 i 2. Nawarstwie- 
nia odsłonięte w wykopie nr 1: 1 - less calcowy, 2 - zbutwiałe drewno 
(późnośredniowieczny poziom użytkowy), 3 - warstwa niwelacyjna calco- 
wego lessu, 4 - intensywnie czarna gliniasta ziemia 
Fig. 5. Szczebrzeszyn, stronghold-castle. Projection of tower (acc. to Radzik, 
Bednarczyk 1981) with location of archaeological trenches 1 and 2. Layers 
unearthed in trench 1: 1 - naturalloess, 2 - decaying wood (late medieval 
usable level), 3 - levelling layer of naturalloess, 4 - highly black clayed 
soil 


Po przebiciu tego wejścia i małego otworu okiennego w ścianie wschod- 
niej, poziom użytkowy we wnętrzu piwnicznym podniesiono do poziomu 
progu wtórnie wsypanym lessem (ryc. 5, warstwa 3 na profilu A-B). 
Górna kondygnacja, również ze sklepieniem kolebkowym, podzielona 
jest obecnie na dwa pomieszczenia: zachodnie, oświetlone jest oknem w 
ścianie zachodniej, wschodnie zaś oknem w ścianie wschodniej. Otwór 
wejściowy na drugą kondygnację znajduje się w ścianie południowej, około 
4 m powyżej dziedzińca Zamczyska i jest najpewniej pierwotnym wejściem 
z niewielkiej - o szerokości 2 m i długości ponad 3 m - zewnętrznej klatki 
schodowej. 
Z klatki tej zachował się, do poziomu wejścia na górną kondygnację, 
głęboko fundamentowany mur wysunięty przed elewację ściany południowej
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


191 


SItAl.A 1:!ID 


_"'2 


-- 



 - . ---- 
-----J 
3 
 
- - 


Ryc. 6. Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko. Przekrój wieży po osi N-S (wg 
Radzik, Bednarczyk 1981) oraz odsłonięte w wykopie archeologicz- 
nym nr 2 mury i riawarstwienia: 1 - less calcowy, 2a - wypełnisko 
wczesnośredniowiecznej półziemianki, 2 - wczesnośredniowieczne na- 
warstwienia, 3a - późnośredniowieczny wykop budowlany, 3 - 
późnośredniowieczne nawarstwienia, xxxxx - relikty pożaru Z około 
1500 roku, 4 - nawarstwienia z XVI wieku, 5 - relikty pożaru z 1583 roku, 
6 - gruz rozbiórkowy 
Fig. 6. Szczebrzeszyn, stronghold-castle. N-S section of tower (acc. to Radzik, 
Bernarczyk 1981) and walIs and layers unearthed in archaeological trench 
2: 1 - naturalloess, 2a - filling material of early medieval pit hut, 2 - 
early medievallayers, 3a - late medieval building trench, 3 -late medieval 
layers, xxxxx - relicts offire from ca 1500, 4 -layers from the 16 th century, 
5 - relicts of fire from 1583, 6 - demolition rubble 


wieży i odsłonięty w wykopie nr 2 (ryc. 4, 5). Przewiązanie tego muru 
ze ścianą południową wieży oraz staranny wątek od poziomu warstwy 3 
wskazują, że jest to jednorazowo zrealizowany zamysł budowlany. Tak soli- 
dnie fundamentowana, choć niewielka klatka schodowa, uzasadI.lia wniosko- 
wanie, że pierwotnie budowla ta była wyższa i miała przynajmniej jeszcze 
jedną kondygnację.
>>>
192 


Irena Kutyłowska 


. 


b 


Sm 


Ryc. 7. Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko. Elewacje wieży: a - wschodnia, b 
- północna (wg Radzik, Bednarczyk 1981) 
Fig. 7. Szczebrzeszyn, stronghold-castle. Elevation of tower: a - eastern, b - 
northern (acc. to Radzik, Bednarczyk 1981) 


Elewacje zewnętrzne budowli pokryte były, dziś zniszczonymi tynkami, 
stąd obok ciosów kamiennych widoczne są uzupełnienia cegłą; z cegły wy- 
konane jest sklepienie kolebkowe górnej kondygnacji. 
O zasiedleniu w średniowieczu szczebrzeszyńskiego Grodziska-Zam- 
czyska i początkach wieży można obecnie wnioskować z przesłanek histo- 
rycznych oraz źródeł archeologicznych, odsłoniętych w wykopach badaw- 
czych. U zyskane wyniki należy jednak traktować jako wstępne rozpoznanie 
inspirujące kierunki dalszych badań. 
Nawarstwienia o szerokich ramach chronologicznych, z dużą ilością 
przedmiotów zabytkowych, odsłonięto w wykopie nr 2 (ryc. 6, 8) 
usytuowanym przy południowej elewacji wieży, co pozwoliło wyróżnić 
poszczególne fazy przemian związanych z użytkowaniem i zabudową 
Grodziska- Zamczyska. 
N a majdanie szczebrzeszyńskiego cypla lessowego najstarsza warstwa 
kulturowa intensywnie czarno-brunatnej ziemi zawiera ślady pożarów 
konstrukcji drewnianych oraz liczne materiały wczesnośredniowieczne da- 
towane od VII wieku, a najstarsza zabudowa półziemiankowa sięga 
początkami X stulecia (Hoczyk-Siwkowa 1982, s. 257; ryc. 6, 8, 9, war- 
stwa 2 i 2a).
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


193 


fr
nty c.ralliJti fr_nty 
nacayniOWllj kafli 
W.
8tW. piecowych 8zklo i ceraaika metal. ko'cl 
cerlUlika. budowlana. zwie- 
9'U'R- ply- l uDu.owa rZlllce 
VII-IX X-XIII XIV-XV XVI - towe 
wiek wiek wi.k wiek 
, 1 3 5 16 54 3 fr.fajan8u cegła kl_ - 
. fr. porcelany 
5 - 3 30 3B - 51 1 fr.8.yby pol.p. 5' gwotdz i 
cegła 7 okuć 
, bzyłki , 
..iedsi 
. S 3 85 131 , 2 fr.szyb . cegla , 
J . 8 ))7 13 - J fr. kie1icha dachówka 9 gwo*dzi 104 
flet. S oku6 
aztaba 
hacsyk 
denar (1396- 
1414) 
Ja . l ł9 - - - " gvo*dzie l. 
2 l' 29 - - bran.oleta - 18 
3. 2 S - - - - 13 
Razem 30 51 506 185 13 111 - - - 166 


Ryc. 8, Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko. Zabytki ruchome z wykopu nr 2 
Fig. 8. Szczebrzeszyn, stronghold-castle, Movable artefacts from trench 2 


Zasiedlane od końca VII wieku naturalnie obronne wyniesienie Gro- 
dziska-Zamczyska dominowalo i "czuwało" nad przeprawą przez Wieprz w 
miejscu gdzie nadwieprzański trakt północ-południe przecinał się z lądową 
drogą wschód-zachód łączącą Wisłę z Bugiem. 
Z kontroli nad drogami, przecinającymi się przy szczebrzeszyńskim bro- 
dzie (Poppe 1958, s. 290) oraz obsługi podróżujących, zyski czerpali mie- 
szkańcy osad z obszarów nad górnym i dalej spławnym już odcinkiem Wie- 
prza. Powodowało to wykształcenie się przy przeprawie osady targowej 
oraz umocnionej warowni na Zamczysku, pełniącej funkcje militarne, admi- 
nistracyjne i gospodarcze typowe dla wczesnośredniowiecznego grodowego 
ośrodka plemiennego, a później siedziby terenowej władzy państwowej. 
Początki funkcji grodowych szczebrzeszyńskiego wyniesienia należy wi- 
dzieć już w dobie plemiennej, a odsłonięta na nim trwała zabudowa z 
X wieku pozwala się domyślać, że gród ten stanowił jeden z ważniejszych 
elementów wczesnopiastowskiego systemu obronnego równoleżnikowego 
szlaku komunikacyjno-handlowego wyznaczonego, od przeprawy na Wiśle 
koło Zawichostu i Sandomierza, grodziskami wczesnośredniowiecznymi w: 
Zdziechowicach, Batorzu, Sąsiadce, Szczebrzeszynie, Śniatyczach, Czer- 
mnie i Gródku przy przeprawie na Bugu (ryc. 2). 
Na tym równoleżnikowym szlaku, od Szczebrzeszyna droga nadwie- 
przańska wiodła na południe do grodzisk w Guciowie i dalej w Suśccu oraz 
Lubaczowie z odgałęzieniem na południowy wschód ku grodom w Majdanie
>>>
- wypal . WYRaI yox wypar 
== ullenlojocy uUenlojocy \I\M redukcrJny 

cm == biała glina glino 
t:U 
 
 ""
 j 


4 



 


\\ ukUwa 


[]]I[J] cz_rWGnCl 
farbo 


- 3 


l 


7'° 



 
9 


Rl 
. 
 J I 
 
, , _ 
 
 V I tt " 


t: . Uf " 


"1 



 


Ryc. 9. Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko, Zabytki ruchome z wykopu nr 2 
oraz graficzne uwzględnienie ich cech technologicznych: 1, 3-7 - z war- 
stwy 2; 8 - z warstwy 2a; 2, 9-17 - z warstwy 3 
Fig. 9. Szczebrzeszyn, stronghold-castle. Movable artefacts from trench 2 and 
graphic presentation of their technological traits: 1, 3-7 - from layer 2; 
8 - from layer 2a; 2, 9-17 - from layer 3
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


195 


Górnym, Jurowie i Bełzie (ryc. 2). Ze Szczebrzeszyna prowadziła również 
droga na północny wschód ku grodom w Grabowcu, Skibicach, Majdanie 
Nowym oraz Horodle przy przeprawie na Bugu (ryc. 2). 
Obszary administrowane przez szczebrzeszyński gród we wczesnym 
średniowieczu sięgały zapewne na zachodzie wododziału Wieprza i Wisły, 
a na wschodzie wododziału Wieprza i Bugu. Zasięg szczebrzeszyńskiego 
okręgu grodowego ku wschodowi zatarły przed połową XIV wieku 
przesunięcia granicy polsko-ruskiej, związane z dążeniami początkowo Ki- 
jowskiej Rusi, a później księstwa włodzimiersko-halickiego do przejęcia 
kontroli nad atrakcyjnymi przeprawami na środkowym Bugu (Kutyłowska 
1990a, s. 179). 
Pierwotnie, a na pewno za pierwszych Piastów, na wschodzie szcze- 
brzeszyński okręg grodowy graniczył z terenami należącymi do grodów 
w Grabowcu i Czermnie, które zapewne już wówczas, tak jak i później, 
wchodziły w skład ziemi bełskiej, a Szczebrzeszyn do niej nie należał 
(Janeczek 1993, s. 21-34). W latopisie halicko-wolyńskim, spisywa- 
nym około połowy XIII wieku i kończącym się około 1292-1296 roku, 
brak jest wzmianki o Szczebrzeszynie. Spalenie wczesnośredniowiecznego 
grodu szczebrzeszyńskiego mogło więc mieć miejsce, podobnie jak grodu 
w Sąsiadce (Wartołowska 1958, s. 114), podczas najazdów Rusinów na 
początku XIII wieku i to najpewniej podczas walk prowadzonych około 
1217-1220 roku, skoro w drugiej połowie XIV wieku Szczebrzeszyn należał 
do ziemi chełmskiej (Ćwik, Reder 1977, s. 24; Janeczek 1993, s. 382) 
utworzonej przez Daniela Romanowicza z zajętych wówczas przez niego 
terenów (Kutyłowska 1990b, s. 160-162; Świeżawski 1990, s. 35). Romano- 
wicze, książęta włodzimiersko-haliccy władali chełmską włością nieprzer- 
wanie do 1323 roku (Świeżawski 1990, s. 51). Pod ich władaniem, przy 
spalonym w początkach XIII wieku szczebrzeszyńskim grodzie rozwija1a się 
tylko osada targowa nazwana w dokumencie z 1352 roku "oppidum ruthe- 
nicalem" . Do odbudowy szczebrzeszyńskiego grodu przystąpiono dopiero 
około połowy XIV stulecia z inicjatywy Kazimierza Wielkiego lub Ludwika 
Węgierskiego podczas sporów zbrojnych i dyplomatycznych między Polską, 
Litwą i Węgrami (Świeżawski 1990, s. 54-82; Janeczek 1993, s. 31). Wy- 
dzielono wówczas również gorajski okręg grodowy, przekazany przez Lud- 
wika Węgierskiego początkowo pod zarząd, a w 1377 roku nadany Dymit- 
rowi z Goraja (Myśliński 1986, s. 22-23). 
N a szczebrzeszyńskim Grodzisku-Zamczysku wczesnośredniowieczną, 
spaloną w XIII wieku półziemiankę, odsłoniętą w wykopie nr 2, zniszczył 
.duży wkop (ryc. 6, warstwa 3a na profilu A-B), którego wypełnisko stanowił 
czysty less z zaprawą i odpadami drobnych kamieni wapiennych użytych
>>>
4cm 
2:)1 ( , 

1 .l 

 I ł ; .71 


9 



/ I 


(6 


(. 


g 



 
, 

 I {. 


Ryc. 10. Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko. Zabytki ruchome z wykopu nr 2: 
1-9 - z warstwy 3a; 10 - z warstwy 4 
Fig. 10. Szczebrzeszyn, stronghold-castle. Movable artefacts from trench 2: 1-9 
- from layer 3a; 10 - from layer 4
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


197 


do budowy wieży. Duża liczba ułamków późnośredniowiecznej ceramiki 
(ryc. 8, 10, warstwa 3a) znaleziona w tym wykopie pozwala wnioskować, 
że tutejszą budowlę wieżową wzniesiono dopiero przed końcem XIV stule- 
cia, ponieważ tuż nad wkopem z odpadami budowlanymi, w zalegających 
powyżej nawarstwieniach późnośredniowiecznych (ryc. 8, warstwa 3), zna- 
leziono denar koronny Władysława Jagiełły emitowany w latach 1396-1414 
(Kałkowski 1963, s. 58, ryc. 38a, b). Pozwala to z dużym prawdopodo- 
bieństwem domyślać się fundatora szczebrzeszyńskiej budowli wieżowej w 
osobie Dymitra z Goraja, który być może dopiero po ślubie w 1390 roku 
z Beatą z Bożego Daru z domu Awdańców zdecydował się na budowę mu- 
rowanego dworu wieżowego. Wówczas był już właścicielem dużego klucza 
majątkowego, ciągnącego się szerokim pasem długości niemal 100 km, z 
ośrodkami w Kraśniku, Goraju oraz Szczebrzeszynie (Myśliński 1986, s. 30) 
i stać go było na murowaną siedzibę rodową. 
Murowane wieżowe siedziby w końcu XIV wieku były kosztownymi in- 
westycjami o dużej wymowie prestiżowej i wznosili je głównie przedstawi- 
ciele dynastii piastowskiej oraz najbogatsi, państwowi dostojnicy kościelni 
i świeccy (Guerquin 1984, s. 47-52; Krassowski 1990, s. 273-283; Kaj- 
zer 1993, s. 130-141, 150-157). Dlatego nie można wykluczyć domysłu, 
że inicjatorem budowy murowanego, wieżowego dworu w Szczebrzeszynie 
był Kazimierz Wielki lub Ludwik Węgierski, bądź (co jest także możliwe) 
śląski książę Władysław Opolczyk, zarządzający tymi terenami w latach 
1372-1378 (Myśliński 1981, s. 121, 140). 
Duża liczba ułamków naczyń ceramicznych oraz kości zwierzęcych, 
jak również fragmenty cennych WÓwczas szklanych kielichów (ryc. 8, 9, 
11, warstwa 3) w późnośredniowiecznych nawarstwieniach z XIV i XV 
wieku, świadczą o intensywności ówczesnego życia dworskiego na szcze- 
brzeszyńskim zamku. 
W górnych partiach nawarstwień późnośredniowiecznych zalegała spa- 
lenizna (ryc. 6, strop warstwy 3), w której znaleziono obok ułamków na- 
czyń fragmenty ceramicznej dachówki i kafli garnkowych (ryc. 8 oraz 11: 3a 
i 11: b). Pochodzą one ze zniszczonego pożarem dachu oraz z pieców 
ogrzewających pomieszczenia wieży w późnym średniowieczu. 
Pożar, z którego spalenizna (ryc. 6, strop warstwy 3) była widoczna w 
stropie późnośredniowiecznych nawarstwień, można datować naj wcześniej 
na początek XVI wieku. Być może miał on miejsce podczas najazdu 
tatarskiego w 1500 roku (Myśliński 1992, s. 50), skoro w zalegających 
powyżej nawarstwieniach zdecydowaną przewagę mają zabytki pochodzące 
z XVI stulecia. Są wśród nich ułamki naczyń oraz płytowych kafli pie-
>>>
9 '2 


. 


30 


31) 


Ryc. 11. Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko. Zabytki ruchome z wykopu nr 2, 
warstwa 3 
Fig. 11. Szczebrzeszyn, stronghold-castle. Movable artefacts from trench 2, 
layer 3
>>>
9 l 4 cm 
m 
 _1 

I ./4 3 
 -1 4 
t;Jl--,
 
F
 \ 
£1- i 



 


t . 



 ' I 


/, 9 

 _I 

 " 


OJI 


Ryc. 12. Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko. Zabytki ruchome z wykopu nr 2, 
warstwa 4 
Fig. 12. Szczebrzeszyn, stronghold-castle. Movable artefacts from tren ch 2, 
layer 4 


j"""
>>>
200 


Irena Kutyłowska 


cowych bogato ornamentowanych, datowanych jednak nie wcześniej niż na 
połowę XVI wieku (ryc. 12, 13). 
Na zniszczone pożarem Grodzisko-Zamczysko życie dworskie powróciło 
jednak nie z inicjatywy Tarnowskich, Kurozwęckich czy Kmitów, ale do- 
piero w trzeciej ćwierci XVI wieku pod rządami wielkopolskiego magnata 
Andrzeja Górki herbu Lodzia. 
Dziad Andrzeja, Lukasz Górka, starosta generalny Wielkopolski, 
przebudował w 1518 roku gotycką wieżę mieszkalną w Szamotułach, woj. 
poznańskie na dominujący w siedzibie "pałac wieżowy" mimo, iż obok tej 
budowli znajdowały się wówczas obszerne murowane budynki mieszkalne 
(Jakimowicz 1979, s. 91-93; Kajzer 1993, s. 210). 
SzamotuIska wieża o średniowiecznej, symbolicznej wymowie "domu 
pańskiego" górującego nad otoczeniem była zapewne wzorcem dla budowli 
wznoszonych przez Górków na szczebrzeszyńskim zamku na początku dru- 
giej połowy XVI wieku. 
N ad odbudową i przebudową, liczącego 150 lat, szczebrzeszyńskiego 
wieżowego "domu pańskiego", zniszczonego zapewne w dużym stopniu 
pożarem w początkach XVI wieku, czuwać musiał sam Andrzej Górka, 
który w 1557 roku, po działach rodzinnych, stał się jedynym właścicielem 
prywatnego powiatu szczebrzeszyńskiego. O zakresie prowadzonych przez 
niego prac możemy wnioskować analizując zawartość kolejnego poziomu 
spalenizny, odłożonego podczas wielkiego pożaru zamku w 1583 roku 
(ryc. 6, warstwa 5). Znalezione ułamki kafli płytowych oraz szyb (ryc. 8, 
warstwa 5 oraz ryc. 14: 8-13) są świadectwem, że we wnętrzach wieży 
stanęły wówczas nowe, ozdobne renesansowe piece, a stare i dodatkowo 
przebite otwory okienne zosta1y przeszklone. Ubytki w murach uzupełniono 
w XVI wieku cegłą, na co wskazują duże ilości gruzu ceglanego, a dach po- 
kryto najpewniej blachą miedzianą, z której zachowały się bryłki stopionej 
miedzi, występujące w warstwie pożaru z 1583 roku (ryc. 8, warstwa 5). 
Niewątpliwie wieża mieszkalna była w XVI wieku najokazalszą budowlą 
szczebrzeszyńskiego zamku, choć zapewne nie jedyną. 
Z pracami budowlanymi, prowadzonymi na zamku na początku trzeciej 
ćwierci XVI wieku, wiąże się mur nr 1, odsłonięty w wykopie nr 2 (ryc. 5, 6). 
U sytuowany jest on tuż przy wieży na naturalnie ku wschodowi opadającej 
powierzchni majdanu Zamczyska. Mur ten, bez śladów rozbiórki w górnych 
partiach, odsłonięty tylko na niewielkim odcinku trudno jednoznacznie in- 
terpretować. Być może jest to tylko mur oporowy, osłaniający dziedziniec 
zamku przed ziemią osuwającą się z wyższej zachodniej partii wyniesienia 
(ryc. 4, 5, 6).
>>>
L-..l.-.J COlI 



 


c-..-..-. I , 3 


I 
U 
-
 


( 
' 3 

, 
, . 

. 


7 


II 



 , 


Ryc. 13. Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko. Zabytki ruchome z wykopu nr 2, 
warstwa 4 
Fig. 13. Szczebrzeszyn, stronghold-castle. Movable artefacts from trench 2, 
layer 4
>>>
- I " IVr---\, 
I, 
 I -----
 

-----
 
 f \
 

 r ---1s ęq---Z 

 l r ----- ,- 
l' - - , -, 
l- ri:-... Lu .- ! (I" 


 '1J
 


\3 


Ryc. 14. Szczebrzeszyn, Grodzisko-Zamczysko. Zabytki ruchome z wykopu nr 2: 
1-7 - z warstwy 6; 8-13 - z warstwy 5 
Fig. 14. Szczebrzeszyn, stronghold-castle. Movable artefacts from tren ch 2: 1-7 
- from layer 6; 8-13 - from layer 5
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


203 


W inwentarzu z 1593 roku obok dwukondygnacyjnej wieży oraz dwóch 
zaniedbanych i zagruzowanych studni, wymienione są murowane, sklepione 
piwnice (Stankowa 1975, s. 46, przypis 25), dotychczas nie zlokalizowane. 
Mogły się one znajdować pod dużym, murowanym parterowym budyn- 
kiem, zajmującym północną partię Grodziska-Zamczyska i widocznym w 
sąsiedztwie wieży na litografii A. Lerue z 1858 roku. 
W nawarstwieniach kulturowych na Grodzisku-Zamczysku uderza brak 
ceramiki naczyniowej i kafli piecowych datowanych na XVII wiek, co jest 
potwierdzeniem przekazów pisanych, że po pożarze w 1583 roku, wraz ze 
ś
iercią ostatniego męskiego potomka rodu Górków w 1592 roku (Dworza- 
czek 1959, tab!. 111) zamek ten przestał być siedzibą właścicieli. 
W 1593 roku późnośredniowieczny prywatny powiat szczebrzeszyński 
włączony zostal przez Jana Zamoyskiego do dóbr utworzonej w 1589 roku 
ordynacji z centralnym ośrodkiem gospodarczym i administracyjnym w 
Zamościu (Stankowa 1975, s. 31, 78). Sądy grodzkie i ziemskie szczebrze- 
szyńskiego zamku do 1772 roku praktycznie sprawowali ordynaci w pałacu 
zamojskim (Stankowa 1975, s. 46, 58-61). 
Zapewne inaczej potoczyłyby się losy miasta Szczebrzeszyna i jego 
zamku gdyby hrabia Andrzej Górka wyraził zgodę na sprzedaż szczebrze- 
szyńskiego powiatu Janowi Zamoyskiemu, który usilnie o to zabiegał (Stan- 
kowa 1975, s. 28) zanim zdecydował się w 1580 roku na lokację w pobliżu 
nowego, prywatnego niiasta Zamościa sprzężonego nowożytną fortyfikacją 
z obszerną rezydencją magnacką. Sięgające wczesnego średniowiecza ad- 
ministracyjne funkcje szczebrzeszyńskiego ośrodka grodowego nad górnym 
Wieprzem przejął w końcu XVI wieku Zamość i zatrzymał do dziś. 


Literatura 


Ćwik W., Reder J. 
1977 Lubelszczyzna dzieje rozwoju terytorialnego, podzialów administracyj- 
nych i ustroju władz, Lublin. 
Dworzaczek W. 
1959 Genealogia, cz. 2 (tablice), Warszawa. 
Guerquin B. 
1984 Zamki w Polsce, Warszawa. 
Hoczyk-Siwkowa S. 
1982 Szczebrzeszyn, woj. zamojskie, Informator Archeologiczny, Badania 
1981, s. 257.
>>>
204 


Irena Kutyłowska 


Hoczyk-Siwkowa S., Kutyłowska I. 
1981 Szczebrzeszyn-Wzgórze Zamkowe, gm. loco, woj. zamojskie, Sprawo- 
zdania z badań terenowych Zakładu Archeologii UMCS i Archeologicz- 
nego Ośrodka Badawczo-Konserwatorskiego w Lublinie w 1981 roku, 
Lublin, s. 14-15. 
J akimowicz T. 
1979 Dwór murowany w Polsce w wieku XVI (wieża-kamienica-kasztelJ, 
Warszawa-Poznań. 


Janeczek A. 
1993 Osadnictwo pogranicza polsko-ruskiego, województwo bełskie od schył- 
ku XIV do początków XVII w., Warszawa. 


Kajzer L. 
1993 Zamki i społeczeństwo, Łódź. 
Kałkowski T. 
1963 Tysiąc lat monety polskiej, Kraków. 
Krassowski W. 
1990 Dzieje budownictwa i architektury na ziemiach Polski, t. 2, Warszawa. 
Kubiak J. 
1968 Szczebrzeszyn, pow. zamojski, woj. lubelskie. Studium historyczno- 
urbanistyczne miasta. Ka
alog Zabytków. Dokumentacja Przedsię- 
biorstwa Państwowego Pracownie Konserwacji Zabytków Oddział w 
Warszawie, Pracownia Dokumentacji Naukowo-Historycznej, (maszy- 
nopis), Warszawa. 


KurM S. 
1983 Dzieje Lubelszczyzny, t. 3, Warszawa. 
Kutyłowska I. 
1990a Rozwój Lublina w VI-XIV wieku na tle urbanizacji międzyrzecza 
środkowej Wisly i Bugu, Lublin. 
1990b Nowe spojrzenie na dzieje Zamku lubelskiego w średniowieczu, Region 
Lubelski, R. 1987,2/4, s. 153-162. 
Myśliński K. 
1981 Dzieje kariery politycznej w średniowiecznej Polsce, Dymitr z Goraja 
1940-1400, Lublin. 
1986 Dymitr z Goraja i początki Kraśnika, [w:] Problemy Historii i Archi- 
wistyki, Lublin, s. 21-30. 
1992 Stałe punkty oporu nad Wisłą środkową i ich rola obronna do końca 
XVI w., [w:] Wisła w dziejach i kulturze Polski, Warszawa, s. 11-58.
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


205 


Poppe A. 
1958 Gród Wołyń, Studia Wczesnośredniowieczne, t. 4, s. 227-300. 
Proksa M. 
1993 Zamek starościński w Lubaczowie w świetle źródeł historycznych 
i badań archeologicznych, Sprawozdania Rzeszowskiego Ośrodka Ąr- 
cheologicznego za lata 1985-1990, Rzeszów, s. 7-23. 


Prusicka E. 
1992 Badania na stanowisku nr 45 wŚniatyczach, gm, Komarów, Spra- 
wozdania z badań archeologicznych w województwie zamojskim 
w 1992 roku, z. 7, s. 40-41. 
Radzik J., Bednarczyk Z. 
1981 Szczebrzeszyn-Zamczysko. Inwentaryzacja Archeologiczno-Konser- 
watorska, wykonana w Pracowni Projektowej Przedsiębiorstwa Pań- 
stwowego Pracownie Konserwacji Zabytków w Zamościu, (maszyno- 
pis), Zamość. 


SGKP 
1890 Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, 
t. 11, Warszawa, s. 827-830. 
Stan kowa M. 
1975 Dawny powiatszczebrzeski XIV-XVIII w., Warszawa. 
Świeżawski A. 
1990 Ziemia be/ska zarys dziejów politycznych do roku 1462, Częstochowa. 
Wartołowska Z. 
1958 Gród czerwieński Sutiejsk na pograniczu polsko-ruskim, Światowit, 
t.22. 


Zalewski L. 
1949 Z epoki renesansu i baroku na Lubelszczyźnie, Lublin. 


A CASTRUM IN SZCZEBRZESZYN NEAR ZAMOŚĆ 


Summary 


A stronghold-castle with a masonry turret-tower in Szczebrzeszyn is situated near 
a cross ing on the river Wieprz in the nearby village of Brody (fig. 1). Still waiting 
for a comprehensive historical study, the fortress is only mentioned in publications 
devoted to the town of Szczebrzeszyn (SGKP 1890, pp. 827-830; Kubiak 1981), 
to the private administrative district of Szczebrzeszyn (Stankowa 1975), and to its 
first owners (Myśliński 1981, p. 145).
>>>
206 


Irena Kutyłowska 


On the basis of historical data and archaeological sources (fig. 4-6, 8-14) 
it is possible to reconstruct the history of the fortress from the late 7 th to the 
18th centuries, but the findings should be treated rather as a preliminary survey 
determining the directions of a more detailed research. 
From the end of the 7 th century the foot of the stronghold-castle in Szcze- 
brzeszyn near the crossing on the Wieprz was a place in which an early medieval 
parallei communication route connecting the rivers Vistula and Bug intersected 
with a road running along the river Wieprz (Kubiak 1968, p. 16; Kuraś 1983, 
p. 129; Janeczek 1993, p. 129). These routes are marked by strongholds dated 
to early medieval period (fig. 2) (Kutyłowska 1990a, pp. 37-67, fig. 21-23; Proksa 
1993, p. 11; Prusieka 1992, p. 40). A settlement connected with servicing travelIers 
stimulated the formation of a fortified stronghold safeguarding the crossing on the 
Wieprz and protecting the inhabitants of the surrounding territory; the territory 
was probably larger than the late medieval estate handed as a fief to Dymitr of 
Goraj (fig. 3) by Lewis of Hungary about 1379-1382 (Stankowa 1975, pp. 20, 72; 
Myśliński 1981, p. 220). In the early medieval period Szczebrzeszyn stronghold 
centre bordered with the lands belonging to the strongholds of Czermno and Gra- 
bowiec on the east (Janeczek 1993, pp. 21-34), and on the west it might have 
included also a late medieval estate with Goraj, granted to Dymitr of Goraj only 
in 1377 (Myśliński 1986, pp. 22-23). 
After the 10 th century Szczebrzeszyn stronghold with permanent pit-huts be- 
came one ofthe administrative centres ofthe Piast state (fig. 6, layer 2a) (Hoczyk- 
Siwkowa 1982, p. 257). In the beginning of the 13 th century, probably about 
1217-1220, the stronghold was burnt down, similarly to the one in Sąsiadka, du- 
ring one of the Polish expeditions mounted by Daniel Romanowicz, the duke of 
Włodzimierz and Halicz (Wartołowska 1958, p. 114; Kutyłowska 1990b, pp. 60- 
162; Świeżawski 1990, p. 35; Janeczek 1993, p. 382). The Romanowiczes failed to 
rebuild the stronghold, and their reign witnessed only the development of a mar- 
ket settlement, recorded in 1352 as oppidum ruthenicalem (Stankowa 1975, p. 15; 
Świeżawski 1990, p. 68). 
Reconstruction of the stronghold may have been commenced by Casimirus 
the Great, and Szczebrzeszyn together with the surrounding territory (fig. 3) was 
handed as a fief to Dymitr of Goraj by Lewis of Hungary between 1379 and 1382. 
The grant was confirmed by Vladislav Jagiełło in 1388 (Stankowa 1975, p. 74; 
Myśliński 1981, p. 223). 
Before 1396 (fig. 6 layers 3a, 3 and fig. 8 layer 3) Lewis of Hungary, Vladislav 
Opolczyk or perhaps even Dymitr of Goraj initiated the construction of a stone 
tower house on the site of the stronghold; its two storeys have been preserved until 
today (fig. 6, 7). 
About 1462 Szczebrzeszyn and the stronghold territory became properties of 
Jan Tarnowski, the voivod of the Sandomierz and Cracow districts (Dworzaczek 
1959, tab. 95; Stankowa 1975, pp. 25,26); later it was inherited by the Kurozwęckis 
and the Kmitas, who governed it until mid 16 th century (Stankowa 1975, p. 27). 
Probably during a Tatarian raid in 1500 or 1501 (Myśliński 1992, p. 50) the 
stronghold-castle in Szczebrzeszyn was burnt down (fig. 6, top oflayer 3). Affected
>>>
Castrum w Szczebrzeszynie koło Zamościa 


207 


by the fire, the one hundred year old tower house was rebuilt in mid 16 th century 
as a Renaissance manor (fig. 6, 8, layers 4, 5) by its new owners, the Górkas of 
Great Poland (Dworzaczek 1959, tab. 95, 99, 111; Stankowa 1975, p. 27). 
In 1583 the castle was incinerated by the nobility of the private administrative 
district of Szczebrzeszyn (fig. 6, layer 5): limited in their priviledges, they destro- 
yed the place which housed inconvenient documents ofmedieval feudal dependence. 
Unfortunately the Górkas, although granted the renewal of the destroyed docu- 
ments by Stefan Batory in 1583 (Stankowa 1975, pp. 41, 73-76), did not rebuild 
the castle. 
Soon after those events, in 1592, the last ofthe Górkas died childless (note 18) 
(Dworzaczek 1959, tab. 111), and a year later the heirs of the family, nephews 
Czarnkowskis, sold Szczebrzeszyn and the private district to Jan Zamoyski (Stan- 
kowa 1975, pp. 44,47, 65), who had been soliciting for this for a long time (Stan- 
kowa 1975, p. 28). Vet at that time (after 1580) Zamoyski, erecting a newly 
located town of Zamość in the vicinity, was not interested in the reconstruction 
of the Szczebrzeszyn castle and incorporated the whole territary to the Zamość 
estate, created in 1589 (Stankowa 1975, pp. 31, 78). Perfunctorily safeguarded 
after the fire of 1583, the late medieval stone tower house of Szczebrzeszyn was 
still in use in the 18 th century, serving as a stronghold prison (Stankowa 1975, 
p. 50 note 36, p. 56 note 72). The history of Szczebrzeszyn and its castle could 
have been different if Jan Zamoyski had managed to purchase the estate from the 
Górkas before 1580. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polon a, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne 
w Lodzi 


JERZY AUGUSTYNlAK 


Splendory izby magnackiej w XVI wieku 
na przykładzie zamku w Inowłodzu 


Zamek w Inowłodzu nad Pilicą (ryc. 1), w południowej części ziemi 
łęczyckiej, powstał w trzeciej ćwierci XIV wieku, jako placówka militarna _ 
ośrodek władzy królewskiej - zbudowany przez Kazimierza Wielkiego. W 
czasie swej, niewiele ponad 300 lat liczącej historii, był czterokrotnie prze- 
budowany i rozbudowany, a jego kres przyniósł najazd szwedzki w połowie 
wieku XVII (Augustyniak 1992). 
Założenie zamkowe miało kształt nieregularnego prostokąta (ryc. 2) 
o wymiarach 49 i 48 m (WE) x 31,5 i 31 m (NS). W północno- 
wschodnim narożniku stała ośmioboczna baszta, w linii zaś muru obwodo- 
wego południowego baszta prostokątna. Zabudowa wewnętrzna w formie li- 
tery L składała się z budynku mieszkalnego usytuowanego wzdłuż krótszego, 
zachodniego boku oraz budynku gospodarczego wzdłuż boku północnego. 
Zamek otaczała mokra fosa o szerokości 20 m zasilana wodą (przekopem) 
z Pilicy. Wjazd prowadził od strony wschodniej, przez miasto. 
Pierwsza przebudowa obiektu przypada na lata po 1393 roku, 
zwiększono wtedy powierzchnię użytkową budynków kosztem dziedzińca. 
Dla nas najbardziej interesujące będą zmiany związane z drugą przebudową 
w początkach XVI wieku. 
W roku 1515 dobra inowlodzkie wraz z zamkiem z rąk Leżeńskich herbu 
Nałęcz wykupili Maciej i Adam Drzewiccy i trzymali je do początków 
XVII wieku (Nowak 1984, s. 22). W tym samym roku wielki pożar strawił 
miasto i zamek. Źródła notują, że w latach 1518-1519 pozostawał on jeszcze 
zniszczonym (AGAD, ks. 30, k. 
83). Znaczne powiększenie majętności
>>>
210 


Jerzy Augustyniak 


'., 
\ 
.\. 
.
 


....-' 


.
 


Ryc. 1. Inowłódz, woj. piotrkowskie. Usytuowanie zamku (czarny punkt) na 
mapie w skali 1:25000 (rysunki i' fotografie wykonał J. Augustyniak) 
Fig. 1. [nowłódz, Piotrków voivodeship. Location of the castle (black dot) on a 
map in the scale of 1:25000 (draw. and phot. by J. Augustyniak) 


ziemskich w województwach łęczyckim, rawskim i sandomierskim, jakiego 
dokonali Drzewiccy w tym czasie (Augustyniak 1992, s. 108) pozwoliło im 
między innymi na przeprowadzenie prac budowlanych na dużą skalę na 
inowłodzkim zamku. Likwidacji uległo wtedy północne skrzydło zabudowy 
wewnętrznej, a jego pozostalości przykryto brukiem kamiennym. Nowy 
dziedziniec podniesiono o około 3,5 m w stosunku do pierwotnego. W 
baszcie południowej zlokalizowano bramę wjazdową, do której prowadził 
drewniany most przerzucony nad fosą. Dotychczasowy otwór wjazdowy od
>>>
Splendory izby magnackiej w XVI wieku na przykładzie zamku... 


211 


- 
.. VIII VI 
- 
4 
, , . 
,
 . . 
I 


Ryc. 2. Inowłódz, woj. piotrkowskie. Rzut zamku po przebudowie w latach 1521- 
1526. Zaznaczone numery pomieszczeń 
Fig. 2. Inowłódz, Piotrków voivodeship. Ground plan of the castle after its re- 
building in 1521-1526. Room numbers are marked 


wschodu został zamurowany. Powstała nowa zabudowa usytuowana wzdłuż 
wschodniego muru obwodowego. Podniesienie poziomu dziedzińca zmieniło 
charakter pomieszczeń między innymi w skrzydle zachodnim - mieszkal- 
nym. Dotychczasowe przyziemie stało się piwnicą, a pomieszczenia wyższej 
kondygnacji dostępne były z dziedzińca. I właśnie w jednym z tych po- 
mieszczeń dokonano w czasie badań wykopaliskowych odkrycia, o którym 
będzie mowa dalej. 
W badaniach zamku w Inowłodzu wyróżnić można dwa okresy. Pierw- 
szy (lata 1937, 1949 oraz 1973-1975), którego wynikiem było wstępne roz- 
poznanie obiektu oraz drugi (w latach 1977-1985) połączony z odgruzowa- 
niem założenia. Dzięki odsłonięciu całego zarysu zamku uzyskano szereg 
wartościowych zabytków kultury materialnej. Na ich czoło wybijają się od- 
krycia w pomieszczeniu VIII (ryc. 3), w południowo-zachodnim narożniku 
zamku. Odsłonięto powierzchnię pomieszczenia (7,8 x 8,7 m) do poziomu
>>>
212 


Jerzy Augustyniak 


.. 
:II. ... 
, ... ' 
.,' :..;. ,- '
 
..-'

""'" 

 ' 
,. "'....,,
. "..r.  . "" 
4" ...
... "li 


".....
 "!; it
.. 
\' , 
...
' ,..P-'Ł."
' 
" "" . '..f4If:"\;. 
'..
 '\, .. 

 (, 


 .......... 
....
, :t- 
'.... "!\. 
 

 
...., .':'--
 


;r 


.... 



 f- 
:-
 "t:
l

:
 

 
 .!!:;.. 
 ,'t 
. , , "
 ' 

 'f ' .. 
'.. 4
' .
 .... L I

-' ,. 
}' ;
 '


..


.
. 
.....
 "'
 , 
 ".

:"K,_"",-"'''''
'' 

 ',,' '''it '
'
J:Oi" 
...'A
ł Ł , 
'" ", , '
;'L


Z:-

 
__ 
 r 
 ... ' ",;; ...-;;:;......."'

' 
,'r t .- :c'...,..
 
.
" . _,»
w::,.

'L;.'
"""
-:
.
_ 
".
".., 
,".:"r... '., ."...
- .,.,"-
- ",_. 
," ,-.'...;{t 
": _" ... . 
-
, '
..", 
. 
 _' '.. ..;" ',
\..,

.r
' ',_;

,,';;-'
 t 
, ' '
!..,"! , LiJ;
'" . \. .
-:''\ :--"
:- 
 " ... :;!....':
 o\,!,\ . . t 
fi:: t , . "'

!I 
 ;, '. . '
'ł":'
 .;
;,. ;

'

';i; 

 .. 
A .:
 t* I
:-"":' t: 
..y oN ..
 
.
 'Jo.t 
.
 . '. . ,. .i ...:_ l;
..
.tI 
"'o . "';-..,_
,: ,,
 



}. 
II 
';:- :- : 
 .

. 
. , 
..ł 
.,.,: '1 
.,. '/ 


- Ił'.. .,' ' . . ,.....,. . '; 

'. 
..
 ; . 
 
.
. 
h'" 
'. .?\
.
; . 
.....' ..-
. -
.". 

 --"
'-:..;o ',' ;. 
4 '-i r 
f ,.
 i-,t, ,!:-.., . 
.. .;:r:ł"'" 
. . 
 '''l"JJ,S 
.....-; ...ł1.r.. ",o .r,
 
- - -,z, 
,- - 4'" ...... ....,... .. Jt ......". 
--..... ._.
..,.. 
...... ,.-
 \f ....J: 

.ir 
.. Y . 
 . ił... 
, . '. .. .. .v

 ' 
 ... -,.ł1; . ...
:
-.."';' , 
_;.....: 
:. , - ""o ;. 
 '-, .' _ .;. .../0, ! .
 
 - "'.
 -..
.
: 
, 
 ' .. -, 
,,
 
,,..' ""'S "...."'.' 
..__' .:-1- 
. . 
. ..,....(''';10' 
. - _. I 
... 
",«" 

 .
 
 

 
 

 


, ł 


.. 


:. 
 


.Al 


.- 


- ,,,. 


,-... 
- , I.. \et..., .
 
... .J"fJt '
.. : ..... 
ir:,. 
:- . ",_: ,/ .,.... 
 
'., .' 
-... 

 


-.rl' 


. 
 


,\ '..- 


.' 


