Exlibris : pismo poświęcone bibljofilstwu polskiemu, z. 6, 1924

EXLIBRIS 
VI 


-- 


- 


J
>>>
. 


.... 


-
>>>
EXLIBRIS 


CZASOPIS
IO POŚ-V'TIĘC()
E KST L\ŻCE 


ZAŁOŻO
E PHZEi' 
I' H ,\ :\ (, I S Z h.\ B 1 E S I i\ D I': C h l E (; () 


ORGAI' TOWA RZYST" A Y1 IŁOŚ:\ l K(')\\ KSIĄ),KI \\" KHAKO" II: 
POD RED\hC.Jl\ 
K A L l \11 II': H. Z -\ PIEKARSKIEGO 


VI 


- 


KHAKÓW 
N AK Ł A D E M T O W A R Z )' S T ,y A M I 1', O Ś '\ I K Ó '" K S I Ą 7, K l 
I 92+ 


...,. ...... L
>>>
4
>>>
9
: 33-/3 


EXLIBRIS 
VI 


- 


II
>>>

>>>
EXLIBRIS 


CZASOPISMO POŚWIĘCONE KSIĄŻCE _ 


ZAŁOŻONE PRZEZ 
F RAN C ISZK A B IE SI A D RCK lEG O 


ORGAN TOWARZYSTWA MIŁOŚNIKÓW KSIĄŻKI W KRAKOWIE 
POD REDAKCJĄ 
KAZIMIERZA PIEKARSKIEGO 


VI 


. I 


KRAKÓW 
NAKŁADEM TO WARZ YSTW A 'VI I ŁOŚ1\; IKÓ'" KSIĄŻKI 


I 924 


-łI
>>>
Szósty zeszyt Exlibrisu 
wytłoczono w Drukarni Varodowej w Krakowie. 
Składał Uarja1l J\ rau'c::yk i Stefan I.achowicz, tłoczył l1lieczysław CzadPr. 
Do składu użyto CZCi01Wk U"{dbauma, wykona1lych w odlewni H. BrrtllOlda 
w lI/erI11iu. f)o i/mtrflcji użyto roto
ra/liur Drukarni lVarodowej i !disz 
cynkouTch Il'yk01lanych u' Zakładzie Sta1lisława II elanyka Ił-' hrakolOie. 
Druk "kończol/o d1lia 20 grudnia 1924 roku. 


fi ytłocz01l0 dwi"ścip sinlmdziesiqt pięć pgzenzplll1 zy, 
111l1llerowanych /1J maszynie, a u' tnll ośmdziesiqt imieu1Iych. 


O

 8/'1- 


,f 


I) 


,O 
y 


I 
ł 
,
>>>
TREŚĆ 


Str. 


OD R EDAKCJ[ 


VI[ 


.A.RTYkUŁY 


Zojja 
łmpisnltl/l'a: Inkunabuły graficzne Bibljotpki .lagie]]0I1skiej 
Alpksa1ldn- Rirknll1wjo: Krakowskie wydania tak zwanej .. Philosophia paUperlllTI" \lberta 
Wielkiego 19 
.lU/jOlI Arzyżanoll"ski: klocek powieściowy z X\' l wieku 32 
Ir/ac/ysław F'olkiprski: Polonica w 'Vluzeum Paola Gio\'o 70 
'/,)z,:f Reiss: Książki o mllZYcP od XY do X vn wieku w Ribljotece .lagiellońskiej 85 
Justyn 8oklll.
ki: Prasa tajna i jej kierownicy w dobie powstania styczniowego . 119 
Lm1l IVasilnoski: Prasa tajna rewolucyjna w zabon:e rosyjskim w dobie popowstaniowej 139 
Francisz{'k Bidak: Ostataia wyprawa Albertusa. Nieznany utwór Adolfa Dygasiilskiego 159 
PrzedmIJ .,'molik: O współczpsnej książce polskiej 172 


MTSCELLA"JEA 


Kazimin-z Dobrowolski: Z dziejów książki w Polsce średniowiecznej 182 
Inoc/zimier:;: Budkn: Zaginiony rękopis ..Historji" Długosza 189 
Kazimierz Tyszko/IJski: Niesiecki a Załuski. Notatka z dziejów połskiego bibljofiłstwa 
i bibljografji 193 
Franciszpk Bi{'siad{'cki: PieC7.ątka bibłjoteczna Kazimierza Antoniego Sandorskiego z XV III w. 196 
Kazimierz Reyclwlfln: Dodatki i sprostowania do .,Exlibrisów bibljotek polskich '-VI XIX w." 
Wiktora Wittyga 198 
Pawpł Rttingpr: Notatki o exlibrisach połsko-rosyjskich. {. Exłibris Sergjus7a SobolewskiE'go 202 


DZIAŁ KRYTYCZNY 


Józef Grycz: O polskie przepisy katalogowania 


2°5 


,f 


..
>>>
rr ABLE DES 


1\1 A T I- E R E S 


A V Al\T-PROPUS 


Page 
vn 


AR.TICLE
 


Sophie -ImpiSPll: Les incunahles graphiques de la Rihłiothi'que Jagellonienne 
A/e:rnndre Bir/,pTlmnjpr: Les (\(1 itiolls cracovieunes de la ..Philosophia panpernm" d' Albert 
le Grand 19 
Ju/iell A rZTżallowski: E(litions inconnues dp romans połollais dn '(V I siecłe 32 
I_adis/ns Fo/ki/TSki: Choses polonaises dans les collections de Paul .Toye 7 0 
Joseph Reiss: Livres sur ła musiqne (\. V -e - "\TU-e siecles) de la Ribliothpl[ue Jagenonienm: 85 
.Justill Soku/ski: La pressp. clandestine et ses directenrs a ł'epoque (le l'łnsurrection dp 
janvi
r 1863 119 
Llon Irasi/nvski: La pressp revoll1tionnaire clandestine clans l'ancient1P Połogne russe apri's 
łes · Insurrections L 39 
Ji'rmu;ois Bie/ak: La derniere expedition d' Albertus. OU\'l"age inconnu d' Adolphe Dygasi{1ski 159 
Przecław Smolik: Lp livre polonais contemporain 17 2 


MISCELLAN
:ES 


Casimir Dobrowolski: Contribl1tions li. ł'histoire du livre dans la Połogne mćdićvałe 182 
f/ladimir Budka: \iIanuscrit egare de !'Histoire de [)ługo
z 18 9 
['asimir T)'szkowski: Niesiecki et Za
llSki. Contributiou ił ł'histoire de ła bibliographie et 
de ła bibliophiłie połonaise 193 
Fraw;o;s Biesind/'ck;: Le sceau de la bibJiotheqlle de Casimir Antoine Sandorski au XVIIT siecle 19 6 
['asim;r Rp)'chmnl1: AdditiollS pt corrections aux ..E.xlibris des bibliotheque polonais" de 
Victorien Wittyg 19 8 
Paul Ettillga: Notice sur les exlibris polono-russes. L L'exłibris de Serge Sobołewski 202 


REVUE CRITIQUE 


Joseph Gr)'cz: Le probleme dt's catałogl,Les: les projets d'ulI rpgłelllP.llt polollais 


2°5
>>>
OD 


REDAKCJI 


N I:\:IEJSZY zes,.yt R:dibn:
u znÓw doznał lJP\\ Bych zmian w !'wym wewBętrznym 
układzie i w swej szacie zew I u:lrzllt'j. "'ie jest to jednak bynajmuiej przejawem 
pogoBi za uowości'l. Idzip o o,.i;H
nif:cie drogą pr/Jh i doświadczer'r tahiej formy, którab) 
naj hardziej odpowiedziała zadaniom pisma i mogła mu dłuższy czas wiernie służyt',. 
Głosy krytyki, uiezv...yhle przychylne, wskazał) aLoli uif'jedną usterkę - nie omie- 
szl,ano ich pr7eto wzi,!c pod r.ozwagę. 

ajważniejsZi} lIowością \' [ 7
SZytu Krlibrisu lo zupełue usuuięcie "Zapisek". Pismo 
uipperjodyczne, ul,azuj,!l'l' się \\ długich odslępach czasu lIip może szybko i sprawnie 
dzif-lii- się wiadomościami z gronplIl sW,nh czytellłikÓw. Było Lo jpdlli! z trosk Towarzyst.wa 
vliłośnildm I'.:si'1/.hi. OddajPIlI) dziś zadama infol"lJ1atora w ręcp ł"lIdlliwej Redakcji SilNI 
rrrUIll, nO\vPf!:o brat nipgo OJ'ganu, st \\' il'I'dza j,!C I1rZ\ tem, Żp pe)\\ stanie jego jest w)'nikiem 
plano\\') dr d,!Żel'l TO\HU'Z}SLWa i IJI'/.ejawem 1,I'zepniej,!cego i rosw!cpgo w siły rudnI 
hihljofilskiego w Polsce. . 
Kdibris nie din' j(dnak 'staJl!(' dall'ko od spra\Y (lzisipjszych i prohh'mów hieżilct'go 
życia. Dano IpllIIl wyraz PI.ZPZ nmieszczenip \\ niuiejs;tym zeszycie dwu prac wybitnie 
aktuahlydl, o clmrahterze kr,\ tycznym, W) 7ywaji!C) ch Im ulIiI.} ziplllię. .lpdlła dotyczy 
estelyki wspÓkzesuej ksi'lżli:i polski-j, dl'llga porlpjmujp. uajż,\ wOlniejsz,! spra\\"ę uaszego 
hihl joteharsl wa: ust tlenie za
a, l ka1 aloglHvauia. l czy I elnikl)\v i !.ry I y hę pl"l)sim) o pod jęcie 
I'ZUCOlI) dl " nlell zagalh.ier'1 i wszczęci P SpOl'll, To jesl ich l'l,lpm, 
\Vprowal17enil' dzictłu ,,\,1 i
l'l'lIaneÓw" pozwoliło ua \\ )TaŹłl
 rozgranlczenie prac 
o szerszym zakrpsie od drohniejszych IH'Z) czynh()\\', nzupełuier'l, uwag, materjałÓ\'\. Jeżeli 
przytem e)"lihris, od hl(J)'(::'go I'rz) jęło SW,! IIiIZDo\l: czasopismo nasze, zpszedł nieco na 
plan drugi, 10 jest wtem J'(!l"zej wina słahn'h /.ainlensO\\"ar'1 hadawczych Iłaszych zhieraczy, 
uiż pr'zejaw jakiejkolwiph uipchęci H.pI];,kcji do Iych IH'zemiłych 7nalJ)w \\ łasuościowych. 
Prace w 1)'111 kipl.lIllku \VilalII} zawsze lł.łjchęllliej. 
\Vyzywaj'lc lIiejako z I('go J11iej
ca wspMpl'al"O\VllikiJw F..dibris/l - polecamy ich 
' l . ł I) , ł I " J ' ' b ' " . I 
szczego nl'J UWal ze " ZI,,1 ,r
'lyczIIY, l\tory moze z Y t 1110 autoroV\' me pocIąga, jes 
wszakże w naszych wanllll,ach aż lIazhyl potrzeIJII,\. 
\V poslaci ZPwIH;lrzllf'j d",ip przq))"()v',adzouo 1I0wości. .Jedną jest umieszczenie tablic 
",śród i obok teksIu, drug.! zaslosowanie w większych rozmiarach dmhnicjszych stopni 
pisma -- gannollllu i pelilu - nawel w arlykułach. Czy illllowacjP 1(' S'l posLępem CZ) 
cofnięciem się, odpo\Vil'dz,! lIam zapP\yI1P czy tel nicy i przyj'll'icle E.dibrisu. 


Krakóu' U' grudniu 192-1 mfw. 


..
>>>
--
>>>
INKUNABUŁY GRAFICZNE 
BIBLJOTEKI JAGIELLOŃSKIEJ 


l. WSTĘP 


O PR?CZ bezcennych. s
arhów w. ręko.
isach, 
t.
rych l
rukach i 
siążkach, posiada 
najstarsza polska blblJoteka takze zblOr grahkl, o ktorym do medawnl mało kto 
wiedział. ZbiÓr ten nie był gromadzony planowo, ani uzupełniany systematycznie przez 
kupno dzieł t.ych rytowników, kt.órzy byli w nim niedostatecznie reprezentowani, lecz 
nanIstał aut.omatycznie razem z zasobem bibljot.ecznym i powstał w lwiej swojej części 
dorywczo, drogą zapisów lub om'ów. Był to dział Bibljot.eki najbardziej upośleozony 
i poo każdym względem naprawdę po macoszemu t.rakt.owany. Dopiero w r. 1918, gdy 
Jerzy Kieszkowski objął jego kierownictwo, pozycja t.ego działu zmieniła się nieco na lepsze. 
Prze!ltem zbiór graficzny nie miał swego osobnego referent.a, lecz zajmował się nim przy- 
godnie kt.óryś z kustoszów, bezpośrednio przed mianowaniem ś. p. Kieszkowskiego, t.akże 
już dziś nieżyjący, Józef Korzeniowski. Jak każda w przypadkowy spos()b powst.ała ko- 
lekcja przedstawia się zbiór graficzny niby stary zapuszczony ogł-)d: obok wspaniałych 
rzadkich kwiatów niepowszedniej wartości, buja swobodnie chv...ast. i zielsko; z gazet powy- 
cinanp drzeworyty i zupełnie bezwartościowe lit.ografje z końca w. XIX, obok bezcennych 
rycin w. XV-go, Diirerów, Callotów i Falcków. O ile się dotąd -- przed zupełnem ukoń- 
czeniem katalogu i inwentarza - st.wierdzić dało, wynosi ogólna liczha grafik, rysunków 
i fot.ografij od 1'2-15000. Cyfra ta nie da się na razie ustaliĆ', ponieważ pozostało jeszcze do 
!"OzIe'pienia kilkanaście tomów potężnej grubości, które zawierają pomieszane hezładnie 
i na papier ponaklejane szt.ychy, litograf je, rysunki i pierwsze daguerotypy. Oprócz tego 
wiele jeszcze grafik (n. p. albumy lit.ograficzne, rytowane i t.. p.) figuruje w d,Óale książ- 
kowym Bibljoteki, Art('s. Dopiero po rozlepieniu tak zwanych "Klebebiinde", zmeljoro- 
waniu działu Artcs iwydzielpniu stamti}d właściwych grafik i książek z sztychami, 
których główna war.tość leży w ilustracjach, a nie w tekście, będzie można podać rzeczywistą 
cyfrę i określić prawoziwą wartość zabytkowi! zbioru. 
Między grafikami różnych czasów i nierównej wartości wybija się na czoło kilkanaście 
inkunabułów: drzewo- i miedzioryt.ów, względnie rycin śrut.owych, które są chluhą i ozdobi:} 
zhioru. Zadziwia tylko, że Bibljot.eka Jagiellońska, tak bogata w rękopisy średniowieczne 
oraz inkunabuły, posiada st.osunkowo t.ak mało grafik z X, wieku. Mam. na myśli oczy- 
wiście wyłącznie 


[a] EXLIBRIS. VI. 


....
>>>
2 


wiście wyłącznie grafiki nie 
tanowi'lce w jakikolwiek hądź sposób całości z ksiilŻką lub rę- 
kopisem. Cały howiem światowy zapas inkunabułów graficznych (około :')000) pochodzi 
z okładek rttkopisów i książek, ua ktÓrych wewnętrznej stronie 'wlepiauo r.yciny ku ozdobie 
i zbudowaniu. Wprawdzie badanie makulatur") uie zostało jeszcze systematycznie przepro- 
wadzOlIl' w Ribljotece Jagiplloilskil'j i uie jeden zabytl'k może jeszcze wypłynill\ ale, OI'jen- 
tUji}l. slę wedlf' notatf'k \'\'isłocl,if'go w obli jego katalogach i \\,pdług star')Th km"h-k kata- 
logowych, Ilillrafiarny do r. I qoo-go zaledwie na 10 inkllnahułów graficzuydl; potf'111 
dr. Birl'!'lImajer wyszukał jPsZl"Ze jedl'n m1edziory I z połovvy w . XV-go, podpisana znalazła 
w tece, ofiarowauej przez JlJzpl"a \Va\Vel-Lou1s, sztych włoski ok. l 1-7o-go r., unikat, wre- 
szc1p allonil11owy dobroczYlka ofiamwał hardo cenny nwtaloryt. Jak widai", iloś{ niezbyl 
wielka, ale jakość i znaczenie taki!', żp r"yÓny te zasługują Zl' wszech miar. na puhlikację. 
VV cZilsip, kiedy zbiór się I wOł'zył i powiększał IJI.zpZ dał'y najintensywniej, t. j. w pier- 
wszej połowil' w. "\.I'\-go, nie było jPszcze u nas zrozumieniil dla \\"i\I.lości prymil)\Vncj gra- 
fiki. 1'em się tłumaczy, że między ofiarowanpm1 wówczas sztychami uieIllil aui jednego inku- 
nabułu. Aż do czasu objl,cia ki!'ł"Ownictwa zbioru przl:'z ś. p. Kipszko\\'skiego leżały i nkunahuły 
gmficzue w witrynif' sali Obipdziilskiego, wiOlhlC dOśl: 
mulny żywot w tellI zaciszu. 
akle- 
jone na szary karton, niczPIIl od ZgUllllpgO wpływu światła i wilgolnej almosff'ry nie chro- 
nieme. l)opi!'1"O zmar'ły kierow nik zajilł się nil'111i I I"Osl,1 i wie, kazał oprawii' w t rwałe, przed 
szkodliw!'mi wpł) wami zahezpil'czajill'p jJasse-jJartout.,' i złożył w szczelnie zamlmięt.em 
pili II p. Za
 co do fonnahlPgo ich stanowi
ka w Bibljotpcp, to ł-igul"Owały 011' 011 r. 19oo-go 
w katalogu inkunabułów \Visłod,il'go, na szarym koi)('u, jako ('//{{lcograp/lfl f'f Xy/ograp/lfl, 
ale nil" nil' zadał sohie dOliliI trudu, aby się niemi hliżej zajili:, opublikować jf' i związać 
z zlldlwmi już z innych zbiOł.Ów zabytkami i ich I wÓrcami. SprÓbujemy to uczynić. 
Tedlllicznie należy rozrÓżuić wśrlJd druków gmficznych trzy podstawowe rodzaje. 
Uruk wypukły (Hodldruck), gdzip liujc rysunku wYSll:PUj" Ira płycic jak płaskorzpźba, 
tWOl"f.ąc ua powierzchni ścil'żki, ktÓre pociem siQ farhi} i odbija przez przyciśnięcie klocka 
do papiern ręcznie lub zapol11ocil prasy drukarskipj. Rysunek występuje w postaci linij 
czarn ych, ogra II iczil j'lcych płaszczyzU)' białe. Do H-j gru py l1alpżą pr"zedewszyst kiem drze- 
woryt y, cil;tc w df'scf' gruszhO\vPj lub poźniej IlUkszpallowpj, ale także metaloryt.y i ryciny 
"śrulowe", klóre wykouujl' się ledmiką drzewOł'yl niczil lIa płycie z miękkil'go metalu 
(ołowiu, mosiqdzu, miedzi), a ktlll.ydl nie należy mieszaĆ" z miedzioryt.ami (Kupfer.stich, au 
bllriu). SJ'l'l'jahlil odmianq drlll,u wypuł-łego są ryciny ŚnrIOWl' (lIlallil-re crihlće; por. P. Kri- 
st.ellpr, /(lIpfi'rstich ll. Holzscl/llitt l'/l .J. Jaltrltundcrtm. Berlill 1 9 g l, str. 5), gdzie używa 
się obok narzf;dzi służ'lcych lkmworytllikom lakże IJlIIIC złotniczych różnego kształtu 
i" świderka, ktÓremi wybija się okr'lgłe, regularne kropki, występujące na odbitce hiało na 
tle czarnem. Stąd nazwa "Schmttblau" - rycina śrntowa. Rycina taka różni siQ tpm od 
dr/.cwOł"ytu, że tło, płaszczyzna, występuje t.ut.aj jako relief, zaś linje rysunIm są wgłębione, 
wskut.ek czPgo występuje on biało na tle czarnem, a nie, jak przy drzeworycif', czanlO na 
białem. Pmceder' drukowania jest taki sam, jak drzewo ryt lJ\'" : odbija się cZQści wypukłe. 
Technika ta miała krótki okres narodzin, rozkwitu i śmierci. Powstała przed Sami} połową 
w. Xv-go, prawdopodobnie nad dolnym Rf'nem, być możp w słynnej z wyrohów zło- 
tlliczyclr Kolonji; wygasa już z koilcem tego samego sI ulecia. Po roku 1500 nie można 
datować ani jeduej odrębnpj l'ycillY śnltowej. l\-cllIIika la ma znaczcnie jedynie w za- 
kresie ol"lwłł1elityki, żaden wybitny artysta się nii} nic posługiwał. Stosowali j'l lJl'zeważnie 
kopiści 


" 


.
>>>
3 


kopiści, pasorzytujący na widkich talent.ach, jak "MisI rz Karl lub Mist.rz K S. w Niemczech, 
a w I'i:iderlandach :vListrz Kah'Varji, Mistrz Pasji Berlirrsl,iej i ;Vlistrz z Rallllerolami. Ogółem 
zachowało się do naszych czasów około 100 rycill śrutowych i metalorytów. B}ło ich bez 
porÓwnania więcej, ale wohcc nietrwałości materjału, jakim jest papier, i devvocyjnego 
celu, kl(lłnnu służyły, ogromIla vviększość przf'padła V\skllt£'l
 zużycia. Opisaliśtłły szerzej tę 
lechnikę, ponieważ Wif,kszoś{ kmkowsl,ich inkunabułóv, jest właśnie v\ tpn sposób 
vvykOllilna. 
Drugim rodzaj£'m jest dnlk,wklęsły (Tipfdnu:k). Tu nalpży przl.dl'wszyslkipm mIe- 
dzioryt i wszf'lkie jPgo odmiallY, które nas w danym wypadku nie inleresują, gdyż 
wynaleziono je \IV pÓźnipjszych sluleciach. Zasada miedziOl"ytu jest banlzo pl"Osla. H.ylcem 
stalowym żłobi sil, kotłłl'0Z}cję mI doskonale wYI'0h.,rowmlf'j blaszl-' miedzianf'j, poczem 
napuszcza się miejsca wgh,bione fm'bą, czyści sIarannie wszystkie mipjsl"il pozhawioue 
1"}Sllllku i odbija pod pmSi}. Trzecim wreszcie mdzajcm jest druk płaski, lilogmfja, 
wylwarzana drogą ch(
miczII" na specjalnym kamieniu, ktÓr.a nip wchodzi w zakres 
Ilaszych rozważań, pouieważ wynaleziono ją dopiero z kor'lcem w. "\. \' III-go. Chrono- 
logicznie Iwjvvczcśnipj 'pojawia Sil, lh.zeworyt.. Prohlem pipl-wszellstwa w wynalezieniu 
i stosowaniu tej techniki: odhijania wiplol
l.olnpgo z klocka dn'v\'lIimu'go dla celÓw 
wyłilcznie artystyczllydl, nie jesl i nig(ly pewnie nil' bl:dzie rozstrzygnięty. Jest to len 
Sfllll sp()r, co o pienvszer'lslwo '" zastosowaniu IPdllliki olejnej. Najprawd0l'0dolmil-'j tak 
j(den, jak i drugi vvynalazek dok01rał się równocześllie w kilku mil-'jsl"iłl"h; drzeworyt- 
nictwo powstało zapP\'Vne z dmkowallia tkanin, blm' mogło by(' w użyciu w kilku krajach 
I'ÓwlIOl'zesnie, wywołane tam pev, nemi konkrl'tnpmi potrzphami. Faklelll jest, że wzmo- 
żony duch religijllY na poczi}tku w. XV-gil spowodował wip]],ip zapotr7('ho\\"anie tanich 
ollnlzl,Ów świętych i że hulla o odpustach, przywii!Zanych do adOl"acji p,,'wn}"l"h świętości, 
przyczYlliła się do rozpowszf'dllliellia llr.zeworytu i lłlipdziOl.ytu. Przygllialaji!Ca większość 
inkunabułów graficznych jPst Ireści religijnl'j i przpdslawia ohra7.y ŚWil,tydl, CieSZi}cych się 
szczpgólnym kultem, do klÓrych hyły przywi'lzam' odpust y_ £In głębipj si(,gamy w wiek 
\. V -t y, tl'm częściej gmfil'iI wy piera kosztowniejszl' minjat.ury, jako d!'koracja i ilustracja 
ksi"g liturgicznych lub l'0dn,czników i opisÓw podrÓży. CzasaIni w bil-'dnipjszych koś- 
ciółkadl wiejskich zastl:pujil dl-z!'\\,ol.yly koszlowny ohraz ołtarzo\,'}; naklpjano je także 
na wewnę1rzr)(
j strouie (h'zwi szaf, \'\'iel
 klIfrÓw i szkatllłpk. H.yeill} w. "\. Y-go, zwłaszcza 
wcześllil'jsze, są z I'egllły kołorO\"\'ane, aby dawały złudzenie minjalul". 
Pip1"\\'szy datowany dl"zPwOI'yt - lo ,
ll'" Krzys::.I(!I':::. EU-ł-hl'im z I". I l.:.!') (Sdueiher, 
,1ifallul'l dl' rama/rur dl' la grfll'Ul"(, SilI' bois rt sur I/ll'fal ([II -\-{' s. Ikl'lin I K9 1 -19 1], 
I. \' III, nr. I J 1,9), alp znamy drz(
wo..yt y wczcŚniejszp, dlO{ niedatowalll', około r. I l, lO-gO, 
jak tpgo dowodzi sI yl prześlitznej lkierzki do 1':gliJtu, dziś w. wi(.
dl'.łJsl
iej Nat iOllal- 
Bibliothpk, luh t. zw. /lois IJ ro / a / (uilZWal1l-'go lak od pif'l"\%zf'go właścicil'la), fragnwntu 
ogromlH'go (r/-;r::yżOlNlIlia, k 1{1J"f' BOlll"hol od nosi 1Iił\' pI do kor'lca \\'. "\.1 V-go. BIII'gundja, 
Fraueja, Niemcy, !\ idpl.la mi y, \ Y łochy U hil
ga j" siQ o pipl"\ y szer'lsl \\'11 w w Ylwlezieniu 
i zastosowauiu drzP\"OI'ytu i miedziorytu. 
Zbiór gmficzn} Bibljoll'l
i .Jagiellor'lskiej pusiada ogÓłf'1Il trzynaścip illkunabułów 
gmficzllych, w tern jPdeu tyll
o drzeworyl, pięć mipdziorylbw, a siedlll r)ÓII śrul(mych, 
a wśrÓd nich, ściśle mÓw iilC, d V'o'iI metalor} ty. Na I ych I rZYllaścil' ill kllniłbułÓw sześ(- 
jest unikatów, z nich jedpn puhlikowml} i n
prodll"owaIIY okolicznościowo PI"ZPZ Lehrsa, 
o jednym 


[nO]
>>>
4 


o jednym wspoIDma Bouchot, nie znając go z autopsji. SzeM' Iych unikatl", nie figuruje 
w słynnym Mawlf.l Schreihera i na ich opracO\'"anie główny położę nacisI" ponieważ 
powiększają liczbę znanych dotychczas druków w. XV-go. Co do przynależności tych 
rycin 00 proilukcji artystycznej pewnych krajów, to oa się ona określi{ tylko z pewlIi} 
dozi} prawilopodobierlstwa, rzadko bowiem można określić jakąś rycinę porrad ""szelk.} 
wątpliwoś{ ppwnie: ani jedna nie jest datowana, a jedna tylko podpisami znakiem domo- 
wym autora. Kwpstja rozdziału znanych doti}d inkmwbułl,w graficznych na gmpy w czasie 
i przeslrzeui jest do dziś otwarta. I)uż'l rolę odegrały tu amhicie narodovve, podollJlie 
jak w sporze o l))") mat wynalazku drzpworytu i mipdzior"ytu. BOUl"hot anektujP lwi'l 
częśt': znanych zabytkÓw, zwłaszcza \V zakresie dr'zeworytll i II 1P1 alory tu, lIa rzpcz Frallcji 
i Niderlandów, posługuj.}C się przytem dość uikłymi argllJllI'nlami. Molsdod' (nil' }J('l1rll- 
tlIlIg Kij/lis fiir dni Mf'fallsrlllll'ft dt,... Y r .Trltt. StrasslHlrg 19(9) usiłuje zrrowu 
rewindykować ryciny śrutowe dla Niemiec i głl,wlIi} ich (Jrodlll,cjf, umiejscawia w Kolonji. 
Schl"l
i hpr (1\1Janud etc.) i Lehrs (Grschiclttt, und kritiscltt'r Katalog dt's dm tscltf'Il, 
nif'{/f'I./iilldisc/t(,1I ulld trflllzijsisc!Wll KlIpfi'r.\"liclts im Al .frltt. V\'iell 19 08 - 1
)Q I, 
t. IV we wstępie) zajmują stanowisko bezstrolllle i sIaraj.} się sprawipdliwie oddać, co 
komu lIależy. Ponieważ drzeworytnicy średlłiowieczni n.kmtov\'ali Sil, 7. SZPl'Okich mas 
ludowych, często hyli allaJrabetami, częslO rzemieślnikami raczej niż artystami, lIie spo- 
tyka się przeważlIie między nimi indywidualności tal, wyhilllych, aby dzipła ich można 
na liierwszy rzut oka wyrÓżni{. Zah-'lh\ ie można powii}zać ppwne zahylki w większe 
grupy i wedle charal
tf'rystycznych cech przYllzielić ]1p\-vllym warsztatom. Zn'sztą posłu- 
guji} się oni w przeważaji}cej ilości wypadldJ\-v wzorami, ldóre czerpią z t.wórczości swoich 
kulturalniejszych ko]pgów miedzioryt.nil,l,\'\', a także z minjatur. Dot)'czy lo zwłaszcza 
rycin wyl'llllallych tecllllikil śrutową. 
10 pewllej slpr.l'otypowości, szahlonu, przyczynia siQ tnl
że moda, która rozpo- 
wszl'dllliła się w całej zadlOllniej Europie, a wyszła z Bllrgnwlji (dotyczy to ubrania, 
nzbrojpnia), wpływnjil na to także ogÓlnie przyjQte scllPmat) ikonograficznl'. Nil-'zmieruie 
Irudllo jl'st odróżlli(- utwlll" powstały nad dolnym Hl'npm od produldu nidf'rlandzkiego 
czy franl'lIskipgo. Jl'dynip ryciny włoskil' odcinaj'} się jasno przez SWi} odn,bność. Nie 
zdajemy sohip nawet CZl,StO sprawy, jak wielki hył kosmopolilyzm al"tystyczn) 
w w. XV-tym. Czeladnicy wszelkich zawodów kri}żą swobodnie po I
uropie przenoszą! 
formy z jPdnpgo kOlka kontynentu na drugi. Doś{ wspomnte{., żp takif'p;o Mistrza E. S. 
kopjowano na całej sZPl"ol,ości od Npapołu do B l"lI ges. IlalPgo można mówić o przyna- 
lpżności plemiennej gl.afikÓw średniowil'cznych tylko z znslrzpżeniami, opierając się na 
danych pośn'dnicll, jak zuaki wodnp papieru, pokrpwiel\stwo z produkcją malarską 
dalll'go kraju, napisy ryt owaru' czy pisanp w pewnych diah
ktach; wrpszcip czasrnni święci, 
pr/.edstawieni 11a rycinie, czczeni w pewnych okolicudl, mogą dać wsl,azÓwki to do 
lokalizacji. Ponieważ 7.ahyt ki lo'akowskie l1ip stoli} w żadnym z sohą zwii!zku, ale każdy 
istnipje samodzielnie, więc mnszę je po(lzielit'- wedle tE'dllli.l
 a nast(;pnip opisat'-, trzy- 
majilc się ch I"OTlologj i IIslalouej dla mil'dziorylln'V pl.zez Ll'ln'sa, dla drzewor.ytÓw pr'zez 
Schrpihera, a dla rycin śrutowych pl'zez Molsdorfn, Sehl"pibel"n i Stixa (Ii'. M. Habenlitzl 
u. A. Stix, nie /{illb!alf:lrlld--jt. d('s 1{{T .Trlt. in dt'r J(lflifi'/"stirhs{1l111l11lfll
 da Hf-!.f- 
bibholltd--j Zll IVirn. VVien 10'20, '2 t..). VVyczerpl1ji}Cego i syntetycznpgo opracowania gra- 
fiki w. '\. V-go dotąd nie mamy. Mw;imy się posługiwać albo monografjarni albo książ- 
kami dziś 


",..ł......-_
>>>
5 


kami dziś przestarzałemi. Dzida, kt(Jrf.hy ujmovvało w'netycznie rozwój grafiki '" wieku 
XV-tym z punktu widzenia cz)Sto artystyczncę;o, dotąd hrakuje. Będzie to możliwe 
pIJ zebraniu całego zasobu inku lIahułÓw. I ta uiewil'lI,a praca przyczyni się do lego cdu. 
Najpierw zajmipmy się miedziorylami, potem rycinami śrulowemi, w kOl'KU jedy- 
nym drzewOł'yt.em, jaki się w zuiol'w znajduje. 


l L. MU:OZIOH. YT\ 


). CHUSTA, ŚW. \Y1ł:IH"IKI (VERA ICOI\:). Tal,lica L 


\Vymiar płyly 20!)X q3 Jllnl. Mil'dzioryt lekko kolorowany żÓllą i cz£'nvoną farhą. Znak wodny: kol wica 
z krzyiem \1I1"n1£'k). "'lCohl"i;Ly i ohnslronll;e odhity, co jl'St wlClką rzaukoscią. Unikat. Brak n Lehrs,l. P(whodzi 
z o Iłauk i ITIS. B. J. l'JI J. J£'st to kotlet,s z rokn !.Fil-go, pisany na papierze, na ktÓry składają si; kOlllentarze 
do Seneki, Phys;"!"gl:s i Etyk(/ Aryslotl.h'sa. N. inw. 7(,45. 
Chusta św. V\'eroniki zawil'szona na rlwÓch hakach, unoszących się jakby w powietrzu. Tkanina 
układa się nad głową Chrystusa w sZl'rl'g fałdów horyzonralIlych, załarn,Ul\'ch ostrokątni!', zaś po 
bokach spada w kilkn dużych fałdach, koi1cząc się niespokojną, zygzakowat'l linją. (;'łowa ChrVSlnsa 
z c,..ołem pOOrilllern n'nvnolpgłemi zma,'szczkan1i, o oczach szemko rozwal'tych i zaostrzonym owalu. 
\,\'łosy rozrlzidoue na środku okalają twarz, koilcząc się z obu stron kędziorplll, niewil'lka broda 
i wąs ocieniają usta proste i wąskie. Całe oblicze wp'aża holeść skupioną i powściągliwą. Opisana 
po raz pierwszy rycina jest wedle wszelkiego prawlloporlohiet'lstwa unikatpIlI. Przynajmniei uil' wy- 
mienia jej Bartscl1- Passavant ani znakomity, w sumienności do peclanterji docllOdz'ICY, katalog r .e1I1'sa. 
Jak mi się wydaje, jest nasza rycina swohoclną kopją takiPj samej kompozycji. przypisanej pł-Zl'z 1.('\lrsa 
(J{{ltalo
 T. 40, str. (6) '\Iistrzowi Kart, 'najznakomitszelllll miedziorytnikowi "nielIlieckiernll rll'ugiej 
I'wierci XV-go wieku. Inrlywirlnaluośl: tego artysty jest tak wybitna, że na porlstawie pokrewic{lstW.l 
stylu, techniki, typów i kostjumów zebrał I,ehl's obszerne IWU1'1"e tpgo mistrl.a, nazwanego od swPgo 
pryncypalnego dżieła: najst'lrszej na miedzi rytowanej talji kart do gry. Misll'Z Kart !-ył i clzi.tłał lIaj- 
prawrloporlobniej w okolicach gÓrnego Henu i jeziora BOIle{lskiego, jak tego dowodzi jl'go zapo/.y- 
czanie się u Konrada VVitza oraz znaki wodne papierĆlw, których używał." Wywarł on ogrolJlny 
wpływ na swe pokolpnie, będąc artystą twórczym i naprawdę utalentowanym. Kopjują go na prawo 
i na lewo. Nawet artysta tak poważny, jak l\Iistl"l. E. 5., nie waha się użyć pierwowzol"ll \ lislr/a 
Kart rlla swojej Chusty .
/V. lIcroniki, trzymanej przez apostołów Piotl"a i Pawła. Kopja krakowska nil' 
jest niewolniczcm powlól'zeniem ryciny 1VIistrza Kart, znaj(lnj'lcej sił.: rlziś w jedynym egl.CllIphll"l.łl 
w l\'Iuzeum Genna{lskiel1l w Norymhenll.e, lecz nieco swobodną transkrypcj'l. Wymiary są podoll1H': 
oryginał 2.31 X 162. mm, kopja 2.oH X 143 mm. Egzemplarz krakowski jest przez to interesujący, że 
widać na nim dokładnie wycisk płyly i szeroki margines. a co więcej odbitka jest prÓhna i dwa 
razy na tej samej kartce papieru uskuteczniona. Jedna wypadła słahiej, lhnga mocniej. PierwowzĆlr 
!\Iistrza Kal't powstał prawrloporlohnic w latach około r, 1 "HO-Lł-57j, kopja może pochodzi'" z lat 
około q.6o, ponieważ wykazuje pewipn szczegcH techniczny, którego używa dopiero 1\Iistrz E. S" 
miannwicie cieuiowania i modelowania kształtu za pomocą linij krz) żujących się (K reuzschrallie- 
I"Ilng). Znak wo(luy w kształcie kOlwicy z krzyżeru spotyka się na papier.lch szwajcarskich i nie- 
mieckich z nad gÓrnego Henu, a więc właśnie na tych, których używał \Iistrz Kart. Należałoby 
wnioskować, że kopja mnsiała powstać gdzieś w pobliżu Ol"yginału, Pod wzglę(lem artystycznym 
niewątpliwie 011 oryginału słahsza, posiada jednak jako unikat dot'lcl nipznany zabytkową i mater- 
jalną wartośi-. ;tÓwne r6żnice mił.:rlzy orygiuałern a kopją: na oryginale wymiar samej lwal'zy Chry- 
stusa dużo wił.:kszy, włosy nie kręcą się, ale spadają w p1'llstych kosmykach, draperja nil' łamie się 
kal'1ciasto, jak na rzeźbach drł:wnianych tego czasu, lecz układa się w miękkie, pionowo równoległe 
fałdy, bardzo (lla 1\ listrza Kart typowe. 1\ Iistrz Kart był koryfeuszem mił.:c1zy swymi współcześnikami, 
jego kopista illravit in vrrba TII{1
istri tylko, nic wil;c dziwnego, że pienvsze{lstwo przyznamy orygi- 
nałowi, kopję zaś uznamy za pl"lldukt artysty dość miernpgo z połowy XV-go w., pracującego wedle 
prawdopodobieilstwa na pograniczu niemiecko" szwajcarskiem. 


2. KRÓL 


_",..l.
>>>
6 


'2. KRÓL KARCfANY, Mistrz z r. qh:.!. Taulica II. 


\VYl11iar pl)ly 1'\5X99 mm. lVIit'dzioryt. II-gi etal z horJZonlalnemi ZJl1arszezkmni na ezole i eieniowaniem 
na podnóżku Irolln. Barlseh \. 1" 9:" Opni('z egzt'llIplarza krakowskit,gt. Z'IUI(' S'! jeszcze + inne: w Dreżnie 
I-sz)" etal. w Paryż" w Bibl. Nal. i " I\ols("hilda i w \Viedni". Lt'hrs (Ali/li/lig I. X5) przypisnje lIlylui., 1; ryeillę 
"szkole J\Iistrza Kart"; Gt'isb£'rg (IJi,' ltif;;"g,. ,"'s clmtsch.... K"Rf.'r"tichs 111"[ lIkis/er E. S. w 111,.;.I"r ,Ier Gral'hik. II. 
Lt'ipzig 1909, str. 58, tabl. l') olu'('śla aulora doklaulli£'j jako Mislrza z r. '+(;2. ..... illw. 68)6. 
Młody, gołowąsy knil siprlzi na lroni.., przykrytym miękkil poduszką, zako{lczaną kwaslami, 
zwr{,cony nieco w prawo i spog"!da na złoty piprści"{l. kt,ry trzyma w lewej ręce. UOl"any jest 
w wYIIl\'Ślną, fałdzislą szatę zwierzchnią, zakol'tczoną u dołn wycinankami z materji llit kszlałl d.:ho- 
wych listklw w kilku rzędach, nlnbinn'l w XV w. "Zadd..hracht". Nogi ohute w oSlrokOl'lczysle 
trzewiki skrzyżował ('(egancko. Bujnp włosy jak grzywa opadaj'l po ohll stronach okrągłej, sympa' 
Iycznei lwarl.Y z pod korony. zwip,'u:zonej liljami. ltyslllwk i rnch długich, arystokratycznydl nik 
oarrlzo dOOIT, dr'llerje, liIłd". kapryśnie po wyci na 1It- r"hki szaly ożywiają sylwelk" młodego kar- 
cianego dostojnik,\. Na lewo w g,'rz(' harwa serji: n'ża z 1,,!c7,kiplll i listkiem, doskonale wedle 
natury zallbspr\\'owana i z 7aciqciem realisty oddana. Rycina jesl illlllllinowana: czqści złotp, korona. 
pierście{1 żółte, po,')('zochy niebi('ski(', hnciki CZprWOIll', rÓża blado niżowa, łmlY7ka. listek i pi!czpk 
jasno zielone. \utOl' tpi ".rciny nazwany od (laty, kt!Ia się na jednYlII z jego szty("hów znalazła. uie 
jPst arlystą zhyt samodzielnym. VV tym wypadkIl skopj(m'ał niemal dosłownie wielkiego sWPgo 1'0- 
prze(lnika, J\Jistrza I
arl. 1\lianowici(' jest 10 kopia odwrolua wprllp króla z sprji f);:ikiclt ::lt'icI'zf[1 
(Lehrs, J{ a/nloę; r. l o,
). I,nakll wod nego nie można si" dopal rzp(;, ponieważ rycina jPst podklpjona 
grubym papierem, kIlU")' ocz szkody nie tla się nsllną.... l\lislrz z r. L
G2 kopjllje tak ni..wolniczo 
Mislrza Karl, że ni('raz mieszallo obu tych artystów, chociaż naśladowca stoi o całe nieho niżr'j od 
pierwowzoru. Odnosi się lo tak do slrony technicznej, jak i artysl\'czlwj: kreski są \liniej subtelne, 
kontur ostl'zejszy, modelunek i cieniowanie grnlszc, l yp ludzki i wy raz pospolitsze. NielIlu iPj ryciny 
1\lislrza z l". L
62 są dla nas ba rtlzo cpnne, ponieważ zaslępują nalll ezęsto zaginiom' utWOI'.\' 1\ lisll"za 
Kart, zresztą lrzeha im odda!' sprawipdliwoś(\ że uie Sil w zupełności pozbawione prymitywm'go 
wdził.:ku. Stoją one niewątpliwie na wyższym poziomic niż p\"Zecięlna produkcja takich artystów, jak: 
J\Iistrz Życia [\[adonny, Bilt'allla ny 
w. 'Erazma. Lokalizacja :\Iistrza z L
62 r. jest hartlzo trutlnl. 
Prawdopmlohnie wędrował, pouieważ używał papiprów o rozmaitych znakach wodnych, z kt,)('ych 
l(.dy nic można w)'ciilglHl'" żadnych ohowi,!znjących wniosków. .Je(lynie napisy na nipklórych 
rycinach (Iają pewne wskaz!I\\'ki. Większoś(' legend pisana jesl dialektem, który zdanienl sppcjalisty 
pro1". Franka z Bonn przemawia za po("hodzl'nielll tl'go artrsly I. okolic dolnOl'ellskich. między Ko 
lonją a Nenss (Geislwrg op. cit. 37). Do zdania Franka przychylil się L('III's, który pocziltkowo 
uważał ]\I[istrza z r. 14.62 za rodaka J\Iistrza Kart, z nad g(I\"IIPgo Benn. 


J. SAMSON L D.ALILA, Mistrz F.. S. alllo z r. qhfi. Tahlica JT. 


VVYllliar pł)ly 138X 10(, mlll. I\Iit'llzioryt. Lehrs Ali/a/lig II. (j. fi..rlsch \ I. '). I\)..ill; li! wylt'piollo h..nlzo 
lIiezgralmie, lIiewiadolllo skąd i kiedy, i wyci;to wzdłul, odciskll pł
 Iy, llopie..o J0It'1Il lIakit'jollo jil wrn" z Illar- 
giJlt

C}ll nu gnłby papier, IHk że ZJH)\v lIic .nOŻUil rozpoznać zlIuku \\'odllc
o. Surnn rYl"ina nieźle zu("howuna, 
jcdy"i£' Illi«;uzy onyma Dniiii wygr)zł kor"ik owalnil dziurkę wiell;ost'i zi..rnka ryż". J\largillcs zniszezony, w dol.. 
ko"ce"t listlI prywatnego, pis""J ch.lraklerelll z koi.ca X\'. w. [lIlIe odhitki tej rJeilIY w Paryżu BihI. N..I. i u 1\01- 
schilda, w Wiedniu Nat. Hibl. i w Albertynie. ..... ill\v. 68 79- 
Na lle kmjohrazll, zamknięlego w głęhi falistą linją niskich wzgt'll'z, pod smukłem r!I-zewkiplll, 
nsiadła ua murawie, zasłanej WZOl"Z)'st'l poduszką, pam oiblijuych koc\mnktiw. Ona, Dalila, pit;kllil 
i pl'wbiegła nworlzicielka, z twarzą o owalu podłużnym, włosami splecion('nli w wal"korz(', uło7()J1(' 
na tyle głowy, uhmna jest w sukni" burgnndzkiego krojn. Obcisły stanik z trójkątnl'm wycię.'i('lu, 
wąskierni rękawami, opina binst, zaś tIIuga, szeroka, łamiąca się w liczne fałdy spodnim otllla n'szlę 
korpusu i ściele sił.: na zj('mi. JJidila slrzyże właśnie mocodajne kędziory 
al1lsona, pojętego zupclni(
 
inaczej, niż my sohie go dziś wpdle Bihlji przedslawiamy. .Jesl to chłnpił.: delikatne, o twarzy szczupłej, 
długich włosach i wątłych kor'lczynach. .Jego rqce, k..hipco dclikatnp, o pielł.:gnowanych paznokciach, 
nie wyglądają na to, by miały dusi!; lwy i ohalać kolumny. Dziwnie lIIo,.bidc jest tpn Salllson 
XV-go w., który, zmożony snelll, ufuie złnżył głow" na, kolanach Z/Im(lzieckiej niewiasty o wiele 
mocniej od niego wyglądającej. \rlysta chciał unaocznić widzoIlI, że siła SaII1SOI1a nie leżała w jego 
herkulesowej
>>>
7 


herkulesowej hudowie i lHlpiC:lych mięśniach, lecz Bóg ukrył ją cudownie, a nif'widocznie w lokach 
bohatera. Tak wyobrai.alllY sobie raczej mło(lego Dawida, niż pogromcę Filist) .nów w Cazie. Dla 
epoki jest takie przedslawipnie Samsona niezmiernie charaklł:rystyczne. Grupa obu osób, skompo- 
nowana zwal"Cie i logicznie, łączy się w całośl; niel"Ozenvalnie. Kontur ciała i szat Samsona jest 
odpowiednikiem, przeciwwagą dla masy łamiącej się malerji na sukni Dalili, której głowa jest wier£- 
chołkiern równoramil'llł1ego trójkąta. Typowy dla :\1islrza E. S_ jest wylot rękawa samSOIIOWl'go, 
odrzucony w tył, kosowato wygi£ty i pomarszczony w drohne, mięte fałdki. U stóp Samsona, ohutych 
w dziobate trzewiki, leży jego kapelusz z podniesiOllPm z tyłu, a opuszczonem z przodu rondem. 
Na lewo, WŚI'Ó([ kępek traw i ziół, dwa ptaki o długich ogonach, trzeci schował głow£ za kamieli, 
a czwarty usiadł na drzewie. 
.Już z tej jednej ryciny przebija niepospolite znaczenie !\1istl'za E. S. jako artysty, Jakże 11;deka 
prowadzi tu droga od rycin, opisanych poprzerlnio. To jui. nie rzemieślnik czy kopista, ale indy- 
widualność twórcza przemawia. Z zupełnej ciemności, z zaczątków grafiki wyłania się około połowy 
w. XV-go druga po \Iistrzll Kal-I indywidualność silnie zarysowana, bogata w środki tl'dmiczne 
i Ir('ść, już pI'zez samą ilość swoich dzieł i wpływ, jaki one wywarły na współczesnych i pÓŹniej- 
szych. zasługująca IM specjalne zainteresowanie. Czem był \ listu Karl dla (lrugiego 2'j-lecia, t('m 
jest !\Iistrz E. S. dla trzeciej ćwierci w. XV (Lehrs. Aatfllo{; Wstęp). Ochrzczono l\listrza l':. S. 
van Eyckiem miedziorytnictwa; zaszczytny ten tvtuł przysługuje HIU o tyle, że w t('dUlie!' mie- 
l1ziorytu sprowadził taki przpwrót, jak van Eyck w malarstwie sZlalllgowem. \Vpl-awdzie jnż 
przel[ nim próhowano nieśmiało wydobyc'- modelunek i nadać formom okr'lgłość za pOl1loeą odpo- 
wiednio położonych kreskowali, ale są to próby doś(' uiewlo!rlP. Dopiero Mistrzowi E, S. ndaje się 
znaleźć taki sposób kładz('nia kresek, że ryciny pI'z('stają być jakby rysunkami, t.-aktowan\'lui znpl'łnie 
linearnie, nabierają plastyki, ohjętości, życia i nie muszą już być kolorowane, aby sprosta(" jako 
środek ilustracji, minjaturom barwnym, Grafika staje sił.: sztuką autonomiczną, a nie sUl"Ogal(,IH 
kosztownych minjatur, zaczyna być celem sama dla siebie. 
Główną zasługł.: w tell! przeobrażeniu należy przypisać I\Iistrzowi E. S, Zdohycze mi('(lziolyl- 
ników przyswajają sobi(' dl'zewOl")'lnicy, przez co charakter drzewIJI")'tu, przedtem sztuki par r.rcdlcllcr 
linearnej, zupełnie się zmienia, raczej ze szkodą dla niej, uiż z pożytkiem. Mislrz E. S. systema- 
tyzuje zdobycze swoich poprzedników na polu techniki, wprowadza kreskowanie krzyżującI' się i taki 
systpm linij I'ównoległych, któI'e wyglądają jakhy były wygięlI' łukowato, a w rzeczywisIości są pł-Osll'lIli. 
Stąd krok tylko do techniki Schonganera, od ktÓn'go wcźmi(' początek późniejszy miedzioryl linijny, 
tak wspaniale potem rozwinięty w Niemczech i w TJolanl[ji w. XVI, a Francji w. XVII. Og{,]PIll 
znamy 318 rycin Mistrza E. S_, z nich tylko 18 ma jego mouogram, lecz wszystkie nosz'l ua sobie I"k 
silnie wyciśnięte pił.:lno stylu tego artysty, że z łatwością można je rozpoznać, nawet, gdy uil' są 
podpisane. Przyczyniają sil, t"kżc do tego tyPY, stroje i częstf' nr.\'cie dekoracyj złotniczych. Ostalnia 
data na j('dnej z !\Iadolln, 1. zw. Jł-ielkil'j !Y[ar!ollllie z {i',illSil"lldll, rok q.67, uchodzi za k(Il'l("ową 
w życiu artysty, (;eisł)('rg datnje urodzenie !\Iistrza l':. S. około L).35, na czas młodości !\1istrza Karl. 
.Jak przy poprzednio omawianym artyście, tak i tera,.. musimy powu'lrzyć, że lokalizacja [loclwdl.enia 
Mistrza E. S. jesl do dziś nieustalona. I.ehrs uważa go za g(
I'nO-rdlczyka, Gl'isberg zaś wywodzi 
jPgo pochodzeuie z Slrasshnq
a na podslawie heł-łm rodziny I
l'iheisen, ktÓry widlIieje IW jl'dnpj 
z rycin mist rza F., S. I'n'lbowano powiązać jPgo iniejały z artystami, wspominanymi przez ow()('zeslw 
archiwalja, jak: Egidins Stecldin, E.-Imrd Sl'hiil'n, I':rwin von Stege (Geisberg op. cif. sIr. 51). ale 
żadna z tych hipotez nic wytrzymuje krytyki i nie jPst hrana sel'jo. .Jak przpważająca iloś{- rylowni- 
ków w. XV-go, wyszedł \Iislrz E. S. z złotniczego warsztaln, dowodzi t('go choćby wielka predy- 
lekcja dla ornam('ntyki ż.\'\\.cem zapożyczonej z tego rl.ellliosła. zamiłowani,. .do oZlMh metalowych 
na strojach męskil'h i kohipcych, ktbre Sil wykonane z [I'ecyzją fachowca. V\' I'eszcie dochował się 
projekt pateny Mislrza E. S., ktÓry mógł wyjść tylko z pod rylca majstra świadomego rZI'czy.0l'n'lcz 
rycin dochowało się taki.e kilka przpślicznyc!t rysunków naszego artysty w l.ouVJ"ze, Berlinip i Bazylei. 
Chociaż, zdanipm LeJu'sa, sztnk" l\Iistrza E S. nosi znamił.: wybitnip gc'lt:ł1o-uil'micckie, ja dopatruję 
sił.: w niei widocznego wpływu malarstwa rIamandzkiego (G('ish(,l'g op. cit. str. 67). Weźm) choc"hy 
strój nalili, jej nakl'ycie głow\': rodzaj turhana okrągkgo, z którq
o zwisa do tyłu welolI, przypięty 
nad czok m agrafą w ksztlłci(' roz('l} - ilpż kohiet Itogiera nosi podobny strój? Lelu's stara sił.: ogra- 
niczyć zależność \listrz,l E. S. od Flamandów, aby mu nadać tern większe znaczenie jako kOl")'fe- 
uszowi rytowników
>>>
8 


uszowi rytowników niemieckich, mimo że uleganie potr,:żllemu prądowi z Flandrji nie prz.ynosi 
żadnej ujmy. Dzieło Mistrza E. S. br,:dące wyrazem pOlężnego tale1ltu o skali szerokiej i głęhokiej, 
mówi salno za siebie i chwalców ni
 potrzebuje, a dowodzi tego repmdukowana krakowska rycina. 
Sarrzsoll i DaZiZa pochodzi z Iroilcowego okresu twórczości artysty, istnieje ponadto wcześniejszy 
warjant tej kompozycji w Dreźnie. 


.1.. ŚWiĘTA GERTRUDA Z NIVELLES, ISRAl-:mL VON MIi'.CKENEM. Tab!. HI. 


"Yymiar 
3 X 53 mm. Miedzioryt. Unikat. Na lewo, w połowic, zlIak artysty. Święta Gertruda, patronka 
Brabantu, której dzici, obchodzi Kościół I,-go mar,"a (Acta Sunct. Mart. n. 592), żyła w w. VII-y m i była córką 
Pipina z Landen, majonioma (J\I01l11m. Gam. [[ist., Fontes rcr. Jllcrovillgicarul1l cd. B. Kn,sch, ,888, str. '1-4-5 2 ). 
Wspomina ją już martyrologjum Bedy. Była założycielką i opatką klasztorn w Nivelles. Uważmw ją za opiekunkę 
zasiewów i ogrodowizn (Detzel, Christl. .Jconogrnphic II. 385; Sclm'iber, J\lmlllcl II. 90), co się łączy z uatą jej 
święta w czasie wiosennego przesilenia, a także przypisywano jej cudowną moc wypędzania myszy i szczurów, 
owych pla
 pl! i miast średniowiecznycII. To też mysz) lub szczury są atrybutem świętej. Niektórzy autorowie 
uważają je za d..mony, które miała wypędzać z opętanych. Z łych to powodów, cJlOciaż podpis na tej ry,.inic, 
zresztą wymalowany czenvouą farbą, a nie rytowany na płycie. więc póiniejszy, brzmi zupełnie inaczej. my opie- 
rając si
 na wskazówkach ikonograficznych, musimy przyjąi', ie przeuslawiono tu św. Gertrudę. N. inw. 6S9J. 
SWiętl w habicie zakounym stoi w trzech czwal.tych na lewo, trzymając w n
ce prawpj oznakr,: 
swej guclności opackiej: pastorał, w lewej zaś księgQ, jako że bardzo biegła była w teologji. Na prawo 
wspina się po jej szacie dnży szczur, stojący na tyluych łapach. Posta,: święlej wstawiona w lpkką 
i zgrabną architekturr,: gotycką: jest to ruchaj porlalu okrągło-łukowego, który podpierają dwie' 
szkarpy, pocięte arkadkami. Wertykalizm, tak charaktClystyczny i nieodłączny od każdego zabylku 
gotyckiego, akcemują ostre, smukłe wieżyczki (pinakle) widlczące szkarpy, po dwie z każdej strony. 
Niektóre czr,:ści architektury, jak otwory, gałki, kolorowane farbą czerwoną. VV dole napis minnsku- 
łami, także czerwoną farbą: Sallcta ('atccuZia. Tak techniczl1 ie, jak i pod wzglr,:dem artyslycznym 
stoi ta mała rycinka na doU wysokim poziomie. .Jej wartość podnosi jeszcze to, że jest ona zupełnie 
bezspomie unikatem. Zaszczyt pierwszego jej opublikowania przypada w udziale najzllakomitszemu 
znawcy grariki śl"Cdniowiecznej, Lehrsowi (NF/u's iiber Israll/'I 1 'm' [\!rc!.:"llrm w lllittrill/I/{!;t'll drr 
Gt'scllsc/wji fiir ,'rn'it'(fiiltię;endc KulIS! in IJTiell, lLJ06). Natomiast nie znał jej (;eisberg, antor 
dwutomowego katalogu rycin (ocuvrc) lsrahela van 1\1eckpnem, którego młodzieilczym utworem jl'st 
ŚIlI. Gertruda, a którego marka domowa: strzałka przekreślona w prawo, widnieje mir,:dzy pasto- 
rałem a szatą świętej. W górze, na prawo, za pOI-łalem, gotycka litel.a o. Lelu's puhlikuje rci\\"no- 
czpśnie z ryciną krakowską całą serję święlych, wstawionych w takie same portale i opatI'zonych 
innerni literami alfabetu. Podobne zuaki i litery widniej'l na pewnej serji rycin \listrza św. Erazma. 
SIrzałka przekreślona w prawo była znakiem domowym miedziorylnika wcześniejszego, zwanego 
1\1istrzem Pasji Berlińskiej, który prawdopoclohnie był ojcem i nauczycielem Israhela, a w którego 
warsztacie uczył sir,: lakże Mistrz św. EI'azrna. LellI's uważa sel'j" pOI"talową za jedną z najwcwśniej- 
szych prac Ismlwla (z przed 14.63 r.) i jedną z najlepszych jPgo l'WCZY. Później złotnik z BacllPhn, 
owłatlnięty żądzą zdobycia majątku, uprawiał niezbyt czysty proceder podpisywania się na obcych 
płytach, n. p. Mistrza E. S., którego pnytem niejednokrotnie, zapewne bez wiedzy i woli antora, 
kopjował i retuszował. Ale w w. XV-tym nie hrano tych rzeczy tragicznie, bo własność anlorska 
jakby nie istniała. Plagjat był rzeczą tak powszechnie praklykowaną. że nawet naj więksi al.tyści ni.. 
cofali się przed nim i nwaiali go za rzecz całkiem nalnraln'l. Jsrahcl wielkością nie był, wyszedł 
z warsztatu złotniczego i do kOlka życia obok mieclziorytniclwa up.'awiał złotnictwo; zachowały sir,: 
nawet jego własnon;czne złotnicze wyroby (plakietka [\'lusće Cluny). .Jego prodllkcja miedziorytnicz.a 
jest tak pospieszna i obfita, że zakrawa raczej na rzemiosło, masową fabrykację, niż ua sZlnk", ale 
ta jedna z jPgo najwczcśniejszych selyj, do której nalpży rycina krakowska, jest o tałe niebo leps7.l 
od prac pÓŹniejszych. Technika bardzi, delikatna, kreski, jak włos cipuiutkie, bez krzyżnjących si" 
linij, kompozycja bardzo zgmbna wyróżnia korzystnie tę młodzieł'lcz'l pracę lSl"ahela, ktMy j,'szcw przez 
pół wipku hędzie zarzucał świat nie7.liczollpmi rycinami (um. w BocllOlt w r. 15(3). \Vartośi' kra- 
kowskiej ryciny, jako unikatu i najwcześuiejszej pracy uajpłodniejszego rytownika XV w., jest 
bardzo wysoka. Najlepszy dowód w tern, że Antoni Zaleski, dziennikarz i lilerat krakowski, kh'IIT 
około 1870 r. z "amatorstwa porządkował zbicir graficzny llibL JagiellOliskiej, pertraktował z dyrekcją 
Bibl. Cesal.skiej w Wiednin, która za tę male)'lką rycinę ofiarowywała "cały zbiór ciekawych i ko- 
sztownych l'ycin, 


I 
I
>>>
9 


sztownych rycin, mi"dy któremi Diirera i Rcmb.-andta" (jak czytamy na starej kartce katalogowej), 
"za 3 00 czy 400 reńskich", jak informujc Estreicher (Przt'chadzka po Bibl. .Jag., Kraków 18Łh, str. 3 2 ). 
Co do samej świ"tej, której imi" tak egzotyczne i w żadnem martyrologjum się nie majdujące 
uwiecznił Israhcl (?) czerwoną farbą, to występuje ono w całym spadku, jaki zostawiły nam wieki 
ŚJ-ednie, jeszczc jeden jedyny raz, w zmienionej formie, lecz z atrybutem tym samym t. j. szczurami. 
Na drzeworycie, dawniej u Lessera w Wrocławiu, dziś w Berlinie (Schreiber, Alanuel 1451) przedsta- 
wiającym świ"tą opatkę, siedzącą na ławic przy kądzieli, około której skaczą trzy szczury, znajduje się 
w dole napis: Kakukil/a grass gnadc sagc ich dyr von gote her will dich lozen am alier not du 
salt dy rattnz var trl'yben unde voriagcll (lTnt'n. I ta święta, apostrofowana jalwo "Kakukilla", przed- 
stawia św. Gertrud", ponieważ ikonografja zupełnie pewnie odnosi oba atrybuty t. zn. kądziel i szczury 
do tej świętej. O szczurach mowa była na WStl,pie, co do kądzieli, to powszechny był zabobon, że 
gdy któm kobieta przędzie w dzień św, Gertmdy, to szczury pogryzą jej przędziwo (Schreiber, 
\lalllld 
L
5'1.)' Oba te imiona "Cateculia" i "Kakukilla'., które figurują pod wizerunkami św. Gertrudy, 
stoj'l z sobą w niezaprzeczonym związku. Lehrs pl'zypuszcza, że jest to jakaś nowa, dotąd Kościołowi 
znpdnie nicznana świ"ta prowincjonalna, której kult był lokalnie ograniczony, ja zaś na podstawie 
zupełnie niedwuznacznych atrybutów uważam ją za św. Gertrudę. Dlaczego około połowy w. XV-go 
przemianowano tak patl"Onkę Brabantu, której cześć była w całej zachodniej i śl"Odkowej Europic 
nieuniernie rozpowszcchniona, tego dociec nic mogłam, mimo bardzo szczegółowych poszukiwalI, 
I\lam pewne hipotezy, ale nic pewnego orzec nie mog,,; podobnie jak Lehrs przypuszczam tylko, że 
jest to zn iekształcone imię "Cutubilla", Świ"tą tego imicnia pl'zytacza Otte (w I-Idb. d. clwist. K IIllst- 
Irclult'vlogie). Ale ta bardzo problematyczna "Cutubilla" znana jest w jednym wypadku jako podpis 
na posągu ci rewnianym w kościele w Adclberg (Wirtembergja) i to z datą 1511, a więc o 50 lal 
pÓźniejszą olI ryciny Israhela i berlińskiego drzeworytn, Nawiasem mówiąc, i posąg i napis były 
niejednokrotnie restanł-Owane, Nic jest także wyklucZ'Jne, że Cateculia wzgl. KakukiIla są inną formą 
imipnia germat'lskiego Gertraut, bo killa znaczy to samo, co tralIt miły, słodki, wdzi"czny (J. W. GI'imm, 
f)mtsc/It's II ijrterlmch. Leipzig 1879. II. 3756). Jest n'nvnież możliwe, że jakiś przepisywacz legendy 
przez pOlllyłkQ zamiast Gertl'uclis przekręcił i napisał Cateculia; takie lapsusy zdal'zały si" czr;sto, 
Z błędu pisal'skiego powstała nowa świ"ta, nosząca nieprawnic strój i atrybuty, przysługujące 
św. Gertrudzip, Tak sobie wyohmża tę zawikłaną sprawr; świetny znawca śl'edniowiecza, ks. pro£. 
K, Michalski, którl'go ° zdanie pytałam, \1\' żadnym z znanych żywotów św. (;ertrudy, przytoczonych 
przez Bollandystll\v i Kmscha (Fontes rallm lIJer01,illgicartl/nJ, nic spotkałam najmniejszej wzmianki, 
z której możuaby wysnuć jak'lŚ nić, wiążącą świ"tą z tern niczwykłem imieniem. Naodwr6t ł3oIlan- 
dyści nie znają zupełnie imienia Catcculia, Kakukilla, Cutubilla, K west ja jest otwarta i stanowi 
wdzięcznc pole badalI ella hagjografa; mnie zalp;i,ało w pierwszej linji na przedstawieniu zabytku ze 
strony artyslycznej, a zagadnieniem ikonograficzllem zaj"łam si" o tyle, o ilc to było potrzebne 
do zrozullliC'nia samcj ryciny_ 


5. ŻYCIE\1ADO;\;NY. Tablica IV. 


Wymiar 29' X 220 111111, IVlieuzioryt włoslli XV-go w. Rycin
 t
, hędącą unikatem (drugi znany egzelllplarz 
pr""'p"dł hez siadu po r, )8;-0), zualazła podpisaua w r. 1921 w tece, POdlOdzącej z zapisu po Ś, 1'. JÓzefie \Vawe]- 
LOllis, łIIi
(lzy rycinami z piźniejszych ezasów w poslaci zllli
lego i podarh'go zwitka papieru. Po zrestaurowaniu 
ukawł się weale inlcresuj'lcy zabytek w. XV-go. Jest to mianowicie, o ile idzie o najważniejszą, środkową scen
, 
prze,lstawiaj'ICą JlOronaej
 l\Iadonny, swollOdna kopja z najsłynniejszego niella florenckiego XV-go w., przypisy- 
warll'go hezpodstawnie Finiguerze, t, Zw, Po. di Rargello (Georges Duplessis, lIisloire de la gmvure. Paris 1880, str, 8), 
dziś \V 1\lusco NaziOIlale w Florencji, Od hadai) nad tym pacyfikałem t. j. mniej więcej od r. 1820 zaczęto inte- 
resować si
 wugóle niPllami. N, inw, (,916. 
Cóż to są niella? Otóż roznmicmy przez to trojaką technik,,: a rysunek ryty na płytce 
srebrnej i wypełniony specjalną masą czarną, która właśnie nazywa się niello, b odlew siarkowy 
z płyty sl'ebrnej, wykonany przed wypełnieniem grawirunku masą, c odbitkę na papierzp z płyty, 
przeznaczonej na niello, Jeżeli się m6wi o niellach, trzeba wyraźnie określić, który rodzaj ma si" 
na myśli. Niel\o florenck.ie. kt6rego kopją jest miedziol'yt krakowski, istnieje w wszelkich postaciach: 
jako zabytek złotnictwa, jako odlew siarkowy w Ikitish '\1nsenm i u Rotschilda w Pal-Yżu, wreszcie 
jako od.bitka na papierze w I3ib\. '\rs
l}ałn i Narod.owej. Znana była jeszcze kopja dość swobodna 
z trzeciej
>>>
" 
t 


10 


z trzec.iej 'wien;i XV -gl w., klón'j jl'd) ny egn'lIIplarz, sprzedany razem z kolekcją Drugulina w Lipsku 
w r. 1
70-lym, "agin;
ł dziś hez śladu (.{altr/JUch d,'" pr('tlss. Atlllst.WI/II/III/11/
t"fl 189.'., str. 9'
; Paul 
KrisIelIcI', /Jit" it{tlit"lIisc/wlI Yit"lIudrtlckt" /llUl d,,,, Aupfi'rstich im . F. .Irh.) , Ka miejsce zaginionego 
pgzcmplarza wypłynął niespodzianie drugi w I3ihl. Jag., o którym trudno przypuści{-, aby był iden- 
Iyczny z lamlym. Pacyfikał z Bargcllo musiał si« cieszyć wielką sławą, skoro go odlewano i kopjo- 
wano. Kopja krakowska nil' sloi zbyt wvsoko technicznie i artystycznie, najlepsza jest strona środkowa, 
przcj«ta właśnie z nidla: )..,ol"Onacja Madonny. Kompozycja podzielona na trzy kompartymenty, 
mieści sir,:, jakby w ramach, w portalu rf'nesansowym, wspartym na dwóch smukłych kolumnach 
korynckich. \Y lunecie Bóg Ojciec, otoczony puttami, w środkowem polu siedzi Chryslus obok 
1\1adonny i wkłada właśnie koronę na .IPj pochyloną głow«. U stóp tej gmpy zwieszają się girlandy 
z liści laurowych. motyw tak popll]amy w dekoracji włoskiego qunttrocl'lIta. VV dole. z każdej strony. 
.{rllpa świętych, wśró(l ktc'n-ych widać św. Jana Chrzciela odzianego w skóry i św. Katarzyn" \]e- 
ksandryjską z kolc'lII z«batellI. Twarze tych świ«lych mają najwi(:cej wyrazu i są nawet dość 
indywidualnie traktowane. (;orzej przedstawiają siQ le sceny, w których kopisla chciał być samo- 
dzielny: twarze są t"Pl', bez wymzu, ciała królkic, przysadziste, rysunek pohipżny i zupełnip dziecinny. 
Jedynie akcesorja, stroje i szczegMy archilektury zdmdzają Florencję w. XV-go, która wydała współ- 
cześnie tyle niedoścignionych arcydzieł. 
\\' górze, na I('wo, Narodzenie J\iIadonny, na pmwo Madonna jako młoda dzieweczka na stop- 
niach swiątyni jerozolimskiej. Po I('wej Zaślubiny !\ladonny na tle niszy reuesansowej, naprzeciw, 
po drugiej stl"Onie, Zwiastowanie. \tv tt'zpcim szprpgu. z lewej, Boże Na)'odzenie, z prawej Pokłon 
Trzech I\.róli, ciekawy prl.ez strojP, kr6tkie płaszczyki, noszone cz"sto przez młodzierlców Pinlurir.chia 
i Perugina. \\'rpszcie w ostatnim rz«dzie, na dole, od ]pwej ku prawpj idąc, Ofiarowanie w świą- 
1 yni, Pogrzeb i\Iadonny (pod KOI"onacją) oraz Ucieczka do Egiptu. Byłohy przesadą rozpisywać si" 
o walorach tej ryciny. Jest to produkt talentu zupdnie rzemieślniczego, jakiegoś anonimowego 
kopisty, ktl
ry zachwycony wspaniałym pierwowzo,'em, dorobił naokoło sceny Koronacji cykl z życia 
I\Iadonny i sprzedawał pewnie swoje .,dzi('ło" niewyhrednemu ludkowi po odpustach i jarmarkach. 
l\Jilllo to nic należy lekceważyć tej ryciny, b«dącej odblaskiem jednego z najpiękniejszych dzieł 
złotuictwa f1orenckiego qua!troCl'lIfa, unikatem i miedziorytem włoskim XV-go w., których niewielka 
ilość zachowała si" do naszych czasów. 


