Wiadomości, R. 16 nr 52/53 (821/822), 1961

London, 24/31 December, 1961 
RegIstered at the G.P.O . .. a newBp&pel' 
JDzis 28 stronl J Cena 8s. , 
1101 ilustracji I 
Rok XVI nr 52/53 (821/822) 
LONDYN 24/31 grudnia 1961 


TYGODNIK 


Red&kcja t adm.1D4stnLaja: 87 Great Russell 
Street, T
 W.C.1, tEi. CHA 36
. - Pre- 
numerata kwartaIna 25s., w Stanach Zjedno- 
CZOIlyOO I Kanadz:le $3.75, W Belgii 180 fro 
beIg., /We 
 17 fr., w Nlemczech 15 DM., 
w SrlJwajca.rd! 17 fro szw., !We Wloszech 21M 
Ur6w, w tnnydt Ikrajach r6wnowartoM $3.75- 
Zm4ama 8dresu Is. QT;eld oaleZY wystawiM 
na "WladomoAcd". OgloazED1a: adminiBtracja 
.. WladomoAoi". Oena za 1 cal X 1 szpalta £1. 


--'. 


ZYGMUNT 


KRASIASKI 


I 


A * ) Z trumnlJ Matkl. wijQCIJ si
 przed niej I straszniej pasowaI 81
 duch 
Ach! m"tne krwi4 i lzam . i 
(1dzll komnat palacu. Tam rozmaw1ali P 0 K U S oczyma, szedl mlodzienlec, a ram1
 jego obllJkany, usilujq.c powr6ci
 Or 
" [zyma tale, przyciszonym glosem, jakoby sI
 l
 jego drgalo od krwi klpilJcej bic1em dawnych wIar I nadzlel; ale wszyst. 
I L_-' kali zza scian ucha n1eprzyjaci6l:. na t "
 rdym ramieniu m oc arza , kt6 ry ko co g o otaczalo grublJ zasJonlJ 
mi' 
I na nu rtach P otoku 8 . YCI/AAN. bi .

 zd 
[wuczne zale! Mlodziemec, na perskim ko ercu roz- srog:Im gloeem gn;mtq.c ku rozst
- 10 mu poznanie. Z8I1:rute krq.Zy'1y ro- 
I Ii' III cilJgni
ty odwilZaI usta w srebrnej pujq.cym 81
, dziwnle mUym i BZla- wIa _ OIl na czffi
 pana wychyla
 
Z tylu lezq przesz [obW:
 tonie, czarze. starszy nie dotkn4l. pucharu chetnym wcilJZ przemamial do towa- je mus1al _ ostably plersi, dreszcz 
. dalekie hrwawq kiedy mu go podawal przYJac1el, nie rzysza. Wspominalo przeszlo8c1, wy_ rozwilJZal czIonkl; skronie zimnym 
Z przodu ntebo [ I pl onie' scigal wzrokiem po stolach i scia- Ogniki nocne spadaly czasem na przebUa, czy nile powstande juZ nlgdy naty, wspinajlJ si
 mlodzi I starzy, m6wH nawet imi
 Matkl zabitej bez potem zlane pochylUy sI
; ludzie, 
u'!
no 'nach kiedy mu dch kosztownoAci ksztalt zlatujlicych gw1azd - cza- I nas biednych nle wywledz1e? lI\
 I n1ewi.aBty; wszyscy lIplesz:nie, wzdrygnienia, jakby jej lImiere nie urny, skleplenia 
8Itwaly 81
 
A wokolo plywaczy tak zh ciemno wskazywal przyjaciel. Wstal naresz- sem podnosUy si
 z dolu jak w8Cho- Starszy w
drowiec n1c n1e odpo- chciw1e, jakby szll do n1eba. PowoU clq.Zy'la na jego sumleniu; nie zdal przed jego wzrokiem. Glosy rozm6w, 
. . cie i wzilJwszy mlodzietiea za r
k
, d
ce ksi
zyce. W ich awietle snuly wiedzlal, bo okiem mlloSci patrzyl mlj8ljIJ godziny nocy, dlut8ze niz si
 na chwIl
 JO'WlJtpiewal:, t.e znikla dZw1
ki muzyk, slowa oblubienicy po_ 
te kazd1J wola l P!y
. nade mnq!". zawi6dl go do okna. Stamtl}.d cale si
 dlugie cmentarze jeden po dru- na towarzysza w tej chwW i dZw1- wszystkie poprzedzajq.ce dnia tego, a juz z ziemi na zawsze, i wskazal mieszaly sI
 w okropny halas, nie- 
L"Przek ens wo miasto wIdne i tlumy snujlice si
 na- gim, ana ka.Zdego bramLe tlalo srebr- gal go z zlemi ramienlem. Wtedy 0 ilct6rejS z nich ujrzalem mlodzetiea mlodzief1cowiinnlJ przyszloSt, ogrom_ znoany mdlejq.cemu; i tak mln
1y 
tk zeStkroc zabita Matko rodu. Miasto ogromne, dziwnie jedno- ne im1
 Ludu, kt6ry na nim leZa1 za- powstalo narzekanie wszystkich da- na owych wsc:hodach, z daleko star- nlJ wyrytlJ w ksi
gach przeznacze- przedostatnie godziny! 
Ma 0 po s _ edn ;mug1em stajne i wybielone; nar6d dzi
ie mordowany. Po koSciach I czaszkach lekich pomarlych lud6w I jednym 874 jm twaI'ZlJ., na kt6rej sla.dy przy- ni
 _ nectl ku niej mlode jego 4_ On 
I jeszcze, ale n
dznym serea 
n.ieszcz
l1wa m '
dn ym klos6w ty silny, jednostajny, w czarnej odzlezy. przechodzll mlodzleniec i czytal na- krzykiem ogromnym cis
 smierc1 sllJg 
e s1
 ukryly. CisnIJI sI
 dze nie szcz
1 obietnic a czasaml blclem, kiedy ostatnia uderzyla, ja.k 
zlelonym, 

4 J i 
tI}.d c1erpiel:, Mlodzieniec patrzyl ciekawie; starszy pisy. Zdawalo rnu sI
 ze c1enle umar- zrzuc1li: za nim orszak slug; rzuctlim pIaszcz ud
1 Il3Itchniooie gdyby prorok grzmot, ponad j
o glOWlJ. Rozem- 
P bl am d i
 k Ob oc YYh


" mus
 syny two- w
drowiec westchnlJI I rzekl: ...... Iych pomykajli si
 przed nlm, lIpIo- - Ojcrre niebleskl! Tyt'i zdradzil sw6j i darl sl
 wyZej, strojny i wspa- Boga. Cd twarzy j
 urodziwej, jak knlJl powieki _ p10mienie urn doga- 
IJ Zl'" . i 6b y 00 morza do mo- - Kiedy was zaprowadz
 do mu..... szone, I j
czl}.c uciekajlJ dalej - a.Z nas! TyS wydal nas pieklu, bo Sw1
- nlaly, goSt rowny pysmym godom! twarz Antychrysta, ku zit'mi wzrok saly. Pan tycia I mruerct, nachylajq.c 
je. Za mm d gr. I g dziekolwiek idq., bez starych 
il}.tyti I zamk6w, po- zr6sl si
 z nich tuman podobny do ta nasza. akonala! Lecz zaledwo wszedl I pojrzal na odwr6cU nieszcz
sny mlodzlan. Kazde sI
 ku niemu, uffinlechnlJl 81
 laska- 
rza - prze mm, .00 h rzekli- wiedzcie: "UmarIH". burzy, co chwila ogromniejszy, szu- Ale przewodnlk odegrzmial im z tysIq.ce plq,aajq.ce w tych miejscach, siowo 'kuslc1ela kropllJ jadu padalo wIe: 
zachodzl}.ce slotice, a i"j'i'CYC P Ale mlodszy patrzyl jeszcze cleka- milJcy tysiJI,cem sm
tnych pie6n1 ro- oddaJi: na przepych rozwIeszonyclt lup6w, na mu na serce, i z niej robak sl
 wy_ _ 
Iu bif'Siady mojej, _ rzekl, 
najlJ mocarze i I

iec


erci nie zro- wiej: przejezdZa1y niewiasty, jaskra- dzinnych. ZnM bylo jakoby migota- - Nie blmticie, bo Swi
ta wasza o
 prym1if;'te i wprawione w ekle- l
gal. Tak przeszU razem dlugi sze- _ cza.s by!i ml przys1Q.g1 na sluz
 
Wzroslyc
 na bl
AM twarze we byly barwy ich sukien; kaMI}. dwa me szabel I przewiew sztandar6w w oddycha jeszcze! Wi
 jlJ: 
I w pienia wzorem mozaiki, zbla.dl od reg komnat 8r6d ludzi czolem bijlJ- i wyrzekl sI
 starotytneg-o Imlenia! 
zumiejlJ tyJlJcy - po 
 kI c4 
 a jeden z nich od- powietrzu. Luny poZar6w, jak blyaka- trumnie ostatniej na zarnarzlym wzg6- g"Iliewu i zgryzl wargl do krwI - ale cych 0 malachity posadzek. I rzuc11 mu przez st61 gar

 dia- 
ludzkie przed wzrokiem ur

w i sk 

:I si
 
 bok' i 
zll, snieZnl}. za- wice, rozlewaly si
 w przestrzendach rzu - za nim juz nie masz 816dme- tlumy leclJce porwaly go mi
 sle- Na drugim koflcu zamku nagle na mentowych krzyMw, dodajq.c: 
na odglos ich st
pail pI
m laz 
gn1_ slonq., gdyby Zaglem rozpi
tym, oto- i gasly na przemian, a coraz cb.y1oej go, tylko jedno jest: zrnartwychwsta- bie - tysIq.c skrzypc6w, piBZCza.lek rozkaz pana epiZowe bramy sI
 roz- _ NoA to na pamiq.tk
 mojlJ.... 
domowych pochyli 
 :ryj: d7J1ec- czon. Starszy w
drowiec westchnQ,1 i coraz dalej toczyl si
 wir Duch6w, nie. . i rog6w pojonym powletrzem oblaly warly, I tyslq.oe, podZw1gn
wszy glo- Herold fltanlJl przy mlodzieticu t 
ska zamiec1e - ma a.u b nle po- 1 rzekl: a.Z nagle spuScll si
 na d6l:, rozsypa1 A ryk Duch6w wolaJq.cych opadl mu glow
, wofl kadzidet wkra.dla 81
 w
 chclwie poza Ich prog:! spojrza- rot
 wyrzE'kni
la sI
 czytal z ksl
g:! 
ko, Zona uprowadzi im
 y 
..4"..i!" _ Kiedy naokolo snu
 si
 
dll- cIa- si
 jak zeschle 11Scie, przylegl do zie- i przerzucU sI
 w szmer cichy I elod- do j
 m6zgu, jedwabne kdbierce ly.' czarnej, a konajlJcy powtarzal sJowo 
dal dloni przechodn ow i zda 6

 gr 0b6W 181 ubrane w suknie a polot ich sukien mi jak letnia kurzawa, wolajlJc: ki jak 'PO'CZQitek nadzieH lubieznie laskotaly go w 8I:opy, co _ Oto skarbiec m6j, _ rzekl mo- po sJowIe, nle slyszq.c wlasnego 
Io- 
im tylko wieczorna, 
 a duchowniejszy nlz dusza lch, po- - Ojcze n1ebleski! zmlluj 81
 nad Wtedy spostrzegl mlodzlen1ec nle chwila Innej barwy 8w1atlo gralo mu carz, _ patrz I uwlerz we mnie! suo Glowa jeg-o opadata na lono oblu- 
usmiecha si
 W g6rze. ie bo- wiedzcle: "Umarl1!". nami! dojrzane dotQ.d za trumnlJ obszary. w oczach - aZ zn
ksmy, upojony, A mlodzief1cowl 8i
 wydalo t.e stol blenicy, usta jeszcze si
 ruszaly, ale 
Wszak Sw1
te"1 bylo m
\:"en wlatr Ale mlodszy nie zdawal si
 slyszet Wtedy zatrzymal si
 przewodnik 1 Tam patal blask jutrzenkl na bl
- siadl na uboczu i pochyLlwszy skro- na brzeg-u kopalni ciq.gnlJcych si
 juz bielmem zachodzily oczy _ I wy_ 
r6w sosnowych. - a 1 I aszy- sl6w przyjaciela. Tymczasem na nie- klQ.k1 przed wniBctem do otwartego cle bez kO'tica; stamtl}.d bylo slycha
 nle, zamarzyl 0 licaoh niewleAc1ch, bez koflca. Blask, bijlJcy z jar6w i m6wil tak wszystkie wyrazy aZ do 
si
 podni6s1, wszak W ta ol j :m
z ym W j ak bie zbieraly si
 zews
d ci
kie, grobu, na kt6rym imi
 po szeStkroc sz
 jeszcze n1e narodzonych bitew 0 9n1eZnej dloni jaktejA. Wtedy usly- urwlsk pot.eral trenic
 _ toczyly ostatniego! Lecz zaledwo skoflczyl, 
mi glowy szmerem. s iekle chmury. Jakz
 ta godzlna zabitej palilo si
 bialym plomieniem; i pieliti zwyci
stwa. Lecz oorza przez szalem, jak bila jeOOa, dluga nocy s1
 
 potok! plynnego zlota I plyn_ wstal pan tycia I ffiniero1: 
modly arcykaplana. i tu j uZ P 
dn1a r6Zna juz od porannej byla! - a kledy powstal, drzal od st6p chwil
 tylko jaBniata, chl"ZfSl; przez godzlll.'1. nego MI'ebra; t
 przeskaklwaly nad _ Slu
 slug mo1ch, _ zawoml, 
Boga waszego n e ma 
 6d od czarnego zacz
 do gl6w, swd
tym przeraZeniem zdj
- chw1l
 tylko dzwonU, milczenie I Kiedy podnl6s1 OCZV, ujrzal przez nimi luki z ametystu. Slycha
 bylo _ mmert: od pow-rozu kata c1
 cze- 
nigdzie. Tu szkielety z dr
wn


k
 sn

 sf
 IU
:i:, 
rzed kt6rymi nar6d ty' a kledy pr6g przest
powal, zac
l zimno wr6cily. Czas juZ odejs
. Oba 
 roztwartyclt podwol w daleklej gwi7Jdy podztemnych plomlenl, trz
- ka, jeiiU kiedy zlam1esz przysieg-e... 
te zelazem, . podsycan wi e etrzu P 1J n1 ' e un g o- g t"bok1mi chwial si
 uklony. Kuse Ich pl
at rzewn1e! wstlJpili na wzg6rze, pochyl1ll czola lrwIetlicy tron sIonecznej :tasnMci, g6- sly si
 wzg6rza, rwaly si
 jaskinie, PotE"lTl rozeSmlal sI
 gardlem calym. 
trzenle w po ... tk Sm
tne 
wlaUo jesiennych pog6d i usta na stopach postaci zloZyli I rujq.cy pooa.d morzem ruchomym tan- a ffivlet.e diamentowe bryly lepily sle Podnt6s1 sI
 ni
liwy, a za pier- 
przes tY zaroalach n1e Swle- stroje, migocq.ce zlotem, prze ane oawiecalo tamtejsze przestwory; niby spod lmiegu slabiuchny oddech ust cerzy, a na nlm sledzial Jedynowla.d- z Ich gruz6w. Czasem tei odzywal wszym spojrzeniem spotkal urn
 Mat- 
sZIJ sl
 or 
 w cze 0 konia tu Za- barwlstymi wst
gI - drugi, chudy to wiecz6r juZ nadchodzi, a na wzg6- jej zaslyszeli. Potem tl}.z sam
, wi- ea tycta i ffinlerc1 pod wIlJ,Z8J1lem z s1
 jakoby k1'Zy'k konajq.cych, jakoby ki _ lecz mlasto jej na,g-robku Inne 
goclJ ptaki n1 l'I}. dzT na steple i nie or
 przy ich boku - grube pi6r czu- rzu lagodnie poc h y l y m leZ y trumna dzlalem, jak wracali droglJ, straszny- chOM)gWi. Z jednej, rozdartej na szcz...k ka,"dan z g l
bi _ i przesuwaly tam jut sIowo malo: "Haflba!" _ 
den z was e osa jeden '- 6d 
"ia- b y na 
ch g lowach; glosem twardym krop ' krwl 
A..1a Y 'J czytal Iodz1 I 
j z dumlJ sam ... ow j j I d pod wysmuld
 sosJUl.' a na jej 8ZCzy- mi wilJ.i'4c si
 przysi
g:!. szmaty. czasem .81 t'

 , sI
 post;acie ludzkle po tych smugach wy m en ec. 
PO, rzy, wolajlJ c , szli w pot
dze swo e u e- ole orzel przeszyty, 
e wlasnej krwI A starszy, t.egnajq.c mlodszego u lecz nikt na n11J nie zwaZal pr6cz jasnOOcl, jak czarne plamy ksl
zyca. _ Hati'ba! _ krzyknlJl. zrywajq.c 
ta:,PrzeChodzll-C wi
, I .wy im W od as - rZ l a ak l1:I

:e
ZO j :
al:lu
 C:




 uspiony - a w trumnte postat z wnljScla do koSclola, rzekl dzlwnle mlodzief1ea! Na ten widok, wszystklJ Wtedy oko pana w g6rze rudym plo- si
 z miejsea ostatkiem sil 
dzi j c1e si
 wzgardl}. lcledy P al i k krzYZem na pierslach, z zaslonq. na zaklinajq.cym glosem: sillJ duszy 
al wabllJce mamldta n
 gniewem. Postac1e wznosily r
 _ Haflba! _ odrzekly mu tysiQ.Ce 
w 
za t bez fJwi tyti i zam- ucieka
; on1 jedni zost na ryn u, twarzy z okowami na r
ku, z koro- _ Nie daj sI
 uwieli
 tym, kt6rzy I spojTzal wzrokiem czystym od 1'0- I tlukq.c lailcuchami, przeciQ.gle wo- z tylu. z przodu, z bok6w. 
zawiodlJ ddOd mi
s biale t
iem, kt6- a coraz ich wi
ej przybywalo - I nq. na 
zole. I wzg6rz6w takich szelK': chclJ zgubi
 dusz
 twojlJ I wymaza
 ku!l, tak :lak w 
odzIn1e poranku. laly 0 jednlJ kropl
 wody, 0 jednlJ _ Haflba! _ powt6rzyly 7.amku 


;' :;go

r6cz zielonych ok1ennlc k:an j lall SO

ej::ijed

r
n

: po sobie przedzielonych zielonymi Iml
 twoje z 
 sl6w zacnyoh na Wtem tlumy ro-z.gIna
 RI
 za.cz
1y chwIlk
 odetchnienia. On nie raczyl sldeplenia od sail tronowej po Rkarb- 
sklJpUa ozdoby, powiedzcle: "Umar- n jeC e h ,_
or l az WSZY S
 y U p adl1 twarzlJ na smug:! k
y krew plyn
e na wz6r ziemi! Paml
j t.e cokolwiek ujrzysz w prawo I na lewo - od tronu aZ do 1m odpowiada
, a co chw1la jedne pa_ ca kopalnle; a jedni spoSr6d tlumu 
' ..... szemr' cych ruczaj6w, k
dy or
 po- tej nocy, jest pieklel zJudzeniem! mlodzlef1ca wytkneta sI
 szeroka daly w 0g1ef1 wn
tn;ny kopaln1, a zac
U nati wola
 jego nowym, cu- 
li!' Ktedy na brzegach morza stanie- zlemi
. SnadZ 
en Jeden byl panem laman
 zielskiem zarasta; a na kaZ- I poIoZywszy dlonie na sercu mlo- Rcl
a przez wszystlde komnaty. I drugie, r6wnie okute I umlerajq.ce, dzoz1emskim imlenlem; drudzy, aka- 
ci
' lIr6d 
yd6w, Ormian6w i Grek6w, zycla i Amierci. . i' d m wzg6rzu W sarna trumna I po- dzie'tica: z tronu zstIJpil pam zamku I szedl na ich miejsce wschodzily. Zdalo si
 CZlJ.c naokolo, przyplnall mu krzy1;e. 
si 0 podle zyski, a Wtedy rzekl pleszy w
drow ec. y z sarna jedno coraz w4
cej - Ojcze niebieski, - zawolal, - zwolna :fakby B6g jakt, 
r6d ooda- mlodzief1cow1 t.e rygy niekt6rych wI- Innl kazall mu by sI
 1m klanlal; 
swarziCYCh h cz';. nad fallJ nles1yszan - On juz na spadzistoSciaJh t on :ta
l 
oraz na 'cllomach leZQ,cej c1
 zlltuj si
 nad nim i nade mnlJ; bo j
h na z1emi
; prosto szed1 ku dzial gdzlM dawniej na powierzchni innl _ by deptal po Matkl nledo- 
grzm
 j ' co_ u Umarli!". ' w purpurze pott:g1 schodzi 0 rum- s;.: iailcuChy i swiatlo jeslenne co jeaU on tej okropnej pr6by nie wy- sledzeniu mlodzlef1ca, na krok nle ziemi, lecz blyskawice przysl
lIy mu palonych popiotach! 
prze a kolo snu
 sI
 
dI}. n1e- ny. . led ze' wreszcle u st6p ostat- trzyma, Ty wiesz, te ja sam jeden zboczyl, z'blttal ale coraz bardziej, cu- Ich twarze _ szum topmejQ.cych To mu krew na powr6t pchn
o 
"KiedY
:: ubrane w suknle a po- Lecz mlodzieniec, wleplwszy 

ro
 C
ji
y
 s z
arzle sterc
 krwi po- zostan
 na lrwIecie! downie pl
kny I sllny! TaInten wstal kruszc6w zagluszyllch je kt _ blask, do serea I rzucU sI
 naprz6d, roz- 
wiasty, c ki powIewem trll-canych, w jasne szaty jeZdtea, Ich blySbl Eit r 
 s 
y konarach w1szq. ISOple Po tych slowach ka.t.den z nlch i 8I'nialo spojrzal mu w oczy - pan r6wny pogodz1e pustyni, wszystko bil otacza:lq.cych, wyleclal z komnaty, 
lot ich su en, ich - "U- calli- tren1clJ, tak jak n1egdy!i 
 0, na 0 aslon Sndeg1em r6Zn1J poszedl drogIJ.. tycia I lImlerci nie zrna.rszczyl brwt, zalal I pokryl. Wtedy bramy spi:Wwe szuka wzroklem narzeczonE':I _ ona 
duch

iejszy niz dusza niebios, I nie zdawal si
 slysze
 SI6 g:! W 

:;z 
m:.
topr:Ykr
 Tam gdy Teraz juz ciemna noc by'a w OIlym OW'SZem rze'kl ludzlj.Cym 
1osem: zawarto, a pan tycia i ffinlercl, od- gdziM w oddaU sl:rn, jut oparta na 
marll.. Iy ti I jak szum n1etkn

 przyjaclela. Doplero k!edy ten 
 d edl lod iendec padl czo1em na wIelkim mi
e. Mnogie po uUcacl1 - Ohod!! Pt'Zejdziem sI
 razem - chodzq,c, rzekl: 
 drugiego, I szydzi takze. .Jak 
"IdZcie, pee, n1 zna raz je powt6rzyl, zakryl on oczy do- osz m z 'klIJI tyc1e' ruszaly 81
 tlumy wszystkie w stron
 I dziwy c1 zamku mojego JOkaZe! _ 0 dwunastej bIJ.(tt w sall tro- mote wI
, sunie poza pOBI)g"aml, 
tych bor6w! 
wia
 was _ 
 
art
 niQ. I wyrzekl imi
 Matki zabitej, jak- gr
: 
imowq. 

 cieni6w 
 bram jednq., k
 9wiatlo tysiq.cznych lamp A kiedy mlodzienlec stal :tak przy- nowej _ tam z:a.sllJdzieez do bles1ady przepada w framugach; lecz zaraz 
bo wy z trum en r em rzucacie b wspomniente dziecdtistwa. star- e e pozo hnienia Jacze' wolalo do zamku, brzmlq.cego wrza- kuty, on sam przy'9tIJ.pil, zlotyl po- przy mnie. go wykryjlJ I zn6w ucleka
 musl _ 
wychwstajlJ c , po d
e spadzisto- s!y, przyciskajlJ c go do piersl: grobu SIyCh


stc ,p , wlJ muzyki I tatic6w. Po wschodach calunE'k na jego czole t poclq.gn1J1 za Teraz, gdziekolwIek udal sl
 mlo- w sto manowc6w zamek pllJcze s1
 
szmaty calun6w, a on 
t
 scho- - Nie patrz! Nie patrz na nlch! - wreszcle za
 am: juZ po szeMkroc miedzianych, wiodl}.cych w g6rne kom- so'bfi.. dzlenlec, witaly go tlumy okrzykiem. przed nlm, a nlgdzie schronienla: 

ciach - on w furpurze zawolal. - Czy on ByU I lacy, kt6rzy mu 
k
 calowali wsz
e naokolo obelgi I 
by, a 
dzI do trumn y .. . dzlenI ';;'ry'!=! lzam 

'" 
 

 
t"...
 A,'1"f.:bM 
 ::;..
 =:=.=,.
. o=
 
· znowu na wschOOn1e kobierce. muzyka je grata _ przynosiU mu aZ zrzuctll go pod stopy I przesz-U 
downym wi- I uslyszalem rnodlltw
, odm6wIonq. 9lodkle w czarach przejrzystych na- po nlm, 
Iewajq.c mu pi
ti jakQA z 
I ujrza}em jak0r'Z' Wiac j U cy sI
 jak w duchu nad leZQ.:ym przez odchodq.- rys. JAN GLOWACKI poje. On dziwl1 s1
 I gardzl1 zrazu, stron jego ojczystych. Gdy pOW'Rtal, 
dzeniu obraz, z en Ij. ako dzien ce 0 w
rowca: potem epojrzal dumnie t rozkazywa,t Innl nadbl
U, a on wyzwal Ich je!!z- 
dlug:!e zycie, a z
ikom
i
m a pred- g Ojcze niebleski! 0 poludnlu tej zaCZIJ.J. cze, aZ spieniony, krwawy, zn6w Z8CZ- 
jeden, co si
 poczn e ran aleel st ras znej pr6by blagam Ci
 za tym, '" " '
\. ... 
/- W przeAlicznej ustron1, 
r6d pach_ nle 
 cofat t muka
 wyjacla z zam- 
ko pod c1ente Wi:

eZ prz
jrzysty, kt6rego ukochalem. Ojcze niebieskl! ..... '", -.. ," ' 
 ........---- _ --:::-
 
 
 nlJcych krzew"6w, na aksamltnych ko- ku. r bli 81
 t tarzal I biegl I padal 
Ranek byl I ki j Slotice teraz juZ 0 cud prosz
 Clebie. Osl6dZ - _;;;;:--. - - OJ; 
 
 _ blercach spotkal pail zam
yoh t aZ do plPTWszych 8w1tu brzask6w _ 
wolen chmury ws
 a e. trzenllJ t j duszy walk
 zycia - uwolnlj jlJ 
 
 """ 
 _ hoZych dztewlc In'Ono. Ledwo wszed1, wtt'dy runlJI ze wschod6w miedzia- 
wschodzilo nad szero IJ przes g6- 
 k s kt6rymi tnne otoczyl
 w !Ii 
 one go otOCZIJ; kaZda go wita r6ta- nych I stoczyl sI
 na podw6rzec zam- 
zielonoSci - przed domem na wz 0 po 
e' seach b nie upadla jak nym ulImlechem, kaMa mu szepcze kowy. 
rzu koti osiOOlany ryl mura

 kO
 t
h d

i najpl
kniejsi w Tw04ch r

 -t'" 
 - 
 ' 
 -"t. I 
 
 ' ' 
, ' 
 " , 
 I :
 ,\.,, ' I 

 , 
 
 
 . : ,p 
 " do uoha w przelocie I rzuea kwiata- Tu go uchwyclly sllnt' ramlona I 
tern I nal, chwytajlJ c w no

a led- 0 1 biesiech' strll-ceni za to te zaprag- - 
 - 
 ,
 
. mi na nlego. Gorq.c7Jk
 naibi
1y mu uniosly daleko, aZ na stopnte ko.4cto- 
wiew z dollny. Obok stal m y, n e " II"' 
 _ --........ "., 
 1Ica, UC2JU1 t.e zdolalby w zamku wro- Ja. wIdztaneJ;O 0 godzlnlp zmlerzchu. 
wo Ze mlOOy pan je
o, z ifjlJ 

- n

 pot


z sam jeden lIr6d w1el-"' 
 .....-- 
 
 f/ ga byl: 8ZCz\.'ilUwym, I to uczuc1e, jak Teraz juz bUskl wsch6d B10flca _ 
Ua w oku r6wn1J dzienne i asn dru' k' am i ta'oostal mlodziendec i mu- ,- _ , 
 " piorun, strza.
kalo mu serce. Ucleka lecz d1a mlodzief1ca nle h
e dru- 
z jednlJ noglJ na strzemien u, z - le
o mas dtmi na tkany- 
 

 . 
 ;itt' _ one gont
 za nim, szumiq.c po- g:!elro poranku na zlemi! 

II jeszcze na m
kkiej domowej mu: sif ';I
 


a
j:Z 
 oIo
blach
 !':-T 
 '. . , 

 
 , . "

 ..".JA _ , _ _.' _ / , . .
 ", wiewnymi szaty. Przez dwie dlugie On odzyskal przytomnoS
 I w nle- 
rawie - z jednlJ 
k
 r i 
 rr;. ilya 
 e 
 ury Co chwila zmie- / . ... . :- _ , tej nocy godzlny wIdzialem jak spllJ- mej rozpacry stal na woohoda.ch przed 
wle szumiq.cej, z druglJ. w.
 
 

 
i
" :
 
 :szrralty' ullc i komnat I 
 j tany, pomieszany, walczq.cy, prosll starszym w
drowcem, kt6ry rzekl 
wieka z kt6rym si
 zegn...., e., i dz ni- ". si
 cza.sami Ojea nlebleskiego 0 sil
 ponuro: 
dzi
 'na jak dlugo, jedna.k nle na Os6b, a on wsz
dzie 
sob y Nie- r / 
 
 ' I cn
 to zn6w w rozpaczy przebie- _ Wlem t.e w Innym czasle t na 
zawsze mi oko mo
e cllJ.gnie IJ. o-? " gal saie godowe I szukal bronl by Innym mlejRCU m6'!'lbw bvl zajaAnlel: 
I z 
erca ku sercu szly na prze- slychane clerpienie zakryl on ':Rm / / ,. pchnlJ
 si
 w piers! _ ale nie zna- bohaterem _ ale fIr6d cI
ej pr6by, 
mian jednego i drug:!e
o slowa. Star- kOj j n
 1

zore'Mi 

:::czar- ,,' '. ' " 
 ' , , 
 . ...,. , ' '. IazI jej ".,hI.! Byly Inn., w k1d- ".,."..,...., cl od 1oo6w, n" .
..... 
sz ten co stal i mial odeja
 pieszo, wd e s 
 r. c my d g:!ej stronie 
 ryoh odw'r6clw!'lZy sie do czarownyclt bv
 cnotUwym. Widoma rzeczywi- 
w!
Ok wbity trzymal w dalelcle ska- nych ow

w h a 
 

nawe Iskry. postacl, przekllnal je I lZyl, rozdz1e- 
 przemog-Ia w toble nad nlewi- 
Iy i bory za smugaml zlelonoAct. Tam} leo1 r6j 0 
y
j w 
 serce I tocZQ. ral Ich mu
llnowe przeffiony i deptal domq., 8w1
IJ, wIekulstl}. prawdIJ _ 
ten wzniesione mial oczy, callJ pi Ple k rwsze os: gi lJ 

w spleklQ. wy- ( , nogarn1. One, placzlJc I kOt'Z/iC sI
, zguibionY1!i! 
bl kit trenlclJ I glos jego brzmial je rwawo, ru e I woIaly: _ Wr6l: mi konia! _ krzyknlJl 
at najpierwsze ilwietej struny pallJ z serca I rany za

1J -Wsec
 1,1 _ 0, raz, raz tylko powiedz, t.e mlodzlenlec. _ Wr6l: mi RZaty ste- 
j twl ki Starszy przemawial wolniej nowe, coraz 
l
bsze po jlJ. zed' l r;yJ jednlJ z nas kochasz! p6w I dawnlJ. broil mojq., a ujrzysz, 
? su:o
iej; znat radzU, przestrzegal dzie niebezple
zetistw
 m l ::: 
e
 Wre8'r.cle krzyknq.l w obllJkanlu: 1ak mtic1
 sle bede krzywd brntnich 
I zakUnal - zna
 kochal mocno - m
czarnla - n e ma 0 u nawet .' I ,. _ Kocham! I wlasnego zhaflbloola! 
znat w tpil nieco. A mlodszy nle rzyt, dzlec10m I nlewiastom jak ..' 
. \. Porwal W objecta cudzego rodu J czeplal sI
 l'I}.k przyjaciela I za- 
wlJ tpl1 prz
stlJgI, rzucil sI
 na szyj
 klama
 musl; uczy sl
 
la;s
wa - I dz1ew1c
, wrzq.ce UMa zlotyl na jej w1eRza.1 mu sI
 na RzyI, g'01"P:lq.c w8cie- 
rzyja
ielowl. wnet potem na siodlo arcydziela sztuki I pos a t k
 I tez ,. . 
 \ '
 
 .. \ 
 
 . \ ustach, a ona go powlpkla do saIl k
q.; a tamtpn smutnlej jeRZCze 
p I lecial, polec1al jak potok z stal sle panem spojrzeti sz u tronowej. odpow1!'d7.1al :lemu: 
- 
 d61 potem jak strzala po I ruch6w swoich, at jasn
, r6wna Tam pan tycia I ffi'nlercl za.cnadJ _ CzaR gJo..lmej walkl nip nadRzedl. 
ggr y inie Chmara slug sypnt:1:a si
 dziennym promieniom, znikla z j
O byl na nowo pod zdobytymi sztandary. Dlugo :le!tZcze dni milCZl}.cych 

_ 
r 
mu . staroZytnegt) t gonl za pa- zrenlcy. Boze! i same szaty da jego - Uderzyla jakaA nocy JQdzlna; dwo- ceil trwa
 mu!!ZQ., a chocbY1!i si
 do- 
z , Iy s1
 klamstwem; zrzucl1 wne, w rzany 8I:an
1I w okolo. Zwin
1a si
 w czekal sQ.du I 7JI'I1artwychwstanla, po- 
nem. zostaly uklQ.k1 I slysza- kt6rych latal po steple, wzlq.1: na 
6r
 makata, kry1q.ca drzw1 p18l1:y- 1'ICZIJ. cI
 wlJlJinl hracla w poczet od- 

 W\ed Y 
 wlatr przyni6s1 z jego 
low
 czuby pl6r i chudy ore! p
y- \ 
" nowe. HerOld Z8JWolal na czekajq.cych rzuconych! Staml4d _ czy sMZVSZ? 
.em 0 c
 pasal do boku; tlum jq.1: przed n.m \ \ za prog:lem. a weszll postanniki kr6- _ jut wrogI gonllJ za toblJ! .J
li d
 
mOdli
f' niebleskl! Dozw61 te:l du- sie cora
 I koti go wlasny nie poznal, / 16w' Wschodu I Zachodu. Dlugo w uro- flChwyta:llJ, przez reS'ZJ1:
 tycta ty 
_ 
- cze taj cej nie zwiednQ,l: na gdy wchodztl na pOOw6rze palacu czystym 9tQ.'DaU przewodzte, a kaMy dzie.w. tch woll slutalcem, Ich zbrodnl 
8ZY i
o
-:I w
 jej na pokuszenle, swojego - poglaskal mu grzyw
' 
 I skladal u st6p tronu urn
 SZC7'.el"OZIo- m6lni-kiem. ich Zartu l
ra"'7.klJ- .Jeden 
ziem l . . e pod daflstwa ludzkiego 00- on me zartal - chclal skoczy
 no: i / tI}., napeln10nlJ poplolaml tych, kt6- tylko, jeden ratunek pozoatal dla cie- 
wsze klego _ niechaj Tobie jak dawniej, a on d
ba stanq.1:. Gnie- rzy, wa.1CZij.c w 
ete1 spraw1p po blp. 
su
 od t 

j znam:J
tce po sz

kroc wem zdj
ty, pchnq.1: wi
 konla szpa- / " rMmyoh stronach 8w1ata, polegU; a r dobyl sztyletu. MJodzlPl1iec Z1'OZU- 
slu y y i 0 h aj s1uty tylko' dlJ.; szlachetny rumak OOerwal sl
 00 kiedy przeszli W8zyscy, wsllJpil w6tJ; mlal I z dziklJ odwagq. rozdarl szaty 
zabitej n ec I zda:1 sl
 gle- slupa, krwiQ. bryzgIUIl 1 uclekl, 7Jbrojny w k
ych 
osta:lach nad plersiaml 
Tu umilkl kl
ZQ.CYcz rzeczuwa
, grzmiq.c podk6w loskotem. alad dlug! I osla1m11J urne postawil na zleml. _ Uderza1! _ zawolal. _ Umle- 
boko rozpa


at
cI
l jeszcze - iskier bruk osypal za nlm I zagasl MJodzienlec ujrzal imi
 Matkl zabl- ram synem Matkl po szffi
k
 zabl- 
c
y tez mo 
 sl1 wszystkich. I w zmierzchu. Ach! juz byla nadeszla tej na jej wypuklokl _ stalo mu 81
 tei _ czeli
 :lej na wIekl! 
az 
clsnlJl dIonle z mi slowa je
o: zmierzchu gOOzina! c1emno przed OCzYffia _ nlc n1e wI- .J
knq.1 w
row1ec I w tych naglch 
zn6w wlatr 
r


 Nie prosz
 CI
 Wtedy po trzecl raz w dnlu owym dzial przez chwIl
. nawet kraSnej piersiach Zela7.o utopU; padl bez krzy- 
- Ojcze n e 
 
. lodzll m
 z przyjacielem spotkal sill' mlOOzle- towarzyszki _ slyszal tylko zapyta- ku nleszcz
lIwy W pierwszych pro- 
za przyjacielem y. mu os i jak n1ec' - ujrzalem ich obu w koiio1e- nle pana: mienlach wsch
cego sloflca, 0 tej 
k
 tycia - on i c1

et m
sp mu Ie Ten koiicl61 stal na ustronlu I _ Czy naprawd
 umarlil nle pow_ samej porze, 0 kt6rej wczora., PE'len 
wszyscy na Swlec e. no us IJ sla
 k;z t na nlm r6Zriy byl od wszyst- stRlUJ.? nadzlell slly, pchnlJ.I byl konla z g6ry 
Panle, rumieflea wstydu I hatiby kiC: innych zatkni
tych na lrwia,ty- I odpowIE'dZ posl6w wszystkich: na d61, w poprzek step6w tyc1a. 
boScl! - nlach mtasta. Ubogie oltarze I stro- _ Zaprawd
 nie powstanlJ ni
dy'. Upadl, a oko jego, ga8I1lJC, blysn
lo 
Po tych slowach ze wzg6rza puu bIj. powlecoone f:aloblJ., a trzy A wtedy przystl}.pili dworzanle, i dawnlJ IskrQ. mvtatla. KllJ.kl przy dele 

o1l si
 w
drowIec I 
zed1 pieszo n
- 
o
ce tylko pal1ly sit' lIr6d sze- Po obu stronach sail na slupach z towarzysz i wzni6s1 w g6r
 zalamane 
dalekim skalom, ku asom czar rokliej ciemnoaci. JednlJ z nich wzllJ.I czarnego granitu I"OZRtawIwszy urny, r
e: 
wym. k do r 1d pleszy w
rowiec I patrzyl promlef1 do Ich wierzch6w przytkn
li. _ Ojcze niebtesk!! Ty wiesz, Ze go 
Zn6w razem zeszll si
 oba' =:- na iz yj ao1ela pe1:nym talu wzroklem. Zapalily si
 prochy .cnnym ognlem, lir6d wszystkich najmocniej kochalem 
I pieszy, 0 poludn
U dnia 


a Juz Ta
ten zrazu nle m6g1 slowa wyrzec, blade dymy powily sI
 w pow:Ietrze I na ziemi. P6k1m m6g1, bronUem 
o 
go, przed wielklJ ramlJ a . Ala- bo za mnW byl slowaml gill-b duszy ponio..'JIy panu won ffiniercl! od pokus piekla; a gdy upadl, w pler- 
skwar slotica WYPali: cl j e
a,:: mu- Obja
' raz tylko krzyknq.l. W tym I zdalo s1
 mlodzief1cow1 Ze w!'lZy9t- wszej chw11i upadku dusz
 jego wy_ 
dy na mlodszego coo e, u ro nach krz ku 
a ozwala si
 prawda - ko co widzlal 0 godzinie zrnlerzchu, darlem WI'Og'om I posIalem Tobie. 
raw wyschla na jego 1dstrzemi
 a ducha nie chCl).ceg'o upaM powolne I'mt'm bylo; zda.lo mu sle te te tlumy Ojcze nlebleskl! Zbaw jlJ w wIeczno- 

o

rz
;:r
cl
hd
:a, 
=q.1:j
- 

zc:c:

:

lt g:g


lrapo


 . :
a
a
:n

 

c



 
a
 


sI


= 
= 
by znuZony, choc tarem j:
z
 lr;:
 lakby marzlJC it mooe uda mu sie ROZSTRZYGN Tr CIE WYNIKOW K ONKURSU N A SZKIC Z N AGRODAMI W WYSOK08CI 1M GWINEI, zamku komnaty jeden st61 sI
 pod- wInnej, co j
 u st6p tronu Twego 
skaly mu oczy! Pleszy z: asnlJ.
 na wleki w tej chwili! Lecz &'I' ni6s1 i stanlJl m-6d urn p1onlJCYch. _ i wraz z nill- spadnie na glowy 
glazie, 00 st6p do gl6w siwy urza- z Z sz ocucll 0 I rzekl: A IEGO ORAZ W ARUNKI NOWEGO KONKURSU Z DzIew1ca pro..dla ulubietica by zas1adl kuslc1ell! 
WIJ. Mlodzleniec skoczyllekko na zie- towarz
 mn za 
IlIJ' by
 soble po- UFtJSDOW ANYMI PRZEZ A.P. STEFAN A B DEN , do bie.dady; pall, 9ChoodzlJc z tronu, Po tych slowach wldzialem, jak 
mi
, rzucll mu sI
 w obj
cia I k
n11
 ta
 Matk1 
zypomnlal! NAGRODAMI W WYSOK08CI 126 GWINEI, UFUNDOWANYl\1I PRZEZ Wl.ADYSl.AWA 'WICHNIEWI H - sam s1dnIJI na nipgo I mlejsce mu sam dra.snq.1: sI
 pod serce zplazt'm, 
slugom oddal I wszedl bramlJ e s oszedl rzodem ku rozwartym E WIADOM08CI wskazal _ I WSZYRCY, kt6rzy tam i na kamienlu ponad glOWlJ umarle- 
kiego miasta, wlodlJc towarzysza ku dr
 za 
elklm oItarzem. Mroo- CZA Z BUENOS AmES, B
D
 OGI..OSZOSE W NAJRLl2SZYM (828) NUMERZ " . byU, gdy dwunasta blla, zasledli do go czerwonym oetrzem napisal: "Z 
palacowl. om b chal z podziemi6w onego stolu. r
kl przyjaclela". Wtem wrzask1 wa- 
Spoc
U oba w jednej z wn
trznych ny 
tr u odnika bUa sI
 z po- . Prosto mlodzlef1cowl w oczy etal lq.cpj sI
 zgral huknely w pobll:tu _ 

m ca pr
g:!e Iskry rozczochra- sh1p dZwtgajlJcy M8Itkl poploly. TIe porwal sI
 w
rowiec I uchodzq.c, 
ew:m, I':.' ba dlugo bardzo coraz 8CI" ZL02YI..O Pq:l' razY nati spojrzal, puchar upIJ.'Izczal mikl sprzt'd ocz6w molch w przy_ 


tej z

w
jlJ.C do lona nocy, aZ z ZAi\IIAST POWINSZOWAlQ' AWI.).TECZNY('II WYDAWNICTWO "WIADOMO na zieml
; lecz mu go nazad poda- bytku koklola. 
o1asnego przejScia wydobyU sle na GWINEI NA I'tJND(JSZ RIHUOTF.CZNY. wala narzeczona. .Je&1a.k cora.z gro:f- Zygmunt Krasliiskl. 
gluche I nlezm1erzone obszary. 


.) Wt'dlug ..Dzief' (Warszawa 
1938) w opracowanlu Leona Plwiti- 
skiego. Uklad graNczny uwsp6lcze- 
Aniony.
>>>
2 


WIADOMOScI 


ALEKSANDER JANTA 


..................................................... 
. . 
. . 
. . 
. . 
. 
 . 
I LONDYNSKA i 
. . 
. . 
. . 
. . 
i BIBLIOTEKA ; 
. . 
. . 
. . 
. . 
; LITERACKA ; 
. . 
. . 
. - . 
. . 
. . 
= POD REDAKCJ.,. BOLESLA W A 
WIDERSKIEGO = 
. . 
. . 
. . 
. . 
5 TOM XXVII 5 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
= J. Z. K
DZIERSKI - ,,0 B L UBI E N I C A" = 
. . 
. . 
. . 
. . 
= VViersze = 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . . . 
= . = 
. . ". ""u '. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
. . 
- . - 
- - 
- - 
- - 
- . 
. - . 
- - 
. . 
- . 
. j_... . 
- - 
- - 
- - 
-, - 
- - 
. - 
- . 
- . 
- - 
- ..- - 
- . 
- . 
- - 
.:
 - 
. '. - 
- - 
. - 
- - 
. - 
. '- 
- - 
- . 
= .. .
... = 
= .,
 = 
. . 
. - 
. - 
-.. . 
. . 
- - 
- . 
- - 
- . 
- - 
- . 
- . 
- . 
. . 
- . 
- . 
. - 
- . 
. . 
. - 
. - 
. . 
. . 
- . 
. - 
= .Jerzy Zdz.I.slaw K
erBki, ch
 przekroczyl czterd2i1estk
 i ma = 
. za sobQ. rozlegle studia uniwersyteckie oraz jest autorem 2-tomego _ 
. dziela p.t. "His tori a Anglli", kt6re wyjdzle w Polsce nakladem "Os so- . 
= lineum" - naleZy do najmlodszych, a moze jest nawet najmlodszym = 
. poetQ emigracyjnym. Swych bowiem sil w mowie wiQ.zanej pr6buje _ 
. po raz pierwszy w listopadz1e 1960 i od razu dostaje sit' na ParnllS, - 
= bo juZ w styczn1u 1961 "Wladomoaci" zamdeszczajQ. jego pierw- = 
. sze wiersze, a wybredny (zw'laszcza jesli idzie 0 poezj
) reda.ktor . 
= kwituje je w kr6tkim 11Bcie do aut ora wykrzyknikicm: "Sam Lenar- = 
. towicz by 8i
 ole powstyclzil!". . 
. - 
. K
ierski urodzU: 8iQ w Lublinie. Gimnazjum i szk
 podcho- _ 
= rlp:ych ukonczyl tu:1: przed wybuchem wojny. Bierze udUal w kwm- = 
. panH wrze8niowej. Po dw6ch nieudanych pr6bach przedostaje s1
 _ 
. przez Tatry do Siowacji, by nastQpnie przekroczy
 granic
 w
gierskQ. _ 
= 10 maja 1940. JuZ 31 maja t.r. zostaje zarejestrowany w biurach = 
_ wojska polsklego w Bejruc1e. _ 
. - 
. SIu.zy w Brygadzie Karpackiej na Bl1skim Wschodzie, pracuje - 
= w brytyjskiej sluZbie pa.n8twowej w Afryce Wschodniej, studiuje = 
. filozofiQ SoIslQ. na unlwersytecie amerykanskim w Bejrucie. .Jedno- _ 
= cze&nie koticzy korespondencyjnie 2-letni kurs ekonomH w British = 
. Tutorial Institute w Londynie. _ 
. . 
. Do A.nglll przybyl w r. 1949. - 
. . 
. Studia historyczne ukoticzyl na uniwersytecie londytiskim w · 
= r. 1952. Od tego czasu pracuje nad "HistoriQ. Anglii", kt6rej t. I = 
_ jest w druku. Obecnie pracuje Dad t. II, kt6ry koiiczy si
 na r. 1939. - 
- - 
= Prozq. zadeblutowal na lamach "Wiadomooc1" w r. 19
8. = 
- - 
. Irena BQ.CZkowska, autorka znakomitej "Drogi do Bratlowa", - 
= napisala w liScle do redaktora "WiadomoSci": = 
= "Pan K{\dzler!lki to magik, czarownik, czarnoksi
ik, on pisze : 
. tak Jak Jest, wgryzl si
 I uzywa wlaAnie tych sl6w, kt6rych w kaz- - 
: dym wypadku naleZY u:l:y
, Zeby daC wierny obraz. Nie winszujQ : 
. Panu odkrycia tego talentu, bo brak mi slliw, jest em 018nlona"... _ 
. . 
_ Olsniony, nawet oaleplony urokiem prawdziwej poezji zostal . 
- ta.kZe wydawca "Londytiskiej Blblioteki Llterackiej", kt6remu K
- - 
= dzlerski zlozyl maszynopis projektowanego tomiku wierszy. PolkIlQ.l' = 
_ te wiersze w ciQ.gu jednego wieczora i postanow11 wydae je jako . 
: tom XXVII LBL, wierZQ.c Ze emigracja jest wciQ.z wraZliwa na praw- : 
. dziwQ. poezjQ i Ze "Oblub1enic
" rozchwyta jeszcze _ 
. . 
. - 
5 W PRZEDPtACIE 5 
. - 
. - 
. "Oblubienica" liczyc 
e 48 siron i kosztowac tylko _ 
. . 
. . 
= 7 / - lub $1.00 = 
- . 
= (z przesylkQ.) = 
. - 
. - 
= Zam6wienia wraz z nalemoSciQ. prom my kierowaC wprost = 
- . 
_ do wydawcy: _ 
. . 
. , . 
5 B S WIDERSKI 20 QUEENS GATE TER. 5 
. . LON DON, S. W" 7 . 
. . 
. . 
- - 
_ lub do naszych przedstawiclel1, a we Francji wylQ.cznie do: . 
. . 
. . 
= LIBELLA - 12 rue St.-Louis-en-I'I1e, Paris IV = 
. - 
. . 
. - 
:---.-.....-....-....-------------.-----..-------...: 


Nr 
21/H:l
, :l4-31 December, Il1bl 


Nazywam 


MiCdzy programem kremu do wlos6w 
pasty do zCb6w ze spiewkq ze slodzi oddech 
przy piosence 0 pigulkach na zatwardzenie 
pod ronumtyczne szepty kt6re kuszq 
nieszkodIiwym dymkl"em z papierosa 
jes/i go cedzie przez filtr 
mow a tu oto bcdzie i me/alia 
o gazie ze gotowae na nim latwiej a grzae taniej 
i na programie gazu 
w wiadomosciach bietqcych 
dzis w poniedzialek 
po osmiu egzekucjach odkladanych w ostatniej chwili 
przed chwilq za dziewiqtym razem 
naprawd
 go zadusili 
gazem. 


S prawiedIiwosc tqda nie smterd 
ale tyda by je zdeptae jak robaka 
by je zdusic kiedy powietrza 
odmawia pluconz odmawia 
czlowiekowi Iitosci ale odmawia 
"i odpusc nam nasze winy 
jako i my odpuszczamy 
naszym winowajcom". 


Za...loni
ci ksi
gami praw 
ludzie bez twarzy 
odgrodzili si
 od wsp6lczucia 
wyrokujq w imi
 paragraf6w 
niewzruszonq pewnosciq wiedzy 
stojqcej ponad zydem oswiadczyli 
te me dotyczy ich wcale tywy chrz
st 
zywy skrzek tywe mlasni
de dala 
kt6re miaidiy maszyna 
ani trzepot i dreszcz wieszanego czlowieka 
slyszalny trzask jego kr
g6w 
ani widzialne zamglenie oczu 
otwartyeh na strasznq prawd
 
kiedy ezlowiek czlowieka 
gazem. 
Mordowali. Czas w kt6rym przyszlo nam istniee 
jest czasem mordowanyeh ludzi 
wysoko nad nimi krzyZ 
wezesny morderczy przyrzqd 
pftla stryc?ka tez hJ valo swi
tose 
ale szybsza od szubilJ liey 
jest przytykana do ktIrku lufa kt6rej tak latwo 
pehnqc ...kazanego w otwarty 
d6l gdzie w pqwlWej posoce 
drgajq dala jeszeze niedobite 
takieh jak jak jak ty 
kt6rzy wierzyIi 
kt6rzy kochaIi 
kt6rych kochano 
kt6rzy tak samo jak ja 
tak samo jak ty chcieIi zye. 


Ale sprawniej jeszcze 
przez gaz. 


Na programie mydla kt6re usuwa won potu piwa 
kt6re dalo ;Iaw
 miastu Milwaukee 
papieros6w kt6re majq filtr dluzszy 
(it's what's up front that counts) 
kawy kt6ra je.ft hardziej kawq niz kazda inna 
ta opowiesc prawdziwa. 
Sluehajcie 
palqc najbardziej m
skie papierosy 
(it's what"s up front that counts) 
ciqgnqc powoli smietankowe piwo 
pozyczajqc na dogodne splaty. 


Prosili mnie do gazu 
nazywam si
 Caryl Chessman 
czlowiek jak kaZdy czlowiek 
tyle ze twardszy ostrzejszy 
eheiwszy na zycie na dreszcz 
i na pokus
 wodzony 
wezefniej drapieiniej niz inni 
wychowanek mrok6w miasta dasnych u/ic 
wyehowanek brzydoty i n
dzy 
taka byla moja mlodosc uezqca 
ze nie ma nic swi
tego 
i ze nie kazdy ma prawo 
zye. 


Dzikie dzieci bawiqee si
 w wojnf 
seriami z plastikowyeh pistolet6w-ma...zyn 
rozstrzeliwujq przechodni na niby choe chcqc na serio 
kosic strumieniem pocisk6w co jeszcze zyje. 


Banki piwa nowe samochody wielki przemysl ogromna 
[reklama 


zaspokaja w masach 1:16d gwaltu pokazuje 
w aureolach telewizyjnej apoteozy 
nieustanny festival morderstwa uczy ie weale latwo 
dokoooc doskonalej zbrodni ze yJlawic czYjes istnienie 
moina zwyezajnie i prosto - morderey zawsze sq ludtmi 
o mocnych nerwaeh - podziwiac rck
 co nie drgnie 
oko kt6re potrafi patrzec twardo i okrutnie - 
gardzic kaidq ...labosdq uwielbiac spryt i silf. 


Na programie gazu do grzania 
i kt6ry taniej Rotuje 
posilki w lSniqeej baterii 
aluminiowych garnk6w 
m6wimy teraz 0 sprawach 
diety komfortu budietu 
ale naprawd
 0 sprawach 
tyda i smierd. 


Urodziwe usmieehnifte beztroskie 
patrzq z 01:l0szen panny 
wypuklopierfne i smukle 
kuszqce sk6rq jak jedwab 
opi
te wyzywajqco 
ale nie pr6buj mysIi podpawiadanych zuchwale 
dratniqeych zmy...ly ugasz"c smialym dotknifdem 
nie pr6buj gonic za szcz
sdem choe m6wi 0 nim nawet 
[konstytucja 
szcz
scie jest zawsze cudze 
zakazywany owoc 
kt6ry trzeba bylo brae podst
pem 
gdy kto wpraRnql naprawdf 
pokosztowac wreszcie jego smaku. 
Narywam si
 Caryl Chessman 
i nie prze.ftajf umierae. 


Czy nikt nie zna mrok6w mlodofd 
czy s-:.alen...twll hlmtll i przekory 
Z kt6rej ezerpal Rniew kiedy byl mJodszy 
nie zrozumie w tym czasie nikczemnym 


. 
sle 


Caryl 



 


i brutalnym w kt6rym drobnq stawkq 
jest nie-warte-nie tyde czlowieka 
a morderea w bohaterstwo strojny 
popisuje si
 z zimnq krwiq blyskiem 
zimnej lufy? 


T 
 luk pami
tam 
lufc swiatla r
eznej latarki 
luf
-pr6bf zhliienia wydarcia 
tajemniey szeZfscia clive ukradkiem 
ehveby gwaltem kt6rego uezyly 
wszystkie szkoly przez kt6re przeszedlem. 
Panie Sfdz;o Na;wyiszej lnstancji 
lysy i w okularaeh oschly i taki prawy 
do szpiku kosci uczciwy ty kt6ry strzeiesz Iitery 
dba...z by si
 zgadwl rachunek 
aby moralna mqdrosc tych kodeks6w 
wedlug kt6ryeh dzielimy dobro i zlo swiatQ 
nie byla iadnym skl6cona wyjqtkiem. 
Nie wychowala ci
 dzikosc ani pogarda 
niewypelnionych marzen chlopca kt6ry m;e
zka 
w szarych otchlaniach nicosci i nudy 
niekochany w szpetocie ruder w n
dzy 
zaulk6w kt6re cuchnq w diungIi w kt6rej pi
sc 
smielszego decyduje w demnosciach 
w kt6ryeh si
 rodzi zlodziej i morderca. 
Wiem wykroczylem przedw porzqdkowi 
ustalonych zasad i praw tyk napiftnowany 
waszym wyrokiem winy za kt6rq czeka nznie kara 
ale jq cierpi
 i znosz
 
jui ponad wszelkq ludzkq wytrzymalosc - 
torturujecie mnie lckiem 
przypalacie zbltzaniem godziny 
tykajqcej w elektrycznyeh zegarkach 
na tym samym prcJdzie kt6ry zamknie 
hermetyezne stalowe drzwi. 


A ja hardy jestem a ja trwam 
nie nauczylem si
 giqc 
ani skamlec 0 lask
 
ani udawac skruch
 
walczf 0 prawo do tycia 
kruche prawo moje do wyjqtku 
kt6ry pozwoli innym uwierzyc i ufac 
te nie wszystko na tym .fwiecie si
 sprzysi
Rlo 
przeciw iydu jedneRo stworzenia 
pr6bujqcego podniefc zn6w zdeptany str?
p 
nieszcz
.meRo swego czlowieczenstwa. 


Mog
 powiedziec 0 sobie ie umiera/em llezciwie 
umiem umierac. Mordowali mnie osiem razy 
czy wiecie jak si
 zyje w celi skazanych na smiere? 
umiera si
 co godzin
 umiera si
 z kaidym wykonaniem 
[wyroku 
na stracencu Z sqsiednieRo zamkmfda kt6ry placi 
najwyiszq cen
 za wszystko zlo tego Swiata 
i za to ie dal si
 schwydc i ze nie umial si
 wykpic. 
Czy WleCle jak si
 iyje z nadziejq zawieszenia egzekucji 
w ostatniej chwi/i 
na dziesi
c godzin przed wyznaczonym jej czasem 
na pifC na jednq? 
Osiem razy jui mialem z mq schadzk
 
przez jedenafcie lat i szesc miesifey 
ponad cztery tysiqce dni 
pomn6icie je przez godziny 
godzina ile ma sekund ile uderzen serca? 
W natychmiastowym sqsiedztwz"e kabiny do kt6rej droga 
przechodzi bliskim krokiem przez korytarz za scianq 
drzwi otwierajq si
 same fotet stm niemal dentystyezny 
w kt6rym gdy siada skazany przypinajq go pasami do por
czY 
aby juz z niego nie wstal aby z nim razem 
odlecial w podr6z do kresu nicosci 
w przestw6r bez zadnych Rwiazd 
bo wszystkie zaraz raz na zawsze zgasnq. 


Pociechami sif nie pociesz
 
zostawcie sobie pociechf 
o iydu POWwobowym 
pocieszni pocieszyciele 
sprzymierzeni z okruden...twem swiata 
ja wiem - za progiem tej celi 
czeka mnie start w nieobecnosc 
w mrok mroiqcy nadziek i mysl 
choe mu si
 dotqd opieram 
iarliwoscicJ kaideRo tcllU. 


7qdali mojej zag lady 
ludzie wierzqcy w BORa 
zapominajqc ie jest pokutq 
iycie nie .
mierc nie pami
tajlJc 
ie odpuszczenie win 
jest warunkiem ich wiary p()dn
oslej 
ie hywa w lIa." wbrew wsZy...tk,emu 
zdolllo.
c zadoscuczynien. 


iqdali 11l0jej zaglady 
podparci prawem i paragrafem 
zoojdujlJCY w papierach i precedellsach 
wyzszose Iud?; moralnych i nigdy 
nie wystawianych na pod...zept zla 
nie wiedzqeych co to ciemny nurt iqdz 
i co si
 dzieje na dnie 
nudy rozpaczy lub buntu. 


PI
KNY PODARUNEK GWIAZDKOWY 
LOSY I LUDZIE 
ALEKSANDRA JANTY 
OKLADKA FELIKSA TOPOLSKIEGO 
"Ksil}.:ika skrzy si
 inteligencjlj., pasjlj. poznawczQ., nie- 
nasyconlj. ciekawoiiciQ. rozkladania zjawisk na pierwiastki 
I dogrzebywania si
 korzeni fakt6w. Nie mozna si
 doM 
nachwali
 ze te szkice i te artykuly uratowano ze wsp6l- 
nego grobu rocznik6w dawnych czasoplsm" 
(Zofia Kozarynowa w "Wiadomoiiciach"). 
Czytelnicy w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie 
mogQ. zamawi
 ksl

 Janty w Polskim Instytucie 
Naukowym (Polish Institute), 59 East 66 street, New 
York 21, N.Y.; w Wielkiej Brytanii i na kontynencie bez- 
posrednio w Poets' and Painters' Press, 146 Bridge Arch, 
Sutton Walk, London, S.E.I, lub w ksi
garniach. 
Cena 35/-, 5 dol. albo r6wnowart
. 
Komu zalezy na egzemplarzu z podpisem autora lub 
dedykacjlj., maZe zam6wi
 wprost u niego pod adresem 
RH-2R 43rd AH'nup, Elmhurst 73, I..I.N.Y. 
Prosimy 0 doll}-czanie 25c. na koszta przcsylkl. 


(jhessman 


Na programie mydla do wlos6w 
kt6re zaciera s;wizn
 
now ego ol6wka do warg w kolorze bladosinym 
lepszego proszku do prania 
taniej lod6wki kt6ra zastqpi 
drog; zamrazacz lin;; lotniczej kt6ra 
pod uderzenie gongu m6wi 0 czarach Japonii 
odrzutowcem dwanascie godzin z przerwq raz na Alosce 
ro11l11ntyeznych wakacji w Paryiu kt6re moina wygrac 
przesylajqc dwadzieScia pi
c sl6w odpowiedzi 
IW pytanie dlaczego nie 11la szczcscia 
jeieli nie pijecie odchudzajqcej lemoniady Bo-Cal. 


Moze jest jeszcze miejsce lIa ostatnie slowo skazanca 
moie jest jeszcze czas 
mote jeszcze. 


Wiem te dzis plac
 za wszystkie zhrodnie tyeh czas6w 
chociai nie jestem bardziej winny nit inni 
00 sumieniu nie loom niczyjej krwi 
mordercy chodzq mi
dzy wami bezkarnie 
.kiskali.kie ich r
ce siadaliScie z nimi do uczty 
ood loclzanzi gdzie ludzie czekali na egzekucj
. 
Kiedy piece w obozach zniszczenia 
pracowaly na peine trzy szyehty 
ci kt6rzy sqdzq mnie dzisiaj 
nie chcieli wierzyc ie to w og6le moiliwe 
pr6bowano siC prawda za tamtych targowac 0 jakis ratunek 
na przyklad za ci
iar6wki kupic iyde zyd6w 
tylko co moina zrobic z milionem iywych zyd6w? 
z milionem chciwych ust w kt6rych zastyga dech 
z gqszczem rqk szukajqcych ochlapu czyjejS uwagi 
z cisnieniem cieplych cial pchanych na smierc - 
nie h
dzie dla nich milosci i nie ma miejsca. 
Sprzedawani byli iywcem ludzie 
oszukani ...lowami wolnose i braterstwo 
szedl tajny przetarR 0 10... prosteRO czlowieka 
przekrdlano jednym podpisem 
nadzieje calych pokolen zapadaly wyroki 
bezwzgl{'dneRo okrucien.ftwa r6wnajqce 
zwyci
zc6w z pokonanymi winnych i tych bez winy 
chociat. czy jest kto na swiede kto uczciwie moie 
powiedziec sobie ie tu.e jest niczemu winny? 


Nie bylo litoki dla ludzi 
alsylanych przemocq 00 .
mierc 
gdy majqey jui sp
tane r
ce 
wybijali golq glowq okna 
i na o.ftrych kraw
dziach szyb 
zygzakiem sterczqcyeh na sztorc 
na szkle sobie podcinali szYje 
by w charkocie buchajqcej krwi 
dluRim rz
ielliem konania 
jak poderinifte kurczaki 
w szarfach zywego szkarlatu 
topic bqble ostatnich oddech6w 
p6ki ich krew nie odbiegla - 
t
 krew potem przy...chniftq do desek 
szorowano szczotkq i mydlem 
at spod czarnych zakrzeplych plat6w 
usmiechn
a sir wreszcie znowu 
jasna podloga baraku 
drzewo wytarte do czysta 
jak r
ce wszystkich Pilat6w tej ziemi - 


\ 


A teraz na mnie kolej. 
Oczom Swiadk6w tej smierci wpartym w okrqgle wzierniki 
zostawi
 obraz przeraien trudniejszych dla nich nit. dla mnie 
zobaczq co znaczy iycie 
zobaczq wlasne miej...ce wsr6d takich jak oni ludzi 
i co ich czeka na koncu 
kazdego czeka tak samo 
choe kaidy z innym wyrokiem, z innym wyrokiem i nie wie 
tak jak wiedzialem od dawna kto go i jak go wykona. 
Precyzyjnym zwarciem szczelnych drzwi 
dziala w zielonynz wn{'trzu komory automat 
odci
ty jestem od swiata stllTowym orzechem zaglady 
w kt6rym kawno mi umrzec. 


Spadly do kwasu galki wyzwalajqce gaz 
gaz ma zapach brzo...kwini 
zaciqWI£Jlem si
 nim po samo dno istnienia 
patrz
 wam wszystkim w oczy otwarcie umieram .fmialo 
smierc nie sen - wie co czym 
gasi widzenie swiata czarnym kapturem konania 
przelamala siC b6lem w plecach 
ostrym jak hak - jui si
 stalo 
glowa luino opadla, drobnym dreszczem dlugo drga cialo. 
Czekam was odtqd juz obojctny i obey 
bo zepchni
ty na zawsze w martwq nieobecnosc 
ale obecny w was jeszcze choeby sumieniem {XAmi
ci 
tyeh co na smiere sq skazani podobnie chociat inaczej 
nie wiedzqey gdzie ich dopadnie gdzie chwyci Rdzie ich spotka 
B6g-wykonawca lub cZ!owiek - jednacy w skutku i w mcce 
czlowiek postfpu czy zbrodni jednako w sumie bezwzg/fdny 
jak gdy nowotw6r zlosliwy czy cwjqey si
 nocq morderca 
wyjdzie z ukrycia bez maski ten sam pod r6inq postaciq 
ta .'lama sila i tresc w nim niszczqca i ostatec?oo 
a przyezajona na skrfcie za wc1:lem w krwi albo w tkance 
wypadkiem lub tet chorobq dopelniajqca wyroku 
nikt mu nie ujdzie, wyr6wnamy stary rachunek 
czekam - kogo dostanie rak kogo zawal serca, 
kogo zderzenie dw6ch maszyn gdy Mkla jednej opona 
albo kt6raS z tych samolotowych katastrof 
co to na tIe ogloszen 0 przyjemnosciach podr6iy lotem 
zabijajq od razu cale dziesiqtki podr6inych 
zapalenie m6zRu czy wreszde tar kosmicznego wybuchu 
wodorowej bomby na przyklad nad milionowym miastem - 
?amiast wlasnego pogrzebu z pellUJ paradq i pompq 
doczekacie si
 moie glorii 
zbiorowego wniebowzifcia kt6re ohejmie kaidego 
w obr
bie dziesi
ciu mil - 
wobec takiej egzekucji m6j los 
byl przyznaj
 tylko drobnym drgni
ciem sejsmografu 
w kronice dziej6w 1WWoczesnego czlowieka. 


A moie pi.mne wam losy przybitej do sciany muchy 
nil" majcJcej IUlWet sposobu na pu.ftq poz
 protestu 
pi...any udzial w bezradnvm skrzeku konca Swiota 
!?dy zllskoczy was spiskiem ...wlenc6w 
kt6rych w imi
 wysokich sl6w 
nil' przerazi iaden gwalt ani zhroclnia 
at si
 za11lknq krwawe dzieje ziemi. 


()to czekllm .fcigllny przez m.
dwosc wsp61braci 
wier-:'lJC.\'cit w wiekuiste swiatlo odkllpienia 
1/11 gral/icy :.\'dll i tej {mien'i 
kt(Jra wcim:a WII.\' II na.\' jui dzieli. 


Aleksander Janta-
>>>
Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


W A WRZYNIEC CZERESNIEWSKI 


Selene 


W lasach kolo Olimpii ujrzalem Selene. 
Krqgla byla, velona w zwierciadle ksi
zyca. 
Szedlem za niq a szedlem. Gucha noc nasyca 
Okolic
 t
 dziwnq jak tealru scellf. 
A Selene zielana, a ja za niq idf 
Po kaligrafii ruin, na wskros srebrne blyski. 
Id
, i skqd ow kolor stal mi si
 tak bUski? 
Moze jestem pijany, pytam si
 ze wstydem. 
Czy zielona retsina zalala mi oczy? 
Id
 za Selene. Selene - zielona. 
A Selene tak rqcza, tak nie przdcigniona, 
Wysoko biegnie za mnq, ai sif w gwiazdach mroczy. 
Zielona! A tut pod niq lacha siekierkowska, 
Gdzie Wisla si
 przesuwa i piasek wygladza. 
I z drzew na Czerniakowskiej strzepuje sif sadza. 
A Selene zie/ona. C6t za nowa troska? 


Bo na brzegu Wisly stoi dom spalony. 
A chO{; go dawno nie ma, przeciet trwa na wieki. 
Zielona jest Selene. Nawet tale rzeki 
Ukladajq swe t«fle w kolor tak zielony 
Jak zielona Selene, kiedy Z drzew wychynie 
I prowadzi Z OUmpii nad Wislf, po lasze, 
Gdzie minionq mq mlodose u ksi
tyca strasz
 
Niby w Grecji, a przeciet nad Wislq, w wiklinie. 


Sunion 



llllion, biale kolumny, Zllak dla ludzi morza, 
Zwykla Ila kolumnach wczesna siadywac zorza. 


Unosi w niebo marmur, strzelajq kolory, 
Wysrebrzajq wszystko niebieskawe wieczory. 


Gwiazdy nocq przystajq, ozdabiajq kolumny. 
Zhlif.a je oddech morza. Obejmuje szumny. 
A pod kolu11lnami, ze .\wym tr6jZfbem w rfku, 
Odpoczywa Posejdon w dszy n1i
kkiej, bez l
ku, 


Sam na tr6jzrbie wsparty, Z wiqzkq wodorost6w 
Szvrstkich, jodem [Xlchnqcych, w kt6rych - burzy loskot, 


Je.\:li przy niegodziwym wietrze p6jdzie w morze 
Nawalnica, jesli tr6jzqb jej dopol1wte... 
Zabraklo Posejdolla, a kolunmy jasniejcI, 
Obsiadajq je ptacy i skrzydlami wiejq. 


I przyzywajq slonce, i slmlce je zloci, 
A ty, posr6d kolumn, Z glowq zadartq chodzisz. 
Ujrzysz Illl jednej Z kolul1m Byrollil nazwisko. 
Grecji je pozo.ITawil. Poezji krwiq blysnql. 
Innej - Juliusz Slowacki - kiedy tutaj goscil 
Wlasnor
cznie si
 wpisal. To - pieczfc wolnosci. 
Nie szukaj Posejdona. chociat swiqtynia stoi. 
Wsr6d kofu11l1l zamieszkali na zuwsze poeci twoi. 


Sunionu bia/e kolumny... Znak dla lud?i duella. 
s-:.umi morze Egej...kie. Przypomina. Posluchaj! 


Afrodyte Anadiomene 


Dzialo si
 niespodzianie. Rozkwitaly migdaly. 
P011larancze blyszczaly. Won plonfla olsniona. 
Wiatr kolysal winnice, wiatr otwieral ramiona, 
A lia brzegu jedwabnie piasek scielil si
 bialy. 


Bogini Z piany morskiej szla 0 zdumionym swicie 
Z wlosami splecionymi w ksztalcie zlotej korony. 
Trwala dzwoniqca cisza, i tylko gaj zielony 
OJmielal sif wesolo przeglcJdac sif w blfkicie. 
Nikt nie pa11lirta tego, bo kto spami
tac mote? 
A dobrze wszyscy wiedzq ze wlasnie tak si
 stalo: 
Bogini Z piany morskiej przywdziala bicde cia 1 0 
I weszla mifdzy ludv. aby swiecily zorze. 
A ona Z morskiej piany, a ona pachnie winem, 
Objfla Swiat szeroko, r6towa i perlowa, 
Powiewna, niedosi
gla, te nawet nie uchowa 
Obrazu swej postaci w szumiqcem morzu sinem. 


Jest z piany, w ogniu blask6w, pot
zna i tak krucha: 
Gdy ...potka...z jq, pomyslisz. zwyczajna to dziewczyna. 
I tylko niezwyczajnie Z rymu sir rym poczyna 
Ola pani z nwrskiej piany nidmiertelnego ducha. 
Wawn;ynlec Czeree\niewski. 


WESOLYCH SWI
T 
I PO MY S L N EGO NOW EGO R 0 K (T 
zasyla 
ZAKLAD KRAWIECKI 


, . 

Q 
@
w@
n 


185 - 187 Fulham Road. 
London, S.W.3 


ME B L E importowane i znanych fabryk angielskich 
D Y \V ANY, lmoleum, poaciel 
SPECJALNA OKAZJA: tanio meble lekko uszkodzone 
w transporcie 


J. JJ IF A 183 II I E I
JJ J. 
123 llfield Road, London, S.W.tO 
Telefon: FRE 0865 


WIADOMO
cI 


TAZAB 


NAJWI/JKSZY POLSKI DOM WYSYLKOWY 
22 ROLAND GARDENS, LONDON, S.W.7 
tel. FRE 3175, 5676 
NOWY JORK, 36, 3rd Avenue, New York 3, N.Y., U.S.A., tel. ALgenquin 4-4161 
WATERTOWN 72, MASS., 41 Katherine Rd., tel. WA 3-0327 - U.S.A. 
FRANKFURT aiM., Taunusstrasse 52-00, J/S, tel 355447 - NIEMcy ZACHODNIE 
MANCHESTER, 47 Great Western St., Moss Side, Manchester 16, tel. Moss Side 4683 
BIRMINGHAM, 39 Corporation St., Binningham -2, tel. Midland 1526 
PRZESYI:.A PRZYJACIOI:.OM FIRMY 
NAJLEPSZE 2YCZENIA SWI
 TECZNE 


. ._ .. .....:..:.:e:.:.:.:::;::::::.:.. 
.;:::.:.:::::::::..:::::.::::::.:::.:.:.:.:.' 
!I................:.....:......:.....:.:.:.: 

.::: ::::::::::::":::"::::,::.:::::.:.:.:. 
.:::.:.:.: I.:.." I." I.:.:.:. . : . .:, . :. . . 
.... .. .. 
':':.:'. I. .. :rt' . :.:.:. 
:.:.:..... .d .. .':::::::: 
...... .. 
. . .. .. .. .. .. .. 
.......... .. .. . ............... 
:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:
:.:.:.:.:.:: 
.................. .. .. .................. 
::::::::::::::::::::::::::::::::::.:.::::: 
.. .. . . .. .. .. . ..... .. . .. .. .. .. 
......:.:.:.:.:.:.....:.:.:.:.:.:11I... .. 
:.:.:.............:.:........... ...:.:.:.: 

::::::::::::::::::::::::::::::::::.:.:::: 
...................... .......... ...... . 

::::::::::::::::.. .:::::::::
:::::::: 
I.............. . . ...... .. 
...... 


mila 


pClczko 


H 

 
H 
H 
r 
I .4 
L :tmmmmmmttm nn:u mnmttt: . 


ad 


4 


4 


. 
. 



 
.. :uu....
.uJ 


. ...................... ........... ....... 


FLORIAN sMIEJA 


Podroz do Bizancjum 


Odeszlo slonce. Odeszlo? 
Przeciez go wcale nie bylo 
w tym roku. Bywa coraz rzadziej. 
Jut ziemia vmna, 
jut zima tuz. Wystygla gleba, 
skurczyly sif drzewa, konary 
bez przyodziewku sterczq niby tebra. 
o roku nieutyty, ukradles 
nam urodzaj, odebrald tniwo. 
Nie dojrzal owoc, sni
te g6rne p
dy. 
Wifdnq nasze twarze jak liScie 
przedwczefnie. Kwiecie utrqcily 
deszcze smagajqce, wiatry niezwyczajne. 


grZfdy, czy gl6d u progu, 
czy przezyjemy przedn6wek. Samotnose 
polamala ploty, zakolatala 
do drzwi brutalnie, az posypaly si
 
drzazgi: exodus stqd. 
Opustoszal kraj, zabito okiennice. 
Nie rozpoznasz miedzy gramcznej. 
o zmierzchu widae bruzdy, kt6re 
zielsko przemoglo. Ich lima 
nie przYdaia sif wiele tam gdzie 
pojechali. Za burtf halast! 
Ta dsza co sif dqgnie 
az do widnokrfgu, ta cisza 
ich przerazila. Mieszalo im szyki 
niebo nieme, skowronka spiew 
nie z tej ziemi. Straszylo ich 
ir6dlo bijqce niezmiennie. 
Odzieraly ich z m
stwa gesty 
niemowlfcia, koilqt harce 
nieukartowane. Wi
c zamilkli 
do cna skontundowani. 
Na dr6g rozstajach czuli sif 
bezbronni. Zgubili szyk wsr6d zmlk6w 
odmienionych. A uesztq 
grunt im si
 mu.nal paNe pod nogami, 
...koro ruszyli nie czekajqc wiatr6w 
pomyslnych w marmaryjskie wody 
do portu, kt6ry rfkf wyciqgnql zaborczq. 
Wirc pojechali a ci co sq jeszcze 
pono{; z dnia na dven wyglqdajq wizY. 


Radzq: z motykq na slonce? 
Kiedy stacje meteorologiczne 
obwieszczajq chroniczny niz? 
Za to hen gdzid w p6lnocy 
w krainie mrok6w, odwilt: 
lodowiec topnieje 0 wiele liberalniej 
nit chlodno wyliczyl uczony za piecem. 
W okolo naszej dzialki rosnie 
ug6r. Rydle i widly tkwiq porlUcolle 
w ziemi nieprzyjaznej. Ile krok6w 
ucichlo, ile umilklo glos6w! 
Coraz samotniej nnm b
dzie 
mglistym wychodzie rankiem 
krzqtae si
 na pustyni. 
Coraz bfdzie trudniej nie zerkac 
za siebie czy zostal ktos, 
czy nie wr6cil kt6ry, wr6tyc 
z niech
tnych trzewi rozkopanej 


F10rlan Smieja. 


J6ZEF A RADZYMINSKA 


Dwa wiersze dla siostry 
I 
Jak senna watka dzien majaczy 
przez szyb
, przez melodif sloty. 
(Kogo zapytac czy zobacz
 
piaski Mazowsza lekkozlote?). 


2 
Cierniowe lata, czasu .\mugi 
majaczq sennym, zwiewnym lotem. 
(Przed moim wzrokiem w .
lonca strugach 
piaski Mazowsza lekkozlote). 


Strugi deszczowe - mysli niebios - 
ziemia zzi
bni
ta z l
kiem ch/onie 
(Czy jeszcze sniegi bialo-srebrne 
zgarnr z polskiego lasu w dlonie?). 


Szum sosen - Boze, ciche mySli - 
przekresla lat cierniowych bolese. 
(Ciemnazielony mech puszysty 
z polskiego lasu garnf w dlonie). 
Na twarz szcz
sliwq lecq lisde 
jak srebrny promien smiglej wazki - 
(Przyszly, ach, przyszly dnie niezwykle, 
w kt6rych ujrzalam oczy Halszki 
i powiedzialam, ze Swiat ca1y 
zmiescie sif mote tylko w Polsce). 
Na twarz ze szcz
sda pociemnialq 
w milczeniu lecq czasu krople. 


Dqb USe upuscil - szelest nikly - 
wiatr w szyb
 bije skrzydlem watki. 
(CZY 1ydve taki dzien niezwykly, 
w kt6rym zobacz
 oczy Halszki 


i to jej powiem ze Swiat caly 
zmieScie si
 moze tylko w Polsce?). 
Jak senna wazka dzien majaczy, 
w milczeniu lecq szare krople. 


Anglla, listopad 1946. 


POlska, Upiec 1960. 


J6zefa Radzymi68ka. 


,. 3 


SYDOR REY 


Ojoze nasz 


Urodziliscie sif w deniu wielkiej smierci. 
To ja jestem waszym ojcem. 
Doszla mnie dzisiaj wasza modlitwa: 
"Ojcze nasz, kt6ry jestef, 
Nie syna poswiecaj, 
Ty za nos umrzyj". 
Wiem jut, jak wsr6d was pozostaf 
Na wieki wiek6w, amen. 


Wioska pO wojnie 


Wiosko rodzinna w splendorze krwi i ognia, 
Tysiclc razy kwitlaS, zanim wr6g ciebie dognal. 
PadliScie spiewajqc, jak klosy za iniwa, 
I c6i nad wami? Tylko slOlice i ptak daremnie spiewa. 
Obudziliscie nos objitq smierciq jak kwiaty barwne. 
Pod wami lqki zielone jak zawsze, 
Na nich kon jedyny, bialy sierota sif pasie 
I czeka na V1lartwychstanca, na rfce oracza czarne. 


if Banita 


Poeta bez ziemi, 
Drzewo tycia wiecznie rozkwita, 
A ja f1ozo.\taj
 niemy. 


Na c6t mi oczy, uszy i usta, 
Jdli serce mi zasch/o, jesli w duszy pusto? 


Slowo we mnie lezy jak owoc kt6ry gnije, 
Dzieci mi nie wierzq ze tlaprawdf Zyjf. 
Ptak jlli we mnie nie spiewa, 
Lisde nie odrastajq. 


I coi to ze mnie 1a drzewo? 
Ja bojf sif urodzaju. 


Sydor Bey 


. 
. 
. 
. 
. 
I W ACI:.A W IW ANIUK 
i 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
: 
: 
. 


Miasto widziane 


w 


ogniu 


Kruclza powloka slowa sir zw
ta, 
pale, si
 w kolo rodzinne domy - 
lIliasto pod lasem 0 scianach stromych 
zmienia ksztalt sw6j, mas
 i cifzar. 


. Pelzajq w gruzach Z piasku i cegly 
domy sanwtne w tniasteczku malem - 
Cizelm we mnie lety martwym swylll cia/em, 
lliezywq glowcI w zrqbanych wierzbach. 


Aleksander Wat 


Jest wielkim poetq i mieszka w krajobrazach, 
Paryz jego przychodzi do nas gdy 0 Paryzu pisze, 
nauczyl si
 splatac wialry i kolorami marzyc, 
rozumie mowf ziemi i jej wewnftrzny krzyk. 


Nazywa sif Wat Aleksand6l', odludek w chaosie slowa, 
ieby napisac wiersz, musi Frcmcji dotknqc stopami, 
chodzie nad morzem Sr6dziemnym i liczye mewy nad glowq - 
zloty kubek Lenartowicza za bezpiecznymi Alpami. 


W niedziel
 


W niedziel
 przy goleniu czytam ciebie w lustrze 
gdy wJ..ladasz nowq bluzkf, odmladzasz usta, 
nalewasz krwi syntetycznej na wypukle wargi 
i ptasim ruchem lowisz bialy pyl 
sztucznie zamkni
ty w pudelku - 
tak V1lieniwszy twarz w mleko i hew 
czerniq spowiadasz jeszcze rZfSY, 
wydluzasz brwi 
i je...tes jut gotowa w moim lllstrze 
z llkrytym czerepem tygodnia, 
drobiazgowo wytapetowann 
Illl niedziel
. 


Waclaw Iwanluk. 


BARBARA CZAPLICKA 


Dzwonek 


Lmljomy diwifk dzwonka zadiwifczal w uUcy. 
Wyjrzalam na swiat pi
kny Z brudnej kamienicy - 
A dzwonek si
 przybUta i piynie w podw6rze... 
UlIlilkl - w cieniu bz6w dzikich, kwitnqcych przed progiem. 
Ach! to biedny staruszek, kt6ry ostrzY note... 
80 u nos Z takim dzwonkiem - szedl ksiqdz z Panem Bogiem 


Bajgele 


Stary zyd Josel nie no.\i czarnego cha/ata 
Alli brody z pejsami. 
Str6j llabotny zniszczy/y przdladowan lata. 
I ecz w piekarni w Toronto - sprzedaje te same 
Ohwarzanki zydowskie z parzonego ciasta, 
Ktore niegdys sprzedawal kolo Ostrej Bramy. 
(Jell/alazlam Josela - blqdzqc u/icami 
W szarym zmierzchu miasta. 
W,(r6d slOw urywanych, szloch6w i radosci 
Kupilam caly koszyk bajgele przeszlosd, 
PO.\Ylxwych czarnu'lzkq i zalanych Izami. 


Strych 


Na wiechciu ze slomy 
Przycupllfla w kucki 
Czarna, ldna wiewi6rka. I tolqdt zielony 
Trzyma w lapkach podobnych - do drobnych rqk ludzkich. 
A pod dachem na belce - wisi rozmarzony, 
l;piqcy do samej wiosny i od po.ITU suchy - 
Rnnumtyk nocy letnich: Racek wielkouchy. 


Barbara Czapllcka.
>>>
4 WIADOMO
CI 


Nr 821/822,24-31 December, 1961 


.
 ..
 



 


./ ,'IT, 
 


o,=.;, 


,:Z.j;,"'" 


/' 


.
 


...},...' 


,. 


." 
.. 
"='. " 


;
 
 


'i} ' . ' 
 
.' "I tA' ... 
\
 ':'
1 '.,: ,; 
'1\ 


........ Q...... 


}i 


\
 
. 


1 ,'" ':
'f' 
A'1;',-,:) 


:.' 1 , 'f\: 
,!
,.,.:,;' 
'

-
 
, 


. 
 ',:t., '. ;.t' 
,
)i' '. ":,J .
 
,- --
 .,:.- 
. . . 


"., 


J: 


1 j 


,
1: 


.1. .' 


',";,. 


"
 ,."'j 


.
 
" 


, . .' . . . 
-..
.
.,... 
. '. s..
...;../ 


.,+ 


Emu. ptak nielotny Austl"ulii, podobny n:eco do strusia. Dar- 
win zastanawial Hi", nad przyczynami dla kt6rych ptaki te 
przeo;taly latae. 


,.' 


";. 


1\ 


..-t. 
t 


,. 
{" 
. 


'I'"-'
 ". 


" 


.. 


.:
 


".. . 


-' 
."1'./ 
'. 
' 


.

;-

 
J' 
. 


;- 
, 
-"'.t:_ ,": 


.",. 


,; 


#!1' 
, ,i 
#.11 ' 
'4 


! 


...
 
.
 :.
 
-.", 


.- 


........ 
'. 


" , 
j' 


If 


...t 
' ',.. ;I 
," 
.'/ 
V. 


",' 



 


" 


" 


"" 
'" 


y 


, 


"b 


".: 


. ";'r 


:::-it- 


",.. 



aba Darwina, gatunek l)oIudniowoamerykanskich las6w; 
samlec opiekuje sil;J mlodymi i chowa kijanki w jBmie ustnej 
dla obrony i zachowania wilgoci. 


"Of 


. .' 


J 


t::" 


, , 


.0:':..-. 


f 
".' J X": ,t
.
 'I 
,:. 1
, "
:"4\ I 
.

 

.) 
1,'}, "
.
 
,';"'4'/, \, ,.: 
" .
 
, . .... . .
 . ,j . 
 ft.-t. 
". .1 \ '.. ;; 
/ 
 ,.
,. t '
1&" 

.,.itI,:,\ .:

. '. 
, ,"\1'" .. .' 
..f ,
" 
 :1".'.
... f! 
. · · , 'O(f

 t : .' 
 

 .,' 
, 


.;$ 


""':... 


 


. 
.t
 ...
.,. . 
'.
 . 
...." c. . 
.....1( 
. 
.. 


.. 
, 1 


 
.
' 

;.,...
 . 


\, , 
J ' '\
""" ;j s' 
: 
,. b. y ,!
.
 
" :yr 
 "oj,;'" 
. 


I 
, 


'" 


...,
:/ 
'''.. .4-. 
.... 


....' 
'\ 


'.m'. It' 


.... .' 



. 
.':/
#. ", 
w...., , . 


?"':"" '" 


........ 


":1 


j 


..... 
Mr6wki wojownlcze; na noc SI)Oczywajl) sczepione w.zajenmie 
w luzn
 siel\, za dnia maS7A'rujl) kolumnami, budZI)C postrach 
wszystkiego co :iyje. Przyklad zespolu spolecznego w
r6d 
zwlie174t. 


; 
.-::: .' 


..... . 
 


;" 
':oQ,. '. 


...-n 
i 


. .. 



 


-.- 
,.. . ''\"
'' . 
._, ,:"J 

 
't..ti 
l-......
t 
-,.
 
;,.. -:; .
,,
.
 
'
'1i 'It 


de 


"c;. ""\ 


.
. 


j 


.. 
. t 
. 



ff
 


(. 
... '-... 
,J, . \. 
;, 
 
.. 
 
...;. 
, -",,' ,-, 
' T.
 ' "A' 


 ,';

" 
, .-..
 . 


"', 


.;. 
..' 


.
 


. 
. 


.... .. 
;- .
 
.,
 

, 


 
if"
 


f.. '. 


.., ":-.;., 


i 
. 
,,;.\ , " . 


4i 


...,,- 


,,1:, 
.

 
"
t.( 



A, 


.. ; 
.....;: ..1: '.' "-- ';. 
\. . .-. 


Armadillo. ssak l)rynut) wny. opancerzony p61J1ierscienlBmi 
skorupy skiirnt'j. lrzt'zytek onJ;"i IiczniejH7ej J;"rupy. 


JULIAN RZ6SKA 


DZIWY ZYCIA NA ZIEMr) 


Szlakiem najwi
kszego odkrycia biologicznego 


D ZIWY zycia na ziemi"*) to jakby 
" album dokumentacyjny pelen 
Swietnych fotografii, map i rekon- 
strukcji przyrodniczych przygotowany 
przez 50 wsp6lpracownik6w magazynu 
"Life" z pomocQ. 100 dalszych dorad- 
row naukowych i sztabu techniczne- 
go wydawnictwa. PO:1jiom ilustracyj- 
ny na szczycie dzisiejszych mozIiwo- 
sel i, powiedzmy od razu, nawet tekst 
Iicznych autor6w na poziomie wyso- 
kim. Prosz
 wyda
 70 szyIing6w, u- 
siQ.
 w wygodnym fotelu i pusci
 si
 
szlakiem jednej z najbardziej fascy- 
nujQ.cych podr6zy jakQ. kiedykolwiek 
odbyto. 
Wszystko zacz
lo si
 od rozmowy 
surowego ojca z "nieudanym" synem, 
kt6ry poni6s1 fiasko w dwu karierach, 
nie skoiiczyl medycyny i spudlowal 
studia teologiczne. Mlody Darwin lu- 
bil wl6czy
 si
 po polach i lasach, 
zbiera
 owady, rosliny i obserwow
 
ptaki. Ojciec, dr Robert Darwin, su- Nie nadaremno interesowal sl
 g-eo. 
rowy purytanin, ze smutkiem stwier- logiQ. I patr
c na wykropy wulka- 
dzal bezuzytecznosc tych wl6cz
g, niczne, sterczQ.ce z dna oceanu, do- 
ale mlodzieniec byl lubiany przez kil-strzegl podobieflstwo budowy geolo- 
ku ludzi wybitnych, kt6rym pomagal gicznej z kontynentem odleglym 0 
jako zbieracz. Konsternacja rodziny 600 mil. To sarno tworzywo, a wi
c 
powi
kszyla sl
 gdy pewnego dnia r. kiedyS w odleglych czasach wyspy 
1831 przyszedl list z dziwacznQ. pro- i kontynent musialy by
 zlQ.czone i 
pozycjQ. dla mlodego aby wziQ.l udzial kiedy
 si
 rozdzielily. SHy geologicz- 
w podr6zy naokolo Bwiata - jako ne sprawlajQ.ce te zmiany sam oglQ.- 
przyrodnik na okr
ie pomiarowym dal i z uczuciem zgrozy i fascynacji 
.J.K.M. "Beagle". "Jezeli si
 znajdzle notuje swoje wraZenia z trz
sienia 
choe jeden czlowiek 0 zdrowym roz- ziemi i wybuchu wulkanu. W notat- 
s
ku kt6ry doradzl pojechanie, poz- kach, listach i dzienniku podr6Zy 
wol
 ci" - oSwiadczyl dr Darwin. znajdujemy te wraZenia i refleksje 
Na szcz
c1e dla swiata znalazl Bi
 kt6re dajQ. wgll)d w procesy tworze- 
wuj Josiah Wedgwood, kt6ry nawet nia si
 teorii naukowej. Ptaki, MI- 
pojechal do Shrewsbury aby udobru- wie I jaszczury slJ. r6Zne teraz ale 
cha
 starego. bliskie sobie; kiedys cale to dzis roz- 
Charles Darwin mial 2,2 lata, gdy dzielone terytoriumh stanowilo caloSC, 
27 grudnia 1831 wyruszyl w swiat; wi
c moZe rMnlce silo wynikiem dIu- 
nie wiedzial wiele ale mial dar bez- goletniego odo!!Obnienie'l A wl
c mo- 
cenny wielkiej pasji dla przyrody po- ze gatunki nie sl) stale jak za cza- 
IQ.czonej z niezwyklym darem obser- s6w Darwlna na og61 myslano? W 
wacji. Wr6cil w jesieni 1836 po pi
- sprawozdaniu rz; podr6zy, ogloszonym 
ciu latach wl6cz
i z niezliczonymi wiele lat p6Zniej, Darwin plsze: "Wy- 
notatnikami, licznymi skrzyniami daje mi si
 ze wyraZajl)c te idee po- 
zbior6w, a w umysle mial kalejdo- pelniam omalze zbrodni
". 
skop rozHcznych wrazen. Poza tym Pierwsze wratenia przyrodnika z 
wr6cil chory i z g-1
bokQ. tajemnicQ.. kontynentu Ameryki podzwrotniko- 
o sekrecie Darwina dowiedzial si
 wej, to byl las dziewiczy w oko- 
Swiat dopiero po 23 latach w ksiQ2;ce licy Rio de .Janeiro. Dzis jest tam 
,,0 powstaniu gatunk6w drogQ. dobo- wielkie miasto, hotele i plaze luk- 
ru naturalnego". susowe, ale 130 lat temu niedluga 


.
j 


,.;,::':. :;;:'
.:' 


.'\(". .
 


::-, ' 
,I:.' . 


: 
:1 ." 
: ,......
. 


f 


'.' 


CHARLES DARWIN 


". :. 
. 


. ..,. :...:.
-::t...,.....:. 


. . ..... .
'.. 


. "':'. ::;:....:;:... 
.:. :".: 


si
 odJlowiadac warunkom, sQ. cz
sto 
w zadziwiajQ.cy spos6b dostosowane. 
CZYLby otoczenie selekcjonowa.lo stru- 
mien przer6:i.nych istot dozwalajQ.c na 
przetrwanie tym kt6re wykazujQ. 
wi
ksZQ. zywotnosc? 
Idee te narastaly we wrazliwym 
umysle podsycane ciQ.gle nowymi 
spostrzezeniami. Na samym kraiicu 
poludniowym kontynentu Ameryki, 
w klimacie surowym, w krajobrazie 
smaganym przez wichry i deszcze, 
w pos
pnej Tierra del Fuego. mlody 
czlowiek, wychowany w atmosferze 
dostatniego domu i uniwersytetu w 
Cambridge, staje oko w oko z czlo- 
wiekiem w "stanie najdzikszym". G,u- 
stki prymitywnych Indian, zbieraczy 
malzy, zyjQ.cy w stanie podkoczowni- 
czym, bez mieszkaii, bez oslony przed 
srogo.kiQ. klimatu, ukazywaly si
 z 
dala zalodze okr
tu "Beagle' szuka- 
jQ.cej przystani w przejSciu Magella- 
na przed furiQ. huragan6w przylQ.dka 
Horna. Darwin byl wstrzQ.sni
ty do 
glebi ich widokiem; czyZby to mieli 
by
 krewni cywilizowanego czlowie- 
ka? Czy tak zacz
la si
 historia? 
A gdzie pocz
tek czlowieka? Ta mysl 
dr
ZQ.ca nie opusci go juz nigdy, i 
kiedys po latach spisze swoje mysli 
o pochodzeniu czlowieka. 
W Nowej Zelandii i w Australii wi- 
dzi ptaki kt6re majq.- skrzydla ale ich 
nie uzywajQ.. Struktury bez funkcji? 
Ta sarna budowa szkieletu, skrzydla 
przerobionego z odn6Za pi
ciopalcza- 
stego co u innych ptak6w, ale pi6ra 
zdegenerowane na mi
kkie puszyste 
nitki lub pojedyncze promienie bez 
tej sp6jni kt6ra jest tajemnicQ. pi6ra 
lotnego. Jak to objaSni
? Darwin pr6- 
buje: wi
kszosc tych ptak6w nielot- 
nych jak strusie w Afryce, kazuary 
w Indonezji, emu w Australii, rhea 
na pampasach, nie potrzebujQ. skrzy- 
del bo zyjQ. albo w srodowisku gdzie 
nie ma drapieznik6w, lub tez na wy- 
spach ograniczonych w rozmiarach; 
prawie wszystkie gniezdZIJ- si
 na zie- 
mi i zamiast skrzydel majQ. znakomi- 
cie wyrobione nogi do ruchu i obro- 
ny. Jest wi
c plan budowy odziedzi- 
czony po ptakach ale zmieniony po:l 
wplywem nieuiywania. To co poZy- 
teczne w danych warunkach udosko- 
nala si
, to co nieuzyteczne zanika. 


"'
'. "1:':-:,;; 


':"""-. 


......
.: 


.' 


Atol North Keeling, z grul)Y wysp koralowy('h na oceanie Indyj!!k1m. Krawf(lz koralowa otacza 
wewnt'tnny basen. Darwin wYHun&1 teori
 I)OwKtawania tych koliKtych raf. 


Wydawnictwo "Dziwy zycia na 
ziemi" wiedzie nas szlaklem po- 
dr6zy wzdluz wybrzezy i w glQ.b 
Ameryki Poludniowej. na poprzek 
Oceanu Spokojnego do Australii i No- 
wej Zelandii, do wysp Kokosowych, 
Mauritius, w kolo przylQ.dku Dobrej 
Nadziei z powrotem do San Salvador 
i do domu, gdzie nastl)pily lata stu- 
di6w i tworzenia hipotezy z tysiQ.cz- 
nych obserwacji. 
Ten ostatnl etap moma odby
 sa- 
memu za kilka szyling6w: kilka kro- 
k6w od pewnej kawiarni I od Ogni- 
ska na South Kensington znajduje 
si
 muzeum przyrodnicze, gdzie teo- 
ria ewolucji, unowocze
niona, jest 
pi
knle "wystawiona" pod patrona- 
tern popiersia Darwina; w Burling- 
ton House na Piccadilly w dystyngo- 
wanej Linnean Society mozna zajrze
 
do sali gdzie po raz pierwszy m6- 
wiono publicznie 0 teorii, a wreszcie 
o 20 mil od Londynu zachowal si
 
ostatni dom Darwina z pracowniQ. i 
latwo dojecha
 tam autobusem do 
wioski Down w Kent. 
"Dziwy zycla na ziemi" ukazujQ. w 
17 rozdzialach sceny, krajobrazy i 
zwierzeta zgrupowane raczej pod za- 
gadnieniami ewolucji. "Laboratorium 
ewolucji", to wyspy Galapagos 0 600 
mil od kontynentu Ameryki Poludnio- 
wej; jest ich tuzin oddalonych od 
siebie 0 50 c.zy 60 mil. Odkryte przez 
Europejczyk6w w r. 1535, do XIX w. 
byly niezamieszkale, co do pewnego 
czasu pozwolilo im zachow
 ich nie- 
zwykly charakter. Na kaZdej z tych 
wysp zyjQ. jaszczury, z6lwie i ptaki 
odmienne choe blisko spokrewnione; 
nigdzie na swieele takich form juz 
nie ma. Na kontynencie Ameryki Po- 
ludniowej slJ one cz
sciowo reprezen- 
towane, ale znowu poprzez formy 
zblizone. Darwin rejestruje podobieii- 
stwa i r6Znice np. w dziobach i po- 
stawie ptak6w, i stwierdza ze "ek- 
wlpunek" zi
iJ na poszczeg61nych wy- 
spach odpowiada ich pokarmow1. 
SkQ.d ta zgodnos
 budowy z funkcjQ.? 


*) The Wonders of Life on Earth. 
By Tht' Editors of "Life" and I.incoln 
Barnett. Londyn, Prentice Hall Inter- 
national, 1961; str. 10n1. i 300. 


w
r6wka skonfrontowala mlodego 
entuzjast
 z "wielkQ. cieplarniQ." przy- 
rody. GorQ.czkowo opisuje swiat owa- 
d6w w trybie zycia codziennego; po- 
:l:erajQ. si
 wzajemnie za pomocQ. r6z- 
nych sposob6w ataku jak ZlJ-dla, igli- 
ce, sztylety, kleszcze oraz trucizny, a 
obrona polega na pancerzach, kolo- 
rach ukrywajl)cych lub tak jaskra- 
wych ze odstraszajQ.; !Ill- owady co 
naSladujlJ. inne lub ukrywajQ. si
 pod 
postaciQ. patyk6w, lisci lub porost6w. 
Bezustannie wre walk a 0 codzienny 
pokarm i przezycie. Tak powstaje 
koncepcja walki 0 byt. 
Darwin zapuszczal si
 tez w glQ.b 
kontynentu; z gauchami pasQ.cymi 
stada bydla przemierza pampasy. Na 
tych wlelkich a suchych przestrze- 
niach uderza go r6znos
 zyc1a w po- 
r6wnaniu z tym co widzial w la- 
sach. Pastuchy ze zdumieniem widzQ. 
ze mlodego Anglika dziwlQ. koscl ster- 
cZQ.ce z ziemi; Darwin wykopuje je, 
uklada w szkielety i zapisuje ze du- 
zo z tych resztek reprezentuje ga- 
tunkl nie istniejQ.ce obecnle ale wi- 
docznie jeszcze niedawno, w sensie 
geologicznym. SQ. to dziwaczne for- 
my nie znane skl)dinQ.d, leniwce, ar- 
madillos, mr6wkojady czasami 0 po- 
staci ogromnej; zbierajl)c pllnie oka- 
zy fauny wSP61czesnej notuje ze nle- 
jedne formy zwier
t zupelnle wy_ 
g-in
ly, inne zyjQ. w zmienionej po- 
stac1. Dlaczego tak jest i dlaczego 
Ameryka Poludniowa ma innl} faun
 
niz P6lnocna -1 inne kontynenty, dla- 
czego np. wszystkie malpy Amerykl 
Poludniowej slJ Inne niz malpy Afry- 
ki i Azji? 
Tak powstajQ. pytania I pr6by tym- 
czasowych odpowiedzi c
sto myl- 
nych a czasami proroczych. Jedno 
wraZenie ustala si
 w chlonnym umy- 
sle Darwina: zycle Jest cll)gle, ply- 
nq.ce ku nam z prawiek6w przeszloscl 
geologicznej w strumieniach raz ll)cz- 
nych raz rO.ldzielonych. Te strum ie- 
nie docierajl) wsz
dzie, a jednak ob- 
raz zycia jest tak r6ZnY, dlaczego 7 
W Kordylierach stanowllJ,cych nieja- 
ko trzon kontynentu Ameryki PoIud- 
niwej mamy inny dob6r zwierzij.t niz 
na pampasach a znowu inny zaludnia 
las pierwotny. Gdzie tylko patrzy sil,;! 
uWaZniej zwlerz
ta 1 r081iny zdajlJ. 


Nie wszystko jest jednak tak pro- 
zaiczne; np. kolory upierzen ptak6w, 
gdzie zwykle samce slJ. wyposaZone 
o wiele szczodrzej niz samice. Ptaki 
rajskie wykazuj
 nie tylko wr
cz 
fantazj
 kolor6w ale roztaczajl) te 
czary przed samicami w dziwacznych 
rytualach zalotowych. Darwin do- 
szedl do wniosku Ze jest to przyklad 
doboru seksualnego, w kt6rym sami- 
ca wyblera najsilniejszego lub naj- 
okazalszego zalotnika; w ten spos6b 
utwierdzajl) si
 linie rozwoju. 
Gdzie tylko okr
t staje Darwin wy- 
chodzi na IQ.d i patrzy I widzi; w Ma- 
dagaskarze lemury, w Australii tor- 
bacze, obie grupy archaiczne i wska- 
zujQ.ce kierunki rozwoju swlata zwie- 
rz
cego. Na oceanie Spokojnym bada 
rafy koralowe i daje teori
 ich po- 
wstania, do dzis nie obalonQ.. Gdy 
okr
t jest z dala od l
du spisuje spo- 
strzezenia, klasyfikuje albo katalo- 
guje zbiory bez przerwy i z niezwyk- 
II) sumiennoscil). 


. . . 
Z tym wszystkim Darwin wr6cil do 
domu, zachowujl)c tajemnice swych 

wiatoburczych mysli. Chcial duro 
rzeczy sprawdzi
; eksperymentowal 
nad dzdzownicami w swoim ogrodzie 
I podal zdumiewajQ.ce cyfry dotyczQ.- 
ce ziemi przewr6conej przez te nie- 
pozorne zwierz
ta. Studlowal hodow- 
l
 ras gol
bi i innych zwierZlj.t do- 
mowych gdzie plastycznos
 organiz- 
mu zostala zademonstrowana tak 
przekonywajQ.co; w cieplarni swego 
ogrodu sl
czal nad mechanizmem za- 
pladnlania kwiat6w przez owady. Pi- 
sal monografie r6:i.nych spraw biolo- 
gicznych - ale 0 ewolucji milczal 
choe myslal 0 tym bezustannie. 
Owoc tej wielkiej podr6Zy i naj- 
wi
kszego odkrycia biologicznego u- 
kazal si
 w r. 1859. KsillZka skrom- 
nego obs,rwatora zwierzQ.t miala 
wl
kszy wplyw na sprawy Bwiata niZ 
wypadki polityczne I jeszcze cll)gle 
zyjemy pod jej wplywem. 
Fakty, oszolamiajl)cy korow6d zwie- 
rZQ.t, roslin, krajobraz6w, na kt6rych 
Darwin oparl sw
 teori
, !Ill- zgrupo- 
wane w spos6b niezwykle harwny w 
omawianej ksillZce. 


.Julian 1C7A.ska. 


, 


, 


,,:f 


":'
' 


';;" 


..."1J $
,.., 



 : 


,:,-"-:.- 


-;-".. 
 
1«= 


.'-.'
: 


""" 


.....;-; .......$ 
.. 
'k 

. : 


.
 


.". .
 


., ';..-'
s. 


"e+. _h. 


.... '.,... "'!. 


')J1'
, 
/Ii 0.:0. "' 


'. 

 


:
 


..
 


": . 



. 


..
 


...
 ' 


....t 


..,. . 


""'" 



'. 


...........". . 
.'*\
-:;
. ..
;. 
........1 

 ";'M' 



\"
'" 


" 


.. '.'. 
" 


) 


Guanaco, charakterystyczne .zwierDl;' okolic g6rzystych polud- 
niowej Ameryki, ostalo sil' w stanie dziklm w Andach (Kordy- 
lierBch), pokrewne gatunki na nizinie wygint'ly. 


,. 


_. 


x. 
- -- s
 
, 


..'.1fi;. . 
,. 
 . 
;.
 . '31'..' 
. ." ...... 


......,- 

. 


'
'.' 


"
- . 


. '.. 
., 


:.
. 


. .
 4 


-/" 
$0".:' 


'," 
....:.:. 


-u' '" 
..",:SItf. 
...:-5S..I;r,.... 


n
 


.' , 
/. 


_#... u 



t 
 
:.'.",' , 
..............,
:
. .' :.
/-::h.
 ," 
;jS';' 
 
,: ,/,.£l 
, 
Y"-i 



...t.;:. 


, 
..... . 


. ':'f 


": J 


;:
 -
-. . 


.;;,. .:
,.::. 
...: ,;; 


 . 
. 
 'l 'i'£t'
 ::0., 
'.- 
 
(-; &i 
y"f ,IF'jx' .... 
.' ..:t.... '.' .' 'A \:-.;y.:.:.:... 
:. .' 


i 





:'. 
..-.... ,. ,." "
 
, " 
.':' 
. 
..,..... 
.
,;: . Ai ..
:........ 


.}$i 


:
 
l,.r 
»iif 
-...... :. ;: 

 
l
 , 
:'1t;' . 
" . 

: :
 
0...11:. ".] 


"'.-::0.: 


(.-. .
'- 
€, 
:
'.'\. 



:, :
 
I;' . '}' t

.;:.
 
 ' 
" 


...... ;\ 


.0. 
""-,",\ 
L ' ! 



- i 


.' 



 .: 


..1:.;:'...... 
..,'ii 
'J: 


" 


"""""
7 


.:
 (: 


.-. 
... 
,or 


'-..' 


.
_. 

 f . 


'. :t 


;I,': 
'It
 I i.
 


1. 


p, 
;:
, :
 l. f 


. , 


, 


.'. 


Leniwlec pohtdniowoamerykaiiski, prymitywny ssak, przeiytek 
ongi licznej grupy, kt6r)'ch kosci Da.rwin CZf!!to znajdowal. 


:-:.-",,: 



. " 


'., ,. 



. 


. . 
I. 


; '. . . "'t.
J
"
,' 


....:., 
":.' 



.{ 



.(.-- 

 

 
-,. . 


.... 


c" 
.,:,,:, .; 

.
. :, 


.:
- 
 


,:..'
. ".j 
:
, ..m 


";""';" 


$ s./
 



 .;
 
f-' 
.
 f
 ... 
;.;- 



 ;c 
./f. 
:.
J 


"'. \.

.; 


-. ...

.;.... 


# ;
 
;. 


.f. ..' 


.,j 


....,..
 


.0{. 
 


.
.. r ;.
., 
. 


Xa I\IBdagBslmr:7.£ Darwin widzial ]emury, na niiszym stopniu 
\V wielu szczeg61aeh rozweju od mBlp, i st-1!d ciekawe z, punktu 
widzenia ewolucji. 


t '.. . 
. .,- '..' ,. 'jh 


':.'

{
:' t- ' 


(...-.,' 


.,.". 
 
i 
 


h
" 


. 
4 
'. .. 
-;.,. 



;.: 


" 


'i
:' . " 
h! 
' 


.:.
 


.. ,. 


i;j;' 


"
-", 



':r' ..¥".::' 


'" 


._. 
 
=-. ;
\j; , 
-- .
 '. 
 


.
 


'..)8. 
'i 


,
 .... 
.. . 
, , 


:
 

 


'f 
;. 


:'" 


," 


"6'::' ....;.
 



' 


....,.
 


t .' 
,..:.f 


'.' ..;r-",: 
t
., 


:-{ 


.,-.... 


jo.. 


.
-::::e 


.{....hh 


.
. 
. 


'. 

 



 '..' ,., 


:
'. 


Rf'konstrukcja Austrulopithecuo;a; SZCZlitki s7kieletu znaleziollo 
I )() raz I)ienvszy w r. 1924 \V Afryc.e I'oludniowej. Dzis uwa:ia 
si\, ten gBtunek. kt6ry zyl p61 miliona lat temu, za jedm} z lic.z,.. 
nych "J;"ul,.zi" rodowodu ma") czlf'kokHztalt.nych 1 c.zlowieka.
>>>
Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


WIADOMO
cI 


WANDA WYHOWSKA DE ANDREIS 


Sprawy Polski XVII wieku w swietle korespondencji 
raZa zdziwienie (8 grudnia 1655), toe 
] . " , ; /' --,
 kardynala Orsini =:4E=-"::':J.
::== 
" SPRAWOZDANIA 
OBSERWATOROW 
NajciekawsZll- cz
c teczki "Miscel- 
lanea - A vvsi vari" stanowiq. sprawo- 
zdania pisane dla kardynala przez je- 
go zaufanych ludz1. Sprawoodania te 
- pisane mniej wi
ej co tydzien - 
s2J- szczeg6lnle c
te w okresie 1660- 
1675. Jednym z lnformator6w jest, 
jak si
 zdaje, sekretarz kr6lewski 
Fantone, kt6ry pilnuje zreszl4 Intere- 
sow kardynala na dworze polskim i 
speffiia jego deUkatne zlecen1a. Nie 
znamy innych lnformator6w kardyna- 
la: jest ich po dwu lub trzech naraz, 
mamy cz
sto sprawozdania wysylane 
jednoczeSnle z kilku miejscowoacl, a 
tekst ich bywa bardzo zbl1ZonY lub 
zawierajq.cy ust
py identyczne. Infor- 
matorami SQ. zawsze Wlom, czego do- 
wodzi swobodna i poprawna wlosz- 
szyzna. Spotykamy slowa polskie dla 
okreSlenla poj
c czysto polskich, jak 
HPRA WY WEWN
TRZNE POLSKI np. "la pospoIita" dla "pospolitego 
Najciekawsze s2J- Iisty ukazuj2J- ce ruszenia", ale juZ nazwy godnoaci po- 
polozenie polityczne Polski. .Jan Ka- dawane s2J- po wlosku w mnlej lub 
zimierz, pisZl}.c do kardynala 22 maja bardziej Scislym przekladzie. Kore- 
1665, maluje obraz pelen grozy: bunt spondenci Orsiniego s2J- to ludzie ZiZyc1 
Kooak6w, najazd Tatar6w, okupacja z Polskq.; okazujq. wiele sympaUi dla 
Litwy "ab hoste Moscho"; "Ubicum- kr6la i kr6lowej, wyraZnie staj2J- po 
que pedem Moschus fixit, ipsa vesti- stronie Polski w konfIiktach i woj- 
gia reIigionis cathoUcae protrita nach m6wi1j. nawet "nasze wojska", 
(Gdziekolwiek Moskal postawi stoPf;; "nas
e zwyci
stwo", a 0 nieprzyja- 
nawet slady reIigii katoIickiej zostajq. elolach Polski wyra.zajq. si
 z antypa- 
zatarte)" - pisze kr61. Na domiar tlq.; przebija to m. in. w pogardliwej 
zlego wybucha wojna ze Szwecjl}., i formie imiennej, gdy wymieniany kil- 
napadaj2J- na Polsk
 Turcy. .Jan Kazi- kakrotnle sultan Galga zostaje ura- 
mierz przedstawia wyplywajq.ce st.!}d czony imienlem "Galgaccione". Nie 
dla reIigii niebezpieczeiistwa i prom znaczy to zreszl4 Zeby cudzoziemscy 
papieZa 0 pomoc finansowq.. W jed- obserwatorowie byU bezkrytycznl: 
nym ze swoich Iist6w (bez daty) pi- majq. oczy otwarte na s1abollC wladzy 
sze z gorycZQ. do kardynala: "Slamo wykonawczej, ra.tq. lch wamue rod6w 
come scordaU da cotesta corte (Je- I system obrad sejmowych. 
steamy jakby zapomnlani przez tam- Obserwatorowie wiele miejsca po- 
tejszy dw6r)" (mowa 0 KurU Rzym- Sw1
ajq. sprawom konfederacji nieza- 
skiej). W kartotece Orsiniego mamy placonego wojska, dalej walkom na 
teZ m. in. kopi
 Ustu wyslanego przez Ukrainie z Tataramii Turkami (pod- 
. 
kr6la do cesarza: "Le ruine della Po- kreSlajq. zmienne stanowisko Kooa- .
 
CHARAKTER KORESPONDENCJI lonla minacciano d1 rompere la quiete k6w); stosunkom z Moskwq.; spra- 
Archiwum Orsinich zawiera nie dell'Impero (Ruina Polski grozi zbu- worn dworskim, dyplomacji, sejmom, 
przewertowane jeszcze pi
dziesiQ.t rzewem pokoju cesarstwa)" - wewn
trznym intrygom i sporom. 
tom6w korespondencji i kilkanaAcie ostrzega. Grooi podzial Polski mi
dzy Sprawozdania 0 walkach na 
tom6w "registr6w" z odpisaml jego tyran6w; kr61 prosi 0 szybkq. pomoc. wschodnich rubleZa.ch RzeczypospoU- 
Iist6w. Ale same "Corrlspondenza di- Maria Ludwika, kt6ra cz
sto wt6- tej nie dajq. obrazu caloaci. Zdarza si
 
plomatica", "Miscellanea - Avvisi ruje malZonkowi, jak echo, powtarza- ze wi
cej miejsca poSwi
ca si
 8Zcze- 
vari" i "Avvisi manoscritti e a stam- jq.c jeJ? proab
 i zyczenla, wylania g610m niz faktom pierwszorz
dnej 
pa", kt6rych regesty wydal. Polski si
 z I1st6w pol1tycznych jako osobi- wagi. 0 zdobyciu Powoloczy, na przy- 
Instytut Historyczny w Rzymle w se- stose 0 zdecydownayc
 rysach, prak- klad. mamy sZeSC obszernych relacji, 
rii "Elementa ad Fontium Edit1ones" tyczna i pelna energii. Rozwija nie- 0 zwyci
stwie Sobieskiego pod Pod- 
z zasilku funduszu im. Karola Lanc- strudzon2J- akcj
 by zdobye pieniq.dze hajcami _ lakonicznq. wzmiank
. 
koroiiskiego, zawierajq. wiele c1eka- na zaplacenie wojska; prosi kardyna- 
wych wiadomosci 0 Polsce. Jest tam la ::I:eby wstawil si
 do papieZa i szuka ABDYKACJA I ELEKCJA 
ponad tysiq.c l1st6w, dOkument6w, coraz to nowych rozwiJV.aii: moZna Niemal0 miejsca zajmuje w pl- 
sprawozdaf1, pisanych po wlosku i po by wz12J-c pozyczk
 pod dobra koaciel- smach skierowanych do Orsinlego 
lacinle (wyjq.tkowo tylko po francu- ne; kr610wa proponuje teZ aby za- sprawa abdykacji Jana Kazimierza. 
sku lub nawet po portugalsku). stawie kosztownoScl Korony i jej wla- JuZ 21 stycznia 1660 pisze anonlmo- 
Autorami SQ. kr6lowie polscy i ich sne; stara si
 by papieZ zobowilj.zal wy informator toe senat i szlachta 
ma.lZonki, biskupi, sekretarze kr6lew- si
 do pokrywania procent6w od za- chcq. wybrac kr6la za zyc1a panuj2J-ce- 
scy lub inni dostojnicy pailstwowl i stawu. Szuka teZ sposobu by prze- go. by uniknQ.C zamleszek w czas1e 
koocle1ni: nlekiedy osoby pro8ZQ.ce 0 ciwdzialac rozprzestrzeniajq.cej Bl
 bezkr6lewia. W zw1Q.zku z tym m6wi 
laski lub poparc1e. Sq. tez nlepodpi- zdra.dzie; prosi by kardynaJ: spowodo- si
 wiele 0 kandydatach do tronu pol- 
sane sprawozdan1a, redagowane przez wal za.kaz dawania roogrzeszenia skiego. W maju 1660 jeden z Informa- 
zaufanych Orsiniego. Informujq. oni 0 zdrajcom. Z radoaciq. opisuje potem tor6w donosi toe rokowan1a 0 sukce- 
po1oZeniu wojskowym i politycznym powr6t do kr61';l- zdrajc6w i 
bl
- sj
 otoczone s2J- najgl
bsZll- tajemnicl}., 
Polski, 0 sejmach i sprawach dwor- nych, lub dziala]Q.cych pod naclsklem. ale on dowiedzial si
 przypadkowo 
skich. Pisze obszernie 0 odzyskaniu nlekt6- r6mych szczeg616w, z bilec1ka, kt6ry 
Wi
kszoSC Iist6w stanowi korespon- rych miast, usl4pieniu Szwed6w spod wpaR w jego r
e: kr6lowa agituje 
dencja konwencjonalna: zawiadomie- Cz
tochowy, ucieczce gen. Douglasa za Kondeuszem, ale jeSU to s1
 nle 
nla 0 wydarzeniach rodzinnych; zy- i akcji chlop6w spod Krakowa. Innym uda, gotowa jest poprzeC jednego z 
czenia z okazji wyboru, koronacji, za- razem, w liScie do kardynala, wyra.za. ksiQ.2'4t wloskich. Z innego zn6w listu 
slubin, urodzin; kondolencje; podzi
- wdzi
cznoSC dla papiee.a kt6ry iaska- dowiadujemy si
 Ze kr6lowa rada jest 
kowania za zyczenia i dary. Maria mi wykazuje "gran zelo per la difesa zalnteresowanlu papieZa 14 sprawlj,. 
Ludwika upodobala sobie najwidocz- di questo antimurale d1 cattolica crl- W dokumencie, skierowanym "Co- 
niej wloskie r
kawiczki, i kilk.akrot- stianitA (wielkq. gorUwoSC w obronle mitis Generalibus". kr61 stwierdza Ze 
nie czytamy jej podzi
kowanla dla tego przedmurza katoUckiego chrze- najbezpieczniej dla kraju 
ie, je- 
kardynala i jego bratowej za pudla acija:fistwa)". sli si
 dokona wyboru nowego kr6la 
r
awiczek; raz pudlo nie od razu do- Ale to "gran 
elo" nie znajduje za Zycia panujq.cego. I tu wyluszcza, 
suo do l'I}k adresatki, ale po e
e:- potwierdzenla w hstach .monarch6w. jaki ma bye ten jego nast
pca: mu
 
gicznych poszukiwaniach szcz
l1wle L"odobnle jak Jan Kazimlerz, takZe i to bye przede wszystkim katolik, 
je odnalezlono. Inne dary - to sztu- Jan ill napr6Zno kolacZQ. 0 pomoc do niezaleZnY od sQ.siednlch monarch6w; 
ka jedwabiu, oUwa, "pastylki", slo- papieZa.. WidZQ.c dobre perspektywy mlody, w pelni Bll; wylQ.czenl musZQ. 
dycze. Trag1czna jest wymiana Ii- oSlabien1a w kr6tkim czasie pot
gl byl: ci wszyscy. co walczyli przeciw 
st6w z okazji urodzin kr61ewicza. Za- otomaiiskiej, zwraca si
 Sobieski do Polsce, i ich synowie. Niebezpieczen- 
Dim dochodzi list gratulacyjny od papieZa. z proob2J- 0 "valido soccor- stwo jest wielkie, stwierdza .Jan Ka- 
kardynala, dziecko umiera, a kardy- so (istotnq. pomoc) " (list z 12 sierpnia zimierz, gdyZ w czasie bezkr6lewia 
nal ul'Zll-dza przyj
cie i uroczystoaci 1675). Spod Lwowa 31 sierpnia 1675 elekcja nle bylaby naprawd
 wolna, 
na cZeSC kr61ewskiego synka, nie wie- danosi 0 zwyci
stwie odniesionym 24 wobec nacisk6w pailstw obcych. 
dzlj,c jeszcze 0 jego lnnierci. t. m. I Zali Bl
 na oboj
oSl: Rzym.u. Jak wynika z relacji, k.r61 chce ab- 
Podobnie 2 paZdziernika 1675 skarzy dykowat, ale szlachta me tylko nie 
SPRAWY K08CIELNE si
 kardynalowi Ze papieZ nle intere- chce dopuScie do elekcji za zyc1a kr6- 
Olbrzymi dzial, to sprawy koociel- suje si
 sprawami polskimi. la, ale i do jego abdykacji. Tymcza- 
ne. Sq. tu "mianowania" kr6lewskie, a Niezrozumienie sytuacji politycznej sem widzlmy starania obcych 0 tron 
BclSle m6wiQ.c propozycje ratyfikowa- Polski - przyczyna goryczy i skarg polski. W grudnlu 1667 jeden z.e spra- 
ne przez papieZ&. Clekawe SQ. propo- - nie wywoluje ostrej wymiany wozdawc6w pisze toe poslOWle mo- 
zycje dotycZQ.ce kandydat6w mlodo- zdail; wynika ona niekiedy z powo- skiewscy rokujq. 0 zawieszenie broni i 
cianych, jak np. Donhoffa, lub zwiq.- d6w. zdawaloby si
, blahszych (mialy przywieZU wspaniale dary. .Jednocze- 

recr
 
'::
:.r:.
r;:
. kt6re ma bye 
r::.






: ;
y 
::,g

 

 s


ierC:! n
e r

O::d

af£ .
 
Swoiste Bwiatlo na 6wczesne sto- sprawiedllwoSC i niewdz.l
oSC pa- wprowadzie na tron syna C37a. Dajq. 
sunki rzucajq. zaZalenla i sprawy SQ.- piaZa gdy ten nie chce mianowac kar- teZ do zrozumienla Ze gOtOWI SQ. roz- 
dowe mi
dzy duchownymi i klaszto- dynalem kandydata wysuwanego mawiae z duchownymi 0 ewootual- 
rami, a takZe nalegania 0 inspekcje przez kr61a. Nalegania na obdarzenie nym po1lj,czenlu si
 z Koac

em ka- 
w klasztorach, potrzebujq.cych gwal- kapeluszem tego lub owego dostojnl- tolickim. A w mies
c p6uueJ czyta- 
townie wglQ.lu osoby pOWaZnej i bez- ka trwajq. latami i nie zawsze SQ. my w jednej relacji: ambasadorowie 
stronnej. Cz
e proaby 0 znizki lub uwieiiczone powodzenlem. W kore- Moskwy odjechali, zro!i
szy wylom 
zwolnienie z oplat koacielnych ilu- spondencji DR ten temat mamy odpis w wielu umyslach nadzleJq. na nawr6- 
strujq. stan zniszczen1a kraju, w og- listu (bez daty) Orsiniego, kt6ry po- cenie moskiewskiego ksi
cia na kato- 
niu nieustannych wojen. tw1erdza otrzymanie list6w kr6lew- Ucyzm. .Jest to bardzo wq.
plhye, zda- 
Unikatem swojego rodzaju jest list skich "dispUcentia continentes (za- Diem autora relacji; raczeJ rehgia ka- 
Jana Kaz1mierza z 1 lutego 1654 w wierajq.ce nleprzyjemne rzeczy)". toUcka 
zie, w takim wypadku, na- 
E CHA Polski w Rzymie si
gajq. kt6rym prosi Ors1niego 0 przyspiesze- Moze jest to odpowiedZ na list raZona na niebezpieczef1st\
a. 
czas6w gdy Polska zwiq.zala si
 nie a
diencji p
pieskiej dla O. Micha- Jana Kazimierza z 
 kwietnia 1667, WiadomoSci 0 rokowanlach z Mo- 
ze Stolicq. Piotrowl}.. Z biegiem wie- la BOlma, jezUlty. O. Boim, lwowia- w kt6rym kr6l narzeka na "offesa skwQ. przeplata
e SQ. w 
ore
ponden- 
k6w w archiwach rzymskich narasta- nin. z rodziny.w
gierskiego pochodze- fattaci nella piu vile e indegna ma- cj1 Orsinlego Wlad
mOOClaIn1 0 wal- 
ly Swiadectwa tego zwiq.zku, I dzl
. nill:' wyst
puJe tu jako aJI?-b
dor niera (obraz
 uczynlonq. Dam w naj.: kach. Nad wszystkim unosi si
 nie- 
raz po raz, ods1aniajq. si
 przed Dami, Chm. Wyslany 
 cel6w r.ehgljnych, bardziej niecny i nlegodny spos6b) pewnollC, kto jest wrogiem 
ecz?ypo- 
fragmentarycznie, przekroje dawnego uzyskal on. w Chinach duze znacze- przez Aleksandra VII i zapowiada re- spoIitej ana kogo m
 hczyl:. Bo 
Zycia polskiego w r6Znych jego dzie- nie 1 wr6cil do Europy z misjq. do presje: odeslanie nuncjusza, przerwa- nawet i ci wladcy i ks
ta, kt6rzy 
dzinach. papieZa.. nie korespondencji. W innym Il.Scle nie SQ. wrogami, korzystajq. ze slabo- 
Najwi
ksZQ. kopainiQ. wiadomooci 0 Sprawy beatyfikacji i kanonlzacji kr61 prosi Orsinlego, aby nle trakto- sel pailBtwa polskiego, zeby c1Q.gn1l.l: z 
Polsce w Rzymie pooostaje oczywi- kandydat6w pol skich zajmujq. w ko- wal zbyt uprzejmie now
go kardy- tego korzYSci. 

cie Watykan. Ale i prywatne archi- respondencji Orsinlego nie08tatnie nala, kt6ry zostanle zamlanowany z * * * 
wa rodzinne zawierajq. czasem cenne miejsce; szczeg6lnie liczne s2J- pisma pomini
ciem kandydata kr6lewskiego. WachIarz zagadnien, poruszonych v: 
zbiory dokument6w, dotyczQ-cych Pol- z proabami 0 kanonlzacj
 S
a','Va WSr6d przyczyn nlep?rozumie6 ma- korespondencji z Ors1nim przez mnieJ 
ski. Taki zbi6r zawiera archiwum Or- Kostki; Jan III dla poparCla swoJeJ my m. in. spraw
 nuncJusza Buonvlsl, lub wi
ej znakomitych autor6w tych 
sinich kt6re ofiarowane miastu sta- prooby opisuje cudowne wstawiennl- przyslanego za Michala Korybuta: pism, jest niezmiernie rozlegly: od 
nowi dzlS c
 archiwum kapitolin- ctwo Blogoslawionego w czasie walki. kr61 go sobie nie Zyczy, chce toeby po- zabaw dworskich (teatr, lowy) - po 
skiego. Schizma zachodnla w Polsce nle zostal dawny nuncju8Z, Ranucc1. Jesz- wielkie sprawy mi
ynarodowe; od 
sprawia wiele ldopot6w protektorowi cze Jan III prawuje si
 0 to z paple- spor6w rodowych - po wisZQ.Cq. wciQ.:t 
Kr6lestwa: rzadkie mamy wzmianki zem za poorednictwem Orslnlego I 0- na wschodniej granicy groZb
 pogail- 
o heretykach i 0 wq.tpliwoaciach dok- siq.ga wreszcie powr6t dawnego nun- stwa - i Moskwy, kt6ra. choc nie 
trynalnych w pisa.nych do niego Ii- cjusza w drugiej polow1e r. 1675, po poganska, zagraZa nieustann1e Rze- 
stach. JeSU chodzi 0 schizm
 wschod- dwu latach dyskusji. czypospolitej dwulicowoSciq. swej po- 
nUl, widzimy Ze pobotny Jan Kazi- Inaczej wyglQ.lajq. te sprawy wi- lityki i pr6bami przenikania na Za- 
mierz, pragIlJ}.c rozkrzewil: katolicyzm dziane z Rzymu: np. Klemens X wy- ch6d. Widzimy tu ubieganie si
 dwo- 
r6w zagranicznych 0 tron polski i 













h
 pr6by zorganizowania wsp6lZycia z 
Ukrainq. na wz6r unli z Litwq.. 
ZwiQZane w kartonowych teczkach, 
krusZll-ce si
, miejscami wyblakle Ii- 
sty, datowane z Warszawy, .Jaworo- 
wa, Gdatiska, Braclawia. ocierajq. si
 
o rachunki Orsini ego. sprawozdania z 
jego majq.tk6w, 0 koniach i oUwie, 
mieszajq.C s1
 z I1stami siostry. kt6ra 
prom by jq. zabrae na procesj
, z pi- 
smami kardynala Mazarina i Ludwi- 
ka XIV oraz ze skargami kl6tliwych 
mnlch6w z podleglych mu opactw. 
Czekajq. by je wszystkie wyluskae, 
ahy mogly rzucil: nowy snop mviat1
 
na lltrlld7.onp d:f.lejt' RzeczypoRpoUte]. 


+ 


I 
:'
 :". j j 
I 


.-.' 


.,.."",. 


i 
...\ 
'\ 
:c. ;;;" 
\ . 


" 


" ... . 
",. 


., 
"'" 


'
. 


.'".' .;" -;;
J
'V' 1;
.H;'
fV$ T"'
t-"J,.
 
:. :: ('
w y
t:":c"," AQ¥.m"
 OI:
:nj 
 
. .
 -XYJ m
..r.!&. #I((,c'JnX1 


Kardynal Orsini 


;r 


Wladyalaw IV 


Jan KlLrimlen; 


...
 :"." 


- 


}: 


.
 


',;.- 


"
. 


Marla LucJwlka 


- 
.- 


:'.
 


"'"" 


.
 , 


Jan Sobieski 


KARDYNALPROTEKTOR 
Kardynal Virginio Orsini mial dIu- 
goletnie i seisle stosunkl z PolskI}., i 
"polonica" z tego archiwum, dotycZll- 
- z malymi wyjq.tkami - jego 080- 
by: Orsini przez trzydziffici prawie 
lat piastowal ul'Zll-d protektora Polski. 
Kawaler maltatiski i wojownik, odda- 
je si
 stanowi duchownemu I w r. 
164-1 zostaje kardynalem. W r. 1647 
Wladyslaw IV oglasza go protekto- 
rem Kr6lestwa Polskiego. Niewiele 
wiemy 0 tym urz
dzie: z korespon- 
dencji widzimy Ze kardynal-protektor '" 
zajmowal sl
 sprawami paiistw ob- 
cych na dworze papieskim: byl kimA 
w rodzaju dzislejszego ambasadora. 
PooredniczyJ: mi
dzy kr6lem a papie- 
zem, popieral plany i proaby kr61a, 
uzgadnial mianowania na stanowiska 
koaeielne. Nie zajmowal si
 nato- 
miast mnlejszymt Rprawami, kt6re 
zalatwiall kr6lewscy "agenc1". Nle re- 
prezentowal ted: kr6la na uroczysto- 
sciach oficjalnych, na kt6re monar- 


cha wyznaczal zwykle specjalnego 
wyslannika zwanego "wielkim amba- 
sadorem". Przy ka.Zdej zmianie mo- 
narchy kardynal-protektor otrzymy- 
wal potwierdzenle swojej godnoaci: 
nowy kr61 m6g1 zawsze zmienie ,,0- 
piekuna" swego pailstwa. 
Z korespondencji Orsiniego widzi- 
my iZe godnose ta byla wysoko ce- 
nlona. Nie wiemy, czy opr6cz dosto- 
jenstwa przynosila i korzYSci mate- 
rlalne - w ka.Zdym razie wiq.zaly si
 
z nUl- wplywy pol1tyczne. Po smierci 
WladySlawa IV, Orsini zabiega 0 po- 
twierdzenie go na tym stanowisku. 
Decyzja zalezy od kr6la, ale krzyzu- 
jq. si
 tu oczywlScie najrozmaitsze in- 
teresy poUtyczne. W Polsce stan ry- 
cerski poplera nuncjusza de Torres. 
kt6ry ma wlaSnie otrzymae kapelusz 
kardynalski; cesarz chce odwieM 
kr6la od zatwierdzenia Orsinlego; po- 
dobno grajq. tu wplywy hiszpaiiskie. 
Kledy ostatecznle Jan Kazunierz za- 
twierdza kardynala, dokument zosta- 
je przej
ty w Wiedniu a na kr6la id2J- 
naciski. aby zmienil swq. decyzj
. Kr61 
nle ma zamiaru si
 cofac: decyzj
 
powziQ.1 po namysle czy ted: Bugich 
wahaniach; wiemy Ze nlejedno dobre 
slowo wypowiedzlala za Orsinim Ma- 
ria Ludwika. Ostatecznie kr61 tQ.da 
zwrotu zatrzymanego dokumentu i 
zapowiada ze w razie dalszych trud- 
nooel przeSle kardynalowi duplikat. 
Orsini, po abdykacji Jana Kazimie- 
rza, zostal zatwierdzony na swym 
stanowisku przez Michala Korybuta 
i nastwnie przez Jana III. Czuwal 
nad interesami Polski przez ok res 
bunt6w kozackich, potopu szwedzkie- 
go i odrodzenia kraju po kl
kach; 
umiera w r. 1676, i dopiero na kilka 
miesi
y przed smierc
 urywa siO je- 
go korespondencja z PolskI}.. 


na Wschodzie, staral si
 nawiQ.ZaC ro- 
kowania z patriarchatem greckim, ale 
mimo nadziei, wszelkie pr6by zawio- 
Illy. 
Listy i dokumenty z archiwum Or- 
sinlch zahaczajq. teZ 0 sprawy dwu 
naszych akademii. Ma tu swoje odbi- 
cie dlugi sp6r akademii krakowskiej 
z biskupem krakowskim 0 za.kres 
kompetencji, oraz sprawa akademii 
lwowskiej. 20 stycznia 1661 .Jan Ka- 
zimierz podni6s1 do godnoSci akademli 
kolegium jezuickie we Lwowie, ale 
spotkal si
 z opozycjq. wszechnicy 
krakowskiej oraz szlachty, kt6ra czu- 
la s1
 obra.zona ze pomini
to jej zda- 
nle przy decyzji. Siedem dokument6w 
w zbiorze Orsinlch zawiera wyczer- 
pujQ.ce uzasadnienie erekcji nowej 
akademii. 