Ryc. 3. Inowłódz, woj. piotrkowskie. Widok pomieszczenia nr VIII po odgruzo- 
waniu. Widoczne pozostałości ceglanej podstawy pieca 
Fig. 3. Inowłódz, Piotrków voivodeship. View of room VIII after removal of 
rubble. Visible remains oC a brick base of a stove 


progów otworów wejściowych przyziemia zamku XIV-wiecznego prowa- 
dzących do sąsiedniego pomieszczenia V i na dziedziniec. Obydwa te 
otwory zostały zamurowane jedną warstwą kamieni i cegły, a wymiary cegły 
odpowiadają tym jakie miały egzemplarze użyte w innych pracach na te- 
renie zamku w XVI wieku. Wziąwszy pod uwagę fakt, iż trzecia przebu- 
dowa zamku inowłodzkiego miała miejsce po roku 1563, po pożarze (Au- 
gustyniak 1992, s. 110), początek lat sześćdziesiątych XVI stulecia stanowi
>>>
Splendory izby magnackiej w XVI wieku na przykładzie zamku... 


213 


terminus ante quem dla zabytków znalezionych podczas badań w omawia- 
nym pomieszczeniu. Po spaleniu się stropu całe wyposażenie pomieszczenia 
zgromadzone przez Drzewickich po przeprowadzonej przez nich odbudo- 
wie zamku w latach 1521-1526, runęło w dół piwnicy. Po zamurowaniu 
otworów doń prowadzących, piwnica nie była już więcej użytkowana, a cały 
zestaw przedmiotów ujrzał światło dzienne po 400 latach, w wyniku badań 
archeologicznych. W skład zestawu wchodzą: 
- pozostałości pieca kaflowego w postaci ceglanej podstawy pieca, ponad 
12 tysięcy fragmentów kafli, 104 żelaznych spinek do łączenia kafli w piecu, 
cegieł z wnętrza pieca; 
- fragmenty kilkunastu naczyń kamionkowych, w tym tzw. Bartmann 
(Augustyniak 1987), naczyń fajansowych, tzw. Isnik (ryc. 4: a), naczynko 
na inkaust (ryc. 5: a); 
- przedmioty metalowe: fragmenty mosiężnej misy (ryc. 5: c), wykonany 
również z tego metalu moździerz z tłuczkiem (ryc. 5: b), zegar podróżny 
(ryc. 5: d), świeczniki, pojemnik na małe odważniki (ryc. 5: e), kłódeczka 
z szyfrem (ryc. 6: a), tłok pieczętny do korespondencji z inicjałami AN i 
herbem Lodzia (ryc. 6: b), okucia opraw książkowych (ryc. 4: b), fragmenty 
miedzianej konwi na wodę, fragmenty naczyń miedzianych bogato zdobio- 
nych, waga wisząca, noże stołowe (2 szt.), klucze żelazne (27 szt.), puginał 
żelazny (ryc. 7), liczmany (31 szt.), moneta Zygmunta Starego (1507-1511), 
gwoździe różnej wielkości (291 szt.) i okucia budowlane. 
Problematyka dziejów wyposażenia polskiego pomieszczenia mieszkal- 
nego w średniowieczu i początkach nowożytności nie doczekała się dotąd 
wyczerpującego opracowania (Gostwicka 1960, s. 326). Temat ten, co 
wielokrotnie podkreślano "nie jest łatwo dającym się wyodrębnić rodza- 
jem tematyki w poszczególnych dziedzinach twórczości plastycznej" (Go- 
stwicka 1960, s. 324) i bywa podejmowany jedynie jako jej tło. Te 
trudności, z jakimi borykają się historycy sztuki, nie są obce i archeo- 
logom. Badania wykopaliskowe dostarczają wielu przedmiotów codzien- 
nego użytku, rzemiosła artystycznego i mimo, iż można je odnieść do kon- 
kretnego obiektu, to nie zawsze jest możliwe powiązanie ich z określonym 
pomieszczeniem. W większości przypadków brakuje materiałów do prze- 
prowadzenia choćby wstępnej rekonstrukcji wyglądu badanego pomieszcze- 
nia. Rekonstrukcja taka winna się opierać na analizie dwóch zasadni- 
czych składników: a) elementów architektonicznych pomieszczenia, b) ru- 
chomości w nim pozostających. Spróbujmy spojrzeć pod tym kątem na 
zespół znalezisk z zamku w Inowłodzu. 
a) Jak już wspomniano, pomieszczenie VIII miało powierzchnię około 
68 m 2 . Posadzka wyłożona była płytkami ceramicznymi o wymiarach
>>>
214 


Jerzy Augustyniak 


. , 
. I 
, 
, '. 


'-'
" 
 


:
:.
 i:'. 
.
.. 



 
 ,;.
 ;"\ 


,.' 
. ...
 ' , 
./',"
 ,'.......
, 
i't . . ,
' ,. .'
 / ' ''\ y 
r ." - 

;, i

, ,,\. . 
. , "'f,' 


. 
, , 
l : -" -). ",::1 { ,.-
, 
. -- ';.:oh" ' 
.-.""" 
",.- , 
t


';,\ 
: .
 
 

--= k ..;'
. 
, ""'" 
.

- .
. ..
 


'- "
,...
 
.
.::.
 
: 
 
 c5.... 
A ......... 4.. ....... "'l'! 

 
'; 
/'. 
;: .. _', , ' . J p' . 
1"' I 
., 


J.. ....... 
1(....('Jt'
 . ..... 

?
i£l . . 
 


. . -i:\,;;..... 


ł .



 


-i(, 
 
 
:
 ',- 
,. 
, ' 
.- -. .$' 


... 't-, l_ 


.:. .. ;r 
;'

.
.
x 


.c '. . 
, .. ,;.
::/
-, 
I' 
 '- . 
.. ' 


..ł 


. 5 


! 11111'
11 . ' ,I; II: -i! ""1 '1" 1 11'1 ,a1,1}1 "L II ł . ,,," '." ..i I I.t ll " ł '''I'h .I" 
l' 7, . 'to . 110 " Ul' U 
, lis 6 1!7 " 1, JI · 


II.! 
5' 5 


'II.} I 


El 
; 
 o ! 11 


a 


b 


Ryc. 4. Inowłódz, woj. piotrkowskie: a - naczynie fajansowe typu lsnik po re- 
konstrukcji, b - okucia opraw książkowych 
Fig. 4. Inowłódz, Piotrków voivodeship: a - IsniJ..
type faience vessel after re- 
construction, b - metal fittings of book bindings 


19 x 19 cm i 23,5 x 23,5 cm, grubości 4,5 cm, tylko niektóre (przeważnie 
te większe) pokryte były zielonym szkliwem. Płytki połączone gliną spo- 
czywały na deskach (40 cm szerokości i 6 cm grubości), a te na belkach 
stropowych. Ściany pomieszczenia zrobione były z piaskowca nieregular- 
nie łupanego, nie stwierdzono śladów tynkowania. Wejście do pomieszcze- 
nia prowadziło od strony wschodniej, z sieni węzła komunikacji pionowej, 
jaki tworzyło pomieszczenie VI. Brak podstaw do stwierdzenia, czy istniało 
połączenie z sąsiadującym od północy pomieszczeniem V i jaka była ilość 
i wymiary okien. Prawdopodobnie te ostatnie znajdowaly się w ścianie 
zachodniej lub południowej. Pomieszczenie było przykryte stropem drew- 
nianym. 
N aj więcej danych dostarczyły materialy wykopaliskowe odnośnie do sy- 
stemu ogrzewania pomieszczenia. Na ich podstawie można stwierdzić, iż 
w północno-wschodnim narożniku izby stał piec kaflowy opalany z sieni 
sąsiedniego pomieszczenia specjalnym, częściowo zachowanym otworem. 
Piec, o przypuszczalnych wymiarach 3 x 2 m, składał się z podstawy cegla-
>>>
Splendory izby magnackiej w XVI wieku na przykładzie zamku... 


215 


4.
 


.. 
," 
..... 


....... 
, 'f_ i' 
'" . 
.
 ł ,
 ( 
...,1..: 
... '-4 \' 
'\ ... 
.,. " 

t. '.;'0 _I

''''''' 
."!J '\ '"-'
 

 ..i', łl ,) 

 : !.:.ł 
.... 
-- 


. ' 


..., 


U' .,.. "!'!III'- I III!':'I':"ll!'ill:11:'!!l1I 1 1II iil\1; 11'1 ,iii, 

 7" e 9 1.0 11 1,2 "- 
a 


b 


c 


,- 

 


'
ł. 


"'1__ 
., -ł"'h",:- 
s 


. 


t 


.' 

 


"
""--Y.. 
 


. . 


['"-..to 


';..

,;
 
:łt 
." 


, , 


d 


IIIIPIIII"'II,'II'!I: I :I!I
III' I III!III"IIIIII:;\1 l l11lli1l1 
. 71 8 9 10'" 12 I 
o 


, I . 


"'I '. 
.. ,.. . li" 


Ryc. 5. Inowłódz, woj. piotrkowskie: a - naczynko na inkaust, b - moździerz, 
c - fragment mosiężnej misy, d - zegar podróżny, e - pojemnik na małe 
odważniki 
Fig. 5. Inowłódz, Piotrków voivodeship: a - ink-pot, b - mortar, c - fragment 
of a brass bowl, d - travelling clock, e - weight hol der 


nej schodkowo zwężąjącej, się ku górze (w momencie odkrycia zachowały się 
trzy schodki z dwóch płasko leżących cegieł każdy, obmazane gliną). Liczbę 
kafli użytych do budowy pieca można określić na około 400, a sądząc z 
ich kształtu, piec miał formę prostopadłościanu. Były to w większości kafle 
zdobione stylizowanym ornamentem roślinnym (ryc. 8: 6) i geometrycznym. 
Jednakże obok nich wyróżnia się ilościowo i jakościowo zespół kafli o tema- 
tyce heraldycznej, a także kafli z przedstawieniami figuralnymi o tematyce 
rycersko-dworskiej. Były to między innymi wizerunki rycerzy na koniach 
(ryc. 8: 5), popiersia w strojach dworskich, przedstawienie pary miłosnej, 
scena z Arystotelesem i Phy lis, a także przedstawienie św. Anny Samotrze- 
ciej. Kafle heraldyczne w większości dotyczą rodziny Drzewickich (ryc. 8: 
1, 2) i Naramowickich (ryc. 8: 3). Piec Ilakryty był kaflami zdobionymi 
rybią łuską, zwieńczony trzema półokrągłymi nastawami, a na narożach 
stały niewielkie, kuliste elementy zdobiące. W omawianym wnętrzu piec 
kaflowy stanowił niewątpliwie główny element architektoniczny. 


........
>>>
",-:\"j .':.." Y ," . ' . ł''\ ,ł ' '. :[1 ' 
!.i.'" · ' 
 .:,. 
 'Ol 
\,' 


- ;\ J J I. ,,, " 

 ,. t. " 
,\', 'i "' !f i' 
't. \; ,'\,.. ..., , . ' 
'" 
I r- \ , 
I
 \-.), i",
 , ' 
"q ",t" t , 

"\\},''- (y "1,. .
 
I ,..p.t{. { . , .. h,
 ,
1f' 
,I
;. . I,
. . .'" ,-..,
 -.:j 
 

 '! ! ' ',' . ł "fr' ,
- ' l4' " 
. ......' , 'J, 'i,p-' ) "10'" ". 

':' . I) ł t. \'i .. , 
\ ... 

:
 . : 
 :\ 
ł 
 . t :ł:
.
'- ' :;$_
" 'I ł 
',..,,,' ',', . J LO 1.
 
'
 ł .. ( . 
 ,. ,ł- 
.,t'.., ;', 
.;(...' 
,...
f.
l ... . ,j '/ 
"" I ,..\-
.... ł tO' 
. J:' . 
 
r .. 
..... f ..\:
}f'J:'\'" .: _ ,..lit } 'A 
.",' ł\, ", '\; ,.. ,t., 
l' ;. ('i 
 '" . " , . 11 . 
". f "W" '... ...., - "
.." 

, .' . 
 :
1 li r ' h- · ""-'t/, ''ł' ł.
 , 'i\. 
 . 
..,. '';'
'I ' 
 
 'Jł'\' 
\ł ., '
' \,}t" l 

( ",' ,} ".i' f. 
 ..:vr ,i!.
 
;1' .}:\ \ ')ł 
": I 
f ł / ' "
, , , ',I, H, 'i.\, t.,.
 
 .,
't!
), 
)ł . '
'.' 
 I" .' t '.' . ;.; 
1 '
,:',f ..;.,1 t \ \t,M ,1 ,','j'.... 
:!n 
 
ą '.
'. 
. 

,;o & r.t"'
' 1.11 ) r-ł;'."Jł' .... , 
" '\,'\\ łi,\" I!
." '''1.,''-''' 
'rt.
 
11111/111111111111 ! 'I t I " , I " ł- " i' I 11 I l '\ !" \ 1 
a 


216 



 . 


1#; ...... r..;-- r 
#," \ ',..łf 
' . ... ....,f 
. 
 
, '*'f .Jł;.,. , J .;!. . i',; . '" 
 ' , ' ..' 
-# ,,
t - .. I _ s:........ 
 _ - l
 
'. !...
 ,. "':'..11." 'r J ('" 
 f'

i .' 
...... la. '

r'! 


.." '," 'fi 'u .., 
\: . ł , - . .. I 

 {
, .
 
(
 :t
 .. 
_, 
:': 

 .
, ,. ę-o ;r. ' '. 
. " '. '...: 
 


'. 


, 

 . 


'
 ' 


, 
. , 


.... 
 
'. 


,;.
 -.r. 
i


_ 

 4 


\ .
 


,,'.1., 


'ii, '/ 


.. 


IIII 


Jerzy Augustyniak 


'X\ 
..
 

1', 
\
, I 
l,
 
.. . 


. 
).. 


. . 


b 


Ryc. 6. Inowłódz, woj. piotrkowskie: a - kłódeczka z szyfrem, b - tłok pieczętny 
z inicjałami AN i herbem Lodzia 
Fig. 6. Inowłódz, Piotrków voivodeship: a - code padlock, b - seal matrix with 
AN initials and Lodzia coat of arms 


b) Nie znaleziono, niestety, resztek mebli, obrazów czy tkanin. Przedmioty 
wymienione wcześniej (metale, ceramika i inne) dadzą się podzielić na ta- 
kie, które oprócz określonego przeznaczenia mogły również służyć do de. 
koracji wnętrza oraz takie, które mialy wyłącznie charakter użytkowy. Do 
grupy drugiej zaliczyć należy: konew, moździerz, wagę wiszącą, pojemnik 
na odważniki, noże stołowe, klucze i kłódeczkę z szyfrem, tłok pieczętny, 
zegar podróżny, liczmany. W konwi przynoszono zapewne wodę do mycia, 
być może istniało jeszcze jakieś dodatkowe wyposażenie służące do ablucji. 
Pozostale przedmioty wskazują już tylko na rodzaj prac wykonywanych 
przez osobę zamieszkującą izbę. Dominują tu prace związane z administro- 
waniem gospodarstwa zamkowego (liczmany, waga, zegar, klucze). Tłok 
do pieczętowania korespondencji z inicjałami AN i herbem Lodzia należał 
niewątpliwie do Anny Naramowickiej, żony Adama Drzewickiego - czy to 
ona silną ręką trzymała sprawy gospodarcze?
>>>
Splendory izby magnackiej w XVI wieku na przykładzie zamku... 


217 


) 
;. 

 
'-} 
,.'ł\'.
:I. : 
,
 .. ....... \. 


V.pł''ł'L!:V"IW\, f1 l !"ft;' l" , . I ł;ł1"'UIł"".łt';I"łI
t
PJ'p'rr ftłWł'tf!1!f' II'. 
.ł , 1 J , S ,. e,.'o 
t1 "l ,'J .'. I 
 
. 1" ". t 10 


...-t'.,'. . 

'!:
, 
..,.
{oI 


Ryc. 7. Inowłódz, woj. piotrkowskie: puginał 
Fig. 7. Inowłódz, Piotrków voivodeship: dagger 


Listę przedmiotów użytkowych o charakterze dekoracyjnym otwiera 
misa mosiężna. Jak wykazała ostatnio J. Kuczyńska (1992, s. 167) u bo- 
gatych mieszczan poznańskich misy służyły czasem celom praktycznym, 
natomiast u mniej majętnych wyłącznie zdobiły wnętrze. Czy można się 
domyślać zatem, iż misa zajmowała w tym pomieszczeniu miejsce w po- 
bliżu konwi? Kolejne pozycje omawianego inwentarza to fragmenty naczyń 
mosiężnych i miedzianych oraz okuć opraw książkowych. Mimo, iż stan 
zachowania stopionych w czasie pożaru naczyń nie pozwala na ich pełną 
rekonstrukcję, to jednak na podstawie zachowanych ułamków należy pod- 
kreślić ich wybitnie dekoracyjny charakter. Znaczna liczba (325 szt.) frag- 
mentów okuć opraw książkowych i resztki spalonej książki wskazują, iż w 
omawianym pomieszczeniu istniała biblioteka licząca kilkadziesiąt tomów; 
zapewne stały tu jakieś szafy, stoły, pulpity do czytania. Wspomnieć też 
trzeba o znalezionych mosiężnych świecznikach stołowych. Niektóre z okuć 
opraw książkowych miały herb Lodzia oraz literę N. To drugi bezpośredni 
ślad wskazujący na osobę zamieszkującą omawiane pomieszczenie - Annę 
N aramowicką. Do jej imienia nawiązuje również postać św. Anny Samo- 
trzeciej, jedyny sakralny motyw w całej ikonografii pieca kaflowego. 


.ł.....
>>>
218 


-- 
',.."., 
.... 
_... 
.,- 
 '
 
 
 
 . 
, 
," "''1'.!-,/" - 

 y. - ' '\ 

 '. " ., 
, .
 
 -' 
'. .
 4" \ 
l 
 I " #'. 
.""'" , '. .... 
t 
....... T" 

 
....--.::. . 
- J 


:.- .. 
 


.
 


.
 1,\ 'ł.. 
 
_,,! ;'f' 


- 
" 
', 


',
. ... '\ 
. , : ',
; ':; fi, I . - '


: i ' '. 
" 
 X'... 
.' ) ' oL'; ,", 
 " -'i:-.
' ,,' 

.". ' . 
:1, ,
 ,-.J
 . 
 \ \. ..' 
., ,
 ;


.\Tt... 
.. 
:. 


4 


Jerzy Augustyniak 


.4 ,Jł ..,... r 
.,' ! _I 
'... 7fj: 
'

 . ... ;:.
 
 
"..
 I , 

-łł 
,t, " , 
Ą, .
 "
'I 
,., ;.'
' 
... / 
'\ "' 
,,\ '
 
....., 
,. ..... \ ,--.v 
ł' ' .... 
 .... -.... 


" ,H:(' 11 


- 


2 


3 


, 
- I 
. 
,
 
 
, 


t1 


::, 
'\ 
'\ 4 \;}
 
\ 
, . 
f
,! 


. . 


.. 


", 
.;, 


" ,,;. 
'if _ 

 ' 


.... 


. 
'. . , 
 . ,; .' 
 ... 


5 


f; 


Ryc. 8. Inowłódz, woj. piotrkowskie. Kafle z pomieszczenia VIII. 1, 2 - herb 
Ciołek Drzewickich, 3 - herb Lodzia Naramowickich, 4 - stylizowany 
orzeł, 5 - rycerz na koniu, 6 - stylizowany ornament roślinny 
Fig. 8. Inowłódz, Piotrków voivodeship. Stove tiles from room VIII. 1,2 - Ciolek, 
coat of arms of the Drzewicki family, 3 - Lodzia, coat of arms of the 
Naramowicki family, 4 - stylized eagle, 5 - mounted knight, 6 - stylized 
flora) ornament 


Fragmenty kilkunastu naczyń kamionkowych i fajansowych, a więc o 
charakterze także dekoracyjnym, oraz naczynko na inkaust - wszystko to 
dodatkowo określa kobiecy charakter pomieszczenia. I tylko jeden zabytek 
pozostaje z charakterem tym w sprzeczności (może tylko według naszych 
współczesnych poglądów) - jest nim puginał. 
Spróbujmy "umeblować" pomieszczenie "pani domu" na inowłodzkim 
zamku, ustawiając jednak tylko te sprzęty, których obecność wynika 
bezpośrednio z faktu znalezienia omówionych przedmiotów. 
Prawdopodobnie przy piecu stały ławy do siedzenia; w północno- 
zachodnim rogu stał niewielki stolik-pulpit, służący do pisania i czytania,
>>>
Splendory izby magnackiej w XVI wieku na przykładzie zamku... 


219 


może zamykany na szyfrową kłódeczkę, przy ścianie zachodniej, w pobliżu 
okien szafa z książkami, a przy ścianie południowej kredens, na którym 
jaśniały naczynia kamionkowe i metalowe. Przy drzwiach wejściowych sza- 
fka, a w niej klucze do licznych, pozostalych pomieszczeń zamkowych, obok 
konew z wodą i misa. 
Godzi się podkreślić znaczny udział przedmiotów pochodzących spoza 
granic Polski, w tak zarysowanym wnętrzu inowłodzkiego zamku. Misa 
(Augustyniak 1992, s. 95, przypis 28) i liczmany (Augustyniak 1992, s. 79) 
wykonane zostały w Norymberdze. Bartmann pochodzi z Kolonii (Augu- 
styniak 1987, s. 255), również pozostałe naczynia kamionkowe i metalowe 
mają niemiecki lub austriacki rodowód. Naczynie fajansowe /snik pochodzi 
z Turcji (Augustyniak 1992, s. 72, 95). Mimo, iż nie jesteśmy w stanie 
dokładnie określić miejsca wykonania zegara podróżnego i kłódeczki z szy- 
frem, ich zagraniczne pochodzenie wydaje się pewne. 
I właśnie ta duża liczba "importów" otwiera listę cech wyróżniających 
omawiane wnętrze. Kolejną będzie pokaźna biblioteka, wskazująca na wy- 
soki poziom umysłowy jej właściciela i również to poświadczający zestaw 
przedmiotów związanych ze sprawnym zarządzaniem dobrami zamkowymi. 
N ad wszystkim jednak górują widoczne i w kaflach heraldycznych pieca 
i na okuciach opraw książkowych herby Ciolek i Lodzia - informujące bez 
wątpliwości kto miał zasadniczy wpływ na charakter i wygląd odsłoniętego 
pomieszczenia. 
Rodzina Drzewickich należała do czołowych rodów ówczesnej Polski, 
a do jej najwybitniejszych przedstawicieli zaliczyć należy braci Macieja i 
Adama. Biskup Maciej Drzewicki (ryc. 9), główna postać rodu, przeszło 
dwadzieścia lat działający w kancelarii królewskiej, kanclerz wielki koronny, 
arcybiskup gnieźnieński i Prymas Polski, był jednym znajwybitniejszych 
humanistów tamtych czasów. Ulubiony uczeń Kallimacha, interesował 
się poezją, był zapalonym bibliofilem, zgromadził typowo humanistyczną 
bibliotekę, z jego imieniem wiąże się pierwszy polski ekslibris wykonany 
w 1516 roku w oficynie Wietora w Wiedniu. W liście do Dantyszka 
uskarżał się na brak gotowego grosza bo "kosztownymi budowlami przy- 
ozdabia Ojczyznę", a do listy tych budowli wzniesionych i rozbudowanych 
przez biskupa (katedra w Przemyślu, kościół św. Stanisława i katedra we 
Włocławku, zamek w Wolborzu, kościół i zamek w Drzewicy, kaplica w 
Skierniewicach; Augustyniak 1992, s. 109, 116, przypis 73) dodać trzeba 
w wyniku naszych rozważań także i poważne prace na zamku w Inowłodzu. 
Adam Drzewicki, właściciel Drzewicy, w 1501 roku był łożniczym 
królewskim, a potem kolejno podstolim krakowskim, podkomorzym san- 
"domierskim i wreszcie kasztelanem małogoskim i radomskim. W roku 1503 


......
>>>
220 


Jerzy Augustyniak 


w kościele parafialnym w Wieliczce wziął ślub z Anną Naramowicką herbu 
Lodzia, z którą miał potem siedmiu synów i dwie córki. Anna Naramo- 
wicka była córką Mikołaja, mieszczanina poznańskiego, dworzanina Jana 
Olbrachta. 



 


- 


......' 



') 
 


t, 


.. 


J ... 


'7 


Ryc. 9. Maciej Drzewicki, arcybiskup gnieźnieński, Prymas Polski 


Fig. 9. Maciej Drzewicki, the archbishop of Gniezno, the Primate of Poland 


Po bliższym poznaniu postaci biskupa Macieja Drzewickiego, jego licz- 
nych podróży zagranicznych, kontaktów z możnymi tego świata, zupełnie 
naturalnym wydaje się zestaw przedmiotów przedstawiony w naszych 
rozważaniach, a znaleziony na inowłodzkim zamku. Bo, jeśli sam, jako 
pierwszy w polskiej służbie dyplomatycznej potrafił zastosować szyfr (Po- 
ciecha 1935), to chciał również wprowadzić tę nowość do codziennych sza- 
rych zajęć, kupił więc w Wiedniu czy Kolonii małą, miedzianą kłódeczkę z 
szyfrem i ofiarował ją żonie swego brata. 


Literatura 


AGAD 


Archiwum Glówne Akt Dawnych w Warszawie, Metryka J(oronna, 
ks. 30, k. 183. 


Augustyniak J. 
1987 Renesansowa kamzonka nadreńska z zamku w Inowlodzu, Prace i Ma- 


......
>>>
Splendory izby magnackiej w XVI wieku na przykładzie zamku... 


221 


terialy Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, serIa 
archeologiczna, nr 34, s. 251-256. 
1992 Zamek w Inowłodzu, Łódź. 
Gostwicka J. 
1960 Zagadnienia ikonografii wnętrza polskiego (do końca XVI wieku), Biu- 
letyn Historii Sztuki, R. 22, nr 3, s. 324-328. 
Kuczyńska J. 
1992 Czy norymberskie misy mOSłęzne w mieszczańskich domach XVI- 
XVIII wieku byly świadectwem zamożności'? [w:] Nędza i dostatek 
na ziemiach polskich od średniowiecza po wiek XX, red. J. Sztetyllo, 
Warszawa, s. 164-169. 


Nowak T. 
1984 Inowlódz w świetle źródeł pisanych (do końca XVIII wieku), [w:] Pro- 
blemy badawcze średniowiecznego Inowłodza. Materialy z konJerencji 
w Inowlodzu w dniach 2-3 maja 1980, red. J. Augustyniak, Łódź, 
s. 16-30. 


Pociecha W. 
1935 Najdawniejsze polskie szyJry dyplomatyczne, [w:] Kalendarz I.K.C. na 
rok 1936, Kraków, s. 85-94. 


THE SPLENDOUR OF THE 16 th CENTURY OLIGARCH 
CHAMBER ON THE EXAMPLE OF INOWLÓDZ CASTLE 


Summary 


The authar presents the reconstruction of furnishing of one of the living rooms in 
Inowłódz Castle. The reconstruction is based on a collection of decorative items 
and objects of everyday use excavated in course of fieldwark. The main archi- 
tectural element was provided by a stove. Probably the room was also furnished 
with: a bookcase, a cupboard with stoneware and metal vessels, a reading and 
writing desk, a watering can and a cabinet wit h a basin. The majority of the 
discovered objects were of west European origin; they were brought to Poland by 
bishop Maciej Drzewicki. 


Translated by Dorota Pomorska 


......
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polon a, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Katedra Archeologii 
Uniwersytet Łódzki 


ALDONA ANDRZEJEWSKA 


Nieznany dwór w Janiszewie na Kujawach, 
województwo włocławskie 


Ekspedycja Katedry Archeologii UL, prowadząca badania w Zgłowiącz- 
ce, gm. Lubraniec w sezonach badawczych 1991-1993 realizowała pro- 
gram archeologicznej weryfikacji warzelni soli. Poszukiwania rozpoczęto 
od dokładnej prospekcji terenowej rejonu występowania słonych wód po- 
wierzchniowych. Objęto nimi również te partie pól i łąk wsi Janiszewo, 
które ciągną się wzdłuż prawego brzegu rzeki Zgłowiączki. Poszukiwania 
śladów osadnictwa średniowiecznego przyniosły, między innymi, ciekawe 
ustalenia dotyczące całkowicie odmiennej problematyki. Zaobserwowano 
mianowicie, że nisko w dolinie rzeki, pośród podmokłych łąk, rysują się 
dwie formy terenowe o kształcie "stożka", charakterystycznego dla obiektów 
obronnych. Ponad nimi górował kolejny, trzeci "stożek", położony wyżej 
na krawędzi doliny. N a powierzchni trzech obiektów znaleziono (w różnym 
nasyceniu jakościowym) znaczną liczbę ułamków naczyń, kafli piecowych i 
drobnego gruzu ceglanego. Wskazywało to jednoznacznie na istnienie tutaj 
osadnictwa, jak wstępnie określono na podstawie znalezionego materiału, 
w okresie od około 1400 do około 1800 roku. Po zapoznaniu się z licznymi 
opracowaniami dotyczącymi Kujaw okazało się, że obiekty obronne w Ja- 
niszewie nie są znane w literaturze przedmiotu. Wyraźnie rysujące się w 
terenie formy umknęły uwadze archeologów działających wcześniej w tym 
rejonie. 
Janiszewo znajduje się na terenie Kujaw brzeskich, około 12 km na 
południe od Brześcia Kujawskiego i 5 km od Lubrańca, po obu stronach 
odcinka szosy prowadzącej z Lubrańca przez Sarnowo do Izbicy Kujaw-
>>>
224 


Aldona Andrzejewska 


skiej. Wieś położona jest na prawym, wschodnim brzegu rzeki Zgłowiączki. 
Tereny przylegające do rzeki to rozległe łąki, poprzecinane niewielkimi 
ciekami i oczkami wodnymi. N a stokach doliny i wyżej na jej krawędzi 
znajdują się pola orne, a zabudowa wsi jest rozproszona. Najstarsze za- 
budowania powstały w latach 20-tych XX wieku po parcelacji gruntów 
Janiszewa należących do majątku w Żydowie. Wszyscy osadnicy przybyli 
z Lubelszczyzny, z wyjątkiem jednej z rodzin, która zajmuje gospodarstwo 
na lewym brzegu rzeki, blisko mostu. Budynki tego gospodarstwa zostały 
wzniesione obok starszych nie istniejących już drewnianych, stanowiących 
gospodarstwo młynarza. Senior rodziny dokładnie wskazał ekspedycji miej- 
sce, w którym na brzegu rzeki stał młyn, nieczynny już w czasach jego 
dzieciństwa (tj. około 1910 roku). Wtedy też mówiono, że został wznie- 
siony przed dwustu laty. 
Odkryte formy terenowe, jak i relacje najstarszego mieszkańca wsi 
dotyczące młyna są jedynymi śladami związanymi ze starszymi dziejami 
wsi. Położenie jej właściwie na uboczu, poza głównymi szlakami, a także 
brak przesłanek historycznych przemawiających za dużym znaczeniem wsi 
w przeszłości niczym nie przyciągało uwagi badaczy zajmujących się obiek- 
tami obronnymi. 
Po raz pierwszy Janiszewo pojawiło się w księgach sądowych brzesko- 
kujawskich w pierwszej połowie XIV wieku. Pod datą 17 września 1420 roku 
(KKB, s. 192, nr 1861) znajduje się wpis dotyczący zobowiązań między 
spokrewnionymi ze sobą Skarbkiem z Borucina a Anną z J aniszewa. Ko- 
lejne wpisy (KKB, s. 313, nr 3052 i s. 419, nr 4002) z datą 18 maja 
1423 roku i 14 października 1424 roku wymieniają, pierwszy Jana z Ja- 
niszewa, a drugi dziedziców Świerczyna i Janiszewa bez podania ich imion. 
Pod rokiem 1438 Jan Kotka ze Świerczyna, łowczy brzeski w latach 1443- 
1448 i kasztelan kruszwicki od 1456 roku, sprzedał Stanisławowi z Lu- 
brańca za 150 grzywien konia i połowę Janiszewa, należącą wcześniej do 
Anny z Janiszewa, córki Piotra z Sadługa i Małgorzaty z Janiszewa (Bie- 
niak 1994, s. 77). W herbarzu Bonieckiego (Boniecki 1905, s. 198) znaj- 
dujemy Janiszewskich herbu Rola z Janiszewa w województwie brzesko- 
kujawskim. Są oni spokrewnieni z Boruckimi herbu Rola. Mikołaj Jani- 
szewski był synem Dobiesława z Borucina, w 1439 roku występującego jako 
podłowczy brzeski (Boniecki 1905, s. 198). Mikołaj w latach 1470-1484 
pełnił urząd stolnika inowrocławskiego, w latach 1484-1513 - podsędka 
brzesko-kujawskiego (UKD, s. 48, nr 203; s. 234). Umarł w roku 1515. 
Grzegorz Lubrański, fundator kościoła i klasztoru kanoników regularnych w 
Lubrańcu, zapisał klasztorowi w 1497 roku na młynie janiszewskim siódmą 
miarę każdego zboża (Muznerowski 1910a, s. 67). Jan i Mikołaj Lubrańscy
>>>
Nieznany dwór w Janiszewie na Kujawach, województwo włocławskie 225 


w roku 1518 powołują ordynację lubraniecką, w skład której wchodziło 
między innymi Janiszewo. Od połowy XVI wieku w źródłach pojawiają się 
kolejni właściciele wsi - Kobieliccy (Kobielniccy, Kobelniccy, Kobielscy). W 
drugiej połowie XVI wieku należy do nich CZęść Świerczyna (Monumenta 
1903, s. 41). W roku 1557 Jakub Kobielicki herbu Godziemba, syn Win- 
centego z Dąbia, był dziedzicem Małego Żydowa, wsi położonej 4 km na 
północ od Janiszewa (Uruski 1910, s. 42). Jego syn Stanisław jako dziedzic 
Janiszewa pojawia się w roku 1584. Jest kilkakrotnie wymieniony w wizy- 
tacjach kościelnych (Monumenta 1903, s. 53-55) przy okazji opisu kościoła 
parafialnego w Zgłowiączce, jak również klasztoru kanoników regularnych 
w Lubrańcu. W 1584 roku Mikołajowi Sułkowskiemu i Stanisławowi Ko- 
bielnickiemu zostaje zamieniona dziesięcina na opłatę w wysokości 9 marek 
na rzecz wikarego kościoła w Zgłowiączce. W okresie, gdy kościół parafialny 
był w stanie mocno zaniedbanym, Stanisław zabrał z niego pięć ksiąg litur- 
gicznych. W roku 1598 (Monumenta 1904, s. 40, 89; Muznerowski 1910b, 
s. 22-23) świątynia była już odnowiona, kosztem Kobielickiego pomalowano 
wnętrze, a także wybudowano nową kruchtę z drewna i cegły. W drugiej 
połowie XVI wieku, kiedy klucz lubraniecki należał do Jakuba Chlewic- 
kiego, wizytacje kościelne notują fakt odmowy zarówno Chlewickiego jak i 
Kobielickiego płacenia należnej kwoty z młyna janiszewskiego proboszczowi 
w Lubrańcu. O kwoty te trwał proces wygrany przez proboszcza. Zapis 
sum został potwierdzony w 1599 roku na zamku w Przedczu (Muznerow- 
ski 191Oa, s. 67). Kobieliccy jednak nadal nie uiszczali należności. W 
latach 1620 i 1645 sprawa ta nie była jeszcze zakończona. Tym razem 
występowała w niej córka Kobielickiego Anna Moszczyńska (Muznerowski 
1910a, s. 68). Janiszewo Małe pojawia się w aktach brzeskich grodzkich w 
roku 1596 przy okazji sprzedaży klucza lubranieckiego Andrzejowi Modli- 
szewskiemu (AGAD, Castro Brzest. incr. t. 5b, f. 246-249). W roku 1648 
Janiszewo wraz z innymi wsiami klucza przechodzi w posiadanie Dąbskich, 
a około 1762, jak podaje Muznerowski (191Oa, s. 68), wieś z młynem kupił 
Adam Słubicki, ojciec Augustyna. Janiszewo do końca XIX wieku należy 
do Słubickich, później zostaje włączone w całości do majątku w Żydowie. 
W kościele parafialnym w Zgłowiączce znajduje się płyta nagrobna Adama 
Słubickiego, sędziego pokoju powiatu brzeskiego, zmarłego w 1811 roku 
i jego żony Anieli z Zagajewskich (Katalog 1988, s. 185). 
W żadnym ze znanych mi dokumentów nie natrafiłam na opis dworu. 
Liczne wzmianki informują natomiast o istnieniu młyna, przynajmniej 
od końca XV wieku i działającego nieprzerwanie co najmniej do końca 
wieku XVIII. Jak wynika z omówionych danych, Janiszewo do roku 1438 
-należało do jednej rodziny, Janiszewskich herbu Rola. Od tego roku po-
>>>
226 


Aldona Andrzejewska 


łowa wsi przeszła w posiadanie Lubrańskich z Lubrańca, reszta zaś nadal 
pozostawała w rękach Janiszewskich. Zmiana liczby właścicieli mogła mieć 
wyraz chociażby w pojawieniu się od końca XV wieku obok Janiszewa - Ja- 
niszewka, później Janiszewka Małego. We współczesnym układzie topogra- 
ficznym J ani szewek znajduje się na lewym brzegu Zgłowiączki po przeciwnej 
stronie Janiszewa. Część wsi należąca do klucza lubranieckiego wraz z nim 
zmieniała kolejnych właścicieli. Pozostała natomiast mogła już w połowie 
XV wieku przejść do rodziny Kobielickich, być może poprzez małżeństwo 
z Janiszewską. Dopiero od roku 1762 obie wsie przechodzą w posiadanie 
jednego właściciela, rodziny Słubickich. 
Lustracja poradlnego i rejestr łanów województwa brzesko-kujawskiego 
z roku 1489 (Senkowski 1961, s. 101) wymieniają Janiszewo w liczbie 
majątków szlacheckich parafii zgłowiączkowskiej. Dowiadujemy się z nich, 
między innymi, o istnieniu w Janiszewie młyna wodnego z jednym kołem 
(Senkowski 1961, s. 100). Natomiast rejestr podymnego (Guldon, Guldon 
1973, s. 219-220) z 1634 roku informuje o dwóch właścicielach wsi, Kobie- 
lickim i Modliszewskim. Sporo danych dotyczących wsi znaleźć można w 
zebranych przez R. i Z. Guldonów (1985, s. 14) materiałach do osadnictwa 
powiatu brzesko-kujawskiego. Dają one następujący obraz wsi: Janiszewo 
- w 1634 roku, wieś z młynem, 8 domów; w 1662 roku wieś z młynem, 
2 domy; w 1674 roku wieś z młynem, 15 szlachciców i 14 plebejów; w 
1776 roku 6 domów; w 1779 roku wieś z młynem, własność Słubickiego, 
21 mieszkańców; Janiszewek - w 1674 roku 2 szlachciców zagrodowych, 
6 plebejów; w 1775 roku 3 domy; w 1779 roku własność Pawła Dąbskiego, 
23 mieszkańców. 
Celem weryfikacyjnych prac badawczych w roku 1993 było rozpoznanie 
reliktów założeń obronnych, jak również nawarstwień kulturowych trzech 
obiektów "stożków", a jednocześnie określenie ich chronologii i ewentual- 
nych wzajemnych powiązań. Zakres prac był ograniczony głównymi ce- 
lami działań ekspedycji, prowadzącej prace przede wszystkim na terenie 
wsi Zgłowiączki. 
J ak już wcześniej podano, dwa ze "stożków" zlokalizowane są pośród 
podmokłych łąk. Oznaczono je numerami 1 i 3. Obiekt nr 1 (średnica u 
podstawy około 65 m) od wschodu łączy się z łagodnym stokiem obiektu 
nr 2. Pomiędzy nimi czytelne jest obniżenie terenu, które mogło powstać 
w wyniku wykopania przekopu. Korona "stożka" została zepchnięta przez 
właściciela gruntu w kierunku podmokłych łąk, tak aby można było uzyskać 
jak największy obszar pola ornego, które zajmuje całą powierzchnię obiektu. 
Szczyt "stożka" znajduje się około 4 m powyżej otaczających go łąk. Obiekt 
nr 3 (podstawa 40 x 75 m) znajduje się w odległości 25 m od brzegu rzeki
>>>
Nieznany dwór w Janiszewie na Kujawach, województwo włocławskie 227 


i jest niedostępny ze względu na położenie wśród mokradeł. Jego kulminacja 
znajduje się prawie 3 m ponad ich poziom. Natomiast trzeci obiekt ozna- 
czony nr. 2, wyraźnie dominuje nad pozostałymi, od strony południowej, za- 
chodniej i północnej otoczony jest także podmokłymi łąkami. Od wschodu 
zaś stromym zboczem łączy się z gruntową drogą prowadzącą prostym 
odcinkiem długości około 250 m do szosy Lubraniec-Sarnowo-Izbica Ku- 
jawska. Jest to rozległe naturalne wyniesienie, które w swej najwyższej 
części ma wy płaszczenie o wymiarach 55 x 65 m, na którym stwierdzono 
znaczną koncentrację materiału zabytkowego zalegającego na powierzchni, 
szczególnie gruzu ceglanego i dachówkowego, fragmentów kafli piecowych, 
ułamków ceramiki naczyniowej. Wypłaszczenie to znajduje się 9 m powyżej 
otaczających je łąk (ryc. 1). 
Prace weryfikacyjne na opisanych "stożkach" prowadzono w dwóch eta- 
pach. Pierwszy polegał na wyznaczeniu trzech osi - AB, CD i EF, wzdłuż 
których wykonano 261 odwiertów (ryc. 2). Pozwoliło to na stwierdzenie 
obecności warstw kulturowych i określenie ich zasięgu. W następnym eta- 
pie, w miejscach koncentracji warstw kulturowych, wytyczono i wyeksplo- 
rowano sześć wykopów sondażowych. Prace ziemne prowadzono kolejno na 
poszczególnych obiektach i w takiej samej kolejności zostaną one przedsta- 
wione. 
Obiekt nr 1. Wzdłuż linii odwiertów AB i CD (w partii północno- 
wschodniej i południowo-wschodniej "stożka") wykonano trzy wykopy 
(ryc. 2). W wykopie 1 od strony południowo-wschodniej "stożka" za- 
rejestrowano negatyw podstawy obwarowania obiektu o szerokości 2 m, 
zagłębiony w podłoże na 0,8 m. Była to zapewne jakaś konstrukcja drew- 
niana, ograniczająca dostęp na obiekt od strony lądu. W wykopie 2 nie 
zaobserwowano nawarstwień kulturowych. W wykopie 3 odsłonięto trzy 
poziomy osadnicze, w których stwierdzono następujący rozkład materiału 
ceramicznego: 


Warstwa Grupy ceramiczne (w liczbach) ; 
A B C D E A/D 
1 11 19 - 18 1 - 
2 21 23 2 18 2 - 
3 22 46 - - - 2 


Klasyfikacja technologiczna ceramiki na grupy A - E przeprowadzona 
została według systemu opracowanego przez L. Kajzera (1986, s. 201-203; 
-1991, s. 467-484). 