Hl. RYCINY ŚRUTOWE 


SkOlkzywszy z mipdziorylami, przecllodz
 lpraz do drugil'j gr.llpy illkunahułt')w, 
\\'ykollall)ch tl'cllllil,'l śrUloWi!, ZłOŻOlll'j z 7 rycin. Cztpry z nich Sil uuil,atami: św. Au- 
{ĘustYIl, lladolllla z /Jzł-('ciąlkit'lIl, Panflll('la ('hrvslusa i Chrystus, d
wię;ajqry krzyż; 
I'0zostałl-': Za.iastowallit' i Pokłoll Trzech f{nJ/i, podlOdzi!, jaJ- sil; zdajl', z jednej serji i znarw 
są w jednym egzemplarzu, podobnie jak ostatni: św. .Iost a!lJO .Iodo("l1s. O tpchllice śru- 
lo\\"C'j pisałmn na wSh;piC', lu dodam, że stosowano ją, ahy wywołać hogate pfekty dl'lw- 
racyj n l-', \'\"ydohyć szczPp/lły omaHlPntyki, do czC'go przyczynia się używanil' punc zło- 
tuiczydl rÓżnych kształtów i wiplJ-ości. HysUIIl'I\. schodzi na plan dalszy, natomiast 
płaszczyzIla jC'st urozmaicona najdJżuiC'jszemi wzommi, nipJ"il7. bardzo pomysłowymi, które 
hiałości'l ostro się odcinają Ol] silIlip czarm'go tła. Była ona prze10tuą modą, jak za Ilaszych 
czasów zarzucona pn,dko fluorol"orln, stosowaną zazwyczaj przez artystów pośleduiejszych. 
'\Jipwiele jl'st rycin śrutowych, klóre wybijają się ponad poziom przpcil;tności czy to 
Jlo\'Vością kompozycji, czy szlacll'l Ilością typÓw, czy doskolIałości'l rysi 1111, u. Hzad ko można 
spotkać ryciuę ŚrutOWi), J-tón'j autor hyłby godzien stnuąt'; obok Mislrza Kart lub Mistrza 
K S. Ale ponipważ ryciu takich dochowało się stosunkowo hardzo uipwil'le, zaledwie 
około 70u, punieważ osiągaji} czasem cipkawe ornanlPnlahw efekty, a czasem są kopjmni 
bardzo
>>>
., 


I ] 


hanlw wy hit II) ch orygillałÓw miellzioryLu, wif:c specjaliści lIotuji} skrzętnie i komentują 
pojawil
nil' się każdego IIOWl'go zahyt ku. Ah} dae': w)'oh,.ażenie, jak \\ )'sokie ceny osiągają 
rycillY śnltowe V\'. \:V-go, wspomnę, że IW aukcji " 1910 r. w Berlillie ofiarowano 
za I'ycilllt Monognunisly d, hL/m'go ('Iu:ystus dźu'lfj'ająry krzr::. znajduje się w Kra- 
ko" il-', ] 0.000 lł1an
k złOLydl. Sil'dm I.ycin śruLO\\ )'ch w BibI. .Jap;. należy do h'pszydl 
pmdukl{)\'V S\H'gO czasu w zakresie tl'j tl'chniki. Znane S'l tylko dwip płyty metalowe, 
przl'zllaCZOne do odhijania, jal,o druk wypukły: jedna w zbiorze Gaye \1\ Paryżu, druga 
wykopana w 19] 
 roku \Y Kolonji (Max r .('In's, ('b('r I
ill{' Srhrottsclmiltplaltl' 
" IIli1t('I"/. d('r (;('sdl. .fi"ir l't'I"l'/('{jliltigf'lldl' f\llllsl ill 1/ il'1I 19]!.!, stl'. I). Ohie dowodzą 
słllszllości Iripolf'z, jakil' stawialIl) co do tl'dlniki śrulowej wyłącznil' na I'lJdstawip 
odbil!'k. Płyty te przytwi!'nlzano gwoździami do klocU)\'\' i odbijano jak dru.woryty. 
h. ŚW. ATJ(;TJSTYl\. Tahlica V. 


" 


\\'ymiar :-0 X .
5 mm z honljnrą. 49 X 55 mm bez bnnljllry. Unikat. Brak II Schreibcra i II Leidin
ern 
.1" lIt'/lIl/sel"';II': d.:s XV. ./1,. lIIiS Jlliinellllf!r P,.iVll/-B.:si/=. Slrassbllrg '90S). Melalor)t, wykonany nożem i rylcem 
IJl'Z lIiveia pUIIC. 1'\. inw. 6889. 
Swi,:ty Ojciec Kościoła siedzi na Imnie drewnianvm in Jlullt
fi"cttliIJtls, zWI'ócony w prawo, przy 
plllpicil', na klól'ym leży rozłożona księga. \Y prawej, wznipsionej rc:ce Irzyma jakiś Pl'zedmiot, tak 
niewyraźnie oznaczony, że z równem powodzenipm może hyć sercem (C7.C:Sty atryhut św. \ugustyna, 
S) Illhol gorącpj miłości Boga) luh... kałamarzem, którym się uczony biskup posługuje l)I"zy pisaniu. 
Lewa rt;ka spoczywa na księdze. Pudłoga. ułożona z płyl kwallriltowych, narysowana pod takim kąlem, 
że sloi pra\\ ie pionowo. Bystl'O zaohserwowano i pracowicie zaznaczono strukturę dl'zewa, jego słoje 
i sęki na al'kallkowym zaplpckll tronu i pulpicie. Twarz i postal; świętego są stereotypowe i gruho 
ciosane, rysunek powstawia wiele rio życzcnia. i\Ialeilki rozmiar nie pozwala na zagłęhiilnie się 
w szczl'góły fizjognomji. Bycina jPst illnminowana: tło stanowi naturalna harwa papieru, posadzka 
zil'lonil, sprzC:ly jasno żółte, zaś s7ata świętego ceglasto-czerwona. Wokoło hiegnie łarlna hordiurka 
z liści i gron winnych na czarnem tle. Grona kolorowane czerwono. liście zielono, łodyga żółto. 
:'\a ogół wziąwszy, nie stoi la rycina zhyt wysoko pod wzglęrlem artystycznym, rlohrze sic: jednak 
sIało, że wydohyto ją na świallo dzienne, ponieważ powic:ksza naszą znajomość pewnej grupy za- 
hylków, z kIÓr;! stoi w ścisłym związku. \Vyszła prawdopodohnie z warsztatu, którego prorlukcja 
nmsiała hp' hardzo obfita, pI,nieważ wiple rycin podohnych rlochow.!ło sic: do naszych czasów, a prze- 
cież ogl'O/1I1lY IH'ocent wczesnej grafiki zaginął. Clły pl'a wy górny róg zajmuje handerola z napisem: 
,""t. 1/{
II.wi/{. 
ilpis jPsl hiały na czarncm tle i nieco wzniesiony n.ad poziom, co jesl najlepszym 
dowodem, że lechniką, jakiej In użyto, jest właśnie melaloryt, cięcie n/ rdiif na płycie .metalowej. 
Opisana rycina sloi w n,ljhliższym związku z '1.0 podohnemi zahytkami, opisanemi przez Leirlingera. 
Zgadzają się z sohą wS7.yslkie w stvlu, wymiarach. tcchnice. kolol'Y illuminacji są identyczne. Mają 
wspólny, s7.l'l"Oki, cZilrny br7.eg opasuhcy każdą rycinkc:, troskliwie uwydatnioml trukturę drzewa 
lIiI Spr7.(;liI!"h, spl'l'jalny układ pill'kieluwanej pflsadzk.i, wreszcie pl}'mitywną kompozycję. krótkie łi- 
gm"y i gmhp, szerokie rysy l\Vany. Są to protoplaści tego, co dziś oznaczamy jako sztukę ludową, 
PmduklY dla szerokich mas, 1)I'zcznaczone (lIa pohożnej rzeszy odpustowej, i nic należy do nich 
pr7.ykłiulac' lej miary, co do arcYI!zicł Schongallera. kt61'e powstaw,lły niewiele później w śrorlowisku 
miejskiem, wśrbr\ hogalego i ku!IU1'alw
go kupiectwa. Oprócz tego, co publikuje Leirlinger, posiada 
wipdp!'lska ni h!. "',lI'odowa (dawnil'j Cesarska) serję z 32 ll1etalorytów. przedstawiającą życie Chrystusa 
(wymial'.Y 47 X ')5 mm, Sclll'ciher 2172). Odpowiadają one dokładnie pod względem stylu, faktury 
i IYpl1 naS7.pmu św. .\ugusI)'nowi oraz 4o-tn puhlikowanvm przez Leidingera rycinom, który rlatuje 
je około L
Ro I". i lokali7.Uje w Flandrii. Bouchot, który 7.nalazł w Bib!. Nationale kilka rycin z tej 
sl'rji. datuje je wcześniej na Iat.1 1440--50 i uważa również na produkt niderlandzki. Ostatnio, 
w r. 1921, osądza je SI ix jako rlolno-re{lskie. Lehrs na różnych miC'jscach swego Aatalo
1I udo- 
wadnia, że aulor m!:'lalOl")'tów grupy I.eidingera jest kopistą ]\'1istl'za Pasji Berlińskiej oraz t. zw. 
Mistrza .,mit den Blumenrahlllen", od którego zapożyc7.vł gil'landę, okaliljącą z reguły jego ryciny. 
Oprócz tych dwóch grup, nall'żą tu jes7;czP ŚW, Ilieronim i św. Grzpgorz (Stix u
'I. i 126), trzecim 
Ojcem 


.h 
I
>>>
12 


Ojcem Kościoła byłby nasz św. Augnslyn, a czwartym gdyby si" znalazł, św. Ambro;;,y. Możnaby 
mówi{' o serji (Ojców Kościoła), która wyszła z pod dłuta tego samego rytownika - bardzo być może 
kolOliczyka - co serja Leidingera i wiedei1ska. 


7. ŚVV. JOST albo JODOC,US. Tablica V. 


\Vymiar 62 X 45 mm. Jcdcn cgzemplarz znany w IVIaihingen u ks. Octtingcn- Wallcrstcill. Schreiber 268 7. 
N. inw. (,899. 
Świ«ty, przedstawiony jako pielgrzym, z głową odkrytą, przepasany, z sakwą podróżną u boku, 
stoi zwrÓcony w lewo, trzYllIają- w prawej rQce księgQ i różaniec z muszelką, emb]ement pątników, 
zaś w ]ewej kij pielgrzymi. W górze napis rytowany: Sallt Jost. Po obu stronach świętego oży- 
wiają jednostajne, czarne tło gałązki, wijące siQ ku górze i zakOIiczone piQciopłatkowemi kwiatami. 
"'as:!. egzemplarz, drugi z rZQclu znany, jest ko]orowany: trawa i gałązki zielone, szata świQtego 
nlzawo-cZPT\VOl1a. Twarz św. Josta baro.zo indywidualna, przypomina niektóre typy z rzeźb Riemel1- 
sdllIcidcra i Sył-łina. J£'sl to chłop niemiecki o kwadratowym zakroju twal'zy. Technicznie pned- 
srawia się ta rycina hardzo dodatnio, użyto do jej wykonania noża i okrągłej puncy. Oo.hitka jest 
duskonała i ha rdzo rIobrze zachowana. 
Św. Just a]ho Jodocus (13 grudnia; Deh
cl, Christ/iche Ico/loę;raphic II, str. 431) był pnstel- 
nikiem hretor'tskim. Ojcem jego był ludhae], książQ Bretanji. l\lłoo.y Jost zrzekł się następstwa tronu dla 
kornn
' niehh'skiej, pielgrzymował do Rzymu i stąd jego atryhuty. \'V Rzymie prt.yjął świQcenia, 
następnie powrÓcił do Francji. osiacH w pustelni, w H uniac (Villiers de 51. .Iosse) przy ujściu rzeki 
Canche, gd7.ie umarł powszechnie czczony \V r. 669. Rył to patron żeglarzy, chronił także zbiory 
przed klęską pożaru. C7.czono go w późniejszem średniowieczu, głównie nao. jeziorem Roo.et'lskiem, 
w okolicach Jevern i Havensburga. Kult, początkowo francuski, przeniósł si" później do Niemiec 
i hył kubem ściśle lokalnym w wspomnianych okolicach. Opisana rycina jest bardzo zbliżona do 
św. '1JllgdaZr/lT (Stix 10'1.). Obie te ryciny, ostro ci«te, są doskonale skomponowane między kwitną- 
ccmi gałązkami. Trzecią wreszcie bardzo pokrewną, prawic pendallt do św. Jvsta, publikuje De]aborde 
(I,a ę;rll1'lf1"t', fig. 15). J£'st to św. Dominik z księgą i ]ilją. Traktowanie terenu, porosłego k"pkami 
Ira wy, której ka;;.o.e źdźbło wygląda, jak wykrzyknik, ukwiecone gałązki, układ postaci, technika, 
wres7.ci£' wymiary zgodne są z ryciną krakowską. Wszystkie te wzg]«dy każą nam odnieść te trzy 
ryciny do jelllH'go autora i umiejscowić je z wsze]kiem prawdopodobiCl'lstwem około 1470 r. nao. 
górnym Benem, w stronach, gdzie 00. początku w. XV-go krzewi siQ bujnie sztuka i artystyczne 
rzcmiosło, a zwłaszcza Jlmlarstwo i mieo.ziorytnictwo. 


H. PARANTELA CHRYSTCSA (Die heilige Sippe). Tablica VI. 


Wy,lTIiar 275XI95 111111. Rycina Śrutowa na mcŁaln, wylwllana pnncallli. PodlOdzi z IIIS. B. J. I?J7, l'isa- 
""go w r. L
57 w Kralwwlc przcz Piotra z Kurowa: Greg",.ii tle J'.lysłmviee alia. de Zall'mlll se,.",ol/e.. Znak wodny: 
głowa woln z różdżką CBriJuct, Le. lIIarqltes de papiers nr. J 4.778 inst. wymicnia niżne odmiany tego typu) 
o s;l'lhnioplatkow)"m kwiccie. Podolmcgo papicru używali rytownicy nidcrlandzcy, zwłaszcza IVlislrz z Bandcrolami 
i Mistrz Ogrodów IVIiłości. Brak n S..hreibera. N. inw. 690(,. 
I'\a nkwi£'conej łące stoi ława szeroka z zapleckiem i podnóżkiem, ustawiona w podkow" 
IIlwarl! do widza. Na pierwszym planie, w środku, niska ławeczka, na której siedzą mali świ«ci, 
oZlIaloz£'ui Ih\pisami na banderolach jako Tos'-'ph iustlls i faco/ms lIlil/vr, którzy przykł.ulnie syla- 
bizuji! z tabliczki abecadło i Futer TŁoster. Na ławie w głębi zasiadły święte niewiasty. I tak 
w środku, na \V7.orz}'st£'j poduszc£', pl'ezyduje 1\'ladonna z Dzieciątkiem zU[1płllie nagiem, stojąccm 
nilJej kolanach, na prawo św. E]żbieta z małym Janem Chrzcicielem, obok niej l\Iarja Kleofa- 
sowa z niemow]ęciem Symeonem na kolanach i nieco starszym .lwIą Tadeuszem n stóp. Na lewo 
św. \ lina z ksi:gą, ponij.ej I\Iiuja Salome, piastująca malutkiego Jana Ewangelistę i wi:kszego 
JakMa slarszego. VV głębi stoją za żonami mężowie, widoczlIi ty]ko do ramion, o twarzach zind}'- 
widualil.O\\'an)"ch, co podnoszą jeszcze fantastyczne nakrycia ich głów, u każdpgo inne, a jedno 
wymyślniejsze od o.rugiego. Za św. .\nną stoi Joachim, na lewo Alkusz, 7,ehedeusz, Sa]onas, 
za pipcyma \Iadonny św. .Mzcf; św. E]żbiccie towaTzyszy Zacharjasz, jemu zaś Kleofas i F.liud. 
\\ idzimy tu zgromadzoną całą naj szerszą Chrystusową rodziu«: opn'1cz osób, wymienionych przez 
I.:wange!jl;, także te, które z11alUY wyłącznie z apokryf.Jw i legend. Zresztą kompozycja ta, apoteo- 
zująca serdeczne
>>>
li 


15 


zująca serneczne życie rodzinne, była hanlzo w ,{V-tym w. popularna i historja sztuki zna 
nawet malarza, zwanego od tej sceny ,,;\Jeister der heiligen Sippe". Tło całej kompozycji stanowi 
niebo gwiaźnziste, zdobne chmurkami stylizowanemi na kształt spienionej fali lub ząbkowanej 
falbanki. Dołem biegnie napis minuskułą gotycką, przerywany czterema kwiatkami: ave alina. 
fecu/lda porta per te maria prorlit inter sorores mllndll orta hec virę;o :cpm genuit. Pon wzgl"dem 
artystycznym nie stoi ta rycina na wyżynach, jak przeważająca ilość rycin lnllllih-, cribh:. Jest 
to raczej produkt, przeznaczony na zbyt masowy, słu;i.ący celom dewocji, coś w wnzaju dzisiejszego 
obrazka odpustowego, drzewol}.tu z Epinal czy Płazowa, lecz zuaczenie jej leży w stronie 
obyczajowo-kulturalnej i niezwykłej rzadkości. Najprawdopodobniej jest ona IInik,ltem. Schreiber 
w swoim UanueZ jej nie wymienia, ]onobni(' Bouchot, Sti\:, I,eidinger i TVlolsdorf nic o niej 
nie piszą. Typy, twarze są pospolite, ruchy i anatomja nagich ciał dn
wnianf' i sztywne, fałdy 
wysoko przepasanych sukien konwencjonalne i ostrokanciaste, 
ajmilsze, bo po Indzku przemawia- 
jące no sentymentu współczesnego widza, są postacie pilnych chłopczyk6w, uczących si" przy- 
kładnie czytania na paciel7.u. Co no umiejscowienia t('j ryciny, to tak znak wonny, jak i stroj£' 
kobiet (powłóczyste szaty, ciasno w pasie związane), wreszcie dziwaczne, różnorodne nakrycia głowy 
wskazywałyby na Ninerlandy. Rycina była niegdyś kolorowana cynobrem i farbą oliwkowo-zieloną, 
dziś illuminacja bardzo starta. VVydaje mi si" bardZl p.-awdopodobnem, że autor wzorował si" na 
jakimś miedziorycie J\1istrza z Banderolami, d7.iś zaginionym. Przypomina mianowicie podobną ry- 
cinę tego mistrl.a (Lehrs, Katalog IV. }6). ""skazywałohy na to tak obfite użyci!' banderol, bQdące 
właściwością tego miedziorytnika, któl")' wziął stąd swoje pmwizoryczne nazwisko. :\Iistrz Banderol 
pracował w latach piQćdziesiątych w. XV-go w wschodnich Niderlandach, w h.-ahstwie (;eldern; 
nasza rycina, jak wykazaliśmy, ma właśnie cechy niderlalHlzkie, zresztą układ ryciny krakowskiej 
bardzo przypomina miedzioryt. cytowany powyżej. 


9. MADONNA Z DZIECIĄTKIEM. Tablica VIL 


\Vymiar 187X127. R.ycina śnltowa
 wykonana puncami i nożem. Brak 1\ Sl"hrcihera, ktÓry "PiSUJ!' tylko 
dwie jej repliki: w Paryżu w Bib!. Nato ł w Althorp II lorda Spcnl"era (Schreihcr 2,
82). N. inw. 68 9). 
Madonna zwrócona w lewo, widoczna prawie do kolan, tl'zyma na prawem ramieniu I)zie- 
ciątko, zupełnie nagie, zwrócone w prawo i błogosławiące. lHarja ma miłą, zasllluconą, młodą 
twarz, o czole wysokiem, kt6re wieJ'łczy diadem perłowy. Dłngie włosy spadają swobollnie na ramiona 
i piersi. Rąbek szerokiego płaszcza, ornamentowany zewnątrz i wewnątrz w okrągłe kropki, zarzu- 
cony na głowę, reszta otula postać JVladonny i służy Dzieciątku za pielus7.k;. Strój Manonny pod 
płaszczem jest bogaty, pr,lCbija z niego 7amiłowanie no omamentu, zdradzające złotnika. Stanik 
z wzorzystej materji, sznurowany z przodu, na nim suknia o I";kawach szerokich do 
okcia, z szla- 
kiem haftowanym w delikatne listki i kwiatki; z pod szaty wychyla si" przelIramię, opi;te ciasno 
rękawem spodnilll stanika, zarzuconym kwiatami stylizowanych bławatków. Prawa rQka podpiera 
plecy Dzieciątka, lewa zaś, rzecz dziwna, ma zamiast pięciu sześć palc6w. Nagie ciało i stara 
twarz Dzieciątka są jakby w twarciem drzewie modelowane - martwe, bez wyrazu, podczas kiedy 
twarz,' strój i gest JVladonny świanczy o bliższym kontakcie z życiem i sztuką owych czasów. Kompo- 
zycj" ujmuje z obu dłuższych stron bonljnra z uk.wieconych gałązek o lancetowatych, drobnych 
listkach. Rycina niekoloJ"owana, nieźle zachowana, tylko z prawej strony, w górze uszkodzona skut- 
kiem nieumiejętnego zerwania jej na sucho z okładki. W 1". 1870-tym była ju;i. odklejona, ponieważ 
skatalogował ją Antoni Zaleski, poznawszy si" na jej wysokiej wartości i szacownym wieku. !\limo, 
że rycina ta nie należy do rz"du epokowych arcydzieł, leży w niej sentyment i wdzięk właściwy 
rzeczom, zawdzięczającym swe powstanie gł;bokiej wierze i naiwnemu uczuciu. Kryje si" to cachet 
w łagodnem pochyleniu głowy, w wyrazie opuszczonych, ci"żkich powiek, w całem uj"cin wreszcie, 
które, jak się przekollillny, jest odblaskiem jakiegoś nicpospolitego dzieła wsp6łczesnego malarstwa 
Flandrji. Jak wspomniałem, wymienia Schreiber dwa egł:emplarze podobne. Oba różnią si" on 
ryciny krakowskiej tern, że: podczas kiedy nasza jest zwrócona w I e w o, tamte w p r a w o; nasza 
Madonna ma sześć palców u lewej ręki i jesl pozbawiona bonI jury z chmur stylizowanych z czte- 
rema medaljonami Ewangelistów w narożnikach, jaką posiada egzemplarz paryski; w końcu rycina 
krakowska jest technicznie i artystycznie o wiele lepsza, z czego nalpżałoby wnioskować, że jest 
w stosunku do paryskiej i althorpskiej pierwowzorem, nie bęlląc zresztą sama dziełem zupełnie 
. OIyginalnplll.
>>>
q 


oryginalnem. 110uchot zna krakowską rycmę prawdopodobnip z podobizny litografowanej i pIsze 
o niej: l' y a unc pi/n vrigilln'/' du memc 
nlre, mnis nu srl/s cOl/lrairr dnlls 'n Bib/. Jngelloll 
li Cracovie (Hem'i Bonchot: '.rs 200 il/C/1//ab//'s xy/oę:rnphiqlles du D/'partt'mt'lIt drs Estnmpes. Bib/. 
j\/n/ivl/a'r. Paris 1903, str. }8. tab!. 60). podczas kiedy o rycinie paryskiej wyraża sip,: Copie sn1lS 
"ltlt'ur. Bouchot uważa tą ostdtnią 1\Iadonnp' za produkt niderlandzki i datuje ją zbyt wcześnie 
około r. 1 45o-go; tymczasem. o ile idzie o rycinp, pal}"ską. to jest ona niewątpliwie późniejsza 
i kolor'lska, jak wskazuje bonljllra z medal jonami. przedstawiającemi czterech Ewangelistów, co 
clo której stwierdził I\Iolsdorf (op. cit.), że wystp,puje na rycinach, bp'clących napewno kolOll- 
skiego pochodzenia. Schreiber datnje ją na r. q80. Ilycina paryska jest może lIajbanhiej głośną 
w całej literaturze o rycinach śrutowych w. X V -go, a to nie z powodu swej wątpliwej wartości, 
lecz z nastp'pującej przyczyny. \V górze, na tabliczce, wycip,to npn"'
 coup w czasach prawdopodobnie 
późniejs;ł,ych napis: brmhnrdinu.
 mi'uit (mi/llrt, mi'vit) - albo jak inni (n. p. Bouchot) czytają 
CUiSllt'f, co wielu badaczy nważało za podpis autora. Tymczasem niema na to żadnego dowodu 
i n
wnie clobu.e może to być podpis właściciela, jak na jennym drzpworycie niemieckim: .I01'
t' 
llnspeL zr Bibrac/z. Ale od czasu znalezieuia tej ryciny (około 1-8:20 r.) zaczp,sto interesowar. sip, 
rycinami śrutowcmi, zbiera{' je, badać naukowo, a puuktl'm wyjścia była właśnie rycina paryska. 
"Bprnhanlinus Milnet" pokutował jeszcze kilkad.ziesiąt lat w literaturze'. a hrano go tak serjo. :l.e 
Francuzi wszystkie inne ryciny //Ial/i/Tr criblt:e nazywali mllllił-:rr dr IJt'1"lt/wrdil/l1S lIi'lIet. Dopiero 
[}elaborde (La ę;raVllre. Paris h. r.) zdegradował rzekomego wynalał.cQ techniki śrutowej, roz- 
wiał legendę o jej starożytności, o jej fnmcuskiem pochonzenin i wyznaczył rycinom śl'utowym 
należne miejsce i czas; a pisząc C't'st P'UTtjt 1I1l:/ier, quI' l'nrt, strącił ten roch aj grafiki z wyso- 
kiego piedestału i odebrał mu piprwszeilstwo w histOl'ji rozwojowej. Na podobnem stanowisku 
stoi Schreiber. Dziś wiemy, że przeważająca ilośc' rycin śrutowych, to popularne kopje z droi.- 
szych i pod wzglp,dem artystycznym wyżej stojących miedzioryt!'I\\'. '\iedawno. bo w 1922 roku, 
odnalazł Kurt H.athe (Rin ll1lbl'schrirbel/er Einblllttdruck ul/d dns T'wmn der iiwrll/llndolllln 
w /Jic Grnphiscll£'ll Kiillstt' 1922, llitteihlllgnz etc., str. 32) w i\luzeuIll Koppnlmskiem duży drze- 
woryt (750 mm wysoki, por. Tab!. V 111). przedstawiający l\Iad.onuę w szacip. zasianej kłosami (Aiwl'Il- 
madoulIa). Analizując obszernie i wszechstronnie ten zabytek rzeczywiście prześliczny i już przez 
sarną swoją wielkość wybijający się, porównuje H.athe drzeworyt kopenhaski z całym szeregiem 
zabytków o pokrewnym typie. H.yciłty te miały prawllopodohnie jako piprwowz{u' jakiś. zaginiony 
dziś, a w połowie w. XV-go niewątpliwie wielką sławą sip, cieszący ohraz flamandzki. Uo grupy 
tej należy zaliczyć. i KrakowskI[ /Iladonnę, o której wzmiankuje B.athl' w przypisku, pl'zyznając 
sip" że zna ją tylko z knkilllh.iej notatki u Bouchola. Ale ani orygiI)ału ani facsimil, nigdy nie 
oglądał. Podnvnawszy l1ndVlI/lt; KOfJ,'u'llIskl[, drzeworyt dziś w zbiorze berlit'lskim (Schreiber 291 '», 
kopjl, parysk,\, I}'cinp, w Althorp, wrpszcie należący tu jeszcze rysunek flamaudzki, ze zbioru Lanna, 
dł.iś w Albertynie, musimy sip, p,'zychylić' no zdania RatllCgo i powiedzieć, że wymienione. 
ryciny mają napewno wspólne źródło natchnienia. Hytownicy przejmowali z obrazu różne szcze- 
góły, kt6re sip, czp,ściowo powtar:tają. N. p. drzeworytowana BtT'i/iskn 1l1ado/1/1lI ma na gło\\ ie. 
tak samo zarzucony płas.zcz i identyczny ornament na hafcie szaty i rękawie stauika: stylizowany 
kwiat bławatu - co lIad(}/lIzn /\rnkoll'slill. Ale nie koniec na tem. Ten pierwowzór wykazuje 
jeszcze, wedle tego. co zostało z niego na graficznych kopjach, cechy potę:l.nej sztuki flamandzkiej 
(por. Jvlnd01l11ę Dirka fioutsa z kolekcji Salting w Volla ILtlliedt'l"'iiudischc 'lin'ari. 19 2 '), tabl. 34.). 
W spólne dla tej całej gruP) są oczy o ciężko opadających powiekach, I"Ozszerzonyeh źrenicach 
i zaakcentowanym gruczole łł.owym. Hysunek prostego, wydatnego nosa jest zdecydowany, nad 
g6mą wargą rysuje sip, rowpk (fiL/rulII), paznokcie zaznaczone lroskliwie. a stI'ój, uczesanie 
i djadem wyciskają wspólne pip,lno. Tak więc wszystkie te kopje i repliki wykonanp w rÓŻnych 
Il'chnikach, zawdzip,czają swe powstanie prawdopodobnie jakiemuś obrazowi Hogera lub 13oulsa. 
lVIojem zdaniem należy je odnieść no najciaśnil'jszego kręgu promieniowania sztuki tego wielkiego 
malarza, wbrew twierdzcniu Schreibcra, kt6ry 1fadOll/lę Pll/IskI[ razelfl z "
u' i\likolnjf'nl z To'rll(il1o, 
wykazującym pewne pokrewne cechy, odnosi do Włuch. Ale I'yciny. puhlikowane przez Hatlwgo, 
i :lIadOlllln "'rnkowska sloją z sobą w lak oczywistym zw.iązku, dalej zaś z rysunkiem nipwątpliwie 
flamandzkim w ;\lbertynie, łJl"zez sw6j typ lak są bliskie sZluce B,ogem. że musimy odnieść 'I/a- 
dOllnt; b..rakowskl[ do Flandrji w trzeciej ćwierci '\ V -go w_ 


10. ClIn YSTUS
>>>
1'5 


10. CHRYSTUS DŹWIGAJĄCY Kl\ZYŻ, MONOGRAMISTA. Tohlicn IX. 


\Vymiar l 'p X 95 mm. Mctaloryt, wykonany nożcm. Rctusze cieniowanc rylcem, bcz użycia pllnc. unikat. 
Brak II Schreibera. Znak wodny nicwidoczny. Dar aJlOnimowy dla zbion\ graficzncgo Bibl. Jag. z r. 192.
. Nigdzie 
nic opisany. N. inw. 7646. 
W środku Clu-ystus, uginający się pod ciężan
m ogromnego krzyża, zwrócony w lewo, ubr'lllY 
w długą szatę, przC'pasaną powrozcm, któ,'ego koniec trzyma pachołek w żółtym kuhmku i okrągłym, 
dużym kapeluszu, widoczny od tyłu. Na głowę wciśniQto Chrystusowi koronQ nic cicrniową, lecz 
splecioną ze sznura. Pomaga \Iu dźwigać krzyż Szymon z Kyrene. Za Chrystusem zdąża tl'wch 
zhirów, uzbrojonych, w hełmach, z których jeden 7A'llllierza się właśnie, hy młotem udprzyć Zha- 
wiciela w plecy. Na prawo pl'zygląda się tej scenie trzech obywatpli jerozolimskich, ustrojonych 
w najdziwaczniejsze nakl}'cia głowy. W głęhi, na lewo, zdążają na Kalwarję tr7.y IVIarje pod Pl'ze- 
wodem św. Jana, o charakterystycznej głowiC', otoczonej lokami. VY tle na prawo .Jerozolima, a z lewej 
konwencjonalne drzewko, tło czarne. Teren skalisty, spiętrzony, porosły na pierwszym planie r7
'ldką 
trawą i roślinami o liściach .sel'cowatych, rosnącemi nisko tuż przy ziemi. traktowam'mi raczej or- 
nampntalnie, niż naturalistycznie. Rośliny te są ella autora ryciny banlzo charakterystyczne i często 
się u niego powtarzają, podobnie, jak typ Chrystusa. św. Jana, architektura, owe niesłychanie 
urozmaicone kapelusze, wreszcie lechnika, sprawiająca racZC'j wrażenie mipdziOl'ytu. 1)0 cech nie- 
odmiennych naldą także włosy mężczyzn, dość długie, których pojedyncze kosmyki są zakrQcone 
na koill'u, jak runo baranie. VVszystkie te wymienione właściwości każą nam przypisai' rycinę kra- 
kowską Monogramiście d, jednej z nielicznych wyrazistych postaci wśr6d rytowników, posługujących 
się maniel'ą śrutową. Już Schreiher z kO{lcem XIX-go w. opisuje kilka rycin jego rohoty, ale nic 
wiąże ich w grupę. Należy tu wymienić przedC'wszystkiem kompozycję zupełnie' podohną do naszej, 
ale o mniejszych wymiarach (Schreiber 2306; 47 X 66 mm., dziś w Paryżu), która jest pewnie 
pomniejszoną repliką naszej. Z innych zhior.Jw posiallają ryciny J\[onogramisty d wiedel'lska Bibl. 
Narod., l'al-Yż i DI'pzno. Nas interesują 1)J'zedewszystkiem ryciny wie'de{lskie, zwłaszcza ułamki 
sel'ji, przedstawiającej Życie ('//1ystttsa, zgadzające się do milimetra w wymial'ach, w technice, 
typach, roślinności z naszą ryciną, która wypełnia właśnie lukę wspomnianC'j serji. VViedeń posiada 
Poklou Trzech Króli (Schreiher 2207, IIaherditzl-Stix 56), Ukrzyżowanie (Sclm'iber 23'1.6, Ilab,- 
Stix 63; pol'. tabI. VJlI), Zdjęcie z krzyża (SchreibC'I' 2353, Hab.-Stix 7I), wres7.ciC' Zmartwych- 
wstanit" (Schreiber 2375, Hab.-Stix 76), ellatego najważniejsze, ponieważ na pieczQci, zamykającej 
sarkofag, widnieje monogram d, od którego wziął nazwisko twórca tej serji i kilkunastu pokrewnych 
rycin. Jak widać, luki w Życiu Chrystusa są dnże, zwłaszcza w pierwszej części, pl'zed Pasją. Po- 
nieważ Pokłon Trz('ch Króli serji wiede{lskiej jest zupełnie pewną kopją odwrotną l\listua Kalwarji 
(jak to ndowodnił Lehrs, Katalog I. 2g8), więc możnahy prz.vpuścić, że i n'szta serji jest skopjowana 
z miedziorytów tego właśnie popula
.nego rytownika niderlandzkiego. Rouchot, ktt'lI")' pierwszy czę- 
ściowo zebrał ryciny wlonogmmisty ct, I'Ozsiane po Europie, określa je jako produkt francuski, nie 
mając [lotemu żadnych danych ponad to, że uważa ową literę d za herb miasta Douais (!\10Isdorf, 
op. cit. str. 41, fig. 6 i 7). Tymczasem herb ten ma z monogramem d niewiele wsp6lnego, po- 
nieważ oprócz litery d składa siQ z rozmaitych innych elementów, jak corona mllralis, tarcza prze- 
szyta stl.załą i hrocząca krwią, oraz dewiza z datą. Przeciw r.ouchotowi wypowiedzieli się Lelll's 
w wstępie do 1. atalogu, Stix i Molsdorr, który poświQcił artyście osobny I'Ozd7"iał w swej ksh\żce 
Dic Rnlcutllllg Kulm fiir den Schrottsclmitf d. X I
 .Irh. .fa przyłączam się do zdania uczonych 
niemieckich, którzy, operując argumentami poważIlemi, twierdzą, że ojcz}"'l.ną Monogramisty d jest 
pogranicze niemiecko-holenderskie, okolica CIPve, Jiilich, Xanten, więc pobliże dl.iałalllości Mistrza 
Kalwarji. Oprócz rycin w VViednill i Paryżu puhlikuje Geisberg serję Jpostołr;w tego samego mistrza: 
.Iakó/m sttlT.
Zl
gO, .Jakuba młodszego, ..Jana i Tomasza z Drezna, a Szymona i '\1atcusztl z Wiednia. 
Razem znano dotąd 22 rycin Monogramisty d, krakowski Chrystus dźwigający krz.vż hyłhy dwu- 
dziestą . trzecią z rzędu. Molsdorf uważa Kolonję za siedzibę Monogramisty ci, lecz byłoby to 
ograniczenie za ciasne, natomiast tak typy, jak fakt kopjowania I\Iistrt.a Kalwarji, fantastyczne 
kapelusze, często spotykane u van Eycka (Arno(fz"ui), i rQkopiśmienne legendy na rycinach do- 
wodzą zgodnie z zapatrywaniami Stixa, że mamy przed sohą rytownika, l'J'arująCl'go naci dolnym 
Renem. Rycina krakowska zgadza się tak rlalece z innemi z serji wiedet'lskiej, że kolorowana 
nawet
>>>
16 


nawet temi samemi barwami: zieloną i jasno-bronzową. Chrystus dźwigający krzyż sprawia na 
pozór wrażenie miedziorytu, a przez swoją wartość artystyczną jest jedną z naj ciekawszych rycin 
w zbiorze. 


l l. ZWIASTOWANIE. Tablica X. 


\'Vymiar 2,
2 X 179 mm. Schreiber 2178. Znane tylko w egzemplarzu w zbiorze graficznym Uniwersytetu 
w \:Viirzhnrgn. Oba egzemplarz£', kolorowane jasno-żółtą okrą, stanowią )lI'lHlant z drngą ryciną: IlołclclII Trzech 
K...ili. \Vylepione z okładek kodeksu Varia in IIIc(licilla et astrologia z r. 1459-go, ms. B. J. 793. N. inw. 69 0 7. 
Na prawo, przed drewnianym pultem, na którym stoi ozdobny dzba:1 z gałązką lilji i leży 
rozłożona ksi"ga z napisem: [I;cce virę;o C'oncipiel rt pariet jiliu/IZ, klęczy Madonna w clługiei szacie 
łamiącej si" w kątowate fałdy. Marja zwrócona jest na lewo ku aniołowi, któl'y przykląkł i zwia- 
stuje Jej słowa Ewangelji, wypisane na banderoli, owiniętej dookoła berła: ave ft1aria ę;racia pll'1lll 
d/lmi/ll/s trC/lm. W gł«bi ława, zasłana wzorzystą materją, na niej poduszki. Na ścianie zawieszona 
tkanina, ornamentowana w wielkie liście klonu. Na pm wo małe okienko zakl;atowal1f\ któl'ego okien- 
nice, otwarte rlo wewnątrz, są naturalistycznie określone jako drewniane.. Scian" w głębi wieńczą 
dwa ostrołuki (Eselsriickenbogen), po których wiją się ostre liście gOlyckie, a każdy wieńczy kwiaton. 
ł.uki te wspierają się na kolumienkach. Z wewn"trznego łuku lewego wyłania się z opl"Omienio- 
nych chmur, stylizowanych schematycznie, porlobnie, jak na opisanej wyżej Paranteli Chrystusa, 
Bóg Ojciec, a malellkie Dzieciątko, z krzyżem na ramieniu, spływa ku Marlonnie po promieniu 
łaski Boskiej w ślad za gołąbką Ducha św. Naiwna fantazja średniowiecznego artysty rozwiązała tu 
w pl"Osty sposób zawiły Pl'oblem teologiczny, który tyle umysłów zaprzątał w XV-tym wieku. Po- 
sadzka ułożona z płyt trójkątnych, wznosi się ku górze z powodu fałszywej perspektywy. ZakOI'lczenie 
ryciny stanowi w górze dWllnałęczne al'karlkowanie. na którem wznosi się sieclm krenelaży; tyleż 
widać u rlołu. Podczas kiedy wiirzburska rycina jesl obcięta, to krakowska, chociaż nadniszczona 
nieco w środku, posiada jerlnak pełny margines i bardzo ładną bordjurę, na którą składają si" na. 
przemian kępka kwitnących pierwiosnków i krzak owocujących poziomek. Użycie tej ostatniej ro- 
śliny daje nam pewne wskazówki co do umiejscowienia ryciny. Wbrew opinji Mol
dorfa (op. cit. 
tabl. VITI), który nieco jerlnostronnie odnosi inne Zwiastowanie, ale niezmiernie do naszego po- 
rlobne (Schreiber 2865, Bouchot 57), do Kolonji, uważam raczej obie te ryciny za niderlaudzkie. 
Zwiastowanir paryskie jest nową odbilką z płyty w zbiorze Gaye, o której była mowa poprzerlnio. 
tylko, że rycina ta, wykonana mll1lih't' criblće, została fałszywie odbita jako miedzioryt. Powody, 
które skłaniają mnie do uznania Zwiastowania Krnkowsl.:irgo za produkt niderlanrlzki, są następu- 
jące. Wprawdzie rycina krakowska jest podklejona tak grubym papierem, że nie sposóh dopatrzeć 
si" znaku worlnego, lecz egzemplan; wiirzburski nosi znak wodny: dzbanek z krzyżem. znak, uży- 
wany w okolicach AntwerpIi, Gouda i t. d. Następnie poziomki są w malarstwie i dekoracji kodeksów 
minjaturowych, a także i w gmfice elementem pnI' excellence niderlandzkim. Kwiat lub owoc poziomki, 
wychylający się z trawy między pierwiosnkami i bratkami, traktowanemi naturalistycznie. z hota- 
niczną pieczołowitością, to jakby sygnatura flamanrlzka. Wreszcie strój, fryzura Madonny przypomina 
kobiece postacie Mistrza Kalwał:ji, a zwłaszcza Mistrza z Banderolami. Bardzo być może, że opisana 
rycina jest kopją jakiegoś zaginionego miedziorytu MistrL:a z Banderolami. Bo jeżeli idzie o Zwia- 
stowanie Paryskie z zbioru Gaye, to jest ono niewątpliwie taką .właśnie kopją (Lehrs l V. 10 a). 
Zaś rycina paryska wykazuje wielkie analogje z Zwinstowanirm Krakowskiem. Już sama kompozycja, 
nie tak częsta, z Dzieciątkiem unoszącem się w powietrzu z krzyżem na ramieniu, z Bogiem Ojcem 
wychylającym się z ząbkowanych chmur, jest identyczna. Dalej takie szczegóły, jak ława z trój- 
kątnym porlllóżkiem, użycie punc w kształcie gwiazrly, kółka, nimhy, zakratowane okienko, wszystko 
to dowodzi wspólności pochodzenia. Co do datowania, sądzę, że rycina ta powstała około r. 1+7 0 -g o . 
Pokrewne cechy, zwłaszcza w technice, wykazuje następująca rycina znaleziona na drugiej okładce 
tego samego rękopisn, 
l '2. HOŁD TRZECH KRÓLI. Tablica XI. 


\Vymiar 259 X 178 mm. Podobny do Schreibera HI. 2203. N. inw. 69 0 4. 
Madonna siedzi w środku. zwrócona nieco w pmwo, trzymając na kolanach oburącz Dzieciątko 
zupełnie nagie, zwrócone w lewo, które, jakby ciesząc się z darów królewskich, dzieli swą radość 
z Matką
>>>
--- --- -- ....--.. 


.... 


: ' 



 
i 


1i 
\' 
t, 


J 


.!)t. 
.u. 



 


. .
 


.-' 


CHUSTA ŚVL '"' ERONIK[ 
Miedzioryt połowy XV w. 


- 


Tabl. I 


:1
>>>
ft 


1 



 
.,
>>>
l. 



 


'
' 
 


". 


, -
 . 
" 
.. . 
,,"" 
 


. j 
t
 -.r.)' , 
\-. 
t . 


t_ 
 . :" 
Il.. . . ... \ 
 ł' . \........ 
1'... . I 

. 
 

; ., 
"ii,.
 ,:' .
...... 


. I 


r :".,r,. '. 
}" 


r 


Q
 


I. l\.ról karci,Uly. \lil'dziol"yt \Iistna z r. l 
(j2. 
2. "alnson i Dalila. ;\liedzioryl \Iistrza E. S. lub \Iistrza z r. 1+66. 
\\" pOlnni£'jsZ'IIill. 


Tabl. II
>>>
Ir
>>>
TabL I II 


'i; 
A. t1ut 


św. GERTRUDA Z NIVELLES 
Miedzioryt lzrahcla van lYlcckcncm.
>>>
.
>>>
Tahl. l V 


. 


ŻYCIE \IADON
Y 
Miedzioryt włoski X\ w. 
\V pomniejszemu. 


..
>>>
4 
I 


. 


1
>>>
. 


.. 


- 


Tahl. V 


I. 



 
:..:: 
)i'
 . 
'1.....AJ..:.:

, ,,' ; \
.t 


!' ! 



 J ..:.
:- 


f. 


.. -/ \U'S-'ł' - 




 
-=-. 
.
, 
'7 .. ..: " 

 

 \ '

 , 
\
 ,
 1' 
 - _'\ 

' ) .r-T(.."'t;;. 
I'# I 
II..I:

 

.!}\\

J) 
I I I - - _ 7 ' 
-" 'ł:
: · 
-:::: i . 

/- 


L 


.1 


..t. 
t. 
" .( 
.. " (I 
\"" \ 
,.' 
"- "I 


__ ......,11 _ 
, rr 
',
 


I 
, 


l. Sw 


o\ngnst)'łl. .J. 
w .Iost alhll .IodoClls. 
R)7Cin
' srułt\\"7(1 \, \v.
>>>
II 


II 


1 


If 


I 
)
>>>
:;.. 



 
-;; 
E- 


,. 
'fJ 


r- 
 
'J. 
:r.... 
c:c 
 Ci) 
:::c oj 
 
u 
:
 

 
 


 


- 
. I. 
.;!)
>>>
--
>>>
Tab!. 'H 


vIA DONNA Z DZIECI1\ TKTEM 
Rycina śrutowa XV w. 


---
>>>
-/ 


\ 


. 


I 
l 


........
>>>
" 


Tabl. VIII 


\ 


I 

 ......... 

 ': 
 ,., 
. \, .\\.
 
. 
' 
Ji, 
,/ ' 


...:. 


,ś. 
 
" , 


/' 


/' ? 


I. 


2. 


l. Madonna (berlińska). Drzeworyt XV W. 
2. Ukrzyżowanie. Rycina śrutowa Monogramisty d. 
\V pomniejszeniu.
>>>
. 

 


-ł 


. 


.. 


I 
L 


.......
>>>
, 

 


J 

 


r;t.
:-i:/:;

..' ł-
l-'

 J -i';' ".o.-,-.,.:: -. "'_ '
 
:...,:
 'J"ł :.,.. c 
.

...£t't.:
.. "ł' .' 
 . .f1i' 
I t:J7!,r_
.

' 
 t."..
..:

... .

, -."; :ł"'_"
'

 
4t. .tfy'-
" .:. -r ..-r
.... _... '", ,,:,",t
. 
p. 
k .\t! ... _ _ 
 _. :'". ,'
';4N'''.'''' . 
.It :r, ..ł.' 
 .. - 
p' 
!"i
 '-. 
'.
 'Ii!- - - ' 
 "'..oi:. 
. J. "1!
 -'1:. 1I'
 
, 
.:,.1.'O....ł.: 


 "'ł..

A.4#r'-k 
;,J:f. ,.'......,. I t. ".: \. r.,..! 'I
"""J"'
... ;:.
, 
'
_

 
 ":

 .1" }"", :!i 
 . 

 _r. 


 
 41,' .,- ,..' - , 
! .\. 
 
'l 
 

 I
'
 ...
 ,\; _. dl '. .
 
4t.. I. - . X 
 . J' ..
, , t ' 
.

. .) r,.'... 
 _ \ 
 
:-- '

 . 
 
., 
. 

'n
! 

:.\ 
 .., 7J '

l.."
 
 :M.,.... 
 
.
:..? .' --V ..... '. 
 J.' ':
,.". 
'I'.ł 
A 
.. :i

}'t"\.

', 
 'f;
 if" 
 ''';[1 ." . 
: 
 . "'"';. ,":,r. 'j 
L., ..11./... 
 -
' 

- ..
 .".. ; I . 
, 'Łf. 
- ,.-... '" '. 
 - 
I' 
 
 
 ' "J




 
i
 

 -r. 
"'_::'




\- 
 

;

''s-\ .. ....ł 
" 


 jo'.' '-
 :t'\' j!..i;J4J 
 -' J 

 . ',""IdIo.."..... 
,,;t1:,.\.. 
 "
. * .
' 
f' 
i'.
 "". 
 , '
. , . '. 
, ......:.,... 
 ;..
. "-'-
 )
} (t/ 
:"- 
',. - -r :ł..

 =-ł" """'-
 ... 
. 
 tt' ". " i \ 
 '/ . ': .
. 

 
 '':
 1 \' . I ":,,'f.
'! 
 l, 

 l;jL
tt


L
 
 
, .
: 

c-'
\ . 
!'

\
 i.
. -:; 
 1 
 .,....
-,.--:... 'f#1!'?'"", ,',,:!J


. 
V''''If,&
 l ł '
 , "'" .... 

 :J' 
:p: ....... .
.. 
J. .  ;;. _
.
 '
. . 
"\. ...; . ,- .' I . 
 , (', r,,' '('). 1/ '\o.,' - 
," . '"'.ii
::?#
"\'''-\'''..,..ij.;. :.:
.,
 "';; 1 

';Y.,1; .t'., .
 , .. ,,/1'- '.' ,\' .
 
";. 
 . tl""1i.

 :i
'" (
..i'" .."" . . "ć3
.i .p 
 
, , 
,\{ '4""'.)
 ł-r"
..,. .., Erf. . 
 
 
,,,,,- '/ ł. '\- -- ........... f\;
 
. 
 -tli\!
 ".
. . ,.
.I,.' ;' . \ iI,.,--;.,- L"!. ... .. _ t 
'.- ,vv", '
'''''ot.u:.''' 
 -J' .. ..,,
..... 
. ?- ,-
"",-ł-.,...
t'
""'

F' 
.'t; ł "
"'.;"""
 

 
 '\. 
 -. ".. ," . ...". , 
,"J ,.... .i'
 .::,..... 
Il 
......u. . ......,.
/ .'. 


CHRYSTUS [}ŹWH
_\JĄCY KRZY'l. 
. Rycina śrutowa l\1ollogramisty d. 


...... 


TabJ. IX 


I 
11 
I
>>>

>>>
"' 


.
- 
-
{:'.
;\:' ;;_
': .
..'t

 
 
}

 ' 
J
 
jl
'q1 f7
 liill ł
 !i

 )
! 
. . 4...
" 'lI') ., . : 
, 
 ..t:.. - / , 
 -., , . j 
, ;. '":. ':-Y ':

 ;)I/ł:-." ,.'.:. ", -"- '....,
 ,.,.,.. "-CO 

 ,.--'. \
'...:"'\
",. .
...........-:./ 
& ......
 .. -. 

_ _ . 
 ,-".' ,.',:"", 
...'-c" -.!."... tA'. .-" .:" 
 ,.,. 
 _... ,7 '-'.,' ff . " I 
. /" .;--..
 ,\ ;;.- 
--..,.. " 
 .,'. ....- 
R' ' ':J
'.-, 
. 0A . 
 -:.. 

J'..,}
,- 
 U......... '\
 '''.'f ,..;,.:1:: O" ','" :'":':-; 3
 ' ' .'.' ::';11 
t .
 "-/ ...i J O .. 
 . 
. r -, .q.
 -. ,;I.. r.'.:1.:.' \ - 
'It,,.: ,. ....,.
 '.......
 . ł -- to j "fr 

.:J.Jff'1Q
'I 1 0\,,'" 
 "( \,
 .
 : · '.:" .. -- -!' 
 Ac.; ł \ 
,...ó /(,rr---z-:
 _.Ił. I \ '\. _ . 4 \ r!
.._
;
1 o_i a
 -' 
atl\..... . , "'...... . :.=. ,. _"Ij:F

::;' .;. .1" t"" . 

' 
 "{'" . -
 if-: '5
' -- ji '---: ' J 
 
f Ą
",ą... ',7 
\

. ' ł...-t-J
': ' ;- ,.;' -
. '.' 
A' t : 


F .':t
 .

"'3.¥'. J 
, -:; .
 
..
 I

'", ."'....l , '; 
l i V" .,

 ,J 'I' ''1 '11$- ". "l" 
 
 '
}
j[ _'J. f . ( ; . - 
t' "-1" ...:- ,..., 
 . , ) 
 "
-" \ ' ': 
. 
'" "'
 1 't.... ""-"I:"

 
 ' :: f-\....
 
 ..
..
 -Itt 
 ;-.. 'r 
. 
 
,_ ;\
f
 
ł_' I
 . 
. ,.1.." 
 
 ł
' .... . _ ',_f .. 1-\ .' 


, .\ \. 
ł j;' J ' r ,"\"A .'; ,. ' o'. . .5.;.. J., JJ. V' 
 ł::::;...;..''''i 

 ,''U . . 1 - ..;. "':':' JK-- -- ..........
i.
 . 
"" 
 
 " ... :"i. .' ri
 r;:o :-,- 
 
, I I li; . p , - '
 :;i ' 
 r 
. \.. '_.t" '..... W '" :

 
 
. ,.t,t-1G.: 
 
 
/I 
t I#r.', ,/. . " ':/ 
 ..,.. '1" 
 
"I' I Cj, 
r .' . -, r. t', 
I-" 

iil'/JI".tj 

b'\1
 .0 ?M......i.'.!;. .c.' '.:.:,. . ':.' . .,"Z0i . 
.,'ii ,,
,., ,'I 
 ..
_;/\::.::.l ..-;. i. I.,". 
. . 
 
h ' 
 Etj .
 
.' '. ''''.,;" .,;.:
'..1;' l ..
' ... ! ..: Ó/
- 
 -. }
i 
 
 
 , .; "".
',,, cx1t..IJ . 
. 
 n-ł . *,' ,'J' 0;;0 l. l. )ht
 
L"", '
.i:
.
 

1 
 'l::
8. 
 ,. i"';-', \\..: Ił.... ...j 
7?
, "\

 ;
.
 ' !J.($
'.
' 
 
:; ł-:; , .. / '
,; 
t
 
;.,

 .
 
\
\,(, '1,1, f '. '
 
 - ,,\
 
/ :, 
. fI. ,.:- -..' ,iI
\i 't

.łi.., 

' "of'fl (; ' \' ,'tJ, '.1' 
: 
I .' -:, -$.:, \'
 _
'3"'
 
 
,

 "", '. \
 
'
 { '" '" 
,......... 
 . 
 "1"t:..ł..;
 
 . 
 ./ 
 . , 
" 
 ..... .' . . 
 B . , '- _ I '" .
, " ., ' . .' \ f\......... : 
, "'r ..:t 
 . ., .... 
 -..' V,'J"Ol: ' 

, ."" !
 ," ." - li.. l' '/.' .' ','W . I: 
I "':;'J'. .,. . " I --. .' I." , "' 
 . 
'
J 
. .'. . '.I I
 ' . ...., ri'llif . '0, 
 . 
. ' ,'';' . ' .' ."\: . '. I I '/ . ': ' .I, , 
,. 
- 
 .. "' ". -)...:- - 
 ./" ,..:- 
_.", 
 ' .
. '" \ 
rs:. - I 
 ' .... .t .:', 
",. . .,' ," I 
,[. .'...' .' ". '. 
. ,..." \., '/ u 
,.-,
, '. - ,,' "' 4!JJ

 '

"\. t lX '" q, / J '
. . ,: 


. 
' ,:' ,
' '}\
.\ ." !!IJ'
:' '." ',: " ;' '
"'1i.,' 
'ł-,
-;;''-:


J' .
,;. "';;i-.,;
t:'
 %-...?!;. '; t.
- .,.'
'. .: "j 

 \'. 
: 

 ._:
o
: 
."'
;
 
..
'..... .' 
'"' 
J
 
. i1'':'
' 

 ,'łf/
 :' . ' .Y

J 
-'
c..
;".ł;.
 
/, . 
 
. 
 .W'.

/: 
; 
 

 ,- / _ 
"\.=:'/_:.s 
/'-: 
 ' 

. 
 '
'
 
 v'\'f 
 ' 
.. ""'.'''''"'11:# _''!mI __ 
.' '\:
..... 

".. . 
I

. I ....,::/ ........./'
 ,
:
:..
. 
'. . "1\:,. 
/ 
,,
 
_ ' 

 ,...., f . ,"o .
 . "'" 
, "-.

- r"
 ' : "t'; .' ':fJ
:,,'f

"; *
J
' .. .1
':
i3l:[

'j" 
_'. 

 

C
.. ; _ '.. ",' - ..-;'::': ','c, ';a.
.- '. .' ':

:"I lj' 10 


/ 
7l Ir '';:
;;;';:: :';,
 \.' ; 

'},
,,, '.;,
:;;")i
;


;:"; :'. ".
 

,. 'It 
 "
'

\i

\iir:


i,.'
 
J. 
(\. . 
 

,,"I\II
\ 
,\\ 
. .
 . _, . illS..... 
':' I \II

/' 
, ", , 
.. . ' .:;-.' '" lill,-t:l, I 'i!
 . \oc 
'." 

. ;;' I . 3 -c.:.' I' 
...." _ .\r 6 r . . ......... ... I
' 'I! .
1 ....:!J 


ZWIASTO".-\'\IE 
R.ycina śrutowa XV w. 
'V pomniejszeniu. 


rabI. X
>>>
, 


.\ 


t 


lo....-
>>>
, 


.1 



.... ; 


t 


" 
..
 
" \'.... '- 


..,. 
..t-" 
-.. 
ił 
"" 
.,,": 


HOŁD TRZECH KRÓLI 
Rycina śrutowa XV w. 
\" pomniejszeniu. 


Tabl. XI
>>>
ł 


\,
>>>
.... 
.... 
I 



 
CI! 
E-4 


- .---- 


o 
0.c 
.a 
&i 


 
e
 


 ., 
g'a " 
5
 :
 
5 .c /
 

a 1.. 
:e 5 j 
at: 
ł-:. 
 
. 
5
 
es..... 
'es 
.&
 
-o 
. ts- 


 
.... 
u 

 
N 
p::: :. ;:I 
f-4 
 'a 
o Gl 

x£ 
.. Gl 
 
'i3 
woa 
 it o 
z
p.. 
z Q::: 
 
ti 
-w
>>>
l 
! 
t 
f 

 . 
ł
>>>
J7 


j 
: 

 . 


z Matką i )'ączką dotyka .Tej prawego mmienia. Lewą wskazuje na kl
czącego króla, który trzyma 
na koniuszkach palców otwartą szkatułkę, pełną monet. Korona hołdującego króla, nasadzona na 
jego futrzaną czapk
, leży opodal na ziemi. Na prawo drugi król trzyma w prawicy róg z myrrhą, 
a lcwą wskazuje Madonn
. Trzeci wreszcie, u znakomicie uchwyconej fizjognomji murzyna, ubrany 
w kr'ótką, fałdzistą dalmatyk
 i buciki z długimi nosami, stoi, dzierżąc uburącz bardzo ładną 
kadzielnicę w kształcie sześciobocznej, ażurowej wieżyczki, która tu forma zachowała si
 po dziś 
clzień w liturgicznem naczyniu żydowskiem. W gh,bi na lewo kl
czy skromnie św. Józcf z modli- 
tewnie złożonemi rękoma. Cała scena rozgrywa się na kwiecistej łące, gdzie nie brak też owocu- 
jących ]JlJziomf'k. Za plecami Madonny rozwieszono wzorzystą tkaninę na dr.cwnianem por1cif'IIin 
., lichej stajenki", nakrytej dziur'a wą strzf'chą, która przywiera do kamiennego mu m. Na szczycie tego 
muru sierlzą kn'llowie z obu stron betlejemskiej gwiazdy. Lewy trzyma hanr1crolę z napisem: Rą
es 
Jrabll1n t't Sabo, a prawy: IWllc stel/am claram. Dla kompletu nic brak i zwierząt: wół i o
iołf'k 
wystawiają głowy przeż dziurę w murze i grzeją oddechem nagie Ozieciątko, smukły char1 pr7.e- 
myka się obok czamego ł1altazam, a dwa ptaszki sicdzą na murze. Hycina jest nif'co nszkodzona, 
z lewej strony brak kawałka oderwanego przy zdejmowaniu jej z okładki. Co do techniki jest 
to czysty rodzaj mallit'Tc crihlrc, wykonany wyłącznic za pomocą punc rbżnego kształtu, jak 
większe i mnif'jsze punkciki, krążki i t. d. Ornament występuje hiało na tle czarnem. 'N ogóle 
tak na tcj rycinie, jak na poprzedniej, widać wielkie zamiłowanie rytownika do ornamentu, chęć 
wywołania efektu dekoracyjnego. Każdy centymetr powierzchni jest przemyślnie wyzyskany dla tego 
£'elu: niema zu pełnie gładkiego tła, cała rycina mieni się od setek czarno-białych punkcików. Jak 
wiele innych rycin śrutowych, tak prawdopodobnie i ta nie jest tworem samodzielnym, lecz naj- 
prawdopodobniej transkrypcją na temat miedziorytu Mistrza E. S. (Lehrs II. 27, tabl. 6,
). Co się 
tyczy miejsca i czasu powstania tej ryciny, to sądzę, że powstała ona tam, gdzie poprzednio opisane 
Zwiastowanic. Obic ryciny, prostacko rysowane, są pTLejawem produkcji obliczonej na zbyt ma- 
sowy, a nie przysmakiplTI dla ówczesnych mecenasów. 


IV. DRZEWORYT 
15. ŚW.' ANNA SAMOTRZI
:CIA. Tahlica XII. 


'Wymiar 265 X 150 mm (podłużny). Drzeworyt. Znak wodny p gotyckie. Schreiber II. 1201. Jeden egzem- 
plarz znany u Ll'mpertza w Kolonji. N. inw. 6894. 
Ostatnim w naszem rozważaniu jest drzeworyt, przedstawiający św. Ann
 samotr£ecią, pocho- 
dzący z samego końca XV-go w., a będący szczątkiem jakiegoś pisemka ulotnego ku czci har.dzo 
w w. XV-ym popularnej matki Marlonny. Na tle kolumnady, otwar.tej z prawej strullY, z widokiem 
na miasto, siC'dzi na podwyższeniu lVIaclOllłlił z św. Anną. tr'zymając mięrhy sobą nagie, stojące 
Dzieciątko. Trzej aniołowie z płonącf'rni gromnicami klęczą na pr,two, dzierżąc banderole, na których 
widnieją napisy w. dwu rzędach: Sah'e sallctissima Anna matris dci preri,'Na f{t'llitri.T i ,....altu 
łlTlica matrr Alina tc amollti/lm collsolatri.r. W górze tytuł zappwne dłuższego, a dziś orlci
tego 
ntwor'u ku czci św. Anny: Ąd honorem sanctissimae mater Ałmac E:rhortalilJ solatiusa, att/'uta 
riccmaticI' (tak! Schreiber czyta: vicem,ltris) coarlunata. Drzeworyt ten. artystycznie przeciętny, z sa- 
mego schyłku w. XV-go, mimo, że jest drukiem samodzielnym, a nic wyci
tym z inkunabułu, 
wykazuje wszelkie cechy drzeworytu ilustracyjnego. Przejawia się tu ikstrnkcyjny wpływ urlosko- 
nalonej techniki miedziorytniczej na rlrzeworyt, sztuk
 w swojcm założeniu linearną. mówiącą wiel- 
kiemi płaszczyznami i szerokim, śmiałym konturem. Tymczaspm mamy przed sohą drzeworyt. pocięty 
drobną siateczką przecinających się i gęsto krzyżujących linij, które mają za cel uplastycznienie 
przC'rlmiotu, nadanie mu trzeciego wymiaru: głębokości. .Jest to zasadniczo sprzeczne z założeniem 
dnewOl)'tu, ktÓry pierwotnie w swoich naj piękniej szych przejawach operował tylko dwoma wymia- 
rami i osiągał najwspanialsze efekty. Naśladowanie miedziot)'tu duprowadziło drzeworyt w konse- 

wencji do zupełnej pl'zC'miany, do 'wynatur,zenia, z ktÓrego wybawił go dopiero genjusz Diirera. 
Sw. Ałma smnotrzrcia jest typowym przykłarlem tej ewolucji w sensie ujemnym. jaką przeszf'rlł 
drzeworyt od początku do końca w. XV-go. Z sztnki autonomicznpj, maj.\cej swe własne cele i własne 
środki, 


II] EXLTnRIS. rr. 


... 


J
>>>
lH 


I 


c.. 


ś.rodki, przf'ł-arha się drf.eworyt około L Lj.Ro-go, razcm Z rozpowszedmieniem drukarstwa, w naśla
 
r\lIwnictwo miedziorytu i słnży najczęściej cdom ilnstracyjnym, Powslaj'l wtedy olbrzymie dzieła 
ilustrowane, jak np., że wymienię l1ajpopularniejsze, Arol/i/w dm lIartmanna Schedela (drukowana 
11 Kobergera w Norymberdze), illuslrowaua dwoma tysiącami drzeworytow. Oczywiście przy takiej 
masowej produkcji jakość: się obniża i powstaje szablon. Coraz częściej oddziela się osoba rysownika 
wzorn od właściwego drf.eworytnika, a wskutek tego podziału pracy. pierwotnie nieistlliejącego, ł-Y- 
sllnek, kl'u-y prwszedł prze:!. filtr osohistości niżej w hiprarchji artystycznej stojącej, traci swój pier- 
Wllt nv cha rakter. Worr'i ngf'r (I hl' alld/'I/Isd//' /J/lrhil//lsll'al i/JlI, IVI iiuchen 1919, str. 7.) pisze o dł'zc- 
worylaclr norymberskich tego c:rasn: ,\'ip simL mchr im (;I'iste d/T lLlIjJr/Jhll'malisrltl'n /J/lrcl/sclmills 
liirhtigJ.'l'il {!;f'nrh/'ilrl. Mogłohy się to odnosić dosłownie do naszego drzeworytu, który jest poprawny, 
rIobrze narysowany, ostro cięty, ale jakże daleki od pełnych wdziękn i szczegr'JInej rytmiki linji 
drZf'worylów pierwszego i drugiego okresn ai. po lata sZf'ść'dziesiąte. Sdłł'eiber uważa św. \nnę za 
tll'llk kolOliski, wykazuje ona jednak pf'wne analogjf' stylistyczllf' z drzeworytami w drnkach 
(
riiniugf'ra w Slrassburgn (Worrillgr'r up. cit.), a mianowicie z ilustracjami w dzif'lf' Ihllllschviga 
Li/liT dl' arl(' deslil/wuLi dp silllplirilms (Iks /Juch dcl' n'c!IIl'lL 1\ liI/si Z/l d/'slil/irell dir ('iI/IZi{!;l'Il 
Oil/g), Strassbllrg 150[). 