POLSKA 


APTEKA 


mgr. farm. A. PAULIIQ'SKIEGO 
86, Mackenzie Road, London, N.7., tel. NOR 3042 
(3 mmuty drogi od stacjl CALEDONIA ROAD) 


WYSYLA PACZKI DO POLSKI 
CENY KATAWGOWE 


przYJmuje recepty krajowe i zagrantczne 
APTEKA OZYNNA OOIYMENNIE od 9-ej - 7.30 wiecz., 
 






"#
 


Wanda Wyhowska de Andrei!!. 


s 


'.


 


DOSKONAtY PODAREK 


NA SWI
TA 


ORYGINALNE POLSKIE WODKI: 


WODKA WYBOROWA 79 Pro (Blue Label) :: Itr. - 41/-; 6 Itr. - 31/-; 


i but. - 24/-; Setka - 1/3; I\lin. - 4/-; 


WOdka wyborowa 66 Pro (Red Label) t ltr. - 38/9 
plaska i but. - 20/3 
W6dka luksu!!owa 79 Pro i ltr. - 32/6 
Wi8niowka 70 Pr. I ltr. - 30/-; i but, - 23/- 
Setka - 7/-; Min. - 3/9 
Jar
biak 70 Pro i ltr. - 30/6; MiJn. - 3/9 
2ubr6wka 70 Pro i ltr. - 30/6; Min. - 3/9 
Krupnik 70 Pro 6 ltr. - 32/-; Min. - 3/9 
811wowica 69 Pro i ltr. 42/-; i but. - 21/6 
filtarka 87 Pr. i ltr. - 39/-; Min. - 4/3 
Pure Spirit 100 Pr, i but. - 30/- 
Pure Spirit 140 Pro i but. - 39/6; Min. - 6/6 
Goldwasser 70 Pro i ltr. - 30/6; Min. - 3/9 
Cacao Cholx & Cherry Liqueur 60 Pro i but. - 18/- 
Wawel Podw6jny - 48/6; GQ..Siorek - 24/6; 
Min. - 3/6 
C&'Isls 61 Pro i ltr. - 27/6; Min. - 3/9 
WIN A OWOCOWE - RYCERSKIE * JANCZAR * BESKID * ZBOJNICKIE 


- butelka 9/9 


PIWO TATRA-2YWIEC, OKOCIMSKIE I PORTER 


Do nabycia po cenach wyieJ wymienlonych w ka1dym dobrym sklepie win I w6dek 


Wyb}.czny importer: 


E.DOUARD 


ROBINSON LTD. 


21 Old Compton Street, London, W.l. 
tel. GERrard 3367 


!l)
'" 
 


170 Station Rd. 
Edgware 
Edg OM" 


242 Earlll Court Rd., 
S. W.IS 
Fre S767 
(Fully Licensed) 


I-S Pelham St., 
8th. Kensington 
Ken SISU 
(Licensed) 


16 Church St., 
Kensington IDgh St., 
W.8 
WM S896 
(Licensed) 


1 Walham Green Arcade, 
Fulham Broadway, 
S.W.S 
Ful 7147 


Head Office: 
11 'J Gloucester Rd., 
Sth. Kensington 
Fre 8678 
(Fully Licensed) 



 


IZIUUU 
 ftonltjnentaln.ej Iiudini 
i
wm 


Otwarte do 12-ej w nocy wlq.cznie z nledzlelq. 


PAMIECI 
oJ 


JANA 


LECHONIA 


SYMPOZJON 
luUuaz SakoWIIId: :tUobDy pas lit.y. - Henri de Montfort: * * .. - Rolla BaIlly: LechotI et Paris. - 
lulM Roma1n8 de I'Acad6mie fran
e: * * *. - AleloJander Jant&: ,,0 dwa paJce od serea. czulem 
y" _ StelaD Korbo68ld: Lech06 a JI'OCkiemie. - Tymon Terlecki: Dwa proftle Jana Le- 
:nl 
 F
rdynaDd Ooetel: Leohon. - KaJetaDMoraw8k1: Podzwonne. - Artur Rubinstein: W(elkJ 
poeta pmyjaclel I brat. - RafU Malczewsld: 8piew. - Tadeusz Nowakowsld: Rybe. na piaSku. - 

 Modzelewllka: 0st&tn1a rozmowa. - Zdz18Iaw Czennal1sld: 0 Leszku. - Kaz1mIerz Wleny68k1: 
o poezji Lechonla. - StaDll'llaw B&UA8ki: Lechon-poeta. - J6zef Wlttlin: am1erc 1 Amiech. - Jan 
F'ryUDg: Tren. - Antoni Bogu8la.WIIId: Sprzeclw 1 podzI":., - WIktor Weintraub: Kamtazynowe I 
czarne - WaoIaw Grubl.fI8ld: Pierwszy poeta ..S1t8.mandra . - OskAr lIaleold: Lech06 8. polska tra.- 
dycja historycrma. - Zygmunt Nowakowsld: Przypadkowy hlstoryk. - Lecho6
ompozytor. - Ltst 
Leohonla. 
Ry8UDek DB okladce Zelzllllawa 0zenna4aId8g0 


StroD 88 Oeaa 8ft. 
Zam6wienia przyjmuj
 "W I ado m 0 8 c I", 67 Great RusseD Street, London, W.e.l 


NAJWI
KSZY WYB()R POLSKIcH W6DEK, WIN OWOCOWYCH I PIWA. WINA 
I LIKIERY Z CALEGO SWIATA - MIODY PITNE - SOKI OWOCOWE 


POLECA 


EDWARD 


ROCHI 


LT D. 


SKLEPY 


DZIELNICAcH 


W 


PIXJADILLY CIROUS 


SS Shafte8bury AVeD11e, W.I. TeL GER 7S46 


EARlS OOURT 
137 Earls Court Road, S.W.IS. 
Tel. FRE Ma8 


KENSINGTON 
271Sa Kensington II1gh St., W.8. 
Tel. WES 744.3 


VICI'ORIA 
21S OtJIIngham Street, S.W.I. 
TeL VW 9682 
(2 m4n. od stacj
 iJrol. V.J.ctorla) 


PADDINGTON 


66 WMtboume Grove, W.z.. 


TeL BAY 6tS1 


I\IAYFAIR 
IS Shepherd Market, W.1. 
TeL ORO MI5S 


SWISS OOTl'AGE 
2S Klng'1I Oollege Road N.W.S. 
Tel. PRI 7191 


MARYLEBONE 


WEST NORWOOD 
477 Norwood Road, S.E.2'J. 
Tel. GIP 1691S 


82 Marylebone II1gh St., W.I. 
Tel. WEL 6222 


Sklepy Piccadilly, Earls Court i Victoria otwarte SJ, do 
10.30 wiecz6r, w niedziele 12.30-2.00 i 7.00-10.00 wiecz6r. 




-
>>>
6 
HENRYK-CZESl:.A W SLIWIASKI 
N a 5 Z I a k a c h 
G R A 


.. 


.. .at4' 

t 


, 
r _ 




}.". '. 


.. 


r 


,1' . 
, . 


. 


'"t 


I 
',"''';' . ;i;',': 
"1.;81 
'
i"';. 
. .

 .. 
;'.It- 


-.i. 
t ';j: .

 ::;,.: . 


.,.
 
. ...... 


... 


;J 


:
 i

t 


1 :-:- 


.
- 
. 


.. 



 _ "1.v;- 


,

' 


,
- 
.... 
I 
...., 
4-1j , 


...' ,! '4 


....... . 


,f . 


'Ie-. 

 

,. 
.1f
 


.:, .
 


,
 
, . 
.. fl' 

.. 
"'-, A,Y;j1. 

- '" . ....
. .' 
4. 


.,
 


"\ .
 


Wldok Alhambry I Sierry Nevady 


daluzyjska ogll}.da przez szkla po- 
mniejszajlj.ce lornetki, byl zawsze 
oarodkiem estetycznego zycia Grana- 
dy. Wydaje si
 ze Granada nie za- 
uwazyla jeszcze iz posiada palac Ka- 
rola V i wspaniallj. katedr
. Nie wie 
co to tradycja kr6lewska i klasycz- 
ne dzieje kolumnowych portyk6w. 
Granada stale jeszcze wstydzl si
 
dzwonnicy swojej katedry i szuka 
schronienla w aZurowych komnat- 
kach oraz w "patios" pachIlJl.cych 
mirtami, gdzie pluska krystalicznie 
struga fon:tanny w kamlennej muszli 
pokrytej patynl}. mchu. Odrodzenie, 
kt6re pozostawilo w tym mielicie gl
- 
bokie 
ady swojego wiekopomnego 
dziela, odrywa si
 jednak i ucieka 
od swej mysll przewodniej a wznie- 
sieniem dzwonniczki nad kosciolem 
5W. Anny, wie:l:yczki kruchej i fUi- 
g-ranowej, odpowiedniejszej dla go- 
I
bi niZ dzwon6w, zaszydzilo soble 
wprost z proporcji Jakie nakladal nati 
duch epoki. Wytwornoac arabska I 
zamilowanle do miniatury pulsujlj. 
gwaltownie w :zylach miasta". 


Podr6z z Sew1lli do Granady trwa- 
la dokladnie dwanaScie godzin. Po- 
cilj.g, skladajl}.CY si
 z kiIku drewnia- 
nych wagonik6w pomalowanych na 
brq,zowo, zaprz
zony w staroswieckl}. 
lokomotyw
, nasunlj.l mi wspomnie- 
nie z wycieczki odbytej w dzieclD- 
stwie z Lowicza do Plocka czwartl}. 
klasl}.. Znalazlem si
 nagle w liwie- 
cle, kt6ry moma ujrzee jut tyIko na 
po:l:61klych kartkach zeszlowiecznych 
ks1lj.zek podr6miczych. 
Lokomotywa, jak to sprawdznem 
na jednym przystanku, - oazle 
drzew figowych, palm I 0leandr6w, 
- miala wyUoczony rok 1876 I po- 
chodzUa z Belgli. PodlHr zatrzymy- 
wal sl
 na kazdej stacyjce a czasa- 
mi zdawalo sl
 Ze stanle chyba w 
szczerym polu, aby wyratowac kogoii 
z tego oceanu afrykanskiej spiekoty. 
Mijalismy miasteczka 0 melodyjnle 
brzmilj.cych nazwach, jak Olivares, 
San Francisco. Cijuela, Santa Cruz, 
Rlofrlo; pociQ.g jechal z rozwag-Q., 
jakby grozilo mu wyskoczenle z nie- 
r6wno wljl}.cych si
 tor6w. Mlalem 
przeliwladczenie ze nlkomu si
 w tym 
kraju nle apleszylo a najmnlej chyba 
maszyni
ie. Na jednym przystanku Fasada katedry ledwie mie6ci si
 
wagony ruszaly juz z chrz
stem I na ciasnej Placeta de las Pasiegas. 
zgrzytem, kledy jakiS wi
lak, prze- Po obu stronach wejscia stojli niero 
dzierajlj.cy si
 poprzez pole kukury- bezduszne postacl sw. Piotra i Paw- 
dzy. zdohne w zrociste kaczany, za- la. Po lewej stronie portyku wznosi 
ClZQ.I desperacko wymaohlwae slomko- si
 57-metrowa dzwonnlca, trzysty- 
wym kaneluszem. Trudno dac temu Iowa: dorycka, jonska i koryncka. 
wiar
, ale maszynista zatrzymal po- Nie zostala doprowadzona do zamle- 
cllj.g I zabral sp6fulonego pasaZera. rzonej pocZQ.tkowo wY80koacl 81 m, 
Na kaMIj. stacj
 pocll}.g wjezM.al gdyz 
a si
 zaryBCYWyWat i 1:r7;e- 
z wielkim dzwonieniem. Zamykalem ba bylo zaprzestae dalszej budowy. 
oczy I wyobr
lem soble malownl- Do katedry wchodzi si
 bocznym 
cze scenki z ..fin-de-si
cle"u, gdy do wej
iem, ? nowoczesnej. szerokiej 
wagon6w wsiadaly szykowne damy alei, zwaneJ Avenida de los Reyes 
w kapeluszach zdobnych w strusie Catollcos. OOOk pomaraticzowej mar- 
pl6ra, elE'ganccy panowie w melonl- kizy. pochylajl}.cej swoje grube fr
- 
kach z zak
conyml flluternle WJl.- Ie nad seledynowymi stollkami mod- 
sikami I dziewcz
ta z czerwlenlq. ko- nej kawiarn
, rozpoczyna si
 telazne 
kard w zlotowlosych glowach. Teraz, o
rodzenie Jak r
 wl6czni archa- 
nlestety wdrapywaly sie do skrzy- melskich wyrastaJl}.cy z bukszpano- 
piQ.cych 'wagon6w zanledbane Cygan- wego zywoplotu. Niezbyt szerokq, 
ki. Uuste Andaluzyjkl ubrane na furtkQ. a potem po szaro-liliowych 
czarno, jakby im doplero wczoraj u- ply tach, obrysowanych zielonymi wla- 
marl kto.4 z najhUzszej rodzlny, oraz nuszkami trawy, obok schludnle u- 
wieJiniacy w sombreros 0 szeroklch trzymanego ogr6dka, wszedlem w ob- 
rondach I w przepoconych espadrll- r
b katedry. 
lach. 
Do Granady przyjechalem 0 zacho- 
dzie Blonca. Z dworcowego goaUma- 
tiasu udalo ml sle szcz
Uwie wydo- 
stae bez uZycla. slly, pomlmo u wie- 
le natarczych Snladych r1j.k cygati- 
skich chwytalo mnle za ramlona. 
Wyszpdlem na plac obramowany wilj.- 
zaml. Nie zastanawiajlJ,c si
 zbyt dIu- 
go nad wyborem kierunku, poszed- 
lem borznlj. ullczkQ. 0 przepleknej na- 
zwie Montes Claros i po chwlll zna- 
lazJem si
 na malownlczym placyku 
obudowanym blalyml leplankaml. 
Nad murem wysokoAcl okolo jedneg-o 
metra zobaczylem mallnowe dachy 
Albalc1nu a obok niego, na szmarag- 
dowym wzg6rzu, zloto-czerwonawq, 
Alhamhre. 
Granada, zbudowana na wzg6rzach 
jak Rzym I F1orencja, otoczona jest 
ogrodaml ollwnymi, sadaml pomarati- 
czowymi I gaikaml g-ranat6w. Ano- 
nlmowy pOE'ta arabskl z XII w. pisal 
o Granadzie, ze "mlasto blell sl
 na 
wzg6rzach, schodzl jakby z obawQ. 
ku brzegom rzeki, nle gubl si
 jed- 
nak na nisklch IQ.kach I blonlach 
rozleglPj dollny. .Jej monumentalny 
alkazar. otoczony wysokim blado- 
purpurowym murem z najetonymi 
strzelnlcami I wie:l:yczkami, kt6rych 
jest az czternaAc1e tysl
cy, mlenl si
 
ponad lasem cyprys6w, cedr6w Li- 
banu, eukallptus6w, drzew ihv1eto- 
jatisk1ch I palm eg-Ipskich stosem dia- 
mentowych gwlazd pod blekitnym 
kloszem nieba. Widzlana z dala, po- 
dobna jest do rozlupaneg-o mledzla- 
neg-o g-ranatu: purpurowe mury twier- 
dzy polyskujlj. rublnowo jak rozcl
te 
wn
trze tego egzotycznego OWOCU.. 
Zdobl jQ. Alhambra bezcennym diade- 
mem" . 
Dzlsiejsza Granada nle jest jut tl.}., Wn
trze jej jest tak ogromne. lz 
kt6rlj. oglQ.dal swojego czasu roman- pomlmo niezliczonej Uosci bardzo 
tyczny Victor Hug-o, ale - pomlmo grubych, pobielanych wapnem ko- 
nowoczesnych budynk6w, bar6w ame- lumn, wygllj.da jak gd" by byla pusta. 
rykaflskich i wytwornych IImuzyn Biel Sclan I jaskrawoSC slonecznych 
wciskajl}.cych si
 z trudem w clenl- r
fl
s6w 
 obfitych zJoceniach oiile- 
ste zaulki wyglazurowane bl
kltem pla 1 dezorlentuje. 
majollkl - zachowala po dzlef1 dzl- Bardzo mile zaskoczyl mnie ch6r. 
siejszy osobUwlj. atrakcyjnoac, tywQ. 
t6ry n.ie zawalal srodkc:wej nawy, 
I nieprzemijalnlj. zupelnle innQ. od Jak to nlestety bywa prawle we wszy- 
reszty miast 
daluzyjskICh. Obok stkich katedrach hiszpaiiskich. Cwiere 
ukwieconej I umniechni
ej Sewill1 wieku temu przeniesiono go do gl6w- 
z jej oleis'tym Gwadalkwiwlrem, na- nej kaplicy, i dzi
ki temu perspek- 
stro8Zonym masztami okr
t6w. I obok tywa koaciola przedstawia si
 oczom 
sedziwej Kordoby owIanej smutldem zwiedzajq,cego w calej swojej okaza- 
aloes6w, podobnei do medrca z ksi
- loaci I przepychu hiszpatiskiego odro- 
gQ. w pergamlnowych dtonlacl1, Grana- dzenia. 
da - za
blona wsr6d wzg6rz - 
wydaje si
 byf fata morganq,; jest 
lekka jak arabska archUektura, ta- 
jemnlcza jak arabskle pismo i urocza 
jak arabska ballada. 
Fray Luis de Granada powiedzlal 
Ze "mQ.droAC I opatrznoiit BoZa ema- 
nujQ. duto wyraZniej I mocnlej z rze- 
czy drobnych I niepokaZnych nlz z 
monumentalnych". I dlatego "uroczy 
palacyk w Alhambrze, - pisal Lor- 
ca, - palacyk, kt6ry fantazja an- 


* 


* 


* 


:r., 


.. , 


l 
." 
. 
-( 


. 
. .'. i"
, 
..i/
 


. .. 
' "" 


: . 
 


t: "' . li, 
p'. ,f-.. 


I 
Ii 


*' '
. 


.... 


. 
1f\ 
 


t"' 


! -."" »- . . 
:s:! ..,
 ..t 
....\ii" 


WIADOMO
CI 


- 


Nr 82,1/822, 24-31 December, UJ61 


o g r 0 
N 


d 


w 


I 


. 
I 


ow 


o 


A 


D 


....... 


I 
j 


11;, 
I 


" 


, 

 


'.

- 

 
II'" . 
",'.. 
J1 '" . o. 
'! A. . 



 


I I 
It, . 
, " 


t 
'. 


j. 


''Ai tt. 
/
'.tl 


.' .i 


.
 ;;'/ 
t! '" 
. 
- 
JI.:, 


'''liiJ 


.. 


, II. -
... 
.' . 


[, f t 


--- 
J'-.
...
 . "" ' 
. ". -

 

; ,.
 -', Sf .. 
 w. 
.,'
...
 "":;;.." 

,... .' " ., 
.,,
, t
-'"'f"'0'5...... to 
 j.,/":.c." 
-"$....  
 
... "'
''''' .""" . ":'
\4Ip.....,.." 
"C ;.!.-:k
' '1\-....' 
.., 
 ,.. . or.: 

 
 "" 
 
-..w ,"'" .. ,+. $0-,... a. 
. '_" 
 _ - " _'
_." ,
'*':'.Jf'" , 
".=. I'!:..
 
 -: ,(
....
 t
:":. 
.. ........... - 
.,... ........ - '" - ,.' .-- 
-'.... "';;,t". "". ,
., -.fI 
' ".+.....
 -t_
 f_
-j...._ -l 
". . ::5
.
'
 . " 
 
..;: :..: .":" 'tit' f;t:-
'" '. 
...
 HJ, 
rt \.' 


n 


y c h 
A.) 


-41,. _.... . 



. 
. 


" 



/l
;
 . 


_. 
....i,. .ijp.: 

 
..!V, i; 


... 


\1 


....., j .....! I ,n 
1l 
,'i1 DII' 
'.' .... "'. 
 .. 
:'. 
. 
 
:' i, " .... 


. .. 
. , 


f' 


,
 :' .....': "4:tf  \" 
, ..:. '\a/,. ...
... "C ." 
l
-
. ._
. .". ..('-." ._

? .t o 

 ,,
 
.. -
 


.,4' 
, f 
" 


"0. 


.... 
 
....
. 


'. t . "I, 'Ii, 1 " 
t ' .f.11 ,J
I II 


#to 


4 
it)ftSW 
",,-. ,. 
 



f4 

. 


"lih 
f I I 
II : l ' 
. t'.' _ . 
"" 


t 



 


Dziedzinlec Lw6w 


zwanego w HiszpanU "el Hermoso" 
czyU PI
kny. 
U st6p tych mauzole6w otwierajq, 
si
 strome schodki, prowadZQ.ce do 
krypty. Pod kamiennym sklepieniem 
stojq, cztery olowiane ponure trumny. 
W Hiszpanii oglQ.danie trumien czy 
nawet koiic1 upchanych w szklanych 
prob6wkach jest czyms jak najbar- 
dziej codziennym. W Granadzie nie 
jest jeszcze tak zle, gdyz rece pro- 


t.zw. Puerta de la .Tustic1a, Brama 
Sprawiedliwosc1. .Jest to pi
kna, kwa- 
dratowa wieZa z lukiem w ksztalcle 
koiiskiej podkowy w posrodku kt6rej, 
nad ceglanym fryzem, widac dl0I1 
ludzkQ. t)dwr6conQ. palcami do g6ry. 
Nie mniej tajemniczym znakiem je'st 
klucz wyryty na drugim, wewn
trz- 
nym luku bramy kt6r:y tworzy wla- 
sciwe wejsc1e do Alhambry. Wedlug 
tradycji talizman ten mial bronie Ist- 


przykazaniu a wi
c: wierze w jedy- 
nego Boga i jego proroka, obowiq,z- 
kowi modlitwy, dawaniu jalmuzny, 
przestrzeganiu postu w miesiQ.cu Rah- 
madan i koniecznoiic1 odbycia piel- 
grzymki do Mekki i Medyny. 
Klucz dla Arab6w jest tym samym 
co dla nas. chrzeJic1jan, klucze flw. 
Piotra, a wi
c symbolem laski od- 
puszczenia grzech6w oraz wladzy ot- 
wierania bram niebieskich na przyj- 


{. +" 
;; 


,

,...' 
j
 'F
't'v 

 1t 
 .;:1.- 

;

.., ' 
S-;-; 
 


/ 


1, 


.( 


""""-- 
. '-':""IT!" 
t. . M".-. 
... 
 .'-
 


.
 


. "'JC _""
'. 



., 


,
 ',- 


,
 


#- 


." ..:

:.f" 


\ 


l' 

 ,J 
{' 


u r( 
t..." ". 
'.';;
 n'
\$

' '(,,, 

',;trtIifhfik;fJffli .\ y
:

 
, ..c....... . .. . , ...rJUi Jfr. it! 


.-
 .... 


.-' 


--. ': ....,.... 


.. \., 


:" 
 
. :....c 


I 


: 
. .,
 j: 
"" J..,:; 


'" 


..c" ;i 


" 


',' 


I. 


" 


. 


, . 


.. 
1 
H' 
. ifi 


.' 


i.," 


.:""; 


. :. 
 


.................. 


)IIi 
;:+:.:.. ."-Co 


:-1" 


......,._...
 


. :tIi:.
 


"*'-' 


We
cie do kaplicy Kr616w Katollcklch 


fana nie dosi
gly wn
trz olowianych 
trumieil. Ale np. w klasztorze Las 
Huelgas pod Burgos, wi
kszoiiC kr6- 
lewskich i kBiQ.Z
cych trumien zostala 
skrupulatnie opr6Zniona a odzienla 
zmarlych znalazly si
 w gablotkach. 
W tej makabrycznej kolekcjl. z kt6- 
rej nie tyIko siostry cysterskle ale 
i wladze cywllne i mieszkaticy ca- 
lego Burgos SQ. bardzo dumni. moma 


nienia alkazaru przed zagladQ... Jego 
mury przetrwajlj. i moc kalIif6w s1
 
utrzyma dop6ki r
ka nie dotkn1e 
klucza. Washington Irving, ambasa- 
dor amerykanski w Hiszpanii, kt6ry 
w polowie ub.w. odkryl formalnie 
Alhambr
, wllj.czyl do swojej czarujq,- 
cej ksi
zki p.t. "Tales of the Alham- 
bra" baSn 0 arabskim astrologu. Ale 
pochodzenia jak i tajemnlcy znacze- 


scie sprawiedliwych. Klucz ma r6w- 
niet jeszcze inne znaczenie, bardziej 
osobliwe. Maurowie andaluzyjscy, 
kt6rzy weszli na p6lwysep Iberyjski 
od strony Gibraltaru (Gebel AItaryk 
po arabsku oznacza G6r
 Altaryka), 
wzi
U go sobie za godlo w herbie 
i zywili nlezachwianq, wiar
 w prze- 
konanie ze Gibraltar wlaAnie byl tym 
kluczem magicznym do bramy, kt6ry 


1 


. 
 
. 


....;..,.;. 



:j} 


;;. 


4 

 


,- 
',..." 


,.'It. ' 
'. . : . ;
 .  ,;-.. 
- .;.=C 


;": 


.. ,
 
. ...
.' 


"'... 


., 
,. 


" 


t ..... 


'. "
 ' 


""
.... . 


'1"..' 


. . 
 :":
' 
  


( 
h 


'''1 . 
" 


\ ., 


" 
I 


r. .,.
 



. .:1 :
 


.
 
. .. 


'.'11..:' 


! 
I, 


i. 


,.'.
.
.1 

 :1 


n:
 


.;. 



" .'. .... 


' .-:.,' 


'L' 




 


-... ,. 


..r':!;:;: 


;. 'a;.*:.. 


':_' ...", ...
"" - . 


....,;:.... 


,or' 
,. 


)f
 


". 


.......''foJ 


"'--- 


.. '_
'i"" 



'J 


... ' 


..:-....... 


I'ragment ogrod6w Generalife 


Sala ambasador6w 


* 


* 


. 


OOOk katedry, w gotyckiej Kapli- 
cy Kr6lewskiej. spoczywajq, sZCZIJtki 
IzabeIli I Ferdynanda, t.zw. Reyes 
Cat6licos, kr616w katollcklch, zjed- 
noczycieli Hiszpanll oraz tw6rc6w 
imperium. w kt6rym Bloiice nie za- 
chodzilo. Grobowiec ich jest prawdzi- 
wym klejnotem sztuki rzezbiarskiej. 
Tuz obok znajduje si
 inny grobo- 
wiec, tych samych rozmiar6w co po- 
przedni, ale nie tak pi
kny i tak kun- 
sztownie cyzelowany. Jest to grobo- 
wiec Joanny Szalonej, c6rki kr616w 
katoUcklch oraz jej m
, F1l1pa 


*) par. "Kordoba" w nr. 783/784 
"WiadomoAcl" . 


znalezc nawet przedziurawionq. czasz- 
k
 kt6rego!i tam z Henryk6w kaBty- 
lijskich, kt6ry nie zdQ..zyl zasilj.AC na 
tronie hiszpatiskim, poniewaZ jakis 
zawistny krewniak spuscil mu na 
glow
 cegl
. 


nia tych symboU. t.zn. r
ki i klucza, 
szukal: autor raczej w poetyckiej fan- 
tazji niZ w muzulmailskicj teologl1. 
Dlon u Arab6w jest potr6jnym 
symbolem oznaczajlj.cym opatrznoiiC 
boskq" praworzq,dnoAC oraz reUgi
. 
Prawo muzulmailskie scilile lQ.czy si
 
z boskimi przykazaniami, kt6rych 
jest pi
e jak palc6w u r
ki, a r
ka 
jest hierogliflcznym znakiem prawa. 
Katdy p!l.lec odpowiada jednemu 


otworzyl przed zwycl
skiml kolum- 
nami ich rycerzy dla sprawy Allacha 
bram
 do kr6lestwa ziemskiego. 
Od IX w. aZ do polowy ub.w. Al- 
hambra byla wlaSciwie twierdzQ.. Pod- 
czas wycofywania si
 wojsk fran- 
cuskich, dow6dztwo mialo zamiar wy- 
sadzie jlj. w powietrze. Cz
sc jej nie- 
stety zniszczono, ale sporo ocalalo. 
W calej Hiszpanii, ze wszystkich 
wojsk, kt6re znalazly si
 na jej zie- 


* 


* 


* 


Do. Alhamlry idzie si
 aleJq, poe- 
tycznych top61 lombardzkich, wzdl:uz 
czerwonawych mur6w alkazaru. Na 
jej koiicu zatrzymala mnie brama 


.
 


Przypominamy ze czas odnowic prenumerat
 na kwartal I b.r. (25 szylingow w 
Wielkiej Brytanii, 3.75 dol. w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, 17 frankow we 
Francji, 180 frankow belgijskich w Belgii, 15 Marek w Niemczech, 2100 lirow we 
Wloszech, w innych krajach rownowartosc 3.75 dol.). 


Naj bliiszy 


numer "Wiadomosci" 


(823) ukaze si
 



, 


;';
' 
. 


". 


 
- 
 ....
 


. ....,. (I 
". .... I!.. 
.
.;
. 


Widok na Granad
 z Alhambry 


miach, palm
 pierwszenstwa w znisz- rzni
tych podst
pnie na przeJilicznym 
czeniach pamiQ.tek historycznych, Patio de los Leones? 
zamk6w i klasztornych wirydarzy, Washington Irving zadal sobie wie- 
zdobyU sobie Francuzi. Do powaZne- Ie trudu aby wybielie post
 
ieszcz
- 
go zeszpecenia dawnej arabskiej for- snego I.no.n
rchy maurytanskle
o. Po 
tecy przyczynil si
 niemalo gooeral zbadamu zr6del. udalo mu Sl
 do- 
napoleoilski Sl!bastiani, kt6rego - wieSe te cala ta czarna legenda po- 
rzecz dziwna - imi
 nosi po dzis wstala w wybujalej fantazji Ginesa 
dzieii pi
kny park w Madrycie. Ten Pereza de Hity, pisarza rodem. z 
sam general, slynny z historycznego Murcji, kt6ry w ksiQ.:tce p.t. "WoJny 
pow1edzenla: "PorzQ.dek panuje w domowe w Granadzie", celowo przed- 
Warszawie", robil wszystko co leZa- stawil Boabdila w tak koszmarnych 
10 w jego mocy, aby z Alhambry barwach. . 
uczynic twierdz
 jak najbardziej no- Z najnowszych badail wynika ze 
woczesnq,. Boabdil odznaczal si
 raczej lagod- 
Palacyki Alhambry slj. z kamienla nym charakterem; byl usposobienia 
a sclany Ich wyloZone glpsowymi fi- spokojnego i dobrotliwego oraz prze- 
ligranaml, plecionkami, medaUonami, ciwnikiem rZlj.d6w twardej r
ki. 
sztukaterilj. oraz wersetami z Kora- * * * 
nu. Ka.mleii, oblany slonecznq, ulewlj., Do najbardziej znanych patios w 
nabral w cillgu wiek6w kolorytu jan- Alhambrze nale.zy 
l Patio de .los 
taru a glps odc1enia r6Zanego. Slon- Leones 0 124 powlewnych i wlOt- 
ce pieSei milosnie koronki, mantyle ki
h kolumienkach,. posplata
ych 
i arabeski na Scianach. Monotonny ml
dzy soblj. luczkaml zdobnyml w 
krysztalowy plusk wodnych strug w przejrzyste filigrany, kt6re dajq, pod- 
fontannach, podobny do gol
biego parcie czarodziejskim. kopulom, ban- 
gruchania urozmaica melanchoIi
 kom mydlanym 0 debkatnych J!:ebro- 
zlotawych' komnatek, kolumnowych waniach niby zylki fantazyjnych Ii- 
belweder6w i miniaturowych dzie- sci z alabastru i koaci sloniowej. Ta 
dzlnc6w. kolumnowa grupa choreograficzna 
Latwo wi
c zrozumiee rozpacz Bo- tworzy fantastyczny portyk, z
 kt?- 
abdila, ostatniego monarchy kr61e- rym. w p61mroku, zarysowuJq, Sl
 
stwa Granady, kt6ry - wygnany przepyszne archiwolty, miniaturowe 
przez Izabell
 i Ferdynanda - stal sklepienia podobne do plastr6w mio- 
dlugo jeszcze na wzg6rzu, spoglq,- du, koronkowych lambrekin6w I za- 
dajlj.c w stron
 utraconego raju. .Jak styglych kaskad, jak gdyby zatrzy- 
glosi legenda, matka jego, sultanka manych . n
gle w powietrzu za po- 
Aixa. widZQ.c jego niem
kle Izy, ode- moCQ. r6ZdZk
 cza
noksi
ika. 
zwala si
: Srodek dZled
inca zaJmuje szem- 
- Placz jak kobieta skoro nie po- rZlj.ca . krystallczn!e . fontanna v: 
trafileJi obronie twojego kr6lestwa ksztalcle kamienneJ mlsy, oplerajlj.ceJ 
jak na m
zczyzn
 przystalo. si
 na granitowych grzbietach pry- 
Wzg6rze to Iud zwie do to':! pory mitywnie .0bciOsanych. I
6W. Swojlj. 
La Cuesta de las IAgrimas" Zbo- sZtywnOSCl1j. przypommaJQ. one hle- 

ze Lez. . ratyczne egipskie rZeZby. 
Faktem jednak jest ze Boabdil nie * · · 
mial mo:l:noiici skutecznej obrony AI- . Dziedziniec Mirtowy, t.zw. El P
- 
hambry. 2 stycznia 1491 BoabdU lio de los Arrayanes, przegllj.da Sl
 
Idlj.c na spotkanie z Fe;dynandem: w bl
kitnym zwie
ciadle prostokq,t- 
opuszczal jej pozlacane mury na zaw- nego basenu. W C1SZY sennego zJo- 
sze. Spotkanie odbylo si
 obok pu- tego poludnia czarna jask61ka, zwia- 
stelnl-kapliczki {,w. Sebastiana, na stunka .afryk
ils
iej melancholii, u- 
zboczu g6ry zWlj.cej si
 EI Suspiro derza blallj. plersl
 w lustrzanq, po- 
del Moro, Westchnieniem Maura. Bo- wierzchni
 wody. W kr
gach fal, roz- 
abdll wr
czajlj.c zwyci
skiemu kr610- biegajlj.cych si
 bezszelestnie ku ka- 
mlennym brzegom stawu, poruszaj
 
si
 wiezyczki Alhambry. jak gdyby 
przebudzone na mgnienie oka z za- 
kl
tego snu staroarabskiej baSnl. 
* * * 
Na wieZy La Torre de la Cautiva 
sp
dzilem kiIka przepi
nych wieczo- 
r6w. WieZa ta zbudowana w celach 
obronnych, potem przerobiona na 
wi
zienie sultanki, zadziwia niespo- 
dziewanie wytwornoaciQ. i przepy- 
chern swojego wn
trza, podobnego do 
drogocennego puzderka, w kt6rym 
na nie koilczlj.cych si
 pasmach ara- 
besek w bl
kitnawym p6lmroku mi- 
goce SwiaUo niby tysilj.ce zlocistych 
motyli lub niereainych liSc1. 
Siedzialem w wq,skim oknie prze- 
dzielonym kolumienkq,. Patrzylem na 
czerwieniejq,ce wiete La Torre de las 
Tres Infantas, na Las Torres Ber- 
mejas. W dole, pode mnq" czerwie- 
nial mur przysypany pieszczotlj. po- 
woj6w. girlandami r6z i madreselwq,. 
Tuz obok, bliZej Wiety Siedmiu Pi
- 
ter, migotaly srebrne olchy a nieco 
dalej, jeszcze nitej, na stromym sto- 
ku konczQ.cym si
 w ciemnozielonym 
wlj.dole rzekl Darro, zastygal w bez- 
ruchu szereg pos
pnych cyprys6w. 
scieZka, zygzak zloto-szary, glnq,1 w 
zaroalach aloes6w, jasmin6w I lau- 
rowych krzew6w. 
. * 



 .. 


... 


, 


":. 


.'" 


wi zloty klucz od Granady. powie- 
dzial : 
- J esteSmy w twoich r
kach. kr6- 
lu pot
y i wielki; oto, panie, klu- 
cze do tego raju. Wez pod twojlj. 
piecz
 to miasto skoro taka jest wo- 
la Boga Najwyzszego. 
Na co Ferdynand odpowiedzial: 
- Nie wlj.tpij 0 naszym przyrze- 
czeniu i oby nie zuraklo ci hartu 
ducha i odwagi w przeciwieiistwach. 
Czego los ci
 pozbawil, nasza przy- 
jazii wynagrodzi ci z nawiq,zkQ.. 
OpuSciwszy Granad
 Boabdil szukal 
schronienia u pewnego ksi
cia afry- 
kailskiego; padl w bitwie, walCZIj.C w 
Qbronie obcych interes6w. Ale jego 
nieszcz
scia nie skonczyly si
 nawet 
w chwili nieslawnej smierci. Pozo- 
stawil po sobie zllj. pami
 u potom- 
nych, nie szcz
dzono mu oskarzen 0 
okrucienstwa. Kog6z nie poruszyl 
straszny los pi
knej i dobrej kr610- 
wej, zaSlj.dzonej za rzekoml}. niewier- 
nose malzeiisklj.? Kt6z nie byl wstrZlj.- 
sni
ty przypisywanym mu morder- 
stwem dokonanym na swej wlasnej 
siostrze oraz jej dzieciach? W kim 
30 grudn - .a b r nie zawrzala krew gdy sluchal dzie- 
. . j6w ponurej zbrodni, kt6rej ofian
 
padlo trzydziestu szesciu rycerzy ze 




 sz!achetnego rodu Abencerrag6w, za- 


.. 
 
'---
 


........,.. . 


"*"".. 




 

. 


,i;. 


. :"
""'''.:-- 


"" 
 


I 


I . 


. 


II 


. 


» ... 


""-r: 


'. .:
 


.::"( 


-,' . 


 


.
 



 . 


.,........ 


Dziedzinlec l\Iirtowy 


* 


* 


Na mapie Europy Hiszpania jest 
stale jeszcze krajem egzotycznym; 
lezQ.Ca na Zachodzie, pozostaje w wy- 
obraZni narod6w skrawklem zieml le- 
gendamego Orientu. Przyczynila si
 
do tego inwazja Napoleona, kt6ra 
otworzyla francusklm pisarzom ro- 
mantycznym, poetom, artystom i 
awanturnikom drog
 do tajemnlczego 
swiata pozapirenejskiego. W XIX w. 
Hiszpanla jest kuszlj.cym krajem 0 
malowniczej tradycji zyjlj.cych w pa- 
mi
c1 ludzkiej Maur6w. I do dzisiaj 
jest w wyobraZni ludzi, kt6rzy w 
Hiszpanii nigdy nie byl1, bajecznym 
krajem, znajdujl}.cym si
 w strefie 
basni dla dzleci, za siedmioma g6ra- 
mi i za siedmioma rzekami. Fantazja 
francuskiego romantyzmu przeZyla 
nieomal sto !at. 
Opuszczajq,c Andaluzj
 zdalem so- 
ble spraw
. ze owl poecl, artySc1. ma- 
larze i muzycy, ulegall po wi
kszej 
cz
i sugestii wlasnej wyobraZni i 
przedstawil1 swiat ten taklm, Jakim 
go widziel1 poprzez barwne szkla swej 
artystycznej wraZUwoacl. 
Dzisiejsza Granada jest w wi
kszej 
c
cI miastem nowoczesnym, ale nad 
klejnotem, Jakim jest Alhambra, pall 
si
 stale ten sam opal nieba andalu- 
zyjskiego, kt6re swoim wspanialym 
blaskiem opromienia t
 ziemi
 basni, 
kwiat6w I orientalnego przepychu. 
Przyznaje Ze i ja podczas mojego po- 
bytu w Granadzie patrzylem na nili- 
przez kolorowe pomniejszajl).Ce szkla 
lornetki arabskich kronikarzy i eg- 
zaltowanych. koturnowych popt6w ro- 
mantycznych. 
Henryk-Czeslaw Allwliis kl .
>>>
Nr 82.1/822, 24-31 December, 1961 


BARBARA ZAWIDOWSKA 


WIADOMO
CI 


TURYSTYKA 


, .- 
'ttt. ..... ". 
'
 


. ..
 # 


." 


'., 
1 


"- 


. . 


'W 


\ 


.: .,.; 


/! 


(.'hrystu! w kOSciele 8W. \Vincentego w Ax-Ies-Termes 


/ I 


M IASTECZKO spi. Ksi
yc zniknlj.l, 
niebo srebrzy si
 gwiazdami. 
Powietrze pachnie, Na srodku ciem- 
nego placu jarzy si
 awiatlami au- 
tobus. Dobroduszny kierowca w be- 
recie nasuni
tym na oko pall papie- 
rosa i p61g
bkiem liczy zaspane po- 
staci, niezdarnie gramollj.ce si
 do 
Srodka. Mamroezlj.c pod nosem nie- 
ch
tnie rusza po brakujlj.clj. pasaZerk
 
i lomotem w okiennice przypomina 
o wyjezdzie. Wyrzucona z 16zka ba- 
bina zapewnia 0 poSpiechu, a tym- 
czasem komentarze w autobusie sta- 
jlj. si
 coraz uszczypliwsze. Po p61- 
godzinnym czekaniu autobus z grzmo- 
tern motoru rusza w noenlj. cisz
. Za- 
czyna si
 turystyczno-przemytnicza 
wycieczka do Andorry. 
Wszyscy si
 znajlj.; pochodzlj. z oko- 
licznych wiosek i wsp6lnie planujlj. 
zakupy. Czarno ubrane wieSniaczki 
dziellj. si
 doswiadczeniarni bynajmniej 
nie krajoznawczymi. Rozmowa okra- 
szona jest dosadnym dowcipem i zy- 
woscilj. Poludnia. Lokalne sensacje, 
plotki, drwiny, wszystko to kipi, prze- 
lewa si
, powodujlj.c nieopisany ha- 
las. 
Pusta szosa kryje si
 w mroku. 
Za oknami ledwo majaczlj. zarysy 
drzew i przydrorZnych krzew6w. Noc 
trwa, szumi rozgwardiasz, zapasy 
energii j
zykowej zdajlj. si
 nie miel': 
granic. 
Dopiero gdy niebo zaczyna powoli 
szarzec, rozmowy cichnlj.. Z mgliste- 
go pomroku coraz wyraZniej zaczy- 
najlj. wylanial': si
 drzewa, lasy stajlj. 
si
 na powr6t zielone a droga biala. 
A gdy z boku, nad dalekimi wzg6- 
rzami zapalaj
. si
 pierwsze zorze, lu- 
dzie pogrlj.zeni slj. w glt:bokim snie. 
Na szarym niebie ukazuje si
 Wlj.skie, 
blado zlote pasmo, kt6re stopniowo 
nasilj.ka r6zowoscilj., ahy w koiicu 
rozpalil': si
 plomieniem. 
Brzegi srebrzysto - zielonej Ariege 
zarastajlj. glj.Szcze dzikich roo. Roz- 
sloneczniona dolina rzeki tonie w zie- 
leni. Lq.ki zaslane d:}. kwiatami, w 
dali czerniejlj. smugi las6w, a stare 
drzewa rozpinajlj. nad drog!}. g
sty 
baldachim. Wszystko dokola jest 
swojskie, bez cienia egzotyzmu, 0 
pelnych, gl
bokich kolorach. 
Z dala, w ramach g6r wylania si
 
miasteczko. Rzeka opasuje strome ur- 
wisko z trzema basztami slynnego 
zamku Folx, zbudowanego w XI w. 
przez Bernarda Rogera de Carcas- 
sonne. Bitni, hardzi i niezaleZnl byli 
panowie de Foix. Posiadlosci ich si
- 
galy Barcelony i Tarragony, spo- 
krewnieni byli z dworami Aragonii 
i Navarry. 
yli dla wojny i polowan. 
Wslawili si
 udzialem w wyprawach 
krzyzowych, walczyli 0 utrzymanle 
rozleglych posiadlosci, a bronilj.c al- 
bigens6w wystt:powali przeciw Koro- 
nie francuskiej. W Foix przysz}a na 
swiat nie zapomniana do dzis tajem- 
nicza ksi
iczka Esclarmonde, du- 
chowa przyw6dczyni katarow. 
Ulubieiiccm legendy jest z1otowlosy 
rycerz, poeta kochanek, Gaston Ph&- 
bus. GoocH na jego dworze Froissart, 
a Karol VI przyjmuj!j.c zaproszenie 
na polowanie jechal do niego jak do 
r6wnego sobie, nie wasala. Gdy w zi- 
mowe wieczory wichura gnie czuby 
drzew. szarpie okiennicami i z wscie- 
kloscilj. uderza w drzwi, starzy ludzie 
usmiechajlj. si
 znacZlj.cO. To Gaston 
de Foix, w dwiescie koni i z tysilj.- 
cern gonczych p
dzi g6rami, skazany 
na polowanie, kt6re nigdy nie b
ie 
mialo konca. Stary pustelnik, niczym 
Merlin, przepowiedzial kar
. Za 
zgwalcenie pustelnej ciszy i zabicie 
jelpnia w grocie starca, zuchwalca 
ukarano gonitwlj. po kniejach po 
wieczne czasy. Wojowniczy jego duch 
przetrwal stulecia w zywej wcilj.z le- 
gedzie. 
W miar
 zbliZania si
 do g6r, la- 
gOOne, zielone pag6rki zamieniajlj. si
 
w coraz dziksze wzg6rza. Lasy po- 

pniejlj., kamienie huc7.1j. na dnie 
wartkich gniewnych potok6w, na 
szczytach widniejlj. ruiny twierdz i 
kaszteli, a niskie koaci61ki romaiiskie 
twardo i uparcie trzymajlj. si
 ziem1. 
Jak gdyby wcielil si
 w nie duch 6w- 
czesnych ludzi. Mieszanina Ibero-Cel- 
t6w, Rzymian i Arab6w wytworzyla 
swoisty typ czlowieka. Jeszcze za 
czas6w Ludwika XIV Ariege nie byla 
calkowicie podlegla. Ludzie pozostali 
dzicy i prymitywni, podatki rzadko 
placone, a wyslancy dworu cz
sto 
zyciem pryplacali zuchwalool': obwie- 
szczenia woll kr6la. 
Smutne slj. legendy Ariege, prze- 
ra:iajlj.ca historia, a ziemia krwilj. na- 
silj.kla. Niby Zalobne pasmo snuje sl
 
poprzez caly kraj tragedia albingen- 
sOw. Duchow! spadkobiercy oriental- 
nej sekty manichejczyk6w, nazywani 
kataranli lub "bonshommes", zostali 
prawie doszcz
tnie wyt
pienl w cilj.gu 
pi
ciu krucjat. G1n
li za swe wierze- 
nia, paleni Zywcem, strlj.cani ze skal, 


a czego nie dokonali krzyzowcy, do- 
konczyla Inkwizycja. Ostatnilj. ich 
ostojlj. przed ostatecznym wyniszcze- 
niem byl zamek Montsegur, jedno z 
najbardziej legendarnych miejsc w 
calej Francji. Dzis juz tylko ruina, 
jak siedziba orl6w na szczycie nie- 
dost
pnej g6ry, pozostanie na zawsze 
w ludzkiej pami
ci. Tutaj zgin
a w 
plomieniach bialowlosa, zielonooka 
Esclarmonde de Foix, tutaj rzucali 
si
 gromadami w plonlj.ce dookola og- 
niska heretycy na rniejscu zwanym 
p6zniej Pre des Cremats, przeklada- 
jlj.c strasznlj. smierl': nad dostanie si
 
w r
ce krzyZowc6w, kt6rym przewo- 
dzili opat z Montmorency i ponury 
Szymon de Montfort. 
Choe tyle lat uplyn
lo, ludzie pa- 
mi
tajlj. tragedi
 albigens6w. 
alobne 
opary zawisly nad Montsegur. Po- 
noe - w Dzieii Zaduszny - z ruin 
zamku wychodzlj. szeregami tlumy 
zmarlych, a w falach deszczu i j
- 
kach wiatru rozlegajlj. si
 Ich psalmy 
i zawodzenia Montsegur podminowa- 
ne jest podziemnymi grotam1. W kt6- 
rejs z nich, ukryty od 700 lat leZy 
skarb katar6w, klejnoty, zloto i le- 
gcndarna, apokryficzna ewangella flw. 
Jana. Pomimo wersji 0 zdradzie czte- 
rech katar6w, kt6rzy za cen
 oca- 
lenia Zycia oddali skarb wyslannikom 
matki sw. Ludwika, kr6lowej Blanki 
kastylijskiej, wcl:V; trwajlj. poszuki- 
wania, zar6wno wSr6d speleolog6w 
jak okolicznej ludnooc1. Grota w Lom- 
brives kryje szcZlj.tki ponad pi
ciu- 
set ludzi, zamurowanych zywcem w 
r. 1228. Na scianach widniejlj. wykute 
w skale, moze w spazmach przed- 
smiertnej agonii podw6jne czarne ko- 
la i krzyZe z Foix. 
W dolinie Ariege, jednej z najpi
k- 
niejszych we Francji, nazbieraly si
 
najdziwniejsze podania, jak gdyby 
pochodZlj.ce z r6Znych zaklj.tk6w Eu- 
ropy. Tu moma spotkac kr61a Artura 
ze swymi rycerzami, kt6ry w pie- 
niach trubadur6w i minstrel6w przy- 
byl z dalekiej Brytanii. Do Montse- 
gur, majlj.cym bye parsifalowsklm 
Monsalvat, przyw
drowala Maria 
Magdalena nioslj.c kielich napclniony 
krwiQ. Chrystusa. W groeie poloZonej 
pod zamkiem Montreal de Sos od- 
naleziono tajemnicze malowidlo wy- 
obra:iajlj.ce Krwawilj.clj. Wl6cznit:, Sw. 
Graala i Koron
 Cierniowlj.. 
Wesolo ucieka w dal droga, pogl
- 
biajlj. si
 cienie, niebo jest coraz 
swietlistsze. Z polnymi woniaml mie- 
sza si
 zapach zi61' wiatr niesie oZy- 
wiajlj.cy oddech Pirenej6w. 
W polu ludzie pracujlj. od Bw"itu. 
Siomiane kapelusze ocieniajlj. glowy 
czarno ubranych wieSniaczek. WfXy 
poruszajlj. si
 z powolnlj. dostojnoSciQ.. 
Niewiele chyba r6Zni si
 ten obraz 
od zycia, kt6re istnialo tu kilkaset 
lat temu. Odwieczny rytm pracy, to 
samo odzienie, te same sloncem spa- 
lone twarze, 0 ciemnych, spokojnych 
oczach. Ludzie b
c tu cZlj.stklj. na- 
tury niczym nie raZlj. I niczego nie 
psujlj.. Kraj uratowal si
 dotychczas 
przed zalewem nowoczesnej "cywili- 
zacji", przed tlumem halasliwych i 
smieClj.cych turyst6w, tandetnlj. rekla- 
m1j. i sznurami samochod6w. 
W zloto-czerwonej ciszy dlugich, 
letnich wieczor6w czlowiek wielkiego 
miasta chlonie urok, swieZosc i pro- 
stott: otaczajlj.cej natury. To, eo w 
nim dobre i nie skrzywione, pr6buje 
przedrzel': si
 przez glj.szcz wielko- 
miejskich przyzwyczajeii, banalu i 
sztucznosci. Zmienia si
 stosunek do 
zycia i jego zagadnieti. Do glosu 
dochodzi czlowieczeiistwo. 
Coraz wyZsze wzg6rza, cz
stsze za- 
kr
ty z otwierajlj.cymi si
 widokami. 
Coraz bliZej podchodzlj. Pireneje. La- 
godnoSc klimatu, zmiennoSc kolorytu 
nieba, r6znorodnose woni skladajlj. 8i
 
na obraz g6r, kt6rych symbolem jest 
nie kamieii lecz zieleii. 
W dali ukazuje si
 Ax-Ies-Thermes. 
Zmi
te i ziewajlj.ce towarzystwo, ni- 
czym stadko przeploszonych kur, 
wydostaje si
 na plac i rozprasza po 
kafejkach. Poranna toaleta w Ax jest 
uproszczona. Gorlj.ca, siarkowana wo- 
d.!. wprost ze zr6del plynie do kran6w 
ulicznych dostarczajlj.c miastu darmo- 
wego ogrzewania. 
Wsr6d wzruszajlj.cych romaflskich 
kooci61k6w w okolicy, wsr6d cennych 
zabytk6w, gdzie kaZda ruina posiada 
swIj. legend
 i histori
, drewniany 
krzyz z rozpi
tym Chrystusem w ko- 
sciele ew. Wincentego w Ax dziwi 
i zastanawia. Wykonany i zawieszony 
kilka lat temu przeciwstawia sl
 zu- 
chwale wszystkiemu dob},d og1lj.dane- 
mu. W swej prymitywnej prostoeie 
Chrystus cierpi sztywnym, kanc1a- 
stym cialem i dziwnlj., niezrozumiallj. 
glowlj.. Cierpienie zbliza nas do Niego 
i choe bez zrozumienia godzi z nowo- 
czesnym uj
ciem. 
Po Sniadaniu humory slj. znakomite. 
Ucieszonym oezom ukazujq. si
 przy- 


! 


«t" "'41, 

 \' " " 
1:'11. 
 

 
?tw 


". 


.... . " 



 


It 


*' 
- . 


_. 


. 


-

. 
-.......,.,....: 



' .. . ...... 


I 


-." .(. 
.. 


I 
.
, .::-: 


... 


7 


PRZEMYT 


It 


.....' 


" 
":
;;.... 


.. 


,J '. 


,. -- 


gotowania do dalszego etapu padr6- dziewiczej Pyrene. Epilog rnUoaci z nich wywodzi wyraz Pyrene od 
zy: niezliczone torby, worki, koszyki okazal si
 tragiczny. Herkules ruszyl: greckiego slowa "pur", "puros" (0- 
i walizki. Rekord bije kulawa sta- na dalsze w
dr6wki, a zrozpaczona gieii). Michelet nazywa g6ry c6rkami 
ruszka pokazujlj.ca z tryumfem wiel- pyrene bojlj.c si
 gniewu ojca uciekla ognia, a J. L. Vaudoyer - najbar- 
kie. pl6cienne kieszenie, kt6re przy- w g6ry. Na pr6Zno w niebezpieczeii- dziej cywilizowanymi g6rami, wraz 
pina do podszewki plaszeza. stwie wzywala ukochanego: Herku- z Attyklj., w Europie. 
Autobus rusza w g6ry. Pireneje. les nie zIDj,zyl na czas. Pyrene po- Coraz stromiej wspina si
 ostryml 
Dawno, dawno temu, do groty za.rly dzikie niedZwiedzie, a nieszc
- zakosami wlj.ska 8Z0sa. Koticzy si
 
Lombrives, gdzie znajdowal si
 dw6r sliwy kochanek pochowal zmarbl. na sloneczna bajka bl
kitu i zieleni. .Jak 
kr6la szczepu celto-iberyjskiego Beb- niedost
pnym 8zczycie I Imieniem jej lepka paj
czyna, mokra mgla zata- 
ryk6w, zawital w swych w
dr6wkach nazwal g6ry. pia Swiat. Nie ma ani ziemi, ani nie- 
Herkules. Latwo zapalny p6l-b6g u- Nie wszyscy etymolodzy zgadzajl}. ba, ani g6r. Zszarza1y kolory, trawa 
legl wdzi
kom c6rki kr6lewskiej, sl
 z POwyZsZIj. wersjl}., lecz wi
ksz
 na zboczach bezbarwnoac11j. przypo- 
mina listopad. Mi
kka Sciana unosi 
si
 Dad przepaSciami. 
Przerazl1Wle zgrzytajlj. hamulce, 
autobus z lekka si
 zatacza, motor 
ci
o pracuje. Zdenerwowany, choe 
na poz6r spokojny kierowca przecie- 
ra co chwil
 slepe szyby. Na kaZdym 
kroku czal si
 smierl':. Swiat sklada 
si
 z chmur I przepaSc1. 
Pierwszy maleiiki skrawek bl
kitu. 
Za chwil
 zaczyna si
 kraina sl:onca. 
Na gl
bokim lazurze nie ma ani jed- 
nej plamki. Z mgicl wysz}y po
e 
l:aiicuchy g6r wsr6d kt6rych kl
bi sI
 
snieznobiale morze chmur. I tak juZ 
trwa do konca podr6zy. Powoli znika 
zieleii i pastwiska, zaczynajlj. sit: pia- 
ski i kamienie, Niedaleko przel:
czy 
d'Embalire leZy zapomniany kawal:ek 
zmatowialego turkusu, z kt6rego wy- 
cleka strumyczek. To zr6dlo Ari
ge. 
"...Dzikie doliny piekla, chrzcz
 
was imieniem Endor..." - wyrwalo 
si
 Louis Ie Debonnaire'owi, gdy po 
raz pierwszy ujrzal groZny krajobraz. 
Diabel byl tam z pewnoacilj.. w swolm 
zywiole. Zrzucil go kiedys niecierpli- 
wy rumak, pozostawiajlj.c slady og- 
romnych kopyt w miejscu zwanym 
Cercueil du Diable. 
Przei;ytek, czy wz6r do naAladowa- 
nia? Anachronlzm? Paradoks? Z 
pewnoocUl wszystk1e potroehu mOiZna 
znaleZc w nieprawdopodobnym paii- 
stewku, kt6re przetrwalo 13 wiek6w 
zachowujlj.c prawie wszystkie prawa 
i urz
dy. Jedno tylko grozi mu nie- 
bezpieczeiistwo - zwi
szajq.cy sl
 
dobrobyt materialny mieszkaiic6w 
latwo maZe zmienic ich dotychcza- 
sowy charakter. 
lie jest podaii, a He prawdy w hi- 
storii Andorry, nie dociecze Zaden hi- 
storyk. W r. 778 Andorranczycy pod 
dow6dztwem Marka Almugawera po- 
mogli Karolowi Wielkiemu w wojnie 
z Saracenami. W nagrod
 otrzymali 
kar
 niepodlegloaci (ponoe sfalszo- 
wanlj.) i dw6ch moZIiych protektor6w: 
hrabiego i biskupa Urgel. Wszystko 
odbyloby si
 poprawnie gdyby zamle- 
szania nie narobili prawnicy. Doku- 
menty zredagowano w spos6b bar- 
dziej niZ dwuznaczny, a biskup b
- 
dl}.c r6wnocze.snie udzielnym ksi
iem 
nie chclal poprzestae na wladzy ko- 
scielnej i roScU pretensje takte do 
swieckiej. Sp6r cil}.gnlj.l si
 przez 400 
lat. W zawieruchach wojennych po- 
wstawaly i gin
 patistwa i paiistew- 
ka - Andorra trwala, kwitnQ,c. Po 
hr. Urgel Andorr
 wraz z kl6t.niJl. 
odziedziczyl hr. Foix. I trwalo to aZ 
do r. 12.78, gdy Folx wraz z Andorrlj. 
przeszlo pod panowanie Francji. Od- 
U}.d Andorra b
1Ij.c niepodlegl:1j. re- 
publiklj. ma dw6ch wsp6lrz
dnych 
protektor6w: prezydenta Francji i bl- 
skupa Urgel. 
Granice panstewka majlj. dI:ugoaci 
112 km, z czego 92 przechodzi na 
wysokoSci ponad 2000 In. Spo- 
er6d 6000 mieszkanc6w prawo glosu 
majl}. tylko glowy rodzin lub wlaSci- 
ciele nieruchomoSci. Casa dels Vals 
jest nie tylko parlamentem, lecz i 
wi
zieniem, gospod!}., kapliclj., sZkobl" 
czytelnilj. i muzeum. Choe motto na- 
rodowe brzmi "Virtus unita fortior", 
wi
ksze zastosowanie znajduje ode- 
zwanie zapozyczone z Foix "Toea hi, 
si goses (Dotknij mnie, jeSli smiesz)". 
Andorra la Viella wita gwarem I ru- 
chern. Tlumy turyst6w z r6Znych klj.- 
t6w swiata tamujQ, ruch uliczny. Na 
tarasie kafejki siedzi dw6ch mlodych, 
dobrze ubranych Anglik6w. Zdumio- 
nymi oczami chl:onlj. kolorowy, egzo- 
tyczny obrazek. Niby dwa sople lodu 
tkwilj. w strumieniu og6lnej wesolo- 
eel, i ani sloiice ani dziewc
ce uSmie- 
chy nie slj. w stanie ich rozmrozic. 
pomimo niedzieli sklepy slj. otwarte 
i przepelnione. Korzystajlj.c z ulg eel- 
nych przyznanych przez Francj{l 1 
Hiszpani
, Andorra sprowadza duZo 
towar6w, kt6re po niskich cenach 
rozkupowane fill. przez turyst6w. Stq.d 
plynie nleprzerwany strurnieii doeho- 
d6w dla patistwa i popularnose wy- 
cieczek do Mekki przemytnictwa. 
Pod wiecz6r w autobusle trudno 
znalezc miejsce. Przywodzi on na 
mysl w6z cygatiski w ueleczce po 
udanej wyprawie zlodziejskiej. Spod 
kaZdego siedzema wylaZlj. pakunki. 
Torby, pudla, paczki zapychajlj. wszy- 
stkie klj.ty. Nawet u sufitu kolysZlj. 
si
 p
kate worki ze sl:odkim winem 
muszkatolowym. Coa sI
 tlucze, wy- 
lewa, sypie, przewraca; ktoS coa do- 
pycha, drze, gubi, chowa. Rozgwar- 
diasz pelen jest zadowolonego na- 
sycenia. 
Pustoszejl}. ulice, turysci poznikall. 
Wiecz6r jest kr6tki, sloiice pr
dko 
znika za g6ram1. Wieczorne mgly 
wpel:zajlj. na pos
pne szczyty, lasy 
wydajl}. si
 czarne i z}owrogie, tylko 
skrawki p61 na zboczach jaSniejQ. doj- 
rzewajlj.cym owsem. 
Na granicznym pustkowiu powra- 
ca jesieii. Mgl:a g
stnieje, zacina zim- 
ny deszcz. Przed drewnianlj. barierlj. 
czeka sznur wszelkiego rodzaju po- 
jazd6w. Domoroali przemytnicy z nle- 
pokojem i humorem obserwujlj. losy 
ofiar prawa. Celnicy opr6Zniajlj. duZy 
samoch6d i nar
czarni wynosZIj. nie- 
legalnoaci. Nikt nie chce placie cia, 
paczki i butelki ll}.dujlj. w pobliskim 
strumyku, gdzie ukryc1 w ciemno- 
sciach chlopcy z okolicznych wiosek 
po kryjomu wycil}.gajlj. co popadn1e 
pod r
k
. Na szc
cie deszcz zam1e- 
nia si
 w ulew
, wiatr jest coraz sil- 
niejszy, i zm
czony celnlk ledwie zaj- 
rzawszy do autobusu ze zniech
ce- 
niem macha r
klj.. Bariera si{l pod- 
nosi, i pasaZerowie oddychajlj. z ulglj.. 
o He autobus nie natknie si
 na pat- 
role francuskie, mniej zm
czone I 
poblazliwe od andorratiskich celni- 
k6w, lup dojedzie bezpiecznie do do- 
mu. Niebezpieczeiistwem zagra:iajlj. 
tylko samochody, kt6re w ciemno- 
sciach, na zakr
tach, z karkolomnym 
zuchwalstwem wymijajlj. autobus. 
GI
boko w noe i1lj. dlugie godziny 
powrotu. W p61snie, p6ljawie snujlj. 
si
 i pllj.cZlj. kolorowe wraJ:enia, w 
uszach dzwonilj. emlech i piosenk1. 


.' 


Ax-Ies-Termes 


:.
 


... 


-' 


... 


'" 
. 


... 

-:o.".. 


..' -1' ... 


Jezioro Orgeix 


.,,It " 


" 


- r,f" 


"" 
. .. 


. ". 
,of. '4. 
. ...." 



. ; ifI1' ' 


-/. 


.' "-:.. ,"". 


.. 


" .' 


N"ad brzegiem Ori
ge 


,J' " 


"'.. - 


-.
 


L-. 


(...,.v . ', 
5..'/ 


. 


'. 
... 



. 



 


-:;
, 


" 


:.f 


.' 


'. 


(,A" 



 


) 


;/ 


" 


Le Tourmalet 


Zjazd do Bareges 


Barbara Zawidowska. 


,"',

















.,.
......I""4 

 
, 


 

 \ 

 
 


 Przekazy pieni
zne do Polski 

 

 \ 
;
 Paczki wolne od cIa 

 
\ 
 
\ 
 


 CENTRALA WYSYLKOW A 

 

 \ 

 \ 

 \ 

H ASK 0 B ALTD.
 
\ 
 

 
 

 
 
:t, 
 Ka talogi na zC!danic 
 

 \ 

. 
 
:
 121 EARLS COURT RD., LONDON, ENGLAND 

 
\ 
 
,"""""""";o


"""/'''''''';
'''''''
''''''''''''''''''''#'''


''''



''';

;-

''


''¥Y$ 


9Jeaudeavt .etd. 


PRZESYLA SWOIM KLIENTOiU 



YCZENIA WESOLYCH 
W
T 


I DOBREGO 


NOWEGO ROhl T 


r.............._........ ........ _...._
 
! RESTAURACJA II 

 . 
I 

 
; 

 

 

 

 
ft 

 ' 
! 

 J 


s_..____
"'''',._s..
»_''' 
_*',.,. 
 


&lID@lID&&lID
 


449 


Oxford 


Street, 


W.l 


telefon 


MAYfaIr 


3088 


NAJLEPSZA POLSKA KUCHNIA W LONDYNIE 


WSZYSTKIM 


KLIENTOM 


PRZY JACIOI.OM 

YCZYMY WESOLYCH SWI
T I POMYsLNEf'.o 


I 


NOWEGO ROKU 


BARCLAY & SONS (LONDON) LTD. 
JAVA TRADING LTD. 
286 Kilburn Lane, London, W.10 
Telefon: LAD 8333 



. 


riJiWi


rn'Ulhi

 

 AGENCJA SPRZEDAZY DOM()W 

 9 CharleviJIe Road, London, W.14 

 Tel. FUL 9008 

 ZASYLA WSZYSTKIM KLIENTOIU 
 


 $ 

 NAJLEPSZE 
YCZENIA 
 
$ 
 

 WESOf.YCH 
WIi).T I 
 
\, 
 


 SZCZ
sI..IWEGO NOWEGO ROKI 
 

 
 


"4,4,


.,



.,

.,

."",,,....
t....,.,..
.,.,

.,





.,.,";..



.,.,,
 
"..

 
\ 




 


BILETY LOTNICZE, lUORSKIE I KOLEJOWE - 
WYJAZDY DO POLSKI I SPROWADZANIE RODZIN 
Z KRA.n. - PODROZE ZE\\ 8Z.i).D I WSZ
DZIE 


ANGLOPOL TRAVEL LTD. 


121 EARLS COI T RT ROAD, LONDON, SW.5. 


FRE 1155 







 


!P@lll 
RADIO I ZAKtADY ME C HA HIC ZN E 


Beavor Lane, London, \V.6 
tel. RIVerside 8701 
EKSPORT TECHNICZNY DO POLSKI 







.
>>>
8 


WIADOMO
CI 


Nr 821/822, 24-31 December, 1961 


............................................................................................................................................................................................. 
. . 
. . 
i J i ST ANISt.A W LUBODZIECKI i 
5 
 5 w S P OM N I E N I A 0 Fie ERA 5 
. . . 
. . . 
. . . 
: =": 
: Wsz
'stkie ksi
:iki wymienione w tym 0
IOS7A.miu naleiJI. do serii p.n. "Czasy i ludzie", zapoc7J).tkowanej "Wojn
 i konspiracj
" : 'L, c c D RUG I E J : 
: Z
Tgmunta Zaremby. W tej rowniei serii ukazaly sif: "Listy z Polski" Jadwigi Wroblewskiej i "Wspomnienia" Jadwigi z Dzialyii- : : 
. skich Wladyslawowej Zamoyskiej. Czwarta z kolci pozycja tej serii - "Miranda" Alfonsa Jacewicza - jest w oprawie i znajdzie . . 
: si
 w sprzeda:iy w stycznlu 1962. :.. , : 
: 8 kSUJ,tek, ktore dzlS zapowiadamy, stanowUJ, wybitne pozycje litt-ratur
' pamiftnikarskiej. NiektOre z nich 
 zupelnie sen- : G R U P Y : 
. sacy jn
Tmi dokumentami hlstorycznymi. Wszystkie maj
 wysoki poziom IiteracJ..i i na pewno stanowic b
JI. ciekawJl. lektur
. ToteZ . '
. ' - 
: powinny trafic do J'2I.k nie tyIko historykow i kronikarzy naszych czas6w, ale tak7.e tych, ktorzy interesuj
 si
 dobn} ksU}zkJI. i go- : : 
: towl 
 W)TdaC DR ni2J. od czasu do czasu troch
 pienifdzy. :  . " : 
: Wszystkie ksi
ki mozna nabyc w przedplacie po cenach znacznie niZszych nii po wyjsciu ka:idej z nich. Nie jest to wz
11}d 000- :;)"" Perypetie wojenne Stanislawa Lubo- : 
. j
tny. Ale dodajmy, :ie i..tnieje tak:ie wz
bid inny: zakupywani.. ksi1).7RI{ z przedltlacie umoiliwia nam realizacj
 naszych planow . .
' dzieckiego zacz
y si
 17 wrzeSnia 1939 . 
. . wvdawniczy . ch. 1m sz y bciej i llczniej wplywajt} zamowienia W (U'l.edJtlacie, tym sz}bciej m07.emy wydawaC nas7.e ksb}Zki! : gdy 
dQ.c w mundurze pulkownika : 
. J wojska polskiego zostal zatrzymany 
: Nie slo}pcie wi
c zamowieil! BOLESLAW S - WIDERSKI. : .' ' , ., przez oddzlal sowiecki w poblifu Zba- : 
. . raZa. Transportowany z obozu do obozu . 
: : trafil do Kozielska, skijd przewieziono : 
· A M P R A G I E R · go w marcu 1940 do wi
ienla w Kijo- · 
· A D · wie. UniknQJ w ten spos6b losu pi
ciu · 
: : tysi
cy oficer6w polskich, wywiezio- : 
. . ..

. nych kr6tko potem z tego.z Kozielska _ 
. . do lasku katyiiskiego i wymordowa- . 
: : nych tam w besUaiski spos6b. : 
· elAS PRlESlty DOKONANY · · 
. . Relacja Lubodzieckiego nie dotyczy . 
5 . 5 :
::
n: :

r

wi

:;e}e

t
 5 
. . :'ft"" niq. wojnq. wszechstronnie opracowany. . 
: WSPOMNIENIA 0 ZDARZENIACH I 0 LUDZIACH SPOTKANYCH : OpowieSt Lubodzieckiego rozpoczyna si
 : 
. . w chwili ogloszenia amnestil, kt6ra . 
· W CI).GU P()I..WIECZA. 'n ..J! dziesiq.tkom tysi
cy Polak6w przyniosla . 
: : wolnooc. Przez Kujbyszew - siedzib
 : 
. Adam Pragier, profesor skarbowooci: przed wojnq. na Wolnej Wszechnlcy . ambasady polskiej _ Lubodziecki uda- . 
. w Warszawie, w czasic wojny na polskim wydzlale prawa uniwersytetu w Ox-. 
 je si
 do sztabu organizowanych przez II 
: fordzie, wybitny polityk i dzialacz P.P.S.. z kt6rej ramienia wszedl do sejmu : Andersa oddzialow wojsko polsklego w : 
. Rzeczypospolitej Polsklej, jeden z przyw6dc6w opozycji pomojowej, wi
zlef1 . , t ' , Jangi-Julu. Przyj
ty do t.zw. drugiej Ii 
. . brzeski, w czasie drugiej wojny swiatowej jedna z czolowych postaci polskiego :" grupy wyjezdZa trasQ. przez Iran i Irak . . 
. paiistwa na obczytnie - naleZY do tych ludzi, kt6rzy wiele przeZyli, mn6stwo . ' , J" do Tel-Avivu. . 
. widzieH I winni sq. nast
pnym pokoleniom relacj
. ." "'" ""'t 1-'" . 
. Pragier jest przy tym znakomitym publicystjJ I pi!l8.rzem. Jego "Puszka" . Spraw{\ oflcer6w t.zw. drugiej grupy . 
: na lamach "Wiadomosci" nalezy do najwyzszej klasy publicystyki. Artykuly : ..'" przedstawia autor bardzo szczeg6l0wo : 
. Pandory cechuje zelazna logika rozumowania i prawdzlw1e pi
kny j
zyk. . I oS"if'tla z wielu stron. Wspomniema . 
. A oto treSC "Czasu przesztego dokonanego": . Sta.nislaw Lubodziecki urodzil si{\ w Warszawie w r. 1879. pisane prosto i szczerze sq. tnteresujq.- . 
: 1. Dzlec1nstwo i mlodooc. Lata uniwersyteckie w Krakowie i Ziirichu. : OJ('if'c jego lelearz bral udzial w konspiracjl powstaniowej, cym przyczynkiem do dziej6w wojska : 
. 2. Praca nielegalna w kraju. Areszt. - 3. Wojna, legiony i P.O.W. - 4. Nie- . matlea b)'la cOrkq. (r6wniet lekarza) C710nka ekspozytury polskiego w drugiej wojnie aliwlatowej. . 
. podlegla Polska. Rzq.d lubelski. Rzq.d Moraczewskiego. Praca na urz
zie. - · Rzq.du Narodowego w Piotrkowie. Trzeba dOdaf, ze Lubodziecki, bystry · 
: ... ' 5. Sejm. Zab6jstwo prezydenta Narotowicza, rzq.dy koalicyjne, r6zne prace w : Ukoticzyl prawo w Warszawie. Pelnil sluth{' w sq.dow- obserwator zanotowal takZe niejednq. : 
. sejmie. -- 6. Przewr6t majowy. Reorganizacja P.P.S. Brzesc. - 7. Pobyt w Pa- . nictwie rosyjskim. W r. 1906 jako asesor sq.dowy prowa- c1ekawq. uwag
 z pobytu w Kujbysze- . 
: r:vzu, powr6t do kraju, wi
zien
e i uwolnienie. - 8. Wojna, wyjscie z Warszawy. = dzil aliledztwo w sprawie wybuchu bomby w Milan6wku, wie i Jangi-Julu. Zwlaszcza cenne sQ. : 
. J.w6w - Bukareszt - Paryz. - 9. Tworzenie rzq.du na obczyznie. RZQ-d gen. . gdzie ranny i o
lepiony zostal Walery Slawek. Lubodziecki jego spostrzetenia na temat funkcjono- . 
. 8ikorskiego i uklad stronnictw. Upadek Francj1. Przejazd do Anglii. - 10. Udzial . przygotowal spraw{\ tak ie sq.d wojskowy uniewinnil wania sq.d6w wojskowych w plerwszej . 
: w Radzie Narodowej. Pr6ba porozumienia polsko-sowleckiego. Zalamanie sl
 : Slawka. W Polsce niepodleglej byl S{\dziq. Najwytszego fazie organizacji wojska polskiego w : 
. polityki gen. Sikorskiego i sojuszu brytyjsko-polskiego. - 11. Rzq.d Mikolaj- . Sq.du Wojskowego, a potem prokuratorem Sq.du NajwyZ- Rosji. . 
. czyka. Nowe pr6by porozumienia polsko-sowieckiego I ich zalamanie si
. - - ObjftoliC: . 
: 12. RZQ-d Arciszewskiego. Polityka tego rZQ-du i prace w jego obr
bie. - 13. Te- : sz
0'prZej8ciach wojennych w Rosji i dwuletnim pobycie : 
. heran. Jalta, odebranie uznania rzq.dowi przez WielkQ. Brytanl
, Ameryk
 i inne . w Jerozolimie jako oficer t.zw. drugiej grupy zostal po- k . 
. P aiistwa. . I 0 . 80 stron. . 
. ,', . wolany do shIzby w delegaturze Mlnister8twa pracy . 
. Obj
tosc: ok. 700 stron. Cena w przedplacie: 42/- lub $6.00. . Opieki Spolecznej w Nairobi (Kenya), nast{lpnie miano- . 
: : wany p.o. df'legata Najwyzszej Izby Kontroli nil. Kenl{\, Cf'na w przedplacle: : 
. ::r.u+.. .... .. ..... .. ... Ul{and
 i Tanganik,:, a po cofni{\ciu uznanla rzq.dowl pol- . 
. . skiemu, odwolany do Kairu, skq.d w r. 19017 przyjechal do $ . 
: 0 FER T ASP E C J A L N A : Lond)Tnu, gdzie dotq.d przebywa. 10/- Iub 1.50. : 
. . . 
· Kt J . S t a. t b . tk ' h 8 .. k t d I j . ............................................................11................ 
. 0 e z III ere sow any w na YClU wszys IC POZY«'JI, s orzys a z a sze . . 
. . 5 znizk1. A oto kosztorys tej transakcjj: $ . . 5 St.AWOJ S K t. A D K OWS K I 5 . 
Adam Pral{ier urodzil sl{\ w Warszawie w r. 1886. Gimnazjum £ 
: 8W Anny w Krakowie, studia lekarskie na Unlwersytecie Jagif'lIon- ADAM PRAGIER - Czas przeszly dokonany ...... 42/- 6.00: : 
. "kim, dyplom doktora medycyny w Ziirichu. Tam tet studiuje prawo MARIAN ROMEYKO _ Wspomnienia 0 Wieniawie i 0 rzymskich . Nikt z ludzi rZQ-dzq.cych Pol- . 
. i nauki spoleczne. 24/6 . skQ. przedwrzesniowq. nie zaznal . 
: Jut w 7-ej klasie gimnazJalnej wstwuje do organizacji mlodzieZY czasach 3.50: goryczy przegrania, kl
ski w N I E OSTATN I E StOWO = 
. 8()('jallstycznej "Promien". W czasle studi6w uniwersyteckich wst{l- STANISLAW LUBODZIECKI - Wspomnienia oficera drugiej . tym stopniu co Skladkowski. Z . 
. puje do P.P.S. Po rozlamle w r. 1906 naleZY do P.P.S. Lewlcy I re- grupy 10/- 1.50. czolowej czw6rki (Mosc1cki, . 
: daguje "Myalil So('jalistycznq.... Wybuch plerwszej wojny aliwiatowej SLAWOJ SK2ADKOWSKI _ Nie ostatnie slowo oskarZonego... 28/- 4.00 = Smigly-Rydz, Beck) on jeden = 
. zastaje 1:"0 w Danii. Wraca do KrakOW h &, wyst
 b Pu l je z P.P.S. LeW j lC Y , WACLAW GRZYBOWSKI _ Bylem sw1adkiem 18/- 300. zyje, on wi
c najwi
cej jest wi- . _ 
· kt6rej stanowisko wobec zasadniczyc spraw yo sprzeczne z ego ' · nien! Na glow
 Skladkowskie- S K l · 
: poglq.dami, ws
puje do n Bryga.dy Leg-Ion6w i bierze udzlal w kam- \VACLAW LEDNICKI - Pami
tniki - tom I 35/- 5.00: go spadl grad oskarzen: od 0 A R 0 N E G 0 : 
. panii karpackiej. Po wojnie wraca do dzialalno8cl poliytcznej w tom II 28/- 4.00. zdrady i tch6rzostwa a.Z po na- . 
: P.P.S. W r. 1922 zostaje wybrany z Warszawy poslem na. 86jm. STEFAN KORBO:
'SKI _ W imleniu Polski walczq.cej 35/- 5.00. pi
tnowanie go jako kata roda- : 
. W r. 1980 oSll.dzony w twlerdzy brzesklej, p6tnlej skazany wraz . k6w i g-rabarza ojczyzny. LZo- . 
. z Witosem, Korfantym I Llebermannem. Po wybuchu wojny z Nlem- WLADYSLA W POBOG-MALINOWSKI - Skoro nie szablQ. to · no go i pomstowano na nlego. . 
. ('.ami u('hodzl z Kraju, organizuje we Francjl rZltd polski, w Lon- pl6rem, 2, tomy ... 52/6 8.00: OSkarzenia, c1skane pocZQ-tkowo . 
: dynle jest czlonkiem Rady Narodowej, w r. 1944 wchodzi do histo- -. z furiq., w 8wi
tym gniewie, nie- : 
. rycznego rzq.du Tomasza Arclszewsklego, kt6ry odmawla zgody na Razem: '£18.18.- $4000: mal z okrzykiem:"UkamienowaC' ('." . 
: Jalt
 i tra('1 uznanie 8Ojusznlk6w. P6:f.niej prezes Rady Rzeczypospo- . . go! Na stos z nim" - przeszly"''',' : 
. litej w Londynle. Ot6z, kto pragnle nabyc wszystkie 8 pozycjl zaplacl tylko: · z czasem w mod
, a potem na- 'h
 ;:' . 
: Jest autorem 2-tomowej, fundamentalnej pracy p.t. "Zarys Rkar- $ : wet w "stadium ('hronlczneJ po- ,':. : 
. boWo8cl komuna1nej". £10.10.0 Iub 30.00. . trzeby narodowej". . 
. · Skladkowski odwaznle stawlal . 
:............................................................ ................................................. = czolo pogardzie, wytrzymywal = 
. . burz
 przeclw soble, nie zala- . 
: MARIAN ROMEYKO : 

nt:
' p[;

:i
n
Zu


lk
, 5 
. · pomnienia w piorze. Si
gnQJ do ,'. /'-., . 
5, 5 

fo:


gi
ieJ
Iisl


n


uJ
 :.:. ( 5 
. '__, ' ',"'"",, = uwielbianego Komendanta, do ,  . 
. . czas6w kiedy na r6:inych wy- " , ' /' . 
. . sokich stanowiskach patistwo- ---- · 
: = wych slu:iyl ojczyznie - wed- : 
. . hlg swego gl
bokiego przeko- . 
: W

.
*

'M

 () 

E'M
I 

f : nania - najlepiej jak umial. : 
_ . := . I w tych wspomnieniach zna- /. ....". _ 
. ' 
;'i" . lazl uspokojenie 1... slaw{\ · 
: : liwif"tnego felietonisty, najlep- : 
. '., ., -- y. '.' . . szeJ:"o J:"aw
dziarza. Jego ..Kwia- ,,'
 ' . 
· I () R

*


t4W tZ


tN · tuszki administracyjne" wydane .At. · 
: .c '.C' : przez nas dwa lata temu zdo- ./', : 
. . byly mu miejsce n'l Parna..'iie 
 . 
· . i naleiQ. do najbardziej poczyt- · 
: m: ny('h ksil)7ele ostatnich !at (na \: 
. 'i', "' . em igracji i ,.po cichu" w Kra- . 
. Wieniawa byl postaciQ. niezwyklQ.. Ulubieniec i zaufany Pilsudskiego, ulan . ju). · 
: - niby z plosenki - jak malowany, kt6rego kochaly pi
kne kObiety, popij brat, : Pomalu przestano m6wi
 0 .: 
. . Skladkowsklm premierze, wszy- ,: \ . 
: "bohater" r6Znych awantur, przynoszq.cych wiele klopot6w przyjaciolom, ka- : scy m6wlq. 0 nim jako wybit- 
. . . 
 : .
 . ... . .. .. . . ....:,.... : 
. walarz pierwszej wody, nie byle jakl poeta, prozaik 0) tlumacz; w koncu: dyp- . nym plsarzu. Ale gorycz, kt6rq. . 
· lomata, ambasador w j ednym z najczulszych punkt6w globu w chwili wybuchu'-- . go przedtem napojono, pozosta- Iii. 
:....-.. . ... ." . : wila gorzkl smak i nip pozwo- ..: 
. u.rugiej wojny 8wiatowej 1... niedoszly prezydent Rzeczypospolitej. -r . lila zapomnipl' 0 blocie, z kt6- . 
· h
 . rym I{O zmieszano! Nie chce 1 . 
: Ale "byloby wielkq, niesprawiedliwosciq. wydawac sqd 0 czlowieku tej miary, "': korzysta
 z moratorium w opi- '. : 
· (.(' Wieniawa, tylko na poastawie barwnej iaskrawosci iego :i:ycia, iego kawa16w .:......a;... nil wobec nlego jako POlitYkaJ . :, · 
: ... . l . ...... . i zdobywszy sobie pozycj
 wY-, ". 
. 
.:y dowcipow, 1ego poeZ1
 
 prozy, i osci opr6:i:nionych butelek oraz uw
edzionych""" ; .,: .: . ,.. ... : bitnf'go plsarza przygotowal do : 
. niewiast" - pisze Marian Romeyko we 
pie do ksiq.zki p.t.: "Ws-pomnienia . druku now:) ksiJl.Zk
 par excel- . 
: 0 Wieniawie i 0 rzymskich czasach". '" : lence politycznq., kt6ra ukaze : 
. . __ . si
 naszym nakladem w r. 1962 . 
: Wychodzq.c z tego zalozenia - pplk Romeyko, attacM wojskowy, morski I I __.U : f

eg
;
 ostatnie slowo oskar, . : 
: lot.niczy w Rzymie w latach 1938 - 1940, kiedy ambasadorem RzeczypospoUtej I,.: Jest to pr6ba pokazania Sll- : 
· Polskiej przy Kwirynale byl Boleslaw Wieniawa-Dlugoszowskl, maluje jego syl- . biektywnej prawdy sumie
la · 
: wetk A Z g ola i n nA n lZ " go dot 
.. P r zed stawiano. Autor ws p omnieiI ni e byl P i lsud - f . . ('zlowiplm, kt6remu historia wy- : 
· ... '. .".. :.... !ft ', . . " ' . : " '", .. · zn a f'z y la nif'wdziAcznA rol p w · 
k . t I d I Iii ed . I So... id I i ... .." Urodzil si{\ w r. 1885 w Gq.blnie (powlat Gostynin). Po ukoncze- 
. C'zy !em, nawe od pi sudczyzny z e go znaczny prz Zla rv£mc eo og cz- . chwili katastrof y narodowej, w . 
. niu gimnazjum w KielC&{'h wst
puje w r. 1904 na wydziallekarski . 
. !lych, Niemnlej jednak Wieniawa umial soble w ciq.gu kilkoletniej wsp6lpracy . '0 i"iIt : godzlnie zmowy ZIY
 

Cy, uniwersytetu warszawskiego. 18 listopada 1904 zostaje aresztowa.ny . 
· zal'karbic syrnpati
 i zdobyc szacunek Romeyki. '"'r'" " . przeciw kt6rym nikt e y W za udzlal w manifestacjl na pI. Grzybowskim i osadzon y nil. Pawialro. · 
· . .. . stanle sl{\ ostae. Skladkowski · 
= : zbrojny ..czystoaciQ. intencji i \V r. 1906 zapisuje si{\ nil. Uniwersytet Jagielloiiski w Krakowie, : 
. Czytarny w dalszym cillglU wst
pu: "Szacunek i przyja£7i, kt6rq, zachowalem . uczciwaSciq. wykonania" wierzy gdzie w r. 1911 zdobywa dyplom doktora wszech nauk lekarskich. . 
: dln Wieniawy, wyswiadcz
 jcgo pamif!ci w spos6b najprostszy, gdy, bezstronnie, 1'/-.- ':__ . . ...., : Ze osta l tn h l
 t sl0 l wo, obiektywne, \V slerpnlu 1914 wst{lpuje do legion6w Pilsudskiego. W lipcu 1917 : 
. 1J1'zekai
 wszystko co wiedzialem 0 :i:yciu i smierci JVieniawy". 
mierc ta, sarno- '.  " . WYJJowe IS or a, internowany w Beniaminowie. W kampanii polsko-bolszewickiej . 
. . "Nie ostatnie slowo oskarzo- . 
= b6jcza. byla nlepokojQ.cQ. zagadkq., kt6rq. rMnie pr6bowano Uurnaczyc, moze . . nego, zawiera 25 artykul6w, 0- 1919 -1920 uczestniczy w ('barakterze szefa sanitarnego najpierw : 
. nawet celowo odwracajq.c uwag
 od prawdziwych jej przyczyn. Los zrzq.dzil. Ze Marian Romeyko urodzil si{\ w r. 1877 w Kijowszczytnle. Po ukoti- . bcjmujQ.C:vych dzialalno
 pati- dywizjl, potem grupy operacyjnej, a w koticu armii (gen. Sosnkow- . 
. czeniu g imnaz J 'um I wO J 'skowe j szk oly intynier YJ 'ne J w Kijowie - . stwowA Slawo J 'a Skladkowskie- skiego). Od patdziernika 1926 do maja 1981 minister spraw wew- . 
. autorowi wspomnieti udalo sie dotrzel\, jeszcze pod koniec wojny, w Nowym .. t h W 1986 t . raI d .. 15 j 198 . 
. od r. 1915 oficer armii rosyjsklej, a nast{\pnle korpusu Dowbom. : 
o, od plerwszysch chwll odro- nf rznyc. r. zos aJe gene em YWlzJi, mil. a 6 pre- . 
. ,Jorku do wla8ciwego trodla tragedii Wieniawy, kt6ry wcale nie rozstawal si{\ Od 12 listopada 1918 w arnlii polsklej. Wojn{\ polsko-rosyjskq. w . dzonej Polski az do katastrofy mierem i na tym stanowisku pozostaje at do tragicznego wrze8nia . 
: :l tyciem w zamro('zeniu nmyslu, w obl{\dzle, ale aliwladomie, spokojnie I z przy- r. 1920 odbywa w lotnictwle. W latach 1921-1928 koiiczy wytsZlj. . . r. 1939 I wydarzeii bezposrednio 1939. Internowany w Rumunii, ucieka przez Bulgari
 do Turcji, stam- : 
. szkolt" wojenn!), nast{lpnie pelni HhIZh{' kolejno m.in.: oddzial II . z ni" zwiQ.zanych. Ksiq.Zka uka- tq.d do Palpstyny. Po wojnie, w r. 1947 przybywa do Wiplkiej Bry- . 
J;"otowaniem. Romeyko ujawnla sensacyjne kulisy tragicznej alimiercl, ktc'im zo- ..... . .,,- 6 
. sztabu generalnego, biuro 8eislej Rady Wojennej, 8-i pulk lotniczy, . zuje 
ziwego Generala jako tanll I po przeJ,.du oboz w P.K.P.R. osledla si{\ w LondYllie. . 
: stala wymuszona 1111. Wieniawie z zeWllJltrz. oddzial III sztabll gl6wnel:"o, wykladowca wyZszej szkoly wojennej, . . nipzr6wnanego polemL"t{I, aliwiet- : 
. inspektorat obrony powietrznej patistwa, dyrektor nauk wytszej . nego szermierza slowa, kt6ry Jest autorem kilku ksllJ.iek wydanych przed wojnq.: z kt6rych . 
. Ksiq.:l:ka sklada sl
 z 87 rozdzlal6w uj
tych w dwie cz
cl, poprzedzonych szkoly lotnlczej i w koncu atta'he wojskowy w Rzymie. W czasie . umie si{\ bronil', ale potrafi tak- najwiekszego rozglosu nabraly "Moja slutba w Bryga.dzle" omz _ 
: .."rologif'm" i zakoIiczonych wr
cz dramatycznym "Epilogiem". Zdobi jq. mi- wojny szef wywiadu we Fran('jl. Obecnie przebywa stale w Australii. : ie w odpowif'dnlej chwill zaata- "Strz{\py meldunk6w"; po wojnie zaaIi, nil. emigracji wydane u nas : 
. strzowski szkic Jf"rzel{o Zaruby, nlby karykatura, niby portret Wienoiawy. Pi6rem para si{\ od r. 1926. Oglosll drukiem wiele pra.c naukowych, . kowal', zadajQ.C dotkllwe closy jako tom XI "Londytiskipj Blbliotekl Llterackiej", cieszq.ce si{\ nie- . 
. jak: "Zarys dziej6w lotnictwa polskiego", ..Taktyka lotnictwa" (prze- . przeciwnikom. slabnQ.Cym powodzeniem ..Kwiatuszki adminlstracyjne i lnne". Poza · 
: Ohjetos
: 01,. 800 stron. Cena w przpdplacle: 24/6 lub $8.60. lozona nil. j{\zyk rosyjski) i In. Po wojnie po
wi
U si{\ pra.cy pa-: Obj
toSC: ok. 500 stron. Cena tym jego wspomnienia I felietony zamleszczaJq. 10ndytiskle "Wiado- : 
. rniftnikarskiej. _ w przedplacle 28/- lub $4.00. moaliC'i", paryska "Kultura" I inne plsma emlgracyjne. . 
. . 
. . 

 . 
.........................................................Ii.................................................................................................................................. 


1
>>>
Nr 821/822, M-81 December 1961 


WIADOMO
CI 


", 


9 



............................................................................................................................................................................................ 
. . 
i W ACLA W GRZYBOWSKI 
 WLADYSLA W PO BOG · MALINOWSKI i 
. . . 
. · d . 
. B Y t E M . Rzetelny historyk naszych burzl1wych czas6w - Wladyslaw Pob6g-Malinowski nalezy 0 · 
. . najbardzlej kontrowersyjnych pisarzy na emigra.cjl. · 
. . : Pilsudczyk, wiecej: wielblciel Pilsudskiego i jego najwybitniejszy biograf - oskart.any : 
. . przez cz{\sc pilsudczyk6w niemal 0 szkalowanie pomi
ci Komendanta. . 
. SWIADK M . Historyk, kt6rego jedni przyr6wnujq. do wielkiego Mochnackiego, a kt6remu inni odma- · 
: : wiajq. prawa pisania historii. : 
. t ' IE. Nie uznany przez oficjalnq. nauk
, ani tu na emlgracjl, ani w Kraju - Pob6g-Mal1nowski . 
. . jest autorem g i g antycznej "Najnowszej historii politycznej Polski", kt6ra od blisko 10 lat cle- · 
. . . 
. Waclaw Grzybowski jako dzia- . szy si{\ nleslabnq.cym powodzeniem, wi
kszym n1z jakakolwiek inna ksi
a. Mimo wchloni
cia . 
. mcz polityczny, p6Zniej wyzszy . przez rynek ksigarski (nie tylko na emigracji ale takze i w Kraju) duzych ilosci pierw- · 
: 1-, urz
dnik prezydium rady nUni- : szego wydania - druga edyeja zeszytowa os
nfla juz 1000 zgloszeil (chociaz z zapowledzla- : 
. _
__' str6w, wreszcie posel w Pradze . nych 15 zeszyt6w ukazalo si
 dotq.d tylko dwa!). · 
. 1 ambasador w MOskwie, byl. Pob6g-Malinowski juz przed wojnq. znany byl z odwagil konsekwencjl w wa1ce 0 PR A W- · 
: wsp6luczestnikiem 1 flwiadkiem : D
, co nie zawsze budzi uznanie. CZ{\sto wywoluje "flwi
te" oburzenle. Totez niekt6re ksi
i : 
. wydarzeti 0 znaczeniu history- . Poboga-Malinowsklego jeszcze przed wojnq. wywolywaly burz
, powodowaly interwencje. Na · 
. . cznym. Byl przy tym uzdolnio- : emigracji bylismy niedawno swiadkami podobnej burzy przeoiw "Pobogowi", halaiiliwej wypra-. : 
. nym pisarzem, totei: pozostawil . wy na "Smialka", kt6ry OOwaia si{\ nlszczyc legendy, obalak klamstwa, 7.3glq,dae do "wstydli-. . 
. cenne relacje w poSmiernej pu- . wych zakamarkow", strq.caC z piedestal6w r6tne "wielkollci". A choe "poprawiacze historii" zo- · 
. . 8ciZD1e, z kt6rej wybralismy : stali pobicl na glow
 przez taklch mlstrww w slownyrn fechtunku jak Mledziiiski i Kawalkow- : 
. wspomnienia 0 charakterze oso- . ski, zapewne znowu podnios:j. rumor po ogloszcnlu przez nas pamiftnik6w \Vladyslawa Po- . 
. bistym i prace zwiq.zane z je- · boga-Malinowskiego p.t. · 
E rypl
::



:.Iq.W



czg
ko
 E SKORO NIE SZABLA TO PI0 ' REM E 
. nali 1 ksiq.tk
 do druku przy- · · 
: gotowal1: Czeslaw Chowanice, : ;, -w : 
. _ J '_- 
re
tor iBi=kist1'0ls
iej w: 700 bltych stron, uj
tych w dwa duze torny, przynosl obraz pracowitego zycia czlowieka, : 
: t Mary u, k' y w ob6g- . kt6ry ca.lq. swq. dzlalalnose I wszystkle swe nmbieje pisarskie zwiq.zal z osobq. Iilsudskiego, · 
. ,,_ .. alinows I, autor "Najnowszej . kt6rego ukazuje w swym pami
tniku dokladnie tak jak J{o zachowal w pamifci czy to · 
. histor!1 politycznej Polski". · z kontaktu osobistego, czy tez z obserwacjl z bliska przez szereg lat. · 
. . Ksiq.Zka obok wspomnieti: W . t . h P b M 11 kl j d . t I . t : 
. _ m.in. 0 J6zefie Pilsudsklm I Ka- . paml
 mkac 0 oga- a nows ego zna Zle czy e mk se ki sylwetek, a w1ir6d nlch . 
J _ . przedstawicleli pokolenia "bojowc6w" z lat 1905-1908 ze Slawkiem, Prystorem, Areiszewskim 
. 
_. _, zlmierzu Hartlu zawiera relacje . (Tomaszem), Wasilewsklm (Leonem), Wanlb}. i Tvtusem Filioowiezami, Solwlniekim i Jawo- : 
: , . . -.- :wiq.z
e 
dz
aln
lt Wac- : rowsklm na czele. Z pokolenia nast
pnego: gen. Juliana Stachiewicza, Bpcka, braci J
dr7Rjewi- · 
. ...... . . _ _' awa rzy w ego Ja 0 am- . ez6w, 
Iatuszewskiego, 8miglego-Rydza, Skladkowskiego, Lukasiewieza, Lipskie/{o, Grzybowskle- = 
. '?' basadora w Moskwie, wSr6d . go, Wienlaw
 Dlugoszowskie2'o i in. Dal takze Pob6g--Malinowski bogaty przegllj.d lIwiata lite- · 
. " .. n1ch przede wszystkim prac
 . ratury: z Sieroszt'wsldm, Kaden-Bandrowskim, Goetlem \Viprzyilskim I Lefhoniem na czele, oraz · 
: . \ - . .. , .' W tY y t da UIO r W zen q. l ' a ,B ch ylem w 'W M iad Osk k w ie l n e l" W o · flwiata nauki: z Kutrzebq., Anton k iewlczem, KO j nopezyiiskim, Rystroniem i .vieloma innyml. · 
'.
 . : Pamif:tniki Poboga-MaUnows iego zawiera Ij. nie tylko galeri
 postacl, z kt6rych wi
ksz
 : 
. ';-"..' przede dnlu wybuchu wojny r. i przeszla do historU na zawsze. Autor bowiem, dzif;kl swym przedwojennym pracom. stosunkom. · 
: _ _ ." ..,.- 1939, h}cznle z dramatycznlj. . znajomosclom m6g1 sifg&t spostrzeagwezym okiem w dziedziny czy rejony tych dziedzin, kt6re : 
. " - scenq. z nocnej - z 16 na 17 : przed !'Izerszym og6Jpm byly szeZ('lnie zamkni
te. Niejedna jego relacja okaZe si{\ rewelae J '1J., · 
. ,-; wrzeSnle. - rozmowy na Krem- . I · 
. lu, kiedy ambasador Grzybow- . a ogrom wiadomo1icl zawartych w pam 
tnikach - hezeennym zr6dlem informacji dla przysz- . 
. t . Iyeh hlstoryk6w. · 
. ski nie przyjlj.l no y wr
czonej. Pami
tnikl naplsane z temperamentem. porywajlj.ce :i:ywym toklem O p owiadanla, Int rygu - · 
. mu przez komisarza PoUomki- . · 
. , . ua. . jq.ce mn6stwem szczeg616w, flwietne pod wzgl
dem literacklm, stanq. si
 pasjonujlj.cq. lekturij. . 
: "Bylem swiadkiem" jest jed- : dla pokolenia, kt6re tamte czasy pami{\ta, w opiRywanych wydarzeniach uczestniczylo, za to co : 
. _ ',_ nym z najbardzlej rewelacyj- . bylo zle ponosi odpowiedzialnooc, ale ma prawo takze by
 dumne z niejednego osiq.gni{\cia. . 
. . n ych doku men "' w Z w 'nn anych . . Nowa ksiq.Zka Poboga-Malinowskiego, juz z g6ry zapowiadajlj.ca sl
 sensacyjnie, sklada slf Wlad . . 
"" 
 t h _ft,on l 
..&." i h d . . ft t I 100 Ik (sp ft" p6ln R . i) 20 I i yslaw Pob6g-Malinowski poehOOzi z rOOzi- 
. z dru g " wo
n" swiatowa a j e- . z rzec e
, pv
 econyc: ZIN'1 swum 0 i ...
zonej na ocy oSJ, - ec u . 
= go ogl
szen1e '" b
dzie wYdarze- . Polski niepodleglej i drnglej woJnle 'wlatowej. ny od wiek6w osiadlej na 2mudzl. ITrodzony w . 
. niem na polsk1m rynku wydaw- . . Obj
toSC ok. 800 stron, 2 tomy. Cena w przedplacle: "2/6 lub $8.00. r. 1899 na p6lnocy Rosji, nad morzem Bialym, : 
. niczym.. gdzie sp
dzil dziecinstwo i wczesnq. m1OOosc. Do . 
. Wadaw Grzybowski nalety . ...................................................................... Polski przybyl z Rosjl w r. 1919. . 
: \Vaelaw Grzybowski, urOOzony w r. 1887 w Zamiechowle ua Po- do tych pisarzy, kt6rzy przy = = Bierze udzial w wojnie polsko-bolszewlekiej w : 
. dolu. Szkoly 'rednie w Kijowie, studia wyzsze w Krakowie (dokto- oszcz
dnoac1 slowa potrafiq. wie- . ' . r. 1920 (w kt6rej zostaje ranny). Po wojnle za- · 
= rat filozofii), pogl{\bione w Wiedniu, Florencjll Oxfordzie. W r. 1912 Ie rpowiedzlet. Wysoka kultura, · S T E F A N K 0 R B 0 N S K I · wOOowy ofieer artylerii. SIu
 w wojsku Il)Cz y · 
. wraca w stron y rodzinne, g dzie oddaje si{\ pracy spo1ecznej i poll- bi i lit ikli I .. 
wyro en e po yczne, wn _ . ze studiami wyt...zymi (polonistyka i Szkola Nauk · 
: tyeznej. woo
 spostrzeZeii, trafnoSC ocen . . . Polit y czn y ch). W r. 1929 P owolan y do WO J 'sk o - . . 
Po rewolueji w Rosji, w czasie kt6rej tylko cudem uniknq,l 'mier- j I 
 i i · 
. dd . I ' przy wzorowe po szczy;c,n e . we g o Biura Histor y ezne g o i P rz y dziel ouy do t "' o - . 
. ei (na kt6rq. jut byl skazany), wst{lpuje jako ochotnik do 0 zla ow I h l"t ki h 1 j . · 
 
. I k . h Uk " .. 1 k . k . j 1920 b . d . wa l ' ora
 I erac c pozwa a It . U · rza.... g o sl" w6wezas Inst yiutu B adan ln NaJ ' now - . . 
. po s Ie na ramie, w wOJme po s o-rosYJs Ie r. lerze u zia za lcZY" wspomnlenia Waelawa. W I M I E N I · 
 ... 
. 
. r6wnie:i: jako ochotnik w jednym z pulk6w kawalerii. Grzybowskiego do najwytszego . . szej lIistorii z zadanipm zgromad7.enia dorobku . 
: Byl czlonkiem delegacji polskiej na konferencj{\ pokojowq. w Ry- gatunku polskiego pami
tnikar- . . : pisarskiego J6zefa Pilsudskiego. Pod kierownle- . . 
. dze. W r. 1925 zostaje sekretarzem generalnym Partii Pracy. W stwa.. . twem szefa biura gen. Juliana Staehiewicza przy- . 
. r. 1927 poslem Rzeczypospolitej Polskiej w Pradze, a w r. 1986 Obj
toSC: . P 0 L S K I · gotowal do druku i wydal pier",szl} 10-tomowq. · 
: amba...adorem w Moskwie, na kt6rym to stanowisku pozostaje do . . : edycjQ "Pism - M6w - Rozkaz6w" Marszalka, . . 
. ehwili wkroezenia wojsk sowieckieh do rozbitej i zmaltretowanej. . piszl)e do kaZdeJ{o tomu przedmow{\ i zaopatru- . 
: pr
t:o
:rn
i

:zi
o::
iFraneji, p
wi
cajl)c sl{\ pracy plsarsklej ol{.. 300 stron = WALCZ A CEd : jl}' go w komentarze. \Vsp6lnie z Lf'\onem Wa- : 
: I grupujl)C wok61 siebie lieznyeh przyjaci6J. Na kr6tko wyjechal do = 'I = sile:
s l kim Z d grOmadZil, przygotowal do druku i : 
. Londynu w lataeh 1958 -1954, J{dzie byl prezt'sern Rady NarOOowej Cena w przedplacie: . · eZ{'",- owo ( rnk przprwnla wojna) oglosll li!lty to! 
. aZ do jej rozwiq.zania. Zmarl w (aryzu w r. 1959 i zostal pochowany . Nowa kSlq.Zka Stefana Korboii- · Pilsudskiego z okresu 1893 -190R. R6wnolegl(" do · 
: na ementarzu Montmorpney, w grobie ufundowanym przez Tow. 18/ I b $3 00 : skiego jest kontynuacjq. jego : tyeh prRf' prowadzil badania arehiwalnf'\ nad okrp- : 
. Historyczno-Literackie, kt6remu po'wi{\cil ostatnie lata swego pi
k- _ U . . wspomniefl, zawartych w poprzed- . . spm walkl 0 nippodleglmiC, 00 r. 1R6-t do 1918; . 
. ., . nio wydanych: "W imleniu Rze- . 
. nego zYCla. . czypospolitej" i "W Imieniu Krem- . zpbral olbrzymiq. iloSC relaeji od zyjl)eyeh uezest- . 
. . la". Od razu dodajmy ze jest i : niko\V i 'wiadk6w Zdar7f'\fl. Owocem t.mudnp.1 pra- · 
:............................................................ ...............: dojrzalsza pod wzgl
dem politycz- . ey byly - oproez mn6stwa szkie6w i rozpra\V, : 
: : nym, i doskonalsza pod wzgl{\- : odas7anyeh w f'za!lopismneh pr7Pdwojpnnyeh - = 
· W A C L A W L E D N I C K I · dem pisarsklm. .Jest zresztq. nieco · ksinz1{i nnoisanf' I wvl1Rnp \V lata,h 1932 -19
'i: · 
: : Inna niz dwie poprzednie. JeSli : ..Akeia bo.iowa pod Rp7danami". ..Narol1owa Dp- : 
. . tamte mialy charakter gl6wnie . mokraeja, ]887 - ]918. Fa1{ty i dokumentv" dwa . 
. . . . wspomnieniowy i dotyczyly tylko : piprwszf'\ tomy wieikipi blo.Jn'afil 
fars7
lk
 p.t. . . 
PAMI
TNIKI jednego frontu sprawy polskiej: . J' f P 11 k" 
. . krajowego, to ta jest bardziej pro- . .. 071" ilsu S i : ..'V pol17ipm 1 aph konspira,ji" · 
. . . . . I ..\V OP"T1iu rpwolue.ii" (maszVDopis t. III. znmip- . . 
gramowa i dotyczy obydwu fron- 
. . tow, na kt6rych nar6d toczy wal- · 1'70npj nil. 6 tomo.v morJO
rafii. splona1 w \Var- . 
: Ledniccy odegrali wybitn:j. : k
: krajowego i emlgracyjnego, : szawif" WP wrzesniu 1939), orRZ l1\Va dnze s?kice : 
. rol
 w dziejach Polski i na- . dutyezy calej Polski Walczq.cej. . blografiezne 0 J6zefle l\lontwille-Mireekim i I..eo- . 
: szej kultury w ostatnich 70 
. : Korboiiskl omawia w swej kSlq.i:- : nie \\'asilpwskim. : 
. latach. Ojciec - Altc'ksander: ,",' _" - t . ce wydarzenia zycia polskiego na · \V r. 1981 przenipslony zostaje 110 ministerstwa . 
. . znany w Moskwie na prze- . . emigracjl, z kt6rym nie tylko si
 : spraw 7
'\
ranieznyeh i - mimo mlodego wieku . . 
lo mie XIX i XX w. adwo- t k I kt6 t b . 
. __, _ . s y a, a e IW rym zywo uczes - . - 0 plmujf'\ tam wydzlal historyezno-nauko wy . . 
. kat , swietn y m6wca i wielki . nl Z J tak W .. · 
. . .czy. a 'muje si
 ze naj aZ.- . Uzyskaws7Y OOpowiednif' krpdyty zalniejowal sw- : 
. polityl{, przewodZlj.cy w DU I - . niejszymi wydarzeniami w Kraju, . reg prap nad zaniedban dzlf'\dzinr- stosunk6w d yp - . 
mie nie tylko Polakom, a e ;: jak rewolta Pozna I P zew 6t .'" .. 
. . h . . w n u, r r ! plomatyeznyeh dawne J ' Rzeczy . P os p olitp j . W Iki- . . 
i przedstawiclelom innyc... pazdziernikowy i t.d., przy czym 
. mniejszooCi w walce 0 auto-" . wydarzenla te relacjonuje w opar- . slym kontakeie z PolskI) Akademiq. Umiej
tnoiiei · 
: nomi
. Syn _ \Vaclaw: wY-, : ciu na sumiennie zebranych ma- : I przy \Vsp6lpraey najwybitnlejszyeh znawc6w = 
. bitny uczony, profesor. sze-' . terlalach, bez domleszkl clemen- . podj!)1 prarp nad wyclnnlem 6-tomowel:'0 zbioru . 
. regu zagranicznych umwer-. __,
' : tow propagandy pol1tycznej, ale ii (10kum('nt6\V i traktatow ml{\dzynarodowyeh daw- · 
: sytet6w, autor wielu i w _-I . ujawniajq.c cz
sto nieznane, wr
cz : nej Polski, od ezas6w 
lIe!lzka I do rozbior6w, : 
. r6znych j
zykach dziel na
: -:-
_,,_. iI. . sensacyjne szczeg6ly. PatrZlj.c na . oraz dalszpgo eil)
 tego zbioru - kllkotomo\Vej · 
= kowych, slawlsta 0 pozycJI - '. ''_'
" : nle z oddaU referuje na zimno, = puhlikaPji dokument6w dyplomatycznyeh z Insu- : 
. miJ:dzynarodowej. --'. . bardziej obiektywnie, choc1az oczy- . rpkejl kor'\eiuszko\VskieJ. rewolue J 'j listo p adowe j i . 
. Nic wi
c dziwnego, ze ,_Pa- · is Ie odczu a j e J ak katd y Po- · · 
. I Led ..  . W C W . . po\Vstanla styeznlowpgo. IT711 p t'lnipnlprn h . 'eh P rac . 
. mi{\tniki" Wac awa nic- , . lak na emigracji zywo i gl{\boko. 
. kiego b
dlj. wydarzeniem. Z ,, . Faktowi, ze dzialalnooc Korboti- : zblorowyeh byla reda
o\Vana pl'7ez Poboga-1\fali- = 
. natury rzeczy znaczn:j. cz
sc . skiego wykracza poza srodowisko . nowskip
o i wydawana zpszytaml ,vielka pnev- · 
= wspomnieii syn p09wi{\ci swe- i = polskie ksiq.tka zawdzi
cza szereg : klopedia p.t. "Polska I Polacy w ey\VllizaeJa
h -= 
. mu ojcu, gromadz:j.c na kar- . rozdzial6w poSwi
conych innym - " . 'wlata", w kt6rej 1%0 w!lp6lpracownik6w, pr7e- · 
. tach "pami
tnik6w" mn6st..::::::::: C .....- · cmigracjom, jak i kilku interesu- . watnle profesorow wyz!lzyeh ue7elnl polskieh I · 
: wo materialu dla przyszlych 
 : jlj.cym podr6Zom, kt6re zaprowa- : obcych, przedstawlalo rol{\ i zaslugl Pol!lkl I Po- : 
. biograf6w i historyk6w.,_ _ . dzily autora do r6Znych zakq.tk6w Stefan Korboftskl, z 7.3wOOu adwokat, Jui jako kilku- . lak6w w cu.gu 1000 lat. we wszystkleh kraJach · 
: Dwa pierwsze tomy obej- : swlata. na.stolptni ehlopiec walczyl w obronie Lwowa (1919), . . g lobu I we wszyfltkleh dzipdzinaeh tv . eta I wlfdz"'. = 
. szystkle wyda r ze nm . K i . k K b "''' ki I bral udzial w wo J nie po lsko-ros YJ 'skie j ( 19 20) I . W trze- .Y 
mq. w . . . s Q.Z a or 0,--,-" ego przynos . We wrzeAniu 1989 przpkraeza J{1'aniC' rumuti- · 
: epoki (od rewolucji r. 1905 Waczlaw Ledniekl urodzony w }foskwie w r. 1891, studiowal na : r6wniez szert'g ciekawych relacjl eim J powstaniu flll)skim (1921). . . skq. I przedo!lta J e si" do Frane j l , ...dzif' sluz y j ako : 
P o P rzewr6t bolszewickl r. unlwers yi etaeh \V Krakowie (p olonist y kl» i w l\loskwie ( romanist y kA 0 Z ye i u P olit y czn y m Am ery kl j e j eszcze w ezasie studi6w uniwersyteckieh (w Poz- v.. 
. '-.. ad ...... . . -  I r.... . oficer w ann1l P olskle ) . Okunac j " nle ml 
 k a pr z e - · 
. 1917 ), O p isane przez ",wi - r. mechanice P atistwowe
 , woln
 nan u) rozpocZlj.I dzialalno..., polityeznq. w szeregach . ... 
 '" · 
. i I germanistyk{\). W ezasie pierwszej wojny ..wiatowej dziala w or- . J P I k . st I t L d W I . " .. I G bl P t I t od t tr 
ka, kt6ry patrzyl na n e panujlj.cej w Ameryce i t.d., co 0.. lego. ronn c wa u owego" yzwo eme . Rierze . z.y w reno e. rzez ('7 ery a a, ka a!l oly · 
: oczami dojrzalego ezlowleka, ganizacjach polskieh na terenie Rosji, sluZy jako oehotnik w for- : poznal w c1q.gu szeregu lat prze- udzial w kampanii wrzeSniowej jako oficer rezerwy, : francuskle) do wyzwolenla Fran'.II. prae.owal pub- : 
. kt6ry z pewnych szczeg6l- macjach polskich w latach 1918 _ 1919, bierze udzial w wojnie polsko- . bywania w Stanach Zjednoczo- dostaje sl{\ do nlpwoli !lowieckiej, ueieka z transportu . Ilcvstyezne: .letdzil Z ooezvtaJYIi do rMnveh sehro- · 
. . n y ch wzgl
d6w m6gl obser- . . n y ch. w gillb Rosjl I wraca do okupowanej przez Niemc6w . nl!lk po lskleh , P lsal a r tykul:v I roz 
 ra "' v ' dla 

 d - . 
d k 
d rosyjskiej r. 1920. Pracuje w dyplomacji, po czym wmca do studi6w Wa .".
 ..
 
. wowaC je z bliska i 0 1.. - . . W ca}oocl kl;ll
a jest swego ro- rszawy. . zlf'\mnej prasy polskle) Wf' Frane.lI, dla Intprno- . . 
. naukowych, uzyskujq.c doktorat w Krakowie i w r. 1926 docentur p d . 1 _.. da £ Od samego P ocZlj.tku OOgrywa W y bitnl) rol" w kon- 
. nie. ... . zaJu przeg .,...em wy rzell W '" . wanej w 8zwa)carll 2-e_' dywtzll oolskle) naol..",1 . 
. . Nil. tie tych wydarzeii snu- historii i literatur)' rosyjskiej na unlwersytecie w WUnle, a jeslenlq. . . Kra.Ju. na emigracJi I na arenle Mpiracji, zajmujl)c coraz wyzsze stanowiska w organi- . . wydanq. tam kslq.Zk{\ P .t. ,.,Yak I I1la,7'.e"'o do..zlo . . 
je autor opowlesc 0 swej ro- mi{\dzynarOOoweJ, Jakie zaszly od zaejl pailstwa pOOziemnega. Byl m.ln szefem t.z\V. Kie- " 
. dzinie, kt6ra po mieczu i po t.r. obejmuje katedr{\ literatury rosyjsklej w Bruksell, w r. 1928 zaS . IIstopada 1947 (t.j. od ucleczki rownietwa Walkl Cywilnej (sabota:!:, akeja cywilnego : do woJny'''. Na wlosn\, 1914 zrPdalt'owRl · 
: kq.dzieli byla ofiarq. powsta- katedr{\ tego przedmiotu w Krakowie (obydwie skomulowane katedry : autora z Polski) do kotica r. 1960. nlepo!lluszeiistwa, sq.downictwo podziemne, kt6re ska- . I wYdal w Grenoble a
 J1J'1W(' zblorow.. 0 mar- : 
. nia r. 1863. Dal przy tym zatrzymuje do r. 1989). . Rzecz jest doskonale napisana. zalo na smierc I wykonalo wyroki na okolo 200 agen- · szalku Pllsud!lklm w ZWi
7kl1 z ,-.. roeZ11I,
 )f'\go · 
: wnikliWI) charakterystyk{\ : cz
sto zaprawiona humorem, pa- taeh Ge..tapo), w ezasie po\Vstania warszawskiego zo- : z
onu. : 
. . srodowiska polskiego, zar6w- Pod opiekq. rZlJ.d6w belgljskiego I wloskle g o O p uszcza okupowanq. . . sjonujq.ca tokiem opowiadania, nle- staje dyrektorem departamentu spraw wewn
trznych, . . Po uwolnlenln Fran('fI w r. 1944 pflwo}I\nv . . 
M k Ie jak i na kre- j Z tr p o aresztowaniu w marcu 19-t6 P rz yw odc6w Polski 
. no w os w. 6 P I k '" . raz sensacy na. aopa zona w . zo!lta_lf' do po l!lkle ) slutbv 7Ag-rl\nlcznp j. z kt6re t . 
h I ' ewaz Swiat ten przez Niemc w 0 s 
 w r. 1940, a w wyniku przebiegu wydarze.. 1 . f t afi Podziemnej obejmuje stanowisko Dele g ata V_n"u na . 
. . sac, a pon . . . . lczne 0 ogr e. .
 . wy('()fI1 J e sl.. w r. 194/i. Rvl w latlU'h 1944 - ]94,.. . . 
przepadl na zawsze, przeto na ZachOOzie, poprzez f'rancj{\, IIiszpani
 I Portugali
 przybywa w Kraj, fltajl)c w ten spos6b na ezele paiistwa podziem- '" 
. " P am iltn1ki" Lednicklego . Obj
to
: nego, I to zas7e7.ytnp stanowisko zajml1je az do aresz- . . wspo}tw6rC4 i jPdnym z I1wfH-1t dhwnvf'h rPdl\k- . 
. y sier p niu t.r. do Stan6w Zjednoczonych. Wyklada pocZlj.tkowo na . t I .. K W D tor ' w S ekcjl P olsk lej Radla FrRnMls kl -... o Pr · 
. majlj. wartooc bezcenDego . owan a go wrnz z ...onl) przt'z N. . . . . u 
... Zfl- . 
. zr6d1a wiadomollci 0 tam- Uniwersytecle Harvard w Cambridge, potem za8 na Uniwersytecie . ok. 600 stron. Po powstaniu Tymczasowego Rzq,du Jednofle1 Naro- · bywa obe('.nle stale w Pat'vt.l1. r,-dzlf'l prl\pl1.1e nl\l1 . 
: tyeh ezasach i tamtych lu- Kalifornijskim w Berkeley, gdzie zostaje profesorem zwyczajnym : dowPj zostajc zwolniony z wi
zienia, staje na ezele : wtelkq. mono
rafu. p.t. "J67.f'\f PiJslldski na tie : 
. dziach. . Cena w przedplacle: P.s.I.. na m. \VarS7-8w\", skq,d w)'brano go po..lem na . epoki' ora.z nad drugim wyl1anlem "Na)nowszet . 
: Trzeba przy tym pami{\- w r. 1945, a w latach 19-19 -1950 oraz 1952 - 1958 piastujp godnosc :- sPjrn. Zagro:rony pozbawieniem nietykalnoflci poselsklej : hlstorll politycznej Pol!lki', piS7
 .If'1dn()(,zMnie . . 
. taC, ze autor byl nle tylko dzlekana wydzialu slawistyeznego. . 35/- Iuh $5.00. I aresztowaniem, ueif"ka wraz zion!), przez Szwecj{l . IIczne artykuly I szkie-: historyezne do prasy . 
. 
wiadkiem historycznych wy- . I Angli\, do Stan6w Zjetlnoezonyeh, gdzie dotq.d prze- · emigrscyjnej I wyglaszajIJ.C stale referaty I po- . 
: darzefl, kt6re zmiotly carsklj. : bywa. : pdanki w polskiej sekeji Radia f'rancu!lkiego. : 
. . Rosj
 a dziS w dalszej kon- ZAMOWIENIA WRAZ Z NALE:iNOsCI
 KIEROWAr DO WYDAWCY: . . 
sekwencji wstrzq.sajq. posa- 
: dami swiata, ale jest wybit- 
 : 
. nym pisarzern, wyksztalco- · 
. nym na najwl
kszych pomni- · 
: kach literatury Bwiatowej, : 
. totez jego ..Parni
tniki" slj. _ · 
. wielkim dzlelern literacklm. · 
: ObjJ:t
 tomu I - ok. = 
. 700 stron. tom II - ok. 500 · 
:
 - : 
= Cena w przeplacle: . = 
. . 
. tom I - · 
. . 
5 35/- Iuh $5.00, 5 
· tom II - · 
5 
8/- luh $4.00. 20 QUEENS GATE TERRACE. LONDON. S. W. 7 5 
. . 
. . 
...............................................1...................................................................a...............
......................................................... 


...
>>>
10 


WIADOMO
CI 


Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


ANDRZEJ OSET 


WYCINANKI 


KLIM 
P 
C lat nie widzielismy Gabrysza 
i nie wiedzielismy, co si
 z nim 
dzieje. Dopiero pstyga, Ultalentowany 
wywiadowca, wyw
1 GllIbryszowe 
IIlady i wykryl jego miejsce 'PO
ytu. 
GdzieS pod S2JCZecinem kolo Blerz- 
wnika w gluchych lasach, daleko od 
osiedIl ludzkioh, w jakimS nadle- 
AnidJWie. 
Pstyga nie posladal 

 z rad
1 ze 
mu si
 udalo przywr6cLC
 do Zycla to- 
warzysza bo przede na jego in ten- 
cj
 zamdmliSmY juz za.kupi
 egze- 
kwie u kapucynaw. Pstyga z dumq. 
wolal: 
_ A nle m6wl1em Ze go wyekshu- 
muj
?.. Byl pogrzebany, 
y, 
zadeptany dzi:kim zielem zarosIl1
ty. 
La8 go u
atowal, jalowcowe krza.ki. 
Zawsze m6wilem ze jalowc6wka naj- 
lepiej konserwuje i utrzymuje przy 
iyc1u i dobrym zdrowiu. 
Gdy pstyga odnalazl 
rysza w 
Bierzwnikowej pusZlCZ)', nl
 m6g1 zra- 
zu pozna
 Ze to Gabrysz. Starszy pan 
w sportowym stroju, w zlelonym ka- 
pelusiku, udekorowanym 
elkiem 
ze szezeciny, Z dubelt6wkl}. przez ra- 
rni
 i smyczll. w r
'kru. 
_ Pan Gabrysz czy :nle Ga- 
brysz?. . 
_ Gabrysz, autentyczny Ga.brY5Z... 
A to widz
 pstyga... 
_ A Pstyga, autentyozny Psty- 
ga... 
Co bylo dalej, nie da si
 opisat. 
Wied74 0 tym tylko ptaki lesne, rq.- 
czy rogacz i moie przyczajona gdzles 
w krza:kach locha z warchlaikam1. 
Sam pstyga i Gabrysz przypomniet 
tego doktadnie oie mogQ.. TwierOzl}. Gabrysz jOOnak nie dlugo odpoczy- 
te oIkresowo opanowala ich ta przy- wa.l w bierzwnikowskiej puszezy. 
kra choroOO co si
 n
ywa ..amnesia Sam S7JWed okreSliI czas pobytu na 
retrograda.... Tak, jak to bywa przy tej kanikule. Po przekroczemiu ter- 
udemeniu w gtow
 lUib do glowy. minu zac741 Gabrysza strofowa6 za 
o tej bierzwni'kowskiej historii Ga- lenistwo i bezczynnooc. 
brysz tak opowiadal. - Pan Gabrysz za dlugo 'bawi si
 
_ Paml
ie tego dzlwaka fry- w grzybobranie. To babska robota. 
zJera Klemensa, co9my go Klimem Ohodzit z fuzyj'kl}. po zagajnikach i 
nazywali? Gdy r6Znymi drogami - strzelat do Bogu ducha winnych pta- 
ll}.dem, wodq. i rzemiennym dyszl
 k6w, to teZ zaj
e nie dla nas. Szko- 
_ dowloklem s1
 aZ do Szczeclna ze da res7Jty zycia. 
to tam ma by6 najbezpieczniej, nasi. Napomniooia Szweda, It nast
pnie 
kazali mi zameldowat si
 u S'7JWeda. wizyta u Pstygi w Warszawie wyty- 
Pytam, kto to jest Szwed. Odpo- czyly dlll}SZIl- drog
. Ga'brysz osiadl 
wIadajq., te jest to dyr.ektor najlep- w stolicy i niebawem stal si
 wyso- 
szej knajpy w szczoomie. Tru
O, kim urz
nikiem ministerialnym. 
mySl
, trzeOO za.czynal: od knaJPY. W'Plyn
la na to 6wczesna koniunkrtu- 
Id
 wi
 do knajpy, do tego Szwe- ra I artykuly Gomulki w -prasie 0 
da. Gdy go ujrzalem, zamroczylo polskiej drodze do 6OCjalizmu. 
nmie zupetnie, zachwialem s1
 na no- pstyga posiadal sugestywnl}. sil
 
przekonyW'ania. Blyskawiczna orioo- 
g ach . Panie -RUm, to pan?.. taoja i UJJ11iej
tnoSl: przystosowywa- 
A on palec na usta. nia taktyki do zmioonych warunk6w 
_ .Ja nie KUm, ja Szwed... A pan, byly w nim zadziwiajl}.ce. Przy pio- 
? nie ideologicznym umial w spos6b 
panle PrzetaJk, to pan. ... W c ale nie buntownic"'" I wcale mie 
Ja teZ 'Palec na usta. -or 
_ Ja me Pmetak, ja Gabrysz... rewolucyjny doozepiat j
zyc'zek i z 
_ Aha... To w porzQdku. artyzmem wygrywal: zamierzone c
le. 
Na drugi d'zien juz pelnilem oba- "P(mHration pacifique" w wysoklm 
wil}.Z'ki zast
pcy szefa kuch
 w 
a
- stopniu. 
p1e S7JWedowej. Zaczq.lem Sl
 specJal1- - poIltyka rzecz szataii."1ka. Trze- 
zowat w przyTZll.dzaniu ry'by po ,tu- '00 !pOSiadat dum cech ducha ciem- 
recku czy kauka.'!ku. Uczyl mnie noSel. Nie ma na to Tady. Tego wy- 
stary kucha.:rz 'knajpowy, 00 to jem.:- maga nasza racja stro1U. Pra.c
 bra6, 
cze za cara po wyjsciu z wojska w na wysokos
 stolka nie zwaZal:, sia- 
r6Znych Ikawernach na Kau
ie pra- da6 na konia, co pod rf;!'k&" cugle trzy- 
cowal. Niebawem 1lIa8Z spec.Jal stal mal: mocno, naprz6d si
 nie wypy- 
si
 slawny w calym S
czecinle. Naj- chal:, oglQ.dat si
 na bold. Gral:, ale 
znakomitsi goSole ze 
er rZlidzq.cyc
 nie byl! szabesgojem. 
przychodzili do knaJ'PY Szwedowe(J Przecirwieflstwem byl Woj:lek Bia- 
na ry
 Gabryszowq.. lozor. Too nienawidzil ducha ciem- 
PrzyjechaU z WarszBJW'Y, z Depar- nooel i nie chcial zapoZyeza6 od nie- 
tamentu Inspekcji I Kontrol1, calym go 'Zadnych taktycznych chwyt6w. 
tabunem towarzysze inBpektomy na Potomek Bialozor6w z dynastii ar- 
lustra.cj
 uspoIecznionej gospodarki. chimandryty wileiiskiego, Die uzna- 
Na kolacj
, oczyw1.9c1e, do Szweda na wal za
y:ch 
doo.m:6w, rycerskiej 
Gabryszowq. ry
. Ja i stary turecki tradycJl Sl
 me Sp
t;mewierzal, szedl 
kucharz mieliSmY roIboty po sainI}. drog
 prostq. ChOClazby wiodla przez 
czupryn
. No i zrdbiliSmY ban'kiet ja- doly i wykro:ty. .Na .oaleganie towa- 
kiego S7JczecilIl nawet za panowania rzyszy . zgodzll Sl
 Il1le bez oporu by 
Niemcaw nie widzial. go nazywano Wojtkiem bez nazwI- 
P6zno po p6lnocy uczta proleta- aka. 
riacka doszla do szczytu. Dziwak KI':m =1 szczeg6lnq. s
- 
Cale towarzystwo obsluglwal mIo- rpat1
 do WOJtka. Ten stary cyrul
k, 
dy 'kelner, 'kt6rego Szwed nazywal ksztalcJl!1 y . zrazu na z
otach SWW- 
LI Ju.z Switalo a S7JWed jeszcze tych .paiiskich, a nast
pme sa:norzut- 
n da em. I kazY ' nie na populamych wydawmctwach 
wy wa roz " 'bo "" at 
_ P8lItie Lm towarzyszoan inspek- z hlstonl iPoJlSki, marzy. 0 u ell'- 
torom tego z c;Xerema gwi
ami... skich czyrnach, 
ie !yle dIa rOizglosu 
Dum skrzynia z GdaDska... Ue dla rwykazaIlla zt;. "!' Polsce ?yl 
_ Tak jest, ,towarqszu szef1e, juz niejed
 Bartosz I Kl!1DIskl,. co ml
o- 
81
 rob!... A maZe tego burgundesa wall oJczyzn
. 0 WOJtku .Sl
 dowie- 
od porbitych Francuz6w?.. Po dobrej dzial Ze pochodzl wlasme z ty:
 
kola.cji dobrze osadza... Ozerwone, Bialozor6w, kt6rzy Die tylko chodzlll 
towarzysze, rrrewolucyjne... za Wi.tolda pod. Psk6w i Nowogr6d, 
Najstarszy rangl}. inspektor z De- ale tez poslowah ZIa Ba.tore
o z Ha- 
partamentu tnspekcjl i KonrtroU od raiburdl}. do Moskwy. Z opls6w wy- 
r
kl polubU kelnera L1na 1 ta.k go wnioskowal ze na 
'sluchaniu u cara 
zac74 1 Sciskal: i calowa6 w bruder- Iwana; 
roZnego 
ue Harahur
 ale 
szafcie ze obaj potoczy1i si
 pod forte- wlaSme Jeden z Blalozor6w. rzucil r
- 
pian. Dopiero interwencja Szweda kawic
 s1ed74
emu na tronl
 caI'OWl, 
postaJwI.la inspekcj
 na nogi. Rozczu- 
t6ry uwlacza.J
 
e'ZJWal. Sl
 0 kr6- 
lony inspektor m6wil: lu. 0 malo tego 
Cl.eITl me przypla- 
_ Towa.rzysz Lin, dobra ryba, ale cil. Wprawdzl
 
oJtek ZIlIp

1 te- 
ja z towarzysza Llna zrobi
 azczu- mu i twIerdzll ze poohodzl z. mnego 
paka 
ie plotki i kletbiki wylapy- krzaka Blalozor6w, lecz 
hm byl 
1 ' gl
boko rprze'konany ze WOJ-tek tyl'ko 
w;.
warzysz Lin otarl serwetkq. po- pr-z:ez 'skrompoac wykreSla z krorniki 
liozki po pocalunkaoh Inspektora i rodu akt lu\St
czny. 
wykr
ajq.c sl
 na obcasie dorzuc1l:: - Pan WOJtek I)JOWinien jegz
ze 
_ Na plotki i kie
brki wystarczy dodaC a rue ujmowat. 
alo taklch 
okuti _ szczupa:k maZe szarpnq.6... 00 prawd
 m.6wJ.q. 
O:S
W1e. Ni
- 
biel Scie to to 
 taki dZISlaJ nastal ezas... 
T

t Szweda zajaSinial tu zaiste Trzeba mi
, pr6cz rycerzy, i polity- 
plom,ieniem goolalnoSci. G6rowal wy- k6w. 
mowq., bll wszystkich dowelpem, ory- Pstyga wtedy si
 wtrq.ca.l:: 
g:lnalnOOcifi. toast6w, zachwycal mi- - .JesteSm
 narodem. 
ltym... 
mikq. I artyzmem w deklamacjach, Mamy tylu Slewers6w, lie Jest urz
- 
te w koticu obwolano go marszalkiem d6w w Polsce. Samych general6w 
wieczoru. Kelner Un z serwetkl}. pod moskiewskich przes
o kopa... Nawet 
pachq. sekundowal swemu szefow1, przy kaZdym soltYSle jest dorad
 z 
dolewajq.c to z butelkl z C7iterema Tuly z wlasnym.samowarem... To Jak 
gwiauAkaml, to z druglej iburgunde- ty b
dziesz zde)ffiowal mask; i wal- 
88. od ipObitych Fr8.IDCuz6w. czyl z Tatarem po rycersku.... 
M6wi{\ wam :00 llIie docoo,ialiSmY . . . 
dzl.W3lka Klima, gdy nam studenckie W knaJPie S7JWedowej w Szczeci- 
}by Btrzygl po dz

 Iropiejek ad nie nast
powaly 7iffiiamy. Kelner Lin 

tuki a g4i'by gobl po pi
l:. Teraz wyjechal za poradl}. Klima. Przysla- 
caly Szczecln :mal go i nie 7Jl1al, po- no do zakladu kilku nowych towarzy- 
dzlwlal i bal 81
. Sam wIcepremler szy przesZJkolonych w U.E. ZacZ{\to 
Mikol3ljczyk dowiedzial si
 0 !111m I zailq.dal: gl
boko pod lad
 I za lad
, 
wyslal en:usa riusza by m';l zapropo- w .kufle, gijSlorki, barylki. Dyrektor 
nowal obJ
ie etatJu lliCzmka z am- .szwed wykal'kulowal ze naleZY zmie- 
ba.mdl}. amerykatiskl}. w Warszawie. nil: zaw6d. Zrzekl si
 tedy urz
du 
KUm przecle za cara byl pi
l: lat w dyrektora 'knajpy i wr6011 do stare- 

eryce, uciekl przed wojsl;dem I go fachu. Zoetal cyrulikiem, ale juz 
umle IX? amery'katisku. Emisanusz po we Wroclawiu. Wywiesil starym ce- 
dhlZszeJ poufnej konferenoji z KIi- chowym zwyczajem dwie blyszcZI}.Ce 
mero, 
 SciSlej ze S
edem, rapol'to- miedziame tarcze przed zakladem, a 
wal Mikota.jczyk
. pod nimi szyld: "Salon m
ski i dam- 
- . Panle 
remlerze, to przecle bol- ski z wiecZl'lI}. i docze.'lnl}. ondulacjl}.". 
SZ6Wlk, konfld
t wro
a !l'l';lmer dru- I 'strzygl, golil, ondullowal po swo- 
gI, trzeba 
 mego. naJdaleJ. Gdy mu jemu. Odwiedzal go dool: cz
sto byly 
klarow
lem ld
logl
, zaSplewal mi z kelner Lin, 'kt6ry teZ zmienil zaw6d 
operetkl: ..BuJaj mnie, Antek, psia i n:aa:wisko. 
jucha" ... A na zakoflczenie dodal: 
"Marn. l
 robot
 niz wasza zie- 
lona polityka". 
Z druglej znowu strony, gdy In- 
spektorzy w zlOiZonym dyrektorowi 
departamentu sprawozdaniu 0 doko- 
nanej IURtracji agood szczecliiHklch 
napiRaU zachwyty 0 Szwcdzie, dy- 
rpktor polecil szefowi hiura personal- 


. 