.......
>>>
228 


Aldona Andrzejewska 


! 

 


, 


o 


jan i szewek 


o 


Ryc. 1. Janiszewo, gm. Lubraniec, woj. włocławskie, stan. 2; 1, 2, 3 - położenie 
badanych obiektów, 4 - położenie młyna 
Fig. 1. Janiszewo, parish Lubraniec, Włocławek voivodeship, site 2; 1, 2, 3 - 
location of investigated objects, 4 - location of the mill 


Obiekt nr 3. Odwierty wykonane na osi CD nie wykazały nawar- 
stwień kulturowych, pomimo zalegania na powierzchni ułamków ceramiki 
naczyniowej. W partii północno-zachodniej obiektu wykonano jeden wy- 
kop sondażowy (ryc. 2), w którym stwierdzono nikłą warstwę zawierającą 
ułamki naczyń kultury pucharów lejkowatych. 
Obiekt nr 2. Przecięty został osiami odwiertów oznaczonych AB i EF 
,(ryc. 2). Pozwoliły one zarejestrować na obszarze wypłaszczenia w najwyż-
>>>
Nieznany dwór w Janiszewie na Kujawach, województwo włocławskie 229 



 


JANIS2EWO. 
l
. 2 
tLt."1ł1C. 
IIOj lIlIItlnie 


1". 5Vłu«V.n-".11IV 


Ryc. 2. Janiszewo, gm. Lubraniec, woj. włocławskie, stan. 2. Plan sytuacyjno- 
wysokościowy 


Fig. 2. Janiszewo, parish Lubraniec, Włocławek voivodeship, site 2. Location- 
height plan 


szej partii obiektu nawarstwienia kulturowe dochodzące do 3 m miąższości. 
W części południowo-wschodniej wypłaszczenia wykonano dwa wykopy 
sondażowe (ryc. 2). Odsłoniły one negatyw fundamentu południowego na- 
rożnika budynku oraz jego północno-wschodniej ściany, posadowionego na 
głębokości 2 m poniżej ówczesnego poziomu gruntu. Materiał budowlany 
ściany został wtórnie wybrany z wykopu fundamentowego, a na poziomie 
stopy fundamentu znaleziono zaledwie kilka eratyków i fragmentów cegły. 
Właściciel pola ornego, znajdującego się na obiekcie, wskazał miejsca w 
podmokłych obniżeniach drogi, gdzie wrzucał wyorywane i wykopywane 
cegły. Wąski wykop sondażowy, a także przemieszanie nawarstwień nie 
dały możliwości uzyskania jednorodnych zespołów materiału zabytkowego, 
ani możliwości wyróżnienia wyraźnych poziomów kulturowych. Dlatego też 
cały uzyskany z wykopów materiał został opracowany łącznie i potrakto- 
wano go jako zbiór umożliwiający wyznaczenie jedynie ram chronologicz-
>>>
230 


Aldona Andrzejewska 


nych obiektu. Uzyskano następująca liczbę ułamków ceramiki naczyniowej 
w wyróżnionych grupach: 


1 
2 


A 
3 


Grupy ceramiczne (w liczbach) 
B C D A/D Db Dc E 
30 - 76 - - - 10 
163 17 - 83 41 503 17 


F 
7 
19 


Wykop 


Znaleziska fragmentów kafli piecowych, ich liczba i rodzaje prezentują 
się następująco: (wykop 1) garnkowe - 40 fragmentów, płytowe - 5 frag- 
mentów, w tym: zielono szkliwione zdobione ornamentem geometrycznym, 
zielono szkliwione zdobione ornamentem roślinnej maureski; (wykop 2) 
garnkowe - 161 fragmentów, płytowe - 96 fragmentów, w tym: zielono 
szkliwione zdobione ornamentem roślinnej maureski, szkliwione o tle grana- 
towym i białym reliefie zdobione ornamentem roślinnym kontynuacyjnym. 
Przedstawione wyniki badań sondażowych pozwoliły na następujące 
ustalenia. Z trzech obiektów zlokalizowanych w Janiszewie tylko dwa 
(określone numerami 1 i 2) w czasach historycznych mogły pełnić rolę 
obiektów obronnych; obiekt nr 3 ze względu na swoje położenie mógł 
teoretycznie również pełnić taką rolę, aczkolwiek w zupełnie innych, pra- 
dziejowych okresach. Na uwagę zasługują obiekty oznaczone nr 1 i 2. 
Pierwszy, stanowiący naturalne piaszczyste wyniesienie, został wykorzy- 
stany około roku 1400 na miejsce posadowienia drewnianego, z racji lo- 
kalizacji, obronnego dworu. Niestety, zniszczenia poczynione przez obec- 
nych użytkowników ,bezpowrotnie przekreśliły możliwość rozpoznania jego 
zabudowy. Można jedynie stwierdzić, że dwór otoczony z trzech stron 
mokradłami dodatkowo zabezpieczono od strony lądu umocnieniami drew- 
nianymi. Istniał on do około 1600 r. (lub może do połowy XVII wieku) 
i został prawdopodobnie zniszczony pożarem, o czym świadczy odkryty 
poziom spalenizny. To obronne założenie dworskie należałoby wiązać z 
Janiszewskimi i Kobielickimi. Po jego zniszczeniu nowy dwór ulokowano 
na najwyższym, również naturalnym wyniesieniu. Niestety, na podstawie 
uzyskanych danych niewiele można powiedzieć o rozplanowaniu zabudowy 
założenia. Należałoby w tym celu przeprowadzić badania o szerszym za- 
kresie. Z obserwacji znacznie zakłóconej stratygrafii nawarstwień ziemnych 
tego obiektu można jedynie sądzić, że funkcjonował on w ramach dwóch 
faz budowlanych. Być może pierwsza faza związana była z dworem drew- 
nianym lub szachulcowym, druga zaś z obiektem murowanym. Materiał 
zabytkowy, zarówno ceramika naczyniowa, jak i kafle wyznaczają ramy
>>>
Nieznany dwór w Janiszewie na Kujawach, województwo włocławskie 231 


c
ronologiczne obiektu w obu fazach jego użytkowania na lata około 1600 
(1650)-1800. Fundatorami starszego dworu mogli być Kobieliccy, nato- 
miast założenia murowanego Dąbscy, a później Słubiccy. Sprawa ta wymaga 
dalszych badań i poszukiwań w archiwach, szczególnie w XIX-wiecznych 
księgach hipotecznych. N a podstawie jakości materiału ceramicznego sądzić 
należy, że murowany dwór w Janiszewie użytkowała rodzina o znaczącym 
statusie majątkowym, czemu odpowiadają zarówno Dąbscy jak i Słubiccy. 
Rodziny te posiadały na Kujawach rozległe majątki. Adam Słubicki pocho- 
wany w Zgłowiączce na początku XIX wieku prawdopodobnie był ostatnim 
użytkownikiem dworu w Janiszewie. 


Literatura 


AGAD 


Księgi grodzkie i ziemie brzesko-kujawskie w Archiwum Akt Dawnych 
w Warszawie. 


Bieniak J. 
1994 Koście/na Wieś i jej dziedzice w średniowieczu, [w:] Koście/na Wieś 
na Kujawach. Studium osadnicze, red. L. Kajzer, Lódź, s. 41-106. 


Boniecki A. 
1905 Herbarz polski, t. 6 i 8, Warszawa. 
Guldon R., Guldon Z. 
1973 Rejestr podymnego województwa brzesko-kujawskiego w 1694 roku, 
Prace Komisji Historii, t. 9, seria C, nr 13, Warszawa. 
1985 Materialy do osadnictwa powiatu brzesko-kujawskiego w XVII- 
XVIII wieku, Zapiski kujawsko-dobrzyńskie, seria E, Włocławek. 


Kajzer L. 
1986 


1991 


Opracowanie zbioru ceramiki naczyniowej z "wieży Karnkowskiego" 
zamku w Raciążu, Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, R. 35, 
nr 2, s. 199-225. 
W sprawie waloryzacji masowych zbiorów ceramiki późnośredniowiecz- 
nej i nowożytnej, Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, R. 39, nr 4, 
s, 467-484. 


Katalog 
1988 


Katalog zabytków sztuki w Polsce, t. 9, Dawne województwo bydgoskie, 
z. 18, Włocławek i okolice, Warszawa.
>>>
232 


Aldona Andrzejewska 


KKB 
1905 Księgi sądowe brzesko-kujawskie 1418-1424, wyd. J. K. Kochanowski, 
Teki A. Pawińskiego, t. 7, Warszawa. 


Monumenta 
1901 Monumenta Historica Dioceseos Wladislaviensis, t. 21, Włoclawek. 
1903 Monumenta Historica Dioceseos Wladislaviensis, t. 22, Włocławek. 
1904 Monumenta Historica Dioceseos Wladislaviensis, t. 23, Wloclawek. 
Muznerowski S. 
1910a Lubraniec. Monografia, Włocławek. 
1910b Zgłowiączka, Kronika Diecezji kujawsko-dobrzyńskiej, R. 4, Włocła- 
wek, s. 18-23, 40-47. 


Pawiński A. 
1883 Polska XVI wieku pod względem geograficzno-statystycznym opisana. 
Źródła dziejowe, t. 13, Wielkopolska t. 2, Warszawa, s. 1-557. 
Senkowski J. 
1961 Lustracja poradlnego i rejestr łanów województw brzesko-kujawskiego 
i inowroclawskiego z roku 1498, Teki archiwalne, t. 7, Warszawa, 
s. 69-214. 


UKD 
1990 Urzędnicy kujawscy i dobrzyńscy XVI-XVIII wieku. Spisy, Kórnik. 
Uruski S. 
1910 Rodzina. Herbarz szlachty polskiej, t. 7, Warszawa. 


AN UNKNOWN MANOR IN JANISZEWO, 
WŁOCŁAWEK VOIVODESHIP, IN KUJAWY 


Summary 


Janiszewo is situated in Kujawy, about 10 km to the south of Brześć Kujawski and 
5 km from Lubraniec, on both sides of a section of the road running from Lubraniec 
through Sarnowo to Izbica Kujawska. Until 1438 the village had belonged to the 
Janiszewski-Rola family; in that year a half of the village became the possession of 
the Lubrańskis of Lubraniec, the rest remaining in the Janiszewskis' hands. The 
part of the village which belonged to the Lubranieckis' lands, together with the 
lands themselves, successively changed their owners, whereas the other part could 
have passed to the Kobielicki family as early as mid 15 th century, probably as a 
result of a marriage with a Janiszewska. In 1762 both villages became properties 
of one owner: the Słubicki family.
>>>
Nieznany dwór w Janiszewie na Kujawach, województwo włocławskie 233 


The aim of the verification research of 1993 was to examine the remains of 
defensive foundations and culturallayers of three 'cone-shaped' structures; at the 
same time their chronology and possible mutual relations were to be assessed. 
In the structure 1 one of the trenches yielded a silhouette of the fortification 
base of a feature measuring 2 metres in width, dug into the ground 0,8 m deep. 
It was most probably a timber construction limiting access to the structure from 
the land. 
In the structure 2 two trial trenches were excavatedj they uncovered a sil- 
houette of foundations of the southern corner and north-west wall of a building. 
One trial tren ch dug in the structure 3 produced a thin culturallayer, con- 
taining potsherds of Funnel Beaker Culture. 
The presented findings of trial research alIow UB to assess that out of three 
structures located in Janiszewo only two (1 and 2) could have performed defensive 
functions. On the first of them, constituting a naturai sandy elevation, a timber 
manor house was erected about 1400; because ofits location it had a defensive cha- 
racter. The house existed until about 1600 (or perhaps until mid 17 th century) and 
was probably demolished by fire, which is evidenced by excavated layer of charcoal; 
this defensive manorial foundation should be associated with the Janiszewskis and 
Kobielickis. After its destruction a new manor house was located on the highest 
elevation, natural as welI (no 2). It functioned within two constructional phases, 
the first connected with a timber or half-timbered house, the second with a brick 
structure. Artefacts, both pottery and stove tiles, determine the chronology of the 
building in its two phases to the years 1600-1800. The older manor house could 
have been founded by the Kobielickis, and the brick-built one by the Dąbskis and 
later by the Słubickis. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Katedra Archeologii 
Uniwersytet Lódzki 


ANNA MARCINIAK-KAJZER 


Z badań nad siedzibami Leliwitów - rezydencje 
hetmana Jana Amora Tarnowskiego 


Hetman Jan Tarnowski to niewątpliwie najwybitniejszy przedstawi- 
ciel rodu Leliwitów małopolskich. Rodzina ta od połowy XIV do końca 
XVI wieku należała do najbogatszych i najbardziej wpływowych, której 
członkowie piastowali najwyższe godności świeckie w państwie. Nic też 
dziwnego, że sporo wysiłku włożyli w to, aby wybudować siedziby, które 
mogły bronić ich życia i majątków, a jednocześnie odpowiadałyby ich 
najwyższej pozycji w ówczesnym społeczeństwie. 
Za protoplastę rodu uznawany jest Spycimir (+1356 r.) piszący się 
"de Arena" (z Piasku). Nazwę tę identyfikuje się z wsiami Mały Piasek 
i Wielki Piasek koło Wiślicy. Spycimir doszedł do najwyższej świeckiej 
godności w państwie, zostając w 1331 roku kasztelanem krakowskim 
(Urzędnicy 1990, s. 64). Z czworga jego dzieci Jan (+1381 r., od 1367 r. ka- 
sztelan wiślicki) dał początek rodzinie Melsztyńskich, a Rafał (+1372/3 r., 
od 1366 r. kasztelan krakowski) Tarnowskich. W trzecim po Spycimirze 
pokoleniu Spytek z Tarnowa i z Jarosławia (+1435 r., od 1421 r. starosta 
generalny ruski) dał początek rodzinie Jarosławskich (Dworzaczek 1959, 
tab. 95-97). Te właśnie rodziny, a właściwie ich działalność fudnacyjna, 
znalazły się w kręgu moich zainteresowań. Nie wiemy nic o siedzibie Spy- 
cimira na terenie wsi Piaski, jednak już od 1327 roku zaczął on skupować 
tereny wsi Tarnów. W 1330 roku będąc już dziedzicem całego Tarnowa 
uzyskał od Władysława Lokietka zezwolenie na lokowanie miasta na prawie 
,niemieckim (Dworzaczek 1971, s. 78). Istniały tam wówczas trzy osady. 
N a terenie Tarnowa Wielkiego wzniesiono miasto, natomiast na terenie
>>>
236 


Anna Marciniak-Kajzer 


Tarnowca (Tarnowa Małego) powstał zamek. Wybudowano go na górze, 
zwanej obecnie Górą Świętego Marcina. W 1331 roku została poświęcona 
kaplica zamkowa, a z roku 1342 znane są pierwsze dokumenty wystawione 
przez Spycimira na zamku. Zamek ten, aż do drugiej połowy XVI wieku był 
główną rezydencją Tarnowskich, którzy przebudowali go w drugiej połowie 
XIV wieku i w XV wieku. Za czasów hetmana Jana Tarnowskiego był jedną 
z najwspanialszych rezydencji renesansowych (Dworzaczek 1971, s. 19-80; 
Guerquin 1974, s. 286). Zamek ten był wielokrotnie badany przez arche- 
ologów; już w 1909 roku wstępne rozpoznanie przeprowadzili M. Wawrze- 
niecki iW. Demetrykiewicz (Wawrzeniecki 1913, s. 337), w 1939 roku badał 
go G. Leńczyk (1983, s. 32), w latach 1963-1969 A. Zaki z M. Nowosad- 
Grylową (Żaki 1965; Żaki, Nowosad-Grylowa 1966, s. 239-243), a od roku 
1979 badania (z przerwami) prowadzi E. Dworaczyński (lA 1982, s. 259- 
260; 1983, s. 183-184; 1984, s. 217; 1986, s. 182; 1987, s. 203). Niestety, wy- 
niki badań nie zostały opublikowane, choć rozmiary prac ziemnych można 
uznać za wystarczające do wstępnego opracowania. 
Obok Tarnowa jedną z najwcześniejszych siedzib miał Spycimir w Kra- 
kowie. Już w 1334 roku król Kazimierz darował mu dom murowany 
znajdujący się przy ul. Św. Franciszka (obecnie Bracka), w uznaniu jego 
zasług z czasów wojny z Krzyżakami. Dom ten należał uprzednio do wójta 
krakowskiego Henryka i został mu odebrany za przestępstwo obrazy maje- 
statu (Dworzaczek 1971, s. 81). Siedziba ta pozostawała w rękach rodziny 
przynajmniej do 1626 roku. Była to murowana wieża mieszkalna, którą 
Spycimir znacznie rozbudował (Liniecki 1988). Następnym po Tarnowie 
zamkiem, który wybudował również Spycimir jest Melsztyn. W 1347 roku 
kupił on wieś Charzewice nad Dunajcem i wkrótce potem wybudował na 
lewym, wysokim brzegu rzeki zamek. Nie stał się on ośrodkiem miejskim, 
lecz pozostał warowną siedzibą możnowładczą zwaną z niemiecka Melstein. 
Prac wykopaliskowych na tym obiekcie nie prowadzono (Guerquin 1974, 
s. 195-196; Leńczyk 1983, s. 24). 
Najważniejszą gałęzią Leliwitów byli Tarnowscy, odnoszący na prze- 
strzeni dziejów największe sukcesy. Omówiliśmy już ich gniazdo rodzinne 
- Tarnów, teraz będzie mowa o innych ich siedzibach. Jedną znajstarszych 
były Bełżyce, w posiadaniu Tarnowskich przynajmniej od 1344 roku. W 
1416 roku wzmiankowany jest zameczek castriolum (Kuraś 1983, s. 27), 
który przetrwał do naszych czasów, choć całkowicie przebudowany w 
1942 roku; brak badań archeologicznych nie pozwala na rekonstrukcję jego 
pierwotnego wyglądu (Kiryk 1972, s. 93-169; Guerquin 1974, s. 87). 
W drugiej połowie XV wieku rodzina Tarnowskich rozpadła się na dwie 
linie: starszą, piszącą się na Wielowsi, Rzemieniu i Krzyżu i młodszą, z
>>>
Z badań nad siedzibami Leliwitów - rezydencje hetmana... 


237 


której pochodził hetman Jan Amor Tarnowski. Starsza linia, oprócz już 
wymienionych, posiadała rezydencje w Zborowie, Dzikowie, Chrobrzu, Klo- 
nowej, a także przez krótki czas w Głuchowie, Kępnie i Lęce Opatowskiej. 
Po tym "rodzinnym" wstępie zaprezentuję rezydencje hetmana Jana 
Amora Tarnowskiego. Urodził się on w 1488 roku i około roku 1522 został 
kasztelanem wojnickim. W roku 1527 otrzymał urząd wojewody ruskiego, 
w latach 1527-1559 (z trzema przerwami) był hetmanem koronnym, od 
1535 roku wojewodą krakowskim, a od 1536 roku kasztelanem krakowskim. 
Pełnił również funkcje starosty sandomierskiego, lubaczowskiego, chmiel- 
nickiego, stryj ski ego i dolińskiego. Jego pierwszą żoną była Barbara z 
Tęczyna, córka Mikołaja herbu Topór, wojewody ruskiego, drugą Beata 
Odrowążówna ze Sprowy, córka Jana herbu Odrowąż, również wojewody 
ruskiego. Trzecią żoną była Zofia Szydłowiecka, córka Krzysztofa herbu 
Odrowąż, kasztelana krakowskiego. Miał kilkoro dzieci, lecz tylko dwoje 
przeżyło ojca zmarłego w 1561 roku: córka Zofia i syn Krzysztof (Dwo- 
rzaczek 1985). Za życia hetmana rodzina osiągnęła największe znaczenie. 
Dziedziny jego rozrzucone były w trzech województwach: sandomierskim, 
krakowskim i ruskim. Pięć miast i nieco ponad 120 wsi stanowiło największą 
w całej Koronie fortunę, ustępując jedynie niektórym latyfundiom duchow- 
nych. Trzymał hetman również w tych województwach, a także w bełzkim 
i podolskim pokaźną liczbę królewszczyzn (około 10 miast i również po- 
nad 120 wsi; Dworzaczek 1985, s. 218). Jan Amor miał kilka ulubionych 
rezydencji, z których większość sam wybudował. Zestawienie listów pisa- 
nych przez niego z poszczególnych miejscowości pokazuje, że stosunkowo 
najczęściej bywał w starościńskim zamku w Sandomierzu, jak również w 
stolicy. Z prywatnych siedzib zdecydowanie najbardziej ulubioną była 
Wiewiórka, natomiast w rodowym Tarnowie bywał dość rzadko (Dworza- 
czek 1985, s. 259). Wieś Wiewiórka dostała się Tarnowskim jako wiano Bar- 
bary z Rożnowa, matki hetmana. Nie wiemy kiedy Tarnowski wybudował 
tu swoją rezydencję. W 1547 roku konsekrowano natomiast wybudowaną 
przez niego drewnianą kaplicę pod wezwaniem św. Katarzyny (Dworza- 
czek 1985, s. 239). Weryfikacyjne badania archeologiczne przeprowadzono 
w Wiewiórce w 1961 roku. Na ,niewielkim wzniesieniu na wschód od drogi 
Dębica-Radomyśl Wielki odkryto pozostałości dworu obronnego. Fosa sze- 
roka na 7 m i głęboka obecnie na 2-3 m otacza niewielkie wzniesienie w 
kształcie kwadratu, o boku około 30 m. N a powierzchni nie widać śladów 
dawnej zabudowy. W trakcie badań stwierdzono od strony zachodniej ist- 
nienie małego wału ziemnego, którego obecnie już nie ma. N a podsta- 
wie znalezionych fragmentów ceramiki naczyniowej i kafli piecowych obiekt 
datowano na późne średniowiecze (Kunysz 1968, s. 81-82; Szope 1981, 


.I...
>>>
238 


Anna Marciniak-Kajzer 


s. 130-132). Porównajmy jednak ten suchy archeologiczny opis z niezwy- 
kle barwnym inwentarzem "Dworu Wiewióreckiego" spisanym w 1618 roku: 
"Dwór wielki o siedmi wieżach, gontem pobity, rynny dobre, około niego 
rów głęboki otarabowany p
 obu stronach. Most przez rów pod dachem 
gontowym. Ganek pośrodku jego, tymże dachem s powietrznikami. Zwód 
na czopach żelaznych, wrzeciądz, skobel. Parkan wokoło gontami pobity na 
czterech rogach baszteczki cztery gontem pobite". Potem następują opisy 
izb, które przeważnie mają "drzwi fladrowe z zamkiem, kluczem, antabą, 
klamką, odrzwia malowane, piec kaflowy polewany...", okna często z malo- 
wanymi błonami szklanymi i żelaznymi kratami. Wśród sprzętów zdarzają 
się i "ławy koliste". "W Sali Wielkiej tarcicami położonej jest strop sto- 
larskiej roboty składany". Ganki i schody mają "poręcze s balasami", a 
jedna z komnat nawet "posadzkę polewaną". Opisano również pomieszcze- 
nia bardziej intymne i w tym czasie nie tak jeszcze często spotykane: "do 
wychodku drzwi fladrowe, antaba, okno z błoną, priwet n"a kształt szafy, 
drzwi dwoje". Od śmierci hetmana minęło już 57 lat i czas dał znać o so- 
bie: "piwnic pięć do nich wchod s balasami, drzwi powyrywane tylko dwoje 
zawieszone wrzeciądzmi i skoblami, z tych piwnic są drzwi do baszteczek 
narożnych, w których dwóch po trzy komnaty jedna na drugiej" (APK Bu- 
dowanie, s. 89-94). Jest to tylko fragment opisu dworu, który prezentować 
się musiał niezwykle okazale, nic też dziwnego, że z biegiem lat hetman 
coraz częściej tu przebywał i tutaj zmarł. 
Inną rezydencją Jana Tarnowskiego były Wierzchosławice, zakupione w 
1481 roku przez jego ojca. Hetman nie był chyba zbytnio przywiązany 
do tej posiadłości, gdyż w 1539 roku oddał ją wraz z innymi wsiami 
jako dożywotnią dzierżawę wojskiemu chełmskiemu Stanisławowi Rzeszow- 
skiemu. Przy tej okazji wzmiankowany jest dwór obronny(?) - forta- 
licium (Dworzaczek 1985, s. 219, 229-230; Sikora b.r.w., s. 62-64). W 
Wierzchosławicach nie prowadzono badań wykopaliskowych. Poszukiwania 
reliktów dworu wykazały, że jedyne miejsce, na którym takowe mogły się 
znajdować zostało całkowicie zalane betonem i urządzono tam składowisko 
obornika. Jest to niewielkie wzniesienie otoczone podmokłymi łąkami i cie- 
kiem, znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań folwarku z 
początku XX wieku. W tej sytuacji teren ten będzie przez czas dłuższy 
niedostępny penetracji archeologów. 
Obiektem, któremu hetman Jan Tarnowski poświęcił wiele czasu i 
pieniędzy był Rożnów. Dostał się on w ręce hetmana jako spadek po 
matce Barbarze z Rożnowa, wnuczce Zawiszy Czarnego z Grabowa herbu 
Sulima. Zamek w Rożnowie na cyplu otoczonym zakolem Dunajca (obe- 
cnie Zalew Rożnowski) wzniósł zapewne około połowy XIV wieku Michał,
>>>
Z badań nad siedzibami Leliwitów - rezydencje hetmana... 


239 


herbu Gryf lub jego syn Piotr Rożen. W 1426 roku kupił zamek Zawi- 
sza Czarny (Dworzaczek 1985, s. 239; Kołodziejski 1994, s. 170-171). Do 
naszych czasów pozostały z niego jedynie fragmenty muru obwodowego i za- 
budowy wewnętrznej. Średniowieczne zamczysko położone na skale, wobec 
całkowicie zmienionej strategii i techniki wojennej, w XV wieku straciło 
już swoje znaczenie militarne. Z racji położenia nie była możliwa jaka- 
kolwiek jego rozbudowa. Prawdopodobnie dlatego hetman około połowy 
XVI wieku rozpoczął budowę nowej warowni u stóp wzgórza zamkowego, 
nad samym Dunajcem. Wydaje się, że miało to być regularne założenie 
z narożnymi umocnieniami w kształcie beluardów, będących prototypem 
bastionów (Bogdanowski 1968; Guerquin 1974, s. 256-257). Do naszych 
czasów zachował się beluard w części południowo-wschodniej domniema- 
nego założenia, wzniesiony z ciosów kamiennych na planie wydłużonego 
pięcioboku, nakryty sklepieniem kopulastym. Ściany zwieńczone są wydat- 
nym gzymsem z machikułami i poprute strzelnicami. Beluard łączy się mu- 
rem z piętrowym budynkiem bramnym, wybudowanym w XVII lub dopiero 
w XVIII wieku. Beluard Tarnowskiego jest jednym z najwcześniejszych za- 
bytków fortyfikacji nowożytnych w Polsce (Gruszecki 1962, s. 242). Być 
może ten nowoczesny zamek mial być ilustracją teoretycznych zaleceń za- 
wartych w traktatach "Consilium rationis bellicae", których autorem był 
hetman (Tarnowski 1858; 1879). Dziś wiemy jednak, że nie został on nigdy 
ukończony (Kruczek 1988). 
Kolejna znacząca posiadłość Tarnowskich to Gorliczyna. Jednak i w 
tym przypadku dysponujemy jedynie pośrednimi dowodami jej istnienia. 
Są to głównie dokumenty spisane w Gorliczynie. Pierwszy to przywi- 
lej z 1429 roku wystawiony przez Spytka Tarnowskiego, zezwalający na 
założenie cechu kuśnierskiego w Przeworsku (Dworzaczek 1971, s. 231). 
Była to również jedna z ulubionych siedzib hetmana, w której datowal on 
swoje listy. W 1537 roku gościł w Gorliczynie króla Zygmunta Starego 
w drodze na pospolite ruszenie pod Trembowlą. Również tutaj w roku 
1555 odbył się ślub syna Jana Krzysztofa z Zofią Odrowążówną; uroczy- 
stości weselne trwały osiem dni (Dworzaczek 1985, s. 318-319). 
usiała to 
być więc okazała rezydencja, w której pomieścić się mógł orszak królewski, 
i która swym splendorem dodawala blasku zaślubinom dzieci pierwszych 
rodów Rzeczypospolitej. Gorliczyna była po śmierci hetmana rezydencją 
Jana Krzysztofa, a po jego bezpotomnej śmierci przeszła w ręce siostry 
Zofii, zamężnej z księciem Konstantym Ostrogskim. Niestety, w Gorliczy- 
nie nie prowadzono badań archeologicznych, nie wiemy więc gdzie szukać 
pozostałości tej rezydencji. 
Kolejną siedzibą, w której hetman przebywał dość często był Osiek w 


l.
>>>
240 


Anna Marciniak-Kajzer 


województwie sandomierskim. Była to jednak królewszczyzna i nie wiemy 
nic o fundacjach Tarnowskiego w tej miejscowości. Pierwsza wzmianka o 
dworze "curia nostra in Osiek" pochodzi już z dokumentu Leszka Czar- 
nego z 1284 roku (KDM 1876, s. 130). Obecnie na mocy tradycji wskazuje 
się, że na miejscu dawnego zamku stoi parterowy dom mieszkalny. Po- 
bieżny ogląd użytkowanej przez właścicieli sklepionej kolebkowo piwnicy 
pozwolił stwierdzić, że prawdopodobnie pochodzi ona dopiero z XVII lub 
XVIII wieku. Gospodarze twierdzą jednak, że obok nieco niżej posado- 
wione są inne piwnice, zasypane przy okazji budowy drogi. Badania arche- 
ologiczne nie były tu prowadzone i nie możemy stwierdzić, gdzie znajdował 
się dawny zamek królewski a zarazem rezydencja hetmana. A musiała to 
być rezydencja przestronna, gdyż tu w 1543 roku gościł dwór królewski 
uciekający z Krakowa przed szerzącą się tam zarazą. W 1556 roku bawił tu 
Frycz Modrzewski pisząc czwartą księgę słynnego traktatu "De Republica 
emendanda", a w 1558 roku hetman zwołał do Osieka zjazd rodzinny. Po 
śmierci Jana Tarnowskiego Osiek wraz z całą królewszczyzną sandomierską 
trzymał Jan Krzysztof (Dworzaczek 1985, s. 208, 273, 363). 
Nieco więcej wiadomości mamy na temat Połańca, następnej królew- 
szczyzny, w której hetman często przebywał. Wzmianka o grodzie w 
Połańcu "castro Polanc" pochodzi już z 1285 roku z dokumentu Leszka 
Czarnego (KDM 1876, s. 130). W 1507 roku Tatarzy spalili miasto i być 
może wtedy zniszczono stary gród. Z późniejszych źródeł wiemy, że Tar- 
nowski wystawił tu dwór i został w 1548 roku skwitowany z wydatków 
na tę budowę (Dworzaczek 1985, s. 243). Z 1585 roku pochodzi opis 
"Dwór w Polanczu wielki i budowanie jego". Wśród zabudowań usytuo- 
wanych w oparkanionym podwórzu zamykanym wrotami z furtą wyróżniał 
się swoją bryłą okazały "dwór wielki krzyżowy", dwukondygnacyjny, o bo- 
gatym rozplanowaniu wnętrza. Na parterze znajdowały się: wielka sień, 
cztery komory, izba i komnata, a na górze sala wielka, izba wielka, kom- 
nata większa, komnata mała i mała izdebka. Dwór po prawie czterdzie- 
stu latach od wybudowania nie prezentowal się tak dobrze jak podobna 
Wiewiórka: "Wszystek bardzo upadł w ziemię, potrzebuje poprawy, pobicie 
na nim bardzo niedobre" (AGAD ASK, mkf. 2870). Relikty owego dworu 
i wcześniejszego grodu kryje w sobie grodzisko nazywane przez miejscową 
ludność "Okopem". Znajduje się ono na brzegu dzisiejszego koryta Czarnej, 
około 200 m od jej ujścia do Wisły. Jest znacznie zniszczone przez wał prze- 
ciwpowodziowy, który przechodzi przez majdan. Badania wykopaliskowe 
prowadził tutaj w latach 1966-1967 J. Okulicz i w latach 1977-1978 E. Twa- 
rowska (Sprawozdania w archiwum WKZ w Tarnobrzegu). W wyniku tych 
prac stwierdzono, że gród funkcjonował od XI do początków XIII wieku.
>>>
Z badań nad siedzibami Leliwitów - rezydencje hetmana... 


241 


Zanotowano również, że pod darnią zalega warstwa z ceramiką datowaną 
od XV do XVIII wieku. Tak więc drugi epizod użytkowania obiektu nie 
wzbudził większego zainteresowania badaczy i stąd tak nikłe wiadomości na 
jego temat. Prawdopodobnie szachulcowy, nie podpiwniczony (jak wynika 
z opisu) dwór nie pozostawił chyba zbyt wyraźnych śladów w warstwach 
ziemnych i mogły one ujść uwadze badaczy, lub też zostały całkowicie zni- 
szczone przy sypaniu wału przeciwpowodziowego. Na szczęście pozostał 
opis, na podstawie którego możemy zrekonstruować wygląd dworu wybu- 
dowanego przez Tarnowskiego. 
Kolejnym obiektem, któremu hetman poświęcił dużo czasu i starań był 
królewski zamek w Przyszowie. Wybudował go prawdopodobnie przed 
1358 rokiem Kazimierz Wielki (Długosz 1863-1864, t. 2, s. 366-367). Tar- 
nowski w obliczu zagrożenia tureckiego podjął się ufortyfikowania zamku 
"dotąd przez naturę samą ubezpieczonego". Jak pisał monografista Przy- 
szowa W. Gaj-Piotrowski (1979, s. 240) "Całe to przedsięwzięcie prowadził 
hetman z ogromnym rozmachem i według najnowszych założeń architek- 
tury obronnej" . Korzystając z doskonałych pod względem obronnym 
warunków naturalnych wzniósł niemal wyłącznie fortyfikacje drewniane. 
Rozpoczęto od pogłębiania fos wokół wzgórza, których ślady są czytelne 
w terenie do dzisiaj. Cały obszar zamkowego wzniesienia podzielono na 
dwie części. Jedna o niższej zabudowie tworzyła podzamcze, spełniając 
funkcje administracyjno-służebne, druga stanowiła właściwy zamek. Ten 
z kolei składał się z budowli drewnianych "spierających się na parka- 
nie z dębiny nasypanym ziemią i gontami pobitym", wierzchem którego 
biegł chodnik zwany "gankiem", oraz ze "średniego zamku", do którego 
zaliczały się "gmachy murowane", w tym jeden z drewnianą nadbudówką 
piętrową (AGAD Inwentarz; AGAD Summariusz). Analiza opisu ganków 
koronujących wewnętrzy parkan, czyli narys drewniano-ziemnych umoc- 
nień, zdaje się wskazywać na czworoboczne rozplanowanie zabudowy. Być 
może jest to kolejny przykład wprowadzenia przez Tarnowskiego w życie 
teoretycznych prawideł sztuki fortyfikacji. Dzięki dwóm opisom lustracyj- 
nym zamku z XVI wieku wiemy jak on wyglądał. Nie możemy jednak tej 
wiedzy zweryfikować wynikami badań archeologicznych, ponieważ ich nie 
prowadzono. 
N ależy wspomnieć jeszcze, że hetman był założycielem miast Tarnopola 
i Tarnogóry, a także obwarował Jarosław i odbudował tamtejszy zamek. Do 
wyjaśnienia pozostaje sprawa posiadania przez hetmana rezydencji w Tu- 
dorowie, Tursku Małym i Radomyślu. Na tym można zakończyć wyliczanie 
najważniejszych hetmańskich rezydencji, zdając sobie jednak sprawę jak 
- niepełna jest ta lista. Piastując przez całe życie ważne urzędy państwowe,
>>>
242 


Anna Marciniak-Kajzer 


związany był przecież z wieloma królewszczyznami i królewskimi zamkami. 
Rezydencje możnowładcze są często przedmiotem penetracji archeo- 
logów, zwykle jednak kolejność jest taka, że przystępując do badań kon- 
kretnego zamczyska czy grodziska przeprowadza się jednocześnie kwerendę 
historyczną. W przedstawionej przeze mnie pracy rzecz ma się nieco ina- 
czej. Studia swe rozpoczęłam od zarejestrowania informacji o założeniach 
obronnych i obronno-rezydencjonalnych Leliwitów. Teraz poszukuję ich 
pozostałości w terenie, weryfikując tym samym dane zawarte w źródłach 
pisanych. Celem pracy jest jednak poznanie wszystkich siedzib tej rodziny, 
niezależnie od tego czy zachowały się ich materialne pozostałości, czy też 
wiemy o nich jedynie z przekazów. Pozwoli to na ocenę potrzeb i możliwości 
inwestycyjnych całego rodu i poszczególnych jego przedstawicieli. 


Literatura 


Wykaz skrótów: 
AGAD ASK 


- Archiwum Główne Akt Dawnych, Dwór w Polanczu wielki 
i budowanie jego, Archiwum Skarbu Koronnego, mkf. 2870, 
p. 128-129 v. 
AGAD Inwentarz - Archiwum Główne Akt Dawnych, lnwentarz dochodów 
starostwa sandomierskiego... w 1567 roku uczyniony, Lu- 
stracje Dz. XVIII, syg. 68, s. 22-24. 
AGAD Summariusz - Archiwum Główne Akt Dawnych, Summariusz do- 
chodów starostwa sandomierskiego, Inwentarz starostwa z 
1586 roku, Lustracje Dz. XVIII, syg. 69, s. 84, 133-135, 
269-270. 
- Archiwum Państwowe w Krakowie, Budowanie dworu 
Wiewióreckiego, Podhorce II, nr 302, s. 89-94. 
- Informator Archeologiczny, Warszawa. 


APK Budowanie 


lA 


Bogdanowski J. 
1968 Zagadka beluardu w Rożnowie, Sprawozdania z posiedzeń Komisji Na- 
ukowej PAN, Oddział w Krakowie, t. 12, z. 1, s, 375-378. 


Długosz J. 
1863-1864 Liber beneficiorum Dioecesis Cracoviensis, t. 1-3, [w:] Opera Omnia, 
wyd. A. Przeździecki, t. 7-9, Kraków. 
Dworzaczek W. 
1959 Genealogia, Warszawa. 
1971 Leliwici Tarnowscy, Warszawa.
>>>
Z badań nad siedzibami Leliwitów - rezydencje hetmana... 


243 


1985 Hetman Jan Tarnowski, Warszawa. 
Gaj-Piotrowski W. 
1979 Królewski zamek w Przyszowie w rejonie Stalowej Woli-Rozwadowa, 
[w:] Prace i Materialy z Badań Etnograficznych, Rzeszów, s. 226-266. 
Gruszecki A. 
1962 Bastionowe zamki w Małopolsce, Warszawa. 
Guerquin B. 
1974 Zamki w Polsce, Warszawa. 
Kiryk F. 
1972 Z badań nad urbanizacją Lubelszczyzny w dobie Jagiellońskiej, Rocznik 
Naukowo-Dydaktyczny WSP w Krakowie. Prace Historyczne, t. 6, 
z. 43, s. 93-169. 


KDM 
1876 Kodeks Dypolomatyczny M alopolski, wyd. F. Piekosiński, t. 1, Kra- 
ków. 
Kołodziejski S. 
1994 Średniowieczne rezydencje obronne możnowładztwa na terenie wo- 
jewództwa krakowskiego, Kraków. 


Kruczek K. 
1988 Rozwój zamkowych elementów obronnych w dorzeczu Górnej Wisly 
na przykładach badanych przez PAK PP PKZ Oddział w Krakowie, 
[w:] Badania archeologiczne PKZ, Studia i Materialy, Warszawa, 
s. 179-191. 


Kunysz A. 
1968 


Grodziska w województwie rzeszowskim, Materiały i Sprawozdania 
Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego, 1966, Rzeszów, s. 25-89. 


Kuraś S. 
1983 (oprac.) Słownik historyczno-geograficzny województwa lubelskiego w 
średniowieczu, [w:] Dzieje Lubelszczyny, t. 3, Warszawa. 


Leńczyk G. 
1983 Katalog grodzisk i zamczysk z terenu Malopolski, oprac. S. Kołodziej- 
ski, Kraków. 


Liniecki T. 
1988 Dom wójta Henryka w wieku XIII w Krakowie, Kwartalnik Architek- 
tury i Urbanistyki. Teoria i Historia, t. 33, z. 4, s. 287-297.
>>>
244 


Anna Marciniak-Kajzer 


Sikora F. 
b.r. w. Dzieje Wierzchosławic w okresie staropolskim, (maszynopis w redak- 
cji Słownika historyczno-geograficznego województwa krakowskiego w 
Krakowie), Kraków. 


Szope M. 
1981 Grodziska i zamczyska w województwie tarnowskim, Tarnów. 
Tarnowski J. 
1858 Dzieła Jana Tarnowskiego kasztelana krakowskiego i hetmana wielkiego 
koronnego, wyd. K. J. Turowski, Kraków. 
1879 Consi/ium rationis bellicae, Tarnów 1558, przedruk homogr. A. Piliń- 
skiego, Kórnik. 


Urzędnicy 
1990 Urzędnicy małopolscy XII-XV w" red. A. Gąsiorowski, Wrocław. 
Wawrzeniecki M. 
1913 Tarnowiec pod Tarnowem, Ziemia, t. 4, s. 337. 
Żaki A. 
1965 Zamczysko w Tarnowie i perspektywy badań średniowiecznych warowni 
karpackich, Acta Archaeologica Carpatica, t. 7, s. 97-111. 
Żaki A., Nowosad-Grylowa M. 
1966 Wyniki badań zamczyska w TarnoV!ie w 1965 roku, Acta Archaeologica 
Carpatica, t. 8, s. 239-243. 


FROM THE RESEARCH ON THE ABODES 
OF THE LELIWITS: THE RESIDENCES 
OF HETMAN JAN AMOR TARNOWSKI 


Summary 


The study discusses the residences of the most eminent representative of the Le- 
li wit family: of hetman Jan Amor Tarnowski (1488-1561). The pro geni tor and 
creator of the family's power was the castelIan of Cracow, Spycimir (+1356). It 
was him who erected the first ancestral residences in Melsztyn, Tarnów and Cra- 
cow; his sons originated three families: the Melsztyńskis, the Tarnowskis and the 
J arosławskis. Abundantly multiplied, the Tarnowskis were famous for their nu- 
merous foundations. The younger line of the family (in which the hetman was 
born) , apart from the seats mentioned above, possessed residences in Zborów, 
Dzików, Chroberz, Klonowa, and for a short time in Głuchów, Kępno and Lęka 
Opatowska. The hetman himself, who achieved the title of the castelIan of Cracow, 
was a proprietor of an immense fortune comprising 5 towns, 120 villages and a still
>>>
Z badań nad siedzibami Leliwitów - rezydencje hetmana... 