V. ZAMKNIF;Cm 


Przeszl'llłszy po kolpi WSZ) st kil' trzy ttaścil' inktlnalmłr'I\N zhiot"tl krakowskiego, zazna- 
jOllliliśmy się z artystami n')żtlych krajll\'V, n)żnl'
o uzdolllicnia, rl,żnych używaj,}cymi 
I['dmik. Obok mist.rza E. S., artysty wyso1..ipj miary, lub młode
o Isralwla van MI-'L;kcnem 
pozllaliśmy Mistrza z r. I ,,(iQ-go, ChOllzącl'go niewolniczo śladami Mistrza Kart. Ohok 
t'y I oWili ka zdoI II ego, kt()ry stworzył ppłllą wdzięku 1\1ado1/1/ft z J)zł-('ciqtkil'ln, owiani} 
tchem lIamallllzkil'go malarstwa, widzieliśmy ubożuchw'go nu duchu t.wórcę ,w. Augu- 
styna i włoskiego kopistlt słynw'go niella. Jeżeli I'Ozprawa ninipjsza zapoczi}t.kuje studja 
Ilad grafiki} śl'l'rln iowieczni} w jltzy ku Jlolskim i jeżel i wy ppłnia choć w części hrak 
prac w Iym kienHlku, Lo n'l jej h(:dzil' spełniony. 
Na koniec jPdno zastrzeżl'nie, Kraków jest hardzo ubogi w literaturę odnosz'lc'l 
sir: do grafiki śrerllliowil'czrwj, która w ostatnich :lO latach nil'bywale wzrosła, co jest 
wyrazem o
rornnl'
o zainteresowania się t,} gał(:zii} sztuki w ogóle, zwłaszcza po wojnie. 
'To też jPst rZl'CZ,} ryzyl,owną pisal: o inkunabułach graficznych, nie maji}c pod rltką 
d/.il'ł tak podslawowych, jak Hil/blattdru('k(' rlt's YV.Trh., wydawalIego przez Ileitza 
w Strasslmrgu, złożolle
o z 5
 tomÓw, w 1..tÓrych całe rzesze specjalistl,w opisuj'l i re- 
produ1..lljil wszystl,il' znanr' dot,!d grafiki wie]w XV-go; hrak n')wnieź BoudlOta L('s 
200 i/wllllab!('s .ry/ogf'aphiqllcs (f// d(,p(/f'tt'll/l'l/t d('s ('stam/Jl's d(' la nib!. j\;at. i dzid Gl'is- 
hl'r
a, H.l'lIouvil'ra i Lelu.sa (z wyji}tkiem katalogu mil'dziorytÓw). Mogłam wiQc prze- 
oczyć jaki}ś wiadomość, maji}ci} związpk z inkunabułami krakows1..ipmi, z powodu nie- 
dostępuości wspomnianych puhlikacyj. Na moje usprawiC'd'iwienie mo
ę dotlai:, Żl' 
I'rzpjrzałam "",szPIkil' dosl':IHll' mi dzil'ła z wspOlnnialle
o zakresu a pOlnOCi} służył mi: 
(;abiłll't "isllH'ji Sztnki lJ. ./., :vItłzpum PI.zl'mysłowe oraz Instyttlt Iłistor'ji Sztuki Prof. 
Strzyg[)wskil-'
o w \"Tiprllliu, gdzie uskuteczniono mi uprzejmie wypisy z Houchota. 


Kraklnv w maJu I 92 
 


Zo.fjn Am('l:
(,llo1/'a
>>>
II 


II 


I 


II 


KRARl)WSKIE WYDANIA TAK Z\'VANE.J 
PHJLOSOPłł [A P AUPERUM ALBERTA WIEIJ
IEGO 


I 


K Oł"O r. I 
7R ukazał się w ViennC', l1akłi1l1em Jana Schillinga z VVintern!lpim, nie- 
wielki druk dzisiaj niezmil'rnie ,"zmJJ,i \ nosz'lcy tytuł Pltilosophia POl'I)(T/llll Albrrti 
J1IJa{Ę/lż; w nastc;pJlPm dzipsięciolpciu przednlkowano go dwukrolnie w lliszpauji 
. Je(len 
z tych trzech inkunalmłów, najprawdopo(lohniej bw pierwszy, dosiał się w wiekn XVII 
do rf}k ks. P. .1ammy'ego, przygotowujilcego wielkie wydanie Oprra o/lll1ia Alberta 
Wielkiego 3; i chociaż skrzętny ten wydawca posiadał prÓcz owego paleotypu także i inne, 
rMnicjszej tl"Ochę daty i odmienny noszące t.yt.uł, to przecież dał riprwszeł'lst.wo edycji 
najstarszpj i jej tyt ułowi. W ohu tedy do dzisiaj zl)iorowych wydaniach dziC'ł AII)p,.la 
V\'ipll,iego 4 traktat., u kt.Órym mowa, 110si t.en tyluł Filoz(!/iż ul}()fĘiclt; pod tym t.akże 
tyt ułem znany jest w literaturze polpmicznej, jal'J się koło niego wytworzyła. 
p.,lemika dotyczy aut.orstwa dziPłka: chodzi o to, czy istotnie wyszło z pod plUra 
Alberta Wiell,iego, czy t.eż jest. kompilacją z jego dzieł fizycznych. Dehatowano nad t.em 
już w V\ieku XIV; zaś ostatnia faza polemiki datuje się OlI r. 1900. l\'fogłoby się zdawaI\ 
żp faza ta zamknęła sil: w r. I f) I R, kiedy ks. M. Grahmann ogłosił OSOIHlf} ksif}żkę \ 
maj;lGl dowipść, że aut.orcm Filozr!lj"i uboę;id/ jest niejaki Albert z Orlamnndl' w Turyngji. 
Wohec powagi Grahmanna twierdzeuie to zostało przyjęte nawet przez takich "albor- 
lystl)W", jak ks. Fr. Pplstpr; niemniej jeonak jPst ono hłędm', jal
 to wyl,ażę na illllPIll 
lJliejscu I;. Tut.aj wyst.arczy mi zaznaczy'. pokrótce, gdzie leż) zasadniczy hłąd meto- 
dyczny Grahmanna. Oto przywiilzuje on za widkf} wagę do krytprjÓw zew nQtrzny ch, 
a za mało się tro
/.czy o sam tC'l,st. dzidka; jPżl'li go wogMp uwzględnia, tli opiera się 
wyłf}cznie Ba wydaniu .Jamrny'ego (wzgI. na jego przl'druku z r. I Hqo) i zuppłnie nie 
zadaje sobie pytania, czy to wydanie dajp tekst autpntyczny. A tak nipstPty Jlie jPst: 
.Jmnmy nic tylI,o nie CO("JJlł się do rękopisÓw, ale sfałszował tl'kst druków, któremi 
siC; posługiwał. 
\Vohec takiego stanu sprawy jest rzeczf} oczywist.f}, że przedwsh;pnym 
warl1nkipm 
zako{lczl'nia polemiki o Hutorst wo Pltilosophin pa/lp('ru/ll musi być szczegMowe zbadanie 
przpl
azu jej tekst n. Nie jest to rZPczi} łat.wą, jako że ilość rękopisóv\ i wyda{, jest 
znaczna, a ich wzajC'mne stoslłnki mocno powikłane. Nie tu miejsce na ich rozpli}ly- 
wanie; muszę jednak potrącić o niektóre wyniki, do jakiclI mnie pod tym względem 
doprowadziło zestawienie prawie wszystkich drukowanych wydań 7 oraz sporego szen'gu 
odpisó\c," 


[b*] 


ł l
>>>
!lO 


odpisów z '{III, X IV i XV wiplm, przecl1Owuj'lcych się w hihljotpkach angielskich, 
bl'lgijskich, francuskich, nif'mil'ckich i polskicl1. Na tpm tle chcę okn'śli{ filjację wyd.u'l 
krakowskich oraz scharakteryzowac warunki, w l,tÓrych się ukazały!:. 
Muszę zaczq(: od st wil:'nlzenia, że Philosophia P{/lIpf'rUltl dzieli się na pięi: ksi'l{.': 
(traktat/Iw), kt('II'e po koh'i odpowiadaj'l naste:pnjącym dziełom Arystotelesa: Pltysi{"a, 
/),. ("cJ('/o, /),. p:rlll'raliw/I' ,'l f'/)/"f"lIplilllll', /\;J('I('ora, JJc. alliuw. Traktaty te dzielą siC{ 
w dl"ukadl na rozdziały, a te, gdy są dłnższp, na "particnlae"; cały h'n podział jPst jednak 
tak chwil'jny i' ni'Stały, że nIPUla dwu niezależnych od siehie' wyda{l, ktÓrl'by się pod 
I ym wzglc,dpm zgadzały. H.ozhil'żuośl- zaś idzie st'ld, że już w rękopisach podział !HI 
rozdziały jest w wysol,im stopniu dowolny; i także tradycja rękopiślllil'nna poucza nas 
° gpnezil' dalpko hardziej istot uych rc'Jżnic, jakil' się dadzą stwierdzil- mię(lzy drl1ko- 
wanemi wydaniami. 
Nil' mllw i(, t utaj o t y I ule. Wiadomo, że w utworach śred niowil'cznych t)'t l1ł jPst 
rzpczą zmipnw}, zależną 0(1 fautazji I,opisty n,kopisu czy drukarza paleotypu; to tf'Ż 
nip zdzi", i nas zll]lpłuie, żp dzipło, o ktÓrem mc'rwimy, uazywa się w jpdnych wyda- 
uiach /'/ulosop/(if/ pall/JI'nllll, w iJlu)'ch ('Olllpl'lldioSlllll OpllS plti/oso/Jltia(' l1atllra/is, w in- 
Ił) ch ,....'Ullll/la plti/lJsopltif/r uatuf"f//is, w jl:'szcze inuych Pltilosopltial' uatllra/is l:mgo{Ęr. 
BanIziej istotn'l cpch'l, niż tytnł, jest dla wy t worów litpratury śl.edl1iowiecznej il/CliJil 
i c'.lp/inl. OtÓż porównywując zp sob'l n'Jżne druki pięt.nasto- i szesl1astowipcznp, opa- 
t rzollP !,owyższPlIli t Y t ułami, spost rZl-'żPlł1Y OlIrazu, że pipl.wsze słowa tpl,stu hrzmią w niell 
nil'zl11ienuip: /J/lllo.wphif/ dinidilllf" iu If"(,s paf"te.s; lIatomiast ostatnie sq albo: /Jf"il1CliJ/.lIlll 
sit op(,f"a/Ji/illl1l; c'l /w('c d(' al/ima rt potc'/Iliis c'ins diua sl
ni('iallt, alho: /JOlllllll d'/5'itllr 
{!,Tal ia aSS1:\.tl'lllc' c.t ma/11m" gralin dcji'{"i('ut('. .J nż l a Ze 'w n e,trz1I.ł oZlła ka l,aże nanl prz)- 
puści{, że mam)' do cz)'nipnia z dwiema rÓżnemi redakcjami jedlwgo i Ipgo samego dzil'ła. 
Bliższa analiza potwierdza ten wniosek i nstala, że zasadnicza różuica między 
ohiema l"('(lakcjami II-'ży na tl'n'nip \ -tpj I,sięgi dziełka. "ipm'y jnż, ŻP księga ta zawiem 
wykład psychologji; tak jl'st w ohu redakcjach. Nipmniej jl'dlłal, wykład ten jl'sl '" jP(lnl'j 
redakcji inlłY, a w dł"llgiej i1lny, do Ie'go stopnia, że właściwie mamy do cZYIlipuia 
z clwoma odręllllC'rni traktatami psychologji. V, prawdzie ,,\' poczltkowych rozdziałach 
spotykamy tl-' samp ]\ly
li, tellli samemi wyrażone słowami, a tylko porządpl, i skoja- 
rZl'llie z(lm'l Sil oclmiplłnl'. \Y mial.ę dalszego czytania natrafiamy jPdnak na coraz lo 
wi(,kszp n'lżllicl-' co do tn'ści; a gdy (lojdziemy dc nauki o tzw. wPwll(;lrznyc!t władzacII 
czuciowych (poll'ltliar auil/l(/{' sf'usibilis apprl'!lI'llsiv(/(' r!('illtll,\), nil' mamy jnż wąt pl i- 
wości, ŻP jedlla n.dakcja llie jPst t )'11,0 formalll'l przl'rÓhką drllgipj. V\ jP(h IPj redakcji 
(kt/n'Pj llajczystszym prz('dsta\vicil-'l p ll1 jPst rękopis lal, [66 J) Bihljotpki Narodowpj 
w Paryżu, a 1laj
larszel\l drukovvalll'Jll wydauil'll1 lV\ wspomlliallY wyżpj inkulłah\łł 
wielllll'{lski) jl'st t II sz!'rol:.:o mowa o tzvv. kOJllorach mÓzgowych (fJc'lltrinili ('('n'hn), 
w ktllł'ych 0\\ l-' Wl'WIH:t rZlll' "ładzp czuciowI' rzekomo majq sic: mipścil-; lliczpgo podo- 
Ilłl('go llip zllajdlljl'll1)' w drugipj rl'dakcji (kt{lJ'(
j uajczystszymi przl'dslawi('iplami Si) 
rc;kopisy /)l{!.l
y I iO i /)ł:/!,l
y J) J oksliwdzkiC'j' Bo(lIejany, a najstarszem wydalliplll 
illkllnallllł lipsl,i Ił. 50?). Wol)(,c tPj bardzo cltaraktelTstycznej n'Jżllicy proponuję dla 
pil'rwszpj rpdakcji nazwę "redakcji z komorami mlzgowl'lI1i"; drugi} hęde: kn'lcej nazywał 
"redakcj'l szl,olllą", jako że ta właśnip druga rpclakcja cieszyła się ogromn'l wżic;tością 
w szkołach (uuiwersytetach) środko\\ oeuropejskidl od połowy Xl\" wieku aż głftboko 
w czasy 


-
>>>
.21 


l' 


w czasy lIOWUŻytIlP. W l'if:'rwszPj J"(.dakcji V-ta księę;a rozpoczYl1a się słowami.: [lic 
S('('lllldulll ordilll'lll lrac/atlls, diclo dl' dl'lIu'lltatis illallilllatis, di(,(,lldlllll l'st d(' l'lrllu'lllalis 
rl/lilllatis, a kOl-łczy - jeżeli chodzi o druki 10 - przywif'dzioncmi wyżpj słowami: 
prillCliJill1ll sit ()!H'rabi/illll1; ('t !taCC dl' auilllfl ('/ potnlliis ('ius dicla s/
/Jiciallt; nato- 
III iasL w d ruę;iej redakcji pocz'ltek i kOllil'c Y -tl'j księgi lll"zm i'l: ......iClll din l f)mllascrllllS, 
il/lpossi/nh' rst sllbst{[llti(l/I
 rss(' I'Jprrtl'lll aliqua op('ratio/l(' natura/i, wzgl. !JOll/{/ll 
1'I/:t!,'itllr gratia assistnLll' l'l ma/lllll r fllgit / gnaia (NI) dl.fh'inlt('. 
.lal, już wspomniałl'm, najstarszl' wydilllil' "redal,cji z komontlIli IIlÓzgo\'Vl'll1i" 
ukazało Sil; w \'il'llJll' koło r. I l'lH i zflstało przpdrllkowaue w Barcdonip w r. '1,
2 
i w lIenlzic koło r. I I,H(,. V"krÓlce !,011'1n, nowI' wydallic tl'j samej redakcji ukazało 
Sil, w Bn.scji w r. 'I,qo (Hain 5') 
); wYlIanie .to oparte hyło lJa inny III n;kopisip, 
niż l'di I io princpp
, to t pż wy kazujc wcale zna('zlIl' od nil'j odst(;psl wa. Dało ono 
Pocz'ltek nuwej sl'rji pI7I'druk,',w, a lJlianowicie: Ikixiap I Pri (Haill *5(5), Vl'łll'tiis 
I H)(j (HaiłJ *5oi) i Basilcae I ,")ob H. \Vydallil' .Jallllny"eę;o jPst, z ę;ruhsza bionlc, 
przl'drul,il'lll wydania wil'nuc{lski('go, ,,!,OpntWiOlIl'm" wl'llIe jl'dnC'ę;o z czlprl'dl oSlatnio 
wspomnianych wyd.lll włosko-szwajcarskich. \\'ydanil' Borglll'la (Paryż I 
qo) jl'st IJI"ze- 
drukif:'1lI wydania .Jaul1nY'l'ę;0' Na niem J,O{ICZ)' się poczel drukowallych wyda{1 .,redal,cji 
I "' ." 
z (Ol fi o 1"i\J II I Inozgoweml . 
,. H.l'dakcja szkolna" znaczn il', dłużej niż jl'j siostrzyca musiała czcl,.\(
 na pras,; 
drukarskil= pierwsze jej w
',lanil' zbiega sil, co do daty dopiero z JII'zl'dostalnil'lll śl"PIl- 
"iowi('('znl'm wydanil'lJl lamtl'j mdakcji. .lpsl to hdd tern wic;cpj wll'l'zaj'lcy, gdy się 
Z\\ aży rolę podn;(,zllil,a szkolnego, jak'l lu ,.edakcja odgrywała w ulliwersyteladl !;rodko- 
woeuropC'jsl,idl \. V-go wil'ku n. Zato, skoro r.rz wyszła drukil'm, uip przl'stała zaprzi}tai- 
uaUadn',w i drul,arzy przpz mły nil'lIIal wipl. POCZ'11 kowe jl'j wydan ia wychodziły 
W) ł.lczJlie v\ Lipsku; Pl)}niej dołqczyło się tlo niell po jednem wydmriu w v\'ipdniu 
i Strassllln.gu, oraz pięl' wydm'l w KraJ,owie. Poza Nil'mnlJni i Krakowem llip ujrzała 
nigdzie iJldzil'j światła dzienucę;o. Tell I się tl'Ż tł,'unau:), że w bihljotel,ac.h zildlOdll io- 
I'uropejskich najczęścil-'j napróżllo się szuka za ktÓrąkolwick jl'j ellycją 13. 
AIl' i w hihljotl'l,ach śrOllkoV\'o('uJ"Opejskich pil'rwsze jej wydanie, dnrkoV\'allP 
w Lipsku w r. 11-90 (Hail1 5(7), uaJeży do ha rdzo rzadkiclIII. (;zQsbze jest ",')dalli(. 
z r. 1 1.99 (HaiII *5(8), a zwłaszcza pMniejszl' jego przedmki z r. '5112 ]f" I 50!) 16, 
-.1 l, " Iii \\ ' l " l . ł "" 1 ' r I h \' \ .. 
I 'JOn I 1513 . - szysl -łP h' wYI allla wysz y staranIeI" Lv HlTllJil .alll S pr{.!;a Z v Ul.Z- 
hurę;a, iu folio, z szerol,iemi in tl'rlinjalll i i margilll'sami, lak poż'ldilllPlIli IIl'Zl'Z schoLarll\v, 
g-losuj'lcydl Il'kst podczas wykładu magislra; 
ladlo w [". 15') luh 151 I pojawiło siC; 
n'1\'\ llież w Lipsku wydallie in quarto, w ofi(')'nip .lak,',ba Thmll1'l"a l:'. .h'sl lo oslalnia 
I'dycja lipska Fi/o::,l![ji 1l1}(Jgid" która Lak w nil'j, jak i w P"IJI"zcdnidl wydaniach nosi 
I y tuł: .""lllll/l/{{ !Jlti/oS(J!Jltil' llatu rnlis -llIw/"ti Maglli !)('f" l/"ac/atus, capilll/a l't pa/"tif'u/as 
puldlcrriulf' r/t"stinOa itd. 
Ten saUl Iyluł: Slllllma !Jlti/(),wplti(' llatllralis... przywodzi leż .locher 20 - a wła- 
ściwip Ludwik Soboh'wski - z pllławskif'
o niC'g,ly!; pę;zl'llIplarza druku in quarLo, 
lłoczoJlego w Krakowil' u Halll'ra; ponil'waż jl'dnak pgzPIIlplarz Ów był uiel...ollJpleln) 
lIa kO{lcu, nie sposÓh było tlojś{, kiedy był drukowany. Żl'brawsl,i 
l, pOV\'
I'IJ.zywszy 
"a .Jodll'n'm opis l'ę;ZI'III plarza puławsl,ipgo, lIotnjf' - jako osobWl pOZYCji, - druk: 
I/!J('r/i l1a,glli Sum/l/a pltilusoplti(' Iwlu/"alis, C/"{{('{)vil', J. /Ta//l'r, 1508, spr2'eLlany prze" 
ć:ln t y k warj usza
>>>
'2'2 


antyl
warjusza Bertliuga w r. r8(j
. ":sLrpichE'r

 powtarza rówlIipż 1I0LaLkę Jochem 
3; 
pół kolumny wyżej wymienia druk: Pro!temiulll (I) phi/oslJpltic lIatllralis, Cracovia(', 
fla!l('r, I )08, w -/--U', jal,o znajdujilCY się w BihljoLece Zamoyskich w Warszawie. 
OtÓż w
zystkie Le nil'dokładne wiadomości odnoszil się tlo jednego i Lego samego 
wydauia, drukowilllPgo w Krakowil' w r. 15°8. . 
VVydanie tl'J zostało opisane przez VVil'rzhowskipgo '\ ktł-,ry jPdnal, mylnie l'"dajP, 
że zllajdujc
 się ono w całyni SZerl'
ll bibljotek, m. i. w Jagil'lIo{lskipj; ° iiI' lłJi wiaclomo, 
egzl'lIIplarz Bibljotl-'ki Zamoyskich j('st lInikatl'1IJ na zil'miach polskich. PorÓwnałl'm go 
z wydanil'1II lipskil'111 z r. 11)01); zgOlluość jf'Sl. zuppłna 
:;. Piprwsz(' kmkowskip wydilllie 
jest zatl'm prwdrukiplIJ jl'dnpgo z CZlf!I'('ch wycIalI lipskich z lat I 
9(j -I ')05. 
Nastcipnji}CC w chl"Onologiczlll'j kolpi (jpdyllC') V\ )'danie wil'del,skie, tłoczone p('r }Ofl/l- 
rU'lIl Sillp:n'lIilll/l, ('.{pnlsis f}('ro IA'Ollhllrdi .Alfl/ltse eifJl',
' (/i('lIf/ellsis, idiblls d('('('lllbri/J/ls 
mlllO 1Vf('('('('('
\ II II (151.1')' in qllilrto 2", odbipga (Hl poprZl'dnidl. Już tytuł jl-st inn)', 
ho brzmi: _Ilb('r/i !Y](/ę;lli fJ!ti/lJsoplti(' lla[llralis isaę;fJ{!:(' iLd.; takżl' Iłil (lIh'Hocil' tytnłll 
zJlajdujl'IIlY I.ZE'CZY, ktł-n.ych w 1mntycll wydaniach Ilie hyło 27. Co sili jl'llnak tycz)' 
salnl'go tekstu alberlowf'go dzipłka, POCZil1.1,owo )"(',żnic zasildniczych skonstatowi\l'. sili 
nie da: mamy przed SObil lIajoczyvvisl.Szy prw,lnrk jednpgo z vvydall lipskich (względnil' 
wydania krak(IV',skiego z r. l 50
). Widm', t.o oclrazu stąd, żp tak podział dziełka nil 
rozdziały i par/i('u]ac, jak i napisy LycJIŻP, zgadzajil się zupl'łnie z wydaniami pop,'zpcl- 
niemi; nowy drul
arz nip zanważył. np. pomyłki, jaka tam is1.nil'jl' w poclziah
 Imct. I V 
cap. .
 lIa por/ind(/(' (par/iclI/a '1l/arta zadlOdzi dwukr01.lIie), i powtlll'zył ją sl
ru"n- 
latllie. Aż do l,ollCAI czwartego traktatu palluje WZOI"OWil zgotllloś('; tem rnnil'j tl'cly jp- 
st.eślllY przygllLowalli lIa uiesl'0dziank,:, jakil nam gOLl1jp Iraktat piilly. Konipl' jf'go jl'st 
rl'
ularny: ę;rd/ia d(.!i'ri('ll!r' - więc mamy tu do czynienia z "n.dakl'jil szkolm1", co 
zreszlq wynika niewiltpliwie z rozdziału o Wl'WJllttl.Zll'ych władzadl czuciowych; t)m- 
czaSlml POCZi!1ek Lpgo traktatn brzmi: tlic M'ClIIU/lIlll lIrdilln/l /rac/a/lIs..., jak \\' "n.dal,- 
kcji z komorami mÓzgowl'mi", a nie: Sini! di('it f)mlw.\'('('/lIlS, jak by(" powinlł;' w "rp- 
tlakcji szl,olnej". RozwiilZallil' zagi\(lI
i jpst jednak bardzo prosLl': oto wydallil' wipdpl'lski.. 
rozpoczyna OWl'm Sieli! dici/ J )mlłaSn'/II1S dopil'!"o dn,gi rozdział piilL('go t raktat II 
i Olltild udl wal'za z poWrotl'lfł swój gł'Jwny proLolyp, t. j. jl'dno z wydiu'1 l 
9(j - 15 r); 
przl'd tell swÓj ",ln,gi" I'ozdział (Sicll/ dicł-t) stawia jPdllill, jako "pil'rwszy" piprwszy 
rozdział "n.dakcji z kOlllorami mÓzgow,'mi" i to WPlllI' ipd"l'
o z wydar'1 włosko- 
szwajcarsl,ich (I H)O- 15oi). Tym sposIIIII'm zrodził silt w l.. 151 J. nowy typ "n'dakcji 
I l .". ł '. ". k I . ł . I . ł 
sz W nl-'] , typ łlIlPSzany, "UZll}Jl' IIlilJlCY }l1ilty tm .tat I zle il PIl'I'\VSZ)'1ll l'OZI Zła l'1ll 
"n.dakcji z kOllłorami n,Ózgowl'mi". Alllor tl'
O llzlll'płnipnia (Alalllst'l', Singn'nius czy 
Vadianus
) nie miał jPdllak leJ.kil'j n;ki; robotę swojil wykollał grubo i lIipzdamie. 
Jl-'śli bowi('m chciał h)'l- konsekwentny, powinil'n h)'ł "I'0pra\\,il'" liczbowanil' rozdziałc'lw 
w całym pii}t ym t mld acie, posuwa jill' jp li jPclnost kC; lIaprzÓd. 1st Ohl il' przedsic;wzi'lł t C; 
"korektllnt": rozdział I-sz)' dnlkc',w lil'sl,icl, został rozdziałpm I1-gim, rozdział Il-gi IH-cilll 
itd., aż do rozdziału VII-go, l
tÓry otrzymał IIllllll'r \ I[I-my. iIIipszczęście chciało atoli, 
ŻP 1.1'11 ostatni rozdział jPst wyjiltkllwo długi i dzi('li sil( na pant CZliści (par/icu/m); 
l,on.ktor tak się w lIie zaphltał, że zapomniał "popmwi{" liczbowanie !"c'szt) rozdziałcJw 
(Vlll, IX, X, XI i XII) - i skutkiem tpgo istniPj'l w wydilllill wipclpr'lskiclIl dwa Ósme 
rozdziały piątPgll traktatu. 


\'\' pll'J"\'\sz)'1Il
>>>
'25 


W pierwszym z tych dwu ł-,smych rozdziałÓw (odpowiadającym ledy rozdziałowi VII 
poprzl'dnich wydali "redakcji szkoluej") wydanie wiedl'llsl,ie mldala się po raz wt.Óry 
od swC'go pierwowzoru. J}llrticu/a qui//ta owego rozdziału mÓwi o pamięci (polPntia 
lI1ernorativa). V\ wydaniadl poprzednich jl-'st ta parli('ula hardzo krótka (w wydaniach lip- 
skich liczy zaledwie 5 wierszy Ih.uku), podczas gdy wiedpńskie rozwodzi się ua '2 1 /" slrolli- 
cach o tym przedmiocie (1'0. LX\:T- LX\.I 1'). Pil'rwsze słowa hrzmi'l tu: M('///o/"atiua 
vi/"tus ('sI vis ordi//ata in POsIITżorż ('(J/lClwżtalc cc/"dJ/"i..., skąd już widi\(" wpływ 
"redakcji z komorami mÓzgowemi" . .Jakoż cały len wywód jl'sl przejęt.y z jPllrlPgO 
z wydm'l włosko-szwajcarskich owC'j redal,cji. 
VVydallip wil'dpllsl,il' cieszyło sil; widocznil' wielkilPOl"zytllością w Nipml'zl.dl a lakżC' 
i w Knlkowie 28. f\'ajlepszym Il'go dowodl'lll ieSI rakI, że st worzollY przl'z lo wydillJie 
. I ' k ." I l .. l l ." ł ł . . l . k ." l I ' I 
"WII'( (
llS"l Iyp "rel a (ej l sz (O UP) wypar w ZUpf' llOSl"l Iyp "lpS I , ,ory (
\O"la 
wydalliami z r. II) 13 (-151 
n zakOl'lcz)ł sw'1 karjl'l"I:. V\'szyslkip pMnil'jszl' SZI'Sllaslo- 
wieczllc wydauia Filoz(!!ji ubogirlt llalpżil do podlodllych wydallia wil'(II'{lsl,il'go. 
] lak już ua wiosnę r. 151 (j 
!I, W sZPsllaście mil'sięcy 1'0 wil'dm'lskil'm, lIl'ilzało 
sil, powlónlP wydallie' krakowskil' :10, in Ilum.lo, Zlll'n,\ u llalll'ru, all' już pod Iym SalllYlll, 
co wil'dl'{lskie t yl ułcll1. Jest OllO dosłowllym przl'drukiem tl'go oSlatllipgo, jal, lo naj- 
łatwiPj stąd pozllai-, że popdnia Il'same hłędy w liczhowaniu rozdział{lw V-gn tmklalll, 
co lamto, i laksamo, jak ono, rozwodzi się szeroko o pO/I'///ia /(/('lIIo/"alil'a. VV Imklacil' 
IY-tym spolykamy i lulaj wspOlnniilllą już pomyłkę co do dwul,rotlll'go użycia Iy- 
tułu pa/"tirllla q//ar/a w J.-IYlll rozdziale', pOlllyłkę, ciagnącą sil; od pil'rwszl'go wydallia 
lipskil'go. VVszyslkic te uwagi t.YCZil się tal,że (jedynego) wydilllia strasshurskicę,o z ml,u 
15 20 , in quarto 31. Aczkol wieI, drH kowam' u TJIt.y ka N]orhanla w SII.ilssburgll, wyszło 
OIlO uakłmlell1 (dur/u) wiedp{lskipgo ksif,'gal'za blkasza Alanlsl'p (t r 5'25), hmta niC'ży- 
jiIcego już wł-I\'\'Czas I.l'ollanla Alantsee (t 151 H), klÓry - jak widzipliśmy -- łożył 
llipgdyś na wydallip wiedeńskip :Ii; naSllwa się więc wllimą.k, Żl' jest lo hczpośredlli 
przl'drlll\ wydania wied"t',ski.ego, a nie - cohy a priorż nil' było wykluczone - drugil'ę,-o 
wydania krakowskiego. Skrupulatne zl'st.avvienle drohIliutkich n'.żllic, jakil' (gł(')wllil' 
dzięki hłędom drukarskim) Iladzil się skonslatowal' vv przekazil' łJ'blu Allll'rta przez II' 
trzy I'dycje 33, pol wienb,.a tpn wniosl'k w zupełności. Trz!'llil jl'dlliłk nadmil'ni{, że 
wydalli!' strasshurskie nie w tym stopniu, ("o (drug-ie) krakowsl,io, jest niewollliczą 
kopją wiC'dpllskipg-o: zgadzaj'lc się z niem co do ll'kslu dzidka, oddala się w I Y t lIll
 
(po A/!J('rti J\llaglli dodilllP plti/osoJl/wlltilllll du('i.,- (f('s/illlatl
"simi, itd.), umieszcza na jl'g-o 
OIlwroeie inaczej wyslylizowane - cllO(- tejsallll'j Irl'ści - przedsłowil' 4d [,('("/0/"('/// 
(zatrzymujiIc po niplll wiersz Vadialla), zaś kOl'ICOWY wim'sz Al'Illhrusll'ra (pl'zpd illlp/'rs- 
sum) daje hez nazwiska aulora. PozalplIl JlIodprnizujp pisownię, wprowadzajilc (f(' 
i 0('; ił zmianę tę ulllożliwiła okoliczllośl', że dopiero lo wydanip dmkowane jl'sl od 
początku do kOl'lca ani) kw,!, podczas glly wszyslkie poprzl'llllie (tl'j redakcji) majil druk 
I . '14 
got yc u' . 
Edycja strasslll1rska, rozpovvszl'cllIlioua i w Polsce 35, kOl'ICZY poczet kwarlilnlow)l'h 
wydali Tr'i/lJzf!/F ll!Jogi("!t. \IV szystkil' trzy naslępnp, jakic siQ jl'szcz(, w '{ V 1 wil'kll 
llkazały, wyszły w ÓselllcP, w drukarlliach kml,o\'\'skicll :;1; Rzl'cZ SZCZl'g-bllla, Żl' wydania 
le llil' Ili1Wiązujil zll(lf'łnil' do poprzl'dlliclt wydm'l krakowskich z 1". 1508 i 15 I 0, all' 
slallowią pochodlll' wydania slrassbllrskiC'go. Dwa pierwszp (u 1V1acieja Scharłl'l'llhel.ga, 
I 5
 l i Il
>>>
!.ł4 


15+ l i u Hieronima Scl1arllenbprga, 15+8) zdradzaji} to już w tytule: Ilbnti Nlaglll 
philosop/f{ll//il/l1ł dllcis a('stimalissimi Plti/osophim' lIaluralis żsago{!;e itd.; wiersz Ann- 
brustera daj 'l i UlW bez nazwiska autora 3,. Poza temi czysto zewnętl.znemi oznakami 
napotykamy w samym t.ekście nieomylne dowody zależności od wydauia strassbur- 
skiego. r tal, - ŻHOY choć jeden zacytować - znajduje się przy końcu tract. IV 
cap. :J albertowego dziełka, we wszystkich wydaniach "redakcji szkolnej", t. zw. 
/lll/)/"('ssiOl/lllll iguita/"lll1ł bu'oi,,- rpilogus, tabelaryczne zestawienie wszystkich gatuukÓw 
mC'tcon'lw ognistych, wl'llle teorji Arystotelesa. Otóż t.YlJugraJiczuy układ tej tabeli, 
jeżeli pominiemy drobiazgi, jest identyczny we wszystkich wydaniach od lipskiego 
z r. l_I DO aż po krakowskie z r. 15 l (j włqcznie: mamy tu mianowicie cztery kolunmy 
dl'uku, z kt{lI.ych czwarta sianowi uzupełnienie drugiej. Drukarz czy korektor strass- 
burski, powllllowauy słuszuq cI](ie1ą uproszczenia tabeli, zespolił ze so!Ji'ltreś(- tych dwu 
rozgrodzonych dotqd części, redulmjqc tym sposohcm całą tabelę do trzech kolumu 
druku; otóż to uproszczellie puwtarza się ideutycznie w wydaniach krakowskich, o któ- 
I ,. 38 
ryc, mownn y . 
Ostatuia 39 edycja krakowska wyszła w l'. I 5H7, bez podania drukarza, ale praw- 
dopodolHlie u Łazarza. Poprzedza ją przedmowa Andrzeja Schona (Schoneus) z Gło- 
gowa 40, ciekawa już dla innych względów u, już llla1l'go, że informuje lias o roli 
albertowego dziełka jako podręczuika na Uniwers}tecie .TagiellOl'lskim 4
. Schoncus, świpżu 
npieczony magister (prom. 7 stycznia 1580), właśuie ukończył hył wykład tpgo pod- 
ręcznika na wydziale artiUłl1 43; że zaś w halldlu księgarskim brakło już egzemplarzy 
poprzednich wydar'l, umyślił wydać: nowe. Za pollstawę pr.wdruku użył jpclnego z pocho- 
dnych wydauia strasshurskiego (jak o tl'm przekonywamy się bez trudu, rzucając oki('1Jl 
ua llllpr('ssiolllllll l:e,-lIitarum bn'vis ('pilO{!;IlS) i to mianowicie wydania krakowskiego 
z 1". l 5 
8, jak to zdradza nast ępujący szczl'gM: Koniec drugipgo arkusza (13) owego 
wydauia z r. 15+8 schodzi się z kOllcem troct. I cap. 5 albertowego dziełka i z kolei 
rzeczy powinien nastąpi{- - 'w pocziltku arkusza trzeciego (C) - tyluł rozdziału -ł,-go, 
l\1bry to tytuł w wydaniu strassburskiem oraz w wydaniu krul'lIwskiem z roku 15+' 
b,.zmi jak następuje: Capitulllm quarlll1l/, quarto PhYSŻ((,(Jrlllll) n'spolld('ns, qua/lw,- 
IwlJ('/ parlżcl/las. Prima esl dr loco. TYlJlczasem w wydaniu z r. 15+8 tytułu tego brak 
zu pełnie. "VV prawdzie na ostat niPj stronicy arkusza B znajduje się reklamant ('api, 
jednak fo. C/ rozpoczyna się odrazu słoV\ami tpkstu: S('qUitll/" d(
 loco... itd. O,bż 
Schonens, luh jego drukarz, zauważył nall1raluie hral, tytułu, alp nie zadał sohie trudu 
przy\'\'rbcić go z inIlC'go jakil-'go wydania lub też choćby odtworzy(- z treści .14 i pOllziału 
dziełko, lecz dał mu poprostu hrzmil'lIie /1£. loco. Oowł-Id oczyvvisly, że wydalli(
 
Scholleusa jest hezpośrpdllim przednlkipm v\'ydaJlia z r. '5+H, a nie piprwszego wy- 
dania krakowskiego (15oH), jal\. &1dził Estreicher u\'\'ieLlziony brzmipI!ipm kal"ty t) tu- 
łowej i tern, co znajdujemy na jpj odwrocie. Ty t uł dzieła brzmi mialIowicie: SUlllma 
!Jl1ilosopll1{[(' Iloturalis, jak w wydaniaclr lipskich i w krakowskiem z r. I 50H; zaś IIa 
()(lwJ"Ocie kart y tyt ułowej mamy kon kortlancję t.raktatów dziełka z dziełami Aryst.ol elcsil, 
IdÓra to konkordancja - w tej fonnie - znajduje się znÓw tylko na tytułach wydm', 
z prwd r. J 51+. Widać stąd, 
.e Schoneus miał pod ręką jC'dno z tych wydill1 45 ; 
niema ipdnak śladu, żeby się niem posłużył gdzieimlziej, juk tyJl;;:o na obli stronicach 
karty tytułowej. 


'Wywody
>>>
25 


Wywody powyższe doprowadzaj i} nas do ustanowienia następuj}ccgo drzewa gellca- 
logicznego drukowanych wydalI PhżLosophżll pallperum: 


REDAKCJA Z KOIVIOHA!\i1l IVIÓZGOWEIVII 


Scrja francusko-hiszpailska 
l v ICnnac ca. 14:'S; Barcelonac 
q.82; Jlcnlac ea. 1485] 
(Omncs in (luarto) 


Serja włosko-szwajcarska 
[Brixiac ł-ł90, 1493: V ('ncl iis 
q4i; Basilcac 1 506] 
(Omnes in quarto) 


I 
I 
"-, 


Zalcżność wydania 
wicdcilskicgo od wy- 
daiI serji włosko- 
szwajcarskicj (ozna- 
czona linją przerywa- 
ną) ogranicza się do 
dwu dodatków w tra- 
ktacic Y, jak o tcm 
była mowa wyżej, na 
str. 22-23' 
Zalcżność wydania 
z r. 1587 od wydai. 
li pskich (lub pierw- 
szcgo wydania kra- 
kowskiego) ograni- 
cza się do karty ty- 
tułowcj (zob. str. ''-I-) 
i nic została uwzględ- 
niona \V lunif'szczo- 
nej obok lahclcc, 


'" 


HEDAKC.JA SZKOLNA 


'Yydania lipskie 
r l 
96, 1499, 1502, 
1505, 150S, 1513 in folio; 
1513 (1514?) in quarto] 
I 


'" 


I 
/ 
/ 
/ 
/ 
/ 


Cracoviac 1508 
in quarto 


Yindohonac 1 5].
 
III (/uarto 


Cracoviae l 51 6 
in (/uarlo 


Argentorati 1520 
i n quarto 
I 
Cracoviac 1541 
in octavo 
I 
Cracoviae 1548 
in octavo 
I 
Cracovine 1587 
in octavo 


Jak widać, wydania krakowskie pozbawione są wszelkiej wartości, gdy chodzi 
o śh'dzpnip rękopiśmiemlPgo przekazu tl
kstu Filoz(
fjż ulJ(Jgiclt; du b'go celu, z pośrlJll 
wszystkich 2 I wydaiI, jakie istniPji} do r. 1000, nadajil sil,' jeuynic (w ograniczolłPj zn'sztl 
mierze) trzy nastltpuji}CP: Yil:'nł1ae ca. I 
7R, Brixiae q.go i Lipsiae q.gb. Nipmniej 
jPdnak histOl'ja krako\Vs],ich wydań alhertowpgo dziełka zasługuje na uwa
w z dwu 
pov\'odl,w. Przet!pwszyst],ipm jako przyczynek do historji nauczania filozofji na Uniwpr- 
sytecip JagielJor'Isl
im w XVI stuleciu. To, żp w Niemczech, gdzie populanrość Pltilo- 
soplu'o(' pallp('rllTrl święciła prmnlziwe triumfy w wieku XV, urukowane wydania urY'Naji} 
sil{ na r. ] 520, pouczas gdy u nas, na rynku ksiQgarskilll nasyconym już wydaniami 
niemipckiell1i j dwoma miejscowemi, okazuje się potrzeha druh.owania trzech wydalI 
w pięł--dzipsięcioleciu ] 5+0' -1590, jest. zaiste miarą skostnienia już wCJwczas st IIllj',,'\ filo- 
zoficznych na naszym uniwersytecie - zwłaszcza, jeżeli się zważy niezlllierw} oschłość 
lej ksii}żeczh.i, pr.f.Cdstawiającej się w większej części w postaci definicyj i klasyfikacyj, 
oraz jpj treść, ktCJra historycznie Uil się zrozumieć w ppoce t. zw. starej scholastyki 
(do r. 1260) i kt{n.ej powodzenil' można rÓwnież zrozurniet w epoce zdegellcrowanej 
scholastyki wieku XV, lpcz ktÓra już w dohrych czasadr średniowipcza raziła czytpl- 
11 i k{JW 4.; a na tle czasÓw nowożytnych była nippojf,tym anadll'onizl1l!'lll. Nil'stet y, na 
Uniwersyteci
 Jagil:'!lOllsh.im nie miano wówczas zrozumienia dla nowych pnldów; tu 
wykładali
>>>
26 


wykładali SChOlllU
owif', wYZJwjqcy zasadę, że należy vd żnpri//lis vete/"l'S sequi eorw/lque 
scn;Jta 11('1 sola in Pllblicis sludżis hab('rr, novos aut(!//l aut ol/lIIino /It'glig('re aut ad 
pril'{lta I/lIISI'a ac {rrulas rl'l('gan' Ol/lii (,.'". VVszakże jeszcze w r. ] (j 11 napi
ał jeden 
z profesorÓw kral,owskidl, i to nic byle l,to, ale najwy],ształceńszy z Ówczesnego grona 
nauczyciplskiego .Jan Brożek: 
Yade via veterum, nova 11011 vetu
 orbita hl11it! 
W lakil'j at mosferze jesl zrozumiałE', że uniwf'rsytecki wykład Fżlo:::,(!fji ubogich trwał 
u rws - constanter magua anditorum frl'qllentia - o blisko 250 lal dłużPj, niż na 
Zacł.o(lzip 4\ bo aż do rpformy kołłillajowsl,iej (!), i że w dwie Irzecie wiel,u po o
tat- 
nielIł wydaniu 11il'mipckiem, a w hlisko wil-'k po ostatnil'm włoskil'm, niC' mogliśmy 
się jPszczl' uhpjść - pruptpr Sllmmam pXf'mplarium penU1'iam - bez nowego Jej 
lIakładu. I):'iwić się raczej W) palla, jak pmfl'sOl"owie krakowscy XVII i XVIII wipl,u 
mogli sohie dać radę hl'z nowych 1))'zpdrukÓw? 
Drugi pov.t')(I, dlal"zl-'go historia l,rakowskich wydal'l Philosophiar paUp('rIJ1fl zasłu- 
guj!' na I roch(" uwagi, leży w lHlerzająn'm zrywaniu sil; ciilgłości, jaka jil charakLp- 
ryzujP. Narzuca się pytanie, (lIaczego Hallpr w r. 15 r () nie przpdrukował swPgo wła- 

IIPgo wydania z r. 150H i dlaczrgo J\lIacipj Scharffenhl'rg nil' posłużył się w r. 15.P 
jP(hlPł1l Z wydm'l hallerowskidr? \IV ylłómaczenia pierwszego z tych zjawisk możnaby 
się doszukiwać w zadziwiaj'lcej rza(lkości wydania z r. 1 'Jol); kto wie, czy nakład jego 
lIie uh'gł w pewnej mierze, skutki(,1II jakif'goś wypadl,u, zniszl:zeniu już w magazynacll 
II all era - i czy nakła(lca, chCilC w ośm lat pÓŹniej wypuścil: w świat nowe wydanie, 
miał jeszcze "na sUadzip" choć jeden egzemplarz swej rditio priTlcrps? Ale to byłaby 
Iylko hipoteza, nie roszcząca sobie pretensji do zbytniego prawdopodobieństwa. O wiele 
hał"llzif'j przemawia do przekonania inne tłómaczenie. Oba wydailia hallerowskie sq typo- 
wemi wydaniami koukurencyjnemi. W r. 150H ryI1C'k księgarski krakowski mógł mie{ 
ile chciał egzprnplarzy wydm'l lipskich, bitych masowo od r. L
96 w regularnych, tr/.ech- 
1('lnich odstępach czasu; nie było więc z pewnościq istotnpl potrzeby miejscowego wydania. 
Ct',Ż, kipdy od r. 15°2 wprowadzono - na razie tylko siłą faktu - stały wykład Filozofji 
ubogich na UniwC'rsytl'cie krakowskim; Haller, specjalista od podręczuików szkolnych 4
, 
nip omieszkał skorzystać z okazji i tanim kosztem sporządzić wiernej kopji wydałr 
I,andsbcr-ga. Czy schyłek r. 151 + zastał w jego magazynach jeszczp jakie resztki tego 
pi('rwszego nakładu, niewiadom o ; jPśli tak, to wydanie wiede{rskie z 15 grudnia tego 
rol'lł przedstawiało nipmałe niehezpieczelrst wo dla możrlości ich spieniężenia. .Jakoż przed- 
mowa wydania wieoełIskiEgo nie omipszkała podkreśli{ wyższości tej edycji nad popned- 
niemi: I/abl's ll'ctor studiosI' Albl'/"u' ll/Jagui philosophł- l'sti//latissi//li in l/aturall'//l phi- 
1(J,mphial/l illlroductorł-u//I casliglllissi/Tlu//I sU//l//laqlll' vigilalltia i//lprpsswu; iu quo 
qllid additlllll aut Żl1ll/liltatll//l ,!WTżt, quo alii haclruus hbri Vi("/ÓSł' {'{liti fw!rul/t, lrglmdo 
aliisqw' rOl/f(,l"I'l/do diu(JsCt's. Prl'!I'/"('ll quo loco .drislotf'lis qUl'qn(' ut ('xtracla SlJllt dijJu- 
sł-us legi possil/t, tl'.rtll1ll1l il/ lTIargil/e s('/Ilp('r sigllatllr{( l!Sl, 01//1 alii,\' distiucliouu//I, 
aC("l'ptiol/lll/l l'f diJfillł-tiouu/Tl, allllIJla("iuu{'ulis, quiblls Z'isis studioslls stati//l ,!nod qUl'rit 
iUI'l'lIż('l ('t II'gl'lIdo plus p["(
Fcil't, quam iu rdiqllis hactf'llUs diuulgatis uuqUlll/l potu- 
ait. VV yższoś{ zatem podwÓjna: po pierwsze tekst lepszy i pełniejsz)' (mało kto oczy- 
wiście wiedział, że "dopcłni('uia" - chodzi tu lIaturalllip przl'dewszptkiplll o dodan.ie 
"pierwszpgo" rozdziału vv traktacip pi'ltym - Sil inlprpolacjami, wziętemi z illłłPj redakcji!), 
a powtórf' 


': 


I
>>>
g7 



 


a powlt',re adnotacje na marginesach bardzo pożyteczne. Wobec Iych nmnacalnych 
uh-pszet'l, wydania lipsl,ie i krakowskie stały się przl'slarzałp; wydanil' wil'der'lsI,ie- 
mimo stosunkowo wysokil
j ceny'HI - zaczęło natychmiast rugować jl' na rynku kra- 
kowskim. Mainy świadectwo 50, że conajpóżniej na wiosn
 15 I (j r. było już w rękach 
scholarzy krakowskich. V\ tych warunkach jest zrozumiałe, Że' Haller pomyślał o nowem 
wydaniu, opartpm na ulepszonem, wiedl'r'lskiem; przl:'drllkowanip własnej edycji z roku 
l!jo8 uil' miałohy celu. Slwpjował ledy wieruie, tej smnl-'j wiosny 151 (j r., wydani!' 
Alalltsppgo, powtórzył dosłownie t.}tuł (zapowiadający ze swPj także strony, że żIIlr/J- 
dll{'tiwll'S AJbl'I'ta S'l I'ml',/(Iall
 lIu/lI'r I'l impn's..;r SWIIIIW diligenlia i to cum allllola- 
ciuII{'ulis TTllIrgillaliIJUs), powtÓrzył lakże przedmowę, a nadto w kolofonie jeszcze raz 
zaznaczył, że ji"nit Phil(Jsophia AII}(
rti Nlagllż ill fr{f{'tatus ł?t rapita s(Jh'rtrr distin{'fa T/(?r 
11011 ("lUli allllotafi/Jlli/Jus ;'1 margill(, alllzotatis (I) IIUl1r dnlll() r('ę;ia in ciużta/(' Cru{'ouil'lIsi 
illlpr/'s.m. Piękna ramka drzl-'worytowa naokoło tylułu i wicll, i nad uim orzeł zygmun- 
towski (jpdynl', poza kolofonem, "własne" dodat h.i Halll'ra) dopl'łniał) )'('klam y; najll'pszi} 
jPdnak zachętil (lo ku jJlIa była cena kilkakrotnie niższa od ceny wydania wipdeI'rskiego 51. 
\1ożua przecipż być pewnym, że mimo takiej laniości, wydanie z r, 1516 lIie przyniosło 
si raty nakła(Iry. 
Trudllil'j jest trochę, przynajlnnil-'j na 01,0, odpowiedzipt- na pytani(', dlaczego 

Iaciej Scharll'l.nherg oparł si" w r. 15'1. r lIa wydaniu strassbursl,il-'m z L 15!l0, a nip 
na krakowsliern z r. 15 I (j, l,t('H'e w lIiczem iSlotuPII1 nip ustf:puje tamtell1u. Dwa 
1I1olllPllly zasługujq tu jeduak na podkn'śh'nil-'. J\iajpiprw to, Żl' milllo istuienia wydania 
krakowskiego, wydauil' slrasshurskip, acz tylko o cztery lata od niego "uowsze", prze- 
cil'ż zdułało się prz('d()
Lal" do Polsh.i i dość się tu rozpowszf'dłl1i(
 fi:!; i mamy świa- 
dpct wo, Żp właśnie w r. r 51.1 hyło używam' na [Tlliwersytecil' krah.owskim 
,3. Byt': 
wil:c 1II0ŻP, Żf' hit e w wi(:kszej ilości l'gzf'mplarzy, niż krakowskiC', zdołało je "prze- 
żyt-" navwt w Polscl'. Po drugie, wydanie strassburskif' było jedynem do ł". 1 5.P, 
klÓre zmodplTlizowało pismvnię (i krój czcionpk); jest wi(,c wcale naturalne, że Sdlarf- 
fpllhC'rg, maj'lc l))'zpd sohą dwa możliwe do .,odel'żni(:cia" wydania, wyhrał to, w ktt',- 
rem już uic nie ]Jol1'zdJOwał Z 111 ieniać, - zwłaszcza, Żl' zal('cała jr
 trochę świeższa data. 
Takh} przecipż i dziś P()st'll'ił każdy rozsildny nakładca f.1. 


Kral,t',w w maju r 9L
 


J lek.wf/dl' r Birkl'T1 TTlajN 


P R Z Y P l S ,. 


I. 
n 
'). 
'1.' 
I 1). 
6. 
7. 


J'.llillll Z alltopsji dWiI ('1!;7('lIIplarzl': Iliekolllpletny W British \Jllsl'um i zupełny w Bihljotecl' 
III il'jsk iej w (; )"('lIohle (zoh. ,I. I'd lecher, ('atalo/;lle /;hu:ral dl's illC/ll/ables Iks hihfiulhi'qucs 
puUiquf's dl' Fral/CI', I, I'aris Il'icJ7, str. 70). 
C. I "lPhll'r, Bihfio/;r'!fia ih':riCII deI siglu XI, Pal"le sel!:unda, Leipzig 1917, str. J.. 
LlIgdllni 10")1 in folio. 
Drllgie wyszło w 1'.1I')"ŻII w r. I H90 i jest pT7.erlrnkiem pierwszego. 
JJil' Philo.mphia /lal/pITIWI III/d iII/" Ver/n.upr IIbl'rt l'UIl Udali/iiI/dl', 1\ I iiJlster t!) I R. 
Zoh. tymczilsem llIoj,! notatkq: Zur Biblio/;raphie AIIJ/Tls r/t'S Gru.
.w'll, ktÓm sil( ukaże lIie- 
baw('JI1 w /Jhilnsoplzi.\'c1ll's .!ahrhuclz, XXXV\[, 1924. 
.h
żeli pOlIJinl( wydallia wątpliwe, cytowane w starszej literatlIrze hibljograficznC'j, a prawdopo- 
dohnie niC' istniC'j,!rC', llIogq powiedzieć, że oglądałem wszystkie' iSlllicj,!c(' wytlania z wyjątkiem 
owych dwu hiszpa"lskirh, opisanych przez HaC'hlera (zoh. wyżC'j przypis 2), a kr6re wl'(l\e 
wszelkiego
>>>
wszelkif'go prawdoporlobieł'lslwa nip r{lżnią SI(: niczem zasad n i CZCili od editio Iwinct'ps, ora7 
z wyjąlkielll wydaniLl lipskipgo in lfual.to, z r. 151,') czy 151,
 (u Thanllera), opisanego wystal'- 
czająco prze/. Choulallta (zoli. niżej p17ypis 19). - D,) rz
du wy(hui fikcyjnych należy zaliczyć 
m. i. wydanie "Coloniae 1506 in folio" przywiedzione II1'zez P. F. .\l1riviliusa (Calalo{!;/ls libro- 
r/l/IL impressorurrt bibliotlu?Car Rl'gim' ACf/r/emilll' (psf/lio,sis, I, IJpsaliae 181+, sIl". 15); wedle 
illfol"lnacyj wlziplonych mi uprzejmie IJI'zcz dra A. Nplsona z Upsali, chodzi tu o druk p, t. 
CO/lu/lcfltaria i1l libros /)h)',
iC()nI111 Arislolelis iI/ gym1lf/sio C%l/in/si... erlitll, rlivi ..lIberIi IIIagui 
Si"1I1I'lIlif/s... c()lIti1lelltill, którego auton'm jest Gerhard z HanIerwyck, 
B.c'JwJJoczcśnie al'tykuł ninipjszy bqdzie l'ewizj'l najznppłniejszcgo rlotychczas wykazu wyrlail 
Filo=cifii ubo{!;i/"', zesrawionpgo przez Choulanra i Thiprfdrlera w czasopiśmie .In II liS, I, 11'i,.
6, 
q6-148, 6BB. Cytują oni nastqpuj'lce wydania: TII'ixiae 1490, 1493; Venetiis 11.96, l.HJ7; 
Basill'ae 15oG; Lipsiae per Mal'l. Lanspel'g 11.96, L
g
), 1502, 1505, 151'); Lipsiae pel' .Jac. 
Thanner s. a. (?), 151'j(?), 1511.(?); VicIlnae r514; Cracoviae 1516. OtÓż z wy(hu'I tych JJależy 
skreślić weneckie z r. 1.
97 (mylnie powrÓrzone za f[ainelll Nr. 50'»), zaś wydania u Than- 
nera najprawdopodolJ1lipj uznar za jedno; doda(: zaś należy wydania: Viennae ca. L
78; Bar- 
celonap q,B2; "errial' ca. LI.H5; Lipsiae 1508; Cmcoviae 15oB, 1541, 154B, 1587; Argen- 
lorati 1520. 
V\'szystkie wydania dodają tu jeszcze słowo .fi/git, ktrhp oczywiścip wypacza cały seIlS, Słowa 
tego brak w wi
ks7.0ści rqlwpisc'Jw. 
W niekt/lrych rqkopisach następują jeszczp dodatkowe rozdziały, skntkiem czego cxplicit jesl 
inny. Tasama uwaga tyczy się też redakcji szkolnej, 
Zoh. G. \'\'. Panzer, bmali"s t.ypogrnpltici, VI, NOI'ibergae 179B, str, IBo Nr. .p2. MinIO sto- 
slmkowo pM.nej daty jest to wydanie wcale rzadkie (znam z aUlopsji cZl!'ry egzeHlplarze: dwa 
w Berlinie, a po jednYIll w Cambridgp i Oksfordzip), VVłaśnie w tPj dl\vili oferuje je ilulvkwau 
K Fischer w Frei hurgl1 i. Br. za 60 Golrhnark (J.;:at. Nr. I. poz. 15). 
O roli tej świadczą, gdy chodzi o X \' wiek, liczne odpisy oraz szcreg kOHlemarzy; dla czasÓ\\ 
pMlliejszych Ulamy nadto drugą grup
 świadectw w poslaci spisÓw wykładów (zoh. przypis 
p i 1.7). 
'\!awel Brilish :\'II1SI'11m posiada tylko jedną jej pdycję (Lipsiae 150z). 
Znam jPdynir' egz£'lIll'larz Prcussische Staatshihliothek w Bprlillie, na którym 7.Ilajduje siq 
dopisek: I'flitio ranss/II/{/. 
Panzer Z. c. \ I[ (1799) srr. I 
o Nr. 32, Egzemplarz w fiihljolece 
Pallzcr I. c. V II (17£)9) str. 153 Nr. 150 i Pl.awdopodohnie to 
w)'miplliol1e w tomip IX (IHoI) su'. 475 Nr. 17'). Egzcmplarz 
w Vrarszawie. 
\;'"ydallip nieznanI' P,lIlzprowi ani Gr;isselllu. EgzPllll'lal'z w Bibljotece JagiellOlisk.iej w Krakowie. 
Pallzel' I. c. VI[ (1799) slr. I Ho Nr. 4z4. 
Pallz£'r ,. r. 1'( (IBo!) sIr. 392 Nł-. I-4Z h, z datą 1513; Thi('rfclder l, c. (Janus 1. SIł-. 688), 
z daliI 151.1.. Że wydanie lo'- którego nic widziałem, jesl co do IVlułu i tekSIlI zgodnp z wyda- 
niami Lanrlsbel'ga, świadczy Choulalll (.fanus I, slr. 1.1,8), kll'H'y miał w I'qkll egzemplarz hel. 
daly (?). 
.\. .Jocher, Obraz hihlio{;rr
Fc=/1o-his/(}r.yczll)' litl'ł-f// u/"y i '/lwk 1/' Pulscc, I, V\'ilno 181.0, 
SIr. 20 "\1". IH.a. 
T. Żphrawsk i, Biblio{;rajija pi.
mi(,//IIicI wa pols/;ic{;o z dzialu 1IWI"1/If/tyki 
11'\73, sll". 7'1. ?5, Nr. 216 i 21 7. . 
K. Estreichel', Bihlio{;rqfia po/sIw, XII, Krak{l\v 1/;91, str. 1)8 -99. 
Na pgzemplal'zu swojej Bihli,,{;m.fji, znajdującym sic: w wielkil'j Czylelni Bihljoleki .Jagielloń- 
skiej, dopisał EslI'pirher, że dmk podallY Pł-I.PZ .Joch('ra zliljdnjp siq w BihljoJr'r'e ZalllOyskich 
w \\',ll"szawie i nosi datq I j07. Ten ostallli szczpgół jesl mdli)' i pochodzi z hłędnr'go 
odcz) lania V II 7amiaSl \ H\. 
T. \'\'iel,zhowski, Biblioę:ł-aphif/ polonir'f/ Al f/C XI I ss., II, Varsilviae 
V\'spollllliane PI'ZCł. Jochera (a za nim przez Żebmwski('go i I':sln'idlel'a) 
i prlpdmowa do czytelnika są też żywcem IHzPjętp z \\ ydal'l lipskich. 


98 


8. 


9. 


10. 


II. 


1 Z. 


13. 
II.. 



 


15. 
d;. 


.Jagielloilskipj w Krakowie. 
samo wydanie drngi l'az 
w Bibljolece Zamoyskich 


17. 
IH. 
HJ. 


..HL 



l. 


22. 


23. 


Z+. 


:!l). 


fi'zyki, 


Krakb" 


1891, sIl". 12 NI". B')!. 
/ł;pilf/phiI/1/I A l1.)('l"Iil \\'. 


26, Zoh. () lIiem
>>>
29 


26. Zoh. o niem :VI. Denis, /T'iells 8l1chdr/lclr{;eschicJae bis 1560, vVien 17.82, str. I I, -I 16 
NI". 120, omz Panwr I. c. [X, stl". 23 Nr. lIg. Przywodzi je lakże EstreidH'r/. c. \.[1. stl". )R, 
dodając, że .,nic tli polskiego niema"; niemniej jednak egzemplarz BibljoLCki .JagieIloilski(
j 
został, za czasÓw Estreichera, wciągnięty do działu polskiego (sygn. Nauki przyrodn. g61 = Cim. 
l\. b ')). Niesłusznie, bo jest to pierwszy druk, tłoczony przez Singreniusa po rozwiązaniu 
spółki z WietoreIll; zob. Denis 1. c. str. V [H-IX, A. MayeL 11 ił'llS Buchdnl£kergeschiclzt/" I, 
Wien 188,'). str. ')8, i -- niedokładnie! -: J. S, Balldtkie, 
Iistoryn dru/mni krakollJ,IJ,'i/'h, 
Kraków 181:), stl". !2'
5-2.
6, Mayer I. c. str. 32, J, Praśnik, Cracovin impressorum \ r 
ł"l xr l ss., Leopoli I g22, str. 38, K. Piekarski w R:dibris \", I 924, str. I.. 
27. W miejscu wierszowanego Rpitaplziwn 1 J rnerabilis Alberti.., oraz przedmowy wydawcy l"OZPO 
n.ynającej się słowami QmJ/linm multitut/o librorum... (zoh. przypis 25) jest kn'itkie przedsłowie 
rozpoczynające się IIabes Irctrlr studiose... omz: .loac/limi {/ar/iani poete lnu. in outoris /ozlfl,-,/l 
carmen w ośmiu dwuwierszach, Vadianus (.Joachim Watt), znany, nieohcy Polsce humanista 
szwajcarski (* 1,1.84 t 1551) był profesorem w \Viedniu w latach 1')08--1518 (All{;. Drutsc/". 
8io{;raplzir, XLI. L£'ipzig 18g6, str. 2')9-24,)) i tutaj też otrzymał wawrzyn poetycki dnia 
12 marca 1514 1".; żył w bardzo ścisłych srosunkach z Leonardem i ł
ukaswm Alantsef' uraz 
z v\'ieturem i Singreniusem (zob. l'.Jitt/;ilun{;£'11 zur vaterliindischrn Gl'sc/licht/, Iz{;{:. 110m flist. 
Il'n:ill in St. GalIol, X X l V, SI. GalIen 18gll, Stl'. 123). .Już te okolicznośri i daty wskazują, 
że wydanie wiedeńskie z r. 1:)14 jest prototypem wszystkich innych, które mają wi£'rsz Vadiana 
(who 
tl". 23 oraz przypisy 3'
 i ')7). - O Wawrzyilcu Annbruster z Sybinia (H£'rmannstilr1t, 
stąd Cibiniel1sis, a nie Libiniensis, jak czytał Estreicher), którego czterowiersz Ad [,retorrm 
zamyka wydanie, zob. Denis I. c. str. 116. 
:28. \1;11'ginesy \VslJUmnianegu (w pl,zypisie 26) egzemplarza Bihljoteki Jagiellońskiej roją się od 
zapisków dwu I'ąk, z ktr'irych jedna notuje na karcie tytnłowej: Istos tres tractatulos awlO 
, 516 rgo 
zyrm)'kollJszky .wb 1Iln{;istro Pokrzywll)'cza protll11C in .'\Jinori Colegio r,r:istOlt i 
pro pru'io contiwltwi, oraz na ostatniej stronicy: /\Jagister Pokrz)'ll'niczn Irę;it, quem ,""z)'emy- 
kowszky fl/ldiuit. (Por, Liln.,. diligent iarum ed. Wisłocki, str. 123). - ,\lad wiersznn A rmbrustcra 
notuje tenże Siemikowski: Anno 1516 .mb magistro Swar/in (?) pro precio post j
's/U/ll l'aslt' 
f
(}/leC O) ad fes/un! sancti IdalblTti cO/llparaui in nova bursa. 
29. Zf'bmwski l. c. StL 75 Nr. 218 wymienia za Bentkowskim wydani£' z l'. 1510, co jesl pmstym 
błędem dmkarskim lub pisarskim Bentkowskiego; zaś Estreicher (I. c. X II, str. 97- 98) 
z pewnością ma słuszność, kiedy się domyśla, że zanotowane pr.lez Wisznil'wskiego wydanie 
z l'. 1515 nie istniało. 
30. ti,f'hrawski I. c. 
tr. 75 Nr. 21g; Estreicher l. c. StL g8; Wierzbowski I. c. II, str. 26 i\il'. g2I. 
31. Sygnalizowane przez Aurivilliusa (l. c.) wydanie: Cracoviae 1519, in quarto, nic istnieje, 
a notatka Aurivilliusa odnosi się do wydania strassburskiego z r. 1520, jak mi donosi dr. A. 
Nelson z Upsali, dodając: .,Der Irrtulll betrcffs des LJruckorles Ulul .Jahres ist dadurch ent
 
stanrlen, dass das Alhertusbuch (lic erste AI'heit eines fVIiszellanbandes ist, dessen letzte AI'beit 
{'in in Krakau im .lahre 1519 gedrucktes Buch ist (Aristoteles De anima; I':str. XI1, 213), 
mit dem Kolophon: [mpre.uum Crtlcouię, i/l er/ibus domini .Joll1l1lis Haller. Anno post 1,irginru11l 
partum 1519. Der Katalogschreiher hal irrtiimlich ohne weiteres die Angaben des ersten Ulul 
des Jerzten Blattes des :Vliszellanballdes kontami:lliert. Dazll kommt, dass dCl' Hohscllllittitel- 
rahllwn des \Ibertllshuchcs durch die .Iahreszahl 1519 V01l1 Holzschneider datiert ist". 
3 2 . () Leonardzie i ł
ukaszu Alantsee zob, Denis l. c. str. 
IX-X\.l1, Mayer l. c. I, str. 157-158. Obaj 
oni byli nakładcami na wielką skalę i wydawnictwa swoje oddawali do druku nietylko w Wiedniu, 
ale i gdzif'indzicj: w Wenecji, Bazylei, Strassburgu, Hagenau, Norymberdze (Denis str. X\.- 
X \: II). Isa{;o{;/' Alberta Wielkiego jest jednak jedynym ich (a raczej samego już Łukasza) 
nakładem, drukowanym w oficynie Ulryka Morharcla w Stmssburgu (Denis str. XXlI). 
33, B.ozstrzygają(;e jest np. miejsce pod koniec ustępu De diffinitioniblls motlIs, gdzie wydanie 
wiedel'lskie (fo. \:r lin. 18) i strasshurskie (fo, X re lin. 8) mają: ut dicit in eodcm Arislo- 
/I'I/'s, zaś krakowskie (fo. I X r lin, 12) tylku: ut dicil Aristoteles. 11Ine miejsca, gdzie wydanie 
kl'akowskie oddala się od wiedeł-Iskiego i str.lssburskiego, są np.: 1"0. 11 F lin. ult.: Umle Ari- 
stotclrs (zam. III/r/r dicit /lristotdes); fo. 1IIIr lin. penllh.: compositiui (zam. cwnpositiolli); fo. 
V Ir lin. I:
>>>
5° 


. 