. 


. 


TOW ARZYSZ 
SZCZUPAK 


D 0Rlj:CZONE przez umyslnego we- 
zwanle z U.E. do stawienia si
 
na Koszykowl}. denerwuj
o zasko- 
czyto G8Ibrysza. Wil}.Zal to z awan- 


z 


PERGAMINU 


Burzliwe obrady jury nagrody "Wiadomosci" tradycyjnie 


c1!5 


Znakomita kuchnia 


odbywaj'l si
 


F' 
 

 


w Klubie 


,,
 Sopliie" 


3 Grecn Street, W.l 


tel cion GRO 1Y39 


Piwnica zaopatrzona w najlepsze wina i pol.'ikie w(Jdki 


- Gotowe... PI6cienko, jedwabik, Slawa artyst6w, zwlaszcza mlo- 
aksamioik, a pantofel'ki wprost na docianego Sylwestra, dotarla do or- 
bal... ganisty, kt6ry si
 zainteresowal mlo- 
- Dobry z ciebie towarzysz, Szczu- dym muzywiem. stary Skwarka (tak 
ka... No to do widzenia, obywatelu si
 nazywal organista) polubil Sylwe- 
Gabrysz. A przednie angielskie nie stra, przygarnq.1 go w organl.st6wce 
51}. zle, choclaZ ja wol
 krymskie - na calkowitym wikcie i na pocZl}.tek 
i papierosy i wino. Kaukaski koniak kazal ugniatac miechy organowe oraz 
tei; nie jest zly. przysluchiwal: si
 r6tnym melodiom 
I \yyszedl. z repertuaru kancjonalnego. Stary 
Gabrysz i Szczupak nic do sieble proboszcz, ojciec Lukasz, ted:. przy- 
nie m6wili, mil'Cz
c wyszli na kory- wiq.zal si
 do chlopca i kazal zakry- 
tarz. Wartownik wskazal Gabryszo- stianowi wyklada6 Sylwestrowi nau- 
wi plaszcz na wieszadle. Wisial nie ki Swieckie. Trzeba tu doc:fa.l: Ze oj- 
w tym miejscu, gdzie go byl powie- ciec Lukasz i organista Skwarka byli 
ail. towarzyszami broni w powstaniu 
Na ulicy towarzysz Szczupa.k po- styczniowym pod znakiem Kostka 
chylil si
 bokiem do Gabrysza: Kalinowskiego. A zakry.stian byl 
- Pan dyrektor nieo&tro
y. W przypadkowo ozlowiekiem uozonym, 
bocznej kieszooi plaszcza w koper- lecz srodze przez los pokrzywdzonym. 
cie by'l list od niejakiego Wojtka I Byl mianowicie za mlodu w semina- 
cz
ery. ban
noty dolarowe po d
a- rium duchownym, ale wskutek :nie- 

leScla ka.Zdy. Pro
 - oto ten hst porozumienia z kuzynkl}., kt6rej chcial 
1 dolary. . pokazal: konwikt seminaryjny, zostal 
pyskretme wsunl}.l 
 r
k
 oszolo- w kr6tkiej drodze usuni
ty. Gl6wny 
mlonego Gabrysza. zml
1I}. kopert
 1 zarzut polegal na tym Ze nieostroZ- 
poszedl szybko w mnl}. stron
. ny alumn wybral dla wizyty kuzynki 
nieodpowiedniq. nocnq. por
, a ponad- 
to ze wyprowadzil w pole furtiana. 
Ten sam los spotkal jeszc:ze dw6ch 
jego towarzyszy z tej samej izdebki. 
Fabian (tak si
 nazywal ex-kle- 
ryk) , po doraZnej ekspiacji, przej
ty 
skruchl}., postanowil poSwi
l: si
 
sluzbie BoZej i trzymal: si{\ koSclola. 
Ksil}.dz Lukasz wiedzial 0 ciernistej 
drodze Fabiana, a ze lubil: bardzo 
rebeliant6w, uczynil: go swoim major- 
domem, a zarazem zakrystianem; w 
ten spos6b Fabian stal si
 pierwszym 
nauczycielem Sylwestra. 
Jak tam bylo z tq. :naukl}. lJwieckq., 
sam Sylwester sobie me przypomi- 
na, ale z 11}. organowl}. oposzlo swiet- 
nie. Po kilkunastu miesil}.cach Syl- 
wester juz wygrywal na organach we 
wszystkie regestry z pedalami wll}.- 
cznie - "Kto si
 w opiek{\", ..Przed 
oczy Twoje", suplikacje i inne hym- 
ny poboZne tudzied:. P61 repertuaru 
z kancjonalu. Stary Skwarka, bez- 
dzietny wdowiec, nie posiadal si
 z 
radosci i postanowil caly sw6j talent 
muzyozno-kompozytorski przelat na 
Sylwestra, uezynil: go swoim nast
- 
Cl}., gdyz jak m6wil, ..mors prope 
est" i nie nalezy zwlekal: z ustano- 
wieniem infanta. A godnliejszego nie 
znajdzie. 
Ojoiec Lukasz calkowicie zaakcep- 
towal zamiary starego Skwarki, kam- 
rata spod chorl}.gwi powstaniowej, 
wyposaZyl Sylwestra w nowy garni- 
tur z granatowego kortu, mOOny ka- 
szkiet i blyszcZl}.ce sztyblety rz; gu- 
m
. Slowem Sylwester stal si
 czlo- 
wiekiem 0 okreSlonym obliczu spo- 
lecznym. Podobno nawet rz;ostal przez 
starego organist
 adoptowany z na- 
daniem na7JWiska Skwarka. Zrzekl si
 
jednak potem tego zaszczytu i wr6- 
cll do dawnej paranteli. 0 tym jed- 
nak m6wil: nie chcial. Pomimo to 
nazywaliSmy go Skwarka, i tluma- 
czylismy te jest to symboliczne, wy- 
snute ze .j'Jnak6w zodiakalnych. 
Pstyga m6wil: 
- Ty, Sylwek, masz szcz
cie, u- 
rodzileS si
 w ezepku pod najjaSniej- 
szl}. gwiazdl}., pod Zodiakiem, i Die- 
potrzebnie wypierasz si
 historyez- 
nego faktu ze w kruchcle koacielnej 
rozpoczl}.lell karier
 zyciowl}.. Zaczl}.- 
les od skwarki a doszedles do polcia 
sloniny i to grubego. 
Sylwester smial si
 i odpowiadal: 
- Niech sobie 
dzie skwarka, ale 
z kasZl}. zje.sc si
 oie dam. 
W tym czasie po=al Sylwestra ka- 
pelmistrz orkiestry wojskowej w 
Grodnie, m,istrz w kunszcie muzycz- 
nym i wie1ki przyjaciel talent6w. Po- 
znal si
 od razu na Sylwestrze I po- 
stanowll wcil}.gnl}.l: go do orkiestry. 
Tak si
 stal0 Ze w kr6tkim czasie 
Sylwester zainstalowal si
 w Grod- 
nie, zostal wybitnym ezlonkiem or- 
kiestry, a jednoczeSrn.ie grywal ama- 
torsko na organach w farze. Ojciec 
Lukasz i organista Skwarka nie opo- 
nowali, a owszem, po rozmowie z 
panem kapelmistrzem awans poparli. 
- Niech si
 smarkaoz douezy - 
m6wil ksil}.dz Lukasz. 
Na to organista Skwarka: 
- Przepraszam dobrodzieja, ale Za- 
den smarkacz, tylko m6j sUkcesor, 
a douezy si
 chyba na waltornl, bo 
ja tego nie umiem... 
Teraz talent Sylwestra zajaSnial pel- 
nym blaskiem. Okazalo si
 niebawem 
ze strona wokalna poszla w parze z 
uzdolnieniami instrumentalnymi. Syl- 
wester tak si
 rozzuchwalil w kunsz- 
cie muzycznym ze na organach far- 
nych zacz
1 wygrywal: nie tylko fugi 
Bacha, ale wyciq.gal na piszczalkach, 
tr:jibach i tympanach organowych 
cale arie operowe, a nawet r6Zine ma- 
drygaty od Palestriny pocZl}.wszy. A 
gdy znowu wyspiewywal swym lirycz- 
nym tenorem utwory Moniuszki czy 
kompozytor6w wloskich, w koaciele 
zapanowywala cisza, ubtawaly ka- 
szle, a ludzie zadzierali glowy na 
ch6r. 
.Po pewnym czasie artyst
 kapel- 
mlstrza przeniesiono do Wilna. Ten 
wielki milosnik talent6w nie m6g1 si
 
rozstal: z Sylwestrem i zabral go z 
sob!l. 


KSIENIA 


. 


* 


. 


nego pogadat z nim, czyby oie zech- sem sprzed kilku dni. Biuro perso- 
cial objl}.l: slanowiska szefa informa- nalne zaJWiadomilo go ze z polecenla 
oji w departamencie. Szef biura per- ministra ma pehlil: obowil}.Z'ki dyrek- 
sonalnego, a zarazem doradca z Ka- tora departamootu. 
lugl w jednej osobie, po poufnej roz- Gabrysz wszedl do biura przepu- 
mowie z Klimem i dokonanym wy- stek, gdzie wedlug pouozenia na we- 
wiadzie meldowal dyrektorowi: zwaniu mial otrzymat glejt na przej- 
- Towarzyszu dyrektorze, to prze- Scie do urz
du. Podszedl do okioo1ka, 
cie zakuty endek, nieszcz
sny ako- 'Przed k.t6rym stal jakiS m
zyzna. 
wiec z powst.am.ia wars7.awskiego, Poznal w nim tego wlaSinie goilca, 
agent samego Mikolajczyka. Gdy mu kt6ry mu dor
czyl wezwanie. Usly- 
klarowalem ideologi
, zaSpiewal mi 8zal teZ jak 6w goniec powiedzial do 
ari
: ..Na trubie igrala ropa" - i o
ienka: 
dodat ze nie UI!11ie po rusku i jest - Prosz
 0 przepustk
 d'la Gabry- 
za stary. TrzeOO go przymknq.l:. sza. 
SL!Weda jednak oie przymkn
li. In- Odwr6cil si
. 
spektor najstarszy rang
, co to bru- - Pan dyrekitor za.czeka tam na 
derszafitowal z Linem i razem z nim l3JWce. 
stoczyl si
 pod fortepian, sam doko- Wyszli na ulic
. Gabrysz byt pew- 
nal dodatkowej lustraoji najlepszej ny ze goniec poprowadzi go od razu 
w SzczecilIlie knajpy pod dyrekcjl}. przez podw6rze do urz
du. Minq.1 jed- 
Szweda i w protok6le polustra.cyj- nak bram
 i szedl dalej. 
nym podkreSliI ze w akcji unaroda- - Pam dyrektor rna jeszcze p6l 
wiania zakladaw kluczowych, doty- godziny czasu. 
CZl}.cyclJ. spraw bytowych klasy pra- Gabrysz przygll}.dal si
 swemu kon- 
cujliCej miast I wsi, zaklad Szwedo- wojentowi z boku i stwierdzil ze go 
wy stoi !I1a pierwszym miejscu. Pla- juZ gdzies kiedys widzial. Twarz zna- 
c6wka wzorcowa i naleZy jl}. otoczyl: joma, nie m6g1 jednak rprzypoInniel:, 
szczeg61niejSZl}. opiekl}.. gdzle si
 z nim spotykal. Bal si
 
S7JWed ta.k wymanipulowal bur- jednak zrazu zaczyna6 .rozmow
. Ale 
gundesem od pobUych Framcuz6w i wzil}.l wreszci
 na odwag
. 
kaukaskq. ry'bq. Ze po paru tygod- Przerpraszam pana, 
niach, na wniosek najstarszego ran- gdzies pana widzialem... 
g!I. inspektora, przyslali z wojew6dz- - Dor
czylem we7JWamie... 
twa nominacj
 do nadleSnictwa w po- - Tak, ale gdzieJi jeszcze przed- 
wiecie Choszcmo. S7JWed konkludo- tern... 
wal: Gonlec spojrzal na Gabrysza obo- 
- Gaibrysz musi troch
 odipocz
l: j
tnie, odwr6cil glow
 w stron
 ulicy. 
po tych Ponarsk1ch g6rach i podr6zy. W tej chwili mijali drugie wejscie do 
Urlop mu si
 naleZy. u
u, gdzie przed drzwlami we wn
- 
ce siedzial u7ibrojony wartownik. Mi- 
nq.wszy wartownika, gOlIliec odrwr6cil 
si
 do Gabrysza. 
- Tak jest, pan dyreoktor mnie wi- 
dzial. 
- Gd'Zie?.. 
- .Ja od Szweda... 
- To jest... zaraz... 
jakiego Szweda ... 
- Od Klima... Niech pan dyrektor 
teraz nie pyta. 

owu przeszli obok dw6ch uzbro- 
jonych wal'townik6w. Za rogiem Ga- 
brysz znowu zapytal: 
-- Wi
 gdzie ja rpana widzia- 
lem ? .. . 
- W 'knajple Szwedorwej w Szcze- 
clnie. .. Keltner Lin. KlillTI kazal pana 
pozdrowil! i pr08i1 odwiedzil: go we 
Wroclawiu. 
Gabryszowi mow
 odj
lo. Milczl}.c 
szli dalej. przez Aleje weszli do par- 
ku. Gabrysz spojrzal na zegarek I 
zatrzymal si
. 
- Juz musia
bym by6 w urz
- 
dzie... 
- Jeszcze nie... Pan dyrektor mu- 
si 'sl
 ,sp6:1:nil: 0 godzin
. 
- Ale wyznaczony termin... 
- To moja rzecz. Mam polecenie 
panu towarzyszyl:. Ja odpowiadam... 
Jeszcze cala godzina z kwadransem. 
Spotkamy sl
 w biurze przepustek. 
CZl'kal: na tej samej lawce... Do wi- 
dzcnia.. . 


gundzie m6wil do kelnera Lillla ze pan w srcdnlll11 wieku, w cywilnym 
zrobi z niego szczupa:ka. ubramiu, w krawacie w drobny desen, 
Po gwaltownym podniecooiu ner- swieZo ogolony, starannie uczesany, 
wowym nastl}.pila rea:kcja przygn
- i przegll}dal rozloZonl}. na biurku spo- 
Ibienia. Nawal domys16w tak zm
yl rej grubooci teczk
. Po wejSciu Ga- 
rozwichrzony m6zg Gaibrysza Ze sta- brysza urz
dni'k wycil}.gnq.l z biurka 
ral sI
 'PO prostu przestal: mysl
. szuflad
, wlo.zyl do niej teczk
, ale 
Ogarnialo go znuZenie, oboj
tnoSl: na szufl.ady nie za:suwal, tylko sam od- 
otoczenie, ilia niepokojl}.cy stam rze- sunI}.l si
 od biurka razem z fotelem. 
czy. Z3ipadal w odr
twienie. Nie wia- Wskazal gestem r
ki na stojQ,Ce 
domo jak i ikiedy glowa przechylUa przed biurkiem krzeslo. 
stfil i sunl}.c 'PO pra;wym ramieniu - Niech obYW3ltei siada. 
oparla Bi
 brodlj. 0 piersi. Zfl}.i;yl jesz- Kelner Lin juz siedzial opodal biur- 
cze oprze6 si
 0 Scian
 i zasnl}.l. ka przy niewie}kim stoliku, ma kt6- 
WlaScilwie nie byl to sen czlowieka rym stala z boku maszyna do pisa- 
zdrowego - takie ..somnium vigilan- nia. Urz
ik lewq. r
kq. podparl glo- 
Us". Przyfuniona Sw'iadomool: nie ko- w
, prawq. przerzucal kartki teczki 
ordynowala obrazaw. Powstawaly w na wp61 wysuni
tej szufladzie. 
bezladnie w kom6rkach wyobraZenio- - Obywatel 8p6znil si
 z przyby- 
wyoh, w dzi:kich 
kokach w czasie i ciem. 
rprzestrzeni, bez zwiQ2Jku i wzaje!l'l1lnej GllIbrysz spojrzal na Lina, kt6ry 
zalieQmoSei. szybko wyjl}.l z kieszeni duzy notes: 
MaJaczylo mu si
 ze siedzi w swo- - Obywatel Gabrysz wyjeZdZal 
im gabilIlecie. Przysunq.1 si
 Pstyga slu:iJbowo i sp6Znil si
 nie z wlasnej 
i Wojtek. Pstyga m6W1: winy. To stwierdzilem... 
- Uwaga, opricznina dziala Wyjl}.l z notesu doniesienie na pi- 
Maluta Skuratow czuwa... B
dIl inte- Bmie i poloiyt na biurku. Urz
dnik 
resowa6 si
 Gomulkq.... Z tym gon- wCliI}.i; przerzucal karty teczkl w ilIa 
cem trzeba by6 o.qtromym... Wlp61 wysuni
tej szufladzie. Wyjl}.l 
- Alez on od S7JWeda... Kelner wreszcie zapisany arkusz papieru i 
Lin... A lITIoie nie kelner. poloiyl przed sdbq.. N A jednym z pi
ter ocalalego do- 
ale juZ Wojtek uSmiecha si
 sceptycznie. - Rozmowa 
dz1e kr6tka. Oby- mu przy ul. Siennej Ksienia zna- 
M6wi do Pstygi: watel mial rYZmawial: z szefem, wy- lazla schronienie po przybyciu do 
_ Zoba.czymy, 00 tu tw6j duch jechal. Czasowo go zastwuj
, mooe Warszawy z Wilna. Byli tam juz, 
ciemnoSci poradz1... wr6ci... przybyli wczeSin1ej, Sylwester i Wi- 
_ A z las6w Ponarskich kto wy- Lin znowu si
gnl}.l do notesu. szowaty. Kim byla Ksiooia? Na ruil- 
prowad:zil? ZgnHby
 darwno nad Je- - .Jest meldunek. Szef w Komitc- nach zamku Mendoga w Nowogr6dku 
nissejem za graniCl}. zmarzliny... Nie cie E.konomicznym, dzis urz
dowa6 tkala z mlodzieiiczej, fantastyeznej 
pom6glby ani tw6j dYll1asta archlll11an- nie I
ZJie. prz
dzy obrazy przyszlosci. Kim byla 
dryta, ani rycel'ska duma. Ja mus
 - Do czorta z komUetami... A i kim bf;!'d2iie? Litwinka, Rusinka, Pol- 
za was too nadlStawia6... zres'ZU}. tym lepiej. Obywatel prt:dzej ka?... Ze szkoly sredniej w Nowo- 
G8Ibrysz ocki111}.1 si
 na ohwil
. Ze- bl:dzie zalatwiony. gr6dku wyniosla skl}.pe wiadomoSci 
gar na Scianie anemicznym dZwif;!'kiem Ur
nik usmiechnl}.l si
 do Gabry- 0 bistorii swego plemienia. Byla wy- 
wybijal godzin
. Termin stawienia sza, wyj
1 z kieszooi duzl}. srebrnl}. znania wschodniego, ale wojewoda 
sl
 w urz
zie juz dawno uplyoq.t. papierognic
. Chodkiewicz te.z byl tego wyznania. 
Kelner Lin nie przychodzi tak jak - Obywatel pali?.. Prosz
, praw- Ogromny wplyw w tym zagadnieniu 
zapowied:ziat. Czy to Lilli czy SiZCZU- dziwe 'krymskie. wywieral prof. Massonius w formule, 
jak to?.. Od rpak?... Jakie ma zamiary i 
to to Atmosfpra troch
 sl
 rozladowala. kt6rl}. stosowal do siebie - "goote 
wtaSclwie jest?.. Pstyga mial racj
 Gabrysz poczut w sobie przelom ci- Ruthenus, natione polonus". 
ze trzeba byl: ostroZnym. T€1I1 trocki sndenia. Nerwy ucichly, wewn
trzne Zrazu, gdy {;WiadomoM plemienna 
karaim widocznie duro wie. Z czego rozbicie zas1l}.pila stosunlmwa r6w- stopniowo dojrzewala, Ksienia chwiej- 
wnioskuje ze 
 interesowal: si
 nowaga. Ze b"wej strony si
gnl}.l do nde m6wila 0 Bialorusi, bo to i prof. 
Gomutkl}. ? kieszeni, wyjl}.l sk6rzanl}. papierosni- Massonius m6wil: 0 czystej rasie slo- 
Nowy przyplyw senIIloSci owladnl}.l c
. wiaiiskiej wlaSnie na Bialorusi, zwla- 
GllIbryszem. Jazgot przejeZdZajl}.cego - Moze pan naczelnik spr6huje szcza w MiiiszczyZnie, WitebszczyZ- 
traktora wywolal zludzenie pociq.gll. mego, przcdniej klasy angielskie. nie i Mohilewszczyznie, ze tu nie si
- 
- .Jad
 do Szczecina... Ale to .ole - Co?.. Moze od cmigracyjnego gala niewola tatarska i Zadna domie- 
Szczecin, to Wilmo... Czolgi sowiec- rz
du?.. - m6wil Zal'tobliwie. Tf'go szka obcej krwi nie skazila Dregowi- 
kie zbliZajl}. si
 do Zielonego mostu... mi pali6 nie wolno... Towarzysz czan, kt6rzy az po Lid
 stanowil}. wy. 
Atakujq.... Wybuchy granat6w... Na- Szczuka, ten to lubi... Jemu wszyst- bitny typ nordyczny. 
si bronil}. dolSt
pU... ko jedno, internacjonalista... Gdy Ksienia po szkole sredniej tra- 
Gabryszel!11 szarpr1q.1 gwaltowny ZaSmial si
 szeroko, jowialnie. fila do Wilna i od rogatki Ostrobram- 
wstrzQ.S. Otworzyt oczy. Za okien- Towarzysz Szczuka, kt6ry dotych- skiej, przez place, ulice, zaulki prze- 
kiem ta sarna glowa u
l!1iczki, po- czas w poj
ciu Gahrysza, hyl kelll1e- biegala aZ do Wierszubki, od Pohu- 
za tym IpUstka. Resztki majaczenia rem Linem, -podszedl do biurka, wzi
l lanki az do rogatkli polockiej, w cie- 
rozpraszajl}. si
. Wraca swiadomoo6. ad Gabrysza przedniej klasy angiel- niu koaciol6w zywych i martwych, 
KtoS tl'llcil Gabrysza w rrumi
. Oprzy- skiego, a od llrz
nika bielonlora, i z cerkwi, zbor6w ewangelickich, syna- 
tomnial zupelnie. Przed nim stat kel- bocmej kieszeni wyjl}.t fajk
. gog i dom6w modlitwy, gmach6w 
ner Lin z tajemllliczym uSmlechem na - Mnie tam wsio ryba - Krym, ponmikowych w w.ielkim stylu, pala- 
ustach. Rzym cozy Londyn do fajki. Jak si
 cyk6w i dwork6w, gdy w murach 
- Pan dyrektor zdrzemnl}.l si
... razem zmiesza, to dopiero dymek... klasztornych, bylych konwiktach i 
Juz p6jdziemy. Z8ipalili wszyscy trzej. Naczelnik bibliotekach otarla si
 0 zakurzone 
- Sp6ZniHsmy si
 0 dwie godziny. - angielskiego, Gabrysz - bielomo- folialy i pergaminy, kilka wiek6w 
- To nic, tlllk trzc1OO, p:mi.e dyrek- ra, a Szczupak - fajk
 z mieszanki licZl}.ce - nie mogla opanowal: po- 
torze. krymsko-angielskiej. wstalego w wyobra.zni zam
tu. 
· · · · · · - Tak, - rn6wil naczelnik, grze- Tu jfi\Zyki laciilski, greckli, polski, 
G8Ibrysz dokladnie po uplywie go- W poczekalni urz
du Gabrysz zo- biq.c si
 w szufladzie, - papier6w du- ruski w harmonijnym zestroju pano- 
dziny wS7..ed1 do biura przerpustek na stal sam. Kelner Lin poszedl zarnel- :2:0, a gdzie sobaka zaryta, to ch06 waly w nauce i polityce. Oczom nie 
Koszykowej. Bylo pusto. Za szybl}. dowal: we7JWanego. lopni, a nie znajdziesz. wierzyla gdy jakims trafem zetkn
a 
okienka opochylona nad gazetl}. glowa W glowie Gabrysza powstal nowy I nagle do Gabrys
a:. .. . si
 z przywilejem z r. 1536, uzupel- 
ur
iczki. Siadl na l3JWie pod Scia- naUok myiili. Po odrf;!'twieniu, Jakie - Czy obywatel me Wle w Jakle
 niajq.cym postanowienia 0 samol"Zl}.- 
nl}. I czeka1. go nawiedzilo w biurze przepustek, sprawie zostal wezwany? dzie Wilna. Ze WlZruszernem czytala, 
Obszerny hall wygll}.dal raezej oa nastwlla zmiana w klimacie. Po psy- Galbrysz ze 2Jdziwieniem popatrzyl Ze "polowica tojej Rady i burmistrow 
zlikwidowam.y i opuszczony sklep n!z chicznym nizu przyszedl wyz. Domy- na naczelnika. Przypommiafy mu si
 zakonu rymskoho, a polowica zako- 
na lokal 'biurowy. Dorobione z dykty sly, 'Przypuszczenia, formlliki ewen- slowa Pslygi. "UwaZaj na boki" , ale nu hreckoho, tak jako obydwom za- 
p6llprzepierzooie, oddzielajQ,Ce urz
- tuaJll1ych odpowiedzi na przypuszczal- tu z pomocq. przyszedl towarzysz konom prawo majdeburkoje dano"... 
niczk
 od 
1 frontowej, nadawalo ne pytania 
ily bezladnie po dra- Szczupak. . A w inny.m miejscu : "My, Hospodar, 
pomieszczeniu charakter bara:ku. Od- binie rozgorl}.czkowanego m6zgu. - Tego, towarzyszu naczelmku, prawo pismem polskim i ruskim dru- 
rapane, ciemne, od lat nie odSwieZa.ne Przebiegal mysll}. wszystkie wydarze- chyba nie 
dziemy protok6Iowal:? ko\Val: j w powiaty r02Jsylal: rozka- 
Sciany, upstrzone rplamarn.i i zacie- nia lat ubieglych. Przychodzily na - Czego?... zujemy..... 
kami, wialy poiIlurym chlodem. Przez pall11i
l: z zastyglych juz zak&,tk6w - A .no gdzi
 ta .sob
a zaryta..: Tak pisal Kr61 Polski, Wielkie 
duiZe wyst3JWowe o'kno, zakurzone od wyobraZni takie dTOibiazgi, 0 kt6rych - Wladomo ze me. Nlech sobakl Ksi
 Litewskie, Ruskie, Pruskie, 
sufiltu do podlogi, 'Przf'dzieralo si
 z zdawalo si
 dawno zapomnial. W sam szef szuka. zmudzkie, Mazowieckie, Inflanckie... 
ulicy sIuwe Sw'iatlo. Panowal p61- pewnej chwili rprzyszlo 
u na m
sl. - Nie 7JI1ajdzie - mru'knl}.l pod A Podkanclerzy W.X.L. Lew Sa- 
mrok, zg
szczajl}.cy powletrze, prze- by przerwa6 te wszystkle rozwaza- nosem 
arzysz SzczuP
.'
'. . pieha w or
iu do wszystkich sta- 
sillkni
te Z3ipa.chem pl'eSni. Na Scia- !Ilia, zakoilczyl: ten caly m

cy pro- Naczel
lk przysu':l
1 bhzel do Sle- n6w w tym samym czasie stwierdzal: 
nach kil
a plakat6w propagando- ces rady
alnym pos.um
cl
 - b
e roztozony na blUrku 
rkllsz I?a- .....prawa sl}. postanowione, aby moo- 
wych, a z boku przy przepierzeniu wstat, WYJsc, natychml38t WYJechat pleru. Bylo to coa w rodzaJu kwestlo- nemu i pot
znemu nie wszystko wol- 
w tekturowej ramce portret Bieru:ta. z Warszawy. Nikt go chyba nie 
- nariusza czr aI?
iet3:' 
 pon
merowa- no byte czynil:"... 
N
 chodiniku prz
 oknem c
 kilka dzle 
ig
1. Zamieszka w !asach mymi pytamam'l I rrueJscaml wykrop- A do 5I}.d6w i tryhunal6w: aby 
!TI mut przesuwal Sl
 wartoWll1Jk t:am szczecmsklc
. Na t{\ my

 Jednak kowanym1. ., . ..prostym trybem id!lc, 
wi
tej praw- 
1. z porwrotem z automatem na pler- 'bumrtowal Sl
 sam w. soble. Uc!e- - Co to d
zo gadal:, zaczymamy dy i sprawiedliwo
ci postrzegali..... 
slach. . kat?... A Pstyga i WOJtek co 0 mm od g6ry. 
alezal obywatel do A.K? Prawdziwy przelom zaczq.l si
 od 
W pewnej ChWlU otrworzyly sl
 powiedZl}.? - Nalezalem;... bi:blioteki chre towiczowskie. w 
drzwi i 'kocim krokiem podszedl do 0 He dotychczas odwlekanie decy- - No to co ze nalezal? Mnie tam Szczors ch T l k' . J . 
okien'
a m
zyzn
 w mllndurze of i- dujliCej chrwili b'-prawialo mu pewnl}. w-:,zystko jedno, nalezal czy nie na- bibliote
arki u el

a CJ
of



o

 
cergkun bez cZ3ipki w butach 0 kr6t- ulg
 0 tyle teraz braiD g6r
 znie- lezaL. Wasz podsekretarz stanu do. h t p. ski .. 
.' '.... ',. .. bk . d I t I . I Gom ' k Zla z c rep OWlezOW e g o Wlszme- 
klCh cholewach kroJu hterwsklego. clerphwienle, pragnloole szy lego e ega ury ilia er&l, a Ul a posa- D. t d tk. jaZ.l. 
Nad kolnierzem munduru wy'stawal rozw i llZall1 ia . Ale kelner Lin nie przy- dzil go oa wysokim stolku... Kiepski wa.. w
 ly s u en I 
aprzy m y 
l
, 
rl}.bek koszuli z wyraznym zapi
ciem chodzil. on ? . .. 
le pracuje?.. zanuesz a 
zem 1. zdobYW!1ly Wle- 
z 'boku. Takie buty i koszule, zwane Przez poczekalni
 przesulllq.1 si
 - Kto, 'Panie naczelniku?.. dz
 .ze 


bmCr .SZC
?
soweJ. p
em 
w Rosji 'kosoworotkami widzial Ga- funkcjonariusz w sk6rzanej kurtce, - Nu podsekretarz stanu, a i sam 
YCU

Z I 
 
leJsc ISBoryeznyc - 
brysz w Wilnie u ofic
r6w sowiec- przepasanej sk6rzanym pasem ze zwi- Gomulka?... szmlan
, 0 szany,. .oruny, Kre- 
kich po zaj
iu Li:twy przez wojska 
jl}.cym w kaburze ci
zkim pistole- - Dob
, panle naczelniku, do- 
o"'. S
l!
,dOmoS
 
lem kS
!alt
a- 
rosyJskie. Spojrzal na Gabrysza prze- tern. Po kilku minutach juz z drugich brze pracuJ
, z programem. :. Sl
 s
uz. w 0 r
 on:m 
er
 u. 
lotnie i Sciszonym glosem zapytal drzwi wyszedl m
zczyzna w ubraniu - No to czego obywatel chce? ozmy 3.ma na rumac za u en- 
urz
iczki: cywilnym, a za nim ten sam funkcjo- - Ja, panie naczelniku, niczego doga w Now
grc?dku. podbudowala 
- Czy propusk G8Ibryszowi wy- nariu81Z w sk6rzanej kurtce. M
z- nie chce... Ode mnie czegos chc
. realna rzeczYWlstsc hlstoryczna. 
dany? ... czyzna rzucll ukosem spojrzenie na - Aha... od obyw3Jtela?.. Tak, u * 
- Tak jf'st. Wzil}.l przed godzinl}. Gabrysza i jakby zwolnil kroku, lecz nas teZ jest duzo dura.kow. 0 Sylwestrze trzeba powiedzlee ze 
towarzysz SzczupllIk. natychmiast wyr6wnal ruch i szedl Tu znowu wtr!lcil si
 towarzysz jego droga ,zyciowa byla oryginalna 
Gabrysz drgnl}.l. Skupil si
 w sobie dalej ku drzwiom, prowadzq.cym na Szczupak. . i ciekawa. Mial niecale lat dwana- 
i nad;tawil ucha. Ale oficer powie- korytar-z:. G8Ibrysz patrzyl za nim i - Tpgo c.hyba tez nie b
dzlemy scie, gdy zacZl}.l pracowal: w kaf- 
dzial tylko do urz
iczki: nat
zal 'Pami
c. Przymknq.l oczy i protok61owall? larni, gdzie placono mu, po odlieze- 
- To dobrze, szef czeka - i wy- przypomnial - rozmowy z Pstygl}. - Czego?. niu wartosci dodatkowej, pi
tnaScie 
szedt. w biurze na Jasnej. Sylwester - przy - A no ze Jest duzo durakow. groszy dziennie. Nosil: surowe kafle 
W wyobraZni G8Ibrysza, jak na rozdziale z8lpOIl16g kierowal sekcjl}. - Nie trzeba... A my ot jak zro- do zimnego pieca bylo latwo ale wy- 
ekranie telewizyjnym, powstal nagle odzieZowq.. Nie zdl}.i;yl jednak odtwo- bimy - ty, Szczuka, sam tu wpi- cil}.gal: wypalone z gorl}.c
go bylo 
obraz nocy w knajpie S2wedowej w rzyl! szczeg616w Sipotkania, bo w ot- szesz, co trzeba po paragrafach, pod- trudniej. Chlopak zaczl}.l mizem1el:. 
Szczecinie. wartych drzwiach od gabinetu stanl}.l pisze obywatel Gabrysz, ty Szczuka, To zauwaZYwszy, kochajq.cy ojciec 
- SzczUlpak, Szczupak... Too wte- kelner Lin. a potem ja i dielo w szliapie. Na mnie wycofal syna z paszczy kapitalu i 
dy jeden z inspektor6w z Departa- - Obywatel Gabrysz, pros
 wejs6. czekajl}., rodzina z Kurska przyjecha- przydzlelil do swego fachu, scislej 
mentu Inb'-pekcji i Kontroli juz po bur- W gabinecle za biurkiem siedzial la... A jak tam, Szczuka, gotowe?.. m6wiq.c, do majsterki ciesielskiej. La- 
tern robota szla. Tu si
 zbudowalo 
domek, tam stod61k
, gdzieindziej 
Swironek, ale ziml}. z
by IlIa p6lk
. 
Trzeba bylo imal: si
 kaZd.ej roboty. 
Ojciec nie przebieral, a z nim Syl- 
wester. Pracowal, m
czyl si{\ i cier- 
pial. 
WidoczI1lie z przerzutu od dziada 
ojciec Sylwestra lubil: muzyk
. Mial 
skrzypce wsiowej roboty i w niedzie- 
l
 i swi
ta wygrywal - zrazu pieSni 
nabo:ine, potem z repertuaru muzyki 
swieckiej. Polki, mlllZurki, obertasy 
szly niezle. Niebawem w promieniu 
kilku kilometr6w stal si
 slawnym 
grajkiem. Wt6rowal mu na bandurze 
inny grajek, wynaleziony przypad- 
kiem w zapadtym za
cianku, tez z 
branzy dl"lZewnej, tylko juZ z tarta- 
C7iIlej. Grali tedy na wes.elach, 
chrzcinach, zar
czynach i jnnych uro- 
czystosciach familijnych. W sezonie 
zlmowym ten proceder podlatywal 
znaczIlJic szczerby IJUdZetu domowego. 
Postanowiono kapel
 poszerzyl:, a to 
wlaSnie osobQ. Sylwestra, kt6ry wy_ 
kazywal niepospolite zdolnosci w mu- 
zyce, a ojca I bandurzysty nie od- 
st
powal:. Do kapeli jednak trzeba 
bylo cos grubszego, sprawiono tedy 
Sylwestrowi p6lbasetl
, kt6rl}. mlody 
muzyk blyskawic:mie opanowal. To 
juz byla kapela przepisowa. 


o Wiszowatym mo:ina powiedzle
 
Zp byla to posta6 a.n.ielska. 0 jego po- 
chodzeniu spotecznym najwi
cej wie- 
dzial pstyga, 'kolega szkolny 0 jednq. 
klas
 starszy. M6wi1 0 nim kr6tko. 
Ani obszarnik, ani kapltahsta, ani 
proletariusz, a jednak czlowiek ,po_ 
rZl}.dny i m
dry. MiescUo si
 w tym 
okreSleniu troch
 prawdy, troch
 za.r- 
tu. Pstyga twierdzil ze materializm 
historyczny czy dialektyezny tutaj 
kark by sobie skr
cil:. Bo jezeli byt 
okreSla flwiadomooc, to Wiszowatego 
takiego, Jakim jest, nie ma. Po rprostu 
pr6:iJnia. Nadbudowa wcale nie jest 
adekwatna w stosunku do bazy. Epi- 
gon jakiejs sekty bez subiektywnego 
czynnika w obiektywnej walce klaso- 
wej. I wcale nie jest grabarzem wla- 
snej klasy. Pstyga przekonywal Wi- 
szowatego w wywodzie historycznym 
ci:e pochodzi w prostej linii od rek- 
tora akademii rakowskiej z XVII w. 
Andrzeja Wiszowatego, kt6rego imi
 
i nazwisko nosil. Odsylal go do kro- 
niki rodzinnej wojewody lubelskiego 
Tarly, gdzie maZe si
 dowiedzie6 
blizszych szczeg616w 0 swym pocho- 
dzeniu. W kai:dym raZJie jest szlach- 
cicem. Pailszczyznianych Wrszowa- 
tych w Polsce nie bylo. Nie. ma tedy 
wielkiego obowil}.zku lamal: dzirytu 
za spra
 chlopskq.. W walce klaso-
>>>
Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


WIADOMOsCI 


wej moie stanll-
 po czwartej stronie A gdy si{\ urodzll Tolo, itapitan py- Die kelnera Lina do jednego z in- ren dla potomk6w Gromych i Kata- 
barykady, moze oglosi
 pozytywIUl. tal sw?Jej Ksieni, kto 
zie chrzest- spektor6w ze na pIDtkI I klelbl:ki rzyny... DrZyjc1e gomulkowcy, wid- 
neutralnooc, moZe wreszcie by
 bez- nym 0Jcem. wystarczy okun, a szczupak maZe mo krliZY nad Polskq. - odezwal si
 
stronnym obserwatorem z pozycji - Chyba Wiszowaty - odpowie- szarpnq.
 biehJg
. Podsekretarz sta- grobowo Wojtek. 
czwartej sily. dziala. nu, kt6remu zloi;yl ustne sprawozda- Gabrysz m6wU:: 
WiszowaJt:y nie poszedl jednak za - Ten ariailski pastor?... Jest za nie z wizyty na Koszykowej, mial - Na ostatniej odprawie u pod- 
radll- Pstygi, neutralnoSci nie ogla- anielski, moZe c1
 uwieS
... WQ.tpl1w
i co do intencji Szczupa- sekretarza stanu toczyla si
 szeroka 
szal, bezstronnym obserwatorem teZ - Aniolowie nie uwodzll-, SIlo bez- ka. Prowokatorskie gesty, ja.ko wy- dyskusja w zwilj.Zku z artykulami 
bye nie chcial. Stanll-I po drugiej stro- plciowi... pr6bowany iI!iStrument wywlad6w I ministra Gomulki w prasie. Dotyczy- 
nie barykady wl
ie obok Pstygi. - To moie dla pewnoaci w drugiej organ6w b
ieczeilstwa, byly mu do- 
a wszystkich spraw gospodarczych 
Przyszlo to me bez wysilku, bo Im- parze Pstyga?.. brze znane. na ziemiach odzyskanych. M.in. wnio- 
ponowala mu wi
cej teoria Fratrum -- To joo niech 
d
 trzy pary. Po rozmowie z Pstygq. I Wojtklern sek Depa.rtamentu Osiedlenczego ° 
Polonorum, niZ ideologia nowoczes- Sylwester ted; nie powinien bye po- postanowil 
 0 pi
tej do kawia- ustalenie normy posiadania gospo- 
nych kierunk6w. krzywdzony. renki na Nowowlejskiej. Pstyga ar- darstw 10-hektarowych zostal zaak- 
Wiszowaty mial sw6j specyficzny Tak si
 
Io. Tolo mial trzech gumentowal: ceptowany, przez inne resorty przy- 
poglq.d na zycie. Wykoncypowal na- chrzestnych oJc6w, a Ksienla trzech - Jestffi pod presjq. kompleksu in- j
ty i staI si
 prawem. Akty Dada- 
wet wlasnq. teori
 ..Swiatopoglq.do- kum6w. . . wigilacyjnego. Nie ma si
 czego bae nia wr
czane SIlo posiadaczom, za- 
wq..., opierajq.c si
 cz
sciowo na dok- Ostatma .ka
a od kapltana nade- i nie naleZy przywiq,zywae do taJdego klada sl
 hipoteki, wylania si
 z chao- 
trynie Stahla. Twierdzil, ze Stahl nie szla w kWlelmu 1940 ze Starobiel- spotkania wi
kszej wagL Uwa.iam ze su porZl}.dek prawny. Przeds1
bior- 
zanalizowal wszystkich zjawisk, doty- ska..., z tym Szczupa.kiem trzeba si
 spot- stwa poniemieckie w mniejszej skali, 
cZll-cych czlowieka, przyjmujq.c, iz Ai:. dop
ero Katyn.... . kac. On cieble dobrze zna, trzeba t
 rzemteSlnlcze, kupieckie, uruchamia- 
wszystko co jest organiczne posiada . Tolo 1!ual lat 'szesoaScle. KSlooia zebys i ty go lepiej poznal. ne BIl- przez imigrant6w ze wzmoZo- 
pierwiastek duchowy. Z czlowiekiem me bron
la mu maszerowac z hufcem Do kawiarenki traf1e bylo nie lat- 
 inteI1BywnoSci1l. OZywiony ruch na 
jest troch
 inaczej. Nie kaZdy czlo- harcersklm do g6
 Ponar
Jd
 Ow- woo Mie8cila si
 w zburzonej olicy- calym froncie 0 opanowanie gospo- 
wiek posiada dusz
. Konieczny jest s
, pobl
laW1la 
atohcklI? zna- nle, w ocalatym w
gle parterowym, darcze nowych zlem. Odprawa zakon- 
WYz:'zy stopieii doskonaloSci, wielo- kiem krzyza I wyposazyla w me7J
- do kt6rego przejScie bieglo przez tu- czyla si
 stwIerdzenlem, z wyraZnq. 
kom6rkowa kuItura, 'by w. m
han
z- ny sprz
t polowy. nel, wykuty w zwalach betonowych sugesUq. podsekretarza stanu, ze pod 
mie jedn06tki wytworzyl Sl
 plerwla- Toll() na odprawie meldowal Psty- blok6w i gruzu. artykulami ministra Gomulki i kie- 
stek duszny, ze jest to klejnot naj- dze: Gabrysz punktualnie 0 piq.tej sta.nQ.l runkiem polityki gospodarczej pod_ 
wyzszej wagi i tylko w dos
onalym, - Wedtug rozkazu rano wyrusza- we drzwiach kawiarenki, rozejrzalsi
 pisujemy si
 bez zastrzeZef1. 
mll-drynl a czystym naczymu naro- my.. po ciasnej 1zbie. Kilka stol1k6w pod pstyga m6wU:. 
dzie si
 moie. .Potkn
1 powletrze, 

rzeopotal po- scianami, zaj
tych przez goSci prze- _ Kiejstut podaje informacje z 
Kiedys Pstyga zapytal go z akcen- wlekaml. Z wywiadu JUz me wr6clt. wa.znle w starszym wieku plcl m
- innych zr6del, z Koszykowej, z Pu- 
tern pewnej wyz.'IzoSci: * * * skiej, przypominalo klub starych ka- laskiej, z Belwederu... Tam t
 od- 
- A czy ty juz masz dusz
? Rozmowa Ksieni z urz
ikiem w waler6w. Za ladll- siedziala mloda ko- bywajQ. .si
 odprawy. Minister Rad- 
Odpowiedziat: sprawie wyjazdu z Wilna byla dener- bieta, bacznie obserwuj
c kaZdy za- kiewicz szaleje. Podsekretarza stanu 
- Jeszcze niezupelnie, ale staram wujll-Ca. Odpowiedzi na pytania an- j
y stolik. Spostrzeg'la. w drzwiach uWaZal za szpiega, dywersanta, sa- 
si
 jq. zdobyc. kicty nie byly latwe. Kslenia jednak Gabrysza i ruchem r
ki wskazala botaZyst
, agenta na us}ugach obcych 
- No to jestea jeszcze troch
 mal- nad tym si
 iIlie zastanawiala. Cechq. na wciSni
ty w kq.cie miedzy ladQ. a mocarstw... Titowiec z Delegatury... 
pq.... .. ". jej charakteru bylo to Ze nie umiala bocznq. Scianq. stolLk. Stal on w cle- Inni juz pod kluczem... Sekundowal 
- Malpl), me Jcstem. bo JUz m6J klama.e. Natura prosta, bezpo6rednia, nlu, i trudno bylo si
 rozeznaC, kto Radkiewiczowi nie mniej zaciekle to- 
praprzodek prze
tal by
. malpq.. Po- nie skaZona ani kuIturl), 
okieteril ani przy nim siedzial, tym bardziej ze warzysz Minc, kt6rego powiedzenie: 
chodz
 od czlOW1eka. Nlekt6rzy po- plytkq. niewieaciq. 'przeblegloSci1l- .Je- dwaj siedzlj.cy w p6lmroku m
zyZni ..WymiataC smiecie" stalo si
 przy- 
chodzll- od malpy,.OO tak chcll-. Wy- ri;eli uWaZala ze to co ma powiedziee byli odwr6ceni pleca.mi do wejecia. slowiowym. T
pienie wroga wew- 
b6r prar
ic6w Jest aktem dobr:o- maZe br
 szk
liwe lub niewla8ci
e Gabrysz przeszedl przez izb
 i sta.nQ.l n
trznego - gl6wnym zadaniem par- 
woln
m. Nlekt6rzy' pochod
q. 
 Wle- zroz
muane, mllcz.ala ale f
6w me przy stoliku. Obaj m
yZni jedno- tii... Bierut kontrasygnowal werdyk- 
p
 I dlatego powI
iano'"..NI
 rzu- przemaczala i me zabal'Wlala fal- cze.snie odwr6cili glowy. Gabry.sz ty Sanhedrynu i ubolewal ze jeszcze 
caJcle peret przed wleprze . 
lekt6- szem. znieruchomiat. Przed nim siedziat nie wszystkie typy zostaly uj
te przez 
rzy ZllOWU .d osl
, co snadnie po- Pstyg8;, kt6ry podkpiwal z Wiszo- Pstyga a obok towarzysz Szczupak. wladze bezpleczeflstwa. Gl6wnym wi- 
zn3:-'!IZ na ludz]
ch me tylko po u
h: 
atego I Sylwestra, a 
 og61e byl Obaj spostrzegli na twarzy Gabrysza nowajq. tego stanu rzeczy uczynio- 
Duzo pochod
1 
 bara
a, 
 JUz J
by mentorem w gruple i przewo- zdziwienie, graniCZQ.ce z przestra- no Gomulk
, odchylenca i oportunl- 
Chryst,:!s PO:W,
edzJaI do. Pl?tra. ..PaS dZI
 w metodach post

anla, przy. chern. Kelner Lln wstal:, uklonll si
 st
, prawicowca i nacjonalist
, kt6ry 
b
an'
1 mOJe : Wszel
le Jednak do- KSleni prz
ga:ml, zapommal 0 eweJ Gabryszowi, podsunll-l mu krzeslo. odwaZa si
 s7Juka.e innej drogi niz ta, 
clekan
a w teJ I?ate
1 SIlo 
 prak- sugestywneJ 
le przek
Y'Yanla. Po - Nieeh pan dyrektor s1a.da i po- kt6rq. wskazal wielki w6dz i nau- 
tyczneJ wartooci. Nle chodzl 0 to, prostu pokormal. Odwazal Sl
 wpraw- mowi z panem Pstygq.. .Ja juZ musZ{\ czyciel towarzysz StaJin. Tajemniczy 
ja:k cztowiek pow
tal i od kogo .cz
 dzie na niewinne Zarty, lecz 
ylko po odejsc. Wyjazd do Wroctawta pan Berman, niedost
pny nawet dla zau- 
?d czego .IJ?C
I, l
 0 to, .Jakl to by sprawIe Ksleni przy,emnosc, dyrektor odroczy. Pozdrowienie flr- fanych, kameralny namiestnlk z ra- 
J
st teraz I p.kl byc 
mle'I1; -:- zeb
 zastonie ponure obrazy medalWIlej mie Szwedowej we Wroclawiu od kel- mienia Kremla, tylko przez glupa- 
me byl 8;m malpll-, am Sw"mlq., am prze:'Ztoa.cl... . nera Lina. w
 sekretark
 dorywczo si
 ujaw- 
06lef!1, ani bara
.em. .. _' Wlzerunek StudenckieJ spod pom- I wyszedl, iSzepnq.wszy 008 po dro- nia. Nikt go nie widzl, ani on nikogo. 
WIs
at.y po.sIa
al me t.y,ko =_ mka Tyzenhanz:a". wykon81!-y 'Przez dze kobiecie za ladlj.. Rozsyla ordonansy z enigmatycznym 
sobienle anl
lskle, Jak 0 mm m. nia Pstyg
 w chwIl1, Jak m6W11. Wiszo- Gabrysz siad! obok Pstygi na opr6Z- podpisem. przemawia wyjlJ tkowo do 
no, lee
 tez twal'dq. 
ol
 stuze. _ w8:ty, wz
ot6w kontemplacYJn
ch i nlonym przez Szczupa.ka krzeele. Ko- sluchawki telefonicznej po kilku- 
prawdzlc. A prawda w Jego rooumle obJawione:J prawdy, urastal. w zunnej bieta zza lady przyniosla na malej stopniowej kontroli zaprzysi
nych 
niu byla nadbudowlJ szcz£"g6lnl)" wy- wyobraZni Pstygi do akall symbolu ta k 
plywajq.cq. niekoniecznie z Intelektu, duchowego pokrewieiistwa. W6wczas ko

r cz
r
q. ka

, t kar
fcl:
kiplynU sekretare . 
leez w wi
kszej mierze, jak mowil, wtaSnie Ksienia, wpatrzona w oIbraa:, _ u y ryny rzy 
 Zi . 
ze wzlot6w kontemplacyjnych. Byt powstarzala za pstyga: "Przysi
- dob e Moz
 ki cO I z clasta.... b Maf!1Y 
.. d I b d " h dod al' r serm wasnego wyro u, me- 
zdanla zc praw a rozumowa u 0- gam... , a w due u aw a. .....na ly e ek k' k ik 
Swiadczalna jest niepewna, praw
a pamir:c m
, ojca i syna". Dwoma z s r , le.s ... 
uc.zuciowa - zludna, a prawda obJa- wyrazami operowala skutecznie, zwy_ Ga
ysz 
o
r:
l na P.sty
. 
wiona - zgola nie zrozumiala. ci
sko _ Katyii i Ponary. Pstyga - amawla e .... 
:l:art Pstygi, ze jest potomkiem Wi- dodawal w milczel1iu _ kapUan I . Bufetowa doslyszala, usmiechnfla 
szowatych z Rakowa, pobudzil go do Talo. Sl
 zna
z.q.oo. 
wla=ych dociekaii heraldyczno-histo- W.stw ne pytanie urz
ika, zgod_ - KleJstut zarzQ.dzil:... 
rycznych. Z hi:storii kosciol6w slo- ne zreszbl. z ankietq., brzmialo: Odeszla, . a po chw1l1 na stole stal 
wiaiiskich W
gierskie
o dowi
zi
1 _ .Jakiej obywatelka narodowo- talerz. z Clastkaml. Gabrysz Die nie 
si
 0 slynnym ColloqUium ChantatI- lici? rozumlal. .. 
vum z jezuitami i po nitce zawr:drC?- Na stalugach wyobraZni Ksieni za- - Jaki KleJstut?:.. Kto to jest?.. 
wal do pokrewieiistwa z :amym ml- wisl blyskawicznJ.e obraz ruin zamku Pstyga zaczq.} Sl
 SmiaC, poI:oZyl 
strzem Andrzejem. Moodoga w Nowogr6dku. Widzi sie- dlon na rMnieniu Gabrysza. 
· · · bie siedzll,c
 na gtazie ofiarnika. SIu- - Trzeba posiadae cechy ducha 
Ksienia sta1a si
 natchnieniem kon- oha szeptu wiek6w, przeplatanego ciemnoSci. Co m6wilem? OglQ.daj Bi
 
fraterni na Siennej. Sylwe
er, a:ty- legendarnq. mowlJ dziad6w, kmiecl, na boki, uzupelniaj wi
 ob.serwa- 
sta-muzyl{, oderwany od Swlata ciwun6w. Defiluj
 dumne postacie c
q., P?znawaniem ludzi. Sam nleko- 
dZwi
k6w, przezywal okres gl
bokie- wojewody Chodkiewicza, Chreptowi- 
ueczn
e. masa sl
 da.e p
na.e. Kto to 
go przygn'i"bienia, pogrli-Zony w t
- cza, metropollty SMtana... Potem Jest .KleJstut?... Ten, 00 sledzial przed 
nocie. omszale dzieje Wilna z niezmierzo- chwIlq. na. tym krze8le, na kt6rym 
Wprawdzic Wiszowaty w ostatnich nym bogactwem kultury, nauki, sztu- ty teraz 8ledzisz. 
czasach mniej myslal 0 mistrzu An- k1... Wyniosta postae Hospodara, roz- - Jakto?... Kelner LIn, agent 
drzeju z Rakowa i stryju jego 
ne- kazujQ.cego moZnym i pot
ym Szcz
pak, teraz Kiejstut?... Nie ro- 
dykcie, jako tez 0 nauce braCl pol- praw i sprawiedliJwoa.ci postrzegae... zumlem... Ty 
o znasz?... 
s
ich, to jednak trwal we w
lota:h Marsz od Wilczej Lapy do szlabana - W Szczecmie ke
er Lin, w U.B. 
kontemplacyjnych w poszukl
anlU na granicy IItewskiej... Harda odmo- Szczupa.k, u .nas KieJstut. Czy ja go 
prawdy, w rozterce duchoweJ. A wa zloienia bron!... Raid brzegami znam?.. DZleeko jestffi razem z ry- 
prawda coraz gl
biej. chow8;l8; si
 za Niemna... R071paczllwa a bohaterska cerzem Wojtkiem, kt6ry tu za chwl- 
murem przewrotnOOCI lUdzkleJ. obrona Grodna... Kapitan... Tolo... l
 b{\dzie... 
pstyga wie:okrotnie pornnalZal swl), Studencka przy pomni:ku Tyzenhau- 
sugestywnq. sil
 przekonywania by za... 
zar6wno Sylwestra, jak I Wiszow
- Urzr:dnik powt6rzyl pytanie: 
tego zaJWr6cie z drogi melanchol1J- - To jakiejze obywtelka narodo- 
nych duman. wooci ? ... 
pstyga m6wil do Sylwestra: Ksienia bez namysh1 odpowiedziala: 
- Ty, Sylwek, p
estaii dmucha
 _ Jestem litewskq. PolkQ.... 
w piszczatki, dudy I tympany, a e l - Takiej narodowoacl nie ma... 
fagot z p6tbasetlq. r;'a strych zarzu. - Jest... Ja do niej naleZ{\... 
Dom s1
 pall, rabuJl)" ra
ae trze- - Nie ma... 
00... Nic smyki, a bosakl brac do _ Jezeli nie ma, to ja jq. tworz
... 
r
ki, hydranty... - A mli-Z obywatelki?... 
Sylwester niby. sl
 z
adzal z Pst
= _ Mll-z byl pol skim of ice rem... Je- 
gq., a w sm
tku Jaklms powtarzal stem wdowq. po polskim of1cerze... 
cho za poetq.: ..Struny pozrywane - _ Wdowq. ?... A co z m
em?... 
akol'd 
eszcze tka".. . . _ - MIiZ zgin
l w Katyniu... 
Z WIszowatym s
IO Je
zcze opor _ W Katyniu?... Znaczy si
 za- 
nlej. Ten poczq.tkuJq.cy. f
lozof, tra- mordowali go Niemcy... 
wiQ.cy noce nad zagadmemem. pozna- Ksienia milczala. 
walnoaci substancji absolutne
, coraz _ Z tego powodu ma 
mniej TOZumial samq. koncepcJ
 abB?"" duze przywileje... 
lutu. Jeden jest. czy dwa?... ?Kto sll- _ Jakie?... 
niejszy - BOg czy . szat
 . ... Byl _ Moze obywatelka jechae do 
osam
tniony i pogrll-.zal Sl
 .w k
ni Zwiq.zku Radzieekiego, wybrae do- 
towsklm sceptycyzme. Gotow y wolne miejsce zamleszkania i korzy- 
uwierzyc w formu!k
 agn?--rty
,6w - stae ze szczeg6lnej opieki paii.stwa. 
..ignoramus atque Ignorablmus . _ Dzi{\kuj
 z przywileju nie ako- 
pstyga i tu stosowal metod
 po- ..' ol ki 
I d t h zartu troch
 rpowa- rzystam I pOJad
 do P s ... 
g.
 owq.,. k ro
 W' owat eg o J .e g o wla- - Nie podoba sl
 obywatelce Zwiq.- 
gI. Przycis a lSZ. zek Radziecki?.. 
snym argume-ntcm. W . . od b . i 'I: I k 
Dot h i wiem od kogo - l
ceJ p 0 a ml s 
 cO s a, 
hodz' 
c 
asb nr:na czy od czlo- tak jak panu Zwiq.zek Radzieckl... 

ka, ;;: mi te;o wyraznie nie po- - Obywa
elka bezdzietna?.. 
. ed . t I n16wI . les " Nie rzu- - Syn zgmll-} na wojnie... 
WI zla, a e sam . " Z k' al I? 
cajcie perel przed wieprze"... pocze- -,1m w czy.... 
kaj z fiIozofiq., aZ ludzie dojdll. do - Z wroga
i PolskI... 
t ... troch" si" odszata- - Znaczy Sl
 z Nlemcaml... 
p
y omnosci I ... .... Kslenia milczala. 
mq.... ... _ I z tego powodu obywatelka ma 
Miata Ksienia ('Idbitk
 Matki Bo- przywile)e 
 Zwl
zku Radzieckim... 
skiej Studenckiej z fary grodzieii- - DZI
kuJ
... I z tego przywileju 
skiej. Sfotografowal Pstyga na pa- nle skorzystam... Pojad
 do PolskI... 
. tk
 pierwszeg.: spotkall1ia kon- - Obywatelka uparta... 
:Iii-acyjn£"go w farze przy pomniku - Jestem Polkll-, wdowq. po pol- 
Tyzenhauza. wtedy wla.Snl
 powstalo sklm of
cerz
.... . 
sprzysi'i"zcnie niewielkiej grupy obroiI- Po dZlesi
elU dm
h Ksiema wyje- 
c6w Grodna przed r.ajazdem Moskw)" cha!a do Polski. WZI
a ze sobq. par
 
w historycznym WrzeSniu. Wizerunek wahzek, s
ry munduT kapUana, har- 
ten przcchowywa1a Ksienia pieczolo- c
rski kozusze
 Tola. fotogrB:fie, od- 
wicie i nigdy z nim si
 nie roosta- bltk
 Studenckle
 spod pomnl
a Ty- 
wa1a. zenh
u
a. Na Slennej. stala Sl
 na- 
pstyga zartowal z Ksieni ze t? tchmemem konfraternl. 
niby sprzeniewierzyta .si
. wierze ?t 
c6w, z(' powinna pOWI
I
 nad 100- 
klem Iwierskq. Boz/!. Matkr:, a przed 
niq. lampadk
, a 
ie St':!de!1 ck lJ.. 
 
Ksienia znowu odcmala Sl
 ze mosci 
Pstyga j!'st nieukiem, nle 7.n:;t hi.storil, 
powolywala si
 na Chodk.1, eWIC':6w 
na Sapieh6w, na ChreptowlcZ?W, na 
samego kr6la, ze Hospodar me 
y- 
nil r6Znicy mir:dzy zakonom rymSklffi 
a zakonom hreckim, ze wlaSnie orly 
kresow(' w najci
Zszych terminach 
pif'l'WSze Splesz
ly na 
atun
k zagro- 
Zonej ojczyzny I zaslamaly JIJ wla.;n
 
pierslq.. . .. 
Sylwester stawat po strome KSl
1 
i twIerdzit ze zazdroac przemawla 
przez Pstyg
, tak sarno 
ak i prz
 
filozofa Wis7.0watego, ktorych pobll 
w konkurach kapitan od saper6w. 
Sylwester, kt6ry w czasie slubu Ksie- 
ni z kapitanem odegral na organach 
farnych uroczysty marsz weselny, 
skomponowal i odskandowat na ucz- 
cie weselnej okollcznoSclowlJ fraszk
: 
..Nie chodz w swaty, Wlszowaty. No 
a pstyga? Temu figa". 


. . . 
Wojtek wszedl ponury, ja.k jesien- 
na deszczowa noc. 
- A wi
e szef nle zyje... 
Podsekretarz stanu zmarl: nagle. 
P6Znym wieczorern po posiedzen1u 
Komitetu Ekonomi-cznego zaszli na 
przekQ.Sk
 do "PolonU'''. Na drug! 
dziefI rano juz nie Zyl. Sekcja zwlok 
wykazala zatrucie rybl}., ponadto 
stwierdzono p
kni{\Cie trzustki. Woj- 
tek m6wil z goryCZQ.: 
- Ryb
 jedli wszyscy, ale zatrul 
si
 tylko jeden podsekretarz stanu. 
Nikt z koleg6w nie zachorowal, ni- 
komu trzustka nie Wkla. 


Pogrzeb odbyl: si
 wedlug ceremo- 
nialu religijnego. W koSciele na Po- 
obywatelka wll-?Jkach uroczyste naborl:enstwo z 
udzialem orkiestry, ch6ru i solist6w. 
Po prostu wielki Zalobny koncert in- 
strumentalno-wokalny. W prezblte- 
rium zasiedli Gomulka i Cyrankie- 
wicz ze sztabem wladz partyjnych 
i rzQ.dowych. Nad otwarbl. mogilq. 
przemawial sam minister Gomul:ka i 
najbliZszy wsp6lpracownik podsekre- 
tarza stanu dyrektor Quirini. Na- 
str6j uroczysty, nie zakl6cony Za,d- 
nym dysonansem. W kr6tkich inwo- 
kacjach ministra Gomulki przebijal 
szczery Zal, a we przem6w1enie bylo 
jednym pochwalnym epitafium. 


Wojtek, pochylony nad stolem, mU- 
czal, jakby maskowal mySli. Ten ry- 
cerski potomek Bialozor6w nle wy- 
obraZal sobie, by pogloski 0 smierci 
podsekretarza stanu mogly bye praw- 
dziwe. 
Pstyga m6wU: 
- Stalinowcy idq. do ataku, nie 
przeblerajq. w srodkach. Berta tryum- 
fuje. To przecie Smieszna bagatela 
dla Gruzina. kt6ry m1l10ny naszych 
m
zyzn, koblet I dziec1 wygnal z 
kraju na syberyjskie pustynie, na 
lesoruby w tajgach, a poJow
 wla- 
snych pobratymc6w wyrZnq.1: lub na 
zatracenie w turklestaiiskie stepy wy- 
sial.. . 
- ZaJbezpieczy
 tyly i oczYScie te- 


Gabrysz juz nie mial wq.tpliwoaci 
co do roli Szczupaka. Wojtek wcili-Z 
siedzial milcZQ.cy i kumulowal mysli. 
AnaJizowal moce ducha ciemnoaci. Z 
jednej strony Bierut, Berman, Rad- 
kiewicz i sp6lka pod komendq. wiel- 
klego wodza i nauczyciela. z drugiej 
moaci Pstyga. Siebie nie liczyt, bo 
ja.k
e to rycerz maZe posiadae cechy 
ducha clemnoScl. ZasJ:onie twarz przy- 
IbiCQ. w otwartej walce, rzucle r
ka- 
wic
 przeciwnikowi z zawolaniern ry- 
cerskim, parol w szrankach bojowych 
- ale maska pajaca ?... Tego nle ro- 
zumial. 


* 


* 


* 


W kawiarence na Nowowiejskiej w 
kHka tygodni p6Zniej roomowa miala 
si
 juz ku kofIcowi. Kobieta zza lady 
przyniosla na malym drewnianym ta- 
lerzyku kUka ciastek. 
- NajSwieZsze rzeczy... 
Pstyga zrooumial. Wyjq.1 spod cia- 
stek bibuMi:ow
 serwetk
 i przeczy- 
tal: 
"Sylwester pojechal na Mokot6w... 
Ksienia likwiduje kq.t - K.". 
WiadomoSe zaskoczyla nawet Psty- 
g
, kt6ry nlczemu si
 nie dziwU:, duzo 
rzeczy przewidywal 1 przepowiadal. 
W ojtek Blalozor w anal1zie mocy du- 
ch6w ciemnoSci utwierdzll si
 w prze- 
konaniu ze w tej strategii walka z 
mosklewsk
 zalogll- b
zie trudna. 
Pstyga moze si
 przeliczy
. Wpraw- 
dzie Sylwester wyszedl obronnq. r
k
 
z Koszykowej, kiedy to spotkal s1
 
z Gabryszem w poczekalnl, byla to 
jednak zasluga kelnera Lina, a wi
e 
cyrulika Klima, chociaZ Pstyga przy- 
pisywal jq. sobie. Teraz Sylwester na 
Mokotowie - Informacja Wojskowa, 
gdzie decyduje kolegium z opriczni- 
ny Stalina i Beril. StamtQ.d nikt Zy- 
wy nie wychodzl. 
Dlaczego jedna.k Sylwester?... .Ja.k 
to si
 staJo?.. 
Kupll na Pradze w kramie z wy- 
szabrowanymi na ziemiach odzyska- 
nych gratami za bezcen starq., pod- 
niszczonll- alt6wk
, kt6ra wydala mu 
si
 dobrej roboty wloskiej. I tak rze- 
czywiScie bylo. Cieszyl Bi
 z tnstru- 
mentu jak dzlecko. W1aBnie alt6wki 
brakowalo do kompletu w zespole 
muzycznym, kt6ry z inicjatywy Syl- 
westra utworzyl si
 w.sr6d pracow- 
nLk6w departamentu. Mial Sylwester 
duZo klopotu z tego powodu z Ksie- 
niq., kt6ra za Pstygll- wypom!na2a mu 
piszczalki, fagoty, p6lbasetl
 razem 
z alt6wk
, Ze to nie pora na koncer- 
ty i nie dobrego z tego nie wyroAnie. 
Sylwester calowal Ks1eni
 kUka razy 
w r
k
 i bronil si
 cal
 sllq. swojej 
artystycznej duszy. 
- Moderato, kumo, moderato... :l:e- 
by nie zdziczoo... 'Muzyka nawet w 
boju podnosi, zach
ca, zapalem na- 
pelnia, slly dodaje. A kapltan nie 
rwal sl
 do his2'J}Jafiskiej gitary, ze 
codzleii stTun
 zrywa.l i kolki la- 
mal?.. Z muzy'kq.. I 
iewem do ku- 
my podchodzll. Nawet fIlozoficzny 
Wiszowaty, gdy mu zagram na tym 
tu staroawieckim szpinecie glupiq. 
barkarol
, zapomina 0 absolucie, a 
o rzeczach clelesnych dum
 zaczy- 
na... 


* 


* 


* 


PODSEKRETARZ 
STAND 
G ABRYSZOWI dor
zono kartk
 z 
podplsem ..Kelner". Zawierala 
tylko jedno zdanie: "Dzis piq.ta po 
poludniu w kawiarence na Nowowiej- 
sklej nr X w podw6rzu". 
Byla dziesiq.ta rano. W poludnie 
mial wyjechae do Wroclawia w spra- 
wach sluzbowych. Pobyt na Dolnym 
Slq.sku potrwa z tydzien. Bylby to 
dobry pretekst do l1iestawienla si
 UZywanie naszego preparatu pol
a 
w kawiarence. Delegacj
 z wczoraj- stan Zdrow1a w 
b bardzo znacz- 
sZ1j. dabl. mial juz w kieezeni. Do- ny, w rwypadka.oh og6lnego oSIabie- 
tychczas 0 Szczupaku nie wyrobll ni6, depresji nenwowej, ZIn{\C2el1ia, 
zdecydowanego zdania. Jei:el1 byly wyczeI1pania, za.burzenla i staroSci. U 
kelner Lin pochodzi rzeczywi.Scie ze .kdblet r6rwDleZ w wIe1w przejecio- 
szkoly Klima, kt6rego znal od dzie- wym. Wysyiamy be11Platnie w j
yku 
siq..tk6w lat, to nie ma powod6w wQ.t- IpOlSkim przepIsy UZy'wanla. 
pic 0 szczeroSci jego post
owania. T 
. bo to . KALEFLUID 
Dodatnie mniemanie 0 Szczupaku po- .-. ra. Ire 
wzilJl ju
 w Szczeclnie po nocnej bie- 66, BId Exebnan.'I, ParIs 18-e. 
siadzle w knajple Szwedowej. Teraz 
doplero zaczyna rozumioo powledze- 


Skromnle uczczono paml
 podsek- 
retarza stanu. Niewielkie wono ko- 
leg-6w i przyjaci61 zgromadzllo si
 na 
Zalobnym naboieilstwie w k
iele 
Wlzytek. Zesp61 muzyczny Sylwestra, 
zlo
ony z czterech grajk6w amato- 
W2Jma.cniajcle nerwy I oczyszczajc1e r6w, odeg-ral kilka utwor6w z towa- 
krew, a 
ecie cieszye sI
 zdro- rzyszenlem organ6w, a sensacjq. byl 
wiem i wzmo.t.ol:IQ. dzialaJnoSclq. do wyst
 woka1ny samego Sylwestra. 
pracy! Na jednej lawIe zasiedli Kslenia, 
Wyc11Jg z l1;yIo!odajnych gruczol6w Pstyka, Gabrysz, Wojtek i Wiszowa- 
zw1
ych ty. Kslenla w skuplenlu raczej roz- 
myslala niz 8i
 modlila. Z pi
iolinU 
pod skleplenlem plynfly tony I akor- 
dy wzdluz nawy, odbijaly si
 0 ba- 
rokowe ornamenty oltarza, splywaly, 
niby g
ste krople wodotrysku, po re- 
nesansowych fUarach, opadaly kaska- 
dq. na dolne partie Awiq.tyni - do 
llldzi, jakby reminiscencje niezlem- 
skich odglos6w inn ego Awlata. 
Minorowe akol'dy ze sdszonymi 
basami, przypominajll-Ce pierwsze wIe- 
lodZwir:ki marszu ialobnego Chopin a, 
zapowiedzialy 
iew. Ksienia zadrl;a- 
la werwn
trznie. To poranek w ko- 
Rciele wileiiRklm 'PO wiadomoaci 0 
Katynlu. To 8BJ110 wtedy. Liryka 


KALEFLUID 


* * * 
Ksienla nie zd
zyla zlikwidowae 
kq.ta. Zlikwidowal goo towarzysz 
Szczupak z pomOCQ. Klima. Instru- 
menty i nuty Sylwestra pojechaly do .. 
Wroclawia. Przeznaczyl je Klim dla .. 
swoich podmajstrzych, kt6rzy bral1 
 
udziat w amatorskiej orklestrze.. 
fII'T1yczkowej. MajlJtek Wb"Zowatego 

 
w postacl kufra z ksiq,Zkami teZ oca- 
 
lal i wr6cil do wlaScicie1a. $. 
Slary KUm mial wielkie zmart
e- ..' 
nie z powodu uporu Ksieni. Na Ble- 
" 
lanach spostrzegla ze w tobotkach, .. i.. ' . 
dostarczonych przez Szczupaka, br:;t- 
klo harcerskiego koiuszka Tola. Nle 
mogla tego przebolee. Rwala Bi
 na ", 
Siennq., by t
 pamiq.tk
 odszukae. ..., 
Biedny Klim, nleslychame sla.by w 

 
przekonywaniu kobiet, chyba Ze cho- ..... 
dziloby 0 wartoSC i trwaloac ondu- \. 
lacjl, byl w rozpaczy. Dopiero Wi- 

 
szowaty uratowal sytuaoj
: 

 
- Kuma chce komecznie do lwiej ..' 
jamy... Kuma nie jest Danielem pro- ..\ 
rokiem i 9wi
t
 na rzymskiej are- 
 
nie... Nie mam zamiaru zostae 
\ 
chrzestnym wdowcem... 
 
Ksienia wreszcie si
 uspokoila I po- 
godzila si
 z myBl
 Ze zostanie bez 
koZuszka. ..", 
Towarzysz Szczupak byl dumny z 
 
postawy Pstygi, kt6ry stale pogl
bial :' 
w sobie cechy ducha ciemnoSci. Do- 
 
prowadzil je do takiej precyzji ze ' i 
mianowano go wysokim urzr:dnikiem .. 
w radzie ministr6w. Stary Klim i 
cieezyl sl
 i smucit zarazem z tego .. 
awansu. Gdy patrzyl na za
ionego ..., 
Wojtka. kt6ry za Zadnq. cen
 nie ..\ 
sprzenlewierzal si
 rycerskiej trady- 
 
cjl Bialozor6w, wzdychali powtarzal: 
 
- Nleszc
iem naszym jest to ze 
 oglaszamy 
pr6cz ryccrzy musimy miee i 'polity- 
 
 
k
 
 PRZEDPLATt 
 
Z Gabryszem klopotu nie mial. 
 "' 
 
Slawa Klima w Szczecinie nie prze- 
 tylko ' . 
brzmlala, a 0 Gabryszowq. ry
 w 
 w kt6rej czasie ksil}Zka kosztuje 
bylej Imajpie Szwedowej dopominano ..
 
si
 stale. Towarzysz Szczupak wply- 
, 18 - Inh $3.00 
 
wami swymi si
gnlJl az po Choszcz- 
 (z przesyl:kq.) 
 
no. Gabryszowi zapewniono dluZsZQ. ;.. " I 
platnlJ kanikul
 w bierzwnikowskiej 
 Zam6wienia wraz z naleZnooci
 P roslmy kierowa.e do: 
puszczy. ..... 
o Sylwestrze najwi
ej myslala $ 
Ksienia. ChodzUa cz
to do Wizytek, .... ERSK 20 Q UEENS GATE TER 
 
siadala w znajomej lawce, ale juz..
 B. S ' WID I . 
 
odsieczy w cierpieniu w wysokich 
, LON DON, S. W. 7 
 
kryszta10wych tonach glosu Sylwe- ..
 ..,\ 
stra nle uslyszala. Powtarzala tylko. ..,. ..... 
_ Dlaczego wlaSnie Sylwester?... 
, lub do naszych przedstawiclel1, a we Francji wylq.cznie do: $ 
Artysta, muzyk i Spiewak... ..
 
 
Zag-adki tej nikt nie m6g1 rozwi
- \ LIBELLA - 12 rue St.-Louis-en-I'Ile, Paris IV 
 
zac. Pooostaia tajemnicq. Informacji 
 ..
 
Wojskowej i kolegium doradc6w. -..t ,,-" 

 
 
J\ndrzeJ Ospt. ..#..
#,.
,,








,;
,;

.,


..,..,..,,;..,


..,

..,..,,;



,;

#......
, 


autora, 
iewaka czy sluchacza? ... 
!,Wy, ,
e w lzach, do Boga 
Spleszcle ... 
OOOk podsekretarza stanu stan
ly 
poetaci kapltana i Tola. 
 prze- 
biegl drob
 fal
 przez wszystkie 
drog1 nerwowe... Unleruchomit bicie 
serea... A z g6ry, w wysokich kry- 
sztalowych tonach, jakby z otwar- 
tych podwoi, odsiecz w cierpieniu: 


Gdy przyjdzie strach, to spieszcie tu... 
Tu mieszka On, przechodniu wejdi... 
* * . 
przy wyjSciu z koaciola w cieniu 
przedsionka .ktoa trq.cit Pstyg
 w 10- 
kiee. Obejrzal si
 i przystanq.1. W 
kll-Cie za. kropie'lnicq. stal kelner Lin. 
- Uwaga... Nie zatrzymywa.e si
 
- lsc pojedynczo... W koSdele byla 
maszynlstka z biura personalnego... 
. * * 
Stary cyrulik Klim z trudem wdra- 
pywal si
 po ciemnych schodach na 
ostatnie pi
 na Siennej. Odpoczy- 
wal na kaZdym podeacie, oparty 0 
brudn
 Scian
 klatki schodowej. Tchu 
braklo, w piersiach Sciskato, nogi si
 
uginaly. Astma dokuczala. Dobrnq.w- 
szy do ostatniego pi
tra, zapukal do 
dI-lJwi; gwattownie si
 otworzyty, i 
na 'Progu stanq.1 kelner Lin. Ujq.1 
szybko Klima pod lokiec i jakby 
chcial go COfnll-C z powrotem na 
schody. Za.wahal si
 jednak chwi]
 i 
pocil}.gl1q.1 ku sobie: 
-- A... c6z to... dziadek... do kogo 
to?.. 
Astma, co KUmowi na schodach 
tyle trudnoa.ci sprawiala, znikla bez 
sladu. Spojrzal uWaZnie w oczy to- 
warzysza Szczupaka, kt6ry mocniej 
Scisn
1 
k
 dziadka przy tokc1u. 
GloSniej powt6rzyl. 
- A to dziadek do kogo?.. Po 
proszonym ?.. 
KUm zakaszlal troch
 sztucznie, 
skr6cH oddech, przygl
ty oparl s1
 
na lasce. 
- 

czylem sl
... Krewniak w 
tej kamienicy... Pewnle za wysoko 
zaszedlem... Starooc - ani oka, ani 
uoha... 
- No to dziadek tu odpocznie, 
krewniaka wyszukamy... 
Klim siadl l1a taborecie i zacZQ.1 
si
 rozglQ.da.e po pokoju. W rogu 
przy stole siedzialo dw6ch m
zyzn 
w czapkach i przeglQ.da.to papiery. 
Przy Scianie stal sta.roSw:leck1 &pi- 
nel z rozrzuconymi na dece nutami. 
Na starym, szerokim taJpczanie le- 
Zaly dwa instrumenty smyczkowe - 
alt6wka i p6lbasetla. Jeden z sledzq.- 
cych przy stole zapytal. 
- Dziadek ma pewnie adres tego 
krewniaka? 
- A ma.m... 
Si
gnq.t do kieszeni, wyj
1 papierek 
i podal Szczupakowi. 
- Dziadek rzeczywiScie zaszedl 
za wysoko... To 0 pi
tro nizej i zdaje 
si
 w bocznym skrzydle, od Zlotcj... 
Zaraz pomoZemy wyszukae... 
Wziq.1 czapk
 i 7JWr6ci1 si
 do sie- 
dzq,cych przy stole. 
- Towarzysze, uWaZac. zatrzymae 
kaZdego, kto wejdzie... 
Po schodach doSe Zwawo zeszU na 
d61. Na podw6rzu skr
ili przez za- 
gruzowane przejScie do Ztotej. 
- Ale wpadlem - ode7JWal si
 
KUm do Szczupaka. 
- Moglo byc gorzej... Mleszkanie 
obsadzone od wczoraj. ObjlJtem ko- 
mend4;\ i dyZuruj
 bez przerwy... Spa- 
lem na tapczanie z alt6wkq. Sylwe- ... 
stra jak z ronq., a obok p6I:basetla... ," 
- To nlby tak jak teSciowa... - -, 
za.Zartowal Klim. 
 
- Moiemy dziadka na teScia _ I 
miejsca wystarczy 1 bezpiecznie. . . 
Pod ochronq.... 
- Dzl
kuj
, na kontra.basa nie 
p6jd
, ,

 na Bielanach. Ale jak to 
 
jest ze smierciq. podsekretarza sta- $. 
l1U ? ... Pogloski niepokojq.ce... , 
- Tego si
 nikt nie dowie... Ta- 
 
jemnica kolegium doradc6w... Zwo- 
., 
lennicy Gomulki BIl- wylawIani, zwla- .. 

 
 
szcza z jego resortu. 
- Dlaczego wlaSnle Sylwest.er?... 
- Sam nie OOrdzo rozumiem. Wy- 
bleraj
 pewnie najslabszych... Arty- 
 
sta muzyk i spiewak ma czule ner- 
wy... 
 
- No to wracaj juz do sluzby. Te- .. 
go glupiego krewniaka sarn wyszu- 
kam... Res7Jta na Bielana.ch... 


Jl 


,"












of,.
of,.of,.of,."...of,.of,.



""


of,.
 

 $ 

 
 


 JAN WALEWSKI 

 

 
 

 
 

 
 
...., , 
 

 lll&
 !P l&!ffi
c;:rw@ 
 

 1Pl& 1P1E
l&!ID
 
!J 
 
 

 
 

 
 
i Ksiqzka Jana Walewskiego jest holdem zloZonym TaL ..... 

 rom, wsr6d kt6rych si{! urodzil i sp{!dzil najpi{!kniejsze lata ;
 

 zycia, i kt6re pokochal gorqCq, synowsk q miloSci q . To uko- . 


 chanie Tatr bije z ka.zdej karty ksiqzki, z kaZdego zdania 

 

 z ka.zdego niemal slowa. ' 

 

 
 

 Ksiqzka sklada si{! z dw6ch CZ{!SCl: pierwsza 0 charak- 

 

 terze historycznym m6wi w wielkich skr6tach 0 historii 
 

 Podhala i udziale g6rali w walkach 0 niepodleglosc Rzeczy- 
 
,.
 pospolitej. CZ{!SC t{! rozpoczyna rozdzial 0 powstaniu cho- ..' 
$ cholowskim, konczy zag wzru.szajqcy opis smierci Heli ': 
i Marusarz6wny w czasie okupacji niemieckiej. CZ{!8c dru
a 
: 
zawiera kilkanaScie 
aw
d, napisanych gwarq g6ralsk q , ..... 
pelnych humoru i podhalailskiego folkloru. :: 
. 
 
\' 

 

 
 

 
 
$ ' 
 
," 
..... 

 
 

 
 

 r 
 
", 
\ 

 
..... 
...... 
..... 
,'" 
..... 
..... 
..... 
..... 

 
\' 
,'" 
\" 
,'" 
..... 
..... 
..... 
,'" 
..... 
..... 
...' 
,'" 
..... 
..... 
..... 
,'" 
..... 
" 
..... 
..' 
..... 
..... 
" 
" 
..' 
..' 
" 

i 
\ 


, 
" 


Jan Walewski jest rodowitym g6ralem, ze Skalnego Podhala 
(KuZnice). Do szk61 powszechnych ucz
szczal w Zakopanem, szkol
 
sredniq. ukoiiczyl w Krakowie, studiowal na politechnce w Lwowie 
(studla przerwal wybuch pierwszej wojny swiatowej). 
Wraz z Wladys}awem Orkanem i FeLIksem GwiZdzem byl wsp6l- 
zalozycielem ..Gazety Podhalaiiskiej" w Nowym Targu. Na jej la- 
mach zamieszczal liczne artyku}y na tematy regionalne. ';.
 
W odrodzoneJ Polsce zostal wybrany - wlaSnie z Podhala - 
 
postern na sejm; zasiadal w trzech kolejnych sejmach, w kt6rych .... 
bronil praw ludu podhalaiiskiego oraz zabiegal 0 zachowanie pi
kna 

 
I czystoaci Tatr. Przyczynil si
 w duzym stopniu do uchwalenia 

 
ustawy sejmowej 0 Tatrzaiiskim Parku Narodowym \ 
W okresie 20-l j ecl ak a bral ZY:WY k Udzi l 'ai b w i . dz t ia:JalnoSoi mi . orgaru.za.c l I '. ji .. i \ 
kombatanclcich, a 0 dzienm arz pu IcyS a za eszcza Iczne 
artykuly w prasie stolecznej i prowincjonalnej. 
Wydal przed wojnq. dwie wi
ksze prace: "Przyczynki do historU 
polskiego Spisza I Orawy" oraz "Udziat g6rali w walkach 0 niepod- 
leglooc Polski". 
 ..., 
Przebywa stale w Wielklej Brytanil, dokq.d przyjechal z BU- 
skiego Wschodu .po demobilizacji z Polskich Sil Zbrojnych. Byl jed- 
nym z tw6rc6w (obok s.p. Ferdynanda Goetla) Zwi
zku Podhalan '"' 
w Wielkiej Brytanii, I zostal jego pierwszym prezesem. W latach ,;
 
1950 - 1954 byl sekretarzem gl6wnym Zwiq.zku Dzlennlkarzy Pol- 
 
skich. Jest naczelnym publicysbl. wychodZQ.cej w Londynie "Rzeczy- 
 
pospolitej". ... 
I 
..' 
..' 
..' 
..... 

 

 

 

 
.... 

 

 

 

 
.... 
..' 
..' 


 

 

 
,'\ 

 

... 
$ 
..... 

 


A oto szczeg6lowa tresc ksiqzki Jana Walewskiego: 



'Z

C I - TROCH
 HISTORII. - Jedyne w dziejach Polski 
powstanie. - Tatry i Lw6w. - J6zef Pilsudski na PodhaJu. - Gene- 
ral z Podhala. - Czy mistyfikacja byla matklJ Zakopanego? - 
Dzlewcz
ta i chlopcy z "Wysokiej Ojczyzny". - Wigilia polsko- 
w
gierska. - H£"la Marusarz6wna. 



'Z
AC II - GA W
DY GORALSKIE. - Apostol ZakOlPanego. 
- Sabala. - Plerwsza pasterka w Zakopanem. - Cudotw6rca z 
Chocholowa. - Na plebanii w Zakopanem. - Ostatni wlaSciciel Za- 
kopanego. - Niezwykly proces sq.dowy na Podhalu. - Grale wy- 
brali w6jtem koWet
. - Male szc
ie g6ralskie. - Powr6t J6zka 
Wawrytkl. - Uratowala go szubienica. - Jak si
 kumoter Ondrys 
wylecyl na romatyzm. - Nie m6j w6z nie moje konie. - Michal. 


"JaSnie Paiistwo Tatrzaiiskie" Jana Walewskiego 


zostanle 


WYDANE 


LUKSUSOWO 


w dutym forma('ip: 6J X 911 cala, ladn!} czcionk!} nil. do
rym pa.pierze, 
pit.,kne fntog-rafie nil. wkJadklU'h kredowy('h. ry!tunkl TADEUSZA 
TERLECKIEGO, ni)rawa. 1)16rif'nna. z t}orzenia.mi, a.rtysty('zna. 
obwoluta.. 


Aby umozliwic nabycie ksiqzki 0 charakterze albumu (jak 
poprzednio przez nas wydane ksiqzki: "Ulani Ksi{!cia 
J6zefa", ..Iliada" i "Polskie Boze Narodzenie") 


wszystkim ktorzy pra
mJ. t
 ksi1}:ik
 posiadaC alf' zwmszcza 
Rodakom zwiqzanym pochodzeniem lub przezyciami 
z Tatrami i Podhalem
>>>
12 


WIADOMO
CI 


Nr 82.t/822, 24-31 December, 1961 


W CZASIE jed.nego z ostatnich se- gla. W (fhwili jak najbardziej nieod- J Z KI:'DZIERSKI - W srod
 
ie Beans! - wy- otworzyl okno 1 krzyezll.C te n1kt mu 
mestr6w na studiach (w Lon- powiedniej. WiaAnie pichcilem na ko- . . '"c jaAnilem co si
 stalo. jej nle odbierze skoczyl na okno 1 
dynie) , apotkalem znajomego z tej lacj
 kawalek boczku (swoj
 ra.cj
 - Nie b
zie Zadnego sea.nsu! Wy- zanim zrup:ylem si
 zerw
, jednym 
sarnej kompanii z wojska, jeszcze z miesi

), e!ffmj,C si
 myalQ. lIla po- E G Z A M I N starc.zli. zupelnie soboty. I robi
 to skokiem w tyl znalazl si
 w I6ZkU. 
czas6w wojny. Nie widzialem go lat silek w najlepszym towarzystwie ja- tylko dla niego, dla jego dobra. Za.chrapal. Usnq.lem. 
dwanaAcie. Dochodzlly mOle jedynie 'kie moglem sobie wyobrazie, onegoZ - Jak to? Gdy si
 zbudzilem, okolo jedena- 
sk
pe wieSei ze si
 ooenil, z Lewan- boczku z chrzanem i szklanki whisky. - stan chce si
 dostaC na scen
. stej, Vogla nie bylo. Na stole kartka 
tynkJ)., w Kairze, po jednym z tych A tu Jest Vogel, zapowiadajfl-Cy Ze Poznal r6ine tajemnice na Bliskim dla mnie Ze znalazl tluczone szklo w 
latwych roman'S6w szpitalnych, kledy zaraz przyjedzie, gdyt czuje si
 Wschodzie. SI8JWI1i hipnoterzy i wr6Z- swoich platkach owsianych. Od pierw- 
kaZdy Zoh1ierz w 16Zku wydaje si
 "strasznie osamotniony" i w og6le bie! przepowiedizieli mu swietnq. przy- szego OOia, kiedy przyjechalem, do- 
odwiedzaj
cym niewiastom bohate- ..pod psem". Nie ma nikogo kto m6g1- Zamie? A maZe 
zilem zbyt pochop- a kaprawe oczy placzq. glodem. Ro- zoficznym, m1styk to ten kilo wierzy szloae. Ma wyj
tkowe zdol'l1oSci. I kuczaj
 mu b6le w kiszkach i wl¥i- 
rem. I Ze si
 po tym rozwi6dl a obec- by go pocieszye, opr6cz mnie, swego nie. Ozyt Vogel nie m6wil mi 0 lecz- dzice muSZQ. najpierw zloZye wys
r- w prawd
 ostatecznq., osiq.gni
tq. dro- hipnotyzm dobrze mu robi. Jest chory ku. Zostawia mnie samego, na dzieii, 
nie cieszy si
 wolnoAciq. w Anglii. ..najlepszego przyjaciela". niczych skutkach hipnotyZlnu? A czajq.CI}. iloae poZywienia w swolch glJ duchowej intuicji. Bacha nie moZ- po swoich przejSciach wojennych, ale dwa, zebym zrobil rachunek sumie- 
Kiedy go zobaczylem, wstrzli8 byl Zachowywal si
 przyzwoicie. Za- wi
 to jest owa asystentka z labo- wolach, a dopiero 
 t
 wyl
wal: na zaliczye do Zadnej kategorii. Byl moze lSi
 wyleczye, hipnot
ujq.c dru- nia. 
Bllny. mia.st, jak si
 obawialem, obarczae raJtorium chemicznego, z dwiema je stam
d w gardzlele Wleczme glod- Zonaty... gich. Spakowalem swoje rzeczy i prze- 
Pami
talem, slabo, laOOego chlopa- mnie fOIWoimi klopotami, jadl boczek nieszc
sliwymi hlstoriami milO5IlY- nych mlodych. PoniewaZ w tym okre- - A pani ma skoiiczon
 chemi
? - A pan
 wyleczyl? prowadzilem si
 do uprzednio wyna- 
ka okolo trzydziestki, mteligentne- ze smakiem, pil dtiZo i dla odmiany mi. Juz wygl¥iala normallll1e d po- sie stare chudnq., przyglq.dalem si
 - przeciq.lem. - Z c'zego? jJ:tego pokoju. Klucz od mieszkania 
go'i tywego, 0 smaglcj cerze, zgrab- wypytywal mnie 0 mo
e spr8JWY. Z.a: magala mi w kuchn1. im pewnego dnia w lecie w ogrodzie ,- Tak - oczy rozszerzyla niewin- - Z tych historii sercawych? wziq.lem z sob
. W ksillZce telefoniez- 
nej postaci i drobnej orlej twarzy. skoczony gdy wspommalem 0 swoJe
 Kiedy w gastronomicznym skupie- z tym wi
kszq. czul

Il-. Na
et do
- nie, w zaskoczeniu. - Ale po to ma - Och! nej =alazlem numer laboratorium 
Teraz stal przede mnq. ci
zki m
t- rodzinie, wnet slal si
 mrukhwy 1 niu improwizowalem posllek z ma.ka- rzawajfl-Ce truskawkl me kUSlly ml:lle wsp6lnego z Bachem? - Wiem r6wniez ze ma pani mysz- Judyty. 
czyzna, bezksztaltna mafia ciala, z po- ponury. ronu, jaj, szynki, pomidor6w i pie- i z przyjemnoSciq. patrzrlem )ak dz
o- - To mote juz stan powie! - k
 na prawej nodze, powyzej ,kolana. Na pytanie dlaczego nie przyszla 
nul'Q. glow
 i nieufnym spojrzeniem. - Naprawd
 jesteS Zonaty? I to czarek moja pomocnica nakrywala by rodzic6w robiq. w mch blale dziu- odparlem i widzQ.c ie ciotka z kotem DoszliSmy do Tamizy. Plynq.ca wo- w niedziel
, nie bylo odpowiedzi. Do- 
Podobieilstwo do duiej sowy bylo z Polk
? - zapytal na koniec, wpa- st61. Vogel przyglQ.da1 nam si
 w ry. I wtedy, gdy szedlem sobie powo- na kaZdym ramieniu, jak bogini egip- da wywierala kojq.cy wplyw na Ju- piero po chwili uslyszalem szloch. 
uderzajfl-Ce. Nazywal si
 Vogel. trzony w plonq.cy (gaz£'m) kominek. milcrwniu. Bye maZe nle podobala mu Ii Scie7Jkq., przeI?awiajfl-C 
lIoSnie p61- ska:, odcbodzi od stolu, poszedlem za dyt
. Gdy si
 zegnaliSmY wymogla Przez lzy wyj
ala ze ..Stan" prze- 
Marna kolacja w jego m;eszkaniu, - Szcz
sliwie. sw harmonia z jak
 jego pacjentka glosem do mOich gol
bl, z krzaku niq. do salomi. ze nic Voglowi nie powiem zanim ona konal jq. zupelnie 0 swojej niewin- 
w ubogiej dzielnicy wschodniego - Szescioro dzieci? . ' przyjmowala i wyprzoo.'zala moje porzeczki na koflcu truskawek wy- Dwa koty zaj
ly juz tam najwygod- nie odb
zie z nim rozmowy. przy- noael. BII glawq. 0 podlog
 na kola- 
Londynu, zostawlla wrazcnie pr.:y- - Czterech chlopc6w 1 dWle dZICW- wskaz6wki. Wres7£ie retorycznle za- skoczyl nagle czarny kot, prosto na niejsze fotel
, ale 'bylo mi w:szystko pomniala jak jej na imi
. . nach i przysi
gal ze to wszystJko jes.t 
gn
biajl}.ce. Zaiywal duZo lekarstw i czynki.. . . pytal ..maleflkq." czy dzisiejszy seans samca, kt6ry 'wygral wyscig z Ma: jedno. Siedz
c na kanapie obok pia- Holofernesa nie bylo w domu. A ]a wytworem mojej chorej wyobraznl. 
m6wil gl6wnie 0 sobie. Narzekal na '- Powledz ITIl .08 0 nlch - wy- byl udany. . drytu. Na m
j wrzask ko! pu
1I go- nina medytowalem nad. beozlitosnym, znalazlem 
i
 
 eI
im polozeniu. '!'ej nocy 

zie spal u ni:h. Eoi si
 
swojq. prac
, brak pieni
dzy i miesz- chrapal szeptem. _ Wyglq.dasz na calkiem szc
h- lJ:bia ale juz martwego, 1 uClekl. okruttlym losem bezplclowych kot6w Wyprowadzle Sl
 nie moglem, J:o to zebym go me otrul. Wynuotowal po 
kanie. A jcdnak ze swojq. rentq. in- Z trudem, Uumifl-C wzruszenie, po- wq. kochanie _ dodal z wyrz;utem. Ta.ki byl m6j poczq.tek wojny z ko- (i prow!), i niezdolnoSci Judyty do bylaby zwykla. uc
6?'zka. MUSlaiem ikaZdym posllku od pierwszego ooia 
walidzkJI. mial przeszlo 9 funt6w ty- wiedzialem co moglem. Sluchal w -'- PrzecieZ chcesz zebym byla! tami. Riedy w r. 1940 opuscilem Pol- zroz;umienia muzyki Bacha. Obrzydli- czekal:, przynaJmnleJ do .czw: artk !1' mego przyjaYJdu. To wszystko. 
godniowo, co w6wczas dla Ramotnego milcz
niu, oczy zamkni
e,. grube Vogel zdumiony obiegl st61 aby, sk
, liczba zabitych przeze mnie ko- wy wlty potw6r z ogonem podniesio- w. e wtorek V,:,gel zapowl
lal ze Spytalem czy slyszala 0 sZe8ciu szy- 
m
zyzny wystarczalo aZ nadto. wargl na p61 otwarte. Dlugo Jeszcze, jak przypuszczalem, spojrzee 'Swojej t6w wynoslla 49. Ka:2Jdy byl zapisamy nym w g6r
, od kt6rego p61 godziny wleczore
. 
dzlE: 
ial. golkla, w 
ro- lingach.. Nie. Opowiedzia
em wi
 0 
Dwupokojow£' mieszkanie (w jednym gdy juz zamilklem, siedzial bez 
- pacjentce h
pnotycznie w oczy, ale w b-pecjalnym zeR
ycie, szczeg6ly temu o
sunq.lbym si
 ze wstr
tem, d
 r6wmez. Chclal ml dae na kmo. OBt
tnieJ .nocy.. Znowu 
ulczeIl:ie: Na 
pokoju kuchnia gazowa ze zlewem) c!'1u, z glowll spuszczonq.. Na kom
c 'Przegrodzllem go od niej dymifl-Cym smierci wiernie. zareJest

ne: ple:c, wlazl ml z gloSnym mruczeniem na W srod
 
sz
dlem 
 -!udytq. na k!nl ec , clch?, ze ..S
 wr6ci. Jutro 
nie mialo lazienki, ale nk to 1.Jylo sl
gnq.1 po portfel. Jego fotografm p6lmiskiem makaronu, obwieszczajQ.C rodza:j smiercll czas. DZl
kl temu ze kolana. koncert. DOW1edZlalem Sl
 ze 
znala W1eczorem zeby mnle wyrzucle. 
o 
przyczynq. narzekaii; chodzll do lazni z nie'l1lowl
i
 na kolanach. . Ze kolacja gotowa. wypychalem potaki dla zbioru przy- - Biedne bydl
! - poglaskalem Vogla prz':8 zlo rok t
u 
 znaJomych. ma bye kara i jego zemsta za mOJ
 
public-LJlej, ball'dzo blisko. UWaZa.1 - I naw
t me moglem bye peWI
 Usmiechni
ta z wdzi
o8cill- dzie- rodniczego w gimnazJum, mialem w kota ze wsp6lczuciem, zadowolony Ze Gdy zaoflaI'OW8: 1 Sl
 hlpnotyzowal: niewdzi
znooe. 
jednak ze na jego potrzE'by i trzy czy to mOJa c6rka - glos mu Sl
 wczyna l"CIfiJPOC
la rozmow
 przy domu arszen':lik. Naj.lepsze trutki. na wr
szcie do
zlo do p?koju z moimi ch
tnych, .zgodzll
 Sl
.. Patern. przy- Niewi
le juz mnie obchodzil w tY;ll 
pokoje z kuchniQ. nie byloby za dui.o. zalamal. . stole od uwagi 0 koncertach orkiestry koty robilo Sl
 z ryblCh gl6w. Smlere 9rruertelnyml wrogaml. szedl do mch. Zableral Jq. do kiI,la, do wszystklm Vogel. Ale bolalo to ze 
o znajomych urz
dnikach w bmrze Wstalem. Dola
em mu WhIsky i d
tej, kt6re "Stan" tak lub1. A gdy byla niemal natychmiastowa, hum
- Wiedzialem Ze juZ nie zastrzel
 Zad- teatru, na konce
ty. .C1otka 
ublla go Judyta mi nie wierzy. Musz
 si
 z 
wyraZal 81
 z pogardq.. Zaden nie wie- chodzfl-C po pokoJu gadalem 0 prze- Vogel zaprzeczyl, uswiadomUem so- nltarna, gdyt arszennik mi.eszalo 
l
 nego kota do tkc;iica 
ycia. bar&;o. Byl takl meszcz
h:"Y' 00- niq. zobaczye! 
dzial kto to byl !'reud, albo kto na- ci
nosciach zyc
a, zmi8:nach, 
z
 bie Ze jego miala na mysli. Dotych- z tluczonym szklem. Ta.k W1
, zamm Judyta nasrozona 1 Vogel bardzo 1,TI0t':lY' w obc
 kraju. Grozll cz
sto - Dobrze. 
pisal ..Dekamerona". Natomiast ko- sc
u'. przypadk.u 1 t.d. UCleszyl sl
.na- czas nie kojarzylem jego nazwiska z kot skoilczyl rybiq. glow
, o1:rucizn
 zadowolony weszli do pokoju. Ona Z? Sl
 zas
rzeh. lIekroe wp
al w ta- Odetchnq.lem. Powiedzialem co zna- 
biety odnosily si
 do niego bardzo dZleJ
 na swoJe powt6rne, szcz
hwe, zadnym imieniem chrzeScijaiiskim. jut dzialala. Nie:rtety, nie u
lo ml usiadla przy pianinie, on przybral po- kl na&
6J, 'prz
c
odzil rl: 0 mch. .Kie- czy dl8: mnie j
j .zg
a. 
os teraz 
Zyczliwie potrafiq.c ocenic jego wy- maI:Lenstwo. Ale jak to zrobit? Jego Tera;z pomstawal na orkiestry d
te z si
 osi
q.c set.kl, co postawllem so- 
 bohaterskq., z r
kq. na plersiach dy 
led
al JeJ 0 SW?lIll :m:lm
rze za;brznual mocrueJ. Nle W1e komu 
ksztalcen'ie, inteligencj
, dobre ma- wysllki, r6wniez przez agencje 
a- energiq. godn
 lepszej sprawy. Na ko- bie za cel w swojej zemScie z.a 
- i 
l

. do tylu, i zacz
l? si
. Oczy- dostanla. 61
 na 
en
 1 p
ll ze-by 
.erzye. A}e .c
y "Stan" naprawd
 
niery i dobrze skrojone ubrania. trymonialne, byly bezskuteczne. Oble- niec obwieScU: piona gol
bia. A na uspokoJeme co WlSCle JakaA ..Negro SpIritual", po ZClsta:I8: Jego 
edmm, zgodzila s

: plJe? PokaZ
 JeJ szafk
 w korytarzu. 
Milczalem podczas tego monologu, calem ze poznam go z dwiema wdo- _ Mala b
dzie eRtradowq. pianist- draZliwszych sumien chcialbym do- kt6rej przyszly polskie pi06enki lu' P
leJ, w szpltalu, zapropon?wal JeJ Westchn
la. Ostrzegal jq., Zeby juz 
mySilq.c co tez moglo zmieme tamte- wami i jednq. rozw6dkq.. Nie mial kq.. A mam niespodziank
 dla nas dae Ze polsk.a .usta
 lawiecka 
- ?
e i zn
. uduchowione wrza:ski- malZeiistwo. Odmowa duzo Jq. 
o
z: nigdy ze mnl}. Die rozmawiala, nawet 
go chlopca I1pr:ad lat dwunastu w nic przeciw temu ze byly starsze od wszystkich! Jutro obiad u Judyty. zwala na t
pleme dZlk
ch kot6w r6z- J

l murzynskle. Glos Vogla, zardze- 
ow
a. I tylko wtedy WYc;Ialo Sl
 JeJ przez telefon. .Jestem chory nerwowo, 
zgorzknialego, starzejq.cego si
 czlo- niego. Pragnq.l desperacko kogos z Po obiedzie 
d
 
iewal, a mala nam nymi sposobaani, r6wniez za pomOCIJ wialy baryton, rozbrzmiewal tak glo- z
 me 'Yszystko jest tak Ja:k on m6- wariat. Za:roroScilem mu Ze si
 tak 
wieka, p£'lnego pretensji. Na mojq. kim m6glby r?zmawiae wiec
re
 po coB zagra! trutek. 000 ze wszystkie koty, jeden po dru- WI, gdyz. kt6regoS dnia, p
zyszedl
zy Swietnie u
iI. Moje malZeiistwo 
Zartobliwq. uwag
 ze bierze drobnost- polsku, chodZle razem do kma 1 bye Dziewczyna zarumlenila s1
. W po- Zapanowala smiel"telna c1sza. Z giro, wyszly z pokoju, z -ogonami pod- wcz
ieJ, zast.ala p
z
 J.ego 16Zku skoiiczylo si
 tkaJtastrofq.. Powiedzia- 
ki zbyt powai.nie,. wybuchn
l: . pewnym Ze nie 
dzie. kl6tni. . 
iechu Z8.CZq.lem m6wie 0 muzyce. przeraZollych ocz6w ciotki moglem niesionymi do g6ry. Tylko wily me- koleza.n

 z 
lUra, Imlemem Irena. lem ze ma marnq. figur
, jest t
a, 
_ Ja? Ja z n
Olm wyksz
lcemem Doty
hczas me. 
Jmowalem Sl
 Slyszalem Ze m6w1
 j8Jkoby Bach 1 wycz.ytae: "Wy?awalo si
 ze taki borak na moich kolanach pozootal, T!l. odmosl?,- Sl
 ?O 
iej 
o; p6z- brzydka, bez wyobraz.ni. Typowa An- 
mam pracowal: Jako urzo;-hllk? Czy &"Watamem, ale mlsJ
. w,Yglq.dala na Mozart byli dla mnie tw6rcami naj- przYJemny chloplec, a tu masz! 'rru- tr
SIJ.C si
 jak galareta, mimo glaska- meJ "St
n 
edzial JeJ. ze Irena gielka z dlugimi atopami. Wytoczy 
nie wiesz it bylcm w Dw6jce? Poli- udanq.. Doszlo do zbhze-ma z wdowq.. wi
kszymi na Swiecie. Dziewczyna. cic1el kot6w, kryminalista! Czlowiek nia I uspokajajfl-Cych szept6w. chce 
Jsc za m.ego za lI,1
z. . . mi spraw
 0 kradzieZ, oszcze:rstwo i 
cja, albo wywiad, to dla mnie zaj
- 
rzez d:wa mi
iq.c
 mialCll11 spo,k6j. zdziwila si
 ze wylll-czylem Beetho- z kontynentu, Europejczyk! Jak to Vogel nie m6g1 ukrye dluiej zado- . W pll}.
ek. wysle do mego hst ze usUowanie zab6jstwa. Pla:kal przed 
c
e! Z moim magisterium p
a i ta- Az r
 nl
ZeklWame spotkalem go vena i Chopina, szczeg6lnie Chopina, latwo '5i
 oszurkae. Ale przecleZ 

 wolenia. me prz
jdzie yv f!Obot
. ?n wtedy niq. i przysi
gal ze tywi dla niej tyl- 
klm talentem do prowadzenla docho- na. uhcy Wleczorem, w drodze !o skoro jestem polakiem. Odpowiedzia- glq.dal niemal na czlowieka, choclaz - Slyszales? Szyby drZl}. .kiedy p:ZYJedzle do mob 1 dOWl
 Sl
 wszyst- ko .milo.sc braterskq.. Zastrzeli si
, 
dzeil, szybko bym zostal inspekto- 
me. By.1 czym
 uc1es:z:ony, lecz ruc lem Ze nie lubi
 dramatycznej senlty- nie AngHk! Nigdy nic nie wiadomo Spiewam! - zawolal po polsku. kl.ego. Wtedy mogs
 z mm porozma- jffili mu nie uwierzy. Potem prosil 
rem. Ale spr6buj, jako cudzoziemiec, ':lIe m6
11. Przy. kolacJi, wychwal.a- mentalnoSci Beethovena, kt6ra, przy- z tymi cudzoziemcami!". Nawet widok ciotki z tacq. herbaty Wlal:, I.wyp

le si
 lub pozo
e. ie-by mu grala Chopina, i do rp6zna 
dostal: si
 do policji w tym kraju! Jfl-C lI,10J
 u
eJ
?toacl kucharskl
, znaj
, czasem przechodzi, rzadko, w Judyta mi!lczala, wpatrzona, w ta- nie przyni6s1 ulgi. Ale gdy juz czar A. z nll
 mech Sl
 spotkam w me- w nocy grali z ciotkq. w kal"ty. 
Po kolacji przeszlismy do drugie- wyrazl
 
al ze. me spotkalismy Sl
 szlachetny patos. A Choplna mOgl) lerz z uSlniechem zmartwionego sfin- prawdziwej herbaty angielskiej za- dzlel
 wl
zorem, 1 wtedy mi wszyst- Nast
nego dnia, pierwsze egza- 
go pokoju. Wielkie lustro, blyszczq.ce w:czeSmeJ. Za
t mies
kae samot- sluchae tylko wtedy kiedy ulegam ksa. czynal pomalu wywierae sw6j dobro- ko opow'le... . . miny 'Skoiiczyly si
 0 trzeciej. poje- 
medalami, drewniane loZe i aparat me, moglem u mego, c
ocby cale czte- nastrojom" wt6re dla Polak6w B:i _ Ale dlaczego, - spytalem wzbu- czynny wpIyw, Judyta zagrala Beet- Na drugl dzleii wynaJq.Ie,m J:?k6J. chalem do Vogla. Siedzial przy stole 
te}ewizyjny. Ziudzenie, ze w l
s
rze 
 lata! tyl.ko w zamlan za &"otowa
 
iezdrowe. Bach jest najwI
kszym, rzony, _ dlaczego w Anglii kastruje hovena. OczywiScie ..Sonat
 ksi
Zy- TJ:mczaser:n :Vog
l stal 
I
 mesly- i pisal listy. 
W1SZq.. me
a.Ie" wyrwolywalo o:cIblcle z me. MI3;lbym zUJpel
y spok6J, .f?dyz genialnym, mi:stykiem w muzyce, sl
 koty?! Nigdy 0 czyms podobnym cowq.... chame przYJaclelskl. Kola
Je smako- - Co dzis na kolacj
? - spy tal 
przeclwne] Sclany, gdzle zaJmowaly on po blUrze SC?odZl
 po kolac]1 na przenosZl}-Cym czlowieka w swiat do- nie slyszalem! Ta asystentka z laboratorium che- waly; mu bardzo, 
lepal Sl
. 'po brzu- szorstko. 
honorowe miejsce na czerwonej aHa- d61 do f
bryczkl. guzlk
 w podw6- skonaly. Mozart stworzyl muzyk
 bez _ .AJZeby siedzialy w domu - Ju- micznego tol'turowala teraz Beetho- chu 1 cmok
1. OdblJalo mu Sll
. Le'kar- Byl blady, oczy przekrwione. 
sowej poduszce za szklem, w czar- rzu, g!zle dora.blal soble dwa funty serca, lecz tak za.dowalajq.
 dla u- dyta szepn
a z politowaniem. vena z calq. t
potq., jakiej moZna bylo st'Y a brat Jednak skrupulatme n
l. - Pisz
 do naszych wsp6lnych 
nych ramach. przyjrzalem si
 sta- tyg
mowo, wolne od poda!ku. myslu ze wystarcza. Ogarnq.lem cieplym spojrzeniem oczekiwae od dziewczyny, 'kt6ra nie Z J
ego pudeleczka: mno, z drugle- przyjaci61, w Kanadzie i Stanach, 2;e- 
rannie _ zrwykly mosiq.dz, jakl bry- M}lc7.a1
. Nachmurzyl Sl
. P6Ig
o- Dzi
wczyna brala wszystko serto. wszystkie osiem kot6w. Czulem ze jest zdolna pojq.e mistyki Bacha 1 nie go 
eczorem! z trzecIego 
rz
 snem. by dowiedzieli si
 calej prawdy! - 
tyjskie mlnisterstwo wojny rozdaje s
 .dodal ze 
 ubieglym roku lezal Nie zgodzlla si
 ze mnq. co do Beet- 01:0 jedna z przelomowych ohwil w widzi nic zdroZnego w kastrowaniu Do bmra zableral butelk
 1 dWle tub- dodal twardo. 
Zolnier.:OlTl obecnym przez czas okre- mle81

 w. s
pltalu. :l:6Ila.czka, stare hovena a 0 Bachu obiecala wydat Zyciu. Ja, smlertelny wr6g kot6w, za- kot6w. Bylem tak przygnJ:biony ze ki. .. . . Usiadlem na;przeclw niego. PolOiZy- 
slony na kt6ryrnS z front6w lub na k?mph
ac]e Je'Szcze 
 wo]
ka. 
yba sw6j SIl-d dopiero jutro. mieniam si
 w ich gorq.cego obroiic
. nawet Vogel to zauwaZyl; zadowo- Rozwodzll Sl
 nad drobnynu. mcy- lem klucz na stole. KOlacji nie 
dz1e, 
tylach. . . Wlem ze wq.trob8:' Z61
 1 s
edzlOn
 Vogel wtargnq.l mi
dzy nas naglym Podnioslem glos. Nic mn.iE' 
ie ob- lony jak Punch, z 'twarzq. wcillZ za- dentami z dawnych .lat w woJsku 
 bo juz tu nie mieszkaan. A co do tych 
Na Sclanach ol!'odrukl, z ryczllcymi by:ly przyczynq. Jego mwalldmwa. pytaniem 0 nuty kt6re zostawil chodzila czy Judyta 
dzle hlpnoty- czerwiooionq., potakiwal glow
 do co l!1ocy. k?ly
al m':ll
 do. snu tY?TI! wszystkich spraw, kt6re obaj dobrze 
jelE'niami, bialymi lab
dziami i krw: a -: Mlal zawal sprca dwa lata tem.u. I u Judyty, a ze juZ 'bylO p6zno, wstal, rzo\Vana 'przez Vogla w ubraniu czy w taktu z oczami przymkni
tymi w roz- wspommenlanu. DZIWll Sl
 r6wmez :lJIlamy, niech sam rozs
dzi czy jego 
wymi zachodalI,1i. slonca. Na. w1lS
leJ nagle z
proponowa!, abym. zamlesz- m6wifl-C 0 ostatnim autobusie. Riedy pomaraiiczowo-'l1iebieskiej piZamie. A koszy. d
a.ozego 'p rzed egzami':lem Jestem ta- postJ:powanie jest wlaSciwe. 
p6lce wsr6d .k!ool!jzek przc.
F
la 
lt
- kal u m
go .do kon.ca s
udI6w. wr6cil, udawalem ze 
i
 w swoim co do ciotki, jej krzywdy. wyrZQ.dzo
e Nagle Judyta, chociaZ nie spojrza- kl spokoJI!1Y. 
dy on Sl
 p
zygotowy- - WyprowadzileS si
? Bez mojego 
ratura krymmaln:J; byl tez ..PIlgrim s . 

Dowledzlalern ze I,lledlugo .w
- l6Zku polowym. Wyszeptal kilka razy kotom znacznie przewyzszaly mOJq. la na mnie ani razu, przestala grae wal 
o swoJe&"o. egzammu, przez pozwolenia?! - wybaluszyl oczy. - 
Progress" z nierozci
tymi stronami J£'iZdZam .do dom
 na Wlelkanoc 1 me moje imi
 i na palcach wyszedl na usprawiedliwionq. dzialalnooe lowiec- i bez slowa wyszla. Po chwili wr6cila o.:tatrue 
r:zy mleslfl-Ce 
yl tylko pa- Lekarstwo! - zlapal si
 nagle za 
i bogato ilustrowane wydanie ..Deka- wr6c
 .az w koncu cz
rwca na d
a korytarz. Ostromy skrzyp drzwi w kq.. Powiedzialem z przej
iem ze z rob6tkl}. i 'koszyczk\em nici. Od plero;s
m 1. czarnq. ka
. Twk sch
dl seree. 
m!'rona". Na stoliku lcz.alo kilka ksi
- tyg?dme przed egzammem. A 
l
 szafce, ClZwi
k butelek i gulgot. Usnq.- kastracja jest barbarzyiistwem, dla niechcenia rzekla ze nie jest w na- ze oJ
lec sll
 go zabral na tydzleii Wyciq.gni
ty byl w krzeSle calkiem 
Zek z zakresu psychoanalizy i hipno- moz
 wtedy . zamieszkam u mego, lern. mnie tym wi
kszym ze po ra;z pierw- stroju 00 grania i usiadla tuz przy na Wles. No, ale wtedy trzeba bylo bC2JWladnie. 
tyzmu. gd
 on 
;dzle z wdowq. n8: urlopie Niedziel
, na szcz
ie, 
zil Vo- szy si
 z niq. spotykam, i to w kraju mnie. Ciotka tymczasem, najwidocz- sl
 uczy:! . - Gdzie? Kt6re? 
Vogel, kt6ry przez ten CzaB nasta- we FranC]l. Zaoszcz
dz
 soble w too gel na podw6rzu w fabryczce guzl- tak cywilizowanym i demokratycz- niej przyszedlszy do siebie po wstrzq.- W sobot
 ranD przyszedl hst od - Tam, w szafce, klucze w kie- 
wial aparat telewizyjny, zwr6cil sl
 spos6b 
e dw
es(:la funt6w. k6w, przyszedlszy tylko na oblad. nym jak Anglia. Demdkracja dla lu- sie jakiego doznala przy kolacji, za- Judyty. Vogel 
b
adl, w:Y
koczyl na szeni - wyszeptal, z zamkniJ:tymi 
do mnie z duml}.. Zf?odzllem Sl
. . Wieczorem pojechaliSmy do Judyty. dzi, ale nle dla kot6w! To Ze koty cz
la mi opowiadal: histori
 ze swo- k.orytarz do 
oJ
J 
, 1 
dy wr6- oczami. 
_ WidzialeS? _ wskazal ksillZki KHdy w koiicu. czerwca przYJecha- Po drodze m6wil niewiele, gdyZ byl jedynie dla zaspokojenia sentymen- jej mlodoSci, 0 kotce, kt6ra w kaZdym Cl
 do pokoJ':l' meoczeklwanle podal W pospiechu wydq.gnq.lem klucze i 
na stoliku. . lem do L?ndynu 1 z trudem dotarleI? zm
y. Ona przyj
1a nas rozjaA- talnego egoizmu ludzkiego majq. pomiocie lIl1iala dziesi
ioro mlodych. 
l Hst, w kll'k
 slowa
h donoszfl-Cy wyskoczylem na korytarz. Bateria 
Aparat telewizyjny skrzeczal Jak przez lablrynt brudnych i malych 
h: niona. Wydzielala zapach higienicz- bye pozbawione calej swiadomood Ale i to ust
pstwo mnie nie zmi
k- ze na se-ans me przYJdzie. 
ur:at pustych i pemych butelek dZynu, cala 
papuga i chrzq.kal jak wi£'prz. czek .do 
omu Vogla we 
hodDle] 'I1ej mlodooc1. Sied:z1eliSmY w salonle, swojej prawdziwej natury, nie m6- czylo. W6wczas Judyta pomalu zwr6- 
hodz!lem na zakupy. Dal ml ple- jedna p61ka zastawiona lekarstwami. 
_ To moja specj!llnoae. y.rie
 te CZ

l mlast.a, dlugo dz:womlem na przeglq.dajq.c stare pisma, i slysZI}-C wifl-C juz 0 prymitywnej, 
st
o- clla s.i
 ku mnie i spojrzala na mnie m¥ize .azebym wyslal depesz
 do .Ju- - Kt6re?! 
w Scotland Yard me stosU]q. hlpno- p
6zno. Dopi,;ro po pi
ClU min':ltach jej 
iew z sq.siedniego pokojru gdzie wej przyjemnoSci, do kt6reJ ,ka2Jde przeclijigle, gl
boko. W ten spos6b w dyty ze przyjedzie w poIudnie na - Niebieska. 
tyzmu? TYpowo angielski konserwa- uJrz
lem .znaJomq. twarz w okme na nakrywala st6l. Ciotka ok
la s1
 stwo.rzenie ma naturalne pr8JWo, na- ja.ki kobiety zamieniajq. swoich wro- lunch. Poslalem jej i dr
, Zyczq.
 Wziq.lem cztery butelki niebieskie i 
t)'7JlTl! Wszystko .moZna wydobre 
 druglm pl
rze. I nierozgarni
q. staruszkq., pochloni
tQ. wet w najp6Zniejszym wieku, - t':l g?W w obroflc6w. Zadr
lem, a ona powodzenia. jeOO
 dZynu. DrZllcymi r
kami od- 
czlowieka pod hlpnozq.! StosuJe Sl
 - Je
teS .za wczesnie. -:- zawolal wylq.cznie swoimi kotami. Ujrzalem popatrzylem na ciotk
 znacZI}-Co, az Sl
 uSmiechn
Ia.Cala mOJa m
ska na- Gdy wr6cilem, lalka egipska leiala korkowal jednq. z niebieskich butelek 
r6wniet w leczeniu. MoZe chcesz Ze- w podmecemu: -. poc
kaJ na skwe- osiern tyoh stworzen w salonie nie- jej oczy zablysly szcz
liw
 niewia- tura protestowala przeciw ta.k latwe- na 16zku, cale mieszkanie pachnialo i pociq.gnq.l spory haust. Po tym 
by ci
 
ahipn?lyzowae? rze ze dwad
le8;la .
m':lt. . kt6re duze jak psy. Rozlozyly 

 w rq., _ bylo . str
zliwym okrucieii- mu 
b?jowi, i z ulgq. 
R.lyszalem dZynem, a Vogel z nieprzytomnymi odetchnq.I, wyprostowal si
 i nalal 
Uchyhlem Sl
 od tej przyj
noSci: Byl w 
aslateJ plzatme, pomaran- najwygodniejszych fotelach, na po_ stwem, co naJmnieJ r6wnym morder- zalpowledz Vogla 
e czas JUz na nas oczami mamrotal coo ci
zko w krze- sobie dZynu. 
:- A, boisz Sl
. Kompl£'ks mz.szoSc
 czow?-ni
bleskiej. Twarz czerwona, duszkach, nie ruszajfl-C si
 wcale gdy stwu. Spojol'zalem na Vogl
, szuka- do domu. . sle 0 niewdzi
cznoSci, falszu i zdra- - Pij - wskazal glowq.. - A, 
I JeBZcze par
 mnych. No, a Jak Cl na plerslach czarny zarost. usllowalem je sploszye. Dopiero wy_ jfl-C poparcia, kt6re przeclez byl mi Po drodze byl serdeczny 1 wylew- d
ie. :r:'ieoczekiwanie. 
i
1J1 z troch
 mi lepiej. Ale jak mogleS! 
si
 podoba ten aparat? Kosztow:al Poszedlem na skwer: Asfa}
any walenie z poduS2Jki skutkowalo, aJ.e winien jako byly towarzysz wojenny, ny. Wypytywal co mysl
 o. jego zna- kl
l .
otes, ,zapow1
daJfl-C ze 
- przeciei to mnie moglo kosztowae 
sZeSedziesiq.t funt6w! Masz szc
Scle, ogr6dek, kt6ry 

W1adczal ze su- odchodzily powoli z ogonaroi groZnie ale on zaJieral si
 drugim kotletem jomych, a gdy uslyszal mezbyt po- dzle m
slal 
tq.d 
a
lsywae swoJe nawy atak. Wiesz Ze mialem zawal 
dzisiaj jest dobra sztuka kryminaIna. choty sq. r6wnlez cho!'bq. drzew, podniesionymi do' g6ry. I choc udalo baranim, z twarzq. w talerzu. Kopnq.- chlebne zdanie, rzekl z wylaniem ze 'wy:daJtJkl, gdyz z pl
mJ:dzY na gaz dwa lata temu. Serce zm
czone zy- 
Usiadlem przygn
biony. Ten karzel, kwiat6w i kr:zew6w:' Won kurzu, sta- mi si
 wszystkie wywdziC do 
ed- lem go pod stolern, .tak ze przerwal zahipnotyzuje ..malq." dla nas obu. zgm
lo r:n u szese szylmg6w, a z szafy ciem i ludzikq. niewdzi
noSciq.... 

a.szyna z olb
zymim bialym slepiem, rOOc1 i zamedbanla. Na samotnej niE"go pokoju, gdzie skariyly si
 prze- na chwil
 swojq. niszczyciel..
kq. dzia- 
ie. zro
umialom.. Za
ial si
.' 7.ape
- para n
Jlepszych s
oOOI. Wyb':lchD:q.- Milczalem. Zaczq.1 si
 znajomy dia- 
J8Jkby zaclq.gnlJ:tym bielmem, mrugal lawce para 
taruszk6w WJ'f?I'zewala raZliwym miauczeniem, siodikawy lalnooe i oznajmil z tryumfem: maJq.c ze ona me W1e co Sl
 z mq. lem sml
h
. SpoJrz.al n
 mOle me- log. Z oczami wbitymi szklisto w lu- 
nerwowo I drgal niewyraznym obra- w sloiicu 'SwoJe pokurczone CIala. Na- od6r pozostal. przy kolacji towarzy- _ Koty w Eglpcie byly Swi
te! Wi- dzieje. ZupE"lnlp b
ieczne. I dodal pr
Y'tomDl'; I zataczaJfl-C Sl
 wys
edl. stro z medalami, nad kt6rymi jE'go 
zem. Bylo to moje pierwsze spotkanie gle, Ikolorowe. flgtlIJ; z b
y'szczQ.
yml szyly kaMemu poruszeniu naszych dzialem nawet ich Sw'iq.tynie! kilka in
ynmych informaeji. Mla.lem m
poham
anq. ch
e zeby glowa g6rawala nieruchomo, znowu 
z telewu
j
. Nie wywolalo zachwytu. Inst
entaJtm. 
kH
8tra.. RiozeJrza- rq.k i szczJ:k z wynioslymi a.cz glod- T£'n nieoczf'kiwany, acz naukowy
 Zgn
blOny, odparlem Ze si
 nie pi- 
b.rae swoJe rzeczy 1 od razu si
 wy- m6wil 0 swojej samotnoSci i 0 tyn1 
Jakis poroniOlllY projekt kina w do- lem Sl
 w na
Zlel ze moze zob
z
 nymi minami, ja.k gdyby laskawie to- argument, zrobll wraZenie. Judyta 1 s
. ... mese. . . . ze nikt go nie moZe zrozumiee. Praw- 
mu. I po co patrzeC na twarz ..Rpe8._ kat
rynk
. Nleprawdopodobne .zeby lerujfl-C Daszq. obecnooc. Nawet Vogel jej ciotka spojrzaly na Vogla z za- Raino V:0g el dostal hst z Fran:]l. Vogel wr
cli za dWle godzmy, zlr, da, w ciq.gu tych ostatnich OOi m6g1 
ker"a, skoro slowa s
 dla uszu? takle kolorowe postac1 mogly 
l
 0- wydawal si
 nleSmialy. straszonym uwielbieniem. Moglcm 'SI
 
ylko domyslae co w mm bo. Judyty me 
al. Poszla na ten!s mi powiedziee coB niewlaSciwego, ale 
Na s
ie, sztuka nie podobala bye bc
. k3;tarynki. .Nie;stety, t';J m
- Ostentacyjnie, z hipokryzjlJ, rpoda_ _ Ogiery _ podjq.lem sw6j atak. - 
ylo, ",d
 me rz
kl nic, op
z. te;;o mlmo dope:rzy. ClOtka Uu"!aczyla ze mus
 go zrozumiee i wybaczye. 
si
 Voglowi; co chwila wszystko kry- lanchollJneJ .muzykl memal Sl
 me lem najdzikszej bestii starannie obra- zamienia si
 w walachy, co mozna ze 2'JITllenil plany 1 do FrancJl me Je- byla 
m6wlona, lecz on t,:, Jednak 

 Cierpi stra.sznie z powodu nie- 
tykowal, wreszcle zamknq.l aparat I slyszy na ullcac
 Londyn
.. nq. kose ze swego baraniego kotIetu. usprawiedliwie potrzeobami go
dar- dzie. Byl blady ze zloaci. Caly ranek czul Ja
o 
espekt.. Ale Wlec

 JeJ wdzi
cznoSci Judyty. Zazdrosna 0 na- 
z dumq. otworzyl szaf
. Ujrzalem chy- H
Ia:' ogluszaJq.cy. ?omly Sl
 .p sy Potem, przedstawiony kotO'm przez czymi; bo jakZe ogniste ogiery za- w
rowal po mies2'Jkaniu, mruczq.c poka!e. Z]adl. obmd w mllczemu i szq. przyjaZii, uknula intryg
, zeby 
ba ze dwadzieScla ubraii I trzydzieSci I dZlCCl, skwer 
eb1lal si
 l':ldZI?l. promieniejq.CI}. gospodyni
, zapytalem przwac do woz6w rozw
cych piwo do siebie pod nosem. Od czasu do po dw6ch wycI
z
h do szafki yv nas rozdzielie. Naklamala mu 0 mnie 
par spodni. M6w11 gorq.co 0 swojej Dz.iewczyny w str:oJach sobotni
-me- uprLejmie jakiego SIl- rodzaju. Odpo- czy w
giel? Ale Ikoty?! czasu wy'krzykiwal: korytarLu! polozyl SIC spa? ze .SWO]
 tyle ie zac
1 wq.tpie czy ona jest 
garderobie, ze szczeg61ami, He co dzmlnych ze sWOlmi Bztywnyml. to- wiedZ wywolala wstrzll.s! Koty nle Nie omylilem si
. Argumenty go- -:- 
usz
. b-prywadzie Irl"!l

 Ta ma.:- lalkq.. POJ
J:1alem. do bl?hotekl. Po- przy zdTOWych zmyslach. Ale 0 tym 
kosztowalo, z jakiego 
atertalu,. kto warzyszami w nawych ubramach, mialy Zadnej plci! Niegdys byly sam- spodarcze zawsze trafiq.. do "prz.ekona
 la .zml]a tez ml z
 to zaplacl. 
rzy)- te:n na mlCJsce spotkanla z JU?rlq.. wszystkim trzeba zapomniee. Czas 
i kiedy szyl. Wszystkle ur
dmczki wlosy blrszcZI}-Ce od. brylantyny. cami i san1icami. No juZ tera.z wie- nia c6rom i synom Alblonu. ClOtka 1 dZle na seans w srod
! ACh, Jak Ja 
Ie prz.yszla. 
 Vogler:n zobaczyhsmy leczy wszystkie rany. Nic nie potrafl 
w jego biurze ubieraly si
 wedlug je- pr;zypommalem B?ble ze Vogel coa dzialem dlaczego tak'tragicznie mia- Judyta popatrzyly na mnie przyjaz- cierpi
! Sl
 doplero p6z!lym wleczorem. zniszczye prawdziwej przyjaZni wo- 
go zaleceii. Judyta tet. Okreslil jq. ml 
iedya wspommal 0 seansach so- uczq.. Ale dlaczego, na Boga, dlacze- niej. Ciotka rzekla przymilnym szep- B
 szkl8: w skrzypiq.cej 

e Czytalem. ki
y wszedl. Tw
rz jennej, nawet kobieta. 
jako swojq. ..ulubien1c
". h?rtmch z dziewc

q., kt611}. leczyl go tak okrutnie si
 z nimi obcho- tem: w. korytarzu 1. gulogot. P
y ob1edzle 
erw:ona. ,I zaCl
ta.. Wyglq.dal..Ja.k W tej chwill, przypatrujfl-C si
 glo- 
_ Siodka dziewczynka, wstydUwa, hlpnotyzmem. DZlslaj so
. Spoj- dzie?! - Tak, to jasne. My i psy ka.
tru- mlal przeklWlone oczy, ]echalo od klyml
allsta wracaJq.cy z "?--leJsca wie Vogla w lustrze, z chlodnym l
- 
skromna. typowa Angielka, zupernle rzalem na okno. w niedaleklm domu, Widzq.c pdbladllJ twarz gospodynl, jemy. niego .dZynem. Powiedzialem z
 po z
r
lIl. Z3;dowolony, 
dawal 
 mu kiem nagle zobaczylem na skroniach 
pozbawiona wyobraZni. akurat w:ymachiwal stamtq.d w bla- w przygn
bienlu zacZ!j.lem wyjaBnial: Od polskiego WrzeSnia, w kt6rYI:D pol.udmu wychodz
 aby poozukac po- Sl
 me powlOdlo. Stracll ca1r w
ecz6r, i czole niesarnowi.te dysproporcje. 
Z dobrej rodziny, z wyZszym wy- lej k06zuh. . ze nie powoduj
 si
 tu ZaOOymi uprze- bralem udzial z bronilJ w rJ:ku, me kOJu. .. z
 wzgl
u n8: ?!;e:nooe clotkl. Czy Anormalnooe tego wszystkiego nigdy 
ksztalceniem, pracowala w laborato- SpuScil na .sznurku k
ucz I po ch
U dzeniami. Wr
cz przec1wnie. Kiedys, zaznalem podobnego wstrzQ.Su. Opar- - Nle Z
blSZ ml tego ! - zawo- n
e mo:gh WYJsc. Tak, ale Jud

 jes7£ze nie byla tak dotkliwa. 
rium chemicznym. Rodzic6w nie mia- znalazlem Sl
 w znaJomym pokoJu jeszcze 
c chlopcem, hodowalem lern si
 na stole, d
cq. r
kq. pod
O- lal, skladaJfl-C glow
 na r
ach na n
e chclala. Zres.zt}., to wszystko J
 PoloZylem mu dloii na ramiooiu I 
la, a ciotka tak 'byla pochlonI
ta z .dz
ewczynq.,. kt6rq. V&"el"przedsta- gol
bie pocztowe. .Jeden przyszedl sZI}-C do ust i nalewajq.c co chwila kIC- stole. .. n.le 
!l znaczema. .Od d8: wna :hclal podsunq.lem klucz. Wzdrygnq.1 si
 jak 
swoimi kotami ze ty;lko on jeden wll J
o swoJq. ..ulub1e:rllc
 , .Judyt
. pierwszy z wyscig6w z MaCtrytu, dru- liszek whisky, dop6ki w butelce nie . Zdawalo Sl
 Z'; wstl'Z1j8a 
im Ika- Sl
 JeJ .pozb
e. 
oz
 soble r
ble co przed w
em. 
m6g1 jej d
 troch
 Clepla domowe- 
mleszalem s1
. DZlewczy
a si
- gi z Bukaresztu. .Jasne Ze kaZdy ta:ki pokazalo si
 dno. Na zgorszonq. d- me. Ale gdy 8pO]rzal. na .mme, twarz chce, m
dzl
znlca. T
k to Jest na - Nigdy stq.d nle wyjdziesz! Po- 
go. Karoej soboty przychodzlla do d'Zlala z opuszczonyml ramlonaml, golq.b przewy:i:szal swojq. wartoScilJ cz
 nie zwracalem uwagi. Bylem pi- mial suchq.. Oblecal ze me b
dzie mi t
m Swlec1e,. na'Y et n
Jlepsi przyja- licja ci
 zabierze! Ty truciciclu, mor- 
niego na seans. Seans? Tak, przeZyla blada, d
ze oczy zm
iale. USmie- co najmn.iej sto wykastrowanych ko- jany. wcale przeszk
.al, odloz,Y sw6j ur- clele 
placa]
 mcwdzlc
'znoSclq.!. dE'rco! 
?wie nieszcz
liwe miloaci, I trzeba chn
la Sl
 zm
zel!lle I obco. Ubrana .t6w. Kaidego popoludnia, gdy tylko Ciotka, jak mysz przestraszona lop, jutro p6Jd:zu
 do bmr
. A w . W clemnoSc;
ach, w 16zku, 
zyl Pienil si
. Wywracal bialkan1i i 
Jq. bylo leczye hipnozq.. czysto i pro
to w szary sweter . i przyszedlem ze szkoly, zawsze scho- Smlertelnie przez 
ota, wpatrywala przyszlym tygodmu, w Czagl
 egza- Sl
 w narracp, SIl-d,:q.c. z . tonu glo
u chwial si
 zastawiajq.c drzwi. 
Zanim zdlJzyl mnie uraczyl: szcze- c
emnq. sp6d!llC
, roztaczala aur
 hl- dzllem do ogrodu :wby zobaczye co si
 w£' mnie bez slowa. Widzialem, min6w, nie musz
 nawet 
oble kol
- przezn
eJ 
la sleble ! 
la 
me. Cialo mial dziwnie sflac7.ale. J
zal, 
g
la.:rni t
j hi
torii, ws.talem, wyma- 
le:niczneJ me
nnoScl. M
wila malo robi
 moje gol
bie. ni
 
dolna byla poj
e, co 
i
 ze mn
 cp. 
cdzie jadal na. mieScle. Ustq.Pl- Calrm l . tyg?dI,llami 
 czasle plerw- przewr6cony, na 16zku. Bulgotal, zno- 
wlaJfl-C Rl
 p6znq. godzmq.. Wyglq.dal 1 clcho, od
Jfl-C ode mnle brlJzowe :l:ycie malZeiiskie gol
bi rozszerzy- dzleJe. Vogel, pochylony Jeszcze m- lern 1 zaraz t£'go pozalowalem. s
eJ y."OJny sWlatoweJ trzymano go w wu zlapal si
 za serce. 
na Ura7.mJ.E"go Ze tak wczef;nip odcho- oczy z :wYRllklem, aby; popatrzee na lem temat, jest przykladn'e. Choc nle rrej, wbijal w krzyze trzeci kotIet. Ju- Po obiedzi£' Vogel wyjq.1 z szuflady PlW
UCY, z gr
a.?q... przestras;z:onr ch - Szybko! Niebieska butelka! - 
dz
. Od dawna nie mial twk przyjem- Vogla )8Jkby z Obowlq.zku. Czulem sq. tak lagodne ja.k si
 zwyklo ma- dyta, blada bohatersko zmienlla te- zamknictej na kluC'z duZll lalk
 w 'koblet, :n a . sameJ hm
 frontu memlec- wycharczal. 
nego 
iec.wru. 
d lat nie spotkal si
 nieswojo. . 
iae, gdyz poza gruchaniem bijq. sl
 mat. ' s
roju .kaplank
 eglpskiej i p

yl ko-ros.YJsklego. KO
lety 
adaly Ale juz nie mial slly sl
 napie. Od- 

r

dzlWf'go przYJaciela. Tylk? przy- Vogel sl?pal po.poko]u za
owolony. z sobq. zdrowo, samice r6wniez, to' - D?szlam do wniosku ze pan nie Sl
 z n
q. do 162Jka.. Szeptal 
o meJ ': J:1ist?ne 0 duchach 1 
ruclenstwach dychal szybko 1 ci
Ziko. 
Jazn oparta na wsp6lnych przezyciach Z keiukaml zatkmfi\t
ml za wlte szel- jedna.k jeSli chodzi 0 wychowanie ma racJl co do Bacha. CZUloSclIJ, gl1.Skal JIJ po pohczkach I Zo!n
e
r, kt6re przerazaly go bar- - Dokt6r... telefon... pod lustrern 
woj
nych byla prawdziwa. Kiedy k
 pr:.:ebieral pa!?aml. 
8;dal J?d- mlodych, nie im nie moZna zarzucie. Vogel nadstawil uszu. po wlosach. Gdy tylko usnQ.I, wysko
 dzJeJ mz huk armat. JedynJl. pociechq. - szeptal z trudem. 
przYJd
 znowu? Tak mu braklo mecaJ!j.Cq. h1ston
 ze. syvoJE'] sl
z
y MIlZ siedzi na jajach na zmian
 z to- - Od razu wiedzialem - rzf'kl z czylem z domu jak oparzony, szukac 
y;la. lalka, kt(nq. ukr:YW al , z.eby mu Wypadlem z domu. Na nie=z
e, 
k
goa, 
 kiI? m6g1by dzi
l1e sl
 swoi- 
iad?Wczej.. w Eppc1e. 

enla n
, 1 oboje karmi
 mlode. Zadanie uSmieszkiem, przelykajfl-C ost8Jtni k
s. pokoju! przez skwer szla usmiec
- J
J me z;;tbrano. Ale kledy OjCU;C
: dwie najbliZsze budki byly zaj
te. 
ml.m
sl
ml; wszyscy ]eg-o znaj'Oml wldocznle odbl
aly Sl
 na mo
eJ twa- wymagajq.ce nieustannych wysilk6w, - Zgodnie ze slownikiem oxfordz- ni
ta JUdyta.. Ma nutr dla ..s.
na', 
ll z wo
ny, 
zu
iI 
sz
st
ue 
alkl Uplyn
o rz;e dwadzieScia minut zanim 
maJ
 Jakles kompleksy. Tak, tak, on rzy, g-dyZ d'zlewczyna usnllechn
la gdyZ male (pokraczne maszkary) kim, mistyk, w teologicznym znacze- kt6re wczoraJ zaJPOl11.'I1lal. Wie ze nie 1.zabI'C;mll mu bawle .Sl
 mml. Nlgdy zdllZYlern zad2JWonie. Lekarz b
e 
rozumie doskonale ze brak mi czasu si
, uhawiona. PO'I1laiu wracala do skladajq. si
 jedynie z wielkiego dzio- niu, to czlowiek wIerzfl-Cy w poIIlCZP- SIl- mu teraz' potrze'bne, gdyZ on jutro oJcu 
l.1e wybaczyl teJ 'krzywdy! za p61 godziny. Tymczasem mam go 
przed egzaminem, got6w wi
c przy- siebie. Polic:?"k1. lekko RI
 zar6wwily, ba okropnej glawy I jes7Jcze wi
k- nie z Boglem przez duchowq. medyta- wyjeZdZa do Francji, ale w srod
 jest Pohczylem. .Teraz ma lat czt.er- zmusie zeby wypil lekarstwo. 
chodzie do mnie na par
 godzin w oczy blyszczaly, a gdy glooniejsza sz
go wola. Dzi6b jest otwarty stale cj
 i poddanie si
. W znaczeniu filo- koncel"t Bacha. Moze bym poszedl? dz.ieSci dwa, Wl
 I3a poczq.tku .wo]ny Kiedy znalazlem si
 na skwerze, 
tygodniu. Po egzamlnie? Doskonale! fala muzyki d
tej wtargn
la do po_ mlal dwa, przy konc
 sZeSe. N
e wy- przed domem Vogla stal tlum ludz1. 
PrzypadkiE"m, w jakis czas potem koju, szepn
la: trzymalem. Na pytame czy paml
ta to On sam, nago, ska.kal w otwartym 
spotkalem drugiego znajomego z tan1- _ Okropne. ................................................................................. wszystko czy 
ylko wie z opowiadaii oknie ze swojq. lalkq. i wykrzykiwal 
tych lat, Zonatego. Okazalo si
 ze Vogel pochloni
y opowiadaniem zapa!l0wala Cl:rza. Nagle. wys.koczyl coo niezrozumiale. Zajechal ambulans. 
Vogel mieRzkal u nich przez kilka nie slyRzal, lecz ja dodalem: 
 1 13 3 OSZCZ O . dnos ' cl - W C ig gu ro ku z. l6Zka, 
a.paI!1 w kuchm SwlaUo i Za chwil
 zaj
ala natarezywym 
miesi
cy. Niesnaskl wywolalo jego _ straszne. 
 .. 'I" hczyl f?losno lie wydal w ubieglym d:zwonkiem strai.: ogniowa. Pod okne!l.1 
df}.Zenie do narzucania im swojej woli Ta intymna wymiana zadzierig'n
la tyg
m. . .. rozciq.gnifi!'1;o placht
, drabina wy- 
w !oo'Prawaeh domowych. Raz przy w«;,zel porozumienia. Maj
c dusz
 .0?a J teJ nocy. me spal
smy. Na- strzel
la w g6r
. Vogel cofn
1 s1
, za- 
Siniadaniu rzucil w nich filiZankq. her- przyjaznq., pozwolilem sobie (nielo- JAKIE KORZYsCI DAJE PRENUMERA T A "WIADOMOsCI"? pl
le roslo :z: kaZ
 godzm
. Skoii- mykaJfl-C okno. StraZak l'C'7Jbil ezyb
 
baty, z oskar:i:eni"1Tl 0 niewdzi
znoo6 jalnie wobec naszego gospodarza) na c
ywszy swOJ
 r
chunki, z debitel!l toporkiem, za Dim Bzedl pielwn iarz 
za jego wysllki wychowania ich c6r- dalszp objawy wraieil na twarzy. PRENUMERATORZV otrzymujq ,,\Viadornos('i" zanirn sq one w sprzedaiy. pl
tnastU 
hngoyv, Vogel dzwonll z kaftan';ffi. Histeryczne, przyduszo- 
ki na prawdziwQ. "young lady". Do- Ona odpowiadala. Gdy Vogel skoii- 19 6 il szklem w ClemnoSclach, guIgotal, bral ne krzY'kl z gl
bi domu. 
wiedzi.alem sip r6wniez i
 jE"go egip- czyl swojQ. histori
, mieliSmy juz jej W PRENUMERACIE ..Wiadornosci" kosztujq taniej. Prenurnerata roezna w r. 1 w
 nos a lekarstwa, chodzil po 
ieszJ1«miu I Nie moglem patrzee dluzej. Usia- 
skie mat
£'flstwo ro7'padlo s1
 dlateg-o wlasny obraz. To tylko pow1
kszylo £5.0.0 a nurnery pojedyneze w r. 1961 kosztowaly £6.13.3. m

zal.o lalce iludzkieJ nlewdzi
z- diem na skwerze. Szum I halas oo- 
ze przylapal swojlJ zon
 ..in flagranti.. moil' z..'udopotanie. Co ta ladna I in- . lk ( b 1' t ) - dl ( h nosci. Clemne knowania w8ZJ:dzie na jeZdZajfl-Cych samochod6w. potem el- 
i zp przpz pE'Wipn C"
'lR byl pacj!'ntem tl'lig!'ntna c1ziewezyna mogla miee PR"
NUMERATORZV za nurnery me ano('ny W II .r. 
 s ron oraz ,
wmz mwy w u .r. okolo niego, chcq. mu odebrae lalk
 sm. W czarnyrn, wybitym, oknie l
k 
w 
7'T)itfll'l 111'1 nprwowo £'horych. wsp6ln£'go z naszym gospodarzE"m w 28 stron) nie nie doplacajq. i znis7£zye ich ol:oje. Juz Switalo, i 
karga. 
',v tydzltfI po tym tl'!lpfon od Vo- z6ltych sz£'lkach? Hipnotyzm? W pl- ................................................................................ gdy Vogel nago, z lalkq. w ramionach, J. Z. K
dzlerski,
>>>
Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


WIADOMOSCI 


13 


USTEPY 

 


z 


LISTOW 



YPBIAN A 


NOBWIDA$) 


, 


NORWID 
fotografia 


DZIEJE I CZI:..OWIEK 
Kto ukochal og61, a nie ukochal 
pojedyiiczo - to Robesplerre. Kto 
ukochal tylko pojedyiiczych, a zaS 
og61 zdeptal - to jest Neron. 
(do Marli Trj.\bicklej 28 Upea 1848) 


. 