245 


greater number of crown lands held on lease. Jan Amor possessed several residen- 
ces, the majority of which were erected by himself; his favourite one was Wiewiórka. 
Other residences worth mentioning include: Wierzchosławice, Rożnów, Gorliczyna, 
Osiek, Połaniec and Przyszów. Some of these objects do not exist nowadays, being 
known only from written sources. The remains of others have survived in various 
states of preservation. The author of the article attempts to outline the state of 
research on the fortified residences of hetman Jan Amor Tarnowski. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Slovenskij Ustav Pamiatkovej Starostlivosti 
Levola (Słowacja) 


GABRIEL LUKAC 


Zamki graniczne w północno-wschodniej Słowacji 
i ich znaczenie na polsko-węgierskim obszarze 
pogranicznym w średniowieczu 


Północno-wschodnia Słowacja obejmująca południową część podgórza 
środkowych Karpat jest terenem górzystym. Zalesione szczyty Karpat, 
tworzące naturalną granicę geograficzną, od dawna odgrywały ważną rolę w 
procesach etno-kulturowych. Od średniowiecza były też istotnym czynni- 
kiem terytorialnej i politycznej stabilizacji. Z punktu widzenia historyczno- 
komunikacyjnego na obszarze północno-wschodniej Słowacji doniosłe zna- 
czenie miały drogi wodne: Poprad, Torysa, Topl'a, Ondava, które na 
północy Spisu łączyły się z Dunajcem. Od naj dawniej szych czasów, z 
karpackimi przełęczami i dolinami tworzyły sprzyjające warunki dla po- 
wstawania szlaków handlowych biegnących od Morza Śródziemnego i Pa- 
nonii do Morza Bałtyckiego (Pasternak 1928, s. 6; Kapiszewski 1960; Sli- 
vka 1990, s. 85). Ich znaczenie wzrosło w średniowieczu po ustabilizowaniu 
się polsko-węgierskiej granicy i w związku z rozwojem węgiersko-polsko- 
pruskiego handlu (Halaga 1975, s. 142, mapka) oraz dzięki przygranicznym 
kontaktom gospodarczym i kulturalnym między Małopolską a głównymi 
ośrodkami: Spisem, SariSem i Zemplinem (Slivka 1990; Trajdos 1990). 
Od połowy XIX wieku problemem polsko-węgierskiego pogranicza 
interesowało się wielu badaczy polskich, słowackich i węgierskich medie- 
wistów (Janota 1862; Zachorowski 1909; Modelski 1928; Semkowicz 1930; 
. Fekete-Nagy 1934; Bielovodsky 1946; Halaga 1961; 1962; Szymański 1965; 
Beiiko 1968; 1970; 1985; Ruciński 1983). Ich poglądy dotyczące historycz-
>>>
- - 


248 


Gabriel Lukac 


nego rozwoju pogranicza są bardzo zróżnicowane i brak w nich konstruktyw- 
nych ustaleń. Przyczyną tego stanu rzeczy jest - jak sądzimy - zbyt wąskie 
i jednostronne pojmowanie źródeł pisanych, co po części wynika również z 
braku wcześniejszych przekazów; najstarsze pochodzą dopiero z XIII wieku 
i niewiele w nich informacji na temat procesów zasiedlenia i procesów et- 
nicznych na omawianym obszarze. Niezbędne jest zatem sięgnięcie po nowe 
metody badawcze, głównie etnologiczne a zwłaszcza archeologiczne, przy 
współpracy grona specjalistów zarówno ze strony polskiej, jak i słowackiej. 
Dobrym przykładem takiego podejścia są studia krakowskiego archeo- 
loga Michała Parczewskiego nad początkami kształtowania się polsko- 
ruskiej rubieży etnicznej w Karpatach (1991), który na podstawie krytycz- 
nej analizy źródeł archeologicznych i pisanych poddał krytyce dotychcza- 
sowe poglądy w kwestii kształtowania się państw wczesnośredniowiecznych. 
W skazał również na konieczność rozróżnienia historii przodków dzisiej- 
szych grup etnicznych zamieszkujących wschodnią część polskich Karpat 
od okresu, w którym doszło do podziału Słowian na zachodnich i wschod- 
nich (Parczewski 1991, s. 73-75). 
Proces, który doprowadził do powstania państw wczesnośredniowiecz- 
nych i w konsekwencji do ustalenia ich granic był procesem złożonym. 
Na jego przebieg i tempo wpływ miały uwarunkowania zewnętrzne i 
wewnętrzne, w tym także i swoisty konserwatyzm społeczny w pierwszej 
fazie formowania się monarchii wczesnofeudalnych. Podobnie kształtowało 
się wczesnofeudalne państwo węgierskie nawiązujące do przerwanych 
państwowych tradycji wielkomorawskich, którego terytorialne ambicje 
ograniczał wszakże łuk Karpat. Tak jak i państwo polskie do XIII wieku, 
nie było na tyle wewnętrznie' skonsolidowane, aby mogło zabezpieczyć 
granicę na szczytach Karpat. Była ona przekraczana i wcześniej o czym 
świadczą znaleziska wielkomorawskie z drugiej połowy IX wieku nad Du- 
najcem oraz cmentarzysko węgierskie z pierwszej połowy X wieku odkryte 
w okolicy Przemyśla (Parczewski 1992, s. 16). Spostrzeżenia te wskazują 
na polityczno-terytorialną niestabilność północno-wschodniego pograni- 
cza królestwa węgierskiego, które przetrwało aż do końca XII stulecia. 
Skłaniamy się przeto do poglądu, że była to strefa, w której miało miej- 
sce przenikanie wpływów gospodarczych i politycznych, a także kościelnych 
i kulturalnych, zarówno z Polski, jaki i z Węgier (Halaga 1961, s. 202 i 
n.). Nie ulega wątpliwości, że mimo tatarskiego najazdu w 1241 roku, 
który naruszył proces stabilizacji polsko-węgierskiej granicy, na początku 
XIII wieku Spis jako królewski komitat był częścią państwa węgierskiego, 
a w końcu XIII wieku, względnie na początku XIV wieku w większości 
masywu karpackiego ukształtowały się węgierskie granice.
>>>
Zamki graniczne w północno-wschodniej Słowacji i ich znaczenie... 


249 


Obecnie nieco dokładniej zajmiemy się pogranicznymi zamkami i ich 
znaczeniem jako obiektów, które były w bezpośrednim styku z polską 
granicą, co w szerszym ujęciu trafnie opisał M. Slivka (1990). Zamki 
pograniczne w północno-wschodniej Słowacji wznoszone były w miejscach 
dogodnych przejść przez łuk karpacki, gdzie masyw górski przekraczający 
wysokość 500 m n.p.m. ma szerokość tylko 30-45 km, a na odcinku od 
przełęczy lubkowskiej po przełęcz Dunajca nie przekracza 850 m n.p.m. l . 
W okolicy Spisu istniały sprzyjające warunki dla przejść dolinami rzek Po- 
prad i Dunajec. W końcu XIII wieku i na początku XIV wieku zbudo- 
wano zamki Zborov-Makovica, Plavec, L'uboviia oraz znajdujący się obe- 
cnie po polskiej stronie zamek w Niedzicy. Na początku XV wieku sieć 
zamków otoczona była mniejszymi obiektami obronnymi w Stropkowie, 
Bardejovie i Podolincu, które rozwinęły się z umocnionych komór celnych 
przedstawiających stosunkowo niewielkie walory militarne. Najczęściej bo- 
wiem była to wieża otoczona wałem, stąd obiekty te nie pełniły funkcji 
twierdz pogranicznych (szerzej na ten temat pisze Placek 1990, s. 203, 
208). Dlatego też formacji tych nie można uznawać za zamki w dosłownym 
znaczeniu. Ich rola jako satelitarnych form obronnych czasowo była ogra- 
niczona i w przeciągu 1-2 stuleci stały się częściami miejskich obwarowań. 
W źródłach pisanych pod rokiem 1434 wymieniana jest brama królewska 
w Bardejovie, a w nieco późniejszych przekazach uliczka Zamkowa (De- 
jiny Bardejova 1975" s. 51-52 IV, rozdział opracowany przez V. Jan- 
kovica). W Podolincu Jortalicium ochraniało nie tylko tamtejszą komorę 
celną potwierdzoną w źródłach pod rokiem 1356 (Beiiko 1985, s. 144), 
ale spełniało także funkcje wojskowe. W 1642 roku przejęli je pijarzy i 
założyli w nim kolegium (Slivka, Vallaśek 1991, s. 180). Rówież warow- 
nia w Stropkowie powstała z obronnej komory celnej kontrolującej drogę 
w dolinie Ondavy. Z kolei węgierski król Karol Robert założył na miejscu 
starszej królewskiej komory celnej filię komory koszyckiej (Slivka, Vallasek 
1991, s. 204; Beiiko 1985, s. 249), o której po raz pierwszy mowa jest w 
ustawie z 1498 roku jako o komorze "pradawnej" (Halaga 1966, s. 147, 
przypis 57). N a początku XV wieku Imrich z Perina przebudował ja na 
warowny kasztel, który około połowy XVI wieku na skutek dalszej prze- 
budowy, zatracił charakter obronny. Ze wspomnianych obiektów prawdo- 
podobnie stropkowski pełnił funkcje ziemiańskiej, wielkopańskiej siedziby 
rodowej, do której należało ponad 40 wsi. Wiele z nich powstało na pra- 


1 N a fakt ten zwrócił mi uwagę profesor Jan Machnik z krakowskiego Oddziału 
Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, jak również dostarczył mi mapę Karpat z 
. graficznym oznaczeniem wysokości 500 m n.p.m., za co serdecznie Mu dziękuję.
>>>
- 


250 


Gabriel Lukac 


wie niemieckim tyczącym się zasiedlania terenów wiejskich (Benko 1985, 
s. 257-273). 
Pograniczne zamki Zborov-Makovica, Plavec, L'ubovna i Niedzica w 
porównaniu z miejskimi fortalicjami były rzeczywistymi twierdzami, co 
miało wpływ nie tylko na ieh wielkość, ale również na rolę jaką spełniały. 
Poza podstawową funkcją wojskową, były często siedzibami rodowymi, 
głównymi siedzibami ochrony komunikacji lądowej i wodnej, mostów i 
brodów, skąd kierowano budową dróg i zapewniano należyte ich utrzyma- 
niej jako pograniczne zamki gwarantowały ochronę granic państwowych, 
granic celnych, a w czasach pokoju pośredniczyły w politycznych, handlo- 
wych i kulturalnych kontaktach. Właściciele zamków Zborov-Makovica i 
Niedzica w znacznej mierze przyczynili się do zasiedlenia pogranicznych, 
rzadko zamieszkałych ziem (szerzej o funkcji zamków zob. Slivka, Vallasek 
1991, s. 50-58; por. też Placek 1990). 
W źródłach pisanych nie znajdujemy informacji o początkach tych 
zamków. Nie przeprowadzono także rozpoznania archeologicznego zamków 
Plavec i Zborov-Makovica, a na zamku w L'ubovna prace wykopaliskowe 
są w toku. Zamek w Niedzicy objęto jedynie wstępnymi badaniami ar- 
cheologicznymi. Nie do końca jest wyjaśniona sprawa własności - zamki 
L'ubovna, Plavec i Zborov-Makovica powstały dzięki fundacji królewskiej 
i dopiero później stały się prywatną własnością. 
N ajstarszym zamkiem w północno-wschodniej części pogranicza jest 
prawdopodobnie Plavec, który zdaniem M. Slivki i A. Vallaska (1991, 
s.174) powstał już w XII wieku w formie niewielkiego fortalicium. Wybudo- 
wany był obok starego przejścia granicznego Plavec-Muszyna. Jego ważna 
rola na granicy polsko-węgierskiej wynikała z położenia geograficznego, 
zabezpieczał bowiem skrzyżowanie ważnych szlaków lądowych biegnących 
niziną Torysy z Kosic przez Presov, i z Levocy, Kezmarku i Starej L'ubovni 
niziną Popradu, dalej przez Nowy Sącz lub Grzybów i Biecz do Krakowa, 
następnie na północ lub do Przemyśla i na wschód (mapa 1)2. Zamek ten 
kontrolował również znaczący odcinek szlaku wodnego na Popradzie z bro- 


2 Szczegółowiej o przebiegu szlaków handlowych w północno-wschodniej 
Słowacji zob. w pracach: Horvath 1955, s. 116-117; Halaga 1965, s. 5-34; 1966, 
s. 147; 1973, s. 3-28; 1975, mapa na s. 142; Rozloznikova 1977, s. 76-77. Najbar- 
dziej dokładnie szlak drogowy we wschodniej Słowacji przedstawiony jest na mapce 
w pracy Slivki (1990, s. 84, ryc. 1). Z polskich badaczy por. Kapiszewski 196Q, 
s. 107-121, a także badania dr inż. Bilskiej-Więcławowicz z Politechniki Krakow- 
skiej omówione w maju 1993 roku w Kosicach, podczas seminarium poświęconemu 
historycznym i etnicznym aspektom euroregionu karpackiego.
>>>
kRAKÓW 
\, 
\ , 
\ , 
\ , 
\ 


e, Bochnia 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
\ 
" 


, 
, 
, 
, 
, 
, 
, 
, 
, 
, 
, 
.. 
..... 
...- 
Nowy S;
:
 


.)-(-)-(.)-(.
. -1 ------ 2 

-3, I-
, 0-5, e-6, )(-7 
, P 50 km 


Mapa 1. Rozmieszczenie średniowiecznych zamków granicznych w p'ółnocno-wschodniej Słowacji. Legenda: 1 - granica państwowa, 2 
- ważniejsze średniowieczne drogi handlowe, 3 - zamek, 4 - gródek (Jortalicium), 5 - komora. celna, 6 - miasto, 7 - przeJęcz, 
BJ - Bardejov, B - Biecz, G - Gorlice, GR - Grybów, H - Humenne, KE - Kosice, KM - Kezmarok, LV - Levoca, MI - 
Michalovce, NS - Nowy Sącz, NT - Nowy Targ, NZ - Nowy Żmigród, PL - Plavec, PR - Przemyśl, PO - Presov, PD - 
Podolinec, PP - Poprad, SV - Spisska Stara Ves, SL - Stara L'ubovila, SP - Spisske Podhradie, ST - Stropkov, ZB - Zborov 
. Map 1. Distribution of medieval borderland castles in north-east Slovakia. Legend: 1 - state frontier, 2 - major medieval merchant 
routes, 3 - castle, 4 - Jortaliciu,m (smalI stronghold), 5 - custom station, 6 - town, 7 - mountain pass, BJ - Bar dejov, B - 
Biecz, G - Gorlice, GR - Grybów, H - Humenne, KE - Kosice, KM - Kezmarok, LV - Levoca, MI - Michalovce, NS - Nowy 
Sącz, NT - Nowy Targ, NZ - Nowy Żmigród, PL - Plavec, PR - Przemyśl, PO - Presov, PD - Podolinec, PP - Poprad, SV 
- Spisska Stara Ves, SL - Stara L'ubovila, SP - Spisske Podhradie, ST - Stropkov, ZB - Zborov
>>>

>>>
Zamki graniczne w północno-wschodniej Słowacji i ich znaczenie... 251 


- dem i przystanią, gdzie przeładowywano towary z wozów na tratwy (Halaga 
1975, s. 110-112). Dlatego nie dziwi fakt, że już w XIII wieku pobierano 
tu myto, po raz pierwszy udokumentowane w 1355 roku (Slivka, VallaSek 
1991, s. 174), i że później powstała tu komora celna, której zamek zapewniał 
ochronę (Halaga 1975, s. 110-111). Ważna rola Plavca wynikała także z 
jego sytuacji majątkowo-prawnej. Stefan V (1270-1272) podarował Arnol- 
dowi ziemię Plavec leżącą niedaleko granicy z Polską, ale już Ondrej III w 
1294 roku zdobył ją ponownie dla majątku królewskiego dzięki wymianie 
Svabovce na Spis. W 1317 roku, jako darowizna Karola Roberta zamek 
znów staje się własnością prywatną, tym razem Filipa Drugheta, znanego 
ze swej lojalności wobec króla (BeIiko 1981, s. 88-89). W 1342 roku, po 
śmierci jego syna Viliama, po raz kolejny staje się własnością królewską i 
zostanie nią aż do 1462 roku kiedy to Maciej Korvin podarował go Imrichovi 
Zapol'skiemu (Slivka, VallaSek 1991, s. 174). 
Niejasne są początki powstania zamku L'ubovIia. Historycy datują 
go na ostatnie dziesięciolecie XIII wieku (Slivka, VallaAek 1991, s. 199), 
aczkolwiek na podstawie ostatnio uzyskanych wyników badań archeolo- 
gicznych mógł on powstać już w pierwszej połowie tego stulecia 3 . W 
końcu XIII i na początku XIV wieku razem z Plavecem otrzymuje go 
Filip Drughet; po śmierci Filipa (1327 rok), jego syn Viliam zwraca w 
1330 roku zamek królowi (Chalupecky 1989). Warto tu przywołać pogląd 
I. Chalupeckego, któ
y uważa, że "majątek w Plavci i zamek w L'ubovni 
były podstawą nawiązywania trwałych kontaktów z Polską". N a zamku 
L'ubovIia często zatrzymywali się węgierscy, a później także polscy władcy. 
W 1392 roku przebywała w nim królowa Maria, a w 1396 roku król Zyg- 
munt, który spotkał się tu w 1412 roku z polskim królem Władysławem 
II Jagiellończykiem. Podobnie jak zamek Plavec, także zamek L'ubovIia 
kontrolował drogi lądowe i wodne w dolinie Popradu, port rzeczny (Halaga 
1975, s. 111) i zapewniał ochronę komory celnej, która miała duże znacze- 
nie, i która często wymieniana jest w źródłach pisanych. Po raz pierwszy 
występuje w 1330 roku w testamencie Viliama Drugheta (Wagner 1774, 
s. 127-131), następnie w dokumencie przywilejów dla miasteczka Hniezdne 
z 1412 roku (Schmauk 1889, s. 181), w rejestrze Kezmarku z lat 1480- 
1498 (Rozloznikova 1977, s. 81 i n.). Jego znaczenie podupadło w cza- 
sach zaboru przez Polskę w latach 1412-1772. Często był miejscem pobytu 
polskich królów i siedzibą, w której odbywały się międzynarodowe rokowa- 
nia między węgierskimi i polskimi posłami. Kasztelania L'ubovIia zawsze 


3Z a tę informację dziękuję autorowi badań P. Rothovi z muzeum w Starej 
. L'ubovni.
>>>
252 


Gabriel Lukac 


była pod wpływem krakowskiego dworu królewskiego i jego pozytywnych 
wartości, co miało znaczenie dla dalszego rozwoju zamku. 
Zamek Niedzica (Dunajec) pojawia się w źródłach pod datą 1325 roku, 
jako majątek synów magistra Kakasa, który na początku XIV wieku podjął 
szeroką akcję osadniczą na prawie niemieckim terenów Zamagurii (Beiiko 
1985, s. 165). Na podstawie testamentu Viliama Drugheta (1330 rok), w 
którym jest mowa o nowo wybudowanym zamku w Niedzicy (Wagner 1774, 
s. 128), historycy datują jego powstanie na początek XIV wieku (Beiiko 
1985, s. 165). Datowaniu temu M. Slivka (1990, s. 91, przypis 53) przeciw- 
stawia XIII-wieczne materiały archeologiczne ujawnione w Niedzicy przez 
polskich badaczy. 
Zamek wybudowano dla ochrony przejścia granicznego na szlaku han- 
dlowym prowadzącym doliną Popradu do Nowego Targu. Jednocześnie 
pozwalał on na kontrolę odcinka drogi wodnej Dunajcem z przystanią 
rzeczną w Spiskiej Starej Wsi (Halaga 1975, s. 111). Inaczej należy inter- 
pretować dokument przywilejów dla sołtysa Fridricha z Huncoviec, który 
miałby potwierdzać istnienie komory celnej na brodzie na Dunajcu w 
1308 roku (Slivka 1990, s. 92). Nie negując istnienia komory celnej w 
tym ważnym miejscu, sądzimy, że dokument ten prawdopodobnie doty- 
czy zwyczajowych praw sołtysa łącznie ze zwolnieniem go od cła w bliżej 
nieokreślonym miejscu (Schmauk 1889, s. 31-32, nr 24). Zamek Niedzica 
gwarantował ochronę tamtejszej komory celnej już od początku XIV wieku, 
lecz znajdowała się ona w Spiskiej Starej Wsi, a najstarsza o niej infor- 
macja znajduje się w rejestrze Kezmarku z lat 1480- 1498 (Rozloznfkova. 
1977, s. 81). Jak już wspomnieliśmy, na początku XIV wieku zamek pełnił 
także ważną funkcję przy zaludnianiu rzadko zamieszkałego Zamaguria, co 
przyczyniło się do stabilizacji granicy państwa. 
Zamek Zborov-Makovica był najbardziej na wschód wysuniętym zam- 
kiem na węgiersko-polskim pograniczu. Pierwsza o nim informacja pocho- 
dzi z 1347 roku, kiedy był już centrum rozwiniętego dominium królewskiego, 
które powstało w wyniku podziału części ziem należących do komitatu za- 
mku Saris (Ratkos 1964, s. 43; Beiiko 1985, s. 222-223). Poglądy histo- 
ryków dotyczące czasu powstania zamku nie są zgodne. F. Ulicny (1984, 
s. 101) odnosi jego początki do połowy XIII wieku. Jak dotychczas nie ma 
żadnych danych archeologicznych, które mogłyby rzucić nowe światło na 
ten problem. Stwierdzić możemy tylko to, że był wybudowany najpóźniej 
na początku XIV wieku w celu ochrony ważnego odcinka granicznego nad 
przełęczami Tylicką, Dujavską i Beskidzką, na skrzyżowaniu szlaków han- 
dlowych biegnących dolinami Topole i Sekcova na północ, do Polski. W
>>>
Zamki graniczne w północno-wschodniej Słowacji i ich znaczenie... 


253 


początkowej fazie z pewnością gwarantował ochronę komory celnej w Bar- 
dejovie, której istnienie po raz pierwszy poświadczone jest w źródle z 
1355 roku (Dejiny Bardejova 1975, s. 50). W 1364 roku zamek na własność 
prywatną wspólnie z arystokracją zdobyli Cudarovcy, którzy kontynuowali 
proces zasiedlania terenu. W 1357 roku dzięki arystokracji makovickiej 
ukazał się po raz pierwszy dokument, w którym na mocy prawa wołoskiego 
zasiedlono Karpaty po stronie słowackiej, a grupa etniczna wołosko-ruska 
usadowiła się w górnym biegu Ondavy (Ratko!; 1964, s. 44 i n.). 
Znaczenie zamku jako pogranicznej twierdzy wojskowej uległo pomniej- 
szeniu w XV wieku podczas wojny węgiersko-polskiej. W wyniku tych 
walk arystokracja makovicka poniosła znaczne straty, a żywioł wołosko- 
ruski mógł swobodniej przenikać do tego regionu. Arystokracja mako- 
vicka posiadała jednak wyjątkową pozycję nie mającą odpowiednika w 
węgierskim systemie. 
Wybudowanie zamku Zborov-Makovica w pobliżu starszej gminy 
Smilno udokumentowanej w 1269 roku jako własność Tekulovcóv (Beiiko 
1985, s. 222), zakończyło rozbudowę systemu pogranicznego węgierskiego 
królestwa na wschodniej granicy z Polską. 


*** 


Celem naszej wypowiedzi było zasygnalizowanie niektórych problemów 
związanych z kształtowaniem się pogranicza jako zjawiska o odniesieniach 
politycznych, gospodarczych, społecznych i etnicznych. Wskazano także na 
niezbędność kontynuowania bardziej kompleksowych badań historycznych 
zmierzających do wyjaśnienia wielu jeszcze spornych kwestii. 


Z języka słowackiego przełożyła Violetta Mróz 


Literatura 


Beiiko J. 
1968 Problem pravosti podol{neckej listiny z roku 1244, Slovenska archivi- 
stika, t. 3, nr 2, s. 314-329. 
1970 Os{dlenie severneho Spisa do polo vice 14. starocia, Historicke st1idie, 
t. 16, s. 161-189. 
1981 Listina z roku 1901 na Plavec. Diplomaticka a historickd hodnota, 
Slovenska archivistika, t. 16, nr 2, s, 82-93. 
1985 Os{dlenie severneho Slovenska, Kosice. 


""--
>>>
254 


Gabriel Lukac 


Bielovodsky A. 
1946 Severnf hranice Slovenska, Bratislava. 
Chalupecky I. 
1989 Hrad L 'uboviia, Martin. 
Dejiny Bardejova 
1975 Dejiny Bardejova, Kosice. 
Fekete-Nagy A. 
1934 A Szepesseg teruleti es tarsadalmi kialakultisa, Budapest. 
Halaga O. R. 
1961 Hospodarsko-spololensky vyvoj 8arisa a Spisa ako ,pohranilia v 12. a 
19. storoli, Nove obzory, t. 3, s. 200-220. 
1962 Sol'ne hrady v Potis{ a ranoJeudalne pohranicie, Nove obzory, t. 4, 
s.77-107. 
1965 Porta Poloniae w kwestii szlaków karpackich we wczesnym średniowie- 
czu, Acta Archaeologica Carpathica, t. 7, nr 1-2, s. 5-34. 
1966 'Spojenia slovenskych miest s Pol'skom a Rusou do 16. storocia, Hi- 
storicke stlidie, t. 11, s. 139-165. 
1969 Pociatky dial'koveho obchodu cez stredne Karpaty a kosickeho prava 
skladu, Historica Carpatica, t. 1, s. 3-28. 
1975 Kosice-Balt l. Vyroba a obchod v styku vychodoslovenskych miest s 
Prusko m (1275-1526J, Kosice, 


Horvath P. 
1955 Obchodne styky Levole s Pol'skom v druhej polovici XVI. storolia, 
Historicke stlidie, t. 1, s. 105-145. 


J anota E. 
1862 Bardyjów. Historyczno-topograficzny opis miasta i okolicy, Kraków. 
Kapiszewski H. 
1960 Droga z Panonii do Polski w roku 996, Acta Archaeologica Carpathica, 
t. 2, nr 1-2, s. 107-121. 
Modelski T. E. 
1928 Spory o poludniowe granice diecezji krakowskiej od strony Spisza 
(XIII-XVIII w.) z mapą, Zakopane. 


Parczewski M. 
1991 Początki kształtowania się polsko-ruskiej rubieży etnicznej w Karpa- 
tach, Kraków.
>>>
Zamki graniczne w północno-wschodniej Słowacji i ich znaczenie... 


255 


1992 Geneza Lemkowszczyzny w świetle wyników badań archeologicznych, 
[w:] Lemkowie w historii i kulturze Karpat, Rzeszów, s. 11-25. 
Pasternak J. 
1928 Ruski Karpaty v archeologii, Praha. 
Placek M. 
1990 Fortifikace ke kontrole a zajisten{ stredovekych komunikac{, Archaeo- 
logia historica, t. 15, s. 203-216. 


Ratkos P. 
1964 


Vznik a osidlenie makovickeho hradneho panstva do zaliatku 17. 
storolia, [w:] Prispevky k dejinam vychodneho Slovenska, Bratislava, 
s. 39-54. 


Rozloznikova. V. 
1977 Tridsiatkovy register mesta Kezmarku z rokov 1480-1498. K slo- 
vensko-pol'skym obchodnym stykom, Slovenska. archivistika, t. 12, nr 2, 
s. 67-94. 


Ruciński H. 
1983 Prowincja saska na Spiszu do 1412 roku, Białystok. 
Semkowicz W. 
1930 Granica polsko-węgierska w oświetleniu historycznym, Kraków. 
Schmauk M. 
1889 Supplementum analectorum teTrae Scepusiensis, pars II, Spisske Pod- 
hradie. 


Slivka M. 
1990 Stredoveka cestna siet' na Slovensku a jej determinanty, Slovenska. 
numizmatika, t. 11, s. 83-112. 
Slivka M., ValIaSek A. 
1991 Hrady a hradky na vychodnom Slovensku, KoSice. 
Szymański J. 
1965 W sprawie badań nad średniowiecznymi granicami w Karpatach pol- 
skich, Acta Archaeologica Carpathica, t. 7, nr 1-2, s. 35-68. 
Trajdos T. M. 
1990 Spiszacy na Akademii Krakowskiej w XV w., [w:] Społeczeństwo Polski 
średniowiecznej, t. 4, Warszawa, s. 296-357. 


Ulicny F. 
1982 Vznik hradov v Sarisi, Nove obzory, t. 24,s. 95-111.
>>>
256 


Gabriel Lukac 


Wagner C. 
1774 Analecta Scepusii sacri et proJani I, Viennae. 
Zachorowski S. 
1909 Węgierskie i polskie osadnictwo Spiszu do połowy XIV wieku, Kraków. 


THE BORDERLAND CASTLES IN THE NORTH-EASTERN 
SLOVAKIA AND THEIR SIGNIFICANCE 
IN THE POLISH-HUNGARIAN BORDERLAND 


Summary 


The north-eastern Slovakia is a mountainous region spreading in the southern 
piemont of the central Carpathians. The wooded Carpathian ridges, constituting 
a natural geographical boundary, have played an important role in the ethnic 
and cultural processes since the primeval times. Starting from the Middle Ages 
they also constituted a significant stabilizing factor of the territorial and political 
processes. The streams of the historical communication import ance, as Poprad, 
Torysa, Topl'a, Ondava and Dunajec, which is contiguous to the North-Spis region, 
rise in the discussed area in the north-eastern Slovakia. From the prehistoric 
times, together with the Carpathian passes and saddles they created favourable 
conditions for tracing out long-distance merchant routes from the Mediterranean 
region to Pannonia and the Baltic region. 
In the Middle Ages after the stabilization of the Polish-Hungarian frontier 
their significance increased as the result of the development of the Hungarian- 
Polish-Prussian trading. It was also the effect of the borderland economic and 
cultural contacts between Little Poland and the comitats or the counties of Spis, 
Saris and Zemplin abutting on it. The development of territorial states of early 
feudal character and subsequent creation of frontiers was a complex process. The 
territorial and political instability of the north-eastern borderland of the Hunga- 
rian Kingdom continued until the end of the 12 th century. 
That is the reason why we also endorse the opinion about the borderland 
confinium that represented the clash zone of the political, economic, religious and 
cultural influences from Poland as well as from Hungary. 
There is no doubt that in spite ofthe Tatar invasion of 1241, which impeded the 
Polish-Hungarian frontier stabilization process, S'pis as the royal comitat formed 
the constituent part of the Hungarian state in the beginning of the 13 th century; by 
the end ofthe 13 th or perhaps the beginning ofthe 14 th century the construction of 
the Hungarian frontier facilities had been completed also in the Saris and Zemplin 
part of the Carpathian ridge. 
The borderland castles in the north-eastern Slovakia were constructed in the 
most passable part of the Carpathians, where the mountain range of 500 m above 
the sea level is only 30-45 km wide, and in the section from the Lupkovsky pass to 
the Dujava pass it does not exceed 850 m above sea level. The valleys of the rivers
>>>
Zamki graniczne w północno-wschodniej Słowacji i ich znaczenie... 


257 


Poprad and Dunajec created favourable conditions for crossing the borderland in 
Spis. In the end of the 13 th and in the beginning of the 14 th century the folIowing 
castles were constructed in these parts: Zborov-Makovica, Plavec, L'uboviia and 
Nedeca, which is to be found on the Polish territory at present. In the beginning 
of the 15 th century the network of castles was complemented with the municipal 
forts in Stropkov, Bardejov and Podolinec, which evolved out of the fortified cu- 
stom (the thirtieth-Ievying) stations representing smallscale fortified formations 
(consisting of a tower with surrounding rampart ) which did not perform the func- 
tion of borderland fortresses as the castles and did not achieve the level of their 
defence system. They had been used as soli tary buildings only for a limited period 
of time and after one or two hundred years they became a part of the municipal 
fortification. 
The borderland castles of Zborov-Makovica, Plavec, L'uboviia and Nedeca 
represented real borderland fortresses in comparison with the municipal fortalices, 
which was reflected in their si ze and functionality. In addition to the basic mili- 
tary function they served as family residences, they constituted the administration 
centres of dominions, they protected the land roads and waterways, bridges, fords, 
and conditioned the construction of roads by ensuring their maintenance. As 
the borderland castles they were in charge of the protection of the state frontier, 
thirtieth-Ievying customs, tolI stations, and county gates. In the peacetime they 
supported the promotion of the political, trade and cultural contacts, and espe- 
cialIy the owners of the Zborov-Makovica and Nedeca castles greatly contributed 
to the settling of sparcely populated border regions.
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Katedra Białoruskiej Kultury 
Uniwersytet w Grodnie 


HIENADŹ SIEMIANCZUK 


Grodno w średniowieczu i w czasach nowożytnych 
(w świetle źródeł archeologicznych) 


Grodno (nazywane w latopisach Gm'odzień, Garodnia) leży w zacho- 
dniej części współczesnej Białorusi. Jest to jedna z najstarszych miej- 
scowości o bogatej historii; już pod datą 1116 wymieniany jest książę gro- 
dzieński Wsiewołodko (PSRL 1962, t. 2, k. 284), a po jedenastu latach, w 
1127 roku, samo miasto: "Togo że leta posła kniaź Mstisław s bratijeju swo- 
eju mnogy Kriwiczi czetyr'mi put'mi. Wiaczesława iz Turowa, Andrieja iz 
Wołodimiera, Wsiewołodka iz Grodna..." ("Tego samego roku wysłał książę 
Mścisław ze swymi braćmi wielu Krywiczy czterema drogami. Więcława z 
Turowa, Andrzeja z Włodzimierza, Wsiewołodka z Grodna..."; PSRL 1962, 
t. 2, k. 297). 
Geograficzne położenie miasta jako nadgranicznej twierdzy na styku 
obszarów bałtyjskiego, wschodnio- i zachodniosłowiańskiego, jako ośrodka 
kontrolującego jeden z najważniejszych szlaków komunikacyjnych na Nie- 
mnie oraz związane z tym wydarzenia, wyróżniały Grodno wśród innych 
miejscowości wczesnego średniowiecza. W następnych okresach (do końca 
XVIII wieku) miasto było rezydencją wielkich książąt litewskich i królów 
Rzeczypospolitej oraz ośrodkiem państwowych przedsięwzięć i rozwoju 
życia kulturalnego. 
Od ponad siedemdziesięciu lat Grodno przyciąga uwagę archeologów; 
od końca lat dwudziestych do września 1939 roku wykopaliska prowadzone 
były przez polskich badaczy J. Jodkowskiego (1934) i Z. Durczewskiego 
(1939). W 1949 roku na górze Zamkowej pod Grodnem badania prowadziła 
"ekspedycja Instytutu Historii Kultury Materialnej Akademii Nauk ZSRR z
>>>
260 


Hienadź Siemianczuk 


N. N. Woroninem na czele (Woronin 1954). Poczynając od 1971 roku po 
dzień dzisiejszy badania prowadzą archeolodzy z Białorusi: J. G. Zwierugo 
(1971-1973), M. A. Tkaczow (1971,1980,1983-1988), O. A. Trusow (1977, 
1981, 1983-1989, 1992-1993), I. M. Czerniawski (1980-1981), A. K. Krau- 
cewicz (1983, 1986-1989), R. M. Okińczyc (1989-1993). 
W tym okresie rozkopano ponad 4000 m 2 powierzchni miastaj z tego 
około 2540 m 2 przypada na Stary Zamek, około 750 m 2 na wzgórze 
Kołoskie, 40 m 2 na Nowy Zamek. Ostatnio wykopy i sondaże założono 
na przedmieściach. Wydobyto i wprowadzono do obiegu naukowego ob- 
fity materia1 archeologiczny w znacznym stopniu uzupełniający informa- 
cje z innych źródeł historycznych. Pozwoliło to rozwiązać wiele kwestii 
dotyczących dziejów Grodna, takich jak: geneza i rozwój miasta, jego stra- 
tygrafia, topografia i założenia urbanistyczne, gospodarka i rodzaj zajęć 
ludności w różnych okresach historycznych, jak również rozwój, poziom i 
różnorodność kultury duchowej i materialnej. Dzięki wykopaliskom udało 
się ustalić i opisać oryginalną, grodzieńską szkołę architektury w XII- 
XIII wieku. 
Powstanie miasta poprzedziła osada z przełomu X/XI wieku (Tkaczou 
1992, s. 5), położona przy ujściu rzeki Horodniczanki do Niemna, na jego 
prawym brzegu, na wysokim (32 m nad poziomem rzeki) cyplu o wy- 
miarach 120 x 90 x 70 mj jest to tzw. Stary Zamek (ryc. 1). Właśnie 
tutaj do XIII wieku usytuowany był gród-miasto. Pierwotnie od strony 
pól znajdowa1 się wał ziemny, na którego szczycie, wzdłuż obwodu cy- 
pla, postawiono drewnianą palisadę, zastąpioną z czasem ogrodzeniem typu 
zrębowego (strus. gorodnia - skąd, być może, wywodzi się nazwa miasta). 
W końcu XII wieku od strony północnej i północno-wschodniej wzniesiono 
kamienne mury obronne, unikatowe zjawisko we wczesnośredniowiecznej 
Europie Wschodniej. Wykonano je z płyt o rozmiarach 27-29 x 16,5- 
18 x 3,5-4,5 cm łączonych wapienno-cementową zaprawą (Bolszakow i in. 
1988). W XII wieku na Starym Zamku zbudowano pałac książęcy i kościół 
prawosławny zwany Dolną Cerkwią (Woronin 1954, s. 104-136). Długość 
jej wynosiła 18,4 m, szerokość 11,7 m, a grubość ścian 1,04 m. Budowla ta 
została zniszczona w 1183 roku, co odnotowano w latopisie (PSRL 1962, 
t. 2, k. 634) i co potwierdziły wyniki badań archeologicznych. Na jej miejscu 
odsłonięto warstwy kulturowe o miąższości do 3 m zawierające pozostałości 
budownictwa murowanego (między innymi rumosz ceglany i kamienny, ce- 
ramiczne szkliwione płytki posadzkowe, wapno, żwir itp.). 
Według obliczeń O. Trusowa i A. Kuszniarewicz, na przełomie 
XIII/XIV wieku na miejscu Dolnej Cerkwi zbudowano inną, o znacznie 
mniejszych rozmiarach (8,9 x 9,9 mj Kuszniarewicz 1991). W drugiej poło-
>>>
Grodno w średniowieczu i w czasach nowożytnych (w świetle źródeł...) 261 



 


a 


,'''''"111\\\\\ 
'!I,\\\\' 
g" 
,;, 

,,\\\\\,.... 
" 

 
 
'
'4-[
) 
"",'''11111'1 
,\\\\ 1,,,- 
t1D l "
 _ 
 

" 

 
 2 

 '11/ ,,\ 
 
11""1111 11111 \\\11 1111 1(.:. 

\,\ """.... 
" 
 
-l 

 

 1/-;; 
-:. - 
'/"'- 5 r:) 
 
'''''/ I ,,
 
IIII//IIII\I\\\
/II l
 
- 'II " ..'. 
:;o "1111\1\' """ 

 
 " IIIIII"'IIIIIIII
 
:= - 
, 

 
'IIIIIIIJ'"IJ
 

 /' /' 
 ,Ul" 

"'''''I 
 '/III\\\
 
 
"1111 
 ::; 
IIIIIIII/
/ 
 
/I
I /// 
 
/1111 /' 
, 
/11 
II",., 

 

 
'; 


; " 
........., ":: 
'/11\'''' 


, 



..Q. 
.L::::l. 