VF lin. 1: s/
ffici{/nt (zam. s/
ffit:iunt); fo. VI" lin. 2: finil/nt (zam. fil/nI); fo. VIP' lin. 3: 
libri; (zam. liberi); fo. I X" lin. I: qllrm (zam. ql/r) itd. - W ohec tych wszystkich miejsc 
należy uważać odosobnione wypadki, w których wydanie strassbUl'skie zgadza się z kmkowskiem 
przeciw wiedcliskiemu (znalazłem tylko jeden, wyd. krak. fo. vr lin. 13-14.: Uniuersalis /'st 
iłLa, zam. Unil/ersalis iI/a est), za czysto przypadkowe. 
"),
. Wyjąwszy wiersze Vadiana i Armhrnstera w wydaniu kmkowskiem z l'. 1516. 
")5. Bihljoteka .Jagiellońska posiada dwa jcj egzemplarw; egzemplarz upsalski (zoh. wyżej przypis 31) 
pochodzi z Polski. 
)6. E.sII'cichel" l. t. XII, str. g8, 99. 
')7. Natomiast pomijają przedsłowie Ad Leclorem (zatrzymnjąc wiersz Vadiana). Pisownia jest oczy- 
wiście nowoczesna. 
')8. Trzeha tu dodać, że wydanie krakowskie z L 151-1 jest pieł-\vszcm, które l'0pI'awiło hłędną. 
od inkunabuMw lipskich aż do wydania strassbnrskiego ciągnącą się numf'rację pal.tykllł 
w tl'act. J V cap. .J. (zoh. wyżej str. 22-23); z
 niem poszły wydania z r. 15'i8 i 1587. Nato- 
miast wszystkie te wydania, aż po ostatnie, mają błędne liczhowanie rozdziaMw w tmktacie " , 
zapoczątkowane przez wydanie wiedel'lskie w r. 1514 (zob. wyżej str. 22). 
')e). Estreicher I. c. XII, str. gR wymienia. prÓcz wspomnianych, jeszcze jedną edycją krakowską, 
u Hieronima Scharl"ł-enberga b. r.; egzemplarz ma się znajdować w Bihljotece Izif'dns7.yckich 
we Lwowie. Czy przypadkiem nie jest to egzemplarz wydania z r. 151-8 z obci(;t'l dolną cZQ" 
ścią karty tytułowej? Na zapytanie skierowane do zarządu Biblioteki Dzieduszyckich nie otrzy- 
małem żadnej odpowiedzi. 
:1.0. Syn Macieja, późniejszy doktor obojga praw i teologji (promocji rzymskiej ca. 1600), mate- 
matyk, mowca, poeta uwieńczony, dziewięciokrotny rektor i podkanc1erzy Uniwersytetu, pro- 
wizor bibljoteki Kollegjum Większego od r. 1613 do śmiel'ci (t 15 maja 1615, licząc 63 lat). 
'1-1' Zob. Estreicher l. c. XIf, str. gg. 
1.2. Pisze Schoneus (fo. A'J I'-V): Quae cI/m ita sil1t, vencranda a/lliąuitate l1ihil al1tiąuillS (O 
habl'amns iUeąlle se 1/I1I/tum prf!fccissc s,iat, clli 1Jetera ma:Óme placcnt. N('ąue el1im ąuel1fJl/am 
essc puto adco tardi in{;enii, 'lui vctcru11I simi/i1/llls essc no/it. Proil1dc praec!m"a illa sl'mpcr .fi/iI 
et est tradcl/{Larl/m arliw.n ratio et cOl/.wetildo Cl/m il1 aliis omnibus SdlOlis, quae ratio/lc institlllae 
SU/lt, tum in Imc 1Iostra vel inprimis 1Jeteres Sl''l"i eoru1I1'luc scripta vrl sola 111 puh/ici.
 stlldiis 
Iwbcre, n01.JOS al/tem alit om1lino negligere aut ad privata musea oc fl'rlllas rrLe{;are 011lnes. 

Ylitto Aristole/nn, mitto PLatolll'1n, H011ler1lm, Ciceronem et aLlo.
, hU1Ic ipsllln A/bl'rtum, 'l"rm 
imn inter veln'cs vel ipsa at'las retulit, accipio, cl/ius Institutio Physica a1lti' alios om1lCS, 'lui 
Iwc actate et optimc sane dl' 1Iat1lrlll' obscuritatc scripscru/lt, puhlice 111 l/ac Acadl'mia pr{l/'- 
!t'gilur ac, lit oIi11l a maiori/ms recepta est, ita et 1IW/C c01lsta/llt-r magl1a auditorl/mfreqlll'",ia 
oc 11011 mediocri om/lium in rloclri1la Prripatctica pro{;res.w retinctllr. HlI1zc er{;o A/brr/mn 
1Vla{;num c1lm rt nos hoc te1/lpore pllblice Le{;I'rCmUs, deuuo NLi proptcr Sl/mma/f/ e.7:emplarillm 
pcnuriam curfwimlls. A niżej (fo. AG 1'): ... per IW1Ic (A/bertzan) similiter et i1l Academia 1Ioslra 
ta1l'l"am via 'luadam ri'ctissif/w sine /I/Lo cademli periclllo felicissi11le ad Aristolelnn iII/m I'sl 
sr11lpl'r. Potwierdzenie tych wiadomości mamy w wydanej dotąd części (do r. 1563) [,ihl'r 
dili{;rntiarll1n (Archiwum do dziejów literatury i oświaty w Polsce, IV, Kraków 1886, str. 360), 
skąd widać, że Fi/ozf!fia uhogich począwszy od r. 15°2 nie schodziła ani na chwilę z 1'1"0- 
gramn wykładów uniwersyteckich. Taksamo było i później -- i to aż do półrocza zimowf'go 
1", 1776/7, jak świadczą niewydane dotąd księgi Liber diligelltiarum (rkps Bibljoteki Jagid!. 
Nr. 220, rkpsy Archiwum Uniw. .Jagiel!. Nr. go, g2). .leszcze oficjalny program wykładów na 
Uniwersytecie Jagielloi1skim w r. 1765 przepisywał wykład Albe'"ta jako obowiązkowy (Ordi- 
natio stlldiorum facuLtatis philosophicac .mb felicissimo re{;imine ... A/berti Bii'gaczr:wicz, fo. HI v; 
zob. też Stal/ila uec /lon liber promoti01lllm ed. !\tluczkowski, Cracoviae 1849, pag. CLXXXIX); 
do])iero kiedy w r. 1778 .,po(lłng woli P,"ześwietnej Komissyi (Eduk.) skasowane były wszystkie 
perypatetyckie nauki" (llaport Kołłątaja z l". 17R4' rkps Archiwum Uniw. JagiclI. N". 21-5 
str. 7), a zaprowadzona kołłątajowska Ratio stlldiorum pro fanl/talr phi/osophica in ll1lil'l'r- 
sitaII' Cracovief/Si a. T 778, zniknął ten o ćwierć tysiąclecia sp6źniony przeżytek z programu 
nauczania uniwersyteckiego. 


43. Wykład
>>>
3 1 


n. Wykład miał miejsce w półroczu ktniem r. szk. 15R6/7 ill k'ctm'io \ristotdis (wedle dal- 
szego, niewydanego ciągli [,ibt'r dilip'ntinrll1n, w rqkopisie Bihljotf'ki .lagipll. Nr. :.wo); oma- 
wiana przez nas przedmowa datowana jest 6 Nonas .J lilii a. D. 15 8 7. 
,H. Nie cały l"Ozdział dotyczy teOl'ji przestrzeni (de loco); part. 2 mówi o czasie, a dwie dalsze 
(3-4) o wieczności. 
'1.5. Sądzę, że raczej jedno z pospolitych wydań lipskich, niż rzadkip krakowskie z r. I 'joR. 
1.6. To był POWI'ld, dlaczl'go odmawiano jej autorstwa Alhprtowi Wielkiemu. 
1-7. W Lipsku, wykład "l'hilos0l'hie \lberli", wprowadzony r.rplit:itt' dopiero w r. 151 R (zob. IJir 
'V/ntrikd drr [}nivrrsitiit LI'iJlzi{;, hgg. von Eder, 11, Leipzig 1897, stl". 537 i nast.; (lrz£'d- 
tern odhvwał siq prawdopodobnie jako wstqp d(1 wykładu Fizyki \rystotr')psa). ustał w pMroczu 
zimowem r. 1539 (I. c. str. 655); od nastqpnego półrocza zastąpiła go ..I'hysiea V clcllrionis" 
(.Jana Bernhardi z Feldkirch, prolesora wiltemherskiego), której wykład utrzymał się przez 
szereg lat nastltllI1ych. -- VV \Viednill wykład Alberta nigdy, zdaje siq, 'hl stałp wprowadzony 
uie został; w każdym I'azie nie znajdujemy go już w "Newe B.pfonnation der \ nil1ersitet zw 
Wienn" z I". 1537 (B.. Kink, Gcsc/lic/zte dl'r knis. (lliVl'rsitiit Zll 1/ ił'/!, II, WiclI 185'h 
str. 358). 
'1.8. J. I'taśnik l. c., str. 28. 
'1-9. Na ostatniej karcie wspomnianego już egwmplal'.la Bibljoteki .lagieIloz'lskiej lCim. IX h 3) 
zanotowano: JJccem {!rossis libellus iste cumpn,.ntll
 est. 
50. Wyżej, przypis 28. 
1)1. Na karcie tytułowej egzemplarza llihljoteki Muzeum XX. Czartoryskir'h \\ KI'akowip j('st 
porlana cena: KI'. I; zaś na karcie tytułowej egzemplal"Za będącego własnością ppl1łk. Stan. 
Walczyńskiego w Kmkowie napis: Constnt dllOIJll.
 {;rnssis Cllm medio. 
52. Zoh. wyżej str. 23. 
53. Na egzemplarzu Bihljoteki .Jagiellońskiej, . sygn. P/zilolo{;irz Krarca (!) 354, czytamy na ostatniej 
stronicy notatkq: ViI' P£'Ilcris /lnte .f
stllm lVln/"{;aretat' anno D. T 54I. 
s+ Scharllenherg drukował tym razem własnym swoim nakładem - rlucta SZlO prnprio, jak pisze 
w kololonie, naślarllljąc i tn wydanie strasshnrskie (KT (lf'rIiIJll.
 
Iuldr/"ici 1I1o/"llllrdi... rluctu 
Lucrze Almltsee). 


....------- 
=- 
 
-:=
:-. I -:'
= 
-. .... ".'
 'I_f, 
.- ... -- 
,. . .. 
"1 .. " 
,. _r. 

 
. 
- " itJII- 


Herb miasta Krakowa 
Drzeworyt uiywany przez J. Halll'ra 
w latach 1512-1515. 


--
>>>
KLOCEK POWIEŚCIOWY Z XVI WIEKU 


W II(M z dawnej powieści, że tu w klasztorze jest bihlijoteka; gdzieś tam pod 
strychem podobno się mieści i dawno swego otworzenia czeka - dworował 
sobie niegdyś słusznie Książę Biskup, a zapewne byłb} drwił jeszcze dokuczliwiej, gdyby 
wypieszczoną ręką sięgnqł był na zasnute pajęczyną pÓłki i zdjął z nich nil-'pokaźne, 
tu i Ówdzie dziś jeszcze tułające się książeczki, niedobitki tak bogatpj niegdyś - iloś- 
ciowo przynajmniej - powieści staropolskiej. On, który powieŚci tej sztych śmiertelny 
swojq zadał. H.omans staropolski zaledwie bowiem w sto lat po Do.\:u.iadczyrhkżm po- 
czął budzi': żyws7e zaintcresowanie wśród badaczy naszej przeszłości literackiPj i wówczas 
dopiero okazało się, ile zawdzięczamy tu bibljotekom klasztornym. Powieść krqżąca w ręku 
czytelników świeckich, ulegała zaczytaniu tak doszczętnemu, że nieliczne jej egzemplarze, 
nawet z w. XVIII, należą wprost do "białych kruków". Działo się to zresztą nie tylko 
w Polsce, bo i monografista romansu niemieckiego materjały do pracy swej czerpał prze- 
ważnie z hibljoteki Uniwersytetu wrocławskiego, zasilonej zasobami zhiorów poklasztor- 
nych l. A u nas, gdy kif'dyś zdobędziemy się na dzieje naszych bibljotek, prawdopo- 
oobnie - a raczej napewno - okaże się, że w klasztorach polskich przechowywał się 
lub nawet przechował, o ile nie usunęła go stamti}d ręka hibljofilska od Załuskiego 
począwszy, nięjeden unikat powieści staropolskiej. 
Przypuszczenie ostatnie opieram na paru faktach, zaobserwowanych w tPj części bi- 
IJJjoteki b. Seminarjum Duchownego (rosyjskiego) w Chełmie, jaka znajduje się tymcza- 
sowo przy Archiwum PaIlstwowem w Lublinie poo zarządem prof. St. PLaszyckipgo, 
ktÓrego uprzejmości zawdzięczam poznanie tej ze wszech miar ciekawej instytucji. 
Spotkałem tu, poza kilku edycjami łaciIJskiemi Argenżs Barklajusowej, dwie edycjE' 
polskiej jej wersji Potockiego, Rarlaarna ż Joza.fata Kuligowskiego, naj starszą naszą 
G('l/owe.fr. z w. XYIII, Romans o Bonie Minasowicza, wielotomową francuską rassaudrr, 
Calprenhle'a, ciekawą wreszcie, obszerną redakcję włoską Lazarillo di Tonn('s. 
Znacznie ciekawiej przedstawiają się pozycje, których ani w Lublinie ani w Chełmie 
(gdzie druga częśl: bibljoteki seminaryjnej znajduje się w miejscowem gimnazjum) niema, 
a które podaje lude.x Librorllm Conventlls [P. P. /{cformatorllm! l-!l'lmmsżs (I) z r. 17 116 . 
W dziale Libn: historiCl' ('t po/ifld znajdujemy tam: l-listorjr; o Aleksandrze lf7irlkim 
h. m. i r. w., flistorjr; o Ponrjani(
 C('sarzll Rzymskim b. m. i r. w., Powż('.5ci krótkie 
siu(' titu/o, Raczyr'lskiego f/istorjr. o /-/1;Jpolirie 17 Vi, Robinsona przypadki Leopoli l 771-; 
dział
>>>
53 


dział Lżbrż politici podaje: Argenidr; 1713, Psyche (Morsztyna) 1745, Pasqualżn
 17 06 , 
]JaretŻs de bcllo Trojano Leopoli 1700, oraz Banelukę sżne titulo. 
Ten jeden przykład pozwala żywić nadzieję, że z bibljotek poklasztornych i klasztor- 
nych wypłynie niejedna jeszcze niespodzianka, wzbogacająca naszą znajomość romansu 
sta ropoIski ego. 
Niespodzianką taką jest, z "lamusu" klasztornego właśnie, jak napis r{)nventus Ra- 
1Jrnsis P. P. Re.formatorum świadczy, pochodzący zahytel" o którym zamierzam podać 
tutaj pierwszą wiadomość. "Klocek rawski", jak go od przytoczonego napisu lIiIzwać można, 
powslał z zeszycia pięciu powieści staropolskich: IIżstorji () Cesarzu Olonie: Hżstorji 
o jJo/l(janic, Cesarzll Rzymskżm; flistoryj Rzymskich; JlistO/jż o Fortunacże; .oraz 
Historjż o Ekwallusż(', KrÓlu Szkockżm, wszystkich tłoczonych u Szarfenbergprów, Miko- 
łaja czy Stanisława, w latach 1566- 1578. Klocek niestety nie wszystkie te druki prze- 
chował w stanie piprwotnym. Nieuszkodzone doszły nas Historje Rzymskże. Po dwie 
lylko karty utracił Pmzcjan i Fortunat, przyczcm w powieści drugiej są to karty począt- 
kowf', których brak nie pozwala nam na ustalenie daLy drulm. Gorzej ma się rzecz 
z pinwsl.il i ostatnią pozycjl klocka. OtolloWŻ nie dostajf' 5 g kart początkowych, 
z /';kwmmsa znowuż zachowało się tylko pif'rwszycll 3(j .karl, wskutek czego niepo- 
dolma odgadn'lć wymiarów całości. Zabiegliwy bibljote].,arz klasztorny omal nie powe- 
tował rlam tej straty, wszył bowiem na początku i ko{lCu klocka po kill,anaście czystych 
kal.tek. Pozostały one jednak... niezapisane. 
KloCf,k uie uchodził prawdopodobnie w oczach swych właścicieli za księgę cenną; 
ś\'\'iadczyłtJy o tpm grzbiet skórzany, pozbawiony jakichkolwiek ozdÓb lub napisu, oraz 
okładki tekturowe, pokryte kilku warstwami bronzowego papif'ru, dzieło ręki niezbyt 
wpmwncj. VVnętrze klod,a żadnych znaków szczególnych nie posiada poza przytoczonym 
napisem, Zlrajdujlcym się na czołowej jego karcie (Oton k. 35), oraz drugim, dwu- 
krotnie Had i pod sygnetem drukarskim na ostatniej karcie Historyj Rzymskich wpisa- 
nym ręk'l w. 'Sil: KroI lan Europy Pan. Do tego dodać można parę sylab, stojących 
IW pasku papieru, którym zaklejono rozdartą kartę Ekwanusa. 
WszysLkie klockiem objęte powieści mają jednakowy format ortavo o wymiarze 
150 X 911 mm. Kolumna druku na stronicy pełnej (bez inicjałÓw i ozdohników) posiada 
l"ówuipŻ wc wszystkich pięciu drukach wymiary nif'mal jeunakowe, wysokość: jej sięga 
1 111- -1 
o mm, szerokoM: 8u mm. Kolumna taka obejmuje normalnip 27 wierszy 
(rzadko ,J(j luh :.t H) i opatrzona jest 11 dołu kustoszami. 
Przed dokładuiejszym opisem wszystkich pięciu powieści klocka rawskiego zazna- 
czyć; nale:i.y jedną jego osobliwość, bogactwo drzeworytów w dwu początkowych dzieł- 
kach. \Vprawdzie w znanych nam egzemplarzach powieści z w. XVI-go ilustracje nie 
są czemś niezwykłem, normalnie jednak spotyl"a się ich niewiele. Poza Marchołtem 
wietorowYłI1 z r. 1521 i Żywotnn Ezopa Fryga z r. 1578, które są obficie ilustro- 
wane 2 , powieści mają zazwyczaj po jednej rycinie, jak Hżstorja Aleksandraz.r. 1550, 
jak Grizclla z r. 157 l 8; jak wreszcie w omawianym klocku Hz:;torjr Rzymskie lub 
!-lis lO/ja o Ekwallllsże. Natomiast zarówno fIt:;torja o Otonie jak HistOlja o Poncjanże 
godnie stają obok Ezopa, tekst ich bowiem zdobi po kilkanaście rycin i to rycin świad- 
czących o pewnej siebie ręce i pomysłowości ilustratora. Pozostawiając tę ich stronę 
fachowej ocenie historyka naszego rytownictwa, podkreślić trzeba, że sposób rozmiesz- 
. . 
czenJa ryC1l1 


[el EX LIBRIS. VI.
>>>
Tabl. XIII 


. 




 
amtpm U)iefu u;ietfie 

 ) walei l\r3eśćicinfcy pcił10wie pl
e
 
ciw poganom c3YłiHi/o 3ifmi
 śwut(ł 
ybo
 
wf1'
/ b(a grobu J3ojego "' Jeru3ciltm : cic3
 
folwieł: tam l,,-,ielt'ie pfoby pobidilwf3dfje fie 
tar 
ili1i/ij Sy Syto nie pZ3eCiw wole)' 2jojey/' 
w
yfłrQ fpirn'ienie pogafif1'ie muśiałoby 6y
 
to fłcimtc.łb wYfł
i(. rQ tym śileniu 2\roloro 
'9 2.\Mc.łj(łt 2.\r3eścijaiifNcb / vśi(riiey tcim jMI 
ben Scic3yc fle "iebał iaro 1\rolowie Srci"cu
 
fCy. p r 3 et o po v(pofOicl1i1ł tcimtycb l.\1aleł:/ 
Bby iuj 2\r3eści
nt 9\)Uc.łsn.di I 
 pogd"i 
mp9
 


Historja o Glonie. Kraków 15 6 9. 
Karta 33 v. 


. 


I
>>>
35 


czema rycin w tekście nie odbiega od norm, spotykanych w ilustrowanych książkach 
w. XVI-go, że więc jedne i te same ryciny powtarzają się w różnych miejscach, nawet. 
zupełnie nieodpowiednich, że dalej jeone i te same ryciny węorują z utworu do utworu, 
z Otolla do POllcjana czy Hżstoryj Rzymskich. 
Przechooząc do samego opisu zawartości klocka rawskiego, zaznaczam, że - zgodnie 
z charakterem niniejszej notatki - ograniczam się do danych najistotniejszych i nie- 
wątpliwych, pomijam zaś, poza jf'onym wyjątkiem, wszelkie kwest je l1iejasne, choćby 
doniosłe, odkładając rozważenie ich 00 osobnego o powieści staropolskiej studjum. 


l. [Historya piękna i krotochwilna o Oth oni e, Cesarzu Rzymskim i o Małżunce 
iego: ktorą ze dwiema synami z Ziemie na Puszczą wygnał z mimowy Matki swey 
a iako potym dziwnym sposobem społem się naleźli i poznali.] 
Tytuł powyższy porlaję według krakowskiego druku Dyaszewskiego z r. 1746, w klocku raw- 
skim bowiem, jak zaznaczono, Hist01ja o Otonie rozpoczyna się dopiero od karty 33 (por. tab I. XIII) 
i biegnie do k. 117 v., przyczem k. 44 i 45 są wydarte. Po niej następuje, na k. 118-123 v., Historya 
prawl!źiwa o Grc1biney Altdorffskiey ktora iednym porodzenim dwc1naśćie synow porodźiła, lm pierwszey 
Historyey b/u-zo przystoyna (por. tabI. XIV). KoilCZY książeczkę, na k. 124-127 v., Prnwl!Ź,wa 
lIistorya o zacney płodnośći (por. tabI. XV). Po kartach tych następuje ostatnia, nieliczbowana. 
z sygnetem drukarni, pod którym widnieje napis: W KT"llkowie, w Drukc1rni Jl;likolc1iti Szńrffm- 
bergercl, Roku od Nc1rodzenia Pńliskiego 1569 (por. tabI. XVI). Całość tedy OtOIW obejmowała 
kart 127 + l nlb.. oznaczonych cyframi porządkowemi i sygnaturami składek od A-R; zacho- 
wały się z nich jednak tylko składki od F począwszy, .wszystkie ośmiokartkowe, z cyframi arab- 
skiemi przy literach na pierwszych pięciu kartach. Składki zaginione liczyły po ośm kartek od 
C począwszy, dwie zaś czołowe po cztery, podobnie jak w Poncjnnie czy Histoljach Rzymsl.'ich. 
Wskazuje na to liczbowanie kart (A + B X 4 = 8, C + D + E X 8 = 24), z których pierwsza arkusza F 
jest 3')-ą całości. Nad tekstem wszystkich trzech .,Historyj" biegnie u góry tytulik, po lewej stronie 
Historya o (do k. 123 v.), po prawej Cestirz/l OtllOnie (do k. 117 v.) lub mnogośćz bliźniąt (do 
k. 123); zmienia się on nad powiastką ostatnią (k. 124-7) w: Historya prawdźiwa - o n11l0gośći 
bliźniąt, na stronicy ostatniej (127 v.) skrócono go na Ilisto : prawdźiwa o mnogośći Bli. 
Histolje o Cesarzu Otonie, w dzisiejszym jej stanie, zdobi 30 rycin, dwa ozdobniki i sygnet 
drukarni. Ryciny te, zajmujące przeciętnie połowę stronicy, umieszczane u góry, po tytule rozdziału, 
lub między wierszami tehtu, idą po sobie w porządku następującym: 


2. 


" 


33 v. 
3 6 
37 
41 v. 
43 v. 


u góry: 
po tytule: 
po tytule: 
po tytule: 
po słowach: 


Król i rycerz przed namiotem (tabI. XIII). 
Piechota turecka na s7.aiIcu (tabI. X VII). 
Król przyjmuje posła z listem (tabI. XVI[). 
= Nr. L 
Co obaczywszy Krol Olbrzymski, sam: KrólOlbrzymski przed 
Marcebillą (tabI. XVII). 
Olbrzym unosi zwyciężonego rycerza (tabI. XVIII). 
i drzewo z niego wyszło, ktore: Florenc przebija Olbrzyma 
(tabl. XVIII). 
przy mieczu uciq1.: ktory po-: Florenc niesie głowę Olbrzyma 
(tabl. XVnr). 
a koniowi boki ostroga-: FJorenc porywa na koniu Marcebillę 
(tabI. XIX). 
do JJąbmartu przy-: Turcy wiodą dwu jeilców (tabl. XIX). 
cora Zoldanowa, o: Cesarzowa na koniu (tabl. XIX). 
miedzy sobą go pro-: = Nr. 3. 
Krolowie 11ll pozme] ktt'mu: Pasowanie (koronacja) Florenca 
(tabl. XX). 


1. Karta 


5. 
4. 


" 


" 


5. 
6. 
7. 


" 


48 v. po tytule: 
56 v. po słowach: 


" 


57 po słowach: 


8. 


59 po słowach: 


g. 
10. 


" 


63 
64 
67 
69 v. 


po słowach: 
po słowach: 
po słowach: 
po słowach: 


,. 


11. 


" 


[c*] 


12. Karta 75 v. 


I 


.10....-.
>>>
I 


Tab\. X IV 


mnogości 
liini4t. lIS. 
@5tfłorpa pr(tmb!t
 
wa O CBrabinep 
(Ltborff6fiev 
etola ic'ottym po:ob3enim bwattaśći
 
f}'l1ow porob3iłaj fu pierwf3ey "i
 
(łor}'e)' 6ar;o ł':3y(to}'n
. 
t\łRa
uiewe tt)ł?r
CMf(p 
i
 
r3ćt fłoryey Q)t
ona !:e(ar3a l" ttory ncib 
m"ł
one
 fw
 y bjiattcimi iey/ tt1ieltie ci fi-o
 
gie otrucienfłwo "c3vnił. 2( iJ go ttemu na
 
lt'j.tcey P13Ytt1iobło om
lne bQJ11niemcinie/aej 

 Ituit
y"tgo pob1ł
c3cnjal tt1

tje 3a włA
 
(nym jego "",,,jeni",/1\7 (:tOlym fobie t
e po
 

yt"ł/ij to r3ecj njepobobnalaby miała Gia
 
ta głott1a ob iebnego m
jc3y
ny ;ar43" b",oie 

a
tłc. i:Q r03myślanie acj nitrofłropnel ci 
a:rito\"el1tu fłanowi niepr
yfło
ne I 3włQ

ci 
tar ",jdriem.. P13cłojon
łtJu na świecie. 2ltć 
ij Był m
jl\y'er
i ci n1oiennjt. ",ie(ti/"ifb3i
 
wj" ij Bib",c"3abawiony r31'c3rimi potl3cbnicy 
f3ymil niebył "' t
q, r3cc3acb 8jegłW tł:ore ie
 
mu nien.alejriły. Wiłcerby to 3
 
j{", gb)' fie 
Bicte 


ll;slO1ja o 0'1111;". Kraków IS6(j. 
Karta I 18.
>>>
Tabl. XV 


Jfłlt
g
ści :ł;Ii3ni
t. '21. 

rarob!tt\)(t 
t
 
fłorpa O 
actt(p pf obtto5rt. 


('J( P-. le ijecbmy tu-O płobJtoŚci w ró;rnoU'.e 


 ",e
1i/3bciła mi fie r
c3 pZ3yfioyn" pz
y
 
pomniec tU ficirG 
tfłozy
 o iebnym 8lrid)a 
cu t1iemit,rim / rtory gb
 fi'e jrybryd)owi 
tr
ełiemlJ !:efcir30wi 1\3
młłie'J1u :3 pOc3 tem 
finow fwyd) ota3"f/SVło to (efrir
owi y 1\ci.ł 
bam iego 3 widfim pobiiwitnim I 
 3 Iłiu 
ttffUcr6.t;} pociecbo : co 
c3.Qbrobliro05laj) f",eJ 
pZ3tciń? im ora
ał/ rOcbai41'c fic tar 3 rn{
ł1tb 
l\'ycbolt'cinia. 0 cjym ntjey .
 tey POWifŚłi 

ro3umicmy. 



pb
v,
 tego imłC
 
nia . tr3eCi 3 bomu 
cił'lIfłit.ł 
(tO / Był obJ(
n na 
efrir-łhvo 
!\otu I 4 4 3. f)"r30 
cj.eśI
 
wy ti fortunnv 
er"r31 cjcgo 
on c3ris wielce po tr 3 e bow"ł: 
ej t\) bla wideid, ci ii£
ricb nit3gob ej fWQ4I 
row W l\3c
ey / tubjie
 niebclpicc3nośii bla 
1\ 4 £u rtei 


llistol-ja () 0(011 i,'. Kraków 156l). 
Kal"la 124. .
>>>
Tabl. XVI 



 I£rctfo
t(/ 
ro 1Dtu£arni mifoł
ia 634rff("
 
bers£r
 I AOtu ob t1
rob3
nia 
P
.ifłicg
 J ). Ci g. 


Hislorja o Olonie. Kraków 1569. 
Karta 128. 


t
>>>
'2 


:I 


4 


Tabl. XV II 


Piechota turecka na 
szańcu. 


Król przyjmuje posła 
z lis lem. 


Król Olhuymski przed 
Marccbillą. 


Drzeworyty !l-4, zdobiące Ilistorjr; o Otonie (Kraków 1569).
>>>
5 


. . 


6 


7 


Tabl. XV li] 


Ulbrzym unosI zwy- 
ciężollcgo rycer;ia. 


FlorPllc przebija Ol- 
brzyma. 


FlorcIlc mcslc głowę 
Olbrzyma. 


. 


Drzeworyt.y 5-7, zdohiące I-listorję o UlU/lir (Kraków 1569)'
>>>
8 


9 


10 


OOC7.. C 
O Co 


Florene pOlywa na 
koniu Marcehill". 


Turcy wiodą dwu 
jeńców. 


Cesarzowa na koniu 


Drzeworyty 8- r o, zdobią..e Hżstorję u Otonżr (Kraków 1569). 


Tab!. XIX
>>>
.1 


I I 


1'2 


15 


Pasowanie (koronacja) 
Florenca. 


Florenc posłuje do 
Zołdana. 


Florenc konno wy- 
pływa z Sekwany. 


Drzeworyty I I - 15, zdobiące Hżstorję o OtOT/Ż(' (Kraków 1569). 


Tabl. XX
>>>
. 


14 


15 


16 


Klimunl uchodzi na 
Buntiferze. 


Florenc w łodzi od- 
pływa z i\Iarcebillą. 


Leon atakuje Turków. 


Drzeworyty 1+- J {j, zdobiące Hżstorję o Otonże (Kraków 1569). 


Tabl. XXI
>>>
17 


18 


19 


ZaślubillY Florcllca. 


Iluslr,u;ja 00 (; rahilJY 
\lIoorlTskiej. 


Fryrh'ryk III rycerz 
Baho. 


Drzewor)'t)' 17-1!}, zdobiącp HistO/}ę () Otonie (Kral,ów 1 j ( 9). 


Tab!. XXII
>>>
- 


TabI. X \. III 



iQboW(t 
\itftta ) 
vr5yffdbp Mb
bn(mi/
 

n 
.(vanie 
efcir
u 
Apnt6fim / 
i
ro rfn" f tVfgO i)iolltcyanA bat"' nAł 
ur, V fu h1"cbowaniu aiebnd młbr# 
,om. Sigurrami tera3 nOl 
"'0 03bobiolJ
. 

 


Hist01ja o Poncjanit'. Kraków 1566. 
Karta tytułowa. 


I 


,
>>>
l 


-
>>>
jI 


15 


II). 


., 


94 v. 
96 v. 
9 8 
101 


po 
pO 
pO 
pO 
pO 
pO 
pO 
pO 
pO 
v. pO 


tytule: 
słowach: 
słowach: 
słowach: 
słowach: 
słowach: 
słowach: 
słowach: 
tytule: 
słowach: 


Florenc posłuje do Zołdana (tabl XX). 
Za tym ich: = Nr. 8. 
=Nr.2. 
smętne mu poselstwo: = Nr. 2. 
Florenc konno wypływa z Sekwany (tab!. XX). 
Huif Pogański swą: = Nr. 6. 
ktore cię w ludu twym: KUmunt uchodzi na lluntiferze 
(tab!. XXI). 
= Nr. 2. 
abowinnci ll}oj-: Florenc w łodzi odpływa z Marcebillą (tabl. XXI). 
przytrzf'ć. Ale Da{{o-: = Nr. g. 
Ten mlodzieniec: Leon atakuje Turków (tab!. XXI). 
że w wir/ką chorobę: = Nr. 16. 
swym wz{{ardził, a: Zaślubin\' Florenca (tab l. XX £l). 
ktorzy sie takiej kro-: = Nr. 8. 
majqc prawi f' ktemu go: = Nr. 11. 
Ilustracja do Grabiny A Itdorffskiej (tab!. XX [l). 
Ty tedy rosterki przypę-: Fryderyk lIT i rycerz Babo (tabl. XX II). 


" 


75 v. po 
78 v. po 
80 po 
82 po 
84 po 
88 v. po 
91 V. po 


tytule: 
słowach: 
tytule: 
słowach: 
tytule: 
słowach: 
słowach: 


12. Karta 


" 


" 


l'). " 


" 


11. " 


", 


" 


16. 


17. 


" 


10.1- 
108 
112 
115 
119 
12 4 


" 


" 


18. 
19. 


Z wykazu tego widać, że ilość 30 rycin daje si
 zredukować do 19 zasadniczych, reszta zaś 
powtarza się przy rozmaitych okazjach; ta sama tedy ilustracja zdobi raz opis pasowania Florenca 
na rycerza (Nr. 11), kiedyindziej koronowanie go królem angielskim i t. p. Rycina przedstawiająca 
amazonk
 na koniu (Nr. 10) dotyczy partji zaginionej, ilustruje bowiem scen
 porwania niemowl
- 
cego Leona przez lwicę. Dwie ryciny Otona spotykamy w dalszych cz
ściach klocka, a więc Nr. 3 
w tekście Poncjana, a Nr. 4 na karcie tytułowej Historyj Rzym
kich. Wypadek ostatni zasługuje 
tu na bliższą u wag
. 
Brak karty tytułowej, po kt.srej może następowała przedmowa .drukarza, nie pozwala nam 
określić, kto jest antorem przekładu Hist01ji o Cesarzu Olonie, Marcin Siennik, czy ktoś inny. 
Ponieważ przekład nasz opiera się niewątpliwie na oryginale niemieckim, przypuścić można, za ba- 
daczami powieści staropolskiej .1, że istotnie jest on dziełem Siennika. Równocześnie jednak powstaje 
pytanie, czy edycja nasza z r. 1569 jest pierwszą. Otóż właśnie wspomniana rycina nasuwa tu 
pewne wątpliwości; jest ona od wydania naszego o trzy lata wcześniejsza, spotkaliśmy ją bowiem mI 
tytule Historyj Rzymskich z 1". 1566. Do któregoż wi
c z dziełek tych naprawdę należy? Przedstawia 
króla w zawoju i koronie, z królową obok, przed niemi zaś m
ża olbrzymiego wzrostu. W Ili- 
sturjach Rzymskich wyjaśnienia jej nie znajdujemy, nawet w Histor;; o Apollonjuszu, królu Tyrskim, 
do którego scen koilcO\vych najbanlziej si
 zbliża; bo gdyby nawet w królewnie dopatrzeć si
 Tarsji, 
a w królu lej ojca (przybranego w turban dzięki fantazji ilustratora), to rycerz olbrzymi b
dzie 
czemś zbytecznem. Ilustracja natomiast zupełnie harmonizuje z treścią Otona, gdzie królOlbrzymski 
ślubuje Marcebilli i Zoło.anowi walczyć z chrześcijanami do ostatniego tchu. Nie ulega tedy wąt- 
pliwości, że rycina ta do Historyj pueszła z Otona. Wynikałoby z tego, że Oton z r. 15 6 9 
jest edycją wznowioną, pierwsza zaś pojawić sil,; musiała w 1". 1566 lub przed tą datą. Pewności jednak 
mie? tu niel]odobna, bo drzeworyty, ilustrujące t
 powieść, drukarnia posiadać mogła na. parę lat 
przed jej ogłoszeniem, a użycie jednego z nich do innego dziełka nie byłoby niczem szczególnem. 
Odkładając na koniec notatki uwagi o ortografji i stronie graficznej druku, zaznaczyć należy, 
że wydanie Olona sporządzono baro.zo starannie, jakkolwiek błędów drukarskich spotykamy tu więcel, 
aniżeli w powieściach obocznych. 


2. Histhorya piękna z I przykłady nadobnemi, o Pon I cYilnie Cesarżu Rzymskim,1 
iako syna swego Dioklecyana dał w na-I ukę y ku wychowaniu śiedmi Mędr-lcom. 
Figurkami teraz no I wo ozdobiona. Naslęplljr drzeworyt przf'dstawiający Poncjmza na 
tronżr; por. podobiznę na tab!. XXIII. 


Wiersze
>>>
4 6 


Wiersze nieparzyste drukiem 'czerwonym. Na stronie odwrotnej: Przrdmowd krotka do PolaJww 
(tabI. XXIV). Od karty następnej Pocżyndiq sic Historye Sit'llmi l11ędrcow (tabl. XXV) a kończą 
się na k. M R v. sygnetem drukarni i podpisem Drukowano UJ Krakowie Ił' Drukarni NlikOłdid 
Schdrffenbergiera. Roku od Nr1rodzmia Pńńskirgo 1566 (tabI. XXVI). Całośf obejmuje 88 kart, 
oznaczonJch sygnaturami (litery i cyfry rzymskie [-V). Składki pierwsze A--B liczą po cztery 
kartki, dalsze C-M po ośm. Egzemplarz zachowany bardzo dobrze, niedostaje mu bowiem tylko 
trzech kart: C s , D 7 , Ks. 
Powieść zdobi 2g rycin, a więc tytułowa, sygnet i 28 w tekście, przyczem dwie z nich spo- 
tykamy w późniejszym Otonie (Nr. 3, 12). Ryciny te powtarzają się, ale powtarzanie to związane jest 
ściśle z samą strukturą Poncjana - powieści ramowej, gdzie pewne motywy, a więc opowiadanie 
Cesarzowej-macochy i opowiadanie Mędrca, wyrywającego Dioklecjana od śmierci, stale powracają. 
Zgodnie z tą techniką narracji ryciny, ilustrujące nowele zbiorku, przeplecione są obrazkami rozmowy 
Cesarza z żoną i pochodu syna cesarskiego na stracenie, przyczem motyw ostatni rozbił drzeworytnik 
na dwa obrazki, które się powtarzają llaprzemian (Nr. 6 i g). Kolejność rycin jest następująca: 


2. 


l. Karta tytułowa: 


3. 
4. 
5. 
6. 
7. 
8. 


" A:\ 
" BI 
" B 2 
", CI v. 
" C s v. 
" C 4 v. 
" Cr. 
" C 7 v. 
" Dl 
"Oi 
" Os 
" El 
"Ę, 
" Es 
" Et; v. 
" FI 
" FI; v. 
", Gl 
" G 4 V. 
" GR 
" HI 
" H4 
" 11 v. 
" II; v. 
" I R 
" Ki v. 
" K5 
" MB 


g. 


10. 


II. 


12. 


13. 
14. 
15. 


po tytule: 
po słowach: 
po tytule: 
po tytule: 
po słowach: 
po tytule: 
u góry: 
po słowach: 
u góry: 
po tytule: 
u góry:" 
po słowach: 
po tytule: 
po tytule: 
po tytule: 
po tytule: 
po słowach: 
po słowach: 
po tytule: 
po słowach: 
u góry: 
U góry: 
u góry 
u góry 
u góry: 
po słowach: 
po tytule: 
po słowach: 


Poncjan na tronie (tabI. XXII I). 
Mędrcy przed cesarzem (tabI. XXVII). 
doświll£lczyli, jeśli: = Nr. 2. 
Cesarzowa i Cesarz (tabI. XXVII). 
Cesarzowa rozpacza (tabI. XXVII). 
Oto Cesarz krom: Oioklecjan pod strażą (tabI. XXVIII). 
(I) Wywiedzienie Dioklecjana na śmierć (tabI. XXVIlI). 
Turniej (tabI. XXVIII). 
Pmz przy je- : Rycerz zabija psa czystego (tabl. XX IX). 
=Nr.4. 
(II) Wywiedzienie Dioklecjana na śmierć (tabI. XXIX). 
= drzeworyt nr. 3 z Historji o Olonie. 
po mieście dziewki: Śmierć lycerza w wieży (tabl. XX[X). 
=Nr.6. 
Sroka mówiąca (tabI. XXX). 
= Nr. 3. 
=Nr. g. 
żenie mojej krrw z: Upuszczenie krwi Jurnej żonie (tabI. XXX). 
Rzymie był Vir-: = Nr. 3. 
= Nr. 6. 
zginqł onego dnia, roz-: = Nr. 4. 
= Nr. 3. 
= Nr. g. 
= Nr. 3. 
= Nr. 6. 
= drzeworyt nr. 3 z Historji o Otonie. 
wybiła mu wirz-: Wdowa wybija nieboszczykowi zęby (tabI. XXX). 
Obnażenie rzekomej dworki (tabI. XXXI). 
ciqgniono jq na śmierć: Skazanie Cesarzowej (tabI. XXXI). 


Poncjan z r. 1566 nie jest, jak wiadomo, wydaniem powieści tej pierwszem. Po zachowanej 
w szczątkach edycji z r. 15285. po unglerowskiej z r. 15406, reprezentuje on wydanie co najmniej 
trzecie. Stosunek tego wydania do pierwszego fragmentu dowodzi, że jest dosłownym, zlekka 
tylko - pod względem fonetycznym i fleksyjnym - zmodernizowanym przedrukiem tekstu dawniej- 
szPgo, . tak szczegółowym i dokładnym, że przy jego pomocy można uzupełnić wszelkie luki owego 
fragmentu i sprawdzić trafność konjektur pro£. Briicknera. Wydania późniejsze modernizację posu- 
wały znacznie dalej, na czem szczególnie ucierpiał wstęp tłumacza (tabI. XXIV), który tu w redakcji 
pierwotnej podajemy: 


Przedmowa
>>>
Tab!. XXIV 



r
ebtttO\t)R fr
 
tfabo 
otafo\t)+ 


"11'3\ 21bros( mabrrmu nuj
 tylFo/ C nir inrmn 
-'lCIa wł3cfj£ gfupitmu irfł poŚ
t(l3na tc
 fajhrmu. 
130ć nic nic icfł broł3Brgo nab mabrosć ani I('p
rgol 
:Bni r 9 
arby (wi'rcfie nirmail1 pr5yrownania ja::: 
:Btory c
fowirF ma mabzosĆJma wide bobuo/(
IJ(:) 
9o()r3cb
 Bogu nujyć bla ftarbu raPowego. 
pr;fro mili polacYI gbyj jawnie bacj
ćic: 
mabr06ćpojyrc(
na irfł/$a fie jey
wvćićir. 
1)fi€fI i tu (ie
l11i ffirbrcow b3i
1mj pł'3csyroalJrl 
(!)b mt:
r,ow mQbryd) powierći bofyć napifalJc.. 
3an Bdfafał-3; 1\oł3'9c bla m6ł3r
 mifMćiI 
Wypifaf je 3 rććilJ'9 fu polflir
 fłamnosći. 
\[ u m n
d) ,midc nayb3irćic mifrfJ" fu ,
yt6nilJ/ 
9dy23oje 
y fu mabrosći wopr)')' fu polrpf3miu. 



M.

iiMM
Nr{t

M
 


H;storja o POllcjan;e. Kraków 1566. 
Odwrót karty tytułowej.
>>>
rabI. XX V 



 ot!łnat
 łie 
i
 
ftorpc ficbmilla
bt,,,\t)+ 

ncJ)an fro 
IQ11'ał w t11iesCie 
l\3ymie 6"r30 mQ
 

ry/ ftł)or
 ",}ioł 3Cł 
joru b3itlvl.'E 2\rO;il 
la 1'3ym(titgo/ 6ar 
30 cub"Q 
 (ub3iom 
pf3yiemł1G / ł'tl)orCł 
6ar3o miłowaVfto, 
ra mu pot'9m pOlobjilci (
nci imieniem iD
of1e 
c:yana I b3ieci.@ ono rolłoc było htb3iom pr3)'
 
iemne. 2t
y Syto b3iecifciu fiebm(4t/m
t:r(i 
ie o r03niemogłci fie na 'miele /wib}GC ij fie iuj 
pr3
b(iiółti eu emicrciJ' pof1ałti f wOlego posła 
bo «efór34/ ijb'9 bo nit}' rycbło pr3yitcbo.ł I ci 
gb
 bO nieJ' pr3Iiecbał/l
e1!łti mu: pAnie wiim 
i
Ci fi"e 3 te
 niemoq nie wyleie / bla tego p04 
fornie profje ",a6 o ieben 
ar /pr3eb tl)
m "id' 
jli vmu/ on r3eft: pros cjegofo(wtef cbcej} 
ODemłJie/GowiemCi w,M1fo to v,Jrni
 O co 6£ 
2i q b3ie(j 


llist01jn (J POlIcjulIi,. Kraków 1566. 
Karta A
.
>>>
-- 


Tabl. xxvI 


. 


śCiem/Q on, w Plf, 3brapałłO : 2ł b(a ttgo w
, 
fCf 
oga cbwalili I d)walQc t
cirie łl'a3anie 
ł)ant napr3tciw 
tfcir;owey. potym rycbh) 
c!:e,an vm.arł / ci łyofłecvan f
n nci mieyrcu 
iego frolował / a mił1r;t fwoif w
ycfitg(1 cjci 
fu 6 fobo-miał. Zł cdf pcinffwo r3Gb3ił/ Ijt 1\)# 

y,cy 6ar;o iegO»1Gtlroec cb1\1a1i1i/
 Sar' 
30 go miłowali I ci p0t"9m 1\1 poroiu 
Oo
onał jywocd f1\1oiego 

obr3e. 



rufowano 

 
rcifo
ic 
n? iDrurarni mił'ołtiid Scbci'rffmber' 
sierd. 1\oPu ob t1drob3eniB 
pRfif1'iego I f 
 
. 


Historja o Poncjanie. Kraków 1566. 
Karta MB v.
>>>
2 


") 


.
 


Tabl. xxvn 



ęrlrcy przed cesarzem. 


.. 


Cesarzowa 


Cesau. 


Cesarzowa ffJzpacza. 


Drzeworyty '2-4, zdobiące Historję o Poncjanże (Kraków 15 66 ).
>>>
. 


5 


6 


7 


Tab!. XXVIII 


DioklC'cjan pod strażą. 


Wywicr1zieni
 Oiokle- 
cjana na śmierć. 


Turniej. 


Drzeworyty 5-7, zdobiące Historjt; o Ponrimzże (Kraków 1566).
>>>
8 


9 


10 


Tabi. XXIX 


Rycerz zabija psa czy- 
stego. 


Wywiedzienie Dioklc- 
cjana na śmierć. 


Śmierć rycerza w wieży. 


Drzeworyty 8-10, zdohiące Ihst01ję o Poncjanir (Kraków 156G).
>>>
11 


1'2 


15 


Tab!. XXX 


Sroka mówiąca. 


Upuszczenie :. krwi 
jurnej żonie. 


Wdowa wyhija nie- 
boszczykowi zęby. 


Drzeworyty 11-13, zoobiilce Historjr; o [Joncjanżc (Kraków 1566).
>>>
TabI. XXXl 


I 1- Obnaźenie rzekomej 
cl worki. 


I Ij Skalanie Cesarzowej. 


Drzeworyty I +- 15, zdobi'll'l-' Hislor;ę o PO/lcja/li(' (KraJ,ów l.j(6).
>>>
i
On( 
O
,,
 
te b 
6J'm8fid2 p 6 innpd? bhi(
 
iO"'\t)pbrane
 
pffabp iif2 obp 
cjlaynnni Ilub
iru t03mllo
Aniu 
mQbros{j ,-uj innyd) cnot9 
pr3,
ob3
(t. 

 


Historje Rzymskie. Kraków 1566. 
Karta tytułowa. 


Tah1. XXXI I
>>>
A.
>>>
55 


A. 


Przedmowa krotka do Polakow. 
Mądrosć mądremu sluży tylko, a nie inemu 
a wszakże głupiemu iest pożyteczna też każdemu, 
Boć nic nie iest droszszego mid mąclrosć ani Il'pszego. 
Kniey skarby swieckie niemaią przyrownania żachw') 
Ktory cżłowiek ma mądrosć, ma wiele dobre o , 
Dobrzeby Bogu slużyć rlla skal'bu takowego, 
Przcto mili Polacy, gdyż hiwnie bacżyćie: 
Mądwsć pożytecżna iest, za sie iey chwyc'-ićie. 
KsiC;gi tu siedmi 1\ilędl'cow dzieymi Pl'zczywdne, 
Od Mc,:drcow mąch'ych powiesći dosyć napis,lne, 
.Ian Biikałarz z Koszyc ella waszey miłosći, 
Wypisał ie z łiu:iny ku polskiey slawnosći, 
Tu w nich wiele naydziećie miłego ku cżyt:milI, 
nilY Boże by ku łłłąclwsći w{lszey y ku polepszeniu, 


Wydawcy późniejsi próbowali wygładzić kulejące r.vtmy Bakałarza', t 1'11 ci no jecinak pl'zyzna(" 
by im siC; to IJclało, chociaż również i tekst powyższy robi wrażpnic zcpsutPgo przez ni,.fortunnych 
pop,'awiaczy. Być może, że nazwisko tłumacza w edycji pierwotlll'j hl'zmiało PlHlohnie jak w .LI-lar- 
cllOlcie "z Koszyczek'. (na co rytm wskazuje), chociaż i "Koszyce" przy nazwiskn bakałarza spoty- 
kamyR. Pmwdopodobnie nowe światło na przeróbki owe rzuci dnlk 
tnglerowski. 


5. Historie Rozmai-I te z Rzymskich y z innych dźip-I iow wy1rHne z wykł{llly ich 
oby I cżaynt'mi, ludźi ku ł"Ozmiłow,llliu I mądroś{i y też illllych l'IlOth I przywodzi}cP. I 
1Vastr.puje drzeworyt nr. 4 z "Powir.
rż o Otolllc''', por. podobiznę na tabl. XXXII. 
Na odwrocie karty tytułowej (por. tabI. XXXIH) znajduje się wiersz: 


Ku Cżytelnikowi. 
Wszytcy maią tego wielmi mądrego 
Ktory cżytał wiele pisma dobrego. 
Vznał theż źiemi bbycż,i.ie rozlicżnych 
Historie też, y krolo\\' wielmożnych. 
.\byś thedy przydał sobie mądrośći 
Cżytay HistOl'ie tyto w ćichośći. 



 


Od karty 2 rozpoczynają się llistorie ruz!icżlle z Rzymskich J' też z illnych dźic'iow wybrtlllt' 
(tabI. XXXIV) i sięgają do połowy k, 134 v" gclzie Pocży"a sit' R('gt'str tych Ilistoriy, zakoilczony 
na k. 135 v. słowami Dokońcżcllie Reges/rń i czterowierszem (tabl. XXXV). Na karcie nlh. (136) 
znajduje się sygnet drukarni i podpis: f F Krd/..-owie w Drukdrlli Mikołdid Sclll;':ffcllber
icrd, Ruku 
Pańskiego 1566 (tabI. XXXVI). O napisie ręcznym na tej karcie wspomniałem wyżej. His/OIie 
Rzymskie mają obok liczbowania stwnic sygnatury, Składki rozłożone tak samo jak w Poncjallie; 
jak tam tak i tu dwie pierwsze są cztewkal,tkowe, następne, cio P włącznie, ośmiokartkowe, \IV trzech 
wypadkach liczbowanie kart zmylone, zamiast więc 39, 89, 118 mamy t\2, t\7, 108! 
Gdy przed 30-tu laty przyst,:pował J. Bystł'Oń do akademickiego wydania omawianego zbiorku 
powieści, datę ich pojawienia się w polskiem tłumaczeni n ustalił na r. 153')9, mimo że już były 
opublikowane inwental'ze księgal'skie po Macieju Szarfenbel'gerze z r. 1547, gdzie nie hrakło i pozycyj 
Historiae Romane polonice 10; dotyczyły one prawdopodobnie wydania szarfenlwrgowskiego, zmmego 
dzisiaj z unikatu monachijskiego z r. 154.')11, zastanawia jednak fakt, że JJzieje w inwentarzu 
Szarfenbergera zapisano w paru zaledwie "gzemplarzach, natomiast w illwenlarzu Bekn)' Fiorja- 
nowej z r. 1551 reprezentowane są w poważnej sumie półtorej setki, "Opart}' O te rakty A, Ihiickner 
doszedł do wniosku, że tłumaczem Dziejów był najprawclopodohniej lu'zekłaclacz !llarcholta i Poncjana, 
a więc
>>>
u €!t)tc(ntf"roi. 


11Jr
,t(y mai(} ttgo tt7idmi mo'ottgo 
1\ror, (
vt"f 
iflc pifma bobrtgoe 
)J
"a{ tbc
 
i('mi obv(
ai(.t
03Iic
n,cb 

i(łotlf tC3/ , ProlotV widm03"Vd.]. 
3b.,s tl)fbV pt3Vbaf fobit It1Qbrosći 
Q:Srt"}' f;,if1ori( tyto U7ćid)oSti. 



 


ej J
 \,9 
 
" et"' 


-' 


Histnrjr Rzymskie. Kmków 1566_ 
Odwrót kaloty tytułowej. 


Tab!. xxxm 


I
>>>
57 


a więc Jan z Koszyczek1\!. Sąd ten znalazł powszechne m;nanie i powtarza się stale, ilekroć o tłumaczu 
czy Dziejacll mowa 1S . Edycja jednak z r. 1566 rzuca na tę sprawę inne nieco światło, niezbyt 
wprawdzie jasne, ale w każdym razie zmuszające do ponowll('go rozważenia całej sprawy. Punkt 
wyjścia stanowi tytuł umieszczonego po Regestru końcowego czterowierszu (tabl. XXXV): 


Ku cżytelnikowi S. J. 
ledna ta droga miblizsza ku mądrośći. 
Abyś cżerH pisma samey wybornośći. 
Przeto bądź zawżdy tego to zwycżaiu. 
Cżytay rad pisma Polskiego rodzaiu. 


Nasuwa się naturalne przypuszczenie, że litery S. J. są inicjałami tłumacza zhimku. Któż więc 
pod niemi się kryje? Nie mogąc przytaczać tu całego aparatu krytycznego, gołosłownie na razie 
zaprzeczyć muszę autorstwa Jana z Koszyczek. przemawia bowiem przeciw niemu i słownictwo i styl 
Historyj, odmienny i od Marchołta i od Poncjana. Wiadomo jednak,' że inicjałami J. S. posłu- 
giwał się, współczesny bakałarzowi z Koszyczek, Jan Sandecki i jemu to właśnie Pl"zysądził Brikknel" 
pal"ę pozycyj, uważanych przez Bernackiego za prace Jana z Koszyczek u. Jakoż wydaje mi się, że 
istotnie za Sandeckim przemawia al"gument bardzo ważki, a dotąd w rachubę nie brany. 
Przekład polski Historyj Rzymskich poszedł - jak wiadomo u - przynajmniej w części z czes- 
kiego, Jan z Koszyczek zaś przekładał teksty łacińskie; wskazywałoby to, że tłumacza Historyj poszu- 
kiwać należy wśród literatów. interesujących się piśmiennictwem czeskiem. A skoro tak, to znowu 
dojdziemy do Sandeckiego. Wiemy przecież, że Sandecki a Jan Malecki to jedna i ta sama osoba; 
a Malecki właśnie w tmktacie swym Difensio verae Translationis Corporis Catechismi in linguam 
Polonicam (1547) występuje z tezą, że PO,TO lingua Polonica ex lingua Bohemica, quantum licet 
et fieri potest, corrigi et restitui debet, i na dowód powołuje się na dl"ukowane w Krakowie 
Hystorie Rzimskie, z których na poparcie swego twiel"dzenia Pl"zywodzi przykłady z fol. 30 .,prziklad 
o chytrpsci diabelskie" i inne z kart następnych aż do fol. 133 16 . 
Wiadomość ta ma znaczenie dla autorstwa Historyj decydujące. Gdyby one były dziełem Jana 
z Koszyczek, Malecki byłby chyba przytoczył na dowód i inne przekłady bakałarzowe; drQbiazgow
- 
o ile z relacji ks. WarmiiIskiego wywnioskować można - posługiwanie się wyjątkami z Historyj 
wskazuje, że Malecki w przekład ich był wtajemniczony dokładnie, co właśnie za nim najdobitniej 
przemawia, choć Historyj między swemi dziełami nie wymienia. 
Piętą achillesową całego wywodu niniejszego jest jednak okoliczność, że nad cytowanym cztero- 
wierszem widnieją nie litery J. S., lecz S. J., które - jak mi na to zwrócili uwagę dwaj wybitni 
znawcy literatury stal"Opolskiej -- nie mogą oznaczać Jana Sandeckiego, dla człowieka bowiem w. XVI 
podstawową częścią jego podpisu, kładzioną na miejscu pierwszem, było zawsze imię. Trudność ta 
jednak wydaje mi się pozorna. Pl"ZyjąĆ chyba wolno, że mamy tu omyłkę druku albo naszego 
wydania, albo bliżej dotąd nieznanego nam druku unglerowego, za którym edycja 1566 r. omyłkę 
tę powtórzyć mogła. Do przypuszczenia tego skłania mię okoliczność, że najdawniejsze, osobno dru- 
kowane "przykłady" z Historyj, mianowicie Żywot błogosławionego Aleksego spowiednika oraz 
Żywot Eustachiusza męczennika, wydane u Macieja Szarfenbergera w Krakowie r. 1529, poprze- 
dzone są sześciowierszowem posłaniem "ku czytelnikowi", złożone m z wierszy II-zgłoskowych, 
o rymach analogicznych. podpisanem .Jan S. cżinżL 17. Widoczne jest tedy, że "Jan S." Żywotów 
z r. 1529 i "S. J." Historyj rozmaitych z r. 1566, to jedna i ta sama osoba, że zatem w drugiem 
z przytoczonych dziełek musiało stać pierwotnie .,J. S.". Tak tedy pozorna trudność w rozwiązaniu 
kryptonimu dostarcza poparcia hipotezie pierwszej. 
Edycja Historyj z r. 1566 daje tekst poprawny, jakiego dotąd nie posiadaliśmy. Ograniczając 
się narazie do stwierdzenia tej właściwości, muszę nieco dłużej zatrzymać się nad spmwą po- 
krewną. Mianowicie tekst omawiany jest pełniejszy od znanych dotychczas, prócz bowiem opuszczo- 
nego w wydaniach późniejszych "wykładu obyczajnego" po powiastce XVIII, daje nam jeszcze 
"przykład", pominięty w wydaniach w. XVIII, uwzględnionych przez Bystronia. chociaż miała go 
zaginioną dziś edycja krąkowska Wojciecha Sekielowicza z r. 1663, z której poszedł przekład ruski, 
gdzie właśnie 


-
>>>
t6itto
iero
(ic
ttc 
 Q)
t)m6fid2 
., tf5 3 inJ1yd) b
ieiow wrbrQIJc, 


! (!) ponijeniu proiney d)wały.. 
ą) refa2
 fifEu; 

 'F.3VI11°e 3 łt1idP
 
(1awQ panował; f tO 
1)"\ wielm"ab nawie 
b
ał piefn£ panie. 21 
_, tJl
etojt'u lueopOawie 
- I_ ł _ - 
'O ro(ła3al \?c-jy
ić tl
1 

 'iiiT, o6 ra 3Y; rtore
 co fos.. 
. -- - -
"":-- bele napielro
opl'l1 po
 
fiawiro6op we 

fm (wpm pd.iftwie pr3vra
ał 
Bro
rUt/dbV wf3vtcrony obra3Y mrvalili pier... 
w
\' obra J miał rtce wopiiQglJlont fu lubjłom. 
\[tn obra
 na itbn'9m palcu mial3łot'9 piera
 
clrn I' pr
y rtorym 6op' ten napie. Ja Jeffem "f O 
bny oto pieraCien. i!). ligi obra $ mia I 6robf 3tO 
tQ; nafrorego cjele naois Oył trn. )4 ieftem 
6robatv I' Jenibv reo 6yt łyfy , pr

\ tu mnlel'
 
a."fiłł1ifobie 3 mopcb ",Io(owo [nd. obra3 miat 
pta
ci 310top; )' pdu , pdwtofi nci I'torego pier:l: 
eirid") l(3yl 310tV napis. Ja iff}tm fcor\, lie {ab
 
_lJego nieboif. 

 tO tr 3V obra3V r
mienlJe Był,. 

 li GbyJ 



 e. ;.\ 
. 
- 
,. . 
\ ., 


His/orie Rzymskieo Kraków 1566. 
Karta 2. 


Tab!. XXXIV
>>>
1\fgtf1t t,d) ł:,ifiorIY. 
.pr
y!łab (l'arcinia łaromfłwri. I J 4; 
pr

fłab o cjyniwiu pofUt\''" 11). 
(!) nancibowciniu Wb3it'
noeii. 117. 
:pr3
fłab O w
pdnienlu obietnice. I I S. 
pt;\1fłab o płarónlu łóromfłwa. 120. 
ł,ifłoria o j
wo(ie s. 2Uefpego' a pr3,tłab W3" 
garb3enia tego eniata. I 23- 
-l,ifłoria o j\'wocae ę. a:ufłÓcbiu
ri I Ó pr3
fłab 
ncn ci bowrinh1 caerpbwoGca. 127. 
pr3yetab O pr3f)'jr3fnau 
ojym. 133. 
iOotoń,jenie 1\egef1rd. 



U(
ptc(nifot1)i+ 
. 
. 


J(bnci ta brogd łtóbU3jJa fu mabroeCiI 
2t6
e c3ebł pifmó fórne\, w
bornoeći. 
pr;no SQo
 3awjo\, tego tO 3w
,;diu. 
Q:jytRY rab pifma polpłtego tob

iU. 






 


 
 


lIistorjt' Rzymskie. Kraków 1566. 
Kal.ta 135 v. 


Tab!. XXXV
>>>
Tab!. XXX VI 


@ €rafottte 
ro it)rutarni mipołaia E3cb
rfft"btrgieral 
'l\oeu pófiłłiego I 5 " ($. 


l-listorje Rzymski,'. Kraków 1566. 
Karta 136.
>>>
Tab!. X,\'(V[! 


ł'ł'ebmo
&. 

 rdr t
 płaca n"f3tl3a wb
itc3ne 
pt;viawfi)'/ ogl
ba)' cofm)'c tu na 
ti fupfi 3nieś1i/ t)1 obiera, coc ŚI
 
g
b3i/ a nam wb3tec3ność gt))' ofa 
3ef3/uH1'chle nas fqemuwb3iecj. 
nic)'pemu PObl1t)
i(3. 
 3 r:rm 

i
 bobl3t fu c3v tan tu t}'cQ 
l\śiG5ef mie)'. 
m.e. 
+- 


(D 1\
 


Historja o Fortunacie. Kraków około 1570. 
Karta A 2 v.
>>>
---
>>>
0 
ob
aiu 
o
tu
 
romym/ , o pt

c:3)'l1it 6cje- 
Bii 
 pl3emienJ1ego. 

« 
 
- i !\ I / I 
 

 5 if !1:'i (
perJ1'it}v leJy 

J,' 



._

 , ( I, tt.11c1fło.34Cnt J.'.ł3f'ł\'f
 

 ; 
 li
 '-i.-' l1'.tm Samogo
C3I ł\' t 'J'n1 
(£'){
h 1,\; i t . ł!'i
eCie fłc1lm
 tyJie- 
",.

/ 
 ,
/ 
anlł
 był 
 robu a bOł 
mu pławie pl
łbnie.,

 
gOI fłorycb obytvdtelon? O)'cowic' ha imi. 

l}robOł: temu rOb(ic
 irgo wi,U ity mail. 
eRos,i obumarłi/ taNt 3tQb nc1bogcit
)' & 
"4mo\nif'J'
Y", mieśbt byt 2Ut ij b
ł tv le
 
fucb młob)'1 a 
m'J'fłu pitr3cbCił\'tSo/ 
c1
 

n", w mm potvociagłiwoóci nit b.,ło.t ,,_ 
raca, fłdr
'9dJ (ł\1'cb nrib)'cic1. 2!boł\'irl1t 
Śił mu to 3briło nc1popcift)it\,/ obfitoec o
 
ra
oł17ac 11\1 tym ,ob)' r u rof}o6J' li wffdu 
fłujvło/3wła
tia igr)' rrctrf}it/ ftOlf nit
 
małtgo narłabu pouJfbuiO/t)' mu naroi'. 
ee, t'm'J'fł iego (igg.uł)'. 21boł17ifm gońb., 
ci 
bijrinia/
tirCt 6,rmierf}itl., int tUrnat
 
r'9:tcif\t n1'9olitvfłwa,)' ine ,wicjfnla,/.,f1&. 
wnie mu b.,ł)' pobub
O: po etoz)'cb 
IIC fU 
Ocbłob\itl t01\1rir;'9l1'if biroiÓb'J'l 3 n.rmałp 
rO
tem bYł\7riłYI ft'oz'J'cb 1\1." '1 panir m!o. 

 i1j 
e pomQ
 


llistorja o Fortunacie. Kraków około 1570. 
Karta As. 


Tab1. xxxnn
>>>
., 



 
I
>>>
th 


gdzie właśnie "przykład" ów spotykamy. Powiastk
 ową, posiadającą bogate koligacje w literaturze 
światowej (Decamerone, Kupiec wenecki), przechowaną w podaniach ludowych polskich, podaję 
tutaj w całości, tern bardziej, że o przedruku Historyj Rzymskich z naszego, poprawnego wydania 
w chwili obecnej myśleć trudno, a edycja Bystronia, chociaż o błędne i późne przedruki oparta, 
do studjów naukowych służyć przecież może. 
[K. 120 v.] Przykład abysmy sie łakomsthwa niemiłośćiwego wiarowali. 
Kowal niekthory był M.rzo bogathy nad morzem w niektorym mieśćie barzo łakomy y zły/ 
a ten zebrał wiele pieniędzy: a wszypawszy[l] ie w wielki kloc/ y zaszpuntował ie: y położył on kloc 
v ognia aby wszytcy nań patrzali/ aby żadny domnimania niemiał/ iżeby tham pieniądze były. Y przy- 
dało sie cżasu iedno o [I] gdyż wszytcy zesnęli/ że morze wylało aż w dom/ tak iż on kloc pływał 
z pieniądzmi/ a wypłynąwszy na [K. 121] morze y przypłynął przes kilka dziesiąt mil do iednego 
miasta w ktorym był ieden cżłowiek v ktorego była pospolitha gospoda wszytkim vbogim. Thedy 
on cżłowiek wsthawszy rfmo/ y vyźrzał on kloc pływaiący po morzu/ y wywiodł ij na brzeg mnimaiąc 
by nic inego niebyło iedno drzewo od niekogo w morze wrzucone. Ten cżłowiek był vbogim 
y pątnikom barzo szcżodrobliwy. Y przygodziło sie dnia iednego że pielgrzymowie nocowali w iego 
domu/ a było źimno. Thedy on gospodarz szcżepał on kloc/ a gdyż cżtery kroć weń vderl.ył/ vslyszał 
dźwiękI a roszcżepiwszy nalasł wiele pieniędzy y vradował sie barzo/ y schował ony pieniądze chcąc 
ie wroćić iesliby sie ktho ozwał. P01ym on kowal chodził od miastha do miasta/ szt1kając swych 
pieniędzy. Y przyszedł do onego miastha w dom tego gospodarza kthory był kloc nalazł. A gdyż 
then kowal cżynił wspominanie o klocu straconymI vslyszawszy tho gospodarz porozumiał że iego 
pieniądze były/ y myslił sam w sobie rzekąc: Już doswiadcżę iesli wola Boża/ abych mu thy pie- 
niądze wroćił. Y kazał on gospodarz vcżynić trzy kreple/ a w pirwy kazał nakłaść źiemie/ we wtory 
kośći vmarłych w trzeći pieniędzy ktore nalazł z onym klocem/ A gdy ty kreple vcżyniono/ rzekł 
gospodarz one V [K. 121 v.] kowalowi. Chceszli ziedzmy ty trzy kreple/ a ktorykolwiek wybierzesz 
w tym dosyć mieć będziesz. Tedy on kowal podniosł iednego po drugim po tym wźiął krepel ći
szki 
ktory był napełnion źiemie/ a położywszy rękę na drugim kreplu k1hory był napełnion kośći vmarłych 
y rzekł ku gospodarzowi: Będęli więcey potrzebował/ tedy ten wtory sobie wybieram/ a thy trzeći krepel 
sobie miey. Vyźrzawszy tho gospodarz myslił w swym sercu rzekąc: Już iawnie bacżę/ że nie iest wola 
Boża abych ia temu nędznemu cżłowiekowi iego pieniądze wroćił. A wnetki wezwawszy vbogich/ 
niedostathecżnych/ slepych y kulha wych/ a przed onym kowalem rozłomił on krepel y rzekł: Oto nędzny 
cżłowiecże pieniądze twe kthorem był dał w ręce twej a tyś wolał obrać kreple pełne źiemie y kośći 
vm{ułych/ a prawiej bo nie iest wola Boża aby pieniądze swe miał. Tedy on gospodarz przed ocżymii 
iego ony pieniądze vbogim rozdał/ a kowal z hańbą zasię odszedł. 