.Jest cala taka szkola, kt6ra tl6- 
maczy tak history
: Aleksander Wlel- 
ki uczynil to a to z pychy - Cezar 
z lakomstwa, Hannibal z gniewu, 
Likurg Z obZarstwa, a Kozmian z 
czego? etc. etc. .Ja wieI'Zl:, te 8IJ. pola 
takie, gdzie si
 te rzeczy koiiczQ. i 
nie tam nie objaSniajq. - 00 nie je- 
stem Manichejczyk i nie wieI'Zl:, ze 
zle I dobre r6wnej !IIi- dlug08ci - 
pierwsze jest kr6tsze od drugiego. 
Dla tegoto widzi Pani. Ze cz
sto, Zad- 
nych sil nie majfl.C, moma byc sil- 
nym. To - to jest odkupienie! Eo 
Pan nasz jest nad wszystko dobry. 
(do :\Iarii Trfbickiej 19 Iipca 1856) 


. 


...dzis wsp6lne jest caJemu tlumo- 
wi .zacnych I utaIentowanych pl.8arzy, 
to jest, ze: bez-stronnoSe I Indyferen- 
tyDIl mi
jQ. Z 8ObQ.! A jest to ja- 
koby Zbawic1ela z Barabaszem. I nic 
sI
 tak nie r6Zni z sobQ., jak bezstron- 
noM z obojftnoAciJ}. - 



 .". 


, 


... 


, 



 


..... 



 


NORWID 
fotografia 


Thales byl bardzo zacny m
 
Epimenidesa Pawel swifty nazywa 
prorokiem - Sokra.tes byl Switem 
m
czennika - Plato ba.rcbo szanow- 
nym mfdrcem - Pythagoras podob- 
nym Magom-swi
tym pracownikiem 
- Epikura jeden z swi
tych naszyeh 
ojc6w KoBciola znal osobiScie i od- 
daje mu, Ze byl niezmiernie szanow- 
nQ. i zacnQ. osobq.. A wszelka poczci- 
woac, a wszelka zacnosc, a wszelka 
sumiennooc aZ do potu i krwi... to 
nle blazeiiskie teoryjki Jakie i c4sa- 
nia si
! 


(do Ludwlka Nablelaka w r. 1858) 


. 


WieI'Zl: ba.rdzo, te buntownicy w 
Chinach nie sQ. to najczystsi ChrzeS- 
cianie i tacy swi
ci jak wszyscy w 
Europie, i Ze cZfsto krzyz biorQ. w 
r
k
 ja.k miecz wojny domowej - sQ. 
to jednem slowem na p61 ChrzeScia- 
nie, na p61 zb6jcy; ale jezeli dyplo- 
macya mysli, ze kiedykolwiek bylo 
inaczej na 8'wiecie, i Ze, ilekroe gdzie 
z pogaiistwa do Chrzesciaiistwa si{\ 
przechodzi, moZna. bylo to przejscie 
uczynic tak plynnem i grzecznem jak 
w salonie - to ehyba ze dyplomacya 
history! nie zna! 
W czasie sarnych juz Krucyat, 
gdzie ka.Zdy krzyz mial na piersiach 
i r6Zaniec u pasa, dzialy si
 takie 
okropnoac1 i wszeteczeiistwa przez 
tych rycerzy ChrzeSciaiiskich (sza- 
nownych dziad6w naszych) dope1- 
niane Ze strach 0 tem wspomina6. 
I ci 
Q.drzy dyplomaci skandalizujQ. 
si
, ze bunt w Chinach, bunt z kr
;r- 
zem w rfku przeciw Cesarzowi Chm- 
skiemu, nie jest tak polubownym i 
upudrowanym jak Parlament Angiel- 
ski! 


. 


.) Wyj
te z cz. I I II "List6w" 
(str. 545 i 487) wydanych i opra- 
cowanych przez Zenona Przesmyc- 
kiego (Warszawa 1937). - Redakcja 
"WiadomoSc1" dz1
kuje serdeczn1e 
pp. Inzynierom Z. K., A. 0., T. P., 
D. S., J. S. i A. 
. z Argentyny za 
iaskaw
 pomoc przy wydanlu nlniej- 
szego dodatku norwidowskiego. 


wybrane i ulozone wedlug poruszonych w nich tematow i zagadnien 


Kto patryotyzm zamlenl na wylfl,Cz- 
nose (qui de patriotisme ne ferait 
SILNA WI:..ADZA que l'exclusivite), jak to polacy poj- 
WYKONA WC Z A A BYT mujQ., a pojmujQ. jedynle prze:z prze- 
sladowania Mikolaja i przez ucisk 
NARODU cenzury Mikolajewsluej, ten musl ko- 
Sq. narody, kt6re pomiataly glo- niecznie z ojczyzny zrobic sektf I 
wami kr6l6w swolch, truly I przep
- skoiiczyc fanatyzmem!! - oto CO 
dzaly ksiQ.ZQ.t panujq.cych, kr610wom S
 DZIS DZIEJE! 
rozkazywaly, aZeby zdejmaly buty Ale Przedwieczny palcem swym co 
szewcom - te narody IstnieJtl.... mnego pokazuje - pokazuje On, te 
I jest nar6d jedyny na swiecie jak Ci co najpotfZniejszymi sq. dzialacza- 
historya historyQ., kt6ry w nier
- mi teraz, to wszystko synowie zdraj- 
dach i zbrodniach onych politycznych c6w, i wszyscy z wojska Rosyjskiego, 
wyjQ.tek stanow! - ten nar6d rue bez wylq.czenia nawet pierwszych ru- 
istnleje... chu spr
. Syn Wincentego Kra- 
C6t to dowodzl? siflskiego, Syn ,Jankowsklego Gene- 
Oto - te uszay{owanie osoby kr6- rala, Syn Krukowiecklego Gen
rala; 
lewskiej nie jest bynajmnlej jedyn1t Syn Ha.uke
o Generala ltd. ltd... . 
przyczynll-l!iltnienia narod6w. Wszyscy dzmlacze i wodze ruchu to 
I ze tym sposobem powatanle dla s;rnow!e tych, kt6rzy p
e:z. puryta- 
osoby kr6lewskiej popierane dopro- mZ!11 p
try"Otyczny .oslaWIenl lub za- 
wadza najproSciej i najlogiczniej do blcl bylI Jako zdraJcy,. i cz
sto sami 
nlepowaZanla... jako tacy poUczkowam. 
SQ. inne powody onego nielstnienia 
narodu, kt6ry wlaSnie tak wyjQ.tko- 
wIe jest przykladny - ale te aby 
znaleic, nle trzeba Ich szukat w oso- 
bistem swojem doSwladczenlu, tylko 
w doowiadczenlu calymi wIekaml I 
calymi pokoleniaml okup!onern - a 
znalazlszy przyznawac, te SQ. jak sq., 
chocby nam byly nie do smaku. 
Po takiej to pracy, na faktach 
bez
bistego doowIadczenla opiera- 
nej, przekonamy si
, te nam cudzo- 
ziemcy w glow
 naklad1i najfalszyw- 
szych wyobraZeii 0 history! naszej, 
00 nlema poslus.zniejsze,::-o EuropeJ- 

ka ad Siowianskiego chlopa. 
I Ze wcale nle przez nipu!ilzanowa- 
nie wladzy (a o!ilobliwie kr6lewskiej) 
Pol
ka nle istnieje. 
Gdyby tak bylo, to plerwejby cala 
Europa musiala nie Istnlee I w proch 
rozpaM. 
(do Kon..tancji G6
kiej w r. 1852) 


' . 


mi
dzy history1t rzeczy Awlata. I blo- 
grafi1J, czlowieka. 
(do Seweryna Galfzowskiego 
26 listopada 1876) 


I nle moze byc inaczej, jellU OJ- 
ezyzna nie jest to SEKT A - jellli 
patryotyzm jest to sUa tw6rcza, a 
nie sila wypojedyiiczen1a si
 i zesch- 
(do Teofila Lenartowlcza ni
cia... 
28 stycznia 1856) Dlatego to mielismy na czele naro- 
du, w koronach polskich, glowy r6Z- 
nych narod6w, kiedy byliSiny Die sek- 
tQ., ale po
g'Il--tw6rcz1t- MieliSmy ta- 
Oto jest spoleczn

 Polska! spo- kiego nieprzyjac1ela Ojczyzny okrop- 
lecznooc narodu, kt6ry nle zaprze- nego, jak np. Szweda. I byl to wielki 
czam, iZ 0 tyle jako patryoty'lm wiel- Kr6I, bo musial bye dobrym i mu- 
ki .ie-crt, 0 ile jako spo1eczetistwo jest sial byc wielkim, bfd
c kr6lem na- 
:;aden. rodu tw6rczego. Mielismy Barbarzyii- 
Wszystko, co patryotyzmu I hlsto- c
 .Jag1ell
, bo .JagieUo byl barbarzy- 
rycznego dotyczy uczucla, tak wiel- nlec taki nieledwie jak Mikolaj. Jad- 
kip I wIelmoZne jest w narodzle tym. wi,::-a. cafe drue we lzach ton{lla przy 
Iz zalme 
e kapelusz zdejmam przE'l tym dzildm cziowieku I ksifCiu na- 
uUczniklem warszawsldm _ ale - rodu, kt6ry m6wi jakims jf.zykiem 
ale wszystko to czeg-o nle od patryo- iadnego zwill-z.ku z j
ykiem pol!ilkim 
tyzmu, czeg-o nie od narodowe,::-o ale niemajljCym! ale wtedy mieliSiny byU 
czeg-o ad spo1ecznego uczucla wYma- poj
cie nie sektarskie, a przeto i nie- 
ga si
, to jest tak poc
tkujfl.Ce, male wywolujQ.Ce 
anatyzmu-sektarskiego, 
I prawie nlkczemne te strach wspo- co teraz zroblono. Wtedy myslelismy 
minac 0 tern!' ze narodowosc zaleiy na sUe apro- 
Przeclei I kwestya krzycZQ.cej do pryacyl, 
ie. zag na sileo .wylQ.CZnoBci 
Boga sprawipdliwoScl. kwestya chlo- purytaDskleJ. Dlatego, bIJQ.C tatar6w, 
p6w 0 kt6r
 trzech Papl
 po soblp podgaJano czupryny po tatarsku, i 
id6cych dopomlnalo sle u narodu pol- bito tatar6w i noszono si
 z tatarska 
skleg-o, - doplero Jako-nRrodowa a na koniu. - M6wiono 
e po lad- 
nle .iako ('brystO!!lowa podnles1onQ. I nie, po wlosku i po hlszpansku w 
rozsi:rzYg1li
tQ. 1est. epokach najwi
ej narodowych-pol- 
.Jestemny tadnern spoIfI('zetistwem. skich! - ale to nie byla sekta: byl 
.Jest
my wielkim s1!tandarem na- to nar6d! 
rodowvrn. 
Moie powlesz:). mil' kipdys ludzlp 
serdecznl za te prawdy, kt6rych Isto- 
(do Konstan('jl G6rskiej w r. 186S) te powtarzam lat okolo dwanaScle. 
ale. gdybym roial dzis na szyt powr6z, 
to jeszeze gardlem przywartem chry- 
pia ibym. 
e Polska jps!; ostatnle ns 
Rzekl
 mnie byl, skoro ostatni raz ,::-loble spotfl('zefistwo a plf'rwszy no. 
u Ciebie bylem, iz naleZy, aby oby- plane'le nar6d. 
watele publicznQ. si
 zajmowali rze- Kto za.4 jedna nog-e ma dlul'm fak 
c
, skoro swoje osobiste umiell pro- oli globowa, a drugiej nog1 wcale nie 
wadzic interesa. ma, ten, o! jakze ulomny kalpka 
Tak ci wydaje si
!! luOO mgdy jPSt!? 
tego historya tak nie okn.zuje I rue Gdyby Ojczyzn:t naS7.R bvia tak 
okazala. IIe-z dlug6w mial Ce:zar?? dzlplnern spoleczetistwem WI' wRzym- 
a czy tez wielu polak6w wle, U sp. ki('h ('zlowleka obowia7.kach, 1ak 7.TIa- 
Jan m, kledy siadal na kon1a pod komitvm jest narodPTTl WI' wszplklch 
Cho.c im jadQ,C, b:r l pod skazaniem na polaka poczuciach. tpdv bvl1bvlimy 
banlCY{\ za Rugl, i t
l
o .Jablon
w; na nogach dw6ch. ORoh" ('Rlp I po_ 
ski et COIl1lP zalagodzllI t
 spra 
. watne _ monumentalnie znamlenitp. Jak tyj
, mimo najkrwawszych 
- -'!-rcy dlugo jeszcze tak b
dzie, Ale tak jak dzlli jpm. to Polak ip,..t przejAe, nie zdarzylo mi si
 nigdy 
albowlem daleko jeszcze do syntezy ')1brzym.' a c7Jowlek w Polaku jest spotkae trzech polak6w, kt6rzyby 
Ial"lel _ i jesteSmy karykaturv. I przez 3 godziny mogll serlo 0 czem- 
;p!'l1:ffimv tragiczna nlcoM I AmIP'h kolwiek m6wIc. MaZe byl
 ode mnle 
olbrzyrrrl... .Siotice. nad polakif'm szcz
liwszym, jesll ludzi wyOOrow- 
wstawa. RIp zas}anla swe oczy nad szych znal
? wInszuj
! - . 
(,7Iowif'klf'm. W eztery-oezy, ukradkiem, mozna 
sobie dozwollc przyjemnooci m6wie- 
(do MI('balinv z nzlf'kon
ki('1} nia serlo, ale i to, p6k
 sl
 bawI...! 
ZRlf'
klf'.t 14 IIstOpRdR 1862) UWaZalf'm: ze tylko w wI
zlenlu, 
w wlgili", niesZ('7.-:,
cla n1eochybnego, 
lub w ostatnlej ('horoble, alOO I w 


. 


[Wycinek z druku przyklejony do 
listu. ] Ach, nie tak zimne te sniegi 
sybirskie, nie tak twarde otaczajQ.ce 
wygnanc6w zewszQ.d te skaly grani- 
towe, jak zimne i twarde serea ludu 
rosyjskiego wobec niedoU Polak6w! 
Nic, nic ich nie wzruszy. 11) Mylnem 
jest to przekonanie, Ze Iud rosyjski 
nie podziela usposobieii rZlJdu swego 
wzgl
dem Polski. Rosyanin ezuje 
wyzszosc Pola.ka nad sobQ., czuje jego 
potfg
 moralnQ., owianQ. duchem tra- 
dycyjnym pi
knej I zaszczytnej prze- 
szlooc1; a w zestawieniu z nim siebie 
i swojej arcynieszlachetnej przeszlo- 
sci doawiadcza wewn
trznego upo- 
korzenia, I zb}.d zazdroSc1 jemu, nie- 
nawid7i go, i ponityc usiluje. 
Nadewszystko Rosyanie nienawid
 
w Polakach katoUcyzmu I ich imion 
hiBtorycznych. [koniec wyclnka.] 
Chrystusa Pana nie um
zyli ani 
Poganle, ani Rzymiante - jedno 
wl&sni r()(]a(y I Kabal. Jezeli nie- 
nawlsc Ros.-Pol-a i Pol.-Ros-a po- 
chodzQ. ze zazdroszczenla wyzszosci 
historycznej, to czynlQ., co powinny 
czynic, albowiem: Rozll('znoAcie na- 
rod6w Sll- 1m temuz, &.by soble zaj- 
rza1y wyzszoScl... Na to sq. one przy- 
rodzollJ). emuIacYII- - Apostolowie 
przed historyozofami na tysiq.c ktl- 
kaset lat wIedzieU 0 tem przeznacze- 
niu narodowooci! 
- Naucz mnie lub autora z laski 
swojej, 0 kt6rych to "Imionacb bisto- 
ry('zny('h" mowa?? 


(do Bronl!ilawa Zalesklego w r. 1876) 


I 


PRZYCZYNKI DO 
CHARAKTEROLOGII 
POLSKIEJ 
Oni KochajQ. PoIskf jak Pana Bo- 
ga, i dlatego 7Jbawic jej nle rnogll., 
00 c6
 ty Panu Bogu pomo!esz? 


. 


. 


Margrabia W. pojq.1 PolBk
 jak 
czlowiek umiejQ.Cy geogra.fi
, to jest, 
nie zakrywajQ.Cy soble oezu, ze my, 
zwyc1
zcy czy pobic1, 
dziemy gra- 
niczy{:: z narodem Mosklewskim. - 
Hrabia Zamoyski, jako najczystszego 
imienia w Polsce dziedzic, unieru- 
chomiony zostal przez symbolicznoac 
imienia Zamoyskich i pojlJl Polsk
 
jak historyk, slowem: margrabia Jak 
geograf - hrabia jak historyk. - 
Rz
d narodowy pojQ.1 Polsk
 jak kon- 
spirator - nikt przeto nie pojQ.l Pol- 
ski ze stanowiska nie juz geografU, 
nie juz history!, ale LudzkoBcL 
(do Lucji Rautensztrauchowej 
w r. 1868) 


. 



J 


;..- , 


! 
, 



. 


NORWID 
popiersie Stanislawa 
Ostrowskiego 


NORWID 
akwaforta Franciszka 
Siedleckiego 


(do \V1adYHlawa Zamoyskiego 
w lutym 1864) 


. 


Czemu, jak si
 pokaZe Garibaldi, 
zaraz polscy Garibaldzl
ci - potem 
c1z sami Cavour-zysc1 - potem jak 
Bij-smark to Bijze-smark1! ! - po- 
tern Gorczakowowisc1, etc, etc. - 
a wszystko w Zalobie I w konfede- 
ratkach!!!... 


(do Mariana Sokolowsklego 
w lipcu 1864) 


. 


zupelnem-bankmctwie, mawIa si
 u SZABLA I DUCH Umiejq. nad bigos I kapuliniak cenl
 
nas serio - zreszbi. zaS, po p6ltorej Polska mou nic nle przyniesie do tylko . jednQ. rzecz - Kon:piracy
 
godziny rozerwanego i mniej wiecej . TechrucznQ. - - ale! na hlPpodro- 
powaZnego sensu, zaczynajQ. si
 bla- krysztalowego pal
cu angielskleJ wy- mach toz sarno umie kazdy saltym- 
zeiistwa z pokr
iem wl}.S6w I z stawy - postaraJmyZ s1
 tedy 0 to, bank&. 
lekko!iciQ. cynicZIlQ. _ luOO zawsze aby przynlosla kilka kartek druku 
w taratatkach-ta.lobnych. i zamkn
la on palac. krysztalowy pie- (do Karola Ruprechta w marcu 1871) 
Posylam Ci n88t
pujQ.Cy wypls z cz
ctJJ. KopernikoweJ gooer
cy1. 
manuskryptu mego, kt6ry, jeSli masz Zaprawd
 - najstrasznleJ"ZY grzech 
wol
 dobrq., b
zie Ci wystarczaj8.CSlo polski, grzech w
lfdem Kopernika, 
odpowiedziQ. na pytanie 0 prawdzie _ tej. ostastniej 
e
kIej mysIl na pla- 
o prawdzie _ t j _ 0 rzeczy 0 necle, 0 kt6reJ oJczystoSci jeszcze w 
kt6rej nil:"dy !ilie nl
' m6wi pomi\'dzy 300 lat jest wQ.tpliwoac, czyll do nas 
polakami bo OOZ to ich obchodzie albo wrog6w naszych naleZy? - 
moZe? i' rzadko si
 m6wi pomifdzy grzech ten spoleczeilstwa na szabIl 
ludzmi XIX wleku 00 to 1m no. ole- opartego t w tern oparc1u si
 zaspa- 
. . , ' nego kamiennle - grzech ten prze- 
WIele przyda Sl
. ciw Duchow! Swle temo , a wI
c i tu 
kl karany - kt6ry odjQ.1 Polsce calQ. 
(do Mariana Sokolows ego tajemnic
 bytu narod6w, to jest sil
 
17 pazdziernika 1864) namaszczania, I oddal jq. obeym I 
uczynU z Polski lokaja opinii... - 
grzech ten, m6w1
, nauczycby nas 
jut powinien, te niedoSc prawdy sI
 
dorobic, trzeba jQ. jeszcze obrobic, 
i obronic, i piersiami zastawIc, I pie- 
CZfC swq. polotyc jej na piersiach. So 
jak sl
 0 to nle dba - to potem czlo- 
nek narodu nie dba 0 wIosk
 swq. I 
Zyd jlJ Nerze - a chlop nie dba 0 
czas sw6j - tycle - Pracf - grzbiet 
i kolkl - i je8t z tego Niewola. 


Sama pieSii Narodu wola: 
..Przejdziem Wisl
 - przejdziem 
Wart
: bfdziem (Geograficznymi) 
"Polakami..." ale: 
"Da nam przyklad Bonaparte, 
"Jak Y .zwyclfZIW mamy - - Y" 
- Kiedy kto w swojej Epope1 Na- 
rodu sarn wyfIpiewuje, ze: dopiero 
nauczy go ktos obey ,Jak zwycl{l- 
ZIW'l" - tedy: naturalnie te on z 
sieNe wywiesc tego nie umie. 
Konstytucje wife da. J. .J. Rousseau, 
a zwycifZIW nauczy Buonaparte, a 
Franeja da zold inwalidom co pierw- stwo straszUwe, te w momentach 
me powstanie-pokolefI _ tak zaS po- upadku I w nlenadzwyczajnych epo- 
stawiwszy kwesty
 prawodawCZII, ry_ ka.ch - berolmn upadly jest 
wa- 
cerskll- i flnan!lOWlJ., istnle, te slf wal- dyactwo, a dalej 
bIJatiAtwo. zajazd 
czyc nie wnie. ostatn1 - tak, ja.k znowu cyw1Uzacya 
nie heroi=a-szczeg6Inle, 8. wszech- 
(do Agatona GllIera w 1869) stronna. w upadku jest 8ubtyllzacy!J, 
a dalej ra.flneryq., a dalej przewrotno- 
AcilJ, CZfsto bezwiednq., np. 1/3 Ute- 
ratury francusklej. 


. 


AnI polacy ani j
zyk polski nie ma- 
jQ. poj
ia 0 istnej liryce - to, co 
polacy nazywajq. Urykll-, jest zawsze 
mazurkiem i t
tnem paiiszczyznia- 
nych cep6w na klepisku - to zawsze 
mlockarnia I paiiszczyzna - kroku w 
niczem nie zrobiU naprz6d - oniby 
radzi lirykf Ezechiela na nutf 3° 
Maja mazurkiem podrygae w butach 
palonych - ram tam tam! ram tam 
tam! 


(do Wladyslawa Bentkowskiego 
w IIstopadzie 1867) 


. 


.Ja-c wiem, u dla publiczno.4ci pol- 
skiej trzeba tak, ja.k dla niekt6rych 
romantycznyeh starych panten, kt6re 
ZycZQ. sobie bardzo uprzejmie, aby 
6w przyszly szc
Uwy (nieszcZfSII- 
wy!) byl nleslychanie pi
kny, i nie- 
slychanie dobrze urodzony, i genial- 
ny, I doskonalego zdrowia, i wlelkie- 
go doswiadczenia i rozsq.dku, i aby 
byl jak Solon. i jak Plato, I jak 
Fidias, i jak Rafael, i jak Herkules, 
I ja.k Beethoven, i jak Alek'iallder 
:\Iacedonski, I jak pasterz z fletem 
wierzbowym, I jak Savonarola, i jak 
panna Taglionl. i jak Baron James 
Rotchild I sp61ka - amen. 
.Jest to zapewne nienaganne dq.te- 
nle do idealu, do idealu zwlaszcza 
dzikich I przed-Chrzel!iciatiski('h spo- 
leczenstw, arcyszanowne i konieczne 
(00 wtedy jeszcze Ideal wclelony nie 
zeszedl na planet
). 


. 


W wIrach wIatr6w, i w gromach, 
I w blyskawicach, i w opoki tr
e- 
niu pokladajQ. sl
 regeneracyjne praw- 
dy, nie w barkarolach... 
Co kosztuje krew generacji i ty- 
wota I mlodooci cale calych zast
p6w 
ludzkoBci, to si
 nie przemyea i nie 
zbywa udatnQ. zmia.IlJ} formy pisar- 
skiej. 
(do 1.lIcjl Rautensztraucbowej 
w r. 1868) 


. 


. 


To jest too sam nar6d, kt6ry, zda- 
niem najbezstI'Olnniejszych egzegezi- 
st6w wyra!nie Swiadc
cych przez 
p61 tyslJtC& lat, wolal nie mlee his- 
torti, anlZeli publ1kowac historyka, 
"kt6ry starannie prawdf wypowJ.e- 
dzial" . 
Warszew1ckl, starowolski, Herburt, 
Muczkowski to swiadcZQ. wIeJ.kiemi 
literami 0 Dlugoszu. :tadna inkwizy- 
cja ru,::-dy n1l:"dzle nie podobne,::-o nie 
zrobila! To nie tra! wyjq.tkowy, ale 
kolosaIny pomnik gl
OOkiego falszu, 
kt6ry do dzis trwa i tak sarno czynny 
jest, a za kt6rym w Ch
ciaflstwie 
nietylko Ze narody idQ. w niewol
, 
lecz id
... slusznie. - 
(do Karola Rupl'e'hta 
w styczniu 1871) 


. 


Dzis przysylajQ. mnie odezw
 do 
prasy polskiej 0 cZY!iltoSC J-:zyka na- 
rodowego. - Dawno podobnego polQ.- 
czenia nieuctwa. z patryotyzmem nie 
widzialem! .Jak historya historylJ, 
tadnego .J
yka nigdy nie bylo, kt6- 
ryby bez obeowania z drugim innym 
dawal tywotne nast
pstwa. - 
Odezwa ta jest tylko naturalnem 
na.
t
pstwem WBo2Jystkich polsklch bu- 
dowati. clal umlejetnych - to jest, ze 
wystarcza kUku ch
tnych lub za-teg- 
ni
tych umysl6w - jednego generala 
kawalery1 lub plechoty - i nadpisu 
poczQ.tkowego lub koncowego "JeI4Z- 
cze Polska ole zglnfla!" - aby przez 
to sarno miec prawo publicznie roz- 
strzygn
c wszystkiej natury pyta- 
nia. - 
Tak robiq.: na prawo I na lewo. 
Drugim, wIdzisz, luOO nagooiam, 
jednak zwoll1iam - Oni, niernog
c 
lub niechcQ.C si
 uczyc (a jednak 
pragnQ.C rozumiee), ZycZQ. sobie, aby 
im bylo wszystko z-gminnlone - I 
z-gmInnlenle zowi1t z-polszczeniem - 
leniwi i niechftni do badania - zq.- 
dajfl.Cy, aby 1m na nut
 "Trzeclego 
maja" lub ".Jefilzcze Polska nie zJ{1- 
n
la" wykladal10 a.rtronoml
 lub filo- 
zof1
. 
TOO jest to sarno, co w hlstorll Du- 
cbltiski: c1psz
 si
 wife z tej odezwy, 
albowiem u-jawni I dokumentalnie 
okaZe, jak dalece? i do lIa? dla tych 
rodak6w mozna coo roNc, kledy si
 
istotnip pracuje! - - 
Wyraz Idea. 7.ostaje nlp-Polskim, 
wyloZyc go na I\ars7'cz niemoma! 


(do Bronis1awa Za.lesklego w r. 18721) 


To co m6w1sz 0 wydawanych z na- 
rateniem tyc1a feuilles-volantett w 
WaI'RZ8.wie, policza sl
 Istotn1e do 
moolfestacyf odwagi tndywidualnej, 
ale byloby fanatyzmem uwat.ac to 
 NIHILIZM POLSKI 
dzlalanle Inteli'::-t'neyl, z natury swo- U mojego jednego dziada byt zaw- 
fe1 zupemle admlenne I zupelnie inne sze w projekc1e do zbudowania dw6r 
owoce przynOSZllcej. JecIen bagnet. nowy _ i wszystkie ku temu mate- 
zrobiony no. mletscu przez kowala ryaly zgromadzono - i miano to 
zaml_kale
o w mleAcie. 
 lada rok rozpoczQ.c - I tak 1eZa.lo to 
pod prawmn marsowem, .Jest manl- lat pi
tnaScie przeszto, aZ grzyby biale 
festac
 tylko, ale nie Jest weale obj
ly te klody i te cegly w perlowe 
bagnetem - owM., ktoby takowy sznury swoje i zgnilo wiele z tego 
bag-net (jako rodzimy) przenosU nad _ tak, it l
wo gol
bnik z res2Jty 
pakf strzplb-gwlntowych-angielskich, postawiono. A gdy goI
bie biale ula- 
w powletnru swobodnlejszern dokona- tywaly wokolo gol
bnika tego, kla- 
nych - przenosUby zaiste fenomen skano l1ieraz w r
ce, radujlJc si
 bar- 
nad uczynek, lubo takowy fenomen dzo, Ze tak wysoko unoszq. si\\ te 
formq. swojq. wydawalby si
 by
 wla- biale latawce jako duchy... Zabawka. 
Snie uczynkiem. 2e ziarno gorczyczne l1ie jest slod- 
. Zllldzeti takl('b 
ptyczny('h zawsze kie, ale gorzkawe nieco - to prawda 
Jest wiele w kaMeJ rewolucyi, a rna- _ ale gorczyczne ziarno ma inne za- 
sa Ich czyni powietrze fanatyczne... lety swoje i nie zaszkodzi nikomu. 


(do Bohdana Zaleskif'go 
]0 maJa 1861) 


. 


Takte bajkQ. jest, aZeby dla braku 
wojska Polska nle istnlala; mus1-
 
byc sporo tego wojska, jetI'll w jed- 
nym roku bylo: 
1. w poznansklem pod Mleroslaw- 
skim 
2. w Polsce pod Langiew1czem 
3. w Austry! pod Radeckim 
4. w W
grzech pod Bemem 
5. w Plemonc1e pod Chrzanow!lklm 
6. w Rzymie pod Garybaldim. 
TakZe i na sztaNe nle zbywa, 00 
nie:zawodnle tylu i lepszych mamy 
wyZ.'\zych oflcer6w od kaZdej arml1 
drugiego 
u w Europle. Przy tem, 
na pi
c1u czterdziesto-offi'nioletnich 
obywatell w Polsce, trzech jest by- 
Iych oficer6w. 


. 


Polska w Enropte: 
1. ,Jako K
cl61 - Aleksandpr Ro- 
syj. Imperator rozstrzyg-a kwesty
 
rozwad6w - na stronf Rzymu prze- 
ciw Sejmowi Polskiernu. 
2. Jako woj
ko - Konstanty Cesa- 
rzew1cz zaszczepla dyscyplln
 mtlitar- 
nQ. w Polsce. 
3. Jako Iud - Kr61 Pruski nadaje 
wlasno.l:ic ludowi i oSwIeca go. 
4. Jako ",po1ecwtistwo - j
zyk i In- 
tellgencja francuska panujq. i prowa- 
dzQ.. 
To jest Polska w Europie. 


. 


Polska w Slowtati.szczytnle: 
.Jelaczlcz i Paszkiewicz bljQ. sl
 z 
Bemem i Dembiflskim. 
Radecki z Chrzanowsklm. 
Radziwilt g-onl za zamojsklm. 
Wojna (Ambasador Austryjackl) 
Emigracy
 BrukselskQ. sledz1. 
Chreptowiez Polak6w we WlOS7ech. 
Radowicz w Prusach etc. etc. etc. 


(do Konstancji G6rskiej w r. 1852) 


. 


Wiele poIoienla akcentu na beroiz- 
mle, jako sile skladowej spoleczeti- 
stwa jakiego to ma nlebezpieczeti- 


(do Maril Trl;'tbickif'lj w r. 1866) 


. 


(do \V1adv!ilawa Bentkowsklego 
w r. 1863) 


. 


. 


... - herolznl (wedlug C.N.) nie 
jest w sarnych bitwach, ale na wszyst- 
kich polach Zycia i nieustannie. Ow- 
szem, bitwy dlatego tylko bywaj1t, 
Iz herolzm Die bywa pierwej na 
wszystklch polach zycia praktykowa- 
nym. Ztq.d bitwy sq. chirurgill-, ale nie 
medycyllJ).... Rycerskoa{:: jest elemen- 
tern Zywym, nie t.adnQ. archeologicznQ. 
pretensyq. ! 


(do Teoflla Lenarto"icza 
w marcu 1878) 



 - --.. 
-::;, 
 
 
.& , :::..
 III 
J!t / ;.." ..... 
 
G" ," 
::?/ ( . 
..- .... 

 // 
 ' 
. 
 ) 
;' "''''
/ "! '1\ 1 ) 

/. . 
/-t. ... l 
.: -Y1 
.\ 

I 
 [.// 

f,? ''I.' 
 

 ;'\{j;f;. . 

./V 


NORWID 
portret wla.sny 


NORWID 
portret wlasny 



 


NORWID 
portret wlasny 


(do Marii Trfbickiej 19 lipea 1856) 


. 


Na calym Europejskim stalym IQ.- 
dzle (kontynenc1e) jest tylko jeden 
liczebnie duZy nar6d, staroZytny, 
szczelnie przyj
ego obyczaju; nie 
moima jemu nle a nlc Acil!ile prawdzl- 
wI'I
o odkrye i powledzieC. 
CALOSC albowiem powietrza mo- 
ralnego, 
q.c zakIa.ma.na I za-Igana, 
czyni, Ze najzacniejsze osobnik1, kt6- 
re modlQ. sl
 i wzdychajfj. solennie, 
klamiQ. przytem I sq. zupelnymi Iga- 
rzami bezczelnie I mizernie. Ka.Zdy 
przeciet widzial tych obywate11 cho- 
dzQ.cych z fajkami zapalonemi I z 
kapciuchami muzulmanskiemi u gu- 
z1k6w, a chodzq.cych po cmentarzach 
wokolo Koac1ol6w, jete11 (dla nich) 
naboZetistwo bylo za dlugie, i czeka- 
jq.cych z dymem przez nos Pfdzonym, 
aZ alOO naboZetistwo do Przedwiecz- 
nego alOO fajka lch tytuniem nalot.o- 
na si
 skoflczy - ?? 
KaZdy ich widzial, jak palq.c fajki 
muzulmaiIskie na cmentarzach cho- 
drlll wokolo tych KoBciol6w z kap- 
c1uchami czerwonemi na guzikach 
zawIeszonemi I czekali, aZ sl
 nabo- 
tetistwo (zbyt dla niech dlugie) skofl- 
czy... A takto chwalQ.C Pt'Zedwiecz- 
neg-o, wydawa11 oni c6rki SWE' za sa.- 
mych pochlebnik6w plaskich I ludzi 
zn;!cznych, kt6rzy, widz
c bluznler- 
stwo Bogu i ludziorn pelnione, kla- 
l1ia11 si
 1m i kilku miedzianym gTO- 
szom. Ci, m6w1
, i grzeczni i l11k- 
czpmnl!! - 
I kiedy Ich cynizm I Ich niewtara 
z-uzyly si
 - kif'dy c6rki Ich poszly 
za !ilubtelniejszych od nich kla.m('.6w, 
kt6rzy juz nietak wIdocznie na cmen- 
tarzach wokolo Kosclol6w nudzf!. si
 
zbyt dla nkh dluga. Adoracyfj. Sakra- 
mentu, I kiedy mofna bylo tylko po- 
wIedzlee, ze u nas 
 "ultramontany i 
post
powl", - wtedy - wtedy - wte- 
dy: najleplej jest utfSkniac, te w nas 
wszystko jest zmarle I spopieione. - 
A jutel ze nle mote byc Inaczej!! 
Zmarlp. 00 tMlp-jest-tMlp. a spopte- 
lone, bo popi6l-jeIIIt-popI6l. 
(do w czerwru 1871) 


. 


Kiedy bylem w p6mocnE'1 Amery
, 
bylo tam dw6ch szlachc1c6w, bylych 
ka
tan6w, z wq.sa.ml sporl'm1. Ci ulo- 
tyll sl
 dpmokratycznlp, tp h
1}. tyc 
w braterstwIe-
ftem i ze skoro je- 
dE'tl bfdzie pracowal na mi
cie, to 
drug! ug-otuje jemu oblad - a oby- 
dwa mleU kuchenne znajomo.4cl do.qyc 
rozleg-Ie. ale obydwaj mimo Amery- 
kailskiego powietrza dernokratyczny 
wplyw, byU szlachcice. I kiPdy ste 
tak po bratprs-ku ulotyli I uscts-kall 
rzpwnle, jedP'J1 kapltan wyszPdl l1a 
miasto, drug! zas przyg-otowvwai 
obiad I bardzo ctpszyl si
 wyglq.dajQ.c 
chwill urzeczywlstnioola Ich wzajem- 
nej konstytucyi g-ospodarskiej... I 
przyszla ta chwila, i olo drugl wraea 
i zastaje nakryty st61. Siad:a. - to- 
warzysz, brat. kapitan podaje zuPf... 
Ten, kt6ry stad} do stolu, zaledwo 
ly7;kq. dotkn!j.i zupy i warg-ami jej 
chlypn!j.I, odwraca si
 do kolegl swe- 
go I m6w1: 
.....eM to?? przydymiona!?" 
na to kapitan-kucharz paff! '::-0 w 
pollczek. . . i tak sie skotinyl plerw- 
8ZY I ostatnl obiad tych dw6ch oby- 
wateU kt6rzy na koflcu swiata za- 
pomniec plerwej nie umiell, it kaZdy 
z nich mlal byl kiE'lyS kueharza. 
Opowiedziee teg-o trudno - wygT!I.c 
na scenle RTladnie1: to tak prfdko si{\ 
zrobilo. I tak pi
knie bylo przygo- 
towane, I z taklem rozrzewnieniem 
zobop6lnem : 
- przydymlona??? R ten J{o za- 
ra.z za leb - I skoflczylo sI
 zoho- 
p6lne demokratyczne braterstwo! 
(do Zont Rac1wanowej 
6 stye.znla ]M8) 


. 


.Ju
el znIkla pMVII8 Polska, g-dy sle 
7.1t Miko1aja I darowalo ludowt ..40 
dnt dann()('b" I za Aleksa.ndra n 
J)ft1\
Zo('ZyLn
 - tudz1
 skoro sle dwte 
kolt'lle iel8.711e przeprowadzilo. Alet ta 
Polska, kt6ra 7niknlj.
 mog-la tym 
!q)Osobem, byla na znlknlenle prze- 
znaczonlj.. Pracowall na to z potem 
('zola tacv OOhRterowtp jRk Salmon de 
('Rn
. Fnlton. g-POgTafowif" jak Rnm- 
hr,ldt i llhP-ratorowte nlewolnlk6w jak 
'Va.
hlnJ{ton I .John Brown! 
(do Bronl8lawa Zalf'
klf'
o w r. ]874) 


. 


Pol9kl nthl-m '::-OY'SZV od Ru
kie- 
J!;O. bo ten pall}.c I mordujfj.c ju
cI 
w ('00 na przyS7.1oo
 wierzy - ale 
polski iest zupelnle ('0 InnPjro - za- 

da jeg-o jPSt - 
prowadzlt'l wszyst- 
ko do wla.
nf'i nlzlny prywatnf'lt i my- 

I""':. :;.e to do WV1!Oko4'i morza. 
Pl'7.V1echal dRwny kolega. moZny 
!'Izlachetc - wid
 I!'O - eM zw1
 
dza.qz w PRry
U?.. Muzea?.. - to 
sip widzl tam I 6wd71p. zaW!':7P 1ed- 
no! - Blbllobkl? - g-dzie, m6j dro- 
1!1. czas na czytanta? zrPSZta. kto 
tRm I prawdf' zna? wszystko to Va- 
nlta!'l... marno

! - - Jak
e u sie- 
hl£ w dohrach swych znajdu1
 s1e? 
- 1ako tako! - macte kooct61 hlt- 
sko? - mam wlll.1lDV - murowany? 
- nip! z mool'7A'\wlo - ah, rzfklern. 
!'I7.kooa tffi ml fotog-rafit ntf" pt7VWt6z1 
- stat lat 1'100 I ('04. postol jPS7C7p! 
:':ona tam I c6rki chadzaj
 - mlewa- 
c1e rn:tennikI? - 1akip chC'pmv. all' po_ 
wiPdz ml, co 7. tvch dzipnnlk6w! ot 
iRk dzieti deszczoWy, to slf ro I prze: 
c7.Vta... 
Tak lltpratura, tak poIltvka. tRk 
ko
cl61... tak WS'ZVstko - w!'IZV!rtko 
nl(' - nthll. - My411sz, 
p fona I 
ct'irkl coa?... bll
pj popa trz! to taMp 
vanita.q - nlc I nlr. ChelalfTT1 mu 
proponow
 zobaI'ZYC 1u
 cmpntarz 
Pi'rp LachaIsf - bedzip na to czas, 
m61 drog1! da1 pok6f, ma!'lz widz
 
zawszp zludzf"11la poptvcznp... 
- na tl'n ton caly Istotny hwot. 
tvlko (Jakby ilia I!"okl) powleczone 
to nlpkledy lpkklm prny!'lktl'm Zl'- 
wnetrznll' odbljalacym okollcznp ZIt- 
chodv Zvcla. TO .TEST POU!KI, 

TRASZNY NIHTLIZM! 


Utrzymujf: te Polaey obecni. to 
jest, od lat przeszlo 100, umlej
 ble Czemu przez lat trzydzleAcl cztery 
slf - toczyt'\ bltwy _ ale nie umie- majQ.C z.upet!lq. woln
c zagranicQ., 
- 
jQ. walczye. den dzlenmk polski nie m6g1 sw 
.................................................... utrzymae? miee fundusz? i nabrac 
.Jak??... a 
 pod Sadowq. kt6
 ciQ.gu-logiki I powagi??? pytanie 
wvg-ral? - juret :re hlllanv polskle- dosc stanowcze......... czemu wszyst- 
oOznallskie odnlf'A1i zwydf 8 two nad kie bledne, durne I nlkle Y 
hnlanaml polskiml Gal1cyjskiml. I 
rzn
1I sI
 tam we wiele te:i mlesifey 
po powstanlll o
tatniem Narodu'! Y 
Umiejq. wife bic-si
, ale nie umiejQ. 
\Va.lczye. 


(do Al:"stona Glllera w r. 1869) 


. 


Fllozofom dzlstejszym nie wierz
 
- b
dfj. oni sobie na katedrach syste- 
maty?JOW
, ale jak kto sUnie kara- 
binem w ziem1
 uderzy, alOO J{rubo 
pienifdzml brz
knie, natychmlast po- 
kloniq. m
 jemu calym narodem swo- 
1ch mQ.drych g-16w, jak Ian klo- 
s6w za wIatrpm. 


«(10 AU'::-lIsta Clf'..,;kowskiego 
8 marea 1R71) 


. 


(do Mariana 
okolowsklego 
w lipcu 1864) 


. 


...eha.raktery u na.
 cierptll. albo- 
wiem kazdy pracownik dwie tylko 
rzeczy moze sobie oblecywac jako 
uznanie i jako amen: to jest, te po 
20 latach pracy zaprosl go pan hra- 
bia lub ksiQ.Zf na herbat
, albo dadzQ. 
mu miejsce w szpitalu kalek, jf'sU 
(naturalnie) nle rzuei plerw tej doli 
I nie naJ{J'od7.1}. go koronowane glowy 
Europejskie, z tron6w Mwoi('h don 
odzywaj.1(' sle. Slowem: ..za Oj07,Yz- 
n
!" nle moze jednoznaczyc z okreSl- 
n1kiem "za Pafi"z('zyznf!" - a dzia 
to jedno znaczy. 
(do Karola RlIprl'lChta w r. 1866) 


. 


((10 Leonarda Nll'dfwll'd7ldpJ!;o 
w slf"rpnlll 1RR2) 


.
>>>
14 


WIADOMO
CJ 


r 



 ,.. 


......" 


Nr 82,1/822,24-31 December, 1961 


1 


.. 


, 
.,. 


" 


I 
i# 
"-4-;,7 


.. 


... 
h 


' 


'. . 


t- 


"J 4
 


('HRYSTUS 
rysunek N orwida 


.. 
, 


v
 


,\, 


'*,. 


CHRYSTUS Z KATAKUMB 
rysunek N orwida 


SzlachcicowI jednernu w muzeum- 
Cluny gdy okazalern, Ze "cholewa" 
jest to poiiczosze buta dlugie, za. ko- 
lano si
gajlJ.ce, zwane A baute-Iev
 
v. przez eUzy
 cholewy - on recon- 
nait un sire par des oottes A haute 
levee (po cholewach), i kiedy doda- 
lern, ze toZ jest z chomontaml (la 
haute monture)... - rozffimial si
 
bardzo szeroko murzy1iskim lImie- 
chern, zapewne tusZQ.c, 1:Z to ja zna- 
lazlem i poszuk1walern ku temu, aby 
go zabawIl:. 
(do Leonarda BeUla w r. 1882) 


. 


Kara rlele!1na w stosunku do ludu 
Rzplte1 PoIR. w tych czasach, ldedy 
sle Lud przypuszcza jako czynnlka 
sprawy hhltorycznej ca.le
o narodo, 
:fest prnez to sarno 0 trzykrOC wit: k - 
SZIJ. - albowiem uderza sie czlowte- 
ka. kt6r
 st
 do komputu dziejo- 
wej sluzby przypu
cilo. 
(do .T6zefa l.o!llf4akowsklego 
21 RtyCimIa 1862) 


SOBKOSTWO 
ARYSTOKRACJI 
KaZda arystokracya 0 tyle tylko 
mme by
 Zyw"em poUtycznem cialern, 
o lie Rip rlQ.l:'le odnawia, :fak anglel- 
Rka, kt6ra c1Q.glp' nowe imlona w sie- 
hl£' obt1mu1e. U nas zaA prnez 200 
lat arystokracya nie ob:fela w sieble 
iarlot".i wy:i'
1 narodowet nowel:'O 
porhod7.enla (opr6cz, jeAli kt6ry dla 
posag-u oZeonil sie z c6rklJ, lbanklera 
S.zafnag-la, a
e to nle jest db1Q.
 w 
!neblp' ZI1H-komltoS6 1a;kQ. narodowa). 
- Pannv Skrzynpckie (!) nle p6j- 
d!). za ksiQ.flj.t Polsk1ch - Mickiewicz 
nie mpnl sie z hrabiankQ. Kokosl.bRkq. 
- a KoSciu!'!7ke wypchnQ. za drzwi, 
Iz timlal s1
 star
 0 Pann
 Sosnow- 
skQ.!!... 


(do Konstanrjl 06rskle) w r. 18fl
) 


. 


9'.adna Sienlawska. Lubomlrska, 
Konlf'C'J)Olska, Tarnowska. 
6tklew- 
ska etc. Mc. nip umle wiecef po pol- 
Rku i wIedzy wiece1 0 rzecZach za- 
traconeg-o j
ka nie ma, 1eno tvle, 
R1bv z£' s1uZlj,cymi !'ole room6wi
. Kat- 
de1 brak nil. troche herbaty, wiele 
SffiSU. taktu. Inten'Ru o,l!'6lneg-o, 
uprze1moScl. wdzlp'ku. dOOwIadc7.enla- 
serea. .. Sa lonv Ich oSlj.dzlJ, je. 2adna 
po,fnk nlt'7dolna WV'lOkif'
o dramatu 
zywota zatJ'a(ant'Ko ludu! 


(do RronlRlawa ZaleskleKo 
w lIf1topadz1e 1869) 


" 


.. 


..' 


" 
II 
, 

 
'" . 
"""",,",,,,- 


(" 
\ t:: 
-" 
 



 



: 


.', 


J 


,," ., 




'1 
Y
r . '
. 
. tt, " 
\
 -II. 
)', ;, . 



rJ 
'" ...,... 
. ... 


- 
.' ." -'11.. 


4;' -(' " t..:: 
"'" 
'1' 
'i;':j' \ "fI'; 
-.'{i i:" 
). 
r.!i , ..' ......."':;: 
" " " 


nichows}de .tub inowrocla
skie? ?), cze w zupeh
em lokajskiem poniZenlu 
ale czyz wazonoby ten kleJnot, gdy- - tam 
dzle co kilkanaScie lat wy- 
by on byl sobie cywilnym p. Jelowic- skok i rzeZ jednego pokolenla - i 
kim, emigrantern jakimS bez nicze- matematycznie inaczej by6 nie mDie. 
go?? tak sarno i Led6chowski, kt6ry 
przeciet nie z panujQ.cych rodu po- (do Mariana Sokolowsklego 
chodzi!!!... Kasta Eglpllka nierna nie w r. 1865) 
z krzytem. 
(do Bronlsla\\oa Zaleskiego w r. 1871'S) 


" /-'''''' 


.J:I. 


.
 


,.. 


.,,- 
'-.;.-t!J. 


'''
 


.... 


!I 
.. 
T 


',Pi 

. 


CIIRYSTUS I BARAHASZ 
rysunek N orwida 


F ' 
, 
. "'f 

 " ' , ., " 
". . f: . '%0. 
, \;'. 
."",." '.. 
." 
.
.. 
 -" 


, 
" 
.. 


..., , :'10!, 


. . 
'. 


ii. "i 
)y ..... 


'I.

.' 


16; 


, 
...."'. 


... 


j 


#4 


. 


-.. 


"t,' 


\..! 


4 
r;' 
.'¥ 
, 
'1Iii. 



'. . 


,.
 


"y 


I, 


,.
 
 
....Js. 
:'
 
\ 


r 


i 



"" 
.R.t: 
t:i- 
.p.4 


CHRYSTUS I BARABASZ 
szkic N orwida 


. 


...w Polsce jedna tylko kwalifika- 
cya do wszystkich spraw c?6 zn
- 
czy.. .... jedna i jedyna, a z mQ. moz- 
na by
 1 wodzem naczelnym jak Ra- 
dziwill w r. 1JS31. - jedna tylko - 
jedyna to jest: bene nat1l!l-possesslo- 
natu....:. ale to Wam zaci
zy kiooys!!! 


. 


r 




, e 1 
'. . : .,:
 l'UA'f 
. .' f' 
.'.J-c" /-: 
-t. ."tF 
 f
.' .. 
t: . 
.... 
" ,,
 


Jo 
:.
 


,. :.' 



 '"f 

'. 


t 


'. f .' 


. ",..- 
"-.:.. 


;.,.. . 


, 


, 
.. 


. .. 


'.. ..'
 


-..?, . 



 ;. 


... 


.... ..... , .....: 
." .
: ..... 
-
." .;" 
'." . /. . 
....
/, 
..; t: 


PILAT 
rysunek Norwida 


Moi drodzy! - Niemoma powie- 
dziee m1l1onom biednych ziernlak6w, 
ludzi maluczklch i okolo roli gdziffi 
uOOgo pracujQ.Cych, ze Wy skazanl 
jest
c1e na tym globie clerpl.eC i 
czeka6 w OOlu, zadnej gl6wnej praw- 
dy nieznajQ.C, i niewiedzQ.C nic, I nlc 
nierozumiejQ.c, ani dystrybu('yl sakra- 
ment6w pomi\,dzy soblj. nlemajl).C, ani 
pierwszych nocyi katechizmu, aZ po- 
doba sip moznym i umJej
tnym zo- 
stlW durhownt'mi i ksi
hnl! 
Skandynawie i Islandve nle nawr6- 
ciU sami lIwiecl. cZe'RtotIiwie takZe 
byli to tll.('Y ksleia i apofltolowie. kt6- 
ry('h polirya poprawcza 
kazalaby na 
wiele lat wipzl("nia - kt6zto Islandye 
nawr6ciJ? Czyliz nie umiecie history! 
p'J6wnych przynajmniej pE'TYod6w 
Cywi1izacy1 ChrzeSciansklej?? 
Tak samo wI
, Mcl Dromy! i dzis 
iest w Europie, g-dzle opr6cz Ha,bs- 
hurg-6w i Bonapartych nle Z1j.d8!jc1e od 
Zadnego mozneg-o, aby boso mnlchem 
umarl 1ak Moskal hrabia Szuwaloff. 
(do Kon
tanrii 06rskiej To m6g'1 zroN
 Moskal, hra.bia Szu- 
14 sty('znia 1871) waloff, alei. m6wie, tego Wy nie 
- 
dajcie od NIl.('7A'11nlk6w Bod6w moz- 
nvch I Ordvnat6w, bo te
o przez lat 
ktlkaset Drzykladll nie bylo! Pr
e1 
C1es
 sie. 
e hr
bla .Karol Za- tam znaidziecie refonnacye wIary nlf 
moiskl poSlubm Wlplmozna panne 1e; tradvcye. - 2adn
o Orleana, 
Kronenbtr
6wn
 - wole BANK. nlz Hohenzollerna, Czartoryski
o. Za- 
kaste-lndYlsklj.. - BANK z finnlj. moysklego. RadziwIlla, Lubomirskiego 
stosownQ. jest wIpc£'j post
powem cia- etc. etc. f"tc. (opr6cz Bonapartvch I 
lern nlz - Kasta. HabRburgow) nip' zna:fdztecie ad lat 
kilkuRet a by Imtcze1 szukal prawdy 
(do Rronlslawn ZaleRkleKo KoSciota. j£'dno lie ta urzedowo ur*:- 
30 IIRtopada 187S) k01nmnla panowanle osobiste I po- 
spsye. To iak kiedy kto potrzebuje 
dobre:g-o ekonoma I plsarza prowen- 
towego. 


. 


. 


Pt)lska-GRltrva um1'7.e na kaRtp' I 

ktp (8na£Tamfltvcznl p ..ksRta" 1pRt 
..!lPkh." I odwrotnle). Cokolwipk flvl- 
towltnobv. 7aWR7 P 1Y1-pptto kRt-(lV 
hl
tf\rvr7.np(!"ro I...,ipnla 7. ORt:\tnlrh 
""......ow (lzfp(lzic bed7 f p ..fp UWRtat za 

roI!'O('pnnlpiRz
O 01'1 KorwiTla Ko- 
ChIIT\OWskl£'!?'o, RlOO tXl pO('hod78('£'!?'0 
7. ksilJ,zat IitP'\1U'Rktch T P11f1rtowiM'.R., 
kt6rv znowu DI'ZPZ ..pokor p " hpdzlp 
sie wvwo'l7.H nip ad Korve-aiJy, d'7,illt'1a 
RWeg'O. alp od 1akip!?'o ..mll"n''T
'\''. Na 
to zatkanie uml"Zl' p!"W11a-Polska. 
(do Mariana SokolowRklego w r. 1R7
) 


. 


('0 Innt'P'o Jest dvltmt'Tlt 71!"1lblonv 
7J plf'r4rlonkQ na hn1ku mla
tR. .. ro 
InJ1P
o kopalnia dyamt'ntow w Rra- 
zv1l1.. . 
¥si
Za - nip 1p'dP'TI ksiflm. alp' 
melu - w P'1rviu' w 
ze..nA
tpl f'ml- 
In'I\I'vl PoJskie.1 mc'\wfa wr'1clllA.(, z 
konfp!!VOTIalu: ..Znnfl7i1p"I1 RI,p tf' ko- 
mPilva!" - T'
 ('0 pt"7Viacl£'1 ml'i1 1m 
J'7,f'(':7R: ,,- ,Tp7PIl rrhlsz. w ('0 TJIp' 
V\1P'17.VRZ, to ipstpi; (,7.lowlp
 hf"7 chll- 
raktpnl f'7pml1": to (,7.VT1 f S7.. t Tllp 
!'w.V1f"SZ but6w 1f11{0 R7f"Wf'?" KRI£'
h 
nR. to: ..00 to nRs7P wlf1'mp r7."mIO'!"lo 
IpHt. I to Ifltwipj anl=':pll tr:7pwikl 
szv{o, , . .. 
OdnOS7.IJ. 91(' (10 mnl£' 7. tVnl (lvalo- 
g-Ip'm, a ja odpowiadam 1m. na to: 


. 


. 


Z:lI'nv f meW... {.;wlt:ty k!lllj.dz A.lf'- 
kAAn(l('r .Jplowickl jest ksiQ.f
 (czer- 


. 


.. .kiedy komu B6g Dobry dal pl
k- 
noM, mlodos6, zdolnooc1 1 nazwisko 
_ nlech sit: mOOIi stale, i sama sle- 
ble k'lztalci, i ma c1erpliwoo
, a 
- 
dzie znakomitQ. jakQ. kobietQ. ! 
Znalern i znanl takic - majQ. od mi- 
lion6w wI
cej, albowiem gminne m6- 
wi przyslowie, ze Ian B6g wiecej ma, 
niz rozclal. Chcialbyrn wiedzie
, k't6ra 
RadziwlU6wna etc... ma to, co Helc- 
na Modrzejewska, kt6rej Salon przyj- 
muje u siebie kr6lewskll- angielskQ. 
arystokracy
 w Lo
c;I
ie.? kt6rej... 
c6z ich :iycie przy JeJ zYClU! - a to 
j£'st tylko cnotliwa i genialna osoba, 
i tylko hrabina Chlapowska. 
(do Konstancji G6rskiej w r. 1880) 


. 


Sp. Ksawery Branicki. pomi'itdzy in- 
nemi zaletami i t
 posladal, 7Je choc 
w c.7JI;l!icl zdjQ.l z narodu k
Q.t

 - 1?0 
przynajmniej dziec1 Micklewl
za n
e 
bez chleba zostaly... tego MlCki
l- 
cza 
t6rego sl
 widzlalo kHkadZle- 
sl
t laJI: w wytartej OOziezy - zasta- 
wiajQ.Cego zegarek, by obiad mie
 ni
- 
kiedy wq.tpliwy - i na kt6re
0 Sl
 
patrnylo z "uwlelbieniem 1 zy
lI- 
w
I
"! I m6wilo si
 nas.
 Mickie- 
wicz! chluba narodu! - gdziez on i 
czem wasz '! 
pani bardw dobrze wie, ze .Jej s1u- 
tQ.ea ..Anielka" wi
cej m6wila.z .mic- 
kiewIczem nlZ jakakolwiek 1u1l
zna i 
Dama polska... SpoIecznos6 polska 
chlubi6 si
 nim tylko umiala - obj

 
go nie byla zdoln
. Jak sam m6wII, 
"meheska" przybyla podzieli
 jego 
:iycie i wygnanie. - 2ydzi nawet raz 
w gazecie augsbursklej wyliczajQ.c 
swych ZI1akomitych ludzi zapisaU 
"Molikowicz Adam". - 2adna Radzi- 
will6wna nie wyszlaby byla za niego 
_ kiooy si
 staral 0 paDll
 Weresz- 
CMka utrzymywano, 1Z to bylby 
mezalians (chocia:Z Mickiewicwwie 
mltr
 w herbie majlj.). - Na co?!... 
Pami
tam 'sam jak mlody Oslawskl 
staral si
 0 c6;k
 posla Swlniarskie- 
go I ja.k G
siorow",ki staral si
 0 

owsk
. i Blotnkkl o. Pia.ieCklj., 
mwsze m6wiono, iz mezal1ans! Spo- 
leczetistwo nie obj
lo Mickiew1cza: 
zyl z grosm Francy!. i Szv.:ajc
ryi - 
uwielbiano go i chlublonO !'l
 mm, pa- 
trzq.c na milczenie jego OOlu z upodo- 
baniem. 
(do Konstancjl G6rskiej w r. 1881) 


INTELIGENCJA 
POLSKA 
Od wIeku blisko, cala :
teli
encya 
polska nic a nic w narodLle me zna- 
czy, jetli mu nie basuje - !1 ar6d 
opiera si
 na samej tyiko energll, aby 
walczyl: ze spoleczeiistwem azyac- 
kiem, i dlatego azyackiem, Iz to fI
: 
Ieczenstwo na sa.mej tylko energn 
oplera. sl
. 
To zowie sl.
 c1rculus-vitios us . :- 
Aleksander Macedotiski, kt6ry Wle- 
dzial, co to jest zwyci
6.? utrzy- 
mywal, Ze sztuka zwyc1
zanla 
y- 
na si
 przez zupel.ne wr.rnucenle z 
siebie tego, co ma S1
 poblJat w prne- 
c1wniku - jakoby twierdzQ.C przez 
to, irZ zero zaW8Ze ¥zie r6wne 
zeru - 0 = O. 
(do Karola Ruprechta w r. 1864) 


. 


Chcesz wiedzi
 dlaczego nic 10- 
, . 
 
WCmlego nlema I byl\ nle. moze.... 
DI8!tego, ze no. calym globu; nigdzie 
Inteligencya nie Jest w

eJ uzalei- 
nionQ. i wi
ej ponitonQ., JaK w polsce. 
_ Wszyscy ludzie umyslowo pracu- 
jQ.cy sQ. klienty, rezydenty, guweT- 
nery... bez ustalonych polo
eti, i ini- 
cyatywa ich jest alOO nl]aka alOO 
paroksyzmowa - anonnalna! - Caly 
m62Jg Polski od wiek
 pr
eszlo nie 
jest umieszczony na te] wy
ie for- 
my czlowieka zbiorowego, gdzle m6zg 
bywa ale w poiiladkowych nizinach 
i cza.
zce wr
z przeciwnych. Nic wifi!c 
logicznego by6 nie more - a ze hi
- 
torya nie c1erpi pr6zni, wi
c zapelma 
ten rozstw przypadkaml, trafami, 
akcydenRami, nles7.czt;sciami, co 15 
lat. - 


. 


. 


iz zdradzil mysl Stowietiskq. - stary lUinistra RoB. Imp. Okunlewa, kt6ry 
Towiaiiski dlaJI:ego te powiedzial Ii w kwestyach slowiaiisko-hiBtorycz- 
jest nieAmiertelnosl\. KaZdy zdradzll, nych pisywal do niego - to bylo za 
co powiedzial cieti prawdy. - Hr. panowania Mikolaja ro - albowiem 
Wlad. Zamoyski kiJem wybity - umysly tej wyZyny u
gajQ. drobnym 
Lord Dudley Stuart kijem wybity - czasowoSciom; 
General Bern (mQJ; Hannibalowi r6w- lat ternu par
 miDdy ksi!j.Z
 Paskie- 
wicz Erywaiiski, przechodzlj.C w Pa- 
ryzu przez rue de la Paix i widzll.c 
fotograf Lelewela w sklepie (folograf 
z rysunku GumlDskiego - Lelewel 
w bluzle), weszedl i takowy kupil dla 
siebie i swoich; 
moZe by6 wypadek, ze Czech, Serb, 
Czarnog6rzec, Rusin lub minister 
Oswiecenia z Petersburga, przybyw- 
szy do Pa1"y7;a, zapyta 0 grob Lele- 
wela - to by6 bardzo maZe, a wte- 
dy zapewne odeszlQ. go do pamfleci- 
k6w i komitecik6w heroicznych of!- 
cer6w, kiedy tacy ludzie SQ. gdziein- 
dziej i inaczej si
 ich waZy. 


." ,.:,...
.1«. 


.
. 


..
t 
'\: ,
. 
... 



 
· .... ..;f 
....; Xi'; ! . 
. r
 :...,,
:.:- J:".:. 


:.
 ":..... 


". 
.
, 
. -. . 

. . 


l
 
..... 

\!'_. 

 J{\"' "Le , 
11; ,)., 1" . 
" / 
 

:" ; 
 
.

 . ,

',: 1 1' ":, 
." ., Jo- 1/" 
, 1f 
 ' 
ij 
 . 1 
: .: ':'1 
 \t" ",'
 ," 
, t:.. J . 
". -- '\:
 ': 
"f. .'" ". 
 :' 

 ) '''' . J *'-, ill). ), 
 V 
r;. , t , 
ft' '..
" _t- ( 


:.,,: 


"
.:' .' 


I 


:No. . 


.  


..it 
'" 



. 


«:. 


". 
l' · 


-..-.: .., 


\ 


." _-to( -- . 
 


-.a:.:: 


,:;, 
 



. 


'\\ 


\ 


:
. 


'
', . 't.. . 

l. \.." 


_ ','v.. 



 


.... .: 


',. 


'l 




. 


oj.-. 
. 


'\. "': 


, 


:...... 


..":".. 


.
. 


.. 
"
 


"'"
 
. 



 '
: ".;..A, i 


.":."". 



 { 


....jt \ 


t 
I ,r 
. , 
. .:"i/ 
f 
 
;
! 
."- .,-.-}/ .:. 


t* 


'
-"':
' 


.,
 


1'.. 


,,
:, 


.
. 


" 


.' 


'. )..:', 


'. 
'. 


... 


i4' . 


. . 
 
. ,Co. 


j ..:..... 


.
 


....w: 



., 



": . 


SEN SR'ID ZABA WEK 
szkic akwarelowy N orwida 


WIELCY LUDZIE 
W POLSCE 
,s lat r
kopisma Juliusza Siowackie- 
go pozostale, kt6re mialern w r
ku 
po lImiercl jego, nlewydane. 
3 laJI:a 
kopisma poSmiertne Mic- 
kiewicza - n1ewydane. 
10 lat Bohdan Zaleski ma epopej
 
pod tytulem Potrzeba-Zbara.'Ika, nle- "JeZeli rozgloonie m6wilillmv nad Zapewne przeto w prywatnym t8ik- 
wydanlj.. grobaml Micklewicz6w, Krasinskich. te liscie szukat trzeba np. sprawo- 
2 lata marn m6j rfi!kopism nlewy- Siowackich... to cM; dopiero i zdania, jak daleko i gd71le i z kt6rej 
dany. t.d." ?! ? strony popsowany i zaniedbany jest 
23 lat _ i czytasz toW llteraturze Racz laskawie przyjQ.
 zapewnienie dzis Jfzyk Ojczysty - czemu w poz- 
glucho, smutno!" moje, jako naocznego Swiadka i za- naniu lub w KrakOWle, zamiast uUcz- 
Okolo sz
6 {ysi
y jest wygnati- twierdzajQ.cego to, czegosmy r
koma ki--2abiej lub Koniec-Blockiego-ogro- 
stwa POlskiego od Amerykl do Turcy1 dotykali, te: du, niema jednej ulicy imieniowi Lele- 
przez wszystkie kraje - okolo tysilic Nad grobem Juliusza Siowackiego wela, Mickiewicza, Wroilskiego po- 
pit;!6set jest ultonych przez to, ze ko- nilct: slowa jednego nie powiedzial _ swi
conej, alOO jednego chocby kQ.ta 
biety im podaly r
e w drodze tilu- bylo zaS tam os6b okolo osiemnaScie. parku i chocby jedllej scleZki zielo- 
bem _ z tych kobiet tysiQc czterysta Na pogrzebie Zygmunta Krasiil- nej dla imion Malczewskiego, Irydyo- 
k.,lkadzie!ililj.t jest Francuzek I Angle- skiego nikt mowy Zadnej nie mial _ na lub Siowackiego...? - ale: jak 
lek. _ Polek okolo dwadzleScia i zaS gdy konal, byl bal polski taii- nosi wlosy Mr. Fiffraque, auteur d'un 
dWH
. 
cy. roman intitul
 "Quarante gulllotines 
:Uilion6w frank6w piftnaAcie zgi- Na pogrzebie Adama Mickiewicza au clair de lun.." - alOO; jakQ. np. 
n
lo na bankructwie Tourneisena jooen czlowiek z obowiq.zku zbyt bli- taSmQ. oszyty jest rlJ.bek szaty de 
bankiera w Paryzu w tych dniach. skiego zmuszony byl p
 sl6w prne- Mme de Trois-Etoiles, {ego zalste ze 
Okolo 30 miUon6w zlotych-polskich. m6wl
 mniej witJcej - t.j. Bdhdan ojczyste nie pomin
1y papiery pub- 
Zaleski. 'l1czne dzienne i wieczorne. 
Oto - wszystko. 
Ale - czy jest na swiecie spoIe- 
czeilstwo, gdzie w 
 mlesl
y po 
fakcle moma zebra6 ludzi na ernen- 
tarzu i w oczy im powiedzie6 coB po- 
dobnego? - i ani uwierzl}., i z para- 
solami pod pachlj. p6jdlj. do dom6w. 
I vivaJI:! - zalQ.Cz to historykowi 
sQ.Siadowi Twemu, car voId: "com- 
ment on ecrit l'histoire!t 


(do W1adyslawa Bentkowsklego 
w czerwcu 18
7) 


. 


TYlko spoleczeiistwa trneZwe umie- 
jlj. ocenIaC - inne adorowal\ lub bell.- 
cze8cll\ - ani adorowat ani bczczeg- 
ci6 nikogo bez jego pozwolenla nie 
moZna. Prosze przejrzee calQ. litera- 
tur
 ostatnich czas6w, czy kto byl 
kiedy inaczej jak adorowany i bea- 
czeszczony'! - czy kto byl ocenlony'! 
Nikt - i dlat
o to my, co osobll!icie 
znaJlgmy najwifkllze po
gI wsp6l- 
czesne.), zar
zamy, iZ wszystkie 
byly zmarnowane dlatego wlaSnie... 
Adoracya Bogu, a bezczeszczenie ni- 
komu. 


(do :Uaril Trt;!bickiej 19 lipca 1856) 


. 


(do KonRtanrjl 06r!lkiej w r. 1859) 


. 


Mochnackl upoliczkowan jako zdraj- 
ca - Zygmunt Krasinski upolicz- 
kowan jako zdrajca przez lepszego 
patryole - za ,takleg-oZ ogloszon dyk- 
t
tor SkrzynP'Ckl i Prezeg KstlJ,fe 
Czartory
ki - Mlckif"Wicz uW8ZanY 


Mickiewicz Adam - Jako agent - 
Mo
kiewSki Mialern dztli deputacYe. kt6ra ode 
Czartoryski Adam - Skrzynecki mnle mlala jecha
 do hotelu LambPrt 
wszyscy!! do X. Czart., do hr. Dzial. I do WO 
Zalesk1ego - deputacye, abym uczest- 
(do Mariana Sokolowskiego niczyl w medalu dla Amervkatiskie- 
w r. 1864) go juNleuszu wyswobodzenia. 
Odpowt
lalffil: fe nic nie przyj- 
mu;e, i nlC nle zrobie. 2e sifi! od 
wszystkiego cafam, 00 w nlczffil spa- 
l
zenstwo polskle mnle nip UC7.
st- 
mczy - 
2e. jeieli chca wybl
 medal d]a p. 
Kronenberga alOO lnnego moZn
o 
(kt6reg-o ceniQ.) , to 1a stuze. alOO- 
wl£'m uC7.1Jc1e 0g-6tu 
zle szczere, 
all' dla KoSc1uszki to tvlko wtedy 
sluzylbym. 
dYby na mPdH-lu napi- 
sane bYI
, Iz, bfdl){' kl.iem wybltym 
I wypchm("t:vm za. drzwi przez rods- 
ka. pop1ynal do Ameryki, kt6ra 00- 
(do I\lariana Sokolowsklego razu poznala !II.... na nlm. 
w r. 1861'S) 


ny) dwa razy kullj. z pistoletu omi- 
ni
ty cudownie: numeryc.znle ani jed- 
nego nlema, coby byl inaczej .7AI.wdzi
- 
czony. Tch6rze m6wilj., ze to dobrze. 


(do Karola Ruprechta w r. 1868) 


. 


(do Mariana Sokolowskiego 
17 wrze8nia 1864) 


. 


.. .my pochodzimy ze spoleczeiistwa 
jedynego na globie, w kt6rem nlema 
ani jednego czemkolwiekbQ.dz wyz- 
S:7.eJ:'O obywatela, kt6ryby zelionym 
od rOOak6w albo upollczkowanym I 
nawet obitym nie byl. 
Kr6l .Jan m zdrajcQ. Ojczyzny 
pl'7.ez Sejm - 
Zygmunt Krasiiiski w twarz na 
ulicy - 
Mochnacki Maurycy w twarz na 
ulicy - 
Zamojski Wladyslaw kijem na 
ulicy - 
Lord Dudley Stuart kijem d-o - 


{ dWa razy, 
Generalissimus kullj. z pistoletu 
Bern 
jako lolr i sprze- 
dany - 


. 


Eheu!. . . jak francuski koti wygra 
wyticigl angielskie, to dadz
 mu pu- 
klerz srebrny i uczcZQ. jetdZca. Ale 
- - - (mlmo duzych bl
d6w) dzle- 
10 Matpjki to tr()('he wif
j dla Pol- 
ski nlz WY/;\Tana na wyl!iclgach szka- 
py franru
klej. Jednak w Polsce nlkt 
na to nawet uwagl nie zwr6ci i nie 
powie mu: B6g Ci zapla
... c6z tam 
by6 mote? 


. 


.,. pochowa
 w grobie komunalnym 
takiego uczonego pracownika, ugos- 
ci
 go pierwej w szpitalu - I nie zo- 
RtawI6 mu nekrologu!! A niech wszy- 
scy dyabli wezmlj. takle i tak slfi! po- 
waZajlj.ce spoleczeilstwo! 
Mnie Lelewel nie byl sympaJI:ycz- 
ny, ale jezeli Aleksand£'r Macedotiskl 
zr6wnal z ziemiQ. Teby, zostawujlj.c 
tylko dom Pindara, to ja zr6wnalbym 
z ziemiQ; Brnksell\, I Qual d'Orl
an
, 
zostawuJQ.c eRtaminet de Varsovie. 


(do RronlRlawa Zale!lkie
o 
przed 10 IIstopada 1R66) 


. 



.p. 


Lelewel 


1111 


o KARZE CIELESNEJ 
Kiedyz trywialne pollU.'two (nie 
polska rzecz) nauczy si
 sylabiz
 (do Adama potockiego 16 lipca 1870) 
interes wlasnej godnoacl? 
Ale to widzisz, ja c1 powIadam, ze 
u dotki mojej tu, przy ksl
dzu 
Aleksandrze Jetowicklm, przyszedl To podobno jutro slub Jego ks. 
szanowny czlowiek Zan i czytal list Mood Ksiecia Wladyslawa avec la 
z Stambu}u od Kozak6w, gdzie pisa- Prineesse Marguerite-de-Pologne. - 
no poetycznle a z rozrzewnieniem Ceremonial okazaly i prawdzlwie ze 
chrz
c1anskiem, jakQ. tam karfi! cle- kr6lew!!ki, bo Cesarz Brazylii i rody 
lesnQ. w k07.aki one wprowadzono...! panujllce towarzyszQ. ternu zwI
zko- 
Unioslern sie i powiedzialem obec- wi mi
zy potomkiem JagleUy, a po- 
nym, Ze j
t haflba _ te ostatniem tomkQ. Jadwigi... prawie pokrewieti- 
zepsuc1em j£'st poetyzowanle wlasne- stwo!... (ale nl
y
 bUskie, aby 
g-o oszolom'iffiia me - te 201M; ble- sluboWf sprzeciwIlo sle).. Toe .Jadwlga 
duflj. jak ostatnl ludzie a jeszcze SIj. tak pochodzBa od Ludwrka 9tego jak 
df'SpoCi _ 00, pow1a
 c1, dop6kl .J:K.M. Ks1!j.Z
 Czartoryskl od .Ja- 
mle"Z, kula, sq.d, a osobUwie kord gIelly. . 
(cor) palBMZ (pata
) _ to jeszcze Przyjemnle mi, ze choc cztery (bo 
wiadOmo, gdzle 
ojeM, ale jak tyl- pod
bno tylko cztery czy pi
) fa: 
ko kl,i. to ten ma bez-
kclstnQ. 8WQ. m1l1J polsklch powatajQ. swoje histo 
okr"tnoo
. _ Tobie powlern, :l:e ja ryczne pochodzenie I S!j. za coA. wa.- 
duchowneg-o (ale nie mylll Ze wspam- zone, to 1est: Czartory.scy, Z
O]scy, 
nianeg-o wyf.ej _ kogo Innego) sly- Poloccy, Branlccy, SapI
how1,:.... zre- 
Bzalern raz u nas powolujQ.Ceg-o 81
 S2JtQ. W!fZyscy mniej wI
ej JesteAmy 
o ki i - c6z ty powiesz?... Caly ko- holotIJ.. , ? 
deles jest pog-aflskl, alet polacy to I kto wie. czy ni£' slusznie.. Aloof 
nawet nie zadal1 sdble pracy I talci, kto u naR pamie1;a z prostol
 I 
z 
:fakl jest, zwaZy
 I upowaZnl
. _ fanfaronady ?o swo
em pochodzenlU 
.JeRtffil przekonania. :l:e: hlstorycznem. 
1'boZ darowaliby mu 
Mid _ bicza czy klja _ clernlu _ to ludzle nawykh do 
zan
wa.:nia tyl- 
sZllhienlcy _ pik1. ko I uwal:ania za ludzl pl
lU ludz- 
ChrzMciatiska procedura kryminal- kich nazwIsk? 
na uzywat nie moZe pod karq. od- pani jesteR ZP staroZy'tneg-o i szla- 
wro(,.f'iIia 111(" IJf'zsternle, bo to sq. na- chetnego r
u ?6rskich - a czy S:
 
rz£'dzi'3. mekl patiskit'1. I dlateg-o prze- ma Pani wle tez 1 pamieta. 0 te
. 
patrz prosze dzieje Z6ld bicza klja z Pani rodu by} pr7.pcic (if'Z
1I 
l" nle 
b .' i . ' . , , 'mvle w XVI WIEKU) &WI(,tv G6r- 
RZII len c, plk - Ii jak sl
 odwraca- -': 1 ? i . k . d i Pani mOdIi do 
jQ.? ........ ze Ie y s fi! 
. wszystkkh Swietych, to i do jednego 
(do Teofila Lenartow1cz& ze 'swe1 famllU? 
2 - Giedrojclowie majlj. tiwiet!"g"o, I 
8 stycznla 181'S6) kt6ry cuda robil. al£' oni, zdaje mi 
si
, ze wiedzQ. 0 tern. 


_ Kiedy Byron w nieswojej ojczyZ- 
nie, 00 w Grecyi, skonal: rfila Grecya 
IUzez rok noslla zalobe az do pa.'Itu- 
rha dzikiego, co gdzie8 pod Ollmpem 
woly pasl - I ten nosll czarnlj, szma- 
(do Mariana 
okolowsklego t
 u kija swego. 
27 ('l) 1864) Kiedy Mirabeau konajQ.c zawolal 0 
kwi8Jty, kt6rych widok i woii lubowal, 
lady zniesiono je tak z calego pary- 
Za, iz uczynila sl
 domowt r6wna 
Gdybysmy za modlfi! wzi
li prowln- kwiat6w moglla. 
cy
 w kt6rei zniszczenia wielkiego Kiedy Zygmunt umieral, nie mot- 
nie 'bylo, i kt6Ta nadto moze uzyWIW na bylo odm6wi
 balu - i dozwolono 
woln
i druku wlfkRzej niz Paryi:, nareszcie, aby, kto chce :7 polak6w, 
i kt6ra nadto ma to. czego Francuzi nie taiiczyl. 
po tylu rewolucyach nie majQ.: to jest, Niemniej - powiedzial mi nawet 
instruction oblig-atolre - gdybysmy ktoa - iz bal nie byl wlaSnle w 
UW8.:iyU Gallcy\!, wypadloby iZ no. chwiU, kiedy Zygmunt Bogu ducha 
4- mlllony kH
akroC, jest literat6w I oddawal - ie me w tej samp'j godzi- 
artvRt6w razem, licZIJ.C w to Ie per- nie byl bal... WyOOrna to odpowiedZ 
sonnel des deux thMtres (!) - jest, w ustach zeg-annistrza! ale zegar- 
m6w1
, na blisko pl

 milion6w He mistrze nie odbudujQ. spoIeczetistwa... 
inrteUgencyl? _ 1930. - Takie wsp6lczucia wtedy tylko SIj. 
2eby jeszcze przynajmnlej mog-l1 cl caS warte kiedy bezmierne - jak 
ludzle ,zyl\ alOO zeby takowa paroty- si
 tylko c'erklem dotknie tych uczu
, 
steczna intelig-encya (nil. kilkad'lJiesl
t juz nie moZria Ich zmiprzy
, 00 ich 
_ Powl£'('i£' Wy mnle na to. fe: millon6w narodu bronll).CeJ:"o sweKo nlema. 
ta1{i olo Hzlachc1c iak x x x zostal J
yka I Rwojej RellJ:"lI) byla 8OCyal- C6Z teraz Pani powi£'?... czy mam 
1{stpdzem i arcvbiskupem _ zalste te nie czems uprawniona! - 
dzl.e tam: slusznoo
 tak dziwacznie zy
 w tern 
wdf'm 
 ordvoatliw, I tvlko taki Predzej si
 oieni Alex. Dumas fils spoIeczeiistwie, jak od powrotu do 
szl'achcic, co E!;O kilka partyj 7.ame
cia z bliHklj. pokrewnlJ, C{'.sarza Rosyi. 00 Europy postanowilem sobie i zyj
 - ? 
n(lrzuf'ilo. albo nlewi p kS'7.ej Wfle:! ka- z p. Naryszkin. niz A.p. .Jullusz Slo- Czy warto jest ty
 tam? 
mowp; od RU1nowilj.cvch poIirednia wacki, szlachc1c polski, z p. W..., - na pogrzeble Adama zrobiQ. bur- 
nRroou mll8e. Takl, kt6rE'gO pierwej 8zlaehciank
 polska - raczej jak dfi! karczeml1lj. - 
odppchnelo kll
a rodt'iw, a nip' poplv- A.p. Mickiewicz przez to :fedynle uspo- - przy skonanlu zygmunta wle- 
nal (10 Amervkl :fak Kotic1u!'I'T.ko (g-dy lecznlony. i
 "mechesy", przechrzci rzor ta6c7.Q.CY - 
goo wyTzucll1 bvll za drzwi I ldjem wy_ I poecl stBiIleli nar6wni w socyalnem I zawsze sQ. mledzy kar(,zmQ.-fIa- 
hlln. al£' zostal na kontvnencle I kste- powaZaniu. mandzk
 a salonem-fran('uskim, I 
t17.em zrobil file _ alOO potoczne:1 nigdy nie BIj. niczem polsklem, opr6cz 
hardw i y,wykle1 RVtuacy! socyalnej (do AUJnlsta Cleszkowskiego lez naroOOwy'ch I kolor6w narodo- 
7.R.Cny RzlH-chcf(' polrml. - T£' wyjlJ.t- 8 stycznia 1865) wych. 
kl fp sa. to" dlaJteg-o. If nl("ma 1'f'!P.'111y 
bez wyjatJm: all"Z ('0 Innp'g-o jpst dya- 
mffit ze1lblonv z plfrljclonka na bru- 
ku mlmrta. fI N) Innego kopalnie dya- 
ment6w w BmmItt. - 
- Ot6z - :7.e ad lat kflku!let w 
Eurmle nlkt ZP starannle1S7Rg"O wy- 
rhowanla I z tmdvev1 8tar
:nnlp'1szych 
nip zostawa k,!pdzern (tvlko onl har- 
d70 bronla kMdola Mlrh
 I ane
do- 
tam' przv h""rbl1f'ip wlerzornen. wiPe 
..tan tP'TI DJ'7Pehod71 w re'e luch1. kt6- 
rzy jak r?.'TT1loslo latwe pPh1l
 go. 


...wlesz, CO stary Dumas plsal 0 
Rosyl i tajemnicach dworu t
o a 
zbrodniach je:g'o: jednakowot Aleks. 
Dumas (syn ) zeni RI\, z nlf\SQ'Manle 
bliRka krewnQ. ('esany P61n()('y. 00 z 
p. Narvszkln. Czy tei .Jullusz Siowa- 
cki Rzlachcic pOlskI m6g-}lby byl si
 
menl
 z ostatnilj. hra:blaneczklj. Pol- 
sklj.? - dow6d na to, kif"dy si
 staral 
o panl
 W. 
Wy, rpwolucyoni{';'f, wy, postepow1 .) Na pog-rzeble Jul1usza Slowac- 
ludzi£', nit' wzgardZ('i£' g-aw
zi8r- kieg-o byla jrona kobieta, portyerka 
mW("!11 rptrog-radY!'Itv I zlamanpg-o z dornu g-dzlt' miffizkal. Uwaialffil 
('zlowI('kH-. Tam g-(lzlp Enprg-Ia jPRt to !'am. - AI£' wsp6lcZP8nI(' wiel£' by- 
100, a Intp'Itgencja j£'Rt 3 - i to jP'RZ- 10 gdz1£'indzlej. (Serce liryczne!) 


pokazywal 


(do Bronislawa Zaleskiego 
10 listopada 1866) 


. 


1. X. P. Skarga, Jezuita, zag ro - 
wny kijami od dobrych polak6w, kie- 
dy schodzil z m6wnicy, z kt6rej pro- 
rokowal. 
2. Jan III Sobieski, okrzykni
ty 
zdrajcQ. ojczyzny od patryotycznych 
polak6w zgromadzonych na6wczas w 
GoI
biu. 
3. X. Adam (;zartol')'ski, opisany 
i odrukowany jako zly polak we 
wszystkich dziennikach Emlgracyj- 
nych z wyjlj.tkiem jednego - (to jest 
tego, kt6ry do Xcia naleZal). 
4. Adam Mickiewicz, Irony jako 
zly polak w Dreznie, skoro nie przy- 
byl na powstanie z Neapolu I nie do- 
tknQ.1 si
 powstania, w kt6re nie wIe- 
rzyl. 
5. Mauryry Mochnacki, zoelzony 
na ulicy jako agent rz
du Rosyjskie- 
go, skutkiem r
kopismu, kt6rego do 
dzis nikt nie zna i nikt nie czytal i 
nie widzial. 
6. Zygmunt hrabia Kra.'Iitiski, ude- 
rzony w polirzek od dobrego polaka. 
7. Wladyslaw hrabia Zamoyski, 
uderzony kljem przed koociolem S. 
Magdaleny w Paryzu od walecznego 
polaka. 
8. General Bern, podwakrOC do- 
si
gany kub) dobrego polaka z pisto- 
letu, kt6ra raz si
 oparla na pi
iu 
frankach w srebrze (rneczy rzadk1ej 
u tego wodIza w kieszeni !). 
9. Ludwik Mieroslawski, uderzony 
w policzek przez heroicznego polaka 
w ParyZu. 
10. Lord Dudley Stuart, uderzony 
kijem w Londynie przez dobrego po- 
laka. 


(do Julii Jablonowskiej w r. 1867) 


. 


(do Zygmunta Sarnecklego 
w grudnlu 1868) 


. 


Mickiewicza nie rozeszlo sifi! w Emi- 
gracy! 500, 00 nie mial nigdy slucha- 
'fLy 600. Kraj nle byl zmyty krwIQ.. 
.Juliusz 0 nlczem doraZIiie-obowiQ.zu- 
jQ.Cem nie m6w11, a Zygmunt niele- 
dwie placil aby byli laskawi przy- 
jQ.6 przez grzecznoo
 genialne Naro- 
du plody. - 


I 
I 


(do Rronislawa ZaleMkiego 
w listopadzie 1869) 


. 


Co do walki na polu slowa: to po- 
stawiona jest tak, ze Zaden pisarz 
polski z prac swoich samodzielnle ist- 
niee nie maZe. - W Epoce zeszlej 
Imperatorowa Katarzyna a dzil!i Fran- 
cya daje miesif,"czny pienilj.dZ\ pi sa- 
rzom Polskim W!ilzYRtklm g'6wnym - 
Mickiewicz, Bohdan, Goszczynsk1 ect. 
eel. (mnie wyjlj.w!!.zy, bo nle pnyjlj.l- 
bym) - Nar6d, kt6remu zaptac1
 mu- 
st kJto inny jego wla.'ffiych pracowni- 
k6w mytili, a kt6remu .Jf;!IZYk wydzie- 
rajQ. z gardla, nietylko ze walczyl\... 
ale godnoaci CZU
 dostateczni£' nle 
umie. 


(do Agatona OUlera W r. 1869) 


. 


(do .Jana Szwatiskiego w r. 1876) 


. 


lI!'Ity 


Domyslam slfi! trudnoocl jaklJ, spot- 
ka1Q. deputacye do Krasze:..rskiego. - 
Z calego autorstwa 500 tom6w - zo- 
stanle w lfteraturne pare maletildch 
POIWiastek, a mote jedna tyl'ko to 
jest: ..Poota I Awtat" - I nlc wiecej; 
zaJj co do jfi!zvka to jeRt najnizsza 
sfera prozy feUetonlstycznM. Kra- 
SZf"WSk1 i Mleroslawski to j
no - 

tator literackl i agitator pol1tyCZ- 
ny. - Wszelako komukolwi£'k Po- 
lacy sl). wdzl
znl, to 7.aWRZ£' na1- 
chwal('bnlej!'!7.em jest, bo nl
dy nl- 
komu .nlc nle I1wdzlf('zvlf nlg-dv - 
po sl1llerci zrohlQ. skladke, zl'hy dzip- 
f'i mialy co jffi
 a i to wyjQ.tek! 
- g-esleg-o pl6rA. cI nle dad7.A.. - jfl 
otrzymal£'m pi6ro, ale od G{.n("ralo-
>>>
Nr 8Z1/822, 24-31 December. 1961 


WIADOMOC)CI 


- 


15 


i... 


....:
, 
..... 
:; ..
. 


, 


, . 
. " 


'- 
,..
".. 
-;,,;.
 


. . 
- 
"*' i 


JOZEF HOENE-WRONSKI 
portret N orwida 


,. 
t&.;:\ 
't
 '. 
) 
. .",,+. 
 
'''II ,-JI/i
 
, .. 
Y»-" 
. .".. 1r!-:' t- 
l -t"""' - . k.;i: 
; ".t. ...........4', 
.
.
 .... \ 
A' \" 
:
 .
'¥ . . 

".) . ft' 

 .of" .-. 


I.EON LUBIENSKI 
portret N orwida 


,:1*' 



. '- 


"';".-" 



 -, 
.

. 
-
 
 I" 
i'" .. 
" ..
 . 


'.
 ..' .. ,.1.... ///" 
"1 i'
 ".:,,' .. , ; ,:/'''' J 
1; . it
.(. , . .. 
",,:
'''' . ... 
 f; ", 

i".#1'
,\:' 
 J . 
_
 
. ,.
. ,- 
r'r


..r

' . 

 :::i, '''
 ,"" 


" 


ANDRZEJ TOWIANSKI 
portret N orwida 


. 
''* 


- .. 
"q '",,{:. 
. ,-'ii!.' '1; 
 '. .;:..
 
,;;;,;: . . ' . 
ltf' , . . . 
,_J 
:l 
'.. '::"';, . 
.. /' 

 
 .f t /r ",,:,1 f. 
, '1 
. ' ,,' '4 
"'.' ft.,,",. '.
'. ,. 

. . 
 ,

 
... :!\ :
.. 
.... 
 
,.If. -- 
- "'/1 
1.1 


T. A. OLIZAROWSKI 
\V OSTATNICH LATACH 
portret Norwida 


...4- 


NIKODE:\I BIERNACKI 
portret N orwida 


wej Rosyjskiej, i za to, 1Z pl6rem mo- 
jem wybawilem Jej brata z wi
enia. 


(do Bronislawa ZaleskieJ{o 
w r. 1877) 


. 


. 


Najwi\!kszy m
rzec, jaki byl w 
tym wieku i jnklemu nil. 
wlecle dzi!i 
jeszcze r6wneJ{o niema. byl to Polak 
(Hoene Wroiiski). Ten umarl niezna- 
ny od rodak6w, prawIe w n
y. Naj- 
zasluZenszy pisarz, kt6ry 50 lat pra- 
cowal w n\!dzy dla narodu, i byly 
Czlonek Rzl}.du. .Joachim Lelewel po- 
chowany je
t danR la fos!*' commune 
i ni£' ma kawalka kamlflnia pomniko- 
wego od l[Iarodu. Gdyby to byl hrabia 
Kopclszewski. kt6rego rodzi hrablna 


I 


Popciszewska, mialby n1ezawodnle 
pomnik. General Langiewicz, kt6re- 
mu Damy w Krakowie haftowaly 
czaprak, umarl tu niedawno samot- 
nie w szpitalu. P. Pustowojtoff (kt6- 
ra za komuny zbawila siostr
 arcy- 
biskupa od rozstrzelania - bylem 
temu przytomny), kiedy chorowala 
Smiertelnie, Zadna Dama polska nie 
prz
slala. karty wizytowej z zapy- 
tanlem: Jak sl
 masz'! etc... - teraz 
powiedz mi, prosz
, gdzie jest spo- 
lecze
stwo bez f!l
drych. uczonych 
za...luzonych. p08wl\!
()Dych... i kto re- 
prezentuje spoleczeiistwo Polskie? 
(do Konstancji G6rskiej w r. 1880) 



. 


,. 


. 
... 


-r 


tli.. U 


'''
''',. 
;
" 1f 
'r 


'!'" 
.C" 
!' 
'- 


, 


. 


W' 
4. 


--=- W Krakowie lub Warszawie 
moma nazwat Jubileuszem kaZdJ}. 
sp6Zn10I1Jl. 0 lat 50 restytucj
 - luOO 
do. r6mic . tych poj
e nie trzeba bye 
am filologIem Greckim ani Rzymskim 
l

!... ale to tam uchodzi - tam 
Sl
 tak czyta! 
- Ateiiczycy, w 50 lat po otruciu 
S
k
atesa zloty po8lJg mu funduj
c, 
mleli ten sens. iZ teJ{o nie nazwali 
Jubileuszem!... 
U Helloo6w albowiem moma bylo 
latwo bye otrutym, zabitym lub 
wygnanym, ale si
 nie byla nigdy 
p!lblicznie i jawnie oszukanym przez 
medoczytanie wyraz6w lub nazwiska 
rzeczy wlaAciwego. 
Czytat jest to dogl
biat wyrazenia 
tak, jak rzezbie to nie jest oblizy
 
wae, co ted: i fala z kamykiem po- 
trafi - tak, jak malowae to nie jest 
farbowat. Tak jak zye i kochae to 
nie jest od czasu do czasu spotkae 
si
 nosem w nos I serdecznie uScisn
e. 
(do 1\Iariana SokolowKkiego 
w r. 1881) 


GLOWA ZYGMUNTA 
KRASINSKIEGO 
szkic Norwlda 


.: 
 .;, 


,. 
'W':"- .' 
, q.  


i\ 


,.» 
..... 


/ '. 


'4',_ 


..r 


.... 


. 


.":: ;" 


....i"_.. 


# 


. 


- Kontskl A11itoni jest bardzo nle- 
rnlody. z bialq. brodq. jak snieg. - 
noszony nledawno na 
kach w Mosk- 
wIe, chOC 
l po Rubinsteinie, pierw- 
szym na lIwlecie - za.proSZlOny jest 
do 12-tu miast angielskloh, gdzie po- 
Jechal - w Londynie wIelki dla nie- 
go byl entuzyazm. Ot6z po koncer- 
tach swych w Paryzu uWaZal za sto- 
aowne zrobie wizyty gl6wnym hra- 
binom Polsktm, kt6re lOO;e mialy. - 
On ma cale 
ers1 zaloZone orderami 
od wszystkich monarch6w 1 musi bye 
nie
e urodzonym, 00 Kontscy za Wla- 
dyslawa IV-o I pod Sobiesldm slu- 
zyl1... - 
Przyszedl do jednej Damy Pol'skiej 
- wyszla - I zapytala si\! jego: 
"CZEGO PAN CHCE?" - 
do innych nie poszedI potem. 


. 


(do Konstancji G6rsldeJ 
12 grudnia 1882) 


EMIGRACJA 
Te c1enie konceRyj, kt6re Mikolaj 
Imperaoor moskiewskl robi jut dzis, 
i te qUaMi koncesye, kt6re zrobi I ro- 
bie ¥zie, '11} I 7aWKze 
 tylko 
owocem r6znir, jakie Kif okazaly I 
okazywak ho:dl} poml\'dzy my
l... og61- 
n1J. kraju a myshl )4
mIJ{l'a('yi... 
W mlar\! wi.;c jakhy w F.mlgracyl 
poloZylo si\! krzyczQ.Ccm.i barwy ak- 
cent na wiecznem. a w kraju na (,.7.&- 


""'?"o:-
-""" 
\ 
.. ,........'. \: 
{ 
 "JOt' . 
 \. \ 
, "',.
/ 
 ). . f J 


-' \ , 

JJ. ' 

T
'-t':- V

 . "1
 


:
 1 ,to \ j
, , .../1: 
,
 . r t . ' 
! 
 . ..' 
 :s)P( } ., II 
t " ...
. ',1, 
" . 
 .
 
'''t '.'.:.. . .' ..' 
".' f. . . 
\ . o\d,: ,*-. 
 ': 
"4; 
 . 


;t; 


"" 
\ 
 


_,I 
-oft':--....., 
r 


I. l, 
\..L-' \ 
r
( 
I 


\, 


, .. 
\. 


.." \..b 'It 
 
i: 4 .:.; 


. . 



. 
. ,..... 


.
 


\. 
''''''''-' 



 


\J.U' 

 ,""11 


! 


l:'JiO 
\ 


1't:. 


1 
'1 
1 


;;.. 


1DYDION I IUASYNISSA 
rysunek Norwida 


Howem. - RZlJdby robil 
czasowemu.. . 


koncesye 



t ktIkadziesll}t Pana Augusta 
osobiScie znajQ.C, moglern si\! spodzie- ZYG"IUNT KRASINSKI 
wae tego wysb},pien1a _ mQ.dry I PO "PRZEDSWICIE" 
s:zJlachetny to mq.z, ale on nie wIe, Iz portret Norwida 
wypadek Wroflskiego n'est point un Amnestya tak nazwana jest for- 
cas isoll\! i dlatego to nic a nic nie ma1nem na pismie ogloszE'lliem tego, 
pomoze. choeby te r
kopisma druko- kamieii wIQ.Zq. do szyi i topiq.... Nic co bylo od lat wielu - kto prosi - 
wano. _ Wszystkich zatracono i sluszniejszego i logiczniejszego n1e Ambasada da;je lub nie daje - jak 

marnowano _ wszystkich bez wy- znam. chee. Nie jest to polityczne uznanie 
Jq.tku (n1e l\!kajcie si
 tych, co cialo caloSc1 jakiejs, przebaczajQ.C caloSci. ...(do Konstan('ji G6rsklej w r. 1880) 
zabijajq....) _ patrzcie! w Epoce w (do Marli Trt:bickiej Takze nikomu wlasnoae nie wr6cona 
kt6rej za j.edne 
izerne wIerszYdlo 20 pafdzoiernika 1853) - przebaczenie wi.;c wyjl}.tkowe, tak 
(00 Mars8111em Jest Hche wier- jakby zbieglym niewolnikom .j8Jko PROTESTACJE 
szydlo) staJwiJ}. bronzowy pomnik _ . rzecz naleZQ.Cym do pan6w. Emlgra- 
prochy Lelewela. kt6ry 50 lat w n
- cya ze nigdy nic, wi.;c I tu jako cialo Prote8tacye SQ. aktami nierozlq,cz- 
my pracowal, 1etQ. dans la fosse com- ...jedyna na lJw1ecie literwtura pi
- .zbiorowe nie odparla tego ani wefi- nemi z slaboSciq. i bezsllnoSciq. - Slj. 
mune. Powied:zq. ci, Ze to nie fosse- na bez koblety _ w monologu cala niowat nawet zdobyla si
 - tylko ostatnbn sposobem walczenia, pozo- 
c?mmune, ale.gr6b sp6lny, gdzie prze- _ i dlategoto dramy niema jeszcze, tal. jak to u nas wszystko!... stawionym dIa zwalczonych, a nie 
Cle par
 kap
tan
 walecznych leiy 00 kobiety niema (wiadomo, iz ko- - Ci tei, co wracajq.. SQ. ci, co nie- walczye idQ.cych. Kiedy kto jest po- 
_ bardzo pl
knle _ ceia est une bieta jest jedynym realnym w
zlem seryo wyszli, tak7.e i c1, kt6rzy poli- walony i zlamany I n1c mu juz w 
fosse commune pour Lelewel bien que mi
dzy pojedyiiCZli osobq. a zbioro- tycznie tylko zy
. Zadnego wyobra- realnoocl nie zostaje, wtedy dopiero 
p?ur un tel et tel lieutenant des lan- vvq.). _ Marya Malczewskiego jest 
enia 0 socyalnym czlowieku nie ma- pro
towlW mu wolno. W Sparcie 
Clers . 
ela peut Mre une autre chose. propozycyq. idea1nq., niewytrzymujQ.Cq. Jq., a przeto 
obrazle sobi
 i zgad- na 19rzys
h 
alony na ziemi
 
D.Z1S gdyby Wroiiski zyl, bylby w an1 peryodu malZenstwa, ani made- n
e 
prz6d me SQ. w stanle, co to zapaSnlk, kIedy JUz tylko r
kq. m6g1 
JUVLSY i przyslanoby mu na tabak
. rzyfIstwa, ani nawet rozwini{'tej fazy oflaruJe a co dotrzymae maZe. ruszye podnosll dwa 
alce i protesto- 
Za widzeniem oSwiec
 Cieszkow- uczuc1a _ slowern, jest to moment ",:,al - na tern si
 konczy - od tego 
skiego, kt6ry jeZeli m6w1 0 fotografii jeIlen I ligon. Aldona jest nie a nic (do 1\IIcbala KleczkOW'lkiego. Sl
 nle zaczyna... 
to wierzcie mi, te m6wl metodq. So
 - alOO jest to karykatura Rafaelow- we wrzelmiu 1856) 
krwtejskJi, (kt6rej zwykl jest uzy- skim pociq.giem 
la skreSlona - 
wat). On chclal przypomniee zaco- kt6ra czlowiekowl, gdy wiek 1 swiat 
fanym i za-marlym, Ze tyjemy w cza- caly na nim dQ.ZQ., m6wi (n1epoka- 
sie, w kt6rym czlowiek slaiica utywa zujq.c sI
. 00 nieuczesana): ..bq.dZ mi Gdyb
 to tylko s
lo 0 
 pat
- 
do pracy _ a to doplero poczq.tek! wielkim i slawnym i pot
ym. ale tyzm,. kledy kto dzlS z E
mgracYI 
o J ' ak ''b'P y rotestac y e.tak1e SQ. zupelnie tak. 
to dopiero pierwszy raz sloiica UZy- daj m1 pok6j nle chc
 ci
 znae I wi- Polski wraca. to byloby Jeszcze duzo kto ludziom honorowym pod- 
wamy _ B
DZIE I DALEJ!... dziee, i szkla:nki wody ci nie podam, w:Y j q.tk6w usprawiedl
wIonych - ale, pisywae si
 da;wal, Ze s
 lu
i hono- 
Zresztq. kogo oni od 100 lat oce- i niech ci
 l1cho wezm1e" _ tak, 1Z !lie
tety, alOO raczeJ chwala Bogu, rowyml. Byloby to twierdzenle pod- 
niU?! _ Wronski powinien byl bye nie wiem, do czego ona si
 tam modll, IdzIe tu p?pros tu o. to, co slusznie si
 plsem. a zaprzeczenle fakt;em. - bo 
wodzem naczelnym w 1831 roku _ ta chrzescianka _ 00 to ani Marta zwa£ powmno I ZWle s

 C7IowI
zeti- czlowiek honorowy na to, ze Jest ta- 
wszystko ku temu mial!... Bylby ani Magdalena! s
m. Jest to albowiem Oszuklwali kim, n1e Taczy si
 ni/?dy pod
sywae 
Moltke nle pierwszym Rtrategiem sleble, Francy\'. Polsk\! 1 Rosye. Jak- - jest, 00 jest - WledZq. 0 tem, to 
ale dmglm. Ale pono i sam nie chcial' (do Marti Trt:blckiej kolwiek kto zechce to soble U6ma- wiedzq., a nie Wledzq., to nie wledZQ. 
00 on znal Koaciuszk
 kt6rego szlach
 15 wrze8nia 1856) czye, zawsze wyjdzie na powyZsze - mntejsza 0 to! 
cic wypchnq.l za 
 __ Washing- zdanie, it koiicem koiic6w oszukal To zaS "mniejMZ& 0 to" jest wlaSnle 
ton ocenll a rodacy w n
 w Szwaj- . (wracajq.c) polskq. wiar
, francuskl}. "i
 
caryl zostawIli. Oni, ad 150 lat naj- sympaty
, rosyjsld rzq.d i wlasny 
mniej, nlkogo me ocenlli. I ty nie 
 po15kich k()lbiet - charakter. 


ych, milych, pi
knych... ale ole- Talde przyJ
te w 
wiecle oszuka.ti- 
(do Leonarda Nledtwiedzklego majitCych zadnego hlstorycznego ani stJWa historyczne, zapewne 7.e czasem 
1 IIpca 1882) pubticznego instynktu (00 nar6d n1e si
 i 
rowywa, kiedr 
r6wnowaZy je 
zyje) _ kt6ra z nich wsp6l-ukocha ()IWOC Ja.k1 zacny, Obfl
UJQ.Cy w caS dla JESZCZE 

ru

p. 


e
:

'po


 recer
n 

c 
 nr.:np

rz
 FRANCJA NIE ZGIN
LA 
eel ideal nawet nawet n1e1atwy do szybk
 z okna, i nie dotrzymae tego Mam zrujnowane slly glodem, przez 
osi
gni
a?.. !adna! _ 2adna! _ przyrzeczenia, otrzymujQ.C to, 1Z nie kt6ry przechodz111smy 4 mies
ce. 
KaZda p6jdzie za sq.siada, kt6rego do- p
aczq. przynajmniej - ale kiedy nic czasem niewi
cej n
d zlamek chleba 
bra graniczq. z jej wI:mem 0 mostek Sl
 jeszcze za to dla spoIeczeflstwa z plewami na dzien do potycia ma- 
jeden, 0 row jeden _ seree Jest gle- nie ot.
a, to przy
am s

, iz jest jq.c - koflskie mi
so, bq.dz co bq.dZ, 
bae-ad!ICriptum _ ten brak instynk- wI
c.eJ mz bl
dem kllkoraklm trapie nie uwlaszczyl, widz
, 
dek - 
t6w publicznych w sercu koblety po- sunuooie swoje oszukaiistwem. psie. kocie, szczurze... m1eliSmY w 
chodzl z upadku narodu. a upadek Tr:.:eba bye tak mlodym i materyal- jatkach. SwiaUo do dz
 nie gazowe, 
narodu pochodzl z tego braku i to nie sllnym narodem, jak Rosya, teby ale t
pe i Oldie dla ogromnego mia- 
jest cercle-vicieux! 'sobie wymarzye taklJ niedorzecznq. sta, bo z ci
iego oleju I Awiec - 
mys-l, . iz ktokolwiekblJdrZ, co z Emi- scieki dwum1l1onowej stolicy zatrzy- 
(do Mlchala KleczkoW8klego gracyI wraca, wraca sumiennie I jed- mane dla niemoZnoaci wywozu - po- 
6 maja 1858) nego wI
cej z sobq. przynosi obywa- wietrze peine krwi ludzkiej - trzy 
tela! zarazy: czarna ospa, tyfus i dyssen- 
terya. Czasem jednocze.m.le wewn
trz- 
(do KIIJl!tancjl GlirskieJ w r. 1857) ny wybuch, kladq.cy na bruku osiem- 
pa; t:ni
li 

b


Z::C: J

 · 

s

k
l
ie,;

n
Wq.c

rv:t

ia: 
by mi 'klMe w trudne uszy moje r6z- nazewnl}.trz. - Poclski ogn1ste, przez 
ne niekorzystne rzeczy 0 wdowie 
. . A polacy amn
tyi chwytaj
y si
, trzydzieSci dni i nocy zrywajl}.ce pi
t- 
Xawerego BO. _ Pt'Zychodzili i przy_ Jak n1e zobaczq., IZ Rosya daJe tylko ra dom6w i czaszki ludzkie. Przy 
chodzQ. z tem do mnie, a to nie lada obecn

. zabrB:I1iajl}.c przt's
o!ici. item wszystkiem obywatele wotowall 
(do Konstancji G6rsklej kito, i zawsze caS Diedobrego 0 n1ej przyszl
,:I. to Jest. u nic me daJe prezydencj
 - wotowali mer6w - I 
w listopadzle 1882) powiedzQ.. Oz;emu? _ taka widaC mo- - 00 kaZdy moment tycia jest c1
- dzienniki krytykowaly ostro i codzien 
da! _ Raz. ze skltpa straszliwie _ glq. przeszloScl
 i przyszl
q., i kaz- wladz\!, ludzl publicznych 1 czyny ich, 
odpowiedZ moja. if jak Zyj
 znalem de dziA jest Clq,gle wczora i jutro... i calego narodu wartoScl lub bI
dy 
POLKA x. Marcelego. Tytusa. Puslowskiego 1ak tego nie zobaczq., to poniosq. cha- i winy. 
W LITE RATURZE I Aleksandra Pot()('klego nie skq.- raktery wlaane na Smiec1e, oszuku- Taki! nar6d "nie zg1nQl jeszcze"!... 
pych _ i jeszcze 3-ch tyjl}.cych, jQ.C Rosy
, Francy
, Polsk
 i siebie 
I W 1:YCIU czy11 razem 6 - wszyscy inni za.wsze samych. 
SIJ czasy, w krt6rych kobtecie zu- skq.pl. WlaSc1wIej rzec 7 (siedmiu), 
pelnej trzebaby p6jsc za pl.;ciu ludzi 00 i Rogera Raczyiiskiego. Ot6z, wi- 
Nie ze samej Nlcei dochodz1. mi
 za ffiIl.t dlatego, it kaZdy z tych pie- dae, t.e to og6lna choroba. Potem 016- 
to slowo 0 Sp. Ksawerym Br. 1Z m6zg ctu jest tylko 1/5 czlowieka _ I od- wIq. mi. ze krzywa!... - zapewne dla- 
mial zachwIany _ atoli niech teZ wrotnie SQ. czasy, w kt6rych m
zy- '!ego u ma slicznlJ talifi!. Potem, te 
Pani zada sobie trud pomyslenia zna zupelny maZe tylko bye jak Or- Jedno-oka! - nigdy tego nie uwaZa- 
chwileczk\! 0 wszystkich bez Zadne- feusz pi
ciu bachantek ()Iblubieiicem lem, ale gdyby tak bylo, to Pani po- 
go wyjQ.tku, czemti-kolwIek wyZszych dla tej samej przyczyny _ alOO zni- wiem tyle: golq.b i orzel etc... d1a- 
Polakach czy to umyslem, sercem, knq.e gdzie 1 l'()IZemglie si\! w oblo- tego majq. takie sliczne OCZY. jak ka- 
gooiuszem, charakterem, lwagQ., po- kach mysl1. .Jest to przyczyna. dla miooie drogle, iz one zawsze jednem 
swi\!ceniem... OO-e wszystkich znali- kt6rej SQ. narody, w kt6rych Zaden tylko oklem. pat
. My Z&W8ze gwal- 
smy lub znamy t osob
c1e I bl1sko - zywy duch przyzwoicle nle jest oze- cimy IIRMZ wzrok. bo nal:"limy dwoje 
otM... niech mi Pani jednego poka- niony. 
adna r6wniei kobieta-zywa... oczu do patrze nla w jeden pnnkt I 
Ze, 0 kt6rymby spoIeczeflstwo Pol- W kt6rych. m6wI\!, przejrzawszy ca- zawsze patrzq.c robimy konwulsyjny 
skie nie nmiemalo, Ze to "waryat" Iq. najbogatszq. kart
 1iteratuTY nie ruch nerw6w. Tego nie robi ptak, lecz 
alOO "p61-g16wek"! .Ja znalem wszyst- znajdzie sl
 idealu kobiety. jak 'to si
 przechyla skroti i jednem okiem pa- 
kich .ludzi wytszych czasu mojego i znajdz1e przy Byronie, Dancie, Tork- trzy - i dlatego ma takie pogodne 
o kai:dym slyszalem, ze waryat alOO wacle, Schillerze etc. - gdzie wi\!C oczy. Zdarzalo si
 mn1e kwadrans 
p61g16wek. Dodam. tylko. Ze to Jedno j
zyk staje Hi
 powol1 monologiem, czasu p
ie patrzq.c w oczy orla, 
I jedyne w Europle calej jest spole- a monolog dumaniem wewn
rznem takie pi
kne! 
czef1stwo, kt6remu to wlaSclwem jest a dumanie wewnetrzne mod1itwq. kt
 potem - powiadajq., te wlJtpliwa 
_ to, m6wI\!, Ze nlgdy tad:nego ra na przyszloae ma spaS
 z 
Ieba inteligoocya tej Damy. 
czemskolwI
kb
dZ WYZszego czlowie- jak rosa po wiekach _ alOO czczoS
 . Za to jedno mog
 Pani za.
zye. 
ka nie uwaza maczej tylko jako wa- ciq. i ciszq.. Nikt Pani teJ{o nie powie. It hrabina pt;lagia 
oyska-B. jest 
ryata alOO p6lgI6wka. - Niecb Panl ('hyba kto ma prawdziwa przyjatti 1 jednq. z naJrozumnieJszych koblet 
to sprawdzl w swej pami
, 00 za- mll08i\ prawdY trzeZ
 Nikt nie wie dz
 w Euro
e calej. Zupelnle za to 
dlugo mi cytowae tyle znakomitych co jest i jakiej plc1 ta 
gla dla kt6
 
zyi\ mOJ{f, Ze udarowanej osoby 
Imion z przyjaci61 naszych i moich. rej Gustaw zwaryowal i p
ebn si
. tak snbtelnym rozumem drugiej... 
KaZdy wIe, ze Aldana jest to lIpiew bardzo trudnoby znal
. 
(do Konstan('ji G6rskiej w r. 1880) z wie:ty zamknl{'tej, z kt6re1 wy:ftie 
n
ernoZna, aZeby nle pokazae si
 mriie1 
J?l\!knq. czlowiekowi. odkQ.d zaczq..1 
zye - naislusznlej w Swiecle, bo dla 
takich subtelnOOci milosnych trzeba 
bye nieZywym. Odklj.d wi\!C czlowiek 
zvwy nle moze miee pomocy tyc1a, 
ale musi upiorem zostae, pour ne pas 
g-ater run channe quelconque - la 
petit!" Zoela est un channant enfant 
on pourraU 
tl"P' un pxcelIPI1t per
 
pour cettP' petite fille la. Madame 
Tp1imene est tout CP qu'l1 y a dp plus 
r
l
l, mal:;! n'est-c!" Va.'! trap? Il n'y 
a que Marie de MalczcwRk1 -- i dla- 
tego jq. duszQ. poduRZkami, a potem 


(do Bohdana Zalesklcgo 
10 maja 1851) 


. 


. 


(do Konstancjl G6r!!klej w r. 1857) 


., .czy Pan1 pami
tq. wnijscie do 
Salonu naszej pami\!tnej ksi
Znej, ale 
nie od Gedymina jak Golitzinowie po- 
chodZQ.cej, lecz 1\Ioskiewskiej kslt:z- 
nej. kt6ra wyciQ.gI1q.wszy do mnie r
- 
k
 rzekla te pi
kne slowa: ..Galga- 
nle! Lajdaku! czemu ty si
 zroblleS 
emigrantem?" - na co ja ksi
Znej 
Ouroussoff: czy wolno zapytae, w ja- 
kich praczek towarzystwie nauczyla 
sl
 ksi
a Pani taJkich grubi- 
jaiistw? .. . 


(do kapltana... w czerwco 1856) 


. 


(do Ludwika MleroslaW'lklego 
w czerwcu 1866) 


(do AUJ:'U!!ta Cieszkowskiego 
18 
rca 1871). 


ANGLIA JEST CZ
SCI
 
Nasluchalem si
 przez lat klIka- SWIAT A 
n
ie mnieman1a, jakoby dluJfo od Europa jest to stara waryatka 1 
kraJu oddalenl nie miell moznoaci pljaczka, kt6ra co kilka lat robi rze- 
uprzytomnien1a sobie potrzeb miej- zie i mordy bez Zadnego rezultatu n1 

h wza.n3 hc1ej z laskt swojej, cywilizacyjnego ni moralnego. Nic 
p. ".1 JIj. an uwag
, te wi
ksza postawie nie umle - glupia jak but 
cz
 pot
gi post
powej z tego si\! zarozumiala pyszna i lekkomy
lna ' 

1aS:nie cze11?ie, iz, skora szczeg6ly M6wlf' 0' kontynenc1e Europy .:..:.: 
detale mie]scowe traclmy z OCZU, nie m6wi
 0 AnglU, bo Anglla nle 
pozostajq. przedwszystkim og6lne za- jest Europ
 - to tylk kola h 
rysy dobra, prawdy lub pi
kna _ I d i i . 0 w. sz c 
zaprawd\! powiadam Ci, ze nietylko z ec , I ,uczQ., ze. Anglla nalezy do Eu- 
Koaciuszko po to do Ameryki odsu- ropy...... Angha obejma od bleguna 
nlJl si\!, ale ze cala Emig-racya dla p6lnocnego (00 Kanady) do bieguna 
tego i po to na wszystkie Swiata poludniowego (do Tasmani1), wI\!C 
strony musiala koniecznie bye przez Jest ona sarna czeAeI
 Awlata. 
dlugie lata rozeslaDq.. I powiadam Ci Eurol?a zaS wlaSclwa jest zwaryo- 
zaprawd\!. te tak 
zle tylekroo. lIe- wana pljaczka i glupia. 
kroc czlowiek zechce poddal' miejscu 
i powiatowi inj('jatyw
 Epok. 


. 


(do Wlady
awa Bentkowskiego 
w r. 1863) 


. 


Wielu wnle czytae w Polsce? wIe- 
lu zgin
o? - wielu w syberl1? - 
i wielu ich pomni i modli si
 za nich? 
wielu gardlo sobie brzytWIJ przerZn
- 
lo? wielu, po heroicznych czynach, 
jwk przyszlo wytrzymae przez mie- 
siQ.Ce, poszlo plaszczye si
 w Amba- 
sadzle Moskiewskiej?? Wlelu lokai? 
wielu ludz1? wiele trnp6w? 
Oto pr.Wktyczno
 -- 


(do Mariana Sokolowsklpgo 
w 1iJX'1l 1864) 


. 


(do Konstan('ji G6rskiej w r. 1881). 


AUSTRIA JAKO 
RUTYNA 
Austryi jeszcze Irikt nie ma ail po- 
ble, albowiem Austrya jest rutynq. - 
a dzisiejsza cywil1zacja nic nie po- 
dola rutynie i musi jq. czcie sarna dla 
sleble... 


(do Konstancji G6r!!klej w r. 18159). 


IZRAEL 
Manifest tt'n. w rzeczach koAclo- 
l
, d
y do najdokladnlejszego wy- 
mszczenia dogmatu i rozwolnlenia 
rtllC'how!"go a iz tam Htarszy brat 
Izrael przewa:1:ne miejsce ma zajmo- 
wae - tedy w ostatecznym skutku 


(kr6tko m6w1Q.c) do Synagogi zmie- 
rza. - Przyznanie starsz06ci Izrae- 
lowi jest jm logicznym stq.d wyply- 
\,:e
 - albowiem Chrystus czas zwy- 
Clf'Za, a starszooc Izraela z chronolo- 
gl1 jest z czasu, z krwi etc... - 
zwrot do Starego Testamentu! - 
(Do Bohdana Zale!!kiego 
2-1 kwietnia 1848). 


. 


...mnie nikt posl}.dzie nie moze 0 
brak najistotniejszego powaZania dla 
starozytnej, gl\!bokiej i. przezacnej 
rasy Izraela - cale zyc1e to uczucie 
mlalem. AIe2;! to zupelnie co innego 
jest - a co lnnego dekadencya brud- 
na .1:ydowskiego ciala spolecznego, 
zamlenlona w doktryn
 materyaliz- 
mu I oszukaiistwa - luOO J. I. Kra- 
szewski et consortes piszlj. im, te to 
post\!P! post
p! post
p!!... 
(do Seweryny Duchiilskiej 
w r. 1879). 


CZY MICKIEWICZ BYL 
POET
 NARODOWYM? 
W sensie swolm krytycznym np.. 
Polacy SQ. gl
boko (!) przekonani, ze 
lip. pami
c1 Adam Mickiewlcz byl na- 
rodowym-poetlJ. - niestety z przy- 
czyny zupelnej nleSwiadomoac1 tego, 
co jest narodowolie. Mala rzecz!! ma- 
la!! - Ot6Z, kto si
 tak m6g1 pomy- 
lie na najslynnlejszym ze swych au- 
tor6w, c6z chcesz, aby w rzeczywi- 
stooci narodowej poczQ.e byl na si- 
lach... ? 
Narodowy autor jpst ten. w kt6- 
re
o utworarh narod jeJ{o zajlllU II' 
t
n udzial I t{J cz
S(o. jakll b'n:ie na- 
r6d zajmuje w dziejow ludzko
i roz- 
woju. 
To. co zrobU Adam Mickiewicz. i z 
czego cala Polska nie posladala si
 
i nie po!olada c'est tout bonnement 
de l'exclusi"'it..... mais ce n'est pas de 
la nationalite. - Genialny ten poeta 
byl wylQ.Czny. nip narodowy - dla- 
tego slicznle on pomysIil sw6j wst
p, 
kiedy powiada: "Litwo ojczyzno..... 
tj., prowincjo! tj., wyllJczn06cl! Sam 
najlepiej to orzekl byl. 
- Inaczej poeci narodowi: np. 
Shakespeare (Szeksplr), kt6rego w 


... 


- ...n. 

 . t'l 
-r
., 
'f 
-1'\ 
, 


,i \j'/I" : 
. ; 
:
,\'( ". I 
' () ,o '\'- .Y d ,' 

. " .
......./ 
. .' . "'7 
-,.., 
It. -.' 