 


 


b 
c 


Ryc. 1. Topografia Grodna w XI-XII wieku (wg Kraucewicz 1991). Legenda: a 
- osiedla odkryte w trakcie wykopalisk archeologicznych, b - prawdopo- 
dobny zasięg osiedli, c - przypuszczalne cmentarzysko typu kurhanowego 
(wg materiałów z XVII wieku), I - gród, II - podgrodzie, III - Podole. 
Cerkwie: 1 - Dolna, 2 - Przeczystej Bogurodzicy, 3 - św. Borysa i Gleba 
(Kołoska), 4 - Mała (?), 5 - Zmartwychwstania (?) 
Fig. 1. Topography of Grodno in the 11 th -13 th centuries (acc. to Kraucewicz, 
1991). Legend: a - settlements discovered in course of archaeological 
excavations, b - probabie area of settlements, c - presumable barrow- 
type burial ground (acc. to data from the 17 th century), 1- stronghold, 
II - suburbian settlement, III - Podole district. Orthodox churches: 1- 
Lower, 2 - of the Immaculate Virgin, 3 - Ss. Boris and Gleb's (Kołoska), 
4 - Minor(?), 5 - Resurrection (?) , 


wie XIII wieku w obrębie grodu istniała wolno stojąca murowana wieża 
typu donjonj "Stolb bie bo kamien wy sok stoja pried woroty goroda. I 
biachu w niem zapierlisia Pruzy i nie byst' im mimo no paiti k gorodu, 
. pobiwachut' bo so stolpa togo" ("Była bowiem wieża z kamienia, wysoka,
>>>
262 


Hienadź Siemianczuk 


stojąca przed bramą miasta. I w niej zamknęli się Prusowie i nie było dla 
nich innej drogi, jak iść do miasta, albowiem bili z tej wieży"; PSRL 1962, 
t. 2, k. 878). W dotychczasowych badaniach nie natrafiono na jej ślady, 
natomiast jest ona widoczna na drzeworycie M. Ziindta wykonanym według 
obrazu Adelhausera (Niewodniczański 1983, s. 103-110). 
Z badań archeologicznych wynika, że w XI-XIII wieku oprócz Starego 
Zamku zamieszkałe były również inne rejony Grodna (ryc. 1): obecne wznie- 
sienie na południe od Starego Zamku (podgrodzie, Dolny Zamek, Nowy Za- 
mek, gdzie w trzydziestych i czterdziestych latach XVIII wieku wzniesiono 
pałac królewski), tak zwane Podole w górnym biegu Niemna (obecna ulica 
Podolna) oraz przylegające dzielnice na wschodzie i północnym wschodzie 
(tak zwana osada centralna; Kraucewicz 1991, s. 70). 
Grubość warstwy kulturowej w tych partiach miasta jest zróżnicowana: 
3,3 m na Nowym Zamku, od 0,4-0,6 do 2-2,5 m na terenie centralnej osady i 
do 2 m na Podolu (ryc. 4). W wyniku intensywnych robót budowlanych pro- 
wadzonych tu w XVIII-XIX wieku warstwy te zostały silnie przemieszane. 
Na Nowym Zamku A. Kraucewicz w 1987-1988 roku odkrył znaczne ilości 
prostokątnych, reliefowych płyt ceramicznych z XII wieku, o rozmiarach 
28 x 16,5 x 3,5 cm, cztery fragmenty majolikowych płytek podłogowych 
i trzy ułamki garnków-głośników. Zdaniem tego badacza (1991, s. 71) i 
M. Tkaczowa (1992, s. 15), w XII wieku stała tu cerkiew. W innym miej- 
scu, położonym na północnym wschodzie od Starego Zamku, w 1980 roku 
I. Czerniawski (1983, s. 119-121) odkrył resztki kolejnej cerkwi murowanej 
z tego samego czasu, znanej w XVI wieku pod wezwaniem Przeczystej Bo- 
gurodzicy (ros. P
ieczistienskaja), należącej do grodzieńskiej szkoły archi- 
tektonicznej. Była to trzynawowa, sześciokolumnowa świątynia na planie 
prostokąta z trzema absydami, o wymiarach 12,7 x 19,1 m. 
W XI wieku zasiedlo,ny był również prawy brzeg Horodniczanki, na- 
przeciwko grodu (Zwierugo, Tkaczow 1972, s. 407-408). W tym miejscu 
do dziś zachowały się resztki cerkwi św. Borysa i Gleba (lub Kołoskiej) z 
osiemdziesiątych lat XII wieku. Grubość warstwy kulturowej wynosi tu 
0,35-0,95 m. 
Pod koniec XIV wieku i na początku XV wieku z inicjatywy Wielkiego 
Księcia Witolda w Grodnie zaszły z'naczne zmiany urbanistyczne (ryc. 2). 
Na terenie grodu-miasta wzniesiony został potężny murowany zamek o 
pięciu baszta.ch, który w rzucie pokrywa się z konturami cypla przy ujściu 
Horodniczanki do Niemna. Obwód murów wynosił około 280 m, zaś ich 
grubość do 3 m. Z pięciu wież trzy były kwadratowe (12 x 12 m), jedna na 
planie koła i jedna była wieżą bramną. W południowo-wschodniej części 
zamku, zwróconej ku miastu, mieścił się dwukondygnacyjny pałac. Bar-
>>>
Grodno w średniowieczu i w czasach nowożytnych (w świetle źródeł...) 263 


\ 


Ryc, 2. Topografia Grodna z końca XIV-początku XV wieku (wg Kraucewicz 
1991). Legenda: A - rynek, B - osiedla, I - Górny Zamek, II - Dolny Za- 
mek, III - cmentarz katolicki, IV - cmentarz prawosławny, V - cmentarz 
żydowski. Świątynie: 1 - Górna Cerkiew, 2 - Przeczystej Bogurodzicy, 3 
- św. Borysa i Gleba, 4 - Mała Cerkiew, 5 - Zmartwychwstania (?), 6- 
kościół katolicki, 7 - synagoga 
Fig. 2. Topography of Grodno in the late 14 th to early 15 th centuries (acc. to 
Kraucewicz 1991). Legend: A - market square, B - settlements, I - 
Upper Castle, II - Lower Castle, III - Roman Catholic cemetery, IV _ 
Orthodox cemetery, V - Jewish cemetery. Temples: 1 - Upper Orthodox 
Church, 2 - Orthodox Church ot the Immaculte Virgin, 3 - Ss. Boris and 
Gleb's Orthodox Church, 4 - Minor Orthodox Church, 5 - Resurrection 
Orthodox Church, 6 - Roman Catholic Church, 7 - Synagogue . 


dziej gruntownie Stary Zamek jest opisany w pracach J. Wojciechowskiego 
(1938) i M. Tkaczowa (1978; 1987). 
. Niektórzy badacze, powołując się na gramotę, jaką skierował Witold
>>>
264 


Hienadź Siemianczuk 


do Żydów grodzieńskich, sądzą, że w ciągu XIV wieku zmieniła się struk- 
tura i wielkość osad Grodna (Kraucewicz 1991, s. 74-75). Rzeczywiście 
zawiera ona bogatą informację topograficzną, jednakże nie bezpodstaw- 
nie J. Ochmański uważa ten dokument za falsyfikat (Vitoldiana 1986, 
s. 180-181) i dlatego naszym zdaniem trzeba z niego korzystać z wielką 
ostrożnością. Potwierdzenie lub obalenie danych z gramoty Witolda można 
uzyskać dopiero w trakcie badań archeologicznych. Niestety, dotychczas 
istotnych prac w tym kierunku nie podjęto. Wyniki wykopalisk ostat- 
nich pięciu lat prowadzone na terenie centralnej osady pod kierunkiem 
A. Trusowa, A. Kraucewicza i R. Okińczyca w większości przypadków nie 
zostały wprowadzone do obiegu naukowego, a na podstawie powszechnie 
znanych źródeł trudna jest identyfikacja warstw kulturowych i materiałów 
z XIV wieku. Zdaniem M. Tkaczowa świadczy to o zaniku osadnictwa w tej 
części Grodna z powodu częstych zniszczeń podczas najazdów krzyżackich 
i klęsk żywiołowych (Tkaczou 1992, s. 15-16). 
S. Szymański (1970), J. Kwitnickaja (1964) i A. Kraucewicz (1991, 
s. 77-92) twierdzą, że w XV wieku zaczyna się nowy okres rozwoju urbani- 
stycznego i budownictwa miejskiego w Grodnie zakończony w XVIII wieku 
ostatecznym ukształtowaniem historycznych granic miasta i stabilizacją 
jego struktury urbanistycznej (ryc. 3). Określili też specyfikę, intensywność 


F - cerkiew Mała i klasztor prawosławny, G - kościół Prawdziwego Krzyża, H - cmen- 
tarz i kaplica Katedry; cerkwie: 1- św, Szymona (7), J - Trójcy, K - św. Mikołaja, L 
_ św. Borysa i Gleba, L - kościół Farny i cmentarz katolicki, M - kościół Św. Ducha, 
N - synagoga, O - cmentarz żydowski, P - Ratusz, R - sklepy, S - karczma, T - 
stajnie królewskie, U - most przez Niemen, W - przeprawa (prom), X - Zwierzyniec, 
y - Kopiec (kurhan) 
Fig. 3. Grodno. Reconstruction oh plan of1560 (acc. to K witnicka. 1964), Legend: 1 - market 
squarej streets: 2 - Wileńska, 3 - Koluczyńska, 4 - Mirśnicka., 5 - street running next 
to Jan Chojnowski's house to the water, 6 - Jeziorna, 7 - Nawojkowska, running (rom 
Jeziorna St.; 8 - street running (rom Jeziorna St., 9 - Damian St., 10 - Oliskowska 
St. running (rom Damian St., 11 - street leading (rom the market square to Podole, 
12 - Złotarska, 13 - Żydowska, leading (rom the market square to the Castle, 14 - 
Szkolna, 15 - Ciasna, running (rom Zamkowa St., 16 - above Horodnica ditch, 17 - 
Plebańska, 18 - Gennan Market Square, 19 - street running (rom the Gennan Market 
Square to Horodnica River, 20 - street running (rom the Gennan Market Square to 
Wileńska St., 21 - Wielka St., leading to a bridge to Podole, 22 - (rom the ditch to the 
(ord, 23 - street ałong river Niemen, 24 - street running next to Cholecki's mansion 
to river Niemen, 25 - (rom river Niemen to the True Cross Church, 26 - Płutnicka., 
27 - Za Wróblem St., 28 - Od Filimona St., 29 - Sadownicza; 30 - market squarej 
streets: 31 - Górnicka. St., 32 - Nowodworska St., 33 - Lobieńska St., 34 - Hrabiowska 
St.; A - castle, B - royal palace, C - bridge leading to royal palace, D - Orthodox 
Cathedral o( the Immaculate Virgin, E - Resurrection Orthodox Church, F - Minor 
Church and Orthodox doister, G - True Cross Church, H - cemetery and cathedral 
chapel; Orthodox churches: I - St. Simon's (7), J - Trinity, K - St. Nicholas's, L - 
Ss. Boris and Gleb's, L - parish church and Roman Catholic cemetery, M - Holy Ghost 
Church, N - Synagogue, O - Jewish cemetery, P - city hall, R - shops, S - inn, T - 
royal stables, U - bridge aeross river Niemen, W - crossing «(erry), X - Zwierzyniec 
district, Y - the Mound (baITow)
>>>
- 


.. "_O 


- budownictwo murowane 


D budownictwo drewniane 


..:-.::-,
"':...... 
", 


\ 


Ryc. 3. Grodno. Rekonstrukcja planu z 1560 roku (wg Kwitnicka 1964). Legenda: 1 - rynek; 
ulice: 2 - Wileńska, 3 - Koluczyńska, 4 - Mirśnicka, 5 - ulica biegnąca koło domu 
Jana Chojnowskiego do wody, 6 - Jeziorna, 7 - Nawojkowska biegnĄca od Jeziornej, 
8 - ulica biegnĄca od ulicy Jeziornej, 9 - Damiana, 10 - Oliskowska biegnąca od ulicy 
Damiana,l1 - ulica od rynku na Podole, 12 - Złotarska, 13 - Żydowska z rynku na 
Zamek, 14 - Szkolna, 15 - Ciasna, od ulicy Zamkowej, 16 - nad rowem Horodnicy, 
17 - Plebańska, 18 - Niemiecki Rynek, 19 - ulica od Niemieckiego Rynku do rzeki 
Horodnicy, 20 - ulica od Niemieckiego Rynku do ulicy Wileńskiej, 21 - Wielka, do 
mostu na Podole, 22 - od rowu do przeprawy, 23 - ulica na brzegu Niemna, 24 - 
ulica obok dworu pana Choleckiego do Niemna, 25 - od Niemna do kościoła Krzyża 
Prawdziwego, 26 - Płutnicka, 27 - ulica Za Wróblem, 28 - ulica Od Filimona, 29 - 
Sadownicza; 30 - rynek; ulice: 31 - Górnicka, 32 - Nowodworska, 33 - Lobieńska, 34 
- Hrabiowska; A - zamek, B - pałac królewski, C - most do pałacu królewskiego, D - 
prawosławna katedra Przeczystej Bogurodzicy, E - cerkiew Zmartwychwstania,
>>>
266 


Hienadź Siemianczuk 


i cechy charakterystyczne tych procesów. Przy czym dwoje pierwszych 
badaczy opierało się w swych rozważaniach głównie na źródłach pisanych i 
kartograficznych, A. Kraucewicz zaś wykorzystał również materiał archeo- 
logiczny. Informacje z tych źródeł wzajemnie się uzupełniają i uściślają 
wnioskowanie. 
,N a prawym brzegu Horodniczanki od XV wieku istnieje prawosławny 
klasztor Kołoski (św. Borysa i Gleba, poźniej Bazylianów) i osiedle 
Kołoskie. Z końcem tego stulecia na lewym brzegu Niemna powstaje osada 
poświadczona w źródłach pisanych (AWAK 1874, s. 60). Koniec XVI - 
początek XVII wieku to okres, w którym powstaje w Grodnie szereg kato- 
lickich kościołów i klasztorów: w latach 1595, 1602-1618 - kościół i klasztor 
Bernardynów; w 1621 roku - kościół i klasztor Bernardynek; w 1633 roku 
- Dominikanów; w 1635 roku - Franciszkanów (w części Za Niemnem); w 
1634-1642 roku - Brygidek i w 1647 roku - kościół i klasztor Jezuitów. 
Zmieniło to wygląd miasta. 
Ostatnim rysem w kształtowaniu Grodna była aktywna działalność pod- 
skarbiego Wielkiego Księstwa Litewskiego Antoniego Tyzenhauza, który od 
1765 do 1784 roku zbudował nową dzielnicę - Horodnicę, wznosząc tutaj 
85 gmachów o przeznaczeniu kulturalnym, edukacyjnym, przemysłowym i 
administracyjnym. 
W wyniku wieloletnich badań archeologicznych zgromadzono znaczną 
bazę źródłową, która umożliwia pogłębione studia nad gospodarką i rodza- 
jem zajęć ludności miasta, nad poziomem kultury materialnej i duchowej. 
Okres XI-XIII wieku jest bardzo dobrze naświetlony w pracy M. M. Wo- 
ronina (1954), dlatego tu go pomijamy. Znaleziska z XIV-XVIII wieku 
z różnych części miasta to przede wszystkim przedmioty powszechnego 
użytku, miejscowej produkcji. 
Najbardziej liczny materiał w warstwach kulturowych XIV-XVIII- 
wiecznych stanowią wyroby ceramiczne (Kraucewicz 1991, ryc. 27-29; Tka- 
czou 1992). Ze względu na strukturę masy i charakter obróbki powierzchni 
ceramika z Grodna dzieli się na wykonaną z szarej i czerwonej gliny, 
odymianą, wyświeconą i szkliwioną, a ze względu na przeznaczenie, na 
naczynia kuchenne, stołowe i zasobowe. Do kuchennych należą garnki z 
pokrywkami, makutry, rynki; wyrabiane były z gliny szarej i czerwonej, nie 
szkliwione. Asortyment naczyń stołowych obejmuje dzbany, talerze pół- 


oldest finds, A - Old Castle (stronghold), B - New Castle (suburbian 
settlement), C - Ss. Boris and Gleb's Orthodox Church, D - Othodox 
Church ofthe Immaculte Virgin and Basilian convent, E - Jesuit cloister, 
F - Bernardine cloister, G - St. Brigide's convent
>>>
c 


r- 
"' 
:s 
:;. 
O) 


.1,9-3,3 - a 
3 , 3 b 
. XI-XII w, - 


Ryc. 4. Plan warstwy kulturowej Grodna (wg Kraucewicz 1991): a - grubość 
warstwy wg danych z odwierceń, b - grubość warstwy wg danych z wyko- 
palisk i na podstawie datowania najstarszych znalezisk, A - Stary Zamek 
(gród), B - Nowy Zamek (podgrodzie), C - cerkiew św. Borysa i Gleba 
(Kołoska), D - cerkiew Przeczystej Bogurodzicy i klasztor Bazylianek, E 
- klasztor Jezuicki, F - klasztor Bernardynów, G - klasztor Brygidek 
Fig. 4. Plan of the cultural layer in Grodno (acc. to Kraucewicz 1991): ,a - 
thickness of the layer according to data gathered from bore-holes, b - 
thickness of the layer inferred from excavation data and the dating of the
>>>
268 


Hienadź Siemianczuk 


miski, kubki i inne. Przedmioty te przeważnie są wyświecone lub wyświe- 
cone na czarno ze szkliwem koloru zielonego, seledynowego i brązowego, 
niektóre miały pod szkliwem malowidła i angobowany roślinny ornament. W 
warstwach XVI-XVIII-wiecznych odkryto również resztki naczyń z majo- 
liki, talerze z fajansu, ceramikę zachodnioeuropejską (tak zwaną reńską 
kamienną), lichtarze z gliny, fajki. Białoruscy badacze sądzą, że szkliwo 
rozpowszechnia się na Grodzieńszczyźnie w końcu XV-XVI wieku, nato- 
miast w drugiej połowie XVI-początku XVII wieku wspomniana majolika, 
a od XVIII wieku fajans krajowy (Hanieckaja, Zdanowicz, Trusau 1988; 
Kraucewicz 1991, s. 109). 
Wśród średniowiecznych i nowożytnych materiałów archeologicznych 
wyróżniają się kafle (Kraucewicz 1991, ryc. 30, 31; Trusau 1992). Tylko 
z obszaru Starego Zamku pochodzi ponad trzy tysiące fragmentów. Naj- 
wcześniejsze są kafle typu garnkowego z okrągłą i kwadratową krawędzią z 
XV-XVI wieku, od XVI wieku upowszechniają się kafle typu pudełkowego 
z terakoty i pokryte szkliwem. Te drugie są mono- i polichromowane (w 
pierwszym przypadku jest to głównie szkliwo zielone), ornament jest bardzo 
różnorodny: geometryczny, roślinny, zoomorficzny, heraldyczny, kompozy- 
cyjny. Od drugiej połowy XVIII wieku (na Nowym Zamku) wykorzysty- 
wane są kafle o gładkiej powierzchni, ozdobionej jasnozielonym szkliwem 
lub rysunkiem; są to tak zwane kafle "holenderskie". Kafle były wytwa- 
rzane głównie na miejscu. Jeden z warsztatów odkrył i zbadał w 1989- 
1990 roku R. Okińczyc. Warsztat mieśCił się na centralnym osiedlu w po- 
bliżu skrzyżowania obecnej ulicy Wielkiej z Małą Troicką (wcześniej O. Ko- 
szewoja i 8 Marca) i istniał od połowy do końca XVII wieku. Wskazują 
na to między innymi gliniane formy i wyroby nieudane (informację o tym 
udostępnił łaskawie Autor prac wykopaliskowych). 
Odkryto również sporo przedmiotów ze szkła (butelki, butle, kwarty, 
szklanki, kielichy, puchary, kieliszki) i żelaza (noże, zamki, klucze, gwoździe, 
narzędzia, groty strzał i bełty do kusz, nożyce, igły itp.). N a Starym Zamku 
dzięki konserwującym właściwościom warstwy kulturowej przechowały się 
niektóre drewniane przedmioty, a zwłaszcza wyroby ze skóry; te ostatnie w 
liczbie ponad 2700 sztuk. Wśród nich są całe egzemplarze obuwia: pantofle, 
trzewiki, półbuty i buty (Tkaczou 1992). 
Można zatem stwierdzić, że założenia urbanistyczne i realizacja bu- 
downictwa miejskiego, różnorodność i wysoka jakość przedmiotów co- 
dziennego użytku i kultury materialnej pozwalają określić Grodno jako 
miasto średniowieczne o wysokim poziomie gospodarczym i kulturalnym. 
Analiza danych historycznych i archeologicznych wskazuje na wyraźne 
ciążenie terenów białoruskich ku zachodnioeurpejskim obszarom cywiliza-
>>>
Grodno w średniowieczu i w czasach nowożytnych (w świetle źródeł...) 269 


cyjnyrn poczynając już od drugiej połowy XIII wieku. Natomiast w XVI- 
XVII wieku te tereny, podobnie jak cała Białoruś, stają się ich organiczną 
częścią. Jednym z najbardziej wybitnych ośrodków tego okresu było miasto 
Grodno. 


Literatura 


AWAK 
1874 Akty Wilenskoj Archieograficzeskoj Komissii, t. 7, Wilno. 
Bolszakow L. N. i in., 
1988 Pamiatnik driewnierusskogo zodczestwa w Grodnienskom dietince, Pa- 
miatniki kultury. Nowy je otkrytija. Jeżegodnik 1987, Moskwa. 
Czerniawski I. M. 
1983 Prieczistienskaja cerkow' XIV w. w Grodno, [w:] Driewnierusskoje 
gosudarstwo i Sławianie, Mińsk, s. 119-121. 
Durczewski Z. 
1939 Stary Zamek w Grodnie w świetle wykopalisk, dokonanych w latach 
1937-1998, Grodno. 


Hanieckaja 1., Zdanowicz N., Trusau A. 
1988 Wy toki bielaruskaha Jajansu, Mastactwa Biełarusi, t. 6, s. 58-61. 
J odkowski J. 
1934 Grodno wczesnośredniowieczne w świetle prac wykopaliskowych, doko- 
nanych na Królewskim Zamku Starym w Grodnie w latach 1932 i 1999, 
Przegląd Historyczno-Wojskowy, t. 7, z. 1, s. 99-115. 
Kraucewicz A. K. 
1991 Harady i zamki Bielaruskaha Paniamonnia XIV-XVIII stst. (płani- 
rouka, kulturny słojJ, Mińsk. 
Kuszniarewicz A. M. 
1991 Kultawaje dojlidstwa Bielarusi XIV st., Wiesci AN BSSR, sieryja hra- 
madskich nawuk, t. 5, s. 65-71. 
Kwitnickaja J. D. 
1964 Płanirowka Grodno w XVI-XVIII ww., Architiekturnoje nasledstwo, 
t. 17, s. 11-38. 


Niewodniczański T. 
1983 Grodno - Bemerkungen zur Panorama - Vedute von Adelhau- 
ser/Ziindt 1568, [w:] Liineburger Beitriige zur VedutenJorschung, 
Liineburg, s. 103-110.
>>>
270 


Hienadź Siemianczuk 


PSRL 
1962 Polnoje sobranije russkich letopisiej, t. 1 (Lawrientjewskaja letopiś), 
t. 2, (Ipatjewskaja letopiś), Moskwa. 
Szymański S. 
1970 Urbanistyczno-architektoniczne Jormowanie się Grodna w okresie od 
XIV do XVIII w., Rocznik Białostocki, t. 9, s. 237-263. 
Tkaczou M. A. 
1978 Abaronczyja zbudawanni zachodnich ziamie/ Biełarusi XIII-XVIII 
stst., Mińsk. 
1992 Archiealahicznyja pomniki h. Hrodna, [w:] Archiealahicznyja pomniki 
Hrodzienszczyny, Hrodna, s. 5-22. 
Tkaczow M. A. 
1987 Zamki Bielorussii, Mińsk. 
Trusau A. 
1992 Kafla z raskopak na Starym Zamku u Hrodnie, Spadczyna, t. 6, 
s. 63-67. 


Trusow O. A., Tkaczow M. A., Kraucewicz A, K. 
1988 Issledowanija w Grodno, [w:] Archieołogiczeskije otkrytija 1986 g., Mo- 
skwa, s. 381-382. 


Vitoldiana 
1986 Vitoldiana. Codex Privilegiorum Vitoldi Magni Ducis Lithuaniae 
1386-1430, wyd. J. Ochmański, Warszawa-Poznań. 
Wojciechowski J. 
1938 Stary Zamek w Grodnie, Warszawa. 
Woronin N. N. 
1954 Driewnieje Grodno (po matierialam archieologiczeskich raskopok 
1932-1949 gg.), Moskwa. 
Zwierugo J. G., Tkaczow M. A. 
1972 Archieołogiczeskije issledowanija w Grodno, [w:] Archieołogiczeskije 
otkrytija za 1971, Moskwa, s. 407-408.
>>>
Grodno w średniowieczu i w czasach nowożytnych (w świetle źródeł...) 271 


GRODNO IN THE MEDIEVAL AND POST-MEDIEVAL 
PERIODS IN THE LIGHT 
OF ARCHAEOLOGICAL SOURCES 


Summary 


Grodno (Gorodzień, Goradnia) is one ofthe oldest towns of contemporary Belarus. 
As early as 1116 annais mention Wsiewołodko, the duke of Grodno, and 11 years 
later, in 1127, also the town itself. 
Grodno has attracted archaeologists' attention for above 70 years. Before 
September 1939 excavations were directed by Polish archaeologists, J. Jodkow- 
ski and Z. Durczewski. In 1949 an expedition organised by the Institute of the 
History of Material Culture at the Scientific Academy of USSR worked on the 
Castle Hill under the supervision of N. N. Woronin. Since 1971 the research 
has been conducted by Belarussian archaeologists: J. G. Zwierugo (1971-1973), 
M. A. Tkaczow (1971; 1980; 1983-1988), O. A. Trusow (1977; 1981; 1983-1989; 
1992-1993), I. M. Czemiawski (1980-1981), A. K. Krawcewicz (1983; 1986-1993), 
G. M. Okińczyc (1989-1993). 
During this time the area of more than 4000 m 2 was excavated: 2540 m 2 in 
the Old Castle, about 750 m 2 on the Kołoski Hill, 40 m 2 in the Lower Castle 
and the rest in other parts of the town. Archaeological material obtained from 
fieldwork enabled the researchers to explain numerous issues connected with the 
history of Grodno, su ch as the origin and development of the town, stratigraphy, 
topography and town-planning foundations, economy and types ofits inhabitants' 
occupations in various' chronological phases. Owing to the excavations it became 
possible to prove the existence of the original Grodno school of architecture of the 
12 th -13 th centuries and to describe it. 
A pre-Iocated settlement in the area of Grodno was established in the 10 th - 
11 th centuries at the confluence ofthe rivers Horodniczanka and Niemen (M. Tka- 
czow, A. Krawcewicz). It occupied a promontory measuring 120 x 90 x 70 m on the 
right bank of Niemen; before the 13 th century it was the site of a stronghold. Exca- 
vations revealed the structure and material of defensive fortifications, originally 
built of earth, later of timber and earth, and finalIy, at the end of the 12 th century 
of stone. In the 12 th century a ducal palace and an Orthodox church (the Lower 
Church) were erected on the Old Castle. At the tum ofthe 13 th century the Lower 
Church was replaced by a smalIer Upper Church (A. Kusznierewicz, O. Trusow). 
Written sources of that time also record a masonry donjon-type tower. 
Archaeological material proves that in 12 th -13 th centuries settlement occupied 
not only the Old Castle, but also the nearby hill (suburb h the Lower Castle, the 
New Castle, where in the fourth or fifth decade of the 18 t century a royal castle 
was erected), the so-calIed Podole on the upper Niemen, and the area to the 
east and north-east of the stronghold, where in 1980 remains of a 12 th century 
tempie were discovered (I. Czerniawski). Another inhabited area at that time was 
the right bank of the river Horodniczanka opposite the Old Castle; an Orthodox 
- church of Ss. Boris and Gleb coming from the ninth decade of thę 12 th century and
>>>
272 


Hienadź Siemianczuk 


preserved here until today gives an insight into the characteristic features of the 
Grodno architectural school. A culturallayer in these parts of the town measures 
from 0,35 to 2,5 m in thickness. 
In the late 14 th and early 15 th centuries duke Vitold initiated certain changes 
in Grodno, the most important being the erection of a powerful stone castle with 
five turrets. Built on the site of the stronghold, its shape reflected the outline of 
the promontory. It is difficult to describe other parts of the town of that time 
without conducting ground excavation. 
Period between the 15 th and 18 th centuries in Grodno is the most interesting 
one as far as town-planning is concerned. At that time the historical town limits 
were finalIyestablished (S. Szymański, J. Kwitnickaja, A. Krawcewicz). At the end 
of the 15 th century settlement appears on the left bank of the river Niemen. The 
appearance of the town was considerably altered by Catholic churches and cloisters 
built in the 16 th -17 th centuries: the Bernardine church and monastery (1595, 
1602-1618), the Bernardine convent (1621), the Dominican monastery (1633), the 
Franciscan monastery (1635, on the other si de of Niemen), St. Brigide's convent 
(1634-1642) and the Jesuit monastery (1647). 
Archaeological research produced a large amount of sources enabling a detailed 
study of economy, handicraft and the level of material and spiritual culture of the 
town. The most common artefacts comprise: fragments of pottery (cooking and 
table vessels), stove tiles, building materials and other objects of everyday use as 
welI as numerous objects made of glass, iron, wood and leather. 
The analysis of written and archaeological sources suggests that medieval 
Grodno was a significant economic and, cultural centre, oriented towards western 
Europe. In future, in order to study the history and culture of the town more tho- 
roughly, the researchers should concentrate on the folIowing issues: the assessment 
of the limits of the town topography, improvement of stratigraphy and chronology 
of finds and culturallayers, detailed typological and technological analysis of va- 
rious categories of finds, and characteristics of daily life and occupations of the 
inhabitants. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Instytut Historii 
Akademia Nauk Białorusi (MińskJ 


WALERY PAZDNIAKOU 


Założenia urbanistyczne miast Białorusi 
Południowej w XVI-XVIII wieku 


Białoruś Południowa od dawna wyróżniała się specyfiką dziejów i 
właściwościami kulturowymi.' Na obszarze zamieszkanym przez Drego- 
wiczów już pod koniec X wieku powsta1o wczesnofeudalne państwo - Zie- 
mia Turowska. Turów po raz pierwszy jest wymieniany w 980 roku. N a 
początku XII wieku Ziemia Turowska rozpadła się na odrębne księstwa 
dzielnicowe, których część, mimo trudnych losów politycznych i wojen, 
przetrwa1a aż do XVI wieku ( od XIII-XVI wieku w ramach Wielkiego 
Księstwa Litewskiego). Wyrazistą cechą Białorusi Południowej w okresie 
późnego średniowiecza było zachowanie znacznych posiadłości książęcych, 
których właściciele (książęta Narymontowicze, Jarosławicze, Olelkowicze, 
Radziwillowie) odgrywali w państwie zgoła niepoślednią rolę. 
W XVI wieku na obszarze dawnej Ziemi Turowskiej istniało około 15 
miast, liczących od 1400 (Prużany) do 7000 (Słuck) mieszkańców. Bada- 
nia archeologiczne miast Białorusi Południowej są prowadzone od początku 
XX wieku. Nieco później rozpoczęto badania XVI-XVII-wiecznych źródeł 
pisanych, mające na celu wyjaśnienie rozwoju miast. Zgromadzony został 
pewien materiał badawczy dotyczący miast w XVI-XVII wieku, lecz wciąż 
jest on niedostateczny. N a przykład miejskie wały i fosy były rozkopy- 
wane przez archeologów w Pińsku, Słucku, Dawidgródku i Klecku, lecz 
czas ich założenia został ustalony tylko dla Pińska i KIecka (Jakimowicz 
1939, s. 19-21; Lysienko 1974, s. 77-81; Kaladzinski 1993, s. 161; Paz- 
dniakou 1993, s. 79-81). Datowanie miejskich konstrukcji obronnych jest 
. na ogół jedynie przybliżone i zależy od datowania warstwy kulturowej
>>>
274 


Walery Pazdniakou 


grodu lub podgrodzia, co jednak nie jest poprawne metodologicznie. N a- 
tomiast archeologiczne prace badawcze nad założeniami urbanistycznymi 
miast prowadzono głównie w odniesieniu do X-XIII wieku, jednakże uzy- 
skany materiał źródłowy nie daje podstaw dla jakichkolwiek wiarygodnych 
rekonstrukcji. Badań takich nie podejmowano w odniesieniu do miast 
XVI-XVII-wiecznych. Ostatnio zaś zapoczątkowano obserwacje archeo- 
logiczne nad przebiegiem miejskich ciągów komunikacyjnych, co powinno 
dostarczyć materiału także na temat rozplanowania miast. Z kolei badania 
założeń urbanistycznych XVI-XVII-wiecznych na podstawie źródeł pisa- 
nych i planów, prowadzone na ogół przez historyków architektury znajdują 
się jeszcze na etapie gromadzenia materiału, w dodatku bardzo skromnego 
(Jegorow 1954; Jakimowicz 1978; 1991; Czanturija 1985; Slunkowa 1992; 
Architiektura Bielorussii 1993). 
Do XVI wieku miasta Białorusi Południowej miały skomplikowane losy. 
Ich powstanie można odnieść do X-XI wieku, kiedy to nieumocnione osady 
zaczęto otaczać wałami i fosami. Już w XI wieku istniały Turów, Pińsk, 
Brześć, Kleck, Słuck, Rogaczów, a w XII-XIII wieku Dawidgródek, Mozyrz, 
w XIII wieku Kobryń, Kopyl, Kamieniec. Miasta te dość szybko rozwijały 
się, co ilustruje zakładanie w XII-XIII wieku nowych podgrodzi. 
Od połowy XIII wieku zaczyna się okres regresu w rozwoju miast. 
Sądząc z materiału archeologicznego, liczba ludności regionu w XIV- 
XV wieku uległa znacznemu zmniejszeni
, także nie rozwijało się budow- 
nictwo murowane. Kryzys był wywołany przez najazdy tatarskie, wojny 
dzielnicowe, epidemie. Warstwa kulturowa tego okresu jest mniej inten- 
sywna niż w okresach poprzednim i następnym. Można przypuszczać, że 
także rozwój przestrzenny miast został zachamowany. 
Ożywienie gospodarcze i nowy okres rozwoju rozpoczął się w XVI wieku 
i trwał do połowy XVII wieku, kiedy to Bialoruś zostala zrujnowana w wy- 
niku wojny z Rosją. W ciągu tych 150 lat miasta przekroczyły swe dawne 
granice ukształtowane jeszcze w okresie staroruskim i znacznie powiększyły 
swój obszar. Stare dzielnice miast - byłe grody i podgrodzia - istniały 
nadal. W większości przypadków na terenie grodów wznoszono nowe umoc- 
nienia obronne, drewniano-ziemne, pojawiły się tu cytadele o charakterze 
czysto wojskowym, niekiedy z siedzibami urzędów. Podgrodzia również 
były dodatkowo wzmacniane, tu nadal znajdowały się dwory mieszczan 
oraz były rozmieszczane urzędy właściciela miasta. 
W XVI wieku w niektórych miastach Białorusi Południowej zaczęła 
kształtować się nowa część miasta - prostokątny plac targowy z przyległymi 
doń regularnymi osiedlami. W takich przypadkach przenosiło się tam 
centrum życia miejskiego; kupcy, rzemieślnicy budowali swoje domy,
>>>
Założenia urbanistyczne miast Białorusi Południowej w XVI-XVIII wieku 275 


powstawały świątynie, ratusz i inne gmachy użyteczności publicznej. Plac 
targowy stawał się nowym ośrodkiem miastotwórczym. Drugi kierunek 
rozwoju miasta, który można nazwać tradycyjnym, cechowało zachowa- 
nie grodu i podgrodzia jako dotychczasowego centrum, które stopniowo 
otaczały osiedla miejskie. 
Rozwój tradycyjny cechuje największe miasta Białorusi Południowej: 
Słuck, Pińsk, Brześć, Mozyrz. Prawdopodobnie nagromadzony tu potencjał 
budownictwa miejskiego dość słabo podlegał wpływom nowych procesów 
miastotwórczych. Tu również istniały duże place targowe, lecz były roz- 
mieszczane na obrzeżach grodu - na podgrodziu (Pińsk, Brześć) lub na 
osiedlach (Słuck, Mozyrz). 
Pińsk po raz pierwszy wymienia Powieść lat minionych pod datą 1097 
(Powiest' 1950, s. 171). Wzmianka o Pińsku z końca X wieku z Latopisu 
Perejasławsko-Suzdalskiego nie jest brana pod uwagę przez współczesnych 
badaczy (Letopisiec 1951, s. 35). Na podstawie tych informacji i danych 
z wykopalisk można sądzić, że gród wzniesiono tu co najmniej w połowie 
XI wieku (Lysienko 1974, s. 79-81). Miał on owalny kształt, podgrodzie 
zaś było półokrągłe i swymi umocnieniami otaczało gród. Archeologicznie 
uchwycono dwie promieniste i dwie półkoliste ulice podgrodzia (Lysienko 
1974, s. 102-104); planu grodu nie ustalono. Za umocnieniami miejskimi 
były położone osiedla, a na wschód od grodu w odległości około 2 km 
znajdowały się kurhany z X-XII wieku i stary Klasztor Leszczyński. Można 
przypuszczać, że szczególnie duże osiedla rozciągały się wzdłuż rzeki. 
O założeniach urbanistycznych Pińska w XVI-XVIII wieku można 
sądzić na podstawie ksiąg inwentarzowych z 1553 i 1561 roku oraz planów 
miasta z 1794 i 1798 roku (Piscowaja kniga 1874; 1884; Jegorow 1954, s. 129; 
Jakimowicz 1991, s. 255). Na terenie starego grodu (który zaczęto nazywać 
zamkiem) nadal budowano pałace. Zachowały się umocnienia podgrodzia i 
zbudowano (na początku XVI wieku?) trzeci pierścień umocnień miejskich, 
ponownie z ziemi i drewna. Wewnątrz umocnień dawnego podgrodzia, 
przy samym grodzie, mieścił się plac targowy, od którego w różne strony 
rozchodziły się ulice. Za umocnieniami podgrodzia ulice rozchodziły się pro- 
mieniście, wśród nich wyróżnia się główna, nazywana Wielką lub Spaską 
(Zbawiciela). Ciągnęła się ona od rynku na podgrodziu wzdłuż Prypeci 
(Tkaczou 1985, s. 159) w kierunku wschodnim do Klasztoru Leszczyńskiego 
i dalej przechodziła w drogę na Kijów. Ten ważny szlak komunikacyjny 
wywierał istotny wpływ na zarys miasta; mimo, iż Pińsk był założony na 
planie półkola, to jednak był znacznie wydłużony w kierunku wschodnim. 
Promieniste ulice Pińska łączyły ze sobą ulice półkoliste (ryc. 1).
>>>
276 


Walery Pazdniakou 


o 



OI 1ft 


.............. t 


-.-.-.- Z 


------ 3 


)C " 


Ryc. 1. Plan Pińska z końca XVIII wieku. Legenda: 1 - granice grodu, 2 - 
granice podgrodzia, 3 - miejskie umocnienia z początków XVI wieku, 4 
- rynek 
Fig. 1. Plan of Pińsk from the end of the 18 th century. Legend: 1 - boundaries 
of the stronghold, 2 - boundaries of the suburban settlement, 3 - town 
fortifications from the beginning of the 16 th century, 4 - town square 


Na głównej ulicy Pińska, przy naj dalszym pierścieniu umocnień, w 
końcu XVI wieku marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego Jan Dolski 
wzniósł zamek-bastion na planie czworokąta w duchu włoskiej fortyfikacji. 
Badań archeologicznych ruin zamkowych, niestety, nie prowadzono, wia- 
domo jednak, że był on obłożony kamieniami i miał w środku podziemne 
korytarze z cegły. Co się tyczy założeń urbanistycznych tej części miasta, na 
planach z XVIII wieku widać, że zbliżony do prostokąta zamek był wzorem 
dla wznoszonych w pobliżu budowli również o prostokątnych, regularnych 
założeniach. 
W Brześciu gród został zbudowany na początku XI wieku (Lysienko 
1985, s. 56). Jego kształt w XI-XIII wieku, dzięki wykopaliskom ar- 
cheologicznym, można określić jako prostokątny; plan podgrodzia i osie- 
dli nie jest ustalony. Według danych księgi inwentarzowej z 1566 roku 
dawny gród nazywał się zamkiem, tu mieściły się nieliczne mieszkalne, 
gospodarcze i urzędowe gmachy (Dokumienty 1897, s. 205-210). Dawne 
podgrodzie zostało nazwane "miastem w parkanie". Znajdował się tu ry- 
nek (przy samym grodzie) i cztery ulice, z których trzy biegły od rynku 
wachlarzowo, a czwarta się z nimi krzyżowała. Jest to prawdopodobnie
>>>
Założenia urbanistyczne miast Białorusi Południowej w XVI-XVIII wieku 277 


założenie półkoliście-promieniste. N a rycinie z połowy XVII wieku z wi- 
dokiem Brześcia, w tej części miasta jest już ponad dziesięć różnych ulic 
i zaułków (Jakimowicz 1991, s. 44). Dawne przedmieścia, które w inwen- 
tarzu z 1566 roku są nazwane jako "miasto za parkanem" lub "miasto za 
Muchawcem" nie miały określonych założeń urbanistycznych, ich osiami 
były drogi podmiejskie, rozchodzące się we wszystkie strony. W całości 
plan ówczesnego Brześcia był półkoliście-promienisty. Z drzeworytowego 
planu miasta z połowy XVII wieku wynika, iż sieć ulic stała się gęstsza, 
przy zachowaniu swoich pierwotnych założeń (ryc. 2). Pojawiły się nowe 
elementy budowli obronnych - pięć bastionów w obrębie grodu i jedenaście 
na podgrodziu i osadach. 