Wykład obycżayny. 
Namileyszy braćia/ then kowal może być rzecżon każdy cżłowiek świecki ktory zawżdy woli 
światu służyć/ niżli swe V stwo[ K. 2 12] rzyćielowy. Przez ten kloc zaszpuntowany zewsząd/ rozumie 
sie serce każdego łakomego cżłowieka/ ktore iest zawżdy zawarte od niebieskich rzecży. Przes pie- 
niądze zaszpuntowanej rozumieią sie niktore [I] vczynki za płatne ktore niegdy cżłowiek CŻyni z boiaźni 
Bożey. Morze ktore wylewa y zaś vpada/ iestći ten świat/ ktory chyta serca ludzkie łakomej CŻyni 
niegdy co dobre o nie tylko cnoty ktore na krzćie przyiął/ ale y dobre mysli serdecżne/ iako , isze 
s. Mateusz w 6. kapi. Gdzie iest skarb twoy tam iest serce twe. Gospodarz ktory kloc nalazł iest 
dobry spowiednik ktory powinien mieć pilność o grzesznych ludziech a badać serc y vcżynkow/ aby 
mogli ku drodze pr{l\vey przyść. A dla thego cżłowiek ma nasIadować drogi przez ktorą by mogł 
zbawienie odzieTŻeć/ to iest ma przykazanie Boże chować. Tedy spowiednik ma iemu vkazać trzy 
kreple/ aby ieden wybrał znich: przez ktoryby mogł głod grzechu vśmierzyć. Pirwy krepel był pełny 
ziemie/ a znamionuie świat/ ktore [I] wybierzeli cżłowiek świecki w tymto żywoćie/ nic inego nie- 
naydzie iedno szcżerą źiemię! to iest grob ledwy na siedm' stop długość maiąc. Bo wszytko co na 
świećie iest,' Abo iest pycha żywota/ abo żądość ocżu/ abo żądość ćiała y owszem wszytek świat 
[K. 122 v.] położony iest we złośći. Przetoż biada owym ktorźy świeckie rzecży wybieraią! li dla te O 
ma cżłowiek pamiętać, że proch iest y źiemiA/ a w ziemię sie obroći. Wtore [I] krepel iest pełny 
kości
>>>
1 


62 


kośći vm,i.rłych/ a zmimionuie ćiało/ tho iest ludżi ćielesne/ iako są obżarći smylnic/ y [I) ktorzy z wszytką 
pilnośćią chcą służyć ćiiiłu. Przećiw t{lkowym pisze Aposztoł rzekąc. R
dziećieli żyć wedle ćiała/ zemrzećie/ 
tedy najdziećie vcżynki wasze iakoby kośći suchej ktore ninacż sie inego niegodzą iedno aby były 
spalony. A przetoż biada tym kthorzy ten krepel/ tho iest ćielesne żądośći wybieri.ią. Trzeći krepe1 był 
pełen srebra y złota cżystego/ a to zn{lmionuie niebo w ktorym iest skarb niewymowny/ ale m{lło 
takowych ktorzyby rękę kł{ldli na ten krepe1/ a przetoż mowi Matteusz w 7 k{lpit. szeroka iest droga 
ktora wiedzie do piekhi./ ale ći{lsna ktora wiedzie do nieMI a mało ich ktorzy tą drogą chodzą. 
Przeloż mamy wezwać vbogich y niedostatecżnych/ tho iest spdl\viedliwych y świętych/ ktorzy tą drogą 
przez smutki wielkie dla Boga chodzili/ wielkie vdr
cżenia ćierpieli Takowym będzie rzecżono ono 
pismo M,iteusz:l w 25. kapit. Podźćiesz pożegnani a otrzymaćie krolestwo oyca mego/ nagotow,i.ne 
wam od pocżątku śwhita. 


4. Historja o Fortunacie. 
E.gzemplarz utracił kartę tytułową, na której odwrocie był początek przedmowy do czytelnika; 
rozpoczyna go k. A 2 z zachowaną resztą przedmowy, podpisanej literami M. S. (tab L XXXVII). Od 
kal'ty A3 rozpoczyna si
 rozdział wst
pny powieści O Rodzńiu Fortunatowym, y o przycżynie szcże.
ćia 
przemiennego (tabL XXXVHI), poczem powieść biegnie bpz przerwy do końca na k. P 4 , gdzie po 
tekście Jlast
lmje sygnet drukarni i napis Koniec Historyey Fortunatowey (tabL XXX IX). Całość 
tedy mieści się na 116 kartach. Składki są ośmiokartkowe. Nad tekstem biegną tytuliki, dostosowane 
do treści danych rozdziałów. 
'hak kart początkowych pozbawił nas bezpośrednich danych o drukarni, dacie i "dokładnym 
tytule powieści. Rezygnujemy z rekonstrukcji tytułu, dat
 zaś przyb1iżoną oznaczyć mo:i.na pl"Zy 
pomocy samego klocka na lata 1566-1578, Inwentarze ksi
garzy lwowskich 18, gdzie Fortunata 
znajdujemy pod r. 15T5, ograniczają okres powyższy jeszcze bardziej, dat
 tedy wypada ustalić na 
ca. 1570, co zresztą dawniej już było wiadome. Kozieł w sygnecie końcowym oraz inicjały po 
przedmowie wskazują niedwuznacznie, że Fortunat, podobnie jak trzy poprzednie powieści, wyszedł 
z pod prasy Mikołaja Szarfenbergera. 
Przedmowa wskazuje poniekąd na oryginał, z którego tłumacz (prawdopodobnie Marcin Siennik) 
przekładu dokonał. Czytamy w niej: "A iż ią [his tory ją o Fortunacie] tak Niemcy po Miś dźień 
r{u1źi cżytaią, y Włoszy ią też w i
zyk swoy przełożyli: niechćielismy zaniechać, ilby tak dla m{lłego 
nakładn, nie mieli też Polacy tak krotochwilney rzecży CŻytii.Ć" (A 2 ). Bezpośredniej wskazówki, 
dowodzącej, że pierwowzór był niemiecki, dostarcza sam tekst. W skład mianowicie Fortunata, 
powieści w Niemczech zredagowanej, a złożonej z rozmaitych, niekiedy dość pstrych i niezupełnie 
skoordynowanych motywów, weszły jakieś strz
py popularnej w średniowieczu legendy iryjskiej 
o czyśćcu św. l)atryka. "Czyściec" ten zwiedza i bohater powieści, bawiąc w "źiemi błędnej ktorą 
Niemcy lerlandyą zowią" (El). Etymologja ludowa, wywodząca nazwę Irlandji z "Irrelanrlu", wplą- 
lana tutaj, wyraźnie wskazuje na pochodzenie naszego przekładu z niemieckiego, Tego samego 
dowodzi dalszy etap wędrówki Fortunata, gdy dociera on ,.do Indyey, w którey pannie zacny KroI 
Preto Johan" ([1). Ów "Preto Johan", to znany w legendzie średniowiecznej presbyter Johannes, 
.,pop Jan". jak go Bielski nazywa. 
Dodawać zbyteczna, że egzemplarz Fortunata jest unikatem, powieść bowiem należy do tych, 
których istnienie zaświadczone było dotychczas jedynie tylko inwental'zami ksi
garskiemi. Z osobli- 
wości jej zasługuje na wyróżnienie unikat leksykalny, nigdzie poza nią nie spotykany, mianowicie 
przymiotnik bodatny. Czapeczką borlatnq nazywa si
 czapka, prLenosząca człowieka w nią przy- 
branego. dokąd żywnie udać się pragnie. Od przymiotnika tego tłómacz urobił czasownik bodacić się. 
Etymologja obydwu wyrazów jest dotąd całkowicie zagadkowa. 
5. Historya barzo I piękna y żałosna o Eqmi-I nuśie Krolu Skockim, ktorego I wszyscy 
obywatele kraiow onych zwali I sprawiedliwośćią, ktory ieoymł corkę I swą maiąc, nie- 
lutował iey potjm na okru-I tną a srogą śmierć osądzić. Teras I nowo z Włoskiego ięzyka 
na I Polski przełożona. I Rycina. Cum Gratia et Priuilegio S. R. M.I Drukowano w Kra- 
kowie v Stanisławi} I Szarffenbergi\. Roku, 1578.\ Podobizna na tab!. )(L. 


Cały tytuł
>>>
l'ahl. xxxrx 


.2fnt!o'ono\t)
d). 
p Z 3 e tO w b"'Ol on ropeownv fam 
ror 
młoOY I 3 pani" rl\1oio mfoOQ wi iQgnQł: , 
tam m nim mie
rał pori fłary 2\rol 
ytV 
b
ł: ni, tam fu potr;5ebam wnosie nie 
była potf3ebril gb
j tam w
ytficb r3 e 'j, 
ł\'ie1fi bofłatef b
t/ 
 (łrirby bdf3
 
. 
ie1fie/W rtol
cb ram l\rol 
m.oby właba'/ rij O
 
śmierci oy"j 
f",ego. 

 


fJ 2\o"fe, l,ifłozyev SOltunatowey! 
00 


-
 A.
' t

"..';f
':' 
,
..
.. 
.',) 
 t
 . "..... 
,fI'ł'.... 'łii' J 7-'f'ł,', - .' 
.... .
, . ", ", ' 
 
- . 
 . "'
 ' rI, , 

),.: {-;- 
.'. ,....,.. - -... 
 
'.:,'\. _ =.v"",", . 
; _ # _.....,'.. 
7 . ,
.
. , - - I!'",;
' --4Ji, 
. 
 .... ii . iJ:' -= " 
 " 
:t 4';'
"'
 - .. 
'I' 
'.' \'

 


f/isf01ja o Fortunacie. Krak6w około 1570. 
Karta 1\.
>>>
Tabl. XL 



i
orv« bar!ó 
pi
tna p 
afofnci O requa::: 
ł1uśie !\rQ(u erocfam / frorego 
1Vf3'9fC
 ob

arde fraiow O"
d) 
1\141C 
rpra
itblil\1osłio I ftOfY ieb'9no corf. 
fn?o maiaClnitlurowalif" potłm ndotrll' 
tno d froga smicrc ofOb3ił. £era6 
nowo 3 rołC't1tcgo il;
r4 n
 
polfti pr
doSol1a. 

 


Cum Gł'.ftia C!! Priuilrgio S. R. Id, 
;Druf0l\14no n? l\rdł'o1\'ie \') StdlfifM
4 
8)arffenltrgd, 1\Oflłl . 5' ,. s. 


Historja o Ekwall11Sie. Kraków 1578. 
Karta tytułowa.
>>>
65 


Cały tytuł czcionką gocką, prócz słów Cum gratia itd., bitych kursywą. Na odwrocie karty 
tytułowej wiersz łYd herb sttirddawny Polski Jastrzębiec, należący Domowi Panow Tłokieńskiclz 
i wyobrażenie herbu (por. tab1. XLI). Na kartach A 2 -A s wiersz dedykacyjny Slachetnie uro- 
dzonemu P/mu Rrńzmelllll Tłokillskie11l/l, Cżecżotce, Slawnego 'VIiastd Krakowa Senatorowi naprzed- 
nieysze11l/l: życżliwy przyiaÓel dobrego zdrowia, wszystkich fortwlI/ych poćźech mi cżasy długie od 
Pdnd Boę;a Trsz{'clmlOgąceę;o wiernie życży. Z wiersza tego, tłoczonego cz
ściowo czcionką romańską, 
drobną i zużytą, dowiadujemy sict, że RkwanllSfl, "za kol
d
 podarek niewielki", ofiarował konsulowi 
krakowskielllu powolI/Y przyiaÓel y slllgd: Har: Pap:. Jest tedy Ekwll1zus uieznanem rloti}d dziełem 
Bal.tosza Jlaprockiego. 
Od karty A;\ v., aż do kO{lca, hiegnie flistorya barzo pięlma y żałosl/a o Equa1wśie Krol/l 
Skockim, taas /lOWO Pols/"im Ięzyki{,lll wydal/a (por. tab1. XLII); urywa si
 ona na k. 14 V., 
w połowie zdania. Reszta zaginctła, 
Druk nasz ohejllluje tedy 36 kart nlb., t. j, dziewię'; składek ćwiartkuwych, w któlych pierwsze trzy 
karty 
znaczone są sygnaturar:łi, t. j. literą składki i cyfJ-ą rzymską 1-]1[; karta czwal'ta bez sygnatury. 
Załować należy, że Rkwanm nie zachował si
 w całości, jako utwór bowiem 11isarza znanego, 
jaku przekład z włoskiego, a wiQc jedeu z rzadkich w epoce baturja{lskiej dowodów stosunków lite- 
.-ac kich polsko-włoskich, jako powieść wreszcie typu u nas nieznanego, budzi duże zaciekawienie. 
Oryginału włuskiego (czy może łacińskiego?) powieści uie udału mi si
 dotąd odszukać. Treść 
powieści wskazywałaby, że jest ona dziełem jakiegoś humanisty i to późnego, lubującego si
 w dja- 
lektyce. Zasadniczy motyw Ekwa1zu.m, dzieje Ilieszcz
snej miłości p,'zvpłaconej przez kochanków 
dobrowolną śmiprcią, traktuje autor z punktu widzenia zgoła osobliwego, stawia mianowicie zagad- 
nienie, kto z natlllY za stosllllPk miłosny jest odpowiedzialny, rn
żczyzn.1 czy też kobieta? 


Wszystkip powieści, w skład klocka wchodzące, odznaczają się poprawuą formą 
zewllętrZIl'l. Papier dobry, dzisiaj zżółkły, (lI.ul, wyraźny, czysty, I"Ozpoczyuany od ozdob- 
lIych iuicjał{rw, pl'zl-'plecioll} na początku rozdział,'",v majuskułami; czciolll,a wszędzie, 
poza cytatami w wierszu dedy kacy juym Ek'I'{InIlSa, gocka. L wop/Ile Ekli'D/lllS, druko- 
wany uStallisława Szarfpuhergera, jest nieco nmiej staraJmy, alliżeli cztery pierwsze 
powieści, drukowane u M il
lJłaja, dziedzica sławy i t nulycji ojcowskiej. 
Klocek I"iIwski powstał w epoce, gdy zasady OI.tografji polskiej były już przez 
drukarzy ustalone, strona ta tedy zbyt hogatego matprjału do uwag nie nastręcza. Smno- 
głoski wyrażmIe są podobuie jak dzisiaj, z zad IIl\vanif'm- oczywiście rC,żnicy między a 
pochylollem i Ó otwartf'll1; z wyji}tkiem Fortunata i Jj)iIL'allu.w, gdzie parę I'azy spotyka 
się Ó w wYI'azie Bdg, niema pochylolIego ó. Zamiast y niekiedy wystQPuje i lub j: 
!Jotjm. H.zadko r£'lwlIież występuje transkrypcja uos,'lwki ą przez (Im. VV zakresie pisowlli 
spMgłosl'k zauważyi: możua chwiejności większp: ohok ktory spot y J
am y na tej samej 
stronicy i w tym silmym nawet wierszu ki/lOr)'; przypllścil: nawet można, że każdą z tyeh 
powieŚci składało pani zecprów, zdaJ'za się bowiem; że pe'YIIC właściwości ortograficzlIe, 
lista łom' ua kilklllJastu kiH"tadl (a więc dlOl-by tli obok t), zmieniają się kousekwelltnie-lIa 
strollicadl dalszych. Dotyczy lo zwłaszcza sposohu ozuaczauia miękkich spĆ!łgłosek przed 
samogłoskami; przed i mamy prwważlIip Ć .
 ź dź, ale równipż c s z dz, nadto w zaimku 
zwrot u}' In sir, przed i zawsze lIipmal występuje s długie. Dźwięk cz stale oznacza się 
przez ('i. KOI'll"I',wki pl'zymiotnikowe dopełniacza i celowuikil często zastępuje skrócolle 
o lub v, zamiast -go -/J/ll. Zuaki wreszcie diakrytyczne t) ch drul,ó"., mają obok kropki 
i przecillka (kreski ukośnej) częsty dwuhopek i pytajnik. Ogrmliczam się do podania 
tych paru cech najbardziej typowych; szczegĆ!ły omówię we wstępach do wydar'l 
powieści klocka, o ile warunki dzisiejsze pozwolą na ich uskutecznienie. 
Nie tu miejsce rC,wnież na szersze rozwa'l.ania zllaczl-'nia klocka w dzif'jach naszej 
dawnej 


[ej EXLIBRIS VI,
>>>
Ta hl. XLI 



a6cr6fCa2abaU)ttp IDoL 
fłi J&fl r 3cbiec/ ",dt'3 ac y ibo- 
mowi pallO"' q:łofien!1id). 


ł}d wjc1'.c m.fłU!o łł n ł3 r rb n4pr
ob bano, 
prJ, Ptorvm bOQ)cip widro (not' 
"ano. 
\'VtJ"f b
h!j ni, trci(o treo l'0łomPo
iłl 
ti1Q.'
JI(t3 tO .(prrn/S to 
ra
mceo eEo'ttlic1 
3dł mabra rab.. irłi boflatcf (tfy. 
[atol fidtfC
lIo(i iUJ mrfłtllo obi€t,. 
tv8 ófo ' rad rfn (j46 gb
.cbV fSła
( ni()eCo. 
(emu wiU5110 
'ł'fłjc b, prs,ni05łQ. 


lIistorja o /:li1valltls;I'. K.-akÓw 1578. 
Oclw."ót karty tytułowej.
>>>
TabI. xut 


I 
I 


@3(fłorv(t b"r
o 
pi
fita p 
dfo
ta o fE;qua
 
huśit l\tof1J 8focf;m/tert1a 
"OWQ polfłim Je

fi('m 
w)'bd f1
. 
'. l\r
lr(lwie eećc
i",1 był 
U'I" 1\tol icbcr'J ;micnim 
qua
 

łf: :. 
 ł19baz;0'pt
wicbliwivbof 
JJ ," G uobo
I1W rtore O pr
e iego 
V 6wictobliwy j)'wor: "'f
'9
 
1''9 ob'9t
atde ol1)'d) rrdiow 3",dli fptd
 
",itbliroo9ćiQ/pł-3 ct o i
 ia nitobrołoc3ł1ie 
rajbcml1 tar fW)'111 pobl:dn
m/ iliro ob.. 
cym l ub 3 ic m r"b- c3'9nił / ram pr3c; ric '9 
IJr
e
 SibJie r
oie/ re pón(ln"ie (
oim. 
irenie '-'roi I nie ni4t t
lro łebr'Je cort ' , 
imiqnrm J3dbell,/ ('tora po śmierći iego 
midła re l.\ro/cfłwie b)lcbic3YC/ ta b
ła 
tariey pi,rł1
sCi je ic)' w onym fzai" row, 
"ta ł1i"b
łć. 1\... t:c'9 (woie)' ",idł'H:
 piiJ 
rnćrici i} b
łd tar bogata wiele mO}ł1'id) 
:l\rolow '9 2\6ic1
atl flarali ti'c O nił: C1)
 
iicc ie)' tira 
b)'tnic)' mit06ci ot'1tJowlf ł'.;! 
j'CD1U/ d)CQ' nA Uii \'(ldwic3nic pa
r3'9"=/ 

 tynJ 


Ilistorja () Rkll'an/lSir. Krakó" l S7R. 
Karta A3 v. 


I
>>>
I 


GS 


dawnej powlescl, a więc i w dziejach literatury polskiej. \Yystarczy wskaza£: na fakt, 
że za\\ iera 011 For/ul/ata i Eku'al11J.sa, pierwszego zl1iwego dohld tylko z tytułu, dru- 
gipgo lIiezIHlIll'go wcalp. Znaczenie ()tol/a, pOl/(jal/a i IIistOlyj Rzymskich, poza tem, co 
powil'dziallo wyżej przy ich opisie, najsnadniej dałoby się uwydatnić przez porównanie 
z edycjami póżlliejszemi, owemi llieduałemi druczkami w. XVIII, na ktlJrych wad) 
uskaJ'źali się wszyscy hadacze romansu staropolskipgo. Zadanie to znowuż wykraczałohy 
poza ram)' 1I0tatki ohecllPj; Ilie pozoslajl mi tpdy nic illnego, jak raz jeszcze gołosłownip 
stwienlzi{, że teksty klocka są poprawne, żt:' prL:Y ich pomoc}' dopiero widał, w jaką 
ilość nOllspnsów ohfi tUlą l)J.zptlrul-i pMlliejsze. 
Pojawienip sili klocka rawskipgo rÓwnocześnie z vviadornością o wspomnianym 
wYŻl'j klocku monachijskim, odnalezil-'nie przez 1\.. Piekarskiegu strJ:ępów "Sowizdrzała" 
i nieogłoszont:'go jeszcze fragIl1l'ntll 111lg1erowl-'go POl/cjalla, niedawne wreszcie wy- 
dani!' IJI'z!'z prof. A. A. KrYl'lslipgo J/f'ksal/dra T .eonardowego prz}'lIoszi} do llziPj{)\'\' 
powip
ci slaJ'Opolskiej bogatą wiązkę nowych 1
"1kt{)w, które może wreszcie pozwoli} IW 
I'l'alizal'ję tPgo pieki}('pg'o postulatu, jakim Si] powieści owej dzieje. 
;"\a zakOllczenie lliech wolno mi będzie spełllił miły obowii}zek, to jest serdeczne 
jlodziękowanie wYI'azi{ prot". SI. \Yindakiewiczowi, który o istnieniu klocka łaskawie 
mię za wiadom ił, a przl'dewszysl kiem prof. St. Kotowi, który z niesłychaną IIprzejmościi} 
wypożyczył mi go do I.uhlilla, wreszcil' kol. 1.ll(lwikowi Kmnyl\.owskienlll, nauczycielowi 
Szkoły Ilalllliowej Męskiej w I.ublillil, za pomoc i w przyvviezieniu i w sfotografo- 
waniu ullikatn. 


I.uhlin \'\ kwil'lnin I !JLI, 


.I1l/jal/ J\rzyimlOu'skl 


PRZYPIS) 


Bobprlag, (;,'schichIF des delllscllFn Romnns. 
I'odohiznv w przepięklH'11l wvclanill L. Bprnackipgo, 
z \/archo/lem p;rub.rm a spro.
nym. lIaarlem 191") i 
R::op. !\I'ak{l\v IgI0 (BP!' NI'. 55). 
I'mlubizna Grizelli \V Chrnielowskiego- Kossnwskiego Hist01ji l.il/TatIl1Y Pulskiej. Lwów (1914.) 
I
, str. ')"J"J i w H. Biegc1eisella lI/uslrou'{Illych dziejach lit/Tnlllry polskiloj. Wiedeń (I8g7- 
IgoR) li £, str. ")3. 
Ik (;ubr\'lIowicz, Powi,'.
ć do polowy XVIfI slu/I'cin. Encyklopedja Polska XXII, str. ] 00, 
przyp. 8. 
l). I'rzet1mkował 1\. Briiekucr w JJnwll.yeh powil'Ści{ICh /udoll:ych. PI" vr, str. 174 i nst. 
G. I'ollciall, klory mn IV sobil' ro::mnit/u' powirsci mi/c bnrzo Iw cicieniu wzięte z llzyms/;ich 
d::it'iOlI'. Cracoviae ex officina UlIglpriana 1540, 8°; por. Ab/UlI/{/hf11{!;ell d. k. Bny,'rischell A/i{ul. 
d. /riss. phi/os.-philo/, und hist. A/., XX VIII B, Hl .\bt., str. 18u, i J. Łoś, Początki piśmien- 
lIiel wa po/skie{!;o. Lw{nv I g
2, str. 267. 
7. Cytują ją Wiszniewski, lIist01ja /itl'ratllry po/skil'j vrr, str. 200, i cz
ścio\Vo Estreicher, Bi-- 
b/jo{!;r{!{ja polskn xvrrr, stl'. 218 i inni. Szczcg'łowo omówił .,Pl'zedmowę' M. Murko (Die 
Gesl'hiehll' 1'on deu Sit'bol lIi'isclI bei d,'n S/m'/'1l. VVicn 18gu, stł-. 77), przyczem - nie 
waj.!G naszegu tekstlI - uważa go za późniejszy I 
Pur. A. Chmicl, IIbum studiosorlllll IlnivlTs. ('ramll. II. 8') i BI'I'nacki, NiFznnna pracn 
./(l//I( :: l\n.
ZYCZdi. PL 19u7, stl'. 362 i nst. 


I. 


1.. 


RozltlOIl.Y kI lin' mial Sn/omoll mądry 
I. Chl.zarlUwskicg0, Bil'1'lIata z Lub/i1m 


'). 


I.. 


8. 


g. Historye
>>>
. 


og 


g. lIi.
(oryr Rzyrw;kil' (Gesta RUlIlmwr/lIIl). Wyrlal Dr. .Jan ByslrOli, Kraków 18
 I. (lWI' ::!!j), 
sIr. [V. Datli tli IlSlalił Plaszyeki w slurljuITI Sredllirwidwllyja zapfulllo-jrwropirjskija pUll'irsti 
w russkf}i i slm,.;allskich lir in'at lirach. ([storirz. Obozr. V r. 157 i nsr.). 
lO. t/wC/jaly do historji drukar.twa i księgarstwa w Polsce. VVyclał 1)1'. .\. Benis. (Archiwum do 
dz. Lit. i ośw. VU. l S9 Z ), nr. 39, 124, 3°4, 4:29, l') 13 (imwntarz Onglel"Owej H. egz.), 13.21 
(id. 100 egz.). 
11. Historir rozmaile z Rzymskich i z ill)'ch dziriow wybranF z w.yklady ich ob.Ycza.YIlYllli lud:;;; 
kil rozmilo/A'alliu mądro.
ci y tFŻ illych CIWt przywod=ące, w Krakowie, pl'WZ 'vlaeieia Sc:harffl'n- 
berga 1543. - Tytuł podaj« za ł
osicm I. c. sIr. 267-2()R. 
lZ. Por. J)awlll' powipści Ludowe. P F VI, str. 170-171, J)Ził]C Lit ł'/"rullry poLski/i w znrysi,', 
Warszawa 1908, [2, sIr. 88, toż VVarszawa [1924] T3, stL 89. 
13. L. Bemaeki: JlJarcholt stl". 36. 
I ,I.. POl". lVydawnictwo inkulIabultiw pols/"ich (ree. l/arcllOltn Bernaekiq
o). P [. 191 I., stl". 2.3 1 . 
15. Por. L Polivka. ]{olllfbz o 1pollOlwvi (Listy ji"lologicke X\' I. 353), ktc',rego wyworly sI reSZl:l.a 
BystrOli, str. 20g. 
16. Ks. Dr. L Warmiński, AllrlrZł] Salllllel i .Jall S/'klllcyall. P07.nań I (j06, sIl". IgR. 
17. Żywot .
w. All'xego wyzuawcy i =ywot śu'iętrgo J;;lIst aclll'{!;o IIU':C:::/'lIIlika. Druk krakoll'ski 
z roku 15 2 9 wydał i objaśnił .Jan Bystroil. Krakch\' IRgoI., oclIJ. z SA.J V; rkrnacki, \lar- 
cholt sIl.. 35. 
18. Inwentarze po Hanuszu Briekyerze z I". 1573 i po Balcerw Tlllbnerze z f. 15!P, por. ł.oziilSki 
\V Kwartallliku lIisroryc:::llf/n l V, l8go, sIr. 4.53 i n.lsl. i Briickncl' w I'F V I. 167- diR. 



 

 
. 
ł 
. 



 
ł 
\ 
ł 


Sygnet drukarski SI. Szarfenbergcra 
z wku 1574. 


"""--
>>>
r 


. 


POLONICA W l\11JZEU
'l P A O I---i A GIOVIO 


P AOLO Giovio 
Paullls Jovius, Jove po frcmnlsku; L
H)--15j:l; por. pOl"tret na 
tahI. "\:LIIl) znany jest głównie jako hanlzo przehl}my, więc lIiezbyl \\ ial"llgodny 
historyk s\'\uich czasóv\ (f/istorinrll/ll sili tr/llporis nb mlllO l-l9-1 ad ml/l1Il/l 1)-17 /ilu"i 
Y.LJ
 1550 -155'2). Cipkil\Ysz) 111 jPst ten hiskup l\ocpry (od I 5
8) jako kolf'krjonpr. 
Od swoi rh lal młodych, poprzl'z Zmielll1' zajęria życiuv\'e (hył 111pd) kipl1l, histo- 
rykiem, Lisl,upem), ma jPdną Ilipzmienną umnil;tnoŚ{. ziipl"auia portrPtó\'\ sławnych 
osobistości, I,rólów, wojowuikÓw, poetÓw, uczun )Th, artystów. DCl sa1rlPj śm if'rci nip 
szczędzi w tym kierunku zabipgów, czasu ni majątku. \V roku 1:"):2 I-Jlll posiada już 
poważn'l gall'rję pUl.lrpt()\,\, liczonych i artystÓw, mil;dzy ktÓrymi znajdują się Pico Minlll- 
dola, Politianus, Marsilio Ficino, Pctrarca, Borcario i Dante. \ Vnet roZ
/.L'I"ZY się la 
galerja w cZó.\sie i przest rzeni hll, zllacznip, ŻP ilośCiil ohrazÓw stanie się "lIajren- 
niejszym zbiorem podohizn, jaki został utworzony po upadku Cesarstwa Rzymskiego" I. 
Rys ten właśnie takipgo zbierania jPst nawskróś n'nesansowy. I\lilH
ły rzasy śrpdniu- 
wieczlll'go kultu anonimm\ośri. Teraz wszysry pragllilutnvall'nia rysów i postaci co wyhil- 
niejszej indywidualnośri. Cipkawość sięga w przeszłośl
 i zadawala się hipotpzil, alp hipotf'Zil 
pIast yczn'l. VY braku porl rptów sięga się do lIl11nizma IÓw (portrl't y cezarÓw tak cz(:ste od 
czas(J\Y kolp"cji numizmalycznpj darowanej przpz Pt:'trarh(, Karolowi IV-emu), w hraku 
mpdali i pieuiężllyrh podohizl1 si
ga się wprosi do fantazji. Kronika Hartmanna Sdledl'la 
(Norymberga 1+0)) posiada portrety wszystkich sławnych osohistości świata starożylnego 
od Adama i .J ow isza po Enpasza. Za to wspłcześui swy wolil= S) "stus l V i I nnocpn ty Y I Ił 
są kuheJ\ \'\' kubek podolm.i do Aleksandra VI-go, a Mahomet II to sobowt()), cesarza 
Konstantyna; w tejże Kronice jedno ohlir
p przpdstawia Serapisa, Faunusa, Saladyna 
i "'V1acieja Korwina 2. 
Są to rysy epoki, które niestety udnajd1 się i \'\ kolpkcji Jowjusza. Nie umniejszy 
to jego zasług: stara się o autentyczne dokumenty, ile mu starczy sił i zapohiegliwości. 
Zaprzęga do wykonania swyrh zamysłów wszystkirh przyjaciół i wrog()w prawie. 
Sposób był bardzo prosty: za portret tego czy owPgo pędzla, tej czy tamtej znakomi- 
tości, ofiarodawra miał zapevvnionil łaskawość autora IfżslO1jŻ swoich czasów. Nie była 
to łapówl,a, było to tylko coś w jej rodzaju. 
V\ zbiorach swych postanowił Jowjusz nip gromadzić co się zdarzy, obraz()\y we wszel- 
kich rozmiarach, posągów i medali, ale na podstawie wszystkich takich muzealj()\'\', 
traktowanych
>>>
Tabl. XLlll 


PAOLO G 10VIO 
Z l)azyl c J " skip g o W y dania Elo{.;jvw. 
Drzeworyt
>>>
7 2 


traktowanyrh li lylho jal
o dokulllenly, kazał wykollać jednowymiarowe portrety na 
płótnie: ill lilltro srsqllliJcdnl/J_ 
Wynika stild, że rozmaita bywa wiarogudność jowjuszowydl podohizn. Bywają 
w jego zhiorach pOl.tret y or-yginallle p;dzla -J\'\" il'l kirh mis l rZ{l\v, b} wają i porl ret y oparte 
tylko na medalarh (pamiQta
 tu jlllnakowoż trzeha, Żp i przepil;kll)' purtret Franciszka I 
tycjanowego pl:dzla hył n')\vllież robiony - z medalu!). Fautazjl-' Jowjnsza szły czaspm 
dalej; zdarzało się, jak siQ wydajp, iż z jego rozl,azu malarz ł'lczył w jeden obraz dane 
pani dokumentÓw, paru H1pdali. Ślad} l'01npo/.} ("ji w porlelach zuioru w Como są 
nieraz bardzo "idoczne, lip. humanisla PandoHo Collpnuccio, zaduszony vv Pesaro 
7. rozkazu Jalla SForzy, ma lIa podohiźnie jowjuszoV\'ej szunr na szyi, a Juljan JVIedy- 
ceusz, zmnordowany przpz spisl,o\'\'Có,,\, ma Ha porl recie serce przebitp sztylelPm 4 . 
Z Ililjwiększym jednal,owoż uaciskiem podkrpślić trzeba, że Paolo Giovio nie sięgał 
do hipotez, gdy [akta był) w jakikolwiel" chociażby trudny sposóh dostępne. Korzysta 
z pomni UlW triumfalnych i grobowych, 7. fresU)\'V kośÓl'lnych i pałacowych, z minjatur 
po rękopisach. Całe rzpsze przyjm"iM i protektorów, hsi'lżąt i pi11l{)\V, agentów i płat- 
nyrh malarzy pracu j'l dla lImnięt uego zbieracza po cztl'n'ch strouarh VVłoch, a nawet 
i świala. Fenlynand Cortez na czas jakiś przpd śmiercią posyła mu swój portret z Ameryki 5. 
Villa Paolo Giovio wznosiła się w umiłowHm'm przez Iliegu mieścip rodzimlf'm 
Como. Zostawił nam szczpgMowy jej opis li. 
Co zawierały zbiory Jowjusza? Oznaczył on t o sam we wstępje do OSOI})lf'gO wydania 
swoich Elogjdw łacilIskich, służących za objaśnil'nia do portrPlÓw. Dzipliły się t.e zhiory 
na cztery kategorjp: zmarłych uczonych i poetÓw; żyji}rych urzollych i poetów; arly- 
stów; papieży, cesarzy i wodzÓw. \Y chwili zgonll właśririela pil'rwsze dwie katpgOl'je 
liczyły '200 portretów, ostatnip koło 1 5o-ciu. Zbiory te tn'śdą swoj'l })J"zl'krarzały \Vłorhy 
we wszysLl-ich kienmkach, ku Francji, lIiszpauji, Niemcom, Polsre, Mosl
wie i Turcji. 
Marzeniem biskupa byłu I"Ozpowszechnienie swych zbiorów zapomocą sZlych{)\,\,. 
Spełl1iło się ono po jego śmiprri, w lalach 1575 -7. Bazyh'jski wydawca, Piolr Pel"1ra, 
wysłał specjalrlPgo artystę do Como z poleceniem skopjowania najcipkawszych 1'udo- 
bizn; po otrzymaniu I
opij, Sporzildził z nich drzeworyty i wydał z łaciIlskiemi Elogiami 
Jowjusza w dwu wspaniałych foljanlach 7. 
Perna zasłużył się walnie około sławy i nwiecznipnia zbiorów komPlIskirh, bo 
dzieje nie miały ich oszczędzić. 
Zrazu otacza je sława ogromna. Ktokolwiek odwil'dza VVłochy, odwipdza dla nich 
i Corno. Począwszy od r. 1550, wil;c jPszczp za życia biskupa, Kuźma l Mcdycejski 
każe w Como SPorzildzać kopje dla siebie; pOI"UCZ) ł to zadanip malarzowi Cristororo 
dell'Altissimo. Kopje te, bardzo lliestply barwlizujqce oryginały, Z1lajduj'l się po dziś dziel\ 
w r10renckich Uffizzach. 
Sława zbiorów Jowjusza, a zwłaszcza pietyzm, jaki jp otaczał, nie przetrwały poczilt- 
ków XY II-go wieku. Przy rekonstrukrji pałacu, jaką wtpdy podjęto, zhiory zostały 
rozproszone. Ni\stępnic przed ustały się podzielune do dwu głównych gałltzi rodu Giovio, 
które po dziś dzielI szcz'ltki ich bardzo zazdrośllie przechowują, niechętnie dopuszczając 
do nich obcych. 
Histm'ja Elogjów, ułożonych przez Jowjusza do portretów, jest znacznie prostsza, 
ChOl: jeszcze nie mamy dpllllitywnej ich bibljografji 8. Brunet i Graesse wymieniają 
następujące 


.
>>>
l' 


75 


nast
łmjll"P wydilłlia w(,zPślIiPjsze: I. F.logi{/ I'l'ris clar()rUlll rirorulll illlagillilJUs 
npposila, YplIptiis 15,.fj (tylko II Grapssl'go; Miilltz 10('. cit, (,(j(j 11. '2 zamiast l'l'riS 
podajp riuis); Q, IIlllstrilll1l VirorulIl uila(', FłorentiilP 15.Hh l '35 I; ;). Elogia Virorlllll 
bdli('a virtll/(' illustriulIl, FJorplltiae 1551. !\ajpiękniejsze są wspomniane wydania 
bazyjejskip Peruy z lat 1575-7. 
VV r. 155 l ukazujp się prZf'kład V\łuski FlogjrJll' nipwojl'nny('h: IA
 iscrizio1/i postc 
:;olto lr z",re i11lagini d('gli hll()/lIilli falllosi, lc qllnli a COlllO licI lIlusro dcl Giouio 
si V('ggOllO, tradott(' di latżl/o da IhiJpo!ilo Orio Fl'rrarrsr, Firenze, Torrelltino, 165 I 
(na tytułowpj kan'ie 155 Q , l1a kor'lcoV\'l'j 1551). \V r. 155'
 pojawia się włoski 
przekład żYr1orys{Jw V\'ojelllly('h: Li rlogi, uit(, d'/tuomini illustri di glU'rra, al/ti('hi 
('[ 11l0dfTlli, trad. d(' l,ud, J)OlIl(,llldll
 Firenzp, Torrelltino (Grapsse). Tpnże przpli.ład 
ukazuje si
 powt(JrIlie vv r. I l) 30: Vżl(' urrvrllll'/ltl' scritlc d'huol11illż illustri di gurrra, 
mztirhż I't l1lodrr/li, di 1\401/.;. ]Jaolo Gi(Jl'io t cscoz'o di lVocera, ond(' sż Iw lLOIZ IIU'II0 
utik (' pi('/la, cIlC 1I1'{'('ssarz'a e v('ra ('()glll'tŻOIl(' dż il!fi'llltl' historiI' 11011 l'('dutr allroZ'(
.- 
tradoltc p('r \II. /,odovico DOIll('lli('hi. IIZ rinl'gia, apprcsso FraTlccscu L()r('nzżl1i 
da Tllrill(). 
\'\ t ymżp I'Oku 1550 ukazuje się przekład ł-ranruski: Lrs EI()grs rt Vi('s uri(:f- 
vrm('nt dł'Scritrs SOllS l('s imagl's d/'s plus żllustr('s ct pril/cz;Jau.r IzmnrrU's de gIU/T/', 
{/Illiqlles ('t llwd('rl/('s: qui se 1'(
YI'lIt er ('UlII(', {lU vIus':r dr Pno[o [ovżo, Eursqur de 
NOCf're. Tradllitrs par Rlaisr (I" Evenm; n fJaris, Pour r;alhot du Pre, l(,//{I/lt sa bou- 
tżcqur nu Palais. mł premi('r pilli('r, ('11 la gral/d(' Sall(', 1559. Przpl
ład ten, jal już 
widać z t) tułu, dokonany jPst nie z oryginału, alp z prZl'kłmlu v...łoskiego. \,\7 liście dpdy- 
kacy jnym zWrJrollym a 11. I1111strissilll(' Cardillal de J,orraillr:, tłumacz określa hliżej, 
dlarzl'go się SWl'j prar} podjął: 
"O.., monseignp\1r, lisalIt ('ps ioul's passez, les vies aLn(gl(es dl's illustres, lIui sont 
au :Vluspo dp Paule lovio, ip nw suis avisć d'ell tl'aduire la plus' saim' partip. Ce que 
i'ay faicl d'aulant plus vololltiprs, qlli i'y a) lrouvl
 CI'1\1' du Roy de JerusaJpm, daire 
lumipre et divine spll'ndeuJ' de vostn.' lIlaison" . 
VY r. ł :'}GtJ ukazuje się pl'zel
ład hiszpm'tski, w J'. 15K9 nipmipcki. 
Po l) ch uwagach og{Jlllip oJ'jl'lItując}ch w lllUZl'lI11l jowjuszov\"l'm i jPgo hislor'ji, 
przyslępuję do podania pololli('(;u', znajduj'lc}ch się w tych zbiorach. Opif'ra{ się tu 
będ(, na wspmliałpln w)'dallill Pl'J'II) z lat 1575 - -7. 
\-")'llanie to zamipszl'za J)J'Z} FJ(J
j{[('h drzpworyty \\yIJl'iIllp; nic wszystkie porlrpty 
z galerji Jowjllsza dadz'l się v\'ięc tu IJdnaleźl-. 
a jakiej zasm1zie opiprał się w wyLorzl-' 
kopista wysłmlY przpz PPl"llę do Como? E. 1\] i."mlz przypuszcza, że pomill'lł 011 postari, 
uważalIp pn'l'z siphie za mlliej intc)'Psuji1re!J. J nnl'mi słowy, osuListości polskie, na jakie 
napotykam) w ,,,ydaniu Perli), świadczyłyby o interc
ie, jaki wzhudziły. 
Niema ich v\'iple: między litpl'iIlami jf'sl KaUimach (por. taLI. XLV), między wodzami 
Zygmunt Stary (por. tab!. x.LIY) i Jan Tarnowsl,i, przyczem JIJogjulll jPgo ma w na- 
głÓwku tylko pustą, ozdohną ramę, bez portretu. E[o
j{{ te podajemy poniżej w ich ory- 
giualnem łarir',skiem brzmieniu. Pochwałę Zygmunta zmnil'szczam) rÓwnież w prze- 
kłmhie włoskim i \V pi(;knej frallolzczyźnie (nieco zitalizowallpj) wil'kll A VI-l'go. 
Miło jest przplwna{ się, jak wielojęzycz,wmi głosami rozlrzmil'wała po Europie w połowip 
tego wipku sława KrMa Starego! 


Osobną 


-
>>>
Tah\. XLi V 



 = 

 


 

 . 

 

 

-: 


.;'.:.' 




, :f #4 -;.': 
!;: ' -o 
,. . L 
.,.. ..., 
--:"'.',\ -.' '
I...r. 

 \W ....., .. f' 

 
:."y ... ',7'fI:- 

,;." , '...£. 


} ;- 


, .!I, 
 
l 
! 
:
;..:i
t ;  
...- ..) .. r 
". .,

"',


 


:c' i, '.

 

 ;' 
'.;.' \ 
_.'
' 
r.
 .. '
 
 

 i, 
t 
\
. 

 
:.' ''., '. 
 \ '\ . 
.' \ I 
 . \' 
. 
l. '. ,. 
. 
. :-
r 


,
 
Ił 
"\
.' ." 


.
 
i
ą.: i 
,.
, 


Z\'GMUNT STARY 


D ,'zew ory t z hazylejskiego wydania Elogjóll' P. Jowjusza.
>>>
75 


. . 


Osobną kwestję stanowi sprawa podobizny krÓlpwskiej, widniejącej na sztychu 
w wydaniu Perny. 
Jak Sil; można łalwo prze!\.olHl{ z zał'lczouej n'produkcji (lahl. AU\'), profil kr'lewski 
nie jesl tu podobny do żadnego ze zIlanych medaii. BarlYllowsl,i 10 Zl'stc\\\ ia go z llwdalpm 
zygmuntowskim z r. 1527; wyp;l'lda lo IW uieporozumipnip, tak dalplm jest od szla-- 
dletuych rys{m' tego medalu do try" jallH'go wygl'ldu pOllohizuy hazyh'jskil'j z I iJ75 ł". 
O Iym dziwacznym \'vizprunku nie wspomi/liljil zrpszt'l ani I\.opera ll alli (;lIl11owski 12. 
"latom iast rozgląda jilc si
 za n i lU 1I\\ ażnil', ualra\"iłprn lIa od pow iada j'lcy mu I1wdal 
" zliorze 1\lhertralllliego 1:1. yJpdal tl'Il z popil'rsipm krÓla, a ua od w rollH'j stronil' 
z trupią czaszki!, spoczywająuJ l1a ł-sił;gach i napisem Z II \\ I': p H, A \\ O C H C E, 
znajdujp sił: w parli egzpmplill'zach w zbiOł'arh Czapskich. ZapisallY jPst w kalalogu J1 
pod nr. .1.)8 i sygnalizowany jakli fałszywy. Teużp uwdai zllajduje się i u HaczYI'I- 
skie{.!;o Hi, ktÓry przypuszcza, że bily hył na parni'ltkł: Statutu Ijtl'LVSkil'go z 1 '):2 C) r. 
Piprwszą wiadOłl1oś{' o niłl1, jak lo wiadołl1o i Czapskil'łI1u i B,aczYI'lsl,il'mu, podaj... 
Luck J(; w roku 16c!o z wyjaśnien1płł1, ŻP lllpdal OlInosi się do zwycięslwa pod Orsz'l (15 I I.). 
1Vlpdal tpu iSlolnie wygli}(la podl'jrzauil'. Jak mnie iuformujiJ spl'cjaliści, motyw 
tmpil'j czaszki i polski /lapis Si} dla pierwszej cZf;ści wiel,u "VI-lego nie do przypu- 
'izczenia. Bildź jal, h'ldź ist lIieje 0/1 przf'd r. I (j ,H. 
i':as t u za jil{' musi szczegół, o ile mi wiadomo, dol'ld uiezuauy: zgod uo
{ podl'j- 
rzallPgll /Iwdalu, zamieszczo/lego II Lucka w r. dic!o-ym, z podejrzan'l podllhizll'l bazy- 
ll'jsl'iJ z r. 13;--5. \\'yglilda to tak, jakby medal hit) był ua j(.j .podstawie 
Sk'ld jednal\. len hazy I I'j sI\. i drzeworyt? NaogM drze\'\'oryty wspalliałpgo \'\'ydallia 
PerllY Sil słalI!' i uipwial"Ogodne. Była lo wina zarJ\'VlIo drzeworytnika jak i l,opist) l,. 
Orygillału z Como dziś lIil' posiadamy, a prz,\ najlll/lil'j nie mamy dor'1 dosll;pu. Ppwnl' 

wialło rzucil,,!t) mogła na tę sprawę kopja z medYl'l'jsl,icit zhiorll\'\' po dziś dziel'l 
iSluiejiJl'a w lHfizzach pod Nr. Ii ;"'0, cllfl{- i Alt issimo " kopja'h oryginały mocno 
iutprpretował u;. \'Vl'(lle Il'{.!;O co wiemy o melOdach Juwjusza, jako koll'kcjoIll'ra, i zgodnie 
z dziwnym wyglrJdem hazykjskil'go Zygmunta z r. 1575, ltasu\'\a się myśl, czy ta 
podoitizlla robiona na zam{)\vipnip uip powstała w znacznej lnierze z fantazji malarza, 
operujiJCl'go komlinowanemi akn.sorjami, znam'mi z rÓżII) ch nll'da]{I\Y. Jest to przy pu- 
szczpuif:', kt{JI"I'go sprawdzpnip pozoslawii: musimy u\\adze spl
cjalislÓw, jak też i hipotezę 
o pochodzeniu łłwdalu Lucka z tPjżp podohizny. 
KOlrczY1l1) przytoczenil'1Il 1;
logjó1V' Zygmunta Starego, Tarnowskipgo i Cali i madli1. 
Dorzucamy ponad10 początek żywotu cara \Vasyla, rozgromionego pod Orszil. Dowodzi 
on, jak wielką wagę historyu.:ną, religijną i kulturalną przywiązywano \'\ Rz) mil' do 
wiklorji orszm'lskiPj, jako aktu rozwierającego przed l
uroPiJ moskipwskil' \'\ jprzPjP. \\'arto 
istot nie prÓcz portrptl1 'Vas) la (tahI. XLVI) pozna{ lakże szczegóły o przewagadl i wiel- 
kości Jagipllon{)\\, jaki" dochodziły' czytelnika na Zachodzie, po łacinip, vvłosku i fnl11- 
cllskn, właśnip wtPdy, gdy Jagil-'llonów zabraknąć miało! 


SlJB EFFIGIE SIGISJV/(JNDI POLONIAE HEGLS. 
[Vide tabulam XLIV,] 


£Innc augnsti oris specicm quum aetate floreret Sigismundus Sal'matiae Rex ferebat, inter 
nostrae aclatis fortullatos Prillcipes adnllmeratlls, si longaevae vitae et fil'lnissima
 vaLetlldinis com- 
moda,
>>>
7 6 


rIlmla, cum diutllruitalc lmpcl'ii, quor1 semper ci incolumc atque tran4uil1um stetit, ac iHustrinm 
cognationum claritudine computentur, rs enim d Casimiro patre regno accepto, alte1'urIl et quadra 
gesimum regnavit annum; octuagesimum autem paucis concesso leniom vitap exitu ahsolvit: nullis 
p.-ofecto acel'bioribus intestinis aut extemis bellis tentatus; utpote qui gravi instituto securae domi 
pad obnixe studuerit, et foris de barbaris infesta anna temere inferentibus, insignes victorias retu- 
lerit; quum per legatos summae peritiae atque authoritatis superionnn temporum accepta detrimenta, 
redditis cladihus expiasset. Nam 1'artari ad Socalum cum Polonis congressi Rossolanorum temeritate 
potius, quam sua virtute victores evaserant, et !\1oldavi ad Ozocoviam Alexandri Regis exercitum 
p.-ofligarant. Couversa itaque Fortuna ad Sigismumlum, Constantinus Ostrogius Ruthenus, 1'a1'tal"Os 
aeternos hostes apud Seluchum, atque iterum ad Visnovetiam memorabili strage edila superavit. 
lr1em quoque Constantinus pari felicitate ingentem victoriam de Moschis ar1 Orsam flumen iuxla 
Smolenchum est consecutus. Caeterllm lVroldavos .Toannes Tarnovius inclytae virtlltis Dux ita debel- 
lavit, ut Petrus ipse 
Ioldaviae Princeps amissis Ducum et militum suorum primariis vulneratus, 
exutusque tonnentis et castris vix manus victoris effugerit. Baee quanquam praeclara multiplicis 
victoriae trophaea Sigismundi gloriam in immeusum evehereut, id tamen p]urimum ad summae 
prudentiae salutemque H.egni nomen maxime pertinuit, quod constantissima fide pertinacique studio. 
pacis et amicitiae foedpl"a cum Turcarllm lmperatoribus sanctissime eolueril, quanquam eum Chri- 
stiani Regps specie pietatis et novi decOl.is proposita ut secum conspntiret atque anna snmeret 
vehementer incitarent. Providebat enim Hex senex unico iunixus filio admodum pue.-o, ideoque 
in capiemlis gravioribus consiliis nunquam praeproperus et incautus, recasura in ipsum tanquam 
periclllo proximum Othomannorum arma, qnibus nisi maximis et sem;Jer paratis copiis resisti posset. 
Nec Polonis sociorum longiqua auxilia ut hosti propinquo ad praedam expositis. expectamla vide- 
rentur. Ex ea qnoque 1'urcarum amicitia Sigismundus non obscure se praemunitllm atqup defensum 
adversus I"inilimos hostes inteHigebat, quamlo ea esset Othomannorum vetus consuetudo ut socios, 
in amicitiam cliente]amque I"eceptos adversus omnem ininriam promptissime defendant. Quorum 
usque adeo gravis authoritas apud 1'arlaros, 
Ioldavos et j\roscos valebat, ut quo minus se commo- 
verent, et in Poloniae fines incursiones facerent, imperiose deterrerent; et ipse Sigismllndus a Soly- 
mano honoris causa amicus et pateI' appeHaretur. Regiae stirpis stemma nequaquam aIte anobis 
repetetur, contenti lagelonis Regis memoria, qui duos gellUit filios LadislaUln Polonici Regni 
successorem, et Pannoniae demI1m Hl1ngarorum procerum accitll Regem creatllm. Bunc victoria 
ad Nicopolim tUlllultuarie parta, cupiditate gloriae elatum et foedem recentis pacis abrumpentem, 
quum iniquo fato in Bulgariam penetrasset, Amurathes in Val"nensibus campis trucidavit. Huius 
frater Casimirus Regnum suscepit, Rpx pgregie fOl'lis, et de Pruthenis atque Germanis insigni 
pal'ta victoria celehmtus. l ric plures liberos Imperiique haeredes reliquit, utpote qui ram feJicitate 
qnatuor Regum pater fuerit. Successit enim ei Albertus et mox Alcxander, qUllm hic quinque. 
illc octo annos rpgnassent. Qllibus demum successit Sigismundlls, quum Vladislaus quarto loco ci 
natus frater ad Bohelnicum Imperium, atque inde l\1auhia defuncto ad Pal1l10niCUln transivisset; 
el Federicus postremus tantal' sobolis frater pu1'pUl'ci galeri et Scnatoriae dignilalis honorem 
a Romano Pontifice esset consecutus. rIabuit Sigismundus in matrimonio IIxores duas Rarbaram 
Stephani Zapolii 1'ransylvaniae Praefecti filiam, quae loannis Pannoniac Regis gpnnana soror fuil, 
ex qua Hetvigem filiam sustulit, Rrandeburgensi Hegu]o. Romani hnpel"ii elpctori nuptam: secundo 
autem loco Sfortiani sangnil1is nxorem duxil nomine Ronam, quae ei hunc J\llgustum hor1ie rpgnan- 
lem pcperit, et Isabellam 10anni postea Pannoniae Regi nuptam, ut imle Hegia proles llungarico 
nomini pararetur. ltaque Sigismundus intel' beatos procllldubio refeITi potpsI, poslquam avo patreque 
Hegibus editus, patruum Hegem el trcs fmtres Regio diadcmate insignes. atqlle item fratris filiIIm 
ps SOl'Oris suae fratrem Regem simu] et generUln vidit. SeniII autpIlI confectus aclvocatis Hegui 
proceribus A ugustum filium sibi successorem decrevit, aCCH mtissimisq liC prcciblls cllmmendavit. 
('c 
multo posl [eni tentatus morbo excessit e vita, eo etiam feliciOl", si pietalcllI Cłu"istianam respicias, 
quod ci ipso die quo Sa]vator nosler J)pus Christus Pascha]i die ab Inferis rpsnITexit in CoelulIl 
emigrare contigcrit. 
Pauli Iovii Elogia rirorulll bel/im virtlltc iIIllW'iwll. Basilcac 1575. 


501'1'0 IL
>>>
77 


501''1'0 IL IUTB.ATTO Dl GISMONDO H.E ])I POLONIA, 


Qnesto honorato aspetto haveva {j-ismondo He di Polonia nel fior den' etil sua, il quale 
e annovel.ato tra i fortumiti Principi dell' eta nostra, SI.' si conteranno i commodi deHa lunga vita, 
e della fermissima sanita, con la lunghezza dell' impel'io, ch'egli hebbe sempre riposato e tmn- 
qllillo, e con la chiarezza de' parentadi ilIustri, Percioche essen do costui succpsso nel R.egno 
a Casillliro suo pad re, n'gniJ quarauta uno anni, e nI.' visse ottanta, uscendo molto tl.'mperamente 
di questa vita, ilche ć stato concesso a pOdli, non fu tentato mai da akuna guerra intl"inseca, 
ostraniera troppo acerba, si come quel che congrave instituto s'ingegnb sempre d'haver pace sicw.a 
in caso, e fUOl'a riportó singolari vittorie contm i bat'bari, iquali temerariamente gli movevano 
guerra: havendo scontato i danni ricevuti da loro nI." tempi passati con dargli gravissime rotte per 
l1Iezzo de' slloi capitaui 11I1OI1Iini d'auttorita e di peritia gramI!'. Percioche i T.u'1eri essendosi azzu- 
ffati co' Poloni a Socalo, pili per bestia lita de' Hossolaui, che per lor virtil erano rimasi vincitori, 
e i j\Ioldavi havl.'vano rutto a Ozocovia l'essercito dcl He A lessandro, Essendosi dunque rivolta la 
fortuna al He Gismondo, Costantino Ostl"Ogio di H ussia, facendo di loro mm notabile llccisiolle 
vinse i Tał,tel"i eterni nemiei a Seluco, e un'altra volta a Visnoveccia. \Ia Giovanlli TanIovia 
capitano di chiaro valore ruppe di tal modo i Moldavi, che Pietro istesso Principe di Moldavia, 
havendo perclnto i pl"incipali Capitani e soldati suoi, fel"ito e spogliato dl.'lI' artiglierie, e de gli 
allogiamenti il fatica sca.mpb dalIe mani deI vincitore, Et be'udle questi honorati trophei di tante 
vittOl"ie a1zassero fuor cli modo la gloria deI He (;ismondo, questo nomlimeno importo assaissimo 
alla salute di gran pnul£'nza, e al nome dei Hegno, ch'egli con saldissima fede e con perpetua 
affettione, santissimamente rnantenne conventione di pace e d'amicitia con gl'lmperatori de' Tllrchi, 
anchorche i He Christiani proponendogli 1'amor delia religionI.', e la speranzil den'honore, 10 solle- 
citassero molto, ch'egli volesse accordarsi con essoloro e pigliar l'armi. Percioche S'aCCOl"geva molto 
bene il He vecchio. c'haveva lin son riglillOlo e molto fanciulIo, e perciiJ non era mai tl"OppO fl"etto- 
loso np incauto il pigliare gravissimi consigli, che l'anni dc' Tun.hi si sarehbono rivolte contra di 
lui, come queno che em molto vicino al pel.icolo, allequali non potcva resistere SI.' non con un 
grandissimo esemprl' apparecchiato essel"cito, e Ilon gli pareva che' i Poloni, si come quegli ch'e- 
l.ano esposti in preda al ne11lico vicino, devessero stał"e aspettando i soccOl'si lontani de gli amici, 
Et perl con quella amicitia de 'I'tu"chi chiaramcnte si conosceva il He Gismondo fortiricato e difeso 
contra i nemici suoi vicini, essendo antica usanza de gli OtllOmanni di clifenderc prontissimamente 
i compagni, e qnei che sono riccvuti nell' amicitia e protettion loro, contra ogni ingiuria. La cui 
grave auttorita em di tanto potere appresso Tarteri, \Ioldavi, e Moscoviti. che impel'iosamente gli 
tenevano spaventati, si ch'essi non ardivano di muoversi, nI.' di far correrie nel paese di Polonia: 
e esso Hi (;islllondo per cagion d'honore era chiamato amico e padre da Solimano. lo non ripi- 
glierb 1I10lto alto la nobilta deI suo sangul' reale, contentandomi deHa memoria dc.l He Lagelone, 
ilqnale hebbe dnI.' figlinoli Ladislao successor suo nel regno di Polonia, e poi da' Bal"Oni Ungheri 
dł(' lo chiamar
no creato He d'Ungheria. Costui essendosi insupl.'rbito per la vittol"ia tumu1tU:aria- 
mente acquistata 11 Nicopoli. e ]Jer desiderio di gloria rompendo l'accordo della fresca pace, passó 
per sna mala SOl.te nella BlIlgheria, dove fil tag1iato il pezzi da Amurathe nelle campagnie di Varna. 
Dopo costlli gli successe nel Rcgno Casmil'O suo fratello, He valoroso e forte, l.' eelehratu per la 
nobil vittoria ch 'egli hebbe contra Prntheni e Tedeschi. Lasci6 costui 111 olt i riglinoli heredi de! SIlO 
imperio, si come ljualche eon rara felicita fu pache di quattro He. Percioche gli Sl1ccesse A lhprtn, 
c poi Allcssandro. esscnclo regnato questi cinque, e ljuell' a1tro otto anni. A' quali poi snCCl'sse 
(;ismoudo, cssenclo Vladislao ch'cra il quarto fmteno fato Re cli Bohemia, e poi morto I\latthia 
creato He di Unghel'ia, c Fcderigo Ch'el"a l'u1timo di tanti frate11i, fu fattu Cardinale dal Papa, 
lIebbe il He Gislllondn due mogli la Signora l3arbara figliuola cli Stcphano Zapolio Prefetto delia 
Transilvania, laljuale fu sOl.ella di Giovanni Re d'Ungheria: di costei hebbe una figliuola che si 
chiam6 Hetvige, maritata al Mal.chese di Brandiborgo, Elettore dell' Impel.io Homa
o, la seconda 
moglie fu di casa Sforzesca, e hebhe nomc la S. Ruona, del1aljuale gli nacljue ljuesto Augusto, 
c'hoggi c He, e la Hpina lsabella maritata poi 11 Giovanni He di Ungheria, accioche qnel Regno 
havesse Sl1ccessore, II He Gismondu dnnqne si puo senza c1l1hbio annoverare fra gli huomini felici, 
poiche havendo havllto l'avolo 1."1 pad re He, vide il zio, e trI.' suoi fratelli parimente Re, e il 
figliuolo
>>>
I 


7 8 


figlillolo dcl fratcllo, e'l figlillolo di sila sm.eHa similmente Re e gen ero suo" Ora essendo egli con- 
slImato delia vecchiezza fatto venire li se i Baroni deI I
eguo, si m.dinb successore Augusto suo 
ł-igliuolo, e glie le racromando con strctissimi pl"eghi. Et non molto dapoi venendogli un poco di 
male passo di questa vita, tanto piu felice anchora per questo, chi VOlTa guanlare aUa religion 
Christiana, poi ch'egli si mori, e ando in Ciclo quel medesimo giorno di Pasqua, cli£' nostro signor 
(;ipsll Christo risuseitb dali' rnferno. 


Gli Rlogi V itI" b"l"vl"lIll"llte se,.itte d'hltollli"i i1lust,.i di guc/Ta, di Mons" Paolo Giovio. In Vinegia 1559. 


.. 


sous LE PORTHAICT DE GISMOND IWY DE POLONIE. 


Cest honorable aspect av
it Gismoncl, Roy de Polonie, en la £leur da son aage, lequel est 
('OłupIć entre les heureux Princes de nostre temps, si nous venons li considerer les commoclitez d£' 
la longue vie, et cle la fel.me santć, avec la longueur cle I'Empire, qu'il eut touSiOUl"S repos(
 et 
tl"anquille et la lnmiel"e de ses parens i11ustres. P01uce qu'ayant cestu)'-cy succeclć au Royaume, 
par la mort oc Casimiro, son p£'re, ICgna quarante pt un ans, et en vesquit quatre vingts, sm.tanl 
fort dOlIcement de ceste vie, ce qui a este concedć a peu" 11 ne fut iamais tente d'aucune guerre 
civile ou estrangiere trop furieuse" comme celuy, qui, avec grave institution, s'estuclia d'avoir 
tOllSi0l1l"S seure paix en son Iloyaume: et hors d'iceluy rapporta de singulieres victoires contre les 
Barbal"l
s, lesquels Iuy mouvoient temerairement Ja guerre: ayant }"pparć les dommags receuz d'eux 
par le passć, par Ies grand es routtes, qu'il leur donna, par le moyen de ses Capitaines, hommes 
cl'anctorite et d'experience grande. Pource que les Tartares, s'estans attachez avec les 1'oloniens 
il Socalo, estoient demeurez victorieux, plus par II' bestialitć des Rossolansa, qne par leur vel.tu, 
et les Moldaves avoient deffaict a Ozocovia 1'armee du roy Alexamlre. S'estant donques changee la 
fortune I'n faveur du Roy Gismond, Constantin Ostrogi o de Russie vainlJuit les Till.tares, eternels 
!'Ilnemys, faisant d'eu'!: une notable occision il Seluco II et une autre fois li Visnoveccia c" E.t Jean 
Tarnovia, Capitaine de clairl' valeur, rompit de tell e sorte les 1V101c1aves, que Pierre mesmes, Prince 
dp :\Ioldavia, ayant perdu ses pI.il1cipaux Capitaines, et soldats, blessć et dćpoui11ć de l'artillerip 
!'t cle ses tentes, eschappa li grande peine des mains du vainqueur" Et combjen qne ces horombles 
troplu:es cle tant de victoires haulsasspnt grandement la gloire du Roy Gismond, cecy ueantmoins 
importa assez au salut de grande prudence, et au bl.uict du Royaume d, quI' Iuy, avec foy tres- 
ferme et perpetueHe affection, maintint tressainctement les conventions de paix et d'amiti{; avec 
les Empereurs des TlIl"Cs: encm" qlIe les Roys Chrestiens, luy proposans 1'amour de la religlon et 
I'esperance de l'hollneur, le solicitassent fort de se vouloir arconler avec eux, et prendre les armes. 
Pource que ce Roy vieillard (qui avoit un seul fils fort enfant, et pOUl"Ce n'estoit iamais trop 
hastif ni maI advise il pl"Cudre les gl"ilves ronseils) prevoyoit tl.esbieu, qlle Ies armes des 1'urcs se 
seroient revoltes contre luy, comme celuy, qui estoit fort proehain du pel.il: auslJuclles il ne ]ouroit 
rcsister. sinon avcc un gralldissiml' et touSiOUl"S appareillć exprcite. et ne luy sembloit point, que 
Il's Poloniens, comme ceux, qui estoient exposćs il l'ennemy voisin, deussent estre attendans le 
secolll.s loingtain des amys. Et ]ouree avec ceste amytić des Turcs se cognoissoit c1aiI.elllent le I
oy 
(;ismond fortifić et deffencll1 contre ses ennemys voisins, estant l'ancien - usage des Othomans, de 
cle'TelHh"e promptement leUl"S alliez, et eeux, qui sont receuz eu leur amytie et protection, rontre 
toutes iniurps. La grave autoritć deslJuels estoit de tel pouvoir aupres des Tartares, l\101daves, et 
1\1oscovites, qu'elle les te110it imperieuscment espol1entez, de sorte qu'ils n'osoient se mouvoir, ny 
fair!' courses an pays de Polonie: le roy Gislllond pstoit par attrihution d'honnpUl" appel1ć cle Soli- 
man, amy I't pere" le ne reeherc1w1"aY point fort hault la noblesse dp son sang Royal, mI' contpntant 
cl!' la memoil"e du Hoy lagclon, IelJuel eut dell'!: hIs: LHlislas, son successellr au Royaume de 
Polonie, et puis ereć Ho)' de Hongrie par l!'s Prillees et Barons eln pays, qui l'apppllerent. Cestny-cy 
s'estant enOl"gueilly cle la vietoire tnt11ultuaircment arCJuest{:e li Nicopoli, et pal" desiI" de gloire 
!"Ompallt I'aeconl cle la fl"£'sche paix, passa en sa maIl' fortune Pll la Bulgarie, Oli il fnt taillć en 
pieces par Amul"ilthes, anx camlagnes cle Varne. Apres cestuy-cy, IIIY succecla au Hoyaume Casmil"O, 
son fl"en
, Hoy vaillanl, fOl.t et ('('ll'brć par la noble vietuire, (,u'il eut contl'e les PI'uthenes et 
Alremans '" CestIlY-c)' lajssa plusiem"s fils heritil'rs clp son Empire, comme celuy, qui avec rare 
felicitć
>>>
79 


fclieite fut pere cle quatre Boys. Pom'ce qu'il luy succeda Albert, et puis A lexanrlre, ayant ]'un 
regne cinq, et l'autre huict ans. AlIsqucJs apres succeda (;ismoncl, p.stant Vlaclislas (qui psto1t le 
quatriC'sme frere) faict Hoy de BoheSTIIe, et apres sa (sic) mort 
athias f cree Boy. de 1 Iongrip: 
et Ferlel'ic, qui estoit le clemiel' de tant de freres, fm faict Canlinal par le Papć. Le I
oy Gismonrl 
eut cleux femmes: assavoir, madame Barbe, fille d'Estienne Zappolio, Prefect de' la Transilvanip, 
laqllelle fut soenr de Jean Hoy de Hongl"ie. De ceste-ey il eut une filIe, qui s'appelle Ilptvige, 
mariće au mał.quis de Brallrlembourg fJ Elpeteur de l'Empire Romain. La seconde femme fut de 
maison Sforzesque, eut a nom iVIadame Bonne; de laquelle nacquit cest .\uguste, qui est auiom"d'hui 
Boy, et la Royne Ysabeau, mariee apres ił Jean, Roy de Hongrie, affin que ce Royallme eust suc:- 
cesseur. Le Hoy Gismod cloncques se peut sans doute compter entre les hommes heureux, puis que, 
ayant eu son ayeul et son pere Hoys, ił veid aussi son oncle, et trois de ses freres pareillement 
Boys: le fils de son frere et ]e fils de sa soeur, son gendre, semblablement Roys. Or estant con- 
sume de vieillesse, appelIa les Barons de son Royaume, en la presence desquels il onlonna .\uguste, 
son rils, son successeur, lequel il leur recommanda avee estroiete priere peu rle temps apri's, lny 
venant un peu de maI, passa cle ceste vie, d'autant plus heureusement encore (qui vOlllclra n'gal"cler 
it la rcligion Chrestenne), pom.ce qu'il mourut, et alIa au cieL ce mesme iour de Pasqlles, que 
llostre Seigneur lesus Christ l'esuscita des enfel"S. 
Les Eloges et vies... de..... hn11l11les de guerre... qui se voyCllt au Musee de Paolo Iovio. Parls 1559. 


a" Tekst łaci il ski : llossolauorum temeritate; por" włoskie tłumaczeuie, z którego Francuz przekłada.- 
b. Seluchum - c. Tłumacz opuszcza całe zdani!' łaciilskic: Idem quoqllc Constautinus pari fclicitatc iugentclII 

ictori"m de Mosehis ad OI"Sam £Iumcu iuxto SnlUlcnchum cst consecutus. - d. Id t"mcu plurimllm au summac 
prlllh.utiae s"lutem)uc Regni nomen m"ximc pertinllit. - e. Prntheuis atque Gcrmanis" - f. Matthia uefuuctn.- 
g. Brandeburgcusi Regulo. 