"NOCE" YOUNGA 
karykatura Norwida 




, 
L
) 1.\ 

. L
 

 .
\,' 


,
 
../ (;/" 


 ,. " 
I 


I 
, I 


:::.- 't l 
i Ir'
 


AUGUST ('IESZKOWSKI 
karykatura N orwida 


1f'!f.1. 
li;o.r
 ::..-. 
1
 

 
_ _ ,k 


ilt \1!1 11 
i!P




 
/1 I / ;''''' d ''.(:''' 
f {' () 1. 
"-. (l 
i 
JOA('H1M I.ELEWEL 
karykatura N orwida 


Kopenhadze i w Weronie I w Rzymie 
staroZytnym tyle jest!! a tyle tylko 
w Anglii De tej Anglil nalety sle. - 
Krasitiski Zygmunt, Skarga, Dante 
i t.d. - to narodowi poec1! Ale cala 
Polska. poniZywszy zupelnie oil tyla 
czasu callJ InteUgency
 swojlJ. I wy- 
lQ('Zywszy j.1 Z wag spolecznych. i 
zamieniwszy na korepetytor6w. pisar- 
k6w, klient6w, rezydent6w - natu- 
r
lnie ze w najwabliejszych pyta- 
mach zupelnie jest n1eoa
econa i Die- 
wczesna. 
To wi
 bfdzle, co Jest - jest zu- 
pelna nie8'wladomoac krytyczna na 
polu mylili i w sterze prac ducha, toz 
sarno przeto napotykae si
 da w hi- 
storycznej rzeczywistoac1. Tak, jak 


f 
 ' (
i 
 :. ?1 
 " - 
--- \
L;f
r--' 
tk ":. 
\---o f --=- 
.- 
 j. 
- - 
 


J 
5 
II. ;
 

 /. 
'I · fL. . 
.
-. 
" 
 - ::.. 
 
 - 
...... "'- ";- - \?S =- 
i .... 
11\! . )
 
l 
ftlilb 
 


, '. 


1f 


ImABINA SAWANTKA 
karykatllra Norwlda 



 
1\ 
 " ,,
 itl/t. , 
 
(\
\
. 
 _(
,,
 '" "'.
 I 

 \\
 

,"t
 

' \
J

} 
-:
.:-- . 
,y 
 \, _ . .' _.j
 -o.;: _
-. :-. 
- - 2 ,\ .:.
,: .\'tt 1 



 ,,--
 
 
r ..._
- , ")- 
...".
 .,,\'L 
 =.- 
 

 -'\t. .r;, ., . 
 ..tp ?U 
i ' 
1
 
-: 
,i 

 
'j:; 
 " "
-fJ ;r f, :BL

-; 
. If ..... ... 
 t
 1.I.,.3
"'
} 



 -"_ \......'" - 't#
 
 -e
 \ 

..... _ __ 
. _ ('Y;1,(H.
,.
'_ 
 
 
"""-------

....... .____ _ - 
__ .-.... _ .r

_ /
 


CENZURA 
rysunek N orwida 


...... 


SLUGA I PAN 
karykatura Norwida 


r). .!
 h 
\ 
'V ",
.}
 
-- !\ I 
1 
 
 


G5 
 -
 . ' 
-,!J
"I '\ 

:
 
, 


.' 


,1' J \ 
II';; 



.\ WIt:('ZOKKU E
II(lKA('YJN"M 
karylmtura Norwhla 


...
>>>
16 


.::nu:. . 


. ....... ............................... ..... 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
i 
: 


KRONIKA 
TOPOLSKIEGO 



--
 

 !/
\ 

J 
.. 
-f
411 
/:;
 
.
' 


" 


/ 


- 


TOPOLSKI"S 
CHRONICLE 


UoC'Znik 1962 
b
dzie zawieral 
tematy: 
Polska, Rosja, 
Kongo, 
J orno Kenyatta, 
Kr6lowa w Ghanie, 
Prezydent Kennedy, 
Izrael etc. 


..........-........ ......- 
..---.... 


Prenurnerata roczna 
(£4.4.0 albo 12 dolar6w) 
to idpalny prezent. 
A p£'lna kolekcja 
!at dziewi
iu 
to "bialy kruk u 
o wzrastaj
cej warto
ci 
dla 'zbieracza. 


"

 .


 ':'I::::J,,"".- 


TOKYO - FUJI - KYOTO 


Uoczna teka 
24 arku
 
rysunkowych 
(z indeksem) 
dokumentuj
cych 
dzien dzi8iejszy 
w rysunkach 
"naocznego 
wiadkau 
obi£'zyswiata. 



-........__.......- 
------ ..--- 


:::.. . ......P::.
=.
L-::.r;:
...o'::..
: 
.::::-;: :::

:-;::.::
: 


TOPOLSKI'S 
CURONICLE 


A RrH 158, 
SUTTON WALK, 
T.OXDON S. E.l 
ENGLA
D 


wy
cznoBC Mickiewicza nazwali 0&- 
rodowo8cUJ, i nazywajli z uniesieniem 
febrze podobnym, bo dyskusji nie 
znosZli, - tak samo i w rzeczywIsto- 
stoAci wezmli \\'Ybtcznosc za narodo- 
wosc. - Jak Duchiiiski im wyrZnie 
krzepko: "Moskal-Chiiiczyk", to b
- 
dli uradowani, a jak kto ostrzete, ze 
dzis: nar6d si
 sklada nietylko z du- 
cbs, kt6ry si
 rotni z innymi, ale i 
z tego, co I:iczY, i ze niemoZDa wy
l: 
w pieii na 20 mil kwadratowych wko- 
10 Polski, aby w niej byl narodowy 
Poeta i narodowy historyk, to oni 
plunli na Ciebie - az tym sposobem 
podnioSlj. patryotyzm nieprzyjaciela, 
jak zrobili, i wSciekloflc wrog6w a 
zrt\Czlle uSWlit\Cie si
 przyjaci61 8pO- 
wodujll. Kaidy anachroni:un zawsze 
te ma owoce! 
Slicznie jest sarkal: na Europ
, ze 
nie robi krucyaty - slicznie! - ale 
t.o na to trzeba bylo nie roziamywaC 
caloSci katoUckiej albo humanitarnej 
na pantheony narod6w - Gdzie dzis 
pojdzie Piotr pusteInik - do ko- 
go'!... do egoizm6w narodowych, na 
kt6re roztrzaskano caloSl: humanitar- 
nli - czy do Nadara i balonu? Naj- 
wlaBciwiej do biura aeronautow, bo 
ci jedni jeszcze do ludzi podobni! - 
Kiedy cala Inteligencya sQ. ludzie 
bez but6w lub lokaje, nie moze byl: 
odwagi cywl.lnej - i niema jej. 
Nic wi
c nie spodziewam si
 od- 
waZnie naprz6d uj
tego, bo gdyby 
nawet poruszyla si
 Inteligencya pol- 
ska, to nie wezmll- tam Augusta Cie- 
szkowskiego, ale do.swiadczonego ja- 
kiego i przY8i
glego konsplratora - 
tak, jak w 1831 wezwaliby na to 
miejsce rannego bylego oficera ka- 
walery1. 


(do Mariana Sokolow8kiego 
w lutym 1864) 


. 


Przedwieczny uczynil nas widzami 
sprawy, 0 kt6rej rozumowal: nikt z 
polak6w nie smie i kt6ra dlatego jest 
zar6wno energicznie jak bez-celowo 
prowadzona. W kaZdym innym sta- 
nie dawnoby juZ z-stl}.piono do pytafl 
gl6wnych np.: co jest narodowoSl:? 
- u nas to zostaje tajemnleQ.! - 
Cala Polska uwaZala Mickiewicza i 
uwaZa dotQ.d za narodowego pisarza 
- jego, kt6ry byl wybtcznym tylko, 
ale nie narodowym! Narodow
 nie 
jest wylQ.cznoSl:, ale jest to sila przy- 
wlaszczania sobie tego wszystkiego, 
co do post
powego rozwlni
c1a Zy- 
wiol6w wlasnych potrzebne 1 konoiecz- 
ne jest. - Angiel8ki j
zyk gdyby 
si
 oczyscil z zywiol6w obcych, to 
niemoZnaby tym j
zykiem nietylko 
w parlamencie, ale nawet w pod- 
rz
dnych przedmiotach rozm6wil: si
. 
- Czeski zag jest bardzo czysty, ale 
dlatego wlaSme umarly, ze taki czy- 
sty - ! 
(do Wladyslawa Zamoyskiego 
w lutym 1864) 



 


. 


Zapewne, .te poemat 6w arcynaro- 
dowy, w kt6rym jedZll-, plJq., grzyby 
zbierajq. I czekajl)., at Francuzi przyj- 
WI- zrobll: im Ojczyzn
... zapewne, Ze 
to jest arcydzielo: a mianowic1e tet 
przez sztuk
 i wyzsze pejzaZe od 
najczarowniejszych pl6cien Ruisdala! 
Alez: po poezji pejzaZ6w i flet6w 
pasterskich, mo
e i biedny m6j kie- 
runek zasluguje lub zasluZy na nleco 
wzi
t
cl przez samli konieczn
- 
sensu. 


(do J. I. Kra..
zewskiego 
w maju 1866) 


. 


.Jak m1 kto da Homera na ukrze- 
pienie-nerw6w; Tertuliana, Tacyta 
na ukrzeplpnie-ducha; Plutarcha na 
ukrzeplenle-C'harakteru; a Pana Ta- 
deusza na rozmilowanie si
 w woni 
ziemiatiskiej WU, bar8zczu, zraz6w, 
blgosu I og6rk6w kwaszonych... - 
- to bardzo logicznie! 
(do Bronislawa Zaleskiego 
po ]0 stycznia 1868) 


...przypuszczam, 
e: jak mi oflaro- 
wanD w Emigracyi dzlela s. p. .Juliu- 
sza Slowackiego, tak ofiarujq. mt np. 

. Mlcklewicza z naplsem: 
"na pokrzeplenle du'bs"... 
W takim razie bylbym w wielkim 
ambarasie z powodu, iZ w calych 
dzielach teg'o wielkiego poety nie a 
nle na pokrzepienie ducha niema - 
wszystko jest: na AwiOOectwo utra- 
pleii za'if()ie znoszonych, na roz- 
w8cieklenit' RIu..znych nlenawlAci I 
na rozmilowanie sitJ w osobl8toAci- 
narodowej. 
Ale na pokrzepienie ducha?? Co? 
- gdzie?? - kiedy?? 
Motna. ku temu ofiarowal: Tertu- 
liana albo Tacyta: gdzief Mlckiewi- 
cza - gdzie? 
e sam mam zwyczaj 
nie lfet sobie I drugim, przeto Ina- 
czej utrzymywat nie mog
. SQ. albo- 
wiem 19arstJWa stylu tak wplte w 
cialo czlowieczetistwa, te mod:na im 
ukut jaki chcesz frazes, aby brzmien- 
ny, t powtarza.t J?;O b
dQ. jak powta- 
rzajQ. "do matkl Polkl"... rym Awiet- 
ny I przeklinajlJ.CY cale pokolenia bez 
nOOzle! zmartwychwstanla na wieki. 
To na ukrzeplenie ducha zapew- 
ne- T 


(do Bronislawa Zal
kieA'o 
po 10 stycznia 1868) 


. 


W rycinie (tip. Adam Mick.) jest 
ta rzecz konieczna do zmienienia, ze 
oczy SQ. 0 3 stopnie clemniejsze od 
clala, czyli najzupelniej czame. 

e zatf Adam M. mial oczy nieble- 
skie, a plre sllnie m
skll-, to jest pra- 
wie bledBze od ciala... przeto najzu- 


pelnieJ to rycIn
 psuje - a szkoda, 
bo zresztli bardzo pi
kna. 
(do Bromslawa Zalesklego 
w [r. 1868J) 


. 


W Dreznie znali go wszyscy, ale on 
iCh, opr6cz Welssenhofa, Wincentego 
Pola etc. etc., nie znal z tej przyczy- 
ny, iZ byli to bohaterowie, kt6rzy wy- 
rzucali mu uze po Neapolu i willach 
wloskich kochal si
 w cudzych !to- 
nach wtedy, gdy oni or
zem zasla- 
nial! ojczyzn
". - 
AZ, aby da.t sobie rad
 wsr6d tej 
atmosfery, zdecydowal si
 Adam Mic- 
kiewicz wysadzil: im prochem redut
 
Ordona, i Ordona samego (do dzis 
zdrowego i zywego}... 
(do Bronislawa Zaleskiego 
w pazdzierniku 1875) 


. 


S. P. Adam Mickiewicz podni6s1 
glos i zatQ.dal przyznania votum, aby 
Generala Wladyslawa Zamoyskiego z 
uc
tnlctwa usUJlJlli i z Usty wyma- 
zaC. - Na glos ten podni6sl si
 GYpr- 
jan Norwid i s.p. Adamowi Mifkie- 
wiczowi zupelnie zaprzeczyl - wi
k- 
szoM zgromadzenia swistal: pocz
la 
m6wienie (!) Norwida; halas si
 wiel- 
ki zrobil, albowiem zaprzeczyl: Ada- 
mowi Mickiewiczowi bylo to onego 
czasu u Polak6w ta.k sarno, jakby 
kto np. p
 dni temu w Krakowie 
powiedzial, ze Kraszewski nie jest 
Petrarkli! Sr6d zam
tu i swistania, 
skoro m6wienie swoje skoiiczyl Nor- 
wid, zawezwal po nim glosu prawo 
parlamentarny Orplszewski, ale zbyt 
plastycznie porzQ.dek posiedzenia 
zmieszany b
dQ.c, wolano raczej groz- 
nie, aby wymazal: z listy Cyprjana 
Norwida, co wielce na chwil
 podo- 
balo si
 i lagodzllo polubownoM 
sZwankujQ.cQ.. Temu powolnemu pro- 
jektowi wymazania czlonka zaprze- 
czyl 6. p. hr. Lubieiiski jeden. Adam 
Mickiewicz zupelnie wtedy zajq.l glos 
- niekt6rzy do n6g mu si
 rzucal1. 
- Duchowni w chwiU stosownej usu- 
n
li si
, N orwid przez wiele dn! un!- 
kal: musial spotkania rodak6w. 
Ja.k i co to bylo za uznanie, kt6- 
rem onego czasu Mickiewicz otoczo- 
ny byl, to 0 tern dzis malo kto wie, 
a pochodzllo to, jak do dzis i zawsze 
u Polak6w, z tej przyczyny, iz nikogo 
nigdy nie oceniali i nie cenlLi - m- 
gdy! - zawsze: albo lekcewazyli, al- 
bo balwochwalil!, z powodu jj; rzeczy 
te same przez si
 robiQ. si
 bez oso- 
bistej usUno
1. 


(do Bronislawa Zaleskiego 
29 patdziernika 1879) 


. 
Niestety! Mickiewicz mial talent 
wypowiadania czarownie rzeczy bl
d- 
nych - jakotez m6wi tu 0 jakim ko- 
sciele?? niewiadomo! - zapewne 0 
Koscielp Indyjskich swi
tych. 


(Do Reweryny Duchitiskiej 
w r. 1880) 


. 


(do Bohdana Zalesklego 
6 paZdzlemika 1882) 


. 


Odni6s1 si
 do mnle pan Wny Wlad. 
Mickiewicz ze zapytaniem, czy jakls 
wiersz w 
kopillmie jest m6j czy je- 
go Ojca, nieAmierteInego Adama Mlc- 
kiewlcza '! Nie mlalem czasu rozpo- 
znawat I odeslalem do Lenartowicza. 
Zapewne mySlll, Ze to wielkie wra- 
tenle na mnie zrobi! - nlestety, nle 
mam czasu na to - a odpowIedzia- 
lem, i
 rozrzewnia mi
 tylko sprzecz- 
ka 0 to. czy wlerszyk papy Mickie- 
wicza nieSmiertelnego czy m6j? wten- 
czas kledy 11 mnle letl} 
koplsma 
czekajq.ce na co, wi
cej! 


(do Bohdana ZaleskieA'o 
6 grudnla 1882 


TOWIANSZCZYZNA 
...znalazlem go [Micklew1cza] albo 
nalogowo tak juf ugrz
zlym w tym 
kierunku radykalizmu mlstycznego, 
ze si
 wydobyl: zeti nie mo
e, albo 
najpot
niejszym oszukaticem, jakiego 
przykladu dotlj.d niema. Ten czlowiek 
straszny jest dla Polski. W organl- 
zacji jego p
kla, jak S!}.dz
, ta 8p
- 
zyna, kt6ra zarazem jest w(\dzldlem. 
Dobrt' i zle sl
 miesza w subtelnmc1 
mistyeznych formul jego - na ni- 
czem osadzll: sl
 nie mOZna w sto- 
sunkach z nim, i chyba niewoln1kiem 
jego zostal: trzeba. Tak te
 wlelu zro- 
bllo. A kiedy, na publ1cznem zawiQ.- 
zujQ.cego si
 tu leglonu posiedzenlu, 
porwa} si
 z miejsca 1 nareszcie To- 
wiatiskiego ksiliZk
 wzlQ.I do r
kl - 
bylem przymuszony mu zaprzeczyl:, 
a nazajutrz w l1scle najwyra£niej 
przedstawll: wszystko, co przeciw 
kierunkowi przez nieJ?;o propagowa- 
nemu mam na sercu. Nie umiem po- 
wiedziel:, jak mnle to wiele koszto- 
walo. Widzlel: si
 przymuszonym tak 
wielkiej slawle narodowej I siwym 
wlosom prawdy gorzkie slowa powie- 
dzlel:, zwlaszcza. if brat m6j tu przy- 
tomny tak
e sl
 przec1w mnie pod- 
nl6sl. 
Moraln
 w Towiatiszczy£nle jest 
okropnie poj
ta. Prtn,lplum wladzy 
w Chrze6cijaiistwie, przez Chrystusa 
Pana otrzymane I wykazane najwy- 
raZniej - chcQ. niejako raz jeszcze, 
ale nie clerpUw
ciQ., nle ofiarq., nle 
wreszcie mllo!iciQ. dobyl: - lecz za- 
gladli wszelkich uczul: ludzklch. Zbo- 
czenle biorlj. za ofiar
 - a to wlelka 
r6tnica - i okropno
 biorQ. za ener- 
Kit' - a to wielka r6Znica!... 
Podobnip
 w poj
c1u wlasnoAei SQ, 
na pochyloaci komonlzmu, a w poje- 
ciu narodu na drodze do komonlzmn 
pol1tycznego czyll do panslawlzmu. 


WIADOMO.,CI 


!&!P
[£
&l 
Grabowskiego 


Naj",ifksza polska pla- 
cowka farmaceutyczna po- 
za granicami Kraju, wysyla 
do Polski i inn3"ch krajow: 
L E K A R S T W A, 
przybory lekarskie, chemi- 
kalia farmaceutyczne, od- 
czynniki i t.p. oraz INNE 
ARTYKULY, jak Z3"\\'DOSC, 
materialy welniane i n3"lo- 
nowe, obuwie, pODczochy, 
chustki, maszyny Singera, 
maszyn3" dzicwiarskie, ro- 
wery, motocyklf" i t.p. 
Zalatwia PRZEKAZY 
PIEN
ZNE (10 Polski 


l:t 
 (,''-'\ .. 
-::: 'i
J 
.:f ..y: 


\ 1"," ,.'1' ) 
..it. u 1 ,' , 
. ,,\''' "",,' 
(; t?;llt, 
 -. 
,t
}/' 
\ 1'11""'/''''"/1 / /// 


,( 
.Ammn. .' 
" "...-. ,,, 
 
...:::=.'- -= 
 

 


N a skladzie posiada wiele 
lekow zagranicznych. 


Zamowienia oraz wszelkie 
zapytania 0 informacje pro- 
simy kierowaC na adres: 


MATEUSZ B. 
GRABOWSKI 
175 DRAYCOTr AVENUE, 
WNDON, S.W.3, 
ENGLAND 
tel. KENsinJ1;ton 0750, 9656 


Money ordery lub czeki pro_ 
simy wystawiac na nazwi- 
sko: MATEUSZ 
B. GRABOWSKI 


* 


@!&!fu[£r1!U!& 
S/ill.fJWSKIESfJ 


84 Sloane A venue, 
I..ondon, S.W.3 


otwarta w lutym 1959 uI'Zfl- 
dza wystawy obrazow, 
rzezb oraz innych dziel 
sztuki polskich i zagranicz- 
nych artystow. 


Galeria prowadzi takze 
dzial polskiej sztuki ludo- 
wej. Importuje stroje regio- 
nalne, ceramik
. kilimy i t.d. 


GALERIA 
GRABOWSKIEGO 
serdecznie Paiistwa zapra- 
sza do zwiedzania wystaw, 
ktore zmieniajq si
 prawie 
('..{) miesiqc. 


GALERIA otwarta jest co- 
dziennie (z wyjqtkiem nie- 
dziel i swiqt) od lO-ej rano 
do 6-ej pp. 


Wst
p 


wolny 


Dla nich, jakby nie bylo jeszcze oJ- 
czyzn. Nar6d biorQ. za p]emi,,- Z tego 
poj
c1a moZna wr6cll: do hord barba- 
rzytlskich, ale nie do narodowoSci 
chrze8cijaJiskich, tych-to r6Znobarw- 
nych t
cz, na globie p
dzlem Opatrz- 
nosci nakre.slonych. 
(do Jana. Skrzyneckiego 
15 kwietnia 18018) 


Nr 820, 17th December, 11161 


VztB11J1UR 


KRASINSKI ;(1)

 
.. .jako dobI'li nowin
 pis
, iz Iry- 
dion jest jednym z niezwyczajnych 
przyklad6w trzezwoflci w mistycyz- 
mie, kt6rQ. tylko znajomoSl: katolicyz- Jedyne pismo codzienne 
mu zrodzil: moze. I Die wiem, jak 
bylo, ale dzisiaj widz
 w nim rn.iaI11 . 
wyrobi
 a ku rzeczom BoZym i OJ- .... dl I ,. . 
czystym mil
 szczerze gorQ.Cll-. emlgraCJl nlepO eg oscloweJ. 


(do Bohdana Zaleskiego 
9 lutego 1848) W szechstronna obstuga informacyjna 


CHOPIN 
Ciekaw bylbym zobaczyl: nieco bli- 
tej, czem S!}. te wszystkie partye i 
kt6ra najmniej party
?... przez to 
chc1albym rozumiel:: kt6ra najwi
. 
cej rzeczywist
 'l Wiem, ze z wyra- 
zem rzeczywistoSl: nalezy dzisiaj bylJ 
ostroZnym; ale i to wiem takze, ri:;e 
odwaga i szczeroal: ma rzeczywistli 
9wojq. wartoSl:, a ostroznoSl: w opi- 
niach cz
sto jest raczej nieostroZnem 
zachowaniem si
 wzgl
em slebie - 
wzgl
dem godnosci osobistej przyz. 
woieie poj
tej. - Od czasu kiedy 
rzecz
tosc zacz
la byl: nikczemnQ., 
czyli raczej nikczemnoBC stala si
 u 
nas rzeczywistszq. - przekl
to wszel- 
kQ. rzeczywistoBC, co tak wymoWI1Jie 
spotykanlY w calej naszej poezji Mic- 
kiewiczowsko-romantycznej, a jakiZ 
koniec tej lotno!ici? - Bardzo ceni
 
ChopIn'a, ale polonez OgiJiskiego wi
- 
cej prawdy ma dla mnie, i m6glbym 
si
 wyrazil:, ze okrQ.gloSl: jego "w 
dloniach czuj
", jak to Adam powia- 
da. - Rozumowi nie ufam samowlad- 
nie - ale, kochajQ.c ludzl, nie uwa- 
Zam za zbrodni
 ich rozumiel:. 


(do Antoniego Zaleskiego 
w r. 1841'S) 


. 


\, 


Znalem ci ja Fryderyka Chopina, 
co tak na zabawk
 poszedl bez-ser- 
decznym i placzlj.cym nad nim kon- 
wencyona1izmom! To juZ lepiej rzym- 
skich niewolnik6w traktowano, w 
sztuki szczerze ich rQ.biQ.c i karpie w 
sadzawkach pasll-C niem!. Pie.sii jest 
nietylko sztuka i kwiat, ale i dzielo, 
- wiem-ci ja, ze w kazdem zobo- 
wllizaniu jest pewna proporcya nie- 
delikatnooei - ale to niedelikatnool: 
najswi
tsza - prosz
 0 nili - a 8Il- 
niedelikatnoaci takie, co z Olimpu 
pogaiiskiego, gdzie juz bogi tylko a 
boginie nie z poczc1wego towarzyst- 
wa... M6wilem mu: mozna i najwyz- . 
szego liryzmu si
gal:, ale trzeba przy 
tym w sandalach chodzil: albo boso 
I z kijem w r
ku, bo inaczej suchoty 
ci
 spalQ., a potem slicznie nad tobll- 
plakal: bfi!dQ. i postawiQ. c1 haDiebnie . 
rzezbiony pomnik, udajQ.cy kobiet
, co : 
placze z liI'li w rfi!ku. Tak postawiono : 
Fryderykowi t
 kobiet
, co tam pla- . 
cze. 


Wlelce powaZalem osobowoSl: Sp. 
Mickiewicza, zar6wno dobrze wledzq,c 
o tern, 1Z za 80 lat nJikt lubo w ar- 
cydzlele jego (Panu Tadeuszu) nie 
znajdzie warunk6w arcy-narodowej- 
Epope1. - B
dzie to zawsze arcy- 
dzielem przez sztuk
 i przez tla od W calych kursach MickiewIcza jest 
Ruisdalowskich doskonalsze - ale!!! tylko I'histoire du genie de Monsieur 
poema arcy Narodowe-Polskle'! w l\lickiewicz, mais l'histoire de la lit- 
kt6rem jedyna figura serio jest... terature polonaise n'y existe presque 
zyd (.Jankiel) - zresztQ. awanturnikl, point. .Ja mam nieszcz
c1e, 1Z nigdy 
facecyonlSci, gaw
dziarze - - I nie liZ
 - jakZe u licha m6glbym si
 
dwie nlewiasty: jedna metresa, druga modlil: 
c od rana do wieczora!? 
pensyonarka. Oto: polskie poema? - Dopiero kiedy, widzq,c, Iz prawie 
vivat! - - sl6wka niema 0 JuUuszu S. w kur- 
To poema 8atyryczne-poI8kle! sach literatury, podnioslem ja tego 
P. Tadeusz to genialna satyra! poet
 (I za mnli poszli Inni) - bo 
mi wstyd bylo takiego personallzmu, 
(do Karola Ruprechta lubo personalizmu geni.uszu. 
w kwietlliu 1866) Mlody Mickiewicz zrobi ze swego 
papy to, co Francuzi rObbJ paiIno- 
dyami z Wiktorem Hugo - czyli, 
Ze to nie b
dzie ani czlowiek, ani 
pisarz, ani poeta, ale Fenomen - 
jest to sm
tnem, bo fenomena po- 
kazujQ. na .Jarmarkach! Pallnodyo- 
slawta ! 


(do Marii Tr
bickiej 
16 wrzesIUa 1856) 


MIASTO WYOBRA2NI 
Warszawa jest od lat 100 przeszlo 
lIuastem wyobratni.. . tam nic rze- . 
czywistego niema - ani bytu histo- i :::. 
rycznego - ani wlasnego przemyslu 
- ani wlasnego ruchu umyslowego 
- ani spoleczeiistwa... wszystko Jest 
I)owierzchowne, nie zr6dlane. Jest to 
Feerya!... w takiej przeto od czasu 
do czasu swietne wesele bywa ewene- 
men tern, a kto w obm6wkach og61- 
nych nie bierze udzialu, jest cz}owie- 
kiem do niczego i nawet oboj
tnym 
patryot
! Jako wi
c dobrzy patryoei 
obmawiajmy cokolwiek. 


(do Konstancjl G6rskiej 
12 grudnia 1882) : 
: 
. 
i 
: 
! 
! 


PORTRET 
sliczniejszej osoby zaiste dawno nie 
widzialem! .Jest ona z nad brzeg6w 
Senegalu - z profil6w warg jej wi- 
dal:, Ze pijala wod
 ze zdroj6w, kt6re 
majQ. zlota czystego blachy na dnie. 
- Sbi.pa jak zaczarowana ksi
a, 
lecz, ze muraw
 ma r6wl1li i czystl}. 
jak dywan, szuka miejsca po deszczu 
blotnego i umySInie tam stawla I 
gl
bi n6zki swoje ulotne jak trzc1- 
na. . . Kaprys ten pe1nilic pogllida 0- 
czyma, kt6re doprawdy 
e Hafiz je- 
den opisal: zdolalby - takie pelne 
gl
bokiego pokoju a rozjaAnlone lskrlj. 
wewn
trznlj. spojrzenie. Tylko te isk- 
I'Ii nieznanego nam ognia i 6wiatla, 
jak gdyby nie z naszego tu slonecz- 
nego systematu. W toku szyi i pro- 
fHach-czola pewien rodzaj nieumysl- 
nej pogardy dla otaczajlj,cej zewn
trz- 
nosc!... Dziwnie pi
kna postal:. 


(do Seweryny Duchitiskit'j 
w r. 1879) 


MYSLIODERWANE 
Niewolnicy w
zie I zawsze nie- 
wolnikami 
dQ. - daj im skrzydla 
u ramion, a zamiatal: p6jdli ul1ce 
Hkrzydlami. 
(do Mlchala Kiec.zkoW8kiego 
we wrzf'\Sniu 1956) 


. 


. .. A'ranicami narod6w-granic-pozba.- 
wiony,h 81). charaktery ludzi... 


(do KonstancJI G6rsldej w r. 1857) . 
! 
I 


. 


Radykalnem zlem jest krzeplc ener- 
A'if a pozostawial: samopas inteligen- 
cYf, albowiem zawsze plerwsza wy- 
skoczy niehannoniJnie, I to si
 zowie 
gminnym wyrazem ale slusznym: 
glupstwo! 


. 
. 
. 
(do Karola Rl1prechta : 
w kwletnla 1868) i 
i 
. 


. 


Specyalno!ici, kt6re ja raczej 
lecllbym w ksztalcen1u 8l
: to 
J?;16wnle dwie - -- przeczytanie 
hrl' Homera 1. BibIil. 
(do Augusta C'leszkoW8ldego 
8 marca 1871) 


za- 
po- 
do- 


i komentarz publicystyczny. 


Wiadomosci z Kraju i 0 Kraju 


wraz z ich oswietleniem. 


Korespondencje z gt6wnych stolic 


europejskich i z Ameryki. 


Stale dzialy: 


felieton ZYGMUNT A NOW AKOWSKIEGO, 


"Rozmaitosci" (sztuka i zycie) 


ST AN ISLA W A BALINSKIEGO, 


"Tylon" 


pod redakcji) KAROLA ZBYSZEWSKIEGO, 


"Sroda Literacka" 


pod redakcji) WIESLA W A WOHNOUT A, 


"Kon'l:ury" - kolumna mlodych. 


Cena4d. 


. 


WJ(}J
['iJL
i 
W
[{{[] 


Sobotnie wydanie "Dziennika". 


12-stronicowe, najtansze ilustrowane 


plsmo tygodniowe na emigracji. 


Stale dzialy: 


"Najnowsza historia Polski", 


"Kraj", 


"Polacy w swiecie", 


"Wazne i niewazne", 


"Pi
kna pani I praktyczna", 


"W 4 oczy", 


"Co tydzien dzieciom", 


"Nasza skrzynka", 


S " 
" port , 


Alb k ." S h " K ., k ." 
" urn ze znacz ami -" zac y -" rzyzow 1 . 


Cena lOde 


Adres redakcji, biura ogloszen, 


biura prenumeraty i 


sprzedazy hurtowej: 


45 Brompton Road, 


London, S. W.3 


:nu::u::nnuunuuu:::nnmmu:u:un::u:numuuu:u::nu tttm::mn:m::mtt::UV 


- 



 


. 
: 
: 
i 
! 
. 
. 
: 
. 
. 
i 
: 


I 
.. 
.. 


. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
: 
i 
I 


. 
. 
I 
I
>>>
- 


Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


WIADOMOsCI 





 


IRENA B
CZKOWSKA 


TU 


TAM 


I 


Przepadla 


Brockdishhallu 


narzeczona z 


Tak nam ong! opowiadala, w da- 
lekim klasztorze siostra Monika, tak 
teraz na tym fasolowym wzg6rzu 
opowiada Pamela. 
Tam, hen daleko, zimowe mazo- 
wieckie noce 
 bardzo czarne, bialo- 
drzew za oknami skwierczy, trzesz- 
czy i szumi. Dzieei bardzo lubil}. s1
 
bat, ci
gle starszych prosZlj. 0 strasz- 
ne historie, a potem same naprawd
 
zac:zynajlJ si
 bat. Nieje
 koldr
 
z glowy sci
gala w nocy siostra dy- 
zurna obchodzQ.C ze ewiatelkiem sy- 
pialnie, niejeden nos odBlaniala, nie- 
jc
 os6bk
 pytala: "Czego nie 
episz? Pom6d1 si
 i 
j spokojnie". 


U PAL dnia tego przykryl Swiat bo juz nikt chyba nie ma tych wo- kawalerowie w bufiastych rMnobarw- 
przezroczystym gorQ.Cym welo- skowych zapraw od wiek6w robio- nych pantalonach, w wysokich kape- 
nem, powietrze ledwo drZalo ponad nych na podstawie tych samych pi!- luszach ze strusim pi6rem i klaml"Q., 
zielonym kopulastym wzg6rzem dzi- nie strzeZonych przep1s6w. Tych za- w wielkich ja.k kolo koronkowych 
wnie r6wnomiernie p61kolistym. Czy- praw dotawych robionych z czystego, kryzach na szyi, potoczYScie wykr
- 
je r
ce je kiedyS sypaly, kiedy to topllwego wosku, kt6ry llpcowa cajl}. bachmaty 0 l1cznych kukie}kach 
bylo, kto to wie? pszc:zola z p61 i drzew przynosila do i kokardach w ogonach 1 grzywach. 
Takie same r
klJ, ludzk
 sypane ula. Potem lepk
 woszczyn
 pracowi- Jadl}. goScie, jad
 po zwodzonym mo- 
kopce i waly, cumulusy tn, kurhany cle z siebie wypacala, cialem si
 swo- sc1e, jad
 cab}. gromal4 na wielkl 
tam, znamy je tak od dawna, kopiec im ca.la przykladala. nadajlJ,c ksztalt slub. 
Kraka, mogila Wandy, Nasypaniee w luskami, pysz=kiem 8ciank1 ozdobnie "Goacie jad
 sluZba przyj
e za- 
Wolkowysku, waly szwedzkie, gro- wyrabiala w sZe6ciokl}.tne izdebki-ko- stawia, w koaciele dZworulJ" ksilJ,dz 
dziska, tu !i tam, tam i tu. Zielone m6rki plastra. szaty pontyfikalne wdziewa. a panna 
drzewa czasem je porosly, plug roz- N oslla ten wosk poprzez znojne po- mloda slicznie przystrojona w bialej 
oral, ludzie rozkopali; odwieezna ta- la od tysilJc tysi
cy kwiat6w, od ty- sukni z altembasu, w welwetowe rO- 
jemnlca Swiata pradawnego, tu 
, si
znych pr
ik6w pylek, od tys1
 Ze Uoczonej, w cz6lku z pere}, gwiaz- 
tam 
, dziwnie nam znajome i bU- miod6wek nektar, 0 woni zlorronej dy z pere} w uszach, siedz! przed 
skie. JakZeZ to, dlaczego to? - czy tys
cem kwiat6w przesilJklej, upa- srebrnym zwierciadlem i nmle chu- · · · 
za tych prawiecznych czas6w wszyst- lem slonecznym gorlJ.Cej. JakZeZ me steczk
 koronkowQ.. Kiedy w poludnie przysiadlySmy ( 
ko bylo jednoSc
, czy tacy sami lu- ma taka zaprawa pachnlJ,
? A siostra "Panna siedzi zas
piona, czolo pod uchylonl}. plandekJl, co nas od de-  
dzie mieszkali tu i tam, czy byla szafarka pszczeUm zachodem sama zmarszczyla, c1enkie brewki zbiegly szczu i sloiica chroni, kto gdzie na S 
naonczas wsp6lnoSe i zgoda, czy wo- gotuje w kuchni zaprawfi!, grzeje si
 blyskawi
 ponad drobnym garb- worku, kto na odwr6conym koszu lub \ 
jowali ze sobl}., czy handlowali, c:zy wosk, filtruje, dolewa jeszcze ci
iej kiem nosa, smutna c:zeg
 jest, nie- wiadrze, a kto zn6w na ziemi, a po- ) 
to moze byli owi Atlanci, kt6rych sosnowym borem pacluuj,cej terpen- rada, posprzeczala si
 ze swolm na- szturkujlJ,ca si
 wiecznie dziatwa na 
alOO zaginQ.l, kt6rych gl6wne oorodki tyny, swI}. wonil}. ZywicznlJ, chybotll- rzeczonym i chce go ukaral:. Nie doSe calego zacz
la popijat lemoniad
 z 
kulturalne zapadly si\! w ocean na WI}., wysokJl" czerwono-szarl}. sosn
 nisko jej si
 wczoraj klanial, nie doSl: butelek i wc1nal: rozliczne "pies", 
wieki, i dlatego zostala tylko wsz
 przypominajlJ,
. I jak to czasem by- serdecznie do niej przemawial, panna Kureczkowa, poci

wszy herbaty z 
dzie znana WiMC 0 potopie i te tu wa, od tego wspomnlenia, tu na tym na niego zagniewana mysli w duszy: cytrynlJ, z butelki po lemon1adzie 
nasypy, kto to wie? fasolowym wzg6rzu, zapachnialo He- "Czekaj, c:zekaj, nie tak latwo mnle ("Moja pani, ja tam z tym mlekiem 
Tak to juz jest ze te grodziska lenie klasztorem. Klasztor, kt6ry dzlS do slubu poprowadzlsz". Zaci
ta nie lubl
, cytryna mi dobrze robi"), 
tu SQ. podobne do tamtych i te sieci wspomniala, byl bardzo daleko. Byl a trzpiotowata. figlarna a troch
 mo- pociQ.gIl
a troch
 nosem, rozsladla si
 
kanal6w dziwnie do kanal6w w bag- to klasztor bialy i wysoki jak w ze zloollwa panna. szeroko na plachcie, troch
 przygar- 
nach poleskich podobne, tei nie zba- starodawnej 0 zlamanym sercu pio- "Zagrzmialy kotly, rog! zad
 bH:a i zaczyna: 
dane, kto je kiedy kopal, a maZe sence: "Ja zostan
 ksienil}. w bialym mocniej i przec4g1e, zaszumialo przed - Co tam ta 1chnia opowiel!: z 
nie kopal, same moze powstaly, nikt klasztorze, a ty b
esz panem na dworem, zat
tnialy kopyta na karnie- tym Brockdishhallem, u nas to do- 
nie wie a tylko w miejscowej gaze- wielkim dworze"... niach podjazdu, pan mlOOy jedz!e. piero byla prawdziwa historia, niech 
c1e wc
 si
 0 to spieraj
 w l1stach W klasztorze Heleny mieszkaly bia- "JuZ si
 wszyscy gotujl}. Zeby je- no tylko pan1 slucha, to bylo praw- 
do redakcji. Tylko Ze tam w naj- Ie siostry, biale mniszki jak pszczoly chat do slubu do niedalekiego k
c1o- dziwe zdarzenie. moja ciotka mi opo- 
wi
kszy upal, gdy powietrze drzy, uwijaly si
 po korytarzach pacluuj,- la. kt6rego oto kwadratowl}. wieZl: wiadala ze jej to m6wila jej m
 
drZy tak inaczej, drobnlJ" ostI'Q., mi- cych cudownie pszczelim woskiem, widzialySmy z Pamel
 onego pil}.tku stryjenka. staruszka to juz wielka 
gaj
Cjj. smugIJ., a tu zawsze ta mgie}- kadzidlem z kaplicy i kwiatam1 z jal4c na targ, jak wygllj.dala spoza byla, a widziala to zdarzenie na wla- 
ka. ten welon przejrzysty, lecz za- oltarzyk6w. Poc:zwarki, kt6re siostry zwartej masy c1s6w i kopuIastych sne swoje oczy, niech no tylko pani 
mazujl}.cy kontury. Liscie granatowo- hodowaly na chwal
 BoZIi i poZytek lip. . slucha. 
czarne d
b6w, ten ich pieii brunatny, ludziom, byly ciemne, jeszcze nie- "Posz6stna kareta zajechala pod "Pani wIe, ze ja to pod Sok61kl}. 
znaczony, kostropaty, widZlj. nam si
 zgrabne Ii zbieraly si
 wieczorem na- dw6r, konie niespokojnie kopytami mieszkalam, a to sl
 zdarzylo pod 
przez lagodne cienkie firanki prze- okolo siostry Monlki, jak r6j pszczel1 grzebil}., ojciec OOodej, zaaferowany, Baranowiczam1. Ta stryjenka to za 
dziwnie lekkiego woalu, nigdy ostro, otacza zilJUl. matk
-kr610w
. nlespokojny, po sieni chodzi, r
kawi- mlodu na sluzbie byla, nie tam byle 
czysto, wyraziscie jak czarna zakoii- Mazowieekie noce zimowe SIJ. clem- cami gniewnie po stole uderza, a gdzie, ale w palacu u prawdzlwych 
czona linia rysunku. Wszystko jest ne, hU:Z:ice, dziwne, wiatry szumialy mlodej wcIJp; nie ma. Szukajl}. dwor- hrabstwa. 
wykoiiczone inaczej, mniej ostro, bar- w drzewach naokolo klasztoru, cienie ki, rozbiegly si
 sploszone po gma- "Palac to byl tei najprawdzlwszy 
dziej zamazanie, kladzie si
 cieti. swiatla rzucaly straSZQ.ce na biale chu, 
 z pokoju do pokoju, za- palac, nie jakichS tarn lch hall czy 
Rz
y fasoli rozpi
tej na ramach i1ciany, Zadna z dziewczynek nie lu- gll}.dajfl. za kotary, czy przeraZona manor, to byl palac. Mial ze ato po- 
ciQg111}. si
 w g6r
, jeden za drugim, bila wychodzil: sarna na korytarz no- gdZle przysiadla, ukryla si
 od oc:zu kOl i ze trzysta okien, a drzwi i gan- 
duszno jest w nich tak ze rozebra- 
, lubilySmY si
 za to skuplc w ludzkich i placze. Nie bardzo byla k6w, to kto by tam zliczyl. A ze 
lySmy si
, blyszcZlj. tylko krople potu oiasn
 gromad
 i sluc
. OpowIe9ci ch
tna temu zaml).Zp6jilciu, czy tei ci hrabstwo to byli bardzo naboZni 
perelkarni na czole i slono smakujlJ, musialy byl: straszne, z dreszczykiem, kaprysila. KUka dni temu kazala 000- to wiadomo jak to u nas obok palacu 
usta. "W pocie czola na chleb po- bo co warta opowiel!: sloneczna w zl- demu r6ze biale jako slubny bukiet stala kaplica, okI'Q.gla taka z oknem 
wszedni 
dziesz pracowal:". "Ja to mie, co warta opowieSl: bez zatrzy- przyslat. A w zimie kto widzial r6- p6lokr
glym nad drzwiami. Wie pani 
Iubi
. - mysli Helka, - co tam m6- mania tchu, bez przeraZenia? ze? ROOe kwitn
 w leeie. posylal po jak to u nas. 
wil: Ze ci
ko, Ze praca fizyczna m
- Siostra Monika byla kiedys wielkq. nie do samego Londynu na dw6r kr6- A Helena oczam1 duszy widz1 ten 
czy, lubi
 to! Jaka rOOnica siedziel: daml}., tak szeptaly jedna drugiej lewski, i wr6cili bez nic:zego. palac wysoko nad jeziorem czy rze- 
na plaiy, plotkowat, wylegiwat si
 dziewczynki, wtedy podr6Z0wala po "Wolajl}. wi
 dworki, sluZba sej- kl}., t\! kaplic\! na tie oblok6w bialych 
z plecami wystawionymi na sloiice, dalekim szerokim obcym swiecie, i muje po kJl,tach, po zalomach gan- i puszystych a tak wybrzuszonych 
i ta plaZa. tu, za kt6rlJ, ci jeszcze pla- st
d opowieAci jej nie byly z dwor6w, k6w, jak 0 tym panu doniel!:? Co jak biale puchowe pierzyny ciotki czy 

 3s. 6d. za uzbierany worek fa- chat czy swojskich zamk6w, ale po- to b
dzie? Taki wstyd! W sam dzieti stryjenki Kureczkowej co przy pi
k- 
soli. No 1 towarzystwo Pamel1, Ku- chodzily z kraj6w nieznanych, poka- wesela; narzeczona gdzieS si
 skryla, nej pogodzle wietrZij. si
 na plocle 
reczkowej, Diojsi i innych, nawet zywaly mne domy i kraje i inny oby- sChowala, czy przez figle, czy z nie- przy chalupie w okoUcach Krynek, 
konwersacja zabawniejsza i atrakcji czaj. ch
cl, kto to wie? a tu co Brockdishhall?! Kraj pi
kny 
z tych rozrn6w teZ co niemiara, ceni
 Siostra Moni
a miala biab}. szat
 "Pr6:imo stara niania po wszyst- ale za to mgie}ka. obIok6w nigdy ta- 
to robocze wiejskie towarzystwo, cie- faldzisbl., dostoJIlJI., bar:kowl}., bl
kit- kich zakamarkach dworu grucha jak kich nie ma, tylko sobie takie ja- 
szy mnie. bawi mnie i interesuje. ny plaszcz splywal z jeJ ramion, r
ce goll}.bka. nawoluje. kieS chmury, co kontury zawsze majlJ, 
_ Prosz\!, - mOwi Helena do Pa- wychylaly si
 z szerokich r
kaw6w, "Z drZen1em 0 tym co si
 stalo troch
 zamaza.ne. 
meli, _ He wczoraj zebralaS? ciemne oczy palaly w sci
lej twa- donoSZQ. panu ojcu, p
 po scho- - A cl hrabiowie to byl1 godni 
_ Za 36s. rzy, siostra Monika m6wila godzina- dach, sam szuka, sam wola, po wszy- paf1stwo i bogaci, tej sluZby to tam 
_ Dobrze, b
zie za co w pi
tek mi, a mySmy sluchaly. stkich pokojach, tylko d\!bowe desk! bardzo wiele bylo. tych 10kaj6w, ku- 
na targ do Dissu pojecha
 i pohulat - Dw6r ten byl bardzo wielki, jak- poYog! skrzypil}., tylko drzwi trza- charzy, kuchcik6w, podkuchcik6w, 
wsr6d stragan6w. Wiesz, chcialam cl
 zeZ inny od dwor6w, kt6re tu widz1- skajQ., tylko prze
g przechodzi wie- stangret6w, furman6w, pokoj6wek, 
o to zapyta
, gdy zeszlym razem je- cie, czerwone ceglane Sc.lany z ka- wem poprzez puste korytarze. Nic nie garderobianych, panien 
cych, 
chalysmy, co. to za miejsce, tam na mi
nnym1 obra
owaniaml drz
i i znalezli, jeden tylko slOO. W j
dnym klucznic, ochmistrzyii co nie miara, 
zakr
ie, jakesmy z tej g6rki w d61 okien znaczyly Sl
 barw
 przyl:mlOIlJl. z kr
tych belkowanych przeJM na a tych dopiero nauczyc1eli, korepe- 
zjechaly ku rzece, ten taki stary, wsr6d ciemnej zleleni drzew parku. lSnil}.cych balach d
bowej posadzki Ie- tytor6w, bon, nianiek, mamek, mar- 
ciemnoceglasty dw6r? Fosa cegb}. r6wnieZ wykladana, mo- wi smutnie porzucony, nogami szu- muzel, frojlejn6w a angiehc, labu- 
A w mysli zaraz stan
ly, odtwo- starni zwodzonymi przeci
ta, oddzle- kajl}.cych juZ podeptany, bialQ. wst
 si6w, czy innych profesor6w, to juZ 
rzyly si
 tc okna i drzwi z kamien- lala dw6r od parku, woda w fosie gl}. przewilJzany slubny bukiet z je- niezliczona i!oSl: byla. Bo ja zapom- 
nymi obramowaniami w ostry, szpi- by
a zielona I ciemna, bluszcz scho- mioly, bo taki bukiet tego zimowego nialam pani powiedziel: z
 ta hr8: bi : 
cern przerwany luk, kominy ceglane dzil kr
to do wody. . poran
a .
an oo
y p.rzyslal. narze- na to bardzo byla .nab,ozna pam I 
i kamienne na dachu, tyle ich, jedne "Dw6r ten mial sto pokOI i pokoi- czoneJ, rozy mgdzle me mogl1 prze- miala coa ze dwadzieScloro pi
cioro 
wyZsze, drugie niZsze, wszystkie po- k
w, schodki,. przejilcia, alkierzyki, ciez 
upic, a .musial byl: 
ialJ: kwia: t . dzlec1, sarna juZ zapomnialam, mOiZe 
kr
tne, zdobne w rZeZby, desenie, Iu- wlelk
e
 wysokle sal
, zakamarki, ko- "Mm
o V:'l
e lat, taJemmcy me dwadzieScloro szeAcioro. Pan hrabia, 
ki, floresy, a kaZdy inny. Te bran1Jd m6r
1 I schowk1. ClOsane grube. bele wykryto, r
Ille 
udzie 0 tym co si
 to tet niczego sobie dobry byl pan, 
ostroluc:zaste, z ci
imi drzwiami zdoblly stropy, pr
a i w
gly, liczne stalo opowladal1. PrzyS'lJly zupel- gruby taki w sobie i bardzo te dzieci 
d
bowymi, nabitymi wielkimi gwoo- schody _ kr
tymi slimakami prowadzi- nie inne czasy, stare rodziny, odwie- mie
 lubil. 
dziami, z okutymi grubo zamkam1, te ly z pl
ter na p6lpi
tra, z pi
terek czni wlaSciciele wymarli, przyszll no- "A ja.k mi clotka zac
a opowia- 
okna jedne umieszczone wysoko, in- na poddasza, bardzo bowiem to po- wi ludzie. W czasach kiedy kr6lowa da
, jak to oni zacz
li wszyscy w 
ne nisko, jedne duze i dlugie, drugie kr
tny byl ten dw6r. Komlny byly W1.ktoria zasiadala na tronie pieni
 wielkiej jadalni do tego dlug!ego sto- 
male, z ramami szyb w olowiu, a wielkie z okapem w Zij.b, po schod- dzy bylo w br6d, Jedni w fabrykach Iu siadac, a jak te lokaje zacz
 po- 
wokolo stuletnie d
by i zielona sze- ku si
 do nich podchodzilo, wielkie, c1emnych za byle grosz pracowali, dawat p6lmiski, ja.k to w Polsce, od 
roka l
a trawnika. kute z zelaza lapy psle dZwigaly klo- kulisi uginali si
 pod c1
em wiel- pierwszego miejsca zac:zynali, to za- 
_ Co to za micjsce, Pamelo? dy drzewa lub kute kosze na torf. kich bel herbaty, Murzyni padali na nim dookola oblecleU to jak hrabina 
_ Nie wies
? Brockdishhall, nle Bl
kitnym plomieniem pelgal w nich upale pracujl}.c na polach bawe}ny, legumin
 jadla to najmlodsze hra- 
slyszalaii? ogieii, i dym wonny zapachem dom ale tu pieni
y bylo tyle ze nie wia- bi
tko nieb*4tko dopiero pierwsZlj. 
_ Nie! caly zaScielal. domo co z nimi bylo robil: i wielkie lyik
 zupy jadlo. To juZ nieraz paii- 
_ Ech! to taka stara bUda, rudera "Dom byl taki pokr
tny, takie to nowoczesne rezydencje powstawaly w stwo wstalo i pan hrabia modl1tw
 
juZ si
 wali, kupil to taki jeden byly czasy, ludzle si
 c
gle czegoii mieScie i na wsi, a nowobogaccy ku- odmawial, a te najmlodsze nieb*4t- 
m6j znajomek, wiesz ten kulawy bali i walczyl
 z niewidocznym zlem. powali stare dwory i odbudowywali ka wstaly teZ, bo taki byl nakaz i 
Frank, handlarz Swiii, co jezdzi tym Dwory, zamkl, nawet do.my w mia- je wed1;tg najnowszych wy
a:6. posluszeiistwo rodzicom.. A j
szcze 
starym Fordem 0 dziurawych szyb- stach tak budowano ze Zaden pok6j Tak tez nowy pan Brockdlshhali ledwo tych potraw zdQ.Zyly hznQ-l:. 
kach, a pieni
dzy ma jak lodu, kupil nie byl prostoklJ,tny, 
ai
y mial za- pr.zywi6z1 z mias
a architekt6w, a ci Jak to wiadomo: u wie
ego paii- 
bud
 na licytacji w zeszlym roku i kr
ty, alkowy, zagl
blema, wkl
slo- mlerZlj., chodZij., llcZlj., caly dom prze- stwa sluzby to wIele, a dZlec1 glodne 
na co to mu potrzebne? R
k
 pod- oci, by de duchy dro
 zgubi.lY, by rabiaj
, r?Zne schowki przebudowu

 i Chlodn
 ch.od
. Totez. suche te nie- 
ni6sl przypadkiem czy co? Kupil 
e d
chy po drodze slad straclly, by 
owe t
kle pom
slr' wanny wstaWla- kt6re medoJad.kl byo/ Jak te patycz
 
wprawdzie za psie pieni1ldze ale co Sl
 meszcz
ie potkn
o. Proste Bela- JIJ. SluZba WydzlW18., po co to? Tyle k1. AZ ta stryJenka I lnne pokoj6wkl 
mu po tym, klopot i tyle, 
och6d ny S1l niedobre, proste sciany zbyt lat wystarczalo postawil: w pifl.tek to si
 litowaly i tym biedakom to 
by lepiej nowy kupil, ale widat juz kierunek pokazu

, od nlczego n
e mi
 
an!1
 przed kominem na jablko, to kawalek kielbasy, to jakl}. 
sam nie wie co robic z tymi pieni
z- bron.i.Q., zgubil: Sl
 ma zlo, zatracIl: dywanle, wlelkle konwie wody przy- buleczk
 pod podU8Zk
 cichcem pod- 
mi. wsr6d kr
tych zakamark6w. Pod po- noszono z kuchni, i pan si
 kl}.pal, tykaly, aby tylko te guwernery i mar- 
_ To takie dziwne miejsce: "queer", dlogami, pod d
bowymi klocami z zawsze mu ktoa tam plecy wIechciem muzele tego nie widzlaly, bo 8trach 
m6wil}. ludzie _ odzywa si
 Dzojsa. kt6rych podlog
 ukladano, pod bel- natarl i dobrze bylo, a teraz co? jakby si
 0 to zgniewaly, ze to nie 
_ Czego dziwne? kami kladziono 
e wielkie gal
zia- Rury, krany. wanny i... nie wiedzioo wypada, Ze to de manlery i wy- 
_ Co to nie slyszalaS? To tam ste drz
wa z. pruem 1 konarami, dla co! chowanie, Ze to paiiskie dziec1 mu- 
przecieZ si
 zdarzyla ta slawna hi- wi

szeJ zaWlIc;8c1. "Rozwalajl}. robotnicy 8ciany, zry- sZij. glodne by
, bo to wtedy elegan- 
storia z narzeczoIUj,. SlOstra 
om
a nam to opowiada, waj
 starodawne bele, budujfl. lazien- cko i tylko przy stole jada
 wolno. 
_ Z jakl}. zn6w narzeczonl}.? gl
sel!l swOlm. Jak 
a 
brazie poka- ki dla przyszlych goocinnych poko
. DoM te tych dzlec1 w tym palacu 
_ A z t1l przepadlQ. narzeczonl}., zUJe. I w sweJ _ OPOWlE;sC. 1 wychodzi z Gdy zacz
li rozwalat. w jedJ;1ym. przeJ- bylo jak maku naslal, a jak tet to 
"The Mistletoe Bride". Legenda czy naml. przez 
lelk
 .Slen, ostrolucza- sc1u na sChodach, WldzQ. wlelkle gru- one ffi\! nazywe.ly? Ta stryjenka 1 
prawda. ka.Zie dziccko w Anglii to 
tyml 
elk
m
 skleplOnl}., 
rzez nab.i- be drzwi zamkni
te, kt?re j
 zwyk- to opowiadala. Ten jeden guwerner 
zna, a ty nie znasz? Jane wlelklml gwoZizlaml oddrzw18. Ie drewniane oszalowanle 
lenne wy- wola: Funia I Wunia, a Francuzica: 
A tu juZ Pamela siada na ziemi, przed. dom. gll}.daly. Klucza nie ma, nikt 0 tych Munio i Ziunia, Pepc1a, Koc1a, Ru- 
fasol
 rwie w podolek, a naprzeciw 
tOlmy przed nim jak ja onego drzwiach nie wIedzIal - ks

y scho- nio i Robinek, Lilka, Dclka i Aniel- 
Helka slucha rw
c do wiadra, kt6re dma pat
ylam prze7: okno samocho- wek czy co? - mysll}.. Maze 
 tam ka, chodZcie, chodZcie na spacer. Te 
si
 powoli napelnia. Kureczkowa si
 du Pameh, na ten zJazd ku rzeczce, skarby? Wiado
o, ze w starych d
o- dziec1 jak przyszla szara godzlna to 
zm
czyla, pot ociera z czola, przy- kt6ra. naonczas 
yla foSIJ., na ten dom rach pelno 
lch s:howk6w,. r6Zne luhily bawic si
 w chowanego i ucie- 
siadla przy rz
dzie naprzeciw Pa- starozytn;y gdzie wSr6d czerwona- r
eczy tam meraz mozna. znalez
, pie- kat wszystkim tym labuslom, niaii- 
meli i zwolnila tempo roboty a teZ wych c
glel blyszczaly wypo
erow
e mlJdze
 zroto!. Kor
y. D.1eda
o wy- kom, guwernerom, ang!elicom i cho- 
nadstawia uszu, bo bardzo lubi takie staroacIIJ, belki, blyszczaly tez w sl
'n- 
z':lkah. T?tez ostroz
lle belki wywa- wa
 si
 po r6Znych kq.tach; jak to 
historie, strzyte wi
c tylko uszami, cu mokre .daCh
ki spiczas
ych (13.- zaJI}., drzWI ta
ne otwl
rajlJ, 'po schod- wiado
o pani, Zadne dziec1 nie lubt
 
a co nle rozumie, to przekrzykuje c
6w, 
ygmaly Sl
 na tie m
ba set- k
h do skleplOnej .taJemneJ komnat- myl: Sl
 i 1M spat, wszystkie one jed- 
do Helki: kl komm6w cegl
ych W;YSOklch, 
o- kl w murze wykuteJ schodzQ. 
 patrZIJ.. nakowe c:zy hrabiowskie czy nasze, 
_ I co ona takiego powiedziala, kr
tnych, kaZd
 mny, ka.Zdy bardzlej 
atr
, a przy stole. w 
ielklm karle trudno je do l6Zka zap\!dzic, wieczo- 
co? gzymsowaty, Jeden w
zy, drug! Sledz! panna OOoda Jak zywa, w bia- rem najlepsza zabawa i dla figli czas. 
FasoU tu duzo mniej, wlaSciwie grubszy, rzezbione '?" cegle w de
enie lej s,ukni 
 slubnym welo
ie z ko- "To jak zacz
li raz kolo Wielkiej 
trzeba za ni
 latac, ale lenistwo nas przer6rne, to w wmogronowe hlicie, ronkl. Sukma troch
 staroS
lecka, r
- Nocy, jak to u nas w Polsce, te 
ogarn
o sluchamy. Niebo nad nami to w kwadraty czy koronkl. ka na stole leZy z lekka Z61ta.. jak porZij.dki robi
, korytarze i r6Zne gar- 
niebieskt'e, lckko mgielkl}. przykryte - Zagral
 rogi, zat
tnilr glucho z 
oaci sloniowej, ksil).Zka do nabo- deroby i co niekt6re gorsze pokoje 
drga listek Zaden fasolowy nie trze- kopyta po wJazdowym moacle, szero- tenstwa otwarta obok. Podchodzl}., bielil:, bo te lepsze to wiadomo byly 
pocz
, kwlat bialy ani si
 chybnle, ko otworwno wierzeje, wielki zjazd ch
 p
y dot
c, j.eden nawet za tapetowane, te dywany trzepal: i te 
nabrzmiale str
ki a.Z przyw1
ly, po- si
 w tym dworze gotuje. Posz6stne r
k
 blerze... Dotkn
h, a panna na- baranlce, lisiury, futra i dachy reni- 
marszczyly upal. karety kolebil}. si
 na szerokich pa- tychmiast w proch si\! rozsypala, tyl- ferowe naftalinl}. od moli przesypy- 
Pamela 
powiada a myiil Heleny sach, pi
kne damy siedzQ. w oknach ko przez chwil
 w' powietrzu stala wal: i do wielkich skrzyti t szaf w 
odbiega... bo to przec1ez slyszala juz z r
 czy wachlarzem w r
ku, w jakby postat z pylku drobnego utka- garderobach na lato chowat, to od- 
raz kiedy!i t
 call}. dziwnl}. histor1
. czepeczkach w Zij.bek czy cz61ko, w na, potem i ona si
 rozwiala, zostala sun
lI tak
 jednl}. wlelklJ, szaf
 bie- 
Dlaczego kaZdy klasztor zawsze perlowych obroZach na szyjach, w na stole tylko poZ6lkla etaroSwiecka liZnianl}. i za tlJ, szafl}. patrZij.!... moja 
pachnie klasztorem? Woii uroczysto- kryzach drohno rurkowanych, graccy gruba ksi
ga modIitewna. pani! a tu znaleZli takie jedno dzie- 
sCi, wo:6 woskowa, jedyna w swoim 



 cil}.tko uduszone, zeschlo si
 to, moja 
rodzaju, unosi si
 w wysokich, chlod- . pani, na papierek. 
nych korytarzach, w wielkich saIach S S T A N L E Y - No i coo? - wola Helenka prze- 
rekreacyjnych i refektarzach. 
aden. raZona. - No i c6Z?! 
zamek, Zaden palac kr6lewski, gdzie WY1JYKOWSKI . - A mc, - m6wi Kureezkowa po- 
najlepsi lokajc 8wiata. gdzie najlep- BUILDER . DECORATOR CIlJ,gajlJC nosem, - no mc, wlo:tyla 
sze sprZlj.taczki, zeby miliardera Je ta hrabina do ksil).Zki do nabo- 
dw6r, Zeby prezydenckie salony, nikt 208 Walm La.ne, London. N.W.2 Telephone: GL.-\d..tone 4668 Zeiistwa jak ten zasuszony kwiatek 
nie potrafl w komnatach mioo tej na pamilJ,tk
. 
jedynej przepi
knej woni czystoaci, 


Irena BlJ.Czkowska. 


- 


17 


(.. 


WLADYSLA W POBoG - MALINOWSKI 


NAINOWSIA 
HISI081A 


POlllYCINA 


POlSKI 


DRUGIE 


WYDANIE 


PRZEJRZANE, POPRA WIONE I UZUPELNIONE 
w trakcie ukazywania si
 edycji zeszytowej 
rozrasta Sl
 do rozmiarow znacznie wi
kszych niz przewidywalismy 


Coraz nowe w s p 0 m n i c n i a ukazuj
 si
 w druku 
coraz Howe d 0 k u men t y wyp}ywaj
 z ukrycia 
swiadectwo prawdzie sktadaj, aktorzy i swiadkowie 
historycznych wydarzen 


a w o
niu C74'Sto nie u7.a..'8dnionej krytyki i smiesznych pretensji 
ze strony ludzi, kt6rym niemilo ze 
Wlad:rs1aw PobOg-Malinowski 
obala uswi
cone ktamstwa i burzy balamutne legendy 


RODZI Sl
 PRAWDZIWY OBRAZ 
POLSKIEJ RZECZYWISTOSCI W OSTATNICH KILKUDZIESI
CIU LATACH 


Wladyslaw Pob6g - Malinowski chociaZ jest pilsudczykiem nie zawahal si
 uja\\ nic 
niejednli wst
'dliwie stl7..eionli tajt'mni('
 tego ohozu a mimo krytycznego stosunku do 
partii t.ZW. opozycji potrafil zdobyc ..i
 na ..prawicdli\\
 ocenl; ich dziatalnosci, co w 
naszej edycji zostanie szczeg6lnie uwypuklone 


Olbrzymi material nagromadzony przez autora rozsadza zakreSlone ramy wydawnictwa 
w wyniku czego juz dzis jest wiadame ze 
TOM PIERWSZY SKLADAC SI
 B
DZIE CO NAJMNIEJ 
Z 7 zeszytow po 96 stron kazdy 


t.zn. liczy(: b
zle blisko 


700 


STRON 


(prawie dwa raz
' wi
re,i niZ w pierwszym wydaniu) 
i zawierac okoto 150 dokumentarnych fotografii 


W chwili obecnej jest w druku zeszyt 3, kt6ry ukaZe si
 


NA 


GWIAZDKE 
::t 


W styczniu 1962 wyjdzie zcsz
.t 4 - 5 a w lutym zesz
1; 6 - 7 


TOM PIERWSZY W CALOSCI 


Uka1'R 
it: 


NA 


WIELKANOC 


1962 


PRZEDPLATA NA "NAJNOWSZ
 HISTORI
 POLITYCZN
 POLSKI" 
w drn
im w)'daniu 
zostanie nieodwolalnic zamkni
ta: 


w Wi('Uciej Brytanii i na kontynencie 31 stycznia 196
 
w Stallach Zjednoczon
'ch i Kanadzic 28 lute
o 1962 
w innych krajach 31 marca 1962 


"NAJNOWSZ
 HISTORI
 
W DRUGIM 


POLITYCZN
 
WYDANIU 


POLSKI" 


mozna zam6wic w powYZszych terminach po cerne: 


£:1.5.0 


lob 


$15.00 


za dwa tomy w oprawie plodt'nnf'j 


Po wyjsciu dziela cena zostanie podwyzszona do: £7.17.6 lub $22.50 


Zam6wicnia wraz z naleznoscill prosimy kierowac wprost do wydawcy: 
. 


20 


. 
QUEENS 


GATE 


TERRACE. 


LONDON. S. W. 7. 


lub do jego przedstawidt'1i, a we Francji wylll-CZIlie do: 


LIB ELL A - 12 RUE ST. LOUIS-EN-L'ILE, PARIS IV 



-






......
>>>
18 


WIADOM09CI 


Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


t 


't, 
..., 
..... 


 
,
 

} 

 .. 
 

 Dr. Stanislawowl Sla- godzinie przyjezdZa. Twlerdzll ze dok- z
cy pelny byl jak beczka. Chcialam Cief1 uSmiechu, jakIm mnie obda- ganizowanq. wyc1eczkq. a.Z do miasta 
..... wiiiskiemu w upominku ladnoM zablja artyst
. Musialam nie- si
 dowiedzie
 gdzie mieszka, nie uda- rzyla, przesllal 
 i w
R za Biatkq. kt6re si
 nazywa Weimar. Tam wla- 

, raz kilka godzin sta
 na peronie 10 mi si
. Belkotal, nie mORc wy- zmarszczek obrzuconej twarzy. {mie znajduje si
 ten ich straszny 
..\ W OKNACH werandy kliniki woj- dworca, przyg11l.dajq.c si
 przychodzq.- powiedzie
 jednego rozsq.dnego zda- - Lecz wtedy, kiedy zdawalo si
 ob6z Buchenwald Obliczylam rZe pie- 
:
 sko kaktus6w trwalo w milcze- cym na stacj
 poc
gom. Ile razy wy- nla. Zdecydowalam si
 zabrat go do ze nie sp0s6b juz b
le dluZej wy- ni
dzy naleZalo wydaC na t
 podr6Z 
..
 niu, pr
c swe bulwiaste, wysadzane rzucalam sobie to marnotrawstwo siebie. Z trudem podnioslam go z zie- trzyma
 przyszla wojna i Jean IWstal duZo. Ale pomyslalam 
e przec1ed: 
:
 __': 'u 

k
k




z
:



n ;o


: 
 :ed

r

,k
daod1
 
:t 

 1UI
:z

c
O:'
dz
 


m

 po w
::
r


f


 pU I





t 
a.r

::q.c

m




e

j 
;
 

. . "'''' 
 
 wym kwiatem. Zagl
biony w fotelu, kawalek chleba. Ale nigdy nie po- jezdn1. Razem ze mnQ., przypi
tQ. do nosll rl:6lte a.kselbanty na lewym ra- jego pieniQ.dze, niech pan powie, nIZ1I 
'9. ..:.. czekaleln na chwile w kt6rej przyja- trafiilam oputScl
 chwlli jego przyjaz- jego boku. DuZY, postawny mt;Zczyz- mieniu, czerwone kepl WarM sta- na jazd
 do m1ejsca gdzie przebywal 
ciel m6j dr W. zdola, mi
dzy jednq. du do domu, ujrzenia go gdy wy- na, ja zaS drobna i mala, jak pan jennych stadmlny (pan wie Ze tu ma- i .gdzie umarl? To przecieZ byly pie- 


 . a drugq. operacjq., przyj
 mnie w siada z pociQ.gu. Dawalo mi to ta.kq. widza. Trudno mi bylo go utrzymat. my stadnin
) posiadal przyjac161, do- m!j.dze kt6re on zarobil swq. smiercilj.. 


 ".., , . swym gabinecte. radoSC gdy wreszcie moglam doj- Wyobrazilem sobie nagle owq. przy stal konda oficerskiego, jak sam m6wil. "Czytalam, czytalam ten artykul i 
j, _
 Az tu na werand
 dobiegal z po_ rzel: go smuklego, w bialym ubra- ksi
cu szczeg6Inlj. 
, w
ujq.CIj. "Trzeba umie
 zy
" - pouczal mnie, wi
.lalam jak on1 ich tam m
czyl1 i 


 bliskiego parku zgrzytliwy, przykry niu, przepasanego czerwonym 6zero- za.kosami po pustej juz wieczorem przychodzq.c w 8Oboty do domu. Po- zablJali, jak posylall ich do krema- 

. ', krzyk pawl. Przymykaj1l c oczy, coraz kim pasem, z czerwoIlS}. czapeczkq. na ulicy. Obraz byl pelen smiesznoSci. brz
kiwal pieni
mi w kieszeni. Kle- torium i prochy rozrzucall z wiat. 
:' silniej uwyraZnialem w sobie pod po- glowie... Byl taki inny mz wszyscy. - W domu posadzilam go na krze- pal mnie po ramieniu. Bral za pod- rem. M6wi
 panu, gdy doczytalam 
"1 _ " 
 wiekami obraz zielono-bl
kitnych, t
- W r
ku trzymal, zamkni
ty w sk6- sle, opierajq.c ramieniem 0 6t61, bo br6dek. "Gdy si
 wojna 8koticzy, - artykul do koiica, nie moglam wy- 
:.: _, _
; '''-_ czowo strojnych ptak6w, trwajq.cych rzanym worku b
ben razem z fIe- si
 slanial na wszystkie strony - obiecywal, - pojedziemy do Bigorre powiedziOO jednego slowa. Trz
slam 
,,' w pOS1j.gowym znieruchomieniu na za- cikiem I paleczklj.... W dru
ej r
ce opowiadala z coraz wi
kszym przej
- na zabaw
. B

 z tobl!- taticzyl. Inni si
 cala, dusllo mnie w gardle. Po- 
,\ lanej sloiicem plaszczyznie trawnika. torba podr6Zna. Bieglam do nfego, ciem stara kobleta. - I wezwalam nam zagrajlj.". Bardzo wtedy chcia- loZylam si
 1 zacz
am plakat. My- 
:
 __, (My ta.k p6lsenny, rozlooiwiony Za.- gdy tylko go ujrzalam idQ.cego po lekarza. (My przyszedl, pierwsza lam aby si
 wojna jak najszybciej slalam He on musial wyc1erpiet, on 

 . . ,-_ rem slonecznego dnia, dumalem nad peronie, gdy tylko mignq.l mi za szy- rzecz ja.kl} mi kazal zrobil:, bylo ro- skoticzyla. Wieczorem wychodziliSmy kt6ry taki byl slaby, taki wraZliwy 

 szecherezadowl} fantMtycznoSclq. og- bq. wagonu. Wysiadlszy, podchodzll do zebranie chorego i poloZenie go do na miasto. Aby mu nie przeszkadzat, na wszelkie trudnoScl. 

 lq.danych tego poranka w parku Mas- mnie, wysoki, mocny, uSmiechni
ty... l6Zka. Do mego l6Zka, oczywiBcie. szlam zawsze troch
 za nim, tak aby "Gdy si
 uspokoilam, wstalam z 

 sey ptak6w, czyjaS dloii, bardzo ost- Klepal mnie po ramieniu na powita- "M
 pani musi by
 zbadany" - kaZd.y przechodzieti m6g1 podzi- l6Zka i poc
 przygotowywat si
 
':\ roznie, dotJrn
a moich palc6w, od- nie. "Ja.k si
 masz, k
czko Mio- stwierdzil stanowczo. Mq.i! Pomog- wial: jego lrwiIj.teczny mundur. Cie- do podr6Zy. Przeliczylam pieniQ.dze. 


 ruchowo gladzq.cych platki kwiatu telko" - m6wH. Ta.k mnie zawsze ilam oszolomiona, nogi si
 trz
sly szylam si
 jego powodzeniem. Choo Mialam zamlar w nast
pnym roku 


 kaktusa. Otworzylem oczy. nazywal, w zw1Q.zku z mojq. praclj.. pode mnQ.. A musialam si
 l!ipieszyl:, nieraz trudno mi bylo pogodzi
 si
 wypoI'ZQ.dzi
 wn
trze domu, odmalo- 
, Siedzq.ca w pobliZu, czarno ubrana, "Co mySIisz 0 szklance wina? - py- trzeba bylo gotowat wod
, podawat z mysl1l ze nie m
 z nim chodzil: wat je, sprawi
 kuchenk
 gazowq. z 


 drobna, porcelanowo krucha starusz- tal. - Pora na nilJ. jest zawsze sto- miednic
. "B6jka" - stwierdzil le- po ulicy pod rami
. Jak para mal- piecykiem i szafkl!- na garnki i tale- 

, ka, cofajq.c r
k\!, usmiechala si
 do sowna. Ale po fatydze podrMy lep- karz, oglq.dajQ.c sine pi
tna wzdluz zonk6w. Nigdy si
 nie zdarzylo by rze. Lecz co znaczyla kuchnla gazo- 
.;., mnie drZlj,cym, migotliwym w zalza- sza niZ kiedykolwIek". ramion oraz dwa zadrapania na ple- mi to zaproponowal. Nie mlal tego wa i szafka i malowanie {;clan wo- 

 wieniu spojrzeniem swych wielkich, Pokiwala glowq.. cacho "Dostal butelkq. po glowie" - zwyczaju. MaZe si
 mnie troch
 wsty- bec mozliwciki znalezienia si
 w miej- 
:
 podobnych do dwu niezwyklego roz- _ Pierwszq. jego myslQ. po powrocie wyjaSnial, obmywajq.c ran
 na czole dzil, prostej dziewczyny sprzq.tajq.cej 
u w kt6rym przebywal .Jean 1 gdzie 
:0. miaru czarnych agat6w oczU. bylo wino. Lubil je bardzo. Szczeg61- i brzegi jej spinajq.c klamrami. "Za- sklepy i mieszkania. To by zresztq. Jego prochy zostaly rozsypane po 


 _ Kwiat kaktusa jest delikatny. nie to miejscowe, z Tarbes, clemne, mroczylo go mocno. No, to wplyw nie bylo nic dziwnego, prawda? Taki polach? Tego jeszcze wleczoru wy- 

 Dotykaniem zniszczy go pan - rzek- sloneczne. Nie m6g1 bez niego 

. alkoholu: Rano, gdyby mial mdlooc1, pi\!kny m
czy
a, artysta... s
am na miasto by uprzedzil: wszyst- 
{ S 0 0 S K I la, splatajq.c r
e wok61 czarnej, spo- W estchn
. niech ml pani zaraz da znal:. Ale nie - ArtySci maJq. swe dziwactwa - klch mych pracodawc6w ze nie zja- 

 J A N R 0 T W R W czywajq.cej na kolanach torebk1. - Natomiast nie znosil okazywa- podejrzewam wstl'ZllBU m6zgu. Tacy powiedzialem aby jlj. pocieszyt. wi
 si
 w cilj.gu kHku najbliZszych 
" _ Oczywi:Scie _ przyswiadczylem, nia czuloScl, u siebie ni u mnie. Na jak on majq. szc
ie" - dodal. - Moze... Wie pan ja.k kr6tko dni. Rano spakowalam torb
. I okolo 


 uSmlechajQ.c si
 do staruszk1. - Nle poiegnanie, na powitanie nigdy mnie Przytaknq.lem glOWIj.. trwala wojna. Przyszlo zawieszenie p
dn1a udalam si
 na stacj
. Po- 
\'" naleZalo tego robic. nie objq.l, nle pocalowal, jak to robiQ. - (My pozostalam sarna, z coraz broni, i Jean powr6cil do domu. Bez Clq.g .do parj'lZa. odchodzil za godzin
. 
\' Spojrzenie jej pobieglo znowu ku inni m
yZni, Jakby si
 obawIal wi
kszym przeraZeniem przyglq.dalam pi
knego munduru, bez pieni
zy. Zrobllo mi si
 tak ci
ko na 6ercu 

 kaktusom. narazil: na 8miesznoac. si
 wielkiemu m
zYZnie j
CZlj.cemu Czasy staly si
 trudne, zywnoac zni- ze zacz
am bllj.dZ1C po peronie i pla- 
f.. - M6j mlj,Z lubil je bardzo - - M
zyZni SIj. mniej impulsywni i chrapiq.cemu we Bnie--- m6wila. - kala z rynku. Ludzie pocz
l1 oszc
- kac. Jakbym musiala wyplakat te 
\" P 0 E Z J E stwierd2Jila, i znowu cien, juZ innego, od kobiet - poddalem. "Gdzie ja si
 na t
 noc podziej
?" - dzat, sami sprzll.tac sklepy 1 domy. wszystkie lzy, kt6re obawialam si
 

 smutniejszego usmiechu, dojrzalem w - Tak. By
 maZe. Zdziwi si
 pan mySlalam. Wreszcie spod leZlj.cego Jean zaczq.l z powrotem pic. Chodzll wylewat przy odjazdach .Jeana. 


 wilgotnym blysku jej oczu. gdy powiem iZe bardzo mi si
 to u (nawet na chwil{\ si
 nie przebudzil) do winiarni sam, ja nie mialam cza- "Nigdy do tej pory nie opuszcza- 

 _ Mialam nimi zastawione wszyst- ndego podobalo. Ta szorstkoBC. Ta ak- wycilj.gn
am materac i rozloZy'lam su. WracaJ: podniecony, wycilj.gal II'. lam Tarbes. WlaSciwie nigdy do tej 

 kie okna - dodala z namyslem, jakby centowana oboj
tnoSC. ChociaZ cza- na ziemi w drugiej stronie pokoju. kieszooi papiery, czytaJ: je, WYgraZai pory nie jechalam pociq.giem. .Jean 
"", razem z wypowiadanymi slowami sem plakal: mi si
 chcialo r2:e nie jest Przykrylam materac przeScieradlami, Niemcom... WyjeZdZal czasem z Tar- odbywal swe podr6Ze sam, gniewal 
\' ksztaltowala w sobie obraz czerwo- taki ja.k inni. Szczeg6lnie gdy pa- wyj
 z szafy pled. I jak stalam, bes ale bez b
bna. Gdy wracal, udawal si
 nawet gdy chcialam wejs
 za nim 

: nych doniczek i grubego zielonego trzylam na przechodZQ.ce kolo nas w ubraniu, nie gaszll.c ffiviaUa, polo- si
 czym pr
zej do wIniarn!. Potem do przedzialu by pom6c mu ulozy
 

 "' ", ' listowia. pary, 8zcz
Uwe, rozeSmiane... IdQ.ce zylam si
. kaMej chwHi gotowa do zaczq.l przesiadywat w domu. Oba- rzeczy na p6lce. Troch
 wi
c balam 
Zamilkla, nleruchoma. pod r
e... Ale nde plakalam, nie nieslenia pomocy. wial si
 wyjsc na miasto, obawial si\! si
 gdy pociq.g przystawal nie wie- 
_ A dzisiaj nie mam ani jedne- chClj.c wywolal: niezadowolenia Jeana. Gorlj.cy podmuch wiatru poruszyil ulicy. Wino musial mie
 zawsze kolo d
alam dokladnie kiedy n
lezy spo- 


 Z E B R A N E go - pokiwala glowq.. - Rozdalam Przekladalam sobie ja.k potrafilam lisl:mi stojlj.Cego w kQ.cie rododendro- siebie, zacz
am je kupowat dla nie- dzlewa
 si{\ tego wielkiego ParyZa. 
\" je S1j.siadom. ze przeoiez nie wszyscy ludzie SQ. jed- nu. "Moze przyjdzie burza" _ po- go poza kartkamL Wreszcie kt6regoB Tuluza jest takZe du:i:ym miastem 

 "' " I po chwili, jakby wyjaAniajQ.(: przy- nakowi i Iykajq.c lzy bieglam za nim, my./ilalem z naduejq. w serou. 
ar wieczoru powiedzial mi bym go od- latwo by przyszlo mi si
 omyli
 gdY
 
czyn
 tego calkowitego, jeAli chodzi dtwigajlj.C b
ben i torb
. Wiedzialam ostatnich trzech dni dal mi si
 we prowadzlla na stacj
. "Przyjad
 za by nie uprzejmoac ludzka. Je
 pa- 
o kaktusy, wyrzeczenia: przecie
 ze on i ta.k rad ze mnie, z znaki. tydzieti - rzekl na dworcu. - (My- n1 ze 8miechem wyjaAnila mi ze nie 
" I 
 _ _ M6j m¥- nie zyje - stwierdzlla. mego przybyoia na stacj
. 
e tego - Pan si
 pewno usmieje z mojej bym si
 sp6znil, nie martw si
 0 m
m czego si
 obawiat, gdyz pocilj.g 


 _ Oeb - rzeklem. - Rozumiem. nie okazuje, tylko zaraz spieszy do przygody - stwierdzila stara kobie- mnie, ksi{\Zniczko Miotel:ko". I poca- do
echawszy do Paryi.a, dalej juZ ni
 
' Odczulem coo w rodzaju wsp61czu- winiarn1... C6Z, taka natura pew- ta. - Ale ta.k si
 wlaSnie zacz
o lowal mnie. przy wszystkich, naj- pOJedzie, To mnie troch
 uspokoilo. 

 oia dla tak lanlliwej i kruchej, a z nie... nasze potycie. Piel
gnowalam go, a pierw w jeden, potem w drugi poli- "W Paryzu wszystko posz1o dobrze. 

 . takq. nie poddajq.CIj. si
 kl
skom 6y_ Westchn
a. on byl mi wdzi
czny za uratowanie czek. Zrobllo mi si
 bardzo smutno. Dostalam bilet I numerek oraz po- 
,\ ..
 wota godnoaciq. siedzq.cej w fotelu - Jego bistro znajdowalo si{\ tuz go od szpitala, gdzie nie dawano wi- Nie chClj.c go na pOZegnan!e gniewat, trzebne na przejazd papiery. I nim si
 

 ' postaci. za rogiem. Wchodzil do niego, uderzal na. Po kilku dniach zresztlj. byl usmiechalam si
 jak zawsze, ale bez obejrzalam jechalam do Niemiec.... 

 : 
 staruszka w odpow\edzi uniosla w pi
cilj. 0 kontuar. "Litr!" - wolal zdr6w. Tylko obr
k od owej rany pr
erwy myslalam 0 !ym dokq.d je- GorQ.(:Y. powiew wiatru poruszyl 

: 
 geScie zaprzeczenia dloti. donoSnie. "Litr z ety1tietklj. st. GeOl'- na czole w
rowal przez dwa tygod- dzle i dlaczego nie wzJ41 b
bna. kosmyk slwych wlos6w starej koble- 
.," 
 _ Stalo si'i tu niemal przed pi
t- ges". Lubil bardzo to wdno. "I kie- nie, coraz niZej opadajq.c po twarzy Pokiwa1a glowlj.. ty. Poprawila je roztargnionym ru- 
\' 

 nastu laty - dodala, dawnoScl
 tra- liszek slodkiego dla tu obecnej ksi
 i tak zmieniajlj.C jej wyraz ze wla- - Czekalam na wiadomoSci dwa chem r{\ki. 
\' Nr 686 "Wiadomoici" przyni6sl dwa utwory zasluA'uJJl.Ce na S7.cLe- .,,,, gedii wyjaSmaj
c przyczyn
 porusza- niczki Miotelki" - przymruZaJ: do sciwie ciq.gle mialam przed oczami miesiQ.(:e. Wreszcie nadszedl list z - POCZlj.tkowo pilnowalam si
 bar- 

 ' : 
 g6ln
 UWaA'tJ ('zytelnikow. Przede wszystkim wspanialy poemat Jalla 
 nia w rozmowie tak intymnego te- mnie oko. Nigdy me powiedzial: "Zo- troch
 innego czlowieka. Nie moglam wi
zienia w Fresnes. Zacz
am posy- dzo - m6wila. - Nie wychodzilam 
, Rostworowskiego, ze swiezQ., niezuzyt
 silllo, niebywalyml skrotami, 
 matu. __ Moze pan slyszal 0 mym ny". Nie lubll brzmienia tego wyrazu. si
 dowiedziel: jaka byla przyczyna la
 paczki. Co tydzieii. Ile si
 dalo. z przedz1alu, nawet na korytarz. Ale 
('.aJy jak wstrZl}.'SRjJI.Ce uderzenie. Jest to arcydzielo - mog
 po- 
 m
zu? Byil to przed wojIllj. jedoo z M6w1l 
e na dZwd
k jego dostaje g
- b6jki i kto mu zadal ran
. Jean nie Plakalam, Byl dla mnle wszystkim, 
rzeciez nie moZna ciq.gle jechat 1 
wtOrzyC' spokojnie po kilkll dniach refleksji I kilkakrotnym prze- 5" llaJbardzieJ znallych w Tarbes dobo- slej sk6rki. lubil m6wi
 0 wypadku w parku. zwlaszcza od czasu gdy umaria Ame- Jechat. Wi
c na jednej ze stacji wy- 
('zytaniu. NajwaZnlejsze t.e odezwalo 81{\ cos na emigracji, co Kra- ;-" sz6w. - Nie on jeden - mrukn
em. Zreazl4 nie dbaJ:am 0 to. MiaJ:am tyle lia. ,?zlam z pociq.gu by kupl
 coa do 
,0-. jowi powle wi\'ct'j 0 naszym odczudu i zrozumieniu spraw polskich, '" _ .Jestcm tu zaledwic od kllku - Wszyscy si
 do mego uSmlecha- roboty. Ka.Zdego dnia p6Znym wieczo- West.chn
a. J
dzenia. I nim si
 dogadalam i po- 

 niz glnsy piSmidt'1 t.zw. polityczny('h. 

 dni _ rzeklem, potrz
sajQ.c glowQ.. 11 - nie doslyszala mej uwagi. - rem musialam przygotowywat jedze- - Llsty przychodzily rzadko - hczylam otrzymane pieniq.dze i scho- 
.. KAZIMIERZ WIERZYNSKI ,," ._ In si
 urodzilam w Tarbes. I Byl przecieZ ich doboszem, bez kt6- nie dla chorego, pomagat mu... m6wila dalej. - I zawsze zawieraly 
alam do torby zakupy, okazalo si{\ 

 "'\ ..
 sp
dzilam w nim cale me zycle. Raz rego nie moglo obejSC si
 i.adne we- Strzepn
a r
ami. kilka zdati. Pis8:D.e byly po niemiec- z
 pociq.gu 
e ma juz na stacji. Nie 
Mimo niechtJd do poezJi, jak
 przezywam od dluz...zego czasu, 

 tylko wyjechalam w dalekQ.. bardzo sele czy Bwilj.teczny obch6d. Podawa- - Gdy wyzdrowial, przychodzll do ku, nawet nie Jego r{\kq.. Muslalam wlem, do dziB nie wiem jak moglam 
prze'zytalem poemat Rostworowsldego w Dr. 686 "Wiadomo8ci" 
 daleklj. podr6Z do mego m
a. no butelk
 czerwonego, szklanki. mnie regularnie na posilki. Mial mi biegat po ludziach, tlumaczyl: na tego nie zauwaZyc. Zac
lam szuka
 
...'1 z duzym zainteresowaniem; sQ. tam pitJkne mieJsca; na pochwal{\ 
 Westchn
a. Przepijano. Atmosfera oZywiala s1
. za nie zaplacil: w przysz1oSci. Od francu
k1. PO. to by si
 do
iedziOO krzyc
ec. Niem
y gadali mi
y sobQ.: 
't;'I zasluguje dyskre('ja w utywaniu fabuly. Bardzo pitJkne niektore ' - Mog
 smialo wyznac 
e jak ma- Zaczynano rozprawia
 0 
ego w
dr6w- czasu do czasu poZyczalam mu nawet nieodml
nnie ze jest zdrl'w 1. prosi ga
l, wreBZ?l
 wskazal1 mi inny 
i 
 , intt'rwale - przyspiewid. 
 10 kto znam to miasto. Mialam za- kach, 0 wsp6lnych przYJaclolach. 0- troch
 pieni
y. Bylam taka rada 0 paczkl. Znaczek pocztowy na listach P:lQ.g:, 
sadz1l1 do przedzlaJ-u I po- 

 TADEUSZ NOWAKOWSKI 
 ledwie trzynaiScie lat gdy zacz
lam strzono zartami j
zyk1. Dyskutowano. ze mnie potrzebuje. Pojmuje pan, byl P?Cz
tkowo francuskl, po roku lecll1 Ja
emuS urz
dnlkowl by pilno- 

 pracowac tu jako pomywaczka po Jean, gdy wypil, potrafU m6wil:. Po Jean byl artystq., nigdy nie umial zmiooi1 Sl
 na niemieck1. Ale treSt 11- wal. mOle 1 dal wskaz6wk
 kledy I 
sklepach. pierwszej butelce sypal dowcipami, zarabia
. Gral na b{\bnie... st6w 
osta
ala ta sarna. Zdr6w, po- gdz
e mam si
 przesi
. 

 I Wier!ilze Jana Rostworowskiego - co za wspanialo
! Przywodzq, I -- TrzynaScie lat! - wykrzyknlj.- 9piewal, wycilj.gal z torby b
ben... Znowu zamilkla, wpatrzona w owq. zdrawla, prosl 0 jedzenie. Lata we BlalO ubrana pIel
gniarka Spiesznie 
na mysl Rubensa - powiq,zanie pogafisklego przepychu (purpury) lem. Stalam zawsze w klj.Cle, bez slowa, przeszlooc tak clq.gle dla niej zYWIj.. 
o s
o. Zdr6w, pozdrawla" prost 0 prz':8 z1a korytarzem. WchodZQ.c do 
z chrzel!icijailskq, metafizykli. Co za rnistrz slowa. .. Dojrzalem gest wzruszenia ramion. przys1uchujlj.c 81
 gwarowi m
1ch - Po roku urodzilo si
 nam dziec- Jedzeme. Po to aby przy koncu woj- gabmetu odwr6cila si
 ku nam twa- 
SYDOR REY _ Tak, tak... WczeSnie zaczynalo glos6w coraz donoSniejszych... czeka- ko -- stwierdzila. - Wzi
lismy w ny zmienlc tekst na milczenie. Prze- rzq.. Dojrzalem LZ byla zdenerwowa- 

 si
 wtedy 
cte. I nie latwo. Woda, jq.c chwiU gdy trzeba b
ie Jeana merostwi.e slub. .Jean bardzo si
 cle- rwane, juZ p? upadku Niemiec, ofic- na. Operacja - pomyslalem odrucho- 

 Rostworow8ki jest w kazdym poemacie lepszy Jest Juz chyba Scierki, kubly, szczotkl, kreda do po- odprowadzil: do domu... wesprzet go, szyl Amelilj.. Ja teZ, choclaZ moja jalnym zawla.domieniem 0 . Amiercl woo - Trzeba b
dzie jeszcze czekat. 

 najlelJ!zym lirykiem od milolici w poezjl polskieJ. lerowania mosi
Znych galek drzwi, pom6c mu iSC... c6rka przyczYlIlHa mi wiele kliopot6w Jeana w o
le koncentraCYJDym w - Wysiadlam na placu - opowia- 

 wszystko to byly dla mnie trudne do Szmer sl6w starej kobiety przy- przed i po urodzeniu. A musialam Buchenw
dzie. 
a stara kobieta, tak zaj
ta wspom- 
.;} BARBARA TOPORSKA rozwiQ.Zania zagadnienia. Szc
ciem cichl zupeln1e. Z g\!,stwiny drzew, z pracowat, utrzymanie tak wielkiej - Gdzl
?! -:- wykrzyknlj.lem, 
- n.leniaml iZ nic me widziala wok61 

 pracy mialam wiele. Tarbes jest ka- przeciwleglej strony ul1cy znowu do- rodziny, rozumie pan... Nie wiadomo wo prostuJIj.C Sl
 w fotelu. slebie. - Staly na nim ladne, kolo- 

 .. Rostworowski _ bezkonkurencyjny! Nie wiadomo czy lepsza mienne, w sklepach sq. posadzki z lecialy na werand
 ochryp1e krzyki bylo w co wlaBciwie pierwej 
ce Appelpl
tz, baraki, brama, refIek- rowe, pogodne donud, jakich nie spot- 
"lIalina z firmy I.uxor" czy "Teodor Bakalarz". Zastanawia mnie bialego, latwo zmywaInego wapienla. szecherezadowo t{\CZowych ptak6w. wloZYc. Zacz
am wstawat 0 Swicie, t?ry - uJrzany obraz mial w sobie k
 
 nas w Tarbes. Pomyslalam so- 
jedno: syn Karola Huberta _ zdawaloby si
 _ powInien jak naJ- Bylam dokladna, ch
tnie wi
 branD Slonce postq.pllo krok naprz6d, 1 na- powracac z pracy p6znym wieczorem. sll
 I martwlj. wyrazistoac widoku ble: Jak to more byl: aby takie ra- 
dalszy byii od slow prostych, ordynarnych, ci{\zkich, czy jak je tam mnie do roboty. Dzieii w dzieti... wet tu, na werandzie, w cieniu i prze- Jean po calych dniach przesiadywal og
q.danego w oolepiajlj.cym rozblysku dosne miejsce zawIeralo w sobie tak 
\
 nazwiemy. Tym(,Z&.'iem uzywa ich smlalo 1 tak naturalnie ze nabie- ZloZyla swe, a.Z wzruszajq.co male wiewie otwartych okien uczynllo si\! w domu. Nigdzie nie chcial wyjeZ- SWlatel magnazj1. straszIllj. przeszloac? Ja.k to moZe 

, raj
 lekko8c1 i poetycZDolicl. Wielkl kU08Zt! r
e, splatajq.c palce z palcami w ge- jeszcze gor{\cej. d
l:. Wynajdywal tysilj.ce zabaw dla :- W Bucheny.'aldzie ---: odpowie- byl: aby IUdzie, obecnie tu zyjq.cy, 
," R. K. N. w Van Dyke {;Cie przywodzq.cym na mysl modli- - Krzyczq. tak zawsze gdy zbiera dzlecka. NosH je na r
ku, chodzll z dZlala, spog1lj.daJlj.c na mnle ze zdzi- zdoIni byl1 przed kilkunastu laty do 

" tewny uklad dloni marmurowych fi- si
 na burz
 - stwierdzdla stara ko- nim na. spacery. Zajmowal si
 kuch- wieniem. wymo
dowaTI!a setek tysi
cy podob- 

 gur po koacielnych grobowcach. bieta. - Poznalam go wlaSnie w tym nilj., dZlecku nie zbywalo na niczym. - Ach, w Buchenwaldzie - mruk- nych 1m snuertelnik6w? I nie mog- 
\
 _ Bez omylki, _ m6w1la, zapa- parku _ wskazala r
kq. na gq.szcz Nie pll niemal wcale. Tyle co do nQ.lem, z powrotem opierajlj.C plecy 0 lam tego zrozumiet. Przez chwil
 

 . trzona w biel przeciwleglej' sCiany, _ drzew, sciooq. zieleni grodzli,cy druglj. sniadania lub obiadu, jedna butelka trzcinowl!- plecionk
 fotela. - Nie do- obawialam si
 ze znowu nastala jakaS 

 niby pacierz mo
 wyliczyc sklepy stron
 ul1cy. - Wieczorem. 0 tej na dzieti. Najlepsze nasze czasy, naj- slyszalem poczq.tkowo nazwy - do- pomylka. Ale nie, gdy podeszlam pod 
\" do kt6rych wchodzilam, dZwigajQ.c samej porze roku wla8n1e. Po calym spokojniejsze... dalem w formie usprawiedliw1enia. g6r
, dojrzalam strzalk
 i pod n
 

 i " kubly I szczotki. Zaczynalam ranek dniu pracy lubllam, wracajQ.c do do- Siedziala wyprostowana, niezmlernie - Be; teZ ni-; jest ona latwa do na
ls ,!B
chenwald". Ludzie przyglQ.- 
od dw6ch zaklad6w mieszCZlj.cych si
 mu, w
drowat poprzez ten park, kt6- drobna, w wielkim trzcinowym fote- wy"!6wlenia. Wla
omoac nadeszla z d
b ml Sl
 z ciekawoScilj., ale ja na 
przy ulicy Gautier. Byl to r
kawicz- ry jest tak .sliczny ze drugiego po- lu, zapatrzona w 6w czas miniony, minlsterstwa wOJny.. DolQ.czono do mc
 nie zwracalam uwagi, zaj
 je- 
nik i m
ska konfekcja. Zaraz za ro- dobnego nie ma w calej Francji. Wi- kt6ry nazywala najszcz
l1wszym w niej 

azy WS
CZUCla oraz stwier- dyme mySlq. dojScia do tego miejsca 
giem, przy ulicy Gespe mialam leka- d
ial go pan maZe? 9wym 
clu. dzenle ze zginq.l Jak bohater. Po ro- w kt6rym przebywal m6j InQ.Z. Mia- 

 
 
 * Oglaszamy przedplat\! na "Poezje zebrane" Jana Rostworowskie- rza dentyst
, sprzq.tanie w jego ga- Skinq.lem twlerdzq.co glowlj.. - A potem, na trzec1Q. wiosn
 A- ku przeslano mi peWlU}. sum
 pieni{l- lam uczucle 1Z Jean znajduje si
 bli- 
go. Tom obeJmie tw6rc
 poety od r. 1958 do polowy r. 1961 a binecie. P6Zniej apieszylam do wiel- _ Wi
c pan wie ile w nim uroku. mel1a umar1a - 6twierdzila stlumio- «;lzy. 96
 "!Dglam z nimi zrobi
 gdy sko mnie. 1'!'ic zresztl!- dziwnego. Mu- 
zloZQ. si
 nail cztery poematy i 62 kr6tsze utwory poetyckie, zgru- kiego magazynu z aparatami foto- przez dlugie lata wracalam lIcieZka- nym glosem. - Lekarz m6wil 
e to Jeg? Juz me stalo? - spojrzala na sIal przeciez chodzil: tq. samq. droglj., 

 powane w czterech dzLa.l:ach: "Sprawom", "Lu
", "Myslom" i graficznymi, istniejQ.(:ego do dzisiaj mi parku Massey do domu. I gdy tyl- byl tyfus. Maze i byl Chocia.Z mnie mme.. . ?glq.da
 te same zlelone drzewa, mi- 
.,) ..Sercu". W tekScie bialo-czarne ilustracje MARRA ROSTWOROW- przy ul1cy Carnot. Zaraz po obiado- ko moglam poowi
cil: troch
 czasu, si
 zawsze zdawalo ze musiala zjeSC Istotme, 
62: mogla z nim1 zrobic, Jat te same kolorowe trawniki. Do- 
"" SKIEGO, brata poety przebywajq.cego stale w Kraju. wej przerwie udawalam si
 do kilku siadywalam na ilawce, przyg1lj.dajQ.c coB bardzo niezdrowego. Zgas1a jak przez 
ale ZYCle przyzwyczajona tro- sz1am wreszcie do niskiego podlu:i:ne- 
i biur fabrycznych znajdujQ.cych sl
 si
 wschodowi ksi{\Zyca. Siedzl}.c, swieczka. I odtq.d Jean z powrotem skat 
l
 0 innych ludzi? NaleZalo na go budynku, opatrzonego w Srodku 
* Opracowanie graficzne, projekt okladJd i dru:k (na tyglu) w nad brzegiem Aduru. Tam trzeba si
 przysluchiwalam si
 zamierajlj.Cemu poczq.l chodzil: po bistrach 1 wyjeZ- pytame odpowiedziet? Chyba nie. wielkl!- zelaznQ. braffilj.. W pr
ty jej 
oficynie STANISLAWA GLIWY. bylo zwijat, aby do wieczora zdlJ,Zy
 wieczorem Spiewowi ptak6w zmiesza- dZal: na wesela i chrzciny. (My wra- Zdecydowalem si
 na nieokreSlony wkuty byl napis kt6ry przeczytalam, 

 z ukoiiczeniem pracy. Kooci bolaly nemu z szumem wody skaCZlj.cych caJ: szedl "na wino". Bral mnie ze ruch r
1. ale kt6rego nie zapami
talam me 
* Format: 7l!" na 10". Druk czcionkq. dUZego formatu stylowej od kl
czenia, rfi!ce od wyzymania Scie- kaskadami po kamieniach strumloo1. sob
. Ale ja nie znosilam widoku pi- Nie zwr6cila uwagi na m6j gest. znajq.c nlemieckiego. ' 
antykwy, na papierze w najlepszym gatunku. Okladka twarda, p16- rek, od szorowania. W stawach la- Jak zwykle w chwilach odpoczynku jq.cych ludzl, zle si
 czulam w opa- .- przy mojej pracy, trzeba panu - "Jedem das seine" - mrukIllj.- 
-t' cienna, z tloczonym rysunkiem. Obj\!toac tomu okolo 240 str. malo od zimnej wody... niemq.dre mySli przychodzlly mi do rach dymu z fajek. Wolalam, gdy nie wledzle
, nie ma czasu na czytanie lem. 

 Spojrzala na swe nieruchomo spo- glowy. Mgla mi
dzy drzewami zamie- bylo zbyt zimno lub gdy deszcz nie gazet - rzekla. - Od rana do wIe- :- MaZe byl:, moze by
 - potwier- 

 w * Cena w przedplacie 30s. Po zamkni
iu przedplaty £2.2.0. czywajq.ce na czarnej torbie r
e, jak niala si
 w welon na mej glowie... padal, czekaC na niego na ulicy. 0- c
ora sprzq.tanie, okurzanie, czyszcze- dzlla odruchowo, zbyt zaj
ta wspom- 
* rzeZbiarz spoglQ.da na blyszczlj.Ce sta- Czerwien zachodu na suknl
... Wi- czywiScie ,,
pijal robaka". Bardzo me, zm
anie, froterowanie... Potem nie
iaml by zwr6ci
 uwag
 na mojl!- 

 Kolejne listy przedplaclclel1 oglMzane b
 w "WiaJdomoociach". lowym Swiatlem niezawodne w po- dzialam si
 taiiczq.cq. na weselu, wi- kochal naszq. Amel1
... trzeba Jeszcze zaj
 si
 sobq., upo- znaJomoSC Smierclodajnej maksymy. 

 trzebie nar
zia swej pracy. dzialam si
 w
jq.CIj. pod tymi drze- Zadumala si
. r
dkowal: dom, przygotowat posilki. 
 
t
 otworzyl mi furtk
 w kra- 

 * Przedplat
 przyjmuJq. nadto: _ W lecle to jeszcze nlc _ rzek- wami z kimS kogo nie moglam dok- - Nigdy nie zdarzylo mi si
 IBC Nle mam zamiaru skar
l: si
 na tru- cle, I wesz1am na ogromny, poloZony 
8 we i"rancji: Ubella, 12 rue St. Loui8-en-rIle, Parts IV; la. _ Ale w zlmie gdy tramontana laJdniej okreSlil: ale z kim mi bylo z nim do kina, do teatru. Jean nie d
, 
le przecieZ. sll nle przybywa z na szczycie zbocza plac, poniZej kt6- 

 w Niem('zech: Stanislaw Mikicluk, 45 Gablonzer Strasse 7/1, dmie... Tarbes ma klimat ostry, Pi- tak dobrze... A:Z wstyd wyzna
 ze lubll "cyrku", jak si
 wyra.ial. wleklem. (My Wleczorem ugotuj
 coo rego 
najdow
1y si
 szeregi i szeregi 
$ 
:n

::
('h: Aleksander Mikucki , Via Giulio Be'hi 2, into 14, reneje dbajq. 0 to. enieg zaleg-a cza- mialam wtedy juZ okolo dwudzlestu Zamilkla. na nast
ny dzl
ti, pozmyw
 statkl, wielklch kamlennych barak6w. Bylo 

 sem uUce... Zawieja kr
cL.. Bywalo pi
ciu lat... - Byl to tl'1Jdny do przetrzymania 
j
m oblad, na lnne rzeczy me mam to owo. miasto Buchenwald, w kt6- 

 
o

aJ('8rii: Kazimierz Vinoonz, Postf&('h 145, Solothurn z; ze pocilam si\! z wysilku t jednocze- Usmiechn
 si
 do mnie spojrze- okres - stwierdzila z namyslem. - Juz ch.
ci i czasU. Ledwo czl?wiek rym om przed laty mieszkall. Wok61 

 snie dygotalam z zimna, zmywajQ.(: niem swych czarnych, zawsze troch
 Gdy wracalam po pracy do domu, nogaml wl6czy. -!edyne marzeme - budynk
 i placu 6taly dwa r
y 

 w Australii: Andrzej {'h('iuk, 4/81'1 Adams St., South Yarra, Vi('.; wejscia do sklep6w. Szczeg6lnie tu, zalzawionych oczu. zastawalam go chmurnego, pemego wypoczynek. L6Zko przycllj.ga ja.k o
en z drutu, poprzedzielanych 
"" w Rrazylii: J'eliks Rokicki, 805/18 Rus Rep. do Peru, Rio de na tych nowych ul1cach w pobliZu _ Wla.Snie kiedys, podobnego chy- wzbierajQ.(:ej zawzi{\tooc1 na caIy magnes. Klad
 si
 po clemku by za- wyZkami, z kt6rych Niemcy pilno- 
$ Janeiro. dworca, gdzie domy s:j. niskle i wi- ba wieczoru, gdy najbardziej rozma- swiat, na mnie... 0 byle co wybu- oszcz
ic Swiatlo. Klad
 si
 tak 
m
 wali u
i\!zionych. Na prawo od wej- 

 cher hula bez przeszkody. rzona odpoczywalam na lawce skry- chal gniewem. Zdarzalo si
 ze i po- czona lZe nie mog
 zas
. 
 I lIcta dOJrzalam wychylajq.cy si
 zza 

 * Zgloszenia, wraz z przekazem na £1.10.0 (w Stanach Zjednoczo- Spojrzenie staruszki pobieglo ku tej ws-r6d krzak6w magnolU, uslysza- trq.cil. Prawd
 m6wiq.c, przyzwyczail czekam na sen. I czekajq.c, wspoml- mu
 komin fabryczny. Ale potem 
\ nych i Kanadzle $4.50) nalezy kierowal: do "WladomoScl", 67 Great zatopionej w sloiicu, pustej 0 tej go- lam za sobq. st\!kni
cie. przeraZona, si
 do bicia mnie, zwlaszcza kiedy nam. Wspominam dziecltistwo, .Jeana, d.owledzialam si{\ Ze to bylo kremato- 


 Russell Street, London, W.C.1. I dzinie poobiedzia avenue Joffre wi- odwr6cllam si
. Na ziemi leZal czlo- byl po winie. Jak to m
zyzna... Amel1
, wojn
, wszystko... przeZy- rlUm. 
", docznej z okna werandy. wiek, wydajq.c mabe j\!k1. Mial twarz P6zniej, gdy wracal do przytomnooci, warn cale me Zy'cle jeszcze raz, po "Baraki mialy numery wymalowa- 
i., * Przewidywany termln zamkni
c1a przedplaty: CZERWIEC 1962., _ Ale to wszystko pana nie inte- zalaIllj. krwilj., poszarpane ubran1e. widzialam, bylo mu przykro. Znowu raz nie wiem kt6ry. Szczeg6lnie owo ne czarnq. farblj. na murze. Naj
 

 In sl i 6 teresuje zapewne - zwr6cila si
 do Krzykn
lam d chcialam uciekaC. Ale, wi
c 6zedl do bistra pi
 z przyja- zycie z .Jeanem. Bylam przecieZ z szq. liczbq., 0 He sobie przypominam, 
..
 
RJ






 term roze an a zam wionych egzemplarzy: mnie. _ Opowiadanla starych kobiet jak to u kobiety, ciekawoac i wsp6l- ci6lmi. W nocy wracal, kladl si
 spat. nim szcz
Uwa, calkiem szc
liwa... byla siedemdziesiq.tka. W zadnym z 
.. 

 potrzebne s:j. tylko im samym. czucie przemogly. Zwolna podeszilam Po obudzeniu, kiedy zastawal mnie "Ale na czytanie gazet mgdy ml tych dom6w nikt teraz nie mieszka, 

 UsmiechnQ.lem si
. do rannego i pochylilam si
 nad nim. w domu, wolal 0 pienilj.dze, duZo, co- nie wystarczalo czasu. Totet, gdy SQ.- stanowiQ. one jakby pomieszczenia dla 

 _ C6z moZna rohil: lepszeg-o w po- Dojrzalam iZ mial na czole szerokq. raz wl
cej pieni
dzy. Rozeszly si
 siadka moja, madame Troyes, powie- duch6w ludzi kt6rzy w nich pomarll. 
l : czekaJnj I"""'" nit ....-" - tlu=no "'no. z kt.«j ,""",yla ... wszy,tkie moje ==ln00ci. BI.... dzla)a ml .. w """""'kah p_ 0 Choc"" wydzje m, .. I dnchern mn. 

 
 rzeklem. krew. Pobieglam do strumlenia i zmo- zacz
la zaglq.daC nam w oczy. Mu- mozliwoSci wycieczki do owego obo- si by
 o1asno, tyle ich tam przebywa. 
i .. " Przyj
a w mllczeniu moje malo czywszy galgany (mialam je zawsze sialam brat dodatkowe prace, ura- zu w Buchenwaldzie, ja.kby mIlS}. W jednym z okien dostrzeglam fi- 
y, 
 orygina1ne stwierdzenie. na dnie kubla, potrzebne mi byly blat r
ce po lokcie. Nie mialam cza- wstrzlj.snq.l elektryczny prQ.d. Ziemia ranki i kwitnq.CIj. pelargoni
. Nle 
'" _ Wracalismy ni
 zawsze _ wska- do wycierania mosi{\Znych okul: kla- su by wieczorami wracac przez park zakolysala si
 pod stopam1. Musialam wiem dlaczego, ale 6w widok, po- 
, zala ruchem glowy gorejllClj. blaskiem mek), obmylam twarz leZlj.cego. Do- Massey. PowoU zapomnialam jak wy- przycupIlS}.C na stolku. WzI
am ga- zor6w zycia. przerazil mnie najbar- 
'\ \
 slonca patelni\! uUcy. _ Przy nlej strzeglam ze rana na glowie byla glQ.dajq. pi
kne pawie, jak srebrzy si
 zet\! i zacz
lam czytat. Na wla.llIllj. dziej w tym cichym ja.k pustynia mie- 


" , , "" znajduje si
 dworzec. Jean, m6j mij.Z, powierzchowna. I ze nieprzytomnoac wielki ksi
Zyc. Zly to byl dla nas r\!

 naleZalo jedynie uda
 sit;! do Pa- lIcie. 
, , , ,",',..,",,,,,,,,,,,,..,,,,..,,,..,..,,,'j.,,.,.....,..,,,..,..,,,,,,,.,', ""',"',',..,',........",,,,,,,,,,,,;,,....",......,,,
 nlgdy nle dawal mi znal: 0 kt6rej pochodzi raczej od wina, kt6rego le- czas po smiercl AmeIU... ryza. A stamtq.d juZ jechalo siO zor- "Z obu stron obozu zwarbl- masl}. 


. .,., .,. 
 MIECZYSl.A W LURCZYRSKI 
P RZE D Pt.ATA
KSI
ZNICZKA 


BUCDENW ALDU
>>>
Nr 821/822, 24-31 December, 1961 


WIADOMO
CI 


19 


rosnQ. bukl. Tam jednak gdzie pa- 
g6r obniZal: Sl
 najbardziej, rozcll
ga- 
10 si
 za obozem pole, sUIlI},ce aZ po 
widnokrQ.g r6Znokolorowq. Zlelemq. 
zb6z, odmieniajq.c Sl
 zwolna w bl
- 
kit powletrza. Dlugo patrzq,c na pa- 
WIO mlgOCQ.CQ. przestrzei! mySlalem 
o Jearne i 0 tym Jak on musial spo- 
glq.da
 w t
 dal, ta.k bliskq. I tak 
rueoSlQ.galnq... . 
"Musl pan wiedzlet Ze to miasto 
umarlych, milczq.ce I pozbawlOne ru- 
chu, me Jest wlelkie. Ale ja chodzl- 
lam po nun i chodzilam, zaglq.dalalY\ 
do Izb, zaglq.dalam do blUr, zaglQ.- 
dalam do drewnianych barak6w 0 
chwleJq.cych si
 drzwlach, patrzylam 
na zmurszale kOJe, me mogQ.C pozby
 
Sl
 uczucla Ze przeCiez za chwil
, z 
kt6rejs strony, mespodzlewawe i bar- 
dzo po prostu wYJdzie m6J Jean, po- 
deJdzle do mme, obejmle mme ra- 
mlemem i ucaluje w oba policzki, jak 
to uczyml przed laty, gdy po raz 
ostatm odJeZdZal z Tarbes. Tak by- 
lam zafascynowana tQ. myslq. 12; drep- 
talam I dreptalam po pustych ulicach, 
me czuJq.c znuzerua, me paml
tajq.c 
o czasie. Zdarlam poiiczochy na Zwl- 
rze, p
cherze mi Sl
 porobily na 
pi
tach. Ale me moglam zdecydo- 
wa6 Sl
 na odeJscie z tego mleJsca, 
trumny dla setek tysI
cy ludzi. Blq.- 
dzilam niby pies w
zq.cy za sladem, 
kt6ry to byl, to zwkal I znowu byl 
W powletrzu, mewyrazny, meokreSlo- 
ny, a Jednak zmuszaJq.cy do dalszych 
poszuklwai!, do dalszego clerplenla. 
Jak pies pawe... 
"AZ wreszcle przystan
am przed 
pomniluem kt6ry tam po wojnie wy- 
stawlOno na czesc zmarlych w obozle. 
Byl przeCiez zbudowany na cZeSl: 
r6wmeZ I mego Jeana. Patrzylam 
na szarQ. kamlenIlQ. bryl
, majq.cQ. u- 
cZCll: paml
 wszystkich na tym mlej- 
scu zabltych ludzl. JakZe to malo, 
myslalam, ulamek skaly za tyle cier- 
piema. Zm
czona, przykucn
lam na 
kamlennym stopwu i zacz
am Jesz- 
cze raz przypatrywal: Sl
 calemu mla- 
stu OWlanemu grozq. tak medawneJ 
przeszloSei. Patrzylam na baraki, na 
plac, na druty ogrodzei!, na wyZkl, 
na drzewa, na 6w komm tragICzny, 
wychylaJQ.cy Sl
 zza muru. I spoglq.- 
dalam ku owym dalekim, pelnym ra- 
doSel kolor6w pol om, kt6rych urodzaj 
zWI
kszyl Sl
 prochem zmarlych w 
obozle, prochem i mego Jeana takZe... 
"Jak dlugo tak sledzlalem, me 
wlem. Sloiice grzalo, br
czaly pszczo- 
Iy, clsza dzwomla w uszach. CIsza 
lImiercl kt6ra tu kOSlla zawzi
cle. 
Kilkaset tYSI
CY ludzl. .. Wldzialam 
lch w owych paslastych blalo-webie- 
skich ubranmch, ogolonych, chudych, 
szurgaJq.cych drewnlanyml chodaka- 
mi. Tak Jak to opowladaly gazety. 
Staralam Sl
 wlaSnie dostrzec wSr6d 
mch mego Jeana, gdy Jakis cieii za- 
sloml ml wldok. Podmoslam glow
. 
Czlowlek z przepaskQ. na ramioolU 
nachylal sl
 nade mDq.. Coo m6wil, 
czego nie rozumlalam. Pokazywal 
mecierpllwie r
q. na bram
. Dosly- 
szalam slowo "verboten", znane nu 
z czasu wojny. To jedno straszne slo- 
wo "verboten", stanowiq.ce mlar
 rZI!-- 
dzema. przYJmowal Je I pojmowal 
caly SWiat ongl. Wstalam chwiejnie, 
odp
dzilam czlowleka r
kq.. Poszlam 
w stron
 bramy, powstawiaJq.c za 
sobq. pustk
 i milczeme tego obozu 
duch6w w kt6rym zylo I trwalo WClQ.Z 
jedno tylko slowo "verboten"... 
"Podl}Zylam w klerunku owych p6I, 
l{l6re Jean przez tak dlugi ezas mu- 
Sial oglq.da6 zanllerajq.cyml zwolna 
oczam!. Sama droga mnie mosla ml
 
dzy zboZaml, pelnymi przy miedzach 
czerwonych lwsmatych mak6w. My- 
slalam ze makl te to wlaSnie krople 
krwi... Ale to byl oczYWlsty nonsens, 
1J0 krWl wylano tu 0 wiele wl
cej. 
Mleszalo ml Sl
 w glowie. Przez ehwI- 
l
 B:l-dzllam ze 
m na spotka- 
me z Jeanem, ze kazdej chwih moZe 
Sl
 on ukaza
 wsr6d drzew zarastajq.- 
cych brzegi szosy. Ukaze si
 w swym 
blalym ubranlU, przewIQ.Z8.ny czerwo- 
nym szerokim pasem. Dlugl b
ben 
zwisa
 mu b
le z bloder. W r
ku 
czarny fleclk. postanowilam odpo- 
czq.
. Zboczylam na ml
 i przy- 
cupn
am na brzegu pola, przy zbozu. 
W skromach pulsowala ml krew - 
dalekl rytm b
bna muzykanta. W 
poWletrzu clcho zadzwoml dZWl
k fie- 
tu. Bylam memal pewna ze to wla- 
SOle nadchodzl Jean, w tajemniczy 
spos6b powstaJQ.cy z tych rozkolysa- 
nych zb6z do swej dawneJ postaei. 
Przeclez to on gra - my!iIalam. 
Plerwszy raz w ZyCIU gra tylko dla 
mrue swe wesole I zwawe plOsenkl 
Dzwi
kl fletu rosly. zalewaly mme... 
Tak Sledzq.C przy Illledzy, sluchajQ.c 
dalekleJ melodli, szumu drzew, sze- 
lestu Wlatru wAr6d zboza, zasn
am... 
Z glowq. opartQ. na dlomach, z kt6rych 
wypadla mi torba .. 
"B
dzle Sl
 pan smlal ze mnle gdy 
powlem ze sen Jakl mlalam stanowll 
spelnieme chwil oczekiwania na jawie. 
Wldzlalam Jak Jean wynurzyl Sl
 ze 
zboz. Szedl z JednQ. r
kl!- trzymaJI!-CQ. 
paleczk
 b
bna, z drugq. dZlerZij,cq. 
czarny fleclk przy ustach. Gral. Gral 
Jak mgdy w ZYCIU. PI
knie, porywa- 
JQ.co. Usmlechal Sl
 do mme. Wresz- 
cle przestal gra6 I sklonil Sl
 przede 
mnq., troch
 uroczyscie i, jakby tc! 
powledzlet, weselme. "Jak Sl
 pam 
ma, kSI
Zruczko Buchenwaldu?" - 
zwr6cil Sl
 do mme. Slyszalam dok- 
ladrue te slowa i myslalam ze pew- 
no chce mme przeproSl
 za oWl!- 
"ksi
ICZk
 MlOtelk
" kt6rq. tak cz
- 
sto mme nazywal ongl. Przyblizyl SI
 
I pocalowal mnie w r
k
, czego !o 
tej pory mgdy me czynil. "Jak SI
 


pani ma, madame la princesse de 
Buchenwald?" - powt6rzyl znowu. 
Slyszalam to tak wyraZme. I, musz
 
panu si
 przyzna6, nie bylam wcale 
zdzlwlona. Potem podru6s1 mnie z 
mledzy i pocalowal w oba pohczkl. 
W swym bialym pl
knym ubranlU z 
czerwonym pasem I czerwoIlS}. eza- 
peczkQ. pochyhl: SI
 nade mnq. i po- 
calowal mnie... Na przywitanie, po 
tylu latach rozstania... Po czym, pod- 
JI!-wszy mrue pod r
k
, zaczQ.l pro- 
wadzll: zwolna po drodze, kt6ra wy- 
glQ.dala lub raczej kt6ra przemleniala 
si
 coraz bardzlej w pi
kny ogromny 
dywan WlodQ.cy prosto ku blysZCZQ.ce- 
mu niby slonce oltarzowl, przy kt6- 
rym stal przybrany w ornat kSlq.dz 
czekajq.cy na nas IdQ.cych do slubu. 
Bo trzeba panu wledzlel: Ze dlugo 
zwlekaliSmy ze slubem koSclelnym, 
a potem gdy Amelia umarIa, me opla- 
clIo Sl
 juz ponosil: koszt6w i tracil: 
czasu na dopelnieme zwyklej formal- 
noSel. Tak przynaJmruej twierdzil 
Jean, choclaZ ja bardzo chclalam. 
Teraz wi
c, by ml uczyml: przYJem- 
noSe, prowadzil mme do oltarza. Szh- 
smy tak dlugo, bardzo dlugo, i za- 
czynalam coraz bardzieJ dzlWll: Sl
 
ze czekajq.cy nas kSlQ.dz rue przybliza 
Sl
 ani troch\!. Dywan wydluZal: si
, 
me mlal koilca, Bpieszyhsmy si
 co- 
raz bardziej, blala suknia, welon fru- 
waly wok61 mme, k!ru}.dz zaczq.l nie- 
clerpliwle wymachiwa
 r
kami, wola6 
na nas abysmy Sl
 przybliZyh... 
"To pohcjant, panie, stojq.cy nade 
mnq. krzyczal coraz gloSrueJ. Zieiony, 
memiecki policjant. Zmlerzchalo, i 
czerwona ogromna kula sloiica uno- 
sila sl
 tuz nad klosami zb6Z. Poru- 
szylam si
, chclalam wsta6. I spo- 
strzeglam ze nie ma kolo mme mej 
torby. Przeciez postawllam jq. tuz 
kolo sleble. Zakr
cilo mi Sl
 w glo- 
wle. A ten czlowlek, pohcjant, krzy- 
czal coraz gloSnieJ i potrzq.sal mnq. 
za rami
. Znowu uslyszalam to slowo 
"verboten", slowo - wif,)zioole, slowo 
- wyrok I kara. Bolala mme glo- 
wa... Przyszlo ml na mysl ze w tor- 
ble, opr6cz piem
zy, znajdowaly si
 
wszystkie moje paplery. I bllet po- 
wrotny do Tarbes. PohcJant krzyczal 
coraz gloomej, coraz mocmeJ potrzll.- 
sal mnie za rami
. Zgmewalo mme 
to wreszcie. "Czego krzyczysz? - 
odepchn
lam Jego r
k
, powstaJQ.c. - 
Nle umlesz m6wi
 jak czlowlek? 
Gdzie jest moja torba I pieniq.dze, 
kt6rych powimeneS pilnowa6?". By- 
lam coraz mocmej rozdraZriiona. Taki 
pl
kny sen i ta.kle przykre przebu- 
dzenie... 
..PohcJant stal, wrzeszczal, potrq.cal 
mme, pchal przed sobQ.. "Nle masz 
prawa! - zacz
am r6wmez krzycze
. 
- SzukaJ mOJej torby! Szukaj zlo- 
dzieJa! A od uczClwych podro:i.nych 
trzymaj Sl
 z daleka' Ladnl tu ludzle 
u was. Nle moZIia Sl
 nawet zdrzem- 
nq.
 na chwil
. Zaraz kradn
 pienil!-- 
dze, paplery, wszystko... I to komu? 
StareJ koblecie kt6ra tu przYJechala 
by odwiedzll: m
!". 
"NIC me pomoglo. Wzi
to mnie na 
komisanat. I tam zacz
o Sl
 od no- 
wa badarue, z kt6rego mewiele mog- 
lam zrozumiel:. Balam si
 juZ ze 
zamknQ. mme do wi
lema... ze po- 
Stq.PIQ. ze mnq. Jak POStq.p1l1 z kilku- 
set tysl:}.cami niewinnych ludzi z Bu- 
chenwaldu. Ten co na nuue wrzesz- 
czal, 6w pohcJant, wygll}.dal zupelnie 
jak gestapowiec. Brakowalo mu tylko 
peJcza. PrzecieZ, prosz\! pana, to Slj. 
clq.gle CI sami ludzle... Tak Wiele 
czasu me uplyn
o od koilca wojny. 
ZaledWie pl
tnaScie lat Kto wie, mo- 
ze to wlaAnle on zabljal wi
zm6w... 
"Bylam bardzo zm
czona. Lecz je- 
szcze bardziej perna gniewu na tych 
wSZYStklCh 1p0licjant6w, kt6rzy mnie 
otaczah I m
czyh pytanlaml, uwa- 
ZaJq.c ze powinnam, nie znaJq.c ich 
J
yka, po niemiecku odpowiada
 i
 
na pytanla. Straszm ludzle. Dr
czyh 
mnie, zamlast zajQ.
 SI
 Jak naJszyb- 
szym odszukamem mej torby z pie- 
m\!dzml I paplerami. Jeden z poli- 
cjant6w rozumlal troch
 po francu- 
sku. "lIe plem
dzy miala paw w tor- 
ble?" pytal mnle niezmlenDle, nie 
umiejq.c wlda
 skleil: innego zdama. 
"Duto! - odpowladalam mu. - 0- 
kolo dwu tysI
y frank6w. I zywnoSe 
na dwa dni. I m6J bllet powrotny do 
Tarbes I dowody osobiste. Wszystko 
to zostalo mi skradzione w czasle 
gdy zm
Czona oglq.daniem Buchen- 
waldu, zasn
lam uSladlszy przy mle- 
dzy kolo zboza. Jestem Francuzkq.! 
_ krzyczalam, choc sarna dziwilam 
Sl
 meJ odwadze. - Jest rzeozq. nie- 
dopuszczalnq. aby ludzle przYJezdta- 
JQ.cy tu do rodzmy narazani bY!1 n
 
tego rodzaju przypadlu. MI}Z m6J zgt- 
nq.I, zablty w Buchenwaldzle, i ml8;- 
lam prawo tu przyjechal:, do mleJ- 
SCOWoSCI, w kt6reJ zyl przez ostatme 
swe lata I gdzle stracil zycle. Spos6b 
zachowanla Sl
 tego pana - wska- 
zalam na pierwszego policjanta kt6ry 
ltrzyczal I potrq.cal mrne na drodze 
_ dowodzi do jakiego stopma me 
jest on zdolny do obchodzema si
 z 
kulturalnyml ludZmi. Gdy tylko zo- 
baez
 Sl
 z konsulem, wnlOS
 odpo- 
wledniQ. skar
. Nle naleZy obrazac 
koblet kt6rych jedynym celem jest 
odwiedzeme mlejsca, gdzle w boha- 
terski spos6b zginq.l w czasie wOJny 
Ich mq.z". Sarna me wiem skq.d ml 
si
 to wszystko bralo. Bylabym jesz- 
cze dluzej ich strofowala, gdyz kiedy 
Sl
 rozzloszc
 jestem bardzo wlelo- 
m6wna. szcz
ciem nadszedl pewien 
bardzo uprzejmy pan, do kt6rego za- 
dzwoniono, a kt6ry jak si
 okazalo, 
doskonale m6wII po francusku. Ten 
byl dla mnie niezmiernie mily. Po- 


# '" ., « ., '" .,
..,. ..,. ..,. ., 
 
..,. 
'
"".'I'
""'!.""J"'.,.Ik
'!,'J""

""I
"':,""'''''''''''h-4f,''''
'',;''''
'',;
/
,, ,'-,'

"

 
:,.....,J'
""J' '.;-"'1''''' " 
4r.. 

 
 
$ F I R M A 
PRZEDAZ IIf'RTOWA 

 
! "E MeA F 0 0 D" 
 
i ENOCH & CO. (GEN. MERCH.) LTD. 

 

" 
44 Shprbrooke Road, Fulham, S.W.6 
 

 
 " 
tel. FlJL 5762 
 
,,' [' 0 i e e a : 
 

 J'ASZTETY, SZ.
H'''LKI, J',,"ZTF_ 
 
8 ('IKl Z l\Ilt:SE:U I KAPt:ST
, Xt"lz- "''' 

 
 
",'" Kl W GAI.ARE('IE I W\"BOHOWE "" 

 
 
\' W
;DLlNY PROU('K('.J( \\ LAS

t.I ,,' 
o 
 
I 

 
 
\ 
 
I :\[ P 0 R TOW A NEZ }' 0 I. 8 K I ,..... 

 
 

 
 

 
 
\' Z,-JDAJUE WE WSZYSTKICH SKLE- 
" 

 
 .. " 

 PACH ZYWNOSCIOWYCII WYROBoW 
 

 
 

 ..EMCAFOOD.'