Ryc. 2. Plan Brześcia z połowy XVII wieku. Legenda: 1 - gród, 2 - podgrodzie, 
3 - plac targowy 
Fig. 2. Plan of Brześć from mid 17 th century. Legend: 1 - stronghold, 2 - 
suburban settlement, 3 - market square
>>>
278 


Walery Pazdniakou 


Mozyrz był zbudowany, jak się przypuszcza, w XII wieku (Lysienko 
1974, s. 173; Trusau, Zdanowicz 1993, s. 20), jednakże jego rozplano- 
wanie aż do XVI wieku - mimo znacznego zaawansowania wykopalisk - 
nie zostało rozpoznane. Według danych inwentarza z 1552 roku był tu 
"zamek" , "parkan" i "miasto" - przypuszczalny dawny gród, podgrodzie i 
osiedla (Archiw 1886, s. 611-624), kościół iróżnorodne gmachy miejscowych 
urzędów. "Zamek" i "parkan" miały kształt owalny i mieściły się na dwóch 
sąsiadujących wzgórzach. Właściwe miasto znajdowalo się za umocnieniami 
obronnymi. Ośrodkiem życia miejskiego był Plac Targowy, po raz pierw- 
szy oznaczony w inwentarzu z 1552 roku na północny zachód od zamku. 
Później tu został zbudowany drewniany ratusz. Rynek na tym miejscu jest 
widoczny na planach miasta z 1769 roku i końca XVIII wieku (Krukou- 
ski 1927, s. 23-24; Jakimowicz 1991, s. 209). Wokół "zamku" i "parkanu" 
koliście były rozmieszczone ulice, od których w różne strony rozchodziły 
się inne. Mozyrz zatem miał półkoliście-promienistą zabudowę, co dobrze 
ilustrują dane inwentarza z 1576 roku (J akimowicz 1991, s. 208-211) i plany 
z XVIII wieku (ryc. 3). 
W XVI-wiecznym Słucku również użytkowano odnowione umocnienia 
grodu i podgrodzia. Jeszcze na początku XVI wieku Księżna Anastazja 
"grad około grada założila" ("miasto wokół miasta założyła"); ten frag- 
ment latopisu jest przypisany do 1409 roku lecz właściwie trzeba go da- 
tować na 1509 rok (Archieograficzeskij 1867, s. VII). Pod tym zapisem 
można rozumieć nowy pierścień umocnień, który otoczył dawny gród, pod- 
grodzie i osiedla - czyli Stare Miasto na prawym brzegu Słuczy. Znaczną 
rolę miastotwórczą odgrywał Plac Targowy, który mieścił się na osiedlu 
obok grodu. Wewnątrz półkolistego umocnienia z XVI wieku zaczęła 
kształtować się. struktura półkoliście-promienista. Sądząc z planu Słucka z 
końca XVIII wieku (Czanturija 1985, s. 46) ulice promieniste biegły przede 
wszystkim od rynku, przecinały linię murów i dalej ciągnęły się w postaci 
dróg podmiejskich (ryc. 4). Półkoliste ulice są słabo zarysowane, czytelne są 
tylko w postaci poszczególnych zaułków. Na lewym brzegu Słuczy również 
znajdowały się osady. N a początku XVI wieku są one wymienione w Kro- 
nice Bychowca: książę Szymon Michajłowicz "wozrywszy z groda na miasto 
za reku Słucz z cerkwi swiatogo Jurija i uwidieli tatar skaczuczych na ko- 
niach, i muży i żeny imajuczy i stynajuczy ("spojrzał z grodu na miasto za 
rzeką Słucz i zobaczył Tatarów galopujących na koniach oraz mężczyzn i 
kobiety brane w niewolę i płaczące"; Połnoje sobranije 1975, s. 169.) Wy- 
darzenie to jest tam omyłkowo datowane na 1502 rok, a dotyczy raczej 
1504 roku lub, co jest mniej prawdopodobne, 1503 roku. Być może księżna 
Anastazja w 1509 roku również osady lewobrzeżne otoczyła murami. Tak
>>>
Ryc. 3. Plan Mozyrza z końca XVIII wieku, Legenda: 1 - gród, 2 - podgrodzie, 
3 - plac targowy 
Fig. 3. Plan of Mozyrz from the end of the 18 th century. Legend: 1 - stronghold, 
2 - suburban settlement, 3 - market square
>>>
280 


Walery Pazdniakou 


Ryc. 4. Plan Słucka z końca XVIII wieku. Legenda: 1 - gród, 2 - podgrodzie, 3 
- plac targowy 


Fig. 4. Plan of Słuck from the end of the 18 th century. Legend: 1 - stronghold, 
2 - suburban settlement, 3 - market square 


powstało Nowe Miasto na lewym brzegu Słuczy; był tu rynek na pla- 
nie prostokąta i regularna prostokątna sieć ulic. Nowe Miasto, jak i 
Stare, miało swoją cytadelę - Nowy Zamek, który jest wymieniany już 
w dokumencie z 1582 roku (Grickiewicz 1985, s. 12) i był wzmacniany w 
XVII wieku (Grickiewicz 1975, s. 208). Jednakże należał do zewnętrznych
>>>
Założenia urbanistyczne miast Białorusi Południowej w XVI-XVIII wieku 281 


umocnień Nowego Miasta i nie stał się ośrodkiem miastotwórczym. Za 
zewnętrznym pierścieniem murów w XVI wieku znajdowały się osiedla 
Ostrów i Trójczany. Na Ostrowiu znajdował się rynek, wymieniany w 
1621 roku; dokładne plany tych osiedli nie są znane. 
Mniejsze miasta Białorusi Południowej w XVI wieku zyskały nowe place 
targowe w znacznej odległości od starych murów i one stały się nowymi 
ośrodkami miastotwórczymi. Prostokątne. rynki z przyległymi osadami 
zazwyczaj nazywano Nowym Miastem. Do takich miast należy Kleck. 
Do XVI wieku miał on prawdopodobnie strukturę półkoliście-promienistą 
(okrągły gród, półokrągłe podgrodzie z osiedlami). Taki sam plan miało 
miasto w XV wieku, lecz do tego czasu wyrosła nowa południowa osada 
wokół kościoła katolickiego. Między 1524 a 1543 rokiem jeszcze bardziej na 
południe powstała Słoboda jako odrębne osiedle miejskie; później, lecz przed 
1552 rokiem, powstał kwadratowy plac targowy usytuowany na południe od 
podgrodzia i na wschód od Słobody (Pazdniakou 1991, s. 11-12). Inwen- 
tarz z 1552 roku nazywa tę część Nowym Miastem (Piscowaja kniga 1884, 
s. 394). Mimo, iż rynek miał kształt kwadratowy, dzielnice wokół niego nie 
były regularne. Początkowo z rynku wychodziły tylko trzy ulice, wszyst- 
kie jak gdyby z jednego geometrycznego środka. Na początku XVII wieku 
(wg inwentarza z 1625 roku) takich ulic było już sześć. Odznaczały się 
sporą długością i dość znaczną powierzchnią placów, co zresztą było cechą 
charakterystyczną ówczesnych miasteczek. Sześć nowych promienistych 
ulic w XVII wieku' łączyło się ze sobą przejściami. Taki plan miasta 
zachował się również w XVIII wieku (ryc. 5). 
W Dawidgródku w XVII wieku (a być może również wcześniej) dawny 
gród i podgrodzie nazywano Zamkiem Wysokim i Dolnym (podzamczem; 
Tkaczou 1985, s. 43-47). W tym samym czasie poza ich granicami istniał 
prostokątny rynek. Od zamków i od rynku rozchodziły się promieniście 
ulice, przecinane ulicami biegnącymi półkoliście. Obserwujemy więc kolejny 
przykład półkolisto-promienistej zabudowy. Warto odnotować, że w XI- 
XIII wieku na terenie grodu istniała prostokątna zabudowa (Lysienko 1974, 
s. 130), lecz w odniesieniu do XVII wieku nie można mówić o zabudowie 
ulicznej, gdyż znajdowały się tu tylko wolno stojące budynki mieszkalne i 
gospodarcze. 
Turów, założony już w X wieku, dq XVI wieku zachował swój gród i 
podgrodzie. Prawdopodobnie były one wówczas podstawowymi częściami 
miasta, gdyż jeszcze w 1593 roku kupiec rosyjski Trifon Korobiejnikow 
odnotował: "Gorod Turow niewielik, drewianoj, ..., posadu niemnogo" 
("miasto Turów jest małe, drewniane, ..., osad niewiele"; Tkaczou 1985, 
. s. 123). Z XVI wieku pochodzą wzmianki o dwóch osiedlach: Zajacele i
>>>
282 


Walery Pazdniakou 


. '. I. .... 
.... . . -J 
.' -... . .. 
. :,.." ....... . .. 
:::'::::-.: 
.

:.:. 


Ryc. 5. Plan KIecka z XVIII wieku. Legenda: 1 - gród, 2 - podgrodzie, 3 - plac 
targowy 
Fig. 5. Plan of Kleck from the 18 th century. Legend: 1 - stronghold, 2 - sub- 
urban settlement, 3 - market square 


Zapiasecze. Nie zachowaly się, niestety, inwentarze i plany miasta z XVI- 
XVII wieku. Prostokątny rynek z regularną zabudową jest zaznaczony na 
planie Turowa z początku XX wieku (Krukouski 1926, s. 51-55). Prawdo- 
podobnie powstał on w pierwszej połowie XVII wieku (okres powszechnego 
gospodarczego ożywienia na Białorusi) lub w XVIII wieku. 
Kobryń w XVI wieku miał trzy odrębne części: Wysoki Zamek (dawny 
gród), przedmieście (dawne podgrodzie) i miasto z prostokątnym ryn- 
kiem oraz przypuszczalnie regularnymi osiedlami (dane inwentarzy z 1563 
i 1597 rokuj Riewizja 1876j Akty 1887, s. 552-564). Niektóre z sześciu ulic 
Kobrynia odznaczały się sporą długością, co było charakterystyczną cechą 
miast rolniczych. 
Rogaczów w XVI-XVII wieku zachowal gród jako odrębną część mia-
>>>
Założenia urbanistyczne miast Białorusi Południowej w XVI-XVIII wieku 283 


sta. N a miejscu podgrodzia w tym samym czasie powstał prostokątny 
rynek, oznaczony na planach miasta z 1778, 1779 i 1783 roku (Polnoje 
sobranije 1839; Slunkowa 1992, s. 72-73). Wcześniejszy wachlarzowy sy- 
stem uliczny został zniekształcony przez plac targowy, który wyznaczył 
regularną, prostokątną zabudowę sąsiednich osiedli. 
Według danych niektórych dokumentów, wiadomo, że prostokątny plac 
targowy istniał w Kopylu, lecz z braku starych planów miasta trudno ustalić 
jego kształt; nie zbadane są plany Kamieńca z XVI-XVIII wieku. 
Dość wyraźnie zarysowują się wspólne cechy miejskiej zabudowy miast 
Białorusi Południowej w XVI wieku: zachowanie dawnych umocnień grodu 
i podgrodzia, które łączą się ze sobą jednym mostem i jednym mo- 
stem są połączone z właściwym miastem; zachowanie i rozwój półkoliście- 
promienistej zabudowy. Nową cechą niektórych małych miast jest założenie 
prostokątnego rynku jako odrębnej dzielnicy miejskiej - N owego Miasta, 
które dąży do zorganizowania zabudowy otaczających osiedli według regu- 
larnych założeń (co nie zawsze się udaje, jak np. w Klecku). Ta cecha w 
rozwoju miast jest skutkiem wyraźnych wpływów kultury zachodnioeuro- 
pejskiej na życie miast Białorusi. Pojawienie się Nowego Miasta dopiero w 
XVI wieku można tłumaczyć aktywizacją związków kulturalnych z Europą 
Zachodnią, przede wszystkim z Polską, właśnie w tym okresie. 
W XVI wieku na Białorusi Południowej powstały nowe, stosunkowo 
niewielkie miasta: Nieśwież, Lachowicze, Prużany. Były one wzno- 
szone według założeń urbanistycznych, których podstawę stanowił ten sam 
prostokątny plac targowy z regularnymi osiedlami mieszkalnymi. 
W Nieświeżu do drugiej połowy XVI wieku istniał drewniany zamek 
i jakaś osada obok niego, zbliżona swymi cechami do miasteczka. U moc- 
nienia miejskie zaczęto wznosić z nadania mieszczanom przywileju przez 
Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła w 1586 roku. Prawdopodobnie umocnie- 
nia te odpowiadały staremu włoskiemu systemowi fortyfikacyjnemu i miały 
dwie bramy (Grickiewicz 1975, s. 210). Zachowane plany Nieświeźa z 
przełomu XVIII-XIX wieku pozwalają zrekonstruować pierwotny zamysł 
. budowniczy. Mury miejskie kształtem przypominały trapez, zorientowany 
na wzniesiony nieco wcześniej zamek Radziwiłłów. Pierwotny plan został, 
jak się wydaje, zmieniony w związku z fundacją w 1590 roku przez rodzinę 
książęcą klasztoru Benedyktynek. W akcie fundacyjnym zaznaczono, że 
zgodnie z uchwałą Soboru Trydenckiego klasztory żeńskie powinny być bu- 
dowane tylko na miejscu chronionym przez mury miejskie (Marasz 1971, 
s. 136-137). Takiego miejsca w obrębie umocnień miejskich widocznie 
nie było, toteż klasztorowi wydzielono wielki pagórek na południu i oto- 
. czono murem miejskim. Ostatecznie mury miejskie Nieświeża zyskały za-
>>>
284 


Walery Pazdniakou 


rys nieregularnego pięciokąta z pięcioma bramami. Wiele osiedli miej- 
skich znalazło się poza murami, których budowa została zakończona przed 
XVII wiekiem. Wtedy za rzeką Uszą znajdowalo się już Nowe Miasto ze 
swym prostokątnym rynkiem i regularnymi osadami - prawdopodobna re- 
plika centralnej części Nieświeża z niemal kwadratowym rynkiem i również 
regularną zabudową. Taki charakter zabudowy Nieśwież zachował do 
XIX wieku (ryc. 6). 


'ł!.. '!L 


.......... 3 


Ryc. 6. Plan Nieświeża z końca XVIII wieku. Legenda: 1 - zamek księcia 
Radziwiłła, 2 - plac targowy, 3 - linia pierwotnych umocnień 
Fig. 6. Plan of Nieśwież from the end of the 18 th century. Legend: 1 - duke 
RadziwiH's, castle 2 - market square, 3 - line of primary fortifications 


Lachowicze w XVI wieku także skaładały się z zamku-bastionu, wznie- 
sionego pod sam koniec stulecia (drewniany zamek istni al wcześniej) i 
właściwego miasta z czworokątnym rynkiem (Pamiać 1989, s. 54, 77-81) 
oraz długimi, "małomiasteczkowymi" ulicami przechodzą.cymi w drogi pd- 
miejskie. 
Plan Prużan jest znany z inwentarzy 1563 i 1597 roku. Już w połowie 
XVI wieku, kiedy miasto nazywano Dobuczynem, miało ono w centrum
>>>
Założenia urbanistyczne miast Białorusi Południowej w XVI-XVIII wieku 285 


kwadratowy rynek. Niewielki obszar miasta znalazł odbicie w zabudowie 
rynku; po jednej jego stronie (w 1563 roku) było pięć działek, po drugiej 
cztery oraz kościół prawosławny, natomiast na dwóch pozostałych królewski 
pałac i królewski ogród. N a wpół rolniczy charakter miasta zaznaczył się 
w planie urbanistycznym: wszystkie ulice rozchodziły się promieniście od 
rynku i nie łączyły się ze sobą przejściami. 
W świetle omówionego materiału można stwierdzić, że podstawy 
założeń urbanistycznych miast Białorusi Południowej w zasadzie kształ- 
towały się w XVI wieku. W pierwszej połowie XVII wieku utrzymywało 
się wysokie tempo ich rozwoju na bazie ukształtowanej XVI-wiecznej sieci 
ulic. Jedynym bodajże wyjątkiem od tej reguły był Turów ze swym 
prostokątnym placem targowym, zbudowanym z pewnością w XVII wieku. 
Wojna z Rosją w 1654-1667 roku stała się dla miast Białorusi katastrofą; 
zostały one doszczętnie zburzone, a ich ludność zmniejszyła się o ponad 
połowę. Druga połowa XVII wieku i XVIII wiek to okres stopniowej odbu- 
dowy miast w dawnych granicach i w zasadzie według dawnych planów 
urbanistycznych. Niektóre z nich nie osiągnęły jednak tych rozmiarów, 
jakie miały przed połową XVII wieku. Nową cechą rozwoju miast było 
otaczanie ich folwarkami, co wiązało się ze wzmocnieniem pozycji szlachty. 
Inną cechą stało się rozczłonkowanie dzielnic miejskich poprzez nowe ulice' 
i zaułki przy zachowaniu ogólnego planu miejskiego. 


Literatura 


Akty 
1887 Akty izdawajemyje Wilenskoj archieograficzeskoj komissijej, t. 14, 
Wilna. 
A rchieograficzeskij 
1867 Archieograficzeskij sbornik dokumientow otnosiaszczichsia k istorii 
Siewiero-Zapadnoj Rusi, t. 1, Wilna, 
Architiektura Bielorussii 
1993 Architiektura Bielorussii. Encyklapedyczny dawiednik, Mińsk. 
Archiw 
1886 Archiw Jugo-Zapadnoj Rossii, t. 1, cz. 7, Kiew. 
Czanturija W. A. 
1985 Istorija architiektury Bielorussii (dooktiabr'skij pieriodJ, wyd. 3, 
Mińsk. 


&...
>>>
286 


Walery Pazdniakou 


Dokumienty 
1897 Dokumienty Moskowskogo Archiwa Ministierstwa Justicii, t. 1, Mos- 
kwa. 
Grickiewicz A. P. 
1975 Czastnowladielczeskije goroda Bielorussii w XVI-XVIII ww., Mińsk. 
1985 Driewnij gorod na Sluczi, Mińsk. 
J akimowicz J. A. 
1978 Draulianaje dojlidstwa biełoruskaha Palessia XVII-XIX stst., Mińsk. 
1991 Zodczestwo Biełorussii XVI-sieriediny XVII w. Sprawocznoje poso- 
bije, Mińsk. 
J akimowicz R. 
1939 Dawidgródek, Pińsk. 
Jegorow J. 
1954 Grodostroitielstwo BieloMLssii, Moskwa. 
Kaladzinski L. U. 
1993 Umacawanni i uzbrajennie dziadzinca letapisanaha Sluczaska (XII- 
XIII stst.J, Histaryczna-archieałahiczny zbornik, z. 1. 
Krukouski A. J. 
1926 Staradauny Turou i jeho wako/icy, Nasz kraj, nr 8-9. 
1927 Horod Mazyr i jeho wakolicy, Nasz kraj, nr 3. 
Letopisiec 
1951 Letopisiec' Pieriejaslawla-Suzdalskogo, sostawlennyj w naczale XIII 
wieka (mieżdu 1214 i 1219 godomJ, Moskwa. 
Lysienko P. F. 
1974 Goroda Turowskoj ziemli, Mińsk. 
1985 Bieriest'je, Mińsk. 
Marasz J. N. 
1971 Watikan i katoliczeskaja cerkow' w Bielorussii (1569-1795J, Mińsk. 
Pamiać 
1989 Pamiać. Historyka-dakumientalnaja chronika Liachawickaha rajona, 
Mińsk. 
Pazdniakou W. S. 
1991 Kleck X -XVIII ww. Istorija matierialnoj kultury biełorusskogo Jeodal- 
nogo goroda, Mińsk.
>>>
Założenia urbanistyczne miast Białorusi Południowej w XVI-XVIII wieku 287 


1993 Umacawanni Kiecka XI-XVIII stst., Histaryczna-archieałahiczny 
zbornik, cz. 1, Mińsk. 
Piscowaja kniga 
1874 Piscowaja kniga bywszego Pinskogo starostwa, sostawlennaja po po- 
wieleniju korola Sigizmunda-Awgusta w 1561-1566 gg. pinskim i ko- 
brinskim starostoju Lawrinom Wojnoju, cz. 1, Wilna. 
Piscowaja kniga 
1884 Piscowaja kniga Pinskogo i Kleckogo kniażestw, sostawlennaja pinskim 
starostoju Stanisławom Chwalczewskim w 1552-1555 gg., Wilna. 
Polnoje sobronije 
1839 Polnoje sobronije zakonow Rossijskoj impierii, sobronije pierwoje. 
Kniga czertieżej i risunkow (płany gorodowJ, Sankt-Peterburg. 
Polnoje sobranije 
1975 Polnoje sobronije russkich letopisiej, t. 32, Moskwa. 
Powiest' 
1950 Powiest' wriemiennych let, cz. 1, Moskwa-Leningrad. 
Riewizja 
1876 Riewizja Kobrinskoj ekonomii, sostawlennaja w 1569 g. korolewskim 
riewizorom Dmitrijem Sapegoju, Wilna. 
Slunkowa I. N. 
1992 Architiekturo gorodow Wierchniego Pridnieprowia XVII-sieriediny 
XIX w., Mińsk. 
Tkaczou M. A. 
1985 Zamki i ludzi, Mińsk, 
Trusau A. A., Zdanowicz N. I. 
1993 Nowaje pro starożytny Mazyr (na materyjałach archealahicznych 
dasledawanniau 1981-1984J, [w:] Siaredniewiakowyja starożytnasci 
Biełarusi, Mińsk. 


TOWN-PLANNING FOUNDATIONS IN SOUTHERN 
BELARUS IN THE 16 th -18 th CENTURIES 


Summary 


Towns in the area of southern Belarus started to appear in the 10 th _11 th centu- 
. ries; in the 16 th century there were as many as fifteen towns. Before that' century
>>>
288 


Walery Pazdniakou 


towns usualIy consisted of two fortified parts: a stronghold and a suburban settle- 
ment, as welI as neighbouring unfortified settlements. The 16 th century witnesses 
a rapid expansion of towns; in the development of town-planning foundations in 
the 16 th -18 th centuries two directions can be distinguished: 1) a market square 
is stilI situated in the immediate neighbourhood of a stronghold or a suburban 
settlement, 2) a new market square is founded at certain distance from a stron- 
ghold or suburban settlement, developing later into a town. The first type, which 
can be considered as traditional in east Slavic towns, was typical of the largest 
towns of southern Belarus, such as Pińsk, Brześć, Słuck, Mozyrz; the other line of 
development can be noticed in cases of smaller towns (e.g. Kleck, Dawidgródek, 
Kobryń, Rogaczów, Kopyl). New towns of southern Belarus (Nieśwież, Lachowi- 
cze, Prużany) were originally constructed wit h a new rectangular market square. 
The common feature of towns in the area under discussion was the retention and 
development of the (semi)circular-radial building scheme. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i Nowożytności 


Instytut Historii 
Akademia Nauk Białorusi (MińskJ 


WALERY SZABLUK 


Dwory i folwarki na Zachodniej Białorusi 
w XVI-XVIII w. 


Dwory i folwarki stanowiły jeden z wielu rodzajów budownictwa wiej- 
skiego w XV-XVIII wieku na Białorusi. Już w czasach istnienia księstw 
wschodniosłowiańskich na ziemiach zachodnich powstawały dwory książąt i 
bojarów, które stawały się ośrodkami gospodarstw feudalnych. W źródłach 
pisanych z drugiej połowy XIV wieku i z początku XV wieku na ziemiach 
Zachodniej Białorusi i Litwie Wschodniej wymienia się ponad 80 dworów 
wielkoksiążęcych i bojarskich (Kasperczak 1965, s. 38). Do posiadłości 
książęcych w tym okresie należały dwory w Dzielatyczach, Zblanach, Je- 
ziorach, Wasiliszkach, Ostrynie, Oszmianiej do bojarskich zaś w Holsza- 
nach, Żołudku, Różance, Trabach itp. Dwory feudalne powstawały w 
bezpośrednim sąsiedztwie istniejących już wsi i miasteczek. Częstokroć 
z kolei, do ich powstania przyczyniały się właśnie dwory. Większość osiedli 
z resztkami dawnych osad feudalnych z XV-XVIII wieku (Woronicze, Za- 
dworze, Moczulina, Nowosiołki i in.) odkrytych podczas terenowych badań 
archeologicznych znajduje się w odległości 0,1-0,5 km od współczesnych 
wsi. Siedziby te powstawały w najbardziej dogodnych z punktu widze- 
nia warunków środowiska geograficznego miejscach, przeważnie na wyso- 
kich brzegach rzek. Majątki feudałów raz zajęte tereny wykorzystywały 
w sposób ciągły. Dlatego też warstwy kulturowe z pozostałościami po 
dworach i folwarkach z XIV-XVIII wieku często odsłania się na terenie 
majątków z XIX wieku i początku XX wieku. Szczególnie wiele takich 
siedzib istniało na Białorusi Zachodniej, co można tłumaczyć wyższym po- 
ziomem rozwoju tutejszej gospodarki feudalnej w porównaniu z innymi re-
>>>
290 


Walery Szabluk 


gionami kraju. Poziomem administracyjno-gospodarczym wyróżniały się 
szczególnie te dwory, które należały do wielkiego księcia (Kraśnik, Milkow- 
szczyzna, Mosty, Ski deI i in.). Oprócz nich istniały także dwory kościelne 
i - najbardziej liczne - dwory szlacheckie. Na przykład w XVI wieku w 
powiecie grodzieńskim było 60 dworów szlacheckich, 16 wielkoksiążęcych i 
3 kościelne (Jakubowski 1935, s. 99-114). W 1798 roku w guberni mińskiej 
istniało 1467 szlacheckich dworów i folwarków (NAR, f. 120, vop. I, spr. 3, 
ark. 16). 
N a Zachodniej Białorusi archeologicznie rozpoznano ponad 30 dawnych 
dworów i folwarków, co znacznie wzbogaciło zasób informacji pochodzących 
ze źródeł pisanych, dotyczących zabudowy i kultury materialnej tych sie- 
dzib. Najczęściej zajmowały one powierzchnię od 10 do 30 tysięcy km 2 . Ro- 
dzaj i jakość zabudowy uzależnione były - co zrozumiałe - od zamożności 
określonego gospodarstwa. Na przykład w majątku Zdzięcioł, w powiecie 
słonimskim, w 1580 roku było dziewięć budynków mieszkalnych i sześć go- 
spodarczych (Akty izdavaemye 1887, s. 200-201), w Mohylnej, w powiecie 
mińskim, w 1592 roku siedem budynków mieszkalnych i około dwadzieścia 
gospodarczych (Akty izdavaemye 1887, s. 436-438), a w Dzielatyczach, w 
powiecie nowogródzkim, w 1652 roku dziesięć budynków mieszkalnych i po- 
nad trzydzieści gospodarczych (Akty izdavaemye 1898, s. 331-341). Wśród 
folwarków spotykało się z jednej strony takie, w których istniało kilka bu- 
dynków mieszkalnych i wiele gospodarczych, z drugiej zaś strony także ta- 
kie, w których był jeden dom i tylko niezbędne pomieszczenia gospodarcze. 
W czasie badań folwarków w pobliżu wsi Nowosiołki (powiat zelweński, 
obwód grodzieński) na powierzchni 556 m 2 o
kryto pozostałości dwóch bu- 
dynków mieszkalnych i dwóch gospodarczych z XVII-XVIII wieku. Po- 
nadto w odległości 40 m od osady, na sztucznym nasypie znaleziono ślady 
młyna pochodzącego z tego samego czasu. 
W zabudowie niektórych dworów występowały wyraźne elementy o cha- 
rakterze obronnym, co widać w opisie majątku Brzeżki z 1663 roku (N AR, 
f. 694, vop. 2, spr. 411, ark. 2). Dwór ten otoczony był fosą połączoną 
z rzeką, przez fosę przerzucony był most, za którym znajdowała się duża 
brama wjazdowa. Z kolei" brama ze strzelniczką" wymieniona jest w inwen- 
tarzu majątku Kosowo z roku 1597 (Akty izdavaemye 1887, s. 607). Wokół 
dworu wznoszono szczelne drewniane ogrodzenie (parkan, "zamiot" , płot). 
Dwór w Wołożynie (pierwsza ćwierć XVIII wieku) otoczony był sosnowym 
parkanem w "szulę" (pionowe słupy z podłużnymi wpustami, do których 
wstawiano deski lub "opołki" - deski wypukłe z jednej strony (RDA, f. 389, 
spr. 582, ark. 243). 
Długi czas w dworach feudalnych istniało budownictwo drewniane, je-
>>>
Dwory i folwarki na Zachodniej Białorusi w XVI-XVIII w. 


291 


dynie do fundamentów domów i budowy pieców używano cegły. W spi- 
sie inwentarza majątku Zdzięcioł (1580 rok) wspomniany jest budynek, w 
który "cegły włożono niemało..." (Akty izdavaemye 1887, s. 200). W XVI- 
XVIII wieku szczególnie często wykorzystywano cegłę zwaną "palczatką". 
Wyrabiano ją z dobrze wymieszanej masy glinianej z domieszką piasku. Na 
jednej z powierzchni takiej cegły robiono cztery lub pięć niezbyt głębokich 
bruzdek, które rozmieszczane były równolegle lub pod niewielkim kątem do 
bocznych krawędzi. Najbardziej rozpowszechnione były cegły "palczatki" o 
wymiarach 25-28 x 12,5-15 x 5-7 cm. W dokumentach z końca XVII wieku 
mówi się również o murowanych domach mieszkalnych ("...pałac murowany 
wielki o dwóch piętrach" w Zdzięciolej NAR, f. 1928, vop. I, spr. 249, 
ark. 2). W pierwszej ćwierci XVIII wieku murowany pałac dwukondygna- 
cyjny znajdował się we dworze Wołożyn (RDA, f. 389, spr. 582, ark. 240). 
Nietrwałość drewna jako materiału budowlanego była powodem tego, 
że o wyglądzie większości ówczesnych dworów magnackich możemy mieć 
pojęcie jedynie na podstawie ich opisów w inwentarzach. Rzadkim źródłem 
ikonograficznym jest obraz przedstawiający dom mieszkalny w spisie in- 
wentaryzacyjnym majątku Stołpce w pierwszym ćwierćwieczu XVIII wieku 
(RDA, f. 389, spr. 582, ark. 8 ad.). Był to piętrowy, drewniany dom na ka- 
miennych fundamentach, przykryty gontami (cienko piłowanymi deskami), 
przy wejściu znajdował się ganek. Wśród pomieszczeń wymieniono: sień, 
pokój stołowy, gabin,et, komorę itd. W dokumencie zaznaczono, że budy- 
nek wymaga odnowienia. Biorąc pod uwagę ten fakt, budowę domu można 
datować z całą pewnością na XVII wiek. 
Z dokumentów XVI-XVIII-wiecznych wiadomo, że domy magnackie 
budowano na fundamentach z kamienia lub cegły ("na sklepach", "na 
podmurowaniu"), jak również na tzw. podkletach. Pozostałości takich 
budynków odkryto podczas wykopalisk. Można przy tym wyodrębnić trzy 
podstawowe typy zakładania fundamentów. W dawnej osadzie koło wsi 
Nowosiołki, związanej z istnieniem folwarku, budynki mieszkalne z XVI- 
XVIII wieku stawiane były na szczelnie ułożonych na ziemi ("na sucho") 
kamieniach o średnicy 15-40 cm. Do drugiego typu należą fundamenty na 
warstwie kamieni, ułożonej na glinie (Brzegowce, Domanowa, Moczulina). 
Przy tym w niektórych fragmentach kamienie wiązane były wapnem. Trzeci 
sposób układania fundamentów występuje w dworach z XVI-XVII wieku w 
Moczulinie, Poczapowie, Derewnej i Kowalewszczyźnie. Dolne części fun- 
damentów układano tutaj na kamieniach umocowanych na specjalnej gli- 
nianej "poduszce". Górną część fundamentów stanowiły jeden do dwóch, a 
miejscami nawet trzy rzędy cegieł łączonych wapnem. We wszystkich wspo- 
. mnianych typach fundamentów na narożnikach podmurówki zakładano
>>>
292 


Walery Szabluk 


duże głazy o płaskiej powierzchni (50-70 cm średnicy). Wyszczególnione 
cechy fundamentów znajdują swe odbicie również w źródłach pisanych. N a 
przykład przy opisie majątku Roś, w powiecie wołkowyskim (1621 rok), wy- 
mienia się domy" bez podmurowania", "na niskim podmurowaniu" i "na 
wysokim podmurowaniu" (CDH, f. DA, spr. 156, ark. 219). W większości 
domów dworskich podłogę kładziono z desek ("tarcic"). Od drugiej połowy 
XVIII wieku pojawia się podłoga nacierana woskiem (Kitowicz 1855, s. 10). 
W niektórych pokojach domostwa feudalnego z XVI-XVIII wieku zdarzały 
się podłogi układane z cegły (Akty izdavaemye 1898, s. 335; NAR, f. 1928, 
vop. I, spr. 201, ark. 2). 
Dachy w domach mieszkalnych najczęściej kryte były gontem. W nie- 
wielkich folwarkach zdarzały się domy kryte słomą. Dachówka, wnioskując 
na podstawie materiałów wykopaliskowych i źródeł pisanych, używana była 
dość rzadko. Pod względem kształtu wyodrębiały się dachy dwuspadowe i 
"łamane". Przy ich budowie w odróżnieniu od chałup chłopskich, stosowano 
konstrukcję krokwiową ("Pałac na wysokich krokwiach..."; CDH, f. DA, 
spr. 11291, ark. 76 ad.). Dachy wielu domów ozdabiano "makówkami" z 
wywietrznikami, na których często umieszczano rok zbudowania domu. 
Okna były oszklone, z okiennicami, szyby wstawiano do drewnianych 
lub cynowych ram ("...w izbach tych błon szklanych w cynę oprawionych po 
cztery"; Akty izdavaemye 1887, s. 607). W materiałach wykopaliskowych 
występują szyby prostokątne, kwadratowe i okrągłe (gomółki) o średnicy 
10-12 cm. Grubość szkła wynosiła od 0,15 do 0,3 cm. Analogiczne szkła 
okienne znane są z materiałów archeologicznych z terenu Polski (Ciepiela 
1971, s. 176-177; Kajzer 1990, ryc: 95) i Ukrainy (Sovkoplas 1974, s. 84, 
ryc. 2: 5). 
Nieodzownym atrybutem pomieszczeń mieszkalnych był piec kaflowy. 
Podczas wykopalisk prowadzonych na terenie dworów i folwarków zgroma- 
dzono liczne kolekcje kafli z XV-XVIII wieku, trzech rodzajów: garnkowe, 
miskowe i płytkowe. Kafle garnkowe z XV-XVI wieku przypominające 
kształtem zwykłe garnki kuchenne odkryto na terenie dworu koło wsi 
Nowosiołki. W XV- XVIII wieku w domostwach szlacheckich coraz częściej 
występowały kafle miskopodobne. Większość z nich miała kształt ściętego 
stożka i czworokątny wylot. Kolejnym krokiem w rozwoju wyrobu kafli 
stały się formy płytkowe ozdobione reliefem. Najczęściej spotykane były 
piece z kafli reliefowych pokrytych zielonym szkliwem. Szczególnie ta- 
kie piece upowszechniły się w XVII-XVIII wieku. Pod względem zdob- 
nictwa można wyróżnić kafle z ornamentem roślinnym, o tematyce he- 
raldycznej, religijnej, amorficznej i figuralne. W domach szlacheckich na 
Białorusi Zachodniej częściej niż gdzie indziej wykorzystywano kafle z orna-
>>>
Dwory i folwarki na Zachodniej Białorusi w XVI-XVIII w. 


293 


mentem roślinnym i heraldycznym (ryc. 1). Można wyróżnić cztery ro- 
dzaje ornamentu roślinnego: 1) dywanowy, gdy motywy roślinne na od- 
dzielnych płytkach łączą się w całość i tworzą jednolity kobierzec na piecu, 
2) stylizowana winorośl, 3) bukiet kwiatów w wazonie, 4) czteroczęściowa, 
symetryczna kompozycja z kwiatkiem lub rozetką pośrodku płytki. N a 
kaflach z ornamentem heraldycznym zazwyczaj umieszczano wizerunek 
herbu rodowego lub godła państwowego Wielkiego Księstwa Litewskiego 
(Pogoń). Na wielu kaflach znajdują się litery łacińskie przedstawiające 
inicjały właściciela herbu i rok jego służby państwowej. Niektóre kafle he- 
rałdyczne znaczone były datą ich wyrobu. 


o , 
 


Ryc. 1. Kafel z XVII wieku, z badań wykopaliskowych dworu Kowalewszczyzna 
Fig. 1. 17 th century stove tile, from excavation of Kowalewszczyzna manor house 


U rządzenie wnętrz domów szlacheckich było różnorodne, ich wystrój 
zależał przede wszystkim od sytuacji ekonomicznej dworu. Jedną z 
osobliwości białoruskiego budownictwa średniowiecznego był wieloizbowy 
dom mieszkalny. O takich właśnie budynkach świadczą dokumenty z 
XVI wieku: "...wszystkiego w jednym miejscu izb o konstrukcji wieńcowej 
(tzw. "zrębów") sześć, a siódma na komórkę potrzebna" (Akty izdavaemye 
1887, s. 228). Analiza inwentarza majątków wskazuje na to, że w większości 
dworów przeważały domy z sienią pośrodku, dwoma pokojami mieszkal- 
nymi i jedną lub dwiema komorami z obu stron budynku. Pomieszczenia 
mieszkalne nazywano przy tym "świetlicami", "izbami", "pokojami". Roz- 
planowanie charakterystyczne było dla domów w majątkach Rusota, w po- 
wiecie grodzieńskim (1556 rok), Zdzięcioł (1580 rok), Mohylna (1592 rok),
>>>
294 


Walery Szabluk 


Sokołowo (1593 rok). W niektórych dworach (Brzeżki, Wołożyn, Dzielaty- 
cze, Derewna i in.) domy składały się ze znacznie większej liczby pomie- 
szczeń mieszkalnych i pomocniczych (ryc. 2). Na przykład w każdym domu 
majątku Dzielatycze było ponad 10 pokoi o różnym przeznaczeniu. Dwa 
domy w tym majątku były piętrowe. Dwukondygnacyjne domy mieszkalne 
istniały w XVI-XVIII wieku również w niektórych innych majątkach Za- 
chodniej Białorusi (Akty izdavaemye 1898, s. 331, 335). Jednak na ogół bu- 
dynki takie spotykane były rzadko. Badania nad źródłami pisanymi z XVI- 
XVIII wieku wskazują, że dla folwarków najbardziej typowy i powszechnie 
budowany był dom trzypokojowy z dwoma pomieszczeniami mieszkalnymi 
i sienią przez środek domu. 
W skład dworu wchodziły liczne budynki gospodarcze. W pobliżu 
domów budowano spichlerze (świrny) przeznaczone do przechowywania 
żywności i różnorodnego inwentarza gospodarskiego. W źródłach pisanych 
wymienia się "świrny skarbne", "świrny z mięsnymi rzeczami", "świrny do 
zsypywania zboża" i inne. Rozmiary spichlerzy były różne - od niewielkich 
jednoizbowych do dwupoziomowych na "podkletach" . Pod spichlerzami 
często urządzano piwnice ("sklepy"), gdzie przechowywano produkty rolne. 
Do najbardziej rozpowszechnionych budynków gospodarczych należały 
pomieszczenia dla zwierząt domowych (obory) oraz stodoły. Obory i 
stodoły otaczane były ogrodzeniem z bramą. Stodoły, podobnie jak i 
we wsiach, budowano "na sochach:' (konstrukcja sochowa). Liczba soch 
zależała od wielkości stodoły. Z dokumentów XVII-XVIII-wiecznych znane 
są stodoły na 5, 8, 12 i 14 sochach (NAR, f. 694, vop. 2, spr. 411, ark. 2- 
2 ad.). W zespole obór znajdowało się z reguły kilka chlewów. Obok kopano 
studnię. 
W każdym dworze była jedna lub kilka stajni. W osobnych budyn- 
kach przechowywano inwentarz konny (wozownia). W liczbie innych typo- 
wych dla Białorusi Zachodniej zabudowań gospodarczych należy wymienić 
również browary, młyny (ryc. 3), łaźnie, i serownie (do suszenia i przecho- 
wywania serów). 
N a terenie niektórych dworów istniały cerkwie, kościoły i zbory 
kalwińskie (Busiaż, Roś, Zelwa, Dzielatycze, Kuchcicze, Moczulina i in.). 
Resztki zboru kalwińskiego odkryto podczas badań archeologicznych w 
majątku Moczulina (NAR, f. 694, vop. 2, spr. 180, ark. 2 ad., 18 ad., 
25; f. 1928, vop. I, spr. 66, ark. 2). Była to wzniesiona na planie kwadratu 
drewniana budowla o wymiarach 9 x 9 m. Fundament jej składał się z 
kamieni spojonych wapnem. W niektórych fragmentach podmurówki wy- 
korzystano cegłę "palczatkę" (26 x 12 x 6 cm; 25 x 14 x 6 cm). Wysokość 
podmurówki wynosiła 0,3-0,9 m, a szerokość 0,5-0,7 m. W budowli znaj-
>>>
Dwory i folwarki na Zachodniej Białorusi w XVI-XVIII w. 


295 


i 


4 5 


3 


i 


Ryc. 2. Fasada i rzut poziomy domu w majątku Skiporowszczyzna (1766 rok). 
Legenda: 1 - izba, 2 - pokój, 3 - komora, 4 - apteka, 5 - spiżarnia, 6 - 
sień, 7 - ganek, a - piec, b - kominek 
Fig. 2. Front and ground plan of a house in Skiporowszczyzna estate (1776). 
Legend: 1 - chamber, 2 - room, 3 - bed-chamber, 4 - pharmacy, 5 - 
pantry, 6 - entrance hall, 7 - porch, a - stove, b - fireplace 


dowała się krypta grobowa o wymiarach 3 x 2 m. W warstwie kulturo- . 
wej znaleziono nieliczne fragmenty naczyń ceramicznych, okrągłego szkła 
okiennego, nakładki do pasa z brązu, guzik oraz miedziany solid Jana II 
Kazimierza (z lat 1663-1669). 
W wyniku prac archeologicznych prowadzonych na terenie dworów i 
folwarków odkryto różnorodne przedmioty kultury materialnej z XVI- 
XVIII wieku. Najliczniejsze są naczynia ceramiczne (garnki, makutry, mi- 
ski, kubki, rynki, talerze itd.) wyrabiane z miejscowej gliny koloru brunat-
>>>
296 


Walery Szabluk 


- - 
"..- - 
 
'-""'I"
 - - 
- - - .: : p tn/yn I. W
Wun.tl 

 
t 

 

. 


Ryc. 3. Dom mieszkalny i młyny w majątku Kowalewszczyzna z pierwszej ćwierci 
XVIII wieku 
Fig. 3. Dwelling-house and milIs in Kowalewszczyzna estate of the first decades 
of 18 th century 


nego, czerwonego i szarego. Oprócz nich w gospodarstwie domowym 
używano naczyń importowanych z Polski i Niemiec (garnki z nży i tzw. 
kamionki). Podstawowa masa naczyń ceramicznych wypalana była watmo- 
sferze utleniającej, przy temperaturze 700-850 0 , natomiast naczynia szkli- 
wione w temperaturze 1000°. W dworach, w porównaniu z wsiami i jed- 
nodworczymi osadami, naczynia szkliwione używane były znacznie częściej. 
Szkliwo nakładano na wewnętrzne powierzchnie naczyń, miało ono z reguły 
różne odcienie koloru zielonego lub brunatnego. Garncarze wykonywali też 
różne ornamenty geometryczne, stylizowane roślinne, jak również ornament
>>>
()at 


j..' 



 


cg- i' 
j: 
.. 
-, 


@? 
4 


:.
: 


I 
!..,..!, 


-o 


Ryc. 4. Klucze z XVI-XVIII wieku z badań wykopaliskowych dworów szlachec- 
kich 
Fig, 4. Keys of the 16 th -18 th centuries, from excavations of manor houses
>>>
298 


Walery Szabluk 


tłoczony w kształcie siateczki rombopodobnej lub jodełki (pod szkliwem lub 
na szkliwie). 
W badanych dworach i folwarkach dość szeroki był również asortyment 
naczyń szklanych. Używane przez ludność wiejską Białorusi Zachodniej 
naczynia szklane wytwarzane były z przezroczystego szkła bezbarwnego, 
bądź kolorowego - zielonego, brunatnego i niebieskiego. Pod względem 
wykorzystania naczynia szklane można podzielić na dwie grupy: naczynia 
do przechowywania i transportu płynów (butelki, butle, kwarty itp.) oraz 
do picia (kielichy, szklaneczki, szklanice, szklanki itp.). Wśród narzędzi 
pracy przeważają noże. Znaleziono również sierpy, przecinaki, rylce, igły, 
przęśliki, haczyki wędkarskie, zamki, klucze (ryc. 4), naparstki, sprzączki, 
fajki, szpilki do kobiecych nakryć głowy, porcelanowe statuetki ludzi i 
zwierząt itd. Ozdoby reprezentowane są przez zausznice, pierścionki z brązu 
i szklane paciorki. W wielu miejscach znaleziono także monety z XVI- 
XVIII wieku z Wielkiego Księstwa Litewskiego, Rzeczpospolitej i szwedz- 
kich ziem nadbałtyckich. Na przykład podczas prac archeologicznych w fol- 
warku Nowosiołki znaleziono ponad 20 monet, a w majątku Moczulina 16. 
Przedstawiony zarys dziejów dworów i folwarków rozwijających się 
na terenie Białorusi Zachodniej, zwłaszcza w XVI-XVIII wieku, uzy- 
skano dzięki kompleksowemu potraktowaniu dwóch rodzajów informacji 
źródłowych wzajemnie się uzupełniających - archiwalnych i archeologicz- 
nych. 


Literatura 


Wykaz skrótów: 
CDH - Centralny Dzjarzauny Histarycny Arehiu Litvy, Vilnjus 
NAR - Nacyjanalny Arehiu Respubliki Belarus', Mińsk 
RDA - Rasijski Dzjarzauny Arehiu Starazytnyeh Aktau, Moskva 


Akty izdavaemye 
1887 Akty izdavaemye Vilenskoju archeograficeskoju komisseju dla razbora 
drevnich aktov, t. 14, Vilna. 
1898 Akty izdavaemye Vilenskoju archeograficeskoju komisseju dla razbora 
drevnich aktov, t. 25, ViIna. 