JOANNES TAHNOVlUS COMES POLONUS. 


Votis tui s re]igiose susceptis usque quaque aspirent eoelestia numina magnanime Tarnovi, qlli 
hae in tabula tl"iumphali lauro, et victricibus arrnis eonspicuus spectaris, et :'.Iartio Vllltll illustrp 
Sarmaticae virtlltis deeus effers, qui toties de Barbaris bello victor et triumphator ubcriores elłam 
victorias te patriae relaturum polliceris; quibm; late surrunotis pulsisque hostibus Lithuani, Roxo- 
lani, Podolij, Polonico imperio coniunctae gentes secura atque laetissima pace perfruautur. Nihil 
enim nisi magnum ingenti animo eoncipis; nihil nisi gloriosum, salutare, et tibi patriaeque deco- 
rum et illustre complecteris, ut clarissimis factis insilum generosae virtutis nomen et famam latissimp 
extenclas. Eo nanque stuclio in adolescentia ingenium optimis literis excoluisti, iuventam dm'issimis 
bell i labOl"ibus clicasti, ut vir dcmum fal"tus, totum pene terrarum m'bem, noscendis tot gpntimn 
moribus nobilissima peregl;natione circuendum susciperes; adita pI"imo Asia Syriaque religiouis 
causa, et conspecto mari Rubro pervagatus etiam Africae civitates usque ad Atlanticlll1l ()ceanllm, 
ubi advel'sus Barbaros Lusitaniae Hegi operam navans. et fortis militis et periti Ducis laIHlpm, 
decoraque spectatae virtulis ornamenta consecutus es. Ab hac pel'egrinatione noticiaque multiplici 
rel.um bellicarum auctus, in patriam rediisti, quum Leonem Romanum Pontiricem, et Carohlln 
Caesarem esses veneratus, tanto hominum favore, ut Sigismundo Regi commendarere, et ab eo 
universis Regiis copiis praefieereris, eamque patriae praestares operam assiduis Barbarorum incur- 
sionibus laboranti, qualem afflicti cives tui ab optimo cive fortunatoque lmperatm"e deposcebant. 
Siquidern i\Iolrlavos Geticam gentern Petro eorum Regulo duee ad Obortinum ita protligasti, ut hostes 
alio qui telTifici, et multitudinc superantes Principe vulnerato, primariisque gentis interrectis tm"pem 
in fugam coniicereutur; tu castl;s eorum et tormentis potireris, atque iucle triumphali curru Cra- 
coviam inveherere; tanto lVIolclavis terrore iniecto, ut Petrus renovare bellum ausus; quum te 
adversum se iterum delectum Imperatorem audiret, omisso bello ad non iniquas parandae paeis 
conditiones sit conversus. Sed huie Moldavicae victoriae Historiis nostris abnnde celebratae, alteram 
ampliOl"is proCIIlclubio gloriae de Moschis ad Staroclubum debelIatis addidisti. Saepius Tartaros 
Scythas foedissimum atcl'le saepe impl'ovisllm hostium genus non uno in loco illata cilec1e repl"essisti: 
singldat"i autem prllclentia orientes in Regno seditiones compressisti, usquc adeo ]ate propagata farna 
nominis,
>>>
TabLIXL V 


FILIP m'Oi\'"ACCOl\SI KAI.LI!\'IACH 
Drzeworyt z bazylcjskif'go wydania F;lo
j(;u' p, Jo\\'jusza.
>>>
8] 


nominis, ut invadente Pannoniam Solymano, Germani atque Hungari Bohemique te unum sibi 
tanquam invictae virtutis gerendo bello Ducem expeterent. Verum quod non esset tutum praestare 
eam operam, tantum honorem probe repudiasti, ne id aegre ferret Sigismundus Rex tuus Solymano 
vetere amicitia coniunctus, quum tamen ille paratus foret, et teipsum, et universi Regni copias 
Reipublicae concedere, si reliquOl.um Christiani nominis Regum anna sacro suscepto bello in unum 
iungerentur, quorl tu suprema cura concupiscere existimaris, et Dij faxint ut huius pij nobilisque 
voti compos fias. Nihil enim est magis decorum et expetendum viro forti generosque, quam pro 
patria dignitateque Christiani nominis, refOl"midato omni vitae periculo cum Turcis Europae I\egna 
affectantibus decertare. . 


Pauli Iovii E/ogill virorllln beZlim virtute illustrium. Basileae 1575. 


CALLTMACHUS. 
[Vide tabulam XLV.] 


Callimarhlls antiquo nomine Philippus Geminiano Etruriae op pi do editus ingenium lectissimis 
literis RO;;lae excoluit, nec multo post indignam insonte animo subiit calamitatem, quum Paulus 
Secundus illustres Academiae sodales odio temere concepto, tanquam maligne conspirantes perse- 
queretur, ita, ut ipse ante ali os desumpti Graeci nominis reus, tormentis, et carcere poenas daret. 
Ab ea autem iniuria indignabundus in ultimas terras profectus, Casimiro Sarmatiae Hegi ingenij 
operam obtu1it. Is virtute, fortunaque clarissimus, sed Pontificij nominis hostis, quatuor Regum 
pater fuit. In honore tum erant optimae literae apud externos reges, uno prae caeteris Matthia 
COl"vino studiis et artibus eximiis liberaliter favente. £taque Callimachus Alberto filio praeceptor 
datur, a quo demum, post Casimiri patris interitum, ad summum familiaritatis, atque potentiae 
locum evectus est, tanta POIOnOl"Um consternatione, odioque, ut eum tanquam impium, et Molda- 
vicae cladis authorem, tyrannidemque impotenti imperio exercendam Regi suaderet, aula extruserint. 
Maligno enim iudicio nobilitatem, quod imperatae pecuniae, et suscepto belIo aversa esset, saevo 
hosti obiectandum esse censuerat, ut nemo demum superesset, qui libel"tatis per manum traditae 
iura tueretur. Sed Callimachus, vel Alberto absentis desiderium vix ferente, quod invidiam minime 
sustineret, semi exul in ViI na Sarmatica ap ud veterem amicum occuhatus, Fato cessit : ita ut morte 
celata, sine funere arefactus tepore dybani in armario servaretur. Id rescivit Albertus, et pietatis 
ergo, Cracoviae in aede Trinitatis aereo sepulchro honestandum curavit. Praecipuum eius ingenij 
monumentum, extat Historia exactissime conscripta de rebus gestis Ladislai Sarmatiae, atque Pan- 
noniae Hegis: qui ad Enxinum Varnensi acie, ab Amurathe superatus interiit. Adeo enim eleganter 
eius gravissimi mnneris leges implevisse existimatur, ut orrmes qui a Cornelio Tacito, per tot 
secula id sCl.ibendi genus attigerint, meo iudicio superavit. 
Pauli Iovii E/ogill viromm literis il/ustrillln. Basilene 1577. 


BASILTUS MOSCOVIAE PRINCEPS. 
[Vide tabulam XLVI.] 


Abstrusa penitus arIe Boream praeter Hercynios saltus, Arctoosque vertici subiecta Moscarum 
Regna, intacta olim Romanis legionibus, nec pIane Graecis scriptoribus nota, Sigismundus Sarma- 
tarnm Rex latissime nobis aperuit, qllum armis cum Basilio eius gentis Principe ad Orsam iusta 
acie contendisset: qua innnmerabilis eius gentis equitatus focde profligatus est. Tum enim primo 
Romae de victoria parta supplicationes decretae sunt, quod Moschi a Polonis pt Lithuanis, modo 
Hlltheni, modo Moscovitae vocati, tanquam secuti Graecorum opiniones, a Romano Pontifice 
dissentirent. 
Pauli Iovii E/ogill virornm belZiclI virtllte illllStrillln. Basileae 1575. 


Gismond, Roy de Polonie, nous a largement ouvert les I\oyaumes des Moscovites, situez du 
tout vers Tramontane, ouhre la forest I-Iercinie. et sous le pol arctique. ou les exercites Romains 
ne vindrent 


[f] EXLIBRIS. 171. 


.......
>>>
Tahl. XLVI 



 
I 


VV ASYL III CAI\ .:YJOSKlEWSKI 


Drzl'woryt z bazylejskiego wydania Jilogjów P. Jowjusza. 


I
>>>
85 


Ile vind,-eIlt iamais. pl enC01'e pen cogneuz des escrivains Grecs: estanl lui vpnu 11 iom.nee de 
hataille a Orsa, avec Basih, seigneur de ceste nation: pn laquelle iournee fut vilnperablelllent 
rOlupIli' iunumerablp cavallerie de ces te natiou: et fut 11 lors la prpmierc fois qu'on feit procession 
11 ROllle. pour la victnil-e cOllqUf'S\(:P: pource que les '\Iosqlles, appellpz des Pulouiens, et des 
Lithllans, maintpnanI Rutlll'uPs cI llIaiutenaul \Ioscnvitps. disconloient dn Ponlife Romain, com me 
ceu". Ilui slI\'voiens I'npiuion d,'s (;I"
CS. 
Les Eh'ges ,'I vies... d,'s... hOlllllle ci,. pll.'.,-'.... 'l"i se voyen, (II' l11l1s,:e cle 1'11010 JOI,io. Paris 1559, 


Za pomoc okazami mi. łaskawie \\' niniejs/)'l'h poszukiwani.ach przez panią dr. 
Ameisenow'J i. p. d) rel
lora \'\ Ohll'lskiego., sl
ładam najgorętsze pooziękowanie. 


Kraków \\' Lipl"ll J 9
-ł- H'ladyslaw Folkżerskż 


PRZ'PISY 


I. I.:ugi.ne \Jiintz. ',1' \JIIW!" d,' p'.,.lrllits de j'illIl .101 ' 1', ('ol1triblllioll
 puur strI'ir II l'icollographie 
tiu II/IIYf'lI-d
t' d de 1(/ lłl'//f/isSIllICl' (111':/1Ioirps d,' l' ITlstitllt .YatiuIIIlI d,' Frl/llce, Academie 
tlf'S ],;scripl iuns ł'l b"'If'.
 leli rrs, t. 36. II, str. !łg. 
2. Ibid., str. 2')4. 
3. Ibid., su'. 2')8. 
4. Ibid., str. 259. 
5, Ibid., sIr. 2(il-2. Cr. własne świadeclwo .IoWjUSZ'I: "Imagines yeros cJarorum virornm vnltus 
in tablllis pictis expl'imeutl's. fjllas iJerliuaci UlI1ltorllll1 annOrtl1ll studio, snml'tuosaqlle, ae ob 
id prope insana curiositatp, toto fen' terrarllm orbe perqnisilas in \1usaeo cledicavimus...,. 
(wstęp do ";Io
in I irorlll/l lilcris illllslrillm). 
fi. Cr. wstęp .Iowjllsza do Eln
ill l' iro1"/lIIz lileris ilLllslrillln. 
7. Palili ./01'ii _\OI'oco/llt'l/sis l';l'iscupi _VI/cerini If;lo
in Virorum vr/licn virllltf' i/lu.
trium, Septem 
lil)/'is ialll olim tlIJ Alllhorr comp,.,'ltensa. !t;l nI/liC ex I'iusdnll \lllsaeo lid vivl1l11 expressis 
Imll
il/ilJUs l/t!on/lltn. Pelri (lprnae Tvpogmphi Basil. Opera aG studio 1575. 
Plluli fOllii \UVOc. F:pi.w:. \IIC. Elu
ill f' irorlllll /itt'ris illustrilllll, qllUtqllot vel /lostra vel 
nl'orl/I/l l/u'l/wrill vi.I-ł'I"t,. H.l" ,'il/SlII'/II l\lI1Sl/CO (rius dł'S' riptullolI II//llm t'xhibnl1us) ad vivum 
c.lfJ/"cssis il/llI
illilJUs ,'_1'01'111/111. Petl'i Pernae Typogl'. Basi!. Op. ae studio 1577' 
8. Hiiutz, loc. cil., str. 266 n, 2. 
q. Ibicl., sIr, 27 L 
10. \Jatn-jaly do i/iO/II)
rl!fji k,.,jl,jw, :::broi, i wujska polskir{Ęo ulużo/Ił" i rysuwalII' przez Aarola 
frlllIJrosza, zebrmu' i //Jydl/ltr slara/lir/ll i l/akltlllem 1/-/. Rl/rt,Yllul/Jskiego. Kraków 1908. 
II. 5jJ/"II/1'uzt!lIl/ili ACJ/llisji tiu Illltltll/ill historji sZluki w Polsce, t. VI: F. KlJpera, Dary z Polski 
dla /t;rl/z/llll z !łoltf'rtll/1/I1l //J ltisforyczl/f'ttl i\/UZCUI/l l}{/zylejskit'1ll. 
12. (
ull1owski, "\lnlrdc .Jn
it'llu/llj//J. kraków 1906. 
13. Albettl"illHli, Unltlle pols!.'ir. 
11.. Catalo
/lt' de la ('ollC,.fiul/ t!rs /IIununirs et mhLailles poLol/aises tiu ('omll' Emeric Hutte/l- 
CZllps!.'i lR71, t. l, str. 37. 
15. E. Raezyt'lski. Gnbil/N mrdnl6w polskich (LI' mhlndler d,' Polu
/le), 1845, t. 1, Nr. 2. Popiersie 
króla z boku widziane. na głowic czapka, a na niej korona filigranową I'Obotą rżnięta. Spodnia 
suknia jesl obcisła, wierzclmia suknia a mczej delja wykł.ulana jest futrem. VV kołu napis: 
SH;IS[mundlls] 1. HE\. POL[oniae] I\1\GN[IlS
 nu'\( LlT[huaniae] RUS[siae] Pl
US[siae] 
VI.\S[soviae] S.\\l[ogiliae]. Stl'Ona oclwl'otna: T1"I111ia głowa na księdze oparta, na głowie lampa 
zapalona i napis do koła: PBA WG ZIIWE CHCE Jpdyną różnicą między tym medalem 
a sztychem z I', 1575 jest kOl'ona, której na sztychu niema. 
16. Sy/loge AllInisl/latul/l ,'legantiurulII qlltl,' rlilJf'rsi Tlllpp. Ueges. Priucipcs, ('omitts, ReipllUi(,lIt
 
diversas 


[{O] 


I 


.........
>>>
84 


diversas ob causas ab a1l11OS 500 ad allnum llsque 1600 cudi Jacerunt. ConcZ1lnata et historica 
narratione (sed brevi] illustrata opera ac studio .Joannis Jncobi Lackii Argentoratensis. Argentinae 
Typis Reppianis. 1620. 
17. Cf. Schmarsow, Melozzo da For/i. Ein Beitrag Zllr Kunst und Kulturgeschichte Italiens im 
X V JIz. Leipzig 1886, str. 238. 
1 fi. [bid. Obok monografji Miil1tza i powyższego ustępu Schmanowa Jowjuszowi poświęconego, 
cr. jeszcze prace F. Kennera poświęcone kolekcji portretów arcyksięcia Ferdynanda Tyrolskiego 
w .Jahrb/lch des KUllsthisturischf'1z Samlllll11zęen {h's nllt".hiiclzsten Kaiserhauses 1893, str. 53; 
1897, str. 137 ss.; 18g8, str. 7 ss. Ponieważ portrety te pochodzą częściowo z kopij uffizkich, 
jest w tych pracach mowa i o Jowjuszu. Polskę i polonica X V I wieku umieścił zresztą Kellller 
między krajami korol1nemi austrjackiemi. 


Ozdohnik drukaI7;a. bazylejskiego 
Piot ł-a Pernv 
(1577).
>>>
KSIĄŻKI O MUZYCE OD XV DO XV] [ WIEI{IJ 
W BIBLJOTECE JAGIELLOŃShJEJ 


I 


w 


AKADEMJJ Krakowskiej, odnowionej przez Jagiełłę, zajęła muzyka ważne miejsce 
w nauce uniwer1iyteckiej. Na wzór uniwersytctów zachodnich wykładali() leorj't 
muzyki jako jedml z artes, stanowiących quadrivium acadrmżcum. Muzyka jest wÓwczas 
wraz z geometrją i astronomji} częścią matC'maty ki, dżsCliJ!illa mathcmatica. Tak właśnie 
traktują muzykę niemal wszyscy autorowie dzieł matl'matycznych, począwszy od Euklidesa 
(500 r. przed Chr.), Klaudjusza Ptolemeusza (II w. po Chr.), poprzez Boecjusza (t 526), 
Izydora z Sewilli (t (56), Michała Psellosa ('l w.), Jana de Muris (XIV w.) do Jerzego 
Valli (XV w.), G. Reisclw (XV w.), H. Sempiliusa (1°54), J. H. Alsteda (t ](58), 
Herigonusa (1644), Vossiusa (1650), Galtruchiusa (I6uI), SchoUa (16u7) i Wallisa (1699). 
Oficjalnym teoretykiem Uniwersytetu Krakowskiego hył Anicius Maulius Severinus 
Boethius, którego dzieło, De illstżtutione musico librż duo, było prLez całe śrpdniowieczc 
ę;łównem źródłem ula teoretyków muzyki. W Bibljot.ece Jagiellońskiej znajduje się odpis 
pracy Boecjusza w rkp. 1861 (Mllsżca Boetii), rkp. 1859 powoływa się na definicję muzyki 
według Boecjusza, za
 rkp. J 295 zaleca dla usunięcia błędÓw w innych traktatach oparcie 
się na nim jako na wzorze, prototypus lwc l
St librr Boctżi de musial conscrżptus. Bibljoteka 
posiada również w dwu egzemplarzach pierwsze wydanie dzieł Roecjusza (Venezia, 
14gI-q.g'2: Hain 355 1 ). 
O stanowisku, jakie ten teorct.yk zajmował w ówczesnpj nauce uniwersytC'ckiej, 
świadczy wiersz, którym poprzedził VVal('nty Eckius Philyripolitanus, wydany w 1 51.
 r. 
w Krakowie u Wolfganga Lerma podręcznik, Algorżthmlls proportiOIlUffl ulla cum 
monochordi grllerżs dyatonżci composżtż(JIle (Estreicher, Bibljografja XII. 1 16): 


Euclides quidquid celebris, Boetius asper 
Scripsere, exiguus coutinet iste libero 


A na kOllcu pOtłręcznika słowa: J-lobctżs żgżtllr calldidl:
sżmż lectores codicullllTl 
pro żlltroductione theoricl' lIU/Tlrrorum llrC1l01l lIlusiccs speclllatilJ(
 l!(,lIrrabilżs Ro('cii. 
Drugą powagą w teorji muzyhi hył Jan de Muris, sławny profesor Sorbony, aut.or 
1rytmetykż i Muzyki. Jl'go Spccululll mllsicQl', zawierające sicdm ksiąg, było jakby 
ency klopedją
>>>
H6 


encyklopedją mllz)'ki. Sa podstawie statutu foniltotl:
 ortillfll T'niwersytf'tu krakow- 
skiego z r. q,o(j w
rÓd /i/n'i qui suul aru/li'lldi ({fIli' grar!ulIl /J({c('al({f ia/liS, W)'lIliplliona 
jest . l risffI('1 ric{f COfflff[lIIU:1i Cli ffI 1Jus iC{f 1/u /"I:", k Ie'm 'j lIah'żało słud laf prz('z jPdl-'1I 
miesiąc, a tytułem Opłal) skłmlm'. dV\a grosze (J. :\Iuczkowsł-i, 81alula UI'C fl(Jll /ibt'" 
prOf1lotiollllln. Kral'I')v\' t RVJ, sIr. "\.11 - "\. \'). Odlild \\ spisie \\) kładc')V\ pojaV\ ia si
 
stale -Iril/lIllt'lic{f CUff[ lIusica 1furis. I )('krl'l z r I (j:iH postalIowił, ..by podwyższollo 
opłatę za le }rzpdmioly, ul ob Irit/tIIll'lica OlfU lllusinl so/rauI /t'ctori ,/ualuor gr()ssos 
"ut labori rc.lipwldt'al pr{fl'fuiuffl ((I. c. sIr. 1.\ ] n. 
\Yykład.' lTIuz)'ki .lalla dC' 'Vluris Hit' odhywały sit; n'gulal'llip; IlIuzyl,a lIalC'.lała lIi1j- 
('zę
('iej do [rcliout's l'{fcaull's. Zn'sztą W) kładajilC) lIil-' h,' wali ...,' sallH'j rzt.cz) l"adlO\' cami 
Jrzpdmiolu. \\ iadolllo, Ż(, lf'1"or nip opracow) vVHł s,\ Pgo 1l'IIJi1lu saIlIOllzi('llIip, Ip('z 
W) kładał \\') IhSO\\iIlIY prZL'dmiol i IIIPdlilllicznip CZ) lał z ol"icj.J!nl'go q,!p'lIlpl.rrza O' 
libro .focultalis arll:lill'cal'. Slildlo i lIaz\viska W) kładaj.!c,' ch IlIagisl n')v\ silIlaIII ohojl;IIIl'; 
lIiPjPdllokrotllie w I'iIzip przesi'kody zastępował lIlagistra klo illII) i 'lak II}. \\' r. I 1,9) 
w p(')łrm'zu Ip11liP11I miał czylm'- ar,' I 111 P t.' k(; i IIII1Z) kI; St.lllisła\\ /. Ol klisza, t) II1czaSPIIl 
mgr. Nlar/iuu ," de I/kusz pro islo /I'gil (\Y. \Yisłocki, l.tlu'r dillgl'flllilruffl. Krakc'J\\' I HHh, 
str. :.! I.); w 1.30!J r. w pc')łro('zll ZilllOWPlll Slallis/aus dl' ('kpar::. Illllsicam pro fflgJ"(J 
Pmr/o [dt' Zak/iczow kgil] (o. c. :-.11'. -5H); \\ I (j'lO r. Jall Broż('k Iril!tf/lt'lic{/ff[ 1'1 
i'IJllsicaffl Joarmis J\1t(/"I:" pI'" alrilfll /I'gil, gdyż wyjpdlilł do Pad\\., (rkp. Bib!. .lag. 
2) 2 z lal 1 5() I,
 l (jj0). Zdarzało sit;, żp po j('dllomi!'sil;l'zll'ym \\.' kładzip 1IJ1I/.
 ki I'Z,\ tał 
magistpr rzPI'Z, nip lnajilcil nil' WSIH')lw'go z 1I1l1i'
 ki!, lak lip. w r. 1)0) \\" P(')ł.'lW/.U 
zilllowPIll wykładał ,1/Ial'timls /JI'/SZ dl' ('r(l(,(Jl'ia aril!tfflt'tiallu C{(III fflIIS/("((, Sl'd .fiuila 
1:
'la a/iml lrgit (vYisłorki o. r. sIr. h:2), a \\ r. 150,1, 1l'lIsam JIIagislPr po 
kOl'II'i'(,lIill 
wykładl)w o JlIUZYI'P czytał Honll'ra (o. c. sIr. (i (i), Iuh w r. I) 10 \\' pMrOlzll zilllO\\f'IIJ: 
JlIJgr. }OWITlI'S Stobu/cz{f aril/uurliewu (,1IffI ffI[(sica Ji'uil'/I posl oc/aroffl /':P'iJ/f{(uil' 
rt iuapil lt'{!;rrt' troclaluffl iu mora/i 1'/[(losop/ull (o. C. sIr'. 0(j); w I.. I') I.) (zim.) 
mgr. J\lfal!tżas Sc1Il1ff1olu/i aril!tffll'li("({ff1 C[(III umsica Jl'"il.it j
T/{f }-O wilI' /}lIr
Fcallofll\ 
oddidil [)r radicUfu r,l"SlrllctlÓul' (o. c. sIr. 122) ild. 
Obok mllzyki łączłlip z arylllH'lykil czyli t. zw. 1II11.liieo sl'('('u/aliro odb)'\\ały się 
wykład) 11 (ff1ls/ca c!t()fa!t:li, \\ażllej dla 
pil'\\ II kO
l'i"'llI'go. \Y) j'llko\\"o obok .1.lIla de' 
Muris CZytdllo 1I1uzyl,ę według inlll'go \I'or!'I,' ka, jak lip. w r. 1.31i2 (pMr. 1('111.) mgr. 
Jall z Piol rkowa wy Uadał "lUsi{'affl [,asl/'lIii (ma b) l-: l.isl('1I i i iI\ icolai). Zasadlliri'O 
jednak pozosIał Jall de ;\,luris oficjahl)'1II IPorC'lykiC'1II (llli\\l'r
,' 1('111 kruko\\skil'go. 
SlaLuta z r. 1 uo) ponawiajil du\\ liP ") magallia: pro grada lIIagisll'rii aril/uUI'I/nl ('lIffI 
lTlusica sp('ntloliva .foo. dl' !lJuris Ilff{( cOfflfflUlall(}ffl' (lYlul'zko\\ ski o. r. str. CI.\ ), .ł IHI\\ l"I 
jeszcze w 1". 17.
5 zHwiera iudl'x kcl/mlllm ilU W) di'ial(' rilozol"jczlI
))): .1lusial spc'("1I- 
lalivo cum arilltml'lica Joa. dl' Illuris pro 2. gradu (o. r. str. CI."\. \ 1). 
])ZiWl1Pl11 wydal' się musi, Żl' mimo oorninnjąn'go stallowiska, jakip Jall dp :Vll1ris 
zajmował w lIHIICe WSZ) stkich uni\\ prs) tl-'Ic')V\, Ilzil'ła jego lłoczollo llipzmiprllil' rzadko. 
Bihljoteka posiada z drukowanych pism jl'go jedyuic _11)"lffll'fykr;; o 111HZ) ("(' jl-'Sl tam tyłl
o 
wzmianka, jako o sztuce, której podstawy opipraji} się na zasadarII algd)raiczłl) ("h. Ty tlił 
jpj hrzmi: ,Jrit!tml'lieae 8pl'culaliIJ{f(' lihri duo Joalllll:1i dl' Uun:.,'. Jfogu{flial' I'xcudt'lml 
Ivo Scot'.D"er łuno lV1])'(Y\VIlf (s."gn. Uallrl's. 1J69, adlig. 1-f.()O). 
Natomiast zachował się traktal .1.11la de :\Iuris w licznJrh IIllpi
ach 'I.... Bibljotece 
.lagidlor'lsl{iej:
>>>
Tab}, XLVII 


-(e, I
I.I oma. 
 I 
.. UJ 1Jnufitr \
 J' " 
- pbln1 Mondari Cr(mnfd
nil r(Cmłtr in'Rortntiffima Cr2COUJe ::-0 

- , ad cmoJumcntum pltri'J l1umOFlfct \rinurl. tyronlbul i a .:?o'- . 
- \ aB.ffin'\ł conłCXłUm ' i 
: I . ::-. _ 
.: :. 
 .:1, ."" J 
i 1 
 I
 ;

. h : 
-
 
 -.. 
........" ," .,,,, n -..:- 
-J - 
 -
 " " 
 
........,.- ::

-.., - 
'-' -!.' 
 
. 
 .......
 '"-'. . \ i 

 

 .:1 ,r._ " - 
...,- I ,,' .  . 
,.=i 
:.-r ;:-- A\ ' 
, .(, ,.1 
 l. ł", 'lo- ., 
': 

 (



\ "'
\.
;"")" '. . , i 
L'= 
 ,
 Z 
 ,. 

 1 ' 
 ,.,
'. .' 
 '
 . ( 
 
-
 ' '",. 1 ;''1)'" ;;--, '-'JI 
 ' 
 ,.,',- 
 
- .. .....1,." '::: I ' 
 I \'. \ ..
_ 
 , 7.. - 
- I _.011........ 
 \ 
 I.
. ł'. 
 li ... . ;;;:; 

 l, '
:"l 

(" . \
\ -
. II
 :';', 
 .. 
"1 
 ..... 
 

j/ /
"\ \
 ,
.
":
.Io.dl 
.
.\ _ \
 ""
 i 
f I 3 t , . 
 '
\-4
'
 'i
'..7. I,)' ' ,,"" .....
«':.'" 
 
 "'-...., -:: 1. .1 
.; ! ,
 ... -ł-.U'
 ' 
 
 
 \.11\ 'I' n/ " ł - li 
:
 
,. to I
 ' ... (
"iJI, '. -, \i:
, \'\2..':::: 
'
 ' '. nt" Ar. \.. , ", .' 
 \o""'" ,..-; lin; , 

 -:-.. " !c 
 "
,. 
l'_, 
 ,
, ,;, 
': 

'(Óf 
 " -; 
 
 ',
 
: 

 '

 '\ \:. i .t?!o; «:' r
J
\\ J
 
: 'r., j, ,-..
 
" -', \\'r,1i 

 : -,.
:. "\ '-.: 
 
 
 .,1 \ , II,,,...... \' 

. 
}, .... 

 .,(),.........
 . ,*', "\ '\ ., 
 
 . 
 ' ,\: 

 -.' -'; ',
 .:» ,I \ ,,\ ' I 
 
, \ ,', 
 

 :\ r.;' II! 
"',, \
 '\ I (, 0 II 
 '\' 
,:' ,.... 
 

 '., ' ) , l ';'" ' .' 
 

 ,- , " 
 ,
 . 
. ': "'= 
I " " ,., " I' ;-__.io.r:.;:
 .
 ,; ,II.. h " -= 

 \ \" '-,' . 
 il,Q,).\\;;;:: "\: 
 

 l ' I 
. 'ł, \ '7,\ ... 

 " ' 
.. \\ . 
; ,.:,;::::;; 

 
 I " i . \, ..-. 
.:"lo '\' \ . _.
'
."".I. ... l . 
 ' I 
 
 

 \ --. .
 ......--.-, 11)1." .1 , "" - 
1$ .. . "'. " I
\.I.I

 "
'o Ul II 
 ,
 _.- 
 
- .
.-I
 .. 
.l:" - , 

,,, =,,,
,,.,,,,.,, 41
J," "" 
m:.ł::....... c:J:===..L!' 

- 
f;;; A pera Pcronicles ąperunt fumere roftrą 
Riclebant quando carrnina Cafialidum 
Ergo nl"phande (aut doć.łrinam Zoyle tantaro 
C31'pere/nt fias tu quoą Pica lo
uax. 
'" =-----=5; -' H{c ttfnim auaoru pręceptis rruta roilJel 
Dulda Gorgondrnunera romis ha bet, 


., 


h
 


- 

 



 = 

 - 


E 

 




\\

 

 -- 

 ' 


 [ : , 0 

 
 . 

 

 


-- .;..
 
- =-J -=- : 


Stefan Monetarius, Epżtoma utrżusque musżces. Kraków około 1517. 
Karta tytułowa,
>>>

>>>
87 


Jagi.ellońskiej: rkp. 1970 z kOl'lca 'IV wieku; rkp. 5.;6 z r. lep?; rkp. 1927 z r. 1 H1 
spisany przez Jana z Olkusza: Hxplirit .1lusica //lgri .lo/ul/mis dl' 1luris c()/lc{)f'dfl//.
 nau 
musica B{)ecii prr //WIIUS .l{)!ta//lIl:
 harcu/arii dl' l':lkusz. i// dil' s. .Marci 1';';5; rl, p. 
1865 z r. q.Go; rkp. 568 około r. 15"", własnoś{ L,'onanla z J)ohczyc. OsolHlo 
zwracamy uwagę na rhp. } 295 z r. I '5(i5 z następuj'lcemi uwagami, spisanemi przez 
Jana Brożka na str. Q l 
-Q I (i: 
"Castigationes in Musicam Joannis de Muris ex Vall'Tltini Vidavii lihro qlli asspr- 
vatur apud Dpc;mum facultatis Artisticae Cracoviae. Quoniam ;\1usica Spl'culativa Inallllis 
de Muris suam puritatem et nitorl-'m iJlum priorpm ial11 prillem mnisil: cOlIsultissimll111 
esse videtur, ut l)('ritissimi alicuius Mathematici polilo ac limato iwlicio sivl' I'liam 
plurium lVlathemaLicorum calculis a nwndis et vitiis diligentl'r rl'lHlI'gatur pL ill lIliIIIlIS 
studiosorum liher purior et cultior veniat. Caeterum casligaliolll'l11 lian/' f't expoliliOlwll1, 
ut ad suam puritatem redeant, haec 'Hliuvahunt: l. V ocahula saepp transpOlH'lIfla pl 
commutanda et corrigenda proptl-'r I:'vidpntiorem et lucescPlltiorpm SPllt pnt iall1: al ia i I 1'111 
dpmenda pt tollenda praeserl im quae non sunt apud M usicos in USil. tum in ohscllris 
analogia vel similit11l10 adhihpllda. 2. Ppriodi singuli quae brpves sllnt admodlll11 prillcirio 
distringl'ndap. 7j. Theoremata ipsa seu primaf' propositiones aliquantulum maiorihlls 
litteris scribpndaf', ut distinguantur ab ipsa tractationp. \.. Omnis apparatus circa singlllł 
tl1l'oremata diligpnter con-igendus I-'t ad J"('gulam f"l'vocamlus. 5. Ad corrigPIHla vilia 
et f'rrores ohserValllhnTl Theorf'mata prima versihus Hpxamelris illlerdum proponi. 
6. Exemplłrił antiqua quaprf'mla tam pl'opler contextum quam proptl-'r figuras: lum 
singula cllm aEorum MusicOl.um clarissimoł-lnn scriptis l"lmfpł"f'llllł. 7. AlI cOłTigl'lHla 
vitia et errores plurimos adhihf'11l1us est protOLypus hoc est liher Boptii Lam dl' Arith- 
. 1VI . ." 
metlca quam (e USIca conscnptus . 
Do podlliesienia nauki muzyki w Uniwersytecie hrakowskim przyczynić się miały 
osobne fundacje. Z początkipm XV wipl,u si worzona kolf'giatura .lana SLobllpra (pr'?/i'sslO 
Stobu('rżaTla) zobowiązywała do wykładÓw lł1llzyki ohoh wyl,ładÓw arytmetyki., gpo- 
meLrji i perspektywy (Conrlusi{)fI{s dO//luS //laioris 1';';9, rl, p. J S 21) I\Ównipż i w '\\' II 
wipku fundacja Gahrjelł Władysławski.ego, nauczycil-'la króla Władysława IV, si wo- 
rzywszy dwulf'tni kurs nauk, wyposażyła bogato katpdrę muzyki obok historji, gpoll1 l' l r.ji 
i astronomji (rkp. 226). W sprawie tej położył głównI-' zasługi .lan Brożeh, kt{Jł'y j"ździł 
w 1631 r. do VVarszawy ola odf'hrania funduszÓw. ;\la wzÓr tej fundacji stworzył bishup 
Załuski w r. 17(i5 "kurs matpmatyczny": ('ursus Mat!trmaticus ad instar rursus 
Wladislawsciaui phil()s()phici, w ktÓryu1 muzyce, aritllluetica s(J/I0rOSll, przyznano ważne 
miejsce obok arytmetyki w ścisłpm znaczeniu wyrazu, arith11l('tica pll n' s/Jt'rulatiiJa. 
W uniwersyteckiej nauce muzyki szło przpdewszystkipm o algehraiczne podsta\\ y 
muzyki, czyli o to, co dzisiaj okrpślamy nazwą "al,uslyhi muzycznej"; sti}d to jej łr}l"Z- 
ność z matpmityką. (;dy f)l-'scartes ogłosił Musicm' rompf'lldillm (1650), napisał .Jan 
Brożek na swym egzl:'mplarzu IliIstępująn' słowa w formie zarzutu: IYliror Rrllatllll/ 
dcs Chartes harmollias l\llusiroru//l lWU drduxżss(' f
X Algebrażcis fUllda11l(,l1tis ad mf'l1tf'11l 
AntiqzfOrll11l Phytagoricorll11l. 
no jakipgo stopnia uważano muzykQ Zfł f"zqś{: ma I Plt1ilt." I,i, dowodzą tego f'lIcyklo- 
pedyczne dzipła matematyczne, w hlÓr.ych aulor umieszcza zasady - l,olltrapuuhLu! 
Tak np. czyui jf'szcze Jezuita Gaspar Schott w dmgicj połowip XY II wip"u, gdy 
w sWOIm 


....&.-
>>>
Tabl. XLVIII 
,GcntrOro Clariffim0CJ.! viro dno: Geot'gio Tf1urrorJl.Ste... 
pban,",s Mondari'j Cremnic}enfis.S.P .D. 
- Vum pauds ante diebus Augu;, 
no Vienenfi in gynnafio mufie, 
(qui omfs [chola: vna liberaliu
 
di[ciplina, vocat)vacarc accfój: 
patrone obferuide fcl1o]afijcoł., 
f
pf(ule .dhortatu9 florraciun, 
(ulis:vt ł1ufasdfrdpHl1{ pcepta, 
Et quide emuntiora, qu
 fparfim 
clamCOl
 autorum latitaret in vo 
_ luminibus:Si'imatfm in vn i'i (ol 
ligerl:fn publicuq3 dari 
 mihj rałłu difficil.limu dTe dubitat 
n
moJ Ex quo fmirnd v.atis poemata danculo
 obtreB:ato.. 
r
 no (a
ere morfibus:
arjne'l B.!n
.tori
 lig
 
ieedi_
opia, 
no ab omib' vno £afce coplexa e-..(u huór In fumls (taną gan
 
grel1a)latc ferpit:ir3qJ rnecu hinc inde cogitabundus ae am
 
bulas:potłu9 nudjofo
.(meo quidl iuditio)ac
ercere perio,. 
nibu5,digni duxi:qu a li uido13Z drr ('rrefi obrred aliOipu
 Gi 
pefłilens mud homutionu genus in a lienas lucubratioes:acrc 
fUl?ćiliofam:morofam :terrica
 emir!it cen(ura, QJ.1id ni:i a.. 
Uena 
rgfr in ,ppria vero lurdi ac lufłioeS:Quibus(i nollii co 
narus cft'p!icurrinr.no£ nó illis. vrru J'bis ingenijs quibufcuC]J 
fcriptiUaffe.r([p5debimus. Nihil naą hoibus amufiscu arti, 
bus.Nec glma in fier
lin{o fuJgere c5fpicil/ingcnue naą fa.. 
teor/hanc Juinrii md!! impare cffe virjbus/vltr
ą vires vr ta 
ta ri tralłare po(fem. v-olui tn fiadfofis in hac arrr tyronjb 9 au 
xiliare pbere manfulicet id no fatis comode cPvoro a(fequj va 
lebimus:Nullo tn minus:vr.cuq! res cedat:voluiffe faltt pOta.. 
bimus egregiUwinde fi 
 errau no{łra iudicauerit.qn gdero 
no eifde ferij ex iocofi oblelłari foler: {łudioą nofiro hoc fece 
rit plurifQu bnniuo!enti{ a nobjs laru[us db vlrimatfm rem 
animo d5ma{łulato aggredies hoc ipm epirhoma dirbus de ._ 
cembris derorfi,detorfo obi ter.... preclara vettru co[uetudinc, 
txhortatus.Tibi Georgio. de Thur3'onii dańffima ł1atopfa
 


Stefan Monetarius, Epitoma utriusque musices. Kraków około 15 l 7. 
Odwrót karty tytułowej.
>>>
Tabl. XUX 


(G);" 
. pi
 p,attono n,tl) cotend
ffin;o,n

a1irą foli m
j 
uberłia.to.. .'" lF,r....... 
 
..,. c.
.' . . 




\\r ri pCJpuo/l1oc opus ł'loftru pruranu 2pophoretICl mtmens lo 'f'l,
 "I, 
\
::. 
¥..
'-j\{' co dedicC).peculiariterą afcr1bo!\l't ira aufpicatiu5 in pubJi(?ł
S:" "o. 
YI
 


 I .
\"- d'dear. Tu vero dne fi patronccolende/has nofiras(de mufl' r1
'" '
";. ' 
. - Vi' C{ a
tis p(eptis)e1ucub!
io.lJegl hilaii vultu/ animo Inlario.re :--'(
: ';I,
t? 

 --: o 
 acape/ffcuti monum€tu plgt1Urq! me
 erga te obCcruantl{" .d,

\ ( 

 
 Quamij munus nofiru haud pcioCum(nec infidor) Ced ani.  
mliJ
\'t 
S l? 

 f
di tu! c1ientis cognofce:
o.d prim
rium .n
fi
u_ mun 9 ( 
 



'
' 


ł\ 
:,
;.:J fI tl

 gratu CcnCe
-acf plura d
rl
lmo tuo nO
Jnl.dlca.d
 
I 
'-. JJ
\\ ł
.J, 
').r L' pedle me coegens/8£ a d queUls ubi pladta mmus fegmclOffi łi& 

' 



 
 



I' Sed vt ad fine epifioJicus decufrat charaaert la; vale bamic
 


,,,,,,,,.
,,.. .
 
.g 

. ł &

 &. 5te P haRifiditUidientismernotViueCU P . ,entf8fonunam I-O 
 "" 
,;' ?
Ii. 

 :.--- Tl1urConu nefiorfos i die!i qui eminttiffima 
mancrelCraco (1.\'- : . 
 (\\ 
ł:\ oj
, ui£ ex edib 9 di1i Floriani Vngler!j calcograpbJ,I+kale
Ianu 
 
 
r r f 
 l ;;J,. 

";I.
4 
 Prologus 111 mufictn J 
1 
 
 __: 


\"'loIil,
, ...: ! 1 
'.5.
 

, . .,. TO orne mortałiU gtnUB I rtiu(jds bbteBd c
 
 
 . 
".""


'.t . _. _. . 
· 
 \ rr.iI
 . cennbus:eavllUCUnda vII. comJll cu''JI add' 
łj 


j



 
 ,,'J: 
 
 ł fctndii operepretiu arbittonhufus permixti
 1
x:
 





f ?i J 

 . \ ;łutl1orc Rkhardo omisfi
erea compagfnato 




lJ 
;

 ! f-i. / lntxCe
1li.ve
ig!
edrcu3gil:totiu

orb
s- ,,


I/'11 
') '
"7
 




 Jpomo?at
 mola coulnclf (jmlllt
dint:o
eu
 ?mmu opt
 
 :
I
 
 

rtt 
.,
 \!: ',m
s fapltntlffir
u:
C'Feleficm g'?bu indeul
bdi nume!o po 
..) '2:t l 
\

 
\ 
 de
 menfur
:nlhdo fu
dens.
tJlan
ia lununa 8( omne 
phe 
 

o 
:
,
 


 ł ł raru congerle fufs cardłnibus ddłinxlt fapiendffime:Q.J,ubus C' 
f: \ 

 
 
 
 nffi l1armonica del1tefceret .pportio;SrOeUigenu .pcu1dubio o '\ n'i,
 
 

 
 pKiciu demo errort demo1ird binc fent
(faP1atonfca: mudi 

 }
\., '*'iJ 
.. ;;l't aia; mufica dtuinfii codnn
tia acdpim 9 : oHm muflci & va.. t;

/

 




{ łes Be Capientes arbitratf'funt. Grandenus iraqJ Socrates tibijs :) 
-\\\
;



) 

 
'I! crudiri no erubuit,T emi(łoclcs auUio Q.JodntiJianoue tefii.. $::)Lii:fr

 

' '\!.7 bus)qUo
 Ce h
ius artis ncfcffi dfxi{fet habitus tfi IndoBior. Oh/1!lłl.F..
Jt

 


;J 
vt

orJd Vbl,diuinas"in fomn
 cur
s refoJ
rrcnł modu.. 
i'
 
' 
łłr ł i"11 lis quibuCdam Vrl funt:qwDusdubor tlS fa par Jrreperetjexprr 
 
\ ...
 
 
. \./ł: retłi vero aUrs nuporem foroni purgabant: quid Thlmorl1c.. 
 
: 
 - j:'łr" 
,.
\ : f' um pl1cyg1u comemorem:isquo
 perite ad.modu ortrl; cal' 

';y" ,t
 
o".:$ 
 (J "\\ 
 ":
"'" "'I"';'I
' 


. ? .i'
!.1", 
;.":l;
'

 f.
 
., 'I " , \'
 __
 l

i
'" .
.
 
.'.' "o,. _!ł'. 9 
 . N'f, ,
I
J- . ..... ;v,r'".' -"', 
''. .r.,Dłlłl.....
. 
,,\
:
 
 ) .. . 
...

 

 it, ł$ó/ 1-\)
 J '
....:
t:. 
 '. ,

 (r
 ' "
j, if

..m\
- /. _ . ,ł 
 -,.: ,. -'P, 
)' .... 
'f: {; 
 
( , '.'0'\ t.'
 
 w.--
,." 
JlII

;!£f 
 " 
 



. -

r) 
' ','łt
 
;
\" \&' 
. ... 
 \",\ 
) ;,,;. 

 /.. 
.., .. . .. .. ,..ł -

,r"'
 . ,':

' 
I', 
 


)

,ł
 
 .
 
 
II"
, \

 
 I 
.;,
'r 
 
 '-f ;,. 
 .. 

 
 
 
 
 .,'


:;". 
- . - .). :oiiII".M,.

'.
 ..," 

 
 --.._. "A', .
 ( hll!l':'1,\.'
 
. "7. 
 --'/"'''... ....,,\\'_ ,\,
,
_.. '\ 
,' .,
', ..1 . 


. 


Stefan Monetarius, Epitoma lLtrżu.H/ue musżces. Kraków około 15 1 7. 
Karta 2.
>>>
9 0 


w swoim Cursus NJathnl1atirus (1 (i 7 1) POświf:ca cały rozdział kontrapunktowi: Dr 
compositiol/r practica COl/traplll/c/ż si/llp/iCl

 
 T.i her 'X\: V, nI p. V). 
Myliłby sif, więc 1P1I, htohy si}dził, żp w lIaun' muzyki szło tylko o slJPkulacjp 
liczh, o proporcje mall'llliltyczne; przl'ciwnil'! w rÓwrwj llliprzp dbano o w;rgh;dy prak- 
tycznl', a rnczl'j o łącz noŚ(" 1Porji z pmhtyk'l. Powiilda 10 zrpszt'l v\'yraźllip ,hm Brożl:'k 
w swoim sławnym podręczniku arytllletyki liczh całkowitych (Ari/lul/dico il/It'grorurn, 
16'20, str. +): 
"Valde vero Illihi dl' igllormltia susppcti sUIII isli cOlltl'lllplatol"l's ahsqup praxi: quod 
de Musicis sppculat ivis tilut um JOilllłlpS Bilpl ista Bpllpdict us ad Cypriilłlum Rorp Musicum 
u.ll'hf'rrilllum olim ]1prscripsil: Opinio, ill!Jnit, Hpctoris Eufonii CypriallP mi dpIl'ctissinw 
Vl'l'a non psl, quod aliquis )"pctp possit illll'lligl're rationl's COllSollillltiarum 
lusicps ahsqup 
cogni I iOlll' illarulll, Illpdial1tp ip
o SPliSU: imo IIpmo POll'St cilll'l'p t Iworiam M II si Cl'S nisi 
a'li(luo mociu vprsallls sit in ]1ra)"i. Iclqup confpssus pst ingPntll' acerrimi illgpnii vir 
Adriallus Romilllus dum allinnilvil SP quod lIuJlam sibi in ildoh'scPlllia pra)"im Musicae 
comparassel, vix circa ammm 30 illll'lpxissl' quid l'sSl'1 diilpason". 
\y sl'0mnii1lll' w tpkścip Brożka dzil'ło .liIIIn Bapt yst y Bplll'dicl i Ilosi tyt uł: JJivlT- 
sanl1rL Sp,'cu/ati01ll1m ,11athnl/alicarllrn /ibn" (15115); znajduj('my talll lIa str. ,]('-\- rozdzial 
Physica rt NJathrmalica Urspo/l.w pN' ('pislo/as, i dah'j lIa str. 277 l]r' il/trrl'ol/is 1lIl/sicis, 
('yprżano RUlT Jl]llsiro crldJ/.,.ri11lo. Oha ul11i1wiają sprawy łlIuz.vcznc. Tpnczilsem 
R. Eilner (Qw'll('/[/('xikol/ I, 
 Vi) przylacza tytuł dzipłil Rl'npdicta z lIastępujilCą uwagą: 
"in dem \Vprkp soli sielI auch pinp tlIPOl.l'lisd,p AhhamlJung iihl'r Musik lwfimlpn"! 
Adrianus Romanus, przyjaciel Brożkil, słilwny matematyk XVI w., wykładał w Akademji 
w Zamościu na zapl'oszpuip .Janil Znmojskil'go. 
Głównym, pmkt ycznym cplplll, jaki Illiała muzyka V\" lIaucl' uniwprsytechipj, była 
służba dla Kościoła: musica chora!ł-.\", ohejmująca zasady muzyki według jej podziału 
średniowieczlll'go na musiea COd('stl

, llllll/dal/o i hlllllal/o, \'Vażną częścii} tf'j nauki 
była nauka o akcpntach kościplllydl modus rl'gularitrr oCCI'l/tualldi; stądto POdlOdzil 
owe liczne podr'ęcznil\i o akn'lIlach, zachowane w rękopi
ach (np. .]'kp. Akad. Umil'j. 
1592 lub rkp. BillI. Czartoryskich J910) i ogłaszane drukiem \\' \:\"1 wipku 
(jeden bezimipl11lY, zdajp się jPdnak Splmstjana Fplszty r'lskiego, inny Jprzego LihaHa 
z Lignicy). 
Z ohniżpniem poziolJłu Hauhi muzyki upadał śpipw hościplny; zwłaszcza w XVII 
wieku żali} się wszyscy Ha zanil'dbiluif' Illuzyki kOŚc1f!rIPj. Szymon SIarowolski uholpwa 
nad tym upadkiem w przl'drnowip do swoich Alusic('s Prac/icat' ErotclTlola. lu IlSUlll 
studżose hll'('Ututis bn'l'itrr l'f oc('urall' co/IeOa ('racoIJi{({:. E.T (!f/iri/la Fro/l("{s('i Car- 
sarżż S. R. M. Typ. 1650 (pgzl'lł1plarz w posiadaniu Bihljotl'ki \.X. Missjonarzy 
w Krakowie, por. tahI. LX - LXIV): Num: urscio quo i/liquo fato, postqlla/ll plllres in 
patrża nostra .fiu'riut selw/ar oborfac, piuglliori/msqlll' rl'ditibus, qllmll IJI'tIlS Rrgui 
Gymnasiu11l ('racol'il'usc provisal' non modo prl/lcissi/lli ('antorcs boui ill P%uia 
rcperiantur, srd ran:
si/lli rtia/ll gllari artis psalll'ndi C/eriri pl'/lCS ";ecftosi{{,\ UllllU.,.,'lItur. 
W oosadny sposóh pi(;t.llujp .Jan Brożek upadek nauki Illuzyki w rękopiśmipllll)Th 
notatkach, umieszczoTl)ch lIa ohładcf' rhp. 5)9 BihI. Jag. VVyśrniawszy magislrÓw, 
k ' . lk ł . " . l k ' _I' ." ' 
torzy gOll1i} ty '0 za tyt u :U11I I uwazaJą SH; za "l y -tatar'ow mclurosn , llWglstl'r 
llll/llau itatis, /1lagislt.,. ,.llI'lo,.ictlI, ('lolii tilu/i, lak o uiell lIu'lwi Brożpk: - 


"Iut.er
>>>
TabL L 


1 


,lnttoduuori; diatonid dcrcrfptio"ca cl1romatici gffisjmixtiO
 

( . 'Oo'jĄoł"l4 
r r
 
..) 

.

 

( 
\r
 


 

 a 
.
! 

. 


 I 
 

 

 


 
ii=-, 

 
i
 
 


 


 " \
 
 
'f-' -..- _ 
 
f

 ..i

 

 I 
ł 

 . .. 
 
1 -: - - 
 
i:. ;-
"'.:"
 
 
- 
 ---
....u 
. 1D:0łt1..f1jf 

 tirli 
ł18 
dl bia ton ic( oP 

relho",9 con.,: 
aenhlrlo: 'f o: 
 
namcrfi: quod 
wł60 t!Cta nii
 
cupatur mufl
 
ca t)( bacfuo lo 
co narrabimuf 





 
lr-: -:O-n-? 
 
 
.. . ....l N 
f) 
....... _ 
 ... 
 . ".... 
. . .. .. 


-
--- 
 
.. 
 ---_._'" -- 



....-'

--" 
 "-! '..".... fł'

 
 
"-;i;'''.c
JJJJ.'';::';;';
I'' ."1 
 ... _- : 
:
 .
 

 dr';"lT.
' 
 

.

 -=
..... 


łhł
-? .
C
':,.,.ri
Lą!".uJr.."
 r - 
" 
\1:IIf.\i
 W:'lffl!'!IIJ



 1


;/ilmll



\
1 
 


Stefan j\i]olleLarius, F.pżtO/llll lllriusqu(' IllUSiCf'S. Kraków ukuło 15 I 7. 
Karta 5.
>>>
9'2 


"Inter hos autem nullus est, qui MusicaIn doceat, qui cantum exerceat in choro, 
qui in meoio Ecclf'Siap aperiat os sumn ad Psalmos, ad laudes Domino cum Davide 
del:antandas. Omnes suus discipulus ad Comicas et Tragicas ostentationes, ad audaciam 
pro sapientia exercendam hoc est ad fortnn oeducunt, IllIllos ad Diatonicam et Choralem 
Musicam: si quos cantOl.es fovent, in Chromatico tantum genere exercit.atos habent 
qui l:olorata vucum compositiune auribus blandiuntur". 
W testamencie, rok przed śmiercią spisanym, uczynił 
sienia nauki muzyki w Uniwersytecie krakowskim (Lihcr 
16J1 ad 175 8 , str. 95): 
"Ut sit Magister artium qui Graece et Latine doceat... Ut idem Mgr. Arithmeticam 
doceat et Musicam ex funoamentis Arithmeticis deducat... iuxta cum Methooum qua 
a me publicabatur brevi in Musica Arithmologia ad usum Diatonicum veterem pro 
nmtu chorali. Ne Mgri conteullIantur a cuntoribus, ut olim Baccalćmrei contemnebatur, 
quibus tum non insolens fuit una cum scholaribus cantum in Ecclesia abso1vere decenter 
et cum honore Dei". 
Czem była muzyka dla człowieka, który z ówczesnej nauki uniwersyteckiej wy- 
nusił znajomość zasad n
uzy ki, okrl-'slają możp najlepiej słowa, jakie wypisał Brożek z Mer- 
kurego Trismegista i umieścił rli1 egzemplarzu Henr. BarypllOua Pleiades Musżcae: 
"Musicen vero nosse nihil aliwl est nisi cunctarum rerum ordinpm scirf', quaeqne 
est divina rat io sortita. Ordo enim renlm singuhwum in UJłUm omnium artificii ratione 
collatus concentum quendam melo oiviuo dulcisonum verissimumque cOllficiet. Mercurius 
' l ' . . . A l ." 
nsmeglstus 111 " sc epm . 


Brożek legat dla podnie- 
Testamentorum ab anno 


II 


Stanowisku lł1llzyki. na Uniwersytecie Jagiellońskim, jako jednej z disciplina mathe- 
ma/lea, odpowiadało niewi}tpliwie w XV] i w XVII wieku hogactwo teoretycznych 
dzieł. Umieszczony poniżej i alfabetycznie ułożony katalog książek o muzyce, wydanych 
drukiem od kolICa XV wieku do kollca XVII świadczy, że Bżbliothf!ca Mażoris Collegżż 
posiadła spory zasób wydanych wówczas dzieł wybitnych teoretyków muzyki. Katalog 
ten stwierdzi zarazpm, że 
ip ma należytego uzasadnienia zarzut, jaki spotykamy 
w pracy ks. VVacława Gieburowskil-'go Churał Gregorjańskż w PoLsce od XV do XVII 
wżeku (PoznalI 1922, str. 17): "bibljoteka uniwersytecka w rozprawy i dzieła muzyczne 
wyposażona niezmiernie szczupło. O brakach tych naukowych mimo to zapomina się 
chętnie wobec sławy i rozgłosu .Jagipllollskiej Alma Matrr wogóle". 
Zpstawione w katalogu dzieła znajdowały się ongiś w rękach młodzieży czy leż 
profesorów. Potem przechodziły, najczęściej drogą zapisu, na własność Ribljoteki uniwer- 
syteckiej. Wiemy to z notatek, umieszczanych zazwyczaj na tytułowych k.artach książek: 
post 11lortem drfur RibliotlU'cae Uuiv. Crae. iu mażorż ('ollf'gżo i t. p. Tak przeszły jako 
legat do Ribljotpki uniwersytpckiej niektóre traktaty muzyczne z zapisu Stanisława 
Grzepskiego, Stanisława Przpginki z Bochni, Alberta Greglicjusza, .Jana Brożka i jego nau- 
czyciela Stanisława .Jako beja i innych. Nie ulega wątpliwości, żp nie wszystkie książki 
o muzyce, kri}żące wÓwczas wśród młodzieży i profesorów Uniwersytetu krakowskiego, 
doszły do naszydl czasów; to pewna, że było ich więcej, że znane były dzieła autorów 
, 
wowczas
>>>
Tahl. U 


%:iapar"lł. 


5e",idito 


Stefan Monetarius, Epitoma utrżusquc musices. Kraków około 15 1 7 
Karta 8 v.
>>>
94 


wÓwczas sławllych, lubo dzisiaj niŁ'klbrych najsławniejszych dzil'ł właśnip brak. Uoerza 
naprzykład, że wśrbd If'orptyk()\,v ,(VI wipku niema w Bibljotece JagipIlOl'lskif'j takich 
dwu auLorbw, jak: Jacohw; Fahpr Stapulpnsis (Lpfl'vre d'Etapks) i l!pnriclIs Glareauus. 
Tymczasf'1I1 z całil stanowczości'l t" ienlzić można, że podsta\\ owe dzieło Jakuba 
Fabera lan/l('llfa /llllsica/ia (I ,.gm, znano w Krakowie, jeśli się zważy, Żf' innŁ' prace 
Fabera były t ntaj popularne, a nawpl wydawane, jak Textlls /Jeb'ris artis i/1lprrsslIl1Z 
ad r:u/llplar .Jacobi Stapllh'IlS1S (Haller 151 G, \'ietor 15 QQ ), J/ltrO(fllctio in Arżsfotclis 
ocfo physiros /ibros (Vil'lor 151 H), Dialo
us in physicam i/ltroductiollr/ll (Ungll-'r' 
152Q). Także i sławne dzieło H. GlarŁ'aJH1 f)odd..-ac!lOrdon (154.7) musiało być znane 
w Krakowie, skoJ'() dwa raz) ukazała się rzŁ'CZ jego 1Jr r f Arifh/1lrtica(' prac/ira(' 
sprridms u Ilil'J"Onima i dzil'dzicbw JV1arka ScharfenLl'rgerów, skol'O wydaJlil przezpr'l Aryl- 
/1lrlykt: Ż JlIJuz.ykr. BO!'cjus'l.a (Bazylpa 1570) posiadała już wÓwczas Bibljoteka, skoro spo- 
tylwllo się 1)I'zl'cież z on'lIil dzieła Glarealla u innych teoretyków. Trudno więc przypuścić, 
żeby bmkowało dzieł jl'go w Krakowie. Szymon Starowolski wspomina zresztą Glareana 
w Ero!t'/lwta /llusir:ar. 
VVyhiLniejszf' jJl'ace teoretyków zagranicznych doslawały się na Uniwersytet 
krakowski dość- pn;dko po ukazaniu się z pod prasy. Andrzeja Ornitoparclw ,Wusirr 
actiuc lvlicru/ogus, wydany w r. 1517, jPst w Krakowie w dwa lala pbżniej; mówi 
o tf'm notatka IW I yLllłowl'j km'cif' egzemplarza: E/llptlls rst 1519. J)pscartes'a Mw.icac 
CO/llpnu/ill/ll pojawiło sit: dmkiem w 1 (j50 r.; nasLępJl('go roku znajduje się w ręku 
Bmżka. PodrÓżl zagnrlliczne przyczyniały się do lIaLycia nowych dzipł: IW ksiażkach 
matemaLYl:zno-muzyczllych Brożka spotyka się często uwagę PalniJii rmi lub Ft:llctiis 
cmi 1620. 
Książka miała wÓwczas dla właśÓciela wartość uczuciową, nictylko jako rzecz 
kosztowna, ale przedpwszyslkil-'m jako ceullY doknment duchowf'j pracy: na egzem- 
plarzu Sf'halda lIeydena JJr artt' cll/lclldi li/wi duo (15+°) zapisallo na karcie I ytuło"vf'j: 
JOllllUrS fi'dsztyuski Alldrt'ar Olsztino żn pżgllus amurf;; ra/ll('radirc cO/ldit 15'.J-J. 
Niejedna CPlma ksi'lżka przechudziła 7. jednej bibljoLPki 00 drugipj, a po długiem 
tułactwip i dziwnych przygodadl stawała się własnością Bibljoteki .JagieIlOl'lskiej; tak np. 
rozpowszechniona w XVII wiel,lI encyl,lopedja jezuity Atalłilzl:'gu Kirchera Ylusllrgia 
ll1lżuf'rsalis (I !i:30), lIaIPż'lca pierwotnie do hibljuteki S. J. Crac. ad S. BarIJ{{rul/l, 
dostała się na zamek w Pip
kowej Skale, a stild ocalił ją od zlłiszczenia, wprawdzie 
uszkodzołlil - stroiciel fOl.tl'pjanÓ"" Wincenty Radwm'lski! Oto, l:0 sam zapisał Ila 
karcie wklejonej do egzt'lllplarza JlJllsllrgii: "Ta książka pochodzi z Bihljoteki z Zamku 
Pieskowa-Skała, kLól.ą I )ziedzic, uUadajilc na swÓj gust bibljotel\:(
, wyłączył z ksiąg. 
Strojilc PantaliolI Lemuż Dziedzicowi w roku 18 H), a widząc j'l po kurytarzach pOllie- 
wierajqc! sit:, ośmil'liłem się pl"Osić o jej darowanie - jakoż Dziedzic pozwolił wzic!ć 
nawet i wil;cf'j ksiąg. Nie wziąłem tylko I-ę z powodu hraku forrnanki. A takowe, 
co Dziedzic wyłilczył, w czasie pożaru Zamku w roku 18'30 d. 15 Lipca te zostały- 
a BibljoLeka "gorzała. Tę więc księgę jako drogi skarb i pamiątkQ zachowuję, a moim 
potomkum szanować polecam. 
Hic liber est meus Test.is est. Deus 
V . . l . l ) l ' k . " 
lncentlus Japtlsatus ,"al wans -I vocatus . 


Z bibljoteki
>>>
Tabl. LU 


- 


IJ AltU! pfełłionis, 
,Capitulii nono ac altcratiot, 

 ltrtatio f10c in .t'POliłO dł .t'prij valoris rcdida notuYe 

 forma dup1icatio:dicta alteratio.quafi alttrius actio:tue 

 - nit quidl ( autorc Gaforo ) notulis in fua 
fecta quanti.. 

 tatc difpolitis,atqJ in imł?fccta quii funt 
pinquc partes 
fui totius 
fccti;vt femiortuis im
fecte ,plation's in 
c 
_ ..ffectC-' et breu1s rQis im!?fecti in modo minori 
fecłoJ 
(auraf cm alrcratio. vt iml?fectio I in gradibus Efectis ad I:onplen 
di ternaric numerofjtatis pftctione.. de bac tales dantur regule. 
łI1Prima: quotiercuncp abrcp puncto diuiftois.ponunf, due partes '
lima rega 
;ppinqut. inter duas totales-aut ioter duastotaliu figurabilesqua Is. 

tatrs.puta iotcr duas paufas. aut intcr paufam.8t rius tatale: aut 


Stefan vlonetarius, Iipito//lfl lltriusqlle //lus/ces. Kraków ol,oło I::; 17. 
Karta 20.
>>>
9 6 


Z bibljoteki Towarzystwa Naukowego Krakowskiego nabyła Musurgj£; Bibljoteka 
Jagiellońska. 
Katalog Bibljoteki Jagiellońskiej wykazuje nazwiska wielu wybitnych teoretyków 
muzyki. Ze starożyt.nych nie brak tu niemal żadnego; wszyscy pisarze średniowieczni 
traktujący o muzyce występują w inkunabułach; z teoretyków włoskich jest jedna 
z największych powag XV wieku Jerzy Valla Placentinus, jest Wincenty Galilei, jest 
Józef Zarlino, a nadto Benedictus, Blancanus, Ficinus, Possevinus i mniejsi. Są nawet 
i teoretycy hiszpańscy:: Jan Perez de Moya i Marcin de Tapia, a niemieccy mają 
najliczniejszych przedstawicieli. Niektórzy z nich szczególnie popularni, jak Ornitoparchus, 
Listenius lub Łukasz Lossius (Arytmetyk£; jego wykładano na Uniwersytecie krakowskim 
jeszcze w XYII wieku) a zwłaszcza Jan Spangenberg, którego Quaestżones musżcae kilka- 
krotnie w Krakowie przedrukowywano (por. tab!. LVII- LVIII). 
Na Ornitoparchu oparł Sz. Staro wolski swoje Erotemata (por. tabI. LX-LXIV). Tytuł 
przejął z podręcznika Lossiusa, a zarazem wziął z niego drzeworyty i kazał je wykonać 
w Krakowie według wzorów z własnego egzemplarza tej książki. Widocznc to stąd, 
że przy niektórych przykładach nutowych lub figurach na egzemplarzu Lossiusa, nale- 
żącym do Starowolskiego, dopisany jest z boku wyraz Rzezać lub samo R.; przy nie- 
których na żedney lub na dwu (domyślne linjach). l istotnie w książce Starowolskiego 
znajdują się te właśnie drzeworyty rzezane według wzorów z Lossiusa, a zarazem przykłady 
nutowe, orukowane tam na dwóch lub trzech linjach, znajdują się - zgodnie ze 
wskazówką - na żedney lub na dwu. 
Prócz teoretyków, których nazwiska występują w katalogu Bibljoteki Jagiellońskiej, 
znani byli na Uniwersytecie niewątpliwie jeszcze inni teoretycy zwłaszcza niemieccy, 
czego dowodem, że również w mniejszych księgozbiorach krakowskich zachowały się ich 
podręczniki; tak np. BibI. XX. Misjonarzy na Stradomiu posiada egzemplarz Marcina 
Agricoli Rlldżmenta Mllsżces, quŻbllS eanrndż artifidum cumpendżos,:.,sżmr eomplexum 
puerżs UlW ellllZ MOlloehordż dŻ11lrnsżone tradżtur prr Mar. Agrżeolam. Vitebergae apud 
Geor. Rhaw Anno 1539. W posiadaniu Akademji Umiejętności znajduje się popularny 
w XVI wieku podręcznik: Wżlphlżngseder Ambrosżus Brunuvżensżs. Erotf'lTlata Musżees 
Praetżcae, eontżnentża praecipuas cżus artżs praeeeptżones, żn gratżam et usum stlldżusae 
żllvrTltutżs dż!igrnter eolleeta. Norżnbergae exeudebat Chrżstuphorus Heussler. MDLXIII. 
W obec napływu literatury zachodniej do Krakowa i wobec przewagi podręczników 
niemieckich słabo tylko mogła rozwijać się w Polsce własna literatura teoretyczno- 
muzyczna. Zaliczyć do niej poniekąd należy pierwszą w Krakowie wydam} książkę 
muzyczną, Stefana Monetariusa Epżtoma utriusqllc musżees (F. Ungler około 15 I 7), 
z którcj podajemy szereg podobizn na tablicach XLVII-LIII. Pozatern prócz Sehastjana 
Felsztyr'lskiego, identycznego prawdopodobnie z anonimowym autorem Modus regula- 
rżter aeeentuandż (Kraków, J. Haller, 15 I 8), prócz Jerzego Libana z Lignicy (por. tab!. 
LV i LVI), jedynie jeszcze Marcin Kromcr przyczynia się do jej wzbogacenia. Jego 
praca Musżea figuratżva (por. tabI. LIV) jest oodatkiem do podręcznika Felsztyńskiego 
Opuseulum Musżees nuvżter eongestum... Addżta rst Mu,.,żca Fżguratżva Martżno Cro- 
mera Beczensż Autore [na końcu:] lmpressum Craeovżae per Hżeronymum Vżetorem 
1nnu Dumini iWJJXX:XlIIJ. Egzemplarz znajduje sili w RihI. XX. Czartoryskich 
w Krakowie. 