 

 
 

 
 
:.
,,.',' .,..#.,.'.,.#.,.',"","",'#",'.,.#,'","''''",4' ,#,'##",#,
#,,
"",""",.',',#,',#,.# ,"','" ,."''','''',' ,.',#.,.',',',,,,,-,.,,,,,,,,,,,,,,__, 


prosil abym uSladla i za.:Z¥ ze IIl.IlQ. MARIAN OsNIALOWSKl 
rozmow
. Musial to byl: ktoo nie- 
zmlerme wa=y gdyz, choc przyszeH 
w ubranlU cywllnym, wszyscy poli- 
cJancl stawall przed mm na bacznoSe. 
"Dostrzeglam IZ mo
 mu zaufa6 
(och, bo ja Sl
 znam na IUdziach), 
wi
c opoWledzlalam mu wszystko. I 
m6j przYJazd sp6z111ony do Buchen- 
waldu I mOJe w
dr6wkl po obozle 
I B:l-Slednlch polach, i nawet m6j sen 
przy miedzy kolo zOOza, gdy to .Jean Napisalem ten wiersz na pudelku 
nazwal mnle "kSI
lllczkq. Buchen- N 1GDY nie wiadomo gdzie dozna- od papieros6w. 
waldu" I szedl ze IIl.IlQ. po dywanie my naJ1IltensywnleJszych przezyl:. - Co ty pIszesz? - spy tal Janusz. 
do oltarza, wreszcie owe rueprzYJem- MOZna zyl: bardzlej w JelealleJ G6rze - Wiersz. 
ne przebudzenie I kJ:6tm
 z 2Jlelonym mz w ParyZu. - ze CI Sl
 chce, ze cl Sl
 chce - 
krzyczq,cym pohcJantem, potI'Q.caJI!-- W r. 1950, pracujQ.C w jelemog6r- zdzlwil Sl
. 
cym mepotrzebnie starq. koblet
 a me skim teatrze, mleszkalem w starej, Od daleklch koszar przesloni
tych 
dbaJq.cym 0 poszuklwarue zlodzleJa klplq.cej zlelonooclq. SWldnICY. W tym zagaJmkalnl akacJI przyszedl wy- 
meJ torby. okresle bardzo oddalilem si
 pSYChl- smukly, mlody wojskowy. NaleZal tez 
"Tego wieczora Jeszcze otrzymalam cznie od teatru. Nle bylo w mm tego do tych kt6rzy zyh bez tadnego ce- 
nowy powrotny bilet do Tarbes. Go- co fascynuJe mOle zawsze najwi
cej: lu. Zarabial nieZle na Ja1l:1cM wy- 
mec przynl6S1: go do hotelu w kt6rym ani swiewzlelonych gal
zi nlsko nad kladach techmcznych, przysylano mu 
sp
dzilam noc. Nazajutrz rano razem wodQ., ani wrazema Jakiego Sl
 do- plemq.dze z domu. Wszystko wyda- 
ze Sniadaniem przymeslOno nn w ko- znaJe Jadq.c nocQ. samochodem gdy wal na w6dk
 i martwil si
 ze na 
percle dzlesl{!C tysi
cy frank6w. Poz- nagle blale SWlatio reflektora padme t
 w6dk
 mu nie wystarcza. NIC 
meJ nadszedl dyrektor hotelu i po- na wysokq. Sclan
 clemnych drzew. mnego w Zyciu dla niego nie bylo 
wledzlal ml ze Jestem zaproszona na Latem kuslly g6ry, lasy I zimne wazne. W koiicu zakochal si
 w mlo- 
obiad do mego przYJaclela. Dom6sl wody bystrzyckle. ZlmQ. jezdzilo Sl
 dej aktorce kt6ra miala dobrze w 
ml 0 tym po francusku, WI
C mu cz
sto do Wroclawla, do kin, teat- glowie. Pod jej wplywem coo si
 w 
odpowledzialam ze jak zYJ
, me mla- r6w, kawlani, zaczerpru}.
 troch
 od- mm zmlenllo, mmej pit Pami
tam 
lam przYJaCiela I ze nawet po smler- dechu szeroklego sWlata. W tych la- Ich clq.gle dramatyczne kl6tnie, roz- 
CI m
 rue zamlerzalam go nigdy tach duzo Sl
 plsalo i m6wllo 0 bl- stania, nieudane pr6by samob6jstw 
zdradzll:. zaczq.l si
 smla6. I smllu kmiarzach, blglarzach, baZantach, i szcz
hwe godzeme si
. 
Sl
 jeszcze, wprowadzajQ.C mnle do huhganach, rozm8Jtych wykoleJen- To co opisuj
 byloby moze Inne 
samochodu, ktory zaWlozt mme do each, 0 komecznooCi stworzerna mo- gdyby na Dolnym Slq.sku nie bylo 
willi bardzo pl
kneJ, otoczoneJ par- ralnoSci Swiecklej. tyle wysokich starych drzew. Nad 
klem me mrueJszym niz ogr6d Mas- Wroclaw byl kolebkq. t.zw. bigla- wszystkiml sprawami graly topole 
seya. Gdy weszlam do pokoJu w kt6- rzy. Biglarze rozIllh Sl
 od blklma- Jak arpeggm w beethovenowslnch so- 
rym znaJdowalo si
 kllka os6b, ten rzy warszawsklch przede wszystklm natach. Odwieczne przezyc1a - dziw- 
wczoraJszy pan znaJQ.cy francuskl i tym ze byh 0 wiele mmeJ wytworni, ny l
k przed pierwszym pocalunkiem, 
tak bardzo uprzeJmy dla mnie, przed- naturalmeJsI, ale przez to ciekawsi. absolutne wyh}.czeme Sl
 z zYCla i 
slawII mme zaberanym. "VOila ma- Lepiej si
 nadawah do obserwacjl r6wnoczesne pantelstyczne odczuwa- 
dame la prmcesse de Buchenwald" _ psychologlcznych, do "przylapywanla me wszechswlata jak srebrnego dre- 
oSwiadczyl. Rzekl to tak po prostu mstynkt6w ludzklch na gorq.cym u- szczu w sercu - wszystko to sta- 
L:e nawet nle smlalam zaprotestowa6. czynku". I jednl i drudzy ublerall walo si
 intensywniejsze przy tym 
Podczas obladu wszyscy byli bardzo si\! Jak naJJaskrawleJ, krzycZQ.co, ko- topolowym akompaniamencie. W 
mill dla mOle, tak mill ze wreszc1e lorowo. dZlen ogarmalo wlelkie znuzenie, cho- 
Sl
 .:no .vu rozplakalam. Musialam 11m Bogdan me mial am zamszowych dZilo Sl
 na wp61 Splq.CO, wieczorem 
od pocZlj.tku opowlada6 0 sobie i 0 but6w, ani dluglch wlos6w zakoiiczo- latwo bylo "nadepta
 t
sknot
". Jed- 
Jeanie I 0 mOJeJ wczoraJszeJ przygo- nych blglem. 
le. mlal wn
trz«: blgla- no zdanie z ksiq.zkl Conrada, mu- 
dZle, a przede wszystkim 0 lmie. Gdy rza. Do mego I Jego kompanll nada- zyka zza jakiejs sc1any, kieliszek 
nadszedl ezas mego odJazdu, wszyscy waloby Sl
 okresleme "ludzl z dna", wma - i wszystko stawalo si
 nie- 
odprowadzlll mnie na dworzec i foto- albo "typy spod clemnej gwlazdy". pokoJem. Prowadzllo si
 przyjaciel- 
grafowah mOle I zyczyli szc
llwej Bogdana poznalem w ogrodzlC zo- skle, gorq.ce rozmowy z IUdZmi, kt6- 
podr6zy, oddaJq.c pod opiek
 kontro- ologlcznym. Kledysmy wychodzlh, rzy, spotkani nazajutrz, okazywali 
lera poc1q.gu zdQ.Z3.jQ.Cego prosto do nagle zacZQ.1 m6wIl: mllcZij,cy dotych- Sl
 oboj
tnymi nudziarzam1. Nic nie 
Paryta. Plakalam znowu gdy wagon czas towarzysz Bogdana. l\I6WII, ze Jest na stale. 
ruszyl, tak bylam wzruswna dozna- Bogdan jest Jednym z najsllmejszych Nle mo
 do dZIS zapomniel: uro- 
nym przYJ
clem i myslQ. Ze znowu ludzl we WroclawlU i ze nie potrze- dy JedneJ czerwcowej naJdluZszej no- 
opuszczam mego Jeana, pozostawia- buje Sl
 ba
 mkogo. Bogdan me mlal cy, palq.cej jak nostalgia za egzo- 
Jq.c go samotnoSci I obcej zlemi me- Jeszcze dwudzlestu lat. Na wp61 ob- tycznyml krajami. Ciemne gQ.szcze 
,1lleckleJ. darty, lecz czysty, z malyml 
Sl- w parkach ciemniejsze niZ mebo, Ii- 
"W czaSle podr6zy wszyscy si
 mIlS}. kaml nad wargq., byl wyjq.tkowo fi- scie w sWletie gwlazd jak w srebrneJ 
oplekowall a gdysmy przybyh do Pa- zyczme udany. Opalony prawle na welnle. SUumione smiechy zakocha- 
ryza przyszedl do mnie jakls mlody czarno, ze wspamalymi, lSmq.cymi nych par w czarnych krzakach Ro- 
czlOl;,rlek 0 biegaJq.cych oczach i bar- bialo z
bam1. baczkl swi
tojaiiskle swieCQ.c.e niskC! 
dzo szybklm J
zyku. Spy tal mme czy W Bogdame bylo COB szczeg6lnego nad tra
 Wy
awalo si

 ze mU
1 
to Ja Jestem kSI
lczkQ. Buchoowal- Czasem, zmenacka, powledzlal coa Sl
 t
 noc p
zezyl: zupelme maczeJ, 
duo Odpowledzlalam mu zeby Sl
 za- Die bardzo zrozumlale, 0 czym si
 ale nle przymosla 
ic nowego. Prze- 
Jq.l swymi sprawami I trzymalam potem dlugo myslalo. Pami
tam ta- mm
a Jak wszystkle inne. 
mocno przy soble nowQ., kuploIlS}. w kle jedno Jego powledzeme, Ze am- - Nle lubi
 Sl
 v:16czyl: po .ogro- 
Welmarze torb
 wspominajq.c swojq. blcJa me dodaje wdzi
ku. dach, cho
 znam Je wszystkle - 
przygod
 w Nle
czech. Ale 6w mlo- * * * m6wll Janusz. - Lubi
 siedzlel: z 
dy czlowlek przeprosil mme grzeczlllle Do bezdusznych mozna bylo zah- kobietq. w mieszkanlU i zeby radi.o 
I rzekl ze powlruen raczej wymiellll: czyl: Janusza, r6wme urodziwego Jak gralo. Muzyka jest konleczna do ml- 
nazwisko Roubestan... Bogdan. Janusz klCdyA byl mlstrzem looc1. 
_ Roubestan?.. _ powt6rzylem PolskI w boksle dla Jumor6w, w wa- - Najwi
cej nie lubi
 - dodal 
w zamysleruu. dze cI
klej. P6ZnleJ nie mw jut Bogdan - jak grajq. tego Chopina, 
_ Tak Roubestan me m6wllam takich sukces6w. takle Sl
 wtedy wszystko blade wy- 
panu ze 
azwisko m
go m
 brzml Spotkahsmy Sl
 przy karuzelach. daje !-e tyl
o si
 powlesi
 na czer- 
Roubestan, Jean Roubestan? Jest du- Oczy mu lsnlly ze wSciekloScl. Pr6- woneJ wstQ.zeczce. . 
Zo ludzl 0 tym nazwisku w Gaskomi, bowal swoJeJ slly na spr
zynowym Janusz .byl smutny bo jego.kobleta 
ale to me jest nasza rod2Jma. Ot6z, silomlerzu. Zdaje si
 za dziesiq.tym daleko mu:szkala, w Krakowle. Bog- 
wracaJq.c do mOJeJ podr6Zy z Nle- razem me dopchal kuh do koi!ca ryn- dana bhzeJ, w Klodzku. 
mlec, 6w mlody czlowlek rozpytywal ny. Szhsmy wzdluz Odry. Robll Sl
 ,,2eby to bylo lato - m6wiono --:- 
mnie 0 me zycie w Tarbes, WI
C oczy- wlecz6r. W Jaklms gloSmku splewa- wszystko byloby prost
, poszloby Sl'it 
wlScle muslalam znowu wszystko 10: "A mOle Jest szkoda lata". Ile z kobletQ. do lasu i lez, a me ruszaJ 
opowiedZlet.. Potem poprosil mnie 0 razy slysz
 t
 piosenk
, dostaJ\! dresz- Sl
. Jak CI dobrze"... . 
mo:i:nosC zroblenia kllku fOtOgrafll. czu, choe to podobno tylko banalny - JesteSmy pokolemem kt6re zaw: 
Pozowalam mu do glowy i do flgury, szlagler. sze paml
tal: b
dzle, zapach krwi I 
aZ Sl
 wstydzilam, bo to plerwszy . - Szkoda lata - powt6rzylem za prochu - .powiedzial nagle i Jak zaw- 
raz w mOim zyoiu rZe si
 krygowalam plosenkq.. sze me wladomo dlaczego Bogdan. 
przed obcyml. - Nle, - odpowledzlal Janusz, Potem gdy JUz wszyscy byh mniej 
"A gdy przYJechalam do Tarbes zlma tez potrzebna. lub wI
cej plJam, przysiadl Sl
 do 
mOJa SQ.siadka panl Troyes, przyszl
 Janusz byl meslychanie malom6w- mnie mlody czlowiek nie wystyUzo- 
do mme i pokazala ml gazety _ ny Dodawalo mu to tajemniczoScl. wany wcale na biglarza. M6wII ze 
"Figaro", "Paris Soir" i inne - te Szlismy w milczeniu, absolutnie nie w og6le nie plje, tylko wyjq.tkowo 
kt6re wychodZlj. w ParyZu i te kt6re w kontakcle. Bylismy juz w sr6dmie- dzis. NaleZal do Z.M.P. Pytal Zar- 
wychodZij. u nas. We wszystkich byly ScIU, gdy mespodzlewanle Janusz wy- hwie, czy tez tak jak on c1q.gle my- 
mOJe fotografie, duZe lub male, glo- buchnq.l: sl
 0 tym jakby poprawi
 ten swiat. 
wa luh cala figura, I ws
zle umiesz- - Wszyscy wldzleli, wszyscy si
 A ja myslalem tylko 0 tym Ze idzie 
czona byla historia mego Zycia i przyglq.dali, a ja kuli nie dopchalem. zima i ze zn6w mnie 
dq. sw
dzily 
wszystkle tytuly m6wlly 0 mme jako Tydzlen temu dobilem do dwudzie- odmrozone palce u n6g. 
o "madame la prmcesse de Buchen- stu. Przy SQ.siednim stohku ktoa m6wil: 
wald". PocZQ.tkowo bylam zla Jak "Pod Zlotym Kolem" spotkalismy - To porZij,dny chlopak ten He- 
osa Ale p6zmeJ wzruszalam tylko Sl
 z Bogdanem i jego kumplami. niek, choe ma takl duzy brzuch. 
ramlOnaml, ChOClaZ moja B:l-sladka Przyszedl Kazil
 L., blglarz wspanla- Potem obil mi si
 0 uszy dialog: 
pa:u Troyes tWlerdzlla te Jestem ly. Zaden mlhcJant me tknQ.lby jego - Czy Zdzisiek chodzi jeszcze do 
slawna Wiedzlalam co to jest byl: mes
ychame dluglch wlos6w. Chwahl Zbieraczewskiego? 
slawnq.. Paml
talam ze kiedy mlody Sl
, ze znal wszystklch i ze ze wszyst- - Nie, wyrzucil go, bo mu Sl
 po- 
Lebotton zabll Zon
 kt6ra go zdra- klml 
uz byl na w6dce. cq. r
ce. 
dzala, wszystkle gazety r6wnieZ pl- Plhsmy wsz
scy opr?cz Janusza, 
saly 0 rum i umleSclly Jego fotogra- kt6remu chodzllo 0 to zeby go kto!i 
fl
 z Klubu me zobaczyl. 
"Dzlwne to, prosz
 pana, ale owe Jak kaZdy zawodowy sportowiec, w 
artykuly i fotografle, zamaast mi za- teorll me PIJal. Gdyby ktoo powie- 
szkodzll:, pomogly mi raczej. Wszyscy dZlal, ze me plJe, bo to mu przeszka- 
mOl starzy pracodawcy wr6clh do dza w pracy tw6rczej, smiano by 
mOle i nawet zglosUi si
 mni, pro- Sl
, ale sll
 Janusza szanowali wszy- 
ponuJq.c lepszq. zaplat
, bylebym si
 scy. OczywiScie wbrew jego oowiad- 
zgodzlla przychodzil: do nich. Moglam czeniu, nieraz wldywalismy go plJa- 
wybiera6. I od tego czasu me SPrzll.- nego. Bywal w takim stanie nle- 
tam Ju.Z w sklepach i magazynach. bezpleczny. Koledzy m6wih 0 nim 
Chod
 tylko po domach i to nawet ze me ma wtedy poczucia swoJej si- 
tylko takich gdzie jest mniej pracy. ly Koiiczylo si
 to cz
sto dwutygod- 
Nlkt mnie przy sprzQ.tawu nie poga- mowym pobytem na mihcjl. Janusz 
ma, me stOi nade mnq. a gdy bylam nllewal plemq.dze z mecz6w, z domu, 
niedawno chora, nie potrq.cono mc z w przeclwlenstwie do Bogdana byl 
zaplat i lekarz przyszedl do domu dobrze ubrany. Bogdan byl stale bez 
by mOle leczy
... grosza, w odwiecznych p61butach, w 
kt6re m6g1 wskoczyl: i z kt6rych 
Sluchalem sl6w starej koblety co- m6g1 wyskoczy
 od razu. 
raz mniej uWaZme. Przeszkadzaly m1. Przyszli skq.d!i Cyganie i zac
U 
Nlby nurek zagl
blalem Sl
 w otchlaii gral: sentymentalne i gorq.ce tanga. 
czasu, d:V4c w mrok, w c1sz
, w Znawcy me lublq. muzyki cygaiiskiej. 
poklady odlowne od dawna, st
le, Mysmy sluchah chciwle. P6zniej za- 
zastygle od tylu lat, od czasu gdy cz
to rozmawlal: 0 biciu i przyjem- 
przestalem by
 wI
zmem Buchenwal- noSciach bieia. 
duo Roubestan... Znalem go przeclet. - Ja nie id
 na Zadru}. technik
 - 
Ale gdzle i jak? To muslal by
 6w m6wll Bogdan. - Nos
 troch
 ty- 
transport z "Nacht und Nebel". Na tonm w kieszonce, goBciowl w oczy 
malym lagrze, na kwarantannie, w I doplero po z
bach. 
czasle kt6rej przeprowadzano spis Kazlk opowladal jak podczas pow- 
przybylych wi
m6w. Zwolna w 0- stama na Jakim!i podw6rzu warszaw- 
czach mOich powstawaly zlelone ni- skim udalo mu si\! udusil: lulku Nlem- 
skle baraki otoczone bialo-meblesklm c6w. 
Uumem ludzi sterczq.cych nieruchomo - Mnie lali na Szucha trzcinkq. po 
przy kolczastym drucle ogrodzenia. palcach - usprawiedliwial si
. 
Czyste ruebo zlmnej nad obozem wio- KtoS si
 spy tal naiwni!' He trzeba 
sny. Zlemia zdeptana, ubita na klepi- czasu by czlowieka zadusi
. 
sko tyslq.cami blQ.dzq.cych po niej bez - 0, medlugo - opowladal Ka- 
celu chodak6w. zlk. - Ja to dusllem r
kaml, ale 
Ujrzalem go. Na malym usyplsku najlepiej drutem; poskacze takl tro- 
glmy trwajq.cy po calych dniach z ch
 I nast
pny do golenla. 
twarzq. zwr6conq. ku me grzejq.cej tar- Za oknem w hsclach szumlal wiatr 
czy sloiica. Chude s
ple obhcze, glodne jeslenny przypominajq.cy nie wiado- 
blasku, glodne gorQ.ca poludniowego mo czemu WlOsn
, marcowe spacery 
kl1matu. Noga wybljaJQ.Ca nieustan- po nie koiiczq.cych si
 parkach i 
me ten sam szybki niecierpUwy rytm. cmentarzach wroclawsklCh, rude kre- 
I sp
kane od wiatr6w i zimna wargi, towlska,. pogwlzdywanle kos6w nad 
gWlzdzq.ce stale melodi
 radosnej kanalaml. P
tal mi Sl
 w myslach 
twawej piosenki w kt6rej bylo wszy- wlersz 0 czarnym koniu. Nie taden 
stko - i sloiice Poludnia i wino i symbol. 2ywy czarny koii z szafiro- 
taniec i smiech. Roubestan - ta.k, to wym polyskiem, Jak krucze skrzydlo 
byl on. Tragiczny czlowlek eiQ.gle tej nad otc
la
Iq.. Os
olami
jq.co 
sameJ radosnej, ochoczeJ melodli, za- pl
kne zesta"Yleme: czern I zywa 
mykaJq.cej w sobie calq. t
sknot
 c:r.erwlen krwi. , 
wi\!zma do slonca wolnoSci, do kraju Muzyka cyganska, troch
 w6dki 
rodzmnego I wma... Tragiczny ezlo- dopomogly mi od razu znalez
 wla- 
wlek. P6IoblQ.kany, zamierajQ.cy... sClwe slowa: 
Piel
gniarka ukazala si
 we 
drzwlach i skm
a na starq. kobiet
, 
kt6ra szybko powstala z fotela. 


RZECZ 


Najpierw prawda a potem niech 
sie do i dobro wykr
cajli 
(S a I n t e - B e u v e) 


I\lie('zyslaw I.ur('zytiskl. 


... Tnk jlt: jest, w tej r1emnej ciszy, 
CJ.yll/t fJdzie{; z najdalszych stron. 
Nle :piRZ 11OCl1, tften RIYRZYSZ. 
Czarny kmi, czerwona kTew. 


o 


BOGDANIE 


Wszystko Jeclno skflcl ten ton. 
Wszystko Jedno skqd ten splew. 


* 


* 


* 


Byl takl kawalek parku, w kt6- 
rym odbywaly si
 r6Zne spotkania. 
Czasami mebezpieczne, cz
sto ohyd- 
ne, spotkanla kt6re naleZaly do spraw 
nocy, a 0 kt6rych more by leplej w 
og6le nie m6wi
. Ten skwerek od- 
dZlelony byl od innych spraw wroc- 
lawskich gq.szczem bz6w. 
Przypadkowe poznanie Bogdana i 
Janusza pozwolilo ml zrobil: kllka ob- 
serwacji. WlaAclwie nigdy nie wiado- 
mo gdZle Sl
 takie sprawy zaczynajl!- 
i gdzie Sl
 koiicZQ.. Granlce SQ. pra- 
wie niedostrzegalne. Ku najdalszym 
czarnym lasom na wldnokr
gu plynq.l 
po wieczornym mebie bursztynowy 
blask Nle m6wilo si
 0 tym z ni- 
kim. 
- Masz pieniq.dze, stary? - m6- 
wll do kogoo Janusz z oczami ISIllq.- 
cymi gniewem. 
- Nie. 
- To po co tu przychodzisz? 
Kledys przy jakims plciu. spyta- 
lem Janusza czy w pewnych mom en- 
tach nle doznaje szalonego wstr
tu. 
- Jak zobacz
 pieniq.dze, albo mi 
kto co da, to i wstr
tu me ma. Mnie 
tylko forsa imponuje - odpowiedzlal 
po prostu. 
Ktos zauwa.:i:yl ze mote nie kaZdy 
ma na Janusza ochot
. 
- Na mnie ka.Zdy ma ochot
, - 
chwalll si
 Janusz, - ale ja bior
 
za jeden raz sto zlotych. I musl goSt 
iM ze mIlS}. na kolacj
, clerpliwie 
czeka
, patrzet jak ja taticz
 z ko- 
bletami. 
Bogdan byl zawsze tajemniczy 
Kledy go si
 raz zapytano 0 te spra- 
wy, powiedzial tylko: 
- Ja lubl
 wszystko. Naml
tny je- 
stem- dodal p6zniej troch
 smutno. 
WlClu z przychodzq,cych tu mlodych 
ludzl, z kt6rych :i.aden nie wledzial 
nic 0 Giraudoux, Anouilhu, Szekspi- 
rze, marzylo 0 kanerze aktorskiej. 
Niewiele mleU soble do powledzenia. 
"Powygluplajmy si
, to czas pr
dzej 
zleci" - m6WlOno. P
tal si
 tu cz
- 
sto dZlwnie obrzydUwy typ - jakis 
Geniek. Typowy kanc1arz. Bezrobot- 
ny, obdarty, zapluty. Stale troch
 pi- 
jany, klnq.cy bez przerwy. 
- Lubi
 jak ktos klnle, ale nie 
bez przerwy - m6wil 0 nim Bogdan, 
kt6ry go me znosil. 
I wlaAnie kiedy raz Bogdanowi za 
nieoddanie dlugu, grozily jakleS stra- 
szne rzeczy i wszyscy odnieSli si
 
do tego oboj
nie, Genlek z gorUwo- 
SCIq. i przeJ
clem wystaral mu sl
 0 
pieniq.dze. 


Slynne wroclawskle szczury wy- 
ehodzlly z kanalu. Przeblegaly kolo 
n6g. M6wiono 0 rozmaltym Sposoble 
ich t\!piema. Ten ze schwytanemu 
trzeba wypalil: oczy, a potem wypu- 
scil: z powrotem do nory, a on, JUz 
mne wygryzle - znalem. Ale nie wle- 
dZlalem 0 takim sposobie. Trzeba. na- 
lapa
 kilka zywych szczurow w pu- 
lapk
, trzyma
 
ywe bez jedzema z 
tydziei!. Szczury zacznq. si
 gryzc, 
naJmocnieJszy pozagryza mne, a ze 
szczur jest wszystkoterny, pozJada 
z glodu te inne. Tego naJsilmeJszego 
szczura potem nalety wypusci
. Raz 
zasmakowawszy szczurzego ml
sa, 
doblerze sl
 do innych, nie dajq.c tad- 
nemu spokoju. 
Moje zycle uplywa zawsze pod zna- 
kiem kontrastu. Porzuclwszy brutal- 
ny ,swiat Bogdana i Janusza Jecha- 
lem na noc na Zalesle do kuzynkl 
Doroty. Tam zagadmenie pi
l me 
Istnialo. Za to wazne bylo czy na 
noc b
dzlemy przykryci nie za cleplo 
lub me za lekko. M6wlliSmy 0 Prou- 
scie a takze 0 jaklejs ukradzionej 
z czytelni pOW
eScl Vicky Baum. 
Wtedy - byl r. 1950 - na przek6r 
temu co Sl
 dokola dZialo, najwi
 
cej lubilem czyta6 Prousta. Zachwy- 
calo mme, Ze czytajq.c go, nie dostrze- 
galem tadnej kompozycji. Nareszcle 
- myslalem sobie - ktoo kto pIsze 
tylko po to, zeby si
 wypowiedzie
, 
wYPowladaJq.c tym cudownie innych. 
Nareszcle Zadnych zasad, tadnych 
wI
z6w artystycznych. 
. . . 
WlOsna wroclawska wybuchn
la 
nagle zlelono jakby wszystko chclala 
zaskoczy
. Mialem bilet do opery, na 
"Cyruhka sewilskiego". Byl to okres 
kiedy bardzo ml zoboJ
tmal teatr, 
bo tam Sl
 nie m6wilo 0 tym co naj- 
waZmeJsze, 0 hsciach wiosennych, 
zapaehu trzcm I blyszcZQ.cej w sloi!- 
cu rzece. Przed teatrem spotkalem 
Bogdana. Jak zwykle nie chclal weJsc 
do srodka, bo nieubrany, nieogolony. 
Glupie mi si
 wydawalo chowa
 
swoJq. mlodoSe po kq.tach, zamiast 
pokazywa
 jq. w pelnym BWleUe, w 
mlejscach pubhcznych. porq. Bogdana 
bylo lato. Mlejscem najodpowiedniej- 
szym dla niego - plaza. Plywal I 
skakal do wody pi
knie. Opalony, 
znakonllcle zbudowany, doplero bez 
ubranla czul si
 awOOodnie. 
W koiicu zgodzll si
 p6Jsc na ope- 
r
. Byl przeJ
ty tym projektem. 
Maj opadal dookola nas pstrq. ko- 
lorowq. mieszanmq. platk6w, z glo- 
g6w, czeremch, JaSmm6w, brow. Dep- 
tah po tej pachIlS}.cej warstwle brud- 
nyml butami przechodme. 
Najleplej lubi
 w operze uwertur
 
i hhowe swiaUo za kurtynq., przed 
zacz
ciem przedstawiema. 
Sama opera me poruszyla mnie zu- 
pelnie, ale Bogdan byl zachwycony. 
- W dech
 bylo - powledzlal. - 
A Bazyh, ten mlal basa. 
Potem, chociaZ nieogolony i nie- 
ubrany, poszedl ze mIlS}. na herbat
. 
Opowiadal ze rzadko plje herbat
 
w domu, tylko kaw
 zbozowq. codzien- 
nie. 
- U mnie w domu nie klawo - 
dodal. - Brat bez nogi, ojclec w sa- 
natorium. Strasznie ml
sozerny je- 
stem. A matka rzadko kledy mi
 
przyniesie. 
Bogdan mial szcz
cie do koleg6w, 
do ludzl w og6le. Byl na jakimA obo- 
zle kondycYJnym z pllkarzam1. U- 
ciekl stamtQ.d zly, nogi mu skopali. 
Chcieh go do sekcjl gimnastycznej. 
Byl tam potrzebny ze wzgl
du na 
swojq. sll
, nadawal si
 do podtrzy- 
mywanla piramld. Ale me chclalo mu 
si
 
wiczyl: regularnie. 
* * * 
Byl to rok w kt6rym po raz pierw- 
szy w zyclu czytalem Rlmbauda i 
Apollmalre'a. Obaj otworzyh mi no- 
we obszary pl
kna. Ksiq.zlu te przy- 
m6s1 Andrzej R. Mlody czlowiek u- 
dany flzycznie i okrutny jak Bogdan 
i Janusz, ale kt6remu nie wystarcza- 
10 to ze mial dwadzleiicia lat. Mial 
mewinne jasnoniebleskle oczy prze- 
slom
te dlugimi rz
sami, na kt6re, 
jak m6wil, wlelu si
 ju.Z nabralo. 
Olsniewajq.ca pogoda zmieniala 
wszystko w blask. Chcieh!imy si
 Upl
 
latem. StaliSmy nad rozlewisklem 
Odry w coraz lagodniejszych bla- 
skach przedwieczornych. Po drugiej 
strome wody stal stary rybak, niZej 
dwoje dzieci. U st6p srebrno-zlelone 
lopuchy peIne slimak6w. Wszystko to 
ladne. I tyle sloiica, meba, lata, tyle 
wleczoru. Od miasta daleko i bardzo 
cicho. CzuliSmy Sl
 szcz
liw1. 
* . . 
Nasze mlode oczy odbijaly wy- 
Iq.czme urod
 swiata. Srebrne szosy 
zakonczone turkusowym oddaleniem. 
OdwaZm motocykhsc1 na rozblyska- 
nyeh slonecznych autostradach od- 
jezdZajQ.CY w szafirowy widnokI'Q.g. 
Br
zowe muskularne mlode clala w 
t
czowych bryzgach rozpluskanej 
rzeki, migdalowe oczy dziewczyn 
przeslom
te mglQ. rz
s. Wieczory 
czerwcowe pachnq.ce lipami jak w 
wlerszu Rlmbauda. 
Nasze mlode oczy odbijaly jedynie 
urod
 ZYCla. Tego lata wszystko sta- 
walo Sl
 zachwytem. 
Sledzielismy nad oclenionym plata- 
naml kanalem wroclawskim. Wlecz6r 
zar6wwIl mebo. Andrzej opowiadal 
ze z jeziora Odmuchowskiego wylo- 
w1l1 topielca: 
- Ale byl pi
kny, - m6w1l, - 
opalony, caly jak z brq,zu. 
pustQ. uhcq. Teatralnq. wlokla si
 
wychudzona do ostatecznych gramc 
suka. Coo zwisalo jej z brzucha aZ 
do ziemi, jakaS potworna ruptura. 
Wygll}.dala beznadzlejme. Powinna 
byla z rezygnacJq. gdzleS si
 uloZy
 
i zdycha6. Tymczasem do czegoo jesz- 
cze dQ.zyla, czegoo jeszcze chclala, 
dokq.ds Sl
 z najwI
kszym wysllkiem 
wlokla. 


* 


* 


* 


Siedzialem nad stawem w parku, 
czekajl}.c na autobus do Klodzka. Na 
pudelku od papieros6w napisalem 
kr6clUtki wiersz 0 zlotych rybkach 
czerwieniejq.cych w stawle. "Bhsko, 
msko do samej wody przyszla lesz- 
czyn i wierzb uroda" . ZanlOslem to 
do plerwszej lepszej redakcjl. 
- Peine wdzl
ku bez wydZWI
ku - 
powiedzlala redaktorka. - Nie ma- 
my miejsca. Tyle jest wladomooc1 z 
Korei, ze Wschodu, z frontu walki 0 
pok6j. 
Moje Wlersze zawsze zagluszal 
swiat. 
Konduktorka autobusu jadQ.cego do 
Klodzka miala rdzawe wlosy a oczy 
jasnonlebieskle jak wq.z. M6wila, ze 
to bardzo niezdrowo jest ciq.gle jez- 


- 


dzi
 i jadal: nieregularnie, ale ona 
Jest mloda, zdrowa I zarabla dobrze.- 
Oczy Jej I Bogdana porozumialy Sl
 

zybko. Jest eudowny hryzm w przy- 
JeZdzle do obcej, me znaneJ jeszcze 
mieJscowoSci, w nocowarun w obcym 
hotelu. Szcz
liwe chwlle przemija- 
JQ., ale chyba coa z mch zostaje we-' 
wnq.trz nas na stale. 
Trudno jest je notowa
, utrwala6... 
* * * 
Poszlismy z Bogdanem Wleczorem 
do cyrku. W cyrku me tyle chodzl 
o sarno przedstawleme, lie 0 specy- 
flczny zapach, 0 atmosfer
. Orklestra: 
grala zgodme z dowclpem, ze naj- 
lepsze orklestry to cyrkowe, bo naj- 
mmejszy zesp61 a naJgloomejsze. Bh- 
sko za cyrklem mruczala rzeczka, 
s
czekaly psy za Iq.kaml. Nad pl{)" 
clennym namlOtem zaraz ogromne' 
granatowe niebo, bez dna. ' 
Nocowalismy w hotelu Pod Jele- 
mem". Trzeba bylo WYPI
a6 w por- 
herm nudne kweshonarmsze meldun. 
kowe. Kweshonariusze hotelowe py_- 
taJq. 0 cel przybycla. Zawsze mam' 
ochot
 wtedy naplsa
 jakies glup- 
stwo. Po co Sl
 przyjechalo? - cho- 
clazby z nostalgll. Pok6j duZo kosz. 
to
al: 
gdan nie m6g1 Sl
 pogQ40 
dZIl: z Jego cenq.. Zwykle czysty, 
przed polozemem Sl
 do 16zka wsa'" 
dzll nogi do sadzy. 
- Jak tyle blOrQ., niech przynaj: 
mmeJ maJQ. z czego upra
 po goSclU. 
* . * 
"NaJwa:h1ieJsze to robil: wlaSciwQ. 
rzecz 0 wlaSclwym czasie". Malo- 
m6wny Janusz me znal pewnle tego 
powledzenla, ale unual chwytal: 
chwll
 na gorQ.CO. W te upalne dni 
wysoki i muskularny, brq,zowy, cho- 
dZ11 tylko w kr6clUtkich szortach i 
czerwony
 p61
oszulku. Najwa.Zniej- 
sza w lecle plaza. Tam Sl
 Jest naj- 
bhzej lata. Janusz przebywal na pla- 
zy caly dzieii. Gdy mebo pod wlecz6r 
ociekalo bursztynowym blasklem 
wracal przez ogrody do domu, prze- 
bieral Sl
 i szedl tanczy
. Tej soboty, 
kiedy go spotkalem na rynku oczy 
mu lsmly z wScleklOOCI. Naleza:lo mu 
Sl
 duZo pieni
dzy z mecz6w, kt6re 
mlal odebra6 doplero w poniedzlalek. 
WI
C me m6g1 Isc na zabaw
, gdzulS 
tam do felezerek, zdaJe si
 Wyda- 
walo mu si
 to czymA me do zmesle- 
ma. Jak Zy
, to zy
. 
* * 


* 


Lato si
 skoiiczylo gdy kledys spot- 
kalem w nocy Bogdana pod gospo-- 
dq. gdzie taiiczono w sobot\!. Ktoo wy- 
blegl z gospody, goml go PIJany Bog- 
dan, straclwszy z oczu sciganego 
zdjq.1 nowq. marynark
 i cisnQ.l jq. 
z furiq. 0 zlemi
. Potem podm6s1 1 
zn6w cIsnq.1 z furiq. i tak z dZlesl
l: 
razy. 
W tym okresie opuszczalem Dolny 
slQ.sk. NajbardzleJ pragnijlem zamle- 
szka
 nad morzern. Szum morza _ 
wydawalo mi si
 - zagluszy wszyst- 
kle nostalgle. 
U fryzjera slyszalem Jak m6wlOno 
o Januszu z powodu jaklegoo meczu 
kt6ry przegral: mc z mego nie b
- 
dZle, plJe, pah, lata za dZlewczynka- 
ml, juz po kanerze. P6:i.nlej dowie- 
dzlalern SI
 0 Bogdame ze sledzl w 
wi
zleniu za huhgatistwo, za dotkl1- 
we poblcle paru os6b. 
* * * 
Nie rozumlejq.ce swojej m
i konle 
zaryly Sl
 w plachu z wozem napel- 
monym cementem. Pogoda byla nad 
wszystklm upalna, wspaniala. Wszy- 

tkle rowy przepelmone pachIlS}.cym, 
z61to kWltnq.cym runllanklem. Bog- 
dan dZwlgal ci
le work I z cemen- 
tern, Jego slaby towarzysz stal obok 
bezczynme. Przechodzq.cy obok maj- 
ster zawolal: 
- Tak warn przyjemme patrzet 
jak drugi si
 m
czy! 
Nie bylo mu przyjemnie, ale worki 
byly dla niego za ci
zkle, wywracal 
Sl
 z mmi. Jeden nawet p
kl i cement 
\Sl
 wysypal. Dla Bogdana workl me 
byly za ci
kie, martwII sl
 tylko Ze 
soble sk6r
 na plecach zniszczy, po 
cemencie me mozna Sl
 domyl:. Bog- 
dan um6wil si
 z tym slabszym ko- 
legq., ze za mego workl ponosi, a w 
zamlan za to tam ten odwdzl
czy mu 
si
 czyms innym. 
Wldzlalem starych juZ pomocmk6w 
murarskich kt6rym si
 w6zki z pia- 
chern wywracaly. Dla Bogdana to 
byla fraszka. Cala robota lec1ala na 
akord, WI
C m6g1 duzo zarobil:. Ostat- 
nie szarpni
cie, radosna ulga, I juz 
w6zek na windZle. Moma teraz od- 
pocZQ.
 zanim w6zek zJedZle po nowq. 
porcJ
. Ten niedol
y kolega Bog- 
dana nalozyl na sw6j w6zek tyle wap- 
na, ze potem murarze w g6rze smlali 
si
 te Jask6lka potrzebowalaby wI
cej 
do budowy gniazda. 
Po robocie Bogdan lezal w czystej 
poocieh na 16zku w hotelu robotni- 
czym oszolomlOny zm
czeniem, ale 
zadowolony ze duto zarobil tego dnia. 
Zmawiali si
 w baraku, ze p6jdQ. 
w nocy na dworzec wyladowywa
 
zWlr z wagon6w. Tam robota r6wniez 
leciala na akord. Jakl!i blondyn z 
dlugimi wlosaml, przytrzymywanyml 
drutem, zeby nie spadaly na oczy, 
opowladal, Ze zeszlej nocy wlaAnie 
wyladowywal Zwir. 
- Alem si
 spieprzyl, - m6wil, - 
lopata mi w Zwir nle chclala wejsc. 
Pieniq.dze dopiero za tydZleii - i klq.1 
ile wlazlo. 
- B
dzie si
 pan musial przyzwy- 
czail: do tej murarskiej lacmy - po- 
wiedzial swietlicowy. 
M6wlhsmy (byl to r. 1951) jak nic 
wsp6lnego z prawdQ. nie majq. sztukl 
produkcyjne 0 murarzach. M6wilem 
ze powlnny byl: plsane bez pruderli, 
autentycznym j
zyklem: trzeba po- 
kazywal: w teatrze pelnQ. prawd
. 
Bardzo to wzburzylo 8wletbcowego. 
Prawd
, tak ale w pewnym odchyle- 
niu, co by to bylo, gdyby aktorzy 
ze sceny zacz
h m6wil: takim j
zy- 
klem jak nasz Felek z Chojn6wkl? 
- poWledzial. 
Bogdana teraz w6dka nie intere- 
sowala Nie byl jeszcze nalogowcem. 
Zbieral pieniq.dze na lepsze cele. Nic 
me mozna przewidziel:: moze tu na 
budoWie Bogdan odnajdzie cel i sens 
zycla? P6Jdzie na kursy, z pomocni- 
ka zostanie murarzem. Murarz, to 
praca 0 wiele IzeJsza i zarobek dob- 
ry. Potem w koiicu zostanie maj- 
strem, b
dzie tylko doglq.dal innych. 
* * * 
W trzy miesiq.ce po ostatnim wi- 
dzeniu si
 z Bogdanem na budowie, 
dowiedzlalem si
 ze zn6w siedzi w 
wi
zieniu. Tym razem nie za pobic1e, 
ale za zgwalceme po pljanemu nie- 
letniej. 


Marian Osnialowskl.
>>>
20 


WIADOMO
CI 


P UDLO, to chyblony strzal, to pusz- I dlaczego, ale nle reagowali, bo lasy kat na nlego by go ukarat. Ukrylem 
" czenie zwierzyny spod muszki lufy byly pi
kne i muzyka gonu nagradza- si
 na zamaskowanym stanowisku t 
a u nas, w gl
bi puszcz kresowych, la zaw6d nieoddanego strzalu. czekalem. Rzeczywi
o1e, lis wracal. 
to nledojScie do strzalu albo strzal Oto i teraz Tomaszewski mi oawiad- Mokry i zablocony, z polowq. siersci 
trafiony, ale taki kt6rego wspominac czyl ze u niego c1etrzewt jest malo zimowej kt6ra klakami wlsiala na 
nie moma, bo boli i wstydzL Niejako i toki niepewne i 
e lepiej szukat nim, wyglq.dal Woonie. W olno klu- 
walka ze zwierzynq., z kt6rej ona - ich na bagnach poza Dachlowem. sowal do mnie, coraz to oglQdajq.c 
nie czlowiek - wychodzi zwycl
sko. Wracalismy brzegiem kanalu do ga- si
 na bagno z przepodlymi czaJkami 
[\ Pudlo oznacza zaw6d z nieosiQ.gn1
cia j6wki. Ranek byl pi
kny, sloiice wzM- i c1eplymi, smakowityml jajami. 
zdobyczy, a przeeie bywa i tak ze 10 si
 ponad drzewa, po lewej stro- Szedl wprost na mnie, 1 nie spusz- 
mySliwy nie ma zawodu, bo poluje nie mielismy lIwierkowe olbrzymy czalem z niego wzroku. Moglem strze- 
dla samego polowania niezaleznie od jeszcze w mroku cienia, ale po pra- lic go wprost z ukrycia, ale posta- 
zdobyczy. wej stronie ciQ.gn
1y si
 bagniste po- nowllem strzal sportowy 1 danie mu 
Pami
tam moje polowanla w la- lany pokryte wod/i., spod kt6rej juZ nauczki przed karq.:. Zdecydowalem 
sach Popiny t Bielinka nad Kanalem wybijaly si
 pierwsze trawy I kwiaty si
 na strzal w skoku. Zerwalem si
; 
Krolew9kim, dawnym miejscem po- kaczeDc6w. Rzadkie k
py loziny osy- w Hsa jakby piorun strzelil, zrobll 
bytu El1zy Orzeszkowej. Odynce pane ,byly z6ltymi puszkami baziek. susa w bOk, i moje dwa strzaly wy- 
trzymaly si
 wielkiego lasu, ale Plamy sloneczne leZaly na suchym kruszyly mu nieeo turzycy z ogona. 
" mlodsze dziki zalegaly stadami t.zw. wale otoczone gl
bokimi cieniami Klasyczne pudlo, ale i zadowolenie 
"ostrowy" mi
dzy blotami. Polowanle lIwierk6w. ze przechytrzylem m
ka i napt;dzi- 
bylo bardzo trudne, pokryc1e drzew Trzeba bylo uwaZac, bo wlaSnie w lem mu stracha. W tym sazonie na 
niesamowic1e g
ste, pobrzeZa otoczo- tych plamach slonecznych wygrzewa- pewno nie b
ie juZ niepokoil bied- 
ne lozinq., trzcinami i wysokq. ostrq. ly si
 w
 i, co gorzej, Zmlje. przy nych czajek kt6re tak bohatersko 
trawq.. Stado nie balo si
 mkogo z naszym zbliZaniu w
e c1cho, bez sze- bronily swych gniazd. 
wyjq.tkiem czlowieka, psom nle ust
- lestu 2JSuwaly si
 z walu 1 nikn
 
powalo i przybieralo wobec nich po- mi
dzy 
ierkami, ale Zmije zwijaly * * * 
staw
 agresywnQ.. Biedne goiiczaki si
 w trawie i zeschlych IlSciach I nle Ale nle tylko ja pudlowalem, pud- 
tylko szczekaly, i dopiero gdy myMi- ust
powaly - latwo bylo nastq.pic lowali r6wnier! mistrze nad mistrza- 
wy zbliZal si
, przedzierajq.c si
 mi
- i narazic sl
 na ukq.szenie. W czasie mi. Mielismy w GI
bokiem takich 
dzy mlodniakami, stado pryskalo. 
arszu oczy wypatrywaly gada kt6- dw6ch matador6w: Adama Ignatowi- 
Gdy ktoa ruszyl dziki, idQ.c z wiat- ry genlalnie potrafil si
 zamaskowat cza i Antoniego Kozaczka. Byli to 
rem, to wprawdzie wychodzily one pod byle czym. Obserwowanie pl
kna przybysze ze wschodnich puszcz bia- 
na mysl1wego, ale widzial on tylko otoczenia bylo utrudnione, patrzylo loruskich - lowcy niezawodni, wspa- 
podskakujq.ce grzbiety w gl
bokich si
 ciq.gle pod nogi. Wtem lopot w niali tropic1ele wilk6w i doskonali 
trawach, a wi
c strzal byl trudny I k
pie loziny i zryw ptaka i, niestety, towarzysze. Oczyw1Scie polowali zwy- 
niepewny. m6j strzal. Chlapn
o 0 wod
, I z kle razem, przy czym Adam zawsze 
Raz dopisalo mi szcz
c1e, zasko- tylu uslyszalem driQ.cy z oburzenia obejmowal wodzostwo wyprawy. An- 
czylem stado na otwartym. Szedlem glos Tomaszewskiego: toni nie byl gorszy ale jako flegma- 
biczownikiem wzdlu:Z kanalu, za ka- - I cheto miaso! tyk ust
powal zapalczywemu Adamo- 
nalem rozc1q.galy si
 mokre lq.ki, da- Lesniczy me uzywal j
zyka bialo- wi. Tak bylo i teraz, szli razem z 
lej duZY las. Zobaczylem stado dzi- ruskiego, i dopiero najwyzsza gorycz miasteczka do Berezwecza, droga 
k6w galopujq.ce po lq.ce w kierunku wyrwala mu t
 uwag
. Stalem bez wiodla tuZ przy jeziorze. Nie mieli 
kanalu, wi
c i moim. Zabieglem im slowa, wstyd, Zal i 
iadomOlM 
e zamiaru polowat na jakieS "ptuszki", 
dr
 1 nad kanalem ukrylem si
 za nigdy juz mi tego nie wybaczy czlo- ale coo tkn
o Adama. 
krzaklem olszyny. WyraZnie dziki za- wiek kt6rego wi
cej nlZ lub1J:em t ce- - Antoa! ChodZ! Zabijem kaczku! 



. 
mierzaly przeplynQ.c kanali to wprost nllem. PomySlec: biedna kaczka z I oczywiSc1e: 
na mnie. Z bliska zobaczylem szeM gniazda, nieruchomo le1Q.ca bialym - Ty p6jdziesz po plytkim, trzci- ,

















t;;.



'" 
warchlak6w, a z tylu za nimi galo- brzuszkiem do g6ry na wodzie pelnej nami, a ja po gruncie. 
powala duza. locha. Warchlaki do- wiosennej krasy i rozwijajq.cych si
 AntoS nie widzial powodu, dlaczego 
biegly do kanalu, wskoczyly do wo- kaczeilc6w. Brak opanowania, nerwy, wlaSnie on ma moczyc spodnie gdy 
dy i rz
em plyn
ly do mnie. Chcia- napr
zona uwaga na zmije, to wszyst- Adam b
dzie paradowal po suchym, 
" lem strzelat gdy b
q. po mojej stro- ko nle tlumaczy tej potworno9ci mor- ale bez 'slowa wlazl w trzclny. Zerwa- 

 nie, strzalu w wodzie nie ryzykowa- du wiosennego. Cale szcz
e ze w la si
 kaczka, padl strzal, i ptak 
lem, bo trafiony dzik m6g1by utOIlQ.c. tym wypadku nikt 0 niefortunnym kulq. spadl mi
y trzciny. AntoS spo- " 
I Przy wspinaniu si
 dzik6w na biczow- strzale nie b
dzie wiedzial, bo To- kojnie schowal kaczk
 do torby. Tu 
nik mialem czas zmienic wystrzelone maszewski nie powie nic nlkomu. nastq.plla tragikomedia, kt6ra za
a 
kule. Sukcea byl zapewniony, ale gdy si
 od zapytanla Adama: 
 
na brzeg dobiegla locha, zobaczylem · · · - Czego ty bierzesz mojq. kaczk
? 
@ wok61 niej male prosi
ta: nie mialy Na Polesiu bielak6w nie ma, spot- - Jak to, - padla odpowiedZ, - 

 wi
ej nLZ dwa miesiq.ce, byly nie- kalem si
 z nimi pierwszy raz w po- to moja kaczka. 
I zaradne. Weszly jednak za matkl!- do stawskim powiecie. Ciekawily mnie Okazuje si
 ze obaj mistrze r6wno- 
wody, i tu zacz
a si
 tragedia obja- bardzo, wI
c miejscowi mySliwl udzie- cZeSnie wystrzelili. 
wiona Za.l:osnym piskiem. Woda byla lali miinformacji. Bielak! mialy cho- Tak si
 za
o, a potem dyskusja 
zlmna, siIny prq.d znosU: je od matki, dzic najwi
kszymi gQ.szczarami, tak coraz to si
 zastrzala. Adam atako- 

 nie rozumialy tego, wi
c ze strachu ri;e w'laSc1wie trzeba bylo kl
czeC na wal. Antoa nle ust
powal. Dwaj my- 
plakaly i skari;yly si
. Locha dzielnie ziemi by zobaczyc bielaka przemy- sliwi, kt6rzy zycie strawili na tropie- 
poplywala do nich, podtykala ryjem, kajq.cego si
 mi
zy lapkami Swier- niu wilk6w, na podchodzie losi, na 
zgarniala pod siebie. Ta.k odbywala kowymi. Nadto przy polowaniu z wypatrywaniu niedZwiedzi, pokl6clli 
si
 przeprawa lekkomyslnie przedsi
- goilcza.kami trzeba bylo uwaZaC, bo si
 0... kaczk
. Zaognilo si
 jeszcze 
wzi
ta przez matk
, i to pod lufami bielak ma robic tak male kola ze gdy Adam zaczq.]: przekonywa
 Anto- 
mej strzelby. Warchlaki juZ ll!-dowa- cz
sto si
 zdarza iZ najpierw bieg- sia ze musial spudlowac, bo szedl po 
ly, moZna bylo strzelac, ale jak za- nie goiiczak a tuz za nim bielak. Pa- mi
kkim gdy on, Adam, byl na twar- 
reaguje matka? OczywiScie zawr6ci, mi
talem 0 tym gdy na pierwszym dym. Tu juZ flegma opuscila Antosia, 
pogubi dziec1 kt6re potOIlQ.. MySllwy polowaniu wylosowalem miejsce na wq.sy nastroszyly s1
 jak u zbika, i 
nle idzie na takl!- zbrodni
, a wi
e duZym lesie bez podszyc1a. Z tylu za szybko wylazl na twarde by dalej 
nie strzeIalem. Warchlaki wyskoczyly drogl!- mialem zbity gQ.Szcz m10dych toczyc b6j 0 swoj'i- slaw
. Twarz Ada- 
i-' i pognaly w olszynki, a ja szybko wy- swierk6w. Warunkl obserwacyjne by- ma wyclq.gn
a si
 jak u losia, i do- 
cofalern 5i
 za biczownik i odbieglem ly' idealne, a w mySl nauk, na bie- piero zacz
a. si
 rozmowa: teraz jut 
kilkadzieslfi.t krok6w aby nle prze- laka nie liczylem. Mr6z byl 8iIny, po bialorusku. Antoa wypominal Ada- 
szkadzac im w lq.dowaniu. Odbylo si
 ale s.niegu ani sladu. MoZna wi
c mowi wszystkie pudla w puszczach 
ono bez trudnoSci, bo widzialem jak bylo spodziewat si
 wszystkiego, od za Berezynq., przy czym m6w1ono 0 
cale towarzystwo przeskakiwalo bi- wIlka do pardwy, r6Zne B:l nlespo- rysiu, 0 losiu kt6ry w skoku po strza- 
czownik. Czy to bylo pudlo mysliw- dzianki w tamtych lasach "na czar- Ie brz6zk
 zlamal, 0 innych pudlach 
skie, czy pel:ny sukces i zadowolenie nej stopie". PrzejrzystOlM lasu poz- owianych juZ nlepami
iQ. minionych 
czlowieka lasu? MySl
 Ze to drugie. walala mi latwo zmienia
 naboje, czas6w. Adam odwzajemnial si
 tym 
wi
 spokojnie patrzylem do przodu. samym. Swiadek z boku m6glby na- 
. . . Denerwowala mnie jednak biala brat przekonania ze kl6ci s1
 dw6ch 
Nie zawsze jednak tak bywa. Pod plama papieru na rudym igliwiu mi
 najwi
Bzych pudlarzy naszych stron, 
Kobryniem kolo brodu na rzece Mu- dzy 
wierkami. Nie lubi
 zaffinieca- a naprawd
 byll to dwaj najlepsi 
sze mial chat
 tamtejszy rybak. Trzy- nla lasu, wi
c postanowilem po go- strzelcy. Wreszcie AntoS nie wytrzy- 
mal duZe stado g
i, i niezale2:nie od nie papier spalic. Gon szedl. Widzia- mal, wyrwal kaczk
 z torby i z 
ryb, sprzedaZ ich stanowila jego lem z daleka przebiegajq.ce zajq.ce, okrzykiem: 
gl6wny doch6d. W tym rejonie na kilka jarzq.bk6w przelecialo na ukos, - Bierz mojq. kaczk
, to jest nasze 
wiosn
 i na jesieni zapadajq. olbrzy- ale to wBzystko omijalo moje stano- ostatnie polowanie - rzucil ptakiem 
mie stada dzikich 
si, odpoczywajl!- wisko. w przyjaciela. 
gdy zlapil!- wiosenne mrozy, pozostaj!j.c Wreszcie ukazala 8i
 nagonka. Wtem - 0 dziwo! - kaczka wzbila 
tu nieraz i kilka tygodni. pewnej je- Przeczekalem a:Z podejdq. bUZej i za- si
 i ulecIala. Cztery szybkie strzaly 
sieni dzika g
 dolQ.czyla do swoj- loZylem dubelt6wk
 na rami
 by si
g- mistrz6w nic jej nie zaszkodzily. Mi- 
skiego stada. Dzikie odleeialy, ta zo- IlQ.C do mojej fajki. Nagonka byla strzowie zbaranieli, potem solidarnie 
stala na zim
. JakimS cudem rybak tuz tu
 i dochodzila do mojego pa- splun
li od uroku i znowu jako nie- 
jej nie zabll, i tak przetrwala do wio- pieru. Oslupialem gdy papier o
l rozlq,czni towarzysze poszU drogq. do 
sny, dolq.czyla do dzikich towarzyszek i w formie wspanialego biela.ka rzu- Berezwecza. No coo, obaj strzelili i 
i poszla swym podniebnym szlakiem. cll mi si
 wprost pod nogi. Zerwanie tylko ogluszyli kaczk
. 
Przepadlo! Na jesieni jednak g
 dubelt6wki, wyplucie fajki, odbezpie- 
wr6cila I to w towarzystwie mlodego czenie bylo zroblone blyskawicznie, · * · 
g
siora. Para zostala na zim
, choc ale blelak byl na skraju mlodniaka 0 r6:i;nych pudlach opowiadalem, 
g
sior boczyl si
 na swojskie powi- - obydwa strzaly oddane zostaly na a nic 0 gluszcu kt6ry pewnie jesz- 
nowate I chodzil troch
 osobno. Chlop wiwat, w uznaniu silnych nerw6w cze spiewa naszym lasom mOOo iZe 
obserwowali dziwil si
, dziwowali si
 bielaka i mojej wlaSc1wej oceny pa- mialem go na muszce mojej flinty. 
I SQ.Sledzi, bo g
i SQ. najbardziej dzi- pieru w gl
bi lasu. No cM, podobno Bylo to w puszc:zy Holubicldej. 
kq. zwierz
 a tu nie uc1ekajq. od bielaki siedZ1}. tylko w gQ.BZczarach, Gluszcza sam zasadzilem na wysokiej 
ludzi? Na wiosn
 para dzikich zn6w tak mnie uczono. soonie tuz kolo piaszczystej wydmy 
ulecial:a I wr6cila jesieniq. razem ze kt6ra ciq.gn
a si
 kilkusetmetrowq. 
stadkiem siedmiorga mlodych tego- · * · grz
dQ. wzd1uz puszc:zy. Z wIeczora 
rocznych. A raz, pa;mi
tam, mialem klasycz- zamarkowalem mchem drzewa. doj- 
Pokusa teraz byla zbyt silna, ry- ne pudlo, gdzie i ja bylem w porzq.d- !!ic1e wygodne i clche, zbll!-dzi
 nle 
bak zap
 g
si do stodoly i dzikie ku i zwierzyna nie zawiodla. a skon- mo7Jna, gluszec pewny. Swit zastal 
zabU. Na rynku w Kobryniu g
s1 ku- czylo si
 na dw6ch dziurach w po- mnie juZ pod gluszcem, gral wspa- 
pU komendant pollcji _ mysliwy. Do- wietrzu. W rejonle PruZan polowalem niale. W miar
 jak niebo si
 rozja- 
wiedzial si
 co i jak, t sprawa doszla na cietrzewie. Bylo to wCZe8Dq. wio- snialo, widzialem go coraz wyraZnlej. 
do gubernatora grodzieiiskiego, ter! SIll}.. Wracalem z toku i "zajrzalem" Wspanialy kogut. Gra! bez przerwy 
i. my51iwego. Biedny rybak spod Ba- na SQ.siednie bagno. Wl3JSciwie byly jakby chcial wySpiewat calQ. radOlM 
siacza pow
drowal gdzim pod Ka- to rozlegle mokre lI).ki z WYZszyml swego wc;lI,1ego istnienia przed Bmier- 
lug
, I iilad po rum przepadl. Krzyw- miejscami mi
dzy wod!j.. Blotne ptac- clq. z mOJeJ r
ki. W las mi
dzy wierz- 
da g
si zostala pomszczona. two na takich wyspach ma swe gnlaz- cho1ki dorodnych sosen szla pleSi1 po 

 S , da i to najcz
ciej w jamkach na pieSni, zapatrzylem si
 i zasluchalem. 
. . . starych kretowiskach. Pod pleSii dokl:adnie wziQ.lem go na 

 Mysliwy musl by
 panem siebie. Dzien byl mgUsty, bezwietrzny I muszk
 ale nie strzelilem - slucha- 
Reakcja jego przy strzale w warun- szary. Brzeg l!j.ki pokryty byl brzez- lem jeszcze. W g6rze bylo coraz wId- 
" kach puszczaiisk1ch musi by
 blyska- niakami kt6re porosly na Btarych za- niej, korony drzew juZ si
 srebrzyly, 
;i w1czna, ale nie powinna wyprzedzaC gonach. Gdy wychodzllem z brzeZnia- blaski szly g6rq., choc w dole, gdzie 
oceny sytuacji, inaczej nast
pujq. wy- k6w, poslyszalem wrzask i harmider stalem pod mlodym iiwierkiem, jesz- 
padki 0 kt6rych myijU 8i
 z przykro- na bagnie i zobaczylem przyczyn
 cze trzymaly si
 cletl i zlmno. Oczy 
sc1l!-. tego niepokoju. Lis wybral sl
 na moje nie odrywaly si
 od gluszca. 
P6znq. wiosnq. poszedlem z lesni- !!iniadanie na jaja czajek. Ptaki bro- Czy mi go bylo Zal? Czy chclalem 
czym dachlowsklm og
c tokowiska nlly swej wlasnoScl I atakowaly gro- mu darowat Zycie? Chyba me mialem 
cietrzewi. Pi
kne byly, jak rzadko, madnle Usa. Siadaly na nlego, trze- takich my.sl1, po prostu tylko czeka- 
lasy dachlowskie. PrzewaZal drzewo- potaly przed pyskiem, krzyczaly t lem, bo rzadko si
 zdarza tak slu- 
stan swlerkowy, poza tym zakola zawodzlly. Lis op
dzal si
 jak m6g1, chat piesnl i w takich latwych wa- 
mmm: 
bagniste porooni
te wy1;ej brzezlrui- I ale wobec masy ptak6w nie wytrzy- runkach. 
karlowatq. SOSIlQ.; nitej rozrastaly si
 mywal nerwowo i raz po ra.z skakal Wtem tuz kolo moich n6g coo 
karcze loziny. Las przecinaly gl
bo- do g6ry by chwyclc ptaka. Nie uda- zatrzepotalo i zap1szczalo. Oderwa- 
kie kanaly z wysokim walem, prze- walo mu si
 to, ale ruch do g6ry lem oczy od gluszca I zobaczylem 
chodzilo si
 wi
c z kaZdego rejonu sprawial ze mekt6re ptaki z rozp
u dwa jarzq.bki, bily si
 i wodzily, kl6- 
wygodnie i sucho. Zwierzyny bylo tu uderzaly zwierza w kark i grzbiet. cily 0 coo zawzi
cie. W og6le nie 
bardzo duZo, bo lasy byly otoczone Oczywisc1e blyskawIcznie odwracal przyszlo im na myijl ze czlowiek i 
zupelnle bezludnymi obszarami ba- si
 by klapnq.c w pr6Zni
 
bami. niebezpieezeiistwo jest 0 dwa kroki 
 
gien Turosy. Mialem ze sobq. lornetk
, wi
c bawi- od nlch. Zapatrzylem s1
 na nie, a 
LeSniczy dachlowski Tomaszewski lem si
 doskonale klopotami lisa, kt6- one podnosily coraz wi
kszy gwalt 
byl w podeszlym wieku, ale staroM ry ani kroku nie m6gl zrobi
 do i coraz zawzi
iej tarmosily si
 na I 
jego byla starooc1q. mocarnego d
bu; przodu wlaSnle w kierunku wyZszych listowiu. 
przysadzisty, lekko siwawy. z poora- cz
c1 l!j.ki, gdzie byly kretowiska R;aptem lopot skrzydel .poderwal 
nq. twarZ1}., silny i energiczny. Kochal a wl
c i gniazda. Podziwialem prze- m6J wzrok do gluszca. MaJestatycz- 
sw6j Dachl6w i z las6w nlgdy nie wy- mysInooc ptak6w: zorganizowaly one nle odplywal w jasno.sci poranka. Po- 
jetdZal Nie znosil mySliwych a kiedy obron
 na przedpolu Iq.Jd, jeszcze w szedl bez strzalu. Uprzytomnilem % 
juz musial kogoa pusc1c do lasu ze ml
kkim i w wodz.ie, i silq. faktu lis wted.y ,
bi.e 
 i on musial. uslys
 
strzelbq., wiadomo bylo te strzalu do mlal ruchy ograniczone i mniejszq. czubleme Sl
 Jarzq.bk6w, 
oJ
al, dOJ- 
zwierzyny nie b\!dzle. Oczyw1
c1e to- spr
ystOlM. OczywiScie czajki byly' rz
 mme i wyzyskal ,?oJq. meuwag{!. 
warzyszyl mysliwemu, stawial na sta- g6rq.. Moze i dobrze, tak pl
knie, po kr6- 
nowisku, jego czlowiek zachodzll i Wreszcle zlOlM mnie wzl
la. Roz- lewsku graJ:.. "Slawnyj piewun" - 
puszczal goilczaki. Gon szedl lasaml patrzylem sytuacj
 terooowl!-, prze- m6wi!!, 0 taklm gluszcu puszczaiiscy 
az 11I110, ale... strzalu nie bylo. Do- widzlalem kt6r
y Us b
zle reJte- m
liwi. 
swiadczeni mysliwi wiedzieli co 1 jak rowal do lasu i postanowllem zaczE'- 


r::
:

;;
z

 
38 KNIGHTSBRIDGE, LONDON, S.W.I. 


FRAN CISZEK 


WYSl.OUCH 


p 


u 


D 


I. 


A 


MONUMENTALNE WYDAWNlCTWO PODJ
TE 
Z MYsL), UCZCZENIA MILLENNIUM POLSKI 
!P@&


 
II DrnJJ !ID@[;!@IDrn
 LID
llrnJJ@WW 
W CI
GU 1000 LAT ISTNIENIA 

 


$ 
.. 


Ii 



 



.. 

 


PDLSKA 


I 

 


. -L' 



 


I ,'":" ,\ 
- 'f', ,," "'" 
, hi 1- 
_, 
 I_
J 
"'.....'1\1...;;;0 " 
ri "
I"
 "" 
-,' .- 
- 
'
 '- 
 
 L 


/
 



 

 
i 
j 
 
Opracowanle zblorowe 29 wybitnych uczonych I specjallst6w pol- 
8klch, przebywajlloCych w wolnym swiecle. 
Redaktor: prof. dr H. PASZKIEWICZ. 
Geografla, j
zyk polski, obrz
dy i zwyczaje, historia do r. 1918, 
historia ustroju. historia gospodarcza, ziemie wschodnie, wyzn8.IJJla 
rel1gijne. 600 dwuszpaltowych stron, ponad 700 ilustracji, 24 mapy, 
18 plansz ilustracyjnych na kredowym papierze. Oprawa pl6c1enna, 
zlocenia. 
Cena £7.7.0, przesylka "/6 ($22.00, przesylka 75c). 
Prospekty wydawnictwa wysylamy na Zq,danie. 
Do Pp. Przedplacio1el1: osoby, kt6re oplaclly naiemOlM, otrzy- 
mujq. teraz zeszyt 8 i okladk
. 


. 


LITERA TURA POLSKA 
OD CZASOW N AJDA WNIEJSZYCH DO R. 1989 
Historia literatury w skr6cie. Opracowanie 7 autor6w, red. prof. 
dr H. Paszkiewicz. 88 dwuszpaltowych stron, cena 15/6, przesylka 1/- 
($2.20, przesylka loc.). 


. 
POLSKA NIEPODLEGLA I DRUGA WOJNA 8WIATOWA 
(1918 - 1941'S) 
Opracowanle 9 autorow, red. prof. dr H. Paszkiewicz I gen. Inz. 
S. Kopanskl. 104 dwuszpaltowe strony, 16 map i szkic6w, 16 tabllc 
i zestawieii, oprawa sztywna, cena 18/6, przesylka 1/- ($2.60, prze- 
sylka 1fic). 


. 


POLSKA MOJA OJCZYZNA 
Pierwszy emlgracyjny llustrowany podr
cznik historii Polski dla 
dzieci w opracowaniu mgra M. Golawsldego. 
Wydany przy wsp6ludziale Polskiej Mac1erzy Szkolnej Zagra- 
niC/l. Krotko uj
ta historia Polski od czas6w najdawniejszych do 
koiica drugiej wojny 
iatowej. Podaje r6wniez najwaZniejsze wy- 
darzenia wsp6lczesne w dnnych patistwach. 
136 stron, 70 llustracji, S mapy, artystyczna sztywna okladka. 
Cena 15/-, przesylka 1/3 ($2.25, przesylka 20c). 
POLSKIM SZLAKIEM - z polsk
 pleAnlq., z pol8kim znaklem 
Ilustrowane wypisy historyczne w opracowaniu dr. J. Pilatowej 
i W. Zahorskiego. Cena 5/6, przesylka 9d. (80c. przesylka 10c). 
TROP NAD JEZIOREM. M. Llstewicz. 
Powle8t dla dzleci od lat 10. Cena 8/6, przesylka 1/- ($1.25, 
przesylka 15c). 


Dla 8tarszej mlodziety: 
PAN TADEUSZ. A. Mickiewicz 
Oprawa pl6clenna, cena 8/6, przesylka 1/3 ($1.25, przesylka 100). 


ZARYS mSTORII POLSKI. A. Lewicki i J. Friedberg. 
Podr
czn1k szkolny, 348 str., Uczne mapy, cena 8/6, przesylka 1/- 
($1.25, przesylka 15c). 


. 
POLSKIE SILY ZBROJNE W CI
GU WIEKOW - POLISH 
ARMED FORCES THROUGH THE AGES 
Album. 30 kolorowych plansz rys. K. Pacewicza, tekst polski 
I angielski, oprawa pl6cienna, srebrne Uoczenia, cena 30/-, przesylka 
2/6 ($4.20, przesylka 5Oc). 


. 
ZARYS IIISTORII WOJSKOW08CI W POLSCE. M. Kukiel 
Wydanie 5, uzupelnione, str. 232, 14 mapek, cena 12/6, przesylka 
1/6 ($2.00, przesylka llX:). 


. 
PISMA WYBRANE. J. Pilsudski. 
str. 486, oprawa pl6cienna, cena 15/-, przesylka 2/- ($2.20, 
przesylka 2Oc). 
ROK 19%0. J. Pilsudskl. 
Str. 220, mapy, szkice, cena 8/6, przesylka 1/6 ($1.20, prze- 
sylka Hie). 
. 
NAJLEPSZV SOJUSZNIK HITI.ERA. A. Bregman. 
Studlum 0 wsp6lpracy sowIecko-niemieekiej w latach 1939-1941. 
Wydanie 2-e, str. 164, cena 15/6, przesylka 1/- ($2.25, przesylka 15c). 
. 
Z DNIA NA DZIEIQ'. F. GoeteL 
.Jedna z najwybitnlejszych powieSo1 w okresie niepodlegloScl, 
przelo:t.ona na 7 j
zyk6w. Str. 260, oprawa pl6c1enna, cena 16/6, 
przesylka 1/3 ($2.50, przesylka 15c). 
. 
DROGA DONI
D. J. Mackiewicz. 
.Jedna z najlepszych powie8ei wydanych na emigracji. Str. 384, 
oprawa pl6cienna, 18/6, przesylka 1/6 ($2.85, przesylka 2Oc). 
. 
BmLIOTEKA ZIEMI NASZE,J pod red dr. M. Grydzewsklego. 
Kalejd08kop warszawski. Niezlomn1. Postaci kobiece w prozie 
i malarstwle polskim. Wspomnienia 0 Mickiew1czu. 
4 tomiki, ilustrowane, oprawa pl6cienna, cena kazdego 10/6, 
przesylka 1/- ($1.10, przesylka 15c). 
. 
ROMEK. S. Radomski. Przedmowa M. Danilewiczowej. 
Opowi
 z zycla mlodziezy w Polsce przed i po "Pa.Zdzierniku". 
Str. 88, cena 10/6, przesylka 1/- ($1.60, przesylka 15c). 
. 
W SO,JUSZNICZYM LONDYNIE. Dzlennik ambo E. Raczytlskiego 
z lat 1939 - 1945. 
Str. 450, Uustracje, przypisy, indeks nazwisk, cena 37/6, prze- 
sylka 1/9 ($5.50, przesylka 25c). 
. 
PAMI)J;7NIK KI.JOWSKI. Praca zbiorowa, red. prof. W. Wielhorski 
i in. 
240 str., llustrowane, oprawa pl6cienna, cena 21/-, przesylka 1/9 
($3.00, przesylka 25c). 


" 

 

 

 . 
NOW08
 

 
BYLEM SZEFEM SZTABU OBRONY WARSZAWY W R. ]939. 

 
Plk T. Tomaszewski. 
 

 Str. 96, fotografie, rys. i okladka A. Horowlcza, cena 15/6, prze- 
 
i 
 sylka l/S ($2.20, przesylka 15c). 
 
. 
 
W PRZYGOTOWANIU: 
 
M]J!:DZY WOJN
 A POKOJEM. Hugh Seton-Watson. 

 
Przeglq.d i ocena wydarzeii mi
zynarodowych przez wybitnego !,'" 

 historyka brytyj!lklego - od zakoi1czenia wojny do r. 1960. Przel:ozyl 

 
,,\ II. (
7.aykows"i. {.. 

 
 
,.'
#;-"'


;

',#,.


"',"'r.,. ."......,.
4J,.""##,.,,,.
,.,,',";,'...',.,,',#,'..#,',.#,.,.,'..',#,'#'..',#...#, #,..#,' ,'... \ 


. 


Fran'isz
k Wyslou('b. 


Nr 821/822, 24-31 December, 1961 


. 
KALENDARZ 


..DZIENNIKA POLSKIEGO" 
NA ROK 


1962 


Opr6cz cZfsci kalendarzowej i informacyjnej "Kalendarz" za- 
wi era bogat
 i IIrozmaiconq, tre8
, na kt6J'1lo skladaj
 8i
 artykuly 
informacyjne, literackie, naukowe, gospodarskie, proza literacka i 
wiersze - napisane specjalnie dla "Kalendarza" przez wybitnych 
autor6w. 


A oto spls treScl: 
Kalendarium - Rocznice polskie - Swi
ta ruchome w roku 1963 
Swi\!ta ewangelickie, prawoslawne I zydowskie. 
Marian Her/wr: 12 wierszy 0 miesil!cach - Jan Rostworowski: 
Zyczenia naworoczne - Jan Jordan: zycie kulturalne polskiego 
Londynu - Mm-ia Danilewiczowa: Dzien dzisiejszy literatury emig- 
racyjncj - Zofia Kozarynowa: 
w. Andrwj Bobola - Aleksander 
Bre,qman: Czy b\!dzie wojna? - Wanda Bereza: Czarna medycyna 
- Janusz POTU11-Biernacki: Tajemnice snow- Madej Cybulski: Jak 
patrzee na film? - Teresa Poole: Jak uniknq.c wypadkow domowych? 
- Irena Km'piiisl.:a: Dekoracje i kolor w rnieszkaniu - Zbigniew 
(
qsiewicz: Materialy do odnawiania domow i mieszkan. - Marian 
Korewo: Nasz ogrOd. Nowe srodki walki ze szkodnikami roslin. - 
l,f'ladyslaw Geringer: A.B.C. podrowwania - ]2 przykazail racjo- 
nalnego odzywiania - Ewa: Pijemy wino - Hestia: Ziola kuchenne 
- O. K.: Kilka rad dla pail i panow - Hestia: Czysta skora, pi
a 
cera - Leszek Kinasz: Fotografia kolorowa - Nowoczesne kleje 
- Karol Zbyszewsld: Co zwiedzae w Londynie? - Ryszard Kier- 
snowski: Monolog Wincuka Markotnego - Karol Zbyszewski: zycie 
(malzenskie) i sl}.d - K. Z.: Kiedy, gdzie i jak powstal nowoczesny 
SPOll,? - Sport polski w Wielkiej Brytanii - Oplaty pocztawe - 
Adresy - Humor - Aforyzmy. 


CENA KALENDAI
ZA W WIEI.KIEJ BRYTANII TYLKO 4/6 


.. 
g 
z 
r. 
b 
n 
k 
p 
c. 
o 
rj 
r' 
.... 
S 
g 
IV 
P 
n 
p 
u 
d 


KAI.ENDARZ l\IO
NA NABYWAC: 


_ wl)rost w allministra'ji "Dziennika Polskiego", 45 BrOml)tcm 
Road, London, S.\\'.S (przesylaj1ie wraz z zam6wieniem P.O. na 4/6); 
- we wszystklch polskich l
sit'J:"arniach; 
_ II lokalnych "newsagent"6w, sprzedawc6w "Dziennika Pol- 
"kil'go"; 


_ II przedstawicieli zagranicznych "Dziennika Polskiego". 


PI
KNA EPOPEJA ."OLSKIEJ BRONI PANCERNEJ, 
to 
wspornnienia wojenne 
en. STANISLAW A MACZKA 
p.t. 
PODWODY 


Z' 
sl 
.... 
n 


OD 


DO 


CZOtGA 


z przedmow
 gen. MARIANA KUKIELA 
zawieraj
: 72 ilustracje, w tym wielobarwny portret autora, 4 szkice, 
wykaz odznaczonych zolnierzy, indeks nazwisk - calooc obej- 
muje 330 stron formatu albumowego. Estetyczna obwoluta. 


86/- lub $tS.1'SO 


Cena: w twardej opr. pl6c. 
w luksusowej opr. (reksyna, znak dyw. wytla- 
czany w dw6ch kolorach) ... 
porto 1/9 lub $0.30. 
DO NABYCIA U WYDAWCY: 
TOMAR PUBLISHERS 
105, Warrender Park Road, Edinbur
b 9, Scotland 
i wc wszystkich polskich ksifgarniach. 


42/- lub $6.21'S 


A oto wyjq.tki z przedmowy gen. Kukiela: 
. . .Calosc ksiq.zki naplsana Jest porywajl}Co. 
...Ale ksi
:i:ka ta to lIie tylko pami
tnik swletnego i SzcZfAliwego" 
zolnierza, kt6ry nlgdy humanlst
 by6 Ille przestal. 






.y.;..









"... 


..................................................... 
. . 
. . 
5 POLONICA 5 
. . 
. . 
: STARE MAPY POLSKIE, KSL).ZKI, SZTYCHY : 
. . 
. . 
. . 
. IHOSK KS
GARSKI - OGNISKO POLSKIE . 
. . 
. . 
: 55 PRINCES GATE, : 
. LONDON, S.W.7 . 
. . 
: Tclefon: KEN 2741 : 
,..................................................
 


t. 
t, 
J 
d 
z 
n 
Ii 
d 
n 
k 
g 
P 
d 
c 
R 
f, 



 ....-_
.....I"oI"........-_-ww......_-......w-_.......-w............
w-w-w....-w...... w...................................-.......................- 
- 

 OFICYNA POETOW I MAlARZY 


I'HZlI'O
II
A () S\\"ODI IS'l'
IEXlr 


\STIW",L\('E KSL\iKl: 


L ['I)LECA 


}o 


I. 


l';lIleusz Sulkawski "Tal'l'za" (poelllat) 


10/ (j 


o 
s 
j. 
r 
p 


.J 


T;IIIeusz SulkO\yski ,.Dom zloty" (}IO('Zjl' wyhnlllP) 


to/Ii 


.J 
.). 


,Tuan H,;lIl1lm Jillll
III'Z "Sl'ehl'OIi i ja" 
\\ 11. Flol'iana ::;lIli!'ji 


1 G '- 


1. 


Hole-law I.('
lIlian ,;"'il'r:;z!' JOs,\'jskil'" 
W tl. 
lariana Pallkowskil'g'o 


10,- 


'). 


.TI)z!'t "Loh()(Iow
ki ..I\:as.\'II,v i p-azf'le" (pol'zjf') 


]:)/- 


G. 


,Jail B,'z\,kowski "l'OI'/.jl' \\.dll'lOe" 


]5/- 


,. 


.Tall Hrz
'kowsJ..i ,,
4 kOl'hank6w Penlity Loost" 
(pU\\ il'sc-) 


12/G 


. 


. 


. 


Z'lJllii\\"jl'lIia "f'()
illl " '. Hads . vI;II:: Ofil' .v na Pl l f'lI""' I . ' I I 
'. .' a al'zy. 
I-Hi Bl'idg'!' .\1"..)1, SutloH \\T
llkJ LoudoH, S.E.I.. Englalll1. 


. 

.......... .............................._-__....-................-...-.-w-w-w-..w-w-.-.-w-w-w-....w-............ ....w......w.."" 


...... ....... .... 


UW' 


MARIA PAWLIKOWSKA-JASNORZEWSKA 


OSTATNIE 


UTWORY 


WYDANIE BIBLIOFILSKIE 


I 
( 
I 
J 
t 
r.i 
I 

 
( 

 
1 


zebral i opracowal 


H 


TYMON TERI.ECKI 
Zbi6r zawiera ponad d w i e !!i c i e wierszy z lat 1939-1945 nie obj
- 
tych tomami wydanymi w czasie wojny ("R6Za i lasy plonq.ce" i "Go- 
11lb ofiarny") oraz d z i e s i 
 c odcink6w "Szkicownika poetyckie- 
go", studlum krytyczne, osobiste wspomnienie i przypisy wydawcy. 
Stron 130 Cena 15s. 


Do nabycia: 


146 BRIDGE ARCH. SUTTON WALK, LONDON, S.E.l. 


., . 


.. ................
>>>
Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


WIADOMOSCI 21 


OLGA 2EROMSKA 


JADWIGA CHOJKO-BOUTIERE 


WIE LORA K IE 
='
 . - l ' 
¥ 
.. 


r- . ' n 
I!f\i 



7 
. ; 


.t: 


l f ,. 
, '
; 

.. 
.., .- 



 0, 
f '" . 


(:" 
I 


JUDASZA Maly Sammy i Wielka Rzeka 
To ostatni wybuch zawiedzionej na- wylamal si
 od krzyt.a. Istnleje w 
dziei - i nienawlSei. Bo wyczuwajq.c tragedii Rostworowskiego conradow- 
ze sarna 4dza pieni
y nie maZe ski konflikt czlowieka z loseb, ale je- 
bye dla tego ucznia jedynym moly- go podstawa jest bardziej transcen- 
wem zbrodni, Dobraczyiiski rzuca dentalna; ten los nie jest bezmyslnym 
swiatlo coraz mocniej na iIlIUi cech
 przeznaczeniem, pllj,cZQ.cym w irracjo- 
Judasza - nienawiSC, nienawiSC bo- nalny spos6b zycie ludzkie, ale raczej 
gaczy i szcz
Uwych, ale teZ i po- elementem walki 0 najwyUZQ. war- 
dobnych jemu n
zarzy. On 
n Ze toac, 0 wykrzesanie boskokl z czlo- 
Chrystus, za kt6rym suy tlumy lu- wieka. Rachela to rozumle, dlatego 
dzi prostych, przyniesie wielkQ. prze- slj,dzi go tak surowo. 
mian
 spolecznQ.. Bunt jest w .Juda- KladQ.c mocny nacisk na rol
 tego 
szu, i ten odwieczny "homme r
vol- szatana, kt6ry "wszedl w serce Apo- 
t
" wykrzyknie z rozpacZQ.: "Mesjasz stoia" i oskariajlj,c .Judasza 0 sla- 
nie maZe znae kl{!ski!". A Chrystus boac, Rostworowski wl.dzi jego obro- 
cilj,gle 0 swej Smierci napomyka. "Me- n
 w samej miernoaci tego eharak- 
sjasz ma moc nad wszystklm!". A teru z jednej strony, z drugiej 
Chrystus w niezrozumialy spos6b mo- - w sile pokusy. Dlatego .Judasz, 
cy tej nie wyzyskuje. Zdradzll spra- wepchni{!ty do saU Najwyzszej Ra- 
w
; musi umrzee. .Judasz juz pom6g1 dy, tch6rzliwy, maly, wykr
t- 
do tej smierci. A Ze przy tym troch
 ny, ma jednak, wedlug wskaz6wki 
zaroblL. sarnego autora, wzbudzae wsp6lczu- 
.Judasz DobraczyDskiego zgodny cie, a wzniesiony w pewnej chwiU 
jest na og61 z tym co 0 nim z Ewan- ponad wlasnlj, ulomnoae rzucl w 
gelii wiemy. Al
 au.tor "List6w", nie twarz Kajfaszowl swoje' wyznanie 
wychodZlj,c z roh zbleracza dokumen- wiary w wielkoac Jezusa. 
t6w, rozwinlj,l w swej oryginalnie uj
- 
tej opowieSci to na co komentarz 
pozwala i stworzyl osobistoac bardzo 
wyrazistlj" zawsze zachowanQ. w Unii. 
Zawsze - tak, ale nie do koiica. Ten 
wybuch, to ostatnia scena aktu 
przedostatniego. Ostatniego nie ma. 
Obchodzi .Judasz autora 0 tyle 0 Ue 
jest zwilj,zany z dziejami .Jezusa, po- 
nauczycielem w wiejskiej szk6lce - tern znika. Dla Nikodema, kt6ry prze- 
takiej bethhsefer zapewne, w jakiej szedl przez pr6b
 cierpieii i smierci 
i Jezus zapoznawal si{! z TorQ.. najdrozszej istoty a potem "wziQ.I 
Zbiednlalym kupczykiem mianuje go krz::z", Judasz jest tym, kt6ry si
 
Dobraczyiiski, nie z Kafarnaum, od krzyza wylamal. 
ale z Bizety, p6lnocnej. handlo- W mniej ostrym swietle rzuconym 
wej cz
c1 .Jerozolimy. Robl go na stron
 materialnlj" ale r6wnieZ w 
postacilj, obskurnQ., cherlawQ., ruchli- sferze spraw czysto ziemskich zary- 
wlj, i niespokojI1Q.; Tetmajer chce go sowuje si{! Judasz Tetmajera. .Jest w 
widziee odraZajlj,cym, "wyzutym z nim to co psychologia dzisiejsza na- 
ludzi", z torsem Satyra, z twal'ZQ. zywa kompleksem nlZszoac1 I kom- 
"kllj,twlj, napi{!tnowanQ.", noszQ.CIj, na pleksem winy, powolnym wchodze- 
sobie callj, n
z
, potem - wszystkie ni
m na drog{! manii przeSladowczej 
zbrodnie. Ale najgl
bszy w swojej wlodlj,cej do samobojstwa. 
koncepcji Judasza Rostworowski po- Pod wplywem biedy i ha.il.by, po- 
zostawia rzezb
 oblicza aktorowi, po- k
6conr z dzieemi r6wnie zlymi dla 
wiedzmy: zostawia jQ. Solskiemu, 00 mego Jak on byl zly dla maUd, zla- 
w niego swojego Iskariot
 wcielil. manr tr m . zyciem, oddaje dom za 
W poszukiwaniu realnej podstawy dlugl i Idzle za apostolem .Jakubem, 
wszyscy trzej tworcy literackiej po- k
6ry w . swej radosnej prostocie m6- 
staci Judasza skwapliwie si
gajlj, po WI mu me tylko 0 podniesieniu upad- 
rys podany w Ewangelii: czlowiek lych, ale i.o zyciu pewnym i spokoj- 
trzymajlj,cy mieszek, wi{!c intendent, nym,. gdzle "wsz
y chleb, wszt;dy 
wi
c czynny, wi{!c realist&. Ten Sa- napoJ wla
y. Wsz
y dom". 
tyr Tetmajera idzie po zakupy na . To raczeJ. prolog. DI:amat zacznie 
targ, ten "ruchliwy szczur" z "IA- Sl{! wtedy kle
y wystlj,PIII- znaki bl
- 
nego powolanla: .Judasz wchodzi w 
grono Uczniow, ale dawne grzechy 
na nim cilj,ZIj" dawne poczucie poni- 
Zenia przyemiewa si{! raczej niz ga- 
Snie, dawne porywy zla odezwlj, si
 
wkr6tce. Zalamanie nastl}-pi przy ze- 
tkni{!ciu z rewelacjlj, pi{!kna fizycz- 
nego, z Marilj, Magdalenlj" kt6ra 
pragnie i wola jego, szpetnego Saty- 
ra; wtedy zdradza po raz pierwszy 
odst
puje od nauki za kt6l'1j. poszedl 
Szatan zaczyna walk
 0 zwyci
stwo 
i jeZeli jeszcze go nie osilj,ga, to dla- 
tego ze .Judasz wierzy i pragnle po- 
wrotu. Ale nieprzekonywajQ.ce sq. te 
wysilki - dramat i jego bohater po- 
zostajl}. na plaszczYZnie mater1alnej; 
szybko nadejdzie teZ chwlla gdy .Ju- 
dasz zaprze si{! wszystklego, byle 
wYZebrae laski nawr6conej kurtyza- 
ny, a wobec jej oporu powr6ci do 
anarchii moralnej i, jak grozll, za- 
przcda Mistrza, za kt6rym ona po- 
szla. Cala symbolika ostatniego aktu, 
zjawy i glosy, Sll- przypomnleniem 
najci{!:Zszych win jego zywota i jed- 
noczeSnie afirmacjlj, upadku: uWaZal 
si
 za napi
tnowanego przez Boga, 
i teraz wie ze jest przekl
ty - sam 
st6w" przygotowuje wypraw
 nocnll- tez przeklina wszystko co "On" Btwo- 
Nikodema na spotkanie .Jezusa, on, rzyl. Odrzuca ostatnie woIanie Boga. 
gdy ludzie si
 zbyt pchajQ. okolo 0 ostatecznym pot
pieniu Swiadczy 
Cudotw6rcy, robi wSr6d nich porzlj,- nie sznur, kt6ry .Judasz bierze by si
 
dek - "z taklj, minll- przy tym jakby powiesic, ale Zadnej nadziei nie po- 
byl najzaufaiiszym sluglj, Mistrza". zostawiajlj,cy tryumf Szatana. 
On te:i: u Rostworowskiego, rozegzal- Postae Judasza odzwierciedla w 
towany nadziejlj, po tryumfalnym znacznej mierze indywidualnoac Tet- 
wjezdzie Chrystusa do .Jerozollmy, majera: nie tylko - w absolutnym 
rezyseruje scen{!, rozdaje role, usta- pesymizmle rozwillZ8.nia dramatu - 
wia ludzi - chcialoby si
 powiedziee: jego melancholi
, ale i cechujq.cy go 
aktorow robilj,cych Hum. erotyzm, kt6ry inne prze
anki od- 
Ale tyle tylko da si{! wzil}.c z rea- s'!wa na dalszy plan I ka:Ze grzesz- 
116w Pisma Sw. az do ostatniego mcy przycllj,gnlj,e apostola a .Judaszo- 
aktu tragedii 
ej, zdrady i sarno- wi p.oZlj,dae ponad wszystko Nav.:r6- 
b6jstwa. Z tych cech rzeczywistego coneJ. Z t,:go mo.mentu 
sychologlC
: 
Judasza wyroanie podwalina pod nego, z .te
 noweJ pr6by mterpretacJI 
istotny dram at tego co si
 stalo: roz- wywodzl Sl
 odst
pstwo I zdrada. 
bieZnoae mi
dzy umyslowoScill- Mi- Zar6wno k
imat. psychiczny sztuki 
strza i Uczn6w z jednej strony, .Ju- Rostw
rowskle
o Ja
 koncepcja na- 
dasza z drugiej. T
 walk
 spirytua- czelneJ postaci 51j, mne. Uczucio
 
lizmu z materializmem abstraktu stosunek autora do bohatera, wnik- 
z konkretem zrozumial gi
boko zwla- ni
cie w 
ucha Ev.: a !1gelH dajll- .Ju- 
szcza Rostworowski. dasza 0 wiele bardzieJ zlooonego, .Ju- 
Przygotowanie do przyszlej roU .Ju- dasza w kt6rym lad wewn{!trzny la- 
mie si
 z wielu powod6w. SQ. elemen- 
ty powolanla i zdrady w granicach 
ludzkich, ale jest i element metafizy- 
czny warunkujlj,cy akcj
. W walce 
tych dwu swlat6w leZy istota trage- 
dii: niewsp61m1erne fill. slly .Judasza z 
przechodzlj,cym jego slablj, wol
 po- 
slannictwem i przechodZQ.cym jego 
zrozumicnle pierwiastkiem zla. 
Poszedl za .Jezusem latwo. Nadzie- 
ja "Kr6Iestwa" n
cila czlowieka nie- 
bogatcgo i obiecywala wywy:!:szenie 
jego pysze, kt6rlj, Rachela, Zona, glos 
jego sumienia gorzko mu wyrzuca; 
pocilj,gn!;'la go te:i: "moc ukryta Chry- 
stusa". Poszedl, ale nie nadlj,Zyl. Juda- 
szowi, czlowiekowi wiary malej, da- 
lekiej od absolutnej ufnoSci Piotra, 
slowo nie wystarcza, chce znaku, po- 
twierdzcnla, wyjScia Mlstrza na szer- 
szIj, aren
. "A tu nic. Kazanie". Chwi- 
l
 zludzenia daje mu dzieii tryum- 
falnego wjazdu .Jezusa do .Jerozoli- 
my: wid?i bliskie spelnienie rojeti 0 
przemianie spolecznej, krwawej rze- 
zi, zwyci
stwie ludu nad Baduceusza- 
mi - okrzyk kt6ry dojdzi'! do uszu 
kaplan6w i za kt6ry drogo zaplac1: 
fmliercilj, Mistrza i wlasnll-. 
Ten czlowiek slaby rue mote do- 
stae na rZadnym terenie gdzie trzeba 
walczyc. Szatan kusi. Puka. Judasz 
przechodzi od Apostol6w do szple- 
dasza jest w "LlStach Nikodema" do- g6w, by znowu, klamliwy i tch6rz- 
skonale pomyslane. Widzimy go na- liwy, szukae oparcia u Uczni6w; w 
lez
cego juz do grona najbl1Zszych rozpaczy szarpie si
 i pragnie uspra- 
uczni, kt6rych zresztQ.. jako prosta- wiedliwienia. Wydal .Jezusa 00 sam 
k6w, ma w pogardzie. Dlaczego za bal si{! smierc1. Wydal Jezusa bo 
Jezusem poszedl? Za naczelru}, po- On go zgnl6t1 i wzill-l mu Rachel{!. 
budk{! dzialalnooci .Judasza, zar6wno Gdyby Jezus byl Bogiem, wiedz1alby 
jego apostolatu jak jego zdrady, u- co on. Judasz, zrobi. Przeklina po- 
Wa2:a autor chciwoac: "mokra jego dzial odwieczny na zbawionych I po- 
dloii lykn{!'la kllka sykli, - m6wi t
pionych, zapomina Ze niedawno, 
Nikodem, - to czlowiek chory na mooe w ostatnim olSnienlu laski apo- 
pienilj,dz". A dalej powtarza jego stolsklej, zrozumial ze wyb6r zaleZal 
krzyk: "Dlaczego ja nie mialem ni- od niego. .Jest w tym tragizmle rue- 
gdy nawet pl
ciu denar6w by kupie wypowiedzlana ale wyra.Zna postawa 
sobie wina, olejku, miloSci? On, Chry- Indeterministyczna. .Judasz szamoce 
stus, m6g1 przecie zwyci
ye, roz- si
, skarzy Ze Szatan go rani, Ze 
p
dzie t
 band
 bogaczy, l1chwIarzy, "wcilj,Z bojowae musi z Bogiem", ale 
lotrow, wyzysklwaczy, pr6zniak6w wie Ze z tej udr{!ki wyrwie s1
 tylko 
napchanych po pysk denarami" ten, kto przyjmie cierpienie. Ale I 
pieni si{\ w bezsUnej zloac1. on, jak .Judasz z "List6w Nikodema", 


OBLICZE 


...."" .. 


P ' ./
 : ; 


.r\' 


-' 


, 



. , 
,.." '# 
1- 


'T": .. 


.' 


;'\' 
 


,I' "'\

 
;-._

. 
.. . 


"i .' 


. (., 



 ' 
 
 \ 


;; 

. 
 


, , 


1 


t
 i\ 
! I \ . 
.' ll'i' 
. t t....'
..... . 



 

, 


Pocalunek Judasza 
(fresk Giotta w Padwie) 


J ESZCZE wczoraj byl niczym. Prze- 
ci
tny czlowiek przyczepiony do 
grona otaczajlj,cego posta6 ponad 
zwykllj, miar
. Jeden z tych, 0 kt6- 
rych najmniej wiemy: ostatni z przy- 
bylych, osobnik 0 zmysle praktycz- 
nym - on to rozporzlj,dza wsp61nlj, 
kaflll. grupy - 0 dooc wl}.tpliwym 
poczuciu uC7.ciwoSci, bo z tej kasy 
czerple ukradkiem dla siebie. NIgdy 
o nic nie pyta, SIl-d6w uie wydaje; 
raz tylko swiadkowie podajq. Ze obu- 
rzyl si
 na marnotrawstwo pieni
zy 
wydanych na hojne namaszczenie 
st6p - gest zwykly na Wschodzie - 
goocia ukrytej jeszcze wielkosc1. 
Mierny 1 niewaZnY, gubi si
 w gru- 
pie protagonist6w, schodzi z oczu, by 
nagle i niespodzianie wysun
 si
 na 
pierwszy plan. Ten nic nie znaczlj,cy 
usuwa w cien najpierwszych, urasta 
do najwi
kszej i najstraszliwszej roli: 
zdradza ducha grupy i samego Mi- 
strza; za marnlj, oplat
 proponuje 
wydanie go wrogom; osill-ga wi{!cej 
moZe niz zamierzal: .Jego smiere. 


" 


(
 f'
 


..};. 
i(1,'. 
1. ., 
f . 


." 


.'. t 


) 


"f 


'\ 
,1, 


,. 


_.
.. :.;.,..,. 


"lrJ.::,. 
'. : 1' '. 
, l' "". , 


.

. 


'" ..i\' 
',' 
, },{
. y 
.

., r - 
.if' .'. 
.I. 


.\. 


... - I 
. ,,\
"'. 


.h 
, . 


Pocalunek Judasza 
(kallitel w l\luzeum Na\'arry w Pamplonie) 


To bylo prawie dwa tysilj,ce lat 
temu, a Swiat dzlwi si
 dotlj,d. czy- 
tajq.c te dzieje: dlaczego poszedl za 
.Jezusem i dlaczego potem Go zdra- 
dzll? Co si
 w tym czlowieku dzialo 
Ze od podlostek przeszedl do zbrod- 
ni? Gdzie kres winy i jaka jej moo- 
liwa obrona? Oblicze Judasza nawie- 
dza. Raz po raz ktoo stara si
 prze- 
niknll-e tajemnic
 tego aktu nieocze- 
kiwanego, nlczym uie przygotowane- 
go - jakby to godzllo si
 zrobie w 
poprawnej ekspozycji powieSci, w 
dobrym dramacie. Vli
c literatura 
chce zastlj,pie lich:}. rczyseri
 realno- 
BCi, dopelnie naiwnie prosty wyklad 
fakt6w dawnych kronik. 
Dwa dramaty polskie: "Judasz z 
Kariothu" K. H. Rostworowskiego i 
"Judasz" Kazimicl'za Tetmajera oraz 
opowie.sc Jana Dobrac7.yilsldego "Li- 
IIty Nikodema", gdzie zresztlj, Judasz 
jest postacilj, drugorz
dnlj,. szukajlj, 
r6wniez odpowiedzi na te dr
cZll-ce 
pytania. 


[ '
 
. 
i
-  
. f r 

 '
(
-i
 :,
.,. ..'
: '., 
· ,,' . . ; _ '"'" : J ','
 
 

 
,..,... 
'. '4 
, :," -

 ,J 
.' ." ' '" . 
 .
.. ." 
A
' 
\,. ......4.... t 
- 
 .' 
.. 
.. 
: 
.:c 
 . , 


.
 
., .
 


" ,. A- "." ." 

.' "".t: 


,:
 ,: :\
.:,; 
,"

:' 
-;" 
  - 


, . 

.... :'..- 



J 


".t-: 


.. . 
...
- '*' 


r: 


. . 


.. 



':
) 
, ' 


... 


--- 


Synagogs w Kafarnaum (II-III w.) 


Kim byl? 
Judaszem IskarlOb}. nazywa go 
Ewangelia, ale niezupelnie to pewne 
czy nazwisko jego - jak wskazuje 
Flawiusz - wywodzi si
 i.stotnie od 
miasteczka poludniowej .Judei, Kario- 
thu czy Keriothu. Wychodzq.c z zalo- 
Zema Ze ten, kt6ry zarZQ.dzal wsp61- 
nQ. kaflll. apostol6w, mial zapewne do- 
swladczenie w tej funkcji i musial 
00 najmniej umiee czytae i IIczye, 
S!J.dzi si
 na og61 ze byl bardziej wy- 
ksztalcony niZ inni apostolowie. Ro- 
stworowski robi go wlaSc1cielem skle- 
pu w Kafarnaum, tam ociera sl
 
mi
y luiZml, styka i z cudzoziem- 
cami. W dramaele Tetmajera upadek 
morainy c6rek i syna, bieda przypo- 
minajlj,ca si
 nlesplaconymi dlugami, 
III}. tym boleSnlejsze ze .Judasz jest 


\. 



 



. 


'- 


\. 


I 


. 


I 


.( 
); . 
.; 


'.. 


,; 



" 


\' 


\ 


..... 


...:' 


/I. 
.,.i 


'. " 


. .... 
. 


J 


:.... 


,. 


t 


',A 


J," 


..\ 



 


.(, 


.".. 


. /:... 


Ludwik Solski w roli Judasza 


Dlatego teZ punk tern k06cowym 
dramatu nie jest Zaden z moment6w 
upadku Judasza, nie jest jego samo- 
b6jstwo, ale chwila, gdy zrozumial 
Ze jest wyllj,czony z kr
gu wybra- 
nych: wyllj,czony z boskooci. Rostwo- 
rowski to wlaSnie chce pokazae wI- 
dzowi w scenie ostatniej, kt6rej na- 
daje pil;tno misterium rf'ligijnego. I 
to r6Zni jego dramat od innych Ii- 
terackich pr6b odkrycia pl'awdziwego 
oblicza .Judasza oraz istoty jego tra- 
gedU. 
Kto zwyc1
yl, Chrystus czy Sza- 
tan, I czy ten zal, kt6ry chc1eli wy- 
bIagae i .Jan i Piotr, przyszedl w 
chwili ftmiercl, to sprawa tylko mi
- 
dzy .Jezusem i tym co Go zdradzil, 
kochajlj,c. Bo mimo buntu przetrwalo 
zapewne to co najgl{\bsze. W ostat- 
niej chwlli chcialby oslonie zdradzo- 
ncgo przed wlasnym ciosem: "Wy 
Go blerzcie stlj,d!" - wola w Wieczer- 
niku do Apostol6w. - "Wam nie do 
Racheli. On waZniejszy!". To krzyk 
nie tylko wyrzutu sumienia, ale i 
wyznanla wiary w J ezusa - i milo- 
scL W tym jest moze rozwilj,zanie za- 
gadkl tej, po zdradzie, rozpaczy i 
smierc1 samobojczej. Bo jak mu bylo 
trwae, jak przeZye "tamb}." Andere, 
jezeli Ten, kt6ry zostal wydany, rzekl 
w chwiU spotkania do tego kt6ry 
wydal, swiadcZQ.c raz jeszcze ze ezlo- 
wiek nie jest samotny: 
- Przyjacielu, na coa tu przy- 
szedl? 
..Przyjacielu" ... 


Jadwlga CboJko-Boutl
re. 


Kt6z m6g1 przewl.dzlee Ze obok bylo zostat bogatym z dnla na dzlef1, 
Imlon Walta Whitmana i Abrahama lub ZllaleZe bezimienny gr6b na szla- 
Linoolna, pseudonlm literacki Samue-- ku lub w kopaIni. Sammy poznal I 
la bt;dzIe dla dalekiego swiata sym- gt6d I bled
 I prac
 nad sily. Poznal 
bolem wlasnej, 
bnej duszy Arne- pustyn1{\ i jej piasek usiany kollCmi, 
ryki? I ktM m6g1 przewidziee Ze z kt6rych nie wszystkie byly szklele- 
szum wielkiej pot
ej rzeki, "ojca tami zwierzq.t. Odchodzil od przytom- 
w6d", nad kt6rQ. tyle czasu SNdzil noac1 pod palq.cymi promieniaml 
malef1k1 Sammy - uslyszQ. !1 poko- sl06ca., przemywal zloto 1 poznal pra- 
chajQ. ludzie na calym Swiecle I nazwQ. C{\ przy kopaniu kwarcu, kt6ra zry- 
jQ. po prostu "rzeklio Marka Twalna."? wa mi
e czrowIeka. 
P RZEDZIWNA byla wiosna roku Samuel Clemens byl dziecklem rze- Ale nauczyl 8i{! jednej bezcennej 
1835. Wydawalo sI{I Ze cala kl, jak to wymarzyla jego matka. W rzeczy 1 przekazal :f1J. lIwiatu. Na- 
Ameryka oderwala s1
 od swych sle- mieScie Hann1bal (UeZ tam ullc ochrz- uczyl s1
 Smiechu. OdrzucU dzielnie 
dzlb i ruszyla przed siebie w podr6z, czono jego tmleniem!) godzinami zniech
enie I rozpacz - na wSZYst- 
w wielkQ. wypraw
 w nieznane. Lu- siadywal nad mlgotuwQ. Mississippi, kie zle przygody mlal jedru}. reakcj
, 
dzie rzucali swe domy na wschodzle wielkQ. drogll- w1odq.cq. w da.l - w m
 reakcj{\ 1 jedynQ. - rue podda- 
czy poIudniu Stan6w, zabieraIi dzie- szeroki lIwiat. Z. Innymi chlopcami wal.s1
 tyciu I mnial mu sl
 w twarz. 
c1 ladowali sp
ty domowe na bry- biegl na zlamame karku do przy- Nle znalazl zlota na Dalekim Za- 
ki czy statkl i w
rowali, w{!drowali stani, gdy rozlegal 8i
 mag1c
r chodzie. Znalazl zamiast nlego Za
... 
przed stebie okrzyk: "Steam - boat - a - comin! . tak, anegdot
 0 slynnej skacZQ.cej 
Wszyscy . clq.gn{!li ku Wielkiej Parowce przywozily do miasteczka zabie z hrabstwa Calaveras. Dna po- 
Rzece. C1 co szli z p6lnoco-wschodu wszystko, POCZQ.wszy od towar6w i zwollm mu odkrye zlotQ. zyl
 poteZ- 
I nie mieii niewolnik6w, posuwal1 s1
 wieSel ze Sw1a.ta, a kotic
 na cyrku nej "vis comiea", kt6rQ. potem eks- 
wzdluz Ohio I szukali nowych siedzib i komedianta
h, lct6rzy, Jak powia- ploatowal przez cale tyc1e dla slebie 
na granicy nIinois, a c1, co OPuszczall dali, graIi juz przed kr6lem angiel- I dla m1ll0n6w ludzl. 
poIudniowe stany plyn
li wraz z nie- skim I sultanem Chin. Z cza:sem Smlech jego stal sI
 bar- 
wolnikami pod prQ.l Wielkiej Rzekl Rzeka dala Sammy Clem
 dzo gorzk1. Zbyt duro wiedzlal 0 ludz- 
i osiedlaIi si{! w Missouri. Imi
 pod kt6rym zna go caly Swiat. kiej naturze, 0 tej "dammed human 
Fala ludzka plyn
 plyn
Ia byle Szeroko po falach 8Zly okrzyki race"... Eo 1 c6z zoetalo w Ameryee 
jak najdalej od brzeg6w AtIalityku, "Quarter twain! Half twaln!", a kaZ- z marzeii i utopU? Byznesmen1 z 
byle przed siebie! NajwI
kszy kraj de zrodzone nad Mississippi dzleck
 "pozlacanego wIeku" pod elegancki- 
lIwiata leZal otwarty latwy do obj
- wiedzlalo dobrze Ze "mark twain! mi ubra.niaml ukrywali serca. i dusze 
cia nie zapisany jes'zcze jak czyste oznacza dobl'lj. gl
bokoae 1 spokojnQ. r6wnie krwawe jak bandycl Murrella. 
ka;ty ksi
gi. Za Wielk
 Rzeklj" na wod
. P6Zniej, dorosly. juZ Sammy Ludzkoae, kt6ra wyszla na poszuki- 
olbrzymlm terytorium Lulzjany i stal SI{\ pHotem na Wlelkiej Rzece wanie Nowej .Jeruzalem, poruosla sro- 
Missouri mieszkalo zaledwie p6I mi- I poznal calq. sll
 i moc przyrody, motnlj, pora.Zk
. Twain 0 korupcj1, 
Uona bialych. A nadeszla juz chwIla, calQ. slaboac I samotnoSC czrowIeka. okrucieilstwIe i egolzmie m6wU spo- 
gdy parowce, kanaly, pierwsze koleje Te lata daly mu wszystko - nie kojnie, bez lez czy sentymentalizmu. 
Zelazne umozliwie mogly drog{! - tylko obraz straszl1wych czerwco- Znal m
ski stolcyzm w
owca, syna 
gdy moZna jlj, bylo przeprowadzie na wych powodzi, nios
ych claIa ludz- dw6ch emlgra.cj1. Smial si
 im1iechem 
zach6d! Bog wIe, jak daleko. MaZe... kie, trupy zwiel'ZQ.t ! polamane domy cztowieka, kt6ry sI{!gnQ.l po zlote 
maZe a.Z tam, gdzie 0 brzegl konty- i parowce, rozbite jak zabawki 0 gwiazdy odbijajq.ce si
 w Mississippi, 
nentu bU falami drugi ocean. skaly. Nauczyly go po prostu zycla a zarniast nich wydobyl 
 blot&. 
Wielcy traperzy i podr6Znicy, twar- - . sam p6Zn1ej m6w1l ze najdziw- 
dzi "backwoodsmen" przetarli drog
 nie]szych ludzi spotkal w tych latach 
dla fali migracyjnej r. 1835. W clem- na rzece. Zimlj, 1944 w jenleckim szpitalu, 
noaciach nocnego nieba p{!dzUa nad .Jak fale I burze dalekich ocea- gdzie morZna bylo leczye rany, lecz 
ich glowami kometa Halleya. Doklj,d n6w wychowaly mlodego polsklego nie rozterk{! 1 przera.Zl1wy smutek, 
miala Ich zaprowadzie? MaZe do No- Zeglarza na .Josepha ConraOO, tak mlody Angl1k ofiarowal mi na 
wej .Jeruzalem, 0 kit6rej szeptala walcZQ.c Z pl'lj.da.ml Mississippi Sammy Gwlazdk
 tom pism Twaina. Byly 
dziwna, nowa sekta mormon6w 1 glo- Clemens staI sl{\ Markiem Twalnem. tam "Life on the Mississippi", "Tom 
sno krzyczeli kaznodzieje - mUlen- Potem porzucil rzek
 I wraz z Sawyer" i "Huckleberry Finn". Naj- 
nianiSci 0 nieprzytomnych oczach? wIelluJ. gr0xna.d4 ludzi podlj,Zyl n
d wi
ksze dzielo Twaina - trzy opo- 
MoZe do Utopil, kraju dostatku, bra- brzegl drugiego oceanu. 
idZlal wieSel 0 Sammym i Wielkiej Rzece. 
terRtwa i pokoju? Dziwny to byl rok. w8zystko, wszystkiego doSwiadczyl. KoleZanki moje ze zdziwItniem slu- 
Wiosna nadeszla bardzo wczeSnie, Szc
scia mu to rue dalo. Nowa. epo- chaly wybuch6w Smiechu, kt6re do- 
i statkl, ktore plyn
ly blisko brze- ka nie stworzyla UtopU, 0 kt6reJ ma- chodzily z mojej pryczy. Ale te ksiq..z- 
g6w rzekl, mijaly lasy ubrane w lIwie- 
yl1 lu
zie 
 dziwnym r. 1835. 
y- kl daly mi wi
ej, nlZ chwil
 zapom- 
ZIt. zielef1. A gdy las si{! urywal, przed me WSpl
O Sl
 i run
lo przed slebie nienia. Daly mi wiele spokoju. 
oczarni w
owc6w otwieral si
 wi- tratujq.c po drodze wszystko. Moma Zawsze lubUam Twaina I tak rea- 
dok na dw6r, oparty na kOlumnach, guj
 na jego humor jak na komizm 
kt6rego biel odbijaIa od ciemnej zie- ........................... pierwszych, wspanialych film6w 
leni rododendron6w. Czasami przez C . Book Co Ltd Chaplina. Smlej{! 8i
 do lez i przez 
ooZe okna domu dojrzee moZna bylo racoVIa mpany. chwil
 jestem zupelnie szcz{!flUwa. Z 
wdzl
1j, postat kobiecI} przy forte- poleca: Tomem i Huckiem Finnem bylam, 
planie, a inne panie w kOlorowych, oczywiScle. zaprzyjabllona od dziec- 
jedwabnych sukniach haftowaly sie-- SLOWNIKI ka. Ale moja wczesna mlodoSC BN- 
dzq.c na ganku. .Jak wolno I leniwie Stownik wyraz6w obcycb $3.50; JOD- dzona w czasach c1emnoBc11 pogardy 
plyn
lo tycie na wielklch plantacjach. LOWSKI: Stownik ortograficzny zbl1zyla mnie do Twaina deterministy 
Ten Swiat nie interesowal w
w- $1.80; Maly slownik bistorii Polski i gorzkiego saJtyryka. Pam1
tam, jak 
c6w. Pelni ,byl1 niepokoju i energi1. $1.20; l\laly slownik biologiczny $1.40; popularne bylo wsr6d nas Zllane po- 
Gdy opuszczal1 stat,:k, wchodzil1 do Siownik esperancko-polski $2.50; Kie- wi
zenie Twalna 0 czlowleku i peie. 
malyeh wIoi!ek zlozonyeh z kllku szonkowy slownik czesko-polski $1.70; (Nle naleZy - mowIl Twain - za- 
drewnianych 
omk6w, a w marze- GRZEBIENIOWSKI: Stownik angiel- b
erae ze SObll- ulublonego psa., wy- 
nl
h wIdziel1 juz szerokie, nowe sko-polski i polsko-angielski $3.60; blerajlj,c si{! na tamten !!wlat. Bo jeSU 
uhce, koacioly, warsztaty, szkol{!, slI-d, The KoScluszko Foundation Dictio- jest sprawIedl1woae, drzwi raju ot- 
drukarni
, kt6ra ','VYbijac 
e ich nary _ BULAS &. wmTFlELD: wOl"ZQ. si{! szeroko i goBcinnie - ale 
wlasnQ.. gazet
! 
lel1 zdrowe 
c
 i En
lisb-Polisb $10.10; Siownik bisz- tylko dla 'psa.) Czym by
o nasze ty- 
duZo Wlary w zYC

. W utopU nie Ist- paiisko-polski $1.80; Siownik polsko- cie? Tak Ja
 Twain m6Wll: grotesko- 
nieje 
Iowo "dziS . .Jest tylko slowo wtoski $1.80; Stownik polo;ko-bulgar- wym I wanacklm snem. 
"jutro. . . . ski $3.10; KAI.INA: Stownik polsko- .Jak to si{\ stalo, Ze w utworach 
Byl kWleclen. .Jane Lampton, 
 niemiecki i niemiecko-polski 2 tomy 0 Sammym (00 jest .rum 1 Tom I 
na prawnika Johna Clemensa z Vlr- $300' KALINA' Siownik francusko- Huck) i 0 Rzece zamka u Twaina 
ginii, wpa
ryw8:la si
 w migotIiwQ. poiskl I polsk
-francuski 2 tomy goryez, a z
w1a s1
 spokojna akcep- 
powierzchm
 Wlelkiej Rzeki a I,loca- $3,00; Slownik polsko-rosYJskl I ro- tacja 
cia. Dlugo m
lalam 0 tym 
mi nie odrywala oczu od zloteJ ko- . k I ki 2 t my $350' Slownik na BZpltalnej pryczy. Zrozumialam, 
mety. Kochala rzek
 !1 kochala gwiaz- 

dl
-po s angie
sko _ p
lsW. $3.80; gdy "Tom Sawyer" przyni6s1 ml z 
dy. My
lala 0 swoim - nle narodzo- Buo;ines7 En lish _ Angielsko-polskl daleka J?OWiew tak 
iedawnego, a tak 
nym jeszcze synu (tak, pewna byla, . g $ 120' SI wnik sa- zapommanego dzieclrurtwa, mego wls.- 
ze b
dzle to syn 0 mi
kkich lokach i polsko-angielskl . . o. . snego kraju I mojej rzekl, pi{!knej 

 ly h ...h, h """ ka h I m(){'hodowy anglelsko-polskl $2.90, t i odzi " Tak. Tw I h 
i "cig ch, e .1
.1c nv.c. c) - 0 I . . k b . iel k _ p olski "s rum eni r cy . , an uc - 
tym., Ze zanim pozna litery, od nlej 
 OW
I C emmzny an
 s I °kien
_ wycU prawdzlwy rytm I istot
 
c1a 
nauczy sl
 imion gwiazd i dr6g, kt6re $5.80, Po

zny slown
k w 6 I patl'Zlj,C na Swiat oczami dzIecka - 
wskazujlj,. ,,
dzle dzieckiem gwiazd czy ": 
 J
z
kacb $4.70, Siownik e- dzlecka kt6re z kaZdej przygody wy- 
I rzeki, 
e 8ZC
liwy" - roze- kar,:,kl . anglelsko-pols
1 I polsk
- chodzl starsze I dzlelnlejsze. Dziecka, 
Smiala sI
 c1cho I wr6cila do m
 anglelskl $6.50; Siownik termlnologU kt6re wie Ze zlo I dobro przeplatajQ. 
starszych dzleci i k1'ZQ.tajq.cej si
 odlewnictwa w 6 j{!zykacb $3.26; Slo- sl{! wza
ie, jak straszne powodzIe 
Murzynki .Jenny. wnik 
ecba:"lczny an
lelsko-polskl i spokojne dnl na Rzece. 
Nie byla to ich pierwsza w{!dr6w- $4.3
; S.towmk mec
mczny polsko- Cleplym promJeniem grzeje slotice, 
ka. Niepok6j I c1ekawoSC, kt6re gnaly angIClo;ki $2.00; S.towmk tnZynleryJno: kt6re zloci amerykanskll- wIosk{! ml
 
pionier6w ameryka.il.skich sprawily, budowla
y anglelsko-polsld 
.80: dzy lasem a Wielklj, RzekQ.. Praw- 
Ze rodzina jej od wIelu jut lat »08U- S tow n I k g eo g r a 
 I c z n y $
.90. dziwy 1 dotykalny jest too kTajobraz, 
wala s1
 coraz bardzlej na zach6d BRUECKNER: 
lownik etymologlc
- wonne SQ. kwiaty 
eSne.1 chlodna rosa. 
od wybrzeZY AtIantyku. Jane miala ny Jt'Zyka polsklego $6.90; Slownik na drzeWach. Ale nle znajdziesz tam 
w tylach krew hrabi6w Durham, a wy
az6w bllskoznacznycb $6.40; Slo:- Utopii, 00 Zycle nigdy nie jest ani 
takze krew Cassey6w, traper6w wy- wmk elektr
czny angielsko - polski spokojne, ani bezpieczne. W jaskinlach 
roslych w chatach z bierwion i kar- $-l.2
; Slowmk. 
eologlc
o-g
rniczy mozna zmyUe drog
 i oslabnq.e z glo- 
mionych befsztykaml z niedtwiedzi. anglelsko-polskl $3.70; Slowmk ter- du I wpaSC w r
ce Indianina .Joe. Ale 
Babka jej chodzlla w mokasynach I min6\
 f1zycznyc
 w 6 J
zy
b $7.70
 jest wyjscie z jaskinl, w dole szumili. 
jako dzlecko przeScigala w biegu Siownik prawnl,czy . ros
Jsk
-pol'ikl fale MissiRStppi I s10tice lIwieci - jaJk 
r6wnolatk6w Indian. Mq.:!: .Jane po- $2.00; TUWIM: Stownlk pljackl. $2:50; przedtem - I 
ele plynie dalej. .Jest 
chodzU z wykwintnej rodzlny wirglii- Stownik starozytnoScl slowianskmh, caly !!wlat trw6g I koszmar6w mor- 
skiej, byl jednak tak bledny, .Ze nie t. I. cz. I $4.60. derstwo, stra.ch I zemsta i :test' prze- 
mial nic pr6cz trzech nlewolmk6w 1 ENCYKLOPEDIE sliczna. jedyna Idylla amerykatiskiego 
pi
knej czeczotkowej serwantk1. Wy- lata. Kto wIe? MaZe to wlaSnle jest 
w
rowal z Wirgmii do Tennessee i l\lata eneyklopedia powszechna $6.50; 1ycie. 
zn6w dal si
 poniese wielkiej fali mi- Encyklopedia prawa $6.20; Mala Tyle naptsano 0 arcydziele Twaina, 
gracyjnej, .kt6ra nloBla 1ch bltZej i encyklopedia muzykl $6.80 Ency- Jakim jest "Huckleberry Finn", Ze 
bllzej rzekl. .John Marshall Clemens klopedia muzykl koSclelneJ $9.60; trudno powiedziee 
 nowego. Ko- 
wierzyl ze potrafi zdobye majll-tek Encyklopedia ekonomiczna $3.90; En- cham t
 ksl

 1 wracam do niej 
I gloane iml
, kt6re przekaZe dzie- cyklopedia techniki $6.50; Podrt'Czna cz
o. A UeknX: z Hucklem I sta- 
clom. Byl niepoprawnym optymist.q., encyklopedia radioamatora $1.80; rym, pelnym godnoBc1 Murzynem ru- 
a zreszt.q. w Ameryce, w tych czasach !\Iala. encyklopedla lotnictwa $2.00; sm.m w podroz po wielkiej, rozlanej 
niepodobnych do niczego, co przedtem "Iala encyklopedia kultury swiata Mississippi, zawsze wraca do mnle 
przezywala biala rasa, wszystko bylo antycznego, t. I, A-L $6.0; Swlat to sarno uczucle, 'kt6re ogam{!lo mnle 
mozliwe. W Utopil nie ma terabliej- dziecka _ moJa plerwsza encyklo- klpdyS w jenieckim 82JI}ltaiu. Zdalam 
sZoSci - jest tylko przyszloSC. ltedia $4.40. fIObie wtedy nagle spraw{! z sarnol- 
Dziwny byl ten rok 1835. Kt6Z ., noacl Hucka. On napra.wd
 rue ma 
przypuszczal patl'ZQ.c na spokojne Zy- Koszty przesylkt w ceme. ani nikogo, ani ruczego. Tak, jakby 
cie plantacji, ze juz w lipcu krwawa {'RACOVIA BOOK COMPANY wyniosla go na brzeg rzeka po jakiejS 
pot.oga zapali si!;' na brzegach Missis- 58 PEMBROKE RD., LONDON, \V.8. strasZllej powodzi. Nles1e go potem 
sippi i okrutni "butchtr-knife boys" .......................... dalej I daIej, Pl"IJdy same wyblera.jll- 
b{!dlj, mordowall i rabowali od Cln- mu drog
 - ot, tak, jak nas ponioslo 
c1nnatl aZ do Nowego Orleanu? W .----...---....-.-.-...-. zycie! A po tym wszystklm, co wI- 
wiele jeszcze lat potem, ludowe bal- ; '1 I dzlal I co prze1yI, nlc go ju1 nie dzl- 
lady i krwawe opowie8ci 0 bandy- _ 
..- wi. Z l1toSclQ. patrzy na istoty tak 
tach Wielkie j 6 Rzek M I powtarzaly imi
 : -=- ;5 r '
 1- - _ _ = = niemoralne, jak zloSl1we rzeczne 
okrutnego zb jcy urrella. _ 
 - . stwory, spokojnie m6wi 0 okropnej 
W tym dziwnym roku plyn{!li w . -""' I 
 
- . wendede, kt6ra niszczy dwa rody, 
:



o 


:;.CU

;;


1
 5 POLSKIE B.;]RO PODROZY E 

 
=



.jegO powieAcl 
warzystwo Misyjne wyslalo ich na. F R E G A T A = Ej, Hucku, bosonoJrt bracie! Mote I 
prac
 wsr6d indiaiiskieh plemion za : . tak trzeba... Moze B6g zdecydowal, Ze 
G6rami SkaUstyml. I nikt - absolut- _ - IIIj,dzony nam los wl6c
, z dala od 
nie nikt - ani przewodni'k wyprawy - Ellety - Sprowadzanie os6b z : domu, kt6rego ju1 rue ma I nle 
_ 
Tom Fitzpatrick, ani sam Kit Carson, - Polski - Opieka w drodze - . dzle. Mooe trzeba spokojnie 006 si{! 
nikt rue domy
lal sl{! ze tych dw6ch : Emlgracja - Wyjazdy i prze-- - ponleEie falom MississippI w tej na. 
mllczq.cych pan6w rozpoczlj,e ma coB. kazy pieni{!Zne do Kraju : szej ludzkiej odyssel, kt6ra k
ego 
zupelnie nowego, Ze przynOSZlj, ze so- : U.s.A.: 509 Fiftb Avenue, _ z nas nlesl.e na Innej tratwie? Gdy 
bll- InI1lj, epok
. Wszyscy m6wil1 tyl- . . tycie zabralo nam wszystko... no. to 
ko 0 wIelkim spotkaniu lowc6w 1 han- - NEW YORK 1'l = c61? Raz jeszcze z pustymi 
kaml 
dlarzy futer nad brzegami Green : WIELKA BRYTANIA: _ trzeba - jak ty - gramoUt si
 na 
River. Spotkanle udalo sl
 wspaniale! _ 123 Wardour St., LONDON, W.l = pleil drzewa czy dach niesl.ony przez 
Zima 1835 pokrywala bialym, Snie1- : . WlplkQ. Rzek{!. A kiedy wszyst'kie 
nym puchem koticzlI-cq. sl
 epok
, gdy ...........__......_...... wartoSci juZ nam si{! pomiesza.jq. 
przybyU z daleka Indianie i traperzy trzeba, jak ty to robUeEi zawIerzy
 
sluchaU czcigodnego parkera czyta- po pI"OStu zwyczajnemu' ludzklemu 
jll-cego przy ogniu Bibli
. W blasku \V ACLA \V A sumienlu. Wtedy na 
o oka.te si{\ 
gwiazd umieral cicho stary Swiat. GRUBINSKIEGO ze przyjaZil blednego. zbieglego Mu: 
W 25 lat potem szeroko rozpo- dwle ks1
 0 Rosji rzyna cenntejsza jest, nlZ zloty skar'b 
starte ramlona UnU opieraly si
 juz l\III;!DZY l\1L0TI
:\I A SIERPEM pozostawIony przez band
 MurreIla. 
na drugim oceanie. A kt6Z w r. 1835 A ffivlatu nie trzeba. s1{! dziwie, co- 
m6g1 przew1dz1ee Ze wyrazicielem no- (czyli pogodna podr6z po plekie) kolwitk bys widzial na szerokiej, roz- 
wej Arneryki, tej od oceanu do ocea- cena 9s. lanej Mississippi. Nie wszystko jest 
nu, 
zie wtaSnie Samuel Clemens, LEN I N w nim zle. Pami
asz, co m6wIla. 
syn .Jane Lampton? Samuel, kt6ry (czyll dyktatura cyniozna Wdowa Douglas?..... because the 
przyszedl na !!wla.t pod znakiem ko- cena 409. Lord's mark Is In him..... .Jest na 
mety Halleya I z nill- odszedl po 75 Sklad gl6wny: "V E R I T A S" nlm BOOt 7.1ta111t
. 
latach 1ycia. 


...the great Mississippi, the mag- 
nificent Mississippi rolling its mile- 
wide tide along, shining in the sun... 
What are all the rivers of Da- 
mascus to the Father of WatersY 
(M ark T w a i n) 


All American writing comes from 
a book called "Huckleberry Finn..... 
(E r n est Hem i n g way) 


Olga f:eromska.
>>>
22 


WIADOMO
CI 


Nr 82.1/822, 24-31 December, 1961 


Puszkn 
TelDperatnra 
Wielkiej Brytanii 


Dzieeko 


(Ojciec jezdzi do pracy. Piotrus 
prosi, zeby pojechae na spacer) 
- Pojdziemy piochotl!. Od tego Sl! 
noZki zeby chOOzie. 
P. - A papa nie ma nozek? 


P. - Co tak krotko szczeka? Tak 
krotko naraz? 
- Nic nie szczeka. To kura gdacze. 
P. - To niemozliwe. Klwra kogut- 
kuje. To pewnie wrona szczeka. 


P. - Odhamowalem drzwi (odsu- 
nI!l za.suwk
). Odhamawalem zegarek 
(przesunl!l sztyfcik budzika). 


(Na spacerze) 
P. - Ja juz nie mog(,) tak chOOzie. 
Niech pogotowie po mnie przyjedzie. 
- Dobrze, przyjedzie, da ci w sk6- 
r
 i powie ze nie wolno wzywae po- 
g'Otowia do zdrowego chlopczyka. 
P. - Nie da w skor
. Nie more. 
To maZe tylko ktos. 


(W duzym sklepie zapodzial si
 w 
tlumie, zaopiekowano si
 nim jak 
zgubionym, a jeszcze nie umial wy- 
jaSnie po angielsku i ptakal na r
ku 
sklepowego ) 
- Piotrusiu, wstyd plakae. 
P. - Bo ja si
 nie zgubilem. Po co 
on mnie znajduje, kiedy ja nie jestem 
zgubiony. 


. . 
emlgraeYJDe 


P. - Dziecko. 
- Jakiego rodzaju? 
P. - Am,gielskiego. 


(Przygl
a si
 gwar&istom na ko- 
niach) 
P. - Majlj, ta.kie swiecl!ce kalosze. 
I pedalki pozawieszane z OOku. 


(Widzial barwDY wizerunek gene- 
rala. Potem ogllj,da windziarza w 
mU'ndurze z szame:rowaniem) 
P. - A to jest dlUZo wi
zy gene- 
ral. 
(W 'poczekalni polskiego lekarza, do 
obcego pana, kOOry za usb!pienie 
miejsca powiedzial mu "Thank you") 
P. - Czy pan jest Anglik, czy 
pan myslal ze ja jestem Ail1gIik? 


(Relacja z Madame Tussaud) 
P. - Tam Slj, wszyscy pomieszani, 
tacy niezywi i zwyczajni zywi, tylko 
ze zywi ogonkujlj, do nieZywych, szcze- 
g6lnie je:ieIi jest jakas krolowa alOO 
jakis waZny Moskal. 


(0 - nie cz
tych - karach cie- 
lesnych) 
P. - J a wiem ze nie tl'zeba robie 
pl'zykrosci mamie. A Bzczegolnie pa- 
pie, bo daje mocne klapsy. 
- Co tam pleciesz 0 klapsach papy. 
Nie widz
 tych klapsOw. 
- P. - Ale ja czuj
. 


(Dostal klapsa za coB czego nie 
uWaZal za karalne. Nie przekonany. 
Po chwili joonak oznajmia) 
P. - Papo, ten klaps przydal si
 
na to ze pl'zewr6ciiem stolik. 


- Mama si
 
dzie gniewala. Mo- 
ze nawet da klapsa. 
- P. - Niech nie daje! Powiedz 
to mamie po wlosku, to ja 

 ro- 
zumial. 


(Wraca zniech
ny z zabawy w 
ogrOOzie) 
P. - Tam jakies muchy latajlj, i 
osy Sl!. J ak ja si
 mam bawie w ta- 
kim tawarzystwie? 
(Pozniej. Przestraszyl si
 osy) 
P. - Muchow to jruri si
 nie boj
, 
ale takich zwierzlj,t z z
lami to tak. 
- J eZeli si
 nie b
ziesz bal, to 
ci
 lI1ie ukluje. Wierz mi. 
P. - Jakos nie mog
 dobrze uwie- 
rzye (po chwili) :2:eIi si
 OOi, to si
 
nie wierzy (znow po chwili) A zeIi si
 
nie wierzy, to si
 OOi. 


(Poczucie j
yka. Patrzy na budow
 
garazy) 
P. - Te garaie b
1! wynaj
te (po- 
prawia si
) wynajmowane. 
- Dobrze, ale powiedz mi, dlacze- 
go: wynajmowane? 
P. - Bo nie wszystkie, tylko kaz- 
dy. 


(Mowi jeszcze "la" zamiast "dla). 
- Dzwonila Tola Korian. 
P. - To la kogo? 


(Z wyjasnienia co znaczy "gentle- 
man" zapami
tal szczegolnie Ze do- 
trzymuje slowa. PrzechOOzl!c kolo kio- 
sku, na ktorym napisano "Gentle- 
men", zapytuje) 
P. - To tyLko dla takich, kwrzy 
dotrzymujl! slawa? 


(OsobIiwoiici j
ykowe) 
niewla.Sci- P. - sIimaczek zdechl. Polozylem 
go na Iistku, zeby zaZyl. 


(Popelnil z rana jakq.s 
wosc) 
- To brzydko. Mamie b
dzie przyk- 
1'0, kiedy wieczorem pl'zyjedzie i po- 
wiesz jej 0 tym. 
P. - J aka szkoda ze do wieczora 
zaponm
 ! 


- Nie kr
e si
 tak, 00... (w tej 
chwili P. zaczepia si
 0 brzeg dywa- 
nu i pl'zewraca). 
!P. - Czy: 00 to? (pyta tI'1!C nabi- 
tego guza). 


(Slyszy 0 jakims dawnym zwycza- 
ju) 
P. - A kto l'obi zwyczaj? 


(Mowa 0 kims, kto angUczeje i prze- 
staje bye Polakiem) 
P. - J ak mozna przestae, kiedy si
 
juz raz jest? Murzyn jest Murzyn 
kiedy si
 urodzi i juz zawsoo Murzyn 
i Murzyn i Murzyn. 


(Gose, Polak, wtrlj,Cil angielskie slo- 
wo w rozmawie. Zgorszenie) 
P. - Po angielsku? Do nas? 


- spiesz si
, Spiesz, nie marudz! 
P. - A co to znaczy: marodzio- 
wae? 


P. - Cos tu cicho slychae. Ktos si
 
ukrada. 
P. - Rybak w
dzi ryby (00 w
- 
ki). 
P. - Nie chc
 tego sluchae, to 
mnie nastrasza. 
P. - Ten pan tak mocno chodzi i 
podgrywa Bobie butami (skrzypi). 


P. - Papa kopal wielkie kawaly 
ziemi i nmie dal mall! kopk
, powie- 
dzial Ze to si
 nazywa sapka. 
- A te wielkie kawaly ziemi na- 
zywajlj, si
 skiby. 
P. - Papa skibal ziemi
, a ja 
sapkowalem. 


Idendysta - dentysta: wypis i 
przepis - wzOr i kopia, rrzeplamkuje 
si
 na druglj, stron
 (plama z atra- 
mentu). 
(Nie zmusza si
 go do robienia cze- 
gos) 
P. - Jestem zupelnie odmuszony. 


P. - Chodz, zobacz motyla, lezy na 
mchu, taki upadly, postrzelony. 
- Musisz zawr6cic (00 cilj,gnie jlj,- 
kis pojazd w wl}9kim przejiiciu). 
P. - Ja nie chc
 zawr6cie, chc
 
wyOOkowae. 
(Popdnil wykroczenie) 
P. - Nie trzeba mowie mamie. To 
nic nie pomoZe, tylko jej zaszkaradzi 
zycie. 


P. - Sl!siad wynawia plot. 
- Odnawia. 


P. - Slj,siad obnawia plot. 


P. - PeIikany kwitnlj,. 
- Alez peIikany, to ptaki. 
P. - Nie. Ptaki to turlipany. 


P. - Juz mama zmieIila mi
so. 
- Zmella. A papa co robil? Pell. 
WYl'ywal chwasty. 
P. - Mama mella, papa pell. Po- 
czekaj, sandalek mi spada, sprzl!czka 
mi si
 rozpieUa. 


(Zaczyna chOOzie do szkoly) 
- Rozumiales, co do ciebie mowila 
nauczycielka? 
P. - Nauczycielka do nikogo nie 
mowi. Mowi do wszystkich. 


(W domu slyszal 0 sw. Wojciechu 
nawracajl!cym pogan) 
- Wcil!Z jeszcze myIisz si
 w pa- 
cierzu. Tyle lat powtarzasz i nie pa- 
mi
tasz. 
P. - Pusieilko, jui ty nmie nie 
nawracaj! 


(Zainteresowania pozazmyslowe) 
P. - Czy Pan Bog sam robi wszy- 
stkich ludzi, wszyiicilulSienkich? To si
 
napracuje. A od crego zaczyna? Je- 
zeli 00 glawy, to na czym ona stoi, 
poki nogi nie gotowe? Czy Pan Bog 
ma cZ
Soi zapasowe i dopiero przy- 
czepia? To j
eIi si
 cos zlamie, to 
niewielka rzecz, Pan Bog wymieni. 


P. - Kiedy Pan Bog coB mowi, 
to si
 slyszy 00 razu w glowie, jakby 
si
 myslalo. 


(Zaczl!l sobie zdawae spraw
 z u- 
mierania) 
- Wszystko si
 konczy i mija, lu- 
dzie takze - mowi si
 mu. 
P. - I ja min
? Ale jeszcze troch
 
pob

! A kiedy si
 minie, to si
 
potem wraca i :liIlOWU zaczyna? A ty 
nie mijaj, Pusiu. B
z. 


(Stara si
 dociec, co to jest dusza) 
P. - Juz wiem. Tego nie moZna 
szczypnl!e ani dziobnl!e. J ak balonik. 
Przekluje si
 i fff! Odlocialo i nic nie 
ma, tylko taki flaczek. 


P. - Czy dusza czuje kiedy wy- 
latuje z ciala? A jak moZe spaSe do 
piekla, kiedy 000 jest na dole, a ona 
nie jest ci
Zka? 


P. - To j€St tak. Najpierw jest 
chrzest, 00 niemowl
 jest nieprzytom- 
ne i nawet nie wie jak si
 nazywa. 
Potem si
 oszczepia, potem nic, cho- 
dzi si
 sobie do s7Jkoly, a dopiero 
.potem robi si
 spawiednik i komuni- 
sta. 


- Bl!dz grzeczny, Piotrusiu. 
P. - Alez ja jestean grzeczny. Ja 
jestem smiesznie grzeczny. 


- JeZeli dostaniesz cos w prezen- 
cie, co juz masz, podzi
kiuj, ale nie 
mow ze masz, bo robisz przykrose. 
To niegrzecznie. 
P. - To co jest waZniejsze: bye 
grzecznym, czy mowie prawd
? 


(l\1owa 0 pierwszych latach bieZlj,- 
cego stulecia) 
P. - Czy to byly "dark ages"? 


(Nie zgadza si
 na projekt wyjazdu 
do Francji bez niego) 
- WyjeZdzalam do Wloch na dlu- 
zej, i teZ bylo dobrze. 
P. - Teraz jestem starszy. Kiedy 
si
 jest starszym, to si
 wi
ej czuje. 


(Mowa 0 tym Ze kot wylapal ptaki 
z gniazda) 
P. - Dlaczego si
 daly? Czy ptaki 
nie majl! instynktow? 


P. - Najwi
ej dzieci w rodzinie, 
to He moZe bye? 
- MoZe bye bardzo duzo. Holen- 
drzy np. majlj, bardzo liczne rodziny. 
Twoj papa mieszkal tam w domu, 
gdzie bylo 18 dzieci. 
P. - (po chwili l'efleksji) Holen- 
drzy sl! bardzo wytrzymaIi. 


(Klopot z objasnieniami przykazan) 
P. - Alez to wszystko jest dla 
starszych! Co mnie na przyklad mo- 
gl! obchOOzie jakies zooy? 
- Trzeba si
 nauczye p6ki si
 jest 
malym i zapami
tae na pOiniej. 
P. - Ale dlaczego ja mam nie po- 
z
ae takiej zony? 
- Widzisz, kiedy dorosniesz i ja- 
kas pani ci si
 spodoba, zechcesz si
 
z nil! oZenie. Ale pokazuje si
 ze ona 
juz ma m
za. Wi
c to przepadlo, nie 
mozesz si
 z nilj, ozenie. To znaczy: 
nie pozl!daj jej, 00 ona za ciebie i 
tak nie wyjdzie, a jej mlj,z si
 obrazi. 
P. - Ale tymczasem, mog
 POZIj,- 
dae Mrs Hutchinson? (Mrs. H. ma 
60 lat). Mr. H. si
 nie obrazi? 


(W jakis czas potem, po zabawie 
z dziewczynkami) 
P. - Pyszniesmy si
 bawili. Kin- 
ga mi si
 podoba i oZeni
 si
 z nilj,. 
- Moze lepiej z J a
, bo mlOOsza 
00 ciebie? 
P. - Coz robie! Z dwiema si
 nie 
oZeni
, a J agi nie pozl!dam. 


(Dostal albumik na autografy i 
chcialby zdobyc podpis gen. Andersa) 
- Musialbys mu si
 przoostawie i 
poprosie 0 podpis. On jest bardzo 
waZnl! osobl!. 
P. - Ja wiem. Najwazniejszlj,. 
- A co wiesz 0 nim? 
 ..... 
P. - Jest najwaZniejszy. Zaczyna 
si
 na A. 
 
.., 

 

 

 

, 
..... 

 


(Poznal l'edaktora Grydzewskiego, 
ktory malo z nim rozmawial. Przy 
drugim widzeniu lepiej si
 porozumie- 
Ii) 
- Coz, rozmawial z toblj, pan re- 
daktor? 
P. - Rozmawial d08C normalnie. 
Moze byl jeszcze troszk
 skr
powany. 


Zofia Kozarynowa. 


"IAL.POLONAISE' , 


Nie wiem, jak w Anglii, ale w Sta- 
nach Zjednoczonych organizacji emi- 
gracyjnych bez liku - prawnicy, Ie- 
karze, inzynierowie, kombatanci, kra- 
kowiacy, :2:ydzi. Zjednoczenia i sto- 
warzyszenia parajlj, si
 z trudnoScia- 
mi dzi
ki wysilkom niewielkich gar- 
stek prawdziwie oddanych sprawie 
czlonk6w. Nieustanna praca I mie- 
si
czne skladki nie SIj, w stanie utrzy- 
mac Zadnej emigracyjnej organlzacji, 
i trzeba si
 chwytac srodk6w tak ry- 
zykownych, jak przedstawienia teat- 
raIne, koncerty czy bale. Z tych 
trzech sposob6w zdobywania fundu- 


.;;,;.: 



 


'",:- 
-:fc 
 . 
?:

;:. 
". 