Ciepiela S. 
1971 Zabytki szklane z Solca nad Wisłą od końca XV do XVIII/XIX W., 
Studia i Materialy z Historii Kultury Materialnej, t. 45, s. 173-214.
>>>
Dwory i folwarki na Zachodniej Białorusi w XVI-XVIII w. 


299 


Jakubowski J. 
1935 Powiat grodzieński w wieku XVI, [w:] Prace Komisji Atlasu Historycz- 
nego Polski, z. 3, Kraków, s. 99-11.ł. 


Kajzer L. 
1990 Zamek w Raciążku, Łódź. 
Kasperczak S. 
1965 Rozwój gospodarki Jolwarcznej na Litwie i Białorusi do połowy 
XVI wieku, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza 
w Poznaniu, Historia t, 19, 


Kitowicz J. 
1855 Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III, t. 4, 
Petersburg-Mohylew. 
Śovkoplas A. M. 
1974 Niekotoryje gutnye steklannye izdelija iz Kieva, [w:] Kultura sredne- 
vekovoj Rusi, Leningrad, s. 81-85. 


MANORS AND GRANGES IN WEST BELARUS 
IN THE 16 th _18 th CENTURIES 


Summary 


The development of manors and granges in the area of west Belarus in the 16 th - 
18 th centuries was connected wit h a more rapid pace of feudalization processes 
compared with other regions of the country, Relatively abundant archival data 
and an increasing number of material sources produced by ground excavations of 
numerous manors and granges provide information about the details of their con- 
struction, spatial arrangement as welI as various elements of the material culture 
of the period. 
GeneralIy, these settlement forms were founded on hills, in the vicinity of 
rivers. The size and type of buildings depended on the afHuence and the level 
of economy cultivated in particular manors and granges. In some of them several 
housing and farm buildings were discovered, as welI as remains of milIs. Excavated 
culturallayers (thickness 0,5-1,5 m) contained numerous colIections of various 
everyday objects: pottery, stove tiles, glass vessels of diverse shapes, iron tools, 
coins, etc. 
In general, the research has proved that the inhabitants of manors and granges 
of west Belarus represented a high level of economy, and especialIy material ćulture. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>

>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i N owożytności 


Instytut Architektury i Urbanistyki 
Politechnika Udzka 


JAN SALM 


Problematyka powojennej odbudowy i badań 
zespołu Starego Miasta w Pasłęku 


Od schyłku lat osiemdziesiątych liczne małe miasta polskie przeżywają 
wzrost działalności inwestycyjnej. Buduje się zwłaszcza w obrębie ich za- 
bytkowych śródmieść, nadrabiając powstałe przez dziesięciolecia zaległości. 
Jest to z pewnością zjawisko pozytywne, umożliwiające przywrócenie tym 
obszarom właściwego znaczenia, a samym miastom stwarzające szanse bar- 
dziej prawidłowego liiż dotychczas rozwoju. Uwaga ta odnosi się zwłaszcza 
do ośrodków zniszczonych w czasie ostatniej wojny, odbudowywanych 
dotąd powolnie i fragmentarycznie. Śledząc uważniej przebieg tych pro- 
cesów często można wyrazić zastrzeżenia w stosunku do metod ich reali- 
zacji. Szczególne zainteresowanie pod tym względem wzbudzać powinny 
zagadnienia konserwatorskie związane z nowymi inwestycjami. Choć od 
dawna nie mieliśmy tak wielu realizacji powstających w historycznym 
środowisku miejskim, brak jest rzeczowej dyskusji nie tylko na temat jakości 
architektonicznej nowych budowli. Stanowczo zbyt mało mówi się o nie- 
bezpieczeństwach jakie niesie działalność budowlana na obszarach o poten- 
cjalnie dużym znaczeniu badawczym - szczególnie archeologicznym. 
W związku z tym rodzi się pytanie czy wystarczająco, pod względem 
prawnym, organizacyjnym i naukowym, przygotowani jesteśmy do rea- 
lizacji tych niełatwych przecież przedsięwzięć. Piszę tu "jesteśmy", 
mając na myśli administrację różnych szczebli, służby konserwatorskie, jak 
również środowiska naukowe, zwłaszcza historyków architektury i urba- 
nistyki oraz archeologów zajmujących się problematyką miejską. Bo jest 
niewątpliwie tak, iż fala inwestycji w zabytkowych ośrodkach miejskich sta- 
nowi przyczynę szeregu konfliktów. Część z nich sięga swymi początkami
>>>
302 


Jan Salm 


czasów dawniejszych i jest kontynuacją błędów popełnianych w przeszłości. 
Do najważniejszych zagrożeń zaliczyć wypada brak koordynacji działalności 
projektowej i inwestycyjnej z potrzebami badawczymi, szczególnie w od- 
niesieniu do archeologii. Choć w planach różnych instancji zagadnienia 
te są zazwyczaj uwzględniane, to w fazie realizacyjnej nadaje się im rolę 
marginalną lub dąży do ich eliminacji. W tym względzie daje o sobie znać 
słabość naszego prawa, które pozwala w dalszym ciągu na nieprzestrzega- 
nie i naruszanie" Ustawy o ochronie dóbr kultury". Właśnie w przypadku 
historycznych zespołów miejskich zjawisko to jest szczególnie widoczne (Ko- 
nopka 1993, s. 194-195). 
Równie negatywne znaczenie ma niedostateczny stan wiedzy o roz- 
woju przestrzennym i historycznej architekturze poddawanego przebudo- 
wie miasta. Problem ten odnosi się w pierwszym rzędzie do ośrodków 
mniejszych, objętych dotąd zazwyczaj powierzchownym rozpoznaniem, 
bądź posiadających jedynie uproszczone i przestarzałe studia historyczno- 
urbanistyczne. Niejednokrotnie istniejące opracowania, mimo poprawnie 
przedstawionej problematyki historycznej, zbyt mało uwagi poświęcają 
zagadnieniom badawczym, a wątki szczególnie ważne z punktu widze- 
nia dzia1ań praktycznych przedstawiają ogólnikowo. Chodzi tu zwłaszcza 
o charakterystykę historycznej zabudowy i systemu parcelacyjnego oraz 
lokalizację zanikłych, wartościowych obiektów oraz elementów rozplano- 
wania. 
 Takie bowiem informacje pozwalają uniknąć błędów planistycz- 
nych i umożliwiają odpowiednie przygotowanie programu badań ratowni- 
czych. Przeważa jednak odwrotna sytuacja, w której sformułowanie za- 
sad prawidłowej polityki konserwatorskiej, a zwłaszcza szczegółowych wy- 
tycznych nie jest możliwe. Brak precyzyjnie określonych zasad i celów w 
konsekwencji sta.je na przeszkodzie w prowadzeniu skutecznych nadzorów, 
, miarodajnej ocenie projektów i zasad ich realizacji. 
Istnieje przynajmniej jeszcze jeden czynnik mający niebagatelny wpływ 
na przebieg omawianych działań planistycznych i inwestycyjnych. W 
małych społecznościach daje się zauważyć brak zrozumienia i często niechęć 
do realizacji programów podporządkowanych wymogom konserwatorskim. 
Powodem sprzeciwów, zarówno władz, jak i inwestorów jest zazwyczaj 
obawa przed wzrostem kosztów budowy i wydłużeniem jej w czasie. W sytu- 
acji, gdy służby konserwatorskie pozbawione zostały możliwości'znaczącego 
finansowania badań, a władze samorządowe dysponują bardzo ograniczo- 
nymi środkami, w zasadniczy sposób redukuje to szanse na prowadzenie 
badań terenowych poprzedzających inwestycje. Niekiedy daje też znać o 
sobie zwykła ignorancja dotycząca pojmowania znaczenia badań i ochrony 
zabytków. 


"---
>>>
Problematyka powojennej odbudowy i badań zespołu Starego Miasta... 303 


Opisane wyżej zjawiska warto poprzeć konkretnym przykładem. Wybór 
Pasłęka w tym celu nie jest przypadkowy. Przez okres powojenny nie potra- 
fiono tu rozwiązać podstawowych problemów konserwatorskich a zwłaszcza 
wspomnianej koordynacji badań z odbudową miasta. Ten fakt wymaga 
szczególnego podkreślenia, bowiem ze względu na charakter zniszczeń, ja- . 
kie dotknęły Pasłęk w 1945 roku i w pierwszych latach powojennych właśnie 
prace archeologiczne stanowiły jedyną szansę dla określenia etapów rozwo- 
jowych i przeobrażeń historycznej zabudowy. Ich wyniki mogły też ode- 
grać ważną rolę w formułowaniu wytycznych konserwatorskich i projekto- 
wych. Niezbędne wydaje się przedstawienie w tym miejscu podstawowych 
informacji o fazach przeobrażeń wspomnianego zespołu staromiejskiego w 
ostatnim półwieczu. Do 1945 roku Pasłęk (niem. Preussisch Holland) 
był jednym z naj wartościowszych ośrodków zabytkowych interioru Prus 
Wschodnich (Dehio, Gall 1952, s. 141-144). Wyróżniał się indywidualnym 
rozplanowaniem z początku XIV wieku, grupą monumentalnych budowli 
gotyckich oraz zwartym zespołem kamienic mieszczańskich, w większości 
osiemnastowiecznych z niewątpliwymi fragmentami starszymi, w tym 
średniowiecznymi (ryc. 1). Zniszczenia dokonane przez Rosjan w 1945 roku 
i późniejsze rozbiórki poważnie zubożyły zasób budowli zabytkowych Sta- 
rego Miasta. Z około 175 domów stojących do końca wojny w pierze- 
jach jego głównych sześciu ulic zachowało się obecnie niecałe 40 budynków. 
Spłonęły w większości budowle monumentalne: zamek, ratusz, superinten- 
dentura, palac Lengefeldów i "Szkoła Lacińska". Dwa pierwsze obiekty 
odbudowano w latach 1959-1972. Apogeum działalności rozbiórkowej w 
Pasłęku przypadło na początek lat pięćdziesiątych i poprzedziło tym samym 
osławioną Uchwałę nr 666 Prezydium Rządu z 1955 roku (Pruszyński 1989, 
s. 174-180). Stopniowe likwidowanie zrujnowanej, bądź doprowadzonej 
do dekapitalizacji zabudowy spowodowało zatarcie pierwotnej parcelacji na 
znacznym obszarze Starego Miasta. Proces ten nie był na bieżąco dokumen- 
towany, stąd podstawowym-źródłem dla badaczy jest w przypadku Pasłęka 
ikonografia przedwojenna, rozproszona i znajdująca się w większości w zbio- 
rach niemieckich. Prawie całkowitej zagładzie uległy natomiast miejscowe 
archiwalia, w tym materiały kartograficzne oraz dokumentacje budowlane. 
Trudno jednoznacznie stwierdzić, w jakim stopniu fakty te wpłynęły na 
sposób odbudowy miasta. Utrudniły niewątpliwie postęp badań nauko- 
wych dotycz'ących układu urbanistycznego i historycznej zabudowy. 
W okresie powojennym stosunkowo, wcześnie, bo już w 1954 roku 
podjęto opisową inwentaryzację zachowanych budowli zabytkowych dla po- 
trzeb planowanego, lecz nie wydanego dotąd drukiem Katalogu (Kębłowski 
1954). Pięć lat później sporządzono studium historyczno-urbanistyczne dla
>>>
t::::J 
a 


O-50 


. 100m 


Ryc. 1. Pasłęk. Zabudowa Starego Miasta przed 1945 rokiem; 1- Superintenden- 
tura, 2 - "Szkoła Łacińska", 3 - kościół św, Bartłomieja, 4 - ratusz, 5 - 
zamek, 6 - Brama Młyńska, 7 - Brama Kamienna, 8 - pałac von Lenge- 
feldów, 9 - basteja przedbramia Bramy Garncarskiej, a - ul. Bolesława 
Chrobrego (Marktstrasse), b - ul. J. Krasickiego (Steintorstrasse), c - 
ul. Henryka Sienkiewicza (Fleischerstrasse), d - ul. Apteczna (Apothe- 
kerstrasse), e - ul. Tadeusza Kościuszki (Reiterstrasse, wcześniej Reuter- 
strasse), f - ul. Adama Mickiewicza (Langestrasse) 
Fig. 1. Pasłęk. Buildings occupying the Old Town before 1945; 1 - Superinten- 
denture, 2 - "Latin School", 3 - St. Bartholomew's Church, 4 - Town 
Hall, 5 - castle, 6 - the MilI Gate, 7 - the Stone Gate, 8 - von Lengefeld 
Palace, 9 - outpost of anteport of the Potters' Gate, a - Bolesław Chro- 
bry St. (Marktstrasse), b - J. Krasicki St. (Steintorsstrasse), c - Henryk 
Sienkiewicz St. (Fleischerstrasse), d - Apteczna St. (Apothekerstrasse), 
e - Tadeusz Kościuszko St. (Reiterstrasse, former Reuterstrasse), f- 
Adam Mickiewicz St. (Langestrasse)
>>>
Problematyka powojennej odbudowy i badań zespołu Starego Miasta... 305 


potrzeb planu rozwoju przestrzennego miasta (Galicka, Galicki, Zalewski, 
Szandomirski 1959). W sformułowanych przez autorów wytycznych zaak- 
centowano konieczność dostosowania odbudowy do walorów zabytkowych 
Pasłęka. Opracowany wkrótce potem plan rozwoju i projekty szczegółowe 
pozostają nieznane; zachowały się po nich jedynie ogólnikowe wzmianki 
(Krzyszkowski 1960, s. 131). Powstanie tego studium oznaczało w prak- 
tyce niewiele. Jeszcze w końcu lat pięćdziesiątych rozebrano zespół ba- 
rokowych domów mieszczańskich przy ul. Kościuszki. O wartości unice- 
stwionych kamienic i kilku innych domów pasłęckich może świadczyć fakt, 
iż już w 1918 roku znalazły się one w publikacji poświęconej zabytkom 
Prus Wschodnich (Dethlefsen 1918, ryc. 5, 11, 14, 25, 36). Szczęśliwie 
tuż przed rozbiórką pomierzono je częściowo w ramach praktyk studentów 
architektury Politechniki Gdańskiej (Massalski 1957, s. 70). W latach 
pięćdziesiątych przestała istnieć zachowana dotąd basteja przedbramia 
dawnej Bramy Garncarskiej (wschodni wylot ul. Mickiewicza). Mimo 
zaistniałych zniszczeń układ urbanistyczny Starego Miasta umieszczony 
został w spisie zabytków i otoczony tym samym ochroną prawną (Spis 1964, 
s.335-337). W 1965 roku nastąpiła budowa pięciu typowych bloków przy 
ul. Sienkiewicza i ul. Mickiewicza. Ich projekt powstał w Wojewódzkim 
Biurze Projektów w Olsztynie. Wkrótce potem wzniesiono kolejny blok 
we wschodniej pierzei ul. Krasickiego, zaś w 1967 roku pawilon handlowo- 
gastronomiczny przy ul. Bolesława Chrobrego (dawnym ulicowym rynku). 
Obiekty te w oczywisty sposób naruszyły kompozycję i architektoniczny 
charakter Starego Miasta. Przyczyniły się też do funkcjonalnej degrada- 
cji tego obszaru - wolno stojące, pięciokondygnacyjne bloki mieszkalne 
stanowiły wyraźną opozycję w stosunku do dawnej, pierzejowej zabudowy 
z usługami w parterach. Podobnie, jak to miało miejsce we wszystkich 
odbudowywanych wówczas ośrodkach województwa olsztyńskiego, odbudo- 
wie nie towarzyszyły badania archeologiczne. Niekorzystne przeobrażenia 
pasłęckiej Starówki, jak też odejście od pierwotnie planowanej koncepcji 
odbudowy skomentowano w kilku publikacjach (Pawłowski 1971, s. 125, 
126; Adamczewska-Wejchert 1977, s. 146; Latour 1981, s. 37; Pawłowski 
1986, s. 57). Można przypuszczać, że to wyraźne opóźnienie reakcji ze 
strony fachowych gremiów wynikało z istniejących wówczas uwarunkowań 
politycznych, w pierwszym rzędzie niemożności swobodnego uprawiania 
niezależnej krytyki konserwatorsko-architektonicznej. Upadek profesjonal- 
nej publicystyki dotyczącej tych zagadnień odczuwalny jest zresztą i dziś. 
Kolejny etap odbudowy historycznego śródmieścia nastąpił w latach 
siedemdziesiątych. Działania te ograniczyły się do wzniesienia we wschod- 
niej pierzei ul. Kościuszki grupy szczytowych domów mieszkalnych opar-
>>>
306 


Jan Salm 


tych o ujednolicony moduł szerokości. Był to niewątpliwie postęp w sto- 
sunku do zasad odbudowy miasta w poprzednim dziesięcioleciu, nowe 
budynki zarówno pod względem skali, jak i oszczędnego wystroju fasad 
dobrze nawiązały do historycznego krajobrazu Starego Miasta. Jedno- 
cześnie popełniono jednak kolejne błędy. Podobnie, jak to miało miejsce 
wcześniej, inwestycji nie poprzedziły nawet ratownicze badania archeo- 
logiczne. Ze strony władz konserwatorskich zabrakło zdecydowanej re- 
akcji na dość istotne uchybienia lokalizacyjne. Zrealizowana najpóźniej 
grupa domów zmieniła historyczną linię zabudowy w północnym frag- 
mencie ulicy (budynki nr 22 i 24 wraz z później wzniesioną piekarnią). 
Szczególnie niekorzystne było to, że ostatni z domów (nr 21a), wznie- 
siony w latach 1979-1980, stanął bezpośrednio na miejscu zachowanej 
dotąd uliczki o średniowiecznej genezie, łączącej rynek ze strategiczną ulicą 
podmurną. Był to, po 1945 roku, najbardziej drastyczny przykład naru- 
szenia średniowiecznego rozplanowania. Należy pamiętać, iż opisane prze- 
obrażenia miały miejsce w obrębie chronionego prawem zespołu urbani- 
stycznego. Nie można więc mówić o radykalnej poprawie metod odbudowy 
pasłęckiego śródmieścia w jej drugiej, powojennej fazie. 
W 1977 roku wykonana została PKZ-owska dokumentacja historyczno- 
urbanistyczna Pasłęka (Mojzych 1977). Materiał ten, podobnie jak studium 
z 1959 roku pozostawał do początku lat dziewięćdziesiątych podstawowym 
źródłem wiedzy o architekturze i urbanistyce Pasłęka. Warto zaznaczyć, iż z 
przyczyn obiektywnych oba opracowania nie wykorzystały szeregu trudno 
wtedy dostępnych źródeł niemieckich. N atomiast w opracowaniu Sławy 
Mojzych znalazła się próba odtworzenia układu parcelacyjnego Starego 
Miasta przed zniszczeniem, oparta na nie istniejących obecnie archiwaliach. 
Materiału tego praktycznie nie wykorzystali jednak późniejsi badacze i pro- 
jektanci. Na progu lat osiemdziesiątych przystąpiono do opracowania Planu 
Szczegółowego Zagospodarowania Zespołu Staromiejskiego. Opracowanie 
to, zatwierdzone w 1983 roku, sporządziła Pracownia Architektoniczno- 
Urbanistyczna PKZ w Gdańsku pod kierunkiem arch. M. Leszczyńskiej. 
Jednym z elementów Planu były wytyczne określające zasady kształtowania 
nowej zabudowy obszaru staromiejskiego i parcelację dotąd wolnych ob- 
szarów. W jej ramach przewidziano wytyczenie 65 działek przyulicz- 
nych. Ze względu na brak dostatecznej wiedzy o układzie i granicach nie 
istniejącej zabudowy, zrezygnowano z przywrócenia pierwotnych podziałów. 
Nowe granice własnościowe znalazły się w ten sposób w całkowitej opozy- 
cji do przebiegu historycznych murów sąsiedzkich i reliktów dobrze dotąd 
zachowanych (niejednokrotnie wraz ze sklepieniami) piwnic. Autorzyopra- 
cowania stwierdzili j
dnak w opisie planszy przedstawiającej podstawowe
>>>
Problematyka powojennej odbudowy i badań zespołu Starego Miasta... 307 


rozwiązania, iż "...uzupełnienia zabytkowych bloków zabudowy (wykona- 
nych w oparciu o dokumentację historyczną i fotograficzną) należy wykonać 
pod nadzorem archeologicznym". Przewidywano więc kontynuację studiów 
badawczych i uściślenie dotychczasowych ustaleń. Postulat ten nie został 
jednak uwzględniony. Do 1990 roku prywatnym inwestorom sprzedanQ 47 
parcel staromiejskich, przy czym na 22 z nich podjęto prace ziemne lub 
budowlane. Warto w tym miejscu stwierdzić, iż od zatwierdzenia Planu 
do rozpoczęcia pierwszych inwestycji upłynęło sześć lat. W tym czasie 
nie stworzono żadnego programu badań ratowniczych w obrębie sprzeda- 
nych działek. Nie wytypowano też obszarów wymagających bezwzględnego 
priorytetu prac wykopaliskowych. Zabrakło też, skutecznych prób zainte- 
resowania problemem Pasłęka środowisk uniwersyteckich i innych placówek 
naukowych. Wydaje się, że szanse takie istniały, choćby ze względu na 
atrakcyjność, w tym i dostępność terenu badań (Salm 1989, s. 34-38). W 
końcu 1989 roku i wiosną roku następnego na terenie pasłęckiego Starego 
Miasta wykonane zostały przy pomocy ciężkiego sprzętu wykopy budow- 
lane o powierzchni około 1400 m 2 . Objęły one obszar wzdłuż zachodnich 
pierzei ul. Kościuszki i Krasickiego oraz południowo-wschodnią partię uli- 
cowego rynku (obecna ul. Bolesława Chrobrego). Prace te nie były nadzoro- 
wane przez służby konserwatorskie. Zwłaszcza w przypadku ul. Kościuszki 
fakt ten był wyjątkowo niekorzystny. Badania reliktów zabudowy tej ulicy 
mogły ujawnić, czy stanowiła ona pozostałość przedlokacyjnego Pasłęka. 
Nieznaczny przełom w badaniach miasta nastąpił latem 1990 roku. W 
wyniku nacisków Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków władze miasta 
zobowiązały się do zatrudnienia archeologa i zapewnienia mu niezbędnej 
pomocy. Przedmiotem dyskusji stał się także priorytet prac archeologicz- 
nych. Mimo deklaracji ze strony lokalnych decydentów, zamierzeń tych 
nie udało się w pełni zrealizować. Ratownicze badania w Pasłęku trwały 
niepełne dwa sezony. Dotyczyły tylko kilku działek naruszonych wcześniej 
wykopami budowlanymi. Pierwszy etap badań miał bardzo ograniczony i 
przypadkowy charakter. Co szczególnie niekorzystne, nie ,zachowała się do- 
kumentacja dotycząca pięciu działek (parcele 158/3-158/7). Kolejne prace 
podjęte w 1991 roku ograniczyły się do częściowego przebadania trzech 
parcel w środkowym kwartale południowej pierzei dawnego rynku (działki 
187/4-187/6) i jednej przy ul. Mickiewicza. Jak można było przypuszczać, 
badania przy ulicy rynkowej ujawniły złożony układ nawarstwień kulturo- 
wych. N a zapleczu działek odsłonięto między innymi konstrukcje trzyna- 
stowiecznych domostw drewnianych oraz fragmenty zniszcz
nych pracami 
budowlanymi późnośredniowiecznych piwnic (między innymi pozostałości 
. dawnego domu Rynek nr 27) i zasypisko kafli garnkowych, powstałe być
>>>
308 


Jan Salm 


może w trakcie odbudowy miasta po pożarze w 1543 roku. Mury piw- 
niczne zainwentaryzowano na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Za- 
bytków w Elblągu. Odsłonięte konstrukcje pozostały niezabezpieczone i w 
1994 roku uległy ostatecznej rozbiórce. Zatwierdzony wcześniej system par- 
celacji uniemożliwiał ich ewentualne wykorzystanie w nowo projektowanych 
budynkach. 
Mimo interesujących, aczkolwiek dotąd nie opublikowanych wyników 
i dużego zaangażowania ze strony prowadzącego badania mgr. M. Jana- 
kowskiego z PSOZ w Elblągu, prace na terenie pasłęckiej Starówki zostały 
przerwane po jednym pełnym sezonie. Decydującą przeszkodą okazał się 
brak środków na finansowanie prac badawczych. Zakaz prowadzenia inwe- 
stycji bez uprzedniego rozpoznania archeologicznego okazał się nie w pełni 
skuteczny. Przykładem może być budowa w 1991 roku czterech budynków 
przy ul. Aptecznej. Podobnie ocenić należy podjętą w 1992 roku budowę 
domu przedpogrzebowego i kaplicy na terenie parafialnym w północno- 
wschodnim narożniku miasta. W tym ostatnim przypadku przeprowadzone 
bez nadzorów prace doprowadziły do zniszczenia nawarstwień kulturowych 
o znacznych walorach badawczych; w wykopach znajdowały się liczne frag- 
menty ceramiki średniowiecznej i nowożytnej. Równocześnie zniszczony 
został kilkunastometrowy odcinek muru obronnego sąsiadujący z terenem 
budowy. N a polecenie władz konserwatorskich fragment ten odbudowano. 
Od 1993 roku proces zabudowy terenów staromiejskich uległ wyraźnemu 
zahamowaniu. Istotną rolę odegrało tu stanowisko Wojewódzkiego Konser- 
watora Zabytków, nakazującego poprzedzanie działalności budowlanej ra- 
towniczymi badaniami archeologicznymi. Zmalały też wyraźnie możliwości 
finansowe inwestorów. Dowodzą tego oferty sprzedaży działek przez ich do- 
tychczasowych posiadaczy i zasypywanie wykonanych wcześniej wykopów 
budowlanych (ryc. 2). Pewien postęp dostrzec można natomiast w roz- 
woju wiedzy ną temat miasta. W 1992 roku ukończona została zasadni- 
cza część nowej dokumentacji historyczno-urbanistycznej Pasłęka (Kali- 
szczak, Różańska 1990-1992). To niewątpliwie potrzebne opracowanie oce- 
niać można dwojako. Z jednej strony stanowi ono w stosunku do starszych 
prac znowelizowane i rozwinięte źródło informacji o architekturze i urbani- 
styce Pasłęka. Równocześnie zawarte w nim dane mają ograniczone zna- 
czenie praktyczne. Studium pasłęckie w zbyt małym stopniu odnosi się do 
podstawowego problemu - w zasadzie dotąd nie rozpoznanej, Ąistorycznej 
zabudowy miasta. Brak jest w nim bowiem informacji dotyczących szeregu 
ważnych, lecz dzisiaj nie istniejących obiektów. We wspomnianym opraco- 
waniu nie podjęto też próby rekonstrukcji układu parcelacyjnego Starego 
Miasta przed zniszczeniem, ograniczając się do mało wiarygodnej hipotezy
>>>
Problematyka powojennej odbudowy i badań zespołu Starego Miasta... 309 


/ " 
/ .', 
I ,""{
. 


, ,\ \ . 
.' . 
\.'\,. .. . 
. .' \. 


o 50 
, 


Ryc. 2. Pasłęk. Zabudowa Starego Miasta w 1993 roku; l - budynki sprzed 
1945 roku, 2 - obiekty odbudowane po 1945 roku, 3 - budynki z lat 
1965-1980,4- wykopy budowlane z lat 1989-1993,5 -lokalizacja badań 
ratowniczych z lat 1991-1992 
Fig. 2. Pasłęk. Buildings occupying the Old Town in 1993; l - buildings from 
before 1945,2 - objects rebuilt after 1945,3 - buildings from 1965-1980, 
4 - earthworks from 1989-1993, 5 - location of rescue excavations from 
1991-1992 


na temat układu działek w średniowieczu. Ogólnie stwierdzić trzeba nikłą 
przydatność "Dokumentacji" dla praktycznych. potrzeb polityki konserwa- 
torskiej w Pasłęku. Niedostatecznie wykorzystano w niej zwłaszcza po- 
wszechnie dziś dostępne, także w Polsce, źródła niemieckie. Bez dodatko- 
wych studiów trudno na jej podstawie sformułować dokładne wytyczne i
>>>
310 


Jan Salm 


konstruować programy badawcze. Nie kwestionując jednoznacznie wartości 
wspomnianej dokumentacji stwierdzić należy, iż w sytuacji, w jakiej znalazł 
się Pasłęk, konieczne jest sporządzenie zupełnie odmiennego opracowa- 
nia. Chodzi tu o plan regulacyjny, który jasno określi zasadę prowadze- 
nia i zakres badań, a także zaproponuje reguły działalności projektowo- 
inwestycyjnej w obrębie Starego Miasta. 
W 1993 roku zatwierdzony został Miejscowy Plan Zagospodaro- 
wania Przestrzennego Pasłęka (główny projektant arch. A. Piskorska). 
Uwzględniono w nim również problematykę konserwatorską i badawczą. 
W śród elementów podlegających ochronie umieszczono "nawarstwienia kul- 
turowe Starego Miasta Pasłęka w obrębie murów miejskich znajdujące się 
pod współczesną powierzchnią gruntu". Oznacza to konieczność respekto- 
wania odpowiednich artykułów" Ustawy o ochronie dóbr kultury" (art. 20 i 
21.1). Plan Miejscowy, ze względu na swój charakter i skalę szczegółowości 
zawiera tylko ogólne wskazania dla poszczególnych obszarów miasta, w tym 
także Starówki. Nie wiadomo więc, jaka ostatecznie zostanie przyjęta stra- 
tegia dla dalszych przeobrażeń tej strefy. Pasłęcki problem pozostaje wciąż 
nierozwiązany a jego pozytywne zakończenie uzależnione jest nie tylko od 
decyzji podejmowanych w skali miasta. 
Zjawiska zaobserwowane w Pasłęku odnieść można do licznej grupy 
ośrodków miejskich. Przypisana mu rola "przykładu negatywnego" nie 
jest więc odosobniona. Pod względem architektonicznym i urbanistycz- 
nym losy pasłęckiego Starego Miasta podzieliła przecież większość za- 
bytkowych ośrodków Polski Północnej i Zachodniej. N atomiast w od- 
niesieniu do problematyki badawczej, związanej z "archeologią miejską" 
wielce wymowny komentarz stanowi w tym przypadku" Wykaz stanowisk 
średniowiecznych i nowożytnych w Polsce" (Mapy 1993, s. 199-234). Ujaw- 
nia on wyjątkowo nikły stopień rozwoju prac badawczych prowadzonych w 
historycznych zespołach urbanistycznych, zwłaszcza małych. W wypadku 
większości miast Pomorza Zachodniego czy też dawnych Prus Wschodnich, 
podstawowym źródłem dla badacza pozostają opracowania nie poparte wy- 
nikami prac terenowych i w odniesieniu do problematyki architektoniczno- 
urbanistycznej mające wciąż znamiona hipotez. 
Architekt zajmujący się historią budowy miast posiada z pewnością inny 
sposób widzenia problemu badania zespołów urbanistycznych niż przed- 
stawiciele uniwersyteckich specjalności. Ze względu na specyfikę swego 
wykształcenia głównie "konsumuje" i interpretuje wyniki badań. Majednak 
czasem pewną przewagę - dostrzega luki w materiale poznawczym, zazwy- 
czaj patrzy nie na pojedyncze znalezisko lecz na jego miejski, przestrzenny 
kontekst. Warto więc pokusić się w tym miejscu o pewną konkluzję. Bada-
>>>
Problematyka powojennej odbudowy i badań zespołu Starego Miasta... 311 


nia miast wymagają nowego podejścia, mądrzejszego o złe doświadczenia 
przeszłości i bardziej dostosowanego do panujących realiów. W obe- 
cnej sytuacji stworzyć trzeba program określający obiektywną hierarchię 
ważności prac badawczych i mechanizmów umożliwiających ich prowa- 
dzenie. Zwłaszcza małym miastom potrzebny jest system wspieranych 
przez Państwo badań ratowniczych, badań z konieczności niepełnych ale 
umożliwiających, często po raz ostatni, poznanie przynajmniej" wycinka" 
z ich dziejów. Być może celowe jest też stworzenie interdyscyplinarnych 
organów nadzorujących działalność inwestycyjną w obrębie miast zabytko- 
wych i współdziałających z lokalną służbą konserwatorską. Daleki jestem 
od wniosków o centralizację, śmiem jednak twierdzić, iż lokalnym agendom 
PS OZ potrzebne jest jednak zewnętrzne wsparcie. Powyższe propozycje 
mają niewątpliwie charakter dyskusyjny, należy jednak stwierdzić, iż bada- 
nia historyczne zespołów urbanistycznych powinny zostać uznane za prob- 
lem wymagający szczegółowych rozwiązań. Pasłęk, ale i dziesiątki innych 
"poniechanych" miast zdają się ten postulat potwierdzać. 


Literatura 


Adamczewska-Wejchert H. 
1977 Elementy struktury przestrzennej malych i średnich miast polskich, [w:] 
Przesz/ośĆ-a jutro miasta, Warszawa, s. 143-161. 
Dehio G., Gall E. 
1952 Handbuch der Deutschen Kunstdenkmiiler. Deutschordens/and Preus- 
sen, Miinchen-Berlin. 
Dethlefsen R. 
1918 Die Stadt- und Landhiiuser in Ostpreussen, Miinchen. 
Galicka 1., Galicki W" Zalewski T., Szandomirski J. 
1959 Pasłęk. Studium historyczno-urbanistyczne do planu zagospodarowa- 
nia przestrzennego miasta (maszynopis w archiwum Oś rodka Doku- 
mentacji Zabytków w Warszawie), Warszawa. 
Kaliszczak M., Różańska I. 
1990-1992 Dokumentacja historyczno-urbanistyczna Pasłęka, t. 1-4 (maszyno- 
pis w archiwum Państwowej Służby Ochrony Zabytków w Elblągu), 
Elbląg, 
Kębłowski J. 
1954 Katalog zabytków powiatu Pasłęk, woj. olsztyńskie (maszynopis w 
archiwum Instytutu Historii Sztuki PAN w Warszawie), Warszawa.
>>>
312 


Jan Salm 


Konopka M. 
1993 Ochrona zabytków poźnośredniowiecznych i nowożytnych badanych 
metodami archeologicznymi i jej aspekty prawnoorganizacyjne, [w:] 
Materialy z Ogólnopolskiej KonJerencji: Stan i potrzeby badań archeo- 
logicznych nad późnym średniowieczem i okresem nowożytnym w Pol- 
sce, Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w 
Lodzi, seria archeologiczna, nr 36, 1989-1990, s. 193-198. 
Krzyszkowski A. 
1960 Odbudowa ośrodków zabytkowych w Polsce w latach 1949-1959, Kwar- 
talnik Architektury i Urbanistyki, t. 5, z. 1-2, s. 128-140. 


Latour S. 
1981 Rewaloryzacja zabytkowych miast na Pomorzu Zachodnim, Warszawa- 
Poznań. 


Massalski R. 
1957 Sprawozdanie z inwentaryzacji pomiarowej zabytków architektury, 
urbanistyki i budownictwa ludowego w roku 1956, Kwartalnik Archi- 
tektury i Urbanistyki, t. 2, z. 1, s. 66-90. 


Mapy 
1993 Mapy i wykaz stanowisk średniowiecznych i nowożytnych w Polsce, 
Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w 
Lodzi, seria archeologiczna, nr 36, 1989-1990, s. 199-234. 


Mojzych S. 
1977 Pasłęk. Dokumentacja historyczno-urbanistyczna (maszynopis i plany 
w archiwum PKZ w Olsztynie), Olsztyn. 
Pawłowski K. 
1971 Problemy nowej zabudowy w zabytkowych zespołach urbanistycznych 
Polski Pólnocnej, [w:] Materialy z KonJerencji Towarzystwa Urba- 
nistów Polskich: Zagadnienia kształtowania nowej zabudowy mieszka- 
niowej i uslugowej w układach zabytkowych malych miast, Olsztyn, 
s. 121-128. 
1986 Zasady ochrony, odbudowy i rewaloryzacji historycznych zespolów 
urbanistycznych, [w:] Zabytki urbanistyki i architektury w Polsce. 
Odbudowa i konserwacja, t. 1, Miasta historyczne, red. W. Kalinow- 
ski, Warszawa, s. 48-72. 
Pruszyński J. 
1989 Ochrona zabytków w Polsce, Warszawa.
>>>
Problematyka powojennej odbudowy i badań zespołu Starego Miasta... 313 


Salm J. 
1989 Pasłęk - miasto nieznane, Spotkania z zabytkami, nr 2(42), s. 34-38. 