Szczególne
>>>
Tabl. LIII 




 


f1:'Jr11P2ClTu
 
£U((luic per 
flozI9nu t1IJS 

Icrlii In bo' 
mo
c(Jcren 
bilTim i i cb!i' 
fło pgtrigbiji 
Erafrni Epi 

IQCCI)Otł 


1I'C3rmen Ioannis lupuli Bodmancris in circu' 
foraneu bJateronem/muficdcp arris ororem, 
'\
 ' Olchica Ot Iabris fudes tlic ąfo venrn3 
Hac arte immeritol 
 laccrare cupiss 
po . Aut te deuoueo lingu, coplexibus vnu 
«' Pdłiferr. fama qui mo ',dis acrcm. 
, , H
ro duru reddis fi carpore vulnus: 
, ....._ No gladio/at ligua faguincif'P labriSJ 
Viprrea aut mordax ofor ri fibi]a fundis 
Arą venenato murmura ab ore vomig: 
Palla dog flag artel' labro fi J
dis Erynnis: 
Si pf1łegetonteis faucibus atra noce5S 
Sanguinea pdłus rodis fi 20yle fa ue e/ 
1\
elcp fluir Iingua pećłore viru!! abit: 
Tunc te deuoueo virę qui reddis honelłum 
I n medio [altem non alitercp viru m, 
Inflatum rabie virus łune pełłora rumptl 
Vt geiido oforiscorde ventna nottrn. 
I fcdus i fceleris fiygios fent1na penates 
Er furijs faBam carpe barathro pyram, 
Et (aput e lingua ardtnti pf1legetonris in vnr'.. 
Mergtndo purget Tifipf10ne atra tuamJ 


Stefan Mouetarius, Epitumu lllrillsqu(' mll.
żr.('s. Krakbw około 1517. 
Kal"ta 24 v.
>>>
l 


g8 


III 


Szczególne zainteresowanie budzić mogą te książki mmejszego katalogu, które 
opatrzone Si} rękopiśmiennemi uwagami i notatkami dawnych właścicieli. Uwagi takie 
znajdują siL; albo na kartkach wl-lejonych do egzemplarza, albo występują jako margż- 
nalia. Najwięcl-'j notatek znajduje sil, na egzemplarzach, pochodzących z bibljoteki Jana 
l3rożka. Niektl'lre pozostają w związku z trf'ścią, Si} nieraz krytyczncm uzupełnieniem 
lub komentarzpm, nicraz t Y 11,0 dla pamięci wypisane sq drobne szczegóły, nieraz mają 
chara1.ter szkicÓw 110 wil,kszej rozprawy naukowej (egzcmplarz Oescartes'a), fi nil-'raz 
są tylko luźnemi zapiskami, osohisH'lll wspomnieniem. ppigmmatem, dowcipn'l dykte- 
ryjką lu b przysłowiem. 
Na pf!,'l.f'J11plarzu Descartes'a J1usirm' ('olllpl'l1dilllll (str. ')G) umieścił Brożek nastlt- 
puji}c} krylyczną uwagę do jego wywodÓw: 
"Ab Ut ad L\e dicit semper esse tOllurn Iłlillorrm, ił Re mi Mi semper tonum 
maiorl'm, li Fa alI Sol lonu\łl maiorem, II Sol ad La tOlIUI1l millorem. Guido Aretinus 
primus istas voces Ut Rp 'VIi Fa Sol I,a indllxit nel(uc istam dilferentiam toni rnajoris 
et minOl'is allverlil, lfuam Hl'lIatHs dl-'s Charles au judicio SPJlSUS discreverit iudicent 
alii. Circa rilll'm dicil SP olllisissp phll'ima alit brrvitatis stll(lio aut oblivione aut ignu- 
ran lia. Al' Ill'scio CUI" 1\ Pllatns 1I0li t al iunlln i udicia su bire JWI'Ill't uoq ue tractatum hunc 
in 
lusaei ulllhraclIlis dplitl'scl'n' cupial". 
II waga Brożka o d(/Jr.rrlltia toni lllaioris l'l /Ili/lfwis jest słuszna i nie bez iro- 
nicznego odcienia wfllJf'c błędu, jal,i poppłnił Descarles przy obliczeniu interwali: 
proporcjl-' toni /Ilai()n:
 wziqł za propulTje toni milloris i odwrotnie (fol. 5G). Jl-'stto 
jl-'dnak ZW) l,ty lapslIs ("(flrlllll
 gdyż na figurze, ml1ies7.czonej l1a poprzedniej stronie 
stosllIlek algehraiczny jest poprawuy, a więc: 
, , 5+' ( 8 ) " 
Ro ( I O ) 
li-(
 = ,
X(l (I tOllllS /lImor, G -Ą = 4.
 9 tOllllS lllInOr ('tc. 
Cif'l,awil-' przPlblawia sil, pgzemplarz Jana NucilIsa IVJlIsias po?tżcae prar{;rptiol1cs 
( JGI 5). Na wklpjonydl sipdmiu I-artkadl roi się od zapiskÓw Broż1.a. I tak np.: 
"Argun1Pntalionis vilia muLla sunl ut illud e" Joanne Oweno epigramma inge- 
I)iosum lłlostrat: 


Nil distallt lahor atque labus, nil aJ'bOl. pt arbos. 
Idpm hOIlOr cst eL honos: qui rapit ergI) sapit. 
At hanc consl'l!u('lIt.iam ml1lti sequuntur, etsi vitiosissima sit. Quae en im conse- 
queutia est, rapl're I't sapm'c idl-'Iłl csse, (Iuia Labor et labos aut arbOl. et m-bos idem 
significanL? IIilIC iUud nostratiulł1 l-'sl. Jwkosz gdacz(' a prz£'{;ia pud nią żayra hiorą, 
quod cuidam RaViIP in Masovia diclum audivi ił praeposito iUius ecclesiae. NB mihi 
quideIU tUllC hapc OWPIIi cOlIseqnl'ntia vel1iL ill IłlPIlt.Pln". 
Albo przykład lIa dWUZIHICZIIOŚ{ wyrazÓw: "Kto tam u llicgo Są-siedzi. Ambżguum 
czy .mlus Sl'fll't czy \I nipgo s'lsiadowic są" luh "Aliqllalldo fi" al1lbigui!as cx Maccarunżco 
gcnc.,-e dicrTldi ut ('Il/ll a/iquis di.nssrt: NiClnasz tam nic gcncroslll1l - alżus dżctum 
puta/Jat: Nie llU1SZ tam lIic jf'1I0 I'Ozum. Quod quantu/ll {]istat a/J ż!lo". 
\IV innem mlejscu znowu zagadka: (Jllarta prac'it pril1lae 11l0X ter!ia deinde seCll1lda 
Quin!aqu(' Cll/n scxto damla! I jj;] I CUS żd ('Si. 


A wiltc
>>>
\ 


DE MVSICA FIGVRATA 
LIBER POSTERlOR. 
Martino Cromero Auchore. 



v 
 fupuiori libro diximu$:)nó folu iHa 
quidć ad planam mulica fpeć1:ar:) ucrum1 
EDci ad figuraram
 h
c mim .1lius admi.l 
niculis
ceu tibicinibuslulłentatUr.
arc 
cantum figuratum modulaturo"in rcccnń 
mcmorioi habenda run
quz diximus,om 
nia.Pr

rca aut & alia eon Gder.ida nem 
, 
IX figura: ualorefcp notarum &. paularii. 
Huc adde gradus, punda,caćłus, & pro l 
portion
s
quibus figurata mulica cólłat. 
Oc: bis ergo iam ruo ordine 
in!hcuatur 
oratio . 
De figuris notarum. Cap.T. 
Notarum,quibus in cantu fi"gurato utun" 
tur fpecies odo funr. 
F=.
Maxima tttragona dl figura,latior 
ł=tł quam longior,) caudci dcxrra parte 
furfum deorfumuc protenra habens, nó, 
l1un
 & nne cauda 

 I t 
ong
 quadr3t1 en l1mili cauda 
1; In1igmt:1. 
Breuis c:fi quadrat2 Gnc: cauda. 
t:i Scmibrcuis obeCaku orbiculań$. 
°1 4 
 Minima dł li kmibrcui caudi ad1 
I
 
I das CI: Scmiminima critminim:l% 
ł 4 medium 'Patium fi tinxeris
 ueI fi ti 


M. Krom er, Musżca jigllrativa (dodana do S. li'elsztYllskipgo 
Opllsculul11 1lZllsżces. Krakc)w 155+). 
Karta tytułowa. 
(Wykrzywienie kolumny w oryginale). 


.... 


TabL LIV
>>>
DtSCANTVS. 


4 

 .. ..
. ,. 
 
Orrus' de Polo nia Sraru£łał 


,;.tri...t! 
w fiudia legit puerilia 
... 
 ../
 


.. 


:' 


 


fiudiofa mrnre. 
TENOR. 


c&a I =ni 
 

 - ...J1 - 

- 
Onus de Polo nia S[ani {la. 


.,' ..
..... .
 
- 


os fiudia legit pu c fi li a 

 .... .1---. . 
 
fiudioC" I11£Dte. 
ALTA 


-3 


- 


Tah\. LV 


AL TVS. 


""III;
" 


..,:
., 
.. ,..,... 


f" 


. 


.... 


Orrus de Po lo nia Stani
 

.t.i.
'
 .ą...
 
Gaus fłudialegit puct w 
1 ,_7W 



 



 


lIa {łudio{a menu
. 
CONTRA TE NOR. 

.. .

./
.
 
Onus de Polo ni. Sranił 


.
I...
 
Oaus ftudia l egit pueri, 

..

 
lia łtudio(
 menrt. 
H ij diC(an
 


Jerzy Liban z Lignicy, Jk arn'n/ulI11/ rrr-!rsinsti('oł-ul/l ('.Tquisi/a ratwlIP. 
KrakÓw ol,oło 15")9. 
Karta 11 1 v- -11 2 .
>>>
DTSCA NTVS. 


2(. · .'.
.,.. .
 
Tandem chnlł i vernuła fublimams inful 


łtrl...!Ł...'.
 
fit uirm£llm formuła domino fał 


St
, 
 
ucnte Alleluia. 
TENOR. 
:i .. ' .. / . . · . 

 
:! ..' .. 


Tandi chri fłi ucrnula fublimarus infuła. 
\. ł · 

 -.. .I."j I. 
 

 . , . I. 
 - 
. 
{ie vlrtU£um formuła domino fał 

 · · !j/ł 
-+
\- 
 
uen te AUdu'a. 


talt, 


Tab!. LVI 


A L TVS. 

C · 
 /. · · · I.
 
.. /ł .( 
 
+/ 
Tandem chri{łi vernula fublimams infu
 
: ! ł .4 
: · /+ 
 t.. 1 .../ .I1 
la He vir[U[u formula domino 

/....


 
[.mcme Alleluia. 
CONTRA TENO R., 

..I .1. .1.;. ..I!:ł :-._i 
- .. 
 
Ta ndem (hrilli vernul a fublima [9 infu 



 · .14.
"
 
la fi[ virruru formula domino fau
nł 
w...... 
... - :r 
_ .. 
-
 J. 
Ic AUduia 


H iij 


Habel 


.I f 'n'.) l.ilmll z 'I ,iglli("
, I),. (/U','/lLllUlll ,.,.c/,'sł-as/inJl'lllll I'.rqllisita rntiulle. 
K l'ilIJ,,'I okote, I i) "I
'. 
Karla 11 2 v-l [3' 


.
>>>
10!l 


A wiQc anagram utworzony z wyrazu CAlMUS, zaś obydwa z wyrazu MUSICA. 
Osnute na tym anagramie zdanie: ITI orbe nOn _ llllżcus es t, ('minus est, zaopatrzył 
Brożek 4-głosO\'\'i} melodji} (por. tabI. LXV), wziętą - jak stwierdziłem - z l\lIclopoji 
Setha Calvisiusa (karta FI i F 2 ). 
Na pergaminowej okładce Pldades Musźcar Henryka BarypIlOna umieścił Brożek 
raz jeszcze ten sam anagram: Amirlls, lVIllsica, ('llilllllS. Rówuież 
-głosową muzykę 
Calvisiusa podłożył Brożek pod słuwa, utworzone z auagramu DOIllUS Mudlls: E:ł-lra 
D01llum quż vivżt, ('st extra lVIodllm: Pod nulami objaśnienie: Esl ambigullm, ud enim 
ductum rst a Sll1ll vd llb Edo, es, (
st. 
HumorystyczlIa jest nutatka, którą o sobie Brożek zapisał: "Byłem Oiscalll:istil 
z młodu i tak wczesno płuca się chędożały, że na starość zdrowe". Z margillaljów, 
zanotowanych na egzemplarzu NUc1usa, warto przytoczyć uwag':, ktć/rą Brożek czyni 
przy omówil-'niu mi wntra fa (karta 1)3): "By nie Fa a 
Ii bdiby wszyscy Cantonuui", 
zaś znaną definil;ję: lVIż COli tra Fa rst {/iabolus in 1ll1lSŻCa tłumaczy: "J;Jż contra Fa Ojalll-'ł 
karczemny w Muzyce". 
Najcenniejszą dla historykc/w muzyki jest uwaga Rrożka, umieszczona na margi- 
npsie karty B3 v. w miejscu, gdzie Nucius wymienia najznakomitszycII kompozyton'l\'V 
XVI-go wieku: Valelltżllus (;avara idem prllcstitit c:um agcret Sżglllltor('m iTl Selwla 
Crac:oużcnsź B. Vżrginżs in circulu. Jest to dotild jedyna źródłowa llot(łtka o tym włoskim 
kompozytoF/.e, zwanym Gawara-Gutek, ktorego 5-głosowy mott'l P,'/" 11lI'ł-ito SOllrli 
4dalberti, niestety niekompletny, znajduje się w książkach głosowych dH)IU norcllltystÓV\ 
(własność Grona KonserwatOl'Ów, depozyt w Arch. aktów dawllych w Krakowil-'). 


IV 


Charakter pomze] umipszczone
o l'iltalogl1 l,siilżek o muzyce z XV do XVII wil'kll, 
zllajdujących się w Bibljotece Jagielloilskiej, wymaga ]l'\nlych ohjaśniel'l. Nie jl-'st to 
ani katalog bihljoteczny w ścisłem tego słowa zIJacZt'niu, ani zhiór matprjałów hihljo- 
graficzllych, wyczerpujący w zupełności zasoby Bibljoleki w omawiallym zakresie, jak- 
kolwiek jest wynikiem dokładnego ich zhadania. 
Przedewszystkiem stanowi ilusl mcj", wywodów, kic/rym poświęcono poprzedllip 
karty: zestawia więc wszystl,ich LeoretykÓw muzyki i wszyst.kie ich dzieła z okresu 
trzech pierwszych w iek,)w drukarst wa, o ile się tylko na pMkach Hi hlj01l'ki znajd uh 
Lecz hynajmniej nie wszy
tl,ie wydania. 1st nipnie większej ilości pdycyj zaznaczono 
ogbLnikowo, opisil1lo zaś zazwyczaj tylko jedlHb ktcłra się wydała lIajodpowiednil'jsz'l 
poteml1, z tyt:lI, czy z innych 11owodów. Opisy Sil kl.Ótkie i pomijaji} nieistotne części 
tytułu, dostatecznie są jednak wierIw, by umożliwiały identyfikację. TnkUl1abuły skata- 
logowano wedle ogólnie przyjl;tego dziś schematu i donucono cytat z J{''/)('rtoriIl1ll 
lJlUiugraphiculll Haina (= H) luh SllpplclIlt:lltu Copingera (= C). Przy innych pozycjach 
zaniechano powoływania sit; na litemturę bibljograficzni}. Układ jest alfabetyczny. 
Do hażdego opisu dodano pewną ilość objaśnier'l. Mieści się w nich zawsze sygna- 
tura bibljoteczł1a skatalogowanego dzieła, a ponadto wskazanie, które jego części, roz- 
działy czy stnll1Y poświęcone są zagallnieniom mu/.ycznym. To było drugim powodem 
ogłoszenia opisu niniejszego i zapewne stanowić będzie o jego wartości bibljograficznej. 
Zważyć
>>>
Tabl. LVII 


, 


.Jill1 Spangenhel'g, ()lIal'stiOl/('S I1II1S1ra('. 
Krat".')w ol,oło 15fill. 
[(,u.ta tylnłowa.
>>>
10 4 


Zważyć bowiem trzeba, że spora ilość skatalogowanych tu dzieł uiezlIćl11a była dotych- 
czas muzykologom, ponieważ traktat) i rozprawki muzyczue w nich zawarte ukry-\ft.ały 
się przed okiem badaczy poza tytułami, V\ sl,azujilCl'1l1i najczl:ścil'j na treść wyłtlczlIif' 
matematyczlltl. Do tych przypisbw wpszł) rbwlIież, t u i Ówdzie, opis) ksiilżek muzycz- 
nych przechowywanych w innych krakowskich bibljotekach. Jest ich w ksil:g-ozbiorach 
tych oczywiście Zl1aCZllie więcej, wskazanu jednak te tylko, które katalog niniejsz) 
istotnie uzupełlliajil' 
Jedna jeszcze przy kor'lcu uwaga. Nie znajdzil-'my w poniższym spisip imiulI Ary- 
stotelesa, Platona i Cicf'rona, jakkulwiek wiadomo, że w dziełach ich zllajduj'l się liczup 
km.ty poświęcolle muzyce. POlninięcie lo jest świadome. Bibljoteka Jag-il'llor'lska posiada 
zbyt wiele i to ogólnie znałlych wyda{1 tych ill1tOn'JW z\.\ do XY II V\'., hy mogło 
być celowP1l1 opisywani p k1ór p gokolwiek. Poży1 P cznpm wszakże lIy{ może W) mil'lIiPllil-' 
w Lem micjscu tych lItwOn'JW dwu z wspomllianych wyżej pisarzy, kll'JI'p lIIl1zyki w części 
dotyczi}. Z dzieł Platona Sil to: Til/l(lr'lls, R('1J11bhc({, V0l1lO1
 (;orgias, 
J/krbi({rl('s, /J/lI/('Dus, 
Dr furon
 purticu. Z pism Cio'rolla \'\'ymienilny: SOl/llliul/l SniJl'ouis, ('(110 l/laror cap. H, 
[Je dżvillatiollc I, '['uscułam/(' (/i"sputnlioll('s I, J)(
 Ir-gibus II, J)(. lIalura dCOI"lUll I, II, 
De orato/"(' I, III, Jcadrl/lic(l IV, j)(. ("!Ui";,:.. I, [)r rrpllblica. 
Przystępujemy wreszcie do samego katalogu. 


l. CIa lidii A e I i a n i . .. upera quac extant omnia (;nlcce Latillcql1f'. Tigmi aplld (;csneros 
fratres. S. u. LI556]. 2°. 
UP rnnsica passim in libris /),. al/imaliwl/ Ila/w'a ar rllriae his/oria,'. - Philol. gmec. JJ77. 
2. I-Ienrici COl"lwlii t\ g r i p P a e an Nl'ttesl.eym I)e iJlcertllc1ine et vanitiltc sci(ntiarum c1eda- 
matio invectiva. rlenno ab autore recognita CI marginaliblIs aunotalioniblls ancla. S. L. u. t. [sar,..' 
XVIJ. 8°. 
Extaul etiam muItae aliae euiliones XVI sapc.: Colouiae \531, '537, \544, 1568, \598, Hagae COlłIitUHl 
15 6 3. - Capul \7 De 1I1".ica. Capul .8 1)e sal/a/io"ilm. c/ Chon.is. - Sig". I J61"2. l. 
. - A U O n y m II s vide: F e I s t i " C U S i s SC'nastiallus. Modus rC'gulaJ"itPr accentualJrli. 
3. Artium liberaliulIl faCl1ltatum omllillm Syslnna mllPlIlonicuIIJ. De modo discendi... ah aUl'lnre 
loanne Henrico A I s t C d i o. lu olTicina PalthC'niaua, lIlIaf' cs! in Nobili F/"tlI1l'ofuno. S. {l. [16°9]. .'IQ. 
De lI1usi.'a: liber III, eap. :\ \:XYllf, p"g. .81. - p",.t/(//rog. s. 
4. Cm'sus Philosophici Elleyclopaed iil li hr'is '\ X V II (,OlIl plectPns L' niversae 1'11 i Insoplriae Ilw!ho- 
dum... opem ac sludio Inharmis I Jeurici A I s t e d i i. I łcrbumae Nassovioł-lun Typis CluislophuJ"i 
Corvini Anno IVIDCXXV. 4°. 
De musiea: pag. 5+ pt '533-\57°. - Philo.oplr. 2l56. 
5. AIIlmonii Ilermeae L;ommentaria in Qninql1f' Voces I'orphyrii. Venetiis IVIIXX\IX. lit 
filW: Venetiis apud Octaviannm Scolum. 2". 
De musica: pag. 3" et 4. - P/'ilol. g"""c, H(i7. 
6. A P u I e i I\ladaurensis Platonici Oper'a omnia l)lIat. exs!aut. Francohll"ti III ofTicina 
Weeheliana Anno MICXXr. 8°. 
De musica in libris n" ",,",,10 (pag. 66) et F{",.id(/ (l)"g. 3P, Loui varii). - Exslal pl;all1 plitio PhiIippi 
Pinzii, Venetiis, \493, 2 0 (H* \3\7)' - phil"l. lal. / f. 
7. A r i s t o x c n i Musiei anlilluiss. JTarmonicorum EIC'l!lcntorl1l1l LilJJ"i 11£. CI. Plolomaei 
Harmonicorum scu cle l\'lusica lib. III. A rislotelis de onjpclo \ udillls. Fragrncntlllll ex I'orphy rii 
eommentariis. Omnia nunc prim 11m laline conscripta d (
dita ab AnI. (
ogavirw Graviensi. Venctiis 
apud Vineentium Valgrisiurn IVIDLXH. 4°. 
Philol. gmec. 577. 
8. A t h e n a e i Dipnosophistill'um sive coenac sapicntium linri X V. Natall' rlc Cornitibus V f'nf'lo 
nune primurn e Gracca in Lalinarn ve1.tenJ(. Lllgrlllni apllrl Sch. Barptolom. Ilonorati I\'IDI.\" I. S". 
De musica: lib. XIV, cap. 10, II, q. - Exlant t'L ali"" ediliollcs: Basilp"c per Heuriclmm PeLri JVIDL\"I 
et Venetiis ap ud Andr. Arrivabelllllll MIJLVl. - 1'hilol. g/"aec. HJ. 


I 
I 


g. A(-)HNi\IOY 


-
>>>
QQatc hic tonus dfcitut pctcgrłnus ? 
Q.!tia in coTHrrwbU:1 no/łru, ,. anu admadu aC perrgri- 
,,",s efi. Habcmnć [001 fuas dlffc rcmias ł 
Habenl qłlldem,[ed non tJI ope"
 prwlłm ipfiJ longum 
Ildbibere fil4dium, quando quidem non funt apud amnn 
eltdem. 'Prlflerea non (unl de lonOTum eDenlu.,lum q"ili. 
bel 'RtU$ [ecundUr1I principalem I ropum dccamari pofJ.t. 
Cur autem rcpcrta' funt ł 
Yd pro indoEii5, vel ornal",J gralia,ul fac;lior & fi,a- 
"Iiior fil camicorum inceplio,nos f M /iltnlio lran[jb,mJł4. 
Da intonauoncs P[almorum minorum. 
'Pfalmi primi & [ex c i IOnorum concord.JnI in 
principio, & diftrepam in fine. 
---t-- , ----- 
t
; , łłł
.Ił
 
Dixit Dom: Domino meo,Jede li dexI,i4 rneu. 
---r-- / ----- 

 u .... ł::I+; r- =łłł -
 ł X--== 

- ___"'
1.' .. x.__ 
Z__ -----1 _ __ 
Dixil DominU:1 DominO meo,fidt: a dexcrh meu. 
"PJalmi fecundi vel oEia'vi lon{frum concorda.nt in 
pnnc;pio,fed difcrepanc in /ine. 

---- -- \ -- - 
'-- ł ". ł .. } -- ł ......---- 
-- - - ....- --
 J.. -- 
Ł-=-- --- ,-==- ._== 
Laudate puni D ominum.laudaie nOmen domini. 
1 --1----- 
c- ...- ... 
 - .. 
J - ł-==ł=- ".- 1 =ł-:łl." :t:== 
-- ------- 
Lauda/f pucr; Dommum, lal.date nomen domIni. 


.lilII Sł'illI
(,III)('rg, QU(/I'stiolles lIlus/rm'. 
Krill.J)w oKoło I5()O. 


Karla F. 


1 


Tab!. LVIII
>>>
". 


10 f) 


g. .\ 0 ]-l N A l O Y 
ElITV()(jO'pl(jTlOV Bl
/\.lU 1IEVTF I,Ul BEKU. Isaacus Casaubollus recensuit. 
Addita esl CI Iacobi Dalechalllpii Cadolllensis lalina iuterpretatio. Apud l-lieronymulII Commelinum 
Anno 1\1 DXCVll. 2°. 
Philol. graec. 31111. 
10. Divi Aurelii A u g u st i n i Hipponensis Episcopi OmniulII operUIIl Tomus primus. Lugduni 
,\pud haeredes Iacobi luntae. MDLXIII. 8°. 
ne lIlusica li/Jri r l 
pag. 442-583'- - Cfr. Al1gustini s. Dl' lIlusim dialogi V I per Sehastianull1 de FelstiIl 
cdili. Cracoviae apud Hier. Vietorem 1556 (Estreicher, BibljograJja XII, 293)' - Theol. 250. 
II. B a r t h o 10m a e 11 s de G lanvilla, Anglicus, Ord. Minor., De proprietalibus rerum. 
[Basileac, Bertholrlus Huppel, ca 1471]. 2 11 . 
H.' 2499 - Cap. 132-146: De lIlusica siue lIlodu/aei'lIle canlllS. - ExtaIlt etiam ml1ltae aliae editioIles XV et 
X\ I saeeuIorulIl. - lllcllllabllla 655. 
12. Musica Mathemat ica das isl: Das Fnndament der allerliehlichsten Kunst der l\1usirae... 
dllrch 1\,1. Ahrahamum Bartolulll, Bentensem Misnicum. 11lJi'lIc: Gedruckt zu Altenbur
 in 
IV!pissell. In V orlegung JIpnlling Grossen des jiingern, Bnchhiindlcrs ZII Leipzig. Im Jalu l\1DCXI V. 4°. 
Pag. 89-175: ThemrwTl lIlachiTlarulll. Sechster & let:;,..,- Theil... Dllrcl, JlieroTlYlllulll lvlegi,"TwTl. - Mathesis 2080. 
13. Hellrici B a r y p h o n i Pleiacles :VIusicae, qnae fundamenta musicae theoricae ex principiis 
lila t hCllIalicis erula... in scenam pmrlucnnt: Tum Sethi Calvisii m. p. ME/\.01Ioliu Ex veris ftm- 
dalllentis exstrllcta et explicata, In gratiam et usnm GYl1lllasii IVl'lgclcbllrgensis publici iuris factae 
Clll"ilnte et edente lJenrico (;rimmio Mus.: ibid: Ol'din. Magdcburgi. Anno MOCXXX. 8°. 
Artes / 9. 
14. Opera B e d a e Venerabilis Presbyteri Anglosaxonis. Basileae per Ioannem Heruagium 
AllIlO I\'](JLXIII. 2° 
1'OU111S I, pag. 403-434: ne lIlIIsim (I. MIlsim th""rica; 2. lI'lusica practica: Qlwdrata seu lIIellsllrata). - 
T/Il."I. 669.J. 
15. Speculatiollum l\1athclII.lticarum et Physicarnm fertilissimns, pariterque utilissimus Trac- 
t,lt liS A nthOl'e lo. Bapt. B e n e d i c t o Veneto, Philosopho. f.oeus et fI1l1l1l.
 rditiollis li 11I1lCOn' 
cvrrupti: [TlIurilli, 1578]. 2°. 
/Jc' illte,.vallis ",,,sieis (pag. 277-283). /Je .",,,ilU corl'orllm cDe/estiwTl (pag. 190). - Extant etiam aliae editiones: 
1'aurini 1585, VeIletiis 1599. - lIlathesis 15]. 
16. Aristotelis Ioca mathematica ex universis lPsins opel'ibus col1ecta et explicata Authore 
lusepho Blancano Bononicnsi e Soc. Jesu. Bononiae MDCXV. 4". 
De musiea: Ex Octauo Po/itica,.""" pag. 226; K," Pro/J!cmatibus. Secti" XIX, pag. 246-273. - Aeeessere de 
NfltU1"t1 ftll1thcllwticarullz scit'llt;al"U/U 7'rtlcfat;o atqllc ClnroruIIl Mathcl'1Jtltieorllll' ChrmlO!og;n; llter(]lle tractatnll1S nlusicos 
et musicas quaestiones tangit. - _
lathesis 196. 
17. SpIJal'1"iI l\TUlldi seu Cosmographia demollstraliva ac facili methodo tradita A uthOl.e Iosephu 
B I a n c a n o BononielIsi c Societate .Iesn. Bononiae 1620. -1-0. 
AI'paratus ad lllathe",aticas addi.'cendlls ,pag. 387 ss.) multa eontinpt de musica. - 1I1athe.,is 197. 
18. Anitii '\JJanlii Severini B o e t h i... Opera omnia... Praeter reliquos doctiss. viros I-Ienricus 
Lorihis Glareanlls Arilhmeticam et 1\1usicam demonslrationibns &; figUl'is auctiorem redditam, suo 
pristino nitori restituit. Basileac ex officina I-Ienricpeu-ina. III }im': Mcnse Martio Anno MIlLXX. 2°. 
/Je lI1"sica li/,,'i fl (pal!. 1371-1481). - Extant etiam dno excmplaria editionis IohaIlIlis et Gregorii Uf' 
(;regoriis, Venetiis, 1491-1492, 2" (H.' 3351). - Neolat. l/55. 
19. 13 o n a Joannes De divina psalmodia eillsqlle cansis, mysteriis et disciplinis... sive psaI- 
lentis ecclesiae harmonia. Coloniae Agrippinae MDCLXXVU. 8°. 
Cap. XVII /Je mlltu Ecck,ia.tico (pag. 578). - Theol. 602. 
20. l\1ysticae Nnmerorum Significationis Liber in duas partes divisus. R. D. Petro R o n g o 
Canonico Hergomate Auctore. Bergomi lVI DXXCV. Typis Comilli Ventnrae &; Socii. 2". 
Ue musiea passim, speciatim vide pag. 156 partis I et pal!. 65 pani s II. - lIlathesis 218. 
21. Exercitatio Musica tertia Sethi C a 1 v i s i i De praecipnis qllibusdam in arte Musica 
quaestionibus, quibus praecipua eius Theoremata cOlllinentur; instituta ad clarissimum virulII IIip- 
pulylum Ilubmeierum Poiąam Laureatum et Paedagogiarcham Geranum. Lipsiae Michael LanIzen- 
berger cxcudebat Anno MDCXJ. 8°. 
A,.tes 19. 
- Setbi C a l v i s i i MEI\.o1Iolia ex veris fllndamentis exstructa et explicata vide: H. B a r y- 
p h o n i I'lciades j\lllsicae (!\Iagdebllrgi 1630). 
- C a p e II a, Martianus vide: :\1 a r t i a n u s Capella. 


22. Hieronymi Cardani
>>>
ł' 


Tab!. LIX 


TABVLATVRA 
MVZYKI 


fi rojnyd] 1Cutororo nllp(f.iłł4f bla pojrtflJ 
pOtCh:o ey tnłobit. 
PrSf3 l.Al?{..A .Ił L R X A 'l'{.D 1\ A G O l{ C Z r 1{.A. 
Cum Grł.tia & PriuilcgioS. R. M. 
IV l\!a.
o",ie."p Pi
l{gwftJeg.o. f{ok u [ 
 47. 


Alpksandra GorczYlla -Tabulatura muzyki. 
Krald)w 16+7. 
"-arIa tylułowa.
>>>
- 


I 


/. 
r 


]08 


22. Hieronymi C a r rl a n i :v[erliolanensis Opus novum rle 
pOllderunl. SOIlOl"lUIl. a[iaru\lllj ue rCl"lUU JllellSllraudarlUIl. 
MDLXX. 2°. 
Liber V Pru/Jv,.tiullcs lIIusims supapa,.ticlI/cs ill cn. (/Illle pa,./icula ww Im/llllll almllClmlt ,.cdllcerc (pag. 168- 1 75).- 
Mathesis J 2-1. 
23. !\1. A urclii C a s s i o d o ri SenalOl.is V. C. Opera orllnia l(llilC exstaut. .\ ln.eJi,tC Allobrogmll 
SUIIll'Iibus Petri & Jacohi Choni'l !\[DCIX. 8°. 
])c ll/usica liber (pag. 1112-1120). - Phil,,/. lat. '76J. 
2+ Ccnsorilli ad Q. CaerclilllIl De rlic nalali. Nova cdilio 
lAccn/it /1((g. 19-21: Fragmcllllll1l qnod(liun ncscio cnilIs script(uis 
LUlcliac Apnrl AegidiulI1 BcysiulIl i\IDL\.XXIII. 8°. 
De musica: cap. X, pag. 15 et Fraglllcll/ll111 pag. 19-21. - Extal etiam euitio Cellsorilli per BelleuielulH 
I1pcl!ris. BOlloniae 1497. 2" (H.' 2228). - Nro/at. 15 1 . 
25. C I e o n i rl (' s. Ilarmollicum introrluctoriulI1 interpn
le (icorgio Valla. Accl'd unl itlia 
opnscllla (\"ilmvii. Frontilli. Policiani). Venczia, Si, Ilon Bcvi1aqna, 
. \t III. 1.1.97. 2°. 
Ił. · 5451. - EXl"nplar hoc, cui uesuIII fr. 9 et ss., ligahllll ",m (.11111 C. 62(;9 \ Pin'nze. Alllollius Up Franciscis 
I ł96), minime accllrate Lauislao \Visłocki deseribitllr (fllcww/m/a tYlJUgł-ll/,hica Bib[. lilii". Jagd/,,"imc. pag. 12 5)' - 
llll'llllabu/a 2 J II. 
26. Physica loachimi C 11 I. C i Frcisla(licnsis sivl' Dl' SensiblIs et Scnsibilihus. VV illcbpl.gae 
\nlIo J\]D(,XXX[V. 8°. 
Liber ł. cap. XXXVłll et XXXI
 Qllid sil .WIlIlS. - I'fti/"."'ph. -17 0 5. 
27. J\E:=:IKON sen Dictionarinm I\lalhelllaticlllI1 !VI. Cuurarlo Dasy pod io aulhore. \rgen- 
lorali Excudehilt Nic. Wyriot I\IDLXXJll. 8°. 
Pag. 39-'ł7: l1/lIsicac cI llam"",iCllc V"cabula (pars lalina); pag. 3-ł-42: T.. n,; I
Q\J':n
rl; "[, 
,t! "'Pimv''-j; 
"-"'iuU (pars graeca\ - Ma/hcsi., 4-1J. 
28. Hellati D c s - C a rt e s I\lllsicae Compendium. Traif'cti ad Hhcnum Typis (
isb('J"ti i, 7.yll 
& Thcodori ab Ackcrsrlyck M DCL. 8°. 
Extn' alia ediLio Amstelodmni 1683 (adlig. lila/h. -I6J). - Cfr. etiam N. Poissoll. J.:lllcidationc., l'''y.,iccte in 
('a,.1,.,ii 1I/II.icam, eouteutas in Renati Des-Cartes Opll,cl/lis I'0sthl/mis phy.ici.' ct mtllht71wtieis (Amstelodallli 17° 1 ). 
pag. 22 (Muth. .16.J). - A,./es .912. 
29. D i o n y s i i I-Ialicarnassei Oe Collocalione Vcrborlun Gr,lpce 
in ACiHlcmia ZamosC!'nsi P rofesso I. recensuit et nunc prilnnm convcrtit. 
Academ. Typogl.. e\:cnrlchat VI DCH. 8°. 
De musica: pag. 36-46. - Sigl/. 1/°45. 
30. D i o n y s i i Halicarnassei Scripla qnae extant omnia [[istOl.ica et Rhetorica N unc primum 
lllliversa latine erlita. Hanoviae \nno !\1DCXV. 8°. 
JI/II.,icu a "c,.mOI/C '1l/icl di.ffcra/, pag. 20-32. - Philol. grace. JOJ. 

). EUKAEiBou EicrHymyi) ctpp.OVlKI). Tou n;i,TOU KUT!1KOjJ.l'j KCl.VÓVO;. E U C 1 i d i s BlIrlimcllta 
l\Iusices. Eillsdcm sectio regulac harmonicae. E Regia bibliotheca deslllllpta, ac nunc prilllllm 
(
rac("e ct Latille CXCllsa loanne Pf
lIa Regio Mathelllatico inteł"(lI.ete. I'arisiis Apud Andrcam Weche- 
hun, sub Pegaso in vico Bellovaco: Anno Sallllis 1557 Cum Privilcgio I\egis. 4°. 
\'id.. Euclidis 1I/l/sicam ueullo impressam in: A. Possevi"i Bi"'i"'hcca .,'lecta clc /"tlti,,"e .tlldi",.l/m Ił (1605) 
ct Pel. Herigoni Cu,.sibu., I/l(//hemati..is V (1644). - Phi/III. gracc. 1714. 
')2. CompenrliolulII lVlusicae pro incipiclltihns Pcr !\1. IlcinricnlU F a h r II III cOllsn-iplllłll. 
ac nnnc dcnno cum additionc allerius Compf'IHlioli recogniL lIlll. Francofn rli A ndreas Eichorn 
imprimebat Anno 'V1DXCII. 8°. 
Bibliotbeca Congregalinuis Missioll. Cracoviae possidct aliam etliliOlH'1I\ einsdem opnscnli: C"ml'....di,,/1lI1/ 
lłJ'l.\iC{ll
 pro illcr"p;t."tiblls Per Rlag;strll111 11('i"";('III" rnllrll'" cmHicriptlllll, nc III1'U" c1.'IIIIO, ('UlU ndclitiollc nfttT;U$ COIllpl'll- 
di"li, ,.ecogl/itwn. /:i'rll1lCt!f.)/"diae ad Oderam. In ".f.fieina J"lI1l1li., l';iclwmi [ca '5 ł8]. Pars secnuda Coml'....div/i illtitulatnr: 
R,.cvi.l.lima [{udimcma JlllI.icac ",.0 i'lCIi,iClltilm.'. - A,.tcs 869. 
33. Opuscululll mllsicc cOllłl'ilaUlI1I Iloviter per dUllł Schaslianum Presbitenllll d c F c I s I i n. 
Pro inslilutionc adolesccntlllIl iu canlll simp1ici seu Gregoriano. lCraC01 1 if/c, lol1f11ll/("S Jlaller, 
Cll 151 8J. 4°. 
Eiusupm auctoris 0IJllsclllr"" mll.,icac ml"ll.llra/is s. l. a. t. adligat in Bihliotheca Czartoryselana snpranotato 
O/Jll.,clllo III1l.icae. - Cimelia /X a. 7. 
34. OPUSCUIIlłIl Musices noviler CongestulrI per hOlmranrlulII Schastianum Felstinensem. 
artiulII Baccalariulll pro institulione adolesccntull1 in cantu simplici seu Jrcgoriano. [Accctlit: l\[odus 
regulariler 


proportiol1ibus IlUll1erOl"lnll, motllUll1. 
BasilC'ac Ex officina IIenricpetrina 


LwI. CarriOlll' rCCPIISI'IIle... 
antea Cellsorino I ribul II II ł.] 


et Latine Simon Bircovins 
Zamosci I\]artinus Lenscius 


........
>>>
Tah!. LX 


MVSICES 


Praćticre 


ERO TE MATA. 


]n vJUm jluJjrftt !uuentutu) hreur.. 
ter & accurate co//e8/L. 


C R A C O V I JE, 
Ex Offic:ina Franci[ci C
[arij, S. R.M. Typ. 
Anno M.. DC. L. 


S. Starowolski, MusicN; prartżrar rrote/llnta. 
Kraków I U50. 
Karta tytułowa. 


...-.
>>>
l ] O 


regularitel' accentuandi lectiones.] III linc: Impressum Cracoviae, in aedibus Hieronymi Vietoris. 
A nno Domini millesimo quingenlesimo uigesimo quinto II 5 251. 4°. 
Cimelia IX a. 6. 
35. [Sebastianus F C I S t i n c n s i s?], iVIodus regulariter acccntuandi lecliones matutiuales, pro- 
phetias uec non epistolas et evangelia. III fillc: Jmpressum Cracoviae in aedibus dni [oannis [Jal1C'r 
Anno Christi l\'lDXVIIL 4°. 
Cimelia IX a. 6. 
3 6 . iVIarsilii F i C i n i Florentini Opera... in duos tomos digesta... Basileae MDLXI. 40. 
De nmsica: ł;pislOlarum li". T, pag. 650-651, et qllaedam pag. 7t'h 1329, '455, 1826. - Theol. 7]28. 
37. Traclatns Secl1ndns De natume Silllia sen Technica macrocosmi historia in parles unde- 
cilll divisa. A llLllOre Hoberto F I n d d alias de Flnctibns armigero et in medicina 1)octol'e Oxoniensi. 
hl Nobili Oppenheimio Typis IIieronvmi Galleri Anno !\1DCXV £II. 20. 
Pars I, lib. VI De Arithmetica Jllllsien (pag. '30-136); pars II De Templo Musiene (pag. 159- 2 59). _ 
Mathesis 610. 
3 R . Demonstralio Quaerlam Analityca in qna cuilihet comparalionis particulae in apppndice 
qnadam ,l loannne I\epplero, nupel' iu fine I [annoniae Sllae l\lnndauae eelila; faclae inter Harmo- 
niam suam mundanam et ilIam Hoberti Fludd, ipsissimis veritalis argulllenlis respondetur. AntllOre 
Hoherto F I u d d alias de Fluclihns. Fmncofurti Typis Erasmi Kl'łłłpfferi Anno NIDCXXL 20. 
Jllathesis 608. 
39. Ulriusque Cosrni maioris scilicet cI minoris Hlf'taphysica, physica atque technica historia 
in duo volumina secunrlum Cosmi differentiam r1ivisa. Authm'e Roberto F I u d d alias de Fluctibns 
Armigero et in l\[ediciua Doctore Oxoniensi. 0pl)('nhemii Anno 1 (j 17. 2°. 
TormIs I, tract. l, lib. III [Je mllsien mll11/10l/O (pag. 78-106); tract. II, pars I, \ib. VI ])e aridl/Iletica 
mllsica (pag. '30-136); pars II De templ" mll.,iene (pag. 159-259). - Sine sigllatll1'O. 
,
o. Dirtionarium Latinogernmnicum loanne F r i s i O Tignrillo intcrprete. Tiguri ap ud Chri- 
stopIlOrum Froschoverulll Anno M DLVI. 2°. 
De ml\sica passim. - Sign. 1-19280. IV. 
.p. Dialogo della l\1usica anlica c moderna di Vincentio (
alilei Nobile Fiorentino m sua 
rlifesa contro loseffo Zf'rlillO. In Fioren:.
a per Filippo (;iuł1li MDCII. 2°. 
Artes II45. 
4 2 . Libellus de cornpoSilionf' caulllS Joannis G a II i c ul i. Vilebl'rgae apud Georgium Rhan 
Alino i\1DXXXV[IT. 8°. 
Artes 872. 
43. G a 11 r u c h i u s Petr. Aurelianensis Soc. Jesu Philos0l'hi,l(' ac lJIatllPmaticae totius... 
institutio Ad USUIII sturliosae invenlulis. Viennae Austriae '\IDCLXI. 120. 
Cap. V OIJiectllm al/diw., .m d., S"I/O (pag. 354-36,). - 1'/';10.,,1'Z,. 29 6 . 
44. Auli G e 11 i i Luculr'ntissimi Scriploris Nocles Atticae. Lugrluui Apnl JTapredf's Seh. 
Gryphii MDLX. 12°. 
Varia de m\lsica. - Ext:mt elinrn mnltae ali ae editiones. - Sigl/. 147468. T. 
45. Tabulatnra Muzyki Abo Zapr;i.wa Mnzyk,ilna, Według ktorey k,iżdy, gdy Iylko a, b, c 
znać będźie, może sie h,irzo prędko n,lucżyĆ śpiew,ić; y nii wszeł.ikich instnlmenl,kh, to jest: 
na SkrzypCilch, Klawikorrlźie y inszey Muzyce z not grM:. lV(l.
tęplljt' drz('wwyt. Z rożnych antorow 
n,ipisanA. dla pożylku poczćiwey l\lłodzi. PrLCz lana A Iexandra G o r c z y n a. Cum gratia &. Privilegio 
S. H. M. w Krakowie, n Piątkowskiego. I\oku 16 47. 80. 
Vide tab1l1am LIX. - Cimelia IX a. 10. 
4 6 . Gur'sns ]\[athematici Tomus Qnintlls Continens... Ml1sicam (1'ome \ lu COUl.S mathe- 
matiqlle) Petrus H e r i g o n u s (par Pierre lIerigone, Mathf'łlłalicicn). A Paris. I\IDCXLIV. 80. 
Pag. 802-860: [.;llclidis JlIusien (Textns latill\ls ac versio francogaIlica). - JIlmZ,esis 83 2 . 
47. H e r o n i s A lexandrini Spi ril nalillłlł liber A Federico COlTllllamlino Urbinatp. ex graeco 
In lalinum conversus. Urbini MDLXX V. 4°. 
Pag. 77 v. llydralllici i"strwueJlti ClJIlSlrllctio; pag. 79 V. Orgalli col/slrucli". - III"thesis 837. 
4 8 . Ik arIe canendi, ac vero signorII III in canlibns USll lihri dno anthOl'f' Sebaldo II f' Y d e n, 
ab ipso authore recognili, mulati & ancti. Norimhergae apnd .Iohan. Petrei11m Anno SahItis I\IDXL. 
Cum privilegio Irnp. ad sexeuuium. 4°. 
Arles J9J. 
49. I s i d o r II s Jlispalensis, Etymologiae. Augsbmg, Gu nlherus Zainer, 19. XI, 147 2 . 20. 
H. '9275- 


l 
,
>>>
Tabl. LXI 


Approhatio. 


E
o 10 A N N E S B R O S C I V S Sacr
 
Thcologi:£ Licenciatus & Profeffor, Ca. 
nonicus Crac. authorit?ue Illufiriffimi &: 
Reuerendiffimi Domini Dńi. P E T R I 
G EM El C K I Dei grat1a Epifcopi Cra- 
c:ouienfis, Ducis Scuerie, legi precepta 
Mufice ad Chorum Ecclefi:E conuenien- 
ter propolitx, abAdm. Reuercndo Dńo 
S I M o N E S T A R o V o L S C I o Ecclefice 
Collcgiat:£ Tarnouienfis Cantore collc- 
(la: qua: cum nihil aduerfus Santbnu 
Rom:łnam Catholicam pietarem, bonos- 
Gue mores conrineant, digna funt in v- 
fum Iuuenrutis & Scholarum typlS ma n- 
dari, vr ex ore infańtium & łaCtantium 
perfici;Hur laus Domini. Datum ex Ma- 
iori Collegio, die OCtau;E Sanltorum O.. 
mnium, Anno M. DC. XLIX. 


M ]T S A antiqua red;. fi Pfalmu vincere rf'14ri1: 
dd Domim 'audu hoc ub; reflar eter. 


Idem qui fup_ 


. S. Starowolski, MIlSżccs practżc{[r crote11lata. 
Kraków 1650. 
Karta l V.
>>>
I 1 '2 


H. *9273 - Extant et aliae elitiones: H. *9270, *9274, *9279. - De musica: lib. nr, cap. XIV-XXII. - 
Jllcw",b/lla I 166, 1172, 2194. 
50. Nomen clato 1', omnillm rernm propria nomina variis lingllis explicata, illrlicans Hadriano 
.r u n i o Medico \uctore. Anlverl'iae MDLXll. 8°. 
Pag. 366-369: NOl1lmclatll/"ll illstl"lllllt'l/to,."m l1l1LSiCOrlll1l; pag. 518-524: No...ellclat/lrae artillm. - ['ocnb. 189. 
51. [oannis K e p p l e l' i I-larmonices lllunrli libri V, quorum Tertius proprie ł-1armonicus. 
Df' pruportiollulll I [annonicanull orlu rleque natura el ,lifferplltia renll11 arl calltllm pl'rliuf'lltiul11, 
Qninllls Aslronomicus et Mptaphysicus: De Harmoniis absulutissimis mollllllll coelestiul11. Lincii 
AlIslriae Excurlebat loa. Plaucus Auno MDCXIX. 2°. 
Matl"'.,is 1')50. 
52. Mysteril1m Cosmographicnrn df' admirabili proporlione orbillm COelf'sliuI11 Lihelll1s pri- 
mllm Tiihingal' in lucem rlatlls A. Chr. MDXCVI il vI. [oalllle ({eplero V\"irll'mhergico Nnnc 
vero post annos 25 ah cudcm alllhOl"C recognitlls Jt'raneofurti. MDCXXL. 2°. 
De musiea: c''1). XII, pag. .p. -lIlathe.,is 956. 
53. K i l' C h e r Alhanasius lVJusurgia univprsalis sive Ars rnagna consoni et dissoni m decem 
libros digesta. Romac 1650. 2°. 
Deest initium et finis. - A,.tes 615. 
54. Iosephus L a n g i u s. Anthologia sive Florilf'gilllll selpcŁarul11 spnlenliarlll1l, apophlegmOl- 
111m... online alphahetico rligpsllll1l. A rgpntorat i 1062. 8°. 
1\1/1sica pag. 582V- "3R}; Cal/tll. pag. 93-9+; Cf/,.men pag. 94v-95.-Neolatilla 13 22 . 
55. [Gf'orgius L i b a n 11 s Lign icpnsis l, Dp aCcenlll1l11l ecclpsiast icorllm PX!(llisila rationp sc. 
Lf'ctionali. Epistolari et Evangelico lihelllls omnihns sacris inicialis, V icariis et Eccl!'siae i\linistris 
non minus ntilis quam neccssarius. In ./inl': [lllprpSSllm Cracoviaf' ppr Matthiam Schar[fplIbprg 
Jmpensis eius propriis. S. (l. [m 1539]. 8°. 
Vide tahnlas LV et LVI. - Grr. eiusd('m anetoris: /Jt' 11I/1.,icae Im"lil",.' oratio, Graeoviae J. Haliez, '5+0,8° 
\ EsLreicher, Hibljogmfja XXI. 25j.). - Cimelia IX a. r. 
56. Mnsica Nicolai Li s t e n i i ab AulhOl"C denno rpcognila, 
exem plis adalIcta. Norilllherg,le al'lIrl lohan. Petrei11m Anno 1\ I ()
 LI. 
E(IjLionem impressalll Francorordiae a. O. in officina lo. Eiehorni s. a. 
Cral"oviac. - A,.tes S8o. 
57. Erotemata !\1llsicae l'racticae, ex probatissimis quihllsqup hllius rlivinac cI rllllcissimae 
artis scriploribus, aecurate el brcviLer sclecla et exemplis ad pneril!;m illstilntiouem precipne accom- 
morlatis illnslrata. Arl usum sellOle Lunebllrgellsis Saxoniw alianlll1que pupriliulll, olim a Lnra 
Lussio in lucem erlita: lam vero recells "b porl"m rliligenter recognila MDL\\.11I1. 
o. 
Accedllnt fot 1....::: J\.l,.'!ocliae St'.l: (;('llt
1"lllll Ct"",,,i,lllll' Ilsitat;orUl11 illllJrill,is .
unVt's in grnt;wll & llS1l1I1 pucroruII' 
.,electae el erlitae II l
. Lo""io Hexlllllelri, Elt'giaci, PItalecii, Sap/Jhici, CIIO,.irtlnhici, Gliconici. (AlltmT Umerlicto Dllct'; Pct,.o 
'J',.itoll;u; lucc,.,; lllltll,.i.
). Conucn S)
lU'J"()lIi{lCIl"', qllo solt."t 1 ;((hergne Pll"'''; (Id studiu/U LittcrnruII' ;11 .ficho/WII cl'ocori tlie 
Divi G,.egm-ii. lTJ"IIIIUS II.' Augelis, IOlllllli.' Stigelij, SlIpphicltS (,} vo(".). rSelwdl1lal', fragllll'nta 0llPris:] Orlll/"lllll lloratii 
111e1mlille Rt"Ilerlicti Ducis, Ince,.ti Aulori.' tTenor: XX, XXI, XXII, XX.\., X '"XII, X \. XIII, .\.X \. V 1.). - Alia eliLio, 
No,.ilJt"rgae in '!lficina Ub'ici Neube,.i et hllt'/"cdlllll lOllllllis /łlmual/i frlLJLXV, exLaL in Bib!. Gongr. Mission. c;raeo- 
viae. - Artes 88. 
58. L II C i a n i Samosatensis Opera, «uae «ui,lem !'xtant onmia Graece & Lalinc. Dasileae 
per l Jem.icum ('elri 1563. 8°. 
Tonl11s IV, pag. 89- -152 eonLinet oraLionem De salIlIIione nsp. Op;(7jas'..;. - Philol. 
59. M. RaYl1111nrli L 11 l I i i viri ilhuuinati, Sacrae pagillac prof('ssoris 
l.-eneralis el UlLima. Francnfl1rLi Typis [oan. Salll'ii 1\1 ()\.CV I. 8°. 
Pag. 568-369: /Je IIIllsica; pag. 506: /Je quacstioniblls musime. - Neolatill" 134. 
60. R,lym\ludi L U I l i i Opera ea [uOle a,1 adil1velllal1l ab ipso artem univprsalem... pertinf'rLt, 
Argclllinae MllXCIlX. 4°. 
De musiea: pag. 29, 217-218, 551, 671. Philo-,op],. 54 6 . 
61. AlIrelius Theorlosius M a c ro b i u s. [n Somnium Scipionis pxpositiones pt Satnrnalia. 
Venezia, [Johannes B. u heus] , 29. VI, q.92. 2°. 
H. 'loj.29.-Exlanl et aliae ediliones XV et XVI saec.- De mllsiea !ib. II.-Il/cllllllbl/la 89-1. 
62. M a r c i a n u s Mil1ncius Felix Capella, Oppra. Vicenza, I Jenł"iclls Santorso, l. I. 1 ,1.99. 2°. 
H. '457°. - De mllsiea li bri septem. - Jncllllllllllla 849. 
6'). M a r t i a n i Minei Felicis Cappllat' Carlhaginipl1sis viri proconsnlaris Satyricon in quo 
..,rle septem artibus liberalibus libri singulares. Lngrlnno-Bat. MD[C. 8°. 
De lUn.,im liber IX. (pag. 5°1-536) - Neollttina 134. 


mult is!( ue novis rpgulis et 
8°. 
possidet Bib!. Gon gr. Mission. 


grat.c. 98(,. 
amplis. \rs 


i\ Jagna 


64. Iohannis
>>>
Admodum Ródo 
Ac oroni virtl1tC ornatifsirno Viro 


D. F R A N C I S C O 
L I L I O, 
Canonico Sendomirien.&c. 
Et in Cathedrali Cracouienfi Ec.. 
clefia Muficorum Pra=fetlo. 


S I M O N ST AROVOLSCIVS S. 


-" P M omw homo ita MuJitu 
jOnu in hac vitA capiatuT, vI 
non Jo/um qui JUnt hahitu clIl. 
, tiQres, ('VI in'1uit Macrobiw) 

 'l.Jerum quoque 'UniJ/erp har- 
lJltr4 natjonu (ImtUI , quihlU 
..,. 'Vel ad ardorem 'VirtHtu ani- 
mmlur I 'Vel ad moUitiem w/uptatii rejD/ulmtuT,' 
exerceant: tS ifa delinimentu (anticH Dccupan. 
tur, 'Vt. U ad hel/um progre./fiti, f5 ;tem receptui 
umaIlIr, canttl15 excitante t1 TI/r{ru (edant
 
virlutem. Projnde & 12ofl'4 Martża!i iUllmtllli 
po!()n4 prodeffi Cllpiens, 'Vt 116 iUżci/u conatibUl re- 
"ocali, priufiluam BeUen4lit4uerint. per honcfla 
MuJiC4 follltill,lld (iria paullltim jludiai.nc;tenturi 
2 A h8.C 


s. Staro wolski, l'dusiccs prnctir{f(' ('ł-ot{,l1lata. 
Kraklrw I (i50. 
Karta 2. 


" 


Tahl. LX TJ
>>>
I 1.1. 


64. Iohannis 1\1 e n r s i Orcheslra SlVP de Saltalioniblls Vptl'l"Ilm liher singularis. Lugduui 
llatavorurn Anno 1\1 DCX V I U. 4°. 
Hist. gr.-ant. 6oIJ. 
65. Epithoma utriusque lIlusices pmctice Stephani 1\ lon e t a l' i i Cremniciani recenter in 
f10rentissima Cracovia ad emolumenlUm plel'iqlle llilnnonice virtlllis tyronihus, qnam exactissime 
contexlum. 111 .fille: Irnpressum Cracovie per Flor1ałłłUn lJnglerinm in rlomo l
pverendissiIłłi in 
Christo patris domini I
rasmi Episcopi I'locensis Lc(/ 15 1 7]. 4°. 
Vide tabulas XLVII-LIII. - Ci",,'I. IX a. 9. 
66. Tralarlo (le Mathematicas... onlel1ado porel Hachiller Juan Perez de 1\10 y a Alcala de 
Henares Anno 1573. 2°. 
Cap. XL C...as perlenescienle. a la Mllsica SpeWl(/liva. Tieue diez (/rli,'"los (p:lg. 68-78). - Malh,'sis 1 J l'). 
67. Tratado de cosas cle Astronomia y Cosmographia y I'hilosophia natnral orcIel!. por ci 
Bachiller Iuan Perez de i\:loya I
ll Alcala 1\IDLXXlIl. 2°. 
Cap. X [ ]Je ",,,sien (pa
. 35). - Jllarlu:.is 1147. 
68. 1VIllsices I'oelicae sive de Compositione Canlus PraecpptiOł1t'S absollllissimp nllnc primurn 
a F. roannc N łl C i o C}orlicensi Lusatio, Abbarc GymiBlnicensi in hlcem editae. TYl'is Crispini 
Scharffenbergi Typographi Nissensis. Anno M DCXII I. 4°. 
Arles 92J. . 
6g. Mllsiee I\ctive Micrologus I\ndrl'e O l' n i t o p a r c h i Oslrofranci Meyningensis, Arlium 
Magistri, Libris Quatlnor digestus. Omnibus i\Illsieae sludiosis non lam utilis quam łłccessarius... 
Tli Ji"11f
: E\CUSSIlIłł est hoc opus ab ipso ałłthOl'e clenuo castigatum, rpcognitnIłłque. Lipsie in 
erlibus Valentini Schumanni, calcographi sol£'rlissimi: i\IIcnsp Novprnbri \łłni virginei partlIs decirni 
septimi snpra sesquimilIesimum II517J. Leone decimo Pont. i\lax. ac vlaximiliano invictissimo 
imperatore orbi te!Tanlm praesidentihus. 4°. 
Arle. 924. 
70. GC'Ol.gii P a c h y m e l' i i Hieronl11f'monis in nniVl'l'sam fe re A ristolelis philosophiam Epi- 
torne... e Graeco in I.atinum sermonem... COłłverSa a I'hilil'Po Bl'chio... Basileae i\IDLX. 4". 
De łIIusiea: lib. \ I II de set/sil el SCllsibilibll. (pag. 225). - 1'hilul. [mec. 1528. 
71. Opera qnae extant omnia Plutarchi ChaerOllPi Elhica sive !\lOl'aHa complpclentia 
Jnterl'rele... Hermanno Crnserio... I,'raueofurli apnd LO;UIlICIł1 Saurium '\'1 DCV. 2". 
Pa
. 64-8-657: f)
 iHI/.ica Commenlaril/s. - Phil"l. graec. 1 f7 f. 
72. 0l'enun '\ngeli P o 1 i t i a n i Tertius tOU1I1S Lugdnni apnd Seb. GrYl'hiuIlI l 5 
6. 8°. 
De łI1usien: Pradecliu CI/i lillll". P(/lIepi.lemtl1. tpag. 3' - 55)' - N,'"lali"" fhh. 
73. P O II łł C i s Julii (PolydC'ukes) Onomaslicon (!c'cem lihris COlłstałłs Frałłcofnrli apud Clan- 
dium Marnium ct haen'(les rohannis Aubrii 16oR. 4°. 
De musiea libri III, IV, VIII, L,". - Phil"l. gra,'C. 
74. I lo),l1f
lOłJ ME)TIJ,03TO)'ITOU '!(:iT0PUI1V BlB)"rl E KClI E3TlTOP.U1 !13. Grnf'{'ł' (/r I.fltiuf'. 
Basileae per loanłłem Ilervagium Anno MDXLlX. 2°. 
Jllllsime Illili/f/s pag. l29. - Phil"l. gmec. J58J. 
75. A ntonii 1'" s s (' v i n i Soc. resn Bihliolhecae S!'lectae d(' raI ione SI nd IOrn ITI TOł1uls SC'cnnrlns. 
Coloniae Agrippinae Anno I\:IICV I L 2°. 
D(' lIłusiea: lib. XV (pag. 221 - 258) (:onlinel F.nclidis 1I1".imm tp. 22,} ss.) et S,'cli'II/eltl reglllae han",,- 
Ilicne (p. 236 ss). - Exlallt ('I aliae ediliolles: Romae 1595, V,,"eliis 16°5 - 7'he"l. 79JO. 
76. P r O C I i liadochi Lycii Philosophi Platonici [n primum I
uclidis F.lcmentorum librum 
Commentariorum libri 1111 a Francisco Barocio... editi. Patavii 1560. 4°. 
De musiea passim. - lIla/he.i. 2.JJJ. 
77. Toi) GOrpmTllTOll 'V F AAOU G\1VTuyp.n EI'lG\lV03T,OV Fi; Tc't; d'G(jflpa; llC(.
'}l1p.nnK(l; 
,".3T,GTllp.n; 'Afll:ł
ulnKilV MOl1GlKilV rFlOp.F.:łplav Kai 'AG'rf'ovolllrlV. Doctissimi I' s c II i Opus 
dilucidnm iu juatluor i\Ialhematicas discip1iłłólS Arilhllletieam :\1nsit;am (
eolllelriam el Astrono- 
miam. Parisiis. Excndebat lacohns Boganlnc 15.1.5. 8°. 
'1"1]. p-"u
lzi6 ;UVO'}l; 
zf"[:"'IJ.{v'I' h:lallOr(/lllltl "lII.icc. compelldiwn (p ag. 20 v '-27 v .). - Sign..IJ8028 T. 
7R. P s e 11 i doclissimi viri perspicllllS lilwr de qłłatuor i\Iatlu'maticis scientiis, Arithmetica, 
Musica, Geometria el I\stronomia, graece et latinc nnnc primunł e(litns (
ui1ielmo Xylandro Augu- 
stano interprele. In .fille: eXólrala Auguslae Vinrlelieac anno... 1554 ad Nonas lulii. 8°. 
lITal/l£sis I f68. 


79. P s e 11 i
>>>
C APITVM 


l. De De.finitio»e (5 In- 
IIl'ł/fio»e Mu.fict. 
z. De Ditlijione MuJictt. 
:;. De ClauibruMnjicalib. 
"f. De OrdineJigura J (5 
nomine clauium. 
1. De Sca/a Mujicali. 
6. De CUrlibru fignati6. 
7. De VociblU. 
g. De Diffrrentiu "VOcu. 
'). De Mu/atione "VOCU. 
10. De Cantu. 
zz. De Can/u Irregulari 
fiUt Fil/o. ( tjone. 
12. De elauiu Transpofz- 
13. De So/mifatione. 
14. De Modu fiue Intel'- 
Na/li5 Muficaljbru. 
If. De Tonu Muficalibtll 
16. De Tonorum T1'0pu, 
eorttm!t diffrrenfiu. 
'7. De lntonatione Pfiz/- 
mOrt/m. 
19. De Formu/u "VfT[utlllJ 
R ef}onforiorum. 
'9' De Melodia "VerjUum 
in lntroitibiu MiJJarii. 
20. De Accentu MuJico. 
2'. De Figuri
 Notlt1'llm. 
22. De Paufis. 


Tah!. LXIII 


SYLLABVS. 


2J. De MenJUra flnorum. 
z4. De Modo Mufieali. 
2f. De Tempore. 
26. De Prolatione. 
27. De Signi
 Gr4duum. 
28. De Augmentatione. 
29. De Canone. 
,o. De Diminutione. 
JI. De Syncopatione. 
,2. De T.zElu. 
3J. De Punl1i
. 
H. De ImperfeElione. 
i5. De Alumtione. 
id. De ProportionibUl. 
17. De Hemiola. 
,8. De Definitione f5 di- 
uijione Contmpun{fi. 
19. De Conjimantii
 ae 
Di.ffonantiu. 
40. De Concordanliaru 
diuiJione. 
41. De Gcnemlihru Con- 
Impunl/i prtuptu. 
42. De Canti/entfl parti- 
bru& clauftlu. 
43. De Spedalibru Con- 
tmprmm prtceptu. 
44. De PaufiI in Contl'll- 
punłło ponendu. 
4J. Epilogru Libri. 
MVSICES 


S. Starowolski, Musicrs practicae rrotemata. 
Kraków ; 650. 
Karta 4 v.
>>>
Tab1. LXIV 



@
@ 
Mufices Praa:ica: 
EROTEMA Tv M, 
CAPVT 1. 
De Dcfinirionc &:. InuemioneMulicz. 
J52.!!.id dl Mufca? 
Ell: arsliberalis J Tectas canendi formulas demon.- 
.ft:r.ms. T/
l Elł bene ac moJul.łte canendi [Óentia. 
ilem. Elt [cientia, grauium acutorumq; fonorum 
differeńtias [en[u ac ratione perpendens. 
P
l dmi9:I JCcundum Fram liinum. Mulica clt modu- 
lationis peritia J in [ono cantuque conlifiens. 
MuJica oz.mde nomm habet? 
A Mufa J quod valet cantus. Inde Mulica, cantandi 
[cientia: & Mulicu
, cantandi remus. 

od dł JitbleElum MtjiceJ ? 
Melos: Rhytmo J harmonla,& orat1one conłl:an
. 
Q!!
 tria firnul coniunćb J fuauem & gratam aUrI- 
bus voculationem, concordemqj & confcntientem. 
difliunilil1m vocum congreOum faciunt. 
A ']uo im/mm eH MuJicA? 
Inuentionem Mullces , ali; alijs attribuunt: t:
r'ft 
quod ob vetultjfsimam antJquitarem, humal1z Jn:- 
uentionisautłorincerriorfit; tum quod tanrzrel 
dignitas J tot tantosq; in amorem fui trahat, Vt fin- 
gulI, li fieri po[sit, al1tłores fe dlci vellent. 
Si tamen lofepho J ac Sacris literis ndes vlla prz- 
{hnda 


. 


S. Starowolski, Musice!; practicar erotemata. 
Kral,ów 1650. 
Karta 5.
>>>
r 


- 


Tab!. XLV 


)
 "

d
 : Irll/U'J/S;.. Ii1YfIC;1 f C,JflI11VS 


.': 


-- 


., 



. t . .... 


-- 


.' 


\ 


.- 


t) 
l", ,.4
 oV" Ir MUVf"lf: (lllh1Vj 


. ' \ 


II 




 



 I 
 
,.. ,jA- 
tI A-ftJ'.CV! 1"; (Ił/m 0-' 
c
 "1 9;tJ..f ,.. -łł..ł 

.ł..'" ---
 '1 1W T:oo(\t'Tli' '1 q yii' v j.....J.. 

..r Ą 
 "'.('
i"V'/I.. I
 Mo) ) Iw.V'I""'J !."'
 f": 

.. .... ,. '1 
 400[ł#'1#I\1 uJ/.-oł. -lf i 
/fJ 
-v;:.-.
.ł.. l.-f'lWW
 'WI"/.-M J,f..{I, 11!1IS I tA 
 
. T\ ,y{,.... 
II'" ARJłcrS qt...: CA f M VS t.fł I I 
...rl- /10011"" ,.. ..i... _144"""" "
""",,,'14.. ,,,.....""""?.,::-...:/ ...M 
--
 r....J. f4-
 N:J(4. ,
 .. 


Z rękopiśmiennych nutat muzycznych Jana Brożka 
Por. str. 102. 