. 


t 
4: 


. 


.' r, .' 
'\ 
.' \.. 


goo bowiem wi
cej mote pragnQ.t od 
losu, kiedy dane mu jest grae DB. 
fortepianie! 
- Wi
c - powiedzial Rubinstein - 
chyba to ja musz
 zaplacic pan u 
Bogu. 
KaZda instytucja na swiecie bylabY 
I dumna i uszcz
liwiona, majlj,c ta- 
kigo, jak Rubinstein protektora. A;- 
meryka.:fiska Bratnla Pomoc uprzYW1- 
lejowana jest jeszcze bardziej: bo 
i zona Artura, Nela z Mlynarskich, 
od lat patronuje tej organizacji, po- 
swi
cajlj,c jej sw6j czas, wysilek, ser- 
ce, energi
 i czar. 
lot. Bela Cseh 


:. ..... 


.
.. 


, , 


J,.. 
. 
f. 


w 


, ( 


'
. 



 


"":" 
 


t 
\u 


N ela i Artur Rubinsteinowie 


SzeSC lat temu odbyl si
 pierwszy 
bal Bratniej Pomocy. Nela Rubin- 
steinowa podj
la si
 przywodzenia 
grupie ch
tnych czlonkin Bratniej 
Pomocy w organizowaniu tej impre- 
zy. Sama UgotoWala olbrzymi koc1ol 
bigosu, sarna rozpisywala zapros ze - 
nia, sarna uczyla orkiestr
, a taJde 
partner6w, poloneza, kt6rym posta- 
nowila otworzyc bal. Bufet uginal si
 
pod ci
rem przysmak6w przygoto- 
wanych "domowym sposobem", go- 
Scie dopisali - i sukces tego pierw- 
szego balu natychmiast stworzyl co- 
rocznq. tradycj
. Rubinsteinowa swo- 
im stalym patronatem i nieustannQ. 
troskq. 0 los Bratniej Pomocy, dZwig- 
n
la "Bal-Polonaise" do poziomu naj- 
popularniejszych dzis imprez w No- 
wym .Jorku. "Bal- Polonaise" jest te- 
raz wydarzeniem towarzyskim, w 
kt6rym bierze udzial mi
dzynarodo- 
wa "society", z arystokracjlj, i gwiaz- 
dami filmowymi na czele. 
Dochody SIj, oczywlScie w scislym 
stosunku do wzrostu prestige'u i po- 
pularnoSci balu. I wobec tego, jes z - 
cze wczoraj niedoSclgle sny 0 wla- 
snym domu, w kt6rym mogliby s1
 
znaleZc starzy i samotni, nabierajQ. 
cech realnych. 
Czlonkowie Bratniej pomocy swia- 
domi SIj, komu zawd
czajlj, t
 na- 
dziej
 urzeczywistnienia najistotniej- 
szych potrzeb. 
Ofiarnoac i szlachetnooc obydwojga 
Rubinstein6w jest przykladem moze 
trudnym do naSladowania, ale pod- 
j
cie tego naSladownictwa na pewn o 
warte jest pr6by. Bo kto wie czy nie 
te wlaSnie cechy stwarzajl}. wokolo 
nich atmosfer
 radoSci i serdecznooc1, 
kt6ra przyci!}.ga ludzi jak magnes 
- kto wie czy nie te wlaSnie cechY 
sq. powodem, dla kt6rych Nela i Ar- 
tur Rubinsteinowie majq. nde tylk O 
wielbicieli, ale prawdziwie sobie 00- 
danych przyjaci61. 


Karin Ticbe. 


DYREKCJA KAWIARNI I RESTAURACJI 


(1\ ." 
,,

£ 


przesyla serdeczne zyczenia swi
- 
teczne i noworoczne wszystkim swoim 
przyjaciolom i bywalcom kawiarni 


20 Thurloc St., S.W.7 


SYGNETY HERBOWE 
SYGNETY NARODOWE 
(SREBRNE ORLY NA RUBINACH) 
wykonywa 


" B 


I 


J 


o 


u y y 


To dziecko jui wyroslo z wieIrn 
kiedy co krok OOkrywa si
 Swiat i zy- 
cie. MoZria wi
 zebrae w pewnlj, ca- 
lose zapiski z lat ubieglych, swiad- 
cZl!ce 0 tej, wlaiiciwej kaZdemu dziec- 
"Nigdy jeszcze nie miellScie si
 tak przeszkadzac wyr6wnaniu spor6w i ku, ocLkrywczoiici. Jest w nich sporo 
dobrze jak teraz". Te slowa premiera waSui i blogiemu sp6lzyciu na przy- materialu j
zykawego, nie bez war- 
Macmlllana, wypowiedziane po pierw- szloac. Brytyjczycy gardZl} wszelq toiici zwazywszy warunki wyrastania 
szym pi
cioleciu rzQ.d6w konserwa- ideologilj, i nie SIj, w stanie uwierzyc, na polskiej wyspie w angielskim mo- 
tyst6w pod jego przewodem, przy- ze ktoo inny mOOe jlj, tra.ktowac po- rzu, sl! talcie mog;}.OO zainteresowae 
pomniano mu niedawno, gdy coraz waZnie, a 7JWlaszcza czynic podstaWIj, wychowawcow dowOOy 6postrzegaW- 
wyraZIliej wychodzi na jaw ze blogo- dzialania. czoiici i zastanowienia. 
stan brytyjski jest raczej pozorny Do tego wszystkiego trzeba jeszcze Przed ukonczeniem 3 lat objawia 
nlz rzeczywisty i ze Wielka Brytania dodat ze opinia publiczna w Wielki
j juz pewne upodobania. Kiedy raz po 
stoi nle dalej nLZ 0 krok od cI
lego Brytanii jakby nie zdawala soble raz caluje zazenowanlj, dziewczynk
 w 
kryzysu gospodarczego. Ale te pogod- sprawy ze zmian, kt6re zaszly w oba policzki i mowilj, mu, zeby prze- 
ne slowa Macmillana nie byly, nawet Swiecie od zakoiiczenia wojny oraz z stal nareszcie zauwaZa: 
1 wtedy gdy je wypowiedzial, samym miejsca, kt6re przypada d;z
 i:h kra - - Dziewczynki to lubiq.. 
tylko przedwyborczym klamstwem, jowL Na wIerzchu, WC1Q.Z Jeszcze Stwierdza: 
a i dzis jeszcze, do pewnego stopnia sprawujq. l'ZQ.dy dawne sfe
 uprzy- - Pieiicie, to ja lubi
 panie. Takie 
zachowaly swojq. treSe. wilejowane, o.lIta.I?'c.h tradycJach. ;Ale mi
ciutkie, gladziutkie. .. 
W czymze tkwi wi
c w istocie pod spodem Jest Juz nowa, powoJen- W tym czasie (3-4) powstaJIj, mdy- 
chwiejnoSC r6wnowagi w jak!}. popad- na warstwa, kl::6 ra p
estala byc pro- widualne formy j
zykawe: bram (bio- 
la Wielka Brytania i wlQ.Z:i.ce si
 z letanater:n, a me ma 
ych danych l'
) ,lJOjeehnq,c, rzucnq,c, rusznq,c, upra- 
nilj, trudnoSci? 2r6del jej wypadnie do stama sI
 tradycYJnym. malo- wdziwic (sprawdzie), zastaw, zasta- 
szukac daleko. W czasie wojny, Wiel- mieszczaiistM:em. 
a to b'WOlmi g
o- wek (parawan), eykacz (przyrZ1!d ku- 
ka Brytania okazywala zdumiewajlj,- sami decyduJe.o klerunku 
zenla: chenny miel'z1j.cy czas gotawania), po- 
Clj, odpornoSc na niepowodzenia i po- Nie ma ona zad'l1ych tradycJl, gdyz eiQ[Janka (lancuszek w ubikacji), zjez- 
raZki, po wojnie dala poczlj,tek Wel- od wIek6w . byla tr
ymana z. dala .od dzak, wjezdzak (ruchome schody; u- 
fare state. co bylo swoistlj, rewolucjlj" spraw publ1cZll1Yoh I mogla 
l
 .wyzy- trzymale si
 na stale), pedalki (strze- 
i przebudowala swoje imperium ko- wa. 6 c
yba tylko w. zagadmemach 0 miona), oddyehniea (tchawica), slisko, 
lonialne na Commonwealth, przez co naJw
zszym znacze11lU lc;kalnym. Sbld sliziej (ciekawe jest poczucie dzwi
z- 
utrz y mala w nie J 'akiej mierze zwilj,z- wlaSoie wyplywa ostroznoac rzl}d6w, nego z choe bIisko" ma s) gotowalny 
nie tyIko konserwatywnych, ale tak- d ' 
, . b d 
 . b ' 
ki z obszarami zamorskimi, kt6re Ze labourzystowskich w ukazywaniu 
 0 
towama), naJ ar zteJszy, z 
- 
wymykaly jej si
 z r
k. Pierwszy swolm wyborcom rzeczywistego obra- Jee, P'lesa, lela, orzela.. Na:dto mno- 
powojenny rz!}.d Labour Party prze- Sw1 ta' Ii 'Wielkiej Brytanii w stwo pI'Zypadko
ycJ:1 zmlan 
ak po.blo- 
prowadzil upaflstwowienie kllku klu- Z t U "'..
 .1 ro [Ja (podloga), P'lermarka (plel
gnlar- 
I t ym vvlecle. k ) .,. k . t k . , . 
czowych gal
zi przemys u oraz us a- Wielka Brytania po wojnie prze- a, l?ler
ewne zan.nas pazno .lec I 
nowil system podatkowy, zmierzajlj,- stala byc mocarstwem a jej Common- t.p. NwktOre formy, Jak v.nq,zelek. (

:-, 
cy w wi
kszej mierze niZ dotlj,d do wealth zredukowal si.
 do powilj,zaii zel:
)! .
rompka (kro
ka), zmuJsele 
wyr6wnania rozpi
to
c1 w stopie Z'y- fiuansowych (blok sterlingowy) i go
 (2JmlesClc) utrzymaly Sl
 do lat 10. 
ciowej mi
dzy r6znymi klasami lud- spodarczych (rwol'l1Y przyw6z wytwo- .... 
noSc!. Te reformy sprawily ze prole- raw rolnych z Kanady, Australii I 
tariat, w dawnym rozumieniu slowa, Nowej Zelandii, na wyspy brytyj- 
niemal przestac istniec. Miejsce jego skie). Nie przes:zJkadza to, Ze Wielka 
zaj
la klasa robotnicza dobrze wyna- Brytania od czasu do cza:su zacho- 
gradzana, majlj,ca moZIlooc obfitego wuje si
 wcili-Z, jak gdyby byla pot
- 
zaspokajania s,,-::oich potrzeb, pewna gq. Swiatowq., choc wszyscy wiedzlj, 
jutra oraz swoJego wplywu na go- ze tak nie jest. Doznaje przy tym sa- 
spodarstwo . j J?0lityk
. 
asa
a J?elne- mych gorzkich zawodaw. Tak byl?, 
go zatrudmema utrwal1la Sl
 1 jest gdy pr6bowala przeszkodzic konsol1- 
dzi
 niezaprzeczon
 podstawq. gospo- dacji Europy zachodniej, w fonnie 
darowania: b
zrobocie ni
 przekracza Wsp6lnego Rynku, a teraz musi si
 
1,6% wSZYStklCh zatrudmonych. dopraszaC, 'by jq. tam wpuszczono. 
Ta gzcz
sliwoac doczesna uie j
st Tak bylo, gdy pr6bowala prowadzic 
jednak nie zmlj,COIla. Od dawna Jut Swiat do ugody z Sowietami, bez 
zwracano uwag
 Ze wzrostowi plac ogl'lj,dania si
 na sojusznikaw. 
nie towarzyszy jednoczesny wzrost Tak jest wreszcie teraz, gdy idzte 
wytw6rczooci. Innymi slowy, ze rc;s- 0 jej wlasnlj, obron
. 
nlj,cemu dobrobytowl mas pracuJIj,- Wiplka Brytania jest jedynym kra- 
cych nie odpowiada :vzr0!3't doch?u jem Wsp6lnoty Atlantyckiej, gd2Jie 
narodowego w odpowledmm stopmu. nie istnieje Zadna fonna przymuso- 
W zamotnym kraju taki stan 
ze
zy wej sluiby 'WOjskowej. W wyni.ku t
- 
mote si
 utrzymywac bez Wlelklch go, nie jest ona zdolna do wOJny Sl- 
szk6d tylko przez jakis czas. Nadejsc lami "konwencjonalnymi". Ale nie 
musi chwila, gdy kraj traci zdolnoSc stac jej takze na prowadzenie wojny 
lronkurencyjnq. na obcych rynkach, atomowej, gdyz plan Sandysa, opa,r- 
skoro 'I1ie moze rywalizowac cenami cia doktryny wojennej brytyjsklej na 
swaich wytwor6w, warunkami kre- wlasnych broniach atomowych, zala- 
dytu, a nwwet terminami dostawy, z mal si
 na trudnoSciach sfinansowa- 
krajami, k16re wytwarzajlj, spraw- nia. W istocie tedy, obrona j bezpie- 
niej i taniej. Ta chwila dla Wielkiej czeiistwo Wielkiej Brytanii zawisly 
Brytanii teraz nadeszla. od zdolnoaci obronnych Wsp6lnoty 
Na razie wysoka stopa spoZycia Atlantyckiej jako caloSci - czyU w 
wewn
trznego wcili-Z si
 utrzymuje. pra.ktyce, od Arneryki. Ale opinia pub- 
ale kurc7.Q.ce si
 cyfry wywozu, a liczna 0 tym nie wie i traktuje 00- 
takZe powolnipj

 od oinnych kraj6w gadnienie obrony wcili-Z .Jako do:no- 
Europy zachodnleJ wzrost tempa wy- wlj, spraw
 swojego kraJu. liudzlOm (Relacja z wizyty). - Nie mowi si
 chce, nie chce, ale 
tw6rczoSci, zapowiadajlj, bUskie juz jest dobrze, lepiej niZ bylo kiedykol- P. - Krzys ma takze P'Uisi
, ale nie prosi, nie prosi. 
zalamanie sif,\ blogiego stanu rzeczy. wiek wi
c chcq. ten stan rzeczy takl! 'prawdziwlj,. Wcale z nim nie wy- P. - Nie prosi mi 6i
 jesc. Jakos 
Macmillan okazywal si
 dotq.d poli- utrzymac i unika6 wwantur. Wyraza chodzi, ani nic. Ma swojego dziadzia nie maZe mi si
 zaprosie. (Mowa 0 dzieciilstwie Mickiiewicza) 
tykiem niezmiernie zr
cznym. Umial si
 to w sklonnoscl do neutralizmu, i z tym dziadziem siedzi przy stole P. - Ale on wtedy jeszcze nie wie- 
spozytkowac dla kooserwatyst6w a nwwet do defetyzmu, bez porzuca- i bawi si
 obrazkami. Wcale nie ogllj,- P. - Pan inzynier :liIliosl mi jajko dzial ze b
dzie Mickiewiczem. 
owoce politY'ki l'ZQ.d6w LaJOOur Party: nia jednak zewn
trznych obrz
daw dajl! obrazkow, tylko je rzucajlj, na czekoladowe na Wielkanoc. 
peine zatrudnienie i wysokie place. przynaleZnoSci do Wsp6lnoty Atlan- sOO1, a na tych obrazkach slj, ciapki, 
Ale jest to zr
cznoSc czysto takty
- tyckiej, a nawet pretoosji do spra- groszki i niepotrzebne glowy na dwie - Nie trzeba OOpowiadae: nie. 
na, 0 znaczenlU doraZnym. Aby rue wowania w niej przyw6dztwa. strooy. smiesznie poubierane, z kul- P. - To po co jest slawo: nie? 
zra2'.a.6 soble nikogo, unikal wszel- P6znl}. jesieni!}. b.r. z in1cjatywy kami, z kijami, z plotkami na glawie. 
kich zarzlj,dzeii ostrzejszych, kt6re by londytiskieg-o "Daily Telegraph"u, . 
zmuszaly kraj do podniesi.enia tempa przeprowadzooo ankiet
 Instytutu (Slyszal 0 sierotach, widzial psa pH- 
wytw6rczoaci. W Wielkiej Brytanil Gal1upa, dotyczlj,clj, zagad'l1ienia wojny nujl!cego dziecka w wozku. Na wi- 
zwiQ.zki zawodowe zachowaly jesz- i pokoju. Wyniki jej SIj, nipzmternie dok samotnego chlopczyka) 
aze, mimo S'Wojego ma.'IOWego charak- pouczajQ.Cc. Na pytanie, czy nalety P. - A ten chlopiec taki maly i 
teru, wiele lI1awyk6w .wlaSciwych raczej podjlj,6 wojn
 atomow!}. niz pod- sam idzie. Ni'8 ma papy i mamy, tyl- 
dawnym cechom, 'krCpuJlj,cych wy- da(j si
 komunizmowi, az 48% zapy- ko piesa. A moze i piesa nie ma, to 
tw6rczoSC bez jakiegokolwiek licze- tanvch nie umialo odpowiedzie6. Spo- nawet nie jest sierota. 
'I1ia sI
 z warunkami rynku. Nie brak 
r6d tych co odpowied7Aeli, az 31% 
przyklad6w, ze te nawyki cechowe, uznalo te komunizm jest lepszy niz 
pod wplywem spiskaw komunistycz- wojna. Tylko ntespelna 10% W'Szyst- 
nych gnieidZlj,Cych si
 bez prze.szk
 kich zapytanych, wybralo raczej woj- 
w zwilj,zkach zawodowych, sta
q. sw n
 nit komunizm (w Ameryce 81% 
prawdztwym narz
em sabotaZu go- zapytanych opowiedzialo si
 raczej za 
spodarkl narodowej. Macmillan temu wojn/l., niz_ za poddaniem si
). Bry- 
wszystkiemu nte przeszkadza. tyjczycy nie liCZQ. st
 z wojnlj,; az 
Ten atan rzeczy nie moze trwai: 60% zapytanych nie wicrzy w takq. 
zbyt diu go, bo gospodarka, kt6r
 mozliwoSc. Natomiast aZ 81% mpy- 
charaktpryzuje coraz obfitsze spo:i;y- tanY'Ch wcil)i: Zyczy sobie 'I1owego 
cie wewnf,\trzne, coraz powolntejszy "summit meeting" z Chruszczewem, 
wzrost wytw6rczoacl i coraz mniej- od czego spodziewa sif,\ rozwiklania 
sze mozliwooc1 wywozowe, jest ab- wszystktch trud'l1osc1 (nie zrazlly ich 
8urdem. Wystarczy podat jeden widac dotychczasowe doawiadczenia). 
jaskrawy przyklad. Francja, kt6- W spl'alWie BerUna I Niemiec wschod- 
ra jeszcze przed ktlkoma laty, stala 'I1ich znaczna wi
kszoSc opowtada si
 
daleko w tyle za Wielkq. Brytaniq. w za 
stwliWOtklq. wobec Sowiet6w: 
wywozie samolot6w cywilnych, w tej 71% chce 'I1ieUJWrocznych rokowa.:fi a 
chwili juz jej dor6wnywa. Ale nad 59% chce uznania przcz Wlelkq. 
wytwarzaniem samolot6w francuskich Brytani
 komunistycznych Niemiec 
przeznaczonych na wyw6z, pracuje wschodnich. Win!}. wzrostu napi
cla 
84.000 ludzi, a brytyjskich - 210.000. Swiatoweg-o obciQ,Za 6l
 ra.czej Arne- 
Jak dlugo moze Wielka Brytania wy- ryk
 nit Rosj
; 46% zapytanych wy- 
trzyma6 podobnq. konkurencj
? Tazilo pog'lQ.d ze Sowiety nie zdecy- 
Stagnacji gospodarczej towarzysZQ. dujlj, si
 na rwszcz
cie wojny atomo- 
odpowiednie obj3!WY w politY'Ce. Kon- wej, 8. tylko 34% przypisuje takq. (Czasem skojarzenia j
zykowe slj, 
fltkt mi
dzy Sowletami a wolnym ogl
dnoac Ameryce. Na wypadek gro- silniejsze niz techniczne i logiczne. 
sWiatem ZIlaj
uje w Wielkiej Bryta- 
cego starcia, t
lIJ{O 30% wypowiada Tlumaczlj, mu co to jest spawanie). 
nil odblcie naJslabsze. W r. 1958 Mac- si
 za utrzymBlllem zachodnich za- P _ A ten paw? Czy juz byl 
mllIan, nie liczlj,c si
 z sojusznikamt 16g 'WOjskowych w Berlinie. Co stf,\ rprz
ltem zabity? . 
ze Wsp6lnoty Atlantyckiej, wyprawil tyczy zjednoczooia Niemiec, zda'I1ia . 
RI
 do Moskwy jako "honest broker", SIj, podzieJ.one mniej wI
ej na r6w'I1i (Wrazenia z "Powrotu taty") 
by doprowadzlc do "za.konczenia zlm- mi
zy 7JWolennikam1 i przeclwnika- P. _ Dlaczego zbojcy napadajlj,? 
nej wojny": Ta wizy.ta wywola
a w mt. PowyZej 40
 pochw
la Chrusz- Czy mwszl!? Ja Zeby jak bylem glOO- 
Chruszc;zew;e przpkonam
e Ze WleJoka czewa za jpgo op6r 1?rz
lwko uzbro- ny, to by na ciebie nie napadalem. 
BrytalTlla me chce byc cz
ilj, skla- jentu atomowemu Nlemlec; te same Ni g li ' oo g cmkowae do t y ch ro- 
dowq. fro'l1tu zachodniego, lecz czyn- 40% wypowiada si
 za przelksmalce- e ,
o? p 
nikiem raczej neutralnym. Bardzo go niem Berlina w mtasto umi
dzyna- dzynkow. 
to rozzuchwalilo i wywolalo zamie- rodowlooe. Pr6by bomb wodorowych, 
szanie, kt6re trwalo aZ do jannarcz- przedsif,\brane niedawno przez Rosj
, 
nej burdy paryskiej w r. 1960, na znafdujlj, pot
tenie niemal jedno- 
spotkaniu umyslonym przez Macmil- myslne. Ale okolo 10% zapytanych 
lana iako ukoronowanie jeg-o zabie- przypisuie wIn
 za podjfi!Cie tych pr6b (Mowa 0 Polaku Zonat ym z An g iel- 
gaw. Takze p6zniPj, Wlplka Brytania, nle Sowietom, ale Arneryce. Powyzej k" ) 
nleraz umyslntp i ostentacyjnip, od- 20% wypowiada sif,\ za jednostron- '" 
rMniala sif,\ w polityce wobec Mosk- nvm rozbro1ooiem 3!tomowym Wiel- P. - Ale jak on z iI1ilJ rozmawia? 
wy od swoich sojusznik6w. kif"1 Brytanll. a 56% _ godzl BI
 z Przecie w domu si
 mowi po polsku. 
W ,.. t .. t . . kt Ch Ikowit MoZe ani osobno mies2JkaJIj" ona z 
pewneJ mlerze rzeua 0 przYP1- prOle ern ruszczewa ca ego W P o p rzednim numerze ( 820 ) " Wia- 

 t . 1 
 i ,,,&, h b " W ... h k h An g Hkami, a on z Polakami? 
sa" swois e] umys owo"c w.J'
szyc roz rOlenla. 'LYC warun ac , zro- domoSc1" (13 llustracji): Ignacy \Vie- 
wRrHtw brvtviskiC'h. wychowanych w zumtale iest, ze aZ 70% zapytanych. ... . e kl Z 1 k i odr6 d G ec j i 
Public SC'hools. kt6re krafem wcili-Z popipra O.N.Z. i wierzy ze przyczyni .(Ple
sze Y:'r
zema zetkm
a zAn- ni ws : ap s z p zy 0 r . 
TZQ.dz
. Te warstwy B$J. once wszel- sif,\ ona do przywr6cenie pokoju w ghkaml, pomzeJ 
 lat).. . Gr6d zwienczony fiolkami. - J. Z. 
kim ideolno-iom t nie sklonne do in- 
I-ie! p-.-... . e l ' 5011!- chdalOlb y wi- P. - (do matkI z dZleckiem) . Nlce K
dzierski: 
piewak. * * *. 
wiQ.tek. 
-"" =.. VVV.yLo 7(. b b ( d b tow ) Zmora. - Adam Pragier: Recepta 
tt'lektualizmu. Idealem ich jest "prag- dzie6 w O.N.Z. Chiny komunistyczne. a y 0 080.y . a.rzYSZlj,CeJ mu na kapitulacj
. _ Jadwiga Mrozow- 
mat yzm " , w polityce I w Zyciu, co a jeszcze bardziej - Niemcy wschod- Bardzo brzydkle dZleclOnkO. ska-Toeplitz: W tybetaiiskim klasz- 
ozna.cza niech
 do planowania lI1a nie i zachodnie. Az 75% zapytanych G b Z f' 
dalszlj, met
 I do HpOg-IQ.dania poza wypowiada sif,\ za nrzeniesientem ste- (D
 . chlopc.zY'ka trzaskajlj,CegO torze. ro owlec Ler:in8;' - 0 18 
dzipfj dzisiejszy. Wielka Brytania dziby O.N.Z. z Noweg-o .Jorku do drzwlaml) . .. Kozarynowa: Wspommema serdecz- 
je!t ildynvm z krai6w uprzemyslo- Europy, tak jak soble Zyczy Chrusz- P'. - .Nle trzaskmg, Mlchael! (do 
'b row s
: g r
 :r;::


:e j 



i

 
wlonych Europy, kt6ry nie ma ani CZew. tf'g-oz) Glve me that kamyk. 
'l' 
mlni!'ltpr.'Itwa przpmyslu i handlu, ant M07ma powQ.tpiewac 0 trafnoaci wy_ Michael. - It's not a comic, it's - Wieslaw Patek: 
wi
ty Hubert, 
jakleg-okolwlek urzedu planowanla go_ ni'kaw badan Instytutu Gallupa. gody a stone. -' Henryk Zylberlast: Strategia po- 
sDodarczeg-o. A jesl! chodzi 0 po- idzie 0 wybory (slynny przyklad wy_ :i;Q.dania. - Jan Rajecki: Ameryka- 
lityk
 - Brytyjczycy nie SIj, po pro- born 'Pre'zydenta Trumana), bo w te- (Pozniej juz bawi si
 z dzieemi i ka.:fiskle millonerki. - Czeslaw Mi- 
!tu w stanip zrozumiec postawy go rodzaju przypadkach r6Znica 1% jakos si
 rozumiejlj,. Referuje Ze dlu- chalski: Stare sprawy w nowych pol- 
paiistw t "1talnych. kt6ra jpst tak bar- moze przesl).dzic 0 wi
kszoSci. Ale w go rozmawial z ich maml!, ale nie skich filmach. - Scrutator: Polonica. 
dzo odmipnna on ich wtasnej. .Jak takich zagadniooiach jak powyZej wiedzial co ona mowi i ana go nie Syrena. Baruch, Paderewski, Stam- 
kiedyli nie wier7yli Ze Hitler na serio 'Przytoczone. 1%, czy nawet wIecej, rozumiala) slaw Grabski. General brytyjski 0 
hiprze to C,"1 g-/osi \V swoim "Meln nie ma praktycznego 71laczenia. Ten- P. - To nic. RozmawiaIismy bar- roku 1920. Conrad i Capri. - Ko- 
KamDf". a leg-) mlt ra.'IOWY i zapo- dP'l1cje zarysowuilj, si
 wyrai;nle i nie- nzo dlug'O i bardzo po ang-ielsku. respondencja (X. Kamil Kantak. J6- 
w;f'dZ opanowania liwiata uWaZali za dwuznacznif". To badanlp wRkazujP zef Ploski. Stanislaw Sopi('kl. Stefa- 
phnc propagnndowlj., tak sarno nie na tempprature Wiplkiej Brytanii, jak (Slychae pisk na ulicy) ilia Kossow!!ka). - Czytelnicy 0 
wipr7a dzis. hy to co mawilj" a takte termomptr na stan chorego. - Wyjrzyj, zobacz czy to piesek "WladomoSciach. - Ksill-Zki nadesla- 
co robl
 Sowlety, mia-Io naprawd
 Pandora. czy dziecko. ne. - Kronika. 


sz6w na cele dobroczynne, na pewno 
najmniej ryzykowny jest bai; toteZ 
nie jedno juz towarzystwo czy stowa- 
rzyszenie wybrn
lo z klopot6w pie- 
ni
tnych, poniewaZ dalo rodakom 
moZnoSC pllj,sania w takt tanga 
Milonga i mazura ze "Strasznego 
dworu" . 
Wsr6d wielu goclnych poparcia or- 
ganizacji emigracyjnych w Stanach, 
na pewno najbardziej godna poparcia 
jest Polska Bratnia Pomoc, czyli Po- 
lish Mutual Assistance, Inc. Powsta- 
la ona na skutek koniecznoSci, kt6rlj, 
stworzyly lata emigracji i wiek emi- 
grant6w; powstala, jako deska ratun- 
ku dla tych, kt6rzy rzuceni w obce 
im fale amerykaiiskiego Zycia, nie 
umiejl!c plywac - ton
U. 
Mysl 0 takiej ratowniczej stacji 
snul od lat .Jan Lechoii. Namawtal 
i dowodzil, przekonywal i prosil. W 
koncu Bratnia Pomoc powstala i Le- 
chonlowi zawdzi
cza swe narodziny. 
29 paZdziernika 1956 Polish Mutual 
Assistance zostala zarejestrowana. 
Od pierwszej chwili dobrym du- 
chern, protektorem, jak r6wnieZ ho- 
norowym prezesem Bratniej Pomocy, 
jest Artur Rubinstein. SzczodroSC, z 
jaklj, ten wielki artysta obdziela ludz- 
koSc swym talentem, jest bez prece- 
densu. W obecnym sezonie na przy- 
klad Rubinstein daje w ciq.gu sZMciu 
tygodni dziesi
 koncert6w w samym 
tylko Nowym .Jorku - przy tym 
calkowity doch6d przeznaczyl na ce- 
Ie dobroczynne. Ostatni z nich, po- 
swi
ony muzyce Chopina, odbyl si
 
10 grudnia b.r. na rzecz Bratniej Po- 
mocy. 
Nie po raz plerwszy Rubinstein tak 
(7 - 8 lat. Po powrocie ze szkoly) hojnie obdarowuje Bratnilj, Pomoc. 
P. - lIe moma najwi
cej wypie? Dwa lata temu fundusze z wypelnio- 
- Czego? nego po brzegi Carnegie Hall zas1l1ly 
P..
. Wszy;stko jedno czego. Tyle prawie ze pustlj, kas
 tej instytucjl. 
WYPlC, 
eby .Sl
 J

lo. .. .. Na ch6ralne "B6g zaplac" odrzekl 
- Nlkt me plJe do p
m
cla. PIJe Rubinstein iZ czuje si
 w pelni wy_ 
si
 w
le potl'Z
by, 
o zal
y .00 tego nagrodzony przez Pana Boga - cze- 
czy Sl
 m
czy 1 pOCl, co Sl
 Je. 
P. - Mnie chOOzi 0 krola Jaku- 
ba II. Nauczycielka mowila ze tyle 
pil, aZ z tego umarl. Wi
 pil, pil, 
pil i p
kl. 


194 North End Road., London, \V. I4 
tel. FUL 3770 
sklep jubilersko - zegarmistrzowski 
L. KANTECKIEG,o 


 
':

"














,..t..



'" 

 



 


WSZYSTKIM BYWALCOM I PRZYJACIOLOM 
ZYCZENIA WESOLYCH SWI4T ZASYLA 


DYREKCJA KAWIARNI I RESTAURACJI 


.. 



@Iro 


Q 



[t
il 


It" 

 

 
t
 

 

 


 


353 KENSINGTON HIGH ST., W.8 
telefon WES 8567
>>>
--- 


Nr 821/822. 24-31 December, 1961 


WIADOMO
CI 


23 


wn:;CEJ CENZOMW NB "obywatele". Podobnie nie pozwolli 
CENZUROWANYCH KS
EK powiedziet 0 zabltych cezarach rzym- 
Slynna cenzura mikolajewska wy- skich ze zostall zablc1. kazal nap1sa6 
mkala z zasadnlczej postawy wlad- Ze zg1n
L 
cy absolutnego. W swolm intel1gent- Profesor wydzialu wschodniego unl- 
nym dzienniku A. W. Nlkitlenko. wersytetu w Kazanl przelo1yl pew- 
kt6ry przez dlugie lata sprawowal nego autora arabskiego, kt6ry nazy- 
urzQ.d cenzora I usilowal byc cenzo- wa Mahometa prorokiem. Cenzor pod- 
rem swiatlym, przypomina te Miko- kreslil slowo ..prorok" I odm6wll zgo- 
laj I nie tolerowal wolnej I niezaleZ- dy na puszczenle przekladu. 
nej literatury. Wedlug Mlkolaja., 11- - Na litooc Boga., - powiedzial 
teratura powlnna byc wlernQ. I po- cenzor, - nazywa pan Mahometa 
kornQ. sluZkQ. r
ymu, dokladnym ba- wielkim prorokiem. 
rometrem potrzeb politykl carskiej: - PrzecleZ ja przekladalem slowa 
wszystko co drukowano na obszarze mahometanina - odpowiedzlal tlu- 
cesarstwa rosyjskiego powinno bylo macz. 
stanowic wyraz tego co powinn1 my- - To wszystko jedno. Nlech pan 
slec wszyscy poddani a nle tego co napisze: ..lZeprorok", wtedy puszcz
 
mysli autor lub redakcja. - oSwiadczyl cenzor. 
Cenzura, kt6ra cl!).Zyla nad pisa- -.JakZe to mog
 zroblc? - zawo- 
rzami, byla samowolna I kapryffila. lal tlumacz. - Nie mog
 wloZYc w 
Ustawy dotyczlj,ce cenzury podlegaly usta mahometanina blu.Znlerstwa na 
bezustannym zmianom, zawsze w du- jego proroka. Bylby to bezsems nie 
chu jeszcze wi
kszego skr
powan1a mowilj,c juZ 0 tym ze zgrzeszylbym 
pisarza. Sami cenzorzy przestali sl
 wobec oryginalu. 
rozeznawac w glj,szczu krzyZujq.cych -.Jak pan chce, a ja nle pusz- 
si
 ustaw. dodatkowych rozpol"ZQ.dzen, cz
 - rozstrzygnlj,l ostateczn1e cen- 
elastycznych przepls6w, a coraz cz
- zor. 
sclej spotykala Ich nagana wladz, Rzecz oparla Bi
 0 wyZsze wladze 
coraz cz
ej sadzano Ich na od- w Petersburgu, kt6re zezwol1ly na 
wach. Cenzor jest traktowany przez nazwanie Mahometa prorokiem a nie 
rZlj,d jak smarkacz, - plsze Nlki- lzeproroklem. 
tienko, - przeobrazil sl
 w Zalosnlj, Szczeg6ine podejrzenie budzl1y CARSKOSIELSCY DOROzKARZE 
postac bez zadnego znaczenla, szple- wszelkie uwagi zwi
e z Francjlj,. Lojalny pubUcysta I dzlennlkarz 
gowanlj, ustawicznie przez cenzora W walce z czasopismem "Moskiewskl Tadeusz Bulharyn napisal kledys z 
najwyZszego, pozbawionlj, mlmo og- Telegraf" przypomniano wydrukowa- uznaniem 0 wprowadzenlu taryfy do- 
romnej odpowledzlalnoacl wszelklego ny w nim kiedys ustw te ..Francja roZkarskiej w Carskim Siole I w Paw- 
autorytetu. Cenzor spadl do roll re- zawsze kroczy Da czele wszystkich lowsku. w przeciwieiistwle do Peters- 
wirowego. a przeciez zasadnlczo wla- paiistw i dzleli si
 swoim
 sukcesam1 burga, gdzie doroZkarze mogQ. brae 
dze domagajq. sl
 od nlego misjl wy_ z narodaml europejsklml". Na 8ZCZ
 He zechCQ.. Ale eM; z tego, kiedy ta- 
chowawczej, zabezpieczanla umysl6w scie okazalo s1
 ze wzmianka ta do- ryfa pozostaje na papierze: takze w 
i obyczaj6w od tego co more zapro- tyczyla post
pu Francji w dzied.zin
e Carsklm Siole I w Pawlowsku trzeba 
wadzic je na zle drog!. ochrony pra- chemU I w og6Ie nauk przyrodnl- si
 z doroZkarzaml targowac, a gdy 
wa I rzq.du. czych, i nawet sam szef rtandarm6w deszcz leje, carskoslelscy doroZkarze 
Mikolaj I zezwol1l na druk I gr
 B.enckendor!f raczyl sl
 uSmlae z tego SIj. r6wnie nieprzejednani jak peters- 
komedil Gogola ..Rewlzor" I Griboje- meporozuffilenla. burscy. W razie niepogody ofiaraml 
dowa "Mlj,dremu biada", ale byla to .Jeden z cenzor6w puScil w slownl- ich stajq. sl
 przede wszystkim ko- 
koncesja jednorazowa. Potem satyra ku encykiopedycznym artykul 0 prze- biety i dzieci. 
na rozmaite obrzydUwoocl w tyclu wrocle 18 Brumaire'a. Znany dzien- Te uwagi spowodowaly Interwencj
 
pubUcznym znowu stala si
 czymli nikarz reakcyjny Grecz zloZyl skar- samego cara. Polecil on oawiadczyc 
niedozwolonym I przest
pczym. g
 na cenzora, dowodZQ.c ze arty- ze cenzura nle powinna byla przepu- 
Samowola I gwalt w zakresie cen- kul przenikni
ty jest duchern liberal- Scic felietonu Bulharyna. Ka:Zdemu 
zury szly coraz cz
ej w parze z nym. skoro m6wi si
 w nim 0 rewo- przysluguje prawo wniesienia skargi 
cynizmem. Pewnemu anonimowi uda- lucjach i konstytucjach. Sprawa we- na nieporZlj,dki I na bezprawie, ale 
10 si
 wydac ksiQ.Zk
, w kt6rej opi- szla pod obrady komitetu, przy czym co mnego normaIna droga urz
owa 
sal rozmaite niepol"ZQ.dkl w zarzQ.- nawet najtch6rzliwsi cenzorzy nle do- a co innego publlczne poIajanki. 
dzaniu Kaukazem i rozmalte admi- patrzyli si{! w nim niczego zlego. Poza Niebawem Bulharyn znowu poru- 
nistracyjne lajdactwa. Minister wojny tym okazalo si
 Ze artykul czytal szyl spraw
 taryfy dla doroZkarzy. 
przeczytal ksiq.Zk
 i przerazil sl
. We- uprzednio minister oswiaty we wla- Pisze on ze z niecierpliwoSciq. ocze- 
zwal szefa zandarm6w I powiedzial snej osobie. Nikitienko postawll spra- kuje wprowadzenla taryfy, ale 000- 
mu, wskazujlj,c na ksllj,Zk
: w
 jasno: czy powinnMmly uwaZaC wia si
 ze doroZkarze b
dlj, jej prze- 
_ Jest ona tym szkodliwsza ze rewolucjf,\ francuskl}. za rewolucj
 i ciwdzialali magicznym slowem: ..Za- 
ka:Zda linijka w niej m6wi prawd
. czy wolno w Rosji drukowac ze Rzym j
ty". 
Sytuacja pogorszyla si
 jeszcze byl republiklj, i Ze we Francjl I w Uwagi Bulharyna znowu nie prze- 
bardzlej gdy cenzorzy w swoich za- Anglii Istnleje ustr6j konstytucyjny szly bez echa. Zajlj,l si
 niml komitet 
kazach zacz
li si
 kierowac nie tylko - czy tez lepiej uznac Ze niczego nadzorczy do spraw prasowych i 
tym co autor napisal, ale tym w podobnego na swiecie nie bylo i nie stwierdzil ze zawierajlj, one niewlaScl- 
jaki spos6b to co napisal moZe zo- ma? wy oSlj.d nowych przepis6w rZl}.dowych 
stae zinterpretowane. Moma soble Po naradzle zgodzono si
 Ze nie dotyczlj,cych dorozkarzy. 0* ten 
wyobrazic _ pisze Nikitienko _ do naleZY zmienlac fakt6w historycznych moze byc zrozumiany jako nawoly- 
czego dojdzie cenzura, kt6ra kleruje i danych statystycznych, wszelako wanie do uchylania sl
 od obowilj"zku 
sl
 nie Idelj, przewodniQ. artykulu, nle przewodniczq.cy komitetu zakwestio- wypelnienia rozporzq.dzeii I'ZIj,du. W 
przeplsami cenzury, nawet nie swolm nowal jedno zdanie w artykule, mtia- rezultacie na zlecenle samego cara 
osobistym przekonanlem, ale zgady- nowicie ze ..dobrzy Francuzl ubolewa- udzielono surowej nagany zar6wno 
waniem tego co wrogowie literatury li, widZlj,c slabooc rzQ.lu". autorowi artykulu jak cenzorowi, kt6- 
i oSwiecenia powlelizll. 0 artykule. W - We Francji - o
wladczyl - nle ry go puScil. 
ten spos6b wszystko zostaje uzaleZ- bylo w tych czasach ani jednego Opowiadanie Kukolnika "Sler.zant" 
nione od widzimisi
 r6wych Igno- dobrego czlowieka, i Marue to naleZY sklondlo Benckendorffa do wystoso- 
rant6w i nienawlstnik6w, kt6rzy go- usuIllj,c. wania do nie
o n8:8 t w u jlj,Cego llstu: 
towi SIj. w ka:Zdej my
U znalezc prze- "Gazeta Literacka" wydrukowala "Opowladanle hlstoryczne ..Sier- 
st
pstwo. nast
pujlj,cy czterowiersz Delavigne'a Zant" zwr6cilo uwag
 pubUcznoSci 
Jeden z cenzorow powiedzlal 
 na- na pomnik, kt6ry miano wzniMC przez to Ze pragnie Pan pokazae zle 
wet ..Ojcze nasz" moZna skomento- na czeSc ofiar rewolucji lipco- strony szlachclca rosyjskiego i dobre 
wac jako utw6r jakobiflBki. wej r. 1830: ..Francjo, powiedz mi jego parobka. Cesarz dziwi si
 jak 
Pod koniec panowanla Mlkolaja - jak brzmilj, Ich nazwiska. Nle wldz
 czlowiek tak wyksztalcony jak Pan 
zaznacza .Jan Kucharzewskl - Ist- ich na tym Zalobnym pomniku. Zwy- i rozporzlj,dzajlj,cy tak dobrym pl6rem, 
nialo w Rosji dwanaScie urz
6w cen- ci
yli tak szybko ze stalaS sl
 wolna tracic moze czas na zaj
a niegodne 
zury: cenzura og6lna przy ministe- zanlm je poznalaS". Przedruk tego Pana i na ukladanle prac, do tego 
rium oswiaty, gl6wny zarzl}.d cenzu- czterowlersza wywolal burz{!. Ben- stopnia b
ahych... D!).Zenle Pana by 
ry, tajny komitet cenzury, cenzura ckendorff pytal, jak cenzor oomielil bezustanme ukazywac cn
ty podda- 
duchowna, cenzura wojskowa, cenzu- si
 przepuscic podobny utw6r i od nych I grzechy ludzl wyzszej klasy 
ra przy ministerium spraw zagranI- kogo dostal go redaktor. nie maZe skoiiczyc sl
 dobrze, toteZ 
cznych, cenzura teatralna przy ml- Represje, kt6re spadly na ..Gazet
 czy nie bylby Pan laskaw wstrzymac 
nisterium dworu, cenzura gazet przy LiterackQ.... tak nastraszyly cenzur
 si
 w przyszloSci od druku prac prze- 
departamenoie poczt, cenzura ksilj,- ze w jaklS czas potem cenzor zakazal ciwstawiajq.cych si
 duchowi epoki i 
zek prawnych, cenzura przy tajnej druku artykulu p.t. "Obelisk". w kt6- rZlj,du, aby w ten spos6b uniknlj,c 
policji I Zandarmerii, cenzura. ks
 rym bylo mowa 0 pomniku wzniesio- kar.y,. kt6ra .
adlab
 na PR?a .p
?, 
szkolnych, cenzura ksilj,Zek zagranlcz- nym nle wiadomo komu I nle wiado- mmeJszym mz obecme poblaZaniu? . 
nych. Ilooc urz
ik6w wszystkich mo gdzle. Nikitienko opowiada 0 pewnym 
tych cenzur przewyZszala Ilooc ksiq.- - Byc maZe, - dowodzil, - autor gorliw:u. ..harpii moralnej", jak go 
zek wydawanych w clq.gu roku. ma na mySli obelisk we Francjl, na nazywa, kt6ry pragnle za.sluZyc 81
 
Trzynastlj" najwyt.szlj, I naj
iej- pamlQ.tk{! ostatnlego przewrotu. za wszelkq. cenl;- W
szy w
ie nie- 
sz
, cenzur
 sprawowal sam car, kt6- 0 detronlzacji Ludwika Filipa w 'Prawomrsln
. "c
wyta k8.ZWj. mysl, 
ry czytal dUZo i kt6remu nadto roz- r. 1848 nle wolno bylo plsac, pozwo- gryzle Jq., oalmla Jadem I odkrywa 
malci dostojnicy donosll1 co w tym lono tylko na doniesienie ze kr61 do- w niej aluzje. kt6re Istniejq. tylko w 
czy innym czasopiSmle lub ksiQ.Zce browolnie zrzekl si
 tronu i poSpiesz- jego niskiej duszy. Czlowiek ten 0- 
znaleZU niewlakiwego. nie opuScil kraj. brzydl jut spoIeczetistwu jak chole- 
Cenzura dzialala pod sankcjlj, po- Nie wolno bylo w og6le pisac lek- ra". 
dw6jnlj,: zapoblegawCZQ. I kal"Zlj,CQ.. cewa.ZQ.CO 0 czlonkach dynastii ob- W powl
1 ..Guwernantka" zakwe- 
Nic nie moglo ukazae si
 w druku cych, szczeg6lnie 0 tych, kt6re byly stionowano dwa mlejsca w opisle ba- 
bez aprobaty cenzury, ale aprobata spokrewnione z dynasti
 Romano- lu. .Jedno z n1ch brzmialo: ..Pytam 
cenzury nie chronila autora od odpo- wych. Jesli Mikolaj I chronil Ludwi- pana, c6z jest niedobrego w postacll. 
wiedzlalnosci za to co wydrukowal. ka Filipa, kt6rego nie m.osil, cM: tego wielkiego feldjegra w blyszczq.- 
Co wi
ej, nieprzepuszczenie utworu doplero powiedzie6 0 Hohenzoller- cych zupelnie nowych akselbantach. 
przez cenzur
 nieraz powodowalo nle- nacho Doszlo do tego ze cenzor wy- UWaZajq.c siebie za wojskowego a 
przyjemne dla autora konsekwencje. krMliI informacj
 ze Rosjanle pobili co wi
ej, kawalerzyst
, pan feldje- 
Cenzura, na mocy tajnych przepis6w, Fryderyka II w bitwie pod Kuners- ger ma prawo myslet ze jest inte- 
zwracala uwag
 policjl na autor6w. dorfem. resujq.cy, kiedy pobrz
kuje ostroga- 
kt6rzy przedstawiali jej nieprawo- mi i kr
i wypomadowane wlj,Sy"... 
myslne utwory. Dostawali si
 oni pod W OBRONIE DOBREGO Il\UENIA DrugIe: ..Podchorlj,Zy z oddzialu bu- 
nadz6r policji I naraZeni byli na do- ROSJI dowlanego urz
u komunikacji, z 
kuczliwe rewizje. W pl$nle dla dzieci Oczkkla mial wielkimi epoletaml. wysoklm koln!e- 
si{! ukazac artykulik w kt6rym rzem I jeszcze wYZszym halsztu- 
WALKA 0 l\IAHO
IETA wspomnlano 0 chlopczyku umlerajlj,- kiem..... W zdan1ach tych dopatrzo- 
W r. 1851 ukazal si
 podr
cznik cym z glodu. Cenzor zaproponowal no si
 ch
ci uchybienia stanowl urz
d- 
historii piora duchownego prawo- aby chlopczyk umieral z... przezl
- niczemu. 
slawnego, nauczyciela seminarium w bienla. Kledy Oczkin zwr6cil uw
 .Jeden z cenzor6w, znany ze swojej 
Twerze. Mianowany w r. 1848 komi- ze tego rodzaju zmiana wypaczy sens glupoty i zloaliwoecl, nie choial pu- 
tet nadzorczy, kt6rego zadaniem by- artykuliku I pozbawi go idei prze- scic ryciny przedstawiajlj,cej pokaz 
10 wypowiadanie opinii 0 drukach wodniej, cenzor oawiadczyl na pismie: wytresowanego konia tylko dlatego 
dozwolonych juz przez cenzur
, "Nie mog{!, nie mOg{!, nle mog
. ze wsr6d ukazanej na niej publicz- 
stwierdzil ze podrf,\cznik Sokolsklego Zgadzam si
 zresztlj, na smlerc chlop- nOSei znajdowal si
 kadet. Cenzor 
uwlacza godno
ci kaplaiiskiej autora czyka z glodu, 0 lIe autor przeniesie dowodzil ze w chwili kiedy wszystkle 
I nle odpowiada postawionemu sobie akcj
 z Rosji na przyklad do pokry- korpusy wojskowe znajdujq. si{! w 
celowi. Wylowiono z niego takie ok- tych Sniegiem dolin i g6r szwedzkiej Peterhofie, kadet nle maZe przebywae 
ropnoSci: Finlandii za Torneo, skoro w Rosjl na wlIegiaturze. Rzecz oparla si
 0 
o Salomonie: "Swolml rozrzutny- nikt z glodu nie choruje i nle umte- generala, sprawujlj,cego cenzur
 woj- 
ml, wyniszczajlj,cymi rZl}.dami poiaZyl ra i u nas nigdy glodu nle ma i skowlj" kt6ry nle ukrywal w
tpUwo- 
podwaliny pod upadek swego pail_ nie bywalo". sci czy cenzor jest przy zdrowych 
stwa" . Ostatnle zdanie moc:no bylo pod- zmyslach. 
o plebejuszach i patrycjuszach: kreslone przez cenzora. Kiedy ktoa wyrazll s1
 w artykule 
..P6ki granice byly clasne a ch
c eks- W piSmle ..Ekonomista" cenzura ..niejaki Wiazjemskij" a cenzor zwrot 
pansji zawsze wielka, biedni plebe- skrz
tnie wykrMlala kaZdli, najmnlej- ten pu8ciI, zwr6cono mu uwag
 ze 
jusze mieli malo czasu na uprawla- sz
 wzmiank
 0 tym te za granlCQ. Wiazjernsklj ..jest ksl
lem, wicedy- 
nie swych p61, kt6rych plody stano- ten czy inny towar wyrabia si
 w rektorem I kamerherrem". 
wily jedyne zr6dlo ich skq.pego utrzy- lepszym gatunku. Kiedy reda.k.tor W opowiadaniu Dala p.t. "Wr6Zka" 
mania. Przy tym wlelu bogatych pat- ..Ekonomisty" Burnaszow za oficjal- wystwuje Cyganka., kt6ra w zr
zny 
rycjuszy wpadlo w ogromne dlugi, nym dziennikiem rosyjskiego mlnlste- sp0s6b oszukuje i okrada dobrodusz- 
a chociaZ nie mog-li uczynic z ple- rium majq.tk6w paiistwowych podal nlj, chlopk
. zakoii
enie opowiadania 
bejuszy niewolnik6w albo chlop6w opis topienia sloniny na W
grzech, brzml Jak nastwuJe: ..We wsi po- 
pailszczyznianych, zac
H post
powac dodajq.c ze Rosja wysyla za granic
 wstal popIoch, ci z chlop6w co byl1 
z nimi okrutnie I nieludzko". marnq. slonin
 i pozwala sl
 prze- w domu rzuclli sl
 konno po drodze 
o reformacji: ..Powstala moZliwoSC SclgnQ.c W
grom na rynkach euro- czard
skiiej, ale po taborze juZ od 
oswiaty dla warstw nlZszych, sta- pejskich I amerykaiiskich, cenzor wy- rana sladu nle bylo. Szukall na wszy- 
ranD si
 przez t'i1ienle zabobon6w da.C krMliI to wszystko czerwonym atra- stkie strony, wreszcie zawiadomili 
mowooc lepszego bytu. Niewola bied- mentem I na marginesie naplsal: wladze - rzecz prosta na tym si
 
nych chlop6w-rolnlk6w przybierala ..0 lIe ml wiadomo, ranga Pana Re- skoiiczylo, ale biedna Maria stracila 
coraz lagodniejsze formy. Naukl kwl- daktora nle przekracza rangi radcy w dziwny spos6b caly sw6j posag I 
Uy dzi
ki temu ze reformacja nawo- dworu i dlatego chyba nie m6glby wszystkie podarunki swojego m
". 
lywala do badail I do walkl z nie- Pan Redaktor byc czlonkiem komi- Na cenzora wniesiono skarg
 te 
uctwem". tetu pan6w ministr6w, a mlmo to zdanle ..zawiadomili wladze - rzecz 
.Jeden z cPIlzor6w uSUllJl.I z hlstoril puszeza sl
 Pan Redaktor na udzle- prosta na tym sl
 skotlCzylo" stano- 
starozytnej nazwlska wszystkich lanie rad rzlj,dowi. Panle Redaktorze! wi aluzj
 do rzekomej blernoSci wladz 
wielkich ludzi w republikach Grecji Pilnuj szewcze swego kopyta. Pnle - I cenzor otrzymal surowlj, nagan
. 
I Rzymu, kt6rzy biU sl
 za wolnooc si
 Pan zbyt wysoko! Nlech Pan u- 
ojczyzny lub teZ mlel1 pogll}.dy re- waZa! Na takiej wysoko£ici, akurat WOLNODUl\ISTWO 
publikaf.skie. Skonfiskowal nie roz- moze sl
 Panu w glowie zakr
lc". Metropolita moskiewskl Filaret t
- 
waZania, ale ludzl I fakty. Nle bylo ani jednej dzledziny ad- 
Ofl8.I'lj, cenzury padl nawet znany minlstracji pailstwowej, 0 kt6rej wol- 
reakcjonista, byly mmister oBwlaty no bylo swobodnie plsac. Nlewinny 
hr. Uwarow. autor ksilj,Zld ..0 staro- artykul czlonka akademli nauk w 
zytn
lach grecklch w Rosji polud- sprawach pocztowych wywolal ostrq. 
niowej". CE'nzor w Zaden spoR6b nle rea.kcj{! glowncgo naczelnlka depar- 
chcial si{! zgodzic na uZycie slowa tamentu pocztowego ks. Gol1cyna. 
"demos (Iud)" zast
pujQ.c je slowem Autor artykulu - skarZyl sl
 on mi- 


SILVA 


RERUM 


jednostek nle dawaly autorowi pra- 
wa do potwienia calych warstw, kt6- 
re wprost przeclwn1e, zasluZYly na 
wdzi
znooc potomnych dzi
kl swojej 
bezinteresownoSeI i po5wi
ceniu. Au- 
tor jest r6wnle nlesprawiedldwy kledy 
nazywa biskup6w prawoslawnych la- 
pownikaml albo kledy sprowadza 
uzlalalnoac patriarchy carogra.dzklego 
do Zebraniny. 
Kostomarow tak lubl paradoksy ze 
nie chce sl
 zgodzie nawet na to IZ 
Chmielnickl byl oswobodzicielem Ma- 
lej Rusl spod jarzma polskiego. 
Opinia Ustrialowa rozstrzygn
la 
wQ.tpUwoSel. Rozprawa Kostomarowa 
zostala skonflskowana, egzemplarze 
wycofane z oblegu I znlszczone. 


CENZURA 


nlstrowi oSwiaty - krytykuje rozpo- 
rZlldzenla wladz pocztowych, propo- 
nuje wprowadzenle nowych przepl- 
s6w. wskazuje na naduZycia. Przyta- 
czaj
c szereg ust
p6w z artykulu, 
ks. Golicyn dodaje te wskazujq. one 
na niedopuszczalne zuchwaIstwo au- 
tora, kt6ry pozwala soble na rozbl6r 
zasadniozych ustaw pocztowych I na 
wypowiadanle Slj,du 0 zarzq.dzle pocz- 
towym. Ujawnia sl
 tu ten sam duch 
liberalnej Europy. kt6ry dlj,Zy do pod- 
dania dzialalnoScl rzQ.lu nadzorowi 
wolnej prasy. 
Wskutek skargi ks. Gol1cyna naka- 
zano Zeby wszystkle artykuly doty- 
OZIj,.ce poczty byly uprzednlo przesy- 
lane ministrowi oBwlaty do wglQ.lu 
naczelnika departamentu pocztowego. 
Ten sam przepls rozcili-gnl
to nle- 
bawem na koleje telazne. 


*) Rzecz oparta na wspomnieniach 
I opracowaniach .Jana Kucharzew- 
skiego, M. K. Lemkego, A. W. NI- 
kitienki, J6zefa Przeclawskiego, A. 
A. SkahlCzewskJgeo I t.d. Cytaty z 
Puszkina i Gribojedowa w przekla- 
dzie Tuwima. 


- jak pisze autor monografl4 cen- 
zury rosyjskiej A. A. Skablczewskij 
- najniewlnnlejszq. aluzj{! do stano- 
wiska sluZbowego jakiegokolwiek do- 
stojnlka paflstwowego uWaZano za 
nledopuszczalnq. w utworach drama- 
tycznych. 
Skoro zaS wszystkle nominacje na 
urz
y byly zatwierdzane przez cara., 
cenzor skreSlll slowa: ..Rang! nam lu- 
dzie dajQ., a ludzle mogq. bllj,dzlc". 
Kledy ktoa poprawia pomylk
 co 
do przynaleZnoacl pulkowej pewnego 
oficera w slowach: "Pani rzec chcia- 
la: ..W .Jego Wysokoaci nowozjem- 
laflskim lJI1.uszkieterskim", cenzor 
zmlenla: "To znaczy rzec pant c.hcia- 
la: w nowozjemlaiisklm muszkleter- 
skim", gdyz uzywanie Da scenle ta- 
kich zwrot6w, jak "Jego Wysokooc". PODEJRZANY CUKIER 
uznawano za objaw lekcewaZQ.cego I NIEBEZPIECZN A KURARA 
stosunku do wladzy monarszej. .J6zef Przeclawskl, kolega Mlckle- 
Po limlercl Gogola Turglenlew na- wIcza z czas6w wlleflsklch, w r. 1822 
plsal artykul w "WladomoSclach Mo- osiadl w Petersburgu, w latach 1830- 
sklewskich", w kt6rych nazwal Go- 1854 redagowal "Tygodnik Peters- 
goia ..wlelkim". Tego wystarczylo: burski", w latach 1833-1860 byl dy- 
Mikolaj kazal wsadzic Turglenlewa rektorem komlsjl kodyfikacyjnej Kr6- 
na mdeslQ.c do cyrkulu I potem zeslac lestwa Polsklego, od r. 1853 przedsta- 
na wiM, pod nadz6r policj1. wlcielem Kr6lestwa w gl6wnym za- 
Podobnie pod nadz6r policjl dostaje rzq.dzle cenzury. Zablysnq.l takte jako 
sl
 Pogodin za to Ze po smlercl Go- wybitny publ1cysta. 
gola zeszyt jego czasopisma "Moskwi- Wspomnienla jego 0 cenzurze za- 
cianin" ukazal sl
 z czarnQ. ramk/l. na opatrzone SQ. w znamienny cytat: 
okladce. ..Najbardzlej okrutny z despotyzm6w, 
Za zycla utwory Gogola podlegaly to despotyzm Ignorancjl". ..Tygodnik 
dokladnej czystce. Zdanle te "radca Petersburski" byl od samego poczq.t- 
stanu, wedlug rosyjskiego obyczaju, ku pismem ug-odowym I 10jaJnym wo- 
zapll sl
 z Zalu" zmieniono na: ..rad- bee rZlj,du petersburskiego, a w r. 
oa. stanu nle wytrzymal uderzefl 10- 1832 przeksztalcil sl
 po prostu w ofl- 
su I gdziM zaginlj,l na pustkowiu". cjalny organ prasowy zal"ZQ.du Kr6- 
W zdanlu ze na balu tlum tak przy- lestwa; wobec powstanla listopado- 
clsnlj,l Piskarjewa te bal sl
 cofnq.c wego zajlj,1 stanowisko najbardziej 
by nie potrq.clc jaklms sposobem taj- krytyczne. Przeclawskl twierdzl ze 
nego radcy, cenzura wykrMlila zda- paryskl trybunal emigranckl skazal 
me 0 moZliwoacl potl'lj,cenla tajnego redakcj
 lI1a kar
 timiercl I te wyko- 
radcy. WykrMlono rownleZ ustw ze nal wyrok in ..effig1e". Mlmo to, mi- 
w jaklms miastecz.ku horodnlczy ka- mo ze sam Przeclawskl byl najsu- 
zal wyrQ.bac ogr6dkl aby miec na rowszym cenzorem samego sleble pi- 
coa lepszy wldok i te gdy wszedl 
o smo nie ustrzeglo sl
 tego, co F
an- 
cerkwi. w kt6rej bylo tak ciasno 
e cuzl nazywajlj, szukaniem poIudnla 
szpilkl byg nle wetknlj,l, znalazlo Sl
 0 2 pp. I dopatrywanla si{! mi
y 
dla nlego mlejsce. wlerszami tego czego tam nie ma. 
Kowal Wakula z jednego z malo- Przeclawskl dodaje 
e Dante plsZQ.C 
rosyjsklch opowiadaiJ Gogola, przy- ..Pleklo" zapomnlal 0 jednej z naj- 
\\ ALKA Z PUSZKINEM wiezlOny na dw6r petersburskl, na potwornlejszych m
zami: 0 stomm- 
Caly tom mmma by bylo poawi
- widok Potiomklna py
 swego zlom- kach redaktora z gluplm cenzorem. 
clc walce cenzury z Puszklnem. Cen- ka: ..Czy to c
z? . "SkQ.dZe ce- W okresie szalejq.cej reakcjl, szcze- 
zura nie pozwollla ani na wystawie- sarz? - odpowlada zapytany Zapo- g-6lnle w latach 1847-1851 tygodnik 
nle przer6bki teatralnej tak patrlo- rozec. - To 

 p.otiomkin". Rzecz Przeclawsklego sp
tano do' tego stop- 
tycznego utworu Puszkina, Blawi/l.- prosta I takl zarclk budzl w/l.tpl1- nla ze muslal on wyrzec sl
 zupel- 
cego Katarzyn{! II, jak ..C6rka ka- wo.sci cenzora. nie uprawlanla l1teratury pl
knej te 
pitana" tylko dlatego te na scenle ..Katuszami mysli" n
wal Kucha- przerwal druk doskonalej powl
1 
musialby sl
 pokazac buntownik Pu- rzewskl to co przech
lla l1teratura Kraszewskiego I ograniczal sl{! do 
gaczew, ani na wydrukowanie r6wnie rosyjska . za czas6w mik
jewsklch. podawania oficjalnych wiadomoecl 
patrlotycznego poem8ltu ".JeZdzlec.Jak wldzlmy, byly to takze katusze wewn
trznych, p610ficjalnych zagra- 
Miedzlany" slawil}.cego Piotra I. Car humoru. nicznych I bezbarwnej mleszaniny fe- 
osohlscie skrMlil w ...JeZdZcu" w 11- l1etonowej. W dodatku jeden z cen- 
nljce 0 pomnlku Plotra slowa ..pod- OPERA('JA KOSTO:\IAROW zor6w "Tygodnika" n1e wladal pol- 
n6Ze botyszcza" oraz strof
 0 Pe- Znamlenne byly losy rozprawy ma- skim, korzystal z ustnych przekla- 
tersburgu: "I oto przed stoliclj, nowQ., gistersklej mlodego historyka ukra- d6w studenta z kres6w, nlgdy nicze- 
prastarej Moskwy splendor zgasl ja- 1flsktego Kostomarowa p.t. ..Przyczy- go nle m6g1 dobrze zrozumiec, wszy- 
ko przed mlodlj, cesarzowlj, impera- ny I charakter unii Rosji zachodniej", stko budzilo w nlm oOOwy. 
trycy-wdowy blask". SkreSlenia cara, przedstawlonej wydzialowl filologlcz- pewnego razu Przeclawskl otrzy- 
dokonane w "Borysle Godunowie", nemu unlwersytetu charkowsklego, mal od znanego wla.Sclclela cukrow- 
wypaczyly zupelnle budow
 dramatu: przyj
tej przez wydzlal I wydruko- nl, zlemianina Zenona Holowiiisklego, 
przeobrazil s1
 on w zbl6r nlepowiq.- wanej. Wszelako na wniosek kurato- list z Bruksell, w kt6rym Holowliiski 
zanych urywk6w. ra charkowskiego okr
gu naukowe- prosil 0 poinformowanle czytelnik6w 
Reakcja spoieczeJ'istwa na zgon Pu- go obrona dysertacji zostala odloZona ze w Belgii wynalezlono nowy sp0s6b 
szkina, kt6rej najdobitnlejszym wy- a sarna dysertacja przekazana mini- fabrykacji cukru: w cllj,gu doby moo- 
razem stal si
 plom1enny wiersz Ler- strowl oSwiaty do zaopiniowanla. O
- na ze lrwl
ego soku buraczanego 
montowa., wzniecila w kolach rZlj,do- nia, wydana przez referenta akade- uzyskac raflnowany cukler krysta- 
wych bez mala panlk
. mika Ustrialowa wypadla wysoce Uczny. HoIowiiiBkl prosll by fabry- 
Redaktor dodatk6w l1teracklch do niekorzystnle. kancl wstrzymald st
 na razle od sto- 
urzf,!dowego ..InwaUdy Rosyjsklego". Nie dajq.ce sl
 obalic lrwiadectwa - sowania Innych wynalazk6w, a po 
Krajewsklj, zostal wezwany po mnIer- plsal. on - dowodz:}., ze unla byla re- powrocie podzlel1 sl
 z niml nowlj, 
cl Puszkina do prezesa cenzury pe- zultatem zbrodniczych knowaii rue- technikl}. kt6r1j, praktykuje sl
 obec- 
tersbursklej, kt6ry oSwiadczyl mu: wielklej iloSel os6b, kt6re mlaly na nie w Bruksel1. 
_ Musz
 panu powledzlec te mi- celu egolstyczne korzysci, ze jedynym C6z maZe byc niewinnlejszego nlZ 
nister jest niezadowolony z pan&. Co ich celem bylo oswobodzenle sl
 od podobny artykul? - pyta Przeclaw- 
oznacza ta publ1kacja 0 Puszkinle? wplyw6w patriarchy prawoslawnego, ski. Okazalo sl
 jednak te cenzor 
Co to za czama ramka w zawiado- Ze wskutek tego uznano autorytet dopatrzyl si
 w nlm rzeczy niebez- 
mlenlu 0 smiercl czlowleka., kt6ry nle papleZa, ze gl6wne dogmaty prawo- plecznych i postanowil wnleS6 spra- 
byl urz
iklem I nle zajmowal Zad- slawla zostaly utrzymane. ze nar6d w
 jego druku na komitet. Gdyby 
nego stanowl.ska na sruzble paflstwo- rosyjski1 w Wielkim KsI
stwle Litew- wyznaczono nagrod
 za odgadnl
ie 
wej? No, ale mnlejsza z tym! Ale skim przyjq.1 uni
 z najwi
kszym przyczyn decyzjl cenzora, wyznaje 
co za wyraZen1a? "Sloiice poezjl"!! oburzeniem i ze jedynle wyt
ne Przeclawski, nle m6glby sl
 on poku- 
Na I1toac Boga, za co takle honory? wysllku rZlj,du polski ego umoZl1wily sic 0 jej zdobycle. Totez zaciekawiony 
"Puszkin umarL. w czasle BWoich wejSeie jej w zycie w zachodniej udal si
 do cenzury. Cenzor przyjql 
wielkich dokonafi". Co to za. takie Rosj1. go grzecznle I przeproslwszy, powie- 
dokonanla? Sjerglej Sjemlonowicz Wbrew temu autor rozprawy twier- dzial: 
[Uwarow, minister oSw1aty] wyraZ- dzi ze unia nie polegala tyIko na - Na 11t00t Boga, czyt nie mu- 
nle zauwaZyl: czy Puszkln byl wo- uznaniu autorytetu papieZa przy za- slalem powzllj,c wQ.tpl1woScl: w arty- 
dzem, minlstrem, m
em stanu? Wre- chowanlu zasad wiary grecklej, ale kule jest mowa 0 krystallzacjl, 0 sUe 
szcle umarl nle majlj,c nawet c:zter- ze byla polQ.czona z kOScioiern Ka- doSrodkowej, 0 rozprzestrzenlan1u no- 
dzlestu lat. Pisac wierszykl nle zna- tolicklm, przyj
iem wiary rzymsko- woaci w kraju. W dodatku wynalazca 
czy jeszcze. jak st
 wyrazll Sjergiej katolicklej. Co wl
ej, uWaZa on te nazywa sl
 Rousseau. Czy nle jasne 
Sjemlonowicz, miet za sobQ. wlelkie unla byla nle tylko potrzebna ale i ze jest w tym alegoria? 
dokonanla. Minister polecil mi zro- niezb
dna. Twierdzl on. nle przyta- Przeclawskl powstrzymal sl
 od 
blc panu surowq. wym6wk
 I przy- czajlj,c na to Zadnych dowod6w, 
 smiechu I czekal clerpltwle b
dlj,c 
pomnlet te szczeg6ln1e pan jako wlara prawoslawna zbliZala s1
 do pewny ze komitet oczywlScle pozwoli 
u
ik mlnisterstwa oawiaty powi- katolickiej I ze 1m koniecznlejsze sta- na druk artykulu. Ale s1
 zawi6dl: 
nlen byl powstrzymac sl
 od podob- walo si
 zblizenie Litwy z Polskq., komitet poparl cenzora i druku za- 
nych publ1kacjl. tym konlecznlejsze stawalo BI
 polQ.- kalLal. 
czenle obu rellgii I wprowadzenle u- Innym razem przedmlotem trudno- 
J{ATUS7.E MYSLI nU. Autor jak gdyby zapomnial 0 Sc1 ze strony cenzury stala sl
 Bnlier- 
I KATUSZE HUMORU szeregu wydarzefl w okresle od .Ja- telna trucizna kurara. Wla8nie Hum- 
Cale nastawlenle bajroniczno-pesy- glelly do Zygmunta Augusta, kt6re boldt zbadal jej tajemnlce w Amery- 
mlstyczne Lermontowa budzl podej- lrwiadczq. ze prawoslawnd mleszkaiicy ce Poludniowej: wIdzial I opisal jak 
rzenia cenzury. Cenzura czepla Bi
 Wlelklego Ksl
stwa bezustannle wy- tamtejsze dzikie plemlona przygoto- 
nlemal kaZdej linljkl, kaMego slowa, t
ZaU wszystkie slly aby uratowae wujlj, kurar
. WladomoM 0 tym uka- 
nie wahajlj,c sl
 nle tylko skrMlac swojlj, narodowoac i wlar
, ze za .Ja- zala si
 w pewnym czasoplsmie an- 
ale prostu zastwowae podejrzany wy- glelly kllka razy zrywall wi
zy IQ.- glelskim I przeelawskl postanowil 
raz innym nawet gdy chodzllo 0 CZQ.ce Ich z Polakaml I te doplero zuZytkowac j
 w swolm tygodniku. 
utwory tak nlewlnne I nle mog
ce wtedy zgodzlli si
 na polQ.czenle z Wszelako cenzor, kt6ry przestraszyl 
budzlc nlepokoju, jak "Maskarada". Polsklj" kiedy Ich prawa narodowe, Bi
 cukru, tym bardziej przestraszyl 
Bohater "Maskarady" KazaI'lin m6wl poUtyczne I religijne zostaly w uro- si
 kurary, I rzecz znowu oparla sl{! 
o pewnym oficerze te zostal wyrzu- czysty spos6b por
zone za Zygmun- 0 komitet cenzury. Cenzor oSwladczyl 
cony z pulku byc moze "za to ze ta Augusta. .JeSliby autor zaufal bar- Przeclawsklemu:Ze Informacj
 0 przy- 
sl{! nie pojedynkowal: bal sl{! zostac dzJiej 
iade(Jtwom wsp6lczesnym za- gotowywanlu kurary 
11 ludzie mog
 
zab6jCQ.... Ust
p ten zostaje skrealo- mlast opierac sl
 na p6Znlejszych zuZytkowac jako przepis w celach 
ny: moi:e obrazic of1cer6w przez po- opracowaniach, przekonalby sl
 z ja- przest
pczych. Na pr6tno Przeclaw- 
r6wnanie czlowieka pojedynkujlj,cego kim wysllklem I uporem nar6d rosyj- ski dowodzil ze kurara jest wycl/l.- 
sl{! z zab6jclj,. Gdy m6wl sl
 te kto
 ki w Wielkim Ksi
stwie trzymal si
 giem z korzenl drzewa rosnq.cego 
poznal kogoS na balu czy teZ na wlary ojc6w. Wskazujlj, na to nawet na moczarach kraj6w podzwrotniko- 
mszy, slowo ..msza" zostaje usuni
te. Usty legata papieskiego Possew1na wych, ze do wyc1q.gu tego trzeba do- 
Siowa: "Ale ja nle jestem Boglern, do papleZa. Co wi{!cej, dalsze wypad- dac jeszcze jad Zm
i, te gdyby jakiS 
ja nie przebaczam" zostajlj, zas
pio- ki po wprowadzeniu unii dowodzq. ze zly czlowlek chc1al skorzystac z opi- 
ne ,slowaml: ..Ale ja, ja - me, ja zb1izenle z Rzymem nie bylo potrzeb- su Humboldta jako z przeplsu, mu- 
nle przebaczam". ne narodowi rosyjsklemu. sialby sl
 udac do Amerykl PoIud- 
W pewnej scenie Arbienin zarzuca Mylny jest poglQ.l autora te dzl
1 niowej, odszukac tam I drzewa I ml- 
Baronowej te poorednlczy w schadz- unU nas
pno odrodzenle Rosjl po- je, ale cenzor byl nleublagany. Tym 
kach mlodzleZy I pyta jej, wiele jej ludnlowo-zachodnlej, ze wzmocn1la razem jednak komitet stanlj,l po stro- 
za to placlj,. Baronowa pada na fotel ona Moskw
, ze celem jej bylo Q6WO- nle Przeclawsklego. 
wolajQ.c: "A pan jest nieludzki!". Ar- bodzenle Rusl zachodniej od rzQ.l6w Kiedy Przeclawskl opowiadal 0 
blenin odpowlada Ironicznle: "Tak, pol skich I zl
czenle jej z maclerzlj" swolch klopotach z cenzorami mini- 
ma pant rac1
. pomyInem si
. prze- ze utorowala ona drog
 Rosjl do strowi, sekretarzowl stanu TurkuUo- 
praszam. sluzy pam honorowo". Acz- stanl
ia w szeregu mocarstw euro- wi, ten odnosll sI
 do jego relacjl 
kolwiek sens jest jasny, slowo "slu- pejsklch. Tutaj autor przeczy sam z nieufnoSeiQ.. przeclawskl zamierzal 
Zy" nasun
o analogl
 ze ..slutblj, pail- soble: jezel1 unla polegala na przy- juZ scilj,gnl}.6 z drukarni na dow6d 
stwOWIj," i cenzura skrMlila calq. sce- j
lu katolicyzmu I wynlkala z po- podkreiilone szpalty korektorskle, ale 
n{!. trzeb narodu rosyjskiego, to powtnna okazalo sl
 to nlepotrzebne. 
W komedii Grlbojedowa ..Mq.dremu ona byla zbliZyc RuS zachodnlQ. z Pol- TurkuU wlaSnie wstQ.pll do ksl
ga- 
biada" ogranlczony 10fal1s1:a Famu- sklj, d oddalic jq. od Moskwy. Tak sl
 rza Francuza, wydawcy pisma ..La 
sow z przeraZpnlem wvkrzykuje 0 bo- stalo rzeczywiscle w XVII w. PoI
- Revue 
trangere". Zastal go w stra- 
haterze komedU Czacklm, kt6ry re- czenle zaS Rusl zachodniej ze wschod- s
liwym stanle nerwowym. Byl to 
prezentuje Rosj{! post
Q.: ..On niq. bylo dzlelem nie unU ale mQ.drej memal przypadek ..furii francese". 
chce po prostu wolnoac gloslc!". Cen- politykl cesarzy rosyjskich. Unla nie wydawca biegal po pokoju I wyrywal 
zor zmlenla: "ot co po prostu chce odradzala ale gubila narodowoac ro- sobie wlosy z glowy. Na pytanle Tur- 
on glosic!". Famusow wola dalej: ..Po syjskq. w Wielkim KsI{!stwle. I gdy- kuUa co sl{! stalo, wr
czyl mu otrzy- 
prostu wladzy nle uznaje!". Cenzor by KsI
stwo przeobrazllo sl
 w pro- manlj, z cenzury korekt{!. Cenzor wy- 
zmienla: ..ot. on niczego nle uz.na- wincj
 polsklj" wlnna temu bylaby krMliI w powieScl Balzaca zdanie: 
je!". Famusow koflczy: ..Bunt! Wle- unla. "La majest
 de la nature (majestat 
dzialem! 0 Sodomo!". Cenzor zmle- Twlerdzenle zaS Kostomarowa ze natury)" i doplsal z boku: "Le mot 
nia: ..Co? Wledzlalem! 0 Sodomo!". na unil opiera sl
 wielkooc i pomygl- majest
 ne se dit que de tetes cou- 
Widac te slowa ..wolnooc", "wla- noSc Rosji jest tak bzdurne ze nle ronn
es (Slowa majestat uZywa s1
 
dze", "bunt", bez wzgl
u na Inten- warto sl{! nlm zajmowac. Rozprawa tylko wtedy gdy mowa 0 glowach 
cje z jaklmi zostaly wypowiedziane, Kostomarowa - pisze dalej Ustrla- koronowanych)". 
slj, na wszelkl wypadek nle dozwolone. low - rm si
 od bl
dnych Slj.d6w TurkuU na pr6Zno staral st
 uspo- 
Gdy plaski karlerowicz MoIcza.lin nawet w szczeg61ach. Nie ma w
t- koic rozhlsteryzowanego wydawc{!. 
m6wi Czacklemu: "Tatjana .Jurjew- pliwoSel ze duchowleflstwo prawo- Ale przyszedlszy do biura opowledzial 
na, znad Newy powr6clwszy, opowia- slawne w Wlelklm Ksi
wie, ucl- urz
ik
 caIQ. h1stori
, po czym 
dala coS takiego... te z ministraml skane I znlewaZane przez rzQ.ly Inno- zwr6cll Sl{! do Przeclawskiego: 
byl pan w komltywlp bllzszej a po- wlercze, muslalo czasaml ust
powac - Nipch mt pan wybaczy te niezu- 
t('m zerwal....., cenzor zmlenla: "ml- pod nac1sklem I ze wydawalo ono lu- pplnie rlowierzatf'm pana skargom. 
nistr6w" na ..watnych ludzl", gdyt dzi malodusznych, ale przest
pstwa Teraz jut w1erz
 wszystklemu. 


MIKOtAJEWSKA*) 


" 
. . 


tlj, pisac 0 miloSc1 dzlewIcy, nle wia- 
uomo jakiej". 
Kucharzewski zaznacza ze choe cen- 
zura duchowna czuwala z fanatycz- 
nym obskurantyzmem Dad prawosla- 
wlem, zdarzalo sl
 ze terror cenzury 
swieckiej przMcigal gorl1woM kleru, 
zwlaszcza w ostatnlm okresie mlko- 
lajewskich rZlj,d6w po r. 1848. gdy de- 
spotyzm przechodzic zaczq.l w rodzaj 
mistycznego szaleiistwa. Naczelnik 
komitetu czuwajq.cego nad cenzurq. 
Buturlin zaczlj,l doszukliwae sl
 u- 
steop6w rewolucyjnych w ple9niach 
pobo2mych I modlitwach. Znalazl u- 
st
p szkodliwy nawet w starej anty- 
fonle do Matki Boskiej, uloZonej przez 
Dymitra Rostowsklego, kt6rego cer- 
kiew prawoslawna czcl jak 

tego. 
..Blj,dZ pozdrowiona, nlewidzlalna po- 
skromicielko wladc6w 0 sercu okrut- 
nym i zw1erz
ym. Znlszcz knowanla 
ksiQ.2:Q.t nieprawych, a tych co do 
walk podZegajq., wytrae" - m6wi 
staroi:ytna modlltwa. Ten to ust
p 
uznano za rewolucyjny I zakwal1fl- 
\{owano do uSWli
c1a. W tym czasie 
r6wn1ez zabroniono nadawae ko- 
niom inrlon lrw1
tych obojga plci I za- 
rZlj,d cenzury na sesjl plenarnej po- 
waZnle rozwaZal kwesU
 czy ten za- 
kaz stosuje si
 tylko do Swi
tych 
KoSclola wschodnlego, czy te:.!: i do 
Swl
tych KoSctoia katol1cklego. 
Dodajmy Ze kiedy nle Zaden rewo- 
lucjonista ale wlelokrotny minister 
hr. Bludow zwr6cil uwag
 Buturl1- 
nowi ze I w Bibl1l znajdujlj, si
 nle- 
bezpleczne mlejsca, Buturl1n Zartob- 
l1wle odpowiedz1al ze gdyby mbUa 
nle byla tak znanQ. kslq.Zkq., cenzura 
mialaby na pewno coB do powiedze- 
nla. 


.', 


. - / 


'
 



. 

 
'/, 



,;,.

 


r 



.,,
 


"'.... 


MikolaJ I 


.. 


" 



;. 



 ':',;P 
"w ; 
 
.c.: I, 


.4.- 



 "'. 
t i 
 


.', , 
., . 
 : 


", 
 


;: 


I 


Benckendorff 



. 


". 


. 


Nlkltlenko 


.-,l 


.
 


Bulbaryn 


pil zaclekle ka.Zdy objaw t.zw. wolno- 
dumstwa. Kiedys poskar.zyl sl
 Ben- 
ckendorffowi na linijk
 w "Euge- 
niuszu Onieginie", gdzie Puszkin 
wspomina ..stado kawek na krzy- 
Zach". Filaret dopatrzyl si
 w tym 
zniewaZenia Swilj,tyni. Cenzor, od kt6- 
rego zaZQ.dano wyjasnieii, oawiadczyl: 
..Kawki rzeczywiscie siadajlj, na krzy- 
Zach cerkwl moskiewskich, ale naj- 
bardzlej zawinll tu policmajster mo- 
skiewski, kt6ry do tego dopuszcza, 
a nie poeta I cenzor". 
Benckendorff, kt6ry nie byl pozba- 
wiony poczucia humoru, powledzial 
grzeeznle metropolicie ze sprawa jest 
zbyt blaha by zajmowala sl
 nllj, 
jego wlelce szanowna o!oba duchow- 
na. 
Slowo ..Litanie" ma po nlemlecku, 
tak samo zresztq. jak w innych j
- 
zykach, podw6jne znaczenie: m6wi sl
 
litania" 0 modlitwie, m6wi sl{! ,,11- 
tanla" r6wniet 0 dlugim, nudnym 
opowiadanlu. Cenzor, kt6ry z nle- 
miecko-rosyjskiego slownika Retffa 
wykreSlil niemal polow{!, nie darowal 
r6wnlez litanll, w znaczenlu ..nud- 
nego opowiadanla"'. Wydawca po- 
skarzyl sl
 wladzom zwierzchnlm do- 
wodzlj,c te gorzej b
dzle jed:eli Ro- 
sjanln natraflwszy w j
zyku nlemiec- 
klm na "litanl
" w znaczenlu ..nud- 
nego opowladanla" przel:oi:y to na 
..modlitw
", ale glosu rozsQ.lku nie 
wysluchano. 
Znamienne sq. uwagi cenzora na 
marginesle utworu OUna. 
Autor plsze: ..Chwytac ust twolch 
nieblaflskl usmlech". Cenzor zazna- 
cza: ..Kobieta niegodna jest tego aby 
lliimiech jej ust nazywac nleblaii- 
skim". 
Autor: ".Jedno twoje czule spojrze- 
nle droZsze ml jest nlZ wzgl
y ca- 
lego Swlata". Cenzor: "Zakazac, po- 
niewaZ Swlatem rZlj,dzQ. wladze wyz- 
sze, kt6re powinny nam byc drozsze 
niz spojrzenie kobiety". 
Autor: ..0, jakbym chclal w clszy 
I bl1sko c1ebie przywykac do szcz
- 
Seia". Cenzor: ..Zakazae, albowlem 
przywykac do szcz
cia trzeba nie 
w pobllZu koblety, ale w pobliZu 
Ewangel1l" . 
Poeta bajroniczny Tumansklj napl- 
sal wiersz ..Opadajlj,ce liscle". Tr
c 
jego jest pelna melancholii. Poeta, 
dotknl
ty Smlertelnq. choroblj" przy- 
chodzl po raz ostatni do lasu, na 
um6wione wzg6rze. by poZegnac u- 
kochanlj, dziewlc
. Dziewica, wsr6d 
szelestu opadajlj,cych Usci, po raz 
ostatnl wyznaje mu swojQ. mlloac. 
W wierszu nie bylo nlc zmyslowego, 
mlal sl
 ukazaC w powatnym plSmle 
..Syn Ojczyzny". Nlestety autor pod- 
pisal wiersz 0014 9 marca 1833, i 
to spowodowalo zakaz drukowania 
wiersza. Cenzor umotywowal to jak 
naHtQpuje: ,,9 marca 1833, t.zn. w 
jednym z pierwszych ini Wlelklego 
POAtU, jest rzeczlj, wlelce nleprzyzwol-
>>>
24 


WIADOMOsCI 


Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


Przekroj iycia 



 ,
' 


" 
.., 


Uczennica szkoly dl'amatycz- 
neJ Zolia Marcinkowska 


:, 


, 


, 


"Mazowszanki" 
(zdj
le Marka Holzmana) 


.,,"." .., 
:. 
" 

. "j., 
.' 
- 
r, ,-' . .).','  
.... ..;
' 
i 
, .-. 


;: 
,(. 
..
 
t':. .. t 
, . 
'-"f' 
 
" ....t 

. ;'. .\ 
..
. .",po' 
J " ...- '" 

. * . ". 
 
, 
. - ..IIi! 


'to 


Tancerka za Imlisa.ml 
(zd,Wcie Edwarda Ha.rtw1ga) 


.. 


Akt wecUug 
Ia 
Janiny Gardzlelew8ldeJ 


, 
 
. I "
' 
....... ,
 

' .', ( i 
. 
. 
"Y"", 


.. 


'\ 


." .. 
:-
f 
.A 


'
 .." 


'\ 


....... . .,; 
" 


- 


Na plaiy 


.,;... 


". s.- 


i, 


,; ..t 
':. f' 



. 


I'll, 


Pod parasolq 
(zd
la Tadeusza Rolkego) 


'\ 


M10dzi 
(zd.Ncie Ireny Jarosa1iskieJ) 


.. 


Cd kilku lat wychodzi w Warsza- 
wie pod redakcjq. .Jerzego Pi6rkow- 
skiego llustrowany magazyn p.n. 
"Polska" 
t6ry ma na celu Informo- 
wanle cudzoziemc6w 0 tym co si
 
dzieje w Polsce w dziedzinie kultury. 
Magazyn wychodzi w szeSciu j
zy- 
kach: po}skim, angielsk:l.m, francu- 
skim, hiszpailskim, niemieckim i 
szwedzklm. Zakres jego jest rozlegly: 
nauka i sztuka, krajoznawstwo i prze- 
mysl, szkolnictwo i sport, wszystko 
to podane w spos6b t.ywy, nie szko- 
larski, i swietnie zilustrowane* ) . 
Kat.dy zeszyt zawiera ponadto 
wkladk
 na odmiennym paJpierze, 
kt6ra przynosi m.in. wybitne utwory 
literaJ1:ury polskiej. SIj, tu reprezento- 
wani z nieZyjq.cych Henry'k Sienkie- 
wicz ("Latarnik" ze wstwem Andrze- 
ja stawara), Adolf Dygasiiiskl, Karol 
Irzykowski, ZOfta Nalkowska, .Julian 
Ejsmond, Ksawery Pruszyilski, Ta- 
deusz Borowski, z 
jlj,cych - Jan 
Parandowski, Adolf Rudnicki, Kazi- 
mie'rz Brandys, Slawomir MroZek i 
t.d. KaZdy lIliemai utw6r ozdobiony 
jest rysunkami wsp6lczesnych grafi- 
k6w, jak .Janina Konarska.. Witold 
Kaczanowski, Adam Marczyilski, Ta- 
deusz Michaluk, Mieczyslaw Piotrow- 
ski, Alicja Wahl-Bratna, Adam Wa- 
lentynowicz. 
Magazyn podkre81a usilnie zwilj,zki 
PoIslki z Zachodem. Tak np. prof. 
Konstanty Grzybowski podnosi rol
 
jakq. odegral .Jan Laski w ksztafto- 
waniu si
 KOOciola AngUkaiiskiego za 
Edwarda VI i przypomina ze zalot.y- 
cielami uniwersytetu w Kr6lewcu byU 
Abraham Kulwi
 I Stanislaw Rapaj- 
lowicz, t.e Marcin Chmielecki wykla- 
dal log1k
 w Bazylffi a Wiktor Byth- 
ner - hebrejski w Oxfordzie, ze 
Aleksander Kuriusz organizowal 
szkolnictwo w Nowym Amsterdamie 
(p6zniejszym Nowym .Jorku) i ze 
Samuel Hartlib pierwszy dal po an- 

elsku opis utopijnego pailstwa, opar- 
tego na planowanej ekonomiL 
Znajdujemy taJkZe artykuly ° Koa- 
ciuszce zestawionym z Waszyngto- 
nem I Bonapartem, 0 poIsko-wloskich 
zwiq.zkach w wwce 0 wolnoac, a 
wyjq.tJki z list6w Sobieski ego do Ma- 
rysieflki w obramowaniu dw6ch py- 
sznych portret6w z Wilanowa uka- 
zujlj, postac tak popularnego w Anglii 
kr6la polsluego od strony jego zna- 
komitych pisarskich U'zdolnieii. 
Cale bogactwo kulltury polskiej roz- 
tacza si
 w esencjonalnych skr6tach 
przed oczami czytelnika-cudzoo:1em- 
ca. Oltarz Mariacki Wita stwosza I 
kodeks Behemskd, arrrasy wawelskie 
i Madonny z Opolskiego, drzwi ka- 
tedry gnietmieiiskiej i tryptyik z Pla- 
wna poliptyk wieniawski i stare porn- 
niki' na cmentarzach zydowskich, 
obrazy ze 'starych koaclol6w I Lafl- 
cut wczesne drukarstwo krakowskie 
I 
redniowieczne iIuminowane bre- 
wiarze. 
W dziale filmowym oglq.damy 
szereg zdj
 m.in. z "M3!tki JoaJ1l1lY 
od Aniol6w" I z doskonalej kr6tko- 
metraZ6wki "Muzykanci", kt6I'Q. nie- 
dawno widzielismy w Londynie; zy- 
skala ana nagrody na pokazach fil- 
mowych w Wenecji, Lipsku, Tours 
i Oberhausen. 
Szczeg61nlj, ozdo
 kaMego nume- 
ru stanow1
 calostrondcowe repro- 
dukcje obraz6w ma1arzy polsklch, jak 
Henryk Rodakowski, .J6zef P8JI1kie- 
wicz, Tadeusz Makowski (nazwany 
"traglcZlllym Sarmatq."), Eu
iusz 
Zak Tytus CzyZewski, Boleslaw Cy- 
bis 'Bron1slaw W. Linke. Malarstwo 
ab
trakcyjne jest niestety takZe re- 
prezentowane, ale na szcz
e w ko- 
lorowych reprodukcjach. A obok tego 
s2Jtuka stosowana: afisze ,1 witrat.e, 
zabawki dla dzieci i kilimy, wycinan- 
ki i swilj,tki, wreszcie znaczki pocz- 
towe (seria Wita stwosza i serla z 
ptakaml) . 
Magazyn 'I1wzgl
dnia w szeroIkiej 
mlerze prace nad budowq. I odbudo- 
wq. Polski. Ulubieiicem jest tu Wroc- 
law, kt6ry ma szanse zaj
cla w 
kr6tkim czasie trzeciego miejsca na 
lLscie najwi
kszych miast polskich, 
dziS j
 nie byle Jakie centrum prze- 
myslowe I intelektualne, mtasto ma- 
tematyk6w, w kt6rym wychodzi pi
c 
czasopism matematycznych. 
Najmniej udany jest jednostajny 
dzial humoru. 
KaZdy zeszyt - w barwnej arty- 
stycznej okladce - przynosi wl4-zan- 
k
 inteUgentnie robionych misceUa- 
ne6w oraz listy czytelnik6w zaopat- 
rzone w odpowiedzi redakcji. 


. ;
'. 


.
 


. 


1 


Z natury rzeczy magazyn wycho- 
dzlj,cy w Polsce dzislejszej skazany 
jest na przemllczanie wspanialego do- 
robku wschodniej polowy Rzeczypo- 
spolitej. pewnych zb
dnych akcent6w 
historiozoficznych", jak w artyku- 
i
ch prof. Grzybowskiego, daloby si
 
na pewno uniknl}.c, wszelako z przy- 
jemnoaciq. podniesc nalet.y t.e np. w 
przeciwleiistwie do wydawc6w anto- 
log-Ii poetyckiej "Wiersze i krajobra- 
zy" Andrzeja Lama i .Jacka Trznad- 
la (Krak6w 1961), do kt6rej nie do- 
puszczono poet6w emigracyjnych, ar- 
tykul 0 muzyce polskiej muzyk6w 
emigracyjnych nle pomija. 
Brzydki zgrzyt natomiast stanowi 
zakoflczenie artykulu prof. Kaztmie- 
rza Wyki 0 Krasiilskim. Wyka pisze 
ze wprawdzie ideologia poety z okre- 
su po "Nie-boskiej" i "Irydionie" jest 
kontrowersyjna I "calkowicie nie do 
przyj
cia. .. ale mimo to dzlela tego 
artysty nle mogl}. bye wylq.czone z 
kultury narodowej". 
"Nie do przyj
cia"? Przez kogo I 
dlaczego? W czylm imieniu przema- 
wia prof. Wyka? 
Nawet z punktu widzenia ortodok- 
sji ret.ymowej ust
p ten byl calko- 
wiele niepotrzebny. Nie ma obawy 
by "Psalmy przyszlooci" albo "Przed- 
swit" zostaly przelozone na anglelski 
czy francuski i zatruly "faszyzmem" 
dusze Anglik6w i Francuz6w. Czy nie 
lepiej bylo podkre8lic, jak to uczy- 
nila w tym samym zeszycle w wy- 
bornym szkicu "Zygmunt znal histo- 
ri
" Maria Janion, zdumiewajlj,cq. bez- 
stronnoSC tego arystokraty, wycho- 
wanego przeciet. w "reakcyjnym" 
srodowisku, i jego zdolnooc wczucia 
si
 w dziejowe przemiany spoleczne. 
Ani Gomulka, ani nawet Chrusz- 
czew na pewno by BI
 na to nle obra- 
zili. 


*) Notatka niniejsza uwzgl
dnia 
tylko 11 zemyt6w wydanych w b.r. 


kulluralnego 


rv 


I.., 


1-

 
"'- 


 


. 
I C, 
---.. \ 


.... "- 
'-"'\ )
 
t,.. 
 
.. . i -;. _,,
?t 
",!' '.
...'..
 
"" _." ,
, " ...:_,:_ __ 
-/tiv:.. 

. '
4 '.. ....... . 
 . 3 '2 ;,1-i / 

:'
' 
'1
--, 
u. . '
r
 . .: t:t:....



. { 
i" i 
 I , I,,' 
Syrena nakretlona przez Jea.na Coctea.u na widoku Warszawy 


'-..,...-..,......... 


"' 


IiJ' 


.  


,("' 
.' 


. 
" 
. .'
 .
: # 
.... 
--., 
..! 
 .. 
'. 


..  



" :
 
. , " 
(to! 


.. , . 
, ".. 
--r:. it'" h' 
I \iIt'. 
 

'f 


w 


:.. 


..Drzewa I ludzie" 


..;.... .
 
'.".-
 


.It. 


..
 
..... . 


,/ 


b., 


,...011) 


.., 


.'. .' ,'.' 
 .. " 


,.
 . 


jip.... ". 
 .-..... 



 


Tancerka Alicja Boniuszko (
ie Ireny Jarosii1skiej) 


.,
 t 


... 


.OIBItCfI 
. 2 . .... t 
.-.-.; ::. ..,
 ...
, '" 
1 .

' 


. '" 
. , 


. D "t. .. ( N Hl 
 ,.- 
{ [ ...: t ',
 ., 
"","" ... A. ..--. "',". .- .., 


-.':""'I
 .. . 


": 



1.(&: 
n ;t::::; .. . . 
.,...',' '. 

 
. :. . 


. 
. 
,:
 


4, 
, ," . l , 
. 
 


'w
 :: 


t.:.' 


. ::..." .,q.; 
:
. 
-I' 


" 
\
 


..:'\ 


\ 


.,1 


t: 



 : 


0IiL . 


W pracownl Eugeniusza Etbischa. 
(kompozycja fotograficzna Marka Holzmana) 


, 
. 
.....' 


..
 
( 
1 
( 


"01' 


t 
, . 


" 



 
. 


, r. 


:C i 
\,' 


."".... 


" 


( 
'. ,*. 
.J... 


\ 


. 
 



. 


/ 


"G6ralscy graJkowie" (witra.to Wandy Gentil Tippenbauer) 


. -" ,. 



, '
 


'
 



' 


.
 . 


4 


. 



... 


i6 


I. 
'-... 


\,\i.
.,. (, 
'" 
11:' :'-,. 
.'f...
,y ,,_? . ,,:'1,: 
V 
, 


..... 


.-« !.,;..: 



. ." 


. \ ' 
." 
 *' . 
. 0 


".". 


\ 


. 


Zabawkl z wikliny Adama Kiliana 


Polsce 


.

\..i.
 

,.
_: ':i: 'A;'
"
'''
_' 
.. . t.: ' ..U 
, . h is 
, r 
.
 


Projekt regoIacJI WI8Iy 
(ry8Wlek Jerzego FlI8a.ka) 





 
".uJ\ 
.h" 'I( 
(
 lr)\' 
l #J. }
 


r',' 


,""":':""" ." 
. 


:» 


!oo "
 
.( . .. 


) 


'":... 


t - 
'i::: t':r I". 
,;;. .
.....:,J 
-: '
 I ':I-'I{ 
../':, ..

 -. .:. \... ..
qi 
,.;
.
\
' '
'"" 


..j/' 


....(::::.. 


.:'
 ..:.:;:.:. 


"Modlitwa za umarlych" 
(kompozycja Bronislawa W. 
Linkego z cyklu "Kamienle 
krzycZlt") 


. T':' o

..., 


? 
.". 


.. 


O(Hln I '" 
'HU.kl 


-\ 



' 


i) 1 
'
e 


;
 



 


Afisz sztukl Diirrenmatta. "Ro- 
mulus Wielki" (projekt Heo- 
ryka Tomaszewsk1ego) 


",._n... 
Q'"'\;lj..
 


---.. 
..
-."..
..- 


- 
..............: 


J A J It 0 


\........ 



....- 


( 


r
 '- "" 

 


,/ 
'(., 


'fI', 


l 
;"
 
J' 


Afisz 8ztuki ..Jajko" Marceau 
(projekt Jana Lenlcy) 


tDWl\RZYSZE 
'. '. BRD"I 
. . ',' 
II: ;....... 


.. "IUk II..oayth ':' 
Jean 
Gabin 
£rld. yon 
St rohehn 
PIerre 
Fff$flity 
tlTl 'Uli 


I'it',-,..,.t'i. 
Jean 
Renoir. 

;
 ..x . 
r;
 FIlilo' 

:=:
 nDlUltJlI 
'." " '1'&.. flA/'oJ!MII 
,
 " , . ., , 
:sIf's
 


.. 


, 
, 

 


r .
 . 


'. 


'....., 
 t 


"v .. 


Afisz fUmu "Towarzysze bro- 
ni" (projekt Jana Lenlcy) 


/)
,.,.,; rt'" " . 
" ' 
 
'"., 

 
;
 ..
 
., 
." ,...
tt:;l
 
t,,' 
j AfI J 
''f\\1 ., 
,. "., 
. , 
/.............. 
- 

 ,., I J " I 
iJ 


:::, 


tOt\
KI l)l'SK 


Aftaz llImu "Ko6IJkI pylk" 
(projekt Mariana Stachur- 
8kiego) 


.."} 


A .fJ 


1... 


; ..:..-_.. 



 
..

. 



. 


iJ , 
f , 
'j... .... 


A 


.. .

 . ." 


.;.
.. :.. 
. .
.... 


I" 


'" 


r 


.
 


-.. ,,,,-:.. ...f::,- 


"Noc 118topadowa" WY8pia.tasklego w dekora.cjl Andrzeja Stopkl 


:( 


.,;... .".; 
.::.. 
: 


..., , ... 


':':.
 


9'-j' 



: _""........-t::., 
, 
 {-- . ,U 
. 
 $

 . 
r 
. " 
.:.", 


A 


J 


- 


I,'. 
-',
... 


- 
.. 
..

 
- 



.
. 
,;,..r'
 
 
J
 
.._:,l
.H j, 


- 


,..... 


.', -r 
".
 


. "".' 


, .:.. 


'- 


.. 


,.; .. L. -' Iii, ..' 



..::":.J
__ 


....,...."'...,.. 


.'. .:f-.. vI: 
- . '..... ;. 


J 

 


"Indyk" Slawomlra Mrotka 
w dekoracjt LtdU Mintycz i Jerzego Skariyi1sklego 



 
.. 
t 
4 , 1, 
.l ...... 
. ,......::.._..... 1 
.. '''' . 


Tea.trzyk "Tralabomba" 


.- 
i' 



:' 


,]':"' . .
; t. .« 
:'\l l
;
' 

 *( . if 
.' 
 :': . i.'
;
-:;
1":': 
.' , ;k"; -. --- '"" .,1 

.'".
t..' /'

 ",.;,w
 


,;! 


. 
. 
I. ,. 


fi: 


;. '.1...;; 
. 1:'
 
'. It ,..:.., 


LJ 
.,L 


..
.. . 


t, 


.. ....:-:;......"... '''. 


.......,..:. 


.". 


.,
 
. . 


AlII 



'" 


- 


-- 


.-.r..... 
 
m
.'..:." '.." 
..l. ..
"
." -'.
 
.. .
, ti:.:,:
:
-

' 

;
 ":
,' .:
" 
..f 
 '=-=." 
 ..
 .
. 
-.. l. 
,. _
: .-....' 

..,' ,,-.. I ,7 f'.' , 


Dekoracja do "KanaIu" Andrzeja. Wajd,y 


JO 


. . 'u '1 , * 
. 



'" 


I . ..'
 
. 
 


.......... 



. 
. 


:..:.
-.
 


.'
 . 


.
 : 


.... ,. ....... 
.-;:.'
. 
._
.: 


.",,- 


..... 


... 

. 


Sc.' . .."":=.. 


.. 


:f. 


,u 
.....:
 
. -- 


...... 


'.
 
.. 


'1\ 
l \ 
:..... 
 



 


.. 



: 
::. 



. 
','. '. 



 


., 


( 


Scena z llImu Jerzego Kawalerowtcza 
"Matka Joanna od AnloIbw" 


'. 


... 



.
 


.
 


.._'- 


.. 
j 'if' 


\ 


... 


.....' 


.:}.. 
..
 

 :. 


..b. 


.. 


\ 


" 


.,"-, 
.--..... 


Retyser fiImu "Niewinni czarodzieje" Andrzej Wajda
>>>
Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 


WIADOMO
CI 


25 


ULICE 


w 


r 
I 


. 


'1 


, 


"'\ 


....
 


". : 


., 
.. . 


Skaleczna 


t 


- 


':'. . (-
.:"... ;"''''' 
 ." 


:... 
. 


;.. 



:  


:.(". 
 1": 


t . 
t 


i:": 
I 


'. 


:"..Y" 


."," 
'W.' 
,. 


. 


f: 
, 'f'i 
.,J"'
 


;.. 


'). 


. 
.:. 


. , 


Pijarska 


." 


f- 



,..t 



., 
,'.
 


.. 


-.:- 


t) 


: i.,,' r- 
""""""'" 


: "::-.-. 


"..,. 


;9 


\..
. . 


'., 
, 


t
. 


Plac l\lariacki 


I ",
 
 
' ., \,. 
I " . 
'- f I ! ',' 
..... 
 .. '
'.'..
 I ' "" 

 1\h, '..
 

 
If .;- _

'\ 


Kanonl(,7-U 


KRAKOWSKIE 


zdj
ciach 


Henryka 



. 



..'. 


t



.,

. 


" 
.; 



:
' i '
;'. 
--' 
 :-. 

,
. "". ,', . 
. 
{..:';I;I: :t ")'¥
'
" ! 


, '." '. ..,11", . , 

 , ;
?

,



7': .

: 
q.
,. 


 . . 
 
',\ j' 

, -"". :" 


5
,.' ' 


.

;:IJ. 


.. 


't 
 . 


t' ,;.;.. 
.1fi..t, 
j,.'t-

 . 

4,. 


.. .
'
 


, 
.tIf 


,,- 


..c
": 


. 
;:" ., 



.. .
 


'" 


',.,

, 



 t::
.
 


".' {
J!j, s?t
: 
 
.
 ' ;O«"'
, 
,- , '
 . , . ' 
...
 . 



,..' 


.{,'" 


.
f 


.:,. 


.... 


,. 

' 


..... 
t.. '" 


" 


.)
:
 



 


..::
.:- 



 
":- . 


...... . 


t 


] 
" .?'..... "- 


;- ,;." 


". " .
. 


. .....ji:.. 


: .' 


," 


, 


;\ ;' 


r 


j 
1 



. ." 


',' 


.. 
--, 


J ., " 1 ' 


.:.t ,;..
 ' 



 


..,.."...,.,N" 


\ 


\ 


Hermanowicza 


II 


, 
. , 
. 


I 


U,' 


.
 


l\likolajska 


. 


c 


... 


t 
. 


I 
.
 


, I 
j 
I 


, 


Senacka 


'..; 
;II
:' 


I"" . 
.,' 
11I1& 


.";, 


. 



 
.",-. 
 


... 


R6g Szpitalnej 


,! 


j 


I 


ij 


, 
tt;'; ',' 
F. 
 


". '-"..; 


. ' 


........,. 


, 
!n\
 " 

J

', 


 
-c' ' 


w 


,. 


" 


.., v. 


/" ;, --...... 
.. 

, , 


,
' 

, 



 . 


... 


Ciolfhia 


/ 


- 


--: '" ;'
 
#11;'" 


: 1 
" 


,I 


").f 
1/ 


. y 


,
 



 
I ,.'
 
'.
 


.. 


--;:, 


GWIAZDKA DLA WSZYSTKICH 


CZYTELNIKOW "WIADOMOSCI" 


100 
. 
KSI4ZEK DO WYBORU! 


Kai:dy kto zglosi jako upominek gwiazdkowy 
nowego prenumeratora "Wiadomosci" otrzyma 
zupelnie bezplatnie 
dowolnie wybrane z poniZszego spisu ksi1J,zki 
wartosci : 
£1.0.0 za jednego nowego kwartalDego 
£2.0.0 za jednego nowego p6lrocznt'go 
£.1.0.0 za jednego nowego rocznego 


prenumeratora 
prenumeratora 
prel1umeratora 


£2.0.0 
£4.0.0 
£8.0.0 
I t.d. 


za dw6ch 
za dw6ch 
za dw6ch 


nowych kwartalnych 
nowych p61roczDych 
nowych rocznyeh 


prenumerator6w 
prenumerator6w 
prenumerator6w 


Przyjaciel, dla kt6rego ofiarodawca zaprenumeruJe na gwtazdko ,,\VladomoAcl" od 
Nowego Roku 1962, otrzyma do d at k 0 w 0 bezplatnle wspan1aly Burner gwlazd- 
kowy wraz z artyst
.
 kartkl) lIw
tecuu} z zyczeolam1 od oflarodawcy z jego na- 
zwisk1em I adresem, 


100 KSI4ZEK DO WYBORU: 


Oena 


"Adam Mickiewicz" (ksl
ga zbiorowa) 
Irena B
zkowska: "Podr6Z do Brailowa" 
\Vaclaw Berent: "Fachowiec" ... 
Zofia Bohdanowiczowa: "Droga do Daugiel" 
Zofia Bohdanowiczowa: "Gwiazdy i kamienie" 
Zymunt Bohusz-Szyszko: "PoZoga atomowa" 
Johan Bojer: "Ziemia zdradzona" ... 
\Vladyslaw Broniewski: "Drzewo rozpaczajq.ce" 
Joseph Conrad: "Falk" - "Amy Foster" ,Jutro" 
Joseph ('onrad: "Lord Jim" 
Marian (
zuchnowski: "Cofni
ty czas" ... 
l\larian Czuchnowski: "Na wsi" 
Marian Czuchnowski: "Pierscieii i zamiec" 
l\laria Danilewiczowa: ..Dom" ... 
Maria Dlj.browska: ,.Ludzie stamtQ.d" 
C. H. Dewhurst: "Kontakt bezpofu-edni" 
Tadeusz :Felsztyn: "Energia atomowa" 
Tadeusz Felsztyn: "Poza przestrzenllj, i czasern" 
Arkady Fiedler: "Dywizjon 303" ... 
Alain "'ournier: "Duzy Meaulnes" ... 
Mieczyslaw Giergielt'wicz: "Drogi Mickiewicza" 
Ft'rdynBlld Goetel: "Kapitan Luna" 
Ferdynand Goetel: ,.Kar Chat" 
Ferdynand Goetel: "Nie warto byc malym" 
Ferdynand Goetel: "Tatry" 
Pola Gojawiczytiska: "Dzlewcz
ta z Nowolipek" 
Zbi
iew Grabowski: "Czarny anlol" ... 
Gustaw Herling-Grudzinski: "Inny swiat" 
Aleksandt'r Janowski: "Warszawa" 
Aleksandt'r Janta: "Duch nlespokojny" 
Janusz .'asien('zyk: ..Brunatne I c7.erwone" 
Juliusz Kadt'n-Bandrowski: Miasto mojej matki" 
,'an Kasprowicz: "Ksiega uboglch" ... 
Arthur Koestler: "Krucjata bez krzy:l:a" 
\Vladyslaw Konopczytiski: "Kiedy naml r
dzny koblety ... 
X. Augustyn Kordecki: "Pami
tnlk obl
zenla Cz
stochowy" 
Mal't'k Korowicz: ..W Polsce pod sowieckim jarzmem" 
\Vlodzimierz Koskowski: ,,0 staroscl" 
Zofia Kossak: "Blogoslawiona wlna" 
Zofia Kossak: "Rok polski" 
Jerzy Kossowski: ,,£mierc w slo"icu"... ... 
Maria Kuncewiczowa: "Zmow'1 nleobecnych" 
StanlslBwa Kuszelewska: "Dzlwy zycla" 
StaniMlawa Kuszelewska: "Kohiety" 
Teofil Lenartowlcz: "Bitwa raclawicka" 
Teofll Lenartowicz: "Wiersze wybrane" 
Bole!llaw Le8mian: "Klechdy polskle" 
Jack London: "Wilk morski" ... 
J6zef Lobodowskl: "KomyszE"" 
J6zef Lobodowski: "W stan icy" 
J6zef Lobodowski: "Droga pOWTotna" 
Stanislaw Mackiewicz: "Stanislaw August" 
Eugeniusz l\lalaczewski: "Koti na wzg6rzu" 
Bernard Marshall: ,.Czerwony Dunaj"... .., 
Danuta Mostwin: "Dom starpj lady" ... 
Herminia NaglE"rowa: "Czlowlek z wl
zlennej wieZy" 
Herminia Naglerowa: "Kazachstaflskie noce" 
lIenninla Naglerowa: "Krauzowle linnI" ... 
Herminia Naglerowa: "Sprawa J6zefa Mosta" 
lIenninia Naglerowa: "Wspomnienla 0 plsarzach" 
lIe
mlnia 
aglerowa: "Zawallrlroga" 
"NIE"zlomnl ... 
Cyprian Norwid: "Laur dojrzaly" ... 
Cyprian Norwid: "PIsma poUtyczne I spoleczoe" 
Cyprian Norwi(l: "Vade-mecum" 
Tadeusz Nowakowski: "Ob6z wszystklch 6wi
tych" 
Zygmunt Nowakowski: "GalQ.zka rozmarynu 
ZY
1Unt Nowakowski: "Puchar Krakowa" 
Eliza Orzeszkowa: "Gloria vlctls" 
F. A. Ossendowskl: "OrUca" .. 
.Jerzy Pa('zkowskl: "Wlersze zebrane"... .., ... ... 
Maria PawliJwwska-Jasnorzewska: "Ostatnie utwory" 
Sergiusz Piase'kl: "Zapiskl oflcera armU czerwonej" 
"Postaol kobieee w prozie i malarstwle polskim" ... 
WI. St. Reymont: "Rok 1794" .-. ... ... 
WI. St. Reymont: ..Z ziemi Ch('lmsklej" 1 "Plelgrzymka do .Jasnej G6ry" 
Maria Rodziewicz6wna: "ByU I bt;
dlj," ... 
Maria Rodziewiczowna: "Czahary" 
l\laria Rodziewicwwna: "Czarny chleb" 
Maria Rodziewicwwna: "Lato lesnych ludzi" 
l\laria Rodziewicwwna: ,.Straszny dzladunio" i "Ryngraf" 
Maria RodziE"wiczOwna: "Szary proch" 
Henryk Rzewuskl: "Pamilj,tkl SopUcy" 
Henryk Sienkiewicz: "Leg-iony" ... 
Henryk Sienkiewicz: "Ta trzecia" ... 
Waclaw SIt'roszewski: "Benlowski" 
Artur Aliwitiski: "powstanie listopadowe" 
Alina Swiderska: "Zygmunt"... ... .., ... 
Tymon Terlt'Cki: "Krytyka pE"rsonallstyczna:: 
Kazimierz Tetmajer: "Na Skalnym Podhalu 
8tani!ilaw Vincenz: "Na wysoklej poloninie" 
Stanislaw \Vasylewski: "Roman. prababkl" 
Stani!ilaw Wasylew
ki: "W srebrnym dworku z modrzewla" 
J6zef \Veyssenhoff: "Puszcza"... ..., ..... 
StaniMlaw WE"stfal: "Rzt'Cz 0 polszczyznle 
Tadeusz \Vlttlin: "Dlabel w raju" ... 
Wspomnlenia 0 Mickiewlczu"... .., 
Gabriela Zapolska: "Sezonowa mllosc" 
Karol Zbyszewski: "Ang-l1cy w dzieti i w nocy" 
Jerzy :tulawski: "Na srebrnym globie"... ... 


42/- 
1ri/- 
ri/- 
15/- 
15/- 
12/- 
5/- 
2/6 
4/6 
12/6 
3/6 
10/- 
15/- 
15/- 
ri/- 
4/6 
4/6 
15/- 
9/6 
7/6 
4/6 
3/6 
10/6 
15/- 
15/- 
8/6 
10/- 
12/6 
13/6 
20/- 
12/6 
4/- 
5/6 
7/- 
1ri/- 
1ri/- 
1.5/- 
15/- 
15/- 
2ri/- 
1ri/- 
6/- 
5/- 
6/- 
1/6 
3/6 
lri/- 
4/- 
1ri/- 
15/- 
1ri/- 
6/- 
6/6 
7/6 
lri/- 
2/6 
15/- 
5/- 
12/6 
10/- 
12/- 
7/6 
6/- 
16/- 
18/- 
17/- 
7/6 
1/6 
9/6 
5/- 
ri/6 
15/- 
12/- 
716 
15/- 
1ri/- 
8/6 
10/6 
7/6 
5/- 
8/6 
8/6 
15/- 
3/6 
3/6 
8/- 
9/6 
30/- 
7/- 
6/6 
Ui/- 
3/6 
10/6 
10/6 
15/- 
12/6 
7/6 
10/6 
6/- 
4/6 


1. 
2. 
3. 
4. 
5. 
6. 
7. 
8. 
9. 
10. 
11. 
12. 
13. 
15. 
15. 
16. 
17. 
18. 
19. 
20. 
21. 
22. 
23. 
24. 
25. 
26. 
27. 
28. 
29. 
30. 
31. 
32. 
33. 
34. 
35. 
36. 
37. 
38. 
39. 
40. 
41. 
42. 
43. 
44. 
45. 
46. 
47. 
48. 
49. 
50. 
51. 
52. 
53. 
54. 
55. 
56. 
57. 
58. 
59. 
60. 
61. 
62.. 
63_ 
64. 
65. 
66, 
67. 
68. 
69. 
70. 
71. 
72. 
73. 
74. 
75. 
76. 
77. 
78. 
79. 
80. 
81. 
82. 
83. 
84. 
85. 
86. 
87. 
88. 
89. 
90. 
91. 
92. 
93. 
94. 
9ri. 
96. 
97. 
98. 
99. 
100. 


7..am6w'lenia nalety nadsylac do wydawnlctwa "..ADCnlOACI WTRZ z czeklem lub postal orderem 
na £1.5.0 (kwartaln1e), £2.10.0 (p6Iroczn i e), £5.0.0. (rocm1e) w Wielkielj Brytanil, AustralU, Afryce I 
kolonlach brytyj,sldch; 
dol. S.75 (kwaTtalnle), dol. 7.1')() (p6Iroc7..nle), dol. 15.- (roczme) w Stan-ach Zje!noczonych, Ka- 
nadizie i w I\nnych krajach. 
W Belgii, Francji, Niemczech, Wloszech, Argentynie i Brazylll wplaty przyjmujq. nasi przed- 
stawlc1ele. 
Adres administracji: WIADOl\IOACI, 67 Great RUSSE"lI strt't't. London, W.C.I. 
Z uwagi na p
Q.teczny ruch pocztowy prosimy 0 wczcsne przesylanle zam6w1efl (z kraj6w 
zamorskich pocztQ. 10tnlCZQ..). 
Przy zamowieniu wystarczy podaii numery t.l)danych ksiqj:ek. 
Przesylka na ko9Zt wydawnictwa. 
UWAGA! 
Jewli Ct'na uun6wtonych kslqj:ek pnewytszy ceDe premll. kt6re pnysluguJ,. zamamaJlJ.Cf"IDu, 
rM:nIce naletty dobJ.czyii do pnekazywaneJ naWnoAcl za prenwnerate.
>>>
26 


WIADOMO
CI 


Nr 82,1/822, 24-31 December, 1961 



..












,..

 
10' 

 


POL/KA APTE K A 
M./TAMKIEWICZA 
74, DEAOON ST., WNDON, S.E.17 
tel. ROD 4628 
wysyla wszelkie leki do POLSKI po cenach ekBportowych 




"''''

''''',''''''''''''n
'',."..,.".

..,
..,..,
..,..,
..,
 


RAVENSBRiJ
K 


j.;.:.: 


.... 0"'- :'.
 I 



 


11 



- 
.. 
P, 
po' 


" 



.
 
'f'
-):'. 
- 


" 


.\10 


.;." 


,
 


.... 


.. 


",-
 


"",'" 
"'.....,Ju. Jiu.....,. , 
"'.; 
"'.. ....w 
-
I').. 
,
-fkl. 
'1':."1 
 
.' 




, 
w, 
O!. 



-"'!IY..: 


.. L,..h\M 
:
... 
"
,,.,..,....( 

 
t 


.. 



,......
"'¥' 

-. 


" .Iu. 


..-- 



 


"'" 
t.1'" .",.'" " 


'",j( 


'J. 


(,,, 


1..!II: 


'" 


"",... '\f '. 
..."......
. 
)fttr
 
.....,...' 


(


f. 


J.,,.,(I 
../,b'''' 


_ l 
1 
""..- " 


..".
 . 



J)_,* 



7.w 


.....' 


, "111 ...., 
l piI.' 
.j 
.",' .It:. 



't 
t?....,.. "....,.. 

...,. 
"'
'f 
 
- )1)0- li _j,I'J " 
v A .-.

 t 
. ,A.1 I ... 1\.'.. 
.. .,.
"'" 
""'1"'" 
.J HrcJ,jb t'4  . 
W...d:) 4wb W" 


....
 
_'li." 


f...Af 




. 
.'/;'I,."i 


.......1' 



t1 


.!till 
ECHO 1£" GrOD 
.' f. -:;.t1Y 


-.. 


.
 


.
, 


III\,; 



:,.: 


- 


111 



- ."" 


\ 


.:. ... 
J 


- 


, 
. 
AMU aj" 
, r!'lt 
J =4" 


... 


! 


: 
 .
.. 
'; 
:t 


'" 


".. "i; 


.. 
.. 


t 



" 


f 
. 


.i.
 


/. 
'J!" 
...
, 


.,. 


. \,' 


- , 


, 


.......
" 


; :
 


:):1 


f 
') 
.. ..\ . 


. 


'.. t :: 
\ 



. . 


.", 


.;
..': 
.'-i. 


, ... 

 
. " 
to 
-.. 



. ". f 
!. 
\ \ 

 


\ 


",.. ",," 


;;pi 


,,,,r 


, e 
.. 


'" 


.:, 


.
. ... 


:i 


, 



. 


.
..
. 


.".. . 


.:-:'..:. .... 


""
 



 


" 


. ,..; 


l 


'
.. ." . 


/ 


-" 
., 


.e:t 


"0; 


ik ,: 


" 


.,' 


'" 


: 


.--":....
. " 



 


., 
. , 



"'.,
.... 


'. 


Nakladem Kongre!;s-\'erlag we wsehodnim Bl"rlinie ukazal !!i
 
album IJamil)tkowy w eztereeh j
zykacb (niemle'kim, rosyj- 
skim, francu!!klm i angielskim) p.t. "Ra,'ensbriic-k". U g6ry 
Aciana cpli, poSwif('(ln..j pamifd hobatl"rl'k Pul..k, z ich auto- 
grafllmi. \V srodku: da\\lIe wifzlliarki polski.. w drodze do kre- 
matoriulll, gdLie zloi
 wi..ftce. U dolu: Georg SiJielmalUl, czlonek 
Komitt"tu llojowllikow AntyfuszYHtowskich, wita przybylq. z Pol- 
8ki Mari
 Wieslaw\l Domanskq., urodzonq. w ICavensbriick. 


W realizacji mych projektow Iron- 
kretnej pracy i ucieczki przed zasi
- 
giem niemieckich sieci, projektow, 0 
ktorych pisalem z Lizbony do Pa1W- 
Generala Sikorskiego i Pana Ministra 
Zaleskiego, po pokonaniu tysiqcznych 
trudno
ci znalazlem sif w Stanach 
Zjednoczonych Ameryki Polnocnej. 
Zgodnie z informacjami, jakie do- 
szly do mnie jeszcze za czasow mego 
urz
dowania w Rzymie zastalem opi- 
nif tutejszej kolonii polskiej rozdwo- 
jonq waSniami i sporami. Daje to w 
rezultacie niepewnosc w sprawach 
1W-jiywotniejszych problemow 1W-rodo- 
wych tak wielkq, ie nawet w pismach 
i adresach do kamlydatow na prezy- 
denta StanOw Polacy tutejsi nie wy- 
sunfli wlasnych 1W-rodowych postuWr 
tOw, nie domagajqc sif zajfcia sta- 
nowiska w sprawie polskiej, ezego 
oezywiscie nie zaniedbali Czesi i przed- 
stawiciele innych narod6w. Podkre- 
lilmn jedynie jeden znamienny fakt. 
Wstyd mi poprostu przy tej spo- 
sobnosci powtarzae truizm z jedne;, 
lccz zarazem najSwiftszq prawdf z 
drugiej strony, ie im cifzszy jest los 
Polski tym bardziej wskazanq" tym 
hardziej koniecznq jest zgoda pomif- 
dzy Polakami. Dqiyc do te; zgody 
i szukae je; 1W-lezy Wszfdzie i wszel- Przy pismle sekretariatu prezesa 
kimi silami, rezygnujqc z wszelkich rady ministrow z 11 listopada 1940 
partyjnych, koteryjnych, czy osobi- kancelaria cywilna otrzymala odpis li- 
stych spraw i animozji, kt6re zresztq stu prewsa rady minisb'ow do Wie- 
wobec dzisie;sze; polskiej 'I'uczywisto- niawy z 1 paidziernika 1940, b
lj,- 
sci sq jedynie upiorami przeszlosci. cego odpowiedzilj, na jego list z 17 
Praca wi
c politycz1W-, a racze; pro- sierpnia 1940, ktorego odpis rowniei 
pagandowa powinna nadewszystlro dollj,czono. List Wieniawy wyslany z 
p6jSe w kierunku te; zgody, ;esli idzie Nowego Jorku do gen. SikOl'skiego 
o tutejszq kolonif polskq,. brzmial Jak mas1;wuje: 
Vrugim r6wnie donioslym zagadnie- 
niem jest praca NA SZERSZYM TE- New-Jork 17 /VIII. 9
0. W odpowiedzi na list z dn. 17 sie'l'- 
RENIE opinii amerykanskie;. Angli- 1mia b.r., ktory doszedl do mnie z 
cy, z ktorymi w dzisie;szym stanie Panie Generale, op6Znieniem, zawiadamiam Pa1W- Ge- 
rzeczy 'fIajScisle; pracowae musimy, nerala, ie sprawy polskie; w Stanach 
skoro ich op6r, oraz ich - da; Boie Na podstawie depeszy Pa1W- Gene- Zjednoczonych nie spuszczam z oka. 
- zwyci
stwo stanowie bfdq 0 losie rala, ktore; tresc zakomunikowal mi Natrafiajqca 1W- wiele trudnosci 
na.qze; Ojczyzny w olbrzymie; mierze, ambasador Potocki, przedstawiam praca na tamte;szym terenie bfdzie 
stworzyli tu komitet, "Komitet mif- propozyc;e me; pracy na tute;szym mogla bye, jak sqdzf, podj
ta z chwi- 
dzysojuszniczy propagandowo-infor- terenie. Dla ich ltzasadnienia pozwolf lq dalszego wY;aSnienia sif poloienia 
mncyjny", obsadzajqe go ze swej sobie poprzedzic je krotkq, do naj- xwiatowego. W iadnym wypadku nie 
strony takimi autorytetami jak M. wainiejszych problemOw ograniczonq" moze bye w nie; mowy 0 ;akichkol- 
Huxley, brat znnnego literata i wciq- analizq sytuacji polityczne; w Sta- wiek porachunkach partyjnych. W 
gajqc do wsp6lpracy przedstawicieli nach, oraz szkicem nastro;ow kolonii szczeg6lnosci uwazalbym za szkodliwe, 
narod6w, zgrupowanych obok Wiel- polskie;. gdyby sJ.:upienie energii wszystkich 
kie; Brytanii w wo;nie z Niemcami W iyciu Stanow Z;ednoczonych 1W- sil polskich mialo natrafiac 1W- prze- 
i Hitleryzmem. W tym gronie, my ezolo wysuwa;q si
 dwa zagadnienia: szkody z 1Jowodu "Legendy Pilsud- 
Polaey, powinnumy za;qe na;pocze- 1) pytanie czy Anglia zdola prze- skieq,o". 0 je; wartosci historyczne; 
snie;sze mie;sce w stosunku do innych trzymaC ataki niemieckie, KraJ rozstrzygnie z czasem. Tak zwal- 
aliantOw tak dla naszego formalnego 2) sprawa wyboru Prezydenta. czanie ;ej, ;ak popieranie winno ustq- 
z Angliq. so;uszu, ;ak i z powodu nie- W oczekiwaniu rozstrzygnifc obu pir na plan dalszy wobee ogromnych 
zlomnej postawy naszego Rzqdu, na- tych kwestii Stany Z;ednoczone po- zadan, jakie dziS przed narodem sto- 
szego wojska i calego naszego kra;u. wstrzymu;q Sif z decyz;ami, w przy- jq. 
Kl;mitet ten, powstaly z inicjatywy gotowaniaeh wo;ennych zdobywa;qc Z naciskicm przy tym pot
pic mu- 
angielskiej i nader tuta; Anglikom si
 jedynie na dyskusje i p6lsrodki. sz{J pomysly kokietowania Niemcow, 
potrzebny, m6,qlhy sif stae doslronalq Istnieje przy tym pewna lqcznosc mi
- wobec kt6rych Kra; jest nieprze;ed- 
platformq technieznq, dla nasze; pro- dzy tymi hamujqcymi deeyzje czyn- nany, oraz 1JOddawanie sif defetysty- 
pagandy, m6glby nawet dostarczyc nikami. Jeieli Anglia zdola przetrzy- cznym na.qtro;om, z1W-;du;qeym sw6; 
srodk6w finansowych potrzebnych do maC ataki niemieckie, wOwezas wy- WYI'UZ w wystqpieniach kol, na kt6'1'e 
jej rozbudowy, wymagajqc z nasze; b6r Roosevelta naleiy uwaiae za pew- Pan General powoluje sif w swym 
strony przede wszystkim niezwykle ny i wowczas niewqtpliwie Stany piRmie. 
troskliwe; obsady personalnej ludimi, Zjednoczone przystqpiq, do wo;ny z Przeszkody materialne na jakie na- 
ktorzyby kulturq, i wiedzq dorowny- Niemcami. trafia formowanie wojska polskiego 
wnli swym angielskim, czeskim, ho- Ten stan oczekiwania trzeba w na- w Kanad.zie staram sif usunqc, zabie- 
lcnderskim itd. kolegom. Sily pomoc- szym Postf1JOWaniu brac pod uwag{J. gajqc 0 o
po.wiedniq, umowf z rzqdem 
nirze dla tych ludzi, czy tei racze; Dominujqee w kolonii polskiej na- w Ottawle t ufO;.m w pozytywny r
- 
dla takiego czlowieka, pracu;qcego w stro;e naleiy scharakteryzowac nas
- zult.at mych za,blegow! k
6rych realt- 
terenie, objezdzajqeego prowincjonalne pujqco: zacJa wymagac bfdzle Jednak dlui- 
miasta, sily nie obciqiaj'lce biernie Po poprzedza;qcym obecnq wojnf szcgo czasu. 
budietu, leez plntne. za wykonanq, re- okresie wzrostu dumy narodowe;, mo- .W warunkach obecnych. t:wIno 
11 
alnie pracf (za naplsany artyku.l, lub ie nawet nazbyt wydfte; haslami "mo- mt bylo, wobec zapadlych JUz d6C'J!ZJ1, 
wygloszonq, Ironferencjf) moina latwo carstwowymi", nastqpil stan przygnf- uzyc Pana Generala n
 stanowlSku 
znalezc tu na mie;scu. Jest tu BporO bienia, zalamania i nieufnosci wywo- wojskowym.w Sta
h ZJed;noc::
ych, 
mlodll ch , inteligentnych, obeznanych lany nie tylko kl
skq, lecz i bezwzgl
d- czy Kanadzle. Moz,! po reallzaeJl przy- 
z terenem ludzi. Poza artykulami i nq. krytykq wszystkiego, co poprzed- gotowywanych :l!mlan per.s0l'W:lnych w 
konferenc;ami takiego zespolu obo- nio dzialo sif w Polsce. Zalamala sif sluibie cywilneJ, zarylSUJe Sl
 ewen- 
wiqzkiem byloby utrzymywanie kon- wiara w wartosci tworzone przez Pol- tualnose celowego zuz.ytkowan:m Pana 
taktow z amerykanskimi sferami po- sk
, w ciqglosc jej historii. Na tym Generala. na stanow
ku wOJs
owym 
litycznYl1ti, dziennikarskimi, uniwer- tie istnieje w tej chwili mala ciqg- na tamteJszym terenu
. Na r
16, po- 
syteckimi i mlodzieiowymi. loM do zaciqgu ochotniczego do woj- mimo zastrzezen, ;ahe w ZW!qzTfu z 
Pozwoli} sohie nadmicniC w tym ska 1Jolskiego i nader nikle szanse l'nnskim wyjazdem z Rzymu 1 L1Zbo- 
miejseu ie wedllt.q moieh informacji na rezultat poboru 1Jrzymusowego ny zglasza M.S.Z. mogf panu Gene- 
i pierw;zych spostrzczen Amerykanie, obywateli 1JOlslcich. Polak6w obywateli ralowi zaofiarowae je.dno ze skrom- 
1 1rzf 'de wszystkim za.4 mlodziez ame- amerykanslcich powstrzymuje ten sam nyeh nicstety 
tanowlsk 
owo
czY
f1; 
rykanska, malo interesujq sif prze- 1Jodklad. uczuciowy, a nadto kolizja w wojsJ:!.t polshm 1W- tereme Wlelk16J 
szlosciq Europy i samo wychwalanie z obowUJzkami wzglfdem StanOw, 0- Brytann. 
"status quo ante bellum" ;ako demo- czekiwanie na konskrypcjf, a takie 
kratycznego raju nie wystarcza do 1JUmi
e 0 losie inwalidow ochotnikOw Prezes Rady Ministrow i Naczelny 
wzbudzenia ich zaciekawienia i en- w naszej wo;nie przeciw bolszewikom, W6dz 
tuzjnzmu. Podstawowym wifC zagad- kt6rym rzqd polski odmowil wypla- 
nieniem dla tej pracy informacy;no- cania zasilk6w inwalidzkieh, gdyi byli 
l Jro pa,qandowej byloby opraeowanie obywatelami amerykanskimi. Po. zapoznaniu si
 z 
Ij, 
orespon- 
jakiej: wizji przyszlej Europy od- Z tego co powiedzialem powyiej dencJIj, prezydent RaeZklewIcz odpo- 
bie.qajqcej od dawnego modelu' Iron- wynika ze postawa Stanow w nie- wiedzial Wieniawie nast
pujlj,cym Ii- 
stmkc;i St.are,qo Swiata, ktory nie dalekie; 1Jrzyszlosci moze ulec zmia- stem: 
wytrzymal ogniowe; pr6by, oraz umie- nie, a napewno nie wynika, by sta- 
j
t'floM znalezienia poczesne; roli dla nowisko i 1W-stroje Polakow mialy 
Polski 'W pro;ektach odbudowy, czy 1JozostaC niezmienione. Przeciwnie, ;e- Panie Ambas
orze, 
tpz przebudowy ruin. Problemy mo- stem przekonany, ie przy odpowied- Otrzymalem hst. Pa1W- z daty £! 
ralne majq tuta; przy tym wielkq, niej pracy przygotowawezej, kt6ra w lipca 19
0 '1'., nap'l.8!tny zatem bezpo- 
wagf. tej chwili musi bye dose dyskretna srednio 1JO przybyclU Pa1W- do New 
Praca 7W terenic kolonii polskie; 
ecz winna bye .rozpoc::
ta (c
y pod- Y orku. . . 
pOlllinnaby miee na wzgl
dzie w Jf- ta 'fIa nowo) Jak naJpr
dzeJ potra- Zapoznalem Sti} z uwagamt Pana 
1 Ji erwsze; mierze zalagodzenie spor6w f
my llzyskaC poz
r:nq zmi!1n{J w mi- /llllb

sad0.ra dot'lfczqcymi ogolne; By'-. 
z r6wnoczesnym 1Jrzygotowaniem do [,ta;nym nastawle?t1u tuteJszych. Pl!- tU(!C!t 1Johtyc.:I!neJ w Sta'nfcf1;, !1YtuacJt 
og6lno polskiego kongresu z wyzna- lakow. Kladf naclSk na zagadmeme wsrod Polonn Amerykanskie" z BU- 


K 


o 


B 


RACZKIEWICZ - SIKORSKI - 
WIENIAWA 


Do redaktora "WladomoAcl" 
Pan Waclaw .J
drzejewicz napisal 
artykul p.t. ,,£miere Wieniawy" 
("Wiadomooci", nr 812) zmusZ()l!lY- 
jak pisze - falszywym przedstawie- 
niem sprawy w prasie krajowej. .Jako 
przyjaciel Wieniawy i majq.cy dost
 
do "teczek Wieniawy" znajdujq..cych 
si
 w Instytucie Pilsudskiego w No- 
wym .Jorku, poruszyl on "draznwq. 
spraw
 tragicznej Amierci Wieniawy", 
aby "historycy znan prawd
" 0 niej. 
Ale myli si
 gdy pisze ze na IM- 
den z list6w, wyslanych do prezy- 
denta Raczkiewicza "Wieniawa nie 
otrzymal odpowiedzi, co wzmagalo w 
nim poczucie zawodu i przygn
b1e- 
nia". 
PrzecZlj, temu fakty. 
W archiwum kancelarU cywllnej Pre- 
zydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 
Londynie znajduje si
 teczka gen. dr. 
Boleslawa Wieniawy-Dlugoszowskle- 
go, gdzie z lat 1940-1941 jest nie tylko 
ten list Wieniawy z 22 1ipca 1940, 
o kt6rym wspomina p. .J
drzejewicz, 
ale i tekst odpowiedzl prezydenta 
Raczkiewicza z 18 listopada 1940. 
Poza tym sq. tam odpisy korespon- 
dencji Wieniawy z gen. Sikorskim, a 
mianowicie listu Wieniawy z 17 sier- 
pnia 1940 i odpowiedzi gen. Sikor- 
skiego z 1 paMzlernika 1940. .Jest 
tam r6wniez list Wieniawy, wyslany 
z Detroit 20 stycznia 1941 do prezy- 
denta Raczkiewicza. Potwierdza on w 
I1Iim odbi6r pism tak od Prezydenta 
jak I od gen. Sikorskiego. 
Podaj
 niZej teksty tej korespon- 
dencji Wieniawy z prezydentem Racz- 
kiewiczem i gen. Sikorskim a ponad- 
to depszy 0 smieroi Wieniawy. 
Pawel O'ankowski. 