Spis 


1964 Spis Zabytków Architektury w Polsce, Warszawa. 


DIE PROBLEMATIK DES WIEDERAUFBAUS 
UND DER FORSCHUNGEN DER ALTSTADT 
VON PASLĘJK NA CH 1945 


Zusammenfassung 


In den letzten zehn J ahren merkt man zunehmende Bautatigkeit in vielen pol- 
nischen Kleinstadten. Dieser Prozess betrifft auch historische Ortskerne, die in 
Nord-Ostpolen liegen und bis heute nur teilweise nach Kriegszestorungen wieder- 
aufgebaut word en sind, 
Die aktuell gefiihrte, oft intensive Wiederaufbauarbeit erweckt viele Fragen, 
die architektonische, stad teb auli che Probleme ais auch wissenschaftliche Forschun- 
gen betreffen. Man soll nicht vergessen, dass die Bauarbeiten vor alIem in den Zo- 
nen mit potentielI grosser archaolbgischer Bedeutung gefiihrt sind. Darum stehen 
den Stadtplanern und Architekten sehr bescheidene und unkomplette Unterla- 
gen zur Verfiigung. Es handelt sich vor alIem um die Informationen, die rich- 
tige denkmalpflegerische Grundlagen und Richtlinien versichern. Zu wichtigsten 
Problemen in dieser Situation gehort kenntnisreiche, konsekvente Koordination 
der Bautatigkeit mit Forschungen - vor alIem mit Ausgrabungsprogammen, In 
Wirklichkeit gelingt es jedoch selten das wissenschaftłiche und praktische bauliche 
Intersse zu verbinden, Ais Raupthindernise soll man juristische, finanzielIe und 
organisatorische Ursachen nennen, 
Ein ausdrucksvolIes Beispiel fiir die Darstellung obenerwahnter Prozessen 
stelIt Stadt Pasłęk (Preussisch Rolland) in Woj ewo dsch aft Elbląg dar. Bis 1945 
gehorte sie zu besonders wertvollen Stadten des damaligen ostpreussischen In- 
teriors. Pasłęk wurde in 1297 gegriindet. In 14, Jh. enstand die regelmassige 
Stadtanlange mit charakteristischem Strassenmarkt und monumentalen Bauten, 
Die bis Ende des Krieges bestehenden Biirgerhauser wurden in 17. und 18. Jh. 
auf mittelalterlichen Kellern und Mauern gebaut. 
Die Kriegszerstorungen und spatere Abbriiche haben die Baudenkmalerzahl 
stark vermindert. Der in einigen Etappen gefiihrte Wiederaufbau hat wenige posi- 
tive Ergebnisse gegeben. An der Stelle der abgerissenen Biirgerhauser entstanden 
Wohnblocks, spater Reihenbebauung von ungleicher architektonischer Qualitat, 
Durch J ahrzehnte trotz bestehender Bediirfnisse und Moglichkeiten hat man in 
der Altstadt keine Ausgrabungen gefiihrt. Die nicht- kontrolierte Bautatigkeit hat 
inzwischen grosse Partien des mittelalterlichen Kerns zerstort, Man solI hier be- 
tonen, dass seit 1964 befand sich die Altstadt unter Denkmalschutz, Erst in neun- 
zigen J ahren gefiihrte Rettungsforschungen haben interessante Spuren der Stadt-
>>>
314 


Jan Salm 


geschichte und deren Entwicklung entdeckt. In der Marktstrasse wurden Relikte 
der Holzbauten von 13./14. Jh. und spiitgotische KelIer freigelegt. Diese vielver- 
sprechenden Forschungen wurden leider wegen finanzielIer Griinden gestoppt. Die 
Zukunft der Ausgrabungen in Pasłęk scheint wenig optimistisch zu sein. Pasłęk 
kann man aIs Beispiel einer viel breiteren Erscheinung betrachten. Es handelt sich 
um stiindige Destruktion der historischen Kleinstiidten durch Bauarbeiten und 
gleichzeitig erscheinende defensive Lage der Stadtarchoologie und Denkmalpflege. 
In dieser Situation postuliert man grossere Unterstiitzung der stiidtischen Aus- 
grabungen in besonders bedrohten Orten von den Staatmitteln. Es wiire auch 
sinnvoll spezielIe Programme vor alIem fur ungeniigend erforschte Kleinstiidte zu 
bilden. Die Bebauungspliine und ihre AusfUhrung solIen auch durch kompetente, 
unabhiingige und interdiszipliniire Korperschaften bewertet und stiindig kontro- 
liert werden. 
FalI Pasłęk, sowie andere "vergessene Stiidte" beweisen, dass schnelle und 
entschlossene Losungen notwendig sind.
>>>
Archaeologia Historica Polona, tom 3 
Materiały z II międzynarodowej sesji naukowej Uniwersyteckiego Centrum 
Archeologii Średniowiecza i N owożytności 


Instytut Archeologii 
Uniwersytet Warszawski 


ELŻBIETA KOWALCZYK 


o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania 
ze źródeł kartograficznych w badaniach 
archeologicznych 


Potrzeba sięgania w archeologii po źródła kartograficzne jest tak oczy- 
wista, że uzasadnianie jej nie wydaje się konieczne. Jednak przy bliższej 
analizie niektórych publikacji sprawa nie przedstawia się tak jednoznacz- 
nie i sądzę, że nie wszyscy archeolodzy mają wystarczająco zakorzenioną 
potrzebę korzystania z map i nie wszyscy posiedli umiejętność ich interpre- 
tacji. 
Mówiąc o źródłach kartograficznych użytecznych w badaniach archeo- 
logicznych mam na myśli mapy fizyczne z XVIII-XX wieku, w znikomej 
części wcześniejsze. Można zatem zadać pytanie, czy w ogóle ten typ 
źródeł może być spożytkowany w badani ch archeologicznych? Odpowiedź 
jest twierdząca, możliwości wiele, ale ograniczę się do trzech z nich: reje- 
stracji stanowisk, odtwarzania stanu pierwotnego obiektów, rekonstrukcji 
krajobrazu i jego związków z obiektami archeologicznymi. 
Zanim przejdę do przykładów chciałabym zwrócić uwagę na podsta- 
wowy wymóg niezbędny przy korzystaniu ze źródeł kartograficznych. Otóż 
sięgając po nie nie wystarczy zadowolić się jedną, nawet najbardziej w na- 
szym mniemaniu wiarygodną mapą. Należy spożytkować możliwie wszy- 
stkie dostępne mapy badanego obszaru, aby uniknąć pomyłek i uzyskać 
pewność co do trafności swoich spostrzeżęń. Przy czym konieczność 
wykonania wcześniej kwerendy archeologicznej i historycznej jest rzeczą 
oczywistą; okazuje się jednak, że nie dla wszystkich, co zilustruję powszech- 
nie znanym przykładem Mapy grodzisk w Polsce (1964).
>>>
316 


Elżbieta Kowalczyk 


Znane są niezbyt pochlebne opinie o tym opracowaniu (Wędzki 1970) 
zarzucające autorom brak rozwarstwienia chronologicznego uwzględnionych 
obiektów, liczne opuszczenia i błędy w lokalizacji. Wynikły one, moim 
zdaniem, z niestarannej kwerendy źródłowej lub jej braku. Na mapie tej 
znalazły się również wczesnośredniowieczne wały podłużne, oznaczone jako 
grodziska, a nie będące przecież nimi, tak jak Szwedzki Wał w Zimnej 
Wodzie (II H-51), Wały Kujawskie (Jachcice II E-38), czy Wały Śląskie 
(IV C-9, 10, 11, 12, 13, 14, 16, 26, 27, 31, 32, 33) błędnie usytuowane i 
sugerujące istnienie jakiegoś regularnego ciągu grodów (ryc. 1). 
Oto inny fragment tej Mapy (ryc. 2) z grodziskami w okolicy Ornety 
nad Pasłęką. Interesować nas będą następujące obiekty: I H-29 Limity, I 
G-21 Osetnik, I G-22 Spędy i dodatkowo nie oznaczone na Mapie Stolno, 
położone koło Limitów, którego dokumentacja znajduje się w archiwum 
konserwatorskim. Podstawą do uznania wymienionych obiektów za gro- 
dziska były głównie wykazy E. Hollacka (1907, s. 89, 158) i H. Crome 
(1939, s. 285; 1940, s. 124, 127), mimo, że ten ostatni miał wątpliwości 
co do średniowiecznej metryki owych obiektów, oraz niemieckie mapy w 
skali 1:100000 opracowane w końcu XIX wieku, rejestrujące obiekty o na- 
zwie "Alte Schanze 1807"1, jednak daty w pracy E. Hollacka zostały opu- 
szczone. Gdyby kwerendę kartograficzną poszerzono o mapy starsze i w 
skali 1:25000 2 , to wówczas spostrzeżono by, że oznaczone tak miejsca noszą 
nazwy: w Limitach "Schanze 1807", a Stolnie "Batterie 1807" i ulokowane 
są nie przy wsi, a przy moście przez Miłakówkę, u jej ujścia do Pasłęki. W 
Spędach pojawia się napis "Franz. Briicken
opf 1807", a jeszcze wcześniej 
"Ueberreste Frz. Bruckenkopf 1807". Ponadto tuż obok natrafiamy na nie 
uwzględnione przez młodsze mapy nazwy" Ueberreste Batt. 1807" i nieco 
dalej "Franz. Lager 1807". Wszystkie te miejsca to pozostałości po kam- 
panii napoleońskiej z 1807 roku, związane z obroną przepraw przez Pasłękę 
(ryc. 3-7; Kowalczyk, w druku). 
Inaczej ma się sprawa z grodziskiem w Osetniku. Mapa grodzisk w 
Polsce (1964) rejestruje je na prawym brzegu Pasłęki u ujścia Wałszy, tym- 
czasem ten niezweryfikowany terenowo przez badaczy niemieckich obiekt 


1 Karte des Deutschen Reiches, arkusz 102 Wormditt, opr. 1867-1868 (1880), 
druk 1915, skala 1:100000. Na innych wydaniach tej mapy brak jest wspomnianych 
oznaczeń. 
2Mapa topograficzna Messtischblatt, arkusz Wusen 547, opr. 1913, druk 1929, 
skala 1:25000; rękopiśmienna topograficzna mapa Preussische Urmesstischbliitter, 
Bande I, Blatt 5, Sect: Liebstadt; Bande II, Blatt 4, Sect: DeutschendorJ, 
opr. 1867, skala 1:25 000, przechowywana w Deutsche Staatsbibliothek w Berlinie, 
sygn. N 729.
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 317 


Ryc. 1. Mapa grodzisk w Polsce (1964). Rzekome grodziska, w rzeczywistości naz- 
wy wsi, w pobliżu których przebiegają Wały Śląskie: IV C-9 Marcinów, 
gm. Brzeźnica, IV C-lO Kotowice, gm. Nowogród Bobrzański, IV C-U 
Urzuty, gm. Nowogród Bobrzański, IV C-12 Broniszów, gm. Kożuchów, 
IV C-13 Przylaski, gm. Brzeźnica, IV C-14 Wichów, gm. Brzeźnica, IV 
C-16 Witków, gm. Szprotawa, IV C-26 Szprotawa, gm. loco, IV C-27 
Iława, cz. Szprotawy, IV C-31 Sieraków, gm. Szprotawa, IV C-32 Leszno 
Górne, gm. Szprotawa, IV C-33 Biernatów, gm. Szprotawa. Obiekty te 
oznaczono na czarno 
Fig. 1. Mapa grodzisk w Polsce (1964). Alleged strongholds, actually names of 
villages, in the vicinity of which the so-calIed Silesian Mounds run: IV 
C-9 Marcinów, parish Brzeźnica, IV C-lO Katowice, parish Nowogród 
Bobrzański, IV C-12 Broniszów, parish Kożuchów, IV C-13 Przylaski, 
parish Brzeźnica, IV C-14 Wichów, parish Brzeźnica, IV C-16 Witków, 
parish Szprotawa, IV C-26 Szprotawa, parish loco, IV C-27 Iława, part of 
Szprotawa, IV C-31 Sieraków, parish Szprotawa, IV C-32 Leszno Górne, 
parish Szprotawa, IV C-33 Biernatów, parish Szprotawa. The objects 
are marked in black 


(Crome 1940, s. 124) miał się znajdować w miejscu o wysokości 47,9 ID 
n.p.m., na zachód od Osetnika. Analiza map przed badaniami AZP 
doprowadziła do wytypowania stromego brzegu wysoczyzny lewego brzegu
>>>
r 


318 


Elżbieta Kowalczyk 


o 


-- 


Ryc. 2. Mapa grodzisk w Polsce (1964). Rzekome grodziska w okolicy Ornety, 
woj. elbląskie: I G-21 Osetnik, gm.Orneta, I G-22 Spędy, gm. Wilczęta, 
I H-29 nieistniejące Limity. Obiekty te oznaczono na czarno 
Fig. 2. Mapa grodzisk w Polsce (1964). Alleged strongholds in the vicinity of 
Orneta, Elbląg voivodeship: I G-21 Osetnik, parish Orneta, I G-22 
Spędy, parish Wilczęta, I H-29 non-existing Limity. The objects are 
marked in black 


Pasłęki. I rzeczywiście, w miejscu tym odnaleziono pozostałości niewiel- 
kiego grodziska z wałem odcinkowym u nasady cypla (ryc. 8-9; Kowalczyk, 
w druku). 
Cytowana wyżej (przypis 2) Preussische Urmesstischblatter obok wi- 
zerunków umocnień napoleońskich zawiera także oznaczenia rzeczywistych 
grodzisk, kurhanów i wałów podłużnych. Niestety, nie jest ona znana pol- 
skim archeologom i o ile wiem, nikt z niej poza mną nie korzystał w ba- 
daniach archeologicznych. A szkoda, bowiem obejmuje ona ziemie zaboru 
pruskiego, Pomorze, Mazury, Śląsk i jest naj doskonalszą, ze znanych mi, 
XIX-wiecznych map topograficznych w skali 1:25000. 
Umieszczanie kurhanów na mapach i planach często było spowodowane
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 319 


\\ 

 : " 
0""ł...'Ą.' \. 
" IIw'd' 
t\ ... 
... ( 
" "..." 
-
 .........
 
n 
 /..' 
---: ' 


l 
ł 
 "- 
" 
"II 
. \ - 
4 .. -. 
. 
....
 
..... 
, 
..... 
. 
.. 
,. -- . 
ł 
... - 
'.... 

. ... - - 


,,,, 
, 't 
'. 


/' "" 
, 


4 


. " 


.. - ....... 
... 


Ryc. 3. Okolice Stolna, gm. Miłakowo i nie istniejących Limitów na Preussi- 
sche Urmesstisf:hbliitter, Sect: Liebstadt, na której oznaczono pozostałości 
umocnień francuskich z kampanii 1807 roku: "Schanze 1807" i " Batterie 
1807" 
Fig. 3. Surroundings of Stolno, parish Miłakawo and of non-existing Limity on 
Preussische Urmesstischbliitter, Sect: Liebstadt, on which the remains of 
French fortifications from the campaign of 1807 are marked: 'Schanze 
1807' and 'Batterie 1807' 


ich wtórną funkcją oznaczeń graniczno-własnościowych, były one bowiem 
-l 
trwale zapisane w świadomości miejscowej ludności już w średniowieczu 
(Kiersnowski 1960, s. 271-272). Częściej jednak sypano kopce graniczne. 
Do dziś sprawiają one trudności interpretacyjne w czasie archeologicznych 
badań powierzchniowych, a nawet wykopaliskowych. Choć same w sobie 
stanowią obiekt kulturowy, to o ile wiem, nigdy nie stały się przedmiotem 
osobnych badań. A szkoda, bowiem przekazy pisane często wspominają 
o ich skomplikowanej budowie i o ukrywaniu pod nimi tajnych znaków, 
mających na celu zapobieżenie ich przesypywaniu (Maisel 1982, s. 266- 
267). Wywód ten zilustruję fragmentem mapy województwa sandomier- 
skiego K. Pertheesa (1791), na której, na zachód od Sieciechowa oznaczono
>>>
320 


Elżbieta Kowalczyk 


Ryc. 4. Okolice Stolna, gm. Miłakawo i nie istniejących Limitów na K arte des 
Deutschen Reiches, 102 Wormditt z oznaczonymi pozostałościami umoc- 
nień francuskich z kampanii 1807 roku: "Alte Schanze 1807" 
Fig. 4. Surroundings of Stolno, parish Miłakowa and of non-existing Limity 
on Karte des Deutschen Reiches, 102 Wormditt, on which the remains 
of French fortifications from the campaign of 1807 are marked: ' Alte 
Schanze 1807' 


"Trzy Kopce Graniczne" i "Kamień Wielki graniczny" (ryc. 10). Gdy jed- 
nak sięgniemy po inny egzemplarz tej mapy, to okaże się, że nie odnajdziemy 
na niej wspomnianych oznaczeń granicznych. 
Przejdźmy do przykładu odszukania w terenie obiektu uznanego w li- 
teraturze przedmiotu za całkowicie zniszczony i zaginiony. Oto obszar po- 
granicza mazowiecko-pruskiego nad Orzycem. Wiadomo było, że na tym 
terenie wybitny polski kartograf schyłku XVII wieku, Samuel Suchodolski, 
pozostający w służbie elektora brandenburskiego, oznaczył wał podłużny 
jako "Stary Wał" (Kowalczyk 1987, s. 138-140). Niestety rękopiśmienna 
mapa z wizerunkiem tego wału, przechowywana do 1945 roku w Królewcu, 
nie jest mi znana 3 , a polscy archeolodzy (Antoniewicz, Gozdowski 1951, 


3Mapa ta, wbrew wcześniejszym informacjom uzyskanym w końcu lat
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 321 


Ryc. 5. Okolice Spędów, gm. Wilczęta na Preussische Urmesstischbliitter, Sect: 
DeutschendorJ z oznaczonymi pozostałościami francuskich umocnień z 
kampanii 1807 roku: "Ueberreste Frz. Briickenkopf 1807" i "Ueberreste 
Batt. 1807" 
Fig. 5. Surrounding of Spędy, parish Wilczęta on Preussische Urinesstischbliitter, 
Sect: Deutschendorf, on which the remains of French fortifications from 
the campaign of 1807 are marked: 'Ueberreste Frz. Briickenkopf 1807' 
and 'Ueberreste Batt. 1807' 


s. 77-78) nie tylko zlekceważyli wiadomość niemieckiego antykwariusza z 
Nidzicy, G. Kniessa (1939), o zidentyfikowaniu przez niego tego obiektu w 
1938 roku, ale i nie weszli na obszar jego przebiegu, jak można wnioskować 
z dołączonej do pracy mapy. 


siedemdziesiątych w Berlinie, nie zaginęła, a zapewne jest przechowywana w zbio- 
rach jednej z bibliotek berlińskich, podobnie jak inna mapa z tej serii Exacte 
De/ineation oder General Grentzen der Konigliche Ambter Ortelsburg und Wil- 
lenberg, 1706, skala około 1 :50 000, której kserokopię otrzymałam ostatnio, a na 
której również są oznaczone waly podlużne. Interesująca nas mapa obejmuje za- 
pewne odcinek granicy podległy Nidzicy i Działdowu. W niemieckiej literaturze 
przedmiotu była cytowana pod 
łędną nazwą (Kowalczyk 1987, s. 129).
>>>
322 Elżbieta Kowalczyk 


Ryc. 6. Okolice Spędów, gm. Wilczęta na Messtischblatt Wusen 547 z ozna- 
czonymi pozostałościami umocnień francuskich z kampanii 1807 roku: 
"Franz. Briickenkopf 1807" 
Fig. 6. Surroundings of Spędy, parish Wilczęta on Messtischblatt Wusen 547 on 
which the remains of French forifications from the campaign of 1807 are 
marked: 'Franz. Briickenkopf 1807' . 


Tymczasem analizując mapy tego obszaru zwróciłam uwagę na idącą 
łukiem drogę leśną, która w zasadzie nic nie łączy, a której przebieg odpo- 
wiada przerysowi wału podłużnego G. Kniessa (1939) z mapy S. S ucho dol- 
skiego (ryc. 11). Przypuszczenia okazały się słuszne. Droga oddaje przebieg 
bardzo zniszczonego wału podłużnego, którego ślady można prześledzić na 
długości około 2 km. Przeprowadzone badania wykopaliskowe pozwoliły 
stwierdzić, iż wał wzniesiony był w konstrukcji skrzyniowej (Kowalczyk 
1994a, s. 4-5, ryc. 1,4-5). 
Odnalezienie obiektu archeologicznego jest ściśle związane z odtworze- 
niem jego pierwotnego wyglądu, zasięgu i roli strategicznej, często jako 
elementu naturalnie obronnych form krajobrazu. Oto współczesna mapa 
"Szwedzkiego Wału" (Kowalczyk 1987, s. 132-138), o długości 3,2 km, 
idącego między wsiami Zimna Woda i Wały, na wschód od Nidzicy. N a
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 323 


Ryc. 7. Okolice Spędów, gm. Wilczęta na Karte des Deutschen Reiches, 102 
Wormditt z oznaczonymi pozostałościami umocnień francuskich z kam- 
panii 1807 roku" "Alte Schanze 1807" 
Fig. 7. Surroundings of Spędy, parish Wilczęta on K arte des Deutschen Reiches, 
102 Wormditt, on which the remains of French fortifications from the 
campaign of 1807 are marked: 'Alte Schanze 1807' 


mapie tej (ryc. 12) widzimy tylko jedno pasmo wału. W rzeczywistości 
są to dwa pasma, prawie równoległe, złożone z kilku odcinków będących 
wynikiem rozbudowy umocnienia. Na mapie z 1911 roku oznaczone są już 
dwa pasma, ale nie na całej długości (ryc. 13). Co więcej, umocnienie to, 
aby mogło spełniać założoną funkcję strategiczną, powinno na północy do- 
chodzić do Jeziora Czarne, a na południu do bagien koło wsi Wały. Tak jed- 
nak nie jest. Sprawę wyjaśnia przywołana Preussische Urmesstischbliitter z 
1869 roku (ryc. 14), z której wynika, że pasma wału urywają się na granicy 
pól wsi Zimna Woda 4 . Również zniszczenie południowego krańca mniej- 


4Wykorzystane mapy to: Mapa topograficzna (tzw. obrębówka), woj. olsztyń- 
skiego, skala 1:25 000; mapa topograficzna Messtischblatt, arkusz 1185 Jablonken, 
opr. 1909, druk 1911, skala 1:25 000; Preussische Urmesstischbliitter, Bande V, 
Blatt 2, Sect: Zimnawodda, opr. 1869, skala 1:25 000.
>>>
324 


Elżbieta Kowalczyk 


Ryc. 8. Położenie grodziska w Osetniku, gm. Orneta na Messtischblatt Wusen 
547 
Fig. 8. Location of the stronghold in Osetnik, parish Orneta on Messtischblatt 
Wusen 547 


szego pasma wiązać należy, tak jak i zniszczenie całej części południowej, 
z czasowym użytkowaniem rolnym lasów koło wsi Wały. Mialo to miejsce 
między 1706 rokiem, kiedy założono tę wieś, a początkiem XX wieku. Część 
północna uległa zniszczeniu znacznie wcześniej, Zimna Woda bowiem znana 
jest od 1436-1437 roku (Kętrzyński 1882, s. 347). 
Ostatnia mapa dostarcza jeszcze jednej wiadomości. Oto" Wałowi 
Szwedzkiemu" towarzyszy na znacznym przebiegu rzeczka Czarna 5 , ucho- 
dząca do Jeziora Czarne. W końcu lat siedemdziesiątych naszego wieku 
płynęła ona od zakrętu "Wału Szwedzkiego". Obecnie miejsce to jest su- 
che, ale w 1869 roku źródła rzeczki znajdowały się około 600 m w górę od 
owego zakrętu. Dokładność przedstawienia rzeźby terenu na tej mapie, po- 
twierdzona wizją lokalną, wyjaśnia istnienie w obu pasmach wału przerwy, 
w miejscu, przez które w momencie wznoszenia umocnienia płynęła wspom- 


5Nazwa tej rzeczki pojawia się tylko na mapie F. L. Schroettera 1803-1812, 
arkusz XVII.
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 325 


. . . ' ;, : ,
"" - ;,:h


:t''
,1' ': ;.. 
,..t: °f J.(f 
 'I I j 
" .'1'\: 

 
 .. J'\, '-- --:.... t....
;t'f': :'\0 I iii. 
. ł " ;: ,;!'r:- 
.j, i
- ,,;
 ...'t,.... ti 
:(łł:: 
O :'''J: ; 
;.: ł,' 

 'f /' ' C ' ł 
 la d ::t

;. 
I t'I";, ; .ł:' 
 . ,,:i
 
t.. ł 
 . -.""'. '. 
'" .', , ' : \'t 
' . 
 . L ",
 , I' '1' f . . , 
t' "
. 
 ' :ł,;
)',., '
".:. '
....
.Ił 
' :"łlj"q 
cJ) 
ł; I r' 'l\'rł
.'
'  j ,;.,1\ 

. ' ł \ ,r. ł f''' ł T;i1:
'' ' ł 4., I 
'.., j,
 , 
 .
.. Ił. f.' II.... i C6t , . 
, \ , ' "f
;" i '--..'.
.: 
" t " I 
'I' l . t . .J - " " -.ł ' ł' ł . It t. 
j 1 .
, : .' J' .,;:.... 
 i'" I ; ". ł Ip" .... ; , : r 
.,v.. Iq- 
 '\ , J1t' ł ł .. 

 ,f 
. , . ł ' "1 ,\' I : 
 
J;,' ,\; 
, . 
 ł, ¥,' .."':$.... 
. ".".
....., 
 
 ' 'J '\ 
.. I -"I' , 

 ł
. '-- t..,.,. 

'
 -.4
,: ,t
 
,
 ....' 


:łl 
l' 


;..- 
," 


,,;ł
 
, 'r 


'.t · 


.. 


.... 


,,' 


,. .\ol 
.. , 
 

,' 
 
,ł 
'. 


....,. 
-4t 
, .,... ;.. 

 :'-'- 
".,. . 
-" -. 


ol 
". , łt.
., ._0 1(' 
l' '"'r-:.:...J- fI,

 .ł
 ,,
 ..' 
't.... '"". ..:....
'.
. . 
. 
;;. ........ 
'
'-.: . .,. 
. 
-.... I'" ...,...,.....-:
 
 
...
 'f. ... _ . L'$,." 1 
 , . 
.......,ct"'., I" ,... ..- 
-'. 

 lf"".....ł:-/.. "..... .. .
' .... '" L 
. _f'. ...ł\ 
, ' 
. . ... 


. lir ... 


. .. 


. 
..' , . v" 
. 1. ,. '" ;t - .. ..."" .." 
. 
:":
:'
-..,. .I' . ...' 

 
. '. - 
 ¥"
 
'-Ił':' -.; .,,"
". 
..... " ..,.' 1...
 .. "'!
:...:.' 
Ol ..al
.,".. 
,,-It-:..a
 
 


, ł 


,"/rI, 
, , 


Ryc. 9. Wał zaporowy grodziska w Osetniku, gm. Orneta (fot. I. Chmielewska) 
Fig. 9. Embankment of the stronghold in Osetnik, parish Orneta (phot. 
I. Chmielewska) 


niana rzeczka. Budowniczowie obawiając się rozmycia umocnienia przez 
zatamowane wody rzeczki, woleli pozostawić przerwę, umożliwiającą swo- 
bodny przepływ wody. Oznacza to, że poziom wód w momencie budowy 
umocnienia był znacznie wyższy, a pomocnicza, strategiczna rola doliny 
rzeczki, wykorzystywana była na znacznie dłuższym odcinku. 
Śledzenie zmian w hydrografii może dać i inne ciekawe rezultaty. Oto 
znów fragment mapy województwa sandomierskiego K. Pertheesa (1791) 
ukazujący okolice Sieciechowa w pobliżu ujścia Wieprza do Wisły (ryc. 10). 
Oznaczone na nim liczne starorzecza Wisły próbowano wykorzystać w 
rozwiązaniu sprzeczności zachodzącej między przekazem Anonima zwa- 
nego Gallem o prawobrzeżnym położeniu grodu Sieciecha, a lewobrzeżnym 
położeniem opactwa sieciechowskiego i miasta Sieciechowa oraz dla zloka- 
lizowania grodu (Wąsowicz 1959; Kowalczyk 1994b). Wizerunek starorze- 
czy miał przemawiać za tym, iż we wczesnym średniowieczu Wisła płynęła 
pod lewą skarpą doliny, pozostawiając kompleks sieciechowski na prawym 
brzegu lub na wyspie, wśród rozlewisk koryta. Ten niezwykle sugestywny
>>>
Ryc. 10. Dwa egzemplarze Mappy szczegulnej woiewodztwa sandomierskiego 
K. Pertheesa (1791) różniące się elementami pokrycia terenu. A - egzem- 
plarz czystorysu z 1788 roku, B - egzemplarz drukowany przed 1806 ro- 
kiem 
Fig. 10. Twa copies of Mappa szczegulna woiewodztwa sandomierskiego by 
K. Perthees (1791), differing as far as elements of ground covering are 
concerned. A - fair capy of 1788, B - capy printed before 1806
>>>
Ryc. 11. Topografia "Starego Walu" między nie istniejącymi obecnie wsiami 
Siemno i Pęczki, na obszarze dzisiejszej gminy Janowa, woj. olsztyńskie, 
na mapie topograficznej Muschaken 1276, w skali 1:25 000, opr. 1909, 
druk 1911. Na mapie oznaczono drogę odwzorcowującą przebieg wału 
Fig. 11. Topography of 'Old Rampart' between non-existing villages of Siemno 
and Pęczki, parish Janowa, Olsztyn voivodeship, on a topographical map 
Muschaken 1276, in the scale of 1:25000, ed. 1909, printed 1911. A line 
representing the outline of the rampart is marked 


....... 


j
>>>
328 


Elżbieta Kowalczyk 


" 
" 
"" 
..':. 


Ryc. 12. "Szwedzki Wał" na współczesnej mapie "obrębówce" 
Fig. 12. 'Swedish Rampart' on a contemparary map 


wizerunek sta.rorzeczy z kOllca XVIII wieku nie wytrzymuje krytyki, gdy 
sięgniemy po inne źródła dotyczące Sieciechowa i dwóch sąsiednich wsi: 
Zajezierza i nie istniejącego dziś Lęgu. N a mapie K. Pertheesa (1791) 
obie wsie leżą na lewym brzegu Wisły. Tymczasem przekaz Lustracji z 
1564 roku (1963, s. 251, 257-258) jednoznacznie podaje, iż leżały one na 
przeciwległych brzegach jeziora, "które jednym końcem przytknęło do Wys- 
ly, a drugim do Wyeprza. Rybi się z obudwu rzek". Nie ulega wątpliwości, 
że jeziorem tym było starorzecze Wisły, całkowicie zarosłe przed końcem 
XVIII wieku, o czym informują kolejne Lustracje z 1660-1664 i 1789 roku 
(1971, s. 149; 1965, s. 81). Chcąc być w zgodzie z topografią musimy uznać, 
iż jezioro (starorzecze) to musiało w XVI wieku leżeć na prawym brzegu
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 329 


Ryc. 13. "Szwedzki Wal" na Messtischblatt 1185 Jablonken 
Fig. 13. 'Swedish Rampart' on Messtischblatt 1185 Jablonken 


Wisły. Potwierdza to przekaz S. Klonowica (Gacki 1872, s. 5-6) mówiący, 
że Wisła w 1600 roku zbliżyła się do klasztoru sieciechowskiego. Oznacza 
to zarazem, że starorzecza Wisły zarejestrowane na mapie K. Pertheesa 
(1791) mają młodszą metrykę, tzn. pochodzącą z XVI i XVII wieku. 
Przez ten czas starsze starorzecza, jak to, które dało nazwę wsi Zajezie- 
rze, całkowicie zarosły. Powrót Wisły w prawostronną część doliny jest 
związany z gwałtownymi powodziami, które mialy miejsce w pierwszej 
połowie XVIII wieku (Obuchowska-Pysiowa 1965, s. 282). Co zaś się tyczy 
starorzeczy z mapy K. Pertheesa, to prawie już nie istniej ą 6. Pozwala to 


6Patrz mapa topograficzna Polski, arkusz M-34-20 (Puławy), opr. 1960, druk 
1961, skala 1:100 000.
>>>
330 


Elżbieta Kowalczyk 


Ryc. 14. "Szwedzki Wal" na Preussische Urmesstischblćitter Sect: Zimnawodda 
Fig. 14. 'Swedish Rampart' on Preussische Urmesstischbliitter Sect: Zimnawodda 


przyjąć, iż czas zarastania starorzeczy wynosił około 300 lat, i że prze- 
suwanie się koryta Wisły ku lewej skarpie nastąpiło nie wcześniej niż w 
XIV-XV wieku. Pozostaje to w zgodzie ze źródłami pisanymi. Oto 
część wymienionych w 1252 roku wsi uposażenia klasztoru sieciechowskiego 
została zniszczona przez wylewy Wisły przed 1470 rokiem, kiedy to Jan 
Długosz rozpoczął spisywanie Liber beneficiorum (KDKK I, nr 34; DLB III, 
s. 260-264,269,272-273). Z dużym stopniem prawdopodobieństwa można 
przyjąć, iż powodem gwaltownych zmian koryta Wisły były silne powo- 
dzie wynikające z wycinania lasów w górnym i środkowym jej dorzeczu, w 
trakcie kolonizacji na prawie niemieckim. 
Rekonstrukcja owych zmian wiedzie nas w stronę wiarygodności relacji
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 331 


..
. 



 


( 
ił 

':.-
:-'1i:11
 , 
/ r?
; h 
1'.t . . j 


A....:.-- 
.,- 


{ 
-. ). 
...
' ' 


.'! Iff, 



 


.. I ,-
 

_fwItII' , 
ell' 


 - 
Jt
..".,." ., ..ł 


, 


.. 
- 



.
 
I 





 
".,? 
 .--,,- 


.. :t-- .... 


::J'c;J 


Ryc. 15. Sandomierz na mapie "Plan goroda Sandomira". Na mapie oznaczono: 
A - zamek, B - kolegiatę, C - ratusz (fot. AGAD) 
Fig. 15. Sandomierz on the map 'Plan goroda Sandomira '. A - castle, B - colle- 
giate church, C - Town Hall (phot. AGAD) 


Galla i uwagę naszą kieruje na grodzisko w Podebłociu (Kowalczyk 1994b, 
s. 82-85). 
Zaprezentuję kolejny przykład. Przenosimy się na obszar pogranicza 
mazowiecko-pruskiego, między Lidzbark Welski a Działdowo. Pierwsze 
miasto leży nad Welem, dopływem Drwęcy, drugie nad Wkrą, zwaną tu 
Działdówką. I ta druga wiadomość jest błędna. Działdowo leży nad Nidą, 
lewym dopływem Wkry, jak dowodzą tego najstarsze źródła pisane (Ko- 
walczyk 1988; 1992, s. 38-39). Zaistniałe zmiany nazewnicze powstaly w 
wyniku działalności Zakonu Krzyżackiego na początku XIV wieku. Oto 
Krzyżacy pragnąc uzyskać dogodne połączenie między kolonizowanym 
wówczas obszarem późniejszego komturstwa ostródzkiego, a miastami. w 
dolnym biegu Wisły, wykopali na wysokości Lidzbarka Welskiego kanał, 
którym skierowali górny bieg Wkry, mającej źródła na zboczach Góry Dy- 
lewskiej, do rzeki Wel, uzyskując w ten sposób połączenie z Drwęcą i Wisłą.
>>>
332 


Elżbieta Kowalczyk 


... - \ \: .. 
. ",\ ę; ' r . . 7' 
, 
 
'ii\ "; " .
 
_- 




 \-;J
 1\ V t:
 :. 
-. " .... :;\ -
 ' ..... :J 
. ł M 'tO 
_.. 
 
,J' 'f'-'
 o
 '-'_ .. 

.L'" 

-,.. ., 
 
 .. "'\:. 

-.; "' · ...

: 
 J:?"'
 
. ''''" 
, 

,.- 

 ,i'1 lII"
'. , .. . V- 
I: .,0 .JtM ". t " i y 
.
 {:, 
o 
:'/"'
 I. '.' ..,. "f" 
.?Ji 
 ;' .,'. ". El 


::::o ,
.a,.. '. 
1 ::.) # 
:\%
' 
.
'
 ',
 !l*-- I, Q o,: 'JAJfĄ.OMJłł?Ia) 
'f
: . . . 

\

.
 .
 
 - . ","'. F ;' 
-- 
 
. 
'l\',' ...ł j 
 ; 1: 
':"'
"'-:_l. ' G 
 
 .,' 
-,j.. 1e". '. \# 1-:''' ,., 
. ..,.:.:!
. .' ..
.. #I' c. . ' .. 
..t")... I l. 
().. o ,;'
 
' . .. . . .. ,.....
.j:..
y . ' F.
 
 ..\O . ..i \
.;. -. 
,} m:'\, , JY': . " \5 ",' \../' . 
to,...... ,,_ 

 . '. ,o '.. 
_. ...Go, .. 

 . 
"'1 ,.
 


; 


I 


ł 


Ryc. 16. Sandomierz na mapie "Plan okrużnostei goroda Sandomirża". W prawym 
górnym rogu widoczna Góra Sańska. Oznaczenia na ryc. 15 (fot. AGAD) 
Fig. 16. Sandomierz on the map 'Plan okrużnostei goroda Sandomirża '. In the 
upper right corner Sańska Mountain is visible. For explanation of symbols 
see fig. 15 (p hot. AGAD) 


Pozostałości dawnego koryta Wkry noszą nazwę Martwicy i są między in- 
nymi wspomniane w rokowaniach mazowiecko-krzyżackich w 1413 roku: 
"ad aliud flumen dictum Ffkra, quod flumen non fluit sed stat in loco suo, 
videlicet in alveo antiquo et priori" (Lites II, s. 194). 
Czy ustalenia te mają znaczenie dla badań archeologicznych. Sądzę, 
że tak. Odtworzenie pierwotnego biegu Wkry pozwala zrozumieć dla- 
czego kultura materialna Działdowszczyzny i Ziemi Lubawskiej doby wczes- 
nego średniowiecza wykazuje tyle wpływów słowiańskich, co więcej, jest 
przez niektórych archeologów uznawana za słowiallską (Informator Archeo- 
logiczny 1980, s. 270-271). W konsekwencji powinno to doprowadzić do no- 
wych ustaleń dotyczących zasięgu osadnictwa mazowieckiego, którego gra- 
nice są anachronicznie ustalone wzdłuż linearnej granicy wyznaczonej
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 333 


l 


J 


\ 


Ryc. 17. Sandomierz na mapie Plan de l'attaque de la place Sandomirz. Oznacze- 
nia na ryc. 15 (fot. AGAD) 


Fig. 17. Sandomierz on the map Plan de l'attaque de la place Sandomirz. For 
explanation of symbols see fig. 15 (phot. AGAD) 


dopiero w 1343 roku, po rokowaniach mazowiecko-krzyżackich w Bratia- 
nie (Kowalczyk 1992). Tym też można tłumaczyć fakt, dlaczego ludność 
tego regionu była najlepiej przygotowana do przyjęcia chrześcijaństwa na 
początku XIII wieku. 
Na zakończenie zaprezentuję przykład dobitnie ukazujący, jak daleko
>>>
334 


Elżbieta Kowalczyk 


należy zachować ostrożność w interpretacji źródeł kartograficznych. Będą 
nim trzy plany Sandomierza powstale w 1809 roku. Ich autorami są woj- 
skowi kartografowie rosyjscy i francuscy, a więc specjaliści najwyższej 
klasy7. Proszę zwrócić uwagę nie tylko na całkowicie odmienny kształt 
przestrzeni urbanistycznej w obrębie murów miejskich, ale i na kształt po- 
szczególnych budowli, takich jak ratusz, kolegiata, czy zamek (ryc. 15-17) 
oraz na odmienny zarys koryta Wisły. 
Osobne zagadnienie to położone na północ od miasta samotne wzgórze, 
które na jednej z map nosi nazwę "Gora Sanvskaja" (ryc. 16). Nazwa ta 
potwierdza fakt, iż tu właśnie w średniowieczu znajdowalo się ujście Sanu, 
odległe obecnie od miasta o 11 km. Na wzgórzu tym, identyfikowanym 
ze Żmigrodem, oznaczone są ślady umocnień, które jak sądzę, wyjaśniają 
zagadkę rowu odkrytego w trak;ie wykopalisk w 1972 roku (Kowalewska- 
Marszałek 1993, s. 324). 
Tych kilka przykładów nie wyczerpuje złożonej problematyki badawczej 
związanej z interpretacją źródeł kartograficznych dla potrzeb archeologii. 
Korzystając z map pamiętajmy, iż należy podać ich pełny zapis bibliogra- 
ficzny: autora, o ile jest znany, nazwę, numer arkusza, skalę, rok opracowa- 
nia i wydania. Często bowiem identyczne z pozoru mapy, w rzeczywistości 
różnią się w wielu szczegółach. Mapy topograficzne były cały czas aktua- 
lizowane i to co znajduje się w jednym wydaniu, w następnych może być 
opuszczone i o
wrotnie. Istotne byłoby podawanie miejsca przechowywania 
i sygnatury rzadszych pozycji. 


Literatura 


Wykaz skrótów: 
AGAD - Archiwum Główne Akt Dawnych. 
AZP - Archeologiczne Zdjęcie Polski. 
DLB - J. Długosz, Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis, t. 3, wyd. 
A. Przeździecki, Kraków 1864. 
KDKK - Kodeks Dyplomatyczny Katedry Krakowskiej św. Wacława, t. 1, 
wyd. F. Piekosiński, Kraków 1874. 
KHKM - Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, Warszawa. 


7 Plan goroda Sandomira snjato po kvartirmejsterskoj lasti kapitanom Kratcom 
v 1809 godu, skala około 1:3000, AGAD Kart. AD 86-2; Plan okrużnostei goroda 
Sandomirża. Snimal glazomerno kapitan TasJort (około 1809 roku), skala około 
1:8500, AGAD Kart. 69-8, arkusz 3; Plan de l'attaque de la place Sandomirz et 
de l'asJant de la tete de pont, dans la nuit de 18 au 19 may 1809. Par les tropes 
de l'armee polonaise, sk
la nie ustalona, AGAD Kart. 523-9.
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 335 


Lites II - Lites ac res geste inter Polonos Ordinemque CruciJerorum, t. 2, 
wyd. 2, Poznań 1892. 
Lustracja 1963 - Lustracja województwa sandomierskiego 1564-1565, wyd. 
W. Ochmański, Wrocław. 
Lustracja 1965 - Lustracja województwa sandomierskiego 1789, cz. 1, wyd. 
H. Madurowicz-Urbańska, Wrocław. 
Lustracja 1971 - Lustracja województwa sandomierskiego 1660-1664, cz. 1, wyd. 
H. Oprawko, K. Schuster, Kraków. 


Antoniewicz J., Gozdowski M. 
1951 Wyniki badań powierzchniowych w dorzeczu górnego Orzyca, Sprawo- 
zdania PMA, t. 4, z. 3-4, s. 47-78. 


Crome H. 
1939 Verzeichnis der Wehranlagen Ostpreussen, cz. 3, Prussia, t. 33, 
s. 263-289. 
1940 Verzeichnis der Wehranlagen Ostpreussen, cz. 4, Prussia, t. 34, 
s. 83-149. 


Gacki J. 
1872 Benedyktyński klasztor w Sieciechowie, Kraków. 
HolIack E. 
1908 Erliinterungen zur vorgeschichtlichen iibersichtskarte von Ostpreussen, 
Glogau- Berlin. 
InJormator Archeologiczny 
1980 Tarczyny, gm. Lidzbark We/ski, [w:] InJormator Archeologiczny. Ba- 
dania rok 1979, Warszawa, s. 270-271. 
Kętrzyński W. 
1882 O ludności polskiej w Prusiech niegdyś krzyżackich, Lwów. 
Kiersnowski R. 
1960 Znaki graniczne w Polsce średniowiecznej, Archeologia Polski, t. 5, 
z. 2, s. 257-289. 
Klonowic S. 
1682 Honos paternus (...J Joanni Demetrio Solikowski, Kraków, patrz 
J. Gacki 1872. 


Kniess G. 
1939 


Von Grenzen und Landwehren in der altpreussischen Landschaft Sas- 
sen, Altpreussen, R. 4, z. 2, s. 44-48. 
Kowalczyk E. 
1987 Systemy obronne wałów podłużnych we wczesnym średniowieczu na zie- 
miach polskich, Wrocław.
>>>
336 


Elżbieta Kowalczyk 


1988 Topografia rzeki Wkry, Mówią Wieki, R. 32, nr 2, s. 33-35. 
1992 Topografia granicy mazowiecko-krzyżackiej w świetle ugody granicznej 
z listopada 1949 roku, Kwartalnik Historyczny, R. 99, nr 1, s. 33-57. 
1994a Waly podłużne pogranicza mazowiecko-pruskiego, Mazowsze, nr 1, 
s.1-5. 
1994b Powracający temat: Sieciechów. Z problemów organizacji grodowej w 
Polsce wczesnośredniowiecznej, KHKM, R. 42, nr 1, s. 69-85. 
w druku Weryfikacja i odkrycie nowych grodzisk nad środkową Pasłęką, Wia- 
domości Archeologiczne. 
Kowalewska-Marszałek H. 
1993 Wzgórze Żmigród, [w:] Sandomierz. Badania 1969-1979, t. 1, red. 
S. Tabaczyński, Warszawa, s. 323-361. 


Maisel W. 
1982 Archeologia prawna Polski, Warszawa-Poznań. 
Mapa grodzisk w Polsce 
1964 Mapa grodzisk w Polsce, red. W. Antoniewicz, Z. Wartołowska, 
Wrocław. 
Obuchowska-Pysiowa H. 
1965 Warunki naturalne, technika i organizacja splawu wiślanego w 
XVII wieku, KHKM, R. 13, nr 2, s. 281-297. 
Perthees K., de 
1791 Mappa szczegulna woiewodztwa sandomierskiego, skala 1:225 000, 
Paryż przed 1806 r.; czystorys z 1788 r., AGAD AK 100. 
Schroetter F. L., voń 
1803-1812 Karte von Ost-Preussen nebst Preussisch Lithaen und West-Preussen 
nebst Netzdistrict, skala 1:150 000, Berlin. 
W ąsowicz T. 
1959 Topografia wczesnośredniowiecznego Sieciechowa, Przegląd Histo- 
ryczny, t. 50, z. 2, s. 569-581. . 


Wędzki A. 
1970 (rec.) Mapa grodzisk w Polsce, Studia i materiały do dziejów Wielko- 
polski i Pomorza, t. 10(19), z. 1, s. 178-181.
>>>
o pożytkach i niebezpieczeństwach korzystania ze źródeł kartograficznych... 337 


ON THE ADVANTAGES AND DANGERS 
OF EMPLOYING CARTOGRAPHIC 
SOURCES IN ARCHAEOLOGICAL RESEARCH 


Summary 


The article discusses advantages as welI as risks connected with the usage of car-o 
tographic sources, mainly of the 18 th -20 th centuries, in archaeological research. 
These sources can be applied to the locating and verifying of archaeological si- 
tes and to the recreating of their original shapes and links with the surrounding 
landscape, which can also be reconstructed. It has been illustrated wit h several 
examples. 
For instance, after conducting a proper cartographic research a number of 
strongholds from the Map o! strongholds in Poland appeared to be extensive ram- 
parts of Napoleonic fortifications of 1807; others, however, were properly located 
and identified. 
Reading of several maps enabled the reconstruction of the original shape of 
the 'Swedish rampart' , a long fortification extending between the villages of Zimna 
Woda and Wały, parish Nidzica, and the assessment of changes in the surrounding 
landscape. An analysis of maps made it possible to detect another long rampart, 
parish Orzyc, formerly regarded byPolish archaeologists as missing. 
Possibilities oflandscape reconstruction based on written records ofits changes 
and on an account of the location of an early medieval stronghold are exempli- 
fied by the case of Sieciechów. Another instance is provided by alterations in 
the hydrography of upper Wkra: its ignorance effects the conclusions concerning 
settlement and political processes in the area. 
The final example pertains to the unreliability of apparently trustworthy 
sources. It has been illustrated by means of three plans of Sandomierz, produced 
in 1809 at short intervals. The plans are discrepant not only in the representation 
of the layout of the town and topographical details, but they also disagree as far 
as architectural forms are concerned (e.g. the town hall, the colIegiate church and 
the castle). 
The author also stresses the necessity of quoting fulI bibliographic data of 
cartographic sources, seeing that particular editions of the same map can be con- 
siderably different. 


Translated by Dorota Pomorska
>>>