..
>>>

>>>
l 17 


79. P s e II i Micłlaelis Arithmetica, Musica et Gf'UJIIetria Cum Procli Sphaera. Elia Vineto 
Santone interprete. Parisiis apud GIIliehnum Cavcllat 1557. 8°. 
Mathe.,i.' 2f18 (adlig. 1969). 
80. Michaelis P s e I I i Compendium l\Iathematicum ali1lque Tractahls eodelll pel1inentes, Lugd. 
Batav. Ex Officina Elzeviriorum MDCL VII. So. 
V crsio latina Guliclmo Xylandro intcrprcte. - JJ,' M...,ica eompendium pag. 2')-55. - [l1m"e.i.' 15 2 9. 
- CI. P t o l o m a e i I-Iarmoniconun sen de !vIusica libr. III... latine... ab Ant. Gogavino Gra- 
viensi, vide: Aristoxeni Harmonicorum elcmentorum libri III (Vcnetiis 1562) ct [o. Wallis 
Opera mathcmatica (Oxoniae 1699). 
81. Eryci P u t e a n i Amoenitatum hllmanarnm Diatrib.le 
partim Philosophiam spectant. Lovani, Typis Ch,'istoph. Flavi 
MDCXV. So. 
Diatriha 11: 1'lu.atlwla .,iue .'eptem di.'erimina I'OCll1n (pag. 109-197). Diatriha 111: Iter Nunianum, MIl.,athem,e 
F.pitome (pag, 198-209)' - Neolatina 58J. 
82. P. Ram i Professoris Regii Pl"Oocmiulll mathematicum ad Catharinam Mediceam Regi- 
nam. Parisiis 1567. So. 
Aliqua de iis. qui de mllsica scripserllllt. -- Mat"e.''''' 15 68 . 
8'). Margarita Philosophica hoc est Habitum seu disciplinarnm omnium, quotquot philoso- 
phiae sinccrioris ambitu coutiIleIltIlr, perfeclissima Km;:)..o1[cuBl'lH A Gregorio n. ei s c h dialogismis 
primum trarlita. Basi'cae per Sebastianum IJc,uicpetri. III jhw: MDLXXXIII. 2°. 
Liher V De principii. mu.,icae ,pag. 5,15-588), Appclldix in V lihrllm: 1'11l.,icae Jigllratae rudimenta (pag. 
1161-1199). - Philo.ophia 2461. 
84. Enchiridiou utrillsque l\1usicae praclicae a Georgio 
pro pueris in Schob Vitebel'gensi congcstum. MDX XXVIII. 
Hhan. 8°. 
Accedit Enehiridio" MIl.'icae ""n.'urali., a Georgio ]{hau conge.'tllm. - Arte., 890. 
85. H. Y b a łt stary w
drowny. dobl'ego bytIl szukający, z Patrami y z Kantorami rozmawiający 
oDeliciach SpiewakÓw Kantorów. H.vbałtów y Żaków. Teraz nowo wydrukowany. Kraków 16 3 2 . 4°. 
Cimelia lJ d, 1 o 'J. 
86. P. Gasparis S c h O t t i e Soc. Icsu Cllrsns I\lathematicus sive absolut.. omuium matbc- 
maticanun disciplinanun eucydopacdia in lihms XXVIII digesta. Bambcrgac VI DCLX XVII. 2°. 
1l1at"ematicae po.,ten'tati 1'1. Aclamu.' AdcU1wndu.\ Koc/ulli.,ki Palmw-Daliri"ia"u. e Soc. Ie.u 111at"eseus in Alma (J"iver- 
.,itate l1I"lf'mtilla ProJe,Hor Erllditllm id 11lathetllCltlllll Stlldium decur.urae hi., nwneri. praelu.,it (Scquuntur metra).- 
Lihcr XXV De llarmunica .'ell [l11l.,iCCI (pag, 5'5 -525), caplIL V De cOlllpu.,itiune practica COlltrapuncti .,implici." 
Lihcr XXVIII /Je mU.,ieCl practiCCI (pag, 620), - fllm"e.,is 1748. 
87. Hugonis S e m p i I i i Craighaitaei Scoti e Soc. Icsu De mathematicis disciplinis libl'i 
duodecim. Alltverpiae Ex officilla P1antiniana lVI DCXXXV. 2°. 
Lihcr VI De mu.ien (pag. 102-115). [ndcx c/llctarllm qui cle mllsica .crip.,erullt (l'ag, 272 ss.). - Mathe.,i. 17 8 f. 
88. Quaestiones IVInsicae in USUIJl Scholac NOI,thusianae per Joann. S p a n g [c n b e r g] I-Icr- 
dcss. collecta 1540. In fine: Lipsiae. Mich. Bhun 1541. 8°. 
Artes 898. 
89. Qucstioues J\1usicae in usum 
collcctae. Summa cum rliligclltia auclae, 
Ullglel'ij. Anno 1546. 8°. 
Cimelia lX a. f. 
go. Quaesliones J\1usicae In uSlun Scholac Northusianae, Pcr Ioanuc1ll S p a n g c n h c r g i u 111 
Hcnless. collectac. Cracoviae. S. {l. t. C{l 15(,0. So. 
Vidc tahulas LVII-LVIII. - Extallt (.t aliae editiollCS: Cracoviae, H. Szarfcllhcrger, 1550; Cracoviae, 
M. Garwolczyk, 158,1, - Cimelia IX n, 4. 
91. Arithmetica integra. Authore MichaeJc S t i f e I i o. CUIII praefationc Philippi Mplanchtho- 
nis. Norimbergae aplld Ioan. I'clreiu1ll. Alino Christi MDXLIHI. Cum gratia ct privilcgio Caesarco 
atque Regio arl Se-..:ennium. --10. 
Lihcr I, capu t IX /Je _Hu.ieis progre.,.,ioniblls (pag, 70-79 v). - 111al"e.,i.' 186o. 
9 2 . S u i d a s, Lexicon graecum. Milano, \}emetrius Chalcondy]as, 'ohannes Bissolus et Beuc- 
rlictlls Mangius, 15. Xl. 1499. 2°. 
H. '15155, - Extant ct ali ac editioncs_ - 11IcUTzabula 1564. 
93. Opus mathematicum octo libros complect('ns ...qnonllll 


XII. Quac partim 
Fmncofurti apml 


Philologiam. 
Lud. Elzevir 


R h a u ex variis musicorulll libris 
In fille: Vitehergac apud Georgium 


ScłLOIic 1'o0l,thl1siauac per Ioallnem 
castigaliusquc edilac. ln fillc: Aplld 


Spangenhcrg 
Vidllam F'odani 


sex priOl'es libri... chciromantiae 
theoricam 


- 


...
>>>
lI8 


theoricam... continent. Anthore D. loanne T a i s n i c ri o Hanllonio ]\Iathematico... lVlusico excel- 
lenlissimo. Coloniae Agrippinae ]\1DLX II. 2°. 
De Jłmsica: pag. 8, 565, 564. - Exlal et alia elitio a. 1585 (IUtltllc.,;., 19 ( 6). - ,Ulltlle.,i.' 19"5. 
94. Vergcl de Musica spirilual speeulaliva y aeliva. Aulor el Bachillcr T a p i a [Marliftt1.s 
de Topia] Numantino. In fint': E.ncl llurgo aprimeru de Iulio dcmil y quicllicnlos ysclcllla 
Alios. 1570. 4°. 
Artes 47 J . 
95. 6ElUVOS 2:P.UPVUlIJU D)...UTOVlKOU nIw KaTt!. MU:)l)P.UTlKi\v XPl)(j[p.wv 61-; Ti\v -roD 
I HJUU1vOC; U.VÓ.yVWCilV. T h e o n i s Smyrnei Platonici corum, l(uac in Mathcmatieis ad PlatolIis 
lecLJ"ncm nlilia sllnl, Expositio. Opus nunc primnlTl edillIlJI lalina vCI'sione ac notis illuslralmlI ab 
Ismaele Bullialdo [uliodunensi Luliliae Parisiorum apud LudovielInI di I-Icnqucville MDCXLIV. 4°. 
De musica: pag. 75-188. - 1'hilo[. grllce. 1178. 
g6. Mercurii Trismegisti Asclepius [1_lIcio Aptllcio iUlnprf'le]. LugdlIni MDXLIX. So. 
De musica: pag. .ł95. - 1'h;/ol. gmce. JH. 
97. Georgii V a 11 a e Plaeenti ni vi ri ch\I"iss. dc expetclHlis e! fngieudis rebus OpIIS. V euel iis 
In aedibus Aldi B.omani M DL 2°. 
De musica libri quił1JlIC (V-IX). - lIlllthesi.' 1721. 
g8. :\1. V i l r n v i u s per loeundułłł solito castigalior faetus cum ligIIris et tabula ut iam 
legi et intclligi possil. lu .Fuc: Imprcssulll Veneliis ae magis qlIalll mHlwun aliqllo alio 1(,lJIpore 
emendatum... A. O. MDXr. 2°. 
Liber V, cap. IV et V De htlrm"lIItl. Tk tlIclItri vII.,i.,. Liher X, cap. XIII /Je IIy,II-IIu/iei., IIItlchiu;s. - }'IIil"l. 
[m. 2868. 
9g. CommelltariorLuu UrbanorLull Haphaelis V o I a l p r I' a II i ocio ('t Iriginta lihri. Parisiis 
in via Iacohea ab loanlIc Parvo pI lodoco Badio Asecnsio. Ad Idus Allgusli I\'IDXI. 2°. 
Liher XXXV, fu. CCCLXVI-CCCLXVllI: }).. Iwrlllll1';lIcis, /Je iu.'trulll....t;., lIIu.,ieis, /J.. .,"ltlltiol/ilJ//s.- 
G,'..gr. 11O.f. 
100. Vo S s i U s Gcranl. lohann. nf' quatIhH arlibns popularibus (;ramIlIatislic;', (;YIIIlIasliee, 
IVlusice et Graphice libcr. De ullivcrsae i\Tathesios lI;ttllm... liber. Amslelacdami :\IICL. 4°. 
De I1lnsica: pag. 56-60, 79-97. - (;rmn. 2977. 
101. lohannis Wall i s S. T. D. (
f'oI1Ietriae Prorcssoris Saviliani in Anul. Oxonipllsi OpCrLHJI 
nhlthematicorLun V olnmell tertiuITI quo contillPnlllr: CIalIdii PloloIlIaei, Porphvrii, 1\ liUlllclis 
Bryennii Harmouka, Graece et Latine edita. Oxouiac AlIuo ]\lDCXCIX. 2°. 
Mllthe.,i., 2010. 
102. IllslillItioni harmonicIw deI R('v. !\kssen (
ioseITo Z a 1.1 i II o da Chiog
ia I\lill'sll'O !Ii 
Capella dplla Seren. SiglIoria di Venelia: di 11110\'0 iu ruolli IlIoghi migliorall'... [u VelIclia _\prl'sso 
Francesco de i Frallccschi SClIcse lVII LX \.1 II. 2". 
Artes 82J. 
10.'). Ie tuttc I'Opere de[ IV!. Gioseffo Z a ,.1 i n o 11 primo VOIIIIlIP colllplleulf' L'Jslillllioni 
hannoniche Jl secolHlo volumc contenpute I.c Dimoslral iOIl i harmonichc. I n V Pllel ia l 58!). 2(1. 
Artes 8]2. 


Krak6w 19'2+ 


.r u ::.(:f " (' is s 


.- 







i.. 


,- , 
P'; w:
t., 
. . 'ł
. ..' 
t . 


Ozdobnik 
Mikołaja SZiłrrenbergcra (1569).
>>>
PRASA 1-'A.JNA I .JEJ KIEROWNICY 
W Dl)BIE PUWS1'ANIA STYCZNIOWEGO 


M ATI:RJAł. zaWill.ty w cZilsopislllach tajllych z lal l Hh I - I Hh.,. nie został j('szcze 
w całości llaukowo wyzyskilllY ani pod względplll hislorycznym, lIIi bibljogra- 
ficzuym. PrzyczYIla tkwi w 1l'1TI, że żadna z publiczllydl bihljotpI- polskich nic posiada 
kOlllpll'lu owych drukÓw. Zuajdują slę oue rozsiani w I"ÓżllYl'h ksiqżnicach i w nie- 
klÓrych zbiorach prp,valllych, Sil więc mało dost(ilHIe dla hmlaczy tl'j l'amil,tnej epol,i. 
l\:ajwi(;I-szil ilOśl: IILIII1I'n',w prasy liljlll'j, ho oI-oło 550, posiada MUZPIlIlI Narodowe 
w Hilpl'l'l"swylH; drugą z rzędu instytucjil cil'sZilCiI siQ znaczniPjsz1 ich ilością jest 
BiLljotpka hr. TanIowskich w Suclll'j (około I.
O), dall'j Bihljoteka Poturzyda (okołu 
(io), Ossoliueum (około 50)', Bihljoteka .IagieIlOl'lsI-a (około )0 mipszczilcych się w tece 
porIlOdzill"l'j z daru dm Igl1acl'gu Barilllowskip
o), Bibljoteka Akilllr'mji Umiejętności 
(8 w depozycie F. Pułasl,il'go), Archiwum aI-tÓw dawIIych m. Krakowa (kilkil), Hal,oniec 
Bibljoteka TowarzysIwa PrzyjaciM NauI- poznańskipgo posiada 7 mnncn',w 2. 
Z( zhif'l"ilczy prywatnych, lmdaj ż;
 Stanisław Pisarski wc Lwowie - ożeniony 
z sioslrzenicil Agatona GilIera, Janillil KopprnicI-il - posiada zbi{lI' największy, gdyż 
o ile I11l1ip parnię£: nin myli, prwkraczajilcy liczbę 5o:i. Z illnych Gustaw Soubise- 
Bisipr w \'Varszilwil' ma posiadać poważną iloM' czasopism lajnych, kt{,re zazdrośnie 
ukrywa przf'd okiprn cipkawych, a wreszcie w zbiorach aulora niniejszych uwag, zllaj- 
duje sil, 5 l nlllł1l'rÓW tych drlIlJlw. Zapewne są jeszczl' iunt. osohy w Polsce, posia- 
da jilcP oWP "hiałe krH J" i" , II i l-' llIalll wszt'lako ° ttm wiadomości. Z II istorjogra r(;W 
powsiania stycznio\'H'go wykorzyslał l11iltf'rjilł Pl"ilsy tajnej Agalon Gillpr w swojej 
1-listO/ji pOll'St(tllla tylko w hardzo małej cząslc(' i to w pie1"\ovszyclI dW{Jch jpj tOlł1ach, 
traktujilcych o powstaniu i "pismach o lIil'm" 4. VVil,cej danych z tych drukóV\ 
wydohył Bolf'sław I .imiIllowski r., l'yllIjil(' cułe tt'!.:,sty IIIIllllm'JW poszl'ZegóJuych pism. 
Oparł si(
 pOllipk'ld na drukach powstullczych \Vulery PrzyboroV\"ski w swoich dzil'ładl (;, 
pr;rylacziljąc atuli ustępy V\"yj"tP z prasy tajuej z lIi"dowil')'zHlIiem w żd"lłoWi! ich 
war10M', stawia 1.11 i Ówdzil' w)'żl'j relacjp lIstlIP świadkÓw owPj epoJ"i luh źrÓdła 
rosyjskie. IUlIi historycy !,owstauia, jak !,lIłl,. Slruś (dl.. Stl-'lJa-Sawicki) 7, Sokołowsl,i 8, 
J. DilbroV\"ski (GruIJicc) !', posiłk ujil si" jlIż ZlliICl,lIip lepiej pnI Sil tajml, oceniając jil jako 
żr(Jdło iSlot lIie dla hislorji ważlle. Z powyższych (Izid głównip dowiadujemy się ° ist- 
nielliu perjodyki l'"WSI[u'1l'zPj. WspMczPsllY owym wypadkom l)rz(
gląd rzcrzy polskich 10, 
. wychodzący 


-
>>>
120 


wyd100ZąCY w Paryżu, pilnie ślellził. rozwÓj tajnego piśmiennictwa warszawskiego, 
podając streszcZf'llia i pu;edrllki pisemek, lecz musiał milcze: o samych warsztatach 
pracy, ich spra wności, drulmrniach, wspMpracownikach i kierownikach. 
Bibljograt]ę prasy tajlll.j z lat I I'{(j 1- I H()4 uw;rględnił w SWP,lll pomlli kowem ozielp 
ESlreicher, lecz podał spis dnl1,Ów nil'zupełn y i w szczegółach opisu popełnił szereg 
omyłek, gdyż więl,szej części druhów tych nie widział. Do nowszych bibliografów 
Ilależ'l: Adam Brzeg- Pis],ozll b 11, SIanisław Zieli{lski 12 i Jallusz (;ilsioroV. ski 13. Zwłaszcza 
Zieli 1'1 ski w swPj Pn$bi(' biUjo{Ęrafji dał Imdaczowi pierwsze, niel11(11 zupełnp zesta- 
wienie pisemek tajnych ułożone sumielInie i rzeczowo. G!siorowski pokusił się o rzecz 
większą, bo o hibljograf]" całości malerjału druhowanego, dotyczqcego powstania 
styczniowego 18()5 -(i5. W pracy tej uwzględnił oczywiście i prasę powstallczą, opie- 
raji!C sil: na matl-'rjałe Zielillskit:'go, pOlllllożollym tu i ówdzie o nowe szczegóły. O innych 
ilutorach, piszących o drukach tajnych owych lat, będę mówił poniżej, podając szcze- 
gółowe tytuły prac i notatel, w przypisach. 

.adna atoli z prac powyższych autor{,w nil' jest jPszcze zupełna. SzczegMowa 
inwentaryzilcja dzil'lIllildnv tajll)'ch w y 111 aga iście bene(ly Id Yllsk iej cierpliwości i mozol- 
nego trudu. Chodzi przedewszystkiem o zestil\'\ ienie wszyst kich druk{,w, ktÓre się 
wówczas czy to z pod prasy drukarskiej, czy litograficzl1Pj ukazały, nastc,pnie o szcze- 
gMowe ich opisanie z uwagi na rÓŻnorodnoŚ{ oruJm, formatu, odmiałl wydania i innych 
nil'spodzian('k wydawniczych, nie zdarzaji!cych się w wydawnictwach zwyczajnych, 
lłoczonych w drukarniach opatl70nych " odl'""Yiedllie masz)'uy i posiaoajlcych wy- 
szkolony zespół zecerów. Drugą Inlllllości! jest zdo!Jycie wiadomości o kierownikach 
literackich tej podzlPmnl'j prasy, a więc o tw{.rcach opillji i propagatorach ruchu 
narodowego, wreszcie' pozllanie samych wilrsztalÓw pracy - drukarrl. 
Wl',lług lllPgo zestawienia ukazało się u9 pism tajnych w owym czasie. Były to 
druki treści różnej, dla różnych warsiw społecze{,stwr przeznaczone, ale zawsze o ten- 
dl'l1cji rewolucyjnej, na nutę wysocp pa I IiotYCZIll lIilSt roj011 I'j, dochoozącej nierzadko 
do egzaltacji i rozmoolenia duchowpgo. Zal,azy Cl'nzort,w gnę!Jiły w tym czasie każ,!;! 
myśl wolniejszą, dziennikarstwo traciło wszelką harwę, milczało o najważniejszych 
zagadnieniach krajowych. Dzienniki polskip, a szczególnie prasa warszawska, musiała 
używać najdalej idących furtelów. Pisano więc o Irlanoji, .Japollji, Chinach, wynajdujil c 
urojone analogje zdarzeI'I, wypadków i sytuacyj. Czytelników zaprawiill10 do odszuki- 
wania symbolów pomiędzy wierszami. Z objęciem rZi}dÓw przez VViplopolskiego sytuacja się 
nie poprawiła, owszl'm skrępowano prasę jeszc:w potwornil-'jszemi ogrnllicz('niami, oddano 
ją całkowicie Ha łaskę i llil'łaskę policji i cenzul.y 14. Na lakieIn podłożu sroż!cego sir; 
ucisku tworzył się ruch manifl'slacyjny i l"lJllziła się w Warszawie, a po niej w całym 
niemal kraju, prnsa lajenlllil - nielegalna. 
Jak trudno jest wyśledzil: pierwsze Zi\l"Zilll,i organizacji powstarlczej w hurzliwej 
ppoce l Hu I r., tak również niepodobrw zhada{, I,to pif'rwszy uji!ł w ręce ster prasy 
lajnej. W zakresie konspiracyjnego oziellnikarslwa słabo wYl:wiczone jeszcze kadry, 
przygotowujące grullt do wybuchu powstania styczniowego, spotykały na razie wielkie 
trudności. Niemniej pocz!tki prasy tajemnej spoty lGlmy już w I Bu l r. Dnia I sierpnia 
tego roku ukazał się pierwszy numer Strażnicy, jako organu Stronnictwa ruchu, 
wydanego dzięki zabiegom Franciszka Godlewsl,iego i Aleksandra Sochaczewskiego. 
Pierwszy 


I 
I
>>>
Tab!. LXVI 


ł 
t 


Hej nas laCll\r JUI rhłopat] 


ZaWSLe 
rl.f'1d.. to .wSIJUff1/11aC, 
Kiedy jJl-ryjdz.ie "cza.s LaclY'1iLC 
Razem zgoanie a. .rwo
ndnil' 
Nj"H g inr.t'l .. CI
 J);ojen
e. 
" .II " ł 
Kamil' w rllnle, reka w reke 
. . 
 
W1"
/w kOj
 mirt jak bryfw
 
A WJO"YiH11J hżd&t; bi
wf:'_ 
Qd J ['ud wIzJshk {,f'dlil'
 ŚI71'-.il.
", 
To lHleny i 11a. strla.
._ 
Q
y jt
 rtłmcl ri!.; sJpl1
 Jw,]!} 
NJewjh:YI1 1 ł:1jl: i arrn.l
 J 
W Jmie 10[(' _JAk Ho mo;(". 
Jdk rOlLl/11le i Jak Crtl1.;e . 
'N,
(

 t(uze, b!J"e, W4U 
Wrrysłhicl, Nirl1lcow i MOJhl;. 
NlIllll'I' 3 KosYllirl"(f Z l '2 V\TZl
śnia 1 Kb.! I". 


t 
t 


ł 
\ 


(, 
! 


...
>>>
1'22 


Pierwszy z nich IJ)'ł urzędnikiem, gorliw)m członkiem Komitetu ruchu, w którego 
skład wchodziło 17 osóll. Wysłany w korlcll 1 HGz L z Ćwierciukiewiczem i Milo- 
wiczem po zakup bl"Oni zagTanicę, aresztowany w Puryżu, co było jedllą z najgłów- 
niejszych przyczYlI niepowodzpnia wyIJuchu powstania, poległ w oddziale Jeziori1l1skiego 
przy ataku na RawI: Mazowiecką 15. Aleksander Soc.lmczewski (ur. 1859 r. w Ułowie 
koło Łowicza), UCZl'll warszawskiej Szkoły sztuk pięknych, miał czynny i wybitny udział 
w wypaokach 186 I r., a pMnipj w pracach Komitptu. W jesieni r. I H(j'2 areszto- 
wany, po oziewięciomiesięczłlem więzielliu skazany na śmien':, został już pod szu- 
bieniCil ułaskawiony i popędzony na Sybir na bezlenninowe roboty. Przebył tam 
o 
najpiękniejszych lat SWl'go życia a najstraszniejszej nlpwoli. Wróciwszy do kraju i nie 
zastawszy już nikogo ze swoich przy życiu, osiadł zu graniCib najpierw w Brukseli, 
potem w MOllachjum, a wreszcie w V\ l ipdniu, zawszp czynny i twórczy na polu art y- 
stycznem. Obrazy Sochaczewskit:'go, mlsłanlające oczom widza ogrom cicrpier'l wygnania 
syIJirskiego, wystawiono na wyslawie pamiątek roku I !)U3 wc Lwowie w 19 I 5 r. li.. 
Kierownictwo litl'rackie StrażlIicy spoczywało w ręku 
Ieksandra Krajewskipgo 
(ur. 1818 zm. J g03), uczpstnika spisku Stow. ludu polskiego (Swiętokrzyżcy), następnie' 
( 18 59) skazanego na ciężkie roboty w kopalniach syberyjskich. Na mocy udzielonej 
amnestji wrócił w r. 1858 z wygnauia do V\'arszawy. Był pierwszym rpferentem 
Komitetu Tow. Rollliczpgo i współpracowllikipm RoczlIikÓw gospodarstll'a krajowl'go, 
a wreszc40 00 połowy 1 8G_
 GaZf'ly Irarszall'skiej. OprÓcz wil'lu art y kułlJ\'\' drobniej- 
szych ogłosił w BibljcJtece warszau'skil1 wyhol'llY przt'ldilll p!l'rwszpj CZI;SCl Fausta 
Goethego, nadto tłumaczył Byrona i pisał samoistne sludja kl"ylyczno-lilerackil
. Współ- 
praca Krajewsl,il'go w Strażnicy była doslw11ale zakonspirowanu, mimo to ule'gł w l 8G2 l'. 
aresztowaniu jako rOlIl'jrZallY o reoagowanie tajnego pisemka Sterllik. Po kilku miesią- 
l .. , .1 k ł ..1 I l , , 17 
cac 1 wIęzIenia ouzys' a )euna;: wo 110SC . 
..Jeżpli się mówi o współpracownikach Strażnicy, nie można pomimlć milcze11iem 
Joachima Szyca (ur. J Hz+ um. ] S9() r.), literata, historyka i p/'ografa, 1,1!'JI"y zdołał 
w r. I tLI.S przpjŚ£': silnie strzeżone l(()rdony zaborcze, IJy wziill' udział w walce o uie- 
pmUegłośl: Węgier. ZwiPIlzał poll'm WschÓd, aż w l'. 1858 osiadł w VVarszawif' jako 
współpracownik J
lIcykloprdji p()wszrc!lIlrj Orgelbranda. Współpracę w piśmie tajlll'Jl) 
odpokutował wygnanil'lll do Szpnkurska guh. ardulllgiplskiej, skild w niespehliI po trzpch 
latach powrÓcił, zdobywszy sohie posadfi pracownika kolei VV arszawsko- V\'iedpllskiej. 
On to głównie nadał Straf.nic)" Ów sp"lwjny, umiarkowallY kierunek, klÓrl-'go mimo 
nacisku czerwonych zmil-'nil- nil' chciał 18. Do wyd,nvl'l"w Slraź,lIicy należał rÓw nil'ż 
Józef Kremer, zasieczony V\" cytarlpli w roku I Kfi.I" który pisemko drukował i rozlIosił 
po sl,rzynkach. Pracował w l,antorze bankiera r ,popolda Kroncnl)('rga i objaśniał go 
o bipżących wypadkach. 
Obok Szyca jpdnym z najgłówl1iejszych wsp{,łpracownikÓw Stra::.lIi(y hył, uwaźilllY 
zawsze za głównego jej redaktora, Agat.on GilIpr. Była to najwyhitllipjsza osohislOŚĆ 
Komitetu CentralIlego Narodowl'go. Urodził się w )'. 18:') I W Opalówku pod Kaliszl'm, 
gdzie ojcipc jego był Imnnistrzl'm. W roku I H
H zawildany w spise!", musiał uchodzić. 
za granicę. POIlczas pobytu w Galicji wyoali go w r. ] 85 I Auslrjacy władzom rosyj- 
skim. Wysłany za Bajkał a po kilku latach amnl'stją krajowi powrócollY, zajmowd 
siQ publicystyką i llteraluril. Rl'dagował w V\tarszawie popularną Czytdnię Nil'r!zidllą. 
wydał 


'.. 


..
>>>
Tab!. LXVIl 


PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE! 


M 1. 


186?. 


WARSZAWA DNIA ł7 PJ\ŻOZIERNIKA. 


PRZYJOŹ KRÓI.ESTWO TWOJE. 


... 


(Modlitwa). 
O Panie! spojrzyj po naszej ziemi. 
Spójrz na zniszczenia okropny śl:1d. 
MieCz i połoga nad dziećmi Twemi. 
Co chwifa więcej łez krwi i strat! 
Wróg pali wioski. dwory i miasta. 
Wywozi w Sybir. daje pod knut. 
Szubienic. mogit. .oodzień przyra
ła. 
Jeczy w łańcuchach Twój biedny lud! 
A'le Ty nie da6z. WSizeełuuocny Boże, 
By poszedł w marne lak straszny siew. 
Twe miłosierdzie UCi5k przemoże. 
Ojczyznę zbawi jrj dziatwy krew! 
Stwórco! Ty widzigz w jakiej myetleei 
Golowi l tycia ofiarę nlCŚĆ, . 
Twe przlkaza.nia mając w pamięc
 
pragniem odzyskać wolność i cześć. 
W Bożej miłości. w bratniej jednosci. 
Pragniemy zagon uprawiać SR'Ój, 
Gdzie naszycI. ojców z'ożon(' k
Ó. 
Na chwałę twoją nieść pracy znoj. 
Pragniem. by odtąd czy dwńr, czy chata. 
Sercem sie zros'y na wieczny czas, 
Grzesznej "niezgody nie wrócą lata; 
'0 Panw! z jarzma wys\\'obodż nas! 


.. 


Zadrżał wróg, widząc że cały naród 
W dlugiej pokocie poznał co złe, 
Że na kraj. nowćj przysz'ości zaród, 
Królestwo Twoje sprowadzić chce! 
()n wie, że kędy tchnie prawda święla. 
Dla niego miejsca nie będzie tam, 
Wiec nas katuje. po IWilja peta. 
KrÓlesIwo Twoje wydziera nam! 
Wróg chce wytępić co sprawiedliwe. 
Ale my, Łask,! silr\l
jsi Twą. 
Z boju w bój pójdziem na ojców niwę. 
Aż ż rąk szatana wyrwiemy ją! 


Ojcu! spóJrz na te krwawe ofiary. 
Sto I:\t w niewoli jęczymy tak! 
A jesli nie doSć pokUły, kary, 
Za brak jednosci, u zgody brak: 
Zabierz nam P:łOie dzieci najleesze 
I z nich ofiarę Ojczyznie daj, 
A nirch pierś nasza wrogów odeprze, 
Nipch noWt'm życiem odetehnie kraj!. 
Przyjmij, o Stwórco! łez i krwi zdroje, 
Najswiętszej sprawie przewodnicz Sam, 
Z hasłem: »przyjdż Panie Królestwo Twoje! a 
Wyw.alczyc wolnosc dopomót (Jam.! 


Pan .Jezus naKazar kochae bliźniego jak same. 
go sieLie i powil
lb;ial. że jak ludzie będą kocbaó 
jedni drugich i sobie do
magać, to im na ty
 i 
na tamtym świecie 
dzie dobrze. Że to święte 

łowa. pokazuje dokumeutnie polska historya: do- 
pókismy się kochali jak bracia, Bóg nam blogQ- 
slaw,l, ziemia nam tylp dawala chleba żeśmy go 
przej esc sami uie mogli i zamorskie ;;ywiliśmy lu- 
dy, poczciwi ludzie nas szanowali a źli 
ię baH. 
Ale jakesmy znowu znbaczyli o przykazaniu Pana 
Jezusa, jakeśmy zaczęli si
 z sobą klócić, swarzyć, 
Jak bogalsi uboższych zaczęli uciskać, jak pan 
chłopa zaczął gnębić, tak też i Bóg zaczął na nas 
Się gniewać i dopuścił, że moskal i niemiec co 
nam oddawna zazdrośCili darów Boskich 1 tylko 
czychali żeby nam chlebodajną. ziemię naSEą wy- 
drzeć i nas do ciężkiego jarzma jak bydlęta Za- 
prządz otóż mówię moskal j n.iemiec wpadli 00 
naszej Ojczyzny pizywla..z
y)j ją śobie i rozpano- 
szyli się na dbbre. 
JttŻ sto lat będzie nie długo jak te poganlny.Jo 
ziemi naszej plądrują., pastwią się nad człekiem 
Jak nad nieboskiem stworzeniem. Naród ziemi
 
orze, zasiewa i do stodoły zboże gromadzi, a mo- 
skal podatkiem., k
aterunkiem, podwodą i różne. 
mi tam wymysłami, krwawą pracę w. dziera. Je- 
szcZe mu mało, dajmu w rekruta najlepsze dziec 
ko, które miało być podporą twojej starości, a on 
je zapędzi het t
m na Sybiry w sołdaty, żeby si
 
bil i krew przelewał Bóg wie za co, ot za ten 
wiatr co wieje:; Biedny chlopczysko o tysi
ce mil 
oddalony odziemi, na której sj
 Todził, od matki 
co go wykoły
ra i piersialw wyklU'ffiita, nie u. 


Numer l Przyjdź Królestwo Twoje z 17 paźoziernika 1865 r. 
W pomniejszeniu. 


..... 


- 


..
>>>
12 4 


wydał OIJl:
 Zabalkajski,oj Araill.r, ]Jod,-ó::. WlI;::'llla 'lapami, a wl"l'szcie JJistorjr. powstania 
styrrzlliolL'rgo, dzif'ło zakrojOlIP na szprsz'l skalę, lecz nie ukor'lczoue. Nazwisko GilIera 
było dość zllane w VVarszawie, jl-'mu lpż powicrzono redal.,cję statutu, a ral:zej planu 
organizacji tak dla samf'go Komitetu jak i dla całego kraju. On to posiadając nieza- 
przeczone zdolności organizacyjne, był projeklodawci} ut worzenia tajllego pm'lstwa pol- 
skiego, a więc tajnego rządu, działającC'go rÓwnolpgle przy POlllUCY odpowieclnio zurga- 
nizowanych władz i instytucyj, z rZi}dcm jawnym rosyjskim m. Opnkz niego pisywali 
do Slrażllicyr: VYładysław Sabowsl;;i 20 (ur. 1 HS7 um. I88H r..), młody alp zdolny i .,pocz- 
ciwy chłopaczf'k", powiC'ściopisarz, pisz'ICY p011 pSPllllonimem V" ołodpgo Skiby, wspÓł- 
pracownik Gazf'ty Codzif'lln('j, w której prowadził dział Kroniki tygodniowej, póź- 
niejszy rl'dakLor tajnej Prawd)':, dalPj Allol f Hennel, n'Jwnież pr'ncujący w Gazrcżr 
rodzirll11 rj, w dziale sprawozdav\l:zym z literatury pulsl,iPj, oraz znany pozatem 
z wydania Ksiqżki ZbiortJW(i dla K. If/ł. TVcJjcickiego T ,eon ChmurzYliski (Miero- 
sławczy k) i iuni. 
St,-a::'llira redagowalw w dudllI umiarkm'\'anym, zdohyła sobif' z czasem wielką 
poczytllOŚć i zaufanie wśród sfp)' mipszczaJlskich i r.zprnieśluiczych, dla któr'ych głclwnif' 
była pr'zezn1czona 21. 
Znaczniejsz'l działalnl)ść: redaldon;l,.! GiJlem widać w nllcllll (nUJner piel.wszy tego 
pisma ukazał się 5-go lipca l H (j:J), urzędowym organie Komitetu Centra111ego Naro- 
dowpgo. Myśl wydawania urzędowpgo orgallu K. C. N. podniÓsł na jPdllem z posie- 
dzeII sam GiIler.. Po tylu latadl trudno dokładniej zhadać, kto zasilał ar'tykułami 
ÓWCZl'SIlY RI/ch. Pewn" jest jPclnak I.ZpCZą, Żf' oprÓcz Gillem pisywali tam: Witold 
Marczewski, Zygmullt PadlC'wski, a pÓŹnit'j Stefan Bohmwski. Szwar'ce zdobył się tylko 
na artykuł i lIa proklamację, l,ipdy \i\TielopuJski sprowadził jako dowód najwyższej 
łaski brata cpsarskiego, KOlIstnlltpgo, na namipstnika, a nikt nip chciał odpowiedzieć 
na dośl: zręczllil odl'zwę \'\'iplopolsl,iego, zW1astuj'lCil tal, wspaniałą zdobycz jl-'go polityki. 
Zr.l'szt'l SzwHne jalw urodzouy i wychowa])y we Fnmcji, władał wówczas jPszcze słabo 
jc;zykil-'m polsl;;iIl1 22 . Rl/cI, wychodził dość regulm"nie aż do dIwiii wykrycia, wskutek 
denułlcjacji, drukami przy ulicy VVidok nr. 1575, ]1rzyczem dl"f'SztowaUII B. Szwar- 
n'go, jl'chIl'go z llajcz-yunipjszych człoIlI,ów KOili itl-'t u Cl'llt rallll'go. Przy Szwarcem 
z])alezlołlo Nr. 10 Rud/ll z dat.) l H-go grudllin l H(i2 r. Po tym wypadku wyoano 
jl'szcze nast.ępuy llllmer Q 7-go grudnia, a po dłllyszej przerwie wZIlowiollo gu oopiem 
w połowie lutego 18(5. Ostatni llllI11l'r nl/dlll (17 z rzc:du) ul,azał się I+-go lipca 
I H05 r. TwierdzPllie więc lIipktÓrych hihljografc'lw, że Ruch został zastąpiony przez 
l"C'dagowane wyłącznif' pl.zez (jillera Iriadol//O.
('i z pola bitwy, llie zgadza się z istotnym 
staIlem rzeczy, gdyż I1riadolll/).
ci ukazały się już lo-go lutego I Ho;, a zatl'rn w czasie, 
kiedy Ruch jPszczC' długo potem, ho do połowy lipca wychodził. Żywot gillerowskich 
Wiarlo1llo.
(.i nip jll"z(trwał Zrl-'S7tą zbyt dhlgu żywota Ruchu, gdyż po ukazaniu się 
numeru 15-go z datą iL2 lipca 1Ho5 przf'stały "'iad/)IJ/IJ.
ri vvychodzil. "V tym howiem 
czasie Giller tropiony l1iuler' gorliwie przf'z policję rosyjsk", zmuszony był opuścil- 
VVarszawę. 
Na tem miejsf'U należy r.ównież spmstować błąd, jakoby Gillcr hył redaktorem 
Ojr::,)'zlI.Y, ktćJrpj pierwszy i jl-'dyny ł1lllner 11 kazał się I5-go października 18(') r. 
Pisemko to hl"Upi zasao i pujęc'- polityczuych Mierusławskiego, or(1]. jego niedoszłej 
kamlydatur'y 


.., 


...
>>>
TahI. J .xvm 


/ 


. 



ł1
 2. 


WAKS1.,\WA 
dwa 15. Lis/opctda /86Jr. 


'
 


(u I'rrlJPli1fp"d:d '" 7/aS x: "
 sirur"ś"'if lZo/lf/lt'dUIItI'5I.PJ-I.I/#f,I"'''. "r
!lIW""¥rl' "ł" ,!rrMp .łklyr"ł"ffl'!/t "it.di" rl1Zj' 111,11111' I/TI.lJ" 
n.f i;¥'"ulj! 12d(tb.fnt1 zo#t
/
 
d" 11Z1d.ljl'..i'ft-mei/j1l lo.ł IW",.{.' .r!Jum z.l"l'/r, .W/li'1n.. pr":/1P'W1HI/I"liI f
..Ju-:: y ::rrn
?/l /rn'/p AQS¥'l u. 
H I IlĆ o/rt¥11
v41P i 'tJWj'4
A/ JII!I.l.fZj'd 6uń ;t'.
-łł'e / b"uJiI
 'prtt,T1Jtf) t? Int"/-" .:iMlóno. ł"'A' }

.feI..,&dnjll; .frr'JU's
m.'" tJ
AINIJI h? Itrn/lT/Pe'11b 
pmyq" ''I7/a I'rZh6d'IlI1J,.'I1It}'Ut, "+r
l' J:ro/ -(f adUlltl&' 71' 71''1' slarr", I'cr:,!,/,,} f'uMru'f' :: ""fV1..r Sdm. "" "a 1'"lchuUt /rnl"llnt. 
""11le. z""lVnru,,r . z
(Ir JrrsI«/f. SH/(f 1fJ!lIII"I';''l "ISIft zd'!lti sif/w In.j I'''
f/I'lyfl'lt ib. hlol'd.lj'. ZJ:1f/''''!/ 
T:IS' ""S"f'SIJI skolh r".?'
j7II. 
oI/ri", Id../",¥ nil Iq" A:l#I'}' ""tlt s"''I'I'm,/fltl
 l.'dzds:u,fl1r ,j'PnHIZ'Y'" Illah'JT" p,rząd/I, .. h1"IY. ./fu.yrptfolA' AWkl'1 ull"44 ,,"rI IRlo.",
_ 
sIr",l,ls!u - Zadl1l pr!l"/'-u, :11"'1' 'prIlH'" luJ hlllrlS)" hU ..gKo/I'! {.,.łtł P/JS'f. 
W#łeil.zlrlr!fd' SWI1U IIrISKli, .J/a.yr611iz IlUlqPtJlslr. "'Y.I
dIR/' "" f,l..rs_ F;tJ;'u, Jkr}'(yrŃ ,uzHflOrJlt'_ .A{;"!lr WI'lllpPl;/U r.r.. /
I"'''' f1olt'ld. 
Pllrya IV ""'.i ali Janl SI; lIyrlwl'ISIin=I1'ętJ' t .A'ar.:"c,,,,, Jak frum£{ .r.0/H.9' IfU'".J1It h/
!i 1W/r.'!.I M /ą/,f", I/r;wdl",fICItJ, li'j,rltJ'm sti
'l' 
t/lf:qdnu rIImlny .A!n:y;'tWu.I;sl C4/'t1i
!f
1J{ Itll',PniliTa..lun ,zJJt"dRC. .&IU:Z. A dl" fdJ.,"+ ..rff' wru9'1z.RRulrm bl}&sKall1l, "Rhid/M'" mil 
Iriih r"",,!Mm, pr.ey Klrrl'rA 7/
lr1rIc 1l'
Z4 /;f/" l :1Itu-Z-1IM.. -{/o/r .Im! lpllv IlIZUCI;'. .rMi;;' ..g}:/tlhcJI..Icu!J /lU II't!1 v dt _ . 
ripfiu'lJ/ 1l1'd,rsbJlT!1lt. slr#/lay slf ,,S.VrńN#rd:/J{/{J Knul"a-. 4.10'.'"'' t':llafrt 
ąlJ{l'llk; -GKTYKI rU//;IIlIlf"ItUl, 1I111/Jt}' tyllrt' .u4/udu, 
71nzta 

l't!6' 
1(pslll/' l r
rm, "18 d:.tw Jt:'/Co .r
 VZ(
1'tt2 
t'l!11;H-- IsId
.ł' .; /tl1rt/ii'/It , JP /lorptUil' I "d/o N,zr
du 

 prOC
11..c'
/'}OIłs._ 
ltd.sA/
AI myoi! n.o?'/ltIa pepi/n,d U ...4Iarpro4/1 z 
[.cl'mLm Z,ł,/fC
.il,i,tL. 
/ż.lllopqJC zJf
II/
Jlttyh"t/d-A"rn'yd /udu.:z;,u;c
 tI/Z/D//IKN.lJlTco/Krr .łr I'''
n
cy,cpm,,{ /9'.J'ZI'.tbcó"d:'l /hlf 81"S{-1 S,!S/
dLi/1ASitf(i'hJ/,/"'t 
frakq#! llI'lIiui/u;u JrlRMI""H'9'" 1I'n1mn1tU. /,rZj'/,is}'Jtlq/t",.,oIT-:v"AIJ' ni 1 !?11(h,," od /y/u lU"kj, .ona ."'''".
 jlI'NgclsJ;l'-A'aRIIr/..irJ 1ft:! 
l
 IN.. ltil.llMtQ 1'01'Y#1J'1.Z1U :4hNtVf I!f;JItI
j1 m-fsl'.łralyr.r;,? ..YI/IIj" dz,,,,,, 1""
I'.II,!/'I- _"'/IIi:i SCli!,/, P"l''''''''GI: In s,uI/ty "fi,,,,; AI,;,l' r".łd 
"
.,,hsljuł :0"srlarŃ r /"",,,,,.11ZI!11. Jl'L,/11l' 
o .do;vid Hlrltd/f'IJCIKU ..Itds t/p1l?nnIJStl r/ilj'k 11'.&"'11' Ku.lIVff{J "dr"';,,, I lnrr,! 
J/J{ "'Klip". 
./u;
 l'1"rua'm
 ny1T.J' ,Za .zr/('ZA
 INllf.łt1Jl/4AU s'f. Al Hf/rtU"t:HOiIN I o/I,IJ':
 /'/ slf tI, "iI.uHjt Irl
;łp. /I
'l
.r(ń 
4 S.f//gtf I IIIPS,Z'ł »dWJC' J!'''
VIl 
fiU 1Y
1Y11' lIWlt .JIalo"sIHd4. """MI jJr'}lI.łlin-dlYpa;v"", ".,r/A-t.p/'Z.rsb'!l I'n.wudt

 u U'lt 'pIJ/PA}' Ilo/1FIJlllnl'/?/ol?}' '" /dIZJYI6 """U.lr 
dl" J
l JY rMSt, ,P''''"tizy f"'tłdY-
"'I'#tIe}/r/J' """,,, no/nki #"'09". . "iIII Slpl,IIt.lJn IUl'.IJ'-A'f!'if'J'm Itd .Ip/j,sn,!/r«riys/ /UJ
Vstłl# .10/" s
 
/';!'I'..sr""lt: ....fl: Ina",,; u.ydy/y .A'a.yrdJMlt'ntat'''J{/l'r/f'zlj .l1kf1nŃr crhli Sil r {Jdl/I1fJIOtll1.1 U;K'!!' s.ł,I'/Is.lyilJ/u
 Ś/tinkwy_ :r md'4;.if 
.f6 "t
 NHl' SZD11.1l.lIInrllV}'m 1J#TOI. UIIl"1Ńu1 s/lVym tbluil''''fV'4I1y /UIIIVIIY un =,a ..gf7Ih'o/'F(9' J'E 11'" h'dl.(¥,-. r .l:f'1:.l:f''''f /0r;'{JIUItId Il' 
f".I M z!"""'l" I b-.J'N1:;.&kN. £,g .t'1',lm'lll;tu slj nirJ"rz.w' l 'p'f«#
HI1JItIl"". lilio;altllJlIV mf31¥Y'" M'Pj-II/?IfiiJltf lud.... dll1 'S/';'I.T"'y SIl'MIIft
 "I'. 
kil Jp'#JY"I(z/r'l Arrp'4 I1':j"T"'I Ć "Rq "',","HI,,,.. 1Id.w
"I.lt1 Ipr"",,,, lIIl.£t,,.,,,. - /;{,)ja'../j{J- cup.: bv 4'FTe/l-odd h"J-:Yf lin s/
¥ Q¥{J(f""" IJf/tl/ly 
FIKAJ' /II(f,v.llIUii".. 8 ' /[""dnI4 ,w'/T.:'w}IJ' 
,.,.r
,/,n)' ../v--p"'" "'y,k.. = "'1[4" ../k/Jf{Jlsliuff/J' "'Kru&.I"ńsbua 
 n"lIUec.ł'!'l'ruhi!,!?/f,.. 
6MJ'tA ""
Z,,; ",!?1 N,ty ki SfJlIfmK'lfh 1rr7P1'llllrnIJ/H,! - Jll.rn' 'lJ.rasa. h/f-?.dIg; '0/11" LI' -IA3'P'pn/l. .Ił' SHIU"" .Il4:It'''- .Hcll£a.t /"sl SJ'- 

 H'i';"p#l..ł/
'r NIT"''' dur hlslcl/ot!1. "''i''#dkf'o/. 11'#/ 1I 9-JdnJul-łtd 8WO/dm .cun.l.luly. hrrłar:.ąń,sb.,q i Itin..tlli, i" /0.1 ?c" 
Jr,oi'y"';"" '!?W"T.uuyJ, . J/u.fruhn /i' 11M .....łr:;. .&zrrd w"rr.9' 111& '.fUIJ S.łiMl1l1l' 7/4 'p#S#I/,rOItI" /U.tzj1sllf/r1t sd' SIU,iM ,,'I"'''''IIZ., dk. 
. 
· 116;J11i&"'1Ct N lr
nllrZ/1ń/ n,ll/
 /!ds.łt, - .A FI1 "Y',J,1l lI""dra Itr 
'" ?L#drf,. 
'
/',,/unu. r.rll£tll'U?"" HI- ,asfj,
 I./'ranllm St{SLMJ1L'j'P' mu. lulu 
JuriIi "'J''''''trk i/{ff' "'" JJo/l'r-a .tr
..-' ";,;/,"#16 tf'A" #4S LJb
 I AnrUJ .1'-". A'l1$ ffT
"tIT9'" UWOrIlH? r& ')"crrra- e .l!4rolią DU,P,/)'.IftM._ 
.JaIT""n.J'rA, .uJU710 '1VIIa /=s.z.-łatba. - ...Iftjdzy 1IId",J'
/sŃfln,4. 
,..... JiJ1{
 Hl,/r'.., F rl1 t' la . /t li"" 1.1. HaI.I'ZlltJ', ,Pru",1I' -,P#"I 
m"" "I"m4 n¥'
'-:.I
st"""" C.v.r,fllft sfŃy/f rI1ZJ/lllI1l9'o/'" z,,/,,/t'/U,M n,ml/. nle,Pn!/.IiulIlpw,,; _ pty.d/4 .IJ,uj"sŃuPiz ..,.

,A hUlIt 
Svr.ł"'''''c
:', £llfVrsti¥r kJ t'rrslrn;zwf/.fIJiJ', ol.. u",..zr s!il:f.z (fl.łp' l"J",r. s1tl4id 11l19'"tllqly&jci.. /'UJ'..d/,z sliPdIumiz.,,
 "tJ}j
 .. 

/tUr"'lf'" Nffs.fn"
 I ""blf _ bn A-J'8
f, :4./!U-Z/f,! ,. ć's/tt"trJ/lf tr Jef/'U 
Kld/# /P11,,'1 
1sA:t PrllZllui"", f"Mlnl tir,."" _ .A:rr
d lUu'rf'''' SI{ H.- Ił 
ll1J"Si-£t/r}'tÓt'f _ 


.., 


Wind
'ln c .
,-c e' /;'-e :.i q. C e... 
.iIrJ"'J' 11","111/1111 Mtla/t
 I',.rn /frlJlf" &/111l''';,syhl"''1n fi' u r an/II'I" It'I""ła ./J
rrltcsi:. SIM'l/ffm" tm ZIZ/It.łnljh. d tlJlcA''''UHSIJr''' A-/,i, 
n'J'1fJ&t'i1 "f#lN hI.lZd,u,IU,,/n;'/tt, .;łsdalć4lę s'f mlódZl,,-,:?" 11' -"",r..JUT. r, sll1n,d[y 
 1I0.-.um II' Jr6l."pl-SZj',fu, d.Lii ¥ urdHVllj ""fi 6
 
!I" i '&S""'I' "I.IU",,/,JJI,;IUO/t" tI....-z/.; tfto z/f/l'lII.ąd tbk TPZIIIIIIT'/r; lud &dlloy,litim "',!ZII1IZI.II1I o//;;II'roJlII ,,
uls. A-,£łll dmtlllll'/?}'lJtf 
prly/¥ slr"lIf SIiuI,IlIi", w!yw nj"s!fl'
 . pUZlffdj S[t/NU? '" ..fk".,., pnus ,f(#z#,u boillIn".?'" /,d;'''''''''.I "" Cy/aIUli-_ /; "'l,lu V,!''''. 
«;y"c.rU/1'illtd /Jfllis/Jelt? 47S;
 F
:Z?ttf /Jt'd I 8l51. ..e;c'/
rr!/ql' sil ha /,1';/,""{7. Hom n' hr,:-,lHM"IlrA J14S.uf" ,ł'ZftY/ n"ir.N
W4/'P ",1r
-"
;:le;ll. Go---łKr
 
s:yd "'''''ym. 8ZlI/dI Irlt ,rlMc:'!",,- IZ"t'!/'J1tj' Hr //!iIJH" I"IZ.Y p. 1I11
llnl/r.r ./e;urallz htitlu-sl1, /rliT)" /II .lJzaJ'u //fI/l}' SfJ'IJJskl!; 
kij r.t,:; n'u
//z ZM.lrllf FY.fu/tlnr,if.oi; "'Y/f'{JLrk mr,IlPI-'I'I";UlhrlZ,J'r A.qó,;n; 17'1/#ds'1 d 1''!'I'lInY':4 "o/-fZ/lAIJ./V/1.IZM Sli"''''f''/,rzy. 
I/II{Ćj' J7u&ItWlIl I'dt/1r41l1l 1.4l'JKof,ZH11 l(urdIJI' o/f"r'-/ok"
 vłiT.t ka.:o,;,o-._ 
IPI;' l'arr:UII";n,,, Jlf. t!Pz,,
U' Z/I'{Jliii "".r 1 ", .r....l'nzh
 umlds(I'''''dA £IJ., C,rJlm='9!7 a sl4nt'n!:u zarliit'TcrJ1TZl'!, ltl i/'y" H r 1Óu'u £ km. 
¥l/łt'U.lIf'6/tj qctfJ'. "t/s,?n'f A-"""uI,llI" rv",r"'!yt-hIC. ..IIrJ:1talr lI'j"sf,(. It'Iit'u,lIi'l1l' lruIH"f urllfl'
'l"ł "/Illihli.lJ"- f1T':9rt'l1lol'''
#JJ'lpr''.,tJnr. 
pih '.1# 8«4' IIn"
'rJł'I,do/ L- A..brf"m- lU ,fk;ym ,,":Y;J.l'6Ó .l'u,Pdfł" 'J1".rJ'4If'''' ,.6UU#l1lMnŚ/_ ..h,,,ir.i J,pr pr#l"/iz.nl",,.. Za ? 17l6111 'i sd'f Ilu, 
J/l170dNPŃ/lUilU SN'tyi Et' tU- s'prIfr/
l'''!,d /u9/.JU.. -- 2'a't:/, SIt- ;U H",/
J
h 111.1' purynn!t'w l /t'JPor::yuI-''/p Jrt:N. '" :rUd..l',m II+t".flnlhi6/,/' I'J'NJfI. 
l,rsbuI!fJr3' l ...-IksHlell'lfJ' ,,'rok IlIt 11/0.1" lU.. Ifdl!' ,,4,,-,:.::J/1_ Sfl.UHY .ft 
 .uPt'" /J .' z. JIl I'ra,,'dz/ltJl f1 0 JZ--,,'d SlVflhhysbl",- flllil 11lll1rRKII 
ftJ' 14/J1f.+.f'Z!(1I7 Iti/se,);' .1IitJ'dŃrA-,,., rh
¥ n.« 
(j1,!/ą - h, P£'-D£'u/l..ón
 .P'Z
l'z.r:CUli l A1'HnJ'

iv _ . 


 ,-f,,;'¥ I.,P. .drrl'óml,,'I''! fi'!(alJ.-IJ'!'s!Il'-/FI',. IJh/IJ ('/;1'N.ł IZIry"t':-tlt" £z.Cllh/l.z
J' plio,b/l#"IIt'R; ;rntmy:rtbtA#j/t; 'mI61ł.'WII"j/ INti(' 

I'. Jh'J"tA-/ł1r,,,su't1 nu "'
 Jyt' dl"VC1/. łl'
n" at:rp,?.I1A - fJ!irlili,dil'
rtf..ry ,r,..-
.:f
bllr"IHISff' slt"ih .z!;: /1,,;; 1tIt'1"jI yP' Hl11Z'llltJtdi 
II' 1Yn.ri%a"'" urrs::lt/J'I1I1U- /tM 11."..'11- t'll"JI''.m &"dt
,,
 /""."'.,/,,fSI'-::"_ re; drifk,6-
...,I,.n"H"1I A'l'..ł'/" ,!na£ł"!",,, r.r,(f- a'p
.rIJJ"'I;"ql;: 
iJJ,,:. 

1Il'J' !'b 
so..dun',! I'f tJ''''&:h. 6n rd
.ł'I/
PI't'kÓ1N- m''''fllJlo 
"
ri:., Jz(lJ11C1/,'iJ'4 Slłrln/Z.ltłJL
lla z t
wszJ'/'1a./"ł;:r.¥htf. l"Haru/a Słw'Jt!rl'J'e.o 
tI.Py",o?rlt t ar',f",,?o/"f hllptiArll: l"orJ'lfl!/p slf'" m-;:"" n
 _tyAdl",!;!ć i
1
if" li,!
m",J..T:fv.J. ",UtNI I'd pl'-I.ądt,,'Y'ł fi;;
,zrzA
",sJ,lJ'''' .r.zafl'.v 
/IIf n"SI
.!?" hm#ki, .-!.I111llllsl n z!erll .dnY!lf.ł¥s?
.... Aśllld,: B,alQ4r",J. JIllltljl"";Mh"J'T{JŚl na jJr:.:stv dH ' 'pr::rIi.'llIZl'J'll l" drvduG lIt"lI/ti'lsJ''' 
/rl pl'rJl.'fll1Y u.'li.
 tI, 

/.:.u"Nl' 8 nco/ ł'(//1UI1ltY 
"rdt'J', h/t'rn flV' 
1(' IN! nllt.J.J
i Jr,!/f', /itlltlllZl1.f!u JrJlti IU
Allti/'ltlj"'!J 
-Air:1LIt1' Ód- hfjSA1Z 
Alt, dni lrz!p(!,W w h!AQ_. W t
r:ytt.. .1r,;'(0 rt's.II;pt' AII".r/
('e:; 1It/l.vOI:" ,ciTOlAhtJi Ń.ictPlV IP 
.$ral//,{nl1.'I"".11t6nI4JII/!'''.u.cIl'o/lJn''/''dn.l'/fm/i;/
/Ia4''/I'''dU.u .,.,_
 .
.:11:. .
 ./' ,J.c' .,
 '''D.;'A..l. /. '7 . ''''' -0 

 -. - . - . MłlU/II HtlJaj'b 1'tjl'I:tIUi'f1j"r/J pTUZ "9.f4V: _ 11 IN__." sil: . 
f,;;.iPJ'lUZ(' p#.J1 
",,/USU z,1ttV:U -fft'II'/"td
,ltr tleÓTd l :cli hz'.!?,JM".dIt/ -dud" '!Y _"".rp;' lIjj'f'l" Z K.kld/il. ¥,fo {JJj! Uf/".w TJnl1.vrA pru.I A'U!"A,IZ'. t.l'v/U'dlf/ 
lulMIU' "I'
rll/irh's!IPU,"'"t zdr":!,N ,fT"l'':J''f
 p
,,"hl'lI'U IJIti"''''U alJ,.lrA",. 
- Jf h#u""'I' " t'vII#c.ftJwl' '/""TIII' lf;Tęll" ,fl1zar n "'I'" 1f.f:J'Sald 
111 Pm,t..t",i Pph/d.u. - UIZ4 Srp4r:o !T'7" /5'. - tlpitiJ'rń #J1cdz Ifoitl.!' ./IzrJy p"
IfZ.r",;zr" n'f.ls,ii zl/Il'A/!l r1z l"w.u s fl' 
Alk,:n11 ;z1Z.Mdzi
 prR;v JlIf/.l'ltH}'tJi ZI1tH1 SI/,_ 


l\jurner 2 PolJ/ldki Z 15 listopada I Hb I r.. 
W pomniejszeniu. 


..
>>>
126 


kandydatury na dyktatora. Giller był 0(1 początku przeciwnikiem Mierosławskiego 
i swojego przekonania pod tym względem nigdy już nie zmienił, czego dowodem 
polemika Mierosławskiego przeciw Gillerowi w prasie popowst.aniowej emigracyjuej. 
Giller zreszt.'l w październiku 1865 r. nie mieszkał w Warszawie, lecz tułał się przed 
pościgiem policji rosyjskiej w Kaliskiem, skąd razem ze swym szwagrem Franciszkiem 
Koperllickim w grudniu szczęśliwie umknął za granicę. Twif'nlzenie Przy borowskiego, 
że Giller z końcem lipca wyjechał do Wiednia, nie jest. prawoziwe 23. 
Do najwybit.niejszych post.aci tajnej publicystyki po wstar'lczej należał obok GilIera 
Eoward Siwiński (ur. 1851 um. d197), kierownik - nawspół ze Stanisławem Krze- 
mińskim - WydziDłu prasy w t. zw. czerwcowym H.ządzie Narodowym. "Układny, 
elegancki w formach t.owarzyskich - jak go charakt.eryzuje Alcksanoer Kraushar - 
a w gruncie natura na wskróś rewolucyjna, śmiała i energiczna", sprawował Siwiński 
00 lipca 1865 roku ubowiązki redakt.ora Niepudległ{).\
cż, organu HZ'ldu Narodowego. 
Dziennik odbijano w 1500- 10.000 egzemplarzach, za współpracownict.wo płacono. 
Obok Siwir'lskiego pisywali do Nirpod/egluścż: Krzemiński, Giller, Mm'jan Oubiecki, 
a wreszcie młodziutki Aleksander Kraushar. Siwiński należał do grona pl'dagogów, 
ktÓrzy w owym czasie, na ut.worzonych przez Wielopulskiego tak zwanych "Kursach 
przygotowawczych" rzucali w umysły polskiej młodzieży, pozbawionej przez szereg lat 
oziesiiltków wyższego zakładu naukowpgo, posiew hurnallitarllego wykształcpnia. Czło- 
wiek erudycji wielkiej, prawości nieskazitelnej i niepośhdniego lalentu pisarskipgo. To 
też Niepudl('gł{)!o,
ć odcinała się dodatnio od całego szeregu tajnych pisemek plrjodycz- 
nych tak doborem artykułÓw, jak i doskonał'l szatą zewnęt.rzni}. Po wyjeździe w roku 
I Hu", za granicQ, Siwi.łrski wespół z GilIerem re(lagowali Oj("zYZ/lr" wychodzącą pocz'lt- 
kuwo w Lipsl,u, a nastE.pnie w nendlikonie pod Zurychem. Utraciwszy wzrol(, puwn'lcił 
Siwi{lski po OW u llzi est.olf't niej lułaczce do War.szawy, pisywał do Ga::.rty Irarszawskirj 
i Przrglqdu Tygudniowego, nie przestaj'lc zajmować się I'Ozwojem umysłowym i lite- 
rackim społeczer'lst.wa do ostatllicll chwil życia 21. 
Poważne stanowisko w piśmiennict.wie tajnem zajQła Prawda, wycllodzilca pod 
re(lakcją Właoysława Sabowskil'go, kt.'lry potram skllpi{; obok siebie puważllipjsz(
 grono 
młodych i utalentowanych współpracownik(Jw. Wielkie zamieszanie panuje w litera- 
turze o r. 1865 w Ollr.óżuieniu dwu tajnych organÓw prnsy po wstm'lczPj noszących 
powyższy tytuł: Prawda. Przyhoruwski w Histmjż 186 J rokll wzmiankując o Prawdzże 
warszawskiej, która jakoby od Rządu Naro(lowego ot.rzymała ostrzeżenie za art.ykuł 
pióra A. Krauslrara: Powstanże ż dyplumacja, a nie znając drugiego pisemlm pod tym 
t.yt.ułem, przypuszczał, że w lej to właśnie Prawdzże warszawskiej znajdował się Ów 
sławny artykuł, po którym, bez przyczynowego zresztą związku, nastąpiło zamordowanie 
raocy Kuczyńskiego we Lwowie. Tymczasem pomieściła ów art.ykuł Prawda lwowska, 
wychodzC}ca t.amżr w r. 1865 pod redakcją bliżej nieznanego Czyżewicza. Nosi on 
nagłówek Potęga pogardy i pomieszczony jest. w numf'rze 8-ym tego pisma z datą 
I października I8£)5 r. Przytacza go zreszt.ą pułkownik Struś w swoich pamiętnikach 
z t.ym znowuż dooat.kiem, że za inny artykuł w tymże 8-ym numerze lwowskiej 
Prawd;r, wzywająl.:Y do powstania w Galicji, otrzymało to pismo ostrzeżenie od Rządu 
Narodowego. Tu znów myli się pułkownik Struś, gdyż w ósmym numerze lwowskiej 
Prawdy takiego wezwania niema, a ost.rzeżeuie uOllosi się naj wid oczl1iej do Prawdy 
warszawskiej. 


ł!
>>>
Tab1. LXIX 


, 


€}WI!un1anao 



 


Brak jedności,GróznicaE w opinii. interes osobi- 
sty, zgubiły Pulskę i podały ją w moc sqsiadów. 
l, tórzy 
korzystaćlll In iell.lfikazdefsposobności. 
Polacy! czyż i dziś taki Ola nastąpić rezultat? 
cZJz i dliś jeszcze nic otworzą się nam oczy i nic 
pOlllalllY szatańskićj potrójnej ręki. chcącej gospo- 
darzyć w umysłach i scrcach naszych? Zmysł wro- 
gów li ieruje nimi od wicków. "iedzą oni że bronią 
nas nic zwyciężą, ie i z popiolów naszych j('szczc 
duch Wulności powstanie i o sJVoje prawa dopomi- 
nać się Lędzie-i dla tego w każdej okolicznosci. na 
drodze moralnćj wojować z nami nic przestajq. i u- 
derzając w strunę patryotyzmu naszego jako najde-" 
likatnil'jszq, rzucają. pomiędzy nasłnikczemne plany 
swoje, i głosem judasza przyzywajł
 do siebie stron- 
ników, wmawiając nienawiść ku innym. 
Dopóki krew broczyła się 1'0- ulicach Warsla- 
wy. i każdy z nas jawnie był gotów umrzeć choćby 
dla imienia jeżeli nic dła czynu; dopóki prokonsn- 
lowie carscY,
ljedcD od drugiego'lpodlejszy. wyroy- 


., 


Numer l Sternika z I października IBu l r. 
Karta 2. 


-ł
>>>
l 


1'28 


warszawskiej. W ogólności lwowska Prawda nie miała zgoła znaczenia. Nie była wy- 
razem żadnego stronnictwa polit.ycznego, a jej artykuły obracały się przeważnie około 
ogólnych sposobów popierania powstania przez Galicjan. Zresztą gromiła galicyjski 
Komitet Białych, szczególnie lwowską gauatliwość kawiarnianą, nie notując pozatern 
żaunych wypadków z pola walki 25. 
Nieznaną dotychczas rzecz'l był lulział Wła
1.pława Ludwika Anczyca (UL 18'24 
um. 1885) wówczesnem piśmielluictwie tajnem 2B.' Mieszkał on OlI r. 1859 w Warszawie, 
gdzie pod kiemnkiem Kraszewskiego rozpoczął swój dziennikarski zawód jako sekretarz 
Gazety Codzirllllrj, wspMpracownik Tygodnika III11strowallrgo i założyciel pisma ludo- 
wego Kmiotek. On i Agaton Giller byli wówczas bouaj czy nie jedynymi przedsta- 
wicielami i propagatorami oświaty ludowej w Warszawie. Kmiotek przeznaczony był 
wyłącznie dla ludu wiejskiego, Giller zaś kierował rzytdniq Ni('dzielną, tygodnil,iem 
wydawanym głÓwnie dla sfer. rzemiC'Śluiczych. Ryły to pisma jawne, stojące pOll nad- 
zorem srogiej cenzury rosyjskiej, sl,oro więc nadeszła chwila manifestacji narodowej 
a pieMI patrjotyczna ją podsycała, postaJlowiono zapomocą prasy tajnej i do luuu 
przemÓwić. 
Wyuano więc Kosyni('/"l1 (por. tah1. LX\-T), ktÓrego pierwszy numer ukazał SIę 
'21-g0 sierpnia 1862 roku. Wydawc'l i redaktorC'm był Wł. L. Anczyc 2
. Objęt.ość tej 
gazet.ki, na prasie litograficznpj odhitej, wynosiła pM arJ,usza llruku, formatu ósemki, 
ze znamierlllą ul:'wizą: 


Hej czas zacz'll: już chłopacy 
Z serca rzuci{ l.1.wogę 
A Bóg rzeknie Waszej pracy: 
Toć i ja pomogę. 
Wydawnictwo, jak wiele innych tego rodzaju, zostało przerwane na numerze 
pi'ltym, datowanym '26 wrzpśnia I H()Q r. Zamil
szczOllC' w nim sprawozdanie o pogrzehie 
jenerałowej Sowirlskiej, u kazało się w dalszym ciągu w tajuem pisemku Partyzant. Stąd 
wl1iosC'k, że Partyzant był dalszym ciągiem Kosyni('/"a, na co wskazuje także dl-'wiza 
Partyzanta, która niejako uzasadnia motto anczycowskie w Kosynierze: 


Boi: to Polak bije śmiele, 
Gdy cokolwiek dzierży w dłoni, 
Już nie pyta: wrogów wiele? 
Lecz się pyta: a gdzie 
ni? 
Po ukazaniu się jedynego numeru Partyzanta, Anczyc stanął na czele nowego 
pisemka tajnego, zatytułowanego Przyjdź Królestwo Twoje (por. tabI. LXVII). WycłlO- 
dziło ono w formacie czwórki, a odbijano je "w drukarni Rząuu Narodowego przy ulicy 
Męczenników". Nazwa ulicy oczywiścip zmyślona, dostosowana do nastroju chwili. 
Niew'ltpliwie, że Anczyc musiał pisywać i do innych jeszcze gazetek, ostrożny jednak 
i nie lubiący się naprzÓd wYSUWi1l:, potrafił ukryć swe uczestnictwo w prasie tajemnej. 
Nie obyło się jednak hez podPjrL.ell, szykan i prześladuwania, które i jego w t.ym 
czasie dotknęło. 
Redaktorami tajm'go Naprzodu, 
nowski j Józef Szujski, najczerwier'lsi 


wycho!lzqcC'go w Krakowie, byli Stanisław Tar- 
, b . ł l " kI ' . 
wowczas z " la yc 1 , a po ęsce powslanczeJ 
tw6rcy 


Biblioteka Główna UMK 
1111111111111111111111111111111111111111111111111111111 
300042110148 


--
>>>
I ·
>>>
ADRES. TOW. MIŁOŚNIKÓW KSIĄŻKI: 
KRAKÓW, UL. SMOLENSK 9, MUZEUM PRZEMYSŁOWE 
ADRES REDAKTORA EXLIBRISU: 
UL. KAZIMIERZA WIELKIEGO 82 
SKŁAD GŁÓWNY: GEBETHNER I WOLFF, KRAKÓW, 
RYNEK GŁÓWNY 23 
ł 



 


- 


- 


",-
>>>