New-Jork £2/VII. 19
0. 


Na;dostojniejszy Panie Prezydenciel 


E 


s 


p 


N 


o 


o 


E 


N 


(; d 


A 


czeniem ;ego terminu zaraz po wybo- wojskowe, gdyi w czasie wo;ny wy- gestiami co do uiycia osoby Panskie; ny Zjednoczone pisalem w mym po- 
rach na prezydenta t;. na grudzien suwa sif ono ze zrozumialych wzglf- w pracy dla K'I'a;u na tamtejszym przednim piSmie do Pa1W- Prezyden- 
b.r. d6w na pierwszy plan. W przygoto- terenie, wreszcie przyjqlem do wiado- ta. Zdobylem tu powainy WUll'sztf?t 
W glfbokim przeswiadezeniu 0 slu- wawcze; robocie naleiy wystOl1'towaC mosci, ie odpowiednie listy w tyeh pracy w Dzienniku Polskim w Detrlnt, 
sznosci mego zdania twierdzi} ie w od pokazania, ieby absolutnie prz
 sprawach wyslal Pan, co bylo flatu- lecz powtarzam dla sluiby w wo;sku 
praey nad konsolidac;q opinii kolonii staly istniee 1cwestie personulne, Iro- turalne i sluszne, do Prezesa Rady rzucf go zawsze. 
polskiej naleiy poslugiwae sif nad6 terie i ;akies sprawy partyjne, tak JI..1inistr6w i Wodza Naczelnego i do Lqezf wyrazy najglfbsu; czci dla 
wszystko akcentami pozytywnymi, a szkodliwe i tak nieistotne wobee fak- Ministra Spraw Zagranicznych. Dosto;nego Pana Prezydenta 
nie negacjq, podnoszeniem wOl1'tosci tu, ie Polskq 'I'zqdzq Hitler i Stalin Intenc;q mo;q bylo udzieliC Pa7W. 
polskieh, a nie podkreslaniem wad i i wobee chmurne; 1W-sze; przyszlosci. odpowiedzi 1W- Jego list rychlo. Okres Bol. Wieniawa Dlugoszowski 
niedomagan. Polacy tutejsi podobnie W czterech piqtych kolonii da to ;ednak ostatnich kilku miesifCY byl 
;ak wszysey Polaey, a moie nawet szybki efekt, w pierwszej mierze zaS okresem moiliwych zmian tak w 81/- Na tym IiScie urywa si
 korespon- 
bardzie; i bardzie; '1UJiwnie, pragnq w tych srodowiskach gdzie iy;e kult tuacji polityczne; kraju w kt6rym dencja Wieniawy z prezydentem Racz- 
bye dumni ze swe; stare; o;czyzny. Pilsudskiego, a te stanowiq na tute;- Pan przebywa, zmian zwiqzanych ze kiewiczem. 
Z naprawq stosunkow w tym kie- szym terenie wi
kszose (0 ezym iwiad- zblizajqcymi sif wyborami, ;ak tez 0 Smierci Wieniawy 1 lipca 194:2 
runku ulegnq niewqtpliwie oiywieniu czy chociaiby ilosc obchodOw roeznicy okresem przygotowu;qcyeh si{3 deeyz;i dowiedzial Bi
 prezydent RaczkieWICZ 
dwie ;eszcze waine kwestie t;. pomoc 6.VIII.91
). Zyje w nich wyrainy ial co do obsady naszych przedstawi- z n
pujlj,ooj depeszy ambasadora 
dla kra;u, dla uchodzcOw i ;eiicow do obecnych sfer rzqdowych za walkf cielstw eywilnyeh i wo;skowych w Jana Ciechanowskiego: 
wojennych i wreszcie sprawa zaciq,gu z legendq Pilsudskiego. Takie - slu- Stanach i w Kanadzie z deeyz;q Pana 
ochotniczego do oddzial6w wojska pol- szne czy niesluszne - panuje tu prze- Prezydenta Paderewskiego Jego wy- Dla Pana Prezydenta Rzplite; 
skiego w Kanadzie. Przy calym scep- konanie. jazdu do Ameryki na pierwszym mie;- 
tycyimie co do liczbowych rezultat6w Dla tych sfer decydujqcymi b
dq scu. 
te; ostatnie; akcji sklonny ;estem moja postawa, mo;a dzialalnosc i mo- Te przyczyny sprawily, ie odloiy- 
przypuszczae, ii wszczqc jq naleiy, ;e slowa. Na;dobitnie;szym tedy wy- lem m6; list do Pa1W- Ambasadora ai 
choeiaiby dla okazania naszym an- razem stosunku Pana Generala i Jego do dnia dzisie;szego. 
gielskim sprzymierzeiicom naszych Rzqdu do tych zagadnien i do mnie W sprawie dotyczqce; powolania 
dobrych w tym kierunku inteneji i bylyby moja praca tutaj na ofic;al- Pana na stanowisko wo;skowe w cha- 
zamierzen. nym stanowisku, na ofic;alne; funkcji. rakterze oficjalnym - udzielil Panu 
Pozwoliwszy sobie na ten bardzo PisZf 0 tych rzeczach 1W-;zupelnie; po Ambasadorowi odpowiedzi Pan Gene- 
og6lnikowy szkic dzialalnosci polskiej prostu i rzeczowo. Moja postawa jest ral Sikorski pismem z dnia 1 paidzier- 
na gruncie Stanow Zjednoczonyeh, Panu Generalowi dostatecznie znana nika 19
0 '1'. 0 ezym zostalem poin- 
PrzystfPU;f do okreslenia moje; roli ;eszcze z okresu tworzenia rzqdu w formowany. Nie jest mi wiadomym 
w tej pracy. Widzf ;q, oczywiScie, na Paryzu i z czasu mego urzfdowania natomiast, jak sif Pan do propozycji 
terenie kolonii polskie;, ;ak ;ui pi- w Rzymie. Chwala ;akq, okrylo sif JI..1u uezynionych ustosunkowal. 
salem do Szefa Rzqdu i Ministra Za- sformowane i. dowodzone przez. Pana Formf zaS i zakres wsp6lpracy, kt6- 
leskiego, chCf byc tuta; czynnikiem Generala wOJsko, umowa wOJskowa rq by Pan Ambasador chcial sprawie 
tak bOl1'dzo pozqdanej zgody i poro- zawarta z A ngliq po klfsce francu- polskie; ofiarowae nie zajmu;qc sta- 
zumienia i lojalnie oczeku;f dla mych skie;, pogl
bily ten stosunek. Jestem nowiska ofic;alnego _ 0 czym WBpo- 
planOw aprobaty Rzqdu. pewien, ie z duiq bfdzie polqczone minal Pan w liscie do mnie, zeeMe 
Dlatego tei staralem sif 0 ;ak naj- korzysciq, jeieli zobaczy to i zrozu- Pan zapewne omowic z nowomiano- 
mniejszy rozglos lqeznie z mym przy- mie tute;szy Polak. Nadmieniam iZ wanym Ambasadorem R.P. w Wa- 
jazdem i dlatego dotqd zachowu;f sif w N-Jorku i z prowinc;i, z Buffalo szyngtonie p. Ciechanowskim. 
biernie, chociai mimo calej dyskreeji i Detroit doszly mnie wiadomosci 0 LqcZf... 
mej dochodzq mnie jut z wielu stron zamiarze zbiorowego wystqpienia do 
zaproszenia na odczyty i propozyc;e 'I'zqdu w tpj kwestii. Przeciq,lem 1W-- 
dzienni"-arskie; wsp
l
r
 w formie tych'l}'ti!18t tf. niew
zesnq, 
nic;atywf, . Potwiel'dzenie odbioru POwyZszego 
artykulow, wspomn16n ttd. pra!J7l4c uwazaJqc za Jedyme wlasc.twe, by !a hstu otrzymal prezydent Raezkiewicz 
pracowac dla zgody chcf} pracowaC sprawa zostala rozstrzygmfta Pomlf- od Wieniawy w nas
pujlj,Cym liScie: 
w zgodzie i w porozumieniu z przed- dzy Rzqdem a mnq. Wydaje mi sif 
stawieielami naszego Rzqdu na grun- tedy, ii wyznaczenie mnie na funkc;f 
cie tute;szym. Uwazam tedy za rzecz delegata rzqdowego do spraw wo;sko- 
banlzo poiqdanq i pilnq, by urzfdy wych, czy eksperta wojskowego, czy Najdostojniejszy Panie Prezydenc&e 
i placOwki tutejsze dostaly jakq,s w przedstawieiela Naczelnego Dowodz- General Wieniawa Dlugoszowski 
tym J..-if3lT"Unku instrukc;f, ;a zaS ;ezeli twa, wplyn
loby odrazu dodatnio na Pismo Pana Prezydenta z dnia popelnil samob6jstwo. Rozmawiale'Tlt 
nie polecenie to przyna;mniej zgodf atmosferf tutejszq wybija;qc zarazem IS/XI 9
0 doszlo do moich rqk do- z nim telefonicznie 1W- 15 minut przed 
na mo;q akc;
 na gruncie tutejszym. orfi z rfki pewnym personalnym am- piero 15. Stycznia bieiqeego roku. Z smierciq, komuniku;qe mu telegram 
Zaznaczam przy tym, iZ nie dopo- bicjom, mnie zaS daloby wielkq, swo- podobnym opoinieniem, doszlo mnie MSZ w sprawie przydzialu samocho- 
'l}'t ina 1l! sif 0 "posadf", a,,!i nikogo z bod
 ruch6w.. Dziala;qc ;ako osoba pismo Pana Generala Sikorskiego, da- du dla Poselstwa w Hawanie. Pod- 
zadneJ posady rugowaC me mam za- prywatna w wl.elu wypadkach bylbym towane I/X.19
O, a dorf}czone mej io- trzymujf na zewnqtrz wers;f wypad- 
miaru ni ochoty, ie nie dobi;am sif kr
powany. nie przez konsulat nasz w Nowym kowe; Smierci i poda;f, ie General 
platnego stanowiska ni pensji. Jak Moi1W-by rowniei brae pod uwagf Jorku dnia 9/I.I9
1. W pismie tym cierpial na zawroty glowy, dla ulZe- 
wynika z tego eo pisalem powyiej 0 wydelegowanie mnie do "Mifdzyso- ozna;mia mi Pan General ie moie nia ktorym wychodzil na 8wieie po- 
stosunku. do 
ni
 tute
sze; kolonii, ;1l
:niczego. Komitetu Propagan{lo'IfJe- m.i ofiarowae ;edno ze skrcn:;nych, wietrze. Wyszedl na dach domu, w 
latwo ml przYJdzle tutaJ przy pracy go, tam Jed1W-k prof. Halech Jest mestety stanowisk dowodczych na te- ktOrym mieszkal, w piZamie, skqd na- 
pro publico bono zdobyc srodki utrzy- wlasciwym czlowiekiem. renie Wielkiej Brytanii". stqpil wypadek. Smiere nastqpila na- 
mania dla mnie i me; rodziny. Zaznaczam ii nie zna;qc planow Rownoczesnie z tym pismem do Pa- tychmiastowo. Policja znalazla przy 
W slad przeto za mymi listami do dzialania Pana Generala na tute;szym na Prezydenta wysylam odpowiedi do nim kartkf 0 tresci nastfpujqce;: 
SZf!fa 
zqdu,. l!a1W- Gener.ala Siko.r- te.renie, ni. moiliwosci. nasz
go. r:l!qdlf, Pnna ,Generala; Sikorskiego,.ie kaZtlq, "JI..1ysli plqczq mi si
 w glowie i 
sklego t P. MlnlStra Zalesklego oSmle- m wreSZCle trudnoscl., z Jaktmt Slf funkcJ
 w wOJsku przy;muJf, a pro- lamiq, ;ak zapalki lub sloma. Nie mo- 
lam si
 zwr6cie do Pana, Na;dostoj- spotyka, ograniczylem sif w mym szi} ;edynie 0 pozwolenie zabrania ze gf spamiftaC na;prostszych nazw 
niejszy .Pa!t ie Prezydencie, z proftbq projekcie do od. cinka pr
y 
C!;
Iro- sobq iony me; i corki, kt6rych nie mie;scowosci, nazwisk ludzi oraz pro- 
o deeyzJf t pomoc dla mych proJek- weJ, ktory uwazam za naJwazmeJszy mogf zostawic w Ameryce bez srod- ste wypadki z mego zycia. Nie czu;f 
tow, kt6re na pierwszym miejscu sta- i kt6ry odpowiada mo;em1t wlaSciwe- k6w do iycia. Sq one dzielnymi nie- sif w tych wOlrUnkach na silach 'l'e- 
wiajq pozytecznq pracf dla najdroi- mu zawodowi. Nie wykluczam zatem wiastami i mogq sif przydaC jalro sa- prezentowaC Rzqd, gdyi miast poiyt- 
szych nam wszystkim eelow. mozliwosci, a 1W-wet koniecznosci in- nitariuszki, lub liwietliezarki. ku, mliglbym szkodzic sprawie. Zda;f 
W nl1fl:;iei, ie Pa,,! Prezydent zech,ce neqo rozstrzygni
cia i .znalezie,,!ia 
n- . 
 liScie do Pana Premiera prostu- sobie sprawf ie popelniam zbrodnif 
zro:::umlec poblfdkl, ktore. sk
on1ly n
J formy zewnftrzneJ dla oSlqgnl.f- Jf Jakowes zastrzeienia, ktore pono wobec iony i corki, zostawiajqc je 
mn16 do. tepo ?tl.ezwy
lego t, SmlfLleg.o Cta tepo same go efek
u.. . . ,,!,-a nasze JI..1.S.Z.. w sprawie mego wy_ na Pastwf losu i obo;ftnyeh ludzi. 
kroku, Jahm Jest mOJe zwroceme Stf Konezf z wyrazaml. zolmersklego Jazdu z Rzymu 7. z Lizbony. Z Rzymu Proszf Boga 0 opiekf nad nimi". Do 
Don lis towne, zalqczam wyrazy naj- szacunku wyjechalem zgodnie z instrukcjq mi- powyiszego tekstu dopisano olOwkiem: 
gl
bszej czci nistra Zaleskiego, ktory polecil mi, "B02e, zbaw Polskf. B.... 
Boleslaw Wieniawa Dlugoszowski abym w razie przystqpienia Wloch Reporterzy otrzymali wiadomosc 0 
Dr. Bol. Wieniawa Dlugoszowsh do wojny postqpil podobnie ;ak przed- notatce od policji. Zostala ona dolq- 
.P.S. Pismo, to wysylam z op
znie- stawiciele Anglii i F'I'ancji. Tak teZ czona do protokolu policyjnego. Z1W- 
mem na;d ktorym ubolewam, me zo- doslownie postqpilem i maczej nie jq, oprOcz iony i corki, tylko kilka 
stalem Jednak uprzedzony 0 ekspedy- moina bylo postqpic. osob zwiq,zanych ta;emnicq,. Dostalem 
e;i poczty dyplomatyczne; w sobotf Z !-izbony Za8 wy;echalem po otrzy- zapewnienie, ie tresc notatki nie bf- 
17.VIII. 'l}'tanllf depeszy Pana. Premiera;, ie i a dzie opublikowana bez zgody Konsu- 
1 mOl wspolpracownu;y zwolmeni 1e- latu Generalnego. W obec prasy za- 
steRmy ze sluzby i po dOl1'emnych sta- przeczam, aby tresc je; byla niezna- 
raniach przedostania sif do Anglii. na. Wobec powyiszego konieczny po- 
Wyjechalem tedy ;ako czlowiek po- spiech decyzji 1W- m6j telegram w 
zostawiony lasce [OBU, many na sa- sprawie Irosztow pogrzebu. 
Londyn, dn.l pazdziernika 19
0. mego siebie. Dlaczego wybralem Sta- Strakacz 


Waszyngton, 1.VII. N'I' f7
 


General Wieniawa Dlugoszowski 
wyskoczyl dzisia; ranD z gornego pi{Jt- 
ra domu, w ktorym mieszkal w New 
Yorku, i zabil sif na mie;scu.. W so- 
botf mial odleciec do Hawany. Po- 
grzeb odbfdzie sif w piqtek, bf(lf} 71!1 
nim obecny wraz z pulk. Onacewt- 
czem. 
Proszf 0 upowainienie do urzqdze- 
nia pogrzebu na koszt panstwa i 0 
przyz1W-nie miesifczne; pensji wdo- 
wie, kt6ra zupelnie jest pozbawiona 
funduszow. Prasie i duchowienstwu 
podalem ie Smierc nastqpila wskutek 
wypadku wywolanego zawrotem glo- 
wy, na kt6ry cierpial General. 


Ciechanowski 


Nas
nego dnia, 2 lipca 1942, depe- 
Wl. Raczkiewicz szowal do ministerstwa spraw zagra- 
nicznych w Londynie konsul general- 
ny w Nowym Jorku minister Sylwin 
Strakacz. Depesza ta, przeslana do 
wiadomoSci prezydenta Raczkiewicza, 
znajduje si
 w Rl"chiwum kancelarii 
Detroit 20. Stycznia 19
1. cywilnej: 


Nowy York 
.VlI. 


W odpowiedzi iI1a ten Hst gen. Si- 
korski wyslal do Wieniawy n
pu- 
jlj,ce pismo oficjalne: 


Bo POLSKI-tlo BOSJI 


NA.JTANIE.J - NA.JLEPIE.J 
1;YWNOSC - MATERIAI..Y - LEKARSTW A 


Wysyla 


FREGATA 81/83 Cromwell Road, 
S.W.7, tel. FRE 10155 
Katalogi i cenniki na 4danie 


POLSKO-SZKOCKI HOTEL 



I!d 


..STRATHCONA 


COURT" 


(wlaAc:ic1ele C. C. Slezlakowie) 
W pokojaoh. clepla I ztmna woda. telefon, radio. 
RESTAURACJA. Przyj
a towarzyskJe i weselne do 50 o.'JM) 
198 OROI\IWELL ROAD, LONDON, S.W.15 Tel. FRE 7878/9 
Stacja kolejk1: Earls Court. Autobusy: 74, 31. Trzysta metr6w od 
WEST LONDON AIR TERMINAL 


Istniejlj,cy od r. 1949 
Zaklad Zegarmlstrzowsko- 
Jubllerski 


w. 


PI(;UETA 


708 Fulham Road, London, S.W.6 
tel. REN 2148 


wykonywa wszelkiego rodzaju napra- 
wy zegark6w I blZuterU. 
Wszystklle naprawi8l!le zegarki BIj, 
sprawdza.n-e t regulowane S7M"ajcars
 
ele'ktron.lczmlj, m8BZyn/l. sprawdzajlj,CQ.. 
Kupuje stare zroto, srebro I biZuteri
. Specjalno6t: naprawa zega.rtk6w 
6utomatycznych, chronometr6w i stqper6w. Ka6Jda naprawa doko- 
nywana jest do tygodnia. 


. 
" 


BROWNEJONES 


LIMITED 


1 NORFOLK PLACE, WNDON, W.2. 
NA8Z4 8PECJALNOSCI4 
84 PACZKI DO ROSJL 
LITWY, LOTWY I ESTONII 


TEL. PAD 2797 


Sikorski 


Clo rosyjskie zostalo powaZnie obniZone - 1:lj.dajcle nowych cennlk6w 





 


Londyn, dn. IS.XI.19M '1". 


Najlepsze zyczenia 
sWI4TECZNE I NOWOR
 
ski ad a 


Klientom 


swoim 


POLSKA PRALNIA FLEET LAUNDRY 
144 Fleet Road, Hampstead, N.W.3 
Telefon: GUL 1770
>>>
- 


Nr 82,1/822,24-31 December, 1961 


WIADOMO
CI 


27 


WYKAZ 


TRESCI 


ZA 


ROK 


1961 


PROZA Jasif1ski Zbigniew ob. Nasz stoeunek nocy umrze miasto. 812. - Stare Ogrodowej". 77
. P.P.S. 785. Alistair. 794. - ob. Carlisle Olga. 800. 809. - Spiewak. * * *. Swlq.tek. Zmo- ..CalIfornia Slavic Studies. Volwne 1" 
do tw6rczoaci Sienk1ewicza. 781. sprawy w nowych polskich fllmach. PruszyfJ,ska Maria. Portret DQ.brow- TiC'he Karin. "Bal-polonalse". 821/ ra.. 820. ob. Danllewlczowa Maria. 777. 
Adler Adam. Paplestwo, syjonlzm I JeSman Czeslaw ob. Nasz stosunek 820. skiego w blaloruskiej chacle. 820. 822. KlersnoW!4kl Ryszard. Parod1e. Kazl- Cardus Neville: "Sir Thomas Bee- 

ydzi. 780. do tw6rczoSci Slenkiewicza. 774. - 1\lichnlewlcz Wladyslaw. Wyprawa do Przed przyznaniem nagrody "Wiado- Toma.'Izewskl Adam. Nad Odrq., MalQ. mlerz Wlerzyflsk1. .J(yzef Lobodowsk1. cham" ob. Scrutator. 814. 
Badeni Stefan. Kilo w dawnym Lwo- Podr6ze ksztalcq.. .Jak dojech
 do Rzymu. 777. - Wyspa Robinson&. moSci". 776. 788. Panwllj, i Nysq.. 783/784. - Adam- Zofla Bohdanowiczowa. Jan Rostwo- Cavallero Roderick: ..The Last of the 
wie. 774. - 0 generale Rozwadow- Katangi. 798. W Toledo straszq. 2y- 788. - Mysli wojskowe. 794. - Fa!- Przekr6j zycia kulturalnego w Pol- czakowa. 812. "Ho. ho, ho, do pan- rowsk1. 792. - Kochankowle. 796. Crusaders: The Knights of St. .John 
skim. 789. dzi. 804. Polski Wledeii. 809. - MI- szowane walory I falszowana poll- sce. 821/822. n6w'.... 814. Kulwl
-Kozlowska Wanda. * * *. 812. and Malta in the eighteenth Century" 
Bailly Rosa. Przel Tymon Terlecki. chael Derrick. 811. tyka. 801. - Poezje Fryderyka Pul- Przelecki Hubert. MySld 0 Albanii. Tomaszewski Tadeusz. Obrona War- Linger StanIslaw. M6j ojciec. Wle- ob. Rajeckl .Jan. 774. 
Dzisiejsza Warszawa. 792. J
druch Jacek. Do Argentyny przez sa. 803. _ BlekuS. 804. - Wlelblq.d 805. szawy. 819. cz6r. 771. - Nlepotrzebny ksi
c. Oer1o Edwin: -"The Masque of Caprt" 
Bartoszewski Wladyslaw. Zapomnla- Andy. 816. w uchu Iglelnym. 81
. Przyborowski Henryk. "Dobra Italia- Ulice krakowskle w zdj
ciach Henry- 780. - 0 czlowieku kt6ry przepU ob. Scrutator. 820. 
na karta z dziej6w polsklego podzie- J
drzejewicz Waclaw. amler'! Wle- l\likke Jerzy. Historia na tarnog6r- no". 809. Panicz. 810. Reduta Ordo- ka Hermanowlcza. 821/822. wlasne smutk1. 793. "Charister1a. Rozprawy fUozoficzne 
mla. 799. niawy. 812. sklej ulicy. 785. na. 812. Pierwszy lot. 815. "Gdyby W pracowniach emlgracyjnych plsa- LurczyfJ,skl 1\lIeczylllaw. KsI
tycu, zloZone w darze Wladyslawowi Tatar- 
BlJCzkowska Irena. R6ta wiatr6w. Jordan-Rozwadowska Cecylla. Dzlen- Miscellanea. 770. 773-776. 779. 780. odem by
"... 817. rzy. Ankleta "Wladomoacl". Waclaw ksl
cu... 805. Klewiczowi w slederndzies1lj,tq. rocz- 
770. - ob. Nasz stosunek do tw6r- nik z obozu jenieckiego. Plerwszy 782. 786. 787. 789. 790. 792.796. 799. Rey Sydor ob. Nasz stosunek do Grubiiiski. Aleksander Janta. Tadeusz Makowlecka Jadwtga ob. Tagore Ra- nic
 urodzin" ob. Strzalkowskl Wle- 
czoaci Sienklewicza. 776. - Tu I tam. mleslQ.c w Sandbostel. 806. Dwa mie- 801. 802. 804. 805. 807/808. 812. 814. tw6rczoSci Sienklewicza. 776. - Ci- Nowakowski. 770. Eugenlusz Hinter- bindranath. 795. slaw. 773. 
Przepadla narzeczona z Brockdish- siq.ce w baraku "Aufnahme". 807/ 818. sza. 792. hoff. X. Kamil Kantak. Jerzy Lerskl. 1\lIernowskl Jan. Wiersz 0 w1erszu. Chciuk Andrzej: ..Rejs do Sml-thSOln. 
hallu. 821/822. 808. 
ycie codzienne i umysJ:owe w Mongud Wladyslaw. Zaplskl slonlm- Itostworowski Jan ob. Nasz stosunek J6zefa Radzymiflska. 771. Wiersz z powodu .Jeansa. Nie-kan- Stary Ocean" ob. Danilewiczowa 
Bernali Zygmunt. Stara kslQ.Zka. 793. Oberlangen. 810. skie. 774. do tw6rczooc1 Sienk1ewlcza. 774. - Wawrzklewlcz Jan. Dlaczego 8Ojusz- tyczka. 799. - Wlzyta w Bolclenl- Maria. 788. 
Bielatowlcz Jan. "Absurd - albo"... Kaczmarczyk Zdzislaw. TysiQ.c !at 1\lrozowska-ToepUtz Jadwlga. Wey- .Jeden czerwcowy d7lieil. 802. nlcy nle pomogU Polsce w r. 1939? kach. Peter Brueghel. Sarabanda. Child .J. Rives: "Casanova" 00. Sct"U- 
785. - ob. Nasz stosunek do tw6r- przemlan polsIdej kultury zachodniej. gand 0 Pilsudskim. 780. - List do Royek E. M. ob. Margolin JullJ. 809. 796. Scena baJokonowa. 801. - Poglos pie- tatar. 803. 
cZoSci Sienklewlcza. 778. - "Szczu- 777. Tadeusza Bialkowsklego. 788. - Te- Rozstrzygnl
cle konkursu na szklc. Weintmub Wlktor ob. Nasz stosunek SIll. 817. Chojko-Boutlere Jadwlga: ..Medytacje 
rolap". 796. Kafka Franz. Pt'Zei. Jan Kempka. raj. 807/808. - W tybetailskim kla- 792. do tw6rcz
1 Sienkiewlcza. 780. :\lodnejeWBka Helena. Przet Oscar nad przekladem ..Mol'"L8 Czerwone- 
Bi
 Ben. W Londynie. 770. 771. 775. Obronca. Nocq.. 815. sztorze. Grobowlec Lenlna. 820. Rutkiewicz 19oacy. U historyk6w Wejtko Antoni. Lotnik poludnlowo- Wilde. The Artist's Dream. 790. go". 811. 
777. 779. 782. 785. 789. 791. 794. 797. Kantak Kamil X. Wspomnlenla z Nabokov Wladimir. Przel. Jerzy Tepa. wroclawsklch. 78
. afrykatiskl 0 Polsce. 785. Osnlalowskl Marian. Erotyk. Na dol- Chowanlec Cza:llaw ob. Duch Bronl- 
799. 801. 803. 806. 809. - Big Ben czas6w pierwszej wojny. 774. Sprawy Lolita. Pozycie z CharloUq.. 786. Lo- Sakowska-Wanke Wanda. Malarstwo W"rzyfJ,ska-KoSclalkowska Janina. nym Sllj,iSku. 775. slaw. 788. 
w podr6zy. Jedna z dr6g do Rzymu. kooclelne w W1elkopolsce I na Pomo- lita uwodzi Humberta. 788. Ostatnle realistyczne a sztuka dekoracyjna. Pocalunek. 775. _ ob. Nasz st08unek Radzymltiska J6zefa. Opowiadanle 0 Ciolk
 Adam: "R6Za Luxemburg a 
817. .Jeszcze daleko do Rzymu. 818. rzu. 785. Przebieg wojny. 796. Po- spotkanle. 792. Rozprawa z Cue. 79
. 786. do tw6rczoSci Slenkiewicza. 778. _ slepej. 792. - Dwa wiersze dIa sio- rewolucja rosyjaka" ob. Pandora. 780. 
Stlj,d zaczyna sl
 powr6t. 819. morze, Gdaiisk I Sopot. 807/808. _ Nagroda ..Wladomoael" za najwyblt- Sambor Michal ob. Nasz stosunek do Matka .Joanna od Anlol6w. 799. stry. 821/822. . Cohen .J. M.: "A History of Wa:Itern 
Bobkowski Andrzej ob. Nasz stosu- ob. Nasz stosunek do tw6rczoacl Sien- niejszlj, ks
zk
 plsarza polskiego wy- tw6rczoac1 Sienkiewlcza. 774. - Wla- Wlecz6r Zbignlewa Challd. Reszc.zytiska-StypiDska Marta. Potop. 
erature" ob. Scrutator. 811. 
nek do tw6rczoocl Sienkiewicza. 780. kiewlcza. 778. - X. MiUk I Qumran. daI1Q. na emlgracji w r. 1960. Laureat: Selwa strona. 781. _ Polysk na
- Wienlewski 19oacy ob. Nasz stosunek Poezj
. 811. e G. D. H.
, ..Socialism and 
Boreisza Jerzy. RozwaZania 0 essay- 790. - Pawel z Tarsu wedlug Sza- Kajetan Morawski. Przebleg obrad dzi. 810. _ ..Ernestynka" czyl1 mo- do tw6rczoSci Sienklewlcza. 774. _ Key Sydor. Dobrzy sq.sledzl. 774. - Fascism 1931-1939 ob. Pan
ra. 774. 
izmle. 809. loma Asza. 81
. jury. 798. ralnoac dzlela sztuki. 815. Lwowskl fotoplastikon. 780. _ Za- Fraszk1. poezja nlerymowan
. Klam- 
*k
Sk

i"- B. Sulik. ..Polacy 
BronC',e1 Zdzislaw. Moravia I de Sica. Kasterska Maria ob. Nasz stosunek Nasz stosunek do tw6rczoacl Slen- Sampson Alistair. Przel. Tymon Ter- plski z podr6Zy do Grecjl. Gr6d ca. 790. - Ojeze nasz. Wloska po . ry ob. KOS9O'W8ka Ste- 
804. - Phllipe de Broca. 810. - SQ.d do tw6rczoSci Slenlctewicza. 77
. kiewicza. Ankieta "WiadomoSc1". I
ki. Pi
c szklc6
 0 dzleciach. 794. zwleilczony flolkami. 820. 


r=

Ja

lk

ert na stacjl 


e


owa Maria. Pr6ba przy_ 
liberal6w. 817. Kempka Jan ob. Kafka Franz. 81
. Ferdynand Goetel. Oskar Haleck1. Sikorska Zita. 0 Imc panu Kulczyc- \Vierzytiskl Kazlmlerz. PrzejScte przez Victoria. Fragmenty. 772 _ Kabala. wolania czarodzieja. 775. _ Nowe 
Carlisle Olga. Przel Tymon Terlecki. K
dzierski J. Z. 00. Nasz stosunek Czeslaw Je8man. Zofla Kozarynowa. kim z Sam bora. 783/784. morze Czerwone. 778. - Komedio- * * *. 777. _ Trzy ballady dIa dolly pismo slawlstyczne. 777. _ 0 Slen- 
Trzy wizyty u Borisa Pasternaka. 800. do tw6rczoaci Sienkiewicza. 780. - Maria KunC',ewiczowa. Michal K. Paw- Silva rerum. 776. 777. 779. 780. Ka- malarz. 782. . Anny. Ballada 0 kupcu. Ballada 0 klewlczu po 8JIlgielsku. 778. - Pisarz 
Chciuk Andrzej. 0 .Jerzym Paczkow- 0 humorze anglelskim. 781. - Marx likowskl. Jan Rostworowski. Michal lejdoskop teatr6w paryskich. 783/784. Winnicki. Bronislaw. Lwowlanle we glupou. Ballada 0 uczonym. 779. _ z prawdztwego zdarzenla. 788. _ Por- 
skim. 818. 0 Anglii. 798. - Przygoda z krowa- Sambor. I
nacy Wieniewskl. Karol 785. 778-793. 795. 797-801. 803-806. WroclawlU. 798. Akt suwerennoac1. * * *. ClQ.gI1lj,c w tret lekarza rzetelnego. 791. - Spra- 
(;hocianowlcz Waclaw. Mlasto Tom- mi. 810. - "Mazowsze", "Slq.sk" l Zbyszewski. 774. Zbignlew Grabow- 809-812-. 814-819. Cenzura mlkolajew- \Vlttl1n J6zef. ob. Nasz stosunek do niebo. przestroga ornitologa. Skala wozda.nte z ..Iektury zaJeconej". 792. 
ka Sawyera. 815. - Czlowiek w gl
- sztuka ludowa. 817. - Egzamin. ski. Marya Kasterska. Beata Ober- ska. 821/822. tw6rczoSci Sienklewlcza. 787. - Po- Logos. Romanza. Msza dolly Anny. Przystanek Londyn. 802. - Nad 
binach morsklch. 819. 821/822. tyfJ,ska. Slawoj Skladkow!lkl. 77
. Skladkowski SlawoJ ob. Nasz stosu- chwala koblety 
sZlj.cej. 794. 783/784. _ Chemla. 786. _ Ewie ksiQ.Zkaml Zahorskiej. 803. - 
Io&- 
Chojko-Boutlere Jadwlga. WiernoSC Kolbuszewski Stanislaw. Poezja Ko- Irena Bl}Czkowska. Pawel Hostowlec. nek do tw6rczoSci Sienklewlcza. 77
. Wojciechowski Marian. Wysoki ko- wracajlj,cej z harcer.iklego obozu po- nl kochankowie. 807/808. - .,Malo- 
hlstoryczna I topograflczna w "Quo nopnickiej w walce 0 polskoac Slq.ska. \Vaclaw Iwaniuk. Ludwlk Kruszel- - Kwlatuszki adminlstracyjne. Spa- mlsarz. 795. witamle antYC2me. 788. _ Klonowy wane" 1 przemalowan.e dzieje. 812. _ 
vadis". Gdzie mieszkal Petroniusz? 803. nlcki. Zygmunt Markiewicz. Sydor lone krowy. 811. \Vulf J6zef. Sp;s-wa Eichmanna czy trakt. 795. _ Slowik I miecz. BalIM'\. Pisarz urzeczony Wroclawiem. 813.- 
789. Przed palacem Nerona. 802. W
- Konkurs na szklc (essay). Prace wy- Rey. 776. Stanislaw BaI1:f1skl. Janusz Solak B. J. 0 zapomnianym Bogu. sprawa Izraela. 788. olawce. Erotyk. Nawiedzenie. Slowik Pam1
tnik KazimJerza Bleszyflskiego. 
dr6wki Winicjusza. 806. - Wlelora- brane przez redakcj
 "Wiadomoaci". Jasief1czyk. X. Kamil Kantak. Wit 810. Wyhowsk
 de Andrels Wanda. Spra- I mlecz. Wlersz mojego lata. Meta- 815. - Polskle BoZe Narodzenle. 816. 
kie obllcze .Judasza. 821/822. Architektura kapUczki. Dobra kr610- Tarnawskl. Janina W
rzytiska-Ko- Solski Waclaw. Kartkl z podr6Znego wy Polski ?'VII wIeku w 9w1etle ko- fizyka. Skok. Rozstaje. 815. _ Poe- Danilewlczowa Maria: "Piernciefl z 
Cmentarz Obroflc6w Lwowa - d7li- wa. Historla - nauczycielka kt6rej kialkowska. 778. Andrzej Bobkowski. notatnika. 772. - Czarna spowdedt. respondencJI kardyna.la. OrslnL 821/ ta. 818. Herkulanum I plaszcz pokutnicy" ob. 
siaj. 803. nikt nie slucha. Humanista, metro- Mieczyslaw Giergielewlcz. J. Z. K- 778. - Ze wspomnieil przechodnia. 822. Smleja Florian. Umarlernu wczoraj GUnther Wladyslaw. 774. 
Collector. Woczach Zachodu. 773-784. poUa I za8cianek. Illo tempore. Ka- dzierskl. Wiktor Weintraub. 780. Zbl- 793. Wyslouch Fmnclszek. Chaskiel. 792. ernlgrantowi. 782. _ Opolskie drogi. Dichter Ernest: ..The Strategy of 
787-792. 796. 798. 800-806. 812-814. techizm. Niedoszly prymas I niedo- gniew JasiDski. 781. Waclaw GrubiD- St. John Robert. Przel. Tymon Ter- - Pudla. 821/822. Pt'Zebudzenle. 790. _ PodrM do Bi- Desire" ob. Zylberlast Henryk. 820. 
816. szly krol. 0 mojej ksi
e. Patrio- ski. Maria Kosko. J6zef Wlttlin. Ste- leeki. Stefan Nieugi
ty. 778. Zaborska Stefanla. FIodor. 773. - ob. zancjum. 821/822. ..Docwnents of Polish-Soviet Reia- 
Czytelnicy 0 "Wladomooc1ach". 773. tyczny zam
t. Pisarz mlmo woll. fanla Zahorska. 787. Jan Blelatowlcz. Strumieiiski Jerzy. Mi
zy metafon}. Nasz stosunek do tw6rczoacl Sien- Tagore Rabindranath. Przelotyla z tions 1939-1945. Volume I, 1939-1943" 
774. 777. 780. 781. 783/784. 788. 790- Wzg6rza historii. 776. Danuta K08.'Iowska. Tadeusz Nowa- a belkotem. 793. - Nledom6wienie, klewlcza. 787. angielsklego JadwlJ:"a MakowierkB. ob. Pragler Adam. 7188-792. 
792. 795. 797. 799. 801-804. 806. 810. Konkurs na szklc (essay). Prace kowski. 788. to takze klamstwo. 812. Zakrzewska Lidia. Przed 
erwszQ. Nasz wszech
at. 795. DoIna. Maria: "Poznaii" ob. Kantak 
812. 816. 819. 820. wybrane przez redakcj
 "Wladomo- Niemira Stanislaw. Gubernator - w Surynowa-Wycz6lkowska Janina. Las lekcjlj,. 778. - Szpleg kochajQ.cej 
- Toporska Barbara. WstecznOl!ic. Wa- KamU X. 792. 
Cygan Edward. Za grubyml murami Sel". Europo, Europo... KsiQ.Zka i au- triadzie dialektycznych przemian. pod szkopem... I las pod czerwono- ki. 791. - Nle depW trawn1k6w. karas. 786. _ Koncert. 78S. _ Spa_ Domaflskl BogumU ob. Duch Bronl- 
w .JaSle. 
17. tomaty. Mecenat. 0 rodzajach lite- 809. armiejcem. 794. Powr6t do Warsza- 799. - Na marglnes1e. 812. - Bled- cer. BOO. slaw. 788. 
Cyg.an Wmcenty. "Polska swemu 0- racklch. Ojczyzna. Przemilczane te- Norwid Cyprian. Wyjlj,tkl z Ust6w wy- wy. 799. amieszne stare fotk1. 801. na. 818. \Vilde Oscar ob. Modrzejewska Hele- Duch Bronlslaw. Czeslaw Chowaniec. 
broncy". 7:1. . maty. Rosa mystica. amlerc przez brane I uloZone wedlug zagadnieii I Sprzedaj
 buty. 803. UoIeczka. 805. ZaI
ski Grzegorz. ..Mein Kampf" na. 790. Bogumil Domailskl. Stanisla.w Lis: 
Cm.rkowskl-GoleJewsk
 Kajetan. Wal- nieporozumienie. W mieszkanlu dra temat6w. 821/822. Szczerbiiiski ZdziHlaw. Trzej wlesz- Fryderyka .Jarosy'ego. 813. \VlnC'zaklewtcz Jan. Szklanka czarne- ..Wykonae 4444" ob. Benedykt Stefan. 
kl majowe I audlencJa w Belwede- Miechowity. zalatwlone odmownie. Nowakowski Tadeusz. Czy powlnnl- czowie I trzej poUtycy. 819. Zamorskl Kazlmlerz. Wymarsz. 787. go wlna. Malarstwo. W katedrze. 788. 
rze..789:. 
ona Lota. [Bez tytulu]. 807/808. smy spallc W. A. Zbyszewsklego? Szermentowskl Eugeniusz. TMciowa Zamoyska z Dzialy6!1klch Jadwlga. Gerard PhllIpe. Bulwar Saint-Michel. Duzyk J6zef. Fragment z dziej6w 
Damle":lCzowa Marla. Skrawkl A
- Kopa:tiskt Stanislaw. Gen. Weygand I 774. _ ob. Nasz stosunek do tw6r- Sienkiewicza. 774. - Wystawa sztukl amlerc ksl
la Adama. 780. 785. - Z samotnoaci. Malagenla. Ma- Slq.ska. 782. - Nad ..Merkuriuszem 
ta. MedlOlan. 783/784. "Lazurowe Obl- Brygada Karpacka. 791. czoacl Slenkiiewicza. 788. - Dedec- sakralnej. 802. - Skarblec jasnog6r- ZawldoW!4ka Barbara. Dom w Bryn- drygaly z SewilU. Antologia. Mono- Pol skim". 791. 
cia Varenny". 787. - Glos wolny Korbonski Stefan. a.p. Marian Giey- jusz. 791. _ "...aZ po dalekl wygnail.- ski. 806. - PstrQ.g - rybka prze- hedydd. 818. - Turystyka i przemyt. typy. Twoje wlosy. Koloratura. Zb6j- Editors of ..Life" and Lincoln Bar- 
wolnooc ubezpleczajlj,cy. 789. - Poza sztor. 812. czy gr6b". 803. wrotna. 807/808. - .J6zef Szermen- 821/822. nlcy. Krasnoludki. 814. nett: "The Wonders of Life on Earth" 
kolejklj,. 793. Kosinski Zdzlslaw. Greene wiecznle Wlodkow!lkl W. K. Do zalotnlcy. Po- ob. Rz6ska .Juli8iT1. 821/822. 
Dobek Czes.law. Orzel" na chodntku. zlelony. 781. - TysiQ..c lat temu. 782. . ........................... ................. .. ........... . ............ ....... ...... .......... chylony winograd. W szpltalu. Cza- Erel1'burg Dya: "People and Life" ob. 
797. - Na ratunek gol
blcy. 802. - Kosko Maria ob. Nasz stosunek do rownlca. Wymowa jes1en1. Zamknl
e Scrutator. 81
. 
Drobiazgl wloskle. 81
. tw6rczoaci Sienklewlcza. 787. - Mon- PRZYJACIOLOM W CALYM £o Wl r CIE : drzwt. 813. Fels Herbert: "Between War and 
Drw
ka Alina. Ecole PolonaIse w therlant 0 ..Quo vadls". 789. 
 L:.' . Zakl"zeWSka Lidia. * * *. 792. - Baj- Peace. The Potsdam Conference" ob. 
ParyZu. 803. Kossowska Danuta. Panna Emilia z A SZCZ r G .... LNIE W STANACH ZIEDNOCZONYCH : ka nowoczesna. 800. Pandora. 782. 
Duzyk J6zef. W IMnlcz6wce Galczyfl- Amherst. 787. _ ob. Nasz stosunek L:.' v 
 . Felgztyn Tadeusz: "poza czasem I 
skiego. 775. - Urok polskiego krajo- do tw6rczoaci Slenklewlcza. 788. - SERDECZNE ZYCZENIA NA ROK 1962 : RECENZJE Z KSI
2:EK przestrzenlq." ob. Pandora.. 786. 
brazu. 790. - 0 Warmli I Mazurach. ..Cepelia". 789. _ Balet Mojsjejewa : Fertner Antoni: "PodrMe komlczne" 
796. - Slj,deckle obrazki. 800. i ..Slq.sk". 797. _ Wycleczka do No- przesyla : Adwentow1cz Karol: "Wspomlnkl" ob. Terlecki Tymon. 780. 
Echa I widokl z Adampola. 774. wego .Jorku. 809. : ob. Terlecki Tymon. 780. Filipowicz Kornel: ..Bialy pta.k" ob. 
Felsztyn Tadeusz. Dwa oblicza rze- Kossowska Stefanla. Vlrtuti elvili. POLIS H AM E RICAN BOOK CO. : Alexander Kenneth. Stuart Hall, Alas- Kozarynowa Zofia. 790. 
czywistoSci. Zagublone ..ja". 797. Ku 776. : dair MacIntyre, Ralph Samuel, Peter Filipowicz Kornel: "Romans prowin- 
pelnlejszemu obrazowl. 800. Kowalewski Janusz. Marx jako anty- : Worsley: ..Out of Apathy" ob. Pan- cjonabny" ob. Kozarynowa Zofla. 790. 
Folejewski Zbignlew. Nlepotrzebne semlta. 814. 1136 Milwaukee Ave., Chicago 22, III., U.S.A. : dora. 771. Fleming D. F.: "The Cold War and 
skrMlic czyli sq.d nad Slenkiewlczem Kowalska Irena ob. Odbudowana z PRZEDSTAWICIELS 1WO " WlAOOMOSCI" , .. KULTURY" I " ORLA BIAI:.,EGO" : BaUey Geoffrey: "The Conspirators" Its Origins" ob. Pragier Adam. 812. 
cwier
 wIeku temu. 800. gruz6w. 783/784. : ob. Wraga Ryszard. 806. 814. 819. 820. 
Frenkel Mieczyslaw R. 0 ZyczliwoScl Kozarynowa Zofia. Drobiaz
 w!oskle. . . : Baln La:IUe R.: ..The Reluctant Satel- Foster .James R.: "Lovers, Mates and 
Stefana Zweiga. 810. 772. 787. 794. _ ob. Nasz stosu- KATALOGI KSIJ\zEK NA zJ\DANIE : Utes" ob. Pandora.. 770. Strange Bed-fellows" ob. Scrutator. 
Frenkiel Stani!ila.w. Po odejSeiu Za- nek do tw6rczo
cl Sienklewlcza. 774. : Baranowska .JuMa ob. 
ichowska 793. 
horskiej. 803. - Trzy wystawy. 814. _ Goldoni w Polsce. 799. _ Hilaire. MARIAN GAWU
 J6ZEF F. BIALASIEWICZ : Narcyza. 809. Frankland Noble: "Crown of Tragedy. 
Fryling Jan. awi
ty. 783/784. - U- Belloc a Polska. 802,. _ Uczty wlo- : . Barnett Lincoln ob. EdiJtors of ..Life". Nicholas IT' ob. Rajecki .Jan. 789. 
marly wlJi.z. 818. skie. 813. _ Humanlstyka polska we ............ ... ......................... ..... ........................................... ........................ IIIIIIIIIIIIUIIIIIIIIIIIIIIIIImm.w 821/822. F'renkel Mleczys1aw R.: "Marszruty 
Gal
zowska Irena. Sprawa .J6zefa Wroclawlu. 817. - starzy - mlodz1. d zi j 6 P I kl 781 Bartoszewskl Wladysl:aw: ..Pra.wdlj, 0 I manowce p6lwiecza" ob. Zahorska 
Micklewicza. 810. 818. _ Dziecko emigracyjne. 821/ Nowe Zr6d1a do e w 0 s. . towski, tw6rca polskiego pejza.tu. Zbyszewskt Karol ob. Nasz stosunek yon dem Bachu" ob. Kozarynowa Stefanla. 781. 
GarliDski J6zef. Dramat I Opatrzn
. 822. 0 pom«?C dla Polkl w Kraju. 783/


 811. do tw6rcZQkl Slenkiewicza. 774. - Zofla. 814. Fuller.J. F. C.: "The Conduct of War 
780. _ Kama kompania. 804. Krakowskie w zdj
ciach Henryka Obertynska 

ta 
b. Nasz stosu Szmitkowski Tadeusz ob. Paml
cl Na Wisle z dluglm wi08lem. 790. Baruch Bernard M.: "The Public 1789-1961" ob. Scrutator. 820. 
Giergielewicz Mieczyslaw ob. Nasz Hermanowlcza. 809. do tw6rczoScI Sienk'ew1
Z:, 
;:'Irm Jacka Stryjenskiego. 796. ZleliAska Halina. Rapperswll i Polska Years" ob. Scrutator. 820. Galbraith .John Kenneth: ,.The Afflu- 
stosunek do tw6rczo
c1 Slenklewlcza. Krancowa Felicja ob. Paml
cl .Jacka Odbudowana z gruz6w. j
 Y Szperacz. Szklelko I oko. 770. 774. Republika Ludowa. 801. Benedykt Stefan. Ulanl ksi
la .J6ze- I'nt Society" ob. Zylberlast Henryk. 
780. Stryjeilsklego. 796. Kowalsklej. 783/784. 786. 796. 809. 812. 814. 817. Zlel1ft8kl Adam ob. Zischka Anton. fa. 787. - Grooadierzy. 788. 789. 
Goetel Ferdynand. Bilans krakowski. Krasiflski Zygmunt. Pokusa. 821/822. Oset Andrzej. Majster Sk6rka. 81
. Szuszklewlczowa Marla. Melpomena 812. Benwell Gwen & Arthur Wau
h: "Sea GarUAski .J6zef: "Dramat I Opa.trz- 
771. Lata daremnych pr6b. 773. W Kronika. 771. 774-791. 794-798. 800. - Okuty kufer. 816: - 
statnle spot- zamieszkala nad Odn}.. 786. Zischka Anton. Przel. Adam Zlell:6- Enchantress" ob. Scrutator. 820. n
" ob. Bielatowtcz .Jan. 799. 
podg6rzu Alp I w Karpatach Wschod- 802. 803. 806/809. 811. 812. 814. 815. kanie. 817. - Wycmankl z pergaml- SzymaJiskl Antoni. Marszalek P
tain ski. Warszawa - lIrodek geograflcz- BlelatowlmJ Jan. Krysztal w prozle. Genoud Franc;oIs: ..The Te!tament of 
nlch. 77
. Na postojach w Krakowle. 817-820. nu. 8201/822. . w Berlinle. 798. ny Europy. 812. 772. - X. .Jan Plwowarczyk. 773. - Adolf Hitler" ob. Helnsdort' Helena. 
777. _ 00. Nasz stosunek do tw6r- Kronlka ilustrowana. 773. Oszelda \Vladyslaw. Cleszyilskle mll- Szymatiski Jerzy F. .Jak sl
 zac
lo 2eromska Ol
a. Maly Sammy i Wlel- 
oInlerz podzlem1a. 799. 803. - ob. Scrutator. 810. 
cZoScl Sienkiewicza. 774. Kruszelnicki Ludwik ob. Nasz stosu- lennium. 770. - Odnalezlenle najdaw- w Katandze. 811. ka Rzeka. 821/822. Bleflkowskl Zbignlew: ..Plekla I Or- Gerstel .Jan: "The War For You L'! 
Grabowski Wojciech. Domek z ogr6d- nek do tw6rczoSci Sienkiewlcza. 776. niejszych polonez6w pols
lch.. 771. Szyszko-Bohusz Marian. zahorska - 2urkoW!lka Helena. Trzy dwunasto- feusze" ob. Terlecki Tymon. 781. Over" ob. Kruszelnicki Ludwik. 797. 
klem. 807/808. _ Miscellanea australijskie. 777. _ Osnialowskl Marian.. TaJemmca po- kr1trk 
ztukl. 803. latk1. 804. Bihajli-Merin Oto: "Modern Prlml- Glerglelewlcz MleczyMlaw. Paml
tnlk 
Grabow!lkl Zbi
niew. Wyspy szcz
U- Pogrzeb "per proxy". 805. koju bilardowe.go. 773. - Poezja w ShwiDski Henryk-Czeslaw. Na szla- 70-lecie Zygmunta Nowakowsklego. tives" ob. Scrutator. 799. nleznanego ZoInlerza. 789. 
woScl. 770. _ ob. Nasz stosunek do KruszyfJ,ski 1\liOOal. awiatlo w ot- Polsce I.mJoweJ. 1:!O2. - Rzecz 0 Bog- kach ogrod6w oliwnych. Kordoba. 780. B1l1Aski B. ob. Maver G. 804. Ginalska Marta: "Polskle BoZe Naro- 
tw6rczoacl Slenkiewicza. 774. _ a!ad chlani. 796. danie. 821/822. . 783/784. Granada. 821/
22. - Bur- Biskupskl Stefan X.: ..Pra.wo maltefl- dzenle" ob. Danilewiczowa Maria. 816. 
naszych nart. 781. _ Slowo 0 He- n:rzyianowski Julian. "Cilj,z" (!!) czy- Pam.i
i .Jac
a StI'!Jeflsklego. Tadeusz gos. 793. - Z zleml Awi
tego Fran- skle KoSclola RzymskokatolicIdego" GIss1ng George and H. G. WelIs: 
mingwayu. 806. _ U lekarza dusz. Ii lamigl6wka tekstologiczna. 783/784. 
z!"ltkowSkl. 
ycle I tw6rczoac. Fe- clszka. 814: - Rzeczywistoac w fan- POEZJA ob. LeAnlewskl Henryk X. 771. "Correspondence" ob. Scrutator. 799. 
809. _ Norwegia. 813. _ Stani-slaw KsiQ-Zki nadeslane. 771. 774-778. 787. hCJa KranC'owa. Wspomnlenle osobi- tazjl. Kafki. 815. Blanch La:Iley: ..The Sabres of Para- GoIawski Michal: "Polska moja 01- 
800 802813 815 "te 796 SmleJa Florian. Cztery wsp6lczesne BohdanowlC'zowa Zofla. Ogll}.dajlj,c si
 dise" ob. B6br-TyUngo Stanlsla.w. 797. czyzna" ob. Kozarynowa Zofla. 812. 
Faecher. 818. .. 788. 790-796. 799. . - . . Pa
dor
. Puszka. "Dobry komunlzm". powleSoioplsarkl hiszpatiskle. 810. za siebie. Nie ma Iq.k blruwat'kowych. Bleszyflskl Kazlmlerz: "Pami
tnlk" GraboW!ikl Zblgnlew. Dzleje my
U Za- 
Gr6b Matkl PIIsudsklego na Rossie. 819. 820. 0 B t I d . h 771 K It ra i nu- 8widzif1ska Halina. Partia 1 s
e- Wlchry 
Iewaly. Wlecz6r. Poranek. ob. DanUewlczowa Maria. 815. chodu. 790. 
804. Kultuniak Jerzy. Odkrywca 
lq.ska. 77. un m 0 
c. .. u U 1"" 
Grubiiiski Wadaw. Akademlckle 
 813. da. 772. Dyle'!ll\.t algersk.l. 773. str aik a- Gwi82Jdy. 786. - Kanada. Luna. Nad Boguslawskl Antoni: "I znowu sty- Greene Graham: ..A Burnt-Out Ca.qe" 
pro po s. 772. _ ob. Nasz stosunek do Kuncewiczowa Maria ob. Nasz stosu- cone zludzel
la. 774. Dalckl kr . jeziorem Ontario. Snleg1. U1lca Roo- czef1" ob. Kozarynowa Zofla. 789. ob. Herllng--Grudzlflski Gustaw. 779. 
tw6rczooc1 Slenkiewicza. 787. _ 0- nek do tw6rczoSci Sienkiewicza. 774. 776. W Bel
l. 777. Sambra, Moza j I cesvalles. 791. Bobrowski .Johannes: "Sarmatlsche Grzymala-Sledlecki Adam: ..Niepos- 
sobliwooc1 pewnej premlery. 800. _ Kurek Jain. 
yw1 i umarli. 772. " 
ibr
tar. 7. 8. 
am
t. 779. Dzle e A. t p. C'hcluk AndrzeJ. Fragmenty poematu Zeit" ob. Scrutator. 815. poUei ludztp w dnlu swolm powszed- 
Po pijanemu. 806. _ Nlewldzlalny Kuss \Vitold sen. ..Una polaca . 792. JedneJ broszury. .liO. Pol8ka w Pocz- WtODZIMIE HZ "Tamta ziemia". 0 lwowskim balaku. Bohdanowlczowa Zofla. KsiQ.tka 0 nlm" ob. Kozarynowa Zofla. 820. 
Stw6rca I widzlalne stworzenie. 811. _ Niemcy argentyflscy. 800. _ Typo- daI?l
' 782. .
)?okomuna. 783/784. Traktat 0 t
sknocle. Sulta partyzan- Kanadzle. 798. Gunther .John: "Inffide Europe Today" 
Grunwald Henryk. "Abstrahujlj,c od wi Argentyilczycy. 806. KSIq.zka 0 zJawlskach p?zazmyslo- cka. 781. - PieSfI 0 jednej knajple. Bohdanowlczowa ZofIa: "Gwiazdy i ob. Scrutator. 810. 
in t e g ralne j cz
6ci absolutu..... 794. I.a;kow!lka Irmina. Autor I r
e. 791. wych. 786. Kuba. 793:. Pohtyka, mo- WASZELKOWSKI 792. - Fra.'!Zk1. Apel. Do jednego kamlenle" ob. Kozarynowa Zofia. 795. GUnther Wladyslaw. Nowe !'fPOjrzenle 
.... ta 77
 I M k I '94 Sa raje spoleczntka. 0 nlMc1sloScl plotek. HIs- Bonnet Georges: "Le Qual d'Orsay na dawne sprawy. 774. - Nledoszly 
Giinther Wladyslaw. Marla Kalergis Lateraiiski Jan. awl
ty i poe. . ra no, om
rom S. I. mu . toria pewnej miloac1. 798. _ Starsze sous les trois R
ubUques 1870-1961" nast
pca StanlRlawa Aug-usta. 785. - 
w zyciu I w poezji. 779. - Rzecz 0 - Wystawa Apollinaire'a. 778. - 795. Tasowame kart. 796. 'Y s p6lny 1 j D I' P Jon 0 2 
"w y sokie J ' komedii". Norwid i 
de- Wycleczka do Fossanova I Casamari. Rynek. 79! O.N.Z. 798. Be.rl
n. 799. b. zolnlerz -e yw zJi aneer- malteflstwo. 800. ob. Sokolnlckl Michal. 812. Zawledztony rewoluc Ima. 8 . - 
rot. 815. 783/784. _ Primavera w Anagnd. Dwa blok!. 800. Na Uk ramie. 801. nej, b. wspOlpracownik "Dzien- C'zapllcka Barbara. Post6j. Bajarz. Borowy Waclaw: ..0 
eromskim" ob. Droga do komunlzmu. 811. 
Hal 
 k ' i O c . k op O b. Nasz stosunek do 802. Moskwa I Pekln. 802. 
alOSlla od- nika 2olnierza" w latach chwaly 811. - Dzwonelk. Bajgele. Strych. WeIntraub Wlktor. 778. Hall stuart ob. Alexander Kenneth. 
" 
 - t iki 8 03 p. 6lrocze 804 DywizJi, odszedl na zawsze 4 8211822. B6br-TyllnJ:"O StanlHlaw. Iman z Da- 771. 
tw6rczooc1 Slenklewlcza. 774. Ledn1cki \Vaclaw. Moje pami
 n . nowa. . lerwsze p . . dol 1 96 1 
 7 lat ('zereAnleW!lkl Wa w ...."..l ec. Arternl- O'............ nu. 797. Hare Ri c hard: " Portrait!'! of Russian 
lIalski Czeslaw. Warszawska jesleil. 819. Po
iecha. 805. Strefa tirodkowoeuro- gru a . przeZYwszy . - -" .. ... ""'..... t Ref 
773. _ Notatkl muzyczne. 778. LeSniewski Henryk X. Prudente e peJska. 806. W
p6lnota 
tIanlycka. CZe8
 je
o pit'knej pamlec l ! da. 773. - AgamPlTlnona gdy spot- Brandys Kazimlerz: ..Llsty do panl Z. Per!O[laUties Be ween onn and 
Harasowski Adam. Koncert Monlusz- discreto. 797. _ "...Ihren ungerecht 807/808. Dynamlka komumzmu. 809. PRZYJACIELE kasz. 782. - 0, Demostl'nee1e! W Wspomnlenla z terabIlejszoSct 1957- Rl'VoluUon" ob. Sokolmlcki Mlohal. 
ki w Nottlno-ham i w Newark. 799. erlittenen Tod"... 804. Program Chruszcze
a. 810. Berlin i Eleuzis. 787. - ApolIo. 794. - Wler- 1958. 1959-1960" ob. Kozarynowa Zo- 780. 
Hpl ' nsdorf H M elena. Berthe Mo rlsot. Lewis Peter. Przel. Tym on Terlecld.. Europa. 811. sto millon6w ton. 813. sze pla:toflskie. .Jazonl.e! 802. - Sele- fia. 780. Hathaway Sybil: "Dame of Sark" 00. 
. d 815 I d hi ne. Sunlon. Afrodyte Anadlomene. Brandys Kazlml.erz: "Nleznany kslq.- Rajeokl .Jan. 793. 
Na marginesie wystawy londyilskiej Egzekucja. 791. 
wil}.tynla oblu y. . n oc ny. 821/822. t
 Poniatowski" ob. GUnther Wlady- Ht'lnsdorf Hplpna. IndekS' dzlel Cho- 
783/784. Lis Jan. Eugeniusz Arct w GalerU 816. Komunlsta mysllj,cy. 
17.. Nasser czeilstwo. 773. - Obiektywny socrea- Hemar Marian. Point of no Return. slaw. 785. pina. 789. - ponury Impuls Niem- 
HermanowiC'z Henryk ob. Krakowskle Grabowskiego. 803. . p
k
. 818. Temperatura Wlelklej Bry- lizm. 790. - Pierwszy haust Ame- Notatka autoblog-raflczna. 788. _ Do Brandy!! Kazlmlerz: ..Romantycz- ('6w. 803. 
w zdj
ciach... 809. - ob. Ulice kra- LitwiDsld Leon. Przewldywanla I Im- tanli. 821/822.. ryki. 795. Ameryka klj,ciklem oka. Artura Rublnstclna. 790. _ Dwie ml- nOl!it" ob. Danilewiczowa Marla. 792. H...rllng-Gnldzltiskl GlIstRW. Lepro- 
kowskie w zdj
c1ach... 82,1/822. ponderab1lla. BOO. ,Pasz
owskl Lech. Emigranci pocho- 800. R6ze, ryby I koncerty. 805. Ame- told. 803. _ .Juliusz Verne. 806. _ Breza Tadeusz: "UrzQ.d" ob. Danile- zorium w Kong-o. 779. - TriRtlssimus 
Hostowlec Pawel ob. Nasz stosunek Ludwlkiewlcz Olcha. Marklz dOrta dzema polsklego w AustraiU. Jan rykaniada maluczklch. 807/808. Transkrypcje i warlacje. Franclszek wiczowa Maria. 792. hominum. 787. 
do tw6rczoSci Slenklewlcza. 776. !i BibUoteka Gdanska. 796. . Stanislaw Kubary. 804. Wladyslaw Tamawski Wit. Ucleczka I powr6t. KsawPTy Dmochowski: Z poematu Brodrick Allan Houghton: "Casual Hertz Aleksander: ,,
ydzl w kultul"7.e 
IIIRkowlC'wwoa Kazimlera. W wigl- LurczyfJ,skl Mieczyslaw. Chmon. 782. Kossak. . 813. - Australijskie echa 775. Nocny towarzysz. 789. - ob. ..Sztuka rymotw6rcza" (1788). Wa- Change" ob. Scrutllitor. 811. polsktej" ob. Kozarynowa Zofla. 811. 
li
 cudu. 783/784. Loches. 783/784. Le Mans. 793. Am- powstanla stycz
iowego. 811. - Wla- Nasz stosunek do tw6rczollci Slen- claw Rzewuski: Z poematu ..0 nauce Bronow!!kl .J. Bruce MarUsh: "The Hibbert Chrl!rtopher: ..Corunna" ob. 
Irzyk Stanislaw. Przewr6t w sztuce bolse. 806. - 0 Merklu. 799. - Sny dyslaw Zamoyskl w Australti. 814. kiewicza. 778. wierszoptSklej" (1762). .Julian Ursyn Western Intellectual Tradition" ob. Scrutator. 804. 
jak gdyby kopernlkatiski. 79
. - FI- Hiiftlinga No: 12243. 817. - Slostra. Patek Wieslaw: awi
ty Hubert. 820. Tarnowska Maria RM.a. Zbrodnla w Nlemcewicz: "Starzec I trzej mlodzl" Grabowski Zblgnlew. 790. Homer: ..Iliada". Przel Ig-nacy Wlf- 
lozofia pornografH Henry M1llera. 819. - Ksi
Zniczka Buchenwaldu. Pawlikowski Michal K. Okno na 
 Zbydnlowle. 779. (wedlug Lafontena). 813. _ Trafal- Brooks Van Wyck: "From a Writer'fI nlewskl ob. Hostowlee Pawel. 787. 
Zaplecze mUlerowskiego eklektyzmu. 821/822. sj
. 770. 775. 776. 780. 781. 787. 78 . Tasmania w zdj
clach .Jerzego Mal- g-ar. 816. _ Pytanie retoryczne. 818. Notebook" ob. Scrutator. :81
. Horta VlnUla: "Dleu est n
 en exil" 
801. Od czystej natury do czystego :\Iakowiecka Jadwiga. Kilka sl6w 0 793. 797-799. 800. 807/808. 811. 812. charka. 796. 818. Brown Maurice .J.E.: ..Chopin. An ob. Zylbfrla
t Henryk. 771. 
kabaretu. 802. _ Postulaty sztukl Tagorem. 795. 814. 815. 818. - ob. Nasz stosunek Tepa Jerzy. Powr6t Hemlngwaya. Hoffman Ewa. Z lekl mudenta. ewi
- Tndex of his Works in Chronological HOIItowieC' Pawel. ERqay dla pl
kne1 
czystej a fakty. 807/808. - PrzeZy- 1\IRlcharek Jerzy ob. Tasmania w do tw6rczoacl Slenklewlcza. 774. - 793. tv Antoni I ja. Chochlik w cyfrach. Order" ob. He1nsdorf HeIPlla. 789. Heleny. 787. - Tamten brzl'g". 799. 
cie estetyczne na stoliczku laborato- zdj
c1ach... 796. - Zaglada rasy ta- Wojna romantyczna. 813. Tepa Jerz;y ob. Nabokow Wladlmlr. 790. Brynner Yul: "Bring Forth the Chil- Hunter Edward: ..In Manv Voices 
ryjnym 810 smaflsklej 806 - Babura. 815. PelczyfJ,ska Wanda. Tajne szkolnlc- 786. 788. 792. 795. Iwanlnk Waclaw. Do RMy. 780. - dren" ob. Scrutator. 793. - Our Fabulous ForMgn-Lang-uag-e 
Iwanicka H
lina. MIchal Paszyn - Margolin 'Julij: Przel M. E. Royek. t
o pod okupacjlj,. 788: Terlecki ,'!ymon awiat-
mletnik. 770. 0 Chry!'ltuslku chelmsklm. 782. - Brz
Jrowski .Jan: ..Dwudzlestu czte- Pre.'IS" ob. KorczyflS'kl Aleoksander. 
rzezbiarz. 793. _ Dadalzm redlvivus. Nauka z procesu Elchmanna. 809. Plei!.kowskl Jan. StudlUm malarstwa - ..Sklz po angielsku. 776. - On- pog-orzelisko. 788. - FIlozofIa czasu rech kochank6w Perdltv Loost;" ob. 774. 
79
. 1\larkiewicz Zygmunt ob. Nasz stosu- stalugowego. 818. dyna z Tam1zy. 779. - Dorothy Tu- przed9ta.wIona metod1J, nieballadQWJJ. NlemojowS'ka Marta. 811. Ismay: "Memoir!'!" ob. Sokolnlc-kl MI- 
Iwaniuk WaC'law ob. Nasz stosunek nek do tw6rCiZoSci Sienkiewicza. 776. Pierwszy laureat "W!iadomoaci Lite- Un. 782. - Modrzejewska w ojczyt- 791. - Colloquium na rorowo11'nll' Burk!'l R. V.: ..The Dvnamlcs of Com- chal. 778. - . ob. Scrutator. 803. 
do tw6rczoSci Sienkiewlcza. 776. - MQ.Z sprawiedliwy. 798. - Nledo- rackich". 794. nle Szeksplra. 783/784. - Dlabelska jaZnl. E05. - MiaBto wIdzlane w munlsm In Eastern Europe" ob. Pan- Iwaszkil'wicz .Jaroslaw: ,.Kochanko- 
 
Jablonski Zygmunt 'W. Zwierzyniec. strzezone rewelacje 0 "Trybunie Lu- Pigoti Stanislaw. Dokument czy fal- sprawa. 7
. - Slq.ska feerla. 787. og-nlu. AlekS84'lder Wat. W nledzlel
. dora. 809. wte z Marony" ob. Danllewlczowa 
 
805. d6w". 819. syflkat? Uwagi filolog-a 0 "Dzlennl- - ..Czarni Geneta. 796. - Nowa f)211822. Burrilly .Jean: "La .Jeunesse de Slo- Marla. 807/808. 
Janisch Jerzy. Ostroznle, tiwlero ma- MeysuA;owiC'z Walerlan X. Z topoTem ku paryskim z r. 1853" ZofII Komle- scena w Londynie. 797. - Teatr gre- ,Janm Aleks.mdp,l'. Nazywam m
 Caryl wackl (1808-1833)" ob. Markiewicz Janta Alleksander: ..LoSV' I ludzle" 
lowane. Na rozdrozu malarsklm. 770. do okna. 817. rowsklej. 790. cki w Londyn!ie. 799. - Intelekt I Chp!'IS'man. 821/822. Zygmunt. 780. ob. Kozarynowa Zofla. 815. 
Oc1eram sl
 0 smiere. 777. Choroba 1\lfclewski Edmund. Nle ma zlem za- polityka w karykaturze. 817. pasja. 803. - Luter po brec
towsku. Knlpnktew1,z MlU'leJ. Ballada w1g1l1j- 
trzyckl Pt'Zernymaw: "Smlerc nad .Jaworski .Jan X.: ..01c1P' M. Kolbe" 
ojca I Truskawlec. 786. Zmll'rzch ce- chodnich, jest tylko Polska. 812. Pomlan Boleslaw. Navaho. 871. - 805. - Tramwaj "pozlj,danie . 819. na. 786. Afg-al'-Wadi" ob. Kozarynowa Zofla. ob. Kozarvnowa Zofia. 797. 
sarza. 790. "Glowa Plca
sa". 792 MiC'halski ('7.eslaw. Czas przeszly nll'- Alad. 787. -- Z LAly Marlalne na Sa- Terlecll:l Tymon oh. St. John Rohprt. Kpdzlprskl .J. Z. * * *. j:\luh. 770. - 771. ,Tpleti!'lkl K. A.: "La naltA dpll' otto- 
In;ietiC'zyk Janusz ob. Nasz stosunek dokonany. 794. - Nowy sukces wrOC- harze. 792. 778. ob. Lewis Peter. 791. - ob. * * *. * * *. 775. - * * *. ObluhlPnlca. Cali Franc;ols: ..Thp Wondl'
 of hrp polacco" oh. Kozarynowa Zofla. 
do tw6rczo
o1 Sienkiewicza. 778. lawsk1ego rezysera. 79
. - DzIB w Pragier Adam. Zbrodn1a na "UUcy Bailly Rosa. 792. - ob. Sampson 801. - Offlcium anlol6w z violaml. France" ob. Scrutator. 804. 793.
>>>
28 


WIADOMO
CI 


Nr 82,1/822. 24-31 December, 1961 


J
Lt'jewicz Waclaw. Rok cztema- 788. Uklad Sikorskl-Majsklj. 789. So- 
sty. 810. jusz brytyjsko-sowleck1. 790. Woj- 
.J
ejewicz Waclaw (complIed and sko polskle w Sowietach. 791. Ocena 
edited): ..Poland In the British Par- og6lna I kilka epizod6w. 792. - U- 
liamoot 1939-1946" 00. SokolnJokl czona dywersja. 812. Truman wino- 
Michal. 777. wajca. 814. Kapltulacja na Dalekim 
Jimffilez .Juan Ram6n. Przel. F1o- Wschodzie. 819. Recepta na kapitu- 
rian Smleja: ..Srebroii" 00. Lobodow- lacj
. 820. 
ski J6zef. 816. Przyboa Adam: ..Merkurlusz Polski" 
Rantak Karoll X. ..Dw1e ksi
i 0 ob. Du.zyk .J6zef. 791. 
Poznamu". 792. Putrament .Jerzy: "P61 wleku" ob. 
Kledrzyiiska Wanda, Irena Pannen- Giinther Wladyslaw. 811. 
kowa, Eliza SuUilBka: ..RavoosbrUok" Radomski Seweryn: ..Romek" ob. Ko- 
ob. Kozarynowa Zofia. 801. zarynowa Zofia. 796. 
Kolbuszewski Stanislaw: ..Roman- Rajeck1 Jan. Ostatnl krzyzowcy. 774. 
tyzm I modernizm" ob. Ste&n18 Anna. - 0 falszerzach dZlel sztukl. 782. _ 
811. 0 Mikolaju IL 789. - Wspomn
en1a 
K

c.za.k .Jerzy: ..PlerOOek drewn1a- Juliana Symonsa. 790. - W poszu- 
ny ob., Kozarynowa Zofia. 790. klwanlu skarbu. 802. - Wolter i 
Korczynskl AleklllUlder. WleZa Ba.bel. sprawa Calasa. 813. - Amerykaii- 
774. - Wojna zwana pokojem. 819. skle milionerkl. 820. 
K0880W8ka ?Stefanla. Emlgracja - Relnfuss R. .J. Swiderski: "Sztuka lu- 
czy polonla. 798. dowa w Polsce". ob. Terlecki Tymon. 
Kostluk Hryhory: "staJlnlst Rule In 818 
the Ukraine" ob. Pandora. 801. Re1tlinger Gerald: ..The House BuUt 
Kozarynowa Zofia: Kllka 
 - on Sand." ob. Heinsdorf Helena. 803. 

 wraZen. 771. - DzIec1 bez- ..Renaissance Europe" ob. Scrutator. 
dOImne. 773. - NIezgoda. z Brandy- 799 
Bern. 780. - 0 
ydach. 781. - WlIr6d 
sky Nicholas V. Gleb stru- 
lod6w. 785. - Dwle kBlIIZki dobrego ve: "California Slavic Studies. Vo- 
pl6ra. 788. - Powi
 0 Btrajku szkol- lume I" ob. DanllewIczowa Maria. 
nym. 789. - Prow1ncja w litera.turze. 777 
790. - Dyrektor Szyfman 0 latach RI' H bert . 
wojennych. 792. _ 0 "Po Prostu" po pka u . ..Ea

rn Europe In 
wloeku. 793. _ Poezja w prozle. 795. 

 Post-War World ob. Pandora. 
- Ohloplec z Z.M.P. 796. - 9wlQ.to- Ro . 1 Zo .... Le 
bliwi franctszkanJe. 797. _ Odkrywa_ manow cz "u...: ". Passage de 
nle Ameryki. 800. _ De Protund1s. la Mer Rouge . TradUlt du pol0I,la1s 
801. _ Najmlodsi leg1onJSc:l. 803. _ par Georges Lisowski ob. ChoJko- 
We WIoszech 0 Polsce. 804. _ 0 Boutlere .Jadwiga. 81
. 
Nletzschern w PoI9Ce. 806. '- Wle9 Riomanowiczowa Zof
.: "Przejscle 
XVIII-wieczna. 807/808. _ 'HItler I przez morze Czerwone ob. Blelato- 
hltleryzm W "obrazka.ch". 810. _ 2y- wicz .Jan. 772. . " 
dzi w Polsce. 811. _ Dzleje PoIsld Rose Sir Francis: ..Saying lAte ob. 
d1a malych ernigrant6w. 812. _ Scrutator. 814. 
Ksi
1 0 okupacj1. 814. - .Janta w Rowse .!'-' L.: ..All Souls and Appea.- 
tomle. 815. - Budzen1e 8i
 Galicjl. sement ob. Pandora. 795. 
816. - OpowieAcl Waclawa Bolskie- R6Z

cz Tadeusz: ..Przerwany eg- 
go. 819. - W8pOITUl1en1a serde2ne. zamtn ob. Kozarynowa Zofia. 771. 
820. Rudnicki Adolf: "Narzeczony Beaty. 
K
lan Stanislaw: ..Teatr. Wy'b6r Nlebl.esJde kartkl" ob. Danllewiczowa 
plsrn" ob. Terlecki Tymon. 775. Maria. 792. 
Krastt\8kl Edward: "Edmund Wler- Ruskin .John: "Diaries" ob. Sokolnic- 
ciiiski" 00. Terlecki Tymon. 788. kl Michal. 774. 
Kraus Th.. E. Meynen, H. }'{01'tengell1, Rychlewskl .Janusz: "Habit I czako" 
H. Schlienger: ..Atlas Oestliches Mit- ob. Kozarynowa Zofia. 788. 
teleuropa" ob. SmogorzewsJtI KazI- Rychlewski .Janusz: ..Otwarte niebo" 
miprz. 796. ob. Kozarynowa Zofla. 788. 
Krolikowski Lucjan Zbign1ew: "Skra- Rychlewski .Janusz: "Zielone granlce" 
dzlone dzlecliistwo" 00. Kozarynowa ob. Kozarynowa Zofia. 814. 
Zofia. 773. Rwska Julian. Dzlwy 
c1a na me- 
Km!!zelnl('kf Ludwlk. UrodzUern 81(\ mt. Szlakiem najwl{!kszego odkrycia 
w listopadzle. 797. blologicznego. 821/822. 
Krzeczunowicz Komel: "Ulanl ksI{!- Samuel Ralph ob. Alexander Ken- 
cia .J6zefa" 00. Benedykt stefan. 787. neth. 771. 
Kscheeslnska (The Princess Rorna- Schapiro Leonard: ..The Communlst 
novsky-Kraaslneky) : "Dancing In Party or the Soviet Union" ob. So- 
Petersburg" ob. Scrutator. 783/784. kolnlckl Michal. 780. 
..La Nazlone Polacca e I'UnttA d'Ita- Schlenger H. ob. Kraus Th. 796. 
lia..... ob. Kozarynowa Zofla. 804. Schuller Sepp: ..Forgers, Dealers, Ex- 
Lane Margaret: ..A Calabash of Dla- perts" ob. Rajeckl .Jan. 782. 
monds" ob. Rajeckl .Jan. 802. Scmtator. Polonica. Wspomnlenia 
Langner Lawrooce: ..The Importance Krzes1f1sk1ej. 783/784. Teatr ojca 
of Wearing Clothes" ob. Scrutator. Rabsztyna. Czech 0 sztuce polsklej. 
793. 0 Em111i Plater. Oczy Stanlslawa 1 
Lankau .J
: ..Prasa Btaropolska na stary sluga. 793. Trafnle I nletrafnle. 
tie r07;W0Ju prasy w EUl'Opie 1513- Dobre polskie manliery. Gissing 0 
1729" ob. Duty]{ .J&r;er. 791. 
Lednlokl Wactaw: "Henryk Sienkie- 
wicz" ob. Da.n11ew1czowa Maria. 778. 
LeAniemlki Henryk X, Prawo m&- 
tPilskle. 771. 
LiblC'kl Konrad. Dzleje traglcznych 
lat. 771. 
Llgockl Edward: ,.Kurs na Gibral- 
tar" ob. Pandora.. 778. 
Lis Stanlstaw ob. Duch Bronlslaw. 788. 
LijZyflskl Marian: ..sto lat bez mata" 
ob. Danilewiczowa Marla. 791. 
LISOMIki Ge0rgi!8 00. Romanowlcz 
Zofia. 811. 
Lobodowskl J6zel. Dzieje andaJuzyj- 
Bkieg-o osl
 816. 
Lysek Pawel: "Z IBtebnej w 4Jw1at" 
ob. Glerglelewlcz Mleczyalaw. 789. 
Maciejewski .Jaroslaw: "Poznaiiskle 
wspomlnkl" ob. Kantak Kamtl X. 792. 
MacIntyre Alasdalr ob. Alexander 
Kenneth. 771. 
Mackphe.il I. M. M.: ..Modern Times" 
00. Scrutator. 799. 
Maiurl Amedeo: ..Lettere d1 Tiberio 
da Capri" ob. Herltng-Grul'!z1f1sld 
Gustaw. 787. 
Malczewski Ratal: ..Pwek lrwIata. 
Wspomnienla 0 Zakopanem" 00. Ter- 
IP.Ck1 Tymon. 786. 
Markfewtcz Zygmunt. MlodM
 sto- 
wacklego w oczach Francuza. 780. 
Marlish Br'lIce 00. BronowBki .J. 790. 
Marsden Alex:a.ndrIne: ,,Resistance 
Nurse" ob. Scrutator. 799. 
Matejcek Antonln: "Art and Archi- 
tecture In Europe" 00. Scru.tator. 793. 
Maver G. M. Dmgrodzka. B. Merlggi. 
B. B11liiskl: ...JuJiusz SIowack:I" ob. 
Kozarynowa Zoif1a. 8M. 
Meriggi B. 00. Maver G. 804. 
Ml'ynoo E. 00. Kraut'! Th. 796. 
Michalski Koostanty X.:..Brat Al- 
bert" 00. Kozarynowa Zotia. 797. 
Mikulski Tadeusz: "Terns! Wroclaw" 
ob. DanlIewlczowa Marla. 813. 
Moraw9k1 Kajetan: "Tamten brzeg" 
ob. Hostowiec Pawel. 799. 
Mortensen H. 00. KI"aIUS Th. 79ft 
Molrtwin Danuta: ..Ameryko! Amery- 
ko!" ob. Kozarynowa. Zofla. 800. 
Murdoch Iris: "The Flight from the 
Enchanter" 00. 8cTurtator. 802. 
Neumann Robert: "Hitler" 00. Ko- 
zarynowa Zotia. 810. 
..New- Hor1zon9 World Guide" ob. 
Scrutator. 802. 
NlemoJowska Maria. Wiele utrat I 
.iedna Perdita. 811. 
NlemojoW!!ki Jerzy. Wlerzydsk1 po 

ngie1sku. 778. 
Nixon Edna: ..Voltaire and the Calas 
Case" ob. Rajecld .Jan. 813. 
Nomad Max: "AspectR or Revolt" 00. 
GUnther WladyBlaw. 802. 
N owakowMkl Tadeu"z. Ulublenlec pub- 
licznoki. 813. 
Ostrowski Wttold ob. Skwarczyfl8ka 
Stefan1a. 777. 
OtwiTlowska .Jadwtga: "Icb mlode la- 
ta" ob. Kozarynowa Zofia. 803. 
Overstreet Harry a: Bonaro: "The 
War called Peace" 00. Korczyiiskl 
Aleksander. 819. 
Pandora ob. dzlal prozy. 
Pannenkowa Irena 00. KledrzyJ1ska 
Wanda. 801. 
Parandowskl .Jan: ..W9pOImolenia I 
sylwety" 00. Terlec1d Tymon. 81ft 
P8.8zkowskl Lech. Plama. strzeleckle- 
go. 790. 
Payne Robert: "The Terrorists. The 
Story or the Forerunners or Stalin" 
ob. Sokolnlckl Michal. 780. 
Pearson Hesketh: "The P11
m 
Daughters" ob. Rajeckl .Jan. 820. 
Pllsumka Aleksandra: ..Wspomni- 
enla" ob. Sokolnlokl Michal. 782. 
Piwowarczyk .Jan Ks.: "KatoIlcka 
etyka spoIeczna" 00. Bletlatowtcz .Jan. 
773. 
Plomer WilJiam: ..At Home" 00. 
Scrutator. 814. 
Pob6g-MaUlIowskl Wladyslaw: "Naj- 
nowsza hil'rtorla pol1tyczna Polski. 
Tom trvcl 00. Lihlck! Konrad. 771. 
Por{!bskl Mleczyslaw: ..Malowane 
dzieje" oh. Danllewlczowa Mar1.a.. 
812- 
Pral{ler Adam. Dokumenty kltski. 


Zawadzki Wladyslaw: ..Pam1{\tn1k1 - Drogi Polsklego Instytutu Nauko- 
zycla literacklego w Gal1cjl" ob. Ko- wego. 772. 
zarynowa Zofia. 816. Herllng-Gmdzl6ski Gustaw. KIm jest 
Zlell6skl Adam. Panegiryk i paszkwiI. Querry? 789. 
802,. - Polska zawsze z Zachodem. Hosty1iskl Bronlslaw. U trOdei zby- 
807/808. sZewBkofobli. 793. 
Zieltiiiski Stanislaw: ..Statek zezowa- Jankowski Pawel. Raczk1ew1cz - SI- 
nych" ob. Kozarynowa Zofla. 771. korski - Wleniawa. 821/822. 
Zischka Anton: ..Auch das 1st Euro- Jas1fi8k1 Zblgn1ew. U trodel zbyszew- 
pa" ob. Zieliiislti Adam. 807/808. skofobU. 793. 
Zylberlast Henryk. Nagroda Gon- Jelowlcka z Gtece\\icww Zofta. Win- 
court6w: powieM 0 Owid.1uszu." 771. centy WoIodkowicz. 787. 
- Niespokojny Amerykanin. 789. - JfdrzeJowlczowa Ce.zarIa. Sprostowa- 
Strategia PoZlt-dania. 820. nie. 777. 
zarnecki Jerzy. Polskde klejnoty ko- Kan
k KamU X. Niem1eckl ..Welt- 
ronne. 804. atlas . 779. - Mickiewicz w dzlen- 

blk-Kaniewski-Kolacliiskl: "Mi
dzy niku Zofn Komlerowsklej. 786. - Po- 
Mtotem a SwastykQ." ob. Kozarynowa cZl}.tkl mla8t polsklch. 791. - Zagra.- 
Zofia. 814. blone dztecl. 797. - Sprawa Eich- 

michowska Narcyza - .JuUa Bara- manna czy sprawa Izraela? 799. - 
nowska: ..ecieZki przez Zyc1e" ob. Kolonta w Berlinle. 809. - Trzy gro- 
Kozarynowa Zofta. 809. S'ZJe 0 masoneril. 820. 

migrodzka M. ob. Maver G. 804. Kawecki Bohdan. Sarah Bernhardt na 
znaczkach pocmowych. 815. 
KORESPONDENCJA Kfdzlel'8ki J. Z. .Jak kull}. w plot! 792. 
- Homary I kuropatwy. 811 - Kon- 
Adler: .Adam. .Jeszcze raz 0 Mlchale go I Katanga. '815. _ 0 niedbalstwie 
Newlmsklm I 0 starcach jerozolim- redaktora 818 Kn ocko t 819 
skich. 802 ..- u.. 
. . . "Kedztor Aleksander Karol. Kampania 
Alman MoJzesz. 
argon czy ".Jldysz . wrzesnlowa. 799. _ Francja i Polska 
789. w r 1939 802 
Axel 1\larian. Za ..Pornografil}". 805. Klcki whuJy. P Z t" 
BlI:bitiski Wito
d.. General Sosnkow- 807/808. . w." an ygmun. 
Ski a przeslleme l1pcowe 1940. 805. Komarnickl Tytus W
ersc K 
Badeni.Stefan. Maria Kalergis I Adam niccy. 771. . Y omar- 
Potocki. 787. - Zlemle szczec1f1ska I Korczytiskl Aleksander. Polgcy kawa- 
wrocl,aw
a. 788. - 0 psychice wIel- Joerowle Zlot eg o R .. 8 12 
kopansklej 790 "una . . 
Beck jad: Bookof bl Ko!!lfl!!kl Zd7Jislaw. Materia I funda- 
owa Wlg&. 0 a pana mentalna rzeczywlstoac 801 
Z
yszewskiego. 772. Kosko Maria. Dwa ztleu
dnlooe 
Ble!atowlcz 

n. "W clen1u koronko- twierdzenia. 792. 
weJ parasolki . 789. - Zlotnlk I kr6l. Kossowska Stef n' TYL 0 NI 
792. - Masoneria. 813. __ Rozbiory 820 ala. e m. 
a masoneria.. 816. .. K
ewski Jerzy. U tr6del 71b f!JW- 
Bulas KB;zlmierz. Sp6r 0 "pie . 790. skofobit. 793. . 
 
- Grecki j
yk Uterack1. 81?6. Kuszelewska-Rayska Stanislawa. A 
B!lrre
 Edw
 An Appr8J.sal. 773. propo..'!. 815. 
C=:niewlcz O1gIerd W. 0 polskte ter- Lateratiskl Jan Wdzi oat 807 / 
mmy lekarskie. 778. 808. . \!CZl1. 
Crora Adam. Prawo do Con
ada. 799. Lewitter L. R. Bernstein Namler. 77'S. 
Czechowlcz Konstanty. Radiowywiad. LisiC'ki Tade 
 I . kl 81 
772. - .Jeszcze 0 Tannenbergu. 778. n
. 778. usz. n wa. wlan. a- 
Czem
. Stanislaw. U tr6del zbyazew- 1\lachal!!kl Tadeu!!z. Bitwa pod Tan- 
skof
bll. 793. . , nenberglem. 774 _ General Rozwa- 
Damlewlczowa Mana. Veto. 794: dowski na Antokolu. 809. 
D
rows
i Adam J. Szanse wOJny z MackiewlC1! J6zef. Istotne zagro,tenle 
Nlemcami. 799. Swiata. 816 
Drobnik Jerzy. Sienkiewicz i maBO- Messing H' k OpowiadanJe Wy- 
I,le
a. .809. - .Jeszcze 0 Maciej'l1 Mlel- sloucha. 79:. nry . 
zynskim. 811. Meysztowlcz W I ria X Clel" 
Dygat Stanislaw. 
ydzi WlleiiBcy. 771. 815 _ Nle s.a: e 
6w. al" sec. 
Felsz
 

eusz. "Materia" I ..rze- k
. 816. gusz e rusz- 
c
yYV1stoSC . 807/1808. l\lichnlewicz Wlady!!law. Na leon I 
F
gIel. Franclszek. 0 poc:zucle odpo- matka .J6zefa Sulkowsldego 
70 _ 
wle
laInoScl. 805. Paml{!tnik1. 806. " 
Gawlm
 J6zef X. Prace profesora 1\lilewskl Michal. U tr6del zbyszew-- 
H!l-leckiegO. 789.. skofobU. 793. 
Gle
Ych 816 Jf{1rzeJ. Rozblory a maso- l\lorawskl Kajetan. RozwaZanJa Gru- 
nena. . . biiisklpgo i skargl Kurka 778 
G.odlewski ,J6zef. Oferta I pokwltowa.- Mo!!kwa Pawel G te n-:_.... '" 
n i l' 777 M .... a v...."umg. 818. 
. . ossm Ry!l.zard KI ownict 
Goertz Aleksander. Kurtz I Heyst. . . ' . er wo walkl 
817. cYW
lnej. 806. 
G b -... Zb " W bronJ MYC'lel!!ka zona. Homary I ku rop at- 
ra ow....... Igntew. 0 e wy 811 



dWOjOOnej prasy krakowskiej. N o;"ad .Max. Machajskl. 810. 
Hal"eckl Oskar Pami
i Goetla. 771 N owakow!!kl Tadeusz. 0 harf{! dla 
. . najmlodsze1 Warszawy. 775. 
N owakowski Zy
unt. Baudelaire 
nleslusznle p08!}.dzony. 801. 
Henryk Potocki, J6,zef Potocki, Karol Poznafu!ki, Edward OkuIlC'Z Kazirnlerz. 0 polsklm nume- 
Poznanski, Ada.m Pragier, Jacques Prevert, Zygmunt Pr6- rze "Posjewu". 788. 
szytiski, Marta Pruszyfiska, Karol Przednowek, Zofia Prze- Paczkow!!ka Irena. Fryc. 781. 
wlocka. Waclaw Przezdzlecki, Henryk Przyborowskl Stanislaw pau:


wskl l J6zel. Syn Szamlla I 
Przybyszewski Bronislaw Pl"byluski Sta.nislaw Psh-okotiski pers epn n. 807/808. 
Edward 
zynski, Waclaw Rad
lski, Piotr A. Radwafl;ki, 
awllkoWSkl MlC'hal K. Na marglne- 
J6zefa RadzymifIska. Wiktor Rajkowskl. WinC6l1.ty Rapackl, -.: -=
eti XI{!dza Kantaka. 785. 
Tadeusz Rawlcki, Zygmunt Rawita-Gawrotiskl, P. R. Reid, Jan kow 803 widzow1e. 792. - Nabo- 
Rembielif1!!kl, Barbara Renska, Mehmed Enim Resulzade, Marta . . 
Re!!zczyn!!ka-Stypinska, Sydor Rey, Joergen Roel, Stanislawa 

czyfi
adz1 

:r.da. Sprostowanle. 
Roga.l8ka, M. E. Rojek, Jules Roma1ns, J6zef Roman, Zofta Pe':c zak ltanisl 
y
4. 
Romanowiczowa, Pierre de Ronsard, W. J. Rose, Stanislaw skofobit 793 aw. eI zbyszew- 
Roskosz, J6zef Rossowskl, R6za Rostworowska, Jan Rostwo- Ploti kl' S . 
row!!ki. Stelan-Marian Rostworowski, Kr2Iysztof Rowinsld, 7
3 te
:-..Propaga.nda I kuItu- 
Wanda Roycewiczowa. Tadeusz Rozmanit, K. A. R6zankowskl, 

k';'6 f'-'
c Idealy. 800. 
Artur Rubinstein, Klemffil!! Rudnicki, Bronl!!law Rudzinski, 820' I :!Ie . 
. bJ 
 0 :masoneril. 
Bertrand Russell, Ignft('y Rutkiewicz, Joanna Rybicka, J. M. Pot
ki J6 I Sz I t6w 
Rytard, Julian Rwska P , ti ze . ep e ka. 794. 
X. J6zef Sadzlk, '*arc-Antolne Girard de Salnt-Amant, k

a !!kI7
:rol. Nledola .J6zefa Mlc- 
Wanda Sakowska-Wanke. Juliusz Sakowski. Michal Sambor, Pragi
Ad . Post 
AUstair Samp!!On. Lew Sapieha, Adam Sas, D. L. Savory. I.ech 
 

. 6CrIptum. 793. 
Sawicki, Tadeusz Schaetzel, O!!kar Schenker. Olga Scherer- Sil
 
V
8 Henryk. 0 sprawkach 
Wirska, Leon Schi!"er, Kazimierz Schleyen, Henryk Schoen- RaWt
z-Sz bo 
feld, Stanislaw Seliga, Mie'.zyslaw Serwacld, Leon Sieblerskl, czy nle 
f? 8
ntonl. Nle chc1eU 
Zbygnlew Siekiel-Zdzienicki, Zbil{Dlew Siemaszko, Jan Sie- Re S mog '. . 
mienski, Henryk Sienkiewicz, Zita Sikorska, Silex, Jerzy S. ml

or78rsarkl. 787. - Para 
Sito, Osbert Sitwell, Tadeusz Siuta. Janusz Skarbek-Mlchalow- Hu 0 805 . - Balzac I Victor 
ski, Slawoj Skladkowskl, Stanislaw Skoneczny, Tadeusz Sko- Ro:
ko kt 
wrotiski, Teresa Sk6rzewska, JuUU!!Z Slaskl. Kazimlerz Smogo- dow6dc W!! 

ami
k Haller zostal 
rzewski. Stefan Snopkowski, Tadeusz Sobolewski, Stanislaw 779 Q. armi po ej we Francji. 
Sobotklewic
 Villy Soerensen, 1\Ikhal Sokolnicki, Jerzy Soko- SC'h
tzel Tad W.
..... 
lo,,:!!ki, Flonan Sokol6w, B. J. Solak. \Vaclaw Solski, Marla z Sieklel_ZdzI ni:MI. J J"",,ulooie. 778. 
Ekielsklch SoIowijowa, ;\(iC'hail SoIowjew, Stanislaw Soplcki. kawalerowl: ZII t ZbYr"e'!; PoIgcy 
Kazimlerz Sosnkowski. Kazimierz Sowin!!ki, Anhmina Span- Skladk ,,0 
o 
na. 812. 
dowska. Hilde Spiel, Robprt St. John. Leopold Staff. Alek!!8.l1der 
cza 
W:
uS':'

J. WYJazd Sienkle- 
Stambrow!!ki, Ludwik Staticzykow!!kl, Walter Starkie. Maria Sojka Wojclech X 78
 
Starzenska. Pawel StarzeflMki, Maria Staszewska, Anna Stearn!!, prawda hlstoryczn' 78
 vags" a 
Roman Stefanowski, Margaret Stewart. Stanislaw Stratyiiskl, r{!cznlk hlstorit a isklM . c!l pod- 
Anna Strawlti!!ka, Stanislaw Stronski, Jerzy Strumienski, Gleb k6w. 819 po 

 a AngU- 
Struve, l\'Iieczyslaw Strzalkowski, Wieslaw Strzalkowski, WIa- SokolnlC'ka Irena. WI lka 
dyslaw Studnlcki, Aleksandra Stypulkow!!ka, Styka. Wiktor Olga. 812 e ks:I
a 
Sukioonlcki. Tadeusz Sulkowski, Janina Surynowa-\Vycwlkow- Soplckl sia '8Ia; 
!!ka, Melania Swinarska. A. M. Swinarskl, Jan S7ary, Zdzi!!law X. Plwowa
1 :. "Gloo Narodu" 1 
Szczerbi6!!ki, William Szekspir, Elzbleta Szempliiiska-Sobolew- RO?lWadOWsklCZY 792 777. - General 
!!ka. Stanl!!!aw: Szenic. Eugeniu!!z Szermentowski, Tadeusz akcja pomocy dla 
Y d6w 8
dynSka 
Szmltkowskl. Stanlslawa Sznaper-Zakrzewska, J.. J. Szos.t
k, g-rosze 0 masoneri1. 820' . - Trzy 
Klara Szpakowska. Przemy!!law A. Szudek, Marla Szu!l.Zkle- Srokowskf WI dzt i '0 
wlczowa, Arnold Szyfman, Karol Szymanowski, Jerzy Szy- i bez.;t
onnoa; 77r;: erz. rzeczowoS
 
mati!!kl, Antoni SZymaDski, Survnowa \-\0 cz6lk 
Je!7'y Sc1
o!, He
ryk-Czeslaw Sliwinski. Antoni SI6sarczyk, "Bial'a gwa
dla 
1su=,8ka , Janina. 
Fl
rI
 SmleJa. Alma 8w1
erska, Zofia Swidwlfiska. Halina Prawo do Conrada. 807/:&'cI. 771. - 
SWldzm!!ka. Marek SwI{!Clckl. Szczerbltiskl Zdzl!!la . .. 
R
blnd
anath Tagore, StRfan Tara!!zkiewicz. Wit Tarnawskl, .. WiadomoScJach" 78;' "Tylon w 
Mana R6za Tarnowska. Andrzej TC'h6rzewskl Henryk Tennen- Szennentowskl E' : S 
baum, Maria Tennenbaumowa. Jerzy . Tepa, 'Tymon Terlecki, cziana. 799.' ugenlU!I.Z. ienklewl- 
J. A. Teslar, Zofia Tf,'dzlagol!!ka. Karm Tlche, \Valter Tittle, 
Iedziflskl J K N An 
Ada Tol, Adam Tomaszewski, Tadeusz Tom&szewski, Kry- Tarna
!!kl ;'t . N a tokolu. 805. 
"tyna TraceW!lka-AsJpowlcz, Andrzej W. Trenczytiski, H. R. nla" "801 1." agroda poclesze- 
Trevor-Roper. Lew Trockij. Wiktor TroSclanko, J6Z6f Try- Terl
kl . Tym S 
pul'ko, ,!eloo Tudor, Wlktor Turek. Wiktor Tyszeckl, Ludwlk "SPOj6wka" 8::' "latk6wka" nle 
Tysmlemcki, . Teslar J. A. . 
Jain Ulatow!!kl, Wladyslaw Unlborski, J. 1\1. Ursyn, Hamleta" Wroclaw!fki egzemplarz 
Vansittart, Pier Vidal, F. A. Voigt, ToIczytisk' K R 
Marek Wajsblum, Henryk Walicki. Tadeusz Walik. 1\felC'hior TadeUs
 
lk'lskl Kart;r a naukowa 
\yaiikowicz, Zofia W
kowiczowa, Rohdan 
Va.'ilel, Halina Wa- Toporow!!ki 
il6Sla
' Lw 9 . 
!!Ilewska. Antoni \Va!!llewskl. Tadeusz Wa!!llewskl, Aleksander ford 792 . 6w - Ox- 
Wasun
, Jan Wawrzkiewkz. Joseph Wechsberg, Janusz We- TO
1'!1ka' Barba M 
dow, . \Vik!or \Ve.lntraub. Aleksander Weissberg-Cybulski, spmitl).. 792. ra. arx nie byl al1Ity- 
Antom \VeJtko, Janma \Vf
rzyfiska-K08cialkow!!ka, \Valt Whit- Tr{blcki Kazimie Gen . 
man, Janusz \Vielhorski, \Vladyslaw \Vielhorski Doman Wle- 785 rz. era. Tr1Iblcld. 
luch, Ignacy Wiel!iew!!ki, 
azlmierz Wierzyii,!!ki: Jan Wilczyfi- Urba.nskf Allred. Dwle 
!!kl, Thornton \Vllder. Zofla Wllga, Angus WiI!!On. Edmund P.P.S. 791 organlzacje 
\Vil!!on, J(yrel \Vinawer, Jan Winc7akiewicz. Bronislaw Wln- Wawrzkle
cz J Dob 
niC'ki, Maria Winowska, \Vlodzlmierz \Vislocki, Mikolaj WIsz- cuz6w w BwIetI: n . 
;;
I Fran- 
nicki, J6zef Wittlin. J. A. Wlzner, W. K. Wlodkowski, Kazi- W:enlewskf Ignac rzO 
 to8ci. 8
. 
mlerz Wodzicki, \Vi
slaw Wohnout, Antoni \Vojdechowski, 776. y. " a: opoglq.d". 
Marian Wojciechowski, Eustachy \VoIlowicz. Ryszard \Vraga, \Vlttlin ,JMef. Gomhrowl I W 
Wl8;dyslaw Wrzes7A'Z. Jan Wszelakl, Maria W!!zelaki. Stanislaw 812. cz lttIin. 
WUJastyk, J6rzet Wulf, Wanda Wyhowska de Andrei!!, :Fran- \Vodzl('kl Ka.zlmlerz CzyZyk 
ciszek Wyslouch, Barbara Wy!!louchowa. Roleslaw A. Wy- nobrzuszek I mys1k
l1k. 787. aze
 
: 
sockl, mob6jstwo" szczurk6w I .. 
Tadeusz Zablocki, Jan Zadeykaf1skl, Waclaw Zag6rskl. Sf;e.. R07/808. wieloryb6w. 
fania Zahorsl{a, J6zef Zajq.c, Tadeusz Zajq.czkowski, Zoe Zajd- ZaRTodzka Maria Loltta" I I 
lerowa. Lidia Zakrzewska, O. T. Zalewski, Grze
rz Zalf!!kl, 803. . " p sarze. 
Kazimierz Zamorski. Jadwiga z Dzialyiiskich Zamoyska. Wero- Zaho1'!1kl Wi told GrOOy 
skl 
nlka Zam!!zafIska, Zbi/{TIiew ZanlewiC'ki, Zy
unt Zaremba. Wloozech. 778. . po e we 
Stanislaw Zarzewskl. ,Jan Za.4C'in!!kl, Alfred Zaubennan, :\liC'hal Zawad7kl Mi('hal. Pochwala Kal"OlB 
Zawadow!!kI, Zy
unt Zawadowskl, Barbara Zawidow!!ka, Zbyszewsktego. 792 _ W I f 
Karol ZbYS/'I'.ewski, \V. A. ZbY!!7.6Wski, ,Jprzy Zdziechowski, Kazi- mysIlw!;kle. 805' spomn eon a 

Ierz 7!dziechow

i.. Nykola Zerow, Haltna Ziellflska. Adam Zylberla!!t Hem:yk. 0 Mlchale New- 
Zreltn!!kl. Stella Zllha(,lI!!, Anton Zbw.hka, .JlIIIUI'iz Znanl('C'kl, IifiRklm I 0 starcach jerozollmskich 
Andrzej ZlIbrzycki, ,Jan Zych. J07.pf Zych, Zdzlslaw Zygma. 788. - PrzemoZne por6wn I ' 818 ' 
Henryk Zylberlast, \Va('law Zyndram-Ko8cialkoW!!ki. 
 e. . 
,Jerzy 1:arnecki, Monika :t.erom!!ka. Ol
a zerom!!ka, Stelan 
20n
onowiC'z, Janina z Puttkamer6w z6ltowska. Adam 26ltow- PubllahPd by ..WladomOtlcl' fr1 G
t 
ski, Helena zllrko\\!!ka. \Vlemaw 2yIlfl!!kl, Eu
nhl!!z 2vtomir- d Ru,,"ell Strt£'t. London 'w C 1 
ski, J6zel zywlna. . an prlnttd by 
uptrlor Printers' (T.U.), 
11-13 New Road. Lonc!on, !I.l. 


W dalszych numerach "WiadomoSol" ukaZq. sl
 m.1n.: 
wiersze Jacka Gla.Zewskiego, Zygmunta Karsklego, 
J. Z. Kf{1zier!!kiego, RYKzarda Kiersnowskiego, Mie- 
czyslawa Lurczyfi'ikiego, Mariana Osnialowsklego, J. 
niny Piaskowskiej-Humiiisklej, Bronlslawa Przyluskie- 
go, Sydora Reya, Jana Rostworowskiego, Michala. 
lSambora, Kazimierza Sowlfiskiego; Mariana Axela 
"Czasy pornograficzne", R08y Bailly ..Poczaj6w" {w 
przekladzie Tymona Terleckiego), Jana Bielatowicza 
..U drzwi fJnczlejowsklch" (z rysunkiem Feliksa To- 
polskiego), Andrzeja Bobkowskiego ..Fragmenty 
wspomnieii". Andrzeja Chciuka ..0 Andrzeju Bobkow- 
skim i jego I1stach", Edwarda Cygana ..Za grubymd 
murami w Tarnowie", Floriana Czarnyszewicza "Ple.sii 
zagrowna i kradziei lesna" (ze wst{!pem Marii Czap- 
skiej), Marii Danilewiczowej "Nostrowe Vashla". Mle- 
C'zyslawa Giergielewicza "Quo vadis" we Francji". 
Zbigniewa Grabowskiego ..Dwie wyspy", Wladyslawa 
Giinthera ..Pan na Sionimiu". Ireny Hradysklej "Ta- 
lent odIoZony na p6zniej". Stanlslawa Irzyka "Metryka 
i juvenalia nowej sztukl". Aleksandra Janty ..Szklce 
do pami{!tnika". Jadwigi Jurk8zus-Tomaszewskiej ..0- 
powte6c 0 przyjacielu" I ..Tola Korlan w Kanadzie", 
X. Kamila Kantaka ..Upadek Niemiec", Zygmunta Ka- 
palczyfiskiego ..Wywiad z te.!ictowQ.... Marii Kasterskiej 
"Nowa i nienowa ksll}.Zka Montherlanta". J. Z. K
- 


dzier8kiego ..Na m
Za nleodpowiedni". ..Wfosna I lato 
v: .Judel" oraz ,,
esi
ii w .Jerozolimie", Krystyny KJ- 
bash "Rzecz 0 taiicu . Stefana Korbonskiego ..W po- 
ludnlowym Vietnamie", Danuty Kossowskiej "Prof. 
Witold Doroszewsk'i I jego slownik". Zofti Kozaryno- 
wej ..Humanista doskonaly". \Vaclawa Ledn1cklego 
..Wonlarowo". Wlery Machajskiej ..
ycie i poglQ.dy 
Waclawa Machajskiego". Czeslawa Mlchal!!kiego 
..Samson" Andrzeja Wajdy", Jadwigi Otwinowskiej 
..

rod:-nny oryginalnego taIentu", Pandory ..We Fran- 
CJi . MlChala K. Pawlikowskiego "Pierwsze zjawienie 
si{! Witolda Dusl8.ckiego-Rudomlny". Wandy Pelczyti.- 
skieJ ,,
yciorys Heleny Radl1f1slclej uzupelniony". Bo- 
le!!lawa Pomiana "KsiQ.i:ka prawie nie znana" Maril 
Pmszyiiskiej ,,0 taklej co uwlerzyla", Nikolaj
 Posz- 
kina "Dymitr-carewicz czy Dymltr Samozwanlec?" 
(w przekladzie Tymona Terlecklego), Sydora Reya 
"Konfldent". Jana Rostworow!!kiego "Ballada 0 Ab- 
b
rs Anne". Henryka-Czeslawa 8liwltisklego "Sewll- 
la . Wlta Tarnawsklego ..Pami
tnik l1ryczny", Jerzego 
Tepy "Dwa swiaty Henry M1llera". Ignaoogo Wienlew- 
f'kiego ..U st6p Parnasu". Jana Zaborowsklego "Hitler, 
Globke I przesiedleiicy"; Usty Alek!!andra Antyporo- 
wicza, \Vojciecha Gmbowskiego, X. Kamila Kantaka, 
.J. Z. Kfdzierskie
o, Stefan Ii Kos!!owskieJ, Mlchala K, 
Pawlikow!!kiego, Florlana Amlejl, Wlktora Weintraub&. 


Conradzie. Renesansowa Europa. Nt- Strzelecki P. E.: ..Nowa Poludniowa .Jewels of Europe" ob. 1:a.rnecki .Je- 
kifor I Ociepko. 799. Kronika Tabo- Walla" ob. Paszkowskl Lech. 790. rzy. 804. 
riego. .Jan, Stefan I R6Za. Amery- Strzelecki Pawet Edmund: "Piisma Tyrmand Leopold: ..Filip" ob. Nowa- 
kaiiskl Baedeker. 802. Lord Ismay wybrane" ob. Paszkowskl Lech. 790. kowski Tadeusz. 813. 
o powstaniu warszawskim 1 0 .Jalo1e. Sulik B. ob. Czaykowskl B. 798. Tyrowicz Marian: "Dzleje ruchu re- 
Casanova w Warszawie. 803. Nancy. Sul1nska Eliza ob. KiedrzyiLska Wan- wolucyjnego na elQ.sku w latach 
Ordynans anglielski i szwoleZerowle. da. 801. 1846-1849" ob. Duzyk .J6zef. 782. 
..Garanta". 804. Reportaz .Johna Gun- Symons .Julian: "The Thirties" ob. Uris Leon: ..Mila 18" ob. ZleUiiskt 
thera. Hitler 0 Brytyjczykach. 810. Rajecki .Jan. 790. Adam. ,802. 
Plotkl paryskie. Romantycy. 811. Szanlawski .Jerzy: ..Profesor Tutka" Wallr1s Mieczyslaw: ..Kraj lat dzie- 
Conrad. Huberman. Pola Negri. 814. ob. Terlecki Tymon. 77L cinnych Stanislawa Noakowskiego" 
o pracy pisarza. Wspomnlenia Eren- Szczepaiiskl .Jan .J6zef: "Zatoka bla- ob. Danilewlczowa Maria. 7715. 
burga 0 "Rotond7lie". Sarmackle cl4- lych nledZwiedzi" ob. Kozarynowa Waugh Arthur ob. Benwell Gwen. 820. 
goty TylZanina. 815. Syrena. Bamch, Zof
 7815. Weintraub Wiktor. Z Zeromsktm po 
Paderewskl. stanislaw Grabski. Ge- Szczublewskl .J6zef. Eugewusz Szwan- latach. 778. 
neral brytyjskl 0 roku 1920. Conrad kowskl: ..Alojzy 
61kowski-syn" ob. Weiss Tomasz: "Fryderyk Nietzsche 
1 Capri. 820. Terleckd Tymon. 772. w plsmlennlctwie polsklm lat 1890- 
Shaplen Robert: "Kreuger. Geruus Szwankowski Eugeniusz ob. Szczub- 1914". ob. Kozarynowa Zofia. 806. 
and Swindler" ob. Scrutator. 804. lewskl J6zef. 772. Wells H. G. ob. Gissing George. 799. 
Skwarczyilska Stefanla. .Jan Trzyna- Szyfman Arnold: "Moja tulaczka wo- W1emewski Ignacy ob. Homer. 787. 
dlowskJi. Witold Ostrowski: "Zagad- jenna" ob. Kozarynowa ZOfia. 792. Wierzynskl Kazlmierz: "Selected 
nienla rodzaj6w literackich. Tomy Elmieja Florian ob. .Jim
nez .Juan Ra- Poems" ob. NlemojowskJ .Jerzy. 778. 
I-U" ob. Terlecki Tymon. 777. m6n. 816. Worsley Peter ob. Alexander Ken- 
Smogorzewski Kazimierz. Nauka na Swiderski .J. ob. Reinfuss R. 818. neth. 771. 
uslugach propagandy. 796. Tabort Paul: ..Twenty Tremendous \Vraga Ryszard. 0 szplegach, pro- 
Sokolnicki Michal. Dzlenndk Rusk1na. Years" ob. Scrutator. 802. wokatorach I nalwnych emlgra.ntach. 
774. - Polska w oplnU AnglU. 777. Taylor A. .J. P.: "The Origins of the 806. 
- Wspomnien
a lorda Ismaya. 778. Second World War" ob. Sokolndckl Wulf .J08p1': "Die NUrnberger Gese- 
- KomuniScl: rodow6d 1 obUcze wla- Michal. 805. tze" ob. Kozarynowa Zofla. 781. 
sne. 780. - Pani Pilsudska. 782. - Terlecki Olglerd: ..Przystanek Lon- WuU' .Josef: ..Heinrich Himmler" ob. 
Historia jako wykladnlk rzeczywisto- dyn" ob. Danllewiczowa Marla. 802. Kozarynowa Zofda. 781. 
scl. 805. - Bonnet I polityka Francjl. Terlecki Tymon. Bez lItery "r". 771. WydZga Tomasz: ..Na scieZkach Ka- 
812. - W szkole charakter6w. 814. - Geniusz 1 sobek. 772. - P61 MIo- nady" ob. Bohdanowlczowa Zofia. 798. 
Sokoln1cki Mlchat: "Rok czternasty" dej Polski. 773. - Kult I poznanie. Wyka Kazlmierz: Modernizm polski" 
ob. J{!drzejewlcz Waclaw. 810. 774. - Tw6rca szkoly krakowsklej. ob. Terlecki Tymon. 773. 
Solski Waclaw: "Czarna spowledZ" 775. - Zagadnienia rodzaj6w lite- Yarmol1nsky Avraham: "Road to Re- 
ob. Kozarynowa Zofia. 819. racklch. 777. - "Adwent" I ..Antos". volution. A Century of Russian Radi- 
Stawar Andrzej: "PiJsma ostatnie" 780. - Apokallpsa krytyczna. 781. caUsm" ob. Sokolnickl Michal 780. 
ob. Pandora. 817. - Za.kopane na cenzurowanym. 786. "Zagadnlenla Rodzaj6w Literackich. 
Steam!! Anna: Studia Stanislawa - "Orzel Reduty". 788. - "Wspom- Tomy I-m" ob. Terlecki Tymon. 777. 
Kolbuszewsklego. 811. nl.enia 1 sylwety" Parandowsk1ego. Zahorska Stefania. Drogl I bezdroZa. 
Stirling Monica: "A Pride of Lions" 816. - Polska sztuka ludowa. 818. 781. 
ob. Scrutator. 815. Trzynadlowski .Jan ob. Skwarczyiiska Zahorska Stefania: "Zlemia pojona 
Struve Gleb ob. Rlasanovsky Nicho- stefani&. 777. gniewem" ob. Danilewlczowa Maria. 
las V. 777. Turska Zofla: ..Oskadeni oskarZaj
' 803. 
Strzalkowski Wieslaw. Wladyslawo- ob. Kozarynowa Zofla. 807/808. Zamoyska .Jadwiga: "Wspomn1en1a" 
wi Tatarkiewlczowi w holdzie. 773. Twining:..A History of the Crown ob. Sokolnlcki Michal. 814. 


8ki, Maria Kasltiska, J6zel I. Kasparek, Jan Kasprowicz, 1\larla 
Kasterska, TadeU8:lj Katelbach. Hanna Kawa. J. A. Kawka, 
John Keats, Boleslawa Keeler, Jan Kempka. J. Z. Ked7J.erski, 
Lazarus Aaron!!On, Adam Adler, Pedro Antonio de Alarc6n, S. A. Kierkegaard, Ryszard Kiersnowski, Jerzy KJel'8t, Kon- 
Zofia Albano, Tadeu!l.Z Alf-Tarczytiskl., Wladyslaw Anders, !!tanty KJetlicz-Rayski, J6zel Kisiel. Stanislaw KUnga, H. S. 
Stanislaw Andl'&('kl. Danuta Arnoldowa, W. H. Auden, Kl1szczewskl, L. M. Kneblewski, Z. S. Kobiernicka. Bole!!law 
Bole81aw Baake, Witold Bablflski, Claude Backv1s. Stefan Kobrzytiski, Arthur Koestler, Stanislaw Kolbuszewaki, Tytus 
Badenf, Roman \V. G. Bader, Henry Baerlein, Kaztmlerz Ba- Komarnickl, Waclaw Komarnicki, Zolia KomleroWBka, Zygnmnt 

s.kl, Rosa Bailly, Ignacy Bali:tiski, Stanl!!law BaUn!!kl, Wla- Kon, Szymon Konarski. Stanislaw KopafIski. \Vaclaw Korabic- 
dy!!law Bart08zewski, Cezaria Baudouin de Courtenay Jf{1rze- wicz, Stefan KorboO!!ki, Aleksander Korczyii,skI, Tola Korian, 
Jewiczowa, Irena Bq.czkoW8ka, J6zel Beck, Jadwlga Be«-.kowa, Marek St. KorowIcz, Boleslaw Korpowski, Janina Korska, 
Czeslaw Bednarmyk, Joachim du Bel1ay, Wlodzimlerz Bem de Zofla Korwin-Plotrowska, JuriJ Kosacz, Wladyslaw A. Kosia- 
Cosban, Emilia M. Benda., Stefan Benedykt, H. Bennett, Kry- nowskl-Lorel10, Zdzislaw Kos.lfi8kl, Maria Kosko, "'Iodzlmierz 
!!tyna Berw1n!!ka. AndrzeJ Beuermann, Jan Bielatowicz. Jan Koskowski, Zolla Kossak, Danuta Kossowsl{a, Stefania Kos- 
Rober, Louise Bogan, FeUks Bohdanowtcz, Zofia Bohdanowb- !!Owska. Adam Kossowski, Leon Kostecki, Maria Kostrowicka- 
c-r.owa. Marian Bohusz-Szyszko, Mohammed el-Saleh Bondack, Dl)browa, Stan;,slaw K
clalkowski, Stanislaw Kotwlcz, Janusz 
Karolina Borchardtowa. GO!!ta Borg, V. L. Borin, Wanda Bor- Kowalewski, ,Jan Kowalik, Zofia Kozarynowa. Jadwiga Kozie- 
kowska, Antoni Bonnan, Andrzej Borowicz, Stanislaw B6br- lewska, Klemen!! Krajewski, Anatol Krakowleckl, Fel1cja 
TyUngo, Brat, Alek!!8.l1der Bregman, EmU Brelter, Peter Brock, Krancowa, Jan Krok-PR.'Izkowskl, Kazimierz Kmkowskl, Lud- 
Bohdan Brod7J.nskl, Ludwika Broel-Plater, D. \V. Brogan, Ewa wlk KruszelnlC'kl, Michal Kruszyflsk1, Kornel Krzeczunowilcz, 
Brornll'8ka. Alfom'i Bronarskl, Zdzi8law Bronool, FeUks Bro- Aleksander Krzywoblockl, Jen!y Krzywicki, Krystyna Kuczyfi- 
niecki. Christine Brooke-Rose, Wanda Brzeska, Jan B
kow- ska, Stanislaw Kudlickl, Marian KujawHki, Marian Kukiel, 
ski, Malgor:m.ta Buhardt. J6zef Bujnowski, Wiefltaw Buli- Ryszard Kukier, Brunon Kule.zycld. Wanda Kulwi
-Kozlowska, 
kowskl. Andrzej Bulwida, Andrzej Busza. Jerzy Kultunilak, Maria Knncewlczowa, Jalu Kurek, Jan 
Pelr Cardenal, Olga Carl1.8le. Adrian Carton de \Vlan, Miguel Kurzawa, \Vitold Kuss 8n., Sta.n1sIa.wa Kuszelewska, Wilhelm 
de CervantM Saavedra, Zbigniew Chalko, William Henry Kwaterniak, 
Chamberlin, Walertan Charklewicz, Andrzej Chciuk, J. A. Chl- Feliks Lachman, Paula Lamowa, Giuseppe Tomasi di Lam- 
lecld, Jan Chrnleliiiski. Waclaw ChoclanowlC'z, Jadwlga Chojko- pedusa, Karolina Lanckoroflska, W. S. Landor, Michele Lanza. 
Bouti
re, E. E. Chudzyii,ski, Jan CiepUtiskt, AndrzeJ Ciolkosz, Irmlna Laskowska. Janusz Laskowski, Otton La!!kowsld. Jan 
Pierre Clostermann, Joyce Collln-Smith. B. S. Conrad, John Lateraiiski, I.udwik Lawiftsld, C. Margery LawrenC',e, Jeny 
Conrad, JO!!eph Conrad, AndrzeJ Corvln-Romati.ski, Edward Lebiedziewski, Jan Lechoo, Waclaw Lednickl, Wlodzimierz 
Gordon Crai
, Edward Crankshaw, Juana Ines de la Cru7., Led6ehowskt, Gilles Lefebvre, Stefan LegeZyfi!!kl, M. B. Le- 
F. Th. C80kor, Richard Curle. Edward Cyg-an, Wincenty Cygan, peckI, Jerzy Ler8ki, Jan Le8zc.za, Boleslaw Le8mlan, X. Hen- 
Jerzy Czajkowski, Barbara Czaplicka, 1\laria C7A1.psoka. Emeryk ryk Le8n1ewsk1.. Ryszard Lewaiiskl, J. K. Lewicki, S. L. 
 
Czapskl, J6zef Czapskl, Kajetan Czarkowskl-Golejewski" wield, Flora Lewis, Peter Lewis, L. R. Lewiter, Irena Le
bs, 
Olgterd Czartory!lk1, Bogdan Czaykowski, Wawrzyniec Czere- Konrad Lioblckl, Artur Lillen-Brzozdowieckl, Zygmunt Lillen- 
linlewskl, Zdz1slaw Czermaflskl, Adam Czernlawski, Wiktor thai Ludmk Ltue, Stanislaw Linger, A. A. Lipska, J6zef Lip- 
Czernow, Pawel Czerwiflskl, Marian Czuchnowskl, Dmytryj !!ki,' Leon Lipski, Jan Lis, Mleczyslaw Lisiewicz, Teodozja 
CzyzewSkij, Llslewlcz, R. P. Lister, Leon Lttw1flMki, Bogdan Loebl, TadeuS71 
Charles Vlon Dalibray, Ludomir Danilewlcz, Maria DanJle- Lubaczewskl, Fellks Lublcz, Stanislaw Lubodziecki, Olcha Lud- 
wiczowa, J. P. DlJbrowski, Roman Dq.browski. Emily Dlckil18On. wiklewicz, Mieczyslaw Lurczyilski, A. T. Luto!!la\\"ki, Jerzy 
Czeslaw Dobek, Maria Dobek, Jerzy DoI\,
a-Kowalewski, De&- Luxenburg, 
mond Donnelly, Alicja Drw{\!!ka. J6zef Duzyk, Zygmunt Dygat, Stefan Lakoclnskl Aleksander Lempicki, J6zef Lobodow!!ki, 
A. T. Dygn.&8, Serwacy Dzlerzba, M. K. Dziewanowski, Wlady- Stelan Lochtin, D
uta B. Lomaczewska, Jerzy Loziiisld, 
slaw DziewanoW!!ki, H. I. Lublef1ski. Pawel Lysek, 
A. S. Ehrenkreutz, Seweryn Ehrlich, J6zef Ekkert, Alek- Tadeusz Machalskl, J6zef Mackiewicz, Stanislaw J\IackiewicaJ, 
sander Z. En
lIsch, Raymond Engli!!h, Jan Erdman, Marta Fitzroy Maclean. Joseph de MaI!!tre, Jadwi
 "Iakowiecka, 
Erdmanowa, KrzY8mol Eydzlatowicz, Jerzy Malcha.rek, Leszek Malczewski, Ratal Malczewski, Jan 
Roman Fajan8, Iza Falef1ska-Neymanowa. Kazimlerz Fale- Malecki, Zblgniew Malecki, Osip Mandelsztam, Mendel.MlI:nn, 
wicz, Tadeusz Felsztyn, Adolf Fierla, Tytus Filipowicz, Louis Katherine Mansfield, JullJ Margolin, Zy
unt !\Iarklewmz, 
Fischer, Stanislaw Fischlowttz, Anna Fi8zer, Emilia Fiszer, A. W. Marth, Wladyslaw Matiakowski, Wladyslaw K. Matta- 
Zblgnlew FlorC'UAlk. Stefan FlukoW8kl, Zbigniew Folejewski, kowski, Le8zek Mech, Bohdan A. Melenfewskl, 
tanlslaw Meyer, 
J. R. Foy, Halina Frankowska, Mleczyslaw R. Frenkel, Stani- X. Walerian Meysztowicz. Edmund M\,,el
skl, J(yrefa M\,kar- 
slaw Frenklel, Jacek Frtihllng, Jan Fryling, Francis Fytton. !!ka. Czesmw Mlchalsld, Wladyslaw MlchmewlC'.z, Boleslaw MI- 
Wladyslaw Gackl, Grigore Gafencu, Louis Galantii're, Paul cltiskl, Wltold Mieczyslawski, Janina Mledz1fi!!ka.. Boguslaw 
Gallico, Irena Gah:zowska, J6Mf Garllfiskl, J. A. Gawenda, Mledzltiskl, Jan Miernowskl, Jullusz MleroszeW!!kl, He!1ryk 
Ewa Gieratowa, Mleczyslaw Giergielewlcz, JfdrzeJ Giertych, Mlerzwlnskl, Artur Mlf{1zyrzecki, Georges Mikes, Jerzy Mlkke, 
Jerzy Gizycld, Kazlmierz Glabisz. Pawel Gllk80n, Xawery Maria MllklewlC7JOwa, Henry Miller, Clark MUls, Wacla": 
Glinka. 1\Iateu8z Glinski, Jacek GlaZewskl, \VojC'ieC'h Gniat- Modrzenski, Maria Modzelewska, Wladyslaw Mongud. Henri 
czyfiski, Ferdynand Goetel, Fryderyk Gold!!Chlag, Witold Gom- de Montfort, Jadwlga Morawska-Kleczkowska, Kajetan Mo- 
browicz, Adam Gorayskl, Wtncenty Gortat, Barbara GO'1dzlk, rawski, Jan Morelowski, Charles Morgan, Hero Morri!!, James 
Waleria Grabowska. Wojclech Grabow!!kl, Zbigniew Grabowski, Morris, L. H. Morstin, Ryszard Mossln, Wladyslaw Most, 
Marek Gram!!kl, Anna Granowska, Polly Grant, Zygmunt Gre- Danuta Mostwln. Maria Mrozowska, Jadwlga Mrozowska-Toe- 
beckl, Jer,zy GrobiC'kl, Kaztmlel"2! Grochol!!ki, Zdzislaw Grochol- pIItz, Jerzy Mr6wka. Malcolm Muggeridge, Krzy!!ztof Musz- 
ski, J. P. GroKHe, Waclaw Gmbltiskl, Henryk Grunwald. Syl- kows1d, Kazimlerz Myclelski" Aleksander MyS7lkowski, 
wester Gruszka, Mleczyslaw GrydzeWHkl, Tadeu!!z Grygier, WIadImIr Nabokow, Eugenia Nadlerowa, Herminia Naglero- 
Waclaw Grzybowski, Giovanni Guareschl, Feliks Gutman, Zolla wa, Zygmunt Nag6rskl (jn.), Zygmunt Nag6rsld (sn.), Wanda 
GuzoW!!ka. Andrzej Guzowski, Wlady!!law GUnther, Nakoniecznlkolf, Jerzy Nal
I, AndrzeJ Namltkiewicz, Jan 
Rajmund Habermass, Robert Haidukewicz, Oskar Halecki, K. Narolewski, Krystyna Nepomucka, J6zef Nerczytiski, Ste- 
Czeslaw Hal!!kl, Jadwiga Hara.'iOwska. Adam Harasowskl, Zyg- fa.nia Niekraszowa, J. U. NlemcewicaJ, Stanislaw Niemira. Jerzy 
munt Haupt, Aleksander Heiman-Jarecki. Helena Hein8dorf, NiemoJowskt, Zofla Nlezabytowska, Karol Nlezabytowski, Zofla 
!\Iarian Heitzman, J6zel Held. 
tanl!!law Helsmty1i!!ki, Marian NorbUn-ChNilmowska. Hanna Nowacka, Tadeusz Nowacki, 
Hemar, Edward Henzel, Auberon Herbert. KazJrnlera K. Her- Antoni Nowak, Jan Nowak, Jerzy Nowak, Tadeusz Nowa- 
biC'howa. Gustaw Herling-GmdzliilOki. Udla Hewryk, Zinalda kowski, Zygmunt Nowakowski, Ludwtka Nowlcka, AndrzeJ 
Hipplu8, Jalrnb Hoffman, Jan Holcman, Alfred Holiiiski, Nowicki, Wltold NOWO!!Rd, 
Homer, Ludwlk Honigwlll, Horacjusz, Sheila Horko. Teresa Beata Obertyfi!!ka. Cyprian Odorklewlcz, Jan M. Ok0l!, 
a- 
Horodyfiska. \Veronlka Hort, Jerzy Horzelski, Pawel Hosto- zimlerz Oknlicz, Jan Olechow8kl, Omar Khayyam, Wlodzinuerz 
wiec, Klaudiusz Hrabyk, Irena HradY!'ika. Mariusz HrynkiewIcz- Onaoowicz, Edmund Oppman, Helena Orchoniowa, Michal 
Moczulski, Pawel Hulka-Laskowski, Roman Hupalowski, Anna Ordan, Alek!!andr Orlow, Andr7JeJ Oset, Czeslaw O'itaDkowlcz, 
Cobb Hurry, ,Jan Ostrow!!kl, Krystyna 08trowska, Wladyslaw 080elda., 
Janusz A. Ihnatowlcz, Zona nin!!ka-MO!!eley, Kazimiera Marian OSnia.lowski, Jadwlga Otwinow8ka, J. B. OMg, 
lllakowlcwwna, Kazimlerz Iranek-Osme'kl, Stani!!law 
yk, Jerzy Paczkow!!kl, Irena Pac.zk6wna, J. I. I'aderewskf, 
Hallna Iwanl('ka. \Vaclaw Iwaniuk, Michael Padev, Roman Paie!lter, Marian Pankowski, Kazlrnlerz 
Z. M. Jablon!!ki, Alfon8 Jacewicz, J6zef JakllC'z, Krystyna Papee, George Q. Parnell, Maria PR.fiIChalska, Boris Pa.'Iternak, 
JakllbowiC'zowa Mleczyslaw Jalowiecki. J6zef JRnln, Jerzy Henryk Pas:rJdewicz. Lech Paszkowskl, Wleslaw Patek, Maria 
Ja.ni!!ch, Jerzy Janismowskl, Aleksander Jankowski, Aleksander Pawlikow!!ka. J6zel Pawlikowski, Milchal Pawlikow!!ki. Michal 
,Janta, Aleksander Jarecki, Tadeusz Jar08iewiC',z, Fryderyk K. Pawlikowski, Joanna Pawlow!!ka, W
da Pelczynska. Ta- 
Jaro!!y, Eugeniusz Jarra, Janus.z Ja.'iietiC'Zyk, Zblgnlew Jasin- deuWL PeIC'zyn!'ikl, Charles Pl'gny, David Penderyn, Hanna 
!!kl, Natalia Ja.strzfb!!ka, Dionizy Js!!zewski, Georl{eIII Jean- Peretiatkowicz, Piotr PeruC'kl, Mary Phelp!!, Sergius.z Pla.'iecki, 
Aubry, Teresa Jelf'ti!'ika, Wltold Jeszke. Czellaw Jeliman, Jacek ,Janina Pla.'ikow!!k.HumifLska, Marian Ftechal, Alfred B. Pie- 
JfdrnC'h Wft('law JfdrzejewiC'z, .J. R. Jim
nez G. R. Jordan C'howlak, Irena Plechowl(':rowna, Jan Plenkowskl, StanlMlaw 
Cecylla 'Jordan-RoZlWadowska, Zy
unt Jund
III, Wiktor Ju
 Pi
ofl, Helena PlUcho'!s.ka, I.ulgl 
irandello,. Alek!!ander PI- 
nosZ&, Zoja Jurjew, Jadwlga Jurk!!zus-Tom8AZeW!!ka. !!kor, ('zeslaw Piskorslu:, Tadeusz PI!!zczkowski, Ry!!zard PIes- 
Zbignlew Kabat&, 7dz1!11aw KaczmarC'zyk, Franz Kafka, ner, Andrzej PI-.czyii.!!kl, Antoni Plutyflski, E. J. Plomlen!!kl, 
FranC'tMzek Kalinowski, StanlMlaw Kalinowski. Broni!!law Ka- .Jozef Ploski. \Vlktor PodO!lki. Jerzy Po/{onowski, AlekHamlra 
mlflskl, X. Karnll Rantak, Marceli Kan-Z8W!!kl, Zioemowit Kar- Poleska, C. Huberto Gallmbertl Poletti, Andrzej Pomlan, 
pltiskl, Wlodzlmlerz Karpuszko, Gabriel Karskl, Zygmunt Kar- RoIe81aw Pomlan, JulIUIIIlJ Poniatow!!kl, Jerzy K. l'onikiew8kl, 


W dotychczasowych 822 numera.ch "Wladomoffcl" ukazaly 
si
 pra.ce nast{!pujQ.CYch 865 autor6w: 


t:
>>>